Jestem z "Układu"


Polsce życzę jak najlepiej.

 KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM
Minęło 331 dni od rozpoczęcia pościgu za układem.
A “Układu” ANI ŚLADU!

Szanowni Państwo,
na niektórych witrynach widzę kłamliwe informacje o moim komentarzu z 14 lipca, który niemal natychmiast po jego ogłoszeniu wycofałem. Uznałem jego jedno zdanie za nieszczęśliwe, napisane w chwilowej emocji, mogące posłużyć do fałszywego przedstawienia moich intencji. I rzeczywiście, przez kilku internautów o ewidentnie złej woli, został ten wpis świadomie i kłamliwie przedstawiony, jako życzenie źle Polsce. Wiadomości o nim pod takimi tytułami pojawiają się w wyszukiwarkach i zwykle cytowany jest nastepujący fragment:  
“Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie Chwasta zwanego IV RP”.

Skoro wycofanie tekstu zignorowano, a nawet posłużyło to do kolejnych ataków na mnie postanowiłem opublikować wpis, by nie zostawiać pola do mnipulowania kłamcom i oszczercom, by każdy mógł przeczytać jego całość. Życzę porażki obecnej władzy, bo jej poczynania uważam za wyjątkowo szkodliwe dla Polski, a porażki w tych poczynaniach mogą wyjść tylko Polsce na dobre. Taka była moja intencja i moje myślenie, kiedy pisałem ten komentarz i takie jest dziś. 

O moim stosunku do Kraju świadczy moje życie, książki i publicystyka. Są one przed Państwem, na tej stronie. Od kilkunastu lat piszę, że Polacy dobrze wykorzystali odzyskaną wolność, że się w niej sprawdzili, że byliśmy dobrzy, że Polska się wzbogaciła, wypiękniała, polepszyła. Bronię tego co Polska i Polacy osiągnęli po roku 1989. Bronię przed fałszercami, ignorantami i głupcami, z prawa i lewa, także często strojącymi się w patriotyczne pióra. Polsce życzę jak najlepiej.
A oto ów “antypolski” tekst:

“Życzę jak najgorzej!
Od jesieni, od dojścia do władzy tych sił, które rządzą, najbardziej wstecznych sił w Polsce, wyrażających Polskę najbardziej odwróconą plecami do współczesności, od jesieni czuję zagrożenie także dla naszej wolności. Nie tylko zresztą ja. Nie mam najmniejszego zaufania do demokratycznych przekonań obecnej władzy. W jej poczynaniach widzę dążenie, jeszcze nie zrealizowane, ale już widoczne, do zlikwidowania państwa prawnego, opartego o rygorystyczny rozdział władz i wolności obywatelskie. To jest największa wartość, przed którą ustąpić muszą wszystkie inne. Państwa nie stworzył Bóg i nie dał mu żadnych praw. Bóg stworzył człowieka dając mu wolną wolę i wara od wszystkiego co tą wolną wolę, czyli wolność, miałoby likwidować.
Dziś dzień zaprzysiężenie rządu Jarosława Kaczyńskiego. Poseł Cymański w telewizji wybrzydzał na polityka SLD, że nie zdobył się na dobre życzenia dla nowego premiera i jego ekipy. Ja się zdobędę. Moim jedynym dobrym życzeniem byłoby, żeby Kaczyńskiego Duch Święty nawiedził i wyleczył z obsesji i jeszcze gorszych przypadłości. Wszystkie inne moje życzenia są złe i nie zamierzam ich ukrywać. Wiem co będzie robił. Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie. Ale tylko one mogą wstrząsnąć bazą wyborczą tej wstecznej władzy i uniemożliwić dalsze hodowanie Chwasta zwanego IV RP. Tylko one mogą przerwać wciąganie Polski w przedwczorajszy matecznik. To się już dzieje. Nasi partnerzy za miedzami i trochę dalej patrzą, przecierają oczy ze zdumienia i nie wierzą, a uwierzywszy zaczynają pukać się w czoło i pękać ze śmiechu. A ta Nasza Polska, spod Naszego Dziennika i Koalicji, pewnego dnia powie im; jak się wam nie podoba to mamy Was w dupie, występujemy z tej Waszej Łże-Europy. Prawdziwa Europa to my i my sobie ją tutaj sami stworzymy nad Wisłą.
Poza nawiedzeniem przez Ducha Świętego, wszystkiego złego Panie Premierze.”

(Tekst wprowadzony i wycofany 14 lipca 2006 r.).

 

Skomentowano 58 razy to “Polsce życzę jak najlepiej.”

  1. moth Says:

    Z gospodarką bym nie przesadzał. Koalicjanci PiS szybciej zgarną dla siebie ferment społeczny niż jakakolwiek sensowna demokratyczna opozycja. Mimo wszystko lepszy rząd z większościowym udziałem PiS niż Samoobrony…

    p.s.
    TKM (L./J. K.) = PiS i PiS = Państwo;
    ERGO: życznie jak najgorzej rządzącym może być niedługo uznane za zdradę stanu :-\

  2. proces7 Says:

    Słuszna decyzja, Panie Kuczyński! Najlepiej było w ogóle nie wycofywać notki. No ale to już takie moje hindsight bias. Słowa w necie, na blogu ważą mniej, niż w rzeczywistości. Choć Pan jest bardziej „realny” i w Pana wypadku ta zniwelowana waga słów jest większa niż „średnia blogowa”. Oczywiście jest w tym coś, bo ja sądzę, że inwestor powinien przynajmniej raz zbankrutować, jeśli się z tego dźwignie, to jest dużo mocniejszy.
    Tylko w gospodarce kraju, to chyba musi być bardzo mocny cios, by ją od początku i na nowo dźwigać i odnieść wielki sukces.Vide Japonia, czy Niemcy w 1945 roku. Taki kryzys typu „argentyński” mógłby dziś cofnąć nas na początek przemian.
    Gdy pojawiały się nagonki na Balcerowicza bądź próby manipulacji politycznych głąbów przy złotówce, to sobie myślałem, że jedynie poważny krach finansów publicznych, mógłby politykom uświadomić wagę problemu. Ale ja się obawiam, że politycy nie umieją uczyć się na błędach, nie tylko cudzych, ale i swoich. Za swoje błędy po prostu nie płacą.

  3. Barts_706 Says:

    I co teraz na to powie galba, dyzurny prawicowy podgryzacz pana Kuczyńskiego?

    Tak właśnie trzeba, panie Waldemarze, z otwartą przyłbicą. I nie dać się ponosić nerwom, dwa razy zastanowić, co wrzucamy do internetu (akurat mnie też niedawno nerwy poniosły… cóż, zdarza się).

    Take this, galba.

  4. Pan Wołodyjowski Says:

    Co powie Galba? Po cóż stawiać takie pytanie, skoro odpowiedź jest oczywista?
    Ano, Galba powie, ni mniej, ni więcej, tylko to samo co zwykle. ;) Bo ten pan widzi w słowach ludzi tylko to co chce widzieć, ani słowa dalej. Sam za to, z hipokryzją sięgającą wyżyn, zarzuca jakiejś tam stacji wyciąganie zdań z kontekstu. Dobre sobie.
    Panem Galbą przejmować się nie trzeba, dyskutować o nim się nie powinno, wykrzyczy się, wypluje, i skończy. I słusznie, oby jak najszybciej, bo mąci ludziom spokój.

  5. Tdi Says:

    galba powie ze pan gospodarz to Zyd i ze nie jest polskim patriota i ze IV RP takim Zydom sie dobierze w koncu do skory

    a to co gospodarz napisal po raz kolejny bardzo dokladnie oddaje moje odczucia na temat tego co sie dzieje w kraju. ja tez im zycze jak najgorzej tylko chcialbym zeby ludzie za to nie musieli placic. niestety (czy moze stety) nie zaplaca bo pieniadze mamy z EU. i w ten sposob unia wychoduje sobie polipa za wlasna kase :(

    wlasciwie to wspolczuje europie

  6. jasnaanielka Says:

    Już kiedyś napisałam, że znalazł się Pan w dobrym towarzystwie - wraz z grubą kreską. Mam wrażenie,że przeciwnicy i tak będą “ciągnąć kontynuację”, niezależnie od tego ile razy i jak przekonująco będzie Pan tłumaczył, co chciał powiedzieć. Im przecież nie chodzi o dojście do prawdy, czy zrozumienie pańskiej myśli.
    Oni tylko chcą Panu dołożyć za wszelką cenę i w każdy możliwy sposób. Na argumenty są odporni w stopniu zadziwiającym.

    Trochę śledziłam dzisiejsze sejmowe zapasy w stylu wolnym.
    Głosowanie, jak gra z dzieckiem w orła i reszkę - rzucamy tak długo, aż wyjdzie tak, jak chcesz…
    To już nawet nie farsa, to przerasta cyrk Monthy Pytona.

    Mądre, profesjonalne i wyważone wystąpienie sen. Piesiewicza. Co z tego zostanie? Będziemy tak długo przestawiać skład komisji, i ponawiać głosowania, aż przejdzie NASZ! JEDYNY SŁUSZNY projekt ustawy lustracyjnej. Może się odechcieć wszystkiego!

  7. Bekas Says:

    Tak sobie czytam wpisy. I się zastanawiam. Co by się stało, gdyby taki tekst (Życzę jak najgorzej!) popełnił jakiś prawicowiec i skierował go do pp. Belki, Cimoszewicza, Mazowieckiego….???? Przecież zostałby w prasie (lewicowej) zmiażdżony! Od razu wyzwano by go od prawicowych ekstremistów, oszołomów, nienawistników.
    Gdy niedawno p. Michalkiewicz napisał krytyczny felieton pod adresem Światowego Kongresu Żydów (tu felieton: http://www.michalkiewicz.pl/rdm_29-03-2006.php), że ten bezprawnie domaga się od Palaków gigantycznych odszkodowań (że tak jest, świadczy oficjalna informacja umieszczona na serwerze Kongresu: http://www.worldjewishcongress.org/news/globalnews/gn_archives/2006/gn_arch_0605.html - podana 19 maja 2006, a tu strona polska z komentarzem: http://www.nczas.com/?a=show_article&id=3146), to zaraz został nazwany antysemitą, ksenofobem, do tego mówiącym “językiem nienawiści”. Jak p. Kuczyński demokratycznie wybranego premiera wyzywa od “najbardziej wstechnych sił”, wmawia że ten ma “obsesje i jeszcze gorsze przypadłości”, wreszcie życzy “porażek na wszystkich frontach” i “wszystkiego złego”, to odzew w prasie i telewizji jest żaden. Bo to przecież żaden język nienawiści. To uzasadniona ze wszech miar krytyka. Słuszna i niepodlegająca dyskusji. Łagodna i uprzejma.
    Ja bardzo proszę wszystkicg gości. Przeczytajcie sobie obydwa teksy i oceńcie, który jest bardziej nienawistny. Proszę także byście Państwo przy ocenie wzięli pod uwagę “jedną miarę”, o którą tak bardzo na swoim blogu walczy p. Kuczyński przy okazji sprawy Herberta: http://kuczyn.com/2006/08/16/sroda-160806r-wedle-jednej-miary/.
    Panie Waldemarze Kuczyński. Życzenia wszystkiego najgorszego pod adresem, jeszcze raz powtórzę, bo to dla zwolennika demokracji jakim Pan jest rzecz arcyważna, demokratycznie wybranego premiera Państwa Polskiego, to de facto życzenie wszystkiego najgorszego Polakom. Czy tego Pan chce czy nie. Dziś pisze Pan, że Polsce życzy jednak jak najlepiej. Proszę mi więc wytłumaczyć, jak porażki rządu p. Kaczyńskiego w każdej sferze miałyby się nie odbić na WSZYSTKICH Polakach??? Zresztą nawet przyjmując, że przecwinicy p. Kaczyńskiego powitają kryzys w kraju z uśmiechem na twarzy, to co ma Pan do powiedzenia tym, którzy na Kaczyńskiego głosowali???

    Teraz odniosę się do treści Pańskiego feletonu. Napisał Pan w nim, że III RP, to państwo prawa oparte o rygorystyczny rozdziała władz i wolności obywatelskie, prawda? No to proszę sobie teraz wstukać w byle wyszukiwarce hasło “rządowy projekt ustawy” i zapoznać się z wynikami. Linków jest pełno, ja tu tylko podam kilka dla przykładu: http://chlor.kofeina.net/pipermail/rwo-list/2003-September/010145.html; http://ks.sejm.gov.pl/proc4/opisy/3973.htm; http://www.wnp.pl/wiadomosci/11906.html). Jak widać egzekutywa przejęła obowiązki legislatury. Więc gdzie jet ten “rygorystyczny rozdział władz”, o którym Pan pisze??? Dodam jeszcze, że minister sprawiedliwości jest jednocześnie prokuratorem generalnym. Kolejny “rygorystyczny rozdział”.
    Teraz przechodzę do wolności obywatelskich. Wsiadam do SWOJEGO samochodu i….MUSZĘ zapiąć pasy, posiadać apteczkę, gaśnicę, zestaw głośnomówiący, ubezpiecznie OC, prawo jazdy i dowód rejestracyjny, fotelik dla dziecka. Uffff! Ruszam. Dojeżdzam do apteki. Tu, żeby coś kupić, MUSZĘ mieć receptę. Mam. Kupuję i jadę do składu budowlanego. Zafundowałem sobie bowiem działkę i mam zamiar stawiać dom. Ale co to??? Działka “rolnicza”, a żeby na niej MOŻNA było postawić dom MUSI być “budowlana”! Do tego MUSZĘ mieć URZĘDOWE POZWOLENIE na budowę. I jeszcze parę projektów i innych rzeczy. Protestuję, że to przecież MOJA WŁASNOŚĆ, MOJA DZIAŁKA, ale niewzruszony urzędas (za moje pieniądze) gasi mnie spojrzeniem. Zgniecony wychodzę i skoro budować się nie mogę na swojej działce, to może jakiś biznes otworzę??? Lecę go zakładać, ale zaraz okazuje się, że żeby to zrobić muszę mieć dziesiątki kwitów i pozwoleń. Dokładnej liczby i ich rodzajów nie znam, ale wszyscy prowadzący działalność gospodarczą w Polsce dobrze wiedzą, o czym mówię. W ponad dwustu dziedzinach (dokładnej liczby nie znam, ale nie o to tu chodzi) w Polsce obowiązują do tego KONCESJE. Czyli takie kwity, że WOLNO mi coś tam robić. Bez tego ani rusz. Chcesz radio prowadzić? Stację paliw otworzyć? Biuro turystyczne? Aptekę………No, to musisz bratku mieć KONCESJĘ. Urzędnik przecież lepiej wie od Ciebie, co robić możesz, a czego nie. (dziwne, że głosować w wyborach pozwalają i największemu debilowi)
    Żmiażdżony nadmiarem wolności obywatelskich i szczęścia staczam się ze schodów ostatniego z urzędów i kieruję się w stronę baru. Kupuję parę piw i zaraz, jeszcze szczęśliwszy, kiwając się na boki wychodzę z baru do domu. Fakt, nie jestem trzeźwy,ale też i spokojnie, nikomu nie wadząc idę sobie. Niestety do domu nie dochodzę. Policyja mnie łapie i na siłę do izby wytrzeźwień wieżć chce. Jeszcze krzyczę, że przecież nic nikomu nie zrobiłem, że Pan Kuczyński mówił że tu tyle wolności, że ja dlatego tak sobie popiłem, że……Policjant mnie jednak bezlitośnie do radiowozu pakuje. Siedź cicho gościu - warczy do mnie - bo cię jeszcze na 48 godzin wpakujemy za zakłócanie porządku…. A to nam ZAWSZE wolno…..
    Niech żyją zatem wolno….ści!!!!!

  8. Bekas Says:

    JasnaAnielko!

    Piszesz: Głosowanie, jak gra z dzieckiem w orła i reszkę - rzucamy tak długo, aż wyjdzie tak, jak chcesz…

    Bardzo to ładnie,ale ja bardzo proszę. Stosuj jedną miarę zalecaną przez Gospodarza blogu. I przypomnij wszystkim sprawę głosowania nad wejścied do UE. Bo mnie się coś wydaje, że to ta przywołana przez Ciebie reguła tu obowiązuje…

  9. jeffa Says:

    Szanowny Panie Bekas!
    Jeżeli życzenie wszystkiego najgorszego demokratycznie wybranemu premierowi Kaczyńskiemu jest “de facto życzeniem wszystkiego najgorszego Polakom”, to życzenie wszystkiego najgorszego jeszcze bardziej demokratycznie wybranemu (o wiele wiekszą liczbą głosów) premierowi Millerowi (na przykład życzenie mu przegrania wyborów)
    jest tym bardziej skierowane przeciwko Polakom.
    Teza co najmniej karkołomna :))).

  10. Bekas Says:

    Szanowny Panie Jeffa!
    To są życzenia kierowane do premiera URZĘDUJĄCEGO, a nie biorącego udział w wyborach. I te złe życzenia dotyczą KAŻDEJ dziedziny.
    Pozdrawiam.

  11. jeffa Says:

    Szanowny Panie Bekas!
    Jeśli ironia nie działa to muszę dobitniej. Wygłoszona prze Pana teza, że istnieje ścisły pozytywny związek między interesami demokratycznie wybranej władzy i interesami społeczeństwa (czy jak kto woli narodu) jest nonsensowna. Demokratyczny wybór jeszcze żadnego polityka nie wyleczył z głupoty.
    Pozdrawiam.

  12. Bekas Says:

    Panie Jeffa!
    Nie rozumiem, o co Panu chodzi.
    Jeśli p. Kuczyński życzy p. Kaczyńskiemu porażek na wszystkich frontach, także gospodarczych, to to chyba przełoży się NEGATYWNIE na sytuację Polaków????
    I istnieje ścisły związek między tym, co rząd wyrządza, a sytuacją w kraju, a więc i sytuacją ludzi w nim mieszkających. Jeśli związku takiego nie ma, to bez różnicy kto rządzi. Po co się spierać i po co te złe życzenia??? Weźmy na premiera małpę, a do rządu stułbie i pantofelki. (tak, tak, już widzę te wpisy, że małpa już premierem jest. Przypominam więc, że jak na razie kaczka jest premierem, nie małpa)
    Co do zdania: “demokratyczny wybór jeszcze żadnego polityka nie wyleczył z głupoty”. To ukryta krytyka demokracji. Dziękuję.

  13. Bekas Says:

    Pozwalam sobie zamieścić link. “Leci” on do pięknego przykładu, jakie to bzdury plecie lewica o prawicy. Tu w wykonaniu p. Gretkowskiej i p. Wojewódzkiego.
    Najlepsza jest jednak reakcja p. Urbanowicza. Jak by powiedziała moja córka: niezła zgacha. Miłego patrzenia.

    http://www.youtube.com/watch?v=k4ZQAru74rM

  14. reakcjonista1 Says:

    PiS jest na tyle dobry, że chociaż sie komuchy zaczynają bać i nie panoszą sie tak jak jeszcze rok temu… to widać wszędzie… i nie tyczy się tylko czerwonych i różowych.

    Za dobrze było pod Gieremkiem, Balcerowiczem, Pawlakiem, Buzkiem, Kwasniewskim i całą resztą tej politpoprawnej ekipy, Polska rosła w siłę a socjalizm z dnia na dzień się umacniał. Nasze osiągnięcia to przerośnieta biurokracja, etatyzm, pospolite złodziejstwo usankcjonowane prawnie przez państwo. Jest tych “sukcesów” coniemiara i jak widzę najbardziej ucieszeni z nich są postkomuniści, ludzie, którzy budowali komunizm, potem komunizm z ludzką twarzą a gdy sie opamietali i czesc władzy oddali solidaruchom do spółki systematycznie i to z “sukcesami” zaprowadzają socjalizm… Zeby nie było, nie mam nadziei obecnie na poprawę, ale widzę ze temu Jasniepaństwu, magnaterii III RP zaczyna odbijać od jakiegoś roku i to mocno.

    I teraz Pan pisze ze zyczy porażek! A to ci dopiero wybryk natury!
    Powiedzmy sobie szczerze, skoro zmiany PiS są złe (ile tych zmian własciwie PiS chce? bo ja widze niewiele powaznych) to znaczy ze stan obecny i poprzedni jest całkiem w porządku. Jak napisałem powyżej wcale nie jest i nie był ale skoro łże-elitce (nie mylić z inteligentami i ludźmi solidnie wykształconymi) sie nie podoba to znaczy, że coś w działaniu PiS musi byc jednak dobrego dla Polski.

  15. jeffa Says:

    Panie Reakcjonisto!
    Pisze Pan: “skoro zmiany PiS są złe, to znaczy ze stan obecny i poprzedni jest całkiem w porządku”.
    To jest ewidentny przykład całkowitego braku logiki. Zmiana złego stanu rzeczy może być również niepożądana, jeśli jest to zmiana na gorsze.

  16. Lucjan Says:

    Panie Bekas, do Pana listy braków wolności w III RP dodałbym jeszcze konieczność uzyskania pozwolenia na broń i zakaz strzelania do takich jak Kuczyński i spółka.

  17. jasnaanielka Says:

    BEKASIE!
    Nie chce mi się z tobą gadać…………….

  18. Bekas Says:

    JasnaAnielko!

    Trudno. Jakoś będę musiał z tym żyć. Ale innym przypomnę, że jak w którymś kraju WE w referendum wychodzi, że ludziska EU nie chcą, to zaraz zaczyna się organizować następne referendum. (Irlandia) Albo kombinuje się tak, by ludziska w referendum nie wypowiadali się na temat przystąpienia do unii, bo widać są za głupi.(Francja, Holandia) W tej sprawie wypowie się parlament, który - rzecz jasna - krzyknie UE radosne “TAK”!
    To jest przykład lewicowego kalizmu. Jak ludziska głosują zgodnie z tym, co sobie lewicowe “hrabiostwo” zaplanowało, to jest okej, jak głosują inaczej, to nie. W tej sytuacji raz głos ludu jest arcyważny (”tak” dla wejścia do UE w Polsce na przykład), a raz władza w ogóle nie bierze pod uwagę tegoż głosu (kara śmierci w Polsce, większość jest za tą karą - http://www.karasmierci.info.pl/kscbos032004.htm i http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL.....KOM008.HTM).
    Co do samej Pani odpowiedzi (nie chce mi się…..). Przypomina mi się relacja p. prof. Lecha Stępniewskiego z którejś to feministycznych manif. (zamieszczona w NCzasie! sprzed lat) Gdy p. Stępniewski w trakcie manify spotkał p. Kingę Dunin, wywiązała się rozmowa, w trakcie której p. prof. stwierdził, że nie zgadza się z tym, co głosi p. Dunin. Ta odrzekła, że jak to? Przeciez ona wszystko przystępnie i racjonalnie tłumaczy, bo jest racjonalną osobą. Wtedy p. Stępniewski powiedział: Tak? To proszę mi racjonalnie wytłumaczyć, dlaczego ja i moja żona, którzy jesteśmy przeciwnikami aborcji, mamy płacić ze swoich pieniędzy na jej zwolenników? Pani Dunin popatrzyła, odwróciła się i na odchodznym rzuciła profesorowi: Nie chce mi się tego tłumaczyć….

    Do Pana Lucjana.
    Za wskazanie kolejnego braku wolności dziękuję. Aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że jeszcze wiele by tu takich braków można wymieniać.
    Teraz pytam. Dlaczego ja - normalny (?) człowiek - mam dostępu do bronii nie mieć, a byle bandyta dostęp do tejże broni ma???

    A! Od razu dopiszę, że u nas NIE WOLNO robić własnej wódki w ogóle, a w takiej Chorwacji sprzedawać MOŻE JĄ KAŻDY. I jakoś ludziska od tego nie poumierali.

    Na koniec. Ponieważ wspomniałem o UE, mam tu pytanie do zwolenników “prawdomównej” lewicy. Proszę mi odpowiedzieć dlaczego na każdym kroku, na każdym skrawku papieru, za każdym rogiem lewica wbija ludziskom do głowy, że my są w UE, skoro tej UE jeszcze…..nie ma?!?!?!?

  19. Lucjan Says:

    No, profesor Stepniewski to oaza mądrości i logicznego myślenia. Jeśli jest mimo wszystko człowiekiem, a nie aniołem, to zakładam, że zdarzy mu się podjeść boczku - a może salami, zapalić papierosa a może cygaro, przejechać się samochodem, co może skutkować spowodowaniem wypadku, pewnie nie dosypia i zbyt mało się rusza. Jak wiadomo taki niezdrowy tryb życia jest przyczyną wielu chorób. Dlaczego leczy się takich osobników z moich składek? Jak rozumiem ówże profesor, jako zwolennik absolutnej wolności był na manifie z wyrazami poparcia dla organizatorów?

  20. Bekas Says:

    Panie Lucjanie.

    zlituj się Pan!

  21. Pan Wołodyjowski Says:

    Szanowny Panie Bekas, Proszę się postarać a będzie Pan w stanie te rzeczy zrozumieć, warunkiem jest tylko Pańską chęć zrozumienia. Niech Pan może zacznie jako tabula rasa, czysta karta bez sympatii i uprzedzeń, taki mały eksperyment. A ja już tłumaczę. Koncesja radiowa jest po to, żeby każdy, kto jest w stanie złożyć sobie, lub kupić, nadajnik radiowy nie pakował się w jakie częstotliwości mu się chce, bo eter nie jest z gumy. Jest go niewiele, chętnych coraz więcej, a część pasma musi być zarezerwowana dla potrzeb wojska, administracji. Wewnętrznych potrzeb, wspólnych dla całego społeczeństwa. Co by było, gdyby brygada antyterrorystyczna nie mogła się porozumieć, bo w sąsiedniej wsi sołtys założył sobie radio? Koncesja na aptekę jest po to, żeby ludzie uznający się za znachorów, czy będących szamanami wioskowymi nie zakładali ‘aptek’ gdzie popadnie, nie sprzedawali podejrzanych specyfików czy nie udzielali porad farmakologicznych według szamańskiego ‘widzimisię’. Też dla dobra nasz wszystkich. Proszę zrozumieć, że koncesje nie są TYLKO po to, żeby Panu utrudnić życie, bo tak będzie zabawniej. Jesto pewien mechanizm sprawowania kontroli nad rzeczami ważnymi, dla ogólnie pojętego interesu wspólnego. To, że ten mechanizm, w wyniku rozrośniętej biurokracji bywa kulawy, a wszyscy wiemy, że czasami na obie nogi, to nie znaczy, że jest z gruntu zły i należy wprowadzić koncesyjną anarchię. Nie, wystarczy poprawić go i uczynić bardziej dostępnym dla ludzi, naprawę. Z budowaniem jest podobnie, tylko chodzi o to, żeby nie stawiać niewiadomo jakich konstrukcji na gruncie, na którym owa konstrukcja się zapadnie. Lub totalnie nie pasuje do architektury terenu. Co by było, gdyby rolnik z mazur, posiadający działkę rolną w środku najpiękniejszych jezior postanowił wybudować sobie jakiś socrealistyczny koszmarek w stylu (wybaczcie Warszawiacy) Pałacu Kultury? Tutaj również mechanizm przyznawania pozwoleń jest wadliwy, ale nie bezpodstawny. Naprawdę. Co do pozwoleń na broń… To, że bandyci mają broń wynika tylko z tego, że łamią prawo, a nie z tego, że prawo jest złe, bo Pan broni nie ma. Może Pan prawo złamać również, i też posiadać broń, ale proszę się liczyć z konsekwencjami, takimi jak bandyta. Naprawdę, tutaj argument jest cokolwiek nietrafiony. Pedofile mogli by wznieść w niebo okrzyki oburzenia, że nie MOGĄ uprawiać seksu z dziećmi. Życzyłby Pan sobie, żeby jakiś pedofil robił taką krzywdę Pańskiej córce, i nie ponosił za to konsekwencji? Czy dalej jest Pan zwolennikiem takiej ‘wolności’ ? Przecież oni też nie MOGĄ, jakże to tak w rzekomo wolnym państwie? Pozostawiam to Panu pod rozwagę, ufam Pańskiej inteligencji i zdolności rozdzielenia racjonalnych argumentów i faktów od emocji. Mnie też momentami szlag trafia, i chętnie postrzelałbym sobie do Wielkich Romanów, Opalonych Andrzejów, Teczkowych Antonich i podobnej garmażerii, ale wiem, że nie tędy droga. Naprawdę. Pozdrawiam serdecznie.

  22. Bekas Says:

    Panie Wołodyjowski!
    Własnieś odebrał Pan sobie szablę!

    Odpiszę później, bo teraz nie mogę. Robota jednak zając. Ucieka. A ja muszę ją łapać.

    Pozdrawiam.

  23. jasnaanielka Says:

    Już widzę oczami wyobrażni, jak nasz ulubiony BEKAS wyjeżdza samochodem z promu w Ystad i rusza w drogę z dzieckiem i psem. Oczywiście jako wolny człowiek w wolnym kraju!
    Oczywiście pasy nie zapięte, bo jest w swoim samochodzie, dziecko bez fotelika, bo nie będzie mu krępował swobody ruchów, pies na przednim siedzeniu, bo lubi patrzeć przez okno, prędkość wg własnej oceny - no przecież jest wspaniałym kierowcą i nie musi jechać 70/godz , skoro droga prosta i pusta!
    Zderzenie z twardą rzeczywistością nastąpiłoby po kilku kilometrach, a i to nie jest pewne, bo może wcale nie wyjechałby z portu.

    Widzę też, jak po zakupie pięknego terenu w Prowansji stawia dom w stylu dowolnym, bo jest na swoim - nawet by nie zaczął.
    Owszem, samogon w Chorwacji mógłby pędzić, ale to i w Polsce może, bo policja ma zbyt wiele poważniejszych spraw na głowie, a sąsiedzi po poczęstunku nie zakapowali by go.

    Naczytał się chyba dzieł zebranych Korwina Mikke i coś mu się porobiło.

  24. jasnaanielka Says:

    Acha! jeszcze jedno mnie męczy.
    Kto to jest prof.Stępniewski? Czy ja bardzo dużo straciłam, że nie znam człowieka?

  25. Bekas Says:

    Dobry wieczór!

    Na początek krótka odpowiedź. Muszę się rozkręcić…

    JasnaAnielko!
    To nie ładnie, że tak sobie swobodnie w stosunku do Pani poczynam, ale bardzo proszę o uważne czytanie tego, com nabazgrał. A nabazgrałem, że w Chorwacji każdy MOŻE SPRZEDAWAĆ, a nie produkować bimber własnej receptury. O produkowanie u siebie w stodole alkohola nikt tam nikogo nie pyta, bo to pod tym względem normalny kraj. A czy w Polsce mogę sprzedać swój wyrób alkoholowy???? Nie,a czemu ????!!!!! Zresztą pytanie chyba źle adresuję, bo Pani poddaje przecież w wątpliwość już sam fakt produkowania wódki przez kogo innego niż monopol państwowy. Ale może i słusznie? Bo wiadomo. Jak taki chłop z Szczekocewic Dolnych wyprodukuje samogon, to na pewno zły, trujący i śmierdzący. Jak wyprodukuje Państwowa Fabryka Wódek i Innych Win ze Starostarki, to ho, ho! Od razy rarytas! Tylko czemu to znajomi tak tę samogonną śliwowicę z Chorwacyji zachwalają??? Głupie jakie, czy pijane???
    Teraz dygresyja. Kiedyś to byłem ja studentem na jednej z politechnik. Koledzy po fachu pracowali byli w miejscowej wódek fabryce. I opowiedzieli, co w tej fabryce ludziska wyczyniają. A wyczyniali tak. Przyjeżdżał z granicy transport z ukraińską i ruską wódką, którą to dopiero co nasi dzielni celnicy zarekwilowali bandytom próbującym wwieźć to-to na nasz teren. Wylewało się to-to z butelek, niby “czyściło” i wlewało w nasze, polskie już butelki. Wtedy na tych butelkach przeważała etykieta “Żytnia”. I tak oto, za jednym czarodziejskim pociągnięciem, “nielegalna” i “niedobra” wódka stawała się “legalną” i “dobrą”. A czemu “legalną” i “dobrą”? Bo na szyjce banderolka radośnie sobie spoczywała. Czyli nasze kochane ministerstwo od finansów ściągnęło sobie i akcyzę, i VAT.
    No i z tego wiem, co w Polsce jest “legalne”. Ano u nas “legalne” jest to, z czego władza ściągnęła sobie podatki i inne takie opłatki. Jak ściągnąć nie może, to od razu towar jest “kontrabandą”, a praca w wyniku której powstał jest “nielegalna”.
    Przy okazji tematu alkoholowego. Hipokryzja władzuchny wychodzi tu, jak na dłoni. Jedną z rąk władzuchna grozi bowiem spożywaczom alkohola, że to złe i śmiertelne, a drugą, jak gdyby nigdy nic, wsadza sobie do kieszeni pieniądze z akcyzy i 22%VATu. Wychodzi z tego, że władzuchna czerpie zyski z czyjejś śmierci. No ale coż, życie łatwe ani tanie nie jest, jakoś trzeba ciągnąć do przodu, prawda JasnaAnielko?

    Matko! Alem się zagalopował! To miała być krótka odpowiedź….

  26. Bekas Says:

    JasnaAnielko!

    Teraz będzie krótko. Kto to profesor Stępniewski? Ano dla mnie mądry człowiek. Więcej dowie się Pani o nim z jego strony:

    http://www.czytanki.hox.pl/

    Miłej lektury!

  27. Bekas Says:

    JasnaAnielko!

    (Panie Wołodyjowski, proszę o wyrozumiałość! Panie mają pierwszeństwo!)

    Teraz ruszam temata samochodowego. I od razu przylepiam się do zdania “….i nie musi jechać 70km/h, skoro droga prosta i pusta!”. JasnaAnielko, 90% kierowców (ostrożnie licząc) będzie jechać po drodze PUSTEJ i PROSTEJ szybciej niż 70km/h, bo czemu niby mieliby nie jechać szybciej??? Warunki na to pozwalają.
    Teraz zdanie kolejne. “Zderzenie z twardą rzeczywistością nastąpiłoby po kilku kilometrach….”, pisze Pani. A ja odpisują, że gdyby to zdanie było prawdziwe, to te 90% kierowców zakończyłoby żywot w ciągu jednego dnia. A tak nie jest.

  28. Bekas Says:

    Ciągnę temata samochodowego.

    Nie trafiła Pani, JasnaAnielko, z tym promem do Ystad. Tam wolność “samochodowa” jeszcze skromniejsza niż u nas. Proszę się zapoznać z dopuszczalnymi prędkościami:

    http://europa.eu/abc/travel/ge.....dex_pl.htm

    W tej sytuacji zmieniam Pani opowiadanie i wysyłam się do Niemiec. Wsiadam do samochodu, mijam granicę, wpadam na ichniejsze autostrady (bardzo dobre) i….o matko moja! Pani nie uwierzy!!!!! Tam NIE MA OGRANICZEŃ PRĘDKOŚCI!!!!! (dla osobowych wozów) Te Niemce, to dziki kraj!?!?! Jak się one jeszcze na tych autostradach nie pozabijały?!?!? Sam nie wiem, szczerze powiedziawszy. I nie zajmuję się tym teraz. Jestem na autostradzie. Autostrada PROSTA i PUSTA, więc gnam całe 160 km/h (Pani sobie to wyobraża???). Teraz sprostowanie. Ja nie żartuję. W Niemczech byłem nie raz, i nie raz tak jechałem. I dodam, że jeździ tam tak spora część kierowców. Teraz najgorsze. Twardej rzeczywistości nie udało mie się spotkać (na szczęście, bądź nieszczęście, niech Pani wybiera) i dotąd, dzięki Bogu, żyję.
    Nie znalazłem niestety w internecie (może ktoś pomoże?) zestawienia z ilością wypadków w każdym kraju WE, więc nic Pani pokazać nie mogę. Ale zaryzykuję tezę, że w Niemczech MIMO BRAKU ograniczenia prędkości maksymalnej wypadków jest NIE WIĘCEJ niż w innych krajach, w których przecież ograniczenia obowiązują.
    Teraz dygresja (znowu?).
    Jak wiadomo, kiedyś drogi były dla samochodów. Teraz niestety się to zmieniło i drogi okazują się być dla…pieszych! Coraz to węższe, coraz to mniejsza dopuszczalna prędkość na nich. Ja się zastanawiam, czemu to prędkość 50 km/h jest “dobra”, a nie na przykład 40 km/h??? Przecież jeśli przy prędkosći 50 km/h jest mniej wypadków (tak twierdzą ustalacze przepisów), to przy prędkości 40 km/h będzie ich jeszcze mniej i będą do tego mniej drastyczne! A przy prędkosci 30 km/h…..
    Idąc tym tokiem rozumowania niedługo każą nam się na rowery przesiąść, a ponieważ i wtedy jakieś wypadki będą się zdarzać (wypadek jest wredny, zdarza się nie wiadomo kiedy i już!), to po jakimś czasie zabronią nam poruszania się wszelkimi pojazdami. I tym sposobem cofniemy się do jakiegoś trzeciorzędu. No, ale teraz powrót do natury czystej jest modny.
    Ja się Pani, JasnaAnielko, przyznam. Ja po głupiemu i naiwnie myślałem, że żeby ilość wypadków zminimalizować (bo uniknąć się ich przecież całkowicie nie da), to trzeba pobudować dobre, szerokie drogi, autostrady, z dobrym oznakowaniem, z kładkami, z podziemnymi przejściami….tak, żeby piesi możliwe rzadko narażeni byli na przejechanie. Ale gdzie tam. Pieniędzy na to nie ma, bo przecież trzeba i mieć na picie, i na zakąszanie, więc władza wymyśliła, że zminimalizuje, a ostatecznie zlikwiduje ruch samochodowy. I tym sposobem tych wszystkich burżujskich zachcianek w postaci autostrad i innych motorłejów budować nie trzeba będzie.
    Na zakończenie sprawa pasów i fotelików. Krótko. Pani JasnaAnielko, proszę odpowiedzieć. Czym ja komuś szkodzę (oprócz siebie samego, ale to moja sprawa i ewntualna strata), że pasów w swoim samochodzie nie zapnę (nie zapinam od lat) i dziecka w foteliku nie posadzę (nie posadziłem)????

  29. Bekas Says:

    Pani JasnaAnielko!

    (ma Pani już prawo, by mnie do jasnej anielki okrzyczeć)

    (Panie Wołodyjowski, wybaczy Pan, ja Panu jutro odpowiem. Dziś już starczy)

    Teraz w sprawie przepisów odnośnie do ograniczenia prędkości. Powszechnie wiadomo, czy też jest to tajemnica poliszynela, że te przepisy łamane są nie tylko przez prawie wszystkich kierowców, ale i przez tych , co te przepisy ustalają! (zresztą to, że przepisy te łamią wszyscy implikuje to, że łamią je i ci, co je piszą)
    Proszę mi więc odpowiedzieć, przy założeniu że przepisy te są zasadne i są warunkiem koniecznym bezpiecznej, bezwypadkowej jazdy, czemu Ci “pisarze” je łamią także??? Bo, że reszta “hołoty” samochodowej, to durnie, jest jasne, ale że jaśnie oświecona biurowa elita od przepisów także je bruka, to jest dla mnie niezrozumiałe!
    I dygresja (sam już zgrzytam zębami!).
    Jadąc po polskich drogach, kierowca natrafia na cały las ograniczen prędkości. Ponieważ większość z nich jest ustawiona bez żadnej przyczyny, kierowca “gruboskórnieje” i obojętnieje na nie. Bo przecież kiedy widzi ograniczenie do 50km/h czy też 40km/h, a może jechać 100km/h, to przestaje się ograniczeniami prędkości przejmować. Co zrozumiałe.
    Niestety, jedno ograniczenie na sto jest słuszne. I kierowca zobojętniały prze głupotę ustawiaczy znaków wali samochodem w drzewo albo do rowu.
    Czy ktoś to bierze pod uwagę ustawiając znaki na drodze???

  30. jasnaanielka Says:

    BEKASIE!
    Osłabiasz mnie. Ja tu wpadam dla przyjemności i relaksu.
    Nie chce mi się z tobą gadać.

  31. Bekas Says:

    JasnaAnielko!

    Ja bardzo przepraszam! Nie wiedziałem….

    Mam nadzieję, że miał kto Panią z podłogi podnieść i ocucić kroplą chłodnej, świeżej wody?

    PS

    JasnaAnielko, Ty musisz być Bogusław Linda!

  32. Pan Wołodyjowski Says:

    Panie Bekas,

    Muszę przyznać rację Pani JasnejAnielce - Pan się ośmieszasz, jeśli naprawdę myślisz to co piszesz.
    Według Pana, prawo jest złe, bo ludzie je łamią. Czyś Ty Pan szaleju się najadł? Znieść kary za kradzież, bo ludzie kradną? Znieść kary za tosunki i gwałty na nieletnich bo ludzie tak robią? A co z Pana córką? Nie życzę nic takiego nikomu, ale w przypadku gwałtu wybaczy Pan gwałcicielowi, wystosuje list do sądu o niekaranie gwałciciela i może jeszcze zaprosi go na obiad? Litości, Panie Bekas, zamilcz Pan, bo opowiadasz bzdury kompletne.
    A co do wożenia córki w foteliku - jest mi osobiście najzupełniej obojętne czy Pan zapinasz pasy czy nie. Ale może Pana córka, będąc jeszcze zbyt małą (zakładam tak przeczytawszy o foteliku) nie może sama zdecydować czy chce wystawiać swoje życie na takie ryzyko, czy też nie. Moim osobistym zdaniem, nie wożąc córki w fotelu, który jest zalecany ze względów bezpieczeństwa w nie cudzego ‘widzimisię’, dlatego tylko, że Panu ‘każą’ to jesteś Pan drań, żeby nie użyć mocniejszych epitetów. Drań, z którm dyskutował nie będę, bo widzę, że ani nie warto, ani się nie da. A za takie na złość narażanie dziecka na utratę zdrowia lub życia powinno się odbierać ludziom prawa rodzicielskie.

    Pozdrawiam serdecznie,
    Pan Wołodyjowski

  33. Bekas Says:

    Cóż. Wydawało się, że od rycerza większej ogłady można wymagać.
    Co do mojego “szaleństwa”, “draństwa” itp., itd. Ja nieśmiało przypomnę, ze nie dostałem od Państwa żadnej odpowiedzi na moje pytania. Można rzecz jasna stwierdzić, że te pytania są bzdurne. Zresztą… Już Pan napisał, że jestem mądry inaczej i dyskutować Pan nie będzie. Trudno, od tego nie umrę.
    Co do mojego draństwa, że córki nie woziłem w foteliku. Z tego, co Pan napisał, wynika że jeszcze niedawno (bo przymus wożenia w fotelikach nie jest od wieków) po naszych drogach same dranie jeździły. Może i tak. Nie będę się spierać.
    Co do przepisów drogowych. Ludzi trzeba karać za to, co zrobili, a nie za możliwość popełnienia jakiegoś czynu. A tak jest w wypadku “za szybkiej” jazdy. Zresztą, Panie Wołodyjowski, wybaczy Pan, ale ja jestem drań i jestem pewien, że Pan te przepisy ograniczające prędkość łamiesz CODZIENNIE (jeśli Pan jeździ).
    Teraz uwaga ogólna.
    Te wszystkie przepisy bezpieczeństwa, że tak je nazwę, mają u swych podstaw założenie, że człowiek, to jest stwór bezmózgi, który sam swoim postępowaniem nie jest w stanie pokierować. Tylko dlaczego w takim razie daje mu się prawo wyborcze?
    (odpowiedzi nie oczekuję)
    I uwaga ostatnia.
    Jak można kogoś od głupków i drani (i to w wersji uprzejmej) wyzwać, a potem go serdecznie pozdrawiać???? Ciekawe.

  34. jotesz Says:

    Panie Bekas, mimo że bekas, to ja Ci odpowiem, że bekas bez sensu, nawet upr-dliwe anarchizujące bełkoty tego bekania nie dowartościowują.
    Tak powiadam ja, który robię miejscowe plany zagospodarowania przestrzennego. Robię je zgodnie z ustawą wymyśloną i uchwaloną przez Sejm Rzeczypospolitej. Sed Lex Durak Lex, ale przestrzegać trzeba. Procedur wymaganych nie będę opisywać, bo są ogólnie dostępne.
    Chciałbyś Pan Panie Bekas na Swojej działce, o której napisałeś, że jest rolna, zbudować dom. A dlaczego nie Elektrownię Atomową, Składowisko Odpadów albo Hutę Aluminium. Nawet Dom Publiczny… Toż to Pana Własność i wszystkim wara, bo ręce odrąbiesz Pan! Skoro działka jest rolna, to znaczy, że można na niej Wszystko!!!
    Gratulacje - ale jeśli Prawo znaczy Prawo a Sprawiedliwość znaczy Sprawiedliwość, to wszystko to do kupy nie znaczy Anarchia!!!
    Jeśli cała Pańska argumentacja jest tyle warta, co ta odnośnie tego, co można budować na działce rolnej, to dobrze, że nie przeczytałem…
    Howgh! Ja wsi skazał…

  35. jotesz Says:

    Bekas - bekas!

  36. Bekas Says:

    Panie Jotesz,

    Gadasz Pan od rzeczy (jak ja). Powiedz mi Pan jedno. Na podstawie czego działka raz jest “budowlana”, a raz “rolna”???

    I jedna uwaga. Jak się ma znajomości, układy, pieniądze, to te wszystkie przeszkody w budowaniu raz, dwa się omija. I Pan powinieneś o tym wiedzieć. Więcej. Pan o tym wiesz. Tylko po co Pan pleciesz te bzdury?

    Aha. Masz Pan samochód? Tak? No to ja przyjdę i go pomaluję na zielono, bo akurat samochód Pańskiego sąsiada jest zielony i Pański żółty “nie pasuje” do otoczenia. Rozumiem, że Pan nie zareagujesz, bo Pan jesteś tolerancyjny i swoją własnością się Pan umiesz dzielić.

  37. Bekas Says:

    Uwaga generalna.

    Czy Wy wszyscy, tacy tolerancyjni, prawicowcom nienawiść w oczach i oszołomstwo zarzucający, potraficie tylko obrażać???

  38. jasnaanielka Says:

    No i na tych ostatnich wpisach bekasowych można spokojnie dowieść, że jedyne, co Bóg, lub natura - w zależności od światopoglądu - rozdała ludziom sprawiedliwie, to jest to ROZUM!!! Nikt nie narzeka na niedostatek. Bekas też.
    Bekasie, nie chce mi się z tobą gadać. TWOJA LINDA…

  39. jeffa Says:

    Dla Bekasa!
    Słowa podziwu - swoimi wpisami w tym wątku wyrobił Pan 300% normy,
    słowa potępienia - nie wszyscy tu Pana obrażają, proszę nie uogólniać,
    słowa wsparcia - z wieloma Pańskimi wpisami się zgadzam.
    Tak trzymać!

  40. Bekas Says:

    JasnaAnielko!

    Ja Panią obraziłem? Jeśli tak, to na kolana padam….

    Za Lindę dziękuję. Nie skorzystam. Lubię winiaki, więc wolę BRENDĘ. Zostanie Pani moją BRENDĄ?

  41. Bekas Says:

    Pani Jeffo,

    akurat tutaj wszyscy moi dyskutanci mi dowalili. Dokładnie, cała trójka. Więc mogłem napisać, że “wszyscy”, ale oczywiście od uogólnienia uciekam.

    Czytając Pani wpis zrobiło mi się gorąco! 300% normy??? Stachanowiec??? O, matko! Strach się bać! Pot mi się na czole skroplił….
    Przyznam się, że ja miałem jeszcze dużo więcej tu poskrobać. Szczęśliwie jednak dla ludzkości zostałem ostudzony wpisami.
    Ale za Pani wpis dziękuję. Postaram się dalej tak trzymać!

  42. Pan Wołodyjowski Says:

    Panie Bekas,

    Miałem sobie dać spokój, ale jednak. Niech mi Pan łaskawie powie - czy rozumowanie według którego prawo jest złe, bo ludzie je łamią, jest logiczne? Jest rozsądne, sensowne? Nie wiem, może ja czegoś nie dostrzegam, może to we mnie tkwi błąd, wytłumaczcie mi to proszę, i to też pytanie do całej reszty naszych gości. Czy tylko ja dostrzegam błąd w rozumowaniu imć Bekasa, czy to faktycznie jest błąd, czy się jednak mylę?
    Noż kurdę, bo żeby przez kilku złodziei, którzy robią machlojki budowlane zmieniać prawo? Toż ich trzeba zwyczajnie skazać, razem z tymi, co za ich pieniądze ‘pomogli’ im to prawo obejść. Ale na litość, to nie jest podstawa do stwierdzenia, że prawo jest złe! To jakby powiedzieć, że nóż jest narzędziem zbrodni bo i nierzadko się zdarza, że nożem kogoś zamordują.

    Panie Bekas… Rozsądku trochę. Wzorem Kmicica, któremu to na dobre wyszło, ordynuję parę kubłów zimnej wody. Masz Pan jeszcze szansę być Babiniczem, wystarczy głowy do myślenia użyć, a nie do walenia nią w mur.

    I pozdrawiam naprawdę serdecznie.

  43. Bekas Says:

    Rycerzu!

    Ja pisałem, że prawo jest złe, bo ludzie je łamią? Nie. Mnie chodzi o to, że ludzi trzeba skazywać za to, co złego zrobią a nie profilaktycznie. Przestępwstwo jest wtedy, kiedy wyrządzi ktoś komuś jakąś krzywdę. A jaką krzywdę wyrządzam ja komuś jadąc 90 km/h zamiast przykazanych 60??? (Pan zresztą też tak jeździsz). Jak na kogoś wpadnę, to odbędzie się rozprawa sądowa i sąd tam moją winę oceni. Tyle.
    Z “prawem budowlnym” jest podobnie, bo do żadne prawo. Pan tu w ogóle nie odpowiada na pytania, tylko wali we mnie bezpośrednio. Proszę mi powiedzieć na jakiej podstawie ktoś decyduje, że działka jest “budowlana” czy “rolna”, czy jeszcze inna???? Na jakiej??? Że ustawa jest, że ktoś takie bezprawie prawem zwane wymyślił??? Jak widzimisię jakiegoś urzednika można prawem nazywać??? Tu jest łamane moje prawo wolności. Czego Pan zauważyć nie chce.
    Kupuję sobie działkę i niestety nie jest ona moja do końca. Bo nie mogę nią dysponować w sposób, jaki bym chciał (do pewnych granic, kiedy zaczynam komuś szkodzić, rzecz jasna) Dlaczego zakłada Pan, że ja coś złego na tej działce zrobię???
    Bardzo charakterystyczny jest przykład (niestety źródła nie podam, bo dawnom to czytał, ale uwierz Pan na słowo) mężczyzny, który ma działkę nad jednym z naszym jezior i nie może na niej od lat postawić sobie domu, bo….”uszkodzi” krajobraz! To jest dla mnie skandal. Chłop ma działkę, ale musi na niej w wozie kempingowym mieszkać!
    No, co innego jakby to była działka jakiegoś szychy partyjnego. Od razu przestała by tam jakakolwiek budowla “szkodzić” krajobrazowi.
    Dobrze, że drzewiej takich przepisów i pozwoleń nie było, bo puszcze i inne knieje byłyby przeszkodą nie do pokonania. I nie mielibyśmy domów.
    O! A`propos puszczy. Niedawno p. Kołodko budował sobie w lesie za nasze pieniądze sporą willę. Dla normalnego człowieka byłoby to niemożliwe. To był las, teren oficjalnie “niebudowlany”. Oficjalnie, bo nieoficjalnie można wszystko, o czym wyżej pisałem. Z tej też przyczyny proszę mi nie pisać, że to jest prawo. To jest bezprawie, fundamentem którego jest kontrola nad ludźmi i możliwość kolejnego ich skubania.
    Inna rzecz. Mimo tych wszystkich przepisów, pozwoleń, planów w każdym mieście znajdują się potworki budowlane. Proszę pojeździć i sobie popatrzeć. Jakim cudem się tam znalazły? I czy komuś od nich się zmarło? Miasto się zawaliło???
    I na jakiej podstawie gust jakiegoś urzędnika urasta do rangi jedynie słusznego, a mój wyrzuca się do śmietnika??? Proszę mi odpowiedzieć, a nie wyzywać. Pamiętając o zasadzie, że o gustach się nie dyskutuje.
    I jeszcze jedno. Nie czytałem innych Pana wpisów, ale na podstawie tych “tutejszych” wiem, że ma Pan lewicowe poglądy. Więc i obecny rząd jest Pana wrogiem. Mylę się??? (co prawda w kwestii gospodarczej jest on również lewicowy, ale widać z jakichś przyczyn Panu nie pasuje) Nie? No to proszę mi powiedzieć. Pan kompetencje obecnych urzedników podważa, tak jak i podważa je Gospodarz blogu, ale w kwestii “prawa budowlanego” przyznaje im Pan całkowitą rację. Więc gdzie tu logika? Gdzie jeszcze przyznaje im Pan rację, a gdzie są do niczego?
    Mnie, szczerze powiedziawszy, przeraża z jaką łatowścią moja wolność jest tu wyśmiewana, “niezauważana”. Jak jest ustawa, jest “prawo”, jest urzednik, jest pieczątka, o to cudownie, wszystko dobrze i gra! Jak tego nie ma, to katastrofa!
    Przy okazji. Tych złodziei i kombinatorów są w Polsce całe stada, a nie kilku. Obowiązujące “prawo” zmusza ludzi do kombinowania, nadskakiwania urzędnikowi. Inaczej pozwolenia taki nie wyda i koniec.
    Żeby nie było takich sytuacji, korupcji, uznaniowości, trzeba pozabierać urzędnikom możliwość decydowania, a nie łapać tych, co łapówki wręczyli. Bo takim sposobem, to można to robić do końca życia. I jeden dzień dłużej.
    Na koniec napiszę tak. Jeśli założymy, że przepisy budowlane są konieczne, logiczne i zasadne, to musimy przyjąć też, że człowiek jest ciemniakiem skończonym (nie tylko pisowcy, ale również i Pan). Bo te przepisy to zakładają. Nie można pozwolić człowiekowi samemu coś na swojej działce wybudować, bo na pewno to spartoli, prawda? Ale kto te przepisy ustanawia??? Urzędnik. Czyli dla Pana ktoś mądry. Znaczy, urzędnik niepisowy. Ale zaraz. Ten urzędnik, taki teraz mądry, przed chwilą był zywkłym człowiekiem. Tym głupkiem, któremu nie pozwala się samemu o swojej działce decydować. W jaki więc sposób głupi człowiek stał się mądrym urzędnikiem??? Proszę mi odpowiedzieć. Czyżby jeden podpis na nominacji mądrości człowiekowi takiej przydawał?

    Co do noża. Przykład Pański jest bardzo dobry! Niech mi Pan odpowie na tej podstawie. Dlaczego samochody są traktowane jako potencjalne narzędzie zbrodni i Pan w tym wypadku temu przyklaskuje???

    Co do kubła zimnej wody. Sądząc po epitetach, to jednak Pańska głowa jest duuużo bardziej rozpalona.

    Miłego dnia.

    PS
    Żeby było jasne. A`propos wolności, żeby Pan nie pisał o anarchii. Wyznaję zasadę. Zasięg twojej pięści ograniczony jest bliskością mojego nosa.

  44. jeffa Says:

    Szanowny Panie Bekas!
    Po przeczytaniu powyższego Pańskiego wpisu dostałem lekkiego kręćka. To jaki w końcu ten obecny rząd jest - prawicowy czy lewicowy?
    Chwyćmy byka za rogi - czy narodowi socjaliści to lewica czy prawica?

  45. Bekas Says:

    A więc Pan jesteś Pan! (tak też myślałem)

    Proszę mi wybaczyć, Jeffie, że to piszę, ale jak socjalista (obojętne, narodowy czy internacjonalistyczny) może być prawicowcem? Przecież jedno wyklucza drugie. Ja wiem, że teraz się takie zbitki robi: narodowy socjalista=prawicowiec, z uwagi na Hitlera. Przecież nie można dopuścić, by ludzie zauważyli, że za hitlerowskimi zbrodniami socjalizm stoi.
    Co do rządu. Sprawa do końca nie jest prosta. Obecny rząd w sferze gospodarczej jest lewicowy, w sferze obyczajów potrafi się po prawicowemu zachować.
    Ale najgorsze w nim jest to, że zabiera zabawki dotychczasowym posiadaczom. I stąd takie ataki.

  46. jeffa Says:

    Czyli socjalizm obecnego rządu Panu nie przeszkadza dopóki zabiera tym, których Pan nie lubi a daje tym, których Pan lubi? Zgodnie ze wskazaniem Lenina “grab zagrabione” ?

  47. jeffa Says:

    P.S. Faktycznie jestem facetem, a Pańska uwaga (”tak też myślałem”) jest seksistowska (he he :)) )

  48. Bekas Says:

    Pewnie tak.:))
    Muszę jednak wyznać, że trochę byłem skonfudowany tą literką “a” na końcu. I pewności u mnie do końca nie było.

    Ale źle Pan pisze. To NIE JEST mój rząd. Wyczytał Pan to z moich wpisów??? Ja lubię jak nikt nikomu niczego nie grabi. No, chyba że działkę.:))))

  49. jeffa Says:

    Przed chwilą się Pan cieszył, że grabi (tzn. “zabiera zabawki”) ale może źle zrozumiałem.
    Ani nigdzie nie wyczytałem w Pańskich wpisach, ani też nigdzie sam nie napisałem, że to jest Pana rząd.
    Pozdrawiam

  50. Bekas Says:

    Zabiera zabawki poprzednim władcom. Telewizję zabrał, KRRiTV zabrał, dotacje różne pozabierał, niedługo TK zabierze…

    Przy okazji. Jakby ZLIKWIDOWAŁ KRRiTV, SPRYWATYZOWAŁ telewizję, dotacje ZLIKWIDOWAŁ, to prztynajmniej w tej części byłby to “mój” rząd.

  51. jeffa Says:

    I tu się zgadzamy :)

  52. Bekas Says:

    Cieszę się. :))

  53. darekdj Says:

    Cieszę się, że są tacy ludzie jak Pan. I bardzo podoba mi się nazywanie rzeczy po imieniu.

  54. proces7 » Wspierając Akcję Obywatelską, wspierasz LPR i SLD Says:

    [...] Wspierając Akcję Obywatelską, wspierasz LPR i SLD Kategoria: porządkowanie poglądów — proces @ 5:19 am Nie zainteresowałbym się tematem, ale logo Akcji Obywatelskiej znalazło się na Blogu Szarma, mojego guru czatowego, potem blogowego. Link do Bloga Szarma jest wmoich „Ulubionych”. Widziałem ten znaczek w kilku miejscach w Internecie i przyjrzałem się temu zjawisku nieco bliżej. Otóż zaśmiecili oni tą akcją cały net. Wystarczy wrzucić w Google słowa w jakikolwiek sposób związane z tą całą kampanią czy też jej autorami, a na kilkuset pozycjach znajdziemy pseudonimy i nazwiska twórców tej całej farsy. Wychodząc z założenia autorów logo Akcji Obywatelskiej i stosującich demagogię, można stwierdzić, że nie głosując na PiS, głosujesz na SLD, PSL i LPR. Nie jestem zwolennikiem PiS-u, Samoobronę uważam za buraczaną partię, jednakże nie mam zamiaru dyskutować z demokratycznymi procedurami ani z wolą głosujących. 27 spośród 100 wyborców głosowało w ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS, a11- 12 na Samoobronę. Czy te bez mała 40% głosującego społeczeństwa to głąby?Ci, którzy do wyborów nie poszli, zupełnie mnie nie interesują. Sam głosowałemna PO, licząc na koalicję PO z PiS-em. Mówią, że Kaczyńscy są ludźmi, z którymi nie da się w żaden sposób dogadać. Ja uważam, że można się z każdym porozumieć. Nie takie koalicje już w naszym sejmie widziałem. Czy ci, którzy w roku 1993 i 2001 głosowali na SLD, głosowali też na PSL? Samoobrona to drobne złodziejaszki w porównaniu z mafią SLD, większość z nich umie kraść tylko kiełbasę ze straganu. SLD to są wirtuozi przestępstwa. Wolę drobnych kieszonkowców Samoobrony, niż wysokiej klasy przekrętów z SLD. Lepper został wicepremierem, ministrem rolnictwa. Zawalił się świat? Nie mogę mieć pretensji do większości ludzi- wyborców, którzy tak zdecydowali. Mogę mieć pretensje do partii, na którą głosowałem, czyli PO, że nie potrafili się dogadać z PiS-em. Ja tego od nich oczekiwałem. Dlatego już nie zagłosuję na tych nieudaczników. Cała ta Akcja Obywatelska twierdzi, że interesuje ją dobro ludzi i sprawna gospodarka. A jaka jest ta nasza gospodarka? Mamy spadające bezrobocie i rekordowy wzrost produkcji przemysłowej, niską inflację i silne tempo wzrostu gospodarczego. Wiem, że to nie jest zasługa obecnego rządu, wiem. Prócz tego, że rząd Kaczyńskiego naraził się nieco mediom i kilku wpływowym osobistościom, niczego złego nie zrobił. Nie wesprę tej akcji, nie wierzę, że można odgórnie, pruską metodą Bismarcka, dokonać zjednoczenia ludzi i budować w nich świadomość samorządową. Przypomina mi to raczej budowanie kołchozu. A ja brzydzę się wszystkim co pachnie komuną. Gardzę Lepperem i Giertychem, ale gardzę też tymi, co babrają się w psich kupach, wtykając wnie wraz z gnidą Urbanem, polskie flagi. Nie bawią mnie dowcipy o kaczkach. Nie śmieszą mnie żarty Wojewódzkiego i Gretkowskiej o Papieżu. Nie mam też nic doRydzyka. Nawet w pewnym sensie imponuje mi ten gość. Demokracja polega na tym, że można zrobić bez wykształcenia karierę polityczną, tak jak przeciętny człowiek, prosto myślący, może zostać milionerem w liberalnej gospodarce. Im prościej myśli, tym ma większe szanse zresztą. Liberalna gospodarka i demokracja parlamentarna są do dupy, wiem o tym. Ale są najlepszymi i najefektywniejszymi drogami rozwoju społecznego na dziś dzień. Kłamstwem jest to, że młodzi ludzie emigrują z powodów politycznych. Nie istnieje korelacja pomiędzy wzrostem emigracji zarobkowej a tym, kto pełni funkcję ministra edukacji w Polsce. Ofiarami kaczyzmu są tylko ludzie polityki i mediów, odsunięci od żłobów i odtrąceni. Bo faktem jest to, że Kaczyńscy mają fatalny medialny marketing. Atakowane przez oszołomów koalicyjnych autorytety, obronią się same, powagą i siłą ich majestatu. Jeśli ktoś podróżuje autostradami, to wie, że zjazdy z nich są zawsze w prawo, nawet do obiektów położonych po lewej stronie drogi. Cała ta medialna histeria każe mi uważniej i rozsądniej przyjrzeć się polityce. Przyglądam się bacznie tym, na których głosowałem zawsze, patrzę na reakcje tych, których zdanie w kwestii polityki, liczyło się dla mnie. Niektórym puszczają nerwy i obnażają się, a to interesujący widok. Mimo to nie powieszę na swoim blogu tego znaczka:Choć sprzyjam coraz bardziej Kaczyńskim, właśnie dzięki tej całej medialnej nagonce przeciwko nim, zacząłem się przyglądać poczynaniom rządu i ich oponentów. Nie jestem idiotą i nie będę życzył Polsce wszystkiego co najgorsze tak, jak pan Kuczyński raczył był to uczynić. Życzę dobrze przede wszystkim sobie, a jak krajowi się powiedzie, to i mnie. A dlaczego nie mam zastrzeżeń do obecnego rządu? Choćby z prostych kilku powodów: nie produkują żadnych afer gospodarczych, ekonomicznie Polska stoi coraz lepiej, mamy stabilny rząd, utworzony z demokratycznej większości sejmowej. Obecna władza nie przeszkadza rozwojowi gospodarczemu Polski bardziej, niż czyniły to poprzednie, rządzące ekipy. Bo tak naprawdę dojrzałości jak i optymizmu Polaków, w które wierzę, nikt nie jest w stanie stłamsić. Jako i naszego poczucia humoru. Róbcie swoje i nie przejmujcie się, jest dobrze. Ja robię swoje i klikam w Pajacyka, co i Wam też radzę uczynić. Miłego dnia w Polsce, której nie dzielę na kolejną, którąś tam RP, bo wolność odzyskaliśmy w 1989 roku i tego już nikt nam nie odbierze.proces [...]

  55. Mawar Says:

    Torlin: Znalazłem ostry polemiczny tekst, który kwestionuje wszystkie twoje poglądy. Ponieważ nie każdy zagląda na blog pułkownika Passenta (pacyfiści z pewnością tego nie robią), więc wklejam całość.

    “marius21 pisze:
    2006-12-30 o godz. 11:19

    Torlin Kameleon. Jestes jak ostatni GB premier przed II WS. Powiedzial on
    /tlumaczenie moje/ ” a ja w jednej sprawie zmienilem zdanie 30 razy” Tak samo z Toba. Bywa w jednym zdaniu chwalisz PO i ganisz. I dziwne w kazdym Blogu jestes zawsze po stronie prowadzacego. Wazelina FEE.
    Lepiej spij z marzeniami typu Balcerowicz/zamrozil polska gospodarke na kilka lat i wykonczyl Gruzje - agent globalizacji/, Kwasniewski/ komunista pijak, aferzysta i agent/ Olechowski/ odwazny, ciagle agent/ Ale po co Ci to tlumaczyc i tak nie zrozumiesz. Cos sobie przypomnialem. W Polsce pracowalem w ZCR i byli tam dwaj bracia. Jeden komendant strazy przemyslowej i drugi zwykly straznik. Komendant w opinii o bracie napisal
    ” inteligencja mierna czesciowo nabyta w ZCR”. A moze Twoja inteligencja zaczerpnieta jest z Polityki”.

  56. Wspierając Akcję Obywatelską, wspierasz LPR i SLD « proces7 wirtualne impresje Says:

    [...] Opublikował/a proces w dniu wrzesień 7th, 2006 Nie zainteresowałbym się tematem, ale logo Akcji Obywatelskiej znalazło się na Blogu Szarma, mojego guru czatowego, potem blogowego. Link do Bloga Szarma jest wmoich „Ulubionych”. Widziałem ten znaczek w kilku miejscach w Internecie i przyjrzałem się temu zjawisku nieco bliżej. Otóż zaśmiecili oni tą akcją cały net. Wystarczy wrzucić w Google słowa w jakikolwiek sposób związane z tą całą kampanią czy też jej autorami, a na kilkuset pozycjach znajdziemy pseudonimy i nazwiska twórców tej całej farsy. Wychodząc z założenia autorów logo Akcji Obywatelskiej i stosującich demagogię, można stwierdzić, że nie głosując na PiS, głosujesz na SLD, PSL i LPR. Nie jestem zwolennikiem PiS-u, Samoobronę uważam za buraczaną partię, jednakże nie mam zamiaru dyskutować z demokratycznymi procedurami ani z wolą głosujących. 27 spośród 100 wyborców głosowało w ostatnich wyborach parlamentarnych na PiS, a11- 12 na Samoobronę. Czy te bez mała 40% głosującego społeczeństwa to głąby?Ci, którzy do wyborów nie poszli, zupełnie mnie nie interesują. Sam głosowałemna PO, licząc na koalicję PO z PiS-em. Mówią, że Kaczyńscy są ludźmi, z którymi nie da się w żaden sposób dogadać. Ja uważam, że można się z każdym porozumieć. Nie takie koalicje już w naszym sejmie widziałem. Czy ci, którzy w roku 1993 i 2001 głosowali na SLD, głosowali też na PSL? Samoobrona to drobne złodziejaszki w porównaniu z mafią SLD, większość z nich umie kraść tylko kiełbasę ze straganu. SLD to są wirtuozi przestępstwa. Wolę drobnych kieszonkowców Samoobrony, niż wysokiej klasy przekrętów z SLD. Lepper został wicepremierem, ministrem rolnictwa. Zawalił się świat? Nie mogę mieć pretensji do większości ludzi- wyborców, którzy tak zdecydowali. Mogę mieć pretensje do partii, na którą głosowałem, czyli PO, że nie potrafili się dogadać z PiS-em. Ja tego od nich oczekiwałem. Dlatego już nie zagłosuję na tych nieudaczników. Cała ta Akcja Obywatelska twierdzi, że interesuje ją dobro ludzi i sprawna gospodarka. A jaka jest ta nasza gospodarka? Mamy spadające bezrobocie i rekordowy wzrost produkcji przemysłowej, niską inflację i silne tempo wzrostu gospodarczego. Wiem, że to nie jest zasługa obecnego rządu, wiem. Prócz tego, że rząd Kaczyńskiego naraził się nieco mediom i kilku wpływowym osobistościom, niczego złego nie zrobił. Nie wesprę tej akcji, nie wierzę, że można odgórnie, pruską metodą Bismarcka, dokonać zjednoczenia ludzi i budować w nich świadomość samorządową. Przypomina mi to raczej budowanie kołchozu. A ja brzydzę się wszystkim co pachnie komuną. Gardzę Lepperem i Giertychem, ale gardzę też tymi, co babrają się w psich kupach, wtykając wnie wraz z gnidą Urbanem, polskie flagi. Nie bawią mnie dowcipy o kaczkach. Nie śmieszą mnie żarty Wojewódzkiego i Gretkowskiej o Papieżu. Nie mam też nic doRydzyka. Nawet w pewnym sensie imponuje mi ten gość. Demokracja polega na tym, że można zrobić bez wykształcenia karierę polityczną, tak jak przeciętny człowiek, prosto myślący, może zostać milionerem w liberalnej gospodarce. Im prościej myśli, tym ma większe szanse zresztą. Liberalna gospodarka i demokracja parlamentarna są do dupy, wiem o tym. Ale są najlepszymi i najefektywniejszymi drogami rozwoju społecznego na dziś dzień. Kłamstwem jest to, że młodzi ludzie emigrują z powodów politycznych. Nie istnieje korelacja pomiędzy wzrostem emigracji zarobkowej a tym, kto pełni funkcję ministra edukacji w Polsce. Ofiarami kaczyzmu są tylko ludzie polityki i mediów, odsunięci od żłobów i odtrąceni. Bo faktem jest to, że Kaczyńscy mają fatalny medialny marketing. Atakowane przez oszołomów koalicyjnych autorytety, obronią się same, powagą i siłą ich majestatu. Jeśli ktoś podróżuje autostradami, to wie, że zjazdy z nich są zawsze w prawo, nawet do obiektów położonych po lewej stronie drogi. Cała ta medialna histeria każe mi uważniej i rozsądniej przyjrzeć się polityce. Przyglądam się bacznie tym, na których głosowałem zawsze, patrzę na reakcje tych, których zdanie w kwestii polityki, liczyło się dla mnie. Niektórym puszczają nerwy i obnażają się, a to interesujący widok. Mimo to nie powieszę na swoim blogu tego znaczka:Choć sprzyjam coraz bardziej Kaczyńskim, właśnie dzięki tej całej medialnej nagonce przeciwko nim, zacząłem się przyglądać poczynaniom rządu i ich oponentów. Nie jestem idiotą i nie będę życzył Polsce wszystkiego co najgorsze tak, jak pan Kuczyński raczył był to uczynić. Życzę dobrze przede wszystkim sobie, a jak krajowi się powiedzie, to i mnie. A dlaczego nie mam zastrzeżeń do obecnego rządu? Choćby z prostych kilku powodów: nie produkują żadnych afer gospodarczych, ekonomicznie Polska stoi coraz lepiej, mamy stabilny rząd, utworzony z demokratycznej większości sejmowej. Obecna władza nie przeszkadza rozwojowi gospodarczemu Polski bardziej, niż czyniły to poprzednie, rządzące ekipy. Bo tak naprawdę dojrzałości jak i optymizmu Polaków, w które wierzę, nikt nie jest w stanie stłamsić. Jako i naszego poczucia humoru. Róbcie swoje i nie przejmujcie się, jest dobrze. Ja robię swoje i klikam w Pajacyka, co i Wam też radzę uczynić. Miłego dnia w Polsce, której nie dzielę na kolejną, którąś tam RP, bo wolność odzyskaliśmy w 1989 roku i tego już nikt nam nie odbierze. [...]

  57. Wspierając Akcję Obywatelską, wspierasz LPR i SLD « proces7 wirtualne impresje Says:

    [...] Choć sprzyjam coraz bardziej Kaczyńskim, właśnie dzięki tej całej medialnej nagonce przeciwko nim, zacząłem się przyglądać poczynaniom rządu i ich oponentów. Nie jestem idiotą i nie będę życzył Polsce wszystkiego co najgorsze tak, jak pan Kuczyński raczył był to uczynić. Życzę dobrze przede wszystkim sobie, a jak krajowi się powiedzie, to i mnie. A dlaczego nie mam zastrzeżeń do obecnego rządu? Choćby z prostych kilku powodów: nie produkują żadnych afer gospodarczych, ekonomicznie Polska stoi coraz lepiej, mamy stabilny rząd, utworzony z demokratycznej większości sejmowej. Obecna władza nie przeszkadza rozwojowi gospodarczemu Polski bardziej, niż czyniły to poprzednie, rządzące ekipy. Bo tak naprawdę dojrzałości jak i optymizmu Polaków, w które wierzę, nikt nie jest w stanie stłamsić. Jako i naszego poczucia humoru. Róbcie swoje i nie przejmujcie się, jest dobrze. Ja robię swoje i klikam w Pajacyka, co i Wam też radzę uczynić. Miłego dnia w Polsce, której nie dzielę na kolejną, którąś tam RP, bo wolność odzyskaliśmy w 1989 roku i tego już nikt nam nie odbierze. [...]

  58. Witold Says:

    A ja życzę wszystkiego najgorszego Panu. Życzę po to, by w Polsce żyło się lepiej

Skomentuj