Jestem z Układu


Trafił fanatyzm na gangsterstwo.

Zacznę od Renaty Beger i Samoobrony. Jak słucham posłanki Samoobrony kiedy mówi o motywach swego postępowania to ogarnia mnie pusty śmiech. Jest to hipokryzja dorównująca tej PiS-owskiej, za którą w odróżnieniu od tej PiSowskiej nie kryją się żadne wyższe motywacje i emocje. O PiSowskiej za chwilę. Nie mam wątpliwości, że nagranie rozmów zostało zrobione z pełną wiedzą i aprobatą, a może i z inicjatywy Andrzeja Leppera. Z motywów, jak sądzę, także niskiego rzędu. Partia politycznego huligaństwa zemściła się za wywalenia z koalicji. Nie ma żadnego powodu, by te taśmy, w jakikolwiek sposób nobilitowały Samoobronę, Leppera i Beger. Dlatego odrzucam wszelkie porównania czynu posłanki Renaty z czynem Adama Michnika – co już słyszałem. Porównując je wynosi się „Samoobronę” i deprecjonuje Adama. One są podobne tylko technicznie.

Polityka ma swoją kuchnię, doskonale ją znam, są w niej różne zapachy, częściej brzydkie niż ładne. Ale z tego nie wynika, że wszystkie kuchnie są takie same, są mniej brzydko pachnące i bardziej brzydko pachnące. Otóż, mając pewne możliwości porównania kuchni mogę powiedzieć, że ta PiS-owska i kaczyńska, bo to jest w istocie kuchnia obecnego Premiera, należy do najmocniej cuchnących, a czy jest najbardziej cuchnącą tego nie wiem, być może. Jarosław Kaczyński na pewno nie jest człowiekiem tego wymiaru, co Andrzej Lepper. Kocha władzę, niemniej niż szef Samoobrony, ale kocha ją po coś, a nie dla samego rządzenia. Wierzę w to, że kierują nim wyższe motywacje. Więc nie stawiam ich na równi. A mimo to pod względem gotowości stosowania zasady „Cel uświęca śodki” myślę, że nad Lepperem góruje. Jest to polityk łączący ideowość z całkowitą amoralnością.

Dlaczego tak jest? Właśnie z powodu tej ideowości, która jest kombinacją wielkich ambicji osobistych, cechy wspólnej „politycznym zwierzęciom”, poczucia misji do spełnienia i obsesji na kilka tematów, otaczających i wspierających tę misję. To jest ideowość właściwie równoznaczna z fanatyzmem. Pisałem o tym wiele razy i byłem chyba pierwszym, a na pewno jednym z pierwszych, którzy podnieśli alarm, że taki syndrom osobowościowy w połączeniu z wielką władzą doprowadzi do wielkich problemów, oby nie nieszczęść. To było i jest głównym powodem ostrości mojej publicystyki przeciwko rządom Braci i PiS, także na tym blogu. Wobec żadnej ekipy nie byłem w tak ostrej opozycji, jak wobec nich, bo boję sie fanatyzmu u władzy.

Fanatyczne poczucie misji po pierwsze redukuje niemal do zera gotowość do kompromisu, ponieważ misja to jest coś, co musi być wykonane w 100 %, albo nie jest wykonane, czyli porzucone. A misji porzucić nie wolno. Misja wymaga władzy pełnej, osobistej. Jeśli reguły, ustrój, także Konstytucja, i partnerzy polityczni, także opozycja, na nią nie pozwalają to trzeba ich zgwałcić w każdy sposób, byle skuteczny. Wielkość misji właśnie, uświęca, umoralnia metody. Moralny był dziadek z Wehrmachtu, świadomie wpuszczony fałsz, za wiedzą i aprobatą, a pewno i z inicjatywy liderów PiS, „bo ciemny lud to kupi” i moralna jest także obecna zamierzona na dużą, chyba na największą od 1989 roku skalę, bez wątpienie z inicjatywy Premiera, ewidentna korupcja polityczna mająca dać większość. Tak to jest korupcja – my dajemy stanowisko, wy porzucacie swoją partię, żeby dać nam większość. Korzyść za korzyść. Czym to się różni od łapówki? Pamiętam, jak mnie Kazimierz Marcinkiewicz proponował posadę u Jerzego Buzka. Nie było najmniejszej sugestii, że oczekuje się za to, jakiejś przysługi.

Słychać, że to koniec IV RP. Niczego dziś, jak tego sobie nie życzę, bo ta Czwarta okazuje się nie tylko chwastem, lecz kloaką. Kloaką wypełniającą się coraz bardziej dobrymi intencjami, które gniją, bo są połączone z fanatyzmem i obsesjami. Ale nie jestem pewien, czy to koniec. Części naszych rodaków to nie przeszkadza, może nawet dobrze się w tym czują.

Skomentowano 96 razy to “Trafił fanatyzm na gangsterstwo.”

  1. Bartek napisał(a):

    http://warcholstwo.bloog.pl
    zapraszam wszystkich serdecznie na mój polityczny blog pod tytułem POLITYCZNY PÓŁŚWIATEK (przepraszam za prywatę).
    Właśnie słucham w TVN24 ministra Ziobro…. Ręcę opadają. Moje marzenie to pochować IV RP. Wstyd Panowie, wstyd…
    pozdrawiam serdecznie

  2. Bekas napisał(a):

    >>>”Moralny był dziadek z Wehrmachtu, świadomie wpuszczony fałsz…..”
    >>>”Po ujawnieniu, że dziadek Donalda Tuska jednak służył w Wehrmachcie…..”
    http://serwisy.gazeta.pl/.....70282.html

  3. Bernard napisał(a):

    Jest wpis Pana Waldemara, pozwolę więc sobie powtórzyć mój post z poprzedniego wpisu – teraz będzie na temat.

    Jeżeli ludzie z PiSu są tak głupi, żeby rozmawiać w ten sposób z Beger, to być może zasługują na to, żeby przegrać następne wybory. Trochę szkoda, bo następna szansa za 12 lat… Rozmowy były niesmaczne i żenujące, ale jeżeli nie ma niczego więcej, niż to co puścili to afery z tego nie będzie, chociaż Lipiński powinien polecieć w trybie ekspresowym. Jeśli powołają komisję śledczą, to może być ciekawie, bo być może udałoby się wyjaśnić nie tylko kulisy rozmów z Beger, ale też kulisy przygotowania prowokacji, a mogą być bardzo ciekawe. Chcieli dopaść Kaczyńskiego, to na niego była szykowana pułapka, ale się nie udało – Kaczyński odmówił Beger stanowiska w rządzie.
    Niektórzy publicyści prorokowali kilka dni temu możliwość obalenia rządu poprzez konstruktywne wotum nieufności, a następnie czystki i odkręcenie różnych ustaw, typu likwidacja WSI.
    I scenariusz ten zaczyna się realizować. A że PiS samo się podłożyło w tak fatalnym stylu, to tym gorzej dla PiS a tym lepiej dla PO/SLD/PSL/SO/WSI. Tusk policzy na palcach głosy jak w 92 roku i może Pawlak być premierem tymczasowym do wyborów. Nie wykluczałbym takiego scenariusza. Nocna zmiana reaktywacja.
    I tylko tym razem PiS ma prezydenta i marszałka sejmu, więc obalenie rządu może nie być natychmiastowe.

  4. Stach napisał(a):

    Nie cieszyłbym się, gdyby teraz PISS zostałby odsunięty od władzy. Trzeba by im dać więcej czasu, by skompromitowali się jeszcze bardziej niż do tej pory i by ich poparcie spadło do kilku procent. Zgadzam się z tymi publicystami, którzy mówią, że wciąż jeszcze silny PISS w opozycji byłby niebezpieczny dla kraju. Także niebezpieczny dla wielu umysłów – przypomnieć bowiem należy, jaką legendą otaczano na prawicy po 1992 r. rząd Olszewskiego. Tymczasem w interesie Polski będzie, jeśli partia ta znajdzie się za burtą z kilkoma procentami poparcia, tak jak to miało miejsce w przypadku AWS czy ostatnio (choć już nie na taką skalę) SLD.

    To, co ujawniono obecnie, to oczywiście gansterstwo polityczne w czystej postaci. Problem w tym, że chyba targi w polityce polskiej początków XXI stulecia nie są czymś aż tak bardzo egzotycznym. Już mamy komentarze, iż taka jest w gruncie rzeczy „kuchnia polityczna”. Tyle tylko, że PISS posługiwał się – bardzo do tej pory skutecznie -hasłami moralnej rewolucji itp. Tymczasem ta cała IV RP budowana jest po prostu metodami brudnymi. I bardzo dobrze. Niech się kompromitują. Najczarniejszy scenariusz byłby wówczas, gdyby ci fanatycy okazali się jeszcze krystalicznie uczciwi.

  5. torlin napisał(a):

    Nie mamy szans na wybory. PiS wie, że teraz by je przegrał, i będzie przedłużał rząd mniejszościowy jak długo się da. A PSL rośnie w siłę i ludziom żyje się dostatniej. Prawdą jest również, że A. Lepper w ogóle się nie wypowiada. Coś niesamowitego.
    Ale reasumując – przykro jest patrzeć na tego rodzaju odnowę moralną IV RP. I po co było wypisywać hasła odnowy na sztandarach?

  6. Bekas napisał(a):

    Walka się zaostrza. Ciekawe czym teraz odwinie się PiS. Jakieś haki musiał sobie przecież naostrzyć?

  7. Lucjan napisał(a):

    Panie Waldemarze, Pana obecny komentarz to jeden z niewielu przypadków do których zgłaszam zdanie odrębne. Według mnie Lepper nie jest gorszy od Kaczyńskiego właśnie ze względu na jego przewidywalność i chodzenie po ziemi. Nie jest zdolny do walki na śmierć i życie dla jakichs abstrakcyjnych celów, ale dla konkretów. A poza tym zbudował coś na tym świecie od podstaw, jak byśmy to nie oceniali, i zaktywizował wieś. Pewnie jest to wybór między dżumą a cholerą, ale wolę pragmatyka od fanatyka. A w naszej polityce jest jak w naszej lidze piłkarskiej – wszyscy wiedzą, że mecze są ustawiane, a gdy wyjdzie to na jaw to wszyscy się dziwią i oburzają. Takie „rozmowy koalicyjne” jak ostatnio podsłuchana to przecież norma w IV RP. Czy ktokolwiek wierzył, że spory koalicyjne dotyczą programów? A setki stanowisk w radach nadzorczych to dla fachowców??

  8. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Czym się PiS odwinie? To przecież proste. Układ stara się rozbić reformatorów, Układ się broni, centrolew i wstrętne liberały sięgają po metody z systemów totalitarnych.
    A smutne nie jest to, czy na wybory szansa jest czy nie, ale to, że po wyborach niestety niewiele się zmieni. W sejmie pewnie będzie PO, PiS, SO, koalicja centrolewicowa i chyba nikt więcej. Koalicja PO i PiS już jest chyba całkowicie niemożliwa, z SO była by jednak hipokryzją, zostanie centrolew, który nie jest taki zły, ale PiS się rozwrzeszczy, że oto liberały wstrętne bratają się z jeszcze wstętniejszymi komuchami, co zresztą nie dziwota, bo wszyscy są siebie warci. I tylko PiS jest ok.
    Narodzie, wstydź się.

  9. serwus.serwis napisał(a):

    Watergate a rebours. Dotąd było tak, że rządy podsłuchiwały opozycję, a u nas odwrotnie – opozycja podsłuchuje rząd. I jak tu wierzyć w teorię o zamordyźmie rządu PiS. A jak się okazuje posłanka Beger była absolutnie niedoceniana. Wbrew temu co pisze pan Kuczyński jest na najlepszej drodze do tego aby być autorytetem moralnym. Tak czy inaczej nagroda ją nie minie.

  10. Andrzej napisał(a):

    To co napisałem przy poprzednim wpisie i co napisał teraz Pan Wołodyjowski już się sprawdza. Oczywiście PiS jest cacy i trzeba teraz powołać komisję śledczą mającą na celu wyjasnić kulisy tej „prowokacji Układu”.
    Stachu masz rację, że dla dobra kraju PiS powinien znależć sie „za burtą”. Nie zgadzam się jednak natomiast, że „trzeba by im dać więcej czasu, by skompromitowali się jeszcze bardziej niż do tej pory”. Już bardziej sie nie skompromitują, mogą natoniast przejśc do kontrofensywy typu „akcja Wąsacz”, o czym zresztą pisał nawet cytowany wcześniej przeze mnie Galba. A warto z takimi wpisami się zapoznawać, aby wiedzieć co nas czeka w najbliższej przyszłości. Przed chwilą chociażby Kuchciński powiedził to co wcześniej napisał serwus serwis.
    Dlatego należy osunąć PiS od władzy najszybciej jak się da, zanim będzie za późno.

  11. lolek napisał(a):

    Chciałbym odnieść się do fragmentu mówiącego o tym, że Kaczyński „łączy ideowość z całkowitą amoralnością”. Wydaje mi się, że to nic zaskakującego – wszyscy idealiści są pozbawieni skrupułów i hamulców moralnych jeśli chodzi o realizację misji. Ideowość i amoralność zwykle idą ze sobą w parze.
    Notabene, wszystkie totalitaryzmy XX wieku wynikały z idealistycznych przesłanek. Dlatego nikogo tak się nie boję, jak różnej maści ideowców.

  12. Andrzej napisał(a):

    Panie Bekas, stać chyba Pana na więcej.

  13. W.Kuczyński napisał(a):

    Do Lucjana i Lolka,
    calkowicie podzielam Waszą opinię, że doprowadzając porównanie na skraj absurdu, lepszy złodziej niż wariat. Ja jednak mam problemy z oceną Kaczyńskich, bo jestem pewien, że do rządów Leppera nie byłbym w tak silnej opozycji, jak jestem wobec rządów Kaczyńskich, a jednak piszę to co napisałem.

  14. Bekas napisał(a):

    Panie Andrzeju,
    czyżby to było do mojego ostatniego wpisu?

  15. Andrzej napisał(a):

    Panie Bekas, złapał mnie Pan:)
    Chodzi mi oczywiście o pierwszy wpis. Moje niedopatrzenie.

  16. dark side napisał(a):

    stach:Nie cieszyłbym się, gdyby teraz PISS zostałby odsunięty od władzy. Trzeba by im dać więcej czasu, by skompromitowali się jeszcze bardziej…

    rozumiem twoje racje, ja uwazam, ze nalezy jak najszybciej skonczyc ten cyrk. dalsza wegetacja pis u wladzy skupiona bedzie na szukaniu hakow na przeciwnikow, wzniecaniu kolejnych awantur i powolywaniu komisji sledczych.Innymi slowy na probach odwrocenia kota ogonem . Proba ta moze sie udac- nie nalezy nie doceniac determinacji kaczynskich.

  17. dramaciek napisał(a):

    Praktycznie od roku trwa gra wyborcza Jaroslawa Kaczynskiego. Co jakis czas rozsypuje pionki na szachownicy i tak je ustawia, by wiecej bylo po jego stronie. Tak sobie mysle, ze przy takich grach wojennych nie mozna myslec dalej niz 6 miesiecy. To jest dojutrkowanie. A domyslam sie ze w atmosferze chaosu administracja przestaje dzialac.
    Podobnie jak Pan Kuczynski obawiam sie ze Kaczynski jest jak wirus, ktory zakaza organizm. Nie zeby on byl wczesniej zdrowy… ale na pewno nie bedzie z tego nic dobrego… I jak tu byc patriota, gdy to slowo zostalo przywlaszczone przez PIS?

  18. PETREL napisał(a):

    Jestem za przyspieszonymi wyborami. I to natychmiast. Dalsze trwanie PiS-u u władzy oznacza przyspieszenie szukania haków, a być może i wprowadzenia czegoś na kstałt miękkiego stanu nadzwyczajnego. Mają wszystkie nici władzy w rękach, a bezczelność pana Kuchcińskiego dająca się porównać z hardością Gomułki w marcu 1968 r. lub Cyrankiewicza w czerwcu 1956 jest dla mnie groźnym sygnałem użycia takich możliwości. Jedna uwaga do tekstu gospodarza forum. Korupcja jest korupcją i nie ma przymiotników. Korupcja polityczna to zakłamywanie rzeczywistości – że niby nie podlega ściganiu na mocy prawa karnego. W tym kontekście dziwią poranne dywagacje ministra sprawiedliwości i prokuratora krajowego w jednym.

  19. RaVq napisał(a):

    Do Pana Wołodyjowskiego
    Po 2 godzinach twoje opinie sprawdzają się do joty. PIS niewinną ofiarą prowokacji, potężna pułapka zastawiona na naiwnych, dobrych ludzi. Trzeba powołać komisję śledczą. Gorzała lekarstwem na wszystko, od impotencji do niechcianej ciąży.
    PIS obraża już nawet moją, choć nienajwiększą, inteligencję.
    Zaraz wejdzie Galba i będzie pisał o kolejnym zamachu stanu.

  20. jotesz napisał(a):

    IVRP RIP

  21. RaVq napisał(a):

    Tylko żeby symbolem V RP nie stała się Renata Beger!

  22. serwus.serwis napisał(a):

    Ależ renatka juz się stała polityczną ikoną, zakładając oczywiście, że rozpoczął się lewy wrześniowy, który dopowadzi do restauracji III RP lub od razu przeskoczymy do V RP z Tuskiem, Rokitą, Niesiołowskim, Pawlakiem i z SLD w odwodzie. Twarze jak ze znanego filmu, który przez lata był pułkownikiem „z powodu błędów warsztatowych”. Z tą różnicą, że Wałęsa jest teraz Gdańsku, i coraz więcej o nim wiemy, a nie w Belwederze. To może okazać się istotne.

  23. Stach napisał(a):

    RaVq, wykrakałeś :-)
    Tyle że Galba okazał się niepotrzebny. PISS jest mistrzem w odwracaniu kota ogonem! Złapani za rękę wołają, że to jest cudza ręka :-)
    A teraz właśnie słucham bezczelnych komentarzy Marszała Jurka.

  24. serwus.serwis napisał(a):

    Ja też czytam rzeczy okropne, fragment komentarza Ziemkiewicza.

    Wielka mi nowość. Jakbym nie oglądał taśm z nocnej narady u Wałęsy. Jakbym nie znał przypadków pani Piekarskiej, która z UW przeskoczyła do rządu Millera na wiceministra, jakby nie było transferów Celińskiego i Labudy. Jakby nie było rządu Belki wspierającego się na klubie-ścieku Romana Jagielińskiego i odwlekającego wybory – skutecznie – do czasu, aż sondaże dadzą lewicy szansę na ponowne wejście do Sejmu.

    Wszystko już było. Jedyne, co może w tym być nowego, to odkrycie: PiS nie jest lepszy! Obiecywali rewolucję moralną, a – o! Dla dziennikarza politycznego też żadne odkrycie, ale, bez wątpienia, konstatacja godna uwagi i zrozumiały dyzgust.

    Tylko kto lepszy? Pani Beger, skazana za fałszowanie podpisów, w roli Katona? Lepper-wekslodzierżca, wraz z nią mianowany nagle na moralny autorytet? Pawlak, który zawiesza koalicyjne rozmowy z PiS, bo go tak zniesmacza, że można się targować o stanowiska – to już pękać ze śmiechu po prostu! Podobnie jak z liderów SLD. A Platformersi, lamentujący podnieconymi głosami o końcu demokracji i wyciągający naiwnych na ulicę? Czy chór telewizyjnych autorytetów, jak zwykle nie zadający najważniejszych pytań, bo nie czas pytać, gdy trzeba obalać wrogów?

    Wątpię, by przeciętny Polak był w stanie długo się tym żałosnym spektaklem przejmować.

  25. Bekas napisał(a):

    Panie Andrzeju.
    Do pierwszego? Do tych cytatów? Sprawa prosta. Pan Waldemar twierdzi, że to kłamstwo (że dziadek Tuska w Wehrmachcie), a w rzeczywistości jest to prawda. I tyle. Co tutaj więcej komentować? Przecież ja się do meritum sprawy nie odnoszę, tylko do samego faktu nazwania tego kłamstwem. Jeśli zakłamanie IV RP nazywa się kloaką, to samemu kłamstw pisać nie wolno. I to jeszcze w tym samym tekście.
    A przy okazji, bo w radiu słyszę o wekslach. No i a`propos tych komentarzy odnośnie do PiS.
    Dla mnie jest oczywistym, że jeśli ktoś umowę i weksle podpisał, to teraz niech płaci. Więc niech ci, którzy odeszli z Samoobrony, płacą bez gadania. I nieistotne jest zupełnie, że akurat z PiSem koalicję chcą zakładać. A komentarze PiSowców są tu (dla mnie) żenujące.

  26. torlin napisał(a):

    serwus.serwis!
    To Ty odwracasz kota ogonem. Tutaj nie chodzi o kupczenie stanowiskami. To robią wszyscy od tysięcy lat. Zawsze rozmowy koalicyjne tak wygladają. Ale w tym przypadku chodzi o 2 zupełnie inne sprawy.
    1. propozycje skierowane do Beger poza stanowiskami
    2. trzymania przez PiS na sztandarach haseł odnowy moralnej.
    Dam może głupi przykład – jak kobieta mówi, że cnota i wstrzemięźliwość jest dla niej największą wartością, nie powinna dać się złapać z dwoma mężczyznami w sytuacji kompromitującej. Nie ma prawa wtedy mówić, że prawo tego nie zabrania. Trzeba było wcześniej tego nie mówić. Taka jest różnica

  27. Bekas napisał(a):

    http://www.michalkiewicz......9-2006.php

  28. Bekas napisał(a):

    Przykład bardzo ładny, tyle że o niecnocie jednej wołają inne ladacznice.

  29. Tdi napisał(a):

    oni chcieli naszymi pieniedzmi splacac zobowiazania poslow SO. boze! ty to widzisz i nie grzmisz?

  30. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Kiedy słucham tego, co mówią Jurek, Kuchciński to mnie ściska. A kiedy słucham tego co mówi Gosiewski, to już jednak mam dosyć. Niechże PO wyprowadzi ludzi na ulice, bo miarka, przynajmniej moja, się przebrała. Jak można łgać, łgać w żywe oczy, zaprzeczać słowom, które już padły? Takiej perfidii, cynizmu, chamstwa i prostactwa dawno nie widziałem, a może być, że nigdy.
    To ja już poproszę Układ, niech mnie okrada, zabiera moje PKB i włazi w każdy kąt polskiego życia – lepsze to niż taka prawa i sprawiedliwa, solidarna Polska.
    Dosyć, mówię.

  31. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Panie Bekas, to, że 10 lat temu inni mogli robić podobnie, czy ocierać się o coś takiego, nie może być ŻADNYM wytłumaczeniem ani usprawiedliwieniem tego, że robi się to dzisiaj. Po prostu nie może. Na takie postępowanie, takie kłamstwa, matactwa i łgarstwo nie może być przyzwolenia nigdy ani nigdzie! I argument o innych ladacznicach jest tym samym o kant rozbić.

  32. Bekas napisał(a):

    Ależ, Panie Wołodyjowski!
    Pozwolę się nie zgodzić. Pokazana kamerami metoda działania JEST METODĄ STANDARDOWĄ w naszej polityce. Tak robią WSZYSCY i CAŁY CZAS. Niech więc nie krzyczą, że to skandal.
    Jedyny zarzut, jaki tu można PiSowi postawić to to, że twierdził, iż sam jest oazą uczciwości.

  33. W.Kuczyński napisał(a):

    Do Bekasa,
    dziadek w Wehrmachcie zmobilizowany i niemal natychmiast znajdujący się w wojsku polskim, a dziadek w Wehrmachcie, jako ochotnik, to niebo a ziemia. I jeszcze ta rozmowa Jacka Kurskiego, po zakończeniu „Poranka w Toku” w obecności Wołka, Lisa i Władyki oraz Żakowskiego – cytuję „Z tym dziadkiem z Wehrmachtu to wiemy, że lipa, ale idziemy w to, bo ciemny naród wierzy”. Więc niech mi Pan nie zarzuca kłamstw. To była cyniczna , ba supercyniczna, wstrętna zagrywka Kaczyńskiego, z narzędziem w roli Kurskiego, wyrzuconego na lipę z partii i przyjętego z otwartymi rękami i wdzięcznością.

    I jeszcze jedno Bekas, próby kupowania posłów zdarzały się, było ich sporo, ale tak wielkiej operacji „kupczenia” historia po roku 1989 nie zna. Porównywanie PiS z SLD to dziś obelga dla SLD.

  34. torlin napisał(a):

    Bekas!
    W życiu nie spodziewałem się po Tobie ostatniego zdania. Coś takiego. Bekas przejrzał na oczy i zobaczył to, co inni widzą od dawna. Brawo.

  35. adasko32 napisał(a):

    Interesujaca linka:
    http://fakty.interia.pl/f.....bec,795413

  36. jasnaanielka napisał(a):

    Słucham i patrzę od samego początku i już zaczęłam powoli dochodzić do siebie. Lekceważenie przeciwnika i uważanie go za głupa zwykle się mści. Lepper zrealizował swój scenariusz perfekcyjnie a Renata okazała się pojętną i zdolną aktorką.
    Odsłonili bez litości mechanizmy władzy, która każdemu uderza do głowy. Nawet tym, którzy nam obiecywali nareszcie odnowę moralną, prawo i sprawiedliwość. „A tu rzeczywistość skrzeczy”.
    -
    Pełna moja zgoda na to, że nie należy dawać tym kreaturom szans na dalszą kompromitację – niech odejdą jaknajprędzej, albo jeszcze szybciej. Tu zgoda ze stanowiskiem Andrzeja 10,08.
    I powtarzając za klasykiem „niech prawo zawsze prawo znaczy..
    a sprawiedliwość-sprawiedliwość…”
    Korupcja to korupcja (bez przymiotników), tak, jak kradzież należy nazywać kradzieżą; niezależnie od tego, czy kradziony jest baton w sklepie, czy miliony ze skarby państwa, tak byłam wychowywana – w takich pojęciach nie ma pół na pół. Jak Petrel 10,58.
    -
    I tu moja pełna zgoda z tym co powyżej napisał Bekas 12.18 jeśli dorosły człowiek podpisuje w pełni świadomie weksel (właśnie p.Wiśniowska mówi, że każdy przed podpisaniem tego dokumentu był egzaminowany ze znajomości programu SO) chcąc dostać się do sejmu, czyli znacznie awansować społecznie, to MUSI uznawać jego ważność. Zatem musi płacić, chcąc się jednostronnie wycofać z umowy. Nie ma innej możliwości.
    -
    No i Torlin – ucieszyłeś mnie ogromnie swoim wpisem o odnowie moralnej. Po prostu pięknie.
    -
    No i nadal: gdzie jest premier? gdzie jest prezydent?
    GDZIE ONI SĄ????

  37. Bekas napisał(a):

    Torlin!
    Ja rozumiem, że nie lubisz czytać moich wpisów, i coś Ci mogło uciec. Ale jeśli już zamierzasz napisać komentarz, to jednak przeczytaj. Bo potem piszesz po prostu głupoty.
    Panie Waldemarze.
    Pan pisze, że wszystko tam jest kłamstwem, a tak przecież nie jest.
    A odnośnie do obalenia Olszewskiego. Pan zapomina o zasadzie, by nie być sędzią we własnej sprawie.

  38. RaVq napisał(a):

    Dla wszystkich, którzy utrzymują, że wszystko już było i poprzednie partie postępowały tak samo.
    Zapewne mają rację.
    Ale jawność stawia sprawę w zupełnie innym świetle. Wydarzenia budapesztańskie też nie wywołało nic nowego, bo polityk przyznał się do kłamstawa, a fakt kłamliwych przedwyborczych obietnic jest stary jak świat i makiawelizm uczy nas, że polityka opiera się na skuteczności, a nie wierności słowom.
    Wielu ludzi wiedziało (ja sam też), że sanitariusze kupczą zwłokami z biurami pogrzebowymi. Ale dopiero łódzka afera uczyniła ten proceder napiętnowanym (bo element kryminalny, zabijania pavulonem, jest wciąż dyskusyjny).
    I tak dalej… Słyszeć płacz dziecka za ścianą i podejrzewać, a zobaczyć skatowanego, poparzonego kiepami trzylatka to zupełnie coś nowego.
    Warszawska manifestacja PO może być wydarzeniem pamiętnym.

  39. torlin napisał(a):

    Bekas!
    Twoje ostatnie zdanie brzmi: „Jedyny zarzut, jaki tu można PiSowi postawić to to, że twierdził, iż sam jest oazą uczciwości.” A może Ty chciałeś coś innego napisać i Ci się tylko wypskło.

  40. Bekas napisał(a):

    Torlin!
    Wybacz, ale chyba nie rozumiesz. Nasza przepychanka jest tu zupełnie niepotrzebna, więc ja szybko wyjaśniam.
    Moja uwaga dotyczyła moich WSZYSTKICH tu komentarzy, do innych wpisów gospodarskich także, a nie tego tu do Rycerza.
    Po ich lekturze dowiedziałbyś się, że ja nie twierdziłem, że PiS kocham, że jest to rząd „mój”, i że przyjmuję jego wszystkie działania za cudowne i słuszne. I tyle. Mniej złości na przyszłość…

  41. Bekas napisał(a):

    Ta sprawa ma też i wątki komiczne.

    Beger: „-Przygotowuję wniosek do prokuratury”.
    http://wiadomosci.onet.pl/1409549,11,item.html
    Beger: „Ostatnim egzaminem maturalnym dla Beger był ustny z polskiego w Centrum Edukacji „Zdroje”. Pomna dwói z pisemnego wstała o czwartej, żeby powtarzać.”
    http://miasta.gazeta.pl/s.....88228.html
    Martwię się, że to może całą sprawę ośmieszyć i „uwalić”.

  42. serwus.serwis napisał(a):

    Panie Waldemarze

    Pisze pan, „… dziadek w Wehrmachcie zmobilizowany i niemal natychmiast znajdujący się w wojsku polskim, a dziadek w Wehrmachcie, jako ochotnik, to niebo a ziemia”. I tu pełna zgoda. Ale problem w tym, że historycy twierdzą, że ochotnicy do armii niemieckiej szli na front zachodni (Guenter Grass przykładem), a przymusowo wcieleni – na wschodni. Dziadek Tuska był na froncie zachodnim. Być może przedobrzono w opisie jego ciągu do armii Andersa, to też mozliwe. Sztab Tuska powinien może sprzedać wersję, że był on nie w Wehrmachcie tylko w Abwehrze, na takich zasadach jak Hans Kloss. W każdym razie na froncie wschodnim się nie odnalazł, na szczęście bo raczej by nie przeżył. Z Abwehrą to żart, ale nie do końca, w Akwizgranie, gdzie podobno miał dziadek Tuska przebywać, było duże centrum wywiadowcze… Panie Waldmarze, zostawmy to – do najbliższych wyborów, i tak tego tu nie rozstrzygniemy. W końcu nie jesteśmy historykami. Pan ekonomistą i politykiem, ja prostym inżynierem. Pozdrawiam.

  43. dark side napisał(a):

    panie wolodyjowski tez uszom nie wierze gdy slucham gosiewskiego czy kuchcinskiego, a tlumaczenia lipinskiego: „nie słyszałem o tym, żeby kupczyć stanowiskami ani robić to w ten sposób, że ktoś z posłów mówi: słuchaj, coś ci dam, jeżeli przejdziesz do układu rządowego. Natomiast wie pan, samo pojęcie „korupcja polityczna”, kiedy się mówi o koalicji parlamentarnej jest totalną fikcją” to dowod buty ogromnej i poczucia bezkarnosci tego osobnika.A juz jego stwierdzenie ze wodzus uznal beger za zbyt glupia zeby ja przyjac pisu to chamstwo i pospolite skurwysynstwo w obliczu nagranej rozmowy. z satysfakcja stwierdzam, ze zadufki daly sie tej glupiej beger wpuscic w maliny koncertowo.
    Jednak panowie ci mowia to, co mowia, bo taka jest obecna linia obrony partii i z tego nalezy sie cieszyc (puszczajac mimo uszu tresc wypowiedzi, bo szkoda nerwow). Bo to oznacza ze ida nowe wybory. Taka linia obrony to nic innego jak start kampanii wyborczej. To ze panowie tak uparcie brna w klamstwo i absurd dziala naich niekorzysc (nie nalezy przeszkadzac przeciwnikowi, gdy popelnia blad :)). wszystko wskazuje na to ze wodzus liczac na to ze durny narod wszystko kupi posunal sie nieco za daleko.

  44. Andrzej napisał(a):

    Panie serwus.serwis larum grają, pospolite ruszenie pod Sejmem się zbiera i namioty rozbija, a Pan tu o dziadku w Wehrmachcie kurszczy.

  45. Madzia napisał(a):

    Widzę, że tu siedzą sami oburzeni tym strasznym PISem święci młodziankowie.
    Jeżeli godzicie się na rządy demokratyczne, na fakt, że ustawy przechodzą większością głosów godzicie się na „korupcję polityczną”. Koniec kropka.
    Niech mi ktoś pokaże jakiegokolwiek polityka, który by takich rozmów nie przeprowadzał (i czy był to polityk skuteczny). Święte oburzenie Tuska i Komorowskiego już niestety, ale „nudzi do nudności” i brzmi potwornie fałszywie.
    Z nagrań wynika dla mnie jedno: to Begerowa składała propozycje a nie odwrotnie. Lipiński pełnił rolę posłańca, po czym wrócił z odpowiedzią odmowną.
    Jest jeden pozytyw: maski opadły – PO, SO i SLD idą teraz rąsia w rąsię. Kto jeszcze do niedawna epatował się estetyczną inteligencją (lub inteligencką estetyką) Rokity i Borowskiego powinien być usatysfakcjonowany. Teraz mamy estetyczną i etyczną panią Beger („… moja UCZCIWOŚĆ nie pozwoliła mi coś tam, coś tam …”).

  46. Kryska napisał(a):

    Madziu, na własne uszy słyszałam, jak pan Ziobro twierdził, że przecież nie tak dawno np. Komorowski domagał sie dla siebie stanowiska marszałka sejmu.
    Jakby nie widział różnicy między pertraktacjami partii z partią (klubem, kołem) a tym co wczoraj ujawniono.
    Czyli wg niego to nie PO pertraktowało wtedy z PiS, tylko Komorowski prywatnie, dla siebie? Minister sprawiedliwości, prawnik to mówi!

  47. Andrzej napisał(a):

    Madziu, coś Ci się w głowie pomieszało. Żeby stawiać znak równości między negocjacjami mającymi na celu utworzenie koalicji, a jawnym korumpowaniem posła. A fe. Piszesz również:
    „Z nagrań wynika dla mnie jedno: to Begerowa składała propozycje a nie odwrotnie.” – dobry dowcip.
    Dalej
    „Jest jeden pozytyw: maski opadły – PO, SO i SLD idą teraz rąsia w rąsię.”
    Kiepskie. Niby w sprawie korupcji mają mieć odrębne zdanie, po to tylko aby zachować odrębność.
    I na koniec:
    „Teraz mamy estetyczną i etyczną panią Beger”
    Zakładam, że jest to sarkazm (inna interpretacja pogrąża Cię całkowicie). A skoro sarkazm, to zacytuję Ci tu początek wpisu Gospodarza bo jak widzę samodzielne dotarcie do tego tekstu sprawia Ci trudność:
    „Zacznę od Renaty Beger i Samoobrony. Jak słucham posłanki Samoobrony kiedy mówi o motywach swego postępowania to ogarnia mnie pusty śmiech. Jest to hipokryzja dorównująca tej PiS-owskiej, za którą w odróżnieniu od tej PiSowskiej nie kryją się żadne wyższe motywacje i emocje.”

  48. dark side napisał(a):

    pani madziu odpowiedz na pani watpliwosci znalazl sam wodzus . oddajmy mu glos :
    Jarosław Kaczyński w swojej książce pt ”Wizja parlamentu w nowej konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej” (Wydawnictwo Sejmowe, 1995).

    “Konieczność zapewnienia dyscypliny klubów i rzetelności posłów wobec wyborców (zmiana barw klubowych jest wyrazem swoistego rodzaju nierzetelności) wymaga wprowadzenia daleko idących rozwiązań, jeśli chodzi o dyscyplinę posłów. […] Potrzebna jest instytucjonalizacja obyczaju, który występuje w wielu państwach, a polega na składaniu przez kandydatów na posłów na ręce kierownictwa partii rezygnacji z mandatu in blanco. […] Decyzja zobowiązująca do złożenia rezygnacji musi być podjęta przez odpowiednie organy statutowe danej partii, a przyczyną złożenia rezygnacji z mandatu może być wystąpienie z klubu, […].“

  49. RaVq napisał(a):

    Madziu.
    Ja też świętym młodziankiem się nie czuję (choć coraz więcej jednym, co raz mniej drugim…). PIS nie popełniło zbrodni, ale fakt jest faktem: „mamy mnóstwo stanowisk…”. Ukazało, gdzie znajdują się priorytety i jak daleko im do ideałów przedstawianych w kampanii.
    Przepraszam, jeżeli to wszystko tak normalne, to skąd te wszystkie zagrywki: o spisku, o próbie zmachu stanu, o nocy długich mikrofonów? Jeśli pokazano coś tak oczywistego, to po co komisja? Jurek nie wie, jak się wnosi magnetofon do własnego pokoju?
    Zgadzam się z całkowicie z Andrzejem. Co innego negocjacje, a co innego obiecywanie stanowisk (i pieniędzy) w ciemno, za czyste poparcie.
    Podajesz tłumaczenie: wszyscy tak robią, więc i PIS też. Innych nie nagrano. A gdyby nagrano, ciekawe, czy wówczas opozycjonista Kaczyński czy Gosiewski powiedzieliby: to coś zupełnie normalnego, nic się nie stało.

  50. Madzia napisał(a):

    „Nie dostrzegam w całej sprawie żadnego przestępstwa, bo rozmowy te były negocjacjami politycznymi, które najwyżej można oceniać w kategoriach etycznych, a nie prawnokarnych” – oświadczył – prof. Zbigniew Hołda z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. (za Onetem).

    Mam jakieś dziwne deja vu (pogrążam się ostatecznie) – Noc w sejmie: Tusk, Niesiołowski a Macierewicz lada dzień ma coś tam przygotować i ujawnić (wszak 30.09 coraz bliżej). Ach ta spiskowa teoria dziejów.
    No tak ale mamy przecież wolne media!
    TVN – medium całkowicie prywatne, stworzone przez p.Waltera, który w latach 80-ych wzbogacił się na chipsach. Taak. Cudowne lata sławne ze swej wolności gospodarczej (i innej). I jak tu nie wierzyć w cuda.
    I jeszcze jeden cud (dla mnie – bo nie znam się na elektronice zupełnie, może jakiś fachowiec mnie oświeci). Pani Beger SAMA siebie nagrywa operując DWOMA kamerami co widać kiedy rozmawia z Lipińskim, świetnie ustawiwszy przedtem ujęcia.
    O przepraszam. Jest jeszcze trzeci cud. PO szuka od tygodnia pretekstu by zrobić Węgry bis 7 października. I bach. Jeeeest !!!

  51. Andrzej napisał(a):

    No i jeszcze jak sie dowiaduję z kół zbliżonych do Madzi, Lipiński to wcale nie był Lipiński tylko jego sobowtór wyszukany przez służby specjalne Układu. No bo przeciez PiS taka prawa, sprawiedliwa i moralna jest.

  52. Andrzej napisał(a):

    A przy okazji, prof Hołda w tej samej wypowiedzi powiedział też:
    ” że skoro konstytucja mówi, że wybory parlamentarne w Polsce są proporcjonalne, to wynika z tego, że głos oddaje się na listy partyjne, a zatem poseł wybrany z tych list ma obowiązek przez całą kadencję być w klubie, z którego listy był wybrany.”
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  53. Madzia napisał(a):

    Ach Andrzeju!
    Ad.1 Moim skromnym kółkom i trybikom nic o tym nie wiadomo! Napraawdę???!!!
    Ad.2 Czyli: dla każdego coś miłego ! :))))))

  54. Katarzyna Makowska napisał(a):

    Ech, ta polityka. Cuchnaca. Prawda?

    Ma pan racje, istnieje ogromna roznica pomiedzy rozmowami Michnika z Rywinem, a Begerowa z Lipinskim: ta druga to wersal w porownaniu z pierwsza. No i nie o takie same „piniedze” w obu chodzi.

    A propos Michnika. Zdaje sie, ze gdzies handryczy sie w sadzie o niedopuszczenie do publikacji tresci prywatnych rozmow z nasluchow montowanych przez SB w mieszkaniach opozycjonistow. Sadze, ze teraz przy tak zarliwym zezwoleniu spolecznym ( a zwlaszcza szykujacych sie do „wyrywanai chwastow”) na podsluchiwanie kazdego przez kazdego, sad juz nie bedzie mial problemow z uwolnieniem tych tresci dla opinii publicznej. W koncu przynajmniej byly one nagrywane legalnie, za zezwoleniem wladzy.

    Bawmy sie tak dalej, az do momentu kiedy kazdy wyciagnie swoj magnetofon i zacznie nim przeciwnika naparzac po gebie.

    Zagraniczni dyplomaci i inwestorzy juz sie zapewne ustawiaja w kolejce do wizyty w tak t r a n s p a r e n t n y m kraju.

    Zblizaja sie rzady paparazzich, sprawdzcie wszyscy pasy i- jaaazda!
    Kaska

  55. Bekas napisał(a):

    Walka trwa. Obłuda tężeje….
    A ja pozwalam sobie wrócić do tego, co Pan przy poprzednim wpisie, Panie Waldemarze, napisał (a`propos dyskusji o kapitaliźmie). Cytuję:
    „Proponuję skończyc dyskusję, czy jest kapitalizm w Polsce, czy go nie ma bo to jest spór nierozstrzygalny. Każdy ma swoja definicję kapitalizmu, wszystkie są dopuszczalne i dobrze i nie ma sie o co kłócić dalej.”
    Biorę Pańskie słowa na poważnie i się na głos zastanawiam. Po co się tu kłócić??? Przecież każdy ma swoją definicję korupcji i każda jest dopuszczalna. No a poza tym spór o to czy jest to korupcja czy nie, jest po prostu nierozstrzygalny. Proponuję zatem zakończyć dyskusję.
    Znowu śmiesznie. W „Wiadomościach” p. Begerowa mówi, że jeszcze przyjdzie chwila, gdy poznamy jej myśli w 100%. Przyjdzie, bo jeszcze jej nie powiedzieli, co ma myśleć w 100%.

  56. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Zastanawiałem się co też porabia pan prezydent i premier, dlaczego milczą? Chyba wiem dlaczego, chociaż mogę się mylić. Milczą dlatego, że gdyby teraz się odnieśli do tego co się dzieje, zebrali by cięgi, i to cięgi ‘na gorąco’. Byłyby to cięgi podwójnie bolesne, bo oni, a zwłaszcza premier, utożsamiają cały PiS, więc na takowe pozwolić sobie nie mogą, a zebraliby je niezależnie od tego, co by powiedzieli (pominę fakt, że raczej nie mogą powiedzieć coś, co by kogokolwiek zaskoczyło). Dlatego premier wypuścił swoich szczekaczy, polityków różnego szczebla, którzy plotą bzdury o obronie układu, o prowokacjach z pomocą służb specjalnych i tym podobne głupie i puste frazesy. Sam zaś premier, to możliwe, by podtrzymać swój, a więc i partii, wizerunek człowieka prawego i sprawiedliwego może potępić postępowanie pana posła. Może nawet zagrzmieć w duchu odnowy mornalnej i przykładnie, jak to miało miejsce w przypadku Kurskiego, zdymisjonować posła z pełnionej przez niego funkcji. Dla przykładu, dla pozoru, dla picu.
    Kontrastując z lipą wciskaną w mediach przez szeregowych członków PiS premier okaże się palcem bożym, ręką Temidy. Co zrobi, dowiemy się już za kilka minut, ale coś mi mówi, że może być tak, jak sobie tu nakreśliłem. Oczywiście mogę się mylić, przeceniać zdolności polityczne premiera Jarka, może on uderzyć w równie histeryczne i patetyczne nuty o Układzie, prowokacjach, obronie IIIRP przez komunistów, liberałów, talibów i siły nieczyste, ale wtedy to już będzie faktycznie ‘śmiech na sali’.
    Tak sobie myślę.

    Pozdrawiam,
    Pan Wołodyjowski

  57. Andrzej napisał(a):

    Panie Bekas, i znowu czuję się zobowiązany przyznać Panu rację. Spór o to czy to była korupcja, czy nie jest na tym forum bezsensowny i powinien sie raczej toczyć w gabinetach organów ścigania. Inna sprawa, ze ja tu takiego sporu za bardzo nie widze, a już na pewno nie jest on na skalę wczorajszego sporu o to czy w Polsce mamy kapitalizm.
    Tu jest raczej dyskusja o to jak dalece sie PiS skompromitował. W końcu na wszelkie zarzuty, że PiS nic pozytywnego nie robi, a w sferze gospodarczej nastąpił całkowity zastój, ciągle słyszeliśmy, że najpierw należy przywrócic w kraju prawo, sprawiedliwość i wprowadzić nowy ład moralny. I teraz po roku rządów PiS mamy czarno na białym, że zamiast PiS mamy:
    http://jotesz.blogspot.co.....orowo.html

    Do Jotesza, mam nadzieję, że nie będziesz miał mi za złe podanie powyższego linku. Po prostu obrazek tam zamieszczony jest w dniu dzisiejszym tak aktualny jak nigdy dotąd.

  58. Stach napisał(a):

    No i co, Panie Wołodyjowski? Jarek idzie w zaparte. Okazuje się, że to są normalne standardy dla PISSu. To za co k… Lew Rywin kibluje?

  59. Andrzej napisał(a):

    I ma Pan odpowiedź Panie Bekas. Najwyzsza Mądrość Narodu orzekła, że korupcji nie było. I jeszcze, że powinniśmy się cieszyć, że podjęta została decyzja o zwiększeniu naszego zadłużenia o kolejne jakieś 30 mld zł. A więc niech Pan sie cieszy i nadal „dowala” Panu Waldemarowi za nieudacznictwo Kaczyńskich. Pewnie pomoże.

  60. RaVq napisał(a):

    Madziu.
    Renata miała po prostu dwie włączone kamery, a potem zmontowano materiał z obu nagrań. Cały cud.
    Stachu.
    Właśnie dlatego zgadzam się z Andrzejem, że lepiej by PIS wykrwawił się do końca. Bo już pojawiają się analogie z rządem Olszewskiego, o zaangażowanie tajnych służb i obcych mocarstw, bo przecież nie każdy zdoła sam włączyć samodzielnie REC na magnetofonie. Znowu będziemy przez dziesięć lat słyszeli, że był jeden idealny, nieskorumpowany rząd i wrogowie doprowadzili do jego upadku.
    Chociaż, jak widzę zdolność tych polityków do przyznania się do błędów, nawet przegrane wybory będą manipulacją układu.

  61. Bekas napisał(a):

    Panie Andrzeju.
    Ja tylko posługuję się słowami p. Waldemara. Nic więcej. Wg niego Kaczyński był uprawniony do takiej wypowiedzi. Bo widać wg definicji korupcji opracowanej przez premiera Kaczyńskiego, akurat to co zaszło, nią nie jest. I tyle. Wszystkie definicje są dopuszczone przecież. „I dobrze” – twierdzi p. Waldemar.
    A co do sytuacji, to jeszcze raz powtórzę, że PiSowi można dowalać za to, że mówił o odnowie moralnej, a działa tak jak poprzednie ekipy. Nic więcej. Bo czy tego się chce czy nie, jest to normalka w naszym Sejmie, rządzie i Senacie.
    A z tym zadłużeniem niech Pan, Panie Adrzeju, uważa, bo zaraz Panu dam link do stron MinFinu z danymi w tej sprawie. a tam….tak, tak! Biało na czarnym stoi, że akurat w zadłużaniu nas PiS niczym się nie wyróżnia. To RÓWNIEŻ NORMALNA PRAKTYKA W DEMOKRACJI. I poprzednie rządy skwapliwie ją stosowały. A poza tym p. Waldemar tu u siebie pisał mi, że ustawa o zakazie ustanawiania deficytu budżetowego, to błazenada. Proszę sobie poszukać. Tak p. Waldemar mi napisał naprawdę! A z tego wychodzi niestety, że zadłużenie, to raz że konieczność, a dwa – nic złego. NORMALKA….
    Chciało się demokracji….

  62. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Według ‘logiki’ Pana Bekasa, skoro Rywin kłamał, to inni mogą. Skoro złodzieje kradną, to inni też mogą. Przecież tamci kradli. Idąc dalej, skoro mordercy zabijają, to inni też mogą. Przecież tamci zabijają. Panie Bekas, jaka normalka, jakie ‘chcemy czy nie chcemy’ ? Zlitujże się Pan i przestań pleść głupoty.

  63. Bekas napisał(a):

    Panie Rycerzu.
    Z ust mi Pan to wyjął: „Przestań Pan pleść głupoty”.

  64. RaVq napisał(a):

    Panie Bekasie.
    Można mieć własną definicję kapitalizmu, tak jak można mieć własną definicję romantyzmu. Dla jednych to burza z piorunami, dla drugich kwiatki na dzień kobiet. Mogą sobie na to pozwolić, bo to są słowa z nomenklatury społeczno-kulturalnej, gdzie efektem nainterpretacji będzie najwyżej śmieszność.
    Korupcja, tak jak zabójstwo, pochodzą z pojęć prawa karnego. I tu już swobody interpretacji nie ma. Słowo ma zakorzenienie w jednym kodeksie, nie gąszczu literatury naukowej czy pięknej.
    Interpretacja nie należy już więc ani do Kaczyńskiego, ani Kuczyńskiego.
    choć, dla jasności, ja sam bym tu przestępstwa nie widział. Ale to nie ma znaczenia. Jak ktoś za moje pieniądze chce tworzyć stanowiska, albo spłacać cudze zobowiązania, to niech mnie w d… pocałuje!

  65. Bekas napisał(a):

    Już muszę uciekać.
    (stety, niestety? może sondaż???)
    I na dobranoc:
    http://www.mazowsze.kraj.com.pl/115931471817427.shtml
    http://www.mazowsze.kraj......8191.shtml

  66. Bekas napisał(a):

    Panie Rafale.
    Dopiero co jeden z profesorów (zdaje się Filar) w polsatowych wydarzeniach „brał do ręki” DWIE definicje korupcji. Pierwszą skąd-ś tam, a drugą z Ustawy o CBA.
    W sprawie romantyzmu Pan nie trafił, bo sam Mickiewicz nie wiedział, co to jest. Nawet wiersz powstał, że to „ni pies, ni wydra”. (kłania się „MW” Łysiaka – książka naprawdę dobra)
    Rozumiem, że w matematyce, fizyce….. – przedmiotach ścisłych – skoro są poza prawem karnym, stosować każdy może swoją definicję?
    A teraz już dobranoc, muszę zająć się innymi sprawami. Jutro jeszcze jadę służbowo, więc najwcześniej – jeśli Pan czekać będzie – pojawię się tu w środę.

  67. Bekas napisał(a):

    Errata. W sprawie romantyzmu Pan trafił.

  68. RaVq napisał(a):

    No myślę, bo trochę się tym zajmuję.
    Dobranoc i owocnego wyjazdu.

  69. Andrzej napisał(a):

    Panie Rafale, chyba się Pan zapędził pisząc:
    „Korupcja, tak jak zabójstwo, pochodzą z pojęć prawa karnego. I tu już swobody interpretacji nie ma.”
    Równie dobrze mógłbym napisać, że romantyzm pochodzi z pojęć historii literatury, a sam Pan najlepiej wie, jak płynna jest to definicja. Równiez korupcja, czy zabójstwo ma zakorzenienie w gąszczu prawniczej literatury fachowej. I nie bez powodu prawnicy z tytułami profesorskimi są obecnie podzieleni w ocenie czy była to korupcja, czy nie. A inspiracji szukają zapewne nawet w literaturze okresu rzymskiego.

  70. RaVq napisał(a):

    Panie Andrzeju,
    trochę przesadziłem i mam takie poczucie. Jednakże zabójstwo – jak mniemam – nie może być dyskusyjne. Można stwierdzić, że zostało popełnione w samoobronie, z konieczności lub dla korzyści materialnych, w afekcie – w niektórych wypadkach nie jest to przestępstwo. Ale jest zabójstwem.
    W definicjach z historii literatury (romantyzm jest trochę szerszym pojęciem, nawet poza potocznym określeniem uczuciowości wybiega poza literaturę) możemy sobie pozwolić na znacznie większą swobodę i jest to tak naprawdę zaleta, bo historia literatury jest „dialektyczna”. Prawo powinno być monolitem, gąszcz tekstualny jest objawem niedoskonałości, entropii. Jest przeklinany przez zwykłych ludzi. Nadinterpretacja w dziedzinie prawa może mieć znamiona przestępstwa (jak „pomroczność jasna” Falandysza).
    Natomiast nazwanie Szekspira „romantykiem”, wbrew historii literatury, może mieć dla niej wartość rewelacyjną.
    Ale to trochę poza głównym wątkiem.

  71. jasnaanielka napisał(a):

    Dark side – bardzo proszę o kolejne teksty z dzieł Kaczyńskiego – dowolnego. Są naprawdę pouczające. Możnaby wydać wybór cytatów na okazje przeróżne. Na tym prostym przykładzie widać od czego zależy punkt widzenia.
    -
    Właśnie Jarosław przemówił no i panie Wołodyjowski? Śmiech na sali.
    -
    No i Pyzol ze swym oburzeniem na podsłuchy.
    A któż to któż to w blogu Passenta wieszał psy na księciu Karolu za to, że opłacany przez niego fagas potajemnie nagrał jego intymne wynurzenia, aby je sprzedać brukowcowi, skąd rozeszło się to na cały świat. Ale w odczuciu Pyzola, to okradziony z prywatności Karol jest odrażający, zaś fagas dobrze zrobił.
    Świat poznał prawdę – pytanie tylko – no dobrze, ale po co?
    -
    No ale posłanka Beger jest godna sądu i potępienia wiecznego, bo tu przyłapano cyników z PiSu, a to już straszliwa prowokacja.
    O TAK!

  72. RaVq napisał(a):

    Zapewne jest tak, że PIS będzie teraz zabiegał o swój najwierniejszy elektorat, który kupi wszystko (sorry). Wie, że w oczach bardziej wymagających może być przegrany.
    (Ciekawe, jak będą wyglądać najnowsze sondaże). Stąd te pajacowanie z komisją, z prowokacją (przypominam: to korupcja, nie prowokacja jest jednoznacznie naganna), z ciemnym układem i WSI (jedyni zdolni w Polsce obsługiwać kamerę i dyktafon!).
    Teraz może będę trochę brzydki, ale dla mnie ktoś, kto to wszystko kupuje, przybiera w wyobrażeniach postać ciemnej masy.
    Dla mnie większą winą, niż ten bezwstydny kaperunek, jest brak jakiegolwiek symptomu poczucia grzechu.

  73. Stach napisał(a):

    RaVq

    sorry, ale „pomroczność jasna” to nie Falandysz (on się specjalizował w „falandyzacji” prawa konstytucyjnego).

    Pomrocznością jasną uraczył nas jakiś usłużny medyk, z Gdańska bodajże.

    Pzdr.

  74. Kryska napisał(a):

    Pan premier w przemówieniu o tym, jak to świetnie w Polsce jest obiecał, że będzie jeszcze świetniej, gdy niedługo zmieni prezesa NBP i sędziów Trybunału.
    Chyba pójdę na tę demonstrację 9 października…

  75. serwus.serwis napisał(a):

    Ależ Kryska,
    9 października na ulicach stolicy będzie juz pusto. Tusk planuje przejąć władzę jednym udanym szturmem białych kołnierzyków na Sejm dwa dni wczesniej – 7 października. I nie robi z tego tajemnicy. SLD pomoże, juz dziś na własne oczy widziałem ich pod Sejmem. Jeśli chcesz być tej historycznej chwili w centrum wydarzeń to musisz zmodyfikować swój plan. A w nagrodę – Czerwony Październik, Postkomuna Obywatelska. Te hasła i te klimaty. Pogoda ma być ładna. Polecam.

  76. proces7 napisał(a):

    Panie Kuczyński:
    „Pamiętam, jak mnie Kazimierz Marcinkiewicz proponował posadę u Jerzego Buzka. Nie było najmniejszej sugestii, że oczekuje się za to, jakiejś przysługi.”

    Widocznie uznano, że wart jest Pan tych pieniędzy za ową posadę. Nie wiem, może dysponował Pan wiedzą, jest Pan fachowcem czy też posiada inne zalety To były Pańskie atuty. Atutem Pani Beger jest jej głos w Sejmie RP i prawdopodobnie jeszcze głosy kilku innych posłów Samoobrony. Za owe atuty zaproponowano jej stanowisko. Chyba, że sądzi Pan, iż posłanka Beger posiada inne walory, cenne dla Polski, o których nic mi nie wiadomo.
    Osobiście nie sądzę, że w 1997 roku Buzek skorumpował Unię Wolności, oddając tekę ministra finansów w ręce Balcerowicza. Tak jak Miller w 2001 roku nie skorumpował Kalinowskiego w zamian za poparcie ze strony PSL.
    Może inaczej byśmy to po prostu postrzegali, gdyby wówczas nagrano i sfilmowano takie rozmowy. To zwykła manipulacja medialna. Taka jak to, że życzy Pan Polsce źle i samych porażek. Bo przecież Pan tego Polsce nie życzy, prawda?

  77. torlin napisał(a):

    Pomroczność jasna – jak ja pamiętam – to była sprawa syna Prezydenta Wałęsy – prowadzenie po pijaku

  78. Bernard napisał(a):

    Cel nie uświęca środków
    Zdradzanie żony nie jest przestępstwem, chociaż nie jest niczym chwalebnym, a może nawet czymś wstydliwym. Ale jeżeli żonę zdradza dajmy na to pastor z telewizyjnej audycji ewangelizacyjnej, to jest to coś znacznie więcej niż małe fiki-miki na boku. I PiS znalazł się chyba w takiej właśnie sytuacji, telewizyjnego pastora. A premier niestety idzie w zaparte i mówi, że żony nie zdradzał, a tylko wybrał się na plażę nudystów z koleżanką. Niby to nie przestępstwo, niby plaża to jeszcze nie konsumpcja, ale czy można mieć pretensję, że ktoś zrobił zdjęcie na plaży? Nawet jeśli byłby to prywatny detektyw? No zdziwiony jestem, że premier nie odniósł się samokrytycznie do takich form negocjacji. Miał Kaczyński złoty róg, już witał się z gąską, a tu wielka formacja rozjeżdża mu się w rękach…

  79. Stach napisał(a):

    Bernard wskazał na istotę sprawy.
    Dla równowagi muszę stwierdzić, że – będąc przeciwnikiem PiS ze względów pryncypialnych – widzę elementy obłudy w obecnych tyradach przedstawicieli opozycji (przy czym nie mam na myśli tylko Samoobrony, bo w ich przypadku to ewidentna granda).

  80. jotesz napisał(a):

    To naprawdę mało ważne, jakich metod imała się Renata Posłanka Beger. Jej metody doczekały się przecież nawet werdyktu sądowego, więc tym bardziej emisariuszom Jarosława Prezesa Kaczyńskiego powinny być znane. Wiarygodność i wzbudzane zaufanie również!

    Ważna jest strona przeciwna – Ci Rycerze Poprawności i Skrupulatności. Poprawiając przysłowie ludowe – widziały gały, z kim gadały!

    Mafijno-polityczne układy nazywają teraz prowokacją? Służby specjalne biedaczków wpuściły? W dawnych czasach domowa służba była bardziej sprawna! Takie kamerki i głośniczki (jaki nędzny był głos w tych pierwszych nagraniach) to teraz byle początkujący detektywina prywacina może nabyć na targowisku!

    A gdzie specsłużby Ministra Wasserwanna??? Nie zaopatrzyły przybocznych Prezesa w kontrgadżety? To odzyskano resorty siłowe czy nie? „Panie Prezesie, melduję, że nie wykonano zadania! Chłopaki ze WSI dalej szczają nam do mleka!!!”

    Totalna żałosna żenada…

  81. Andrzej napisał(a):

    Panie Rafale,
    i z zabójstwem nie ma Pan racji. Spece od prawa wymyślili np. pojęcie pobicie ze skutkiem śmiertelnym. Chciałem tu dać uśmiechnięta buźkę, ale nie mogłem, bo jest to dla mnie przerażające.

  82. johndoe napisał(a):

    Bernard Says:
    wrzesień 28th, 2006 at 7:12 am
    > I PiS znalazł się chyba w takiej właśnie sytuacji, telewizyjnego pastora.
    —-
    nie tylko o to chodzi. ktos postanowil, ze wlasnie teraz pokaze ‘kuchnie polityczna’. bo ze takie dzialania sa normalne w naszej polityce nikt chyba watpliwosci nie ma. to co bylo do tej pory tajemnica dla ciemnego ludu niedostepna, ktos wywlokl na swiatlo dzienne. dlaczego tu i teraz? cala ta historia pokazuje jescze jedna rzecz /poza tym, ze pisowi nie jest tak daleko do innych partii III RP/, otoz pokazuje, ze pisowcy to naiwniacy, z polityka polska /czesto brudna/ niewiele majacy dotychczas do czynienia. czy to wada, czy zaleta, ocenia kazdy sam.
    #####
    i druga rzecz. minelo 30 godzin, emocje opadaja, kto mial sobi wyrwac wlosy, juz to zrobil. kto sie mial zonanizowac, tez zdazyl, a kto sie ze sczescia upil, zdazyl wytrzezwiec. mozna podyskutowac racjonalnie.
    kto te lody ukrecil?
    ze strony tvn przyznaja sie sekielski z morozowskim. tylko, ze przypomne ‘chorobe goleni’ w Charkowie i decyzje podejmowane przez samego Waltera. ta sprawa jest o wiele powazniejsza. moze wywrocic rzad, sejm i bogwico jeszcze. wiec w samodzielnosc sekielskiego i morozowskiego nie wierze. mozna jeszcze wspomniec o wywiadzie z kuzynka Tuska, rowniez zablokowanym przez instancje wyzsza.
    i z drugiej strony. czy Renatka dzialala smodzielnie? jest wystarczajaco madra inaczej, zeby to zrobic, ale w to nie wierze. bo, gdyby tak bylo, od wczoraj jedymym tematem rozmow z poslanka Beger moglyby byc tylko jej warkocze i k..iki w oczach, a nikt powazny do niej juz sie nie odezwie. zwlascza, ze juz maksymiuk przyznaje sie do ojcostwa ‘tapegate’. a to oznacza, ze wiedzial tez Lepper.i to jest juz opcja nr 2. ale, gdyby samoobrona zrobila to na wlasny rachunek, to spotkalby ja taki sam los jak Beger. nikt, nigdy i niczego by z nimi nie negocjowal. kazda inna partia szukalalaby poparcia wiejskiego elektoratu przez mariaz z psl-em. w dluzszej perspektywie czasu to smierc dla samoobrony. a Andy idiota nie jest, co zdazyl udowodnic, wiec na to by nie poszedl. trzecia opcja to szersze grono wtajemniczonych. niech sobie kazdy dopisze do tego grona, kogo chce. mnie jakos najbardziej prawdopoodbna wydaje sie opcja nr 3.

  83. Andrzej napisał(a):

    Kryśka,
    nie daj sie podpuścic serwus.serwisowi. Roztacza mrzonki, aby ukryć fakt wypuszczenia 7 października przez Giertycha pałkarzy (z czego Giertych też nie robi tajemnicy).
    W rezultacie noc długich noży, IV RP (już tysiącletnia). Te hasła i te klimaty. Ma być gorąco. A więc uważaj.

  84. Bernard napisał(a):

    W autobusie zajrzałem do Dziennika – jak było z Sekeielskim to nie wiadomo, ale z relacji zamoobronnych wynika, że Lepper zaszantazował Renatę, a sprężynę nakręcał Maksymiuk (TW Roman). Ciekawe – moje spostrzeżenie – że Lepper domagał się udowodnienia lojalności przez Beger jeszcze przed telefonem Morozowskiego. Jeżeli wszystko dobrze zrelacjonowane, a ja niczego nie przeoczyłem (sprawdzę wieczorem), to lojalności Lepper domagał się od Reni Dziewicy w czwartek, a Morozowski dzwonił do Maksymiuka w piątek.
    Ciekawy jest też sposób prowadzenia rozmowy: kilak punktów – próba skompromitowania Kaczyńskiego – żeby coś na piśsmie, próba skompromitowania ziobry – procesy i próba skompromitowania PiSu- zabezpieczcie mnie finansowo (korupcja) w domysle – inni frajerzy wyjdą za mną. Moim zdaniem to się Reni nie udało, ale musiałą być do tej rozmowy przygotowana – ciekawe kto ją przeszkolił – czy dziennikarze, czy ludzie z SO.
    Tak czy inaczej to nie usprawiedliwia Lipińskiego. I jeszcze ciekawostka. Czyżby Filipek był gwałcicielem? (TVN to wypikał), polecam wysłuchanie rozmowy Mojzesowicza. Abstrachując od namawiania Reni Dziewicy, by trzymała się postulatu stanowiska (taktyczne, prawdziwe?), to ciekawie opowiada o Samoobronie, Lepperze, Filipku, swoim początku w PiSie i swojej pracy dla wsi. Ciekawy gość.

  85. Kryska napisał(a):

    Pomyłka w wyborze cyfry (daty) na klawiaturze, to chyba nic wielkiego?
    Na manifestację pójdę nie z powodu tego, co się stało w pokoju hotelowym, tylko reakcji na to najwyższych władz. Marszałek sejmu nie zwołuje posiedzenia izby a premier mówi: „Ważne będą także zmiany personalne – zmiana na stanowisku szefa Narodowego Banku Polskiego, zmiany w Trybunale Konstytucyjnym. Te zmiany powinny umocnić nową, lepszą, nieporównanie lepszą jakość naszego życia publicznego a poprzez to także życia gospodarczego”.
    Czyli jak jeszcze to zmienią, to umocnią tę jakość życia politycznego, którą nam dziś serwują. Koszmar.

    Świetnie to ujął brocha na swoim blogu:
    „Cel nie uświęca środków
    Zdradzanie żony nie jest przestępstwem, chociaż nie jest niczym chwalebnym, a może nawet czymś wstydliwym. Ale jeżeli żonę zdradza dajmy na to pastor z telewizyjnej audycji ewangelizacyjnej, to jest to coś znacznie więcej niż małe fiki-miki na boku. I PiS znalazł się chyba w takiej właśnie sytuacji, telewizyjnego pastora. A premier niestety idzie w zaparte i mówi, że żony nie zdradzał, a tylko wybrał się na plażę nudystów z koleżanką. Niby to nie przestępstwo, niby plaża to jeszcze nie konsumpcja, ale czy można mieć pretensję, że ktoś zrobił zdjęcie na plaży? Nawet jeśli byłby to prywatny detektyw?”

  86. Jarek napisał(a):

    Do johndoe Kto te lody ukrecil? Odpowiedz jest prosta pan minister Lipinski za przyzwoleniem pana premiera Kaczynskiego. Poniewaz efekty rozmow ministra z pania Beger sa dla PIS-u oplakane wiec nikt nie chce sie przyznac do ich autorstwa. Material nie byl montowany! Lipinski nie zaprzecza, ze stenogram wiernie oddaje przebieg jego rozmowy z Beger. Mozesz sobie szukac winnych w TVN albo obciazac wina Zydokomune, ale nie zmieni to faktu, ze Lipinski gotow byl obiecac Beger niemal wszystko, nawet pomoc w toczacych sie przeciwko niej sprawach karnych.

  87. miss.take napisał(a):

    No wiec stalo sie. Zwolennicy teorii spiskowej w Polsce maja nowe paliwo do swoich rojen.
    Agenci WSI Morozowski i Sekielski zrobili prowokacje, by obalic Jedyny Patriotyczny Rzad Atakowany Przez Szara Pajeczyne.
    W kazdym kraju istnieja ludzie przekonani, ze rzad cos przed nimi ukrywa, albo ze za rzadem stoi jakies tajne centrum decyzyjne. W skrajnie komicznym wydaniu sa to wierzenia jakoby amerykanski prezydent byl „podstawiany” przez klona wyhodowanego przez kosmitow by rzadzic swiatem. W Polsce przewija sie siermiezna wersja tego w postaci „sluzb” rzadzacych krajem zza plecow dotychczasowych premierow. Premier Kaczynski w kazdym zdarzeniu widzi przejaw dzialania tych „sluzb” i zdalal zarazic takim widzeniem swiata wiekszosc PiS i 25% glosujacych w wyborach Polakow. I tu widze wyjatkowosc Polski, bo o ile w normalnych krajach teorie spiskowe sytuuja sie gdzies na obrzezu zycia politycznego i sa raczej obiektem zainteresowan psychiatrow niz publicystow, to u nas na domniemaniu spisku zbudowany jast caly pomysl na rzadzenie.

    Pan, Panie Waldemarze tlumaczy swoja niechec do J.Kaczynskiego jego ideowoscia. Jest Pan szczodry w komplementowanie, moim zdaniem to nie ideowosc ale czysta, kliniczna paranoja.
    Na podparcie mojej mysli cytat z „Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders” (DSM-IV) i „Miedzynarodowej klasyfikacji chorob” (ICD-10)

    DSM-IV

    „osobowość paranoiczna – w zachowaniu dominuje nieufność i podejrzliwość w
    stosunku do innych osób, motywów ich działań i interpretowanie ich jako
    wrogich; początek we wczesnej dorosłości i obecność w rozmaitych kontekstach;
    diagnoza wymaga stwierdzenia co najmniej czterech rodzajów zachowań spośród
    poniższych:

    1.nieuzasadnione podejrzenia jednostki, że inni ludzie ją wykorzystują,
    oszukują, lub szkodzą;
    2.owładnięcie przez nieuzasadnione wątpliwości dotyczące lojalności przyjaciół
    lub znajomych;
    3.niechętnie zwierza się innym, w obawie przed wykorzystaniem informacji
    przeciwko niej;
    4.dopatruje się podstępów lub zagrożeń w przyjaznych zachowaniach innych osób;
    5.żywi trwałe urazy, nie wybacza wyrządzonych jej krzywd, zniewag;
    6.reaguje złością na postrzegane przez siebie ataki, dotyczące jej charakteru
    lub reputacji, ze strony innych;
    7.nieuzasadniona podejrzliwość, dotycząca wierności partnera seksualnego;”

    ICD-10
    „Analizując obraz kliniczny, swoiste zaburzenia osobowości można podzielić na
    następujące postaci, do rozpoznania których wymagana jest obecność co najmniej
    trzech cech przedstawionych w opisie klinicznym (ICD-10, 1994):

    osobowość paranoiczna – charakteryzująca się:
    1.nadmierną wrażliwością na niepowodzenia i brak akceptacji;
    2.tendencją do długotrwałego przeżywania przykrości;
    3.podejrzliwością i skłonnością do postrzegania rzeczywistości poprzez błędną
    interpretację obojętnych działań otoczenia, jako wrogich;
    4.niewspółmiernym do potrzeb, natarczywym i sztywnym poczuciem własnych praw;
    5.nawracającymi podejrzeniami dotyczącymi wierności seksualnej współmałżonka,
    lub partnera;
    6.nadmiernym poczuciem własnej wartości i postawą ksobną;
    7.pochłonięciem nie potwierdzonymi „spiskowymi” wyjaśnieniami wydarzeń,
    dotyczącymi zarówno własnej osoby, jak i całego świata;”

  88. Stach napisał(a):

    Kryska,

    brocha na swym blogu? A ja myślałem, że to jest post Bernarda (vide powyżej)…

  89. RaVq napisał(a):

    Jehonde i inni,
    to rzeczywiście – kupczenie stanowiskami jest normalne, pożytecznie i powszechne, ale nagrywanie polityków przy pracy – zbrodnicze, karygodne, destrukcyjne i na pewno sterowane przez samego Lucyfera?
    Nieczyste siły – najczęściej słyszę to słowo w ustach przedstawcielie Rządu. Co to, kursywa, „Omen 10″? Damian wrócił podwojony?!
    PS. Może wydać ustawę – zakaz używania sprzętu utrwalającego na terytorium sejmu? Nagrywne będzie tylko orędzie noworoczne prezydenta. Wreszcie rycerze będą nieposzlakowani.

  90. johndoe napisał(a):

    RaVq Says:
    wrzesień 28th, 2006 at 10:47 am
    >Jehonde i inni,
    to rzeczywiście – kupczenie stanowiskami jest normalne, pożytecznie i powszechne, ale nagrywanie polityków przy pracy – zbrodnicze, karygodne…
    —–
    nie wiem, czy piszesz do mnie /byc moze Twoj problem z odczytaniem lub przepisaniem ‘johndoe’ jest rownie wielki jak problem rozumienia slowa pisanego/, ale odpowiem.
    kupczenie nie jest pozyteczne, ale jest powszechne i jest norma w tym kraju /zwlaszcza blisko koryta/ , i w tym znaczeniu normalne. nienormalne jest ujkawnienie tego faktu szerokiej publicznosci. a wiara, ze zrobil to bohaterski trojkat morozowski, sekielski i beger bez niczyjego poparcia /badz zgody, jesli tak wolisz/ jest naiwnoscia.

  91. RaVq napisał(a):

    johndoe
    z nizin swojego niezrozumienia dla słowa pisanego spróbuję przeprosić za literówkę w i po wnikliwym przeanalizowaniu Twych słów (w końcu mam problemy z czytaniem ze zrozumieniem) ujkawnić (czyżbyś zniżał się do mojego poziomu i dlatego popełniał błędy, tym razem w tradycyjnej polszczyźnie, albo to jest jakiś neologizm odpowiedni dla działań zbrodniczego układu?)
    mój pogląd na tę sprawę.
    Który zresztą już ujkawniałem i możesz z doskonałością swej hermeneutyki odnaleźć na stronie te wpisy.
    Nie uważam, że PIS popełniał przesępstwo. Ale jeśli ktoś swą parlamentarną egzystencję uzasadniał istnieniem powszechnego Układu, a teraz sam tworzy swój (wy nam 5 głosów, my wam 5 stanowisk – mamy ich mnóstwo, no co to jest?) i jeszcze, zamiast przeprosić i wystosować dymisję dla bezwstydnika, oskarża wszystkich wokoło o współudział w gigantycznym spisku, to jest to dla mnie zachowanie niegodne. Może jestem ułomny.
    Piszesz, że kupczenie jest normą, a uj(k)awnianie tego (Twoje słowa) niepożytecznego procederu poza normą?! Czyli PIS ma prawo dalej wspomagać niepożyteczność dla dobra kraju (bardzo logiczne), natomiast piętnowanie niepożyteczności jest naganne i nieuzasanione?
    Pomijając już podstawowy błąd – norma to właśnie coś powszechnego, więc ujawniać jej nie trzeba.
    Jeśli Twoje rozumowanie dalej biegnie tym torem, to chyba mam rzeczywiście problemy z czytaniem i rozumieniem. Nie wiem tylko, czy z własnej winy.

  92. johndoe napisał(a):

    RaVq Says:
    wrzesień 28th, 2006 at 12:03 pm
    >Ale jeśli ktoś swą parlamentarną egzystencję uzasadniał istnieniem powszechnego Układu, a teraz sam tworzy swój …to jest to dla mnie zachowanie niegodne
    —–
    a czy Ty bez doskonalosci Swej hermeneutyki mozesz wskazac w moich postach ocene dzialan pisu? mam nieodpoarte wrazenie, ze pisalem o czym innym.
    —–
    >Piszesz, że kupczenie jest normą, a uj(k)awnianie tego (Twoje słowa) niepożytecznego procederu poza normą?!
    —–
    a znasz jakis inny ujawniony procedr kupczenia tak wysokimi stanowiskami? poza casusem Kaczmarka, ktory nie widzial przeszkod, zeby Stasiu sie w biznesie sprawdzil? jezeli jak napisales nizej nie jest to zjaiwsko powszechne, to jak ma byc norma /w znaczeniu powszechnosci wystepowania oczywiscie/?
    —-
    >Czyli PIS ma prawo dalej wspomagać niepożyteczność dla dobra kraju (bardzo logiczne), natomiast piętnowanie niepożyteczności jest naganne i nieuzasanione?
    —-
    po raz kolejny poprosze o cytat z moja ocena pisu.
    —-
    >Pomijając już podstawowy błąd – norma to właśnie coś powszechnego, więc ujawniać jej nie trzeba.
    —-
    ponoc pedofilia w rodzinie to tez rzecz powszechna.
    —–
    > Nie wiem tylko, czy z własnej winy.
    —–
    no, u mnie odpowiedzi nie znajdziesz. zafunduj sobie godzinke na kanapce u psychoanalityka, moze pomoze Ci rozwiazac problem.

  93. RaVq napisał(a):

    Johnedoe,
    psychoanalityk nie zajmuje się problemami ze zrozumieniem tekstu. To po pierwsze.
    Cytat: ‘ktoś postanowił, ze własnie teraz pokaże kuchnie polityczną, bo że takie działania są noralne w naszej polityce, nikt chyba wątpliwości nie ma. to co było do tej pory tajemnicą dla ciemnego ludu niedostępną, ktoś wywlókł na światło dzienne’
    następny ‘kupczenie nie jest pożytecznie, ale jest powszechne i jest normą w tym kraju i w tym znaczeniu powszechne’
    Tu widzę ambiwalencję, bo jeśli coś jest nie jest pożytecznie (czyli szkodliwe), to ujawnianie tego nie jest „wywlekaniem” (użycie pejoratywów to chyba ocena?), ale wskazywaniem na błędy. Ambiwalencja przekonań – to już bliżej psychoanalizy.
    Proszę wskazać, jak coś może być znane wszystkim („nikt chyba nie ma wątpliwości” – twoje) i jednocześnie „tajemnicą” (też Twoje). A w dziedzinie aksjologii – jakim prawem „ciemny lud” nie ma prawa wiedzieć, co robią urzędnicy za ich pieniądze?
    Jeśli piszesz, że jeszcze nie ujawniono podobnego procedru, to odpowiedzi są dwie: albo takie fakty nie miały miejsca, albo (b. prawdopodobne) nie jest to żadną normą, tylko przypuszczeniem. Obie odpowiedzi negują Twoje uzasadnienie o czymś „normalnym”.
    Jeśli oceniasz źle ujawnienie faktu („nienormalne”), to chyba uważasz za słuszne tajenie przed opinią czegoś, co sam nazywasz „niepożytecznym”? Na tej ocenie się skupiałem, nie zaś ocenie postępowania PIS-u (tu wyraziłeś się ściśle – „niepożyteczne”).
    Odpowiedź z pedofilią zupełnie nieadekwatna (chyba, że sugerująca jakieś problemy wewnętrzne w duchu psychoanalizy). Pedofilia nie jest ani niczym normalnym, ani powszechnym. Jest głęboko tajonym przestępstwem i nikt pedofila nie broni z punktu widzenia normy czy powszechności.
    Ja przynajmniej – nie słyszałem

  94. johndoe napisał(a):

    RaVq Says:
    wrzesień 28th, 2006 at 1:14 pm
    >Tu widzę ambiwalencję, bo jeśli coś jest nie jest pożytecznie (czyli szkodliwe), to ujawnianie tego nie jest “wywlekaniem” (użycie pejoratywów to chyba ocena?)….
    —-
    w ten sposob zaraz zaczniemy dyskutowac o wyzszosci jednych swiat nad drugimi. podaj mi miejsce, gdzie pozytywnie ocenilem dzialanie pis.]
    —-
    >Proszę wskazać, jak coś może być znane wszystkim (”nikt chyba nie ma wątpliwości” – twoje) i jednocześnie “tajemnicą” (też Twoje).
    —-
    jezeli nie widzisz kogo mialem na mysli w obu przypadkach, to juz Twoj problem.
    —-
    > jakim prawem “ciemny lud” nie ma prawa wiedzieć, co robią urzędnicy za ich pieniądze?
    —-
    cytacik na takie twierdzenie poprosze.
    —-
    >Jeśli piszesz, że jeszcze nie ujawniono podobnego procedru, to odpowiedzi są dwie: albo takie fakty nie miały miejsca, albo (b. prawdopodobne) nie jest to żadną normą, tylko przypuszczeniem. Obie odpowiedzi negują Twoje uzasadnienie o czymś “normalnym”.
    —-
    jezeli stanowiska w budzetowce zajmowane przez krewnych i przyjaciol krolika, zmieniajkacych sie co 4 lata, nie sa dla Ciebie dowodem na istnienie tychze faktow, to nie mam recepty.
    byl taki film o bazie wojskowej. i tam /w tym filmie/ byl regulamin, a w regulaminie nie bylo napisane, gdzie jest kantyna. i wszyscy wiedzieli, gdzie mozna cos zjesc.
    —-
    >Jeśli oceniasz źle ujawnienie faktu (”nienormalne”),
    —–
    ciekawa, tworcza interpretacja.powinienes o tantiemy wystapic.
    —-
    >Odpowiedź z pedofilią zupełnie nieadekwatna (chyba, że sugerująca jakieś problemy wewnętrzne w duchu psychoanalizy). Pedofilia nie jest ani niczym normalnym, ani powszechnym.
    —-
    „Z badań przeprowadzonych na dorosłych mieszkańcach krajów europejskich w latach 1979-1985 wynika, że 30 proc. kobiet i 10 proc. mężczyzn doświadczyło przemocy seksualnej w dzieciństwie. ”
    http://www.hli.org.pl/cgi.....3541,79498,

    w kwestii powszechnosci wystepowania, wg. niektorych danych jest niestety normalna i powszechna.

  95. RaVq napisał(a):

    Dobra, już kończę dyskusję, bo to naprawdę nie ma sensu. Trzeba rozsądnie używać słów. Jeśli pisze się „nikt nie ma wątpliwości”, to słowo „tajemnica” obejmuje chyba jesiony i owce. Jeśli Nikt – to wszyscy ludzie. Zostają ci zwierzęta, grzyby i drobnoustroje (wyeliminujesz je pisząc Nic nie ma wątpliwości). Nie mój problem, że rozumiem tylko sformułowania w logicznej polszczyźnie.
    powiedz po prostu – chcesz udowowdnić, że wszyscy oświeceni w polityce wcześniej wiedzieli o takich praktykach i nie robili z tego szumu, a szum zrobiono dopiero, gdy u władzy jest PIS. Bo inni zawiązali jakieś porozumienie. O to chodzi?
    Nie wiem tylko, czemu nie mamy być wdzięczni temuż układowi. Napisz wprost, bez bełtania w aluzjach: dobrze ujawniać takie rzeczy czy nie? Jak dobrze, to czemu się czepiać?

  96. johndoe napisał(a):

    RaVq Says:
    wrzesień 28th, 2006 at 3:25 pm
    >Nie mój problem, że rozumiem tylko sformułowania w logicznej polszczyźnie.
    —-
    no to powtorze, czego nie zrozumiales
    ” bo ze takie dzialania sa normalne w naszej polityce nikt chyba watpliwosci nie ma. to co bylo do tej pory tajemnica dla ciemnego ludu niedostepna, ktos wywlokl na swiatlo dzienne.”
    moze inni se z logika poradza lepiej, Ty tez mozesz kogos o tlumaczenie poprosic.
    —-
    >powiedz po prostu – chcesz udowowdnić, że wszyscy oświeceni w polityce wcześniej wiedzieli o takich praktykach i nie robili z tego szumu, a szum zrobiono dopiero, gdy u władzy jest PIS. Bo inni zawiązali jakieś porozumienie. O to chodzi?
    —–
    nie, nie wiedzieli. upraiwli takie praktyki, i teraz smieszy mnie ich hipokryzja.
    —-
    > dobrze ujawniać takie rzeczy czy nie? Jak dobrze, to czemu się czepiać?
    —-
    jezeli mialyby zniknac, to czemu nie. tylko, ze nie znikna ani teraz, ani za 100 lat. a czy ja sie czepiam. napisalem o 3 mozliwych hipotezech /bo innych nie dostrzegam/ na temat autorstwa ‘tapegate’, to Ty przypisujesz mi jakies wystawianie ocen /zapewne moralnych/ bohaterom ostayniej akcji.

Skomentuj