Usunąć rząd zamętu!
KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM
Minął 369 dni od rozpoczęcia pościgu za układem!
A “UKŁADU” ANI ŚLADU!
Moim zdaniem rząd Jarosława Kaczyńskiego powinien zostać usunięty, a PiS pozbawiony władzy. Jest to bowiem władza, która w ciągu roku zrobiła z Polski pośmiewisko, która w kraju niczego istotnego i pozytywnego nie dokonała, za to wywołała nieustający zamęt i swoją agresywnością, podejrzliwością, insynuacjami i obsesjami podniosła temperaturę polityczną w pobliże zimnej wojny domowej. Jeśli pozostaną u władzy będą to robili przez następne trzy lata.
Jest oczywiste, że wniosek PO o samorozwiązanie Sejmu albo będzie długo leżakował w biurku Marszałka Jurka, najbardziej partyjnego marszałka od 1989 roku, albo przepadnie w głosowaniu w skutek sprzeciwu PiS. Platforma nie może w obu wypadkach poprzestać na tym wniosku, bo pokaże swoją bezsilność, to, że jest kolosem na glinianych nogach. PO powinna stać się liderem odsunięcia od władzy PiS i doprowadzić do koalicji wszystkich bez wyjątku partii opozycyjnych. Najwyższa pora odrzucić ten idiotyczny straszak współdziałania z SLD. SLD jest partią bez porównania mniej szkodliwą dla Polski, niż PiS i LPR. Trzeba frontalnie odrzucić straszak liberalizmu i postkomunizmu, a nie tłumaczyć się.
Koalicja taka powinna zgłosić konstruktywne wotum nieufności i przejąć władzę. Powstanie rzecz jasna problem kto ma być premierem takiego rządu i jaki powinien być jego program. To będzie bardzo trudny test, czy w sytuacji wymagającej wzniesienia się ponad egoizmy partyjne, partie opozycji staną na wysokości zadania. Oczywiście jeżeli zaczną się targi i gorszące widowiska to powalony dziś prawie PiS stanie na nogi i zacznie się to samo, a nawet gorzej.
Rząd koalicyjny powinien po pierwsze podjąć działania mające na celu odbudowę dobrego wizerunku Polski w Europie. Po drugie opracować rozłożony na kilka lat nie szokowy, lecz konsekwentny program naprawy finansów publicznych, liberalizacji działalności gospodarczej i organiczanie sfer biedy oraz niedostatku. To jest do pogodzenia. W Polsce powstaje sytuacja wyższej konieczności, trzeba zastopować polityków pchających kraj w ślepy zaułek.

28 września 2006, o godzinie 09:47
Ma Pan rację: maski z twarzy, w szeregu zbiórka!
28 września 2006, o godzinie 09:56
„Jest to bowiem władza, która w ciągu roku zrobiła z Polski pośmiewisko, która w kraju niczego istotnego i pozytywnego nie dokonała”
No nie mogę wytrzymać, muszę puścić: u przedstawicieli gatunku homo sapiens mózg otoczony jest czaszką, ale jak widać u niektórych ludzi czaszka otacza galaretkę z giczy cielęcej.
I drugie: „Najwyższa pora odrzucić ten idiotyczny straszak współdziałania z SLD.” Zaiste, najwyższa pora. Idź swój do swego!
28 września 2006, o godzinie 10:22
Ze zwolennikami PiS-u nie ma dialogu. Ich mózgi są jak mózgi homosovieticus za panowania Bieruta i Gomułki. Nie są w stanie przyjąc do wiadomości, że za drzwiami świat rządzi się innymi prawami, a śmierć wodzów nie wstrzymuje biegu Ziemi wokół Słońca. Dzisiaj mamy stan zimnej wojny rozpalonej przez braci, których wybraliśmy, olewając wybory. Bo bracia nie mają innej recepty na rządzenie Polską jak tylko wędzidło do pyska i wio. Wczorajsze wystąpienie premiera to żywcem przeniesione cytaty z Gomułki z epoki schyłkowej, kiedy to parowozy taniały a ludziom było coraz lepiej znosić narastający bezwład i drożyznę.
28 września 2006, o godzinie 10:37
PISS i jego wyznawcy uważają, że ludziom można wcisnąć każdą ciemnotę, byle tylko była ona wyrażana w sposób kategoryczny i powtarzana przez kolejnych działaczy oraz propagandystów.
Co za pogarda wobec wyborców! Kaczyńscy uważają, iż Polacy to debile lub najwyżej ludzie o inteligencji słuchacza Radia Mariola. I opierając się na tym marginesie społecznym zamierzają nadal rządzić krajem, szantażując politycznych przeciwników najbardziej idiotycznymi argumentami.
28 września 2006, o godzinie 10:43
To chyba jedyny skuteczny sposób – konstruktywne wotum nieufności (chociaż ja nie wykluczałbym samorozwiązania). Czas zerwać z obłudą, wystąpić we wspólnym froncie z SLD, ale też z PSL i SO. Ostatecznie Lepper sprawdził się w rządzie PiSu, sprawdzi się też w rządzie PO. Donald nie będzie musiał patrzeć na Kaczyńskiego, żeby zobaczyć twarz Leppera :) Zresztą Pan Waldemar woli premiera Leppera, niz Kaczyńskiego.
Oooo, właśnie podali w radiu, że członkini Centrolewu – Błochowiak Anita wystąpiła z apelem (listem?) do CBA. Przypominam sobie, że była oskarżana o korupcję w mieście swojego pochodzenia, a mówił o tym były członek Centrolewu (wówczas jeszcze SLD) z tego miasta.
28 września 2006, o godzinie 10:45
Panie Waldemarze, panie Ministrze,
W ramach intelektualnej pogoni za układem polecam pańskiej uwadze czołówkę w dzisiejszym „Dziennku” (28.09). A tam szczegóły, jak doszło do afery z Renią Zawsze Cnotliwą w roli demaskatorki bezeceństw rządu. Na pojawiające się rozbieżności i ciekawe wątki w zeznaniach wykonawców tej błyskotliwej operacji medialnych służb specjalnych zwróciłby uwagę nawet początkujący dzielnicowy. A przy okazji, czy mógłby pan powiedzieć coś konkretnego w jaki sposób był pan kor .. . sorry, namawiany czy nakłaniany, do współpracy z rządami w III RP. Tylko proszę nie pisać, że przed rozmowami były modlitwy i odśpiewanie hymnu państwowego – uczestnicy blogu mogliby fizycznie i fizjologicznie tego nie wytrzymać. Z poważaniem – pana wierny czytelnik, aczkolwiek kaczysta.
28 września 2006, o godzinie 11:06
Tym razem nie mogę zgodzić się z panem Waldemarem. Koalicja wszystkich partii opozycyjnych? Owszem ale tylko aby doprowadzić do nowych wyborów. (Sądzę, że znajdzie się jakiś sposób na rozwiązanie Sejmu). O ile jestem w stanie sobie wyobrazić, że jest możliwy współny rząd z SLD – taki który wyprowadzi kraj z kryzysu, o tyle nie jestem w stanie wyobrazic sobie takiego rządu z Samoobroną. Bardzo szybko skończyłby się kompletną kompromitacją i odbudowaniem jeszcze bardziej potężnego PiS.
28 września 2006, o godzinie 11:11
Trwanie obecnego parlamentu trzeba chyba jednak przerwać, mimo iż przez 15 lat będziemy słyszeć, jak to genialny i najcudowniejszy rząd przestał działać przez zbrodniczy zamach stanu.
W ustach Premiera i Prezydenta ustawicznie przewija się teraz słowo: solidarność, solidaryzm. Koniec reform podatkowych, wracamy do zwiększonych wydatków. PIS będzie teraz zabiegał o elekotorat żelazny, z niższych sfer ekonomicznych i intelektualnych. Stąd znów trwardy antyliberalizm i retoryka nie do zniesienia dla przeciętnie pojętnych. Domniemania, że tylko WSI potrafi obsługiwać kamerę, nadają się dla ludzi kojarzących jedynie pakamerę.
NIe widzę problemów z porozumieniem z SLD, bo postkomunizm opanowany został przez PIS w całości.
28 września 2006, o godzinie 12:04
http://warcholstwo.bloog.pl POLITYCZNY PÓŁŚWIATEK
Szanowny Panie Waldemarze.
Nawet próba powołania takiego rządu spowoduje, że PiS będzie wolał wcześniejsze wybory.Warto więc wykorzystać art.158 naszej konstytucji i zgłosić konstruktywne wotum nieufności.
pozdrawiam serdecznie
28 września 2006, o godzinie 12:22
Zgodnie z niedawnym postulatem (nie pamiętam czyim) piszę zbiorczo.
Panie Waldemarze,
Jest Pan utopistą ze swoim wezwaniem opozycji do współpracy. Obawiam się, że względnie najlepsze, co może się Polsce przy obecnym układzie sił przytrafić, to mniejszościowy rząd Platformy przy cichym poparciu centrolewicy i PSL. Ale i to za dobrze nie wróży.
Panie Serwus-Serwis,
Czy Pan twierdzi, że taśmy Beger są sfałszowane? Bo jeśli nie, to jakie ma znaczenie, w jaki sposób doszło do prowokacji? Choćby sam Mossad maczał w tym palce, to nie zmienia faktu, że przedstawiciele PiS robili to, co robili.
Panie Stachu,
Nie sądzę, by Kaczyńscy byli gardzącymi motłochem, żądnymi władzy cynikami. To są skądinąd porządni ludzie, a całe nieszczęście polega na tym, że mają zniekształcony obraz rzeczywistości i co gorsza wierzą w ten obraz jak w Matkę Boską.
28 września 2006, o godzinie 13:02
Paaaaaaaanie Waldemaaaaaaarze.
Az sie wierzyc nie chce. popiera Pan koalicje PO, SLD, SO? a coz by za to Andy Lepper mogl wynegocjowac od Tuska? jakies ministerstwo? moze vicepremierostwo? bo nie sadzi Pan chyba, ze on tak na piekne oczy z Tuskiem? zeby tylko kaczorowi dopiec? no, wierzy Pan? a jezeli Pan nie wierzy, to nie bedzie Pana razic kupczenie stanowiskami? gangsterstwo w parze z Tuskiem? wczoraj az Panem trzeslo na sama mysl o kupczeniu stanowiskami za glosy poselskie. szybko sie Panu zmienia.
chyba, ze Pan wierzy, ze wybory cos zmienia? za miesiac notowania kaczorow beda takie jak w poniedzialek /vide sprawa dziadka Tuska/, wiec tak czy tak czeka nas koalicja PO SLD, PO SO, lub PO SLD SO.bo chyba nie chce mi Pan powiedziec, ze Tusk z Lepperem beda negocjacje programowe prowadzili.
taki malutki relatywista z Pana wychodzi.
28 września 2006, o godzinie 13:11
johndoe Says!
To może zamknąć ten kramik (Wiejską) i pójść na piwo?
28 września 2006, o godzinie 13:21
torlin Says:
wrzesień 28th, 2006 at 1:11 pm
>To może zamknąć ten kramik (Wiejską) i pójść na piwo?
—–
mozna zrobic rozne rzeczy. np. zmienic ordynacje tak, zeby po wyborach za kilka miesiecy nikt z lepperem i begerowa kupczyc nie musial.
a przede wszystkim nie nalezy byc hipokryta. i udawac ze kupczenie z kaczorami jest passe, a kupczenie z Tuskiem to zbawianie ojczyzny.
28 września 2006, o godzinie 13:39
i jescze cos moi koooooochani /zwlaszcza kooooooochany gospodarzu/.
Czyje to slowa i kiedy napisane.
„Konsolidacja opozycji, która wyraziła się w bojkocie jest ważnym wydarzeniem, bo kiedy zrobili pierwszy krok w jej kierunku i zobaczyli, że dał on, medialnie na razie, widoczne rezultaty, to jest prawdopodobne, że zaczą się zastanawiać, czy nie dałoby się zakończyć rządów obecnej koalicji przed czasem poprzez jej rozmontowanie, wyłuskanie posłów i takie różne techniki. Są one uniwersalne i w naszym Parlamencie doskonale znane. Były stosowane przez wszystkich, także przez tych co dziś rządzą, włącznie z obecnym Premierem, całkiem w tym dobrym. To nie jest elegancka sfera życia parlamentarnego, ale polityka nie składa się tylko z elegancji.”
28 września 2006, o godzinie 13:43
Serwus, ktokolwiek, cokolwiek zrobi przeciwko Kaczyńskim staje sie „służbą specjalną”. A „medialne słuzby specjalne” to chyba nowy rodzaj? Ja serwus uważam, że ogromna wiekszość opowieści o knowaniach służb specjalnych to bzdury, typowa potrzeba posiadania ukrytego demona i wroga, w którego można ubrac każego kto w danym momencie sie nie podoba, a za chwile rozebrać go z tego. Morozowski i Siekielski byli świetnymi dziennikarzami, kiedy podglądali PO i są służbami kiedy podejrzeli PiS. Lepper był służbą zanim wszedł do koalicji, potem stał sie dobrym partnerem, ostatnio warchołem i zaraz znów będzie służba.
Nikt mnie nie namawiał do pracy rządowej. Do Mazowieckiego zgłosiłem się na ochotnika, i nie miałem nawet pojęcia jaka rola mi przypadnie. Rolę głównego doradcy ekonomicznego u Buzka zaproponował mi Marcinkiewicz, mówiąc tylko na czym będzie polegała. Podobnie było z Cimoszewiczem, zaproponował mi to szef jego gabinetu politycznego Barcikowski. Nie zgodziłem się na współpracę oficjalną, ale na robienie dorywczych opinii na różne tematy. Propozycja objęcia stanowiska to jest coś normalnego. Patologią i korupcją polityczną, jest mówienie tak do pojedyńczych osób; „przejdź do naszej partii, albo wystąp ze swojej i poprzyj nas w zamian za to dostaniesz to i to i to”. Otóż rozpoczęta przez Kaczyńskiego akcja kupowania posłów opozycji za stanowiska to jest coś innego od proponowania roli w rządzie, bez uzależniania jej od „świadczenia”. I to jest akcja, gdy chodzi o skalę, bez precedensu w 17 leciu.
Cytat podany przez „Johndoe” jest z mojego tekstu. A gdzie ja napisałem, że PiS ma monopol na wyłuskiwanie posłów? Wiadomo, że to było stosowane, ale nie znam przypadku akcji na taką skalę. Na dodatek partii od „rewolucji moralnej”. Cytowany tekst jest fragmentem analizy i analizując sytuację doszedłem do wniosku, że może ona do takich technik popchnąć. Ponadto, w moim wpisie w ogóle nie odnoszę się do kupowania posłów, lecz do całości działań tego rządu.
28 września 2006, o godzinie 14:24
W.Kuczyński Says:
wrzesień 28th, 2006 at 1:43 pm
> A gdzie ja napisałem, że PiS ma monopol na wyłuskiwanie posłów?
—-
napisal pan wczoraj rowniez
„>… inicjatywy Premiera, ewidentna korupcja polityczna mająca dać większość. Tak to jest korupcja – my dajemy stanowisko, wy porzucacie swoją partię, żeby dać nam większość. Korzyść za korzyść.”
—-
czy mam rozumiec ze piszac w lipcu mial Pan na mysli wyluskiwanie poslow na piekne oczy? bez konfitur? takie poglady to moze miec co najwyzej pensjonarka ze stancji. a Pan jest par excellence hipokryta.
—-
>Wiadomo, że to było stosowane, ale nie znam przypadku akcji na taką skalę.
—-
jak skale? chodzi o Beger plus 2, 3 osoby, czyli razem 5? niesamowita skala. czy moze o tego sekretarza stanu? bo przeciez Jan Maria zadajac stanowiska ministra msw to tylko negocjacje programowe toczyl.
—-
>kupowania posłów, lecz do całości działań tego rządu.
—-
a co? nie zaproponowali nawet rady w wedlu albo czegos takiego?
btw. tych 17 lat bez kupczenia. to 17 lat temu jeden facet zapodal ‘wasz prezydent, nasz premier’
28 września 2006, o godzinie 14:30
Koalicja PO z SLD to utopia i boję się, że opozycja nie przełknie tej żaby, chyba że SLD nie wysunie żadnych warunków. Za świeżo w pamięci mamy dokonania Leszka Millera, który zaniechał pewnych decyzji mimo ostrzeżeń, tak jak dzisiaj grzechu zaniechania dopuszczają się bracia jednojajowi, mimo jednoznacznego twardego dowodu korupcji na najwyższych szczeblach. Jedno jest pewne, takiej sofistyki jeszcze nie słyszałem – to nie korupcja, to tylko semantyczne nadużycie (prezydent RP) i gruba prowokacja (szef klubu parlamentarnego PiS)służb specjalnych , które nawiasem podlegają władzy najbardziej zaufanych ludzi braci jednojajowych. Długo żyję, ale to zdumiewa. PS. Dokonałem odkrycia, dlaczego ludzie na plakatach PiS odwracają twarze – wstydzą się z powodów semantycznych. Pozdrawiam.
28 września 2006, o godzinie 14:40
spłynie jak po kaczce? :(
28 września 2006, o godzinie 14:49
Johndoe,
gdzie ja napisałem w lipcu o wyłuskiwaniu na piekne oczy? A gdy chodzi o skalę to nie 2-3 osoby, lecz 8 posłów Samoobrony skutecznie wyluskanych i trudna do okreslenia liczba prób, zapewne większa od ilości sukcesów.
Jesli jeszcze raz napiszesz insynuacje o tym, że moimi poglądami kieruja widoki na radę nadzorczą to będziesz dyskutował sam z sobą. Czasami takie insynuacje są mierzeniem innych własna miarą.
28 września 2006, o godzinie 15:08
johndoe Says:
wrzesień 28th, 2006 at 2:24 pm
„czy mam rozumiec ze piszac w lipcu mial Pan na mysli wyluskiwanie poslow na piekne oczy? bez konfitur?”
—
Oczywiście, że nie. Opozycja ma do zaoferowania znacznie więcej np. Niderlandy
—
„jak skale? chodzi o Beger plus 2, 3 osoby, czyli razem 5? niesamowita skala. czy moze o tego sekretarza stanu?”
—
1. stanowisko sekretarza stanu – ale to małe piwo i można je zapisać na konto negocjacji politycznych (co najwyżej pozostanie niesmak, że partia o tak „wysokim morale” za stanowisko sekretarza stanu „kupuje” głos przestępcy)
2. obietnica załatwienia sprawy weksli i to za pieniądze podatników – bardzo brzydkie
3. sugerowanie możliwości „załatwienia” spraw karnych pani Beger – paskudne i dodatkowo sugeruje, że PiS ma wpływ na działalnośc niezawisłych organów ścigania
—
Teraz proponuję się zająć np. słowami:
„Morozowski i Siekielski byli świetnymi dziennikarzami, kiedy podglądali PO i są służbami kiedy podejrzeli PiS. Lepper był służbą zanim wszedł do koalicji, potem stał sie dobrym partnerem, ostatnio warchołem i zaraz znów będzie służba.”
A może dwójmyślenie przeszkadza?
28 września 2006, o godzinie 15:11
Na rozwiązanie proponowane przez Pana Waldemara może zdobyć się jedynie prawdziwy mąż stanu. Nie wiem, czy liderzy PO i SLD są w stanie udźwignąć taką odpowiedzialność.
28 września 2006, o godzinie 15:25
Lucjanie,
do tego trzeba dodać jeszcze co najmniej Samoobronę. I to najlepiej świadczy, że propozycja jest nierealna.
28 września 2006, o godzinie 15:33
Panie Waldemarze,
Kaczyńscy nie obiecywali, że jak dojdą do władzy to zmienią prawo ciążenia na bardziej znośne. Nie obiecywali, że zmienią reguły życia politycznego. Obiecywali, że skończą z patologiami postkomunizmu i z samym postkomunizmem. Ja od polityków wymagam skuteczności, autentyczności i osobistej uczciwości. Reszta to estetyka i styl. A ładna gra i dobra gra to dość często dwie zupełnie różne rzeczy. Odstępować od przyjętych reguł mogą czasem ci, którzy na codzień ich przestrzegają, a intencje mają poza wszelkim podejrzeniem. Jeśli chcą władzy to dobrze – polityk, który nie lubi władzy to jak Gołota, który podobno nie lubi boksu. Zawraca ludziom głowę. Ktoś niedawno przypomniał słowa Bismarcka, że dwóch rzeczy nie należy ludziom pokazywać: jak się robi kiełbasę i uprawia politykę. Dziś nikt się tym nie przejmują. Jeśli dla mediów bad news is good news to logiczną konsekwencją jest prowokowanie polityków do większej agresji, napuszczanie jednych na drugich, podglądanie, podsłuchiwanie itd. Wszystko na naszych oczach i pod hasłem szlachetnej misji informowania. Stada dziennikarzy z tego żyją.
Pisałem o medialnych służbach specjalnych trochę ironicznie. Ale to realny problem, zauważył pan, że media maja ogromną latwość zakładania podsłuchu, jak się okazuje wszędzie, bez kontroli prokuratury lub sądu. Nie tylko wielkim tego świata, ale każdemu kto się pojawi w dziennikarskim śledztwie. Żadna służba nie ma tak dobrze. Czy są jakieś procedury, które nie pozwoliłby w ten sposób inwigilować pana lub mnie – w ogóle poza jakąkolwiek polityką? Odpowiedź prosta – nie, nie ma. Media mają sprzęt, techników, pieniądze. Szkoda, że poza Markiem Jurkiem nikt o tym nie wspomina. To chyba dobre pytanie do RPO.
28 września 2006, o godzinie 15:49
Szanowny Panie serwus.serwis!
Pisze Pan: „Ja od polityków wymagam skuteczności, autentyczności i osobistej uczciwości.”
Co Pan ma na myśli pisząc o „osobistej uczciwości”?
Czy polityk, który wszystkie przyjęte łapówki przeznacza na działalność partyjną, a nic nie chowa do kieszeni (tak podobno było w przypadku Helmutha Kohla) jest „osobiście uczciwy”?
28 września 2006, o godzinie 15:56
serwus.serwis.
Gdzie Kaczyńscy okazali się więc tacy skuteczni? Czym się życie obywatela RP A.D. 2006 różni od życia obywatela RP A.D. 2005? Dla mnie osobiście niczyje intencje nie są poza podejrzeniami. Zwłaszcza mocodawców: Macierewicza, Zawiszy, Wierzejskiego, itp.
Marek Jurek bardzo głupio przyrównał naczelny urząd w kraju, jakim jest budynek Sejmu, do prywatnego mieszkania. Pomijając fakt, że sama Beger zainstalowała w swoim pokoju aparaturę.
Bismarck – świetne odniesienie, gratuluję cytującemu z TV. Marzę, żeby wrócił system władzy XIX w. Prus, Hakata i Keiser. Inne czasy. Dziś władza jest własnością powszechną i mam prawo oglądać jak się ją tworzy. Tak jak mam prawo zobaczyć na metce, z czego zrobiono wędlinę, ile w niej mięsa i mieć gwarancję, że świnie nie były gotowane żywcem.
Twoje opinie niebezpiecznie zbliżają się do moralności Kalego: tylko nasi mogą odstępować od reguł gry.
28 września 2006, o godzinie 16:03
Bzdury pleciesz serwus.serwis. Zacznę od końca. O założeniu podsłuchu, w ścisłym tego słowa znaczeniu mielibyśmy do czynienia, gdyby ani Beger, ani Lipiński nie wiedzieli, że są nagrywani. Tu nagrywaniem zajmowała się Beger – jedna ze stron rozmowy. Dziennikarze zapewnili jej tylko środki techniczne. Przyjmując pański punkt rozumowania, należałoby uznać, że to Michnik powinien być ukarany, a nie Rywin.
A teraz pierwsza część wypowiedzi. Są pewne granice w polityce, których w demokratycznym kraju należy przestrzegać. Gomułka tez był skuteczny, autentyczny i uczciwy. A jeśli chce Pan postaci cięższego kalibru to pewnie to samo dałoby się powiedzieć o Hitlerze i Stalinie. Obaj też byli bardzo skuteczni, bardzo autentyczni i zapewne uczciwi. Poza tym byli zbrodniarzami. Pana argumentacja jest więc chybiona.
28 września 2006, o godzinie 16:44
Serwus,
postkomunizm to jest spora część narodu, jakim prawem ktokolwiek ma kończyć z częścią narodu? A jak się do patologii dodaje polityczny przymiotnik, to ciarki zaczynają chodzić po plecach. A jeszcze jak Ten co rządzi decyduje o tym kto jest postkomunistą i jaka patologia jest postkomunistyczna to już całkiem fajnie.
Wymagasz od polityków, „skuteczności, autentyczności i osobistej uczciwości”. Można zaleźć sporo takich w historii, którzy z tymi przymiotami usiali swoje czasy nieszczęściami. Ja wymagam od polityka także trochę dobroci.
Dziennikarz podsłuchujący tym się różni od podsłuchującego polityka, że nie ma na swoich usługach policji, służalczych prokuratorów i więzień. Nie mam nic przeciwko podsłuchom dziennikarskim i przeciwko dziennikarskim prowokacjom. Lepiej żeby jedynymi regułami był tu kodeks cywilny.
28 września 2006, o godzinie 17:14
Załóżmy, że to jest wszystko prawda, że całe to zamieszanie jest wynikiem prowokacji służb specjalnych, WSI, GRU, NKWD, tajnych agentów, niedobitków komunistycznej bezpieki, PO, SO, SLD i TVN. Zadaję pytanie i proszę o odpowiedź:
CO TO MA WSZYSTKO DO TREŚCI ZAREJESTROWANYCH ROZMÓW?
Przecież cała ta prowokacja nic by nie dała, gdyby Lipiński z Mojzesowiczem nie poszli do tego pokoju. Nie pomogłyby żadne aparatury szpiegowskie. Sami poszli. Dobrowolnie. Przecież to właśnie treść jest kompromitująca.
Panie Waldemarze!
Czy nie uważa Pan, że to jest obrzydliwy zgrzyt historii. Adam Lipiński, jedyny przyzwoity człowiek w PiSie i akurat musiało na niego trafić.
28 września 2006, o godzinie 17:24
nie wiem ilu z czytajacych ten blog oglada (skadinnad moim zdaniem doskonaly) serial south park (ktorego autorzy powinni mieszkac w polsce a nie w stanach bo tu bawiliby sie znacznie lepiej)
jest tam postac takiego tepego jak but policjanta barbrady’ego. policjant barbrady za kazdym razem kiedy w miasteczku dzieje sie cos niezwyklego (przylatuja kosmici, zamieniona w mechagodzille barbara steisand niszczy budynki itp.) wychodzi i mowi:
Move along people. there is nothing to see here.
PiS przypomina mi niezwykle oficera barbrady’ego. pluja im w twarz a oni mowia ze deszcz pada :]
28 września 2006, o godzinie 18:03
Serwus:”media maja ogromną latwość zakładania podsłuchu, jak się okazuje wszędzie, bez kontroli prokuratury lub sądu. Nie tylko wielkim tego świata, ale każdemu kto się pojawi w dziennikarskim śledztwie. Żadna służba nie ma tak dobrze. Czy są jakieś procedury, które nie pozwoliłby w ten sposób inwigilować pana lub mnie – w ogóle poza jakąkolwiek polityką? Odpowiedź prosta – nie, nie ma. Media mają sprzęt, techników, pieniądze. Szkoda, że poza Markiem Jurkiem nikt o tym nie wspomina. To chyba dobre pytanie do RPO”
—
wg tego toku myślenia min. Ziobro i RPO natychmiast powinien się zająć dziennikarzami polsatowskich Interwencji i programem „Uwaga” tvn. A najlepiej wprowadzić cenzurę i spokój nareszcie będzie.
28 września 2006, o godzinie 20:04
Szanowni Państwo,znowu wraca proza naszego politykierstwa. Dajcie jeszcze trochę pomarzyć o konstruktywnym wotum nieufności. Czy nie da się skleić do kupy rozproszonych sił rozsądku? Jesli nie teraz to kiedy? Może ten paskudny epizod zapoczątkuje coś na kształt roku 80!? Przecież nie możemy być jako społeczeństwo całe wieki durniami. W Stanach był KKK i mordy na Murzynach a jest równouprawnienie skutkiem porozumienia sił rozsądku. „I miałem sen”: trzy partie opozycyjne w koalicji, Lepper nie wchodzi do rzadu bo rozumie, że to byłoby zbyt obciążające, ale udziela cichego poparcia w zamian za pozostawienie jego ludzi tam gdzie są teraz. Ruszaja reformy wykorzystując wzrost gospodarczy, spada bezrobocie, ludzie uśmiechają się do siebie, Twinsy składaja samokrytykę , Wałęsa, dobrotliwie gładzi ich po główkach. CZy to nie piękne!??
28 września 2006, o godzinie 20:49
Kryska
„wg tego toku myślenia min. Ziobro i RPO natychmiast powinien się zająć dziennikarzami polsatowskich Interwencji i programem “Uwaga” tvn”.
Wydaję sobie jakieś pisemko i zakładam tobie podsłuch, bo prowadzę „dziennikarskie śledztwo”. To lipa, ale ja w razie czego mam taką wersję. Ziobro nic mi nie zrobi. Jak ktoś z ABW założy nielegalny podsłuch, to juz nie przelewki, idzie do więzienia. Taka jest różnica.
„A najlepiej wprowadzić cenzurę i spokój nareszcie będzie”.
Pożartujemy innym razem.
28 września 2006, o godzinie 22:11
PROLETARIUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ !
„Najwyższa pora odrzucić ten idiotyczny straszak współdziałania z SLD. SLD jest partią bez porównania mniej szkodliwą dla Polski, niż PiS i LPR.”
Oszalały PIS wszędzie widzi Ubeków, tymczasem przecież takiej formacji nigdy nie było a nawet jeżeli to teraz wszyscy grzecznie zwinęli ogon pod siebie i uprawiają na zasłużonych emeryturach (skromniutkich) ogródki pracownicze.
Nikt żadnych teczek nie widział a nawet jeżeli są, to nic w nich nie ma (ocena oczywiście należy do jaśnie oświeconych a nie broń Boże to wrażych historyków z IPN’u).
Wszystkiemu winien jest PIS. Uosabia Gomułkę i Bieruta (wrednego prawicowca) w jednym. Używajcie mózgów! Przecież nawet bliźniactwo w wykonaniu Kaczek jest przestępstwem.
Żałosne.
A w tle rechot Mrozowskiego, nieskrywana satysfakcja Sekielskiego, zacięte pyszczki słodkich kuchareczek z „cała prawda całą dobę”. Niech żyją wolne i obiektywne media !! (Ach ten wspaniały Walter. Już zapomniałam. Komu on to robił programiki jakieś 30 lat temu?) Zewrzyjcie szeregi!!
Ach, i ci nasi wspaniali politycy. Od SLD, PO i nawet SO – „wszyscy uczciwi od rana, od morza po góry, aż hen.”
„Dobranoc, Ojczyzno kochana! Już czas na sen…”
28 września 2006, o godzinie 22:33
Pani Madziu, z kim sie Pani kłóci? Chyba tylko z własnym majakiem, którego Pani najpierw wymysliła i od razu uznała za wroga, noszącego wiele nazwisk w tym Morozowskiego, Siekielskiego, Kuczyńskiego i kuchareczek.
28 września 2006, o godzinie 23:14
Jestem świeżo pod wrażeniem programu „Co z tą Polską?”
Tak na gorąco kilka opinii: Wałęsa – rozwiązanie parlamentu i upadek tego rządu jest nieunikniony, ale nie należy się przesadnie spieszyć -
powinni się do reszty skompromitować, aby przez następne lata nie było,że dokonano zamachu stanu, uniemożliwiono najlepszym z najlepszych dokonanie wiekopomnych zmian i zrobiły to określone służby, nie będę wymieniać, wiadomo jakie i kto za tym stoi.
Znakomicie koresponduje to z opinią RaVq 11.11. Powinni odejść na zawsze!
‘
Rokita-Gosiewski, nic nowego ani istotnego – obaj sobą zachwyceni (jak zawsze)
-
Dorn – jak u dentysty po zastrzyku, przed rwaniem górnych jedynek
- powtarza te same banialuki, co cały PiS od dwóch dni.
-
Lepper wychodzi z ciekawą teorią: a co by było, gdyby Begerovka nie oddała TVN-owi taśm, tylko pokazała je premierowi? Dostałaby WSZYSTKO czego tylko by sobie życzyła!
I przyznam, że tym mnie po prostu zaskoczył. Takiej wersji nikt w dyskusji nie wziął pod uwagę! A czy to takie niemożliwe?
;
No i premier Mazowiecki… mówił że ostatnie wydarzenia omal nie sprawiły, by się udał na emigrację wewnętrzną…
I jeszcze, że marzy mu się Rzeczpospolita po prostu. Bez numeru kolejnego, bo nr 3 nadał on po to, aby zrobić cezurę między drugą i PRL-em. Ja też o tym myślałam i nawet kiedyś napisałam, że chciałabym nareszcie żyć w POLSCE…
I słowa premiera Mazowieckiego na zakończenie…że Jego nadzieja jest w tym, że kolejne rządy obejmą ludzie młodzi, którzy nie będą się oglądać wstecz i nie przejmą gorszących obyczajów obecnych rządzących.
Prawda, jakie to proste i piękne?
Dziękuję Panie Premierze.
28 września 2006, o godzinie 23:39
Tak piękne Jasnaanielko, że aż nieprawdziwe. Jak sobie popatrzę na młodych gniewnych, posłucham ich i poczytam to dopiero mi skóra cierpnie na karku. Dopiero się zacznie rozliczanie przeszłości. Ot choćby projekt tej nieszczęsnej ustawy lustracyjnej.
A tak na zakończenie dnia. Zastanawiam się skąd teraz tak histeryczne reakcje zwolenników PiS. Jeszcze niedawno organizowali akcje STOP HISTERII, przejawem której był dla nich każdy krytyczny komentarz do rządów PiS. A w poniższym linku to juz mamy przechodzenie samego siebie.
http://igorjankepost.blog.....forum.html
29 września 2006, o godzinie 01:41
Ci co powoluja sie na wypowiedzi tego matola Walesy chyba sa tej samej klasy. On dawal temu rzadowi tylko trzy miesiace.I ciagle ten termin przedluza.
” Nie kcem ale muszem.
29 września 2006, o godzinie 01:53
” Moim zdaniem rząd Jarosława Kaczyńskiego powinien zostać usunięty, a PiS pozbawiony władzy.”- pisze Kuczynski
A Kuczynski ponownie zamkniety za wystapienia przeciw legalnemu Rzadowi Polskiemu. Wybory byly demokratyczne takie do jakich doprowadzili Kuczynski z Mazowieckim i wara teraz od rzadu. Czekac na nastepne wybory.
Na panskie plfociny dobry jest nocnik panie Kuczynski.
29 września 2006, o godzinie 04:12
Pewnie Andrzeju, że nieprawdziwe!
Ale człowiekowi czasem trzeba trochę piękna. I „marzenia, jak ptaki szybują po niebie”…
A potem czytasz, co pisze KRANADHA… i…”już za chwilę to mi–ja mi…”
Witajcie w IVRP!
29 września 2006, o godzinie 06:58
Wróciłem już w Krakowa. Trafiłem tam, co prawda, na liczne protesty kierowców potocznie zwane korkami, ale udało mi się z nich wyrwać i szczęśliwie do biura dziś dotrzeć.
Panie Waldemarze!
Proszę uważać z tą prośbą o obalenie obecnego rządu.
Czemu?
A bo ja przedwczoraj czytałem wspominki o Stefanie Kisielewskim w NCzasie! i tam jest fragment rozmowy Kisielewskiego z Michnikiem. Michnik mówi w nim, że „tylko kretynom coś w polityce wychodzi”.
No a skoro tak, to nie należy obalać tego rządu, bo tu przecież same kretyny, prawda?
Źródło:
http://www.nczas.com/?a=s.....38;id=3325
29 września 2006, o godzinie 07:34
W.Kuczyński Says:
wrzesień 28th, 2006 at 2:49 pm
>Johndoe,
gdzie ja napisałem w lipcu o wyłuskiwaniu na piekne oczy?
—–
czyli Tuskowi wolno obiecywac konfitury, a u kaczorow jest to passe?
—-
>A gdy chodzi o skalę to nie 2-3 osoby, lecz 8 posłów Samoobrony skutecznie wyluskanych i trudna do okreslenia liczba prób, zapewne większa od ilości sukcesów.
——
ktorzy uciekliby od leppera juza dawno, gdyby nie weksle. niech pannie sieje zametu.
—–
>Jesli jeszcze raz napiszesz insynuacje o tym, że moimi poglądami kieruja widoki na radę nadzorczą to będziesz dyskutował sam z sobą. Czasami takie insynuacje są mierzeniem innych własna miarą.
——
jak insynuowanie galbie antysemityzmu?
29 września 2006, o godzinie 07:47
Andrzej Says:
wrzesień 28th, 2006 at 3:08 pm
>Oczywiście, że nie. Opozycja ma do zaoferowania znacznie więcej np. Niderlandy
—
bo oczywiscie opozycja wyluskuje poslow nie po to, zeby rzadzic, ale po to, by byc opozycja do konca swiata i jedn dzien dluzej. teraz na ten przyklad opozycja cuzamen do kupy chce uzbierac ponad polowe glosiw w sejmie, zeby sie lepiej w opozycyjnych lawach okopac.
—-
>1. stanowisko sekretarza stanu
—-
tez tak uwazam, chociaz idiota na takim stanowisku to nic zdrowego.
—
>2. obietnica załatwienia sprawy weksli i to za pieniądze podatników – bardzo brzydkie
—–
nie bylo obietnicy, tylko luzna koncepcja /zreszta niemozliwa do zrealizowania z punktu widzenia prawa/. chyba, ze chesz mi wmowic, ze zrobiliby to pod stolem.
—-
>3. sugerowanie możliwości “załatwienia” spraw karnych pani Beger – paskudne i dodatkowo sugeruje, że PiS ma wpływ na działalnośc niezawisłych organów ścigania
—–
zamotales sie cokolwiek. sprawy sadowe w toku, to nie kwestia organow scigania /ktore nie sa i nigdy nie beda niezawisle/, tylko organow sadowniczych, ktore podobno noiezawisle sa. tak przynajmniej twierdza przeciwnicy Ziobry, ktory widzi sadownictwo jako jeden wielki b… wiec sugerowanie /przez Ciebie/, ze lipinski obiecuje, ze Ziobro moze cos w jakims sadzie zalatwic jest smieszne. chyba, ze twierdzisz, iz sady naleza do pis-u iwydaja wyroki na zamowienie kaczorow. a w takim razie poprosze o przyklady.
—-
>“Morozowski i Siekielski byli świetnymi dziennikarzami, kiedy podglądali PO i są służbami kiedy podejrzeli PiS.
—-
no, ciekawa teoria. masz dowody?
—
> Lepper był służbą zanim wszedł do koalicji, potem stał sie dobrym partnerem, ostatnio warchołem i zaraz znów będzie służba.”
—
lepper odkad wylecial z rzadu, to juz jest mezem stanu. i to nie tylko dla opozycji, ale dla dziennikarzy, a nawet dla ‘anonimowych przedstawicieli KE’
za tydzien, tworzac koalicje z PO, bedzie autorytetem moralnym.
29 września 2006, o godzinie 08:51
Tak dla odświeżenia pamięci. Jak już o złych rządach piszemy…
http://serwisy.gazeta.pl/.....81928.html
7%. Hmmm…..będzie ciężko to pobić….
Panie Waldemarze.
>>>A gdzie ja napisałem, że PiS ma monopol na wyłuskiwanie posłów? Wiadomo, że to było stosowane, ale nie znam przypadku akcji na taką skalę.
Rozumiem. Nie samo wyłuskiwanie złe, ale ta skala? A do którego momentu wyłuskiwanie jest dobre, a od którego już złe??? Od 1, 3, 5 a może 10 posłów????
29 września 2006, o godzinie 09:12
Panie Bekas,
coraz bardziej obniżasz Pan loty. Cytujesz Pan artykuł (w zasadzie nie wiem po co) nie przeczytawszy go, tylko zachłystując się nagłowkiem. A co tam mamy?
„86 proc. Polaków źle ocenia działalność rządu Marka Belki – wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. Tylko 7 proc. badanych ocenia ją pozytywnie.” – czyli nagłowek, który tak Pana podniecił.
A poniżej:
„Ponad połowa badanych źle ocenia działalność Belki jako premiera (co piąty Polak – zdecydowanie źle). Działalność premiera dobrze ocenia jedna czwarta badanych. Ale tylko 2 proc. uważa, że wypełnia swoje obowiązki zdecydowanie dobrze. Notowania premiera w ciągu roku pogorszyły się o 6 punktów proc.”
No i weź Pan teraz wytłumacz rozbiezność.
29 września 2006, o godzinie 09:16
A propos tego czy była korupcja, czy nie. Głos ma prof. Zoll.
http://wiadomosci.gazeta......;startsz=x
Przeciwnego zdania jest mgr. Ziobro; nigdy nie praktykujący prawa. Ale za to mający jedynie słuszenie poglądy. Tak jak inny wybitny jurysta – Egdar Gosiewski.
29 września 2006, o godzinie 09:23
Rzućcie Państwo okiem do wywiadu z premierem, w dzisiejszej Rzepie (www.rzeczpospolita.pl).
Czy Kaczyński grozi, w zawoalowany sposób, zawieszeniem systemu parlamentarnego?
29 września 2006, o godzinie 09:25
Do wpisu Stacha!
Tutaj link:
http://www.rzeczpospolita.....j_a_1.html
29 września 2006, o godzinie 09:27
Ja protestuję przeciwko takim wpisom jak KRANADHY. To jest robienie z tego blogu szamba. Nikt Ci nie każe kochać polityków z przeciwnego obozu, ale każdy z nas powinien wprowadzić samokontrolę nad rzucanymi obelgami.
29 września 2006, o godzinie 09:29
Panie Andrzeju.
Ja lotów nie obniżam, bo raz że nigdy wysokie nie były, a dwa, że w ogóle latać nie umiem.
Co do wyników badań. Prośba o tłumaczenie nie do mnie, Panie Andrzeju. Należaloby jakiegoś psychiatrę pytać. Bo skoro tylko 7% badanych uważa, że rząd Belki jest dobry, to jak tylko „ponad połowa” badanych może jego, jako premiera, oceniać źle??? Rzeczywiście, zagwozdka.
Ale nie zmienia to faktu, że tylko 7% badanych rząd Belki oceniało dobrze. I to przypominam. Przypominam też tu, że pomimo tego rząd ten do dymisji podać się nie chciał dłuuugo. A nawet, jak się podał, to kolega prezydent Kwaśniewski (mimo tak złych sondaży) dymisji nie przyjął. Niech Pan sobie wyobrazi co by się stało, gdyby teraz brat Kaczyński z rządem do dymisji się podał, a brat Kaczyński jej nie przyjął????
No i jeszcze sprawa mojego podniecania się podanymi wynikami sondażu. Myli się Pan, Panie Andrzeju. Mnie kobiety podniecają.
29 września 2006, o godzinie 09:34
Guma123 Says:
wrzesień 29th, 2006 at 9:16 am
>A propos tego czy była korupcja, czy nie. Głos ma prof. Zoll.
Przeciwnego zdania jest mgr. Ziobro; nigdy nie praktykujący prawa.
—–
przeciwnego jest rowniez niejaki Holda, rowniez profesor. i rowniez /jak Zoll/
do pisu miloscia nie palajacy.
29 września 2006, o godzinie 09:50
Zaraz, zaraz… bo czegos nie rozumiem. Kupczenie stanowiskami czy negocjacje polityczne – jak zwal tak zwal. To chyba nie to jest najistotniejsze w tej sprawie. Mi osobiscie nie przeszkadza to, ze jakis X chcialby zajmowac stanowisko Y a w zamian oferuje swoje popracie w sprawie Z. Moze pieknie pachnace to to nie jest, ale jakiejs specjalnej „korupcji” tutaj nie dostrzegam. Moze nawet i dobrze, ze przecietny obywatel moze sobie poogladac w telewizji jak to rozdzielanie stanowisk wyglada.
Mnie udezyla natomiast sprawa tych nieszczesnych weksli. To ze X obiecuje Y „zalatwienie” sprawy weksli poprzez uruchomienie jakichs blizej nieokreslonych srodkow z funduszy sejmu (czyli publicznych, czyli moich jaki podatnika) to juz jest korupcja w najczystszym wydaniu. A podpieranie sie ministrem sprawiedliwosci w celu zbadania chocby jakich juz blizej nieokreslonych „spraw” to dodatkowo kpina z prawa (a w kontekscie nazwy partii – hipokryzja).
29 września 2006, o godzinie 10:24
Panie Bekas,
i to jest dla Pana typowe. Z każdego tekstu wyciągać to co jest dla Pana wygodne, całkowicie przy tym pomijając resztę. Nawet Świadkowie Jehowy nie działają tak bezczelnie w manipulowaniu. Dlatego ponownie pytam. Co ma wg Pana współnego tekst:
„Działalność premiera dobrze ocenia jedna czwarta badanych. Ale tylko 2 proc. uważa, że wypełnia swoje obowiązki zdecydowanie dobrze.”
z tekstem
„Tylko 7 proc. badanych ocenia ją pozytywnie”
Bo ja tu widzę:
„27% badanych ocenia działalność Belki dobrze lub bardzo dobrze” co ma byc podobno tożsame z „tylko 7 proc. badanych ocenia ją pozytywnie”
29 września 2006, o godzinie 10:53
Panie Andrzeju!
Czytam Pana komentarz ze zdziwieniem. Naprawdę. Ja manipuluję? A czym???
7% badanych OCENIA DOBRZE RZĄD, A NIE PREMIERA.
„86 proc. Polaków źle ocenia działalność rządu Marka Belki – wynika z najnowszego sondażu TNS OBOP. Tylko 7 proc. badanych ocenia ją pozytywnie.”
27% badanych OCENIA DOBRZE PREMIERA, NIE RZĄD.
„Ponad połowa badanych źle ocenia działalność Belki jako premiera (co piąty Polak – zdecydowanie źle). Działalność premiera dobrze ocenia jedna czwarta badanych. Ale tylko 2 proc. uważa, że wypełnia swoje obowiązki zdecydowanie dobrze. Notowania premiera w ciągu roku pogorszyły się o 6 punktów proc.”
Komentarz GW do tych wyników:
„Oceny Marka Belki jako szefa rządu nie przekładają się na zaufanie do Belki jako polityka”.
Z jednym się zgadzam. Badani cierpią na rozdwojenie jaźni, ale to nie jest tu przedmiotem badań.
Panie Andrzeju!
I gdzie ja napisałem, że 7% jest tożsame z 27%????
Pan chyba nie czyta, co piszę….
To by było na tyle.
Aha. Nie wiem, jak działają jehowcy i nie bardzo mnie to interesuje.
29 września 2006, o godzinie 10:54
Do Guma123, 9.16
Niestety, dużym sukcesem naszej polityki jest likwidacja jakichkolwiek autorytetów. Udowodniono, że każdy, kto krytykuje nas z punktów obiektywnych, jest po prostu naszym subiektywnym przeciwnikiem. I że na każde stwierdzenie, nawet że ziemia jest płaska i na 4 słoniach wsparta, można znaleźć odpowiednio utytułowany autorytet.
Może przynajmniej dla równowagi udowodniono ostatnio, że nie ma też ludzi o nieposzlakowanej moralności. Wreszcie wszyscy jesteśmy w ostatnim kręgu piekła i jest fajnie!
Pozdrawiam.
29 września 2006, o godzinie 11:01
panie andrzeju – z tymi 27% to tak jak z Colbertem mowiacym o tym ze szklanka w przypadku Busha nie jest pusta w polowie, tylko w dwoch trzecich :D
http://video.google.com/v.....lbert+bush jesli ktos jeszcze tego nie widzial to bardzo polecam.. do takiej kultury politycznej (w ktorej polityk potrafi zachowac do siebie troszke dystansu nawet bedac prezydentem najpotezniejszego panstwa na swiecie) jeszcze nam bardzo daleko
29 września 2006, o godzinie 11:21
No cóż, nie da się ukryć, że tym razem to ja zamanipulowałem dawszy się zmanipulować przez wyniki badań. Nie pomyślałem (a sam nie przeczytałem tytułu, który wiele wyjaśniał), że chodzi chodzi o dwa różne badania (które skądinąd wydawałoby się powinny dać zbliżone wyniki) i sądziłem, że występuje błąd w artykule. Mea culpa, zwracam honor i proszę o przebaczenie.
PS
To, że 7% jest tożsame z 27% nie przypisywałem Panu. To był mój wniosek nasuwający się z mojej wybiórczej „analizy” artykułu. I mnie to pogrąża.
29 września 2006, o godzinie 11:30
Powyższe adresowane jest do Bekasa
29 września 2006, o godzinie 11:33
Nie ukrywam. Wiem.
29 września 2006, o godzinie 12:06
Do johndoe. Możesz dać linka do wypowiedzi prof. Hołdy o braku korpucji?
29 września 2006, o godzinie 12:25
Guma123 Says:
a prosze np. tu
http://serwisy.gazeta.pl/.....49536.html
a tu jeszcze cytacik, ktory mowi o stosunku Holdy do pisu
Tok FM, 30.08.2006:
…partie tworzące koalicję – PiS, LPR i Samoobrona – przejmują faszystowską retorykę, zachowania, gesty, słowa Narodowego Odrodzenia Polski. Jako ilustrację tej tezy Zbigniew Hołda podał… brutalny język prezydenta, premiera, ministrów, posłów.
29 września 2006, o godzinie 12:55
Czy pora na przystąpienie do milczącej większości?
Z jednej strony niby nic się nie stało. Przesłuchałem „taśmy Beger” i zgadzam się z profesorem Hołdą. Korupcji w sensie karnym nie było (jeżeli już to podżeganie przez Beger). Z drugiej strony pozostaje niesmak, to jak z teleewangelistą przyłapanym na plaży nudystów z koleżanką z pracy. Niby zdrady nie było, karalne nie jest, ale jak tu słuchać dalszych kazań? I nie ma tu znaczenia, czy TW Roman maczał w tym palce i kto to inspirował (choć z dużą ciekawością czekam na komisje śledczą). Lipińskiego końmi tam nie zaciągnęli, ani nikt go nie zmuszał do takiej formy rozmowy. Pozostaje problem reakcji, Lipiński powinien podać się do dymisji, a premier np. broniąc uczciwości ministra mógłby przeprosić za niestosowną formę. Żółta kartka. Ale to już druga żółta kartka – pierwszą było wpuszczenie Leppera do rządu. A nie wszyscy sędziowie akceptują dwie żółte kartki :). Cel nie uświęca środków. Nie można być prezesem klubu abstynentów a do obiadu popijać jasne pełne.
Problem w tym, że nie ma na kogo innego głosować.
Krótka „analiza” pozostałej sceny politycznej:
SO – ściek + karierowicze + trochę autentycznie sfrustrowanych ludzi + sporo SBeków i byłych wysokich oficerów WSI.
PSL – nie ma o czym w ogóle mówić
SLD – partia skorumpowana od chwili powstania (moskiewskie pieniądze), chwalcy PRLu i komunizmu pod wodzą drobnego przekręciarza Olejniczaka. Afera goniła aferę, Ałganow, Kulczyk, Gudzowaty, LFO, Pęczak, „przekupywanie” Jagielińskiego, konta w Szwajcarii, Kaczmarek, 100.000 USD za list żelazny dla Gołoty, upijający się publicznie prezydent, szemrane prywatyzacje i wiele, wiele więcej. No szkoda gadać. Takie indywidua jak Gadzinowski, Urban, Barański, Senyszyn odgrywają tam pierwszoplanowe role.
Adam Michnik i jego partyjny organ PD (tak jak organem prasowym Michnika jest GW). Zasłużony w ochronie komunistów i komunistycznych agentów, przez wszystkie lata. Chroniący i wciąż zatrudniający Lesława Maleszkę. Relatywizacja – ludźmi honoru i patriotami są Jaruzelski i Kiszczak, a Herbert i Gwiazda to przynajmniej wariaci. Słowo polski, patriotyczny jest niemal synonimem nacjonalistyczny i antysemicki. Z tego środowiska wywodzą się tacy ludzie jak Waldemar Kuczyński życzący „porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie”, byle tylko odsunąć Kaczyńskich od władzy.
PO – Tusk to kłamczuszek i leń, bratający się z komunistami w 92 roku, broniący wtedy agentów, biznesmen wydał mu książkę w okresie kampanii wyborczej i nagle trafił na pierwsze miejsce listy wyborczej. W PO królują tacy ludzie jak Schetyna. Ludzie tacy jak Rokita i Niesiołowski prześcigający się w oskarżeniach o faszyzm, a postulat wcześniejszych wyborów sprzed kilku miesięcy nazywają (sic!) zamachem na demokrację. Rezygnujący z oczyszczania państwa na rzecz równego marszu z Kwaśniewskim i Wałęsą. Tusk knujący z Lepperem (Wojnów). Brak programu gospodarczego, poza pustym hasłem 3×15 (z haseł to już wolę liberalne hasła Korwina-Mikke). Korzenie w KLD, różne dziwaczne decyzje z tamtych czasów. To rękami PO przełożone zostało głosowanie nad lustracją – ciekawe co ostatecznie zrobią. I totalna obłuda.
pozdrawiam
Bernard
29 września 2006, o godzinie 12:57
Panie Waldemarze.
Specjalnie dla Pana. I żadna tam polityka…
http://www.mazowsze.kraj......1145.shtml
29 września 2006, o godzinie 13:18
[Johndoe] Patrząc po zakresie zainteresowań naukowych, prof. Zoll wydaje się być większym znawcą prawa karnego od prof. Hołdy. Zainteresowania prof. Hołdy dotyczą głównie tzw. prawa penitencjarnego (po wyroku), podczas gdy prof. Zolla prawa karnego materialnego.
Prof. Hołda:
http://bazy.opi.org.pl/raporty/opisy/osoby/10000/o10495.htm
Prof. Zoll:
http://www.idn.org.pl/son.....nik_po.htm
29 września 2006, o godzinie 13:35
Panie Waldemarze
Rety, co pan pisze: „Postkomunizm to jest spora część narodu, jakim prawem ktokolwiek ma kończyć z częścią narodu”?
A jak można było skończyć z nazizmem i komunizmem? Przez wzgląd na ludzi należało zostawić to w spokoju? Po to była denzyfikacja i po to potrzebna jest dekomunizacja, aby ludzi zostawić w spokoju, żeby nie mieli starych pokus – ukąszenie heglowskie może działać przez całe życie. Z pewnością nie należało ich zostawiać przy faktycznej władzy. Grzechy postkomunizmu wyliczył parę postów wyżej Bernard. Myślę, że trudno będzie panu je zakwestionować. Panie Waldemarze, mam nadzieję, że z czasem przyłączy się pan do obozu naprawy RP. I że nie będzie to jakaś akternatwna III droga, tylko realny program naprawy jaki proponują Kaczyńscy.
„Wymagasz od polityków, “skuteczności, autentyczności i osobistej uczciwości”. Można zaleźć sporo takich w historii, którzy z tymi przymiotami usiali swoje czasy nieszczęściami. Ja wymagam od polityka także trochę dobroci”
Zgoda, byle nie za dużo. Jest cienka granica między dobrocią a naiwnością, skrywaną czasem pod maską skłonności do kompromisów w sprawach zasadniczych. Moim zdaniem Mazowiecki mial za dużo dobroci.
29 września 2006, o godzinie 14:14
Guma123 Says:
wrzesień 29th, 2006 at 1:18 pm
> Patrząc po zakresie zainteresowań naukowych, prof. Zoll wydaje się być większym znawcą prawa karnego od prof. Hołdy.
—-
sugerujesz, ze Holda nie wie co mowi?
btw. zolla i kupczenia stanowiskami i politycznych targow
„Szef Klubu UW jest dobrej myśli. – Dziś lub jutro wyłonimy wspólnego kandydata
na prezesa IPN. Rozmawiamy o kilku nazwiskach, jak Andrzej Zoll i Leon Kieres,
i jesteśmy na dobrej drodze do wybrania jednego – mówi Jerzy Wierchowicz. – W
sprawie r.p.o. czekamy na propozycje AWS – dodaje. Wśród osób rozważanych na to
stanowisko przez koalicjantów raczej nie będzie Marka Antoniego Nowickiego ani
Andrzeja Sikory (kandydat AWS nie uzyskał wymaganego poparcia Sejmu). – Moim
zdaniem byłoby dobrze połączyć wybór kandydatów na te dwa stanowiska: tak aby
AWS poparła kandydata UW na r.p.o., a Unia kandydata Akcji na szefa IPN –
przypomina dawną koncepcję Stefan Niesiołowski (AWS). (…) Kiedy politycy AWS
zasugerowali, że za stanowisko r.p.o. chcą poparcia UW dla kandydata Akcji na
prezesa Instytutu Pamięci Narodowej, Nowicki oświadczył, że nie będzie
kandydował, jeśli urząd rzecznika będzie przedmiotem politycznych przetargów.
Koalicjanci deklarowali, że tak nie jest, ale Nowicki i tak wycofał się”
to ponoc za rzeczpospolita.
29 września 2006, o godzinie 14:18
[Johndoe] Jedni prawnicy znają się lepiej na pewnych sprawach, inny prawnicy znają się lepiej na innych. Są też tacy, którzy nie znają się na niczym. Wtedy wstępują do PIS.
29 września 2006, o godzinie 15:06
Guma123 Says:
wrzesień 29th, 2006 at 2:18 pm
> Jedni prawnicy znają się lepiej na pewnych sprawach, inny prawnicy znają się lepiej na innych.
—-
jescze raz sie spytam. masz jakies merytoryczne argumenty przeciwko Holdzie? czy tylko piane toczysz? bo profesor prawa wypowiedzial sie cokolwiek nie po Twojej mysli.
btw. Ty zapewne jestes nadprofesorem, zeby wnioskowac, ktoryz to profesor na czym sie zna.
29 września 2006, o godzinie 15:15
[Johndoe] Nie napisałem, że Hołda się nie zna, tylko że (moim zdaniem) Zoll pewno zna się lepiej na prawie karnym. Przynajmniej na to wskazuje zakres zainteresowań zawodowych każdego z nich. Żadnych jednoznacznych twierdzeń – „wydaje się”. Czytanie ze zrozumieniem się kłania!
29 września 2006, o godzinie 15:41
Panie Serwus, pan sobie żartuje z tym moim przystapieniem do „naprawców”. Musiałbym codziennie zażywać środków przeciwwymiotnych. Postkomunizm to nie to samo co komunizm. Komunizm to był system i ludzie, postkomunizm to są setki tysięcy a pewno z kilka milionów ludzi, którzy ten system obsługiwali. Maja prawo zyć w wolnej Polsce, jako jej obywatele. Ja z nimi wojny nie tocze od 17 lat. Gdybyśmy sobie sami komunizm narzucili, albo zgodzili sie na to mogąc przeciwdziałac, jak pozwolilismy Marszałkowi wziąć naród za mordę, to rozliczenia byłyby proste. W przypadku PRL są bardzo skomplikowane, bo Polska inna być nie mogła, mogło jej tylko nie być.
29 września 2006, o godzinie 18:15
Panie torlin – szambem jest kazdy komentarz nieprzychylny wam czyli przeciwnikom tego rzadu. Moje wpisy to szkola W. Kuczynskiego . On mnie do tego nauczyl. Napewno kto czyta uwaznie zauwazyl ze ostatnio w ogole nie zabieralem glosu.
Obiecalem Kuczynskiemu jedno, nie pozwole obrazac Kaczynskich ani Rzadu. Jezeli dyskusja jest fer nie zabieram glosu. Kuczynski moze uzywac do woli, dlaczego ja nie.
Pani jasnaanielko – zycze przyjemnych marzen, ale czasem trzeba wrocic do rzeczywistosci.
29 września 2006, o godzinie 18:18
Interesujaca linka:
http://fakty.interia.pl/k.....i,795944,3
29 września 2006, o godzinie 18:54
„Koalicja taka powinna zgłosić konstruktywne wotum nieufności i przejąć władzę. Powstanie rzecz jasna problem kto ma być premierem takiego rządu i jaki powinien być jego program.”
Panie Waldemarze!
Ta światła część Sejmu, opozycja, NIE MA PROGRAMU DZIAŁANIA????
To w takim razie na czym ma polegać KONSTRUKTYWNOŚĆ wotum???
Obalą rząd a potem się będą zastanawiać, co robić???
29 września 2006, o godzinie 19:22
KRANADHA!
Cytuję:
- wypowiedzi tego matola Walesy,
- Na panskie plfociny dobry jest nocnik panie Kuczynski.
Jeżeli to nie jest szambo i w ten sposób ma być bronione dobre imię Kaczynskich, to znaczy jednak, że wychowania uczyliśmy się jednak w róznych środowiskach. Gratuluję dobrego samopoczucia i zadowolenia z siebie. Pięknie!
29 września 2006, o godzinie 20:01
Panie torlin
„Usunąć rząd zamętu” Za ten tytul juz powinna byc kara.
Ten matol czyli Walesa po 25-ciu latach napisal mi ze bylem naiwny nalezac do „Solidarnosci”. On wiedzial ze jest Bolkiem ja nie. Widzisz torlin gdzie jest szambo.
Wychowania uczylem sie razem z Kuczynskim w tym samym srodowisku.
Kuczynski tez tak jak Walesa odkryl sie dopiero po 25-ciu latach.
I prosze nie uczyc mnie kultury bo zchamialem zadajac sie z „inteligencja”
29 września 2006, o godzinie 20:11
KRANADHA to jakiś klon gAlby? Może brat bliźniak? ;)
29 września 2006, o godzinie 20:14
Panie Bekas, wyjaśniający link
http://portalwiedzy.onet......haslo.html
29 września 2006, o godzinie 21:04
Panie Wolodyjowski – zacne nazwisko, jezeli to nazwisko.
Wolodyjowski tez byl wrostu Kuczynskiego i rozumu nie za wiele. Potrafil tylko machac szabelka a nie argumentami co i Pan z Kuczynskim czynicie.
Kompletnie nie wiem kto to jest galba wiec nie kumam co do klona.
Lisc klonowy to dla mnie symbol.
29 września 2006, o godzinie 21:32
Panie KRANADHA,
Rzeczony gAlba to taki internetowy wirażka, samozwańczy przywódca internetowej ‘prawicy’, człowiek, z niewiadomych mi powodów, strasznie ksenofobiczny, zawistny, złośliwy i momentami ocierający się o antysemityzm. Moje porównanie Pana do gAlby (imię jego niech będzie zapomniane) powodowane jest tym, że, z równie niewiadomych mi przyczyn, odsądza Pan Gospodarza od czci i wiary, i w ogóle wszystkich przeciwników obecnego układu rządzącego traktuje Pan jak zarazę do wyplenienia. Nie wiem dlaczego.
Wydaje mi się, że wszystkim nam, tym uczciwym i szczerym, chodzi o to samo, żeby w kraju było dobrze, żeby żyć można było spokojnie i dumnie. Ale przy okazji normalnie, bez robienia za granicą z Polski kraju idiotów, maluczkich umysłów, a w kraju rozpalania stosów, wzniecania nienawiści, podejrzliwości i chęci linczu. Dzieli nas bardzo wiele, ale właśnie to co nas dzieli, powinno nas łączyć, jak za czasów Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Kiedyś się dało, teraz też się da, tylko trzeba chcieć. Z obu stron.
Pozdrawiam,
Wołodyjowski
29 września 2006, o godzinie 22:00
Pragnę, choć częściowo, skrócić Pana męki. Poczytaj se Pan:
http://www.przk.pl/przewo.....t=11760%3E
29 września 2006, o godzinie 22:32
Abstrahując od definicji korupcji – cenię zarówno prof. Zolla jak i Hołdę (Zoll wydawał mi się zawsze bardziej prawicowy), zastanawiam się nad tym, które stanowiska w rządzie obsadzane są wg kompetencji i rzeczywistych kwalifikacji kandydata. Przecież Lipiński nie zapytał : „pani Renato, a jakie ma Pani kwalifikacje na stanowisko, o które Pani wnioskuje”. Stwierdził tylko, że stanowisk mają mnóstwo i nie ma sprawy. Kto w rządzie pracuje a kto piastuje stanowiska? Wydawało mi się, że na ministra z politycznego nadania pracują vice, a tu nie, wicek to synekura. Gdzie jest podstawa tej piramidy? Czy sprzątaczka w ministerstwie jest już fachowcem, czy też krewną lub znajomą królika? Dziwne jest też to, że chyba nikt na forum publicznym tego tematu nie poruszył – chyba, że coś przeoczyłem. Patologia spowszedniała. Znów analogie do PRL: „nie matura…”
29 września 2006, o godzinie 22:54
KRANADHA!
„Wychowania uczylem sie razem z Kuczynskim w tym samym srodowisku.” – niestety, tego nie widać.
29 września 2006, o godzinie 22:56
Proszę nie traktować tego postu jako ‘u, ale jako pewna śmiesznostkę (panWaldemar ma takie linki do ssmiesznych stron). Tak czy inaczej nieźle zrobione. Widać chłopaki nie zasypiają gruszek w popiele.
http://www.pis.org.pl/mul.....wideoframe
29 września 2006, o godzinie 23:44
Ależ mi frajdę sprawił Bernard powyzszym linkiem. W jednej chwili przeniosłem się w czasy swojej młodości. Jakbym ówczesny Dziennik Telewizyjny oglądał, albo Polską Kronikę Filmową. Ten sam dowcip i ta sama powaga zarazem. No i ten wykaz wideoklipów na stronie internetowej: wystapienie Prezesa, przemówienie brata Prezesa, znowu wystapienie Przezesa i tak w kółko. Trochę straszne to były czasy, ale z drugiej strony to wspomnienie młodości. Tak jakoś nastrojowo się zrobiło. Dzięki Bernard za przypomnienie starych choć wcale nie dobrych czasów.
29 września 2006, o godzinie 23:58
W. Kuczyński
„Panie Serwus, pan sobie żartuje z tym moim przystapieniem do “naprawców”. Musiałbym codziennie zażywać środków przeciwwymiotnych”.
—-
Ok. to tak jak ja, gdybm się znalazł w zasięgu rażenia środowiska Partii Demokratycznej, Bujaka przepraszającego za „S” na przykład, więcej nie będę namawiał. Ale przypominam, że nawet najwięksi grzesznicy nawracali się na łożu śmierci. Ma pan więc sporo czasu na przemyślenia. A i może pańska siostra mogłaby w tym pomóc?
—-
” Gdybyśmy sobie sami komunizm narzucili, albo zgodzili sie na to mogąc przeciwdziałac … to rozliczenia byłyby proste. W przypadku PRL są bardzo skomplikowane, bo Polska inna być nie mogła, mogło jej tylko nie być”.
Rozumiem, że za komuny tak „politykowano” w PAX, co jakieś ślady na Mazowieckim zostawiło. W głowę zachodzę, jak się można było z takimii poglądami znaleźć się w opozycji anykomunistycznej lat 70? Chyba że te poglądy są niedawne i koninkturalne.
30 września 2006, o godzinie 00:51
Powstanie nowego Frontu Jedności Narodu pociąga za sobą konieczność wykonania twórczej pracy w sferze nadbudowy:
http://forum.gazeta.pl/fo.....2&s=0
30 września 2006, o godzinie 01:11
Owa praca potrzebna jest szczególnie po to, by nie stoczyć się na pozycje nihilistycznego defetyzmu:
http://forum.gazeta.pl/fo.....a=49475669
30 września 2006, o godzinie 04:43
Pani Waldemarze!
Napisał pan:
„Dziennikarz podsłuchujący tym się różni od podsłuchującego polityka, że nie ma na swoich usługach policji, służalczych prokuratorów i więzień. Nie mam nic przeciwko podsłuchom dziennikarskim i przeciwko dziennikarskim prowokacjom. ”
Problem w tym, że nie była to prowokacja dziennkarska tylko prowokacja pana Maksymiuka, bo to on namowil filutkow Siekielskiego i tego drugiego do nagrania tej rozmowy. (sami autorzy przyznali, że to Maksymiuk przyszedł do nich z tym pomysłem) Wiec nie była to prowokacja dziennikarska lecz czysto polityczna, a panowie z TVN posłużyli jako narzędzia tejże.
Wbrew pozorom to bardzo istotna różnica.
Prowokacja dziennikarska byłaby, gdyby na ten pomysł był panów S. i M. i na przykład zainstalowali kamerę w pokoju pani Beger bez jej wiedzy i nagrali całą rozmowę.
A tak to nie była prowokacja dziennikarska tylko polityczny show, w któtym z poruczenia Maksymiuka panowie z TVN „wkręcili” ministra Lipińskiego.
Pozdrawiam.
30 września 2006, o godzinie 07:01
Panie Onet,
se nie poczytam. Znam opinie tego Pana, nie zgadzam się z nimi, wiem co powie, nie moge tracic czasu na jego wypowiedzi, moj kontakt intelektualny z Zybertowiczem ograniczam do wysłuchania go w dziennikach TV. Ponadto nie męczę się, żyje bezstresowo, zapewne od odróżnieniu od zwolenników IV RP, która raczej więdnie niż rozkwita.
Serwus,
Moje obecne poglądy na PRL są dawne i niekoniunkturalne. Nawet kiedy istniała i kiedy nie mogłem zaakceptować potulnego zycia w tamtym systemie, uważałem, że jest duża różnica między gównem w które się sami władowaliśmy, a gównem w którym musimy jakoś trwać. A dziś, jak ktoś nie widzi różnicy między czasem walki, a czasem zwycięstwa to radzę poczytać Churchilla, mawiał tak – w klęsce hart ducha, w walce stanowczość, w zwycięstwie wielkoduszność. Dodam od siebie i rozumienie, tego właśnie, że PRL być musiała, w odróżnieniu od dyktatury sanacyjnej. Ja nie prowadzę wczorajszych wojen. Jak Pan nie rozumie tego wszystkiego to nic na to nie poradzę. To jest nierealne, ale uważam, że wszelkie rozliczenia powinny zostac zamknięte na zasadzie przedawnienia, od razu, albo na przykład 4 czerwca 2009 roku.
Panie Wichrowski,
opisał Pan dwie sytuacje odmienne, ale bez różnicy fundamentalnej. W końcu rozmowy Michnika z Rywinem też nie nagrał ktoś trzeci bez wiedzy obu. Jeśli bylo tak, jak Pan mówi dziennikarze skorzystali z okazji. Co to za dzienniklarze, którzy by taka okazje odrzucili. Nie widzę zadnego powodu, żeby ich za to potepiać. Stanowisko SDP uważam za głupie i nie bezstronne. Nie jestem bezkrytycznym wobec mediów, ale próba nakładania im jakiegokolwiek kagańca poza właśnie kodeksem cywilnym byłaby bardzo groźna. Lepsze nawet głupoty i przegięcia od czasu do czasu niz władztwo Madame KRUK. Jest też Pan niesprawiedliwy pisząc, że nagrali rozmowy „z poruczenia” Maksymiuka. Raczej na propozycję, a to duża róznica.
30 września 2006, o godzinie 07:55
Jan Wichrowski!
A ja ciągle powtarzam jak mantrę, do znudzenia. Nawet jeżeli masz rację, co ma do tego treść rozmowy. Ona jest najważniejsza. Żadna prowokacja Maksymiuka nic by nie dała, gdyby obydwaj dżentelmeni z PiSu nie poleźli do tego pokoju i nie wygadywali tego co wygadywali. Bawisz się tematem zastępczym, a nie podstawą. Odpowiedz – co sądzisz o treści rozmów obydwu Panów z Panią B.?
30 września 2006, o godzinie 08:09
W wyliczeniach partii ze sceny politycznej zapomniałem o LPRze :) Niech to świadczy o stosunku do postendeckiej partii (nawet jeśli werbalnie odcięła się od antysemityzmu).
30 września 2006, o godzinie 08:39
Panie Andrzeju.
Mnie nie chodziło o dosłowność, ale o to jaką to można ‘konstrukcję” złożyć, skoro żadnego programu się nie ma.
Poza tym z tym wotum konstruktywnym będą kłopoty, bo kogo koalicja-opozycja zgłosi na premiera???
Przy okazji. Ten brak planu, to chyba też norma. Proszę poczytać o Kisielu (link wyżej podałem). I o tym, jak o program Wałęsę Lecha ps. „Bolek” pytał.
30 września 2006, o godzinie 09:02
Najlepszy felietonista polski (oczywiście wg mnie!) informuje:
http://www.michalkiewicz.pl/dzpol_29-09-2006.php
Wieczko pudełka z haczykami uchylone…
http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
30 września 2006, o godzinie 10:19
Ciekawe kto uwierzy w haki od miesięcy fabrykowane przez Antka
Macierewicza (pseudonim „skrót myślowy”)? :-)))))
30 września 2006, o godzinie 10:32
Eeeeetam, informacja Michalkiewicza jest cokolwiek spóźniona. Toż to tylko jedno z juz dawno nagłośnionych „wyjaśnień” całej „begergate”.
Co najwyżej nasuwa się trochę pytań, które w całość zebrał inny felietonista – może nienajlepszy, ale dużo lepszy od Michalkiewicza (oczywiście wg mnie):
http://www.galba.net.pl/b.....tml#737977
Potencjalni czytelnicy niech nie zrażają się nazwą „galba” w linku. Warto przeczytać.
30 września 2006, o godzinie 10:55
A jeśli chodzi juz o analogie. Jak podaje GW:
http://wiadomosci.gazeta......53754.html
„W niedzielę na tereni stoczni ma się odbyć wielki, polityczny wiec poparcia dla rządu Jarosława Kaczyńskiego, z udziałem premiera. Ma w nim wziąć udział kilka tysięcy ludzi.”
Pamiętacie te stadionowe wiece poparcia w 1976, które były odpowiedzią na „warcholstwo” wrogów systemu?
30 września 2006, o godzinie 11:56
Panie Andrzeju.
Jak wiec protestu przeciwko PiSowi, to cacy, jak wiec poparcia to be? Nieładnie. Wszak jest demokracja I KAŻDA manifestacja jest dopuszczalna, prawda?
Panie Jeffa.
W 1992 roku paru uwierzyło w „fabrykowane” haki. I to tak mocno, że aż rząd obaliło.
I ciekawe skąd Pan wie, że one są „sfabrykowane”??? Jeszcze światła dziennego nie ujrzały.
A co do linku. Ja hipokryzji PiSu nie bronię, ale proponuję się troche zastanowić. Bo po obejrzeniu „Nocnej zmiany” twierdzenie, że Kaczyński był w tym samym obozie, co Wałęsa, jest nieprawdziwe. A dwa – rozmowy w Magdalence. One były prowadzone W RÓŻNYCH GRUPACH, a te grupy BYŁY W RÓŻNYCH SKŁADACH. Tak przynajmniej twierdzą w Wikipedii.
Niech ktoś, kto wie, rzuci tu te składy i te grupy. Wtedy zobaczymy, gdzie był Kaczyński.
A co do Michalkiewicza. Tu chyba nie chodziło o to, kto pierwszy? No i Michalkiewicz o tych sprawach pisze od dawien dawna.
A teraz czekam na raport. No i na ujawnienie, który z dziennikarzy był agentem SB. Będzie ciekawie….
30 września 2006, o godzinie 12:01
To jest jakaś paranoja. Ujawnienie, który z dziennikarzy był agentem SB? Raczej rzucenie oskarżeń i podejrzeń, co w teraźniejszych czasach jest równe wskazaniu winy. To ja może też ujawnię, w ten sam sposób, w takim samym tonie i wedle tej samej metodologii..
Panie Bekas, jesteś Pan byłym agentem SB! Oznajmiam to teraz wszem i wobec. I co? Proszę się teraz bronić, niechże Pan sam wskaże na swoją niewinność, zamiast mnie wskazującego na Pana winę.
Paranoja.
30 września 2006, o godzinie 12:52
Panie Bekas, a gdzie ja piszę, że wiec poparcia dla rządu jest be albo wręcz nie daj Boże, że powinno się go zakazać? Ja tylko napisałem, że widzę analogię. A przy okazji, protesty są raczej przeciw rządom PiSu, a nie przeciw PiS. W końcu mamy demokrację.
Kwestia Pana ciekawości, który z dziennikarzy był agentem SB. Czyżby Pan jeszcze nie wiedział? Tajemnicą poliszynela jest, że Macierewicz już przepisuje listę dziennikarzy GW, Polityki, TVN, itd. itd. Ma juz ok. 600 świadków ich agenturalnej przeszłości.
Co do Nocnej Zmiany jeszcze jeden link:
http://www.galba.net.pl/b.....tml#736058
Dla wszystkich. Naprawde polecam lekture blogu Galby
30 września 2006, o godzinie 13:08
Panie Rycerzu!
Pan masz miecz pordzewiały.
Masz Pan dowody na to, żem kapuś esbekowy? To dawaj Pan tu na blog odbitki.
Macierewicz opiera swoje oskarżenia na dowodach.
Przy okazji. Jeśli to, co Macierewicz ma do pokazania, to są kłamstwa, fabrykacje, brednie itp, itd., to czego się tu bać???
Czekam na raport…..
30 września 2006, o godzinie 13:17
Panie Andrzeju.
Wybaczy Pan oskarżenie, ale Pan rozumuje jak ci badani w sprawie rządu Belki. Rząd Belki oceniali supersurowo, ale już samego Belkę, który za ten rząd osobiście odpopwiadał, nie. I Pan to samo z PiSem robi. Protesty są przeciw rządom PiSu, a nie przeciw PiSowi…..ciekawe…… PiS i rząd PiS – dwa różne, niczym niepowiązane byty….ciekawe…. Czyją politykę w takim razie ten rząd prowadzi????
Czekam na raport…..
Bardzo mnie ciekawi kwestia współpracy z SB. A dlatego, że to będzie to samo, co z ludźmi na Węgrzech. Dopiero jak im socjalista powiedział, że ich okłamują, to przyjęli to do siebie. Więc tu dopiero jak dokumenty współpracy zostaną pokazane, ludzie uwierzą.
Czekam na raport….
30 września 2006, o godzinie 14:05
Panie Bekas!
Nikt Panu nie broni podniecać się działalnością agentów. Jak miałem czternaście lat, też mnie to rajcowało. Hans Kloss, James Bond, te klimaty. Teraz mnie to już tylko śmieszy.
30 września 2006, o godzinie 14:43
Panie Jeffa!
Pan wyrósł, ja nie.
Biegnę do piaskownicy, koleżanki czekają…..
30 września 2006, o godzinie 14:56
W piaskownicy jest też Stasiu.
http://www.michalkiewicz......9-2006.php
30 września 2006, o godzinie 15:07
Panie Bekas,
analogia niezbyt trafna. Premier i jego gabinet stanowią w zasadzie jedność. Czasy gdy partia i rząd stanowiły jedność na szczęście w naszym kraju minęły. Gdy więc występuję przeciw Premierowi to automatycznie występuję przeciw jego rządowi. Gdy występuję przeciw rządom PiSu to znaczy tylko i wyłącznie, że chciałbym aby te rządy pełnił kto inny, a nie żeby zdelegalizować PiS. Dlatego starannie odróżniam protest przeciw rządom PiS, a protest przeciw PiS. Pod pierwszym się podpisuję, w drugim przypadku będę przeciw.
W przypadku Macierewicza jest ten drobny niuans:
„jak dokumenty współpracy zostaną pokazane”
Obawiam się, że Macierewicz, dzielnie wspierany przez Jacka Kurskiego przedstawi raport. Następnie min. Ziobro ponownie zademonstruje przy pomocy niszczarki jak były niszczone dowody, a Jarosław Kaczyński gromkim głosem ogłosi, że brak dowodów jest najlepszym dowodem winy i skuteczności działań Układu. No, można jeszcze liczyć na pewne nieliczne dowody, w postaci dokumentów, których ze względu na ich tajność nie można przedstawić opinii publicznej oraz na ok. 600 „wiarygodnych” świadków potwierdzających powyższe.
30 września 2006, o godzinie 15:12
Jeden z niewielu przypadków gdy zgadzam sie z Bekasem. Stasiu mentalnie nadaje się tylko do piaskownicy :)))
30 września 2006, o godzinie 15:47
Panie Andrzeju.
Nagonka jest na PiS i na jego rządy.
Niech Pan tak odważnie nie zakłada, co zrobi PiS, co zrobią Kaczyńscy, bo może to zostać tu uznane za insynuacje.
Niech Pan poczeka, niech raport się ukaże. Będzie się wtedy można do niego odnieść.
Dalej czekam na raport….zobaczymy, co przyniesie…może nic???
30 września 2006, o godzinie 19:11
Przykro mi torlin ze Kuczynski sie wypaczyl.
30 września 2006, o godzinie 19:38
Panie Bekas,
Niestety, dowodów nie mam, zostały zniszczone, co zresztą stanowi doskonały dowód; gdyby Pan nie był agentem nie niszone by były dokumenty na Pana temat. Zresztą, znany analityk polskiej sceny politycznej wypowiedział się na Pana temat, uważałem, że miał wiele racji, ale teraz wiem, że miał całkowitą. Powiedzieć o Panu, że nie był Pan agentem SB to semantyczne nadużycie.
I broń się Pan teraz Panie Bekas. Bo jak nie, to byłeś Pan agent i już.
Naprawdę nie dostrzega Pan bzdurności tej sytuacji i macierewiczowskich teczek otwieranych wtedy, kiedy PiSowi to pasuje? Czy gdyby Lepper dalej siedział jak mysz pod miotłą w koalicji, to raport zawierałby zapowiadany obszerny rozdział poświęcony związkom WSI i Samoobrony? Czy jeśli by go nie zawierał, a związki te faktycznie mają miejsce to czy nie było by to ukrywanie prawdy i tuszowanie Układu w wykonaniu PiS?
Nie widzi Pan koniukturalizmu tego ‘raportu’ ?
30 września 2006, o godzinie 20:17
Panie Wolodyjowski, pisze Pan
„Wydaje mi się, że wszystkim nam, tym uczciwym i szczerym, chodzi o to samo, żeby w kraju było dobrze, żeby żyć można było spokojnie i dumnie.”
I tu 100%-towa zgoda
Moje porownanie Pana do gAlby (imię jego niech będzie zapomniane) powodowane jest tym, że, z równie niewiadomych mi przyczyn, odsądza Pan Gospodarza od czci i wiary, i w ogóle wszystkich przeciwników obecnego układu rządzącego traktuje Pan jak zarazę do wyplenienia. Nie wiem dlaczego.”
I tutaj sie z Panem nie zgadzam.
Czy ten galba to jakis heretyk, czy tylko czlowiek ktorego Pan nie akceptuje.
Nie odsadzam gospodarza od czci i wiary, tylko jego wypowiedzi a wlasciwie prywatne opluwanie braci Kaczynskich. Nawet gdy mowi o jednym z nich pisze Kaczynscy. To jest choroba psychiczna, a nie antysemityzm jak twierdzi Kuczynski skoro sie tylko powie cokolwiek na temat zydow. Nie ma dyskusji.
Znam Kuczynskiego 56 lat i nikt mi nie przetlumaczy ze robil on zawsze cos dla Polski. Sam napisal w tym blogu, ze wszystko co robil to nie z pobudek patriotycznych. Ja dalej jestem Polakiem i nim pozostane i bede robil wszystko co bede uwazal za sluszne azeby Polsce i Polakom pomoc. I wlasnie to robie. Pomagam polskim emigrantom a takze Polskim dzieciom. Zalozylismy komitet pomocy „Glodne dzieci” jest to do sprawdzenia w
Konsulacie w Toronto. Konsul zostal o tym poinformowany.
Niech Kuczynski zamiast opluwac Rzad pomoze swojej kuzynce ktora dzieki wspanialej trzeciej Rzeczpospolitej i rzadow Kuczynskiego zyje w strasznych warunkach finansowych bez pracy i w stanie psichicznego wyczerpania.
W ten sposob mozemy dosc do wspolnego celu a nie wojowaniem o wplywy, stolki i prywatne ambicje i konta.
Nieprawda ze traktuje przeciwnikow politycznych jak zaraze.
Ja nawet nie wiem co to jest przeciwnik polityczny bo nie naleze do zadnej partii, a zyje w kraju ( tymczasowo) gdzie jest 28 narodowosci i nikt nikogo tutaj nie traktuje gorzej ze wzgledu na rase, poglady czy pochodzenie. Jest duzo Polakow tutaj, ale tylko kilku ( to juz garstka) z ktorymi rozmawia sie tylko o Polsce.
Odchodza weterani Polscy na wieczna warte, ze slowamina na ustach co z ta Polska.
Klotnia i takimi blogami jak ten nic nie zwojujemy.
Doprowadzcie do likwidacji zlodziejskich i nieuczciwych fundacji a stworzcie warunki do zycia mlodym ludziom bo uciekna wszyscy z tego kraju.
Poodbierajcie zlodziejom i kombinatorom majatki i dajcie dzieciom jesc.
O biedzie i biednych nigdy tutaj nie slyszalem co mozna w tym kierunku zrobic.
Natomiast mozna zobaczyc tutaj jak bronic zdobyczy prywatnych III RP nie mylic z panstwowa. Wrzaskami na robienie porzadku przez nowy Rzad.
Wy nie macie tutaj zadnych propozycji co do przyszlosci. Macie tylko jeden temat, jaki ten Rzad jest zly.
Zaproponujcie program i jazda do wyborow. Wczesniej czy pozniej sa nieuchronne. Jezeli bedziecie lepsi nikt na was nie bedzie wieszal psow jak to robi Kuczynski w stosunku do LEGALNEGO POLSKIEGORZADU.
2 października 2006, o godzinie 07:47
Panie Wołodyjowski.
Zapomniał Pan dodać, że teczki sfałszowane, fikcyjne, tylko w nich brudy (ciekawe, że tu akurat sfałszowane nie są), pisali je esbeckie bezmózgi, co to tylko pić i zakąsić chcieli, ci co nic nie robili tylko ich nie mieli….
Nie, nie dostrzegam bzdurności w chęci ujawnienia teczek.
A na raport po prostu poczekajmy. Mam nadzieję, że zostanie opublikowany.