Jestem z Układu


Niepokoje na Folwarku.

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM.

Minęło 637 dni od rozpoczęcia pościgu za układem!
a “UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU!

W lipcu 1980 roku Zbyszek Bujak i Zbyszek Janas, wtedy młodzi robotnicy z „Ursusa” zwrócili się do mnie i do Ryszarda Bugaja, o zaopiniowanie ich projektu tak zwanego dodatku drożyźnianego, czyli sposobu waloryzacji płac wobec narastającej wtedy inflacji. Nasza opinia była im potrzeba, jako ekonomiczne uwiarygodnienie pomysłu, który chcieli wprowadzić do postulatów przygotowującej się do strajku załogi fabryki. Doskonale zdawałem sobie sprawę z narastającego kryzysu gospodarczego i z tego, że  każda podwyżka płac w takich warunkach doprowadzi do jeszcze większego napięcia na rynku, do jeszcze bardziej pustych sklepów, bo wtedy inflacja przejawiała się nie tyle wzrostem cen co pustoszejącymi półkami. Byłem rozdarty między sumieniem zawodowym, a racjami, jakie ten powstający ruch społeczny niósł dla kraju. Podpisałem się pod projektem.

Potem, przez cały okres „Solidarności”, a także przez lata po wprowadzeniu stanu wojennego, we wszystkim co pisałem, a co dotyczyło gospodarki byłem przeciwny rozkręcaniu popytu przez uleganie naciskom płacowym. Oczywiście nie dlatego, że nie życzyłem ludziom dobrych zarobków, lecz dlatego, że dobrze znałem złe skutki wywracania stabilności gospodarki tą właśnie drogą, co zawsze najbardziej odbijało się na tak zwanym „szarym człowieku”. Za takie nastawienie solidnie obrywałem, pamiętam szczególnie „wycisk”, jaki dali mi stoczniowcy w Gdańsku, kiedy wkrótce po podpisaniu porozumienia gdańskiego tłumaczyłem im, że w ówczesnej sytuacji podwyżki płac to niedobre rozwiązanie. Omal nie wyjechałem z tego zebrania na taczce, na szczęście nie mieli jej pod ręką. Ale się nie zrażałem i przez cały okres po roku 1989 nie czułem w swych emocjach sympatii dla strajków i demonstracji mających na celu wyciskanie z budżetu dodatkowych pieniędzy. Moje nastawienie nie miało nic wspólnego z tym, czy daną ekipę rządową popierałem, czy byłem jej przeciwny. Zawsze górę brało patrzenie na to co będzie się po wygranej strajkujących działo z państwową kasą i z sytaucją gospodarki, z jej wzrostem, który jest podstawą naszego bytu.

Patrząc teraz na strajkujące pielęgniarki i lekarzy po raz pierwszy od roku 1980 odczuwam podobne, jak wtedy rozdarcie. Oczywiście sytuacja ekonomiczna jest zupełnie inna niż wtedy i możliwość bezpiecznego, choć częściowego uwzaględnienia postulatów płacowych tych środowisk jest o wiele większa. To w połączeniu z faktem, że płace pielęgniarek i lekarzy są bardzo niskie uspokaja moje sumienie zawodowe i pozwala patrzeć na ten ruch bez obaw. A tak na prawdę patrzę na niego z sympatią i z nadzieją. Mam nadzieję, że odsłoni on, zdemaskuje, prawdziwe oblicze rządów obecnej koalicji. PiS, bo on tu decyduje, uzyskał duże poparcie obiecując państwo solidarne, posługując się językiem w istocie rzeczy podobnym do tego, którym „maluczkich” wabił SLD Leszka Millera. Gruszek na wierzbie nie było w słowach, ale były w dawaniu do zrozumienia. Miały wyrosnąć na trupie liberalizmu i Trzeciej Rzeczpospolitej. Otóż państwo solidarne w słowach tej partii miało tyle wspólnego z państwem solidarnym w ich pragnieniach, w ich wrażliwości, co dziadek Tuska z Wehrmachtem. Owszem, jak się da to coś rzucimy, ale cele główne były gdzie indziej, bardzo daleko od spraw i obietnic socjalnych, którymi PiS zdobył tak duże poparcie, by móc rządzić. Cele główne to były i są; rewanż na prawdziwych i wyimaginowanych wrogach, głównie obu braci, oraz głęboka przebudowa ustroju w kierunku państwa znacznie bardziej podejrzliwego, represyjnego, zuniformizowanego, zcentralizowanego, właściwie autorytarnego, takiej współczesnej wersji sanacyjnej dyktatury. To nie jest histeria, jak zarzucają ostrzegającym bliscy władzy komentatorzy. Zamiary są klarowne i tylko dlatego nie stają się szybko rzeczywistością, że na przeszkodzie stoją Konstytucja i Trybunał Konstytucyjny. Jeśli Trybunał zostanie obezwładniony, „odzyskany” zobaczymy chwast, czyli IV RP w pełnej „krasie”. Nigdy w osiemnastoleciu, ktokolwiek by rządził nie mieliśmy do czynienia z tak radykalnym dążeniem do zamiany państwa w folwark jednej formacji, czasami wręcz w folwark „wąskiego zarządu”, jak obecnie. W folwark, w którym są właściciele i ich protegowani oraz klienci, i oni się liczą, a reszta to fornale, no i buntownicy, którym chciałoby się, jak tym z białego miasteczka powiedzieć „spieprzaj babo”, ale na razie trzeba postawić kawę.   

Skomentowano 240 razy to “Niepokoje na Folwarku.”

  1. Andrzej napisał(a):

    Z tą kawą, to intencje premiera też nie do końca są przejrzyste ;)
    Pisał o tym pan Grzegorz Zalewski
    http://zdystansem.salon24.....index.html

  2. Edwar D.Dana napisał(a):

    Wyjezdzam w podroz do Polski, na Ukraine, na Slowacje i chyba na Wegry. Oczywiscie prawie wszedzie gdzie bede jest dostep do internetu, niemniej „intensywnosc” takich podrozy nie pozwala na uczestnictwo w blogu. Bedzie ta podroz trwala do konca sierpnia.

    Dlatego:

    Dziekuje Gospodarzowi za goscine i cierpliwosc. Zycze lata co smakuje jak stary miod, jak osmioletni poltorak. Tylko nie w nadmiarze, kac jak IV Rzeczpospolita.

    Wspolblogowiczom udanych wakacji, podrozy i przygod.
    Przygod do opisania. Intensywnych letnich dni i nocy.
    Nie pisze do widzenia ani zegnajcie. Blog jest jak siklawa, rwacy, szumny i goralski. Trudno jest wejsc do tej samej wody, dlatego nie jestem pewien czy sie pojawie. A moze pod innym nickiem.

  3. jotesz napisał(a):

    Panie Waldemarze! Podobne wątpliwości się we mnie mieszają, tyle ze bez teoretycznej podbudowy. Podobnie jak żądania w stylu „5000 na początek a ze specjalizacją 7500″!
    Wydaje mi się że najpierw płace powinny osiągać poziom przyzwoitości…

  4. Lex napisał(a):

    Wielokrotnie, przy różnych okazjach na blogach J. Paradowskiej i D. Passenta dawałem wyraz swoim obawom, że demokracja w Polsce jest zagrożona, że polityka wewnętrzna PiS zmierza w kierunku państwa autorytarnego. Pan Waldemar w swoim wprowadzeniu – chodzi o dwa ostatnie zdania – te moje obawy zdaje się potwierdzać.
    Nasuwa się w związku z tym pytanie: jak daleko od państwa autorytarnego do państwa totalitarnego ? Tym bardziej, że na przestrzeni najbliższego roku dojdzie do dalszej wymiany sędziów
    TK ?
    Wówczas, mając większość w parlamencie i spolegliwy TK można będzie „stroić” państwo wg. własnych życzeń i wyobrażeń. I to – o paradoksie – z wykorzystaniem demokratycznych procedur i instytucji.
    Deja vu ? Tyle, że wówczas demokratyczne procedury nie były stosowane, chociaż – a jakże – głośno się o nich mówiło.

  5. Jarek napisał(a):

    Drogi Gospodarzu, Wprawdzie to PiS, której to partii nie cierpię musi się z problemem systemu ochrony zdrowia zmierzyć, ale problemy w tej sferze są bezpośrednim wynikiem transformacji ustrojowej, której jest pan przeciez współtwórcą. Neoliberałowie mieli pomysł na sektor opieki zdrowotnej taki sam jak na wszystko, czyli sprywatyzować i niech niewidzialna ręka rynku sobie radzi. Ponieważ jednak było to niemożliwe do przeprowadzenia więc pozostawili całą tę sferę w stanie niezmienionym. W efekcie dobrze rozwijający się sektor prywatny zaczął za potrzebną mu wiedzę i wykształcenie płacić coraz lepiej, a leczenie (i inne usługi publiczne) tym coraz lepiej opłacanym pracownikom mieli zapewnić pozostawieni w źle zarządzanym państwowym kołchozie lekarze i pielęgniarki. Taki scenariusz rozwoju wydarzen jaki nastąpił był chyba oczywisty. Jedyną niewiadomą było to która z kolejnych ekip rządowych będzie musiała zjeść tę hodowaną od 1989 roku żabę.

  6. Sceptyk napisał(a):

    Jotesz i inni.
    Uważam, że nie należy potępiać lekarzy (5000 i 7500) czy pielęgniarki (+1000). Dla mnie to jest arabski suk. Jedna strona mówi: Ja siebie oceniam na tyle a tyle – a ty na ile mnie oceniasz (możesz dać)?

  7. J.S. napisał(a):

    We środowej Wybiórczej J.Lewandowski zrecenzował wspomnienia Hausnera z ministerialnej przygody.Nie omieszkal przy tym napisać nowej historii Polski.Dowiedzieliśmy się ,ze był „rząd Jerzego Buzka”,który miał „reformatorski wigor”.Niesamodzielność Buzka przeszła już do legendy,a „kierowanie z tylnego siedzenia ” weszło do podstawowych pojęć politologicznych .Krótki epilog „reformatorskiego wigoru” :
    -niepotrzebna reforma samorządowa i oświatowa( od dwóch lat tylko krytykowana,przy braku obrońców);
    -żle przygotowana reforma służby zdrowia;m.in.za sprawą niskiej składki zdrowotnej;
    -dobrze pomyślana(ale to efekt kilku lat pracy,a nie natchnienia Buzka),ale żle wdrożona(m.in. system informatyczny szwankujący po dziś dzień);
    -największy plus to prywatyzacja;
    -katastrofa gospodarcza na koniec rządów ;
    -niepotrzebnie tak wysoki wzrost bezrobocia,spowodowany m.in.obsadzaniem stanowisk w spółkach SK przez „zasłużonych obrońców życia poczętego” ;
    -niskie zaawansowanie negocjacji członkowskich w UE.
    Lewandowski z premedytacją nie zauważa bagażu ,który jego ekipa pozostawiła Hausnerowi i Belce w spadku. Nie zauważa nierzetelności mediów wobec ekipy Millera. Z góry uprzedzam,że nie jestem obrońcą Millera,ale wyrok w sprawie Deszczyńskiego pozwala na pytanie : Gdzie są wyroki w sprawie pozostałych afer,których Rzepa i Wybiórcza tyle wykryły ?
    Lewandowski ma tylko dobre słowo dla Belki,Sochy i Hausnera jako zadaniowców. Nie wspomina o roli PO w niszczeniu planu Hausnera.Jest nieuczciwy,gdy występuje jako recenzent ekipy,która musiała sprzątać po jego formacji.

  8. Torlin napisał(a):

    J.S.
    Jedna uwaga – Buzek nie przeprowadzał reformy samorządowej, tylko administracyjną. A to jest jednak coś innego.

  9. Bars napisał(a):

    Edwarze!
    Szczęśliwej podróży i wszystkiego najlepszego! Baw się dobrze!

  10. jasnaanielka napisał(a):

    EdwarD – Udanych wakacji, wspaniałych wrażeń, zero polityki, pięknej pogody! Wypoczęty i pozytywnie do życia nastawiony wracaj na blog. Choćby pod innym Nickiem. Zostaniesz wykryty i rozpoznany.
    Pomyślnych wiatrów!!!
    ;
    Przedpołudnie miałam „prasujące” więc obserwowałam obrady sejmu. Było wystąpienie min. Religi i dyskusja. Nie było niczego, co zasługiwałoby na opis, gdyby nie sposób prowadzenia dyskusji przez marszałka Dorna. To był teatr jednego aktora i to w najgorszym, możliwym stylu. Rozpasane chamstwo, to najłagodniejsze określenie jego zachowania. Przerywanie w pół słowa, komentowanie i omawianie wypowiedzi dyskutantów, zamiast wysłuchania, co mają do powiedzenia. Oczywiście, dotyczyło to wyłącznie posłów opozycji, bo przyjaciele mogłi mówić swobodnie, co chcieli.
    Gospodarz ma racje, to jest folwark a pan marszałek niby karbowy goni tłuszczę do kąta.
    Poseł Gadzinowski usłyszał np. że pozbawił pana marszałka możliwości odebrania mu głosu, bo bardzo skrócił swoją wypowiedż.
    Nie jestem wielbicielką posła G. ale muszę przyznać, że starał się mówić krótko i treściwie. Dorn [przerywał mu kilkakrotnie i udzielał upomnień dwukrotnie w ciągu 1,5 minutowego wystąpienia!!!
    ;
    Coś mi się zainstalowało i podkreśla błędy na czerwono!
    Kto wie, jak zrobić, żeby było z nie z kropką ż – tylko z kreseczką?
    Mawarze! na pomoc!

  11. Bars napisał(a):

    Jasna Anielko!
    Literka „ź” to „x” z altem, duże „Ź” to „x” z shiftem i altem. Pozdrawiam serdecznie.

  12. KRANADHA napisał(a):

    No i wylazi cala prawda. Kiedys bylem przeciwny podwyzkom bo bralem w tym udzial a teraz rzadzi PiS niech sie meczy – jestem za. Super panie Kuczynski.

  13. Andrzej napisał(a):

    J.S. obrońcą Jedynej Prawdziwej Historii Polski i zarazem superekspert od gospodarki (po fakcie). Jakie na to było określenie? Żenua

  14. Stan napisał(a):

    Edwar,

    chyba jesteś rybą, bo kto tak lubi podróżować. Jak będziesz w małych miasteczkach Prowansji, to wypij wieczorową porą za zdrowie tych z prawa i za pomyślność tych, którzy by chcieli normalności.
    Przede wszystkim baw się dobrze.

    P.S.

    Kto Ciebie mianował szefem MSZ? Stanowisko to przeznaczone jest dla prawicowego lustratora działającego dla dobra kraju w Kanadzie.

  15. narciarz2 napisał(a):

    Ja.

  16. narciarz2 napisał(a):

    Kanada mi nie pachnie dobrze. Za duzo zywicy. Poza tym jakas KRANADHA duzymi literami, i za duzo Pyzoli po lasach. W sumie, dziki kraj.

  17. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarzu, Pan naprawde wierzy, ze drgnelo? Ze upadek ustroju rozpocznie sie od strajkow roszczeniowych, po ktorych nastapi wzrost swiadomosci politycznej i w koncu obywatelskiej? Ze mozna wejsc dwa razy do tej samej wody? Mi sie taki scenariusz wydaje zbyt optymistyczny. Historia sie nie powtarza. Czasy sie zmieniaja. Kiedys „Solidarnosc” znaczyla solidarnosc przeciwko Imperium Zla, zas dzisiaj solidarne panstwo oznacza przyspieszona sciezke do wiezienia. Odnowe moralna wprowadza Partia Wieziennicza, Partia Rozporkowa, i Partia Mlodych Tumanow z blogoslawienstwem Ojca Wszechwiedzacego. Kiedys byla tragedia, teraz jest farsa. Przepowiadam pogorszenie.

  18. zeen napisał(a):

    Edwar,
    a dlaczego masz rezygnować – to tylko 2 miesiące, przecież będziesz zaglądał, możesz coś napisać – najlepiej spostrzeżenia z podróży.
    A w kwestii wody: kilka wątków Ci może umknie, ale czy to powód do utraty ducha?
    Trzymaj się.

  19. soulgarden napisał(a):

    Narciarz, to,że jadłem dziś pyzy nie może być przypadkową zbieżnością prawda? Dr WARS! :)

  20. soulgarden napisał(a):

    Jasnaanielko, rozumiem,że moje pytanie o telefon było za trudne. Wnioskuję,że albo podsłuchujecie z Żenią „gitolaczkiem”,albo otrzymujecie od przekazujących (współpraca),albo wydaje ci się fajne sprawianie takiego wrażenia (można prześledzić rozmowę),albo to przypadek. Jeśli przypadek to milczenie podpada pod przykład trzeci. Co jeszcze słychać u Michnika? :)

  21. soulgarden napisał(a):

    Chciałem przy okazji zapytać Kingę Dunin o coś niedorzecznego. Czy w ostatnim pani felietonie kwota 200 zł została umieszczona z „polecenia” czy włanej inicjatywy? Proszę sobie wyobrazić,że nie przyszło mi to do głowy zanim ktoś,ktoś i ktoś mi tego superdyskretnie nie zasugerował (lub mi się wydawało,że sugeruje bo jakoś się nałożyło). Jeśli więc cokolwiek pani umieściła z „otrzymania” lub jeszcze ciekawiej to muszę przyznać,że zaprzeczyłaby pani wrażeniu jakie znaczyłoby chce sprawiać. Przynajmniej ja nie widziałbym różnicy między swoim (?) byciem zerem i robakiem. Ale bardzo wątpię by ktoś poczuł się zmuszony do takiego „przykładu”. W sumie ogromnie wątpię,ale na wszelki wypadek odpowiadam jak to by była prowokacja do wyrażenia opinii.

  22. soulgarden napisał(a):

    Nie ma to akurat związku z pani felietonem,ale z moją rozmową telefoniczną sprzed dwu tygodni i faktem,że ktoś mógł uznać za to za z pewnego względu charakterystyczne,ale zarazem tak ogólne,że kożystne. Natomiast jeśli pani felieton ma charakter opisu filozofii „podłączania ludzi pod prąd” i poszczególnych etapów kożyści z wkodowania jak co (u kogo) należy czytać itp to uznaję to za raczej wyraz mądrości i zwrócenia uwagi na zagadnienie perfidii nie kpiąc z samej metody,ale raczej poczucia doskonałości fanów rozwiązań doskonałych.

  23. soulgarden napisał(a):

    Dlatego właśnie np milczenie Jasnejanielki jest wymowną aluzją jak należy ją czytać (negatywnie) gdyż jest ono synonimem pogardy. Takie przemilczenie jest sugestią „odczytuj mnie negatywnie” i jest świetnym trikiem godnym michnikoida, również (jak każdy tu) zwolennika doskonałości. Zatem należy mieć dużo uznania dla osoby,która na szczylstwo i doskonałość reaguje tak umiarkowanie jak ja na kurduplastą jazdę osobnika Jasnaanielka z całym jej skurmichnikowaceniem prawda? No i otusz takie cuś mamy. Jak samopoczucie cara? Lepsze niż prezydenta pewnie.

  24. jasnaanielka napisał(a):

    soulgarden… A gdzieżbym śmiała pogardzać, albo i nie pogardzać.
    Ja po prostu nie pojmuję moim prymitywnym umysłem takich erupcji intelektu, jakie prezentujesz, więc z pewną taką nieśmiałością usuwam się w kąt najdalszy z możliwych i już nigdy, przenigdy nie podejmę z tobą jakiejkolwiek wymiany myśli. Ach co to zresztą za myśl… U mnie.
    Co powiedziawszy kreślę się z poważaniem i nadmieniam, że jestem wyłącznie jasnąanielką i nie mam telefonu.

  25. KRANADHA napisał(a):

    Stan – to MSZ dla mnie?

  26. KRANADHA napisał(a):

    narciarz 2 – juz kiedys oisalem , w Kanadzie zywicy jak na lekarstwo.
    KRANADHA to nazwa firmy i jest duzymi literami bo wazna.
    A poza tym masz racje to dziki kraj jeszcze. Wszyscy sa wolni.
    Pyzoli nigdy nie widzialem to nie wiem co to.

  27. KRANADHA napisał(a):

    Sorry – pisalem.

  28. KRANADHA napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  29. Stan napisał(a):

    Kranadha,

    tak, ale musiałbyś pracować w towarzystwie sanitariuszy i, za rzeczniczkę mieć Madzię. Taką to, w bólach, proponuję drogę do zgody narodowej.

  30. W.Kuczyński napisał(a):

    Polecam ciekawy tekst:

    http://www.trybuna.com.pl.....2006101002

    On koresponduje z moim tekstem w czesci wspomnienia w publicystyce – „Arłamów był przed 4 czerwca”.

    Uwazam to za bardzo, bardzo prawdopodobne z tym, że to chyba nie Kaczyńscy, lecz raczej Macierewicz i ludzie z najblizszego otoczenia Olszewskiego, moze i z jego wiedza?

  31. Andrzej napisał(a):

    Jeszcze jeden głos w sprawie poruszanej właśnie przez Gospodarza
    http://samentu.salon24.pl.....index.html

  32. zeen napisał(a):

    Jak wiele innych i ta sprawa rozejdzie się po kościach. Niepokoić musi kontynuacja mody na: brak dokumentów w tej sprawie jest dowodem, że ktoś je wyjął…..
    Ulicą strach iść, bo w łeb można dostać latającymi sensacjami, które są twarde jak diabli, za to latają, bo nie znajdują wyjaśnienia.

  33. Bozena napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    wszyscy narzekamy, krytykujemy. Co sprawiło jednak, że nasze społeczeństwo doszło do stanu, pozwalającego na wybór braci. Już w kampanii wyborczej było widać jaki sposób myslenia im przyświeca. Czy mnie, liberalnej istocie wpadłby do głowy pluszak i pusta lodówka?

  34. Stan napisał(a):

    Narciarz 2, 11.10, Suplement,

    polityka to takie bardzo ważne zajęcie, że powinni się nim zajmować wyłącznie ludzie mądrzy. Słowo to najlepiej określa dyspozycje osoby, która może funkcjonować w tym środowisku prawdziwych twórców jakośći życia społecznego. Jednak na olimpie politycznym często dochodzi do sporów o wizje i programy więc ludzie obracający się w tym środowisku muszą posiadać specyficzną odporność psychiczną, co rzadko idzie w parze z tą pierwszą dyspozycją. Zwykle ta druga cecha zaczyna dominować i nagle okazuje się, że człowiek, który większość życia spędził np. w oborze i w sprawach obyczajowych opanował sposoby swoich podopiecznych, stosuje je z sukcesem właśnie w polityce. Takiego nie dotyczy trafna reguła, że dwa razy nie wchodzi się do tej samej wody, o czym wspominasz w swoim wpisie.
    W ogóle to, w ruchach rewolucyjnych około 1% to mężowie z prawdziwego zdarzenia, w tym mędrców, którzy zwykle są na zapleczu jest zaledwie paru. Reszta to ci którym dotychczas nie wychodziło (i to oni są siłą napędową) oraz zwykli frustraci mogący wszystko spalic, byle coś się działo. Tak więc, prawdziwą zmorą przemian są ci ostatni, gdyż zwykle bez rozgłosu faktycznie dopasowują szlachetne hasła przemian do swoich bardzo zawężonych możliwości.
    Kierując się troską o dobro ojczyzny postanowiliśmy dokonać zmian
    dotychczasowego trendu politycznego i odsunąć frustratów od władzy, nie pozbawiająć ich, zarazem, możliwości udziału w jej sprawowaniu. Na władzy tej nawet Rafał Ziemkiewicz nie pozostawia suchej nitki w dzisiejszej Rzepie. Jego opinie dotyczące szczytu brukselskiego są jeszcze bardziej negatywne niż te na blogu Gospodarza, a mnie się wydaje, że na niektórych się wręcz opierał.
    Pomyślałem sobie, że tak chryzmatyczni przywódcy na emigracji jak Kranadha też powinni uczestniczyć w życiu publicznym i stąd moja próba włączenia tego światowca w nurt życia spolecznego kraju.
    Jednak biorąc pod uwagę jego rozliczne zasługi nałożyłem mu wędzidło, zmuszając go do współpracy z Madzią, która będzie rzecznikiem resortu, ale tylko w jego sprawach wewnętrznych, czyli magla.
    Zdaję sobie sprawę, że postąpiłem niefortunie nie konsultując tej kandydatury w szerszym gronie, ale obawiałem się, że może ona wzbudzic liczne kontrowersje, i w ten sposób, moje intencje na powolanie rządu zgody narodowej spełzną na niczym.

    Łączę wyrazy szacunku. Stan

  35. Andrzej napisał(a):

    Ciekawy komentarz do kolejnego szykowanego „zamachu”
    http://wojciechsadurski.s.....index.html

  36. Mawar napisał(a):

    Pan Minister Waldemar Kuczyński pisze do swych przyjacół i nieprzyjaciół:
    >
    „Polecam ciekawy tekst:
    http://www.trybuna.com.pl/n_sh…..2006101002
    On koresponduje z moim tekstem w czesci wspomnienia – w publicystyce …”.
    >
    Trybuna zaczyna tak: „Według byłego ministra z kancelarii Wałęsy Mieczysława Wachowskiego, ekipa skupiona wokół Kaczyńskich organizowała zamach stanu. Ni mniej, ni więcej”. Koniec cytatu.
    >
    W ciekawych czasach żyjemy. Dla nieustraszonych pogromców Ciemnogrodu niezależnym i apolitycznym autorytetem moralno-historycznym niespodziewanie stał się Mieczysław Wachowski. Może to on zjednoczy słabnącą emocjonalnie i intelektualnie polską lewicę? A jakaś lewica jest nam potrzebna równowagi. Na razie po michnikowszczyźnie mamy wachowszczyznę! Czy z lewicą może być jeszcze gorzej? Może. Jedno z praw Murphy’ego stanowi, że jeśli coś może pójść źle to z pewnością pójdzie. :)

    jasnaanielka:
    Bars ci wytłumaczyła

  37. Piotruś napisał(a):

    Edwarze – dużo podgody i wracaj szybko

  38. Mawar napisał(a):

    Żyjemy w czasach, kiedy każde przegrane przez lewicę wybory są zamachem stanu.

  39. Mawar napisał(a):

    Może Pan Minister W. Kuczyński ma jednak trochę racji z tym zamachem stanu, któremu zapobiegł Wachowski informując później o tym cały swiat. Dziś nawet poważny włoski dziennik, „La Repubblica”, pisze o „diabolicznych bliźniakach”, co Gazeta Wyborcza cytuje z wyraźnym bólem. :)
    http://wiadomosci.gazeta......78757.html

  40. miner napisał(a):

    Ciekawa analiza

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=50821

    „Lech swoje krzywdy wybaczy zawsze. Jarka nigdy

    Możliwe, że bez Jarosława Kaczyńskiego Lech Kaczyński byłby lepszą głową państwa. Ale też bez brata pewnie w ogóle by nią nie został. Sylwetkę Lecha Kaczyńskiego przedstawia w DZIENNIKU Piotr Zaremba.”

  41. Bars napisał(a):

    Na konwencji PiS w Radomiu premier JK powiedział:
    „Stoimy przed trudnym zadaniem. Jesteśmy przedmiotem brutalnego i ostrego ataku. ale nie będziemy odpowiadać w taki sam sposób – oświadczył. – Jesteśmy ulepieni z innej gliny, wiemy że w chamstwie i agresji nie mamy z tymi panami szans. Lepsi są też w kłamstwie, które niestety triumfuje w naszym życiu publicznym. Musimy się jednak bronić, odpowiedź z naszej strony jest konieczna, ale naszą obroną muszą być przede wszystkim działania – stwierdził premier. Musimy przyjrzeć się temu atakowi – dodał.”
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Panie Boże, Ty widzisz i NIE GRZMISZ !!!

  42. jasnaanielka napisał(a):

    Bars – dzięki za pomoc, jesteś wielka!
    Mawar – gdyby nie Bars, na pewno byś pomógł. Także dziękuję.
    Spróbowałam i działa nieźle!
    ;
    Bardzo mnie ujęło, że pan prezydent docenił rolę szatana w naszych najnowszych dziejach. Możemy się spodziewać powołania nowego departamentu w rządzie z NACZELNYM INKWIZYTOREM w randze wicepremiera. Jak szaleć, to szaleć.
    ;
    narciarzowi2 melduję, że od czasu do czasu natrafiam na ślad Pyzola w jakichś blogach – dziś w salonie 24, nie tak dawno u Passenta. Jednak to nie ten sam Pyzol, jakiego pamiętamy. Wpada, coś wygłosi, o coś spyta i znika. Nie ciągnie kontynuacji. Spadek formy nie do uwierzenia. Czyżby ją zlustrowali?

  43. Kranadha napisał(a):

    Stan. No to ja pierwszy zrobie krok do zgody skoro macie klopot uzywac (Caps Lock) duzych liter. Kranadha !!!!!!!!!!!!

    Poza tym mam pytanie. Czy w Polsce tylko lekarze i pielegniarki malo zarabiaja ?

  44. Kranadha napisał(a):

    Moze jeszcze jedno pytanie. O co Pan walczyl przed rokiem osiemdziesiatym Panie Kuczynski. Czy nie o lepszy byt, czyli podwyzke. Przeciez to zawsze zagrazalo kryzysem gospodarczym.

  45. Stan napisał(a):

    miner,

    czytałem. Wydaje mi się, że autor artykułu mniej nadaje się na publicystę niż jego bohater na prezydenta. Moja ocena, wynikająca z osobistego kontaktu w listopadzie ’80 brzmiała: głębokie kompleksy i sztywność. Na polityka nie nadaje się. Podtrzymuję. Poza tym to dość szorstki, ale przyzwoity człowiek. Na pewno się męczy, wrobiony przez brata na wielkiego misjonarza o czym kiedyś sam napomknął. Gdy przeminie cały ten zgiełk chyba będzie żałował ostanich życiowych wyborów.

  46. soulgarden napisał(a):

    Kontynuując paranoiczną doktrynę Macierewicza należałoby wykonać działania przygotowujące do odbudowania struktur bezpieczeństwa państwa. Polsce dziś brakuje raportu o dwóch zjawiskach:
    1. Gdzie są realnie źródła inspiracyjne wojny wszystkich ze wszystkimi.
    a)* Gdzie są źródła sojuszy zawieranych odnośnie zjawiska z pkt 1.,włącznie z sojuszami między: 1. przyjaciółmi i współpracownikami; 2. przyjaciólmi ogólnymi 3. współpracownikami;4. sojusznikami ogólnymi, 5. konkurentami ogólnymi, 6. przeciwnikami ogólnymi, 7. wrogami ogólnymi.
    Brak takiej analizy przeprowadzonej na żecz bezpieczeństwa państwa może nie dawać możliwości monitoringu punktów newralgicznych w znaczeniu zarówno działań zapobiegawczych jak też naprawczych.
    2. Ustanowienie żmudnych procedur kwalifikacyjnych dla ludzi mogących wykożystywać potencjalnie wiedzę i wynikającą z niej władzę do celów sprzecznych z interesem współnym społeczeństwa jak też mogących wpływać na międzynarodowy interes kraju w stopniu wiele surowszym niż zapobieżenie zdradzie interesu narodowego. Procedury te muszą składać się z szczegółowych badań predyspozycyjnych nakierowanych zarazem na selekcję negatywną jak też diagnostykę indywidualnych profili predyspozycyjno-rozwojowych. Proporcjonalnie do poziomu odpowiedzialności opracowanie programu motywującego,kształcącego niezłomność,uczciwość oddania i kształtowania wszelkich postaw wzmacniających deklarowaną dobrowolność. Procedury te muszą uwzględniać konieczność najprecyzyjniejszych badań psychiatrycznych zarówno kwalifikacyjnych jak i okresowo kontrolnych.
    3. Wprowadzenie okresowej inspekcji prezydenckiej,jak również najdalszej prezydenckiej inspekcji nadzwyczajnej.
    To jedyny projekt na jaki stać dziś nasze państwo – spisane na kolanie w przypływie napadowego geniuszu. Wykonać. :)

  47. Bars napisał(a):

    Miner!
    Wielkie dzięki za link do hagiografii LK pióra Piotra Zaremby!
    Aviomarin zażyłam, na słodycze nie spojrzę co najmniej przez tydzień – tyle czasu, jak sądzę, zajmie mi oczyszczanie organizmu po tej uczcie.
    Teraz jeszcze tylko coś na uspokojenie z powodu poniższej enuncjacji:
    „(…)mimo stresów i rozczarowań podjął ponoć strategiczną decyzję o kandydowaniu na kolejną kadencję. Jeszcze niedawno nie było to pewne.”
    …i na świerze powietrze do ogrodu…
    A tak w ogóle to, jeśli wierzyć Zarembie, jakoś zrobiło mi się żal tego wykorzystywanego przez brata czlowieka.

  48. jasnaanielka napisał(a):

    I ja i ja przejrzałam artykuł Zaremby. Straszne i ponure.
    Bars! czy te piękne zdjęcia, których ogromne ilości odkryłam w Google to twój dorobek? Jeśli twoje, to wielkie moje uznanie i gratulacje. Potrafisz fotografować!
    To nie są fotki, które się pstryka stanąwszy w rozkroku gdziekolwiek.
    Jeśli to nie twoje dzieło – też nie zmieniam zdania.
    Będę tam wracała w pochmurne dni, bo za jednym razem przejrzeć się nie da.

  49. J.S. napisał(a):

    Torlin !
    W obiegu funkcjonuje raczej określenie reforma samorządowa,gdyz było to nawiązanie do hasła AWS-u : „Idziemy po władzę ,aby oddać ją ludziom” . Oczywiście skończyło się na okrajaniu uprawnień samorządów,gdy okazało się ,że opozycja także będzie rządzić w samorządach.
    Andrzej !
    Złośliwość nie była potrzebna.W odróżnieniu od Balcerowicza i niektórych forumowiczów nie osiągnąłem jeszcze stanu przekonania o własnej nieomylności. Piszę tylko i wyłącznie moje własne subiektywne opinie. Faktem chyba nie kwestionowanym jest :
    - brak samodzielności Buzka;
    -reformy nie przyniosły zamierzonych efektów;
    -współodpowiedzialność Balcerowicza i UW za katastrofę 2001r.
    Zarówno Lewandowski ,jak i środowisko Wybiórczej zakłamują tamtem okres,gdyż ponoszą współodpowiedzialnośc za tamte 4 lata.Występowanie więc Lewandowskiego w roli recenzenta jest nie do końca uczciwe.

  50. Zofia napisał(a):

    My sobie rozpamiętujemy lata minione, pan premier wyciągnął ze średniowiecza szatana do diagnostyki życia politycznego w Polsce a na Ukrainie szaleją na całego.
    Schroeder z Clintomen i Kwaśniewskim w roli trzech światowych tenorów, dyskutują na Jałcie, Siwiec siedzi pod zdjęciem Stalina i Roosevelta a wszyscy wsparci premierami, prezydentami, członkami Parlamentu Europejskiego zastanawiają się jak Ukrainę zeuropeizować. Wielki biznes ukraiński patriotycznie buduje stadiony na Euro 2012 by się tej Europie godnie zaprezentować!
    O tym w naszych mediach ani zdania rzecz jasna!
    Byli prezydenci: Polski – Aleksander Kwaśniewski i USA – Bill Clinton oraz b. kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder, spotkali się w Jałcie na Krymie by podyskutować o aktualnych problemach Europy i Ukrainy.
    Są gośćmi YES – Yalta European Strategy Summit (Europejska Strategia Jałtańska, 29 – 30 czerwca.)
    Doroczny, 4-ty z kolei, szczyt YES w Jałcie jest największym spotkaniem najbardziej wpływowych polityków i platformą nieformalnej wymiany poglądów pomiędzy Unią Europejską a Ukrainą. Głównymi tematami dyskusji są zagadnienia relacji dwustronnych oraz perspektywy związane z ew. członkostwem Ukrainy w Unii Europejskiej.
    Spotkania w ramach forum zostały zainaugurowane w 2004 r. przez ukraińskiego przedsiębiorcę i filantropa Wiktora Pinczuka.
    Podczas uroczystego otwarcia Forum w Kijowie zebranych powitał m.in. prezydent Ukrainy Wiktor Juszczenko oraz premier Słowenii Janes Jansa.
    Wczorajsze obrady otworzył szef YES – Steven Bayers oraz sponsor szczytu – Wiktor Pinczuk. W rozmowach panelowych pierwszej sesji plenarnej poświęconej „Agendzie 2020” i przyszłości Ukrainy w UE , wzięli udział: szef ukraińskiej dyplomacji Arsenij Jaszeniuk oraz Gerhard Schroeder, Aleksander Kwaśniewski i wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego – Marek Siwiec.
    Dzień zakończyło spotkanie i dyskusja w ramach obrad plenarnych z Williamem J. Clintonem
    Dzisiaj natomiast dyskutanci skupili się nad organizacją EURO 2012 i starali się odpowiedzieć na pytanie, co organizacja mistrzostw Europy w piłce nożnej jest w stanie dać Ukrainie. W ramach dyskusji plenarnej wystąpili: przedstawiciel prezydenta Ukrainy – Witali Kliczko, dyrektor wykonawczy EURO 2012 – Iwan Fedorenko oraz Igor Burachowski, dyrektor Instytutu Ekonomii i Adam Olchowicz, szef komitetu organizacyjnego EURO EBPO 2012 i członek Polskiego Związku Piłki Nożnej.
    W obradach popołudniowych o szansach europejskiego i światowego politycznego kierownictwa rozmawiali: szef YES, angielski deputowany – Steven Bayers, prof. Olivier Duhamel (Francja); członek Parlamentu Europejskiego, członek komisji spraw zagranicznych, długoiletni b. szef tej komisji – Elman Brok, (Niemcy) oraz wydawca Carlos Pasqual, wiceprezes Brookings Institute.
    Na stronach internetowych
    http://www.yes-ukraine.org
    można było obejrzeć bezpośrednią transmisję z obrad 4. Szczytu „Europejskiej Strategii Jałtańskiej”
    Zaś samego Siwca pod zdjęciem ze Stalinem i Rooseveltem można oglądnąć (i wysłuchać):
    Komentarz Marka Siwca
    http://youtube.com/watch?v=o2rYZRVVWBs
    lub:
    http://www.mareksiwiec.pl.....038;id=308

  51. Andrzej napisał(a):

    J.S.
    Jeśli chodzi o Buzka to przede wszystkim nie był on medialny jak np Marcinkiewicz, który prawie nic nie robił poza robieniem wrażenia, że jest najskuteczniejszym premierem po 89r. Uczciwie go oceniając należałoby raczej powiedzieć nie to, że był niesamodzielny, a raczej w jakimś stopniu ubezwłasnowolniony przez Krzaklewskiego. Skądinąd, który z premierów po Mazowieckim zdziałał więcej od Buzka? Charakterystyczne zresztą jest też jak wkrótce po objęciu rządów przed Millera w internecie co rusz pojawiało się hasło „Buzek wróć”. No i znakomity wynik Buzka w wyborach do europarlamentu.

    Co do reform. Zarzut, że nie przyniosły takich efektów jakie oczekiwano można postawić praktycznie każdej reformie. Nawet te najbardziej udane mają swoje niepożądane efekty uboczne.
    A reformy Buzka wcale nie były najgorsze. Raczej biednie byśmy dzisiaj wyglądali gdyby nie determinacja Buzka na ich wprowadzenie. Żaden inny późniejszy premier by nic takiego nie wprowadził.

    I w końcu, jaka katastrofa w 2001r.? Mieliśmy wówczas do czynienia z ogólnoświatowym regresem w gospodarce światowej, a radziliśmy sobie dużo lepiej niż Czechy czy Węgry, nie mówiąc już o Rosji. Jeśli Ci zaś chodzi o słynną „dziurę Bauca” to była to dziura wirtualna jaka miałaby miejsce, gdyby wprowadzono w życie ustawy wynikłe z radosnej tfurczości związkowców AWS i posłów SLD. Balcerowicz i UW nie miał tu nic do powiedzenia.

  52. Torlin napisał(a):

    J.S.
    Ja rozumiem, że są ludzie, którzy nie lubią Unii Wolności i „Gazety Wyborczej”. jako argument kompletnie dyskredytujący wystarczy ją nazwać „wybiórczą”. Jeszcze nazwij Michnika żydem i będzie komplet, Panie J.S.
    Reformę administracyjną może nazywać „samorządową” tylko kompletny ignorant. Reforma administracyjna polega przecież na zupełnie czymś innym, związek z reformą samorządową był tylko taki, że reforma zmusiła do zmiany układu samorządu. Np. ponieważ stworzono na powrót powiaty, to wprowadzono ustawę o samorządzie powiatowym.
    Przerzucanie win AWSu na Unię Wolności jest tym samym, co przenoszenie dzisiejszych porażek PiSu na Platformę. Zresztą, trudno się dziwić, jak człowiek sobie przypomni, kto był w AWSie – Bielan, Kamiński, Bielecki, Czarnecki, Dorn, Goryszewski, Jackowski, Jurgiel, Kapera, Libicki, Łopuszański, Macierewicz, Sobecka.
    Ja wiem, że dla wielu ludzi to co napiszę, jest za trudne. Ale UW nie poszła do władzy po to, bo im podobał się AWS, tylko chcieli coś zrobić dla Polski. Wszystkie 4 reformy w całokształcie nie zostały źle pomyślane, najlepsza – emerytalna padnie pewnie, ale z braku przepisów wykonawczych i nie jest to wina tamtego rządu. Administracyjna – błędem jest tylko za duża ilość powiatów.
    Edukacyjna – padnie, ale z powodów, których – szczerze mówiąc nikt się nie spodziewał. Są to uczniowie gimnazjów, nikt nie przewidział, jak się zmieniła młodzież w wieku 13 – 16. Drugi z pomysłów – wspaniały – uchował się w dobrym zdrowiu – piszę o centralnym sprawdzaniu matur i że jest to przepustka na uczelnię, a nie egzaminy wstępne.
    Reforma służby zdrowia – moim zdaniem nie była źle pomyślana, ale jedna rzecz znów się wspaniale uchowała – to jest instytucja lekarza rodzinnego.
    J.S.
    Jak dyskutujesz na temat samorządów, to poczytaj sobie najpierw.

  53. Piotruś napisał(a):

    Torlinie (9:54) – plusów reform Buzka jest dużo więcej. Dodam tylko jeszcze, że wprowadzał je rząd mniejszościowy z Prezydentem podkładajacym od czasu do czasu nogę.

  54. Andrzej napisał(a):

    Wyjaśniła sie nienawiść Giertycha do Kuronia. Kaczyński to mały pikuś
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  55. Mawar napisał(a):

    Torlin
    „Zresztą, trudno się dziwić, jak człowiek sobie przypomni, kto był w AWSie – Bielan, Kamiński, Bielecki, Czarnecki, Dorn, Goryszewski, Jackowski, Jurgiel, Kapera, Libicki, Łopuszański, Macierewicz, Sobecka”.
    >
    Przez nieuwagę zapomniałeś był dodać, że kolegą wyżej wymienionych prawicowo-moherowych kreatur z piekła rodem był dość znany na tym blogu Waldemar Kuczyński, główny doradca premiera Jerzego Buzka. Cytuję za CV napisanym własnoręcznie przez Pana Ministra: „W czerwcu 1999 roku zostałem mianowany głównym doradcą Prezesa Rady Ministrów Jerzego Buzka do spraw gospodarczych. Zostałem na tym stanowisku do końca działania gabinetu, z akceptacją kierownictwa Unii Wolności, której byłem wtedy członkiem”. W tym świetle twoja myśl: „Przerzucanie win AWS na Unię Wolności jest tym samym, co przenoszenie dzisiejszych porażek PiS na Platformę”, każe zastanawić się nad rodzajem logiki jakiej używasz. Chyba że umiesz wskazać członka Platformy Obywatelskiej, który jednocześnie jest głównym doradcą ds. gospodarczych premiera J. Kaczyńskiego. Proszę o nazwisko. Wydaje się Torlin, że lepiej idzie ci z ateizmem niż polityką. :)

  56. Mawar napisał(a):

    Piotruś
    „Dodam tylko jeszcze, że wprowadzał je rząd mniejszościowy z Prezydentem podkładajacym od czasu do czasu nogę”.
    -
    I od tego podkładania nogi zapewne wzieły się jego problemy z golenią podczas wycieczki na wschód, co wolne polskie media postanowiły ocenzurować.

  57. Bars napisał(a):

    „W chamstwie, agresji, knajactwie nie mamy z tymi panami szans”
    -
    Informacja z Radomia znacznie poszerzona w stosunku do poprzedniej:
    „W ocenie J. Kaczyńskiego, sytuacja PiS jest teraz tym trudniejsza, bo w życiu publicznym zatryumfowało kłamstwo. – Ataki na PiS świadczą o naszej uczciwości i umiejętności działania – zaznaczył. Według niego, wszystkie ogólne zarzuty o to, że PiS niszczy demokrację, politykę zagraniczną, czy rynek obala po prostu rzeczywistość i – jak mówił – „trwanie i kwitnięcie demokracji”. Z kolei inne zarzuty, np. sprawa wieś-maków, to według premiera, „być może naganne sprawy, które nie powinny się powtarzać, ale w gruncie rzeczy – drobne, rozdymane do wymiaru afer”.
    Jak mówił premier, PiS jest przedmiotem niezwykle ostrego, brutalnego ataku. – Nie chcemy na ten atak odpowiadać w sposób podobny do tego, który jest stosowany wobec nas. Nie chcemy, bo (…) z innej gliny jesteśmy ulepieni (…) bo wiemy, że w chamstwie, agresji, knajactwie nie mamy z tymi panami szans. W tym są naprawdę lepsi – oświadczył premier.”
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    -
    Zerknęłam jeszcze raz do panegiryku Zaremby i już mi nie żal LK – to małostkowy, rozsadzany pychą ludzik.

  58. Bars napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....forum.html
    Link do komentarza na forum pod relacją z konwencji radomskiej, do której link podałam powyżej.

  59. soulgarden napisał(a):

    szczerość wartością jest i fajno! :)

  60. Bars napisał(a):

    To forum jest bardzo zabawne – nie ma w nim o dziwo bluzgów… Wygląda na to, że wszyscy się raczej nieźle bawią.
    Ja wiem, że to OT, ale może będzie mi darowane, bo przy niedzieli i w dodatku po tych szatanach i K&co z innej gliny…
    -
    Historyjkę przypomniał jeden z forumowiczów – pod kreską jest komentarz następnego…

    „Będąc młodą lekarką porającą się z zagadkami naszej rzeczywistości wszedł raz do mej przychodni mężczyzna o wyglądzie nie obudzającym ufności.

    PACJENT: Dzień dobry pani doktór. Jestem pileptykiem.

    LEKARKA: Co proszę?

    PACJENT: Jestem pileptykiem. Czasem jak mnie najdzie to bez dania racji rzucam się na ziemię, drygam i toczę pianę.

    LEKARKA: To się zdarza. A czegóż pan zatem chce ode mnie?

    PACJENT: Proszę o tydzień zwolnienia, leki co je mam tu wypisywane na kartce i sanatorium.

    LEKARKA: Hahaha!!! Zaśmiewam się z ironią. Będąc młodą lekarką znam stymulantów co pod pozorem rujnują naszą gospodarkę, która się boryka.

    PACJENT: Daje pani doktór czy nie? Bo się zacznę rzucać!

    LEKARKA: A proszę bardzo!

    PACJENT: To proszę bardzo!

    LEKARKA: Istotnie, pacjent rzucił się na wznak i zaczął mię drygać po całej przychodni, nosił się od ściany do ściany w stanie zaawansowanej konwulsji przy czym strącił mię sterylizator i doniczkę z rośliną fuchsja co mogło być stymulowane. Niestety z ust toczył dodatkowo obfitą pianę. …
    ……………………………..
    LEKARKA: Po wyjściu pacjenta rozeparła mię duma, że i na mej rubieży mogę rozwijać działalność dyk dyd dyktadyczną i ratować podupadłą moralę społeczną. Następnie rzuciłam się na czworaki i resztką wytoczonej przez pacjenta piany wyszorowałam mą przychodnię oraz zdezynfekowałam instrumenty operacyjne dla dobra nas wszystkich. Do usłyszenia . ”
    __________________________________________________
    Dzięki :) Szkoda, że nie „rozerżła” Pani tego „pacjęta” . Jak mniemam, z powodu strajku. Powodzenia :)
    -
    Proszę o wybaczenie za brak dyscypliny.
    Pozdrawiam.

  61. Aero napisał(a):

    Kontynuując wątek Bars, młoda lekarka bardziej na czasie (tekst niestety już nie autorstwa E. Szumowskiej, tylko W. Orlińskiego, ale i tak dobry).

    Spamiętnika młodej lekarki.
    Ehę, ehę. Będąc młodą lekarką, rzutującą na pierwszy front dekomunizowania rubieży, wszedł raz do mej przychodni pacjęt o wzroku wzburzonym.

    - Dziędobry pani doktor.

    - A dziędobry. Co pana sprowadza?

    - Sprowadza mię do pani doktór lustracja.

    - A na czym się panu zrobiła?

    - Na posiedzeniu Podstawowej Organizacji Partyjnej Prawa i Sprawiedliwości w Polskim Radiu, pani doktór.

    - Ach – spłoniłam się dziewczęco. – Nie wiedziałam, że taką już mamy.

    - Mamy, mamy, pani doktór, towarzysz sekretarz Marcin Wolski jak tylko odnalazł swój stary gabinet, w którym sekretarzował POP PZPR za komuny, wzruszył się okrutnie, kazał odnowić, wydrukować nową papeterię i zasiada teraz jako POP PiS.

    - Medycyna niestety jest wobec tego przypadku bezradna – powiedziałam, zachowując ton adekwatnej powagi.

    - Medycyna może i tak, ale my nie – zarechotał pacjęt – My musimy panią doktór zmusić do zlustrowania, żeby wykształciuchy się nie śmiały, że w radiu zostały już tylko stare komuchy jak Wolski, Czabański czy Targalski.

    Uznałam, że już czas na przejęcie inicjatywy strategistycznej. Inteligentnym fortelem odwróciłam uwagę pacjęta.

    - O, ptaszek!

    - Gdzie?

    Zaaplikowałam narkozę (BUM!). Śmiałym ruchem umieściłam pacjęta na fotelu i przystąpiłam do trepanacji czaszki (wzzzzzzz!). Dokonałam sekcji treści mózgowia (ćplskślpskslślslsplsk). Znalazłam żałosne kompleksy, zawiść i opakowanie po wazelinie. Przeniosłam te ciała obce do autoklawu (zzziut!). Następnie wlałam pacjętowi do głowy litr oleju (chlllust!), umieściłam czaszę czaszki w położeniu pierwotnem i zaszyłam catgutem (ciachciachciachciach).

    - Już po wszystkiem, może się pan obudzić! – oznajmiłam.

    - Gdzie ja jestem?

    - W mojem gabinecie. Przeprowadziliśmy zabieg mający pana wyleczyć z kaczyzmu. Ile pan widzi palców?

    - Jeden.

    - Dobrze. Co pan myśli o lustrowaniu satyryków?

    - Od żartowania to są chyba satyrycy, nie politycy?

    - Dobrze. Co pan myśli o obecnej polityce radiokierownictwa?

    - No wariaci jacyś się do tego dorwali, najciekawsi ludzie odchodzą,
    zostają same stare komuchy udające antykomuchów. To na dalszą metę samobójstwo jest przecież.

    - Doskonale. Jest pan wyleczony. Nowoczesna medycyna po raz kolejny zatryjomfowała nad wstecznictwem i zabon… zabonbonem. Co ma pan w tej kopercie?

    - Druk oświadczenia lustracyjnego, ale to teraz niepotrzebne, bo już
    zmądrzałem. Dziękuję pani doktór, czuję się o wiele lepiej, rzucę te
    głupie papiery byle gdzie, na przykład tu na parapet. Do widzenia!

    Niestety, ledwie pacjęt opuścił mój gabinet, przez okno weszli komandosi z Centralnego Biura Antylekarskiego, ostrzeliwując się zaciekle (papapapa! ka-buuuum! zzzzzzzonnnk! putatatatataputatatata!). I tak właśnie znalazłam się na tej oto konferencji prasowej poświęconej mojemu usiłowaniu morderstwa dla uzyskania korzyści materialnej o wartości zadrukowanej kartki a cztery.

  62. Torlin napisał(a):

    Ja wolę Szumańską od dyskusji z Mawarem.
    Ale człowiek musi lubić, to co ma.
    Ja wiem, że z punktu logiki nie można porównywać połączenia PiS – PO i AWS – UW. Ale tylko pozornie. Dla UW o wiele wygodniejsze było być w opozycji, chyba nie sądzisz, że Balcerowicz, Kuczyński i inni marzyli o wspólnym działaniu parlamentarnym z osobami, które wymieniłem wyżej. Ja mówiłem, że tego nie zrozumiesz. Ale tu chodziło o Polskę, o reformy, o popchnięcie Polski (nazwijmy to) NATOwsko – Unijne.
    I to jest ta różnica, że UW nie patrzyła, że z punktu widzenia wizerunku partii to była decyzja samobójcza, wiele osób przestrzegało przed tą koalicją. Przypomnij sobie, co wyczyniali Bielan z Kamińskim. Ale im chodziło o dobro Polski, a nie o dobro partii.
    A teraz i w przypadku PiSu i PO chodzi o dobro partii.
    Taka jest różnica.
    Ale ja już pisałem wcześniej, tego nie zrozumiesz.
    Ps. Nie uważasz, że przy jakiejkolwiek sytuacji z Kwaśniewskim ciągłe mówienie o goleni (bagażniku, drabinie, mebli Forte, wykształceniu) jest śmieszne. Ile razy można powtarzać to samo.

  63. jasnaanielka napisał(a):

    Ile razy można powtarzać to samo?
    Ależ w nieskończoność, jeśli nie ma się prawdziwych, rzeczowych argumentów. Można nadrobić miną. i odpowiednio podniesionym, modulowanym głosem. Najlepiej bez śladu dykcji. Za t należy być zawsze na wdechu, gdy coś mówi adwersarz i wcinać się w każdym momencie, gdy on nabiera powietrza.
    Miłej niedzieli wszystkim.

  64. Zofia napisał(a):

    Bars,
    nie Ty jedna tak myślisz!
    bodajże premier Luksemburga nazwał ich (braci Kaczyńskich) . Podczas ostatniego szczytu UE i publicznie.
    I tak było to tylko jedno z łagodniejszych określeń, jakie podały pod adresem naszych Bliźniaków podczas szczytu, z ust przywódców państw UE.
    Ja dodałabym – że kochają kłamać w żywe oczy, w myśl zasady publicznie ogłoszonej, ze nikt nie będzie im
    wmawiał, ze białe to białe a czarne to czarne.
    Jak się okazuje wyrwany myślom lapsus któregoś z br
    ***
    A teraz nieco z uśmiechem.
    Będąc w Poznaniu, wysyłałam przyjaciołom kartki, bo lubię serwować dowody pamięci w ten nieco tradycyjny już sposób.
    Więc do Brukseli pofrunęły pozdrowienia z Poznania z widokiem ….dorodnych kartofli. Poznaniacy lubią te swoje pyry i lansują je via poczta, ale chyba nie przewidzieli, ze staną się one synonimami polskiej władzy.Choć można było przewidzieć, wszak Poznań jest nekropolią pierwszych polskich władców.
    W ogóle to zaiste dziwne miasto!
    W ratuszu na Starym Rynku, w ratuszowym muzeum najokazalszy portret ma ….cesarz Wilhelm III na tle panoramy miasta. Pyszny obraz z 1831 roku zajmuję ścianę korytarza między parterem a I piętrem, bowiem wysokość obrazu liczy sobie …kilka metrów.
    W sali renesansowej (Wielka Sień) znalazłam apostołów prawie naturalnej wielkości. Wspaniałe rzeźby z drewna. Jeden z nich – Mateusz ewangelista – autentycznie nagi, męskie wdzięki dyskretnie zakrywa rąbek rzuconej przez ramię togi.
    Obok biusty w marmurach bohaterów starożytności – Juliusza Cezara, Marka Aureliusza ale także Brutusa i Cycerona.
    W Ratuszu jest też eksponowane miejsce dla faworyta carycy Katarzyny II – króla Stanisława Augusta Poniatowskiego, zresztą słuszne, bo dzięki niemu ratusz przeszedł gruntowną renowację. Rajcy fundnęli mu pomnik w marmurze w 1991 r. Stoi w Sali Sądowej ratusza. Bardzo okazale prezentowany. Zresztą wizerunek króla Stasia pojawia się na obrazach i portretach w innych miejscach ratusza.
    Mam nadzieję, ze nasze kochane Pyry (wg TAZ) i ich satelity – nie zechcą lustrować historii Polski głębiej i nie skarzą króla Stasia na polityczną banicje do magazynów muzealnych poznańskiego ratusza za konszachty erotyczne z niemiecką władczynią Rosji.
    Poza tym , to nie wszystkie grzechy króla Stasia. Bo na dodatek – mason i zmarł w Sankt Petersburgu.
    Odważni ci poznaniacy….

  65. Zofia napisał(a):

    Sorry – literowka !!!
    Rajcy poznańscy fundnęli pomnik królowi Stasiowi – w 1791 r.

  66. Lex napisał(a):

    O panegirystach,

    Mógł Jarosław mieć swojego, Karnowskiego ( nie potrafię wskazać, którego – nie rozróżniam ich), może i Lech.
    Redaktor Zaremba jest niewątpliwie dziennikarzem ambitnym i nie będzie mu „dmuchał w kaszę” jakiś Karnowski (obojętnie który).
    W najbliższym czasie należy oczekiwać: poematów na cześć Braci – razem i każdego z osobna, kantat ( Rosiewicz ma pole do popisu. Od Ziobry zaczął – potraktujmy to jako swoisty „prototyp” ), sztuk dramatycznych i oper.
    Jak to mówią: każda potwora znajdzie swego amatora !

  67. Zofia napisał(a):

    Lex,
    to mi coś przypomina.
    http://209.85.135.104/sea.....#038;gl=pl
    Proponuję na wzór kantaty na cześć XX-lecia Rewolucji Październikowej do tekstów Marksa, Lenina i Stalina oraz konstytucjii ZSRR Sergiusza Prokofierwa – skomponować kantatę na cześć II rocznicy Rewolucji Moralnej do tekstów Lecha i Jarosława Kaczyńskich oraz tekstów programu PiS.
    A na 60-lecie urodzin Naszych Bliźniąt – uroczystą kantatę, taką samą jaką napisał tenże Prokofiew na cześć 60-lecia urodzin Stalina pt. „Zdrawica”.
    Za stosowne pieniądze Rubik na pewno napisze a zjednoczone chóry i orkiestry symfoniczne podległe resortowi kultury ochoczo wykonają na odbudowanym stadionie w Warszawie. Soliści też się znajdą.
    Do tego widowisko laserowe, stosowne fragmenty z życia Braci i PiS na telebimach, Rubik w białym smokingu, na widowni – rząd w smokingach, generalicja w galowych mundurach, hierarchowie Kościoła rzymskokatolickiego w purpurach, rektorzy uczelni w gronostajach, senaty w togach, w gronostajach, dziatwa w mundurkach szkolnych i harcerskich, wieś w strojach ludowych, górnicy w pióropuszach.
    No i dwaj Bracia – w smokingu lub fraku – premier w towarzystwie mamy w brylantach i prezydent w mundurze co najmniej marszałka, jako zwierzchnik polskich sił zbrojnych z rodziną.
    Do tego poczty sztandarowe, BOR, brygada antyterrorystyczna, straż pożarna i pogotowie ratunkowe oraz dyżurny helikopter – na wszelki wypadek.
    Na 3-ch programach TVP – transmisja na żywo.
    Jak igrzyska to na całego.

  68. Zofia napisał(a):

    Bars,
    komputer miłosiernie wyciął owe miano Kaczyńskich nadane przez premiera Luksemburga – brzmiało ono – narcyz

  69. soulgarden napisał(a):

    Właśnie w Teleexpressie podano,że policja złapała osobników niuchających narkotyki na podstawie obrazu zarejestrowanego przez tzw miejski monitoring. Pokazane było,że dopiero zbliżenie pokazywało obraz przypominający wciąganie proszku przez zwinięty banknot lub cokolwiek rurkowatego. Jednak,mimo że zbliżenie nie uprawdopodobniało wysoce czynności kradzieży to chyba przepis penalizujący użycie narkotyków (symboliczny dla państwa wychowawczego, oczywiście z wyjątkiem USA) stosowany literalnie bezwzględnie i jeszcze nakierowanie na działania zmierzające do wsadzania do kryminału trujących się jest symptomem czegoś. Tak mężna postawa może przy regularnym i sumiennym ściganiu np wyplenić sutenerstwo. Dlaczego lepiej ścigać trujących się? Problemem jest w Polsce wszechwładny etatyzm na podbudowie mentalności milicyjnej i esbeckiej. Jeśli Policja się chwali takim działaniem jako „jakie to my mistse jesteśmy i umiemy obsługiwać uządzenia ruzne na pront tak ze wsystko mozna do poządku doprofadzić” tzn elektryfikacja kraju rad przechodzi nieustający rozkwit (i fascynację u debila nie kończącą się po miesiącu,ale zwykle dożywotnią bo „świecidełka świcą” oraz ktoś tą chołotę utrzymuje w poczuciu niezbędnych kwalifikacji. Najwyraźniej jest to tzw średni szczebel,który szefostwu intelektualnie jest „nieobojętne”,ale tyż potrafi rozbudowywać „koszty” wzorem przekręciarzy,których przecież się łapie. I tym sposobem zawsze jest się źródłem poczucia wdzięczności,że dostało się „fuchę” czy też cokolwiek co można prezentować jako „uznaniowe”. Mechanizmy świerzego samoprodukowania się sitw są świetnie sprzęgnięte ze starymi kolesiostwami postesbeckimi i swoją rozniecającą się śmiałość dziedziczą również po podsycaniu partykularyzmów polityków,pomocy w naświetlaniu wszelkich koniunkturalizmów i małości poltyków. Dzięki temu,dzięki takiemu „urabianiu moralnemu” konkurentów przy korycie można prowadzić (w pewnych podstawowych katagoriach) skromną prywatę. Wszystko wygląda na „konieczność” dziejową,ale to patologie dominologiczne,które z mozołem możnaby odwrócić na podobnie lawinowych zasadach. Żeby funkcja prezydenta RP nie była w relacji do bossów sitw kurdupliczna trzeba by jednak spełnić kilka warunków w działaniu wspólnym. Takie grupy inicjatywne prawych obywateli jednak nie mają prawa powstać,a każda inicjatywa w tym kierunku rozbijana jest w fazie półwirtualnej (gdziekolwiek pojawi się konstrunktywna pozytywna energia) gdyż zagraża państwu tych pokomunistycznych (głównie postesbeckich) kacyków i ich pół- i ćwierćmafijnym sitwom i sitwiarstwu. Refleksję taką tamują i mikroskopizują przez lata towarzysze wspólnego wyresetowania (GW jako hegemon kształtowania świadomości społecznej od momentu przyjęcia w prezencie majątku założycielskiego od innej elity). W każdym razie wszelkie „demaskacje” GW na niższych szczeblach państwowo-społecznej rzeczywistości tworzą rozbudowane konstrukty logiczne tylko odnośnie wyżyn. Szukanie prawidłowości patologicznych w niższych strukturach bowiem prowadzi zawsze do współnych korzeni i nawet poza wyrafinowaniem zmusza świadomość do kreskówek umysłowych. Dmucha się na zimne by konflikt poważny między tymi środowiskami nie przekroczył zarysów wybiórczości. Polska formalna to bagno w kolorowych sreberkach.

  70. Zofia napisał(a):

    Niepokoje na folwarku a karbowy w Brukseli
    http://wiadomosci.gazeta......1.html?i=2

  71. Zofia napisał(a):

    Stosunki z Niemcami nam się wyraźnie w tej Brukseli poprawiły, ranga Polski w UE wzrosła a ten, jak mu tam, acha, ten Kuczyński nazywa mnie I Karbowym naszego folwarku
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80829,4245421.html?i=8
    - Nie rozumiem o co cały ten wrzask w Brukseli, przecież ja kocham demokrację, prawa obywateli, Angele Merkel, jestem łagodny i tolerancyjny
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80829,4245421.html?i=10
    i na pewno nie chciałem Mikołaju (Sarkozy) i Józiu (Zapatero) zrywać tego szczytu
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80829,4245421.html?i=9
    to jakieś nieprawdopodobne nieporozumienie!
    Ten junkers (premier Luksemburga Jean-Cloude Juncker) mnie obraża,
    http://wiadomosci.gazeta.......html?i=12
    wcale nie jestem żadnym narcyzem!
    http://wiadomosci.gazeta.......html?i=12

  72. soulgarden napisał(a):

    Proponuję nazwać blog ów blogiem imienia braci narodu. Zresztą specjalizacja blogu jest walorem,którego nie powinniśmy się wstydzić.
    Daję im pierwsze miejsce ex equo i dalej jest przepaść. Kto ma trzecie miejsce?
    PS Kubica stracił dziś do trzeciego Hamiltona tylko 9 sekund. Czasem taka stłuczka cuci trochę i zawodnik jest jak nowy, prawda? Czy będziemy mieli kiedyś mistrza świata?

  73. Bars napisał(a):

    Droga Nelu!
    Niestety, te zdjęcia to nie moje dzieło, ale sama chętnie bym je obejrzała, więc proszę Cię o ich namiary. Jako mieszkanka miasto-wsi nigdzie się nie wybieram – mam tu własne miejsce pod własną gruszą, a poza tym ani zdrowie, ani finanse, ani aktualne zobowiązania nie pozwalają mi na wakacyjny wyjazd, tak więc chętnie sobie coś ciekawego i pięknego pooglądam. Podobno po internecie krąży jeszcze jedna/jeden Bars i łączy nas jakieś podobieństwo, w sensie poruszanych tematów, emocjonalnego do nich stosunku czy też stylu pisania – napomykała o tym Bożena – więc może te zdjęcia są jej/jego dziełem ? Nigdy tego mojego nickowego bliźniaka nie spotkałam, ale jestem go bardzo ciekawa.
    -
    Drogi Lex!
    Ja w sprawie tego nieszczęsnego nadmiaru jednojajowych bliźniąt w polskim życiu publicznym. Kiedy widzę któregoś z łaskawie nam panujących braci KK, pilnie wypatruję dwu brodawek, symetrycznie położonych obok nosa, na coraz szybciej wszerz się rozrastającym obliczu wodza i kiedy je widzę, wiem że mam do czynienia z prezydentem. Z braćmi Karnowskimi mam kłopot, ponieważ jak na razie niczym szczególnym nie porośli, ale za to kiedy widzę któregoś z nich, wysyłam dziękczynne westchnienie do Stwórcy za fakt, że nie powielił nam, podobnie jak Karnowskich, niejakiego Cezarego Michalskiego, którego nieopamiętany sroczy wrzask w wersji stereo byłby na pewno nie do wytrzymania, skoro już jego wersja mono przyprawia mnie o nerwowe drżenie. Pomyśl sobie, co by to było : np. podwójny Ziemkiewicz, Lichocka, Zaremba itd. Napewno byśmy tego nie znieśli…

  74. Bars napisał(a):

    Poseł Palikot nie wytrzymał:
    „Ja, naiwny Janusz Palikot wierzyłem…”
    „Zaczynam pisać tego bloga w stanie najwyższej irytacji. Jestem zdegustowany postawą grupy ludzi, do której trafiłem po wygranych wyborach na Lubelszczyźnie. I chyba też jestem załamany swoją naiwnością – ja, naiwny Janusz Palikot, wierzyłem, że Sejm będzie izbą debat, merytorycznych sporów, ścierania się argumentów, licytowania pomysłami i wojny na koncepcje, idee” – pisze poseł Janusz Palikot w swoim blogu
    „Tymczasem Sejm i cała polska przestrzeń polityczna stały się na moich oczach areną wojny na maczugi. Wojny między różnymi odmianami politycznego chamstwa. Wojny leni z politrukami” – pisze Palikot w pierwszym wpisie do swojego bloga.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  75. miner napisał(a):

    Spróbuje się dostosować, to takie zabawne:

    „Na szczęście moje poglądy są bardziej szokujące niż mój wyraz twarzy”: http://republika.pl/blog_.....sz/cv2.jpg

    O to chodzi? Załapałem?

  76. jasnaanielka napisał(a):

    Bars – link mi nie wychodzi. W Google wpisz „bars” i na 19-tej stronie znajdziesz: bars-LookGaleria – bank zdjęć…
    Warto zajrzeć, bo zdjęcia naprawdę są piękne.
    Ja ciebie szukałam z tzw. babskiej ciekawości. Pisałaś, że projektujesz ogrody, więc pomyślałam, że może o sobie w internecie informujesz.
    Byłam ciekawa, bo dawno, dawno temu mój tata projektował ogrody, szczepił drzewa i krzewy, profesjonalnie układał kwiaty. Kochał ten zawód. W kieszeniach zawsze nosił jakież zrazy, rafię i nóż ogrodniczy (chyba okulizator?) Ja zawsze podziwiałam piękne kompozycje roślinne, ale sama zupełnie nie miałam ochoty fizycznie się tym zająć. Nie lubiłam i nadal tak mam, gdy coś mi się dostawało za paznokcie. Do dziś nie wezmę soli w palce, a kwiatki balkonowe przesadzam w rękawiczkach. Każdy ma swoje słabostki.
    Pozdrawiam serdecznie.

  77. J.S. napisał(a):

    Panie Torlinie !
    Wybiórcza jako określenie Gazety Wyborczej pojawiła się już dawno i nie było oznaką wrogości lecz trafnym określeniem doboru wiadomości i jakości komentarzy.Pierwsze szczegółowe wyjaśnienie tego określenia może Pan przeczytać w komentarzu (bodajże Baczyńskiego) w Polityce w 1994 roku z okazji 5-lecia istnienia GW.Gdyby był Pan łaskaw czytać wpisy ,a nie reagować jak pies Pawłowa na krytykę Wybiórczej,to nie znalazłby Pan u mnie ŻADNEGO nawiązania do pochodzenia ADAMA MICHNIKA,który jest dla mnie jednym z najszlachetniejszych i najodważniejszych POLAKÓW XX wieku.
    Reforma samorządowa lub administracyjna (jak zwał tak zwał) była moim zdaniem wspartym przez szczegółowe uzasadnienie u profesora Kieżuna i kuzynkę – praktyka(wysokie stanowisko w gminie,a póżniej w starostwie) niepotrzebna w takim kształcie,w jakim została wprowadzona. O wiele lepiej było wyposażyć gminy w większe uprawnienia.
    Andrzej !
    Reformy były przygotowywane od końca lat 80-ych.Wówczas zaczęły się dyskusje nad reformowaniem Polski. Zagrywką propagandową obliczoną na prezydenturę Krzaklewskiego było rozpoczęcie ich w jednym momencie,gdy jeszce nie wszystko było przygotowane.Czy mógłbyś podać wzrost gospodarczy w 2001 roku kilku krajów z naszego otoczenia geograficznego i kilku innych krajów europejskich ? Czy słyszałeś o transakcji : stanowisko prezesa NBP-u za poparcie budżetu na 2001 rok ? Gdy trzeba było walczyć o stanowiska to koalicja AWS-UW odradzała się jak feniks z popiołu.A czy tak w ogóle to pamiętasz bezpośredni powód rozpadu koalicji AWS-UW ?
    Krzaklewski tworzył legendę Buzka jako mózgu Solidarności na Śląsku.Ten mózg zaproponował w czasie rewolucji pomarańczowej na Ukrainie,aby UE sfinansowała podwyżkę cen gazu dla Ukrainy.

    Kilka razy pytałem Gospodarza,czy opisał swoje doradzanie Buzkowi,gdyż z chęcią bym to przeczytał.Ale chyba nic takiego nie miało miejsca.A szkoda,gdyż Gospodarz wiele mógłby wyjaśnić.

  78. Bożena napisał(a):

    Miła Bars,
    Twój nick zaistniał w Salonie 24 u p. Janke. Podpisał go z imienia i nazwiska znany ekspert od spraw wschodnich. Jeżeli waham się, ażeby podać jego nazwisko, to dlatego że po nieco wnikliwszej analizie stwierdziłam, że Ciebie znacznie postarzyłam /o zgrozo/ a miłego pana znacznie odmłodziłam /po co ?/. Więc wstyd mi trochę.
    Wpadłam dzisiaj na chwilę do domu i naturalnie na ulubiony blog, który czytam z ciekawością równą Gazecie Wyborczej, Polityce czy Tygodnikowi Powszechnemu. Sama piszę niewiele i rzadko, bo zdaję sobie sprawę, że mam tzw „ciężkie pióro”. Ku mojemu zdziwieniu zastałam wpis pod nickiem „Bożena” z godz. 12.05, który nie jest moim wpisem. Ponieważ jestem również liberalnych poglądów, pozdrawiam ten Nick.
    Pani Zofii serdecznie dziękuję za miłe słowa o moim rodzinnym mieście, w którym spędziłam prawie trzydzieści lat, za którym tęsknię już wiele, wiele lat. Zawsze, ilekroć przekraczam granicę Wielkopolski, zieleń ma dla mnie inny, bardziej soczysty kolor i czuję inny zapach.
    Wracamy na dalszy ciąg urlopu, życzę wszystkim pogody i pogody ducha, choć wytrzymać i przetrzymać wszystkiego tego ca koalicja już wysmażyła i jeszcze wysmaży, jest coraz trudniej.

  79. Zofia napisał(a):

    Ach,
    Drogi Minerze,
    ulegasz złudzeniom!
    Nie wiesz co to jest kreacja?…
    Niestety nie o to, co sądzisz ale o to:
    http://pl.youtube.com/wat.....9p64QhHvPU
    Nie załapałeś.

  80. Zofia napisał(a):


    A Putin odstawił kolejny mistrzowski pokaz rosyjskiej dyplomacji, zagrał Bushem, Jankesów postawił pod ścianę a biedny mister Zibi ręce załamuje.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Zamiast zastanawiać się moim wyrazem twarzy Miner, myląc mnie z prezydentem RP – martw się o Kaczyńskie pomysły obronne z tarczą, bo niebawem tarcza polegnie na tarczy, jak pierwiastek w Brukseli.
    Jak zostanę prezydentem RP, to dam Ci całą godziną na specjalną sesje zdjęciową, byś mógł się wyżyć do woli.
    Ale póki co, nie stawiaj mnie na piedestał władzy.

  81. miner napisał(a):

    Nawiedzona: a co ja sądzę?

    Widziałem ostatnio kilku szczeniaków z deskorolkami na ulicy zbierających do pudełka kasę „na wystrzelenie kaczorów na księżyc” – pasowałabyś tam z tym swoim „wysublimowanym smakiem”…

  82. Andrzej napisał(a):

    J.S. abyś nie musiał dalej pytać Gospodarza to poczytaj sobie:
    http://kuczyn.com/papers/.....050923.pdf

  83. Mawar napisał(a):

    JS
    „Kilka razy pytałem Gospodarza, czy opisał swoje doradzanie Buzkowi, gdyż z chęcią bym to przeczytał.Ale chyba nic takiego nie miało miejsca. A szkoda, gdyż Gospodarz wiele mógłby wyjaśnić”.
    -
    Gdyby chciał, ale nie chce. Kuczyński jak sie wydaje był przy Buzku kimś w rodzaju komisarza politycznego, pilnujacego interesów nie tylko UW, ale i planowanego szerszego ukladu (takiego „proto-LiD-u”, tylko znacznie potężniejszego), który miał powstać na gruzach zużywającego się politycznie AWS. Rząd Buzka miał przeprowadzic trudne reformy, w ich trakcie stracić resztki popularności i odejśc w polityczny niebyt. Dbała o to Gazeta Wyborcza, która wraz z rozpoczęciem reformy służby zdrowia i zanim pojawiły się jej pierwsze efekty, uruchomiła codzienną rubrykę pod tytułem: „Jak się leczyć w bałaganie”. Buzek był postacią tragiczną, typowy profesor, który niewiele rozumie z polityki i nie zna się na ludziach. Może i chciałby cos zrobić, ale nie wie jak. Jak mógł tolerować W. Kuczyńskiego na stanowisku głównego doradcy to rzecz niepojeta? Niemcy mają ładne powiedzonko o profesorach przy władzy: Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren. (Rybiński w Rzepie przytoczył kiedyś swoją wersję w luźnym przekładzie: „Noch ein Dutzend Professoren Vaterland du bist Verloren” „Jeszcze jeden profesorek – Ojczyzna trafi do Tworek”). :)

  84. Andrzej napisał(a):

    Mawar zaczyna przeglądać na oczy:)
    Niemcy mają ładne powiedzonko o profesorach przy władzy: Achtundachtzig Professoren: Vaterland, du bist verloren. (Rybiński w Rzepie przytoczył kiedyś swoją wersję w luźnym przekładzie: “Noch ein Dutzend Professoren Vaterland du bist Verloren” “Jeszcze jeden profesorek – Ojczyzna trafi do Tworek”). :)

    Rozumiem, że prof. Kaczyński jest własnie tym jeszcze jednym.

  85. Zofia napisał(a):

    Miner
    mój wysublimowany dowcip jest jest niczym, drobiną w Kosmosie, wobec Twoich faceci, żarcików i porównań.
    Przewyższasz nawet samego Jarosława -premiera!
    PS. Szczeniaki mają zdrowe podejście do rzeczywistości!
    Księżyc jest najodpowiedniejszym miejscem dla tych naszych wyjątkowych Kaczek-Dziwaczek.
    ***
    Andrzej
    Minerowi się wymsknęło niechcący i teraz oberwie za chwilę szczerości, miejże litość w sercu!
    Prezydent Kaczyński i tak ma już kapelana z najprawdziwszych Tworek w swoim pałacu. A na dodatek szefową gabinetu, która ma w roku 1991 ukończyła Wyższą Szkołę Pedagogiki Specjalnej w Warszawie ze specjalnością: rewalidacja dzieci przewlekle chorych i kalekich.

  86. leszek.sopot napisał(a):

    Mawar,
    znowu popisujesz się brakiem pamięci. Pisac mi się nie chce, ale coś tobie zacytuję „w temacie”, kto rozwalał AWS od środka – bo nie od zewnątrz zaczęła rozwalać AWS „GW”:
    „Adam Słomka (wiceprzewodniczący AWS): [...] rekonstrukcja rządu jest absolutnie konieczna, aby uzyskać 3/5 głosów potrzebnych do przegłosowywania weta prezydenta. Trzeba więc gabinet poszerzyć o polityków ROP i PSL [...]. Gdybym miał napisać podręcznik o tym, jak należy zużywać władzę i rządzić gorzej niż Suchocka, to opisałbym działania rządu koalicji. [...] Właściwie to ja nie wiem, czy ten rząd w ogóle jeszcze rządzi, chyba raczej po prostu trwa. [...] AWS szła do wyborów z zapowiedzią reform systemowych na wszystkich właściwie polach ważnych z punktu widzenia funkcjonowania państwa i społeczeństwa. [...] Nie zajęto się sprawą uwłaszczenia – kluczem do uwłaszczenia muszą być decyzje ministra finansów o odpowiednich środkach na ten cel – ale w tej sprawie nie można nijak dojść do ładu z Unią Wolności. W dodatku minister skarbu, Emil Wąsacz powiedział wręcz, że rząd nie ma żadnej koncepcji przeprowadzenia uwłaszczenia. Rząd w zadziwiający sposób podszedł także do zapowiadanego w programie wyborczym AWS rozliczenia PRL [...]. Jeszcze jednym, niepokojącym faktem, wpływającym na sposób działania rządu koalicyjnego, jest brak porządnego zaplecza finansowego prawicy. Afera żelatynowa jest przykładem próby wykorzystania tego faktu przez SLD, a także nieudolności AWS w oczyszczaniu się z zarzutów.
    Piotr Żak (AWS): Uważam, że nie ma najmniejszej potrzeby rekonstruowania rządu Jerzego Buzka. [...] Klub nasz podjął [...] uchwałę zobowiązującą swoich członków do nieudzielania na zewnątrz – w tym do prasy, radia i telewizji – tego typu destrukcyjnych wypowiedzi. [...] Najlepszym dowodem, że rząd w obecnym kształcie doskonale funkcjonuje [...] jest to, że po stu dniach swojego funkcjonowania [...] skierował do Sejmu cały pakiet dawno oczekiwanych ustaw. A z tymi, dość kluczowymi dla funkcjonowania państwa ustawami, poprzednia koalicja przez cztery lata rządzenia jakoś nie mogła sobie poradzić. Mam na myśli ustawy dotyczące reformy ubezpieczeń społecznych, reformy ochrony zdrowia, a także emerytur, rent i oświaty. [...] Trzeba wiele złej woli, żeby nie zauważyć, że rząd ten wykonał (i nadal wykonuje) ogromną pracę, która ma spowodować głębokie przemiany w Polsce, a także przyspieszyć te, które do tej pory były przeprowadzane w ślimaczym tempie”.
    „Fakty”, 1.03.1998 r.
    To było po 100 dniach. Nie chce mi się cytować co się działo po następnych setkach, albo gdy wprowadzano reformę administracyjną.
    Dziwne, że nie możesz się doszukać ludzi z PO w PiS. Pełnią dość ważne funkcje: Gilowska, Sośnierz, czy też i Religa, choć ten był tylko szefem komitetu wyborczego Tuska. Skąd wiesz, czy oni tylko dla niepoznaki nie zerwali z PO i czegoś w PiS nie knują. Może tkwi w nich szatan?
    Jestem ciekawy kiedy premier Kaczyński dokonał egzorcyzmów na swoim koalicjancie. Wiceminister oświaty, Orzechowski, swoją drogą, szkolił już nauczycieli w Łodzi jak poznać i wypędzić szatana. Być może więc premier Orzechowskiego poprosił o pomoc i dokonali egzorcyzmów nad Lepperem i jego stadkiem, i teraz te „kurwiki w oczach” i inne takie co to uważają, że prostytutki zgwałcić niesposób, to już same aniołki. Trójca koalicyjna śpiewa o poranku „Kiedy ranne wstają zorze” a wieczorami modlą się pewnie by w nocy nie dorwała ich, a być może tylko jednego z nich, szatańska huć.
    Hm, najłatwiej szatanowi przychodzi bronić się chyba w taki oto sposób, że pokazuje palcem: ty jesteś szatan, nie ja!, ty jesteś zomol, ja jestem „samo dobro”.
    W sferze języka premier odjeżdża coraz bardziej. Towarzystwo na niego wpływa, czy co? Na pewno jest przekonany w swoje dobre intencje i zapewne jest dobrym człowiekiem. Szkoda tylko, że nim nie został a stał się politykiem. Najwyraźniej urażona duma dobrego człowieka wpływa na zbytnią ekspresję u polityka. Językonzwcy twierdzą, że po sposobie posługiwania się słowem można poznać duszę człowieka, że wszelkie przejęzyczenia, metafory, zwroty, retoryka, to nie tylko gra i sztuka, to także odtwarzanie swojej struktury psychicznej. Zbyt dawno czytałem ich mądr rozważania, aby zdobyć się na przybliżoną analizę duszy premiera i stwierdzić, czy w niej jest anioł czy diabeł. Swoją drogą, Słowacki twierdził, że w człowieku są dwa anioły: czarny i biały. Do tej mistycznej wizji Słowackiego dodałbym jeszcze jeden typ anioła – mieszankę białego z czarnym, czyli szaraka. Szaraków jest na pewno najwięcej. Premier chciałby aby były same białe. Wkurza się, że tak nie jest. Pewnie czuje jednak się powołany do pełnienia misji. Stąd w każdym aniele czarnym i szarym będzie widział diabła. Diabeł to też upadły anioł, którego Bóg nie zniszczył, ale nasłał go na na nas na naszą udrękę. Dziś dręczy on premiera. Myśli mu burzy, wprost opętał. Wczoraj było ZOMO, dziś szatan, co będzie jutro? Pewnie otchłań piekielna – w słowie, zaś w życiu dalej będzie ta sama popelina co dziś. Żadnych zmian na lepsze, żadnego rozwiązanego problemu, wszystko się będzie pętlić i zapętlać, gmatwać i plątać. Nerwowość więc zapadnie w koalicji i z tego powodu premier Kaczyński przyjmie najbardzie kneblujący usta dziennikarzom projekt wicepremiera po egzorcyzmach Leppera za swój. Morda w kubeł, milionowe kary za wolność słowa, nikt nie podskoczy i następna kadencja, która jest niezbędna do dalszej wojny z szatanem (a wojna to odwieczna) będzie zapewniona.

  87. soulgarden napisał(a):

    Słucham od ponad pięciu godzin Rammstein wlepionego ponownie przez „Zofionen” i nachodzi mnie taka oto również refleksja: Polska powinna wygrać w tym roku ligę światową w siatkówce w sposób niebanalny. To prawda,bo należy to przyznać,że z 29 ostatnich spotkań przegraliśmy tylko jedno – z Brazylią w finale MŚ. Ale to świadczy tylko o tym,że należy wziąść rewanż na tej Brazylii prawdziwy, tzn taki by całkiem niemal zapomniała swoją wygraną. Potrzeba nam też zwycięstwa z USA w charakteże rozgrzewki. I tylko tak należy do tego podejść. W półfinale Polska powinna roznieść Rosję jednak po oporze,ale kto mówi,że nie do zera? Rosjanom właśnie trzeba przypomnieć bardziej klęśkę by mogli tylko obserwować udzieloną lekcję. Żadne włoskie zwycięstwo nie wchodzi w grę,tzn czary-mary i przeciwnik budzi się wykolegowany po meczu. My musimy Rosjan rozstrzelać. I tylko w ten sposób przekonamy Brazylię jak musi przebiec finał. Polska musi wreszcie zrozumieć,że ma szansę wnieść coś do historii siatkówki. I ci ludzie są w stanie tego dokonać. Naszym celem nie może być wygranie tej ligi światowej,ale wygranie zostawiające pamięć,że „nie było wtedy mocnych na Polskę”. Szacunek jakiego Polacy nie potrafili okazać polskiemu trenerowi pokazuje jak ważne jest przemnożenie fachowości przez sumienność w sporcie. Jeśli na tej zasadzie dezubekizacja ma się choćby minimalnie powieść – pamiętać należy,że to trudniejsze,żmudniejsze i mniej widowiskowe zarazem niż wygranie LŚ przez siatkarzy. Tu musi być więcej niż jasność w tym temacie – nie wolno dać się kupić tym ciemniejszym ubekom i postubekom. I pamiętajmy ile oni oferują – BARDZO DUŻO! Czy pan premier to rozumie? Ale czy rozumie to,że albo tego dokona, albo zostanie przemielony na bezjajecznego pajaca? I jeszcze jedno „ale”: Każde naruszenie szlachetnej,a nie tylko uczciwej drogi liczy się tutaj co najmniej podwójnie. Czy zatem warto pozwalać sobie na te naddatki agresji w działaniach ABW,CBŚ,CBA bo o policji wiemy,że kontroli jeszcze być właściwej nie może? Czy w działaniu tak powinnościowo chermetycznych komurek bezpieczeństwa państwa ma nadal dochodzić do działań świadczących o kompletnym braku kontroli nad państwem? Czy raczej ktoś kto chce coś zmienić nie powinien posłużyć się ludźmi młodymi,jeszcze nie uwikłanymi? Czy dać sobie spokój bo jeszcze gorsze bagno wybije,on przegra,ale Polska będzie wiele brzydszym krajem niż przed wyborami 2005? Należy sobie odpowiedzieć na pytanie kto chce i udaje mu się w większej mierze zrobić z tego gomułkowszczyznę z małymi elementami dewachowszczyzacyjnymi,nie przeczę. Oczywiście najgorsi zomowcy/ubecy mogą zrobić z niego gorszego zomowca/ubeka niż oni sami kiedyś i mu to przypisać,ale ludziom rozsądnym nie wolno do tego dopuścić,nawet,a może szczególnie jeśli ma on tendencję do ulegania taniej dyktatorszczyźnie. Na dłuższą metę może być to najzwyklejsza zdrada. Jarosław Kaczyński jest już wystarczająco podbuzowany przez swoich wrogów do zachowań i słów prostackich w sensie głębszym. A za takie uważam,że „lekarze i pielęgniarki nie są winni” świadczące o pełnej deprecjacji ich położenia. To odzywki jaruzelopodobne gdzieś tam w duchu. I na tym dopiero może załamać się poparcie społeczne. Jeśli zaś poparcie spadnie za bardzo – moralny mandat do sprawowania władzy zaniknie na tyle,że da podstawę do pochowania całego programu z samotną karteczką „Jarosław Kaczyński”. I nie chodzi tu o premiera,ale o Polskę. Proszę łaskawie więc zacząć wykonywać zadanie ze świadomością już za długo trwającego doubeczania. Nawet coś z tak potwornie rozwianą grzywką jak Ziobro dyrygujący wymiarem sprawiedliwości jeszcze wszystkiego nie tłumaczy. Ziobro natomiast to najmocniejszy,ale niby,bo jednocześnie najsłabszy do kwadratu punkt przemian. Właśnie na tym „złotym dzieciaku” najwięcej zyskali najwięksi zomowcy. Jak tak to będzie szło to koniec zmian jest bliższy niż się wydaje. :)

  88. W.Kuczyński napisał(a):

    Mawar,
    piekna teoria. Mam nawet propozycję nazwy dla niej „Teoria, jak się wydaje”. Ta teoria, nie tylko Ciebie, zwalnia od popracowania nad inną, nad „Teorią, jak się wie”. No i niestety człowieku gadasz wiele nic nie wiedząc. I może nawet tego nie wiesz.

  89. J.S. napisał(a):

    Andrzej !
    Dziękuję bardzo.Jeżeli uda mi się go rozszyrfować to cokolwiek napiszę.Głosy z netu tęskniące do Buzka o niczym nie świadczą.Wczoraj wódz Szczygły-Rydz chwalił się ,że dostał najwięcej głosów w wyborach parlamentarnych w swoim województwie. ZerozeroZiobro także dostał dużo głosów,że o LK nie wspomnę.
    Mawar !
    Stanowczo nie doceniasz Gospodarza,a przeceniasz Buzka.Być może Buzek jest znakomitością w swojej specjalności,ale na premiera nie powinien był się pchać.W AWS-ie na pewno znalazłoby się kilku dobrych premierow,ale Krzaklewski nie znosil mądrzejszych od siebie.I dlatego wybral Buzka.
    Twórcą powiedzenia o profesorach w rządzie był Bismarck,który uważał,że jeden wystarczy,a więcej to pewna katastrofa.

  90. Mawar napisał(a):

    Leszek.Sopot

    „Jestem ciekawy kiedy premier Kaczyński dokonał egzorcyzmów na swoim koalicjancie”.
    .
    Pijesz najwyraźniej do Szatana i jak z tego widać trudno się moherom porozumieć z wykaształciuchami, może jest między nimi bariera wykształcenia. :) Przywódca moherów, J. Kaczyński, nawiązał do Kornela Ujejskiego:

    „Ale przecież nawet taka tragedia, jak rabacja galicyjska, nie była w stanie
    wydrzeć Polakom, w tym – polskim poetom, nadziei na przyszłe odrodzenie
    Ojczyzny. Dlatego jedni rozgrzeszali morderców, wołając za Ujejskim:
    Ależ o Panie! oni niewinni,
    Choć naszą przyszłość cofnęli wstecz,
    Inni szatani byli tam czynni:
    O! rękę karaj, nie ślepy miecz!
    Inni zaś powtarzali za Zygmuntem Krasińskim:
    O! wiem, że Polska bój zwycięski toczy,
    Że nie zginęła i nigdy nie zginie!
    Lecz czy my ujrzym ją w chwały godzinie?
    Nim słońce wejdzie – rosa wyżre oczy”.

    http://www.uj.edu.pl/aktu.....062201.pdf

    Najszybciej zorientowała się Gazeta Wyborcza, ale nie każdy ją lubi konsumować. Prof. Sadurski chyba nie lubi, bo na swoim blogu majaczył coś o „pisowskiej demonologii” (co on biedaczek wie na temat demonologii?). Przypuszczam że wykształciuchy będą musiały się erudycyjnie podciągnąć żeby chwytać aluzje premiera, choćby w celach polemicznych, znajomość Wesela Wyspiańskiego może okazać się niewystarczająca. J. Kaczyński za młodu interesował się polityką francuską, a wiadomo że de Gauelle w swoich przemówieniach lubił używać słów wychodzących z obiegu lub nawet archaizmów. Żeby to rozumieć Francja musiała się nieustannie kształcić.

    PS
    Leszku Sopocie, twój wywód o AWS przez litość przemilczę. Stać cię na mniej demagogii.

  91. Mawar napisał(a):

    JS

    „Stanowczo nie doceniasz Gospodarza,a przeceniasz Buzka.Być może Buzek jest znakomitością w swojej specjalności,ale na premiera nie powinien był się pchać”.
    -
    Z tego co pisałem wynika przecież, że Buzka uważam za nieporozumienie, choć wiązałem z nim pewne nadziej – ale tylko na początku.
    -
    „W AWS-ie na pewno znalazłoby się kilku dobrych premierow,ale Krzaklewski nie znosil mądrzejszych od siebie.I dlatego wybral Buzka”.
    -
    To bardziej skomplikowane dlaczego go wybrał. Obaj nie nadawali się do dużej polityki.

  92. narciarz2 napisał(a):

    Mawar znow zaatakowal swoja ulubiona gazete: Dbała o to Gazeta Wyborcza, która wraz z rozpoczęciem reformy służby zdrowia i zanim pojawiły się jej pierwsze efekty, uruchomiła codzienną rubrykę pod tytułem: “Jak się leczyć w bałaganie”.
    -
    Najnowszy przyklad. Moja mama ma klopoty z woreczkiem zolciowym. Potrzebna jest operacja. Przed operacja dobrze jest zrobic rezonans magnetyczny. Terminy i ceny: za darmo w przyszlym roku, na Brodnie za 350 (wrzesien), na Szaserow za 650 (listopad), na Wolowskiej (prywatne centrum) za 900 (przyszly rok), jest tez jakies miejsce (nie zrozumialem, gdzie) z krotszymi terminami za 390. Mama jest na emeryturze. Gdyby nie mozliwosc wsparcia z zagranicy, to nie bardzo moglaby sobie pozwolic na badanie. Mama jezdzi po Warszawie, dzwoni, placi za wizyty u lekarzy po to tylko, zeby sie dowiedziec, jakie badania sa potrzebne i gdzie ma je wykonac. A jeszcze nie zaczelismy rozmawiac o samej operacji.
    -
    Slowo „balagan” jest eufemizmem, jesli sobie uswiadomic, ze na ogol lecza sie ludzie chorzy. Trzeba miec sporo zdrowia, zeby przetrwac proces leczenia w Polsce. Przydalby sie poradnik, jak przez to przejsc. Przydaloby sie usprawnienie sluzby zdrowia. Przydalaby sie reforma rzadu. Przydalaby sie wymiana rzadu.
    -
    Oczywiscie, jedynym problem, ktory interesuje Mawara, jest Gazeta Wyborcza.

  93. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarzu:
    niedawno pochwalil Pan Braci, ze nie spieprzyli w Brukseli. Jak donosi prasa, staraja sie nadrobic zaniedbanie i dzialajac z kraju staraja sie spieprzyc to, czego im sie nie udalo spieprzyc na wyjezdzie. Wnioski: (1) Nigdy nie zakladac, ze Bracia zaprzestali wysilkow w celu spieprzenia. (2) Nigdy nie chwalic Braci za chilowe niepowodzenie w spieprzeniu. Oni sie rzetelnie staraja. Pochwaly sa przedwczesne. (3) Nie mozna przecenic potencjalu zniszczenia, jaki maja Bracia i kierowana przez nich formacja oraz jej przystawki. (4) Jedynym sposobem zabezpieczenia Polski przed zniszczeniami jest odsuniecie Braci oraz ich formacji od wladzy.

  94. Andrzej napisał(a):

    No to Zofia ma przechlapane. Krakała, krakała i wykrakała:
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Jako, że urzędujący premier wierzy we wpływ sił nieczystych na sytuacje w kraju, toteż zwróci niewątpliwie uwagę na uroki rzucane przez Zofię. Ani chybi czeka ją teraz łamanie kołem i pewnie spalenie na stosie. W końcu porządek w IV RP musi być.

  95. narciarz2 napisał(a):

    Andrzeju:
    jesli idzie o to, ze Polska nie zdąży z budową dróg na EURO 2012, to zgodnie z naukami tow. Illicza obecny marksistowsko-leninowski rząd jest glownie zajety polityczną walką o wladze. Celem jest dokopanie przeciwnikom, dyskredytowanie srodowisk, zepsucie atmosfery moralno-etycznej do tego stopnia, zeby kazde swinstwo zostalo zaakceptowane przez opinie publiczną, obsadzenie stanowisk swoimi ludzmi, oraz nasycenie edukacji i publicystyki „swoimi” tresciami. Rząd i jego zaplecze polityczne dzialają w dziedzinie czystej wladzy rozumianej utylitarnie w duchu Boguslawa Radziwilla. W sprawach merytorycznych ani nie maja wiele do powiedzenia, ani nie probują miec. Czy mozna sie dziwic, ze drogi to zbyt skomplikowany temat dla demagogow?

  96. Zofia napisał(a):

    Kochani, rewelacja!
    Zanosi się na tęgi spór teologiczny na temat definicji szatana między wytrawnym teologiem o światowej renomie – Józefem Ratzingerem, będącym, obecnie papieżem Benedyktem XVI a nowo wykreowanym teologiem z Polski rodem – Jarosławem Kaczyńskim, obecnie premierem RP.
    Wg nowo objawionego teologa rzymskokatolickiego, szatan to: element choć hipotetyczny, to międzynarodowy, który objawia swoje oblicze w mediach w prasie w radiu i w telewizji .
    Oto epokowa wypowiedz:
    - Mam podstawy sądzić, że nie wszyscy ludzie kierują się tym, co deklarują, tylko boją się że prawda wyjdzie na jaw – powiedział Kaczyński. – Szatani to element hipotetyczny, międzynarodowy – może komuś nie podoba się nasz polski rozwój – stwierdził. – Szatanów łatwo zidentyfikować, widać te buzie także w mediach.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  97. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Przepraszam Państwa, ale opanować się nie mogę:

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

    Jak to mawiał bohater pewnej niedawnej polskiej komedii: to jest normalnie jakaś masakra! Nie dosyć, że szatani podjudzają pielęgniarki, to na dodatek powstał kartel mający na celu doprowadzenie do upadku Euro2012!!

    Ciekawym strasznie, jakież to kartel ma w tym interesy? Jak mniemam, kartel jest organizacją conajmniej nielegalną, prawdopodobnie przestępczą, więc jak to? Nie chce ów kartel pobierać haraczy za to piwo, które kibice Europy wypiją w Polsce? Nie chce pobierać korzyści majątkowych płynących z prostytucji? Nie chce sprzedać tych ogromnych ilości narkotyków? Nie chce tych wszystkich euro, funtów, złotówek? A to kartel! Wszystko zrobi, żeby tylko rządowi dokopać…

    Wciąż nie jestem pewien – ten człowiek mówi takie rzeczy całkiem poważnie, zupełnie serio? Czy w przypadku choroby psychicznej nie można takiego urzędnika publicznego odwołać?

  98. narciarz2 napisał(a):

    Nalezy odnotowac dwie znaczące wypowiedzi Ministra Ciemniactwa Narodowego: w dziedzinie walki z edukacją Minister Ciemniactwa po zreformowaniu literatury chce reformowac biologie, zas w dziedzinie walki z Europą Minister Ciemniactwa pomaga Braciom spieprzyc jeszcze bardziej. Jest dla mnie bardzo znamienne, ze Minister Ciemniactwa dal sobie zrobic zdjecie na tle napisu http://www.lpr.pl, co zakłada korzystanie z najnowszej technologii w celu szerzenia ciemniactwa i zabobonu. Jest to zgodne z regulą, ze daj małpie mikroskop, a uzyje go do rozbijania orzechow.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4281234.html
    http://wiadomosci.gazeta......82417.html

  99. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Zosiu,
    myślenie teologiczne Premiera sie udziela jego współpracownikom. Dopiero co minister Religa pytany o szatana w TVN24 odpowiedział:

    „Żyjemy w państwie katolickim, a więc szatan jest wszędzie!”.

    Dobre, a może i celne?

  100. narciarz2 napisał(a):

    Stan:
    skoro obaj jestesmy antyklerykalni… Bardzo mi sie podobaja wypowiedzi ksiedza Ks. Zbigniewa Krochmala, ekonoma sanktuarium w Licheniu. Nie wiem, na ile sa to wypowiedzi prawdziwe. Moze zostaly zmanipulowane przez klamliwa Gzete. Jednak zakladam, ze wywiad zostal przeprowadzony i opublikowany rzetelnie. Mi sie te wypowiedzi niezmiernie podobaja.
    http://miasta.gazeta.pl/p.....80142.html

  101. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Mam szatana!

    Wszystko się wyjaśniło, a jakże. Oznajmiam wszem i wobec, że owym szatanem (nie jedynym, to pewne, tacy jak on występują stadami) jest… Nikt inny tylko Waldemar Kuczyński!!
    Można się było oczywiście domyślać, po tekstach na blogu. Ale, ale, Premier Tysiąclecia go rozpracował, wiedział o nim od dawna i tylko dlatego, że nie miał na to dowodu, CBŚ nie zamknęło Gospodarza.
    Dostarczam jednak dowodów! Oto one:
    http://lcamtuf.coredump.c.....+Kuczynski
    Spieszę donieść o tym Premierowi Tysiąclecia…

  102. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Dodam tylko, że inne szatany można wyszukiwać pod adresem:
    http://lcamtuf.coredump.c.....r/ef.shtml
    Mawar – do boju!

  103. Piotruś napisał(a):

    No wreszcie po latch przedstawiono program partii.
    Wczesniej mydlono oczy ujawnianiem jakiegoś UKŁADU, ale się wydało, że chodzi o Szatana. Tylko po co było szukać racjonalnych przesłanek w działaniach rządu. Wreszcie Ojdyr będzie miał pełne ręce (kropidło) roboty.

  104. Zofia napisał(a):

    Drogi Gospodarzu,
    Panie Waldemarze
    no to jesteśmy na drodze do nowej schizmy, tym razem Schizmy Polskiej!
    ***
    Panie Wołodyjowski,
    ten kartel jest na Ukrainie!
    Tam umówili się nowobogaccy milionerzy i podzielili stadiony między siebie – jak mówi Hryhorij Surkis, prezydent ukraińskiej Federacji Piłki Nożnej (ex polityk,dziś jeden z najbogatszych i najbardziej wpływowych ludzi Ukrainy) – Ihor Kołomyjski (bankier i biznesmen w sektorze paliw, przemyśle metalowym i chemicznym, kontroluje grupę Pruwatbank) już buduje stadion w Dniepropietrowsku, w Charkowie buduje Ołaksandr Jarosławski (też biznesmen, gł. akcjonariusz firmy telekomunikacyjnej Storm i prezes banku UkrSybBank, kontrolujący sieć komórkową KyivStar GSM.
    W Doniecku największy i najnowocześniejszy stadion w całej Europie Wschodniej buduje Rinat Achmatow (wg „Fobes” najbogatszy Ukrainiec). W Odessie rozpoczyna budowę Leonid Klimow (prezes klubu Czarnomorec Odessa) a w Kijowie – brat szefa ukraińskiej piłki nożnej – Ihor Surkis (prezes klubu Dynamo Kijów).
    Będzie też odbudowany stadion olimpijski w Kijowie. Wszyscy ci ludzie wykładają własne pieniądze i postanowili, że mistrzostwa staną na najwyższym poziomie. Rząd i parlament na Ukrainie mają ci ludzie po to, by im te inwestycj ułatwić a nie przeszkadzać.
    Prezydent Juszczenko podpisał kilkanaście dni temu ustawę o organizacji EURO 2012.
    Wszystkie liczące się sieci hotelowe w świecie są zainteresowane budową hoteli na Ukrainie.
    Wobec tego ukraińskiego kartelu – Polska jawi sie jak żebrak na schodach z wyciągnięta ręką nie wiadomo do kogo po pieniądze na inwestycje.
    U nas rząd zajmuje się diabłami, a na Ukrainie już budują stadiony, drogi i hotele.

  105. miner napisał(a):

    Nawiedzona pisze:
    „Szczeniaki mają zdrowe podejście do rzeczywistości!”
    - właśnie dlatego pisałem, że Twoje miejsce jest wśród nich…

    „Nie wiesz co to jest kreacja?…
    Niestety nie o to, co sądzisz ale o to:”

    - ale na pytanie „co sądzę?” już nie potrafi odpowiedzieć, standardowo niezauważając go…

  106. narciarz2 napisał(a):

    Miner to jest czlowiek z szybow, podziemnych korytarzy i lochow, czarny od pylu weglowego zarowno na zewnatrz jak tez od srodka. Krotko mowiac, szatan.

  107. Zofia napisał(a):

    Minerze – Egzorcysto,
    cieszę sie, że to tak widzisz.
    Młódź ma to do siebie, ze patrzy w przyszłość,czego nie można rzec o zdewociałych 58-latkach.
    ***
    Postawione pytanie chyba skierowałeś sam do siebie, bo jeśli do mnie – to winno brzmieć – „co sądzisz”.
    ***
    Masz rację – bywam nawiedzoną, chociaż akurat nie w tej chwili.
    Nie mniej jednak, z przykrością muszę Cię powiadomić, że jako wprawdzie nawiedzona (nie zdradzę przez kogo, tajemnica alkowy u mnie święta), ale w żadne szatany nie wierzę, zaklinania, wypędzania tudzież inne czary-mary także.
    Poza tym jako nawiedzona czuję sie znakomicie i bardzo sobie te nawiedzenia chwalę.

  108. Zofia napisał(a):

    My o diabłach i mocach piekielnych a inflacja w gorę (drożyzna)
    http://www.rzeczpospolita.....ewsId=8853
    a to dopiero początek.
    Drożeje w horrendalny sposób transport (ostatnio kolejowy dla towarów o 19,7%), co niebawem będzie odczuwalne w cenie praktycznie każdego towaru, który dowozi się koleją albo do wyrobu którego surowce – dowozi się koleją.
    Są takie towary (m.in. żywność), gdzie podwyżki są w granicach od 50% w górę!!!
    To są efekty, mimo nieźle prosperującej gospodarki – zarządzania sektorami gospodarczymi przez państwo. PKP jest nadal firmą skarbu państwa.
    Ma rację Narciarz, dowodząc, że rząd jest gabinetem dyletantów, jak nie skorumpowanych, to dewotów.

  109. narciarz2 napisał(a):

    Przeczytalem z uwagą doniesienia na temat szatanow u premiera, i musze przyznac, ze sie zgadzam. Jesli u mnie w komu cos ginie albo dzieje sie nie tak, jak trzeba, to winne są kanapony. Kanaponow co prawda nikt nie widzial, bo sie dobrze kryją przed domownikami, zas swoja krecią robote robią nocą. Z szatanami jest tak samo, ale w skali kraju. Jesli cos rządowi nie wyjdzie, na przyklad musi chwilowo ustąpic w Brukseli albo pocalowac pielegniarke w reke, to za taką porazką stoi szatan. Niektore szatany są dobrze znane, na przyklad Jolanta Kwasniewska, czy kto tam sie ostatnio nawinąl przed oczy premiera. Inne szatany sie dopiero nawiną w odpowiednim momencie. Ciekaw jestem, ktory szatan okaze sie odpowiedzialny za niewybudowanie drog i stadionow przed rokiem 2012. Na pewno jakis sie znajdzie. Podsumowujac, za male niepowodzenia odpowiadają kanapony, za duze niepowodzenia odpowiadają szatany, i tylko pan premier nie odpowiada za nic.

  110. Andrzej napisał(a):

    Kanapony winne za ginięcie rzeczy. To coś nowego dla mnie. Do tej pory sądziłem, że w takich przypadkach winna jest amba. Widać jest gorzej niż myślałem, bo to już nie pojedyncze stworzenia a cały kartel.

  111. Mawar napisał(a):

    Pan Wołodyjowski
    -
    „Dodam tylko, że inne szatany można wyszukiwać pod adresem”:
    http://lcamtuf.coredump.c.....r/ef.shtml
    -

    Dzięki za link. Wrzucam „Pan Wołodyjowski” i wyskakuje coś takiego (może to przypadek, ale sprawdź czy masz rogi): THE PROOF THAT Pan Woodyjowski IS EVIL. :)
    Ale to tylko internetowa folkorystka.

    Ciekawsze jest to, dość znane, ale można przypomnieć:
    „Stary i doświadczony kusiciel pisze do swojego bratanka, iż zdarzyło mu się kiedyś, że klient, którym miał za zadanie się opiekować, pracował w bibliotece. W pewnym momencie diabeł zauważył, że jego myśli zaczynają niebezpiecznie kierować się w stronę Nieprzyjaciela – pisanego z dużej litery. I co byś zrobił w myśl tego, co cię uczyli? – zapytuje stary diabeł w liście. Uczą cię tego, że zaraz powinieneś przedstawiać mu jakieś dowody na nieistnienie Boga, upewniać go, że to jest przesąd, itp. Głupota. Ja, stary, doświadczony kusiciel, podsunąłem mu po prostu myśl taką: jak człowiek siedzi długo w bibliotece, zaczyna mu się kręcić w głowie. Wyjdź na świeże powietrze, przewietrz się. Wyszedł, popatrzył: słońce, ładna pogoda, dziewczyny – i od razu myśli o Nieprzyjacielu przeszły mu jak ręką odjął”.

  112. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    to Ty to, tak na serio, dedykujesz naszemu premierowi, staremu kawalerowi z kotem i mamusią?
    I te dziewczyny także?
    Rany Boskie, Pan Premier Jarosław może się jeszcze za to obrazić i zaliczyć Cię do kartelu albo jakiegoś szatana w Tobie zobaczyć!

  113. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Slowo “balagan” jest eufemizmem, jesli sobie uswiadomic, ze na ogol lecza sie ludzie chorzy. Trzeba miec sporo zdrowia, zeby przetrwac proces leczenia w Polsce. Przydalby sie poradnik, jak przez to przejsc. . Przydalaby sie reforma rzadu. Przydalaby sie wymiana rzadu”.
    -
    Łatwo się pisze: „Przydaloby sie usprawnienie służby zdrowia” – parę ruchów palcami po klawiaturze. Dobrze jest pamiętać, że awuesowską reformę służby zdrowia, z pewnościa niedoskonałą, ale jakoś tam wewnętrznie spójną, rozwalił rząd Millera, kiedy tylko doszedł do władzy. Dalej mielismy pasmo skandali łapówkowych z koncernami farmaceutycznymi i kontami szwajcarskimi Naumana w tle. Należało wtedy zacząć krytkę i domagac sie zmiany rządu. Dziś w TVN24 nawet Lizut z GW przyznał, że pompowanie dodatkowych pieniędzy w obecny system niczego nie zmieni. Te dodatkowe środki zostałyby skonsumowane nie wiadomo kiedy i przez kogo, a w najmniejszym stopniu przez pielęgniarki i lekarzy.
    -
    „Oczywiscie, jedynym problem, ktory interesuje Mawara, jest Gazeta Wyborcza”.
    -
    Pisałem, że Gazeta włączyła się we flekowanie reformy służby zdrowia w chwili jej powstania, zanim reforma mogła dać jakiekolwiek efekty, dobre lub złe. Elżbieta Cichocka pisująca w Wyborczej o służbie zdrowia ma tu ogromne „zasługi”. Ale nie przypuszczam aby to był jej pomysł tylko kierownictwa redakcji.
    -
    PS. Życzę twojej mamie powrotu do zdrowia.

  114. Mawar napisał(a):

    Pan Minister Waldemar Kuczyński
    -
    „Mawar, piekna teoria. Mam nawet propozycję nazwy dla niej “Teoria, jak się wydaje”. Ta teoria, nie tylko Ciebie, zwalnia od popracowania nad inną, nad “Teorią, jak się wie”. No i niestety człowieku gadasz wiele nic nie wiedząc. I może nawet tego nie wiesz”.
    -
    Scio me nihil scire, jak mawiał Sokrates. Ale pofantazjować można, nieprawdaż? Chyba się pan nie obraził za tego komisarza politycznego? Mógłbym ostrzej, pisząc o „ludowym komisarzu”, czyli uwzględniając pańskie obecne sympatie polityczne, albo słabiej, pisząc o prefekcie dyskasterii (kongregacji) gospodarczej w klerykalnym rządzie Buzka. :) Kompromisowo wybrałem wariant pośredni. Mam nadzieję, że pan doceni moje umiarkowanie. Bo widzi pan, panie Ministrze, brak informacji zawsze rodził dezinformację. Proszę coś napisać o tamtych czasach, jakąś małą ksiązkę, broszurę choćby, ale szczerą. Niech pan nie oddaje pola Antoniemu Dudkowi.

  115. narciarz2 napisał(a):

    Mawar:
    dziekuje za zyczenia dla mamy. Jesli idzie o sluzbe zdrowia, to ja nie napisalem, ze to latwy problem. Nie napisalem tez, ze wystarczy wpompowac pieniadze. A propos, czy czytales reportaz Zaremby „Źle się dzieje w państwie ONZ”? Nie moge ocenic wszystkich faktow i wnioskow, ale mi sie wydaje, ze to jest tekst do refleksji. Duzo pieniedzy + malo kontroli = stan permanentnych klopotow. Ze sluzba zdrowia moze stac sie podobnie.
    http://www.gazetawyborcza.....77103.html

  116. Stan napisał(a):

    Mawar,

    Lex (komentarz), ja (link) i jeszcze ktoś przytaczaliśmy przy obecnym wpisie Gospodarza wyroki (kasację SN i wyrok SA) uwalniające dyrektora gabinetu mimistra Lapińskiego oraz samego Numana od zarzutów korupcyjnych. Rozumię, że mediom więcej wolno, ale już po wyrokach sądowych?
    Pamiętasz zapewne, że były to sztandarowe zarzuty ówczesnej opozycji (dzisiejszej władzy) w wyborach. Jak się weźmie pod uwagę
    jeszcze casus Cimoszewicza, to widać na czym obecna władza jechała do upragnionych stołków.
    Nie chcę oceniać rządu Millera, bo sam fakt afery Rywina wystarczy za wszystkie prawdziwe i wymyślone zarzuty, ale technokratyczny rząd Belki spełniał, w przeciwieństwie do obecnego, standardy europejskie.

    P.S.

    Na blogach czytelnicy dziwią się jak to się dzieje, że ten rząd się jeszcze trzyma u władzy. Wytłumaczenie znajduję w wypowiedzi Mao Tse Tunga, który najadł się władzy jak mało kto. Powiedział on krótko, że „ten kto ma władzę, ma wszystko” ( Paul Johnson, Historia Świata (od roku 1917), Polonia 1989).
    Bo czymże my się różnimy od tych dominujących lub zahukanych czworonogów biegających po bezdrożch afrykańskiej dżungli.

  117. Mawar napisał(a):

    Policja polityczna w akcji:
    „Sąd aresztował pod zarzutem korupcji zatrzymanych w piątek przez Centralne Biuro Antykorupcyjne dwóch urzędników Centralnego Ośrodka Sportu: dyrektora Krzysztofa S. i jego zastępcę Tadeusza M. (…) Obaj aresztowani dyrektorzy zostali mianowani za rządów PiS”.

    http://wiadomosci.gazeta......83187.html

  118. miner napisał(a):

    Nawiedzona:
    „Postawione pytanie chyba skierowałeś sam do siebie, bo jeśli do mnie – to winno brzmieć – “co sądzisz”.”

    Klasyka gatunku: insynuacja… na pytanie o konkrety – brak odpowiedzi… na ponowione pytanie o konkrety – struganie wariatki.

    Nie ciągnę dalej bo przecież i tak tchórzliwie schowasz się za kolejnymi bełkotliwymi niby-odpowiedziami.

    „Młódź ma to do siebie, ze patrzy w przyszłość,czego nie można rzec o zdewociałych 58-latkach.”

    Nadal piszesz o sobie? Nie rozumiem…

    +++++

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=51095

    „Polska i Czechy muszą być w tarczy antyrakietowej” – ogłosił prezydent USA.

    Cholera i co tu zrobić… Już odtrąbiony sukces bo „Putin odstawił kolejny mistrzowski pokaz rosyjskiej dyplomacji”… Już się szykował orgazm „bo niebawem tarcza polegnie na tarczy, jak pierwiastek w Brukseli.”… A tu znowu fakty przeczą nawiedzonym wizjom…

    Co robić? Co robić? Podniecać się inflacją… Pieprzyć o schizmie… Nie! Nie! Nie! Jest coś lepszego!! Nie zapominaj o swojej WUNDERWAFFE!!! Przecież możesz pisać o AUTOSTRADACH!! Dzisiaj już wszystkie media trąbią: „nie uda się na 2012″.

  119. Mawar napisał(a):

    Stan
    „Wytłumaczenie znajduję w wypowiedzi Mao Tse Tunga, który najadł się władzy jak mało kto. Powiedział on krótko, że “ten kto ma władzę, ma wszystko”
    -
    A nie wiesz Stan jak tam w sondażach wypadal Mao ze swoja partią i czy bral ich wyniki pod uwagę?

  120. jasnaanielka napisał(a):

    Pan premier powiedział; „Ataki na PiS świadczą o naszej uczciwości i umiejętności działania”… No, no…
    To ja się zastanawiam, czy to ma przełożenie na dokonania pana red. Adama Michnika? I na odwieczne ataki na niego?
    Wygląda na to, że jak zwykle pan premier powiedział, co wiedział nie wiedząc co mówi.
    Ale trzeba przyznać, że powiedział smacznie…

  121. miner napisał(a):

    Właśnie na TVN24 Wildstein tłumaczy o co chodzi z „szatanami” i „wykształciuchami” dla tych inteligentnych inaczej, którzy nie rozumieją…

    Choć moim zdaniem nie ma problemu niezrozumienia metafory… jest problem niechęci do Kaczorów i szukania dziury w całym… w kaźdej wypowiedzi.

    Mawar: zaraz się dowiesz że CBA zamknęło ludków z COS nie dlatego, że brali w łapę tylko dlatego, że kaczystowsko-faszystowski reżim ma znowu jakieś pokrętne i złe intencje…

  122. Mawar napisał(a):

    Miner
    -
    ” Nie! Nie! Nie! Jest coś lepszego!! Nie zapominaj o swojej WUNDERWAFFE!!! Przecież możesz pisać o AUTOSTRADACH!! Dzisiaj już wszystkie media trąbią: “nie uda się na 2012″.
    -
    AUTOSTRADY. Trochę cementu, wody i gruntu – ach gdyby to było takie proste jak jest. :) Z soboty na niedzielę media zakończyły ostateczne obliczenia (odejmowanie i pierwiastkowanie – mają przecież w jednym palcu) i wyszło im czarno na białym, że nie na szczęście władze nie zdążą. :) A wiesz Miner, ze istnieją samospełnijące się proroctwa?

  123. narciarz2 napisał(a):

    istnieją samospełnijące się proroctwa? Ja odpowiem, bo miner jest zajety probami zrozumienia, dlaczego napisales jego imie z duzej litery. Podaje przyklady. 1. Media nalezace do Michnika (z duzej litery, bo jest obiektem ataku, podobnie jak pan premier), inspirowane przez geremka (z malej litery, bo nie powinien byc polskim obywatelem), zlosliwie pisza, ze autostrad nie bedzie, i autostrad jak na razie nie ma. To wina mediow, oczywiscie. 2) Sejm modli sie o deszcz, i deszcz w koncu jest. To zasluga Marka Jurka. W obu przypadkach doszlo do cudownej interwencji. Bez zadnej watpliwosci.

  124. narciarz2 napisał(a):

    jest problem niechęci do Kaczorów i szukania dziury w całym… w kaźdej wypowiedzi. Nie trzeba szukac. Poza dziura nie ma nic innego.

  125. Mawar napisał(a):

    Miner
    -
    „Mawar: zaraz się dowiesz że CBA zamknęło ludków z COS nie dlatego, że brali w łapę tylko dlatego, że kaczystowsko-faszystowski reżim ma znowu jakieś pokrętne i złe intencje…”.
    -
    Ja tam na ich pomysłowoścć specjalnie nie liczę, tyle razy się zawiodłem. Widocznie czegoś im brakuje, może pomysłowości? Będzie to co zwykle: kaczyzm, faszyzm, bliźniactwo jest zakazane przez konwencje międzynarodowe, brak demokracji i deficyt sprawiedliwości, zapaść gospodarczo-moralna itd. – a wszystko w odwecie za zabrane zabawki (czyli władzę). Jak w przedszkolu. :)

  126. Zofia napisał(a):

    Miner,
    jeśli ktokolwiek struga wariata to ty Egzorcysto.
    Najpierw zaliczasz mnie do grona szalonych małolatów, które zbierają datki na wysłanie Kaczorów na księżyc.
    Kiedy stwierdzam, ze mi to schlebia, bo młodzi patrzą w przyszłość a stare dewoty 58-letnie- nie, to nagle zaliczasz mnie do tego drugiego grona.
    Więc Ci przypominam, że to nie ja obchodziłam onegdaj 58-urodzin lecz Twoi idole – bracia Kaczyńscy.
    Ja mam 100 lat i jeden dzień więcej.
    ***
    Jeśli chodzi o tarczę, to przeczytaj wszystkie komentarze, zwłaszcza zagraniczn
    Mam Ci je tu ciurkiem zacytować?
    Jak byś miał nieco więcej wiedzy, znałbyś nastawienie Busha seniora do sprawy tarczy, Rosji itp. i wiedziałbyś dlaczego senior Bush zaprosił Putina do swojej prywatnej posiadłości, bo to nie pomysł jego syna-prezydenta był rzecz jasna – to byś nie tryskał tu naiwnym optymizmem.
    O skutkach tej wizyty porozmawiamy później.
    Na wszelki wypadek przypominam Ci co pisałam przed szczytem w UE i jaki zapowiedziałam koniec wyprawy Kaczyńskiego do Brukseli i co sie stanie z „pierwiastkiem „Saryusz-Wolskiego.
    Zdaje się, że nie pomyliłam się w żadnej prognozie.
    ***
    Miner,
    wielu rzeczy nie rozumiesz, przykro mi….

  127. narciarz2 napisał(a):

    Tak przy okazji, to z autostradami bywa ciekawie. Oczywiscie, powinny byc prawidlowo zbudowane. Dobrze by bylo, gdyby nie byly budowane przez bagna, ale dookola. A juz zwlaszcza nie przez bagna unikalne przyrodniczo. Ale tu sie ciekawostki nie koncza. Autostrady miewaja rozmaite zastosowania oraz konsekwencje. Na przyklad, ja mieszkam w stanie „Upstate New York”, nie mylic z reszta stanu New York. W czasie licznych wycieczek pieszych z zona co i rusz trafiamy na drzewa owocowe w glebi lasu. Niektore rodza bardzo smaczne owoce, zupelnie nie do dostania w sklepach. Z ciekawosci dowiedzielismy sie, ze Upstate New York byl kwitnacym regionem sadowniczym. Byl, ale juz nie jest. Nie ma sadow, zniknely wsie, po lasach stoja ruiny domow sprzed kilkudziesieciu lat. Od momentu wybudowania autostrad transkontynentalnych jest taniej sprowadzac owoce z Kalifornii, gdzie za pol darmo pracuja tysiace tzw. „nielegalnych imigrantow” (nielegalnych, gdy idzie o ich prawa, ale calkiem legalnych, gdy idzie o wykorzystanie ich pracy). Jaki stad wniosek? Ano, trudno jest przepowiadac przyszlosc, ale jesli ktos mysli, ze drogi i autostrady przyniosa szczescie mieszkancom regionow rolniczych, to moze sie bardzo pomylic. A tak naprawde, pomyla sie mieszkancy.

  128. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal ja tam na ich pomysłowoścć specjalnie nie licze… Widocznie czegoś im brakuje, może pomysłowości?. Masz na mysli pomyslowosc samych Kaczynskich, czy tez ich zwolennikow? Pisz jasniej. Poza tym, swoim tekstem wlasnie dostarczyles przykladu samosprawdzajacej sie przepowiedni, czyli tautologii.

  129. Zofia napisał(a):

    Miner,
    a propos tarczy, polecam ((po polsku)
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,4282988.html
    i po angielsku (amerykańsku):
    http://www.latimes.com/ne.....-headlines

  130. miner napisał(a):

    Nawiedzona:
    „Na wszelki wypadek przypominam Ci co pisałam przed szczytem w UE i jaki zapowiedziałam koniec wyprawy Kaczyńskiego do Brukseli i co sie stanie z “pierwiastkiem “Saryusz-Wolskiego.
    Zdaje się, że nie pomyliłam się w żadnej prognozie.”

    O! Jest! Jest! Znalazłaś sobie inny powód do szczytowania niż AUTOSTRADY!! Niesamowite!! Jaka Ty jesteś przenikliwa… No kto by pomyślał, że pierwiastek się nie uda… Brawo! Brawo!

    Co do dewot, to wybacz że nie nadążam za Twoim przenikliwym umysłem. Zapomniałaś? Jak taki PiSofil jak ja może nadążać za Twoim postępowym umysłem. Przecież mnie z oka kapie i powłóczę jedną nogą… i jestem „ksenofobiczną część polskiego społeczeństwa (które) jest zapleczem tego rządu”.

  131. GLASGOW RANGERS napisał(a):

    Miner, are you polish man in british museum?

  132. narciarz2 napisał(a):

    P.Zofio:
    radzilbym spuscic zaslone milosiernego milczenia na ataki minera. Szkoda czasu na odpowiedzi, a osobom postronnym czytac hadko. Miner niech sobie podskakuje, a dyskusja niech idzie dalej.

  133. Zofia napisał(a):

    Miner
    No kto by pomyślał, że pierwiastek się nie uda…
    No właśnie Miner – kto?
    Poza tym nie ulegaj emocjom, bo o kłopotach z budowaniem autostrad w Polsce wiem tak dużo, że nic nie jest w stanie mnie zaskoczyć. I to od lat.
    Dzisiaj pisałam akurat o budowaniu STADIONÓW na EURO 2012 a nie autostrad !!! I nie w Polsce, ale na UKRAINIE!!!
    Tak na marginesie – to powodem do szczytowania nie są dla mnie drogi w Polsce, lecz pewien wielce sympatyczny przedstawiciel płci przeciwnej.
    ***
    Przecież (…) jestem “ksenofobiczną część polskiego społeczeństwa (które) jest zapleczem tego rządu”.
    Co za konstruktywana komsomolska samokrytyka!
    Nie sądziłam, że opinia kolegi Kalisza tak głęboko Ci zapadnie do serca.
    ***
    Definicji dewota – poszukaj sobie w słowniku lub jakieś encyklopedii.

  134. Zofia napisał(a):

    Właściwie Drogi Narciarzu
    masz rację. Szkoda czasu i atlasu.

  135. miner napisał(a):

    Nawiedzona, narciarz2:

    A teraz dajcie sobie po buziaczku i wracajcie do swoich postępowych i przenikliwych analiz.

    Nawiedzona:
    Tylko błagam – bez szczegółów pożycia i szczytowania, taka doza ekshibicjonizmu może być zabójcza. Już z dwojga złego wolę opowieści z gatunku: „jaka jestem błyskotliwa i wszystkowiedząca”

    „Dzisiaj pisałam akurat o budowaniu STADIONÓW na EURO 2012 a nie autostrad !!! I nie w Polsce, ale na UKRAINIE!!!”

    Została Ci jeszcze godzina – dasz radę coś napisać… może podrzucić początek? To by było tak: „Faszystowsko kaczystowski reżim zrobi wszystko by budowę stadionów i całe euro 2012 zamienić w propagandowy spektakl… zupełnie jak Hitler. Ale mu się to nie uda bo …”

    „Definicji dewota – poszukaj sobie w słowniku lub jakieś encyklopedii.” Znalazłem, co dalej? http://sjp.pwn.pl/lista.p.....&od=0
    To samo co z „kreacją”?

    To pakowanie na „Atlasie” wpływa tak na Ciebie? Za dużo testosteronu?

  136. Stan napisał(a):

    Mawar,

    dziękuję za wyrafinowaną odpowiedź na mój wpis z 9.14.
    Ponieważ wizerunek premiera jest lichy, prasa informuje, że dwaj jego młodzi kierowcy awansowali na asystentów i zajmują się takimi sprawami jak dobór ubioru i przyborów toaletowych oraz dykcji (na to ostatnie, premier, wg Dziedziczaka się nie zgadza), powinieneś dołączyć do nich i zatroszczyć się o jego bardziej wysublimowany odbiór społeczny.
    Jesteś młody i ideowy, więc Twoje zaangażowanie dla dobra kraju przyspoży samych pożytków.

  137. soulgarden napisał(a):

    „Diabeł omija moje ostatnie słowa,ale połechtanie widzą dziś nawet ślepcy,oczywiście oprucz innych demonów.” – Jarosław Kaczyński w myślach o ataku mediów na jego demonologiczną frazeologię.

  138. Poltiser napisał(a):

    Służbę Zdrowia i Chorych należy przestać wreszcie okłamywać.
    Te Pieniądze są i zawsze były – toż to oszczędności wszystkich pracujących w Polsce.
    A faktem jest że od czasu PRLu nie były właściwie rozliczane i Chorym i ich Rodzinom opowiadano głupoty używając pieniędzy Służby Zdrowia na wszystko inne tylko nie na utrzymanie Chorych i ich Opiekunów.
    Ostatnim Wielkim Kantem była likwidacja Kas Chorych i ponowne zejście do podziemia funduszów zdrowotnych.
    Problem jawności i klarowności rozliczeń był zawsze problemem niewygodnym dla którejkolwiek władzy.
    Nie jest więc nawet istotne jak bardzo po chamsku Premier będzie traktował Lekarzy i Pielęgniarki, i czy rozwiąże dzisiejszy – tymczasowy konflikt, ten koszmar nie odejdzie aż nie zostaną wprowadzone sensowne reformy oddające pieniądze Chorym i ich Opiekunom.
    Służba Zdrowia nie przynosi bezpośrednich zysków, zwiększa zdolności produkcyjne populacji i wydłuża życie… może przy wysokim bezrobociu i problemach z rentami nie są to cele pożądane?
    Pan się na tym zna – może Pan wie?

  139. Stan napisał(a):

    Warto przeczytać.

  140. J.S. napisał(a):

    narciarz2!
    Wierzysz w to,że Licheń zarabia 80 tysiecy PLN rocznie ? Jako stary ateista : nie wierzę!!!
    Stan !
    Ja także pisałem o wyroku w sprawie Deszczyńskiego.Czy zauważyłeś , że wyrok nie stał się przedmiotem publicznej debaty na temat powiązań dziennikarzy(szczególnie „śledczych”) z koncernami czy specsłużbami ? Nie słyszałem także komentarza ze strony SDP czy też Fundacji Batorego czy Rady Etyki Mediów ?
    Nie odezwała się także Wybiórcza,która brała aktywny udział w nagonce na Naumana i Deszczyńskiego.Nie znam reakcji Rzepy,ale nie podejrzewam ich o chęć uczciwego wyjaśnienia tamtej nagonki.
    Andrzej !
    Najciemniej jest pod latarnią i dlatego nie mogłem znależć raportu Gospodarza na temat doradzania Buzkowi.Ten raport to nie jest jednak to, o co mi chodzi.Wolałbym przeczytać tak samo długi dziennik Gospodarza z zapisem doradzania Buzkowi.Musi być krew,pot i łzy,a „raport Buzka” jest „suchy”.

  141. Stan napisał(a):

    Naprawdę warto przeczytać.
    http://www.trybuna.com.pl.....2007070312

  142. Andrzej napisał(a):

    J.S.
    Czy zauważyłeś , że wyrok nie stał się przedmiotem publicznej debaty na temat powiązań dziennikarzy(szczególnie “śledczych”) z koncernami czy specsłużbami ?

    PiS już dużo wczesniej przed wyrokiem postulował taką debatę i stosowne działania w tej sprawie. Spotkał się jednak z takim oporem głównie ze strony SLD, że dał sobie spokój.

  143. Lex napisał(a):

    Przeczytałem link wskazany przez Stana (10,17 am).

    Czy powinny dziwić ordynacyjne konszachty PO z PiS ?
    Przecież PO, to taki PiS-bis. Tyle, że mniej skuteczny jeśli chodzi o uzyskiwane wyniki ( nie mam na myśli sondażowych ). Z drugiej strony, jeżeli PO myśli o zyskach politycznych to jaki sens ma „wycinanie” swojego politycznego ( świadomie piszę politycznego, a nie naturalnego, bo tym jest PiS ) sojusznika, jakim mógłby być LiD i ewentualnie PSL ( z natury swej partia „obrotowa” ).
    Hołdowanie „czystości ideo” ?
    PiS nobilitował Samoobronę (zwłaszcza) i LPR dopuszczając ich do współrządzenia. Nic politycznie na tym nie stracił. A i komentarze
    tzw. vox populi są takie sobie … letnie.
    LiD jest o wiele bardziej politycznie przyzwoitszy niż Lepper z Giertychem. Rachunek polityczny PO – jeżeli rzeczywiście chce odsunięcia PiS od władzy – nakazywałby przynajmniej na tym etapie
    powstrzymywanie się od szkodzenia potencjalnemu sojusznikowi.
    Swoiście pojmowana poprawność polityczna doprowadziła do niebytu Unię Wolności.
    Platforma, w której dominuje brak realizmu politycznego i wyraźne tendencje do politycznego samobójstwa jest na najlepszej drodze aby pójść w ślady poprzedniczki.

  144. Zofia napisał(a):

    Mój Boże, czy wszyscy w naszym kraju powariowali?
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4284121.html
    Panie pośle Zalewski i Komisjo Spraw zagranicznych Sejmu RP,
    jak są wątpliwości sugeruje skontaktować się z kancelarią pani kanclerz Merkel i zapytać, na pewno przyśle wszystkie ustalenia i dokumenty potrzebne polskiemu parlamentowi!
    ***
    Oto adresy:
    Bundeskanzleramt
    Bundeskanzlerin
    Angela Merkel
    Willy-Brandt-Straße 1
    10557 Berlin
    ewentualnie drogą ielektroniczną:
    http://www.bundeskanzleri.....__nnn=true

  145. W.Kuczyński napisał(a):

    J.S,
    Napisałeś:
    „Wolałbym przeczytać tak samo długi dziennik Gospodarza z zapisem doradzania Buzkowi”. Kto wie, może kiedyś?

    Polecam też wszystkim:

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=51117

  146. Zofia napisał(a):

    Proponuję także skorzystać z faktu, iż od 1 lica prezydencję w UE objęła Portugalia, skontaktować sie z portugalskim MSZ w Lizbonie,
    oto adres:
    Ministério dos Negócios Estrangeiros
    República Portuguesa
    Palácio das Necessidades
    Largo do Rilvas,
    1399-030 Lisboa Codex
    Tlf. Geral 213946000
    ***
    A to kontakty (adresy, telefony, e-maile) z podobna komisją w portugalskim parlamencie:

    COMISSÃO – ASSUNTOS CONSTITUCIONAIS, DIREITOS, LIBERDADES E GARANTIAS
    Committee on Constitutional Affairs, Rights, Freedoms and Guarantees
    E-mail: Comissao.1a-CACDLG@ar.parlamento.pt
    Fax: 21 391 74 78
    Tel: – 21 391 95 30

    COMISSÃO – NEGÓCIOS ESTRANGEIROS E COMUNIDADES PORTUGUESAS
    Committee on Foreign Affairs and Portuguese Communities
    E-mail: Comissao.2a-CNECP@ar.parlamento.pt
    Fax: 21 393 69 42
    Tel: – 21 391 96 55

    COMISSÃO – COMISSÃO DE ASSUNTOS EUROPEUS
    European Affairs Committee
    E-mail: Comissao.3a-CAE@ar.parlamento.pt
    Fax : 21 3917435
    Tel: – 21 3919018

  147. J.S. napisał(a):

    Gospodarzu !
    C Z E K A M !
    Nie wierzę w niezależność dziennikarza śledczego Kittela.Ile opisanych przez niego i A.Marszałek afer zakończyło się wyrokami skazującymi,a ile uniewinniającymi? Raczej przychylam sie do słów Netzla: major Kittel.Chciałbym tylko wiedzieć ,jaki stopień ma p.Marszałek.
    Andrzej !
    Doprawdy wierzysz w to ,co napisałeś o chęciach PiS-u wyjaśnienia związków mediów ze specsłużbami i koncernami ? I że trup-LSD mógłby przeszkodzić PiS-owi rzadzącemu publicznymi mediami i mającemu poparcie Springera,a teraz i Murdocha ? A co zostanie z Dziennika,Wprost czy Gazety Polskiej ,jeżeli odłączysz je od specsłużb i IPN-u ? Sądzisz ,że PiS pozbędzie się swoich propagandówek ?

  148. am napisał(a):

    Ja nie na temat, ale czy ktoś wie dlaczego w blogu p. Ewy Milewicz jej ostatni komentarz ma datę 11.05.07 r., czyli prawie dwa miesiące temu??

  149. Zofia napisał(a):

    Każda władza ma ciągoty do upiększania i od naczelnego pisma zależy czy sie skurwi czy nie.
    „Rzeczpospolita” po odejściu red. Gaudena stała się organem partii politycznej i uprawia przede wszystkim propagandę, a nie dziennikarstwo. To taka PRL-owska „Trybuna Ludu”.
    Red. Kittel pisze prawdę. Opisywane fakty to wcale nie zachowania incydentalne w świecie polskich mediów.
    Znam z autopsji takie działania i na własnej skórze doznawałam szykan nie tylko lokalnych SLD-owskich prominentów, ale i ze szczebla rzadowego, którzy dzwonili do naczelnego i właściciela by mnie wywalił z roboty za artykuły, „które krytykują rząd, ministrów ect.” czy wzywali naczelnych na dywanik. I miałam naczelnych, którzy tym presjom ulegali, usiłując mi ograniczać tematykę dziennikarskich penetracji. nie drukowali materiałów (które i tak się ukazywały, tyle, ze gdzie indziej), itp.
    Jedyną rzeczą jaką sie z tych potyczek mediów z władzą nauczyłam – to nie ulegać presji.
    Mnie się w tych wojenkach udawało zawsze wygrywać – ale zawsze musiałam pamiętać i pamiętam do dzisiaj, że prezentowany materiał musi być niepodważalny, rzetelnie udokumentowany, nie do obalenia.
    Mogę sobie na komputerze kilka główek „ustrzelonych” ministrów, ich zastępców czy innych ministerialnych i rządowych urzędników – narysować.
    Władza działa jak narkotyk – demoralizuje bez względu na przynależności polityczne.
    Dzisiaj mam tę przewagę nad „etatowcami”, że jestem od dobrych kilku lat tzw.free journalist, dziennikarzem niezależnym, a wiedza dot. tematyki, którą się zajmuje jest niepodważalna. I stale uzupełniana.
    Mogę sobie pozwolić na prowadzenie własnych badań naukowych czy analiz w tematyce, która mnie interesuje, jestem też materialnie niezależna. Pozwala mi to na inwestowanie w siebie – sprzęt i urządzenia do pracy, naukę, bycie tam, gdzie powinnam być, lektury i poszerzanie biblioteki i prywatnego archiwum, itp.
    Ale na to pracowałam latami.

  150. Mawar napisał(a):

    „Raczej przychylam sie do słów Netzla: major Kittel.Chciałbym tylko wiedzieć ,jaki stopień ma p.Marszałek”.
    -
    Ponieważ pana majora Kittla przyjmowała do pracy pani Marszałek to pewne jest co najmniej pułkownikiem. :)

  151. Andrzej napisał(a):

    J.S.
    Ja tylko w delikatny sposób starałem sie zasygnalizować co myślę o pomysłach publicznych debat i śledztw mających na celu wykazać tajemne związki dziennikarzy ze specsłużbami i koncernami niezależnie od tego czy inicjatywa wychodzi z lewej czy prawej strony.
    Bo cały czas mamy tu czynienia z moralnością Kalego. Jak prasa dowala Im, to jest wzorem obiektywizmu i uczciwości dziennikarskiej, jak Nam to opanowana przez specsłużby, obce agentury i na garnuszku koncernów.
    A w gruncie rzeczy najwięcej racji ma Zofia. To nie specsłużby czy inne wrogie siły, a redaktor naczelny decyduje na ile prasa jest obiektywna, a na ile da sie prowadzić na postronku. Albo jest się świnią, albo nie.

  152. leszek.sopot napisał(a):

    Mawar,
    jeśli zajrzałeś na bloog prof. Sadurskiego, to dziwne, że nie zauważyłeś mojego tam wpisu:
    http://wojciechsadurski.s.....ent_326603
    nie wiem czy to ja, czy też „GW” wcześniej wiedziała z czego to cytat.
    PS
    Jak nie chcesz dyskutowa na temat AWS to nie. Ja ci tylko powiem, że jeszcze przed rozpoczęciem kampanii wyborczej, a więc w czasie gdy jeszcze pracowałem w „S”, uprzedzałem Jacka Rybickiego, że Piłka ze Słomkią i im podobnymi będą rowala AWS od środka. Usłyszałem wówczas odpowiedź, że później to oni nic nie będą mieli do powiedzienia, a teraz (czyli wówczas) to ważne jest, aby iś do wyboru w jednym bloku. Na moje uwagi, że lepiej iś w jednym bloku z UW a nie z oszołomami, stwierdził, że to wzmocniłoby obóz oszołomów. Skończyło się tak, że dziś nie ma ani AWS ani UW. Za to oszołomów pełno.

  153. Mawar napisał(a):

    Stan
    „Naprawdę warto przeczytać”.
    http://www.trybuna.com.pl/n_sh…..2007070312
    -
    Stan, całkiem interesująca perspektywa, na cóż nam 15 partii, w tym dwie postkomunistyczne? Istnienie partii nie powinno być celem samym w sobie, zbyt często okazywały się niezłym interesem dla różnych hochsztaplerów. Oprócz prawa do zrzeszania się istnieje też prawo do życia w stabilnym politycznie pastwie. Nie istnieje 15 sposobów rozwiązywania problemów, tylko może dwa lub trzy: liberalny, konserwatywny, socjalny.

  154. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    wpadłem przechodząc, bo na Onecie:
    .
    „Po raz pierwszy od wstąpienia do Unii Europejskiej Polska nie ma najwyższego poziomu bezrobocia wśród krajów Wspólnoty. Jak wynika z badań Eurostatu, bez pracy w naszym kraju było w maju 10,5 proc. obywateli. Niewiele wyższe bezrobocie zanotowano na Słowacji.”
    .
    I to właśnie przypomniało mi, że zbiża się rocznica Pana haniebnego wpisu z życzeniami „niepowodzeń gospodarczych, choć za to zapłacą ludzie”.
    .
    Mazowieckiemu i Buzkowi gratulujemy doboru nieomylnych zauszników.
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  155. Mawar napisał(a):

    Bernard

    “Po raz pierwszy od wstąpienia do Unii Europejskiej Polska nie ma najwyższego poziomu bezrobocia wśród krajów Wspólnoty. Jak wynika z badań Eurostatu, bez pracy w naszym kraju było w maju 10,5 proc. obywateli. Niewiele wyższe bezrobocie zanotowano na Słowacji.”

    Miło cię Bernard znowu spotkać. Pewnie wiesz, że dobrze wychowanych ludzi obowiązuje wersja, że jest nieźle bo Kaczyńscy nie wtrącają się do gospodarki z braku kompetencji ekonomicznych. Ja natomiast przez wzgląd na wrodzony brak kindersztuby pytam się czasem, czemu Miller z Belką nie wpadli na ten szatański pomysł? Czy wszystko muszą Kaczyńscy wymyślać?

  156. Andrzej napisał(a):

    Rzeczywiście, znakomite wskaźniki gospodarcze i to pomimo świni podłożonej przez SLD-owskie rządy w postaci podatku liniowego dla przedsiębiorców i co gorsza poprzez wepchnięcie nas w ramiona zdominowanej przez wrogich nam Niemców UE, która doi nas ile wlezie.

  157. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=51166
    „Zachodni bogacze marzą o interesach w Polsce”

    Nawiedzona! Weź się do roboty! Uświadom tych ciemniaków, jako „free journalist” o niepodważalnej i stale uzupełnianej wiedzy, że:

    - w Polsce odradza się faszyzm
    - dolar kosztuje 5zł
    - bezrobocie spada tylko dlatego, że ludzie wyjeżdżają
    - młodzi nie chcą pracować w „dusznej” Polsce
    - cały świat się śmieje z Polski
    - „Putin odstawia kolejne mistrzowskie pokazy rosyjskiej dyplomacji” i „gra Bushem” więc to on zasługuje na inwestycje
    - w Polsce kwitnie cenzura
    - rośnie inflacja
    - giełda dołuje
    - itp. itd.

    Czyli powiedz im wykorzystując swoje rozległe kontakty międzynarodowe, że Polskę należy omijać. Trzeba inwestować w Rosji „mistrze” Putina i Niemczech „protestantki” Merkel a nie w Polsce „ciemnogrodzian” i „katoli” Kaczorów. Czy oni nie widzą w co się pakują?

  158. Bernard napisał(a):

    Mawar, witaj!

    Miejsca tu raczej nie zagrzeję, wpadłem przechodząc, może coś na rocznicę ;)

    Patrząc na koczowisko pod KPRM można sobie wwyobrazić jak byłoby bajecznie, gdyby życzenia pana Waldemara sie spełniły :)

    pozdrawiam
    Bernard

  159. Zofia napisał(a):

    Przytaczam coś, co unaoczni, jak koncertowo ozwala PiS ssamorządy lokalne w Polsce.
    ***
    Tzw. kontrakt wojewódzki dla wojewodztwa zachodniopomorskiego, który to zamiast samorządu wojewódzkiego – ustalał i negocjował -….wojewoda i lokalne PiS bez udziału zarządu województwa, co wywołało oburzenie samorządowców i skandal, jak sie okazuje w całym kraju.
    Przedstawiam stanowisko marszałków województw ( w tym też tych z PiS) w tej sprawie przyjęte 14-15 czerwca br. podczas Konwentów Marszałków we Wrocławiu.
    Dla niewtajemniczonych – kontrakt musi realizować …właśnie zarząd województwa!
    ***
    Stanowisko Konwentu Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej w sprawie projektu kontraktu wojewódzkiego

    1. Konwent Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej krytycznie ocenia projekt Kontraktu Wojewódzkiego na podstawie art. 20 ust. 5 ustawy z dnia 6 grudnia 2006 r. o zasadach prowadzenia polityki rozwoju (Dz. U. z 2006 r., Nr 227, poz.
    1658), przekazanego do konsultacji przez Ministra Rozwoju Regionalnego. Konwent Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej domaga się stanowczo aby Kontrakt był zawierany przez Strony na równoprawnych zasadach, począwszy od etapu tworzenia i konsultowania projektu tego dokumentu.
    Przedstawiony do konsultacji Marszałkom Województw projekt Kontraktu Wojewódzkiego wywołuje uzasadnione obawy co do równoprawnego traktowania strony samorządowej oraz sprzeciw, wobec proponowanych w nim rozwiązań.

    2. Szczególny niepokój Konwentu Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej wywołuje kwestia sposobu ujęcia i zapisania przez Stronę rządową kwoty dofinansowania dla regionalnego programu operacyjnego. Konwent proponuje
    przyjęcie takich zapisów, które gwarantowałyby przekazanie przez Stronę rządową środków w wysokości odpowiadającej zaangażowaniu środków z budżetu Unii Europejskiej w realizację regionalnego programu operacyjnego. Zapis powinien
    zobligować Stronę rządową do pokrywania ewentualnych ujemnych różnic kursowych, tak aby zapewnić kwotę dofinansowania na poziomie zapisanym w regionalnym programie operacyjnym.

    3. Nie do przyjęcia jest proponowany zapis Kontraktu nakładający na samorządy województw obowiązek zapewnienia wkładu krajowego, przez który należy rozumieć środki samorządów gminnych, powiatowych i wojewódzkich, środki prywatne oraz wkład budżetu państwa. Konwent Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej proponuje przyjąć zapis mówiący, że Strona samorządowa kwalifikuje projekty do wsparcia i rozlicza je tak, aby zapewniony został odpowiedni wkład krajowy.

    4. Sprzeciw budzi również zapisany w projekcie Kontraktu obowiązek stosowania się do wytycznych ministra właściwego do spraw rozwoju regionalnego. Wszelkie obowiązki Stron winny być znane w momencie podpisania Kontraktu, forma jednostronnych wytycznych rodzi uzasadnione obawy o nakładanie kolejnych
    obowiązków i ograniczeń na Stronę samorządową. Ponadto należy zauważyć, że zmiana wytycznej, stanowiącej integralną część Kontraktu, będzie w rzeczywistości zmianą Kontraktu. Zmiana taka będzie wymagała zgodnej woli Stron Kontraktu.
    Dotychczasowe doświadczenia w zakresie projektów wytycznych, które przywoływane są w projekcie Kontraktu pokazują, że mimo negatywnej często oceny samorządów województw, strona rządowa nie uwzględniała wnoszonych do projektów wytycznych uwag o charakterze dla nich zasadniczym, ograniczając się co najwyżej do poprawek formalno – technicznych. Przykładem takiej złej praktyki były Wytyczne nr 3 dotyczące komitetów monitorujących, publikowane na stronie internetowej Ministerstwa Rozwoju Regionalnego w trzech wersjach, z których tylko pierwsza wersja była przedmiotem konsultacji, co rodzi uzasadnione obawy o
    instrumentalne traktowanie wytycznych w przyszłości. Ciągle pozostaje aktualne stanowisko Konwentu Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej, że wytyczne, zgodnie z art. 87 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, nie są źródłem prawa.

    5. Konwent zwraca uwagę Stronie rządowej (Ministra Rozwoju Regionalnego) o wyraźne rozgraniczenie certyfikacji wydatków przez instytucję certyfikującą (instytucję pośredniczącą w certyfikacji) wobec Komisji Europejskiej od nadzoru sprawowanego przez ministra lub wojewodę w trybie administracyjnym, na zasadach określonych w prawodawstwie krajowym.

    6. Niepokój Konwentu Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej budzą również zapisy projektu Kontraktu dotyczące trybu dokonywania przez Stronę rządową oceny stanu realizacji regionalnego programu operacyjnego, tj. nieczytelnego określenia przesłanek do stwierdzenia opóźnień w jego realizacji, niskiego poziomu kontraktacji i wydatkowania środków. Przesunięcia środków w ramach programu operacyjnego oraz pomiędzy programami nie mogą być dokonywane na podstawie arbitralnej decyzji Strony rządowej Strona samorządowa stoi na stanowisku, że zmiany takie, skutkujące zmianą zarówno kontraktu jak i regionalnego programu
    operacyjnego oraz Narodowych Strategicznych Ram Odniesienia winny być poprzedzone stosowną procedurą, pozwalającą na ocenę ryzyka zaistnienia ewentualnych opóźnień w programie oraz zdolności do zapobieżenia ich powstaniu.
    Właściwym trybem wprowadzania zmian do kontraktu oraz programu winny być negocjacje stron kontraktu. Konwent Marszałków negatywnie odnosi się do propozycji wyłączenia stosowania zapisów Kontraktu dotyczących rozwiązywania sporów do ważnego zakresu przesuwania środków pomiędzy priorytetami i programami operacyjnymi.

    7. Konwent Marszałków Województw Rzeczypospolitej Polskiej sprzeciwia się bezwarunkowemu zapisowi w projekcie Kontraktu o jednostronnym obciążeniu skutkami finansowymi Strony samorządowej, jeśli do nieprawidłowego wykorzystania środków doszło na skutek działania lub zaniechania Strony samorządowej. Zapis ten należy uzupełnić, wskazując, że jeśli w wyniku działania lub zaniechania Strony rządowej doszło do nieprawidłowego wykorzystania środków, to skutki tych działań obciążają Stronę rządową.

    8. W celu zapewnienia płynnej realizacji projektów ujętych w ramach programów wieloletnich, Konwent Marszałków wnosi o wprowadzenie odpowiednich zapisów w treści Kontraktu Wojewódzkiego, tak aby stanowił on podstawę do planowania dochodów i wydatków jednostek samorządu terytorialnego.
    ***
    Jak widać rząd nie ma zielonego pojęcia ani o zasadach unijnych, jakie powinny w Polsce obowiązywać ani też jak w Polsce funkcjonuje samorząd lokalny.
    Za to doskonale wie jak można wszystko spieprzyć.

  160. Zofia napisał(a):

    Miner,
    ilekroć mam racje – Twoja aktywność w blogu p. Kuczyńskiego wprost proporcjonalnie wzrasta.
    A poziom odszczekiwania coraz bardziej prymitywny.
    Wprawdzie na cudze manie trudno znaleźć jakieś racjonalne rady, ale może sprobuję.
    Zakochaj się w jakimś ratowniku czy asystencie politycznym w resorcie, uwiedź go, przeżyj jakąś wakacyjną przygodę z dreszczykiem emocji – zamiast śledzić w monitorze co wypisuję, chomikować materiały na mój temat itp.
    Nie szkoda Ci czasu?…
    Zachowujesz się jak jakaś paniusia 50-letnia, której pod nosem uwodzę ślubnego z niewiadomym dla Ciebie skutkiem.

  161. narciarz2 napisał(a):

    P.Zofia napisala: Władza działa jak narkotyk – demoralizuje bez względu na przynależności polityczne.
    Ostatnie wypowiedzi Ludwika Dorna sa chyba dobra ilustracja. Niegdysiejszy podziemny opozycjonista dzis wypowiada sie jak twardoglowy czlonek Biura Politycznego PZPR. O premierze juz nie wspomne.

  162. narciarz2 napisał(a):

    Na Giertychu czapka gore: Zdaniem szefa LPR, strajki są inspirowane przez siły polityczne, a ściślej przez „siły, które zbudowały układ postkomunistyczny i obóz związany z byłą Unią Wolności”.
    Ja pamietam, ze wedlug Zolnierza Wolnosci Michnik byl okresloną silą polityczną. Teraz wrocil do tej roli, zdaniem wicepremiera. Natomiast polski rząd wrocil na poziom Zolnierza Wolnosci, moim zdaniem.
    http://www.dziennik.pl/De.....leId=49936

  163. narciarz2 napisał(a):

    P.Zofio:
    Na pana minera jest jedna skuteczna metoda, ktora swego czasu zastosowal pan premier czy moze pan prezydent (nie pamietam, ktory, ale co to za roznica). Po zobaczeniu kolejnego wpisu minera ja wzruszam ramionami, cytuje w mysli slynne powiedzenie premiero-prezydenta, po czym nie czytajac przechodze do nastepnego wpisu. Polecam. Nie na kazda brednie warto jest odpowiadac.

  164. narciarz2 napisał(a):

    Czytajac wypowiedzi o wzieciu lekarzy w kamasze oraz walczyć z Michnikiem, a nie z pielęgniarkami mysle sobie, ze gdyby obecny rzad mial zupelnie wolna reke, to prawdopodobnie jego przeciwnicy podzieliliby los doktora Garlickiego. Jednak to wielkie szczescie, ze Polska jest w UE. Ciekawe, na jak dlugo starczy tego hamulca.
    -
    Ciekaw tez jestem, czy spoleczenstwo sie budzi, czy tez wolnosc zostanie mu zabrana kawalek po kawalku?

  165. jasnaanielka napisał(a):

    narciarz2 – do pełnej oceny obecnej postawy Dorna brakuje ci jeszcze choćby jednorazowego oglądu tego pana w roli marszałka sejmu podczas obrad. Takiej potęgi chamstwa, napastliwości, bezczelności człowiek jako tako wychowany i przy zdrowych zmysłach nie jest sobie w stanie wyobrazić.
    Ja z okazji prasowania przedpołudniowego włączyłam sobie transmisję obrad sejmu i do dziś zapowietrzam się, gdy sobie przypomnę.
    Podczas 1,5 – minutowej wypowiedzi (pytania poselskie) przerywał posłowi kilkakrotnie, komentując jego wypowiedź, nie dając dokończyć zdania; udzielił mu dwukrotnie nagany i był rozczarowany, że nie zdążył odebrać mu głosu i wyłączyć mikrofonu, bo poseł skończył za szybko.
    Akurat ten poseł (Gadzinowski) nie należy do moich ulubionych, jest jednak mądry i konkretny, a także doświadczony i sprytny, więc swoje pytanie zadał. Byli inni, co rezygnowali z wypowiedzi i schodzili z mównicy.
    Koniec końców seria pytań poselskich była teatrem jednego aktora.
    Do następnego prasowania włączę jakąś płytę.
    „stoję przy mikrofonie, niech mnie który przegoni!!!”

  166. narciarz2 napisał(a):

    Anielko:
    nie ogladalem, ale czytalem relacje. To jest bardzo ciekawe, ze nastepuje proces opisany przez Jacka Kaczmarskiego w zakonczeniu Murow. Ciekaw jestem, jak sie czuje Gospodarz ogladajac niegdysiejszych towarzyszy broni jako satrapow i demagogow. Jednak ciekawsze jest, czy to prowadzi do pojawienia sie prawdziwej opozycji. Krotko mowiac, czy rysuje sie wyjscie z tunelu, czy tez proces degrengolady bedzie postepowal?

  167. narciarz2 napisał(a):

    Wydaje mi sie, ze duza przeszkoda na drodze odzyskania Polski jest Gazeta Wyborcza. Inne niezalezne media nie sa tak silne. Ostatnia wypowiedz wicepremiera Giertycha jest sygnalem, ze takze ten przyjemniaczek widzi pilna potrzebe ukrecenia glowy GW, po tym jak GW napisala o aferach LPRu. Ciekaw jestem, czy to tylko gadanie, czy tez niedlugo cala potega panstwa zostanie uzyta w walce z Gazeta.

  168. J.S. napisał(a):

    Ach witaj Bernardzie !
    Jak wiele Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie ? Kiedy przeprosisz za krętactwa w sprawie doktora G. ? Kogo widzisz ,gdy spoglądasz w lustro ?
    Mawar !
    Rozczarowałeś mnie.Rozumiałbym Twój wpis z 2:58 p.m.,gdybyś urodził się dwa temu,albo gdybyś wiedzę o Polsce i świecie współczesnym czerpał z ust Jarosława Kaczyńskiego lub broszurek propagandowych przeznaczonych dla Bernarda i pozostałych hunwejbinów.
    Jest paradoksem i chichotem HISTORII ,że śmietankę z racji członkostwa Polski w UE spijają partie wrogie integracji europejskiej . Ale jak mawiają starzy ateiści : Dłużej klasztora niżli przeora.Za kilkanaście lat pamięć o Kaczyńskich będzie zanikać,a nazwiska Mazowieckiego,Kwaśniewskiego czy Millera będą jaśnieć na polskim nieboskłonie. Życzę im wszystkiego najlepszego za integrację Polski z resztą Europy.

  169. mw napisał(a):

    narciarz2 o 6:24 pm

    raczej to drugie, na następne co najmniej kilkanaście lat. Taki cykl społeczno-polityczno-gospodarczo-kulturowy.

  170. miner napisał(a):

    Nawiedzona:

    „ilekroć mam racje – Twoja aktywność w blogu p. Kuczyńskiego wprost proporcjonalnie wzrasta.”

    Zapomniałaś jeszcze dodać, że inspirują mnie służby specjalne, które wpisują „+++” do Twojego komputera… Poza tym argument jest co najmniej dziwny… zbyt skromny jak na Ciebie. Przecież Ty zawsze masz rację. Nieważne czy chodzi o autostrady, Wielgusa czy „whisky and rock”.

    „A poziom odszczekiwania coraz bardziej prymitywny.”
    Masz racje, prymitywny… Same cytaty i trawestacje wypowiedzi Twoich i innych postępowców z frontu walki z kaczofaszyzmem… Dopiero zebrane w jednym miejscu pokazują swoją „siłę”

    „Zakochaj się w jakimś ratowniku czy asystencie politycznym w resorcie, uwiedź go, przeżyj jakąś wakacyjną przygodę z dreszczykiem emocji – zamiast śledzić w monitorze co wypisuję, chomikować materiały na mój temat itp.”

    Rozumiem, że boli Cię gdy ktoś pamięta zbyt wiele z pierdół, które wypisujesz. Jest na to rada – przestań bredzić!

    „Nie szkoda Ci czasu?…”
    „Zachowujesz się jak jakaś paniusia 50-letnia, której pod nosem uwodzę ślubnego z niewiadomym dla Ciebie skutkiem.”

    Że niby co? Że pokazuje Ci jak absurdalnie ślepa jesteś w tych swoich „analizach”? Nie potrafisz sobie z tym poradzić? Jest na to rada – przestań bredzić!

  171. miner napisał(a):

    Poza tym jak widzę, że takie informacje jak ta zlinkowana przechodzą tu bez echa, więc zamiast linki wkleję całość:

    HINT: zawsze można się doczepić, że przez kaczofaszystowski reżim Polacy zarabiają grosze

    “Powstaje u nas najwięcej miejsc pracy w Europie, a płaci się za nią grosze. To ściąga zagraniczne firmy, które chcą u nas działać. Jesteśmy najpopularniejszym krajem do inwestycji w Europie, wynika z raportu międzynarodowej firmy Ernst&Young.

    Nie mamy sobie równych w całej Unii, a niewielu dogania nas na świecie. Jak wynika z najnowszego raportu międzynarodowej firmy Ernst&Young “Atrakcyjność Inwestycyjna Europy 2007″, jesteśmy najbardziej popularnym krajem w Unii, a drugim na świecie, zaraz po Chinach. To znaczy, że nie ma firmy, która by nas nie znała.

    Ale to jeszcze nie musi to być powód do chwalenia, bo można o kimś wiedzieć, ale wcale nie mieć ochoty na bliższą znajomość. Ale i tu Polska jest w czołówce. Znaleźliśmy się na piątym miejscu wśród najbardziej atrakcyjnych dla zagranicznych inwestorów krajów na świecie. Wyprzedzają nas USA, Chiny, Wielka Brytania i Niemcy.

    To oznacza, że wielcy przedsiębiorcy chcą budować u nas kolejne fabryki, zatrudniać nas do pracy. I tu już cieszyć się przeciętny Polak nie bardzo ma z czego. Gospodarka zyska, bo zmaleje bezrobocie, a więc mniej zasiłków będzie do wypłacania, a z pensji zatrudnianych popłyną podatki do budżetu, ale nie zarobimy na tym wiele.

    Bo inwestorzy kochają nas przede wszystkim za to, że płace cały czas mamy dość mizerne. Opłaca się więc nas zatrudniać, zwłaszcza że uważani jesteśmy za dobrych pracowników. Gdyby takich samych mieli szukać w np. we Francji, Norwegii, Holandii czy Wielkiej Brytanii, musieliby zapłacić im nawet trzy razy więcej.”

  172. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=51212

    „Niemcy też chcą wiedzieć, kto donosił”

    Koniec świata, Niemcom tez odbiło? Na barykady Drogi Bronisławie!!!

  173. miner napisał(a):

    Widzę, że już można tutaj cytować RAZa. Wiem, że sprawa już trochę przebrzmiała i rozwiązanie „zagadki szatanów” objaśnił S. Niesiołowski a tutaj Mawar przekazał ale pomyślałem, że Nawiedzona mogła nie zauważyć zaślepiona swoim bełkotem o

    http://www.rzeczpospolita.....ewsId=9049

    Cytując „Chorał” Kornela Ujejskiego, premier bez wątpienia popełnił błąd, choć nie jestem pewien, na czym ten błąd polegał. Może na tym, że w ogóle chciał błysnąć erudycją w kraju, którego elita (elyta?) łączy zajazgliwość zachodniego lewactwa z peerelowskim niedouctwem (chyba że przyświecał mu makiaweliczny zamiar wykazania czarno na białym, iż wszystkie te nadęte „autorytety” w porządnej, przedwojennej szkole nie przeszłyby tzw. małej matury)….

  174. Mawar napisał(a):

    JS
    „Jak wiele Polek i Polaków musi umrzeć nie doczekawszy przeszczepów,aby obudziło się Twoje sumienie”?
    -
    A jak tam z twoim sumieniem? Słyszałeś, że prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie lekarzy, którzy podawali chorym, uznanych za nie rokujących nadziei na wyleczenie, środek dający objawy śmierci klinicznej. Po to aby można było szybko przeprowadzić transplantację. Na temat tych praktyk zeznawało dwóch lekarzy, którzy teraz są flekowani przez środowisko. Były tam także praktyki podmiany próbek moczu – ten środek odkłada się w organiźmie. Zamiast pisać o kretactwach napisz czy chciałbyś być leczony w takim szpitalu?
    -
    „Kiedy przeprosisz za krętactwa w sprawie doktora G. ? Kogo widzisz, gdy spoglądasz w lustro”?
    -
    Ciekawsze kogo niektórzy lekarze zobaczą kiedy już staną po tamtej stronie lustra? W końcy wszystko co zgromadzili mieli w dzierżawie czasowej, nie wiem czy o tym wiedzą, a powinni.
    -
    „Mawar ! Rozczarowałeś mnie”.
    -
    To poniekąd dobrze.

    „Rozumiałbym Twój wpis z 2:58 p.m.,gdybyś urodził się dwa temu,albo gdybyś wiedzę o Polsce i świecie współczesnym czerpał z ust Jarosława Kaczyńskiego lub broszurek propagandowych przeznaczonych dla Bernarda i pozostałych hunwejbinów”.
    -
    Skoro my jestesmy hunwejbinami to jak bys siebie okreslił, bo pewnie jakoś można, ale szczerze, bez autopromocji i samooszukiwania się.
    -

    „Jest paradoksem i chichotem HISTORII , że śmietankę z racji członkostwa Polski w UE spijają partie wrogie integracji europejskiej”
    -
    To tylko tobie wydaje się, że „te partie” są wrogie integracji europejskiej. Z pewnością były niechętne integracji według modelu: maksimum lewicowych pomysłów społecznych podsuwanych jako europejskie standardy plus minimum wpływu na cokolwiek. Pomijam fakt, że w ramach tejże integracji możliwe są różne jej modele – od belgijskiego czy luksemburskiego po brytyjski. Przemyśl o który model ci chodzi.
    -
    „Za kilkanaście lat pamięć o Kaczyńskich będzie zanikać, a nazwiska Mazowieckiego,Kwaśniewskiego czy Millera będą jaśnieć na polskim nieboskłonie. Życzę im wszystkiego najlepszego za integrację Polski z resztą Europy”.
    -
    Co będzie zanikać za kilkanascie lat to może wie jeden Edwar D., który zdaje się jest na tym blogu jedynym historykiem. Co do Kwaśniewskiego i Millera „na nieboskłonie”, wyszedł ci całkiem udany kawałek jakby żywcem wyjety z żywotów świętych. Czyżbyś czytywał Złotą Legendę do poduszki? Jak na ateistę to bardzo ekscentrycznie. Ale uważaj, zanim ci demiurgowie polskiej prywatyzacji, Miller i Kwaśniewski, trafią „na nieboskłon”, freski lub witraże kaplic pałacowych mogą zaliczyć czyściec w postaci więzienia. Nie wykluczam niestety, że to więzienie wzmocni ich legendę (ileż to razy tak bywało), niech więc minister Ziobro zastanowi się, czy nie lepsza byłaby banicja na Krym. :)

  175. Mawar napisał(a):

    miner
    „“Niemcy też chcą wiedzieć, kto donosił”
    Koniec świata, Niemcom tez odbiło”?
    -
    Ex oriente lux.

  176. W.Kuczyński napisał(a):

    Mawar,
    przecież wszystko co tu napisałes, o tych lekarzach, o tym moczu, o wynikach negocjacji do Unii, o więzieniu dla Kwaśniewskiego i Millera to są bez wyjątku kłamstwa lub insynuacje. A piszesz, jakby to były prawdy na 105 %. I z takich prawd składa się ten świat do ktorego chcesz tu przekonywać. Insynuacje, podejrzenia, domniemania, „prawdy wydaje mi się” i to ma byc ta lepsza Polska? Przeciez to nawet nie bagno, to kloaka złożona z płodów chorych spychicznie. Nawet nie chwast, gdzie tam, chwast to jednak coś, to zaś to Dom Wariantów im. „IV RP”.

  177. narciarz2 napisał(a):

    Nalezaloby jeszcze dodac, ze Mawar to jest najbardziej elegancki czlonek klubu milosnikow IV RP. Reszta jest jeszcze gorsza.

  178. Mawar napisał(a):

    Ponieważ jest przyzwolenie Gospodarza na cytowanie długich tekstów wklejam
    Środę – zrównywaczkę, z bardzo interesującego blogu – link na końcu.

    Moja ulubienica Magdalena Środa nie dawała ostatnio o sobie znać, myślałem nawet, że zeszła do głębokiego podziemia, albo emigrowała, a tu okazuje się, że nie, że ciągle jest wśród nas i ma się dobrze. Oto – jakby to ujął Jacek Żakowski – Środa wysiedziała kolejne jajo rozumności i podzieliła się nim z czytelnikami „Rzeczypospolitej”. To na łamach tej zacnej gazety Środa ogłosiła, że – jej zdaniem – ukrytym motorem polityki braci Kaczyńskich jest ich głębokie przywiązanie do matki. Co by nie mówić – jest to teoria prawie równie dobra, co teoria głosząca, że ukrytym motorem feminizmu Środy jest zazdrość o członek. Tak więc gratulujemy Magdalenie Środzie tego jaja, ale pozostawimy na boku ukryte motory i zajmiemy się innymi wątkami poruszonymi przez nią w „Rzeczypospolitej”.

    A mówiła Środa, między innymi o patriotyzmie. „Czuję się przede wszystkim Europejką i walka o silną tożsamość narodową w kontekście Europy nie jest dla mnie żadnym priorytetem” – wyznała. Dodała, że nie utożsamia patriotyzmu ze ślepą walką o odrębność” i o pokazanie „że czymś się różnimy od reszty krajów”. Patriotyzm bowiem to – dla Środy – postawa obywatelska i służenie dobru wspólnemu, tym dobrem zaś jest europejskość, a nie sarmatyzm. Za 20 lat – wieszczy Środa – patriotyzm Giertycha i Fotygi będzie „folklorem”. Te przemyślenia nie dotyczą chyba tylko Polski. Ostatecznie byłoby dość głupio, gdyby inne kraje pokazywały, że czymś się od innych różnią, a tylko Polska starała się pokazać, że nie różni się niczym (zresztą – nie miałaby się różnić od którego z różnych krajów?). Byłby to absurd, już choćby z tego powodu, że podobna postawa mocno by Polskę na europejskim tle wyróżniała, a nie o to przecież Środzie chodzi. Wypada więc uznać, że Środa życzy sobie, by wszystkie europejskie kraje nie różniły się specjalnie od siebie. Słowem – chce Środa kulturowego zglajszachtowania Europy. Jest to wizja upiorna (ja przynajmniej nie chciałbym jechać, powiedzmy, do Francji tylko po to, by spotkać tam 50 milionów Magdalen Śród) i można się zastanawiać skąd się właściwie bierze ta niechęć lewicy do różnorodności?

    Bo przecież Środa jest dziedziczką długiej tradycji lewicowego glajszachtowania ciągnącej się od czasów rewolucji antyfrancuskiej. Ponoć około 1789 roku jedynie 40 procent mieszkańców Francji mówiła po francusku, reszta posługiwała się lokalnymi dialektami (nie wspominajmy już o lokalnych prawach i zwyczajach). Jakobini ujednolicenie tej mozaiki wzięli sobie za punk honoru (jak przemawiał w konwencie pewien jakobiński deputowany: „Język wolnego narodu powinien być jeden i ten sam dla wszystkich”) i co postanowili – to zrobili. A potem naśladowali ich lewicowcy wszelkiej maści od Lenina i Hitlera, po Magdalenę Środę, która chce, ale – póki co – na szczęście nie może. Wiem co usłyszę (jeśli zaplącze się na ten blog jakiś lewicowiec). Usłyszę, że brzydko robię zestawiając wyżej wymienionych socjalistów z Magdaleną Środą, oraz, że mylę się gruntownie, albowiem to właśnie lewicy (prawdziwej, rzecz jasna) zależy na różnorodności. Co do Lenina i Hitlera, to kto może zestawia z nimi kogo może, więc byłoby mi głupio, gdybym sam czasem czegoś podobnego nie zrobił. Przejdźmy do kwestii różnorodności. To prawda – lewica krzyczy: jesteśmy za różnorodnością!. Jeśli popieramy, powiedzmy środowiska gejowskie – powie mi każdy lewicowiec – to dlatego między innymi, żeby było bardziej różnorodnie. Rzecz w tym, że to nieprawda. Jeśli bowiem lewica popiera środowiska gejowskie (skoro już o nich się zgadało), to raczej dlatego, że życzy sobie, by w Polsce było tak samo jak w Amsterdamie, w Amsterdamie tak samo jak w Berlinie, a w Berlinie tak samo jak w Madrycie. Lewica chce kulturowej unifikacji w ramach takiego czy owakiego projektu, który jest akurat na lewicowym topie (dziś na topie jest to, co Środa nazywa „europejskością”). Co zostanie z Europy, gdy jej różnorodność zaleje „europejskość”? Mam nadzieję, że nie będziemy mieli okazji tego oglądać…

    PS

    „jajo rozumności” wziąłem z kultowego tekstu Jacka Żakowskiego o inteligencji (jeśli ktoś nie zna tego klasyka publicystycznej psychodelii – niech szybko nadrobi braki!). Zdaniem Żakowskiego misją inteligencji jest wysiadywanie jaj rozumności, więc – jak sądzę – tym właśnie zajmuje się Magdalena Środa. Żakowski chyba wie co pisze, a Środa, to niewątpliwie inteligentka.
    http://perlyprzedwieprze......Komentarzy

  179. Mawar napisał(a):

    Pan Minister Kuczyński
    Oczywiście wiem, że sa gazety słuszne” i „niesłuszne”, o lekarzach było w „niesłusznej” Gazecie Polskiej. Z równym zainteresowaniem przeciętny czytelnik przeczytałby to i w słusznej Gazecie Wyborczej, ale tam tylko hagiografia dr Morosława G. Tekst w GP był długi, dość dobrze udokumentowany, nie mam powodów sądzić, że jest kłamstwem lub fantazją. Podobno Religa jak się o tym dowiedział to był załamany. Że mamy w Polsce dobrych lekarzy, ale ciutkę zdemoralizowanych, to chyba wszyscy dobrze wiemy. Kto ma pieniądze na leczenie jest w niezłym położeniu, gorzej z reszta.

  180. Mawar napisał(a):

    O lekarzach – tranplantologach w GP
    (dla ludzi o mocnych nerwach)
    http://www.gazetapolska.p.....age_id=169

  181. ogród napisał(a):

    Mawar, postaraj się powstrzymać niezależnie od orientacji i zachować to co szumnie zwiesz ……… Pomoże ci gospodarz i rozmowa jakby paprocha nigdy nie było!

  182. W.Kuczyński napisał(a):

    Mawar,
    co ma piernik do wiatraka, co tu maja do rzeczy gazety sluszne, czy niesłuszne. Czytaj sobie te, ktore sa dla Ciebie słuszne, ale jak dlugo nie udowodniono komus, ze kogos zamordował, albo, że zrobil coś za co powinien isc do wiezienia, tak długo nie wolno pisac, że to zrobił. I tu nie chodzi o slusznosc czy nieslusznosc tylko o przyzwoitosc albo lajdactwo. Otoz od kilku lat lawina takiego lajdactwa zalewa kraj i go zatruwa.

    Narciarz,
    kasujac wygłupy soulgardena przez pomylke chyba wykasowalem Twoj wpis. Sorry.

  183. Mawar napisał(a):

    Rada nadzorcza odwołała Bauca z funcji szefa Zarządu Polkomtela i powołała na to stanowisko Glapińskiego.
    -
    Uprzedzając komentarze (chcę być pierwszy w obławie), jak tam nazywała się ta spóka: dalekopis, składopis, telegraf, telefon? O, już wiem: telefon komórkowy?

  184. W.Kuczyński napisał(a):

    Mawar,
    Glapa, bardzo kiepski ekonomista, jeszcze gorszy minister i handlu zagranicznego i budownictwa. Jego nominacja to jeden z bardzo juz licznych przykładów klientelizmu politycznego, ktory pod Kaczyńskimi rozkwita tak, jak nigdy wczesniej. Na tle Kaczorów Krzaklewski, Miller, Kwaśniewski to kryształy. Spółka nazywała się Telegraf, ale Glapie zarzuca się raczej to, że stworzył swoimi decyzjami okazje do przekrętów na rynku paliw. To był zreszta powód dla ktorego Suchocka i inna prawica nie chciała go w rządzie przez co Kaczyńscy tez zostali na lodzie i znienawidzili Suchocką. 

  185. narciarz2 napisał(a):

    Wniosek o wotum nieufnosci dla pani minister Fotygi. Zapowiada sie ciekawy mecz pomiedzy zdrowym rozsadkiem a ego prezydento-premiera. Moim zdaniem, zwyciezy ego, ale zobaczymy.

  186. Stan napisał(a):

    Narciarzu,

    zgrabnie to ujełeś, pisząc o Mawarze „…najbardziej elegancki wielbiciel klubu IV RP”. Ja doszedłem do wniosku, na podstawie jego innej wypowiedzi, że jest on nieźle zbrzydzony polityką uprawianą przez tę niedouczoną dzicz, która na każdym kroku ośmiesza kraj.
    O Mawarze można powiedzieć, że jest on znużonym estetą w tym środowisku rządzącej „hołoty wybranej przez hołotę”.
    Natomiast miner, ze swoją stylistyką, pasuje jak ulał.

  187. Andrzej napisał(a):

    Wygląda na to, że Gospodarz jednak nie doszacował skali emigracji.
    Oficjalnie w Wlk. Brytanii zarejestrowało się 600 tys., w Irlandii – 200 tys.
    http://wiadomosci.gazeta......86742.html
    Z liczb tych jednocześnie zaczyna jasno wynikać skąd się bierze szybki spadek bezrobocia.

  188. Tbg napisał(a):

    @ Andrzej
    Wygląda na to, że Gospodarz jednak nie doszacował skali emigracji.
    Oficjalnie w Wlk. Brytanii zarejestrowało się 600 tys., w Irlandii – 200 tys.
    Z liczb tych jednocześnie zaczyna jasno wynikać skąd się bierze szybki spadek bezrobocia.
    -
    No to by tłumaczyło czemu spadek bezrobocia to zasługa Millera i Belki – wynegocjowali takie dobre warunki pracy w EU

  189. Zofia napisał(a):

    Wszystkim tym,
    którzy twierdzą, że piszę bzdury, a moje analizy i prognozy są z księżyca – dedykuję to, co nawet wybitnie prorządowa gazeta raczyła zauważyć (teraz) a o czym pisałam znacznie wcześniej:
    http://wiadomosci.gazeta......88659.html

  190. J.S. napisał(a):

    Mawar !
    Czyżbyś był Bernardem ? Odniosłem się do konkretnego krętactwa Bernarda. Artykuł w Gazecie Polskiej był próba przykrycia śmierci Polek i Polaków na skutek spadku liczby przeszczepów.Ten spadek został spowodowanuy przez zerozeroZiobrę slawetną konferencją prasową.Potwierdzeniem jest m.in. akcja MZ promująca dawanie organów do przeszczepów.Innym słowem :Religa wsypał zerozeroZiobrę.
    Gazeta Polska oparla się na zeznaniach doktora S.,który zasłynął z próby wręczenia przez podstawionych lumpów z Warszawy i znajomych policjantów(oskarżenia w sądzie)) łapówki swojemu szefowi. Zeznania S. nie zostały potwiuerzdone nawet przez komisję mistra Religi,który przecież nieba przychyliłby swojemu koledze z rządu.I dlatego prokuratura nie prowadzi żadnego śledztwa w tej sprawie.
    Jednak naprawde mnie rozczarowałeś.Niektóre Twoje wpisy są warte czytania i polemiki,ale zaraz odzywa się hunwejbin.Gdyby nie determinacja Kwaśniewskiego i Millera to nie bylibyśmy dzisiaj w UE,gdyż Jarosław Kaczyński negocjacji na pewno nie zakończyłby do końca świata.
    Twoja wiara w skuteczność poczynań zerozeroZiobry jest doprawdy wzruszająca.Naprawdę ukończyłeś podstawówkę? Gdyż ludzie z wykształceniem średnim odróżniają propagandę od rzeczywistości i nie nabierają się na bajki .

  191. Mawar napisał(a):

    Pan Waldemar Kuczyński
    -
    „Jego nominacja to jeden z bardzo już licznych przykładów klientelizmu politycznego, ktory pod Kaczyńskimi rozkwita tak, jak nigdy wczesniej.
    -
    Jak nigdy wcześniej? Poważnie pan to pisze, czy w żartach? Bauc bardzo krótko kierował Polkomtelem, ale jego poprzednik, Jarosław Pachowski, był na tym stanowisku wiele lat. Pachowski ma dzis 51 lat, jest synem ambasadora PRL w Maroku. Skończyl fizykę na UW (kolega naszego blogowego narciarza?) i tam też dzialal w SZSP, później zapisal się do PZPR (był tam do jej rozwiazania). Został wspolwlascicielem firm Almapress i Almacomp i prezesem spółki Ad Novum, ktora wydaje „Trybunę”, a nastęnie dyrektorem generalnym utworzonej przez SdRP Fundacji im. Kazimierza Kelles-Krauza, wydającej „Mysl Socjaldemokratyczną” Jerzego Wiatra.
    Karierę biznesowa zaczął robić po roku 1993, gdy do
    wladzy doszla koalicja SLD-PSL. Był przewodniczacym rad nadzorczych: Huty Katowice i Kopalni Anhydrytu w Niwicach, czlonkiem rady nadzorczej ZNTK SA w Lubaniu i Radia Radom, doradcą prezesa banku BPH w Krakowie. Do rady nadzorczej Telewizji Polskiej SA rekomendowal go w 1997 r. zwiazany z Kwasniewskim wiceprzewodniczacy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Witold Graboś.

    Duża afera w Polkomtelu z wyciekiem bilingów abonentów sieci Plus do prasy (2003) była za rządów apolitycznego aż do bólu i fachowego nad podziw Pachowskiego.

    „Na tle Kaczorów (…) Miller, Kwaśniewski to kryształy”.
    -
    Panie Waldemarze, kryształy są raczej w złym guście. :)

  192. Mawar napisał(a):

    JS
    „Gdyby nie determinacja Kwaśniewskiego i Millera to nie bylibyśmy dzisiaj w UE,gdyż Jarosław Kaczyński negocjacji na pewno nie zakończyłby do końca świata”.
    -
    W UE i NATO jesteśmy dzięki takim jak Kaczyńscy i Kuczyński (i wielu, wielu innych z Solidarności). Bez buntu „S” Miller i Kwaśniewski siedzieliby sobie w Układzie Warszawskim oraz RWPG i dobrze by im było. Nam gorzej. Nie przeceniaj ich roli. Trochę przypadkiem, dzięki też naszym błędom, znaleźli się w tym miejscu i o tym czasie.

  193. J.S. napisał(a):

    Mawar !
    Pisałem o wstąpieniu do UE w 2004 roku.Gdyby wybory w 2001 roku wygrał PiS z PO to na pewno nie bylibyśmy w UE po dzień dzisiejszy. Zasługą zaś Wałęsy,Mazowieckiego,Kuronia,Michnika, Kuczyńskiego i innych,oraz Jaruzelskiego, Rakowskiego, Kwaśniewkiego i innych jest Okrągły Stół-jedno z największych osiągnięć w historii Polski.
    Wprawdzie wódz Rydz-Szczygły określił LK jako cichego bohatera walki o niepodległość,ale jest usprawiedliwiony,gdyż lizusostwo jest w jego interesie.A ja jego opinii nie podzielam do końca.

  194. Lex napisał(a):

    A propos awansu Glapińskiego.
    Cezarowie zawsze hołubili swoich pretorianów. Dopóki mieli w tym swój interes. Glapiński na ten awans zasłużył jak mało kto.
    Swoją drogą, czy nie za szybko umorzono sprawy Telegrafu i FOZZ w kontekście PC ? Przydałby się w swoim czasie „areszt wydobywczy”. Ale poprzednie władze – w tym o zgrozo SLD-wskie – miały choć trochę poczucia przyzwoitości. Czy przesłanki kierujące nimi były do końca racjonalne ?
    A tak, mamy to co mamy!

  195. J.S. napisał(a):

    Nie po to sędzia Kryże zostal wiceministrem,aby być drobiazgowym przy osądzaniu sprawy FOZZ-u. Wiedział,że PiS będzie rządzić i postawił na właściwego konia.Jedyną jego przewiną w oczach Jk jest to ,że nie skazał na śmierć Bronisława Komorowskiego.Musi trochę pouczyć się ,by dorównać ojcu.

  196. Mawar napisał(a):

    J.S.
    „Gdyby wybory w 2001 roku wygrał PiS z PO to na pewno nie bylibyśmy w UE po dzień dzisiejszy”.
    -
    Jasne, w miejsce Polski weszłaby Albania.

  197. J.S. napisał(a):

    Mawar!
    Uważasz,że PO i PiS są albańskimi agentami ?

  198. miner napisał(a):

    Rosja grozi światu swoimi rakietami

    Rosja znów grozi światu. „Jeśli amerykańska tarcza antyrakietowa powstanie w Polsce i Czechach, to my umieścimy rosyjskie pociski w Kaliningradzie” – grzmi wicepremier Rosji Siergiej Iwanow. Rosjanie chcą, aby Amerykanie zbudowali tarczę w Azerbejdżanie…

    http://www.dziennik.pl/De.....leId=51328

    „Putin odstawił kolejny mistrzowski pokaz rosyjskiej dyplomacji…”

    A kto jest temu wszystkiemu winien? Oczywiście kaczystowski reżim.

  199. soulgarden napisał(a):

    Doceniam kunszt mycia rąk – jednak nie popadajcie zbytnio w widoczne już dawno kompulsje. Rząd to nie brudas z dworca czy głupi żebrak.

  200. Zofia napisał(a):

    Miner,
    naucz się wreszcie człowieku odróżniać propagandę polityczną serwowaną na użytek publiczny, od faktów i rzeczywistości.
    Bush nie ma forsy na tę tarczę i raczej jej nie dostanie. Reszta to pokazówka dla gawiedzi.
    Przy okazji zacznij zdobywać informacje szerzej niż z serwera „Dziennika”, dla ogólnego rozeznania – to Ci się przyda:
    http://www.nato-russia-co.....ndex.shtml

  201. Zofia napisał(a):

    A to opinia wojskowych, mniej więcej taka sama:
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  202. miner napisał(a):

    Jak Brzeziński mówi o tarczy to „ujawnia mocarstwowe i imperialne zapędy USA wobec Rosji, wprowadza stan napięcia militarnego i lamie wszelkie zawarte w Europie umowy i porozumienia o zamrożeniu zbrojeń zawarte z Rosją, wprowadza zachwianie równowagi militarnej na naszym kontynencie.”

    Jak Putin mówi o tarczy to uprawia „propagandę polityczną serwowaną na użytek publiczny,”

    Jak „Dziennik” podaje informację to jest ona jednostronna, jak „Onet” to jest obiektywna…

    Jakie to wszystko proste i łatwe do przewidzenia. Co prawda potwierdza to tezę, że w obecnych czasach dla wielu konsumentów informacji nie jest istotne co się mówi tylko kto to mówi.

    Żeby zakończyć pozytywnym akcentem – nieustannie pociesza mnie fakt, że przez te miesiące obcowania z internetem na tym blogu wreszcie dotarło do Ciebie, że sieć jest źródłem informacji, która niesie ze sobą wartość. Gdzie te czasy, w których jedynym wartościowym źródłem informacji były opisywane z odpowiednim pietyzmem i zamiarem kreacji własnego ja historie o wydobywaniu wartościowych źródeł informacji w antykwariatach? Gdzież ta pogarda dla internetowych linek?

    Nawet taki beton potrafi się edukować :)

  203. narciarz2 napisał(a):

    Mawar dokonal odkrycia: Bez buntu “S” Miller i Kwaśniewski siedzieliby sobie w Układzie Warszawskim oraz RWPG.
    Nie ma takich granic nonsensu, ktorych propagandzista by nie przekroczyl.

  204. narciarz2 napisał(a):

    Jarosław Pachowski ma dzis 51 lat, jest synem ambasadora PRL w Maroku. Skończyl fizykę na UW (kolega naszego blogowego narciarza?) i tam też dzialal w SZSP.
    Prawdopodobnie kolega, ale nie przypominam sobie. Musialbym zobaczyc zdjecie.

  205. narciarz2 napisał(a):

    Idac za linkiem podanym przez p.Zofie, czytamy: „Rz”: Grozi nam kryzys finansów publicznych. Rosnące wydatki budżetowe i ograniczone wpływy do budżetu mogą doprowadzić do kryzysu finansów publicznych – ostrzegają ekonomiści.
    Moim skromnym zdaniem domoroslego jasnowidza, ktory na ogol sie nie myli, byc moze nadciaga godzina ekonomicznej prawdy. Nadciaga ona dlatego, bo podstawa skutecznego dzialania rządu nie sa ani ekonomia, ani polityka, ani kodeks karny, ani sluzby specjalne, ani propaganda. Podstawa jest autorytet, ktory budzi nadzieje i zaufanie spoleczenstwa. Nadzieja i zaufanie prowadzi do oslabienia żądan, natomiastbrak zaufania powoduje eskalacje żądan. Ten rząd robi praktycznie wszystko, aby swoj autorytet oslabic, zas zaufanie zniszczyc. I dlatego na stole pozostaja tylko pieniadze, a tych sie nie da zatrzymac w nieskonczonosc bez autorytetu.
    -
    Mowiac krocej, po utracie zaufania, nastepnym logicznym etapem bedzie kupowanie sobie poparcia grup nacisku, a to spowoduje cisnienie na budżet. Juz to kiedys przerabialismy, i najprawdopodobniej bedziemy przerabiac znowu.

  206. Zofia napisał(a):

    Miner,
    Masz jakieś błędne informacje.
    Budujesz świat wg własnych mniemań a nie rzeczywistości.
    Na blogu u p. Kuczyńskiego jestem od niedawna, kilkanaście tygodni z internetu,. Z internetu, jako jako łącza komunikacyjnego, korzystam od lat.
    Inteligentny człowiek nie odrzuca antykwariatu, jako źródła wiedzy. Książka była znacznie wcześniej niż internet.
    Nie uczyli tego w szkole?
    Nie wszystko jest w internecie. I w antykwariacie – także.
    ***
    Miner,
    właśnie sam/a udowodniłeśł/łaś swoją wypowiedzią – że dla Ciebie jest ważne kto mówi, (czyli – dobry Brzeziński i zły Putin), a nie comówią obaj panowie.
    Przy bardziej wnikliwym oglądzie rzeczywistości, niechybnie przy okazji byś zauważył/a – że to co mówią obaj, jest skierowane przede wszystkim do jednego adresata – to aktualnego rządu Polski.
    Polecam, to co ja robię: słuchać, i kto mówi i co mówi. I znać przy okazji konteksty tych wypowiedzi.
    Tak na prawdę – nie wiesz, o czym rozmawiał Bush senior i Bush junior z Putinem.
    Jakbyś znał/a odrobinę lepiej język angielski, którym się chwalisz, wiedziałbyś/wiedziałabyś, że Bush o tarczy w Polsce, po spotkaniu z Putinem mówił jako przypuszczeniu, w stylu: dobrze byłoby, gdyby…, media polskie i polskie agencje informacyjne natomiast padły że tarcza będzie.
    Tak na marginesie – nie każda informacja ma dla mnie jakąkolwiek wartość, gros jest bezwartościowych. Myślę, że dla wielu ludzi także.
    Poza tym informacje należy weryfikować i sprawdzić co najmniej w dwóch niezależnych źródłach.

  207. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    „Jarosław Pachowski (…) jest synem ambasadora PRL w Maroku. Skończyl fizykę na UW (kolega naszego blogowego narciarza?) i tam też dzialal w SZSP”.
    „Prawdopodobnie kolega, ale nie przypominam sobie. Musialbym zobaczyc zdjecie”.
    -
    Kolega z SZSP? To wzruszające.

  208. W.Kuczyński napisał(a):

    Mawar,
    w twojej walce z postkomuną widzę pewną analogię, podkreslam pewną, do walki niemieckich komunistów z socjaldemokracją w latach 30-tych. Oni sie bardzo przykro obudzili.

  209. abaddon napisał(a):

    Przepraszam za wcinanie się, ale chcę pogratulować przyjaciela Waldemarowi Kuczyńskiemu – Adama Michnika. Jego aniołki z radia TOK FM nie tylko montują programy (woobie – doobie) „na żywo”,ale i rozpowszechniają wersję programu z obciętą końcówką. Ale oczywiście każdy gest namaszczonych przez pomazańca bożego jest „cudem czystości”? To tylko uznanie, komentarz zbyteczny.

  210. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    „Mawar dokonal odkrycia: Bez buntu “S” Miller i Kwaśniewski siedzieliby sobie w Układzie Warszawskim oraz RWPG.
    Nie ma takich granic nonsensu, ktorych propagandzista by nie przekroczył”.
    -
    O ile cię rozumiem, bo piszesz – nazwijmy to – impresyjnie, jakby sugerując, że Kwaśniewski z Millerem nie obalali komunizmu ponieważ już to ktoś robił lub może uznali rzecz całą za przesądzoną? A to błąd. Oni obalanie komunizmu uznawali za rzecz niedpuszczalną, a dla siebie zupełnie nieopłacalną, a w każdym razie bardzo ryzkowną. Kiedy jednak to już się stało z neoficką żarliwością zabrali się za wspieranie tego co poprzednio zwalczali jako bynajmniej nie szarzy członkowie PZPR. Nie doceniasz ich oportunizmu, oni cali z oportunizmu, łącznie ze szpikiem kostnym. Niektórych to perwersyjnie fascynuje, inni mentalnie nie dorosli i kupują proste proeuropejskie sztuczki, jeszcze inni są zdeterminowani mentalnościowo, rodzinnie, biznesowo i na parę innych spsobów. To cała tajemnica SLD z okolicami. Może nie do końca cała, pamietajmy o moskiewskiej pożyczce, dotąd nie rozliczonej.

  211. Zofia napisał(a):

    Wg informacji PAP z 18:35
    Komitet Helsiński jest zaniepokojony stanowiskiem polskich władz w sprawie Karty „Komitet Helsiński z przykrością i niepokojem przyjął wiadomość, iż na szczycie (UE) w Brukseli delegacja polska podjęła inicjatywy wyraźnie zmierzające do odebrania części praw, które miałyby być zagwarantowane obywatelom w Karcie Praw Podstawowych” – czytamy w liście Komitetu Helsińskiego do prezydenta Lecha Kaczyńskiego.
    ”W rezultacie z nieuzasadnionych powodów nasze prawa będą poważnie ograniczone w stosunku do praw, z których korzystają obywatele w innych państwach członkowskich Unii Europejskiej. (…)
    Przedstawiciele Polski zastrzegli, iż Karta Praw Podstawowych
    nie będzie wpływała w żaden sposób na – jak to zostało określone w specjalnej deklaracji – stanowienie prawa w sferze moralności publicznej, prawa rodzinnego, a także w zakresie ochrony godności ludzkiej oraz poszanowania integralności fizycznej i moralnej człowieka w naszym kraju. Zdaniem przedstawicieli rządu doszło do tego z troski o ogólnie lepsze gwarancje w sprawach obyczajowości i religii”.
    Zatem, jak wynika, aktualnym władzom Polski nie podoba się unijny zapis o ochronie godności człowieka i nie mają zamiaru europejskich standardów w tej materii wprowadzać do polskiego prawodawstwa!!!
    Skoro dla braci Kaczyńskich ludzie w Polsce to hołota, łze-elity, wyksztaciuchy, małpy w czerwonym, ect, to skąd mają wiedzieć, że jest coś takiego jak – ludzka godność!
    Mamusia zapomniała wbić im do serc, chociaż ponoć polska szlachcianka, która to – Bóg, Honor i Ojczyzna – wpajała swoim bliźniaczym pociechom od kolebki. O godności ludzkiej już zapomniała…Sami Bliźniacy z homilii Jana Pawła II także nic nie zapamiętali, chociaż pielgrzymek i mszy coniedzielnych nie opuszczają.
    „W sferze objętej prawem unijnym Polska ma obowiązek zapewnić obywatelom wszystkie bez wyjątku prawa zagwarantowane w Karcie na tym samym poziomie, co inne państwa Unii Europejskiej. Ponieważ stanowiłoby to zasadniczą zmianę warunków członkostwa Polski w Unii Europejskiej, wymaga – naszym zdaniem – przeprowadzenia ogólnokrajowego referendum” – zwraca uwagę Marek Nowicki w imieniu Komitetu Helsińskiego.

  212. Mawar napisał(a):

    Panie Waldemarze
    „Mawar, w twojej walce z postkomuną widzę pewną analogię, podkreslam pewną, do walki niemieckich komunistów z socjaldemokracją w latach 30-tych. Oni sie bardzo przykro obudzili”.
    -
    Widzę, że jest Pan zainspirowany ogólną teorią pisowskiego bolszewika. Z całym szacunkiem, Panie Ministrze, ale nie Pan to wymyślił tylko senator Stefan Niesiołowski. Dawniej był cokolwiekiem nawiedzonym, ale na starość spoważniał i zmądrzał na tyle, że można już pana hrabiego z czystym sumieniem wpuścić na salony. A przecięż jakis czas temu spuszczało się go ze schodów. Dialektyka dziejów, a może tylko etapu? Proszę zatem dać nam szansę. Może za czas jakiś, jak porządzimy i zmądrzejemy, będziemy jak Niesiołowski pisywać wstępniaki w Gazecie Wyborczej. :) Jak już ją odzyskamy. :)

  213. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar – 11;00 – Odzyskacie? Nie żartuj tak strasznie!

  214. Mawar napisał(a):

    jasnaanielka
    „Mawar (…) Odzyskacie? Nie żartuj tak strasznie”!
    -
    Przecież bolszewicy są straszni, jak powszechnie wiadomo. Myśl o emigracji. :)

  215. soulgarden napisał(a):

    >Oni obalanie komunizmu uznawali za rzecz niedpuszczalną, a dla >siebie zupełnie nieopłacalną, a w każdym razie bardzo ryzkowną. >Kiedy jednak to już się stało z neoficką żarliwością zabrali się za >wspieranie tego co poprzednio zwalczali jako bynajmniej nie szarzy >członkowie PZPR. Nie doceniasz ich oportunizmu, oni cali z >oportunizmu, łącznie ze szpikiem kostnym.
    >
    Oto stwierdzenie,o którym nie sposób powiedzieć czy jest oportunistyczne,ALE w łatwy sposób sugeruje ono bycie solidnym nonkonformistą – w moim przeświadczeniu w zbyt łatwy. Wypadałoby zapytać jak kotek miałczał z 5 lat temu? Ale czy to jest trudne na podstawie poprzedniego zdania? Ja widzę takie mistrzostwo w kondensowaniu interesowności na słowo jakiej próźno szukać u wielu. Myślę,że człowiek potrafiący się dookreślić na Millerach,Kwaśniewskich i wszystkich,których wpływowość mu nie jest w stanie ni milimetra uszczknąć musi się czuć bohaterem. Właśnie ci „ludzie” dziś są papierowymi tygrysami,na których można przećwiczyć charakter. W zasadzie nonkonformizmem byłoby „fotografowanie się z nimi”. Więc taką ww opinię uznaję za słabiactwo. Ale nie wykluczam by ten „nick” mógł w przyszłości popisać się wypowiedzią i poważnie nonkonformistyczną i nie obciążoną choć w połowie podobnie istotną kożyścią przyszłą. Wg mnie istotą nonkonformizmu jest działanie kompletnie bezinteresowne intelektualnie,podyktowane POCZUCIEM,ale nigdy przemysłem,że inaczej nie można. Blogowiczów upoważniam do polowania na niesztucznie nonkonformistyczne wypowiedzi tego biedaczka. :)

  216. soulgarden napisał(a):

    Drugim koniecznym warunkiem jest oczywiście poważne ryzykowanie czegoś – co oczywiście może być wynikiem przemysłu,ale daleko bardzo przeszłego.

  217. maciek g napisał(a):

    P.Zofia, napisała
    „Mamusia zapomniała wbić im do serc, chociaż ponoć polska szlachcianka, która to – Bóg, Honor i Ojczyzna – wpajała swoim bliźniaczym pociechom od kolebki.”
    Chyba jednak nic z powyższego nie wbijała im do serc, bowiem patrioci oni żadni – nawet słów hymnu nie znają , ojczyzna dla nich to „posag sukna” z którego dla siebie należy wykroić ile się da, a o honorze lepiej nie mówić. bo to pojęcie dla nich nich istnieje. Bóg to dla nich puste słowo, bo dekalog mają w nosie, a z kłamstwa i obmowy zrobili swój najdzielniejszy oręż. Jezus powiedział „dążcie do prawdy a ona was wyzwoli” , czy oni w ogóle znają tę wypowiedź?, bo nic na to nie wskazuje, że prawda ma dla nich jakiekolwiek znaczenie.
    Nie wiem co ta mamusia im wpajała, ale na pewno nie to o czym napisała P.Zofia

  218. Zofia napisał(a):

    Maciuś,
    napisałam „ponoć” – czyli w trybie domniemania!
    Co do objawów patriotyzmu – widzimy, co do frazeologii przemówień o Ojczyźnie – słyszymy. Jedno wiemy na pewni – tradycje liberum veto mają opanowaną do absurdu.

  219. J.S. napisał(a):

    Mawar!
    O takich jak Kwaśniewski(Miller to jednak inna bajka) w czasach mojej młodości mówiło się : „czerwone pająki”-młodzi,zdolni,dla kariery i wygodnego życia zapisujący się do PZPR.Tacy ludzie bez problemu odnależli się w kapitaliżmie,gdyż preferuje on jednostki zdolne,energiczne i bez skrupułów.Nie sądzę ,aby Kwaśniewski płakał choć przez chwilę za PRL-em,gdyż nowe czasy były wprost wymarzone dla takich jak on.Głupotą i naiwnością jest pogląd wyrażonyw słynnym ogłoszeniu o pracę dla AK w Gazecie Polskiej:doskonałe kontakty na wschodzie.AK miał i ma poparcie establishmentu amerykańskiego.I to najbardziej doskwiera jego krytykom.

  220. Zofia napisał(a):

    Jako blogowa wielbiciela Putina z uśmiechem donoszę, ze tenże Putin, przez 15 minut nienaganną angielszczyzną i wysoce emocjonalnie zachwalał wczoraj w Gwatemali walory kurortu Soczi jako miejsca na zimową olimpiadę.
    Jak się okazało gadał przekonywująco . W 2014 w Soczi odbędzie się olimpiada.
    Tak na marginesie w imieniu Gazpromu rzucił sugestię, że ów potentat gazowy chętnie wspomoże finansowo MKOI. Jak widać sugestia była nad podziw sugestywna i nie do odrzucenia.
    http://www.rzeczpospolita.....t_a_1.html

  221. Zofia napisał(a):

    Ni i masz babo placek.
    Oligarchowie ukraińscy budują stadiony na EURO 2012, aż furczy, i to pomimo kryzysu politycznego, lada moment zaczną to robić oligarchowie rosyjscy budując infrastrukturę sportową na olimpiadę zimową 2014.
    W efekcie Ukraina będzie miała najnowocześniejsze obiekty sportowe w Europie Centralnej, Rosja w Soczi czyli w Europie Wschodniej, a Polska?
    Polska wiedzie spór polityczny między dwoma panami i jedną panią kto jest ważniejszy i gdzie władza polityczna od EURO 2012 ma mieć siedzibę.
    Oczywiście z budową czegokolwiek idzie marnie, bo nikt nie ma głowy do zajmowania się realnie EURO 2012.
    http://www.rzeczpospolita.....j_a_1.html

  222. Zofia napisał(a):

    Mało kto uzmysławia sobie, ze od 1 lipca w sprawach unijnych polski prezydent będzie się kontaktował z portugalskim odpowiednikiem – Anibalem Cavaco Silva, człowiekiem o stosownym dystansie do własnej osoby, polecam zwrócić uwagę karykaturę nad głową prezydenta w jego gabinecie.
    http://www.presidencia.pt/index.php?action=12&id1=&id2=3&id3=63&url=http://www.presidencia.pt/archive/img/BioCS014_0x.jpg
    Jest także starszym od polskiego premiera i znacznie bardziej doświadczonym w politycznej robocie.
    Mimo wieku, to nowoczesny polityk.
    http://www.presidencia.pt......php?idc=3
    Nowe garnitury i buty – to nie wszystko, by poprawić image polskiego prezydenta.
    Potrzeba znacznie więcej.

  223. Pan Wołodyjowski napisał(a):

    Zofio,

    A Polska ma „najlepszy rząd od czasów powojennych” oraz Premiera Tysiąclecia. Po kiego nam jeszcze jakieś stadiony? Zejdź na ziemię, trzeba najpierw wyplenić czerwoną zarazę, rozbić Układ, poddać szatanów egzorcyzmom, zbudować dom dla Prawdziwych Polaków, a potem można się zająć sprawami mniej ważnymi. O ile w ogóle.

  224. Lex napisał(a):

    Gorąco polecam PT Blogowiczom wpis Szunaja w blogu D. Passenta
    „Szkoda Fotygi” na temat paranoi.
    Skojarzenia PORAŻAJĄCE. Gwarantuję.
    PS.
    Nie wskazuję linka, bo mimo instruktażu kiepsko mi linkowanie wychodzi.

  225. miner napisał(a):

    Lepiej się tego nie dało opisać…

    „Wyobraźmy sobie, że premier powiedziałby: „nasz naród jest jak lawa” i przyjmijmy, że tym razem obrońcy kanonu odkryliby z czego to cytat, a więc zrekonstruowaliby jego ciąg dalszy…”

    http://blog.rp.pl/wildste.....e-klasyki/

  226. miner napisał(a):

    No to zaczynamy rozbiór kłamstw nawiedzonej:

    Masz jakieś błędne informacje.
    Budujesz świat wg własnych mniemań a nie rzeczywistości.
    Na blogu u p. Kuczyńskiego jestem od niedawna, kilkanaście tygodni z internetu,. Z internetu, jako jako łącza komunikacyjnego, korzystam od lat.

    Pierwszy wpis, który znalazłem to: http://kuczyn.com/2006/10.....mment-7720 z 05.10.2007. O ile dobrze policzyłem jest to 39 tygodni… To jest już tak żenujące, że aż sam się dziwie, że chce mi się komentować. Nawiedzona wychodzi z prostego założenia: jeżeli coś napisał przedstawiciel „ciemnej strony mocy” ((c)kuczyn.com) to NA PEWNO nie jest to prawdą! Nawet rzecz tak nieistotna i weryfikowalna jak obecność na blogu. Jeżeli „zły miner” pisze „miesiące” to należy przeciwstawić temu swoje „kilkanaście tygodni” choćby oznaczało to udowadnianie, że prawie czterdzieści oznacza kilkanaście. To jest właśnie ten legendarny „obiektywizm” i „trzymanie się faktów”. W ten sposób manipulując nawet najmniej istotnymi kwestiami doprowadzasz każda wymianę zdań do finału: „takie jest moje zdanie i nic mnie nie interesuje”. Czy teraz dowiemy się tutaj, że czterdzieści znaczy kilkanaście? Czy może po prostu przestaniesz zauważać to że po raz kolejny zostałaś złapana na kłamstwie?

    Inteligentny człowiek nie odrzuca antykwariatu, jako źródła wiedzy. Książka była znacznie wcześniej niż internet.
    Nie uczyli tego w szkole?
    Nie wszystko jest w internecie. I w antykwariacie – także.

    Kolejna manipulacja. Ja piszę o tym, że dopiero od kilku miesięcy zaczęłaś zauważać, że istnieje coś takiego jak internet jako źródło informacji (poszukaj sobie własnych komentarzy w których pogardliwie wyrażałaś się o podrzucanych Ci linkach, stosując zasadę – ‚co tam internet, drukowane się liczy’). Ty oczywiście wrabiasz mi w brzuch ,że sugeruję iż książki są złym źródłem wiedzy. Po tym bohatersko walczysz ze zmanipulowaną tezą. Rozumiem, że jako przedstawiciel „ciemnej strony mocy” muszę zostać sprowadzony najpierw do pozycji troglodyty abyś poczuła się lepiej. Powodzenia! Pamiętaj jednak, że w tym momencie nie rozmawiasz ze mną tylko sama ze sobą…

    właśnie sam/a udowodniłeśł/łaś swoją wypowiedzią – że dla Ciebie jest ważne kto mówi, (czyli – dobry Brzeziński i zły Putin), a nie comówią obaj panowie.
    Przy bardziej wnikliwym oglądzie rzeczywistości, niechybnie przy okazji byś zauważył/a – że to co mówią obaj, jest skierowane przede wszystkim do jednego adresata – to aktualnego rządu Polski.

    Ale to nie ja tylko Ty masz skrajnie emocjonalny stosunek do wypowiedzi Brzezińskiego (negatywny) i Putina (pozytywny). Ja tylko naigrawam się z tego jak potrafisz wyłączać mózg widząc KTO mówi. Ty naprawdę nie potrafisz zrozumieć tego co Ci pisze od wielu tygodni? Ja przeważnie komentuje na tym blogu Twoje żałosne „ąę bułkę przez bibułkę” reakcje i szczytowania a nie wydarzenia, które miały miejsce.

    Polecam, to co ja robię: słuchać, i kto mówi i co mówi. I znać przy okazji konteksty tych wypowiedzi.

    Ty nie słuchasz, Ty stawiasz tezę jeszcze przed rozpoczęciem słuchania, ot co.

    Tak na prawdę – nie wiesz, o czym rozmawiał Bush senior i Bush junior z Putinem.

    Rozumiem, że Ty wiesz. Wszak masz te swoje legendarne międzynarodowe kontakty. Słusznie: marketing to podstawa współczesnego świata, promuj się!!

    Jakbyś znał/a odrobinę lepiej język angielski, którym się chwalisz, wiedziałbyś/wiedziałabyś, że Bush o tarczy w Polsce, po spotkaniu z Putinem mówił jako przypuszczeniu, w stylu: dobrze byłoby, gdyby…, media polskie i polskie agencje informacyjne natomiast padły że tarcza będzie.

    I znowu manipulacja. Nigdy nie pisałem, że znam język angielski. Pisałem, że Twoja angielszczyzna jest mocno wątpliwa! I do tego przekomiczna! A co do Busha – to wyobraź sobie, że TV zadbała o takich maluczkich jak ja i wiernie przetłumaczyła co powiedział Bush. No chyba, ze teraz zarzucisz mi, ze jako PiSior nie potrafię przeczytać płynącego na dole napisu – to by było dość charakterystyczne dla Twojej argumentacji.

    Tak na marginesie – nie każda informacja ma dla mnie jakąkolwiek wartość, gros jest bezwartościowych. Myślę, że dla wielu ludzi także.
    Poza tym informacje należy weryfikować i sprawdzić co najmniej w dwóch niezależnych źródłach.

    Po raz kolejny polecam odnalezienie we wpisach na blogu własnych komentarzy w stylu: „tego nie przeczytam bo nie”, „tego nie będę czytała bo nikt mi nie będzie rozkazywał”, „tego nie zauważę bo to napisał głupek” itd.

  227. soulgarden napisał(a):

    We wpisie podanym przez Lex zawartych jest prawie większość istotnych cech paranoika/paranoi,ale nie wszystkie i jest to raczej wyrywkowy obraz niż czysta esencja,prawdopodobnie ze względu na ujęcie polityczne. Można powiedzieć,że paranoja jest obecna po wszystkich stronach konfrontacji politycznej,ale trzeba się też zastanowić choć z grubsza jak do tego doszło. Jeśli polska scena polityczna zawierała istotny pierwiastek paranoi przez ostatnich kilkanaście lat,który się tlił i najbardziej racjonalne i co ważne zmagające się z polską paranoją środowisko GW nie było wolne od paranoi to tylko kwestią czasu było jakieś mniejsze czy większe przesilenie. Ale paranoja najmniej paranoicznych była świetnie zaklajstrowana ordynarnością,prostotą i ofćensywnością paranoi „Olszewskiego”. Dziś gdy zmienił się układ sił paranoja zwiększyła się u jednych i drugich proporcjonalnie. Trudno jest dziś wskazać na scenie publicznej więcej niż maluteńką garstkę osób nie dotkniętych w ogóle paranoją. Jednak nie przesadzałbym ze sprowadzaniem do paranoi całego życia publicznego na zasadzie „a teraz tropimy wszędzie paranoję” tym bardziej,że to łatwa droga do obudzenia i ułatwienia lawiny przeprojektowania własnej paranoiczności na innych. Nawet Zbysiowi Zioberce i Jarosławowi Kaczunowi należy wytykać tendencje paranoiczne delikatnie,jeśli nie mamy pewności co do towarzyszącego paranoi cynizmu, złej woli i niskich pobudek. Szydzenie z paranoi utwierdza przywódczość do przekonań i samo może być objawem poszukiwania wygodnej paranoi na zewnątrz. Natomiast istnieje również zjawisko doskonale zakamuflowanego zażądzania cudzą paranoją i też niemal fabrycznego produkowania paranoi. Wszystko jednak się łączy w pewne regóły. Ludzie potrafiący zażądzać cudzą paranoją są zwykle psychopatyczni lub są to pełnowymiarowi potworni psychopaci czyli również w jakiejś mierze osobnicy paranoiczni. Najsłabszą stroną klasyfikacji Dąbrowskiego było niezróżnicowanie zaburzeń psychicznych na neurotyczne i psychopatyczne. Tymczasem jeśli już człowiek jest paranoikiem nie może nie być w ogóle psychopatą i odwrotnie – zupełny psychopata nie może nie być w jakiejś istotnej części paranoiczny. Natomiast postawienie znaku równości może zaciemnić coś bardzo istotnego. Mianowicie potężny psychopata może mieć cechy paranoiczne wydźwignięte na poziom bardzo ogólny i fundamentalny dla człowieczeństwa. U niego pierwotny konflikt ze światem zewnętrznym jest na tyle silny,że jest on w stanie ciągłej wojny ze światem,nie musi tego okazywać gdyż zwykle jest to na tyle różne od przeciętności,że wymusza na nim sztukę kamuflażu. Takiego paranoika-PSYCHOPATĘ można rozpoznać tylko przez przeanalizowanie jego filozofii życia,bycia i skutków oraz siły wpływu na ludzi. Ponieważ prowadzi on ukrytą wojnę musi przy okazji specjalizować się we wpływie,ponadprzeciętnym. Jest na tyle zaangażowany w życie jako „wojnę ze światem”,że wysyca to konieczność konfrontacyjności szczególowej,spontanicznej,nie podpożądkowanej wcześniejszemu systemowi jego psychiki. Jest mu to pomocne nawet w odnajdywaniu się w sytuacjach powodujących zwykle paranoję u zwykłego człowieka czy paranoika. Te szczegółowe sytuacje są dla owego psychopaty jakby zrównoważeniem tej warstwy psychicznej,która jest w każdym momencie w bardzo wysokiej gotowości bez mobilizacji woli „na bierząco”. To właśnie pozwala takiemu psychopacie tasować dowolnie na zimno ludzi. Zatem uważam,że nie uwzględnienie tej osi różnic między paranojami może prowadzić do większego zaciemnienia niż obejście się bez terminologii i rozumienia psychiatrycznego. Jeżeli już mielibyśmy spłaszczać polską rzeczywistość psychiatryczną to raczej do poziomu samego pojęcia psychopatii – uzyskalibyśmy rozumniejszy i głębszy wgląd. Pamiętajmy jednak,że to zjawiska wielowarstwowe narażające na ogromne błędy poznawcze przez paradoksalność. Chociażby fakt,że największa uprzedmiotawiająca agresja instrumentalna na ludzi bądź człowieka może być realizowana w sposób nazywany „reakcją upozorowaną” czyli przez najdalsze zewnętrzne przejawy cech przeciwnych.

  228. narciarz2 napisał(a):

    Mawar Says:
    Jarosław Pachowski (…) Kolega z SZSP? To wzruszające.
    Kolega ze studiow. Nie rżnij glupa.

  229. Zofia napisał(a):

    Miner,
    podziwiam Cię za skrupulatność w monitorowaniu mojej bytności na blogu. p. Waldemara! Zachowujesz się tak, jakbym była głównym celem Twoich wizyt na tutejszym forum.
    Nawet nie zauważyłam jak ten czas szybko leci. Nie archiwizuję swoich wypowiedzi na forum p. Waldemara, jak Ty.
    Zbierasz materiały do mojej biografii, czy jakaś mania?
    Ale chyba nie zauważyłeś/łaś w tym szpiegowaniu mojej działalności publicznej, że nim pojawiłam sie w blogu p. Kuczyńskiego ….prowadziłam wcześnie, od 2-ch lat własny blog, nb. prowadzę go do dzisiaj.
    Pierwszy zapis w moim blogu pojawił się …28 listopada 2004 roku.
    http://sophico.blog.onet......index.html
    Jak sie zapoznasz z treściami, sam/a zauważysz – że korzystam z internetu jak z poczty, biblioteki i archiwum, encyklopedii, słownika itp bez problemów.
    Na jesieni będę miała, już nie blog – ale własne strony internetowe w formie profesjonalnego medium informacyjnego.
    Teraz zastanów się, ile lat wcześniej od tej daty o której wspominam, miałam komputer z dostępem do internetu?
    Postaraj sie wyobraź jak wygląda moje archiwum, jak wygląda katalog linków w tym internecie.
    Twoje oceny są jak kulą w płot, funta kłaków mojej suki nie warte.
    ***
    Nadal twierdzę, że to co mi podrzucałeś/łaś do czytania, nie stanowiło i nie stanowi nadal żadnej dla mnie atrakcji, bym po nie sięgała.
    Czytam to na co mam ochotę.i I co ja sama uznam dla siebie korzystne. Nie mam czasu na czytanie podrzucanych przez Ciebie pierdułek. Znajdź sobie jakąś inną ofiarę, może się skusi przeczyta.
    ***
    To, że umiesz czytać napisy na ekranie telewizora nie wątpię, ale ja wolę sięgać po stenogram np. z archiwów Białego Domu. Przynajmniej mam oficjalny tekst wystąpienia Busha, a nie polskie tłumaczenie telewizyjne.
    Zresztą od dawna raczej nie oglądam polskich stacji telewizyjnych. Codziennie spływa do mnie (internetem rzecz jasna i od lat) kilkanaście serwisów informacyjnych, polska telewizja jest mi do niczego potrzebna.
    Jeśli stawiam tezy, a wolno mi, to na podstawie wiedzy, a Ty nie musisz akurat wiedzieć jaka posiadam. Nie wiesz na jakiej podstawie kształtuję swój ogląd świata.
    Twoje pretensje, te wszelkie penetracje i analizy co powiedziałam a o czym wypowiedziałam się nie po Twojej myśli – mnie raczej dziwią – bo zachowujesz się jak osoba wysoce emocjonalnie zaangażowana. Nie przypominam sobie, bym taką zaangażowaną osobę miała akurat w swoim najbliższym otoczeniu. Moi bliscy znajomi i przyjaciele – zachowują się bardziej stonowanie. A emocje objawiają w inny sposób.
    Gdyby nie ta Twoja pracowitość w śledzeniu każdego mego postu, każdej mojej wypowiedzi – to bym nawet nie reagowała na Twoje pisanie pod moim adresem.
    Ale skoro tak się męczysz, tyle czasu na to poświęcasz, wypada mi przynajmniej to zauważyć.
    Przykro mi, ale tego zaangażowania w żadnej mierze – nie odwzajemniam. Moje serce jest zajęte.
    Nie trudź się tak bezowocnie, ale skoro masz taką wewnętrzną potrzebę… to baw sie dalej takimi duperelelami.
    Widać masz niezbyt ciekawe własne życie, skoro cudze życie Ciebie tak rajcuje.
    Czyżby samotność w tłumie…
    Mogę tylko współczuć.

  230. miner napisał(a):

    mogę tylko powtórzyć wnioski z poprzedniego postu:

    - „takie jest moje zdanie i nic mnie nie interesuje”
    - bohatersko walczysz ze zmanipulowaną tezą (gdzie ja napisałem, że ten blog jest pierwszym i jedynym miejscem w którym się udzielasz w sieci?)

    i dorzucić:

    - dalej kłamiesz („nawet nie zauważyłam jak ten czas leci”)
    - kolejna dawka narcystycznego samo-kreowania własnego wizerunku (znam języki, telewizja mi niepotrzebna, wolę sięgać po stenogram)
    - znowu prześlizgujesz się do idiotycznych wycieczek zamiast skupić na istocie („moje serce jest zajęte”, „masz niezbyt ciekawe życie”).

    itd… itd… itd…

    a ja i tak uważam, że szkodniki trzeba tępić…

  231. Zofia napisał(a):

    Miner,
    sam/a się zapluwasz.
    Przyjmij raz na zawsze do wiadomości:
    * Czytam co chcę a nie na rozkaz. Nic nie wskórasz sugerowaniem mi czegokolwiek.
    * Naucz się w końcu czytać ze zrozumieniem – zwłaszcza swoje własne napisane teksty.
    Oto Twoja wypowiedź z postu powyżej :
    Ja piszę o tym, że dopiero od kilku miesięcy zaczęłaś zauważać, że istnieje coś takiego jak internet jako źródło informacji/i>
    Ja tylko udowadniam – że jesteś w błędzie. Gdzie tu jakakolwiek manipulacja z mojej strony?
    * Dla mnie nie ma żadnej różnicy czy na blogu p. Waldemara pojawiam się od kilkunastu czy od 36 tygodni. No, bo jaka to różnica? Jak pisałam nie dokumentuje , to dla mnie po prostu rozmowa w gronie ludzi, których w większości lubię.
    Twoja małostkowość w sprawach marginalnych jest niesamowita!
    * Autokreacja jest sposobem na życie osób które żyją kreatywnie.
    Niby dlaczego mam Ci nie napisać, że czytam w trzech językach serwisy informacyjne, skoro czytam.
    Przecież to jest normalne w moim przypadku, angielski znam od urodzenia, rosyjski ze szkoły, po polsku mówię na codzień.
    To Cię szokuje?…
    Coś co jest normalne dla każdego Europejczyka – dla Ciebie jest narcyzowatym samo-kreowaniem?
    Takie zachowanie w normalnym kraju, tj. nie w Polsce – jest zachowaniem standardowym.
    ________________
    Na tępienie szkodników – polecam RAPID – zabija na śmierć.
    Czyżbyś uważał/a, że to co pozwalam sobie napisać we własnym imieniu – komukolwiek może zaszkodzić?
    A mogę wiedzieć – komu i dlaczego?
    Jeśli Tobie – to w czymże?
    Mam nadzieję, że udzielisz mi wyczerpującej odpowiedzi, bo inaczej zacznę mniemać, że masz nie kolei w głowie.

  232. miner napisał(a):

    „Dla mnie nie ma żadnej różnicy czy na blogu p. Waldemara pojawiam się od kilkunastu czy od 36 tygodni.”
    i
    „Budujesz świat wg własnych mniemań a nie rzeczywistości.Na blogu u p. Kuczyńskiego jestem od niedawna, kilkanaście tygodni z internetu”

    ŻENADA!! PIASKOWNICA!! PRZEDSZKOLE!!

    Po raz kolejny proponuję powrót do własnych komentarzy, w których pogardliwie wypowiadałaś się o źródłach w internecie. Chyba, że ta pogarda wynikała tylko z tego, że te źródła nie przystawały do Twojej tezy. Ja tych linków nie będę szukał bo znowu napiszesz brednie o archiwizowaniu Twoich wypocin przeze mnie albo zaczniesz pieprzyć o niezdrowym zainteresowaniu. A to jest oczywistą nieprawdą (albo niewiedzą) – te wypociny leżą tutaj i (o zgrozo!) prędzej czy później zarchiwizują je także google.

    „To Cię szokuje?…
    Coś co jest normalne dla każdego Europejczyka – dla Ciebie jest narcyzowatym samo-kreowaniem?
    Takie zachowanie w normalnym kraju, tj. nie w Polsce – jest zachowaniem standardowym.”

    I znowu – najpierw wywrócić tezę do góry nogami a potem z nią bohatersko walczyć!! Mówisz sama do siebie

    Co do „szkodników” – http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=szkodnik
    Jesteś przecież inteligentna – sama sobie wytłumaczysz. I jestem przekonany, że zrobisz to w odpowiednio paranoidalny sposób.

  233. miner napisał(a):

    Nie wszyscy zachwycają się olimpiadą w Soczi…
    Nie wszyscy mogą to pokazać…

    Fridom

    http://ww6.tvp.pl/View?Ca.....;id=519805

  234. Zofia napisał(a):

    Miner,
    nie uciekaj się do mojej inteligencji, bo jako narcyz i megalomanka do sześcianu, wiem, że jestem przecież inteligenta, ale odpowiedz prosto trzy-wyrazowym zdaniem – komu, gdzie i czym – szkodzę!?
    Potrafisz czy jest to zbyt trudne dla Ciebie?
    Jak na razie uważam, że co nieco pokręciło Ci się w mózgu.
    Po prostu masz fobię pt. Zofia.
    Ty w ogóle wiesz, czego chcesz ode mnie?
    ***
    Moje wypociny nawet jeśli znajdą sie w google – to mi w niczym nie przeszkadzają.
    Chyba raczyłeś/łaś zauważyć, że nie występuję incognito, blog prowadzę pod własnym nazwiskiem i z własną twarzą.
    poglądów i opinii jakie wygłaszam, też się nie obawiam sygnować własnym nazwiskiem.
    Wyobraź sobie, że są tacy ludzie na świecie, którzy cenią sobie posiadać własne zdanie. Nawet, jeśli jest ono nie po Twojej myśli.
    Czy dla Ciebie każdy człowiek, który ma własne zdanie – jest paranoidalny?
    A w ogóle wiesz, co to oznacza przynajmniej?

  235. miner napisał(a):

    nie uciekaj się do mojej inteligencji, bo jako narcyz i megalomanka do sześcianu, wiem, że jestem przecież inteligenta, ale odpowiedz prosto trzy-wyrazowym zdaniem – komu, gdzie i czym – szkodzę!?
    Potrafisz czy jest to zbyt trudne dla Ciebie?
    Jak na razie uważam, że co nieco pokręciło Ci się w mózgu.
    Po prostu masz fobię pt. Zofia.
    Ty w ogóle wiesz, czego chcesz ode mnie?

    Jednak zawiodłem się na twojej inteligencji. Skoro tak cierpisz to proszę bardzo, kilka przypadków „z kapelusza”:

    - opowiadanie bajek o stanie wojennym, gENERALE, live-show z „Wujka” – ktoś młody i niezorientowany mógłby uwierzyć, że tak było rzeczywiście – tu szkodzisz ludziom

    - opowiadanie historyjek o budzącym się w Polsce faszyzmie – tu szkodzisz Polsce
    - bajki o „antysemityzmie w białych rękawiczkach” j.w.

    Wystarczy?

    Moje wypociny nawet jeśli znajdą sie w google – to mi w niczym nie przeszkadzają.
    Chyba raczyłeś/łaś zauważyć, że nie występuję incognito, blog prowadzę pod własnym nazwiskiem i z własną twarzą.
    poglądów i opinii jakie wygłaszam, też się nie obawiam sygnować własnym nazwiskiem.
    Wyobraź sobie, że są tacy ludzie na świecie, którzy cenią sobie posiadać własne zdanie. Nawet, jeśli jest ono nie po Twojej myśli.
    Czy dla Ciebie każdy człowiek, który ma własne zdanie – jest paranoidalny?
    A w ogóle wiesz, co to oznacza przynajmniej?

    I znowu wywrócona teza i dyskusja z samą sobą! POWODZENIA!!
    Znowu piętrzysz problemy: http://sjp.pwn.pl/lista.p.....ranoidalny – uwaga! Chodzi o drugie znaczenie, żebyś znowu nie wyskakiwała z bajkami o tym, że chce Cię zamknąć do psychuszki.. BTW: spisałaś się na medal w wypełnieniu przykładami stwierdzenia o „paranoidalnym sposobie odpowiedzi” – na to można liczyć zawsze…

  236. Zofia napisał(a):

    Rozumiem,
    że występujesz w imieniu milionów, którym szkodzę – tj społeczeństwa i kraju. Czyli Narodu i Ojczyzny, tak?
    Coś w rodzaju Chrystusa?…
    Masz jakąś misję do spełnienia?
    A teraz odpowiadam na Twoje zarzuty.
    *Zechciej zauważyć łaskawie, nadal mam prawo osądzać historię po swojemu i nie muszę się z Tobą zgadzać. Posiadanie własnych sądów – nie szkodzi, ludziom ani krajowi.
    Twoje usilne narzucanie mi swoich opinii na temat polskiej historii, graniczy u Ciebie z jakimś obłędem wręcz.
    Przecież wiesz, że jesteś na straconej pozycji, bo mnie Twoje argumenty – nie przekonują.
    Ale w odróżnieniu od Ciebie – nie wymagam , byś je akurat podzielał. Masz swoje i to Twoja sprawa.
    * Stwierdzenie, że w Polsce budzi się faszyzm potwierdzają co raz różne manifestacje neofaszytów, którymi przymuszona opinią publiczną zajmuje sie policja, aczkolwiek z wielką niechęcią. Fakty są faktami, Miner – nic na to nie poradzisz.
    Moje opinie nie szkodzą krajowi – ale manifestacje neofaszytów z udzialem wiceministra oświaty – owszem, jak najbardziej.
    O ideologii narodowego socjalizmu przeflancowanych w doktrynach politycznych PiS i jego codziennej politycznej praktyce – nie ma co z Tobą gadać, bo i tak nie pojmiesz. To wymaga wiedzy rzetelnej wiedzy, przyswojonej i zrozumianej, a nie cytowania internetu.
    Właśnie dzisiaj minister Ziobro zaprezentował jedno z takich przeflancowanych zachowań. Żywcem z praktyk narodowych socjalistów. Pełno podobnych przykładów w literaturze naukowej na ten temat. Poszukaj i porównaj. Jak potrafisz rzecz jasna.
    * Co do paranoi, wg przytoczonej definicji (jest nieco inna, ale podobna stosowana w psychiatrii) – to raczej objawy Twojego sposobu myślenia. Ale mnie nie interesuje, komu te Twoje myślenie szkodzi.
    ***
    Czy nie widzisz śmieszności w swoim twierdzeniu, że mój osobisty osąd historii – szkodzi ludziom, a dostrzeganie objawów faszyzmu – krajowi?

  237. miner napisał(a):

    Nawiedzona pisze:

    Rozumiem, że występujesz w imieniu milionów, którym szkodzę – tj społeczeństwa i kraju. Czyli Narodu i Ojczyzny, tak?
    Coś w rodzaju Chrystusa?…
    Masz jakąś misję do spełnienia?

    Znowu rozmawiasz sama ze sobą

    *Zechciej zauważyć łaskawie, nadal mam prawo osądzać historię po swojemu i nie muszę się z Tobą zgadzać. Posiadanie własnych sądów – nie szkodzi, ludziom ani krajowi.
    Co nie zmienia tego, że mam prawo uważać Cię za szkodnika.

    * Stwierdzenie, że w Polsce budzi się faszyzm potwierdzają co raz różne manifestacje neofaszytów, którymi przymuszona opinią publiczną zajmuje sie policja, aczkolwiek z wielką niechęcią. Fakty są faktami, Miner – nic na to nie poradzisz.
    Moje opinie nie szkodzą krajowi – ale manifestacje neofaszytów z udzialem wiceministra oświaty – owszem, jak najbardziej.

    KONKRETNIE!! O CZYM PISZESZ?

    O ideologii narodowego socjalizmu przeflancowanych w doktrynach politycznych PiS i jego codziennej politycznej praktyce – nie ma co z Tobą gadać, bo i tak nie pojmiesz. To wymaga wiedzy rzetelnej wiedzy, przyswojonej i zrozumianej, a nie cytowania internetu.
    O! czyli jednak ten internet to jakiś diabeł wcielony… oczywiście wtedy gdy zawarte w nim opinie są niezgodne z Twoimi wytycznymi…

    * Co do paranoi, wg przytoczonej definicji (jest nieco inna, ale podobna stosowana w psychiatrii) – to raczej objawy Twojego sposobu myślenia. Ale mnie nie interesuje, komu te Twoje myślenie szkodzi.

    Czy ja dobrze rozumiem? Nawet słowniki języka polskiego xle tłumaczą definicje?

    Czy nie widzisz śmieszności w swoim twierdzeniu, że mój osobisty osąd historii – szkodzi ludziom, a dostrzeganie objawów faszyzmu – krajowi?

    Groźba „rozszerzenia rażenia” z bloga, którego nikt nie czyta do serwisu internetowego jest bardzo poważna…

  238. Zofia napisał(a):

    Nie musisz tego komentować, wystarczy że zrozumiesz:
    http://wiadomosci.gazeta......80754.html

  239. miner napisał(a):

    Nawet wyborcza tytułuje ten artykuł:
    „Ultranacjonaliści z poparciem PiS?” asekurując się na wszelki wypadek.

    A tutaj drugie źródło, do weryfikacji: http://wiadomosci.onet.pl/1564526,11,1,1,,item.html

    Moje opinie nie szkodzą krajowi – ale manifestacje neofaszytów z udzialem wiceministra oświaty – owszem, jak najbardziej.

    KONKRETNIE!! O CZYM PISZESZ?

    Bo chyba nie o tym: http://yny.pl/images/55250C91AC.jpg ???

  240. mirek napisał(a):

    często słucham w radio i tv przemyśleń pana Kuczyńskiego ,na ich podstawie muszę stwierdzić ,że to wyjątkowy ubecki dupoliz oraz czerwona gnida-inaczej nazwać go nie sposób,zastanawia mnie jedno,jak człowiek stojący niemal nad grobem, może -aż tak się zeszmacić!

Skomentuj