<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu: Prawda, czy Rocznicowe Pustosłowie?</title>
	<atom:link href="http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/</link>
	<description>O Życiu, Rodzinie i Pracy.</description>
	<pubDate>Wed, 07 Jan 2009 17:58:48 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.6.5</generator>
		<item>
		<title>Przez: Historia i Media</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-31279</link>
		<dc:creator>Historia i Media</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 11 Aug 2007 10:32:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-31279</guid>
		<description>&lt;strong&gt;Sprzedać historię - gadżety Powstania Warszawskiego...&lt;/strong&gt;

W dzisiejszych Wysokich Obcasach można przeczytać artykuł, o gadżetach, które można kupić w Muzeum Powstania Warszawskiego. Moje pierwsze wrażenie to lekki niesmak. Odwiedziłam wiele muzeów, większość z nich dotyczyło tematyki historii Ż...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Sprzedać historię - gadżety Powstania Warszawskiego&#8230;</strong></p>
<p>W dzisiejszych Wysokich Obcasach można przeczytać artykuł, o gadżetach, które można kupić w Muzeum Powstania Warszawskiego. Moje pierwsze wrażenie to lekki niesmak. Odwiedziłam wiele muzeów, większość z nich dotyczyło tematyki historii Ż&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: narciarz2</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30961</link>
		<dc:creator>narciarz2</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 18:21:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30961</guid>
		<description>Gospodarzu:
szacunek to jedno, a styl to co innego. Moim zdaniem, o powaznych sprawach lepiej rozmawiac powaznie. Tak na wszelki wypadek.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Gospodarzu:<br />
szacunek to jedno, a styl to co innego. Moim zdaniem, o powaznych sprawach lepiej rozmawiac powaznie. Tak na wszelki wypadek.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: W.Kuczyński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30957</link>
		<dc:creator>W.Kuczyński</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 18:08:56 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30957</guid>
		<description>Narciarz,
dziekuję za zwrócenie uwagi, ale ja z natury nie mam szczególnego szacunku do narodowych mitów. Może to źle, ale tak jest.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Narciarz,<br />
dziekuję za zwrócenie uwagi, ale ja z natury nie mam szczególnego szacunku do narodowych mitów. Może to źle, ale tak jest.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: soulgarden</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30940</link>
		<dc:creator>soulgarden</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 17:17:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30940</guid>
		<description>"Głos zwykły", nie odpowiedziałeś na moje pytanie! Pan Waldemar Kuzyński jest spontaniczny i nie odpowiada tylko mi. Tobie moze by byc sprawiedliwym. W każdym razie chcesz powiedzieć,że między innymi dla ciebie pisanie co myślisz naprawdę np o powstaniu jest problemem bo Waldemar Kuczyński ma inne zdanie czy dlatego,że twoje zdanie jest jakieś poprawne? 
Uchachany, (głos zwykły) gdy już nałożysz sobie piankę weź brzytwę i ogół "małpę w lustrze" zostawiając baczki by rosły jak Kaziowi Deynie. 
A tak na poważnie - co widzisz niedorzecznego i groteskowego w moim "przypuszczeniu"? Nie przesadzasz trochę? :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;Głos zwykły&#8221;, nie odpowiedziałeś na moje pytanie! Pan Waldemar Kuzyński jest spontaniczny i nie odpowiada tylko mi. Tobie moze by byc sprawiedliwym. W każdym razie chcesz powiedzieć,że między innymi dla ciebie pisanie co myślisz naprawdę np o powstaniu jest problemem bo Waldemar Kuczyński ma inne zdanie czy dlatego,że twoje zdanie jest jakieś poprawne?<br />
Uchachany, (głos zwykły) gdy już nałożysz sobie piankę weź brzytwę i ogół &#8220;małpę w lustrze&#8221; zostawiając baczki by rosły jak Kaziowi Deynie.<br />
A tak na poważnie - co widzisz niedorzecznego i groteskowego w moim &#8220;przypuszczeniu&#8221;? Nie przesadzasz trochę? :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: narciarz2</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30939</link>
		<dc:creator>narciarz2</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 16:53:25 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30939</guid>
		<description>Z mieszanymi uczuciami przeczytalem, ze Gospodarz ma cos (cytuje) "w dupie". Temat jest zbyt powazny, zeby pozwalac sobie na takie wypowiedzi. Jak napisal Leszek, w ten sposob poziom wypowiedzi schodzi w okolice Giertycha i Leppera.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z mieszanymi uczuciami przeczytalem, ze Gospodarz ma cos (cytuje) &#8220;w dupie&#8221;. Temat jest zbyt powazny, zeby pozwalac sobie na takie wypowiedzi. Jak napisal Leszek, w ten sposob poziom wypowiedzi schodzi w okolice Giertycha i Leppera.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: głos zwykły</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30937</link>
		<dc:creator>głos zwykły</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 15:13:22 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30937</guid>
		<description>"piszę to co myślę, a nie to co powinienem napisać, żeby ktoś czegoś sobie nie pomyślał."
Panie Waldemarze,
Z takiego pisania co myślę, to dumnych jest bardzo wielu, ale i wielu to myślenie za bardzo nie wychodzi. Pan w moim przekonaniu znajduje się rzadko w tej sytuacji,  ale pomimo to ważne jest, żeby być w tym myśleniu elastycznym, otwartym na rozsądne argumenty innych. A nasze argumenty są rozsądne. Nie bronimy Powstania Warszawskiego, bronimy Pamięci o nim i chcemy szacunku dla walczących i ich dowódców i pokazania kto faktycznie był winny śmierci tak dużej ilości Polaków.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8220;piszę to co myślę, a nie to co powinienem napisać, żeby ktoś czegoś sobie nie pomyślał.&#8221;<br />
Panie Waldemarze,<br />
Z takiego pisania co myślę, to dumnych jest bardzo wielu, ale i wielu to myślenie za bardzo nie wychodzi. Pan w moim przekonaniu znajduje się rzadko w tej sytuacji,  ale pomimo to ważne jest, żeby być w tym myśleniu elastycznym, otwartym na rozsądne argumenty innych. A nasze argumenty są rozsądne. Nie bronimy Powstania Warszawskiego, bronimy Pamięci o nim i chcemy szacunku dla walczących i ich dowódców i pokazania kto faktycznie był winny śmierci tak dużej ilości Polaków.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: SZ</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30936</link>
		<dc:creator>SZ</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 14:45:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30936</guid>
		<description>w nawiązaniu do mojej wypowiedzi z 8 sierpnia, godz.8.48:
dzisiaj dyskusja o zasadności podjęcia walk w Warszawie obarczona jest wysokim stopniem niepewności co do prawidłowości przyjętych założeń, tak za jak i przeciw podjęciu walk. Każda strona ma swoje racje, a do tego trzeba jeszcze uwzględnić ówczesne uwarunkowania polityczne i wojskowe.A także klimat tamtych dni. Ową przemożną chęć podjęcia walki ze znienawidzonym okupantem i to nie tylko wojska ale i ludności cywilnej. Być może nie przejęcie inicjatywy ze strony dowództwa AK mogło doprowadzić do spontanicznego wybuchu walk i faktycznie tego się obawiano, a w każdym razie tak później uzasadniano podjęte decyzje. Chęć wystąpienia w roli gospodarza w momencie wkraczania do stolicy oddziałów sowieckich i zaakcentowania przed światem naszych praw była jak najbardziej zbożna, ale mało realistyczna co do swoich skutków. Niestety w naszej części Europy rządził już niepodzielnie za przyzwoleniem naszych zachodnich aliantów Stalin i tylko próba jakiegoś ułożenia się z nim mogłaby skutkować jakąś poprawą naszej rozpaczliwej sytuacji. Tak więc zachodziło pytanie, czy będzie on chciał wyciągnąć rękę? Była to więc dla naszych władz kwadratura koła. Każde rozwiązanie było złe i jest to jakieś fatum naszej historii.
Ale były też względy ściśle wojskowe. W założeniach sztabu AK wystąpienia miały być prowadzone w ramach akcji Burza czy też powstania powszechnego w momencie wkraczania Armii Czerwonej i na straże tylne wycofujących się wojsk niemieckich. Takim momentem były dni ok 25 lipca, kiedy to przez Warszawę w nieładzie wycofywały się zza Wisły oddziały niemieckie i kolaboracyjne, a z miasta zniknęły patrole policji niemieckiej i władze okupacyjne. Niemcy szybko przywrócili ład i wszystko wróciło do normy- zorganizowali bowiem przeciwuderzenie  na nacierające wojska sowieckie. Moment ten przeoczono, być być może nie miałoby to skutku finalnego. Ale szanse opanowania miasta byłyby większe. Zasadniczym elementem było teraz takie wybranie momentu uderzenia, biedy faktycznie Warszawę opuszczać będą Niemcy. Zaistniała w komendzie głównej AK nerwowa atmosfera, aby broń Boże nie przeoczyć tego momentu, do tego stopnia, że przestano logicznie rozumować. Stąd na skutek fałszywego meldunku Montera o wkroczeniu wosk sowieckich na Pragę Bór bez porozumienia ze swoim sztabem, ponaglany przez Okulickiego i Pełczyńskiego wydał rozkaz do podjęcia walki, pomimo tego, że jeszcze kilka godzin wcześniej zdecydowano, że walki w dniu 1 sierpnia nie będzie. Gdy informacje Montera zdementował szef wywiadu KG płk.Iranka-Osmeckiego, było już za późno na odwołanie rozkazu. Sytuacja ta " toutes proportons gardees" przypomina mi tę ,gdy podejmowano operacje Market-Garden wbrew wszelkim przesłankom, bo obawiano się, że doborowe brytyjskie oddziały spadochronowe nie zdążą wziąć udziału w walkach przed zakończeniem wojny.
Sprawa pomocy naszych jednostek z W.Brytanii: liczono i żądano aby na pomoc powstaniu przysłać natychmiast nasza brygadę spadochronową oraz samoloty, pomimo że nawet dla dyletanta było jasne, że jest to zadanie fizycznie niewykonalne z uwagi na odległość przelotu i zagadnienia logistyczne.
O mentalności naszych niektórych oficerów w tamtym okresie niech świadczą ich wypowiedzi, podczas narad sztabowych przed podjęciem decyzji o wybuchu powstania:
po informacji  przez Montera o niedostatku broni gen. Okulicki powiedział "broń zdobywa się na nieprzyjacielu", zaś gen. Pełczyński na obiekcje niektórych z oficerów o niewykonalności zadania miał jedną odpowiedź "Każde zadanie w wojsku jest wykonalne,jeśli chce się je wykonać".
Nie zamierzam tutaj postponować naszych wojskowych, ale te i inne sytuacje, o których nie piszę dają jakiś obraz rodzenia sie ważkiej decyzji. I jeszcze jedno: na pytanie zadane przez któregoś z oficerów  gen. Okulickiemu co będzie, jeśli Rosjanie nie wkroczą, odpowiedział: " niech Bóg ma nas w swej opiece".
Jednak decyzje zapadły, a nasze oddziały z męstwem i ogromną determinacja starały się realizować je, aż do nieuniknionego końca. Polska zademonstrowała światu swoją niezłomność w walce o wolność i niepodległość. Szkoda ,że świat tak słabo to usłyszał. Nad ruinami Warszawy grzebiącymi blisko 200 tys. zabitych  zapadła 
złowroga cisza. Czy było inne wyjście? Może nauczeni tą hekatombą nie daliśmy się sprowokować do następnego krwawego czynu zbrojnego w latach Solidarności i doszło, choć nie musiało do pokojowego przejęcia władzy przez siły demokracji?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>w nawiązaniu do mojej wypowiedzi z 8 sierpnia, godz.8.48:<br />
dzisiaj dyskusja o zasadności podjęcia walk w Warszawie obarczona jest wysokim stopniem niepewności co do prawidłowości przyjętych założeń, tak za jak i przeciw podjęciu walk. Każda strona ma swoje racje, a do tego trzeba jeszcze uwzględnić ówczesne uwarunkowania polityczne i wojskowe.A także klimat tamtych dni. Ową przemożną chęć podjęcia walki ze znienawidzonym okupantem i to nie tylko wojska ale i ludności cywilnej. Być może nie przejęcie inicjatywy ze strony dowództwa AK mogło doprowadzić do spontanicznego wybuchu walk i faktycznie tego się obawiano, a w każdym razie tak później uzasadniano podjęte decyzje. Chęć wystąpienia w roli gospodarza w momencie wkraczania do stolicy oddziałów sowieckich i zaakcentowania przed światem naszych praw była jak najbardziej zbożna, ale mało realistyczna co do swoich skutków. Niestety w naszej części Europy rządził już niepodzielnie za przyzwoleniem naszych zachodnich aliantów Stalin i tylko próba jakiegoś ułożenia się z nim mogłaby skutkować jakąś poprawą naszej rozpaczliwej sytuacji. Tak więc zachodziło pytanie, czy będzie on chciał wyciągnąć rękę? Była to więc dla naszych władz kwadratura koła. Każde rozwiązanie było złe i jest to jakieś fatum naszej historii.<br />
Ale były też względy ściśle wojskowe. W założeniach sztabu AK wystąpienia miały być prowadzone w ramach akcji Burza czy też powstania powszechnego w momencie wkraczania Armii Czerwonej i na straże tylne wycofujących się wojsk niemieckich. Takim momentem były dni ok 25 lipca, kiedy to przez Warszawę w nieładzie wycofywały się zza Wisły oddziały niemieckie i kolaboracyjne, a z miasta zniknęły patrole policji niemieckiej i władze okupacyjne. Niemcy szybko przywrócili ład i wszystko wróciło do normy- zorganizowali bowiem przeciwuderzenie  na nacierające wojska sowieckie. Moment ten przeoczono, być być może nie miałoby to skutku finalnego. Ale szanse opanowania miasta byłyby większe. Zasadniczym elementem było teraz takie wybranie momentu uderzenia, biedy faktycznie Warszawę opuszczać będą Niemcy. Zaistniała w komendzie głównej AK nerwowa atmosfera, aby broń Boże nie przeoczyć tego momentu, do tego stopnia, że przestano logicznie rozumować. Stąd na skutek fałszywego meldunku Montera o wkroczeniu wosk sowieckich na Pragę Bór bez porozumienia ze swoim sztabem, ponaglany przez Okulickiego i Pełczyńskiego wydał rozkaz do podjęcia walki, pomimo tego, że jeszcze kilka godzin wcześniej zdecydowano, że walki w dniu 1 sierpnia nie będzie. Gdy informacje Montera zdementował szef wywiadu KG płk.Iranka-Osmeckiego, było już za późno na odwołanie rozkazu. Sytuacja ta &#8221; toutes proportons gardees&#8221; przypomina mi tę ,gdy podejmowano operacje Market-Garden wbrew wszelkim przesłankom, bo obawiano się, że doborowe brytyjskie oddziały spadochronowe nie zdążą wziąć udziału w walkach przed zakończeniem wojny.<br />
Sprawa pomocy naszych jednostek z W.Brytanii: liczono i żądano aby na pomoc powstaniu przysłać natychmiast nasza brygadę spadochronową oraz samoloty, pomimo że nawet dla dyletanta było jasne, że jest to zadanie fizycznie niewykonalne z uwagi na odległość przelotu i zagadnienia logistyczne.<br />
O mentalności naszych niektórych oficerów w tamtym okresie niech świadczą ich wypowiedzi, podczas narad sztabowych przed podjęciem decyzji o wybuchu powstania:<br />
po informacji  przez Montera o niedostatku broni gen. Okulicki powiedział &#8220;broń zdobywa się na nieprzyjacielu&#8221;, zaś gen. Pełczyński na obiekcje niektórych z oficerów o niewykonalności zadania miał jedną odpowiedź &#8220;Każde zadanie w wojsku jest wykonalne,jeśli chce się je wykonać&#8221;.<br />
Nie zamierzam tutaj postponować naszych wojskowych, ale te i inne sytuacje, o których nie piszę dają jakiś obraz rodzenia sie ważkiej decyzji. I jeszcze jedno: na pytanie zadane przez któregoś z oficerów  gen. Okulickiemu co będzie, jeśli Rosjanie nie wkroczą, odpowiedział: &#8221; niech Bóg ma nas w swej opiece&#8221;.<br />
Jednak decyzje zapadły, a nasze oddziały z męstwem i ogromną determinacja starały się realizować je, aż do nieuniknionego końca. Polska zademonstrowała światu swoją niezłomność w walce o wolność i niepodległość. Szkoda ,że świat tak słabo to usłyszał. Nad ruinami Warszawy grzebiącymi blisko 200 tys. zabitych  zapadła<br />
złowroga cisza. Czy było inne wyjście? Może nauczeni tą hekatombą nie daliśmy się sprowokować do następnego krwawego czynu zbrojnego w latach Solidarności i doszło, choć nie musiało do pokojowego przejęcia władzy przez siły demokracji?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: leszek.sopot</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30934</link>
		<dc:creator>leszek.sopot</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 14:12:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30934</guid>
		<description>Czy to hit sezonu ogórkowego?:
http://wiadomosci.onet.pl/1574787,11,1,0,120,686,item.html
.
Kurcze, też bym chciał być samodzierżcą z podległą tylko sobie karną kompanią partyjnych pretorianów. Zmieniałbym sobie konstytucję jak chciał, ustawiał po kątach kogo chciał. Jaką radość bym czuł z wściekłości moich wrogów - myśli sobie premier?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czy to hit sezonu ogórkowego?:<br />
<a href="http://wiadomosci.onet.pl/1574787,11,1,0,120,686,item.html" rel="nofollow">http://wiadomosci.onet.pl/1574.....,item.html</a><br />
.<br />
Kurcze, też bym chciał być samodzierżcą z podległą tylko sobie karną kompanią partyjnych pretorianów. Zmieniałbym sobie konstytucję jak chciał, ustawiał po kątach kogo chciał. Jaką radość bym czuł z wściekłości moich wrogów - myśli sobie premier?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: soulgarden</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30932</link>
		<dc:creator>soulgarden</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 13:17:02 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30932</guid>
		<description>uchachany, kup, wyciągnij Gitanesa i się sztachnij mocno. Potem możesz się ogolić pianką Gilette. Może otrzeźwiejesz ze swoim pomysłem odnośnie czegokolwiek co masz na myśli.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>uchachany, kup, wyciągnij Gitanesa i się sztachnij mocno. Potem możesz się ogolić pianką Gilette. Może otrzeźwiejesz ze swoim pomysłem odnośnie czegokolwiek co masz na myśli.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: uchachany</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30929</link>
		<dc:creator>uchachany</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 07 Aug 2007 12:25:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/08/01/narodowy-pic-zamiast-prawdy/#comment-30929</guid>
		<description>Soulgarden,
nie mógłbyś spróbować swych sił na jakimś forum ezoteryków (może u Pani Marszałek Wiśniowskiej?)....?
Jestem przekonany, że Twoje posty zrobiłyby tam furorę :-)...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Soulgarden,<br />
nie mógłbyś spróbować swych sił na jakimś forum ezoteryków (może u Pani Marszałek Wiśniowskiej?)&#8230;.?<br />
Jestem przekonany, że Twoje posty zrobiłyby tam furorę :-)&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
