Jestem z "Układu"


Euro2012 i Chwast.

KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM.

Minęło 676 dni od rozpoczęcia pościgu za układem!
a “UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU!

Nie jestem kibicem ani piłki nożnej, ani czegokolwiek w sporcie. Owszem cieszy mnie kiedy polscy sportowcy odnoszą zwycięstwa. Od czasu do czasu oglądam zawody z czołówek mediów, ale nie popadam w rozpacz kiedy nasi przegrywają. I nie skakałem z radości kiedy Polsce i Ukrainie przyznano organizację Euro2012. A ten narodowy, czy może dokładniej medialny, wybuch entuzjazmu i murowanej pewności, jak to dzięki decyzji UEFA w pięć lat zbudujemy drugą Polskę, oplecioną autostradami, hotelami, nowoczesnymi stadionami i kolejami szybkobieżnymi, na przemian mnie irytował i rozśmieszał. Przypomniało mi się powiedzenie wybitnego ekonomisty Michała Kaleckiego, że w narodzie i jego elitach “nie ma daru do umiaru”. A jako przykład, choć z innej dziedziny, ale pasujący do decyzji UEFA przypomniało mi się, jak to w roku 1981, w szczycie katastrofy gospodarczej trysnęła pięknie, z wielką siłą czyściutka ropa naftowa w Karlinie. Boże, jakiż był entuzjazm. Wszystkie problemy wydawały sie rozwiązane, a Polska Kuwejtem. Lecz to był roponośny bąbelek! Radość bez umiaru, wywołana przez złudzenie zamieniła się w rozczarowanie.

Nieumiarkowana radość po decyzji o Euro2012 nie powstała ze złudzenia, lecz z czegoś realnego, ale też może się zamienić w rozczarowanie i w o wiele większy kac narodowy niż ten po Karlinie. Do mistrzostw jest niecałe pięć lat a przecież wszystko co jest potrzebne, by mogły się odbyć musi być zapięte na ostatni guzik sporo wcześniej, przynajmniej pół roku. Zrobienie tego wszystkiego w cztery i pół roku to prawie kwadratura koła. Nie jestem pewien, czy dałoby się ją rozwiązać w warunkach najbardziej sprzyjających. Nie wykluczone więc, że już jesteśmy autorami klęski prestiżowej, tylko jeszcze tego nie wiemy. Może więc lepiej byłoby od razu się z imprezy wycofać, ale to jest niemożliwe, bo musimy się zgrać do końca, by potem ogłosić zwycięstwo moralne. Trochę żartuję, ale nie do końca.

Być może jednak jest fizyczna możliwość zbudowania tego wszystkiego i przygotowania mistrzostw do roku 2012. Ale do tego istnieć musi jeszcze możliwość polityczna i jeśli tak można powiedzieć “atmosferyczna”, a z tymi jest źle jak tylko można sobie wyobrazić. Tak wielkie przedsięwzięcie wymaga mobilizacji właściwie całego kraju, wymaga klimatu zgody, skupienia się na tym właśnie. Tymczasem nigdy od roku 1989 nie było w Polsce tak mało zgody, a tak wiele pokłócenia, tak mało życzliwości, a tak wiele agresji, jak dzisiaj. Teraz to już spirala, ale głównym winowajcą jest dzisiejsza władza i jej czołowi przedstawiciele. Żadna ekipa od roku 1989, z wyjątkiem tej właśnie obecnej nie uczyniła stylu rządzenia państwem z nieustannego ujadania na niezliczonych wrogów, z ignorowania opozycji i jej opluwania, z zastraszania sojuszników, z gwałcenia Konstytucji, z podkopywania instytucji demokratycznych, z posługiwania się służbami i prokuratorami dla celów politycznych, a nawet z wywalania łomami grzwi przez komanda w kominiarkach. A dziś ta destrukcyjna ekipa, która po dwu latach niewiele naprawiła, za to wiele zepsuła, znajduje się w głębokim kryzysie. I ona zorganizuje Euro2012? W takim stanie w jakim jest? W takiej zatrutej atmosferze, którą wywołała? Przy takiej niepewności wszystkich struktur administracyjnych zależnych od widzimiesię z góry? Kto odważy się podejmować ryzykowane decyzje? Kto będzie chciał za “Nich” nadstawiać karku? Kto będzie chciał “Im” pomóc, mając w pamięci wszystkie słowa, które padły i czyny, które się dokonały? Euro2012 na polu zasianym przez Chwast zwany IVRP? Niewyobrażalne.

Skomentowano 132 razy to “Euro2012 i Chwast.”

  1. soulgarden Says:

    Dzisiejszy wpis gospodarza nie daje się zaliczyć do kategorii pisma propagandowego bo nic tu nie jest analizowane. Jak można oceniać Kaczyńskich w tak krutkim czasie po przyznaniu organizacji Euro 2012 (jeśli choć w jednym wypadku ja mogę poprawić czyjąś ortografię :)). No jeśli zatem wszystko rysuje się tak rozpaczliwie to należałoby przeanalizować te okoliczności by pokazać jakąś metodę by Euro nie okazało się klapą. Czy jednak klapa ta byłaby tak szkodliwa dla kraju? Ogromny wstyd jaki wynikłby z kiepskiej, prowizorycznie zorganizowanej infrastruktury i na prędce wykończonych stadionów mógłby doprowadzić do upadku tak nieakceptowanego gwałciciela demokracji JK. Jedyna wątpliwość odnosi się do tego czy rzeczywiście ci,którzy stanowili o jakości substancji III RP nie mają żadnego udziału we wszystkim co dzieje się od dwóch lat , natomiast 100 % udziału przypada w kolejności: JK, PIS i odrobinę słóżby. Ponadto można się zastanawiać idąc tym tokiem rozumowania czy to co nazywa się IV RP wyrosło rzeczywiście. Jeśli tak to wystarczy odsunąć JK,PIS i kilku pracowników słóżb i będzie wszystko super. Moim skromnym zdaniem jeśli chcemy być uczciwi to musimy uznać,że nazywając dzisiejszy stan IV RP musimy też uznać,że budowniczym IV RP jest każdy kto coś znaczy w życiu publicznym i posiada związany z tym wpływ. Inaczej punktujemy tylko jakieś wyrwane z kontekstu części wypowiedzi JK,JK “Kurski”,LK,ZZ,LD,ZW i kilku innych. Czy jednak jest to zawsze sięgnięcie do istoty wypowiedzi i co ważniejsze sensu działań tych ludzi? Zatem ponowiłbym pytanie w rozszerzonej formule - w jakim stopniu za dotychczasowe efekty rządów PIS odpowiada substancja społeczna III RP, a w jakim zupełnie nowa? Jeśli bowiem uznamy ważny czy ważniejszy udział starej substancji III RP to może się okazać,że dzisiejsza patologia jest obrazem podgrzania zakrzepniętych w III RP patologii PRL i ją konstytuujących, przynajmniej zakrzepniętych od strony rzeczywistości oficjalnej III RP. Zatem należy się zastanowić czy retoryka rząglowania pojęciami III RP/ IV RP nie wynika z kreskówkowego rozumienia rzeczywistości jako nieciągłych powstających błyskawicznie niemal “z niczego” stanów rzeczy. Np przyszedł JK do przedszkola, zobaczył kaczkę ułóżoną z klocków duplo zniszczył ją do poszczególnych klocków i poskładał nową bardziej kaczkowatą błyskawicznie. Na takie politykierstwo zgody być nie może i nie będzie. W każdym razie nie wszystek motłoch taką kaczkę na całe szczęście zechce kupić. :)

  2. Andrzej Says:

    Temat EURO 2012 już trochę się przewijał na tym forum toteż przypomnę piórem Jacka Fedorowicza, że nie jest tak źle:
    http://serwisy.gazeta.pl/tv/1,47858,4333704.html
    Warty uwagi jest też tekst galopującego majora, który od czasu jak zaczął brylować na salonach zupełnie zaniedbał nasze towarzystwo ;)
    http://galopujacymajor.salon24.....index.html

  3. zeen Says:

    Niestety, jest to kolejny tekst antykaczy. Antykaczość bije z niego straszliwa i nic na to nie poradzimy. Gospodarz rozważa Euro 2012 w jednym, jedynym kontekście: antykaczystowskim.
    Dla złudzenia obiektywizmu dodaje: być może jest możliwość zbudowania, by zaraz dodać: nie przy kaczorach.
    Będąc przeciwnikiem kaczyzmu nie mogę zgodzić się na takie jednooczne widzenie spraw polskich.
    Drogi Gospodarzu,
    a jakby Pan spróbował napisać o jakimś aspekcie życia w Polsce nie będąc przysypany kaczkami, no jakby one na ten jeden moment nie istniały. To co? Nie da się? Czy faceci sprzątający śmieci swoją robotę pieprzą bo kaczyzm?
    Czy zasrane chodniki i dziury w drogach to kaczyzm?
    Czy smród w autobusach i tramwajach to od kaczek?
    Wiem, Euro 2012 to przedsięwzięcie, od którego zależy nasza opinia w Europie i świecie. Ale skoro ona już jest i tak denna, to co nam może jeszcze zaszkodzić? Czytając Pana często odnoszę wrażenie, że już gorzej być nie może, ale po tygodniu czytam, że się pogorszyło.
    Biorę poprawkę, że publicysta ma prawo do przerysowań, do bicia w dzwon i resztę środków mu przysługujących, ale na litość boską!
    W dłuższym czasie brak choć lekko skrywanego obiektywizmu sprawia, że wiarygodność takiej publicystyki spada gwałtownie po przekroczeniu masy krytycznej.
    Swoją dezynwolturę usprawiedliwia Pan brakiem szacunku dla pewnych zjawisk i spraw - niesłusznie. Zdecydował się Pan na formę kontaktu z czytelnikami, z którymi różni się spojrzeniem, chyba nie po to, by im narzucać swoje?
    Podzielam zdanie, że Euro nas chyba przerasta, dostaliśmy je na wyrost, głównie dzięki Ukrainie ale nie sądzę, że to kaczyzm uniemożliwi nam wypełnienie zobowiązań. Jeśli nie zdążymy to nie przez kaczyzm tylko przez odwieczną polską indolencję i niesprawność. Mimo dużych zmian w ciągu ostatnich lat mentalność Polaka trzyma się mocno: zamiast długofalowych planów i ich realizacji mozolnej wciąż się zrywamy do lotu, wciąż ogłaszamy akcje, wciąż tworzymy bariery zamiast je znosić. Tego nie wprowadził kaczyzm, to tkwi w nas od setek lat. W Polsce wciąż większe znaczenie mają zaklęcia niż racjonalne działanie i nie winien temu kaczyzm. Niech on minie jak najszybciej, odetchnę z ulgą. Ale czy po nim będzie coś mądrego? Czy nam to ktoś zagwarantuje? Jestem nawet pewien, pomny Pańskich nauk, że zdarzyć się może w kraju Kaczyńskich, Rydzyka, Leppera, Giertycha, Tymochowicza i Rokity, Tuska, Miodowicza i (tu wstaw swoich ulubieńców) niekoniecznie coś lepszego.
    Teraz ja sobie pozwolę na dezynwolturę: polski burdel będzie winien, nie kaczyzm.
    Nie piszę, by Panu dokuczyć (sic!), piszę w nadziei czytania Pańskich tekstów przedstawiających sprawy z pozycji życzliwego obserwatora, bez widocznej zapiekłości.
    Pozostaję z szacunkiem

  4. zeen Says:

    Psia krew, dopiero teraz przeczytałem Ogroda i trochę mi głupio.
    Gdyby facet (?) nie robił sobie takich jaj, to z pewnością mógłby niejednego zawstydzić.

  5. soulgarden Says:

    Zeen, twój tekst jest do nieprzytomności przesiąknięty formą powagi. Raczę cię poinformować,że tekst Waldemara Kuczyńskiego jest jak tekst Michnika żartem. Zatem tak również nań odpowiadać należy i tak to zacnie uczyniłeś. Dziwi zatem przyznajmy to już szczerze - kompletne wyludnienie blogu co przypisywałbym niskiej szczerości piszących tu. No chyba,że rodzina do nich przyjechała. Pisz co chcesz i nie szukaj we mnie drogowskazu do interpretacji tekstów. Błogosławię szacownie zblogowanym zanudzeniem.

  6. soulgarden Says:

    Euro 2012 jak Euro 2012, ale jutro Zagłębie Lubin gra rewanż ze Steauą Bukareszt i mimo występu na wyjeździe jest najbliższą polską drużyną od wielu lat awansu do Champions League, z wyłączeniem oczywiście spieprzonej szansy Engela gdy poległ z Panathinaikosem po dogrywce. Jeśli Zagłębie marzy o awansie musi zagrać na koksie jak czynią to największe futbolowe firmy na świecie. Proszę zauważyć jak naspidowani grają piłkarze dróżyn angielskich od niezłych paru lat. Futbol to dziś gra totalna. Na boisku trzeba zostawić cały charakter i wszystkie siły. Pierwszy mecz pokazał,że Steaua nie jest wiele mocniejsza kondycyjnie od chłopców Michniewicza (który to wziął dwa razy lekcję od dróżyny z Groznego). Gdyby trenerem Zagłębia był Duszan Radolsky moglibyśmy być pewni,że Zagłębie nie przegra “w szatni”. Można jedynie się pocieszać,że tak “dać ciała” jak Wdowczyk w zeszłym roku z Szachtarem Donieck będzie trudno, również przez wzgląd na jednak niższą klasę ekipy z Transsylwanii.
    PS Poznań stara się o organizację finału Ligi Mistrzów w 2011. Jeden ze stadionów musiałby być ukończony więc nie pół,ale półtora roku przed ME. Poznań sobie radę da, ale czy nie powinien powstać konkurs między miastami szybciej realizującymi budowę? Czy to nie jest pomysł na stworzenie idealnego mechanizmu?

  7. Torlin Says:

    Soulgardem!
    “Zagłębie Lubin gra rewanż ze Steauą Bukareszt i mimo występu na wyjeździe jest najbliższą polską drużyną od wielu lat awansu do Champions League”. Nie rób sobie jaj. Po przegranej u siebie 0:1!!!!
    Panie Waldemarze!
    Coś niespotykanie polskiego zauważyłem wczoraj w III Pr. TV - była dyskusja w gronie osób (m.in. Jakubiak) i zrobiono sondę, czy Polacy zdążą. Na 1.400 głosujacych 19 % odpowiedziało, że tak, zdążą. A 81 %, że nie.

  8. jotesz Says:

    Też nie jestem kibicem…
    Jak na razie, to efektem Euro12 jest zwyżka cen materiałów budowlanych, za co płaci dużo więcej Polaków niż mamy kibiców. Miałem nadzieję, że chociaż dróg się trochę pobuduje, nim nam przytomni organizatorzy odbiorą ten przerastający nas zaszczyt. Nie zaczęto chyba ani metra.

  9. Pan Wołodyjowski Says:

    Antykaczyzm antykaczyzmem, ale są pewne fakty, z którymi dyskutować się nie da (z faktami w ogóle nie powinno się dyskutować). Premier, stojący, o ile dobrze pamiętam, na czele komitetu organizacyjnego Euro2012 zajęty jest czym, proszę Państwa? Odwiedzaniem placów budowy? Nie. Przygotowywaniem ustaw mogących przyspieszyć pewne sprawy? Nie. A może chociaż zorganizowaniem możliwości pracy wschodnich robotników przy budowie polskiego Euro? Też nie.
    Pan premier zajęty jest zabawą w kotka i myszkę o to, kto wyciągnie więcej posłów z Samooobrony, kto na kogo ma większego haka, i kto śmiał się będzie ostatni. Jedyny problem w tym, że ostatni śmiech rozlegnie się z Europy, a już najgłośniej pewnie z Włoch, że oto proszę, dać Polakom Euro, dać im pieniądze, i wszystko to na nic. Dać im dwie metalowe kulki, to jedną zepsują a drugą zgubią. A wszystkiemu winna będzie oczywiście PO, i Układ rządzący IIIRP (która, przypominam, wciąż jest Państwem prawnie, formalnie i rzeczywiście obowiązującym) i Bóg jeden jeszcze wie kto. Tylko nie pan premier. Od kiedy to ludzie będący szefami komitetów organizacyjnych odpowiadają za cokolwiek?

  10. Torlin Says:

    Panie Wołodyjowski!
    Nie wiem, gdzie to przeczytałem, ale szalenie mi się spodobało.
    PO siedzi w kącie i milczy (samo mu rośnie), występuje premier i mówi: “Wobec tak agresywnej i nikczemnej postawy PO w ogóle nie można rządzić”.

  11. Zofia Says:

    Sorry, pan premier i jego rząd zajęty jest odnową moralna polskiego społeczeństwa:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....73253.html
    a nie takimi przyziemnymi duperelami pt. piłka nożna.
    Swoja drogą kiedy wreszcie rząd ogłosi oficjalnie, że Polska jest państwem wyznaniowym,o religii państwowej: rzymsko-katolickiej…

  12. Pan Wołodyjowski Says:

    Postawa PO jest smucąca. Z jednej strony doskonale rozumiem ją na tle politycznym i pragmatycznym: nie mieszanie się w te żałosne przepychanki jest najlepszym marketingowo i sondażowo ruchem, bo nie przylepi się do niej ani odrobina błota, którym się tam wszyscy obrzucają. Z drugiej jednak strony, odkrywa to twarz PO niewiele się różniącą, od twarzy PiSu, jeśli idzie o zdobycie władzy - zrobią wszystko, czyli w tym przypadku nic. Naprawdę martwiąca się o losy Polski partia powinna chyba coś zrobić. Tylko wracamy tu do punktu poprzedniego - ażeby coś zrobić, trzeba mieć władzę, ażeby władzę zdobyć, trzeba mieć poparcie. Żeby mieć poparcie… Najlepiej siedzieć teraz cicho. Pojawia się, filozoficzne niemalże, pytanie o to, czy polityka to naprawdę li tylko i babranie się w błocie? Czy inaczej się naprawdę nie da?

  13. J.S. Says:

    Szanowny Gospodarzu !
    Entuzjazm z przyznania Polsce współorganizacji EURO 2012 można także odczytać jako nadzieję,że ten konkretny termin wymusi na układzie rządzącym jakiekolwiek decyzje ! przecież jedyne co ten układ rządzący potrafi to obsadzać publiczne stanowiska krewnymi i kuzunami króliczka. Nawet osławiona komisja sejmowa “Solidarne Państwo ” nic nie robi ,a miała przecież zaopiniować ponad 100 projektów ustaw . Wszystko wskazuje więc na to ,że dalej będzie bicie piany z wody,gdyż p.Jakubiak należy do warszawskiego układu Lecha Kaczyńskiego,który wsławił się przecież nic nie robieniem.

  14. W.Kuczyński Says:

    zeen,
    co jest w moim tekście nieobiektywne? To jest tekst z tezą, a nie tekst o wszystkich tezach. Teza jest taka - przedsięwzięcie ze względu na skale prac i termin jest samo w sobie karkołomne. Szansę dawałaby tylko zgodna mobilizacja. Klimat, który w kraju istnieje i styl działania władz ja wyklucza. Przykład najnowszy - autokratyczna decyzja Kaczyńskiego o lokalizacji handlowców ze Stadionu 10-lecia na Radzymińskiej już wywołała wojnę. I tak będzie - działanie wojenne władz i opór z podkładaniem nóg. Mam pisać co innego? Że my jako Polacy - tak chyba ty sądzisz - nie jesteśmy w stanie coś takiego zrobić? Nie zgadzam się. To jest dopiero jednostronne i nieobiektywne.
    Napisałeś: “piszę w nadziei czytania Pańskich tekstów przedstawiających sprawy z pozycji życzliwego obserwatora, bez widocznej zapiekłości”. Nie myl ostrości z zapiekłością. Nie jestem zapiekły - zauważyłem rozsądek podczas ostatniego szczytu Unii kiedy Kaczyńscy wycofali się z bezsensownej wojny, którą niestety zaczęli. Zauważyłem tez ich racje w sprawie tarczy antyrakietowej. Ale nie moge być obserwatorem tam gdzie ich poczynania uważam za szkodliwe dla kraju a nawet groźne. Wtedy jestem stroną i “nie ma litości dla rogalików”, jak w piosence francuskiej. Życzliwość za co? Powiedz, za co mam byc zyczliwy Prezydentowi i Premierowi. Nie wiem czy zauważyłeś, że ja prawie nie atakuje PiS, nie jestem zapiekły wobec prawicy. Atakuję Braci i ich sługi, bo uważam to towarzystwo za wielkie nieszczęście dla Polski. Proszę o fakty, że jest inaczej i że jestem ślepy, ja i bardzo wielu.

  15. Andrzej Says:

    Mości Wołodyjowski,
    Co właściwie chciałeś powiedzieć w ostatnim wpisie, który najlepiej chyba charakteryzuje zdanie:
    Z drugiej jednak strony, odkrywa to twarz PO niewiele się różniącą, od twarzy PiSu, jeśli idzie o zdobycie władzy - zrobią wszystko, czyli w tym przypadku nic.
    Czyli nie robią nic - źle bo chcą zdobyć władzę, zaczną aktywnie działać dla zdobycia władzy - znowu będzie źle bo chcą zdobyć władzę. Najlepiej by pewnie było, aby skutecznie reformowali Polskę nie mając władzy.
    Swoją drogą celem każdej partii politycznej jest chyba zdobycie władzy. Na tym polega polityka i nie można mieć nikomu za złe, że pragnie tą władzę zdobyć. Dyskusji podlegać mogą co najwyżej metody jakimi sie partie posługują.

  16. Pan Wołodyjowski Says:

    I tu właśnie pies leży pogrzebany - w takim właśnie myśleniu. Że celem partii politycznej jest zdobycie władzy. Źle - celem partii politycznej, jest realizacja programu, naprawa kraju, poprawa warunków gospodarczych, i tak dalej. Władza ma być, czy powinna, tylko i wyłącznie środkiem. Teraz jednak się wszystkim we łbach poprzewracało, i władza jest celem, a środki - wszyscy widzimy jakie.

  17. Andrzej Says:

    Pojawia się, filozoficzne niemalże, pytanie o to, czy polityka to naprawdę li tylko i babranie się w błocie

    Wydaje mi się, że polityka rządzi sie podobnymi prawami jak gospodarka. Nawet istnieje takie coś jak marketing polityczny, czyli sztuka jak wyborcom najlepiej sprzedać swoja partię. I stąd bierze się to całe błoto. Bo to najlepiej się sprzedaje. Partia, która tego nie przyjmie do wiadomości znika ze sceny politycznej jak choćby UW. Tak więc w znacznej mierze to od społeczeństwa zależy jak wygląda scena polityczna.

  18. RafalA Says:

    Uszanowanie!
    Pozwalam sobie przekleić swój post na ten temat, który od jakiegoś czasu wciskam dziennikarzom. Z marnym skutkiem zresztą.
    Gratuluję świetnego bloga,
    Z życzeniami zdrowia i dalszej owocnej pracy dla Rzeczpospolitej,
    RafalA

    OFF TOPIC

    Szanowna Pani/Panie,
    dawno temu, w kraju za oceanem rozmawiałem z mlodym studentem, świeżo po maturze. W jego okolicy, z powodu nieścisłości prawnych dochodziło do nadużyć (sprawa dość drobna, myśliwi ocierali się o kłusownictwo, ponieważ limity nie były doprecyzowane). Ten młody Michael napisał do w tej sprawie do SENATORA wybranego w wyborach lokalnych (oni mówia: MOJEGO SENATORA). Po kilku miesiącach otrzymał list z podziękowaniem i informacją, że sprawa załatwiona. Chlopak był wyraźnie dumny, - widzisz RafalA, ja mam wpływ na prawo w moim kraju. Nigdy sie z czymś takim nie spotkałem w Polsce. W USA tak się uczy młodzież wychowania obywatelskiego.

    Ja też chce mieć wpływ, dlatego wysyłam ten list do dziennikarzy.

    Przyszła mi do głowy myśl. Może WSZYSCY dziennikarza w Polsce połączyli by siły i przez najbliższe lata przypilnowali sprawy Euro 2012? Czyli PRAWDZIWE POROZUMIENIE PONAD PODZIAŁAMI. To by mogła być ta sprawa która Was wszystkich łaczy, także nas blogowiczów i internautów (w innych możemy się dalej naparzać!:-). KAŻDA gazeta na pierwszej stronie drukowała by licznik czasu do otwarcia mistrzostw i postępu robót, lub coś w tym rodzaju. Każdy polityk partii rzadzącej I OPOZYCJI byłby regularnie i BEZLITOŚNIE odpytywany na ten temat. Przy każdej możliwej okazji, nawet omównienia repertuaru filharmonii lub hodowli rybek akwaryjnych:-)

    To by mogła być wielka rzecz dla Polaków - masowa mobilizacja dla pozytywnego celu. Którego realizacja przyniesie nam dumę i satysfakcję. I szacunek innych.

    Z pozdrowieniami,
    RafalA

  19. Andrzej Says:

    Mości Wołodyjowski,
    istnieją zadania bliższe i dalsze. Aby zrealizować zadanie dalsze czyli jak całkiem słusznie uważasz realizacja programu, naprawa kraju, poprawa warunków gospodarczych, i tak dalej należy zrealizować zadanie bliższe - zdobycie władzy. Inaczej to nie ma sensu.

  20. Lex Says:

    Podobnie jak Zeen, też uważam, że Euro 2012 to nie “nasz” wymiar. Dodam do tego swoją obawę, że cała rzecz skończy się kompromitacją. Przy czym chciałbym zaznaczyć, że nie ma to nic wspólnego z “kaczyzmem” czy “anty-kaczyzmem”.
    Co najwyżej, na karb zaniechań rządowych zapisałbym brak “normatywnego” (chodzi o nowe ustawy i zmiany w dotychczasowych przepisach ) oprzyrządowania tego przedsięwzięcia.
    Od decyzji przyznającej nam organizację mistrzostw sporo czasu upłynęło, a my praktycznie nie zrobiliśmy nic oprócz powołania komitetu organizacyjnego, który przygotowaniami i organizacją się nie zajmuje, zmianą Ministra i kolejnych zmian na stanowisku pełnomocnika czy jak się ta funkcja nazywa. (Chyba mamy czwartego z kolei ).
    Jeśli się jeszcze zważy, że ze względów klimatycznych przez kilka miesięcy w roku robót budowlanych u nas prowadzić sie nie da, to rzeczywisty czas na wybudowanie bazy i infrastruktury niezbędnej dla sprawnego przeprowadzenia mistrzostw, jest znacznie, ale to znacznie krótszy. Już teraz fachowcy twierdzą, że wybudować na czas stadionów w Gdańsku i …. (wyleciała mi z pamięci druga miejscowość) się nie da, a ze stadionem w Warszawie jedyne co wiadomo, to to, że nic nie wiadomo.
    Na cuda, wziąwszy pod uwagę nasze sukcesy w budowie autostrad, lotnisk itp. infrastruktury, raczej bym nie liczył.

  21. Zofia Says:

    PO nie milczy, ale działa i to bardzo skutecznie - czego dowodem jest np. finał regat w Szczecinie. Miastem rządzi PO, województwem - także, na głowie PO ma 4-tą osobę w PiS - posła Joachima Brudzińskiego, sekretarza generalnego tejże partii.
    Ten finał w Szczecinie, od strony organizacyjnej, ale nie tylko, oceniono najwyżej w ponad 50-letniej historii imprezy, która odbywa sie w wielu portach świata i Europy, w Polsce była także - w Gdyni.
    Finał regat był nie tylko triumfem organizacyjnym (pełnomocnik prezydenta Krzystka od regat został …konsultantem takich samych w Sankt Petersburgu, w 2009 r.), dostał najwyższe oceny od brytyjskich organizatorów, czy uczestników, ale pokazał, ze wbrew obecnej władzy, a właściwie - jej na przekór - można skutecznie coś zrobić, nawet finał światowej imprezy, ściągnąć setki tysięcy do miasta, zapewnić poziom obsługi także na światowym poziomie. Mimo zmiany władzy w mieście i regionie w z SLD-owskiej na PO-wską - przygotowania trwały, miasto piękniało w oczach (można wiele rzeczy wymusić na służbach miejskich), przygotowania prowadzono metodycznie i z głowa. Współpracowali wszyscy bez względu na polityczne koneksje, pomagali sąsiedzi, np. policjanci z Niemiec itp.
    Jeśli ktokolwiek dysonans - to przedstawiciele rządu, z wicepremierem Gosiewskim na czele, którzy zachowywali się tak, jakby był to wiec wyborczy a nie finał wielkiej, światowej imprezy przede wszystkim adresowanej do młodzieży. Podziały i awantury polityczne na górze dały sie gospodarzom odczuć, tam gdzie trzeba było występować jako państwo.
    I dlatego w świecie żeglarskim, Polska będzie się kojarzyła z prezydentem Szczecina (z PO) a nie z patronem honorowym tej imprezy - prezydentem RP, czy np. ministrami gospodarki morskiej czy edukacji narodowej (z LPR). Ich na imprezie nie było. Tak samo jak przedstawiciela resortu sportu. Nawet listu od prezydenta RP do uczestnikow regat nie było, choć jak wiele razy wspominałam na pond 100 żaglowcach i jachtach pełnomorskich, przypłynęło do Szczecina ponad 2,5 młodych żeglarzy z 35 krajów, akredytowało się ponad 500 dziennikarzy z całego świata, a przede wszystkim z krajów uczestniczących w regatach, m.in. Niemiec, Skandynawii, Rosji, Holandii, Belgii. O rance imprezy mozę świadczyć fakt, przypłynięcia do Szczecina na finał regat - w ramach rekonesansu - szkunera Uniwersytetu w Kłajpedzie z b. prezydentem Litwy - Brazaukasem, na pokładzie, który jest honorowym przewodniczącym litewskiego oddziału organizacji , która przygotowuje te międzynarodowe regaty żaglowców i zapalonym żeglarzem. Kłajpeda będzie miastem jednego z etapów regat w 2009, których finał odbędzie sie w Sankt Petersburgu.
    Podobnie działa prezydent Świnoujścia - SLD-owski Żmurkiewicz, gdzie żaglowce biorące udział w regatach zatrzymały się przed wyjście już w morze i powrotne rejsy do macierzystych portów. Zatrzymały się, bo tam jest podobnie jak w Szczecinie, dobra organizacja, przyjazne im miasto i władze, które widzą w tym interes promocyjny dla swego miasta.
    Tak wiec tam gdzie PiS nie macza swoich paluszków, gdzie nie ma swoich politycznych wpływów - dzieje się dobrze, na nawet bardzo dobrze, Polska promuje sie od tej swojej najlepszej strony. I pokazuje zupełnie inne oblicze, bardzo europejskie, profesjonalne i kompetentne.

  22. Lex Says:

    A w związku z rozpoczynającą się dyskusją na temat celu działalności partii politycznych, chcę zauważyć, że tak już bywa, że nawet najlepszych programów żadna z partii nie zrealizuje, jeśli nie zdobędzie władzy lub przynajmniej nie będzie w sprawowaniu władzy współuczestniczyć.
    Aby móc realizować swój program każda partia musi mieć środki do jego realizacji, czyli przede wszystkim władzę, następnie: środki finansowe, ludzi i odpowiednią sprawność organizacyjną.

    PS. W kontekście organizacji np. Euro 2012, oprócz władzy chyba nie mamy niczego.

  23. Andrzej Says:

    Zofio,
    nie pisz tak, bo jeszcze przeczytają, naślą służby, które wykryją “porażającą prawdę” i do końca kadencji władze samorządowe zamiast działać dla dobra ogółu będą zmagać się z niezliczonymi kontrolami oraz tłumaczyć przed prokuratorami.

  24. Zofia Says:

    PS.
    nawet dla chrześcijańskiej części żeglarskiego światka przygotowano w niedzielę, nie mszę rzymsko-katolicką, jak to w polskim obyczaju, ale piękne ekumeniczne nabożeństwo z udziałem kapłanów wielu wyznań chrześcijańskich, zaś media w swoich relacjach np. skupiły się na słowach kierowanych do młodzieży przez pastora luterańskiego ze szczecińskiej parafii.
    Co nie przeszkadzało buddystom, mieć swój namiot, swoich wyznawców i swoje rytuały podczas tych regat.
    Szczecin był miastem niespotykanej tolerancji i szacunku wobec wyznań, ras, nacji i kolorów skóry przybyłych gości.

  25. Andrzej Says:

    A żeby skomplikować to, co napisał Lex dodam, że można mieć dobry program, być u władzy, a i tak koalicjant storpeduje poczynione wysiłki. A nawet jak koalicjanta uda sie wziąć w karby to nieprzychylny prezydent zawetuje to co się chce uchwalić. UW tego doświadczyła.

  26. Zofia Says:

    Andrzeju,
    kiedy wczoraj pływałam z gronem fotoreporterów polskich i zagranicznych po redzie świnoujskiego portu, widziałam tych żeglarzy wypływających już do siebie, do domu, ich pożegania, pełne emocji a nawet łez, te piękne żaglowce (Dar Młodzieży, Kruzensthen i inne), które zatrzymały się przy miejskiej kei w Świnoujściu - cieszyłam się jak dziecko, widząc, że nasz kraj i mój region - tak pięknie potrafią się na tle Europy i świata zaprezentować. Nareszcie czułam dumę, a nie wstyd i zażenowanie.
    Trudno w takim momencie nie wyrażać radości i kierować się lękiem i obawami, bo PiS się wścieknie.
    Tak czuły się zapewne te tłumy ludzi w Szczecinie, w Świnoujściu a nawet wzdłuż całej blisko 100 kim trasy torem wodnym między oboma portami.
    Ludzie byli na każdym wolnym skrawku brzegu, na każdej “dzikiej” plaży, wypływali na tor łódkami, pontonami, żaglówkami, nawet kajakami.
    Tego nie da rady opisać.

  27. Zofia Says:

    Andrzeju,
    można, jak się bardzo chce - być ponad polityką i coś dobrego dla kraju robić.
    Problem w tym - by to raczyli zrozumieć …politycy.
    Zobacz jak przygotowują się do EURO 2012 - władze Poznania czy Wrocławia.
    Tam można ponad polityką, byle merytorycznie i profesjonalnie.

  28. Andrzej Says:

    Zofio,
    tylko żartowałem, choć gorzki i ciężkostrawny ten żart był.
    Uważam, że należy głośno i jak najwięcej pisać o tym jak może być dobrze tam gdzie władza PiS nie sięga.

  29. zeen Says:

    Gospodarzu,
    Nie zarzucam Panu ślepoty, twierdzę, że świat ogląda Pan jednym okiem bo drugie bez ustanku śledzi Kaczyńskich. Patrzenie jednym okiem ogranicza pole widzenia.
    Niemniej podziwiam Pańską sprawność w posługiwaniu się wzrokiem. „Trochę żartuję, ale nie do końca.”

  30. leszek.sopot Says:

    Kaczyzm, kaczyzmem a w Gdańsku władze samorządowe z PO wytypowały miejsce lokalizacji stadionu w najbardziej zapyziałej części miasta, gdzie ani dojechać, ani żadnej infrastruktury nie ma i tylko straszą setki koszmarnych ruder.
    Władze miasta już zapowiedziały, że nic nie zrobią w sprawie dzielnicy. Tak więc jeśli się uda wybudować stadion to wszystkie telewizje świata, wszyscy kibice zobaczą na własne oczy jaka zapyziała jest Polska - nie IV RP czy III RP ale Polska.
    To, że lokalni działacze PO stawali na głowie, aby w mieście gdzie klub piłkarski gra chyba III lidze, budować stadion na miarę Bayern Monachium to skandal. Trzeba mieć nie równo pod sufitem, być megalomanem i wszystko podporządkowywać partyjnej propagandzie a nie zdrowemu rozsądkowi.
    Wstydem dla Polski będzie to, że Ukraińcy zdążą ze wszystkim a my nie.
    Niby dlaczego w przypadku Kaczyńskiego mamy mniejsze szanse niż w przypadku Olejniczaka czy Tuska? Ci drudzy tak samo dzielą i skłócają Polaków, tak samo zawłaszczają kraj dla swoich kolesi. Tak samo agresywną propagandę uprawiali w kampaniach wyborczych. Od 1990 roku jest podział my i wy. Politykierzy, za przeproszeniem, napieprzają się cepami, a tłum klaszcze bo się tłumowi podoba jak coś się dzieje, jak jedni drugich mają w dupie.

  31. Zofia Says:

    A ja Ci powiem przewrotnie,
    że gdy obserwowałam w teatrze letnim w Szczecinie rozdanie nagród z żeglarzom, pomyślałam przez chwile, że gdyby prezydentem był dalej Kwaśniewski - , jako honorowy patron regat i finału w szczecinie, wręczałby nagrody, ubrany w tradycyjny strój galowy żeglarzy - granatową marynarkę i szare spodnie, każdemu rzekłby mile słowo, uścisnął a potem zrobił pamiątkowe zdjęcie, bo dla tych młodych ludzi - to super pamiątka.
    Gdy wręczano nagrodę załodze z niepełnosprawnymi w załodze pomyślałam sobie, byłaby razem z nimi żona Kwaśniewskiego, p. Jolanta.
    Sama pchałaby wózek inwalidzki w, obok drugi taki pchałaby pani kapitan “Lorda Nelsona”, fundacja p. Kwaśniewskiej zaś ufundowała by pani kapitan specjalną nagrodę za opiekę i danie szans kalekim żeglarzom. No i kolejne zdjęcie razem, do pamiątkowego albumu żaglarzy i załogi żaglowca.
    To są może duperele dla niektórych - ale nie dla uczestników regat. Dla nich to kolejna extra nagroda. Którą sie długo pamięta.Tak buduje się image kraju.
    Szkoda, że para prezydencka obecnie nam panująca tego nie rozumie.

  32. Zofia Says:

    To było dla Andrzeja.

  33. petrel Says:

    Będzie wesoło. Dzisiaj Pani Minister Sportu zaproponowała budowę stadionów przez wykonawców wybieranych w trybie zamówień z wolnej ręki. Jak Unia to zobaczy i zareaguje, to my zamiast stadionów i euro zobaczymy tylko gwiazdy. PiS jest pełen takich zbawczych pomysłów. Tylko która kieszeń to wytrzyma?

  34. Lex Says:

    Podobno “Kruzensztern” nie wypłynął z powodu awarii silnika i stoi w stoczni remontowej.
    Jak to jest z tym wypłynięciem ?

  35. W.Kuczyński Says:

    zeen,
    masz rację z tym patrzeniem. Jak naprzeciwko Ciebie jedzie dziwnie się zachowujący gość, to nie patrzysz chyba czy na polach juz zebrano zboże, tylko trąbisz. Ja trąbię.

  36. Andrzej Says:

    Zofio,
    tylko dlaczego przewrotnie. Pewnie tak by było.

  37. raVq Says:

    Zeen, Soulgarden
    zgadzam się, że nie Kaczyńscy odpowiadają za wszystkie narodowe wady Polaków. Jednakże prowadzą politykę opartą na ich entuzjastycznej pielęgnacji. Politykę ogólnej podejrzliwości, zawsze poszukiwania winnego i obiektu pomsty i przesądzania z góry o winie.
    To właśnie Kaczyńscy uczą nas radykalizacji i subiektywizacji ocen, za wszystko co złe obwiniając poprzednia władze, układ i Michnika (odpowiedzialnego za katastrofy w kopalniach - pewnie puszcza bąki w starych sztolniach).
    Zamiast rzetelności informacji, debaty społecznej, pluralizmu dyskursów mamy festiwal wzajemnych oskarżeń i szczucie jednych grup na drugie (Rospuda, służba zdrowia, polityka UE… Nawet dyskutowane tu Powstanie Warszawskie mieści się w tym nurcie).
    Kaczyńscy nie odpowiadają za ogół narodowych przywar - Kaczyńscy uczynili z nich atrybuty swej polityki, skutecznej wyborczo lecz destruktywnej w dłuższym czasie - są jak nowoczesny tabloid w opozycji do tygodnika opinii - bardziej poczytni, zdobywczy na rynku i progresywnie psujący swych odbiorców.
    Czy jest to atmosfera dla podejmowania ryzykownych i dalekosiężnych decyzji?

  38. Zofia Says:

    Lex,
    awarię ma najstarszy z żaglowców, “Siedow”, też pod rosyjską banderą.
    Siadł mu silnik, wyprodukowany w …1921 r. “Siedow” , został odholowany do szczecińskiej stoczni remontowej. Stoczniowcy powiedzieli, że się z nim uporają do czwartku.
    “Kruzensthern” ma sie dobrze, jest w Świnoujściu. Jest też laureatem II nagrody w regatach w swojej klasie (A), tj. największych żaglowców.

  39. zeen Says:

    http://wiadomosci.onet.pl/1429.....skart.html

    Myślę, że warto.

  40. Torlin Says:

    zeen!
    Bardzo mądry artykuł. I cieszę się, że pisze to polityk PO. Może nie będzie tak źle jak myślę. Pzdr

  41. zeen Says:

    Torlin,
    niech żywi nie tracą nadziei… :))
    Pozdrowienia takoż

  42. soulgarden Says:

    Zeen, Zagłębie jest w dobrej pozycji ze względu na to co pokazała Steaua w Lubinie. Jeśli to co wystarczało - będzie ciężko, jeśli jednak wyciągnąć wnioski z ostatnich 10 minut kiedy to usiedli kondycyjnie to jest to jakaś ważna nuta do optymizmu. Podaj przykład poza meczem Wisły z Panathinaikosem gdzie biorąc pod uwagę wynik i obraz pierwszego meczu szansa byłaby dostrzegalna bardziej? Ja uważam jedynie,że mogą dostać za mało chemii i Michniewicz nie jest znakomitym motywatorem wspartym NLP itd by nie mieć obaw przed meczem.
    RaVq, myślę,że Kaczyńscy stosują taktykę “albo nam się uda,albo zamienimy sukces w porażkę i będziemy dobrzy i jeszcze bardziej święci”. Takiego wyrafinowania nie byłby w stanie nieść na dłuższą metę nawet olbrzym mądrej “etyki” Michnik i na pewno żaden łamiący kiedyś prawa człowieka zomowiec.
    Gospodarzu, oby to pańskie Symboliczne Euro2012 nie było zbierzne z tym jak traktuje pan mnie równolegle z niemasońską przecież grupą pańskiego przyjaciela i jego symbolicznymi przyłączakami. Czy słyszał pan o tym,że każde działanie w myśl ich zasad uzyskuje przyłączaka aż do Euro 2012? Podobno nie afirmują skali działań Kaczyńskich.
    Czy na pewno wolno nam przekazywać domysły o ich globalnej i związanej z każdym piardem złej woli starając się jednak nie podpisywać pod tym dzięki jakiejś doskonałości sztuki “dziennikarskiej” i nie tylko? Czy wolno nam częściowo lub całkiem omijać wolny świadomy wybór opiniującego społeczeństwa? Czy to jest istotą stategii wszelkich maluczkich czy zwyczajnie złych ludzi?

  43. raVq Says:

    Soulgarden - taka wyrafinowana strategia jest doskonale znana i opisana pod hasłem “po nas choćby potop”, dodano szczyptę narodowo-romantycznej erystyki (”fizyczna klęska, moralne zwycięstwo”).

  44. zeen Says:

    Soulgarden - czeka nas kolejna zwycięska porażka. Pomóc może jedynie trener Miller ze swoją maksymą: nie ważne jak się zaczyna, ważne jak się kończy. Po takich słowach Zagłębie będzie w stanie wysłuchać końcowego gwizdka.
    Pozdrawiam

  45. soulgarden Says:

    RaVq, masz na myśli ludzi zakochanych w złu, co potrafią wszystko karykaturalnie obrzydzić z ziarnka piasku?
    Zeen, Lech Miller może wcale źle nie skończył. Dziś np blogowicz Narciarz nazywa matadora Millera Zbiga Ziobrę Fa jako zerozeroZiobro, zatem przypisuje mu jedno zero więcej niż Miller. Mamy zatem połączenie tajnego agenta z WC. Ale czemu musimy mieszać politykę do futbolu?
    Pozdrawiam

  46. Waldemar Says:

    Wszystko co opisała wyżej ZOFIA a dotyczyło szeroko rozumianych implikacji dot. Szczecina i tej Nadzwyczajnej Imprezy ŻEGLARSKIEJ w całosci potwierdzam .
    Myśle sobie ,że władze Szczecina w tych dniach naprawdę dostały potwierdzenie wyboru i Patent na dalsze sprawowanie rządów w mieście . Ponad 40 lat minęło ,kiedy wybrałem Szczecin jako mój Heimat- jestem dumny z organizacji , z dużego formatu i atmosfery radości ,swobody i przyjażni ,z międzynarodowego charakteru miasta . Tutaj w tych dniach wykonano fantastyczną pracę dla obrazu miasta w świecie . Moi goście z południa Polski zauroczeni . W dodatku Ekumeniczny Bóg zesłał pogode -marzenie na te dni .Wreszcie moje dzieci w US (Dziekuję Zofi ,skorzystalem z linku do Foto - wysłałem za wodę ) , mogły zaprezentować dumnie swoje rodzinne miasto . To tyle mojego dodatku o ŻAGLACH .
    ps . rano w dniu pożegnania żaglowców czysto, posprzątane tam gdzie do póżnych godzin nocnych trwała żeglarska zabawa.
    Może to normalne , ale tak nie bywało po dawnych imprezach na Wałach Chrobrego (d. Hakena ,burmistrza miasta z pierwszej polowy XX wieku -budownicznego tego fragmentu miasta ) ,które same w sobie są pięknym amfiteatrem dla takich morskich imprez .
    Temat Podstawowy - Euro 2012
    Sasiedzi Niemcy - lepiej zorganizowani ,logistycznie przygotowani - mieliby duże problemy z wykonaniem zadania, startując z poziomu infrastruktury Polskiej wiosna 2007 r. Ludzie PiS-u dostali zadanie ponad ich samodzielne umiejętności, to nie ta GLINA ! - Stracili pół roku ,wiją sie w konwulsjach, myśle sobie ,że tych co doprowadzili do przyzania Polsce organizacji EURO 2012 ,chętnie POTOPILI by w rzece Wiśle . Nie są zdolni do wykonania takiego PROJEKTU , z przyczyny podstawowej, tego nie można wymodlić w kościółkach, tu trzeba Protestanckiej pracy .pilnego poszukania najwybitniejszych menadżerów i … zrezygnowania z zabetonowania Ściany Wschodnej - tego sztandaru Pisowskiego .
    Pytanie jest niby proste -
    KTO wykorzysta takie wielkie wyzwanie by mięć NIEPEWNOŚĆ na kilka lat, aż do lipcowych dni roku 2012 .kiedy można bedzie podobnie jak Prezydent Szczecina i Jego Ekipa odbierać glatulacje ze Świata , może mniej z Polski a już napewno niechętnie ze strony Pisu .
    Pamiętam euforycznego Prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego ,który po przyzaniu organizacji Euro 2012 powiedział ;Zbudowaliśmy Muzem Powstania Warszawskiego na czas - zbudujemy Euro 2012 - bez komentarza pozostawiam tamte słowa Prezydenta Polski .

  47. zeen Says:

    Lech i Miller to są marki piwa, sponsorzy futbolu. Wielki motywator to jest Leszek Miller - sam przyznasz, że Ziobrę zmotywował jak nikt. Można powiedzieć, że Ziobro zaczynał od zera….
    Teraz taki motywator przydałby się Zagłębiu - które przez związki z miedzią politycznie uwikłanym klubem jest. Życzę im wygranej.

  48. Pan Wołodyjowski Says:

    W ramach ciekawostki i anegdoty: zdarza mi się jeździć do Warszawy, i czasami, z powodu nieznajomości Stolicy kompletnej, korzystam z usług taksówkarzy. Pewien taksówkarz, niezwykle wygadany i miły człowiek (z takimi najlepiej mi się jeździ) opowiadał, jak to dwa lata temu wiózł ministra (wtedy jeszcze nie) Ziobrę, a tenże, wdawszy się z taksiarzem w dyskusję, powiedział, że jeśli tylko wygrają wybory, odpłacenie Millerowi za to zero, będzie jego podstawowym celem.
    Ile w tym prawdy - trudno dociec, ale wieczne i o wszystko czepianie się SLD przez ministra widać na każdej konferencji…

  49. soulgarden Says:

    Zeen, dobrze że wspominasz - trudno ocenić na ile i w co może być zamieszany Miller więc nie ma powodu robić fakty z odczuć. Natomiast faktycznie złudzenie wywołane uniesieniem Millera może być różnie interpretowane. Ja stoję na stanowisku,że człowiek ma coś takiego jak receptor godności. Natomiast Ziobro bawił się insynuowaniem i przypuszczaniem w twarz celowo jakby mimochodem itp. Mnie się wydaje,że nie atakowanie Millera przez Ziobrę świadczy o pragmatyźmie Ziobry, który mógłby prowadzić krucjatę. Tymczasem insynuacja jako metoda na uczciwość jest w pojęciu Ziobry czymś tak zwyczajnym,że takie poczucie uczciwości nadaje się tylko do zwymiotowania. Ktokolwiek uważa,że ten zakłamany krzykaczyk nie jest cyniczny jest głupi. Jednak to karierowiczowstwo blednie przy powtarzaniu kategorycznym niemal wszystkiego. Człowiek przekonany ma dar wiarygodności skoro potrafi tak wiarygodnie przekonać siebie. Jednak ja uważam,że od tej nadgorliwości są jeszcze gorsze typy osobowości,ale nie są pospolicie kurewskie tylko osobliwie. Tak więc nie zaprzeczając przysłowiu można je tak rozbudować. Ja bym to nazwał zmutowanym melanżem nadgorliwości i kurewstwa. Ale oczywiście takie osoby mogą funkcjonować tylko poza pełną sferą publiczną.

  50. raVq Says:

    Soulgarden, nie jestem tak romantyczny i nie myślę o człowieku, co robi zło jak pszczoła miód. Zło ma dla mnie raczej znaczenie interpersonalne, a nie abstrakcyjne.
    Po prostu - w ocenie świata jest wybór między próbą racjonalnej spekulacji a gotowymi wyobrażeniami w rodzaju stereotypów, mitów i innych fantazmatów. Pierwsza próba to spojrzenie na rzecz z różnych perspektyw. Narzędzia drugiej oceny mamy zakodowane, gdzieś tam pewnie od kultury jaskiniowej, pierwotnych stad walczących o zachowanie tożsamości i wewnętrznej integracji. W tym widzeniu każdy odmienny to może być wampir lub bestia, kontakt z innym człowiekiem oznacza zanik osobowości, a za nasze niepowodzenia odpowiada demon. Te klisze leżą gotowe w naszej świadomości. Znacznie łatwiej odwołać się do nich, prościej zintegrować wspólnotę w ich sile negacji, niż łączyć ludzi poprzez apel do pozytywnej wizji. Tak to już z nami jest, nikt nie mówił, że być człowiekiem to jest kwietna łączka.
    Polityka Kaczyńskich zdecydowanie bazuje na wyobraźni nieufnej, eskapistycznej. Nowość, przyszłość budzą skojarzenia z zatratą integralności i tożsamości. Świat zbudowany na najprostszych, binarnych opozycjach (my i ZOMO, układ i IV RP). Życie jest ciut bardziej skomplikowane, lecz po co się tym przejmować.
    Bazowanie na wyobrażeniowych schematach oznacza bowiem wygodę, łatwość, godzenie się z całym sobą także w obleśnych aspektach. Kreatywność, racjonalizm, dyskusja wymagają niestety wysiłku intelektualnego. Od tego chronią swój elektorat Kaczyńscy, powtarzający z uśmiechem największe głupoty, jakie kiedykolwiek słyszałem z polskiej mównicy.

  51. Stan Says:

    Gospodarzu,

    w rządzie czystki wśród najbardziej zaufanych (Kaczmarek, Kornatowski). Minister Spraw Wewnętrznych żąda powolania komisji śledczej. To chyba nie to samo niż wypowiedź blogowicza.
    Piszę o tym, bo ekipa przywódcza państwa i PIS-u (to to samo) z rządzenia krajem robi sobie zabawę. Pani Jakubiak (pielęgniarka) została “rzucona”, wbrew jej woli ( w przypływie złego humoru jednego z przywódców), na sport. Jest to jedna z gierek personalnych jakie uprawia Pałac.
    Nie da się zrobic Euro ‘12 dopóki nie odsunie się tej ekipy od władzy.
    Potem należy zarządzic powszechną mobilizację, która bez udziału faktycznej władz (kościola) nie ma szans na powodzenie.
    Wątpienie, że tak duży kraj jak Polska nie ma potencjału na zorganizowanie tej imprezy, to obraza godności Polaków. Jednak porażka jest prawdopodobna, a to by oznaczało stoczenie się w kierunku rządów autorytarnych i państwa wyznaniowego.
    Tak więc, pierwsza sprawa, to udrożnienie polityczne, a następna - mobilizacja społeczna.

  52. Lex Says:

    Dymisja ministra Kaczmarka.
    Oczekiwana dymisja Komendanta Kornatowskiego.
    “Pseudo-rewolucja” zaczyna pożerać własnych pretorianów.
    To prawidłowość.
    Odwołania do przeszłości potrzebne ?
    Oznaka i dowód upadku określonej koncepcji sprawowania władzy ?
    Kto następny do “odstrzału ” ? Pan minister Ziobro ?
    Przyjmę to bez żalu. Nawet z satysfakcją.
    Jako prawnik wstydziłem się przy tych “gentlemanach” swej profesji.

  53. raVq Says:

    PIS po prostu odda władzę w przyszłym roku, bo już ich to chyba zmęczyło i wszystko spadnie na barki następnego rządu: Rospuda, Euro i euro, reforma NFZ itd. Współczuję - bo jeszcze by się chciało, by ten następny rząd miał tyle demokratycznej odpowiedzialności, by przywrócić pluralizm w mediach, odpolitycznić zagarnięte organa, powstrzymać klerykalizm i Rydzyka… Ciągła konieczność zaistnienia najmniej prawdopobnego, oto stygmat Polaka.

  54. Piotruś Says:

    Gospodarzu warto przypomnieć Pańskie poszukiwania racjonalizmu w działaniach koalicji.
    Realizacja pierwszego zadanie z jasno określonym celem, terminem i podobno zapewnionymi środkami nie potrafi jak na razie nawet wystartować.
    Zofio raduję się sprawnością samorządowców, w nich nadzieja.

  55. jasnaanielka Says:

    Nasi politycy nie mają szczęścia do urlopu. Gdzie te niegdysiejsze sezony ogórkowe, potwór z Loch Ness, Paskuda, czy choćby afrykański guziec, że o kręgach zbożowych nie wspomnę.
    Dziś cały wieczór konferencje prasowe, odwołania, nominacje, rezygnacje. Przedstawienie się wyraźnie kończy i to w marnym stylu.
    Przed nami bliskie, lub bardzo bliskie wybory.
    Będziemy zalewani sensacyjnymi i porażającymi wiadomościami.
    Będzie nas skręcać, będzie nas mdlić.
    Wobec kampanii wyborczej przygotowania do jakiejś imprezy mającej się odbywać w 2012 roku okażą się zupełnie bez znaczenia.
    Ja tam sportem nie interesuję się zupełnie, kibice piłkarscy, których czasem oglądam, bo mieszkam niedaleko od stadionu /na szczęście nie w bezpośrednim sąsiedztwie/ mnie osobiście przerażają, jednak perspektywa budowy nowych szos, autostrad, stadionów, hoteli jest obiecująca i warta dużego, zbiorowego wysiłku.
    Jednakże wszystkie znaki na ziemi i niebie wskazują na to, że w najbliższym półroczu nikt się tym nie zajmie, a potem nowy rząd będzie się uczył rządzenia… Puna ogarnia człowieka….
    ;
    Zofia 11;21 - dokładnie to samo mówiłam w rozmowie ze znajomymi, gdy komentowaliśmy szczecińską imprezę.
    Gdyby odbywała się ona za prezydentury A. Kwaśniewskiego, to właśnie tak postąpiłby prezydent. To radość i zaszczyt dla obu stron uczestniczyć w takim święcie i obcować z tak wspaniałymi młodymi ludźmi.
    A nasi bracia nawet nie byli ciekawi takich cudownych widoków i wrażeń. Nie chciało im się duszyć rupy z Helu! Szkoda gadać.
    Oni wolą siedzieć we własnym smrodku i knuć kolejne genialne rozdania. No po prostu szkoda gadać.

  56. zeen Says:

    raVq,
    (Rafałku) jesteś mistrzem, zrobiłeś pierwszy na tym blogu coś, czego nikt nie dokonał. Doceniam.
    Ukłony

  57. Zofia Says:

    JasnaAnielko,
    poza tym ponad 2,5 tys. młodzieży (do lat 25-ciu) biorącej w regatach, przypłynęło bez mała drugie tyle prywatnie, w sumie mieliśmy bagatela - ok. 5 tys. żeglarzy, razem z kadrą dorosłych na żaglowcach.
    Odnotowano blisko 2 mln turystów w mieście!!!
    Pod tym linkiem:
    http://miasta.gazeta.pl/szczec......html?i=32
    są zdjęcia jednego z fotoreporterów, z którymi wczoraj od rana do bardzo późnego wieczora pływałam wojskowym kutrem transportowym w chmarze tych jachtów, żaglowców, szkunerów, brygów itp.od Szczecina po wody terytorialne na Zatoce Pomorskiej. To co ten chłopak sfotografował - oglądałam na żywo!
    Polecam piękno tych statków.
    Wiesz jak je nazywają? - motylami morz i oceanów.

  58. soulgarden Says:

    RaVq, czemu pragniesz poinformować mnie,że dla ciebie zło ma znaczenie interpersonalne? I kim jest ten człowiek, o którym myślisz?
    Nie pisałem tego o nadgorliwości i kurestwie do ciebie. Nie chodziło o człowieka jako przedstawiciela rodu ludzkiego. Raczej miałem na myśli żadkie przypadki bardzo ponurych psychopatów. Kompletnie nie wiem co cię tak mile zrelaksowało. Natomiast do Kaczyńskiego i spółki masz rację,ale istnieją jednostki o wiele ciemniejszych duszach mimo nawet niezwykłej umiejętności rozróżniania niuansów bytu potrafiące działać w sposób podobnie prosty i jednorodny jeśli idzie o definicję celów i zarazem totalnie selektywny jeśli idzie złożoność metod prowadzących do celu. Oczywiście Kaczyński jest też w metodach złożony i bardziej niż by się wydawało. Jednak jeśli tą prostą ideą jest ogólny stopień poczucia sprawczości i kosztowanie poczucia władzy to efekty ich działań na ile pośrednie by nie były są zawsze w jakiś sposób rozproszone. Idea,do której człowiek dąży pozostawia po sobie jakiś stopień piętna. I o ile Kaczyńscy przez miejsce siedzenia mają możliwość wpływu szerokiego i horyzontalnego to są przez to bardziej zdolni do powielania memów podpożądkowanych swoim ideom. Natomiast poczucie wszechmocy można zogniskować bardziej selektywnie, np na jednym człowieku. Cóż to za pokusa móc wobec kogoś w jakimś zakresie wszystko, coż to za pokusa gdy pokaże się całej masie ludzi,że są masą i mogą to bardzo wiele. Nie tylko pokaże, ale i zachęci. Zachęci np do stosowania bardzo brutalnych technik ingerencji w świadomość. Presupozycje i dysonans poznawczy mogą być na dłuższą metę stosowane jak cep tygodniami i miesiącami morderczą bronią. Ty jesteś człowiekiem, który zachęcał i pokazywał, który dążył za wszelką cenę by najwięcej dokonało się cudzymi rękami i który robił też bardzo dużo by zatrzeć ślady tej intencji. Ale niestety dla ciebie rzeczy niezrozumiałe bywają odczuwalne i jest wiele osób odczuwających ogromną złożoność tego co robisz. Są ludzie, którzy zwyczajnie czują i wiedzą,że to co organizujesz ma ciężar zbrodni.

  59. zeen Says:

    Poszło jak po szkle (kontaktowym)
    Padło stwierdzenie: pan premier nigdy nie mija się z prawdą.
    I zacząłem się zastanawiać, dlaczego wszyscy to wiedzą, a ja nie?
    I doszedłem.
    Jestem mało domyślny, straciłem chyba całe 30s na dostrzeżenie, że nigdy nie bywają na wspólnym szlaku…..

  60. raVq Says:

    Zeen - a kiedy mi się tego udało dokonać? Nie dostrzegłem chyba tej podniosłości.
    A ja obok przyszłego Euro i zakończonych dni morza pochwalę się udziałem w Przystanku Woodstock - pierwszy raz się wybrałem, bardzo przyjazna impreza, świetne koncerty i niezaprzeczalne zalety ogólnego bajzlu.
    Pozdrawiam wszystkich, gaszę kompa na rzecz lektury.

  61. narciarz2 Says:

    Bardzo piekne zdjecia. Bardzo serdecznie dziekuje za link. Szkoda, ze mnie tam nie bylo…

  62. narciarz2 Says:

    Szkoda wracac mysla do polityki, czy moze do “Scen z zycia gangow”. Bardzo mi sie podoba zakonczenie fragmentow rozmowy z A.L.
    Jak w “Ojcu chrzestnym” - siada trzech bossów, wylewne pocałunki, przyjazne rozmowy, deklaracje braterskiej miłości, a potem strzał zza węgła? Tak wyglądała koalicja budująca IV RP?
    -
    Jesli idzie technike pracy dla dobra publicznego:
    Już Giertych był twardszy. I ma rezultaty. Dostał rzecznika praw dziecka. Przy wyborze prezesa NBP załatwił sobie posady w telewizji.
    Giertych ma rezultaty… Dostal rzecznika praw dziecka…. Czy to jest jezyk sluzby Ojczyznie, czy to jest jezyk pasera?

  63. zeen Says:

    raVq Says:

    sierpień 8th, 2007 at 7:11 pm
    wtedy. I nie udawaj, że nie wiesz o co chodzi.

  64. narciarz2 Says:

    Są takie grzyby, nazywają się czernidłaki atramentowe. Rosną pozną jesienią. Wyglądem przypominaja malutkie kanie. Wedle atlasu grzybow ponoc smaczne, choc ja osobiscie nie przepadam. Otoz taki czernidłak najpierw rosnie, a potem się rozpuszcza w ciemną ciecz przypominającą atrament. Same z siebie. Tak są zbudowane. Mają specjalne enzymy, ktore rozpuszczają tkankę i zamieniają ją w ciemną ciecz.
    -
    Podobnej sztuki na naszych oczach dokonał rząd Jaroslawa Kaczynskiego.

  65. soulgarden Says:

    Zeen, ty jesteś kolegą z Wrocławia, napisałeś kiedyś do mnie “nie wyjdziesz z tego”, pamiętasz?
    No i ów rowek chciał mi zasugerować “wszystko co ostatnio czujesz jest wynikiem twego wnętrza”. Oczywiście miało to skierować się do mojej podświadomości i zapewne jakiś ułamek tego do niej dotarł, choćby najmniejszy możliwy. No i właśnie z tego typu cegiełek składa się jedno wielkie nic. Tak wielkie,że trzeba pisać w ten sposób,że jedną z supozycji pośrednich jest jakieś “istnieje główna prawda tekstu i odpowiedzi”. Zatem np czytający na chwilę tak myślą, potem w większości odrzucają,ale pozostaje jednak coś po tym. Po wszystkim co pośrednio może z takiej myśli wynikać. I to często przez lekceważenie zostaje nawet kilka ułamków. Oczywiście to jedna z kilkudziesięciu świadomie stosowanych metod. Minimalne dawki 1000 % nieuczciwości i złej woli. Ciągłe całodobowe działanie w przyzwoleniu każdorazowo małego oszustwa, małego ale w swej oszukańczości nieskończonego. Byle tylko nie spojżeć na logikę całego dzieła.
    Narciarz2, to wybitny pozór zdjęcia, to zbiór pikseli. :)

  66. zeen Says:

    Soulgarden,
    sierpień 8th, 2007 at 7:11 pm
    i dajmy już spokój.

  67. narciarz2 Says:

    Czernidłak atramentowy chce uzyskac poparcie ajatollacha w nadchodzacych wyborach. Kosciol Katolicki, jak wiadomo apolityczny, stoi z boku i bron Boze nie bedzie ingerowal w wybory. Biskup DEC, jak wiadomo, jest osobą prywatną, i w takim charakterze spotkal sie z urlopującym wicepremierem.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....75835.html

  68. soulgarden Says:

    Zeen, abstrahując czy ty to on, czy on to ty, czy udało ci się udać wreszcie,że ty to nie ty, czy jeszcze coś innego, istota jest ta sama
    człowieczku obojga narodu: robicie zło niemal jak pszczoła miód, robisz tylko pod względem sumienności i powtarzalności. Ale absolutnie twórczo,świadomie,w najważniejszym sensie aktywnie i zarazem z wydajnością mechanicznej pszczoły. Codzienny mikromorderco.

  69. soulgarden Says:

    To Polska??
    http://miasta.gazeta.pl/szczecin/5,82019,4375060.html?i=27
    tu jest klimat: http://miasta.gazeta.pl/szczec......html?i=22
    Poza tym dużo bieli, krzyży i wspaniała rozdzielczość. Starucha śpiąca w łodzi z tą fakturą drewna i lin. To wysmaganie czasem, ta duma starzejącej się materii, wiatr od strony wieczności.
    No i esbecja pięknie gra schizofrenicznością braci. Nazi - Konstytucjonaliści nie istnieją i nie ma kto zacierać rąk. Co to będzie jak bracia odpadną i paskuda zacznie się niby zasklepiać w reszcie (większości)?

  70. Torlin Says:

    Dzwoni Ka do Ka!
    Słyszysz, co się stało? Zaczęli mówić! Czy ty rozumiesz, co się stało? Zaczęli mówić.

  71. Andrzej Says:

    Torlinie,
    to jest przerażające. Skoro milczenie oznaczało tak agresywną i nikczemną postawę, że w ogóle nie można było rządzić. To teraz mamy chyba do czynienia z jawnym zamachem stanu. A K&K uruchomią wszelkie środki, aby nie dopuścić do tak jawnego łamania zasad demokratycznego państwa.

  72. J.S. Says:

    Skoro zdradził jeden z najwierniejszych pretorian,to co może sobie teraz mysleć JK ? I na kim ON może teraz polegać ?
    Moim zdaniem jak nic zaowocuje to dalszym nasileniem choroby,o której pisali blogowicze.
    Wiele bym dał ,aby móc posłuchać rozmów Wielkich Braci,gdy omawiali dymisję Kaczmarka. Może jakiś dobry człowiek to nagrał ?

  73. Zofia Says:

    Koleś K&K dostał świra:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....76422.html
    chyba epidemia.

  74. Stan Says:

    To już jest początek końca. Przegrani zwykle w takiej sytuacji zadają pytanie. Gdzie był błąd, przecież wszystko było tak perfekcyjnie przygotowane?
    Błędu należy się dopatrywać w ujawnieniu stryczka na głowy koalicjantów, którzy popierali zamiar założenia stryczka ale na głowy szeroko rozumianej opozycji. Po tych informacjach źrenice Leppera i Giertycha znacznie się powiększyly. Nawet swoi (Dorn, Kaczmarek) niezbyt chętnie przykładali ręce do publicznych egzekucji.

  75. W.Kuczyński Says:

    Stan,
    może to jest początek końca, ale bardzo sie obawiam, że ta ekipa władzy demokratycznie nie zgodzi sie oddać. Nie wykluczam, ze czeka nas jakieś wielkie BUM! Nie wiem jakie, ale nie wierzę w normalne demokratyczne oddanie władzy. Na samej górze rządzi ostra paranoja, ktora może podsuwać całkiem wyimaginowane obrazy rzeczywistości w stylu jest superspisek, ktory chce zgubic państwo i musimy je ratować ZA KAŻDĄ CENĘ. Nie można tego wykluczyć!

  76. Torlin Says:

    Nie, Panie Waldemarze, do tego to oni się nie posuną, jesteśmy w końcu w Unii Europejskiej. Ja się jedynie boję zagrań w stylu dot. Leppera. Pisałem o tym u Pana, ale bez reakcji. Tuż przed wyborami Tusk zostanie oskarżony np. o kradzież diamentów w Kongo (lub jakimkolwiek innym bzdurnym powodem) i usłyszy: “Jest Pan podejrzany w sprawie. Proszę się usunąć z życia politycznego do czasu wyjaśnienia afery”.

  77. raVq Says:

    Soulgarden, odróżnij sobie jeszcze podświadomość od nieświadomości, a będziesz mógł uchodzić za głębszego niż rów mariański.
    Stan - to już chyba chodzi o uratowanie ostatnich szańców. Bracia, Ziobro, może Kamiński muszą wyjść z tego cało. Reszta nie może czuć się pewna. Najbardziej żal mi Karskiego, został sam w domu i musi się wszystkim tłumaczyć.

  78. W.Kuczyński Says:

    Torlin,
    może Pan ma rację, ale proszę mi wierzyc, że siła paranoicznych wizji politycznych na górze może byc przerażająca, tłumiąca wszelkie racjonalne odruchy.

  79. Zofia Says:

    Panier Waldemarze,
    K&K znaleźli w końcu układ! Ma Pan rację to, już nie układ - ale właśnie super spisek.
    Ponieważ go nie można było za cholerę znaleźć w ludziach III RP, w dawnej opozycji, w szeregach WSI a nawet w lewicy od KPP począwszy, K&K musieli go sami stworzyć, by go z całą stanowczością teraz demaskować:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....76416.html
    Czekam kiedy staną w samo południe, na przeciwko siebie, twarzą w twarz z rękami na koltach.
    Zamiast karawanu w tle, powinna stać karetka pogotowia by odwieść zwycięzcę do Tworek.

  80. Andrzej Says:

    Zofia Says:
    sierpień 9th, 2007 at 10:31 am

    Zofio,
    dałaś się nabrać. To taki sam program jak swego czasu u nas Dziennik Jacka Fedorowicza

  81. Zofia Says:

    … western się rozpoczął:
    http://wiadomosci.onet.pl/1586.....,item.html
    Resorty siłowe idą w rozsypkę!
    Jedna myśl przerażająca kolebie mi się po głowie - usuniecie szefów MSWiA, sCBŚ, komendanta głównego policji itp, obsadzanie tych stanowisk swojakami - może sugerować przygotowanie do np. stanu wojennego, wyjątkowego, lub czego w podobnym stylu….albo jest bratobójczą wojna na noże.
    Jeśli to pierwsze - Sejm nie działa, dyskusji o przedwczesnych wyborach nie ma, PKW może sobie gdzieś wsadzić decyzję o nie przyjęciu budżetów PiS za 2006 rok.co najwyżej fala strajków, demonstracji i zwarte szeregi “odzyskanych” resortów siłowych z drugiej strony. I mamy dyktaturę w stylu np. Castro, bo nawet nie, jak to lubią mówić co niektórzy - putinowską.
    Ten scenariusz wcale nie jest taki - nierealny.

  82. Zofia Says:

    Andrzeju - na bushowskie zoombi?

  83. Andrzej Says:

    Zofio,
    tak - na bushowskie zombie

  84. Andrzej Says:

    Bo co do reszty to też obawiam się, że mój “żart” z poprzednich wpisów dot. parady Rosomaków, Leopardów oraz weteranów misji zagranicznych planowany w Warszawie 15.08 wcale nie był żartem.

  85. Piotruś Says:

    Gospodarzu nie wiem dlaczego, ale mam podobne odczucia co Zofia.

  86. J.S. Says:

    Za to wkrótce po oddaniu władzy przez Wielkich Braci będziemy świadkami tworzenia legendy na miarę rządu nieudacznika Olszewskiego.

  87. uchachany Says:

    –> narciarz2 Says:

    sierpień 8th, 2007 at 11:25 pm
    .
    “…..
    -
    Jesli idzie technike pracy dla dobra publicznego:
    Już Giertych był twardszy. I ma rezultaty. Dostał rzecznika praw dziecka. Przy wyborze prezesa NBP załatwił sobie posady w telewizji.
    Giertych ma rezultaty… Dostal rzecznika praw dziecka…. Czy to jest jezyk sluzby Ojczyznie, czy to jest jezyk pasera?”
    .
    Ocenę musimy pozostawić dialektyce:
    .
    - jeżeli Lepper jako świeży antykaczysta zostanie definitywnie usynowiony przez służąca Ojczyźnie siły Postępu i Demokracji, tj. PO LiD - będzie to oczywiście język służby Ojczyźnie;
    .
    - jeżeli jakimś cudem wróci na łono kaczyzmu (jak wrócił po poprzednim wyrzuceniu z rządu) - będzie to oczywiście język knajaka i pasera, związek z którym jest niezmywalną hańbą kaczego reżimu :-)…

  88. uchachany Says:

    –> Zofia Says:

    sierpień 9th, 2007 at 11:13 am
    .
    “…Jedna myśl przerażająca kolebie mi się po głowie - usuniecie szefów MSWiA, sCBŚ, komendanta głównego policji itp, obsadzanie tych stanowisk swojakami - może sugerować przygotowanie do np. stanu wojennego, wyjątkowego, lub czego w podobnym stylu….albo jest bratobójczą wojna na noże. ….”
    .
    To oczywiste, że chodzi o ZAMACH STANU; czegóż innego można spodziewać się po tak faszystowskim reżimie…?

  89. soulgarden Says:

    Mnie będzie satysfakcjonowało jak to między innymi Ewa Milewicz i wszyscy, którzy dociskali by korozja szaleńczych osobowości braci przez między innymi tworzenie atmosfery niesamowitego ciśnienia wokół nich mającego pewną delikatną nutę zaszczuwania,cała atmosfera bezkarności wobec braci, która pozwoliła na osiągnięcie pewnego punktu powszechnej wspólności działań ośmielającej i co za ym idzie też aktywizującej ludzi, którzy mogli woleć pozostawać w ukryciu zamiast działać. Utoczono coś jak kólę śniegową z ludzi, ze “słuszności” i subtelniejszą i bardziej wyrafinowaną udeżyli w tych, którzy byli tego prekursorami. To jest szokujące jak mimo wszystko genialnie wykorzystano schizofreniczne cechy braci i nawet brzydkie cechy kierowania się machiavellizmem politycznym wspartym nowoczesną psychologią. No,ale świadomy i aktywny udział JK w aferze gruntowej nie wyklucza takiego samego udziału Michnika z oddali! Haha, tak właśnie można długotrwale czytając intencje stwierdzać będąc uczciwym chrześcijaninem. W każdym razie idea wchodzenia w skórę ludzi braci by działać przeciw braciom ze strony byłych esbeków mogło wyniknąć z atmosfery megaprzyzwolenia i przewagi jaką już zyskiwał zwarty ruch antypisowski. I z największym obrzydzeniem będę patrzył na ludzi mówiących to niewinne “a nie mówiłem”, tych wszystkich wiecznych obserwatorów, którzy gardłowali za tym by z Kaczyńskimi postąpić podobnie jak oni czy choćby z których zionęło zbierznością postawy. Ci będą obiektywizatorami głównymi. Nadejdzie czas szacownych mężów stanu i zaufania publicznego.
    Rowku, dobra reakcja na rowek. Podświadomość to część nieświadomości. Specyficzna cecha nie odpowiadania w sposób odpowiadania na konkretny tekst jest metodą włączenia nastawienia na interpretację metaforyczną , zatem przez ogólny pryzmat dotychczasowego sensu działań. To,że nie rozumiesz świadczy,że rozumiesz doskonale. :)

  90. uchachany Says:

    –> Piotruś Says:

    sierpień 9th, 2007 at 12:40 pm
    .
    “Gospodarzu nie wiem dlaczego, ale mam podobne odczucia co Zofia.”
    .
    Ja wiem, dlaczego masz “podobne odczucia”, ale nie powiem :-). (”Wiem, ale nie powiem” - to figura stylistyczna usankcjonowana przez najwyższe Waadze :-D)

  91. uchachany Says:

    –> J.S. Says:

    sierpień 9th, 2007 at 12:47 pm
    .
    “Za to wkrótce po oddaniu władzy przez Wielkich Braci będziemy świadkami tworzenia legendy na miarę rządu nieudacznika Olszewskiego. ”
    .
    A to oczywiste, chociaż… zaraz, zaraz, przecież władzy nie oddadzą, bo będziemy mieli ZAMACH STANU!

  92. uchachany Says:

    –> Stan Says:

    sierpień 8th, 2007 at 7:52 pm
    .
    “… w rządzie czystki wśród najbardziej zaufanych (Kaczmarek, Kornatowski). Minister Spraw Wewnętrznych żąda powolania komisji śledczej. To chyba nie to samo niż wypowiedź blogowicza.”
    .
    To skandal. Wypróbowanych towarzyszy walki i pracy rzucać na żer?! Nie do pomyślenia w prawdziwie demokratycznych rządach poprzednich kadencji!
    To najlepszy dowód reżimowego charakteru tej władzy :-)…

  93. Zofia Says:

    Uchacahny,
    jest upał, wiele rozumiem, ale zamach stanu - wobec kogo, samych siebie? Wobec LPR i Samoobrony, tj. własnych koalicjantów?….

  94. Zofia Says:

    To zaczyna być więcej niż niebezpieczne!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....76748.html
    To są małpy z brzytwami.

  95. Piotruś Says:

    Uchachany byc może wyjaśnisz co się dzieje?
    Bo ja poprostu nie wiem nic - tylko przeczucia.
    Byc może to upał, byc może zamach, być może czarna dziura.

  96. W.Kuczyński Says:

    Uchachany,
    stajesz się nudny podobnie jak większość obrońców rządów PiS. Stosujecie jedna jedyna technikę, prymitywną ustawiającą krytyków przez przypisywanie im jakichś absurdalnych skrajności jako rzeczywistych poglądów. Wymysl coś bardziej inteligentnego, polemizuj z tym co ludzi piszą a nie z tym co Ty im przypiszesz.

  97. leszek.sopot Says:

    Uchachany
    wypróbowanymi towarzyszami walki był Danton i Robespiere. Jak skończyli?
    Jak możesz nie widzeieć tego, że sposób sprawowania władzy przez PiS pełznie w głębokim mule, bo przecież przebił już on dawno dno dna.

  98. uchachany Says:

    –> raVq Says:

    sierpień 8th, 2007 at 7:11 pm

    “Soulgarden, nie jestem tak romantyczny i nie myślę o człowieku, co robi zło jak pszczoła miód. Zło ma dla mnie raczej znaczenie interpersonalne, a nie abstrakcyjne.
    “Po prostu - w ocenie świata jest wybór między próbą racjonalnej spekulacji a gotowymi wyobrażeniami w rodzaju stereotypów, mitów i innych fantazmatów.”
    .
    Całkowicie pewny jesteś, że owa “racjonalna spekulacja” jest tak zupełnie wyprana z “gotowych wyobrażeń i w rodzaju stereotypów, mitów i innych fantazmatów” :-)?
    Mamy tu przecież przykład “racjonalnie spekulującej” Zosi, dla której w wyniku tych spekulacji Putin jest wzorem demokratycznego europejskiego polityka, a Rosja krajem o kulturze starszej niż europejska :-). Że o innym owocach tej racjonalności nie wspomnę…
    .
    “Pierwsza próba to spojrzenie na rzecz z różnych perspektyw. Narzędzia drugiej oceny mamy zakodowane, gdzieś tam pewnie od kultury jaskiniowej, pierwotnych stad walczących o zachowanie tożsamości i wewnętrznej integracji.”
    .
    A pierwszej nic a nic…? Przeczytanie pewnej ilości pewnych dzieł lub przyjęcie koncepcji pewnych ludzi tak już nas dokładnie chroni przed tym brzydkim, jaskiniowym dziedzictwem…?
    .
    ” W tym widzeniu każdy odmienny to może być wampir lub bestia, kontakt z innym człowiekiem oznacza zanik osobowości, a za nasze niepowodzenia odpowiada demon. Te klisze leżą gotowe w naszej świadomości. Znacznie łatwiej odwołać się do nich, prościej zintegrować wspólnotę w ich sile negacji, niż łączyć ludzi poprzez apel do pozytywnej wizji.”
    .
    A to jest oczywiste, że najłatwiej zintegrować się dla negacji, niż dla tworzenia…
    Integrowanie się dla tworzenia jest atrybutem rozwiniętego społeczeństwa obywatelskiego.
    Pierwszym spektakularnym sukcesem społeczeństwa obywatelskiego III RP było uwalenie dokończenia budowy elektrowni jądrowej w Żarnowcu. Pamiętam dobrze tę kretyńską histerię i to, jak gładko uległ jej rząd :-). Tu Szanowny Gospodarz mógłby zapewne powiedzieć nieco więcej…
    Powstanie Samoobrony także pierwotnie było oparte na autentycznym społecznym proteście.
    Największym zaś “objętościowo” skupionym sukcesem działania społeczeństwa obywatelskiego było bodajże powstanie imperium Ojca Dyra, również ufundowanego na proteście zarówno przeciw kierunkowi, jak i stylowi, w jakich przebiegały przemiany po ‘89. Rzekłbym, że nawet głównie przeciw stylowi.
    .
    ” Tak to już z nami jest, nikt nie mówił, że być człowiekiem to jest kwietna łączka.
    Polityka Kaczyńskich zdecydowanie bazuje na wyobraźni nieufnej, eskapistycznej. Nowość, przyszłość budzą skojarzenia z zatratą integralności i tożsamości.”
    .
    Masz na myśli tę nowość, którą było skręcenie III RP w stronę tzw. “Republiki Kolesiów”, a raczej kolejnych jej edycji, już to o postkomunistycznej, już to postsolidarnościowej proweniencji?
    .
    To zaiste nie mogło podobać się tym jaskiniowcom, którzy nie zostali objęci jej beneficjami :-). Ba - tłumaczono im, że są reliktem przeszłości i zakałą w budowie Nowego Wspaniałego Świata, w którym Prezio średniej wielkości europejskiego państwa razem ze swoimi akolitami układa skład rady nadzorczej państwowej spółki pod kątem zrobienia dobrze swojemu kumplowi-biznesmenowi, który mam w niej udziały :-).
    .
    ” Świat zbudowany na najprostszych, binarnych opozycjach (my i ZOMO, układ i IV RP).”
    .
    Przecież coś trzeba ciemnemu ludowi podrzucić! A co byś chciał przedstawiać wyborcom - ezoteryczne rozważania o interpersonalnym, czy obiektywnym charakterze zła…? Wali się z grubej rury: ci są nasi i dobrzy, tamci - nie nasi i niedobrzy-:)…
    A co do “binarnych opozycji”: nie widzisz takowych w (choćby tutejszych) rozważaniach światłych racjonalistów o charakterze kaczej władzy…? My - (oraz oczywiście Kwaśniewski&Co, PO, LiD - niepotrzebne skreślić) to szczerzy a prawdziwi i racjonalni demokraci, a Kaczory - wręcz faszyści szykujący zamach stanu :-)?
    .
    “Życie jest ciut bardziej skomplikowane, lecz po co się tym przejmować.”
    .
    DOPRAWDY :-)?! A czy Ty aby nie masz już ukutej zacnej dychotomii, która owo skomplikowanie redukuje do prostej binarnosci…?
    .

    “Bazowanie na wyobrażeniowych schematach oznacza bowiem wygodę, łatwość, godzenie się z całym sobą także w obleśnych aspektach.”
    .
    Ach, zgadzam się. Wszakże pod warunkiem, że masz na myśli KAŻDE wyobrażeniowe schematy :-)…
    .
    “Kreatywność, racjonalizm, dyskusja wymagają niestety wysiłku intelektualnego.”
    .
    Niekoniecznie. Większości “racjonalistów” wystarczy powtarzanie poglądów swojego guru racjonalizmu :-). Tak jak i większości irracjonalistów wystarczy powtarzanie poglądów “irracjonalizmu”.
    Bo skąd inaczej brałaby się kariera owych gurów?
    .
    Od tego chronią swój elektorat Kaczyńscy, powtarzający z uśmiechem największe głupoty, jakie kiedykolwiek słyszałem z polskiej mównicy.”
    .
    Powiadasz, że inni politycy swój elektorat od takich wysiłków nie chronią i głupot nie wygadują :-)? Lub nie próbują - mówiąc mądrze - postępować niegodziwie? To masz dobre zdanie o klasie politycznej :-). Którego jednak podzielić nie mogę…

    .
    Reasumując rzeknę, że prezentujesz dość konwencjonalną postawę postrzegacza czarno-białej opozycji między racjonalizmem a irracjonalizmem, temu pierwszemu przydając wszystkie zalety, a drugiego stygmatyzując posiadaniem atrybutów “pierwotnych stad walczących o zachowanie tożsamości i wewnętrznej integracji” :-)
    .
    Co ciekawe, sam piszesz o tym, że “narzędzia drugiej oceny (tej irracjonalnej-przyp. mój) mamy zakodowane od jaskiniowych czasów”.
    Więc najelementarniejsza logika kazałaby zastanowić się, czy owi dzerżyciele pierwszej, racjonalnej postawy to jakiś inny gatunek człowieka, bez bagażu zakodowanych w nich “narzędzi od jaskiniowych czasów”?
    .
    Uważam, że przeciętny “racjonalista” (w potocznym zrozumieniu tego słowa) jest takim samym posiadaczem zakodowań i kalek myślowych, jak ów prosto z jaskini przez Ciebie wywiedziony posiadacz “gotowych wyobrażeńi w rodzaju stereotypów, mitów i innych fantazmatów.” :-).
    On ma tylko po prostu INNE te stereotypy, mity i inne fantazmaty :-).
    Co mnie przywiodło do takiego wniosku? Głównie obserwacja sceny politycznej, i to nie tyle głównych jej aktorów, ale i kibiców :-).
    “Jaskiniowość” rozumianą jako uleganie stereotypom można tu bez trudu zauważyć po każdej stronie. Tyle, że aby tego dokonać - trzeba po prostu mieć świadomość jej powszechności. No i przyjąć postawę obserwatora próbującego zrozumieć rzeczywistość, a nie politycznie zaangażowanego sympatyka lub przeciwnika którejś strony :-)..
    .
    Tu pewna glosa do tej mojej wypowiedzi - inna, poruszająca związek między fanatyzmem i wykształceniem:
    http://szostkiewicz.blog.polit.....mment-2438
    Tam jest zresztą cała rozmowa poświęcona tej tematyce i uroszczeniom, jakoby racjonalizm i wykształcenie chronił przed fanatyzmem (tu - “jaskinią”) - rekomenduję lekturę :-).

  99. uchachany Says:

    -> W.Kuczyński Says:

    sierpień 9th, 2007 at 3:07 pm
    .
    “Uchachany,
    stajesz się nudny podobnie jak większość obrońców rządów PiS. …”
    .
    Szanowny Gospodarzu - zaiste nie czuję się bardziej nudny od większości adwersarzy rządu PiSu :-).
    Poza tym w ogóle nie czuję się obrońcą rządu PiSu; staram się zrozumieć, dlaczego PiS wygrał wybory, co próbuje zrobić i jakie były społeczne przesłanki tego zwycięstwa.
    .
    I nie wrzucam wszystkich jego sympatyków zgrabnym serwem wytrawnego racjonalisty do “jaskini”, jak to przydarzyło się raVQ, wywołującemu tym żywy aplauz tu zgromadzonych :-)…
    .
    Widzę oczywiście autorytarne zapędy Kaczyńskich rozumiane nie tyle dosłownie, ile jako pogłębienie wciąż obecnych w naszej polityce praktyk partyjnego zawłaszczania państwa i sanację poprzez zastąpienie poprzedniego “układu” własnym :-). I mnóstwo innych wad - tendencję poszerzania zakresu wadzy państwa, politykę zagraniczną …
    .
    “Stosujecie jedna jedyna technikę, …”
    .
    Znaczy MY, agenci Kaczystanu :-)))?
    Hmm,
    gros moich wystąpień na blogach prokaczystowskich, umownie zwanych mnie “prawackimi” poświęconych było szydzeniu z dominującej tam postawy “kto nie z nami - ten przeciw nam i AGENT UBEKISTANU!”.
    A tu taki prezent od Szanownego Gospodarza…
    .

    “… prymitywną ustawiającą krytyków przez przypisywanie im jakichś absurdalnych skrajności jako rzeczywistych poglądów. Wymysl coś bardziej inteligentnego, polemizuj z tym co ludzi piszą a nie z tym co Ty im przypiszesz.”
    .
    JOJ!!
    To ludzie w postaci Szanownego Gospodarza nie napisali aby czasem:
    .
    http://kuczyn.com/2007/08/07/euro2012-i-chwast/#comment-31081
    .
    “…może to jest początek końca, ale bardzo sie obawiam, że ta ekipa władzy demokratycznie nie zgodzi sie oddać. Nie wykluczam, ze czeka nas jakieś wielkie BUM! Nie wiem jakie, ale nie wierzę w normalne demokratyczne oddanie władzy. ”
    .
    Zaś w postaci Zofii:
    .
    http://kuczyn.com/2007/08/07/e.....ment-31087
    “Jedna myśl przerażająca kolebie mi się po głowie - usuniecie szefów MSWiA, sCBŚ, komendanta głównego policji itp, obsadzanie tych stanowisk swojakami - może sugerować przygotowanie do np. stanu wojennego, wyjątkowego, lub czego w podobnym stylu….albo jest bratobójczą wojna na noże.
    ….
    I mamy dyktaturę w stylu np. Castro, bo nawet nie, jak to lubią mówić co niektórzy - putinowską.
    Ten scenariusz wcale nie jest taki - nierealny.:
    .
    TUDZIEŻ w postaci Piotrusia:
    .
    “Piotruś Says:

    sierpień 9th, 2007 at 12:40 pm
    Gospodarzu nie wiem dlaczego, ale mam podobne odczucia co Zofia.”

    ??????????? :-)))…

  100. miner Says:

    Resorty siłowe idą w rozsypkę!
    Jedna myśl przerażająca kolebie mi się po głowie - usuniecie szefów MSWiA, CBŚ, komendanta głównego policji itp, obsadzanie tych stanowisk swojakami - może sugerować przygotowanie do np. stanu wojennego, wyjątkowego, lub czego w podobnym stylu….albo jest bratobójczą wojna na noże.

    Najwyższa pora aby reaktywować gENERAŁA:) I jeszcze ogłosić, że “ruskie wejdą”.
    Zabawne to jest - obserwować jak z niby-analiz rzeczywistości wychodzi tylko jedno - chciejstwo aby wreszcie “kaczystowski reżim” pokazał to czym nigdy nie był a co tak usilnie wmawiają mu antykaczyści.

  101. leszek.sopot Says:

    Uśmiałem się z uchachanego, napisał on:
    “Masz na myśli tę nowość, którą było skręcenie III RP w stronę tzw. »Republiki Kolesiów«, a raczej kolejnych jej edycji, już to o postkomunistycznej, już to postsolidarnościowej proweniencji?”
    Kurde, facet belki we własnym oku nie widzi. PiS stworzył pewnie według niego wspaniały model społeczeństwa otwartego:(

  102. uchachany Says:

    “Kurde, facet belki we własnym oku nie widzi. PiS stworzył pewnie według niego wspaniały model społeczeństwa otwartego:( ”
    .
    A gdzież ja to napisałem :-)…?

    Odwrotnie,
    dostrzegam nadmierną wiarę Kaczyńskich w rolę państwa jako społecznego regulatora, nieufność wobec samorządności i przejawów działania społeczeństwa obywatelskiego.
    Podzielam ich diagnozę, że III RP była kuźnią kapitalizmu politycznego i wszystkich wynikających z niego anomalii w funkcjonowaniu państwa. Nie podzielam przepisanego leczenia: wyrzucanie “jak leci” NIE SWOICH, jako skażonych owymi nagannymi praktykami i zastąpianie ich SWOIMI, z definicji prawymi i impregnowanymi na owe defekty :-).
    .
    Dobrze, że chociaż używasz trybu przypuszczającego :-).
    .
    Co do Twojego poprzedniego postu: mi też jako pierwsze skojarzenie przyszła na myśl “Sprawa Dantona” :-).

  103. leszek.sopot Says:

    No to Uchachany - finałem będą rządy Napoleona?

  104. uchachany Says:

    -> Zofia Says:

    sierpień 9th, 2007 at 2:23 pm
    “Uchacahny,
    jest upał, wiele rozumiem, ale zamach stanu - wobec kogo, samych siebie? Wobec LPR i Samoobrony, tj. własnych koalicjantów?…. ”
    .
    Masz na myśli pożeranie elektoratów czy prowokację CBA przeciw Lepperowi…? Bo ten zamach, o którym pisałaś, to chyba miał być jako taki, antynarodowy, by nie oddać demokratycznie władzy, więc nie tylko przeciw koalicjantom?
    .
    Jeśli chodzi o tarcia z koalicjantami: czyżby tak racjonalna obserwatorka nie zauważyła, że koalicję zawarł Kaczor po to, by pożreć koalicjantów? Tzn. spożyć ich elektoraty tworząc megapartię na prawej stronie sceny politycznej, a wodzów (wodzusiów) wysłać na drzewo…? Z Lepperem już by się prawie udało, gdyby ktoś nie spieprzył sprawy :-).
    .
    Oczywiście - podzielam Twoją opinię, że prowokacja CBA była haniebna: tak patriotycznego, uczciwego polityka jak Lepper narażać na takie pokusy! Fee :-)…

  105. narciarz2 Says:

    Wlasnie poznalem definicje slowa “społeczny” wedlug polskiego prawa. Cytuje za GW: Nadawca społeczny zgodnie z ustawą “upowszechnia działalność wychowawczą i edukacyjną, działalność charytatywną, respektuje chrześcijański system wartości, za podstawę przyjmując uniwersalne zasady etyki, oraz zmierza do ugruntowania tożsamości narodowej”.
    http://www.gazetawyborcza.pl/1.....75742.html
    -
    Zwracam uwage na utozsamienie pojec “społeczny”, “chrześcijański system wartości”, oraz “tożsamośc narodowa”. Zgodnie z ta ustawa, ani buddysci ani muzulmanie nie mogliby osiagnac statusu “społecznego”. Rowniez mniejszosci narodowe nie maja tego przywileju.

  106. uchachany Says:

    -> Leszek
    “… finałem będą rządy Napoleona?”
    .
    Najbardziej prawdopodobny będzie powrót do Okopów Św. Trójcy III RP :-). Czyli raut u Kulczyka przestanie stygmatyzować polityków…
    .
    Chociaż z drugiej strony Kaczor prezydencki już zapowiedział, że zawetuje WSZYSTKO co tylko jakaś inna, antykacza koalicja uchwali :-).
    Może to być zbawienne dla procesu stanowienia prawa: jak do tej pory każdy kolejny rząd chciał przebić osiągnięcia poprzedniego w grzebaniu przy prawie :-).
    Nie mam tu na myśli oczywiście tych zmian harmonizujących polskie prawo z prawem unijnym - to była konieczność.
    Ale tak w góle to wszyscy kręcą przy prawie jak małpa w kąpieli przy kurkach, i potem się dziwią, jak ich od czasu do czasu coś oparzy :-)…

  107. Zofia Says:

    Uchachany,
    upał jednak zlaserował Ci mózg, niestety.
    Wybacz - ale to nie moja opinia, że prowokacja CBA była haniebna: tak patriotycznego, uczciwego polityka jak Lepper narażać na takie pokusy!
    Nie manipuluj tak prymitywnie.
    Wnioski dot akcji CBA są Twoimi a nie moimi
    Moim wnioskiem było stwierdzenie, że CBA popisało się: łamaniem prawa,kosmiczną indolencją oraz niesamowitą amatorszczyzną przy użyciu niebotycznych nakładów.
    Wpadka po uszy!
    Ale cieszy mnie, że przynajmniej uważasz, ze to co zrobiło CBA to nieudolna prowokacja.Haniebna - to za dużo powiedziane, za to - sakramencko dyletancka, bowiem w wyniku takiego działania CBA samo sie zaplącze we własne sieci, co zresztą już się dzieje i rozkoszne efekty widać właśnie gołym okiem.
    Miejmy nadzieję, że za kilka miesięcy, będzie cało to CBA tylko wspomnieniem, co inteligentniejsi z CBA zasilą policje, policja zajmie sie ściganie przestępców, a nie podsłuchiwaniem ministrów, prokuratorów, sędziów i polityków oraz kota Alika, a jej wydział gospodarczy i ds. korupcji - także i korupcją.

  108. Torlin Says:

    Ja chciałem podtrzymać przez chwilę główny temat wpisu Gospodarza. Kupiłem sobie przed chwilą papierowe wydanie GW i znalazłem jeden chyba z najważniejszych artykułów dotyczących polskiej piłki nożnej
    http://www.gazetawyborcza.pl/1.....76152.html

  109. raVq Says:

    Uchachany!
    Generalnie masz sporo racji.
    Nie masz jej imputując mi tezę, że świat dzieli się na racjonalistów i atawistów z jaskiń. Te dwie osoby są w każdym z nas! Każdy ma swoje fobie i kompleksy, odziedziczone po włochatych przodkach - ja np. boję się pająków, a przebiegam przez ulicę bez rozglądania, choć racjonalnie możliwość śmierci przez ukąszenie pająka do rozjechania jest w centrum Poznania niewspółmierna.
    Nie ma czegoś takiego jak czysty racjonalizm lub obiektywizm w ludzkim wykonaniu. Każdy z nas musi sam w sobie starać się dążyć (zapewne w dużym stopniu bezsuktecznie) do prawdy (jeśli absolutna istnieje). Dlatego - wedle mnie - jedyna metoda i próbować spojrzeć na świat różnymi oczyma. Mogę sam uważać, że pająki przemyśliwują nad opanowaniem świata; gdy zapytam się kogoś pozbawionego moich imaginacji, okaże się, że to może zupełnie/prawie zupełnie niegroźne stawonogi.
    Nie chcę tu męczyć wykładem filozoficzno - antropologicznym, sam na te pytania odpowiedziałeś. Zarzucałem Kaczyńskimpolitykę opartą na negatywnych fantazjach, bo takie mam odczucia. Porównaj pojawianie się takich postaci jak: Szatany, czarownice, spisek - do jakich konwencji artystycznych byś je przykleił?
    Ja zapewne tak samo widzę w każdym obcym przyjacielskiego, miłego odmieńca i może któryś z nich mnie wreszcie wysadzi trotylem we własnym domu. Wszyscy musimy uważać i nikt nie powienien czuć się czystym umysłem. Ale weryfikować swoje wizje zawsze warto.
    No, idę dokończyć pieczenia mięsa na obiad - czynności od prawieków wpisującej jaskiniowy obyczaj zabijania i zjadania mięsa w obręb kultury. Potem jeszcze chętnie podyskutuję!
    Pozdr.!

  110. uchachany Says:

    Zofio,
    moim takim najbardziej wstępnym wnioskiem jest to, że prowokacja CBA rzeczywiście szczytem profesjonalizmu nie grzeszyła, ale to potknięcie zostało badzo fachowo wykorzystane przez - jak to mawiali kiedyś komuniści, a teraz kaczyści - “określone siły”, by na bazie paranoicznej podejrzliwości Kaczyńskich zdekomponować obóz władzy.
    Bo ta podejrzliwość to ich najsłabszy punkt: po dobrym podpuszczeniu nawet mistrz intryg Jarosław traci zimną krew :-).

  111. narciarz2 Says:

    Uchachany:
    konkluzją z Twojej wymiany z Leszkiem i z Gospodarzem powinno byc, ze w swoich wypowiedziach poswiecasz tresc dla formy. Siląc sie na dowcipna forme, gubisz mysl. Doradzam mniej chachac, a bardziej pracowac nad klarownoscią przekazu.
    -
    Ja od pewnego czasu opuszczam wiekszosc twoich wypowiedzi, bo mi sie nie chce odcedzac tresci od pseudo-dowcipu.

  112. soulgarden Says:

    Usrasrany, cieszy wywołanie twojego tak otwartego entuzjazmu, jednak nie “podlizuj” się. Jeśli już jesteś tak wyluzowany politycznie by nie atakować i nie podlizywać się naraz wszystkim pod jednym nickiem - co mogłoby okazać się przeciwskuteczne pokaż,że nie ma dla ciebie tabu politycznego. Czy rzeczywiście uważasz zajmowanie odważne, przelicytowujące innych różnych skrajnych nawet pozycji w sporze Jasnogród - Kaczystan miejsca po wybranych stronach jest takie odważne? Ja uważam,że powinieneś jeszcze charakterniej wykroczyć poza ten dualizm, który owszem jest obrazem odbitym pewnych cech rzeczywistości pokomunistycznej, ale również konkretnych ludzi,grup ludzi,grup interesu,interesów indywidualnych - rozbierznych i ukonkretnienia tego w postaci również wszelkich grup pokomunistycznych i wszelkich interesów indywidualnych pokomunistycznych. Zatem jeśli już też przy okazji ostentacyjnie przyznałeś się do metod, które tu pod różnymi nickami stosujesz możesz również ten temat dalej rozwijać. Jesteś niesamowicie pewien siebie.
    >Stosujecie jedna jedyna technikę,
    Zauważ,że pan Kuczsyński zwraca się do ciebie jako do towarzyszki. Czy to nie jest zbytek szacunku do człowieka nie występującego z ramienia żadnej opcji politycznej w sposób żadki? Czy istnieją ludzie o tak wyraźnym braku poglądów i pochodzący politycznie znikąd? Zostawmy te uszczypliwości,ale odpowiedz co chcesz tu zamieszać swoim zachowaniem i długimi postami?

  113. narciarz2 Says:

    potknięcie zostało badzo fachowo wykorzystane przez - jak to mawiali kiedyś komuniści, a teraz kaczyści - “określone siły”, by na bazie paranoicznej podejrzliwości Kaczyńskich zdekomponować obóz władzy.
    -
    Obóz władzy sie sam zdekomponowal, a wlasciwie rozpuscil na wzor grzyba czernidlaka (Coprinus atramentarius). Tak jak w przypadku grzyba, zadzialal enzym. W przypadku (bylego) rzadu jest to enzym podejrzliwosci i paranoi.
    -
    Oto zdjecia rzadu przed rozpuszczeniem sie:
    http://www.mushroomexpert.com/coprinus_atramentarius.html
    http://www.grzyby.pl/gatunki/C.....tarius.htm

  114. narciarz2 Says:

    Przygladajac sie serii wyrzucen, pomowien, przeszukan, oraz udanych i nieudanych zatrzyman, mysle sobie, jak to by wygladalo w przypadku naprawde totalitarnego rzadu. Mysle, ze obwinieni po prostu by znikneli, zas ich ciala byc moze odnalazlaby komisja pojednania narodowego po dwudziestu latach. Tak wiec trzeba przyznac, ze w Polsce nie jest tak bardzo zle, skoro leca oskarzenia, ale nie pociski.
    -
    Pamietam taki film, pokazywany tuz przed inwazja na Irak. Nagranie zostalo zrobione podczas posiedzenia komitetu centralnego partii Saddama. Szef z mownicy oskarzyl swoch dwu czy trzech najblizszych wspolpracownikow o zdrade. Oni wstali z krzesel i probowali sie bronic, ale szybko ich wyprowadzono. Saddam wyciagnal z kieszeni chustke i zaczal plakac, ze tak sie zawiodl na swoich przyjaciolach. Nigdy ich wiecej nie widziano. Ciala nie zostaly znalezione.
    -
    Mimo, ze sceny oskarzen pomiedzy Kaczmarkiem i Ziobra moga przypominac ten film, ale obwiniony jednak zyje. Wiec nie j