Głos przeciw Polsce policyjnej!
KALENDARZ POŚCIGU ZA UKŁADEM.
Minęło 740 dni od rozpoczęcia pościgu za układem!
a “UKŁADU” ANI ŚLADU, zaś o nowym GADU, GADU!
Kiedy w roku 1990 jechałem z premieram Tadeuszem Mazowieckim na spotkanie we Wrocławiu to na przedmieściach czekał na nas samochód w znanych niebieskich barwach, ale z boku miał napis “Policja”. To był pierwszy samochód, który w Polsce przemalowano z milicji na policję, a to dlatego, że dzień wcześniej sejm uchwalił rządowy projekt ustawy likwidującej milicję i ustanawiającej policję. Podobno przemalowywano samochód w nocy, żeby premierowi sprawić przyjemność. I sprawili nam ogromną przyjemność, byliśmy wzruszeni, bo wtedy słowo policja było synonimem normalnej służby strzegącej ładu publicznego w wolnym, demokratycznym państwie prawa. Milicja zaś postrzegana była, jako “bijące serce PZPR”, jako narzędzie trzymania społeczeństwa w ryzach przez partyjną dyktaturę.
Od dwu prawie lat, od wygrania braci Kaczyńskich w wyborach niektóre skojarzenia z PRL-owską milicją, jakby przenosiły się na obecną rzeczywistość, choć akurat najmniej w odniesieniu do samej policji, bardziej natomiast w odniesieniu do całej struktury państwowej, a najbardziej w odniesieniu do prokuratury i tak zwanych służb specjalnych. Od dwu lat państwo w swoich działaniach nie daje świadectwa, że jest dobrem wspólnym wszystkich obywateli, za to nader często pokazuje, że jest dobrem jednej partii, jej przywódcy i ewentualnie, pośrednio, dobrem wyborców tej partii, tak długo, jak długo na nią głosują. W układzie politycznym, który istniał przez ostatnie dwa lata, Jarosław Kaczyński był wodzem partii, szefem rządu, szefem swojego brata, formalnie prezydenta, dyktatorem większości sejmowej trzymanej batem wcześniejszych wyborów i samego sejmu za pośrednictwem partyjnego podwładnego, marszałka Ludwika Dorna. Czegoś takiego w Polsce po roku 1989 nie było, podział władzy, podstawa demokracji, przestał funkcjonować.Gdyby ten układ trwał, to ta ogromna, niebezpieczna dla wolności obywatelskich kumulacja władzy by się powiększała, bo przejęty zostałby i podporządkowany władzy Trybunał Konstytucyjny, a poprzez już robioną reformę sądownictwa podporządkowane zostałoby ono prokuratorowi generalnemu, zwanemu dziś niezbyt trafnie ministrem sprawiedliwości. W dalszej kolejności – jestem tego pewien – mielibyśmy poskramianie mediów prywatnych, bardzo nielubianych przez Kaczyńskich za ich “nieobiektywność”. Atak byłby pod hasłem poprawy jakości mediów i bezstronności i uderzałby we właścicieli stacji, a dopiero poprzez nich w dziennikarzy. Na końcu mielibyśmy odpowiednie zmiany w mechanizmie wyborczym, aby władza wracała w ręce opisanego tu układu bez względu na życzenia wyborców.
Ten niebezpieczny układ pękł w skutek nieudanej prowokacji mającej usunąć z koalicji niewygodnych wodzowi liderów, głównie Leppera, przy zachowaniu w niej całkowicie ubezwłasnowolnionych partii satelickich. Waga obecnych wyborów, bardzo ważna dla przyszłości Polski, także dla jej roli, a może i obecności w Unii Europejskiej, polega na tym, czy na gruncie formalnie demokratycznego państwa, my wyborcy, dobrowolnie, odtworzymy system kierowniczej roli jednej partii w państwie, czyli coś spokrewnione z PZPR tyle, że prawicowe, nacjonalistyczne i deklaratywnie katolickie, zamiast lewicowego, też nacjonalistycznego i deklaratywnie marksistowskiego. Czy skorzystamy z okazji i odeślemy ów groźny twór do lamusa, uniemożliwiając PiS-owi zdobycie monopolu władzy, a tym samym zamykając drogę prowadzącą do ukształtowania państwa podejrzliwości i domniemywania winy. Państwa w którym wszyscy możemy być podejrzanymi, podsłuchiwanymi, obserwowanymi. I państwa, które prędzej, czy później znajdzie się na zupełnym marginesie Unii Europejskiej, albo poza nią.
Głównym pytaniem przed którym stajemy dziś, jako wyborcy jest pytanie następujące – CHCEMY CZY NIE CHCEMY POLSKI POLICYJNEJ? Bo Polska z taką koncentracją władzy, jaką opisałem i z ludźmi na jej czele o takich obsesjach, podejrzliwości, namiętnościach podsłuchowych, śledczych i prokuratorskich będzie stawała się Polską policyjną, “państwem zamordystowskim”. I to nie będzie tak, że owa “policyjność” ograniczy się do Warszawy i nielubianych elit, których tropienie może się nawet temu, czy owemu podobać z zawiści. Ta “policyjność”, na zasadzie, że przykład idzie z góry, pójdzie w dół, aż do gmin. I jeśli ktoś podpadnie PiS-owskiemu notablowi, albo czyjeś dziecko, dziecku tegoż notabla to odczuje na własnej skórze, co znaczy państwo o zmonopolizowanej władzy na służbie podejrzliwości, mściwości i śledczych paranoi, jako filozofii rządzenia. Nie dajmy PiS-owi monopolu władzy. Ta partia, pod tym kierownictwem, bo nie sama partia, jest niebezpieczna dla naszych wolności, których tak długo nie mieliśmy. Niech nie rządzi, a jeśli już, to niech rządzi z partnerem, którego nie zdominuje. Jej pełna władza to największe zło. Jeśli nie mamy partii, która nam odpowiada, a nie chcemy Polski policyjnej, głosujmy na partie będące dla nas “mniejszym złem”; na Platformę Obywatelską, albo na Lewicę i Demokratów, bo one na pewno wejdą do sejmu a więc głos na te partie nie będzie stracony.
“Nie rydzykujmy. Idźmy na wybory urna nasza mać!”

Październik 11th, 2007 at 17:16
1.Rodacy! Prawdziwi Polacy i Patrioci!! Proszę WAS!!! Wzywam WAS!!! Do broni!!! Do BRONI!!!!!!! Narodzie UCIEMIĘŻONY!!! UPODLONY!!! OBUDŹ się!!! Godzina ZEMSTY wybiła!!! Na BARYKADY!!!!
Ludzie!!! Ocknijcie sie!!!! Łamane są nasze WSZYSTKIE prawa obywatelskie!!!! Upodlony Naród boi sie odezwać!!!! Ludzie śpią w ubraniach oczekując aresztowania w każdej chwili!!!!
Odebrano nam podstawowe PRAWA!!! Nie ma w tym kraju NIEZALEŻNYCH mediów!!! Odebrano nam oprawo do WOLNOŚCI SŁOWA!!!
Te cienie ludzi przemykających chyłkiem pod ścianami budunków… bojących się aresztowania przez siepaczy Ziobry!!!
Ten przerażający wprost zwierzęcy strach widoczny w wytrzeszczonych z przerażenia wielkich jak u krówki oczach… oczach zastygłych z przerażenia!!!
Te przerażająco wyblakle smutne oczy sponiewieranych ludzi!!!.. Ta sparaliżowana strachem zastygła jak lawa mimika… Ci ludzie nie mają już twarzy tylko maski!!!
To żywe trupy przepełnione strachem!!! I ta zionąca z nich beznadzieja bezradności!!!
—-
Do radia TOK FM dzwoni facet i wyp. się na tematy polityczne:
Część 1: http://youtube.com/watch?v=c1AePmHk2Ug
Część 2: http://youtube.com/watch?v=hOKzjQZry3Q
Październik 11th, 2007 at 18:24
Zez,
zbliźniałeś dokumentnie, w stopniu nie rokującym poprawy.
Niech dobry Bóg ma cię w swej opiece. Twoje soma i psyche. Zwłaszcza psyche.
Październik 11th, 2007 at 18:32
Zgadzam sie po raz pierwszy z Kaczynskim. On ma racje kiedy mowi ze umowa zawarta z przeciwnikiem politycznym nie obowiazuje w zmienionej sytuacji.
Nawet jesli przejsciowo ze wzgledu na taki czy inny “uklad” polityczny trzeba ich bedzie tolerowac, a nawet wspolpracowac z nimi, to w przyszlosci PIS powiniem zostac rozliczony przed sądami III RZP.Przywodcy zas na wiele lat wykluczeni z zycia politycznego.
Przed kilku tygodniam bylem zwolennikiem “grubej kreski” byle by odeszli.Zmienilem zdanie bo zmienilem ocene tego co dzieje sie w kraju.
Październik 11th, 2007 at 18:32
Zez,
czy z emocji przytrafiła ci się cięższa odmiana biegunki, co w podobnych sytuacjach zdarza się twojemu idolowi?
Październik 11th, 2007 at 18:34
Wybory. Układy. Łapówkarze. CBA. Mohery. Pijany Kwaśniewski. Tym się zajmują politycy przed wyborami i po.
A ja firmę założyć sobie chciałem. Może stworzyć miejsca pracy nawet. Z nadzieją wyruszyłem do Miejskiego Centrum Wspomagania Przedsiębiorczości.
Wpis do ewidencji – 100zł. Ale to nic, bo po regon trzeba jechać do miasta wojewódzkiego.
Kolejny krok – Urząd Skarbowy. Dodatkowe kilka papierów, i informacja, że straciłem szansę na 13 tysięcy złotych dofinansowania dla nowych firm… bo założyłem firmę. Gdzie mieli mi o tym powiedzieć? W Miejskim Centrum Wspomagania Przedsiębiorczości. Ale nie powiedzieli.
No nic, trudno. Żeby złożyć papiery w US muszę mieć pieczątkę, konto bankowe i umowę najmu lokalu oraz wnieść opłatę w wysokości 170zł. Na pieczątkę czeka się dwa dni, konta bankowego bez pieczątki założyć nie mogę.
Skoro i tak czekam, przejdę się do zusu, popytam, papierki pewnie jakieś trzeba wypisać, to zabiorę. Co się okazuje?
Że nie mogę złożyć papierów. Bo, primo, potrzebne jest ksero decyzji o nadaniu NIPu (o czym powinien mi ktoś powiedzieć, dotychczas wystarczył fakt posiadania nipu), które zostawiłem w Krakowie, a po drugie, na papierku z regonem wpisałem jako datę rozpoczęcia działalności gospodarczej 1-11-2007, i wcześniej papierów złożyć nie mogę.
W Mieskim Punkcie powiedzieli mi oczywiście, że datę mogę wpisać jakąkolwiek, to nie ma znaczenia.
Tak więc, po zmarnowaniu 5 dni roboczych (odjęte z urlopu należnego z pracy) nadal nie mam firmy a wydałem już 270zł.
Niech mi ktoś teraz powie, jak ludzie mają stąd nie wyjeżdżać, jak zakupienie biletu do Irlandii zajmuje 15 minut i kosztuje mniej? A ci tam w Warszawie dalej o tym, że ktoś jest w kręgu podejrzeń, że w Polsce jest coraz lepiej, że wszystkiemu winien Tusk.
Październik 11th, 2007 at 18:44
Co do meritum, zgadzam się z Panem Waldemarem.
Panie Wołodyjowski!
Popełniłeś grzech zaniechania. Zaniechałeś wcześniejszego sprawdzenia wszystkiego najpierw w Internecie i telefonicznie. Ja, jak zakładałem firmę, i teraz, jak właściwie to ja założyłem ją synowi, najpierw się pytałem. W nieskończoność. Żyję w Polsce i wiem, że jedna odpowiedź twierdząca lub negatywna o niczym nie świadczy. Ja nawet rozpisałem sobie, w jakiej kolejności, dokąd mam pójść, jakie mam mieć dokumenty. Przykro mi.
Październik 11th, 2007 at 18:49
Pytałem! Do diabła, to po to założyli ten punkt, żebym miał gdzie pytać. I pytałem, daję słowo. Co słyszałem? Prawie zawsze, żebym pisał cokolwiek, bo “to wszystko jedno”. Tak samo było z wspisami PKD – i się okazało, że na ryczałcie być nie mogę, bo sobie coś tam wpisałem. Potem się okazuje, że jeden urzędas mówi wszystko jedno, a drugi, że nie wolno. I gdzie ma iść szary człowiek, kiedy machina biurokracji jest bezlitosna, i człowieka ma – przepraszam za wyrażenie – w dupie. Głęboko.
Październik 11th, 2007 at 18:53
Waldemar Kuczyński bardzo słusznie zasygnalizował w swoim wpisie wejście przez ekipę pisowską na równię pochyłą wychodzenia Polski z Unii.
Od samego początku obawiałem się tego procesu, ale nie wiedziałem, że obecni przywódcy polityczni PIS-u, podejmią go tak szybko i z taką zaciętą destrukcją będą realizowali. To w jaki sposób Premier zachęca rybaków do zwyczajnego łamania prawa dyskwalifikuje go jako polityka i jest krokiem w kierunku wykluczenia Polski ze struktur Unijnych. Bo bez skłóczenia spoleczeństwa i nastawienia go wrogo do Unii i poszczególnych państw jej członków, dalsze rządy PIS-u z jej ideologią są w Polsce niemożliwe i mogą zostać ośmieszone.
Październik 11th, 2007 at 18:56
A ja polecam kolejny program:
http://www1.cozpolska.pl/index.htm
z komentarzem, że bohater poprzedniego programu, marszałkowi Komorowskiemu do pięt nie dorasta i to nawet nie uwzględniając jego ostatnich wpadek, które pogrążają go do reszty.
—
W kwestii wpisu mości Wołodyjowskiego. Założenie własnej firmy to i tak jest drobiazg w porównaniu do tego, co Go czeka już po założeniu firmy.
Październik 11th, 2007 at 18:59
Panie Wołodyjowski pisał Pan “wszystko jedno” i wyszło “wszystko jedno”.
Ma Pan pierwszą nauczkę – proszę się nie załamywać.
Proszę zobaczyć Kluska, Krauze, Stokłosa + sztaby prawników i lata doświadczeń. Szerokiej drogi i powodzenia.
Październik 11th, 2007 at 19:00
Nie twierdze ze to “oczywista prawda” niemniej jest to material dla
prokuratury do wszczecia sledztwa.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....69304.html
Październik 11th, 2007 at 19:04
głos jest przeciwko państwu policyjnemu i będzie głosował na PO.
Październik 11th, 2007 at 19:07
Niepokoi mnie jednak to, że jak to ujął Ludwik Dorn, PiS ma misję realizowania swojego programu nawet, gdy inna partia lub koalicja zdobędzie władzę. Muszą się więc jakoś do tego wariantu przygotowywać…
Październik 11th, 2007 at 19:13
material dla prokuratury do wszczecia sledztwa.
Nie po to odzyskiwali prokurature, zeby teraz prokuratura ich sledzila.
Październik 11th, 2007 at 19:20
Z przyjemnością donoszę iż blog p. Kuczyńskiego jest czytany bardzo starannie a nasze (Edwara i moje) opowieść SF – brane na serio:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....69591.html
Czekam na kwarantannę Warszawy i ewakuację ludności.
***
A propos państwa policyjnego, to aczkolwiek mieszkam vis a vis KW Policji i agentury bezpieczeństwa wewnętrznego kraju, wszystkich tajniaków znam od lat z widzenia, to organicznie nie cierpię zaglądania mi pod kołdrę i gdzie indziej.
Zatem nie będę wciskać kaczora w urnę wyborczą.
Październik 11th, 2007 at 19:21
Narciarz
Alez ty wszystko bierzesz serio.
Październik 11th, 2007 at 19:27
Narciarzu
To gorzka ironia.
Gorzko,gorzko, gorzko…. jak wolaja na wiejskich weselach…i
potem “mordo ty moja”.
Październik 11th, 2007 at 19:33
glos
Co z toba? Zaczynasz pisac o sobie w 3 osobie.
Październik 11th, 2007 at 19:41
Narciarz. Alez ty wszystko bierzesz serio.
Najmocniej przepraszam. Ja wiem, ze polityka to takie zarty. Trzeba politykow i prokuratorow przyjmowac z humorem, a nie unosic sie, albo na przyklad strzelac do siebie w lazience.
-
Ja mysle, ze na przyklad taki Kaczmarek wypadlby lepiej, gdyby na wizji Ziobre nazywal “czlowiek z ziobrofonem”, a o Premierze mowil “nasza kochana kaczka”. Skutek bylby taki sam, ale przynajmniej byloby smiesznie.
Październik 11th, 2007 at 19:41
Edwardzie,
Może już niedługo, ostatnio roznosił mnie testosteron, szukałem więc wczoraj cały dzień, jakiej zwalistej postaci, której mógłbym skuć gębę i dzięki temu poczuć się choć troszeczkę lepiej. I znalazłem – wolskiego sutenera, który wprawdzie nie doniesie na policję, że go trochę trąciłem, ale nigdy nie wiadomo, czy nie jest częścią większej grupy przestępczej.
Październik 11th, 2007 at 20:09
Właśnie doszłam do wniosku, że jeśli Kwaśniewski jest nosicielem jakiejś tajskiej wirusowej wścieklizny, to premiera Kaczyńskiego trzeba natychmiast poddać wnikliwym badaniom i okresowej kwarantannie w Instytucie Chrób Tropikalnych i Pasożytniczych.
Prezesa telewizji publicznej także, bo przecież podawali w czasie debaty rękę Kwaśniewskiemu.
Przy okazji minister Fotyga winna natychmiast zawiadomić Ukrainę o tym przypadku, niech też tam wprowadzą kwarantannę.
Kwaśniewski jest osobą prywatna, ale premier już nie.
Oczekuję na stosowny komunikat lekarski w tej sprawie ministra Religi.
Premier może być zarażony jakąś tajska gorączka czy żółtą febrą! Wprawdzie Kwaśniewski nie tajski komar, ale kto wie, jaką ma siłę klucia! A nuż ukłuł premiera w czasie debaty telewizyjnej do krwi?….
Wprawdzie premier nie z mojej bajki, ale w końcu to szef rządu mego państwa, więc oczekuję i natychmiastowej informacji, czy jest w stanie nadal sprawować rządy w Polsce.
Październik 11th, 2007 at 20:22
Zofio,
Wiele osób wie, że Pan Aleksander Kwaśniewski już od wielu lat jest alkoholikiem. Może czas powinien do wyborów pójść z komitetu AA. Powiedzmy sobie prawdę – on się już wypalił, jako polityk, może więc pokazać się społeczeństwu, jako człowiek z ludzkimi problemami. Wiele osób o tych rzeczach publicznie mówiło, jak np. Lech Falandysz, albo Wiktor Osiatyński.
Październik 11th, 2007 at 20:49
Glosie
Diagnoza u ciebie szybka jak strzal z bicza. Co to znaczy wypalil sie?
Otwarte opowiedzenie o ewentualnym problemie przysporzylo by A.K. popularnosci, pomoglo w autokontroli i wzmocnilo skutecznosci dzialania
Ale AA???.
Październik 11th, 2007 at 20:56
Głosie,
nie wiem czy AK jest alkoholikiem, choć wiem, że czasem pija.
Nie widziałam go urżniętym, ani na bani, choć bywałam w jego towarzystwie tu i tam. I to na zamkniętych spotkaniach.
Dlatego ja takiej diagnozy publicznie – nie postawię.
Co wcale nie wyklucza problemu.
Jeśli ma problemy alkoholowe, jak twierdzisz i jesteś tego w 100% pewien – to właśnie płaci stosowną cenę za tę chorobę.
I jest to bardzo dobre. Inaczej nie trafia się do świadomości osoby uzależnionej, jak unaocznieniem jej dotkliwych skutków nałogu.
Ale nie uważam, by kogokolwiek alkoholizm był podstawę do eliminowania go z góry z życia społecznego czy publicznego.
Alkoholikiem pozostaje się do śmierci, można być nie pijącym alkoholikiem, abstynentem, albo staczającym się w coraz to większe uzależnienie nałogowcem.
Wybór postępowania należy wyłącznie do alkoholika.
Taka jest prawda.
Prawdą jest także, że pomocny i szalenie ważny w wychodzeniu z nałogu jest stosunek do alkoholika jego przyjaciół, rodziny i najbliższego otoczenia. Bo to cholernie trudna droga i wiele na niej potknięć, załamań, wracania do picia.
Najważniejsze, by alkoholik chciał chcieć być abstynentem. By wiedział, że nim jest i miał odwagę sam sobie to powiedzieć. A jego otoczenie, znając jego problem – nie serwowało mu drinków.
Praktycznie – to wszystko.
Mogę Cię zapewnić Glosie, że ja, po konwencji LiD w Szczecinie – ze swojej strony zrobiłam w stosunku do AK, to, co powinnam moim zdaniem zrobić. I wiem, że moje uwagi i to, co miałam mu do powiedzenia – nie pozostało bez echa.
Szanuję Kwaśniewskiego, cenię sobie bardzo jego wiedzę i inteligencję i to, że zawsze między nami panowały stosunki bezpośrednie i szczere.
Przyjaciołom zwykłam mówić prawdę prosto w oczy. Nie obgaduję ich za plecami.
Październik 11th, 2007 at 21:01
Ktora partia waszym zdaniem jest najwlasciwsza by rozwiazac problem Wolodyjowskiego i podobne?
Pytam bom jest zagranica.
Październik 11th, 2007 at 21:03
Edwardzie,
Popatrz na niego. Posłuchaj go. On niewiele ma do powiedzenia, poza komunałami, i nawet te wypowiada niepewnie. Zresztą Aleksander Kwaśniewski miał innego rodzaju talent, on pamiętał dobrze twarze poznanych nawet przelotnie ludzi. To trochę taki biesiadny talent.
Październik 11th, 2007 at 21:07
głos.zwykły
-
“…głos jest przeciwko państwu policyjnemu i będzie głosował na PO”.
-
A już myślałem, ze układ zrezygnował z PO, ten Tusk taki nieudacznik. :)
Kiedy policja zaczyna coś robić i jest widoczna na ulicach to wiadomo – mamy państwo policyjne. Kiedy strach wyjść na ulice żeby nie dostać w głowę, kiedy policjanci ze strachem w oczach zamykają się w komisariatach, a dilerzy narkotyków niemal ofricjalnie urzedują w szkołach, to znak, że jest normalnie. Podobno teraz łapówki bierze i daje się rzadziej, a jeśli to ze strachem. Czy to jest normalne?
Październik 11th, 2007 at 21:16
Glosie
W gruncie rzeczy polityk dzialajacy w demokracji musi trzymac sie w obrebie komunalow, chyba ze wystepuje w charakterze kusiciela.
Jak wiesz pokusy diabelskie brznia w uchu klasy sredniej (a to ona jest glowna sila w elektoracie) niebanalnie. Sztuka dla polityka demokraty jest by do kuszenia sie nie uciekac, a jednak byc przekonujacym. Moze talent “biesadny” nie jest tu niepozadany.
Październik 11th, 2007 at 21:19
Pan Wołodyjowski,
padł Pan ofiarą typowej polskiej postawy – nie pójdę do prawnika, wolę stracić 5 dni. Magiczne słowo brzmi outsourcing.
P.S. złota zasada nr 1 – należy zakładać, że w urzędach kłamią. 90% kłamie, bo nie ma wiedzy, 10% bo jest wredna.
Październik 11th, 2007 at 21:21
Mawar,
A kiedy ty ostatnio byłeś na policji? Policja nadal znajduje się w głębokiej zapaści finansowej. Nie mają pieniędzy na benzynę, kontrole drogowe są bardzo rzadkie. Śledztwa są prowadzone nadal przez Policje nieudolnie. Na komisariatach dysponują maszyną do pisania i nie są w stanie nawet terminowo wysyłać pism o umorzenie spraw z powodu niewykrycia sprawców. A słyszałeś może coś o sukcesach policji skarbowej, bo ja nie. A o sukcesach straży miejskiej, bo ja nie. Straż miejska funkcjonuje podobnie, owszem odbiorą od ciebie zgłoszenie, ale czas reakcji jest bardzo długi. Jedyne co robią to spisywanie ulicznych sprzedawców i wystawianie mandatów za złe parkowanie.
Październik 11th, 2007 at 21:29
Edwardzie i Zofio,
A może się mylę co do A. Kwaśniewskiego, przekonajcie mnie. Zaprezentujcie jego wystąpienia z ostatnich dajmy na to trzech miesięcy, która przyciągają uwagę, które dobrze świadczą o jego inteligencji. Ja nie neguje tego, że jest inteligentny, ale co on ma do powiedzenia? W czasie debaty z J. Kaczyńskim zaprezentował się słabo. Nie potrafił odpowiedzieć na pytania dotyczące programu LiD. Był zupełnie nieprzygotowany do rozmowy. Ja mam wrażenie, że jedyne co on może wnieść do polityki pozytywnego, to to, że jest w stanie odepchnąć od SLD tych polityków tej partii, którzy przynieśli lewicy wielkie szkody. Prawdopodobnie za tym pójdą jakieś przetasowania w publikatorach, które kontroluje ta partia.
Październik 11th, 2007 at 21:34
Edwar D. Dana pyta się;
“Ktora partia waszym zdaniem jest najwlasciwsza by rozwiazac problem Wolodyjowskiego i podobne”?
-
Łatwiej odpowiedziec, która nie rozwiąże. – LiD nie rozwiąże, o ile przyjmiemy, że ten zlepek sierot po III RP to w ogóle jest partia. Powód prosty, operacja Mojzesz nie wypaliła i cały LiD ma zostać objęty kwarantanną Sanepidu:
“Jak dowiedziało się Radio TOK FM, Sanepid będzie szukał tajemniczej choroby tropikalnej pochodzącej z Filipin, na którą miał zapaść były prezydent Aleksander Kwaśniewski. Kwaśniewski ma się jutro pojawić w Sanepidzie. Zostanie z nim przeprowadzony wywiad, po którym zapadnie decyzja o ewentualnych dalszych badaniach
- To jest nasz obowiązek – mówi Główny Inspektor Sanitarny Andrzej Wojtyła. Wszczęliśmy postępowanie zgodnie z obowiązującą nas ustawą o chorobach zakaźnych i zakażeniach. Sprawę oddaliśmy w ręce Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Warszawie.
- Teraz jej inspektorzy będą oceniać, czy tajemnicza choroba może zagrażać ludziom, którzy się z nią zetknęli – dodaje Wojtyła.”.
-
W przypadku Kwaśniewskiego należy odrzucić schematy – że kradzione nie tuczy (przeciez widać, że tuczy ), kłamstwo nie popłaca (tym razem nie prokuratura a Sanepid to wykazuje), że cukier krzepi, a wódka jeszcze lepiej (towarzysze z LiDu już żałuja, że wyciągneli Kwaśniewskiego z lamusa).
:)
“Pytam bom jest zagranica”.
-
Wschód czy Zachód, bo nie mam jasności?
Październik 11th, 2007 at 21:45
głos.zwykły
Na komisariatch nie bywam, na szczeście, ale widzę ich na ulcach w swojej dzielnicy. Zaglądaja na podwórka, sami z siebie starają się być aktywni, albo ktoś im kazał. Typuję raczej to drugie. I przede wszystkim jest ich więcej. Niedawno w nocy legitymowali mojego syna. Nie miał dowodu, ale nie było problemu, przez radio sprawdzili czy taki obywatel istnieje, gdzie mieszka i czy nie jest notowany. Mój syn zachwycony nie był, ale przyznal, że w nocy woli spotkać policjantow niż oprychów w dresach z bejsbolami. Straż miejska to inna bajka – to samorządy.
Październik 11th, 2007 at 21:48
hmm a czy w dniach kiedy dzien po samorozwiazaniu pzpr pan mazowiecki wyslal w porozumieniuz kiszczakiem zomo na studentow w gdansku byl pan za czy przeci panstwu policyjnemu?
pozdrawiam
Październik 11th, 2007 at 21:54
Założona przez Donalda Tuska Fundacja Pomocy Dzieciom Skrzywdzonym “Dar Gdańska” sprzedała w 2001 roku prawa autorskie do serii albumów “Był sobie Gdańsk” za symboliczną kwotę 5 tys. zł firmie Millenium Media. Fundacja zaczęła podupadać, Tusk ją zlikwidował. Millenium Media odniosła sukces wydawniczy. Straciły dzieci. Zarobił Donald Tusk. Blisko 100 tys. złotych.
http://tomaszsakiewicz.salon24.....index.html
Październik 11th, 2007 at 21:56
Mawar
Kiedys podobno w Italii masowo okradane byly transporty kolejowe.
Nieustraszeni zlodzieje wlamywali sie do wagonow towarowych i oprozniali pelne towarow skrzynie uprzednio odrywajac wieka.
Ale przyszedl czas zaplaty!
Wolontariusze z Milizia Volontaria per la Sicurezza Nazionale sekcja kolejowa z ziobernym zapalem dali sie opakowac w skrzynki w pelnym umundurowaniu i w czapkach, razem z kutasem i pomponem
Zaladowano tych z polnocy do pociagow jadacych na polunie i odwrotnie.
Ale bylo smiechu ze zlodziei. Na oczach oczarowanego proletaiatu i robotnikow rolnych wlewalo sie zlodziejowi porcje oleju rycynowego do gardla, chwilke trzymalo by ze wstretem wypuscic.
Ulzylo!!!
Dotad nie udalo sie ustalic co stalo sie z towarami ktore zastapili soba wolontariusze. Starsi ludzie na wloskiej prowincji do dzis maja niezly ubaw gdy wspomnaja ten Sadny Dzien.
Październik 11th, 2007 at 22:03
Znowu zaczęli pluć, a było trochę spokoju. Mawarze! Ty się Sakiewiczowi nie możesz wpisywać i tam zostać?
Ja się tylko zapytowywuję, bo nie lubię, jak ktoś na mnie pluje. Ja nie mając tego typu prawicowych poglądów nie chodzę do ludzi, z którymi się nie zgadzam.
La quinta columna.
Październik 11th, 2007 at 22:08
Mawar
“I przede wszystkim jest ich więcej.”
No i wydałeś się chcesz państwa, gdzie połowa obywateli to mundurowi, może więc, czas na reaktywację ORMO (żeby nie wydawać za dużo pieniędzy z budżetu na rozbudowany aparat inwigilacji). Ja natomiast na komisariatach bywam i w prokuraturze bywam, więc w odróżnieniu do ciebie wiem, co się tam dzieje, a nie dzieje się nic więcej w stosunku do tego, co działo się poprzednio. Życie toczy się dość leniwie, biurokracja kwitnie, jak nigdy.
Październik 11th, 2007 at 22:12
Na wsi i wielkomiejkich blokowiskach mawiaja ze nawet psa zima na dwor/pole sie nie wypedza. Co dopiero policjanta.
Jest wiec okazja. Podobno najwiecej pobic i morderstw zdarza sie w rodzinie, w domowych pieleszach.
Mawar, zamiast wypedzac policjantow na ulice, zapros takiego do domu. Nie zebym cie o cos posadzal.Nie!!!Ale tak na wszelki wypadek. Przespi sie na polowce.
Policja w domu to harmonia w rodzinie.
Październik 11th, 2007 at 22:18
Dobranoc
Październik 11th, 2007 at 22:27
Mawar,
podana przez Sakiewicza informacja jest porażająca. Tylko za diabła nie rozumiem jak Tusk zarobił 100 tys. zł na sprzedaży za 5 tys. zł praw autorskich, których był właścicielem.
Nie rozumiem też innego fragmentu:
W czasie kadencji parlamentu 2001-2005 Tusk zarobił na prawach autorskich 92.804 złote. W znacznej mierze dochody te pochodziły od Fundacji Pomocy Dzieciom Skrzywdzonym „Dar Gdańska” i z tego samego tytułu z firmy Millenium Media. Dlaczego Donald Tusk czerpał dochody od fundacji, której był fundatorem i która miała pomagać dzieciom skrzywdzonym?
A konkretnie to nie rozumiem dlaczego fundacje charytatywne miałyby nie płacić autorom honorariów za ich dzieło.
Październik 11th, 2007 at 22:36
Cholera, co robić, co robić drogie LiDziaki?
- Bugaj znowu pluje na Prezia: http://www.dziennik.pl/Default.aspx?TabId=148&ShowArticleId=63611
- Frasyniuk: nie spytał Borowskiego co ma mówić i wyraża niezadowolenie z nowej akcji DiscoPolka
- SANEPID robi swoje: http://www.dziennik.pl/Default.....leId=63773
“Ludzi rozumnych” to mi nawet trochę żal, choć nie pałam do nich sympatią. Ale z drugiej strony: widziały gały co łapy brały – jak się na lokomotywę partii wybiera gościa, który wygrywa wybory za tańce Disco Polo (Ole! Olek!) to się ma to co się chciało (“przyszłość oraz styl”).
.
.
Co robicie LiDziaki?
- wywalacie Prezia?
- zarażacie go na szybko jakąś chorobą?
- upijacie konkurencję?
- dalej bez sensu krzyczycie o “państwie policyjnym”?
Październik 11th, 2007 at 22:38
Edwardzie,
“Podobno najwięcej pobić i morderstw zdarza się w rodzinie, w domowych pieleszach.”
Trzy lata temu w Wilkowie k/Leoncina dziadek zabił siekierą wnuczka, który akurat u mnie na budowie pracował jako pomocnik murarza. Bystry chłopak, specjalizował się w kradzieżach samochodów. Co ciekawe dziadek, wcześniej zabił i jego ojca – nie poszedł jednak do więzienia, tylko do zakładu psychiatrycznego. Na wsi jednak wiele zabójstw i pobić zdarza się pomiędzy kompanami od wódki i drobnych kradzieży. Tak zginął miesiąc temu syn lat 49 mojego sąsiada Pana Frączaka lat 84 z osady Teofilów. W czasie festynu w Leoncinie, kompan uderzył syna w tył głowy. Na festynie kilka osób to zdarzenie widziało, nikt jednak nie zareagował, bo to tutaj całkiem normalne. Syn na drugi dzień nie wstał z łóżka, a ojciec znalazł go z zakrwawioną głową – myślał, że to wylew. Pogotowie wzięło syna do szpitala, gdzie po kilku tygodniach zmarł, w czasie sekcji ciała ustalono, że przyczyną zgonu, były liczne pęknięcia czaszki. Policja z Czosnowa nic w sprawie nie zrobiła. Ojciec dowiedział się na targu od ludzi, kto uderzył syna, i zawiadomił o tym policję, do dzisiaj nic się w sprawie nie dzieje. Inny przykład to złodziej rowerów, którego tutaj w Leoncinie przezywają Siu-dym, kiedy zginie rower, jego posesja jest przeszukiwana przez poszkodowanych, poszkodowani sami wymierzają mu karę, która polega na ciężkich pobiciach, najczęściej używa się do tego sztachet czy też drewnianych pałek, zdarzają się też i pobicia prętem. Policja nigdy w tej sprawie nie interweniowała a wszyscy o tym wiedzą. Tutaj porządku nie utrzymuje Policja lecz agencje ochrony, które mają taki mir wśród lokalnych złodziei, że tam gdzie wisi tablica ochrony, nie ma mowy, aby dokonano kradzieży, lub choćby włamano się do ogródka, gdyż pracownicy agencji wiedzą kto i co na tym terenie robi. I czynnie zniechęcają sprawców. Policja natomiast nic nigdy nie wie. A kto kogo okradł, pobił lub zabił, huczy w całej wsi. Jak to się dzieje nie wiem, przecież policjanci także mieszkają na wsi, więc muszą coś wiedzieć od ludzi…
Październik 11th, 2007 at 22:44
Jeżeli jest gdzieś w sieci dostępny dzisiejszy “pojedynek” z TVN24 Iwiński vs. Szczygło – polecam. (chyba “Bitwa wyborcza” się to nazywa – zazwyczaj jest to zwykłe mordobicie, dzisiaj było inaczej)
Dawno nie widziałem tak pięknego rozłożenia na łopatki oponenta jak to co zaprezentował Szczygło :).
.
.
A LiDziaki winne obejrzeć to spotkanie aby wyuczyć u siebie argumentację w sprawie SANEPIDU. Pięknie artykułowane słowa o “skandalu” i “wykorzystywaniu SANEPIDU do walki politycznej”. I z jakim przejęciem mówione… można by uwierzyć, że na prawdę tak myśli…
Październik 11th, 2007 at 22:47
Też zauważyłem, że o ile kiedyś policja na moim osiedlu – wsi rzadko bo rzadko, ale sie pojawiła, to teraz znikła całkowicie. Tak samo w mieście – wyraźnie zmalała ilość patroli. Najwyraźniej zajmują sie tylko wzmożonym patrolowaniem osiedli zamieszkałych przez funkcjonariuszy PiS.
Październik 11th, 2007 at 22:49
Gospodarzu! Serdeczności za ten felieton. Bardzo mi się podoba jasne określenie własnych preferencji na nadchodzące wybory. Też będę głosowała na PO, choć wolałabym nie. Wydaje mi się jednak, że to w obecnej sytuacji nie wybór, lecz obowiązek patriotyczny.
Dwaj panowie M wraz z Zezem zbieżnym mogliby sobie darować wpadanie na ten blog, bo wyraźnie widać, że nic tu nie zwojowali, a nawet już nie bardzo kogokolwiek denerwują. Dyskusja z nimi utraciła rumieńce i tupie w miejscu w sumie bez sensu.
Za to talent EdwarDa zaczyna zakwitać, jak ten róży kwiat. Brawo!
Narciarzu2 – przyjmij moje życzenia wielu pozytywnych doznań w PL.
Oczywiście w sensie twórczym. Zacznij pracę na rzecz przyszłej kampanii prezydenckiej. Mój głos masz, jak w banku szwajcarskim.
Październik 11th, 2007 at 22:51
Z tym wykorzystaniem Sanepidu do walki politycznej to lekka przesada. To tylko wybieg ze strony Kaczyńskiego, który szuka sposobów uniknięcia debaty z Tuskiem i dlatego gotów jest poddać się nawet kwarantannie.
Październik 11th, 2007 at 23:02
jasnaanielka: przecież PO to PiS bis, co to za “mniejsze zło”?
Październik 11th, 2007 at 23:02
Andrzeju! Szczypińska z Putrą tylko pytali, czy pobieranie wynagrodzenia było moralnie poprawne. Bo tego, że prawnie bez zarzutu nie kwestionowali. Widziałam akurat tą konferencję. Oczywiście dziennikarze kolejny raz okazali się nieprofesjonalni, bo zadawali jakieś pytanie nie na temat… wciąż nie odzyskano dziennikarzy.
A tak w ogóle, to co? Zapytać nie wolno?
;
Moja ciotka kiedyś wyjrzała na klatkę schodową, usłyszawszy jakiś łomot – okazało się, że to pijany sąsiad z wyższego piętra spadł ze schodów na jej drzwi. Na głośny komentarz cioci odparł z rozbrajającym uśmiechem.. “No co pani M…owa! to już ze schodów spaść nie wolno?”
Październik 11th, 2007 at 23:13
Dziś trudno nawet kogoś ostatecznie rozstrzelać bez jakichś druczków-sruczków, dlatego głosujcie na partie antybiurokratyczne. PIS byłby jednak porażką.
Październik 11th, 2007 at 23:14
kataryna do poczytania:
http://kataryna.salon24.pl/38529,index.html
Przykro patrzeć co się porobiło z ludźmi, którzy przez całą III RP aspirowali do wyznaczania standardów w polityce. Dzisiaj po tych standardach nie ma już śladu, widać przeszkadzają w powrocie do wielkiej polityki, zwłaszcza jak się chce wrócić na plecach kogoś takiego jak Kwaśniewski – nie ma chyba takiego politycznego standardu, którego by nie złamał. Kłamstwa, niewyjaśnione pochodzenie majątku, dziwne operacje finansowe, ułaskawianie aferzystów, patronowanie kapitalizmowi politycznemu, niewyjaśniona rola w rozmaitych aferach, intrygi z udziałem służb specjalnych – lista przewin byłego prezydenta jest naprawdę imponująca, alkoholowe wyskoki to w sumie drobiazg w porównaniu z tym co jeszcze ma na sumieniu “prezio”. I nic z tej naprawdę długiej listy grzechów przeciwko demokracji naszym rodzinym Demokratom (.pl) nie przeszkadza. Przynajmniej dopóki się nie przekłada na sondaże.
Październik 11th, 2007 at 23:19
http://www2.rp.pl/galeria/61594.html
“wybierzmy przyszłość oraz styl”
Październik 11th, 2007 at 23:30
Ale jest iskierka nadziei… Ta potworność rzadów satrapy Kaczyńskiego wywołała przeraźliwy RYK oburzenia naszych OŚWIECONYCH przyjaciól!!! Prawdziwych brukselczyków na całym ŚWIECIE!!!
Powstańmy wiec z KOLAN!!! Mamy przyjaciół ktorzy przyjdną nam z POMOCĄ!!! Nie BÓJCIE sie!!! Wiec do BRONI!!!!!!!! Ocknij sie ludu uciemieżony!!!!!!!!! NA BARYKDY!!!!!!!!!!!!
Rodacy! Prawdziwi Polacy i patrioci!! Proszę WAS!!! Wzywam WAS!!! Do broni!!! Do BRONI!!!!!!! Narodzie UCIEMIEŻONY!!! UPODLONY!!! OBUDŹ się!!! Godzina ZEMSTY wybiła!!! Na BARYKADY!!!!
Październik 11th, 2007 at 23:33
W. Kuczyński: straszy Pan u siebie państwem policyjnym a sam jak słychać jakby Pan mógł to by Pan cenzurował Galbę. Żałosne!
http://www.galba.net.pl/
http://chlopek.wrzuta.pl/audio.....0850_tokfm
Październik 11th, 2007 at 23:48
miner, 11.19,
myślę, że przesłanie twojego wpisu powstało po życzliwych uwagach większośći blogowiczów zatroskanych twoim bezpardonowym stylem bycia.
Pozytywną odmianę mógbyś wykazać pouczeniem swojej sąsiadki naśladującej twój styl, pouczając ją, że tutaj nie ma miejsca na rozładowywanie głębokich kompleksów.
Październik 11th, 2007 at 23:51
Stan: fajne to co napisałeś. A o czym? “Sąsiadki”? Coś się pmieszało maleństwu chyba
Październik 11th, 2007 at 23:57
Państwo policyjne?!
Pamiętam jeszcze PRL i wiem co to znaczy państwo policyjne. Wbrew panu Waldemarowi jestem za większymi nakładami na policję i organy ścigania. Nie rozumiem jak można z jednej strony namawiać by “armia była jak pięść”, a z drugiej strony być przeciw silnej, nowoczesnej i sprawnej policji. Nie wierzę, że nie widział pan i nie czytał o tym jak daleko posunięta była korupacja w wielu komendach policyjnych, jak wielu policjantów od tzw. krawężnika po komendanta było na usługach ludzi spod ciemnej gwiazdy. Niestety, ja niezbyt widzę, aby coś się zmieniło na lepsze. Przeciwnie, widzę, że przybywa nam przstępców a ubywa policjantów.
Gdy ostatnio miałem do czynienia z policją to nie mogłem się dodzwonić na 112, na szczęście udało się na 997, ale co z tego skoro nie przyjęto zgłoszenia o przestępstwie i nie podjęto się ściagania bandyty. Kazono pójść na pogotowie i przynieść im wyniki obdukcji lekarskiej. Sprawą zajeli się po 8 dniach, odcisków palców nikomu się nie chciało szukać, i jak się okazało portret pamięciowy sprawcy napaduz laboratorium kryminalistycznego w Gdańsku do komisariatu w gdańsku wędrował 10 dni. Cyrk na kółkach a nie państwo policyjne.
Strzelił pan tym tekstem kulą w płot.
Październik 12th, 2007 at 00:01
głos zwykły
“I przede wszystkim jest ich więcej.”
No i wydałeś się chcesz państwa, gdzie połowa obywateli to mundurowi.
-
Więcej na ulicach.
Październik 12th, 2007 at 00:02
O,O!!!
Chyba śmierdzi, bo mamy sraczkę polityczna ze strony PiS przed debatą premiera z Tuskiem, różne ratlerki się odezwały i jazgoczą.
Jak nie mogą ugryźć Tuska, to kąsają po nogach Kuczyńskiego i Kwacha.
Kopać chorego, bluzgać Gospodarzowi spod nicka – taka właśnie papierowa odwaga kurduplowatych kundli.
Pisowska sforo – psy szczekają a karawana idzie dalej.
Nie uczyli na tresurze?
Październik 12th, 2007 at 00:05
Leszku,
obawiam się, że to Ty strzeliłeś swoim tekstem jak kula w płot. Z tekstu Gospodarza to chyba tylko tytuł przeczytałeś
Październik 12th, 2007 at 00:18
Jasnaanieko,
działania Szczypińskiej to ja monitoruję na bieżąco i odpowiednio komentuję jej poczynania na lokalnym forum. Chyba nawet zalazłem jej trochę za skórę, bo raczyła mi dwa razy zwrócić uwagę.
Październik 12th, 2007 at 00:22
Andrzej
Pewnie tak, ale niech nasz Gospodarz uważa na to jakie nadaje tytuły. Tytuł powinien odpowiadać treści. Gospodarz nie opisał państwa policyjnego lecz państwo partyjne. Policja działa w myśl przepisów. W państwie policyjnym albo nie przestrzega się przepisów, albo są one tak napisane by interpretować je można było swobodnie.
Październik 12th, 2007 at 00:28
głos.zwykły
“Trzy lata temu w Wilkowie k/Leoncina dziadek zabił siekierą wnuczka”.
-
Twoje okolice nie są do końca typowe. Zaskakująco sporo tamtejszych ludzi ma odjazdy. Może to niezdrowe okolice? :) We wsi Cisowe do tej pory chyba nie ma prądu, lub jest od niedawna (30 km od Warszawy!). Jakiś chłop z tej wsi regularnie podpala las i niczego nie można mu udowodnić. Śmieje sie z policji. Co drugo mieszkaniec tej wsi to kłusownik, policja nie ma szans na ich złapanie (niby jak, w puszczy?). Wzdłuż szosy we wsi Górki jest chyba z 15 krzyży przydrożnych. Nie mam nic przeciw krzyżom przydrożnym , ale …. kiedys umówiłem sie przy krzyzu przydrożnym w Gorkach nie wiedząc, że jest ich 15. Pobliski Zakroczym powinien być uznany w całości (kolegiatę romańską wyłączam) za skansen i osobliwość w którym czas biegnie do tyłu. W Czosnowie z kolei mieszka facet, który uznał Leppera za proroka i sporo stracił na tym finansowo. Szkoda ze nie ma już najdłuższego drewnianego mostu w Europie. :)
Październik 12th, 2007 at 00:31
My dear Valdimir, mawia Nicolas Sarkozy do Putina:
http://www.kremlin.ru/eng/spee.....7984.shtml
Polecam, bo to ciekawa lekturka.
Październik 12th, 2007 at 00:34
Cześć Chłopaki z Sochaczewa i okolic!
Fakt, ludzie stamtąd mają odjazdy, ale kilku ciekawych też się znajdzie.
Październik 12th, 2007 at 00:35
Protector napisał:
“Chyba śmierdzi, bo mamy sraczkę polityczna”.
-
Naprawdę macię sraczkę? To pech, akurat w kampanii wyborczej. Moze to, Protectorze, te waszą sraczke spowodowała filipińska zaraza Prezia. Na Boga, biegnjcie do Sanepidu, mimo tej sraczki, życie wazniejsze.
Październik 12th, 2007 at 00:38
Leszku.sopot, państwo policyjne to takie, w którym rządzi policja przyrośnięta do jakiejś struktury politycznej wespół z nią. W takim państwie poczucie nadczłowieczeństwa objawia się również wybiórczym lekceważeniem spraw drobnych przestępstw. Polska policja przypomina ogromny koncern przemysłowy, w którym gonitwa za statystyką odbywa się na najniższych szczeblach – podobnie jak u świerzo przyjętych marketingowców. Na trochę wyższym poziomie występuje właśnie wybiórczość zaangażowania. W państwie policyjnym dla policji propaganda jest tak ważną częścią kombinatu, że jako jedyna z ogromnym przewyższeniem wśród innych zasad podlega ścisłej kontroli odgórnej jak impuls elektryczny. W państwie obywatelskim jako ideał podlega takiej jednokładności norm, że wybieganie w jakiś bok od obranych norm etycznych działa w sposób elektryczny, natomiast statystyka i polityka propagandowa są traktowane drugorzędnie i występują tu rozmaite różności. W państwie policyjnym jeśli przestrzega się zasad dobrego imienia firmy można sobie na dużo pozwolić i przymykane jest oko na prywatne namiętności. Nawet dobre imię firmy jest rodzajem ważnego obiektywnego “argumentu przetargowego” w kwestiach decyzyjnych. Kto jest bardziej ucieleśnieniem mgławicowego interesu firmy ma często przewagę wpływu nad kimś komu można przypiąć złą reprezentację. Konieczność dobrego imienia w kapitaliźmie bierze się z prywaty na średnim i wyższym poziomie oraz jako ogólnie zasłona powiązania tego środowiska ze środowiskami esbecko – milicyjnymi.
Październik 12th, 2007 at 00:40
Pani Z
“Cześć Chłopaki z Sochaczewa i okolic!
Fakt, ludzie stamtąd mają odjazdy”…
-
Nie przesadzaj z tym Schaczewem. Od głosowego Leoncina do Sochaczewa to jak z Żagania do Rzepina.
Październik 12th, 2007 at 00:51
Miner
“W. Kuczyński: straszy Pan u siebie państwem policyjnym a sam jak słychać jakby Pan mógł to by Pan cenzurował Galbę. Żałosne”!
-
Może i żałosne, ale jesli skuteczne? (patrz dzisiejsza Kataryna). Nawet spokojny Balcerowicz denerwował się dzis w TVN24 przed tymi najwazniejszymi wborami od 17 lat. Albo “ludzie rozsądni” jeszcze się trochę załapią albo o nich zapominamy na dobre. Co i rzeczywiście byłoby dobre. Typowa walka o przetrwanie, walka bez reguł, coś jak amerykańskie UFC (Ultimate Fighting Championship).
Październik 12th, 2007 at 01:14
Nie wiem czy ktoś już zwrócił uwagę na tekst w gazecie
http://www.gazetawyborcza.pl/1.....66207.html
Dla mnie to wstrząsające. Świadkowie na tym procesie na pewno opisywali co to znaczy państwo policyjne.
Przypomniane wypowiedzi południowoamerykańskich duchownych to hańba. Duż bliższa mi była postawa duchownych w Salwadorze czy też wyznających teologię wyzwolenia. Rydzyk, jak i wielu duchownych w Polsce, ma na pewno podobny kształt konstrukcji psychicznej jak skazany duchowny w Argentynie.
Mentalnie wielu w Polsce na pewno popiera ideę państwa policyjnego. Skoro wiozą Pinochetowi ryngrafy, jeżdżą do Rydzyka, chwalą gen Franco.
Październik 12th, 2007 at 01:39
Polska policja jest najmniej przetransformowaną swerą państwowo – publiczną od PRL. Jest to wynikiem pełnej ciągłości tradycji i nawet dodatkowemu przebranżowieniu esbeków po rozwiązaniu SB w policjantów. Jednak nawet gdyby tak nie było proszę porównać tą zmianę ze zmianę PZPR w SLD. Niby koncepcyjnie partia absolutnie rewolucyjnie zmieniona, a mimo to jak wyszło to przekształcenie? Zatem nie spodziewajmy się, że w policji miałoby być lepiej. Ta walka o statystykę i dobre imię jest maksymalnie eksponowana w filmach lat 90., prasa również zawiera jakieś echo tego zjawiska. Tylko, że tam nie stara się tłumaczyć tej patologii. Najgorszym efektem i zarazem przyczyną, bowiem występuje tu zapętlenie, jest logika oblężonej twierdzy podgże.wana przez funkcjonariuszy byłego systemu. Dla nich poczucie jednolitości tej formacji jest wygodnym tworzeniem sobie “obozu” ,w imię którego i w interesie którego należy się angażować by angażować go w swoją obronę. Tak rozmaici esbecy stworzyli logikę swoistego policyjnego mafijnego kołtuństwa, które nakazuje w konflikcie pan władza – obywatel zawsze maksymalnie stawać po stronie “swojego” i wczówać się w swojego do granic. Przeciwne podejście miałoby grozić kompletnym rozbiciem instytucji np przez hieny dziennikarskie czy przeważającą nieprzychylną część społeczeństwa. Niestety ta filozofia wyprodukowała raczej taką zależność niż ją odkryła. Dopuki instytucja ta będzie sama siebie traktowała jak monolit gdzie niegodziwość jednego rzutuje ogromnie na resztę – doputy taki będzie realny odbiór – gdyż tak będzie przecież wtedy w 100 %. Walka o dobre imię powoduje też bardzo dużo zjawisk absurdalnych, błędnego koła, paranoi. By ukryć małe nieuczciwości produkuje się przy pomocy większych zasłony dymne. Po pewnym czasie mniejsza część sytuacji gdzie wszystko wychodzi jest zwyczajnie już straszna. Wtedy społeczeństwo widzi już nie tylko ogrom nadużycia, ale i widzi, i wyczuwa to, że w osłonę działania niegodnego zaangażowano całą “firmę”. Zatem większość tych nadużyć nosi na sobie stempel “wynik ,,stylu” instytucji” zamiast “wynik ,,stylu” człowieka”. Na średnią i dłuższą metę zyskują na tym “niezastąpieni” przyjaciele interesu firmy, natomiast każdy wstępujący zastanawia się czy warto wstępować do instytucji, która nada mu piętno. I to piętno jest rzeczywiste, jest jakby braniem na siebie wszystkich bandytyzmów jakich dopuścili się bandyci w mundurach. W policji mogłyby się zdażać straszne błędy i nie mroziłoby to społeczeństwa – pod jednym wszakrze warunkiem – nie powinno zostawać najmniejsze odium próby ukrywania, bronienia i domysłu bezkarności tych błędów. Ludzie boją się tego poczucia bezkarności. W przeciwnym przypadku przestępstwo policjanta budziłoby podobne emocje jak zwykłego cywila – zogniskowane na konkretnych osobach. Chamstwo maksymalnie pozoranckiej “twarzy” polskiej policji jest czymś tak dojmującym w emanacji, że nie może się za tym kryć u fundamentów nic średniego. Patent na omnipotentną superinstytucję jest w interesie niektórych szemranych esbeków – często jak tlen. Natomiast wpływy esbeckie są równie ważne w drugim podsycanym źródle patologii – pogoni za kasą. Tak więc ciągłe rozjątrzanie patogennej superjednolitości w myśl logiki “oblężonej twierdzy” i ciągłe rozjątrzanie żądzy zysku ponad miarę – to dwie ścieżki belzebubienia esbeckiego od lat. Podtrzymywanie podziału superinstytucja – społeczeństwo jest świetnie utrzymywaną linią napięcia, fałszywą linią, ale skuteczną dla tych, którzy nie mogliby liczyć bez tego na wygodne życie.
Październik 12th, 2007 at 05:57
długa blokada zakończona
http://gardensoulofsoulgarden......index.html
Październik 12th, 2007 at 06:23
Dzień dobry!
Zajrzawszy do nocnej Polaków rozmowy mogę tylko wspomnieć tekst jednej z piosenek zespołu Tropicale Tahiti Granda Banda…
Dom bez klamek cały drży!
Cały szpital śpiewa mi!
Październik 12th, 2007 at 07:37
Glosie
Pytasz:
http://kuczyn.com/2007/10/11/glos-przeciw-polsce-policyjnej/#comment-36443
Wdaje mi sie ze ci odpowiedzialem:
http://kuczyn.com/2007/10/11/g.....ment-36439
Październik 12th, 2007 at 08:50
Komentarz Wolodyjowskiego jest doskonalym uzupelnieniem tego o czym pisze Gospodarz.
Panstwo policyjne ( nie mieszac z obecnoscia policji na ulicach)
nie ograniczy biurokracji. Wrecz przeciwnie wzmocni ja nadajac jej zarowno formalnie jak i nie formalnie funkcje policyjne.
Nie ma tez nic gorszego niz urzednik dzialajacy pod presja leku.
Taki urzednik potrafi spetac kazda inicjatywe, kazde dzialanie.
Potrafi spetac nie tylko innych ale i siebie.
Październik 12th, 2007 at 09:04
Jakieś niezdrowe poruszenie dziś na blogu. Przed debatą?
.
A propos Leoncina: A może to nie niezdrowy klimat na kampinoskim Powiślu, tylko taka po prostu jest Polska prowincjonalna? Przy okazji jako mazowiecki krajoznawca muszę sprostować błąd Mawara: kolegiata romańska jest w Czerwińsku, a nie Zakroczymiu. A drewniany most był w Wyszogrodzie. Wszystkie trzy miejscowości godne odwiedzenia.
.
A propos Sanepidu: To prawda, że Kwaśniewski się kompromituje. Zupełnie jakby niczego się nie nauczył po aferze z golenią w Charkowie – znów naiwne wykręty. Zawsze byłem zdania, że jest to po prostu człowiek dość słabego charakteru, co nie zmienia faktu, że jako prezydent przeważnie stawał na wysokości zadania, czego o obecnym prezydencie bym nie powiedział. To jedno. A druga sprawa, że zagranie Sanepidem jest paskudne. Politycy mogą się nawzajem wyśmiewać, ale nie wolno im używać do tego instytucji państwowych, w szczególności odległych od bieżącej polityki.
.
A propos Galby: Miner, nie imputuj gospodarzowi chęci cenzurowania kogokolwiek, bo to zwyczajnie nieprawda. Natomiast jego opinię o Galbie w pełni podzielam. Jest to jeden z bardziej fanatycznych i prymitywnych blogerów i przywoływanie jego opinii w poważnej dyskusji to dla niego za duży zaszczyt.
Październik 12th, 2007 at 09:41
Panie Waldemarze! Iść na wybory, to teraz absolutne minimum przyzwoitości.
Naprawdę powinniśmy mobilizować się we własnym najbliższym kręgu! Ja sie mogę pochwalić rodzinną mobilizacją siedmiogłosową – i jestem pewien tych głosów.
Pozdrowienia i powodzenia
ps. wyrazy wspólczucia z powodu tego, że blizna/judaica/zez Pana nawiedza. Ja wycinam bez namysłu te bezmyślne spamy, bo zaśmiecają tylko przestrzeń sieciową…
Październik 12th, 2007 at 09:54
http://www.dziennik.pl/Default.....leId=63819
Maciej Rybinski swiadkiem! Wali kuflem w kociol i oglasza ze garnek dawno przelany. Ze garnek sie przelal juz wtedy kiedy on Rybinski ocieral sie fizycznie o Aleksandra K. Nie pisze Rybinski czy bylo to na Ordynackiej, w kwaterze glownej ZSP/SZSP, jaskini mlodzienczego opilstwa wielu rocznikow. Bo przeciez wbiegajac na Ordynacka ze swiezym felietonem dla “itd” mogl Rybinski zobaczyc tam przelany garnek.
Moze to bylo gdzie indzej. Warszawa nie taka wielka, a mlodych zdolnych nie bylo wtedy w niej wielu. Felietony Rybinski dla “itd” pisal dobre, swiadczyly one o duzym darze obserwacji.
Spostrzegawczy ma wiele do powiedzenia. Ot los zdolnych dziennikarzy.
Co tu mozna wiecej powiedziec? Wiem ze A.K. ma prawo jazdy.
Ze nigdy mu tego prawa nie zabrano, ze nigdy nie stawal przed sadem za jazde po pijaku. O Rybinskim wiem ze prawo jazdy mial, czy ma dzis, nie wiem.
Wiem za to na pewno ze A.K. jest facetem przytomnym, wie co podpisuje. To nie on sygnowal w Rzeczpospolitej 13.05.97 artykul “Biznes wraca na Zachód” opublikowany wczesniej w “Frankfurter Allgemeine Zeitung”.
Zgadzam sie w zupelnosci z M.Rybinskim ze:
“Zawsze lepiej jest, nawet z punktu widzenia wizerunku publicznego, być sławnym pijakiem niż anonimowym alkoholikiem.” Swiete slowa.
I jeszcze do jednej madrosci ludowej siegne:
“Nie czyn drugiemu co tobie nie mile”- chyba zes masochista.
Październik 12th, 2007 at 10:00
Jedno jednak musze powiedziec na rzecz Rybinskiego. Nie jest hipokryta. A to teraz wiele.
Październik 12th, 2007 at 10:07
“A może to nie niezdrowy klimat na kampinoskim Powiślu, tylko taka po prostu jest Polska prowincjonalna?”
Dzięki Paweł,
To jest dobra odpowiedź. Dodam tylko, że Polska jaka była taka jest na tych terenach przez całe te ostatnie osiemnaście lat. W moim przekonaniu PiS nie zdołał zatruć wody w tym źródełku demokracji i szczęścia, bo woda w nim była niezdatna do picia od początku. Ale jedno zmieniło się na lepsze, tyle że nie wiem czy to dzięki rządom III RP, otóż nie bije się już po wsiach obcych przychodzących w konkury do miejscowych kobiet. A jeszcze nie tak dawno, bito do nieprzytomności. Inna sprawa, że rozluźniły się i obyczaje. Zdaniem miejscowego dzielnicowego, baby malują się chyba cały dzień. Każda niezależnie od wieku leci na chłopa. Ba nawet jeżdżąc na rowerze potrafią kręcić dupą jak żarna w młockarni, co bardzo rozprasza okoliczne patrole policyjne. Korzysta z tego miejscowy proboszcz, który pasie nie tylko stadko, ale i podlewa świętym nasieniem babom intymne ogródki. Wiadomo, kto ma dziecko z proboszczem, temu źle w życiu nie będzie. A jeśli chodzi o proboszcza to chyba się kieruje dewizą, “kiedy wejdziesz między wrony, musisz krakać jak i one.”
Październik 12th, 2007 at 10:15
Apeluje wiec skromnie do Aleksandra Kwasniewskiego.
Jesli filipinka to wykrety to wystarczy stanac przed kamerami i zawolac: Pomozcie, to i ja wam pomoge pozbyc sie IV RZP.
Glosow przybedzie. Obiecuje.
Co prawda w wypadku przeciwnym glosow niewiele ubedzie, ale
lepiej wiecej niz mniej.
Październik 12th, 2007 at 10:20
“39 proc. Polaków dopuszcza np. nagrywanie profesora podczas egzaminu, jeśli tenże profesor złośliwie chce oblać studenta. 29 proc. zgadza się na nagrywanie pracowników przez szefa, żeby sprawdzić, czy w czasie pracy nie prowadzą prywatnych rozmów. ”
A wiec zawsze 30-40%
http://www.dziennik.pl/Default.....leId=63796
Październik 12th, 2007 at 10:28
Jak sie w PL robi podrecznik szkolny:
http://www.gazetawyborcza.pl/1.....70856.html
Dla zachety fragment recenzji podrecznika:
“Przy zadaniu z opisem wieczerzy wigilijnej z potrawą „gołąbki” w menu:
“Jeśli to są gołąbki faszerowane czym innym niż mięso, należy to zaznaczyć. Pozwolę sobie przypomnieć, że tradycyjna wieczerza wigilijna jest postna”.”
Październik 12th, 2007 at 11:02
Edwar D.
“Jesli filipinka to wykrety to wystarczy stanac przed kamerami i zawolac: Pomozcie, to i ja wam pomoge pozbyc sie IV RZP”.
-
Powrót do Rywnlandu? Może to jest jakiś pomysł dla LiD. Lepsze to niz nic. Tyle że ni etylko Sanepid będzie scigał Prezia i LiD, ale i lekarze psychiatrzy
Październik 12th, 2007 at 11:12
Miner! dot. 10.36
Ja do Ciebie też nie pałam sympatią.
Ale nie bój się, prawda Cię wyzwoli. Spadną Ci jeszcze łuski z powiek i przejrzysz na oczy. Jak wkroczą do Ciebie o 6 rano, bo któryś z podsłuchiwanych zadzwonił pod Twój numer telefonu, bo dałeś ogłoszenie, że sprzedajesz samochód. I przetrząsną Ci cały dom. Lepiej miej fakturę na ten samochód. I oczekuj również wizyty sanepidu. A jak nic nie znajdą, to i tak dostaniesz 10 dni ścisłego za przeklinanie.
Październik 12th, 2007 at 11:20
Torlin,
faktura to za mało. Zawsze może istnieć domniemanie, że została sfałszowana.
Październik 12th, 2007 at 11:22
Mawar
Jak na razie nie udalo sie Kaczynskim uzyskac zbyt wielkich wplywow na psychiatrię PL. Jak na razie musza sie zadowolic zdobyta prokuratura, policja, i partyjna sluzba – CBA.
Na odwolanie sie do psychiatrii jeszcze nie pora, choc definicje uzytecznych jednostek chorobowych takich jak np schizofrenia bezobjawowa sa juz wypracowane. Ze to nie “rodzime” wzorce?
Nie szkodzi. Kaczynskim nic co sowieckie nie jest obce.
Październik 12th, 2007 at 11:32
LiD bardzo mnie rozczarował:
(Aleksander Kwaśniewski) Uspokajał: – Liberalnego zwrotu nie będzie. Największy liberał, pomysłodawca podatku liniowego, został przecież wytransferowany do Samoobrony. Tam należy teraz szukać liberałów.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....70424.html
Okazuje się, że SLD nic nie zrozumiało z otrzymanej w ostatnich wyborach lekcji. Wprawdzie pozbyto sie Leszka Millera, ale powodem pozbycia się było akurat to, co w nim najlepsze. Co deklarującym chęć głosowania na LiD przedstawiam pod rozwagę póki do wyborów jest jeszcze ponad tydzień.
Październik 12th, 2007 at 11:46
Andy
Nie myl elektoratu LiD ze zwolennikami nieliberalnej gospodarki.
Oni stanowia tylko czesc tego elektoratu.
Ja np jako gospodarczy i kulturowy liberal ( w sensie europejskim nie amerykanskim) glosuje na LiD bo nie ufam PO, czy raczej jego czesci ktora, gdyby KaKa ich pokochali i poglaskali, z roskosza wpadla by w ramiona PIS. Ufam ze LiD tego nie zrobi i ze nie odstapi od i tak cholernie ograniczonego liberalizmu w gospodarce.
Moze sie myle, ale glosowac trzeba.
Poza tym podzial na Kombatantow Komba Komba i Czerwone Pajaki uwazam juz za anachronizm. LiD daje szanse spotkac sie nie tylko na kawie czy przy wodce z bylym przeciwnikiem, ale w konkretnym dzialaniu.
Październik 12th, 2007 at 11:59
Edwarze!
To są słowa, pod którymi ja się mogę podpisać. Ale tak jak pisałem, jestem rozdarty pomiędzy Święcickim a Tuskiem. Jak pomyślę o LiDce, to mówię – nie, bo oni są tacy, i tacy – no to na PO.
Nie! Na PO też nie, bo to jest partia fałszywa od zarania, przeprowadza wszystko to samo co PiS, tylko ciszej, Tusk jest lisem.
No to na LiDkę. No nie! Bo..
Osiołkowi w żłoby dano,
W jeden owies, w drugi siano.
Uchem strzyże, głową kręci,
I to pachnie, i to nęci.
Od któregoż teraz zacznie,
Aby sobie podjeść smacznie?
Trudny wybór, trudna zgoda –
Chwyci siano, owsa szkoda,
Chwyci owies, żal mu siana.
I tak stoi aż do rana,
A od rana do wieczora;
Aż nareszcie przyszła pora,
Że oślina pośród jadła –
Z głodu padła.
Październik 12th, 2007 at 12:07
Torlinie
To jest ten bol.
I jeszcze uzupelnienie,
zdanie:
“LiD daje szanse spotkac sie nie tylko na kawie czy przy wodce z bylym przeciwnikiem, ale w konkretnym dzialaniu.”
LiD daje szanse spotkac sie nie tylko na kawie czy przy wodce z bylym przeciwnikiem i czasem starym przyjacielem, ale daje szanse na spotkanie w konkretnym dzialaniu.
Październik 12th, 2007 at 12:30
miner,
sąsiadka to ta osóbka, która zamieściła swój wpis nad twoim (11.17).
Październik 12th, 2007 at 13:20
Wspaniala inicjatywa!
http://www.for.org.pl/pl/incjatywa/1/30
http://www.for.org.pl/pl/incjatywa/1/31
http://www.for.org.pl/pl/incjatywa/1/32
http://www.for.org.pl/pl/incjatywa/1/37
http://www.for.org.pl/pl/incjatywa/1/40
Październik 12th, 2007 at 13:27
Kaczynscy na miedzynarodowych manowcach :
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....71984.html
Październik 12th, 2007 at 13:47
Edwar, Torlin
trafiacie w sedno.
tez mam ten osli problem:) Co ma zrobic czlowiek o lewicowych przekonaniach z takim wyborem? Oto pytanie godne salomona. Niby program lidu jest programem nowoczesnej europejskiej partii lewicowej, jednak lid to lid, dopoki dawni towarzysze nie wymra nie bede miala pelnego zaufania do tej partii.
Linia programowa Po rozmija sie w duzej czesci z moimi przekonaniami (wiadomo po to prawica, co nie znaczy, ze nierozni sie od pisu), jednak mam wieksze zaufanie do ludzi w tej partii. Gdyby pytanie brzmialo tylko :na co glosowac na ludzi czy na program, nie mialabym watpliwosci. Jednak z po sprawa jest bardziej skomplikowana.Intencje Po nie sa jasne, wiele wypowiedzi i dzialan jest dwuznacznych. Obawiam sie, ze wszystkie te zabiegi zmierzaja do reaktywacji popisu. Boje sie, ze oddajac glos na Po glosuje tym samym na 4 rp kaczynskiego w lagodniejszej nieco formie. Wiele wyjasni mi debata Tusk- Kwasniewski -nie w sensie merytorycznym rzecz jasna, wazna jest dla mnie postawa Tuska w tej debacie (na prawo czy do centrum).Postawa Tuska w debacie z Kaczynskim rowniez bedzie znamienna- czy zdecyduje sie zdecydowanie odciac od 4rp i postawic konkretne zarzuty kaczorom?
Jesli tak ma moj glos- doslownie. Jesli nie- uwazam, ze nalezy wzmacniac lid maksymalnie, bo to bedzie jedyna partia zdolna odsunac widmo panstwa policyjnego kaczynskich.
Październik 12th, 2007 at 13:50
Edwar D.
“Jak na razie nie udalo sie Kaczynskim uzyskac zbyt wielkich wplywow na psychiatrię PL. Jak na razie musza sie zadowolic zdobyta prokuratura, policja, i partyjna sluzba – CBA”.
-
Zdobytą na SLD, która rozkwitła za moskiewskie pieniądze otrzymane w ramach słynnej pożyczki. Przeszkadza ci to? Za pare lat, po kolejnych wyborach, będą tam pewnie rządzić jacyś twoi faworyci, mając po czystkach kaczyńskich lepszy start. Uwierz mi, administracja ktora stworzyła postkomuna to cos przerażającego. A gdyby nie CBA to kto wie, może byś i zagłosował na dyskretnie wzbogaconą posłankę Betę Sawicką z PO, która by się później śmiała z twojej prostoduszności.
Październik 12th, 2007 at 13:51
Edwar,
przecież Kaczyński nie potrafi dyskutować, a obecny rząd nie potrafi negocjować. Czego oczekiwałeś?
Że Litwini będą Polskę w brudną piętę całować z powodu odległej wspólnej historii? Polska megalomania nie ma uzasadnienia.
Litwa jest w UE i w XXI wieku, Polska jakieś 150 lat do tyłu w mentalności rządzących. Nie ma punktów zbieżnych w mentalnościach obu rządów
***
Wczoraj słuchałam wystąpienia Lecha Kaczyńskiego na uroczystości przyznawania medalu “Sprawiedliwym pośród narodów”.
Nie dość, ze mnie obrzydzenie wzięło na fakt, ze facet każe sie witać …hymnem narodowym, jakby hymn był przypisany konstytucyjnie do osoby prezydenta RP, to na dodatek wystąpienie było w swojej treści jeszcze bardziej obrzydliwe, bowiem prezydent publicznie stwierdził iż w Polsce cale rodziny ponosiły konsekwencje za ratowanie Żydów i osoby pochodzenia żydowskiego, a w innych krajach – już nie.
I to stawia Polskę na piedestale.
Pan prezydent nawet w obliczu ludzkich tragedii cierpi na jakąś koszmarną megalomanię, co publicznie demonstruje. Przy okazji obrażając ludzi innych państw, którzy z rak nazistów ponosili śmierć, w tym także cale rodziny i cale miasteczka.
Polska nie je pępkiem świata, mesjaszem narodów i miss Europy, ale zwykłym, średniej wielkości krajem któremu dość daleko do europejskich standardów.
Prezydent mógłby nie robić tak ostentacyjnie z polski papugi Europy.
Październik 12th, 2007 at 13:59
Pani Z
“zofia Says:
październik 12th, 2007 at 12:31 am
My dear Valdimir, mawia Nicolas Sarkozy do Putina”.
-
Godzina 12:31, środek dnia, czy to właściwa pora na orgazm?
Październik 12th, 2007 at 14:09
Widzę, że dark side ma problem z LiD. Muszę powiedzieć, że w innych krajach niż Polska głosowałbym nawet na lewicę, jeśli brak by było partii liberalnej. Prawica nie jest mi mentalnie bliska.
Jednak w Polsce ta socjalna hydra populistyczno-narodowa-katolicko-ultra konserwatywna ma końce, ma macki, ma punkt oparcia, a są nimi państwowe przedsiębiorstwa, wszystkie instytucje które są zakładami budżetowymi, a przynoszą zysk, agencje etc. To jedna rzecz. Druga rzecz to kwestia restrukturyzacji sztywnych wydatków budżetowych. Myślę, że za te dwie kwestie PO się zabierze. W ten sposób podetnie bazę PiS, bo ta partia opiera swe wpływy na etatyzacji i rozdawnictwie. Być może wcześniej do koalicji PiS i PO nie doszło, bowiem te partie miały innych pogląd na kształt państwa i gospodarki, a jeśli tak jest, to różnice są zbyt duże, aby mogli ze sobą współpracować w innych sferach, gdzie dochodzi do wypierania starej nomenklatury. PO poza tym deklaruje przywiązanie do wartości demokratycznego państwa prawa, występuje przeciwko państwu policyjnemu. Nie bardzo więc widzę zagrożenia.
Październik 12th, 2007 at 14:11
Zofio
Gdyby robil z PL papuge Europy to przynajmniej bylo by barwnie,
a przy odrobinie dobrej woli dalo by sie tego posluchac. Zdania byly by potarzane bezmyslnie, ale same w sobie nie byly by durne.
On robi z PL skunksa Europy. To pierwszy przedstawiciel tego gatunku przebywajacy w Europie na wolnosci.
http://pl.wikipedia.org/wiki/G....._skunk.jpg
Październik 12th, 2007 at 14:12
Mawar,
Dziwne zadajesz pytania. Przecież jesteś mężczyzną. Dla mężczyzny każda pora i każde miejsce jest dobre na orgazm, byle nie zalewać sobie niepotrzebnie ekranu LCD.
Październik 12th, 2007 at 14:13
Pani Z.
“Edwar,
przecież Kaczyński nie potrafi dyskutować, a obecny rząd nie potrafi negocjować. Czego oczekiwałeś”?
-
Edwar D. tylko się droczy, przecież w głebi serca oczekiwał, że w wyniku negocjaci nie uzyskamy ładnego komuniaktu prasowego o przeciętnej zywotności 12 h, który swoją drogą przydałby się w kampanii, tylko energię elektryczną z Ignalina dla twojego komputera.
Czy Putnin napradę tak na ciebnie działa i to w ciągu dnia za pośrednictwem portali internetowych? Podobno jest wnukiem Rasputina (Putin – Ras-putin to nie przypadek).
Październik 12th, 2007 at 14:16
głos. zwykły
“Dziwne zadajesz pytania. Przecież jesteś mężczyzną”.
-
Pytanie było do kobiety wychowanej w wartościach tradycyjnych, purytańskich (jest ewangeliczką).
Październik 12th, 2007 at 14:17
Mawar,
orgazm jest każda pora własciwa, jeśli tylko partner jest tego godzien.
Nie wiesz o tym?…
Październik 12th, 2007 at 14:22
Zofionen, twoja cała wypowiedź ukazuje jakość twojego patriotyzmu. Wyobraź sobie, że mój dziadek nie walczył w powstaniu gdyż zaopatrywał w pożywienie rodzinę podczas gdy babcia karmiła piersią żydowskie dziecko – z braku pokarmu u żydówki. Przez to nie mógł bić Niemca i zginęło więcej Polaków. Czy np we Francji było takich przypadków dużo? A tu tracił cały naród. Nie widzę nic złego w najmniejszym uwypuklaniu czegoś co zostało przez propagandę anglosaską i romańską tak zakłamane. Moim zdaniem pomijając ten kontekst brak ci wstydu. Prezydent uprawiał w najznamienitszy sposób politykę patriotyczną, co może być dla ciebie obce jeśli nie czujesz się Polką. Ale by nie mieć na tyle szacunku do tego co Polacy robili dla Żydów znając konteksty wieloletniej propagandy światowej? Polecam kawałek, który sę puszczałem tej nocy.
http://www.youtube.com/watch?v=k5JkHBC5lDs
Październik 12th, 2007 at 14:27
głos zwykły
październik 12th, 2007 at 2:09 pm
Znakomite spostrzeżenie, do którego należy dodać, że do obecnego stanu rzeczy walnie przyczyniły się dwie kadencje rządów SLD. Wspomniana wcześniej przeze mnie wypowiedź Kwaśniewskiego jednoznacznie świadczy, że SLD nadal ma zamiar konserwować ową bazę będącą pożywka dla PiS, a tym samym świadczy, że to właśnie SLD/LiD jest większym zagrożeniem powrotu lansowanej przez PiS tzw. IV RP niż PO.
Październik 12th, 2007 at 14:30
Jak na razie Mawar,
Polska nie uzyskała nic z elektrowni atomowej.
Poza tym wybacz, ale dla mnie Putin jest o niebo atrakcyjniejszym mężczyzna niż miłościwie nam panujący prezydent i premier do kupy razem wzięci.
Na dodatek równie o niebo inteligentniejszy, bardziej europejski oraz autentycznie dobrze wychowany, co o obu polskich politykach rzec nie da rady.
Poza tym drogi Mawarze,
moje zmysły działają na widok raczej żywych i realnych mężczyzn i nie muszę sięgać po portale internetowe, by zaspakajać w tej materii swoje potrzeby.
Masz jakieś problemy seksualne, ze Ci się wszystko z kopulacją kojarzy?
Wspólczuję. Strasznie ta polityka działa na chłopów!….
Totalny zwis.
Do niedawna Miner miał to samo, jak replikował moje wpisy, jakaś epidemia u wielbicieli PiS?
Może to jednak SANEPID zbada, bo jakaś tropikalna franca wirusowa Was dręczy i nie wiecie o tym. I pozarażacie się nawzajem, nie mówiąc o premierze, bo on ma objawy wielu chorób tropikalnych na raz. Ostatnio zadeklarował, ze będziecie gryźć ziemię.
To jakieś antidotum?
Październik 12th, 2007 at 14:33
Edwarze,
Nie obrażaj skunksa. To bardzo sympatyczne i czyste zwierzę, ponoć nadaje się do trzymania w domu nie gorzej niż pies, a smrodzi tylko w samoobronie (przez małe s).
Październik 12th, 2007 at 14:39
Dark
jestem prawie pewien ze PO od rozpadu na PIS (bis) i poPO
moze uchronic tylko duza wygrana.
Nawet potrzeba zawarcia koalicji z LiD moze do tego rozpadu doprowadzic.
Wiec jednak LiD.
Październik 12th, 2007 at 14:39
I jak tu wracac do takiego kraju?
“PZU wie, że nie ma podstaw do odmowy dopłat VAT do odszkodowań wypłaconych z polis OC nawet kilka lat temu. Klienci zgłaszający roszczenia nie dostaną jednak ani grosza, dopóki nie pójdą do sądu.”
calosc:
http://www.gazetaprawna.pl/?ac......1.0.1.htm
Październik 12th, 2007 at 14:41
Pawle
Przepraszam skunksa. Oparlem sie na legendzie literackiej nie na twardych skunksowych danych.
Październik 12th, 2007 at 14:43
Pawle
Czy mam rozumiec ze Mawara atak na Zofie to samoobrona?
Październik 12th, 2007 at 14:45
Jak na razie (…) Polska nie uzyskała nic z elektrowni atomowej.
I na wskutek dyplomatołkowatej polityki może nic nie uzyskać. Od początku Estonia i Łotwa są przeciwne udziałowi Polski w tej inwestycji. Naszym adwokatem jest Litwa, którą rządzący zrażają do naszego kraju jak tylko mogą. A i z mostu energetycznego może nic nie być, gdyż Litwini już zauważyli, że więcej i taniej mogą uzyskać energię elektryczna ze Skandynawii. Skoro więc PiSowski minister czyni jakieś wstręty to Litwini po prostu zrezygnują z tego mostu.
Październik 12th, 2007 at 14:49
Edwar,
jestem prawie pewien, że od rozpadu LiD na PD i SLD może ich uchronić tylko duża reprezentacja PD w Parlamencie, na co sie nie zanosi. A wtedy jestem prawie pewien, że nastąpi też dalszy rozpad SLD, który przyspieszy ewentualna koalicja z PO.
Więc jednak PO ;)
Październik 12th, 2007 at 14:51
Edwar i Pawle,
ten atak Mawara to nie samoobrona, ale samogwałt.
Październik 12th, 2007 at 14:57
Andrzej
To tez biore pod uwage, z rachunku wychodzi mi ze to mniej prawdopodobne. Nie wykluczam ze sie myle.
I jeszcze raz powtorze ze pociaga mnie pierwsza proba zlamania
podzialu post PRLowskiego.
Październik 12th, 2007 at 14:59
Z tego co wiem, to samiec skunksa nie opryskuje wydzieliną samic własnego gatunku.
Październik 12th, 2007 at 15:00
Dark
A Pana Wolodyjowskiego czytalas?
http://kuczyn.com/2007/10/11/g.....ment-36408
Październik 12th, 2007 at 15:01
A jak wyglada awantura w rodzinie u skunksow.
Październik 12th, 2007 at 15:08
Ja tam za dużego zaufania nie mam ani do PO, ani do LiD jako całości i z programem żadnej z tych partii się nie identyfikuję, choć w każdym wypadku na innym odcinku. Do LiDu ciągnie mnie to, że jest jedyną partią, która na pewno nie wejdzie w konszachty z Kaczyńskimi. I jeszcze coś: w LiDzie jest trochę ludzi, do których niezależnie od poglądów czuję zwyczajnie sympatię. W PO prawie takich nie ma. Wreszcie, podobnie jak Edwara, “pociąga mnie pierwsza proba złamania
podziału post-PRLowskiego”. Już pora.
Październik 12th, 2007 at 15:08
List do Pana Saby.
http://wo.blox.pl/html
Październik 12th, 2007 at 15:09
“A jak wyglada awantura w rodzinie u skunksow?”
.
Nie wiem. Pewnie się gryzą.
Październik 12th, 2007 at 15:12
Wśród szeregu odpowiedzi Dornowi, jakie już przeczytałem, Orliński zdecydowanie najlepszy.
Październik 12th, 2007 at 15:18
Glosie,
Chyba nie do konca cie rozumiem :) Kiedy piszesz :”Jednak w Polsce ta socjalna hydra populistyczno-narodowa-katolicko-ultra konserwatywna ma końce, ma macki, ma punkt oparcia, a są nimi państwowe przedsiębiorstwa, wszystkie instytucje które są zakładami budżetowymi, a przynoszą zysk, agencje etc.”
masz na mysli sld , czy pis? Bo opis pasuje jak ulal do obu formacji :)
Glosujemy na sitwe tak czy inaczej, mozemy tylko wybierac czy wolimy prawicowa czy lewicowa, stara czy nowa. Nie wierze, ze wygrana Po drastycznie zmieni tu sytuacje, bo partia ta bedzie musiala zaprosic ktores z tych ugrupowan do koalicji.
Argument o szansie na restrukturyzacje wydatkow budzetowych jest trafny i przekonuje mnie. Przewaga lidu daje mniejsze nadzieje na racjonalizacje polityki socjalnej.
Andrzej,
lid nie ma po tych wyborach szans na samodzielne rzadzenie, ktorego skutkiem moglby byc ponowny powrot prawicy w wersji kaczynskiej w glorii. Zwyciestwo tak czy inaczej nalezy do PO-tyle, ze silny Lid rownowazy prawicowe naciski w platformie i rownoczesnie wzmacnia pozycje Po w starciach z pisem. Gdyby zas pis wygral i nie byl w stanie stworzyc koalicji rzadzacej- silna pozycja lidu pozwoli zbudowac taka koalicjie platformie.
Dla mnie najwazniejszym celem na dzis jest odsuniecie kaczynskich od wladzy, co mozna uzyskac tylko majac 60% glosow w sejmie. Zas cel dlugoplanowy to podzial sceny politycznej na liberalna lewice (jest szansa, ze lid przeksztalci sie w takowa) i liberalna prawice, czyli po i zepchniecie oszolomstwa politycznego na margines 5%.
Mam tylko 1 (jeden) glos do wydania, wiec staram sie go wydac jak najracjonalniej. Dlatego prosze Panstwa o opinie.
Październik 12th, 2007 at 15:25
Edwar,
czytalam i wspolczuje, bo wiem, ze zalozenie firmy to dopiero poczatek drogi. Kiedys pomagalam mojemu tacie (wlascicielowi firmy produkcyjnej mogacej oddzialywac na srodowisko) w zalatwieniu wszystkich uzgodnien w Wydziale ochrony srodowiska :))) Bylo to kilka lat temu, a do dzis dnia prawdopodobnie (choc nie ma takiej pewnosci) firma dziala na pol legalnie.
Październik 12th, 2007 at 15:42
Znowu blokada. I zapomniałem – od przebudzenia zwężyło mi obraz – teraz mam dwa czarne pasy bo bokach. Poczekam aż “samo wróci” do wcześniejszego stanu, bo tak to najczęściej bywa.
Październik 12th, 2007 at 16:26
WITAM PANA PANIE MINISTRZE !!!
Ponieważ goszczę u Pana pierwszy raz pozwolę się tylko przywitać.
Witam też wszystkich Blogowiczów .
W najbliższym czasie pozwolę sobie na skomentowanie Pańskiego
artykułu. Pozdrawiam……
Październik 12th, 2007 at 16:50
No i wielka awantura z Sanepidem okazała sie wydmuszką.
Sanepid podjął decyzję, że zamyka sprawę “filipińskiej” choroby Aleksandra Kwaśniewskiego.
W lipcowym piśmie lekarza, który diagnozował byłego prezydenta, nie było mowy o chorobie zakaźnej badanego.
Czyli była diagnoza, jest choroba, tyle, że nie zakaźna. Było nawet pismo lekarza z lipca.
Kwaśniewskiego nie trzeba więc poddawać kwarantannie. Premiera też, który mu podawał w studio telewizyjnym rękę.
I po co cały ten polityczny cyrk z Sanepidem?
Ze też ten rząd nie ma umiaru w ośmieszaniu publicznych instytucji.
Październik 12th, 2007 at 16:55
Zosiu i Edwarze!
Mawarowi zaczynają puszczać nerwy. Może się rozpłacze. Taki biedny. Prześladowany. Tacy wszyscy niedobrzy. A fe!
Czepia się Zosi w sposób absolutnie wulgarny i absolutnie nieprzyzwoity, i czepia się następnej kobiety – Sawickiej. Jakaś podrzędna działaczka terenowa w oczach Mawara natychmiast nabrała rysów pierwszorzędności. No tak, PO bierze łapówki. Ale to, jak próbowali przekupić Begerową Lipiński i Mojzesowicz, to Mawar i CBA położyli grzecznie uszy po sobie, aby ich Pan nie pogroził im paluszkiem. A to, że jedyny układ został znaleziony w kręgach PiSowskich i satelitów, to już Waćpan zapomniałeś. Może coś weźmiesz na pamięć?
Ja wiem, że Tobie Mawarze niczego się da wytłumaczyć, bo Ty jesteś impregnowany na prawdę – ale kłamiesz. SLD nie zostało stworzone na moskiewskie pieniądze. A już tym bardziej LiD.
Październik 12th, 2007 at 17:04
Czy publiczna instytucją jest były prezydent? Bo to chyba on się ośmieszył?
Październik 12th, 2007 at 17:06
Lekarz domowy byłego prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego wysłał list do Sanepidu, w którym stwierdza, że 13 lipca zadzwonił do niego Aleksander Kwaśniewski. Skarżył się na bóle w okolicach jamy brzusznej.
Bo badaniach nie stwierdzono znamion choroby zakaźnej, która byłaby groźna dla otoczenia.
Październik 12th, 2007 at 17:13
Bohdan,
czym się ośmieszył b. prezydent – tym, ze był u lekarza, i że ten stwierdził określoną chorobę.
Już wiadomo, że lekarz powiadomił Sanepid iż nie jest ona niebezpieczna dla otoczenia.
Więc czymże się ośmieszył Kwaśniewski?
Październik 12th, 2007 at 17:18
blad zaniechania pana Wolodyjowskiego, skalnia mnie do zadania na forum pytania nie zwiazanego z trescia wpisu. Czy ktos tutaj mial transfer lotniczy w Emiratach Arabskich? Niestety wypadnie mi wkrotce leciec przez AbuDabi i nie jestem w stanie w ambasadzie uzyskac jasnej informacji.Na stronie pisza tak:
“visas for general visits (including passengers in transit wishing to leave the transit area) are arranged through a sponsor in the UAE. Most major hotels are able to sponsor and arrange visas; however, the service should be requested well in advance.Sponsorship means an invitation for the visit and therefore the acceptance of a measure of responsibility for the visitor during his/her stay. ”
Niestety utkniemy w abu dabi na 13 godz ,z pobytem w hotelu organizowanym przez linie lotnicze. Dostalam informacje z drugiej reki, ze vize zalatwiaja linie lotnicze i dostane ja w samolocie, ale przeciez oni nawet nie widzieli naszych paszportow- bilety kupowalam przez internet .
Nie usmiecha mi sie spedzenie dluzszego czasu w tym pieknym kraju znanym ze swej bizantyjskiej biurokracji, wiec jesli ktos jest podroznikiem obytym ze swiatem arabskim, prosze sie podzielic wiedza.
Październik 12th, 2007 at 17:54
Witam na blogu Polonko54.
Październik 12th, 2007 at 17:59
Atak na mój komputer trwa. Właśnie odzyskałem połączenie po kilku godzinach. Skanowane są też porty. Podejżewam, że to milicyjny wieprz z Katowic walczy za wszelką cenę o czego pążąda. Pulpeciasty impotencie – daj na luz gangsterze.
Październik 12th, 2007 at 18:38
Droga dark side,
przepraszam, że się odzywam nieproszony. Poruszają mnie jednak dylematy wyboru przy urnie tak inteligentnej i wrażliwej osoby jak Ty.
Dla Ciebie LiD nie jest piękny jak byś chciała i czekasz aż w sposób naturalny ta partia się wypoleruje i swoją świeżością dorowna PIS-owi. Oddanie głosu na partię rządzącą, to z całą pewnością nie będzie głos stracony, a poza tym utrwali koncepcje polityczne tej zaściankowej partii. Zanim jednak podejmiesz ostateczną decyzję zapoznaj się przynajmniej z częścią wypowiedzi na temat PIS-u ludzi, chociażby z tego bloga, którzy twórców ideii IV RP znają dobrze. Mam tu na myśli Gospodarza i Edwara, a także kilku innych blogowiczów, którzy znają twardą polską rzeczywistość. Mogę powiedzieć, że widziałem na własne oczy jak Edwarowi w ostatnim czasie rozszerzały się oczy ze zdumienia. Jednak dobrą pigułką wiedzy o panach K i ich otoczenia jest dzisiejszy artykół w Gazecie Wyborczej. Warto się przyjrzeć jak korzystając z luk w prawie, a także depcząc rahityczne perelowskie normy prawne przejmowali oni za friko nieruchomości, które teraz stanowią zaplecze materialne partii. Żeby sobie zagwarantować sowite łupy dla partii i radosną materialnie starość dochodziło do uchwalania ustaw, które pozwoliły cwaniakom zabezpieczyć byt dla członków ferajny. Gdy nawet dla skorumpowanej Polski wyczyny ferajny były nie do zniesienia, to w trakcie procesu karnego zmieniono kodeks karny korzystnie dla wiecznie prześladowanych braci K i, umorzono postępowanie. Dużo mógłby na ten temat powiedzieć (gdyby chcieli) Bagsik, Gąsiorowski i Zalewski. Niedawawno pos. Wierzejski gardłował, że JK uwłaszczył się na majątku Skarbu Państwa którego wartość przekracza miliard złotych.
Zwracam Ci uwagę, że zawłaszczanie majątku państwowego, który wypracowali ludzie obecnie przez JK znieważani, odbywało się przy akompaniamencie okrzyków wzywających do walki z korupcją.
Muszę ze skruchą przyznać, że artykół w GW (zapewne oparty na raporcie PO) dopiero pozwolił mi zrozumieć tą nadzwyczajną lojalność członków PIS-u. Przecież oni, dzięki przedsięwzięciu otoczeniu grupy przywódczej PIS-u mają dobre dochody w okresach, gdy utracą wpływy polityczne. Biorąc pod uwagę standardy zamożności w Polsce jest to okoliczność wzmacniająca lojalniść w stosunku do chlebodawcy.
Polecam Ci także krótki artykulik w tejże GW red. Pacewicza, który wypowiada się na temat dzsiejszej debaty Tusk vs JK. Warto przeczytać tych kilkanaście zdań, bo jest to dobra chrasterystyka psychologiczna JK, który lubi jak się go atakuje i którego nie można złamać żadnymi argumentami. Myślę, że każdy myślący wyciąga z tego odpowiednie wnioski.
Ostatnio dużo się mówi o alkoholowych wpadkach A. Kwaśniewskiego. Byłoby to żałosne, gdyby to nie była choroba. Jednak jak to się ma do tego co robi prawicowa ferajna, która chce w tym kraju zaprowadzić porządki po swojemu. Parę dni temu D. Passent pisał na blogu, że po nieprzychylnej dla rządzących wypowiedzi prof. Czapińskiego zadzwonił na jego komórkę zwykły policjant i pouczył go o niestosowności takiego zachowania.
Panu Waldemarowi Kuczyńskiemu pozwolę sobie zwrócic uwagę, że głosy zwalczjące zaciekle na tym blogu odstępstwa od linii PIS-u, mogą pochodzic od specjalistów obrotu nieruchomościami z otoczenia JK.
Październik 12th, 2007 at 18:51
Czy w Najjaśniejszej są granice śmieszności, których nie można przekroczyć ? Chyba nie ma.
Rzucona “na odczepnego” przez Kwaśniewskiego uwaga , że jego niedyspozycja szczecińska spowodowana była chorobą “filipińską”, uruchomiła aparat państwa w osobie Głównego Inspektora Sanitarnego, Pana Andrzeja Wojtyły i podległych mu służb do działań zmierzających do likwidacji totalnego zagrożenia życia i zdrowia obywateli RP, nie przymierzając – na miarę epidemii ptasiej grypy, dżumy czy innej cholery.
Wcześniej, ośmieszający autorów i promotorów z LiD spot wyborczy o Sabie, która zeżarła służbową kanapę skwitowany został prowadzonym z pełną powagą postępowaniem sądowym i wyrokiem wydanym w majestacie Rzeczpospolitej, stwierdzającym, że rozpowszechnianie nie polegających na prawdzie informacji jakoby rzeczona Saba kanapę zeżarła, godzi w dobre imię… tejże Saby.
Sąd warszawski w osobie pani sędzi/ asesor ośmieszył się na własne życzenie choć z inicjatywy Pana Marszałka Sejmu.
Pan Andrzej Wojtyła również, tyle, że z własnej inicjatywy ale już nie tylko na własny rachunek.
Nadmierna służalczość prowadzi wprost do skretynienia.
PS. Pani sędzi (asesorce (?), która wydała ten wyrok w sprawie Saby wieszczę zawrotną karierę zawodową pod rządami PiS i min. Ziobro.
Październik 12th, 2007 at 19:01
Jak donoszą Onetowe wiadomości – Premier ma ofertę dla J.M.W. Rokity…
Pocałunek śmierci ojca chrzestnego ?
Październik 12th, 2007 at 19:06
dark_side,
dlaczego “przewaga lidu daje mniejsze nadzieje na racjonalizacje polityki socjalnej”?
Wg mnie nie jest tak źle z programem LiD, proszę pamiętać że pomysły LiD są kompromisem między socliberałami z PD a socjaldemokratami reszty koalicji, nie ma tam księżycowych pomysłów typu “zmniejszamy podatki zwiększamy wydatki” (PO i PiS), jest tam pomysł zrównania opodatkowania roliników KRUS (a np. PO broni bezsensownego KRUSu, który jest dobry dla bogatych rolników a nie sprzyja rozwiązywaniu społecznych problemów wsi), jest tam dużo pomysłów dotyczących edukacji, generalnie nie wygląda to wcale źle.
Październik 12th, 2007 at 19:17
dark side
Czym innym jest lewica, która nie ma władzy właściciela w gospodarce, a czym innym taka która ma. LiD na pewno stanie się partią lewicowo liberalną, kiedy nie będzie co rozdawać. Kiedy będzie nadal co rozdawać i co obsadzać, jeśli utrzyma się koalicja z PD pozostanie partią typu “chciałabym a się boję”, a jeśli nie utrzyma się ten związek, albo będzie ta koalicja traciła poparcie wyborców, to wówczas SLD przypomni sobie jeszcze wyraźniej o starym betonowym elektoracie i jego oczekiwaniach.
Październik 12th, 2007 at 19:18
Trunki wyborowe, kolacyjka wcale, wcale… zapalam świece i włączam telewizor, bo zaraz weekendowy muppety show
Groźba kwarantanny zdjęta, więc chyba występków nie odwołano.
Futrzak dostanie zaraz kość wołową wielkości nogi od stołu, by nie przeszkadzał w rozkosznych zabawach, jakie mi mają zamiar dostarczyć politycy made in Poland.
Mam nadzieję, że niezawodna gwiazda małego ekranu, red. Olejnik nie zawiedzie i pytania z odpowiedziami ślicznie poplącze a pytanie postawi podobnie idiotyczne jak w poprzedniej debacie. Prowadzący debatę dziennikarze będą przerywać w pół zdania a prezes TVP pokaże się w niezawodnej roli nierozgarniętego kamerdynera jaśnie pana premiera. W tej roli nie ma sobie równych.
Olga Lipińska, powinna wyciągnąć notesik i pilnie notować walory wszystkich aktorów debaty, bo takiej okazji na casting do kolejnego jej kabareciku długo nie będzie miała. Dzisiaj zaprezentuje się cała polska czołówka, wliczając w to komentatorów, istna plejada gwiazd kabaretu politycznego, która nie ma sobie równych w całej Europie.
Zatem
oi Drodzy Współblogowicze, na razie pa,pa, idę się oddać po uszy – rozrywce przedniego gatunku.
Październik 12th, 2007 at 19:21
Lex,
Czy zacząłeś tracić wiarę w demokratyczny wymiar sprawiedliwości w Polsce dopiero teraz, czy też jesteś zdania, że tak się tutaj robi kariery od zawsze?
Październik 12th, 2007 at 19:26
WITAM PONOWNIE !!!
“NIE DAJMY PIS-owi MONOPOLU WŁADZY” – 100 % zgoda.
Dalej pisze Pan, żeby głosować na partie które są tym “mniejszym złem”, czyli na PO lub LiD. Pamiętam 2005 rok. Ludzie szli do urn i głosowali tak, by Lewica nie wygrała. Zmęczeni aferami, które zalewały nas regularnie, nie chcieli by to “zło” wróciło. I stało się. Łeb w łeb szły PO i PIS. Sondaże pokazywały również , że frekwencja była kiepska – ok. 40 %. Co trzeba zrobić by teraz wynik był lepszy? Nastroje przedwyborcze 2 lata temu i dzisiaj moim zdaniem są podobne. Wychodzi mi, że duży procent ludzi jest p-ko PIS . W internecie czytam wypowiedzi świadczące o tym, że Polacy są p-ko PIS. Na ulicach ludzie rozmawiają ze sobą deklarując, że są p-ko PIS. Że mają dosyć tych kłamstw, wpadek, aferek, różnych zawirowań, które są udziałem PIS. Ostatnie zdarzenia przypominają nam zdarzenia i atmosferę sprzed 2 lat . Deklarujemy,że nie chcemy PIS-u jak kiedyś nie chcieliśmy SLD. Skoro ludzie mówią to, co mówią to jakim cudem sondaże pokazują to, co pokazują. Prowadzi PIS.
KAMPANIA WYBORCZA. Debaty, które oglądamy, nie wnoszą w nasze życie nic nowego. Jesteśmy świadkami WOJNY między politykami i ich partiami. Politycy używają języka militarnego, że będą się bić, walczyć, że zwyciężą. CO TO JEST ??? Czy my wszyscy jesteśmy na jakimś polu walki? O ile mi wiadomo, to zbliżają się wybory. Polacy mają wybrać reprezentantów do SEJMU. W związku z tym wszyscy kandydaci powinni przedstawiać nam swoje programy. A robią zupełnie co innego. Obrzucają się wyzwiskami, zachowują się jak bachory w piaskownicy. Marnują swój i nasz tak cenny czas, którego już nie mamy.
POLSKA JUŻ NIE MA CZASU!!!!!
Ostatnie 2 lata rządów Kaczyńskiego to wielka porażka. Szczególnie międzynarodowa porażka. OCZYWIŚCIE odbierana przez PIS jako absolutny “SUKCES”. KUPA ŚMIECHU PANOWIE – jaki sukces ?
Wiemy, że Kaczyński i Jego ludzie psują nasz wizerunek za granicą.
Dlatego myślę, że gdy PIS wygra wybory , to możemy być świadkami wykluczenia nas z UNII, lub odsunięcia naszego Państwa na boczny tor polityki międzynarodowej.Nie wspomnę już o naszych wewnętrznych sprawach. Powtórzę więc za Panem: ” NIE RYDZYKUJMY. IDŹMY NA WYBORY URNA NASZA MAĆ”.
Bo inaczej, ci którzy wybiorą PIS zgotują nam życie w Państwie policyjnym o którym przypomniał nam Gospodarz tego Blogu.
Pozdrawiam……..
Październik 12th, 2007 at 19:33
No i jak teraz wyglądamy z tym piciem b. prezydenta?
Bogdanie, Mawarze, Magdo….
Podobno, oczywistą oczywistością wg premiera było, iż Kwaśniewski było urżnięty w Szczecinie.
Jolanta i Aleksander Kwaśniewscy przebywali na Filipinach w dniach 1-9 lipca na zaproszenie Rektora Uniwersytetu Ateneo w Manili, ojca Benvenito Nebresa.
Biuro prasowe b. prezydenta przekazało fragment zaświadczenia, jakie jego lekarz przekazał do sanepidu.
Z zaświadczenia wynika, że Kwaśniewski po powrocie z Filipin skarżył się na bóle brzucha.
Po badaniach szpitalnych i ustaleniu rozpoznania rozpoczęto farmakologiczne leczenie Kwaśniewskiego.
Współpracownicy b. prezydenta dołączyli do fragmentu zaświadczenia lekarskiego informacje o szczegółach wizyty na Filipinach, jaką w początkach lipca odbyli państwo Kwaśniewscy.
Jednocześnie biuro Kwaśniewskiego podkreśliło, że przed wyjazdem współpracownicy b. prezydenta konsultowali się z sanepidem i otrzymali informację, że nie ma żadnych obowiązkowych szczepień przed wyjazdem na Filipiny.
Lekarz Kwaśniewskiego poinformował, że 13 lipca 2007 roku zadzwonił do niego Aleksander Kwaśniewski “z prośbą o pomoc lekarską”. “Skarżył się na bóle w obrębie jamy brzusznej, które – jak twierdził – utrzymują się od czasu wylotu z Filipin” – napisał lekarz b. prezydenta w zaświadczeniu.
“Na podstawie badań i konsultacji wykonanych w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie ustalono rozpoznani i wdrożono odpowiednie leczenie farmakologiczne i dietetyczne.
Nie stwierdzono znamion choroby zakaźnej stanowiącej zagrożenie dla otoczenia – podkreślił lekarz.
“Wyrażamy oburzenie z faktu wyciągania przez władze państwa takich instytucji jak Główny Inspektorat Sanitarny do kampanii wyborczej oraz naruszania godności obywateli przez ingerowanie w ich życie osobiste i stan zdrowia – napisało biuro b. prezydenta.
Październik 12th, 2007 at 19:37
Aha – i jeszcze jedno. Chciałabym, by TUSK skopał tyłek Kaczyńskiemu, by wreszcie obudził się i zachował jak prawdziwy mężczyzna. Prawdziwy MĄŻ STANU a nie jak jakiś chłopiec do bicia.
Pozdrawiam……
Październik 12th, 2007 at 19:55
dark side,
PO to jednak co innego niż PIS, a przywódcy generalnie się różnią. Dlatego nie doszło do POPISU. Przywódcy PO zorientowali się że, PIS gra na rozbicie ich partii w celu pozbycia się najgroźniejszego konkurenta do władzy. Tusk zna Kaczyńskiego i wie czego po nim się może spodziewać , Rokita też go zna o czym świadczą jego słowa, że nie chce by o 6 rano obudziło go walenie kolbami do drzwi. Stąd warunek udziału w resortach siłowych, nie do przyjęcia przez Kaczyńskiego, bo rozwalał mu jego plany. PIS to partia wodzowska (żadna tam prawica czy lewica – jak trzeba będą i faszystami) całkowicie podporządkowana swemu mistrzowi, a mistrz chce władzy możliwie jak największej i dlatego wszystko co mu w tym przeszkadza zwalcza i stara się zdyskredytować. Tusk ma w swej partii zlepek – jednym bliżej do lewicy, innym do narodowców innym do centrowców, a nawet prawicy, jednak przywódcy mocno osadzeni są w postawach demokratycznych. Po w wyborach poprzednich wysuwało hasła podobne do PIS’u odnośnie rozliczeń z przeszłością. Myślę, że wyniki działań PIS mocno ostudziły entuzjastów tych pomysłów w tej partii. Ta partia, ze względu na ten “zlepek” nie reprezentuje żadnego wyraźnego programu i niczego specjalnego po ich rządzeniu nie można się spodziewać, ale jedno jest raczej pewne – nie będą zawłaszczać państwa. LID to partia która uratowana została przez Kaczyńskich i ich politykę, po katastrofie za rządów Millera. Ona jeszcze nie ma wyraźnego programu i przywództwo jest rozmyte. Oni na pewno nie są zagrożeniem demokracji w Polsce i na pewno nie wejdą w koalicję z PIS. Ich wygrana też niczego specjalnego nie wróży. Tak, że wybór zależy od osobistej oceny i oceny jak skuteczniej odsunąć PIS od władzy. Tu Gospodarz ma 100% racji. Ja uważam, że lepiej jest poprzeć PO bowiem ma największe szanse na pokonanie PIS’u. Znów stoimy przed alternatywa głosowania przeciw , a nie za.
Październik 12th, 2007 at 19:55
Dark
Wedle mego znajomego (paszport hiszpanski, czyli UE) jest tak jak pisza.
Jesli hotel jest oplacony to wiza bedzie. Nie jest to informacja urzedowa wiec bierz poprawke. On tam byl 2 lata temu. A tak na prawde wysylam te wiadomosc ze strachem. Moze ktos z podobnym do twego paszportem sie odezwie. Nie wierz w moja informacje na 100%.
Październik 12th, 2007 at 20:04
Ja wyglądam tak samo jak kilka godzin temu.
A pijackich wyczynów byłego prezydenta chyba nie trzeba przypominać? Jak również paru innych wpadek.
Tak więc w chorobę “filipińską” tez jakos nie chce mie się wierzyć.
Jak dla mnie jest niewiarygodny i to od lat:)
Październik 12th, 2007 at 21:03
W poprzedniej debacie totalną przegraną była Olejnik.
W tej dostaliśmy piękny przykład chamstwa zwolenników PO. Te wrzaski, to buczenie. Jak Jerry Springer albo Co z Tą Polską…
Październik 12th, 2007 at 21:06
http://www.dziennik.pl/Default.....leId=63882
“Dnia 13.07.2007 r. zadzwonił do mnie p. Aleksander Kwaśniewski z prośbą o pomoc lekarską. Skarżył się na bóle w obrębie jamy brzusznej, które, jak twierdził, utrzymują się od czasu wylotu z Filipin. Na podstawie badań i konsultacji wykonanych w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie ustalono rozpoznanie i wdrożono odpowiednie leczenie farmakologiczne i dietetyczne. Nie stwierdzono znamion choroby zakaźnej stanowiącej zagrożenie dla otoczenia”.
Prezio ściemniał aby uniknąć odpowiedzi na pytanie o ochlaj. To sprawa oczywista… Oczywiście Zofia widzi to inaczej…
Październik 12th, 2007 at 21:11
Gratulacje dla pana Donalda
Październik 12th, 2007 at 21:12
Nowe “przecieki” w sprawie G.
http://www.itvp.pl/informacje/.....ideo=28346
Co sądzicie o opowieści o zostawionych “wacikach” w ciele pacjenta? Jak wygląda wypowiedź Ziobry w tym kontekście?
Październik 12th, 2007 at 21:12
Dzis zadnych watpliwosci. Jednoznacznie wygral Tusk.
Październik 12th, 2007 at 21:14
Wielkie zwycięstwo Tuska Moje gratulacje .
Październik 12th, 2007 at 21:15
Tylko jedno, dlaczego Jaroslaw Kaczynski ma sie dobrze czuc w PL?
Najpierw bardzo zle,dopiero po resocjalizacji moze poczuc sie dobrze.
Październik 12th, 2007 at 21:17
Tusk rozniósł Kaczyńskiego. Premier był kompletnie nieprzygotowany
Październik 12th, 2007 at 21:25
Torlin,
Kaczyński nie miał argumentów i nie umiał zapanowć nad emocjami, na dodatek ci co przygotowywali mu pytania to zero , a nie fachowcy.
Zgadzam się z tymi którzy piszą że Tusk zmiażdżył Kaczyńskiego
swoją drogą nie spodziewałem się tego po Tusku
Październik 12th, 2007 at 21:26
WITAM WIECZORNIE !!!
Jestem bardzo usatysfakcjonowana. TUSK rozjechał Kaczora koncertowo. Ta Debata była wreszcie pożądną prawdziwą i merytoryczną dyskusją na temat Państwa. Teraz już wiemy dlaczego Kaczor nie chciał spotkania z Tuskiem. BAŁ SIĘ.
Moim zdaniem wynik 10:0 dla TUSKA. Kaczor wypadł kiepsko, bo zlekceważył przeciwnika i nie przygotował się.
Pozdrawiam……….
Październik 12th, 2007 at 21:26
Byl przygotowany. Ale cienkienu zadne przygotowanie nie posluzy.
A np z demaskujacej jego infantylna osobowosc anegdoty- wspomnienia o ewentalnym uzyciu broni mogl wyjsc zwyciesko. Wystarczylo powiedziec:
Chcialem ci ukrasc ksiezyc. Brawa i 2 punkty plus. A tak, maly klamczuszek i pistolecikiem.
Październik 12th, 2007 at 21:26
Gdyby nawet wacik był dowodem, a nie poszlaką – nie wolno zachowywać się jak myśliwy czy kat udzielający wywiadu przed egzekucją. Emocje i pobudki do jakich się odwołuje taki człowiek i jego pobudki – to najgorszy szajs nie tylko w ustach ministra sprawiedliwości, ale jakiegokolwiek przedstawiciela prawa występującego publicznie. Powoływanie się na Ziobrę było uprzedzaniem ataku przez ewentualne pytanie z Ziobrą ze str Tuska. W przeciwnym razie świadczyłoby to o maksymalnym prymitywiźmie Kaczyńskiego. Tusk wygrał wyraźniej niż Kaczungarow z Kwachem w kategoriach kineskopowych. W realnych – minimalnie.
Październik 12th, 2007 at 21:28
Torlinie
On jest nieprzygotowany od dwóch lat, właściwie nigdy nie był. Mam nadzieję ża 21 października IV RP legnie w gruzach i opozycja zdobędzie większość konstytucyjną. Frekwencja powyżej 65% .
Październik 12th, 2007 at 21:34
Tusk był znakomity i rzeczywiście rozniósł Kaczyńskiego.
Przede wszystkim nie dał się Kaczyńskiemu zdominować, nie dał sobie narzucić stylu dyskusji i doskonale opanował sztukę riposty.
Miner, Bogdan –
w sprawie Kwaśniewskiego – przeczytajcie oświadczenie lekarza od początku do końca. Ze zrozumieniem.
Facet się leczy farmakologicznie. Dolegliwości też mu jawnie stwierdzono. W szpitalu dokonano badań. Na Filipinach także był, co jest do sprawdzenia.
Nadal trudno w to uwierzyć?
Proponuje CBA i sprawdzenie dokumentacji szpitalnej. Zdaje się, że już to wypraktykowano.
Przy okazji ganiania za pijanym Kwaśniewskim, przypominam, że nałogowo w Polsce chla ok. 4 mln ludzi. Circa co 9-10 Polak wliczając w to noworodki i staruszków.
Z czego część na bardzo prominentnych stanowiskach. Ta armia wymaga leczenia specjalistycznego. W tym także dziennikarze, którzy piszą o chlaniu kwacha, blogowicze, którzy mu to wytykają i politycy, którzy mają mu sięganie po trunki za złe.
Najbardziej mnie bawią tacy zakłamani faceci, co to spijają się w trupa, robią z siebie pośmiewisko w miejscach publicznych w skali nieporównywalnej do Kwaśniewskiego i dostają za to publicznie wciry od ślubnych małżonek.
Pyszcząc pod adresem Kwacha usiłują zamaskować własny alkoholizm. I to jest Polska właśnie.
Październik 12th, 2007 at 21:35
Cholerka: Prezio powiedział, że PO i PiS to koledzy z piaskownicy. Że nie walczyli tylko spotkanie rodzinne urządzili. A jak Prezio mówi to wiadomo, że ma racje i nie ściemnia…
Październik 12th, 2007 at 21:35
Polonka54
“Chciałabym, by TUSK skopał tyłek Kaczyńskiemu, by wreszcie obudził się i zachował jak prawdziwy mężczyzna. Prawdziwy MĄŻ STANU a nie jak jakiś chłopiec do bicia”.
-
Masz racje Polonka54, prawdziwego męza stanu poznaje się po w kopaniu w tyłek. Musiałaś się boksu tajskiego naoglądać.
Październik 12th, 2007 at 21:38
Ale żeby w sejmie powiedzieć, że dla mnie zabić ciebie to jak splunąć. To jest straszne. Myślę, że Donald Tusk powiedział prawdę, a dowodzi tego sposób zachowania się braci kaczyńskich i w ogóle ostatnie dwa lata ich rządów. Wiem, że jak Lech Wałęsa usunął bliźniaków z kancelarii, to powtarzał w kółko “dobrze, że się ich pozbyłem”. Może i my, jeśli nam się to uda i zostaną odkryte kulisy ich bezprawnych działań, będziemy tak powtarzać. Oczywiście Donald górą jest. Górą jest nad PiS, ale i nad LiD-em. LiD jednak nadal mówi starym językiem komunałów, brak mu jakieś wyraźnej twarzy przywódcy. Program kompromisowy LiD, dziś to raczej nie wizytówka tylko obciążenie. Rzeczywiście koalicja PSL z PO mogłaby by najlepiej się przysłużyć Polsce. Wystarczy przecież nie zmarnować koniunktury, którą jeszcze przez kilka lat będzie miała Polska dzięki napływowi inwestycji zagranicznych, Euro 2012, oraz least but not last pomocy EU. Gdyby jeszcze tak szybciej wstąpić do strefy Euro, i szybko sprywatyzować to co może przynosić dochód, a zrestrukturyzować i ograniczyć straty w tych przedsiębiorstwach użyteczności publicznej, które dochodowe być nie mogą.
Październik 12th, 2007 at 21:40
zofia:
Dobra taktyka, Prezio się napierdzielił, potem ściemniał, teraz wyszło szydło z worka to co ostatni obrońcy Prezia robią?
“Pyszcząc pod adresem Kwacha usiłują zamaskować własny alkoholizm. I to jest Polska właśnie.”
Skoro Prezio ma problem, to zróbmy z całej Polski uchlane świnie, wypadnie na ich tle lepiej?
Październik 12th, 2007 at 21:42
Minerze i Mawarze!
Bądźcie w końcu mężczyznami! Powiedzcie, kto wg Was wygrał?
Październik 12th, 2007 at 21:44
“Nowe “przecieki” w sprawie G.”
.
Znowu dociekliwym dziennikarzom “udało się dotrzeć”. Bardzo ładny kawałek propagandy. Pisałem już, że Ziobro musi zrobić z dr G. potwora, no i robi. Jeszcze przydałyby się zeznania sprzątaczki, że doktor pluł na podłogę i nie spuszczał po sobie wody.
Może jestem uprzedzony do Ziobry, ale mam przeczucie, że z tego może być polska sprawa Dreyfusa.
Październik 12th, 2007 at 21:46
“Bądźcie w końcu mężczyznami! Powiedzcie, kto wg Was wygrał?”
.
Torlinie,
Przecież Miner już powiedział: publiczność z PO była niekulturalna.
I murzynów biła.
Październik 12th, 2007 at 21:47
Torlinie,
PiS-owcom zupełnie pokurczyły się ptaki przed ekranem LCD. Nie odpowiedzą, bo są zaszokowani.
Październik 12th, 2007 at 21:47
Jesli J.K. nie klamal i rzeczywiscie za wicepremierem i koalicjantem caly czas chodzily sluzby to nie ma co dyskutowac z teza Gospodarza o panstwie policyjnym. Trzeba ekspertyzy prawnej jak ich KaKa politycznie ubezwlasnowolnic.
Oczywiscie Lepper to Lepper ale to JK za niego jako czlonka rzadu ponosi polityczna odpowiedzialnosc.
Październik 12th, 2007 at 21:48
A jednak ta debata była potrzebna, np. dla takich osób jak ja. Jeszcze dzisiaj przed 20 skłaniałem się raczej ku Święcickiemu. A w tej debacie Tusk mi się naprawdę podobał, był umiarkowanie agresywny, a jego przenośnia o wprowadzeniu do Polski Irlandii i że Polacy uciekają do krajów liberalnych – do mnie przemawia.
Październik 12th, 2007 at 21:50
Mawar,
nie rób z siebie idioty,
alkoholizm jest plagą społeczną w Polsce, uczą o tym nawet w szkołach:
http://sciaga.nauka.pl/index.p.....sc_id=1882
Październik 12th, 2007 at 22:00
Głosie,
serwilizm jako sposób na robienie kariery funkcjonował zawsze i nietylko w wymiarze sprawiedliwości, tyle, że – takie jest moje odczucie – teraz jest on bardziej widoczny i nagłaśniany. Wiedza o tym jest jedną z konsekwencji zmian w świadomości społecznej po 1989.
Po prostu o tym się pisze i mówi.
Wydaje mi się jednak, że to co się dzieje na naszych oczach i w naszej przytomności zaczyna jako żywo przypominać czasy PRL z bezwstydnie dyspozycyjnymi urzędnikami, prokuratorami i w coraz większym stopniu – sędziami. Być może moje obserwacje są bardzo subiektywne, ale wydaje mi się, że serwilizm i polityczna dyspozycyjność ogólnie rzecz mówiąc – kadry urzędniczej – pod rządami PiS staje się normą obowiązującą. Nie dziwi mnie to specjalnie jeśli chodzi o prokuratorów i kadrę urzędniczą w urzędach ( zawsze byli dyspozycyjni), ale przykłady dyspozycyjności sędziów są niepokojące i niebezpieczne. Strach o przyszłość zawodową zdaje się ogarniać i to środowisko.
Myślałem, że po 1989 r standardy niezawisłości, kompetencji i obiektywizmu staną się trwale obowiązującymi. Chyba jeszcze jednak tak nie jest.
Tezę J. Kaczyńskiego, że prawo nie może przeszkadzać rozumiem w szerszych kategoriach. Rozciąga się ona na wszystkie organy, urzędy i osoby stosujące prawo w swej działalności. Oni też “nie mogą przeszkadzać”. Do niektórych ta “oczywista” prawda zdaje się docierać i wpływać na ich działania i decyzje.
Wysłuchałem i obejrzałem debatę Kaczyński – Tusk.
Chociaż Tusk nie jest politykiem, o którego skuteczności mam dobre zdanie, to jednak był on – moim zdaniem – w tej dyskusji i polemice, w porównaniu do Kaczyńskiego, bardziej konkretny, merytorycznie lepiej przygotowany i celniej argumentujący.
Kaczyński natomiast nie wyszedł poza znane i wciąż powtarzane hasła, slogany, pobożne życzenia i zaklinanie rzeczywistości w myśl sformułowanej kiedyś przez siebie tezy: nikt nie przekona nas, że białe jest białe, a czarne jest czarne.
Kogo przekonali – mam na myśli wyborców – okaże się 21.10.
Październik 12th, 2007 at 22:03
Tusk
okazał się bardziej inteligentnym politykiem niż Kaczyński.
I pokazał, ze potrafi być profesjonalnie medialnym i przekonującym. Potrafił nawiązać bezpośredni kontakt, nie tylko ze swoim rozmówcą, słuchaczami w studio, ale widownią zza szklanego ekrany. Jego typowania u internautów to z reguły od 80:20 w górę. A to o czymś świadczy.
Słuchałam go z przyjemnością, wprowadził zdecydowanie nową jakość do dyskusji politycznych w naszym kraju.
Jego nerw polityczny, owa polityczna agresja dyskutanta, były ujarzmione uśmiechem i kulturą, choć potrafił powiedzieć prawdę brutalnie prosto w twarz adwersarzowi, nie naruszając przy tym jego ludzkiej godności. Szanując przy tym także tych, którzy debaty słuchają.
I to mi się u Tuska bardzo podobało.
Kaczyński wypadł przy nim jednak jak nieco “oszlifowany” demagogiczny prostaczek, nieco wściekły, że nie zdołał ściągnąć Tuska do swego poziomu. I tym mnie rozbawiał.
Październik 12th, 2007 at 22:11
Wyciaganie broni w sytuacjach nieadekwatnych i sugerowanie “latwosci strzalu” do czlowieka jest typowym zachowaniem osoby surowo karanej kiedys (przez matke?) za dzieciecy onanizm. Zdradza ze onanizm jest kontynuowany i ze towarzyszy temu poczucie winy. Obnazanie broni i deklaracja jej uzycia jest kompensacja wyrzutow sumienia.
Wszstko to sa uwagi bez zwiazku z debata Tusk/Kaczynski.
Październik 12th, 2007 at 22:13
Torlin:
“Minerze i Mawarze!
Bądźcie w końcu mężczyznami! Powiedzcie, kto wg Was wygrał?”
I jak udowodnię to co zrobisz? Zaproponujesz mi ślub czy wspólną wycieczkę? Bo, że nie będziemy mieli dzieci to wiem.
http://torla.znajomi.interia.p.....a/prywatna
Chcę mieć dzieci: nie
Szukam: kobiety lub mężczyzny
Interesuje mnie: wspólne spędzanie czasu, luźna znajomość, przyjaźń, imprezy, matrymonialny, turystyka i podróże
Październik 12th, 2007 at 22:13
Tusk nic nowego nie powiedział, wystarczyło, że zachował się jak mężczyzna a nie jak dotychczas – panienka. To na tle zmęczonego i wyraźnie nieswojego Kaczyńskiego wyglądał dobrze. Uważam, że niepotrzebna m kolejna debata z Kwaśniewskim, teraz powinien finiszować na fali sukcesu. Finiszować ostro.
Październik 12th, 2007 at 22:17
A debatę oczywiście wygrał Prezio i to w sposób mistrzowski.
Zofii sie z wrażenia znowu nicki mylą, ale wie, że Prezio pije bo “to Polska właśnie” i że jest godnym reprezentantem Polaków.
Październik 12th, 2007 at 22:19
miner
To co cytujesz moze przeczytac kazdy zgodnie z wola autora.
Czy ty masz wole odpowiedziec na pytanie Torlina?
Październik 12th, 2007 at 22:19
Tusk świetnie walczył z socjalizmem w trakcie debaty. Jednocześnie broniąc KRUSu i negując fakt, że PO chce prywatyzacji służby zdrowia (w dzisiejszych pozwach wyborczych).
To prawdziwy antysocjalista :)
Zresztą taki sam jak gospodarczy liberał.
Ciągle powtarza się jedno, program PO to “czego sobie państwo życzą?”
Październik 12th, 2007 at 22:24
Miner
Widzisz ze mozna po ludzku odpowiedziec. Po co sie wiec wyglupiasz?
Październik 12th, 2007 at 22:26
Non omnis moriar szepcze Układ wznosząc oczy ku górze na wieść, że Tusk prawdopodobnie debatę wygrał. Spokojnie, bez euforii, tą niespodziewaną radością wolno się cieszyć przez weekend. W poniedziałek debata Tuska z osobnikiem alfa Układu, czyli Preziem, a po niej kolejność dziobania nadal obowiązuje. Niezależnie od jej przebiegu bedziemy radować się wygraną ozdrowiałego Kwaśniewskiego. To w kwestii pytania na które W. Kuczyński w TVN24 nie umiał sobie odpowiedzieć, czemu PiS wymusił debatę z Donaldem przed jego spotkaniem z Kwaśniewskim? To proste: teraz Prezio ma wyprztykanego Tuska na talerzu, wie ile jest on w debacie wart i jaki ma repertuar kiwek. Ta empiryczna wiedza pozwoli Kwaśniewskiemu, o ile nie przesadzi z “lekami”, “skopać Tuskowi tyłek” i w ostatecznym efekcie dzisiejsze pognebienie Kaczyńskiego przez Donka okaże się pyrrusowe. Być skopanym przez pijaka to kiepski prognostyk przed wyborami. Taktyka PiS to szachy na dobrym poziomie. :)
Październik 12th, 2007 at 22:27
Mawar,
majaczysz z żalu po zdeklasowaniu twojego boga.
Październik 12th, 2007 at 22:30
GW
“Premier przyznał jednak, że w tamtym okresie “miał malutki pistolecik”.”
Nigdy nie bylo mowy o duzym!!!
Październik 12th, 2007 at 22:31
Miner
“Tusk świetnie walczył z socjalizmem w trakcie debaty”.
-
A najlepszy był, kiedy pytal premiera o ceny chleba. Biedaczek zapomniał, że nie rząd reguluje ceny tylko rynek, i to od czasów Rakowskiego. Tusk w glębi ducha jest socjalistą.
Październik 12th, 2007 at 22:32
Z tego co pamiętam dyplom magistra tez widzialo pare osób:)
Mimo wszystko jak dla mnie jest niewiarygodny:)
A prochy mozna wódą popic:)
Październik 12th, 2007 at 22:34
# W.Kuczyński Says:
Mawar,
majaczysz z żalu po zdeklasowaniu twojego boga.
Na czym jak na czym… ale na majaczeniu po zdeklasowaniu boga to się Pan zna. Nie ma co… Od dwóch lat Pan to uprawia :)
Październik 12th, 2007 at 22:35
Mawar
bredzi jak na haju.
A jak panowie Tusk i Kwaśniewski pogadają sobie o programach bez zakładania skopania sobie tyłków na wzajem a strzelając wyłącznie do jednej bramki, to co?
Kwaśniewski, jako szef LiD nie ma żadnego interesu w dokopaniu Tuskowi, wręcz przeciwnie – interes jest we wzmocnieniu jego pozycji i pozycji PO w parlamencie.
***
Miner
predzio Kwach ma więcej zasług dla Polski niż obaj do kupy wzięci Kaczyńscy i podniesieni do kwadratu.
Październik 12th, 2007 at 22:36
W. Kuczyński
Przynałem, że Tusk wygrał, może nie była to masakra, ale jednak zwycięstwo. Zamiast podziekowac, że odpowiedziałem na pytanie, które pana frapowało podczas debaty z Bugajem, to pan tu z impertynencjami wyjeżdża.
Październik 12th, 2007 at 22:40
Pani Z.
“A jak panowie Tusk i Kwaśniewski pogadają sobie o programach bez zakładania skopania sobie tyłków …”.
-
To wtedy naród przestraszy się, że między nim jakiś deal jest i zagłosuje na Kaczory. Może Donek i Olek to nie są mężowie stanu, może oni nawet sa głupi, ale nie aż tak.
Październik 12th, 2007 at 22:47
Tusk rozniósł Kaczyńskiego. Premier był kompletnie nieprzygotowany.
Na wiernych i wierzacych to nie bedzie mialo zadnego wplywu. Splynie jak woda po kaczce, albo jak argumenty po Mawarze. Panowie Miner i Mawar i pani Madzia i tak pojda glosowac na panstwo orwellowsko-rydzykowe, o ktore tak wytrwale walcza. Pojda glosowac na swojego wymarzonego Ziobre, ktory “udziela wywiadu przed egzekucją”. Natomiast miejmy nadzieje, ze wynik debaty zmobilizuje elektorat PO, ktory bez wygranej debaty pozostalby w domu.
Październik 12th, 2007 at 22:49
Pani Z.
“Tusk okazał się bardziej … Potrafił nawiązać bezpośredni kontakt … wprowadził zdecydowanie”.
-
Rozumiem, ze twój ranking to:
1. Putin
2. Tusk
co dalej?
Październik 12th, 2007 at 22:51
narciarz2
Panie komisarzu, poprzednią debatę wygrał Kwaśniewski i notowania PiS podskoczyły. Na szczęście i teraz wygral Tusk.:)
Październik 12th, 2007 at 22:58
Kuczynowcy! Jak to się stało, że PO z pozycji PiS-bis przeszło u Was na pozycję LiD-bis?
Czyżby ożywcze działanie pijaństwa i kłamstw Prezia? (“dla przyjaciół: predzio”).
Październik 12th, 2007 at 22:59
MAWAR !!! – powiem to tylko raz – dyskutuj z Kobietą merytorycznie i na temat. Ponieważ oboje jesteśmy gośćmi na Blogu Pana Ministra zachowuj się człowieku i nie obrażaj ludzi. Szacunek działa zawsze w obie strony. Myślę , że należy się naszemu Gospodarzowi i mnie jako Kobiecie. Będziesz grzeczny to i ja będę grzecznie z Tobą wymieniać opinie. Boksem tajskim też mi nie wyjeżdżaj. Pasuje jak wół do karety. MERYTORYCZNIE PROSZĘ. A jak nie masz nic mądrzejszego do powiedzenia , nie odzywaj się.
Przepraszam Pana Gospodarza i Blogowiczów, ale nienawidzę braku kultury. Pozdrawiam……
Październik 12th, 2007 at 23:02
głos.zwykły
“Wiem, że jak Lech Wałęsa usunął bliźniaków z kancelarii, to powtarzał w kółko “dobrze, że się ich pozbyłem”.
-
A co miał mówic, już ubecy wokół Tymińskiego dawali do zrozumienia, że w czarnej teczce moga być akta “Bolka”. Potem było nie lepiej. Wałęsie dano do zrozumieni, albo my, albo Kaczory? Wałesa uznał, że jedynym ratunkiem jest sojusz z ubekami i przegnanie Kaczorów. Walezy był człowiekiem w gruncie rzeczy słabym, czującym duzy respekt przed siłą.
Październik 12th, 2007 at 23:02
“Zasługa” byłego prezydenta:
http://www.konstancinjeziorna......,5-59.html
Październik 12th, 2007 at 23:15
Polonka54
“Dyskutuj z Kobietą merytorycznie i na temat. Ponieważ oboje jesteśmy gośćmi na Blogu Pana Ministra zachowuj się człowieku i nie obrażaj ludzi”. (a wczśniej: październik 12th, 2007 at 7:37 pm Polonka54: “Aha – i jeszcze jedno. Chciałabym, by TUSK skopał tyłek Kaczyńskiemu …”).
-
“Merytorycznie o “kopaniu w tyłek” pisałaś ty, czy krasnoludki sierotki Marysi? Jeśli zestawimy twoje “kopanie w tyłek” z moim muay thai to okaże się, że tajscy boserzy robią to bardziej fachowo. :) Quod erat demonstrandum.
Październik 12th, 2007 at 23:21
Dobranocka,
nie ma powdów do wielkiej uciechy z odbytej debaty. Wygrał Tusk, stosując bezustanną presję, co zmusiło Kaczyńskiego do przyjęcia postawy defensywnej, która wyrażnie mu nie słuzy. Była to walka życia dla Tuska, którą Kaczyński zlekceważył. Nie wiem czy to dużo zmieni w sądażach, ale z przebiegu debaty wywnioskować można, że w Pałacu Namiestnikowskim, przy winie, mogło dojść do daleko idących uzgodnień (pogląd Lisa z którym się zgadzam) o czym świadczy fakt, że Tusk zapomniał już o komisjach śledczych, którymi mamił całą opozycję. Tuskowi nie uda się wyeliminować JK ani z gry politycznej, a co najwyżej w niewielkim stopniu ograniczyć mu władzę. Chyba dojdzie do koalicji między tymi ugrupowaniami, więc o komisjach j.w. Tusk nie może rządzic skoro realna władza (ukryta) jest dobrze zdeponowana. Niektóre wnioski Mawara choć emocjonalne nie są dalekie od prawdy.
Październik 12th, 2007 at 23:35
Mawar, coś ci się chyba pokręciło tak pisze J. Kaczyński o zerwaniu:
“Pucz Janajewa był początkiem zerwania wszelkich kontaktów. Przestałem jeździć do Belwederu. Pismo z uzasadnieniem dymisji miałem zresztą w biurku już od wiosny. Podobnie jak brat, z rezygnacją czekałem do wyborów w obawie przed atakiem prasy, że “nas wyrzucono” i to w związku z [,Telegraf' s-ka].”
A przyczyny były takie:
“Jarosław Kaczyński od początku proponował Wałęsie wielką, ale niebezpieczną grę, w której nie mogło być remisu, tylko zwycięstwo albo porażka – zmontowanie bloku przeciwko Unii, a więc przeciwko większości elit intelektualnych. Wałęsa się przestraszył. Wiadomo, że to nie Kaczyński, ale on ponosiłby polityczną odpowiedzialność za porażkę. Kaczyńskiemu chodziło o podzielenie opinii publicznej na kilka znaczących odłamów.
W rozgrywkach Kaczyńskiego można dostrzec element ryzykanctwa, ale trzeba przyznać, że jego analizy polityczne są najwyższej próby. Pomysł polegał na rozwiązaniu Sejmu pod pretekstem np. ordynacji wyborczej. Doprowadziłoby to do podzielenia opinii publicznej na przeciwników Wałęsy, którzy skupiliby się wokół Unii Demokratycznej, i na obóz proprezydencki o charakterze centroprawicowym czy też chadeckim, i do wyodrębnienia dwóch dużych sił, które starłyby się w wyborach, a potem trafiły do Sejmu.
Październik 12th, 2007 at 23:38
MAWAR !!! – widzę, że nie rezygnujesz. O “kopaniu w tyłek” wyrażałam swoje życzenie, które nie było skierowane do Ciebie personalnie. Ty odpowiedziałeś konkretnie mnie. Twoje słowa były skierowane do mnie. Ja jestem gościem tutaj pierwszy raz, Ty nie. Więc mnie nie znasz a potraktowałeś z góry nieładnie. Piszę nie tylko na tym Blogu ale na innych też, nigdy nie zdarzyło mi się bym kogoś potraktowała niekulturalnie. Tobie zdarza się to dość często. Sprawdziłam.
Październik 12th, 2007 at 23:39
A rzecz była prosta Lech Wałęsa nie nadawał się ani do roli Prezydenta, ani do roli przywódcy takiej partii jaką dzisiaj jest PiS, bowiem:
” Milewski pyta: a co z funkcją sekretarza KOK? “Już są gotowi w ciągu minuty, konia prowadzą – koń nie podkuty”. Na to Wachowski – jakiego sekretarza, jakiego KOK? Milewski udziela krótkiego wykładu, że ustawa, konstytucja, prawo, procedura, prezydent…i sekretarz KOK. – A kto nim był? – pyta Wachowski. Więc Milewski znów wykład, tym razem historyczny, że po jakimś komunistycznym generale [Jacek] Merkel, po nim Zalewski, ale jego nominacji nikt nigdy nie widział. – To był, czy nie był? – Nie wiadomo! “Trzeba zawołać szybko kowala, ogień na dobre już się rozpala”. Wachowski pęcznieje ze złości. Wałęsa czeka wściekły w gabinecie, to piątek po południu, chce lecieć do Gdańska, samolot na lotnisku już grzeje silniki. “Z pompą zepsutą niełatwa sprawa, woda do beczki – beczka dziurawa”. Wachowski za telefon. Dzwoni do Kancelarii. – Czy Zalewski był nominowany? – Nie wiadomo. – Szukać natychmiast Zalewskiego, wysłać samochód. Czas mija. Zalewskiego nigdzie nie ma. “Trudno, to każdej beczce się zdarza, który tam szybko – wołać bednarza”.
Październik 12th, 2007 at 23:58
Polonka54
“Więc mnie nie znasz a potraktowałeś z góry nieładnie”.
-
Jestem bowiem niesłychanie brutalny. :)
Październik 16th, 2007 at 00:33
Bohdan,
współczuje, nie załapałeś się?
Taki interes koło nosa przeszedł, no,no….
***
Mawar,
to nie tak jak napisałeś, moja kolejność to taka:
1.Angela Merkel i Władimir Putin
2. Kwaśniewski i Ławrow (doskonały minister spraw zagranicznych)
3. Cimoszewicz i Pawlak
…
10. Tusk (z kredytem zaufania)
od 4 do 9 – to kilku polityków, których cenię z różnych powodów, ale nie są oni najbardziej istotni dla naszego kraj w tej chwili.
Do nich zaliczam prof. Belkę, Balcerowicza itp.
Październik 16th, 2007 at 21:37
Wot ku… minister. Wystarczylo mu przemalowac nazwe i juz nastapily wielkie zmiany. A pod nowym lakierem STARE.