<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Chwast Scięty!!</title>
	<atom:link href="http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/</link>
	<description>O Życiu, Rodzinie i Pracy.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 21:09:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Edwar D.Dana</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-38138</link>
		<dc:creator>Edwar D.Dana</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 26 Oct 2007 19:45:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-38138</guid>
		<description>javascript:pop(&#039;/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3325672&#039;,740,630)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>javascript:pop(&#8216;/aliasy/mod/super_zoom.jsp?xx=3325672&#8242;,740,630)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: soulgarden</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37989</link>
		<dc:creator>soulgarden</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 14:54:19 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37989</guid>
		<description>Zofionen, każdy przeciętnie inteligentny kto cię poczyta na tym blogu raczej doświadczy refleksji, że piszesz by aluzjować do innych blogowiczów. Powielasz metody zomo, nawet jeśli minimalnie, to systematycznie. Zupełnie nie ważne jest to co ktoś mówi, ale to po co lub to co można dokleić jako &quot;po co&quot;. Ale niestety nie po to by wzbudzać coś, ale by nie być blokowanym. Samą inteligencją moralności nie przeskoczysz nadczłowieku michniczy, ale wpadniesz w smródkę. Z minimalnego odniesienia się do &quot;po co&quot; (też złośliwego) wychodzi maksymalne przez pominięcie tego &quot;co&quot;. Oto fragment twego mistrza:
&quot;Goebbels, największy kłamca XX wieku, powiedział prawdę o Stalinie. W swym ideologicznym wywodzie, kłamiąc, mówił prawdę. A zarazem - mówiąc prawdę - kłamał. Kłamał o świecie, o wojnie, o sobie. W jego artykule prawda o Stalinie stawała się składnikiem kłamstwa o świecie.

Kłamstwo Goebbelsa nie sprowadzało się do stwierdzenia, że za Stalinem stoją &quot;Żydzi, którzy są ucieleśnieniem kapitalizmu&quot; na sposób &quot;plutokratyczny bądź bolszewicki&quot;. Jego kłamstwo było składnikiem wyznawanej przezeń ideologii, o której prawdziwości był przekonany. Rdzeniem tej ideologii było przeświadczenie, że &quot;my, Niemcy, jesteśmy narodem stanowiącym elitę Ziemi&quot;, nosicielami dobra absolutnego i posiadaczami prawdy ponaddziejowej. Esencją niemieckości są naziści, a zatem nazistom - jak filozofom rządzącym w &quot;Państwie&quot; Platona - wolno kłamać. Kłamać dla dobra tegoż państwa i jego obywateli.&quot;
Oczywiście wy nie uznajecie prostych zasad. Uznajecie tylko doraźną przydatność. I taka jest wasza identyfikacja z myślą jaką się posługujecie. A ciemny lud ma odbierać to mniej dj-sko. Jest w tym coś z prawdy Zofionen? Możesz prosto spuentować? Czy boisz się jak diabeł święconej woo - dyy?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zofionen, każdy przeciętnie inteligentny kto cię poczyta na tym blogu raczej doświadczy refleksji, że piszesz by aluzjować do innych blogowiczów. Powielasz metody zomo, nawet jeśli minimalnie, to systematycznie. Zupełnie nie ważne jest to co ktoś mówi, ale to po co lub to co można dokleić jako &#8222;po co&#8221;. Ale niestety nie po to by wzbudzać coś, ale by nie być blokowanym. Samą inteligencją moralności nie przeskoczysz nadczłowieku michniczy, ale wpadniesz w smródkę. Z minimalnego odniesienia się do &#8222;po co&#8221; (też złośliwego) wychodzi maksymalne przez pominięcie tego &#8222;co&#8221;. Oto fragment twego mistrza:<br />
&#8222;Goebbels, największy kłamca XX wieku, powiedział prawdę o Stalinie. W swym ideologicznym wywodzie, kłamiąc, mówił prawdę. A zarazem &#8211; mówiąc prawdę &#8211; kłamał. Kłamał o świecie, o wojnie, o sobie. W jego artykule prawda o Stalinie stawała się składnikiem kłamstwa o świecie.</p>
<p>Kłamstwo Goebbelsa nie sprowadzało się do stwierdzenia, że za Stalinem stoją &#8222;Żydzi, którzy są ucieleśnieniem kapitalizmu&#8221; na sposób &#8222;plutokratyczny bądź bolszewicki&#8221;. Jego kłamstwo było składnikiem wyznawanej przezeń ideologii, o której prawdziwości był przekonany. Rdzeniem tej ideologii było przeświadczenie, że &#8222;my, Niemcy, jesteśmy narodem stanowiącym elitę Ziemi&#8221;, nosicielami dobra absolutnego i posiadaczami prawdy ponaddziejowej. Esencją niemieckości są naziści, a zatem nazistom &#8211; jak filozofom rządzącym w &#8222;Państwie&#8221; Platona &#8211; wolno kłamać. Kłamać dla dobra tegoż państwa i jego obywateli.&#8221;<br />
Oczywiście wy nie uznajecie prostych zasad. Uznajecie tylko doraźną przydatność. I taka jest wasza identyfikacja z myślą jaką się posługujecie. A ciemny lud ma odbierać to mniej dj-sko. Jest w tym coś z prawdy Zofionen? Możesz prosto spuentować? Czy boisz się jak diabeł święconej woo &#8211; dyy?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zofia</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37984</link>
		<dc:creator>zofia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 14:17:14 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37984</guid>
		<description>Jestem niejako z doskoku i w podróży. 
Ale w przyszłym trygodniu na pewno włączę się w dyskusję. Nie mam zbyt wiele czasu na pzreglądanie internetu, o polskiej prasie już nie wspominam.
Narazie patrzę z sympatiąa na Waldemara Pawlaka,  który nareszcie posługuje się w polityce zasadą dobrze zorganizowanej pracy. Najpierw określenie celu, do jakie dążymy, a przed tym mały remanent tego co mamy w spadku i co najważniejsze. dla kraju. Wiec budżet, stosunki zagraniczne a nie personalia w CBA.
Potem wg Pawlaka - określłamy metody, zastanawiamy się jak i kim, by wyszło jak najlepiej. 
To jest elementarz, któorego uczą na każdej przyzwoitej uczelni, przy omawianiu metodyki pracy. Jak widać można ten elementarz uzywać też w politryce.  Mnie to szalenie cieszy.
Może ktoś pamięta &quot;Traktat o dobrej robocie&quot;? Bo warto przypomnieć sobie.
Reakcje PiS i Jarosława Kaczynskiego - z tymi zapowiedziami procesów, bo nas obrażano itp. - są żenujace.
Miner polecał ziółka na  emocje, więc może jednak te ziółka...
Pieniactwo nie przystoi poważnym politykom, a kobitkom z magla w Pciniu Dolnym. 
Moze to w stylu posłanki Joli z Gorzowa, ale  prezes drugiej siły w parlamencie powinien się wystrzegać ckliwych harlekinów ze sobą w roli głownej, jakie serwują Fakty. 
Wczoraj mi koledzy z Polski czytali przez telefon i o mało nie zaksztusiłam sie przy kolacji.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jestem niejako z doskoku i w podróży.<br />
Ale w przyszłym trygodniu na pewno włączę się w dyskusję. Nie mam zbyt wiele czasu na pzreglądanie internetu, o polskiej prasie już nie wspominam.<br />
Narazie patrzę z sympatiąa na Waldemara Pawlaka,  który nareszcie posługuje się w polityce zasadą dobrze zorganizowanej pracy. Najpierw określenie celu, do jakie dążymy, a przed tym mały remanent tego co mamy w spadku i co najważniejsze. dla kraju. Wiec budżet, stosunki zagraniczne a nie personalia w CBA.<br />
Potem wg Pawlaka &#8211; określłamy metody, zastanawiamy się jak i kim, by wyszło jak najlepiej.<br />
To jest elementarz, któorego uczą na każdej przyzwoitej uczelni, przy omawianiu metodyki pracy. Jak widać można ten elementarz uzywać też w politryce.  Mnie to szalenie cieszy.<br />
Może ktoś pamięta &#8222;Traktat o dobrej robocie&#8221;? Bo warto przypomnieć sobie.<br />
Reakcje PiS i Jarosława Kaczynskiego &#8211; z tymi zapowiedziami procesów, bo nas obrażano itp. &#8211; są żenujace.<br />
Miner polecał ziółka na  emocje, więc może jednak te ziółka&#8230;<br />
Pieniactwo nie przystoi poważnym politykom, a kobitkom z magla w Pciniu Dolnym.<br />
Moze to w stylu posłanki Joli z Gorzowa, ale  prezes drugiej siły w parlamencie powinien się wystrzegać ckliwych harlekinów ze sobą w roli głownej, jakie serwują Fakty.<br />
Wczoraj mi koledzy z Polski czytali przez telefon i o mało nie zaksztusiłam sie przy kolacji.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Luboński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37983</link>
		<dc:creator>Paweł Luboński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:48:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37983</guid>
		<description>Niech was diabli, znów pół dnia siedziałem w blogu, zamiast kończyć bardzo pilną pracę. Teraz po córkę do przedszkola, obiad itd. Bez odbioru.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Niech was diabli, znów pół dnia siedziałem w blogu, zamiast kończyć bardzo pilną pracę. Teraz po córkę do przedszkola, obiad itd. Bez odbioru.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: zofia</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37982</link>
		<dc:creator>zofia</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:48:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37982</guid>
		<description>Miner 
w odniesieniu do:
październik 22nd, 2007 at 9:10 pm 
***
Nigdzie nie napisałam, że są to moje przewidywania!!! Są to dane dot. okręgu szczecińskiego a dane szacunkowe wg lokalnych mediów, robione je na zlecenie lokalnej tvp . Nim mnie zaatakujesz, najpierw pomyśl.
Natomiast latem pisałam, że dla PiS i dla jego rządu jesień będzie czasem rozliczenia i klęski. To to się w 100% sprawdziło. 
Bardzo mnie to cieszy.
***
Jasna Anielko
z październik 22nd, 2007 at 10:01 pm 
Oglądałam  w poniedziałek Zieloną Gęs w reż. Lipinskiej i bawiłam się znakomicie, zwłaszcza przy piosence &quot;My się nie boimy braci Rojek&quot; i dziwnie aktualne były mi te &quot;kacze&quot; fraczki jakie mieli na sobie artyści nie bojący się braci. 
Równie dziwnie znajomo brzmiały słowa bodajze Malakajta (chyba nie pomyliłam artysty) w scence z rowerem, gdzie padało o Kwaśniewskim, kolach u roweru ect.
Odniosłam wrażenie, że kabarecik Olgi Lipinskiej przemianowany na Zieloną Geś dziwnym trafem z 2003 r dostal metamofozy i w ramach podróży w czasie wzbogacił sie o rekwizyty z 2007 roku.
Jedno jest pewne, ubawiło mnie to wydarzenie setne, bowiem przez całe 2 lata Lipińska byla personą non grata w TVP, a o północy z 21/22 pażdziernika przestała być ową niemile widzianą.
Istny cud!
Panowie  i M oraz Madziu,
sugerowaliscie moje konekcje rodzinne z KC PZPR. Oczywiscie jako polityczny mezalians i coś straszliwie niepożądanego w naszej ojczyźnie. Nie zaprzeczyłam i nie zaprzeczam, że chodzi o mego małżonka.
Dla Waszej pamięci przytoczę fragment nekrologu, jaki &quot;Kurier Szczecinski&quot;, piórem swego  aktualnego red. naczelnego, zamieścił po  śmierci owego komucha, który był w KC. Zeby  było jasne,  było to 12 lipca 2005 roku.
(...)...dziennikarz, działacz partyjny, naczelny redaktor Kuriera w trudnych, przełomowych latach 1975 - 1990.
Jako 16-latek rozpoczłą pracę w kopalni węgla w Dąbrowie Gorniczej. I przeżyl typowy dla tamtych lat awans spoleczny. Dostrzeżony przez działaczy PZPR wprost z kopalni trafił do redakcji publicystyki i informacji Polskiego radia w katowicach. Po dwuletnich studiach dziennikarskich (1951-1953) był do 1956 r. instruktorem w Wydziale Prasy KC PZPR. Potem redaktorem naczelnym &quot;Nowin Rzeszowskich&quot;, kieleckiego &quot;Słowa Ludu&quot;, sekretarzem redakcji &quot;Głosu Szczecińskiego&quot;, naczelnym &quot;Wiadomosci Zachodnich&quot; (1970-1973), zastępcą red. naczelnego (1973-1975) a następnie redaktorem naczelnym Kuriera Szczecinskiego.
Był szefem kontrowersyjnym, trudnym i nieprzewidywalnym, ale posiadający, &quot;szósty zmysł&quot;...Choć był ideowym komunistą, w decydujących chwilach potrafił spojrzeć prawdzie w oczy. W czerwcu 1980 r. , gdy w obliczu tąpniecia gospodarczego dekady Gierka narastało napięcie spoółeczne w naszym kraju, na naradzie w KW PZPR, poświeconej upowszechnianiu kultury w srodowisku robotniczym, nieoczekiwanie ostro skrytykował opinie zamazujące rzeczywistość, narażajac się całej partyjnej elicie. &quot;Dziś śmiejecie się, że wolne związki zawodowe mają w stoczni dwóch członków, a w porcie - jednego, ale za dwa miesiące będą liczyły dwadziescia dwa tysiace ludzi&quot;! I tak się stało...
To w dużzej mierze dzieki red. ...., obdarzonemu niezawodnym instynktem społęcznym &quot;Kurier&quot; sprostał swej misji w dniach Sierpnia &#039;89, w czasie konfrontacji &quot;Solidarności&quot; z władzą. W stanie wojennym, podczas werfikacji odważnie bronił wszystkich dziennikarzy przed polujacymi na &quot;głowy&quot; inkwizytrorami, przysłanymi z KC. Jako red. naczelny potrafił docenić rzetelną dziennikarską robotę i talent. Był naszym ostatnim naczelnym , tak jak z pracy we kopalni, co wiekrotnie podkreślał&quot;
&#039;
Zyczę wam panowie M i M oraz Madziu, byście swoim życiem , przyzwoitym w trudnych czasach dla kraju - zasłużyli na podobne nekrologi. I nim nazwiecie kogoś pogardliwie - komuch, poważnie się nad tym zastanowili.
To żadna odwaga - obażać człowieka, ktory nie żyje i nie ma szans by się samemu, przed takimi małymi, jak Wy ludźmi bronić.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miner<br />
w odniesieniu do:<br />
październik 22nd, 2007 at 9:10 pm<br />
***<br />
Nigdzie nie napisałam, że są to moje przewidywania!!! Są to dane dot. okręgu szczecińskiego a dane szacunkowe wg lokalnych mediów, robione je na zlecenie lokalnej tvp . Nim mnie zaatakujesz, najpierw pomyśl.<br />
Natomiast latem pisałam, że dla PiS i dla jego rządu jesień będzie czasem rozliczenia i klęski. To to się w 100% sprawdziło.<br />
Bardzo mnie to cieszy.<br />
***<br />
Jasna Anielko<br />
z październik 22nd, 2007 at 10:01 pm<br />
Oglądałam  w poniedziałek Zieloną Gęs w reż. Lipinskiej i bawiłam się znakomicie, zwłaszcza przy piosence &#8222;My się nie boimy braci Rojek&#8221; i dziwnie aktualne były mi te &#8222;kacze&#8221; fraczki jakie mieli na sobie artyści nie bojący się braci.<br />
Równie dziwnie znajomo brzmiały słowa bodajze Malakajta (chyba nie pomyliłam artysty) w scence z rowerem, gdzie padało o Kwaśniewskim, kolach u roweru ect.<br />
Odniosłam wrażenie, że kabarecik Olgi Lipinskiej przemianowany na Zieloną Geś dziwnym trafem z 2003 r dostal metamofozy i w ramach podróży w czasie wzbogacił sie o rekwizyty z 2007 roku.<br />
Jedno jest pewne, ubawiło mnie to wydarzenie setne, bowiem przez całe 2 lata Lipińska byla personą non grata w TVP, a o północy z 21/22 pażdziernika przestała być ową niemile widzianą.<br />
Istny cud!<br />
Panowie  i M oraz Madziu,<br />
sugerowaliscie moje konekcje rodzinne z KC PZPR. Oczywiscie jako polityczny mezalians i coś straszliwie niepożądanego w naszej ojczyźnie. Nie zaprzeczyłam i nie zaprzeczam, że chodzi o mego małżonka.<br />
Dla Waszej pamięci przytoczę fragment nekrologu, jaki &#8222;Kurier Szczecinski&#8221;, piórem swego  aktualnego red. naczelnego, zamieścił po  śmierci owego komucha, który był w KC. Zeby  było jasne,  było to 12 lipca 2005 roku.<br />
(&#8230;)&#8230;dziennikarz, działacz partyjny, naczelny redaktor Kuriera w trudnych, przełomowych latach 1975 &#8211; 1990.<br />
Jako 16-latek rozpoczłą pracę w kopalni węgla w Dąbrowie Gorniczej. I przeżyl typowy dla tamtych lat awans spoleczny. Dostrzeżony przez działaczy PZPR wprost z kopalni trafił do redakcji publicystyki i informacji Polskiego radia w katowicach. Po dwuletnich studiach dziennikarskich (1951-1953) był do 1956 r. instruktorem w Wydziale Prasy KC PZPR. Potem redaktorem naczelnym &#8222;Nowin Rzeszowskich&#8221;, kieleckiego &#8222;Słowa Ludu&#8221;, sekretarzem redakcji &#8222;Głosu Szczecińskiego&#8221;, naczelnym &#8222;Wiadomosci Zachodnich&#8221; (1970-1973), zastępcą red. naczelnego (1973-1975) a następnie redaktorem naczelnym Kuriera Szczecinskiego.<br />
Był szefem kontrowersyjnym, trudnym i nieprzewidywalnym, ale posiadający, &#8222;szósty zmysł&#8221;&#8230;Choć był ideowym komunistą, w decydujących chwilach potrafił spojrzeć prawdzie w oczy. W czerwcu 1980 r. , gdy w obliczu tąpniecia gospodarczego dekady Gierka narastało napięcie spoółeczne w naszym kraju, na naradzie w KW PZPR, poświeconej upowszechnianiu kultury w srodowisku robotniczym, nieoczekiwanie ostro skrytykował opinie zamazujące rzeczywistość, narażajac się całej partyjnej elicie. &#8222;Dziś śmiejecie się, że wolne związki zawodowe mają w stoczni dwóch członków, a w porcie &#8211; jednego, ale za dwa miesiące będą liczyły dwadziescia dwa tysiace ludzi&#8221;! I tak się stało&#8230;<br />
To w dużzej mierze dzieki red. &#8230;., obdarzonemu niezawodnym instynktem społęcznym &#8222;Kurier&#8221; sprostał swej misji w dniach Sierpnia &#8217;89, w czasie konfrontacji &#8222;Solidarności&#8221; z władzą. W stanie wojennym, podczas werfikacji odważnie bronił wszystkich dziennikarzy przed polujacymi na &#8222;głowy&#8221; inkwizytrorami, przysłanymi z KC. Jako red. naczelny potrafił docenić rzetelną dziennikarską robotę i talent. Był naszym ostatnim naczelnym , tak jak z pracy we kopalni, co wiekrotnie podkreślał&#8221;<br />
&#8216;<br />
Zyczę wam panowie M i M oraz Madziu, byście swoim życiem , przyzwoitym w trudnych czasach dla kraju &#8211; zasłużyli na podobne nekrologi. I nim nazwiecie kogoś pogardliwie &#8211; komuch, poważnie się nad tym zastanowili.<br />
To żadna odwaga &#8211; obażać człowieka, ktory nie żyje i nie ma szans by się samemu, przed takimi małymi, jak Wy ludźmi bronić.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Edwar D.Dana</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37981</link>
		<dc:creator>Edwar D.Dana</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:47:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37981</guid>
		<description>Milo bylo wreszcie porozmawiac. Ale za chwile Gospodarz sie wnerwi ze nie wycietym chwascie.
Wracajac wiec do naszych baranow............Hop!!!Hop!!!!!
...............a tu Baranow nie ma.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Milo bylo wreszcie porozmawiac. Ale za chwile Gospodarz sie wnerwi ze nie wycietym chwascie.<br />
Wracajac wiec do naszych baranow&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;Hop!!!Hop!!!!!<br />
&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;&#8230;a tu Baranow nie ma.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Luboński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37980</link>
		<dc:creator>Paweł Luboński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:39:28 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37980</guid>
		<description>&quot;Uwielbiam się z Wami spierać.&quot;
.
Torlinie, z wzajemnością. Za Tatrami nie przepadam. Piękne, ale za bardzo cywilizowane, o wiele za dużo ludzi i nie mogę sobie rozbić namiotu tam, gdzie zechcę. Głosuję za górami Godeanu i Ţarcu. Może też być wschodni Fogarasz, Lotru albo Vrancei i Penteleu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Uwielbiam się z Wami spierać.&#8221;<br />
.<br />
Torlinie, z wzajemnością. Za Tatrami nie przepadam. Piękne, ale za bardzo cywilizowane, o wiele za dużo ludzi i nie mogę sobie rozbić namiotu tam, gdzie zechcę. Głosuję za górami Godeanu i Ţarcu. Może też być wschodni Fogarasz, Lotru albo Vrancei i Penteleu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Luboński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37979</link>
		<dc:creator>Paweł Luboński</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:33:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37979</guid>
		<description>Torlinie, a ja się zgadzam z Edwarem. Z pewnością nie ma ostrej granicy między Wschodem a Zachodem, tak jak nie ma czegoś takiego jak środek Europy (zdaje się że przynajmniej kilkanaście miast w kilku różnych krajach twierdzi, że jest tym środkiem). Można tę umowną granicę przeprowadzić według wielu różnych kryteriów. Dla mnie najbardziej przekonywające jest kryterium świadomościowe: Polacy bez wątpienia czują się przynależni do cywilizacji łacińskiej, Rosjanie z całą pewnością nie, a co pośrodku, to jeszcze na dwoje babka wróżyła.
Na drodze Ukrainy do Unii nie stoi jej zbyt mała europejskość. Na chłopski rozum jest przecież znacznie bardziej europejska niż Turcja. Stoją na drodze poważne względy polityczne. Obawiam się więc, że to jeszcze nieprędko.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Torlinie, a ja się zgadzam z Edwarem. Z pewnością nie ma ostrej granicy między Wschodem a Zachodem, tak jak nie ma czegoś takiego jak środek Europy (zdaje się że przynajmniej kilkanaście miast w kilku różnych krajach twierdzi, że jest tym środkiem). Można tę umowną granicę przeprowadzić według wielu różnych kryteriów. Dla mnie najbardziej przekonywające jest kryterium świadomościowe: Polacy bez wątpienia czują się przynależni do cywilizacji łacińskiej, Rosjanie z całą pewnością nie, a co pośrodku, to jeszcze na dwoje babka wróżyła.<br />
Na drodze Ukrainy do Unii nie stoi jej zbyt mała europejskość. Na chłopski rozum jest przecież znacznie bardziej europejska niż Turcja. Stoją na drodze poważne względy polityczne. Obawiam się więc, że to jeszcze nieprędko.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Torlin</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37978</link>
		<dc:creator>Torlin</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:30:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37978</guid>
		<description>Edwarze i Pawle!
Uwielbiam się z Wami spierać, w takich dyskusjach oddycham pełną piersią, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej.
Pawle!
Już miałem zakończyć nasze przemiłe swary, ale nie wytrzymałem. Karpaty. Tatry. Tatry to część Karpat.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Edwarze i Pawle!<br />
Uwielbiam się z Wami spierać, w takich dyskusjach oddycham pełną piersią, to jest to, co tygrysy lubią najbardziej.<br />
Pawle!<br />
Już miałem zakończyć nasze przemiłe swary, ale nie wytrzymałem. Karpaty. Tatry. Tatry to część Karpat.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Edwar D.Dana</title>
		<link>http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/comment-page-7/#comment-37977</link>
		<dc:creator>Edwar D.Dana</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 24 Oct 2007 13:21:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/2007/10/21/chwast-sciety/#comment-37977</guid>
		<description>Torlinie
Rowie uprawnionym by bylo gdybys napisal ze Portugalia &quot;ma tyle samo wspólnych cech z Zachodem, jak i ze Wschodem&quot;
bo styl manuelianski stanowi o  odrebnosci Portugalii od reszty Europy.
Rowie uprawnionym bylo by twierdzenie ze poludniowe Wlochy bo... przeciez wiesz, ze Wenecja ...tez wiesz.
Nie ma kultur czystych. Sa jednak cechy podstawowe
w wypadku PL ciaglosc tradycji lacinskich.
A z tymi zrodlami intelektualnyni. To jednak nasi pierwsi tworcy, pisarze, kronikarze to ludzie uformowani na zachodzie. 
Ryt slowianski szerzony zreszta z ramienia Rzymu nie pozostawil pamieci. A janionowska podswiadonosc?  
Gdzies na Bugu i Sanie uformowala sie granica dlugiego trwania 
czasem trudna (to rozumiem) do uchwycenia. Granica bardzo trwala, ktora strukturom panstwowym strach przekraczac. Przekonala sie o tym i RUS i PL. Byc moze ze przyszdl czas ze ranga tej granicy zostanie pomniejszona, ze ze dwie Europejskie tradycje zostana polaczone w jednyej politycznej strukturze.
Juz Grecja, Bulgaria i Rumunia sa z nami. Dalej zobaczymy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Torlinie<br />
Rowie uprawnionym by bylo gdybys napisal ze Portugalia &#8222;ma tyle samo wspólnych cech z Zachodem, jak i ze Wschodem&#8221;<br />
bo styl manuelianski stanowi o  odrebnosci Portugalii od reszty Europy.<br />
Rowie uprawnionym bylo by twierdzenie ze poludniowe Wlochy bo&#8230; przeciez wiesz, ze Wenecja &#8230;tez wiesz.<br />
Nie ma kultur czystych. Sa jednak cechy podstawowe<br />
w wypadku PL ciaglosc tradycji lacinskich.<br />
A z tymi zrodlami intelektualnyni. To jednak nasi pierwsi tworcy, pisarze, kronikarze to ludzie uformowani na zachodzie.<br />
Ryt slowianski szerzony zreszta z ramienia Rzymu nie pozostawil pamieci. A janionowska podswiadonosc?<br />
Gdzies na Bugu i Sanie uformowala sie granica dlugiego trwania<br />
czasem trudna (to rozumiem) do uchwycenia. Granica bardzo trwala, ktora strukturom panstwowym strach przekraczac. Przekonala sie o tym i RUS i PL. Byc moze ze przyszdl czas ze ranga tej granicy zostanie pomniejszona, ze ze dwie Europejskie tradycje zostana polaczone w jednyej politycznej strukturze.<br />
Juz Grecja, Bulgaria i Rumunia sa z nami. Dalej zobaczymy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

