Jestem z Układu


Lato na Polanie

LICZNIK PREZYDENCKI:
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 809 dni.

Szanowni Blogowicze,

zapraszam na polanę i wolne wnioski. I już tylko 809 dni do końca dziwactwa w pałacu na Krakowskim.

Skomentowano 609 razy to “Lato na Polanie”

  1. narciarz2 napisał(a):

    Torlin zawsze sie cieszyl, gdy mogl sie wpisac jako pierwszy.

  2. soulgarden napisał(a):

    Faktycznie opaliłem sobie nos mocno – a to może świadczyć o tym, że ktoś mi zrobił zdjęcie
    Po co mała mendo?

  3. narciarz2 napisał(a):

    Poczytalem sobie Azraela. Ciekawie pisze, zwlaszcza, jesli od jednego zamachu przeczytac kilka tekstow. Polecam.

  4. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu! Dopiero teraz odkryłeś Azraela? Lepiej późno, niż wcale.
    I tam nie wpada Bernard z przenośnym kiblem, co jest wartością samą w sobie. We Wrocławiu nareszcie przestało wiać a już myślałam, że mi głowę odwieje.

  5. Bernard napisał(a):

    jasnanielka
    ty wiesz co

  6. WKPB napisał(a):

    Pani Zofio – to piękne podsumowanie tej „dyskusji” (specjalnie używam cudzysłowu bo jednak ze słowem dysksja wiąże się pewna ciągłośc wymiany myśli, która w „dyskusji” z Pania nie ma miejsca). Nie ważne o czym do Pani piszę (czy o dziecinnej propagandzie obecnego premiera, czy o Pani czepianiu się zwrotu „Archipelag GUŁag”) – Pani i tak pisze o Kaczyńskich, o PiSie, dolepia mi etykietkę pretoriana Kaczyńskich.
    .
    To musi być przykre, żyć z tak okropnym ciężarem, wszędzie widzieć znielubianych polityków, na wszystko spoglądać przez pryzmat swoich leków i jeszcze nazywać to „finezją w postrzeganiu swiata”.

  7. jasnaanielka napisał(a):

    Przed chwilką wysłuchałam wywiadu, który przeprowadził Jacek Żakowski z Januszem Palikotem…
    Będzie się działo!!!
    A poza tym pan prezydent jest zupełnie zdrowy.
    Całe szczęście. Idę do pracy.

  8. Zofia napisał(a):

    WKPB,
    a kto mówi, że dla mnie Kaczyńscy to ciężar w moim życiu?!
    Zajmuję się nimi czasem w tym blogu, jak wpadnę na chwilę.
    Dzięki Bogu – nie przysłaniają mi świata, widzę ich tam, gdzie muszę, bo stanowią element życia politycznego w Polsce.
    To życie polityczne jest w orbicie moich zawodowych zainteresowań, ale obaj Kaczyńscy nie są ich głównym elementem, choć na ogół pojawiają się w nim jako totalni destruktorzy.
    Mnie interesują zjawiska gospodarcze a ich – bez tła politycznego nie można analizować.
    Pojęcie o ekonomii obaj panowie mają zerowe, o ekonomii politycznej tym bardziej a o makroekonomii to już nie wspominam, to i destrukcja jaką szerzą jest niebezpieczna.
    Ot i cały problem z Kaczyńskimi.
    Reszta mnie nie interesuje.
    Emocjonalnie są mi absolutnie obojętni, oceniam wyłącznie ich polityczne działania i to wysoce negatywnie co w swoich wypowiedziach jednoznacznie akcentuję.
    Nie należą do ludzi, z którymi – prywatni – szukałabym towarzystwa.
    Do mego życia osobistego nic nie wnoszą i w nim nie istnieją.
    Wiele razy pisałam tu – jestem człowiekiem wolnym, nawet gdyby nadal był premierem Jarosław Kaczyński ze swoimi pomysłami wykluczania ludzi, którzy myśla inaczej niż on i mają inne poglądy jak on (to coś z totalitaryzmu), wprowadzał lustracje czy inne odkomunizowania społeczeństwa i tp. rzeczy – nigdy by mnie owej wolności nie byłby w stanie pozbawić.
    Myślała bym po swojemu, wygłaszała opinie takie jakie uważam za stosowne a Jarosław Kaczyński mógłby sobie chodzić na rzęsach i nic by nie wskórał.
    Człowiek wolny nie czuje nienawśsci – jest to uczucie do niczego mu nie przydatne.
    Na pewno nie śnie o jakimkolwiek Kaczyńskim po nocach, nie widuję, gdy otwieram lodówkę, nie słyszę głosu.
    Muszę Cie rozczarować, nie stanowią obiektów moich westchnień.
    Wmawianie mi jakichkolwiek relacji emocjonalnych wobec obu braci (sympatii, czy nienawiści) – jest skazane na niepowodzenie.
    Oni mnie jak na razie śmieszą i czasem wywołują zażenowanie, gdy swoim działaniem naruszają polską racje staniu.
    Są politycznymi szkodnikami, których postępowanie na scenie politycznej nie wywołuje mojej aprobaty.
    Nic ponad to.

  9. WKPB napisał(a):

    327 słów o Kaczyńskich jako dowód, że Kaczyńscy nie przesłaniaja Pani widzenia rzeczywistości. Ani jednego zdania na inny temat. I tak ciągle…

    Piękne post scriptum do „dyskusji”. Ja ze swojej strony zamykam temat bo boje się, ze jak napiszę, że „Pijany motocyklista wjechał w grupę ludzi” to również bedzie to początek wywodów na temat wad (prawdziwych bądź wyimaginowanych) Kaczyńskich.

  10. Zofia napisał(a):

    WKPB,
    nie zauważyłeś przy okazji, iż jest to moja odpowiedź na Twoje insynuacje, a one dot. wszak mego stosunku do owych braci?
    O czymś innym – nie piszesz. Jesteś monotematyczny.
    Masz jakieś kłopoty z logicznym myśleniem?
    Istna epidemia po prawicy….

  11. soulgarden napisał(a):

    Tutejsze ostatnie oznaki, „wpadki” (ale przecież wpadki) kolegów z „Policji” są tylko odsłonięciem drobnej części tego co i tak jest dla pewnej nielicznej grupy inteligentnych ludzi w jakiś sposób ewidentne. Są to też świetne próbki ich zachowań, a właściwie zachowania gdy nie byli pod oglądem mediów… do którego swoją drogą dążyli latami. Sprzecznością może się wydawać ta ostrożność formalna w niektórych aspektach, która dla prymitywnego odbioru robi wielką różnicę. Tak naprawdę by zrozumieć jawność tamtych zachowań trzeba by przebywać tam nie tylko w otoczeniu poszczególnych wyskoków, ale ich utrwalającej atmosfery tygodniami i miesiącami. Dlatego między innymi pozwalali sobie na coś co pojedyńczo tak nie szokuje, dlatego że poczucie bezkarności miało u nich granicę w uporczywej, jawnej powtarzalności nieskrytych zachowań molestacyjnych, wulgarnie pogardliwych i podobnych. Tutaj robią to raz na kwartał by nadać znaczenie emocjami odwrotności codzienności. Niestety to też granica przy której dopiero dziennikarzowce przestają udawać, że można pozostać Waldemarem Milewiczem tej imprezy.
    Panowie pachołki esbeckie, namawiam was do powrotu do stylu z waszych uluibionych nicków z ulubionego czata i nie udawania, że to tak by odróżnić od pozostałości, a reszta to były żarty. Były, ale właśnie w tym sensie było to obrzydliwe. Ale namawiam was do ciut więcej odwagi – bądźcie tacy na dłuższą metę jak byliście na czacie. Podpowiem podstawę choćby – szydźcie ze mnie po nicku itd.

  12. soulgarden napisał(a):

    A drugi kolega może napisać wypracowanie pt „Ostentacja narad jako dopalacz pogardy w kontekście waloryzacji każdego myk-ryps”.

  13. WKPB napisał(a):

    Chyba nie zaszkodzi to tutaj zamieścić:

    Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich udostępnia swoje konto dla wpłat na pomoc dla rodziny Sumlińskich. Wpłata na konto jest – moim zdaniem – wyrazem poparcia dla dziennikarza śledczego, który ponosi wielkie ryzyko zawodowe w dochodzeniu prawdy. Ryzykuje znacznie więcej niż reszta kolegów zajmująca się innymi gatunkami dziennikarstwa.

    Wpłata nie jest natomiast wyrazem oceny, czy Wojciech Sumliński wszedł w jakiś konflikt z prawem, czy nie wszedł. Na ten temat opinia publiczna nie ma – moim zdaniem – wystarczającej wiedzy.

    Mając na utrzymaniu rodzinę Wojciech Sumlilński został tymczasowo pozbawiony możliwości wykonywania zawodu. Nastąpiłło to wskutek pełnienia służby publicznej. Dlatego uważam, że należy mu pomóc.

    Wpłaty mogą być dokonywane na konto:

    03 1020 1097 0000 7602 0118 6535

    koniecznie z dopiskiem „darowizna dla rodziny Sumlińskich”.

    Gdyby bank wymagał podania nazwy właściciela konta jest to:

    SDP ul. Foksal 3/5, 00-366 Warszawa

    Rozpropagujmy akcję pomocy dla rodziny Sumlińskich na innych portalach internetowych.

    Pozdrawiam ludzi dobrej woli.

    http://klopotowski.salon2.....index.html

  14. W.Kuczyński napisał(a):

    WKPB,
    nie popieram tej akcji. Nie będę już kasował tego apelu, ale uważam, że poowinieneś mnie spytac, czy sobie zyczę, żeby go tu umieścić.

  15. narciarz2 napisał(a):

    Anielko:
    bardzo mi sie podobaja wpisy Azraela, poniewaz on probuje sie zastanawiac nad mechanizmami demokracji, oraz moim zdaniem pisze w sposob przemyslany o rozmaitych szczegolach. W nawiazaniu do slawnego powiedzenia Churchilla, ze nie wymyslono lepszego ustroju niz demokracja, skomentowalbym wpisy Azraela jak nastepuje. Mozna porownac demokracje do systemu kolejowego. Mozna powiedziec, ze nie wymyslono jepszego systemu transportu ladowego niz koleje. Jednakze, koleje moga byc rozmaite. Moga kursowac punktualnie i odjezdzac z czystych i sprawnych dworcow. Takie dworce pamietam ze Skandynawii. Koleje moga tez kursowac niepunktualnie i odjezdzac z Dworca Centralnego, przez ktory rok temu przechodzilem z obrzydzeniem. Polska demokracje, w jej obecnym ksztalcie, porownalbym do Dworca Centralnego w jego ksztalcie sprzed roku. Jest co poprawiac. Zanim sie poprawi, trzeba troche pokrytykowac, ale oczywiscie nie w stylu Bernarda czy Mawara. Azrael prezentuje ten rodzaj dyskusji, ktory moze stopniowo doprowadzic do poprawy.

  16. narciarz2 napisał(a):

    Anielko:
    zdaje sie, ze to Ty polecilas artykul w Polityce na temat Unii Wolnosc? Bardzo mi sie ten artykul podobal. Pada w nim nazwisko Gospodarza. Na wszelki wypadek jeszcze raz podaje odnosnik.
    Salon podwinął rękawy
    http://www.polityka.pl/sa.....262895,18/

  17. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu – Azrael jest rzeczywiście mądrym komentatorem, nie do końca anonimowym, zna różnych ludzi kreujących naszą rzeczywistość. Co ważne – nie bywa chamski i nie dopuszcza chamstwa w dyskusji, co chyba widać po lekturze wpisów. Tam można spokojnie wejść, bez obawy, że ci ktoś obsika nogawki. Wyczyściło się też zdecydowanie na blogach Polityki, tu Gospodarz też skrajne wpisy zaczął kasować, aby mogła się toczyć dyskusja, gdzie się mądrzy ludzie wypowiedzą w sprawach, na których się znają i które są dla nich interesujące, bo przecież większość blogowiczów przychodzi tu, aby wymienić poglądy i doświadczenia, albo dowiedzieć się czegoś od mądrzejszych od siebie. Większości nie interesują potyczki na cepy bojowe i orczyki. Może i tu się wytworzy atmosfera, sprzyjająca wymianie poglądów, dyskusji, niech będzie i kłótni, ale niech się dyskutanci nawzajem słuchają.
    Gospodarz tego forum zasługuje na to, aby mu nie walać dywanu w salonie. I od nas wszystkich zależy w dużym stopniu, czy kilku chuliganom na to pozwolimy. Od nas też zależy.
    Mnie osobiście też zależy.

  18. narciarz2 napisał(a):

    Nawiazujac do analogii kolejowej, to mozna sie zastanawiac, skad sie biora dworcowi menele i co z nimi zrobic? Z jednej strony, sa to pelnoprawne istoty ludzkie, wiec nalezy im sie miejsce do godziwego zycia. Jednakze mozna sie zastanawiac, czy to miejsce powinno sie znajdowac na peronie jednego z glownych dworcow stolicy. Mozna sie takze zastanawiac, jak daleko panstwo oraz wspolobywatele powinni sie posuwac, aby zycie meneli bylo mozliwie godziwe. To nie sa oczywiste pytania, jesli je sobie zadawac czekajac na pociag na Dworcu Centralnym. Mozna takze zauwazyc, ze menele sa to obywatele wyposazeni w prawo glosu, wiec nalezy im sie miejsce w panstwie, jak rowniez reprezentacja polityczna.
    .
    Podobne pytania przychodza mi na mysl, kiedy patrze na wpisy Bernarda z poprzedniego watku, i w ogole na wpisy Bernarda i jego sojusznikow. Dla nich takze musi byc miejsce w Polsce. Jednakze dobrze byloby, aby to miejsce znajdowalo sie mozliwie gdzies z boku. Podobnie, jak miejsce przeznaczone dla dworcowych meneli.

  19. Zofia napisał(a):

    „Moja wieś” gminna, w której z rozkoszą urlopuję, czyli taka z urzędem gminy, dworcem PKP, bankiem, bankomatem, dwoma sklepami typu sam, pocztą, gimnazjum, nadleśnictwem, przychodnią zdrowia i apteką oraz stacją benzynową na obrzeżach ….nie ma knajpy ni gospody, a nawet klubo-kawiarni.
    Win marki wino też nie uświadczysz. Whisky w samie – owszem, jest.
    Jest za to park gminny z letnią sceną i rzeka …Kaczanką wijąca się przez środek parku. Mostek mało romantyczny, typowy jak na drodze nawet tak samo pomalowany w biało-niebieskie kolorki.
    Najbliższe jezioro w samej wsi, ale takie z plażą i pomostami jakieś 2 km od wsi wygodną asfaltówką w sąsiedzkiej osadzie. Do lasu też blisko, bo graniczy ze wsią. To południowy skraj Puszczy Drawskiej.
    We wsi jest zabytkowy kościółek pocysterski w części odbudowany i piękne po cysterskie ruiny klasztorne, też w części odrestaurowane.
    Wsi się nie czuje, krów w okolicy nie widziałam, w obejściach drób, w chlewikach gdzieniegdzie świnki. Niedaleko są stadniny koni, jedna stajnia za płotem sadu domu w którym mieszkam.
    Moje wiejskie rezydowanie nieodmiennie zaczyna się od eksmisji z pokoju w którym mieszkam kwiecia z plastiku z rosą na płatkach jak o poranku, starannie odrobioną w parafinie. Moja przyjaciółka-gospodyni zawsze mi tak pokój szykuje i zawsze przeżywa, jak te jej ukochane róże wędrują do innego pokoju.
    Sztuczne motylki przypięte do firan objęłam amnestią i zostały. Zamiast plastikowych róż w autentycznych kryształach, są teraz w szklanych prostych szklanicach wiechcie kwiecia leśno-polnego.
    Diora po spacerach w lesie i ganianiu po łąkach obejmuje w posiadanie taras i ucina sobie godzinne gaduły z psiarnią z sąsiedztwa.
    Usiłowałam zgłębić tajemnicę sztucznego kwiecia w którym tutejsi gustują namiętnie, ale nie udało mi się. W ogrodach mają nawet sztamowe różne, ale od gospodarza nie da rady wyprosić ani jednej, choć mu więdną na krzakach. Moja gospodyni ma przed domem iglaki i dalie, ale też kocha sztuczne kwiecie w kryształach, najlepiej w żółtym kolorze.
    Ba, jest też sklepik – kwiaciarnia, są żywe begonie do skrzynek i mnóstwo….sztucznych kwiatków.
    Jeśli …chryzantema złocista w kryształowym wazonie… to musi być jak żywa i z materiału lub plastiku.
    Innym szlagierem są tu butelki-matki boskie. Tj w kształcie NMP. Obok zestawu kryształów na regale w moim pokoju jest niebieska plastikowa w korona – zakrętka biała, w pokoju obok – biała z niebieską zakrętka a na korytarzu – cała szklana.
    W innych domach – podobnie. Nie wypada mi się dopytywać po co trzymają te butelki i do czego służą.
    Ale widok takiej „galerii” jest „cóś” pięknego – zwłaszcza jak obok stoi jakaś butelka wysoce ozdobna po gorzałeczce.
    W prawach politycznych wieś się nie wypowiada, choć na podwórku kwaczą dwa kaczorki – Jarek i Lechu.
    To taki tutaj zwyczaj. Tak samo jak sprowadzanie do samu papieru toaletowego o nazwie „Kaczory” i taki mam w łazience.
    Jeden kaczorek straci głowę z powodu mojej diety. Uprzedziłam przyjaciółkę, że ze względu na zdrowie mam specyficzny jadłospis a w nim praktycznie zestawy bez mięsa, ew. drób i ryby.
    Dzisiejsza rozmów, iż kaczki są dla mnie zbyt ciężkostrawne, trzustka nie wytrzyma i da mi popalić, nie dały rezultatów, bo ponoć owe kaczorki są „mięsne” i nie tłuste.
    Powinnam spróbować, nic mi się nie stanie
    I jeden z kaczorków powędruje do gara.
    Wprawdzie rosołku z kaczorków jeść nie będę, to życia im nie uratuje, bo reszta domowników kaczki jada z upodobaniem. A mój urlop na wsi jest tylko powodem do kaczobicia i weekendowej wyżerki.
    Mają być duszone w jakiś specjałach z dodatkiem miodu, z reszty – powstanie ów rosołek.

  20. narciarz2 napisał(a):

    Anielko:
    Polska potrzebuje obywatelskiej dyskusji. Polska takze potrzebuje, zeby taka dyskusja nie prowadzila donikad. Idealnie rzecz biorac, dyskusja powinna miec na celu wypracowanie jakiegos kompromisu. Powinny byc jakies wnioski, ktore powoli powinny przybierac ksztalt ustaw oraz przepisow.
    .
    Niestety, czesto mamy do czynienia z inna postawa, ktora celnie podsumowal Mleczko. Nie wszystkie rysunki Mleczki mi sie podobaja, bo niektore bywaja lekko wulgarne. Jednakze ten ponizszy celnie podsumowuje cele niektorych blogowiczow.
    http://www.polityka.pl/ga.....259892,18/

  21. jasnaanielka napisał(a):

    Zofio! Jeśli to są czarne kaczki, to bez obawy zejścia śmiertelnego możesz zjeść plasterek piersi, oczywiście bez skórki, chociaż ta właśnie jest najsmaczniejsza. Zazdrościłam ci tej wsi, ale przestałam, bo przed chwilką dostałam wiadomość, że moi przyjaciele szkolni z bardzo daleka postanowili spędzić urlop w jednym z dolnośląskich kurortów i zaproponowali mi przyłączenie się! Na przełomie sierpnia i września jadę więc w Sudety z fantastycznym towarzystwem! Rety! jak się cieszę! Po tym spotkamy się we Wrocławiu, w szerszym gronie starych przyjaciół ze szkolnej ławki. Podskakuję z radości!
    No a w Kudowie Festiwal Moniuszkowski!

  22. Zofia napisał(a):

    Anielko
    - są czarne, więc chyba zaryzykuję i skosztuję!
    Gratuluję wypadu!!!!, w pierwszej dekadzie września będę, jak pisałam w Wiedniu, też mieście muzycznym!
    My będziemy upajać się Straussem i Moniuszką a nasi koledzy blogowi będą mieli słabe wyniki w statystykach słów mało pochlebnych na temat ich idoli.
    Jak oni to przeżyją?!…

  23. głos_zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    Za tymi podanymi linkami w polityce można też znaleźć rozmowy z B.Germkiem i T.Mazowieckim. Cholera jakieś dziwne robale co rusz wlatują mi na klawiaturę. W każdym razie refleksje B. Geremka b. przypadły mi do gustu. Ten tutaj to wygląda jak skrzyżowanie pająka z ważką. Geremek dobrze pisze o tym podziale na partie, że z jednej strony przydałoby się kilka lat spokoju, a z drugiej partie są nieodłącznym elementem demokracji. Dziwię się także skąd się biorą takie małe muszki w tak dużych ilościach. Kilka dni temu miałem też najazd kilku tysięcy mrówek, które w prezencie podarować mi chciały hałdę piachu. Ogólnie rzecz biorąc mój pogląd jest taki, że UW miała dobry strategiczny pogląd na to jaki powinien być kształt polskiej demokracji (choć nie do końca rozumiała czym jest demokracja), gospodarki i to jaka miała być rola Polski w ówczesnej Europie. Jednak różni się znacznie kieszonkowy nacjonalizm PiS, i to co sobą prezentuje SALON, i to znacznie. Szlachetność, można też mówić o pewnej szlachetności tej partii, która była konfrontowana od początku z b. nędznymi pomówieniami ze strony robotniczej solidarności i ĆWOK partii różnego rodzaju. Miała ona jednak i zasadnicze wady, które wynikały z braku doświadczenia w zakresie administrowania. Nie doceniała problematyki należytej legislacji etc. Zasadniczo nie uważam, aby jej rola się skończyła, prędzej czy później ujawni się potrzeba stworzenia, jakieś partii złożonej z ludzi eleganckich i wykształconych, oraz profesjonalistów, europejczyków. Nie satysfakcjonuje mnie osobiście poziom dzisiejszych partii politycznych, także PO. To co słyszę i widzę określić mogę jednym słowem miernota. I co do jednego się absolutnie zgodzę, że UD i jej ludzie nie zasługiwali nigdy na takie miano. A późniejsze formacje, tak. Kilka dni temu dzika i waleczna kocica Kominiarz przyniosła mi do pudełka pod drzwiami wszystkie sześć jednodniowych kociąt. Wszystkie ciemnoszare pręgowane. Dziś jednak wyniosła je wszystkie w łąkę, choć zrobiłem jej wygodną budę, a nadto dostawała dzień w dzień wielką puszkę kiti-kata, mleko, i biały ser. Widać łatwizna ją nie interesuje… może polne myszki i nornice, to odpowiednia baza do produkcji mleka na pożywienie dla małych kociąt jej zdaniem. Nie bardzo rozumiem o czym tak ze mną cały czas gada, i miał i miał, albo kwa, kwa (autentyczne!). Bo o czym moja Panna miałczyńska, to wiem, otóż ona jest angielką, jak ją wożę swoim land-roverem, to miauczy po angielsku help, help (autentyczne!). Widać ma jakieś złe wspomnienia z poprzedniego wcielenia.

  24. Bernard napisał(a):

    narciarzu
    ********* ******

  25. narciarz2 napisał(a):

    Drogi Bernardzie:
    nie bardzo rozumiem, co chciales powiedziec? Gwiazdki jak to gwiazdki, a co po gwiazdkach?

  26. soulgarden napisał(a):

    Czytając uważnie przekaz dnia mogę go w tej ciszy po chlapnięciu spermą pytającej tak opisać: „Cóż, drażni cię ta cisza?, trochę dziwnie, podejżanie się pobudzasz, zwłaszcz na naszym tle, nie sądzisz?”. Czytam też ten d y s o n a n s chirurgów zgnojenia między słowem „amnestia” i przekazem bardzo wyrafinowanym „jesteś żadkim gównem, w którym możemy bezkarnie grzebać patykiem”.
    Zauważam też podpożądkowanie wszystkiego bardzo, bardzo pośredniej presupozycji „nie zostałeś obspermiony wcześniej”. Rozumiem konieczność podpożądkowania wszystkiego temu celowi i stąd wynikającą ociekającą pogardę w powyższych komunikatach.
    Mam nadzieję, że będę miał siłę i znajdą się ludzie, którzy wesprą mnie w tym by wam prawnie nie odpuścić bo nie ma dla was miejsca w waszych zawodach i nie ma miejsca w Polsce dla bezkarności takich właśnie linczów.

  27. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu – po gwiazdkach, to mroczki przed oczami….
    Głos przeżywa jakieś ataki leśnej drobnicy. Ja taką inwazję mrówek przeżyłam w pierwszym roku mojego mieszkania w nowym domu.
    Od strony balkonu szła kolumna czarnych mrówek, zahaczała o tapczan, na którym spałam, po czym udawała się do łazienki, pokrywając całą podłogę. Walczyłam dzielnie przy pomocy mokrej ścierki… po kilku godzinach z płaczem pojechałam do mamy. Dopiero jakieś opryski na trawniku dały rezultat, ale to po kilku dniach, bo napadły mnie w piątek po południu i wszystkie sklepu – jak to w socjalizmie – były nieczynne.

  28. jasnaanielka napisał(a):

    Życie jest pełne niespodzianek!
    http://wyborcza.pl/1,7596.....e_SLD.html

  29. narciarz2 napisał(a):

    Interesujace. Byla wojna polsko-jaruzelska, a teraz bedzie wojna polsko-kaczynsko-napieralska. Ciekawe, kto wygra.

  30. narciarz2 napisał(a):

    Znienawidzona gazeta nie o wszystkim informuje. Nie poinformowala o takim ciekawym zdarzeniu, ze najprawdopodobniej wiadomo, kto rozsylal zarazki wąglika. Naukowiec o nazwisku Ivins, ktory byl psychicznie chory i popelnil samobojstwo, najprawdopodobniej rozsylal zarazki.
    http://news.yahoo.com/s/a.....estigation
    .
    W powyzszym artykuje jest takie ciekawe stwierdzenie. Investigators had long focused on Steven J. Hatfill, whose career as a bioscientist was ruined after then-Attorney General John Ashcroft named him a „person of interest” in 2002. The government recently paid $6 million to settle a lawsuit by Hatfill, who worked in the same lab as Ivins.
    .
    Stwierdzenie jest ciekawe w konfrontacji z polską aferą, w ktorej polski Prokurator Generalny publicznie obwinial znanego lekarza, wsadzil go do wiezienia (przepraszam, do aresztu wydobywczego), i tez zrujnowal mu kariere. Co prawda doktor Garlicki zdaje sie tez wytoczyl proces cywilny, ale nie slyszalem, zeby stawką byly miliony.
    .
    To mi podsuwa taką definicje. Kiedy Polska stanie sie „normalnym krajem”? Otoz Polska bedzie normalnym krajem, gdy rzad, ktory naduzyje wladzy i posle niewinnego czlowieka do pierdla, bedzie musial zaplacic miliony zaduscuczynienia. Nie tysiace, a wlasnie miony. Poza tym marzy mi sie, ze dygnitarz odpowiedzialny za naduzycie wladzy, zaplaci setki tysiecy albo wrecz miliony z wlasnej kieszeni, i bedzie mial komornika na karku przez najblizszych dziesiec lat. Dopoki tak nie bedzie, Polska w dalszym ciagu bedzie krajem autorytarnym, w ktorym dygnitarz moze wszystko, zas obywatel moze niewiele.

  31. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    zostaw kocią mamę w spokoju, to Ci niebawem wszystkie dzieciaki zaprezentuje. Oceniła lokum jako niebezpieczne i wyniosła potomstwo gdzie indziej. Nie zmieniaj jej miejsca stołówki, bo się pogubi.
    ***
    Srali-muszki, to problem. Zerknij czy gdzieś nie masz jakiś owocowych drzew. Ja wstawiam siatki w oknach, w Szczecinie mi tak dogryzały, że osiatkowałam cały gabinet. Obok schodów do wejścia do budynku rośnie dorodna jabłoń i dozorczyni nie sprząta spadów. Stąd upierdliwe muszki.
    ***
    Ściskam serdecznie za wynalazek – ĆWOK-partii, pyszne określenie.
    Klasy politycznej na poziomie to raczej nie mamy, co najwyżej nazwiska jak Rosati, Cimoszewicz, Mazowiecki, św. pamięci prof. Geremek. Ale elegancja bez inteligencji i wiedzy oraz kompetencji – sama nie da rady, jako cecha polityka.Tak jak owa „europejskość”.
    W polityce liczy się przede wszystkim skuteczność. I oczywiście elegancka skuteczność jest o niebo bardziej ceniona od chamskiej, ta elegancka, inteligentna skuteczność niesie wiele bezcennych wartości dodanych – choćby takich jak społeczeństwo – obywatelskie, tolerancyjne, kulturalne w obyciu, hamujące swoją agresję, szanujące prawo ect.
    Mądrość ludowa nie od dzisiaj hołduje takie powiedzonka jak- ryba psuje się od góry, jaki pan, taki kram, jak cię widza, tak cię piszą, przykład idzie od góry.
    ***
    Dzisiaj upał, idę taplać się w jeziorze, wyprać psa i szukać wzorem Twoim, nie tyle dorodnych jałówek, co byczków w krasie.
    Wieś ma niewątpliwie swoje uroki.

  32. W.Kuczyński napisał(a):

    Jasnaanielko,
    moj przyczynek do walki z mrówkami. U nas też latem pojawiały się i wędrowały przez całe mieszkanie do kuchni, gdzie można bylo zawsze znaleźć coś do jedzenia, bo o to chodzi.
    Mamy z żoną stosunek do zywych stworzeń trochę buddyjski i jak tylko można unikamy ich zabijania.
    I znalazłem sposob skuteczny, ktory mrowek z mieszkanie nie wygonił całkowicie, ale zlikwidował niedogodność z ich obecności. Zawarliśmy kompromis. Znalazłem miejsce w którym wchodziły do mieszkania i w tym miejscu wystawiałem im dwa smakołyki. Odrobinę miodu, żeby się pozywiły ale nie potopiły i odrobinę zółtka. Mrówki gromadziły sie w tym miejscu i dalej nie szły. Dodatkowo przetarliśmy wodą z detergentem całą ścieżkę prowadzącą do kuchni. Mielismy je z głowy i nie zabijajliśmy. W pewnym okresie lata nagle znikały.
    Niestety nie znalazłem sposobu na wystraszenie os i musiałem zlikwidować dwa gniazda na balkonie naszego wiejskiego domu, bo nam go zaanektowały, nie dawało sie usiąść rano, żeby wypic poranną kawę, ale najważniejsze są wizyty naszych dzieci i wnuków oraz znajomych, o ktorych ewentualnych uczuleniach nic nie wiemy.

    Narciarz,
    mieszkałem 8 lat we Francji i muszę powiedziec, że Polska, wyjąwszy różnice w zamożności, jest całkiem normalnym krajem. Nie widzę istotnej różnicy pomiędzy zyciem publicznym we Francji i w Polsce. Oczywiście różnice są ale nie takie, by w jakimkolwiek sensie uzasadnione bylo mówienie, że Polska to kraj nienormalny. Jesteśmy bardzo normalni i oczywiście polscy, a nie amerykańscy.

  33. Stan napisał(a):

    http://www.przeglad-tygod.....8;name=225

  34. W.Kuczyński napisał(a):

    Stan,
    decydujące jest zdanie Kerstenowej. Jestem dokładnie tego samego zdania. Żaden sąd z prawdziwego zdarzenia nie może skazać twórców stanu wojennego za podjęcie tej decyzji, bo nikt nie udowodni, że nie byloby interwencji. Pisałem o tym wiele razy.

  35. Stan napisał(a):

    Premier opublikował raport o stanie swojego zdrowia. Byłem jednym z pierwszych, który domagał się periodycznego ujawniania takich raportów przez kancelarie liderów naszego życia publicznego. Wiązało się to z epoką szaleństw Jarosława Kaczyńskiego. Jednak styl w jakim zrobił to Donald Tusk przypomina sławetną rozmowę Prezydenta z Ministrem Spraw zagranicznych określoną później bardzo soczyście przez posła Palikota jako chamstwo. Cóż, przykłady spływają z najwyższych półek.

    ***

    Tekst Podemskiego o procesie gen. Wojciecha Jaruzelskiego zamieszczony w Przeglądzie, świadczy o głębokim rozdarciu moralnym polskich elit. Oczywiście tych elit, które stać na głębszą refleksję. Podpisuję się pod przywołaną przez Gospodarza opinią prof. Krystyny Kerstenowej dotyczącą tego najbardziej dramatycznego w historii polskiego sądownictwa sporu. Nachodzą mnie jednak ponure przeczucia o finale tej politycznej pokazówki, chyba, że biologia rostrzygnie to za ludzi.

    ***

    Sezon wakacyjny jest dobrym czasem na ocenę i przewartościowanie w wyciszeniu swoich poglądów i ścieżki życiowej. Dlatego zawieszam swój udział w toczącym się na tym blogu fascynującej sporze o kszatałt (mam nadzieję) gazety elektronicznej.
    pozdrawiam

  36. Bernard napisał(a):

    Panie Kuczyński
    smiać się, czy płakać? Jeżeli w PRLu wydaliby ustawę, że Kuczyńskiego wolno gwałcić, bić, a Kuczyńską wieszać za nogi to rozumiem, że gdyby to robiono, to też dzisiaj nikt by ich nie skazał, bo wszystko było zgodne z prawem? Czyż nie? Powienien Pan bronic Goringa, czy Hansa franka – zapewne działali zgodnie z niemieckim prawem, więc po kiego czorta się ich czepiono.
    .
    Do Jaruzelskiego pobiegł Pan z odwiedzinami…

  37. W.Kuczyński napisał(a):

    Bernard,
    styl Twojej wypowiedzi nie kwalifikuje się, by ci odpowiadać.

  38. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    problem jest istotny – nie skazuje się oprawców z czasów PRLu, ponieważ działali zgodnie z PRLowskim prawem, który jeden czy drugi sekretarz mógł zmienic jednym ruchem ręki. Dziś ściga się tych, którzy niechcący złamali nawet te PRLowskie standardy. Przecież to paranoja.
    .
    To co napisałem jest tylko wyostrzeniem tego sądu, który juz zresztą wczessniej podawałem. Jeśli sądzimy PRLowców według PRLowskiego prawa to powinniśmy sądzić hitlerowców według hitlerowskiego, a Karadżiczia według karadżicowskiego. No ręce opadają.

  39. soulgarden napisał(a):

    Ministrze Kukluksczyński, „Żaden sąd z prawdziwego zdarzenia nie może skazać twórców stanu wojennego za podjęcie tej decyzji, bo nikt nie udowodni, że nie byloby interwencji. Pisałem o tym wiele razy.”

    Prawo oparte na tej logice dopuszczałoby niemal wszystko jeśli tylko dałoby się uprawdopodobnić (choćby w 20 %) wydarzenie gorsze. To tak samo jak usprawiedliwianie obspermiania mnie symbolicznego, to nie przejdzie.
    W przypadku SW wystarczy dowieść, że była możliwość mniejszą represją go uniknąć. Naturalnie usprawiedliwianie katowania, upadlania i mordowania przez techniki superwpływu na świadomość byłoby trudne nawet gdyby moja wina została udowodniona. Tutaj używa się do tych metod z domysłem ocalania nie byle jak winnego. Nadal jest to przestępstwo. Tak jak i ten domysł, o czym za chwilę.

  40. soulgarden napisał(a):

    jest: Tutaj używa się do tych metod z domysłem ocalania nie byle jak winnego.
    powinno być: Tutaj używa się do tych metod z domysłem „ocalania nie byle jak winnego.”

  41. soulgarden napisał(a):

    Otóż wykorzystuje się dane od jasnowidza lub inscenizuje się to. Robi się to z domysłem wiary bo inaczej byłoby to jawnie olewanie tego co się robi. Ten domysł wiary w jasnowidza jest ściśle związany z przekonaniem, że ktoś zasługuje na takie upodlenie. Dane od jesnowidza stanowić mają najbardziej mordercze „I”. Nie trzeba łączyć ich z treścią lub symbolami oskarżenia gdyż są one zawarte w całości dzieła-działań wobec mnie, sensie „emanacji” (a jest to coś realniejszego niż emanacja gdyż od emanacji można się w dużej części wydzielać), a też pośrednio w pojedyńczyczej wartości upadlającego gestu „danej od jasnowidza”. To upodlenie nie musiałoby i nie musi czerpać z sensu całości. Tu należy wtrącić, że „dane od jasnowidza” i „dane mające dawać efekt jak od jasnowidza” są w sensie presupozycyjnej wartości oskarżającej upodlenia tożsame. Nie można twierdzić, że nie wiemy czy ktoś komuś skuł mordę tylko dlatego, że nie możemy ustalić czy zaczął od lewej czy prawej strony. A na tym bazuje ten specyficzny savant z Katowic. Na przygłupiastym radowaniu się odpowiednikami „kruczków” prawnych. Niestety dla niego nawarstwienie kruczków na kruczkach zaślepia przed nim samym ewidentność sensu i logiki działań. W trochę mniejszym stopniu cierpi na efekty uboczne swojej wszechmocy trzon pokomunistycznych mediów GW-TVN-Polityka itd.
    Wydaje mu się, że skoro nie wiem czy bodźcuje się mnie danymi od jasnowidza to może nic się nie robi. Ale misterne odgrywanie tych danych lub choćby nawet udawanie udawania, czyli sama radocha możliwości podzielenia się ze mną, że „dla mojego dobra się to przede mną odgrywa” jest nadal uchachanym pluciem w twarz i pośrednim komunikowaniem oskarżenia. W tym styka się psychopata który „popłynął” poczuciem wszechmocy (i grupa wszechmocowa za nim).
    A to wszystko tylko cyrk mający udając pracę udawać zaangażowanie, ale też udawać „udawać zaangażowanie”.
    Dlatego, że zaangażowanie szczególne intelektualne nie jest potrzebne by zabijać. Chodzi o to by rozmiękczać moje mechanizmy obronne przed morderstwem tworzonym „chemicznie” domysłem klepania rutyny. Chodzi też o zupełnie odwrotny przekaz chęci rozgniatania mnie w każdym momencie. Absurd? Nie – funkcjonowanie synchroniczne skrajnych narracji nie unieważnie ich, a przeciwnie – zbytnia skrajność uniemożliwia odbiór pojedyńczy i umożliwia im odrębne życie i działanie. Długotrwała niemożliwość odrzucania skrajności wkręca w ich równoległą akceptację i karmienie się strategiami wcale nie sprzecznymi, ale wykożystującymi te skrajności na swój sposób. Zarówno obraz „popatrz jacy jesteśmy źli” jak też „popatrz jacy jesteśmy dobrzy” (tu zwracam uwagę na poziom zjadliwości chemicznego naprowadzania na oskarżenie, promieniowania „wrzutki”) są dwoma młotkami pojęciowymi mówiącymi „przecież musisz odrzucić mnie przez sam fakt skrajności” i pośrednio „twoja recepcja rzewczywistości jest wadliwa, wątp w swój rozum” i „jeśli nie ty masz zatem słuszność to przyglądaj się temu co my przedstawiamy jako prawdę”.
    To są selektywne chirurgicznie operacje przeprowadzane na człowieku traktowanym jak szczór doświadczalny. Ale wszystkioe mają wspólny mianownik – w którymś dnie każdej z nich czai się oskarżenie, i to najczęściej najpierw docierające do podświadomości. Wszystko przy zastosowaniu efektu zaburzenia „metabolizmu informacyjnemu” czyli też wymuszaniu na podświadomości „wysysania” maksymalnie przekazu z treści dzięki temu mogących funkcjonować w formie jako dość obojętne.
    To jest fundament mordu. Szczegółowe metody są w połowie tak superinteligentnie perfidne z zamysłu (to potwornie dużo), a w połowie dzięki temu, że są emanacją nienawiści spontanicznie wzmacniającej wybudowany szkielet zakatowania.

  42. W.Kuczyński napisał(a):

    Bernard,
    jest dóżnica fundamentalna pomiędzy sytuacja kiedy system zbrodniczy funduje sobie naród, lub jego częśc narzuca reszcie, a sytuacja w której taki system zostaje narzucony narodowi z zewnatrz, jako jedyna mozliwośc jego pozostania na politycznej mapie Europy. Jak sie tego nie wiedzi, to sie niczego nie widzi. Polscy komunisci nie moga byc tak rozliczani jak hitlerowcy, bo sytuacje są zupełnie inne. Tak, jak hitlerowska mogłaby być rozliczana dyktatura sanacyjna, mówie o sposobie rozliczanie, nie sugerując, że sanacja była równie zła, jak nazizm.

  43. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    a co z Vidkunem Quislingiem, Jozefem Tiso, Ante Paveliciem, Philippem Pétain?
    .
    W zasadzie to pomniki im sie należą, tak jak Jaruzelskiemu, w myśl Pana poglądów. Zresztą niektórym chyba nawet stawiają, albo bardzo chcą…

  44. Stan napisał(a):

    I jeszcze coś. Znalazłem kilka wpisów (palce lizać) blogowiczki Passenta, które z pewnością zainteresują (jako istoty głębsze) nasze panie.
    I niech mi Gospodarz wybaczy.
    Jedyne o co was proszę w pozostałej części wakacji, to ostrzeżenie przed przejadaniem się.
    http://www.polskajestkobi.....hp?p=21948

  45. Mawar napisał(a):

    głos zwykły

    „Kilka dni temu dzika i waleczna kocica Kominiarz przyniosła mi do pudełka pod drzwiami wszystkie sześć jednodniowych kociąt. Wszystkie ciemnoszare pręgowane. Dziś jednak wyniosła je wszystkie w łąkę, choć zrobiłem jej wygodną budę, a nadto dostawała dzień w dzień wielką puszkę kiti-kata, mleko, i biały ser”.
    -
    Blogowa lewica to chyba nie lubi zwierząt. Dawać kotu (obojetnie, własnemu czy cudzemu) kiti-kat (lub whiskas) to jak żywić go w kocim Mc Donaldzie? Już chyba nic gorszego i mniej wartościowego nie istnieje, poza chińskimi karmami z Rossmana. Tam jest po prostu za mało białka i za dużo róznych śmieci, a kot potrzebuje wysokowartościowego białka. Animonda, Sheba, Hills, Rafina, w ostateczności Gourmet (a z suchych karm najlepsze to Royal Canin, Hills). Poniżej tego poziomu schodzić nie należy, jeśli lubi się swego kota, a zwłaszcza jeśli wozi się go terenówką. :)Dobre karmy produkowane są w Niemczech (np. Felix). Karmy made in Germany zawsze warto kupić, ich jakość jest ok.

  46. W.Kuczyński napisał(a):

    Bernard,
    tu nigdzie nie bylo mowy o pomnikach dla kogokolwiek. Choc ja byłbym za zburzeniem pomników  – jesli są – tych czterech generałów, ktorzy wywołali Powstanie i zlikwidowaniem ich ulic etc.

    Ja nie jestem od oceniania Petaina tylko Francuzi i oni na pewno nie są w tej sprawie zgodni. Róznica między Petainem a Polską w roku 1945 była taka, że w roku 1940 był początek wojny, czas dynamiczny o niepewnym wyniku i na pewno niedługi, bo nawet 5 lat to nie jest długo. W roku 1945 było jasne, że stabilizuje sie na długo i naród musi istnieć i trwać. I będzie mógł istnieć i trwać albo jako PSRR albo jako PRL. Koniec kropka.

  47. jasnaanielka napisał(a):

    Panie Waldemarze! Widzę, że los mrówek nie jest Panu obojętny, więc spieszę powiadomić, że inwazja się nie powtórzyła, gdyż pod oknami mamy już od lat zadbany ogródek z wielką ilością kwiatów, które moja sąsiadka pielęgnuje od bladego świtu plewiąc, przesadzając, podlewając i przycinając. Ja się do tego zbożnego dzieła przyczyniam jedynie tak, że kupuję jakiś kwiat, albo krzew. Mrówki przeniosły się w inny rejon trawnika i już nie wkraczają do mieszkania. Z tego, co Pan napisał wynika, że te mrówki, które odwiedzają wasze mieszkanie przychodzą się pożywić. Te moje chciały się raczej osiedlić, albo ochłodzić. Ich ilość przechodziła wszelkie wyobrażenie. Buddysta musiałby lewitować.
    Na szczęście najazd się nie powtórzył, bo dziś już nie miałabym gdzie z płaczem uciekać.

  48. jasnaanielka napisał(a):

    Stan! Magrud jest od dawna gwiazdą blogów Polityki. To naprawdę mądra osoba i mówi od siebie a nie za kogoś.

  49. Mawar napisał(a):

    „Tak, jak hitlerowska mogłaby być rozliczana dyktatura sanacyjna …”
    -
    Tak jakbym Władysława Wiesława Gomółki słuchał, a to tymczasem Pan Minister Kuczyński. Tylko że wtedy zwykle przechodzono do konkretów i na przykład pogrobowiec sanacji, Nowak-Jeziorański był – według ówczesnej wersjii dziejów – współpracownikiem gestapo. Śmiało, Panie Mintrze, alleluja i do przodu.

  50. W.Kuczyński napisał(a):

    Szanowni państwo, odpowiadam na wpis Mawara, ale nie odpowiadam jemu, bo on dla mnie nie istnieje jako dyskutant. On jest plwacz, zamiast mózgu ma ślinianki.
    Dyktatura sanacyjna i hitlerowska to były dwie rózne dyktatury, z całkiem róznymi skutkami dla świata i swoich krajów, ale jedno mialy wspólne, były skutkiem gwałtu dokonanego przez część narodu na reszcie. I to przesądza o podobieństwie w rozliczaniu, przy wszelkich róznicach w skali zbrodniczości, bo każda dyktatura jest potencjalnie i zwykle realnie zbrodnicza.

  51. Mawar napisał(a):

    Narciarz2
    -
    „… polski Prokurator Generalny publicznie obwinial znanego lekarza, wsadzil go do wiezienia (przepraszam, do aresztu wydobywczego), i tez zrujnowal mu kariere. Co prawda doktor Garlicki zdaje sie tez wytoczyl proces cywilny, ale nie slyszalem, zeby stawką byly miliony|”.
    -
    Nie zapominaj, że w USA świety męczennik Garlicki to by przez co najmniej 20 lat z pierdla nie wyszedł za szantażowanie i molestowanie seksualne córki swego pacjenta, a ma jeszcze kilkudziesiąt udokumentowanych zarzutów łapówkarskich. Popytaj się znajomych ile milionów dolarów odszkodowania musiałby Garkicki zpłacić w USA za błąd polegający na zostawieniu gazika w sercu operowanego pacjenta, który zmarł.

  52. Andrzej napisał(a):

    Nie zapominaj, że w USA świety męczennik Garlicki to by przez co najmniej 20 lat z pierdla nie wyszedł za szantażowanie i molestowanie seksualne córki swego pacjenta, a ma jeszcze kilkudziesiąt udokumentowanych zarzutów łapówkarskich. Popytaj się znajomych ile milionów dolarów odszkodowania musiałby Garkicki zpłacić w USA za błąd polegający na zostawieniu gazika w sercu operowanego pacjenta, który zmarł.

    W USA to nikt by się odważył tak napisać przed ogłoszeniem stosownego wyroku w obawie przed wielomilionowym odszkodowaniem. A minister sprawiedliwości, który by wydał publicznie osąd przed wyrokiem sądowym do końca życia by w garach robił. No chyba żeby przyjechał do Polski i został działaczem PiS.

  53. Mawar napisał(a):

    „Dyktatura sanacyjna i hitlerowska to były dwie rózne dyktatury, z całkiem róznymi skutkami dla świata i swoich krajów, ale jedno mialy wspólne, były skutkiem gwałtu dokonanego przez część narodu na reszcie”.
    -
    Bo oczywiście sejmowy burdel przedsanacyjny, grożący anihilacją państwa, był światełkiem w tunelu dla KPP. A tak nawiasem mówiąc, czemu Pan Minister dokonuje tu intelektualnego szalbierstwa porównując sancję do nazimu, a nie do komunizmu? Kompleks własnej biografii? Co by złego nie mówić o sanacyjnym reżimie z pewnością nie było to państwo totalitarne.

  54. Mawar napisał(a):

    Andrzej
    -
    Nie w tym rzecz, minister w PL czy USA odpowiada politycznie za to robi lub mówi. Pisałem o czym zupełnie innym, ile by Garlicki zapłacił milionów dolarów odszkodowania za numer z gazikiem? Jeśli znasz odpowiedź to słucham.

  55. Andrzej napisał(a):

    Nie w tym rzecz, minister w PL czy USA odpowiada politycznie za to robi lub mówi.

    Jak najbardziej w tym rzecz. Tym bardziej, ze w USA minister odpowiada nie tylko politycznie a w Polsce nie odpowiada nawet politycznie.
    A w sprawie numeru z gazikiem itp. takie sprawy załatwia tam wolny rynek (w tym odszkodowania, które są do wyegzekwowania przez zwykłych ludzi), a nie konferencja prasowa ministra sprawiedliwości. Jak na razie wszelkie próby komercjalizacji służby zdrowia są z miejsca przez PiS odrzucane, a patologie, które są wynikiem braku wolnego rynku chce się likwidować metodami znanymi nam z PRL-u

  56. W.Kuczyński napisał(a):

    Komunizm w Polsce nie był gwałtem dokonanym przez polskich komunistów na reszcie narodu, lecz gwałtem dokonanym na nas przez zagraniczną potęgę, której nikt i nic nie moglo wtedy powstrzymać. Komuniści polscy w sprawie decyzji o tym gwałcie nie mieli nic do powiedzenia, choc się z niej cieszyli. Dlatego nie można porównywać sanacji z komunizmem. Najprawdopodobniej w ciągu kilku dni ukaże sie na ten temat mój artykuł w „Rzeczpospolitej”. Moja biografia nie ma tu nic do rzeczy. 

  57. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarz napisal: Narciarz, mieszkałem 8 lat we Francji i muszę powiedziec, że Polska, wyjąwszy różnice w zamożności, jest całkiem normalnym krajem. Nie widzę istotnej różnicy pomiędzy zyciem publicznym we Francji i w Polsce.
    .
    Gospodarzu, mi chodzilo o bardzo konkretna sprawe. Frazy „Polska bedzie krajem normalnym” uzylem w jej obiegowym znaczeniu, po czesci dla nawiazania do stwierdzen blogowych prawdziwkow, ze w „normalnym kraju” los doktora Garlickiego bylby bardzo marny. Otoz chcialem przeciwstawic takim stwierdzeniom inne stwierdzenie: w tzw. „normalnym kraju” nie powinno sie zdarzyc, ze trzej bardzo wysocy dygnitarze (minister sprawiedliwosci, premier, i prezydent) moga bezkarnie naduzyc swojej wladzy w celu pognebienia szeregowego obywatela, ktoremu nic nie udowodniono ani przed wypowiedziami dygnitarzy, ani dlugo po nich. Dygnitarze znalzezli sobie kozla ofiarnego, ktorego uzyli w celach propagandowo-politycznych. Nie ma mojej zgody, ze to jest „normalne”.
    .
    Zdumiewa mnie to, ze o ile wiem przeciwko dr. Garlickiemu nie toczy sie proces, ktory moglby albo udowodnic oskarzenia, albo go z takowych oczyscic.

  58. W.Kuczyński napisał(a):

    Narciarz,
    zgoda. To byly dwa lata dewjacji od normalności robionej przez nienormalnych. Zdarza się w najbardziej normalnych krajach. Kisiel mówił, że nie wolno niedoceniac diabła. Więc on zamieszał w latach 2005-2007, ale dzieki boskiej interwencji i mądrości części rodaków udalo się postrzelonych przynajmniej częściowo odstawić od sterów pańswa. Pozostaje „znormalizowanie” Pałacu i mam nadzieje, że rodacy usuną stamtąd bojących się deszczu.

  59. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Zdumiewa mnie to, ze o ile wiem przeciwko dr. Garlickiemu nie toczy sie proces, ktory moglby albo udowodnic oskarzenia, albo go z takowych oczyscic”.
    -
    W polskim prawie najpierw jest śledztwo, póżniej proces. Teraz jest śledztwo.

  60. Mawar napisał(a):

    Andrzej
    -
    „Nie w tym rzecz, minister w PL czy USA odpowiada politycznie za to robi lub mówi.

    Jak najbardziej w tym rzecz”.
    -
    To zacznij nowy wątek, mój był o czym innym, zaczynasz mówić do siebie.
    -
    „Tym bardziej, ze w USA minister odpowiada nie tylko politycznie a w Polsce nie odpowiada nawet politycznie.”
    -
    Ależ odpowiada, odpowiada. Elektorat ma oczy i uszy oraz zmysł powonienia, co sprawia, że niektóre partie znikają ze sceny politycznej w ramach odpowiedzialności za błędy i nonsensy. UW dobrym przykładem.

  61. Andrzej napisał(a):

    W polskim prawie najpierw jest śledztwo, póżniej proces. Teraz jest śledztwo.

    Czy z tego wynika, że w polskim prawie obowiązuje domniemywanie winy wobec osoby w stosunku do której toczy się śledztwo?

  62. Mawar napisał(a):

    Minister stanu W. Kuczyński
    =
    „Kisiel mówił, że nie wolno niedoceniać diabła”.
    -
    Czy nie miał na myśli Michnika? :)

  63. narciarz2 napisał(a):

    W normalnym kraju krecono film pod nieco przewrotnym tytulem „Idealny facet dla mojej dziewczyny”. Przeor klasztoru dostrzegl kamery, przyjrzal sie baczniej, i „zobaczyl reżysera tej sceny, która była nagrywana i nakręcana do jakichś konkretnych celów”. (W nienormalnych krajach filmy sa nakręcane bez konkretnych celow.) Przeor zawiadomil Prezydenta miasta, ktory obiecal, „że natychmiast się zorientuje, co się tam wydarzyło, kto zezwolił na coś takiego”. (W nienormalnych krajach w takiej sytuacji zawiadamiany jest Prezydent Panstwa.) Prezydent Miasta został też zaproszony na Apel Jasnogórski, by „powiedział telewidzom, słuchaczom czy pielgrzymom, że miasto odcina się od takich rzeczy”. (W nienormalnych krajach Prezydent posyla ZOMO, zeby odcielo „te rzeczy” rezyserowi.) Prezydent Miasta oswiadczyl, ze „wielu próbowało w Częstochowie swoje cele realizować, znamy te fakty, można wymieniać nawet nazwiska ludzi, którzy skądś, z zewnątrz, bo nie z naszego środowiska, przyjeżdżali tutaj, żeby pokazać to, co jest w nich, i to wychodziło na jaw.” (W nienormalnych krajach nic nikomu nie wychodzi na jaw.)
    .
    Opowiesc z normalnego kraju opublikowala znienawidzona gazeta.
    http://wiadomosci.gazeta......ztwo_.html

  64. narciarz2 napisał(a):

    Poczta dostarczyla mi przez pomyłkę egzemplarz Naszego Dziennika datowany 7 sierpnia 2020 roku, czyli w 10-tą rocznicę odzyskania władzy przez PiS. Cytuję najnowsze doniesienia.
    .
    W 10-tą rocznicę Cudu Nad Urną w całym kraju rozzdzwoniły sie dzwony, zas w kosciołach odspiewano Te Deum.
    .
    Komitet beatyfikacyjny Lecha i Jarosława Kaczynskich zwrocił się do Papieza z prosbą o dopisanie obu Braci do grona kierowniczego Koscioła. „Przez ostatnie dwa tysiace lat trzy osoby skutecznie kierowały ziemskimi i pozaziemskimi sprawami Koscioła. Jednakze w nowym tysiącleciu trzy osoby juz nie wystarczają. Kierując sie oczywistą oczywistoscią, wnioskujemy o dołączenie obu Braci do scisłego kierownictwa”, głosi oswiadczenie Komitetu.
    .
    W oczekiwaniu pozytywnej decyzji Papieza, Prymas Polski kardynał Tadeusz Rydzyk zalecił dodanie słow „i Dwaj Bracia Swięci” do tekstu wszystkich modlitw.
    .
    Prymas Polski kardynał Tadeusz Rydzyk poinformował, ze uroczyste przeniesienie Stolicy Apostolskiej z Watykanu do Warszawy odbędzie sie w lecie przyszłego roku.
    .
    Prezydent Zbigniew Ziobro skierował do Laski Marszałkowskiej projekt ustawy przewidującej, ze kara smierci będzie wykonywana przez pocwiartowanie, a nie jak dotad przez całopalenie. „Zawsze interesowałem się medycyną, i mogę zapewnic Wysoką Izbę, ze pocwiartowanie pod miejscowym znieczuleniem jest nowoczesną i humanitarną metodą egzekucji”, głosi oswiadczenie Prezydenta.
    .
    Minister Sprawiedliwosci Arkadiusz Mularczyk przedłuzyl o kolejne trzy lata areszt wydobywczy zastosowany wobec A.Michnika, H.Luczywo, i innych byłych członkow władz komunistycznych. Zatrzymanym przyznano prawo obejrzenia zdjęcia adwokata. „Standardy panstwa prawa będa stosowane rowniez wobec komunistycznych zbrodniarzy”, oswiadczył Minister Sprawiedliwosci.
    .
    Minister Prawdy Profesor Janusz Kurtyka poinformował, ze prace nad system odtwarzania dokumentow historycznych zostały zakonczone. „Podłączylismy oryginalny sprzęt drukarski z połowy XX wieku do nowoczesnego komputera. Niedługo będzie mozliwe odtworzenie dowolnego dokumentu historycznego, w jego oryginalnej postaci, na podstawie zachowanej kserokopii, zdjęcia, albo przekazu ustnego. Wszystkie teczki zostana uzupełnione. Nie bedzie się wiecej powtarzała sytuacja, ze kogos nie mozna skazac, bo brakuje jego oryginalnego oswiadczenia o wspołpracy”, oswiadczył Minister Kurtyka.
    .
    Minister Nauki i Szkolnictwa Wyzszego Profesor Jan Szyszko przyznał Szkole Medialnej w Toruniu status Szkoly Najwyzszej. Nazwę ministerstwa zmieniono na Ministerstwo Nauki, Szkolnictwa Wyzszego, i Najwyzszego.
    .
    Ministerstwo Finansow informuje, ze podatek tacowy zwiekszono z 10% do 15% dochodow brutto. Od 1-go stycznia następnego roku podatek tacowy bedzie odprowadzany automatycznie bez koniecznosci uczęszczania do koscioła.
    .
    Minister Prasy, Publikacji, i Widowisk Patrycja Kotecka informuje, ze rocznica zburzenia gmachu Polityki i całopalenia jej redaktora naczelnego będzie obchodzona jako Dzien Odzyskania Prasy.
    .
    Ministerstwo Komunikacji informuje, ze po raz kolejny zawalił się wiadukt nad Rospuda. Ukrywający się za granicą przeciwnik wiaduktu Adam Wajrak oswiadczył, ze „nie mozna wygrac z Archimedesem”. Osoby znające miejsce przebywania Archimedesa proszone są o kontakt z policją.
    .
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych informuje, ze do fosy odgradzającej Polskę od Europy zostały wpuszczone krokodyle.
    .
    Departament Stanu USA wyraził zaniepokojenie kontynuacją programu wzbogacania uranu przez Polske. „Mimo braku jednoznacznego dowodu skutecznosci, metoda wzbogacania uranu w polu modlitewnym wzbudza zaniepokojenie Departamentu Stanu. Przestrzegamy, ze powiekszenie liczebnosci grup modlitewnych ze stu do tysiąca pielgrzymow moze doprowadzic do przekroczenia krytycznego natęzenia pola, a w konsekwencji do niekontrolowanego wybuchu jądrowego. Apelujemy do Rządu Polskiego, aby zaprzestał tych prob”, głosi oswiadczenie Departamentu Stanu USA.
    .
    Unia Europejska rozwaza wzmocnienie tarczy antyrakietowej pomiędzy Polska a Unią ze stu do tysiąca rakiet antybalistycznych wyposazonych w podwojne osłony antymodlitewne.

  65. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarz napisał cóś takiego, że chyba pójdę jeszcze raz, aby przemyć twarz zimną wodą. No bo nie wiem, czy ja już się obudziłam, czy też jeszcze nie… Jeśli tak, to narciarz powinien się zastanowić nad szlifowaniem formy w dziedzinie literatury sajens fikszen, bo cóś mi mówi, że on się minął z powołaniem.
    Narciarzu! przemyśl moją sugestię. :)

  66. Paweł Luboński napisał(a):

    A mnie te orwellowskie wizje Narciarza zupełnie nie pasują. Coś podobnego mógłby przecież napisać Uchachany, tylko z odmienną intencją – jako drwinę z naszych rzekomych wyobrażeń o Kaczyńskich i kaczystach.
    Nie przeginajmy pały. Kaczyńscy nie marzą o totalitarnej i klerykalnej dyktaturze. Moim zdaniem marzą po prostu o jakiejkolwiek Polsce, byle była ICH dziełem, a nie tamtych, znienawidzonych. Byle to oni byli otoczonymi czcią Ojcami Narodu.

  67. Stan napisał(a):

    Narciarzu,

    obserwuję Cię od dawna i widzę, że się marnujesz u Wuja Sama. Rzuć w cholerę tę robotę i przyjerzdżaj do kraju, gdzie temat do napisania felietonu czy artykuliku można znaleźć nawet na każdym śmietniku. Zamiast zajmować się swoim badziewiem nuklearnym zajmij się bracmi, a gdy ich rozjuszysz i przyspieszysz swoją twóczością ich reelekcję, będziesz miał gdzie uciekać i właściwym ludziom opowiadać co się tutaj dzieje. Pociotek obecnego prezydenta naszego Strategicznego Sojusznika wyśle tutaj parę kompanii wojska dla obrony praw człowieka oraz zainstaluje na nasz koszt dwie bazy wojskowe i rozbuduje w Szymanach apartamenty dla nieprzekonanych, a wokół baz specjalne hotele dla prostytutek żeby zmniejszyć bezrobocie w tym pożytecznym zawodzie.
    W ten sposób skończy się epopeja Braci, którzy pewnie pójdą do piekła, a niektórzy uduchowieni pedofile w sutannach nakręcający im elektorat trafią tam, gdzie w bogobojnej Hameryce podobnych im już skierowano.
    Po latach ciemny lud doceni Twoją rolę w tworzeniu zrębów demokracji na tym jałowym ugorze i postawi Ci pomnik przed którym kwiaty składać głównie będą moherowe berety.

  68. soulgarden napisał(a):

    http://gardensoulofsoulga.....index.html

  69. Biseptol napisał(a):

    Narciarzu
    Bóg cię pokarze za swoją zuchwałość i drwiny.
    Będziesz się w piekle smażył nieszczęśniku.

  70. jasnaanielka napisał(a):

    Biseptolu, czy ci się przypadkiem nie pomyliła twoja – swoja zuchwałość? Ty przeczytaj jeszcze raz co napisałeś!

  71. soulgarden napisał(a):

    Zdania poprawne i wyczerpujące. A Bogiem jest konstruktor tego świata, Biseptol. Prywatnie miły misio, wewnętrznie męzczyzna prawdziwy i twardy dyktator mód. Lubi kryć się za ewidentnością intencji stylistycznej. I czasem pomachać parówkami.

  72. Zofia napisał(a):

    W mojej wsi oberwanie chmury a potem iście brazylijska „parówka”. Zabezpieczyłam okna i nos w telewizor.
    Inauguracja olimpiady – obłędna, tego nie da się opowiedzieć.
    Na mnie robiło wrażenie niemalże wszystko – scenariusz, bardzo przemyślany,o wyrafinowanym smaku.
    Perfekcja wykonania, wręcz niesamowita, wszelkich elementów tego niesamowitego widowiska i ogrom wykonawców. I balet o takiej płynności ruchu, jaki nie często się spotyka.
    Wspaniała symbolika, czytelna także i dla Europejczyka…
    Jednak te 5 tys. lat historii, wielkie wynalazki papieru, druku, kompasu, niesamowita kultura Państwa Środka, to jednak robi wrażenie….

  73. soulgarden napisał(a):

    nie zapomnij włożyć nos w dupę koledze Ewo Milewicz po adekwatnych działaniach wobec siebie i Adama :)

  74. jasnaanielka napisał(a):

    Bardzo ciekawy wywiad z Januszem Palikotem w Przeglądzie;
    #

    – A dlaczego tak ma być, że my, ludzie, w cudzysłowie, „kulturalni, inteligentni, Europejczycy” itd., mamy ustępować? Nam nie wolno, a im wolno? Może powiedzieć Lech Kaczyński o Lechu Wałęsie, że jest agentem! I nie ma prokuratury, nic! A przecież Lech Wałęsa, z punktu widzenia dziedzictwa narodowego, jest nieporównanie ważniejszy niż Lech Kaczyński. Przypomnijmy sobie – Kaczyńscy spalili kukłę urzędującego prezydenta Lecha Wałęsy w 1993 r. Czyli jest tak – im wolno, oni mogą mówić i czynić najgorsze rzeczy, a nam nie wypada. Ponieważ my przeczytaliśmy trochę więcej książek, po Europie lepiej się poruszamy, my tego nie będziemy robili. Czyli co? Zawsze cham wygrywa z panem? Nie ma na to zgody. Jak zachowują się w taki sposób, w jaki się zachowują, trzeba na to zareagować. Mogę dodać – szkoda, że musimy funkcjonować na tym poziomie. Ale być może jest tak, że jak cham nie dostanie w mordę, to nigdy nie zrozumie.
    #
    To tylko króciutki fragment.

  75. jasnaanielka napisał(a):

    Dopiero dzisiaj wpadłam na ten bardzo interesujący wywiad!
    Mój wielki brat – Bronisław Geremek…
    http://www.przeglad-tygod.....8;name=312

  76. Bernard napisał(a):

    Dziś Gruzja, jutro Estonia, pojutrze Polska, Zofia pewnie się ucieszy
    .
    a Tusk chce się pouśmiechać z Putinem więc Stasiak nie jedzie do Gruzji i skandaliczne działania Tuska i Sikorskiego w sprawie tarczy. Może zamiast pytać ile zapłaca nam Amerykanie nalezy pytać ile my im zapłacimy, żeby chcieli tu być…

  77. jasnaanielka napisał(a):

    Bernardzie! Tu szukasz odpowiedzi na dręczące pytanie w sprawie Gruzji? Może bardziej przydatny byłby adres kancelarii pana prezydenta, który jest szczerym przyjacielem prezydenta Gruzji.
    Proponuję tam się zwrócić, zamiast tu podnosić kurz spod butów.

  78. Mawar napisał(a):

    Dwa dni temu poseł Janusz Palikot, z zawodu filozof, zdiagnozował u Prezydenta RP sraczkę. Stało się to w przedzień wydania lekarskiego komunikatu o stanie zdrowia premiera Donalda Tuska, co jest zapewne przypadkiem, ale z drugiej strony umożliwia politycznym analitykom i mediom prostą konstatację: prezydent ma sraczkę, a premier sraczki nie ma, ergo – premier jest zdrów jak ryba i nadaje się do rządzenia, w przeciweństwie do prezydenta. Z tym tuskowym dobrym zdrowiem to może być jednak przesada, bo co za tym przemawia? Jedynie komunikat mało znanego lekarza, kardiologa, być może zwolenika Platformy, którego pełna treść do przeciętnego wyborcy raczej nie dotrze. Ale gdyby i dotarała to wyborca poczułby się zdziwiony, może oszukany. Komunikat z „kompleksowych” badań premiera dużego kraju liczy sobie sześć (sic) krótkich zdań. Dla porównania, przyjęcie do pracy zwyklego „krawężnikowego” policjanta w Pcimu lub Okocimiu poprzedzone jest szczegółowymi badaniami i decyzją całej komisji lekarskiej.
    Po wielu poszukiwaniach jednak dotarłem do komunikatu o zdrowiu premiera i pokazałem go znajmemu emerytowi,
    -
    http://bi.gazeta.pl/im/2/5562/m5562822.pdf
    -
    … który od wielu lat, niejako „zawodowo”, leczy się w pewnej renomowanej przychodni profesorskiej i z tego powodu zdobył już godną uwagi wiedzę medyczną. Oto jego komentarz:
    -
    Badania potwierdziły zawyżony poziom cholesterolu, co przy Tuska aktywności fizycznej (natrętna gra w piłkę) budzi duże zdziwienie i niepkój, sugerując wczesne stadium hypercholesteromii (miażdżycy), a przy okazji może i cukrzycy. Niesie też ryzyko choroby układu krążenia i stosunkowo wczesnej operacji wszczepienia by-passów. Nie poznalśmy dokładnych wyników morfologii krwi (coś jest skrywane?), ani badań biochemicznych moczu, więc trudno wyrokować o jego innych schorzeniach typowych dla tego wieku, np. infekcjach ukladu moczowego, które nie leczone mogą skutkować niekontrolowanym oddawaniem moczu. Lekarz nie potwierdził wyraźnie, że Tusk nie ma wszytego esperalu, co jest zaskakujące w kontekście powtarzających się informacji o jego pijackich ekscesach w przeszłości i niekontrolowanych wybuchach gniewu. Nie przeprowadzono testu na zażywanie narkotyków, co takoż dziwi, w zestawieniu z jego niedawnym oświadczenwma, że był konsumentem narkotyków. Nie przeprowadzono badania na HIV, choć związek tej choroby z narkomanią jest oczywisty. Nie przeprowadzono kolonogafii (badań odbytniczych – niestety sraczka niejedno ma imię), ani nawet badania gruczołu krokowego, a w wieku Tuska jest to procedura oblgatoryjna w większości krajów UE. Tusk nie przeszedł badań laryngologicznych ani okulistycznych, co szokuje w związku z powszechnie widocznym wytrzeszczem oczu (tzw. wilcze oczy Tuska). Ukróciłoby to złośliwe i nieprawdziwe plotki o jego chorobie Gravesa-Basedowa.
    -
    http://deser.gazeta.pl/deser/1,83454,4961230.html
    -
    Przydałoby się też badanie USG kończyn dolnych premiera, bo po wielu latach gry w piłkę jego stawy są pewnie zniszczone, a Tusk niejednokrotnie już o kulach chodził. No i na koniec wspomnijmy, że premier nie przeszedł badań psychiatrycznych, więc nadal nie wiemy, czy jego uporczywa gra w piłkę nożną w wielku 51 lat to objaw demencji i zdziecinnienia (czyżby efekt wysokiego poziomu cholesterolu?), natręctwa, niedojrzałości emocjonalnej, czy może jeszcze czegoś innego?
    -
    http://www.polityczni.pl/.....,1740.html
    -
    Wrakiem człowieka premier Tusk chyba jeszcze nie jest, ale jego „kompleksowe” badania lekarskie, a później sześciozdaniowy komunikat z tych badań budzą coraz więdzej pytań i wątpliwści.

  79. Bernard napisał(a):

    jasnaanielko
    nie szukam odpowiedzi, informuję tylko czerwona zgraję, że Ruscy nie będą pytać Zofii czy kocha Lenina, tylko rozwalą. Więc sugeruję przyłączyć się do demonstracji przed konsulatami i ambasadą rossiji

  80. miner napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7524.....rzona.html

    Kolejna zbrodnia kaczyzmu – umorzona.

  81. jasnaanielka napisał(a):

    Sam sobie demonstruj pod jakąkolwiek ambasadą, posyłaj zużyte podkoszulki i gaciusie, maluj flagę a także przekazuj dobrowolne datki na szlachetne wg ciebie cele. Nie oczekuj jednak, że ktoś, ponaglany w tak elegancki sposób, jaki prezentujesz, przyłączy się do ciebie.
    Jeśli chcesz porwać kogoś własnym przykładem, to się trochę postaraj.
    DOBRANOC.

  82. narciarz2 napisał(a):

    Ruscy nie będą pytać Zofii czy kocha Lenina, tylko rozwalą.
    Ruscy rozwala? W Polsce?
    .
    Najwyrazniej znowu mu sie nasililo. Gdyby regularnie bral prochy, to moze bylby spokojniejszy.

  83. Bernard napisał(a):

    jasnaanielko
    gdyby była demostracja w obronie dobrego imienia Stalina, Jaruzelskiego i Putina to pewnie byś się przyłączyła, możesz też posłać do ambasady Rosji trochę dzienieg, żeby kupili trochę kulek i granatów, bo dotychczas wymordowali tylko połowę Czeczenów, a czeka jeszcze do wymordowania druga połowa i cała Gruzja, może zabraknąć na naboje. Tak to jest w kraju który jest własnością KGB.

  84. Bernard napisał(a):

    narciarzu
    wyszczotkuj sobie ……..(CENZURA OBYCZAJOWA) –  bo cię ominie „lizanie rowów”

  85. narciarz2 napisał(a):

    A swoją droga, niezle to zaplanowano na dzien otwarcia igrzysk. I ten Putin informujący Busha, w czasie ceremonii otwarcia, ze sie zaczelo. Wart jeden drugiego.

  86. narciarz2 napisał(a):

    Drogi Bernardzie,
    bardzo sie ciesze, ze mozna liczyc na Twoją niezawodną reakcje. A skoro jestes na linii, to powiedz mi prosze, czy powodem Twojej agresji jest choroba, czy polecenie sluzbowe? A moze i jedno, i drugie? Po gdyby tylko to pierwsze, to agresja powinna sie skierowac w strone wszystkich dygnitarzy i politykow, a nie tylko niektorych. Wiec chyba jednak polecenie sluzbowe, czyz nie tak?
    .
    A jesli chodzi o wyzwiska, to podobno funkcjonariusze SB lubili byc wulgarni w celu zastraszenia swoich ofiar. Tak wiec nie wyrozniasz sie specjalnie. Dobrze, ze tradycja w sluzbach jest kontynuowana.

  87. soulgarden napisał(a):

    Nienawidzą mnie bo wiem kim są, jak się obnażyli przede mną dziesiątki razy, jak uodparniałem się na to, a oni się spalali i w pewnym momencie wycofywali. Bynajmniej nie dlatego by było to za słabo skuteczne. Skuteczność pojedyńczych kopnięć nie dawała perspektywy w proporcjonalnym stopniu odkrywania się. Oni chcą być odkryci, ale inaczej – czerpać z ewidentności swego działania i móc szafować swoimi reakcjami by wprowadzać chemiczną niepewność. Nie mogą znieść tego, że wiem o ich wnętrzach, kompleksach, osobowościach zbyt wiele. To podobnie jak z niektórymi pracownikami mediów, ale nieporównywalnie silniej. Fałszywie stworzona linia „opadania kotary” ma tę wadę, że można w wielkiej grupie zainscenizować wiele absurdów odwracających rzeczywistość wedle chcenia. Ale nie można w pełni zawrócić tych okruszków jakie się ktoś o kimś dowiaduje. Moje poznanie ludzi zaangażowanych w gnojenie, szczególnie w tym aspekcie w jakim są, jest efektem ubocznym operacji, która nie może stać się doskonała w swojej głębi. Stąd ten instynkt, stąd musząc ukrywać co myślę o różnych kreaturach by ich nie zranić i nie spowodować wybuchu instynktu pozawolicjonalnie mogę to okazywać. W tym przestępstwie jest to zresztą bardzo ważne. Doprowadzić w konwencji „a niech się pobawią ratowaniem przez kopanie” do zaiskrzenia instynktu przez racjonalizację swego zachowania. W ten sposób z małej zawiści czy choćby z tendencji do ugodowości przyjmuje się konwencję pozorowania kopania mnie. Właśnie to jest cecha głównego mordercy z Katowic, który robi wszystko by wpasować ludzi w swoją relację wobec mnie. Często ludzi, którzy zdają sobie sprawę z tego co on aranżuje, a mimo to zbyt żadko i słabo zdają sobie sprawę na bierząco kiedy to robi gdyż rozkłada to na jak najwięcej etapików. Rozpoczął od zarzucenia ich fałszem opartym na prawdzie tak ciemnym jak tylko jest konieczne do wyprowadzenia z bezwładności w działaniu wobec mnie, potem jest już ekonomiczniejszy. Wykorzystuje fakt, że umysł ludzki odczytuje przesyt czegoś zewnętrzny jako brak wewnętrzny i jeszcze zatraca proporcje. Stąd niewielkie przegięcie daje mu możliwość schowania się za „równie dobrze” czymś ciut mniejszym jak i brakiem tego zupełnym. To jest to co określam chemicznym efektem, tzn niezależnie od świadomości i woli człowiek temu ulega. Na tym polega logika morderczości, także wielu innych aspektów tego działania. Musicie zaakceptować, że siła wpływu sprzeżonego długotrwałego działania napędzanego „chemizacją” kilku parametrów relacji międzyludzkich jest czymś totalnym gdy nawet jednego jest wystarczająca by nie przyjmować jego wykładni jawnej czystości jego działań. To bandyta, który swoją maluczkością wciągnął się w chemizacyjny efekt mechanizmu dążenia do unicestwienia. Jego robota jest racjonalna skrajnie jak na jazdę bez hamulców bo szczątkowe decyzje w tą stronę jawią mu się jako bezpieczniejsze. To tłuściutki, wielki babochłop z wielkim problemem, który jest napędem początkowej morderczości. Reszta jest wynikiem świadomego wrzucenia go w ww zależność od tego co robi przez esbeckiego pachoła albo esbeka. Podobnemu, ale wiele słabszemu zjawisku ulega ten malutki i jeszcze mniejszemu pozostali. Ale logika ich roli automatyzuje „chemizację” resentymentu. Za tym stoi nadzorca tłuścioszka z malutkimi organkami i Michnik.

  88. jasnaanielka napisał(a):

    Oj Bernard, Bernard! Wróżysz z fusów i szklanej kulki, co ja bym pewnie zrobiła…. gdyby, co ktoś z pewnością myśli, … jeśli myśli.
    „O czym myślałby słoń, gdyby myślał?”
    Pisz wreszcie za siebie i wyrażaj własne poglądy, chyba że ich nie masz.
    No ale jeśli własnych poglądów nie masz, to wcale nie pisz. Bo inni piszą we własnym imieniu a ty i jeszcze ktoś wciąż stara się wmówić innym, co też ktoś by zrobił albo i nie zrobił, co ktoś myśli, albo i nie.
    Uwierz mi – nie jesteś w tym dobry.

  89. jasnaanielka napisał(a):

    Rolska! Do tablicy! – powinieneś Bernardzie takim okrzykiem rozpoczynać swoje wpisy. Była taka audycja…
    Ale zanim zaczniesz odpytywać, zacznij od wykładu, no może od udzielenia lekcji. Całym zdaniem!

  90. narciarz2 napisał(a):

    Anielko, z kim dyskutujesz? Z czlowiekiem, ktory nie panuje nad emocjami? A moze z funkcjonariuszem? Oczywiscie wolno dyskutowac i z takim, i z takim. Ale ten pierwszy Cie opluje, a jesli chodzi o dyskutowanie z funkcjonariuszami, to wszystkie samouczki to odradzaly.
    .
    Kuron dyskutowal z SBkami, ale wtedy nie mial innego sposobu, zeby „wyslac wiadomosc” do generalow w gore po linii sluzbowej. Wiec mowil do mikrofonu generala, albo tak mu sie wydawalo, ze do mikrofonu. Kuron byl swiety, wiec probowal i takiego sposobu. My nie musimy, bo w danym przypadku mamy do czynienia nie tyle z mikrofonem PiSu, ile raczej z tubą propagandową. Tuba jest od ryczenia na blogach, nie od sluchania.

  91. soulgarden napisał(a):

    W tej chwili Bernard to prawdopodobnie znienawidzony z wzajemnością gospodarz czyli absurd, czyli zgodnie z założeniami. O to ci chodzi kolego?
    Wpędziliście się w swoim działaniu w niechęć straszną przyglądania sobie z boku choć robicie to niemal nieustannie wkładając ogromny wysiłek we właściwe tony. To jest też wiadomość do tych ludzi, będą bardziej wyraziści.

  92. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu! Ja nie dyskutuje! Ja się chichram!
    Czasem tak mam, że mi się sen kończy o dziwnej godzinie…

  93. jasnaanielka napisał(a):

    A ten dziwny facet nie jest w stanie wytrącić mnie z równowagi.

  94. soulgarden napisał(a):

    Wczoraj włączyłem komputer 4:55, post Narciarza ukazał się 5:05 czyli 3 minuty po załadowaniu str Waldemara Kuczyńskiego. O tej porze synchroniczność jest wyraźniej wymowna niż koło południa. Ale jest to niepotrzebny komunikat, chyba że chodzi o przekaz, że się udaje tą determinację, o czym napisałem wyżej. Namolność tych pań w tego typu informowaniu mnie, tudzież z danych prywatnych, jest coraz gęstsza.

  95. soulgarden napisał(a):

    „Moje poznanie ludzi zaangażowanych w gnojenie, szczególnie w tym aspekcie w jakim są, jest efektem ubocznym operacji,”
    powinno być „szczególnie w tym aspekcie w jakim są w zaangażowani w gnojenie”
    (w przeciwieństwie do zaangażowania w udawanie głupców, ale nie do zaangażowania równoważącego, „nektaru przyjaźni”)

  96. soulgarden napisał(a):

    jasnaanielka, małe organy płciowe to u kobiety atut bardzo duży, bardzo ważna cecha.

  97. Stan napisał(a):

    Ja też nie mogę spać. Wypchneła mnie z łóżka myśl, co by było gdyby zamiast stowarzyszenia geriatrycznych starców na Kremlu zasiadał w roku 1981 taki robot jak podpułkownik Putin? Czy wystarczającym pretekstem do interwencji byłoby oplucie przez wyrostka z Solidarności kogoś z rodziny stacjonujących w Polsce żołnierzy radzieckich?
    Może ci co teraz organizują manifestację pod ambasadą rosyjską poszli by skromnie z kwiatami także pod dom Generała i podziękowali mu za to że żyją.

  98. Zofia napisał(a):

    Gruzja wysłała wojska do Osetii, by od 1990 zbuntowany region definitywnie spacyfikować, mimo, że tam stoją wojska rozjemcze z Rosji. Nb za zgodą Gruzji.
    Właśnie co wojska inżynieryjne z Rosji skończyły naprawianie torów kolejowych i mostów, by można było ludność zaopatrywać w żywność, bo bida tam z nędza okropna. Szkoły też dla dzieciaków uruchomili. Nikt w Rosji nie krył, że pomoc humanitarną z Rosji Osetia dostanie.
    Od dobrych kilkunastu tygodni bywają w Gruzji misje z Polski ,a Gruzja nasiliła proporcjonalnie zaczepki i tych z Osetii i tych z Rosji.
    A potem się dziwią że im Ruski wypalili z luf.
    Ja się nie dziwie. Gruzja to starannie zaplanowała i nie zawsze za własne pieniądze.
    Sytuacja jest wysoce skomplikowana, bo ludność Osetii raczej Gruzinów traktuje jako okupantów i wcale ich tam nie chce.
    No a my palimy gacie pod rosyjska ambasadą, bo uważamy,że okupacja Osetii przez Gruzję jest O,K.
    Byle tylko dowalić Ruskim.
    Nie pierwszy to wypadek, gdy kancelaria prezydenta RP czynnie wkracza w konflikty międzynarodowe – vide rozmowy Kaczyńskiego z Juszczenko na Ukrainie , a nie Rosję było ewidentnie uzgadniane i konsultowane z polskim prezydentem a winę zwalano na Rosjan, cel był oczywisty – zdyskredytować Rosję w oczach UE.
    Potwierdza to kolejność rozmów telefonicznych w kontekście wydarzeń, wcale nie trudno prześledzić i udowodnić kto do kogo dzwonił i kiedy, kiedy zakręcono kurek na Ukrainie, kto i jakie wydawał oświadczenia i kiedy wreszcie ten kurek na Ukrainie odkręcono ponownie.
    Kolejnym państwem, w którym antyrosyjskie manipulacje uprawia polski prezydent jest Estonia. Jak sam przyznał, publicznie i dobrowolnie po rozmowach w Wiśle, tematem ich były stosunki z Rosją.
    Jak do tego dodamy jeszcze wizyty Fotygi i innych z kancelarii prezydenta RP w USA, to ciśnie się pytanie, czy mamy już jawnie opłacaną agenturę CIA na Krakowskim Przedmieściu czy to tylko altruistyczny woluntariat.
    Jak się lepiej przyglądnąć całości – to relacje miedzy Kaczyńskim a Radkiem Sikorskim stają się coraz bardziej zrozumiałe.
    Sygnalizuję problem – bo narusza on ewidentnie polską rację stanu, a zachowanie, decyzje, jak i działania pewnych osób z polskich władz państwowych mogą nasuwać przypuszczenie, że działają one w interesie obcego mocarstwa.
    Są sprzeczne z polityką zagraniczną Wspólnoty Europejskiej.
    Takie zachowania są sprzeczne także z polska konstytucją, naruszają kanony polityki zagranicznej Polski i Wspólnoty Europejskiej, do której Polska należy, a przede wszystkim są działaniem agresywnym wobec państw trzecich.
    Prędzej czy późnie , za podżeganie do agresji – Polsce przyjdzie za to zapłacić na arenie międzynarodowej.

  99. Zofia napisał(a):

    5-ty akapit od góry ma brzmienie:
    Nie pierwszy to wypadek, gdy kancelaria prezydenta RP czynnie wkracza w konflikty międzynarodowe – vide rozmowy Kaczyńskiego z Juszczenko. Wstrzymanie dostaw gazu do Europy przez Ukrainę a nie Rosję – było ewidentnie uzgadniane i konsultowane z polskim prezydentem a winę zwalano na Rosjan, cel był oczywisty – zdyskredytować Rosję w oczach UE.

  100. Bernard napisał(a):

    towarzyszu narciarzu
    polecam się

  101. Bernard napisał(a):

    Zofio,
    radzę wysyłać datki do Rosji, żeby mieli na amunicję, dotychczas wymordowali tylko połowę Czeczenów, a czeka jeszcze cała Gruzja. Towarzysze będą dumni

  102. jasnaanielka napisał(a):

    soulgarden – 3,34…. odbiło ci?

  103. Bernard napisał(a):

    jasnaanielko, Zofio
    czy macie rosyjskie paszporty? Jeżeli poprosicie Putina, to przyjdzie was wyzwolić

  104. Zofia napisał(a):

    Żeby nie było niedomówień, kto jest autorem awantury w Osetii:
    http://fakty.interia.pl/r.....ji,1159850
    Mam nadzieje, ze prezydent Kaczyński jest w pełni świadomy władz umysłowych i wie w co pakuje przez swoje ingerencje nasz kraj.
    Równie świadomie poniesie tego konsekwencje.

  105. jasnaanielka napisał(a):

    Bernard! Zamiast podskakiwania w kałuży, może wysmaż jakąś analizę obecnej sytuacji w Gruzji a wtedy pewnie ktoś się do tego odniesie, bo chwilowo nie ma do czego. Pisz we własnym imieniu

  106. jasnaanielka napisał(a):

    Zofio! Ja czekam na głos naszego prezydenta w sprawie wojny w Gruzji. Ostatnia, ożywiona działalność LK na linii Warszawa – Tbilisi nie była chyba czysto towarzyska? Jaki będzie kolejny krok prezydenta RP i zwierzchnika sił zbrojnych tejże RP? Czy już mamy się bać?
    Andrzeju! co ty na to?

  107. Mawar napisał(a):

    miner
    -

    „Kolejna zbrodnia kaczyzmu – umorzona”.
    -
    No i niestety, Norymberga dla kaczystów się oddala. „Sprawiedliwości nie ma, nie było i nie będzie” („Szewcy”, Witkacy).

  108. Bernard napisał(a):

    Zofio – sowieciaro jedź do Moskwy, tam gdzie ojczyzna wszystkich sowieciarzy, jak mawiali towarzysze Kuczyńskiego

  109. Bernard napisał(a):

    jasnaanielko,
    moim daniem Gruzja popełniła błąd, ale nie wiem czy było jakieś inne wyjście. Teraz będą mieli kłopoty z przyjęciem do NATO. Błąd polegał na nieodpowiednim rozegraniu sytuacji na polu propagandowym. Zbrodniarze i prowokatorzy z Moskwy stroją się w piórka. Moim zdaniem powinni bardziej nagłaśniać wszelkie sowieciarskie prowokacje, zapewnić sobie więcej uzbrojenia i najpierw przystąić do NATO, nawet zaciskając zęby na sowieciarskie prowokacje. Teraz w zasadzie wpisali się w sowieckie plany Moskwy i przystąpić do NATO będzie im bardzo trudno, a Moskwa, jak to Moskwa, realizuje swoje sowieckie, zbrodnicze plany.
    .
    Możesz dołaczyć do Zofii i wyjechać do Moskwy, jeżeli solidartyzujesz się z jej poglądami. W obozach koncentracyjnych w Czeczeni na pewno potrzebują pielęgniarek do tamowania krwi przesłuchiwanych dzieci, kobiet i starcó (mężczyźni zwykle już zostali wymordowani). Go On.

  110. jasnaanielka napisał(a):

    Bernardzie! Dzięki za wpis własny – nareszcie coś na temat! Myślę, że ktoś kompetentny, jak np Andrzej zabierze tu niebawem głos.
    Co do propozycji podjęcia przeze mnie pracy w Czeczenii… jestem na to nieco za stara.
    Ty jednak jesteś na tyle młody i sprawny – prezentowałeś zdjęcie – że śmiało mógłbyś pojechać, jako ochotnik (choćby jednoroczny) i wziąć udział w tej wojnie po właściwej stronie. Miałbyś piękną kartę w życiorysie, oczywiście pod warunkiem, że wyszedłbyś z tego cało, ale takiego ryzyka raczej nie podejmiesz – na mój rozum.
    Więc i innym nie składaj odpowiednich propozycji.
    Trzeba samemu dać przykład, a potem wymagać od innych.

  111. Andrzej napisał(a):

    Zofia, oczywiście kpi chyba sobie pisząc o Osetii.
    Dam pewne porównanie. Wyobraźmy sobie, że na początku lat 90-tych w Polsce na Warmii i Mazurach pojawiła by się idea reaktywacji Prus Wschodnich. Na tereny te zaczęli by napływać osadnicy niemieccy – potomkowie dawnych mieszkańców tych ziem i rozpoczęła działalność niemiecka administracja. Niemcy wysłałyby tam „wojska inżynieryjne” ;) do budowania infrastruktury, bo bieda tam aż piszczy, a następnie wobec „nieprzyjaznych” ruchów ze strony Polski wysłałyby tam dodatkowo „wojska pokojowe”. Nikt też w Niemczech by nie krył, że Warmia i Mazury mogą liczyć na extra pomoc humanitarną.
    Byłaby to i tak zaledwie wersja light tego co się dzieje w Gruzji.

  112. Zofia napisał(a):

    Wybacz Andrzeju,
    ale nie jest tak piszesz. Pofatyguj się nieco i poznaj dzieje tamtych okolic. Tu nie ma miejsca na opisywanie tego wszystkiego.
    To jedno.
    Drugie – to fakt, że pałac na Krakowskim Przedmieściu ma swoje za uszami w sprawach gruzińskich i to bardzo dużo.
    Uwag swoich nie cofam, skutki tego mieszania się Kaczyńskiego w nie swoje sprawy – są tragiczne.
    Stwierdzam dobitnie – polski prezydent igra z ogniem.
    Niebawem, takich głosów jak cytowanych wyżej brytyjskich ekspertów będzie więcej i lada moment znajdzie się i taki, który wskaże jednoznacznie na polskie inspiracje w tej awanturze.
    Prezydent RP w tej swojej irracjonalnej, szaleńczej wręcz antyrosyjskiej fobii zapomniał, że nie reprezentuje wyłącznie siebie, ale całą Polskę i odium tej awantury spadnie na cały kraj.

  113. Mawar napisał(a):

    Ponieważ to okres kanikuły więc moskiewski triumwirat pozazdrościł naszemu premierowi Donaldowi „maczu piczu” Tuskowi wycieczki do Peru i postanowił trochę się powczasować. Eh, человек, җизнь коротка. Нужно от жизни брать много – pomyślał zapewne rosyjski szef MSZ, Siergiej Ławrow jadąc w góry Ałtaj. Piękny kraj, wysokogórski klimat, 800 lodowców, 3 tys. jezior. W tym czasie , Miedwiediew pływa łódką po Wołdze, a sportowiec Putun na olmpiadzie w Pekinie.
    Zgadzam się z Benardem, z punktu widzenia skuteczności działań moment gruzińskiej interwencji w Osetii (kiedyś w końcu muszą to zrobić) pozornie tylko był dobry. Gruzini trochę się przeliczyli licząc, że podczas olimpiady ruscy nie odwżą się zaatakować. Zwłaszcza że będą organizować olimpiadę zimową w Soczi w 2014. Ale przecież w Rosji rządzi KGB, które jest ciągle na wojnie, Gruzini chyba o tym zapomnieli. Gruzja przywracając porządki w Osetii i osłabiając tu wpływy rosyjskie tworzyłaby naturalny obszar stabilności w całym regionie, co jest istotne z punktu widzenia interesów energetycznych Europy – przez ten obszar przebiegają instalacje do przesyłu ropy i gazu z rejonu morza Kaspijskiego na zachód i planowane są kolejne, w tym Nabucco. To właśnie Rosji przeszkadza. Kilka dni temu zniszczony został fragment ropociągu Baku-Ceyhan i niby zrobili to komunistyczni Kurdowie (z Partii Pracujących Kurdystanu – w każdym razie oni się przyznali), ale tak się składa, że najbardzej jest to na rekę Rosjanom, zaniepokojonym ostatnim spadkiem cen ropy. W sytuacji jaka jest teraz na Kaukazie MKOL powinien natychmiast odebrać Rosji organizowanie olimpiady w Soczi, Kaukaz przez wiele lat może płonąć, o ile Zachód przedłoży interesy gospodarcze z Rosją nad zdrowy rozsądek i instynkt samozachowawczy. A jeśłi Kaukaz zacznie plonąć, to będzie coś znacznie poważniejszego niż Bałkany, gdzie żywioł muzułmański był właściwie marginalny, ale też stanowił problem w kontekście światowego terroryzmu.
    Nie zgadzam się z Bernardem, że Gruzja będzie miała trudnośc z wejściem do NATO, Stany Zjednoczone zbyt dużo w Gruzji zainwestowały. Oczywiście, jeśli Obama wygra wybory to może być różnie. To amator i lewicowy ideolog, ale może będzie miał łebskich doradców? Bo właśnie szybkie wejście Gruzji do NATO może zahamować agresywną politykę Rosji w tym rejonie. Podobnie było kiedyś z Turcją, krajem niestabilnym w jeszcze bardziej niestabilnym regionie. Niewykluczone zresztą, że Gruzja na to liczyła podejmując wczorajszą akcję w Osetii? :)

  114. Stan napisał(a):

    Myślę, że propozycja Mawara o przyspieszeniu wejścia Gruzji do NATO oraz odebranie Rosji prawa organizacji ogrzysk olimpijskich w Soczi byłoby dobrym krokiem w zahamowaniu ekspansji rosyjskiej dyktatury energetycznej.

  115. Mawar napisał(a):

    Zofia
    -
    „Drugie – to fakt, że pałac na Krakowskim Przedmieściu ma swoje za uszami w sprawach gruzińskich i to bardzo dużo.
    Uwag swoich nie cofam, skutki tego mieszania się Kaczyńskiego w nie swoje sprawy – są tragiczne”.
    -
    Z punktu widzenia tego, że jesteś DPS (Doskonałym Produktem Sowieckim) to nawet celna uwaga – DPS tak już ma i trudno. Ale ponieważ jesteś na tym blogu także ruską agentką wpływu, z tego punktu widznia jest to mało sprytne, a właściwie piramidalnie głupie. Chyba już dawno nie byłaś na żadnym kursie w GRU? A szkoda, Moskwa wyładniała ostatnio, a i kawioru tam mnogo.
    Dobrze przeszkolony, inteligentny i wykształcony agent wpływu napisał by to tak: „Kaczyński co prawda bardzo stara się mieć dobre stosunki z Gruzją i przekonać Europę do wciągnięcia jej w europejskie struktury militarne i ekonomiczne, ale niewykluczone, że postawił na złego konia. Obecna ekipa w Tbilisi psychologicznie nie jest w stanie zawrzeć jakiegokolwiek modus vivendi z Rosją. Możliwe, że obecna opozycja gruzińska znacznie lepiej by sobie dawała z tym radę i chyba Kaczyński powinien z nią nawiązać bliższe kontakty. Kto wie, czy wraz z Europą nie powinniśmy zacząć przekonywać Gruzinów do przyśpieszonych wyborów”. (kontekst tego jest taki, że w obecnej gruzińskiej opozycji Moskwa ma sporo swoich ludzi).

  116. Bernard napisał(a):

    Andrzeju,
    Zofia to sowieciara, zapewne do dziś w pokoju ma ołtarzyk ze Stalinem, Putinem i Jaruzelskim.

  117. Andrzej napisał(a):

    Zofio,
    pewnie że to nie jest dokładnie tak. Jak napisałem wcześniej to była wersja light. Należy pamiętać, że Gruzja, Osetia i Rosja to jeszcze niedawno był jeden organizm państwowy z daleko posuniętym procesem rusyfikacji. A Gruzja raptem dopiero jakieś 4 lata temu wybiła się na niepodległość.
    Dodam, że nawet w jednorodnych narodowościowo (pomijając rosyjskich napływowych osadników) republikach nadbałtyckich – krajach należących do NATO i UE Rosja uzurpuje sobie prawo do mieszania się w ich wewnętrzne sprawy pod pozorem ochrony mniejszości rosyjskich, żeby wspomnieć choćby całkiem niedawne zamieszki w Estonii i nieoficjalną estońsko-rosyjska wojnę informatyczną. A co dopiero w Gruzji gdzie w jednym organizmie państwowym istnieje kila narodów, z których cześć jest o orientacji prorosyjskiej. Do tego narodów zwaśnionych, które to waśnie są umiejętnie podsycane przez Rojan realizujących najwyraźniej politykę „dziel i rządź”.
    A szukanie w polskim prezydencie współwinnego sytuacji w Gruzji to już jakaś paranoja. Tez nie znoszę Kaczyńskiego ale chyba są jakieś granice tej niechęci.

  118. Zofia napisał(a):

    Andrzeju,
    zastanów się po co polski prezydent robił spędy państw na wschód od polskiej granicy z Gruzją włącznie, po co wysyłane były jego misje, po co upominał się upierdliwie o Gruzję w NATO, bywał sam w Gruzji, był ambasadorem Gruzji gdzie się dało?
    Po co prezydent Gruzji wydzwaniał do polskiego prezydenta?
    Owszem, Lech Kaczyński jest w jakimś tam stopniu współwinnym tego, co się w Gruzji dzieje.
    Gdyby nie był – nie byłoby nagle powoływanych sztabów kryzysowych, nagłych konsultacji z premierem i rządem i tp. działań jakie w ciągu dzisiejszego dnia możesz obserwować w Polsce.
    Czy np. kanclerz Merkel z tego powodu przerwała urlop, czy inny prezydent państwa UE, Sarkozy przestał oglądać olimpiadę w Pekinie i pognał do Paryża spotkać się ze swoim premierem i powołać sztab kryzysowy?
    Lepiej się zastano dlaczego polki prezydent dostał politycznej sraczki z powodu Gruzji..

  119. jasnaanielka napisał(a):

    Nasuwa mi się tu taka refleksja; przesunięcie granic ze wschodu na zachód odcięło nas od mniejszości etnicznych litewskiej, ukraińskiej i białoruskiej, co nam tylko na dobre wyszło. Nadanie nam statusu państwa, wprawdzie niezbyt suwerennego, ale jednak nie republiki w ZSRR uchroniło nas od posiadania obecnie w granicach Polski sporej mniejszości rosyjskiej, zameldowanej tu i mającej swoje wymagania.Czy to nie jest plus dodatni dla drogiego Koby? Cokolwiek nim powodowało, wyszło na naszą korzyść w ostatecznym rozrachunku.
    Wprawdzie nie posądzam drogiego Koby o sprzyjanie nam, ale przyznać trzeba bezstronnie, że zdjął nam z głowy ogromny kłopot. Teraz sobie możemy pokojowo współistnieć z sąsiadami na wschodzie. Nie bardzo sobie wyobrażam wariant granic z polskim Wilnem i Lwowem.
    Wprawdzie ołtarzyka nigdy nie miałam i nie mam, ale co prawda, to prawda. Mamy lepiej tylko dzięki uporowi Stalina w kwestii naszych granic. A że spalili i zrabowali, co się dało? To można odbudować.
    Patrząc na to, co się zaczęło w Gruzji odczuwam ulgę, że Polska z zawieruchy wojennej wyniosła w miarę jednolity etnicznie naród.

  120. Zofia napisał(a):

    Pan prezydent oświadczył:
    http://wiadomosci.gazeta......orium.html
    tyle, ze zapomniał biedaczek dodać, że to Gruzja zaczęła pacyfikować czołgami i przy użyciu ostrej amunicji regiony, które 18 lat temu się niejako usamodzielniły.
    I to nie Rosja, ale Gruzja zaczęła wprowadzać tam swoje porządki mordami cywilnej ludności.
    L.Kaczyński wydając oświadczenie wraz z Pribaltiką zastosował atak, jako obronę własnego tyłka, i wg. mojej oceny wyjdzie na tym jak Zabłocki na mydle.

  121. soulgarden napisał(a):

    Jasnaanielka, zbyt dużo mówisz o sobie.

  122. jasnaanielka napisał(a):

    soulgarden – Nie mam nic szczególnego do ukrycia.

  123. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal: jeśli Obama wygra wybory to może być różnie. To amator i lewicowy ideolog, ale może będzie miał łebskich doradców?
    .
    Widze kandydata na doradce Obamy, nazywa sie Mawar. Kiedys byl Brzezinski, teraz bedzie Mawar. To na pewno bedzie zmiana na lepsze.

  124. soulgarden napisał(a):

    Czyli powinnaś przyznać, że dostajesz cały czas jakieś dane by wpisywać, ale tego nie zrobisz. Tego, że kłamiesz nie masz na pewno, bo to u ciebie naprawdę nieszczególne?

  125. Andrzej napisał(a):

    po co polski prezydent robił spędy państw na wschód od polskiej granicy z Gruzją włącznie, po co wysyłane były jego misje,
    Ani chybi jako prezydent imperialistycznego mocarstwa (w końcu tylko taki może robić „spędy” innych państw) realizuje doktrynę Trumana :)

    L.Kaczyński wydając oświadczenie wraz z Pribaltiką
    Trzeba już było konsekwentnie napisać
    Prezydent Priwislanskogo Kraja wydając oświadczenie wraz z Pribaltiką

  126. Andrzej napisał(a):

    Inspirowana przez Kaczyńskiego zaraza, z Pribaltiki rozszerza się, i to gdzie – na socjalistyczną Szwecję.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  127. narciarz2 napisał(a):

    Obejrzalem oswiadczenie Prezydenta. Lepiej by sie prezentowal w krawacie, i gdyby sie uczesal. Sprawial nawet wrazenie lekko zadyszanego. Widac, ze bardzo sie spieszyl z urlopu. A moze to byly emocje? Moge te emocje zrozumiec. W koncu tam gina niewinni ludzie. Co prawda, o tym fakcie Prezydent jakos nie wspomnial. Powiedzial za to o integralnosci terytorialnej, wladzach Gruzji, o innych prezydentach, i innych podobnych obiektach zainteresowania wielkich mezow stanu. O zwyklych, niewinnych ofiarach nie bylo ani slowa.
    .
    Przezydent powiedzial takze cos, co mnie troche zaszokowalo, a mianowicie, ze Gruzja jest strategicznym sojusznikiem Polski. To bardzo dziwne, ze Polska nawiazuje strategiczne sojusze z krajem, ktory dopiero co odzyskal niepodleglosc, nie wiadomo, jak dlugo bedzie istnial w obecnym ksztalcie, jaki bedzie mial ustroj, czy bedzie stabilny, i czy bedzie mial swoj wlasny strategiczny interes w dlugofalowym sojuszu z Polska. Historycznei rzecz biorac, takiego sojuszu dotad nie bylo, i chyba nie jest to przypadek.
    .
    Ja osobiscie, nie bedac doradca Prezydenta, ani nie majac zadnego interesu w zajmowaniu stanowiska, wystawiam Prezydentowi ogromny plus ujemny za jego dzialania. Mi sie nie wydaje, zeby Polska miala sile a takze interes, aby sie pchac pomiedzy bijace sie strony. Mozna dostac po paluchach. Przezydent nie dostanie osobiscie po swoich wlasnych paluchach. Ale Polska dostanie. Rosja tego nie zapomni. Polska nie ma zadnego interesu, zeby draznic niedzwiedzia. Mozna niedzwiedzia nie lubic, ale bedac prezydentem nalezaloby myslec chlodno i strategicznie. Niestety, z dwu bijacych sie stron jedna jest silna, a druga nie wiadomo, jak dlugo jeszcze bedzie istniala. Bedac mezem stanu, nie nalezy stawiac na slabszego. A to niestety robi polski prezdent.
    .
    Z wielka sympatia przyjalbym jakis humanitarny apel Prezydenta, wezwanie do pokoju, inicjatywe niesienia pomocy ofiarom, albo jakis inny gest lub dzialania w tym kierunku. Tego niestety nie bylo. Byla za to proba robienia wielkiej polityki. Moim zdaniem, widac wyraznie, ze polski prezydent jest malym politykiem nienajwiekszego kraju, ktory usiluje grac role lwa, do czego nie ma ani zaplecza, ani kwalifikacji. Jego dzialanie nie zmieni sytuacji, nie pomoze w rozwiazaniu konfliktu, natomiast zaszkodzi polskim interesom.
    .
    Obejrzalem takze wywiad z premierem Tuskiem, ktory rowniez nienajlepiej sie prezentowal bez krawata. Platal sie i jakal, zeby tylko nic nie powiedziec. Osobiscie wystawiam mu ogromny plus dodatni za ten wywiad. Moim zdaniem, polski premier nie jest od tego, zeby wsadzac polskie palce pomiedzy rosyjsko-gruzinskie drzwi. Sa inni na swiecie, ktorych palce sa twarde i uzbrojone, natomiast polskie palce moga zostac co najwyzej zgniecione i obciete. Premier slusznie robi, starajac sie trzymac rece w kieszeni, pomimo niefortunnych dzialan prezydenta.
    .
    Oba wideo mozna obejrzec tu:
    http://wiadomosci.gazeta......orium.html

  128. narciarz2 napisał(a):

    Zastanawiam sie, czyim agentem jest Bernard.

  129. Stan napisał(a):

    Przebieg konfliktu na Kaukazie jest dla obserwatorów zewnętrznych trudny do przewidzenia z uwagi na znikomą ilośc, a ponadto szybko zmieniających się informacji potrzebnych do analiz. Wobec tego zacznę od czegoś, co już ma swoją historię. Wrócę tu do wpisu Anielki, która cieszyła się z granic powojennych, które zapewniły nam jednolitość etniczną. To prawda. Anielka nie próbuje dociekać dlaczego Stalin poparł, z korzyścią dla Polski, przebiegu granicy zachodniej. W szczególności włączenie Szczecina, co było przedmiotem kontrowersji między sojusznikami. Mnie się wydaje, że zagrał tu rolę psychologiczny efekt zwyciężcy. Słabsi dali mniej, więc ja to zmienię. Koba po prostu sprawdzał swoją siłę i granice ustępstw sprzymierzonych. Tak będzie robił Putin w Gruzji.
    Szokuje mnie stanowisko Niemiec (wg mnie trzeciego mocarstwa światowego). Przecierz stonowisko niemieckiego MSZ jest dosłowną informacją jaką uzyskało ono z rosyjskiego MSZ. To świadczy, że Polska sporo straci na zaangażowaniu się w ten konflikt. Może jeszcze do tego dojść do głębokiego podziału w Europie. Może to oznaczać także, że bracia Kaczyńscy źle ulokowali swoje sympatie polityczne. Bush jest zchodzącą gwiazdą i z tego konfliktu nie wyjdzie z tarczą. Nie sądzę jednak, że da się upokorzyć i zgodzi się na uniezależnienie separatystycznych republik, bo to oznaczało by fiasko ich (USA) polityki w tym regionie i wywindowanie Rosji do roli supermocarstwa. Tym bardziej nie wyobrażam sobie żeby mogło dojśc do zmiany władzy w Tybilisi. Najbliższe dni pokażą czy Putin założył już państwom zachodnim skutecznie nelsona energetycznego. Myślę jednak, że całą tą awanturę (oby nie katastrofę) to właśnie Putn zapisze sobie na plus. Jednak bez Merkel byłoby to niemożliwe. Czyżby jakiś tajny układ Berlin – Moskwa?
    W przypadku głębokiej porażki Gruzji, na scenie krajowej bardzo znaczącop osłabnie pozycja Lecha Kaczyńskiego. Może on utracic jakikolwiek wpływ na politykę zagraniczną.

  130. narciarz2 napisał(a):

    Podoba mi sie oswiadczenie Busha, a przynajmniej jego fragment przedstawiony na wideo. Moim zdaniem, to jest mniej wiecej tyle, ile powinien byl powiedziec odpowiedzialny prezydent w danym momencie. W swoim oswiadczeniu Bush wspomnial o ofiarach, przypomnial zasady, i zostawil otwarte drzwi do dalszych dzialan. I tyle. Teraz rusza dzialania i kontakty pozakulisowe, dla ktorych takie oswiadczenie przygotowuje grunt.
    http://wiadomosci.onet.pl.....cjetv.html
    .
    A zupelnie osobna sprawa jest moja ocena Busha i jego wlasnych wojen. Natomiast w tej konkretnej sprawie moim zdaniem Bush zachowuje sie OK.

  131. narciarz2 napisał(a):

    W przypadku głębokiej porażki Gruzji, na scenie krajowej bardzo znacząco osłabnie pozycja Lecha Kaczyńskiego. Może on utracic jakikolwiek wpływ na politykę zagraniczną.
    .
    Jak to sobie konkretnie wyobrazasz, ze on „utraci wplyw”?
    .
    Moim zdaniem, wymachiwanie szabelka jest bardziej osobistym gestem LK niz realizacja jakiejs polityki. Moim zdaniem, Polska nie powinna „wystepowac przed szereg” panstw europejskich i rwac sie do boju. Skuteczniejsze byloby montowanie szerokiej europejskiej koalicji anty-rosyjskiej (nie oszukujmy sie, o to wlasnie teraz chodzi), niz robienie malej koalicji na wlasna reke. Mala koalicja nic nie zwojuje przeciw Rosji. Szanse skutecznego nacisku na Rosje mialaby tylko duza koalicja. Gdyby takowa udalo sie skutecznie zmontowac, to bylby to moze pierwszy duzy polityczny sukces EU. Szczerze mowiac, szanse na taka koalicje oceniam pesymistycznie.
    .
    Koalicja Polska-Litwa-Lotwa-Estonia nie zastapi szerokiej koalicji EU. Jesli do tej ostatniej nie dojdzie, to stanie sie jasne, ze EU nie jest zdolna do zmontowania wspolnego frontu. To bylby ogromny sukces Rosji.
    .
    Moja analiza jest taka, ze swoim wyjsciem przed szereg LK nie ulatwil zmontowania duzej koalicji, bo male i srednie panstwa nie rozdaja kart w tej grze. Natomiast znacznie wzroslo ryzyko porazki Polski na arenie miedzynarodowej. Wyobraz sobie, ze do duzej koalicji nie dojdzie. Jesli tak sie stanie, to bedzie wtedy jasne, ze Polska nie ma wielkiego wplywu na Unie. Ujawnienie tego oslabi to przede wszystkim Polske, bo bedzie dowodem malej skutecznosci i malego prestizu Polski w EU.
    .
    Jesli natomiast dojdzie do duzej koalicji, to wtedy oczywiscie LK bedzie mogl sie pochwalic, ze to jego sukces.

  132. jasnaanielka napisał(a):

    Azrael jak zwykle – bardzo ciekawie i wnikliwie opisuje gruziński konflikt. Czy ma rację? Czas pokaże.

  133. Zofia napisał(a):

    Andrzeju,
    poczytaj:
    http://fakty.interia.pl/r.....wo,1159955
    Właśnie prezydent wygłasza „nadzwyczajny” wywiad z powodu „nadzwyczajnej sytuacji” w Gruzji.
    Właśnie pan prezydent nie wykluczył wsparcia …militarnego Gruzji przez Polskę.
    Przy okazji Osetię Płd. przyrównał do Pomorza Zachodnioego. i wejście wojsk gruzińskich do Osetii do wejścia wojsk polskich na teren Pomorza Zachodniego.
    Nie przypominam sobie by mój region ogłosił w 1989 czy 1990 roku …separacji od Polski, powoła własny rząd, itp.
    Pan prezydent ma też problem z twarzą, tym razem Rosji. Nie wykluczył iż jest złowroga i dybie na Polskę, jak na Gruzję.
    Ciekawe kiedy wpadnie na pomysł że należy ogłosić w Polsce stan wojenny i wypowiedzieć na wszelki wypadek wojnę Rosji.
    ***
    Stan,
    to nie tylko stanowisko niemieckiego MSZ, ale też ekspertów brytyjskich. Wg nich – ewidentnie zbrojna awanturę wywołała Gruzja.

  134. Zofia napisał(a):

    Masz rację Jasna Anielko,
    nic dodać nic ując. Jak widać nie tylko ja mam podobne opinie
    http://azraelk.wordpress......#more-1655

  135. Bernard napisał(a):

    Zofio,
    czy masz sowiecki, przepraszam rosyjski paszport? Jeżeli tak, to zap[raszaj Putina, żeby cię wyzwolił od prześladowiań w tym kraju. 17 września Sowieci też wkroczyli do Polski, żeby ratować i brać w ochronę. Tak samo do Estonii, Łotwy i Litwy – zresztą sami chcieli w referendach. Gruzja w 1917 odzyskałą noiepodległość, ale Sowieci w 21 roku ją wyzwolili. Czyż nie tak było? W to wierzą wszyscy sowieciarze świata. (Czy wam za to płacą, czy jesteście sowieciarzaqmi całkiem za darmoi, z przekonania? Macie jakieś organizacje zrzeszające sowieciarzy? PZPR się chyba rozwiązała)

  136. jasnaanielka napisał(a):

    Bernard! czy ty naprawdę nie widzisz, jaki jesteś żałosny i beznadziejny? Dyskusja jest na poważny temat, a ty, jak zwykle wkraczasz z kiblem i go wychlapujesz na forum.
    Czy oprócz smrodu potrafisz coś wnieść?

  137. narciarz2 napisał(a):

    Anielko:
    Bernard nie widzi, Bernard jest chory. Jesli chodzi o jego poglady polityczne, to sa one bardzo proste: tam z przodu jest czerwono, strzelac w tamta strone. Dalej jego wzrok nie siega. To jest zwyczajna mania przesladowcza. Jesli idzie o obsceniczne komentarze, to tez jest objaw choroby. Ale oprocz tego, Bernard moze miec tez mocodawce. Tacy jak on sa czesto wykorzystywani.

  138. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.tvn24.pl/21499.....wideo.html
    Nie mogłam sobie odmówić… Kto powiedział…..?

  139. narciarz2 napisał(a):

    Jesli dobrze rozumiem, to mamy sukces Tuska: 20:02: Francuska prezydencja Unii Europejskiej zaakceptowała propozycję premiera Donalda Tuska, by w sprawie sytuacji w Gruzji odbyło się spotkanie szefów rządów państw UE – powiedział minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski.
    .
    Szefow rzadow, a nie szefow panstw. Mam nadzieje, ze Tusk dazy do tego, zeby UE zadzialala jako calosc. Moim zdaniem, takie dzialanie ma szanse wobec Rosji, bo Rosja jest duza i UE tez jest duza. Natomiast prezydenckie dzialanie Polski wobec Rosji nie ma szans, bo Rosja jest duza a Polska jednak nie jest.
    http://wiadomosci.gazeta......nucie.html

  140. jasnaanielka napisał(a):

    No i cały Bernard!!! :D
    Tylko po to wchodzi na blog, aby sprawdzić, czy ktoś go przypadkiem nie obraża. No ręce opadają :( Przeleć Bernardzie swoje wpisy z ostatniego okresu – co tu przedstawiłeś? Jaką myśl, jaką refleksję, czym się zainteresowałeś? Wchodzisz jak podpity awanturnik na wiejską zabawę. Nie masz zamiary tańczyć, tylko patrzysz komu by tu przyładować. W dodatku jesteś ordynarny i obrzydliwy. Nie pasujesz do tych ludzi, którzy tu zabierają głos. Merytorycznie nie masz nic do powiedzenia. I chyba zaczynaqsz to wreszcie rozumieć, bo już tylko bluzgasz. Wprawdzie Gospodarz uważa, że masz zęby jadowe i takież gruczoły, ale ja mam wrażenie, że te zęby dawno już ci się popsuły i tylko pluć jeszcze możesz.
    Jesteś śmieszny i żałosny.
    Koniec moich komentarzy na twój temat.
    Przynajmniej na razie.

  141. narciarz2 napisał(a):

    Przepraszam za podwojny wpis na temat inicjatywy Tuska.
    .
    Z pewnym rozbawieniem czytam wpisy Bernarda. To znaczy, obscena oczywiscie nie sa zabawne, ale interesujace sa frazy w rodzaju „atakujesz mnie personalnie i bluzgasz”. Osoby obdarowane przez nature brakiem zrownowazenia tak wlasnie reaguja. Wystarczy przeczytac wpisy Anielki, gdzie jako zywo nie ma „bluzgow”, i widac jak na dloni niewspolmiernosc reakcji do bodzca.
    .
    Sprawa jest istotna o tyle, ze niedawno osobnik o podobnych sklonnosciach byl premierem. Teraz wyobrazmy sobie, ze zespol „brat-brat” w dwu osobach stoi na czele panstwa, otoczony przez usluznych przydupasow, i nagle rozpoczyna sie obecny konflikt. Reakcja premiero-prezydenta moglaby byc niepoczytalna, zas na powstrzymanie ich przez przydupasow nie mozna liczyc. To niestety nie sa zarty.
    .
    Osoby niezrownowazone trzeba nauczyc sie rozpoznawac, bo jak widac sie zdarzaja.

  142. Piotruś napisał(a):

    Bernardzie, czy aby nie pora na zmiane pampersa?

  143. jasnaanielka napisał(a):

    Fajni są ci bezwzględni bojownicy o jedyną prawdę, siedzący wygodnie w fotelu obrotowym na kółkach, przed monitorem i klawiaturą.
    Mnie jednak bardziej przekonuje ktoś taki, jak choćby Waldemar Milewicz, czy Radek Sikorski. Kiedy się czyta i słucha kogoś takiego, to się wie, że on mówiąc o wojnie wie co mówi.

  144. Biseptol napisał(a):

    Niestety ta analiza zdaje się potwierdzać to co pisze pani Zofia na temat konfliktu rosyjsko gruzińskiego.

    http://www.nytimes.com/20.....?ref=world

  145. Andrzej napisał(a):

    Zofia
    sierpień 9th, 2008 at 8:31 pm

    Tylko co chcesz mi tym wpisem udowodnić? Bo o ile pamiętam, to ja tylko podważam przypisywanie Kaczyńskiemu współwiny za wydarzenia w Gruzji. Twój wpis jakoś mnie nie przekonuje do zmiany zdania. A jeśli chcesz znać moje zdanie o reakcji Kaczyńskiego w prawie gruzińskiej, to uważam, ze kierunek słuszny, a wykonanie głupie. Podzielam tu opinię Narciarza.

  146. jasnaanielka napisał(a):

    Dobranoc wszystkim!

  147. Mawar napisał(a):

    Zofia: „Owszem, Lech Kaczyński jest w jakimś tam stopniu współwinnym tego, co się w Gruzji dzieje”.
    -
    Zglaszam do blogowej nagrody jako nonsens miesiąca.

    http://azraelk.wordpress......#more-1655

    Ileż to człowiek w krótkim tekście potrafi powypisywać. Powinno się to-to zachować i pokazywać w szkółkach dziennikarskich i politologicznych jako umysłowe delirium tremens. A ileż w tym hucpy, „wszyscy przegrali” – pisze lewacka biedaczyna, w sytuacji kiedy konflikt dopiero się rozpoczął. Korzysta z tego, że nonsensów zwykle się nie pamięta. Po miesiącu grafoman Azrael zarzuci nas kolejnymi napuszonymi głupstwami a jasnanielka i Zofia znów dostaną długotrwałych, politycznie poprawnych orgazmów. :)

  148. narciarz2 napisał(a):

    Glebia analizy Mawara jest po prostu porazajaca. Jestem pod wrazeniem, poniewaz wlasnie sie okazalo, ze Mawar zastapi Zbigniewa Brzezinskiego jako doradca USA w sprawie bezpieczenstwa. To dobrze, ze nowa administracja USA bedzie miala takiego wybitnego doradce.

  149. narciarz2 napisał(a):

    Mawarze, przed przyjazdem do Waszyngtonu w swojej nowej roli zapamietaj sobie, ze USA to kraj purytanski i nie ma zwyczaju publicznie nawiazywac do spraw damsko-meskich w kontekscie politycznym, co wlasnie uczyniles. Jesli tego sie nauczysz, to Twoja kariera bedzie dluga i blyskotliwa, poniewaz glebia Twojej mysli politycznej porazi tutaj kazdego.

  150. narciarz2 napisał(a):

    A nawiazujac do artykulu w NY, to w artykule wymieniono glownych graczy, czyli Gruzje, ktora wlasnie dostaje ciegi, Rosje, USA, UE, Francje, i Niemcy. Te dwa ostatnie kraje tylko bardzo zdawkowo. Nie wspomniano o czworokacie czy pieciokacie Polska-Litwa-Lotwa-Estonia-plus nieznany duzy kraj obiecany przez prezydenta PL. Nazwisko „Kaczynski” w artykule nie pada. Mi sie wydaje, ze artykul z grubsza prawidlowo wymienil glownych graczy i warto to sobie zapamietac.
    http://www.nytimes.com/20.....ref=slogin
    .
    Ogromnym, niewybaczalnym bledem prezydenckiej dyplomacji jest pchanie sie w okolice, gdzie nawet prezydencki wzrok nie siega. A jest takie polskie przyslowie „psie glosy nie leca pod niebiosy”. Obawiam sie, ze niestety to przyslowie z grubsza trafnie opisuje polskie mozliwosci w obecnej sprawie.

  151. narciarz2 napisał(a):

    Ponizszy komentarz jest specjalnie dla Andrzeja. Mi sie nie podobaja wypowiedzi LK streszczone ponizej:
    http://wiadomosci.gazeta......ojowe.html
    .
    Nie podoba mi sie zwlaszcza Prezydent ocenił, że obecne wydarzenia w Gruzji są „bardzo mocnym argumentem” za usytuowaniem w Polsce elementów amerykańskiego systemu tarczy antyrakietowej. Pod artykulem w GW znalazlem komentarz gyubalwahazar 09.08.08, 22:17 Przed chwilę miałem nadzieję że wojna w Gruzji ułatwi negocjacje w
    sprawie tarczy. Widać bowiem, że zagrożenie rosyjskie jest realne i że trzeba wzmocnić polskie siły obronne [...] Jednakże bracia Kaczyńscy postanowili to wzmocnienie naszej pozycji
    szybciutko zneutralizować. Podburzając Gruzję Kaczyńscy udowodnili Stanom Zjednoczonym, że Polska nie może dostać nowoczesnej broni bo gotowa jej pod byle pretekstem użyć przeciwko Rosji. Teraz Kaczyński ogłasza że tarcza jest przeciwko Rosji. I o to Putinowi chodziło.

    .
    W tym komentarzu pojawia sie mysl, ze LK podburzyl Gruzje. Podobnie twierdzi Zofia. Nie wiem, czy to prawda. Natomiast ostatnie zdanie moim zdaniem jest bardzo trafne. Nawet, jesli tarcza jest przeciwko Rosji, to tego nie wolno bylo ani powiedziec ani nawet zasugerowac. No, i teraz wlasnie LK z wdziekiem slonia wlasnie to uczynil.

  152. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar powtarza schemat Bernarda. Zamiast wyrazić swoje zdanie, pastwi się nasd umysłowością biedaczyny Azraela, a także Zofii i na ostatek moją. Co do dwóch pierwszych, to jeszcze rozumiem, bo wypowiadali się dość wyraziście, ale skąd moja skromna osoba? Przecież ja cały czas piszę, że chcę zrozumieć, o co w tym całym zamieszaniu chodzi i stąd moje zainteresowanie opiniami tych, co wiedzą lepiej ode mnie. Jak to się dzieje, że właśnie Mawar, żarliwy obrońca kalek ma mi to za złe?
    Napisz Mawarze jakąś mądrą analizę obecnej sytuacji, powiedz, co TY o niej sądzisz, zamiast znęcać się nad umysłowymi biedactwami.
    Oświeć nas, zamiast wyśmiewać, bo to nieładnie. Sam pisałeś wielokrotnie, że wyśmiewanie się z kaleki, to najgorsza cecha lewaka. Wznieś się intelektualnie i oświeć nas, biednych.
    Będziemy ci wdzięczni.

  153. jasnaanielka napisał(a):

    A to z dedykacją dla Mawara!
    http://poszepszynscy.info.....lidzi.html

  154. jasnaanielka napisał(a):

    Cytaty w dole strony, niebieskie – są za każdym wejściem inne!
    Pewnie Grzegorz coś namieszał!

  155. jasnaanielka napisał(a):

    O MATKO!
    http://www.dziennik.pl/sw.....ruzje.html
    Czy Bernard nie ucierpiał przy okazji?

  156. Bernard napisał(a):

    jasnaanielko
    oczywiście się solidaryzujesz z tym panem, co za tym idzie z Rosją zapewne również. Czy pierwszego maja defilujesz ulicami miasta z czerwoną szturmówką, i do dziś płaczesz w poduszkę, Związek Sowiecki się rozpadł, a gienierał już nie rządzi? Śmiało, przyznaj że tęsknisz za sowieckim systemem.

  157. Bernard napisał(a):

    Jeżeli ktoś się zastanawia (jak jasnaanielka) o co chodzi na Kaukazie, to jako kamyczek do ogródka polecam tekst o palnach Rosji ataku na Gruzję. Tekst sprzed miesiąca w którym jest napisane, że atak nastąpi… za miesiąc:
    .
    http://www.pardon.pl/arty.....za_miesiac
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  158. Stan napisał(a):

    Bernard,

    a może to Rosjanie zwąchali wcześniej co się kroji?

  159. Bernard napisał(a):

    Stan
    pewności 100% co do intencji i podskórnego przebiegu mieć nie można. Ale:
    - Rosja przeprowadziła tam niedawno poważne manewry
    - wojsko stacjonowało na granicach
    - przerzucili swoje wojska praktycznie natychmiast
    .
    A poza tym kto na tym zyskał? Rosja. To było w ich interesie.
    Niewątpliwie Gruzja miała taki wariant przygotowany i go zrealizowała. Trwały prowokacje w Osetii (ataki na Gruzinów) i w Abchazji (raczej spodziewałem się konfliktu w Abchazji).
    .
    Moim zdaniem była to prowokacja Rosjan którą Gruzini łyknęli jak świeżą bułeczkę. Moim zdaniem Gruzini nie wytrzymali tej rozgrywki. Skutek jest taki, że Rosja niszczy ich infrastrukturę, niszczy ropociągi i odsuwa możliwość przyjęła Gruzji do NATO. Rosja więc zrealizowała wszystkie swoje cele. Oraz cele niewidoczne. A mianowicie grozi Ukrainie – cóż za problem wydać rosyjskie paszporty np. mieszkańcom Krymu, albo 10 milionom mieszkańców wschodniej Ukrainy. A prowokacje na Krymi to Rosja może zrobić z dnia na dzień. Rosja oczywiście nie chce wojny z Ukrainą – co innego Gruzini, a co innego słowiańska Ukraina, ale groźba pod adresem Ukrainy jest całkiem wyraźna. Przypominam rosyjskie prowokacje w Estonii sprzed niedawnego czasu. Estonię uratowała przynależność do NATO i UE.
    .
    Moim zdaniem Gruzini popełnili błąd, powinni wytrzymać rosyjskie prowokacje, nagłaśniać na forum międzynarodowytm, ściągnąć dziennikarzy, siły rozjemcze itd. I jako cel numer jeden postawić sobie przyjęcie do NATO i unowocześnienie armii (broń przeciwpancerna i przeciwlotnicza).
    .
    Prapało
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  160. jasnaanielka napisał(a):

    Bernard – 9;28 – jako wróżka i specjalista od zgadywania charakterów jesteś do bani. Mówię ci od dawna, daj sobie spokój, bo nie masz do tego zdolności. Przewidywanie, co kto uwielbia i z jakich powodów płacze – jeśli płacze, nie jest twoją mocną stroną.
    Skup się i pomyśl, co potrafisz najlepiej i to rób.
    Nie ośmieszaj się tak konsekwentnie, bo nie warto.
    ;
    A tak na poważnie, to ucieszyłam się, że nie jesteś ofiarą w tej demonstracji. Ocalałeś.

  161. jasnaanielka napisał(a):

    Jeden z wpisów na blogu „tego biedaczyny lewackiego”, jak go chrzci Mawar, czyli Azraela
    #
    #

    #
    telemach said, on sierpień 10th, 2008 at 1:20

    Azrael, staram się zrozumieć istotę tego konfliktu, jest to bardzo trudne, szczególnie jeśli rozpocznie się analizę nie wczoraj lecz n.p. w X wieku. Wszystkim, którzy wypowiadają sie tutaj zalecam małe ćwiczenie: poczytajcie sobie kochani w Wikipedi o Pd. Osetii i Abchazji. Niie do pojęcia i nie do rozwikłania. Ale nie czytajcie tylko po polsku. Porównajcie np. wersje rosyjyką, niemiecką, angielską i polską. Ciekawe doświadczenie dla tych co lubią fakty. Tutaj mają cztery wersje faktów, prawd i historii.
    #

  162. Stan napisał(a):

    Nic się nie stało. Wojska gruzińskie wracają poturbowane z Osetii do swoich koszar w Gruzji. Prezydent Miedwiediew zapowiedział, że zbrodnie na ludności cywilnej Osetii będą zdokumentowane, a winnych powinien osądzic Międzynarodowy Trybunał (niemal jak w sprawie czystek etnicznicznych w b, Jugosławi). W Osetii, w wyniku wieloletniego „przestrzegania” praw człowieka przez Rosjan, ubywało rdzennej ludności na rzecz żywiołu rosyjskiego, który, przypadkowo zostawał w posiadaniu paszportu Federacji. Żeby nie było zkłóceń w finalizowaniu widowiskowej zgody narodów, marynarka wojenna Rosji zablokowała port w Poti. Jak wiadomo wojna wybuchła spontanicznie, czym przywódcy państw nadbałtyckich są całkowicie zaskoczeni, więc pod kierunkiem Polaków zredagowali tekst oświadczenia, który w swej treści przypomina znakomite w stylu wystąpienia b. wybitnego polskiego premiera. Przywódcy mikroskopijnych państw nadbałtyckich oraz Polski i dużego państwa nie należącego do NATO są kompletnie zaskoczeni i zdruzgotani tym co się dzieje w Osetii. Wprawdzie drugi wywiad w świecie (pierwszym jest izraelski) wyłapał judzenie prezydenta Juszczenki (wielbiciela UPA) przywódcy narodu gruzinskiego do skończenia z tym rosyjskim badziewiem raz na zawsze, ale polski prezydent tego nie słyszał i na dodatek zapomniał natenczas o pogromie wołyńskim. Kompletnym zaskoczenieniem dla przywódcy naszego strategicznego sojusznika była odzywka Putina na olimpiadzie w Pekinie, że mamy wojnę na Kaukazie. Ten przeklęty Pentagon (podobnie jak polskie WSI) szkolił i sprzedawał broń Gruzinom nie informując Prezydenta, który zajmował się zresztą wycieczką na olimpiadę do Pekinu. Nawet czarna lady, która szykuje się do zajęcia miejsca First Lady, nie zawróciła Prezydentowi głowy takim drobiazgiem. Jest rzeczą zrozumiałą, ze zakochani na takie sprawy nie zwracają uwagi. Może George chciał podnieść skapcaniałego rosyjskiego niedzwiedzia i zrównać go z sobą, wszak w pojedynkę na szczycie bywa nudnawo? Wszysko wskazuje na to, że ta akcja Georgewi wyszła zupełnie nieźle. Gratuluję więc naszemu koledze zza oceanu, Narciarzowi zamiany z siekierki na kijek (wtajemniczeni wiedzą, że Narciarz wybrał wolność za oceanem).
    Tymczasem wczoraj poseł lewicy, prof. Iwiński coś mruczał o podobieństwach psychologicznych naszego i gruźińskiego prezydentów. Obaj byli ministrami spraw zagranicznych i obaj stosowali niekonwencjonalne metody walki z przestępczością. Gruźinowi, jak widać, udało się więcej. Z tej sierpniowej mozaiki przedstawionej wyżej możesz sobie Narciarzu wyobrazić jak specjalista od cymbergaja będzie zaciskał nelsona na gardle naszego Prezydenta. Trochę żal, że nasz land, podobnie jak w sporcie, obsunął się o kolejne kila pozycji w dół w europejskiej klasyfikacji krajowej.
    Gospodarzowi chciałbym zwócić (z należytą pokorą, bo sam dopiero niedawno się w tym utwierdziłem) uwagę, że regułą (ale tylko regułą) jest, że pokolenie przyklejone do wybitnych rodziców czy polityków jest zmarnowane, bo wybitni nie pozwalają się rozwinąć osobowością odmiennym i równie wybitnym. Robią to nieświadomie i dla świętego spokoju. Więc rosnący w ich cieniu ludzie, którzy przejmują po nich ster, pozostają ich cieniem.

  163. Stan napisał(a):

    P.S.

    Gdy już zrozumiałem o czym w tym wszystkim chodzi idę z psami do lasu na spacer i postaram się w końcu zamknąć swoj dziób.
    Żałuję, że projekt Mawara (który zresztą poparłem) o zabraniu ruskim prawa organizacji olimpiady w Soczi i włączenia czarujących gruzinów (zostawmy w spokoju te poucinane i wiszące nad gąsienicami czołgów głowy przeciników) w struktury NATO, które zapewnia nam bezpieczeństwo w równym stopniu jak Wielka Brytania i Francja przed drugą wojną światową, spełznie na niczym.

  164. jasnaanielka napisał(a):

    Głos gruzińskiego opozycjonisty. Mocne.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....diota.html

  165. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze
    moje wpisy są usuwane a narciarza nie.

  166. Bernard napisał(a):

    Stan
    niewątpliwie Gruzini mogą być rozczarwoani, wysłali do Iraku 2000 żołnierzy. I co? A no nico… Gdy kraje arabskie napadły na Izrael (wojna Jom Kippur w roku 73) amerykańskie samoloty transportowe i okręty utworzyły most transportowy z zaopatrzeniem wojskowym…

  167. Bernard napisał(a):

    PS
    przypominam, że w Gruzji żyje ok. 300 tys. uchodźców z Osetii i Abchazji. Jeszcze trochę i nie będzie Gruzinów w tych prowincjach.

  168. W.Kuczyński napisał(a):

    Bernard,
    nie zauwazyłem we wpisach narciarza ani jednego kloacznego,obscenicznego określenia. Każdy Twój wpis choćby z jednym takim slowem będzie usuwany. Jesteś jedyna osobą, ktora takim slownictwem sie posługuje.

  169. Bernard napisał(a):

    Szanowny Panie Waldemarze,
    narciarz zaczepia mnie personalnie nieprowokowany (co zresztą sam potwierdził). Wiele miwsięcy pomijałem to milczeniem, następnie reagowałem po iluś tam atakach. Proszę wybaczyć, ale nie reagował Pan na taką forme ataków, więc w końcu postanowiłem się bronić. Styl jest taki, na jaki zasługuje narciarz i taki jaki zwraca uwagę. G*zjadów należy traktować jak g*zjadów. Wot i wsio. (Jeżeli Pan nie wierzy, prosze znaleźć moje posty antynarciarzowe niesprowokowane. Nie ma? a no nie ma). Owszem, taki posty są niesmaczne i zaśmiecają blog, ale to efekt Pana tolerancji na takie zachowania narciarza, (ale też Zofii, anielki też) a wręcz można odnieść wrażenie że to cieszy się Pana pełną akceptacją, co tylko dopinguje g*zjada narciarza do dalszych ataków – bo jeżeli gospodarz to lubi, to czemuż by nie? Proszę czytać własnego bloga.
    .
    pozdrawiam
    Bernard
    .
    PS
    Coś o Gruzji Pan się nie wypowiedział. Popiera Pan Sowietów? Ostatecznie w Rosji rządzi KGB, przedostatnio Pana idol Jaruzelski objeżdżał Rosję wśród hołdów itd. Czy tak należy rozumieć Pana milczenie.
    .
    B.

  170. Bernard napisał(a):

    PS
    Jeżeli akceptuje i pochwala Pan metody narciarzowate, to rozumiem, że sprawi Panu radość, jeżeli na każdy Pana wpis będzie reakcja typu: „Kuczyński, to idiota, kretyn, i powinien się leczyć psychiatrycznie”. Bez wysilania się na jakąkolwiek polemikę merytoryczną. Proszę tylko o odpowiedź, czy Pan tak lubi i tak chce.

  171. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Moje może naiwne marzenie:
    Gruzja akceptuje suwerenność Abchazji i Osetii. Wiem, granice będą pokraczne, ale społeczność międzynarodowa (tak sadzę) na pewno sfinansuje adaptację Gruzińskich uchodźców. Rosja dostaje co chciała czyli problem. Problem poważny. Tu wzorem dla Gruzji jest Polska. Polska bez Lwowa i Grodna.
    Myślę że właśnie taką postawię powinna propagować III RP. Ja to wyczytałem kiedyś przed laty w Kulturze. :D
    Gruzja bez Abchazji i Osetii powinna zostać natychmiast przyjęta do NATO a Abchazją i Osetią Rosja kiedyś się udławi. Tego jej (taką jaką jest dziś) życzę.

  172. jasnaanielka napisał(a):

    Edwar.D. – jak to miło, że się pokazałeś. Poruszyłeś ten sam problem, który i ja sygnalizowałam dwa dni temu. Polska bez mniejszości narodowych – mimowolny wkład J. Stalina w polską normalność.
    Mimowolny, bo on to z pewnością nie dla nas zrobił, tylko miał inny cel.
    Tak uważa Stan.

  173. jasnaanielka napisał(a):

    Gospodarz nie wypowiedział się o konflikcie w Gruzji. Pozostawił blogowiczom wolne forum dyskusyjne. To dobrze. Gospodarz jest ekonomistą – gdyby komuś ten fakt uleciał z pamięci, jak gołębica.

  174. Edwar.D.Dana napisał(a):

    jasnaanielka
    byłem w twoim Wrocławiu!!!
    Polska bez mniejszości narodowych!!!
    To straszne zdanie. Przypominam że mniejszość narodowa rozproszona na całym obszrze I i II RP została zlikwidowana przez innego porównywalnego „Dobroczyńcę”. Nie o mniejszosci w ogólności idzie, ale mniejszości które dostają na pewnym etapie ” kręćka” na temat suwerenności. Wtedy należy powiedzieć „naści piesku” i w miarę kulturalnie się wycofać.
    Mniejszość Żydowska nie miała szans na suwerenność. Nic nie jest proste na tym świecie.

  175. Stan napisał(a):

    Witaj Edwarze (jeszcze czuję te łzy naszych dam blogowych po Twoim odejściu),

    Twoja propozycja jest mądra i dobra, ale niestety, przedstawiona z pozycji gołębia, a nad Gruzją krąży jeden orzeł i parę jastrzębi oraz polski szpak. Wojujący Gerges jest bezradny i upokorzony. Za co się nie weźmie, to zepsuje. Widzę to po kapryśnych humorach naszego przyjaciela blogowego, Narciarza. Myślałem, że wyśle swoją foltę na Morze Czarne, ale to byłaby katastrofa. Obawiam się, ze ten robot Putin ma szersze plany związane z podporządkowaniem sobie Gruzji włącznie. To, co się dzieje na gruzińskiej ziemi może być początkiem czegoś gorszego. Polskie szpaki zdają się to wyczuwać. Jak pisze Dziennik wzrasta napięcie między obozem rządowym, a Prezydentem na tle tarczy. Wydaje mi się jednak, że to pole konfliktu, który narasta, jest znacznie szersze. Nieprzypadkowo też jego kulminacja łączona jest z konfliktem gruzińskim. Wygaszenie konfliktu gruzińskiego osłabi Duży Pałac w Polsce. Znając zapalczywość jednej ze stro sporu obawiam się, że może dojść do próby siłowego przesilenia. W tej sytuacji wszystkie rozsądne siły polityczne powinny wspierać poczynania zmierzające do umiaru i spokoju.

  176. jasnaanielka napisał(a):

    Edwar.D. – jak zwykle wypowiedziałam się nieprecyzyjnie. Myślałam o mniejszościach litewskiej, ukraińskiej i białoruskie, a także – w wypadku, gdybyśmy byli nie „wolnym” państwem a republiką w ZSRR, sporą mniejszością rosyjską tu przybyła a także tu urodzoną. I to byłby problem ogromny, nie wyobrażam sobie, jak byśmy sobie z nim radzili.
    Żydzi wraz z ich tragicznym losem nie byli przeze mnie brani, tym razem po uwagę, bo ich sytuacja i aspiracje byłyby innego rodzaju.
    ;
    Czy Wrocław stanął na wysokości zadania?

  177. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Ja tylko na chwilę Drogi Stan. Nadal jestem w podróży, więc o jakimś konsekwentnym wpisywaniu mowy być nie może. Pozdrawiam Was gorąco. Oczywiście z wyłączeniem Bernarda, Mawara itp.

  178. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Wrocław?
    Tak stanął. Może kiedyś przy innej okazji napiszę więcej.
    Miałem jednak pecha. Ledwie siadłem na rynku w ogródku kawiarnianym na ulicy pojawił się B. Wildstein. Oczywiście po latach nie mógł mnie poznać (nie jawię się przecie w TV) więc ciągłość przerwana a we Wrocławiu on nie poznaje nawet tych u których gościł przed laty. Cham chamem (to oczywiście nie o B.W tylko tak ogólnie).
    To nie wina Wrocławia.

  179. jasnaanielka napisał(a):

    Przyjechać do Wrocławia i ujrzeć B.W.!!! Masz pecha najwyraźniej. Skoro jednak nie zostałeś rozpoznany, to ogólnego wrażenia chyba ci nie zdruzgotał…?

  180. Andrzej napisał(a):

    W kwestii Gruzji coś co nie pochodzi z Głosu Rosji
    http://tygodnik.onet.pl/31,0,10431,artykul.html
    http://tygodnik.onet.pl/31,0,13326,artykul.html
    http://wiadomosci.gazeta......zwili.html

  181. głos zwykły napisał(a):

    Zachęcam do wykreślenia wszystkich wpisów Bernarda. Gość znudził się już dostatecznie chyba wszystkim. Ewentualnie można mu automatycznie zmieniać nicka na Latryna Manager. W USA używa się eufemizmów, aby nie robić ludziom przykrości, jeśli to co robią jest bardzo poślednie.

  182. głos zwykły napisał(a):

    Miałem wrażenie, że latryna manager jest już w drodze do Osetii lub do Abchazji. Ale nie on jednak jest wciąż tu. Latryna wio, siweek s–dalej na wojnę. Hop. Nie ociągaj się. Może będzie jakiś w końcu z ciebie pożytek, jak przerobią cię na kabanosy dla gryzoni. Bo z twoich wpisów to wszyscy wiemy, że żadnego pożytku ni ma!

  183. W.Kuczyński napisał(a):

    Informuję szanownych państwa, tych których to zainteresuje, że jutro w „Rzeczpospolitej” ukaże się mój artykuł, dość kontrowersyjny, pod tytułem „Wrobieni w PRL”. Polecam.

  184. W.Kuczyński napisał(a):

    Głosie,
    nie prowokuj Bernarda latrynami, bo on zareaguje po swojemu, będe musiał to wycinać a on będzie uważał się za pokrzywdzonego, bo przeciez robia z niego „Latryna manager”, a ja nie reaguję.

  185. jasnaanielka napisał(a):

    Gospodarzu – może nie będzie trzeba wycinać, bo sam się wytnie?

  186. Mawar napisał(a):

    EDD

    http://kuczyn.com/2008/08.....ment-55411
    -
    Kiedyś istniało coś takiego jak komunistyczne chamstwo, teraz to chyba wraca. Niestety, nie przypuszczam, że na chwilę.

  187. soulgarden napisał(a):

    Ludzie, którzy wyreżyserowali i podtrzymują jak mogą najdłużej pornograficzny lincz i najdalsze możliwe niefizyczne (?) upodlenie, którzy dążą za wszelką cenę wydobycia czegoś „na czysto” ze mnie są żywymi upiorami. Michnik, morderca z Katowic i garstka podżegaczy głównych to w pewnych proporcjach istoty na podobieństwo Savantów. Ineteligencja zaangażowana w perfekcję oprawstwa gna ich do uczynków, których piętno na zawsze może, a może i na pewno, zostawi w nich ślady, które ich nie opuszczą. Tacy ludzie, z taką atrofią duchowości, muszą być totalnymi desperatami życiowymi i mieć bardzo głębokie niezwerbalizowane przekonanie o paskudności swojego życia, której nic nie jest w stanie pogorszyć w zakresie istotowym. Konstrukcje pomysłu na życie w kręgosłupie mocno korespondujące z konstrukcją zawiści potrafią być tysiące razy upiorniejsze od żywej zawiści gdyż są jak wielowarstwowe narośla zasilane latami uniwersalnie zawistną postawą wobec życia i ludzi. To tworzy pomysły na swoje miejsce w życiu, które muszą narzucać swoją doskonałość, znaczenie, godność zazdrości. Im bardziej jest to niedocenione tym niebezpieczniejsi są dla ludzi widzących ich w dystansie. Ci ludzie nie są w stanie się zmienić i swego pomysłu na prawo do roli i jej stopnia wobec mnie. Tych bandytów możnma tylko uwarunkować jak czynią to oni lub zdobyć poważne dowody fałszu i złej woli. A na to – to co się dzieje do tej pory nie jest w stanie być odpowiedzią skuteczną. Stąd moje poczucie beznadziei, bo jest to niemal równie ważny czynnik jak czynnik polityczny.

  188. soulgarden napisał(a):

    Ludzie, którzy wyreżyserowali i podtrzymują jak mogą najdłużej pornograficzny lincz i najdalsze możliwe niefizyczne (?) upodlenie, którzy dążą za wszelką cenę wydobycia czegoś „na czysto” ze mnie są żywymi upiorami. Michnik, morderca z Katowic i garstka podżegaczy głównych to w pewnych proporcjach istoty na podobieństwo Savantów. Ineteligencja zaangażowana w perfekcję oprawstwa gna ich do uczynków, których piętno na zawsze może, a może i na pewno, zostawi w nich ślady, które ich nie opuszczą. Tacy ludzie, z taką atrofią duchowości, muszą być totalnymi desperatami życiowymi i mieć bardzo głębokie niezwerbalizowane przekonanie o paskudności swojego życia, której nic nie jest w stanie pogorszyć w zakresie istotowym. Konstrukcje pomysłu na życie w kręgosłupie mocno korespondujące z konstrukcją zawiści potrafią być tysiące razy upiorniejsze od żywej zawiści gdyż są jak wielowarstwowe narośla zasilane latami uniwersalnie zawistną postawą wobec życia i ludzi. To tworzy pomysły na swoje miejsce w życiu, które muszą narzucać swoją doskonałość, znaczenie, godność zazdrości. Im bardziej jest to niedocenione tym niebezpieczniejsi są dla ludzi widzących ich w dystansie. Ci ludzie nie są w stanie się zmienić i swego pomysłu na prawo do roli i jej stopnia wobec mnie. Tych bandytów można tylko uwarunkować jak czynią to oni lub zdobyć poważne dowody fałszu i złej woli. A na to – to co się dzieje do tej pory nie jest w stanie być odpowiedzią skuteczną. Stąd moje poczucie beznadziei, bo jest to niemal równie ważny czynnik jak czynnik polityczny.

  189. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.matka-kurka.net/post/?p=1510
    Z M. Kurką można się zgadzać, albo nie zgadzać, ale polotu i fantazji nikt mu nie odmówi :)

  190. Mawar napisał(a):

    EDD
    -
    „Moje może naiwne marzenie:
    Gruzja akceptuje suwerenność Abchazji i Osetii. Wiem, granice będą pokraczne, ale społeczność międzynarodowa (tak sadzę) na pewno sfinansuje adaptację Gruzińskich uchodźców. Rosja dostaje co chciała czyli problem”.
    -
    Rzeczywiście, marzenie piramidalnie naiwne. Rosji nie jest potrzebna cała Abchazja, czy cała Osetia w której mieszka 2,5 proc, rdzennych Rosjan (liczbowo w np. Berlinie jest ich znacznie więcej). Rosji potrzebne są sporne enklawy na terenie państw sąsiednich, aby w razie czego można było sprowokować konflikt albo lokalną wojnę. A ponieważ teren Gruzji jest dla Rosji strategicznie bardzo ważny dlatego na jej terytorium mamy aż dwie takie enklawy. Nawet jeśli wojna zakończy się już jutro kto teraz odważy się inwestować w przesył ropy czy gazu ze środkowej Azji w kierunku Europy. Ropociąg Odessa – Brody – Gdańsk miał być zaopatrywany przez Gruzję.

  191. jasnaanielka napisał(a):

    Czy tego nie dało się przewidzieć? Czy o to chodziło naszemu prezydentowi? A jeśli nie o to, to czemu zaczynał?
    http://wyborcza.pl/1,7547.....zeniu.html

  192. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar – 8;35 – To ty uważasz, że chamstwo ma poglądy polityczne?
    Mnie się wydaje, że ono istnieje w każdym ustroju i czasie.
    Chamstwo to nie poglądy, tylko cecha charakteru. Jeśli jeszcze wyniesiona z domu i pielęgnowana, to nie ma żadnej możliwości, aby cham chamem być przestał. Wprawdzie są przykłady, że cham ze swoim chamstwem chwilowo wygrywa, ale najczęściej jest to zwycięstwo chwilowe i te cham zawsze przy okazji wyjdzie… Jak przysłowiowa słoma z łapci. Bodajże Czechow pisał, na długo przed wymyśleniem komunizmu, że można wykąpać, uczesać psa, ubrać go we frak, a on psem i tak pozostanie.
    To by było na tyle.

  193. soulgarden napisał(a):

    Co ważne – polityczny aspekt – nie każda konstrukcja oparta na domaganiu się czegoś jest choćby minimalnie konstrukcją ze szkieletem pokrewnym z żywą zawiścią. Stanie po stronie tego co ma małe szanse być rzeczywistością państwa sprawiedliwego może mieć nieproporcjonalnie mniejsze źródło w opisywanych cechach niż stanie po stronie ostentacji postaw świętych, czasem ostentacji ekscentrycznie odgrywającej skromność. Zauważanie człowieka jest taką miarą. Chodziło mi o postawy, które w „ostatnim dnie” mają pochlebstwo sobie. Postawa człowieka zawistnego potrafi być bardzo przewrotna i ci ludzie wiele skuteczniej maskują swoje „ja”. Prawdziwy altruizm nigdy nie jest w najmniejszym zakresie na siłę, nigdy nie jest megalomanią i nigdy nie celebruje siebie jako centrum. Ale ta zawiść która jest formą narosłą jest zawsze kosztem kogoś. Działanie zaangażowane w zniszczenie człowieka zawsze jest wynikiem tej najgorszej zawiści – wrośniętej logiki zastępującej to uczucie…

  194. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko masz dzisiaj dzień, w którym opowiadasz trochę od rzeczy. Najpierw uderzyłaś w tony nacjonalistyczne, o braku fizycznego współżycia z innymi narodowościami wypowiadając się w tym stylu w jakim wypasali nas propagandowo przez cały czas włodarze PRL-u, a teraz piszesz o chamstwie, że ono niby nie ma poglądów politycznych. Ma jak najbardziej i to poglądy zarówno prawicowe, lewicowe, jak i centrowe, jakie tylko chcesz. Po wtóre piszesz jak nie chrześcijanka, że cham jest skazany na zawsze na chamstwo. Tymczasem nie raz i nie dwa cham dzięki wzorcom osobowym chamem być przestawał w trakcie swojego życia i do chamstwa nie wracał. Widać czujesz się urażona głęboko chamstwem, z którym zetknęłaś się na tym blogu. No, cóż okazuje się jednak, że i czerstwy cham bardziej jeszcze niż ty sama potrafi się czuć urażony i jeszcze czerstwieszy przez to się staje. Pamiętaj proszę o tym, że nie tolerancja i nie uprzejmość, skrywana za maską uprzejmości i tolerancji w ogóle, ale nie wobec chama, właśnie chama doprowadza najpełniej do szewskiej pasji. Zbigniew Herbert pisał o dygnitarzach PRL-u, że nie godziwość nie zasługuje na szlachetne słowa.

  195. głos zwykły napisał(a):

    Jeśli chodzi zaś o Gruzję to przekonuje mnie to o czym mówi Stan. W. Putin testuje zachód. Dlatego też niezależnie od oceny postępowania Michela Saakaszwilego, nie można dopuścić, aby konflikt zbrojny w zbuntowanych powiatach Gruzji mógł dać Rosji powód do wkroczenia na terytorium Gruzji. Obecne bombardowania infrastruktury Gruzińskiej, to już jest duża obelga dla zachodu. Chama trzeba możliwie szybko uspokajać mocnym i bezkompromisowym akcentem, np. celnym ciosem łopatą w mordę. W Putin jest z takiej kategorii chamów, jak i jego poprzednicy. Niestety bez zrobienia mu krzywdy, jak i uczynienia krzywdy samym Rosjanom, nie da się z nim dojść do żadnego ładu. Prędzej czy później, przy tym rozwoju sytuacji czeka nas konflikt na który trzeba będzie odpowiedzieć zbrojnie. I to trzeba też rozumieć, że nie zawsze da się pokojowo sprawy między państwami rozstrzygać, a już zupełnie niemożliwe jest to w przypadku państw, które walczą o status hegemona lub odwołują się do nacjonalizmu definiując rację stanu swoich państw.

  196. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie – masz po wielokroć rację. Jesteś po prostu mądrym facetem.
    Ale z tymi tonami nacjonalistycznymi to ostro przesadziłeś. Nigdy się z takim osądem nie zgodzę. To, że nam Stalin poustawiał granice, jak chciał i że w dalszej perspektywie oddaliło to od nas kłopoty, jakie inne kraje wciąż mają nie może być brane za nacjonalizm – w tym przypadku mój. Jeśli tak mój głos zrozumiałeś, to ja się odcinam stanowczo. Nigdy nacjonalistką nie byłam i nie jestem.
    A chamów można spotkać nie tylko tam, gdzie ich widział Herbert.
    I masz rację, można się chamstwa pozbyć… ale wpierw trzeba się nim zawstydzić.

  197. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    Mądry jeszcze nie jestem. W moim przekonaniu mądrym przeciętny człowiek może stać się dopiero z wiekiem. Zwłaszcza, gdy los daje mu porządnie w kość, a jednocześnie starego człowieka stać na refleksję i namysł nad sobą. Chodzi mi tutaj o taką mądrość, która zachowując wszelkie atrybuty mądrości wiąże się z racjonalnym postępowaniem, którego celem jest zarówno dobro własne jak i wspólnoty. Jeśli chodzi o sprawy narodowe, to może dziwnym, to oświadczenie miłośnika pism Romana Dmowskiego ci się wyda, ale w moim najgłębszym przekonaniu, największym kłopotem dla nas jest kiszenie się we własnym sosie. Nacjonalizm i jego nurty jest dla ludzi interesujących się polityką, rzeczą ważną, bowiem stanowi wielki rozdział w historii ludzkości, rozdział, który śmiem powiedzieć, nadal trwa. Nie oznacza, to jednak, że cele które on zakreśla są zdrowe dla samego narodu i jego elity. Wprost przeciwnie. Rozejrzyj się na około. Wszystkie państwa, które są tzw. państwami cywilizowanymi, potrafią stworzyć warunki współistnienia ze sobą różnych narodowości. Jeśli jest wiele narodowości lub ras, trzeba dokonać wysiłku, aby stworzyć takie instytucje, które gwarantować będą ich koegzystencję. Zaś te państwa, które status taki tracą mają właśnie problemy narodowościowe. My zaś takie problemy mamy, pomimo to, że mniejszości narodowych w swoich granicach nie mamy. Z przeszłości mamy jednak konflikty na tle narodowościowym z wszystkimi narodami z którymi kiedyś żyliśmy. Dyplomaci z tymi konfliktami radzą sobie lepiej, podczas gdy ludzie jednak gorzej. Tak czy inaczej wrogość i stereotypy fobie są faktem. Stalin nic nam nie pomógł, lecz stworzył taką sytuację, aby państwem satelickim i jego narodem, on i jego następcy, a także namiestnicy krajowi, mogli manipulować.

  198. jasnaanielka napisał(a):

    Widzisz Głosie, ja przyjechawszy do Wrocławia zamieszkałam wśród repatriantów „zza Buga”, jak to się mówiło a szkoła, do której chodziłam była uważana za „żydowską”. Nawet nie tak dawno słuchałam opowieści jakiejś Żydówki w nocnym Tok FM i ona właśnie tak o mojej szkole, do której chodziła w dzieciństwie mówiła. Nasłuchałam się od sąsiadów – repatriantów i od koleżanek w szkole opowieści o koegzystencji we Lwowie, Wilnie i okolicznych przysiółkach. Nie były to budujące opowieści. W ludziach jest tak wiele wrogości do wszelkiej odrębności, że w mojej biednej głowie to się nie chce pomieścić. Pewnie Dmowski i ty za nim macie racje, ale ja jestem pesymistką, kiedy pomyślę, że dawne granice byłyby lepsze, niż obecne. Mam wrażenie, że te teorie są piękne, ale nijak się mają do naszej rzeczywistości i mentalności słowiańskiej.
    W każdym razie ja mam szanse nie dożyć większego konfliktu, bo biologia robi swoje a ja nie zamierzam żyć wiecznie.
    A drugiej wojny w swoim życiu z pewnością dożyć nie chcę.

  199. głos zwykły napisał(a):

    Jasnaanielko,
    Roman Dmowski z pewnością dobrze przyjąłby kształt obecnych granic. Jednak rozważając różne koncepcje odbudowy państwa polskiego, całkiem słusznie zauważył, że bez ziem wschodnich, czyli kresów Polska nigdy nie będzie mogła wrócić do tej roli jaką pełniła w Europie w XV i XVI wieku. A była to rola państwa, które wnosi swój wkład w rozwój cywilizacji. Nie bardzo rozumiem, dlaczego tak bardzo mamy bronić się przed perspektywą zjednoczenia w przyszłości ziem, na których rozpościera się Ukraina, Białoruś, Estonia, Łotwa i Litwa w jeden organizm federacyjny, skoro godzimy się na ideę państwa federacyjnego w ramach zjednoczonej Europy. Zamiast tworzyć od razu federację wszystkich państw europejskich można wszak pomyśleć o stworzeniu kilku federacji i ich konfederacji ich reprezentacji w ramach UE. Wobec niepowodzeń obecnych wysiłków by stworzyć instytucje państwa federacyjnego, byłaby to jakaś interesująca alternatywa, czyż nie? Poza tym, federacja z Polską mogłaby otworzyć drogę Białorusi i Ukrainie do NATO i UE, nawet gdyby państwa UE nie chciały się dalej rozszerzać na wschód. Szalenie sprytna myśl, prawda? Już jakiś czas temu, gdy Pan Waldemar Kuczyński pisał do Narciarza2, że Polska jest takim samy normalnym krajem jak Francja, a Narciarz2 pisał o rysunkach Mleczki, przyszła mi do głowy, taka oto myśl, aby zasugerować Mleczce sporządzenie portretu gospodarza na cokole pomnika w czapce krakowskiej i pasiastej piżamie, otoczonego przez wierny tłumek blogowiczów, także w pasiastych piżamkach i charakterystycznych czapeczkach np. Zofia miałaby czapeczkę z gwiazdą radziecką, ja czapeczkę z mapą Polski o morza do morza, zaś Narciarz z czapeczką Narciarską, oczywiście. Powolny ogród miałby na głowie klatkę zamiast czapki, a Stan wielką łapę na czapce, od ciągłego drapania się po dupie w nocą… Podpis pod rysunkiem był by taki. Wszycy jesteśmy normalni…

  200. głos zwykły napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Centralnym elementem nacjonalistycznej polityki Władimira Putina jest przekonanie, że siła Zachodu, z pozoru nie do pokonania po zakończeniu zimnej wojny, słabnie – uważa brytyjski ekspert w sprawach krajów byłego ZSRR James Sherr.

  201. soulgarden napisał(a):

    Wszyscy, ogromna większość dziennikarzy, czytających ten blog czyta go ze świadomością technik w nim stosowanych. I ta sama grupa rozciągająca się na wszystkie opcje polityczne uległa wykładni tej gry. Gry, w której zasugerowano im najczęściej czynem lecz też żadziej pewnie aluzją w ramach kontaktu, że zdobywane informacje dzięki tej formie badania są proporcjonalnie wartościowe – i w relacji do upodlenia, i jako cząstki poznawcze. Jest im to z taką siłą narzucone lub przyjęte mimo siły metody narzucającości, że żaden z tych aspektów nie jest w stanie zmienić ich zachowania. Są wciągnięci w narrację gdzie moja reakcja lub brak są jedynymi istniejącymi i wyczekiwanymi rzeczywistymi jakościami. Dla nich to upodlenie jest iluzją. W taki sposób zostali podświadomie spacyfikowani. Niech mi jakiś dziennikarski gnój napisze teraz coś aluzyjnego na Salon 24 nie uwzględniającego tej oczywistości. Tego, że w języku tu przyjętym, języku skojarzeń, pewne rzeczy nie są jawne. Że pogarda tu wyrażana i nawet aluzje do aktów seksualnych są nie wpisane w oczywistość tej gry. Każdy będzie grał w konwencji tego bandyty. Jemu nie robi różnicy udawanie idioty,(ma pomysł na podkładki? Po prostu po Chodlu i Poznaniu nie straszne mu nic) ale ci tutejsi dziennikarze przyjmując tą chaniebną konwencję nieoczywistości wszystkiego, atomizacji każdego upodlenia dają mu dodatkową parę i moc. Ludzie, którzy powinni być może kilka razy udać idiotów – naiwniaków i przyjąć coś za dobrą monetę po czym wypowiedzieć się. Potem mogliby grać w tą grę „dlatego, że z SB inaczej się przegra grę SB”. Ale zawsze powinni dawać do zrozumienia, że nie ma dla nich w głębi ducha tej atomizacji. A w najlepszym wypadku zupełnie udawać, że nic nie widzą i nie pisać w konwencji. Ale czy takie udawanie „dlatego, że z SB inaczej się przegra grę SB” w końcu nie stawałoby się akceptacją? Tak, nawet gdyby tak bezczelnie nie współuczestniczyli zostaliby i tak wciągnięci we współsprawstwo. Problem w tym, że to na co sobie chcą pozwolić staje się zinkorporowane. Ziemkiewicz udając, że przyjmuje konwencję „to musi potrwać itp” dla doraźnych zamaskowań staje się wszystkimi splunięciami jakie we mnie skierowano. Nie mówię już o zasraństwie jakie jest wytworzone z zachowania innych przy ich współudziale. Czy nie rozumiecie, że przy dzisiejszym stosowaniu wykładni prawa rozgrzeszacie tego supermordercę? Ta sytuacja jest tak wyreżyserowana bym was znienawidził, a wy przez wypieranie współuczestnictwa mnie. Jest to diaboliczna perfidia mordercy. Udając głupców tak łatwo unieważniliście się i oskarżam was o współudział w tych gestach. Musicie się w prosty ( ale praktycznie bardzo trudny choć zasługujący i wymagający tego) sposób opowiedzieć – albo są granice upodlenia, albo nie. I prosto z wniosków wyprowadzić działanie. Albo bądźcie gnoje w połowie w ciąży.

  202. jasnaanielka napisał(a):

    Przypominam sobie taki rysunek Mrożka… Faceci w krakowskich czapkach, ze wzniesionymi szablami gnają przed siebie z okrzykiem; „Bij kto w Boga wierzy!”, a w rowie siedzą inni, spoglądając na tamtych… i podpis; ATEIŚCI.
    Czy dla mnie głosie też przewidujesz jakieś nakrycie głowy?
    Przyznaję, że jestem zainteresowana.

  203. soulgarden napisał(a):

    Wiem grupo szczylów, że daliście się wciągnąć w machinacje tego belzebuba i rozszczylić się. Daliście się uczynić widzami I TYM SAMYM AUTOMATYCZNIE wzbudzić w was pierwiastek nienawiści do mnie. Bo obserwując to jesteście – nie robią wszystkiego przeciw co możecie, nawet robiąc 90 % – współsprawcami w sensie psychologicznym, tzn takim, który jest ponad uświadomienie. Ta zabawa ma tylko jeden kierunek dla wszystkich – w dół – ale dla każdego w różnym stopniu. Żeby ten bandyta został aresztowany wy musicie być jak żona Cezara. Ale wy dywagujecie i spekulujecie. Ziemkiewicz pisze, między innymi, że on nie musi – w przeciwieństwie. To szczere jest chociaż, chociaż przy okazji. Spekulujecie co się wam opłaca, a belzebub z „Policji” i Michnik mają radochę gdyż oni „przejżeli naturę człowieka” tzn przejrzeli jak panować nad odruchami moralnymi w zbyt dużym zakresie jak na bezpośrednią zaledwie moc poszczególnych ludzi. Jeśli mają za co złapać to dożucą 10 razy tyle swojego. Wydaje się wam, że prowadzicie równoważną grę z Michnikiem, a on wami razem z tym bandytą gra wiele bardziej. I wykożysta każdy skrawek waszego zakłamania podziesięciokroć. A w najgorszym wypadku i on i wy wygracie w swoim rozumieniu prawicowcy już częściowo przeklonowani na tych bandytów.

  204. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    Powinnaś nosić czapeczkę z motkiem włóczki przebitym bambusowym szydełkiem.

  205. dark side napisał(a):

    Z niepokojem obserwuje sytuacje w Gruzji, dlatego glownie, ze za chwile musze jechac w ten rejon swiata i to na dluzej. moj kolejny temat to Astana (Kazachstan). Ostatni tydzien spedzilam w Moskwie, gdzie moja firma ma filie na przygotowaniach do projektu i gromadzeniu materialow.przy okazji nasluchalam sie propagandowych gadek na przemian z Putinem na olimpiadzie po uszy. Moja ocena sytuacji wyglada tak, ze Rosja probuje konsekwentnie zdestabilizowac politycznie i zneutralizowac niejako potencjalnych rywali na rynku surowcowym w rejonie.Tak by z rosnacych w sile graczy politycznych spadli do roli plotek zaleznych od sasiada o mocarstwowych ambicjach. To jest gra obliczona na utrzymanie monopolu Moskwy na dostawy surowcow. Kazde inne panstwo warunki ma uzgadniac najpierw z Rosja, potem dopiero z ewentualnym kontrahentem. W tym celu prowadzi sie wyjatkowo brudna gre polityczna- od dawna wspiera sie separatystyczne ruchy mniejszosci rosyjskich obecnych licznie we wszystkich panstwach w regionie. A w wypadku konfliktu wkracza zbrojnie jako obronca uciesnionych obywateli i rownoczesnie natychmiast oskarza przeciwnika o genocide.
    Ciekawe czy po takiej opinii przedluza mi wize:) Szczerze mowiac nie lubie pracowac w takich warunkach. Uzyskanie wszystkich wymaganych pozwolen i uzgodnien w tym rejonie i tak jest trudne, a w warunkach stanu wyjatkowego graniczy z cudem, a lapowki ulegaja potrojeniu.

  206. soulgarden napisał(a):

    Jeżeli jasnaanielka to Kolenda-Zaleska to po co ona pisze to co pisze teraz? Albo z głupoty-niekonsekwencji albo świadomie chce wykazać, że forma nie jest ważna gdyż ona może napisać to co pisze, a zarazem może to nic nie znaczyć gdyż jest w umowie i codziennie dostaje dane do upadlania. Cóż może znaczyć jej protest? Właśnie wtedy nie może, ale ona wie, że to jest już tak oczywiste, że naturalne, i że każdy głównie zauważy to, że nie od form tu dobra wola zależy. Na tym polega bycie mrówką. Każdy z was, który podjął współpracę formalną z ludźmi, którzy jawnie podżegają jest poważnie współodpowiedzialny i kryjący rozwój jaki ma kontynuację. Logika współpracy i bezstronności to sprzeczność, którą ten bandyta i Michnik z radością wam sprzedali. Nie można być uczciwym będąc w sprzecznych rolach – być związanym i niezwiązanym. Wszystko, każdy gest po takim początkowym zakłamaniu roli jest gestem karlim i to współświadomie. To jest wasz glejt na bezkarność tego linczu i morderstwa. Pojedynczy dziennikarze luźno współpracujący z przedsiębiorstwami rynkowymi jakimi są wydawnictwa mają prawo wchodzić w rolę domniemujących działaniem czyjąś „takość” – poważną odpowiedzialność prawną. Gdy robi to choć jedna „flagowa twarz” – robi to całe przedsiębiorstwo siłą rzeczy – tzn rynku i zależności. Upadlanie przystawaniem taką formalną wspólpracę jest w istocie bombą rozszczepiającą wam osobowości, jest fałszem w istocie absolutnym. Którego trudno nadrobić wszelkimi możliwymi działaniami „równoważącymi”. Bierzecie udział w pakcie na gwałt i morderstwo. Zabieraniem sobie moralnego prawa do bycia poza tym uczynkiem. Każdy uczynek tego bandyty jest automatycznie w duchu wasz. Tym gracie, że nie wiadomo kto z was. Wszyscy razem. Wy jako dziennikarze – pracownicy i od przekazywania musicie dbać o swoją niezależność z taką samą bezwzględnością jak uznajecie lustrację za oczywistą konieczność. Nikt z was nie ma prawa być nawet zarówno twórcą i tworzywem jeśli chcecie być uczciwi, ale Michnik wam to oczywiście gospodarczo uniemożliwia. W tym jest wystarczająco dużo prawdy by przeczytać to poważnie. Pozostajecie moralnie w logice i związku współpodpuszania badawczego, ale automatycznie współpodżegania.
    Dajecie przyzwolenie na używanie potwornie silnych technik wpływu na podświadomość/świadomość: „I” oraz presupozycji. Jestem tym częstowany w różnych odcieniach od 5,5 roku. To tak jakby to samo zastosować w konwencji świadomość/podświadomość minimum 10 lat. Chcecie temu zaprzeczyć? Że każdy następny gest jest mniejszy gdyż jest mniejszy jako % wszystkich. Tak działa racjonalizacja mordu. Metody te są nazbyt często jawne. Jesteście ulepieni na współsprawstwo w każdym wymiarze.

  207. głos zwykły napisał(a):

    dark side
    oprócz pasiastej piżamki
    czapka-niewidka
    czapeczka mała,
    taka jak z bajki
    by się przydała…

  208. dark side napisał(a):

    glosie
    nigdy nie zapominaj
    stapamy nad pieklem
    ogladajac kwiaty

  209. narciarz2 napisał(a):

    Szanowny Panie Bernardzie:
    skoro wywiazala sie dyskusja na temat dyskusji, to poczuwam sie do obowiazku zlozenia wyjasnien.
    .
    narciarz zaczepia mnie personalnie nieprowokowany (co zresztą sam potwierdził)
    Nie przypominam sobie potwierdzenia, ze zaczepiam nieprowokowany. Otoz tak wcale nie jest. Otoz czuje sie prowokowany. Mianowicie prowokuja mnie nastepujace Twoje teksty, drogi Bernardzie:
    Czy pierwszego maja defilujesz ulicami miasta z czerwoną szturmówką, i do dziś płaczesz w poduszkę, Związek Sowiecki się rozpadł, a gienierał już nie rządzi?
    Otoz uwazam taki tekst za obrazliwy, prowokacyjny, i niczym nie zasluzony. Uwazam taki wpis za chamski, ohydny, i nie na poziomie. P przeczytaniu czegos takiego mam tylko dwa pytania, i oba sa jak najbardziej sprowokowane: 1) Czy jestes chory, drogi Bernardzie? 2) Czy jestes platnym agentem PiSu, drogi Bernardzie?
    .
    Jesli Ty, drogi Bernardzie, bedziesz nachalnie pytal tu obecnych „Coś o Gruzji Pan się nie wypowiedział. Popiera Pan Sowietów?” To wtedy ja pozwole sobie zapytac „czy nie sadzisz, moj drogi, ze takie pytanie swiadczy o manii przesladowczej?”
    .
    Zdarza Ci sie pisac teksty jak najbardziej na poziomie. Na przyklad ponizszy odnosnik jest do tekstu, z ktorym moge sie nie zgodzic, ale ktory jest rzeczowy i trzyma sie tematu. Gdybys pisal w taki sposob, bez chamskich i nachalnych pytan ad personam, to ja bym nie komentowal stanu Twoich nerwow, bo nie mialbym czego komentowac.
    http://kuczyn.com/2008/08.....ment-55391

  210. narciarz2 napisał(a):

    Stan, szczerze Ci wyznam, ze nie zrozumialem Twojego wpisu, od slow „Nawet czarna lady, która szykuje się do zajęcia miejsca First Lady, nie zawróciła Prezydentowi głowy takim drobiazgiem.” Domyslam sie , ze chodzi o zone Obamy, ale jaki to ma zwiazek z obecnie urzedujacym prezydentem USA, bo o niego Ci chyba chodzi? Niestety, pogubilem sie w Twojej logice.
    http://kuczyn.com/2008/08.....ment-55394

  211. soulgarden napisał(a):

    Biorąc na siebie rolę tworzywa (i przy okazji twórcy w sensie pobocznym) stajecie się absolutnie uwikłani w skrzywienie swojej późniejszej roli opisujących czyli twórców niezależnych. Tym samym działacie na rzecz mechanizmów wikłających media w stopniu podobnym do lustracji i przyjmujecie zwyczaj, który lustrację tworzy jednym z wielu „nieuniknionych” czynników „bycia uczciwym dziennikarzem i zaangażowaną stroną”. Jest to drugożędne do tego co już napisałem, ale musicie z całą ostrością rozumieć, że możecie być wykorzystani do uwalenia lustracji.
    Apeluję do was byście wyszli z rozdwojenia, bo to by opisywać coś w co jesteście zaangażowani prawo moralne dawno utraciliście (niezależnie od przyjętej strony). I dalej, co oczywiste – nie działajcie w tym w ramach bycia dziennikarzem. A więc nie brukajcie przywileju pisania w gazecie do tego fragmentu rzeczywistości, w którym jesteście stroną (niezależnie kto po której). Jeżeli zrozumiecie, że tu już nie wolno wam kożystać z misji dziennikarskiej, ale tylko obywatelskiej – działajcie więc poza pisaniem w gazetach. Być może jeśli w sposób nabożny to potraktujecie kiedyś przy okazji, z czystym sumieniem będziecie mieli prawo skomentować coś z tego w czym współuczestniczyliście.
    Nie działajcie też z wykorzystaniem atrybutów konkretnej reprezentacji dziennikarskiej – w blogach imiennych – to też was uwikła. W ten sposób będzie ciężko, ale uratujecie media przed upadkiem i rekonstrukcją na ubeckich warunkach. Przestańcie być nadludźmi. Jeśli chcecie zakładajcie blogi z superwyraźnym zastrzeżeniem ich prywatności i potem tłumczcie się ewentualnie ze związków tego z tym co piszecie w prasie, ale dopiero gdy wprowadzicie etos niezależności i nawzajem będziecie się łapać na wchodzeniu w rolę tworzywa (sytuacji opisywanych później). Dziennikarz mógłby w swym imiennym blogu prowadzić takie działanie, ale zamrażałby tym równocześnie wg dobrego zwyczaju prawo do opisywania jej ponad niezbędne wytłumaczenia. Inaczej doprowadzicie niedługo do zrobienia z mediów Gremlinolandu. Już jesteście półgremlinsami. A Gremlinsy atakują jak mówi film. To nie jest śmieszne.

  212. soulgarden napisał(a):

    Użyłem zbyt dużego skrótu myślowego. Oczywiście w każdej sytuacji jesteście stroną, a mi chodziło o bycie stroną osobiście i zbyt prywatnie. Tak jest gdy zmiana postawy, lub niezmienność jej może być uwarunkowana przez fakt kwestii których nie można opisać później z natury rzeczy lub ze względu na samych siebie. Na tym musi polegać niezależność dziennikarza od dziennikarza.

    Dark side, tylko coś tak subiektywnego jak piekło? Ale piekło związane z obiektywnymi konkretami czy takie żarty z piekła?

  213. narciarz2 napisał(a):

    Dark napisala ciemno i ponuro: Szczerze mowiac nie lubie pracowac w takich warunkach. Uzyskanie wszystkich wymaganych pozwolen i uzgodnien w tym rejonie i tak jest trudne, a w warunkach stanu wyjatkowego graniczy z cudem, a lapowki ulegaja potrojeniu.
    Witaj po przerwie, Dark. Nie napisalas, czy zdalas swoje egzaminy. Czy uwierzysz, ze ja jeszcze nigdy w zyciu nie dalem nikomu lapowki? Napiwki, owszem, jak najbardziej. Ale napiwek to co innego. Nigdy lapowki, nikomu. I zyje. Ale konsekwentnie trzymam sie Zachodu.

  214. soulgarden napisał(a):

    Gdy angażujecie się w coś osobiście, pomijam czy jest to waszą kompetencją czy wyjątkiem najważniejszym z możliwych, niejawnie to odbieracie sobie potencjalne prawo do opisywania tego bezstronnie potem w niepomiernie większym stopniu gdy działacie w tym temacie z wykożystaniem środków-przywilejów zawodowych niż przy działaniu poza wpleceniem tego w konwencje konkurencji. Odbierając sobie czymś prawo do opisu, respektowanego przez realną siłę moralną takiego głosu skazujecie bwydarzenie na brak ochrony dziennikarskiej. To właśnie jest reżyserowane. Cokolwiek ze mną się stanie to zostanie wykożystane, zresztą zgodnie. Wchodzenie wobec mnie w rolę instrumentalną wchodzicie w rolę resentymentu automatycznie. Unieważnia to późniejsze tak negatywne jak i pozytywne stanięcie po jakiejś stronie.
    Jestem zasypywany żywcem.

    Narciarz, nie podejmę gry z twoimi wypowiedziami gdyż są zbytnim wyminięciem i mnie to wystarcza. Stosunek wypowiedzi do rzeczywistości nie wypowiedzi, głównie, mówi mi o tobie dużo i to samo – jesteś cwanym wyrobnikiem , Rzecznikiem i asystentem. Poza tym jak mówiłem.

  215. soulgarden napisał(a):

    Wygodnie ci odegrać rolę uważającego, że to co mówię to sobie mówię bo jest przyczyna drobna lub zła dla mnie. W najlepszym wypadku wygodnie ci, albo się nie zastanawiasz i chcesz mnie tylko zastraszać za wszelką cenę dołączając się zbyt jawnie do taśmowej supernegacji mojego poczucia autentyczności, chemicznej. Powtarzam ci pomagierze z Warszawy – nie ma takiej siły byś nie odpowiadał kiedyś za współudział w mordzie. Suma tego co zrobiliście przez 5,5 roku to potworny gwałt i uskutecznianie mordu. Mniej niż morda, ale więcej niż usiłowanie. Odpowiesz za pomoc w działaniach morderczych gówien z mediów i tego głównego reżysera zakatowania.

  216. jasnaanielka napisał(a):

    Polecam tekst Azraela – uzyskał wysokie notowania w portalu Onet pl
    Tekst ciekawy i wg mnie mądry. Dyskusja pod tekstem także.
    http://azraelk.wordpress......zynskiego/

  217. Bernard napisał(a):

    jasnaanielka
    po co tekst Azraela, lepiej podaj linke bezpośrednio na oswiadczenie KGB, to wszak najlepsze i najbardziej obiektywne źródło informacji. wprost ze stolicy wszystkich… wwiesz kogo

  218. Edwar D.Dana napisał(a):

    Moze jednak przeczytamy?

    http://www.rp.pl/artykul/.....w_PRL.html

  219. dark side napisał(a):

    Mily Narciarzu,
    wybacz mi ponury nastroj. Nie pisalam o egzaminach bo ponad miesiac czekalam na oficjalne wyniki. Tyle to zwykle trwa. Teraz juz moge sie pochwalic, ze zdalam. W tym tygodniu odbieram oficjalny certyfikat polaczony z wciagnieciem na krajowa liste. Nie w kij dmuchal :)))

  220. głos zwykły napisał(a):

    Gratuluję dark side sukcesu zawodowego, który pozwoli ci, w całkiem komfortowej sytuacji, na wąchanie kwiatków od góry do czasu, gdy zajdzie konieczność wąchania ich od spodu, będąc podpalana ogniem piekielnym. Nie wiem czy w piekle grają heavy metal. Ale jako podkład muzyczny wyobrażam sobie coś w tym guście.

  221. Andrzej napisał(a):

    W tym celu prowadzi sie wyjatkowo brudna gre polityczna- od dawna wspiera sie separatystyczne ruchy mniejszosci rosyjskich obecnych licznie we wszystkich panstwach w regionie. A w wypadku konfliktu wkracza zbrojnie jako obronca uciesnionych obywateli i rownoczesnie natychmiast oskarza przeciwnika o genocide.

    Wypisz wymaluj to co powiedział, przytoczony już wcześniej przeze mnie, szef szwedzkiej dyplomacji
    http://www.dziennik.pl/sw.....itler.html
    Obyśmy z historii potrafili wyciągnąć wnioski.

  222. Stan napisał(a):

    Bardzo głęboki artykół Waldemara Kuczyńskiego w Rzepie na temat problemu rozliczeń politycznych w Polsce. Oryginalne przemyślenia i wnikające z nich konkluzje. Od 1989 roku nie spotkałem się z tak odważnie prezentowaną wizją zkończenia polskiego dramatu, którego kończ nie widać. Prowadzi on do systematycznego staczania się tego narodu na dno upadku.

    P.S.

    widać Narciarzu, że z nad Zatoki Gdańskiej lepiej widać co się dzieje w Waszyngtonie niż z samej Hameryki. W polskich mediach wróble ćwierkają na dachu, że Kondi (po wyborach) zluzuje Laurę w uciążliwych obowiązkach bycia z Georgem.

  223. głos zwykły napisał(a):

    Tekst gospodarza uprzejmie zapodany przez Edwarda rzeczywiście jest godny wybitnego zwolennika realistycznej polityki ugodowej, a nadto zawiera odważne elementy, nie wiem czy nie zagrażające reputacji uznanego publicysty, jakim jest Pan Waldemar Kuczyński, jak ten o ewentualnej autonomii Polski pod patronatem Niemiec hitlerowskim. Nie raz się nad tym się zastanawiałem, czy gdyby zwyciężyły Niemcy, a ojciec wywodzący się z chłopskiej rodziny, zamiast iść służyć PRL-owi został Folksdojczem w kraju, gdzie jakaś forma autonomii się utrzymała, to czy jak jako jego syn i osoba korzystająca z jego materialnego dorobku i pozycji społecznej w PRL do dziś, miałbym prawo potępiać ludzi, którzy współpracowali w Adolfem H. w czasie i po wojnie, i jaki byłby mój stosunek do sprawy antysemityzmu i eksterminacji żydów w Europie. Nie wykluczam wcale, że zapatrywałbym się na to, jak każdy działacz partyjny w PRL-u na sprawy wywózek na Sybir i likwidacji wrogich imperium Sowieckiemu Polaków lub gnojenia w celu utrzymania władzy osób inteligentnych dość, aby mieć własne zdanie (oczywiście gdyby chcieli je wypowiadać, jako opozycja polityczna wobec systemu komunistycznego). W każdym razie nie mówię temu sposobowi myślenia nie, ale nie mówię jednak i tak. Więcej jednak mówię – tak, niż nie, choć pewnym implikacjom mówię bardziej – nie niż tak. Warte podkreślenie jest zwłaszcza to co Pan Waldemar wytłuszcza w swoim tekście swoimi słowami, że państwa dysponujące potencjałem do kreowania regionalnej lub globalnej polityki, drogą działań zbrojnych same ponoszą ich ryzyko, bo jak mawiał Machiavelli wojny zaczyna się tam gdzie chce, ale kończy się je tam gdzie się musi. A w związku z tym, nie zawsze będą się decydowały na kontynuację działań zbrojnych w sytuacji, gdy jeszcze są tam gdzie chcą.

  224. Bernard napisał(a):

    ach ta cenzura

  225. W.Kuczyński napisał(a):

    Bernard,
    nie nadwyrężaj swoich opuszków, bo każde Twoje „spieprzaj” czy inne tego typu okreslenie będzie skutkowalo usunieciem wpisu. To mniej obciązające dla opuszków.

  226. Bernard napisał(a):

    narciarzu drogi
    jako znany miłośnik sowieckiej ideologii sugeruję twój natychmiastowy wyjazd do moskwy, a skrótowo i ogólnie lecac prezydentem „wyjeżdżaj niezwłocznie ubogi stary człowieku.”

  227. Bernard napisał(a):

    narciarzu part 2
    zadbaj tez o higienę pewnych częscci ciała, zwróc się do posła Janusza Palikota po jego poselsskie akcesoria, a będąc w moskwie niewatpliwie ci sie to przyda. KGB czeka na ciebie ze swoimi SS20, by zaspokoić wszystkie twoje, nawet najbardziej wyszukanee zachcianki.

    może teraz cenzor to pusci

  228. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    więc spróbowałem bez spieprzaj. Tak lepiej?
    .
    Nie chodzi mi o narciarza, ani nawet o blokowanie narciarza, tylko o Pana akcptację i satysfakcjee z obrażania mnie na tutejszym forum

  229. W.Kuczyński napisał(a):

    Głos,
    ja nie napisałem artykułu-stanowiska, tylko artykuł-analizę. Ja w nim nie mówię nic o tym co bym uważał za słuszne, za czym bym był i co bym robił. Ja napisałem teskt pokazujący, jak bylo i jak musialo być.

  230. W.Kuczyński napisał(a):

    Bernard,
    nie znalazłem u nikogo obrzucania Cie fekaliami i obsceniami. Tak – po autokorekcie może być, ale radzę głębszą zmianę stylu i podejścia do ludzi, także do nieprzyjaciół. „Miłujcie nieprzyjacioly swoje” powidział Chrystus.

  231. Zofia napisał(a):

    Bernard,
    człowieka świadomego własnej wartości nic nie jest w stanie obrazić, przestań więc się obrażać i reagować agresją werbalną, albo dalej demonstruj swoje nędzne mniemanie o sobie samym.
    Pryz okazji przyjmij do wiadomości, iż poza fanami, wielbicielami i zupełnie obojętnymi wobec ciebie ludzi, istnieją na świecie także ludzie, którzy maja odmienne zdanie o Tobie, odbierają Ciebie jako wyjątkowo nieciekawego faceta, który ma chamskie maniery i gada głupoty.
    Jesteś wolnym człowiekiem i masz przecież wybór, nie musisz przebywać w gronie osób Ci nieżyczliwych, które Ciebie nie lubią. Nikt Cie przecież nie zmusza do takich masochistycznych wizyt.
    Blog p. Kuczyńskiego nie jest jedynym forum do wypowiedzi i nie jedynym internetowym Hyde Parkiem. Ale skoro tu zawitałeś, zostałeś pouczony o pewnych zasadach, to je przestrzegaj.

  232. głos zwykły napisał(a):

    Panie Waldemarze, posłużę się dzisiaj trochę pokrętnym rozumowaniem niech więc Pan uprzejmie się za bardzo na mnie nie denerwuje.
    Ja to rozumiem co Pan pisze, jako analityk, ale wnioski z tego artykułu są takie, że gdyby Wojciech Jaruzelski zamiast do służb rosyjskiego wywiadu, trafił tak jak Kapitan Kloss do Abwery, a stamtąd na wierchuszkę nazistowskiej partii Polski, to i tak nie powinniśmy go sądzić, bo tak musiało być, a wykonawcy woli Fuhrera w Polsce byliby w sposób naturalny potrzebni i uzasadnieni. Co jednak gdyby porwali go żydzi i wywieźli do Jerozolimy na proces? A co z marszami żywych do Oświęcimia, czy gdybyśmy nie osądzili swoich byłych członków partii nazistowskiej w Polsce, to czy chcieliby z nami chodzić? No, wreszcie i ciekawy jestem jakby wyglądała sprawa reprywatyzacji, gdyby okazało się, że byli bonzowie hitlerowskiej partii w Polsce zarządzają sporą częścią majątku pożydowskiego. Wszystko to są wysoko hipotetyczne pytania, ale są uzasadnione wobec nakreślonych przez Pana pewnych prawidłowości dziejowych. Wreszcie jestem ciekawy co na to Janek Gross i Adam Michnik, by powiedzieli. Czy w tym przypadku też byliby przeciwko lustracji i wyrzucali Polakom antyżydowskie postawy w czasie i po wojnie. Nie da się przecież ukryć, że antysemityzm w Polsce był inspirowany, także przez działania władz hitlerowskich i komunistycznych.

  233. głos zwykły napisał(a):

    Wracając jednak do sprawy Gruzji chciałbym lepiej uzasadnić swoje stanowisko w sprawie potrzeby b. radykalnych działań działań państw zachodnich, przeciwko polityce Rosji na Kaukazie i gdzie indziej. Otóż w moim przekonaniu, jako że jest ona prowadzona przez osobę z służb kontrwywiadu i KGB, opiera się ona o konkretny rachunek ekonomiczny oraz rachunek sił militarnych. Także Rosja musi brać uwagę, to że może skończyć ewentualne działania zbrojne na większą skalę w miejscu, które będzie mniej wygodne i korzystne dla niej niż przed ich rozpoczęciem. Stąd też Rosja, która ma taki potencjał jak ma stara się poprzez różne akcje wywiadu i akcje zbrojne, ale na ograniczoną skalę odbudować swoją strefę wpływu. W tym przypadku polityka państw zachodnich powinna zostać przedefiniowana i narzucić Rosji zdecydowanie wyższy koszt realizacji jej interesu. Tak czy inaczej Rosja jest państwem wewnętrznie źle zarządzanym i słabym militarnie. Podobnie jak w przypadku Rosji Carskiej i ZSRR jest podatna na wewnętrzny rozpad. Nacjonalistyczna polityka ją tylko w tym kierunku popycha, jeśli tylko zacznie to kraj ten rzeczywiście kosztować. Imperializm i hegemonia kosztuje dużo. Niech więc płacą zdecydowanie więcej, kosztem swoich obywateli i rozwoju kraju, jak chcą iść tą drogą.

  234. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    ja kocham bliźnich, np. przepadam za Zofią. Pochylam się z troską nad wszelkimi sowieciarzami, ponieważ uważam, że ich poglądy są niebezpieczne dla ludzkości (w XX wieku kosztowały życie przynajmnie 50 mln. ludzi, a według innych szacunków wielokrotnie więcej). Wciąż mam nadzieję, że to zrozumieją, że popieranie sowieciarstwa dzisiaj to głupota, co prawda wiary we mnie nie ma zbyt wiele (np. pana umiłowanie TW „Wolskiego” odpowiedzialnego za zbrodnie reżimu nie napawa optymizmem).
    .
    A że oprzejaskrawiam – cóż to Pan jako tutejszy wodzirej dał hasło do opluwania – wyzywając od UBeków, odnosząc się do genetyki (co zahacza o rasizm, wiadomo kto genetycznie dopirał społeczeństwo). Więc to Pan dał jak główny łowczy hasło do opluwania i atakowania i czerpał zapewne satyspakcję gdy sfora sowieciarzy się rzuciła. Ponieważ bronię się sam przejaskrawiam nieco, ale za to wyraziście broniąc sie prtxzed waszą sowieciarka watahą.
    .
    Tak więc to od Pana i Pana akceptacji się wszystko zaczęło.
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  235. głos zwykły napisał(a):

    No, proszę więc on nie chce wybrać się w charakterze kandydata na kabanosa do Gruzji, po jest zajęty walką z sowieckim najeźdźcą w Polsce. Chyba jednak na Ubeka, to on się nie nadaje. Zarzucanie mu takich cech charakterologicznych, że niby miałby być śledczym to też duża przesada.

  236. dark side napisał(a):

    Narciarz napisal:
    „Nigdy lapowki, nikomu. I zyje. Ale konsekwentnie trzymam sie Zachodu.”
    Narciarzu, roznice kulturowe sa znaczne i bywaja czasem zabawne. Na wchodzie lapowki dla urzednikow sa wliczone w koszty inwestycji. Sa tak oczywiste, ze wlasciwie slowo lapowka staje sie nieadekwatne. Urzednicy powinni wywieszac cennik przed drzwiami i wystawiac pokwitowania. Czasami zreszta to robia (wystawiaja pokwitowania). Przecietny projekt na Ukrainie wymaga ok. 20 pozwolen i uzgodnien zanim uzyska pozwolenie na budowe. Osobno procesuje sie projekt budynku (10 pozwolen) a osobno plan zagospodarowania (kolejne 10 pozwolen), brak jednego pozwolenia zatrzymuje inwestycje, wiec nalezy wliczyc w koszty ok 20 lapowek o zroznicowanej wysokosci. Jesli pozwolenia nie ma to znaczy, ze lapowka byla za niska i trzeba to szybko naprawic. zdanie z Oniegina: „Russia is but the facade of the civilized society” jest wciaz adekwatne w stosunku do bylych republik radzieckich. Granice absurdu sa czasem trudne do przewidzenia.
    Chcesz to opowiem Ci zabawna historie sprzed niecalych 2 lat. moje biuro wygralo konkurs projektowy i jeden z szefow przyjechal osobiscie po odbior glownej nagrody pienieznej od mera miasta. Impreze zorganizowano z duza pompa w kapiacej od zlota sali kongresowej. U nas na zachodzie :) nagrody pieniezne wrecza sie w formie czeku po podpisaniu odpowiednich pokwitowan odbioru i formularzy. Tam pieniadze wniesiono uroczyscie w gotowce, na dodatek w obcej walucie (banknotach studolarowych). Nigdy nie zapomne miny tego czlowieka, kiedy usilowal upchac w swojej niewielkiej,eleganckiej aktowce ten stos pieniedzy :)) Wlasciwie moglismy przewidziec taka sytuacje i przygotowac wczesniej reklamowke na szmal. tranzakcje gotowkowe sa znacznie wyzej cenione niz bezgotowkowe, ktore sa niepewne. Wyplacenie nagrody w gotowce nalezalo wiec uznac za wyraz szacunku.
    Dzis jednak moim glownym zmartwieniem jest planowane wypowiedzenie wojny Rosji przez naszych ulanow. Po czyms takim moge miec problemy z przekraczaniem granic tego kraju, a bedzie mi bardzo trudno procedowac z Londynu. Ciagle jeszcze nie wiem czy sie pakowac czy nie.

  237. narciarz2 napisał(a):

    Bernard napisal: po co tekst Azraela, lepiej podaj linke bezpośrednio na oswiadczenie KGB
    .
    No i prosze. Znowu szajba odbija. Trzeba ze smutkiem przyznac, ze choroba ma charakter cykliczny. Czasem Bernard pisze calkiem madrze. Na przyklad, na swoim blogu zamiescil tekst o „micie zalozycieskim” panstwa Izrael. Tekst napisany z pasja i moim zdaniem interesujacy, choc na pewno dyskusyjny. Przeczytalem z zainteresowaniem i polecilem znajomemu.
    .
    A potem niestety adrenalina uderza do glowy, poziom dopaminy spada, leki sie koncza, i pojawiaja sie obrzydliwe insynuacje, brednie o KGB, i inne ohydne ataki. Szkoda inteligentnego czlowieka, ale cos robic, dolegliwosci sie zdarzaja.

  238. Bernard napisał(a):

    spier* nqarciarzu do swej ojczyzny Moskwy

  239. Bernard napisał(a):

    sorki,
    pan Waldemar znowu będzie sie musiał natrudzić przy kasowaniu.
    .
    Najdroższy narciarzu, „nizwłocznie przemieść sie ubogi człowieku” do Moskwy, stolicy wszystkich sowieciarzyświata

  240. Piotruś napisał(a):

    Uważam, że przez najbliższe dwa lata Rosja będzie robiła to, co sie jej rzewnie podoba. Zachód będzie protestował i słał misje humanitarne, ale dopóki nie odczuje braków w dostawach surowców nie kiwnie nawet palcem.
    Po Kosowie wróble ćwierkały o tym, że coś się bedzie działo na Kaukazie. Celem wojny jest utworzenie marionetkowego rządu w Gruzji i kontrola dystrybucji paliw. Zobaczymy co będzie dalej. Jeżeli ruszy budowa rurociągu do Brodów znaczy że apetyt zaspokojony. Jeżeli nie to znaczy że niebawem zostaniemy wciągnieci w destabilizację UE. Bo nie jest ważne by złapac króliczka

  241. narciarz2 napisał(a):

    Drogi Bernardzie:
    mysle, ze na tym blogu juz wszyscy poza Toba zrozumieli zrodlo Twojej ciaglej irytacji. Gdybys Ty tez zrozumial, to moze bys zaczal bardziej dbac o swoje nerwy, i wtedy Twoje teksty stalyby sie bardziej zrownowazone i bardziej przekonujace. Ja Ci przyznaje, ze miewasz bardzo ciekawe rzeczy do powiedzenia, ale tylko wtedy, gdy wypowiadasz je spokojnie. Natomiast wtedy, gdy Cie poniesie i zaczynasz uzywac kloacznych bluzgow, to Twoje wypowiedzi sa rownie przekonujace, jak napisy w slawojce.
    .
    I tutaj pytanie do Ciebie, drogi Bernardzie. Czy myslisz, ze Ciebie samego przekonalby napis na scianie w ubikacji „Zydzi do gazu”? Mysle, ze przyjalbys taki napis jako dowod debilizmu autora. Jesli sie z tym zgodzisz, to przyjmij rowniez do wiadomosci, ze Twoje wlasne wypowiedzi w stylu „spier* do Moskwy” sa dokladnie na takim poziomie. Czy sadzisz, moj drogi, czy w ten sposob kogos przekonasz? Czy myslisz, ze kogos obrazisz? Czy debil piszacy na scianie o Zydach moglby Ciebie obrazic? Chyba nie, prawda? A skoro nie, to Ty sam pokazujac siebie w taki wlasnie sposob, nikogo nie obrazasz, poza soba samym.
    .
    Jesli chcesz sie kompromitowac, to kontynuuj jak dotad. Jesli chcesz kogos przekonac, to sie uspokoj. Ja Ci tylko grzecznie zwracam uwage, ze istnieja pewne wskazowki, ze masz co uspokajac, a mianowicie swoje nerwy. Jako inteligentny czlowiek moglbys to przyjac do wiadomosci.

  242. dark side napisał(a):

    glosie,
    moje dzieki. gratulacje uzasadnione, bo poswiecilam sporo czasu i zachodu. Nie wiem tez czy dobrze odczytalam intencje, jakie przyswiecaly Ci gdy dedykowales mi o wiersz o czapce niewidce. We wczorajszym stanie ducha, po seri rozmow telefonicznych z ludzmi przestraszonymi i niepewnymi co bedzie dalej wiersz ten zabrzmial mi w uszach jak proba dodania otuchy i zacheta do ucieczki w niewidzialnosc. Stad moja odpowiedz. Potem jednak uswiadomilam sobie jak bardzo nadinterpretuje i prawdopodobnie przeceniam Twoja zdolnosc odgadywania nastrojow :)
    Jesli chodzi o ogladanie kwiatkow od dolu, a zwlaszcza o przypalanie ogniem w piekle dla lewakow to nie moge sie doczekac. Zwlaszcza tej wyzwalajacej dzikiej muzyki.
    .
    z piekla krzyku i gitar
    jak luki elektryczne
    tylne schody do nieba
    .
    pozdrawiam,

  243. jasnaanielka napisał(a):

    Nie pomnę już, na którym forum wyczytałam takie piękne określenie –
    kawalerzysta klozetowy ;) Bardzo mi się spodobało, ale dziś już wiem, kto na to zaszczytne miano w pełni zasługuje.

  244. Andrzej napisał(a):

    Interesująca wypowiedź w kontekście wcześniejszych wypowiedzi jak to USA obłowiło się na Iraku. I to w wykonaniu tego dobrego.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  245. Andrzej napisał(a):

    I to nie koniec „złych” wiadomości. Jak „Zibi” Brzeziński mógł sprawić Zofii taki zawód?
    http://wiadomosci.gazeta......zasow.html
    Chyba w proteście przestanie się na Niego powoływać.

  246. głos zwykły napisał(a):

    dark side,
    Przypomnę tylko, iż nie posługuje się w ogóle terminem: „lewacy”. Astana i Kazachstan o ile dobrze odczytuję mapę nie leży na terenie Kaukazu i w ogóle nie jest zagrożony przez Rosjan. Może nie zawsze to w sposób dość komunikatywny wyrażam moje myśli i uczucia, ale w każdym razie są one wobec ciebie b. przyjazne (nawet zmodyfikowana końcówka porzegnania do wiedzenia Ślepa Gienia, nie miała nic na celu poza radością pożegnania w nadziei rychłego spotkania). Tak więc cytowałem nie wiersz ku pokrzepieniu serc, lecz bajeczkę dla dzieci, które od czasu do czasu lubią schować się po poduszkę, krzycząc, że zupełnie zniknęły.

  247. Waldemar napisał(a):

    Panie Waldemarze !
    Z zainteresowaniem i moją indywidualną aprobatą wysłuchałem w TV Polsat News -pańskiego objąśnienia dramatycznych wydarzeń i ich implikacji polityczno -gospodarczych związanych z konfliktem Gruzińsko -Rosyjsko -Oseteńskiego .
    Rzeczowa argumentacja i przekonywujące wnioski .
    Z Serdecznym Pozdrowieniem
    Waldemar ze Szczecina

  248. głos zwykły napisał(a):

    Andrzeju,
    dobry artykuł Z. Brzezińskiego, dobre są także reakcje prasy niemieckiej (lewicowej i prawicowej). Ja zawsze uważałem W. Putina za drobnego szmaciarza, a nie wielkiego przywódcę, jak chce tego Zofia. Rosji zupełnie niepotrzebna jest taka polityka, jaką prowadził i prowadzi. O wiele więcej by zyskała na współpracy gospodarczej z zachodem i dobrych relacjach z Polską i innymi krajami postkomunistycznymi, ale do tego trzeba umieć administrować krajem, a nie go okradać razem z kumplami z KGB. Jedyny lek dla gościa, jaki mogę przypisać, to zamiast pijawek, przywalić mu dobrego kopa we japę.

  249. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie – gdybyś jeszcze powiedział, kto tego kopa mógłby dać … we japę???

  250. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarzu:
    Czy jest gdzies link do panskiego komentarza w TV Polsat News? A jesli nie, to czy moglby Pan napisac komentarz na blogu? Z gory bardzo dziekuje.

  251. narciarz2 napisał(a):

    Glos napisal: O wiele więcej [Rosja] by zyskała na współpracy gospodarczej z zachodem i dobrych relacjach z Polską i innymi krajami postkomunistycznymi
    .
    Trudno sie nie zgodzic, ale sprobuj ich przekonac. Na tym blogu nie daje sie przekonac jednego faceta, zeby sie uspokoil, a Ty chcialbys przekonac caly wielki kraj.

  252. narciarz2 napisał(a):

    Brzezinski napisal: Chodzi o dostęp do ropy w momencie, gdy surowca tego brakuje i staje się on coraz droższy, i o to, w jaki sposób wielkie mocarstwo zachowuje się w naszym nowym świecie wzajemnych zależności. Zachowanie to powinno być oparte na wzajemnym dostosowaniu się i konsensie, a nie na brutalnej sile – oświadczył Brzeziński.
    .
    Hmm. Czyzby chodzilo o Irak? Ja wiem, ze Zbig byl przeciwny inwazji na Irak, i bardzo mu to chwale. Wiec nie dziwie sie, ze jest takze przeciwny inwazji na Gruzje. Jednakze, zyjemy w takim swiecie, ze swoimi dzialaniami jedno supermocarstwo usprawiedliwia podobne dzialania drugiego. I tutaj niestety USA wypuscily ducha z karafki. I teraz niestety USA nie moga odgrywac roli dobrego policjanta, jak to kiedys bywalo. Niegdysiejsza i ciagle aktualna inwazja na Irak wiaze rece dobremu policjantowi. A szkoda.

  253. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    Chodzi o politykę obronną UE. Armia, wojna, groźby, to przecież jedna z dziedzin polityki. Nie można od tego rodzaju polityki uwolnić się, niestety (przynajmniej jeszcze nie dziś i nie wobec państw prowadzących zaborczą politykę). Znana jest sławna maksyma Clausewica o wojnie, że wojna jest to polityka, prowadzona innymi środkami. Oraz inna maksyma: chcesz pokoju, gotuj się na wojnę. http://wyborcza.pl/1,75248,5572979,Gruzja_nie_moze_stac_sie_druga_Czeczenia.html
    http://wyborcza.pl/1,75477,5572980,To_nasza_godzina_proby.html
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  254. głos zwykły napisał(a):

    A najmądrzejsi rozgrywają wojny z dala od swoich własny granic….

  255. narciarz2 napisał(a):

    Dark:
    dziekuje za opowiesc. Bylas w Afryce, i ciagle pamietam Twoja opowiesc o podrozy taksowka z lotniska. Teraz opowiesc z Rosji (tak rozumiem). Tez wiele mowiaca.
    .
    Dzis jednak moim glownym zmartwieniem jest planowane wypowiedzenie wojny Rosji przez naszych ulanow. Po czyms takim moge miec problemy z przekraczaniem granic tego kraju.
    Jeszcze nie masz brytyjskiego paszportu?

  256. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie! Ty to wiesz, jak pocieszyć strapioną blondynkę!
    Z tego wszystkiego idę spać, bo jutro muszę wyjątkowo wcześnie wstawać. A nie lubię tego, oj nie lubię.
    Dobranoc.

  257. soulgarden napisał(a):

    „cytowałem nie wiersz ku pokrzepieniu serc, lecz bajeczkę dla dzieci, które od czasu do czasu lubią schować się po poduszkę, krzycząc, że zupełnie zniknęły.”

    Kolejny komentarz do podsłuchu z mojego mieszkania. Ostrożny w rozumieniu formalności i zarazem ostentacyjny w pogardzie.

  258. Zofia napisał(a):

    Andrzejku,
    nie rozśmieszaj mnie.
    Na razie czekam na pierwszego odważnego, który przestanie się litować litować nad Gruzją i zechce zauważyć, że prezydent tego kraju zastosował wariant radziecko-węgierski do podporządkowania zbuntowanej Osetii, zrównał z ziemią stolice regionu i posłał kilka tysięcy ludzi, cywili, w zaświaty.
    Nie nazywa się wszak ani Putin ani Miedwiedwiem, ale jest kumplem polskiego prezydenta i protegowanym Busha.
    Ten inaugurujący wypadki kaukaskie epizod dziwnym trafem uchodzi wszystkim sprzed oczu. Wstydliwe pomijany w reakcjach, tak jakby się nic nie stłlo. A przecież zginęli przez prezydenta Gruzji realni.
    Widzi się działania odwetowe wojsk rosyjskich a ludobójstwa wojsk gruzińskich nie dostrzega.
    Fotografuje się efekty działań wojennych Rosjan ale nie publikuje się w polskich mediach ani jednego zdjęcia z Osetii czy z obozów uciekinierów.
    Niewygodne, nie pasują do tezy Rosji-agresora?
    Dlaczego nikt nie sprawdzi ile razy i po co wydzwaniali do siebie polski i gruziński prezydent przed zbrojna pacyfikacja Osetii przez Grzinów. Moze ten obraz ulegnie nieco innej perspektywie, znajdzie się taki odwazny?

  259. Stan napisał(a):

    Przeczytajcie parę ciekawych uwag do wypowiedzi Premiera, gdy traci samokontrolę nad tokiem swojego myślenia lub po prostu wystąpienia nie przygotawał mu PR.
    Czytałem ten wywiad w Przekroju, ale już dosyć ujadania z mojej strony na mistrza pewnej gry stołowej.
    Blogowiczka z Polityki, magrud zrobiła to inteligentnie i błyskotliwie.

    http://paradowska.blog.po.....9#comments

  260. Andrzej napisał(a):

    Zofio,
    powinnaś jeszcze dodać:
    „a nie mówiłam”
    Rosyjski wiceminister nazwał stanowisko prezydentów państw nadbałtyckich i Polski nielogicznym i nieodpowiedzialnym, a wydanie przez nich oświadczenia cynicznym. Według niego to właśnie przez takie sygnały doszło do rozpoczęcia konfliktu w Osetii Południowej.
    http://wyborcza.pl/1,7547.....zeniu.html

  261. Stan napisał(a):

    Niestety słyszłem tylko kilka ostatnich zdań z wypowiedzi Gospodarza w Polsacie.

    * * *

    Niestety spartoliłem linka z wpisem magrud w Polityce, a jest ciekawy. Znajduje się on w końcowej części wpisów blogowiczów Paradowskiej. Warto przeczytać.

  262. jasnaanielka napisał(a):

    http://paradowska.blog.po.....ment-51795
    Stan – może mnie się uda?…. dobranoc.

  263. maciek.g napisał(a):

    Prezydent Gruzji to dureń a nie polityk, rozpocząć wojne której wynik był z góry wiadomy! Ze znacznie silniejszym się pertrakruje i szuka dla siebie wsparcia innych. Zaczepki trzeba ignorować i nagłaśniac by widać było jasno kto tu jest ten „zły”. Bardzo dobrze wypowiedział się o polityce Prezydenta Gruzji Kwaśniewski. Nic dodac nic ująć. A przeczytać jego wypowiedź można chociażby na portalu tvn24

  264. dark side napisał(a):

    Andrzeju,
    dzieki za linki do artykulow. Sama nie mam czasu szukac.
    Zofio,
    problem nie lezy w relacjach prasowych z obozow dla uchodzcow czy sposobie relacjonowania dzialan wojennych. Propaganda nie jest problemem. Tak przy okazji to rosyjska telewizja nadrabia przeciez braki w naszych relacjach.
    Problemem staje sie Rosja- panstwo mafijne, przezarte korupcja, gospodarcza monokultura (podobnie jak kraje arabskie)oparta na surowcach, ktore sie skoncza w perspektywie kilkudziesieciu lat, czyli za chwile. Komus najwyrazniej do durnego lba strzelilo, zeby wykorzystac ostatnie 5 minut nielimitowanych zyskow i wybic sie na mocarstwo. Problemem sa tez stany zjednoczone, ktore zrobily dokladnie to samo 5 lat temu. Problemem jest nasz rzad i prezydent, ktory chce wyslac naszych zolnierzy na kolejna wojne o rope (nie nasza).
    Zachod bedzie musial przyspieszyc wdrazanie nowych technologii uniezalezniajacych nas od rosyjskich surowcow. Te technologie od dawna sa gotowe, niemniej w tym wariancie czeka nas wiele lat chaosu i recesji. Rosja na odcieciu moze stracic znacznie wiecej- jej rozwoj znacznie spowolni. Czestotliwosc i sposob pokazywania Putina na olimpiadzie i liczne relacje i reportaze z panstwa srodka swiadcza, ze Rosja stawia dzis na strategiczne partnerstwo z chinami i przygotowuje do tego swoje spoleczenstwo. Sadze, ze wszyscy rzadowi analitycy sa rowniez swiadomi znaczenia tego przekazu.

  265. Andrzej napisał(a):

    Problemem staje sie Rosja- panstwo mafijne, przezarte korupcja, gospodarcza monokultura (podobnie jak kraje arabskie)oparta na surowcach, ktore sie skoncza w perspektywie kilkudziesieciu lat, czyli za chwile.

    No to żeś przywaliła z grubej rury :). Widać, ze Cie dawno tu nie było i nie czytałaś peanów pochwalnych Zofii pod adresem Rosji, a w tym jak to rubel wyprze dolara i euro ze światowego obrotu

  266. Mawar napisał(a):

    Bernard
    -
    Ponieważ bronię się sam przejaskrawiam nieco, ale za to wyraziście broniąc sie prtxzed waszą sowieciarka watahą.

    -
    Widzę Bernard co tu się dzieje, ale mam teraz mało czasu aby tu wpadać. A szkoda, widzę, że większość blogowych ludzi światłych i rozsądnych odczuwa w tej jednej chwili przemożną chęć politycznego skurwienia się, co może być fascynujące i dla psychologów. A jest też inny powód, gołym okiem widać, że każdy z tych rozsądnych ma czerwonego trupa w rodzinnej szafie. Niektórzy (Zofia, Głos) nawet się z tym nie kryją, inni (np. narciarz) starają się być komicznie dyskretni. Bernard, jaka to wataha? A spróbuj ty z bicza trzasnąć! To tylko postkomunistyczna resztówka. :)

  267. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Ty natomiast, jak widać, trzymasz pod glacą trupa zdecydowanej większości swoich szarych komórek. Pozostałe natomiast przy życiu, to resztówka, która nie gwarantuje zdrowia psychicznego :D Wobec tego nie wiem, co lepsze przeszłość nasza, czy też teraźniejszość twoja.

  268. dark side napisał(a):

    Andrzeju,
    jako zywo nie czytalam, ale wierze skrupulatnie, ze takie sa plany i ambicje Moskwy.
    Kraje arabskie wkladaja wiele wysilku i jeszcze wieksze ilosci petrodolarow w dywersyfikacje gospodarcza. Co rusz slysze, ze Dubai ma byc nowa riwiera, Abu Dhabi nowym centrum finansowym. Zapotrzebowanie na projektantow i inzynierow jest tam niewiarygodne. Inwestorzy szaleja i przescigaja sie w pomyslach- projektowane sa cale miasta- jak grzyby po deszczu pojawiaja sie hotele, apartamentowce i budynki biurowe. lokalny przemysl kwitnie. Zeby dac minimalny wglad podrzucam linka do corocznego numeru podsumowujacego building design :
    http://emag.digitalpc.co......arch08.asp
    srednia co trzecia inwestycja, ktora reklamuja sie firmy to Dubai ,Bahrain lub inne UAE. Rosja biorac pod uwage wielkosc kraju i mozliwosci jest tu jeszcze daleko w tyle, choc wyraznie tez stawia na rozwoj i zwiekszenie atrakcyjnosci. Na razie jednak glownie Moskwy i okolic. Wydaje mi sie, ze pomysl na nowa wielka rosje jest zgola inny.

  269. Mawar napisał(a):

    Andrzej – do Dark
    -
    „Widać, ze Cie dawno tu nie było i nie czytałaś peanów pochwalnych Zofii pod adresem Rosji, a w tym jak to rubel wyprze dolara i euro ze światowego obrotu”.

    -
    Dark w ogóle nie jest trendy. :) Nie wie, że ceny ropy ostatnio nie rosną, a nawet lekko spadają, co sprawiedliwe dla Rosji nie jest. Może świat powinien opodatkować się na rzecz Moskwy, ot taki mały pogłówny podatek energetyczny, nie jest to chyba niemożliwe? Pacyfiści byliby za tym jak przypuszczam. No a po wtóre, przecież to Rosja dba teraz o wielokulturowść Kaukazu (przypomnij sobie rosyjskie akcje humanitarne w Czeczenii, Inguszetii, Dagestanie – jak nie pamiętasz to zajrzyj na Kavkaz Center). A to ludzie rozumni powinni docenić. Zofia jako Doskonały Produkt Sowiecki najdoskonalej to rozumie. Narciarz też się trochę orientuje (choć na mój gust za bardzo ramotami Chomskyego przesiąknięty), jednak daleko mu do Zofii. Zofia jest Najdoskonalsza.

  270. Mawar napisał(a):

    głos
    -
    „Wobec tego nie wiem, co lepsze przeszłość nasza, czy też teraźniejszość twoja”.
    -
    Wasza przeszłość to śmietnik historii, powiedzmy to brutalnie lecz szczerze.
    Pozdrowienia dla twoich kotów, karm je Animondą lub Shebą, jeśli planujesz dla nich przyszłość? Mój kot poleca Animondę. :) Unikaj kocich fastfood’ów.

  271. Andrzej napisał(a):

    Może świat powinien opodatkować się na rzecz Moskwy, ot taki mały pogłówny podatek energetyczny, nie jest to chyba niemożliwe?

    Jest to całkiem prawdopodobne. Jak Europa w porę się nie obudzi to UE być może będzie zmuszona taki podatek uchwalić. No, może nie energetyczny, tylko np. na konserwację rakiet – aby „same” przypadkiem się nie odpaliły.

  272. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Tyle że ja mam jedynie przeszłość rodzinną, a nie mam natomiast przeszłości politycznej, bowiem za taką nie mogę uznać, że przez jakiś czas żyłem w PRL-u. Doprawdy niewiele mam wspólnego z drogą życiową i poglądami mojego ojca. Karm lepiej swój móżdżek, komórki podobnież się namnażają, ale tylko niekiedy i na dodatek, gdy się dokonuje wysiłku umysłowego. Uprzejmie dziękuję za porady dot. kociego menu. Wezmę to pod uwagę przy następnych zakupach. Wiem jednak od mojego kota, ze z jakichś powodów nie lubi on Sheby.

  273. dark side napisał(a):

    mily glosie,
    dzieki za wiazaca interpretacje :) tez cie lubie i nastepnym razem wyprobuje skutecznosc metody z poduszka :) lewakami sie nie przejmuj, to nie bylo do Ciebie . ja sama sie tak nazywam z szerokim usmiechem i absolutnie bez kompleksow. Wbrew Twoim przypuszczeniom nie drze z obawy o zdrowie i zycie tylko o wzmozone dzialania biurokratyczne
    narciarzu,
    mea culpa- wciaz jeszcze nie wymienilam starego, wytartego do zywego wlosia paszportu z orzelkiem na jakis lepszy np. brytyjski :)

  274. narciarz2 napisał(a):

    Dark:
    mozna miec dwa.

  275. narciarz2 napisał(a):

    Andrzeju:
    zdania sa ogromnie podzielone, czemu trudno sie dziwic. Znienawidzona gazeta cytuje analize Vladimira Socora, ze chodzi o niewpuszczenie Gruzji do NATO. (Czemu trudno sie dziwic.) Z kolei A.Kwasniewski, wygladajacy na zdjeciu w TVN jak wlasny pomnik, wystawia ocene niedostateczna prezydentowi Gruzji za brak realizmu militarnego. Walesa jest podobnego zdania. Dark, jak to Dark, po prostu ma racje.
    http://wyborcza.pl/1,75477,5573341,O_co_chodzi_Rosjanom.html
    http://www.tvn24.pl/0,1560857,0,1,kiedys-gruzini-zapytaja-po-co-nam-to-bylo,wiadomosc.html
    http://wiadomosci.gazeta......_blad.html

  276. narciarz2 napisał(a):

    Prawica sie popisuje: jeden jej przedstawiciel przeklina, a drugi bredzi.

  277. narciarz2 napisał(a):

    Natomiast w miedzyczasie polski Kosciol powraca w utarte koleiny.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....kiego.html

  278. narciarz2 napisał(a):

    Natomiast Polska, jak to Polska, pograza sie w swoim ulubionym chaosie. Prezydent Polski chce osobiscie leciec do Gruzji, Prezydent USA o tym wie i popiera, polski rzad nic nie wie, zas tak w ogole to nie ma samolotu.
    Prezydent Kaczyński leci do Gruzji – jesli dostanie samolot.
    http://wiadomosci.gazeta......kiego.html
    .
    Gdybym nie mial tego tekstu przed oczami, to bym sam nie wymyslil nawet wsrod doniesien z roku 2020. Pomysl, ze polski prezydent sam osobiscie powtorzy role Rejtana gdzies w Tbilisi, jest sam w sobie wystarczajaco interesujacy. Natomiast szczegoly wykonawcze sa prosto z kabaretu: jesli wierzyc znienawidzonej gazecie, to prezydent o swoim pomysle informuje lotnisko na Okeciu poprzez Waszyngton.
    .
    Mysle, ze po takim pokazie bohaterstwa slupek Prezydenta poszybuje pod niebo. Teraz kolej na ruch rzadu: premier Tusk, takze nasladujac Rejtana, polozy sie pod kolami samolotu i nie da mu wystartowac. Po czym slupek premiera bezsilnie opadnie na najblizszy trawnik. I w ten sposob PiS wygra wybory w roku 2010.
    .
    I wtedy sie okaze, ze cala awanture w Gruzji zrobil J.Kaczynski, zeby tym sposobem odzyskac wladze w Polsce.

  279. Andrzej napisał(a):

    Narciarzu,
    te zdania nie są aż tak bardzo podzielone. Z jednej strony mówi się bowiem o prowokacji Rosjan, z drugiej zaś ocenia postępowanie prezydenta Gruzji. A te, choćby nawet usprawiedliwione, było po prostu głupie i nieodpowiedzialne. Albo poniosły go nerwy albo wykazał całkowity brak wyobraźni. I jedno i drugie go dyskwalifikuje.

  280. Mawar napisał(a):

    Andrzej
    -
    Kaszubia zadeklarowała niepodległość, ale nikt jej nie uznaje, nawet Niemcy. Tusk najpierw im tłumaczy, później wysyła na Pomorze trochę wojska, policji i urzędników. Narciarz pisze na blogu całkiem poważnie, że to akt bezprzykładnej agresji.
    A z drugiej strony, pisał dziś w Rzepie ta sfołocz Rybiński: „Jeśli komuś przewracają się flaki, gdy słucha, że Rosja zmuszona została do wojny brutalnym wkroczeniem wojsk gruzińskich na terytorium Gruzji, to niech przynajmniej ma świadomość, że jest może dziesiątym, może 12. pokoleniem w swojej rodzinie z politycznym skrętem kiszek z powodu rosyjskiej bezinteresowności”.
    -
    A na koniec cymes, specjalnie dla DPS:

    „Rzołnierze Armii Gruzińskiej!

    Pańsko-burżuazyjny Rząd gruziński, wciągnowszy Was w awanturystyczną wojnę pozornie prowaliło się. Ono okazało się bezsilnym rządzić krajem i zorganizować obronu. Ministrzy i generałowie, schwycili zagrabione imi złoto, tchórzliwie uciekli, pozostawiając armię i cały lud Gruziński na wolę losu.

    Armia Gruzińska pocierpieła surową porażkę od którego ona nie oprawić w stanie się. Wam, waszym żonom, dzieciam, braciam i siostram ugraża głodna śmierć i zniszczenie.

    W te ciężkie dni dla Was potężna Federacja Rosyjska wyciąga Wam ręce braterskiej pomocy. Nie przeciwcie się Pokojowej Wyzwoleńczej Armii Rosyjskiej. My idziemy do Was nie jako zdobywcy, a jako wasi bracia po klasu, jako wasi wyzwoleńcy od ucisku obszarników i kapitalistów.

    Wielka i niezwalczona Armia Rosyjska niesie na swoich sztandarach pracującym, braterstwo i szczęśliwe życie.

    Rzołnierze Armii Gruzińskiej! Nie proliwacie daremnie krwi za cudze Wam interesy obszarników i kapitalistów.

    Was przymuszają uciskać abchazów, osetyńców, rządzące koła Gruzińskie sieją narodową rużność między gruzinami, abchazami i osetyńcami. Pamiętajcie, nie może być swobodny naród uciskający drugie narody, pracujący abchazi i osetyńcy – wasi pracujące, a nie wrogi. Razem z nimi budujcie szczęśliwe, dorobkowe życie. Rzucajcie broń! Przechodźcie na stronę Armii Rosyjskiej. Wam zabezpieczona swoboda i szczęśliwe życie.

    Głównodowodzący Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej
    Priezydent Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miediediew
    8 sierpnia 2008″

  281. narciarz2 napisał(a):

    Zgadzam sie ze zdaniem Glosa na temat Mawara.

  282. narciarz2 napisał(a):

    Czytam sprawozdania z Osetii i to jest okropne.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....zenii.html
    .
    Jesli istnieje choc cien prawdopodobienstwa, ze General Jaruzelski nam tego oszczedzil w 1981 roku, to wszyscy ci prawicowcy, ktorzy teraz bardzo slusznie demonstruja pd ambasada ZSRR (przepraszam, Rosji), powinni hurmem pojsc pod dom Generala i usypac tam wielki stos z kwiatow.
    .
    Obawiam sie, ze oni tego nie rozumieją. I wlasnie dlatego ja gardzę prawicą.

  283. narciarz2 napisał(a):

    James Bond made in Poland.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....epper.html

  284. narciarz2 napisał(a):

    Okazuje sie, ze Rzeczpospolita tez ma blog, i tam znalazlem taki oto komentarz:
    Ludzie! Wyborcy PO nie zmądrzeją! to głupole, którym zależy wyłącznie na tym aby w Polsce był święty spokój!
    http://blog.rp.pl/rybinsk.....mment-2612
    .
    Trudno sie nie ucieszyc. Komentator utrafil w sedno. Rzeczywiscie, kiedy niecaly rok temu glosowalem przeciwko PiSowi, to mialem nadzieje, ze w Polsce zapanuje spokoj.

  285. Bernard napisał(a):

    Manifestacja solidarności z Gruzją (ambasada Rosji 11.08.2008)
    .
    relacja foto tu:
    http://bernardo.salon24.pl/88164,index.html
    .
    Warto zwrócić uwagę, jak Rosja dzieli i rządzi. W byłych republikach stara się mianować ludzi sobie powolnych, lub wprost KGBowskich agentów. Jeśli są z tym problemy w owych państwach dochodzi do zamachów stanu, mają miejsca skrytobójstwa lub ich próby. Rosja wywołuje i steruje konfliktami narodowościowymi zaogniając je lub przygaszając w zależności od bieżącej koniunktury. Ma swoje wpływy nie tylko w krajach stricte postsowieckich (warto przypomnieć sobie aferę Olina, czy przypadek usuniętego z urzędu prezydenta Litwy Paksasa).
    .
    W samej Gruzji Rosja doprowadziła do zamachu stanu który obalił prezydenta kraju Zwiada Gamsachurdię, a następnie władzę przejął człowiek sowiecki, wieloletni minister spraw zagranicznych sowieckiego państwa Eduard Szewardnadze. Saakaszwili jest więc solą w rosyjskich czudiesnych głazach.
    .
    Gruzja miała swą państwowość w czasach, gdy Słowianie wędrowali po bezkresnych stepach gdzieś nie wiadomo dokładnie gdzie i dopiero zaczynali marzyć o osiedleniu się nad Wisłą czy Łabą. Podobnie jak Polska wybiła się na niepodległość po pierwszej wojnie światowej. Mimo traktatów z Rosją sowiecką cudu nad Kurą nie było, w przeciwieństwie do Polski Gruzja została podbita i włączona do sowieckiego imperium, jako republika straciła ok. 1/3 swego terytorium.
    .
    Dziś postsowieckie imperium wyciąga ręce po Gruzję, by ją jeżeli nie podbić na stałe, to przynajmniej zwasalizować, a przy okazji pogrozić palcem innym państwom na Zakaukaziu – zwłaszcza Azerbejdżanowi. Ale jeszcze bardziej grozi palcem Ukrainie, a również Estonii (Litwie i Łotwie też) no i Polsce oczywiście.
    .
    A Donald Tusk patrzy w sondaże i zastanawia się czy mu słupki wzrosną czy spadną. Czy hipotetyczne posiadanie amerykańskiej tarczy antyrakietowej zwiększyłoby czy zmniejszyło bezpieczeństwo Gruzji? Czy Gruzini chcieliby w zamian za tarczę pieniądze, czy może jeszcze by dopłacili, żeby mieść teraz u siebie Amerykanów? A Donald Tusk kopie piłę i patrzy na słupki…
    .
    polecam relacje wideo:
    http://polityczni.salon24.....index.html
    .
    .
    PS
    sowieciarzom odpowiem w wolnej chwili

  286. Edwar D.Dana napisał(a):

    Jeśli traktować serio oświadczenie Przezytenta Rosji zwanego przez swych rodaków często Liliputinem „razwiedka bojem” jest naszym sukcesem. Naszym, to znaczy wszystkich tych którzy cierpią na antyrosyjską fobie = obawiają się Rosji.
    Protesty w sprawie Gruzji okazały się zbyt silne. Tym razem trzeba było się jeszcze Rosji zatrzymac. Wydaje sie ze demokracje zachowaly czujnosc i zareagowaly adekwatnie. Oczywiście może być to także Rosyjski wybieg propagandowy. Walki mogą być kontynuowanie na przez wojska abchazkie. Czemu nie?

  287. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Mnie się wydaje, że oni umieją liczyć. Potencjał gospodarczy i wojskowy UE plus USA, oraz innych państw jest niewspółmierny do tego czym obecnie dysponuje Rosja. W zasadzie to dobra wiadomość na koniec, że jednak liczą się z rzeczywistym układem sił.

  288. Edwar D.Dana napisał(a):

    Głosie To właśnie chciałem powiedzieć.

  289. głos zwykły napisał(a):

    Pozdrawiam cię Edwardzie i życzę miłego zwiedzania starych i nowych kątów, jeśli dalej jesteś w drodze:D.

  290. Zofia napisał(a):

    Drodzy Panowie,
    awantura kaukaska to nie zabawa ołowianymi żołnierzykami.
    Armia rosyjska nie miała zamiaru walczyć ani z NATO ani UE, ani też wywoływać III wojny światowej, ale zgodnie z wolą Kremla, wykorzystała okazję, która stworzył prezydent Gruzji pod namową takich genialnych strategów, jak Bush czy Kaczyński i zlikwidowała praktycznie znaczą cześć zaplecza militarnego Gruzji. Przy okazji ośrodki szkolenia prowadzone przez CIA w Gruzji.
    Taki był cel operacji militarnej Rosji. Głupota prezydenta Gruzji jest na tym samym poziomie co polskiego prezydenta.
    Proponuje zastąpił armie rosyjską, wojskami NATO, zamiast akcji na Kaukazie, mieć ją na Bałkanach i zastanowić się, jaka byłaby wasza reakcja gdyby to wojska NATO dały łupnia jakim bałkańskim agresorom którzy ni z gruszki ni uszki zdemolowali miasto i zabili ponad 2 tys. cywilnej ludności na obszarach objętych ich kontrolą. Przy okazji kilku żołnierzy NATO tez posłali do Abrahama na piwo.
    Wojska NATO zrobiłyby dokładnie to co Rosjanie – zniszczyły potencjał militarny agresora.
    Dokładnie to samo robia wojska NATO w Iraku, w Afganistanie.
    Jedynym problem w tym, że w przypadku Kaukazu – agresorem i ludobójcą okazał się pupilek USA i kumpel zakompleksiałych prezydentów z dawnych republik radzieckich oraz Polski.
    Miała być kaukaska prowokacja z ropą i gazem w tle, by dać w nos Ruskim, a wyszło jak wyszło – zginęło kilka tysięcy ludzi i to przy cichej aprobacie głów państw z UE, w tym Polski.

  291. Edwar D.Dana napisał(a):

    Dzieki, i ja Ciebie. Ja nadal w „команд’ировкe”.

  292. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Edwarda ktoś wysłał w podróż służbową (niewiadomo kto i gdzie), być może CIA, a tym mu takie rzeczy prawisz…

  293. Edwar D.Dana napisał(a):

    http://tygodnik.onet.pl/3.....tykul.html

    Tekst ukazal sie w maju w „Tygodniku Powszechnym”. Pozwalam sobie zacytowac fragment ktory „bardzo mi lezy”:

    „Saakaszwili jak de Gaulle?

    A może by tak Tbilisi odpuściło utracone regiony? W Europie trudno znaleźć państwo, które nie straciłoby części ziem uważanych za prawowite: Polska żyje bez Lwowa i Wilna, Litwini bez Suwałk; Niemcy bez Wrocławia, Królewca i Alzacji (za to ze Szlezwikiem i Holsztynem, kosztem Danii), Słowacy bez Zakarpacia, Węgrzy bez Słowacji, Austriacy bez Węgier i Trydentu, Włosi bez Istrii i Fiume/Rijeki… Nie jest to tylko przypadłość przegranych: będąc u szczytu potęgi Brytyjczycy musieli pogodzić się z utratą Irlandii, a Francuzi – Algierii. Zdolność do rezygnacji z niej jest do dziś jednym z filarów mitu wielkości de Gaulle’a.

    Gdyby Gruzja uciekła do przodu i jako pierwsza uznała niepodległość Abchazji (np. poza obwodem galskim, gdzie Gruzini są większością, a który to region nie ma dla Abchazów praktycznego znaczenia), i ona, i Zachód pozbyliby się problemu. Problem mieliby Rosjanie – z niepodległą Abchazją, zwłaszcza że odpadłby jej motyw do integracji z Rosją. Sami Abchazowie (niestanowiący nawet połowy ludności w swym kraju, wobec silnych grup Ormian i Rosjan) wielokrotnie dawali do zrozumienia, że z Rosją trzymają z musu. Wsparłaby ich diaspora w Turcji (od stłumionych przez Rosję powstań kaukaskich w XIX w. mieszka tam dwa razy więcej Abchazów niż w starym kraju). Z utratą Abchazji od dawna zdaje się być pogodzona znaczna część Gruzinów. A gdyby dostali coś w zamian (szybką ścieżkę do NATO, pomoc finansową Zachodu), może dałoby się to sprzedać na gruzińskiej arenie wewnętrznej?

    O ile można marzyć o Abchazji, o tyle w przypadku Osetii Południowej otrzeźwienie musi przyjść szybciej: region leży
    40 km od Tbilisi i ze względów bezpieczeństwa Gruzja nie może z niego zrezygnować.(OCZYWISCIE ZE MOZE!!! UWAGA MOJA ´D.DANA) Nadto, o ile można wyobrazić sobie niepodległą Abchazję (mając w pamięci Kosowo), to otoczona z trzech stron przez Gruzję Osetia musiałaby wejść w skład Rosji. W przypadku Osetii Południowej jest tu jednak, z perspektywy Tbilisi, pewna polityczna szansa, której nie ma przy Abchazji: Osetia jest mniejsza i łatwiejsza do opanowania (pozostały tam gruzińskie wsie). A dwa lata temu wśród elit osetyjskich doszło do rozłamu, gdy jeden z bohaterów wojny z Gruzją i były wpływowy „szef MSW” Osetii Dmitrij Sanakojew przeszedł na stronę gruzińską i dziś kieruje progruzińskimi władzami regionu. Amnestia, stanowiska w autonomicznych władzach itp. dają szansę na podporządkowanie Tbilisi części elit i reintegrację regionu – o ile wcześniej rozwiązany byłby problem Abchazji…

    ***

    Gruzja weszła w zakręt, a życia nie ułatwia jej polityka UE, nader ostatnio aktywna. Łatwo szukać „alternatywnych rozwiązań”, jeśli ich ciężar miałby ponosić ktoś inny: Gruzini, Abchazowie, Osetyjczycy. Ciekawe, co myśleli Brytyjczycy, oddając w 1938 r.

    w Monachium czechosłowackie Sudety Niemcom czy udzielając w 1939 r. Polsce gwarancji bez pokrycia? Kiepska to pociecha, że analogia z Rosją dotyczy dalekosiężnych celów i determinacji, a nie zagrożenia dla światowego pokoju.”

  294. Stan napisał(a):

    Przed chwilą zakończyła się konferencja prasowa Premiera. Z ulgą stwierdziłem, że jego wyniki badań lekarskich nie są naciągane. Chciałbym wierzyć, ze Premier nie jest słabym człowiekiem i miał wcześniej pewne infornacje o zakończeniu działań retorsyjnych stosowanych przez Rosjan na terytorium Gruzji. W czasie tego pisania przychodzi mi do głowy, ze takie wiadomości pewnie też miał i Prezydent, gdy decydował się na ten prowokacyjny wylot. Jak wiadomo Lech Kaczyński zbytnią odpornością nerwową nie grzeszy (będąc w stanie wojennym internowanym posiłkował się zaświadczeniami lekarskimi potwierdzającymi jego kiepską kondycję psychiczną). W sumie wyjazd do Gruzji jest kłopotliwy, a nawet groteskowy, bowiem wszystko załtwił Sarko w Moskwie. Prezydentów gośći może obciążać fakt kontaktów z taką osobą jak Szakhszwili, gdy Rosjanie zdokumentują zbrodnie wojenne Gruzji w Osetii i zażadają sądzenia Prezydenta Gruzinów.
    Po powrocie do kraju powinno nastąpic rozliczenie z „polityki gruzińskiej” jaką uprawiał Pałac Prezydencki.
    Szukam w tej całej ponurej historii pozytywów. Może wobec niezwykłej brutalności i wieloletniego cynizmu Rosji w czasie tej krótkiej wojny oraz szoku jaki zachowanie to wywołało na zachodzie, uda się przemycic Ukrainę do NATO. Gruzja ze swoimi aspiracjami proeuropejskimi usunie się w cień na wiele lat. Za to też powinniśmy ocenić naszego Prezydenta
    i pomodlić się za to, że szereg jego inicjatyw wogóle nie ujrzało światła dziennego.

    P.S.

    Schylam głowę przed przenikliwością polityczną Mawara, który lapidarnie określił stosunki polityczne na Kaułkazie, przyrównójąc je do zabawy z króliczkem. Szkoda, że niektóre spostrzeżńia Mawara nie trafiają tam gdzie trzeba. Jednak w przypadku Osetii Prezydent i Mawar oraz szereg innych ludzi myślało podobnie. Co z tego skoro wykonanie zostało dokumentnie spartolone.

  295. Torlin napisał(a):

    Mówię wszystkim dzień dobry po wakacjach. Wybaczcie, ale nie mam siły czytać całości, jeszcze się nie przestawiłem, więc być może będę się powtarzał.
    Moim zdaniem obydwie strony poniosły klęskę. Straciły więcej, niż mogły zyskać w wypadku sukcesu. Ta wojna będzie zapamiętana na bardzo długo. Gruzji obowiązkiem było szerzenie informacji, że chce przeprowadzenia referendum na terenie Abchazji i Osetii Południowej, czy mieszkańcy chcą być częścią Gruzji, Rosji, czy chcą być samodzielnym państwem. Tak jak to się robi w cywilizowanych państwach. To, co zrobił Saakaszwili było zwykłym bandytyzmem, i do tego bezrozumnym.
    Ale Rosja straciła jeszcze więcej. Od wielu lat usiłuje udowodnić, że jest państwem przewidywalnym, cywilizowanym, od dawna próbuje budować, szczególnie w Europie, frakcję prorosyjską. Tymczasem akcją tą Putin zbudził demony, Rosja propagandowo poniosła taką porażkę, że długo będzie ją odpokutowywać.
    A tak na boku do Zosi – miałaś świetną okazję napisać zróżnicowany, wyważony tekst, a zostawiłaś jedynie cynizm i betonową zaporę. Przykro mi to napisać (i wiem, że mało Cię to obchodzi), ale bardzo dużo straciłaś w moich oczach.
    Śmiałem się z tekstu Mawara. Podobnie postąpili kiedyś Wietnamczycy, wysłali 5 ludzi dwa kilometry za granicą z Kambodżą, gdzie ta 5 obwołała się jakimś tam Komitetem Wyzwolenia Kambodży, proszącym o pomoc wojska wietnamskie. Wietnam oczywiście odpowiedział pozytywnie na prośby obywateli Kambodży.

  296. głos zwykły napisał(a):

    Torlinie,
    Przyznaj jednak, że dzięki temu, że Zofia jest taka jaka jest, jako pierwsi znamy aktualne stanowisko Moskwy we wszystkich sprawach. Myślę, że Zofię z przyjemnością czytać by mogli pracownicy wywiadów zainteresowanych państw. I jej wartość by rosła a nie malała wraz z każdym wpisem. A kiedy wreszcie przeszłaby na stronę CIA, to na prawdę dostałaby sporo za wiedzę.

  297. narciarz2 napisał(a):

    Koscioł wyłudza.
    http://gospodarka.gazeta......onnic.html

  298. fan Unii Wolności, demokratów.pl i Ałganowa napisał(a):

    A układu ani śladu.

  299. narciarz2 napisał(a):

    Musze sie przyznac, ze zycie przeroslo moja wyobraznie. Mi sie wydawalo, ze lot prezydenta do Gruzji jest niemozliwy. Przeciez tam lataja rakiety. A tu sie okazalo, ze nie jeden prezydent, a ilus tam prezydentow polecialo jednym samolotem, plus Radek Sikorski. Wystarczy, ze obluzuje sie jedna srubka… Albo jakis prowincjonalny watazka wystrzeli rakiete…
    .
    No coz, moja wyobraznia pozostala z tylu.

  300. narciarz2 napisał(a):

    Edwarze D. Dana:
    witaj, i spokojnej podrozy.
    Safe journey, space fans, wherever you are – tak sie konczy kazda audycja HEARTS OF SPACE.
    http://www.hos.com/

  301. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    zważ, że cały czas piszę to, co powoli, z trudem, za jakiś czas – potwierdza się.
    Nie reprezentują żadnej ze stron, jestem wrogiem każdej wojny i każdych działań, w których giną niewinni ludzie i mam głęboką świadomość, iż każda zbrojna akcja rodzi równie zbrojna reakcję.
    Postawiłam kilka tez i jak do tej pory, każda z nich albo już się potwierdziła, albo jest ku temu na dobrej drodze.
    Przypomnę, niektóre z nich:
    - ludobójstwa na mieszkańcach Osetii Południowej dokonano w nocy z 7 na 8 sierpnia na rozkaz prezydenta Gruzji – Saakaszwiliego, wybitnie zaprzyjaźnionego z polskim prezydentem.
    Fakty potwierdzają atak na stolice Osetii i zabicie ponad 2 tys. mieszkańców miasta. Akcjas była prowadzona nocą, gdy ludnośc po prostu spała.
    - pacyfikacja Osetii była aktem zaplanowanym i konsultowanym nie tylko z Polska ale i USA. Są na o dowody, łącznie z telefonami na linii Kaczyński-Bush.
    - o zaplanowanej zbrojnej „pacyfikacji” wiedział i aprobował ją polski prezydent – mnóstwo faktów to potwierdza.
    - wojska rosyjskie zareagowały po akcji zbrojnej Gruzji na Osetię – fakt bezsporny.
    Przypominam, stały tam zgodnie z umowami międzynarodowymi i ma mocy prawa. Ich zadaniem była, zgodnie z umowami – ochrona ludności przed atakami zbrojnymi. Potwierdził to dzisiaj prezydent Sarkozy w Moskwie.
    - wojska rosyjskie zniszczyły przede wszystkim zasoby i zaplecze militarne Gruzji. Tak samo czyni NATO na obszarach, na których ma zaprowadzić „porządek i demokrację”. To wyjdzie na najblizzych spotkaniach europejskich na najwyższych szczeblach.
    W ocenie stosuję identyczna miarę do każdej armii wysłanej w misji pokojowej. taka sama dla wojsk rosyjskich, jak i NATO.
    - postawiłam tezę iż polski prezydent działa w zmowie z obcym mocarstwem przeciwko Rosji – i ta teza powoli się uwiarygodnia.
    Postawiła kilka innych jeszcze tez, i one tez sie powoli sprawdzą.
    ***
    Mam pełną swiadomość iź dyskutuje z gronem ludzi, ktorzy są niejako zaprogramowani antyrosyjsko, dlatego staram się starannie argumentować swoje tezy.
    Nic nie poradzę, że moje opinie są podobne do stanowiska Rosji, być moźe mamy podobna ocene sytuacji.
    Powoli podobnie a wlaściwie, coraz bardziej jawnie, zaczyna awanturę kaukaską oceniać także szresze, miedzynarodowe grono.
    Poczekaj kilka dni, aż politycy, ktorzy prowadzą negocjacje wrócą do Europy.

  302. Edwar.D.Dana napisał(a):

    narciarz2
    Witaj N2.
    Jestem w ciągłym ruch (do października) więc nam troche trudno by blogować. Dziś było trochę luzu więc…

  303. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Dęczy mnie pytanie o los pomnika Stalina na placu w Gori. Wiadomo że na placu przed pomnikiem w czasie Rosyjskiego ostrzału zginęli ludzie.

    Ale może ocalał? Ostatecznie w czasie intensywnego bombardowania Monte Cassino posąg św. Benedykta i jego siostry św. Scholastyki ocalał.

  304. narciarz2 napisał(a):

    Edwarze:
    jesli jeszcze jestes, to chcialbym skomentowac Twoja mysl, ze „my” odnieslismy sukces w walce z Rosja. Otoz niekoniecznie. Sposob, w jaki tzw. spolecznosc miedzynarodowa (czyli przywodcy i osrodki opiniotworcze) postrzega Rosje, nie ma wiele wspolnego z rzeczywistoscia w Rosji. Rzeczywistosc znają ci, ktorzy poznali Rosje od wewnatrz, jak na przyklad sw.pamieci Kapuscinski albo Dark Side. Jest to rzeczywistosc kraju z jednej strony wspanialego (zabytki, kultura, nauka), a z drugiej strony przezartego mafią i alkoholizmem. Jest to kraj z jednej strony nowoczesny (pierwszy wyslal czlowieka w kosmos i eksportuje reaktory jądrowe), a z drugiej strony pol-feudalny. Wewnetrzny obraz Rosji jest niezwykle skomplikowany. Jednak ten obraz nie determinuje tego, jak spolecznosc miedzynarodowa (s.m.) bedzie Rosje oceniac i na nią reagowac. Reakcja zalezy glownie, jesli nie wylącznie, od wlasnych interesow tej spolecznosci. Jesli tylko Rosja bedzie sie zachowywac w sposob przewidywalny i „cywilizowany”, to s.m. Rosje zaakceptuje i bedzie z nią dalej robic interesy. Slowo „cywilizowany” wziąlem w cudzyslow, bo jego definicja jest niezwykle rozciagliwa. Z punktu widzenia s.m., USA w Iraku oraz Chiny w Tybecie zachowują sie w sposob „cywilizowany”. Pomimo rozmaitych pomrukow, jakos nie slychac o tym, zeby s.m. nie chciala robic interesow badz to z Chinami, badz tez z USA, pomimo ich postepowania we wspomnianych krajach. Wiec ja przypuszczam, ze podobnie bedzie takze z Rosją. Jesli tylko Rosja zatrzyma sie w Gruzji na granicy, ktora bedzie mozna okreslic slowem „cywilizowana”, to s.m. bedzie wydawac pomruki, ale Rosja dalej bedzie traktowana jako pelnoprawny czlonek s.m.
    .
    Powiem nawet wiecej. Prestiz Rosji moze znacznie wzrosnąc. Z jednej strony, Rosja niewatpliwie pokazala muskuly. Z drugiej strony, jesli Rosja zatrzyma sie na „cywilizowanej” granicy, to dla s.m. bedzie to dowodem, ze Rosja slucha, reaguje, i przestrzega regul dialogu ze s.m. W ten sposob Rosja uzyska prestiz nalezny krajowi silnemu, ale jednoczesnie przewidywalnemu i sterowalnemu. Ze spolecznosci miedzynarodowej wypada sie do grona „panstw zbojeckich” nie za zdecydowane akcje, ale za brak przewidywalnosci i sterowalnosci. Jesli Rosja pokaze, ze posiada te dwa atrybuty, to czegoz trzeba wiecej?
    .
    Natomiast niezwykle dzielna i budzaca podziw akcja polskiego prezydenta i jego kolegow moze zostac zakwalifikowana przez s.m. jako jazgot malych panstw i panstewek, ktore sie Rosji zwyczajnie boją. Inni czlonkowie s.m. mogą to pewnie rozumiec, ale na pewno nie bedą tego brac pod uwage, bo ich postepowanie jest determinowane ich wlasnym interesem.
    .
    Podsumowujac, jesli tylko Rosja zachowa sie w sposob dający sie podciagnac pod niezwykle rozciagliwe miano „cywilizowany”, to Rosja moze niezwykle zyskac na swoim miedzynarodowym przestizu.
    .
    Sorry, Winnetou, business is business.

  305. narciarz2 napisał(a):

    A jeszcze komentujac definicje slowa „cywilizowany”. W ramach tego slowa mieszcza sie zniszczenia i ofiary. Los ludzi na terenach wojennych jest oczywiscie okropny. Jak spiewal Kaczmarski, tylko ofiary sie nie myla. Jednakze, jak pokazuje przyklad Iraku, niewinne ofiary nie wystarczaja, aby s.m. uznala agresora za panstwo non grata. Jak zas pokazuje przyklad naszej wlasnej prawicy, ktora pielgrzymowala do Pinocheta oraz chce uznawac USA za ostoje i gwaranta wolnosci, standardy sa podwojne. Ofiary naszego wroga zasluguja na naglosnienie, zas ofiary naszego przyjaciela zasluguja co najwyzej na ciche wspolczucie, albo i to nie. I dlatego ja gardzę polską prawicą, jak juz wspomnialem.
    .
    Natomiast s.m. nie kieruje sie sentymentami, ale tylko swoim interesem. Jesli tylko bedzie to mozliwe, a ja przypuszczam, ze bedzie, to s.m. dalej bedzie robic interesy z Rosja.

  306. juki napisał(a):

    A czyje to czołgi i katiusze w Osetii?
    http://widelec.org/zdjeci.....,2261.html

  307. narciarz2 napisał(a):

    Zofia ma swiadomość iź dyskutuje z gronem ludzi, ktorzy są niejako zaprogramowani antyrosyjsko.
    .
    Alez na odwrot. Na przyklad ja zostalem zaprogramowany pro-rosyjsko w poczatku lat 70 w komunistycznej, acz nominalnie polskiej szkole. Prawica chyba sie zgodzi, ze byla to szkola pseudo-polska, jesli wrecz nie sowiecka? Prawica co prawda nie wie tego na pewno, bo prawica wtedy jeczala w przedszkolu pod jarzmem pan przedszkolanek i prawica celnie plula szpinakiem w strone portretu Brezniewa. Wiec prawica nie wie, ale prawica sie domysla. Wracajac do tematu, ja w sowieckiej szkole w Warszawie przerabialem takie sowieckie utwory, jak Wielka Improwizacja napisana przez jakiegos Litwina, i inne takie, i w ten sposob zostalem zaprogramowany pro-sowiecko, i teraz to wychodzi jak szydlo z worka.
    .
    No i teraz dlatego chwale Rosje i czekam, kiedy wreszcie prawica zaplaci za moj bilet do Moskwy, gdzie oczywiscie jest moje miejsce. Uprzejmie prosze o miejsce przy oknie. Inaczej nie pojade.

  308. narciarz2 napisał(a):

    A czyje to czołgi i katiusze w Osetii?
    A moje.

  309. narciarz2 napisał(a):

    Edwarze:
    a jeszcze chce zwrocic twoja szanowna uwage na podobienstwa z I-sza Wojna w zatoce. Zaczela sie od najazdu na Kuwejt, ktory Saddam uznal za swoja prowincje. Przed najazdem zapytal. Wydawalo mu sie, ze uslyszal pozwolenie, wiec najechal. USA zawyly i powiedzialy non possumus. Szybko sie okazalo, ze w Kuwejcie Irakijczycy dokonywali bestialstw, co bardzo pomoglo uzyskac mandat do przeciwdzialania. Duzo pozniej sie okazalo, ze nie wszystkie bestialstwa mialy miejsce w rzeczywistosci, i dokumentacja byla lipna, ale w danym miejscu i czasie bardzo sie przydala. Nastapilo odbicie Kuwejtu. Metody odbicia byly „cywilizowane” i polegaly miedzy innymi na spaleniu zywcem uciekajacej armii. USA zatrzymaly sie przed obaleniem wladz Irackich. Nastapilo zawieszenie broni i powrot do wzglednie stabilnego pokoju. Irak, pomimo obrzydliwego dyktatora u steru i niewatpliwie totalitarnego ustroju, bardzo sie staral po raz drugi nie podpasc. Status quo trwal do momentu, az przyszedl jeden taki z Teksasu, ktoremu sie to nie podobalo, a dalej sam wiesz.
    .
    Przywoluje te historie, poniwaz moim zdaniem sa wyrazne podobienstwa. Nie nalezy tych podobienstw przeceniac, ale moim zdaniem warto je miec na uwadze.

  310. juki napisał(a):

    Pytam, bom od urodzenia pacyfista i się nie znam na emblematach, orederach i innych znakach rozpoznawczych.

  311. głos zwykły napisał(a):

    My nie zostaliśmy zaprogramowani antyradziecko, lecz wychowani w duchu nacjonalistycznym, a na dodatek antykomunistycznym. Osoby, które robiły karierę w PRL, były postrzegane jako odszczepieńcy. Tymczasem skądś spada ktoś taki jak Mawar i dzieli społeczeństwo na komunistów i naszych. Faktycznie jednak elita „komunistów” była nieliczna. Szerszy natomiast zawsze był krąg ludzi podatnych na komunistyczną propagandę, którą na tym blogu konsekwentnie serwuje nam Zofia w wydaniu Wielkoruskim. Dopilnuję osobiście, aby nasza Zofia udowodniła postawione przez Rosję tezy o ludobójstwie, których przecież sama w żaden sposób nie mogła zweryfikować. Jej polityczny punkt w sprawach Rosji widzenia szerokim łukiem rozmija się z tym co faktycznie sobą prezentuje, a jest przecież osobą o niepośledniej osobowości i kulturze oraz wdzięku. Natomiast jej polityczny punkt wiedzenia w sprawach Rosji jest po prostu prymitywną propagandą. Kalką z tego co mówi reżimowa Rosyjska prasa, oraz kalką najgłupszej propagandy z czasów PRL. Zofio nie masz żadnych szans, aby tutaj kogokolwiek przekonać do swoich tez! Wszystko miałoby sens tylko wtedy, gdyby była tutaj jedna partia, nie PiS, ale taka partia Jedna Polska, do tego potrzeba by cenzury w internecie i znacznego ograniczenia wolności mas mediów np. wprowadzenie w dziennikarstwie samorządu korporacyjnego i stworzenie takiego modelu jaki znamy w polskim wymiarze sprawiedliwości, który do dzisiaj niejednokrotnie przemawia na salach sądowych i poza nim, głosem PRL-owskiego cynizmu i łajdactwa.

  312. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2,
    Nie mieszaj w głowie Edwardowie, który przedstawił nam subtelne rozważania TP na temat rozwiązania problemu gruzińskiego. Wydaje się jednak, że w sprawie Osetii Płd. mają one swój słaby punkt, a poza tym mam wrażenie, że w tej całej sprawie chodzi właśnie o tą drogę, która ma strategiczny charakter i którą od dawna carskie wojska chadzały na wyprawy wojenne na Kaukaz. Właśnie na tej drodze warto by było wojska rosyjskie móc w razie czego powstrzymywać. Europa i USA nie jest zupełnie zainteresowana tym, aby Rosja wykorzystując swoją armię stała się jedynym producentem i dostawcą surowców strategicznych z tego regionu. Rosja może się temu sprzeciwiać, ale faktycznie ma za mało siły militarnej, aby prowadzić politykę wielkomocarstwową. Wszyscy zdają sobie z tego sprawę i pohukiwania Zofii, będące bezpośrednim wzmocnieniem pohukiwania Kremla wydają mi się co najmniej śmieszne, aby nie powiedzieć żałosne. Jeśli chodzi zaś o palenie obcych wojsk, to nie wiem o co chodzi, no taka jest niestety technologia walki. Nie ukrywam, że jest to bardzo przykre, bowiem słyszałem, że można w ten sposób długo umierać i w okropnych męczarniach. No, ale co jest lepsze bomba paliwowa, która wysysa powietrze, broń kasetonowa, chemiczna, czy też atomowa. Niestety od jakiegoś czasu osoby atakowane w czasie wojny niezależnie od tego czy są cywilami czy wojskowymi znajdują się w niezwykle przykrym położeniu. Dzięki nowym środkom walki, wojny prowadzą mniejsze armie. Słyszałem, że podczas wojny w Korei Amerykanie dostawali szału, jak strzelali do coraz to nowych fal Chińczyków uzbrojonych w kijki bambusowe. Teraz nadleciałby samolot i spalił po prostu armię wroga.

  313. głos zwykły napisał(a):

    I jeszcze mała lekturka dla Zofii z serii uczył Marcin Marcina (tak dla równowagi). „TP”: Rosjanie używają zakazanej broni – to zbrodnia wojenna

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  314. głos zwykły napisał(a):

    Gruzja pozwała Rosję do MTS o czystki etniczne
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  315. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Narciarz
    Tak blog jest właśnie po to by prezentować swoje poglądy czy stosunek do zdarzeń.
    Mnie akcja Kaczyńskiego i całej 5 podoba się. Oczywiście ci którzy nie odczowają zagrożenia jakie stanowi Rosja będą w stosunku do niej sceptyczni.
    Wyobraź sobie że nikt nie reaguje, „razwiedka” idzie dalej.
    Pozwól że odwołam się do obrzydzenia nadużytego cytatu:
    „Lawina bieg od tego zmienia…” dalej wiesz.
    Zebrane doświadczenia sąsiadów Rosji są takie a nie inne…
    Chyba doceniasz rolę doświadczenia dla działania podmiotowego?
    A Rosja?
    W lipcu słuchałem Jerofiejewa w miasteczku Lesku na pewnym spotkaniu literackim. Mówił ciekawie o współczesnej Rosji, o jej społeczeństwie. Opowiem ale nie dziś. Obiecuję.

  316. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Metody odbicia byly “cywilizowane” i polegaly miedzy innymi na spaleniu zywcem uciekajacej armii”.
    -

    Pamięć cię zawodzi, załogi tych dywizji, które się poddały – ocalały. Amerykanie zrzucili tony ulotek po arabsku propnując Irakijczykom poddanie się, co okazało się dość skuteczne. Ale oczywiście ileś tam irackich załóg czołgów spłoneło, ale tak to bywa w bitwach pancernych. Ale po co ja to właściwie piszę? Twoja prywatna opowieść mówi ci, że stary Bush to ludobójca, a Husajn to wsółczesny Gandhi, który przez roztargnienie zbombardował Scudami imperialistyczny Izrael.

  317. narciarz2 napisał(a):

    Mi sie tez ta akcja podoba, o ile zostanie uwienczona powodzeniem. W polityce liczy sie skutecznosc. Kto wygrywa, ma racje. No, moze niezupelnie, ale w duzej mierze tak jest. Jesli LK odniesie sukces, to jego szanse na ponowny wybor sie powieksza, i szczerze mowiac slusznie. Jesli sie zblazni, to powinien odejsc. Jak na razie wyglada na to, ze dobrze mu idzie.

  318. narciarz2 napisał(a):

    Niestety Mawar wtracil swoj komentarz pomiedzy wypowiedz Edwara i moja odpowiedz.

  319. Zofia napisał(a):

    Juki,
    nie oczekuj by ktokolwiek miał odwagę tutaj głośno powiedzieć, że te najnowsze zabawki militarne zaprezentowane na zdjęciach z Osetii stanowią arsenał Gruzji użyty do pokojowej przecież, jak twierdzi prezydent Saakaszwili – pacyfikacji Osetii Południowej.
    Zgodnie z tutaj panującą doktryną agresorem była i jest Rosja.
    Czystki etniczne w Osetii też robi Rosja a nie Gruzja, no bo jakim prawem Osetyńczycy mają mieszkać w Osetii.
    Gdyby tutejsi – mieli odwagę zauważyć, że to armia gruzińska byłoby, ze uprawiają propagandę żywcem z mediów rosyjskich.
    Tutaj ważne są przypinane etykiety a nie to, co widać gołym okiem.

  320. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Duzo pozniej sie okazalo, ze nie wszystkie bestialstwa (w zdobytym przez Irak Kuwejcie – przyp.) mialy miejsce w rzeczywistosci, i dokumentacja byla lipna, ale w danym miejscu i czasie bardzo sie przydala”.
    -
    Może i tak być powinno (wiadomo że Amerykanie wszystko fałszują), ale jednak było zupełnie inaczej. :) Oglądałem dokumentalny film BBC o tym co wyprawiali Irakijczycy po wejściu do Kuwejtu. Można to porównac z wejściem Armii Czerwonej do dowolnego kraju (aresztowania, tortury, porwania, samosądy, nagłe zniknięcia etc.). Część pracujących tam cudzoziemców, głównie Filipińczyków, okazując nielojalność wobec Kuwejtu i jego mieszkańców, współpracowała z iracką bezpieką, pomagając jej w namierzaniu ukrywających się Kuwejtczyków działających w antyirackiej partyzantce. Po wojnie, jeśli nie zdążyli uciec, mieli procesy, doszło do kilku samosądów. Jak przyznali realizatorzy, film był początkowo pomyślany jako ilustracja podobnej tezy jaką tu był obwieścił narciarz, ale ekipa BBC rozmawiając w Kuwejcie ze świadkami wydarzeń całkiem zmieniła swoją optykę. Narciarz, jedź do Kuwejtu, daruj sobie Kubę.

  321. narciarz2 napisał(a):

    Bardzo wyraznie napisalem „nie wszystkie”. Nie napisalem „wszystkie”.
    .
    http://www.pbs.org/frontline i tam jest sporo materialow o wojnie w zatoce.
    .
    Coraz bardziej podziwiam przenikliwosc Glosa, ktory oczami intuicji zajrzal do umyslu Mawara i nic tam nie znalazl.

  322. tutejszy głos zwykły napisał(a):

    Droga nietutejsza,
    Nie o odwagę tutaj chodzi, lecz o możność weryfikacji faktów. Udowodnij, że fakty na które powołujesz się miały rzeczywiście miejsce. Poza tym nikt ciebie szanowana nietutejsza nie zastrasza, możesz sobie pisać, to co tylko uważasz za stosowne.
    Pozdrawiam
    tutejszy

  323. Zofia napisał(a):

    A, on sierpień 12th, 2008 at 17:07
    w blogu Azraela napisał:
    ,
    „Wczoraj juz probowalem umiescic komentarz, ale neistety zaginal w tajemniczych okolicznosciach.
    warto wspomniec chocby manewry jakie w polowie lipca przeprowadzili amerykanie na terenie Gruzji:
    http://www.msnbc.msn.com/id/25684774
    “Immediate Response 2008″ z udzialem ponad 1000 zolnierzy amerykanskich.
    Warto wspomniec o tym, ze to na prosbe Rosji zebrala sie Rada Bezpieczenstwa.
    Warto spojrzec ilu najemnikow i “ekspertow wojskowych” z Izraela, Turcji i USA bylo i jest w Gruzji.
    Warto poczytac raporty UNOMIG z ostatnich miesiecy …
    i wtedy jeszcze raz sie zastanowic kto odpowiada za ten konflikt.
    ***
    Pewnie tez ulega rosyjskiej propagandzie…

  324. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    ja tez jestem -tutejsza – ale z etykietką, która olewam.
    Nie czuję się też zastraszana przez kogokolwiek.

  325. Mawar napisał(a):

    EDD
    -
    „A może by tak Tbilisi odpuściło utracone regiony”?
    -
    To się właśnie dzieje! Dotąd nikt nie mógł zostac prezydentem Gruzji (jeśli nie obiecał odzyskania Abchazji i Osetii), czy Azerbejdżanu (jeśli nie zdeklarował odbicia Górego Karabachu). W przypadku Gruzji ten imperatyw był o tyle silny, że kilka lat temu polityka zachęty i nacisku na Adżarię zdała w końcu egzamin i tamtejszy prorosyjski watażka Asłan Abaszydze
    uciekł do Moskwy. Adżarowie mieli dość rządów kagebistów do spólki z mafiosami (jak mówili: generałów i bandytów – ale to samo jest w Nadniestrzu) i woleli wrócić do Gruzji. Azerowie mówią to samo co Gruzini o integralności tarytorialnej, ale postąpili pragmatycznie – czekają i … bogacą się, mając ogromne złoża ropy i gigantyczne gazu, a chcą też przy okazji być krajem tranzytowym dla surowców z republik środkowoazjatyckich. Tymczasem prorosyjska Aremnia ma wprawdzie Karabach, ale z roku na rok staje się coraz bardziej biedna i izolowana. Czas gra na ich niekorzyść.

    Teraz Saakaszwili może powiedzieć, że ok. Osetia i Abchazja to tereny okupowane i nie jesteśmy w stanie militarnie ich odzyskać. Bierzemy Gruzje w tych granicach jakie mamy i idziemy do NATO. Gruzini z pewnością wojny mają dosyć. W Osetii Płd. już zreszta nie ma Gruzinów, właśnie zostali wypędzeni, a z Abchazji wygnano ich (w sumie ok. 350 tys.) już na początku lat 90. Mogę się załozyc, że w Gruzji już niedługo powstanie amerykańska baza. We wrześniu br. miały odbyć się w Gruzji duże ćwiczenia wojskowe z udziałem Brytyjczyków i Irlandczyków. I pewnie się odbęda. Ruscy jak to Ruscy, coś tam kombinowali, a wyszło im jak zwykle. Proszę zauważyć, że Rosja jest teraz w kompletnej izolacji, praktycznie nikt ich nie popiera, nawet Chiny i Białoruś, nie wiem jak Wenezuela i Kuba. W Niemczech nawet czerwone SPD powoli już traci cierpliwość do Moskwy.

  326. jasnaanielka napisał(a):

    Jako kolejna tutejsza informuję, że na tym blogu przypinano mi przeróżne etykietki a nawet obdarowano piękną czapką z motkiem i szydełkiem. Składano mi też różnorodne propozycje (nieprzyzwoite również), ale zastraszona to ja się nie czułam i nie czuję.
    Ty się nietutejsza nie stresuj, tylko pisz śmiało, jeśli masz coś ciekawego do powiedzenia. Będziesz zauważona a w dalszej kolejności zaakceptowana, jeśli okażesz się wartościowym dyskutantem. :)

  327. Mawar napisał(a):

    Zofia
    -

    „Warto spojrzec ilu najemnikow i “ekspertow wojskowych” z Izraela, Turcji i USA bylo i jest w Gruzji”.
    -
    Widzę jak krwawi twoje stalinowskie serce. Może jakies okłady z kawioru dobrzy by ci zrobiły, albo film z pośladkami kagebistów? :)

  328. miner napisał(a):

    http://www.tvn24.pl/-1,15.....omosc.html

    Kolejna zbrodnia kaczyzmu – umorzona

    „Kielecka prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące budowy peronu we Włoszczowie. Według śledczych inwestycja nie naraziła spółek kolejowych na straty. Decyzja prokuratury oznacza również koniec kłopotów Przemysława Gosiewskiego.”

  329. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Nie, to nie ja pisałem mowe Kaczyńskiemu :D . Przysięgam!!!

    http://kuczyn.com/2008/08.....ment-55553

  330. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Dobranoc. Na dłużej.

  331. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/sw.....walke.html
    Strach pomyśleć, czego pan prezydent w imieniu wolnego świata naobiecuje. Czy on tak sam z siebie, czy uzgodnił z pozostałymi członkami NATO?

  332. Torlin napisał(a):

    Zofio – przestań, bo się kompromitujesz. Ta Twoja jednostronność jest nie do zniesienia. Mylisz fakty, dopasowujesz sobie kawałki puzzla tak jak Ci wygodnie. Nie będę uczestniczył w pyskówce z Tobą, bo wystarczy poczytać gazety, pooglądać telewizję czy zdjęcia. Z Busha robisz idiotę namawiającego Saakaszwilego do popełnienia zbrodni i politycznego samobójstwa, to samo piszesz o Kaczyńskim. To jest obrzydliwe. To, co zrobili Gruzini w Osetii jest nie do wybaczenia, ale Rosja nie miała prawa bombardować gruzińskich miast i wiosek, blokować portów, zrzucać bomb kasetowych.
    A tak nawiasem mówiąc – powiem Wam szczerze – to ciekawą informację o zakończeniu walk podał Polsat ustami rosyjskiego dziennikarza. Otóż on stwierdził, że na Putinie i Prezydencie decyzję tę wymogli rosyjscy … oligarchowie. On twierdzi, że ci biznesmeni dostali wyraźny sygnał z Zachodu, że koniec interesów, jeżeli Rosja się nie uspokoi.

  333. Torlin napisał(a):

    Nawet Mawar z Bernardem piszą o Gruzji, zresztą wyjątkowo prawdziwie i interesująco. Ale co to dla Minera, dla niego jak zwykle ważne jest odejście od tematu i znowu o aferach, teczkach, sądach. Znowu mam Ci wypisać godzinowo o Twojej zmianie tematu (jak zwykle)?

  334. tutejszy głos zwykły napisał(a):

    A co myślicie o przemówieniu Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi. Mnie się ono podobało. Trzeba jasno powiedzieć Rosji, jak jej polityka jest postrzegana. Z chamem trzeba rozmawiać bez ogródek. I Lech Kaczyński znalazł chyba odpowiedni język. Rosja zasługuje na izolację międzynarodową z uwagi na politykę, którą prowadzi od czasów, gdy do władzy doszedł W. Putin i wydaje mi się, że jednak będzie izolowana. Niemożna, bowiem godzić się na powtórkę jej tragicznej historii z XIX i XX wieku, razem z tymi wszystkimi błędami, które popełniali jej włodarze, dotychczas.

  335. Mawar napisał(a):

    Panie Mnistrze, Pan widzi i nie grzmi? Narzędzi cenzorskich do swych publicystycznych rąk nie bierze?
    Rewizjonistyczna zaraza szerzy się na pańskim blogu.
    -
    Oto dowody zbrodni:
    Narciarz: „Jesli LK odniesie sukces, to jego szanse na ponowny wybor sie powieksza, i szczerze mowiac slusznie”.
    EDD: „Mnie akcja Kaczyńskiego i całej 5 podoba się”.
    -
    Sorry za impertynencje, to pański blog i nie moje małpy, ale nahajka to by się Panu przydała. Czy moze to jakaś nowa ekscentryczna polityka salonu, aby chwsta chwalić, reklamować, pod niebiosa wynosić? A tu dzieci patrzą jak faszyzm się umacnia. Przecież miał być impiczment!?

  336. Mawar napisał(a):

    Torlin
    -
    „Otóż on stwierdził, że na Putinie i Prezydencie decyzję tę wymogli rosyjscy … oligarchowie. On twierdzi, że ci biznesmeni dostali wyraźny sygnał z Zachodu, że koniec interesów, jeżeli Rosja się nie uspokoi”.
    -
    Rosja czekała, że wzrośnie cena za baryłke ropy, a tu nic. I cały pogrzeb na nic.

  337. Mawar napisał(a):

    miner
    -
    A może taki neologizm:
    niebyłe zbrodnie kaczyzmu?

  338. miner napisał(a):

    Torlin – to jeszcze Ci podpowiem, że mój poprzedni wpis z 08.08.08 też był o umorzeniu zbrodni kaczyzmu. I jak kolejne zbrodnie będą umarzane to będę je tu punktował. Bo ten blog zaistniał po to by Kuczyńsku mógł wylewać swoje antykaczystowskie fobie (i wyhodować na nich nawiedzonych pokroju Zofii), które teraz jedna po drugiej upadają. I dlatego je tutaj będę punktował.
    .
    .
    Oczywiście mógłbym w Twoim stylu montować wpisy „nie chce mi się z wami gadać o tym albo o tamtym”. Tylko wtedy byś się przychrzanił do tego, że to piszę.
    .
    Szukaj spełnienia swoich cenzorskich fascynacji bo widać, że się marnujesz.

  339. Torlin napisał(a):

    Widzisz Mawarze, bo my tym się różnimy od Was – nieprzemakalnych fundamentalistów, że staramy się być obiektywni. Jeżeli coś Kaczyński powie mądrego, to mówimy, że mówi mądrze i że nam się to podoba. Jak Ty napiszesz słusznie, to ja otwartym tekstem piszę, że piszesz mądrze i rozważnie. Przykro jest mi to pisać, ale obiektywizmu u Ciebie i Bernarda nie ma za grosz (że o Minerze nie wspomnę), zachowujecie się tak obiektywnie wobec PiSu, jak Zofia wobec Rosji.

  340. miner napisał(a):

    Mawar:
    Ale po co się bawić w neologizmy, trzeba walić z grubej rury. Kaczyzm tutaj zawsze był zbrodniczy! Tu się kaczyzm wypalało gorącym żelazem z jakiego wykute były czcionki, którymi posługiwał się Kuczyński w swoich wpisach i jego watahy w swoich komentarzach. Trzeba do samego końca nazywać rzeczy po imieniu. Niech się wstydzą ci co bredzili przez dwa lata PiSowych rządów o pełzających zamachach stanów.

    I jeszcze jedno, na marginesie żeby Torlinowi nie było smutno – Donald Tusk powiedział dzisiaj mniej więcej, że polską racją stanu jest niedenerwowanie Rosji – rozbrajająca szczerość.

  341. głos zwykły napisał(a):

    Tak Torlinie widać, że to zbyt wielcy demagodzy, jak na nasze biedne głowy… Zrobić ze mnie i z ciebie watahę antykaczystowską, to dopiero sztuka wielkiego magika z Małej Ciasnej i Piaskowych Dołów.

  342. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    jakie (które) fakty pomyliłam?
    Masz racje pisząc, ze z Busha robię idiotę namawiającego Saakaszwilego do popełnienia zbrodni i politycznego samobójstwa, to samo piszę o Kaczyńskim.
    Nadal te opinie podtrzymuję.
    Teraz fakty.
    Rosja, jak na razie uzyskała to co chciała i zatrzymała się w takim momencie działań bojowych, w jakich chciała i zapowiadała.
    Chciała zniszczyć zasoby militarne Gruzji i zniszczyła.
    Zapowiedziała to w momencie rozpoczęcia kontr działań w Osetii.
    Chciała wykazać udział USA w tej awanturze i wykazała.
    Chciała udowodnić, ze to nie ona zaczęła awanturę w Osetii – i udowodniła.
    Chciała udowodnić, że militarne działania Saakaszwilego w Osetii Południowej naraziły na śmierć ludność cywilną – wykazała. Czerwony Krzyż i Czerwony Półksiężyc to potwierdziły.
    Cała reszta o której piszesz to gdybanie, przypuszczanie, domysły ect.
    ***
    Mnie Torlinie,
    od wypadków na Kaukazie interesuje, dlaczego akurat dzisiaj samolot produkcji rosyjskij w barwach polskich – S-22, odpala w czasie manewrów na poligonie w moim regionie rakietę powietrze-ziemia a ta zbacza z kursu ok. 5 km i zostaje zestrzelona jakiś kilometr za granicami poligonu. Tam gdzie padła – spłonął las.
    A co by się stało, gdyby nie udało się jej zestrzelić, poszybowała dalej gruchnęła w jakieś polskie miasteczko czy wioskę.
    Draka, że Ruski wypaliły rakiety w kierunku Polski za poparcie Gruzji?
    Pan prezydent wypowiadałby wojnę Rosji?
    ***
    Chciałabym wierzyć, ze to tylko przypadek, ale jakoś mi trudno…

  343. narciarz2 napisał(a):

    Miner, jak sama nazwa wskazuje, na ogol przebywa w jakiejs piwnicy. To zreszta ciekawe, skad sie tacy biora i co ich skleja razem.

  344. miner napisał(a):

    „CH-29 ma 3.9 metra długości, średnicę 400 mm oraz rozpiętość stateczników w granicach 1.1 metra. Wersja L waży 660 kg natomiast T około 680 kg. Ładunek bojowy waży około 320 kg. Na czubku zamontowano 4 stałe stabilizatory, za nimi kolejno 4 trójkątne sterowane stateczniki, a na ogonie umieszczono 4 trójkątne stabilizatory (typu delta), dodatkowo wyposażone w ruchome powierzchnie sterowe. Zasięg operacyjny rakiety wynosi od 6 km w wersji L do 20 km w wersji T. Osiąga ona prędkość maksymalną w granicach 3000 km/h.”
    .
    Gratuluję przenikliwości analizy. Rakieta o zasięgu 20 km uderzająca w miasto w zachodniopomorskiem jako pomysł na antyrosyjską prowokację.
    .
    To ja już wolę czytać o agentach WSI siedzących w modemie.

  345. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    jak masz wyobraźnie, to zastanów się:
    http://fakty.interia.pl/p.....10,1161276

  346. głos zwykły napisał(a):

    Chciała mieć wszystkie kraje środkowej Europy przeciwko sobie i ma przeciwko sobie. Chciała zmiany polityki wobec siebie na gorszą, z punktu widzenia swoich interesów, ze strony głównych graczy i wygrała. Chciała, aby wyrzucić ją z grona G8 i myśl ta została poddana pod rozwagę. Trudno uwierzyć w to, że nie dostrzegają niektórzy beznadziei polityki W. Putina. Beznadziei, bo Rosja ma za mały potencjał gospodarczy i militarny, aby zbrojnie popierać swoją ekspansję gospodarczą.

  347. narciarz2 napisał(a):

    Przeczytalem w Dzienniku oraz w Znienawidzonej Gazecie Antykaczystowskiej, co powiedzial Prezydent. Pisze z duzej litery, bo prezydentow bylo tam jak mrowkow. No, wiec Prezydent jest tam po to, aby podjac walke. Tak przeczytalem w dwu zrodlach, wiec pewnie tak powiedzial. To znaczy, ze za pozno przyjechal, bo walka wlasnie zostala zakonczona. Jak wiec zrozumiec wypowiedz Prezydenta? Ja bym rozumial tak, ze walka sie nasila, walka sie nigdy nie konczy, walka to nasza powinnosc. Z drugiej strony, tenze sam Prezydent powiedzial, ze „Te czasy się skończyły raz na zawsze”. No, ale skoro sie skonczyly raz na zawsze, to chyba dalsza walka jest niepotrzebna? Bardzo trudno jest zrozumiec logike Prezydenta.
    .
    Z pewnym zdumieniem przeczytalem w tejze Znienawidzonej Gazecie Antykaczystowskiej, ze „Sikorski mial czuwać, by w Gruzji nie padły zbyt ostre słowa”, czyli ze mial byc przyzwoitka Prezydenta, co mu sie jednakowoz chyba nie udalo. Udac sie zreszta nie moglo, bo „Prezydent jest samodzielnym dorosłym politykiem”. Krotko mowiac, Minister Spraw Zagranicznych byl tam w nadziei, ze a nuz w ostatniej chwili zapobiegnie nieszczesciu, ale bez widokow na powodzenie. Zostalo to podsumowane taka smutna fraza rzecznika MSZ, ze „Bardzo bym chciał, żeby Pałac Prezydencki brał pod uwagę wskazówki szefa polskiej dyplomacji”.
    .
    Krotko mowiac, Prezydent pojechal, aby ryknac. No, i ryknal. Przypuszczam, ze jego slupek poszybowal w gore, i teraz sie nie zmiesci do samolotu.
    http://wiadomosci.gazeta......ostre.html

  348. narciarz2 napisał(a):

    Chciała mieć wszystkie kraje środkowej Europy przeciwko sobie i ma przeciwko sobie.
    .
    Zawsze miala. Urwales sie Glosie z chinki czy przespales ostatnie dwadziescia lat?

  349. narciarz2 napisał(a):

    Z choinki. Przepraszam za literowke. Jesli sie komus skojarzyla, to nie moja wina.

  350. narciarz2 napisał(a):

    Biorac pod uwage rykniecie Prezydenta oraz jego samodzielna wyprawe do Gruzji, ktora w oczywisty sposob byla jego wielkim sukcesem, choc nie koniecznie sukcesem Polski, zastanawiam sie, jakim zwrotem mozna by zastapic „szefa polskiej dyplomacji”. Szefem to on juz nie jest. Wiec kim jest wlasciwie?

  351. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    Mylisz się Prezydent nie pojechał ryknąć, ale aby pomieszać szyki Rosjanom tj. niedpuścić do rozszerzenia strefy wpływów Rosji w następstwie interwencji zbrojnej w Gruzji. Jeśli mu się, to uda, jak i innym Prezydentom, którzy w tym samym celu pojechali do Gruzji, to wygra w dużym stylu walkę, bez dobywania pistoletu, a jedynie kłapiąc dziobem :D. Co jak wiemy jest u niego naturalną skłonnością…
    http://wyborcza.pl/1,7547.....ilego.html
    Nie można wszak wykluczyć, że Prezydent potrafi prowadzić niekiedy lepszą politykę niż premier.

  352. głos zwykły napisał(a):

    Z choinki. Przepraszam za literowkę.
    ________________
    Ten błąd to drobnostka. Większy to ten, że nie zauważasz tego, iż poczynając od kadencji w. Putina wpływy Rosji w Europie nie zwiększyły się lecz zmniejszyły się. Nawet w Polsce w przeszłości były głosy w polityce, które odpowiadały interesom Rosji. Dziś już ich nie ma. W. Putina popiera już dziś chyba tylko Zofia, M. Rakowski, oraz Leszek Miller.
    ______________________
    http://wyborcza.pl/1,7596.....niete.html
    Konflikt [w Gruzji] sprawił jednak, że Rosja znalazła się w kompletnej izolacji i to także od najbliższych sojuszników. Jej akcji w Gruzji nie poparły nawet Chiny. Nawet zależne od sąsiada Białoruś i Armenia zachowały wymowne milczenie.

  353. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    domysły to nie fakty. Nikt z G8 Rosji nie wywali, reszta to tez marzenia.
    ***
    Miner,
    nie wiem w jakie rakiety typu ziemia powietrze był uzbrojony ten samolot,
    Polska ma na uzbrojeniu Su-22M4 (S-54K)a on może przenosić rożne rodzaje rakiet, jest ich sporo. Nie pisałam, słowa o odpalaniu rakiet z obszarów Rosji, ale z samolotu rosyjskiej produkcji. Chyba jednak nie jest to to samo!
    Nim by wyjaśniono, ze odpalono z polskiego Su a nie rosyjskiego- byłby czas na polityczne awantury. Hipotetycznie.
    Saakaszwili też z trudem i po jakimś czasie przyznał, że to nie Rosjanie zaczęły, ale on działania zbrojne w Osetii.
    To jedno.
    Teraz rakiety dla Su-22:
    Kierowana rakieta klasy powietrze-powietrze R-3S (izdielije 310A, K-13) Zasięg minimalny wynosi 1,2 km , maksymalny 7,6 km . Czas pracy głowicy naprowadzającej to 21 sekund.
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-powietrze R-13M (izdielije 380). Maksymalny zasięg to 16 km .
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-powietrze R-60 (izdielije 62). Rakieta R-60 posiada bardzo mały zasięg, do wysokości 1500m wynoszący zaledwie 1,5km. Przy wyższych wysokościach zasięg ten wzrasta osiągając połowę wysokości odpalenia (np. wysokość 6000m-zasięg pocisku 3000m).
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-powietrze R-60M. Pocisk R-60M charakteryzuje się chłodzoną elektrostatycznie głowicą z poprawionym zespołem napędowym, pozwalającym osiągnąć maksymalny zasięg zwiększony do 9-12km.
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-ziemia Ch-23M (izdielije 68M). . Maksymalny zasięg to 10 km .
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-ziemia Ch-25 (izdielije 71). Jest to pocisk naprowadzający dzięki półaktywnej głowicy laserowej 24N1 .Ch-25 wyposażono w autopilota typu SUR-71.
    Nie znam zasięgu.
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-ziemia Ch-25M. Rakieta powstała w trzech podstawowych wersjach różniących się głowicą naprowadzającą: przeciwradiolokacyjna (Ch-25MP, izdielije 711, pasywna głowica radiolokacyjna), naprowadzana na odbitą wiązkę laserową (Ch-25ML, izdielije 713, głowica laserowa 24N1), naprowadzana radiokomendowo (Ch-25MR, izdielije 714, system radiokomendowy Delta). Zasięg do 10 km,w przypadku Ch-25MP- do 40 km .
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-ziemia Ch-28 (izdielije 93). Broń przeznaczona do atakowania stacji radiolokacyjnych przeciwnika. Maksymalny zasięg ok. 120 km.
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-ziemia Ch-29. Wytwarzana w trzech podstawowych wariantach: naprowadzana na odbitą wiązkę laserową (Ch-29L, izdielije 63), jej ulepszony wariant (Ch-29ML, izdielije 63M), naprowadzana przez głowicę telewizyjną (Ch-29T, izdielije 64). zasięg 8- 10 km .
    *
    Kierowana rakieta klasy powietrze-ziemia Ch-58U (izdielije 112). W uzbrojeniu i użyciu jest następcą rakiet Ch-28.Podstawowy element to pasywna głowica radiolokacyjna PRGS-58M.Uzyskiwana prędkość to około 3500 km/h . Maksymalny zasięg 160 km .
    *
    Niekierowane pociski rakietowe klasy powietrze-ziemia S-24. Przenoszony pojedynczo przez Su-22 dzięki belkom APU-68UM3. Zastosowano głowicę typu odłamkowo-burzącego. Odległość maksymalnego odpalania od celu 1200- 2500 metrów .
    *
    Niekierowane pociski rakietowe klasy powietrze-ziemia S-25. Przenoszony pojedynczo przez Su-22 dzięki belkom APU-68UM3 i jednorazowym wyrzutniom O-25. Posiadają odłamkowo-burzącą głowicę nadkalibrową kalibru 340 mm .

  354. głos zwykły napisał(a):

    Słuchajcie, a czy chłopki na wsi to się na czym znają. Las zapalił się od małej rakietki, a wieś i tak wie swoje, że to był właśnie międzykontynentalny pocisk balistyczny (ICBM). Maksymalna odległość pomiędzy punktem startu a celem takiej rakiety przekracza 5500 km. A dysponują takimi rakietami: Rosja, Izrael, Chiny, Korea Pn i USA. No i teraz nie wiadomo, kto wystrzelił i dlaczego taką rakietę…. Baby będą o tym długo dyskutowały przy darciu pierza.

  355. narciarz2 napisał(a):

    Glosie:
    przyjmuje do wiadomosci Twoj punkt widzenia. Byc moze masz racje. W ciagu kilku najblizszych dni powinno sie okazac, jak bedzie przyjeta mowa Prezydenta. Jak na razie wyglada to jak zagrywka pokerowa, z czego nie wynika, ze jest to zla zagrywka.

  356. Zofia napisał(a):

    Głosie
    o jakiej Ty izolacji Rosji mówisz – dzisiaj był tam Sarkozy, w piątek w Moskwie zawita Merkel.
    Przepisujesz opinie dziennikarza i twierdzisz, że to fakt?
    Radziłabym po prostu poczekać, na szczyt Rady Europy, Rady Unii Europejskiej, kolejne spotkanie Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie Gruzji.
    Poczekaj tydzień czy dwa i sprawdź gdzie się udali za granice Miedwiedwiew czy Putin, kto do Rosji zawitał, z kim gadali telefonicznie itp.
    Potem pisz o izolacji Rosji.

  357. Zofia napisał(a):

    No i mamy klops, bo wystąpienie Kaczyńskiego w Gruzji nie wszystkim się podoba (o sobie nie wspominam):
    matka-kurka niemalże wybuchła
    http://www.matka-kurka.net
    Minister Sikorski z przerażeniem w oczach wysłuchał i ma nadzieje, ze nikt tego w UE poważnie nie potraktuje,
    reszta reperkusji nas dopiero czeka.
    No i charakterystyczne – „Pribaltika” wycieczkę na koszt Polski do Gruzji zaliczyła, ale buzi na wiecu nie otwierała. Przezornie.

  358. głos zwykły napisał(a):

    Zofio, nigdy nie uznawałem ocen za fakty, po prostu przepisałem ocenę dziennikarza i uznałem ją za ocenę wiarygodną. Natomiast jaki stan rzeczy względem izolacji Rosji i np. sprzeciwu Szwecji wobec projektu budowy rurociągu Bałtyckiego z tego się wyłoni. Zgadzam się poczekajmy, zobaczymy. Wracając jeszcze do sprawy Kosowa. Ja uważam sprawę polityki Rosyjskiej w sprawie konfliktu na Bałkanach z błąd. Tak naprawdę państwo to i jego poprzednik prawny, od czasów Tity nie mieli nic w tym rejonie do powiedzenia. Dodatkowo w międzyczasie stracili Rumunię i Bułgarię. Dwa państwa, które ze względu na chaos i korupcję mogły być ich. Jeszcze raz powtórzę. Szansa Rosji po epoce Jelcyna leżała w Dyplomacji, a nie duplomacji jaką uprawia W. Putin. On ma jedynie sukcesy propagandowe, żadnych rzeczywistych, bo to wielka dupa, a nie wielki polityk. Jak pisałem wcześniej, to zwykły szmaciarz. To nie jest fakt, lecz moja ocena. I tym razem chyba przyznasz, że nie przepisałem tej oceny od żadnego dziennikarza, bo żaden tak się nie wypowiadał o W. Putinie. Przynajmniej ja nie słyszałem.

  359. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    juz wiemy jaka była to rakiet i co maja do powiedzenia oficjalnie na ten temat wojskowi:
    http://miasta.gazeta.pl/s.....winem.html

  360. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Na tym blogu już była mowa o matce-kurce, że niekoniecznie trzeba się z jego wypowiedziami zgadzać, zwłaszcza, gdy są oparte na epitetach pozbawionych wszelkiego kontekstu. L. Kaczyński pojechał i wygłosił takie a nie inne przemówienie w odpowiednim momencie, właśnie gdy działania wojenne się skończyły. Zupełnie nieprawdopodobnym jest taki rozwój wydarzeń, aby po wystąpieniu L. Kaczyńskiego Rosja odwiesiła rozejm i weszła do Tbilisi. Natomiast obecność Prezydentów z Państw tymczasowo administrujących dawnymi obszarami Polski (to jest taki dżołk) ma jednozaczną wymowę. Pojechali po to, aby uniemożliwić Rosji wyciągnięcie korzyści politycznych z akcji militarnej. A jednocześnie zaznaczyć swoją podmiotowość w dialogu politycznym z Rosją, którą to podmiotowość Sarkozy musi uwzględnić. Przecież to nie jest polityk, który jest zdolny do wypowiedzi w stylu Żaka Czyraka, o przegapianiu szans do siedzenia cicho (zresztą w tamtym kontekście, w mojej ocenie, całkiem rozsądnych).

  361. głos zwykły napisał(a):

    To był dopiero początek strzelania – mówi ppłk Wiesław Grzegorzewski z Dowództwa Sił Powietrznych.
    ciekawe jak będzie wyglądał cd.

  362. Bernard napisał(a):

    Po co nam rząd – wystarczy OBOP, a Waszczykowskiego należy rozstrzelać
    .
    Donald „Kononowicz” Tusk
    .
    To co wynika z wywiadu Witolda Waszczykowskiego dla Newsweeka jest „porażające” – premierem jest człowiek, który nie ma pojęcia o polityce zagranicznej i nie interesuje go nic poza słupkami poparcia w sondażach. W zasadzie potwierdza to tylko dotychczasowe obserwacje – 3 kwartały rządu Tuska i zero osiągnięć w jakiejkolwiek dziedzinie – tanie państwo, służba zdrowia, reforma finansów itd. W polityce zagranicznej – z Niemcami null, z Rosją – bliska kompromitacja (jeżeli Tusk zechce się znowu pouśmiechać do Putina i pleść androny o uwalnianiu energii Polaków z wojną w Gruzji w tle). Po co nam taki premier? Wystarczy OBOP i SMG/KRC albo GFK Polonia, będzie taniej i sprawniej.
    .
    Radosław „Bucefał” Sikorski
    .
    W zasadzie jest po Radku. Takie przekonanie mam od momentu ujawnienia „przesłuchania” Sikorskiego. Wcześniej doszło do ujawnienia agentów polskiego wywiadu i źródeł informacji wywiadowczych w Wielkiej Brytanii (ujawnienie akcji „Szpak”), ujawnienia tajemnicy państwowej dziennikarzom (doniesienie w tej sprawie złożył Antoni Macierewicz). Sikorski miał też częste kontakty z rezydentem brytyjskiego wywiadu w latach dziewięćdziesiątych.
    .
    Z wywiadu z Waszczykowskim wynika, że pytania o Rona Asmusa nie było bezzasadne, a opinia o wybujałym ego Sikorskiego jak najbardziej prawdziwa. Cóż Bush może Sikorskiemu czyścić buty, a Condoleezza Rice prasować koszule. Dlatego uważam, że nawet jeżeli PO wygrałaby następne wybory to Sikorski miejsca w rządzie już nie znajdzie. Nie znajdzie go też na żadnym eksponowanym stanowisku (co najwyżej ambasada w Mongolii). Jeżeli będzie chciał pozostać w polityce to jego los będzie przypominał los Konstantego Miodowicza – zamrażarka, głęboko schowany i niewidoczny. Ponieważ Sikorski zapewne nie zgodzi się na taką rolę więc jedyne co mu pozostanie to pisanie analiz dla zachodniej prasy, lub innych ośrodków i bycie mężem swojej żony.
    .
    And the winner is McCain
    .
    Czasy idą niepewne, powoli staje się oczywiste, że Paris Hilton polityki, amerykański Donald Tusk, czyli Barak Obama traci szanse na Biały Dom i jeżeli nie stanie się nic spektakularnego wybory prezydenckie wygra McCain. Wymarzona ambasada w Waszyngtonie dla pogromcy Busha i Rice tym bardziej nie wchodzi w grę.
    .
    Dorwać Kaczora
    .
    Tym razem PijaRowcom PO z Tuskiem na czele przy użyciu TVN nie udało się z Kaczyńskiego zrobić głupka a z podróży do Gruzji idiotycznej eskapady frustrata. Nie udało się, ponieważ należałoby jednocześnie wyśmiać przywódców 4 innych państw, a na to Tuskowi i TVNowi zabrakło odwagi. Ograniczyli się więc do wychwalania Tuska, uszczypliwości pod adresem Kaczyńskiego i odpowiedniego relacjonowania całej sytuacji.
    .
    Witold Waszczykowski – natychmiast rozstrzelać
    .
    Czy Waszczykowski ujawnił tajemnicę państwową? Moim zdaniem ujawnił i powinien za to zostać rozstrzelany. To, że premierem Polski jest nowy „Kononowicz”, a ministrem spraw zagranicznych nowy „Bucefał” któremu Bush może buty czyścić, a Condie prasować koszule jest najściślej skrywaną tajemnicą państwową. Zdrada tak wielkiej tajemnicy powinna być karana natychmiastowym rozstrzelaniem. Na deser – „negocjacje” w sprawie tarczy wkraczają podobno w decydującą fazę, a minister spraw zagranicznych, główny rozgrywający po dymisji Witolda Waszczykowskiego wyjeżdża z prezydentem Kaczyńskim.
    .
    To tylko krótki tekst, na analizy przyjdzie jeszcze czas.
    http://bernardo.salon24.p.....index.html

  363. Zofia napisał(a):

    A co na to powiesz Głosie:
    http://wiadomosci.onet.pl.....mspec.html

  364. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    Polecam zwłaszcza ten fragment informacji PAP:
    „Zdaniem szefa polskiej dyplomacji, przemówienie prezydenta Lecha Kaczyńskiego było zbyt kontrowersyjne. Radosław Sikorski, który przyleciał do Tbilisi razem z prezydentem, przysłuchiwał się wystąpieniu Lecha Kaczyńskiego ze schodów gruzińskiego parlamentu.
    - Myślę, że można udzielać poparcia Gruzinom, nie wchodząc w aż tak daleko idące kontrowersje – ocenił szef polskiej dyplomacji.
    Radosław Sikorski wyraził nadzieję, że przemówienie prezydenta Kaczyńskiego nie będzie miało żadnych międzynarodowych reperkusji. Szef polskiej dyplomacji przyznał, że obecność Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi świadczy o poparciu, jakiego polski prezydent udziela prezydentowi Michaiłowi Saakaszwilemu.”
    ***
    Zważywszy, że Saakaszwili ma parszywą opinie wśród politków unijnych a na dodatek wcale nie przychylna prasę na zachodzie, bo te uwagi są wysoce znamienne.
    Proponuje poczekać na efekty. Będą już dzisiaj.

  365. głos zwykły napisał(a):

    Powiem, że niewypada dezawuować głowę państwa w trakcie ważnej misji, jeśli dezawuującym jest premier lub minister spraw zagranicznych. Jak na razie wypowiedzi L. Kaczyńskiego i innych prezydentów państw środkowej Europy nie są komentowane w prasie światowej. Niewątpliwie świadczy to o stanowisku państw starej unii. Niby prasa jest wolna, ale jednak nie wszystko komentuje. Niepotrzebny jest więc komentarz z naszej strony, osłabiający pozycję Prezydenta RP, a w konsekwencji i nasze interesy wobec państw starej Unii Europejskiej. Tak czy inaczej rozszerzenie UE na wschód musi zmienić politykę wschodnią unii i uwzględnić nasze interesy. Zgadzam się z tym, że praca nad tym powinna mieć charakter długofalowy, a nie doraźny. Nie ulega jednak wątpliwości, iż pracować nad tym powinien zarówno Premier RP wraz z całym swoim gabinetem i korpusem dyplomatycznym, jak i Prezydent RP. W Tbilisi powinni być na takim wiecu także członkowie starej unii. Co do tego nie mam wątpliwości. Mogliby się wypowiedzieć np. o tym, jak ich zdaniem, powinny wyglądać pewne podstawowe zasady polityki zagranicznej Rosji w tym regionie. Nie mam wątpliwości, że L. Kaczyński w sprawie polityki wewnętrznej jest szkodliwy. Polska nie cierpi na problem układu, lecz na skutek anarchii i chamstwa oraz sobkostwa. W Polityce zagranicznej jednak L. Kaczyński miał i ma jednak pewne sukcesy, podobnie jak wcześniej PiS, choć nie ulega wątpliwości, że akurat jego polityka dot. samej unii do udanych nie należy.

  366. narciarz2 napisał(a):

    Bernard napisal: powoli staje się oczywiste, że Paris Hilton polityki, amerykański Donald Tusk, czyli Barak Obama traci szanse na Biały Dom i jeżeli nie stanie się nic spektakularnego wybory prezydenckie wygra McCain.
    .
    Jak zwykle, jestem pelen podziwu dla Bernarda. Skoro Mawar ma zostac doradca Obamy, w razie wygranej oczywiscie, to Bernard powinien zostac doradca McCaina, w razie wygranej ma sie rozumiec. Tym sposobem interesy Polski w Bialym Domu beda reprezentowane tak czy inaczej. A tak nawiasem, to na jakims zjezdzie Republikanow pojawily sie znaczki pytajace, czy w razie wygranej Obamy Bialy Dom nie powinien zmienic nazwy? Zrobil sie skandal, znaczki szybko zostaly wycofane, ale pytanie wisi w powietrzu. Zaznaczam, ze to nie ja to pytanie tam zawiesilem.

  367. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    polecam Ci to szczególnej uwadze:
    http://wiadomosci.onet.pl.....forum.html
    Taki scenariusz należy teraz założyć.
    Jest on wysoce prawdopodobny.
    Może Ci pomoże zrozumieć w co wplątał nas aktualnie panujący nam polski prezydent.
    Zastanów się czy Polskę stać na zapłatę z góry np. za dostawy gazu. Jak będzie wyglądała rozmowa we wrześniu z Ławrowem (była planowana wizyta) nt żeglugi po Zalewie Wiślanym, zastanów się nad polskimi firmami w Rosji, które jak każde przecież korzysta z rosyjskich banków i kredytów. Jak będzie funkcjonował polski eksport do Rosji, sprawy ceł, rozliczeń granicznych, koncesji na transport dla polskich ciężarówek itp. Jak wyglądać będzie kupno rzadkich minerałów i surowców do elektroniki, paliw jądrowych, rud pierwiastków promieniotwórczych i ropy, rzadkich składników do leków itp.
    Rosjanie dadzą nam popalić w białych rękawiczkach za wybryki Lecha Kaczyńskiego. Pamiętaj, że kupno polskich stoczni jest m.in. w rękach oligarchów rosyjskich, jutro może się okazać, ze im się odwidziało kupowanie stoczni w Gdyni i Gdańsku (via koncern ukraiński, gdzie kapitałem strategicznym jest kapitał rosyjski) i trzeba będzie zwracać unii forsę. To są miliardy euro które Unia odliczy np. z funduszy na drogi.
    Przewiduję kłopoty z budowa autostrad itp. Wszędzie tam, gdzie kapitał strategiczny jest kapitałem rosyjskim.
    Rosja nie lubi być publicznie obrażana, Kaczyński ją obraził. Zapominając o skutkach.

  368. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    śmieszny jesteś, wybacz, że tak trywialnie to napisze, ale naprawę tak jest, z tym …”politycy starej unii powinni być na wiecu”….
    Zapominasz, że w Gruzji byli przed Sarkozym ministrowie spraw zagranicznych i Francji i Niemiec. Ale nie były to wizyty poparcia dla prezydenta Gruzji.
    „Stara Unia” ma na serio, bardzo negatywne zdanie o Gruzji i jej prezydencie, teraz będzie miała jeszcze gorsze.
    Polska bardzo się postarała, by podział na stare i nowe państwa się ugruntował i powstała Unia tzw. dwóch prędkości.
    Gdyby politycy „starej” UE chcieli, byli by w Gruzji i wyrażali swoją obecność poparcie dla jej prezydenta. Ale oni nie wyrażają, za to mają z nim solidny kłopot. I z Kaczyńskim, jako takim – także.

  369. narciarz2 napisał(a):

    Glos glosi, ze nie powinnismy podkopywac. Jednakze ja pozwolę sobie podkopac, bo i tak inni tu podkopują, a nawet ryją dolki pod polskim rządem na podobienstwo kreta. Prosze sobie przeczytac dowcipny komentarz Bernarda, jak zwykle godny najwyzszego podziwu. W takim razie ja sobie takze poryję. Prosze się nie obawiac, ze swiatowa prasa podchwyci nasze oswiecone komentarze. Swiatowa prasa ma nasz blog gdzies.
    .
    W ocenie szefa gabinetu premiera, obecność Sikorskiego podczas misji w Gruzji „to gest współdziałania”. – Taki bardzo namacalny symbol, że polska polityka zagraniczna, zwłaszcza w tej sprawie, musi być koordynowana i koordynuje ją minister Sikorski – najwyższy rangą polski dyplomata – powiedział.
    .
    Tak napisano na onecie, i gdzie indziej tez to widzialem. Nie mozna bylo tego powiedziec jasniej. Rząd ma nadzieję, ze Minister Spraw Zagranicznych wciąz jeszcze kieruje polską polityką zagraniczną, mimo spektakularnego dowodu tezy przeciwnej. O ile się nie mylę, to jest kryzys ustrojowy jak rowniez konstytucyjny. Ten kryzys ma nawet swoją nazwę: „kohabitacja”. Ten kryzys nie urodzil sie dzisiaj. To jest po prostu kolejna odslona na scenie Teatru Narodowego. Ten spektakl ma parędziesiat milionow widzow, ktorzy sie ponad miarę tym przejmują. (Pierwsze pytanie mojej mamy przez telefon brzmialo „co myslisz o…”. Ja jej na to „nie przejmuj sie, jesli wejda, to latwo ich poznasz po czerwonych gwiazdach na czapkach”.) Nie to, zebym uwazal, ze nie ma problemu, ale nie przejmujmy sie zanadto. Jesli kraj nie potrafi wybudowac kilku kilometrow autostrad w rozsądnym czasie, to nie mozna sie dziwic, ze nie potrafi sobie ulozyc podstaw ustrojowych. To taka polska specyfika. Polski barak, jak byl najweselszy swego czasu, tak tez najweselszym pozostal w dalszym ciągu.
    .
    No, więc mamy kryzys ustrojowy w pelnej krasie, i jestem tylko ciekaw, jaka będzie kolejna odslona. Jak na razie, rząd zostal zepchniety do defensywy, i to jest ten ogromny sukces Prezydenta. Prezydent przemowil z bialej kasztanki (no, moze ze stopni bialego samolotu), w reku dzierząc nie bulawe, ale mikrofon, i wygral z Naszym Odwiecznym Wrogiem Rosją. Zwyciestwo bylo prawie tak calkowite, jak niegdys zwyciestwo Batorego pod Pskowem. Wrog zrejterowal. Nastepstwo czasowe nie ma tu nic do rzeczy. To niewazne, ze najpierw ustaly dzialania, a potem wylądowal samolot. W powszechnej swiadomosci stalo sie na odwrot, i nie ma co tutaj ryc i podkopywac. Krotko mowiąc, Prezydent na bialej kasztance wjechal do Tbilisi.
    .
    Gdyby wybory byly za pol roku, to Pogromca Rosji ma je w kieszeni. Jesli idzie o rząd, to rząd cienko popiskuje. A na zakonczenie napisze, ze moim zdaniem Prezydent wcale tego tak nie planowal. Moim zdaniem, on naprawde wierzy w swoją Wielka Misję Dziejowa. Moim zdaniem, to jest najbardziej ponura częsc tej opowiesci.

  370. narciarz2 napisał(a):

    Zdanie z artykulu poleconego przez Zofie: jeden z doradcow Premiera Rosji powiedzial, ze Kaczynski jako jedyny mial cywilna odwage powiedziec jaki jest jego stosunek do Rosji i jakie sa jego cele strategiczne…
    .
    Ja bym nie uzyl okreslenia „odwaga cywilna”, bo ono ma pozytywny wydzwiek. Uzylbym jakiegos innego okreslenia, ale nie bede sobie strzepil jezyka, bo widoki na usuniecie Prezydenta ze stanowiska sa niestety dosc znikome. A juz zwlaszcza po jego osobistym zwyciestwie nad Rosja. Jesli idzie o rozwiniecie tego komentarza, to znajdziecie je Panstwo na Wikipedii pod haslem „loose cannon”, ktore calkiem trafnie opisuje polskiego Prezydenta.
    http://en.wikipedia.org/w.....ose_cannon

  371. narciarz2 napisał(a):

    Komentator Znienawidzonej Antykaczystowskiej Gazety napisal cos z grubsza w moim stylu:
    http://wyborcza.pl/1,7524.....lakow.html

  372. miner napisał(a):

    Metoda prowadzenia rozmowy „made in Zofia” (staram się stosować odpowiednie do osoby słownictwo):
    .
    -Zofia: spadła ruska rakieta, może to kacza prowokacja
    -ja: przecież to rakieta o krótkim zasięgu, strzelanie nią w zachodniopomorskiem jako prowokacja wymierzona w ruskich to głupota
    -Zofia: przekleja z wikipedii wszystkie rodzaje rakiet jakie przenoszą SU22
    -Zofia: oświadcza z triumfem że już wiemy jaka to rakieta (a wiemy to od początku, tylko nie pasowało to do tezy)
    .
    Teraz czekam na koronne: nie mam już nic do powiedzenia na ten temat, nie chce mi się gadać, kaczyści winni, Putin ql.
    .
    I nie ma żadnego znaczenia, że aby wystrzelić rakietę krótkiego zasięgu w zachodniopomorskiem i móc o to oskarżyć ruskich trzeba przyjąć, że samolot przenoszący tą rakietę musiałby przelecieć przez całą Polskę niezauważony. Po co komu logika gdy trzeba postawić absurdalną antykaczą tezę.
    .
    Szpiedzy w modemie, Kaczyński w lodówce, Putin w telewizorze pręży muskułę – oto świat nawiedzonej.

  373. miner napisał(a):

    UWAGA!! KOLEJNA ANTYROSYJSKA PROWOKACJA!!
    .
    W kuczystanie dolnym w godzinach porannych wybuchł telewizor Rubin, transformator wysokiego napięcia z napisem „sdiełano w CCCP” rozerwał się na kawałki i spalił firankę Pani Zofii B. Władze polskie zastanawiajają się nad wezwaniem konsula w Moskwie do Polski na konsultacje w ramach retorsji.

  374. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Niestety scenariusz retorsji gospodarczych jakie zarysowałaś świadczy jedynie o tym, że L. Kaczyński b. trafnie ujął istotę polityki rosyjskiej wobec państw byłej ZSRR i byłych sojuszniczych. Jeśli Rosja nie chce przyjąć do wiadomości, że stosowanie tych metod prowadzenia polityki doprowadzić może jedynie do jej izolacji tzn. że słaby rządzi nią polityk, a ty go ślepo popierasz. Aby w polityce międzynarodowej stosować siłę lub szantaż gospodarczy trzeba mieć o wiele większy potencjał niż obecnie ma Rosja, a także mieć w ogóle jakichś sojuszników i wpływy, a i tak czynić to z wielką rozwagą. Zarysowałaś Zofio swoim wpisem mentalność polityka o wiele bardziej nieudanego (może dlatego, że udało mu się w swoim kraju zdławić wszelką opozycję polityczną, a nawet krytykę), niż gwiazdy PiS, takie jak Karski, Giżyński, Kurski, czy też bracia Kaczyńscy, a z dziedziny imamów katolickich ojciec dyrektor Rydzyk lub ks. współproboszcz Jankowski. Dzięki politykom tego typu właśnie polska już dwa razy zdobyła niepodległość, bo wielkie państwo o niemierzonym potencjale, po prostu dwa razy w historii niemal się rozpadło. Drugim razem przy tym tracąc sporo terytorium oraz prawie wszystkich swoich sojuszników. Jak to się mówi do trzech razy sztuka… Niech próbują. Mnie się wydaje, że jak komuś zmniejsza się populacja na skutek własnej polityki, to należy raczej ta tendencję odwrócić. Czyli że polityka gospodarcza i wewnętrzna, modernizacja kraju i jego instytucji, to podstawowe zadania takiego kraju. Putin tymczasem wpadł na inny pomysł, aby kryzys surowcowy uczynić dla zachodu stanem permanentnym. Duży to jest błąd zarządzanie w kraju siłą i przez kryzysy i próba eksportu tego rodzaju polityki za granicę. W końcu jak słusznie zauważyła dark.side świat już dysponuje alternatywnymi technologiami, których koszt jest wysoki w dużym stopniu jedynie dlatego, że ich umasowienie musi być z konieczności rozciągnięte w czasie. Ciekawe co zrobi Putin lub jego następca, gdy okaże się, że gaz i ropa znowu zaczną kosztować 20 USD? Czy wybuduje sobie sztuczną wyspę, jako atrakcję turystyczną, jak inne państwa wschodu? Nie on i jego bogaci współplemieńcy potrafią jedynie wywozić pieniądze na zachód do zachodnich banków lub też za pieniądze uzyskane z nadwyżki budżetowej ratować rozpasany konsumpcjonizm i akcje militarne USA. Doprawdy trzeba wielkiej wyobraźni, aby idiotę, który nadto postępuje jak idiota, prowadząc politykę wewnętrzną i międzynarodową, uznać za geniusza polityki krajowej i międzynarodowej. I po co to? przecież nikt z nahajką nie stoi za plecami… Wpis blogowicza, który zalinkowałaś, to przecież sposób myślenia, na który wpadłby tylko idiota – nastolatek z biednego podwórka, który został prezydentem.

  375. Zofia napisał(a):

    Metoda „pokojowego”pacyfikowania zbuntowanej Osetii Południowej do Gruzji w wykonaniu serdecznego przyjaciela polskiego prezydenta, któremu hołdy słał wczoraj na wiecu:
    http://wiadomosci.gazeta......iwnic.html

  376. Zofia napisał(a):

    Minerku,
    muszę Cie rozczarować, sprzęt telewizyjny mam niemieckiej produkcji, inną elektronikę – zachodniej lub japońskiej.
    Rosyjskie – to mam literaturę, wódkę, kawior oraz matrioszki, nagrania na CD piosenkami Okudżawy. Ach! jeszcze płyty analogowe z Wysockim i kolędami prawosławnymi wysokiej urody. Oraz mnóstwo nagrań w różnych wersjach (CD lub płyty analogowe) klasycznej muzyki rosyjskiej lub światowej w rosyjskim wykonaniu.
    I cudowną rubaszkę z jedwabiu, która zaprojektował Zajcew. Wersja damska.
    Nic z tego nie ma inklinacji do wybuchów.

  377. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    ciągle zapominasz o polskich kłopotach z eksportem mięsa do Rosji a żegluga przez Zalew Wiślany na Bałtyk jest nadal zamknięta.
    Możemy sobie rosyjskie sankcje gospodarcze różnie oceniać od strony etycznej, ale w polityce liczy się skuteczność a nie deklaracje emocjonalno-etyczne.
    Udział Polski w całym rosyjskim eksporcie gazu nie jest dla Rosji znacząca, bo na tym rynku ciągle popyt jest większy niż podaż.
    Wiele państw tzw. zachodnich, w tym USA, także stosuje represje gospodarcze wobec krajów które im weszły na odcisk, dorabiają do tego wygodną ideologię i stawiają szlabany.
    USA nawet urządza ekspedycje wojenne i doprowadza taki kraj do ruiny vide Irak.
    Dlaczego masz pretensje do Rosji a nie widzisz tych praktyk gdzie indziej?

  378. jasnaanielka napisał(a):

    Zofia pisze;
    Rosja nie lubi być publicznie obrażana, Kaczyński ją obraził. Zapominając o skutkach.
    #
    Ja bym to ujęła nieco inaczej… Nie licząc się ze skutkami.
    ;
    A tymczasem Czechy i Ukraina, żeby już dalej nie wymieniać… nie tracą okazji, aby siedzieć cicho. Ciekawa jestem, kto na swoim postępowaniu wyjdzie lepiej.
    Przypomina mi się takie zdanie z „Komu bije dzwon”
    „I został sam, z własnym honorem…”
    ;
    Głos zwykły – 11;00 pisze coś o Małej Ciasnej i Piaskowych Dołach :)
    Ja z dzieciństwa, zanim jeszcze znani bracia zaistnieli w jakikolwiek sposób, zapamiętałam Kacze Doły!

  379. Torlin napisał(a):

    Ja naprawdę muszę przyznać, że z przyjemnością czytam wpisy Głosa, rozsądne, dowcipne. Z Zofią nie można rozmawiać, dla niej jedyne miejsce Polski to jest wdzięczący się pekińczyk z różową kokardką u stóp wielkiego Putina, bo inaczej nie da nam kości. I Zosiu robisz jedną rzecz bez przerwy, od kilku lat, co już Ci wielokrotnie wypominałem. Piszesz jakąś bzdurę, a później jak Ci ktoś to zakwestionuje, to piszesz na wszystkie inne możliwe tematy. Już Ci Miner odpowiedział, że w pierwszym zdaniu napisałaś, że to Polacy próbowali zrobić prowokację, że to niby Rosjanie wystrzelili. Napisałaś? Napisałaś. No to co teraz gonisz jak za wróblem?
    Mówisz, że to Gruzini zaczęli. Jeżeli już tak cynicznie podchodzimy do tego tematu, to Osetia Płd ostrzeliwała wioski gruzińskie, a głupi Saakaszwili dał się sprowokować. Ale czy Rosja (czy jakiekolwiek inne państwo) ma prawo interweniować na terenie innego państwa? Co Ty wypisujesz na temat Iraku?
    Nelu!
    Po kim, jak po kim, ale po Tobie spodziewałem się bardziej rozsądnych słów. Piszesz: „A tymczasem Czechy i Ukraina, żeby już dalej nie wymieniać… nie tracą okazji, aby siedzieć cicho”. A teraz przeczytaj to sobie jeszcze raz i zastanów się.

  380. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Mam pretensje, gdy do takich metod ucieka się nie kraj, który ma dochód porównywalny z całą UE, a potencjał militarny o wiele większy niż wszystkie kraje UE, lecz kraj, którego potencjał militarny i gospodarczy odpowiada potencjałowi dzisiejszej Francji. Zdumiony jestem, że nie dostrzegasz absurdów polityki Putina. A poza tym wchodząc w konflikt z Polską, w sposób który nazywasz wojną, Rosja wchodzi w konflikt z UE. Z poprzednich kalkulacji już wyszło Rosjanom, że jest to nieopłacalne. A o czym powiedział L. Kaczyński, ano powiedział o tym, jak była postrzegana wielowiekowa okupacja Rosji, przez państwa nad którymi panowała. Doprawdy czy jest się na co obrażać? Tym bardziej, że Czeczeni ostatnio najpełniej doświadczyli tej barbarzyńskiej polityki Rosjan w sposób najpełniejszy.

  381. Stan napisał(a):

    Narciarzu,

    czytałem Twojego linka i cieszę się, że Gazeta mająca tak duży zasięg oddziaływania próbuje wyrażać opinie mające na celu bezpieczeństwo naszego kraju. Co innego słusze oceny wieloletniego cynicznego zachowania Rosji, a co innego rzucanie się ze swoją wątłą piersią na nawałnicę i, w dodatku, pociąganie za sobą nieświadomego grozy społeczeństwa. Kiedyś na blogu przytaczałem fragment ostatniej książki Zugmunta Kaużyńskiego, który określił stosunek elit Zachodu do Polaków jako podlejszego stanu nie należącego do towarzystwa. A jak jest w Stanach? Czy sprawa wiz nie daje do myślenia?
    Obawiam się, że frustracje polskich żółnierzyków (dwóch) mogą jedynie doprowadzic do podziału Europy i kompletnego zmarginalizowania w niej roli Polski. Dlatego byłem zbudowany wypowiedzią na konferencji prasowej Donalda Tuska, który korzysta ze znajomośći Zachodu nabytego przez Sikorskiego.
    Człowiek, który poważnie się wczoraj nie napił nie zrozumie tej eufori w Tibilisi po zadanej straszliwej klęsce i, w dodatku na cmentarzu, na którym nie dokonano jeszcze pochówku zabitych ludzi.
    Argumenty, że Rosja jest cyniczna i brutalna w naważniejszych salonach politycznych Zachodu podnoszą jedynie jej rangę wśród zblazowanych politycznych wyjadaczy w kancelariach dyplomatycznych.
    Przecież to zapewne nasz Prezydent w poważnym stopniu, realizując politykę Busha, przyczynił się do klęski Gruzji. Co zrobił Bush aby obronić swojego sojusznika?
    Rosjanie już złożyli wnosek do MTK przeciwko przeciwko Saakashwilemu o wszczęcie śledztwa o ludobójstwo w Osetii. Czy w całym tym interesie ludzie się nie liczą? Największy i tragiczny paradoks w tym wszystkim jest tego rodzaju, że Gruzja miała rację. Wobec tego pierwszy wniosek jaki przychodzi na myśl, to natychmiast odsunąć głupców od wielkiej polityki.
    W Polsce oprócz Gazety, moją uwagę zwrócił wywiad Pochanke w TVN 24 w audycji Fakty po faktach. Wypowiadający się (doraca Premiera, prof Kuźniar, b. szef wywiadu Niemczyk oraz Kostrzewa -Zorbas) nie zostawili suchej nitki na naszym strategicznym sojuszniku i naszych marzeniach, że tarcza nam wszystko załatwi. Przecierz w Gruzji była i jest (teraz uciekają) baza amerykańska. Gerges nie kiwnął palcem żeby coś konkretnego w tym konflikcie zrobić. Moim zdaniem mruczenie Busha podczas tego konfliktu powinno polskim gorącym głową dać do myślenia, póki nie jest za późno.

  382. głos zwykły napisał(a):

    zamiast Matki-Kurki w sprawch polityki zagranicznej powinniśmy jednak czytać miarodajne serwisy prasowe. Jak np. Washington post
    „Russia has one foot into the international community . . . and one foot that is not,” a senior administration official said. Membership in institutions such as the World Trade Organization and the Group of Eight major industrialized nations „is what is at stake when Russia engages in behavior that looks like it came from another time.”
    http://www.washingtonpost.....38;sub=new

  383. głos zwykły napisał(a):

    Wracając jeszcze do kwestii tarczy antyrakietowej w Polsce i potrzeby dozbrojenia Polski przez USA. W tej sprawie Rosjanom nie chodzi o wyrzutnie rakiet, lecz o radar i samą obecność instalacji amerykańskich w Polsce. Stąd też taki, a nie inny ogląd sytuacji gospodarza naszego blogu z konkluzją, aby zbytnio się nie targować. W tych sprawach także jest bliższy Kaczyńskim niż Tuskowi. Ciekawe jak oceni wyjazd L. Kaczyńskiego do Gruzji. Gospodarzu czekamy na wypowiedź!

  384. Edwar D.Dana napisał(a):

    „Financial Times Deutschland” jest zdania, że utrata separatystycznych republik Osetii Południowej i Abchazji mogłaby wyjść Gruzji na dobre. „Oba regiony były dla gruzińskiego przywództwa ostatnich lat kosztowną hipoteką (…) Ważna rolę będzie jednak odgrywał status tych obszarów”

    TAK. AMPUTOWAC a GRUZJA DO NATO a potem do UE!!!

    http://wiadomosci.gazeta......entow.html

  385. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Wygląda na to, że Michel Sakaszwili jest innego zdania, niż „TP” i “Financial Times Deutschland”.
    http://wiadomosci.onet.pl.....cjetv.html

  386. Edwar D.Dana napisał(a):

    Głosie
    de Gaulle zanim nie uzyskał silnej władzy też obiecywał zachowanie Galerii dla F. potem zrobił Francuzów i Czarne Stopy w arabskiego konia.
    Czy Sakaszwili będzie miał tyle siły nie wiem.

  387. Edwar D.Dana napisał(a):

    Algerii oczywiscie :D

  388. jasnaanielka napisał(a):

    Wysłuchałam dziś paru głosów – opinii w TOK FM i wpadły mi w ucho dwie wypowiedzi. S. Blumstein przypomniał argument Wałęsy w czasie rywalizacji z Rulewskim o stanowisko w S. Rulewski, który na co dzień chodził w trampkach, wygłaszał bardzo wojownicze hasła pod adresem Rosji, na co Wałęsa wygłosił, że na Rosję nie idzie się w trampkach…
    Niby drobna wymiana zdań, ale sens jest do dziś taki sam.
    No i były ambasador Ciosek zauważył, że Rosja nam tego, co powiedział Kaczyński nie zapomni. I z lubością odegra się przy każdej, nadarzającej się okazji i to zupełnie nie militarnej.
    Ja mam wrażenie, graniczące z pewnością, że Ciosek wie co mówi.
    I jestem pewna, że w bliższej i dalszej przyszłości Polska będzie ponosiła konsekwencje tego bohaterskiego wystąpienia LK.
    Torlinie – nie muszę czytać ponownie tego, co napisałam. Węgrzy też się nie odzywają, choć to podobno naród odważny, a do Rosji ma różne, uzasadnione żale, ale wygląda na to, że mają rozważnego przywódce. Jesteśmy w UE i dobrze by było, gdyby nasz prezydent nie przejmował przywództwa, za głosem serca i osobistych ambicji, bo chyba kto inny sprawuje teraz prezydencje…
    Powiedzieć można wszystko zrobić już znacznie mniej.
    A słowo wróblem wylata…

  389. Torlin napisał(a):

    Nelu!
    I Ty następna gonisz za wróblem? Przecież napisałaś, że Ukraina siedzi cicho! Napisałaś? To teraz za nim nie goń.

  390. jasnaanielka napisał(a):

    A tak, na marginesie, mam pytanie, na które odpowiedzi się nie spodziewam, choć cuda się zdarzają.
    Kto z tych bezwzględnych i bezkompromisowych patriotów z lewa i prawa; Głos zwykły, Torlin, Bernard, Mawar…. był a takiej prawdziwej wojnie? Czy odważyłby się pojechać na taką wojnę, jako ochotnik?
    Czy wysłałby tam swego syna? Czy godzi się na to, że w takiej wojnie straci dom, rodzinę i zostanie goły, bosy, być może bez nóg i w glorii zwycięstwa rozpocznie nowe, wspaniałe życie w niepodległym kraju?
    Bardzo dobrze jest dyskutować, przedstawiając ważkie argumenty, podpierając się wiedzą historyczną i genetycznym patriotyzmem, kiedy siedzi się wygodnie przed komputerem, kawa pachnie w ulubionym kubku, a na kuchence dochodzi obiad.
    Wtedy doprawdy można się nie liczyć ze stratami.
    Racje historyczne są za nami! Nie będzie ktoś tam pluł nam w kaszę!

  391. głos zwykły napisał(a):

    Nie wiem dlaczego jasnaanielka, zofia, i stan (wszyscy w swoich cudacznych czapeczkach) uparli się, aby nas straszyć tymczasem: borem, lasem
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    „Moskwa osiągnie większe sukcesy na obszarze poradzieckim, jeśli stworzy dla sąsiadów jasne, przejrzyste reguły handlu, inwestycji i przyciągania siły roboczej; zaproponuje im korzystne, wspólne projekty ekonomiczne, które złagodzą dawne krzywdy” – zaznaczają „Wiedomosti”.

  392. Edwar D.Dana napisał(a):

    Podczas celtyckiego najazdu w IV wieku p.n.e. Kapitol pozostał jedyną częścią miasta, której najeźdźcy nie zdobyli.

    Galowie ZDOBYLI Rzym, nie zdobyli KAPITOLU. twierdza nie poddała się. Atak nastapil nocą. Obrońcy i psy zmęczeni zasnęli. Ostrzegły ich gęsi Junony. Atak został odparty. Gallow wyparto z Rzymu. Na pamiątkę tego Rzymianie obnieśli przedstawicielke stada gęsi w lektyce. Psy, które zasnęły powieszono.

    :D :D :D

  393. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie! Ja nie straszę. Ja się boję. Niech się tobie mój strach nie udziela. On zresztą nie jest przesadny, bo ja w życiu mam już z górki.

  394. Torlin napisał(a):

    Na tym właśnie polega – Droga Nelu – wojsko zawodowe. Wszyscy wyjeżdżający do Iraku i Afganistanu są ochotnikami, nikt ich wysyła w ramach służby. Dla kobiety jest to niewyobrażalne, ale dla wielu młodych mężczyzn jest to przygoda życiowa, bardzo dobre zarobki, wyjazd do dalekiego, obcego kulturowo kraju, noszenie munduru, jeżdżenie „Rosomakiem”. Tak że to co piszesz – przykro jest mi to napisać – pachnie demagogią jak ten kubek gorącej kawy koło komputera. I dodam Ci Ps. – zmartwieniem osób wysyłających żołnierzy jest to, że się zgłaszają ciągle ci sami żołnierze, każdy z nich odbył już po kilka misji iracko – afgańskich. Nie wiesz dlaczego tak chętnie się zgłaszają?

  395. głos zwykły napisał(a):

    Jasnaanielko,
    Na wojnę jeździ się zazwyczaj w ramach struktur organizacyjnych, które już na etapie szkolenia wyłączają nasze mechanizmy samoobronne i wolną wolę. Właściwe pytanie jest więc nie takie, kto by się na wojnę odważył pojechać, lecz kto by zachował się na wojnie, jak dobry żołnierz. Pytanie to jest pokrewne pytaniom o wszelkiego rodzaju aktywność, która wiąże się z silnym niebezpieczeństwem dla aktywnego m in. udziałem w opozycji anty systemowej, która się powiodła, względnie nie powiodła, gdyby się niepowiodła słusznym byłoby twoje twierdzenie wygłaszane w PRL w 2008 r.: „dobrze, że się w nic nie angażowałam”. Pytanie to jest także pokrewne innemu zagadnieniu, jak wielkich ofiar i w imię czego, jakich celów odpowiedzialni przywódcy mogą żądać wobec swoich obywateli. Ty na wszystkie pytania masz jedną odpowiedź, ostrym lotem nurkujesz pod poduszeczkę, a w przerwach w działach bojowych dziergasz skarpeteczki, aby było ci ciepło pod poduszeczką. Można i tak… jednak pragnę zauważyć, że tak jak są granice rozsądku w odniesieniu do działania, tak i są w odniesieniu do nie działania. Nie wydaje mi się, aby w zakresie nie działania, które jest twoją domeną uczuciową, twój wybór był optymalny.
    PS
    Słyszałem ostatnio, że duże stado królików zamieszkało na jednym z cmentarzy w Polsce. Są bardzo agresywne i kopią norki pod grobami. Mnożą się na potęgę, bo władze cmentarza sporo wydały na nowe sadzonki. Mogą więc pogryźć nie tylko trawę, ale kto wie czy nie podjadają zmarłych. Pytanie działać, czy poniechać i pozwolić im na ewolucję od marchewkolubnych do mięsolubnych.

  396. jasnaanielka napisał(a):

    Acha! Moja czapeczka bardzo mi się podoba! :D

  397. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    OK, ale nasze blogowe gęsi wzywają od razy do poddania się, a nie do obrony Kapitolu.

  398. Edwar D.Dana napisał(a):

    Torlinie
    jestem zwolennikiem palenia zwłok

  399. jasnaanielka napisał(a):

    Faktycznie, jestem bezlitosną pacyfistką i ironiczną komentatorką. Ta demagogia kubka kawy mnie rozbawiła. Słowo daję! Jednak moje przewidywania się potwierdzają. Panowie ustawiają siebie mentalnie na stanowiskach wodzów i przywódców. Pięknie. Trzeba marzyć. Moją wątpliwość budzi jednak ten entuzjazm „naszych chłopców” do wypraw na dobrze płatne stanowiska ogniowe w różnych krajach, dość od Polski odległych. Czy gdyby mieli możliwość uzyskania dobrze płatnej pracy tu, na miejscu, to pchali by się TAM? I jak to słusznie zauważyłeś, są to wciąż ci sami ochotnicy. Czyli tych entuzjastów zbyt wielu jednak nie ma. I nie robią tego z miłości, tylko z braku wyboru, przy posiadanych kwalifikacjach. Spodziewam się, że po doświadczeniach tych kilku, co im teraz grożą wieloletnie wyroki, pozostali ruszą jednak mózgownicą i nie będą się aż tak rwać do boju za forsę, bo na chwałę liczyć nie mogą.
    A co do tej wygodnej poduszeczki i ciepłych skarpetek – masz rację głosie. Jestem w wieku, gdy te atrybuty są cenne. Czyż więc mam patrzeć z ufnością i nadzieją, że wylecę, gnana podmuchem jakiejś bomby w własnego gniazdka? Ja się na to nie godzę i to w imię jakichkolwiek i czyichkolwiek ambicji i nieodpowiedzialności.
    Uczciwie i ciężko na ten kącik i poduszeczkę zapracowałam.

  400. Stan napisał(a):

    Głosie,

    przesłanie mojego wpisu brzmiało, że baran na czele stada wcześniej (raczej wcześniej) czy później doprowadzi do katastrofy. Żądam wypędzenia ze sceny dwóch baranów. Poszukaj w to miejsce przynamniej jednego lwa.

  401. głos zwykły napisał(a):

    Właśnie teraz W TVP info W. Olejniczak dobrze argumentuje w sprawie wystąpienia L. Kaczyńskiego w Gruzji, podkreślając, że stanął na czele krucjaty anty rosyjskiej, a nie tylko wstąpił przeciwko interwencji Rosji w Gruzji. Zdaniem W. Olejniczaka, takie stanowisko L. Kaczyńskiego rujnuje nasze stosunki z Rosją, a także osłabia nasz głos w UE w sprawach wschodnich. Wcześniej o takim niebezpieczeństwie mniej więcej tak samo wypowiadali się politycy PO. Tak więc coraz bardziej staje się dla mnie zrozumiała argumentacja osób, które wskazują na błędy L. Kaczyńskiego w czasie tej misji, której celem powinno być poparcie Michel Saakaszwili, umocnienie jego pozycji i nie dopuszczenie do zmiany w sposób nie konstytucyjny władzy w Gruzji na prorosyjską w następstwie interwencji zbrojnej. Moim zdaniem, nie możemy jednak jeszcze powiedzieć, czy L. Kaczyński przekroczył granice rozsądku. Możemy jednak powiedzieć, że trzeba mu na razie zawiązać dziób biało-czerwona kokardką i najlepiej odesłać do Juraty w celu dokończenia wypoczynku.

  402. jasnaanielka napisał(a):

    Acha! A polityków wybieram po to, aby w moim i państwa Polskiego imieniu NEGOCJOWALI, uzgadniali stanowisko w nieuniknionych konfliktach i aby przewidywali i brali pod uwagę skutki własnych działań i wypowiedzi. Bo ten wół powróci, a za wróblem nie ma co ganiać.

  403. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko przyjmuję do wiadomości, iż w tym wieku nie chcesz już uczyć się latać. To jest zrozumiałe, jednak należy wziąć pod uwagę i to, że sytuacja jest obecnie stabilna. Przypomnę, że Zofia jako czołowa kapitolińska gęś na tym blogu, rozumie, że argument o zagrożeniu Polski wojną jest nie na miejscu. Tak więc przyczyną jej miłosnego gęgania w kierunku Rosji jest najwyraźniej sentyment do ZSRR i aparycja samego Władymira.

  404. Zofia napisał(a):

    O rany, ale te nasze chłopy, sorry, mężczyźni dziwni.
    USA już szuka następcy szaleńca Saakaszwilego a Torlin twierdzi, ze nie mam racji twierdząc, że awanturę w Gruzji rozpętał prezydent Gruzji. I oczywiście nie można ze mną dyskutować, bom zatwardziała rusofanka.
    Rozumiem, że ma inne poglądy niz ja, ale czy to powód do mało eleganckiego zachowania wobec kontrpartnera w dyskusji, który uparł się i ma odmienne zdanie?
    Inaczej oceniam awantury kaukaskie niż większość dyskutantów łącznie z Torlinem na tym blogowym forum. I mam ku temu swoje powody. racje przedstawiłam. Ale poza wysypem epitetów, jakoś nie zostały one obalone.
    Z góry zaznaczam, ze oświadczenia prezydenta Saakaszwilego i ekspertów USA uznaję za mało obiektywne, bowiem pierwszy kłamie jak z nut, a drudzy mają swoje interesy wobec Rosji i załatwiają je cudzymi rękami, m.in. prezydenta Gruzji.
    Głos upatruje w moich ocenach (prorosyjskim gęganiu, bo wg jego męskiego spojrzenia jestem gęsią) wpływ urody Putina, który jest wszak szmaciarzem a nie politykiem (to chyba ocena Andrzeja, już nie pomne który z panów tak określa premiera Rosji).
    Dla panów M jestem „stalinówka”, DPS (doskonałym produktem sowieckim) i tp.
    Wszyscy natomiast zgodnie, są głęboko przekonani, że w Polsce demokracja i nikt nikomu nie broni mieć poglądów. Czego są ewidentnym przykładem.
    Oczywiście pod warunkiem, że są to ich poglądy a nie własne.
    Drodzy Panowie,
    powiem otwartym tekstem – jesteście czasem w tym swoim etykietowaniu mojej osoby czy próbach obrażania mnie – po prostu – śmieszni. Bardziej zajmujecie się tym co ja myśle, niż sprawą nad która dyskutujemy.
    Mnie to nie wzrusza, ale jakie świadectwo wystawiacie sobie?…

  405. jasnaanielka napisał(a):

    Zachęcam do lektury ostatnich wpisów Azraela. Wprawdzie on podobno biedaczek, w dodatku lewacki, ale większość cudów Pan Bóg dał nam oglądać oczami prostaczków…

  406. Zofia napisał(a):

    No właśnie Jasna Anielko…
    http://azraelk.wordpress....../#comments
    Z dedykacja moim Rozmówcom na temat awantury kaukaskiej.

  407. głos zwykły napisał(a):

    No, a może byście tak podesłały nam do przeczytania wypowiedzi kogoś zdrowego na umyśle? Z góry dziękuję.

  408. Zofia napisał(a):

    To dla Ciebie Glosie
    http://news.bbc.co.uk/2/h.....556044.stm

  409. Zofia napisał(a):

    Jak się okazuje Polacy byli wielbicielem Saakaszwilego od dawna, i nie wiem dlaczego PiS tak tępił „4.pancernych i psa”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Grigorij_Saakaszwili
    Inny Saakaszwili, aktualny prezydent Gruzji, cytuje za BBC, uchodzi w oczach krytyki za demagoga i populistę żądnego władzy.
    http://news.bbc.co.uk/2/h.....231852.stm

  410. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Znajdź w prasie światowej, albo nawet i naszej (może poza Trybuną), artykuły, które tak jak czyni to Azrael, oceniają, że Rosja odniosła wielkie zwycięstwo, jako odrodzone na nowo mocarstwo i teraz wszyscy będą przed nim trzęśli portkami, włącznie z USA. Hi, hi.

  411. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    W gorącej wodzie jesteś kąpany, poczekaj nieco….
    Na razie wystarczy Ci opinia sprzed 4 lat o prezydencie Gruzji.
    Dla ostudzenia polecam dzisiejsze ustalenia ministrów sparw zagranicznych UE.
    Jak na razie polskie media nie cytują z oficjalnego komunikatu ani jednego słowa potępienia skierowanego pod adresem Rosji.

  412. soulgarden napisał(a):

    Czołgi jadą na Tbilisi.
    Słowa Miedwiediewa o „wymuszaniu pokoju” powinny przejść do historii.

  413. Zofia napisał(a):

    No i co moi Kochani Panowie,
    wyzywający mnie od najgorszych i litujący się nad biedną Gruzja i jej prezydentem:
    Ukochany przyjaciel pana prezydenta RP i pupilek większości tutejszych blogowiczów okazuje się być piramidalnym kłamcą i bufonem, co wkurzyło nawet już Pentagon:
    http://fakty.interia.pl/r.....go,1162271
    Pentagon, wedle blogowych Wybitnych Ekspertów od Kaukazu – także jest prorosyjską gęgawą, bowiem za cholerę nie popiera deklaracji Saakaszwilego.
    Trzeba powiedzieć, że w kontekście reakcji Pentagonu na wypowiedzi prezydenta Gruzji występki wiecowe Lecha Kaczyńskiego w Tbilisi nabierają coraz bardziej groteskowego charakteru.
    Zero trzeźwego oglądu rzeczywistości u polskiego prezydenta. Lepiej zbłaźnić się już nie mógł.
    Przytoczona z przeze mnie za BBC ocena Saakaszwilego z 2004 r.potwierdza się w zupełności.

  414. głos zwykły napisał(a):

    Zero trzeźwego oglądu rzeczywistości u polskiego prezydenta. Lepiej zbłaźnić się już nie mógł.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Siergiej Ławrow podkreślił, że Waszyngton ma do wyboru: wspieranie rządu w Gruzji lub partnerstwo z Moskwą w sprawach międzynarodowych.
    ________________
    Doprawdy czy poważni ludzie mogą brać na poważnie takiego pętaka, który prowadzić umie tylko „podwórkową politykę”?

  415. Biseptol napisał(a):

    Torlinie

    Polecam do przeczytania analizę „Winners and losers after Georgia conflict”

    http://news.bbc.co.uk/2/h.....557915.stm

  416. Piotruś napisał(a):

    Zofio to, że masz wiele racji potwierdza tylko moje przerażenie.
    A największe przerażenie budzi usmiech na twarzach tankistów. Wszystkie historyczne opisy przytaczają bat lub pistolet oficera politycznego jako główny motor zapału.
    Wiesz może jak w dniu dzisiejszym wyglada Czeczenia, bo coś mi się zdaje, że scenariusz bedzie powtarzany. Nie sądzę , że rozwiązanie proponowane przez Edwarda zaspokoi kogokolwiek.
    Poza tym nie wiem dlaczego stoimy w jednym szeregu z byłymi Republikami ustawiając sie na własne życzenie w strefie „bliskiej zagranicy” czyli byłym Sojuzie.

  417. Zofia napisał(a):

    Daję słowo, że to nie ja napisałam:
    http://engelgard.salon24......index.html

  418. głos zwykły napisał(a):

    Że Kaczyński i Saakaszwili, obaj są na służbie Mossadu?

  419. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    nie mam pojęcia.
    Ale jest coś w tym wszystkim dziwnego .
    Dzisiaj i wczoraj podawano w mediach i to różnych – informacje, iż USA odmówiła dozbrojenia Izraela, powodu nie podano.
    Dzisiaj także sam Lech Kaczyński przyznał iż Saakaszwili uprzedzał go o działaniach militarnych na terenie Gruzji.
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html
    Z wypowiedzi polskiego prezydenta wynika, że zrozumiał iż chodzi o reakcję Rosji na pacyfikacje Osetii przez Saakaszwilego.
    czyli pewne jest, że o zbrojnej awanturze na Kaukazie Kaczyński z Saakaszwili rozmawiali przed 7 sierpnia .
    Co stawia prezydenta polski w jeszcze bardziej dziwnym świetle.
    No i potwierdza się moja teza – że polski prezydent doskonale wiedział, o tym co się wydarzy na Kaukazie.

  420. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.matka-kurka.ne......php?t=310

  421. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Dlaczego piszesz, że chodziło o pacyfikację, a nie objęcie gruzińską kontrolą Osetii? Wystarczy spojrzeć na mapę Gruzji, aby zrozumieć jak ważna dla niewielkiej Gruzji jest zarówno Abchazja, jak i Płd. Osetia. Rozumiem, że w otoczeniu W. Putina nie ma już Żydów i za to żydzi się mszczą, a dodam jeszcze, że widziałem zdjęcie jednego z bliźniaków w jarmułce. Daje to wiele do myślenia… Czyżby w światowej TV leciał cd serialu pt. – spisek żydów przeciwko walecznej Rosji? Przyrównanie Osetyńczyków do Palestyńczyków było bardzo smaczne. Ciekawe co na to ks. T. Rydzyk i Wrzodak, oraz Tata Giertych?
    PS A tak na marginesie zdziwiło mnie, że leszek.sopot okazał się w końcu przepojony ideami narodowymi Romana Dmowskiego, ale że ty też jesteś wielbicielką jego pism, to się jednak nie spodziewałem. Chociaż ojciec mówił mi, że nasz komunistyczny wywiad tolerował na naszym terytorium za czasów PRL palestyńczyków, a nawet ich szkolił w zakresie miejskiej partyzantki.

  422. głos zwykły napisał(a):

    A swoją drogą nie jest to specjalnie szeroko publikowane, ale po śmierci Stalina, zaczęto KGB czyścić z żydów i chyba za W. Putina nie było w ich szeregach ani jednego. Podobnie i po 68 roku w naszych służbach ich nie było. (Niechętne żydom kręgi utrzymują, że przenieśli się do opozycji). :D

  423. głos zwykły napisał(a):

    Uwaga, uwaga czarni w Polityce, to też zagrożenie dla Rosji. (trzeba będzie zwiększyć wydatki na bratnią pomoc dla Ku-klux-klanu w USA). W Rosji zresztą prowadzi dzielna młodzież regularne akcje pacyfikacyjne czarnych. Ura!, ura!, ura!
    _________________
    Amerykańska sekretarz stanu Condoleezza Rice jeszcze dziś wyleci do Paryża. Omówić tam z prezydentem Nocolasem Sarkozym kwestię rosyjsko – gruzińskiego konfliktu.

    Condoleezza Rice później uda się do Tbilisi, by wyrazić poparcie Waszyngtonu dla tamtejszego rządu.
    Sekretarz stanu podkreśliła, że jeśli potwierdzą się doniesienia, że Rosja narusza zawieszenie broni, zwiększy to międzynarodową izolację, ku której Rosja już teraz zmierza.

    Na konferencji prasowej amerykańska sekretarz stanu powiedziała, że Stany Zjednoczone popierają starania Francji – która przewodniczy obecnie Unii Europejskiej – w dążeniach do osiągnięcia pokoju na Kaukazie. Condoleezza Rice zapewniła, że amerykański rząd postara się dostarczyć pomoc humanitarną wszystkim potrzebującym dotkniętym konfliktem.

    Amerykańska sekretarz stanu zaznaczyła, że akcji zbrojnych – jak bombardowanie gruzińskiego Gori – nie można wytłumaczyć obroną misji pokojowej. – To nie jest rok 68′ i Rosja nie może po prostu wkroczyć do sąsiedniego kraju, jak stało się to w przypadku wkroczenia sił Związku Radzieckiego do Czechosłowacji – powiedziała Condoleezza Rice.

  424. głos zwykły napisał(a):

    A może urządzamy mały quiz. Uwqaga, uwaga. Kto z szanownych Pań i Panów jest za tym, aby Rosja najeżdżać sąsiednie państwa i w ten mało subtelny sposób uczyła je porządku i wyznaczała im właściwe miejsce w szeregu.

  425. głos zwykły napisał(a):

    aby Rosja najeżdżać mogła

  426. Zofia napisał(a):

    Głosie
    doprawdy zupełnie Ciebie nie rozumiem.
    Polemizujesz nie z moim tekstem. Więc nie jestem uprawniona do odpowiedzi, zadaj pytania autorowi.
    ***
    Pacyfikacja, ogólnie rzecz biorąc znaczy wprowadzanie (s)pokoju [łac. pacificus ‘(wprowadzający pokój’), w dawnym znaczeniu — przywrócenie spokoju przez układy (Wg Encyklopedii PWN); w tym wypadku przejęcie władzy w prowincji, która 18 lat wcześniej ogłosiła ogłosiła autonomię i separację od Gruzji.
    Jej przynależność do Gruzji jest enigmatyczna, są to dwie enklawy, jedna rosyjska Osetia Północna, druga gruzińska – Osetia Południowa, które logicznie rzecz biorąc winny być połączone jako jeden organizm administracyjny ze względu na ludność. . Nie rozstrzygam pod jaką administracja, ale tutaj znowu także jest sprawa dosyć jasna, obie Osetie ciążą ku Rosji.
    ***
    Co do reszty – nie do mnie z tymi pytaniami. Mnie interesuje tylko na ile obce wywiady kierowały kaukaską awanturą i co w tym całym bałaganie robił polski prezydent.
    Mamy Mossad i CIA, watażkę Saakaszwilego i Kaczyńskiego, który spowiada się Bushowi z działań w Gruzji.
    To śmierdzi na odległość, jeśli podane dane o Mossadzie w Gruzji są prawdziwe. A zweryfikować to jest dosyć łatwo, bo autor postu źródła podaje.
    Wstrzemieźliwość polityków Zachodu tez jest dosyć znacząca, reakcje USA tym bardziej.

  427. jasnaanielka napisał(a):

    Jest! raport o stanie zdrowia prezydenta!
    http://politbiuro.pl/poli.....l?skad=rss

  428. narciarz2 napisał(a):

    Widze, ze blogowicze zabrali sie za analizowanie bredni z salonu24. Wspolczuje. Dla odswiezenia moze warto przeczytac wypowiedz L.Walesy dla Wirtualnej Polski i skonfrontowac ja z wypowiedzia L.K.
    Walesa: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Lech-Walesa-dla-WP-solidarnosc-tak-glupota-nie,wid,10253774,felieton.html
    Kaczynski: http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html
    .
    LK powiada, ze Saakaszwili przewidzial wojne. To dosyc zrozumiale, skoro ja sam wywolal. LK rowniez mowi otwartym tekstem, ze on bedzie robil, co chce, bo „prezydenta się nie pilnuje”. To jest bardzo wyraznie powiedziane i zgodne z moją wczesniejszą analizą. Od momentu wyprawy LK do Gruzji nie istnieje juz cos takiego, jak „Polska polityka zagraniczna”. Istnieje prezydencka polityka i rządowa polityka zagraniczna. Krotko mowiac, konflikt prezydent-rzad byl i pewnie nadal bedzie rozgrywany na arenie miedzynarodowej. Jesli komus sie wydaje, ze to nie jest powazny kryzys dla Polski, to niech ten ktos sie jeszcze raz zastanowi. Powstaje pytanie, czy (a) rząd sie podda i przestanie prowadzic polityke zagraniczną, czy (b) rząd bedzie sie probowal ugadac z prezydentem, co jak dotąd sie nie udalo, albo czy tez (c) rząd jednak sprobuje usunąc LK z urzedu, do czego nie przewidziano srodkow konstytucyjnych. Moim zdaniem, rząd zostal zapedzony w kozi rog, i inicjatywa jest teraz w rekach prezydenta, ktory bedzie teraz robil, co mu sie bedzie podobalo, tak dlugo, jak dlugo bedzie mial ochote.
    .
    Natomiast wypowiedz L.Walesy mowi sama za siebie i moge tylko polecic jej przeczytanie.

  429. Zofia napisał(a):

    Narciarzu,
    postanowiłam nieco sprawdzić te „brednie z salonu24″, o co znalazłam:
    ,
    1.Rzeczwiście Davit Kezeraszwili, jest ministrem obrony w rządzie Gruzji.
    a tu co nieco o powiązaniach militarnych Izraela z Gruzją i samym ministrem
    http://www.ynetnews.com/Ext/Comp/ArticleLayout/CdaArticlePrintPreview/1,2506,L-3580136,00.html
    ,
    2.Gal Hirsch – rzeczywiście emerytowany wojskowy z Izraela
    http://www.ynetnews.com/articles/0,7340,L-3470276,00.html
    nieźle wyszkolony:
    http://www.youtube.com/watch?v=QEKC63Asfl0
    I jest potwierdzenie, że w Gruzji działał:
    http://haaretz.com/hasen/spages/1009922.html,
    ,
    3.gen.Israel Ziv – dostawca broni do Gruzji
    http://www.worldsecuritynetwork.com/showArticle3.cfm?article_id=8921
    powiązania gen.Ziva z Gruzja są i jest tego potwierdzenie:
    http://www.infolive.tv/en.....it-weapons
    ***
    Więc chyba nie są to brednie Narciarzu….

  430. narciarz2 napisał(a):

    Zofio:
    moze i nie brednie. Ale ja nie uwazam, zeby warto sobie za bardzo zaprzatac uwage zyciorysami i powiazaniami, choc oczywiscie mozna. Na podobnej zasadzie znaczna czesc pracownikow Projektu Manhattan to byli fizycy. Mozna zapewne z tego zrobic odkrycie. Mi sie jednak zdaje, ze bardziej warto sie skupic na mechanizmach niz na personaliach.
    .
    A skoro rozmawiamy, to ja nie uwazam za owocne przekonywanie tu obecnych, ze Rosja jest wielkim i wspanialym krajem. Niektorych przekonac sie nie da. Taki na przyklad Glos zawsze bedzie uwazal, ze Rosja wystrzelila Gagarina przy pomocy bambusowego luku i cieciwy ze sznurka. Glos tak uwaza i zdania nie zmieni. Podobnie, nie warto przekonywac co poniektorych, ze pomiedzy Rosja i sasiadami obowiazuje stan ograniczonego zaufania. Kazdy, kto przeczytal dzielo sowieckiego wierszoklety A.Mickiewicza, powinien to w zasadzie wiedziec. A jesli nie wie, to znaczy ze nie zrozumial, i nic sie nie da na to poradzic. Tak wiec ja bym te tematy zostawil.
    .
    Mnie osobiscie interesuje kryzys polskiego systemu podejmowania decyzji oraz indolencja przy wcielaniu decyzji w zycie.

  431. Zofia napisał(a):

    Ponieważ stronę już zablokowano, więc dam cały artykuł nt kim jest gal Hirsch.

    Raanan Ben-Zur
    Published:
    1.11.07, 22:19 / Israel News
    Gal Hirsch: Commanders hid behind fighters

    Division commander who resigned in wake of Lebanon War goes on the offensive, attacking war-time actions of senior military echelon. ‘Deplorable political norms have penetrated parts of an IDF afflicted by dangerous politicization’
    The division commander who went home has returned with a vengeance. Gal Hirsch, Galilee Division Commander during the Second Lebanon War, went on the offensive Sunday night, fiercely attacking the conduct of the IDF’s senior leadership in the war.
    „During and after the Second Lebanon war the senior political echelon hid behind those fighting in the field and deserted them, leaving commanders on their own and refusing to accept responsibility,” he stated.
    Speaking at an event celebrating the publishing of a new book on the war, Hirsch said, „I am saying that deplorable political norms have penetrated parts of an IDF afflicted by dangerous politicization likely to undermine the army’s very foundations.”
    Hirsch claimed that there was no ongoing, comprehensive failure throughout the war. „The primary failure belonged to the senior command, which did not trust existing plans and, when the situation became too complex, forgot all the core values of camaraderie and mutual support upon which the IDF has depended since its founding.”
    „As the war proceeded and then came to an end, I learned just how far the slander had penetrated, just how distorted was the information delivered to the public, just how alone we commanders were, and, personally, just how alone I was in those days.”
    ‘Life as a private citizen different and rewarding’
    The former division commander has lately turned to private enterprise, a point he also touched upon in his remarks. „Life as a private citizen is different, interesting, rewarding. Business is very good, but difficult, and it’s very difficult to move past this unpleasant episode and turn over a new leaf. It’s very hard to restrain yourself and keep quiet, very difficult to stop the bleeding.”
    Hirsch resigned about a year ago and in the letter of resignation he presented to then-Chief of Staff Dan Halutz, he wrote that from the very beginning of the war he had received no public backing, and that his good name had been sullied by the long and unfortunate chain of events.
    „It is wrong to thus treat a commander,” he wrote, and added that the IDF and the State of Israel were the essence of his life, wearing a uniform since the age of 14 and twice receiving injuries in the line of duty.
    Hirsch requested that the leadership not harm the positions of other division commanders, and said that he decided to resign his command after a very difficult period for his family and himself – but that he was proud of the privilege he had been given to defend his country.

  432. Zofia napisał(a):

    Georgia violence / A frozen alliance
    By Yossi Melman
    10.8.2008 | 10:47
    haaretz.com/hasen/pages/tags/index.jhtml?tag=Gal+Hirsch – 66k
    *
    Aides of Shimon Peres insist that Georgia was not born yesterday during the president’s meeting with Russian Prime Minister Vladimir Putin. It is hard to believe that Putin, whose country is at war with Georgia, did not raise the matter during the talks – especially given that Georgia considers Israel an ally and a supplier of military hardware, technology and advisers.
    In recent weeks the Georgians had stepped up their requests for support, but Israel, in line with foreign and defense ministry policy, toughened its stance. This essentially halted Israel’s military involvement in Georgia, a move meant to avoid friction with Russia. Russia had relayed to Israeli diplomats on a number of occasions that it was concerned with Israel’s military assistance to Georgia.
    Israel’s cessation of military assistance runs contrary to the policies of other Western countries, including the United States, as well as Ukraine, which continues providing arms and equipment to Georgia.
    The defense links between Israel and Georgia began almost immediately following independence, with the break-up of the Soviet Union, and the civil war of the 1990s, involving the two breakaway regions of Abkhazia and South Ossetia. Ties were naturally close, in part because there is a large Georgian community in Israel.
    Planned upgrades for the Georgian air force, valued at hundreds of millions of dollars, did not come to fruition because the newly independent republic was strapped for cash.
    Only in recent years have Georgian President Mikheil Saakashvili and his Defense Minister David Kezerashvil, who has strong ties in Israel, decided to step up defense procurement – in part because of the growing tensions over the breakaway regions and due to friction with Russia, which backs the separatists.
    They turned to Israel and have received nearly $500 million in equipment since 2000.
    This included unmanned aerial vehicles, other electronic systems, intelligence equipment, ammunition, command and control equipment and training.
    A figure central to the defense consulting activities in Georgia was Brigadier General (res.) Gal Hirsch, a former commander in the Second Lebanon War who resigned following the release of the interim Winograd Committee report. Also involved was Maj. Gen. Yoram Yai and other officers from the Shin Bet security service, the police’s counter-terrorist unit, and representatives of the Elbit and Rafael military industry firms.

  433. Zofia napisał(a):

    Narciarz
    Chyba tera już uwierzysz kto maczał palce w awanturze kaukaskiej.
    Informacje prosto z Izraela.

  434. Torlin napisał(a):

    No teraz Zofia już powinna być zadowolona. Rosjanie „wyzwolą” niedługo następnych swoich ziomków.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Ale oczywiście wszystkiemu jest cięgiem winien Bush z Izraelem. I nasi przeciwnicy Rosji.

  435. głos zwykły napisał(a):

    http://www.worldsecurityn.....cfm?id=299
    Niektórzy zaś zawsze wystawią niedźwiedziowi najwyższe noty za wdzięk.

  436. WKPB napisał(a):

    GW jak zwykle manipuluje.

    Na stronie głównej: „Prezydent niepotrzebnie drażni rosję”. W środku wyniki, które nijak nie pasują do tej tezy…

    http://wiadomosci.gazeta......azety.html

  437. jasnaanielka napisał(a):

    Ta dyskusja najwyraźniej się kończy, bo każdy powiedział, co ma do powiedzenia, więc proponuję skomentowanie tego, co przed chwilką usłyszałam w radiu.
    Otóż pan prezydent bardzo wysoko ocenił dotychczasowe osiągnięcia pana min. Waszczykowskiego i zamierza go przyjąć w poczet swej kancelarii. Uważam to za wypowiedzenie otwartej wojny gabinetowi Tuska i samemu premierowi. To już jest wyraźne pokazanie, kto tu rządzi i próba obalenia rządu wg mojego skromnego zdania.
    Pan prezydent rośnie w siłę, ale ja nie czuje się dostatnio. Czy my się kiedyś doczekamy, że ludzie wybrani do rządzenia krajem zajmą się tym, do czego zostali wybrani?

  438. WKPB napisał(a):

    Przyjęcie zdymisjonowanego wiceministra do kancelarii Prezydenta jako próba obalenia rządu?
    Proponuje jednak przyjrzec się nieco sprawie tajemniczego zachowania Waszczykowskiego przed wyciąganiem tak kuriozalnych wniosków.

  439. Stan napisał(a):

    Panu Waldemarowi Kuczyńskiemu „gratuluję” obsunięcia się jego, dobrego blogu, politycznego do poziomu infantylizmu dziecięcego.

  440. głos zwykły napisał(a):

    Jak się dyskusja kończy, to ja tylko dodam, iż z artykułów prezentowanych przez Zofię wcale nie wynika, aby współpraca Gruzji z Izraelem miała jakiś szczególny charakter. Wprost przeciwnie nie mogła ona być zbyt duża, skoro system obrony przeciw lotniczej został tak łatwo przełamany przez Rosję. Oczywistą także rzeczą jest, że Gruzja nie okazała się ani Izraelem ani nawet Finlandią w tym co wygląda na dzień dzisiejszy, jak zbrojna potyczka na większą skalę, połączona z rabowaniem. Warto podkreślić, że Izrael jako sojusznik USA miał inaczej wyszkolone wojsko, był lepiej uzbrojony, miał nowoczesne systemy broni, dzięki pomocy USA. Dzięki temu mógł wygrać konflikt z o wiele liczniejszym przeciwnikiem, dysponującym większym potencjałem gospodarczym. Tymczasem w trakcie trwania konfliktu Rosja zgłaszał pretensje do Ukrainy, a nie do Izraela o dostarczenie rakiet ziemia powietrze zdolnych strącić samolot Su-22.
    Tak na marginesie chciałem jeszcze podkreślić, że przed 10 w TVN24 p. Jacek Pałasiński, komentując sytuację w Gruzji przytaczał fragmenty wypowiedzi Ławrowa i Condoleezzy Rice, które ja zamieściłem do komentarza na tym blogu, stwierdzając, że reakcja USA jest zdecydowana i ostra. Zaś wypowiedź Ławrowa o wirtualnym bycie Gruzji – zdumiewająca. Dodam jeszcze tylko, że w Prawdzie, została zacytowana cała wypowiedź L. Kaczyńskiego w Gruzji, z komentarzem, że Minister Sikorski się do niej zdystansował i zdaniem Rosyjskiej prasy jest to wewnętrzny skandal w zakresie prowadzenia polityki w Polsce. Zaraz potem dodano kwestię o cudzie nad Wisłą i o tym, że Polacy zabili w łagrach 60 tys. krasnoarmiejców. Tak więc wynika z tego, że każdy nie tyle powiedział, co powiedział, ale powiedział m.in. zachwycając się Azraelem lub Matkę-Kurką, co miłe jest dla ucha Kremla. A tak nawiasem mówiąc to dziwię się naszym blogowym gąskom, że popierają politykę, którą w relacjach-damsko męskich, można przełożyć na sytuację gdy mężczyzna gąskę lży, bije i w inny sposób zastrasza. Czyżby atawizm z przeszłości? Czy to jest nadal takie podniecające dla gąsek, aby gąsior lał w mordę i gwałcił?

  441. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie – A fuj! Zaczynasz stosować w dyskusji chwyty na poziomie Leszka Sopota. Mi to do twojej sylwetki nie pasuje, ale mogę się oczywiście mylić. Jak to gąska siodłata.

  442. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    Może to nie jest zbyt czysty chwyt, ale porównanie chyba dobrze obrazuje „poziom” rosyjskiej polityki.

  443. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    może i jestem gesią z Kapitolu (to raczej komplement, zważywszy na legendę) ale moje gęganie się sprawdza.
    Powiedziłłm, ze Saakaszwili jest wasalem USA i on sam to potwierdza.
    W wywiadzie dla CNN Saakaszwili skrytykował jednak wczoraj Stany Zjednoczone za niewystarczające działania by pomóc jego krajowi. – >b>Ameryka zaczyna tracić region wschodniej i środkowej Europy. Rejon, w którym miała do tej pory większe wpływy i poparcie niż gdziekolwiek indziej na świecie. Rejon, który jest naturalnym sojusznikiem Ameryki – mówił Saakaszwili apelując jednocześnie do Stanów Zjednoczonych i Europy o wysłanie na Kaukaz sił pokojowych.
    Dzisiaj zdanie nieco juz zmienił i nie ma zbytnich pretensji do swego protektora.

  444. Zofia napisał(a):

    Polecam:
    http://azraelk.wordpress....../#comments
    To co napisałam znacznie wcześniej i zakończyłam retorycznym pytaniem czy pałac na Krakowskim Przedmieściu jest już agenturą CIA czy tylko altruistycznym woluntariatem tej agencji – staje się coraz bardziej zasadne.
    Polska wplątała się dzięki Kaczyńskiemu w nielichą awanturę militarną i ma swój udział w wzniecanie pożaru na Kaukazie. Polski prezydent stał się jej czynnym uczestnikiem, jako pionek Jankesów, wszelkie jego kontakty z Saakaszwilim były przygrywką do tych wydarzeń.”
    Już gołym okiem widać, ze walki na Kaukazie rozpoczął prezydent Gruzji a udział CIA i Mossadu w tej awanturze jest aż nadto widoczny.
    Teraz rodzi się pytanie czyje to interesy reprezentuje polski prezydent, bo na pewni ani polskie ani unijne.

  445. głos zwykły napisał(a):

    No, jakże to tak Zofio, zawsze było wiadomo, że nie tylko pałac, ale w ogóle wszyscy, którzy nie popierają punktu wiedzenia Kremla, że bandyckie zachowanie, to jest właśnie normalne zachowanie – to jest jakaś agentura CIA i Mossadu. Na pewno wszyscy się tutaj cieszą, że wreszcie ujawniłaś, że nie tylko Lech Wałęsa TW Bolek, a jednocześnie długoletni agent CIA, ale i Lech Kaczyński to agent CIA. Tylko ty mi wytłumacz, co robią pokojowe Rosyjskie Wojska w Gruzji, jak to wroga Gruzja napadła, a nie odwrotnie. I dlaczego wojska Gruzińskie nie atakują wojsk pokojowych. Wydaje mi się, że agenci CIA, to powinni strzelać ciągłych ogniem po nadchodzących pokojowych ruskich…

  446. Torlin napisał(a):

    Wiesz Głosie, ja zaczynam się śmiać, jak w tym dowcipie o królewskich podwyżkach podatków: „Płaczą” – „Podnieść”, „Płaczą”, „Podnieść”, „Zaczynają się śmiać” – „Natychmiast zmniejszyć podatki”. Ja czytając Zofię zaczynam się śmiać, ona w swojej nienawiści do Stanów Zjednoczonych jest niepobita. Ja chciałem tylko zauważyć, że gdyby tam stała armia izraelska, to Rosjanie przez 2 tygodnie nie zrobiliby 1 kilometra wgłąb kraju. I tak samo Amerykanie.
    A jeżeli chodzi o Twoje Zosiu powiedzenie (zresztą – nie gniewaj się – kolejne bez sensu): „Polska wplątała się dzięki Kaczyńskiemu w nielichą awanturę militarną” – to gdyby to byłaby prawda, właśnie świadczyłoby – a rebours- – o tym, że Rosjan Ty właśnie uważasz za idiotów i debilów. Oni doskonale wiedzą o konflikcie na linii Tusk – Prezydent. Założymy się, że nie będzie żadnej retorsji wobec Polski ze strony Rosji? Jak przegram – dużymi literami napiszę, że to Ty miałaś rację, jak Ty przegrasz – zrobisz to samo. Nie założysz się, bo nie jesteś w stanie nigdy nikomu przyznać racji.
    Jeżeli chodzi o WKPB, to mamy kolejnego nawiedzonego, tym jednakże różniącym się od np. Mawara, że ten jest logiczny do szpiku kości, a Ty sam nie czytasz swoich postów. Przeczytaj sobie swój własny komentarz o 9.35 i link do Gazety. To się kupy nie trzyma. A jeżeli chodzi o Waszczykowskiego jest to kolejny dowód na to, że jeżeli się ma miękkie serce, trzeba mieć twardą dupę. Zamiast go wywalić w try miga (nie Trzy Migi – Zofio), to ten go zostawił. Znasz bajkę o przeprowadzaniu skorpiona przez rzekę? Tak jest zaufać PiSowcom. Zawsze ugryzą.

  447. Bernard napisał(a):

    sowieciarze – won za Don

  448. Bernard napisał(a):

    PS
    Panie Waldemarze
    czy działania przyjaciół Jaruzelskiego w Gruzji napawają Pana potępieniem dla sowietów, czy tez ma pan uczucia ambiwalentne – że sowieci dokopali Sakaszwilemu, którego popiera Kaczyński?

  449. Bernard napisał(a):

    sowieciarze – nie mam dla was czasu, ale może w weekend skomentuje co niektóre sowieciarskie teksty co niektórych sowieciarzy

  450. Zofia napisał(a):

    Głosie i Torlinie,
    * po pierwsze, ja dyskutuje o Gruzji, a Wy …o swoich emocjach do moich poglądów.
    * po drugie, podpalenie kotła kaukaskiego, z niewątpliwym udziałem polskiego prezydenta – to tysiące zabitych i dziesiątki, a właściwie już setki tysięcy uciekinierów. Ta niepotrzebna wojna niesie śmierć i zniszczenie.
    I to dla mnie jest istotą sytuacji w Gruzji.
    Może to Wam wisi – mnie nie. Może dla Was jest to śmieszne – dla mnie nie jest.
    I wyrażam swoją głęboką dezaprobatę do działań, jakie prowadzi prezydent mojego kraju.
    Nie podoba mi się, że realizuje mocarstwowe rozgrywki USA z Rosją nie bacząc, że te rozgrywki są dramatem dla olbrzymiej ilości ludzi.
    Śmierć ludzi w Gruzji jest także z winy Kaczyńskiego, ma w tym swój udział. Tak jak USA, tak i polski prezydent wiedział o zamiarach Saakaszwilego, wiedział, że zbrojnie zaatakuje cywilną ludność w Osetii Południowej i milczał a potem, jak Rosjanie dali Gruzinom wycisk, wygłaszał na wiecu płomienne przemówienia ze słowami poparcia dla gruzińskiego idioty-prezydenta.
    I mnie takie polityczne działania polskiego prezydenta po prostu przerażają.
    ***
    Mam prawo nie znosić polityki USA mając na uwadze skutki jej w Wietnamie, Iraku, czy np. Japonii w czasie II wojny światowej. Te działania niosą jak napisałam – śmierć bogu ducha winnych ludzi i nieopisane zniszczenia.
    Kraj, który de facto nie zaznał na własnym obszarze skutków II wojny światowej, poniósł znikome straty na skutek jej przebiegu, nie miał swego Stalina, wykańczającego własny naród – jest non stop, od dziesiątków lat do dzisiaj – agresorem i ludobójcą dla innych.
    I co gorsza mieni się być żandarmem demokracji na świecie.
    Może się Wam USA podobać, ale mnie nie musi.
    Ale ja z waszych poglądów nie urządzam kpin.
    Co najwyżej ich nie podzielam.

    I tym się rożnimy.

  451. narciarz2 napisał(a):

    Bernard szaleje. Powiem Wam, gdzie mozna spotkac Bernarda osobiscie: trzeba pojechac do Warszawy, pojsc pod Ambasade Rosji, poszukac najbliszego drzewa, i tam zobaczycie Bernarda przykutego lancuchem na znak protestu.

  452. Zofia napisał(a):

    A do specjalnie dla Was Panowie, wywiad z dedykacją:
    http://wyborcza.pl/1,8897.....osja_.html

  453. narciarz2 napisał(a):

    Nie wiem, czy Panstwo zauwazyliscie, ze Prezydent ma pod swoja komenda 90 milionow ludzi, co pozwala mu zywic nadzieje na zwyciestwo nad Rosja. Poniewaz tak sie sklada, ze Przezydent oczekuje ataku Rosji na Polske, to juz teraz zbiera sily i jak na razie doliczyl sie 90 milionow.
    http://wiadomosci.gazeta......_kraj.html
    .
    A wszystko po to, zeby dokopac Sikorskiemu: tam osoby, które uważają, że są niezmiernie kompetentne jeśli chodzi o politykę zagraniczną, ale ostatnich osiem miesięcy tego nie wykazało – stwierdził Lech Kaczyński – Są one niezwykle kompetentne jeśli chodzi o PR na rzecz siebie – dodał.
    .
    Byc moze po wojnie polsko-jaruzelskiej, nastepna wojna przejdzie do historii jako „kaczynsko-sikorska”.

  454. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarzu:
    w zwiazku z powtarzajacymi sie grozbami niedzielnej agresji Bernarda na blog, moze by tak zawczasu postawic zapore ogniowa i po prostu wyrzucic go z grona dyskutantow? On tu nic nie wnosi poza paranoją, moim skromnym zdaniem. WordPress ma odpowiednie opcje.

  455. Piotruś napisał(a):

    Zofio (5:42) wszystko ładnie, ale Ty nie starasz się zauważać – kto przez 20 lat ów kocioł podgrzewał i mieszał w nim ponad miarę. Stary kocur tylko czekał, aż coś chlapnie by z miną niewiniątka położyć łapę na smakołyku. A nasze ofermy wiekuiste nie mogły sobie odmówić celebry w misterium pokonanych. Na dodatek podkładać się kocurowi.
    Narciarzu (5:34) po co szukać skoro deklaruje, że spieszy za Don.

  456. narciarz2 napisał(a):

    Piotrusiu, on chce innych wyrzucic za Don.

  457. narciarz2 napisał(a):

    Bardzo interesujaca informacja w Znienawidzonej Gazecie. Z powolaniem na MON, wiec chyba prawdziwa. Okazuje sie, ze Przezydent nie tylko ryknal, nie tylko wjechal na bialej kasztance do Tbilisi, nie tylko stoi na czele 90 milionow ludzi, ale takze chcial przejac dowodzenie samolotem, ktorym sam lecial. A skoro mu sie nie udalo, bedzie „o tej sytuacji będzie rozmawiał m.in. z szefem Biura Bezpieczeństwa Narodowego”. W tej sytuacji ja bym przed ta rozmowa na wszelki wypadek przemianowal biuro na Biuro Niebezpieczeństwa Narodowego.
    http://politbiuro.pl/poli.....obimy.html

  458. Stan napisał(a):

    Żeby odtchnąć od gruźińskiego koszmaru postanowiłem zrobić sobie długą wycieczkę z psami po pagórkach sopockego lasu. Słoneczna wyżowa pogoda i wyczekujące spojrzenia psów oraz wizja popasu w góralskim barze na Łysej Górze zachęcały do oderwania się od rodzimego jazgotu. Straciłem przez to kontakt z dyskusją blogową, więc moje spostrzeżenia mogą się powtarzać. Przepraszam ,ale nie potrafię sobie odmówić odniesienia się do nowych faktów.
    Pierwsza zła wiadomość dotycząca konfliktu gruźińskiego, którą potwierdzają korespondencji i agencje prasowe, to fakt, że Rosja odsłania oblicze wschodniej despotii. Widać, że będzie starała się doprowadzic do takiego stanu nienawiści między osetyńcami i gruzinami, że tzw. integralność Gruzji będzie niemożliwa. Polega to na wprowadzania uzbrojonych oddziałów ostyńców na obszary zajęte przez wojska Federacji pod których osłoną dochodzi do rewanżu za wyczyny wojsk gruzińskich w Osetii. Dzieje się tak w wyniku realizacji przemyślanych dyrektyw Putina. Dzisiaj zapewne zachodni dżentelneni, którzy wyciągneli Putina na salony polityki europejskiej (Blair i Bush) nie mogą zrozunieć jak chytość wschodnia okazała się dla nich nieodgadniona. Co by o Putinie nie powiedzieć, to trzeba przyznać, że ze zwierzęcą bezwzględnością punktuje bezradość Zachodu. Pocieszam się, że tenże Putin nie zna anglosaskiej mentalności, która mozolnie się zbiera, po razach tego watażki, by przycisnąc go ostatecznie do muru. Sądzę, że następcy Busha już zastaną stan napięcia w relacjach z Kremlem, który wymusi trzymanie Putina na smyczy. Nawet dobrotliwa Angela zaczyna przybierać ostrzejszy ton wypowiedzi.
    Trzeba jednak szczerz powiedzieć, że to wataszka gruźiński sprowokował obecną sytuację, a teraz trudno się go pozbyć, bo jest z demokratycznego nadania. Myślę jednak, że nie doczeka końca swojej kadencji. Jak podaje NYT amerykanie (doradcy i Kondi) przestrzegali Saakaszwilego przed rozpentywaniem tej zawieruchy (ale pomoc wojskową świadczyli na wielką skalę, licząc na dogodny moment). NYT pisze, ze prezydent nic nie wiedział. Myślę, że jest to prawdą. Saskaszwili chyba planował wojnę błyskawiczną. Nasz Prezydent chyba wiedział o wszystkim, bo sam częściowo się do tego przyznaje. Teraz szaleje na scenie politycznej i wydaje się nie rozumieć co robi. Gdyby poszedł w ślady Donalda Tuska i zrobił wszechstronne badania lekarskie, to spoleczeństwo mogłoby mieć pretensję do siebie, że zafundowało sobie takiego groteskowego Napoleona. Sądzę jednak, że warto powołać w tej sprawie sejmową komisję śledczą, chociaż Prezydent nie może być przesłuchiwany.

    Po raz drugi w ciągu ostatnich dni pozwalam sobie zwrócić uwagę gorącym głowom blogowym, że podoba sytuacja do gruzińskiej (tyle że na większą skalę) mogła by mieć miejsce w Polsce w 1981r.

  459. Torlin napisał(a):

    Ja z Ciebie Zofio nie kpię, tylko doprowadzasz ludzi do szału. Nie dasz sobie nigdy niczego wytłumaczyć, dopasowujesz fakty do swoich wyobrażeń, już Ci wielokrotnie pisałem, że nie ma w Tobie ani grosz obiektywizmu. Teraz znów zaczęłaś, i to jest prawdziwy skandal w Twoim wykonaniu. Czy Ty zastanawiasz się, co piszesz? „Mam prawo nie znosić polityki USA mając na uwadze skutki jej w (…) Japonii w czasie II wojny światowej. Te działania niosą jak napisałam – śmierć bogu ducha winnych ludzi i nieopisane zniszczenia”. Już Ci kiedyś pisałem, że bomby atomowe to był jedyny sposób na zmuszenie Japonii do kapitulacji, przy zdobywaniu wysp japońskich Amerykanie straciliby z milion żołnierzy. Ale co tam, to żołnierze amerykańscy, grunt, że bezbronna ludność cywilna Japonii byłaby bezpieczna, nie?
    Teraz Rosjanie są w Poti, setki kilometrów w głębi terytorium Gruzji, niszczą port, palą urządzenia, strzelają do okrętów gruzińskich. Po niby podpisaniu umowy z Sarkozym. Ciekawe, jaką teraz bajeczkę wymyślisz, aby ich bronić? O Rosjanach, tak jak o PiSowcach, trzeba powiedzieć, że zachowują się jak przysłowiowy skorpion przenoszony przez rzekę. Nie dotrzymują nigdy żadnych zobowiązań, taka jest ich natura.
    Tusk podpisuje umowę z USA w sprawie tarczy i zainstalowania Patriotów w Polsce. Popieram w całej rozciągłości.

  460. Zofia napisał(a):

    Piotrusiu,
    doskonale wiem, ale minęło 20 laty. Był względny spokój. I nie trzeba było wtykać palców między drzwi, bo skutki są młlo pzrewidywalne.
    Kocury mają to do siebie, taka ich natura, że umieją łapać myszy,zwłaszcza takie, które same się o to proszą i włażą mu w łapy.
    ***
    Skutki głupoty prezydenta RP już mamy:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,43116,title,Szef-MSZ-Rosji-Siergiej-Lawrow-odwolal-wizyte-w-Polsce,wid,10260602,wiadomosc.html
    Odwołana wizyta Ławrowa – to brak umowy bilateralnej m.in. dot. żeglugi przez Zalew Wiślany na Bałtyk. Zawieszone prace w komisjach i grupach międzyrządowych, to nie tylko sprawa Katynia, ale np. współpracy w terminalu przeładunkowym w Sławkowie, to puszczenie towarów z/do Azji i Rosji z/do krajów UE z pominięciem Polski. Cały ten rynek od marca tego roku (przewozy cargo transportem kolejowym) jest w rękach spółki logistycznej niemiecko-rosyjskiej.
    Tylko czekać jak jak wyłożą się negocjacje w sprawie kupna stoczni gdańskiej a co za tym idzie konieczność zwrotu sporych miliardów euro do kasy UE.
    To to co może znaczyć embargo, może obrasować analiza wyników w eksporcie phz do Rosji w 2005 i 2006 r.
    Mamy olbrzymi deficyt phz z Rosja, w 2006 r osiągnął on ponad połowę całego deficytu phz.
    Embargo na mięso i jego przetwory spowodował uszczuplenie polskiego eksportu o ponad 300 mln euro w 2006 a import surowców towarów z Rosji, gł. ze względu na ceny ropy wzrósł o 1,3 mld euro. Udział phz z Rosją – mięsa i jego przetworów – w 2005 r. wynosił 5,6% całego eksportu do Rosji, ww 2006 r. spadł do 1,2%.
    Szczegóły na str 23 w tabeli dokumentu:
    http://www.exporter.pl/ch.....t_2007.pdf
    Teraz będzie jatka.

  461. narciarz2 napisał(a):

    Zofio:
    ja podejrzawam, ze im gorzej w stosunkach polsko-rosyjskich, tym lepiej dla Prezydenta. Fakt, ze Polska traci, bedzie przedstawiany jako wina jak rowniez agresja Rosji. Zapytam uprzejmie, czy przyklad prezydenta Gruzji niczego Cie nie nauczyl? Czy nie przychodzi Ci do glowy, ze istnieja tacy politycy, ktorzy sa gotowi rzucic dzieci do walki (Powstanie), albo sprowokowac poteznego sasiada (Gruzja), albo mikrofonem draznic niedzwiedzia (Polska). Czego Ty sie spodziewasz po czlowieku, ktory usilowal wydawac rozkazy pilotowi samolotu, ktorym sam lecial? Ze on bedzie dbal o interes polskiej gospodarki? Chyba za duzo sie spodziewasz.
    .
    Ja bym Ci proponowal, abys w ramach walki z Prezydentem starannie punktowala polskie straty w liczbach i procentach i przedstawiala wiarygodne raporty w tej sprawie. Proponuje Ci, abys sie powstrzymywala od komentarzy, bo Twoje komentarze nie sa dobrze przyjmowane. Jesli zastapisz komentarze liczbami, to dzentelmeni nie beda sie spierac, nawet prawicowi dzentelmeni. (Poza paroma paranoikami, ktorych trzeba ignorowac.)
    .
    Z tym Prezydentem walczyc trzeba, jak o to sam prosil. Trzeba walczyc, bo to jest ten sam typ, co prezydent Gruzji, i skutki jego dzialan moga byc oplakane. Walczyc z nim nalezy liczbami a nie komentarzami, bo na kazdy komentarz istnieje anty-komentarz. Natomiast na liczby nie ma kontrargumentu, jesli tylko liczby sa rzetelne.

  462. narciarz2 napisał(a):

    Stan zwrócil uwagę gorącym głowom blogowym, że podoba sytuacja do gruzińskiej (tyle że na większą skalę) mogła by mieć miejsce w Polsce w 1981r.
    .
    Stanie, ja bylem pierwszy z taka mysla, tak mi sie wydaje. Natomiast nie masz racji. Sytuacji byc nie moglo. Prawica to wie. Nic ich nie przekona. W 1981 ZSRR to byl kolos na glinianych nogach zwiazany sznurkiem, zas ich czolgi nie dojechalyby do Czestochowy, bo by wylecialy w powietrze na modlitwach. Dlatego w 1981 interwencji byc nie moglo, amen, zas Jaruzelski to zoldak, amen.
    .
    Prawicowa goraca glowa to nie glowa tylko balon i nic jej nie przekona.

  463. narciarz2 napisał(a):

    Z artykulu w Zneinawidzonej Gazecie wynika, ze problemy z Rosja sa nie tyle wynikiem draznienia jej mikrofonem, ile raczej skutkiem parafowania umowy o tarczy. O ile w zasadzie mozna bylo uniknac niefortunnych wypowiedzi Prezydenta, o tyle umowa o tarczy to nie jest zadna glupia pomylka. Mozna sie bylo spodziewac jakichs rosyjskich gestow. To bylo wliczone w cene.
    Są już pierwsze reperkusje zapowiedzi podpisania porozumienia z Amerykanami o rozmieszczeniu w Polsce tarczy antyrakietowej. Rosja odwołała wizytę szefa Rosyjskiego MSZ w Polsce, planowaną na wrzesień. Rosjanie zrywają też współpracę w ramach polsko-rosyjskich grup, m.in. grupy dotyczącej Katynia.
    http://wiadomosci.gazeta......ienie.html

  464. narciarz2 napisał(a):

    Wywiad ze Smolarem: W Polsce zapanował syndrom Powstania Warszawskiego
    http://www.polityka.pl/sm.....264743,18/

  465. miner napisał(a):

    Zofia
    „Skutki głupoty prezydenta RP już mamy:”
    i linkuje do artykułu:
    „Są już pierwsze reperkusje podpisania porozumienia z Amerykanami o rozmieszczeniu w Polsce tarczy antyrakietowej. Odwołano wizytę szefa rosyjskiego Ministra Spraw Zagranicznych, Siergieja Ławrowa, zaplanowaną na wrzesień – poinformowała Kancelaria Prezydenta, wiadomość tę potwierdził również szef polskiego rządu.”
    .
    Gratuluje przenikliwości, jak zwykle.
    .

  466. Mawar napisał(a):

    w parku pod altankiem
    w parku pod altankiem
    siedzi Donald so swojej Pohankie
    on ja za koleni
    ona sie riumeni
    będzie, będzie swawoleni
    po wypicu wódki … etc.

    „Swawoleni” to było po prostu wyznanie premiera Donaldu znanej prezenterce TVN24 jak to uratował był kraj przez złotą ordą chana Putina instalując w Księstwie Słupskim katapulty. :)

  467. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Okazuje sie, ze Przezydent … takze chcial przejac dowodzenie samolotem, ktorym sam lecial”.
    -
    Jakie dowodzenie? To nie byl samolot bojowy, więc nie ma mowy o dowodzeniu (czytanie Gazety niesie ze soba ryzyko atrofii mózgu). Chodzi o dyspozycje dokąd ma samolot lecieć. Trudno aby pilot decydował dokąd ma lecieć prezydent. Nie jestem pewien, czy to pilot Air Force One decyduje dokąd poleci prezydent USA. W sytuacji ryzyka pewnie decyduje o tym sztab, ale z pewnością nie pilot. U nas jest nadal nienormalnie, poprzedniego dnia rząd nie chciał dać prezydentowi samolotu. Ważniejsza była ewakuacja z Gruzji i to akurat rzadowym samolotem, broń Boże jakimś innym. W tej sytuacji pilot poczuł się mocny i pewny, że rząd ze służby go nie wyrzuci za despekt wobec głowy państwa. Może nawet nagrodzi. Trudno w to uwierzyć, niby nie jesteśmy Trzecim Światem, ale jednak nie mam pewności.

  468. narciarz2 napisał(a):

    Trudno aby pilot decydował dokąd ma lecieć prezydent.
    Pilot nie decyduje, dokad leci prezydent, ale pilot decyduje, dokąd leci samolot. A takze, gdzie ląduje i na czym. Dalej mi sie nie chce dyskutowac, bo nie ma z czym.
    .
    Dobranoc.

  469. Zofia napisał(a):

    Miner,
    Ławrow wcześniej odwołał swoja wizytę nim parafowano ustalenia negocjatorów.
    Umowa w sprawie tarczy nie jest jeszcze podpisana. Na razie Kongres USA nie zatwierdził pieniędzy w budżecie na tę zabawkę dla Polaków. I wcale nie jest pewne, ze zatwierdzi. Za 3 miesiące wybory prezydenta USA i Kongres do tej pory na nic nie wyda zgody.
    To tyle wyjasnień.

  470. wiesiek59 napisał(a):

    Ze względu na luzy czasowe wtrącę się w dyskusję……
    Zofio:
    Jak nie
    Stany to kto? Czy ktoś o odpowiedniej moralności przejmie ich rolę , zwoduje, wyposaży i utrzyma 10 lotniskowców, milionową armię, znasz taki altruistyczny kraj?
    Czyich interesów ma bronić armia narodowa?
    O armii ONZ nie słyszalem, choć były takie projekty.
    Znany jest Ci los Daga Hammarskiolda?
    http://pl.wikipedia.org/w.....kj%C3%B6ld
    To był ostatni idealista,……..

    Narciarz 2:
    Wpadłem na prosty pomysł- zdjęcia satelitarne z 1981 r. pewno na zachodzie są dostępne, wraz z analizą. Widać byłoby wszystko, łącznie z dyslokacją jednostek. Niestety nie mam dostępu…..

    To samo w wypadku Gruzji, sprzeczne informacje a sprzęt wojskowy pozostawia mnóstwo śladów w podczerwieni, przy współczesnych satelitach można namierzyć wszystko. Podejrzewam że nad Gruzją przelatują co kilka godzin, również komercyjne……..

  471. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    po pierwsze
    nie mam żadnych możliwości doprowadzać kogokolwiek do szału, natomiast Ty sam się do takiego doprowadzasz czytając moje teksty. A to różnica. ja nie jestem Tobą i nie kieruję Twoimi emocjami. Sam nimi kierujesz, jak chcesz.
    Po drugie:
    Stwierdzasz bomby atomowe to był jedyny sposób na zmuszenie Japonii do kapitulacji, przy zdobywaniu wysp japońskich Amerykanie straciliby z milion żołnierzy. Ale co tam, to żołnierze amerykańscy, grunt, że bezbronna ludność cywilna Japonii byłaby bezpieczna, nie?
    A ja stwierdzam, że wywalenie „atomówki” na bezbronną cywilną ludność to ludobójstwo. Japończycy ponieśli śmierć nie tylko z powodu rażenia,ale w kilku pokoleniach płacą za to zdrowiem i życiem. Do dzisiaj, te 60 lat po wojnie.
    Jak Ci facet podskoczy to Ty zabijasz mu dzieciaka w wózku, bo w bezpośredniej walce wlałby Ci z kretesem. Tak wygląda mniej więcej Twoja doktryna wojenna. czyje myślenie jest tu skandalem, to już odpowiedź dla Twego sumienia.
    Po trzecie:
    Rosjanie zgodnie z zapowiedzią, jaka ogłosili w chwili postawienia swoich oddziałów pod bron 8 sierpnia, konsekwentnie niszczą obiekty militarne Gruzji.
    Każdy port morski, z militarnego punktu widzenia każdego wojska, jest obiektem strategicznym, jak drogi, mosty, miejsca dyslokacji wojsk, magazyny broni, amunicji, zakłady zbrojeniowe, lotniska. Nie znam armii, która by w czasie działań wojennych tego nie robiła.
    To są fakty, zważ – fakty, a nie ocena tych faktów.
    Mojej oceny działań militarnych Rosji na obszarze Gruzji nie znasz, bo jej nigdy nie ujawniałam.
    Jak na razie usiłujesz wydać tę ocenę w moim imieniu, ja cie do tego nie upoważniłam, poza tym, jak napisałam – nie znasz jej. Ty sie domyślasz wylacznie i sam nie wiesz czy dobrze. Bo nie masz szans na jej werfukację.
    Opis faktów, nie jest oceną. tyle chyba wiesz.
    Po czwarte:
    Nie ma żadnej umowy podpisanej między Rosja a Sarkozy,m. Jest przyjęty wspólnie prezydentów Rosji i Francji w imieniu UE o 6 warunkach rozejmu , który poprzedziły negocjacje w Gruzji szefów dyplomacji Francji i Niemiec.
    Prezydent Saakaszwili odwalił wczoraj woltę i z zaproponowanych i wynegocjowanych 6 warunków rozejmu aprobował 5 a 6-ty, najistotniejszy odrzucił, zatem warunków rozejmu jako takiego – nie przyjął. O czym publicznie poinformował podczas wspólnej konferencji prasowej z Sarkozy,m.
    To też są fakty, nie bajeczki. Mogłeś to sam usłyszeć na własne uszy, konferencja była w Polsce transmitowana na żywo.
    Jeśli ktoś nie dotrzymuje zobowiązań to akurat prezydent Gruzji.
    Po piąte:
    Premier Tusk nie podpisał żadnej umowy w sprawie tarczy antyrakietowej, negocjatorzy parafowali wspólne ustalenia. Reszta na ten temat – wyżej.
    ***
    Torlinie,
    mniej emocji i więcej dystansu, do tego co piszę szczerze Ci radzę.

  472. jasnaanielka napisał(a):

    Torlin pisze;
    #
    Już Ci kiedyś pisałem, że bomby atomowe to był jedyny sposób na zmuszenie Japonii do kapitulacji, przy zdobywaniu wysp japońskich Amerykanie straciliby z milion żołnierzy. Ale co tam, to żołnierze amerykańscy, grunt, że bezbronna ludność cywilna Japonii byłaby bezpieczna, nie?
    #
    Kiedy czytam coś takiego, to tylko mam ochotę się z bezradnej złości popłakać. Jak łatwo jest szastać ludzkim życiem, kiedy samemu bezpiecznie siedzi się w fotelu przy komputerze z demagogiczną kawą na blacie. Niech ja już będę tym demagogiem (czy jest od te4go rodzaj żeński???) ale nie zgodzę się na to, by jakiś patałach siedząc w bezpiecznym schronie decydował o moim życiu jednym kliknięciem. Wiem dobrze, że moja zgoda temu patałachowi jest potrzebna do chrzanutarcia, ale skoro dyskutujemy, jak w grze komputerowej, to ja się nie zgadzam. Moim zdaniem nie istnieją takie racje, które usprawiedliwiają wydawanie wyroków śmierci na całe miasta i społeczeństwa, skoro tak walczymy o ludzkie życie od poczęcia aż do… no właśnie! aż do wyroku śmierci bez prawa do obrony lub ucieczki. Skoro mnie postawiono zarzut demagogii, to jak nazwać tych, co szafują życiem tysięcy ludzi w imię jakichś idei czy też wyższych konieczności. Własne życie jednakże chroniąc pilnie i nie dopuszczając nawet myśli, że to właśnie ten dumny szwoleżer fotelowy miałby własne – jakże cenne czterylitery – wystawić na cel ostrzału bezpośredniego. Sam taki pomysł, to demagogia.
    ;
    Otóż ja, jako starsza pani w ciepłych skarpetkach, chcę żyć bezpiecznie w wygodnym fotelu, aż do naturalnej śmierci i nie stać się ofiarą czyjegoś kaprysu.
    Zaczynam wierzyć, że chłopcy rozwijają się przez pierwsze sześć lat życia, a potem już tylko rosną.

  473. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Czy nie przychodzi Ci do glowy, ze istnieja tacy politycy, ktorzy sa gotowi rzucic dzieci do walki (Powstanie) …”
    -
    Pomijając już średniowieczną krucjatę dzieci (Francja, Niemcy), o „synach pułku” po twojej stronie (armia Berlinga) słyszałeś?

    -
    … albo sprowokowac poteznego sasiada (Gruzja),
    -
    Tak jak mało o tym wiesz tak łatwo o tym piszesz.
    -
    albo mikrofonem drażnic niedzwiedzia (Polska).
    -
    „…. to mógł wymyślić Haszek żeby słowem czołgi wabić, albo słowem czołgi straszyć …” (JKK) . :) Na I Zjżdzie Solidaności w Oliwie byłem świadkiem uchwalenia Posłania „S” do robotników Europy środkowo-wschodniej. Argumenty defetystów były podobne jak wyżej przytoczyłeś. A najgłupszy był taki, że ten apel robotnikom w bloku wschodnim bardzo zaszkodzi. Wałek wtedy był oczywiście przeciw jego uchwaleniu, więc można powiedzieć, „nasz bohater” nic się nie zmienił. To zawistny tchórz.

  474. Torlin napisał(a):

    A życia żołnierzy amerykańskich nie bierzesz pod uwagę, tylko japońską ludność cywilną? Czy może Amerykanie mieli w ogóle nie zdobywać wysp japońskich? Poczytaj sobie, ilu Amerykanów zginęło przy zdobywaniu Okinawy. Amerykanie trzykrotnie wzywali do kapitulacji, Japończycy odpowiadali, że będą się bronić do ostatniego żołnierza. Szkoda oczywiście, że zginęło te 80.000 ludzi, przecież to były biedne ofiary wojny, o wiele lepiej, gdyby zginęło milion żołnierzy amerykańskich, po co pchali się do tej Japonii? Prosił ich ktoś?
    A jeżeli chodzi o tarczę, to marzę o tym, aby się udało. To wspaniała wiadomość. Nie mogę powiedzieć, abym się czuł dobrze, mając po wschodniej stronie cynicznych okrutników, a po drugiej równie cyniczną galaretę.

  475. Bernard napisał(a):

    narciarzu
    ja tylko na chwilę, posmaruj się wazeliną panie przysyralski, żeby ci było wygodnie, jak Putinowi bedziesz właził w ten no wiesz w co

    PS
    i sowieciarzu won za don

  476. Mawar napisał(a):

    Zofia DPS: „Już gołym okiem widać, ze walki na Kaukazie rozpoczął prezydent Gruzji a udział CIA i Mossadu w tej awanturze jest aż nadto widoczny”.
    -
    Szurnięta zapomniała dopisać, że oprócz CIA i Mossadu (a Szin Bet to na urlopie?), było jeszcze Opus Dei i redemptorysci Ojca Dyrektora przebrani za hiszpańskich jeziutów, a obstawę stanowili agenci BND w strojach czerwonych krasnali. To ogólnoświatowy spisek imperialistyczno-masońsko-szpiegowski którym kierują Richard Pipes, Zbigniew Brzeziński i Carl Bildt. :) Już jej polecałem okłady z zimnego kawioru na skołataną głowę i porno filmiki z pośladkami kagebistów. Tylko nie leć głupia po kawior do ruskiego konsulatu w Poznaniu bo bezpieka namierzy, dymaj do Centrum Galaxy w Szczecinie, przecież masz niedaleko. -

  477. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    prawda jest taka, ze szacunek ofiar wybuchu bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki, to ok. 900 tys. ludzi zabitych bezpośrednio i zmarłych nieco potem na skutek napromieniowania.
    Czyli tyle ile hipotetycznie wg Ciebie mogło zginąć amerykańskich żołnierzy.Wyżej wspomniani Japończycy to realne trupy, Amerykanie to hipoteza.
    Ja jestem po stronie tych zabitych i tych okaleczonych i tych, którzy rodzą się ze popromiennymi skazami genetycznymi. Te ostatnie ofiary USA nie oszacowane, bo skutki amerykańskich „atomówek” trwają u ludzi do dzisiaj.
    To co zrobili Amerykanie było skandalicznym ludobójstwem, wobec którego ludzkość jest totalnie bezradna.

  478. Bernard napisał(a):

    Zofio,
    pozwól, że zapiszę Cię (wirtualnie) na listę hańby polskich sowieciarzy popierających sowiecką agresję na Gruzję.

  479. Bernard napisał(a):

    PS
    Zofio,
    znajdziesz się tam obok Napieralskiego, Millera, ale też Wielomsiego i Chruszcza

  480. narciarz2 napisał(a):

    Bernardzie,
    jak milo Cie spotkac po kilkudniowej przerwie! Wyglada na to, ze w ciagu krotkiej nieobecnosci Twoje nerwy ulegly jakiemus wypadkowi. Co sie stalo, moj drogi? Czyzbys byl w samolocie z Prezydentem? A moze stales gdzies blisko schronu razem z ministrem Sikorskim?
    .
    Czy wiesz, co oznacza slowo „jurodiwyj”? No, to Ty wlasnie jestes jurodiwyj, moj zloty.

  481. narciarz2 napisał(a):

    Dobranoc Panstwu, a w szczegolnosci dobranoc Bernardowi. Drogi Bernardzie, spij slodko po zazyciu tabletki. Chyba jest Ci dzisiaj potrzebna.

  482. narciarz2 napisał(a):

    Natomiast do Gospodarza skierowywuje ponownie taka sugestie, zeby Bernarda stad po prostu wyciac. Wyglada no to, ze poza wyzwiskami nie stac go juz na nic innego, wiec po co go tutaj wpuszczac? Moze by tak jadzil u siebie na blogu?

  483. Mawar napisał(a):

    EDD
    sierpień 13th, 2008 at 11:40 am
    “Financial Times Deutschland” jest zdania, że utrata separatystycznych republik Osetii Południowej i Abchazji mogłaby wyjść Gruzji na dobre. “Oba regiony były dla gruzińskiego przywództwa ostatnich lat kosztowną hipoteką (…) Ważna rolę będzie jednak odgrywał status tych obszarów”
    TAK. AMPUTOWAC a GRUZJA DO NATO a potem do UE!!!
    -
    Nie tak szybko, dwa dni temu można tak było spekulowac. Dziś to nieaktualne, sprawy się pokomplikowały i nie taki był pierwotny plan. Dziś widać, że anszluss Osetii i Abchazji to dla Rosji żaden biznes. Brać sobie sobie na głowę tych biedaków, Abchazów i Osetyjczyków, po to by ich karmić, a w tym czasie Gruzja będzie sobie maszerowac do NATO? To nie jest myślenie strategiczne. Dziś już chyba jasne, że Rosja tworzy sobie na terenie Gruzji dwie kolejne enklawy: Gori i rejon portu Poti. Wpuści tam siły paramilitarne, które idealnie nadaja się do prowokacji: rabuja, gwałca, mordują – wedle potrzeb i zamówienia Kremla, a armia wycofa się, zgodnie z jakimś planem pkojowym, potem oczywiście znowu wróci jako „korpus pokojowy” żeby bronić „ludności cywilnej”. Zpowiada się raczej scenariusz znany od 40 lat z Bliskiego Wschodu. Ale my dziś już wiemy, że winni tej sytuacji są Kaczyńscy, prawda Zofio i narciarzu?
    Inna rosyjska enklawa, Naddnistrze oznajmiła wczoraj Mołdawii, że zawiesza z nią wszelkie stosunki dopóki Kiszynów nie potępi Gruzji. Czy to nie piękne? A jakże humanitarne. Zamiast od razu wkroczyć do Mołdawii Naddniestrze dało jej taką szansę. :)

  484. Zofia napisał(a):

    Nie martw się Mawarku
    o „bezpiekę”, dam im znać, jak się do Rosji będę wybierać via konsulat w Poznaniu, choć mi prościej to załatwiać w ambasadzie berlińskiej, mam bliżej niż do Poznania. No i mam blisko do portu w Sassniz czy Rostocku skąd chodżą promy do Sankt Petersburga, bywa tutaj też często jacht motorowy „Russia”, a właściwie dosyć luksusowy statek pasażerski, którym lubi pływać Władimir Putin, poproszę, to mnie podrzuci przez Bałtyk.
    Będą się musiały chłopaki z „bezpieki” nieco przegrupować.
    Czy wiesz, że niedaleko Rostoku Władimir ma wcale niezły apartamencik, w dawnej letniej rezydencji ruskich carów?
    Może wpadniesz tam na jakiś czaj po gruzińsku?
    To niedaleko od Szczecina…

  485. narciarz2 napisał(a):

    Wiesiek napisal: Wpadłem na prosty pomysł- zdjęcia satelitarne z 1981 r. pewno na zachodzie są dostępne, wraz z analizą. Widać byłoby wszystko, łącznie z dyslokacją jednostek. Niestety nie mam dostępu…..
    Obawiam sie, ze gdyby naprawde byly dostepne, to proces Generala Jaruzelskiego et consortes bylby krotki, prosty, i przyjemny: tak albo nie. Ale skoro te zdjecia nie sa uzywane jako dowody za lub przeciw, to cos mi sie zdaje, ze ich po prostu nie ma.

  486. Zofia napisał(a):

    Ależ Kochanieńki Bernardzie,
    ja się nie wydałam za mąż za Lecha Kaczyńskiego i z hańbą Gruzji – prezydentem Saakaszwili nie mam nic wspólnego!
    Coś Ci się pomerdało Słoneczko, może jednak tableteczki, o których przypomina Ci Narciarz?…

  487. Mawar napisał(a):

    Ja natomiast apeluje do Gospdarza żeby wyciąć narciarza DPM. On niczego tu nie wnosi, natomiast – pomijając jego lewackie zrzędzenie – ma pdwyższony próg agresji. To co pisze narciarz wcześniej wrzuca Zofia DPS, a produkt Zofii jest doskonalszy niż narciarza (DPS>DPM). Szkoda miejsca na dysku serwera, chyba że robimy kopię? Natomiast poglądy Bernarda są kontrapunktem przewodniej linii politycznej blogu, powiedzmy z niewielka przesadą, że krytyką wewnątrzsystemową. Bez opozycji blog straci, stanie się karykaturą kabaretowego blogu Passenta. A bez narciarza – zyska (co było do udowodnienia).
    -
    PS
    Zapraszm jutro (kto z Warszawy) na defiladę w Al. Ujazdowskie z okazji Święta Narodowego. Nasze F-16 przelecą na Ambasadą Rosyjską, która pechowo znajduje się na trasie przelotu. Miejmy nadzieję, że nie pogubią nad Ambasadą zbiorników z paliwem, bo mielibyśmy kolejny kryzys dyplomtyczny albo nawet wojnę. :) Jeśli w Alejach spotkam Ministra Kuczyńskiego z chorągiewką w dłoni, spiewającego „Lance do boju, szable w dłoń, bolszewika goń, goń, goń” to pokłonię mu się nisko. :)

  488. Mawar napisał(a):

    Zofia DPS
    _
    „Może wpadniesz tam na jakiś czaj po gruzińsku?
    To niedaleko od Szczecina… „.
    -
    Czaj mnie nie kręci, ale woda Borjomi – już tak. Kupuję u siebie, w Galerii Mokotów. Musisz śledzić życie kulturalne Szczecina, kiedy wpadnie tam Chór Aleksandrowa to będziesz mogła nasycić oczy pośladkami sołdatów do woli bez ruszania tyłka za granicę. :) Nie przegap. Może by Piechociński z Kwaśnieskim by to zorganizowali, ostatnio SLD taki sympatyczny dla Moskwy? Kreml tez wykaże sympatię. I pamietaj o kawiorze – jada się srebrną łyżeczką, no chyba że robisz okłady. :)

  489. Mawar napisał(a):

    Zofia DPS
    _
    „Nie martw się Mawarku
    o “bezpiekę”, dam im znać, jak się do Rosji będę wybierać via konsulat w Poznaniu, choć mi prościej to załatwiać w ambasadzie berlińskiej, mam bliżej niż do Poznania”.
    -
    Ale jednak uważaj, w Warszawie są zmiany, rządzi PO, ale na prowincji to może jeszcze działa kaczystowska bezpieka. A to są jak wiesz siepacze, dla komuchów nie mają litości. Gestapo to przy nich przedszkole. :)

  490. Zofia napisał(a):

    Mawarku,
    ze specjalną dedykacją dla Ciebie:
    http://www.wiadomosci24.p.....73454.html
    W stajni obok (na wsi) domu, gdzie urlopuje wyczyściłam wczoraj ślicznie Kasztankę, rano poprawię i zamiast oglądać defiladę warszawskąj zrobię sobie harce po puszczy.
    Moja sowiecko-gruzińska (po Stalini) dusza będzie w 7-mym niebie.
    W geście sympatii do Ciebie Mawarze odzieje się nawet w rubaszkę od Zajcewa!
    Pod siodłem i moim tyłkiem będzie symboliczna kobyłka Marszałka Ziuka a na grzbiecie symboliczna koszula innego wąsatego Józia, tyż marszałka a nawet generalimussa.
    Jak polityka historyczna w modzie, to ja w święto wojska polskiego i Matki Boskiej Zielnej sobie popolitykuje w galopie. I to na katolicko-prawosławna nutkę.
    Chyba Stalin zaliczał jakieś seminarium prawosławne, nieprawdaż Mawarku, bom w historii słaba….
    A teraz dobranoc Mawarku,
    śnij o buławie, Polsce od morz do morza i pogromie Ruskich.

  491. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    wszystkie „bezpieczniki” szczecinskie mam na oku, okno w okno przez ulicę.
    Nic mojej uwadze nie umknie.
    Poza tym za komuchami nie ganiają, już im przeszło.
    ***
    Chór z Kalinka, to chyba dla Ciebie! Teraz w Rosji słucha się renomowanych kapel ze świata. A ja lubię Okudżawę i kilka współczesnych rosyjskich piosenkarek, są rewelacyjne. Serwowałam swego czasu tutaj ich produkcje wokalne via you tube.
    Gołe tyłki ogląda w basenie, najlepiej prywatnym. Albo w naturze, podczas intymnego łowienia ryb na Jenisieju, można pofiglować udając się eleganckim Orient Ekspresem „Russia” np. z Moskwy na Syberię albo do Władywostoku, Chin albo Indii. Bardzo wytworna podroż, jedzonko jeszcze bardziej.
    Ty ciągle Mawarku jesteś mentalnie jeszcze w ZSRR lat 60-tych a nie we współczesnej Rosji.

  492. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    a propos kawioru i srebrnych łyżeczek.
    Nie wiedziałam, że srebrna zastawa dla Ciebie jest rarytasem, ja na innej w domu nie jadam.
    Do kawioru trzeba manier białogwardzisty a nie chłopaka z Sochaczewa.

  493. jasnaanielka napisał(a):

    Robi się tak beznadziejnie, że nie mam ochoty pobyć tu ani chwili dłużej. Wolę już poczytać jakąś książkę.

  494. Bernard napisał(a):

    drogi narciarzu,
    nie mam czasu czytać tutejszych postów, ale przed poprzednim zerknąłem na tqwoje – znowu kilka personalnych ataków, jeden po drugim. Teraz znowu ileś tam jeden po drugim.
    .
    Więc drogi narciarzu, smaruj się wazeliną właź Putinowi sam wiesz gdzie i sowieciarzu won za Don, by nie powiedzieć won za Don-kiem.
    .
    Czy nie pracowałeś kiedyś dla cenzury, albo bezpieki, takie masz zacięcie rodem z mysiej.
    .
    PS
    Jeśli nie masz wazeliny, posmaruj się masłem, albo smalcem, inaczej Putina będzie bolało, a Putin zły to niebezpieczny, jeszcze cię ukrzywdzi

  495. Bernard napisał(a):

    Zofio,
    sama z siebie masz takie prosowieckie poglądy? Czy może jakieś „przekazy dnia” od urzędników Ławrowa?

  496. Mawar napisał(a):

    Zofia DPS
    -
    „Nie wiedziałam, że srebrna zastawa dla Ciebie jest rarytasem, ja na innej w domu nie jadam”.
    -
    Domyśłam się, czerwona burzuazja zawsza starała się naśladować tę prawdziwą. Ale chdziło o co innego, żeby kawioru nie jadać na przykład drewnianą łyżką, która zapewne też masz w kuchni. :)
    -
    ” Do kawioru trzeba manier białogwardzisty a nie chłopaka z Sochaczewa”.
    -
    Z Sochaczewwa to jest szef CBA, ja niestety nie jestem z Sochaczewa. A co do białogwardzistów, widzę, że ostatni komuniści przechodzą już do obozu wroga. Założyłaś w Szczecinie białogwardyjskie koło wdów im. Piotra Wrangla lub Antona Denikina. No to się pospiesz. Może udałoby ci sie przy okazji utworzyć z byłych miejscowych czerwonych jakiś Legion Osetyjski i wysłać go do Gruzji. W końcu ktoś czystki etniczne musi tam robić.

  497. Mawar napisał(a):

    Gazeta: „07:43 Sekretarz Stanu Condoleezza Rice wyjechała z Paryża i udaje się z wizytą do Tibilisi . Ma tam potwierdzić poparcie USA dla Gruzji w jej konflikcie z Rosją”.
    -
    Ciekaww, czy ją amerykańscy piloci też wywiozą do Baku?

  498. Torlin napisał(a):

    Eee tam, odechciało mi się takiej rozmowy. W Hiroszimie mieszkało w sumie 275 tys. osób, a w Nagasaki jeszcze mniej, tam zginęło 80 i 75 tys. osób. „Szacunek ofiar wybuchu bomb atomowych w Hiroszimie i Nagasaki, to ok. 900 tys. ludzi zabitych” Kłania się szacunek dla faktów. Ale odpowiedzi na pytanie, co w takim razie mieli zrobić Amerykanie, jak Japończycy trzykrotnie odmawiali poddania się – to na pewno nie dostanę.
    Gratuluję Ci sojuszników. Prezydent Wenezueli Hugo Chavez oskarżył Stany Zjednoczone o zainspirowanie konfliktu pomiędzy Rosją a Gruzją. Chavez twierdzi, że jest to zaplanowany, przygotowany i narzucony przez Waszyngton” „impuls do przemocy” Twierdzi, że ma dowody na swoje twierdzenia. A rosyjskie wozy pancerne kierują się na Kutaisi, drugiego co do wielkości miasta Gruzji – w ramach przyjaźni i pomocy wzajemnej. Amerykanie chcą odebrania Igrzysk Olimpijskich Rosji i ja tak uważam, że zarówno w Soczi, jak i w Pekinie Igrzysk nie powinno być. To są bandyckie państwa. A że następna będzie Ukraina – to już się zaczyna: Około 800 osób manifestuje w ukraińskim mieście Sewastopol, w którym znajduje się baza rosyjskiej Floty Czarnomorskiej, wyrażając poparcie dla Rosji i potępienie dla Gruzji. Protestujący skandują „Hańba Juszczence!” i „Hańba Saakaszwilemu!”. A minister obrony Kanady Peter Mackay poinformował, że Kanada odwołuje udział w ćwiczeniach wojskowych z Rosją w związku z rosyjskimi działaniami w Gruzji.
    Może to jest przesadne, co teraz napiszę, ale świat ma ostatnią szansę zatrzymania tego procesu. Jeżeli ustąpi, będzie to następny dyktat monachijski.
    A Polacy zajmują się zupełnie czymś innym
    http://wiadomosci.gazeta......enach.html

  499. Bernard napisał(a):

    Mawarze,
    nie zapominabym też o obozach koncentracyjnych w Czeczeni, zapewne niezbędny tam jest odpowiednio zideologizowany personel, a ja tu widzę potencjalnych ochotników

  500. Bernard napisał(a):

    „Rosja: Polska może zamienić się w celem”
    .
    Ciekawe czy ich rakiety automatycznie wykrywają i omijają sowieciarzy? Może sowieciarze zrobia pełną listę i dostarczą ambasadzie? Chociaż obawiam się, że opadem radioaktywnym nie da się sterować z Łubianki. Więc jedyny ratunek – won za Don, do ojczyzny światowego sowieciarstwa.

  501. Bernard napisał(a):

    narciarzu, Zofio,
    wasze święto:
    http://wgr1917.webpark.pl.....ewikom.jpg

  502. Bernard napisał(a):

    Mawarze,
    gdyby pilot wylądował w Tbilisi, to gazety zdążyłyby ze zdjęciami, a wieczorne wiadomości pokazałyby wiec. PijaRowcy Donalda nie mogli sobie na to pozwolić, przecież Donald „Kononowicz” Tusk żyje tylko pijarem

  503. Zofia napisał(a):

    Mawarku,
    w swoim wyzywaniu mnie strzelasz kulą w płot. Jak zwykle.
    Jestem „burżuazją” i to na dodatek wojskową, ale jeszcze z sprzed wojny, po rodzicach, a srebra mam rodowe.
    Słoma z butów mi nie wychodzi, choć bardzo byś chciał.
    Nie pasuje do Twoich schematów. Ogromnie mi przykro z tego powodu, ale nic nie poradzę, ze mama takie a nie inne korzenie.
    No sam zobacz jaka to familia!
    Ze strony mamy – jej rodzeni bracia:
    http://www.plock.edu.pl/szkoly/sp1plock/patron.php,
    Ze strony taty:
    BĄBCZYŃSKI Roman – Janusz (rodzeństwo cioteczne) Ojciec Romana był był wujem mego ojca w prostej linii, po mieczu)
    (24.07.1909 – 17.04.1993) – Generał, były adiutant Marszałka E. Rydz-Śmigłego. Urodził się w Dąbrowie. Do 1930 roku był w Korpusie Kadetów w Rawiczu. Absolwent Szkoły Oficerskiej w Toruniu. Służbę wojskową pełnił we Lwowie i Zamościu. Podczas II wojny światowej przebył drogę od Rumunii, przez Anglię, Palestynę Egipt i Włochy. Uczestnik walk o Monte Cassino i Tobruk. Po wojnie osiadł na stałe w Kanadzie. Działacz ośrodków polonijnych w Kanadzie i USA. Zmarł w Los Angeles. Urna z prochami znajduje się na cmentarzu w Dąbrowie Górniczej.
    http://www.dabrowa.pl/dg_historia_znane-osoby_a-j.htm#|%20B%20|
    oraz
    http://209.85.135.104/search?q=cache:q2ocOfcrMJkJ:www.odkrywca.pl/pokaz_watek.php%3Fid%3D258440+B%C4%85bczy%C5%84ski&hl=pl&ct=clnk&cd=8&gl=pl&client=firefox-a
    A to sam tata:
    http://209.85.135.104/sea.....C1D4CF7A40
    Jak widzisz ta burżuacja jest nie tyle czerwona, co zielono (wojska lądowe)-niebieska (lotnictwo), z tradycjami.
    Masz pecha, biedactwo.
    ***
    Na pocieszenie mogę Cie poinformować za dzisiejszymi mediami, że poglądy na Gruzję, podobne do moich ma prezydent Klaus z Czech.
    Pewnie też jakaś czerwona burżuazja, albo stuknięty dureń z sowiecką duszą, jak to wdzięcznie określasz.
    Może mu jakiegoś e-maila podeślesz, powyzywasz od durnot?…
    Poprawisz sobie nastrój.

  504. Stan napisał(a):

    Jasnaanielka,

    dotychczas myślałem, że wyłączną odpowiedzialność za porywczość i bezrefleksyjność rodaków ponosi kościół katolicki. Religia katolicka, nie mając praktycznie żadnej konkurencji na polskiej ziemi, z lenistwa i wygodnictwa nie zajmowała się pogłębioną pracą nad duchowością wiernych. W wyniku konfliktów na szczytach władzy, w pewnym sensie, z konieczności zajmuje się polityką, dbając, przede wszystkim o swoje wplywy. Jednak zwiększone wpływy kościoła oznaczają mniejszą siłę Państwa. Kościołowi nie zależy na wzmocnieniu państwa, bo to wymusiło by ograniczenie szeregu przywilejów i zajęcie się ciężką pracą duszpasterską nad kształtowaniem sfery duchowej ludnośći w duchu obywatelskim, a nie prokościelnym. Zaskakuje mnie niedostrzeganie przez ludzi wykształconych kolizji interesów dwóch państw. Państwa watykańskiego i Rzeczpospolitej Polskiej (niezależnie od numeru). Marazm na szczytach władzy w Polsce służy temu pierwszemu państwu.
    Ze zdumieniem i rozbawieniem czytałem na tym blogu jak pewien uzdolniony literat pisał o chęci chwycenia w roku 1981 za butelki z bezyną by urzyć je przeciwko czołgom. Jest to pomysł żywcem wzięty z czytanek dla radzieckich dzieci, ktore to czytanki w ramach unifikacji systemowej trafiły także do naszego kraju. Pomysł z użyciem butelek z bezyną był o tyle zabawny, że jedynym płynem którego mieliśmy w wystarczających ilościach w owym czasie był jedynie ocet.
    Dzisiaj sądzę, że bardzo duży wpływ na postawy i wizję współczesnego świata młodzierzy blogowej mają niwątpliwie gry komputerowe, a w nich zabawy w wojny. Co za rozkosz zniszczyć miasto i wypić łyk kawy.

    * * *

    Widzę, ze pomysł Mawara o pozbawieniu kupionej przez Putina organizacji letniej olimpiady w Soczi zyskuje coraz więcej zwolenników.
    Jednak ten pomysł ma niewiele wspólnego z gorącą wojną na którą zaprasza nas podchorąży Bernard.

  505. jasnaanielka napisał(a):

    Stan! To, jako komentarz do twojej wypowiedzi…
    http://wiadomosci.gazeta......owego.html
    Sam powiedz, czy to się naprawdę nie zaczyna rozwijać coraz szybciej?
    Czasami mam wrażenie, że to nie może dziać się naprawdę, że to jakiś kiepski film. A to jednak rzeczywistość skrzecząca coraz głośniej.
    :
    Z tym podchorążym Bernardem, to jednak trochę podrasowałeś. :)
    Bernard nikogo nie zaprasza na wojnę zimną ani gorącą, bo żeby zaprosić, to samemu trzeba tam być, a co to, to już na pewno nie! Ten dzielny ułan klozetowy chętnie pokrzyczy pod rosyjską ambasadą, wierząc, że nie zostanie przez jakiegoś podłego komucha trafiony jajkiem – bo policja ma obowiązek go chronić przy tych bohaterskich wyczynach. Jednak na front, to on wysyła tych, których uważa za gorszych od siebie. On na to jest po prostu za dobry. We własnym mniemaniu. Jak zresztą większość strategów gier komputerowych..

  506. Torlin napisał(a):

    Tu się muszę zgodzić z Nelą, Bernarda nie interesuje nasza dyskusja, nie czyta naszych komentarzy, z doskoku wpada do blogu i pluje. I szybko znika. Takich w blogach GW i Onetu jest mnóstwo. Ja czasami naprawdę nie mogę zrozumieć jego nienawiści, te jego komentarze są tak przepełnione żółcią i lekceważeniem osób inaczej myślących.
    A druga kolumna rosyjskich pojazdów „wyzwala” nowe miasta, tym razem na zachodzie Gruzji i – co bardzo ciekawe – ich dowódca powiedział, że się z nich nie wycofa.
    Legia w dupę dostała od Ruskich, ale co sobie kibice pokrzyczeli „Gruzja, Gruzja”, to ich.

  507. bohdan napisał(a):

    „Zofia Says:
    sierpień 14th, 2008 at 10:42 pm

    Miner,
    Ławrow wcześniej odwołał swoja wizytę nim parafowano ustalenia negocjatorów.”

    cos kiepskie te wiadomosci byly:

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  508. miner napisał(a):

    bohdan:
    jakie to ma znaczenie, nieważne co się teraz stanie w tej kwestii Zofia od wczoraj już wie, że to wszystko wina Kaczyńskiego.

  509. jasnaanielka napisał(a):

    Wzruszyłam się, czytając wywiad, jakiego na pokładzie samolotu, powracającego z Gruzji udzielił LK reporterowi Gazety Polska;
    #

    Bał się Pan tej wyprawy? Przypomniały się Panu czasy opozycji?
    To zupełnie coś innego. Jeśli coś mi się przypomniało, to wyprawa mojego brata w strefę konfliktu w Jugosławii na początku lat 90. Teraz byłem w nieporównywalnie lepszej sytuacji, byliśmy w Gruzji w pancernych samochodach, ochraniali nas oficerowie BOR-u z bronią maszynową. A mój brat wtedy nie był w żaden sposób chroniony. Byliśmy w nieustannej łączności z moją rodziną, a w czasie gdy brat był w Jugosławii, nie było żadnej. Misja gruzińska przy jego wyprawie to była kaszka z mlekiem.

    Rodzina martwiła się o Pana?
    Oczywiście, dzwoniła mama, małżonka, brat. Zresztą mieliśmy być razem z bratem w Gruzji, ale w ostatniej chwili uzgodniliśmy, że zostanie w Polsce ze względu na mamę.
    #
    To jest brat! To jest syn! A nawet dwaj synowie!.

  510. Zofia napisał(a):

    Bohdanie,
    informacje o odwołaniu wizyty podał, w kolejności – polski MSZ, minister Sikorski oraz nasz niezastąpiony Miner (sierpień 14th, 2008 at 9:50 pm.)
    Ja podałam wyłącznie co odwołanie takiej wizyty oznacza. Ale nie sądze by miał ochotę na wizyty w Polsce i przyjechał….

  511. narciarz2 napisał(a):

    Ja tez wpadam z doskoku, bo jestem zajety. Moze ktos juz polecil znakomity komentarz anonimowego Rosjanina. Bardzo trzezwy i z dystansem. Polecam.
    http://wyborcza.pl/1,8897.....dobre.html

  512. narciarz2 napisał(a):

    Torlin nie moze zrozumiec Bernarda: Ja czasami naprawdę nie mogę zrozumieć jego nienawiści, te jego komentarze są tak przepełnione żółcią i lekceważeniem osób inaczej myślących.
    .
    Torlinie, ja mialem kilku znajomych uzaleznionych od alkoholu oraz co najmniej jednego znajomego ze zdiagnozowaną psychozą. W przypadku moich znajomych, ich rozumowania ani stanu ducha nie dalo sie zrozumiec. Jednak co mnie uderzylo, to zelazna logika ich rozumowania. Kazdy krok ich rozumowania wydawal sie logicznie wynikac z poprzedniego, do zadnego kroku nie mozna sie przyczepic, a na koncu wychodzi czyste szalenstwo. Zadnego etapu tej zelaznej logiki nie dawalo sie zakwestionowac. A jesli probowac, to odpowiedzia byla agresja. Patrzylem na to z niedowierzaniem. Znacznie pozniej przeczytalem u Kepinskiego, ze to jest typowe.
    .
    Tak wiec nie ma co probowac zrozumiec. Tak bywa i tyle.

  513. narciarz2 napisał(a):

    Przed ponizszym komentarzem chcialbym oswiadczyc, ze ja nie przyjmuje strony Rosji ani jej nie popieram. Jednakze, ponizsze stwierdzenie rosyjskiego generala moim zdaniem jest trzezwe oraz 100% prawdziwe: Polska, godząc się na instalację tarczy staje się celem ataku. Takie cele (jak tarcza antyrakietowa – przyp. red.) niszczy się w pierwszej kolejności – podkreślał Nogowicyn według agencji Interfax. Tak po prostu jest, ze jesli pojawia sie cel, to zostaja na niego skierowane rakiety. Mysle, ze Andrzej moglby to potwierdzic.
    http://wiadomosci.gazeta......aszej.html
    .
    Kiedys rozmawialem z amerykanskim oficerem, ktory plywal na okretach podwodnych, i on powiedzial to samo. Amerykanskie rakiety byly wycelowane w cele w Europie Wschodniej, wlaczajac w to Polske. Odbywaly sie symulacje i cwiczenia komputerowe, w czasie ktorych rakiety byly odpalane (w pamieci komputera, oczywiscie) i cele byly niszczone wybuchami jadrowymi. Trzeba pamietac, ze wspolczesne glowice sa znacznie poteznijsze od pierwowzorow, i jesli juz cos niszcza, to niszcza tez wszystko dookola w znacznym promieniu.
    .
    Tak po prostu jest jest i tyle. Jesli komus sie wydaje inaczej, to jest idealista. Z tego nie wynika, ze nalezy ustapic, ale trzeba sobie zdawac sprawe ze wspolczesnej doktryny wojennej. Jesli juz przyjdzie do naciskania guzikow przez tzw. supermocarstwa, to z Polski niewiele zostanie i tarcza przed tym nie ochroni. Jedyna nadzieja, ze nikt nigdy nie nacisnie guzika.

  514. Stan napisał(a):

    Jasnaanielko,

    jeżeli uważasz, że podrasowałem przydzielając Bernardowi stopień podchorążego, to niech zostanie chociaż sierżantem albo kapralem. Jednak stopień musi być z dodatkiem sztabowy, bo w przeciwnym razie Bernard będzie musiał wymaszerować na mało gościnne pola Gruzji zamiast w kraju przygotowywać eszelony dla takich miłośników wolnośći jak on.

    P.S.

    Dotyczy ostatniego wpisu Narciarz.

    Nie mogę się połapać w tej wyrafinowanej grze politycznej na szczytach władzy. Parę dni temu (kiedy oba pałace szły ręka w rękę i piły sobie z dzióbka, a blogowicze chórem powtarzali:Tak, tak Gerwazeńku…) napisałem ostrzegawczy wpis o głębokich rozbieżnośćiach między głównymi ośrodkami władzy. Do takiego wniosku doszedłem po przeczytaniu wywiadu ministra Sikorskiego w którym przestrzegał, że Prezydent chce z Polski zrobic państwo frontowe na wzór Izraela, czemu rząd (w domyśle) stara się zapobiec. Wpis ten był przejawem mojego geniuszu dziennikarskiego chociaż zostałem odebrany jako czubek, który mąci sielankowe współżycie zatroskanych o dobro kraju ośrodków władzy (Mimochodem dodam, że miałem rację prawie jak Zosia we wszystkich innych przypadkach) . Chodziło oczywiście o pospieszną instalację tarczy antyrakietowej. Uwierzyłem Sikorskiemu. Serio pdchodząc do tego poważnego problemu, nasuwa się pytanie, co się od tych kilkudziesięciu godzin zmieniło, że Polska, po parafowaniu umowy, przestała być państwem frontowym i, osiągneła pod kierownictwem tegoż Ministra ogromny sukces polityczny, a generałowie rosyjscy szczekają jak psy na pustkowiu?.

  515. jasnaanielka napisał(a):

    Stan, skoro już koniecznie chcesz Bernardowi jakieś epolety przypinać, to ja się nie sprzeciwiam. Na szarżach nie znam się zupełnie i tylko przy jednym trwam granitowo – Bernard nie pójdzie w bezpośredni bój. On będzie się kręcił w bezpiecznej odległości od pola bitwy, zachęcając jednakże różne wojskowe ciury i zupaków do poświęcania życia w służbie OJCZYZNY, która jest dla B. najwyższym dobrem, pod warunkiem, że nie będzie nadstawiał własnej, cennej głowy. Od tego on ma Narciarza, Zofię i każdego, kto mu się narazi, nie wyłączając takiej emerytki, jak ja. Głosowi byłby chyba w stanie przydzielić jakieś stanowisko w sztabie, ale blisko linii frontu!
    Wysłuchałam słów min. Sikorskiego, że tylko źli ludzie mogą się obawiać tarczy… i echo mi zagrało… „niewinni nie mają się czego obawiać!” Historia zatacza koło. Nawet pan prezydent w dobrym zdrowiu wytrwał na deszczu, aby przyjąć hołdy.
    To nie to samo co jakaś Wisła!
    Nie wiem, jak inni, ale ja się cieszę! Jestem wreszcie bezpieczna :(

  516. Biseptol napisał(a):

    Torlin ironizuje :

    „Szkoda oczywiście, że zginęło te 80.000 ludzi, przecież to były biedne ofiary wojny, o wiele lepiej, gdyby zginęło milion żołnierzy amerykańskich, po co pchali się do tej Japonii? Prosił ich ktoś?”

    To mi przypomina dyskusję Leszka Sopota z Narciarzem o powstaniu warszawskim. Ta sama logika i ten sam sposób argumentacji z oponentem.
    Panie Torlinie , niech pan uważa uważa bo jak włączy się Narciarz, skończy się to tym samym. Po Leszku zostały tylko wspomnienia.

  517. jasnaanielka napisał(a):

    Brawurowy tekst Eddiego!
    http://passent.blog.polit.....ment-95185
    :) :D :lol:

  518. Zofia napisał(a):

    Rano na Kasztance w lesie. Lekka mżawka, ale ciepło. Zwiedzamy leśne zakamarki, przyuczam psa do chodzenia koło konia, którego moja Diorka na początku chciała potraktować jako rywala i wpuścić mu wciry. Najpierw w stajni były seanse zapoznawcze, potem na wybiegu klarowanie psu, że koń nie służy do psich zabaw w berka. Dzisiaj było uczenie się biegania koło konia po lesie. No i cyrk w drodze powrotne. Diorkę na drodze trzeba prowadzić na smyczy, bo co wiejski kundel to wróg, a samochód na drodze nie jest żadna przeszkoda w bieganiu po niej. Więc jak byłam na rogatkach wsi zsiadłam i prowadził jedna ręka konia, w drugiej miałam smycz z psem. Dzięki Bogu mogę bezpiecznie polnymi drogami podjechać prawie pod chałupę i tej drogi na piechotę miałam niewiele.
    Pies szczęśliwy, Kasztankę zaakceptował i po lesie też się wybiegał. Wczoraj zaaplikowałam psu coroczną wizytę u weterynarza z powodu serii okresowych szczepień, ze szczepieniem p/wściekliźnie i odrobaczywianiu włącznie. U weterynarza wiejskiego jest to i taniej i spokojniej. Nie ma kolejek i chorych zwierzaków w poczekalni, zwierzak się nie stresuje, lekarz starej daty z łakociami dla futrzaka po zastrzykach. Ocenił kondycje Diorki – jako bardzo dobrą, stan zdrowia także, a zdewastowany nos w bójce z kundlem przez płot smarować pioktaniną . Diorka ma 8 lat, idealna linię, żadnych odtłuszczeń, zęby bez nalotów, czyste, sierść zdrową i błyszczącą. I na dodatek potrafi nieźle jeszcze rozrabiać. I tak od kilku lat, wpadam do tego uroczego wiejskiego „weta” z autentyczną, profesjonalną lecznicą dla czworonogów, by zaliczyć roczne szczepienia dla Diorki.-
    Oczywiście defilady w telewizji nie oglądałam, ale tutejsi mi streścili – same starocie i muzeum, gaziki żandarmerii i składane mosty wojsk inżynieryjnych, tylko konnych taczanek zabrakło, ale za tobyło wojsko rowerowe i kilka leopardów . Zaczynam żałować, że nie oglądałam.
    Jako, że dzisiaj święto, familie z okolic pozjeżdżały ,to moja wieś grilluje i drinkuje. A ze leje, biesiaduje w jadalniach a nie na dworze, choć grilluje w chlewikach, stodołach i w garażach. Grilluje suto i tłustawo, drinkuje generalnie przy gatunkowych czystych. Pod pozorem zajmowania się psem po zastrzykach zwiałam od sąsiadów-familiantów moich gospodarzy, bo tam stołem dyryguje niejaka Maryla . Jest bezlitosna. Po kapralsku pilnuje pełnych kieliszków i rytmicznego ich opróżniania w niesamowitym tempie. Wszelkie nie piję, mam dość, proszę mi nie nalewać – ignoruje. Obejrzałam tylko trofea z 6 tygodniowej wyprawy jej syna do Brazylii (wykładowca na Akademii Rolniczej w Szczecinie, bawił tam z żona i synem u brata-misjonarza), zjadłam pyszny comber z królika i się ulotniłam. Moi gospodarze właśnie wrócili , on obejmuje czule muszlę klozetową w wychodku, ona parzy mu ziółka. Mam pokój na pięterku, więc nie uczestniczę w niwelowaniu upierdliwych skutków wiejskiego grillowania. Grillowanie przebiegało ostro, pod medale naszych w Pekinie i okazji do toastów było sporo.
    Na dworze leje, Diorka się buntuje, ale spacer wieczorny musi zaliczyć. Potem kąpiel, książka do poduszki i oddawanie się słodkiemu lenistwu.
    Dla porządku dodam, że na mojej wsi wszystkim wisi dokładnie dramat w Gruzji, przemówienia prezydenta RP również nikogo nie obchodzą, jak i tarcza antyrakietowa. Najważniejsza jest olimpiada i wyniki, ceny zboża, fatalny sezon na ogórki oraz zaopatrzenie u Florczaka, czyli wiejskiego marketu. Poza tym – wczorajszy pogrzeb, jutrzejszy ślub oraz awantury w kole kobiet o jadłospis na gminne dożynki, bo się panie nie mogą dogadać w sprawie, kto przygotuje krokiety z mięsem a kto pierog z grzybami i kapustą. Ciasta uzgodniono.

  519. miner napisał(a):

    # Zofia Says:
    sierpień 15th, 2008 at 5:39 pm

    Bohdanie,
    informacje o odwołaniu wizyty podał, w kolejności – polski MSZ, minister Sikorski oraz nasz niezastąpiony Miner (sierpień 14th, 2008 at 9:50 pm.)
    Ja podałam wyłącznie co odwołanie takiej wizyty oznacza. Ale nie sądze by miał ochotę na wizyty w Polsce i przyjechał….

    .
    Nawiedzona kobieto!! Ja nic nie podawałem, ja przekleiłem informacje z linku, który TY tutaj triumfalnie obwieściłaś (sierpień 14th, 2008 at 8:32 pm) oświadczając przy tym „Skutki głupoty prezydenta RP już mamy:” – aby pokazać, że jesteś nawiedzoną fanatyczką, która wszędzie widzi kaczystowskie działania, nawet tam gdzie otwarcie jest napisane o co chodzi.
    .
    Ten Twój nawiedzony antykaczyzm w połączeniu z rusofilią doprowadza Cię poza granice absurdu, które sama wyznaczyłaś na tym blogu wiele miesięcy temu. Kłamiesz, kluczysz, uciekasz od własnych debilnych stwierdzeń, znowu kluczysz, potem udajesz, że nie wiesz o co chodzi, zacytujesz wikipedią od czasu do czasu w celu zaciemnienia, potem wkleisz jakieś fotki z rodzinnego albumu – i tak wkoło.

  520. Bernard napisał(a):

    Torlinie,
    zależy jak kiedy. Zwykle czytam komentarze, a czasem włączam się w dyskusje, choć najczęściej po prostu odpowiadam na różne personalne ataki. Teraz akurat mam mniej czasu.
    Nie jestem też przepełniony żółcią, po prostu znudziło mi się ignorowanie takich sowieckich gnid, które permanentnie i od dawna atakowały mnie personalnie jak narciarz. Zresztą robił to za zgodą i zapewne ku satysfakcji gospodarza, który sam sam odtrąbił nagonkę wyzywając od ubeków, agentów cba i wyzywając od genetycznych uwarunkowań (co zahacza o rasizm). Znudziło mi się takich gnoi jak narciarz ignorować i teraz przeciuętnie po 5 postach opluwających mnie odpowiadam jednym ale za to dosadnym.
    .
    A co do krytyki, to wybacz, jak ktoś tak jak jak jedna pani lezie w odpowiednie miejsce sowietom, i sowietów wychwala pod niebiosa, to zasługuje na zachętę do wyjazdu za Don, do ojczyzny wszystkich sowieciarzy.
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  521. Stan napisał(a):

    Jasnaanielka,

    Wpis Eddiego przeczytałem i rozuźniłem się tak, że nie przeraża mnie już myśl wyjścia na wieczorny spacer (gdy za oknem ulewa) z moimi czworonogimi potworami.

  522. Bernard napisał(a):

    Pan młody wraz z rodzicami wjechał na dziedziniec kościoła rządową limuzyną z przyciemnianymi szybami. Dziennikarze i fotografowie nie mogli zbliżać się do bramy kościoła, stali przy niej funkcjonariusze BOR i policjanci. Do środka goście wchodzili tylko z zaproszeniami. Po uroczystości goście wsiedli do piętrowego autobusu, a państwo młodzi do białego, amerykańskiego „krążownika szos”.
    .
    Nie to nie jest o kimkolwiek z rodziny Kaczyńskich, to o etatowym pracowniku Gazety Wyborczej, synu znanego z antykatolicyzmu i pogardzającego polskością, Michale Tusku.

  523. Zofia napisał(a):

    Minerze,
    skoro jestem wg Ciebie
    nawiedzona, fanatyczka, antykaczystka, rusofilka orbitująca na granicy absurdu, kłamczucha, głosicielka debilnych stwierdzeń, ect.
    To po cholerę czytasz moje teksty?
    Przedziwny masochizm.
    jakie zaangażowanie! Tyle emocji w każdym z tych epitetów.
    Racz zauważyć, ze to są objawy wręcz chorobliwe, może jednak jakiś psycholog lub psychiatra.
    Nikt Ci nie wyjaśnił, że tak nagromadzona agresja werbalna jaka zaprezentowałeś pod moim adresem świadczy, że masz poważny nierozwiązany problem, albo taki z którym nie potrafisz sobie poradzić i który rzutuje ewidentnie na Twoją psychikę.
    Jak mi nie wierzysz, spytaj o to swego lekarza domowego albo jakiegoś specjalistę.
    Miner,
    to co napisdłam jest na serio, a nie riposta na Twoje wyzwiska.
    Dla mnie jesteś anonimowym człowiekiem z poważnymi problemami emocjonalnymi i nikim więcej.

  524. Biseptol napisał(a):

    Panie Bernardzie jest Pan wielki.
    Można rzecz , Napoleon tego Blogu.
    Wrogom odpowiada Pan jednym ciosem ale ” za to dosadnym”.
    To mi się podoba.

  525. narciarz2 napisał(a):

    Biseptol napisal:
    To mi przypomina dyskusję Leszka Sopota z Narciarzem o powstaniu warszawskim. Ta sama logika i ten sam sposób argumentacji z oponentem.
    Panie Biseptolu, czy to o mnie piszesz”ta sama logika”? Ja nie zaczalem nawet dyskutowac z Torlinem. Jeszcze nie ma zadnej logiki, jesli o mnie chodzi.
    .
    Panie Torlinie , niech pan uważa uważa bo jak włączy się Narciarz, skończy się to tym samym. Po Leszku zostały tylko wspomnienia.
    Mi jest bardzo przykro z powodu Leszka. Ja go bardzo lubie i szanuje, a ogladajac jego strone o NZSie mialem omalze lzy w oczach. Jednakze z Leszkiem problem byl taki, ze on sobie zbudowal taki jakis nierealny swiat. Piekny, ale troche nieistniejacy. On bronil tych zludzen do tego stopnia, ze zaczal przypisywac innym dyskutantom zdania, ktorych tu nikt nie wypowiadal. Ja mu to wytknalem i jego to niestety bardzo zabolalo. Mi jest bardzo przykro z tego powodu.

  526. narciarz2 napisał(a):

    A jeszcze jedna do Biseptola: ja jestem uczulony na biseptol. W dziecinstwie mi go czesto przepisywano na rozmaite anginy i ja sie uczulilem.

  527. narciarz2 napisał(a):

    Zofia napisala: Dla mnie jesteś anonimowym człowiekiem z poważnymi problemami emocjonalnymi
    .
    My tu wszyscy mamy problemy emocjonalne. Kto normalny tracilby czas na bezuzyteczne dyskusje?

  528. miner napisał(a):

    Zosiu! Ty nie orbitujesz na granicy absurdu! Ty przekraczasz te granice! Granice które sama dawno temu wyznaczyłaś! I ja to napisałem otwartym tekstem ale Ty oczywiście musisz to przerobić. Ale oczywiście teraz udajesz, że tego nie widzisz. Bo teraz jest etap pisania o wycieczkach z pieskiem…
    .
    Gdybyś nie zauważyła – to odpowiedziałem na Twoje kłamstwo, prostując je między innymi i dopisując krótka charakterystykę Twojej osoby…
    .
    Kiedyś sama pisałaś, że sugerowanie problemów psychicznych to typowa sowiecka metoda działania. Teraz to robisz :)
    .
    Ciekawe co Twój lekarz domowy odpowiedziałby na tak silny syndrom niezdolności do przyznania się do pomyłki. Albo co by powiedział na szukanie szpiegów w modemie? Albo na blokowanie bloga przez wrogów prawd, które głosisz? Masz na to jakąś teorię?
    .
    I piszę to całkiem poważnie…

  529. Biseptol napisał(a):

    Narciarz 2
    Mam na mysli dyskusję Torlina z Panią Zofią na temat uzycia przez Amerykanów bomby atomowej w Japonii.
    Podobnie Leszek dyskutował z Panem o celowości powstania warszawskiego.
    Skończyło się to fatalnie. Dla niego.

  530. narciarz2 napisał(a):

    Jest oczywista oczywistoscia, ze Pan Bernard, czyli Napoleon tego blogu, wprowadza ozywcze powiewy.
    .
    Zadymiarze byli kiedys potrzebni. Pamietam pewnego mojego znajomego, ktory na demonstracjach pokojowych krzyczal „gestapo” na widok niebieskich mundurow, oraz bardzo glosno gwizdal. Nosil znaczek z Matka Boska i byl niezrownany w gwizdaniu na demonstracjach. To byly piekne czasy, gaz sie slal po ziemi, zas nasz blogowy Napoleon byl wtedy w przedszkolu.
    .
    Potem czasy sie zmienily, demonstracje staly sie naprawde pokojowe, i ten znajomy stopniowo zdryfowal na prawo i zdaje sie teraz wystepuje w Radiu Maryja. W miedzyczasie, blogowy Napoleon podrosl, zmeznial, i w ogole stal sie dzielny. Ostatnio Historia oraz Prezes powierzyli Mu trzymanie pieczy nad Narodowa Ksiega Hanby, do ktorej Napoleon wpisal mnie oraz Zofie. Jest oczywista oczywistoscia, ze nie kto inny tylko Napoleon wraz z Prezesem maja prawo oceniac, kto sie pohanbil i w jaki sposob.
    .
    To mi sie podoba. Mimo to, troche kultury tez by sie Napoleonowi przydalo. Czasy sie jednak zmienily, chamstwo nie jest w cenie, i na zadymiarzy tez juz nie ma zapotrzebowania.

  531. narciarz2 napisał(a):

    Panie Biseptolu, mi jest przykro, ze zrobilem przykrosc Leszkowi. Obawiam sie, ze mimo calej dyskusji on pozostanie na swoich pozycjach.

  532. jasnaanielka napisał(a):

    Biseptol – to brzmi złowrogo. W dawnych i jakże niesłusznych czasach był ogromnie poszukiwany w Bułgarii. Kiedyś była u nas delegacja z udziałem bułgarskich pań i prosiły mnie o załatwienie tego leku. Był jednak na receptę i nie pomogłam im. Potem pytałam, czemu jest tak pożądany i okazało się, że w odpowiedniej dawce wywołuje poronienie.
    Nie kojarzy się zatem dobrze.
    Czy nadal chcesz zachować ten dziwny nick?

  533. Bernard napisał(a):

    Weekend pracowity mnie czeka,
    nie będę miał dla Was czasu
    .
    narciarzu przyślij kartę znad Cichego Donu
    .
    pzdr
    Bernard

  534. narciarz2 napisał(a):

    Drogi Bernardzie:
    dziekuje Ci za pamiec. Jesli chcesz, zebym pojechal za Don, to zaplac prosze za bilet. Koniecznie przy oknie.
    .
    A poza tym, moj Drogi, dajesz swiadectwo swojego chamstwa i prymitywizu. Nie wiem, czy zauwazyles, ze merytorycznie nie masz nic do powiedzenia, i jedyna Twoja obrona sa obscena. Uzywam slowa „obrona”, bo wielokrotnie powtarzales, ze jestes atakowany. Atak, ciagly atak, ze wszystkich stron, wiec Bernard sie broni i rzuca fekaliami.
    .
    Powinienes sie leczyc. Wspolczuje Twojej rodzinie.

  535. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/zy.....zenil.html

    „Michał Tusk musiał czuć się jak najważniejsza osoba w państwie. W końcu pod kościół zajechał rządową limuzyną swego ojca – premiera. Z bmw z przyciemnianymi szybami wysiadł z rodzicami. Za obstawę miał funkcjonariuszy Biura Ochrony Rządu. Teren zabezpieczali policjanci.
    Kościół Świętej Trójcy w Gdańsku był zamknięty dla zwykłych wiernych. Mogli do niego wejść tylko zaproszeni goście. Fotografowie „polujący” na pannę młodą – 25-letnią Annę Lew – musieli się tłoczyć za ogrodzeniem. Bramę zasłaniali oficerowie BOR.
    Po uroczystości goście wsiedli do piętrowego autobusu, a państwo młodzi do białego, amerykańskiego „krążownika szos”. I odjechali na wesele.”

    .
    Sympatycznie… panicz się bawi…

  536. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/sw.....ocent.html

    „Najpierw Rosjanie powiedzieli, że zapłacimy za poparcie Gruzji, teraz idą dalej. Sztab Generalny Rosji ostro reaguje na umowę między Polską a USA o budowie tarczy antyrakietowej. „Polska staje się celem ataku. To pewne na 100 procent” – mówi zastępca szefa sztabu generalnego generał Anatolij Nogowicyn. A prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew zgadza się ze swoimi wojskowymi, że tarcza jest wycelowana w Rosję.”
    .
    Kurcze, piarowcy Donalda mają teraz trudne zadanie. Jak to zrobić, żeby jednocześnie „ogrzać” się przy ciepełku sukcesu jakim jest parafowanie warunków budowy tarczy i zwalić całą winę na Kaczyńskiego za „rozgniewanie” Rosji.
    Pierwsza próba (ta z bajką o tym, że Ruskie się obraziły wcześniej niż parafowano warunki) spaliła na panewce, uwierzyli tylko najzajadlejsi antykaczyści i rusofile. Więc ją wycofano – tłumacząc błędem urzędnika w MSZ :) Ciekawe co będzie dalej…
    Przecież Donald nie może jednocześnie cieszyć się z tarczy i apelować do Kaczyńskiego, żeby nie drażnił Rosji. Tego nawet na TVN24 nie łykną.
    Ciekawe…

  537. Biseptol napisał(a):

    Jasnaanielko.

    Co do Biseptola.
    Mój brat ma kolegę w blokowym towarzystwie , który ma taką ksywę. Ten kolega ma tatuaże i duży posłuch u swoich kolegów. Przypuszczam że ten respekt bierze się także z tej ksywy – brzmi groźnie i intrygująco. Widzę że na niektórych tutejszych blogowiczów też działa. No ale skoro wzbudza niedobre skojarzenia i drażni to z niej rezygnuję. Trudno.

  538. jasnaanielka napisał(a):

    Ale powiedz CO W ZAMIAN! bo twoje wpisy są ciekawe!

  539. Biseptol napisał(a):

    Jasnaanielko

    Niech będzie Septol
    Przez sentyment

  540. Septol napisał(a):

    Panie miner

    Wydaje mi się że istotę sprawy najlepiej ujął Narciarz2 w jednym ze swoich wpisów : „im gorzej dla Polski (z powodu ruskich) tym lepiej dla Kaczyńskiego.”
    No i co w tej sytuacji mają robić Donald z Radkiem ?
    Miotają się jak ryby. Niestety.

  541. Bernard napisał(a):

    narciarzu
    a takimi gnidami nie mam o czym dyskutować, przypominam, że przez wiele miesięcy, ku uciesze zapewne gospodarza opluwałeś mnie, co ignorowałem zwykle. I o czym z takim gnojem można gadać, tylko o tym, czy już wlazłeś Putinowi, czy dopiero masz zamiar, sam wiesz gdzie. Poczytaj swoje posty, a do niesprowokowanych ataków personalnych sam się przyznałeś na tym blogu. Więc „udaj się pospiesznie ubogi człowieku”, a najlepiej won za Don sowieciarzu.

  542. Bernard napisał(a):

    miner,
    możesz podać linkę do tego komunikatu MSZetu, bo jakoś przeoczyłem?
    A TVN łyknie wszystko, stadion Legii trzeba dokończyć, narodowy uwalić (to trudniejsze), wiele wspólnych interesów.
    .
    pzdr
    Bernard

  543. Septol napisał(a):

    Panie Bernardzie napisał Pan przecież :

    „Weekend pracowity mnie czeka,
    nie będę miał dla Was czasu”

    Co się stało że Pan zmienił zdanie ?

  544. Bernard napisał(a):

    PS
    narciarzu
    drogi mój najukochańszy sowieciarzu, przypomnij proszę jakikolwiek swój merytoryczny komentarz do moich merytorycznych postów

  545. wiesiek59 napisał(a):

    Podchorąży jest tytułem absolwenta wyższej uczelni, nie stopniem wojskowym………
    Podchorążowie kończyli SOR-Szkoła Oficerów rezerwy, lub SPR- szkoła Podchorążych Rezerwy……….

    Biseptol ma własności bakteriobójcze, zabija również plemniki………..
    Stosowany był dopochwowo……..
    Luki w wiedzy z czasów PRL? To alfabet!!!!!
    Przerwanie ciąży w Rumunii karane było długoletnim więzieniem w czasach Causescu…………..
    Nie był biseptol na receptę…..

    Jaki interes miałoby IPN w wystąpieniu o zdjęcia do Francji , czy USA? Podważyć swą tezę, o winie Jaruzelskiego? Prokuratura jest stroną, to sąd ma być niezawisły……..
    Ktoś wierzy w „Orły Temidy?”

  546. Bernard napisał(a):

    miner
    Donka wcięło, już myślałem, że z pijarowcami rozważa jak zwalić na Kaczyńskiego trąbę powietrzną, wojnę w Gruzji, suszę i powodzie. A Donald zapewne bawi się na imprezce synka i stąd zapadł się pod ziemię.

  547. miner napisał(a):

    Bernard:

    http://wiadomosci.onet.pl/3810357,relacjetv.html – tutaj próba zwalenia odpowiedzialności na Kaczyńskiego

    a tu dementi http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

    Biseptol:
    ja wierzę w piarowców Donalda, pewnie już jutro się dowiemy jak postanowili z tego wybrnąć…

    I na marginesie – to jest ciekawe:
    „Cieszę się z porozumienia, ale uważam że poprawki, które naniesiono do wcześniejszych propozycji są kosmetyczne – tak o parafowanej umowie w sprawie tarczy antyrakietowej mówił w programie „Dzień po Dniu” Witold Waszczykowski. Były polski negocjator przypomniał, że postulat zainstalowania na polskim terytorium rakiet Patriot pojawił się już wcześniej.”

  548. Bernard napisał(a):

    wiesiek59
    biseptol dopochwowo to chyba w Rumunii (faktycznie Rumuni dopytywali się o biseptol), w Polsce był stosowany jak „paraantybiotyk”, doustnie jak najbardziej.

  549. Septol napisał(a):

    Panie Bernardzie

    Pan jak ta wańka -wstańka.
    Niby już na pracowitym weekendzie, a ciągle powraca.

    Aha, zapomniał Pan skończyć swój ostatni wpis sakramentalnym „pozdrawiam”.
    Nieładnie.

  550. Zofia napisał(a):

    Miner,
    wyzywanie podlane emocjami jest agresją werbalną (słowną) czy Ci to podoba czy nie.
    Na to, ze Ci się wszystko kojarz z Sowietami – tez jest objawem chorobonym.
    Ogólnie co to jest agresja:
    http://64.233.183.104/search?q=cache:KgYH0zIZhmAJ:www.przedszkola.edu.pl/_publikacje05/Oblicze_agresji.doc+agresja+werbalna&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&client=firefox-a
    i cytacik:
    Agresja werbaln natomiast polega na posłużeniu się bodźcami werbalnymi szkodliwymi dla atakowanej osoby , wywołującymi u niej strach , poczucie krzywdy lub odrzucenie uczuciowe . Wyraża się ona w niektórych żądaniach , rozkazach , konflikcie słownym , lekceważącym traktowaniu , podjudzaniu do agresji , odmowie udziału we wspólnym działaniu , odbieraniu przysługujących komuś uprawnień , zawstydzaniu , pretensjach , groźbach .
    (…)
    W literaturze naukowej można spotkać podział agresji ze względu na zewnętrzne warunki powstawania agresji .
    W badaniach dotyczących zewnętrznych warunków agresywnego zachowania się szereg autorów wskazuje na jego zależność od podniet frustracyjnych . Teza o związku między agresją a frustracją , znana w literaturze naukowej pod nazwą hipoteza agresji frustracyjnej , została sformułowana i rozwinięta przez J . Dollarda i zespół jego współpracowników .
    Ich zdaniem każda frustracja zawsze prowadzi do jednej z form agresji . Agresja powstała na tle frustracji określana jest mianem agresji frustracyjnej .
    Zagadnieniem związku frustracji z agresją zajmował się również A . H . Maslow . Zgodnie z założeniami wypracowanej przez niego teorii zasadniczymi motywami ludzkiego działania są potrzeby .
    Organizm dąży przede wszystkim do zaspokojenia potrzeb podstawowych .
    Dopiero wtedy , gdy to nastąpi mogą być zaspokajane potrzeby wyższego rzędu .
    Niezaspokojenie potrzeby , czyli jej blokada jest źródłem frustracji. Według Maslowa jedynie blokada potrzeb podstawowych powoduje powstanie zachowań agresywnych .
    ak więc ,zgodnie z tą koncepcją nie wszystkie sytuacje frustracyjne są powodem agresji, lecz jedynie te spośród nich , które wywołują blokadę potrzeb podstawowych
    Ale teraz o agresji werbalnej (słownej)
    (…) ” Istnieją różne rodzaje agresji i duże bogactwo ich szczegółowych form. Okoń wyróżnia agresję fizyczną, słown i przeniesioną. Pojęcie agresji podobnie definiuje Streulau. Także on dokonuje podziału na agresję fizyczną i werbalną. Autor do tego podziału dodaje pojęcie samoagresji, skierowanej na samego siebie. Ostrzega on przed agresją, która „prowadząc do rozładowania sytuacji trudnych, staje się źródłem nowych trudności”.
    Tyszkowa dokonuje podziału agresji czynnej na motoryczną i werbalną. Agresja motoryczna to wrogie fizycznie zachowanie skierowane na osobę lub przedmiot (bicie kolegi, niszczenie przedmiotów).
    Agresja werbalna to0 słowne obrażanie, przezywanie, kłótnie.”
    Patrz:http://www.wychowawca.pl/miesiecznik/03-123/01.htm
    Polecam też kilka uwag tutaj:
    http://www.modn.konin.pl/www/files/Kilka%20uwag%20o%20agresji%20werbalnej.pdf?PHPSESSID=f32853b6fa3d2967adfa7492cc81792b
    Polecam ten fragment:(…)
    „Według dr. Jarosława Liberka najgroźniejsze są jednak przejawy agresji werbalnej, kiedy nie stosuje się wulgaryzmów, ale tak dobiera wyrażenia, porównania, pozornie neutralne, by jednak kogoś obrazić, poniżyć czy ośmieszyć. Tego typu przejawy można
    dzisiaj zauważyć przede wszystkim w życiu politycznym, w języku polityki.”
    Inne uwagi na ten temat:
    http://www.wiadomosci24.p.....71831.html
    ***
    Nie sądzę by cytowani naukowcy czy przytraczani autorzy opracowań posługiwali się „sowieckimi metodam” określając swój stosunek do agresji werbalnej.
    ***
    A tak na marginesie – gdzie tkwi moje kłamstwo w poście dot. odwołania wizyty Ławrowa w Polsce?
    Informacja ta była podana oficjalnie. Min.Sikorski sam stwierdził nawet dzisiaj ,że nie wie czy min. Ławrow do Polski przyjedzie.

  551. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    -
    „Przed poniższym komentarzem chciałbym oświadczyć, ze ja nie przyjmuje strony Rosji ani jej nie popieram”.
    -
    ok. nie wyglądasz na rosyjskiego agenta wpływu, ale mogę się mylić. :)
    -
    „Jednakże, poniższe stwierdzenie rosyjskiego generala moim zdaniem jest trzezwe oraz 100% prawdziwe: Polska, godząc się na instalację tarczy staje się celem ataku. Takie cele (jak tarcza antyrakietowa – przyp. red.) niszczy się w pierwszej kolejności – podkreślał Nogowicyn według agencji Interfax”.
    -
    Ale co to oznacza? – Praktycznie nic. Podczas zimnej wojny obie strony miały zagwarantowane wzajemne zniszczenie i każde większe miasto po obu stronach teoretycznie było celem. Można nie deklarować, że coś jest celem, ale faktycznie będzie to celem. Ot, taka maskirowka. Oni mówią co chcą, niekoniecznie prawdę, raczej prawdę rzadko. To bez znaczenia dla ludzi, to problem sztabowców. Ale dobrze mieć podwójne ubezpieczenie – NATO i specjalne stosunki z USA. Zachód 15 lat temu sądził, że Rosja biedna jest niebezpieczna więc należy jej pomóc. Okazało się, że wówczas była mniej niebezpieczna i bardziej skłonna do współpracy niż obecna – może jeszcze nie bogata, ale już wyraźnie bogacąca się. Trzeba z tego wyciągnąć wnioski i zastosować sankcje wobec Rosji i to na poważna skalę.
    -

    „Trzeba pamiętać, ze wspolczesne glowice sa znacznie poteznijsze od pierwowzorow, i jesli juz cos niszcza, to niszcza tez wszystko dookola w znacznym promieniu”.
    -
    I tu bym się z panem fizykiem nie zgodził. :) Obecne środki przenoszenia są dużo bardziej precyzyjne niż dawniej. Już pociski Cruise w latach 70. sterowane procesorem trafiały w to przęsło mostu w które trafić miały. W odpowiedzi Rosjanie nie dysponując taką techniką zwiększali siłę głowic. Potem i oni podciągnęli się – po zniesieniu ograniczeń COCOM w 1994 r. Może trzeba wrócić do COCOM?

  552. Mawar napisał(a):

    Przyjaciel Zofii dostał wypłatę więc się upił, wracając do domu zwymyślał sąsiadów i na koniec pobił żonę. Pobita żona zadzwoniła na milicję i do znajomych z prośbą o przybycie oraz zadeklarowała chęć rozwodu – opuszczenie wspólnoty niepodległych państw.

  553. Bernard napisał(a):

    Septol
    weekend dopiero od jutra, a wydłużyłem nieco pobyt przy klawiaturze, bardziej niż zamierzałem.
    .
    aaa i specjalnie dla Ciebie
    pozdrawiam
    Bernard

  554. jasnaanielka napisał(a):

    Bernard – uwierz mi – nie warto było.

  555. jasnaanielka napisał(a):

    Dobranoc wszystkim.

  556. Bernard napisał(a):

    jasnaanielko
    też cię lubię, kolorowych snów

  557. miner napisał(a):

    Zofia:
    - kolejność Ci się pozajączkowała, po etapie dystansowania się (opowieści, że na wsi nikogo nie interesuje wojna) raczej już pora na etap „babskie pogaduchy” – czyli radosny post do jasnejanielki o tym jakie to te chłopy są dziwne albo jakie to ciasto robisz jutro.
    Wklejki z wikipedii (czy też inne zaśmiecające blog copy/paste) to zawsze dawałaś na wcześniejszym etapie.
    - ja rozumiem, że to robisz po to aby zamieszać i zadać po raz kolejny zdziwione pytanie „gdzie tkwi moje kłamstwo w poście dot. odwołania wizyty Ławrowa w Polsce?
    - i ja Ci odpowiem, że tu: http://kuczyn.com/2008/08/05/lato-na-polanie/#comment-55748
    - i powiem po raz kolejny, że nie chodzi o Ławrowa, tylko o Ciebie i o to, że piszesz, co napisałem już wyraźnie tu: http://kuczyn.com/2008/08.....ment-55757
    - i Ty znowu będziesz się dziwić, łgając, że nie wiesz o co chodzi
    - to ja już wolę przepis na ciasto albo mule
    .
    A co radzi Twój lekarz domowy?

  558. Zofia napisał(a):

    Mawarku
    to dla Ciebie,
    rozmówka Larry Kinga z Gorbaczowem
    http://www.kommersant.com.....?id=-13106
    A propos powyższej historyjki, to Angela Merkel nie negowała, tak jak i USA faktiu, ze toi niejaki Saakaszwili urządził jatke Oseteńczykom.
    U Ciebie jak w radio Erywań.
    Mój przyjaciel nie zwymyślał sąsiadów, ale poszedł im na ratunek.
    To nie on pobił żonę, ale żona po pijaku zaciukała nożami w nocy sporo sąsiadów i wezwała i to nie milicję, ale policję i żandarma Europy. Stwierdziła , jak to żona, ze to mąż ją leje w stanie wskazujacym a ona niewinna jak ten aniolek biznatyjski.
    Jak się potem kazało żandarm jej nawet tłumaczył wcześniej, że nie wolno zakatrupiać sąsiadów, ale żona sobie popiła tego z Izraelitami i tajniakami od żandarma i miała to w d..ie.
    Na dodatek wezwała na pomoc swego kochanka i jego kilku kumpli. Którzy, nie tylko wspólnie chlali tęgie gruzińskie wina i koniaki, ale w pełni poopierali jej bandyckie wyczyny.
    Więc się mąż wkurzył i nie tylko wlał żonie w d..ę, ale zrobił kipisz w domu i pozabierał jej wszystkie, jakie znalazł – noże- i te od Izrealitów i od tajniaków żandarma.
    Wprawdzie sąd orzekł separację wg warunków męża , ale żonie w gronie swoich kolegów od kielicha i kochasia wypaliła sądowi, że ma to nadal w d..ie.
    Więc mąż nadal przeszukiwał chatę w poszukiwaniu noży i innych sprzętów domowych, którymi zaciukała żona sąsiadów, by znowu nie na rozrabiała.
    W końcu żandarm wysłał swoja połowicę by żonie mego przyjaciela po babsku przemówiła do rozumu.
    Połowica żandarma fuknęła na mego przyjaciela ramach babskiej solidarności że ma się wynosić z domu, ale żonę mego przyjaciela zmusiła by warunki separacji przyjęła. Mąż ucieszył się, że zona jednak separację zaakceptowała ale nad wyniesieniem się z domu to się jeszcze zastanowi.
    Czy to akurat zaowocuje spokojem – nie wiadomo.

  559. Zofia napisał(a):

    Miner,
    nie nadążam za Twoja inteligencja i mi wytłumacz po prostu.
    Napisałes doslownie:
    miner Says:
    sierpień 14th, 2008 at 9:50 pm
    Zofia
    “Skutki głupoty prezydenta RP już mamy:”
    i linkuje do artykułu:
    “Są już pierwsze reperkusje podpisania porozumienia z Amerykanami o rozmieszczeniu w Polsce tarczy antyrakietowej. Odwołano wizytę szefa rosyjskiego Ministra Spraw Zagranicznych, Siergieja Ławrowa, zaplanowaną na wrzesień – poinformowała Kancelaria Prezydenta, wiadomość tę potwierdził również szef polskiego rządu.”
    .
    Gratuluje przenikliwości, jak zwykle.

    ***
    Wklejając treść informacji medialne, której podałam link – osobiście jako Miner ja potwierdziles w blogu p. Kuczyńskiego istnienie takiej oficjalnej informacji i dodałeś zdanie komentarza.
    Natomiast ja w kolejnych przytoczyłam dem o Ławrowie była wcześniejsza niż efekty negocjacje w sp. tarczy.
    czyli jeśli już ktoś kłamał – to Kancelaria Prezydenta RP.
    Ja napisałam tylko jakie mogą być skutki odwołania tej wizyty w Polsce.
    ***
    Miner
    nim się zaczniesz ze mną wykłócać zastanów się nieco, bo wkopujesz urzędasów z Kancelarii Lecha Kaczyńskiego.

  560. Zofia napisał(a):

    Miner,
    nie nadążam za Twoja inteligencja i mi wytłumacz po prostu.
    Napisałes doslownie:
    miner Says:
    sierpień 14th, 2008 at 9:50 pm
    Zofia
    “Skutki głupoty prezydenta RP już mamy:”
    i linkuje do artykułu:
    “Są już pierwsze reperkusje podpisania porozumienia z Amerykanami o rozmieszczeniu w Polsce tarczy antyrakietowej. Odwołano wizytę szefa rosyjskiego Ministra Spraw Zagranicznych, Siergieja Ławrowa, zaplanowaną na wrzesień – poinformowała Kancelaria Prezydenta, wiadomość tę potwierdził również szef polskiego rządu.”
    .
    Gratuluje przenikliwości, jak zwykle.

    ***
    Wklejając treść informacji medialne, której podałam link – osobiście jako Miner ja potwierdziles w blogu p. Kuczyńskiego istnienie takiej oficjalnej informacji i dodałeś zdanie komentarza.
    Natomiast ja w kolejnych poście przytoczyłam dementi min. Sikorskiego, który stwierdził iż informacja o Ławrowie była wcześniejsza niż efekty negocjacje w sp. tarczy.
    Czyli jeśli już ktoś kłamał – to Kancelaria Prezydenta RP.
    Ja napisałam tylko jakie mogą być skutki odwołania tej wizyty w Polsce.
    ***
    Miner
    nim się zaczniesz ze mną wykłócać zastanów się nieco, bo wkopujesz urzędasów z Kancelarii Lecha Kaczyńskiego.

  561. miner napisał(a):

    - i Ty znowu będziesz się dziwić, łgając, że nie wiesz o co chodzi
    - to ja już wolę przepis na ciasto albo mule

    Dobrej nocy…

  562. Edwar.D.Dana napisał(a):

    http://www.rp.pl/artykul/.....mieci.html

    Warto przeczytać.

  563. jasnaanielka napisał(a):

    Edwar.D – naprawdę warto przeczytać. Dzięki za ten link.

  564. Edwar.D.Dana napisał(a):

    No to prosze, Jasnaanielko:

    http://www.dziennik.pl/op.....wodke.html

  565. Torlin napisał(a):

    Dzięki Edwarze, ożywczy promień spokojności. Bo blog znowu został opanowany przez nienawistników. Trzeba trochę odczekać.

  566. jasnaanielka napisał(a):

    Taki tekst na dzieńdobry! Dzięki Edwar.D. Wprawdzie Mazurek – satyryk mnie osłabia, ale ten wywiad jest na medal. No ale skoro interwiewowanym jest prof. Wieczorkiewicz, to wszystko jasne.

  567. jasnaanielka napisał(a):

    O matko! oczywiście dzień dobry!!!

  568. Stan napisał(a):

    Na blogu piszą głównie dojrzałe damy. Ich reakcje są zazwyczaj wyważone i i bardzo mądre, co potwierdzają nie tylko one same, ale także dalszy bieg zdarzeń.
    Niepokoją mnie zbyt wyważone reakcje stałych serwisantek blogowych. Putam więc co się dzieje z dark side, tą piękną lewicową duszą, pełną ciepła i wizji.
    dark side,odezwij się. Męski rodzaj blogowy przebiera z utęskinieniem nogami za Tobą.

  569. Mawar napisał(a):

    Miner
    -
    Zofia DPS: „Są już pierwsze reperkusje podpisania porozumienia z Amerykanami o rozmieszczeniu w Polsce tarczy antyrakietowej. Odwołano wizytę szefa rosyjskiego Ministra Spraw Zagranicznych, Siergieja Ławrowa …”.
    -
    Szurnięta chętnie zamieni gwarancje amerykańskie dla Polski na jednodniową wizytę Ławrowa w Warszawie. Wczoraj pisała jakie to jej rodzina ma tradycje patriotyczne. Trudno to zweryfikować, ale mniej więcej wiadomo, że za miskę kawioru astrachańskiego Szurnięta wszystko przehandluje.

  570. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    „Szurnięta” handlem się nie zajmuje a kawioru nie lubi.
    Znowu pudło. I znowu oceniasz ludzi swoja miarą.
    O ile wiem to Twój protektor zajmował się ostatnio handlem z Gruzinami, ino nie wiem co za co.
    Wychodzi na to, że dokonał handlu zamiennego – poparcie mordów Saakaszwilego w Osetii Południowej – za możliwość wiecowania i pogadania z tłumami, bo w Polsce jest to nieosiągalne.
    Inny handlarz, Donald Tusk przehandlował z Amerykanami polskiej kawałek ziemi pod baterie rakiet, by Ruski mogły sobie poćwiczyć w Kaliningradzie na manewrach namierzanie obiektów strategicznych. Dorzucił jeszcze gratisowe wyposażenie koszar dla żołnierzy z USA. Ma gest facet. Koszary też będzie można namierzyć.
    Po zamianie Polski w poligon wojskowy, Ruski postawią swoje rakietki w Białorusi, bo takiego luksusowego poligonu pod nosem to dawno nie miały.

  571. Mawar napisał(a):

    EDD
    -
    - Rz.: |Z całą pewnością Polska nie odniosła w II wojnie światowej zwycięstwa, choć czego innego uczono nas przez lata w PRL. Wiele do myślenia daje publikowana przez pana w książce „Europa walczy” jeszcze inna tabelka, obrazująca obcą okupację w Europie. Koniec tej okupacji – sowieckiej – dla państw bałkańskich, Czechosłowacji, Polski określa pan na lata 1991 – 1993.
    .

    - Norman Davies: Tyle bowiem trwała faktyczna okupacja tych państw. Niezależnie od tego w Polsce ostatni członkowie ruchu oporu ginęli w latach 60. Podobnie na Ukrainie. Ostatnia faza wojny bardzo się w Europie Wschodniej przeciągnęła. Ta wojna nie skończyła się ani 8, ani 9 maja 1945 roku. Ona trwała jeszcze długo, a czasami odnoszę wrażenie, że wciąż jeszcze się toczy. W naszych głowach”.
    -
    Okazuje się, że według Normana Daviesa Waldemar Kuczyński był ministrem w kraju okupowanym, czyli (praktycznie) namiestnikiem Moskwy. Ponieważ Norman Davies jest znanym autorytetem moralnym, choćby poprzez częste publikowanie w Tygodniku Powszechnym, więc nie śmiem oponować. :)

  572. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    jak to „trudno zweryfikować” moje korzenie i „rodzinne tradycj patriotyczne”?
    Moja oryginalna metryka wraz z tłumaczeniem jest w USC w Szczecinie, nazwiska rodowe matki uwiecznione, ojca także, a reszta w licznej literaturze dot. polskiej historii.
    O ile wiem bojowe odznaczenia są ewidencjonowane, zachowały się oryginalne dokumenty, w tym zdjęcia. Są liczni potomkowie ludzi z mojej rodziny walczących o Polskę.
    Weź tyłek w troki i sprawdź, jak masz wątpliwości.
    Głowę dam, ze tego nie zrobisz, bo musiałbyś przyznać, ze to jednak moja najbliższa rodzina. I cała ta misternie upleciona wizja mojej osoby szlak trafi.
    Mnie tam wisi, czy wierzysz czy nie, możesz sobie dalej mnie wyzywać, skoro Ci to pomaga znosić frustracje.

  573. Mawar napisał(a):

    Zofia
    -
    „Po zamianie Polski w poligon wojskowy, Ruski postawią swoje rakietki w Białorusi, bo takiego luksusowego poligonu pod nosem to dawno nie miały”.
    -

    2008-01-25 18:30:00 „Mamy zamiar wycofać z zagranicy wszystkie radary i więcej „nie zależeć od takich krajów jak Ukraina, Azerbejdżan, Kazachstan, Białoruś:” – powiedział generał, cytowany przez agencję Ria-Nowosti” (dowódca rosyjskich wojsk kosmicznych, generał Władimir Popowkin – przyp).
    http://news.money.pl/arty.....16157.html

    -
    Szurnięta, pisz o tym na czym się znasz – o okładach na znużone skronie z kawioru astrachańskiego, o mrożonej whisky single malt, o mulach z kapustą kiszoną, o jędrnych pośladkach kagiebistów, o Putnie – kandydacie do pokojowej narody Nobla, etc. W tym jesteś dla nas autorytetem, nawet moralnym. :)

  574. głos_zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Przedstawiasz tutaj najlepsze wzorce propagandowe z PRL. W taki sam sposób pisałaś przed 89 r. i do dziś swojego stylu nie zmieniłaś? U mnie na wsi ludzie zwracają uwagę na inormacje z Gruzji, szczególnie w kontekście relacji o grabieżach i przypominają sobie jak sami byli okradani przez armię czerwoną. Panu Fronczakowi, który był wywieziony na roboty na ulicy ściągneli buty. Opozycja rosyjska mówiła, że Putin to najgorszy sort tego co Rosja ma, i każdy jego krok w polityce dowodzi, że tak jest. Jeśli będą dalej grozić, to zaszkodzą tylko sobie samym. Najpierw dojdzie do izolacji Rosji, a następnie redefinicji polityki wobec Rosji, która może zajść i tak daleko, że sama Rosja uzyska status państwa bandyckiego. I wtedy całkiem słusznie będą mogli namierzać instalację w Polsce i radach w Czechach. Chciałem jeszcze raz podkreślić, że podobne rządy w Rosji już dwukrotnie kończyły się rozpadem raz Rosji a drugi raz ZSRR. Za drugim razem stracili naprawdę b. dużo. Za każdym razem kryzys nastąpował, po fazie konfrontacji międzynarodowej, której państwo to nie potrafiło udziwgnąć. Nonsensem jest uznawanie prezedenta Gruzji i Polski za agenta CIA. Obydawaj mają bowiem mandat, do prowadzenia takiej a nie innej polityki. W obu przypadkach, chodzi o sojusz z państwami NATO i USA.

  575. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Warto odnotować postawę бацька Łukaszenki. :D

  576. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar! Ja cię zupełnie nie pojmuję. Z twoich wpisów wynika, że jesteś człowiekiem wykształconym, masz naprawdę dużo wiadomości, własne poglądy. Znasz się na winach i dobrej kuchni.Pewnie przeczytałeś tyle, co pozostali, razem wzięci. Po co ci ta knajacka metoda atakowania wroga, którego ustawiłeś sobie we własnym imieniu.
    Czy nie może to być twój przeciwnik w dyskusji?
    Czy koniecznie musisz kogoś zadeptać, umniejszyć, ośmieszyć, aby we własnych oczach wyglądać na zwycięzce.
    Zrobić sobie zdjęcie z nogą na trofeum?
    To ci pasuje? Dla mnie to ciekawostka przyrodnicza.

  577. Zofia napisał(a):

    Media podaja dzisiaj informację o wywiadzie prezydenta Kaczyńskiego dla ”Rzeczpospolitej” (vide: http://fakty.interia.pl/polska/news/w-ue-decyduje-berlin-i-paryz,1163437 ), sam wywiad: http://www.rp.pl/artykul/....._Unie.html .
    Mało kto zwraca uwagę na pewne, istotne fragmenty tego wywiadu.
    (…)
    Czy proponował pan wzięcie udziału w tej wyprawie innym przywódcom? Na przykład komuś z Europy Zachodniej? Czy rozmawiał pan z kimś przed wyjazdem?
    Lech Kaczyński (LK): Rozmawiałem z Sarkozym, który jednak chciał działać samodzielnie i chyba nie dostrzegał potrzeby, by nasza część Europy odegrała tu jakąś rolę. Nie będę opowiadał szczegółów, ale tak to można ocenić. Dzwonił też Bush i udzielił mi poparcia. To było ważne.
    Z Sarkozym spotkał się jednak pan prezydent na miejscu
    LK:Tak, widzieliśmy się w Tbilisi.
    Jak wyglądała ta rozmowa?
    LK: Sarkozy powiedział: mów tak. Na co ja odpowiedziałem: nie, to ty mów nie. Oczywiście chodziło mi o to, że w planie uzgodnionym przez Sarkozy’ego nie było zapewnienia integralności terytorialnej Gruzji.
    Jest pan rozczarowany postawą Unii.
    LK:Po raz kolejny się okazało, że tak naprawdę decyzje w tej organizacji zapadają pomiędzy Berlinem a Paryżem. Sarkozy ustalił stanowisko z kanclerz Angelą Merkel, której głos okazał się decydujący. Mówienie, że Unia ma mieć wspólną politykę wobec Rosji, jest śmieszne. Bo niby jaka to ma być polityka? Uległa? Jeżeli ja prowadzę na forum Unii jakąś akcję, jeżeli się narażam różnym ludziom, to właśnie po to, żeby skończyć z sytuacją, w której najważniejsze decyzje podejmują Francuzi i Niemcy. Bez konsultacji z najbardziej zainteresowanymi krajami. Francja i Niemcy mają bardzo specyficzny stosunek do Rosji.
    ***
    Ten fragment wywiadu jest jednoznacznym sygnałem, że niebawem w UE Polska będzie miała określone kłopoty. Poważne kłopoty. „Wyskok przed orkiestrę” polskiego prezydenta będzie miał swoje reperkusje ze strony Wspólnoty Europejskiej, przede wszystkim jej marginalizacja, zepchnięciem na aut.
    ***
    Jest jeszcze jeden fragment wypowiedzi, który należy zapamiętać. Polski prezydent wiedział o planowanych militarnych działaniach Saakaszwilego w Osetii Południowej wobec ludności cywilnej.
    A to oznacza, de facto że wiedział o planowanym ludobójstwie i je prestiżem prezydenta kraju unijnego – aprobował. Brak mu jednak cywilnej odwagi, by na ten temat uczciwie rozmawiać z dziennikarzem.
    (…)
    Na pytanie:
    Wróćmy do Gruzji. Czy Saakaszwili popełnił błąd, gdy zdecydował się na zajęcie siłą Osetii Południowej? Lech Kaczyński odpowiada, powtarzając za Saakaszwilim nie do końca rzeczywistą interpretacje sytuacji w Gruzji:
    To nie jest moment, by mówić o błędach Saakaszwilego. Proszę też pamiętać, że prezydent Gruzji znalazł się w bardzo trudnej sytuacji. Wyobraźmy sobie, że ktoś odebrał nam na przykład Pomorze Wschodnie i stworzył tam jakieś separatystyczne państewko. I w pewnej chwili ci separatyści zaczynają nas ostrzeliwać z armat dostarczonych przez sąsiednie mocarstwo. Wojsko Polskie odpowiada ogniem. Co robić w takiej sytuacji? Tolerować to czy uderzyć?
    Rząd nie potrafi dziś powiedzieć, jakie są priorytety polskiej polityki zagranicznej

    Kolejne pytania, bardzo istotne:
    Jednocześnie dzwoni jednak do Saakaszwilego przedstawiciel najpotężniejszego człowieka na świecie, prezydenta Stanów Zjednoczonych, i przestrzega przed takim posunięciem.
    LK: Przestrzegałem go i ja.

    LK: Tak, około 12 godzin przed podjęciem działań bojowych przez stronę gruzińską.
    Czyli wiedział pan, co się szykuje?
    LK: Wiedziałem, że sytuacja na granicy jest krytyczna i że pewnie będzie wojna. Zresztą ostrzał artyleryjski to też jest już wojna.

    : Powiedziałem już, że nie pora to rozważać. Ale nie zmienia to faktu, że to strona rosyjska dokonała agresji. Osetia Południowa jest częścią terytorium Gruzji. Na Zachodzie panuje, niestety, pewne psychiczne przyzwolenie dla rosyjskich działań. Cokolwiek by zrobili – zawsze można to jakoś usprawiedliwić. Otóż ja nie przyjmuję takiego uzasadnienia. Nie tylko ze względów moralnych. Także ze względu na interes kraju, którego jestem prezydentem, ale także w interesie Unii Europejskiej i światowego pokoju.
    ***
    Nie ulega więc już żadnej wątpliwości iż Lech Kaczyński wiedział o planach Saakaszwilego, ja uważam, że wiedział o nich wcześniej, niż 12 godzin przed atakiem Saakaszwilego na Osetyńczyków i nie zrobił dosłownie nic by masakrze ludności zapowiedz. Pełne przywolenie. Nie przypominam sobie by Lech Kaczyński 7 sierpnia gdziekolwiek dzwonił z alarmem, czy z kimkolwiek się w UE konsultował i alarmował, że jego kumpel z Gruzji planuje unicestwić ludzi w zbuntowanej prowincji. Zakładam, ze jego koledzy z Pribaltiki wiedzieli, jak on, co się świeci od Kaczyńskiego, też bezczynnie czekali na rozwój wydarzeń. Krwawych z tysiącami zabitych ludzi w Gruzji.
    Trudno , ale miałam rację w wielu swoich opiniach w chwili jakie zdefiniowałam w dniu wybuchu konfliktu w Gruzji. Czy trzeba lepszego świadectwa niż to, co powiedział publicznie polski prezydent?

  578. Zofia napisał(a):

    Stan,
    moja wieś, to nie tubylcy z dziada, pradziada, ale przyjezdni, którzy zasiedlali wieś po II wojnie światowej, przed wojna była niemiecka. Dostali więcej niż mieli wcześniej.
    Ich nie interesuje polityka, poza kilkoma osobami, ale za ile można kupić zachodnie autko z drugiej ręki, ile zarobią w robocie, gdzie pojadą na urlop.
    Tutaj każda rodzina jest zmotoryzowana, młodzi, uczący się w niedalekim technikum rolniczym praktyki zawodowo-wakacyjne mają w Niemczech a zarobione pieniądze lokują właśnie w samochody, sprzęt audiowizualny, bywa, ze niektórzy handlują narkotykami.
    Mało który z młodych gania na saksy zagraniczne, ale i tacy tu są. Raczej studiują albo idą do wojska a dziewuchy zachodzą w ciążę. To nie jest biedna wieś, ma wiele gminnych łinstytucji i nadleśnictwo, ludzie mają tu prace, własne sklepiki, niektórzy pracuja u Niemca, ktory dzierzawi poPGRowską ziemie albo na własnej. Żyją życiem doczesnym własnej, lokalnej społeczności.
    To ma być propaganda PRL-owska?
    Przyjedź i zobacz.
    ***
    Co do panów prezydentów Polski i Gruzji – to zdania nie zmieniam. Poczytaj ich wypowiedzi. poczekaj nieco a sam się przekonasz po wynikach wyborów, co ich własne społeczeństwo o nich sądzi.
    Biadolenie Lecha Kaczyńskiego masz wyżej.
    Przeczytaj sobie co o tym wszystkim myśli m.in. prezydent Czech, a w końcu to Rosjanie pacyfikowali Czechoslowacje.
    On analogii historycznych jakoś nie widzi a jest to klasyczny prawicowy konserwatysta, a nie żaden lewak czy socjaldemokrata.

  579. Zofia napisał(a):

    Wykasowały się pytanka, węc powtarzam fragmenty wywiadu>
    (…)
    Kolejne pytania, bardzo istotne:
    Jednocześnie dzwoni jednak do Saakaszwilego przedstawiciel najpotężniejszego człowieka na świecie, prezydenta Stanów Zjednoczonych, i przestrzega przed takim posunięciem.
    LK: Przestrzegałem go i ja.

    LK: Tak, około 12 godzin przed podjęciem działań bojowych przez stronę gruzińską.
    Czyli wiedział pan, co się szykuje?
    LK: Wiedziałem, że sytuacja na granicy jest krytyczna i że pewnie będzie wojna. Zresztą ostrzał artyleryjski to też jest już wojna.

    : Powiedziałem już, że nie pora to rozważać. Ale nie zmienia to faktu, że to strona rosyjska dokonała agresji. Osetia Południowa jest częścią terytorium Gruzji. Na Zachodzie panuje, niestety, pewne psychiczne przyzwolenie dla rosyjskich działań. Cokolwiek by zrobili – zawsze można to jakoś usprawiedliwić. Otóż ja nie przyjmuję takiego uzasadnienia. Nie tylko ze względów moralnych. Także ze względu na interes kraju, którego jestem prezydentem, ale także w interesie Unii Europejskiej i światowego pokoju.

  580. Zofia napisał(a):

    Skoro niewygodne pytanka znikają, to są one w wywiadzie, przypominam wg kolejności
    1. Panowie rozmawiali przed wybuchem wojny?
    2. Czyli decyzja Saakaszwilego, była blędem, czy nie?

  581. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Jako pendant do artykułu Gospodarza w Rzeczypospolitej tego o przymusowo podarowanym PyRLu podsyłam link ku zabawie.
    Trochę mnie dziwi że artykuł Gospodarza nie stał się przdmiotem dyskusji. Ja milczałem bo myślę PRAWIE podobnie więc nie miałem powodu.

    http://wyborcza.pl/1,7548.....lossa.html

  582. głos_zwykły napisał(a):

    Zofia konkluduje:
    Polski prezydent wiedział o planowanych militarnych działaniach Saakaszwilego w Osetii Południowej wobec ludności cywilnej.
    A to oznacza, de facto że wiedział o planowanym ludobójstwie i je prestiżem prezydenta kraju unijnego – aprobował.

    A następnie cytuje wywiad z L. Kaczyńskim: LK: Wiedziałem, że sytuacja na granicy jest krytyczna i że pewnie będzie wojna. Zresztą ostrzał artyleryjski to też jest już wojna.
    ________________
    Poza tym wiemy, że przez ludobójstwo Zofia uznaje ostrzał artyleryjski wojsk Gruziński, będący odpowiedzią na ostrzał, artyleryjski Osetyńskich formacji, prowadzony z dział dostarczonych przez Rosjan. Fakt, że zginęło w wyniku ostrzału 2 tys. cywili jest w ogóle niepotwierdzony. Jeśli nawet jednak zginęło 2 tys. osób, to oczywistą rzeczą jest, że jeśli ostrzał Gruziński był odpowiedzią na ostrzał Osetyński, nikt nie może zarzucić, że cywilne ofiary to ofiary ludobójstwa, a jedynie że to wynik działań zbrojnych. Wydaje się jednak, że prawdopodobne jest jedynie to, że w wyniku ostrzału artylerii mogło zginąć 20 osób. A 2 tys. osób uciec.
    ___________________
    I jeszcze jedna rzecz, jeśli nie tylko wojska rosyjskie, ale i oddziały Osetyńskie grabią obecnie Gruzińskie miejscowości, co w prawie międzynarodowym jest znane jako bandytyzm. To w moim przekonaniu są to klasyczne działania, albo podyktowane anarchią, albo wytyczne oficerów służb specjalnych, nakierowane na wzrost napięcia. Ergo wydaje się, że dowódcy Osetyjczyków i Abchazów są kierowani przez FSB i FSB faktycznie podlegają.

  583. Stan napisał(a):

    Zosiu,

    Twój ostatni wpis chyba omyłkowo zamiast do głosa zaadresowałaś do mnie. Jednak skoro jestem „przy głosie”, to pozwolę sobie zwrócić uwagę na zachowania polityków czeskich. Nie chcę użyć w tym kontekście słowa odraza, wolę powołać się na ogarniające mnie mdłości, gdy obserwuję u nich barak zasad, o klasie nie wspominając. Mam tu na myśli zachowanie się właśnie „przyjaciela politycznego” Lecha Kaczyńskiego. Jego wypowiedź została wyrażona w niefortunnym momencie. Wydaje się, że wyczuwa on ostrzejszy kurs liderów Unii w stosunku do Polski i nie chce żeby go łączono z opcją słabszą. Premier Topolanek podczas negocjacji Traktatu Lizbońskiego zapewniał LK o poparciu, by następnie zgłosic własne stanowisko i skrytykowć stanowisko Polski.
    Jednak chyba na zawsze utkwiła mi w pamięci wolta prezydenta Klausa, który z autorytetem moralnym, Havlem pojechali do Monachium (nie bacząc na skojarzenia historyczne) i niemal padli przed Koholem na kolana zabiegając o wstawienictwo w indywidualnym (w pierwszej kolejności) przyjęciu ich do NATO. Rozwalali w ten sposób wspólne stanowisko wobec stałych członków NATO, które Polskę, Węgry I Czechosłowację miało doprowadzić do członkostwa w strukturach tej organizacji. Dopiero twarde oświadczenie negocjatora amerykańskiego, że najbardziej interesuje ich Polska zakończyło te „przyjacielskie podchody”.

  584. głos_zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Uprzejmie informuje, że ja i chyba stan coś nie coś pisaliśmy na temat artykułu gospodarza blogu w rzepie. Chodzi o artykuł, gdzie zawarte jest stwierdzenie, że kolaboracja pod przymusem nawet psychicznym, przedstawia się inaczej niż ta podobne działania, ale bez przymusu. (A jaka kolaboracja jest bez przymusu, albo nie jest związana z jakąś koniecznością?) Ergo więc jeśli po przymusem ktoś był strażnikiem obozu koncentracyjnego, to co wynika z tego, że i tak tacy by się znaleźli? Czy mamy np. rozgrzeszać policję żydowską w Getcie Warszawskim, albo pracowników UB i ich zwierzchników, którzy pośrednio i bezpośrednio dopuścili się mordów? Rzeczywiście żałuję, że nie było szerszej dyskusji na temat artykułu w rzepie, bo on był b. dyskusyjny, choć trzeba przyznać, że kontrowersyjne wątki z wielką odwagą niezależnego publicysty zostały poruszone. Sam nie jestem za traktowaniem tak samo polskich komunistów, jak nazistów, ale argumentacja gospodarza blogu wydaje mi się nieco karkołomna. Nie jestem, gdyż w mojej ocenie polscy komuniści nie dopuścili się ludobójstwa, a jedynie oni i ich publicyści, a także byli, a niektórzy i są do dziś politycznymi marionetkami kremla. A więc de facto agentami wpływu FSB.

  585. głos_zwykły napisał(a):

    Oczywiście kto jest a kto nie jest agentem wpływu FSB nie może decydować już sam fakt, czy popiera PiS, czy też jest przeciw.

  586. głos_zwykły napisał(a):

    U nas w Kampinosie nie ma za dużo prądu, więc przed odłączeniem generatora, powiem, że stanowisko Smolara jest OK. Nie wiadomo, co wyniknie z XIX wiecznej polityki Rosji. Dla mnie wybór jako następcy Borysa Jelcyna Władymira Putina, to przyznanie się do porażki, zaprzepaszczenie wielkiej szansy, jaka stała przed Rosją, aby stać się najpierw cywilizowanym krajem, a później WIELKIM krajem, z którym Polska żyła by przez wieki w wielkiej komitywie i przyjaźni. A tak znowu przez wieki będziemy musieli patrzeć na obesraną wielkoruską dupę na wschodzie. ;) Chyba, że to się na dobre rozwali i na miejscu, które z marsa będzie wyglądało jak wielka dziura w dupie stworzymy WIELKĄ POLSKĘ od oceanu do ocena!!! ura, ura,ura.

  587. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Głosie
    Bywało tak:
    Stary przyjaciel mego dziadka zrobił mu awanturę że wysyła swe dzieci na studia na komunistyczne uczelnie (UJ i Akademia Handlowa w Krakowie). Pierdolec kompletny.
    Z drugiej strony bardzo szanuję mego ojca za to że dokąd go nie złapali strzelał do PeReLowców i posadzili go mniej więcej wtedy co ojca bohatera linku który wysłałem.
    Po latach okazuje się że różne postawy jakoś się uzupełniały, wbrew intencji uczestników.
    Komuchy wychowały czasem całkiem pożarne dzieci. Szczególnie udało się to autentyczne przedwojennym komuchom (gorzej było u partyjnych „pozytywistów” i paputczików ) patrz Rajmundowicze!!!
    Być policjantem w getcie?
    Za ostre pytanie Głosie. Sprawa zupełnie nie porównywalna z sytuacją po aryjskiej stronie i stalinowską PL.

  588. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie! A może zamiast wielkoruskiej oglądniesz czeską…
    http://wyborcza.pl/1,7548.....zeski.html
    Też niezła.

  589. Zofia napisał(a):

    Stan,
    tak, miało być dla Głosa, wybaczysz?
    ***
    Tak emocjonujemy się poczynaniami Rosji w Gruzji, że mało kto pamięta iz nijaki geralissimus Josif Dżugaszwiki vel Stalin vel Kobe – to rodak Saakaszwilego, urodził się w Gori.
    Beriia natomiast pochodzi z chłopów Abchazji, też krajan.
    Gruzja wydała ze swego łona dwóch facetó
    Może się ktoś znajdzie i przypomni nam jak to Beria tłumił wszelkie odruchy narodowe w Gruzji, u takich narodów jak Osetyńczycy, którym zachciało się samodzielności. Saakaszwili w tej materii jest wiernym synem swoich wielkich krwiożerczych rodaków.
    Skoro Rosji wypominamy Stalina, to czemu nie pamiętamy iż to …Gruzin z krwi i kości, no może, jak głosi legenda z domieszka polskiej krwi.

  590. Zofia napisał(a):

    Porawiając tekst wykasowałam fragmencik:
    ….Gruzja wydała ze swego łona dwóch krwiożerczych facetów, którzy zdemolowali własne narody, i którym Polska zawdzięcza po II wojnie światowej hegemonie ZSRR

  591. Stan napisał(a):

    Z teczki IPN-u, znaczy prawdziwe. Oto stan zdrowia sprzed ćwierczwiecza Lecha Kaczyńskiego.
    http://www.polityka.pl/me.....264548,18/
    Oczywiście po tak długim okresie czasu kondycja zdrowotna Lecha Kaczyńskiego uległa poprawie.

  592. soulgarden napisał(a):

    Wiersz dla Zofii – wtóry
    .
    Twój Adam to intelektualista dużego kalibru
    i bardzo silna umysłowość;
    analityk z wysokiej półki -
    człowiek niepospolity:
    wysokich lotów i dalekich horyzontów

    Zofio, czy podoba ci się ten skromny wiersz? Jeśli tak – uzasadnij, jeśli nie – uzasadnieniem nie jestem zainteresowany.

  593. maciek.g napisał(a):

    Głosie , piszesz

    „Wydaje się jednak, że prawdopodobne jest jedynie to, że w wyniku ostrzału artylerii mogło zginąć 20 osób. A 2 tys. osób uciec.”

    Brawo, demagogia bije na głowę tę z PRL’u. Jak wiadomo z relacji z różnych źródeł to na ostrzale sie nie zakończyło, a Gruzini weszli do Oseti i ją pacyfikowali. Pierwsze doniesienia ze starć z Rosja informują o walkach na terenie Oseti i wypieranie Gruzinów z zajętego terenu.
    Zarzucasz Zofi Gloryfikowanie działań Rosji , a co ty robisz wobec działań Gruzinów?

  594. głos_zwykły napisał(a):

    maćku.g
    A to proszę bardzo podaj linki, których treść będzie dowodem na ludobójstwo lub choćby pacyfikację. Muszę powiedzieć, że przez cały czas konfliktu regularnie czytam The New York Times (bo ma dobrą wersje mobile), i nawet w tej lewicowej gazecie niczego takiego nie znalazłem. Czytam także Washington Post i też nic tam nie ma. Niestety nie mam podglądu obecnie Rosyjskiej Prawdy. O ile wiem, także żadne materiały nie były publikowane w Polskiej prasie, ani serwisach telewizyjnych. Wobec tego napisałem, że równie dobrze to może być 20 osób, a dwa tysiące uciekło. Nie ma w tym żadnej demagogi, po prostu nie ma opublikowanego dowodu, że zginęło 2 tys. osób.

  595. Septol napisał(a):

    Głos zwykły pisze :
    „ile wiem, także żadne materiały nie były publikowane w Polskiej prasie”

    Otóż materiały może nie ale relacja na temat sytuacji w Cchinwali po gruzińskim ataku na to miasto, owszem.

    http://wyborcza.pl/1,7684.....iwnic.html

  596. Zofia napisał(a):

    Soulgarden
    podoba mi się wierszyk. Mój „Adam” rzeczywiście jest facetem z górnej półki. Ale nie jest nim red. Michnik.
    Dzięki.

  597. pstragpotokowy napisał(a):

    …mawar napisal:”Bo oczywiście sejmowy burdel przedsanacyjny, grożący anihilacją państwa, był światełkiem w tunelu dla KPP. „…

    …moze lepiej niech mawar mniej pisze…albowiem KPP zamach majowy poparla…

  598. pstragpotokowy napisał(a):

    …i znowu mawar napisal: „To nie byl samolot bojowy, więc nie ma mowy o dowodzeniu (czytanie Gazety niesie ze soba ryzyko atrofii mózgu). Chodzi o dyspozycje dokąd ma samolot lecieć. Trudno aby pilot decydował dokąd ma lecieć prezydent.”…

    …moze niech lepiej mawar juz nie pisze albowiem…dowodca statku powietrznego ponosi wylaczna odpowiedzialnosc za bezpieczenstwo owego statku…i to wylacznie on ocenia czy i w jakim stopniu bezpieczenstwo jest zagrozone…z odpowiedzialnosci tej nie moze go uwolnic nawet i sam Pan Prezydent…Pan Prezydent moze co najwyzej spowodowac ewentualne zwolnienie takiego osobnika z pracy…moze rowniez w/w dowodce statku powietrznego zwanego popularnie pilotem pocalowac w dupe bo rozkazac mu nic nie moze…ot co!…

  599. jasnaanielka napisał(a):

    Małą rzecz, a cieszy!
    #
    # Radio Erewań pisze:
    2008-08-16 o godz. 23:57

    Saakaszwili nie jest całkiem zrównoważony. Wystarczy wpisać w Googlach: “Saakashvili caught on camera eating his necktie”, a zobaczycie filmik BBC, na którym zjada własny krawat.
    Natomiast żona Saakaszwilego, holenderka Sandra Roelofs, dzisiejsza first lady of Gruzja, objaśniła w 2004 roku, że jej mąż “zamierza kontynuować tradycje silnych gruzińskich polityków takich jak STALIN i BERIA” (sic!)
    A w ubiegłym roku, w listopadzie, Saakaszwili rozpoczął swój pochód do pełni władzy od mityngu pod pomnikiem… Stalina w Gori.
    Zachodnie media nie przejęły się tym. Mimo iż wygrał z poparciem… 95%, a później powiedział, że nie widzi celu w istnieniu opozycji w parlamencie…
    Źródło: Guardian, 1.04.2004.

  600. Stan napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/op.....y_byc.html

  601. Septol napisał(a):

    Ciociu Anielko

    Twoja radość jest nie na miejscu.
    Nie rozumiem dlaczego Cię to tak cieszy.
    Mogła byś mi to objaśnić ?

  602. Torlin napisał(a):

    Stanie!
    Przeczytałem i doszedłem do wniosku, że Dorn powinien wycofać się z polityki do ciepłych kapci, takie ma rozeznanie w polityce. Za Rokitą marsz!!!!!!!!

  603. Stan napisał(a):

    Mimo euforycznego nastroju, który zdominował blog po parafowaniu umowy z amerykanami o instalacji elementów tarczy antyrakietowej oraz „zdołowaniu” Rosjan po „ich porażce medialnej” w wojnie z Gruzją”, nie czuję się w nastroju świątecznym. Zacznę od trwającej nadal wojny, którą Rosjanie będą przedłużać (bo to także element wojny, tyle że psychologicznej) żeby zastraszyć byłe republiki, ale przede wszystkim pokazać światu swój awans do roli supermocarstwa. Trzeba także wskazać słabość Zachodu, czującego się jak mężczyzna złapany z rozpiętym rozporkiem. Przyczyny słabości Zachodu są dwojakie. Pierwsza, to zaangażowanie się Stanów Zjednoczonych w Gruzji i pomoc zbrojeniowa udzielona temu krajowi, która nie przyniosła sukcesu Gruzji, ale jest wodą na młym propagandzie rosyjskiej. Następna przyczyna, to stan tzw. kulawej kaczki w jakiej znalazł się obecnie Bush, który jest związany z jego upływającą kadencją. Nie może on podejmować radykalnych kroków bez uzgodnień ze swoimi potencjalnymi następcami.
    Podjęcie przez Busha decyzji o instalacji elementów tarczy w Czechach i Polsce wydaje mi się krokiem z jego strony mającym na celu poprawę jego wizerunku.
    W dzisiejszej telegazecie przeczytałem wypowiedź Sikorskiego po odbytej rozmowie z Obamą. Otóż ten kandydat (dość prawdopodobny) na prezydenta powiedział Sikorskiemu, ze zaakceptyje umowę o tarczy po zapoznaniu się z nią. Musi ona spełniać warunek, że nie jest wymierzona przeciwko Rosjii. Czyli efekty ryzyka konfliktu USA z krajami takimi jak Iran Polacy powinni za bezdurno wziąć na siebie. Czy to jest to wzmocnienie naszego bezpieczeństwa, czy wręcz przeciwnie?. Jeżeli Obama nie uzna, że tarcza jest przeznaczona przeciwko Iranowi i Koreii, to wpakujemy się w sytuację, której nie życzył sobie nasz Minister, mówiąc, że najgorszą rzeczą będzie dla Polski jeżeli zgodzimy się na tarczę, a umowa nie dojdzie do skutku. Wówczas, używając występujących na blogu soczystych sformułowań, cały smród weżmiemy na swoje plecy.
    Czy, w związku z tym nie należało posłuchać polityków lewicy, którzy mówili żeby z tarczą się nie spieszyć do czasu wyborów w USA?.
    Przecierz te ruchy zarówno PIS-u jak i Platformy, to są zabiegi typowej kampanii wyborczej. Czy jednak wszystkie zachcianki miernot politycznych mają się odbywać kosztem polskiej racji stanu?

  604. Mawar napisał(a):

    Maciek
    -
    „Brawo, demagogia bije na głowę tę z PRL’u. Jak wiadomo z relacji z różnych źródeł to na ostrzale sie nie zakończyło, a Gruzini weszli do Oseti i ją pacyfikowali”.
    -
    O jakiej Osetii mówisz, są dwie: północna i południowa? Północna (ok. 20 proc. ludności rosyjskiej) ciąży do Rosji i leży na północ od Kaukazu, Południowa Osetia (formalnie należy do Gruzji – przed 1991 r. wchodziła w jej skład) to obszar bardziej skomplikowany, prawie 30 proc. jej mieszkańców to Gruzini, (Rosjanie 2,5 proc.). Część Osetyjczyków z południa popierała Gruzję, częśc Rosję, na części terenu Osetii Południowej powstała nawet progruzińska administracja. Typowy teren sporny, od kilku lat przez Rosję zarządzany jako swoista marchia. Do incydentow i intensywnych walk dochodziło tam od wielu miesięcy. Na stronie KavkazCenter (to znany portal czeczeński) jest informacja (wywiad z Mowładim Udugowem), że już w lipcu Rosjanie ściągali na Kaukaz regularne wojska. To pokazuje dlaczego byli tak dobrze przygotowani na „prowokację” gruzińską z początków sierpnia. Poza tym, Maćku, do analizy tej sytuacji użyj logiki. Gdyby Rosjanom istotnie chodziło o los Osetyjczyków to wypędziliby z Osetii Południowej Gruzinów (Zachód by tę etniczną czystkę jakoś przełknął) i włączyli do imperium całą Osetię. Saakaszwili po cichu też by poczuł ulgę. Ale rzecz jasna nie o to chodziło, tylko destabilizacje Gruzji. Teraz Rosjanie okupują trzecią częśc Gruzji, łącznie z wybrzeżem, które nie jest terenem spornym, wpuścili na jej obszar grupy paramilitarne, mówią coś o strefach buforowych wokół Abchazji i Południowej Osetii, może i zażądają eksterytorialnego korytarza między Abchazją a Osetią? Najwyraźniej robią z Gruzji Palestynę, a więc trudno rozwiązywalny konflikt na lat kilkadziesiąt. Co ciekawe, oszczędzają (może na razie?) leżącą przy granicy z Turcją Adżarię. Najwyraźniej nie chcą do końca drażnić Turcji do której od niedawna tłoczą gaz rurami na dnie Morza Czarnego, a to kontrakt chyba 20-letni. Moskwa gra wyrafinowaną partię geopolitycznych szachów, a biedny Sarkozy ględzi coś o prawie Rosjan do ochrony swych obywateli poza granicami Rosji. Pokrzepiona tym Rosja ruszy chyba teraz na Estonię? Serbia też się chyba ruszy, ma powody, Wegrzy mają kilka milionów swych rodaków w państwach sąsiednich. Wygląda, że w tej sytuacji tylko polski prezydent zachował polityczną klasę.

  605. Mawar napisał(a):

    Stan
    -
    „Przyczyny słabości Zachodu są dwojakie. Pierwsza, to zaangażowanie się Stanów Zjednoczonych w Gruzji i pomoc zbrojeniowa udzielona temu krajowi, która nie przyniosła sukcesu Gruzji, ale jest wodą na młym propagandzie rosyjskiej”.
    -
    Korytarz energetyczny przez Gruzję to bezpośredni interes Europy, aby dalej nie uzależniać się energetycznie od Rosji. Ale Rosja zdaje się uznała, że na tyle już uzależniła Europę, że może sobie pozwolić na takie zagrywki jak w Gruzji. Ale generalnie to jest interes i USA całego Zachodu (więc i nas), bo środkowa Azja ma gigantyczne zasoby ropy i gazu, ale problem jak je stamtąd przetransportować. Do niedawna naprostsza droga wiodła przez Aerbejdżan i Gruzję, teraz to się skomplikowało. Gazprom Export i Transnieft będa przepuszczać przez swoje instalacje tylko tyle, aby ceny nie spadły, a raczej wzrosły, zasłanijąc się stanem technicznym i stosunkowo niewelką przepustowością swych gazociągów i ropociągów, co akurat jest prawdą.
    -
    „Następna przyczyna, to stan tzw. kulawej kaczki w jakiej znalazł się obecnie Bush, który jest związany z jego upływającą kadencją. Nie może on podejmować radykalnych kroków bez uzgodnień ze swoimi potencjalnymi następcami”.
    -
    To prawda, Bush robi wrażenie wypalonego no i poza tym to koniec jego prezydentury. Najlepszy moment dla Moskwy, Kreml brał to pod uwagę, podobnie jak prezydencję francuską w UE i na Sarkozym, kiepskiej imitacji de Gaulle’a, chyba się nie zawiódł. Wcześniej musiał spacyfikować Czeczenię i Inguszetię, co zrobiono za przyzwoleniem Europy, w tym Niemiec. Rosjanie dobrze grają w szachy.

  606. Zofia napisał(a):

    Masz rację w Jasna Anielko, warto co nieco poprzypominać, np. obietnice Saakaszwilego dla Osetii, których nigdy nie zrealizował:
    The New York Times, 25.01.2005;
    http://www.nytimes.com/20.....ref=slogin

  607. jasnaanielka napisał(a):

    Septolu rostomiły! Zgorszył cię mój chichot i wypominasz mi go…
    A jeżeli ci napiszę, że mój śmiech był sardoniczny, to wrócisz do równowagi i pogody ducha?
    Skądinąd to ja się zastanawiam, czy nasz pan rezydent wie dokładnie z kim się tak mocno zaprzyjaźnił? Najlepsi są przyjaciele, których dobrze znamy, najlepiej od lat wczesnej młodości. Takich LK się nie dorobił a nawet jeśli byli, to się ich pozbył dość skutecznie. A tacy przyjaciele, jak ten Wielki Gruzin mogą sprawić niezłą siurpryzę. Warto pamiętać, aby się do niego tyłem nie odwrócić… :D
    Warto sobie przypomnieć, że w ZSRR nie przetopiono na armaty wielkiego Cara – Puszki ani Jeźdźca Miedzianego a portrety Józefa Wissarionowicza są noszone uroczyście po Placu Czerwonym do dziś, jego pomniki w Gruzji także przetrwały, bo ten w Gori nie jest jedyny.
    ;
    Przyznaj Septolu, że trochę się na mnie boczysz za ten nick ;)
    Przyzwyczaisz się. Ten nowy jest fajny!
    Ale ja twoją ciocią – bez urazy – nie jestem.

  608. Maciek.g napisał(a):

    Mawar. nie rżnij głupka, wiadomo gdzie wkroczyli Gruzini i właśnie o tej Oseti pisałem. Ja w swym wpisie nie twierdziłem, że problem jest prosty , tylko odniosłem się do pisania zupełnie niezgodnego z informacjami nawet samej Gruzji, bo widomo, że Grusinie weszli do Osetyi i po kontrataku Rosji trzy dni wycofywali swe siły pisząc , że to nie ucieczka ale celowe przegrupowanie by chronić swą ludność w kraju. Na dodatek sami stwierdzili, że miel straty wojskowe podczas zajmowania Oseti (a wiec jak uciekali Osetyńczycy to nie przed ostrzłem ale przed wojskami Gruzińskimi). To, że sytuacja jest na rękę Rosjanom to rzecz jasna, ale jasne też jest, że gruzińskie wojsko to nie baranki i w okrucieństwie Rosjanom nie ustępują ,a 4 lata demokracji nie miało szans tego zmienić. To, że w naszum interesie jest poskromić zapędy Rosji to oczywiste , ale metodami pana Kaczyńskiego to tylko można dolać oliwy do ognia i Polakom napytać biedy. Typowym wiecowym, zachowaniem nikt niczego jeszcze nie załatwił, a rozdarabnianie sił zamiast ich konsolidacji zwycięstwu nie sprzyja

  609. soulgarden napisał(a):

    Zofia, „ja o zupie, a ty o Małyszu” można by podsumować – powtórzę!: uzasadnij!
    http://gardensoulofsoulga.....index.html
    Jest czas gdy mijają dwa lata jak zapoczątkowaliście upadlania akcję z użyciem broni chemicznej. Nie musicie odegrać podsumowania, ale i tak zostaniecie podsumowani na początek, mimo że teraz pro forma. Tak myślę. A potem jakoś to będzie.
    Potem coś dopiszę o wczorajszym kolejnym strzale.

Skomentuj