Jestem z Układu


Lewico nie popieraj PiS!

LICZNIK PREZYDENCKI:
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 739 dni.

Moim zdaniem rząd źle rozegrał konflikt z prezydentem, w którym miał i ma bardzo ważną rację. Premier powinien wraz z zapleczem przeanalizować wydarzenie i wyciągnąć wnioski, by nie powtórzyły się takie „kwiatki”, jak choroba pilota, czy odmowa samolotu prezydentowi w sytuacji, gdy wiadome było, że nic go w Warszawie nie zatrzyma. To nie zmienia faktu, że w tym sporze, który nadal trwa, mamy napastnika lekceważącego ustawę zasadniczą i to jest cały PiS-owski konglomerat z prezydentem i jego kancelarią włącznie, oraz stronę atakowaną, jaką jest rząd, ustrój i Konstytucja Rzeczpospolitej. Poczynania PiS-owskich napastników zmierzają do przechwycenia, uzurpacji, nienależnych prezydentowi kompetencji, które z mocy ustawy zasadniczej należą do rządu. To jest atak na podstawy porządku politycznego w kraju, który ustanawia Konstytucja. Ona może się nie podobać, ale obowiązuje i jest najważniejszym gwarantem wolności nas wszystkich.

Wydawać więc by się mogło, że komentatorzy obserwujący politykę i mający z tej racji zdolność dostrzegania istoty rzeczy spoza fajerwerków, na tym naczelnym i groźnym wymiarze konfliktu skupią uwagę i dostrzegą, kto napada, a kto się broni, choćby popełniając błędy. Powiem więcej, kto nas broni przed zamianą Konstytucji w świstek papieru, a naszych wolności w świat zbudowany na ruchomych piaskach. Guzik z pętelką! W dniach kulminacji konfliktu niemal cały komentatorski światek trząsł się z oburzenia nad samolotem, podpierając je wyświechtanymi, nic nie wartymi, jako wyjaśnienie, gadaniami o nielubieniu się dwu polityków, o kampaniach wyborczych, o tym że polityka sięgnęła dna, że jeden wart drugiego i tak dalej. Potoki wody do ludzkich mózgów! Bezmyślność,  lenistwo, pisanie tekstów przez sięganie po frazy wielokrotnego użytku. Słuchać, czytać i oglądać tego jazgotu się nie dawało.

Pal sześć komentatorów, gorzej z politykami. Oczywiście nie chodzi o polityków Prawa i Sprawiedliwości, bo wiadomo. Ale taki poseł Kłopotek z tym idiotycznym – „Wam Panowie naprawdę odbiło”. Ależ się Pan popisałeś; taktem koalicyjnym, finezją myśli, stylem. Najbardziej zdumiewa reakcja polityków lewicy, głównie SLD. Słuchałem wypowiedzi posłów; Wenderlicha, Iwińskiego, Napieralskiego, Olejniczaka i byłem zdumiony dominacją trywialnego, nudnego w treści i gromkiego w słowach partyjniactwa, jak to prawica się żre i pogrąża Polskę, jedna i druga do luftu, tylko my jesteśmy zbawieniem. Nawet prezydent Kwaśniewski tchnął partyjniactwem, jakby był w kampanii wyborczej. Słyszałem tylko jeden rozsądny głos – Jerzego Szmajdzińskiego, który mówił głównie o istocie sporu, o naginaniu Konstytucji przez prezydenta i sposobie zapobieżenia temu. Tylko u niego to było na pierwszym planie, a nie jako milczenie, czy bąknięcie.

A przecież dla Was musi być jasne, co się dzieje w kraju od kilku lat. To nie dwie prawice z sobą walczą, nie dwie partie o solidarnościowym rodowodzie! To wojna z tym kształtem Rzeczpospolitej, który tworzyła przez ostatnie 20 lat także lewica, to jest także Wasze dzieło i ono jest brutalnie atakowane przez agresywną partię będącą jej zajadłym wrogiem. Jej szef mówi wprost, także do Was: „W Polsce toczy się zasadniczy spór o kształt naszego kraju i trzeba dużo złej woli albo też zupełnego braku kwalifikacji poznawczych, by go nie dostrzegać. Znacznie poręczniej jest udawać, że się nie wie, o co chodzi, nie przyjmować do wiadomości, biadać nad upadkiem obyczajów”. Posłuchaj go lewico, bo to słowa polityka z obsesyjnym pragnieniem zniszczenia wspólnego dzieła; Waszego, a także tej koalicji, bo przecież w niej trwa jakoś Unia Demokratyczna, Unia Wolności i nie mała część AWS. To dzieło rozsądnej, nowoczesnej Polski, będącej miażdżącą większością, ale na razie popierającej Platformę, główną zaporę przed zaistnieniem Polski białoruskopodobnej, z PiS-owskim „baćką” na czele. Nie chodzi o to, by stać się Platformianą przystawką. Chodzi o to, żeby wrzucaniem do jednego worka partii reprezentujących zupełnie inne wizje Polski nie dopomagać tej partii i tej wizji, której napewno, tak jak PO, nie chcielibyście kosztować nad Wisłą. Jestem też pewien, że tym partyjniackim kanonem o dwu kłócących się politykach i prawicach niczego nie zwojujecie. Nie podzielicie Polski na prawicę i lewicę. Utwierdzicie tylko jej ogromną większość, niechcącą władzy PiS, że raczej mu pomagacie i nie możecie być zamiennikiem Platformy. 

Skomentowano 620 razy to “Lewico nie popieraj PiS!”

  1. Bernard napisał(a):

    Kuczyński!
    nie popieraj Jaruzelskiego! Bo to wstyd.
    .
    Tuska może Pan popierac do woli, bo wiadomo, że gdy UD/UW/PD itd. coś popiera to się szybko skicha. więcej, panie Waldemarze, więcej wazeliny dla tuska. Bardzo proszę! Na kolanach Pana błagam!

    pozdrawiam
    Bernard

  2. Zofia napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    prawda jest zgoła inna, chodziło o ….Saakaszwilego i Gruzję.
    Wyszło szydło z worka!
    Już wiadomo po co Kaczyński objawił się w Brukseli i przy okazji zrobił z Polski durnia!!!
    Cała ta nasza żurnalistyka będąca w Brukseli jest kosmicznie denna, to dziadostwo a nie dziennikarze!
    Mam tu donos z pierwszej ręki, mianowicie polskiego wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego Marka Siwca (z jego blogu).
    Co donosi? A no to:
    “Zanim będziemy delektować się popołudniowym spektaklem “ile masła w maśle”, czyli kto jest prawdziwym Polakiem na szczycie Unii Europejskiej – kilka słów dla wytchnienia.
    Wczoraj ( tj. 14 października, przy. mój) w Parlamencie Europejskim gościła Salome Zourabichwili, minister spraw zagranicznych Gruzji w 2004 i 2005 roku. Gdybym miał spuentować ocenę sytuacji wewnętrznej w jej kraju powiedziałbym, że mówi dosadnie o prezydencie Saakaszwilim i jego polityce. Według niej jest on dyktatorem, który zdominował system polityczny Gruzji, wyeliminował wolne media i niezależną opozycję, a w Gruzji nie ma organizacji pozarządowych. Co gorsze, zdominował sądy, które instrumentalnie wykorzystuje do walki politycznej, a sierpniowy atak na Osetię był powodowany cyniczną kalkulacją: “zaatakuję, bez wzgęldu na to co by się nie działo umocnię swoją pozycję wewnętrzną”. Wobec agresji rosyjskiej i własnej klęski militarnej Saakaszwili chce zaprezentować się jako gwarant gruzińskiej demokracji i lider oporu przeciw agresywnej Rosji.
    Pani Zourabichwili reprezentuje opozycję, której nie udało się zdobyć znaczącej pozycji w wyborach parlamentarnych. Można zrozumieć gorycz i przesadę, gdy mówi o prezydencie. Jednak jej uwagi dotyczące przyszłości Gruzji warto zapamiętać. Liczy ona na trwałą obecność przedstawicieli Unii Europejskiej w jej kraju. Chce, aby obserwatorzy monitorowali jakość demokracji, a w szczególności, aby wymusili na Saakaszwilim zgodę na trochę wolności w mediach i niezależne sądy. Domaga się także, aby Unia bardzo starannie sprawdzała, na co Saakaszwili chce wydawać pomoc międzynarodową. Jak na ironię, po przegranej wojnie z dyktatorem na czele, widzi większe szanse dla swojego kraju niż wcześniej. Dla byłej minister spraw zagranicznych jedynym gwarantem rozwoju własnego kraju jest jakość gruzińskiej demokracji.
    Można się z nią zgadzać lub nie, ale doświadczeni politycy słuchają opozycji. Przekazuję więc te słowa Prezydentowi RP.
    Tymczasem dziwnym trafem, w ślad za panią Zourabichwili, przybywa dziś (tj. 15 października, dla nas wczoraj – przyp.mój) do Brukseli prezydent Saakaszwili
    ***
    Więc nie interesy Polski, nie walka z premierem o wpływy – ale Saakaszwili był powodem całej tej awantury, bowiem to ukochany kumpel naszego prezydenta i trzeba było się z nim spotkać, w jego imieniu z unitami pertraktować.
    Oczywiście na koszt polskiego podatnika, bo ten samolocik do Brukseli to jednak ćwierć miliona kosztował.
    A te nasze nasze pożal się Boże dziennikarstwo – fascynowało się duperelami, zamiast wyśledzić prawdziwe przyczyny awantury i przepytać Kaczyńskiego na tę okoliczność.
    Gdzie te pytanka o spotkanie z Saakaszwilim, o czym gadali, po co sie spotkali? No gdzie?….
    Gdzie zdjęcia z ich tajniackich pogaduszek?
    No gdzie są?
    Informacja o Saakaszwilim w Brukseli wisi na blogu Siwca od 15-go.
    Można było zobaczyć jak polski wiceszef Parlamentu Europejskiego komentuje wydarzenia w Brukseli. Przecież nie mamy wyższego urzędnika w organach UE, poza panią komisarz Huebner.
    Ale na to te nasze żurnalistyczne gwiazdy już nie wpadły.

  3. Paweł Luboński napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    Z całym szacunkiem, ja jakoś nie dostrzegam tych złowrogich zamiarów PiS z Kaczyńskimi na czele. Dostrzegam jedynie grupę sfrustrowanych polityków, którzy nie zdążyli nacieszyć się władzą, na którą przecież tyle lat czekali. Brukselskiej wyprawy prezydenta też nie postrzegam jako rozmyślnego „ataku na podstawy porządku politycznego”, tylko jako infantylną chęć bycia ważnym i postawienia na swoim.
    Czy mógłby Pan sprecyzować: jakich niekorzystnych zmian spodziewałby się Pan w Polsce, gdyby PiSowi udało się porządzić przez dłuższy czas? Oczywiście zmian bardziej zasadniczych niż ta, do której już doszło, czyli upodobnienie się polityki krajowej do magla.

  4. Mawar napisał(a):

    http://www.bankier.pl/wia.....47576.html
    Lech Kaczyński będzie mówił o Gruzji w drugim dniu szczytu UE
    .
    Lech Kaczyński podkreślił, że w kontekście konfliktu na Kaukazie Unia Europejska nie powinna się spieszyć w podejmowaniu na nowo negocjacji z Moskwą. Prezydent uznał, że pozytywna decyzja w tej sprawie oznaczałaby kolejne zwycięstwo Rosji w sprawie kaukaskiej.

    Prezydent Lech Kaczyński powtórzył, że kandydatura Lecha Wałęsy do unijnej Grupy Mędrców to zły pomysł, ale nie będzie się w tej sprawie publicznie wypowiadał podczas szczytu. Zaznaczył jednak, że nie zmienia swojego zdania w tej sprawie i obawia się, że w związku z nią Polskę może czekać „coś niemiłego”.

    Skład Grupy ma być zatwierdzony w drugim dniu spotkania unijnych przywódców w Brukseli. Grupa refleksji zajmie się przyszłością Wspólnoty i zastanowi nad jej rozwojem. Jej szefem będzie były hiszpański premier Felipe Gonzalez.
    -
    Czy Walezy pwinien zostać członkiem „Grupy Mędrców”? Czy nie jest to kabaret, Drogi Salonie?

  5. W.Kuczyński napisał(a):

    Pawle,
    precyzowałem to od 2005 roku prawie w każdym artykule. I zobaczyli te niekorzystne zmiany wyborcy rok temu, którzy w mobilizacji wiekszej niż w wyborach czercowych 1989, największej od 20 lat, nie poszli, lecz pognali do urn, żeby przegonić „nieszkodliwych frustratów”, jakby wynikalo to z tonu Twej wypowiedzi. Dziwne, największy pęd do wyborów od czasów upadku komuny! Jak to wytłumaczysz?

  6. Bernard napisał(a):

    Mawarze,
    sęk w tym, że to pozostali MĘDRACY nie chca Wałęsy. I ja ich rozumiem, bo czy ktokolwiek chciałby pracować biurko w biurko np. z Kononowiczem (któremu współczuje, że został wykorzystany przez podłych ludzi). bo to przecież podobna sytuacja.

  7. stary wilk napisał(a):

    Media nie tylko kreują, ale też całkowicie zafałszowały obraz rzeczywistości. PO i PiS to rzeczywiście partie postsolidarnościowe, ale czy prawicowe? Nie wydaje mi się. PO jest co najwyżej centrowa. PiS natomiast to partia całkowicie lewacka. Czymże bowiem jest idea Polski solidarnej? Solidarność w wydaniu PiS to zwyczajny socjalizm, gdzie państwo rzuca obywatelom „co łaska” niczym psu ochłap. To idea władzy centralnej decydującej o wszystkim co tylko da radę dla siebie zagarnąć, a także państwo pochylające się z troską przede wszystkim nad tymi, którzy lubią żyć na cudzy koszt. Stąd poparcie PiSu dla rozmaitych przywilejów różnych grup społecznych czy zawodowych.

    PiS to zwyczajne lewactwo, tkwiące mentalnie w głębokim PRLu. Dlatego właśnie SLD w sporze zajmuje takie a nie inne stanowisko. Musi wyeliminować lewackiego rywala (PiS) przejmując jego elektorat i osłabić politycznego przeciwnika (PO). A że dzieje się to kosztem państwa jako całości? Kiedy to lewaków obchodziło?

    Dziennikarze z upodobaniem grzebią się w brudach, bo brudy najlepiej się sprzedają. Dlatego nie mamy w mediach rzetelnej informacji, a na pierwszy plan wyeksponowane są sprawy najmniej ważne. Wypowiedzi polityków PiS i SLD znakomicie wpisują się w ten mechanizm. Niestety PO też zaczyna walczyć tą samą bronią, przez co obraz naszej sceny politycznej budzi coraz większe obrzydzenie.

  8. Mawar napisał(a):

    Ostatnie informacje z Brukseli
    http://www.wprost.pl/ar/1.....zczytu-UE/
    -
    tamże:
    Kandydaturę Wałęsy od grudnia ubiegłego roku, kiedy padł pomysł założenia grupy, forsował polski rząd. Nie podoba się to jednak prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu. Szef jego kancelarii Piotr Kownacki powiedział w środę: „Nie spodziewam się, żeby pan prezydent mógł poprzeć tę kandydaturę”.
    -
    Tu korekta, kandydatura Wałęsy nie podobała się bardziej Hiszpanom niż Kaczyńskiemu. I nie oto chodzi, że Hiszpanie (Zapatero, Gonzales) zdradzili Rozum i poparli kaczyzm, tylko że oni chcieli aby ta grupa nie była dekoracją tylko fakytycznie działała. No, takie mieli ambicje. Europejski w każdym calu Tusk forsując Walezego woli aby grupa była dekoracją, co szanowny Salon z tow. Kuczyńskim na czele powinien docenić. :)

  9. Mawar napisał(a):

    Stan
    -
    „Nie wydaje mi się. PO jest co najwyżej centrowa. PiS natomiast to partia całkowicie lewacka”.
    -
    Ejże Stan, a bawarska CSU też jest lewacka?

  10. Mawar napisał(a):

    errata
    mój wpis
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60165
    … dotyczy wypowiedzi nie Stana tylko kogoś innego.

  11. Mawar napisał(a):

    Trybuna Ludu
    List w obronie Jaruzelskiego
    http://www.tvn24.pl/0,156.....omosc.html
    -
    Ciekawe, czy Waldemar Kuczyński podpisał, czy może nikt się do niego w tej sprawie nie zwrócił, jako przedstawiciela prawicy.:)

  12. Paweł Luboński napisał(a):

    Gospodarz:
    .
    „Dziwne, największy pęd do wyborów od czasów upadku komuny! Jak to wytłumaczysz?”
    .
    Ja to tłumaczę niesmakiem. Przynajmniej w moim przypadku decydowały przede wszystkim względy estetyczne.
    Rządy PiSu nie przyniosły w końcu jakiejś klęski w żadnej istotnej dziedzinie (może z wyjątkiem polityki zagranicznej), choć pozytywnego przełomu też nie przyniosły. Sądzę, że większość ludzi, którzy poszli głosować przeciwko Kaczyńskim, była zirytowana nie tyle materią, co stylem sprawowania władzy – awanturami lustracyjnymi, wyczynami Giertycha itp. To była tylko piana, którą trzeba było zdmuchnąć.
    Pan rzeczywiście od dawna powtarza, że Kaczyńscy są wrogami obecnej konstytucji i ogólniej – obecnego kształtu Rzeczypospolitej. Ale ten kształt nie jest dany od Boga, stworzyli go ludzie i ludzie go mogą zmienić. Moim zdaniem fakt, że komuś nie podobają się konkretne rozwiązania ustrojowe, nie czyni jeszcze z niego wroga demokracji jako takiej. Stąd moje pytanie, jak wyglądałaby Polska, gdyby Jarosław Kaczyński, czy – powiedzmy – Mawar mógł ją urządzić według własnego uznania.
    Odpowiedzi nie znam i sądzę, że sami zainteresowani też jej nie znają. Ściślej – odpowiedź miałaby charakter głównie personalny: byłaby to Polska, w której MY gramy pierwsze skrzypce, a ONI nie mają nic do powiedzenia.

  13. Edwar D.Dana napisał(a):

    Tak na te sprawe patrza proPISowcy.

    http://www.rp.pl/artykul/.....lanie.html

    Tyle ze autor popelnia blad podstawowy. Zarowno Kwasniewski jak i Kaczynski przy bracie w polityce zagranicznej nie wykraczali poza polityke rzadu.
    Konsultacje telefoniczne w czasie rokowan ktore wykonywal do brata prezydent swiadcza o slabosci, o nie umiejetnosci reagowania na nowe argumenty, na nowe zajscia w rokowaniach.

  14. Edwar D.Dana napisał(a):

    Pawle
    Czego można się obawiać po IM RP.
    Było by to państwo bardziej zcentralizowane.
    Było by to państwo hamujące instytucje pozarzadowe.
    Było by to państwo starające się by w jak najszerszym zakresie kontrolować gospodarke.
    Było by to państwo coraz bardziej zacierające rozgraniczenie poszczególnych 3 a nawet 4 wladz.
    Było by to państwo coraz bardziej oparte o autorytet I Osoby w PIS.
    Był to moim zdaniem ostatni dzwonek by ich usunac.

    Masz rację ze zdecydowała estetyka. Jak wiesz estetyka i etyka w klasycznym ujęciu to bardzo nieodległe w obszary ludzkiej wrazliwosci. Chwała Bogu ze społeczeństwo na taki, dla ciebie estetyczny dla mnie estetyczno-etyczny instynkt.
    Było czego się bac.

  15. Zofia napisał(a):

    Polecam wpis Dariusza w blogu Azraela, daje obraz jak manipuluje się wykładniami prawnymi dot. Konstytucji w kancelarii prezydenta RP, by ….usprawiedliwić jej łamanie!!!
    Powiem wprost – to skandal!!!
    (…)
    “Duży Pałac” nie interpretował Konstytucji po swojemu,
    alez pełną świadomością produkował prawnicze pomyje.
    Czytałeś analizę prawną opublikowaną na stronie głównej Prezydenta RP?
    Pewnie nikomu nie rzuciły się w oczy wykropkowane miejsca w przywoływanej opinii Prof. dr hab. Pawła Sarneckiego.
    Mogłoby się wydawać, że wykropkowane bo mało znaczące.
    Nic bardziej mylnego – wykropkowane bo burzyłyby całą interpretację.
    W opracowaniu na które powołuje się “Duży Pałac” przeczytać można zdecydowanie więcej, np. to, że
    Prezydent jest owszem reprezentantem RP, ale w skrócie mówiąc tylko na oficjalnych uroczystościach (np. uroczyste [symboliczne] podpisanie umów międzynarodowych.
    Co więcej, w tym samym opracowaniu, tyle że kilka akapitów dalej, prof. Sarnecki stwierdza, że działania takie mogą wynikać wyłącznie z Konstytucji i ustaw.
    Ba, niekiedy wymagają zgody innych organów. Nie będę sam interpretował słów prof. Sarneckiego przytoczę je:
    “[...]
    Tymczasem i kompetencje konstytucyjne, i kompetencje ustawowe niejednokrotnie dopuszczają takie czy inne działanie Prezydenta dopiero “na wniosek” jakiegoś innego podmiotu, w warunkach “współdziałania” z kimś innym, “za pośrednictwem” kogoś innego czy nawet za jego “zgodą”. Na szczególne zaś podkreślenie zasługuje tu przyjęcie przez Konstytucję jako pewnej zasady, wymogu udzielania aktom urzędowym Prezydenta kontrasygnaty premiera “dla ważności” tych aktów. Te pewne uzależnienia Prezydenta mają miejsce zwłaszcza w sytuacjach wkraczania przezeń w domenę “typowej” funkcji wykonawczej i stają się wówczas zrozumiałe na tle roli Rady Ministrów jako czynnika “prowadzącego politykę państwa” (cytowany art. 146 ust. 1).”
    [...]
    Czy więc można powiedzieć że Prezydent działał w interesie Rzeczypospolitej Polskiej choćby w swoim mniemaniu?” – konkluduje na zakończenie Dariusz.
    ***
    Całość:
    http://azraelk.wordpress......#more-1936

  16. stary wilk napisał(a):

    @ Mawara:

    O tym czy partia jest prawicowa czy lewicowa nie decyduje stosunek do KK, lecz sposób podejścia do zarządzania państwem i redystrubucji dochodu narodowego. Dlatego PiS jest partią lewacką, mimo, że jej członkowie chadzają do kościoła i lubią tym się chwalić. Od SLD różni ich tylko stosunek do KK, no i oczywiście w pewnym stopniu do rozliczeń z historią. Nawet tych rozliczeń nie byłbym taki pewny, bo PiS uderza w gruncie rzeczy nie tam, gdzie powinien – godzi w ofiary, nie w sprawców. Reszta jest wspólna, co obie partie demonstrują ustawicznie i w sejmie i kuluarach.

  17. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio

    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60117

  18. Zofia napisał(a):

    Edwarze,
    sorry, przeoczyłam!!!
    ***
    Ale mam sam cymesik.
    Postanowiłam zapytać u źródła czyli w kancelarii Prezydenta RP jak tam interpretują wyczyny swego szefa.
    Nadmieniam, przy okazji, że to tamci mnie szukali, a nie ja ich. Pytanko było, że tak powiem, przy okazji.
    Wczoraj dostałam odpowiedź:
    (…)
    Mój pryncypał nie zrobił nic złego, to rząd się wygłupia.
    Argument, ze istnieje i>usus, co do podziału ról jest nieprzekonujący.
    10 lat temu Polska nie była w Unii i o niczym nie decydowała, wtedy nawet cieć mógł jeździć.
    Teraz sytuacja się zmieniła.
    Usus dopiero się tworzy.
    (…)
    To jest mentalność „Dużego Pałacu”.
    A opinia prominentnej, a nie szeregowej osoby.

  19. soulgarden napisał(a):

    http://gardensoulofsoulga.....index.html

  20. Paweł Luboński napisał(a):

    Edwar:
    .
    „Było by to państwo bardziej zcentralizowane.
    Było by to państwo hamujące instytucje pozarzadowe.
    Było by to państwo starające się by w jak najszerszym zakresie kontrolować gospodarke.
    Było by to państwo coraz bardziej zacierające rozgraniczenie poszczególnych 3 a nawet 4 wladz.
    Było by to państwo coraz bardziej oparte o autorytet I Osoby w PIS.”
    .
    Z trzema pierwszymi punktami zgoda – byłby to ustrój bardziej etatystyczny. Mnie by się to nie podobało, ale katastrofą by to nie było. Choćby Francja jest mocno etatystyczna i nieźle sobie radzi.
    Pozostałe dwa punkty to już tylko twoja ekstrapolacja, moim zdaniem słabo uzasadniona. Z faktu, że Kaczyński pomstował na Trybunał Konstytucyjny i podważał jego werdykty, nie wynika jeszcze, że chciał znieść niezależność władzy sądowniczej. Ja to postrzegałem nie jako celowe działanie, lecz jako reakcję rozpieszczonego dziecka, któremu zabrano zabawkę. Kaczor często w ten sposób reaguje na stawiany mu opór.
    Podsumowując, moje obawy dotyczyły i dotyczą nie ustrojowych wizji PiSu, lecz personaliów – jest to partia skupiająca dość marnych ludzi i w dodatku systematycznie pozbywająca się tych reprezentujących wyższy poziom.

  21. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio nie mnie sorry a j.anielke.

    To znaczy Zofio ze w Palacu Namiestnikowskim praca wre.
    Golym okiem widac ze facet(L.K) majacy na codzien ogromnie leki przed podjeciem decyzji (prezydentura W-wy to pokazala) dziala napedzany przez brata. Moze wcale nie trzeba szukac sposobow usuniecia go z urzedu. Moze nie wytrzyma psychcznie ciaglej presji do dzialania. Moze zbuntuje sie, nie w imie rozsadku czy prawa ale w obronie swojego dosyc ospalego (na tle brata) JA.

  22. Edwar D.Dana napisał(a):

    Pawle
    Eliminacja „najlepszych” jesli by trwala prowadzila by do skupienia wszystkiego na Jaroslawie K. „Powadzila by”pisze wiec zgoda ze ekstrapolacja.
    Wladze i ich rozgraniczenie?
    OK pomysle.

  23. Zdzisław_1 napisał(a):

    Gospodarz poruszył ciekawy problem a dyskutanci go pogłebili.Zofia na temat pobytu Prezyd. w Brukseli podała ciekawy argument,choc mnie akurat nie przemawia do jedynego i pierwszorzędnego znaczenia,dlaczego,postaram się przedstawić tak jak potrafię.
    Jeżeli chodzi o spotkanie z prez. Gruzji to uważam że to „przy okazji”
    bo gdyby chciał się spotkać toby wykombinował powód i pojechal by do Gruzji ( koszt podróży mniej więcej ten sam Zapłacą obywatele) a jeszcze tam by Go nosili na rękach.
    W/mnie głównym celem było postawienie na swoim „kto tu rządzi”,poniżenie dosłownie rząd niema nic do powiedzenia Bo Ja tak zadecydowałem. I przy okazji zastanawiam się jak to może być w demokracji że wola jednostki decyduje co ma robić Rząd. nie mamy ustroju gdzie wola jednostki decyduje o wszystkim
    I wszelkie rozdzierania szat na temat uzurpacji Rządu uważam za bzdurę i temat zastępczy.
    Ja uważam że oprócz starania się upokarzania Rządu była próżność,ale to już chyba cecha charakteru(kapitalna była uwaga Zofii na temat dwóch palców i odpowiedzi 2 palcami) Zwróćmy uwagę na wyraz twarzy Prezydenta gdy tak krążył po tej sali.Uśmiechnięta, wręcz szczęśliwa patrzcie na mnie Ja wśród najważniejszych poklepuje ich po plecach itp. ( bo zdaje mi się ze te obejmowanie za ramię nie było tylko z Tuskiem) I wreszcie plenarne posiedzenie ja pierwsza osoba w Państwie. nie premier i wreszcie gdy przychodzi do meritum chętnie ustępuje swoje miejsce w sali obrad niech się inni męczą, bo to między innymi nudne i wychodzi prowadzić pertraktacje w kuluarach (ciekawe w jakim języku,czy rekami jak z Sarkozym czy po angielsku bo podobno dał kilka razy dowód że ten język nie jest mu obcy)
    Takie są moje wnioski.
    Przy okazji chcę odpowiedzieć Edwar D,Dana który mi podpowiedział na temat Kontrasygnaty i co się za tym kryje czyli Rząd podaje się do dymisji,może to warta cena za pokazanie miejsca nie Prezydentowi ale braciom Kaczyńskim gdzie ich miejsce a nie rozpychanie się i juz słó mi brakuje na określenie w sposób dobitny co Oni robią z Polską. Bo przy podaniu Rządu do dymisji tak czy tak Prez. musi powierzyć misje tworzenia Rządu Partii ktora ma większość Pozdrawiam

  24. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    o ile wiem o Gruzji, Ukrainie itp. rozmawiano podczas kolacji, ale ministrów spraw zagranicznych, na której L. Kaczyński nie uczestniczył.
    Więc cala ta awantura psu na budę, te układy tajniackie z Saakaszwilim także.
    Zwłaszcza, że opinia o Saakaszwilim w gremiach UE ulega radykalnej zmianie i coraz częściej jest brana tam pod uwagę opinia gruzińskiej opozycji niż gruzińskiego premiera.
    Z premierUkrainy, Lidią Timoszeno Tusk spotkał się na specjalnym szczycie nowych państw Europejskich, w którym prezydent także nie uczestniczył.
    Więc po co te gadanie….

  25. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio
    Lidka to wyszla za Gruzina ale w 4 pancernych.
    Ta premier Ukrainy to Julia.
    :D
    Taki drobny szczegol.

  26. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zdzislaw_1
    Jako demonstracja moze i dobre.
    Ale co potem? Jak rozumiem Jaroslawa, bo o niego idzie, to on jest CALE ZLO, to od nowa polka i koleczko.

  27. Bernard napisał(a):

    Rząd Tuska dramatycznie traci poparcie
    http://www.dziennik.pl/po.....arcie.html
    .
    Może tytuł przesadzony (moim zdaniem), ale sa juz pierwsze efekty udzielonego przez Waldemara Kuczyńskiego poparcia dla rządu Tuska.
    .
    Jeszcze!, jeszcze!, panie Waldemarze, bez krępacji, proszę przy*walić Kaczyńskim, powazelinować Tuska, to zjedzie jeszcze szybciej.
    .
    Panie Waldemarze, dziękuję :)

  28. Bernard napisał(a):

    a tyle lat się zastanawiałem, jak to było mozliwe, że Mazowiecki przegrał, a partia Buzka rozsypałą się jak domek z kart, że o PD nie wspomne :)

  29. Bernard napisał(a):

    Oprócz genialnego pomysłu z medrcem Wałęsą sugerowałbym więcej takich akcji – może więcej polityków UD by poparło Tuska? Przydałby sie jakis list otwarty autorytetów – może Onyszkiewicz, Balcerowicz, Frasyniuk, Kuczyński, Hennelowa, Bortnowska, ks. Czajkowski?

  30. Zofia napisał(a):

    Zdzisławie,
    urzędnicy prezydenccy sprawę Ukrainy i Gruzji, jako tematy rozmów prezydenta wysuwają na plan pierwszy i spotkanie z Saakaszwilim było dla LK najistotniejsze.
    Tyle, że się przejechał na własnej głupocie.
    Sprawy te były omawiane na kolacji owszem, ale szefów dyplomacji z udziałem Solany, a nie na kolacji premierów i nielicznych prezydentów.
    O Gruzji czy Ukrainie to mógł sobie pogadać Radek Sikorski, a nie jak chciał – prezydent.
    Tuż przed szczytem państw UE, odbył się nieformalny mini szczyt nowych państw europejskich z udziałem przedstawicieli UE ( 15-go do obiadu) tam się np. Tusk spotkał z Lidią Timoszenko, ale na tym szczycie nie było Kaczyńskiego.
    Bo go Tusk ze sobą nie zabrał dzień wcześniej do samolotu.
    Kaczyński dotarł z Warszawy lotem czarterowym bezpośrednio na szczyt państw UE – 15-go X. po południu. Tusk przyleciał przecież 14-tego do Brukseli i wszędzie zdążył.
    Stąd ta draka w wykonaniu kancelarii prezydenta.
    Po prostu – premier nie pozwolił Kaczyńskiemu prowadzić polityki zagranicznej na własną rękę, zwłaszcza w tzw. wymiarze wschodnim.
    I tu mu się manewry wobec Kaczyńskiego znakomicie udały.
    Reszta to już przepychanki i duperele.
    Europa nie jest absolutnie zainteresowana wspieraniem nieformalnej koalicji antyrosyjskiej stworzonej w oparciu o prezydentów Kaczyńskiego, Saakaszwilego i Juszczenkę.
    Premier Tusk natomiast, zgodnie z polską racją stanu, nie chce, by z koalicją kojarzono Polskę, jako państwo, a ograniczono się w skojarzeniach do osoby prezydenta.
    Chyba podobne stanowisko ma też premier Ukrainy.
    Ale o to należałoby zapytać premiera Tuska.
    ***
    Raz jeszcze powtarzam – polskie media są na kiepskim poziomie, skoro nie potrafiły dostrzec wszystkich aspektów tego, co się w Brukseli wydarzyło, ani też wyciągnąc jakiś z tego konkluzji.
    Skupiły się na zewnętrznych objawach konfliktu między premierem a prezydentem, nie dociekając jego sedna.
    I pławią się w produkowaniu foto-opowieści humorystycznych.
    Gdy tymczasem sprawa jest bardzo poważna i pryncypialna dla polskiej i unijnej polityki zewnętrznej z państwami poza unijnymi.
    Nie wszystko rząd może wyłożyć kawą na ławę, ale sprawne dziennikarstwo – mogłoby, gdyby takie było.

  31. maciek.g napisał(a):

    Bernard,
    Nie podniecaj się tym sondażem, bo za parę dni będą inne i mogą nie pójść ci w smak. Twój ukochany Prezydent znów „zrobił się w żabę” i zamiast pomóc znów dokopał swojej partii

  32. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    sorry, dziwne, bo o żadnej Lidce nawet nie myślałam i skojarzeń z „Pancernymi” to ja nie mam.
    Dla mnie Timoszenko zawsze jest Julią, a Lidka jest zdrobnieniem i politycy na szczeblach władz najwyższych takich nie używają poza Amerykanami.
    No, ale skoro napisałam zamiast Julia, Lidka….

  33. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernardzie

    Wyszedł był Komendant na spacer ze swym wąsem. Chcąc przejść przez rzeczkę musiał wejść na mostek. Na mostku spotkał jak to sie w tamtych czasach się mówiło Okolicznego Niemądrego. Niemądry pluł z mostka do rzeczki.
    -Czemu Niemądry plujesz?- Zapytał Komendant.
    -Muszę a nic innego zrobić nie mogę?
    -A czemu musisz?
    -Bo wszyscy dla Polski coś robić powinni. W szkole tak mowieli.
    Robię co potrafię.

    -Masz gdzie spać?- zatroszczył się Komendat.
    -Nie.
    Tej nocy Niemądry wyspał się za wszystkie czasy w celi na posterunku. Tamtejszy Komendant MO był porządnym człowiekiem

  34. Bernard napisał(a):

    maciek.g
    jeżeli Kuczyńki zaangazuje sie w popieranie Tuska i namówi kolegów z UD, to jestem spokojny, ze szkodnik przed końcem tej kadencji będzie politycznie skończony.

  35. maciek.g napisał(a):

    Gospodarz napisał bardzo ciekawy tekst w którym świetnie pokazał brak polityków nieco lepszego formatu w lewicy. Kwaśniewski próbując wesprzeć swą formację brnie ryzykując autorytetem, bowiem słuchając go można by zacząć wątpić czy zna konstytucję. On zna ją doskonale, ale chcąc dołożyć postsolidarnościowcom i podnieść nadwyrężony prestiż SLD robi polityczny taniec na linie. Panie Kwaśniewski chciało by się powiedzieć – nie tędy droga, bo tymi metodami bardziej zaszkodzić niż pomóc można. Droga jedyna to jedność, żelazne trzymanie sie logiki i nie wspomaganie partii psujących demokrację. PiS uratował SLD, ale wchodzenie w układy z PiS to katastrofa dla każdej partii, a wspieranie PiS to podkładanie sobie samemu nogi.
    Gospodarz ma rację – było się czego bać. Pawle nie wiem dlaczego nie zauważasz, do czego dążyli Kaczyńscy. Obecnie Kaczyńscy typowo dla przywódców którzy przegrali, wciąż nie chcą w porażkę uwierzyć . Wcześniej czy później zbiorą za to odpowiednią nagrodę.

  36. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio
    Jesteś dziś mało spostrzegawcza.
    Jeśli Rosji uda się pożyczyć Islandii 4 miliardy to Rosja ma w banku weto Islandii jako członka NATO w sprawie przyjęcia Gruzji i Ukrainy do Układu.
    Oczekiwałem gejzera entuzjazmu.
    A ty nic. O Zofio.

  37. Edwar D.Dana napisał(a):

    Rybinski mial raz racje. Lis to balon ktory lata nisko

    http://wyborcza.pl/1,7596.....odlot.html

  38. Edwar D.Dana napisał(a):

    O Rosji

    http://wyborcza.pl/1,8611.....ediew.html

  39. Zofia napisał(a):

    Edwarze,
    na dodatek zbuduje sobie tam bazę dla floty wojennej i lotnictwa bojowego, by grać na nosie USA.
    Nie trzeba było z niedźwiedziem zaczynać – rzekła mrówka zjedzona przez misia z plastrem miodu.
    Amen.

  40. Edwar D.Dana napisał(a):

    Jako pedagogowi ten problem powinien byc ci znanym:

    „Nadmierne koncentrowanie na określonych osobach, zachowaniach, sytuacjach lub problemach. Występuje w postaci ciągłego powracania w trakcie rozmowy z do tego samego tematu, mimo wcześniejszego zapoznania sie ze stanowiskiem osob molestowanych.”
    To, jak juz sie zorientowałaś, nazywa sie fiksacja.
    Zapraszam do trepaka, uwaga nie do trzepaka.

    :D

  41. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zofio odpowiedz na wpis z godz.2.54
    Oczywiście słyszałem wypowiedzi przedst.Prezydenta o wadze dyskusji na temat Gruzji,ale w swej naiwnosci,muślałem ze to załona dymna bo cóż to za różnica kto przedstawi stanowisko Polski.Bo o ile wiem Rząd nie kwestionował poczynań>prezydenta. Ale jak to przedstawiłas troche zmienia widok tych starań kancelarii pierwszej osoby>znów Ja a tu piorun jasny ktoś go ubiegł. No mógł być wściekły.Ale Juz na miejscu zmienil sie radykalnie na zewnątrz.Tak usmiechniętego nigdy Go chyba nie widziałemTo chyba jest dowodem na moją tezę że chciał być tam gdzie o czymś się decyduje w skali Europy, I On tam był!!

    A co do Twojej opinii na tamat naszych żurnalistów to masz po trzykroć rację Zreszta przypuszczam nie jesteś w tym stanowisku osamotniona. Choć ja wyrażałem się juz wcześniej na ten temat nawet apelowałem bysmy protestowali wpisami na ten temat ,nie właściwego i nawet manipulowania faktami przez dziennikarzy Fajnie że masz tyle różnych wiadomości chetnie czytam Twe wypowiedzi bo prznajmniej coś się nowego dowiaduje a przytym piszesz zrozumiałym językiem nie uzywasz rónego rodzaju żargonów zawodowych. Pozdrowienia.

  42. Zofia napisał(a):

    Edwarze,
    muszę Cię zmartwić, Rosja nie jest jedynym tematem, ani też pan prezydent, jakim się interesuje.
    Fiksacja mi nie grozi. O ile ten wpis był pod moim adresem.
    Głównym temat moich zainteresowań jest akurat książka, której wydanie finalizuję i siedzę o uszy w korektach, ostatnich konsultacjach, przeglądach materiału fotograficznego, przygotowaniu dokumemntacji do skserowania lub sfotografowania itp.
    Za 2-3 tyg. winna być oddana w całości wydawcy, by zrobił kosztorys i wysłał książkę do druku. Potem druk, kolejne korekty i oczekiwanie na efekty edytorskie.
    To fascynująca dla mnie przygoda i tym mam tak na serio zaprzątniętą głowę.
    Komentarze dot. politycznej bieżączki – to margines.
    Od wtorku chodzę jak w kieracie.
    Wtedy zapady decyzje dot. edycji po ostatecznych decyzjach tego, kto ją wydaje i za to płaci.
    Wprawdzie wydałam już w postaci książkowej zbiór swoich wywiadów, ale książki w takiej formie – beletryzowanego dokumentu, jak teraz, jeszcze nie wydawałam.
    Dzięki Bogu nie jestem jej
    Poza tym muszę zrobić swoją codzienną niejako robotę – jutro zrobić umówiony wywiad, potem nad nim popracować, autoryzować i oddać redakcji. Ale najpierw się do niego przygotować.
    No i jeszcze pewna ekspertyza dot. elektrowni węglowej w Lubmin (Niemcy). na to wyznaczyłam sobie ok. 10 dni.
    Poza tym Mój Drogi EDD,
    i tak po jakimś czasie okaże się, że te moje sądy nie byly znowu takie bezpodstawne.
    Dot. to ww. komentarzy nt. bieżączki politycznej.
    Będzie tak samo jak z Kunderą, Gruzją czy Saakaszwilim itp.
    Poczekaj tylko nieco …

  43. Zofia napisał(a):

    Dlaczego poszatkowano panu prezydentowi opinię konstytucjonalisty?
    ano by mógł sobie publicznie powiedzieć na powitanie z wojażu do Brukseli:
    Jestem najwyższym przedstawicielem Rzeczypospolitej Polskiej i zgodnie z konstytucją to ja decyduję, kiedy stać na czele polskiej delegacji
    Tylko jednego nie przewidział – że każdy Polak ma konstytucję w domu, o co zadbał Aleksander Kwaśniewski a dociekli Internauci wykropkowaną opinię uzupełnili tym, co urzędnicy pana prezydenta skwapliwie wycieli, sięgając do źródła – czyli tego, co rzeczywiście napisał prof. Paweł Sarnecki.
    I takim to sposobem znowu pan prezydent wyszedł na durnia.

  44. Edwar.D.Dana napisał(a):

    „z Kunderą, Gruzją czy Saakaszwilim”
    To ty naprawdę Zofio myślisz że twoje na wieszchu? Ok.

  45. Edwar.D.Dana napisał(a):

    No. Przerywam bo muszę. Do poczytania wszyscy Poczytalni.

  46. W.Kuczyński napisał(a):

    Do pośmiania:

    http://www.dziennik.pl/po.....wolno.html

  47. Zofia napisał(a):

    O tym jak pan prezydent o Gruzji dyskutował:
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    ***
    Drogi EDD,
    nie całkowicie jeszcze, ale niebawem….

  48. Edwar.D.Dana napisał(a):

    No i czy takiego można podejrzewać o wyszukane intrygi. Oj będzie rżniętka od Brata chyba że się pod spódnicę schowa.
    Teraz już ostatecznie : DO POCZYTANIA

  49. Zofia napisał(a):

    Ojej,
    dałam to samo co Pan, Panie Waldemarze, tylko z innego źródła!
    Swoją drogą nieźle to rozegrano na szczycie sprawę Gruzji..
    Tak się napalił ten nasz prezydent, tyle oświadczeń, łącznie z szefami BBN, że Gruzja to prezydencki priorytet, Saakaszwili tyłek do Brukseli zawiózł, by miał o czym gadać, i co?
    Że też ten Lech Kaczyński tego nie widzi!

  50. W.Kuczyński napisał(a):

    W tej wypowiedzi Kaczyńskiego o przepustkach zwracam uwagę na to, jakże żałosne zdanie:
    „”To nie była decyzja prezydencji francuskiej, bo prezydentowi Sarkozy’emu zależało na mojej obecności. To ja przecież mam ratyfikować traktat” – przypominał Lech Kaczyński”.

    Sarko nie potrzebuje męża stanu z Pałacu na Krakowskim, lecz jego stalówki.
    Majestat Rzeczpospolitej siedzi w pałacowym kącie, skulony i zasłania oczy ze wstydu!

  51. Piotruś napisał(a):

    Gospodarzu nic do śmiechu. Wydarzenia ostatnich dni „na bieżąco” ogladałem w telewizji publicznej. Tam sprawy wyglądają całkowicie odmiennie niż w opisach Zofii.

  52. Zofia napisał(a):

    Piotrusiu,
    bo ja opisuje to, czego publiczna telewizja nie pokazała a nawet nie zobaczyła.
    Poczekaj chwilę, jak dobiorę się do dokumentów ze szczytu a dostane je lada moment.
    Jeśli znasz język np. angielski, to na stronę Rady UE można znaleźć wiele materiałów, w tym filmowych, ja oglądam szczyt właśnie w ten sposób i ani razu nie otworzyłam w domu telewizora.
    Mnie relacje polskich mediów, zwłaszcza absolutnie nie interesują.

  53. Zofia napisał(a):

    Ma być:
    … zwłaszcza publicznych….
    Strona Rady Unii Europejskiej (nie mylić z Radą Europy, bo to co innego):
    http://www.consilium.europa.eu/showPage.ASP?lang=pl
    Relacje, filmy i dokuemnty:
    http://www.consilium.europa.eu/showPage.asp?id=1098&lang=pl&mode=g
    http://www.consilium.europa.eu/showPage.asp?id=432&lang=PL&mode=g
    http://www.consilium.europa.eu/showPage.asp?id=1121&lang=PL&mode=g
    http://register.consilium.....;cmsid=641
    itd

  54. Piotruś napisał(a):

    Zofio chwała Ci za to, ale to media publiczne kształtują gusta elektoratu. Kolejny abonament zamiast na opłacenie poważnej debaty (choćby o roli konstytucji w państwie prawa) poszedł na ściganie samolocika.
    Gospodarzu pozwalam sobie na coraz bardziej chamskie wpisy (gwałt niech się gwałtem odciska) gdyż w pałacowym kącie wstydu nie zauważam nawet odrobiny.

  55. W.Kuczyński napisał(a):

    Piotruś,
    w Twoich wpisach nie widzę na razie niczego chamskiego, ale trzymaj pióro w ryzach. Ja napisałem o majestacie Rzeczpospolitej, który – uciekłszy prezydentowi- schował sie w kącie ze wstydu, że ktos taki jak L.K. go ma uosabiać.

  56. jasnaanielka napisał(a):

    Mam wrażenie, że Paweł bagatelizując postępowanie i zachowanie naszego LK jest w mylnym błędzie. To wbrew pozorom nie jest chłopczyk w piaskownicy, tylko wytrawny gracz polityczny, mistrz destrukcji. Te miny i wygłupy są na pokaz, a pod tym może się kryć jakaś ukryta strategia, którą te głupawe miny maskują. Swoją drogą dla mnie jest zastanawiające, jak to możliwe, że człowiek, który w życiu politycznym stale miał kłopoty z wizerunkiem i podejmowaniem decyzji, w chwilach trudnych lub stresujących znikał z pola widzenia, bywało na kilka dni, nagle jak gejzer tryska niebywałą energią, bez zakłopotania wdziera się przebojem na światowe salony, próbuje sterować polityką zagraniczną i w dodatku śmieje się bezustannie, podczas gdy kiedyś nie uśmiechał się zupełnie. Czy ktoś potrafi mi to wyjaśnić?

  57. jasnaanielka napisał(a):

    Nie tylko polityką zagraniczną próbuje kierować, lecz także samolotem i jego pilotem! :)
    Mnie się przypomina z dawnych lat nowoczesny model trabanta, któremu wstawiono silnik golfa.

  58. jasnaanielka napisał(a):

    Chyba jakiś niezamierzony zbieg okoliczności i próba odpowiedzi na moje wątpliwości;
    http://paradowska.blog.po.....ment-54255

  59. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Chyba nie jasnaanielko chyba jednak to tylko Brat a nie jakiś upiorny Kownacki. Na naszego prezydenta spadły zadania przerastające jego intelektualne i psychiczne możliwości. To on jest kołem ratunkowym Pisobrata.
    Działa już zbyt długo pod presją silniejszego, któremu nie potrafi odmówić. Powoli się rozpada.

  60. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Jest OK

    http://www.dziennik.pl/sw.....w_USA.html

  61. jasnaanielka napisał(a):

    EDD – Próba odpowiedzi, to nie odpowiedź, z którą się w całości zgadzam :D
    Ja stawiam na tego trabanta – super! Rozpadnie się i to nie za długo.

  62. Paweł Luboński napisał(a):

    „Jak to możliwe, że człowiek, który w życiu politycznym stale miał kłopoty z wizerunkiem i podejmowaniem decyzji, w chwilach trudnych lub stresujących znikał z pola widzenia, bywało na kilka dni, nagle jak gejzer tryska niebywałą energią, bez zakłopotania wdziera się przebojem na światowe salony…”
    .
    Jasnaanielko, pachnie mi to chemią. Farmakologia czyni dziś cuda.
    Nie przeceniałbym LK. Jeśli jest to, jak piszesz, wytrawny gracz polityczny, to powiedz, proszę, co właściwie tą swoją grą osiągnął? No, powiedzmy, że upokorzył swojego antagonistę Tuska. Czy to cel działania godny wybitnego polityka, czy raczej właśnie malca w piaskownicy?

  63. jasnaanielka napisał(a):

    Pawle! – to prawda, że występy pana prezydenta w Brukseli wyglądały, jak druga część serialu „Zagubiłem się w mieście…” Ten bieg 150 m na salę obrad i porażka, obrady się zakończyły, to zasiadanie i wysiadanie z krzesła, to klepanie premiera po ramieniu, te śmichy – chichy do kamery ze szczerym wyszczerzaniem nadgniłych zębów; to wszystko wyglądało na jakąś bajkę z książeczki braci Grimm. Jednak mam wrażenie, że to nie LK jest rozgrywającym w tym starciu. Czy przypominasz sobie może słowa Wałęsy? Że na zakończenie tej całej historii obaj bracia skoczą sobie do gardeł… A może to właśnie jest ofiarny baranek? JK skrupułów raczej nie ma a jego genialna strategia pozostaje nieodgadniona. Może to część ponurego spektaklu, który właśnie rozgrywa się na naszych oczach. Ja się wprawdzie nie nawąchałam wonnego dymu, ale czuję wielki niepokój, kiedy myślę o możliwej, najbliższej przyszłości. Nie jedno w życiu widziałam i nie byle co potrafi mnie zdziwić. Poczekajmy.

  64. Zofia napisał(a):

    A jednak prezydent osiagnął rozgłos i to jaki.
    Nie minęło parę godzin od powrotu z Brukseli, gdy cała plejada polskich kabareciarzy „dała sobie luz” i „poszły konie po betonie” z Kaczyńskim.
    Właśnie się kończył program z kabaretami w Polsacie. Kryszak, Ot.To, Pazura i mnóstwo innych.
    Piosenki satyryczne pisane wręcz za kulisami, o samolociku do Brukselki, o szczycie, zdobywaniu krzesełka itp.
    Clou wszystkiego był wcale nie krótki filmik animowany z braćmi Kaczyńskimi w roli głównej szykujący wojenkę nuklearną na świecie.
    Lech kreowany na infantylnego idiotę, Jarek jako mózg intryg i destrukcji, obaj – jako niebezpieczne głupki.
    Podobieństwo nie przypadkowe. Filmik zrobiony wg najnowszych technik animacji.
    Reakcja świata satyry była tak błyskawiczna, aż mnie zaskoczyło. To tak jakby ktoś nagle zapalił zielone światło i wszyscy rzucili się krwiożerczo na Kaczyńskich.
    Jednak zachowanie prezydenta na szczycie przelało czary w jego odbiorze przez ludzi.
    Tego już nikt i nic w Polsce nie zatrzyma.
    Takich reakcji to nawet Lech Wałęsa się nie doczekał.
    Był owszem przedmiotem zainteresowania satyryków, ale bez tak totalnego obnażania i bez takiego frontalnego, skomasowanego ataku.
    Cały plan misternie utkany by poprawić wizerunek prezydenta został dzisiaj zabity śmiechem.
    Gromkim i szerokim, rozlanym po całej Polsce, i nośnym przez takie medium jak telewizja.

  65. jasnaanielka napisał(a):

    A nasi harcownicy właśnie na zebraniu egzekutywy. :D :D :D

  66. jasnaanielka napisał(a):

    Niestety, telewizji dziś nie oglądam, bo coś się porobiło z kablówką (u sąsiadów też się nie da oglądać). Śnieży jak w Tatrach na Stana.
    To ja idę spać. Dobranoc.

  67. Zofia napisał(a):

    A ja z psem na spacer, przelecę placyk ze dwa razy dookoła i też lulu….
    Harcownicy mają problem, bo się im wszelkie plany porypały przez prezydenta i jego występki brukselskie.
    Muszą zastanowić się nad nową strategią i co zrobić ze swoim infantylnym prezydentem. Bo blamaż tak wielki, że nawet w PiS gołym okiem to widać.

  68. soulgarden napisał(a):

    Wiersz o zjebdzągowaniu

    Wchodzę do domu
    jestem przerypany przez wszystkich pedałów
    aksamitnym muśnięciem
    dobrego samopoczucia
    podczas „naniby pogardy”
    „naniby upokorzenia”
    w gęstym sosie myśli i bodźców
    myśli i bodźców
    myśli i bodźców
    nie mogę załadować strony internetowej
    też tej, która pyka tekstami, słowami
    i szarością
    agresywnie
    to nie jest wiersz
    to jest banalny opis banalnych wydarzeń
    które są tylko nośnikiem
    pogardy
    panowania
    nienawiści
    bezsilności
    cichego umierania
    konieczności kierowania ku sobie
    obrzydzenia
    oburzenia
    wszystkiego
    jestem rypany
    przez balonowaty
    biseksualny morderca
    który składa się
    głównie z opinii o sobie
    którą musi forsować
    za wszelką cenę
    bo to esencja jego istnienia
    by poczuł się lepiej
    codziennie daje mi poczuć
    jak panuje nade mną
    jakim gównem jestem
    mającym być wdzięcznym
    za łaskę
    i ta cała chmara
    pomniejszych gówien
    z wypasionym karaluchem
    Michnikiem
    lubujących się nasycaniem
    jakie to gówno w ludziach odkopują
    w światłach takiej loży
    trwa gra w dupniaka
    z człowiekiem
    którego pożerany układ nerwowy
    jest jego wyłącznym problemem
    gdy sę go nie leczy
    a to najsubtelniejsza cegła
    słowa nic nie znaczą
    ponad pryzmaty
    promieni
    jednorodnej substancji ludzkiej
    składającej się
    z gadającego wodoru
    Helu
    bulgoczącej charmonii przeciwieństw
    które jak inteligentna substancja
    poławiają mnie
    bym sam na swoich oczach się
    nimi zabijał
    wszystko jest coraz doskonalsze
    a oni coraz luźniej
    dzielą co może i może jest
    trochę odpowtarzaniowe
    może i może nie jest
    ale litość jest ważna
    ocieka wspaniałomyślność
    szuka złotego środka
    by nie czuć się zbyt banalnie
    z kwią ducha na rękach

  69. Madzia napisał(a):

    Jasnaanielko
    Szczerzę swe nadgniłe zęby w szczerym śmiechu.
    (To już jest i Farmakologiczna Historia Dziejów KaczoFaszoTrolloChwastu).
    O wszechobecnych pisowskich podsłuchach już było http://www.dziennik.pl/polityka/article252248/PiS_nie_stworzyl_panstwa_podsluchow.html
    teraz Chemia Kontratakuje!
    Ale to już chyba takie deja vu w krzywym zerkadełku
    http://www.youtube.com/watch?v=zvd3kaupZ60
    -
    A tu jeszcze inna wersja historii dziejów:
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....caid=16cbf
    -
    Dooobraaanoooc

  70. Madzia napisał(a):

    I jeszcze jeden wierszyk, trochę już co prawda zleżały (niestety wczorajszy).
    http://forum.fronda.pl/?a.....4#p2028522
    _
    z rana, kiedy to pan pierwszy
    zwykł był wpadać w zachwyt szklany
    zwierciadłu nie szczędząc wierszy,
    zamarł nagle rozgniewany.
    A przyczyną marsa który
    przeciął samolubne czoło
    był posłaniec, który w mury
    wniósł nowinę niewesołą.
    panie – sapał, kaczor jedzie
    ten co gruzja, saakaszwili
    kompro…misja…unia w biedzie
    ratuj, zarządź, nie trać chwili

    zaraz zaraz, zwolnij deczko
    i mów do mnie per „słoneczko”

    Więc ten konus co mi smrodzi
    i nie daje kręcić lodów
    w wiarygodność rządu godzi
    jechać chce tam bez powodu?
    a chytrusek, a przechera.
    on i tam nabruździć gotów
    czekaj, niech no mnie cholera
    ile mamy samolotów?
    jeden mamy u kowala
    w drugim skrzydło krawiec łata
    w trzecim silnik się rozwala
    w czwartym koło zaś wylata.
    tylko piąty ten co trzeba
    kopnąć by nie zrobił beczki
    zdolny ledwo sięgnąć nieba.
    to po pisie te reszteczki!

    ja mu samolotu nie dam
    bo za ciasno będzie mi
    taki wał jak stąd do nieba
    wdepnął w Polskę, niech w niej tkwi
    powiedz zaraz temu klichu
    jego już w tym pusty łeb
    by załatwił tak po cichu
    by nie wzleciał nigdy kiep
    niech tak pilot się rozkicha
    prądu braknie na troszeczkę
    albo z lotu będzie kicha
    albo mu zabiorę teczkę
    autostradę niech zaorze
    zapomniałem, że nie mamy..
    pozostanie jeszcze morze
    pobudować w morzu tamy!
    a w gazetach niech zakwita
    tytuł wydumany cudnie
    „na szczyt UE gna elita
    kaczor z gęśmi na południe”
    -

  71. jasnaanielka napisał(a):

    http://upload.wikimedia.o....._pis05.jpg
    Prezydent musiał pojechać do Brukseli, bo tam jest pomnik PiS!!!
    Może złożył tam kwiaty albo wieniec?

  72. uchachany napisał(a):

    Madziu,
    to może mój stary wierszyk powyborczy…?
    .
    Hej, na politycznej niwie
    sapie, syczy coś i mućka:
    elitarny establishment
    nadmuchuje Donka Tuska!

    .

    Leją merdia pic jak z kranu,
    Dody cycki chutnie skaczą -
    z chłamu MĄŻ powstaje STANU,
    by ekipę zgnębić kaczą!

    .

    Lud dokładnie ocipiały
    tą reklamą jak zup Knorra -
    kroczy, jak na rzeź barany,
    miast świadomy elektorat…

    .

    Wreszcie – uwieńczenie dzieła
    (lub coronat finis opus):
    burdelmediów konglomerat
    wybrał władzę za jełopów.

    .

    Więc się durny ciesz narodzie,
    stan euforii kultywując:
    jak się w końcu zbudzisz w smrodzie -
    to ci nowy pic zasuną!

  73. narciarz2 napisał(a):

    Pomijajac inteligentne wierszyki naszych inteligentnych harcownikow… Sytuacja na linii palac-Palac jest dosc interesujaca. Sporo zalezy od zimnej krwi premiera i jego otoczenia. Gdybym ja byl tam na miejscu, to powolalbym jakis maly sztab kryzysowy, bo sytuacja tego wymaga. Sztab powinien byc zlozony z ludzi z wyobraznia. Nastepnie czekalbym na kolejne posuniecia Prezydenta, aby je jak najlepiej wykorzystac w celu pograzenia takowego.
    .
    Podam Panstwu przyklad takiego postepowania na malenką lokalną skale. Mialem niedawno do czynienia z mlodą ambitną osobą wyposazoną w charakter nieco podobny do charakteru Prezydenta. Ambitna osoba chciala publicznie udowodnic, ze wszystko rozumie i ze moze kierowac wszystkim, a zwłaszcza mną. W tym celu agresywnym tonem żądała wyjasnienia metody optycznej, ktorą ja wymysliłem, a ona miała z pozytkiem zastosowac. Sytuacja sie zaostrzała. Zastosowałem wiec metode, ktora nazwałem „topienie zaby”. Chcesz szczegołow? Prosze najuprzejmiej… Transformata Fouriera.. Filtr cyfrowy… Odwrotna transformata Fouriera… Im wiecej pytan, tym wiecej szczegołowych odpowiedzi. Prezentacje. Wzory. Slajdy. Po jakims czasie ambitna osoba zostala utopiona w nadmiarze tego, czego sama żądała. Jej bład polegal na tym, ze ona chciała miec podwładnego, ale nie mogła tego głosno powiedziec, wiec probowała wymanewrowac nie wprost. Miała nadzieje, ze ja sie dam wciagnac w sytuacje, w ktorej nie bede co prawda podległy formalnie (to nie wchodzilo w gre), ale bede podległy faktycznie. W tym celu zadawała agresywne pytania i tworzyła odpowiednia atmosfere. Ja z kolei nie mogłem publicznie powiedziec „idz do diabła”. Zastosowalem wiec topienie zaby. Znajac jej mozliwosci intelektualne, załozyłem, ze zaba sie utopi. I tak sie stalo.
    .
    Przypuszczam, ze podobna w duchu metode mozna zastosowac wobec lokatorow Pałacu, choc sytuacja jest oczywiscie bez porownania trudniejsza. Ale jesli rzad potrafi z wdziekiem topic zabe, to bedziemy mieli niezła zabawe.
    .
    Osobom, ktore teraz powiedzą o „dobru Kraju”, chcialbym przypomniec, ze zaba sama atakuje z wlasnej nieprzymuszonej woli. Wiec tak naprawde nie ma wyjscia. Trzeba ją utopic.

  74. Zdzisław_1 napisał(a):

    Jasnaanielko Pomnik cacko ,wysokością odpowiada akurat.Ale wątpie czy Wódz o nim wie?i kto mu o tym powiedział? Kamiński?

  75. Zdzisław_1 napisał(a):

    U mnie akurat kablówka nie snieżyła i oglądałem ją. I to co widziałem mocno mnie zaniepokoiła Telewizje niezależne zapraszajć rózne „gadające głowy” oceniały Szczyt tylko pod kątem meczu Donald-Lech
    i z” troską ” Polska pośmiewiskiem itp. winiły za wszystko Donalda.To co było najważniejsze praktycznie nie było wspominane To co delegacja Polska osiągneła to mały pryszcz .” Premier zrozumiał że postępował nie włąściwie bo zaraz po Szczycie przepraszał i w zrozumieniu komentatorów Tusk przepraszał ,że „utrudniał Lechowi start w szczycie i obiecywal ze sie to nie powtórzy”
    To było eksponowane Tusk sie przyznaje do błedu przeprasza!!! Pana Prezydenta. i skutek jest taki że wiekszość społeczeństwa tak będzie oceniać szczyt. Nie zwrócą uwagę na to że Sam Wielki Lech przyznał z miłym „uśmieszkiem” że Sarkozy bardzo zabiegał o Jego względy bo to On będzie podpisywać Traktat!! Przyznaje się do szantażu no,no.I skromnie przyznaje że ani On sam,czy sam Premier więcej by nie osągneli. I znówzarzuca kłamstwo bo wbrew doniesienio prasy On jednak przemawiał i to długo na kolacji roboczej mocno podkreślonej roboczej.
    I teraz ciekaw jestem reakcji ulicy czyli zwykłych smiertelników ktorzy jedak swoją opinie opierają na kablówkach i to co tam powiedzą traktują jako swoje opinie A tu widzę że ostatnio Po nie ma za sobą żadnej stacji,która strałaby się przdstawiać coś rzetelnie bez otoczki „meczu” i tu szczególnie skutecznie działa red.Morozowski z tą miną zatroskanego że on nie wie co sądzić ale postępowanie itd. Ciekaw jestem sondaży. Zofia ma racje dla stołka red. gotowi są na wszystko. Pozdrawiam

  76. Edwar D.Dana napisał(a):

    Proponowana przez N2 metoda „na żabę” nadaje się do zastosowania tam gdzie idzie o coś rzeczywistego „materialnego”. W konflikcie Narciarz kontra Młodość szło co prawda o symbole i prestiż, nie mniej uczestników tego konfliktu gdzieś na końcu czeka rozliczenie bardzo „materialne” z osiągniętych wyników.
    Ani Narciarz, ani Młoda Osoba nie mogą, choćby bardzo chcieli, pozwolić sobie na absolutny cynizm merytoryczny, cynizm wobec zleceniodawcy czy pracodawcy.
    Nasza potencjalna Żaba działa w sferze niematerialnej w sferze wyobraźni wyborców i tylko mniemania wyborcy są ostateczną miara jej pracy. Nie ma tu miary „obiektywnej”
    Rząd i Tusk są producentami czegoś rzeczywistego, prezydent i jego urząd to w wykonaniu PIS co najwyżej Komórka Wrednej Kontroli Jakości i producent gadżetów narodowych. Nie ma tu symetrii.
    Metoda topienia żaby to zalanie przeciwnika nadmiarem informacji, ale informacji prawdziwej. Nadmiar informacji prawdziwej choć upierdliwej nie zaszkodzi prezydentowi i jego urzedowi. Tam nikt tego w całości nie będzie przerabial. Może za to być magazynem z którego wybiórczo będzie się korzystać by tworzyć Gadżety.
    Nie utopimy tak Narciarzu żaby.
    Trzeba się żaby nadal bac.

  77. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zdzislawie_1
    Jak też czasami boję się o mózgi innych (patrzę zawsze na Polonię 19:30). Często okazuje się ze nieslusznie. Widzowie okazują się niewiele głupsi odetnie, a czasami równie madrzy.

  78. Edwar D.Dana napisał(a):

    Lubi latac i juz!

    http://www.dziennik.pl/po.....yt_UE.html

  79. Edwar D.Dana napisał(a):

    ODEMNIE oczywiscie

  80. uchachany napisał(a):

    Prawda-li to,
    czy brat pijar…?
    http://www.niezalezna.pl/.....ow/id/9607

  81. Edwar D.Dana napisał(a):

    W ramach Porannych Kursow Ekonomii dla Doroslych polecam:

    http://www.for.org.pl/upl....._FINAL.pdf

  82. jasnaanielka napisał(a):

    Ja tam bym się nie oburzała, gdyby pan prezydent był na pokładzie tego samolotu do Rzymu. i doprosił tych, co polecieli bez niego. To by było zupełnie normalne, że na uroczystościach, związanych z 30 rocznicą pontyfikatu polskiego papieża pan prezydent reprezentuje majestat RP a wraz z nim Jolanta Kwaśniewska i inne osoby, którym zademonstrowanie swego hołdu dla Wielkiego Polaka leży na sercu.
    Znowu nie rozumiem uchachanego. Żyjemy w innych światach.

  83. W.Kuczyński napisał(a):

    Jasnaanielko,
    majestat Rzeczpospolitej chyba nie lata z prezydentem za granicę, tylko chowa sie ze wstydu w Kancelarii, gdzieś w jakiejś komórce.

    Edwar,
    przypominają mi sie Himmilsbach i Maklakiewicz – „Człowiek raz w zyciu musi sobie polatać”, no a prezydent to chyba musi wiele razy? Co?

  84. Edwar D.Dana napisał(a):

    No ale oni wygrali „milion” na kupon kupiony za wlasne pieniadze.
    Poza tym z nimi to czlowiek by chetnie towarzysko sam polatal.
    A z tym?

  85. Bernard napisał(a):

    Trochę uśmiechy, z rana:
    http://www.blogmedia24.pl.....mment-9515
    .
    Ile obcych języków zna Wałęsa?
    Jeden. Polski. Słabo
    .
    .
    miłego dnia
    Bernard

  86. jasnaanielka napisał(a):

    Gospodarzu! Myślę, że MAJESTAT mógłby wyjść z tego kąta i do Rzymu polecieć. Tam się trudno kompromitować. Nosiciel majestatu dostaje indywidualny klęcznik, wie co robić z rękami, nie robi min podczas uroczystego nabożeństwa a w sali kinowej jest ciemno.
    Mam nadzieję, że do spontanicznych oklasków, jak podczas pamiętnej uroczystości z bp Wielgusem, też by nie doszło.
    No i klimat w Rzymie jakby łagodniejszy. :D

  87. jasnaanielka napisał(a):

    Bernard podrzucił nam coś, z czego podobno można się pośmiać…
    Ja znowu nie rozumiem… Może by się tak napić? Ale za godzinę idę do pracy. Nie mogę. Już nie będę uśmiechnięta od rana a żal :(

  88. jasnaanielka napisał(a):

    Jak przeczytałam, tak wstawiam…
    ##

    # Jan pisze:
    2008-10-17 o godz. 07:03

    Bardzo delikatnie sugeruje Pan wystepowanie u prezydenta zaburzen afektywnych-dwubiegunowych, opisujac dokladnie ich objawy. I to jest chyba wlasnie problem, a nie alkohol, jak sugeruje Palikot, choc objawy przedawkowania niektórych leków moga przypominac stan wskazujacy na spozycie. Dla bliskiego otoczenia zwykle korzystniejsze jest utrzymywanie pacjenta raczej blizej lagodnej depresji, gdzie osoba taka zamyka sie i unika kontaktów, jednak sam chory czuje że żyje dopiero w fazie maniakalnej, gdy pojawia sie wzmozona aktywnosc, zawyzona samoocena, czasami szal twórczy i urojenia. Zeby chociaz z tej hiperaktywnosci cos wynikalo, ale czesto sa to dzialania pozbawione najmniejszego sensu, chociazby jak z brukselskim szczytem: co z tego, ze prezydentowi udalo sie pokonac wszystkie zapory stawiane przez rzad i gospodarzy, i ze usiadl przy stoliku? W najwazniejszej ponoc dla niego sprawie glosu nie zabral, bo biegal wlasnie po podwórku, Walesy nie uwalil, a na inne wazne dla niego tematy nie wypowiedzial sie, bo kolacje jadl w innej sali.
    Z taka choroba mozna życ, choc jest to ciezkie zarówno dla pacjenta, jak i jego najblizszych. Czesto choroba ta jednak uniemozliwia pelnienie obowiazków sluzbowych i wydaje mi sie, ze wazne jest nie tyle rozstrzygniecie sporów kompetencyjnych pomiedzy rzadem a prezydentem, lecz stwierdzenie, czy stan zdrowia pana Lecha Kaczynskiego pozwala mu pelnic funkcje prezydenta RP.
    #
    Z blogu Passenta.

  89. Edwar D.Dana napisał(a):

    Jasnaanielka
    Najlepsza metoda studiów antropologicznych nad bernardynkami jest analiza ich swobodnych nie kontrolowanych wypowiedzi.
    Tylko czasem należy stawiać pytania lub prowokować bernardynkę do werbalizacji tego co u zwykłych ludzi jest mysla.

  90. jasnaanielka napisał(a):

    Eee tam EDD – jesteś niepoprawnym optymistą. Czy kiedykolwiek, któryś z bernardynek zwerbalizował jakąkolwiek własną myśl? I tu przytoczę stary dowcip: „Znów chciałbym pojechać do Paryża… A byłeś tam kiedyś? Nie ale chciałem…”
    Bernardynków to nie rozśmieszy :(

  91. Edwar D.Dana napisał(a):

    A propos mysli
    Mam pytanie.
    Czy kobieta z która wiąże się mężczyzna świadczy o tym mężczyźnie i odwrotnie?
    Ma podstawie obserwacji Pani Lisowej w Wiadomościach zaczynam być tego pewnym.

  92. W.Kuczyński napisał(a):

    Bardzo ważny komentarz:

    http://www.rp.pl/artykul/.....stwa_.html

  93. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    uprzejmie proszę o codzienną porcję wazelinki dla rządu Tuska. Bo jeszcze im zacznie wzrastać, jeśli będzie Pan milczał!

  94. Edwar D.Dana napisał(a):

    A propos prof. Wiączka i jego informacji udzielonej Krasnodębskiemu:

    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60171

    Jestem próżny i dumny jak paw.

  95. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernardzie
    Co jest dobrego w polityce L.Kaczynskiego jako przedstawiciela PIS w Palacu Prezydenckim?
    Odpowiedz prosze. Nie mam takich wymagan jak Jasnaanielka.

  96. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernardzie.
    Pytalem o cos. Prosze cie tylko o wymienienie pozytywow polityki
    L.K.
    Negatywy mozesz sobie darowac. Chce bowiem dowiedziec sie czegos nowego i zaskakujacego.

  97. jasnaanielka napisał(a):

    EDD – ??? jak zobaczysz odpowiedź, to się zdziwisz ;)
    Udaję się do pracy, jak wrócę, to się pewnie nie zdziwię.

  98. Bernard napisał(a):

    EDD
    gdybym miał odpowiadać w twoim stylu to zapytałbym ciebie, o pozytywy polityki tuska jako przedstawiciela Wehrmachtu w Alejach Ujazdowskich, a Kwasniewskiego jako rezydenta KGB. a Kuczyńskiego jako jako reprezentanta komunistów w dobie transformacji.
    .
    Jeśli będziesz chciał kiedyś podyskutować to może kiedys podyskutujemy, ale najpierw popadnij w jakąś refleksję, (Wałęsa ponoć ma byc w grupie refleksji).

  99. Bernard napisał(a):

    Czy Julka Pitera zrobi aferę jak za dorsza na 8 zł?
    http://www.efakt.pl/polit.....ykul=37428
    .
    Panie Waldemarze,
    czy w czasach rządu Mazowieckiego i Buzka też tak prywatnie jadaliście na koszt podatników, czy to tylko Sikorski tak sobie pozwala, na takie małe kradzieże?

  100. Edwar D.Dana napisał(a):

    No i zobaczylem.
    Jak wiesz Bernardzie Tusk nie może być przedstawicielem czegoś czego nie ma. Kwaśniewski reprezentował by się dobrze w błękicie .
    Ja nie chce dyskutować Bernardzie. Ja chce tylko usłyszeć twoje poglądy nie tylko zresztą na pisowska prezydenture. Myślę ze jakieś poglądy pozalustracyjne masz. Masz też jakiś pogląd pozytywny w sensie „jak być powinno” nie tylko nieuargumentowaną negacje.

  101. Edwar D.Dana napisał(a):

    Telefony (już anegdotyczne) jakie wykonywał L. do J. mogą także być dowodem na to ze ówczesny rząd źle opracował instrukcje.
    Źle prognozował argumenty strony przeciwnej, źle opracował zachowania wariantowe i margines improwizacji. Być może L.Kaczyński był tu ofiarą niezgulstwa Brata.

  102. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernardzie. Jestem (jesli to prawda) tak samo jak ty oburzony.
    Tak nawiasem: Czy cena rydzow nie wydaje ci sie troche za niska?

  103. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernardzie
    Spaw dziwnych jest wiecej. Taki np. Macierewicz pozbawiony tajemnic. Nie cierpię go z całego serca. Ale…
    Tyle ze na początku napisano ze wyniósł 12 czy 13 tajnych dokumentów z wiadomej komisji.
    Teraz pozbawiono go „tajemnic” za umieszczenie czegoś czego nie powinien był umieścić w niezabezpieczonym komputerze.
    Bądź czujny Bernardzie. Wyśledź jak to z „tajemnica” i A.M. jest naprawde.
    Czuwaj Bernardzie

  104. Bernard napisał(a):

    EDD
    nie chcesz dyskutować, pytasz zaczepnie, o czym więc tu gadać? Wybacz, w takim razie szkoda mojego czasu. Ale jeżeli chodzi o moje poglądy na różne sprawy to możesz sobie poczytać (dotyczy to równiez w jakimś stopniu Lecha Kaczyńskiego – np.jesli chodzi o polityke zagraniczną):
    .
    Polska polityka zagraniczna – z lotu pt(Szp)aka:
    http://bernardo.salon24.pl/44711,index.html
    .
    Miłe złego początki czyli strach UE przed demokracją:
    http://bernardo.salon24.pl/68326,index.html
    .
    Paweł Kowal o stosunkach z Niemcami – stół jest pusty!:
    http://bernardo.salon24.pl/75460,index.html
    .
    Po co nam rząd – wystarczy OBOP, a Waszczykowskiego należy rozstrzelać:
    http://bernardo.salon24.pl/88353,index.html
    .
    Kiedy rozpadnie się Rosja?:
    http://bernardo.salon24.pl/90715,index.html
    .
    Sondażokracja:
    http://bernardo.salon24.p.....index.html

  105. Bernard napisał(a):

    EDD
    na początek to napisano, że wyniósł ich kilkaset. Jak Klich poszuka, to wszystko znajdzie.

  106. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernardzie
    Czy z Julią Pitera chodziłeś do tej samej szkoły, czy znacie się z podwórka?
    Piszesz „Julka”?

    Czy może się tylko przechwalasz poufałością?
    Jak bym się wstydził pisać o L.Kaczyńskim, Leszek
    czy Jarek, o Jarosławie Kaczyńskim.

    PS.
    Nie przejmuj się. Nie tylko ty masz taki obyczaj.

    Ad
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60263

    Po pierwsze:
    Udało mi sie. Chyba wreszcie zrozumiałeś jaki błąd popełniasz wchodząc na ten blog. Unaoczniłem ci to. Może zapamiętasz ale chyba nie na dlugo. Pytam ciebie tak jak ty pytasz innych.
    Po drugie:
    Wizyty w twoim blogu nie interesuja mnie. Jestem tu. Ty tu przychodzisz. Sprawdzam kto zacz.
    Tak naprawdę to ty, a nie twoje produkty intelektualne budzą moje zainteresowanie. Interesujesz mnie jako fenomen psycho- antropologiczny.
    Chce stworzyć sobie obraz kultury środowiska w którym funkcjonujesz. Interesuje mnie zbieżność pewnych twoich cech psychicznych z postawami politycznym.
    Interesuje mnie Polska, a ty jesteś jej elementem.

  107. Bernard napisał(a):

    EDD
    Nie wiem co ci sie udało, ale trwaj dalej w samozachwycie. jeżeli nie jesteś zainteresowany, to nie pytaj.

  108. głos zwykły napisał(a):

    Bardzo dobra odpowiedź Winczorka w Rzepie. Tak w moim przekonaniu powinni pisać dla klientów odpowiedzi prawnicy. Bez paragrafów i zrozumiale.

  109. Edwar D.Dana napisał(a):

    Moje pytania Bernardzie jak już wiesz pełnią funkcje korygowania twoich pustych agresji. Lubię agresywną polemikę ale wypowiedzi powinno coś zawierac. U ciebie jest czesto „pusto”
    Twój donos na Sikorskiego ma zawartość.
    Więc reaguję pozytywnie.

    Nie mniej sprawą także ważna wydaje mi się upartyjnienie urzędu prezydenta, i tego urzędu deprecjacja. Dlatego: Co sądzą o tym ludzie tacy jak ty.

  110. głos zwykły napisał(a):

    Co sądzą o tym ludzie tacy jak ty.
    Ja to się mówi o kaczofaszystach: łeb pusty, brzuch tłusty, dupa gotowa.

  111. Edwar D.Dana napisał(a):

    O Dornie (co prawda bylym) tego sie powiedziec nie da, wiec pewnie dlatego…

  112. Edwar D.Dana napisał(a):

    Glosie
    Bernard tu pokazywal…nawet fotke. On nie taki.

  113. Edwar D.Dana napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/po.....lotem.html

    Bernardzie
    Czy prezydent gosci Brata w Juracie na wlasny koszt, czy tez ten znany wydrwigrosz placi za siebie urzedowi prezydenta?
    Jak myslisz?

  114. głos zwykły napisał(a):

    Ale w tym kierunku zmierza…

  115. Edwar D.Dana napisał(a):

    Glosie
    To przeklenstwo. Nic nie da sie zmienic bo zawsze na to samo wyjdzie:

    łeb tłusty, brzuch pusty,dupa niegotowa

    A fe.

  116. Edwar D.Dana napisał(a):

    Franca?

    http://tygodnik.onet.pl/j.....,blog.html

  117. soulgarden napisał(a):

    Jerzy Pilch. Pisze: Magdusia, Justysia. Pisze bo to kilkusetne dane o mojej prywatności. Osób z którymi uprawiałem seks mogący prowadzić do zakarzenia HIV. Gdyby nie wielesetne dane nie szukałby mój umysł „obrazu tego co może być po drugiej stronie.” Sprytnie . Podobnie jak zapomnienie srebrnego medalu z Barcelony. Mowa czynów mówi o dalszym ciągu. Niczym by to było gdyby nie było mową o nieskończonej ilości pseudoeliminacji lub pułapek modelowania obrazu reakcji potwierdzającego dalsze konieczności. To jest faktem i treścią w sercu reżyserów podobnie oczywistą jak dla mnie. Tak więc treść „tak będziemy się jeszcze bawić” przysłania presupozycję słowa. Po drugiej stronie „Oprucz pisania lubię także myślenie” i Już w piątek w DZIENNIKU. To razem jest jednym z wysysanych przez mózg znaczeń. Bo brak informacji jest tak samo ważnym czynnikiem zaszczucia i rozgniecenia, po homoseksualnemu – jak i powtarzalność informacji. Czyli czekajmy do Piątku bo będzie niebawem, gdzieżby „dopiero”. Ale nie dziś bo nie byłoby kwestii pt „Zapowiedź”. Jestem osobą o dość delikatnych rysach, często też w wyrazie. Ale nie mam jakoś kompleksu na tym punkcie gdyż nie widziałem nigdy w swym zdjęciu kobiety. A u Jerzego widziałem. Zdjęcie to obecne ma być w zamierzeniu ukazujące, że tam było widmo. Pani Jadzi? Jadzeniem? Tak więc przekaz ze zdjęć małych, że en face jest złudzeniem z uwagi na profile jest tu przez to duże znów dopowiedziane. W rzeczy samej treść „ulegasz złudzeniu jakie jest w tobie” jest motywami jakby oddzielnymi przekazywana przez mego głównego mordercę. Nie tylko w kożystaniu z ciągłego żąglowania inną ucieczką od kontekstu spodziewanego najbardziej przez okoliczności. Ale jest jakością samą w sobie jeśli idzie o konstrukcję. Dowodzi się budzeniem odczucia nie konkretnych wniosków, ale nieprawdziwości i wadliwości systemu percepcyjnego jako całości, powtarzaniem. Bo jest to niezastąpione gdy chce się wywołać sugestię zastępującą fundamentalnie. I to trzeba odzwierciedlać zabijając wciąż na nowo. To co uczyniono symbolicznie z reklamą Pilcha jest przesileniem ostatniego kierunku działań w duchu tej metody. Przystawianie lustra mojemu głównemu mordercy jest tym znaczącym alibi, i może celem realnym. Gdyż poczucie nieuczciwości każe zachować jakąś formalizację cnoty niemal chemicznie. Tak jest zrobiony człowiek jako taki. I dlatego człowiek człowieka tak mimowolnie odbiera. Ileż w tym niezmierzonej homeopatii. Ileż wyważenia w stukaniu jąderkami o szybę? Jeśli poświęca tyle wytrwałości budowaniu swych związków i jest na tyle skuteczny w ruchu posuwistym, powtórzonym to należy gratulować żonie. Niepokoi wytykanie Wildsteinowi, że bycie faktem jest tym gorsze dla faktu, że jest faktem.
    Ciekawi mnie czy Polch odrzuciłby propozycję gry w reklamie Siwuchy lub Żołądkowej gorzkiej? Musiałaby być to reklama pośrednia bo przepisy nie pozwalają na otwartą.

    To musi potrwać?

  118. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Kaczofaszyści jednak jakąś pozytywną rolę na arenie politycznej odgrywają. Oni wyróżniają się w sprawach: demagogii, warcholstwa, nonsensu, partyjniactwa, braku etyki, manipulacji, układów, kolesiostwa, kumoterstwa, korupcji etc. etc. I teraz już nikt nie zarzuci, że tych zjawisk w polityce nie ma, jak głosi oligarchiczny TVN, którego właściciel jak zauważył pewien warszawski taksówkarz wziął 500 mln na stadion Legii, a Rydzyk chciał tylko 18 mln. No i co o tym myśleć? Peleton znowuż goni, goni lidera. Lider traci, traci dystans. Kto wiedzie pierwszy na metę. WIELKA NIEWIADOMA!!!

  119. Zdzisław_1 napisał(a):

    Edwardzie D.Dana sprawiłeś mi wielką frajdę tą polemiką z Brenardem Brawo

  120. Edwar D.Dana napisał(a):

    Obserwuję Glosie narastanie postępu. Kiedys „straszni mieszcznie”*) widzieli wszystko oddzielnie. Dzis warszwski taksówkarz widzi wszystko razem w kupie.

    *)
    http://www.tomex.kom.pl/i.....mieszkancy

  121. Bernard napisał(a):

    EDD :)
    gdy RadSik zostanie prezydentem, to bedzie mógł nie tylko swą żone, ale nawet Ciebie wozic do Juraty i to nawet F16. Póki co za prywatną bibke ma płacić.

  122. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zdzisław_1
    Ku chwale ojczyzny Panie Zdzisławie!

  123. Edwar D.Dana napisał(a):

    Tak Bernardzie. Ma placic.

  124. Edwar D.Dana napisał(a):

    Do poczytania.

  125. soulgarden napisał(a):

    http://krzysztofleski.sal.....index.html
    Ciekawe by było gdyby podtekstem Leskiego było „nie odważysz się” jako następny schodek złości naturalnie przerysowanej na potrzeby współpracy.
    Otóż odpowiadam hipotetycznie: jeśli chciałbyś mnie ludziku zachęcić to zwróć się otwarciej, a przybędę. A przybyć by więcej niż jeden szpicel dowiedział się w odpowiednim momencie „który to” byłoby obrzydliwym doznaniem – co w wypadku twojej „łącznikowości” raczej nieuniknione. Treść „będę pisał co dostanę, a ty i tak nie przyjdziesz. Nie możesz nic.” jest treścią realną siłą rzeczy. Uszywnisz stanowisko Krzysztofie myszu „szczurowatomordy” Leski? :>

  126. głos zwykły napisał(a):

    Odkryto jedną z tajemnic dinozaurów
    Paleontolodzy bardzo długo zastanawiali się nad funkcją ogromnych kostnych czubów, które dinozaury kaczodziobe nosiły na głowach. Ich zdaniem czuby te nie wzmacniały węchu, ale służyły komunikacji pomiędzy osobnikami
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  127. Zdzisław_1 napisał(a):

    Gospodarzu i ewentualnie inni którzy na te pytanie ,możecie mi odpowiedzieć:
    W dzisiejszych komentarzach (czy jakby tam to nazwać) telewizyjnych przeważała opinia że Pan Prezydent rangą swojego stanowiska podniósłby postulaty i wymaganie Rządowe na wyższy poziom.
    Dotyczy to oczywiście Polityki Zagranicznej.
    Zaznaczając jednocześnie ale tylko jedna osoba. że Prezydent może tylko przedstawiać stanowiska Rządu nie przedstawiac swojego stanowiska.Ale dyskutanci podkreślili też że zwykle w tych przemowach( na obiadach roboczych) jak wspomniał Prezydent i na które nie zdążył (2 minuty) Może mówić co mu ślina na język przyniesie?. Czy wcześniej jakieś stanowisko Rządu nie przedstawia się na piśmie i komu ? A te wystąpienia traktuje się „niech sobie pogada” I jaką maja range te wypowiedzi?Przecież przez dwie minuty nie przedstawi się żadnego stanowiska gdzie uzasadnienie tegoż stanowiska? Więc np. wypowiedz tego typu „ze tu rzad popiera ale ja jako Prezydent zrobie wszystko by do tego nie doszło „moze byc wypowiedziana i to będzie stanowisko Polski? Co może w tym lub podobnym wypadku zrobić Prezydent. Jeżeli nie może nic dodać to po cholere tak chce być i co może powiedziec na temat np Gruzji? że ładna?
    Jeżeli mozna liczyć to z wdziecznoscią czekam na wyjaśnienie tych moich znaków zapytania.

  128. Zofia napisał(a):

    Zdzisławie,
    sama jestem zainteresowana o czym długomówił na kolacji (roboczej) z premierami UE nasz prezydent, w jakim języku i kto tłumaczył.
    A przede wszystkim do kogo mówił lub z kim rozmawiał.
    Może podpytać Donalda Tuska, bo panowie siedzieli razem.
    Że też żaden dziennikarz nie zainteresował się tym, co polski prezydent miał do powiedzenia!
    Jeśli chodzi o sprawy Gruzji na szczycie, to jak pisałam omawiane były ale na obiedzie (a właściwie kolacji) nie premierów ale te dokumenty są jawne a na obradach szczytu zaprezentowano wyłącznie stanowisko jakie szefowie dyplomacji wypracowali.
    zaprezentuje je, jak tylko poszukam w dokumentach Rady UE. Jak będzie po polsku dam w oryginale, jak po angielsku to przetłumaczę i podam. te dokumenty są jawne i ogólnie dostępne.
    ***
    Co do poziomu i rangi – to Lech Kaczyński niczego nad poziom swego intelektu nie podniesie a rangę urzędu prezydenta sprowadził do rynsztoka, a właściwie piaskownicy. Jak mówi nasz Gospodarz, majestat RP chowa się ze wstydu po kątach.
    Więc na jaki poziom cokolwiek może podnieś prezydent-pajac z którego kpi cala Europa?
    On nie podnosi, on obniża poziom czegokolwiek, czego się dotknie.

  129. soulgarden napisał(a):

    DM – długo rozmawiałem o pieniądzach przez tel

  130. Mawar napisał(a):

    Zgnębiony finansowym kryzysem świat żyje nadzieją jaką daje powołana w Brukseli Rada Mędrców, z Lechem Wałęsą na czele. Hiszpanie w końcu ugięli się przed brutalnym Donkiem wycofując swój sprzeciw i w ten sposób nasze Narodowe Dobro zaszczyci swą obecnością grono Dostojnych Mędrców. Nie ja mu doradzam tylko Wachowski z Dukaczewskim, ale według mnie Lechu powinien rozważyć, czy na inauguracyjnym spotkaniu Dostojnych Mędrców zamiast banalnego podania ręki nie należy powtórzyć manewru taktycznego z wyborczej debaty z Kwaśniewskim. Wtedy średnio się to sprawdziło, ale do trzech razy sztuka. Z jednej strony taki luzacki sposób bycia może przełamać pierwsze lody, typowe dla drętwych mędrców, a z drugiej pokaże kto jest naprawdę ważny. Poza tym Polacy nie gęsi i swój język komunikacji społecznej mają. To chyba będzie nawet konieczne, bo hiszpańscy socjaliści w prostej linii wywodzący się od wszelkiej maści anarchistów, lewaków, komisarzy ludowych i stalinistów uczestniczących w wojnie domowej w 1936 r., najwyraźniej nie chcieli w Radzie Mędrców obalacza komunizmu. Tym sposobem zostaną przywołani do porządku i Wałęsa raz jeszcze, na naszych oczach, obali komunę. Sądzę, że Lechu powinien w Radzie Mędrców rządzić bez kompleksów, w końcu ma swoje atuty. Prawda, nie zna angielskiego ani migowego, a i z polskim nietęgo, testu kompetencyjnego na dowolny temat z pewnością by nie przeszedł, ale mimo to może być doskonałym ambasadorem antykaczyzmu w Europie i świecie. Może zarażać swym antykaczystowskim entuzjazmem tamtejszą opinię publiczną, mobilizować masy do zwiększonego wysiłku i wyrzeczeń w celu przezwyciężenia zagrożenia kaczyzmem. Bo Europa z kaczyzmem nie ma żadnej przyszłości, ale Europa bez kaczyzmu to przyszłość świetlana jak z bajki. Co prawda będzie to wymagało ciągłej artykulacji słownej, ale no problem. Od czegóż to mamy słynną w świecie szkołę translatorską z jej gwiazdą, dysponującą obok znakomitej angielszczyzny licznymi wdziękami, którym nie oparł się przebywający w Hiszpanii poseł Iwiński, głaszcąc ją po przyrodzeniu przed kamerami telewizji publicznej, co cały kraj oglądał w zachwycie jeszcze przed godziną 23. Takie dowody sympatii i wdzięczności za doskonałe tłumaczenia są w Europie czymś oczywistym. Na koniec trzeba przypomnieć, że ta zdolna tłumaczka została w końcu odbita posłowi Iwińskiemu przez srogiego Luśnię w rogatywce w osobie gen. Dukaczewskiego z nieodżałowanej WSI. W praktyce oznacza to, że nasz Lechu, działający za granica w piekielnie ważnej i trudnej misji państwowej, osłonę kontrwywiadowczą będzie miał wręcz doskonałą. A w razie kryzysu polityczngo lub ataku terrorystycznego z Korei Północnej bądź Iranu doradca Lecha, Mietek Wachowski, dzięki swoim międzynarodowym kontaktom zapewni naszemu Ambasadorowi Mądrości parasol ochronny w postaci wypróbowanych niedawno w Gruzji rakiet SS-24.
    :)

  131. jasnaanielka napisał(a):

    Nie wiem, czy to śmieszne, czy też tylko głupawe. Zofia coś pisała o mowie rąk… Tu na ten temat więcej ;)
    http://parakalein.salon24.....index.html
    ;
    A co do rzeczowej dyskusji EDD z Bernardem, nie pomyliłam się ani na ciut, ani na pół ciuta. :D

  132. narciarz2 napisał(a):

    Anielko:
    z Bernardem nie mozna dyskutowac. Mozna go publicznie informowac (nie dla niego, ale dla czytelnikow), mozna go ignorowac, albo mozna osmieszac. Natomiast dyskutowac nie mozna z tych samych powodow, dla ktorych nie mozna bylo dyskutowac z ubekiem. Bernard jest albowiem jednoosobowym Urzedem Bezpieczenstwa Publicznego. Tak o sobie mysli i tak sie zachowuje. To wyklucza dyskusje.

  133. narciarz2 napisał(a):

    Kolejny tekst o Generale. Napewno wywola kolejne spazmy nienawisci u blogowych bezpiecznikow.
    http://wyborcza.pl/1,8897.....erala.html

  134. narciarz2 napisał(a):

    Natomiast z Mawarem nie mozna dyskutowac z zupelnie innego powodu: nie ma z kim dyskutowac.

  135. Zdzisław_1 napisał(a):

    MAWAR GODZ 5.55

    Tu jest taki bełkot ,że nie wart zadnego komentaża>Jeżeli chcesz cos powiedzieć to podawaj fakty.A nie osmieszać bez poczucia humoru,nie wiadomo przeciw komu wystepujesz bo mozna to odnieśc też do grupy mędrców i obwiniasz o wszystko hiszpanów. Ciao

  136. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu! Wiem, wiem, Dlatego też z rozbawieniem czytałam pytania, jakie EDD zadawał Bernardowi. Pytania proste i wyraziste. Przepowiedziałam, że się żadnej odpowiedzi nie doczeka i tak też się stało. Bernard jest tak przewidywalny, jak zamiana dnia w noc i na powrót. Nic nowego nie powiedział i nie powie a jego gwałtowne parady już dawno przestały na mnie np robić jakiekolwiek wrażenie…
    On mnie cieszy i śmieszy, ale już nie denerwuje.
    ;
    A ten link… Czy ty chcesz dostać w ucho od naszych harcowników?

  137. Paweł Luboński napisał(a):

    „Natomiast z Mawarem nie mozna dyskutowac z zupelnie innego powodu: nie ma z kim dyskutowac.”
    .
    Narciarzu, czy sugerujesz, że Mawar jest bytem wirtualnym?

  138. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze – nowości wydawnicze.
    .
    Wałęsa wydał książke „Droga do prawdy”, przypomuna to Niezabitowską wołającą o prawdę jako chleba. to fascynujące, jak kłamcy i ludzie którzy w swym zyciu współpracowali z SB (Wałesa brał nawet pieniądze i w dwuznacznych okolicznościach dostał mieszkanie) wycierają sobie geby prawdą.
    .
    Oczywiście, jeżeli Pan Waldemar uważa że Wałesa i Niezabitowska nigdy nie współpracowali z SB proszę o jasna deklarację, jeżeli Pan oświadczy, że oni nigdy nie współpracowali – ja to ogłoszę dalej i uznam za ważny argument. Inaczej uznam, że dobrze Pan zdaje sobie z tego sprawę, co oznacza, że ma Pan świadowmość, że Wałęsa i Niezabitowska łżą.

  139. jasnaanielka napisał(a):

    Tak, tak… Bernard co tylko powie, to prawda i tylko prawda.
    Bo on jak coś powie, to już powie.

  140. narciarz2 napisał(a):

    Na blogu pojawilo sie ultimatum. Zaraz bedzie stan wojenny.

  141. narciarz2 napisał(a):

    Narciarzu, czy sugerujesz, że Mawar jest bytem wirtualnym?
    Sugeruje, ze jest bytem pustym i wyzutym z zawartosci intelektualnej. Istnieje w matematyce cos takiego, jak zbior pusty. Bardzo interesujace pojecie. W zyciu tez istnieja takie byty.

  142. W.Kuczyński napisał(a):

    narciarz,
    zaraz tam stan wojenny. Wystarczy odpowiedź Tuwina endekowi.

  143. narciarz2 napisał(a):

    A tutaj jest cos optymistycznego. Niestety z USA a nie z Polski. W USA, jak sie mozna bylo przekonac podczas niedawnych debat pomiedzy kandydatami na prezydenta oraz v-prezydenta, przeciwnicy zwracaja sie do siebie z szacunkiem. Jak by to bylo dobrze, gdyby polski prezydent mowil o polskim premierze nastepujaco. Ze juz nie wspomne o tym, ze polski prezydent moglby tak mowic o bylych prezydentach, wlaczajac w to pierwszego. Dopoki tak nie bedzie, Polska bedzie jak smierdzaca obora, a nie jak wolny kraj.
    „Pomimo dzielących nas różnic jesteśmy częścią czegoś większego niż partie polityczne. Należymy do wspólnoty, jesteśmy obywatelami jednego kraju, wszyscy jesteśmy dziećmi bożymi. W tym kraju jest wielu ludzi, naszych braci i sióstr, którzy nas bardzo potrzebują – podsumował kandydat Demokratów.”
    http://wiadomosci.gazeta......wcipy.html

  144. Piotruś napisał(a):

    Głosie (2:49)mógłbyś wyjaśnić w jaki sposób dinozaury kaczodziobe komunikują sie czubami?

  145. jasnaanielka napisał(a):

    Piotrusiu! Normalnie. Czubek w czubek.

  146. Zofia napisał(a):

    Narciarzu,
    ale przecież wujek Obamy pasał kozy bodajże w Kenii, a nasz prezydent mieszkał na inteligenckim Żoliborzu, mama jest szlachcianką z Kresów a jakiś inny familiant pochodzi z Odessy. Nie mówiąc już o carskiej kadrze oficerskiej.
    I stąd ta różnica w manierach.
    Nasza cuchnąca obora ma szlacheckie koligacje a nie jakieś afrykańsko-kozie.

  147. jasnaanielka napisał(a):

    A z ciekawostek… Na S24 zobaczyłam, że blogowicze używają pojęcia „harcownik”… Czyżby tu zaglądali?
    Czy też równolegle wpadli na taki pomysł?
    Precedensy bywały.

  148. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Znałem raz jednego Bernarda. To znaczy najpierw pośrednio potem bezpośrednio. Znałem go z relacji Znajomej, bliskiej Znajomej. Umówiliśmy się kiedyś ze Znajomą w centrum, chyba u Hopfera. Potem do niej, WKD do Leśnej Podkowy. Tak, tak powie Mawar wtedy tylko Rakowski i Kraśko mieli samochody. Nie prawda. Po alkoholu się nie prowadzi Mawar, pamiętaj!
    WKD przez Salomeę. Mój Boże.
    Dom został prawie nieruszony przez czerwonych, bo właściciele, choć nie komuniści to antysanacyjna czerwona elita za sanacji po wojnie metraż ocalili. Nawet żadnych Bujaków im nie dokwaterowali. Tamtego dnia rodzice znajomej byli u syna w Sydney, córka sama. Hulaj dusza.
    Wchodzimy do znanego mi jeszcze z dzieciństwa domu. Naście lat miałem w czasie pierwszej bytności, bo wtedy właśnie Znajomi, czyli rodzice Znajomej uznali słusznie, że spotykanie starych znajomych jest absolutnie bezpieczne i wtedy pierwszy raz zobaczyłem, że można mieć w PRL prywatnego ogrodnika.
    Wchodzimy ze Znajomą na posesję, jak to się teraz mówi. Zaskroniec nam spod nóg uciekł za furtką, w klombie się schował. Ten zaskroniec* powinien był mi dać trochę do myślenia. Ale nic wchodzimy. Nie będę opisywał szczegółów. Po wszystkim by odsapnąć wyszedłem na balkon i z stamtąd usłyszałem szmer w szafie. Ze mnie, musicie wiedzieć Hamlet jak z koziej dupy organy, choć jeszcze wtedy byłem szermierz wyczynowy. Ja po prostu nie stawiam jak Hamlet głupich pytań. Otwarłem szafę i stanąłem oko w oko z Bernardem. Nie był skonfundowany. Znajoma dość spokojnie zapytała Bernarda: Znowu?
    Bernard niezatrzymywany wyszedł.
    Był to chłopak z sąsiedztwa. Historia jego rodziny w kontekście socjologii i historii nie ma tu znaczenia. Każdego może to dotknąć.
    Bernard wielokrotnie został przyłapany w szafie. Nie tylko u Znajomej. Łapali go w szafach wszyscy sąsiedzi. Starzy mieszkańcy Leśnej Podkowy a wiec ludzie z tej samej mniej więcej formacji.
    Bernard nigdy nie potrafił wyjaśnić, po co włazi do szaf. O kradzieżach czy molestowaniu sąsiadek mowy nie było. Przejąłem się Bernardem. Wspólnie ze znajomą skontaktowaliśmy się ze znajomym psychiatrą. Doprowadziliśmy Bernarda do Tworek. Umarł nie dawno. Co mu było? Długo szukano. Nie miejsce tu by przytaczać wszystkie hipotezy i nietrafne diagnozy.
    Na koniec prof. Feliks Schizonerwski (tak tak, właśnie ten) opracował na przypadku Bernarda nową jednostkę chorobową, skeletonofagię.
    Jak się, bowiem okazało Bernard wychował się u stóp Dziada, czyli po ludzku dziadka. Dziadek był byłym ogrodnikiem, weteranem i alkoholikiem. To, co Bernardowi wbiło się w pamięć to jak refren powtarzane słowa dziadka:
    „ONI maja kościotrupa w szafie.” Bernard nigdy od tych słów się nie uwolnił. Nie żyje. Nigdy nie spełnił się ze szkieletem. Ale co zobaczył to zobaczył.
    ………………………………………………………………………………
    *zaskroniec – wąż niejadowity

  149. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    -
    „Narciarzu, czy sugerujesz, że Mawar jest bytem wirtualnym”?
    -
    Odpowiem ci za N2, bo on jest wąsko sprofilowany do jakiejś swojej egzotycznej elektroniki. Potwierdzam Pawle twoją dobrą intuicję. Ja, Mawar, jestem bytem wirtualnym, lub bytem potencjalnym – to inna terminologia (jeszcze arystotelesowska), ale oznacza mniej więcej to samo. Ale jako typowy Człowiek Rozumu powinieneś być chyba nieco lepiej zorientowany w postępach postępu. Czasy są takie, że wiele rzeczy da się już zautomatyzować. Na pewno nie raz odbierałeś emaila, który został do ciebie wysłany przez komputer – z uwagą, żeby nie odpowiadać, bo wiadomość została wygenerowana automatycznie. Jeszcze większe cuda czyni tzw. inżynieria finansowa, działająca w oparciu o specjalistyczne bazy danych, gromadzące charakterystyczne zachowania inwestorów i symptomy psychologicznych reakcji na rynakch fianansowych. Dochodzi do tego, że to komputery podejmują decyzje lub wręcz same grają na giełdzie w ramach zdefiniowanych uprawnień. Zatem nic dziwnego, że antyinteligencki front kaczystowski działa w podobny sposób i w ramach samoobrony przed zalewem salonowego barbarzyństwa uruchomił sieć serwerów, które same piszą na blogach. Jak wiadomo każdy serwer ma nazwę, więc jak się domyślasz są różne serwery: Mawar, Bernard, Uchachany, Madzia, Miner, Pyzol i kilka innych o których na razie cicho-sza. Oczywiście, są one różnie sprofilowane, co stwarza wrażenie naturalności. Ale również pod względem wydajności – najbardziej wydajny jest potężny wieloprocesorowy serwer Uchachany. Dlaczego? To kwestia wielkości zanstalowanej pamięci operacyjnej, szybkości i ilości procesorów, macierzy dyskowych oraz rzecz jasna wyrafinowanego oprogramowania.

  150. Mawar napisał(a):

    głos zwykły
    -
    „Bardzo dobra odpowiedź Winczorka w Rzepie. Tak w moim przekonaniu powinni pisać dla klientów odpowiedzi prawnicy. Bez paragrafów i zrozumiale”.
    -
    Według mnie to prawnicze ble-ble. Nadal otwarte pozostaje pytanie Krasnodębskiego o intensywną politykę zagraniczną Kwaśniewskiego, co jak wiadmo skutkowało wysłaniem wojsk do Iraku. Dlaczego zapanowała histeria kiedy LK nie pojechał na szczyt Weimarski do Berlina i wybuchła podobnie wielka histeria kiedy chciał jechać do Brukseli? Winczorek nawet się do tych kwestii nie zbliżył. Może ta konstytucja jest tak głupia, że przerasta wszystko i wszystkich, łącznie z Winczorkiem.

  151. głos zwykły napisał(a):

    Można też przypuszczać, że kaczodziobe porozumiewały się czubkiem, jak czubek z czubkiem.

  152. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Kto był premierem, kiedy L.K. metaforycznie olał a praktycznie(…)szczyt Weimarski?
    Z całą pewnością można przyjąć, że Brat zrozumiał tę przypadłość.

    Czy ówczesny rząd kwestionował działania Kwaśniewskiego? Czy jego działania były sprzeczne z intencjami rządu?

    Mawar-D/1995 Przestań „myśleć” samodzielnie. Masz program.

  153. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Dobranoc.

  154. Zofia napisał(a):

    Edwarzse,
    mu się program zachlapał, jak prezydent w Brukseli i dlatego gada od siebie.
    Czepia się ostatniej deski ratunk u- Kwaśniewskiego, by usprawiedliwiać.
    Tak to jest z tymi z PiS, lustracje, ubkizacje, IPNy, a jak co do czego – to Kwaśniewski – wzorem, propaganda – socjalistyczna, Lenin – na sztandarze a wszystko pod melodię „Boże coś Polskę przez tak liczne wieki…”

  155. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.tvn24.pl/21675.....wideo.html
    Pan prezydent wrócił i jest znowu PIERWSZY!
    Dobranoc.

  156. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/po.....rozby.html

    „Zawsze z powagą traktowaliśmy osobę pana prezydenta i to, co mówi. Jesteśmy zbulwersowani, bo naszym zdaniem jest to wydarzenie bez precedensu, które budzi ogromny niepokój o wolność słowa, czyli jeden z fundamentów naszej demokracji”. ”

    Wydaje mi się, że blogowy Zgredek powinien zareagować sążnistym artykułem o naruszeniu konstytucji. A blogowa Irytka powinna zaproponować (po raz kolejny) oddanie sprawy do trybunału konstytucyjnego. Oczywiście wszystko przy płaczu blogowej Jęczącej Marty (tej specjalistki od odezw na temat tego czego nie należy oglądać, słuchac i czytać)
    .
    Monika Olejnik płacze po rozmowie z pałacowym trollem – to skandal!

  157. narciarz2 napisał(a):

    Monika Olejnik płacze po rozmowie z pałacowym trollem – to skandal!
    Skandalem jest przede wszystkim wpis minera. Natomiast jesli idzie o fakty przytoczone w artykule, jesli sa prawdziwe, to skandalem jest nie placzaca dziennikarka, ale bezkarnosc polskiego polityka. Gdyby sie to wydarzylo tu w USA, to prezydent juz nie mialby szans na ponowny wybor.

  158. Zofia napisał(a):

    Narciarzu,
    przypadkiem trafiłam na filmik z rozpoczęcia obrad szczytu w Brukseli.
    Żartem jest podkład dźwiękowy, ale to co widać na sali działa się na serio:
    http://macdac.blox.pl/200.....elsku.html
    Zobacz jak się prezydent tam zachowuje i jak Sarkozy potraktował Kaczyńskiego.
    Tu nie trzeba słów, to gołym okiem widać.
    Incydent z Olejnik jest prawdziwy, Palikot gromko i publicznie domagał się od red. Olejnik, ze prezydent był po prostu pijany. Twierdzi,że inni dziennikarze, którzy ten incydent obserwowali są zgodni, ze Kaczyński był agresywny i po alkoholu (albo zachowywał się, jakby był pod jego wpływem).
    W każdym razie – coś nie tak jest z Kaczyńskim.
    Myślę, że najwyższy czas, by stosowne gremia na najwyższym poziomie w państwie spotkały się z jego małżonka i córką i odbyli stosowne rozmowy i konsultacje – albo leczenie i to zamknięte, albo „abdykacja”, jeśli stan jest stosownie poważny.
    Tak dalej być nie może – bo facet kompromituje i urząd na jakim się znalazł i państwo, a co gorsza może narozrabiać jeszcze bardziej niż do tej pory i ze skutkami trudnymi do przewidzenia dla całej UE.
    Ludzie zrozumieją chorobę, nawet alkoholową, o ile zacznie się leczyć zamiast bawić się w prezydenta.
    Myślę, ze Donald Tusk wie, co się dzieje z Lechem Kaczyńskim.
    Przynajmniej o tym świadczy choćby ten desperacki czyn z samolotem.
    On wiedział, to czego my, jako społeczeństwo się domyślamy.
    Ale teraz po pokazówce gremiom kierowniczym UE, nie ma co ukrywać i kryć, ale działać.
    Uwagi posła Palikota stają się coraz bardziej zasadne. I potwierdzają moje przypuszczenie, ze w PO jest pełna świadomość dolegliwości prezydenta.
    Trzeba je więc wreszcie nazwać po imieniu i podjąć takie działania, by w sposób dyskretny, z zachowaniem taktu i godności, odesłać prezydenta na przymusowe spotkania z eskulapami.
    I tak praktycznie cała Polska i już nie tylko ma tego świadomość.

  159. miner napisał(a):

    Narciarz2 ma jeszcze jakieś wątpliwości. Zofia już wie!
    .
    no ale Zofia się zna…

  160. Zofia napisał(a):

    Miner,
    to widać, niestety.
    Mnie niczyja choroba nie cieszy. Nawet alkoholowa.
    Nie pojmuje Twoich ironii, bo ani to mile dla państwa, ani dla rodziny Kaczyńskiego, ani dla ludzi w Polsce.
    Nie wiem na co cierpi Kaczyński, ale wiem, ze zachowuje się normalnie.
    I takie objawy się diagnozuje a potem, jak można – leczy.
    Może Tobie odpowiada prezydent, który wywołuje politowanie i prowokuje swoim zachowaniem do lekceważenia. Mnie nie.
    Film jest brutalnie obiektywnym rejestrem takich właśnie, niezbyt normalnych zachowań w miejscu publicznym i stosownych na nie – zachowań innych ludzi.
    Uwazasz, ze to śmieszne, dżok, ha,ha,ha, ale ubaw?

  161. Zofia napisał(a):

    ma być –
    zachowuje się nienormalnie

  162. narciarz2 napisał(a):

    Ja bym rozdzielil hipotetyczna chorobe alkoholowa od nie-hipotetycznego chamstwa. Polityk zachowujacy sie chamsko, agresywnie, albo niegodnie wobec obywatela powinien zaplacic cene polityczna. To znaczy, nie byc ponownie wybranym na urzad. W szczegolnie drastycznych przypadkach polityk powinien stracic stanowisko przed koncem kadencji. Takie „szczegolnie drastyczne przypadki” to moze byc na przyklad seks-afera (przypadek gubernatora stanu Nowy York). Do takiej drastycznej kategorii naleza tez publiczne grozby albo przemoc.
    .
    Natomiast leczenie pijanstwa powinno nastapic pozniej.

  163. Mawar napisał(a):

    EDD
    -
    „Kto był premierem, kiedy L.K. metaforycznie olał a praktycznie(…)szczyt Weimarski”?
    -
    Ale zdaje się była to ta sama konstytucja co obecnie, chyba że coś przeoczyłem? :) Więc według tejże Ustawy i zgodnie z twoim bluzgiem musiał ten szczyt (…), bo nawet za olanie stanąłby przed Trybunałem i mógłby pójść do pierdla. To nie ma znaczenia, czy przezydentem jest AK czu LK, a premierem tow. Miller, brat bliźniak, czy premier-pacynka. Problem konstytucyjny jest ciągle ten sam.

  164. Mawar napisał(a):

    N2
    -
    „To znaczy, nie byc ponownie wybranym na urzad. W szczegolnie drastycznych przypadkach polityk powinien stracic stanowisko przed koncem kadencji”.
    -
    Z tego wnoszę, że musiałeś kibicować próbie usunięcia Clintona z urzędu po bardzo głośnej aferze, prawda? W końcu było za co.

  165. narciarz2 napisał(a):

    Mawar, a co ma piernik do wiatraka?

  166. soulgarden napisał(a):

    nie wytrzymuję tej zabawy w blokowanie i mulenie. Mam tak zespawany z tym obraz uchachanego gwałciciela, że włącza mi się ta cała zsumowana masa najobrzydlwszych odczuć jakie wpierdolono we mnie

  167. soulgarden napisał(a):

    funkcjonariuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuszyyyyy
    policji

    miesiącami
    bezwstydnie wyżywających się
    mszczących się za
    swoje niedorobienia
    kryjących się za
    ostentacją najdalszą
    mord
    przez wiele rękawiczek

  168. jasnaanielka napisał(a):

    Jak to możliwe, że do tej pory żaden z harcowników nie polecił nam do przeczytania tak wybitnego dzieła historycznego!?
    Czy to zwykłe niedopatrzenie, czy też wyrachowany sabotaż wobec niewtajemniczonych?
    To dopiero GW musiała wkroczyć do akcji?
    http://wyborcza.pl/1,8897.....alesa.html

  169. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar i miner przebili się przez dno i stukają od spodu.
    Może wytłumaczą nam, o co chodziło z tą stokrotką?
    Bo ja zupełnie nie rozumiem a komentować nie warto.
    Myślę, że Gospodarz się odezwie, kiedy zajrzy do blogu.
    Żeby nie było nieporozumień, ja nie jestem wielbicielką Moniki Olejnik i jej stylu zarówno w modzie, jak i dziennikarstwie.
    Ale co za dużo to i … prezydentowi nie przystoi.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....otke_.html

  170. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze szanowny,
    .
    nie wiem co Tuwim, ale Szwejk o Cesarzu mawiał: Stary Pierdoła.
    .
    uszanowanie
    Bernard

  171. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Jasnaanielko
    Dziś podobno Jarosław i Lech Kaczyńscy bawią na Helu. Czy ty wyobrażasz sobie, jaką rżniętkę za nieudolność Lech K. dostanie od Jarosława K.
    Mam nadzieję, że Jarosław nie przesadzi. L.K. jest bliski załamania psychicznego. Wynika to ze świadomości, że nie jest w stanie spełnić wysokich oczekiwań Brata.
    Zauważ, o co poszło u Olejnik. Poszło o Brata i jego honor, wyraźnie kompensacyjne zachowanie wobec osoby, której oczekiwań się nie spełnia a którą się wielbi.
    Bardzo znaczący wydaje mi się podział ról między braćmi wtedy, kiedy otrzymali władzę. Jarosław K. przez wyznaczenie Lecha na prezydenta a dla siebie wybierając sterowanie z tylnego siedzenia Rządem wyraźnie zasygnalizował, że właściwie rozumie Konstytucję, że wie, jakie jest miejsce Urzędu Prezydenta w stosunku do Rządu.
    Porypało się.
    Na barki L.K. spadł zbyt wielki ciężar.

  172. W.Kuczyński napisał(a):

    „Odpowiedziałam, że nie można obrażać głowy państwa, ale prezydent domagał się ode mnie deklaracji, że nie można obrażać jego brata. Wtedy powiedziałam, że nie można obrażać nikogo. Po zakończeniu wywiadu prezydent zaczął na mnie krzyczeć: „Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie [właściciele stacji TVN]„.

    - Ja na to przypomniałam prezydentowi – opowiada dziennikarka – że na początku lat 90. brałam w obronę Jarosława Kaczyńskiego przed atakami ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. Wyciągnęłam do prezydenta rękę na pożegnanie. Zawisła w powietrzu, prezydent nie chciał się pożegnać, więc odeszłam. Świadkami tej sceny było kilkanaście osób: dziennikarze TVN 24 i belgijscy producenci programu. Stali oniemiali.”

    I takiego nikogoś wybrano na prezydenta Rzeczpospolitej. Trolle szczerzą na mnie zęby, że je obraziłem, że nie zasługują na takie porównanie. I ta krótka lista! jak to dobrze, że jednego z tych złych ludzi pognano od władzy rok temu, bo przecież oni by zrobili Rzeczpospolitą krótkich list!! 

  173. W.Kuczyński napisał(a):

    Ale też darem niebios prawdziwym jest to, że on w tej swojej nicości i paskudności nie potrafi się kryć, ze jego sługi usiłują go umakijowac, upudrować, namalować uśmiech, a on i tak co chwilę niszczy tę maskę, takimi dobroczynnymi wyskokami jak ten z Moniką. I maskarada na nic. Oby jak najwięcej.

  174. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Rzeczpospolita
    „Lech Kaczyński uwierzył w siebie i chce ten optymizm wlać w szeregi PiS”
    http://www.rp.pl/artykul/.....tuje_.html
    To jest to!!!

  175. uchachany napisał(a):

    Jasnanielko,
    „stokrotka”?
    Ot, prezydentowi w nerwach zapewne wychlapał się kawałek wiedzy z nieopublikowanej drugiej części aneksu do raportu komisji weryfikacyjnej :).
    Brat go za to ochrzani, bo ten materiał czeka na kampanię wyborczą.
    .
    P.S.
    Akcja nie była wykończona profesjonalnie, gdyż brakowało omdlenia i karetki pogotowia uwożącej poszkodowana do szpitala.
    Jak wiadomo od casusu Sawickiej, ciemny lud ubóstwia, gdy ofiara kaczofaszyzmu omdlewa i ląduje w szpitalu wskutek prześladowań :).
    Co wykorzystał Boni, płacząc rzewnymi, krodylami łzami nad swą ciężką dolą TW na konferencji prasowej, na której „przepraszał” za swój „błąd młodości”.
    .
    Jednak niekoniecznie.
    Bo wprawdzie mogło to oznaczać, że podjęto ją ad hoc, co dobrze świadczyłoby o kwalifikacjach zawodowych Moniki Olejnik (dobry pracownik powinien być twórczy i nie zaniedbywać żadnej okazji do przysłużenia się Firmie),
    albo i to, że uznano zastosowanie drugi raz tego samego myku za zbyt ryzykowne :).

  176. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze
    wazeliny się domagam, gdzie codzienne pochwały Tuska? Zaniedbuje się Pan.

  177. Bernard napisał(a):

    uchachany
    lista jest krótka, to SP się pewnie nie załapie.

  178. Bernard napisał(a):

    Gdzie Bolek i stokrotka
    Rozsiewa WSIową woń
    No ależ to jest plotka
    Płoń moja teczko płoń

  179. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Różne bywają Syny. O tym jest w Biblii opowieść. Bywa, że Tata po pijaku coś narobi sąsiadce na parkiecie, zwymiotuje do doniczki, połamie filodendrona. Wtedy niektóre Syny okryć próbują Tatę.
    Trochę go usprawiedliwić, namówić do zadość uczynienia. Do tego służył Jafetowi i Semowi płaszcz kryjący wstyd Noego.
    „Bielan: – Prezydent jest czuły na punkcie swoich relacji z kobietami. Nie lubi, kiedy kobieta czuje się przez niego dotknięta. Prezydent bardzo się przejął.”
    „Wczoraj po południu Lech Kaczyński zadzwonił do Moniki Olejnik i przeprosił. Tłumaczył, że się zdenerwował, bo jego brat jest ciągle atakowany.”
    Nasz Noe ma też innego Syna, który uchachał się przy tej okazji, ba wypaplał Ojcowską „tajemnicę”,
    i obnażył ojcowską głupotę.
    Nieprofesjonalnie ponoć zrobiony Aneks mógłby zostać użyty w kampanii twierdzi Taki Syn. Nie dość, że naigrawa się z Ojcowskiej słabości to jeszcze rzuca cień podejrzenia ze Ojciec jest głupi.
    Przypominam durniom:
    (dobry pracownik powinien być twórczy i nie zaniedbywać żadnej okazji do przysłużenia się Firmie),
    Tę zasadę uchachany złamał.

    Fragment z Księgi Rodzaju

    (22) Cham, ojciec Kanaana, ujrzawszy nagość swego ojca, powiedział o tym dwu swym braciom, którzy byli poza namiotem. (23) Wtedy Sem i Jafet wzięli płaszcz i trzymając go na ramionach weszli tyłem do namiotu i przykryli nagość swego ojca; twarzy zaś swych nie odwracali, aby nie widzieć nagości swego ojca. (24) Kiedy Noe obudził się po odurzeniu winem i dowiedział się, co uczynił mu jego młodszy syn, (25) rzekł: Niech będzie przeklęty Kanaan! Niech będzie najniższym sługą swych braci! (27) Niech Bóg da …

  180. jasnaanielka napisał(a):

    Za kolejne wpisy wręczam Gospodarzowi oraz EDD „sentymentalny, licealny bukiecik fiołków…”

  181. uchachany napisał(a):

    Bernardzie,
    być może :)
    .
    Inna sprawa, że prezydent dał ciała dając się podpuścić do wyprowadzenia z równowagi i chlapnięcia paru ostrych słów za dużo.
    Albo nie ma umiejętności konspiratora, albo je stracił.
    Skoro zdecydował się dobrowolnie poddać przesłuchaniu przez funkcjonariuszkę WSI 24 to powinien mieć co najmniej tyle zimnej krwi co James Bond :).
    Albo opozycjonista przesłuchiwany przez SB…

  182. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Robisz złą robotę uchachany. Zaczynam myśleć że ty to subtelna jak kaszanka dywersja Układu.

  183. uchachany napisał(a):

    Jasnaanielko,
    może bardziej adekwatnie byłaby napisać „laurkę od przedszkolaka (przedszkolaczki)”…?

  184. jasnaanielka napisał(a):

    Gospodarz napisał: I takiego nikogoś wybrano na prezydenta Rzeczpospolitej.
    Ja będę polemizowała; To nie jest nikt. To mniej niż ZEROOooo…

  185. miner napisał(a):

    „A jaka była pani reakcja?
    Byłam w szoku i wstrząśnięta tym wszystkim. Chodziło mi o formę. Pewnych granic nie można przekraczać.

    http://www.dziennik.pl/po.....rozil.html
    .
    Monika Olejnik mówiąca o formie! Monika Olejnik mówiąca o nieprzekraczaniu granic! To jakiś ponury żart.
    .
    Na marginesie – mogli przynajmniej jakąś jedną spójną wersję ustalić, przecież było na to kilka dni.
    .
    Dziennik: „Jednak do prawdziwej kłótni miało dojść dopiero po zakończeniu programu. Olejnik miała dopytywać się prezydenta, co ma na myśli, mówiąc, że reprezentuje określone interesy. Rozmowa, według naszych informatorów, była na tyle nieprzyjemna dla dziennikarki, że ta się w konsekwencji popłakała. Po powrocie z Brukseli opowiedziała o całym zajściu szefowi TVN24 Adamowi Pieczyńskiemu. ”
    .
    Gazeta: „Odpowiedziałam, że nie można obrażać głowy państwa, ale prezydent domagał się ode mnie deklaracji, że nie można obrażać jego brata. Wtedy powiedziałam, że nie można obrażać nikogo. Po zakończeniu wywiadu prezydent zaczął na mnie krzyczeć: „Stokrotka, stokrotka, jest pani na mojej krótkiej liście, pożałuje pani tego, wykończę panią, nie obronią pani agenci służb specjalnych Walterowie [właściciele stacji TVN]” Ja na to przypomniałam prezydentowi – opowiada dziennikarka – że na początku lat 90. brałam w obronę Jarosława Kaczyńskiego przed atakami ówczesnego prezydenta Lecha Wałęsy. Wyciągnęłam do prezydenta rękę na pożegnanie. Zawisła w powietrzu, prezydent nie chciał się pożegnać, więc odeszłam. Świadkami tej sceny było kilkanaście osób: dziennikarze TVN 24 i belgijscy producenci programu. Stali oniemiali.”

  186. jasnaanielka napisał(a):

    Szanowny Uchachany – ni potrzebuję korepetycji. Nawet bezinteresownych i za darmochę.
    Piszę to, co ma zamiar napisać i jestem swoją własną korektorką.
    A ty pisz od siebie. Z niczego. Z głowy…

  187. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    dywersja, rewersja, inwersja i perwersja razem wzięte :)

  188. Bernard napisał(a):

    MM – Marek Mądrzejewski
    AC – Andrzej Czuma
    .
    M.M.: Nie, są sensacyjne, na przykład, wie pan, to, o czym pisze dzisiaj Polska, że po rozmowie z Moniką Olejnik pan prezydent powiedział do niej „TW Stokrotka”. No to jest sensacja rzeczywiście.
    .
    A.C.: TW „Stokrotka”?
    .
    M.M.: Tak. Prawdopodobnie.
    .
    A.C.: Czy to jest sensacja, niech pan powie? No, dowiedział się, że pani…
    .
    M.M.: Jeżeli rzeczywiście, tak jak dalej możemy się z artykułu dowiedzieć, za tym idzie sugestia, że Monika Olejnik była informatorem Wojskowych Służb Informacyjnych, takie są informacje w tym artykule…
    .
    A.C.: To dobrze zrobił pan prezydent.
    .
    M.M.: …to jest to rzeczywiście zaskakujące.
    .
    A.C.: Dobrze zrobił. Niech się broni. Prezydent widać… Podoba mi się, zaczyna mi się to podobać, że się nie zaczyna obrażać na to, że jakaś gazeta napisała jakiś dowcip o nim, tylko przyłożył. I ma prawo. Pani Monika Olejnik powinna się też nie gniewać, bo ona uprawia tzw. drapieżne dziennikarstwo i niech się liczy z tym, że też ją ktoś podrapie.

  189. W.Kuczyński napisał(a):

    Niktoś dał mi świetny materiał do tekstu dla „Gazety” o głowie państwa, majestacie RP i wpadce wyborców z nabyciem tandety. Mam nadzieję, że go do jutra napiszę.

  190. uchachany napisał(a):

    Jasnanielko,
    jako dyżurny agent kaczofaszystowskiej jaczejki PiSuję z rozdzielnika!
    I ani śmiałbym udzielać Ci korepetycji; jesteś już skorepetytowana do stadium menisku wypukłego, nic nowego się tam już dolać nie da :)…

  191. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze
    i koniecznie wiadro wazeliny, koniecznie, to może przeczytam w supermarkecie

  192. uchachany napisał(a):

    Panie Ministrze,
    jestem pewny, że Pan zdąży :)!
    Ja już Z GÓRY GRATULUJĘ niebywałej trafności tego artykułu i wzywam blogowe Dziewczyny z PRLu do przyłączenia się :).
    Nie będą musiały gratulować po przeczytaniu :)…
    Albo nawet nie będą musiały czytać…

  193. Bernard napisał(a):

    uchachany
    Kuczyński jest przewidywalny jak ZOMOwiec na Placu Zamkowym. Mógłbym napisać za niego artykuł i nikt by się nie zorientował, nawet on sam.

  194. miner napisał(a):

    Również chciałem się przyłączyć do gratulacji dla Pana Kuczyńskiego! To jest świetny artykuł, ten który Pan napisze do poniedziałkowej GW. Już go widzę oczyma wyobraźni, już czuję ten ton zatroskanego o losy ojczyzny Polaka, który uświadamia naród jak bardzo źle wybrał.
    .
    Właściwie to ten artykuł już mi się tak bardzo podoba, że nie muszę go nawet czytać :)
    .
    Tak trzymać Panie Ministrze.

  195. miner napisał(a):

    uchachany – chyba jest jakaś awaria na serwerze – profile (te o których pisał Mawar) się nam pokryły. Wyszły nam zbyt podobne wpisy. Czujność trzeba zwiększyć :)

  196. Bernard napisał(a):

    Dzisiaj w Krakowie ma powstać mix SDPL i PD. Rosati ma to ogłosić (ponoć). Myślę, że nowa kanapa potrzenuje młodych prężnych działaczy. Dlatego daję tu anons, Zofia, Kuczyński, jasnaanielka – zapisujecie się? Ja poproszę do młodzieżówki.
    .
    pzdr
    Bernard

  197. uchachany napisał(a):

    Miner,
    masz rację!
    Eh, durni ci nasi zwierzchnicy, durni…
    Jak to zwykle – tępe pisuary…
    Komu my służymy?!
    .
    Oj bo jak się wkurzę, to napiszę taką krytykę kaczofaszyzmu że Kuczyński dostanie rumienia pospolitego ze wstydu!
    Albo raczej NIEPOSPOLITEGO, bo Pan Minister jest osobą niepospolitą…

  198. uchachany napisał(a):

    Bernardzie,
    to bardzo cenna inicjatywa.
    Ludzi Rozumni powinni ja poprzeć całą siłą swego Rozumu.
    P.S.
    Czy chodzi koło tego „Must”? Zdaje się że jest zadaniowany na akuszera „nowych inicjatyw politycznych” i potem się wycofuje w cień…
    .
    Do następnego zadaniowania…

  199. Bernard napisał(a):

    uchachany
    „Must” chyba cały czas jest zadaniowany na czuwanie nad partią Donalda.
    .
    Zadanie na najbliższy tydzień – podlizać się Kuczyńskiemu i wniknąć dzięki jego kontaktom do nowo powstającej partii. Przewerbować Zofię z opcji KGBowskiej na WSIową. Zebrać łzy stokrotki i wystawić na allego.
    .
    Czuwaj!

  200. Zofia napisał(a):

    Bernard
    ale z ciebie mało spostrzegawczy człowiek!
    Po co mam się do czegoś zapisywać, skoro jestem tam od dawna?!…
    A ile razy pisałam tutaj, z moje poglądy polityczne są socjal-liberalne.
    A skoro mam takie, to trzeba do nich stworzyć stosowne oprzyrządowanie partyjno-organizacyjne, chyba jasne?!
    Widzisz, moja megalomania jest znacznie wyższa niż obu Kaczyńskich razem do kupy wzięta.
    Socjal-liberały takie są.
    Ludzi, o podobnych poglądach politycznych jak moje, jest sporo w kraju, więc się jednoczą.
    I to nie kanapa, ale zalążek nowoczesnej, centrolewicowej partii w Polsce. Na razie kreuje się ruch polityczny, a potem wyłonią się z tego struktury polityczne.
    Nie będę członkiem (formalnym) żadnej partii , ale sprzyjać jawnie – owszem będę.
    Ty się raczej martw, co zrobić z waszym PiS-predziem, bo po brukselskich wybrykach ma w narodzie i w UE – przechlapane.
    Nie dość, że niezbyt normalny, to chamski i na tyle głupi, że tym wszystkim popisuje się nie tylko w kraju, ale na szczycie państw Wspólnoty Europejskiej. media zagraniczne też miały okazję poznać owe „zalety” Lecha Kaczyńskiego.
    I-szy Pajac Europy.
    ***
    Napisałam, że będzie Kaczyński traktowany jak persona non grata na szczycie w Brukseli – i tak właśnie był traktowany.
    Tragedia w tym, że ten facet nie rozumie tego nawet intuicyjnie.
    Ma zlasowany mózg.
    A jego kancelaria z ministrem Kownackim z uporem maniaka wystawiają go piedestał, zamiast skrzętnie chować i nie wystawiać na widok publiczny.
    Kiedy już cała Polska, od Tar do Bałtyku naocznie przekona się, że prezydent jest, powiedzmy oględnie – „normalny inaczej”, kabarety będą znęcać się na dniem w każdym swoim programie, zachodni przywódcy kpić z niego w żywe oczy, lekceważyć i jawnie odsuwać od wpływu na cokolwiek, będzie już za późno na ratowanie twarzy Lecha Kaczyńskiego.
    Jest czas na wycofanie się. Jest jeszcze czas, choć jest go szalenie mało.
    Potem będą już tylko drastyczne działania.
    Polska, jako państwo ma wielki problem ze swoim prezydentem i musi go jak najszybciej rozwiązać.
    Liczenie, że cokolwiek Lech Kaczyński i jego otoczenie – zrozumie, jest marzeniem.
    Nie zrozumie.
    Sugeruję jednak poważną i do bólu szczerą rozmowę z najbliższą rodziną – żona i córką. One i tak przeżywają dramat.
    Oczywiście z wykluczeniem – brata, ze względów wiadomych i matki, ze względu na szacunek do jej wieku.

  201. uchachany napisał(a):

    Bernardzie,
    Zofię, z Jej ahystokhatycznymi korzeniami chcesz zagrzebać na WSI?!
    Nie da się…

  202. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    jakieś „wyjście awaryjne” musi być…
    Widocznie na wsiakij słuczaj rozpatrywany jest i wariant spisania Donaldu na straty :).
    Ale on się nie da, ja tam w niego wierzę.
    W końcu obsadza rolę Wielkiej Nadziei Antykaczystów już parę lat i doszedł w niej do dużej wprawy :).
    Głównie poprzez eliminowanie konkurentów, jak to nieraz w teatrze bywa :).
    No, w teatrze to może zbyt wiele powiedziane: bardziej może W CYRKU :)

  203. Zofia napisał(a):

    Uchachany,
    tu nie chodzi o premiera, nie ważne czy to Donald Tusk, czy ktokolwiek inny, ale o urząd prezydenta, który jest obsadzony przez nieodpowiedniego, chorego człowieka.
    Polska ma problem, rzekłabym poza polityczny, znany już w całej UE.
    I musi go rozwiązać.
    Współczuję premierowi, ktokolwiek by to był – bo to jego głowa, jak sobie z tym wszystkim poradzi.
    Nie jest to powód do śmichów chichów.
    Ale raczej do zażenowania i jak najszybszego, humanitarnego i taktownego rozwiązania problemu z polskim prezydentem.

  204. Zdzisław_1 napisał(a):

    Jasnaanielka Czytnie to dobra rzecz cały czas mozna czegoś się nauczyć dowiedzieć W każdym razie czegoś się dowiedziałem
    Uchachany,Bernard,Miner widać że to jedna parafia .
    Ale dziś w sobotę pracują? Przecież sobota to dzien wolny od pracy?
    Pewnie mają nadliczbowe godziny (płatne 100%) i ot efekt frontalny atak w tym wypadku na Twoją skromną osobę i gospodarza ( Ciebie napisałem w pierwszej kolejności bo jesteś kobietą i gospodarz mi to daruje) i chyba te nadliczbowe godziny są motorem ich pisania nie troska o Państwo bo jakoś nie mogę się doszukać w tych wpisach tejże troski.
    Tak więc staliście się głównym celem ataku Ale w/mnie trochę się zaniedbali brakuje mi oprócz wielu innych osób atakowanych szczególnie Zofii. Cholerne zaniedbanie. Pozdrawiam

  205. Piotruś napisał(a):

    Narciarzu (1:59) z dalekiej perspektywy nie zauważasz niuansów.
    1. Reelekcja nie ma najmniejszych szans powodzenia.
    2. Dotychczas nie wygrał wyborów ktoś (mający o niebo lepsze referencje) kto tak wcześnie rozpoczynał kampanię wyborczą.
    3. Czemu więc służy awantura medialna?
    4. Służy wyciągnięciu na pole walki (bajorko) i utytłanie Tuska. (Bajoro „Bruksela” wypadło znakomicie)
    5. Kto więc jest kandydatem ? – Ziobro lub Marcinkieewicz???

  206. W.Kuczyński napisał(a):

    Zdzisławie,
    oni muszą odpluć. Ja im pozwalam licząc, że będzie mi to policzone na Sądzie Boskim. Przeciez to bliźni.

  207. W.Kuczyński napisał(a):

    Ciekawe:

    http://wiadomosci.gazeta......adomo.html

    Piotruś,
    Niktoś nie wygrał w Brukseli.

    Rząd załatwił na szczycie miejsce dla Lecha Wałęsy w Komitecie Mędrców i prawo weta wobec pakietu klimatycznego. Osiągnął ważne cele z prezydenckim kijem w szprychach. Prezydent pojechał, klepnął premiera, pokazał dwa palce Sarkozyemu, a ten go odprawił, zjadł kolację przy której coś mówił, bo się nie milczy, spóźnił się na punkt o Gruzji, powiedział Monice Olejnik, że jest ona na jego krótkiej liście i ją wykończy.

  208. W.Kuczyński napisał(a):

    Aby mój dobry uczynek był jeszcze wiekszy i dopomógł w jak najwiekszym opróznieniu się z plwocin (o których wyżej) wklejam link do mojej wypowiedzi dla Trybuny – jest całkiem na żywo;

    http://www.trybuna.com.pl.....2008101802

  209. Bernard napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    to był tylko kubek wazeliny. Stanowczo domagam się całego wiadra.
    Kiedy zamierza Pan rozpocząć publikację felietonów w Nie i Faktach i Mitach (bo Nowe Drogi już się niestety nie ukazują)?

  210. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    „chorego człowieka”?
    A właśnie chciałem prosić Cię o doprecyzowanie kilku wierszy z Twojego poprzedniego postu:
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis/#comment-60360
    Tych mianowicie:
    CYTUJĘ:
    „Jest czas na wycofanie się. Jest jeszcze czas, choć jest go szalenie mało.
    Potem będą już tylko drastyczne działania.
    Polska, jako państwo ma wielki problem ze swoim prezydentem i musi go jak najszybciej rozwiązać.
    Liczenie, że cokolwiek Lech Kaczyński i jego otoczenie – zrozumie, jest marzeniem.
    Nie zrozumie.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Chciałem się spytać właśnie o te „radykalne działania”.
    Stawiałem wstępnie na wariant „psychuszka” o którym pisałem trzy dni temu:
    http://kuczyn.com/2008/10/10/304/#comment-60014
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60030
    .
    Licząc na to, że Ty, jako osoba z tzw. KRĘGÓW masz być może jakieś przecieki.
    .
    ALE SKORO POTWIERDZIŁAŚ TO NIEPYTANA, to już nie muszę pytać :-).
    .
    W KONTEKŚCIE TEGO, CO NAPISAŁAŚ
    i zapowiedzi artykułu Pana Ministra :
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis/#comment-60349
    .
    CYTUJĘ:
    „Niktoś dał mi świetny materiał do tekstu dla “Gazety” o głowie państwa, majestacie RP i wpadce wyborców z nabyciem tandety. Mam nadzieję, że go do jutra napiszę. ”
    KONIEC CYTATU.
    .
    STAWIAM HIPOTEZĘ,
    że w tym artykule będą rewelacje na temat
    CHOROBY PSYCHICZNEJ PREZYDENTA.
    .
    A więc „Materiały od Niktosia” dotyczyłyby choroby psychicznej prezydenta, a „wpadka wyborców z nabyciem tandety” dotyczyłaby wyboru wariata na prezydenta :).
    .
    W ZWIĄZKU Z TYM
    wielce jest ciekawe, czy wniosek do TK rzekomo o „rozstrzygnięcie sporu kompetencyjnego” tak naprawdę nie będzie aby zawierał zawiadomienia Jamajki o niemożliwości pełnienia funkcji prezydenta przez Kaczyńskiego ze względu na jego chorobę psychiczną?

    A więc zgodnie z tym co pisałem w
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60030
    cytując konstytucję:
    .
    „“Art. 131.
    1. Jeżeli Prezydent Rzeczypospolitej nie może przejściowo sprawować urzędu, zawiadamia o tym Marszałka Sejmu, który tymczasowo przejmuje obowiązki Prezydenta Rzeczypospolitej. Gdy Prezydent Rzeczypospolitej nie jest w stanie zawiadomić Marszałka Sejmu o niemożności sprawowania urzędu, wówczas o stwierdzeniu przeszkody w sprawowaniu urzędu przez Prezydenta Rzeczypospolitej rozstrzyga Trybunał Konstytucyjny na wniosek Marszałka Sejmu.”
    .
    CIEKAWE, CZY – jeśli mam rację – TEN NUMER PRZEJDZIE…?
    .
    Co prawda w wersji łagodniejszej, bo bez ataku szału, karetki i pielęgniarzy, ale może też i chodzi o to, by stopniowo przygotowywać ciemny lud do następnego etapu, tj. ataku szału, karetki, kaftana i etc…?
    .
    Gdyby tak Z NAGŁA to zastosować, mogłoby nie przejść, a jeżeli się najpierw zastosuje GRĘ WSTĘPNĄ, to przejdzie spokojnie.
    Ty, jako znawczyni (także) ars amandi z pewnością to rozumiesz :-).
    .
    Mawarze, Bednardzie, Minerze – PAN MINISTER MOŻE NAS JEDNAK ZASKOCZYĆ!
    Tego, że prezydent jest wariat jeszcze nie grali.
    .
    ALE,
    jeśli mam rację – to jutro będzie o tym w artykule Pana Ministra.
    Być może NA RAZIE w formie luźnych supozycji, tj. nacechowanych obywatelska troską i formułowanych ostrożnie i z zastrzeżeniami
    PRZYPUSZCZEŃ i PYTAŃ.
    W ramach GRY WSTĘPNEJ.
    A być może JUŻ pójdą na całość: w artykule będą NIEPODWAŻALNE DOWODY choroby, a wniosek do TK będzie zawierał zawiadomienie Jamajki o chorobie prezydenta i wniosek o zawieszenie go przez TK w pełnieniu funkcji.
    .
    Pożyjemy – zobaczymy.
    W każdym razie Jamajka jako po prezydenta to wizja wielce miła każdemu Rozumnemu.
    Do wyborów posprząta…

  211. Piotruś napisał(a):

    Gospodarzu z Lecha Wałęsy jestem dumny i uważam, że jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu – mądrość i dorobek współczesnej Europy to w znakomitej większości mądrość ludowa.
    Prezydent zaś jest taki jakim go znamy od dawna, a wszystko objaśniający minister znudzi się szybciej niż przyklejony uśmiech.
    Na reelekcję Prezydent nie ma szans najmniejszych, a podzielając pański pogląd na asymetrię sporu P – P doszukuję się ukrytych celów. Jak na razie jedynym prócz sugrowanej lekkiej schi wyjaśnieniem jest próba wciągnięcia przyszłych kandydatów w bajoro.

  212. Zofia napisał(a):

    Uchachany,
    poczekaj to zobaczysz.
    I wybij sobie z głowy, że ja je znam.
    Nie znam, ale wiem, że będą konieczne, jak się z Lechem Kaczyńskim problemu nie rozwiąże.
    Jest ku temu ostatni dzwonek. Ostatnia szansa, by sam wyszedł z opresji z honorem i zachowaniem twarzy, jesli o jakiejkolwiek twarzy można jeszcze mówić.
    Kaczyński jest wrzodem na dupie nie tylko Polski, ale całej UE.
    ***
    Przypomnę tylko jeden epizod.
    Nie pamiętam czy był jeszcze prezydentem-elektem, czy już pełnoprawnym, ale dotyczy to pierwszej roboczej wizyty L. Kaczyńskiego w Paryżu.
    Lansowany w kampanii wyborczej jako profesor z dobrego domu, Lech Kaczyński tak wkurzył swoim zachowaniem Chiraka w czasie rozmów w Pałacu Elizejskim, że ten wkurzony nie wyraził zgodny na wspólna konferencje prasową z Kaczyńskim po zakończeniu rozmów, co jest nie tylko ewenementem w protokole francuskim, ale też wyrażeniem jawnej i publicznej dezaprobaty wobec zachowań Kaczyńskiego wobec prezydenta Francji.
    na takie gesty prezydenci Francji zdobywają się w drastycznych przypadkach i w ostateczności.
    Oczywiście w Polsce to zbagatelizowano te awanturę, bo widziano w nim chodzący intelekt i tak a nie chama i bezmózgowca jak dzisiaj.
    By dopełnić zestaw nagannych zachowań we Francji, Lech Kaczyński – zaserwował chamski spektakl w studio telewizji francuskiej, co było swego czasu całkiem głośne w Europie.
    Tak więc zachowanie wobec red. Olejnik nie jest akurat taką niespodzianką, bo Lech Kaczyński ma takie po prostu prostackie obyczaje, nie wiem czy wyniesione z domu czy po pijaku lub psychotropach.
    Tuszowanie tego wszystkiego dalej – nie ma sensu, wstydu większego już nie będzie.
    Europa już zobaczyła kim jest polski prezydent.
    Sam się o to bardzo postarał. Teraz Europa będzie wymyślać liczne sposoby by nie mieć nic z nim wspólnego.

  213. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Właśnie kolega z WSI przesłał na moją mailową skrzynkę kontaktową w GW taką oto wiadomość:
    „Do wiadomości E.D.D./0016
    Na podstawie wpisu „Mawar Says: październik 17th, 2008 at 10:10 pm” w blogu Waldemara Kuczyńskiego zawierającego następujący akapit:”
    „Zatem nic dziwnego, że antyinteligencki front kaczystowski działa w podobny sposób i w ramach samoobrony przed zalewem salonowego barbarzyństwa uruchomił sieć serwerów, które same piszą na blogach. Jak wiadomo każdy serwer ma nazwę, więc jak się domyślasz są różne serwery: Mawar, Bernard, Uchachany, Madzia, Miner, Pyzol i kilka innych o których na razie cicho-sza. Oczywiście, są one różnie sprofilowane, co stwarza wrażenie naturalności. Ale również pod względem wydajności – najbardziej wydajny jest potężny wieloprocesorowy serwer Uchachany. Dlaczego? To kwestia wielkości zainstalowanej pamięci operacyjnej, szybkości i ilości procesorów, macierzy dyskowych oraz rzecz jasna wyrafinowanego oprogramowania.”
    Ustalono:
    1. Fragment: Ale również pod względem wydajności – najbardziej wydajny jest potężny wieloprocesorowy serwer Uchachany. itd.
    To typowa próba dezinformacji. Próba antropomorfizacji Układów Scalonych, sugestia, że Mawar ma ludzkie emocje, że po ludzku schlebia „lepszemu” Uchachanemu. W istocie moce Mawara są większe niż U. Jak ustaliliśmy wygrał w warcaby z Jarosławem Kaczyńskim a w Wilka i Owce z Lechem Kaczyńskim. Mawar to najlepszy elektroniczny pisintelekt.
    2. Sformułowanie na razie cicho-sza wzbudziło nasze podejrzenia, iż podjęto jakieś działania logistyczne. Jedynym wnioskiem, jaki nasunął się naszym analitykom było stwierdzenie, iż mechaniczny pisintelekt ma się skupić. Z terenu doniesiono ze widziano na rżyskach i ugorach kolumnę krasnali z formacji Sierotka posuwającą się na północ od Krasnegostawu ku Bydgoszczy. Podobne ruchy zasygnalizowano z Wielkopolski na osi Poznań Toruń. Pisowska akcja Jedno Jądro ruszyła.
    3. Podjęto działania operacyjne mające na celu ustalenie punktu koncentracji. Sprawa okazała się prostą. W wodach Drwęcy powyżej Gołubia-Dobrzynia stwierdzono podniesienie się poziomu obecności bakterii koli. Mądrej głowie dość po słowie:
    PiS, intelekt, koli?
    Szambo!!! Nasunęło się automatycznie.
    Później wystarczyła pobieżna analiza pomysłowości Braci w zabawach „w chowanego” w co bawią w ośrodku na Helu. Pomyślunek ten można streścić w zdaniu: Wybieraj, czego najgłupszy nie wybierze. Następnie starczyło popatrzeć na mapę.
    Gmina Brodnica, sołectwo KOZI RÓG.
    Mawar, Bernard, Uchachany, Madzia, Miner, Pyzol i kilka innych serwerów, o których na razie cicho-sza, ukryto w sołeckim szambie.
    Ulżyło. Myśleć stało się im lżej. Bowiem ciała zanurzone stają się lżejsze o tyle ile wyprą cieczy. Wyparta ciecz wyciekła do lewobrzeżnego dopływu Drwęcy. Mamy ich skupionych w Kozim Rogu.
    W-wa 18.10.2008
    Zawsze Twój Prowadzący: Wujaszek Wania z Riazania.”

  214. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    też mówię – poczekamy, to zobaczymy.
    .
    W świetle prawa jedyny sposób na pozbawienie Kaczyńskiego prezydentury to albo zabójstwo, albo wykazanie, że jest chory w taki sposób, że uniemożliwia to pełnienie mu funkcji prezydenckich.
    .
    A zważywszy na poststalinowskie „psychuszkowe” tradycje rozprawiania się z przeciwnikami politycznymi przez komunistyczny reżim, z którego następcami i spadkobiercami walczy kaczyzm – zrobienie z niego wariata wydaje się sposobem najbardziej oczywistym.
    .
    I z pewnością było rozpatrywane od dawna, a być może także i przygotowywane operacyjnie, jako że sugestie o jego chorobie psychicznej już dawno były puszczane w obieg publiczny w formie różnych plotek.

  215. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    ja myślę, że tobie myśli się całkiem lekko i bez instrukcji Wujaszka Wani :)

  216. Zofia napisał(a):

    Uchachany,
    w celu odwołania Kaczyńskiego z funkcji prezydenta Polski sugerujesz spisek ogólnoeuropejski z udziałem Chiraka’?
    Zmowę mediów unijnych plus Rosji pod kierownictwem red. Olejnik?
    Nie dostrzegasz w taim myśleniu objawów chorobowych przypadkiem?…i

  217. jasnaanielka napisał(a):

    Zofio! Tak mnie zafrapowałaś wizerunkiem wspólnej polsko – europejskiej dupy, że poszukałam w biblioteczce i oto wypisuje fragmenciki – cymesiki z Witkacego…
    #
    Przeglądam w myśli wszystkich mych przyjaciół twarze
    I myślę sobie, psiakrew! czyż wszyscy są gówniarze?
    Ach nie! Jest kilku wiernych, z tymi pojechałbym nawet do Kielc.
    A reszta?Ach reszta, to jest gówno proszę pani, wprost szmelc.
    /;/
    I tak nie znoszę w ogóle obłudnych gówniarzy.
    Ale gdy mymi przyjaciółmi jeszcze śmieli być
    I potem się zdemaskowali
    - Tym gorzej, jeśli się w gówniarstwie swym tak długo dekowali -
    To taki mnie porywa wstyd, że mi jest z tym wprost nie do twarzy.
    Precz ode mnie gatunku wraży!
    Niech mi się nie śmie żaden z was nawet śnić.
    Bo będę pluć jak Arab i bić!
    Niech mi się o nim nigdy więcej najlżej nawet nie zamarzy.
    Bo wszystkich razem w kupie
    Zwalę czym popadło – dla ekonomii – po obrzydliwej wspólnej dupie.
    #
    Mam nadzieję, że Gospodarz przymruży oko na bezeceństwa w tekście, ale to cytat ;)

  218. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    Chiraca to Ty wywlokłaś, jeśli nie pamiętasz :-)
    Paneuropejskie zbrzydzenie Kaczyńskim skutkujące paneuropejskim spiskiem antykaczym też Ty :)
    A teraz twierdzisz, że to mój pomysł…?
    .
    WOT, DIALEKTIKA…
    Nie masz czasem aby i WUMLu wśród swoich osiągnięć edukacyjnych…?
    .
    P.S.
    Zdanie z mojego postu
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60374
    CYTUJĘ:
    „W świetle prawa jedyny sposób na pozbawienie Kaczyńskiego prezydentury to albo zabójstwo, albo wykazanie, że jest chory w taki sposób, że uniemożliwia to pełnienie mu funkcji prezydenckich.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    POWINNO BRZMIEĆ:
    „W świetle prawa I PRZY OBECNYM UKŁADZIE POLITYCZNYM jedyny sposób na pozbawienie Kaczyńskiego prezydentury to albo zabójstwo, albo wykazanie, że jest chory w taki sposób, że uniemożliwia to pełnienie mu funkcji prezydenckich.”

  219. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Zapraszam Serwery do szamba Sierry

    http://wyborcza.pl/1,7524.....istow.html

  220. miner napisał(a):

    Swoją drogą to ciekawe, że nagle tak się zwarły szeregi w robieniu z Kaczyńskiego wariata. Że ta gra wstępna jak to ujął uchachany własnie teraz się rozpoczęła.
    .
    Najpierw przez 3 dni próbowano nam powiedzieć, że uśmiechnięty Kaczyński to przejaw choroby/pijaństwa/psychotropów. Jak to nie poskutkowało to „deus ex machina” pojawiła się Olejnikowa mówiąca, że Kaczyński ją obraził ale już nie ma sprawy bo przeprosił. Mam rozumieć, że przez 3 dni spokojnie czekała z upublicznieniem sprawy bo była obrażona. Teraz już nie jest obrażona i o tym opowiada.
    .
    I teraz rozpoczynamy drugie podejście: agresywny (wobec Olejnej) Kaczyński to przejaw choroby/pijaństwa/psychotropów. Zawsze znajdą się spontaniczni wspomagacze tego zabiegu – Blogowy Zgredek przysłuży się sprawie i to opisze w Gazecie (bo zwalczanie kaczyzmu to jego misja dziejowa), blogowa Irytka przedstawi „oczywiste fakty” na blogu (bo nowoczesna socjaldemokracja musi wejść na drogę ku sukcesom a ta droga może mieć miejsce tylko po truchle kaczofaszyzmu), Jęcząca Marta pojęczy (bo to lubi) i będzie git!
    .

  221. miner napisał(a):

    CD do poprzedniego wpisu

    Czyżby strach przed wyjściem Kaczyńskiego z roli czarnego luda, którym straszy się dzieci był aż takim problemem dla PRowców PO? Oni się IMHO zdecydowanie wystraszyli tej łagodniejszej wizerunkowo postaci Prezydenta.

  222. miner napisał(a):

    Panie Kuczyński, Pan się tu specjalizuje w śliniankach, więc do Pana wołam – ŚLINIANKI W RUCH!!
    .
    http://fakty.interia.pl/f.....em,1196270
    .
    bardzo…bardzo…smutny felieton

  223. uchachany napisał(a):

    Edwardzie:
    - Garzon przeciw przestępstwom Pinocheta – CACY.
    Przestępstwa władzy powinny być ukarane. Szczególnie faszystowskiej (każdy przeciwnik lewicy TO FASZYSTA):)
    .
    IPN przeciw przestępstwom WRON – BE.
    To rozgrzebywanie zabliźnionych ran i polaryzowanie społeczeństwa.
    .
    - Wypominanie w każdym artykule GW o Giertychu ojca i dziadka (z podawaniem pochlebnych pod adresem Hitlera cytatów z przedwojennej publicystyki tego drugiego) – CACY
    Trzeba być czujnym wobec groźby recydywy faszyzmu.
    (O czym, jak wiadomo, bez przerwy marzy ciemny polski kołtun tubylczy).
    .
    - Wypominanie Niekfestionowanym Ałtorytetom lansowanym przez michnikowszczyznę bądź bezpośredniego flirtu ze stalinizmem bądź pochodzenia z rodzin dawnej czerwonej burżuazji i Utrwalaczy Waadzy Ludowej – BE.
    To oszołomstwo i nienawiść.
    Rozgrzebywanie, polaryzowanie itd.
    .
    .
    A Garzon przeciw przestępstwom frankizmu…?
    .
    Niby cacy, bo to dawne przestępstwa władzy i to faszystowskiej, ale i be, bo rozgrzebuje zabliźnioną ranę narodowego pojednania…
    .
    Wytłumacz mi, jak wobec Garzona ma się ustawić człowiek pełen smaku BEZ CZEKANIA na obowiązującą wykładnię, czyli stosowny artykuł w GW…?
    .
    Ja tu swojego zdania nie wypowiadam, bo jeszcze instrukcje z centrali nie nadeszły :)!
    .
    P.S.
    Swoją drogą mają teraz zagwozdkę na Czerskiej: co by nie napisali – to źle!

  224. uchachany napisał(a):

    Miner
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60381
    DOBRE!
    Ale lansując wizję „jak Kaczyński dobrotliwy – to wariat!”
    czy w ogóle lansując wersję „Kaczyński to wariat!” sami się trochę wpuszczają w maliny :-).
    Tyle czasu straszyli, że to mroczny kato-kaczofaszol, marzący o wprowadzeniu totalitarnego reżimu, że teraz trochę sami wyjdą na głupków, tlumacząc, że skąd – to tylko zwykły wariat i trzeba go odsunąć od prezydentury nie dlatego, ze jest mieszanką Stalina z Hitlerem, ale poj…m!
    .
    Co prawda każdy pełen smaku wielbiciel PZPR(a) łyka tę wyżej wzmiankowaną wyliczankę CACY – BE od lat bez mrugnięcia okiem czy neuronem (że o ciele szarym nie wspomnę), więc i taką zmianę frontu bez problemu przeżuje.
    Ze zwykłą dlań refleksyjnością przeżuwacza :-)…

  225. uchachany napisał(a):

    Minerze,
    koncepcja Ziemkiewicza żeby wysłać konia jest mi bliska, tym bardziej że jest taka rasa „Koń polski”.
    Natomiast słusznie zwraca uwagę na nową dyrektywę KE, o której pisałem tu z tydzień temu; podtrzyma to W LEPSZYM TOWARZYSTWIE jego reputację oszołoma :)

  226. Zofia napisał(a):

    Uchachany,
    To Ty już obu braci nie rozróżniasz?

  227. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Zapatero to taki iberyjski Kaczyński tyle, że bez brata. PSOE pod jego kierownictwem prowadzi tę samą politykę historyczną, co PIS. Pod wieloma względami to, co dzieje się w Hiszpanii przypomina to, co dzieje się w Polsce.
    Okazuje się, że w Polsce jest ich dwu a trzeciego mają na półwyspie. Chce was po prostu pocieszyć, że Polska w „głupocie historycznej” nie jest sama.
    ……………………………………………..
    Na czym polega „łagodność wizerunku” prezydenta? On nie straszny przez to, że wyposażony w jakąś moc diabelską. To po prostu osobnik zależny od silniejszego brata. Brata o dużych nieadekwatnych do możliwości intelektualnych ambicjach. L. K. wypełniony jest wiarą w moc bratowego sprytu.
    Sam z siebie zostawiony własnej odpowiedzialności ma wdzięk klauna, bo mu nie dano kropli wizerunkowego talentu. Rola „Szeryfa” w wykonaniu faceta, który by sięgnąć po pistolety staje na paluszkach, bo myśli, że tak łatwiej dosięgnie do własnego pasa już się opatrzyła.
    Trudno mi pisać o prezydencie, jako o suwerennej osobie. Zawsze widzę raczej laleczkę-rękawiczkę na ręce brzuchomówcy spryciarza, któremu przejściowo udało się zmobilizować to, co w naszym społeczeństwie nienawistne, zawistne, wystraszone i głupie.

    Nie przewidział cwaniak, że po to by rządzić lękami społecznymi, głupotą trzeba bardzo poważnie wyglądać. Odebrano mu władzę tak jak odbiera się małpie ostre. Tak jak usuwa się klauna z miejsca pilota w samolocie pasażerskim. Zastała mu laleczka, jego niedoskonała replika. Usiłuje tą laleczką czarować na nowo publikę.
    To jest prezydent – głos brzuchomówcy u ustach włóczkowej rękawiczki.
    Jedem błazen w dwu osobach.

  228. soulgarden napisał(a):

    Dziś po włączeniu komputera zawieszono ładowanie stron na niemal godzinę.
    Nie wiem co w tym jest, ale odporność na blokowanie internetu spada mi. Myślę, że cecha jaką jest bezsilność w każdej akcji jest tu wydestylowana, ale jest wystarczającą iskrą reakcji bezwarunkowej.
    Przepyszne, prawda?
    Staram się jakoś nie dać żywego mięsa bandzie gnojącej mnie, ale niemal jak reakcja bezwarunkowa przemawia do mnie przemoc blokady.
    Ten bandyta wiele razy starał się przekazywać mi obrzydliwą ,upokarzającą treść, że „dla mojego dobra”. Teraz chcieć może więcej lub mniej słów ppppppppppooooooooolllllllllliiiiiiiiiiiiiiiccccccjjjjjjjjjjaaaaaaaaaaa. Itd. Dlatego, że wszystko będzie interpretowane jako jego zasługa. Do zasług na rzecz wszelkich sił dopisuje się tylko na podstawie tego co wyszło – jaka była intencja. To jest system zmieniających się w każdym najmniejszym kroczku kątów kalek umysłowych. Nie istnieje coś takiego jak gwałt, koniec gwałtu i ocena. Ocena negatywna (niekożystna dla gwałcącego) musi być wpasowywana automatycznie w szerszy kontekst i umniejszana tym. Bo każdy gwałt jest tylko stworzeniem lepszych warunków pod skuteczność następnego. Badanie gwałtem jest cechą wszystkich biorących udział w tej ponurej zbrodni.
    Czemu np gej Pilch się nie musi od jakiegoś czasu wysilać? Gdyż zrozumiał już dość głęboko, że homeopatyczne dawkowanie Presupozycji Czynu o moim braku możliwości wpływu, nieskończone bodźcowanie mnie informacją o braku wpływu jest rzeczą tak mocną, że daje 70 % efektu. Po co więc coś szczególnego odkrywającego po części zawziętą, ciemną motywację?

    Mam zamiar wybrać się dziś na film „Wieczność” na WMFF. Jeśli ktoś kto chciał się ze mną zobaczyć zechce odnajdzie mnie po czapce.

  229. miner napisał(a):

    uchachany – już dostałeś (EDD, Zofia) w sumie podpowiedź, w którą stronę to pójdzie. Jeden K. to wariat, drugi K. to faszysta. Dwa w jednym – wszystko się wytłumaczy a Pan Minister podkreśli w Gazecie tą interpretację swoim poniedziałkowym (wspaniałym) felietonem.

    I nie ma problemu – jeden K. (faszysta) został wyeliminowany (wyborami), drugiego (wariata) się zimpiczuje za stan zdrowia. Oczywiście wszystko w imię troski o „miliony Polaków” i na smutno – tak jak Zofia prawi.
    .
    Jeżeli chodzi o RAZa – pamiętam jak tu pisałeś o zagrożeniach z powodu dyrektywy KE niestety to jest za poważny blog aby o tym rozmawiać :) Tu się ważne tematy omawia :)

  230. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/op.....oscia.html
    .
    Ja sobie zawsze ceniłem teksty Zaremby – i tym razem polecam lekturę.

  231. Edwar.D.Dana napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7547.....kiego.html

    Do:
    Serwery
    87-301 Kozi Róg

    Polecam opracować pilnie listę nielojalnych. Przesłać na adres:

    Kancelaria Prezydenta RP
    ul. Wiejska 10
    00-902 Warszawa

    Lub

    Prawo i Sprawiedliwość
    ul. Nowogrodzka 84/86
    02-018 Warszawa

    Zabrania się korzystania z poczty elektronicznej. Psyt, psyt. Układ czuwa.

    Podpisano
    Napięty Łuk- Kurski

  232. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Z komentarzy pod artykułem :

    Kaczynski to moj bohater.Michnka i GWna nienawidze
    Autor: ak8131 18.10.08, 08:27
    Odpowiedz
    Im gorzej GWno i Michnik pisza o Kaczynskich tym bardziej ich kocham.

  233. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    stąd i kłopot GW: normalnie to piałaby z zachwytu nad inicjatywą sędziego Garzona, tak jak piała nad jego inicjatywą ukarania Pinocheta.
    Ale ze względu ma „mądrość etapu” być może NATENCZAS go potępi jako Macierewicza-bis.
    .
    W konu Wałęsa jako kontrkandydat Mazowieckiego był w publicystyce GW i w zagranicznych wystąpieniach Michnika prostakiem ze skłonnościami do autorytaryzmu, a teraz jako oponent Kaczorów jest pełnym zasług euromędrcem i najcenniejszym aktywem narodowym :)
    .
    Co uległości Lecha Kaczyńskiego wobec brata Ameryki nie odkrywasz; sam o tym mówił w wywiadach, że koncepcje polityczne w ich parze formułuje Jarosław.
    .
    Natomiast dalsza część Twojego wywodu wywołała mój szczery zachwyt ze względu na swój poetycki manicheizm :).
    .
    Oto Jarosław Aryman Kaczyński wywołał to, „co naszym społeczeństwie nienawistne, zawistne, wystraszone i głupie” :).
    Z czego wniosek, że uważasz że dobrze i godziwie było do tej pory temu społeczeństwu pod światłą władzą Dyżurnych Niekfestionowanych Ałtorytetów – Ormuzdów wiodących go w świetlaną przyszłość Demokracji i Wolności :).
    .
    Gdyby nie Jarosław Aryman i jego ciemna moc – za nic w świecie nie powstałoby w nim wrażenie, że coś tu jakby nie gra i wcale tak do końa nie jest tak byczo, jak to z uporem powtarzają Ormuzdy :)
    .
    A nawet – że światłość Ormuzdów i ich stąd pochodząca plenipotencja to lipa i pic na fotomontaż :)

  234. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    ja braci rozróżniam, ale wszak Lech, będąc duplikatem Jarosława/Arymana też musi dążyć do totalitaryzmu i budzić ciemne moce w duszach do tej pokornych poddanych Ormuzda :)

  235. soulgarden napisał(a):

    To nasilenie nie ma związku z niczym bardziej niż z odreagowaniem, które w wydaniu tego psychpaty znam na pamięć. Owszem często przerysowuje on swoje reakcje by zwrócić uwagę na różnicę między rzeczywistym, ewentualnym, możliwym efektem w nim i efektem widocznym zamiast na sam fakt efektu. Zemsta ponadprogramowa, gdyż musi się mścić nieustannie jak każdy psychopata, stosowana jest oczywiście po to by zmywać pole zbędnych spekulacji na później co do jego motywacji. I w tym musi być jego działanie przerysowane po to by analizować, że oto jest przerysowane. To jest konspiracja za podwójną gardą. Ale dzieje się tak trochę zbyt często z innego powodu – on znając siebie i wiedząc, że ta zemsta niedługo wyjdzie z niego musi ją przejąć i kontrolować. Stąd mechaniczne jakby, ale przecież powierzchownie – monotonne impulsy zemsty. Człowiek, którego by coś nie poruszało nie musiałby zrobić cyrku ze swojej zemsty.
    Czy to coś zmienia? Mówi dużo uniwersalnie o wiarygodności tak zaburzonego człowieka. Ale nie zmienia to dużo w logice, która kojarzy mi się też z plastusiem Michnikiem. To jest takie paradne wyparcie, które w dialogu z samym sobą usprawiedliwia zemstę jako coś dobrego z niebotycznych przyczyn, i minimalizuje swoje odczucie czynnika zemsty w działaniu. To jest katedra hipokryzji w człowieku z całą masą postumentów podtrzymujących postumenty, które też coś podtrzymują.
    I w tej katedrze impotenckich duchowych ptysiów ściany wznoszą pomniejsze wykształciuszki, którym rośnie status. W nagrodę są mądrzejsi od inteligentnijszych od siebie.
    Mechanizm „swojego przygłupa” powoduje, że to trochę kolos na glinianych nogach – potrafi perfekcyjnie organizować się w zwarty szereg dla obrony pozycji. „Ja ci dam trochę splendoru intelektualizmu – ty mi waleczność żarliwą i mamy wszystko”. To jest czynnik ważny i można ten konglomerat kołtunowato-formalistyczny swobodnie podlewać bo o szerszą ochronę dba Szara Sieć. Wszyscy żyjący wykonawcy, zlecenidawcy, łącznicy mordów PRL. A żyją jeszcze często mordercy sprzed 50 lat.
    Nikt w Polsce nie pomyślał by odpowiedzialnych ze wiele setek morderstw za pieniądze nie odseparować od wymiaru sprawiedliwości. To masa zdolna, z wielokrotnym przebiciem, odwrócić wieleset razy kota ogonem w sprawach jawnie gwałcących konstytucję.
    Ich potencjał jako jednorodnego, często współdziałającego bezpośrednio interesu jest bezkonkurencyjny dla jakiejkolwiek garstki ludzi u steru władzy. Przywrócić warunki do sprawiedliwości mogliby tylko szaleńcy. Pod warunkiem, że byliby mądrzy. Kaczyńscy są wciskani w coraz bardziej groteskowe starcia ze swojej winy w 70 %. Zwrócenie toru sporu politycznego musi być zasilane bardzo pośrednio gdyż aż tak głupi jednak nie są.

    Będę w jasnej czapce z daszkiem.

  236. uchachany napisał(a):

    Minerze,
    to rzeczywiścia za poważny blog na rozmowy na takie tematy :).
    Nawet zostałem zganiony za zamulanie i forsowanie bełkotu :-).
    GDYBYM się zajął rozpatrywaniem tego, ile palców i jak ułożonych pokazał Kaczyński Sarkozemu oraz co to znaczy i co z trgo wynika – być może miałbym szanse na dołączenie do grona PRAWDZIWYCH INTELEKTUALISTÓW :-)…

  237. Bernard napisał(a):

    Kuczyński został misjonarzem.
    .
    Misja Kuczyńskiego polega na rozwaleniu SLD poprzez apelowanie do postkomunistów o oddanie się PO jak niewolnica Izaura Leoncjowi. I ja Was Kuczyński popieram.
    .
    Napierniczak i Olejarski!
    Słuchajcie Kuczyńskiego a już wkrótce z poskomunistów zostanie tyle co z Mazoweickiego, czyli nic. Kuczyński, macie moje poparcie i zielone światło. Namawiajcie, namawiajcie :)
    .
    pozdrawiam
    Bernard

  238. W.Kuczyński napisał(a):

    Soulgarden
    święta prawda:

    „nasilenie nie ma związku z niczym bardziej niż z odreagowaniem, które w wydaniu tego psychpaty znam na pamięć. Owszem często przerysowuje on swoje reakcje by zwrócić uwagę na różnicę między rzeczywistym, ewentualnym, możliwym efektem w nim i efektem widocznym zamiast na sam fakt efektu. Zemsta ponadprogramowa, gdyż musi się mścić nieustannie jak każdy psychopata, stosowana jest oczywiście po to by zmywać pole zbędnych spekulacji na później co do jego motywacji. ”

    Rzeczywioście „zemstą ponadprogramową”, bardzo skutecznie zmywa pole zbędnych spekulacji. Dziekuję

  239. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Uchachany
    Wolna Polska, czyli III RP to jeden wielki sukces. Sukces taki, jaki jest możliwy tu na tym padole, czyli sukces niedoskonały.
    Reszta to demagogia, rzutowanie osobistych niepowodzeń i patologicznych tendencji na społeczeństwo na państwo, na polityków. Doskonalić można tylko spokojnie i z rozwagą.

  240. W.Kuczyński napisał(a):

    Uff!
    skończyłem tekst. Nosi odkrywczy tytuł – „Lech Kaczyński nie jest głową państwa”.

  241. uchachany napisał(a):

    Bernardzie,
    oni tam wszyscy misjonarze…
    Tyle że nawracanie ludożerców idzie tępo, bo głodny ludożerca = niezadowolony ludożerca i skłonny do powrotu do ludożerczych praktyk :).
    .
    Jakby tak nawet z czysto pragmatycznych względów bardziej kierowali się zasadą sytego brzucha ludożercy – to mogliby mu dowolny makaron nawijać na uszy i mało co by go ruszało :)
    .
    Nie kwestionował też by ich praw do misjonarzenia.
    A tak – to się zbiesił…

  242. uchachany napisał(a):

    Zbiesił – znaczy zarymanił…

  243. Madzia napisał(a):

    Miner
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60390
    cytat z Zaremby:
    „Błyskotliwy krytyk literacki, a dziś kancelaryjny minister Rafał Grupiński już kilka lat temu został sprowadzony (i skądinąd dał się sprowadzić) do roli człowieka, który wyprawiał się w Sejmie w okolice gabinetu Rokity, aby podsłuchiwać jego wypowiedzi dla dziennikarzy, a potem informować o nich Tuska.”
    Coż to za klasa dla uznanego jentelektualisty.

  244. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    to sprawa statystyki…
    Ilu pełnych poczucia sukcesu przypada na tych niepełnych :).
    Albo raczej odwrotnie.
    To sprawa czysto relatywna, nawet nie mająca wiele wspólnego z bezwzględnym poziomem tego sukcesu (czy niesukcesu; dzisiejszy niesukces jeszcze dwadzieścia kilka lat temu nawet na tle sukcesu ówczesnego mógłby zostać odebrany jako sukces :).

  245. jasnaanielka napisał(a):

    No to ja sobie poczekam aż mania przejdzie w depresję u naszych harcowników, którzy ruszyli na blog wespół w zespół.
    Kupą mości panowie! Kupy nikt nie ruszy.

  246. uchachany napisał(a):

    Panie Ministrze,
    a nie mówiłem, ze Pan zdąży?
    A nie puści Pan farby co będzie?
    O wariacie czy o groźnej (niechby i per procura) emanacji kaczofaszyzmu na prezydenckim stolcu…?

  247. uchachany napisał(a):

    Jasnaanielko,
    nie siedź z założonymi rękoma, wszak jak mawiał Marks: „Filozofowie dotychczas tylko starali się poznawać świat, ale chodzi o to, by go zmienić”.
    .
    Dołóż swój osobisty wkład do powstania harcowniczej depresji :)…

  248. soulgarden napisał(a):

    Waldemar Kuczyński nie pozwoliłby sobie na tak otwartą supozycję wobec tej persony bo jest wybitnie „ostatnim” człowiekiem posługującym się mową wprost w tamatach politycznych i pozakaczyńskich.
    Bardziej jednak sam fakt forsowania pogardy tym superżadkim (zjawiskowym) samym odezwaniem się w ogóle do mnie jest w jakimś sensie odkrywający.
    Mam nadzieję, że to jest wyczerpujące. :)
    Odpowiem na ew odpowiedź w innym czasie, bo i tak mogłoby się przytrafić.

  249. jasnaanielka napisał(a):

    Po co? Sami się zmęczycie i pójdziecie ładować akumulatory albo wymienić baterie.

  250. Bernard napisał(a):

    Uff
    Kuczyński w formie.
    Proponuję dodać też równie odkrywacze stwierdzenia wzorem zarozumialca Geremka i profesora bez magistra Bartoszewskiego:
    .
    „Polacy to bydło i nie dorosli do demokracji” – vidal sasun dwa profesory w jednym. Bo wszak Kaczyński zyskał > 50%, a Mazowiecki mniej niż agent z Peru.
    .
    Może jeszcze kilka odkrywczych stwierdzeń – np. że Ziemia jest płaska?

  251. Madzia napisał(a):

    To też ładne:
    „Swoje podobieństwo do Tuska dostrzegł sam Kwaśniewski, zapraszając go w 2004 r. do swojego pałacu. „My, Donald, jesteśmy tacy sami, musimy się trzymać razem przeciw tak niesympatycznym ludziom jak Miller i Rokita” – tłumaczył bełkotliwie. I faktycznie upodabnia ich do siebie niewątpliwa inteligencja emocjonalna pomagająca mówić ludziom to, co ci chcą usłyszeć. I ta swoista bardzo medialna sympatyczność kupowana przez Polaków, toteż łatwo zmieniająca się w teflonowość. „
    -
    Mój niezbędnik kuchenny :
    „TT-Teflon Tusk – już nie wyobrażam sobie bez niego życia!”

  252. Zdzisław_1 napisał(a):

    Bernardzie
    W sprawie Twych ostrzeżeń pod adresem Olejniczak i Napieralskiego przed niecnymi inicjatywami Gospodarza bo zostaną zostaną unicestwieni jak Mazowiecki to na niepotrzebne Twoje przestrogi.
    Bo PO nie zawiera sojuszu z SLD nie dlatego że Sojusz nie chce , tylko odwrotnie Gotów jestem z Tobą się założyc o 2 ciastka że gdyby PO zaproponowało Napieralskiemu vice-premierostwo (jak to zrobił PIS z Samoobroną i LPR) już Pan Prezydent nie chodził by tak butny i nie roz[powiadał by na lewo i prawo że zawetuje.
    Widzisz Po ma tą wyższośc nad partią która poprzednio sprawowała rządyże nie uznaje zasady „cel uświęca środki”.
    A niestety PIS ma to chyba jako główny środek do zdobycia władzy.
    Pozdrawiam

  253. uchachany napisał(a):

    Madziu,
    dla Tuska najważniejsze jest to, by sponsorzy nie wyobrażali sobie bez niego życia :)

  254. Edwar.D.Dana napisał(a):

    uchachany
    A czy ty, tam gdzie jesteś, sam siebie bierzesz serio.
    Właściwie twoja ostatnia wypowiedz jest kwintesencją tekstu pt. Uchachany
    Pojedyncze słowa zawarte w tym tekście zachują swoją semantyczną wartość, tekstowi jednak, jako całości i jego poszczególnym sekwencjom często trudno przypisać jakiś sens.
    Zadławiłeś się. Nabierasz powietrza i jednocześnie chcesz wyrazić do tego powietrza wstręt. Nie mów, kiedy wciągasz powietrze.
    PS
    „O wariacie czy o groźnej (niechby i per procura) emanacji kaczofaszyzmu NA prezydenckim stolcu…?”
    Czy może „w”. To jeden z pierwszych czynów L.K. w Pałacu.Takim wejdzie na zawsze do naszego folkloru.

  255. jasnaanielka napisał(a):

    EDD – Wyjąłeś mi spod palców! To jedna z niewielu rzeczy, które pan prezydent ma do zrobienia i zrobi z pewnością.

  256. Bernard napisał(a):

    Zdzisłąw_1
    mam nieco odmienne zdanie. Koalicja była szykowana już przed wyborami, ale okazała się niekonieczna. (Np. w Warszawie postkomuniści robią z HGW prawie co chcą).
    .
    Zresztą parę spraw było już dogadanych – np. w kwestii weta do ustawy medialnej. Tylko Tuskowi i Olejniczakowi pomieszał plany Napieralski, który chcąc odróżniać się nieco od Olejniczaka, a przede wszystkim dlatego by nie podzielić losu SO i Mazowieckiego postanowił nie dać tego, no, wolnej ręki Tuskowi.
    .
    PO nie ma żadnych ideowych planów – pijar i tyle, co widać po tym co zapowiadali i po tym co robią. Zresztą jeżeli dla Tuska „polskość to nienormalność” to o czym tu mówić. Ale taka deklaracja Tuska była w jakimś sensie ideowa. Teraz zostało już tylko gołe nic.

  257. Edwar.D.Dana napisał(a):

    jasnaanielko
    Bo ja wiem? Moja świetej pomięci Babka o pewnych typach ludzkich maniała żę oni „nie…” osobiscie. To myszy z nich wynoszą. Takie krarły majestatu.

  258. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.kontrowersje.net/node/541
    Całkiem niespodziewanie natrafiłam na taką ciekawostkę…

  259. uchachany napisał(a):

    Jasnanielko,
    Edwardzie:
    Wykazana przez Was admiracja do skojarzeń wisceralnych snutych w kontekście prezydenta szczególnie podnosi piarowską trafność mojego pomysłuł, by Poseł Palikot zdefekował się protestacyjnie przed pałacem prezydenckim :).
    Byłoby to przyjęte przez postępową inteligencję, której jesteście modelowymi przedstawicielami jako creme de la creme lekkości dowcipu :).
    Co przewidywałem już wtedy, gdy rzucałem ów pomysł :)
    .
    Co prawda niesie to pewne niebezpieczeństwa: zanosząca się perlistym śmiechem w Puszce Paradowskiej Gospodyni mogłaby zadławić się śmiertelnie tym elementem wyposażenia jamy ustnej, który zwykle takich gróźb nie stwarza, a redaktor Sianecki w Szkle Kontaktowym mógłby z tych samych przyczyn doznać ruptury mosznowej i wylądować na chirurgii.
    Ale jakieś ofiary w walce politycznej być muszą, a poza tym – byłby to kolejny dowód zbrodniczości kaczyzmu.
    Nawet tych jego prezydenckich pozostałości :)…

  260. uchachany napisał(a):

    Bernardzie,
    nie bądź naiwny: SLD dostało prikaz podtrzymanie kaczego weta do ustawy medialnej, bo Donaldu się w niej za bardzo rozhulał, i chciał bezpośrednio sobie podporządkować politykę koncesyjną.
    Miałby wtedy w ręku osobistego bata na media prywatne, a nie po to go wspierały, by sobie na własnych łonach węża wyhodować :).
    .
    Teraz już ustawa im pasuje, bo przewiduje nawet pompowanie środków TV publicznej do prywatnych przez zlecanie im preodukcji programów „misyjnych”.
    .
    Więc SLD nie pomoże już odrzucić prezydenckiego weta.

  261. uchachany napisał(a):

    TFU! Znowu pomyłka:
    POwinno być :
    „Więc SLD tym razem już nie pomoże w podtrzymaniu prezydenckiego weta.”

  262. Edwar.D.Dana napisał(a):

    uchachany
    Muszę przyznać, że dworakiem (zbieżność przypadkowa) nie jesteś.
    Gdybyś był to instynkt dworaka powiedziałby ci, że słowa „stolec” w kontekście L.K. wypowiadać nie wolno. Uchachany jesteś serwerem niezależnym.
    Podobnie jak w kontekście J.K. nie wypada wypowiadać „300 zł „.
    Kiedy od mamy dostaje 350 na drobne wydatki natychmiast wydaje 51. Taki wrażliwy.

  263. uchachany napisał(a):

    Nawet Masłowska zdradziła?!
    http://arturbazak.salon24.....index.html

  264. uchachany napisał(a):

    To teraz zostanie ukarana….
    Pierwsze odpory już są:
    http://galopujacymajor.sa.....index.html
    .
    Jeśli Bazak ma rację, to zostanie ogłoszona Na Wiadomych Łamach psychiczną :).
    Albo – zamilczana :).
    .
    Chyba, że to podpucha natury marketingowej, żeby oglądali i jedni i drudzy: jedni, by sprawdzić czy „przyszła”, a drudzy – by sprawdzić czy „odeszła” :)

  265. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    niby dlaczego nie wypada mówić o 300 zł?
    Jeżeli tylko w towarzystwie stwierdzenia, że osobiście pilnował, by mu nie przepadły a nie machinalnie podpisał podsunięty mu przez kogoś z sekretariatu papierek to zecydowanie wypada :).
    .
    Umacnia to w oczach Wiernych Falang Antyczych głębokie przekonanie, że to aferzysta uwłaszczony na pieniądzach FOZZu i do tego tak chytry, że nawet i trzema stówami nie pogardzi :).
    .
    A gdzież tam w internecie lewe usprawiedliwienia posłów innych partii, i to najlepiej od 18 lat…?
    Nie ma?
    Znaczy – inni byłi uczciwi…

  266. Edwar.D.Dana napisał(a):

    uchachany
    Już ci pisałem, że właśnie o to machinalne podpisywanie idzie. To chyba nawet gorzej dla jego kompetencji, jako szefa Partii niż próba wyłudzenia 300 zł.
    W każdym razie ma on wyraźny dylemat. Kim lepiej być, drobnym oszustem czy nieuważną łajzą, co byłe, co podpisze?

  267. Madzia napisał(a):

    Tak Jasnaanielko
    W KUPIE cieplej.
    http://www.flickr.com/photos/ilovescotties/2761940129/
    http://www.flickr.com/photos/eckart/226509926/
    Wstrętnym prawicowcom to (ta KUPA) się zdarza z rzadka bo każdy z nich to podły, ogarnięty manią indywidualista, którego dopada nieunikniona depresja – co jest niewybaczalną wadą dla pracującego ludu miast i wsi – wyrabiający produkt narodowy brutto – i kosztuje nas (bo jak wiadomo depresja powoduje spadek produktywności)
    - czyli społeczeństwo – KUPĘ kasy.
    -
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis/#comment-60418
    Zupełnie niespodziewnie Jasanaanielka ujawniła KTO ją boli.
    -
    Uchachany
    Jest faktem iż tematy krążące wokół dupy i kupy są dziwnie często obecne na tym blogu.
    Pewnie spodoba się im ta rozmowa trzech „artystów” reprezentujących szczególny rodzaj,
    (dla mnie już nieco nudnawej sztuki):
    Zachęcający cytat:
    „- Robimy to wszyscy, jak zwierzęta, ale bardzo się tego wstydzimy, unikamy mówienia o tym. Cisza nad defekacją jest bardzo ludzka.
    - Co czułeś pracując nad kupą?
    - Satysfakcję. Wystawa nie była zbyt ciekawa, a wystawiający artyści nosili wysoko nocy. I miałem satysfakcję, że nasrałem. Zrobiłem to zresztą z dbałością o formę powstającego obiektu.
    - Chcesz nam mówić, że kształtowałeś tworzywo zwieraczem?!
    - Byłem świadomy każdego formującego materię gestu. „
    Miłej lektury
    http://www.waa.art.pl/mar.....tekst4.htm
    -
    Koniec na dzisiaj.
    Dostałam depresji.
    Pa, pa

  268. Edwar.D.Dana napisał(a):

    No cóż Madziu.
    Od tego swą międzynarodową karierę rozpoczął L.K. Takim i tam go widzimy, i takim i tam w historii zostanie.

  269. Edwar.D.Dana napisał(a):

    jasnaanielka
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60418
    Jak myślisz, kiedy w blogu pojawi się hipoteza, że Kownacki to lisek „ przewerbowany” przez CIA albo gorzej przez Mosad? Że to Kaukaski Łącznik?

  270. narciarz2 napisał(a):

    Jestem zdumiony naglym wysypem wpisow harcownictwa. Na blogu dlugo bylo cicho i atmosfera byla przyjemna. Az tu nagle wyrosly wpisy, jak muchomory po deszczu. Zadnego nie przeczytalem, bo sa to wpisy niejadalne i robaczywe, ale zdumiala mnie ich ilosc. Najprawdopodobniej naprawde rozpoczela sie kampania wyborcza i serwerom wydano odpowiednie polecenia. Zapewne obiecano takze premie w wysokosci 300 zl, po napisaniu odpowiedniego usprawiedliwienia rzecz jasna.
    .
    Wpisow harcownictwa mozna nie czytac. Sa beznadziejne oraz przewidywalne. Nie zmienia ani sytuacji politycznej, ani jej oceny. Pocieszajace w obecnej sytuacji jest to, ze Prezydent kompromituje sie energicznie oraz coraz skuteczniej. Tej zaby nie trzeba topic. Nie trzeba nawet w topieniu dopomagac. Wystarczy zachowac spokoj i obserwowac, jak zaba topi sie sama. I tak byc musi. Nic sie na to nie da poradzic, nawet bedac spin-doktorem w Palacu z dostepem do Najwyzszego Ucha. Dowody tego twierdzenia sa dwa: po pierwsze, coraz bardziej udane posuniecia Prezydenta. Po drugie, coraz bardziej udane posuniecia jego Zwierzchnika, ktory skutecznie wykastrowal wlasna partie, stanal na jej czele jako Wodz, i konsekwentnie prowadzi ja do przepasci.
    .
    Obu Braci trzeba rozpatrywac lacznie jako dwie manifestacje tego samego genotypu. Takie sa prawa Natury. Jesli ktos o tym nie slyszal, to uprzejmie informuje, ze blizniacy jednojajowi zachowuja sie tak samo, starzeja sie tak samo, i nawet umieraja na to samo i w zblizonym czasie. Nie mowie tego zlosliwie. Tak po prostu jest. W omawianym przypadku obserwujemy dwa przypadki tej samej degeneracji, ktora rozgrywa sie na naszych oczach. Do wyborow jeszcze dwa lata. Moze sie okazac, ze do tego czasu problem rozwiaze sie niejako automatycznie i kandydat po prostu zniknie. Nie bedzie wiec kogo wybierac. Nie twierdze, ze tak sie stanie, bo nie jestem wrozka. Ale rozwoj sytuacji wydaje sie zmierzac w tym kierunku.
    .
    Jesli idzie o harcownikow, to kiedy kasa sie wyczerpie, pojda szukac innej pracy i na blog powroci spokoj i kultura.

  271. Paweł Luboński napisał(a):

    Ech, ludzie, ludzie… Przepieprzyliście sobotę na idiotycznych pyskówkach. A w Puszczy Białej kolorowa jesień w całym rozkwicie i roi się od podgrzybków.

  272. Edwar.D.Dana napisał(a):

    N2, Pawle
    Myślę, że to właśnie harcownicy czy Nicnoty (Nicnoty – tak ma być) dostarczają nam antropologicznej wiedzy o Polsce. W kraju, mnie przynajmniej, trudno ich spotkać. Być może maskują się, może chodzimy do innych miejsc lub po innych ulicach? Nie wiem. W każdym razie Nicnoty spotykam z taką intensywnością tylko tu. Tu także jest możliwość natychmiastowej riposty.
    To trochę jak udział w „eksperymentalnej historii”. Nie powiem, że pomaga to rozumieć jak powstawał komunizm i faszyzm. Tego lepiej dowiedzieć się można inaczej. Ale tu w blogu łapie się kupki, z których tamte zarazy się rodziły jeszcze ciepłe i żywe.
    Dziękuję za tę możliwość Państwo Harcownicy.

  273. uchachany napisał(a):

    Madziu,
    w którejś z książek Lema będącej zbiorem recenzji z nienapisanych książek była przedstawiona historia o tym, jak to przypadkiem wydostał się z tajnych laboratoriów wojskowych i rozprzestrzenił na całym świecie środek znoszący wszelkie przyjemne doznania towarzyszące aktom seksualnym.
    Ludzkość stanęła przed groźbą zagłady z tytułu depopulacji, ale w końcu poradzono sobie z nią drogą sztucznej replikacji za pomocą inżynierii genetycznej.
    .
    Clou jednak w czym innym: oto kultura, nie znosząc próżni, przeniosła całą wagę, którą przykładała do sfery seksu na sferę pokarmową, szeroko – bo z obu stron przewodu pokarmowego – ujętą :).
    W związku z tym powiązała ją z moralnością, z jej całym systemem zakazów i nakazów, pojęciami ortodoksji i herezji, a także z rytuałami i z modą.
    Były tam podawane przykłady; na półkę mi się sięgnąć nie chce, ale o ile pamiętam moda zaczęła lansować stukilkudziesiąciokilogramowych grubasów, gdyż tusza świadczy o dobraj pracy przewodu pokarmowego, ludzie szczupli egzystowali na marginesie spoleczeństwa (ba – w niektórych krajach szczupłość była traktowane jak herezja i ścigana prawem), pewne sposoby spożywania czy wydalania pokarmów świadczyć miały o wysokiej moralności, inne, wyklęte, stały się objawem perwersji, zboczeń czy łamania dobrych obyczajów.
    .
    Oczywiście w eleganckim towarzystwie tylko rozmowa o wykwintnym spozywaniu wykwintnych pokarmów oraz wykwintnym ich wydalaniu świadczyła o wykwintnym smaku.
    .
    Może Jasnaanielka i Edward JUŻ padli ofiarą tego środka…?
    .
    Zaś wynurzenia artysty Markiewicza wydają się stanowić iunctim między tą lemowską wizją przyszłości, a teraźniejszą postępowością, z całym jej sztafażem obowiązkowości w łamaniu tabów i przekraczania strupieszałych granic konwenansu i przaśnej tradycji.
    Artysta Markiewicz zaś to jeden z Bohaterów Naszych Czasów – Czasów Postępu.
    I myślę, że tu, na blogu Pana Ministra, gdzie my, kaczofaszystowska ostoja wstecznictwa, kołtuństwa i totalitaryzmu stanowimy tylko traktowany z jakże słusznym obrzydzeniem i pogardą margines zasłużonej dominacji prawdziwego, pełnego smaku etosu inteligenckiego artysta Markiewicz zostanie obdarzony stosowną porcję feerycznego aplauzu.
    Jako cenny sojusznik w walce z Ciemnogrodem.
    Co zresztą zalecała już GW, protestując przeciw ograniczającym wolność sztuki praktykom oskarżanie Markiewicza za wkładanie polskich flag w psie kupy, co miało miejsce u Kupy… TFU! KUBY! Wojewódzkiego :)

  274. Paweł Luboński napisał(a):

    Edwarze,
    Czy z działalności harcowników można wyekstrahować jakąś wiedzę o Polsce? To by wymagało założenia, że stanowią oni reprezentatywną próbkę jakiejś znaczącej części społeczeństwa. Założenie to moim zdaniem jest wielce wątpliwe. Ja sądzę, że w dyskusjach (to słowo w naszym przypadku należałoby wziąć w cudzysłów) internetowych występuje silna nadreprezentacja ludzi o określonej osobowości i mentalności. Nie piszę nawet „określonych poglądach”, bo na podstawie wypowiedzi naszych harcowników trudno wyrobić sobie wyobrażenie o ich poglądach. Dowiadujemy się głównie tego, że bezwarunkowo popierają Kaczyńskich, a nienawidzą Tuska i Michnika, nie wiadomo którego bardziej.
    Wobec powyższego sądzę, że przekomarzanie się z nimi jest poznawczo mało owocne i nie daje żadnej satysfakcji intelektualnej.
    Przy okazji, gdzieś ostatnio znalazłem (niestety zapomniałem gdzie) celną formułę: PO ma zwolenników, PiS ma wyznawców. Na tym blogu to się znakomicie sprawdza.

  275. Zofia napisał(a):

    Drogi Pawle,
    jesień cudowna, spacery urokliwe, mój pies wie o tym najlepiej, a harcownicy?
    Oni mają taką metodę, jak się pojawi tutaj jakiś dla nich niewygodny tekst, który może wpaść w oko innym – to urządzają harcowisko, by wypchnąć tekst poza monitor, takie swoiste zaklejanie się wzajemne plakatami z czasów walki wyborczej.
    Mają problem z prezydentem, nieco w gacie robią i myślą,że zagadają sprawę/k
    Tak się zastanawiałam, co wymyślą na inne media i już jest – ks. Popiełuszko ukatrupiony przez Ruskich.
    Oczywiście inwencja z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie zamiast pracować nad ekspertyzami np. dot. kryzysu finansów, sytuacji energetyki itp. analiz przechowuje się popłuczyny z IPN.
    Do wiadomych celów.
    Bo analiz te palanty nie potrafią zrobić, coś wiem na ten temat.

  276. Zdzisław_1 napisał(a):

    Bernardzie godz.5.28

    Jednak tu się nie zgadzamy,bo ja pisałem o Twoich proroctwach,ale żeby nie być gołosłownym pytam gdzie masz dowód na szykowanie sojuszu PO-SLD przed wyborami. Jakiś dowód lub wskazówka bo same Twoje zapewnienie to za mało.
    2
    W Warszawie SLD robi co chce z HGW to tylko dlatego bo są w sojuszu(chyba tak,nie wiem dokladnie nie jestem z Warszawy mimo ze rodzinnie tak).A jeżeli są to pewnie z PIS-em nie mogli sie dogadać ( znów winna PO)
    3
    Co do ustawy medialnej to nie dlatego by się odrózniac (Napieralski od Olejniczaka) ale by zaznaczyc ze ja lepiej działam od poprzednika bo odrazu dziele stanowiska ( bo chyba jakieś dostali w telewi. radiu i temu podobnych instytucjacch ja juz nie pamiętam bo dla mnie nie pracuje sztab pomocników w wyszukiwaniu róznych danych ( atak przy okazji korzystam własnie z tych przykładów podawanych przez Was ale jakoś innaczej je odczytuje)
    4
    Piszesz PO nie ma żadnych planów pijar i tyle i znów wpadka znów gołosłownie PO nie tworzy UTOPII stara sie zrobić Polskę w miarę bliską każdemu Polakowi i Tobie też nie dzieli ich po tej i tamtej stronie.Chcą by nikt nie musiał się rumienić gdy wymienia swą narodowość. A z różnych wpisów tak niestety często jest.
    PO nie tworzy ideii,chce tworzyc gospodarkę swobodną ( ciekaw jestem czy kiedykolwiek pracowałeś jak to się mówi prywatnie i co Wy PIS-wcy potępiacie uwazając że kazdy prywaciarz to złodziej).To co robi tak wyśmiewany przez Was Palikot i że pLatforma nic nie robi to jest wynikiem nie nieróbstwa tylko przygotowanie w miarę dobrych ustaw i przepisów Czy wiesz by zmienić tak prozaiczną rzecz jak odrzucenie obowiązku trzymania przez 5 lat paragonów kasowych potrzeba zmienić podobno około 200 rozporządzen między resortowych i znająć przepis KA. który nakazuje urzednikowi odpowiedzieć na jakąś sprawe 30 DNI to możesz sobie wyobrazić jak chętnie Ci urzędnicy zabierają sie do spraw które mają ograniczyc ich kompetencje.
    Bernardzie ja nie będę prosił Cię na klęczkach jak to robił jedenp. bodajże Tymochowicz Czy cos koło tego w stosunku do Pana Prezydenta zaklinając go by nie jęzdzil na jakieś szczyt,tylko prosże badz uczciwy w swych ocenach > Bo akurat ja czy inni podaja jakieś przykłady a Wy w swych wystąpieniach na blogu podajecie mniej więcej fakty dotyczące obecnie rzadzących na zasadzie magla.” jedna Pani powiedziała drugiej Pani”.
    I tak znów prywatnie jak w Waszych blogach(tak się chyba to nazywa)czy wpisach jeżeli nie używacie epitetów starających sie kogoś obrazić obrzydzić jesteście calkiem sympatyczni dotyczy to Ciebie i uchachanego i myśle reszty towarzystwa.Ale jeżeli odrzucicie partyjne dyrektywy i zaczniecie myśleć.Bo ka nie jestem żadnym partyjnym Zadnym działaczem nikt mi za tego rodzaju wystąpienia nie płaci posrednio i bezposrednio,tylko kieruje mną muślę ze nie kłamliwy obiektywizm.
    Pozdrawiam dziękuje za przeczytanie mego poprzedniego wpisu i odpowiedz na niego choc niz zupelna bo nic nie odpowiedziałes na zarzut s stosunku do Pis-u że cel uświęca środki bo wypoiedz podana na wstepie ze próbowano tylko nic nie wyszlo.,to mit a jak podałem fakty. Jeszcze raz pozdrawiam

  277. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    ad
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60432
    to rzeknę (już po raz wtóry)
    że i VICE VERSA :)
    Nie tylko my, kacze Nicnoty dostarczamy Ci antropologicznej wiedzy na temat (jak mniemam że mniemasz) artefaktycznego marginesu polskiego :-).
    Również i Ty, a nawet bardziej Twoi konfratrzy Jasnej Strony Mocy dostarczacie przynajmniej mnie (bo nie chcę się wypowiadać za inne serwery) niezłej porcji tej wiedzy, tyle że obejmującej inne podmioty – tzw. inteligencję polską definiowaną tak, jak ona sama siebie definiuje :).
    .
    I to dostarczacie w sposób niebezpieczny dla samooceny, bo wbijający w grzech pychy i megalomanii, do czego się ze skruchą przyznaję :).

  278. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Pawle
    Tu mogą bez skrępowania. To są chyba w życiu codziennym bardzo normalni ludzie. U mogą działać i mówić, bo nikt ICH samych nie widać. Widzi sie tylko ich słowa. Tu podobnie jak przed wyborczą urną mogą zrobić coś, za co nie ponoszą odpowiedzialności. Takich jak oni jest chyba wielu, choć nie wszyscy wypowiadają się w blogach. Reprezentatywność? Nie twierdzę, że to Polska. Znam Polskę dosyć dobrze. Niemniej jest to jakąś Polska dla ciebie marginalna, dla mnie mniej.

  279. jasnaanielka napisał(a):

    Jesień mamy wyjątkowo piękną, choć ostatnie dni były dość przykre. Wiatr i deszcz tak mi szyby zapaćkały, że dziś nie wytrzymałam i umyłam dwa okna, firanki i zasłonki wyprane, w całym domu pachnie. Jutro koniecznie na długi spacer do parku, bo żal ostatnich, słonecznych promieni. Pozostały drzwi balkonowe i okno w pokoju, ale czekam, kiedy przylecą ptaki i obsiądą kratę za oknem, domagając się otwarcia stołówki. Wtedy, po pierwszych mrozach zlikwiduję pelargonie, umyje okno i te drzwi balkonowe, no i powieszę ptakom ziarna przeróżne wciśnięte w smalec i umieszczone w połówce kokosowego orzecha. Zima za pasem.
    Co mi tam harcownicy! Ja ich omijam z dobrym skutkiem.

  280. Edwar.D.Dana napisał(a):

    uchachany
    To chyba jasne, że jest dla ciebie tak jak piszesz. Tyle, że moja wiedza mówi mi, że ty możesz w Polsce przy każdej towarzyskiej okazji usłyszeć to, co tu czytasz u Jasnejstrony. Ja jakoś was Ciemnogród w realu nie mogę spotkać. Wstydzicie się?

  281. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Do poczytania Poczytalni.

  282. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    Ty po prostu obracasz się w PRAWDZIWIE ELITARNYM towarzystwie, ot co :)…
    Ja najwyraźniej w ZNACZNIE MNIEJ, w którym i owszem, miazmaty ciemnogrodztwa konotuję :).
    Ale to wcale nie znaczy, ze uznaję Ciebie i Twoich komilitonów za egzotyczną mniejszość czy zgoła za byty wirtualne, jak Ty mnie.
    Wręcz przeciwnie – uznaję Cię (jak i Twoich komilitonów) za TYPOWĄ WIĘKSZOŚĆ :)
    .
    A większość NIE MOŻE SIĘ wszak mylić, nieprawdaż…?
    Weźmy chociaż za przykład muchy i ich upodobania kulinarne…

  283. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofio, w mazowieckim lesie jest wyjątkowo pięknie, mimo nienajlepszej pogody. Spędziłem w nim dziś cztery godziny, a przez resztę dnia zajmuję się zagospodarowaniem przywiezionych grzybów. Do północny chyba skończę.
    .
    Co to za nowa historia z ks. Popiełuszką? Nic nie wiem.

  284. uchachany napisał(a):

    Pawle,
    być może odgrzewanie w mikroweli medialnego kotleta z tytułu braku jakichś porządnych bieżących afer natury kaczofaszystowskiej.
    A być może cd prowokacji przeciw komisji weryfikacyjnej (próbujący od lat wyjaśnić kulisy śmierci księdza Popiełuszki Sumliński został wrobiony przy współudzile własnej nieostrożności w prowokację przeciw komisji, ale to papiery na nową książkę o Popieluszce zabrano mu w trakcie rewizji).
    .
    Wielogłos:
    http://girzynski.salon24.pl/98386,index.html
    http://niepoprawni.pl/blog/164/trzeba-przypominac-o-mozliwym-zwiazku-smierci-kspopieluszki-z-bolkiem
    http://piotrsmilowicz.salon24.pl/98356,index.html
    http://krzysztofleski.sal.....index.html

  285. jasnaanielka napisał(a):

    Pawle! Ale ci tych grzybów zazdroszczę! Cała pożółkłam z tego żalu.
    Ja w tym roku nie mam szans na zbieranie. Trzeba będzie nabyć drogą kupna a to nie to samo.

  286. Mawar napisał(a):

    Zofia
    -
    „Tak się zastanawiałam, co wymyślą na inne media i już jest – ks. Popiełuszko ukatrupiony przez Ruskich”.
    -
    Jeśli odrzucimy wersję, że zadusił się zakładając koloratkę, a upadając na podłogę dodatkowo się zmaskarował, to jednak musimy przyjąć, że został zakatrupiony. Dla ciebie byłoby lepiej gdyby przez ruskich, a nie przez funkcjonariuszy reżimu na którego wówczas byłaś usługach.
    -
    „Oczywiście inwencja z Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie zamiast pracować nad ekspertyzami np. dot. kryzysu finansów, sytuacji energetyki itp. analiz …”.
    -
    No co ty? Znów nie rozumiesz. BBN podlega prezydentowi, a on nie może łamać konstyucji zajmując sie kryzysem finansowym. Tylko Rostocki z historykiem Tuskiem.

  287. miner napisał(a):

    Kolejna wersja… Do łez Monikę Olejnik doprowadziła tym razem „sierotka” :) Rano jeszcze wszyscy zachodzili w głowę co to za „stokrotka”, teraz „sierotka”. Nieważne, ważne żeby była amunicja do kibolskiej naparzanki.
    http://www.dziennik.pl/po.....lamie.html

    „Kaczyński mówił o Olejnik „sierotka” i groził jej, że „ją zniszczy i żadne służby jej nie pomogą”.
    .
    Chba, że to chytry plan mający nam „udowodnić” że za postępowaniem PO nie stoją sprytni PRowcy tylko nomen-omen „sierotki”

  288. głos zwykły napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7649.....lizny.html
    Uchachany,
    Trochę przesadzasz, co do kierunku zasadniczego dryfu Salonu. Łajba, ta stara płynie majestatycznie przez czas, pomiędzy łukami triumfalnymi z palm zwycięstwa i pustych ptasich gniazd, do losów nieznanego człowieka zrodzonych z dziejów honoru i zgnilizny. Niekoniecznie Polaka, nie tylko Niemca, i nie wyłącznie Rosjanina!, lecz szarej postaci, o której już dziś nic nie wiemy, poza tym, że jej śmierć była tragiczna. A Masłowska płynie nowszą dłubanką z monosylabicznego blokowiska i odkrywa zupełnie inną dumę, niż ksiądz Rydzyk i szantażysta Stokrotek, z bycia Polakiem.

  289. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    to historyk, który wyskoczył z rewelacjami nt Popiełuszki nie jest aktualnie zatrudniony w BBN?
    BBN, owszem podlega prezydentowi, ale to przecież jego ciało doradcze, m.in. zajmujące się sytuacją międzynarodową.
    Czyżby globalna sytuacja finansowa nie zagrażła stabilności gospodarczej państwa?
    Prezydent tym się nie interesuje? Nie chce wiedxieć jak sobie z tym radzi świat, USA, Rosja, Japonia, USA…
    Chce urządzać rady gabinetowe nt gospodarcze i ma zamiar być do tego kompletnie nie przygotowany, bez własnego zdania i orientacji.
    A to ci ciekawostka.
    Nie dziwię się więc jego kuriozalnym apelom do UE by ratowała USA w jego kryzysie, albo uporowi wobec wznowienia rozmów z Rosją. Przecież on w ogóle nie pojmuje powiązań ekonomicznych w UE, roli Niemiec w polskim eksporcie i powiązań gospodarki rosyjskiej z rosyjską.
    Gdyby miał nieco pojęcia, sam zabiegałby o wznowienie takich rozmów, choćby dlatego by polski eksport nie ucierpiał z powodu recesji w niemieckiej gospodarce. Bo nie ma pojęcia, że dobre relacje RFN-Rosja, to także dobre relacje eksportowe Polska-Niemcy.
    Bo jego BBN zajmuje się duperelami.

  290. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    to historyk, który wyskoczył z rewelacjami nt Popiełuszki nie jest aktualnie zatrudniony w BBN?
    BBN, owszem podlega prezydentowi, ale to przecież jego ciało doradcze, m.in. zajmujące się sytuacją międzynarodową.
    Czyżby globalna sytuacja finansowa nie zagrażła stabilności gospodarczej państwa?
    Prezydent tym się nie interesuje? Nie chce wiedxieć jak sobie z tym radzi świat, USA, Rosja, Japonia, USA…
    Chce urządzać rady gabinetowe nt gospodarcze i ma zamiar być do tego kompletnie nie przygotowany, bez własnego zdania i orientacji.
    A to ci ciekawostka.
    Nie dziwię się więc jego kuriozalnym apelom do UE by ratowała USA w jego kryzysie, albo uporowi wobec wznowienia rozmów z Rosją. Przecież on w ogóle nie pojmuje powiązań ekonomicznych w UE, roli Niemiec w polskim eksporcie i powiązań gospodarki niemieckiej z rosyjską.
    Gdyby miał nieco pojęcia, sam zabiegałby o wznowienie takich rozmów i to jak najszybciej, choćby dlatego by polski eksport nie ucierpiał z powodu recesji w niemieckiej gospodarce. Bo nie ma pojęcia, że dobre relacje RFN-Rosja, to także dobre relacje eksportowe Polska-Niemcy.
    Bo jego BBN zajmuje się duperelami. A jego brat jest neptkiem ekonomicznym i też nie wyczuwa sytuacji globalnych, choć jest członkiem RBN dla którech BBN pracuje.

  291. Mawar napisał(a):

    Uchachany
    o sprawie red. MO i jej wywiadu z prezydentem LK w Brukseli.
    -
    „Akcja nie była wykończona profesjonalnie, gdyż brakowało omdlenia i karetki pogotowia uwożącej poszkodowana do szpitala.
    Jak wiadomo od casusu Sawickiej, ciemny lud ubóstwia, gdy ofiara kaczofaszyzmu omdlewa i ląduje w szpitalu wskutek prześladowań”.
    -
    Pełna zgoda, ale jeszcze powinny być łzy, dużo łez i szloch spazmatyczny przypominający orgazm. No i oczywiście clou wszystkiego: faszo-kaczystowski amanat o urodzie Cygana, mający powiązania ze służbami specjalnymi Ziobry, podstępem zniewolił red. Monikę, gwałtem wykorzystał, bezczelnie porzucił, a przedtem okradł.
    :)

  292. Mawar napisał(a):

    Bernard
    :)

    „Kuczyński jest przewidywalny jak ZOMOwiec na Placu Zamkowym. Mógłbym napisać za niego artykuł i nikt by się nie zorientował, nawet on sam”.
    -
    Ja tylko zastanawiam się, gdzie Pan Minister nauczył się tak wywijać na oślep długą pałką, raczej nie podpatrywał ZOMO na Placu Zamkowym, bo w tym czasie był zesłany na Sybir – czyli do Paryża (a żeby nie tęskonił mieszkał obok stacji metra Stalingrad).

  293. Mawar napisał(a):

    Piotruś
    -
    „Gospodarzu z Lecha Wałęsy jestem dumny i uważam, że jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu”.
    -
    Na Boga uważaj, wchodzisz w historyczny spór z Czerską i największymi Apostołami Rozumu. Sam byłem świadkiem (1989) kiedy Jacek Kuroń patrząc na zdjęcie Wałęsy powiedział: „Czy to nie mały Stalin”? Wszyscy (w tym kilka ładnych dziewczyn – Kuroń czasem lubił się popisywać) przytaknęli. Ja też. Jacek był czasem proroczy. A ty piszesz, że jesteś dumny z Walezego? Nieopatrznie możesz wykluczć się z dobrego towarzystwa. Musisz wiedziec, że obecna wałęsomania to tylko etap. Po rozgromieniu trollo-kaczyzmu i upadku schizmy toruńskiej Wałek stanie się elementem niepotrzebnym i zbędnym, jak fornal w salonie. Wtedy wróci etap z 1989-91 r. z rozkosznymi wstępniakim Adama Michnika i demaskatorskim reportażykami Pawła Smoleńskiego o wałęsowskim antysemityźmie. :)

  294. Mawar napisał(a):

    Miner
    -
    „Kolejna wersja… Do łez Monikę Olejnik doprowadziła tym razem “sierotka”.
    -
    Kraj wstrzymal oddech, tablody zamarły, stacje TV przerwały programy, wszystkie oczy skierowały się na ulicę (…) w Warszawie. Liczba wejść na www. (…)gov.pl przekroczyła wszelkie granice: „Sierotka” czy „Stoktrotka”, „Stokrotka” czy „Sierotka”? Oto jest pytanie.
    :)

  295. Mawar napisał(a):

    TVN24 (wieczorne rozmowy)
    http://www.tvn24.pl/98991.....wideo.html
    .
    RED. RYMANOWSKI: Witam państwa, za chwilę rozmawiał będę z posłem Palikotem. O, dowiaduję się, że poseł Palikot już jest w studiu. Na pewno korki na ulicach pana zatrzymały, panie pośle?
    POSEŁ PALIKOT: Dobry wieczór państwu. Nie, ochrona. Powiedzieli, że coś tu śmierdzi.
    RED. RYMANOWSKI: … No tak, ale przejdźmy do rzeczy. Krążą niepotwierdzone informacje, że prezydent Lech Kaczyński coś był nie zdrów był w Brukseli? Obserwatorzy polityczni zwrócili uwagę na dziwne podekscytowanie pana prezydenta szczytem w Brukseli, co pan poseł o tym sądzi?
    POSEŁ PALIKOT: Jest znacznie gorzej, pan prezydent używa narkotyków.
    RED. RYMANOWSKI: Co ja słyszę, panie pośle, czy mógłby pan to powtórzyć?
    POSEŁ PALIKOT: Panie redaktorze, ja przyszedłem do studia, żeby to udowodnić.
    RED. RYMANOWSKI: Co pan tu kładzie na stole? Nasi telewidzowie są ciekawi, może jakiś nowy gadżet?
    POSEŁ PALIKOT: To kupa.
    RED. RYMANOWSKI: No zaraz, jaka kupa, co za kupa? Ależ panie pośle, to śmierdzi!
    POSEŁ PALIKOT: No właśnie, to nie jest podróbka. To kupa prezydenta. Została zdobyta operacyjnie przez kolegów marszałka Komorowskiego i teraz posłuży za dowód, że pan prezydent używa narkotyków. Jak pan redaktor wie analiza tego co mamy przed sobą może potwierdzić używanie substancji niedozwolonych. I właśnie chciałem taka analizę tu w studiu, na oczach telewidzów, przeprowadzić, mam ze sobą aparaturę.
    RED. RYMANOWSKI: To bardzo ciekawe co pan mówi, ale nasz czas panie pośle powoli się kończy, dziękuję bardzo za wizytę w studiu i rozmowę. A za chwile rozmawiał będę na ten sam temat z kolejnym naszym rozmówcą, będzie nim redaktor Tomasz Wołek … o właśnie widzę na podglądzie jak panie kończą pudrowanie czerwonego nosa pana redaktora … Witam serdecznie pana redaktora.
    RED. WOŁEK: Ja również witam, dobry wieczór państwu.
    RED. RYMANOWSKI: Przed chwila poseł Palikot przyniósł do studia dowód rzeczowy, który jego zdaniem, wskazuje, że pan prezydent używa narkotyków. Zwracam się do pana jako bezstronnego obserwatora, bo jeśli pan jest politycznie kojarzony to raczej ze skrajna prawicą?
    RED. WOŁEK: Tak jest w istocie.
    RED. RYMANOWSKI: No właśnie. Zatem co pan sądzi o informacji, którą – jak widzę na pasku – już podała także agencja DPA, że prezydent Kaczyński jest narkomanem? Ile w tym prawdy, panie redaktorze?
    RED. WOŁEK: Nie można lekceważyć zarzutów mediów niemieckich, jak pamiętamy wszystkie te zarzuty się potwierdziły, począwszy od kartofla, skończywszy na narkotykach.
    RED. RYMANOWSKI: Ale czy jest pan o tym do końca przekonany, jaki ma pan, panie redaktorze, dowód?
    RED. WOŁEK: To oczywiste, że jest tak jak udowodnił to w tym studiu poseł Palikot. Zresztą podają to także poważne media niemieckie, a my, w kraju, będziemy musieli wyciągnąć z tego jak najdalej idące konsekwencje. W tej chwili mamy kryzys konstytucyjny, to oczywiste. Jestem przekonany, że jutro zbierze się Zgromadzenie Narodowe. Z pewnością wkrótce czekają nas wybory prezydenckie.

  296. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    im więcej takich tekstów, tym tym więcej dowodów, że z tym naszym prezydentem jest coś w nieporządku.
    Pohamuj, bo się człowieku odkrywasz, jak rekrut na ćwiczeniach służb wywiadu.
    Takie odwracanie kota ogonem, jest także dowodem. I o czymś świadczy.
    Im więcej ich tu wrzucasz, tym bardziej udowodniasz, ze występki brukselskie Lecha Kaczyńskiego mają podłoże chorobowe.
    Z myśleniem strategicznym to u Ciebie Mawar raczej cienko.
    Działasz bez sensu, nie przewidujesz skutków, a to podstawowy błąd.
    Każdy zachodni czy wschodni tajniak, analizujący polską scenę polityczna w ramach tzw. białego wywiadu* – ma jak na patelni potwierdzenie z obozu prezydenckiego i PiS, tego co w Polsce na ulicach ludzie gadają, a na zdjęciach z Brukseli widać było gołym okiem.
    __________
    * W ramach białego wywiadu prowadzi się też śledzenie treści Internetu i blogosfery też.

  297. jasnaanielka napisał(a):

    http://commons.wikimedia......s_(43).jpg

  298. uchachany napisał(a):

    Ad sprawy Popiełuszki – uzupełnienie:
    http://latkowski.com/blog/id,1405#1405

  299. jasnaanielka napisał(a):

    http://commons.wikimedia......_of_Reason
    Za pierwszym razem nie weszło, może teraz?
    „Gdy rozum śpi…”

  300. uchachany napisał(a):

    Następny głos o Popiełuszce:
    http://leszek.sopot.salon.....index.html

  301. uchachany napisał(a):

    Brońmy Człowieków Honoru!
    http://leszek.sopot.salon.....index.html

  302. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Polityka jest sztuką życia i władzy – powiadał Tomasz Mann. – Wymaga nieraz kluczenia i kompromisów, nie może obejść się bez „domieszki przydatnego dla życia zła i zbytniej doczesności, nie tracąc jednak całkowicie z oczu tego, co wyższe, co humanitarno-przyzwoite i obyczajne”.

    Tego rodzaju zgoda na kompromisy – konstatował Tomasz Mann w 1945 r. – „jawi się Niemcom jako hipokryzja. Nie są urodzeni do tego, aby pogodzić się z życiem, a ich prymitywnie szczere niezrozumienie polityki dowodzi, że nie są do niej powołani. Będąc z natury złymi, ale skłaniając się ku duchowości i ideałom, uznają politykę wyłącznie za blagę, mord, oszustwo i przemoc, za coś całkowicie i jednoznacznie brudnego, i, zaprzedając się za sprawą światowej ambicji, uprawiają politykę wedle tej filozofii. (…) Jest ona dla nich złem – stąd myślą, iż za jej sprawą sami powinni stać się diabłami”.
    To nie ja wyszukałem te cytaty z Tomasza Manna. Znalazłem je w publikowanym w GW wstępie do włoskiego wydania „Rozmów z katem” Moczarskiego, wstępie napisanym przez Adama Michnika. Tomasz Mann pisze o Niemcach, pisze o ludziach swego języka, swojego kręgu kulturowego. Napisał to 63 lata temu. Żal, że te słowa Manna nie są martwym historycznym tekstem, który warto czytać tylko historykom. Żal, że tłumaczenie na włoski książki Moczarskiego nie jest tłumaczeniem ciekawostki z zamierzchłej przeszłości. Żal, że w roku 2008 nadal czytając tekst Manna czuję dreszczem niepokoju, a w miejsce Niemców mogę podstawić mieszkańców wielu krajów i odległych i sąsiednich. W miejsce Niemców można też podstawić wielu Polaków.
    Przez to, co przed chwilą napisałem nie chce powiedzieć, że grozi nam hitleryzm, że za rogiem czyha bolszewik. Nie jeszcze nie i chyba mamy dość czasu. Z tym, że bolszewizm i faszyzm to dwie formy tej samej choroby społecznej. Ten pierwszy to forma przewlekła, drugi ma przebieg ostry. Są jak nowotwory. Niewykryte wcześnie i niezlokalizowane sieją spustoszenie.
    Dziś po 65 latach od upadku nazizmu, po długim zamieraniu bolszewizmu, w obliczu lęków wywołanych przejściowym kryzysem dwie skrajne postawy są szczególnie niebezpieczne. Z jednej strony oczekiwanie od ludzi uprawiających politykę cech aniołów a od państwa natychmiastowej realizacji „wszystkiego dobrego” i perfekcyjnego funkcjonowania. Z drugiej strony przyjecie, że polityka to brud i zło. Obie te postawy są jak wirusy budzące niektóre formy raka. Powinniśmy szukać ich pilnie zarówno u siebie samych jak i innych.

    http://wyborcza.pl/1,7649.....lizny.html

  303. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Do słów:
    „sami powinni stać się diabłami”.
    to cytat. Zaznaczenie „nie wyszło” przepraszam.

  304. jasnaanielka napisał(a):

    Może i nie na temat, ale na niedzielę – w sam raz!
    http://wyborcza.pl/1,8138.....zenie.html

  305. uchachany napisał(a):

    Tak należy wielbić premiera!
    http://www.dziennik.pl/fi.....27304l.jpg

  306. głos zwykły napisał(a):

    uchachany
    http://wyborcza.pl/1,7649.....ronie.html
    Szczęście Gowina i PO polega na istnieniu PiS – zasłony, dzięki której można skryć brak poglądów na sprawy Polski, intelektualną hucpę i kompromitującą pustkę programową.
    ___________
    GW nie pada na kolana przed PO zawiodła sie także na SLD, mogłaby jednak czasami zauważyć, iż opinie SLD o PRL, stanie wojennym i jego autorach, oraz egzekutorach jest także rodzajem historycznej polityki społeczno-partyjnej.

  307. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Tekst Adama Michnika jest dobry, ale laurkowaty. Ty natomiast wydobywasz na światło dzienne sprawę kompromisu. Warto więc może zapoznać się z historią polityczną SD w Polsce ludowej! Nie dodaje nic więcej, bo to jest wpis tylko dla inteligentnych!

  308. Bernard napisał(a):

    uchachany :)
    świetne, puszczam dalej. Przy jakims tekście to było?

  309. uchachany napisał(a):

    Bernardzie,
    mówisz o fotce?
    Link do niej znalazłem na jakiejś pyskówce na którymś z forów GW :)

  310. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Głosie
    Zbyt wielkiej różnicy pomiędzy ZSL a SD, jako „sojusznikami” nie widzę. Oczywiście „tradycje”, do których odwoływało się SD były słabsze niż ZSL czy PAX.
    W odczuciu ludzi wrogich czy niechętnych PRL było najmniej kompromitującą formą współpracy.
    Przez SD przeszło wielu i Jerzy Robert Nowak, i Korwin-Mikke, i Suchocka.
    Bywało azylem. Wchodziły z niego ciekawe inicjatywy i 1956 i 1981.
    Tyle, że ja głosie o czymś innym ja o kompromisie w demokracji. SD to był kompromis tak jak czasem kompromisem była przynależność do PZPR, ale kompromisem z tyranem. To było granie na nieszczelnościach tyrani. Kompromis w demokracji to inna sprawa. Kompromis jest istotą demokracji.
    Kompromis z tyranem to sposób na jakie takie przeżycie, to próba ocalenia wartości.

  311. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Laurkowaty?
    Głosie, jest to wstęp do książki, wprowadze czytelnika włoskiego w problematykę. To nie jest tekst autonomiczny.

  312. uchachany napisał(a):

    Tekst Michnika laurkowaty?
    Raczej (tradycyjnie) lurkowaty, rodem z podręczników historii pisanych przez matkę Michnika i propagandy PRL; mantry o Dmowskim „ogarniętym obsesją antysemityzmu” (Ty to szczególnie powinieneś to docenić :D), „prawica nacjonalistyczno-totalitarna”, potrzeba „zagrodzenia drogi do dyktatury totalitarnej” – wespół-wzespół z socjalistami i komunistami tudzież ruchem ludowym.
    .
    Krótko mówiąc – peerelowski standard: faszyzujące – sanacja i endecja :)
    .
    Ratunkiem zaś sojusz Prawdziwych Demokratów z socjalistami i komunistami :)
    .
    Chcesz wiedzieć, co będzie w drugiej części?
    TO, CO ZAWSZE: kaczyzm jako współczesne ucieleśnienia dążących do totalizmu piłsudczykowskich sanatorów i endeków i tylko sojusz Prawdziwych Demokratów (osobliwie tych z Czerskiej i nade wszystko – ICH WYZNAWCÓW) z postkomunistami może „zagrodzić drogę do kaczofaszystowskiej dyktatury totalitarnej”.
    Ewentualnie „pełzającego zamachu stanu” :).
    .
    To kolejny z michnikowskiego cyklu cyklu „donosów na Polskę”, jako że skierowany do włoskiego czytelnika. Niech sobie jeden z drugim makaroniarz uświadomi, że już przed wojną Polska była krajem prawie że faszystowskim, a i teraz może popaść w ten faszyzm, gdyż tępe hitlerowskie buce typu Stroopa reinkarnują się w postaciach kaczystów :).
    .
    Boć wszak domagać się wzmocnienia siły państwa, by mogło przeciwdziałać wszechwładzy korporacyjności – to faszyzm.
    Rozliczenia z komunizmem – faszyzm.
    Walka z korupcją – faszyzm :)
    itd :)

  313. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Głos
    „Umkło” mi środowisko Znak, ale to przeoczenie łatwo uzasadnić.
    O ile ZSL, SD, PAX były „dobrem ogólno dostępnym” to Znak był raczej z konieczności narzuconej przez władze klubem elitarnym.

  314. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    to powyższe oczywiście do Ciebie, ale ad postu z październik 19th, 2008 at 9:28 am odnoszącego się do tekstu Czecha o Gowinie to tylko ten cytat z niego zauważyłeś?
    „Szczęście Gowina i PO polega na istnieniu PiS – zasłony, dzięki której można skryć brak poglądów na sprawy Polski, intelektualną hucpę i kompromitującą pustkę programową.”
    By udowodnić, że GW nie pad na kolanach przed PO?
    .
    Przecież to marginalium; cały tekst jest poświęcony dosrywaniu Gowinowi za opuszczenie szeregów Postępu (chociaż „tak dobrze się zapowiadał”) i próby reinterpretacji stosunku Tischnera do „lewicy laickiej”.
    O którym onaż twierdzi od lat niczym sienkiewiczowska Danuśka „Mój ci on jest!”
    .
    A tak NAJKONKRETNIEJ o co tu chodzi?
    .
    O zwykłe pióropałkarstwo: Michnik, w ramach swojego etosu obrońcy słowa wytaczający seryjne procesy swoim krytykom pozwał także i Gowina.
    http://www.trendomierz.net/show/3236778/adam-michnik-pozwal-jaroslawa-gowina.html
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....caid=16cfa
    Więc pióropałkarz z GW realizując polecenie służbowe tłumaczy jelitarnej jenteligencji-wyznawcom GW, że GOWIN TO ŁACHUDRA :).
    A PO dostało się „odpryskowo”:).

  315. głos zwykły napisał(a):

    uchachany,
    Sstokrotko cokolwiek to znaczy:D Ja widzę jednak wysiłek Salonu, aby stworzyć jakąś nowoczesną formację polityczną i społeczną, bo sanacja, narodowa demokracja, Bund, PPS itd trochę trąci myszką. Jedno w tym tekście GW o Gówinie (dla Salonu) jest przekonywające, III RP powinien krytykować polityczny profesjonalista, żeby nie powiedzieć perfekcjonista, a nie polityczni dyletanci, jak PiS, czy PO. Wszak grzeszków i niedoróbek, a nawet prawdziwych skandali jest sporo.

  316. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    nowoczesną, to znaczy pod duchowym przywództwem Michnika, rozumiem…?
    O który drzewiej Kisiel:
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....caid=16cfa
    „Dzisiejszy Michnik to totalitarysta [...] Tylko Michnik wie, na czym polega demokracja i tolerancja. On jest tutaj sędzią, alfą i omegą – mówił w 1989 r. śp. Stefan Kisielewski. „

  317. głos zwykły napisał(a):

    uchachany,
    dddrrroggga sstokrrotko cokolwiek to znaczy:D Byłbym rad i wdzięczny niezmiernie wrrrr, gdybyś coś źródłowego znalazł dla mnie i dla kolerzeństwa gggggg, ale cóś takiegogo dosadnego na temat zmiany stosunku Tischnera do Michnika, Kuronia, Kołakowskiego i innych.
    PS
    I proszę bardzo uprzejmie prześlij serdeczne pozdrowienia ode mnie dla Prezydenta i jego bandy dziwadeł, z małą prośbą, aby zniszczył tą stokrotkę, wdeptał ją w to Walterowskie błoto, puknął w cymbał berłem z IPN-u.

  318. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    a propos „Stokrotki” to nie wiesz, co to znaczy…:)?

  319. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    toż nawet w linkowanym przez Ciebie z zachwytem pałowaniu Gowina jest wtręt o tym:
    http://wyborcza.pl/1,7649.....;startsz=x
    .
    „Gowin napisał w posłowiu własną ocenę relacji ks. Tischnera z lewicą laicką: choć autora „Etyki solidarności” można zaliczyć do liberałów, jego rozumienie tego kierunku myślenia było zgoła odmienne od wyznawanego przez redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”. Przywołał słowa ks. Tischnera o rozumieniu przez postkomunistów Michnikowej idei przebaczenia: dla nich było to jedynie „zaproszenie do powtórki”. I stwierdził: „wskazówki, które wywieść można z pism ks. Tischnera, prowadzić będą w innym kierunku niż zalecany przez środowiska liberalne”.”
    .

  320. głos zwykły napisał(a):

    uchachany,
    stokrotko chyba już wiesz, że ja jestem za wykopywaniem dinozaurów z życia publicznego. Zawsze uważałem, że SP Geremek powinien mieć liczne polityczne potomstwo, jednak on, chytry politycznie prawnuczek Czarownika Twardowskiego, który wykiwał onegdaj PZPR, wykrztusił z siebie tylko Rokitę. Przez GW po aferze Rywina, uznanego jako WIELKI sAt-Anus.
    A daś M ichnik, ów współczesny czterdzieści i cztery, nie wykrztusił jednak jak dotąd n ikogo ciekawego. A Czas Najwyższy składać już jaja do kupy.

  321. głos zwykły napisał(a):

    uchachany!
    Co do „stokrotki” – nie domyślam się. Oświeć mnie, proszę!

  322. uchachany napisał(a):

    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis/#comment-60335
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60347

  323. Edwar.D.Dana napisał(a):

    „O ukrywaniu uczuć i zgubnych skutkach insynuacji”. Tak można by zatytułować materiał, który przez chwilą otrzymałem od Wujaszka Wani funkcjonariusza WSI poprzez mą mailową skrzynkę kontaktową w GW.
    Można by go tak zatytułować gdyby był bajką, fikcją napisaną ku uciesze niezbyt wybrednej publiczności. Niestety, materiał jest autentyczny, misternie złożony z informacji uzyskanych zarówno ze źródeł osobowych, jaki za pomocą środków technicznych.
    Nie znana szerszemu ogółowi Instrukcja 0015b rozszerzyła zakres inwigilacji na sferę snu. Było to prostą konsekwencją treści „Instrukcji Matki- 0015″, która zalecała kontrole prawej strony.
    Jak twierdzi, i chyba nie kłamie, stały współpracownik WSI prof. Schizofobny, za sny odpowiada prawa strona mózgu ta sama, która za wszelką cenę dąży do kontroli nad lewą stroną ciała. Mechanizm tego Układu jest jasny.
    Na pierwszy ogień wzięto figuranta Lelum wielbiciela i posiadacza Kota.
    Do inwigilacji snów Lelum, wykorzystano repliki Kota wyhodowane w Ośrodku Zootechniki Operacyjnych Rosyjskich Służb Specjalnych w Pietuszkach pod Moskwą . Repliki te były umieszczane u figuranta Lelum i zamieniane w cyklu jednodobowym. Śpiąca przy głowie Lelum replika rejestrowała na wąsy promieniowanie elektro magnetyczne wydobywające się z prawej półkuli mózgu figuranta. Zmiany molekularne w wąsach powstałe w wyniku promieniowania były zapisem snów obiektu inwigilacji. Na podstawie odczytów z wąsów ustalono ze Lelum śni o obiekcje żeńskim, który to obiekt występuje w dokumentacji WSI pod kryptonimem Południca.

    http://pl.wikipedia.org/w.....5%82udnica

    Lelum śnił niewinnie.
    Nie przekraczał granicy molestowania. We śnie figurant zakradał się na paluszkach za plecami Południcy i końskim zgrzebłem czesał jej grzywę. Potem ze zgrzebła ściągał włosy, które utkwiły miedzi ząbkami i mozolnie okręcał sobie nimi palce u prawej ręki. Celem tego zabiegu było zasianie włosów Południcy miedzy palcami dłoni. Za pomocą optycznej obserwacji realu stwierdzono, że Lelum budząc się zawsze sprawdza czy włosy nie wyrastają mu spomiędzy palców.
    Lelum jest także w posiadaniu wielu fotografii dziennikarki. Oglądanie tych zdjęć jest jego głównym zajęciem, kiedy nikt go nie widzi (ha, ha). Szepce wtedy: ”Moja Stokrotka Sierotka polubisz Kotka”. Podświadomie Lelum wiąże widocznie pewne nadzieje z wyuczonym zawodem Południcy, z zootechniką.
    Na takiej niewinnej, w oczach WSI, zabawie przyłapał go figurant Polelum. Lelum pogrążył się w wstydzie i upokorzeniu. Spłonął jak prawiczek, choć wszyscy wiedzą, że on nie prawiczek a prawicowiec.
    Polelum słyszał szept: „…Stokrotka Sierotka…”, rozpoznał osobę na fotografii. Lelum musiał skłamać.
    - Nie mogę nawet tobie Polelku powiedzieć skąd to wiem – powiedział, a rumieniec uwiarygodnił jego słowa. – Ona ma teczkę. Występuje, jako Stokrotka*) dla wojska, a jako Sierotka u Strażaków.
    Lelum dostrzegł zdziwienie Polelum i wyjaśnił.
    - Straż Pożarna, jako służba podlegała MSW. Z tym też musimy coś zrobić. Tusk jest za słaby by uderzyć w tę mafię. Wrócimy i po sikawkach, po remizach….!!!
    Udało mu się odwrócić uwagę Polelum od Sierotki. Oczy Polelum rozbłysły, zawsze bowiem nie lubił strażaków zresztą tak jak i wszystkich innych oprócz Lelum. Pozostał jednak ślad w jego pamięci.
    Tak to u źródła niedawnego skandalu legła wstydliwość uczuć zdrobniałego prawicowca i wymyślona przez niego insynuacja. To wszystko z miłości do ludzi i do zwierząt.
    ……………………………………………………….
    *) To przypadkowo się zgadza. WSI przechwyciło widokówkę z małpką od elewa Szkoły Orląt w Demblinie zaadresowaną do Południcy. Elew pisał: „ Stokrotne dzięki Pani Redaktor za fotkę z autografem. Nie mi Pani nie odmawia prawa do snów.” Wszystko układa się jak puzzle A. Macierewicza.

  324. Piotruś napisał(a):

    Mawarze (10:50) antysemicka „swojskość” Wałęsy bardziej mi odpowiada od przypudrowanej obłudy świętoszkowatych filosemitów. Określenie „Mały Stalinek” w roku 89 nie było niczym odkrywczym – no chyba, że dla ładnych dziewczyn.

  325. W.Kuczyński napisał(a):

    Szanowni Blogowicze,
    tekst nad ktorym sie wczoraj trudziłem będzie jutro w „Gazecie” pod tytułem – „Rzeczpospolita Krótkich List”. Jest tam nawiązanie do skandalu z Moniką Olejnik., ale głównie wywód, że konstytucyjnie Kaczyński nie jest głową państwa, co najwyżej czapusią. Polska konstytucja żadnej głowy nie przewiduje.

  326. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Hmm.Czubek?

  327. soulgarden napisał(a):

    Zanim załadowały mi się zakładki znów minęła godzina. Ciekawostką jest, czego dotąd nie pisałem, że po włączeniu restartu przed zamknięciem stron i systemu najpierw automatycznie schodzi blokada i na chwileczkę ładują się strony prawidłowo.
    http://marekmajewski.salo.....index.html
    Śmieszyłoby mnie to gdyby nie fakt, że byłem wczoraj na filmie, w którym człowiek pisał kredą na ulicy Eternity (to opera na podstawie autentycznych faktów gdzie główny bohater jest w masce wzorowanej jak na filmie „Maska” czy „Frankenstein”). A potem wracając do domu czytałem na środku ulicy napisy kredą „bieg główny” ze strzałkami – ostatni kierujący na stawy i pośrednio do lasu. Nie są to pierwsze, a może nawet nie dziesiąte napisy kredą wykonane w dość niedługim poprzedzeniu mojej obecności. Dodam, że np na ulicy nie przeczytałby tego kierowca, a pieszy z chodnika ze względu na kąt mógłby nie zwrócić uwagi gdyż za mało rzucałyby się w oczy. Wiem, że ktoś wspiera kanalie, które nazwałbym „Tworzanie z żebra Adama” gdyż nie mieliby na tyle energii by przybywać taki kilometrarz już z kilkanaście razy. Stawiam na to, że obydwa czynniki wykonały to po, powiedzmy, 7-9 razy. Naprawdę, zaprawdę powiadam wam różnice w tym kto to robi nie wpływają w takim stopniu na odbiór w jakim chciałoby się wam, coponiektórym, to wydawać.
    Ale to co mnie zupełnie dobiło, i w tym czuję komuszą rękę, to fakt, że piszący niedopracowany wiersz Marek Majewski jako nie pierwszy i nie dwudziesty zgaduje lub „zgaduje” moje myśli przypadkowo lub „przypadkowo”.
    Myślę, że długo nie wytrzymam tego prącego gówna. I chcę zapisać swoją „obronę” i list do sprawiedliwości. I chcę zakopać to. Nie wiem jak się to skończy, ale czuję, że może dramatycznie. Nie mam sił psychicznych. Udział w tym zgadywaniu (?) to upodlenie potworne. To coś podobnego do tych kolorowanych nanibeńskich dowcipasków. „Dajemy ci to jako przyjaciele i rób z tym sobie wewnętrznie tak by nie istniało w tobie żadne nagatywne odczucie bo to od przyjaciół”. Zbyt gęste zło wymusza zresztą taki odbiór wymuszając przesunięcie granicy poczucia „odpowiedzialności” za własne odczucia na siebie. Ma to znaczenie dopiero wówczas gdy jest to półproduktem do refleksji. Profil psychopatologiczny michnikoida męskiego i żeńskiego to bardzo, potwornie bardzo, zakamuflowany rozprzeracjonalizowany sadyzm. I to jest przejmowane przez chodowanych (przez Michnika i sekcję cybermorderstwa w policji) ludzi spoza tego kotła. Ale nie mam pewności czy ten człowiek od tego wiersza miałby prawo być odbierany przeze mnie jako spoza tego kotła.
    Czytałem wczoraj jadąc do kina panią To, jak będę miał czas przeczytam Adasia – brata Stefana, choć żygać mi się chce na samą myśl o nich. Ale nie mam wyjścia.
    I wszystkim takim Markom Majewskim polecam wizytę w kościele u spowiedzi. Ludzie!, przemycanie dobrych intencji przy okazji jakichś wciąż na nowo wymyślanych „konieczności pomocy” to napierdalanie uranem i aspiryną. Gdybyście doświadczyli choć trochę tego gówna jaki te homeopatie wywołują balibyście się , że udział w tym wróci w wymiarze jaki zaobserwujecie gdy człowiek rozleci się jak zamrożona róża.
    Nienawidzę cię sukinsynu za każde ziarenko piasku o ciężarze czarnej dzióry wrzucane w moje serce. I wszystkich innych podłych ludzi choć trochę w tym zadowolonych z siebie.
    jeszcze dopiszę

  328. jasnaanielka napisał(a):

    PURS- r o z p o r z ą d z e n i e
    $ 1. W celu roztoczenia opieki i kontroli nad niewyzyskaną dotychczas dla celów mocarstwowych dziedziną podświadomą życia psychicznego obywateli Rzeczypospolitej – ustanawia się Państwowy Urząd Rejestracji Snów.
    ;
    Ciąg dalszy oczywiście w Jarmarku Rymów J. Tuwima!
    Tekst z roku 1931 a jaki aktualny!
    ;
    $ 8. Sny antypaństwowe, wywrotowe, lubieżne, podburzające jedną część ciała przeciw drugiej, zagrażające ustrojowi państwa lub moralności publicznej oraz sny przekraczające zdolności wyobraźni komisji podlegają opodatkowaniu, przy czym komisja zastrzega sobie prawo do uzasadnionego podejrzenia, iż miały one miejsce, choćby zeznający twierdził, że śnił w myśl $ 7.

  329. jasnaanielka napisał(a):

    No i $ 7. Pierwszeństwo mają sny państwowotwórcze, batalistyczne oraz reprezentujące ideologię Rządu Rzeczypospolitej. Przy składaniu zeznań o snach powyższego charakteru konieczne jest potwierdzenie dwóch wiarogodnych świadków.

  330. Zofia napisał(a):

    Edwarze,
    mam łzy w oczach po lekturze raportu Wani.
    To gwiazda polskich służb tajnych przez poufne. Ale i Rosjanie też genialni, zwłaszcza ten ich zootechniczny agent Kot, współpracownik Wani w ramach kooperacji służb.

  331. Zofia napisał(a):

    Jasna Anielko
    – PURS – cudo!!!
    Czyżby Tuwim jak Kafka na Złotej Uliczce mieszkał….
    Ach! te klimaciki!
    Zaraz puszczę sobie Okudżawę i jego piosenki o Arbacie.
    ***
    Wiecie czego mi cholernie brak?
    Tych subtelnych i wysmakowanych Kabarecików Olgi Lipińskiej!
    Temat za tematem, tematem pogania, a tu tylko gruboskórny i nieco prostacki Majewski Show.
    Pytam – czy aby na pewno nie da rady namówić pani Olgi do współpracy, czy aby na pewno żadnej prywatnej telewizji nie stać, by taką współpracę nawiązać?
    Pani Olgo, niech się da Pani namówić!!!

  332. soulgarden napisał(a):

    Gdy czytam jasnaanielka to przypomina mi się jakiś tekst z początku wizyt na tym blogu i jej określenie, że – co pozwolę sobie rozszerzyć lub wyostrzyć – my tu napiszemy ile wlezie, ty „poniezaprzeczasz” wyczerpująco (należy z wielką medditacyjną atencją podyjść do sensu pojęcia) – i jak już się będziesz osuwał to podpiszesz.

    Jeśli błędnie odczytałem tamtem tekst to „wybacz”.

  333. jasnaanielka napisał(a):

    Zofio! Tuwim to Tuwim! Wystarczy za wszelkie rekomendacje. Ja tych aktualnych kabaretów jakoś nie mogę polubić. Brak im tekstów, brak melodii, brak pomysłów, nie ma finezji, dowcipu, elegancji, szaleństwa w dobrym stylu. No, ale artyści teraz zarabiają w reklamie i nie mają czasu na duperele, a ci co mają czas…. lepiej nie mówić.
    Jakieś tańce z gwizdami na lodzie i jak oni śpiewają są dla mnie nieoglądalne. Nie znam tych występujących i nie znajduję żadnego powodu aby ich rozpoznawać. Na szczęście są płyty z dobrą muzyką, z wartościowymi piosenkami z melodią i tekstem. Ne jesteśmy skazani na publiczną i niepubliczną TV.

  334. jasnaanielka napisał(a):

    Soulgarden – Nie mam pojęcia o który tekst ci chodzi, ale skoro odczytałeś go na swój sposób, to widocznie tak był napisany. Nie jestem pewna, czy inni go pamiętają i tak samo zrozumieli. Co głowa, to rozum i każdy interpretuje według własnych odczuć.
    Ty odczytałeś właśnie po swojemu i z tego punktu widzenia masz rację.
    Pozdrawiam.

  335. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.komentarze.eu/.....t/node/554
    Tym razem MK ostro pojechał po bandzie! Prawie jak „setką” na słynnym zakręcie pod Szklarską Porębą.

  336. soulgarden napisał(a):

    To co jest dopełnieniem prawdy, która mimo ewidentności nie jest w stanie być powszechnie uznana, a nad czym pieczołowicie pracują cyberzomowcy i michnikoidy, że wykonywane jest na mnie morderstwo z wybitnie złą wolą nie może zostać upublicznione gdyż ogromna machina interesu wspólną inteligencją, połączonymi szeregowo mózgami zwaloryzowałaby wszystko przeciw mnie. Musicie zrozumieć, że dramat mojej sytuacji jest tak odrażający ze str oprawców jak banalnie ewidentny. A mimo to zręcznie odwrócony jak kot ogonem. Z „filmem” jaki jest kręcony przez przeważającą część prasy i pachoły ubeckie idzie przekaz o wewnętrznej sprawie między tymi instytucjami. Czy w razie zagrożenia ich interesu potworną kompromitacją realną bardzo złej woli nie byłyby w stanie się wspierać by to umniejszyć? Już opisałem w dużej mierze, że w sensie racjonalnym jestem żywcem zasypywany piaskiem i mam równocześnie się czuć tak bym się nie przejmował. Inaczej moja sytuacja jest optycznie jeszcze gorsza.
    To jest treść realna tysiąckroć bardziej niż by była wypowiadana wprost. Podobnie możliwość zastosowania wobec mnie skopolaminy jest możliwością dostosowania rozmaitych „szerszych kontekstów” na nagrobek lub sam piard.
    To co się dzieje racjonalnie i pozaemocjonalnie powinno być tak odbierane przez większość rozumnych ludzi nie tylko na moim miejscu, ale obserwatorów nie będących „pod prądem” swoich wielu złych intencji.
    To tylko sytuacja zewnętrzna, która dobija sytuację wewnętrzną. To czego używacie z nabożnym miłosnym stosunkiem do kalibru działania jako pojedyńczego jest potworną torturą i potworną dawką miażdżącą psychikę. Nawet gdyby mój układ neurologiczno – umysłowy był pełnosprawny byłby to mord.

  337. Paweł Luboński napisał(a):

    Niestety, nie jest MKurka dżentelmenem. Przypominam definicję: dżentelmen nie widzi, kiedy ktoś robi coś niestosownego.
    Zawsze mi brzydko pachnie wytykanie osobistych przywar komuś, kogo się uważa za przeciwnika. Nie podobało mi się, kiedy jeżdżono po Kwaśniewskim za jego pijackie ekscesy i tak samo nie podoba mi się to, co napisał Kurka. Wolałbym, aby polityków oceniano według bardziej merytorycznych kryteriów.
    A co do chamstwa, to wyjątkowym zupełnie chamstwem potrafił popisywać się pewien znany polski polityk XX wieku, który ma teraz w każdym mieście ulicę, a w wielu także pomnik.

  338. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Wypowiedzi Komendanta dla P.Lubońskiego.:

    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-58987

    Niemniej Pawle:
    „Merytoryczność” lotu do Brukseli powinna być przedmiotem kpin, drwin i natrząsania. Pyskówka Majestatu z dziennikarką także. Pewnie zdarzało mi się w życiu robić rzeczy gorsze, drastyczniejsze faux pas, nie byłem jednak głową państwa ani nawet prezesem spółdzielni mieszkaniowej.

  339. soulgarden napisał(a):

    http://futrzak.salon24.pl.....index.html
    Gdy pojawia mi się delikatny uśmiech w rozmowie z wiedzącymi swoje nie jest nawet odrobinę podobny do tego (zegar jest objawem strachu, którego kiedyś by nie było. Czemu?). Musicie zrozumieć, że jest to skrót myślowy tak jak musi być to w klatce bodźcowej ze strony potężnych, których przekaz nienawiści nie musi być zawsze odznaczany by działał jako potwornie silna kalka. To jest coś zgoła odmiennego od tego czym możecie się częstować nawzajem.
    Cieszą mnie tak otwarte jak na niektórych wyrazy złości i nienawiści (a dla uważniej się przyglądających jest to zauważalne i ważne. Gdyż wiedzą jak specyfika sytuacji odwrotnie do mnie – ułatwia im możliwość zasłonienia się gardą, ukrycia nawet mocnych emocji.
    Dziękuję moim wrogom za mocne słowa mimo, że oni woleliby doprowadzić do ich zamazania wieloma bodźcami. Niestety boją się tych bodżców puścić akurat teraz w ukryty sposób przez przepoczwarzanych.

    Obiecuję ci morderco z Katowic, że zostaniesz sprawiedliwie osądzony przez sąd niepodległej RP.

    Abstrahuję od michnikoidów. Przyjżyjcie się jak padlina jaką dostajecie zamienia się w potwornie realne faktoidy. Odbijacie to z dołączeniem jakiegoś kontrargumentu, ale powtarzacie. Już w momencie braku totalnej negacji w reakcji waszej – pomnażacie realność tego – i pseudorealność w psychice. To jest I. I to jest super tanio realizowana technologia mordu w oparciu o waszą moralną bucowatość – do oporu. Bo jeśli można tak upadlać i rowy tak drążyć między ludźmi – to dopuki się da opłaca się to. To wiele mniejsza formalna bezczelność niż prokurator żądający dwóch lat za egzekucję najewidentniejszą i najbanalniejszą.

    Idę do Kinoteki, ale nie wiem na co.

  340. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Dzięki Zofio za komplement. Rączki całuję. Brzuch mam za duży by stóp dosięgnąć.

  341. Zdzisław_1 napisał(a):

    Czytam pewne wpisy tu na tym blogu oraz nie które skierowania do innych artykułów czy blogów.Teraz skorzystalem z pokierowania przez jasnaanielka zaintrygowal mnie uwaga ze MK ostro pojechał po bandzie . Przeczytalem i zgłupialem niby wiemy o czy mówi autor ,ale takim językiem,takimi porównaniami,analogiami ,aluzjami co tam jeszcze można dodać.że nie wiem czy ten autor pisze dla Siebie? czy kieruje to pisanie do kogoś nawet bezimiennego i niewidzianego jakiegos tam.gdzieś w świecie.
    Jasnaanielko na przyszłośc jeżeli dasz jakis link tego typu umieszczaj małą recenzje w rodzaju bełkot ,lub nie do czytania zreszta znajdziesz jakis komentarz bo wielu czytelników tego blogu polega na Twojej opinii. Pozdrawiam

  342. Paweł Luboński napisał(a):

    Edwar:
    .
    “Merytoryczność lotu do Brukseli powinna być przedmiotem kpin, drwin i natrząsania. Pyskówka Majestatu z dziennikarką także.”
    .
    Pyskówka z dziennikarką na drwiny zasługuje. Ale tylko na drwiny. Nie na poważne analizy i miażdżące wnioski, jakie zaprezentował Kurka, kierując się wyłącznie obrazem telewizyjnym.
    Lot do Brukseli to inna ranga problemu. Tu na drwiny zasługują nieudolne usiłowania kancelarii premiera, by do lotu nie dopuścić, natomiast postępowanie prezydenta zasługuje na coś więcej.

  343. narciarz2 napisał(a):

    Paweł Luboński przypomnial definicję dżentelmena: dżentelmen nie widzi, kiedy ktoś robi coś niestosownego.
    Ksiaze Karol podobno zdefiniowal inaczej. Dżentelmen potrafi rozmawiac z wydekoltowana kobieta i jego wzrok ani razu nie zawedruje ponizej podbrodka.

  344. jasnaanielka napisał(a):

    Pawle i Zdzisławie – Pewnie, że MK nie jest dżentelmenem i nigdy nim nie był. Jego blogowe wpisy są bardzo nierówne, bywają nudne, bywają niesprawiedliwe, bywają zupełnie nie po mojej myśli. Jednak przyznać trzeba, że o wielu sprawach byśmy nie wiedzieli, gdyby nie jego dyskusyjne w formie wypowiedzi. Ma on sporo informacji, których inni nie mają albo nie chcą ujawniać. Ja przyznaję, czasami przymykam oczy na formę i spoglądam na treść. A tym razem mam takie dziwne wrażenie, że on mówi to, co inni już dawno pomyśleli.

  345. jasnaanielka napisał(a):

    Dżentelmen wszedłszy przypadkiem do łazienki w domu przyjaciela i zastawszy tam kąpiącą się panią mówi; Bardzo PANA przepraszam…
    i wychodzi zamykając drzwi :)

  346. Paweł Luboński napisał(a):

    JasnaAnielka:
    .
    „A tym razem mam takie dziwne wrażenie, że on mówi to, co inni już dawno pomyśleli.”
    .
    Otóż to! Są, moim zdaniem, rzeczy, które się myśli, ale których nie mówi się publicznie bez bardzo poważnego powodu.

  347. jasnaanielka napisał(a):

    Pawle – ja się o byle co nie czepiam ale widok nienaturalnie zachowującego się przedstawiciela narodu bardzo mi doskwiera.
    Z tym koniecznie trzeba coś zrobić. To nie jest przewodniczący kółka rolniczego, którego koledzy odwiozą do domu, postawią pod drzwiami, nacisną dzwonek i uciekną aby nie spojrzeć w oczy jego żonie.
    Tej sprawy nie da się trzymać pod korcem, choć jeszcze jak dotąd LK nie wystąpił tak błyskotliwie, jak jego poprzednik. Wtedy media robiły wielki szum i alarmowały opinię publiczną. Teraz też nie powinny milczeć. Ten człowiek reprezentuje nas na całym świecie.
    http://www.tvn24.pl/33e-48f8729e

  348. narciarz2 napisał(a):

    Zajrzalem do wskazanego wpisu Leszka Sopota.
    http://leszek.sopot.salon.....index.html
    .
    Oto wyjatek: Mordercy księdza Popiełuszki wykonywali swoje obowiązki służbowe, a nie dopuścili się samowoli. Trudno zgodzić się z tezą, że udało się komuś, poza wiedzą Jaruzelskiego, ich sobie podporządkować. Jest to jednak możliwe, ale tym kimś mogli być tylko mocodawcy ze Wschodu, którym przecież i Kiszczak i Jaruzelski podlegali.
    .
    Ten tekst jest typowa dla Leszka mieszanka apriorycznych stwierdzen, wnioskow wysnutych z powietrza, i zgadywania. „Trudno zgodzić się z tezą” oznacza „ja, Leszek, tak uwazam”. Fraza „ale tym kimś mogli być tylko” tlumaczy sie na „tak mi jest wygodnie dla dalszych wywodow”. Fraza „mocodawcy ze Wschodu” to jest palec wysuniety w kierunku tradycyjnego wroga Leszka Sopota.
    .
    W sumie, jest to belkot osoby o mocnych, apriorycznych przekonaniach, ktora snuje swoja propagandowa wizje. Brak dowodow na poparcie wysunietych tez. Zamiast dowodow typowe frazy „trudno sobie wyobrazic”. I oczywiscie jest oskarzenie: Z tego powodu można bez skrupułów twierdzić, że z powodu zatrudniania takich ludzi i takiego zarządzania resortem, kierownictwo partyjno-rządowe ponosi odpowiedzialność za zbrodnię.
    .
    Ciesze sie, ze udalo mi sie tu na tym blogu publicznie udowodnic Leszkowi klamstwo. On tego nie zniosl i przeniosl sie na swoj blog, gdzie kontynuuje snucie swoich wizji. Dobrze, ze nie tutaj. Szkoda, ze niczego sie nie nauczyl.
    .
    Z tego oczywiscie nie wynika, ze zabojstwo ksiedza Jerzego zostalo wystarczajaco wyjasnione. Ja mysle, ze nie zostalo. Jednak propaganda Leszka nie jest wyjasnieniem.

  349. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu2 – :) :) :)

  350. Edwar.D.Dana napisał(a):

    My Polacy potrafimy dokonywać w wolnych wyborach wyborów tragikomicznych takich jak wybór L. Kaczyńskiego na Prezydenta RP.
    Ale może pewnym pocieszeniem może być fakt, że inni potrafią dokonywać w wolnych wyborach wyborów już tylko nie tragikomicznych a obrzydliwych.

    http://wyborcza.pl/1,7649.....obrze.html

  351. Edwar.D.Dana napisał(a):

    „natomiast postępowanie prezydenta zasługuje na coś więcej.”
    pisze Paweł L.
    Na co?

  352. Paweł Luboński napisał(a):

    Na co? Właśnie na poważniejszą refleksję i solidną krytykę. Staram się rozróżniać między gafami czy śmiesznostkami, które co najwyżej kompromitują jednostkę, a rozmyślnym działaniem, które przynosi Polsce szkodę.

  353. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Pawle
    OK. Nie jestem zadowolony z technik, jakie zastosowano by prezydenta powstrzymać.
    Ale jak jestem z czegoś/kogoś niezadowolony to staram się sobie wyobrazić, co zrobiłbym ja sam w tej sytuacji.
    Wiesz Pawle, ja nie wiem.

  354. jasnaanielka napisał(a):

    Warto sobie przypomnieć, jak to było jeszcze nie dawno.
    Jak to cel uświęcał środki a pan prezydent był zadowolony.
    http://azraelk.wordpress......zeprosiny/

  355. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2,
    Od lat pisze się i mówi, że Ks. Popiełuszko nie umarł 19.X; lecz później na skutek ciężkiego pobicia, tak jak Pyjas. Ale to nie był już wypadek przy pracy, wydziału VI Departamentu VI Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, w praktyce powołanego m. in. do fizycznej eliminacji kleryków – przeciwników, jak to się mówiło socjalizmu. Narciarzu2 trzeba było się wówczas postawić, jakbyś został pobity raz i drugi przez funkcjonariuszy UB-ecji, działających jako nieznani sprawcy, być może nie byłbyś tak chętny upierać się przy tym, że leszek kłamie. Zresztą Ks. Jerzy Popiełuszko nie był jedyną ofiarą systemu. Zginął także ks. Stefan Niedzielak, Stanisław Suchowolec. Jeśli chcesz wyniesienia swojego niewinnego baranka w ciemnych okularkach na ołtarze światłej światłości, to wiedz, że w czasie stanu wojennego, także sporo osób także zginęło
    http://pl.wikipedia.org/w....._1981-1983. Za to wszystko generał przepraszał. Powiedział jedno żołnierskie: przepraszam! Towarzysze obywatele, przepraszam, ale tak trzeba było dla waszego dobra. Narciarz2 i Jasnaanielka: klap, klap, klap, jaki nas generał jest piękny, jak będziemy mieli wnucka do damy mu Wojtek, klap, klap, klap.

  356. Edwar.D.Dana napisał(a):

    No, jeśli nawet Szostkiewicz tak wali (bo jak na Szostkiewicza to to jest walenie) to co się dziwić Matce Kurce.

    http://szostkiewicz.blog.......pl/?p=395

  357. Paweł Luboński napisał(a):

    Edwarze, w tej konkretnej sytuacji to ja też nie wiem, co bym zrobił. Ale to, że do takiej właśnie sytuacji doszło, mówi bardzo złe rzeczy o wzajemnych stosunkach obu urzędów i ich urzędników. A to już nie jest kwestia pojedynczej decyzji. Relacje międzyludzkie trzeba pielęgnować na co dzień. Wątpię, czy cała wina leży tu po jednej stronie.

  358. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    W sprawie obrzydliwych wyborców, to nie zauważyłeś, że Adam Michnik napisał w tym wstępie do „Rozmów z Katem” po włosku, że Roman Dmowski był wybitnym pisarzem politycznym, chociaż owładniętym manią antysemityzmu. W Austrii natomiast dziś głoszą, że nieboszczyk Haider to także wybitny polityk, być może kiedyś jakiś austryjacki Adam Michnik doda: ale owładniętym manią ksenofobii. Nie wiem czy tak będzie, bo nie znam myśli politycznej austryjackiej prawicy, w szczególności samego „genialnego” ? Haidera. A poza tym to ja nie wiem czego chcesz, przecież tylu ludzi w PRL opowiadało się za „sowieckimi kurwiszonami”, którzy także byli trochę obrzydliwi jak lekko przechodzona panienka pod koniec kariery na ulicy Brackiej w Warszawie.

  359. Paweł Luboński napisał(a):

    Ja zaś się dziwię Szostkiewiczowi. Takiego go jeszcze nie czytałem – żadnego dystansu. Ale może wie coś więcej, niż napisały gazety. Ja na razie trwam przy opinii, że sprawa jest mało poważna.

  360. głos zwykły napisał(a):

    A niektórzy to nawet do dziś zachwycają się tymi „sowieckimi kurwiszonami” z niepodległościowego odzysku. :D

  361. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie – ty sobie zrób szklankę mocnej herbaty, wypij ze smakiem i nie pisz takich tekstów, jak ten powyżej, bo to poniżej twoich możliwości i inteligencji. Ja ciebie cenię i nie wyskakuję pod twoim adresem z płaskimi złośliwostkami. Proszę o wzajemność.

  362. głos zwykły napisał(a):

    A ja się zgadzam z Adamem Szostkiewiczem w sprawie Kaczoprezydenta i chcę tylko powiedzieć, że Szostkiewicz odkrył dopiero, to co gospodarzowi blogu wiedział od początku na jego temat. Kaczofaszyści to chwasty nie mniejsze, a a może nawet większe niż Haiderowcy, przecież żadnemu Haiderowcowi do głowy by nie przyszło, aby swoich przeciwników politycznych jasno zdefiniować, jako bagno tajnych agentów gestapo, względnie samych gestapowców, a całą współczesną Austrię pełną cudzoziemców jako III Rzeszę (chyba Haider nie popierał Hitlera za Anschluss Austrii do Niemiec???). A jak popierał to na pewno, tylko jako historyczna, absolutna konieczność w tamtych warunkach…

  363. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Pawle
    Tak jak ja widzę i rozumiem Kaczyńskich to są oni zjawiskiem czyniący współpracę bardzo trudną a pewniej jest powiedzieć, że wykluczoną. Oni nie znają, ani emocjonalnie, ani na rozum znaczenia słowa kompromis. Próby porozumienia traktują, jako objaw słabości (to pół biedy) i wykorzystują je do ujarzmienia lub upokorzenia partnera. Opór wywołuje u nich paroksyzm nienawiści. Pamiętają długo.
    Piszę Bracia, bo rozdzielić ich nie sposób. Lech K. jest niedoskonałą emanacją Jarosława K. Zresztą fakt, że Jarosław K. obsadził L.K. w roli prezydenta świadczy o prawidłowym rozumieniu przez niego przepisów Konstytucji.

  364. Stan napisał(a):

    magrud pisze:

    2008-10-14 o godz. 01:03
    Nasza Szanowna Gospodyni goni w pietkę.
    Wszystkie słowa jej krytyki pod adresem prezydenta Kaczyńskiego i jego kancelisty są trafne, ale nie wyjasniają mechanizmu, na mocy którego w praworządnym konstytucyjnie państwie jeden człowiek, o bardzo jasnych i raczej niewielkich uprawnieniach potrafi narobić tyle zamieszania, że jego urzędnik niejaki Kownacki w dwa tygodnie staje się kardynałaem Richelieu polskiej polityki.
    Ja od komentatora politycznego tej klasy, co Nasza Droga Gospodyni, oczekiwałabym raczej wyjaśnienia, dlaczego rząd nie robi tego , co do niego należy, tzn. dlaczego nie egzekwuje prawa i zapisów konstytucyjnych, tylko urządza coraz to bardziej żenujące brewerie?
    Skomlący przed Kaczorem Minister Spraw Zagranicznych Najjaśniejszej to czysta herezja w krainie praworządności.
    Niechże już ten narcystyczny sługa Premiera Donalda przestanie nas ośmieszać.
    Albowiem, nie ma nic bardziej żałosnego niż nieudolna i wystraszona egzekutywa.
    Prezydent, nawet tak słaby i niestrawny, jak obecny, to pryszcz ( dzięki niewielkim w istocie uprawnieniom , którymi obdarzyła tem urząd Konstytucja) w porównaniu z analfabetyzmem politycznym i prawnym obecnego rządu i jego premiera. To w rękach poltyków PO znajduje się dziś realna, bez mała kanclerska władza.
    To nie niejasności konstytucyjne, tylko totalna niekompetencja “rządu premiera Tuska” pozwala bałaganić Lechowi Kaczyńskiemu i jego kolejnym kancalaryjnym emanacjom.
    Ale o tej oczywistości Pani redaktor milczy, z uporem godnym lepszej sprawy.
    Pozdrowienia dla wszystkich, magrud

  365. narciarz2 napisał(a):

    Glosie,
    Ty jestes prawnikiem, z czego wynika, ze skonczyles szkole srednia. W szkole sredniej powinienes byles nauczyc sie czytac po polsku. Powinienes byles nauczyc sie czytac po polsku ze zrozumieniem tego, co czytasz. Jesli cokolwiek Ci z tej umiejetnosci do dzisiaj pozostalo, to przypomnij sobie prosze, jak to sie robi. Przeczytaj moj wpis i postaraj sie zrozumiec, co ja tam Leszkowi zarzucam. Potem przeczytaj swoj wpis i postaraj sie zrozumiec, co sam napisales, i czy to ma jakiekolwiek odniesienie do mojego wpisu.
    .
    Jesli Twoja praca umyslowa zakonczy sie powodzeniem, to powinienes przeprosic za to, co napisales.

  366. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    Nawet nie wiesz jakie noszę w sobie skrajności. W każdym atomie jestem tezą która zmaga się zaraz antytezą, syntezy jednak nigdy nie pamiętam, być może to po wpływem euforii jaką wywołuje. Synteza być może tak poraża mózgownicę, że każdorazowo po jej wystąpieniu człowiek tylko pamięta, że mówił prawdę, ale co mówił jak długo mówił – nie wiadomo! W każdym razie z przeszłości zachowały się dłuuugie przemówienia, których uczestnicy już dziś zupełnie nie pamięteją o czym mówili, a i nikt nie potrafi ich dzisiaj przeczytać ze zrozumieniem, bo tam się teza lubieżnie ociera brzuszkiem z antytezą, i tak się pociera i pociera, że finału nikt już nie skonceptualizował :D

  367. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie… Ty już więcej nie pij i połóż się spać. Rano będziesz mądrzejszy.

  368. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Głosie
    O Haiderze możesz poczytać. O Dmowskim wypisaliśmy tu u Gospodarza metry „tekstu”. Ja mam w sprawie Dmowskiego nieco inne zdanie niż Michnik. Nie będę dziś tu tego tematu rozwijał. Moim celem było przypomnienie” wśród gwaru i krzyku”, że inne demokracje nie tylko młoda i polska popełniają błędy.
    Rzeczą ważną wydaje mi się by te błędy były korygowane w porę także przez krzyk i gwar. Na tyle szybko by sprawy nie zaszły za daleko tak daleko, że trudno zawrócić. Podałem przykład Austrii (sytuacja jest tam groźna) mogłem podać i inne przykłady, ale na dziś starczy ten.

  369. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    W związku z tym co Ty napisałeś po Polsku, to ja mogę tylko powiedzieć, że to jest niewarte czytania przez gościa z nie ukończoną szkołą podstawową. Może zrobiłem błąd, może powinienem cię zignorować jak Bernarda i Mawara. Bo to jest coś w ich stylu. Tylko a rebour. Być może ten błąd naprawię przy kolejnym twoim wpisie.

  370. Stan napisał(a):

    Przelinkowany przeze mnie tekst magrud pochodzi z blogu red. Paradowskiej z Polityki. Jest to bologowiczka, którą najchętniej czytam (oczywiście poza naszymi paniami, Zosią, Madzią, Neli i Dark side).
    Widzę jednak, że zaczyna ona tracić nerwy (ja też). Przejawia się to u niej w zmniejszonej dawce humoru oraz ostrzejszych i jednoznacnych sądach, ktore wypowiada. Wygląda na to, że polityka jest zajęciem niszczącym nie tylko dla osób ją uprawiających, lecz także dla tych którzy którzy jej owoce konsumują.
    Na temat sporu Prezydent – Premier się nie wypowiadam, bo poziom zachowania głownych aktorów sceny politycznej osiągnął taki poziom, że nawet Fidel na takie badziewie nie zechciałby podnieść tylnej nóżki.

  371. jasnaanielka napisał(a):

    A tymczasem Torlin odcięty od internetu remontuje, czy też przebudowuje od podstaw cały dom.
    Mógłby już wreszcie skończyć!!!

  372. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Nie wypisaliśmy, tylko ja wypisałem! Promowałem Romka jako wybitnego pisarza politycznego na tym blogu kilka miesięcy, a ty ograniczałeś się do stwierdzeń, że to zwykły idiota, i nic więcej nie napisałeś. Zofia zaś podejrzewała, że to prowokacja… ale kogo? Potem okazało się, że sam gospodarz się mocno z jego myśli zapożyczył, przecież sam „chwast” to z arsenału propagandy ND przeciwko narodowemu wrogu :D

  373. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Jasnaanielko
    A Bars udała się na emigrację wewnętrzną.

  374. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Nawet Głosie napisałem ci dlaczego okrutny był ten Dmowski szkodnik, i nie idzie, a raczej nie tylko, o antysemityzm.
    Tej dyskusji dziś nie będę ciągnął.

  375. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Dobranoc Poczytani.

  376. głos zwykły napisał(a):

    Ja na temat skrajnej prawicy mam zresztą takie zdanie, że jej obecność na scenie politycznej jest wynikiem opinii i interesów części społeczeństwa. U nas traktuje się zazwyczaj cudzoziemców z biednych krajów jeszcze gorzej niż w Austrii, tylko nie ma, to wyrazu politycznego, a tam proszę stara, dojrzała demokracja, nie tłumi głosu ludu. Edwardzie jak by tutaj to chamstwo doszło do głosu, to drżyj, bo spalisz się ze wstydu nawet w tej feszystowskiej Italii. A prędzej, czy później dojdzie… Wtedy będziemy śpiewali nad swoimi grobami inteligencji.
    Kupiłem se trumnę, bo niedługo umrę.
    Chamstwo mną pomiata, zielone jak sałata.
    Tra tata trata tata.
    Wróć kaczorze, wróć mi te lata,
    Kiedy protestowałem defektując trata tata.
    Na podjeździe jego brata..

  377. narciarz2 napisał(a):

    Glosie:
    W związku z tym co Ty napisałeś po Polsku, to ja mogę tylko powiedzieć, że to jest niewarte czytania przez gościa z nie ukończoną szkołą podstawową.
    Jezeli tak uwazasz, to po co komentujesz, a do tego jeszcze nie na temat tylko dopisujac swoje wariacje?
    .
    Może zrobiłem błąd, może powinienem cię zignorować
    Niewatpliwie zrobiles blad. Jesli nie masz nic merytorycznie do powiedzenia, to nie mow.
    .
    jak Bernarda i Mawara.
    Rozumiem, ze chcesz mi dopiec tym porownaniem. W takim razie zaproponuje Ci jak kiedys Bernardowi: jesli Cie to ucieszy, to wpisuj „narciarz dupa” po kazdym moim wpisie. Bedzie to mialo rownie wiele sensu, a bedzie bardziej wyraziste.
    .
    Natomiast jako ogolny komentarz chialbym Ci zasugerowac, ze powinienes sie odnosic do wpisu, ktory komentujesz, a nie do swoich wlasnych antypatii, chocby nawet usprawiedliwionych. Skoro Ci nie odpowiada moj stosunek do Generala, to napisz na ten wlasnie temat, a nie probuj mi najpierw wmawiac, a potem zwalczac rzeczy, ktorych nie napisalem. Postepujac w taki sposob kwalifikujesz sie do grona prokuratorow IPNu. Oni z tego zyja. Ty nie powinienes.

  378. jasnaanielka napisał(a):

    Bars – moja ulubiona blogowiczka popadła w niewolę jak ten Pawlakowy kot. Stłamsił ją jej własny potomek i nie daje odetchnąć.
    A tu jej bardzo brakuje. :(

  379. głos zwykły napisał(a):

    Narciarz2
    Przeczytaj sobie sam co napisałeś.
    Ten tekst jest typowa dla Leszka mieszanka apriorycznych stwierdzen, wnioskow wysnutych z powietrza, i zgadywania. “Trudno zgodzić się z tezą” oznacza “ja, Leszek, tak uwazam”. Fraza “ale tym kimś mogli być tylko” tlumaczy sie na “tak mi jest wygodnie dla dalszych wywodow”. Fraza “mocodawcy ze Wschodu” to jest palec wysuniety w kierunku tradycyjnego wroga Leszka Sopota.
    .
    W sumie, jest to belkot osoby o mocnych, apriorycznych przekonaniach, ktora snuje swoja propagandowa wizje. Brak dowodow na poparcie wysunietych tez. Zamiast dowodow typowe frazy “trudno sobie wyobrazic”. I oczywiscie jest oskarzenie: Z tego powodu można bez skrupułów twierdzić, że z powodu zatrudniania takich ludzi i takiego zarządzania resortem, kierownictwo partyjno-rządowe ponosi odpowiedzialność za zbrodnię.
    .
    Ciesze sie, ze udalo mi sie tu na tym blogu publicznie udowodnic Leszkowi klamstwo. On tego nie zniosl i przeniosl sie na swoj blog, gdzie kontynuuje snucie swoich wizji. Dobrze, ze nie tutaj. Szkoda, ze niczego sie nie nauczyl.
    .
    Z tego oczywiscie nie wynika, ze zabojstwo ksiedza Jerzego zostalo wystarczajaco wyjasnione. Ja mysle, ze nie zostalo. Jednak propaganda Leszka nie jest wyjasnieniem.
    _______________
    Narciarzu2 to jest po prostu chore…

    I trzeba być równie chorym, aby to tak skomentować

    jasnaanielka Says:
    październik 19th, 2008 at 7:55 pm
    Narciarzu2 – :) :) :)

  380. jasnaanielka napisał(a):

    Tu leży Jan Innocenty Pankracy.
    Za życia udowodniał, że zawsze ma rację.
    I miał ją rzeczywiście. Miał ją bez wątpienia
    Lecz dziś leży tak martwy jakby jej nigdy nie miał
    #
    Za sto lat sprawa i tak będzie zupełnie bez znaczenia…
    Dobranoc.

  381. jasnaanielka napisał(a):

    Nasz Gospodarz wygląda jak nawiedzony PROROK!
    Piękne zdjęcie. Piękne :D
    A teraz biorę się za czytanie, bo jeszcze nie wiem, co napisał.
    TO ZDJĘCIE!!!
    http://wyborcza.pl/1,8897....._List.html

  382. Septol napisał(a):

    Narciarzu 2

    Co do meritum sprawy:

    http://www.rp.pl/artykul/.....zego_.html

  383. narciarz2 napisał(a):

    Glos napisal Narciarzu2 to jest po prostu chore…
    I to jest jedyny Twoj argument? Ciekawe, czy przed sadem tez tak argumentujesz? Wysoki Sadzie, argumenty oskarzenia sa po prostu chore, wnosze o uniewinnienie…

  384. głos zwykły napisał(a):

    Ja znam wcześniejszą relację Jacka Lipińskiego, który jako reprezentant Solidarności na Hucie Warszawa, identyfikował ciało księdza Jerzego Popiełuszki. Wersja, że Popiełuszko nie zginął 19.X. pojawiła się już w 1984 roku i było to stanowisko ludzi, którzy byli najbliżej księdza Jerzego i po odnalezieniu ciała mieli liczne wątpliwości co do oficjalnej chronologii wydarzeń.

  385. głos zwykły napisał(a):

    Przed sądem, czy też organami administracji w klinicznych przypadkach rozmijania się z literą prawa staram się argumentować tak, że dana wykładnia przepisów jest prawniczym nonsensem. Wówczas oczywiste jest, iż zarzucam sądowi lub organowi administracji korupcję.

  386. narciarz2 napisał(a):

    Septolu, dziekuje.
    W moim „chorym” wpisie chodzilo mi o metode argumentacji, ktora uprawia Leszek, a ktora polega na mnozeniu oczywistych oczywistosci prowadzacych do z gory upatrzonego wniosku. Na temat samego meritum sie nie wypowiadalem. Chodzilo mi tylko o metode.

  387. narciarz2 napisał(a):

    Glosie,
    powtarzam, ze nie wypowiadalem sie i nie zamierzam sie wypowiadac na temat samego morderstwa. Przebieg i chronologia sa moim zdaniem malo istotne. Istotni sa zleceniodawcy: czy byli i kto to byl? Ja nie sadze, ze wszystko wiadomo na temat zleceniodawcow. To jest moim zdaniem najwazniejsze. Natomiast twierdze, ze metoda dowodzenia w stylu Leszka prowadzi donikad. Tyle napisalem i tyle podtrzymuje.

  388. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    Tyle, że ty nie jesteś wysokim sądem, ani przeciwnikiem procesowym, a jedynie człowiekiem z założoną z góry tezą, czyli takim, który wnioskuje metodą dedukcji a nie indukcji. Nie wiem dlaczego pozwoliłem ci zaatakować personalnie leszka.sopota (może dlatego, że postanowiłem mu także dokopać, bo uparty był jak osioł i zaczął się uciekać do demagogii). W każdym razie uważam, że ataki personalne to błąd. Nawet jeśli to robię od czasu do czasu to wiem, że błądzę, a ty Narciarzu2 najwidoczniej nie wiesz o tym. A to znaczy, że jesteś chory, bo chory nie wie o swojej chorobie. A ja wiem, ty nie. Więc choć czasem robimy to samo, ty jesteś chory, a jak całkowicie zdrowy i tym się właśnie różnimy.

  389. głos zwykły napisał(a):

    Dobranoc wszystkim czubkom, które jeszcze nie śpią.

  390. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarzu, znakomity tekst. Serdecznie gratuluje jasnosci wywodu, choc jednoczesnie serdecznie wspolczuje, ze Pan sie musi wypowiadac na taki temat.

  391. narciarz2 napisał(a):

    Glosie,
    jesli chodzi o Leszka, to ja nie atakuje Leszka, tylko negatywnie komentuje jego wypowiedz i jego metode argumentacji. Moze powinienes sie zastanowic nad roznica pomiedzy krytyka i atakiem.
    .
    Jesli chodzi o „chory”, to moze sie wyspij, bo chyba tego potrzebujesz.

  392. miner napisał(a):

    Jak kiedyś miał w zwyczaju kabaret OT.TO „zły śmiech z angielszczyzny Tuska” wygląda tak
    http://pl.youtube.com/wat.....re=related

  393. Bernard napisał(a):

    Podobno to fotka z Grodna bodajże z 2007 roku, takie info podał Rzepka

  394. soulgarden napisał(a):

    Czytałem art cwanego sukinłobuza, który przypominał mi sympatycznego dobrze się zapowiadającego arystokratę, którego widziałem na zawodach o puchar Gordona Benetta w 1899 lub w 1916 (ale wtedy nie było zawodów tylko pruska tyraliera). Chandlował kubańskimi cygaretkami, a teraz? Opiszę go znacznie poważniej od początku do końca, ale później.

    Teraz mam siłę napisać o napisach. Poprawiono i dodano nowe strzałki. Ok 4,5 km od mego domu doszła „bieg główny 4 km”, ale strzałki wskazujące na pętlę okrążającą i zawracającą wskazują jakby coś innego. Tylko, że mało konsekwentnie bo objazd wsi polną drogą od strony stawów to 2 km. Są to więc informacje jakby nie trzymające się kupy. Czy miało być to w rocznicę śmierci Popiełuszki? Po co? Ciekawostką są potrójne strzałki jakby kojarzące się z choinką Żywca.
    Jest to dodatek do kilku napisów zaczynających się od słowa siedem. Najbardziej przy drodze jest „siedem piwek” odczytujące się tak samo łatwo jak po czesku „siedem diwek” przez większe podobieństwo do d. Po co tamte mniej wyraźne? Żeby się kojarzyły z tym tylko bardziej homeopatycznie, podświadomie? Jest też na trasie szubienica i seria napisów w jednym kolorze, często z kwadratowym psem: indago lub indygo. Jest „13″ na znaku drogowym. Są też poplamienia chodniku udające oznaczenia, w mnustwie miejsc jakieś duperele. Większość z tych napisów ma wspólny mianownik: uniwersalnie odnosi się do skrutu myślowego „skuś baba na dziada” – namolnego ostrzeżenia lub życzenia pecha OGÓLNEGO. Zresztą pod wpływem tego i serii z podobnej rodziny w dalekich zakątkach – powodowało to wiele razy nerwowość. Niedawno czytając czyjegoś bloga uświadomiłem sobie, że jest ten wspólny mianownik wiele popularniejszy niż te, które nazwałem tak sobie jako ewidentnie z taką intencją. Te z miasta są jednak mimo wszystko mniej skondensowane i wredne. Potwornie złośliwi i bardzo inteligentni w konstruowaniu komunikatów – „wytrychów”. Ale to nie wszystko z agresywnych i złośliwych działań tych ludzi. Mimo to uważam, że dorysowane na wiosce kredą oznaczenia „maratoniku” są raczej dziełem niebieskim.

  395. Edwar D.Dana napisał(a):

    Za Rzeczpospolitą:

    Dlaczego więc przeprosił?(prezydent) Bo wierzy się bardziej kobiecie. – W naszej kulturze kobieta prawie zawsze ma rację. Dlatego.

    Nie wiem jak odbierają to ludzie stale mieszkający w Kraju. Dla mnie (czyżby już pół cudzoziemca) ta wypowiedź brzmi jak „zgrzyt żelaza po szkle”. Ta staromodna galanteria wobec dam to w moim odczuciu obelga dla współczesnych Polek.

    Prezydent zdaje się rzeczywiście dawać wiarę twierdzeniu ze kobieta to słabszy a nawet głupszy wariant człowieka. Wariant wiecznie niedojrzały człowieczek któremu (wiemy dlaczego hi, hi Panowie) ustępować.

    Przeprosić i spoliczkować jednocześnie.

    Nie twierdzę ze to zamierzone chamstwo. To jeszcze gorzej, to głupota wynikającą z mentalnej anachroniczności Braci i ich srodowiska.

    Co na to blogowe Kobiety?

  396. Edwar D.Dana napisał(a):

    Mamy termin „świadek koronny”.
    Proponuję wzbogacić terminologię o termin „śledczy idiota”.

    http://wyborcza.pl/1,7524.....EIMER.html

  397. Edwar D.Dana napisał(a):

    Lektura na sniadanie:

    „Rozwój gospodarczy i dobrobyt mogą zaistnieć jedynie tam, gdzie obywatele są wolni. Do tego niezbędne są rozwiązania prawne, które w skuteczny sposób ograniczą działalność władz i ich wpływ na jednostki i grupy obywateli, w szczegolności na ich działalność gospodarczą.
    James M. Buchanan, laureat Nagrody Nobla z ekonomii z 1986 roku, dzieli się swoimi refleksjami na temat roli najważniejszej ustawy w każdym kraju, jaką jest konstytucja, w zapewnieniu swobody działalności gospodarczej.
    Artykuł ten umożliwia FOR-owiczom zrozumienie znaczenia odpowiednich regulacji prawnych dla odniesienia sukcesu gospodarczego, przekładającego się na pomyslność obywateli.”

    http://www.for.org.pl/upl.....%20pdf.pdf

  398. jasnaanielka napisał(a):

    EDD – Popularne powiedzonko mówi; „Mądry głupiemu ustępuje”, komentarz; „I dlatego ten świat tak wygląda”. Prezydencki gest z kwiatkiem za pieniądze z kancelarii i bilecikiem z cennym podpisem jest właśnie takim gestem. Pani Monice, skoro nie zdecydowała się na zwrot tych prezentów, proponowałabym zasuszenie kwiatków i wystawienie na licytację dla WOŚP podczas najbliższej zbiórki wraz z cennym autografem. To byłby piękny gest! :D I pożyteczny.
    #
    Co do tego zgrzytu noża po szkle…
    Masz 100% racji. Ja tu już kiedyś, przy innej okazji pisałam, że Pan Bóg jest mężczyzną i dla mężczyzn urządził ten świat. Mężczyznom taki model odpowiada do tego stopnia, że gremialnie, bez względu na stan wiedzy i szczebel drabiny społecznej, swoją bezwzględną wyższość nad „płcią piękną” uważają za coś naturalnego.
    To wynika z samego faktu bycia mężczyzną (no… czasami bym dyskutowała ;))
    Wystarczy poczytać niektóre komentarze na tym blogu i sprawa jest wyrazista. Traktowanie lekce, podkreślone lekkim poklepaniem po… nie ważne. Niektórzy nasi blogowi znajomi stosują taki, dodatkowy argument niejednokrotnie zamiast argumentu właściwego. Pan prezydent nie jest osamotniony. Wróc do komentarzy w tym blogu z wczorajszego dnia, jeśli nie czytałeś naszych harcowników.
    Pan prezydent się w ten nurt wpisuje idealnie.
    MATKA – IDEAŁ na piedestale. Do niej z kwiatkiem na imieniny,

    choćby nawet samolot na lotnisku czekał grzejąc silniki za forsę podatnika. Ona czysta i bez grzechu.
    Inne baburasy nie zasługują na szacunek. Można poklepać po tyłku, można zaproponować „uszczęśliwienie”, można spostponować a na pokaz przepuścić w drzwiach, wyrwać rękę ze stawów aby cmoknąć na powitanie/pożegnanie. Ot taka sarmacka galanteria.
    Szkoda gadać. Jeszcze wiele wody popłynie w dorzeczu Odry i Wisły zanim mężczyźni w Polsce zaczną po prostu szanować kobiety.
    Tak w życiu, nie na pokaz.

  399. uchachany napisał(a):

    Stokrotka Olejnik, czyli „Laptop II” :)
    Ciekaw, ile będzie trwała eksploatacja..?
    .
    „Laptop Ziobry” eksploatowano gdzieś tak ze trzy miesiące bodajże…

  400. Bernard napisał(a):

    uchachany
    stokrotka, czy sierotka, ale jak łzy roni, tatuś byłby dumny
    .
    zauważyłeś, że chyba nikogo to nie zdziwiło ani nie zbulwersowało? Wszyscy uznali, że to że Olejnik może być „Stokrotką” (najpewniej z raportu WSI) to nic dziwnego ani zaskakującego, a najlepiej pograł Czuma :)

  401. Zofia napisał(a):

    EDD
    moje spojrzenie na prezydenta jako mężczyznę – nie nadaje się do werbalnego objawienia.
    Ja bym kwiatki odesłała do nadawcy łącznie z cennym bilecikiem.
    Red. Olejnik została obrażona publicznie podczas pełnienia obowiązków zawodowych przez prezydenta kraju, a nie przez osobistego kochasie, który się wkurzył i nabluzgał.
    Dlatego oczekiwałabym, jeśli już – równie publicznych przeprosin.
    Tyle na temat.
    Lech Kaczyński usiłuje czasami grać rolę dżentelmena ale nim nie jest.

  402. jasnaanielka napisał(a):

    Ciekawostka, kogo nasz Bernard zamieszcza pod określeniem WSZYSCY? Ja np NIE! nie uważam tak, jak on uważa.
    Uważam także, że nie jest rolą prezydenta ukazywanie tajemnic teczek SB, czy jakichś innych. Od tego są inne służby.

  403. Edwar D.Dana napisał(a):

    Jasnaanielko, Zofio
    L. Kaczyński jest także ofiara. Jest ofiarą swego wychowania, swego środowiska (jeśli takie miał). Oczywiście TO tylko jego winą jest zaimpregnowanie się na zmiany kulturowe.
    Ale drogie Siostry :D, nie za to powinnyśmy go NIE CENIĆ, a przynajmniej nie głownie.

  404. Bernard napisał(a):

    jasnaanielka
    ty akurat jesteś nikim, więc nie ciebuie mam na myśli. Pokaż zaskoczonych/oburzonych polityków/dziennikarzy tym, że Olejnik mogłaby byc Stokrotką.

  405. Edwar D.Dana napisał(a):

    Bernard
    A gdyby L. Kaczynski nazwal Olejnik Bernadetta?
    Czy wszyscy byli by zdziwieni?

  406. uchachany napisał(a):

    To też jest niezłe:
    „Fundacja Helsińska z kolei uważa, że wykorzystywanie danych pacjentów z ich kart choroby i masowe przesłuchiwania świadków po to tylko, by sprawdzić, czy doszło do przestępstwa, jest nadużyciem prawa.”
    (z http://wyborcza.pl/1,7524.....EIMER.html )
    .
    Tym bardziej, że:
    „Warszawska prokuratura okręgowa kontynuuje śledztwo w sprawie innego wątku -”wyłudzenia świadczeń na szkodę NFZ oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji elektronicznej pacjentów”. To dlatego wzywa wszystkich pacjentów MSWiA, którzy leczyli się od listopada 2006 r. do stycznia 2007 r.”
    .
    Masowe przesłuchiwanie świadków by sprawdzić czy doszło do przestępstwa jest nadużyciem prawa :)!
    .
    Ciekawe, co mieli na myśli?
    Czy samo przesłuchiwanie świadków jest już nadużyciem prawa czy masowość tej czynności jest nadużyciem…?
    .
    Zaś „wykorzystywanie danych z kart pacjentów” (np. w celu weryfikacji zarzutu o wyłudzanie świadczeń z NFZ, np. fakturowanie dla NFZ zabiegów, których nie zrobiono oczywiście też :)…?
    .
    Jedno z dwojga: albo wypowiadający się tak przedstawiciel Fundacji jest debilem, albo GW zmanipulowała jego wypowiedź i liczy na to, że jej czytelnicy to też debile więc debilstwo to łykną gładko ze względu na „dobrodziejstwo inwentarza”.
    Którym jest potrzeba dowalenia kaczej władzy, co wszczęła sprawę dra G. i wyłudzania świadczeń :).
    .
    O szczególe drobnym, że nijak z treści artykułunie wynika, czy ten zarzut o „naruszanie prawa” tyczy się TYLKO bywszej ziobrowej prokuratury, czy nie aby także i teraźniejszej ćwiąkalskiej, która po prostu kontynuuje rozpoczęte śledztwo już nie warto wspomnieć :)

  407. jasnaanielka napisał(a):

    EDD!
    CYTAT;
    Ale drogie Siostry :D, nie za to powinnyśmy go NIE CENIĆ, a przynajmniej nie głownie.
    KONIEC CYTATU
    ;
    Jak to możliwe, że choć przez chwilę pomyślałeś, że głównie za to właśnie go nie cenimy? :-0
    Nie cenimy go za całokształt. Nie ma takiej opcji, w której go cenimy.
    Przepraszam za pluralis maiestatis.
    Mam nadzieję, że Zofia się nie odetnie ;)

  408. głos zwykły napisał(a):

    Bernardzie,
    Czerstwe chamstwo, którego jesteś eksponentem, albo ekspedientem jako blogowy enfant terrible nie znajdzie tutaj kupca, podobnie jak podławe opowiastki o stokrotce. Błąd kaczoprezydenta i jego zwolenników – gromady dziwadeł, polega na tym, że ujawnił to co wszystkim wiadomo, a mianowicie iż zamierzał z kaczymbratem i innymi nienawistnikami szantażować ujawnianiem niejawnych specjalnego przeznaczenia (lub oczernienia) informacji wszystkich swoich przeciwników politycznych. Jasnaanielka zaś to w każdym wymiarze niebotyczny szczyt dla ciebie, a za to ty jesteś człowiekiem bardzo niskich lotów.

  409. jasnaanielka napisał(a):

    No i uchachałam się…
    Nie rozumiem, jak można zauważyć, skomentować i jeszcze się domagać odpowiedzi od nikogo?
    Czy ktoś to może logicznie wytłumaczyć?
    Jako podgatunek i blondynka na dodatek nic nie zrozumiałam.

  410. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie – zaniemówiłam… DZIĘKUJE.

  411. Edwar D.Dana napisał(a):

    Ci ktorzy nie zetkneli sie z chroba ALZHEIMERA moga nie pojmowac hamanstwa (sprawdzic koledzy kto to Haman) blogowego. Pozostaje autorowi
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60566
    zyczyc by alzheimer go napotkal.

  412. Bernard napisał(a):

    głosie
    szczytuj więc sobie z jasnąanielką do woli.

  413. Edwar D.Dana napisał(a):

    jasnaanielko
    Wiem że za całokształt. Co do tego nie mam wątpliwości. Ja tylko tak żeby ten paskudny całokształt nie utonał.

  414. Bernard napisał(a):

    Donald napompował Bolesława, a ten mysli, że naprawdę :)
    Dowcip dnia:
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    „Lech Wałęsa przyznał na konferencji prasowej, że jest gotów wystartować w kolejnych wyborach prezydenckich.”
    .
    Panie Waldemarze – pomożecie?

  415. Edwar D.Dana napisał(a):

    Mozna tez tak na to spojrzec.

    http://szostkiewicz.blog......ment-95486

  416. jasnaanielka napisał(a):

    A tu cudnej urody stokrotka z telewizyjnej łączki. Można rzec – stokrotka misyjna :D
    http://wyborcza.pl/1,7596.....aczej.html

  417. Mawar napisał(a):

    Głos w blogowej dyskusji o Jaruzelskim:
    Jaruzelski powie pewnie, że stosując represje, przyspieszył demokratyczne przemiany. Jeśli powstanie żłobek imienia króla Heroda, Jaruzelski powinien przecinać wstęgę – pisze Maciej Rybiński.
    http://www.rp.pl/artykul/.....erod_.html

  418. Mawar napisał(a):

    Głos Zwykły
    „Bernardzie,
    Czerstwe chamstwo, którego jesteś eksponentem …”.
    -
    Głosie, a ja pamiętam twoje „Radio Ma Ryja”.

  419. jasnaanielka napisał(a):

    EDD – 11;28 – Ten całokształt nie utonie. Jest zbyt fermentujący, pieni się na powierzchni ale po przejściu fermentacji octowej może wyparować a fuzle osiądą na dnie.

  420. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „…moje spojrzenie na prezydenta jako mężczyznę – nie nadaje się do werbalnego objawienia”.
    -
    Sa różne formy artykulacji, możesz skorzystać z doświadczeń sympatycznego posła Palikota o skłonnościach koprofilnych, urobionego po pachy na trudnym odcinku antykaczystowskiego frontu. Zwróć uwagę na jego marynarki z brązowymi plamami na łokciach, widomy znak urobienia. :)

  421. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    a czy ja pisałem o przesłuchiwaniu chorych na Alzheimera?
    Do którego to faktu nie odniosłem się ani jednym słowem?
    I których przesłuchiwanie też nawiasem mówiąc uważam za bezsensowne?
    Gdyż że ich zeznania są łatwe do podważenia jako niewiarygodne.
    .
    Jeżeli NAPRAWDĘ nie zrozumiałeś, o czym pisałem to powtórzę to jeszcze raz, powoli i innymi słowami: szydziłem z kuriozalnej konkluzji, wedle której samo przesłuchiwanie świadków na okoliczność zaistnienia przestępstwa ma być naruszeniem prawa.
    Jeśli nie widzisz, że to debilizm czystej wody, to trudno: po wyznawcy GW zaiste nie można się spodziewać innej reakcji niż gładkie zaakceptowanie nawet i debilizmu, jeśli tylko wchodzi w grę dokopanie kaczofaszymowi :).
    .
    Po wtóre GW potępia zarówno przesłuchania chorych na Alzheimera (co podzielam) w sprawie oskarżenia dra G. o korupcje, które już zakończono, bo, jak sama pisze:
    „Akt oskarżenia o korupcję jest w sądzie, proces się jeszcze nie rozpoczął.”
    jak i obecne, trwające w innej sprawie:
    „Warszawska prokuratura okręgowa kontynuuje śledztwo w sprawie innego wątku -”wyłudzenia świadczeń na szkodę NFZ oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentacji elektronicznej pacjentów”. To dlatego wzywa wszystkich pacjentów MSWiA, którzy leczyli się od listopada 2006 r. do stycznia 2007 r.”.
    .
    Potępia także masowość przesłuchań i sięganie do dokumentacji lekarskiej. To niby jak można potwierdzić (bądź nie) wyłudzanie świadczeń z NFZ i fałszowanie dokumentacji lekarskiej bez masowego sięgania do tej dokumentacji i zeznań pacjentów?
    .
    Przykład Safjana jest wyjątkowo manipulancki:
    „Profesor prawa Marek Safjan: -Równie dobrze można sobie wyobrazić, że przesłuchuje się 10 mln podatników, żeby wykryć, jaka jest skala oszustw podatkowych.”
    .
    NIE BARDZO SOBIE TO MOŻNA WYOBRAZIĆ:
    Tu nie chodzi o badania skali oszustw, ale o konkretne zarzuty wobec konkretnych podmiotów.
    I nawet nie chodzi o korupcję i wyłudzanie świadczeń od NFZ w CAŁEJ służbie zdrowia, ale konkretnie w TYM SZPITALU, więc nie przesłuchuje się i nie zagląda do dokumentacji WSZYSTKICH pacjentów służby zdrowia, ale tylko TEGO szpitala.

    .
    Ten artykuł to w warstwie wniosków kwintesencja michnikowszczyzny, wedle której ściganie przestępców jest przestępstwem.
    W tych przypadkach, gdy ścigający są wrogami politycznymi michnikowszczyzny :).

  422. jasnaanielka napisał(a):

    Koty to dranie…
    http://deser.pl/deser/1,8.....i_kot.html

  423. Zofia napisał(a):

    Jasna Anielko,
    jakże bym mogla się odciąć! W takiej sprawie?!…
    Przesyłam Ci bukiecik jesiennych liści uzbieranych z Diorką na spacerze.
    Teraz ludzie kupują sobie misy z chryzantemkami na cmentarze a ja kupiłam, brązowo- złociste, o średniej wielkości kwiatach do …kuchni.
    Misę wsadziłam do starej wazy do zupy (cała się schowała) i jest cudowna dekoracja.
    Średnica tego złocisto-kwiecistego kręgu – 65 cm, wysokie to to ok.50 cm. Taka żywa półkula kwiatów.
    Stoi na złączeniu dwóch szafek kuchennych (stojących) a nad nią wisi obraz olejny, też z kwieciem o podobnej tonacji pędzla XX-wiecznej malarki polskiej, Bieńkowskiej-Klimkowskiej, uczennicy Legera.
    Lubię jadać w nietypowym otoczeniu.
    Do tego meble w tonacji ciemnej wiśni. I białe ściany, białe leciutkie firany i mnóstwo zieleni. Blaty piaskowe.
    Jutro zjawia się moja przyjaciółka z Paryża, będą pogaduchy kuchenne i pyszne żarełko.
    Lubie takie małe przyjemności, to umila życie…

  424. Mawar napisał(a):

    Uchachany
    Laptop Ziobry vs. Stokrotka?
    .
    Laptop Ziobry jak wiemy był wszechstronie sponiewierany: topiony, duszony, wreszcie złaman – temat, cymes, na lata. I dlatego wolna prasa wyjdzie teraz od wątku „Stokrotki” (sponiewieranej, topionej, duszonej i złamanej) by na drodze prostej analogii powrócić do sponiewieranego, topionego, duszonego i w końcu złamanego laptopa Ziobry. Taki wątek można eksploatować w nieskończoność, jak „Przemineło z wiatrem”. :)

  425. Zofia napisał(a):

    Mawarze,
    nie skorzystam, nawet ze wzorców posła Palikota!
    Dla mnie mężczyzna zaczyna się powyżej 171 cm i ilorazie IQ 120.
    A przede wszystkim musi to być osobnik dorosły a nie mentalne dziecko.
    Pedofilką to ja nie jestem.
    Obcowanie, nawet wirtualne z dzieciakami mnie nie interesuje.

  426. Zofia napisał(a):

    Chłopcy,
    czy stokrotka to Wasza nowa zabawka w piaskownicy?
    A mamusie nie mówiły, że kwiatków z trawników zrywać nie wolno?
    Sieczka w głowach, aż się kurzy.
    Że też takie szczyty intelektu pracują w tej kancelarii prezesa, prezydenta, rożnych BBN-ach itp.
    Poza poziom czytanek z IPN nie wyszli.
    A potem człek się dziwi, że pryncypały gadają androny.
    Jaki pan, taki kram.

  427. Mawar napisał(a):

    http://www.tvp.info/news.html?directory=120&news=812817
    Funkcjonariusz Wojskowych Służb Informacyjnych prowadził nielegalne działania operacyjne wobec hierarchów Kościoła katolickiego – pisze poniedziałkowy „Nasz Dziennik”. Oficer ten jest głównym świadkiem prokuratury w sprawie przeciwko dziennikarzowi Wojciechowi Sumlińskiemu. (…)
    Według „Naszego Dziennika” chodzi o podpułkownika Leszka Tobiasza. Jak wynika z materiałów zgromadzonych w założonej w 2002 roku Teczce Nadzoru Szczególnego Kryptonim „Anioł”.

    .
    W ND jest znacznie wiecej, w tym zacytowana opinia znanego z oszołomstwa M. Biernackiego z PO: „- WSI nie miało prawa prowadzić żadnych działań wobec Kościoła. Jeżeli Tobiasz prowadził działania pozastatutowe, dopuścił się poważnych uchybień – podkreśla Marek Biernacki (PO). Jest też ciekawy wątek związany ze Stasi.
    http://www.naszdziennik.p.....d=po01.txt

  428. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „Dla mnie mężczyzna zaczyna się powyżej 171 cm i ilorazie IQ 120″.
    -
    Rozumiem, a co dajesz w zamian?

  429. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.kontrowersje.n.....mment-5939
    Dla Zbigniewa i nie tylko. Wpis z dyskusji u MK na temat dokonań rządu Donalda Tuska. Warto zajrzeć.

  430. uchachany napisał(a):

    Mawarze,
    nie vs:
    laptop Ziobry są ze Stokrotką w dialektycznym kole, gdzie przyczyna staje się skutkiem a skutek przyczyną, koło wirować będzie coraz szybciej i będzie mieć coraz mniejszą średnicę, a jako że okrąża ono kacze szyje – w finale spadną kacze łby, by Szymborska mogła napisać wiersz p.t. „NARESZCIE!” tudzież „RADOŚĆ!”, zaś Poseł Palikot, uwolniony od konieczności ciągłego protestowania, mógł wreszcie wykonać publiczną defekację tym razem DZIĘKCZYNNĄ na podjeździe pałacu rezydenckiego…
    .
    Zaś odzyskany sejm uchwali nowe święto państwowe:
    Dzień Zwycięstwa Nad Kaczyzmem :)

  431. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    nie masz szans, więc się nie dopytuj.
    Stosunki damsko-męskie to nie handel wymienny, przynajmniej u mnie.

  432. jasnaanielka napisał(a):

    Dzień Zwycięstwa nad Kaczyzmem?
    A kto by chciał o takim czymś pamiętać?
    Poza tym kaczyzmu nie trzeba zwyciężać, wystarczy przeczekać.

  433. jasnaanielka napisał(a):

    Próbowałam odszukać piosenkę w wykonaniu Doris Day z filmu „Nie jedzcie stokrotek”, ale bez sukcesu. Władowało mi się coś natrętnego i nie dającego się wywalić, aż musiałam „sposobem”. Boję się dalej próbować. Może ktoś inny znajdzie bez przeszkód?

  434. Edwar D.Dana napisał(a):

    Przesłuchiwania tys. świadków na temat jednego szpitala jest świadectwem czegos. Czego?
    ………………………………………………………………………………..
    Ad

    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60587

    1.Wpływy WSI sięgnęły(?) Watykanu.
    Efekt:
    Peatz stracił dostęp do alumnów seminarium duchowego w Poznaniu. Alumni i biskup to ludzie dorosli. Nie moga? WSI wtrącało się do nie swoich spraw. Zazdrość? Cholera wie. Ale nielegalnie.To Prawda.

    2.WSI działało nielegalnie.Szukalo haka u Niemcow. Nie ono pierwsze. Ale uwaga! Prawda wyzwala – prawda Stasi i prawda IPN. Prawda to?

    3.Czy usunięcie Peatza było wynikiem działań WSI? Jesli tak, to natychmiast zadosc uczynic Peatzowi. Nie sam wybierze forme zadosc uczynienia.Naprawde.

    Reguła szczegółowa:
    Kłusownik spłoszył chronionego niedźwiedzia kiedy ten obrabiał barc?
    Bartnik powinien donieść na kłusownika i odpędzać niedzwiedzia. Prawda.

  435. uchachany napisał(a):

    Jasnaanielko,
    coś dla Ciebie:
    Stasiński 30.09:
    http://wyborcza.pl/1,86116,5749719,TVP_traktuje_Walese_z_buta.html
    CYTUJĘ:
    „Odmówiła też Instytutowi Lecha Wałęsy udostępnienia filmu z ceremonii przyznania mu Nagrody Nobla, którą odebrała w Oslo jego żona. Film trzeba było sprowadzić z Norwegii.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Sprostowanie Wrony:
    http://www.tvp.pl/centrum_prasowe/sprostowania?news_name=805689
    CYTUJĘ:
    „Sprostowanie

    W komentarzu red. Piotra Stasińskiego „ TVP traktuje Wałęsę z buta” („Gazeta Wyborcza” z 30 września 2008 r.) znalazło się stwierdzenie, iż Telewizja Polska „odmówiła też Instytutowi Lecha Wałęsy udostępnienia filmu z ceremonii przyznania mu Nagrody Nobla, którą odebrała w Oslo jego żona”.
    .
    Jest to stwierdzenie całkowicie nieprawdziwe i wybitnie krzywdzące dla telewizji publicznej. Instytut Lecha Wałęsy nigdy, w żadnej formie nie zwracał się do TVP S.A. o udostępnienie materiałów filmowych z ceremonii w Oslo. Ponadto TVP S.A. nie posiada praw pozwalających na obrót tymi materiałami – są one własnością Fundacji Nobla, która jako jedyna może nimi dysponować.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Ot, przykrość…
    Nie zwracał się o udostępnienie materiałów z ceremonii w Oslo…
    Może wiedział, że TVP nie ma prawa obrotu tymi materiałami…?
    .
    Jasnanielko, wbij sobie do głowy:
    SPROSTOWANIE WRONY DOTYCZYŁO TYLKO KWESTII UDOSTĘPNIENIA MATERIAŁÓW FILMOWYCH Z CEREMONII W OSLO. I TEGO, ŻE INSTYTUT WAŁĘSY NIE ZWRACAŁ SIĘ DO TVP O TE MATERIAŁY.
    I NICZEGO INNEGO WIĘCEJ.
    .
    Dzielny Stasiński, stary, frontowy żołnierz nie rezygnuje:
    http://wyborcza.pl/1,7596.....aczej.html
    Tu Stasiński już co prawda przyznaje, że to nie Instytut Wałęsy zwracał się o „archiwalia”, tylko jego podwykonawcy – Estrada i Chojecki:
    .
    CYTUJĘ:
    „Owszem, TVP odmówiła materiałów literalnie nie Instytutowi Wałęsy, lecz Stołecznej Estradzie i Mirosławowi Chojeckiemu. Ale chodziło o to samo przedsięwzięcie, w którym Estrada i Chojecki byli „podwykonawcami”.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Skromnie nie podkreślając nazbyt, że chodziło już o inne materiały, bynajmniej nie o te z uroczystości w Oslo.
    CYTUJĘ:
    „15 września Chojecki wybierał filmy przez wiele godzin; żadnych obrazów z Oslo mu nie pokazano (być może TVP nie ma do nich praw).”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Janaanielko, wbij sobie do głowy:
    STASIŃSKI ŁŻE JAK BURA SUKA pisząc „BYĆ MOŻE TVP nie ma do nich praw”, bo z odpowiedzi Wrony MUSI WIEDZIEĆ, że nie ma”
    .
    No i najważniejsze, czyli to, o co chodziło KONKLUZJA STASIŃSKIEGO:
    .
    CYTUJĘ:
    „Sprostowanie pani Wrony jest żałosnym bałamuctwem. Uwydatnia tylko złośliwość telewizji publicznej pod prezesurą Andrzeja Urbańskiego wobec ludzi, którzy chcieli uczcić rocznicę Pokojowego Nobla przywódcy „Solidarności”.
    .
    Tupet pani rzeczniczki nie przykryje faktu, że jej instytucja przedkłada służbę braciom Kaczyńskim nad swoje publiczne obowiązki.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Jasnanielko, a teraz wbij sobie do głowy rekapitulację.
    Pisaną powoli, byś mogła zrozumieć:
    1. Sprostowanie Wrony tyczyło się tylko sprawy materiałów z uroczystości w Oslo i tego, że nie zwracał się o nie Instytut Wałęsy.
    Podkreślało, że i tak TVP nie ma do nich praw.
    2. Stasiński sam przyznaje, ze to nie Instytut Wałęsy, ale (czy też Chojecki – trudno powiedzieć) zwracał się do TVP o archiwalia,
    więc potwierdza wersję Wrony.
    3. Następnie Stasiński porusza całkiem coś innego – że TVP zgodziła się na wybranie jakichś tam archiwaliów przez Chojeckiego, po czym mu ich odmówila.
    Aczkolwiek to nie TVP, ale Estrada o tym zawiadomiła.
    4. Stasiński zarzuca Wronie kłamstwo, co jest manipulacją.
    .
    Teraz pytanie do Głosa: jak myślisz, czy w świetle takich materiałów mając cwaną papugę można byłoby skutecznie oskarżyć Stasińskiego o zniesławienie, zakładając, że sąd byłby bezstronny?
    .
    P.S. W świetle tu udowodnionej kłamliwości Stasińskiego pozostałe jego rewelacje wydają mi się wyssane z jego brudnego, pióropałkarskiego palucha :)

  436. jasnaanielka napisał(a):

    Uchachany – O matko! jaka ja głupia byłam! Nareszcie znalazła się litościwa dusza i wbiła mi do głowy! Chyba to klin. Może zapuści korzenie w wodnistej treści mojej głowy…

  437. jasnaanielka napisał(a):

    Radio podało właśnie, że picie kawy przez kobiety zmniejsza ryzyko zachorowania na raka piersi i ma wpływ na zmniejszenie ich rozmiaru…
    No, no… 80D… idę parzyć kawę. Bardzo mocną!

  438. Edwar D.Dana napisał(a):

    Nie wiem czy ONI zdaja sobie sprawę o co podejrzewja Niegłowe.
    Ni mniej ni więcej o zdradę tajemnicy państwowej która tylko w pojęciu Niegłowy jest tajemnica Brata.
    Jeśli podejrzenia ONYCH są słuszne to Trybunał Stanu jest niedaleko.
    Nie wstydzicie się fałszywie oskarżać, nawet jak to Niegłowa.

  439. soulgarden napisał(a):

    Dziś po połnocy gdy wróciłem do domu znów zawieszono mi komputer na kilkadziesiąt minut. Po przebudzeniu gdy włączyłem – ok 13stej zamulono 10 minut po załadowaniu stron do stopnia kpiny – np przewijania linijki co kilka sekund.

    Wiersz typu wizja lokalna ze środka mordercy

    Tchórzliwy tłusty morderca
    tańczy potrząsając brzuszkiem,
    ze wzodem,
    i obracając się jak calineczka wali
    w brzuch trzymanego
    parskając śmiechem,
    aż mu się piana na kącikach zbiera.

  440. uchachany napisał(a):

    Jasnanaielko
    NIE MA OBAWY!
    NIE ZAPUŚCI :)!

    P.S.
    Drobna errata:
    Zdanie oznaczone 2.
    powinno brzmieć:
    2. Stasiński sam przyznaje, ze to nie Instytut Wałęsy, ale ESTRADA (czy też Chojecki – trudno powiedzieć) zwracał się do TVP o archiwalia,

  441. uchachany napisał(a):

    do Głosa
    ponawiam pytanie: dałoby się z tego wykręcić procesik o zniesławienie przeciw Stasińskiemu…?
    W końcu jego pryncypał procesuje się ostatnio jak dziadziuś Rzędziana z Jaworskimi, więc sam Stasiński pownien to przyjąć jako rzecz zrozumiałą samą przez się :)

  442. Edwar D.Dana napisał(a):

    No i po co Buzek wywołał tę Niegłowę?

    http://wyborcza.pl/1,9508.....;startsz=x

  443. Edwar D.Dana napisał(a):

    Temat wczoraj/przedwczoraj (?) wprowadzony przez Bernarda:

    http://www.dziennik.pl/po.....istra.html

  444. uchachany napisał(a):

    Tak jak przewidywałem
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis/#comment-60370
    PREZYDENT WARIATEM!
    http://wiadomosci.gazeta......_soba.html
    .
    CO PRAWDA
    Pan Minister
    wielce mnie zawiódł uchylając się od OSOBISTEGO postawienia tej tezy w swoim artykule, co hipotetyzowałem, ale -
    – jak mawiało się za peerelu –
    „ORMO CZUWA!”:
    Pańscy Koleżanki i Koledzy stanęli na Wysokości Zadania :).
    .
    Przy czym
    CYTUJĘ:
    „Najsztub powiedział również, że może okazać się, że nadgorliwy oficer służb specjalnych zechce w celu zyskania awansu preparować materiały przeciwko Olejnik.”
    KONIEC CYTATU.
    Co jest uderzeniem wyprzedzającym, aby ciemny lud miał JUŻ TERAZ jasność, że jeżeli ewentualnie wypłyną jakieś kwity na Stokrotkę to będą sfałszowane :).
    .
    To kiedy Pan, Panie Ministrze dołączy do jednolitofrontowców demaskacji szajby prezydenta…?

  445. Edwar D.Dana napisał(a):

    Pytanie do wszystkich.
    Jest coś co mnie bardzo zniesmacza w czasie wizyt w Polsce.
    Idzie o nadużywanie zdrobnień:
    pieniążki, procesiki, kluseczki, sznycelki itd, itd.
    Dlaczego mieszkańcy Polski tak często używają zdrobnień?

  446. soulgarden napisał(a):

    Chcę by nie było wątpliwości. Działają przeciw mnie ludzie o wysokim i bardzo wysokim IQ. Mój główny oprawca jest potwornie inteligentny (na pewno powyżej 150 IQ). Dysponują ogromną masą danych by móc bardzo dużo przewidywać i stosować chwyty dające im nadzieje na produkcję skojarzeń zgówniających mnie. I często czynią to bardzo oszczędnie, ale z potwornym namaszczeniem. To co jest ewidentne – przekaz, że jestem gównem, które należy sprowokować właśnie sugestią, że jestem gównem z nakładką upragnionego w danym momencie pozoru. I ta grupa piszących tu stara się przemycić tą aluzję inaczej do mnie, a inaczej do czytających czy kiedyś czytających. Mają na tyle luzu i możliwości maskowania się, że mogą ukrywać dużo nikczemności koncentrując się na detalikach. Na tym polega nikczemność tej całej jednorodnej zgrai, która została zaprzęgnięta do zabijania, rozgniatania butem człowieka jak karalucha. Ten morderca ma taki komfort, że steruje sobie tym w jakim stopniu (co do milimetra) wychyla się z jaką pozą-maską. Zło emanowane na zewnątrz jest doskonałą metodą kamuflarzu – ponieważ zazwyczaj poznajemy człowieka przez wzmacnianie w sobie wyobrażeń jakie powodują w nas sygnały jakie wysyła. Zwykle więc niewielki sygnał musimy traktować jako obraz czegoś mocniejszego, ważniejszego. Ale gdy ktoś emanuje zło niewyobrażalne na zewnątrz to w obserwującym włącza się wyobrażenie czegoś więcej. Jak może być gorzej niż najgorzej? Już samej zewnętrzności zła wyobraźnia nie znosi od jakiegoś stopnia, a co dopiero wyobrażenia na podstawie domysłu spowodowanego już niewyobrażalnym złem. Potworna ostentacja jest zatem genialną metodą zakrywającą naguska. To może być motyw hasła „stokrotka”. Ale niemal taki sam motyw wykorzystywany jest też niemal odwrotnie. Przesadne zgównienie kogoś ma powodować reakcje umniejszające temu zgównieniu, ale w sumie dające mu wytargować jakiś pośredni stopień zgównienia. Takie „dobre duszki” umniejszając zgównienie zatwierdzają kompromis. Nie dzieje się to jednorazowo – tu zawsze wychodzą na „dobre duszki”. Niestety gra strategiczna mordercy obliczona jest na wybudowanie takich resentymentów, które muszą doprowadzić do jakiegoś rodzaju masakry. Wracając do efektu demonstracyjności swego zła przez mordercę. On chemicznie wytwarza nierealność swego zła. I bardzo wielu już zabrał na pokład tej machiny „niewidzialności”. Wskazują na to u Michnika też Leski i Rybiński. Wskazują czy nawet Macieja pokazuje? Albo identyfikuje się ze mną, albo Michnik go „lustruje”? Ale tutejsze stworzonka robią w imię idei nadrzędnej, ponadracjonalnej więcej. Michnik udowodnił swoim uczniom ich reakcją, że stawiają kata nad ofiarą bijąc w obydwu? I on nie podżega choćby tymczasowo? Nie jest mistrzem marionetek pełną gembą czynnym?? Czy rozumie on różnicę między histerią, a reakcją histeryczną? Może nie widzi różnicy, a może tylko wprowadza reakcję jako dobry punkt kompromisowy. Opisuje życie larw w wiele większym i powszechniejszym stopniu niż by chciał na zewnątrz. Czy tłumaczy, że posługują się oskarżeniem nie stosując polityki, czy afirmuje? A może jednocześnie? Może afirmuje kompromis między biciem i polityką? Wg mnie jest zakładnikiem swej hipokryzji i nie jest w stanie powiedzieć co by „chciał” bo nie przyjmuje swojej roli. Na ile skryciezuchwale? Ma na tyle komfortu by zanurzyć się w „projekcyjności” odbiorców. I skrył pogardę, ale można tą skrytość odkryć. Ale jeszcze za chwilę – wieczorem gdyż zablokowano mi komputer, a muszę wyjść. Delektacjusz Etycjusz znów nadaje…

  447. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    co ten Kalukin wygaduje?!
    CYTUJĘ:
    ” Jarosław miał opinię politycznego awanturnika, ale Lecha odbierano inaczej. Sprawdził się jako szef NIK (1992-95), uchodził za kompetentnego urzędnika. Nawet Józef Oleksy z SLD mówił, że decyzja Buzka była „trafna”, a Lech Kaczyński to człowiek „bezstronny, pracowity i rzetelny”.
    KONIEC CYTATU.
    .
    To haniebne: kompetentny, bezstronny, pracowity, rzetelny?!
    .
    Ale przeczytałem resztę i już rozumiem dlaczego: Kalukin robi za „dobrego policjanta” – współczuje Lechowi Kaczyńskiemu, ofierze braterskiej miłości do Jarosława – demona, chwasta i faszysty :).
    .
    (Oczywiście jakieś tradycyjne łgarstwo być musi, choćby to, że Ojdyr mówił o czarownicy mając na myśli prezydentową, a nie Środę; domniemywam, że adiustacja nie puściłaby tam do druku artykułu bez łgarstw :D.)
    .
    Natomiast Żakowski, Bratkowski, Milewicz i Najsztub robią za „złych policjantów”.
    .
    Czyli role są już rozdane: jedni będą od razu atakować prezydenta za wariactwo, drudzy będą podnosić, że w gruncie rzeczy poczciwina z niego, tylko brta ma wrednego i chce koniecznie sprostać jego kaczyfaszystowskim projektom :) .
    .
    Spotkają się w jednym punkcie wtedy, gdy „dobrzy policjanci” stwierdzą, że z tytułu niemożności sprostania oczekiwaniom brata prezydent zwariował, więc trzeba go zdjąć z urzędu w trosce o dobro kraju i jego samego :).
    .
    A więc, jelitarna jenteligencjo – obecna LINIA Polskiej Zjednoczonej Partii Rozumnych (ałtorytetów), której przestrzeganie jest Waszym świętym obowiązkiem pod sankcją oskarżenia o „utratę smaku” i wydalenia z szeregów Ludzi Rozumnych to – jak przewidywałem:
    PREZYDENT TO WARIAT!

  448. Zofia napisał(a):

    Odnoszę wrażenie, że świat oby braci Kaczyńskich, jak w bajkach, składa się z Majestatu i całej reszty, gdzie są różne Bolki -Lolki, stokrotki i paprotki, ORMO, hołota, dziady, dziennikarki-małpy w czerwonym, kapusie, wnuczęta dziadków z Wehrmachtu, które wychowały się na podwórku itp.
    Majestat jest poniekąd kukiełką, którą się pociąga za sznurki, ale jest.
    Majestat wg braci jest usadowiony na fotelu prezydenta kraju i nie jest bynajmniej majestatem Rzeczpospolitej, ale Kaczyńskich. I teraz jest straszny problem, bo ta cała reszta, czyli konstytucyjny Naród w Majestacie – majestatu nie widzi.
    Opieranie się na manipulowanych ekspertyzach konstytucjonalistów nie wypaliło i wmawianie Narodowi, iż Majestat majestatem jest – nie udało się.
    Wciskanie Majestatu na siłę na gremia z unijnymi majestatami, by udowodnić, że jest Majestatem wśród majestatów- też nie wyszło, bo Majestat zachowywał się mało majestatycznie, nawet wręcz anty-majestatycznie, za to Naród miał z tego powodu okazję do kpin i żartów.
    Kolejną szansą na nobilitację Majestatu lansowaną przez dwór Majestatu i familiantów, w oczach Narodu, ma być fakt, że został wybrany w wyborach powszechnych przez rzeczony Naród i ma Jego mandat.
    Naród jak na złość, zachorował na powszechną amnezje i wypiera się oddawania głosów na Majestat. I nawet, jeśli Naród z bólem się przyznaje, że dał jakiś głos do urny, to zaraz dodaje, ze było to tylko chwilowe zauroczenie, bo przy bliższym poznaniu to Majestat nie jest żadnym majestatem. I dzisiaj nie ma już mandatu.
    Zdesperowany Majestat jeździ po kraju, wpada do miasteczek, gdzie ludziska oglądają go jak babę z brodą lub cielaka od w dwóch głowach. Nawet Pierwsza Dama jeździ w tym czasie w przeciwną stronę Polski, by być jak najdalej od Majestatu, gdzie jest przyjmowana z szacunkiem przez Naród.
    Ostatnia deska ratunku jest w balu narodowym, jaki Majestat wydaje na Zamku z okazji Rocznicy.
    Krawcy szyja frak, pokojówki prasują błękitną wstęgę pod Order Orła Białego, który ma dodać blasku Majestatowi.
    Żeby blask był stosownie mocny i z dala widoczny, dwór Majestatu wyszukał 100 Kawalerów Orderu, którym zdaniem dworu trzeba odebrać Order, bo w przeszłości nagrzeszyli.
    Majestat ma Order z urzędu a nie za zasługi, stąd zabiegi by był jedynym Majestatem z Orderem.
    W gronie żyjących Kawalerów Orderu jest raptem 26 Polaków, razem z Majestatem, więc komu chce ten Order odebrać Majestat jak pozabiera wszystkim Polakom, poza sobą rzecz jasna?
    Tego nie wiemy.
    Mnie ciekawi jak chce Majestat zabrać Order carycy Katarzynie II albo Potiomkinowi, by dodać blasku własnemu Orderowi?
    Pewnie Majestat ruszy na Moskwę i będzie zdobywał muzeum lub albo zaatakuje kremlowski skarbiec.
    Tylko, kiedy, przed balem narodowym, czy po balu?….
    I co Naród na to?!….

  449. uchachany napisał(a):

    Edwardzie,
    dlaczego „procesik” a nie „proces”…?
    Zapewne dlatego, ze oskarżanie dziennikarza GW o świadome kłamstwo jest aktem faszyzmu, totalitaryzmu, antysemityzmu i antyinteligenckości, wręcz śmiesznym wobec ponadnaturalnej wielkości oskarżonego.
    Wypływającej wprost z miejsca jego zatrudnienia.
    Oskarżać go więc mogą tylko „mali ludzie”(pod każdym względem, a nade wszystko moralnym; faszysta i antysemita jest przecież niemoralny)) , trudno więc, by takie oskarżenie zaowocowało od razu procesem.
    Może tylko co najwyżej procesikiem.
    Przegranym oczywiście.
    .
    Co innego, gdy oskarża Michnik, Postać Monumentalna.
    Procesy przez Niego wytaczane to już nawet nie procesy, to zgoła Procesiska.
    Obejmują wszak ludzi, którzy dopuścili się zbrodni krytyki postawy politycznej Michnika, a więc zbrodni stanu.
    I choć to „mali ludzie” – faszyści, antysemici, totalitaryści – bo tylko tacy mają czelność krytykować Michnika, to jakkolwiek ich ewentualne procesy przeciw Michnikowi byłyby co najwyżej, procesikami, to procesy Michnika przeciw nim zyskują miano Procesów. Albo nawet Procesisków.
    Gdyż do tych rozmiarów powiększa je Monumentalny Rozmiar osoby skarżącego.

  450. Lex napisał(a):

    Anielko,
    czy o tę piosenkę Ci chodziło ?
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  451. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    jakże miło że tak szybko zareagowałaś na wytyczne KC PZPR(a)!
    Ta szybkość reakcji na potrzeby Partii to jak sądzę Twoje dumne dziedzictwo po poprzednim systemie…?

  452. głos zwykły napisał(a):

    Uchachany,
    Zniesławienie raczej trudno byłoby udowodnić z uwagi na to, że zniesławienie jest pomówieniem, w tym przypadku jednocześnie instytucji i osoby prawnej, o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, a skoro TV pod wodzą Prezesa Urbańskiego jest od dawna mało wiarygodna, od początku nie budzi zaufania, a nadto znajduje się obecnie na samym dnie (a być może jest już i pod mułem odpadków) hierarchii instytucji godnych szacunku, to nie można mówić, że można ją zniesławić.

  453. Stan napisał(a):

    magrud pisze:

    2008-10-14 o godz. 02:14
    Szanowna Pani Redaktor,
    Napisała Pani:
    “Zagadką jest jednak także i to, jak człowiek doświadczony na tylu stanowiskach państwowych i gospodarczych, uchodzący za państwowca może z podniesionym czołem powiedzieć, że emerytury pomostowe można przesunąć o rok i negocjować od nowa, bo to przecież żaden problem, wystarczy jak Sejm przyjmie jednozdaniową ustawę? Czy to służba u prezydenta taka jest ciężka, że wymaga rozstania się z racjonalnym myśleniem, czy też zaczynając uprawiać politykę – wpada się w taki zachwyt nad sobą, że zaczyna się mówić byle co?”
    Z przykroscią stwierdzam, że nie ma Pani pojęcia o polityce gospodarczej.
    Dlatego też zapewne, tak często się Pani myli w swoich politycznych sympatiach i komentarzach.
    Rozumnym jest bowiem przyjmowanie wszelkich pomysłów ludzi, propagujących, bądż tylko akceptujących takie populistyczne i szkodliwe dla rozwoju kraju hasła jak 3×15, z jak największą dozą ostrożnosci,
    A Pani na każde ich gospodarcze i społeczne propozycje reaguje z entuzjastycznym namysłem godnym psa Pawłowa.
    Czy to naprawdę tak trudno zrozumieć, że likwidacja bądż znaczące ograniczenie emerytur pomostowych nie jest wartoscią samoistną?
    Wszystko zależy od kontekstu i ekonomicznewgo i społecznego.
    Odbieranie praw nabytych w społeczeństwie o niskiej kulturze prawnej i najniższym w Europie poziomie zaufania będzie rozwojowi tejze społeczności szkodzić zamiast pomagać.
    W obliczu poważnej recesji w Eurolandzie i rozpoczynającej się już fali powrotów z zarobkowej emigracji, zwiększenie podaży pracy ( m.in. poprzez likwidację pomostówek), przy malejącym na nią popycie (recesja u odbiorców naszego eksportu) spowoduje spadek płac i w konsekwencji efekt domina dla popytu wewnetrznego.

    Pani red. Solska opowiada bzdury o demograficznej bombie. Właśnie zalewany jest nasz rynek pracy przez pokolenie wyżu lat osiemdziesiątych.
    Gdy powróci emigracja zarobkowa, sytuacja tych młodych ludzi znacząco się pogorszy.
    Omawiana likwidacja byłaby sensowna i korzystna dla pracowników tylko wtedy, gdyby rząd prowdził politykę pełnego zatrudnienia, a tego przecież nie czyni.
    Wobec powyzszego, zamienimy tylko rubryki wydatków w budżecie. Zamiast pomostówek, bedziemy wypłacać zasiłki socjalne.
    Wydatków budżetu więc nie zmniejszymy. Po co zatem bezinteresownie upokarzać całe grupy zawodowe?
    Można i trzeba zmieniać tj. urealniać niedoszacowane koszty ich pracy, ale praworządnie i w drodze negocjacji.
    Pamietać przy tym należy, ze owe rzekome przywileje emerytalne, to nic innego jak odroczona w czasie rekompensata za niskie, nieadekwatne do faktycznej wartosci swiadczonej pracy, zarobki w wielu zawodach.

    Ergo, w sytuacji, w którą wchodzimy utrzymanie emerytur pomostowych moze okazać się zbawienne, także dla budżetu i wzrostu gospodarczego, który przez najblizsze lata ( z powodu krachu finansowego w krajach G7 a zwłaszcza jego konsekwencji dla realnej gospodarki), może opierać się wyłacznie na wzroście popytu wewnętrznego.

    W ostatnich rozmowach w “Puszcze” uderza ich antydemokratyczny ton.
    Tym tylko sie różni od pisowskiego, że akceptację dla upodlenia wiekszości wywodzicie z ekonomicznego determinizmu błędnej i właśnie całkowicie własnie przegranej teorii, a raczej ideoologii.
    Kaczory z Ziobro poniżali nas w imie własnej wielkości, Wy zaś czynicie to z ubóstwienia ślepej i bezrozumnej potęgi pieniądza. Ot i cała różnica, pomiedzy PiS i PO oraz pomiędzy większoscią znanych i uznanych publicystów.
    Myslę, że w obliczu ostatnich wydarzeń na światowych rynkach, jest znakomita okazja i najwyższy czas by odrzucić tę odrażającą i niegodną cywilizowanych ludzi akceptację dla przemocy i bezprawia w interesie neoliberalnej chciwości nielicznych.

    Z poważaniem, magrud

    Tekst z blogu Polityki.

  454. jasnaanielka napisał(a):

    Stan! Jasne, że o tą piosenkę mi szło! Dzięki. :D
    Mnie podczas poszukiwania jej wlazł jakiś nachalny program, kazał się instalować i nie chciał za skarby dać się wyrzucić.
    Kiedy się go pozbyłam, bałam się zaczynać od nowa.
    Piosenkę pamiętałam z dawnych lat, z filmu.
    Jest pełna wdzięku i prosta, wpadająca w ucho. No i na czasie.
    W filmie dziecko najadło się stokrotek i piosenka była pedagogiczna.

  455. głos zwykły napisał(a):

    Uchachany
    PREZYDENT WARIATEM!
    http://wiadomosci.gazeta......_soba.html
    _____________
    Dopiero teraz to do ciebie dotarło?
    Od tego wydarzenia zaczynam się zastanawiać, co będzie, jeżeli prezydent Kaczyński następnym razem jak go zdenerwuje np. kanclerz Angela Merkel powie „wykończę cię” albo „jesteś na mojej krótkiej liście” – skomentowała w rozmowie z reporterem TOK FM Wawrzyńcem Zakrzewskim Ewa Milewicz.
    _________________
    A co będzie jak ten szalony człowiek obrazi Władymira Putina i Dymitrii Miedwiediewa? Np. zdejmie majtki w groszki, pokarze im gołą dupę i jeszcze odwróci się z wywalonym na wierzch jęzorem i ten jeszcze ten jego przygłupawy pieprzyk na jego nosie, też ma swoją wymowę! Muszę cię oświecić, drogi uchachany, iż miałem takiego sąsiada na piętrze. Nazywał się Kowalski. Na rok przed śmiercią jacyś młodzi ludzie pobili go na Placu Trzech Krzyży, tak że złamali mu sztuczną szczękę, którą później demonstrował, tak często w windzie innym współlokatorom, przy tym znaczącą zezując na nią oczyma, że w końcu tego oszalał tak jak nasz Prezydent. Kowalski intelektualnie i emocjonalnie był na poziomie Prezydenta Kaczyńskiego, albo jeszcze wyżej! I też miał pieprzyk na nosie jak nasz Prezydent, też miał kłopoty z balansem ciała, bezwiedne ruchy członków, o nader często mu się zdarzały! Ale na szczęście był on tylko inspektorem BHP na emeryturze, a nie Prezydentem!

  456. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    Piosenkę znalazł dla ciebie Lex. Dawno nie widziany na tym blogu doskonały prawnik i mistrz pióra, oraz w każdym calu gentleman znawca doskonały savoir vivre.

  457. Bernard napisał(a):

    uchachany
    Bratkowski dwa lata temu straszył Sakiewicza mniej więcej tak jak prezydent Stokrotkę, a może i bardziej. dzisiaj ten nikczemny typek śmie pouczać ludzi. Przedstawie małe zestawienie odnosnie stalinowca Bratkowskiego, towarzysza partyjnego Kuczyńskiego:
    .
    http://bernardo.salon24.p.....index.html
    .
    1949-1956 – toż to stalinizm, prymas w więzieniu, fingowane procesy, mordy aresztowania – Stefan Bratkowski w ZMSie i PZPRze
    .
    1956 – czołgi dowodzone przez ruskich oficerów rozjeżdżają Poznań – Stefan Bratkowski w ZMSie i PZPRze
    .
    1968 – antysemicka nagonka partyjnej nomenklatury – Stefan Bratkowski w PZPRze
    .
    1970 – rozstrzelanie stoczni gdańskiej, Stefan Bratkowski w PZPRze
    .
    1976 – ścieżki zdrowia, KOR – Stefan Bratkowski w PZPRe
    .
    1978-79 wybór Karola Wojtyły i pielgrzymka do Polski – Stefan Bratkowski w PZPRze.
    .
    .
    A teraz krótkie podsumowanie:
    2 lata – Karnawał Solidarności
    .
    8 lat – podziemna Solidarność
    .
    10 lat – rządy Gierka
    .
    12 lat – stalinizm w Polsce
    .
    14 lat – rządy Gomułki
    .
    18 lat – III RP
    .
    21 lat – II RP (międzywojnie)
    .
    27 lat – Stefan Bratkowski w PZPR
    .
    32 lata – Stefan Bratkowski w komunistycznych organizacjach (ZMS + PZPR)
    .
    .
    .
    Ot i autorytet moralny dla pokomunistów gotów :)

  458. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie – dzięki za zwrócenie uwagi. Bardzo przepraszam Lexa i jeszcze raz dziękuję. A swoją drogą, gdyby tak Lex zechciał pozostać na tym forum, byłoby bardzo dobrze.
    No i ja bym się nie myliła zobaczywszy krótki nick :)

  459. głos zwykły napisał(a):

    http://pl.wikipedia.org/w.....Bratkowski
    współorganizator Klanu Płonącego Pomidora
    Bernardzie,
    Pełzać niżej już nie możesz?

  460. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    jakaż to cudna prawnicza argumentacja :)!
    .
    Czyli Wronę nie można zniesławić za pomocą ewidentnych łgarstw Stasińskiego pod jej adresem skonkludowanych
    CYTUJĘ
    ” Sprostowanie pani Wrony jest żałosnym bałamuctwem”
    KONIEC CYTATU
    gdyż to wcale nie
    CYTUJĘ CIEBIE:
    „… poniża ją w opinii publicznej lub naraża na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska…”
    KONIEC CYTATU.
    ??
    A nie poniża dlatego, że jest rzeczniczką TVP, która
    znów CYTUJĘ CIEBIE:
    ” pod wodzą Prezesa Urbańskiego jest od dawna mało wiarygodna, od początku nie budzi zaufania, a nadto znajduje się obecnie na samym dnie…”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Czyli wniosek taki: cześć Wrony nie podlega ochronie prawnej przed zniesławieniem, albowiem pracuje w firmie „mało wiarygodnej i od początku nie budzącej zaufania”, prawda…?
    .
    Czyli te okoliczności zawieszają ochronę prawną, tak?
    .
    Jesteś chlubą palestry III RP, Głosie!
    .
    A tym wpisem dumnie dołączyłeś do blogowego mainstreamu i zapewne wszystkie dotychczasowe wobec niego przewiny zostaną Ci darowane!
    .
    Lecz drążmy rzecz dalej:
    Mógłbyś mi tak dla porządku, jako biegły prawnik przytoczyć, które akty prawne zawieszają prawo do ochrony czci…?
    .
    I od kiedy one obowiązują, tj. kiedy znowelizowano pod tym kątem kk i kc…? Bo ja, jako tępy i durny pisior jakoś nie słyszałem o takiej nowelizacji.
    Więc chciałbym sie o niej dowiedzieć od fachowca.
    .
    I jak one definiują warunki tego zawieszenia?
    .
    T.j. jaki podmiot ma prawo określenia, które firmy są mało wiarygodne i nie budzą zaufania, więc na temat ich pracowników można bezkarnie wypisywać dowolne łgarstwa bez ryzyka narażenia się na odpowiedzialność karną czy cywilną?
    .
    Innymi słowy: na co może się powołać sąd, uzasadniając oddalenie ewentualnego pozwu Wrony tym, że wobec niej nie istnieje prawna ochrona czci?
    .
    Kto sporządza taki spis firm, praca w których zawiesza prawną ochronę czci pracowników?
    .
    Jakiś organ administracji? Państwowej? Samorządowej?
    .
    Czy może jakiś organ sądowy?
    .
    Czy może owe akty (o których przytoczenie Cię proszę), zawieszające ochronę czci enumeratywnie wymieniają te firmy?
    .
    Czy może jest jakaś inna nowelizacja kk i kc, określająca, że jeżeli GW zarzuci jakiejś firmie brak wiarygodności, to automatycznie może bezkarnie lżyć jej pracowników, gdyż zarzut ten znosi wobec nich prawną ochronę czci…?
    .
    Mógłbyś się do tego odnieść…?

  461. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Bernardzie nie wszyscy mogą pochwalić się twoja erudycją. Nie wszyscy wiedzą, kto to jest Sakiewicz. Domyślam sie, że idzie ci o Tomasza Sakiewicza – autor książek i książeczek: ”Bajki dla Marysi i Alicji”, ”Układ”, „Flaki z nietoperza”.
    Nie wykluczam ze niebawem może stać się niezbędnym doradcą w otoczeniu prezydenta.

  462. Bernard napisał(a):

    głosie poniżej Bratkowskiego niestety sie nie da. Stalinowcem nigdy nie byłem :(

  463. Paweł Luboński napisał(a):

    „Dlaczego mieszkańcy Polski tak często używają zdrobnień?”
    .
    Edwarze, Polacy to jeszcze nic. Bywałeś wszak na Ukrainie. Tam nawet w hymnie państwowym mają linijkę:
    .
    Zhynut naszy worożeńky jak rosa na sonci
    .
    Jak to przetłumaczyć? Zginą nasi wrożkowie?

  464. Madzia napisał(a):

    Pani Zofio
    Czy wymienieni poniżej politycy są (dla Pani) męźczyznami ?
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis#comment-60585

    -
    Ben Gurion – 152 cm, Icchak Rabin – 159 cm, Mahatma Gandhi – 160 cm, cesarz Japonii Hirohito – 165 cm
    Silvio Berlusconi – od 170 cm (wg niego) do 164 cm (wg dziennikarzy)
    Putin – 170 cm (!rany Julek!), Aleksander Kwaśniewski – 169 cm, Nicolas Sarkozy – 165, Miedwiediew – 162 cm
    -
    Śpiewają:
    Carla Bruni – Le Plus Beau Du Quartier (178 cm) – nie mężczyzna
    http://www.youtube.com/watch?v=QmZKf_oKe84&feature=related
    i Charles Aznavour – She (160 cm) – mężczyzna (dla mnie)
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  465. Paweł Luboński napisał(a):

    „Poniżej Bratkowskiego niestety sie nie da. Stalinowcem nigdy nie byłem.”
    .
    Z takim charakterkiem byłbyś, byłbyś, Bernardzie, gdybyś się urodził kilkadziesiąt lat wcześniej. Tylko zamiast agentów SB tropiłbyś agentów imperializmu.

  466. uchachany napisał(a):

    Lexie,
    do Ciebie te same pytania co do Głosa.
    I jak zapatrujesz się na jego argumentację, że Wrona nie jest w stanie udowodnić zniesławienia przez Stasińskiego, gdyż pracuje w firmie, która
    CYTUJĘ:
    ”… jest od dawna mało wiarygodna, od początku nie budzi zaufania, a nadto znajduje się obecnie na samym dnie…”
    KONIEC CYTATU.
    .
    I czy wyciągam prawidłowe wnioski z argumentacjii Głosa: że praca w takiej firmie zawiesza prawną ochronę czci jej pracowników?

  467. narciarz2 napisał(a):

    Przypominam sobie namietna nienawisc Bernarda do doktora Garlickiego. Nie bylo jasne, czy jest to nienawisc prywatna czy sluzbowa. Jak sie okazuje, sprawa doktora Garlickiego jest „rozwojowa”, mowiac jezykiem ziobroidow. Rozwoj polega na tym, ze w poszukiwaniu hakow przesluchiwani sa pacjenci chorzy na demencje. Przesluchania powoduja pogorszenie ich stanu zdrowia. Fundacja Helsinska protestuje.
    http://wiadomosci.gazeta......EIMER.html
    .
    W zwiazku z tym doniesieniem moge jedynie miec nadzieje, ze jest ono nieprawdziwe i ze zostanie sprostowane. Bo jezeli jest prawdziwe, to jest ono dowodem zbydlecenia polskich sluzb, wymiaru sprawiedliwosci, oraz policji. Takie rzeczy (jesli to prawda) nie daja sie okreslic innym slowem niz „zbydlecenie”. W zwiazku z tym zastanawiam sie, skad sie to bierze? A moze to jest po prostu przyklad na poparcie tezy, ze funkcjonariusz popelni kazda podlosc w kazdym systemie? Nie mamy zadnego moralnego tytulu potepiac PRL-wskich SBkow, jesli obecnie funkcjonariusze moga cynicznie przesluchiwac ludzi chorych na Alzheimera i nie zostaja natychmiast przywolani do porzadku.
    .
    Mam nadzieje, ze to nieprawda.

  468. głos zwykły napisał(a):

    Naturalnie szanowny Uchachany. Uszy do góry. Pewne procesy mogłyby TV jeszcze bardziej poniżyć, niż jak piszesz pomówienie Stasińskiego. Poniżyć mogłyby TV właśnie wypowiedzi opinii publicznej cytowane w GW na temat wiarygodności TV w związku z procesem, o którym piszesz. Żaden więc rozsądny człowiek, nie chcący narazić się na śmieszność, jako Prezes TVP, nie oskarży przed sądem GW, chyba że jest to człowiek szalony, część klanu szalonych PiSiorów, którzy już dawno temu stracili kontakt z rzeczywistością. Taki szalony człowiek, gdyby to uczynił okazałby się także głupim człowiekiem, a obowiązkiem prawnika jest chronić klienta przez głupotą, a nawet szaleństwem, tak więc etycznym obowiązkiem prawnika jest odwieść, taką osobę od procesowania się, bowiem oczywistą rzeczą jest, że nie istnieje możliwość wygrania takiego procesu, chociażby dlatego, że nie sposób udowodnić iż Stasiński chciał TVP narazić na utratę zaufania publicznego, wypowiadając to co powiedział.

  469. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Pawle

    Zhynut naszy worożeńky jak rosa na sonci 14
    Zginą nasze wieszczyki jak rosa na słońcu 13

  470. głos zwykły napisał(a):

    Uchachany,
    Twoje wnioskowanie jest nie uprawnione z tego powodu, że to TVP jako instytucja i osoba prawna, a nie jego pracownicy, zostali twoim zdaniem pomówieni. Nie sposób bowiem pomówić ogółu pracowników, pomawiając TVP. Pomawia się bowiem organizację na czele, której stoi zarząd, organizację tą reprezentujący na zewnątrz.

  471. Madzia napisał(a):

    Polecam:
    -
    Dorn kontra blogerzy S24
    http://www.polityczni.pl/dorn_kontra_blogerzy_,_18,10,08,audio,51,2869.html
    -
    Kowal i Sierakowski
    http://www.polityczni.pl/.....,2871.html

  472. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Narciarz2
    Witam serdecznie ale nie jestes tu sam.

    http://wyborcza.pl/1,75248,5828399,Akcja_ALZHEIMER.html

    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60571

  473. głos zwykły napisał(a):

    Bernardzie,
    Widzę, że reprezentujesz punkt widzenia współczesnego Obozu Radykalno Narodowego,
    http://www.polonica.net/
    którego tajemniczy członkowie mają zdolność uznania prawie wszystkich osób za: żyda, komunistę, stalinowca, agenta NKWD, jak np. Tadeusza Mazowieckiego – którego prawdziwe nazwisko ich zdaniem to Icek Dikman. No, więc może zapytam cię, jakie prawdziwe nazwisko nosi Pan Stafan Bratkowski?

  474. narciarz2 napisał(a):

    Ja zwykle czytam od konca, wiec po wpisie na temat Alzheimera zauwazylem, ze temat byl juz wspomniany. Przez harcownikow jak zwykle w sposob obrzydliwy. No coz, podobno zlosliwosc przyspiesza rozwoj tej choroby. Bernard, kiedy juz takowego dostanie, nie bedzie pamietal, za co. To bedzie niesprawiedliwosc.
    .
    Natomiast w sprawie wykorzystania akt pacjentow mozna tylko powiedziec, ze gdyby to sie zdarzylo tutaj w USA, to odpowiedzialni urzednicy juz od dawna nie byliby urzednikami, a moze juz byliby na federalnym chlebie za kratami. Tutaj ochrona danych osobistych jest traktowana powaznie. To jest dla mnie ciekawe: z jednej strony Polacy najchetniej by sie przeniesli na amerykanska slomianke, ale z drugiej strony nie zamierzaja uczyc sie poszanowania prawa od Amerykanow.
    .
    Mi sie coraz bardziej wydaje, ze Amerykanie postepuja bardzo rozsadnie wymagajac wiz od Polakow. Po prostu, takie buractwo prawne, jakie w Polsce panuje, najlepiej jest trzymac poza granicami wlasnego kraju.

  475. Paweł Luboński napisał(a):

    Edwarze, widzę, że ne znajesz po ukrajinśky howoryty. „Worożeńky” to zdrobnienie od „wrogowie”, a nie „wróżowie”. W ogóle języki wschodniosłowiańskie są podatne na zdrobnienia. W pewnej powieści wojennej, którą czytałem kiedyś w rosyjskim oryginale, ciężko ranny żołnierz zawodzi: „Ojojoj, smiertuszka!” – że niby czuje nadchodzącą śmierć. Tego też po polsku nie da się powiedzieć.

  476. narciarz2 napisał(a):

    EDD,
    slusznie zauwazyles. Ja tu nie jestem sam. Poza mna jestes jeszcze Ty, Anielka, Zofia, oraz serwery.
    .
    Jesli idzie o Pytanie do wszystkich. Jest coś co mnie bardzo zniesmacza w czasie wizyt w Polsce. Idzie o nadużywanie zdrobnień: pieniążki, procesiki, kluseczki, sznycelki itd, itd.
    Dlaczego mieszkańcy Polski tak często używają zdrobnień?

    .
    W kiosku kupowalem „bileciki”, ale u Grycana na Placu Unii Lubelskiej kupowalem ciastka a nie „ciasteczka”. Najlepsze, jakie jadlem od lat. Serdecznie polecam. W ksiegarni kupilem ksiazke Hellera, a nie „ksiazeczke”. Postawie wiec taka robocza hipoteze, ze zdrobnienia pojawiaja sie w sytuacji wladzy. Na przyklad, kontroler Renomy (zanim wymierzy cios w splot sloneczny) najprawdopodobniej poprosi o „bileciki” do kontroli.
    .
    Oprocz zdrobnien mnie jeszcze denerwuje „się”. Na przyklad slawne „się czyta, się wie”. Się czyta Expressik, oczywiscie, kupujac przy tym papierosiki i zapaleczki.

  477. Zofia napisał(a):

    Uchachany
    ty nawet oświadczając się ukochanej nie zapomnisz wtrącić swego – - kocham Cię jak moja PZPR, wyjdziesz za mnie?
    U Was wszyscy mają kłopoty z psychiką?
    A tak na marginesie,
    to jeśli wytyczne – to je kreuję, a nie wykonuję.
    Jeszcze tego nie zauważyłeś?
    Natomiast w opowiadankach i bajeczkach, to mistrzem tutaj jest Zoszczenko i jego”Bajki o Leninie”, nikt mu nie dorówna.
    No może EDD i Głos.

  478. jasnaanielka napisał(a):

    Paweł L. – 7;11 – Ja go widzę jako komisarza ludowego, odzianego jak Pawka Korczagin – czarna skórzana kurtka mocno ściśnięta w pasie kaukaskim paskiem. Było by mu do twarzy.
    Tylko musiałby trochę schudnąć.

  479. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Pawle
    Wpadlem jak matka Baryki z Przedwiośnia z „briukami”. Dobrze mi tak.

    No ale ten hymn to mi się podoba..

  480. Edwar.D.Dana napisał(a):

    „wroginkowie – niemiaszki i kacapki” ?
    Ale czy kacapka to wróg?

  481. narciarz2 napisał(a):

    Epitafium.
    http://wyborcza.pl/1,9508.....brata.html

  482. Zofia napisał(a):

    Madzia,
    a ich IQ to gdzie?
    jedna cecha to za mało.
    ;)
    Putinowi odpuszczam ten 1 cm. Z wiekiem się nieco skurczył.
    Ma inne walory godne uwagi, no i IQ powyżej 120.
    Co do reszty – nie wzbudzają we mnie zainteresowania jako płeć przeciwna.
    Kwaśniewskiego lubię,ale traktuję jak młodszego brata, a to jak wiadomo – trzecia pleć.

  483. Paweł Luboński napisał(a):

    JasnaAnielko, nie obrażaj Korczagina. To był człowiek czynu. Bernarda widziałbym raczej jako gospodarza domu, znakomicie poinformowanego w kwestii nieprawomyślnych wypowiedzi lokatorów tudzież ich pochodzenia społecznego i przedrewolucyjnych zajęć.
    .
    Edwarze, Ukraińcy zdrabniają nawet przysłówki. W starej pieśni kozackiej hetman Doroszeńko wede swoje wijsko choroszeńko (dobrutko?).
    A propos pułapek językowych: gdybyś trafił do Moskwy, nie proś w sklepie delikatesowym o „puszku kawiora”. Mam też pod ręką cały pakiet pułapek polsko-czeskich. Niektóre smakowite, np. odradzam opowiadać Czechowi o swojej córze.

  484. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    nie stosuj uników.
    Pisałem konkretnie o ewentualnym pozwie przeciw Stasińskiemu o zniesławienie w kontekście Wrony, a nie pozwie TVP przeciw Stasińskiemu.
    Ty zaś zwekslowałeś cała rozmowę na temat pozwu osoby prawnej, jaką jest TVP i na dodatek wywiodłeś, że nie ma on szans, bo TVP jest instytucją niewiarygodną.
    Więc zadałem Ci nad wyraz proste konkretne pytanie, jakiż to akt prawny wyłącza prawną ochronę czci (co prawda w kontekście czci osoby fizycznej Wrony, a nie osoby prawnej TVP, ale w gruncie rzeczy wiele to nie zmienia) na podstawie „niewiarygodności instytucji”, na co zacząłeś bajdurzyć, że
    CYTUJĘ:
    „… Pewne procesy mogłyby TV jeszcze bardziej poniżyć, niż jak piszesz pomówienie Stasińskiego. Poniżyć mogłyby TV właśnie wypowiedzi opinii publicznej cytowane w GW na temat wiarygodności TV w związku z procesem, o którym piszesz.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Czyli na moje pytanie NIE ODPOWIEDZIAŁEŚ, co świadczy zapewne o tym, że w końcu zdałeś sobie sprawę z idiotyzmu jaki napisałeś.
    .
    Nawet prawnicy III Rzeszy spojrzeliby na Ciebie z politowaniem, bo tam co prawda też była grupa pozbawiona ochrony prawnej, mianowicie Żydzi, ale każdy prawnik potrafiłby zacytować stosowny przepis z ustaw norymberskich, ustanawiających ten stan rzeczy.
    .
    Ty natomiast pływasz na tematy opinii publicznej, oceniającej negatywnie instytucję.
    Ona ma decydować o pozbawieniu tej ochrony?
    I czy jest w ogóle coś takiego jak „opinia publiczna” jako taka, ogólnie obowiązująca wszystkich?
    Bo aczkolwiek chociaż „opinia publiczna” – Twoja i Twoich kolegów i Gazety którą wielbicie może tak twierdzić, to bez trudu można znaleźć i inną „opinię publiczną”wedle której TVP jest bardziej wiarygodna od Twojej Gazety, a ona właśnie jest stekiem propagandowych kłamstw niweczącym jej wiarygodność.

    .
    Która opinia to ta „prawdziwa”…?
    .
    Zresztą dywagacje na temat „opiniii publicznej” jałowe, by nie rzec akademickie;
    pytanie było proste: skoro uważasz, że ktoś jest pozbawiony prawnej ochrony czci, to przytocz mi akt prawny to ustanawiający.

  485. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Nie tylko w sytuacjach władzy prawdziwej. Może być to władza z urojenia.Np. serwer Bernard lubi: Julka Pitera, Donek Tusk. Serwery tylko o „Adasiu” piszą Michnik.
    I mają rację przecież nie mówi się Babcia Jadzia.

  486. Zdzisław_1 napisał(a):

    Do Uchachanego. wpis z godz. 2. z minutami do Jasnejanielki
    Trochę mi głupio że wtrącam się do wpisu tóry skierowany było do innej osoby>ale z uwagi na otwarty charakter tego listu i że zajmuje się tematem który mnie też interesuje więc liczę że mi to jakoś ujdzie.
    A zarazem liczę że Ty ustosunkujesz się do mego listu też.
    Pozwolisz że zacytuję część twej wypowiedzi(skopiowałem)

    Jasnanielko, wbij sobie do głowy:
    SPROSTOWANIE WRONY DOTYCZYŁO TYLKO KWESTII UDOSTĘPNIENIA MATERIAŁÓW FILMOWYCH Z CEREMONII W OSLO. I TEGO, ŻE INSTYTUT WAŁĘSY NIE ZWRACAŁ SIĘ DO TVP O TE MATERIAŁY.
    I NICZEGO INNEGO WIĘCEJ.
    .
    Dzielny Stasiński, stary, frontowy żołnierz nie rezygnuje:
    http://wyborcza.pl/1,7596.....aczej.html
    Tu Stasiński już co prawda przyznaje, że to nie Instytut Wałęsy zwracał się o “archiwalia”, tylko jego podwykonawcy – Estrada i Chojecki:
    .
    CYTUJĘ:
    “Owszem, TVP odmówiła materiałów literalnie nie Instytutowi Wałęsy, lecz Stołecznej Estradzie i Mirosławowi Chojeckiemu. Ale chodziło o to samo przedsięwzięcie, w którym Estrada i Chojecki byli “podwykonawcami”.”
    KONIEC CYTATU.
    .
    Skromnie nie podkreślając nazbyt, że chodziło już o inne materiały, bynajmniej nie o te z uroczystości w Oslo.
    CYTUJĘ:
    “15 września Chojecki wybierał filmy przez wiele godzin; żadnych obrazów z Oslo mu nie pokazano (być może TVP nie ma do nich praw).”
    KONIEC CYTATU.
    .Więc ad rem nr 1 Wypowiedz p.Wrony.
    Instytut nie zwracał się o udostępnienie materiałów na temat wręczenia nagrody Nobla i choroba tu masz rację.Mozna by na tym zakończyć sprawę.Ale Ty ciągniesz ja dalej. Okazuje sie ze tp Estrada i p.Chojecki wystąpił o jakieś materiały ( tak to zrozumiałem z Twego wyjaśnienia) nie wspominając ze dotyczy ceremonii wręczenia nagrody.Więc o jakie materiały wystąpiła? I w jakim związku?.Bo chyba jeżeli ocoś się prosi to chyba zaznacza się o co sie prosi ,dlaczego i w jakim celu. Chyba tak powinno być prawda?.
    I okazuje się ze p.Chojecki ogląda jakieś materiały nawet kilka godzin i nie ma zadnych materiałów na temat ceremonii i w dodatku telewizja nie jest ich właścicielem więc ma czy nie ma?
    Czyli Estrada nie napisała w piśmie przewodnim że występuje w imieniu powiedzmy Instytutu Wałesy lub swoim własnym o jakięś materiały ,bo szykuje oprawę rocznicy wreczenia nagrody Nobla? I telewizja udostępnia swoje archiwa nie wiedząc po co? Panie Uchachany niech pan nie manipuluje faktami pisząc to co pan uważa za stosowne.Przecież zwykły prosty osobni ,który pisał do jakieś instytucji o jakieś materiał musiał podać te warunki co chce dla kogo, i w jakim celu. Przecież to takie logiczne i nie trzeba studiować by pojąc taki podstawowe myślenie logiczne.
    Teraz nr. 2 Zadnych matriałów na temat powyższy p.Chojeckiemu nie POKAZANO!!!
    Więc jak mogło być napisane żeby udostępnić materiały które On nie widział?
    Nie widzial, więc uznał że ich niema(zniszczyły się lub coś podobnego). A chyba Telewizja w jakiejś tam Osobie nie powiedziała że mamy jescze materiały ale one są nie nasze Tylko Instytutu Noblowskiego i do nich trzeba się
    zwracać się w tej sprawie.A może tak zrobili?
    Drogi p. Uchachany ja pana grzecznie proszę by przed publikacją swego wpisu przeczytał go na spokojnie dał jeszcze komuś do wglądu by go ocenił ze szczególna uwage na logikę wywodów, nie licząc na to żę głupi lud to kupi. Bo zdawał pan sobie sprawę że Jasnaanielka wychwyciła to wlot a pan przecież nie liczył że pan ją tak zasypie pozornie logicznymi wywodami.Może one i były logiczne ale założenia do tego myślenia fałszywe.A gdzies tam (juz nie pamiętam gdzie skleroza) słyszałem ze jezeli jeden z elementó jest falszywy to teza też jest falszywa.
    Tak pózno wpisuję sie do tej dyskusji bo dopiero wieczorem włączyłem komputer i odczytałem pana wywód ( wywodu Jasnejanielki nie czytałem i do jej wpisu się nie odnosze. Pozdrawiam

  487. Zofia napisał(a):

    Majestat w pełnej krasie, ale bez majestatu
    http://wyborcza.pl/5,75539,5823232.html

  488. jasnaanielka napisał(a):

    Pawle – zgoda, nie będę się upierała. Masz rację Korczagin potrafił osobiście podejmować decyzje i nie podpuszczał innych, by za niego robotę wykonywali. Był ideowy.
    Ja bym go chciała mieć obok siebie, gdyby wypadło mi wsiąść do zatłoczonego pociągu. Ta scena należy do moich ulubionych.

  489. Zdzisław_1 napisał(a):

    do poprzedniego wpisu dla Uchachanego.

    radziłem by Pan udestępnial swoje wpisy komus innemu do korekty a sam tego nie zrobiłem bo akurat nie mialem nikogo pod ręka by jakoś to ocenic.
    Więc jeżeli ja” popełniłem głupoty” to w ten sposób się usprawiedliwiam i z pokora przyjmę argumenty na błędne me rozumowanie.
    Poadrowienia

  490. Zofia napisał(a):

    Majestat> wypłakuje Bushowi zrozpaczony, że nie jest majestatem
    http://wyborcza.pl/5,75539,5823232.html?i=6
    prezydentowi Niemiec także:
    http://wyborcza.pl/5,75539,5823232.html?i=7
    Wszyscy go serdecznie pocieszają!
    BOR-owiki postarały się o krótka bron maszynową, by się
    Majestat poczuł choć trochę majestatem specjalnie chronionym, ale wszystko na nic.
    Wszyscy są radośni, a Majestat dalej smutny….
    http://wyborcza.pl/5,7553......html?i=11

  491. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Majestat wypakowany w pudła.

    http://wyborcza.pl/5,7553.....2.html?i=8

  492. Zofia napisał(a):

    EDD -
    Majestat w drodze do pudla:
    http://wyborcza.pl/5,7553.....2.html?i=9

  493. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    w sprawie PREZYDENTA-WARIATA
    pytasz
    „Dopiero teraz to do ciebie dotarło?”
    WYPRASZAM SOBIE!
    O tym, że spróbują się go pozbyć starą sowiecką metodą „na psychuszkę” pisałem już w zeszłym tygodniu, włączywszy się do rozmowy Edwarda i Pana Ministra, rozpatrujących jak się pozbyć prezydenta.
    http://kuczyn.com/2008/10/10/304/#comment-60014
    http://kuczyn.com/2008/10/10/304/#comment-60030
    niedługo po tym, kiedy naskoczyłeś na Jasnąanielkę że oczekuje na jakiegoś nowego Niewiadomskiego.
    A ona prostodusznie wyraziła najgłębsze marzenia PZPR(a), więc spotkała ją napaść za brak hipokryzji, jak sądzę.
    Sprawę doprecyzowałem przedwczoraj
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis/#comment-60370
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60374
    .
    I co prawda Pan Minister być może odmówił udziału w bezpośredniej mokrej robocie jak Bratkowski, Najsztub, Żakowski, Baczyński, Milewicz i spłodził tradycyjną antykaczystowską mantrę, ale już poświęcenie cennego miejsca Stokrotce
    CYT:
    „Bo też złych dla prezydenta świadectw jest moc, a najnowszym niesłychane groźby wobec Moniki Olejnik, że ją zniszczy, bo jest na jego krótkiej liście. To incydent, ale kluczowy! Błysk prawdy bardziej ostry niż zły śmiech z angielszczyzny Tuska przy sekretarz stanu USA, podobny do nieco zapomnianego „spieprzaj, dziadu”.”
    KONIEC CYTATU
    a także użycie tego incydentu do pointy
    świadczy, że raczej wie, co się szykuje.
    .
    Na razie trwa GRA WSTĘPNA: dziennikarska razwiedka przygotowuje ciemny lud do wersji PREZYDENT-WARIAT.
    Być może doczekamy się dalszych kroków jakie przewidywałem w swoich postach, tj. ataku szału, karetki i kaftana.
    A być może rozegra się to bardziej elegancko – ot, SEDNO ETOSU PSYCHIATRII POLSKIEJ wyda na podstawie relacji medialnych orzeczenie o niepoczytalności prezydenta, a TK na wniosek Jamajki orzeknie o zdjęciu go z urzędu.

  494. miner napisał(a):

    Wyborcza atakuje na całego. Nawet przygotowała wersje audio dla swoich mniej wyrobionych słuchaczy:
    http://wiadomosci.gazeta......_soba.html

    „Dziennikarze są oburzeni groźbami prezydenta Lecha Kaczyńskiego pod adresem Moniki Olejnik. Prezydent powinien ustąpić ze stanowiska po tego rodzaju wybryku – mówi honorowy prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich Stefan Bratkowski.”

  495. Madzia napisał(a):

    Zofio, specjalnie dla Pani
    http://panthera25.wrzuta.pl/audio/oz5VSPFSY2/12._l-4_-_super_para_1985
    _
    „Ty masz dziesięć lat i ja mam dziesięć lat
    I siedzimy ciągle w pierwszej klasie
    O, rzućmy to i chodźmy stąd
    Ty masz ręce dwie i ja mam ręce dwie
    Ale Ty masz chyba obie lewe
    O, zróbmy coś, by zabić nudę złą”

    Dziesięć lat „żądów”. Piękny Olo się nie nudził, rączki miał całkiem lewe.
    -
    Niestety nie jestem magistrem …
    http://wyborcza.pl/51,79853,4009008.html?i=3
    Patrzcie jaki ze mnie szczuplaczek
    http://wyborcza.pl/51,79853,4009008.html?i=1
    Ja to ktoś inny.
    http://wyborcza.pl/51,79853,4009008.html?i=5
    Jestem równy kolo
    http://wyborcza.pl/51,79853,4009008.html?i=0
    Para mieszana, chyba bardzo zgrana
    http://wyborcza.pl/51,798.....8.html?i=6

  496. jasnaanielka napisał(a):

    Madziu – podrzucę ci jeszcze jeden tekst;
    „Ja mam dwadzieścia lat. Ty masz dwadzieścia lat
    Przed nami siódma klasa!!!”

  497. dark side napisał(a):

    Zofio,
    Ty jednak jestes Prrrrrawdziwym Skorrrrpionem. nie pastw sie tak okrutnie nad Majestetem Prezydenta i nad moja przepona przy okazji :)
    Ogladalam krotki filmik z jego ostatniego pobytu w Brukseli i z przykroscia konstatuje, ze prezentowal sie dosc zalosnie i nie na miejscu. Gdzie ten wianuszek politykow , o ktorych mowil posel Kurski, otaczajacych wianuszkiem i zabiegajacych o posluchanie? Gdzie te tlumy wsrod ktorych mial brylowac Lech Kaczynski z wdziekiem i lekkoscia labedzia (czego rzekomo nie moze przebolec Tusk)? Takie filmiki stawiaja pod duzym znakiem zapytania takze poprzednie sukcesy dyplomatyczne Pana Prezydenta. Jak rowniez wiarygodnosc posla Kurskiego :)))
    Nie owijajmy w bawelne- prezydent zostal potraktowany z buta i splawiony (z pelna kultura i dyplomatycznie rzecz jasna). Odnioslam przykre wrazenie, ze pojechal tam jedynie zajac ten stolek.To wyszlo az nadto czytelnie- PIERWSZA RZECZ JAKA ZROBIL PO WEJSCIU NA SALE BYLO ODSUNIECIE KRZESLA (moje, zajalem), druga zalosna proba upokorzenia Tuska przez klepniecie w ramie na odchodnym :))) motyw krzesla zreszta przewijal sie w jego rozmowie z Srakozym. (zdaje sie,ze byl to jedyny motyw jaki zostal w tej krotkiej wymianie zdan i gestow poruszony) . Po splawieniu przez Sarkozyego prezydent zrozumial, ze nic wiecej nie wskora- wrocil szybciutko na upatrzone z gory pozycje wypinajac sie malo wytwornie zadkiem do towarzystwa. W koncu, gdyby nie wykazal sie refleksem, jakis Sikorski moglby go posiasc. A tak cel zostal osiagniety. Inni rozmowcy nie warci byli specjalnego zainteresowania. Widocznie nikt oprocz prezydenta francji nie dealowal na sali krzeslami.
    Uchachany, odezwij sie- tys to byl, ktory snul wizje nieodzownosci wyjazdu Prezydenta. Teraz jest czas by przedstawic swoja wersje wydarzen. Co zyskalismy jako panstwo? Przed jakimi kryzysami i zagrozeniami uchronil nas Kaczynski na szczycie w Brukseli? Jaka to celna mysla czy wetem rzucil Europe na kolana? Po co sie tam pchal dostarczajac tematu dla wszystkich brukowcow z lewa do prawa? Powinni mu dzialke odpalac, bo znaczaco przyczynia sie do wzrostu sprzedazy. Moze zreszta tak robia kto wie :)

  498. dark side napisał(a):

    Edwarze na zdjeciu- majestat w drodze do pudla- wydluzyli mu chyba nogi w photoshopie :))) Lizusy

  499. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Nadawca:
    Prawo i Sprawiedliwość
    ul. Nowogrodzka 84/86
    02-018 Warszawa

    Adresat:
    PIS Serwery
    Sołeckie Szambo
    Centrum Propagandy Mechanicznej im. Pierre Cambronne
    87-301 Kozi Róg

    Do wiadomości: xxxxxxxxxx

    Serwery!
    Podjąć przygotowania do realizacji Planu Działań Defensywnych nr 2 od końca, kryptonim Götterdämmerung.
    Podstawy decyzji:
    Stanu Jarosława K. nie da się na długo zataić. Typowe u bliźniaków zjawisko, ” ból brata jest bólem drugiego brata”, nasila się.
    Obserwowany przez media i ludność stan Lecha K. zbliża się w swej intensywności do na razie nieznanego ogółowi stanu Jarosława K. Nie minie doba, góra dwie, a jakiś dziennikarzyna połapie się, o kogo naprawdę chodzi.
    Dlatego: Polecam otworzyć żółtą kopertę z napisem na skos: Götterdämmerung. Odczytać instrukcję z żółtej kartki format A4.
    Niezwłocznie podjąć działania uprzedzające.
    Merde.

  500. dark side napisał(a):

    Madziu, dzieki zaprzypomnienie. Olo tez byl smieszny,ale gdzie mu tam do kaczynskiego. Nic nie smieszy bardziej niz pelne powagi zadecie na meza stanu:)
    „Przy waszych najlepszych checiach
    mozecie zle wyjsc na zdjeciach
    Gdy was kamera przyszpili
    w najmniej odpowiedniej chwili
    gdy dostojnika wymaca
    prywatnie boso i w gaciach
    gdy siadzie na nosie wam mucha
    kiedy dzieweczka (stokrotka) nie slucha”

  501. Edwar.D.Dana napisał(a):

    cześć dark.
    Do poczytania.

  502. głos zwykły napisał(a):

    Uchachany,
    Faktycznie nie przeczytałem źródłowego artykułu i w związku z tym nie zrozumiałem, kto ma zostać pomówionym. Zdzisaław_1 jednak ustalił, że wysuwasz zbyt daleko idące wnioski, ja od siebie dodam, że także w sprawie czci Pani Wrony. Zaś w sprawie przedstawienia się Prezydenta Lecha Kaczyńskiego jako człowiek i polityk, od jak najgorszej strony, po programie: „kropka nad i”, to jest chyba dostateczny dowód na szaleństwo. Historia zna szalonych królów jak np. Jerzy III. Stalin także chorował na paranoje. Hitler uważał się za ucieleśnienie Niemiec. W historii polityki państw demokratycznych, także mamy także szereg postaci, które zasługują co najmniej na miano socjopatów, psychopatów, psychasteników, psychotyków, a nawet cierpiących na przedwczesne wytryski polityczne. I nie wiem czy to nie jest ten przypadek ze stokrotką.

  503. narciarz2 napisał(a):

    Ciekawi mnie odpowiedz na takie pytanie: tutejszym serwerom bardzo przeszkadza, ze wladzy PRL byly niesuwerenne. Ten temat byl ii jest tutaj walkowany. Natomiast serwerom nie przeszkadza, ze obecny Prezydent jest niesuwerenny. Wlasciwie dlaczego to serwerom nie przeszkadza?
    .
    Mozna oczywiscie powiedziec, ze jest to inny rodzaj niesuwerennosci. Jednak fakt pozostaje, ze Prezydent nie jest bytem samodzielnym. Jest on w pelni sterowany przez telefon komorkowy. Zwracam uwage, ze w czasach PRL telefonow komorkowych nie bylo. Byly tylko linie stacjonarne. Mozna sobie wyobrazic, ze wladcy PRL przynajmniej czesc czasu spedzali z dala od linii stacjonarnych i wtedy byli suwerenni. Natomiast obecnie Prezydent swoj telefon komorkowy nosi ze soba wszedzie, a zwlaszcza (zapewne) w lazience. Czyli nigdy nie jest suwerenny.
    .
    Powyzsze rozwazania dowodza ponad wszelka watpliwosc, ze PRL byla bardziej suwerennym panstwem niz obecna RP, przynajmniej jesli idzie o Glowe. Zupelnie nie rozumiem, dlaczego serwery dotad na to nie wpadly.

  504. głos zwykły napisał(a):

    Ja właśnie nie wiem, czy etiologia choroby kaczoprezydenta nie ma podłoża seksualnej dominacji. Jak nie mogę cie mieć stokrotko, to cię zniszczę, zdepcze, zdmuchnę, stłamszę, rozkwaszę, potnę na kawałki, oberwę wszystkie płatki, przemaluję flamastrem na czarno. To widać nawet jakoś zadziałało na stokrotkę, bo ona znieruchomiała nagle, lekko podnosząc dupkę świadoma nadciągającego bestialstwa. Niestety kaczoprezydent jest po męskim klimakterium i potrafi kłapać tylko dziobem.

  505. Zofia napisał(a):

    Madziu,
    mimo wszystko – chłop to chłop:
    http://www.flickr.com/pho.....330238771/

  506. jasnaanielka napisał(a):

    A kto sobie przypomina te depesze z pokładu samolotu, które Leonid Breżniew słał do władz PRL? Adresowane były do całego narodu, więc tow. Gierek następnie pozdrawiał cały naród od przywódcy ZSRR.
    To była przyjaźń!

  507. narciarz2 napisał(a):

    Glosie, odplywasz w dziedzine czystych spekulacji. Moze pojdz poszukaj jakiejs jalowki w Kempinosie.

  508. jasnaanielka napisał(a):

    W dzisiejszym programie Lisa wystąpił – na luzie :) – prezydent Kwaśniewski. Miło było posłuchać. Z oglądem trochę gorzej, bo znowu sobie przytył, ale jak powiedział, że na jego wyszło z Dornem i Sabą :D – słowem – kiedy dwóch panów jest na luzie, to to nie jest to samo.
    PiSowi wyraźnie skróciła się ławka tych, co mogą prezentować partię i jej prezesa/prezydenta w mediach. Wystawili P. Kowala i R. Czarneckiego!!!
    T już koniec.

  509. uchachany napisał(a):

    Zdzisławie,
    Wrona w sprostowaniu
    http://www.tvp.pl/centrum_prasowe/sprostowania?news_name=805689
    twierdzi, że
    CYTUJĘ:
    ” Instytut Lecha Wałęsy nigdy, W ŻADNEJ FORMIE (podkr. moje) nie zwracał się do TVP S.A. o udostępnienie materiałów filmowych z ceremonii w Oslo.”
    KONIEC CYTATU.
    Skoro W ŻADNEJ FORMIE, więc zapewne i w tej obejmującej zwrócenie się o nie za pośrednictwemi Estrady czy też Chojeckiego powołujących się na Instytut. Jak sądzę dlatego, że po prostu tak Instytut, jak i oni (Estrada lub Chojecki) wiedzieli, że TVP nie może ich udostępnić (o czym pisałem w swojej wypowiedzi), gdyż
    ponownie CYTUJĘ Wronę:
    „… TVP S.A. nie posiada praw pozwalających na obrót tymi materiałami – są one własnością Fundacji Nobla, która jako jedyna może nimi dysponować.”
    KONIEC CYTATU
    .
    Zapewne masz rację, że Estrada pokazała jakieś pismo przewodnie, że chodzi o uroczystość jubileuszu nagrody Nobla pilotowaną przez Instytut Wałęsy, więc występuje w imieniu Instytutu.
    Rzecz w tym, że oświadczenie Wrony tyczyło się tylko materiałów z wręczenia nagrody, którymi TVP nie miała prawa obracać.
    Nie wiadomo, o jakie inne materiały na ten temat wystąpiła Estrada. Co więcej, w rozpoczynającym całą awanturę artykule Stasińskiego z 30.09
    http://wyborcza.pl/1,86116,5749719,TVP_traktuje_Walese_z_buta.html
    w ogóle nie ma mowy o odmowie udostepnienia jakichś innych materiałów, tylko właśnie tych z wręczenia nagrody.
    Zaś głównie artykuł poświęcony jest oburzaniu się, że TVP odmówiła transmisji z koncertu jubileuszowego, co i ja uważam za małostkowość.
    Z uwagi na to, że mniej czy bardziej zasłużenie, ale Wałęsa był wtedy symbolem Solidarności, także i dla świata – a Nobel dla niego umocnieniem oraz podniesieniem na duchu Solidarności i policzkiem dla peerelowskiej władzy.
    .
    Natomiast w drugim, tym dzisiejszym Stasiński
    http://wyborcza.pl/1,7596.....aczej.html
    najpierw mówi, że TVP nie pokazała Chojeckiemu materiałów z Oslo, i to też wspiera sprostowanie Wrony, bo skoro Instytut czy w jego imieniu Estrada czy Chojecki nie wystąpili do TVP o te materiały, to mu nie pokazała.
    Potem łże, że „Być może TVP nie miała prawa do materiałów z Oslo”. A przecież po odpowiedzi Wrony na pewno wie, że nie miała. Zapewne wie też i dobrze, że Instytut (czy też w jego imieniu Estrada) w ogóle o te materiały z Oslo nie występowali, świadomi tego, że TVP nie może nimi obracać.
    A to co dalej wypisuje Stasiński nie ma już nic wspólnego z odpowiedzią Wrony.
    Więc zarzucając jej kłamstwo – manipuluje. Bo zarzut opiera na argumentach, do których się jej odpowiedź nie odnosi. Zaś te, tyczące sie odpowiedzi – nie obala.
    Co więcej, stwarza tym sugestię, że i to, co wypisuje dalej wcale nie musi być prawdą.
    Czyli to, że TVP już wszystko uzgodniła z Chojeckim, czekał na kopie wybranych przez siebie archiwaliów, i nagle w ostatniej chwili odmówiła mu ich przysłania.
    A na dodatek zabroniła mu wykorzystywać te będące jej własnością materiały, które już miał w swoim archiwum (z tytułu współpracy z TVP) niezależnie od dokonanego wyboru.
    .
    Ja co prawda nie zdziwiłbym się, gdyby i tu TVP postąpiła małostkowo, i było tak w rzeczywistości, ale skoro Stasiński to manipulant, to nie ma żadnej gwarancji że w tym ostatnim przypadku był dla odmiany rzetelny.
    Skoro najpierw nałgał, że TVP odmówiła udostępnienia materiałów z Oslo z uroczystości wręczenia, a Wrona wyjaśniła, że odmowy nie było, bo nikt się o nie nie zwracał – to równie dobrze mógł nałgać potem, że TVP odmówiła dla odmiany innych materiałów. Już ponoć uzgodnionych.
    Po to, by podtrzymać swoje pierwsze kłamstwo.

  510. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    http://zgredeknews.host.s.....Putin.html
    A co lubią kobiety w mężczyznach?

  511. jasnaanielka napisał(a):

    http://bi.gazeta.pl/im/6/.....79556U.jpg
    Madzia zapomniała o takim obrazku

  512. jasnaanielka napisał(a):

    http://wyborcza.pl/51,798.....8.html?i=4
    Tak chyba lepiej?

  513. głos zwykły napisał(a):

    Uchachany. Widać, że ty i Panna/Pani? Wrona nie znacie prawa autorskiego, bowiem relacje z przyznania Nagrody Nobla, nie są w ogóle przedmiotem prawa autorskiego. Każda telewizja ma prawo relacjonować wydarzenia, bowiem one z założenia nie są przedmiotem twórczego aktu człowieka, one się wydarzają po prostu same z siebie. Tak więc TVP na pewno ma materiały filmowe związane z przyznaniem Lechowi Wałęsie nagrody Nobla, które nie są w ogóle przedmiotem praw autorskich majątkowych. A wiec obrót nimi jest dozwolony, bez zgody fundacji Nobla.

  514. głos zwykły napisał(a):

    Podobno zrobiła się niezła afera, gdyż Zgredek z „Komnaty tajemnic” jest łudząco podobny do… prezydenta Rosji – Vladimira Putina! Oceńcie sami ;)
    http://www.kmf.org.pl/for.....tki_7.html
    Na końcu strony…

  515. narciarz2 napisał(a):

    Glosie,
    zadales pytanie ponadczasowe i o wiele wazniejsze, niz wybryki Prezydenta. Prezydent za dwa lata pojdzie na emeryture, ktorej (mam nadzije) nastepny prezydent mu nie odbierze. Natomiast Twoje pytanie pozostanie wazne i palace przez najblizszy tysiac lat z okladem.
    Powiem Ci szczerze, ze nie znam odpowiedzi. Co lubią kobiety? Moze na przyklad pokoj?
    http://kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,80530,5704336,Aaa__Pol_pokoju_za_seks_odstapie.html
    .
    A moze co innego?
    http://kobieta.gazeta.pl/.....biety.html
    .
    Jesli uda Ci sie znalezc odpowiedz, to bardzo prosze, opublikuj nie zwlekajac. Polowa ludzkosci czeka na odpowiedz, a druga polowa nie chce puscic pary z ust na ten temat.

  516. głos zwykły napisał(a):

    Ja chaczu takowa kak Putin, pałnowa sił, cztoby mnie w mordu bił.
    http://www.youtube.com/wa.....&eurl
    Ja widzieła jego wczieraj w wiescjach

  517. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    to oczywista oczywistość, że po „kropce nad i” następnym krokiem prezydenta może być już tylko pokazanie dupy Putinowi i zapowiedzenie Merkel, że ją wykończy :).
    .
    Dlatego po tej aktualnie trwającej GRZE WSTĘPNEJ przewiduję AKT FINALNY w postaci karetki i kaftana, lub od razu orzeczenia ETOSOWYCH PSYCHIATRÓW o niepoczytalności.

  518. głos zwykły napisał(a):

    http://pl.youtube.com/wat.....1HBhRTXx4k
    Ja chaczu takowa kak Putin

  519. głos zwykły napisał(a):

    No widzi uchachany, zrozumiałeś, że ktoś może być kopnięty od tak, jakby to był dar niebios dla GW i Salonu.

  520. Madzia napisał(a):

    Dark
    Olo wcale nie był śmieszny (dla mnie).
    Był za to piękny, wysoki, szczupły, prawdomówny i wykształcony.
    http://www.youtube.com/watch?v=385PaERwFZI&feature=related
    http://www.youtube.com/watch?v=d0S41AGoeYw&feature=related
    _
    OK, Zofio, ja rozumiem …
    U nas wolno lubić Putina – jak mówiła Anna Politkowska
    http://www.youtube.com/watch?v=2L6rcixQYMM
    -
    Ja wolę tego
    http://www.flickr.com/photos/22451831@N06/2213254698/
    jest duuużo zabawniejszy
    i romantyczny
    http://www.youtube.com/wa.....n3n2Ox4Yfk

  521. Mawar napisał(a):

    N2
    „Ja zwykle czytam od konca, wiec po wpisie na temat Alzheimera zauwazylem, ze temat byl juz wspomniany. Przez harcownikow jak zwykle w sposob obrzydliwy. No coz, podobno zlosliwosc przyspiesza rozwoj tej choroby. Bernard, kiedy juz takowego dostanie, nie bedzie pamietal, za co”.
    -
    Źle ci narciarzu nie życzę, ale czy wywołując tego wilka z lasu jesteś absolutnie przekonany, że to Bernard dostanie Alzheimera, nie ty?
    .
    „Natomiast w sprawie wykorzystania akt pacjentow mozna tylko powiedziec, ze gdyby to sie zdarzylo tutaj w USA, to odpowiedzialni urzednicy juz od dawna nie byliby urzednikami, a moze juz byliby na federalnym chlebie za kratami. Tutaj ochrona danych osobistych jest traktowana powaznie”.
    -
    Ty chyba siedząc w dalekim Rochester grasz sobie teraz w bambuko? Policjanci i prokuratorzy mają dostęp do tajemnic znacznie bardziej wrażliwych niż dane osobowe. W Polsce do danych osobowych zalicza się, na przykład, listy lokatorów. Jeśli w aktach śledztwa, wśród materiałów tajnych lub poufnych, znajdą się jakieś dane osobowe to są one w podobnym stopniu chronione co tajne, bo zawsze liczy się najwyższa klauzula i integralność akt. Prokuratorów i policjantów obowiązuje w tym przypadku tajemnica już nie służbowa tylko państwowa, za ujawnienie której grozi więzienie. Czyli w praktyce wbrew temu co piszą ignoranci z Agory spisy pacjentów są znacznie lepiej chronione w sądach niż w szpitalu, czy typowej przychodni służby zdrowia – tu osobiście chronione są kształtną piersią pani Krysi z rejestracji. A jak to jest dużych i ważnych szpitalach? Dla porównania sięgnijmy do tego samego szpitala – MSWiA. Półtora roku temu przez media przemknęło jak błyskawica, ale bez większego zainteresowania ludzi rozumnych, że ….
    http://serwisy.gazeta.pl/.....26465.html
    „Informatyzację szpitala Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji przeprowadzili byli agenci WSI – podały „Wiadomości”. System informatyczny szpitala gromadzi wszystkie dane medyczne pacjentów szpitala.
    Wielu pacjentów szpitala MSWiA to osoby zajmujące czołowe stanowiska w polskich władzach – zwrócono uwagę w materiale. System gromadzi informacje o danych osobowych pacjentów, badaniach podmiotowych i przedmiotowych, stosowanych lekach, badaniach klinicznych, okresowych i monitorowaniu. „Wiadomości” podają, że firmy byłych agentów WSI przejęły kontrolę nad bazą danych szpitala. Informatyzacja rozpoczęła się na przełomie 1999 i 2000 roku”.
    .
    … co by oznaczało, że problem z wypływem akt pacjentów istniał od lat, ale akurat nie tam gdzie go poszukuje słynna w świecie szkoła dziennikarstwa śledczego Agory.

  522. Mawar napisał(a):

    głos zwykly (do Bernarda)

    Widzę, że reprezentujesz punkt widzenia współczesnego Obozu Radykalno Narodowego, którego tajemniczy członkowie mają zdolność uznania prawie wszystkich osób za: żyda, komunistę, stalinowca, agenta NKWD, jak np. Tadeusza Mazowieckiego – którego prawdziwe nazwisko ich zdaniem to Icek Dikman. No, więc może zapytam cię, jakie prawdziwe nazwisko nosi Pan Stafan Bratkowski?
    -
    Odpowiem za Bernarda – trochę się na tym znam: Bratkower, Mazower, a ty Głosie to oczywiście Głosower. J Przed wojną był u nas Tartakower, wybitny szachista. Wtedy byliśmy szachową potęgą.

  523. Mawar napisał(a):

    glos zwykly
    -
    „… a obowiązkiem prawnika jest chronić klienta przez głupotą, a nawet szaleństwem, tak więc etycznym obowiązkiem prawnika jest odwieść, taką osobę od procesowania się, bowiem oczywistą rzeczą jest, że nie istnieje możliwość wygrania takiego procesu … „.
    -
    Pewien jesteś, że to w ten właśnie sposób prawnicy zarabiają na życie? Starając się odwieść klientów od procesowania? Nie traktuj nas jak matołów, zasłużyliśmy sobie na lepszy los i IQ wyższe niż postulowane przez Zofię 120 (a i ze wzrostem też sobie damy radę). J Ostatnio otarłem się o prawnika, który namawiał klienta do podjęcia sprawy z góry przegranej. „Nawet jak przegramy to przynajmniej udowodnimy, że przepisy są niesprawiedliwe” – kusił. Niestety skutecznie, trafił na naiwnego klienta. Prawnicy żyją z procesów, obojętnie przegranych, czy wygranych.

  524. Madzia napisał(a):

    Zofio
    Albo tego
    romantyczny (166 cm)
    http://www.youtube.com/watch?v=kUXuZk1-em8&feature=related
    (przy okazji: śpiewa m.in. Paul Simon – 160 cm)
    i zabawny
    http://www.youtube.com/wa.....re=related
    -
    Dobranoc
    Miłych snów

  525. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    a skąd wiesz, że chodziło o relacje „nie będące przedmiotem prawa autorskiego”, a nie o film dokumentalny, już jak najbardziej będący (Wrona używa sformułowania ” film z ceremonii przyznania Nagrody Nobla”?
    A po drugie: abstrahując już od tego, czy są one czy nie przedmiotem praw autorskiech majątkowych, to czy takie relacje każda telewizja może bez akceptacji (choćby w postaci ogólnej, ramowej umowy) ich realizatora – np. innej telewizji
    a) pokazywać kiedy i jak chce
    b) udostępniać je innym podmiotom, nawet bezpłatnie – ale w celach komercyjnych (czyli obracać nimi)?
    Bo wszak Estrada czy Chojecki nie robili tego jublu społecznie cyba, nieprawdaż?
    Tylko wzięli za to pieniądze.
    Coś mi się widzi, że znowu coś strzeliłeś…

  526. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal: Policjanci i prokuratorzy [w USA - N2] mają dostęp do tajemnic znacznie bardziej wrażliwych niż dane osobowe.
    Nie.

  527. głos zwykły napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....cjetv.html
    Uchachany odsyłam cię to wypowiedzi innej jeszcze ofiary RP. W sprawie zaś praw autorskich zasada w obrocie prawnym nimi jest jest taka, że zazwyczaj ich odtwarzanie publiczne, czyli emisja (jeśli to są utwory), wiąże się z koniecznością zapłacenia wynagrodzenia organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi. Jeśli TVP nie ma praw autorskich majątkowych, ale posiada fizycznie nośniki, to przecież ich udostępnienie fizyczne nie oznacza, zgody na publiczną emisję, a więc podmiot, który je publicznie emituje będzie zobowiązany do zapłaty honorarium właścicielowi praw autorskich za pośrednictwem w/w organizacji. Zaś TVP, który bezpłatnie udostępni taśmy nie poniesie żadnych konsekwencji, chyba, że udostępni je w celach komercyjnych np. powielając je i sprzedając, a w cenę wliczając nie tylko cenę nośnika plus marża, ale i cenę prawa autorskiego plus marża, albo bez marży.

  528. Mawar napisał(a):

    Uchachany, przypuszam, że Partia przegląd ten blog i zwyczjne kradnie pomysły. Dziś zaczął Baczyński, potem Żakowski, TOK FM, Bratkowski (czyli cay medialny Trójkąt Bermudzki), i już sprawa psychuszki żyje swoim życiem. Każdy zrobił co do niego należało. Jeden ukradł, drugi zamelinował, trzeci poleciał do pasera, czwarty zakapował na konkurencję. Jeśli jutro EL Pais lub La Repubblica da w tej sprawie swój zwykły zatroskany głos to referendum w sprawie „reformy” służby zdrowia nie będzie, ale pielęgniarze dostaną podwyzki więc przyszykują kaftan. :)

  529. Madzia napisał(a):

    Komu dementi, a komu psychuszka?
    http://menda.salon24.pl/98654,index.html

  530. uchachany napisał(a):

    Mawarze,
    na autora donosu do El Pais typuję Michnika.

  531. Mawar napisał(a):

    N2
    „Mawar napisal: Policjanci i prokuratorzy [w USA - N2] mają dostęp do tajemnic znacznie bardziej wrażliwych niż dane osobowe.
    Nie”.
    -
    Nie pisałem, że w USA, choć przypuszczam, że tam jest podobnie, może nawet bardziej niż u nas bo Ameryka to jednak silne państwo. Ile masz w USA służb specjalnych, lub tego rodzaju agencji, policzyłeś kiedyś? I co, one zajmują się wąchaniem kwiatków czy zbieraniem informacji, równiez o obywatelach USA? Pewnie i o tobie.
    Skomputeryzowane policyjne bazy danych, kartoteki daktyloskopowe, DNA to niby co? To pomysły amerykańskie, które rozwijane są i w Europie. Najpotęzniejszą w UE komputerową bazę policyjną mają Niemcy. W praktyce ochrona informacji osobowych w Europie często polega na tym, że policja informuje odpowiedni urząd, że taka bazę posiada. U nas GIODO teoretycznie może to skontrolować, tak przynajmniej mówi ustawa, ale nie przypuszczam, żeby był wpuszczony np. do CBŚ czy ABW.

  532. Mawar napisał(a):

    Uchachany
    Ale Adaś ostatnio Włochy obstawia. Ma tam kumpli, byłych lewackich terrorystów. Bo tak w ogóle to Adaś jest postępowy.

  533. Madzia napisał(a):

    I jeszcze:
    Monisia w „kropce”?
    http://mona.salon24.pl/98590,index.html

  534. Madzia napisał(a):

    O rany,
    Zapomniałam, że to nie moja zmiana.
    Dobranoc encore une fois,

  535. Bernard napisał(a):

    Mawarze,
    był też Najdorf, którego wariant obrony sycylijskiej młodzi szachiści grywają do dziś. W Warszawie jest festiwal szachowy jego imienia. Niestety po wojnie grał dla Argentyny.

  536. Bernard napisał(a):

    No Madziu, biorę dyżur.
    Pa pa i przełącz proces w stan uśpienia :)

  537. Zofia napisał(a):

    Specjalnie dla Madzi,
    która lubi celuloidowych chłopców:
    http://i.wp.pl/a/f/pjpeg/18401/wojtekruczynski_14mm.jpg
    Mnie jak zawsze interesują dwa męskie półdupki, twarde jak orzechy
    http://www.wizaz.pl/galle.....imageid=19
    Dobranoc
    miłych snów

  538. głos zwykły napisał(a):

    Bernardzie-słowiku pośpiewaj trochę na nocnej zmianie.
    http://www.youtube.com/wa.....p4zGUl0iRg

  539. narciarz2 napisał(a):

    Mazowiecki [---] zwykła świnia
    Bernard, zwykly tchorz, nie podpisalby czegos takiego imieniem i nazwiskiem. Anonimowe bluzgi nie wymagaja odwagi, a podlosci u Bernarda dostatek.

  540. soulgarden napisał(a):

    Oglądam sobie właśnie odcinek „Fali Zbrodni” i muszę przyznać, że ten film mnie już zachwyca. Tzn jest tak przerażający swoim naturalizmem, że przechodzi to momentami w zachwyt. Rzeczywistość jest tak wydobyta, że jest hiperrealna. Nie powoduje tego fabuła filmu, która jest banalna, schematyczna i lekko kiczowata. Ale fabuła w tym filmie jest drugorzędna. Realizatorzy tego filmu idą tropem tak jak wielu popłuczynowców po Ślesickim. Jest to fascynacja atmosferą panującą w polskiej policji. Treść filmu jest dodatkiem do ukazania pewnych swoistych cech emocjonalnych świata tych ludzi. I jak żadko w kinie obraz jest co najwyżej równorzędnym partnerem dźwięku. „My jesteśmy po prostu straszni, tak aż tak straszni, że tego nie zauważamy”. Siedzi w nas zwierzęca chuć do znajdowania tych, którzy mogą być podejrzani, mogą być zwierzyną.” Należy zwrócić uwagę, że każdy na orbicie ich lunety jest zwierzęciem, które jeśli układ wydarzeń, procedur, możliwości schodzi się z potencjalnością wpasowania w schemat sukcesu jest smaczną zwierzyną. Moment odpuszczenia nawet wg fabyły niewinnym ludziom ma w klimacie coś z „udało mu się przemknąć”. Jeśli nie występują okoliczności uniewinniające, a nie ma opcji na „uniewinnienie” przez złapanie kogoś innego „niewyraźny” musi mieć, ha ha, delikatnie mówiąc wielki respekt by nie wyglądał zbyt podobnie do ustalonego przedmiotu sukcesu – przestępcy mającego spełniać zbierzność z paragrafem lub ustaleniem pytania – alternatywy… I ten film jest dobry w pokazywaniu momentu „dobierania” się człowieka do człowieka. Nie jest to aż tak ważny element fabuły, ale jest to najlepiej zrealizowane i jest koronacją tego co wyraża muzyka. Zagadkę będącą przewodnim elementem klasycznego kryminału zastępuje jako fetysz psychoza dopadania. Nie występuje ono tylko fizycznie, ale policjant jest w każdym momencie w jakimś choćby drobnym stopniu na jakimś etapie dopadania. Jeśli jesteś tymczasowo „niewyrażny” to stykasz się z chucią dopadnięcia. To już są dawno opisy pozafilmowe. Ale chodzi mi o ten klimat, pierwiastek jaki jest wybitnie pokazany niemal samą muzyką. Konkurencja w nagrzaniu na dopadnięcie jest atmosferą wielu miejsc w polskiej policji. Fabryka znajdowania przypadków w rzeczywistości dających się wpasować w określone teorie ukazujące szlachetny sens istnienia policji. To jest potwornie silny mechanizm samopromocji. To jest moment bytowy stwarzający szczególne okoliczności zwiększenia pod/nadciśnień. To jest świat, w którym wielu esbeków przeszło do policji, a w komisjach weryfikacyjnych przewagę mieli ludzie systemu. To jest instytucja, którą na pewno zasiliło trochę morderców jak i wielu nie opuściło. Oni tworzą atmosferę w średniego kalibru chujach oprawiających w PRL. A dopiero ci kształcą nowych w imię zasad – ma się dziać. Ma być coraz więcej podstęplowanego zła, mimo że mówią o skuteczności. Walka o skuteczność jako zaślepiającego bożka jest zakamuflowanym „dopadaniem” dopuki nie okaże się, że to się nie opłaca. Na tym polega dwójmyślenie w tej instytucji. „Musisz myśleć jak o gównie o potencjalnym by być skutecznym”. Stąd się biorą takie ptysie jak tłusty gwałciciel-morderca z Katowic czy tacy ostrożni pomagierzy (i niewiele więcej ich różni) jak jego mały druch. Zakompleksieni gnoje wrzucani w ramiona potęgi mocy „poczuj się supermenem”. Ciągła walka o nierówny status „naszej sfory” i niepolicji to podobny jak u Michnika pomysł na wieczną pracę nad załamaniem rzeczywistości. Jeden sztuczny podział, jedna zmiana akcentów wystarcza by energia do zmiany kraju spalała się bezsensownie. Nie trzeba mówić „nie było morderców i wyrywaczy paznokci”. To byłaby głupota gdyż uwaga byłaby przez to zaprzeczenie powiązana. Stąd ich optyki zamiast zaprzeczać starają się być jaknajbardziej zbierzne ze „stereotypami” społecznymi. Oni mówią podobnym językiem mówiąc o Michniku jak prawica. Ale jest to język trochę podobniejszy do niektórych cech dialektyki Michników. Są bez sentymentalnych uprzedzeń czy naleciałości. Podobnie gdy krytykują prawicę – starają się uciec od krytyki substancji postaw prawicowych. Zawsze banalizują i trywializują. Najchętniej sprowadzają wszystko do fajki Macierewicza, kota Kaczyńskiego itp. Nigdy nie dyskutują z tym co jest szpikiem wprost. Są tak nad wyraz zniuansowani, że to funkcjonuje w oderwaniu od ich innych postaw praktycznych. To są funkcjonariusze Ubekistanu. Płatni propagatorzy boskiej misji, którą można nawet uwiarygodnić byciem chwilami „matką Polką”. Ale z łagodnością nie można przesadzać by ta walka ze złem samym nie zniuansowała się. Bo fizyczne niepowtarzalne, osobowe nośniki zła muszą być treścią jaka promieniuje. Nie można tego wymawiać. Ale należy kultywować. Ten kult był prawdziwym powodem morderstw wykonanych przez policję w ostatnich latach.

  541. Edwar.D.Dana napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,75248,5831998,Prezydent_zaslonil_prezesa.htm
    l

    Ponawiam. Nadchodzi.
    http://kuczyn.com/2008/10.....ment-60659

  542. Edwar.D.Dana napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7524.....ezesa.html

  543. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Prasa donosi
    - „Jarosław Kaczyński zrobił krok do tyłu, Lech Kaczyński – kilka kroków do przodu – wyjaśnia polityk PiS.”
    „I dodaje dla jasności: – Prezes oczywiście pozostaje prezesem, nie znikł na zawsze. Ale zwróćcie uwagę, że kwestie polityczne referuje ostatnio wiceprezes Adam Lipiński. To on jest teraz głosem Jarosława Kaczyńskiego.”
    Czyby było aż tak źle?

  544. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Havel
    http://wyborcza.pl/1,7524.....ndery.html

  545. Edwar D.Dana napisał(a):

    Wujaszek Wania z Riazania nadesłał do mojej skrzynki w GW:

    ”Z raportu Grupy Operacyjnej rozpracowującej obiekt grupowy ”Miot”(kwatera główną PIS-dopisek mój):
    W wyniku wejścia cyklofrenicznego w fazę wznoszącą obiekt ”Miot” i obiekt ”Matka” podjęły przygotowania do Ostatecznego Rozstrzygnięcia.
    Planowane jest rozpoczęcie ofensywy pod kryptonimem ”Czerwony Wąs” której celem jest ostateczne rozbicie Ukladu.
    W ramach przygotowań podjęto działania zabezpieczajace. Między innymi planuje się przeniesienie dużego pudła zawiązanego sznurkiem do Centrum im. Pierre Cambronne w Szambie w Kozim Rogu.
    Prawdopodobnie pudło zawiera Wartości Wyższe Partii. Mimo zastosowania nowoczesnych środków technicznych nie udało się ustalić detalicznie zawartości pudła. Na pukanie pudło odpowiada echem, na dźwięki o częstotliwości x Hz rezonansem. Analizujemy.
    Zaistniała, w związku ze sporą kubaturą pudła, potrzeba usunięcia jednego lub więcej Serwerów z Szamba.
    Dotyczy to prawdopodobnie obiektów typu ODRA 1003 ze względu na ich rozmiary fizyczne i niskie moce przerobowe.
    Grupa Operacyjna do sprawy ”Miot” niestety nie ustaliła pod jakimi kryptonimami kryją się urządzenia typu ODRA.
    Analitycy sądzą ze może iść o ”Madzia” – niskie moce,
    lub Uchachany – taśmowość produkcji kojarząca się z taśmą perforowaną.

    Zalecenie:
    Dyskretnie przekazać informacje o ewentualnej redukcji do Szamba nie informując ze idzie o ODRE.

    Twój Wujaszek Wania (dla przyjaciół TWW)

  546. Edwar D.Dana napisał(a):

    Swiat nie taki dziwny jak sie niektorym zdaje.

    http://wyborcza.pl/1,7548.....ndera.html

  547. Zofia napisał(a):

    Majestat w Brukseli miał powody do desperacji, bowiem został okradziony.
    Ukradziono mu Kumpla z Kwartetu Tbiliskiego. Dla którego stanął do bohaterskiej walki o samolot z I-szym Wrogiem Majestatu.
    Dla Kumpla najważniejszego, ukochanego.
    Przestępstwa wobec Majestatu dopuścili się euro-chadecy na Mini Szczycie. Powiązani z I Wrogiem Majestatu.
    http://epl-ed.pl/page/akt.....t_chadekow
    Pozbawiony Kumpla i dworu, który nie dostał Bardzo Ważnych Przepustek i został wyrzucony na odległość 200 m od Majestatu, mimo innych afrontów, Majestat chciał być dalej Wielkim Przyjacielem Kumpla i jego Jedynym Rzecznikiem.
    I to też nie wyszło.
    Zdradził go majestat Francuski.
    Ogłosił 2 minuty rozmowy o Kumplu z innymi majestatami unijnymi pod nieobecność.
    Majestat nie zdążył. Chodź biegł i bardzo się starał.
    Aż się zasapał.
    Zdradzony, zasapany i okradziony Majestat pogrążył się rozpaczy, bo jedyną rzeczą jaka mu zostawiono i nie zabrano w Brukseli było – krzesełko.

  548. Zofia napisał(a):

    No to koniec!
    Wszechświatowy Układ chce dopaść Majestat.
    Niezawodny, republikański Sojusznik Zza Oceanu chce się sprzedać Osobistemu Kremlowskiemu Nieprzyjacielowi Majestatu za kilkadziesiąt tys. zielonych.
    http://www.tvn24.pl/12691.....omosc.html

  549. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio
    Daj spokoj Noszowemu Majestatu. To Matryca Matka szwankuje.

  550. jasnaanielka napisał(a):

    Zofio nie przesadzaj. Telefon komórkowy ocalał. Nie jest źle!

  551. Edwar D.Dana napisał(a):

    Prawdą jest ze L. Kaczyński biegł w Brukseli. Prawdą jest ze biegł by posłuchać co ministrowie spraw zagranicznych ustalili, a co krótko zreferował prezydent Francji. Nieprawdą jest natomiast ze biegł prosto do celu. Po drodze spotkał Radosława Sikorskiego który strugając paluszka zawołał „Jarek jest głupi, głupi, głupi” i zaczął uciekać korytarzem. Noszowy puścił się w pogon. Zapomniał o wszystkim.
    Oto cała prawda.

  552. jasnaanielka napisał(a):

    A potem się skrupiło na red MO – co za inicjały :)

  553. głos zwykły napisał(a):

    Pan Waldemar Kuczyński napisał w „Rzeczpospolitej Krótkich List”: „Obecne wyczyny Lecha Kaczyńskiego ułatwią być może korektę ustroju ku konsekwentnie parlamentarno-gabinetowemu.”
    http://wyborcza.pl/1,7551....._List.html

    ______________
    Ja uważam, taką korektę za konieczność, jeśli w przyszłości państwo ma dobrze funkcjonować, bowiem Prezydent RP jak widzimy ma konstytucyjną możliwość jednoosobowo paraliżować całą działalność ustawodawczą rządu. Nie ma także prawnych zapór, aby Prezydent RP – wybierany w wyborach powszechnych – nie mógł występować, jako członek opozycji parlamentarnej, działając w interesie wyborczym opozycji parlamentarnej. W moim przekonaniu Prezydent konstytucyjnie ma po prostu zbyt dużą władzę, nawet bez wkraczania w kompetencje Premiera i Rady Ministrów i to jest ewidentny błąd konstrukcyjny twórców konstytucji III RP. Inne błędy, to zapewnienie Prezydentowi praktycznie bezkarności w związku z taką, a nie inną konstrukcją instytucji odpowiedzialności konstytucyjnej, a nawet składem osobowym i sposobem wyboru członków Trybunału Stanu. Trybunał Stanu jak dotąd nie zafunkcjonował, a myślę, że gdyby to uczynił, to ze względu na to, iż członkowie jego, będący czynnymi politykami, wybieranymi przez najważniejsze kluby parlamentarne, nie spełnił pokładanych oczekiwań, albo spełnił, ale tylko oczekiwania partii politycznych w interesie których jest uciekanie od odpowiedzialności. Podobnie i Trybunał Konstytucyjny jest niewłaściwie wybierany, i jego prawidłowe funkcjonowanie wymaga każdorazowo zgody większości parlamentarnej, aby go nie upolityczniać. Tak więc zasadnicza duma III RP „w praniu” – KONSTYTUCJA, okazuje się być dziełem polityków amatorów mających na uwadze w większym stopniu interes systemu politycznego, niż samego państwa i narodu. I właśnie Pan Prezydent Kaczyński i jego brat – wszystko to ujawnia niczym teczki IPN. Okazuje się, że nie ma bzdury, którą mogą wymyślić politycy, nie ma zachowania przed którą nie zostaną oni obroniony przez prawo, a poniosą tylko opowiedzialność polityczną! Okazuje się więc, że paradoksalnie najwyższą władzą w Polsce nie jest prawo, lecz opinia publiczna i mass media, także instytucje demokracji, będące prawnie jej wyrazicielem, jak wolne wybory. Tak więc III RP nie zasługuje na miano nowoczesnego demokratycznego państwa prawa, to jest raczej ustrój oparty na grze politycznej i widzi misie polityków i różnych grup interesu, których w sposób satysfakcjonujący suweren, czyli naród nie jest po prostu w stanie kontrolować czy też nadzorować, pociągając do odpowiedzialności innej niż polityczna, bowiem nie ma takich prawnych narzędzi. Za to w takim państwie ośrodek kontroli politycznej jest bardzo przesunięty w stronę IV władzy mass mediów, które także są bezkarne – mogą kreować zupełnie, lub częściowo fałszywy obraz rzeczywistości w interesie tylko jednej lub wybranych grup interesu. Warto przy tym dodać, że poprzez system koncesji i sposobu ustanowienia władz regulatora tego rynku, część z tych mediów tj. radio i telewizja, a w przyszłości w coraz większym stopniu będzie to także telekomunikacja, która w przyszłości zapewni w jeszcze większym stopniu platformę cyfrową do przesyłu danych, jest zależna politycznie od polityków, a więc w praktyce odpada, to aby nie popierała interesów tych partii, od których zależy ich byt ekonomiczny, jako koncesjonowanego środka masowego przekazu. Elektroniczne mass media przez długi czas uciekały w świat konsumpcyjnego baziewia, jak np. Polsat, ale ten czas się już skończył. Oprócz baziewia, baziewiaków mass media także kształtują politycznie, obyczajowo, mentalnie, a więc ugniatają plastyczną masę. I w tych okolicznościach Pan Panie Waldemarze utrzymuje, że możliwie są tylko drobne korekty w konstrukcji głównych instytucji państwa? Jeśli tak to obawiam się, że Pana i Pana kolegów zawiodła w tym przypadku wyobraźnia, lub też że zwłaszcza obecne elektroniczne mass media są pewne swojego miejsca na koncesjonowanym rynku. A tymczasem wcale nie jest to pewne. Zawsze może powstać prawicowa TV i Radio, podobnie jak powstała prawicowa prasa, bowiem za prawicą także stoją koncerny multimedialne i wielki kapitał, a on ma już doświadczenie jak kierować ludźmi fanatycznie wierzącym w ułudy i kierującymi się założonymi dogmatami, nie tylko religijnymi. Raz odzyskanej władzy Prawica może nie oddać przez długie lata i tak „mądre” rozwiązanie Lewicy w postaci takiej a nie innego ustroju państwa, może się okazać nader krótkowzroczne.

  554. Zofia napisał(a):

    Sprawa majestatu majestatu jest niezwykle poważna.
    Poniżej daję fragmenty mej książki „Ze Szczecinem na dziobie i rufie”, która niebawem trafi do księgarń, gdzie jak na dłoni widać jak ważny jest majestat.
    Z góry uprzedzam, że brać marynarska ma nieco dosadne słownictwo. ceremoniał jest autentyczny, teksty także. To się zdarzyło na prawdę te 50 lat temu.
    Cz.I. rozdz. 2 – Chrzest morski
    (…)
    W sobotę 12 lipca 1958 r., dokładnie o dziesiątej trzydzieści rano s.s. „Szczecin” przeciął równik i znalazł się na południowej półkuli. (…)
    Na statku było czterdziestu dwóch neofitów na czterdziestu siedmiu członków załogi, nie licząc Pedra, psa nieokreślonej rasy.
    Kapitan pojawił się na mostku w galowym, tropikalnym uniformie. Nieskazitelna biel, złote dystynkcje, wykrochmalona koszula.
    Na długości 100 00’ West na mostek wszedł Tryton, (…) z tremą zaczął donośnym głosem:
    - Król Neptun cię pozdrawia oraz kłania,
    i na twoją łajbę ze świtą zaiwania.
    Władca z Prozerpiną, swoją małżonką
    chętnie wypije pod śledzia dzwonko,
    na zdrowie wasze i waszej krypy,
    byś miał dość wody i unikał grypy.
    Zbierz kapitanie załogę w kupę,
    Niech każdy umyje ręce, uszy oraz…. nogi.
    Sam władca w swoim majestacie
    Przetrzepie neofitom gacie
    I chrztu dokona.

    Kapitan zaprosił Trytona do siebie, (…) z dziobu na mostek ruszył Neptun wraz z orszakiem. Towarzyszyła mu Prozerpina, Astrologus, Medicus, Majordomo i trzy diabły(…).
    Ja, Neptun Rex, władca wszelakiego morza,
    Gdym rano wstał z królewskiego łoża,
    By królewski pęcherz wypróżnić,
    Patrzę – jakaś krypa po fali pruje.
    Bimbrem od niej zalatuje.
    Zrazu nie mogłem odróżnić.
    Czytam „Szczecin”, korab mi nie znany.
    I w moim rejestrze jeszcze nie wpisany.
    Nigdy się tutaj nie zapuszcza.
    Nadajemy mu na imię s/s „Wątłuszcza”.
    Ciebie kapitanie – sześć razy witałem,
    Lecz reszty, z wyjątkami, na oczy nie widziałem.

    - Słusznie królu Neptunie. Czterdziestu dwóch wraz ze statkiem oddaję w twoje władanie – teatralnym tonem odpowiedział kapitan.
    - Hej! Trytonie! – wrzasnął w odpowiedzi Neptun.
    - Zegnać tutaj nie ochrzczoną zgraję.
    Niech przed moim majestatem stanie.
    Medicus niech każdego zbada.
    Oczy, uszy, gardło, głowę, jaja i fujarę.
    Tylko mi nie przepuścić niezdarę
    Zobaczymy, który na morze się nada.
    Majordomo – bądź w gotowości,
    mamy dzisiaj licznych gości.
    Warunek to nieodzowny
    by każdy, jako ten brylant klarowny
    z czystą buzią i nową parą gaci
    stanął wśród żeglarskiej braci.

    Zwracając się do nie ochrzczonych, mówił dalej:
    - Oddaję was w ręce mego balwierza,
    By was umył, ogolił, uczesał na jeża.
    Niech mi tylko nikt tutaj nie barłoży,
    Bo mu diabeł widłami po dupsku przyłoży!
    Nim, postawią was przed moje oblicze,
    Cierpliwości i wytrzymałości wam życzę
    .(…)
    Rozsiadając się w przygotowanym kąciku dla statkowych VIP-ów, Neptun zwrócił się do dworu:
    - Astrologusie, weź się chyżo do pracy.
    Przestań błądzić myślami między planety,
    bo nam czasu niedużo zostało, niestety
    .
    Ten wyciągnął swoje przyrządy nawigacyjne, rozłożył mapę na pokładzie Długo szeptał coś pod nosem, wreszcie oznajmił:
    - Abra – kadabra, kiziu – miziu, bum – cacy!
    Wedle pomiaru Słońca, księżyca i planety
    mój królu Neptunie, ta łajba, niestety,
    na równiku się jeszcze nie znajduje.
    Zaraz się doda, odejmie, porachuje
    .
    Astrologus pochylił się nad mapami i liczył w skupieniu.
    - Patrzcie! Majestacie, na mapy ten znaczek,
    brakuje niewiele, ot piczny kłaczek!

    Znowu schylił się do map. Mierzył, liczył, znowu mierzył, coś notował, skreślał, podliczał. Wreszcie oznajmił:
    - Stop! Jesteśmy na Ekwatorze.
    Wchodzimy dziobem na południowe morze.

    Na statku rozległo się gromkie – hurra!! Przekrzykując wszystkich schrypnięty Neptun zwrócił się do nie ochrzczonej załogi „Szczecina”:
    - Belzebuba syny i moi dworzanie.
    Nie żałować sił, trudu i znoju,
    brać się za nich żywo, niech nikt nie ostanie
    w brudzie i ziemskim gnoju…

    Rozpoczęła się druga część ceremonii chrztu morskiego. (…)Neptun, zgodnie z wielowiekową tradycją zwrócił się do kapitana:
    - Miły kapitanie! Mój stary druhu,
    by życie umilić i zmniejszyć pragnienie,
    chluśniem sobie po kielichu.
    Sięgnij za pazuchę, kochany Trytonie.

    Na stoliku pojawiła się butelka „żubrówki” i trzy kieliszki. Żelazny zapas z kapitańskiego sejfu na specjalne okazje. Neptun wypił jeden kieliszek, drugi. Trzeci wyrzucił za burtę. Widząc Trytona sięgającego po butelkę – wrzasnął jak oparzony:
    -A ty gdzie wyciągasz ręce ochlapusie!
    Morskich chuliganów, piratów prezesie!
    Pilnuj Prozerpiny, bo ją swędzi dupa
    a na tym korabiu chłopów zdrowych kupa.
    Tak ją wyobracają, że będzie nadwaga
    a w tym ucierpi majestat i dworu powaga!

    Tymczasem diabły sprawnie przeprowadzały „badania” neofitów….
    (…)

  555. Edwar D.Dana napisał(a):

    Nadchodzi chyba okres przejściowego spokoju. Czas trwania tego spokoju z łatwością przewidzą prawnicy znający prawo rodzinne.
    Jak informuje mnie Wujaszek Wania zwiad podziemnego WIS ustalił iż, dziś o świcie z Krakowskiego Przedmieścia do Pałacu Namiestnikowskiego zjechała limuzyna na prywatnym numerze APAGE 666.
    Ustalono ze jest to pojazd którym posługuje się Egzorcysta Diecezji Warszawsko- Praskiej. Zamian ze stare roczniki „Nie” ministranci katedry praskiej poinformowali iż Egzorcysta został do Pałacu pilnie wezwany już po powrocie prezydenta z inauguracji roku akademickiego na KUL.
    Po namolnych prośbach Pałacu Biskup udzielił Egzorcyście zgody na działanie. Działanie to polegało na próbie wypędzenia z Lecha K. Jego brata J.K.
    Wiadomo z relacji ministrantów, którzy byli obecni przy Obrzędzie, iż udało się! Około godz.10:40 Brat opuścił Brata i został przez ministrantow przechwycony do „anielskiej sukienki”.

    Jest sprawą pewną ze wyczerpany połogiem metafizycznym Lech K. Otrzyma urlop w wimiarze urlopu macierzynskiego.
    Pierwszą Osobą na jakiś czas będzie hr.Komorowski.

  556. Edwar D.Dana napisał(a):

    „W ZAMIAN ZA” GLUPI POLONIZATORRRR

  557. Edwar D.Dana napisał(a):

    Glosie
    Najlepsza wyobraznia nie pomoze kiedy sprawa jest wynikiem kompromisu. Propozycje twoje czytam z ciekawoscia. Za to twoje wydziwiania przypominaja mi uwagi zakonnicy-dziewicy na temat typowych bledow w stosowaniu Kamasutry.
    Reszta interesujaca.

  558. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio
    Podobno niektóre kaczory w stanach euforycznych przekraczają w locie barierę dźwięku (niektórzy uczeni twierdzą ze idzie o barierę wdzięku). Słychać wtedy charakterystyczny huk dochodzący z bagien.
    Po takim przekroczeniu urządzane są podobne do przytoczonych przez ciebie zabawy.

  559. jasnaanielka napisał(a):

    http://www.trybuna.com.pl.....2008101802
    Gospodarz ostatnio pracowity i oby skuteczny.

  560. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    To nie jest kwestia wyobraźni lecz wiedzy i doświadczenia. Polski parlamentaryzm i administracja jest słaba, bo jest wyłoniona sama z siebie i ze złych wzorców z przeszłości. Instytucje państwa prawnego i demokratycznego nigdy nie zaistnieją w świecie nie wiem jak napuszonej, ale w gruncie rzeczy fuszerki. Nie uważam ich powstania i kształtu za wynik spisku, lecz za wynik rzemieślniczej pracy takich polityków inżynierów, jak ci którzy skonstruowali syrenkę, poloneza, tarpana. Ot nisko nakładowa manufaktura. Zauważ także, że dinozaury nie spłodziły nawet jaj, które dały coś tak w ogóle ciekawego. Za to dostarczają nam wiele okazji do „jajec”. Nie wiem może ten rząd dinozaurów powinno się nazywać „jajcowniki”? One w każdym razie lubią polityczne i medialne kabareciki, niech gawiedź się bawi… WIĘC JA SIĘ OGRANICZAM JEDYNIE DO STWIERDZENIA, ŻE ICH ŚWIAT JEST NIEBEZPIECZNY, TAKŻE DLA NICH SAMYCH. Kiedy w końcu w sposób naturalny wymrą (czego im nie życzę, jako skazany na ten sam straszny w gruncie rzeczy los świadomości fizycznej śmierci lub też sklerozy), to ja się pytam, co po nich zostanie, kiedy zaczniemy analizować ich dorobek surowo, odsiewając medialną papkę z teraźniejszości? Odkopiemy fragment czaszki i będziemy się zastanawiać do czego służyły te zgrubienia na czaszce, albo tamte wypustki, czy efektywnie przenosiły impulsy nerwowe, czy była możliwa harmonijna komunikacja za ich pośrednictwem?

  561. jasnaanielka napisał(a):

    Muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem wywodu Głosa. Chyba jeszcze raz przeczytam. Powoli. :)

  562. Zofia napisał(a):

    EDD,
    wszystko możliwe!
    Jak sądzisz taki wariant u nich też przejszie:
    (…)
    Lekarz okrętowy, zwany Doktorkiem nie miał szczęścia u diabłów. Tak go obrobili, że ledwo mógł chodzić. Ale sam sobie był winien. Kiedy wzięli się za niego zaczął krzyczeć:
    - Barbarzyństwo! Ja mam sześć lat medycyny za sobą!
    No i zaczęło się. Pierwsza diagnoza Medicusa brzmiała:
    - Nie ma chłop poczucia humoru, to ciężki przypadek.
    Zbadali go powtórnie i bardziej dokładniej. Trzeba przecież nauczyć lekarza, że do pacjenta podchodzi się starannie. Medicus nadal był niezadowolony.
    - Moim zdaniem nie nadaje się na morze. Trzeba go zbadać komisyjnie.
    Trzecie badanie przeprowadzone w obecności Prozerpiny i wszystkich diabłów dało równie niewesołą diagnozę.
    - Za duże je i trzeba mu dupę zaszyć!.
    Doktor wystraszył się nie na żarty. Myślał, że na serio zechcą mu nieszczęsny tyłek zacerować. Miał swoje za uszami i dobrze wiedział, że podpadł załodze.
    Świta Neptuna, widząc trzęsącego się ze strachu jak galareta Doktorka, postanowiła zgodnie, że mu diabły tyłek… zakleją hermetykiem, patentem do uszczelniania rur na statku.
    (…)
    Pod wieczór kapitan wyraźnie poweselał. Zrobił dużo zdjęć z ceremonii chrztu morskiego. Pamiętał jak sam był przejęty, kiedy na „Darze Pomorza” po raz pierwszy przechodził równik Zaokrętował na fregatę jako instruktor pokładowy. Właśnie zdał wszystkie egzaminy i ukończył gdyńską Państwową Szkołę Morską z pierwszą lokatą.
    Od ojca otrzymał swój pierwszy w życiu aparat fotograficzny. „Dar” wypłynął do Brazylii i Afryki Południowej. W tedy właśnie powstał jego pierwszy album fotograficzny „Tropiki 1933/34” z unikalnymi zdjęciami żaglowca. Pod żaglami, na redzie, w morzu… Utrwalił w kadrze starego „wielorybnika” spotkanego, gdzieś po drodze. W Falmouth złapał na kliszy klipra herbacianego „Cutty Stark”, przebudowanego na fregatę służącą jako statek szkolny.
    Z pietyzmem przechowywał ten album wśród domowych skarbów. Równik przepłynął z „Darem” 15 listopada 1933 roku. Pamięć przywołała mu przed oczy dyplom, jaki wtedy otrzymał(…).
    Wspomnienia przerwał zrozpaczony Doktorek, „zapieczętowany” solidnie przez diabłów.
    Był miły wieczór i kapitan nie chciał psuć sobie nastroju. Po trzeciej wizycie statkowego lekarza, uzyskał od mechaników zapewnienie, że o północy dadzą nieszczęśnikowi płyn do rozpuszczania hermetyku.
    Przed tym postanowił jednak pobawić się troszkę kosztem Doktorka.
    - Słuchaj no Doktorku, hermetyk wytrzymuje tylko trzy atmosfery ciśnienia. Więc może spróbujesz tak na siłę, może przerwie…
    Lekarz wypadł z kapitańskiego saloniku na pokład jak oszalały.
    - Jeśli do sraczyka, to prosto, drugie drzwi po lewej – poważnie informował pędzącego na oślep Doktorka kapitan.
    W tym czasie mało, kto w polskiej flocie przekraczał równik, polskie statki nie zapuszczały się tak daleko. Tak, więc neofitom stawiano wysokie poprzeczki. Rytuał chrztu był uciążliwy dla prawiczków równikowych, wiele w nim było elementów zaczerpniętych ze starych tradycji morskich, panujących na żaglowcach, nieco dzikich, nieco brutalnych.
    (…)

  563. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    masz racje – vide zablokowanie w publicznej telewizji materiałów niewygodnych dla PiS i pis-prezydenta.
    Wystarczył jeden telefon.
    Dlatego tak ważne jest by pluralizm w mediach był jak najszerszy, zwłaszcza telewizyjny, bo to jest ciągle główny przekaźnik informacji w Polsce. dzięki Bogu ludzie oglądają nie tylko TVP ale TVN i Polsat na równi.
    Wszystko zależy jakie program zwłaszcza rozrywkowe i filmy serwują, pod gusty jakiego widza.

  564. Zofia napisał(a):

    Jasna Anielko,
    ten wywiad w Trybunie jest doskonały, oby tylko ludzie lewicy umieli go zrozumieć.

  565. Edwar D.Dana napisał(a):

    Glosie
    Ty znowu z ta Kamasutra.
    Np. Konstytucja USA powstawala w niewatpliwej manufakturze. Oczywiscie w miare zachodzacych zmian i nowych potrzeb wprowadzano do niej poprawki. Poprawiajacy i reinpretujacy nie pomstowali na Ojcow Zalozycieli ale REFORMOWALI poslugujac sie konsensusem.
    JEST ZAMIAREM ZBRODNICZYM chec stwozenia konstytucji doskonalej i uniwersalnej na wszystkie czasy. Tak jest dlatego iz NIKT nie wie jak taka idealna konstytucja ma wygladac, a jesli kto wie to znaczy ze lze.

    Konstytucja obecnej Republiki Francuskiej. „Zmajstrowana” pod Generala ulegala reinterpretacjom. Nie jest doskonala. Dochodzilo do podbnych jak u nas konfliktow na osi Prezydent premier (konfliktow mniej wyrazistych). Nikt nie nawoluje do budowy XY Republiki. Za to w miare okazji politycznych podejmuje sie proby POPRAWY, dostosowania do dzis.

    Glosie nic mi nie wskazuje bys mial jakiekolwiek doswiadczenie w praktyce politycznej. Masz je w swej dziedzinie ktorej istota jest stosowanie prawa a nie jego polityczne tworzenie. Polityczne tworzenie to cos innego niz pisanie projektow i wytykanie bledow i niekonsekwencji. Pisz o tym ale pamietaj ze od wydumanego nawet najlepszego projektu do jego uchwalenia wiedzie dluga i nieprosta droga. Droga ta nie ulega najlepszej nawet woli pojedynczych politykow a nawet calych partii.

  566. Edwar D.Dana napisał(a):

    Zofio
    ON by nawet w takiej sytuacji popedzil za Sikorskim.

  567. jasnaanielka napisał(a):

    # Bernard Says:
    październik 21st, 2008 at 12:51 am

    No Madziu, biorę dyżur.
    Pa pa i przełącz proces w stan uśpienia :)
    #
    Chyba przyszedł na ten dyżur aby się wyspać. Nie wykazał się, co można zauważyć :lol:

  568. Edwar D.Dana napisał(a):

    „A co do przyszłości – końca wojny nie będzie, bo dla Kaczyńskiego Polska jest terenem podbitym, zajętym przez wroga, który trzeba odbić nie licząc się z kosztami”-pisze Gospodarz

    Konca wojny to nie bedzie nawet kiedy Bracia zostana wypchnieci z zycia politycznego.
    Kaczynscy wylonili sie z autentycznych potrzeb. Sa odpowiedzia na zabobonne leki wystepujace we wszystkich grupach spolecznych.
    Co po politycznym unicestwieniu Kaczynskich stanie sie z ta grupa? Czy ten Nastepny postapi jak Kaczynscy bedzie podniecal leki, szczul, czy moze jednak bedzie mial wplyw terapeutyczny?

    Postpisy nadal beda mialy prawo glosu.

  569. Edwar D.Dana napisał(a):

    Moze to Bernard jest typu ODRA?
    Moze go wyniesli z Koziego Rogu?

  570. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    dziwne, że nasz blogowy „słowik” nie zaśpiewał. Być może za mało się najadł na noc.
    http://pl.youtube.com/wat.....re=related
    Może wszyscy stojąc pod drzewem poprosimy Go „zaśpiewaj!”.

  571. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Najwyraźniej nie rozumiesz, bo ja właśnie pisze, że to jest wydumane przez po pierwsze polityków amatorów, a po drugie napisane przez prawników amatorów. Ja pionierów szanuję. Wcale nie uważam, że jako polityk lub prawnik zrobił bym coś wówczas lepiej. Ale przecież minęło dwadzieścia prawie lat. Czas pomyśleć o zmianie, do której prowadzi konstruktywna, taktowna krytyka (aby nie urazić ego naszych szanownych mało płodnych dinozaurów „jajcarzy”).
    Na razie do poczytania.

  572. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    I jeszcze na odchodne z braku dinozaura, którego można pokazać, jako dydaktyczny eksponat, pouczający filmik o samicy nosorożca, która nie chce się parzyć, bo jest z Elbląga :D
    http://pl.youtube.com/wat.....&NR=1

  573. Edwar D.Dana napisał(a):

    Hm? Wydaje mi sie ze slychac chrobot tasm perforowanych.
    Uchachany grzeje lampy.

  574. Edwar D.Dana napisał(a):

    Do poczytania, do wieczora.

  575. Zofia napisał(a):

    Kolejny pis-trefniś:
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ziobro-mowi-dosc-naskarze-na-Tuska-do-Rady-Europy,wid,10487885,wiadomosc.html
    Penie nie odróżnia rady Unii Europejskiej (Europejskiej) od Rady Europy.
    W tej drugiej – zasiadają, poza państwami UE, przedstawiciele m.in. Rosji.
    I będą mieli kolejny powód do kpin pod adresem Polski a właściwie jej byłego ministra sprawiedliwości.
    Chyba jakaś epidemia dotyka szare komórki w tym PiS-ie, może wezwać dra Hausa i jego zespół na pomoc?!
    http://i164.photobucket.c.....urie17.jpg

  576. jasnaanielka napisał(a):

    EDD ty nie krytykuj komputerów ODRA!
    Jakie one miały wygodne blaty. Można się było wesprzeć i zasnąć….
    Kiwając się, jak jaki kiwon na łokciach, albo jeszcze wygodniej.

  577. Bernard napisał(a):

    nie pokazał :(

  578. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    kolejny antypis-trefnisiu:
    w antypisie też na Twoim przykładzie panuje epidemia dotykająca szare komórki.
    .
    Niby do kogo ma się zwrócić Ziobro, skoro zarzuca rządowi Tuska że prześladuje go politycznie „jako jednego z liderów opozycji”, skoro to właśnie Rada Europy zajmuje się problematyką m. in. ochrony demokracji i praw człowieka?
    .
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Europy
    http://www.coe.int/t/pl/Com/about_coe/
    „Rada Europy została utworzona, aby:
    - chronić praw człowieka, bronić demokracji parlamentarnej i rządów prawa,
    ….
    Od 1989 roku główne zadania Rady Europy to:
    - działanie jako ostoja demokracji i strażnik praw człowieka w postkomunistycznych, demokratycznych państwach Europy,

    - przekazywanie wiedzy w dziedzinach takich jak prawa człowieka, demokracja lokalna, …”
    .
    Niby dlaczego miałby mylić Radę Europy z Radą Unii Europejskiej, skoro Rada Unii Europejskiej to inaczej Rada Ministrów UE, skupiająca bądź ministrów spraw zagranicznych krajów członkowskich bądź branżowych i ma inny zakres działania?
    http://pl.wikipedia.org/w.....ropejskiej
    .
    Widzę że u Ciebie, megalomańsko kreującej się tu na wielce kompetentną znawczynię stosunków międzynarodowych, a osobliwie europejskich antypisizm skutecznie wyłącza działanie szarych komórek i powoduje nagły atak Alzheimera :)

  579. Zofia napisał(a):

    Rasa Europy nie zajmuje się skargami obywatela
    Od tego jest Europejski Trybunał Sprawiedliwości.
    Przypominam Ci, ze:
    Głównymi organami Rady Europy są:

    * Komitet Ministrów – organ zarządzający, składający się z ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich lub ich przedstawicieli (tzw. zastępców ministrów);
    * Zgromadzenie Parlamentarne – organ doradczy składający się z parlamentarzystów delegowanych przez parlamenty narodowe;
    * Kongres Władz Lokalnych i Regionalnych Europy – organ doradczy;
    * Sekretarz Generalny Rady Europy – wybierany przez Zgromadzenie Parlamentarne (aktualnie jest nim Terry Davis).
    Jest jeszcze:
    * Komisarz Praw Człowieka Rady Europy – niesądowa instytucja, która ma wspierać promocję praw człowieka w edukacji, wspomagać ombudsmanów, ustalać braki w prawodawstwie, dostarczać informacji w zakresie praw człowieka.
    Ale nie przyjmuje skarg od obywateli!!!
    Tu masz informacje z wikipedii:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Rada_Europy
    Tutaj link do samej RE:
    http://www.coe.int/
    A to poczytaj dokładnie, bo po polsku napisane:
    http://www.coe.int/
    Albo weź tyłek w troki i pójdź i popytaj:
    Adres:
    Biuro Informacji Rady Europy
    Al. Niepodległości 22, 02-653 Warszawa
    tel. (48 22) 845 20 84, 853 57 73
    fax (48 22) 853 57 74
    poczytaj:
    http://www.coe.org.pl
    albo wyślij e-maila z pytaniem co ma biedny Ziobro zrobić, skoro go w Polsce szykanują politycznie i każą zeznawać w sądach lub przed prokuratorem.
    e-mail: info@coe.org.pl
    Do dyspozycji Ziobro ma też prawnika:
    którego zadaniem jest udzielanie informacji na temat Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności oraz Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, a w szczególności:
    * informowanie o warunkach dopuszczalności wnoszenia indywidualnych skarg do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka;
    * informowanie o zasadach funkcjonowania, orzecznictwie i obowiązujących procedurach Europejskiego Trybunału Praw Człowieka;
    * udzielanie informacji o krajowych środkach odwoławczych, które muszą być wykorzystane przed skierowaniem skargi do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka.
    Prawnik jest pracownikiem Biura Informacji Rady Europy, nie reprezentuje on Europejskiego Trybunału Prawa Człowieka. Udzielone informacje nie mogą być traktowane jako porady prawne. Nie stanowią także decyzji co do zasadności przedstawionej skargi. Celem tej informacji jest jedynie wyjaśnienie, w świetle orzecznictwa i praktyki Trybunału, warunków dopuszczalności skarg indywidualnych oraz szans powodzenia Pani/Pana skargi w postępowaniu przed Trybunałem.
    Informacje udzielane są:
    * telefonicznie – od poniedziałku do piątku
    w godz. 13.00-17.00
    * spotkania – po uprzednim umówieniu terminu
    Kontakt:
    tel. (4822) 845 20 84, 853 57 73
    fax (48 22) 853 57 74
    e-mail: katarzyna.lakoma@coe.int

    ***
    Nim na mnie napadniesz, najpierw się wyedukuj!!!
    Mnie tam wisi, czy się będzie Ziobro błaźnił skargami do Rady Europy czy nie.
    Dla ośmieszenia PiS – niech pisze, byle dużo i często.
    Jak widać ex minister sprawiedliwosc, prawnik z wykształcenia – nie ma zielonego pojęcia jak Europejska Temida działa.

  580. Zofia napisał(a):

    Uchachany
    wydrukuj to co poniżej daj Ziobrze i niech idzie to tych ludzi, to może komuś z nich uda się mu wytłumaczyć do czego służy Rada Europy i gdzie składać skargi na prześladowania polityczne.
    Polska reprezentacja w RE:
    Komitet Ministrów
    * Minister Spraw Zagranicznych Radosław Sikorski reprezentuje Polskę w Komitecie Ministrów.
    Chyba radek Sikorski odpada, bo z PO.
    * Ambasador Piotr Świtalski jest Stałym Przedstawicielem Polski przy Radzie Europy od 2005 roku.
    Zgromadzenie Parlamentarne
    Polska jest reprezentowana w Zgromadzeniu Parlamentarnym przez delegację 12 przedstawicieli i 12 zastępców.
    Na pewno jest tam ktoś z PiS-u.
    Kongres Władz Lokalnych i Regionalnych
    Polska jest reprezentowana w Kongresie Władz Lokalnych i Regionalnych Rady Europy przez delegację 6 reprezentantów i 6 zastępców w Izbie Władz Lokalnych
    oraz 6 reprezentantów i 6 zastępców w Izbie Regionów.
    Tutaj dostanie wykaz albo w biurze warszawskim albo w MSWiA
    Sędzia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka
    - Prof. Lech Garlicki
    ***
    Straszne z Ciebie Uchachany cielątko.

  581. Zofia napisał(a):

    Aha Uchachany,
    przedstawicieli do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy szukaj w Sejmie i Senacie.

  582. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    cała perora na nic.
    Czytaj coś więcej niż tytuł
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Ziobro-mowi-dosc-naskarze-na-Tuska-do-Rady-Europy,wid,10487885,wiadomosc.html
    http://www.polityka.pl/zi.....271443,18/
    Ziobro nie mówi, że złoży skargę, ale o tym, że
    „Ma zamiar zainteresować tą sprawą Radę Europy”.

    „Rada Europy, która została powołana po to, by bronić demokracji parlamentarnej i rządów prawa może wysłać do rządu Donalda Tuska polityczne sugestie, by zaprzestał tych praktyk.”

  583. uchachany napisał(a):

    Do gazetkowego sztambucha:
    http://www.rp.pl/artykul/157563.html

  584. zofia napisał(a):

    Nadal Uchachany
    nic z tego nie rozumiesz.
    Rada Europy nie interesuje się pojedynczym przypadkiem i problemami konkretnej osoby, nawet jeśli nazywa się Zbigniew Ziobro.
    Rada Europy nie jest od wysłania do rządu Donalda Tuska politycznych sugestii, by zaprzestał tych praktyk związanych z „dokuczaniem” Ziobrze.
    Ziobro, jako prawnik winien wiedzieć jaka jest droga dochodzenia swoich racji.
    Niby jak ma zamiar zainteresować Rade Europy casusem pn. Ziobro?
    Przecież sam powiedział:
    Mam zamiar zainteresować tą sprawą Radę Europy, a może i z pomocą naszych europosłów Parlament Europejski – powiedział tygodnikowi „Polityka”.
    Ani europosłowie Parlamentu Europejskiego nie maja nic do Rady Europy, ani też Rada Europy nie będzie go słuchała ale odeśle do Trybunału.
    Pierdułami Ziobry tym bardziej nie zajmie się Parlament Europejski!!!
    Ziobro chyba nie wie o czym mówi, twierdząc:
    Donald Tusk uważa się za polityka europejskiego, a za jego rządów jeden z głównych liderów opozycji jest wciąż przesłuchiwany przez prokuratorów i prześladowany, to nie mieści się w europejskich standardach .
    Przesłuchiwanie przez prokuratorów w sprawach w których narozrabiał Ziobro jako minister – nie jest prześladowaniem „głównego lidera opozycji”, ale sprawdzaniem na ile pozwolił sobie Ziobro naruszać porządek prawny w RP.
    Ziobro doskonale wie, że go nie jedno jeszcze przesłuchanie czekają, a wcale nie wykluczone i że zarzuty.
    Poza tym sam zapomniał, jak kazał ganiac ex prezydenta Kwaśniewskiego po całej Polsce?
    I to z powodu zupełnie mało ważnych zeznań w duperelnych sprawach.
    Trybunał Stanu, jakby co też Ziobrę może go dopaść.
    ***
    Nadal jesteś Uchachny cielątkiem.

  585. Paweł Luboński napisał(a):

    Serwery przekazały nam tego popołudnia dwa doniosłe komunikaty.
    .
    Bernard: „Wąłęsa jest be.”
    .
    Uchachany: „Gazeta Wyborcza jest be.”
    .
    Teraz nam się oczy otworzą.

  586. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zofio
    Musze do Ciebie napisac bo nie mam komu się nad sobą użalić
    Może mam zły dzień albo już nie wiem co.Czytam Wasze wpisy na blogu,czytam w/niektórych niestety tylko GW. słucham TVN i czasami TP i nagle stwierdzam,ze jest mi to wszystko obojętne.
    Chętnie zaglądam na strone Gospodarz gdzie czytam do wyborów pozostało tyle i tyle dni i wiem ze liczba która widze jest juz nieaktualna
    ze jest mniejsza i robi mi się lżej na sercu.
    Wracając do wiadomości którymi jestem zasypywany, ktore sa mi obojętne to między innymi co mnie obchodzi że Dorna usunięto zPiS
    że Ziobro będzie sie skarżyl na Tuska niech się skarży (najlepiej Koteckiej) może go wysłucha? bo ja nie.Zasypywany jestem wiadomościami ktore nie mają żadnego wpływu na moje i myślę że większości życie. ALE NIE DOSTAJE PRAKTYCZNIE zADNYCH WIADOMOŚCI KTÓRE DLA MNIE I INNYCH SA NA WAGĘ ZŁOTA.
    Np. Czemu prof. Religa tam uparcie występuje przeciwko reformie Zdrowia? Przecież wie że obecny system jest zły. Ale nie może mówic ze proponowany system też jest zły? Bo nazwijmy że nie sprawdzony więc ocenić go nie można?Czy dobrze rozumuje?
    W związku z tym mam teoretyczne pytanie? Powiedzmy ze rerorma Zdrowia przeszła w wersji PO, i nagle wszystkie Szpitale stały sie jak to mowia przeciwnicy reformy o zgrozo prywatne i Ci których nie stac na oplacenie pobytu w szpitalu zostają pozostawieni przed Izba Przyjęć ( tak jakby to nie było i obecnie) i stało sie ze nie udzielono mu czyli choremu pomocy? co wtedy czy Państwo jest bezradne? nie może odkupić szpitala bo nie spełnia zadan do których został powołany? Prosze o wyjasnienie mych wątpliwości a zwracam sie do Ciebie bo wiem że z tytułu Twej działalności znasz zagadnienia ekonomiczne i pzypuszczam że prawne na tyle by wyjasnic ewentualne w tej sprawie niejasności.Mógłbym się zwrócić w tej sprawie do Gospodarza ale szanując jego czas i zangażowanie w inne sprawy wiem ze tylko Ty potrafisz udzielic mi informacji.
    Tak zastanawiam sie co naprawdę kieruje takimi ludzmi jak w tym wypadku prof. Religa. Bo wypowiedzi innych np.Napieralski i wielu innych potrafie sobie wytłumaczyc co ja dostanę czyli ile ja dostane z tego. Ciekaw jestem gdyby np. zaproponowac ze ktos bliski Napieralskiemu zostanie włascicielem szpitala ciekaw jestem jakich by użyl argumentów za.
    Pozdrawiam licza na podzielenie sie ze mna i moze innym zainteresowanych twoimi wiadomościami

  587. Zofia napisał(a):

    Drogi Zdzislawie,
    zastanowię się i spróbuje odpowiedzieć nieco później, może w nocy.

  588. soulgarden napisał(a):

    http://kataryna.salon24.p.....index.html

  589. soulgarden napisał(a):

    20 minut temu po kilku minutach blokowania (może 3) załadowano mi wysłanie linku, ale nie został on wysłany mimo, że wszystko było dobrze. Zdarza się to żadko. Ale nie wchodźmy w rozważanie o tym czemu zamiast ewentualnej koncentracji na temacie wklejki.

  590. Edwar.D.Dana napisał(a):

    Zdzisław_1
    Kapryśny, oj kapryśny dziś Zdzisław_jeden :D . Chyba grypa? Radzę na przyszły sezon szczepienie. Pomaga wszystkim moim znajomym w Polsce. Pozwolisz, że zadam ci pytane:
    Jak reagujesz ma głupie pytanie, które pada w dyskusji o reformie służby zdrowia?
    Czy pacjent jest towarem?
    Mnie doprowadza ono do pasji.
    Jest takim samym pytaniem jak pytanie -czy zmarły jest towarem?
    Nie do cholery!
    Ale usługa funeralna jest, bo nawet jak ubodzy krewni poniosą trumnę to oczekują napitki i poczęstunku na stypie, a dołu to te niezguły nie wykopią równo i tak by się za wcześnie sam nie zasypał. Nie musze tobie pisać, że farosz to w Polskich warunkach prawie monopolista. Nawet jak nieboszczyk był prawdziwy bezpartyjny wolnomyślicieli to rodziny dostają musu by go kropić.
    Pytanie o towarowość pacjenta robieniem z obywateli głupów. Pilnie odnotowuję, jakich partii przedstawiciele, którzy politycy je stawiają.
    Ja im pokażę przed urną!!!

  591. Madzia napisał(a):

    Pani Zofio
    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis#comment-60699
    Sądziłam, że Pani i Putin to jak Aleks (wyk. Maciej Stuhr) z „Claudią Schiffer na okładce -Twojego Stylu -” :) (cyt. z filmu „Fuks”)
    -
    Słyszałam, że Putin, jak prawdziwy Facet, rzucił swą Ludmiłę i zamienił ją (zupełnie banalnie) na duuuuużo młodszy model
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/51,80708,5121724.html?i=1
    a tu … no, no.
    Brawo.
    -
    Natomiast te zdjęcia …
    Bardzo mi jednak Pani żal.
    -
    http://www.youtube.com/wa.....LzHZowAuYw

  592. Zofia napisał(a):

    Madziu,
    a z jakiego powodu Ci jest mnie żal?
    Z powodu upodobania do męskich jędrnych zadków czy wysportowanych mężczyzn w ogóle?

  593. jasnaanielka napisał(a):

    Dobranoc.

  594. Zofia napisał(a):

    Przyznam się, ze Polska do Parlamentu Europejskiego wystawia idiotów.
    Jedne z nich podczas dzisiejszych obrad w Strasbourgu z udziałem prezydenta Francji Sarkozym, niejaki Bernard WOJCIECHOWSKI (IND/DEM,) pytał prezydenta Sarkozy, dlaczego wpuścił na obrady Rady Europejskiej prezydenta Kaczyńskiego, który nie był członkiem delegacji, „który nie do końca wiadomo, co tam robił, którego popierają w Polsce środowiska skrajne, a nawet fanatyczne”. „Z tego, co mi wiadomo, Pan Kaczyński mówi tylko po polsku, nie potrafi zwerbalizować myśli w obcym języku, jak więc Pan z nim rozmawiał,([…) o czym Pan osobiście z nim dyskutował” – dopytywał się publicznie ów sakramencki dupek, czyli poseł Wojciechowski.
    Trzeba byś setnym durniem, by publicznie pytać o takie rzeczy w obecności ponad 700 posłów z 27 krajów.
    W odpowiedzi na to pytanie, prezydent Sarkozy stwierdził, że to nie przewodniczący Rady decyduje o składzie polskiej delegacji.
    No bo co mial odpowiedzieć temu kretynowi z Polski?
    Sarkozy zapowiedział też, że podczas swojej wizyty w Polsce w grudniu, powie prezydentowi Kaczyńskiemu, że „należy dotrzymać obietnicy ratyfikacji Traktatu z Lizbony„.
    ***
    To CV tego BW
    Życiorys
    Mgr filologii angielskiej (Uniwersytet Warszawski, 1985). Absolwent Państwowego Studium Stenotypii i Języków Obcych w Warszawie (specjalność: ekonomika i organizacja transportu lotniczego, 1980).
    łumacz przysięgły języka angielskiego. Nauczyciel języka angielskiego.
    Radny Dzielnicy Wawer Miasta Stołecznego Warszawy, członek Komisji Oświaty, Kultury i Sportu oraz Komisji Rozwoju Gospodarki Komunalnej i Inwestycji Rady Dzielnicy Wawer (2002-10.2005).
    Członek Instytutu Historycznego im. Romana Dmowskiego (2000).

  595. narciarz2 napisał(a):

    Zofia przyznala się, ze Polska do Parlamentu Europejskiego wystawia idiotów.
    Zaskoczenie. Czy to Zofia wystawila tego idiote i teraz sie musi przyznawac do bledu? A moze Zofia to Polska? Tak czy inaczej, slowo „przyznam sie” w tym kontekscie brzmi dziwnie.
    .
    EDD, do Twojego zdziwienia zdrobnieniami chcialbym dodac moje zdziwienie slowem „musze”. Typowe polskie frazy: ja musze isc do sklepu. zamiast „ja pojde do sklepu” Ja musze Ci powiedziec zamiast „ja mam chec ci powiedziec”. A teraz jeszcze to przyznanie. Dziwny jest ten polski jezyk.
    .
    Do listy zdziwien musze takze dolozyc slowka „ten”, „ta”, „tej”. Musze pojechac do tych Kielc. Jak dlugo juz mieszkacie w tej Ameryce? Zupelnie, jakby istniala jakas inna Ameryka. Jezyk polski jest pelen dziwnych wyrazen, ktore przekazuja zafalszowane emocje i komunikaty nie-wprost. Gdyby udalo sieodklamac codzienny jezyk, to moze zycie w Polsce staloby sie prostsze?

  596. zofia napisał(a):

    Narciarzu,
    w jakimś sensie jestem częścią Polski i przyznaję, że w PE są idioci, których nasz kraj głosem wyborców tam wstawił. czyli widzę ich gołym okiem, osobiście.

  597. Madzia napisał(a):

    http://kuczyn.com/2008/10/16/lewico-nie-popieraj-pis#comment-60754
    http://kataryna.salon24.p.....index.html
    PAP: Sejm nie wysłucha na rozpoczętym we wtorek posiedzeniu informacji ministra sprawiedliwości – prokuratora generalnego na temat działań organów wymiaru sprawiedliwości w sprawie porwania i zabójstwa Krzysztofa Olewnika. Klub PiS domagał się, by porządek obrad obecnego posiedzenia Sejmu został uzupełniony o taką informację. Jednak większość sejmowa opowiedziała się we wtorkowym głosowaniu przeciwko. Za tym, by Sejm wysłuchał informacji ministra sprawiedliwości głosowało 119 posłów, przeciwko było 230, a 16 wstrzymało się od głosu.”
    -
    Jeśli jest choć cień prawdopodobieństwa, że Pan Olewnik ma rację twierdząc „Podejrzewam, że w uprowadzenie zamieszane są osoby związane z organami wymiaru sprawiedliwości a być może organami władzy państwowej w Polsce” to mamy prawo oczekiwać, że minister sprawiedliwości to publicznie, dogłębnie i jednoznacznie wyjaśni, tak jak wyjaśni wszystkie okoliczności rzekomej napaści Pana Olewnika na prokuratora. W końcu jak trzeba było opowiadać o – dzisiaj wiemy, że wyssanych z brudnego palca – masowych podsłuchach to się w Sejmie czas na to znalazł. Tym bardziej powinien się więc znaleźć czas na wyjaśnienie wątpliwości w sprawie potwornej zbrodni która niestety naprawdę miała miejsce.
    -
    Kto i dlaczego się boi sprawy Olewnika?

  598. Madzia napisał(a):

    I dalej
    http://kataryna.salon24.p.....index.html
    -
    Zgnoić Olewników za brak pokory
    -
    Włodzimierz Olewnik: Zabraliście mi – mówię to o SLD – ukochanego syna. Zabraliście mu godność przez stosowanie ubeckich metod, nie mam wątpliwości, że to było celowe działanie ówczesnego aparatu państwowego
    -
    Danuta Olewnik: Dość kłamstw i ukrywania bandytów. Nie wierzę w żadne państwo, w żadną Polskę. To ja sama walczyłam, by zwrócono mi Krzysztofa. O jakiej sprawiedliwości my mówimy, ja chcę mojego brata, ja chcę go tutaj.
    -
    Gdy te emocjonalne słowa padały wypadało Olewników przeprosić. A teraz będą musieli za nie zapłacić.
    -
    Taka jest prawda. Taka jest Polska.
    *
    *
    „Dlaczego nie są tym zainteresowani dziennikarze śledczy??”
    -
    Z tego samego powodu dla którego nie są zainteresowani tym kim była „frontmenka” i „główny macher” z opowieści Sawickiej, z tego samego powodu dla którego od pięciu miesięcy nie umieją nic ustalić w sprawie Sumlińskiego, w której honor mediów ratuje już tylko Wybranowski i Misiak, reszta woli się nie wychylać, nie dociekać.
    -
    kataryna

  599. narciarz2 napisał(a):

    Madziu,
    no, tak. Sprawa Olewnikow jest po prostu straszna. Ale dlaczego zamieszczasz swoj wpis cytujacy Kataryne, i co wlasciwie chcesz przez to wyrazic na tym blogu? (Po angielsku moje pytanie byloby znacznie krotsze „what is your message?”, ale po polsku taka fraza o ile wiem nie istnieje.)

  600. soulgarden napisał(a):

    To co napisała osoba za nickiem madzia po mnie było informacją potworną. Przystąpnięciem, że wszystko jest w pożądku. Potem następuje coś w rodzaju objawów żalu. Ale jestem pewien, że zrobiłaby w tej sekwencji znów tak samo gdyż to cyniczna gra. Gra mająca za wszelką cenę udawadniać jakąś moją pozorność albo jakieś przyczyny wyższej wagi moralnej, które uzasadniają sprowadzanie mnie do roli gówna w studzience. To w czym minimalnie jako autorytet grupy bierze udział Madzia nie jest słowem jak u mnie. Jest przedłużeniem czynu zaszczucia i upodlenia przez masę ludzi i potężne wszechwładne instytucje. Jest czynem w pełnym wymiarze współudziału z wagą większą niż to co ja lub ona myśli. Każde słowo skierowane przez osobę zachowaniem wielokrotnie sugerującą bycie kimś wtajemniczonym jest słowem tłumu prącego czyli słowem setki razy powtórzonym. Sugerowano mi wielokrotnie najdalszą pogardę i najdalszą satysfakcję z mojej bezsilności. Mój Katowicki oprawca tańczy wokół mnie jakby dziki „taniec wokół smarzonego zwierzęcia”. To jest upodlenie i dehumanizacja z najwyższym zimnem celebrowane. Mimo pobudzenia potwornych emocji współwystępujące z bardzo trzeźwą świadomością swej woli. Jest to wola pastwienia się z wykorzystaniem formalnych uniwersalnych zwolnień z odpowiedzialności za swój uczynek. Jest dążeniem do zakatowania z poczuciem, że odmawiając jak mantrę jakieś unieważnienie intencji będzie mógł się tą intencją rozkoszować.
    Wiem, że kogoś kochałem i wiem, że mam prawo myśleć o tej osobie kiedy zechcę w poczuciu prywatności. A nie wtedy gdy zechce tego ktoś wykorzystujący, że go mogę zaraz przeczytać. Sprowadzenie jego intencji do mojej intencji jest nikczemnym fałszem. Zwykłym gdyby był osobą o tych samych możliwościach wobec mnie co ja wobec niego. Robi to jako człowiek, który wie, że ja wiem i czuję jego panowanie. Wymyślił sobie, że nie zastraszył mnie obiektywnie i moja obecność tam gdzie on chce mojej obecności jest dowodem jakiejś mojej winy co usprawiedliwia dalej wszystkie nadużycia. To jest logika zbrodniarza, który dąży do zmiany świadomości presupozycją i maksymalizacją upodlenia. Usiłowanie zamordowania mnie nie sprowadza się do tego, że wystąpi nagle jakieś dobro. Mordowanie jest w odpowiednim % czymś uskutecznionym, i kto wie w jak ogromnym. Wszystkie słowa zapisane przez tego mordercę w moim kierunku lub o mnie muszą być ocenione razem. Trudno to dać zrozumieć komuś kto tego nie doświadczył. Nikt nie przeczyta ciurkiem tych wszystkich słów i jeszcze ze świadomością ich gęstości znaczeniowej sytuacyjnie. Nikt czytając nawet je wszystkie ciurkiem nie nasiąkałby nimi tak jak czytając wolniej. Nawet nie da się tego zademonstrować na żadnym rzutniku slajdów jako obrazu. A co dopiero gdyby się chciało zademonstrować cechę narastania siły sugestii przez powtarzanie. I ktoś kto morduje mnie superzakamuflowanym oskarżeniem od lat „spuszcza się na mnie” czerpiąc siłę kopnięć z relacji wszechmocy i efektu powtarzania. W takiej sytuacji wysyła co jakiś czas wiązki superskrutu zamiast oskarżenia mającego sprowadzać mnie do roli owada nie mającego prawa do żadnej intymności, prywatności własnej. To mord o tyle bardziej odrażający, że czyniony też w obopulnej świadomości jego publiczności. I świadomości podżegania. Tak więc upodlenie rozszarpywaniem intymności tłumione jest grozą. Tak wypiera się z poczucia godności. Zezwoleniem, potwierdzeniem oskrarżenia, jest brak reakcji. To jest logika zbrodniarza i zbrodni. I za to musi on odpowiedzieć. I muszą w odpowiednim zakresie zleceniodawcy i asystenci. W Ubicji i mediach.
    Proszę by pan Kuczyński usunął poprzedni mój post.

  601. Edwar D.Dana napisał(a):

    Lewica nie poparła Platformy. 3/4 klubu poselskiego zdecydowało że „pacjent nie jest towarem”. Zofia zadaniowana do napisania eseju pt „Czemu Religa źle myśli?” może jeszcze nie śpi i pisze.

    Ja mam pytanie do samego siebie i Zdzislawa. Pytanie na które głośno odpowiem.
    Dlaczego zdawać by się mogło mądrzy i zasłużeni ludzie myślą inaczej niż „my”? Nie jest to sytuacja komfortowa dla „nas”.
    Religa był bardzo dobry w swojej dziedzinie.

    Wbrew pozorom Religa wypowiadając się w ”temacie” wykracza poza obręb dziedziny w której jest bardzo dobry. To nie jest wypowiedź się ”w temacie” kardiochirurgii. Wypowiada się on o usytuowaniu rozrachunkowym usług medycznych. Jego intelektualne uprawnienia nie są tu większe niż innych obywateli. Zna organizacje usług medycznych w innych krajach ale nie jest z tym sam. Można go posłuchać przez chwilę, potem innych.

    Doprowadzając sprawę ad absurdum:
    Dobrzy w swych dziedzinach byli Albert Einstein i Tolstoj.

    Zasługi pierwszego w interpretacji świata fizycznego są nie do przecenienia, umiejętności zaś drugiego budowania opowieści były ogromnie. Nie oznacza to ze obaj muszą (ale mogą) być dla mnie autorytetami w sprawach „wojny i pokoju”.

    Zdolniachy i geniusze podlegają w takim samym stopniu jak my inni zabobonom, mniemaniom i przesadom.
    Dlatego Zdzisławie platońska utopia dyktatury mądrych jest „zbrodnią myśli”.
    Dlatego demokracja jest najlepszym z niedoskonałych ustrojów bo w tylko w demokracji jest możliwym ucieranie racjonalnych poglądów z zabobonami.

    Tylko przez ucieranie (piękny staropolski termin politologiczny) możemy zminimalizować skutki złego myślenia jednostek i fałszywych grupowych mnieman. Łudzą sie ci którzy wykorzystują respekt jaki zdobyli jako specjaliści i którzy mniemają ze dzięki temu głos ich jest „ważniejsze”. Powiniemy szczegolnie uważnie patrzeć im na ruchliwe usta.

    PS
    Dobrze ze się pojawiłeś Zdzisławie w blogu. Tu był potrzebny ktoś kto by spełniał rolę dyskretnego i piszącego „sekretarza redakcji”.
    Fajnie jest.

  602. jasnaanielka napisał(a):

    Według prawa Parkinsona nazywa się to przekroczeniem poziomu kompetencji – kiedy ktoś w uznaniu zasług awansuje o stopień wyżej a wtedy okazuje się, że sobie nie radzi. On sam nie jest w stanie się z taką rzeczywistością pogodzić a otoczenie długo nie potrafi zrozumieć, jak to możliwe. Nie pamiętam dokładnie, ale taki był sens. Książeczkę czytałam dawno.

  603. głos zwykły napisał(a):

    W sprawie Olewnika, to ja bym nie stawiał zarzutu głównie SLD, albo trzymał się kurczowo wątku odpłaty (zemsty). W moim przekonaniu, to jest sprawa jakości, organizacji i funkcjonowania, oraz nadzoru i kontroli funkcjonowania policji i prokuratury, a także personalnego doboru członków i władz tych instytucji publicznych. Szerzej to jest kolejny dowód na ich instytucjonalną niewydolność. Zupełnie na marginesie. Na wsi mogę się przyjrzeć bliżej życiu prywatnemu i zawodowemu przeciętnego milicjanta z drogówki. Co on robi. Przede wszystkim jego zaangażowanie zawodowe nie jest zbyt duże. Wykonuje on ogromną ilość jazd prywatnym samochodem, natomiast już od dawna nie ma kontroli drogowych, zwłaszcza takich, które nie skupiały by się na pomiarze prędkości. Pytanie jest takie, czy benzynę kupuje za swoje pieniądze, czy korzysta ze służbowej. Po drugie jest to człowiek starający się żyć dobrze z swoimi ziomkami, kwitnie więc handelek wymienny usługa za usługę, co jest widoczne. Po trzecie nie jest to człowiek ani odznaczający się głęboką wiedzą, inteligencją, odwagą osobistą, czy też przymiotami ducha. Odwrotnie wszystkie główne cechy funkcjonariusza publicznego są u niego w głębokim uwiądzie. Takich miernot, karierowiczów, osób o filozofii życia pracownika PGR-u jest w administracji państwowej i różnych służbach zatrzęsienie. Wygladają raczej te służby na przytułek dla nieudaczników życiowych. Nic wiec dziwnego, że w tak skandaliczny sposób został potraktowany Olewnik. Kto nie wierzy, że policja nie funkcjonuje należycie i jest ogromnie zbiurokratyzowana, może się zwrócić o cokolwiek do policji, albo np. do straży miejskiej, jako obywatel. Jej niewydolność i złe cechy są ponadczasowym i ponadpartyjnym zjawiskiem. W Polsce jest cechą konstytutywną samego pojęcia instytucja publiczna. Aby zmienić to potrzebna jest głęboka zmiana, bardzo wielu instytucji, które tworzą naczynia połączone. W tej sprawie nic nie zrobiło PiS i nic nie robi PO, ani nic nie zrobi SLD, gdyby jakimś cudem doszło do władzy.
    __________________________
    Polecam tekst Zbigniewa Siemiątkowskiego: Czas na tych, którzy mają żar w oczach. U moich kolegów nie widzę już żaru
    - Mogę mówić tylko za siebie i za moje środowisko. Nasz czas już minął. Możemy być na zapleczu, doradzać, dzielić się doświadczeniem. Ale to, co mieliśmy do powiedzenia, już powiedzieliśmy. Jestem dumny z osiągnięć mojej formacji. Inicjatywa należy jednak do nowego pokolenia, które będzie potrafiło wygarnąć nam, że coś zaniedbaliśmy, gdzieś zachowaliśmy się oportunistycznie, czegoś nie doceniliśmy.
    Nie wyobrażam sobie, by nasze nazwiska znalazły się na listach wyborczych.

  604. Edwar D.Dana napisał(a):

    Właśnie Jasnaanielko. Ostatnio nieczęsto można spotkać odwołania do Parkinsona. Może minęła moda, a może narosł jeszcze większy niż dawniej kult specjalistow. Stał się ten kult trochę niebezpieczny dla demokracji.
    Specjaliści zaczęli, nam obywatelom sikać do mleka postawionego na kwasne.

  605. Edwar D.Dana napisał(a):

    OK Glosie.
    Wiec na pytanie „co robic?” mamy odpowiedz. Zostal drobiazg:
    Jak to zrobic?

  606. Edwar D.Dana napisał(a):

    Napieralski, Giertych, Kurski (PIS), Ziobro,

    To idzie młodość!!! Młodość!!!

    Na tym polega problem, który kiedyś Naczelnik wyraził w jasnych żołnierskich słowach: Przyszło nam Polskę budować z gówna i trzciny.

    Służby państwowe Głosie buduje się długo i mozolnie.

  607. jasnaanielka napisał(a):

    EDD – Parkinson pisał zbyt prostym językiem o sprawach prostych. To jest główny powód, dla którego poważni ekonomiści nie są w stanie się na jego „złote i skrzydlate myśli” powoływać.
    Jest tylu poważniejszych myślicieli, którzy gmatwają wąskim specjalistom w myślach pisząc jakimś hermetycznym językiem, którego nawet wielu wtajemniczonych nie pojmuje do końca. :D
    Dwa lata temu np ciągle ktoś przywoływał brzytwę Ockhama i dziś już się tego określenia nie spotyka. Za to wywody specjalistów są coraz bardziej zawiłe i coraz dłuższe. I to nie w dyskusjach w gronie specjalistów równie wtajemniczonych, lecz nawet na blogach, odwiedzanych niekoniecznie przez fachowców. Na użytek gawiedzi podaje się informacje czasem kompletnie przez swą zawiłość i terminologię niezrozumiałe. To jest po prostu nieporozumienie.

  608. jasnaanielka napisał(a):

    I żeby jeszcze z tej działalności WIELKICH MAGÓW coś się praktycznego, skutecznie wyłoniło…

  609. Edwar D.Dana napisał(a):

    -Zabierzajcie tego Hama z Brzytwa!!! – wrzasnal docent Zawilski.

    :D

  610. Edwar D.Dana napisał(a):

    Tyle ze Religa nie mowi zawile. On mowi proste lekarskie NIE.
    Szantazuje „masywna sylwetka”.

  611. Edwar D.Dana napisał(a):

    Dzis mamy 22.10. wiec Gospodarz chyba niebawem cos napisze.
    Nie oplaca sie pisac w ogonie ktorego nikt prawie nie przeczyta.

    Do poczytania

  612. głos zwykły napisał(a):

    Edwardzie,
    Na pewno trzeba wybrać odpowiednią osobę. W tym celu trzeba szukać kogoś, kto ma dokładnie inne cechy osobowości niż Ty :D Np. w sprawach telekomunikacji wyszukać taką np. osobę jak Panią Strężyńską, a w sprawach prokuratury taką, jak np. Kaczmarka. Warto podkreślić, że to były dobre wybory osobowe dokonane przez PiS. Następnie takie osoby trzeba wesprzeć dając im pewien zakres swobody w dobieraniu sobie merytorycznych współpracowników, ale i prowadzić nadzór nad tym co robią. Patrzeć jak są oceniani przez pracowników, opinię publiczną, przeciwników. Zadanie wyznaczone przez towarzysza generała powinno brzmieć, zająć przyczółek, okopać się, dokonać rozpoznania terenu i iść dalej na Berlin! A potem ustanowić nowe trwałe struktury władzy ludowej, zwalczając reakcję! Ale Edwardzie, trzeba mieć entuzjazm!, trzeba mieć zdolność do poświęcenia się, trzeba mieć kręgosłup moralny i poczucie misji oraz zwykłego zawodowego obowiązku. Mój ojciec zawsze mi powtarzał: nie myśl sobie, że do Związku Socjalistycznej Młodzieży, albo do PZPR można było się tak łatwo dostać! Trzeba było zdobywać sprawności. Skok przez płotki, czołganie się w tunelu, pływanie wpław, umiejętność słuchania przez 24 godziny przemówienia przywódcy partii, zdolność podsłuchiwania i bezkompromisowego raportowania etc, to tylko drobna część umiejętności wysiłku jaki trzeba było z siebie wydobyć. Edwardzie, to idzie młodość, młodość, młodość. Nie można tak żyć i takie rodzaju życie polecać funkcjonariuszom publicznym, jak emerytowany dyrektor dziadek na wózku, gapiący się w ekran TV, i pociągający przez słomkę wysoko-energetyczny multidrink. A kiedy wnuczek lub wnuczka już dość podrośnie załatwiący jej przyjęcie na uczelnie, na aplikację, a w końcu pracę etatową w sądzie czy też gdzie indziej.

  613. Zdzisław_1 napisał(a):

    Edwar.DD
    Dziekuje za zainteresowanie sie moim przemyślaniami i diagnoza.Akurat przypuszczam że nie grypa bo sie i na ten sezon szczepiłem, ale może mój organizm innaczej reaguje. bez obiawowo bo gorączki itp. nie mam.
    Ale zastanawiam sie nad skutkami u innych. Może akurat tak u nich to sie objawia? W kazdym razie wyrażnie tegoroczna grypa atakuje rozum i znów u różnych ludzi róznie.Tylko w moim wypadku ja nikogo poza najbliższymi ta moją głupotą nie zarażę,ale w wypadku np. wspomnianych w poprzednim wpisie SLD i prof. Religa mogą wywołać epidemię. I to jest przyczyna mego stanu.
    Jak ja czekam na nowe wybory. Ale dni akurat nie liczę ( widocznie te rachunki jakoś mi ne wychodza bo jak mam wyniki ciągle rózne jak w rzeczywistosci.
    Jeszcze raz dziękuje licze na Twoje i kilku innych uczestników wpisy(jakos je rozumiem) i poprawiają zdecydowanie stan mego zdrowia . Pozdrowienia

  614. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    Kaczmarek jako osobista rządowa wtyczka „najlepszego płatnika” jest szczególnie predestynowany do uzdrawiania prokuratury w duchu utrwalenia w niej pryncypiów III RP :).
    .
    Ale myślę, że Ćwiąkalski go w tym dzielnie zastępuje :).
    .
    P.S. Wróble ćwierkają, że polityczna decyzja o umorzeniu śledztwa przeciw Kaczmarkowi już zapadła. Odczekuje się jeszcze tylko na to, by ciemny lud zapomniał o co chodziło :)

  615. głos zwykły napisał(a):

    Przyszło nam Polskę budować z gówna i trzciny.
    Nawet w przypadku J. Piłsudskiego była taka wypowiedź wielką demagogią. Polska Dwudziestolecia Międzywojennego miała ogromny, jak na taki kraj potencjał naukowy i dobrze go wykorzystała vide rozważania ludzi z tamtych czasów na temat poziomu nauczania w ówczesnych liceach. Byli tam specjaliści w różnych dziedzinach od wojska poczynając na administracji kończąc, którzy także zdobyli doświadczenie w służbie państw zaborczych. Nie wspomnę już o tym, że politycy zwłaszcza z Galicji, ale też z Prus Wschodnich i Śląska mieli doświadczenie parlamentarne. Osobiście uważam, że Polska dwudziestolecia międzywojennego miała potencjał, aby zrealizować ideały ustrujowe ujęte w konstytucji marcowej. Wcale nam dyktatura nie była potrzebna. A dzień dzisiejszy, zwłaszcza tu i teraz 22.X.2008 r., to ma się po prostu nijak do tego, co powiedział J. Piłsudcki. Właśnie taraz mamy odpowiednie zasoby, aby podjąć się realizacji b. ambitnych planów wszechstronnego podniesienia cywilizacyjnego Polski. Oczywiście planów rozłożonych na lata i realizowanych w sposób profesjonalny przez zwolenników racjonalnego ewolucjonizmu.

  616. głos zwykły napisał(a):

    Uchachany,
    ale to właśnie Kaczmarek, a nie Ziobro i Kamiński odkrył afery, które mogłu uwiarygodnić i zmienić sposób postrzegania PiS przez opinię publiczną i pozwolić tej partii utrwalić swoją władzę.

  617. Edwar D.Dana napisał(a):

    Jeszcze na chwile zerknalem bo jestem troche zajety „gdzie indziej”
    Zdzislaw. Napisalem ze fajnie jest.Jest.

    Glos przeczytaj przy okazji:

    http://www.for.org.pl/upl.....%20pdf.pdf

    a teraz do wieczora. Mysle ze Jasnaanielka tez bedzie.

  618. uchachany napisał(a):

    Tak, Głosie,
    Kaczmarek odkrył kaczofaszystowską prowokację w ministerstwie rolnictwa, skierowaną przeciw Lepperowi, czym zadał śmiertelny cios kaczofaszyzmowi :).
    Więc jego zasługi dla odbudowy demokracji po ponurych latach reżimu są niebagatelne :).
    http://5wladza.blogspot.com/2007/09/kim-jest-ryszard-krauze-ciekawe.html
    http://www.dziennik.pl/polityka/article51777/Oto_nagrania_podsluchow_ukladu_z_Trojmiasta.html
    http://fakty.interia.pl/p.....,,18312996
    Myślę że po umorzeniu przeciw niemu śledztwa Cwiąkała powoła go na stanowisko co najmniej prokuratora krajowego :).
    .
    „Aby żyło się lepiej. Wszystkim!” Mordom Naszym… :)

  619. jasnaanielka napisał(a):

    Na razie uciekam, bo obowiązki wzywają. „Jak zarobię parę złotych” to powrócę, przeczytam te kilkanaście stron, na co teraz czasu brak.
    Z pewnością wieczorem będę.
    Dałam się wczoraj zaszczepić na jakieś pneumokoki i teraz muszę przykładać okłady ma obolałą rączkę – pozdrawiam Narciarza2!
    Nie potrafię powiedzieć, skąd ta nieprzeparta skłonność do zdrobnień u moich ziomków. Ja tego nie lubię, ale też mi się zdarza.

  620. narciarz2 napisał(a):

    Glos napisal, ze obecne losy sprawy Olewnika to nie tyle jest spisek ile raczej niekompetencja. (Poczatkowo zaraz po porwaniu to zapewne byl spisek.) Choc nie znam sprawy doglebnie, to mi sie taka hipoteza wydaje calkiem rozsadna. Jesli nie wiadomo, jak bylo, to najprawdopobniej bylo byle jak.
    .
    Zainspirowany uwagami Glosa stawiam taka teze, ze w przypadku PiSu mamy do czynienia ze spiskiem niekompetentnych. Ta partia przechodzi swoista ewolucje polegajaca na eliminacji ludzi kompetentnych i zastepowaniu ich uleglymi, ale niekompetentnymi na polach innych, niz wewnatrz-partyjna intryga. Niekompetentni wycinaja kompetentnych. Niekompetentni ale posluszni dobieraja sie miedzy soba. W tym sensie mozemy mowic o „spisku niekompetentnych” ktory dazy do zdobycia wladzy w kraju w drodze demokratycznych wyborow. Wladza dla wladzy, taki jest ich cel. Innego celu miec nie moga, bo sa gleboko niekompetentni na polach innych, niz intryga. Byc moze spisek niekompetentnych to bylby dobry tytul dla nastepnego artykulu Gospodarza?

Skomentuj