Poskromić związkowych bosów!
LICZNIK PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 703 dni (mniej niż dwa lata).
Szanowni Państwo,
jestem za bardzo spieniony na związkową żuję grożącą “rozpierdoleniem wszystkiego”, odcinaniem światła, ciepła, paraliżem dróg i torów, działaniami bezprawnymi, żeby coś o tym napisać. Muszę się trochę uspokoić. Najbardziej zwariowali ci z tej siódmej wody po kisielu “Solidarności”, ze swoim bosem, kompletnym ekonomicznym ignorantem, Śniadkiem. Im się ciągle wydaje, że są tą wielką “S”, za którą stoją miliony, a to niewielki odprysk od dawnej wielkości, zwiędły i dość kołtuński. Mam nadzieję, że rząd nie ustąpi, a w razie potrzeby pokaże im, że ma środki przywracania rozsądku.
Jestem też trochę wypisany, bo sporo czasu zajęła mi praca nad trudnym artykułem ”Kto miał rządzić w Polsce po roku 1945″, będący polemiką z artykułem dominikanina Macieja Zięby opublikowanym w “Rzeczpospolitej” (Błąd dobrych ludzi”). Moja replika będzie w Plusie i Minusie 29 listopada.
Słuchałem mowy Jarosława Kaczyńskiego w sejmie. Przez minutę był owieczką, ale szybko wredne geny wzięły górę i biały puderek opadł ukazując znaną prawdę, w słowach i w wyrazie buźki. Po przemówieniu caudillo klub PiS wybuchł owacją na stojąco – “burnyje i prodołżajuszczijesja apłodismienty, wsie wstajut”. Jarosławie więcej takich mów, by nam nigdy nie wywietrzał do końca zapach IVRP, czyli Chwasta, jak długo będziesz w polityce.
Na razie ciąg dalszy dyskusji na wszystkie tematy, pod transparentem, jak w tytule
POSKROMIĆ ZWIĄZKOWYCH BOSÓW!

Listopad 20th, 2008 at 17:23
Waldemarze Kuczyński, czy pan też mógłby odnieść się do mojego tekstu z rana?
Doceniam pana jako reprezentanta trzeciej siły i z uznaniem wypowiadam się o niezignorowaniu tekstu ojca Zięby. Ale przypominam, że naprawdę trudno obejść tę mentalną siłę jaka jest w myśli owego tekstu. Szczególnie, że myśl ta ma naprawdę istotną podstawę w rzeczywistości bardzo długofalowej.
Listopad 20th, 2008 at 17:41
Na temat związków zawodowych w RP wypowiadałam się nie raz i nie dwa.
To relikt i należy zrobić wreszcie z nimi porządek
Związki są rozbisurmanione przez polityków, od lewicy po prawicę, którzy używają je jako swojej armii do rozgrywek politycznych.Oraz jako swoje zaplecze wyborcze.
To nie ma nic wspólnego z działalnością zw. zawodowych, a jest de facto rozróbą bojówek politycznych.
***
EDD
polityka wschodnia i wobec Ukrainy polskiego prezydenta, owocuje m.in. takimi retorsjami:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....d_USD.html
Nie wiem czy Ukrainie będzie się opłacało w efekcie takie huczne obchodzenie rocznicy Wielkiego Głodu, moim zdaniem – raczej nie.
Pomysł jest inspirowany z Polski, która w osobie prezydenta kocha takie rocznice, wspiera je i w nich uczestniczy.
Służą one by przede wszystkim by rozdrażniać Rosję a na efekty długo czekać nie trzeba.
Trzeba być politycznym idiotą, jak Saakaszwili swoim ze zbrojnym pacyfikowaniem Osetii ni z gruszki i pietruszki po kilkunastu latach separacji, by stosunki z Rosja opierać wyłącznie na takich działaniach. One nic nie niosą poza szkodą dla krajów, które takie awantury wywołują.
Tak samo będzie z Ukraina. Ma nieuregulowaną wschodnią granice, problem z udowodnieniem, że Krym jest Ukrainy, niebotyczne długi w Gazpromie i urządza antyrosyjską pokazówkę w międzynarodowej obsadzie.
Trzeba na głowę upaść by coś takiego wymyślać, a Kaczyński amiast wyciszać te awantury,, sam je podnieca i w nich nich uczestniczy. I po co?
Czy tego wymaga polska racja stanu?
Listopad 20th, 2008 at 18:14
Też jestem zapieniony na soliternych solidaruchów od Solidarności, przez SLD, PiS, po Radio Maryja. Im wszystkim gówniarzom wydaje się, że kryzys nie dotyczy Polski, i że można nadal podkładać nogi.
Listopad 20th, 2008 at 18:55
Zofio, zupełnie nie rozumiem twoich pretensji. Czy uważasz, że Ukraina nie powinna obchodzić rocznicy bodaj najtragiczniejszego wydarzenia w jej historii, bo to może drażnić Rosję?
Zgodnie z takim rozumowaniem Polska powinna przemilczać rocznice: powstań listopadowego i styczniowego, Bitwy Warszawskiej, Katynia, Powstania Warszawskiego i paru pomniejszych wydarzeń z naszej historii, bo wszystkie one mogą być pretekstem do rozbudzania nastrojów antyrosyjskich.
Listopad 20th, 2008 at 18:55
Zofio
Nie podzielam Twojego stanowiska,że są bojówkami polityków do rozgrywek politycznych.
Ale mam trochę inne spojrzenie na cel ich działania.
W/mnie ZZ ( w skrócie tak będę nazywał ich aktyw) wykorzystują polityków do utrzymania statusu ich roli,obrona praw ludzi pracy.
Sama napisałaś całkiem niedawno że w żegludze dział kilka set związków,gdyby działali do tego czym powinni być mze bylob najwyżej 3,4 ZZ. i co z aktywem ilu poszłoby do pracy a nie do pobierania pensji i szukania okazji gdzie by tu sie pokazać i powalczyć ” o słuszną sprawę”. Ja czasami uważam że politycy szukają mozliwości pokazania się z nimi. Dlatego trzeba zmienić ustaę o ZZ i tu Oni wykorzystują polityków żadnych zmian wolność zrzeszania się itp.itp. I dotąd dopóki będziemy mieli przedsiębiorstwa Pantwowe ZZ nikt nie podskoczy.
Słyszałem taki opis jak działa brać zwiazkowa ,na wszystkie manifestacje jadą przedewszystkim działacze maja zebrac tylu i tulu robotników przebieraja ich obiecuja wyzywienie wóde itp. ( okupacje robi przedewszystkim aktyw bywają oczywiscie i normalni robotnicy) Po takiej demonstracji w drodze powrotnej oczywiscie jest posilek i tam dopiero okazuje się jacy to robotnicy pijaństwo dla tych skaptowanych ijakie slownictwo ustalanie a pojedziesz itd.
Może trochę zbyt jaskrawo to przedstawiam ale jeszcze raz twierdzę że to ZZ aktyw broni swego bytu i wykorzystuje polityków bo co to taka deklaracja solodarność 80 popira PIS czy SLD ale to ludzie wybierają.Ap politycy obiecuja nic nie zmienic bo może deklaracja poparcia związku przysporzy glosów (ile w róznego rodzaju sondażach ludzie m.owią tak zewiązek ma racje bo pamięta oroli Związku kiedyś i nie zastanawia się że Związek działa teraz na ich niekorzyść Zdejmijmy tyko zarobki związkowców etatowych a od razu zrobi się luzniej bo zaden robotni nie bedzie placił 1% lub5% na darozjada On na swoj urlop nie odklada co m-c jakiejś sumy a na sklądkę to figa z makiem.
Troche chaotycznie ale mniej więcej me stanowisko Oderrać utrzymanie związku na etacie zakładu pracy,i pozbawić biurek (w Zakladzie pracy) i problem roziązany
Listopad 20th, 2008 at 18:56
Panie Waldemarze,
poczułem ulgę czytając taki passus w Pana wpisie: “… siódma woda po kisielu Solidarności”. Sprawa dotyczy oczywiście obecnych protestów i roszczeń związkowców.
Do tej pory rzadowi Tuska sprzyjało wszystko. W listopadowe dni zbiegły się dla niego różne niekorzystne zjawiska. Jeżeli rząd przetrzyma tę populistyczną falę żądań wspieraną politycznie, to wyjdzie z tej batalii bardzo osłabiony. Kto ze strategów rządowych zaplanował tyle ryzykownych akcji w jednym czasie (w zbiegu z narastającym kryzesem)?
Trzeba jednak dodać, że rządząca formacja niewiele robi (poza mówieniem) na rzecz grup najbardziej upośledzonych spolecznie.
Nie umie też Premier rozgrywać swoich poczynań na zasadzie coś za coś.
Wydaje mi się, ze obecnie rząd będzie musiał przyjąc postawę defensywną żeby przetrwać i utrzymać gospodarkę w miarę wydajną na lepsze czasy.
Najlepszy okres minął mu na cieszeniu się władzą i słupkami popularnośći. Także koalicjant będzie go teraz kopał w kostkę i rozglądał się za nowym partnerem.
Jeżeli nadejdzie fala głębokiego kryzysu, to wszystkie partie znajdujące się na parkiecie politycznym mogą zostać odsunięte przez jakąś nową formację polityczną w rodzaju tej formowanej w Toruniu.
Listopad 20th, 2008 at 19:46
GOSPODARZOWI W PRZEDDZIEN URODZIN Z ŻYCZENIAMI “NA OKAZICIELA” PRZESYŁAM. NIECH GOSPODARZ PO KONSULTACJI Z GOSPODYNIĄ TEN ŻYCZENIOWY CZEK WYPEŁNI DOWOLNĄ TRESCIĄ I DOWOLNĄ ILOŚCIĄ ZER.
GOSPODARSTWO SAMI WIEDZĄ NAJLEPIEJ, CZEGO CHCĄ I ILE.
E.D.DANNA
WYPRAWA DO SEDNA WŚCIEKLIZNY
O tym jak Wujaszek Wania wpadł w sieć i czemu nasi ludzie tak się nie lubią nawzajem. O tym także dlaczego to jeden drugiemu kamień młyński kazałyby u szyi nosić i z tym kamieniem do głębokiej wody skoczyć.
———
Wszelkie podobieństwa postaci i zdarzeń do rzeczywistości blogowej są pozorne. Mają na celu zmylenie czujności Chwasta i utopienie go w fikcji
———
Człowieka byle, co może zaciekawić. Pragnąc zaspokoić moją niewczesną ciekawość posłałem Wujaszka Wanię na rozpoznanie.
Posłałem go śladami Chwasta, a ściślej śladami jego Pierwszego Wcielenia, czyli tropami wielkiego polityka II RP Jana Karola Macieja Wścieklicy. Trop prowadził do rodzinnej wsi wielkiego Wścieklicy skąd tenże ku prezydenturze wyruszył. Może tam leży pies pogrzebany, czyli zagadka naszego Chwasta Geniusza?
Wujaszek, więc udać się miał, ku Niewyrypom Dolnym. Nie od razu się tam jednak udał. Nie było, bowiem prostą sprawą ustalić gdzie te Niewyrypy leżą.
Ustawa o ochronie danych osobowych w niezrozumiały sposób utrudniała nam odnalezienie Niewyryp na mapie. Było też trudno ustalić stację kolejowa na której trzeba wysiąść by przez Puszcze dojść do Niewyryp.
Eligiusz Kupała Ciemny w swym dziele „Wesoła historia międzywojnia ” pisze że stacją dla Niewyryp Dolnych były Zdziary Piekielne. Nic takiego nie ma na mapach III RP a tym bardziej na mapach ateistycznego PRL. Okazało sie na podstawie źródeł odnalezionych w IPN że na osobisty wniosek tow. Joźwiaka w 49 nazwę stacji zmieniono na Zdziary Partyzanckie, a dziś zwie sie ona Wścieklicowo Kościelne.
Po tych ustaleniach Wujaszek wyruszył. Najpierw popołudniowym ekspresem udał się do Małkini. Potem w nieznane wąskotorówką. Wsiadł do wagonu i wnet zasnął.
Noc to była z 17 na 18 listopada 2008 roku. Lokomotywa pędziła szalona. To nie powolny rejs w górę rzeki Kongo. Oj nie. To inna cywilizacja.
Mijały godziny. Wujaszek spał. Nagle…wsiadła i siadła Kobieta. Jak jaka ćma. Wujaszek śpi dalej. Godziny mijają. Patrzy Wujaszek a tu druga Kobieta przychodzi. Dziwna bo w letnie ciuchy ubrana, a na polach i w lasach listopad. Do drugiej ta pierwsza w jakiś okropny sposób podobna.
Popatrzyły Kobiety na siebie…I jak nie zapiszczą.
KOBIETA I
A dyć to ty!!!
KOBIETA II
-A dyć ja!!!
KOBIETA I
Kum, kum Kumo Rozalko
ROZALIA
Kum, kum Kumo Wandusiu. Rodacko z Niewyryp.
Objęły sie kumy jak dwie pandy. Zataczać sie po wagonie zaczęły. Macały sie przy tym dziwnie. Noża czy mikrofonu szukają?- postawił w sennej głowie fachowe pytanie Wujaszek.
WANDA (na letnio ubrana)
A toś mnie jednak poznoła Rozalko ty moja.
ROZALIA
A co bym miała nie poznać? Ile razy w te studnie, co to wis o ktorom mi idzie, popatrzę to jakbym ciebie widziała. Takie my podobne. Jak te Weronika i Veronic od Pona Kieślowskiego
WANDA (otrzepując sie z kontrolnej macanki jak pies z wody)
Oj ta studnia .Pamięć to ja odzyskała dopiero jak mnie po wstrząsie i po przemianach do innego świata wywieźli. Nic nie pamiętam ze stanu rzeczy. Parłam i wyparłam.
ROZALIA
Alem sie tamtego grudnia przy studni strachu najadła, oj najadła.
WANDA
Strachu o mnie?
ROZALKA
Nie, gdzie byk o ciebie. Strachu o siebie. Jakem do studni zaźrała tom pomyślała żem sama tam wpadła. Takie my podobne.
WANDA
A nie wies ty cymu ten młody Chwinczok, tyn co polaz za mno do studni pragnienie zaspokoić mie nie ratowoł?
ROZALIA
- Bo alarm ogłosili a on do ROMO był przynależny. Ty syreny nie słyszała? Potem sie okazało ze w tydzień stan wojenny ogłosili. Biedocyna Chwinczok tyj syryny się psestroszył chwinknoł sie i cie opuścił. Na zbiorke poleciał, a ty wpadłaś. Dobrze że tylko do studni. Generałowi podziękuj. Okozoło sie ze na te szalone solidarne koncepcyje Generał mioł przeciw koncepcje.
WANDA
- Było minęło, ROMO nie wróci. Podobno nawet nie wyschłam a juz trza było sie pakować i wyjzdzoć. Tyle mnie Niewyrypy widzoły. Ja to se mysle ze Generałowi nic nie zawdziencom bo wim żem sama skoczyła. Tetroz po spadek o ojcach jade ale sie bojem. Nase Niewyrypskie ludzie pewnie podłe jak zwykle?
ROZALIA
- Oj podłe, podłe jak te Rzymiany cy ROMY co Jezusa ukrzyżowały. Co oni o tym co bylo z Tobom i Chwinczokiem przy studni nie wygadujom.Ojoj, Jejku!!! Ja wim jaka prawda, ale nie powim bo i tak nie uwierzysz Wando bo ufać mi nimosz powodu . Nie wiesz pewnie ale ja wysła za tego Chwinczoka bo mi sie wtedy przy studni cały spodobał jakim Pan Bóg go stwozył. Ale mu ani tyla tym bardziej nie wierze. Nikt zrestom nikomu nie wiezy tylko scujom, scujom.. A psecie Przekonanie, że zaufanie jest absolutnie fundamentalnym składnikiem życia społecznego wspólne było i jest wielu autorom, takim jak choćby Thomas Hobbes, John Locke, Adam Smith, Georg Simmel, Ferdinand Toennies, Emile Durkheim, Talcott Parsons, Niklas Luhmann, Shmuel Eisenstadt, James Coleman, Anthony Giddens, Francis Fukuyama czy Piotr Sztompka. W ramach prac teoretycznych i empirycznych traktowano o zaufaniu osobistym, pozycyjnym, komercyjnym, technologicznym, instytucjonalnym i systemowym, podejmowano problemy paniki moralnej, ryzyka i odpowiedzialności, a także indywidualnych, strukturalnych i kulturowych aspektów zaufania.
WANDA
Jakbym św. Ciory Mistyczki słuchała. Bo psecie i u nas na szyrokim świecie na wygnaniu Niewyrypczyn Niewyrypczynowi jest dingo, tak samo jak tu u was w tym… tym, jak to mówiom… na zasianiu ślacheckim. Dingo to takie podłe zwierza co som mięsożerne, polują głównie w nocy, pojedynczo lub w stadach, przede wszystkim na drobne ssaki, jaszczurki, kangury. W okresach braku pożywienia uzupełniają dietę jajami ptaków, larwami owadów i ptactwem wodnym. Podczas polowania na większą zdobycz, najpierw gonią ofiarę, by ją zmęczyć, i dopiero później atakują.
ROZALIA
-Dyć psecie wim. Na kursach byłam .
WANDA
Cymu tak jest ze sie ludziska nie lubiom wzajemnie, i se nie ufajom? Jeden taki uczeń tego wis Zubrzyckiego co to teorię wielokulturowości u nas stworzył, pise o tym tak mniwency: Pragnę zwrócić uwagę na dwie okoliczności, które w moim przekonaniu nie tylko determinują w znacznej mierze poziom zaufania uogólnionego w Niewyrypach i wśród niewyrpczan, ale wzięte razem ukazują dodatkowo wyjątkowość konstelacji społecznej. Pierwszym wyznacznikiem jest miniaturyzacja społeczno-moralna, drugim natomiast trauma potransformacyjna
ROZALIA
-Ta pseci znom to! Na kusrach 50+ ucyli i pedzieć ci mogę ze: W latach 1960-1990 we wszystkich rozwiniętych krajach Zachodu poziom zaufania społecznego obniżył się do niespotykanego dotąd poziomu (Fukuyama). Powodem było szczególnego rodzaju przesilenie kulturowe, które co prawda rozpoczęło się na przełomie XIX i XX wieku, ale na prawdziwe tąpnięcie Zachód poczekać musiał kilkadziesiąt lat.
Na przykład w myśli Fryderyka Nietzschego znalazły się idee, które ukonstytuowały współczesny relatywizm. Na gruncie psychologii Zygmunt Freud dowodził, że kultura, rozumiana jako nacisk norm społecznych, jest źródłem cierpień jednostek, nawet przyczyną nerwic. Do epokowego wahnięcia rękę przyłożyła także antropologia, a szczególnie szkoła relatywizmu Franza Boasa i Margaret Mead. Na początku XX wieku do tego orszaku dołączyło również najmłodsze wówczas dziecko urbanizacji i industrializacji – kultura masowa, za sprawą której rozpowszechniony został konsumpcjonizm, jakiego świat wcześniej nie znał.
Nie da się wykluczyć, że kryzys zaufania uogólnionego, jaki przeżywają obecnie Niewyrypy, jest refleksem fali, która przetoczyła się przez świat Zachodu kilkadziesiąt lat temu. Za sprawą kulturowej izolacji, jakiej doświadczaliśmy przez pięćdziesiąt lat, dotarła ona do nas ze sporym opóźnieniem. Mimo to można podejrzewać, że miniaturyzacja społeczno-moralna przebiega w Niewyrypach wedle podobnej trajektorii, której krzywizny w świecie Zachodu znakomicie udokumentował wspomniany Francis Fukuyama.
WANDA
Tak, tak Rozalko. Nic ci sie nie kiełbasi i nie salcesoni. Bo widzis W wypadku zminiaturyzowanych społeczności istnieje dualizm moralności, dwa algorytmy zaufania i wiarygodności: jeden dla ograniczonej grupy takich, jak ja, oraz drugi dla uogólnionego innego. Specyfika naszego krajobrazu polega jednak na tym, że był on (i pewnie nadal jest) na te procesy wyjątkowo podatny. Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest fakt, że przynajmniej początkowo nasycenie społeczeństwa treściami miniaturyzującymi przebiegało w warunkach wielopłaszczyznowego chaosu transformacyjnego. Kraje Zachodu nie miały okazji doznać szoku wolności, jaki był udziałem niewyrypczan. Zderzenie PRL-owskich nawyków ze społeczno-kulturowymi standardami Zachodu spowodowały potworną w skali całej wsi i bezprecedensową traumę, potęgowaną dodatkowo szczególną strukturą społeczno-zawodową społeczności niewyrypskiej przed rokiem 1989. Dziedzictwo komunizmu wraz z traumą były i są po dziś dzień istotnym ogniskiem zapalnym, jeśli chodzi o zaufanie społeczne. Przez cały czas trwania PRL-u zaufanie ulegało miniaturyzacji wertykalnej, jego horyzonty ograniczone były do dychotomii „my” i „oni”. Niestety po przełomie 1989 roku atmosfera cynizmu nie tylko nie minęła, ale jej fundamenty w ogromnej mierze zostały utrwalone innymi niż sama miniaturyzacja trudnościami transformacyjnymi.
ROZALIA
Jakbyś ceber w samo sedno trafiła! Transformacyja!!! Zmiany nagłe, niespodziewane, głębokie i o szerokim zakresie są z definicji traumatogenne, nawet jeśli ze swej natury mają charakter pozytywny. Niezależnie od faktu, że na przykład poszerzają zakres wolności obywatelskich, aktywizują społeczeństwo czy uniezależniają instytucje państwowe od drapieżnej ingerencji innych państw (jak miało to miejsce u nas) społeczeństwo wybijane jest z rutyny, co powoduje rozchwianie na kluczowych płaszczyznach. Dotyczy to między innymi znajomości i zrozumiałości świata, bałaganu normatywnego, spadku poziomu bezpieczeństwa ontologicznego, przewidywalności sytuacji, rozmontowania więzi społecznych czy wreszcie kryzysu zaufania. Trauma postkomunistyczna, jakiej doznało społeczeństwo niewyrypskie po 1989 roku, oznaczała wielkie ilości nieznanego dotąd ryzyka w postaci dezintegracji instytucjonalnej, „eksplozji przestępczości”, pogorszenia warunków życia wielu ludzi, anomii moralnej i niekompetencji cywilizacyjnej – głównie prawnej, demokratycznej i dyskursywnej (Sztompka, 1994). Nowy ład był po prostu zaprzeczeniem głęboko zinternalizowanych norm i postaw komunizmu. Po krótkim okresie euforii transformacyjnej nastąpiło społeczne zniecierpliwienie oraz rozczarowanie, wyraźny kryzys zaufania horyzontalnego i wertykalnego, zastąpienie etosu Solidarności (wartości wspólnotowych) walką o indywidualne interesy (Osiatyński)
WANDA (ona z Czernyszewskich)
Co robić?
ROZALIA
- Francis Fukuyama w toku swoich wieloletnich badań doszedł do następującego wniosku: „W sferze politycznej i gospodarczej historia wydaje nam się postępowa i zorientowana na cel . W sferze społecznej i moralnej jednak historia zdaje się toczyć cyklicznie, widać w niej przypływy i odpływy ładu społecznego na przestrzeni wielu pokoleń”
WANDA
A co z nami niewyrypczanami na wygnaniu i w samych Niewyrypach? Jak to bedzie?….
Nie podpowiadaj Rozalio bo przeciem nie głupia i sama z siebie wim Zdaniem Fukuyamy nie jest prawdą, jakoby kapitału społecznego nie dało się odbudowywać, kiedy ludziom dobrze się wiedzie, nie jest prawdą, że nowoczesne kapitalistyczne społeczeństwa pochłaniają go więcej niż są w stanie wytworzyć. Zdaniem Fukuyamy ludzkość nie ma wyjścia i kapitał społeczny musi odbudowywać – nawet jeśli miałoby to się odbywać na całkowicie wyrachowanych zasadach. Być może w tym kierunku ewoluować będzie zaufanie uogólnione w Niewyrypach. Być może reguły współczesności z kapitalistyczną logiką na czele, wymuszą na obywatelach najpierw interesowną moralność, a dopiero później prawdziwe zaufanie. Historii, w tym tożsamości homo sovieticus, zmienić się nie da. Stąd poza rozwiązaniami instytucjonalnymi, które użyźniają niewyrypską glebę, nasza wieś potrzebuje przede wszystkim czasu, by trudna przeszłość przestała być teraźniejszością.
ROZALIA
A w Niewyrypach doma długo bedzies?
WANDA
A z tydzień.
ROZALIA
To ja mojego Chwinczoka w chlewiku na ten tydzień zamkne, zeby za tobom do studni nie łaził. A tobie wara kobito od chlewika bo obuchem po kudłach dom.
***
Wujaszek obudził sie na sofce w kanciapie zawiadowcy stacji Wścieklice Kościelne.
Goły, bosy bez sprzętu, kart kredytowych i gotówki. Kiedy nad ranem kolejka ruszała po krótkim postoju, ktoś Wujaszka z wagonu wyrzucił jak by to był pocztowy worek.
Kolejarze powiedzieli ze policji nie ma poco wzywać, bo to strzygi z Niewyrypów Dolnych po składzie buszują. Strzyg nikt nie lubi one tez nikogo nie lubią. Nikt ich nie szuka i nie znajdzie. Dlatego kolejka cały rok pusto jeździ, ale jeździ, bo czemu by strzygi miały ludziom pracę na kolei wąskotorowej zabierać.
Tajemnica Jana Macieja Karola Wścieklicy i jego kolejnego ziemskiego wcielenia Chwasta nie została rozwiązana. Wąskotorowi kolejarze opowiadają, że w Niewyrypach od 13 grudnia 81 nikt nie był. Kto puszczą próbował przejść te 20 wiorst jakiś inny do świata wracał, nic taki nie pamiętał a potem na wiejskich zabawach pianę tocząc śpiewał „Wanda Rozalia piękną ma twarz” i oczami przewracał i ozorem powiewał.
Tylko samego Chwasta, co roku do Niewyryp Dolnych na letnisko Strzygi przywoza. Obwisłego i miękkiego przez las w donicy niosą, do domu. Pasie się tam dni pare powietrzem i tym co po ludziach za stodołami zostało. Odrasta i sztywnieje. Jak wielki stamtąd wraca nikt nie wie, bo wraca nocą a kolejarzom Strzygi na tę noc dają wolne. Same skład prowadzą. Na zabawy wiejskie Chwast nie chodzi, a w Telewizji prawdy nie pokazują.
_____________________________________________________
Po analizie tekstowej wypowiedzi Strzyg wyszło nam, że Wujaszek wpadł w elementy sieci, co prawda nie szarej. Całe akapity wypowiedzi Strzyg dadzą się zidentyfikować, jako cytaty z Wiki i z artykułu, „Dlaczego Polacy sobie nie ufają” Marcina Milczarskiego. Krytyka.ORG.
http://krytyka.org/pokaz_artykul.php?id=30
Listopad 20th, 2008 at 19:51
Pawle
nie o to chodzi, by nie obchodzić, ale jak je obchodzić!
Pamiętam organizowaną przez Kaczyńskiego rocznicę powstania warszawskiego, gdy nawet nie odczytano listu nadesłanego przez Putina, a fetowano hucznie pobyt kanclerza RFN.
To były chyba najbardziej załgane obchody jakie w życiu oglądałam. Bohaterką powstańczą była też matka Kaczyńskich, która nigdy w powstaniu nie brała udziału, nawet w Warszawie wtedy nie była.
Sprawa Wielkiego Głodu ma wymiar na wskroś polityczny
Dla przypomnienia:
10 listopada 2003 dwadzieścia pięć krajów świata, w tymRosja, Ukraina oraz Stany Zjednoczone podpisały porozumienie na okoliczność 70-lecia wystąpienia Wielkiego Głodu. Treść preambuły jest następująca:
(podaję za Wikipedią)
W byłym Związku Radzieckim miliony mężczyzn, kobiet i dzieci padły ofiarą okrutnych poczynań totalitarnego reżimu. Wielki Głód na Ukrainie (Holodomor) z lat 1932-1933 pochłonął od siedmiu do dziesięciu milionów niewinnych istnień ludzkich i stał się narodową tragedią Ukraińców.
W tym właśnie świetle postrzegamy działania upamiętniające 70. rocznicę Głodu, zorganizowane przy szczególnym udziale władz Ukrainy.
Czcząc siedemdziesiątą rocznicę tragedii ukraińskiej wspominamy również miliony Rosjan, Kazachów i przedstawicieli innych narodów którzy zginęli z głodu w rejonie Wołgi, na Przedkaukaziu, w Kazachstanie i w innych częściach dawnego Związku Sowieckiego – w konsekwencji wojny domowej i przymusowej kolektywizacji, wywierając głębokie piętno w świadomości przyszłych pokoleń.
***
In the former Soviet Union millions of men, women and children fell victims to the cruel actions and policies of the totalitarian regime. The Great Famine of 1932-1933 in Ukraine (Holodomor), which took from 7 million to 10 million innocent lives and became a national tragedy for the Ukrainian people. In this regard we note activities in observance of the seventieth anniversary of this Famine, in particular organized by the Government of Ukraine.
Honouring the seventieth anniversary of the Ukrainian tragedy, we also commemorate the memory of millions of Russians, Kazakhs and representatives of other nationalities who died of starvation in the Volga River region, Northern Caucasus, Kazakhstan and in other parts of the former Soviet Union, as a result of civil war and forced collectivization, leaving deep scars in the consciousness of future generations
***
Sprawa wyglądała na załatwioną.
Ale tak się nie stało.
Za ludobójstwo uznają głód na Ukrainie rządy lub parlamenty 26 państw, w tym: Polska – (uchwała Sejmu z 6 grudnia 2006), Ukraina, Argentyna, Australia, Azerbejdżan, Kanada, Mołdawia, Gruzja, Belgia, Estonia, Węgry, Litwa, Łotwa, Stany Zjednoczone i Watykan.
28 listopada 2006 r. Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła na wniosek prezydenta Wiktora Juszczenki ustawę uznającą Wielki Głód za zbrodnię ludobójstwa.
Ustawę poparło 233 z 435 deputowanych obecnych na sali.
Nie było jedności ani znaczącej przewagi w parlamencie.
“Za” głosowali członkowie prezydenckiego bloku Nasza Ukraina, frakcji BJuTy Julii Tymoszenko i Socjalistycznej Partii Ołeksandra Moroza.
Ustawy nie poparli komuniści i parlamentarzyści z prorosyjskiej Partii Regionów premiera Wiktora Janukowycza.
Rosjanie oczywiście sprzeciwili się tak traktowanej definicji.
Ale nie w 2006 ale w tym roku. Miesiąc temu. I to na skutek działań, m.in. Polski w Parlamencie Europejskim.
Trzy tygodnie temu Duma Federacji Rosyjskiej w rezolucji uchwalonej 2 kwietnia 2008 sprzeciwiła się uznaniu Wielkiego Głodu za zbrodnię ludobójstwa
5 dni wcześniej 3 października 2008 Parlament Europejski po debacie poświęconej Wielkiemu Głodowi przyjął rezolucję stwierdzającą: Wielki Głód, sztucznie wywołany na Ukrainie w latach 1932-1933, jest wstrząsającą zbrodnią przeciwko ludności Ukrainy i przeciwko ludzkości
Też przyjętą niewielką przewagą głosów i na dodatek mając wydarzenia na Kaukazie w tle.
Feta w Kijowie z okazji75 rocznicy Wielkiego Głodu na Ukrainie jest po to by przywalić Rosjanom. I jest polityczną kontynuacją działań sprzed miesiąca.
Całość wpisuje się w kompleks działań antyrosyjskich prezydentów Polski, Ukrainy i Gruzji i są w pewnym sensie synchronizowane ze sobą.
Tak jak Saakaszwili odmroził napięcia na Kaukazie z powodu Osetii, tak Juszczenko odmraża konflikt z Rosją na Ukrainie z powodu historii.
Gdyby Polska była poza UE i nie temperowana, mielibyśmy zapewne podobne “odmrożenia”i u nas.
Listopad 20th, 2008 at 19:54
Na temat związków zawodowych pisałam już wcześniej, więc ponownie stawiam moje pytania, na które nie było wcześniej reakcji:
http://kuczyn.com/2008/11/14/debata-w-lesnym-kregu/#comment-62956
http://kuczyn.com/2008/11/14/d.....ment-63269
To nie jest działalność związkowa tylko anarchia w czystej postaci.
Listopad 20th, 2008 at 20:06
Pawle,
tutaj całość z Wikipedii:
http://pl.wikipedia.org/wiki/W.....a_Ukrainie
Sorry, pomyliłam te tygodnie
- rezolucja Dumy – kwiecień 2008,
- rezolucja PE – październik 2008.
Rezolucja przyjęta 2 kwietnia 2008 roku przez parlament rosyjski głosi, że głodu z lat 30. XX wieku nie należy uznawać za ludobójstwo ani wykorzystywać jako narzędzia politycznego.
Dokument przyjęty przez Dumę Państwową, niższą izbę parlamentu, 370 głosami “za” przy 56 przeciwnych stanowi odpowiedź na wielokrotne wyrażany przez Ukrainę zarzut, że kierownictwo ZSRR wywołało ten głód sztucznie specjalnie pod kątem Ukraińców.
“Nie ma historycznego dowodu, że głód został wywołany według kryteriów etnicznych. Jego ofiarami padły milionów obywateli Związku Radzieckiego, reprezentujących różne narody i narodowości zamieszkujące głównie rolnicze obszary kraju” – napisano w rezolucji przyjętej przez Dumę.
“Ta tragedia nie ma – i nie może mieć – jakichkolwiek międzynarodowo uznanych cech ludobójstwa i nie powinna być wykorzystywana jako narzędzie we współczesnych dywagacjach politycznych” – uznała Duma.
Listopad 20th, 2008 at 20:07
EDD
zamiast pracować, to chichram się niemiłosiernie!!!!
Listopad 20th, 2008 at 20:22
Zofio:
.
“5 dni wcześniej 3 października 2008 Parlament Europejski po debacie poświęconej Wielkiemu Głodowi przyjął rezolucję stwierdzającą: Wielki Głód, sztucznie wywołany na Ukrainie w latach 1932-1933, jest wstrząsającą zbrodnią przeciwko ludności Ukrainy i przeciwko ludzkości”
.
No dobrze, a czy tu jest napisane, że za głód odpowiada Rosja czy Rosjanie? Dlaczego uważasz, że to jest antyrosyjska deklaracja? Jest taką jedynie przy założeniu, że współczesną Rosję uważamy za spadkobiercę państwa sowieckiego, że Rosjanie byli władcami Imperium, a nie jedną z jego ofiar. Niestety, tak chyba uważają sami Rosjanie.
Przy okazji napiszę, co sam o tym wszystkim myślę. Otóż Hołodomor oczywiście nie spełnia definicji ludobójstwa, gdyż jego ofiar nie dobierano pod kątem narodowości. W tamtych czasach (początek lat trzydziestych) w Związku Sowieckim o wielkoruskim szowinizmie nikomu się jeszcze nie śniło, był wręcz źle widziany. To się zmieniło dopiero u schyłku dekady, a przede wszystkim w toku wojny.
Tak więc za tragedię nie odpowiada Rosja czy Rosjanie, lecz komunistyczny aparat władzy złożony z ludzi najróżniejszych narodowości, dla których przy tym narodowość niewiele znaczyła.
Nie ma podstaw, by twierdzić, że głód został wywołany sztucznie i celowo (w jakim właściwie celu?). Jest to mit, choć mocno już zakorzeniony. Głód był skutkiem zbrodniczej bezmyślności i inercji sowieckiej administracji, a ta z kolei była pochodną szczególnych stosunków władzy w ówczesnym ZSRR i mentalności jego przywódców.
Listopad 20th, 2008 at 20:47
Pawle
Chyba jednak zgodzisz się z tym, że akcja miała na celu zniszczenie chłopstwa, jako kategorii społecznej na terenie całej Chłopskiej Części CCCP. To znaczy jej kultury, mentalności i obyczaju. Czy w “plan” wchodziła fizyczna likwidacja? Ja myślę, że w pewnym stopniu tak. Nowego radzieckiego człowieka usiłowano stworzyć także (a statystycznie przede wszystkim) przeciw chłopstwu. Prowadziła do tego droga przez homogenizacje i wymordowanie naturalnych czy potencjalnych przywódców. Myślę, że Stalin i najbliżsi wiedzieli, co robią.
Potwierdzenie znajduje pośrednie, (ale nie oczywiste) przez analogię z Chinami. Tam podporządkowanie sobie prowincji i obszaru kontrolowanego przez komunistów odbywało sie za pomocą wygłodzenia. Mao: The Unknown Story. Jung Chang, Jon Halliday ISBN 0-224-07126-2.
Metodologia historii dopuszcza takie rozumowanie. Tak. Zgadzam się to nie mieści się w definicji ludobójstwa. To po prostu wielka zbrodnia której ofiary trzeba pamiętać.
Listopad 20th, 2008 at 20:53
Zofio
Jeśli się chichrasz to o to szło.
Strzygoń E.D.D.
Listopad 20th, 2008 at 21:09
Pawle,
dokładnie jaki Ty mam pogląd na tę sprawę.
Dlatego używanie tego dramatu kilku milionów ludzi do doraźnych celów politycznych uważam za głupotę.
Udział zaś prezydenta Polski w tym spektaklu – za zupełnie niepotrzebny.
Na Ukrainie trwają ostre przepychanki przedwyborcze.
Tu idzie nie tylko nowy rząd, parlament ale też i prezydenturę Juszczenki.
I status quo całej Ukrainy.
Wiktor Janukowycz, szef Partii Regionów jest teraz w Moskwie na zjeździe partii Putina, został tam zaproszony.
Rosja nie ukrywa ze widziałaby go na czele rządu w Kijowie.
On zaś widziałby większą kooperację w ramach Wspólnoty Niepodległych Państw z Rosją ze względu na kryzys gospodarczy i fatalną sytuację gospodarczą Ukrainy.
Kiedyś pisałam, że sygnały ostrzeżenia płynące z Rosji nt. zawirowań finansowo-bankowych na świecie wszyscy dokładnie zlekceważyli.
Poza Rosją, która zgromadziła na wypadek krachu, który dobrze zdiagnozowała i przewidziała – potężne rezerwy finansowe. Rosjanie okazali się być bardziej przebiegli niż cała UE.
Oni jednak analizują dokładnie to, co się w świecie dzieje. I wyciągają wnioski.
Pomogą Ukrainie, ale jak premierem będzie Janukowycz.
Juszczenko nie ma takiego zaprzyjaźnionego państwa z takimi rezerwami, które mogłoby mu pomóc.
Recesja dotyka wszystkich.
Zaognianie sytuacji z Rosją nie będzie Juszczence w niczym pomocne, a da argumenty Janukowyczowi.
Do wyborów, które sam zresztą ogłosił – prędzej czy później na Ukrainie dojdzie.
Janukowycz z Timoszenko się dogada, ale Juszczenko będzie miał kompletnie przechlapane.
Dobiorą mu się do tyłka za broń i tajniaków wysłanych do Gruzji, by walczyli po stronie Saakaszwilego. O handel bronią gdzie indziej – także. On o tym doskonale wie.
Ma tak samo policzone dni kadencji jak Saakaszwili.
Listopad 20th, 2008 at 21:11
Edwar:
.
“Chyba jednak zgodzisz się z tym, że akcja miała na celu zniszczenie chłopstwa, jako kategorii społecznej na terenie całej Chłopskiej Części CCCP. To znaczy jej kultury, mentalności i obyczaju. Czy w plan wchodziła fizyczna likwidacja? Ja myślę, że w pewnym stopniu tak.”
.
Z tym się zgodzę. Taki był cel kolektywizacji i cel ten został osiągnięty. Również za pomocą fizycznej likwidacji jednostek stawiających opór lub potencjalnie niebezpiecznych (czyli kułaków i podkułaczników).
Natomiast nie zgodzę się z tezą, że głód był świadomie zastosowany jako jedno z narzędzi służących temu celowi. Chociażby dlatego, że jego ofiarą padła wieś już w ogromnej większości skolektywizowana i spacyfikowana.
Listopad 20th, 2008 at 21:33
Jestem pełna podziwu dla pasji twórczej EDD ^0^
Gdyby się jeszcze udało odszukać jego literacki debiut – esej o Czapajewie i jego wiernym Piet’ce! Już kiedyś go o to prosiłam, ale on ten tekst po prostu gdzieś zgubił na drodze do świetlanej przyszłości, oby nie był to świetlisty szlak :-o
Listopad 20th, 2008 at 21:52
Poskromić bosów przegranej partii!
Po co CBA nęka skarbówkę?
Po to, aby chronic przegrana partie przed postawieniem jej zarzutow lamania prawa.
http://wyborcza.pl/1,75248,596.....bowke.html
.
Kiedys, w dawno pokonanym ustroju, kolportowany byl samouczek zachowania sie wobec SB. Teraz nalezaloby ten samouczek wznowic i kolportowac w urzedach panstwowych zagrozonych wizytami CBA, ktora jak sie okazuje ciagle dziala w interesie Przezesa. A w ogole, to dlaczego CBA jeszcze istnieje w takim ksztalcie i obsadzie?
Listopad 20th, 2008 at 21:53
Znowu mi sie zrobil pogrubiony druk. Ratunku i przepraszam!
Listopad 20th, 2008 at 22:02
Narciarzu2 – czy nie uważasz, że to pytanie należałoby zaadresować personalnie i kolektywnie do Mawara, minera i uchachanego?
Oni powinni znać odpowiedź. Choćby to była, jak sądzę, odpowiedź wymijająca ;) Inna mogłaby mnie wprawić w konwulsje.
Listopad 20th, 2008 at 22:03
Narciarz
Chcę ci przypomnieć, że podstawową zasadą propagowaną w broszurce, o której mówisz była odmowa zeznań, która pociągała za sobą (mogła pociągnąć) zmianę twego statusu ze świadka na podejrzanego. W związku z pewnymi zewnętrznymi i wewnętrznymi uwarunkowaniami w drugiej połowie lat 70 władzy było nie na rękę by mnożyć podejrzanych i sprawy polityczne. Na tym polegała skuteczność odmowy zeznań.
Nie wiem czy dziś komuś zależy by podejrzanych w sensie procesowym było mało. Może wręcz przeciwnie.
Listopad 20th, 2008 at 22:03
Mam nadzieję, że byłeś w wojsku i wiesz, co oznacza odpowiedź wymijająca :lol:
Listopad 20th, 2008 at 22:05
Edwar,Paweł,
głód nie został wywołany celowo. Inawet nie chodzilo o zniszczenie całejwartwy chlopskiej. Wszystko zaczęlo sie od rozpoczęcia bardzo forsownego uprzemyslowienia. Zywność potrzebna była dla rosnącej ludności pozarolniczej,w tym zajętej pięciolatkami i dla eksportu żeby sprowadzać z Zachodu technikę. Nie było co zaoferować chłopstwu wobec czego oni nie sprzedawali na rynku oficjalnym, tylkona czarnym. Wobec czego zaczęto ściągać przymysowo kontyngenty. One były bardzo wyśrubowane wobec czego zabierano także ziarno na siew i to był główny powód głodu,bo nie można bylo obsiaćziemi.
Na to samo w pewnym momencie zanosilo się w Polsce w roku 1951, kiedy wprowadzono tak zwany planowy skup zboża, ale polscy komuniści zorientowali się że może powtorzyć sie tragedia i Bierut uzyskał od Stalina zgodę na spowolnienie kolektywizacji i osłabienie nacisku ekonomicznego na chłopów. Zeby zatrzymać machinę przemocy ujawniono naduzycia w powiecie Gryfickim i wsadzono do paki kilku wysokich partyjnych i UB-ków. Po tym było lepiej przez ponad rok i zaczęło sie pogarszać na niedługo przed śmiercia Stalina.Ta przerwa była bardzo istotna w tym, żeu nas kolektywizacja sięnie udała.
Listopad 20th, 2008 at 22:13
Jasnaanielko
Co znaczy odpowiedz wymijająca? Nie byłem w wojsku.
PS.
“Debiut” tu, to “podarowałem” kiedyś Pawłowi L.
To było o tankowcach przewożących na Bagnach Prypeci dziegieć i tych tankowców zwalczaniu.
Sądzę że on także to zgubił więc mamy z głowy.
Listopad 20th, 2008 at 22:20
Gospodarzu
Jak zrobili to Czesi i Słowacy? Jesli Pan to pamięta/wie?
Listopad 20th, 2008 at 22:22
“Czesi i Słowacy” bo wydaje mi się że były różnice.
Listopad 20th, 2008 at 22:31
EDD
http://kuczyn.com/2008/11/14/debata-w-lesnym-kregu/#comment-63435
“Wreszcie moge podeslac “pozytywny link” o Kaczynskim. Tak, autor ma racje bo czasem nawet L.Kaczynski ma racje”.
http://wyborcza.pl/1,75968,597.....rainy.html
-
Uwaga, ohydny kaczysta na blogu.
:)
Listopad 20th, 2008 at 22:34
Och EdwarD! Gospodarz mnie wyrzuci na zbity…..!
Oficer polityczny musiał opuścić godzinę zajęć z nowym rocznikiem, więc poprosił kaprala, aby go zastąpił i poprowadził dyskusję nad wygłoszonym referatem. Następnie odpytywał kaprala, jak przebiegała dyskusja. Kapral stwierdził, że prawidłowo. Pytań właściwie nie było, tylko jeden poborowy chciał się czegoś tam dowiedzieć. No i co mu odpowiedziałeś? No obywatelu kapitanie, udzieliłem mu odpowiedzi wymijającej. To znaczy? No ……………………………!!!
Listopad 20th, 2008 at 22:48
http://revelstein.blox.pl/reso....._kopia.jpg
;
Salut rzymski? ^!^
Listopad 20th, 2008 at 22:49
Przeprowadzono wśród Polaków ankietę o patriotyzmie. Większość oddałaby życie w obronie niepodległości kraju. Uważam to za fałsz wołający o pomstę do nieba.
Spójrzmy na tych patriotów demonstrujących, hałasujących, paraliżujących ruch na drogach i kolei, palących opony na ulicach.
Posłuchajmy wypowiedzi Napieralskiego, Śniadka i pomniejszych indywiduów, chcących zbić na tym swój kapitał polityczny za wszelką cenę. Popatrzmy na tych żałosnych nauczycieli z gwizdkami i trąbkami domagających się większych zarobków i wcześniejszych emerytur. Gdzie jest ich patriotyzm? Czy oni nie rozumieją, że przy zachowaniu obecnych przywilejów grozi zawalenie w niedalekiej przyszłości całego systemu emerytalnego i wszyscy na tym stracą? Jeśli nauczyciele tego nie rozumieją, to czego można się spodziewać po robotnikach skołowanych przez związkowych krzykaczy?
Moim zdaniem patriotyzmem w czasie pokoju powinno być domaganie się wydłużenia przywileju pracy, abyśmy mogli pracować tak długo, jak nasza praca przynosi pożytek krajowi a nam satysfakcję. Tego powinni się domagać nauczyciele i “mundurowi”. Nie ma potrzeby oddawania życia.
Listopad 20th, 2008 at 22:57
W dzisiejszym wpisie Pana Ministra Antychwasta zauważyłem trzy nowe elementy:
.
1. wolno już na blogu używac słowa “rozpierdolić” :)
2. związki zawodowe są niedobre, bo nie popierają rządu (jak kiedyś nieodżałowana CRZZ) i nie utożsamiają się z przeróżnymi konfederacjami pracodawców :)
3. J. Kczyński stał się w oczach Pana Ministra Antychwasta politykiem prawie że umiarkowanym. Przedtem był fürererem, później duce, a teraz to zaledwie caudillo. Łagodnieje nam Gospodarz.
.
Tak, to są te sensacje, które wywołają mózgowe burze magnetyczne na tym blogu. Czekam niecierpliwie podłączony do kanałów RSS. :)
Listopad 20th, 2008 at 23:08
Mawar
1)Czy nauczyciele powinni utrzymać swe pomostówki?
2)Czy żądanie by z każdym protestującym rozmawiał premier nie jest głupie?
3)W jakim wieku zdrowi ludzie powinni odchodzić na emeryturę?
Listopad 20th, 2008 at 23:09
Dobranoc
Listopad 20th, 2008 at 23:13
Panie Kuczynski,
cos mi sie tak majaczy o punkcie siedzenia i punkcie widzenia.
Czy te 30 lat temu zastanawial sie pan nad konsekwencjami ciaglych strajkow, nierealnych zadan i anarchii?
Pewnie raczej nie, bo dominowala satysfakcja: alesmy im dolozyli!
I sytuacja zaczyna sie powtarzac. Bedzie gorzej, bo to dopiero poczatek swiatowego kryzysu ekonomicznego i dlugotrwalej recesji gospodarczej, wiec nastroje wyraznie sie zradykalizuja i takich ‘wystepow’ bedzie coraz wiecej.
A Polska nie jest na recesje przygotowana. Nie jest przygotowane spoleczenstwo, ktoremu dano igrzyska polityczne, ale nie zapewniono mu podstawowych praw socjalnych. Nie sa przygotowani politycy, zajeci brylowaniem i awanturami we wlasnym swiatku. Nie jest przygotowany rzad, bo wlasciwie ‘rzad sie wyzywi’. Nie jest przygotowana opozycja, bo im gorzej tym dla nich lepiej, a potem juz bedzie za pozno.
Przetrwa niezmiennie tylko krk hojnie zaopatrywany w dobra przez kolejne ekipy rzadzace.
No ale bedzie sie gdzie modlic, bo coz innego zostanie.
Ewentualnie wprowadzic stan wojenny…
Listopad 20th, 2008 at 23:45
Dobranoc
Listopad 20th, 2008 at 23:55
Moim zdaniem patriotyzmem w czasie pokoju powinno być Solidarne zrezygnowanie wszystkich grup zawodowych i społecznych, oraz biznesowych oraz przez funkcjonariuszy publicznych ich ich organizacji z wszelkich form nadużywania prawa, władzy, etyki, przywilejów dla własnej prywaty, w szczególności tych, uzyskiwanych kosztem podatników lub dzięki nieuzasadnionemu podwyższeniu kosztów świadczonych usług i towarów lub obniżania ich jakości, przez ograniczaniu konkurencji, braku dbałości o właściwą jakość . Niestety obawiam się, że taki patriotyzm egzekwowany przez rząd spowodowałby w praktyce, że wyległaby na ulice cała polska społeczność (na czele z chwastem i czerwoną dynastią) grożąc “rozpierdoleniem wszystkiego”, odcinaniem światła, ciepła, paraliżem dróg i torów, oraz powszechnym głodem, analfabetyzmem, i w ogóle niedoborem wszystkiego!
Listopad 20th, 2008 at 23:57
Głosie! na dobranoc zrobiłeś na mnie wielkie wrażenie i to pozytywne.
Sama bym tego tak dobitnie nie napisała. Masz moje oklaski :*
Listopad 20th, 2008 at 23:59
Ewo -Joanno,
nic nie wiesz o moim zachowywaniu się w roku 1980, więc nie wypowiadaj się kategorycznie. Jak masz gdzieś w polonijnej bibliotece “Tygodnik Solidarność” z tamtego czasu to go sobie poczytaj. I powiem nawet szerzej, że w ogóle niewiele wiesz o dzisiejszej Polsce. Może o Australii,ale nie o Polsce. Twoje wyobrażenie o Polsce jest równie kategoryczne, jak żałosne.
Listopad 21st, 2008 at 00:01
Edward,
lekturę Twojej opowieści odłozyłem sobie na jutro. Niewiem dokładnie,jak było w Czechosłowacji. Zaczęło się chyba wcześniej niż u nasi było brutalniej. Nasi chłopi byli też bardziej oporni.
Listopad 21st, 2008 at 00:03
Słowo “rozpierdolić” jest jak było zakazane. Użyłem go bo to cytat jednego naparzonego związkowca, czego tylko tępak, albo człek złej woli mógł nie zauważyć.
Listopad 21st, 2008 at 00:03
Moim zdaniem patriotyzmem w czasie pokoju powinno być Solidarne zrezygnowanie przez wszystkich z wszelkich form nadużywania prawa, władzy, etyki, przywilejów dla własnej prywaty, w szczególności tych, uzyskiwanych kosztem podatników lub dzięki nieuzasadnionemu podwyższeniu kosztów świadczeń, obniżaniu ich jakości, ograniczaniu konkurencji, obniżaniu jakości. Niestety obawiam się, że próba wyegzekwowania takiego patriotyzmu spowodowałby, że wyległaby na ulice cała polska społeczność (na czele z chwastem i czerwoną dynastią); grożąc “rozpierdoleniem wszystkiego”, odcinaniem światła, ciepła, paraliżem dróg i torów, oraz powszechnym głodem, a nadto analfabetyzmem, i w ogóle niedoborem wszystkiego! Cały czas krzycząc Kurwa, Kurwa, Kurwa. Jak niby mielibyśmy żyć w Polsce kosztem uczciwej własnej pracy? Kurwa, no jak? Toż tak się nie godzi! Toż to nie patriotyczne! I w ogóle koncept antychrysta jest!
Listopad 21st, 2008 at 00:15
Ładnie napisała kiedyś taka ruda dziewczyna, że chodzi tu o to by współczucie się wypaliło. To jest ważna cecha przedłużania wszystkiego w nieskończoność. Zblazowanie ludzi, którzy by się zachowywali w miarę przyzwoicie, ale przez przyzwyczajenie zaniechaniem stawaliby się współsprawcami i odbierali sobie motywację do niespaczenia psychiki (przez własne dobre samopoczucie we własnym odbiorze). To jest ważny minimalny cel działań, a wszystkie piętra wyżej są niekonieczne mimo że robi się więcej niż bardzo dużo. Podobnie wystarczające jest przeciąganie by utrwalać we mnie to co jest podstawą wszechprodukcji. Dlatego warto odgrywać pańszczyznę. Bo nie z inteligencji ma wypływać skutek w jakąkolwiek stronę, ale z kucia upodlenia. Inteligentne niechamskie prowokacje są zbyt dużym ryzykiem. Zabijanie piaskiem nie jest ryzykiem. A w Polsce mając takich akolitów nawzajem to banał banału.
Listopad 21st, 2008 at 00:16
Bardzo ladne zdanie na temat techniki pracy nowoczesnych politykow. Ilustracje mielismy w poprzednim watku.
“Polityka opiera się w ogromnej mierze na potędze słowa. Słowo wypowiedziane ma moc polityczną, niezależnie od tego, czy zawiera konkretną argumentację, czy też insynuację wspartą na swobodnie pojętej dedukcji. Politycy wiedzą o tym doskonale i bardzo chętnie tego narzędzia – narzędzia insynuacji – używają.”
http://politbiuro.pl/politbiur.....ppera.html
.
Przy tej okazji dziekuje wszystkim blogowiczom, ktorzy przy uzyciu Google odszukali pierwotna wymiane zdan na temat pana G, mimo, ze Google “tak gleboko nie siega”, zas pierwotna wypowiedz oczywiscie “ocenzurowal pan Kuczynski”. Te stwierdzenia tez podpadaja pod powyzej przytoczony akapit.
Listopad 21st, 2008 at 00:29
już zaczyna się agresja blokująca
Listopad 21st, 2008 at 00:35
Panie Kuczynski,
nie wypowiadam sie kategorycznie. Porownuje sytuacje.
Juz trzeci raz zarzuca mi pan ze wiem niewiele o Polsce. Nnnoo, rzeczywiscie moze niewiele, zalezy z ktorej strony sie na problem patrzy.
A ile pan wie?
Ile wiedzial pan o zagrozeniach i awanturach w tamtych trudnych latach 80-tych? Tyle co i ja, niestety. Tyle co pod wlasnym nosem i tyle ile sie dalo dowiedziec z prasy (?) i “na gebe”. Owa Wolna Europe i Glos Ameryki zdecydowanie wykluczam jako zrodlo wiarygodnej informacji, sam pan wie jakie bzdury czasem wygadywali.
Prosze zanotowac, ze pamietam dobrze tamte czasy, jestesmy prawie rownolatkami i bylismy po tej samej stronie.
Ale to nie swiadczy o tym, ze mam patrzec jednostronnie na to co bylo wtedy i na to co sie dzieje teraz. Niestety to “teraz” jest konsekwencja tego, co bylo “wtedy”.
Sam pan wie, ze najtrudniej zmienic mentalnosc ludzi, a bez tego zadne inne zmiany sie “nie ostana”. W tej dziedzinie nie zrobiono prawie nic. Marnujecie potencjal i zapal mlodego pokolenia pozwalajac, aby zawlaszczal je sobie kosciol, lub anarchia.
Nieprzemyslane ‘reformy’ rozwalily szkolnictwo, system emerytalny i socjalna opieke panstwa.
Niech mi pan powie, panie Kuczynski, co ma zrobic bezrobotny w takim Warminsko-Mazurskim, albo Podlaskim? Pracy nie znajdzie – jak dlugo bedzie otrzymywal zasilek? A co ma robic potem?
Czy pan, jako byly czlonej rzadu, zastanowil sie rowniez nad tym, co czuje taki czlowiek?
I jaka nienawisc w nim rosnie…
Absolutnie nie bronie owych zwiazkowcow, choc ich postepowanie jest naturalne – walcza w koncu o swoje stolki i o swoje przywileje.
Pojscie na konfrontacje, jak to panu podpowiada temperament, jest dolaniem oliwy do ognia. Powinien pan pamietac…
Wiem, ze moje wypowiedzi sa ‘nie po linii’ ale chyba nie chodzi panu o spiewanie jednym glosem na tym blogu, a o dyskusje. Nie ma dyskusji bez kontrowersji, ale prosze o zachowanie regul – jezeli zarzuca mi pan brak wiedzy ( czemu tak calkiem nie zaprzeczam) to prosze te moja wiedze uzupelnic nie tylko sloganem.
Pozostaje z szacunkiem
Listopad 21st, 2008 at 00:49
Ewa-Joanna pyta:
“co ma zrobic bezrobotny w takim Warminsko-Mazurskim, albo Podlaskim? Pracy nie znajdzie – jak dlugo bedzie otrzymywal zasilek? A co ma robic potem?”
Odpowiadam: ma się nauczyć zawodu i wyjechać tam gdzie jest praca, a nie siedzieć bezczynnie i hodować nienawiść.
Listopad 21st, 2008 at 00:50
Glosie zwykly,
niezwykle trafnie to ujales.
Ale taki cichy, pracowity patriotyzm jest niemedialny i tym samym odpada jak sie wydaje z pola zainteresowania politykow.
Listopad 21st, 2008 at 00:56
Antiboz,
bardzo slusznie.
No to wyjezdzaja do Anglii i Irlandii, Niemiec, Francji i wszedzie tam, gdzie uda im sie zalapac prace.
O to chodzi?
Rzucasz banalem tak wymamlanym w propagandzie, ze az sie niedobrze robi.
Listopad 21st, 2008 at 01:13
EDD
-
“1)Czy nauczyciele powinni utrzymać swe pomostówki”?
-
Nie wiem. Od ekonomii to ja mam Balcerowicza i Cezarego Mecha.
.
“2) Czy żądanie by z każdym protestującym rozmawiał premier nie jest głupie”?
.
To zależy o jakiego premiera i jaki protest ci chodzi. Żądanie by premier J. Kaczyński rozmawiał z pielęgniarkami, które wdarły się do jego gabinetu w URM-ie było czymś oczywistym, naturalnym i słusznym. Natomiast kaczystowską zbrodnią była odmowa rozmowy i próba ich otrucia przy pomocy kanapek z łososiem, którymi zostały poczęstowane.
-
“3) W jakim wieku zdrowi ludzie powinni odchodzić na emeryturę”?
-
Zależy o kim mówimy, o pułkowniku Lesiaku, Panu Ministrze Kuczyńskim, czy o górniku strzałowym? Niktórych młodych dzienikiarzy walterowni to ja bym już jutro wysłał na emeryturę, nie rokują nadziei.
Listopad 21st, 2008 at 01:19
N2
-
“Przy tej okazji dziekuje wszystkim blogowiczom, ktorzy przy uzyciu Google odszukali pierwotna wymiane zdan na temat pana G, mimo, ze Google “tak gleboko nie siega”, zas pierwotna wypowiedz oczywiscie “ocenzurowal pan Kuczynski”.
-
Nie wiem skąd ten dzienkczynny entuzjazm, bo z tych odnalezionych fragmentów nie wynika iżbyś nie “żartował” z fizycznej ułomności Gosiewskiego, za co do dziś nie przeprosiłeś.
Listopad 21st, 2008 at 01:20
Pewien fircyk bez krępacji , cud obiecał całej nacji,
Trzeba przyznać -Lud to kupił ,lud naiwny, ciemny, głupi.
No i młodzież uwierzyła do urn śmiało podążyła.
I w Irlandii i w Londynie , dali wiarę wielkiej ściemie.
I ta z Wronek i Pułtuska , dała głos na Dońca Tuska,
No, nareszcie jest nadzieja , naród wybrał czarodzieja.
Media wielce mu pomogły nawet Doda piała modły.
‘Niezależni’ dziennikarze truli coś o Polsce Marzeń.
Bez Kaczora, Gosia , Ziobry……..i wyskoczył Królik z torby.
To co najpierw obiecywał po wyborach odwoływał.
Toż to kawał hipokryty , rude włosy , wzrok kosmity.
Serki , jabłka podrożały, a indeksy pospadały, zdrowie płatne, gdzie te drogi?
Gdzie podwyżki?, niech wam starczy uśmiech płytki,
Uścisk dłoni, ważna mina , na szczęście dziś jest ktoś , jutro go Nima.
Chociaż rządzą nic nie mogą ,nic nie wiedzą, Nic nie robią.
Walka z Pis-em punkt programu, gratuluję superplanu.
Prezydenta chcą wykończyć, by rudzielec mógł sam rządzić,
aby Dońcio mógł sam rządzić .
Obiecanki się skończyły , puste hasła poznał lud.
No i w końcu stał się cud, czary mary mamy smród. gpw
Listopad 21st, 2008 at 01:26
Ewo-Joanno:
mi po glowie od lat chodzi zdanie Pawla Jasienicy (bodajze z Rzeczpospolitej Obojga Narodow), ze stabilnosc polityczna owczesnej Polski brala sie z istnienia wentyla bezpieczenstwa. Mianowicie, istniala otwarta droga awansu ze stanow nizszych do stanu szlacheckiego. (Dzis pewnie powiedzielibysmy: z klasy wyzyskiwanej do klasy wyzyskiwaczy” albo jakos tak.) Ta droga nie byla latwa, ale byla wystarczajaco otwarta, zeby jednostki energiczne awansowaly z klay nizszej do klasy wyzszej. Skutki byly wielorakie. (1) Poczucie beznadziejnosci i nienawisc byly lagodzone i zastepowane dazeniem do awansu. (2) Energia, zamiast w bunt, szla w staranie o awans. (3) Klase nizsza byla pozbawiona przywodcow, ktorzy zamiast przewodzic buntom, woleli awansowac. (4) Klasa uprzywilejowana peczniala i pod koniec okresu byla procentowo najliczniejsza w Europie.
.
Mam nadzieje, ze mniej wiecej wiernie powtorzylem mysl Jasienicy, mimo gnebiacej mnie amnezji, ktora mi dopiero co zarzucano. Jesli przyjmiemy recepte Jasienicy, to na pewno mozna ja przelozyc na obecne polskie realia. Krotko mowiac, chodzi o to, aby wypuscic pare z kotla przy pomocy zaworu bezpieczenstwa, ktorym moga byc albo otwarte granice, albo programy edukacyjne, albo regionalne inicjatywy gospodarcze, a najlepiej wszystko naraz. Wypuszczanie pary z kotla jest zabiegiem korzystnym dla stabilnosci kraju, a takze dla co aktywniejszych zainteresowanych, ktorym otwiera sie mozliwosci wyjazdu albo awansu.
.
Pozostaje pytanie, co robic z reszta, ktora nie chce sie piac w gore i woli gnic w piwie i nienawisci? Na to niestety jak dotad nie wymyslono metody ani w Polsce, ani gdzie indziej. Dosc przypomniec zamieszki, jakie od czasu do czasu wybuchaja na zachodzie Europy oraz czasem w USA (np. zamieszki po pobiciu Rodneya Kinga). W tej sprawie niestety odpowiedz jest brutalna: w kazdym kraju musza istniec dobrze wyszkolone oddzialy policji anty-zamieszkowej. Tutaj w USA one oczywiscie tez istnieja. Warto sobie przypomniec, ze zamieszki na Zachodzie USA sie rozprzestrzenialy az do dnia, gdy prezydent poslal tam odzialy wojsk wewnetrznych. Nastepnego dnia byl spokoj, choc oddzialy nie weszly do akcji. Zamieszkowicze nie mieli zludzen, co nastapi, wiec “spokoj zapanowal w Los Angeles”.
.
Ze wzgledu na znana nam wszystkim historie ta ostatnia recepta moze byc w Polsce troche niepopularna.
Listopad 21st, 2008 at 01:27
Mawar, jestes odrazajacy. Pokazano ci klamstwo, a ty znowu swoje?
Listopad 21st, 2008 at 02:11
Narciarz,
Tez mielismy swoje zamieszki. Ale tutaj sie nie patyczkuja, tak samo jak w Stanach. Zlamiesz prawo i d….zimna, nie licza sie intencje. Choc wyciagaja z tego wnioski, co jest pocieszajace.
Np. po zamieszkach z mlodzieza muzulmanska opracowano wspolny program integracji srodowiskowej. Z Aborygenami jest gorzej, bo oni jak polscy zwiazkowcy… ale robi sie w tej sprawie wiele.
I tez mamy ten tzw. white trash i dole bludgers, nawet partie co to “Australia dla bialych” tez mielismy i cieszyla sie powodzeniem. To jest wszedzie, ale wazne jest zeby nie zgubic w tym czlowieka. A w Polsce dziecko biednych rodzicow jest skazane na biede, bo od poczatku jest uposledzone majac nierowny start w zycie.
Listopad 21st, 2008 at 02:28
A w Polsce dziecko biednych rodzicow jest skazane na biede, bo od poczatku jest uposledzone majac nierowny start w zycie.
.
Nie tylko w Polsce. Mielismy w domu obok taka sasiadke. Bardzo ja lubilismy, bo co prawda puszczala glosno muzyke, ale to byl Kitaro, wiec nawet nadstawialismy ucha. Ona sama byla z rozbitej rodziny, nie miala meza, urodzila corke w wieku bodaj 15 lat, a jej corka zaszla w ciaze w wieku 14 lat z 18-letnim facetem, ktory ani myslal sie z nia zenic. Ta sasiadka byla i tak OK, bo pracowala, nie pila, nie zazywala (w kazdym razie nie nadmiernie), i tylko nie placila za mieszkanie, wiec w koncu wlasciciel domu ja wyrzucil, choc przez rok z okladem dawal jej szanse proponujac, zeby odpracowywala sprzatajac u niego w firmie.
.
No, wiec corka jej corki, kiedy juz dojdzie do swojego wieku 14 lat, tez pewnie bedzie miala dziecko, i tak dalej. Trudno jest wyjsc z zakletego kregu. W Polsce to jest dosc nowe zjawisko, dopiero niedawno oficjalnie zauwazane. Ale tutaj dorasta juz kolejne takie pokolenie.
Listopad 21st, 2008 at 02:54
Wczoraj pojawiło się tu określenie Wścieklak czy jakoś podobne. A ja miałem zamiar napisać coś wiele bardziej umiarkowanego. Patrząc na zdjęcie A Michnika ze Środy 5 XI odnoszę wrażenie, że jest to osobowość złośnika. Duża część natury AM się tam odzwierciedla. Piszę to tylko po to by “rozmowa” między ludźmi nie przeobrażała się w uniki. Tak należy odczytywać publiczne udzielanie się ostatnio – jako swoiste zaniechanie. Niech nie okaże się to pozorem.
Natomiast dwa tygodnie temu ukazało się jakieś sprostowanie do cytowanych Rozmów z katem gdzie wyczytałem jakieś przeprosiny za wywoływanie poczucia winy. Może z tego chce się wyłonić się nie wzbudzające poczucia winy działanie. Z pewnością trudno sobie wyobrazić wiele bardziej zaawansowane działanie pod kątem wywoływania poczucia winy niż samoistna filozofia GW jakże odmienna i zarazem podobna do działań mego głównego oprawcy. Dlatego, że nie ważne jaki typ upodlenia jest stosowany. Ważne, że jest rozkoszujący się w swej oczywistości, że z różnym naciskiem prezentuje swoją oddzielność od swych upadlających uczynków i chce być odbierany jako z tego względu dobroczyńca. I że rozkazuje, i że pozostawia z koniecznością kontaktu z upadlającą treścią jako dobrem wzmacniającym. Czyli otwartości na upodlenie. Odszukiwania w upodlonej roli wartości czyli prawdy… Tak właśnie doskonale można zabić człowieka gdyż do ostatniego tchnienia będzie on coraz wdzięczniejszy i nie zrozumie źródła swej śmierci. Wreszcie w prostych żołnierskich słowach – jak odpowiednik scwelenia może wzmocnić?
Wszystko to piszę gdyż system samooszukiwania przez bandę usiłującą mnie zakatować na kilka sposobów rozplenia się jakimiś dziwnymi surogatami uzasadnień zapoczątkowywanymi przez mego głównego oprawcę, GW czy Pilcha samotnego w tym względzie w Dzienniku. Pomijam ośrodki niepewne tożsamości w tym względzie.
Nie są takimi panie To. Kobiety potwornie zakompleksione, przejęte swoją świętą lub ponadetyczną ekstazą mądrości.
Czemu wygodnie jest Michnikowi by panie To podtrzymywały ile się da emocje linczu. Czemu starają się te emocje wkodowywać w swoje wypowiedzi, czy uznają, żę mają prawo do prowokowania i powodowania odreagowań na mnie? Czy to jakby niby nie w porozumieniu? Czy “w obustronnym zrozumieniu” brzmi lepiej? Ja stawiam mimo takiej zgodności na racjonalność trzeciej siły. Na racjonalność i zimo działania osobowościowych wariatek zdolnych odróżniać dobro od zła. Kobiet, które poza zabawą, poczuciem władania losem ludzkim, męskim realizują swoje niezrealizowania emocjonalne na polu damsko-męskim. Ale niestety też realizują wyparte części osobowości męskiej, która każe dorównywać mężczyznom choćby przez walenie ich w łeb. Czyli zdobywać miejsce w ich chierarchii. A że wykożystując damską powłokę społeczną? Jeśli ich cieniem jest mały mężczyzna to by się to zgadzało. Ale uświadomienie sobie współwystępowania tego cienia małego mężczyzny z realizacją jako kobiet śmierdzi adolfowatością duchową. Obydwie panie wycofały się częściowo z koncentracji na “ekierce beznadziejności”. Wolą pozostawić żuczka z takim urazem i podziałać teraz luźniej. Któż by pomyślał, że wszystko jest dla dobra. Jednej prawdopodobnie się wydaje bardziej, że jak mi wyleją kubeł żygowin i gówna to może i prawdopodobnie to załatwi błędy wystarczające moich pozostałych oprawców, a może i nie, ale próbować trzeba. Druga sądzi, że odegranie roli mojego głównego oprawcy by w przyszłości rzucić jakiemuś sądowi materiał zmontowany jak telewizor Rubin wrzucony na siłę kineskopem na łeb sędziemu. Tak by wyglądały te taktyki gdyby nie to, że zaczęły się realizować gdy inne okazywały się słabo działać. Stąd analizując perfidię zagrań nie mogę inaczej upraszczać ich złożonych motywacji gdzie na wszystko jest HARMONIJNIE miejsce jak przewagą zabawy. Ale perfidia przekazów polegających na ukrywaniu delikatnych presupozycji zwiastujących, zapowiadających lub przechodzących do pożądku dziennego nad tym co musi się wydarzać ukonkretnia tą zabawę w kierunku odcinaniem jakby sobie “kuponów od ocalenia” sadyzmem. W chorym rozumieniu. Tak więc są dwa poziomy irracjonalnego szaleństwa. Chcenie takiego związku jako danego i pozwolenie na satysfakcję z hipotetycznej konsumpcji skutków. To jest opis tych hitlerkowatych kobiet muszących postawić na swoim w imieniu wartości lewicowych, swoich macic i ogólnej “niezłej draki”. Bo czym będą żyły gdy ta zabawa się skończy? Co wypełni ich pustkę? Co da im poczucie spełnienia na codzień, co zastąpi lepiej samotność niż kara za nią na świecie męskim w postaci wyegzekwowania rodzaju związania, podpożądkowania itd? Panie To to hieny. Zwierzątka upojone poczuciem mocy, wpływu. Uzależnienie od sprawczości jest realnym zaburzeniem, które eksploatuje ubekistan. Pozwolił się wypromować mnustwu zaburzonych ludzi poprzez wystawienie w miejscach decyzyjnych zaburzonych. Lincz ociekający dobrą wolą i ekumenizmem laickim nie ma końca.
Czy ktoś w prasie miałby odwagę na pojedynek z tymi czołgami?
Naturalnie Zofia jest też ważna w tym kontekście. Jest jeszcze bardziej skryta w swej normalizacyjnej roli. Nadaje status legalności wszystkim impulsom dziennikarskim poprzez potwierdzanie uprzedmiotowienia pisaniem razem ze mną przestrzennie-czaowo, podtrzymywaniem i braniem na siebie realizmu uprzedmiotowienia przez relację bardziej bezpośrednią. Każda mrówka (damska czy męska) nie miałaby takiego komfortu nagonki gdyby nie ten perfekcyjny podział ról.
A przecież oddzielnie postrzegane te działania, a nawet poszczególne działania poszczególnych osób są śmieszne w zestawieniu z tym ich opisem. Jednak treść sumy tekstów, gestów itd nie ma się nijak do jakiejś ich średniej etc.
Działania tych osób traktowane jako izolowane i wykonywane bez świadomości ich roli w całości są afirmowanym przez nich absurdem. Każdy kto nie chce uznawać jawności, ostentacji grania głupa i ewidentności nie ma szans w żaden sposób mi pomóc.
Listopad 21st, 2008 at 03:16
Narciarz,
nie mowie, ze nie. Bywa i tak. I to czesciej niz bysmy chcieli. Ale oni tez musza chciec oczywiscie. U nas dziecku od malego koduje sie we lbie, ze chciec to moc. I bardzo czesto to dziala. Tylko dzieci i ich marzenia trzeba traktowac powaznie.
Panstwo pomaga mlodziezy w uzyskaniu samodzielnosci. U nas 16latek moze sie wyprowadzic z domu i zaczac wlasne zycie – dostanie zasilek i pomoc finansowa w czesciowej oplacie czynszu, choc nie starczy to na wynajecie samodzielnego mieszkania.
To pozwala takiej osobie podjac prace, uczyc sie i wyrwac ze srodowiska. Jak oczywiscie chce.
W Polsce tacy mlodzi ludzie wala glowa o mur, bo nie ma odpowiednich zabezpieczen prawnych. Mam pod opieka dziewczynke w Polsce, oplacam jej obiady w szkole, wycieczki itp, bo matka nie jest w stanie tego zrobic. I tyle. I z gory wiem, ze ta dziewczynka skonczy jak matka z pijanym chlopem i wianuszkiem dzieci, bo co ona biedna moze zrobic?
Pozdrawian smetnie :(
Listopad 21st, 2008 at 04:05
co ona biedna moze zrobic
Wyrwac ja z tego kregu. Scholarship in Australia.
Listopad 21st, 2008 at 05:44
czy to się nazywa “ja do mnie – ty do ciebie”?
Listopad 21st, 2008 at 06:28
Narciarz,
zanim ona osiagnie 18 lat to pewnie urodzi dziecko. Matka sie na to nie zgodzi, tak jak nie zgodzila sie na wyslanie dzieciaka na kolonie.
Listopad 21st, 2008 at 07:49
Bernard,
czy mozesz mi wyjasnic dokladniej o czym piszesz?
Listopad 21st, 2008 at 08:34
Mawar
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63491
Dzięki za odpowiedź na wszystkie trzy pytania.
odp.1
Zgadzam się z tobą w pełni bo rozumiem ze odpowiadasz- nie,nie powinni. Moim zdaniem powinno sie pracować wieku 65 lat, kobiety takze.
odp.2
Zgadzam się z tobą w pelni. Pielęgniarki powinno zostać wywalone
z “okupacji” za pomocą drogich przecie a wtedy bezużyteczny sił policyjnych. Żeby nie doszło do oskarżeń o molestowanie powinno to wykonać “siostry” policjantki. Mam nadzieję ze rząd RP dysponuje takimi silami. Każda uczciwa opozycja powinna takie działania wesprzeć bo jest po to by w przyszłości rządzić niezależnie czy nazywa się PO, PIS, SLD itp.
Opozycja która wykazuje swym zachowanie ze nie myśli o przyszłej władzy jest opozycja durną i podejrzewać ja można o wrogość do demokracji.
odp3
Chaotyczna. Robi wrażenie pisanej “ostatkiem sił”. Częściową zgoda. Specyfika niektórych zawodów wymaga nieco wcześniejszych emerytur ale nie koniecznie.
Służby mundurowe np.
powinno uzależniać wiek emerytalny od rodzaju czynności wykonywanej przez zatrudnionego. Czym innym jest praca operacyjna czym innym analityczna i organizacyjna. Przykładowy Lesiak powinien pracować “długo” i powinno mu się to oplacic.
Generalnie pracodawca i odpowiednie służby państwowe powiemy być zobowiązane by zapewnić tancerzom i górnikom przejście do innych czynności które pozwalały by im pracować jak najdluzej.
Praca do 65 roku życia powinna być reguła która potwierdzają nieliczne wyjatki.
Oczywiscie jak najwieksza ilosc obywateli ktorzy potrafia i chca powinna miec moznosc zarobienia, zgromadzenia i zabezpieczenia dostatecznej ilosci kapitalu by miec zapewniona spokojna egzystencje bez pracy nawet od 50+. Kto by nie chcial?
………………………………..
Sprawdzcie sobie Panstwo w roczniku statystycznym o ile wzrosla srednia zycia po 1989.
Listopad 21st, 2008 at 09:00
Drogi Panie Waldemarze
Nasz Gospodarzu,
z okazji nadchodzących urodzin przesyłam Panu najderdeczniejsze życzenia, wszystkiego tego co dla Pana dobre, wymarzone, zapragnione w głębi serca, a nade wszystko, tego błysku miłości w oczach najbliższych.
Czynie to dzisiaj, w wigilię urodzin a nie jutro,w dzień świąteczny dla Pana, bo wieczorem wypływam do Szwecji a teraz szykuję się do wyjazdu i do komputera już nie dzisiaj raczej nie siądę.
Serdecznie pozdrawiam
również urodzinowa jubilatka, tyle, że z dzisiaj.
Listopad 21st, 2008 at 09:09
Wielki Głód
http://wyborcza.pl/1,75248,597.....erium.html
Listopad 21st, 2008 at 09:16
Dzień dobry! Polecam lekturę do porannej kawy. Mnie rozśmieszyło, choć przyznaję, nie wszystkie aluzje poniałam :)
http://www.technoblog.pl/konku.....ensze.html
Listopad 21st, 2008 at 09:21
Zofijo! Zofijo! Jubilatko z dzisiaj! Życzę ci wielu pogodnych lat w zdrowiu i dostatku tego, czego sobie sama życzysz. Nie wymieniam szczególowo, bo w gustach jesteś wybredna i kapryśna. Sama sobie wymyśl i ja ci tego życzę.
Z wrodzonej delikatności nie pytam ileż to, ileż, bo wiadomo, że 30!!! ^____^
Listopad 21st, 2008 at 09:26
Zofio! Jedno życzenie wyartykułuje… życzę ci, aby yachtem nie kiwało.
Listopad 21st, 2008 at 09:31
Z drugiej strony to dobrze ze “zwiazki zawodowe” zachowuja sie tak jak zachwuja. Drastycznosc ekspresji jest wprost proporcjonalna do ich potencjalu. To wydmuszki skladajace sie z aparatu. Nalezy oczekiwac ze nie osiagna niczego, ze nasila sie wsrod “milczacej wiekszosci” postawy antyzwiazkowe.
Wydaje nie sie ze bedzie to “ostatni boj” tak zorganizowanej reprezentacji pracobiorcow.
Powstanie nowej formy organizacji pracowniczych zajmie jakis czas. Ten czas nalezy wykorzystac dla ograniczenia przywilejow.
Listopad 21st, 2008 at 09:42
Witam
Czytając wpisy ,niektórzy wczesnie wstają.jeden chyba Narciarz jeszcze nie poszedł spac z godzin wygląda jakby był za Oceanem( i czyta widac lubi tą polskę)
Ale do wyłozenia swojego stanowiska na poruszone tematy,od patryjotyzmu po Zw.Zawod. J uważam że te wszystkie nasze Polskie i nie tylko Polskie bolączki zaczynają sie jeszcze w czasach Imperium rzymskiego.koloni (chłopi) uprzywilejowani (obywatele rzymscy).Chyba dekret Konstantyna Wielkiego rozpocząl epokę chłopów Pańszczyżnianych (zakaz opuszczania ziemi) bo jeszcze nie było chłopów w całym tego słowa znaczeniu. Następnie przywilej damowego otrzymywania zboża dla Rzymu i Konstantynopola. Frajerzy pracowali a inni przenosili sie do Rzymu i Konstantynopola by dostawać srodki do życia od Państwa miasta puchły a prowincja się wyludniała.Na ich miejsce przychodzili Barbarzyncy I stad Wedrowka Ludow.
Natępnie zwalnianie od podatków całych grup (kosciół) itp.
Brak wojen ,więc brak ludzi niewolnych do pracy,brak rąk do pracy i tak upada imperim romanum i tworzy się średniowiecze {ale pewne przywileje zostają upada imperim ale organizacja koscielna zostaje brak centralnej wladzy więc kościól przyznaje sobie prawo nadawanie władzy tym (władza pochodzi od Boga) którzy przywileje zostawią}
I tak mamy Zwiazki Zawodowe w Demokracji ZZ poprą władzę jeżeli przywileje zostana zachowane ,a nawet powiększone i tak rosnie następne rozwarstwienie spoleczeństwa jedni pracują (podatki) a inni je konsumuja działacze Związkowi.
I przez to jest mitem(co wcześniej ,wczoraj pisałem) nie politycy wykorzystuja władze tylko wąska grupa działaczy Związkowych wykorzystuje władzę do zachowania ich , a oni obiecuja poparcie w wyborach i tu wcale nie chodzi o lewice czy prawice każdą władzę.
I aby się nie rozpisywać przez co zniechęcic do przeczytania co sie napisało,mózna zakończyć rozważania.
I ma rację nie pamietam kto napisał ale wszelkie zło pochodzi od prywaty ( nie od własności prywatnej i “prywaciarza” tylko od PRYWATY a tym charakteryzuja się wszelkiego typu “darmozjady”
ZNIEŚĆ WSZELKIE PRZYWILEJE .
Życzę dobrego dnia i przesyłam pozdrowienia
Listopad 21st, 2008 at 09:53
Edwarze
Ale pielęgniarki mogą się czuć niedowartościowane że do ich protestów użyto by sił policyjnch w formie ’sióstr” czyli sił żeńskich.Ja tam był wolach by mnie “molestowała” jakaś siła płci przeciwnej.
Listopad 21st, 2008 at 10:04
Ewa-Joanna,
Nieprzemyslane ‘reformy’ rozwalily szkolnictwo, system emerytalny i socjalna opieke panstwa.
—
A może rozwiniesz to zdanie, bo na razie to mam wrażenie, ze nie Gospodarz miał całkowita rację pisząc, ze nie masz zielonego pojęcia o tym jak wygląda Polska. Chyba, ze posługujesz się opisana powyżej metoda insynuacji.
Listopad 21st, 2008 at 10:16
Kaska bis.
Listopad 21st, 2008 at 10:24
Zdzislawie
Widac ze sie jeszcze malo znamy. ^___^
TO BYLA MOJA WERBALNA ZEMSTA NA SIOSTRACH
Z drugiej strony nowoczeny ekwipunek policyjny utrudnia molestowanie. Kamizelka kuloodporna to komponent plci przeciwnej znacznie trudniejszy do zaakceptowania niz damski czy meski gorset.
http://pl.wikipedia.org/wiki/G.....fortis.jpg
To link do rzeczywistosci ktora przeskoczyles w twoim historycznym locie. Cechy!Cechy Zdzislawie.
Rewolucja Francuska to bylo takze uderzenie w przywileje cechowe (w konsekwencj). To fakt wazniejszy niz walka z przywilejami arystokracji.
Ja se myslem ze pojawienie sie socjalizmu i upior ktory zaczal krazyc po Europie to byla kontra (a nie kontynucja) na skutki “rewolucji francuskiej” ktora rozszezyla przestrzen wolnosci
ale i ryzyka indywidualnego. Rozne formy socjalizmu tlumacze sobie jako wyraz tesknoty za bezpiecznym zorganizowanym w cechy sredniowieczem, tesknoty za panszczyzna ktora naprawde dawala duze poczucie pewnosci egzystencji bez odpowiedzialnosci.
Socjalizm i ZZ to “nowe sredniowiecze” z ktorego z oporami ale wylazimy.
Listopad 21st, 2008 at 10:29
jasnaanielko
A moze Pan Hyde i Doktor Jekyll ?
Listopad 21st, 2008 at 10:32
Jaki tam Jekyll? Pyzol – wypisz wymaluj, tylko włosy przefarbowane.
Listopad 21st, 2008 at 10:43
Do studni! :-@
Listopad 21st, 2008 at 10:47
Ta maupa to twój podpis elektroniczny?
Listopad 21st, 2008 at 10:54
Z historii naszego „studenckiego” teatru.
Festiwal w Arezzo (1968) Wieslaw Dymny wspina się na pomnik Petrarki i wykrzykuje o królewnie, co to “jej widmo krąży po Europie, kogo spotka, w dupę kopie”… Tłum, skanduje “duce, duce”. I woła: bravo, bravo!!!
@ = emotikon gniewu
Listopad 21st, 2008 at 10:57
:-@ (uscislam) – emoticon gniewu
Listopad 21st, 2008 at 11:02
Andrzej,
Prosze rozwiniecie jest tu:
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2001/K_102_01.PDF
Czy opinia sopleczenstwa na powyzsze tematy zmienila sie od tamtej pory?
Dodatkowo na temat szkolnictwa tu:
http://wolne-media.h2.pl/?p=6192
A ile zostalo z funduszy emerytalnych to chyba nie potrzebuje mowic. Jasne, ze rynek w koncu odbije, tylko czy emeryci doczekaja tych zyskow.
Ile czasu mozna byc bezrobotnym? A co potem? Szara strefa, praca na czarno, zebranina czy stryczek?
Listopad 21st, 2008 at 11:06
Zachowując odpowiednie proporcje… podczas wiosennego rajdu, dnia 1 MAJA, na jednym z beskidzkich szczytów kolega wdrapał się na wieżę triangulacyjną i wygłosił płomienne przemówienie “do tych, co za biurkiem!” Zebrał gorące brawa i była owacja na stojąco.
No ale skoro jesteś taki zagniewany, to się oddalam
Ucieknę a nie ustąpię. :-o
Listopad 21st, 2008 at 11:13
Ile czasu mozna byc bezrobotnym?
Bardzo dobre pytanie jesli sie doda “na koszt podatnika”.
Jak trudno znalesc pracobiorce w PL do spraw najprostrzych mam doswiadczenie z tego lata w PL i z poprzednich. To samo mowi znajomy proboszcz, to samo cale stado przyjaciol nieszkajacych w PL.
Praca na czarno kwitnie i nie wiem czy jej wykonawcy nie okradaja wspolobywateli na sume o wiele wyzsza niz wszyscy “aferzysci” do kupy.
Sznur czyli potencjalny stryczek jest na rynku w przeciwienstwie do czasow duPeReLu kiedy to konbajny w zniwa czesto staly bo sznuka nie bylo.
Listopad 21st, 2008 at 11:15
Jasnaanielko
Przecie nie na ciebie!!!
Listopad 21st, 2008 at 11:16
kombajny oczywiscie
Listopad 21st, 2008 at 11:24
EDD – A kto ciebie wie???
I tak muszę za chwilkę wychodzić, aby co nieco zarobić :(((( –>
Listopad 21st, 2008 at 11:28
Andrzej,
Prosze rozwiniecie jest tu:
http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2001/K_102_01.PDF
—
Wydawało mi się, że Gospodarz w sposób wystarczający, na przykładzie korupcji w Polsce, udowodnił ile są warte, badania odczuć społecznych. Ja bym raczej prosił o rzetelną analizę.
—
Dodatkowo na temat szkolnictwa tu:
http://wolne-media.h2.pl/?p=6192
—
A co to za ekspert Urszula Duda? Bo ja pierwszy raz o takiej osobie słyszę. Nawet googlowanie niewiele pomaga – jakaś informacja o udzielaniu korepetycji prze osobę, która tak się nazywa. A i strona internetowa “Obywatela” jakoś nie napawa zaufaniem.
—
A ile zostalo z funduszy emerytalnych to chyba nie potrzebuje mowic.
A dlaczego nie? Pochwal się ta wiedzą, bo mam wrażenie, ze jednak nie wiesz.
—
Ile czasu mozna byc bezrobotnym? A co potem? Szara strefa, praca na czarno, zebranina czy stryczek?
No i znowu coś, co można nazwać niewiedzą bądź insynuacją. Czasy gdy Polsce doskwierało bezrobocie minęły. Obecnie, gdy czytam i obserwuję na własnym podwórku (w regionie znanym do niedawna raczej z bezrobocia) o braku rąk do pracy, jakoś mnie nie przekonuje taki “argument”. Praca na ogół jest, gorzej z chęcią do pracy. Sytuacja trochę podobna do opisanej przez Narciarza
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63501
Listopad 21st, 2008 at 11:32
I jeszcze jedno o bezrobociu. Tam gdzie stanowi ono największy problem najczęściej istnieje bardzo silny i skuteczny opór społeczeństwa przed wpuszczeniem obcego kapitału – bo …zabierze ludziom pracę.
Listopad 21st, 2008 at 11:37
To mi sie podobasz Jasnanielko.
I jeszcze anegdota z zycia. Byl,zyl i jeszcze zyje taki co wyemigrowal na podobnych do moich papierach. Chyba pojechal do…. Nie napisze gdzie pojechal. Zosal tam do 1990 zyjac na socjalu. W PL po powrocie jako absolwent odpowiedniego kierunku i solidarny zostal funkcjonariuszem polskich sluzb pomocowych w miescie N. (wysoko) a przez pewien czas byl nawet bardzo wazny w centrali.
W “srodowisku” krazy gadka ze nie wazne jednak byly studia i kombatanctwo. Wazne bylo doswiadczenie zdobyte na zachodzie.
Listopad 21st, 2008 at 11:41
EDD,
nie zrozumialam. Szukales pracownika, czy czlowieka do wykonania drobnej robotki? I zaraz potem piszesz o pracy na czarno. To tego nie rozumiem…
Wiesz, bo to troche roznica – i nie ludzie sa tu winni, bo ludzie reaguja zgodnie z rozsadkiem, ale przepisy prawne.
Wlasnei dzis przeczytalam, ze facet pobierajacy emeryture placi alimenty. Facet placi rowniez podatek od tej emerytury. I baba, na ktora sa te alimenty tez placi od nich podatek. Podwojny podatek?
Wszedzie zasilek dla bezrobotnych jest z pieniedzy podatnika, w krajach takich jak chociazby bardzo wolnorynkowe USA panstwo swoja polityka musi spowodowac powstanie miejsc pracy. Albo placic bezrobocie. Zapewnienie miejsc pracy to clou wiekszosci kampanii wyborczych. I, mimo ze wiele osob siedzi na tym bezrobociu z czystego lenistwa, to jednak inni im tego tak bardzo nie wypominaja, i tak to wychodzi taniej niz utrzymanie politykow :)
Listopad 21st, 2008 at 11:47
Andrzeju,
jezeli moje linki sa dla ciebie za malo rzetelne i zupelnie niewiarygodne, to dziwie sie, ze nie podales mi takich, ktore te niewiedze i nierzetelnosc moich moglyby zgniesc merytorycznie.
Uscislijmy – to nie ja musze udowodnic, ze nie jestem wielbladem, to ty musisz udowodnic, ze nim jestem. Proste.
A pytania zadalam p. Kuczynskiemu wierzac, ze udzieli mi na nie odpowiedzi.
Listopad 21st, 2008 at 11:50
Robi się interesująco… Do wieczora!!!
Listopad 21st, 2008 at 12:00
“to wychodzi taniej niz utrzymanie politykow” czy jestes w stanie napisac jeszcze cos madrzejszego?
Oczywiscie ze zaplacilbym w efekcie na czarno za koszenie trawy i prace ogrodowe a nawet remontowe bo ludzie tam gdzie mam letni dom zachowoja sie racjonalnie. To znaczy np by otrzymac pewne swiadczenia udaja rolnikow w istocie prowadzac “przedsiebiorstwa”.
A ten podwojny podatek o ktorym piszesz to na co idzie w znacznej czesci?
Masz troche pecha do moja rodzona siostra jest szefem pomocy spolecznej na region X a wielu sentymentalnych przyjaciol z przedsierpnowej opozycji para sie neofilantropia spolecznie. Tak maja. Tak wiec informacji jednostkowych mi nie brakuje. Sa takze dostepne wszystkim dane statystyczne dotyczace rozwarstwienia. Mozna tez latwo nawet z sieci zapoznac sie z METODOLOGIA pomiarow ubostwa.
Ale nie ma co podawac linkow odsylac do literatury. To sprawa zabobonu. Bywalo ze tacy ktorym pod przymusem usuwano kołtun rzeczywiscie umierali. Tak silna byla ich wiara.
Listopad 21st, 2008 at 12:03
Na dobry początek
Z linku Ewy-Joanny
W przypadku każdej z czterech reformowanych dziedzin opinie negatywne przeważają nad pozytywnymi. Najwięcej krytycznych ocen odnosi się do opieki zdrowotnej (74%), następnie szkolnictwa (49%) i systemu ubezpieczeń emerytalnych (38%), a najmniej -
do działalności władz samorządowych (32%).
I opinia niezależnych ekspertów
http://www.rp.pl/artykul/17,220464.html
Dla mnie jest to wystarczająca kompromitacja materiałów Ewy-Joanny
Listopad 21st, 2008 at 12:07
Pytania to ty zadalas publicznie. Nie wazne komu. Dostajesz pubiczna odpowiedz.
Ja postrzymuje sie jako czegos tam uczestnik do odpowiedzi. Mam trache taktu nawet w stosunku do “pytajacych” demagogow.
Nie chce aby twoje socjalne serce peklo jak zbyt wzdety balon.
Listopad 21st, 2008 at 12:11
Reforma emerytalna? Proszę bardzo:
http://www.igte.com.pl/matiinf......html#II/2
Listopad 21st, 2008 at 12:11
EDD,
przykro mi bardzo, ze cie zawiode, ale nie moge przyjac NA WIARE twoich prawd, nawet jak pochodza od twojej siostry. Jezeli uwazasz, ze rozmowa ze mna jest ponizej twojego poziomu, to sie nie odzywaj i tyle. A jak sie odzywasz, to mnie nie pouczaj, raczej nauczaj, bedzie z wiekszym pozytkiem dla obu stron. Ty podszkolisz cierpliwosc a ja moze zdobede interesujace mnie informacje.
Bo takie rewelacje “im sie nie chce pracowac” wyglaszane z zacisznego fotela sa troche na wyrost.
Czy jezeli stawiasz emoticona przy swojej wypowiedzi to oczekujesz od rozmowcow, ze potraktuja go jako uzupelnienie tekstu, czy tez zignoruja, trzymajac sie stricte napisanych slow?
Listopad 21st, 2008 at 12:22
Szkolnictwo? A choćby
http://portal.wsiz.rzeszow.pl/.....px?id=1082
Po “rozwaleniu” na wskutek reformy szkolnictwa w Polsce, ilość studiujących z 400 tys. w roku 1990/91 wzrosła do 1,9 mln w roku 2004/5
Listopad 21st, 2008 at 12:23
Andrzej,
Dziekuje za linka do reformy emerytalnej, choc nic z niego poza ladna teoria nie wynika. Komunizm w teorii tez byl ladny…
Poczytam sobie chetnie. Jakbys mial jeszcze linka do reformy sluzby zdrowia, to bede wdzieczna.
Pytania zadalam p. Kuczynskiemu z nadzieja, ze uzyskam na nie odpowiedz od niego wlasnie.
Ale innym dziekuje za starania.
Listopad 21st, 2008 at 12:28
Zofio,
również życzę Ci wszystkiego najlepszego i jak najwięcej sukcesów w pracy zawodowej.
Listopad 21st, 2008 at 12:35
“Poucznie” (wiem to z doswiadczenia) jest bezskuteczne w sposob powyzej opisany.
Oczywiscie bede sie jednak odzywal. Sluzysz mi bowiem jako sprawne kopyto by prezentowac moje poglady.
Jak wiesz kiedys wazna dla kultury byla forma fikcyjnego dialogu. Tu w sieci ją kontynuje. Twoje wypowiedzi i pytania daja mi pewien luksus. Nie musze sam wymyslac reprezentanta tego czego nie lubie i z czym sie nie zgadzam.
Fotel? A ty za przeproszniem z czego? Z podlogi sie wypowiadasz czy z siodla?
Z czego wypowiadal sie pracowity sentymentalista XIX wieku K.M.
obslugiwany przy tym finasowo przez kapital przyjaciela a fizycznie przez roj kobiet.
Wiem ze to tylko trywialny zwrot retoryczny ten twoj fotel ale biore na serio apel o pouczenie. Mysle ze argumentu fotela dlugo nie uzyjesz.
Listopad 21st, 2008 at 12:38
Zofio
Najlepsze zyczenia….do wypelnienia.
Listopad 21st, 2008 at 12:40
Nie ma dyskusji bez kontrowersji, ale prosze o zachowanie regul – jezeli zarzuca mi pan brak wiedzy ( czemu tak calkiem nie zaprzeczam) to prosze te moja wiedze uzupelnic nie tylko sloganem.
—
Pytania zadalam p. Kuczynskiemu z nadzieja, ze uzyskam na nie odpowiedz od niego wlasnie.
—
Swoiste poczucie humoru. To przecież Ty rzucasz sloganami typu
Nieprzemyslane ‘reformy’ rozwalily szkolnictwo, system emerytalny i socjalna opieke panstwa.
podpierając się badaniami dotyczącymi odczuć społecznych i domagając się od Gospodarza, aby uzupełnił Twoją wiedzę. A skoro tak jej pragniesz, to na górze tej strony, po prawej stronie jest link
http://kuczyn.com/publicystyka/
Możesz tam zajrzeć i poczytać.
Listopad 21st, 2008 at 12:44
Edwarze D.D
Podzielam twój pogląd o Jasnejanielce Ona rozjaśnia nasz (juz sobie pozwolilem nazwac Gospodarza blog naszym-Uzurpacja ale niech tam)
blog poczuciem humoru i bardzo ja to sobie chwalę czasami mam dość tych i na ponuro prowadzonych dysput a jestem taki sam musze pisac na serio i zazdroszcze innym tej lekkości pióra.
A wracając do tej poważnej częsci dyskusji oczywiscie nie starałem sie jakis historycznych wywodów ciągnąc chodziło mi tylko na zaznaczenie przywilej grupy, i zakorzenienie w świadomości juz w tak odległych czasach.A może to szczegolna cecha tego dwunożnego ssaka?
Wracając jeszcze do tych bezrobotnych o tórych mówią inni blogowicze 50+ co maja robić ? jedyna rada szukać pracy.
Znam ludzi(większość mych mądrości pochodzi z doświadczenia i mniej z nauki) ktorzy maja jakiś specyficzny wstręt do pracy zorganizowanej.całe zycie nie przepracowali chyba w sumie rok ,normalnie tak jak ja Ty i w\inni ale oni tez pracowali na czarno zielon jak tam chcesz to nazwać.Tylko ze Oni swiadomie nie podejmowali pracy bo krępowała ich wolnośc.Ci maja oczywiście klopot z emeryturą.Ewa -joanna tak bardz nie powinna się martwić o nich.
mam taki przypadek w życiu kiedy jeszcze pracowalem i prowadziłem ten swoj interes usługowy trzeba było codzienne zamiatać przed swoja siedzibą (nie lubilem tego jak cholera ) kedy tak sie duchowo zabierałem do tego zamiatania wszedł do mnie “klient” i prosi o pare zloty bo on juz nie pamietam na co mialem juz dać ale przypomnialem sobie o tym zamiataniu i zaproponowałem mu zamiatanie to ja mu zaplace. Spojrzał na mnie jak na durnia i wycedzil że On za sume 2krotną od tej zaproponowanej przezemnie sie nie schyla. To jest fakt autentyczny sam go przeżyłem teraz nie daję zebrakom bo wiem że to śą naciągacze to ich Zw.Zawod.
A wracając jeszcze do tych emerytur pomostowych to ja bym przyznał tulko wprowadził taki przepis emeryturę wypłacać po przejściu do wieku emerytalnego 65 lat i zadnego wyjątku,bo jęzeli nauczyciel taki przepracowany i ma dośc nauczania w klasie niech zamiata (moj przykład) niech da korepetycje pielęgniarka niech przyjdzie robić jakies ,zakupy itp Ja uważam że pracy jest w bród i pracują emeryci którzy chca niektorzy pracuja czasami bezpłatnie bo nie chca tak jak to powiedzial Jasnaanielka połozyc pod łokcie poduszki i patrzeć przez 0kno na swiat.
Więc moja rada dla Rządu dać wszystkim (choc chyba taki przepis jest ) mozlowość przejscia na wczesniejszą emeryture ekonomisci wyliczą ile mi się nalezy po 25 latach pracy i dostane te pieniądze po skonczeniu 65 lat coś za coś poprzesz mnie
Pozdrawiam
Listopad 21st, 2008 at 12:50
Zofio,
najpierw życzenia dla Ciebie, zdrowia i tego błysku w męskich oczach. O resztę chyba zadbasz sama, o ten błysk zresztą też w raze czego.
Dziękuję za życzenia przedostatnie w ramach siódmego krzyżyka.
Ale na razie jest OK.
Listopad 21st, 2008 at 12:54
Wracając jeszcze do tych bezrobotnych o tórych mówią inni blogowicze 50+ co maja robić ? jedyna rada szukać pracy.
—
Dodam jeszcze, cały czas się uczyć (albo sprzątać). Sam jestem z wykształcenia elektronikiem, pracuję zaś obecnie na umowę-zlecenie jako informatyk. Pracę tą uzyskałem mając 50+.
Listopad 21st, 2008 at 12:57
Widzisz Zdzislawie. Ja nie osmielilem sie napisac o tym sprzataniu dla nauczycieli.
Bylo tak. Oprocz siostry ktora wspomnielem mialem zone. To bylo w Polsce za “komuny”. Byla nauczycielka. W szkole zabraklo sprzataczek. Zgosila sie do tej pracy na dodatkowy etat. I wiesz co Zdzislawie? Oczywiscie ze wiesz.
Innym powiem ze byla obraza Boska, ponizenie godnosci zawodu, statusu inteligenta. Oczywiscie pracy tej niedostala decyzja upartynionej robotniczo zjednoczonej dyrekcji.
Listopad 21st, 2008 at 12:59
EJ
Jak chcesz uniknac rozmowy z innymi niz Gospodarz to nie pytaj w blogu. Pytaj mailem i nie zawracaj glowy.
Listopad 21st, 2008 at 13:02
Tylko, ze ten nauczyciel wcale nie musi sprzątać. Standardem jest, ze po przejściu na wcześniejsza emeryturę pracuje nadal jako nauczyciel, tylko już na własny rachunek.
Listopad 21st, 2008 at 13:10
Ewo-Joanno
Zorientowałem sie ze wkurzył Cie Edwar .D.Dana . Nie bierz tego tam bardzo do serca to sie bardzo często wkurzają na stanowiska innych osób ale nie trzeba sie od razu obrazać.Moja metoda na takie sprawy to ignorować .A najlepiej widziec w przeciwniku (teoretycznym) równego faceta facetkę i od razu swiat milszy nawet jak za oknem deszcz pada a tu trzeba wyjść.
My napewno nie poprawimy ten świat chcieli to robić twórcy religii,mysliciele i całe armie zwykłych ludzi, i co nic z tego nie wyszło, jest i dobro izło tak jak jest noc i dzień.
A ten Edwar to calkiem miły uzyteczny ichętny do udzielania pomocy w poradach (no bo jak może udzielić w tej naszej społecznosci
Przepraszamze wtrąciłem sie i osmielilem zając jakieś stanowisko ale te wpisy sa dla wszystkich ( bo czytają) i stąd moje wynurzenia
Pozdrawiam
Listopad 21st, 2008 at 13:18
jak dzień zyczeń to i Ja dołączam sie do zyczen najpierw do Zofii bo kobieta i dzis ma jakies tam 30 jak wspomniała Jasnaanielka
ZOFIO Wszystkiego NAJ….,NAJ….,NAJ dopisz Sobie sama ja Tobie życvze to samo co bym sobie życzył.
Gospodarzu Też wszystkiego najlepszego niech Pan tak dalej Trzyma Kurs.A tych latek ma Pan jeszcze sporo przed Sobą
Pozdrawia Urodzinowców
Listopad 21st, 2008 at 13:25
Prawdziwa epidemia choroby filipińskiej
http://www.dziennik.pl/polityk.....aznie.html
Listopad 21st, 2008 at 13:39
Ach to chyba ta Kruk KULowka co na czerwone wino i zupe pomidorowa do Kaczynskich chodzila (tak prznajmniej wyznala mediom).
Ale chyba barek w restauracji zamkneli?
Swoja droga ta bezdenna kontrola mediow nad politykami, nad ich przeszloscia, obyczajami co nie zawsze ma jakikolwiek zwiazek z ich (politykow) moralna i merytoryczna kompetencja
doprowdzi na koniec ze w polityce zostana same Swiete Stanislawy Kostki i Tartuffy. Co nie daj Boze.
Listopad 21st, 2008 at 13:51
Nie nad Krukowna
zabrzmia wiekopomne slowa poetki i przyjaciolki ks. Tischnera:
Fto ni mioł kaca
nie wiy co to smutek
kie kufa drewniano
ocka ropom skute
kie koty łupiom raciami o blachy
a wróble w bębny bijom
i dziurawiom dachy
suchość w cłowieku
od krztonia do dusy
a bolom cie pazury i kudły i usy
Moze i som jest tacy co kaca nimieli
ale cos oni w zyciu culi
cos oni widzieli?
Listopad 21st, 2008 at 13:59
Ale po cholerę Ona przyszła do Sejmu? Mieszka przeciez w Warszawie a ja jak popilem to prułem do domu by sie wyspać
Ale przychodzić do pracy gdzie sie kłębi od dziennikarzy? To jest głupota. A o jej ciągot nikt wcześniej neie pisał choc podobno ma zasługi na tym polu. A na zewnatrz jej timbe glosu okreslał od razu.ze to nie jkiś sopran tylko sznaps-baryton.I podobno nie jest to pierwszy raz. Ma ten PiS jednak pecha. I podobno to od 2 dni obchodzone urodziny.
Listopad 21st, 2008 at 13:59
Warto by opublikować imienną listę reporterów warujących pod zamkniętymi drzwiami restauracji, by dopaść podpitą posłankę. W ramach oddzielania dziennikarzy od papparazzich.
Listopad 21st, 2008 at 14:01
Poeto,
zamieszczony przez Ciebie wiersz pozwolił mi rozpocząć listopadowe popołudnie z radosnym rechotem.
Do poczytania
Listopad 21st, 2008 at 14:04
Stan
A wis chocia jok sie kobita – poetka zwom? Nie wis?
Wanda Czubertowa
Listopad 21st, 2008 at 14:08
Edwarze, a nie Czubernatowa?
Listopad 21st, 2008 at 14:10
Gospodarzowi (po raz drugi), Zosieńce, Jasnejanielce i pozostałym życzę, żeby u kresu swojego żywota nie powtarzali za Churchilem, że nie chcieliby ponownie przeżyć swojego życia.
Listopad 21st, 2008 at 14:16
Racja Pawle.
Zupelnie bym sie pogubil bez Zdzislawa – sekretarza redakcji i Ciebie.
Listopad 21st, 2008 at 14:16
Polska dyplomacja energetyczna.
http://www.polityka.pl/gazu-ni.....274291,18/
Listopad 21st, 2008 at 14:19
EDD,
myślę, że Naczelny powinien mieć taki personel, który potknięcia szefa usuwa dyskretniej.
Listopad 21st, 2008 at 14:23
Stan
Nigdy nie udalo mi sie dostrzec najmniejszego “potkiniecia” Gospodarza.
Ad rem
Wyjaśnił, że przesunięcie dostaw gazu nie jest problemem, bo nam z budową gazoportu też zejdzie dłużej, niż pierwotnie zakładaliśmy.
Moze zapisal PL do kolejki. Moze juz pora to tylko 4-5 lat.
Listopad 21st, 2008 at 15:00
Zdzisław,
Kruk sie natankowała w restauracji sejmowej, nigdzie nie musiała przychodzić. Ale po pijaku jest bardziej sympatyczna niż w stanie przed spożyciem. Może więc powinna dostać od Kaczyńskiego dzienny przydział, jak ruski sołdat, dla lepszego wrażenia PR.
Edward,
wierszyk super, jutro go zadeklamuję żonie i dzieciom, jakby marudzili, że za dużo piję.
Za dalsze zyczenia od Was dziękuję
Listopad 21st, 2008 at 15:03
Nie zapominajcie o Pajacyku,który jest na boczku strony.
Listopad 21st, 2008 at 15:14
To ja podsunę jeszcze jeden wierszyk (także) o piciu, tym razem w gwarze huculskiej:
.
Kto horiłky ne pyje,
Lubasky ne maje,
Szkoda że na sweti żyje,
Naj wże umiraje!
Listopad 21st, 2008 at 15:16
Lubasky ?
Listopad 21st, 2008 at 15:34
Lubasky = kochanki.
Listopad 21st, 2008 at 15:42
Znalem lubaski = odmiana sliwek gwarowo
lubasky to dla mnie nowosc!!!
Listopad 21st, 2008 at 16:29
Z linku Stana:
Wyjeżdżając z wizytą do Kataru i Kuwejtu, premier Tusk zakomunikował, że zamierza załatwić skroplony gaz dla mającego powstać w Polsce gazoportu. Był dobrej myśli – tylko patrzeć, jak zawiną do niego pierwsze statki z gazem. Po powrocie do kraju szef rządu wyjawił, że gaz nie przypłynie, przynajmniej przed 2013 rokiem, bo Katarczycy już dawno temu wszystko sprzedali, i to na pniu. Dla specjalistów z branży gazowej nie była to nowina. Rynek skroplonego gazu jest rynkiem producenta – wiadomo, kto i ile produkuje, oraz jak długa jest kolejka chętnych do zakupu. Dlaczego nikt premierowi wcześniej o tym nie powiedział?
To jak cały artykuł z konkluzją Po co więc była ta wyprawa? świadczą tylko o pełnej ignorancji autora.
O budowie gazoportu w Świnoujściu mówi się od dawna. W 2007r. uważano, ze powinien on ruszyć pod koniec 2011r.
http://www.dziennik.pl/gospodarka/wsj/article48680/Mocno_rosna_koszty_budowy_gazoportu_w_Swinoujsciu.html
Były problemy z zapewnieniem odpowiednich dostaw gazu. NA początku 2008r. brakowało ok. 40% zapotrzebowania.
Sprawa nabrała tempa w sierpniu 2008r. i wtedy było już wiadomo, ze terminal ruszy nie wcześniej niż w 2014r.
http://biznes.gazetaprawna.pl/.....jsciu.html
W takiej sytuacji Tusk pojechał na Bliski Wschód szukać gazu dla gazoportu.
Ale o tym wszystkim ref. Grzeszak nie wie, bo po co miałby się wysilać i szukać stosownych informacji. Lepiej pisać durne artykuły.
A na jego pytanie Po co więc była ta wyprawa? odpowiedź jest bardzo prosta. Po to, aby zapewnić dostawy gazu po 2013r. Gdyby pojechał tam w 2013r, to byłoby trochę za późno, z przyczyn o których sam zresztą pisze w swoim artykule.
Listopad 21st, 2008 at 17:00
W poszukiwaniach gazu moge wskazac wlasciwy kierunek:)najwiekszy palnik gazowy swiata.
http://liveimagephoto.com/unca.....t-of-fire/
niesamowite zjawisko, choc nie do konca naturalne. ciekawe jak to wygladalo gdy wrzucili zapalke :)
Listopad 21st, 2008 at 17:20
Gazu skroplonego szukają w katarze tylko naiwniacy lub niedoinformowani.
Katar, odkąd pamiętam, sprzedaje gaz, zwłaszcza skroplony (LNG) kontrahentom, z którymi jest związany kontraktami wieloletnim, odnawialnymi.
Więc jak ktoś sobie zakontraktował te 20 lat albo i więcej lat temu, to go ma.
Wcisnąć się w grupę stałych kontrahentów Kataru graniczy z cudem. Poza tym Katar, Algieria i Rosja od niedawna tworzą swoisty kartel gazowy, więc łatwiej będzie kupić gaz skroplony w jakimś rosyjskim bałtyckim gazoporcie niż w Katarze, a jeśli nawet uda się cudem gaz zakontraktować w katarze, to w ramach bartelowych umów Rosji z Katarem – odbiór będzie w ….Rosji.
Tak samo z gazem algierskim.
Jeśli chodzi o LNG to Rosja założyła Europie podwójnego nelsona. Powoli przestaje sprzedawać czysty surowiec i bierze się za jego przetwarzanie. A każdy produkt przetworzony jest droższy od czystego surowca. Handel LNG jest dla Rosji korzystniejszy finansowo niż eksport czystego gazu.
Poza tym daje impuls gospodarce, trzeba zbudować co najmniej dwa gazoporty, o ile wiem to pierwszy się już buduje, zbudować zakład wytwarzania LNG wg najnowszych technologii, zbudować najunowszej generacji gazowce, bo transport morski LNG też się opłaca.
Więc najpierw zabezpieczyli sobie Rosjanie rynek LNG razem z Katarem i Algierem, teraz razem z Francuzami budują kilka zakładów produkcji LNG, jak dobrze pamiętam w portach Ust-Ługa, Wyborg i chyba też w Kaliningradzie, ze dwa gazoporty do odbioru LNG przez gazowce i interes się kreci.
Jak doprowadzą gaz od nowych źródeł do Wyborga, to praktycznie gazociąg bałtycki im wisi. Co najwyżej zrobią go na wyraźne życzenie Niemiec.
Polska się obudzi jak zwykle z ręką w nocniku
***
Wszystkim serdecznie dziękuję za życzenia.
Właśnie pada w Szczecinie śnieg, w Szwecji czeka mnie zima!!!
Odezwę się w niedzielę wieczorkiem.
Naszemu Gospodarzowi, raz jeszcze
100 lat, 100 lat i pięknego, jutrzejszego dnia!!!
Listopad 21st, 2008 at 17:42
Zofia najwyraźniej bierze przykład z Katona Starszego i pewnie juz wkrótce każdy wpis będzie kończyć słowami
Poza tym uważam , że przede wszystkim należy współpracować z Rosją
Listopad 21st, 2008 at 17:49
Szanowni państwo dziennikarze! Szanowna zgromadzona publiczności! Zostałem tak upodlony, że zmuszony jestem do opisania pewnej sytuacji. Wiem, że wielu z was wie dlaczego jestem zmuszony, i że jeszcze więcej nie do końca wie lub nie wie. Otóż wiem także, że Internet ma taką naturę jak opisał Bronisław Wildstain. Nie myślę teraz o konsekwencjach gdyż muszę się tego pozbyć. Logicznie – nie muszę. Ale tak czuję, że muszę. Że zostanę jeszcze bardziej skatowany.
Otóż pewien gej dostał od polskiej policji daną – że włączyłem zastrzeżenie numeru dzwoniąc do kogoś niedawno. Nic w tym szczególnego gdyby nie fakt, że rozmawiam żadko, a odkryłem tą funkcję w telefonie właśnie dopiero co – i po raz pierwszy użyłem. To tworzy pewien rodzaj nieprzypadkowości. Jest to też używane jako technika uprawdziwienia znana z psychologii, a dokładnie z NLP.
Tym razem, a po raz (policzcie felietony Pilcha przez dwa lata co tydzień) n-ty użył tej metody gdyż jest mocno edukującym się i wyedukowanym w pisaniu opartym na niektórych najważniejszych (a może wszelkich) trikach NLP – mordercą psychicznym.
Otóż Jerzy Pilch opisuje językiem kodu i skrutu prawdziwe wydarzenie. Opisuje mój sen.
cdn
Listopad 21st, 2008 at 17:57
Jedyną metodą by nie być tym katowanym w sposób pozwalający na bardzo dużo jest napisanie tego wprost.
Nie jestem i nigdy nie byłem pedofilem. Nigdy nie wykonywałem żadnych czynności w kierunku pedofilskim. Nie ma niczego co byłoby choć w odrobinie wystarczającą podstawą by w taki sposób mnie upadlać. Nawet w sensie:
1. Hipotetycznym.
2. Najprymitywniejszej cinciarsko-ubeckiej “moralności” publicznej.
cdn
Listopad 21st, 2008 at 18:10
Sen jaki miałem nie jest częścią mojej psychiki. Uświadomiłem to sobie i dlatego łatwiej mi jest się wystawić na to upokożenie, a uniknąć może gorszego. W każdym razie tak to czuję. Że homoseksualiści którzy mnie zatłukują utoczyliby perłę nawet jeśli nie w świecie zewnętrznym to we własnym wnętrzu i zasypali ją. Perłę żywionego i uwiarygadnianego przez zewnętrzne szczegóły mojej z nimi “relacji” poczucia przewagi i punkt zaczepienia i oparcia.
Dla budowanej w sobie budowli uwiarygadniania zgównienia.
Właśnie tak działają te karły. To jest podstawą ich poczucia godności własnej. Uchwytywanie się wszystkiego co pozwala im poniżyć poczucie wartości cudze i uzyskać wewnętrzny pozór godności własnej, tylko to im daje taką możliwość.
I robią to nie z jakichkolwiek intencji-motywacji śledczych, ale dla Imperatywu Zbudowania Swej Godności Na Upodleniu.
cdn
Listopad 21st, 2008 at 18:18
Są to ludzie, którzy muszą upadlać, a w najłagodniejszej odmianie wobec obiektów słabo upatrzonych jako “winnych im zwotu ich braku godności” a prościej tych, którym zazdroszą godności własnej. Cechy jaka jest doświadczeniem człowieka i jaką czuje każdy tego typu upiór. Gdy upiorem jest impotent, gej – wtedy miesza się to w sposób trudny do opisania z dążeniem do rodzaju kastracji zastępczej lub z obdażeniem obiektu uczuciami i emocjami związanymi z realizacją seksualności i uczuciowości. To może zaburzać obraz przez dołączenie do motywów emocjonalnie negatywnych – pozytywnych. Ale jest szczególnym wzmocnieniem mimo szczególnego unieczytelnienia składowych instynktu wobec obiektu.
cdn
Listopad 21st, 2008 at 18:40
Upokarza mnie to, że mój główny oprawca starał i stara się te cechy jakie wystąpiły w śnie w specyficzny sposób odgrywać przy pomocy wiedzy NLP. To jest też tarczą, która broni mnie przez ostateczną formą upokorzenia. Ale odgrywane przez niego “chodzenia z wypiętym brzuszkiem” (co zostało zauważone nie tylko przez mnie) są uprawdziwianiem tego wprojekcyjnego aktu rytualnego nienawiści. Są dołączaniem do doświadzenia mojego wszechwładzy wpływu bezpośredniego i pośredniego na mój los od 5 lat – symboliki najdalszej dominacji seksualnej. To jest pierwsze “I”. Do niej zaś dołączany jest komunikat “mam prawo zrobić z ciebie wszystko” i zespawywanie reprezentacji dosłownej najdalszej dominacji seksualnej ze skojarzeniem dziecięcym. Ja to odbierałem zupełnie inaczej – i do dziś naturalnie odbieram jako manifestację transwestytyzmu i ekshibicjonizmu typowego dla osobników o wybitnie przeciwnej fizjonomii do odgrywanych ról (być może istnieje jakiś rodzaj zależności zwiększający % wielkich owalnych mężczyzn lubiących odrzucać swą powłokę w sposób najpełniejszy). Ale mam intuicję, że takie odgrywanie NLP transwestytzmu byłoby bezcelowe i poprzez analizę uwzględniającą potrzebę maksymalizacji bicia- zadawania bólu- wyrażającą się w większości sytuacji byłem i jestem zmuszony do choćby częściowego kojarzenia tych występów jako intencjonalnie mogących nieść to przesłanie bardzo pośrednio wpisane – “Po co ja używam czegoś co może również kojarzyć się z pedofilią?”
cdn
Listopad 21st, 2008 at 18:58
Brzydze sie bluznierstwem ale czasem trzeba dla jasnej sprawy powiedziec. Co jest z bylymi pierdolonymi z “S”
Listopad 21st, 2008 at 19:03
Otóż nie tylko dlatego, że zostałbym zatłuczony “pingami” i reżyserią obrazowania “pingów” ujawniam treść mojego snu, która funkcjonowałaby przez samą niewymierność, nierozstrzygalność jako potworna energia w “piórach” wielu gejów. (Np nie każdemu powszechnemu kapłanowi współczuję pewnej orientacji, czy konieczności odgrywania).
Może jestem zaburzony na inny sposób, ale nie było podstaw by kadzić mi ten zapaszek pedofilskich motywów i tak kuć potem. Ale zaślepienie rolami muszącymi produkować prawdziwą nienawiść doprowadziło do tego. A u których było równocześnie i przy okazji związane z ich skłonnościami może się wyklarowało.
Dla tych katolików i laickich niepopularnych chrześcijan (a tak rozumiem udział w piśmie katolickim; mimo że to pismo w rękach komuszego establishmentu), ale i dla wszystkich którzy analizują bądź nie mają pewności, tak jak ja, czy używa się przeciw mnie pana Jackowskiego (był taki post mojego głównego oprawcy od początku tej “zabawy” gdzie były sugestie połączone – kilka w jednym): Miałem sen z dwópłciową istotą o brązowawej indiańskiej skórze z nie do końca rozwiniętymi organami płciowymi.
Listopad 21st, 2008 at 19:13
Brzydze sie tym blogiem
Listopad 21st, 2008 at 19:15
KRANADHA
Czuj się zwymiotowany.
Listopad 21st, 2008 at 19:17
Ciekawe czy gospodarz trzezwy bo pier..i po rusku
Listopad 21st, 2008 at 19:20
Waldek wstyd mi za ciebie. Wstydzi sie rownierz rodzina
Listopad 21st, 2008 at 19:33
Jeśli chcecie możecie uwierzyć w to co zostanie dopasowe do rzeczywistości zastanej. W tej grze dla ludożerców istnieje tylko jedna logika – modyfikacji strategii pod “rzeczywistość zastaną”. Najprawdopodobniej kierunek będzie “Wymyślił upokożenie gdyż jest winny i tak się broni”. To będzie biło z produkcji ludożerców.
Ale prawda jest taka, że chciano mnie rozgnieść wierząc, że jest to trochę boleśniejsze i nie napiszę tego (pojawi się też grupa dowaodząca pedofilii). Jest to upokorzenie dla mnie potworne, ale byłoby najprawdopodobniej potworniejsze gdybym tego nie napisał. Jestem przekonany, że grano tym by mnie zgnoić i wyżyć się z potrzeb jakie znajdują okazję i są zbyt silne w tych pozerach. Filozofia akcji przeciw mnie (czy też “w obronie”) – obie są superineligentne siłą superinteligencji sprzężonych umysłów masy ludzi. Ale nie są tak doskonałe w wymiarze pojedyńczych ludzi. Doskonałość mojej zagłady udziela hipnotycznej AUREOLI (Cialdini) odbioru działań poszczególnych ludzi. Nawet gdyby akcje te składały się z zaplanowanych zwycięstw lub porażek byłyby zwycięstwami w szerszym kontekście (genialnej akcji ocalenia” lub “genialnej akcji dopadnięcia”). Ale te akcje są wszystkie zwyczajne, ludzkie, kulawe, błyskotliwe, trochę takie – trochę siakie. I zawsze kryje się za nimi niedoskonały człowiek z wadami, kompleksami, problemami ipt itd. Aura jest kłamstwem o szczególnej sile chemicznej. Ale w jej zasłonie działają zwyczajni lub niezwyczajni w swym upadku (samowyselekcjonowani). I ta aura udziela się fałszywie również wymiarowi etycznemu. Doskonałe to doskonałe. Tak zdobył ludzi hitleryzm. A dziś możemy zauważyć bliżej “słabości” ludzi marniutkich. A pośród nich ścierw. Bo akuratnie tak się przydarzyło.
Listopad 21st, 2008 at 19:46
Andrzej,
mam wrażenie, że u Zosieńki kult Rosji jest podobny do kultu jaki Radek Sikorski na do Pałacu Kultury, tyle że ich skale rozbiegają się w przeciwnych kierunkach.
Listopad 21st, 2008 at 19:53
jakby marudzili, że za dużo piję.
Pare lat temu naszej sasiadce stuknelo 102 lata. Rodzina postarala sie o dobry obiad, jak zwykle zakonczony przez babcie malym kieliszkiem wodki. Po obiedzie wnuczek zapytal “czy babcia wie, jaki to jest dzisiaj dzien i dlaczego taki smaczny obiad?” Babcia pomyslala i powiedziala “nie wiem”. Wnuczek powiedzial “dzisiaj babcia skonczyla 102 lata i my sie wszyscy bardzo z tego cieszymy”. Babcia pomyslala i powiedziala: “To ciekawe, dlaczego ja tak dlugo zyje. Moze dlatego, ze po kazdym obiedzie wypijam kieliszek wodeczki?” Wlasnie tak. “Wodeczki.”
.
Historia jest autentyczna. Opowiadal nam osobiscie wnuczek. To bylo kilka lat temu i babcia juz niestety nie zyje. W jej dawnym mieszkaniu jest gabinet dentystyczny, w ktorym pacjentow przyjmuje jej wnuczka.
.
Wszystkim obecnym zycze co najmniej 102 lat, i prosze nie zapomniec o kieliszku wodeczki po obiedzie. Za zdrowie s.p. babci oraz swoje.
Listopad 21st, 2008 at 19:53
Serdeczne życzenia dla Zofii i Gospodarza.
Przy okazji moim zdaniem emerytura podmostowa z przyczyn estetycznych należy sie ulicznicom.
Bo w każdym innym zawodzie mozna wywinąć numer, który jedynie geriatria potrafi usprawiedliwić. Taki kucharz na przykład z tracąc z wiekiem powonienie może dosypać do potrawy arszeniku, albo taki niedowidzący spawacz…., albo mechanik, albo sklerotyczny Piotruś……albo, albo
Listopad 21st, 2008 at 19:59
Akcja obierania w kółko nie zna ograniczeń. Każde upokożenie (zaplanowane czy pochwycone) jest dobrym przedmiotem do badań z wykorzystaniem go (a zatem zawsze pogłębiając). Zawsze też należy zagospodarować moment haosu, konfuzji. Wtedy należy profilaktycznie nacierać. To jest logika morderczej ubicji – cały czas obieramy.
Gdy już powstrzyma się akcję oporu i odparcia przez kogoś z zewnątrz przez “kompromis” tendencji (niby nie do targowania, ale do oporu, który jest tylko targiem).
Pojawia się też zawsze po ustaniu od takiego odczekania po wytargowaniu bardzo skryte stosowanie swoistego szantażu. Albo się wycofasz działaniem z upodlenia i udasz, że udawałeś albo upokorz się krańcowo. To świadoma technika morderców łamiących prawo, którzy dawno powinni siedzieć w pierdlu.
Listopad 21st, 2008 at 20:13
Zdaje mi się, że słowo Pier….ić zaczyna tu robić karierę, więc przypominam, że to nie jest moje słowo, lecz protestującego przed Sejmem bęcwała, które zacytowałem.
Dziękuję za kolejne życzenia. W biblii dają każdemu z nas limit 120 lat, no ale dociągnąć do tego limitu na razie Pan Bóg nie pozwala.Ale 102 lata z kielichem codziennie, jako przedłużaczem życia toteż nieźle.
Listopad 21st, 2008 at 20:15
Przepisałam żywcem z jakiegoś blogu…
Każda mądra była kiedyś młoda a nie każda młoda jest ładna.
Każda starsza była kiedyś młoda a nie każda młoda dożyje i potrafi wypić
Czy to nie piękna myśl? Ja dożyłam i wciąż potrafię wypić i nie być na bani. Bo wiem, kiedy przestać. ;)
Listopad 21st, 2008 at 20:33
Kto to napisał?
“Gdyby Rydz Śmigły miał Tuska, Nowaka i Arabskiego za sekretarzy, dzisiaj wszyscy czytaliby o zwycięskiej kampanii wrześniowej”?
“Trzeba tylko, aby premier używał w sprawach panstwa tych swoich talentów, które wielokroć przetestował z sukcesem w grze wewnątrzpartyjnej”?
“Trzecią wojnę światową z Trzecią Rzeszą wygrał ZSSR”?
Z pikącym rumieńcem informuję i chowam się pod stolik komputerowy, że ten trzeci w kolejności pogląd wypowiadałem od kilkunastu lat, lecz w tym przypadku (podpowiem) chodzi o historyka światowej sławy.
Nagrodą za prawidłową odpowiedż jest (uwaga, uwaga) wypicie na hacjendzie szklaneczki (kryształowej) markowego trunku ze wschodnim korzeniem, ufundowanego przez Edwarda i, oczywiście, w jego towarzystwie.
Listopad 21st, 2008 at 20:35
Oczywiście powinno być “drugą wojnę światową”
Listopad 21st, 2008 at 20:39
Odlądałem w telewizji wywiad z pos.Kruk robiony nie wiem przez kogo, i musze powiedziec ze zrobił na mnie złe wrażenie>nie posłanka Kruk ktorą stawiam na rowni z P.Fotygą ( w zbudzeniu sypatii bo s.ekogos lubi lub nie a wyników ich pracy nie moge nalezycie ocenić ale jedna i druga w tym co widziałem jak szefowała Krajowej radzie radia i Telewiz. orłem nie była. (Ciekawy dobór przez braci do kuzni Kadr )
Ale dziennikarka okazała sie jeszcze gorsza w/mojej oceny( szkoda że dla kobiet niema takiego dobrego odpowiednika jak dla mężczyzn) dzentelmenem się nie okazała. I zadne tłumaczenia .żę prasa telewizja musza pokazać powiedzieć to jest ich forma usprawiedliwienia się.Ta reporterka dorównała swemu znakomitemu koledze red,Morozowskiemu ja taka sobie prywatna tablice zafundowałem (na komputerze ) ktorą nazwałem tablica wstydu.Jako pierwszy znalazl sie na niej red Morozowski druga bedzie ta redaktorka( nie musi byc nazwisko tylko za co trafila na tą tablice Ciekaw jestem sam jak to będzie powiedzmy po jakims miesiacy czy więcej.
Ale wracająć do tych snujacych sie po sejmie dziennikarzy,zaczyna mi sie coraz bardziej podobać pomysł pos, Dorna że powinno być cos wrodzaju akredytacji dzienikarzy i powinni ja dostac dziennikarze z prawdziwego zdarzenia a nie smarkacze ( i nie chodzi mi tu o wiek)
Jak inni uczestnicy to odczuwaja dla mnie to było b. niesmaczne
pozdrawiam
Listopad 21st, 2008 at 20:57
Panie Waldemarze sto dwóch lat, albo co tam – jeszcze dłużej!
****
Na ulicy Czterech Wiatrów
Niedaleko Bonifratrów
Do zachodnich ścian przytyka
Sklep Magika Mechanika.
{…}
Z głębi sklepu znad stolika
Patrzą oczy Mechanika.
Widać jego twarz niemłodą,
Okoloną siwą brodą,
Duże uszy, nos klapciasty
I krzaczaste brwi jak chwasty
Całe noce Magik siedzi
Pośród zwojów drutu z miedzi,
Warzy zioła, praży kwasy
I uciera kuperwasy.
Kto zobaczy dzieła Mechanika,
Tego zaraz lęk przenika,
I od razu fik w tył pomyka.
_____________
Na cześć gospodarza przerobiłem trochę fragment jednego z wierszy J. Brzechwy pt. “Baśn o Stalowym Jeżu.”
Listopad 21st, 2008 at 21:01
Zdzisłąwie1 – proponuję ci zajrzeć do dzisiejszego tekstu Matki Kurki, który pisze na ten temat. Wprawdzie bywa on nudny, przegadany, natrętny i “coś tam, coś tam…” to dziś napisał parę niegłupich uwag na temat sejmowej sensacji. I ja uważam, że tym razem napisał niegłupio.
Wystarczy kliknąć u góry, na zielonym pasku, po prawej stronie.
Listopad 21st, 2008 at 21:21
Droga Zofio,Panie Waldemarze,
z najlepszymi zyczeniami,
http://www.youtube.com/watch?v=sgBqri0WDX8
Piosenka niczym bialy kon na zimowym stepie kazachstanu sni mi sie czesto.
Listopad 21st, 2008 at 21:36
Jasnaanielko
dziękuje przeczytałem i ciesze sie ze ty podobnie odczuwasz ten fakt i widze ze inni tez >choc z ta kurka nie ze wszystkim sie zgadzam o oprocz jakiegos tam obowiazku iregulaminu pracy jest jeszcze etyka nie tylko zawodowa tylko etyka jako taka juz tak uczony nie jestem bym wszystko wiedzial i rozumial ale jakos pod skornie wyczuwam ze cos moge nie moge ze wypada nie wypada>nNie wiem czym to wytlumaczyc czasami mowie ze to sprawa wychowania ale to tez nie jest miarodajne .mam takich znajomych roznica miedz rodzeństwem okolo 3 lat wychowani w jednej rodzinie mozna powiedziec tak samo dobry dom bez przekleństw porzadek dom zadbany a jednak roznice sa jedno z rodzeństwa zachowuje podobne reguły a drugie nie .Bunt pokoleniowy nie wiem i nie potrafie to w jakis wytłumaczyć.
A przy okazji pisałem na temat emerytur pomostowych i moja recepta była dac tylko wypłacać emerytury od ilosci lat pracy i dopiero wtedy gdy osiagnie sie wiek emerytalny (65 lat) i mamy rozwiązany problem emerytur pomostowych.
Listopad 21st, 2008 at 21:42
Podobnież największą niespodzianką w życiu Lwa Tołstoja była jego starość.
Późny wiek zakrada się do Ciebie, kiedy zadajesz sobie samemu pytania: “od kiedy zaczyna się właśnie starość, jak to możliwe, że nadal jestem zaangażowany w najistotniejsze aspekty tej “ludzkiej komedii”.
Lew Tołstoj odpowiedział na wszystkie powyższe pytania : “Bo w mojej głowie nic się nie zmieniło.”
Urocze, Prawda?
http://upload.wikimedia.org/wi.....887%29.jpg
Listopad 21st, 2008 at 21:44
Zdzisławie1 – mam wrażenie, że gdyby taka wpadka przytrafiła się komuś innemu, to nie byłaby tak nagłośniona, ale właśnie ta pani bardzo wielu ludziom konkretnie zaszkodziła albo też bardzo silnie dała się we znaki. Jest to taka radość z czyjegoś wypadku, nieelegancko, ale zrozumiale. Bo nic tak nie pobudza do odwetu, jak kiedy ktoś, kto innym prawi morały sam okaże się wart tych morałów.
W sumie historia żenująca i brzydka.
Listopad 21st, 2008 at 21:46
Jasna
Masz racje
Listopad 21st, 2008 at 21:50
MOJE ŻYCZENIA DLA GOSPODARZA!!!
Nie życzę pieniędzy, które szczęścia nie dają, ale warto je mieć, bo Gospodarz nie narzeka na braki…
;
Życzę Gospodarzowi tego, czego się za pieniądze nie da mieć;
Miłości w rodzinie, uznania w środowisku, długich lat życia w dobrym zdrowiu, bez potrzeby konsultacji lekarskich, cierpliwości do prowadzenia najlepszego z blogów i mądrych, życzliwych, ciekawych blogowiczów.
A tak w ogóle to główne uroczystości i frenety ZA ROK O TEJ SAMEJ PORZE !!!
Listopad 21st, 2008 at 22:09
oczywiście świadomie nie użyłem kilku cudzysłowów
Listopad 21st, 2008 at 22:10
glosie byl taki wiersz, ktory zaczynal sie:
.
codziennie pod moje okna
podchodzi noc
i siada na galezi
.
a moze to bylo tylko moje tlumaczenie jakiegos wiersza. niewazne. zawsze wydawalo mi sie, ze to jest o samotnosci w wielkim wszechswiecie i wobec niewiadomego. teraz mysle sobie ze to jest o uplywie czasu. niektorzy naukowcy twierdza, ze czlowiek jest stworzony do niesmiertelnosci i wystarczy tylko pokonac biologiczne przeszkody zeby zyc wiecznie. a przynajmniej dlugo i w pelni sprawnie. ciekawe kiedy wymysla taki lek . ja chyba nie chce zyc wiecznie,ani przesadnie dlugo, wrecz przeciwnie :)
Listopad 21st, 2008 at 22:25
Też nie marzyłabym o życiu wiecznym na tej ziemi ani też o przeżywaniu go od nowa. Raz a dobrze i wystarczy. Nie narzekam na to, co minęło ale powtórka? Po co? Już wiem, co mi się przydarzyło :)
Tak, jak i większość chciałabym aby miał mnie kto pożegnać, kiedy sobie pójdę “gdzie idą inni, bo iść powinni”, nie chciałabym więc przeżyć swoich przyjaciół i znajomych, których jakby ubywało…
A do końca chciałabym zachować ciekawość świata i życzliwość dla ludzi.
Listopad 21st, 2008 at 22:31
dark side,
jak tak piszesz, to widać, że nie rozumiesz uroków starości. Spróbuj przyjaźniej popatrzeć na noc. Mamy pierwszy śnieg, trzeba już powoli myśleć o świętach i radosnym jego przesłaniu.
Specjalnie dla ciebie “Czerwone Gitary”
Ich Ciepła i Optymistyczna piosenka o nocy i przyrodzie
Leć kolendo
Spłoszony ptak, spłoszony dzień,
Grudniowy szron na szkle.
Podchodzi noc pod ciepłą sień
I śniegiem w oczy dmie.
Opada w dół zawiei ćma,
W zamknięte bije drzwi,
A w dali dzwon – kolęda gra
I konie krzeszą skry.
Hej, kolędo, leć!
Hej, kolędo, leć!
Leć nad światem ośnieżonym,
Syp iskrami z gwiazd.
Hej, kolędo, leć!
Hej, kolędo, leć!
Obudź serca, otwórz domy,
Popatrz ludziom w twarz.
Już tańczy noc, trzaskają drwa,
Przy stole miejsca dość.
Nie tylko dziś – każdego dnia
Wejdź, gościu! Przy mnie siądź!
Hej, kolędo, leć!
Hej, kolędo, leć!
Leć nad światem ośnieżonym,
Syp iskrami z gwiazd.
Hej, kolędo, leć!
Hej, kolędo, leć!
Obudź serca, otwórz domy,
Popatrz ludziom w twarz.
Spotkania rąk w półmroku świec,
Dzień dawno padł bez tchu.
Tak rodzi się serdeczność serc,
Pogoda jasnych słów.
Hej, kolędo, leć!
Hej, kolędo, leć!
Leć nad światem ośnieżonym,
Syp iskrami z gwiazd.
Hej, kolędo, leć!
Hej, kolędo, leć!
Obudź serca, otwórz domy,
Popatrz ludziom w twarz.
Listopad 21st, 2008 at 22:40
Pierwszy śnieg spadł właśnie we Wrocławiu. Zamiast 20 minut jechałam do domu 1,5 godziny. Po drodze wysiadłam z autobusu, zrobiłam zakupy i tramwajem dogoniłam jeszcze ten autobus! (wydzielone torowisko na tym odcinku trasy). Ulica jest od wielu miesięcy głęboko rozkopana i kolejny termin zakończenia prac się obsunął——->
http://miasta.gazeta.pl/wrocla.....MPWiK.html
Listopad 21st, 2008 at 22:43
http://johnwayneagunia.wrzuta......oich_stron
Dobra starość powinna być trochę nostalgiczna, a spełnione życie, posiadać nutki z piosenki “niebo z moich stron”.
Listopad 21st, 2008 at 22:44
http://miasta.gazeta.pl/wrocla.....iasta.html
Tędy co dzień jadę do pracy i z powrotem Takie wykopy są na przestrzeni paru kilometrów 4-pasmowej ulicy, która ma teraz dwa pasma i to nie zawsze z tej samej strony torowiska.
Czy ja nie zasługuję na order uśmiechu?
Listopad 21st, 2008 at 22:48
Ręce kompletnie opadają. Policja najwyraźniej się nudzi.
http://news.pasjagsm.pl/kontro.....;5080.html
Listopad 21st, 2008 at 22:55
Głosie – dzięki za link do piosenki mojego ulubionego Seweryna Krajewskiego. W moich oczach on zawsze pozostanie taki, jak w tey filmiku. Pamiętam, jak mi się smutno zrobiło, gdy zaśpiewał “Przemija uroda w nas…” W moich oczach Seweryna to nie dotyczy.
A swoją drogą coś ostatnio stałeś się refleksyjny i romantyczny :)
Listopad 21st, 2008 at 22:58
Andrzeju – czy na pewno TO chciałeś podesłać linkiem?
Dobranoc
Listopad 21st, 2008 at 23:15
Rzeczywiście,
jeszcze jeden przykład na niedoskonałość edytora WordPress w którym pisany jest blog. Skorzystam z małej sztuczki, powinno być dobrze.
kontrola GPS
Listopad 21st, 2008 at 23:18
Jasnaanielko, zawsze taki byłem, romantyczność jest bardzo kobiecą częścią mojej bardzo męskiej natury. Przy okazji chciałem polecić wszystkim film “Mała Moskwa”, mało dla mnie znanego reżysera Waldemara Krzystka. Miłosne zbliżenie młodej Rosjanki z Polakiem, które przypada na rok 68, przyjąłem bardzo dobrze. Uważam że film ten sprzyjać może niespodziewanej fali zbliżeń pomiędzy nami. Mnie osobiście udało się zbliżyć onegdaj do Rosjanki, która jako żywo przypominała czarny diament w samem Gwieździe Syjonu, ale miała za to bardzo rosyjską romansową duszę i cygański temperament (no i tatę wybitnego Profesora językoznawcę z Uniwersytetu Łomonosowa, który po emigracji z ZSRR, objął katedrę w Yale.)
Listopad 21st, 2008 at 23:18
Od kiedy przeczytałewm parodię Ziemkiewicza, która była parodią parodii Ziemkiewicza przez taką gazetę sparodiowałem tamtą parodię słowami “O tym jak to Wyborcza murzynów HIV zarażała!”
A tu artykół: http://www.rp.pl/artykul/222966.html
I parodia na podstawie artykółu:
Kaczyńscy – pomyślał Stirlitz
Pełzająca niepewność – pomyśleli Kaczyńscy
Listopad 21st, 2008 at 23:28
glosie ,
raczej nutki z piosenki -gdzie ta keja
http://www.youtube.com/watch?v=QVguFaly8hI
przynajmniej dla mnie
anielko nieniejszym przyznaje Ci order i piosenke:
http://www.youtube.com/watch?v.....re=related
Listopad 21st, 2008 at 23:28
Oczywiście w rzeczywistości nie każdy z bohaterów parodii wypowiedziałby swoje kwestie w rzeczywistości. Ale to już miałoby mieć podłoże w kontekście tzw typów osobowości.
Listopad 21st, 2008 at 23:39
Zofia
-
“Katar, Algieria i Rosja od niedawna tworzą swoisty kartel gazowy”…
-
Dobrze, że napisałaś “swoisty”, żeby tego nie pomylić z rzeczywistym kartelem, takim jak OPEC. Ale czy ten prawdziwy kartel uchronił jego czonków od spadku cen ropy do 50 dol. za baryłkę? A co dopiero kartel wirtualny o którym piszesz. Specyfika handlu gazem i rozkładu złóż jest taka, że żadnych karteli nie ma, nie było i raczej nie będzie.
-
“… a jeśli nawet uda się cudem gaz zakontraktować w katarze, to w ramach bartelowych umów Rosji z Katarem – odbiór będzie w ….Rosji”.
-
Bardziej wiarygodnie brzmią opowieści o opozycyjno-patriotycznej przeszłości twojej rodziny. :) Barterowe transakcje to wymiana towar za towar, w społeczeństwach prymitywnych – przed wynalezieniem pieniądza, lub za komuny. Przykładowo, wysyłaliśmy do Bułgarii kremy Nivea, a w zamian otrzymywaliśmy arbuzy. Albo: produkowaliśmy dla ZSRR statki i w zamian za to wysyłaliśmy tam węgiel. :) Zapamietaj sobie: barter to jest towar za towar. Natomiast transakcje swapowe to są instrumenty znacznie bardziej zaawansowane niż handel arbuzami w RWPG. Przykładowo: Azerbejdżan będzie sprzedawać gaz w rejonie Zatoki Perskiej, ale przecież nie ma do niej fizycznego dostępu. Przesle więc gaz do północnego Iranu, a Iran fizycznie dostarczy gaz kontrahentom Azerbejdżanu. Albo: Łukoil sprzedaje ropę na rynek amerykański, ale fizycznie ropa dostarczana jest przez Wenezuelę, która rozlicza się z Łukoilem w podobny sposób na dostawę do Europy.
-
” Handel LNG jest dla Rosji korzystniejszy finansowo niż eksport czystego gazu”.
-
LNG to też jest czysty gaz, jak najbardziej, tylko w postaci płynnej, przewożony statkami, a na lądzie – po przejściu przez terminal LNG – przesyłany jest gazociągiem, już w formie gazowej i pod cisnieniem. Czy handel LNG jest dla Rosji korzystny? Tak, ale jeszcze należałoby wybudować instalacje do produkcji LNG, na co potrzeba dziesiątek albo i setek miliardów dolarów. Rosjanie planują eksport LNG ze ogromnych złóż sachalińskich, ale Gazprom ostatnio biednieje – zobacz ile stracił na wartości w związku z obecnym kryzysem finansowym. Groźba Rosji, że przestawi się na LNG w zasadzie nie jest dla Europy złą wiadomością, bo to oznacza, że w przyszłości LNG stanieje i będzie go dużo.
Listopad 21st, 2008 at 23:55
Zwracam uwage Kaczora i innych przeciwnikow Platformy na fakt, ze przyszla zima i snieg. Niewatpliwie odpowiedzialny jest Tusk.
Listopad 22nd, 2008 at 00:08
Pisze Minister “Antychwast” Kuczyński: “Słowo “rozpierdolić” jest jak było zakazane. Użyłem go bo to cytat jednego naparzonego związkowca, czego tylko tępak, albo człek złej woli mógł nie zauważyć”. . U
-
No przeciez żaden tepak, nie mówiąc o ludziach złej woli jak: kaczki, kaczęta i kaczysci, nie będzie pisał tak wprost: pierdolić. Użyje podstępnej broni w postaci cytatu i cudzysłowu, na przykład z monologu menela dyżurującego przed pobliskim sklepem z piwem. I już. Prawdopodobnie Gospodarz rozsierdził się na mnie (to własnie ja jestem tym tępakiem pełnym złej woli) za nazwanie go Antychwastem. Ale ja przecież i tak złagodniałem, pierwotnie miało być nie “Antychwast” tylko: “Antychryst”, bez cudzysłowu. :)
Listopad 22nd, 2008 at 00:28
Dla części “przygłupowatych” misiów zabawna jest w tym sama redukcja do absurdu gdyż odbierają to jako działanie pieniackie, ale przecież to jest strategia to pieniactwo. A poza tym jest to najmniej ważne gdyż ważne jest to co oprucz tego co ma tak juz rozbawiać. A jest to wszystko co stanowi o różnicy między rzeczywistością jaką ogarniamy poza humorem – myśląc, a tym do jakiego wniosku prowadzi nas redukcja. Bo to co jest przesadzane zajmuje miejsce tego co było oprucz przesady. I stąd bierze się doskonałóść redukcji do absurdu jako systemu działań ściśle powiązanego z innymi działaniami zasłaniającymi.
Listopad 22nd, 2008 at 00:32
powinno być: co było oprucz substratu przesady
Listopad 22nd, 2008 at 02:19
Z powodu burzy nie zdazylam zlozyc zyczen Zofii i Gospodarzowi, co czynie teraz: Wszystkiego najlepszego w Dniu Urodzin.
Ewa-Joanna
Listopad 22nd, 2008 at 02:40
@Ewa-Joanna,
gospodarzowi to powinnaś życzyć przynajmniej odrobiny rozumu, bo ten stary totalitarysta o mentalności bezmyślnego siepacza stalinowskiego jest wyjątkowym głupcem… wręcz kretynem… bo tylko kretyn praktycznie zawsze się myli, dokładnie tak jak ten nadęty, bezmyślny bufon Kuczyński… skończony nawiedzony buc…
Listopad 22nd, 2008 at 04:26
Zniknął post “KaczorrDonald Says:
listopad 22nd, 2008 at 12:46 am”, który musiał być niewygodny delikatnie mówiąc w odbiorze twórcy (a precyzyjnie – mógł mu się źle komponować jako sieć skojarzeniowa opisująca własną osobę przez pryzmat skojarzeń jakie świadomie produkuje jako kod). Drugiego gola strzelił sobie właśnie zdejmując go.
‘
Teraz można stwierdzić bez najmniejszej wątpliwości, że panuje nad interfrejsem blogu i wykonuje wszelkie gesty udeżające w dokumentalność swego działania – nawet bez minimalnie jakimikolwiek normami uznanego powodu.
Zasygnalizował już na wszelkie sposoby, że jest ponad prawem.
A to był objaw tchórzowskiej, jak to typowe dla niego, Wścieklizny.
Listopad 22nd, 2008 at 10:14
Usuwam posty KaczoooraDonalda wystepującego pod wieloma ksywami, w tym, jako Blizna , po prostu idioty, ale ten pod moim adresem zachowuję, ku pamięci i aby świecił, jako przykład językowego kanonu PiS-owskiej prawicy.
Listopad 22nd, 2008 at 10:42
http://www.rp.pl/artykul/222966.html
Ziemkiewicz wywala otwarte drzwi. Najpierw ustala oczywistość, jaką jest fakt, że Polacy mają pokawałkowany obraz historii. Po pierwsze jest to nie o uniknięcia. Ciągłość historii w głowach Polaków można by zapewnić tylko przez usuniecie z nauczania wszystkich innych przedmiotów niż historia. Mało tego nauka historii powinna być przedmiotem permanentnego nauczania o cala publicystyka powinna zajmować się wyłącznie historią. Świadomość historyczna każdego społeczeństwa jest fragmentaryczna nie tylko Polskiego 2008.
Potem Ziemkiewicz dokonuje oczywiście z konieczności fragmentarycznego przeglądu białych (jego zdaniem) plam w polskiej świadomości. Sam uważam, że jestem średnio „uświadomiony” historycznie, nie za mało i nie za dużo. Tyle ile komuś o zainteresowaniach humanistyczno- społecznych potrzeba i przystoi. Ani jedna z „rewelacji” przytoczonych przez Ziemkiewicz nie była mi obca od dawna. Nie wiem, więc kogo Ziemkiewicz ma na myśli pisząc o fragmentaryczności świadomości historycznej. Zaczynam, więc pytać, z kim i kogo spotyka Ziemkiewicz z pośród Polaków. O koga tak się troska. Nasuwa się podejrzenie, że sam publicysta niedawno dowiedział się o tym, co pisze i jeszcze nie w pełni zintegrował pozyskaną wiedzę. To by usprawiedliwiało jego niepokój jego mniemanie, że tak wielu jest od niego mniej mądrych.
Przeczytajcie Państwo Ziemkiewicza i sami sobie odpowiedzcie na pytanie czy wstrząsnął wami poznawczo jakiś fakt czy pytanie postawione przez publicystę.
Listopad 22nd, 2008 at 10:44
Uzupełniam swoje życzenia dla Gospodarza i życzę mu aby dobry Pan Bóg spojrzał łaskawym okiem na KRANADHĘ i dał osobiste wytyczne jego Aniołowi Stróżowi, żeby się przyłożył do roboty :lol:
Listopad 22nd, 2008 at 10:46
Widzę, że nawet nikt się nie ośmielił podjąć próby odpowiedzi na zadane przeze mnie pytania.
Myślę, że z tymi prostymi pytaniami łatwo mógł sobie poradzić nieprzyzwoicie inteligentny Edward, ale jemu oczywiśćie nie wypadało.
Dla informacji podaję, że autorami przytoczonych przeze mnie wypowiedzi są:
piszący obecnie w drugim obiegu Bernard,
b. przyjaciel polityczny Donalda Tuska, J.M. Rokita i, wielki Norman Davis.
Listopad 22nd, 2008 at 10:54
Stan
Przepraszam. Nie tyle przeoczyłem co popołudniem i wieczorem muskało mnie skrzydło kruka.
A Zdzisław powiedział że po pijaku w warsztacie się nie pojawia.
Listopad 22nd, 2008 at 11:03
Z laureatem, czy bez, cieszę się z rozwiązania testu Stana. Odpowiedź miałam tylko na pkt 3. Stan, sam wypijesz ten znakomity trunek ale choć chuchnij w naszą stronę :)
Listopad 22nd, 2008 at 11:07
Noemi Klain w Warszawie.
“Wszystko, co pani mówi, to wielka przesada. Taka walka z kapitalizmem przypomina mi człowieka, który chce zlikwidować samochody, ponieważ jakiś pijak wpadł na drzewo”
Tak skomentował jej wypowiedzi Krzysztof Bielecki.
http://www.dziennik.pl/opinie/.....yzysu.html
Listopad 22nd, 2008 at 11:19
Czy to przypadkiem nie sprzeczność sama w sobie?
#
Klein w odpowiedzi wykazała się znajomością polskich realiów: “Jeśli tak bardzo zależy panu na demokracji i prawach człowieka, to powinien wspomóc pan ludzi, którzy sprzeciwiali się prywatyzacji stoczni”.
Nie obyło się też bez docinków: “Skoro jest pani przeciwko kapitalizmowi, to dlaczego promuje pani sprzedaż swojej książki?” – pytał ironicznie Bielecki. “Bo w przeciwieństwie do amerykańskich banków nie liczę na to, że gdy moja książka okaże się fiaskiem, państwo wyłoży pieniądze, żeby mnie ratować” – odcięła się Klein.
#
Tak… upadających banków amerykańskich nie należy a polskie stocznie – owszem tak – z państwowej kasy…
Ładnie. “Niech gada jeszcze…”
Listopad 22nd, 2008 at 11:33
N2
“Zwracam uwage Kaczora i innych przeciwnikow Platformy na fakt, ze przyszla zima i snieg. Niewatpliwie odpowiedzialny jest Tusk”.
-
Właśnie w tych dniach do Polski przyleciały jemiołuszki. Dzięki Tuskowi.
Listopad 22nd, 2008 at 11:44
Witam, czytam tego bloga chyba od zawsze, ale do tej pory wystarczało mi skromności, zeby nie pchac sie ze swoimi uwagami . Zresztą, po co? Moje zdanie i tak jest wypowiedziane przez kogos, więc mogłabym najwyżej napisać *zgadzam sie*. No i jak większośćnie za bardzo trawię panów M. Ale dziś juz nie mogę sie powstrzymac i muszę napisać: jasnaanielko- kocham cie. Wdzięk poczucie humoru, brak zacietrzewienia, logiczne uzasadnianie swoich racji–To jest to co i mnie by sie marzyło. Pozdrawiam z także zasniezonej Świdnicy.
oczywiście serdecznie pozdrawiam także wszyskich. A dla Gospodarza i Zofii dodatkowo najlepsze życzenia urodzinowe.
Listopad 22nd, 2008 at 11:49
Zuzanna
-
Świdnica? A gdzie to jest?
Listopad 22nd, 2008 at 12:01
Jeszcze o, Hołodomorze.
Wiele już razy gapiłem się z Okopów Św. Trójcy (dziś Окопи ) na drugą stronę Zbrucza. Za każdym razem oczywiście myślę o sztuczności i długiej trwałości tej na szczęście dziś nieistniejącej granicy rozłupującej Podole. A jednak na dnie jestem trochę dumny z przyjaciela i krewnego Starego Pana przyjaciela mojego dzieciństwa, który trochę się przyczynił do jej utrwalenia na następne 20 lat. Dzięki tej granicy strefa Холодомору zatrzymała się na Zbruczu. Dzieci mogły tu za moimi plecami słusznie nie wierzyć w legendę o tym, że „przyjdzie Zły i was zje”. Wioska Okopy żyła zwykłym rytmem, kiedy tam za Zbruczem spełniała się legenda.
Pozwolę sobie zacytować to, co napisał w swym blogu Adam Szostkiewicz:
No dobrze, może i Stalinowi nie chodziło o zduszenie Ukrainy, tylko o zdobycie funduszy na uprzemysłowienie Sowietów. Ale czy przypadkiem to nie jest jeszcze większym oskarżeniem stalinizmu i całego systemu sowieckiego? Że władza przyznaje sobie monopol na mądrość i stawia cele, nie licząc się z prawami własnych obywateli.
PS
Donoszę niniejszym, że automatyczny korektor zareagował na słowo “Sowietów” ostrzeżeniem: “wyraz uważany za wulgarny”.
Listopad 22nd, 2008 at 12:06
Zuzanno
Starców tu nas dostatek. Nie jesteśmy jednak tak podli jak ci biblijni.
^__^
Listopad 22nd, 2008 at 12:16
Edwar
a szkoda, szkoda…Co prawda, ja także bardziej w wieku Sary, niż tej pięknej Zuzanny. Choć nie będę sie spierała w kwestii piękności…
Mawar-
No- to jak to jest z tą historią u Ciebie? Myślałam, że bez braków? W Średniowieczu Świdnica była trzecim co do wielkości miastem w Polsce( po Wrocławiu i Krakowie). A Księstwo Świdnickie? No i w końcu my daliśmy Niemcom jedną cesarzową.Ankę- księżniczkę swidnicką.
a poważnie – tuż obok jasnejanielki.
Zdzisław1
Pozdrawiam odważnego nowicjusza. Kibicuję.
Listopad 22nd, 2008 at 12:17
Mawar – spróbuj wpisać w wyszukiwarkę. Nie ręczę za skutek, ale… może się uda?
;
Zuzanno!
poczułam się prawie, jak na własnych, niedawnych urodzinach, kiedy to Zakłady Komunikacyjne przyznały mi dożywotni przywilej jazdy za darmo w środkach komunikacji miejskiej ^___^
Gospodarzowi będzie się należało dopiero za rok ——->
Listopad 22nd, 2008 at 12:22
Jasnaanielka,
zapraszam do Gdyni, żeby w ramach programu 50+ wspólnie handlować hanburgerami w miejscu, gdzie teraz znajdują się pochylnie statków. Wieczorową porą trzymając się za ręce będziemy
zaśmiewać się z “głupoty” pani Merkel, że z kasy podatników wspomaga banki i myśli o wspomożeniu przemysłu motoryzacyjnego żeby nie powrócić do czasów Republiki Weimarskiej. Zgadzam się, że dotowanie zakładów pracy z pieniędzy podatnikow wola o pomstę do nieba, ale gdzie indziej stocznie świetnie funkcjonują, więc może warto pomyśleć żeby coś w ich funkcjonowaniu zmienić, a nie zamieniać ich na bazary. Nad Bałtykiem takiego ostrego kryzysy stoczniowego nie ma, więc może chodzi o to, że ten potężny przemysł komuś przeszkadza?
Co to za wydatki rzędu 5-7 mld złotych, które poniósł Skarb Państwa z przyczyn zauroczenia legendą Solidarności, w porównaniu ze szmalem, który wykladają kolebki neoliberalizmu aby nie dopusćić do głębokiego kryzysu na swoim i międzynarodowym rynku pracy (głównie swoim).
Myslę, ze cyniczna doktryna neoliberalna, z którą wlaśnie się żegnamy była “produktem” Zachodu na doktrynę socjalistyczną i okazała się równie skuteczna i dobroczynna dla ludzi jak jej adwersarz.
Listopad 22nd, 2008 at 12:30
jasnaanielka
pocwiczę, poćwiczę i następne wyrazy uznania bedą juz w lepszym stylu…..
Listopad 22nd, 2008 at 12:33
glosie,
w nawiazaniu do Twoich wieczornych prorosyjskich wynurzen chcialabym Ci przeslac wiersz Mariny Cwietajewej w pieknym wykonaniu muzycznym:
.
http://www.youtube.com/watch?v=nywEVMZ3c3g
.
Мне нравится, что вы больны не мной,
Мне нравится, что я больна не вами,
Что никогда тяжелый шар земной
Не уплывет под нашими ногами.
Мне нравится, что можно быть смешной -
Распущенной – и не играть словами,
И не краснеть удушливой волной,
Слегка соприкоснувшись рукавами.
Мне нравится еще, что вы при мне
Спокойно обнимаете другую,
Не прочите мне в адовом огне
Гореть за то, что я не вас целую.
Что имя нежное мое, мой нежный, не
Упоминаете ни днем, ни ночью – всуе…
Что никогда в церковной тишине
Не пропоют над нами: аллилуйя!
Спасибо вам и сердцем и рукой
За то, что вы меня – не зная сами! -
Так любите: за мой ночной покой,
За редкость встреч закатными часами,
За наши не-гулянья под луной,
За солнце, не у нас над головами,-
За то, что вы больны – увы! – не мной,
За то, что я больна – увы! – не вами!
Listopad 22nd, 2008 at 12:38
Stan! Nawet dla ciebie nie porzucę mojego zajęcia. Jest fajnie, wesoło, przy sprzyjającej pogodzie spędzam wiele czasu w pięknym parku, nie mam konkurencji, więc mam tak, jak się sama postaram, więc mam wcale nieźle. Co innego, gdybyś zaprosił na piknik, no ale to dopiero w cieplejszej porze roku. Przywiozę cośtam cośtam dla Rosy i Fidela. Co do sposobu rozwiązania problem stoczni, nie jestem na tyle mądra, aby radzić, czy tworzyć teorie. Myślę, że w ogromnej mierze sprawę “załatwiły” ZZ i ich nieograniczone żądania tego, co się należy bez refleksji – skąd na to brać. Bardzo ubolewam nad tym, że podobno tylko te wielkie dźwigi mają pozostać, jako element krajobrazu. Przyznaję, że za mało wiem, aby się wypowiadać. Mądrzejsi długo radzili, obradowali, rokowali, głupsi palili opony, rzucali byle czym i żądali. No i wyszło tak jak wyszło.
Czy z tego jest jakieś wyjście? Ja odpowiedzi nie znam.
;
Zuzanno!
Pierwsze koty za płoty. Pisz, kiedy poczujesz ochotę. Ja także zaczynałam z wielką tremą i przeszłam chrzest bojowy prawie, jak pod Lenino – starzy blogowicze wiedzą o czym mówię. Byłam bliska rezygnacji, ale jakoś przetrwałam i teraz bardzo sobie taką formę wymiany myśli cenię.
Listopad 22nd, 2008 at 12:47
Stan
Lubisz anegdoty z brodą? Nie. Nie szkodzi opowiem.
W liberalnych czasach Breżniewa lokalni działacze KPZR w Jałcie podjęli.
-Co podjęli działacze z Jałty? – Zapytasz.
- Jak to, co Stan. Podjęli inicjatywę i uchwałę.
Działacze z Jałty postanowili ustanowić w miejscowej restauracji Aurora striptiz.
Pierwszy pokaz powolnego i podniecającego rozbierania był sukcesem kasowym.
Niestety, drugi i trzeci przyniosły klapę.
Podjęto decyzję o zmianie personelu kuchenno kelnerskiego.
Cykl powtórzył się. Szczytowanie i kaput.
Zmieniono wystrój i menu.
To samo.
Wreszcie na kolejnej egzekutywie ktoś postawił pytanie:
-Może z striptizerką coś nie tak?
Oburzyło to przedstawiciela Komsomołu.
- Przecież to aktywistka z 1905 roku.
Może, więc i stocznie…
Nawet by mi się podobał jakiś park rozrywki i relaksu na miejscu stoczni. Czemu nie?
Listopad 22nd, 2008 at 13:12
Zuzanna
Witam czy jesteś “nowa” bo jak może m-c może 2, Tez tylko kibicowałem ale raz sie zdenerwowałem wypisywanymi przez niektórych “głupotami” i tak zostało jestem.
Myślę,ze będę wyrazicielem męskiej części blogowiczów i z przyjemnoscią będą Cie widzieć w dyskusjach,bo napewno masz swoje opinie na tematy współczesne.A kobiet tu trochę mało, a jak sie mówi “kobieta łagodzi obyczaje” choć nie wszystkie.
Ja kibicuje Tobie nie w rewanżu tylko za kilka Twych wypowiedzi, i czuje ze jesteś pokroju Jasnejanielki
Dziekuje za sympatyczne kibicowanie mnie pozdrawiam
Listopad 22nd, 2008 at 13:24
Poczytajcie! Jak tu nie kochać Kazia Kutza!?
http://wyborcza.pl/1,88975,595.....nieba.html
Listopad 22nd, 2008 at 13:24
Edwarze ,
Twoja propozycja ratowania stoczni przypadla mi do gustu:) Sa juz przeciez nawet precedensy. rzad lub strona zwiazkowa moglaby wystapic z taka inicjatywa. obawiam sie jednak ze w klimacie katolicko-narodowym jaki dominuje w naszym kraju ostatnio skazani bedziemy na waski dogmatyczny oglad sprawy i maloefektywne przepychanki ze zwiazkami.
Listopad 22nd, 2008 at 13:32
No nie? Jak go nie kochać? Jego filmy są na wskroś sląskie. I sam tez jest taki A wczoraj TV KULTURA pokazała wywiad Magdy Umer z nim. Obejrzałam zafascynowana. Naprawdę człowiek dużego formatu.
Listopad 22nd, 2008 at 13:40
dark
A ile miejsca na “żywą historię”. Te kostiumowe inscenizacje!
Może Mawar z niewielkim marginesem dożyje chwili, kiedy jego wnuk przebrany za PRLowskiego robotnika przeskoczy mur parku.
To, czego Wałęsa ponoć “nie dokazał” dokona wnuk Mawara.
Mawar z zadowoleniem przymknie oczy.
Listopad 22nd, 2008 at 13:58
EDD,
lubię dowcipy z brodą. Jestem za Twoją zawoalowaną propozycją wyprzedaży ponurych terenów postoczniowych na gabinety masażu erotycznego. Będziemy się fajnie bawić. Proponuję żeby zprosić także chętne panie z blogu.
Niektórym z nas z pewnością więcej niż raz zafunkcjonują gruczoły, ale boję się, że większość uczestników (radosnych emerytów), w przeciwieństwie do Ciebie, nie wytrzyma zbyt długo z powodu coraz bardziej wysychającego strumienia gotówki płynącego z ZUS-u, który może nawet, przy rozrastających się tego typu enlawach zabaw, ustać całkowicie.
Nie każdy bowiem z potencjalnych uczestników zabaw był tak wnikliwym miłośnikiem i konsumentem (dochodzącego Dziadka Mroza) neoliberalizmu alla pollaca jak Henryka B.
Listopad 22nd, 2008 at 14:07
http://www.youtube.com/watch?v=6M33FJpbq7o
http://www.youtube.com/watch?v=uukaMFoeMJQ
http://www.youtube.com/watch?v=yvgCUZOXY-A&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v.....re=related
Listopad 22nd, 2008 at 14:16
Edwarze D.D.
Zauwarzyłem w GW zapowiedz cyklu Polska kraj nie dla sarych. nie probowałem czytac bo myslałem że będzie znów o tych “biednych emerytach” ze pokrzywdzeni ,ze nikt nimi sie nie interesuje itp.
Ale dzis przeczytałem i uznałem że warto na tent temat pogadać bo wbrew tytułowi nie chodzi o emerytów tylko nazwijmy 50+
chodzi dla mnie szczególnie o telewizję.Załączam link
http://wyborcza.pl/1,95755,596.....warzy.html
Odrzuca mnie od wiadomosci telewizyjnych,róznych stacji a szczegolnie Superstacji gdy sprwawy aktualne ,przedstawiają ,komentują młodziutkie panienki ,zapraszaja powarznych komentatorów ,zapytaja o jakas sprawę i za chwilę przerywają i “popisuja sie pseudo dowcipem lub jakis komentarzem ktory napweno ktos napisał. Brzmi to bardzo nie wiarygodnie , te uwagi na temat pos,Kruk Tuska kogokolwiek ktore maja byc lekkie a mowia o sprawach warznych.
Ja chce słuchac wiadomosci z komentarzem od ludzi ktorzy mogą wzbudzić wiarę w to co mówią.Bo czasami patrząc na prezenterkę ktora coś mówi a mysli o imprezie która jej sie szykuje po dyżurze
Nawet Pochanke która swoją surowoscią w/g mnie nadrabia swoją wiarygodność Oglądam TV5 Europe po francusku ( z uwagi na zonę) i tam w najwazniejszych dziennikach prowadzą osoby dobrze po te50+ szczególnie jedna prezenteka widze Ja od lat.
U nas warto to zmienić.Ciekaw jestem Twego stanowiska,zresztą interesuje mnie stanowisko kazdego blogowicza ktory zechce na to odpowiedzieć.
Pozdrawiam
Listopad 22nd, 2008 at 14:19
Gdyby TVP dała szanse starszym pewnie by zarobila na akcji rzadowej 50+
Listopad 22nd, 2008 at 14:32
Jan Suzin!!! Bożena Walter!!! Tadeusz Sznuk!!! Krystyna Loska!!!
To byli KTOSIE!!!
Tych nowych Barbie i Kenów nie sposób spamiętać i nie warto.
Listopad 22nd, 2008 at 14:39
Andrzej poruszył interesujący temat – kontroli legalności oprogramowania GPS w naszych samochodach, komentując, że “policja się chyba nudzi”. Czy aby na pewno jest to objaw “nudzenia się” naszej policji czy może jest to już ogólny trend działań naszych kochanych “stróżów prawa”?
.
Przecież skoro należy posiadać przy sobie certyfikat na legalność oprogramowania GPS, to co zrobić z muzyką, którą mam “przy sobie” w samochodzie? Czy “pan władza” zrozumie, że posiadanie przeze mnie w ipodzie utwory to są moje płyty przeniesione z mojej kolekcji na mój odtwarzacz? Czy “pan władza” zrozumie pojęcie “fair use”? http://pl.wikipedia.org/wiki/Dozwolony_u%C5%BCytek
.
I czy wreszcie zrozumie, że po to mam odtwarzacz mp3 żeby nie nosić ze sobą całej kolekcji CD? I czy to wszystko i tak nie skończy się zarekwirowaniem sprzętu/nośników, zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego (o tak! to lubimy) i generalnie całą masą upierdliwości, po których należy się tłumaczyć, że nie jest się wielbłądem?
.
Poza tym dlaczego ograniczać się do samochodów? Przecież każdy człowiek ze słuchawkami w uszach powinien posiadać certyfikat legalności muzyki, którą niesie ze sobą..
.
A tu? Na blogu? Podawanie linków do materiałów chronionych prawem autorskim na youtube już może być podciągnięte pod paragraf (jeżeli wierzyć w to co powiedział Vagla ostatnio u Wildsteina – ja wiem, że Wildstein ma brzydką scenografię i złe poglądy ale tu nie o to chodzi)
.
I dalej – podając na tym blogu niby niewinną informację “Przy okazji chciałem polecić wszystkim film “Mała Moskwa”, mało dla mnie znanego reżysera Waldemara Krzystka. po zestawieniu z wiedzą, że premiera filmu ma miejsce dopiero za tydzień – autor wpisu stawia sobie poniekąd sam zarzuty.
.
Na marginesie polecam stronę P. Waglowskiego – http://www.vagla.pl/ i jego słowa u Wildsteina: “każdy kto korzysta z internetu jest zagrożony karą pozbawienia wolności do lat 3″
.
Świat się zmienia niesłychanie szybko – a “funkcjonariusze” prawa, szczególnie w Polsce, nie chce tego zauważyć.
Listopad 22nd, 2008 at 15:04
http://wyborcza.pl/1,95755,597.....a_sie.html
Jeśli chodzi o starość to mam tutaj artykuł dla dark side, który jakoś tam nawiązuje do jej wpisu na ten temat. Zaś jeśli chodzi o telewizję, to nie sądzę, aby zamiana młodszych na starszych mogła coś w niej poprawić. Niestety uważam naszą telewizję za denną! Generalnie w ogóle nie lubię oglądać telewizji, ponieważ prawie nigdy nie mogę się skupić na tym co oglądam w telewizji. TV jest rodzajem fast foodu kompulsywnego obżerania się wiadomościami i innymi treściami obrazkowymi. Zarówno starzy jak i młodzi komentatorzy zapominają o jednym, iż powinni ostrożnie wypowiadać sądy oceniające ich rozmówców lub też wydarzenia, bowiem podstawową funkcją komentatorów jest przekazania wszechstronnego oglądu danego zdarzenia, stanu rzeczy, czy też zjawiska, względnie poglądów. Niewłaściwą rzeczą jest zwłaszcza nachalne kształtowanie emocjonalnej postawy, czyli działalność de facto propagandowa. Jeśli chodzi o dziennikarza, którego uważam, za rzetelnego i bardzo interesującego i kulturalnego komentatora, a przy tym seniora posiadającego dużą wiedzę i doświadczenie, który powinien wychować całe nowe pokolenie dziennikarzy telewizyjnych, to za takiego uważam Jacka Pałasińskiego (rocznik 52), a za jego przeciwieństwo stosunkowo już “niemłodą” i beznadziejną do kwadratu Monikę Olejnik, swoisty antytalent publicystyczny. Za dobrego dziennikarza telewizyjnego uznaję także nie tak bardzo młodego, ale jeszcze przed 40. Piotra Kraśko (który w ciągu swojej kariery ekranowej niewątpliwie pokazał, że potrafi się rozwijać jako dziennikarz). Za bardzo dobrą dziennikarkę uważałem także Jolantę Pieńkowską, która ma 42 lata. Zdecydowanie telewizja śniadaniowa jest grubo poniżej jej dziennikarskiego potencjału. Generalnie brak mi jednak w naszych mediach tego co nazywa się w anglosaskich mediach anchor (kotwicowy?), czyli profesjonalny dziennikarz telewizyjny firmujący swoją twarzą i osobowością jakiś program czy też wiadomości. Nasi dziennikarze nie są na tyle profesjonalni, nie mają takiej twarzy i osobowości. Niewykluczam, że wynika to z braku niezależności, bo każda telewizja jest “czyjaś”, a bruk jest jeden, także dla talentów twardy.
Listopad 22nd, 2008 at 15:46
Z okazji urodzin Panu Waldemarowi (jako Gospodarzowi należy się pierwszeństwo) oraz Pani Zofii najlepsze i najszczersze życzenia wszystkiegoi najlepszego i pomyslności w życiu osobistym i w działalnosci publicystycznej, sprawnego pióra, odporności na przeciwności losu i tych od ludzi oraz zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.
Lex
Listopad 22nd, 2008 at 16:18
Miner,
Detektywie! Zapominasz o pokazach przedpremierowych :o
Listopad 22nd, 2008 at 16:34
Zdzisławie
W pełni się z tobą zgadzam. Na ogół na szerokim świecie wiadomości i komentarze prezentują osoby, których twarze nie są jak lakierki tancmistrza.
Jeśli o Francji wypowiada się do “wszystkich polaków” osoba, która urodziła się w dniu śmierci Generała to ja jeszcze akceptuję.
Ale ogólnie to wiarygodności dodaje patyna i nawet nastolatki to wiedzą.
Jednak ironiczna propozycja Jasnejanielki lekko mnie przestraszyła.
Może to poczciwi ludzie ten Suzin end kompania. Jednak ich twarze konotuję z szarym nudnym do szpiku kości światem pułapką.
Ci ludzie nie mieli okazji wyjść ze swojej roli fachowych twarzy Świętoszków PRL. Na to trzeba być Łapickim by zmyć w garderobie teatru maskę czytacza najbardziej wrednych komentarzy „Kroniki Filmowej”. Nie każdemu to może się udać. Jeśli wielcy mogą czasem sprzedać się bezkannie to średniakom to nie uchodzi.
Tak Zdzisławie . Masmedia powinny, jako przekaźniki używać 40+ do 80-.
Listopad 22nd, 2008 at 16:42
Miner,
faktycznie niektórzy publicyśći telewizyjni mają takie rysy twarzy, że mogliby w filmach grozy grać bez charakteryzacji.
Listopad 22nd, 2008 at 18:05
Głosie
Masz zupełna racje gdy Pałasinski o czyms mówi to wszystko jest na swoim miejscu wiem o co chodzi On moze wmowoc zw ziemia jest płasa bo dodaje do tego dowody pośrednie i wszystko trzyma sie kupy.
a z druga sprawą ucieszyłeś mnie bo myślałem że jestem już taki dziwak “znajomi patrzyli na mnie troche dziwnie jak kiedys powiedziałem że nie lubię Olejnik i nie ogladam jej programu a ta niechęć do niej z jakiego powodu rozpoczeła sie jeszcze przed jej karierą w TVN Kropkę nie oglądam. I to moje dziwactwo przejawia się w alergii na Olejnik.
Z komentatorów to chyba najbardziej lubię Jonasa>Kraśko nie bardzo mnie przekonał A Pieńkowska podpadła mi jak zaczeła wchodzić bez mydła SLD i Millerowi.
Ze smutkiem muszę powiedzieć że nie mam jakiegos ulubionego redaktora wiodącego a szczególnie Ci uznani począwszy od Lisa i jego zony do Wildsteina i ciekawe ,żaden TVN (to jednak muszę być dziwak tak sie wszyscy zachwycają tym TVN-em wszyscy to rozumiem przez moich znajomych)
o przypomniało mi sie chyba najlepiej choc żadko oglądam to lubię prowadzacego z Polsatu chyba nazywa sie Gugała
Listopad 22nd, 2008 at 18:21
Gospodarzu,
w Dniu Urodzin życzę wszystkiego najlepszego i dużo cierpliwości w dalszym prowadzeniu tego bloga.
Listopad 22nd, 2008 at 18:30
Edwarze
Zgadzam sie z Suzinem ale Loska bym rozgrzeszył. Ona przedstawial wszystko spokojnie bez emocjii zaangazowania iwszystko rozumialem co mówiła( a wbrew wiekowi słuch mam dobry) a teraz żona mnie pyta czy zrozumiałes co On czy Ona mówiła i ja wiele razy mówie nie zrozumiałem u wszystkich chyba braki dykcji wręcz wady wymowy.
Powiem taką rodzinna historie zwiazana z Francją (języka nie znam ale duzo rozumiem) żona urodzona we Francji mam rodzine Francuzów i juz swoją kiedyś nie rozróżniałem poszczególnych słów i prosilem o powtórzenie ale jak oglądam tele Francuska i spiker cos mówi to rozrózniam prawie kazde słowo, a w polskiej Tele nie jak to wytłumaczyć ?brak techniki mówienia u naszych spikerów ,
A szczególnie zgadzam się z Twoim powiedzenie że patyna dodaje wiarygodności i młodzież to wie.
Pozdrowienia
Ps. Miałem Ci zapropnować bys zwrócił się do Gospodarza o usuniecie wpisu jakiegos komletnego świra z ktorego plynął taki jad ze dziw że mozna takim być (nie chcialem ja by nie byc posadzonym że sie rozpycham na tym blogu (mlody stażem) ale juz zniknął chwała Bogu bo tylko zajmowal miejsce (jezeli mozna zajmować miejsce w takich stronach
Listopad 22nd, 2008 at 18:43
Ewa-Joanna zapytała:
“co ma zrobic bezrobotny w takim Warminsko-Mazurskim, albo Podlaskim? Pracy nie znajdzie – jak dlugo bedzie otrzymywal zasilek? A co ma robic potem?”
Uznałem to pytanie za banalne iodpowiedziałem że ma się nauczyć zawodu i wyjechać tam gdzie jest praca, a nie siedzieć bezczynnie i hodować nienawiść.
Zostałem za to zrugany:
“Rzucasz banalem tak wymamlanym w propagandzie, ze az sie niedobrze robi”.
Zawstydziłem się i pomyślałem, że być może pytanie nie było banalne, lecz kryło jakiś głębszy socjalny podtekst.
Prawdopodobnie chodziło o to, że obecny rząd jest nieudolny i nie potrafi zapewnić powstania odpowiedniej ilości zakładów pracy aby bezrobotni z Podlasia nie musieli opuszczać swoich miejscowości.
Trzeba zmienić rząd np PiS + PSL. Taki rząd obieca stworzenie wystarczającej ilości miejsc pracy, oczywiście za pomocą tylko rodzimego kapitału. Po roku okaże się, że jednak też się nie udało.
Następny rząd SLD + PSL obieca godziwe zasiłki dla bezrobotnych i bardzo wczesne emerytury. Po roku okaże się, że zabrakło pieniędzy.
Ostatnia nadzieja: Rydzyk! Przejmuje władzę i zostaje premierem, obowiązki prezydenta przejmuje prymas. Nowy podział administracyjny nie jest problemem. Diecezje zastąpią województwa a parafie zastąpią gminy. Przy parafiach powstaną PGR-y (Parafialne Gospodarstwa Rolne), ludzie odzyskają pracę i będą żyli długo i szczęśliwie. Amen. Tylko PSL kiepsko na tym wyjdzie.
Chyba jednak trochę bredziłem, jak jakiś “duszek ogrodowy”.
Listopad 22nd, 2008 at 18:45
Jasnaanielko i Zdzisławie
Gdzieś w pierwszej połowie lat 70 jak pamiętasz ukazała się książka esej Juliana Kornhausera i Adama Zagajewskiego ” Świat nie przedstawiony”. „Bohaterem” tej książki była także telewizja tamtych czasów. Nic nowego to nie było dla mnie 20 kilkulatka. Był to jednak przynajmniej na gruncie krakowskim sygnał , jeden z pierwszych po 68 roku, że jeszcze żyjemy.
Zalani kłamstwem i jeszcze gorszą do oparcia się półprawdą z radością „odnajdowaliśmy wolność” widząc łupież na smokingach Kydryńskiego czy sztuczność i socjalistyczną drobnomieszczańskość Ireny Dziedzic. Ta książka była sygnałem że nie jesteśmy sami, że gdzieś są dziewczyny i chłopcy co myślą podobnie, że inni też wiedzą że świat w którym żyjemy jest niezasłużenie brzydki.
Do odrzucenia systemu dodaliśmy odruch wstrętu przed który można było się ukryć przynajmniej w pewnym stopniu w świecie alternatywnego teatru czy alternatywnych inicjatyw społecznych.
Ludzie o których wspomniałaś tkwią w mojej pamięci na sposób może nie bardzo sprawiedliwy. W miejscu może nie całkiem zasłużonym. Wiem że brzydzić się nimi to tak jakby wołać na meczu futbolowym „Gwizdek kalosz” zamiast wołać tak jak trzeba.
Życzę im miłej pozbawionej autorefleksji emerytury. Niech im ta emerytura lekką będzie.
Listopad 22nd, 2008 at 18:53
Miner
Przecież skoro należy posiadać przy sobie certyfikat na legalność oprogramowania GPS, to co zrobić z muzyką, którą mam “przy sobie” w samochodzie? Czy “pan władza” zrozumie, że posiadanie przeze mnie w ipodzie utwory to są moje płyty przeniesione z mojej kolekcji na mój odtwarzacz? Czy “pan władza” zrozumie pojęcie “fair use”
—
Przy odpowiedniej argumentacji pewnie zrozumie, ale że jest “odpowiednio” przeszkolony na pewno zakwestionuje w takim przypadku legalność firmware’u, bo to może już ścigać z urzędu. Przy okazji może się okazać, ze zachodzi “uzasadnione” podejrzenie, że odtwarzacz pochodzi z kradzieży i właściciel będzie musiał okazać dowód zakupu (najlepiej rachunek imienny). W przeciwnym razie sprzęt zostanie zatrzymany.
Konsekwentnie, w dalszej kolejności policja być może każe przechodniom kazać okazywać gacie i jeśli są markowe żądać dowodu ich autentyczności (o dowodzie legalności ich pochodzenia już nie mówiąc).
No bo szkolenia dla policji przeprowadzają organizacje zajmujące się ochroną praw autorskich. Organizacje te występują też w roli “ekspertów” w sprawach spornych. Przypomnę tu choćby głośną niedawno sprawę serwisu Hatak publikującego amatorskie tłumaczenia dialogów filmowych.
A wszystko to wynika niewątpliwie z komercjalizacji policji. Żeby nie być gołosłownym wyjaśniam, ze policja obecnie tak sobie nie zajmuje się kontrolą przestrzegania prawa. Na przykład sprawa nieuprawnionego parkowania na miejscach zarezerwowanych dla niepełnosprawnych. Policja takimi sprawami sama z siebie się nie zajmuje. Stosowne działania podejmują wolontariusze, którzy po stwierdzeniu takiego faktu powiadamiają dopiero policję. Ale żeby policja podejmowała w przypadku takich zgłoszeń interwencję, najpierw wolontariusze muszą z nią podpisać odpowiednie porozumienie.
http://www.gp24.pl/apps/pbcs.d...../987051924
Listopad 22nd, 2008 at 19:09
“Jak nie dasz się rozjechać to nici z wiarygodności”*
*Cialdini
Listopad 22nd, 2008 at 19:55
EDD.
Ja nawet o takiej książce nie slyszałem co mówić o czytaniu. Może gdybym przeczytał zwracałbym na szczegóły p oprzez nie wyrobił bym sobie opinie o osobach. Ja wiedziałem tylko to że telewizja jako tuba rezimu kłamie > I przeświadczenie to miałem cały czas doroslego zycia kiedy dorobiłem się swojego odbiornika. I mimo tego kupilem i oglądałem bo jednak coś moglem zobaczyć bo jednak Polska telewizja to nie była tele np>ZSRR cos tam przeoczyli pokazali jako przykład zgnilizny zachodu itp.Mnie chodzilo o wyszkolenie techniczne spikerów dykcja itp A tak przy okazji Czy te rózne ,obecne “gwiazdy” to nie jest sztuczność nie jest naśladownictwem (nie mozemy stworzyć coś swoiego orginalnego)
te czerwone dywany te ubiory kobiet zreszta mezczyżni też te Gale mnie to tak po grubiańsku mówiąc krew zalewa jak występuje jakaś “rozkoszna idiotka’ wymalowana wyfiukowana z kilkusłów nie wiem co tam na srychu ale mysle ze nie wiele i te osoby sa autorytetami dla otumanionej wolnością seksualna i nie tylko seksualną młodzieży. Ja te wszystkie ruchy nazywam paranoją. Czy Ty uważasz że telewizja współczesna jest niezależna ,że nie kłamie?
Kłamie i to jak.
A juz dno kompletne sa dla mnie wlasnie Ci pewni siebie dziennikarze prowadzacy audycje,uzurpujacy sobie prawo do Bóg wie czego ukrywając siee za sloganem to jest naszym obowiązkiem “pytać pokazywać” ja uważam ze w wielu wypadkach zawładneli prawdą i pokazują to co im każą kto to diabeł wie.
Przepraszam poniosło mnie
Listopad 22nd, 2008 at 19:56
Edwarze, jestes kopalnia dobrych pomyslow:) oczywiscie plot Lecha powinien zostac zainstalowany a za skok-przez powinna byc pobierana oplata:) Stan zdaje sie nie rozumie, ze turystyka to najszybciej rozwijajaca sie i najbardziej dochodowa galaz gospodarki. Wiele panstw 3 swiata zyje wylacznie z turystyki. A w co kraje arabskie inwestuja swoje petrodolary? w przeksztalcenie emiratow w najnowoczesniejsze i najwieksze centrum turystyczno- biznesowe. Dubai to druga francuska riwiera (tylko wieksza). Gdy ropa sie skonczy beda zyli z turystyki. Nie mam pojecia jakie sa widoki na rentownosc stoczni. Jesli jednak ma to byc kolos do ktorego w nieskonczonosc trzeba doplacac i wylegarnia dzialaczy zwiazkowych, to lepiej faktycznie zrobic tam burdel. moze chociaz bedzie najwiekszy w europie.
Listopad 22nd, 2008 at 20:04
Ależ tak Zdzisławie.
Dodam jeszcze że za PRL wydaje mi się nie dopuszczano do tego żeby Cepelia sprzedawała Kicz.
Jak reglamentacja to reglamentacja ^__^
Listopad 22nd, 2008 at 20:13
glosie,
ja mam do starosci stosunek pozytywny. chcialabym przejsc przez wszystkie etapy: dziewczyny,kobiety, matki i staruchy. mam nadzieje, ze sposob na wieczne zycie nigdy nie zostanie odkryty. zwlaszcza jak tak czytam sobie dyskusje na temat dziennikarstwa. pomyslcie tylko- wiecznie ci sami komunistyczni dziennikarze i wiecznie ta sama widownia :) powaznie to widze, ze niektorzy tu nie radza sobie ze zmianami stylu i zmianami personalnymi, co powoduje niepotrzebna frustracje i w efekcie zgorzknienie, zjechanie na boczny tor i powolna utrate kontaktu z glownym nurtem. mysle, ze pluralizm jest tu dobrym rozwiazaniem- moze po prostu powinny powstac dodatkowe kanaly dla seniorow, ze spikerami w wieku odpowiednim , gdzie wiadomosci sortowane do potrzeb (zamiast dody miss babcia) podaje sie glosno i powoli . moze dlatego radio maryja jest tak popularne :) zarcik
Listopad 22nd, 2008 at 20:36
“niebo moze poczekac, my tylko ogladamy gwiazdy”
ide na spacer, bo spadl snieg, gleboki i puszysty, pierwszy w tym roku.
http://www.youtube.com/watch?v=rQi8wEHMm5Y
Listopad 22nd, 2008 at 20:51
droga dark side,
No, nie przesadzaj jak byś mogła pokonać proces starzenia się, to zapewne byś to zrobiła. Niestety nie ma takich możliwości. Człowiek jest wielkim egoistą. Natura za niego robi to na co samego nie byłoby go nigdy stać. Starzenie się ma jednak jedną małą zaletę (choć nie dla wszystkich). Gdzieś tak 1 promil starzejących mądrzeje i dojrzewa w każdym wymiarze, zanim popadnie z powrotem w starczą demencję. Ów promyk mądrości i dojrzałości jest właśnie tą pełnią życia niedostępną w ogóle młodości. Życz sobie właśnie tego, albo odwrotnie zupełnej głupoty, b o w i e m oba te przeciwieństwa gwarantują pełnię szczęścia, z tym, że ta druga jest pełnią na halucynogenie :D Jeśli chodzi o stocznie zaś, i wylęgarnie związkowców, to proszę uprzejmie, abyś nie była jednostronną obserwatorką, związkowcy, to w Polsce jest zaledwie jedna z wielu grup interesu roszczeniowo i zachowawczo nastawionych w Polsce. Wszak właśnie dlatego znalazłaś się na emigracji i zapewne tam pozostaniesz, bo tutaj nieprędko nastąpi wyzwolenie kapitału pracy od ograniczeń różnych grup interesu. (Wszak nasz dzielny jubilat i inni mędrcy z jego kręgu sądzą, że jest cacy i w ogóle niewiele trzeba zmieniać, no może poza drobnym retuszem gmachu III RP w postaci przemalowania go jeszcze bardziej na różowo i zapalenia jeszcze większej ilości czerwonych latarni!)
Listopad 22nd, 2008 at 21:22
Listopad 22nd, 2008 at 23:25
Nie widzę na blogu Zosieńki. Widocznie nadal baluje i sączy wysokogatunkowe trunki o szlachetności których będę zazdrośnie wypytywałał jutro Mawara.
Ja też, po chwilowej furii, przysiadłem się do stołu gościnnego na uroczystośći rodzinnej. Piłem (oprócz szampana) jakieś hiszpańskie i chilijskie wina po ktorych czuję przyjemne rozluźnienie.
Pozwolę więc sobie, bez większych zahamowań zwrócić uwagę na nikczemnośc, w stosunku do Waldemara Kuczyńskiego, niektórych blogowiczów. Idzie mi o treśc i formę niektórych wpisów. Wziąwszy pod uwagę dzisiejszą uroczystóść Gospodarza blogu jest o szczególnie podłe, bo uderza w człowieka, który w znacznym stopniu rozumem i postawą osobistą przycznił się do osiągnięcia sukcesu politycznego, o który (tak mniemam) oni także walczyli. Autorzy wpisów zdają sobie sprawę ze swojej małości i dlatego występują głęboko ukryci. Aż mdli gdy przyswaja się te “myśli” pełne żółci. Gdyby mieli choć trochę wstydu, wówczas byłaby szansa na ich uratowanie.
Obawiam się, że taka jest zdecydowana większość Polaków.
Dobre rozwiązania z Polakami można tylko, niestety, zaplanować i zrealizować w grze komputerowej.
P.S.
Niestety zarówno przed winem, ani po winie nie mogę zrozumieć dlaczego przemysł stoczniowy (czytaj stocznie Gdynia i Szczecin) ma ulec likwidacji. Czy nic się nie da zmienić w ich funkcjonowaniu? Jeżeli tak, to dajmy je za darmo przyszłemu supermocarstwu, Chińczykom, którzy mając interesy w Europie mogą nas w przyszłośći chronić przed obecnymi przyjaciółmi.
Listopad 22nd, 2008 at 23:38
Wszystkiego dobrego dla Waldemara Kuczyńskiego z okazji, jeśli się nie mylę, urodzin. Niechaj troska o konstytucję nie zamiera w jego publicystyce i nie daje się ujażmić tematyce związanej z konfliktem politycznym: grupa interesu politycznego związana z działalnością Agory vs samozwańczy gospodarujący opozycją wobec tej grupy Kaczyńscy. Dla dobra demokracji jakim jest istnienie realnej conajmniej dwubiegunowej walki politycznej, a przeciw monokulturze.
Listopad 22nd, 2008 at 23:50
Dark Side
Tak, z zaufaniem różnie bywa.
Oglądałem kiedyś kanał dla starców. Mroki tego kanały rozjaśniała gwiazdeczka migotliwa i ruchliwa jak kulka rtęci i podobnie jak rtęć gładka.
Nadawała z Moskwy. To, co dawała to był reportaż. Kuleczka rtęci stanęła dobrowolnie pod murem. Był to mur kremlowski. Dowiedziałem się od Reporterki Kuleczki, że pod murem kremlowskim leży Trocki.
http://pl.wikipedia.org/wiki/G....._grave.jpg
Posmutniałem, bo przypomniała mi, że Trocki już dawno nie żyje.
Listopad 23rd, 2008 at 00:10
Stan,
czytaj blog!, przeciez napisała że jedzie do Szwecji.
Odnośnie związków to pracowałem w zakładzie którego omal nie załatwiły ZZ. Obecnie ich żądania mozna w skrócie przedstawić – więcej zarabiać , krócej pracować , miec większe przywileje socjalne i to niezależnie od wyników działania zakładu. Takie działania muszą prowadzic do katastrofy zakładu i jego paljty. Gdyby zakłady były prywatne, to robotnicy szybko by zrozumieli że nie tędy droga. Niestety dla zakładów państwowych jedynym ratunkiem jest interwencja siłowa władz. I w tym temacie to wszystko.
Odnośnie bezrobocia i pracy na czarno to mam receptę, która mimo że kosztuje jest wg mnie, najtańsza i najkorzystniejsza dla Państwa. Sprawa jest prosta – bezrobotny by otrzymac zasiłek i świadczenie musiałby przychodzić do pracy specjalnie organizowanęj dla bezrobotnych na 8h. (a praca o od zaniatania ulic , zbierania śmieci , sadzenia lasów, po wszelkie inne jakie gmina uzna za sensowne).
Konieczność pobytu 8h w pracy skutecznie wyeliminuje pracujących na czarno (bo to im nie będzie się kalkulować ), a nie pozbawi minimum gotówki i świadczeń będących faktycznie w trudnej sytuacji.
Dla wielu pracujących na czarno świadczenia zdrowotne są bardzo cenne, bo prywatnie to duży koszt.
Oczywiście nie wyeliminuje to pracy na czarno, ale znacznie zmniejszy jej atrakcyjność. Aby zminimalizowac to szkodliwe dla państwa zjawisko trzeba zmienic wiele praw, bo one skutecznie zwiększają to zjawisko. Rozmawiałem z przedsiębiorca który mówił że juz nie jest tak głupi jak kiedyś i nie zatrudnia na stałe tych “z ulicy” ale organizuje ekipe do zrealizowania zadania.
A gospodarzowi oczywiście życzę w zdrowiu minimum 100lat. Te 120 z przewidziane w Bibli to udało się przeżyc pani Calmat z Francji /żyła 122 lata/ i na dodatek koło 90 tki zrobiła doskonały interes dając swój dom za emeryturę wypłacaną do śmierci. Adwokat który myślał ze robi swietny interes umarł wcześniej niz P. Calmat
Listopad 23rd, 2008 at 00:19
Pozwolę sobie sprawdzić czy rzeczywiście te wpisy aż tak komuś przeszkadzały gdyż mam przeświadczenie, że rozdrażnienie jest.
“soulgarden Says:
listopad 22nd, 2008 at 9:18 pm
^___^ =~
soulgarden Says:
listopad 22nd, 2008 at 9:21 pm
/obcięło/
=~ ^___^ /obcięło/
soulgarden Says:
listopad 22nd, 2008 at 9:22 pm
soulgarden Says:
listopad 22nd, 2008 at 9:23 pm
znaki strzałek lewej, górnej i prawej składające się na tzw bużkę obcina
soulgarden Says:
listopad 22nd, 2008 at 9:37 pm
chyba HTML?
soulgarden Says:
listopad 22nd, 2008 at 9:43 pm
o/do milczącego ”
Mam nadzieję, że umożliwi to czytającym zrozumienie części kontekstu zbiorowej interakcji tutaj. Do piszących: bez obaw – czytający to swoi ludzie mimo iż często nie z koncernów. Jak to mawiał sw p MF Rakowski: “Dobry fachowiec, bezpartyjny”.
Listopad 23rd, 2008 at 00:29
O Matko! Jak można było pomyśleć, że ja bym chciała aby nadal w telewizji pracowali ci, co ich wymieniłam! Telewizja dla starców? Co to za pomysł? Chciałam powiedzieć, że dobrze by było przyzwyczaić się do pewnych twarzy i wiedzieć, że za twarzą kryją się doświadczenie, przemyślenia, światopogląd, kultura. Że spiker potrafi pięknie i po polsku mówić, że będzie rozumiany. Mnie nie odpowiada, że co parę miesięcy pojawia się nowsza twarz i zastępuje niedawną nową twarz. To powoduje, że zupełnie przestałam tych wszystkich nowicjuszy rozróżniać. No Macieja Orłosia poznaję – ale jak długo jeszcze?
A Suzin, kiedy kończył się film lub przedstawienie Teatru Telewizji miał recenzję wypisaną na twarzy! Jak on to robił, to ja nie wiem, ale uwielbiałam na niego patrzeć, kiedy podając nową zapowiedź jeszcze się w środku śmiał, albo był wyraźnie wzruszony czy też przejęty tym, co przed chwilą działo się na ekranie. Nikt tak nie potrafił i nie potrafi.
A Sznuk z Walterową, jaki duet tworzyli? Byli naprawdę dobrzy – inteligentni i zabawni. I jaki głos u pana Tadeusza, jaka dykcja!
;
Idę spać. Muszę sobie w głowie poukładać to, z czym wróciłam z przedstawienia “Bat Yam – Tykocin”, spektakl w dwóch częściach, po polsku i po hebrajsku, bite 4 godziny w sali teatru w zupełnej ciszy i skupieniu. Scenografia najprostsza z możliwych, treść poruszająca.
Na zakończenie owacja na stojąco. Dużo do przemyślenia.
;
Dobranoc
Listopad 23rd, 2008 at 00:38
http://galopujacymajor.salon24.....index.html
Bardzo proszę o odpowiedź na produkcje policji i Gazety Wyborczej kontynuujące lincz i gwałt seksualny i wykożystujący takie motywy. Proszę od dziś o absolutny brak tolerancji dla działań wspomaganych tymi motywami gdyż jest taka skrajność tego w czym się uczestniczy obserwując, (nie mogąc być ze względów dowiednych nieświadomym), że staje się bardzo wymiernym i konkretnym współsprawcą. A obojętność na ewidentne poważne przestępstwo jest współsprawstwem w najważniejszym sensie – moralnym zanim stanie się prawnym.
Proszę o zrozumienie, że zawiłe teorie odwracające znaczenie gestów są wyrafinowaną grą wciągającą fałszywie w zaniechanie i współodpowiedzialność. Proszę o jakąś pomoc na drodze formalno-prawnej i jednocześnie o podjęcie działań dających poczucie karności i demotywujących kontynuację przestępstwa.
To do ludzi dobrej woli wciągniętych w obserwację, komentarz okazjonalny czy “wojnę konwencjonalną” z tymi bandytami.
Listopad 23rd, 2008 at 00:42
Andiboz,
no i znowu zamiast uzycia odrobiny logiki i empatii uzyles sloganow. :)
A sprawa jest zwyczajnie ludzka. Przyklad (wymyslony)-
Wersja1: rodzina 2+2, rodzice bezrobotni, pakuje sie i wyjezdza (obojetnie gdzie, moze byc Poznan) bo ojciec rodziny znalazl niezle platna prace. Jak wyglada sprawa wynajecia mieszkania? Ile % z zarobkow pochlonie czynsz?
Wersja2: Wyjezdza tylko ojciec. Ile musi zarabiac, zeby utrzymac dwa domy?
O to mi wlasnie chodzi. To ze wiele osob tkwi w kregu bezrobocia i biedy czesto nie zalezy tak bardzo od ich “chcenia” ale rowniez od warunkow, czyli tzw. okolicznosci obiektywnych. Czlowiekowi mlodemu, samotnemu latwiej jest wyjechac, zaczepic sie gdziekolwiek i zaczac inne zycie, choc na pewno bedzie mu ciezko. Inaczej jest z ludzmi obarczonymi rodzina i tym samym wieksza odpowiedzialnoscia. Wtedy trudno jest rzucac sie na niepewna przyszlosc, zbyt duze ryzyko.
A rola panstwa jest opieka nad obywatelami. Wszystkimi obywatelami, a wiec takimi tez. I nie ma znaczenia jaka partia jest przy wladzy, polityka rzadu musi miec ciaglosc.
Wiem jak wyglada to w Australii: zasilek dla bezrobotnych jest palcony na rodzine (nie na osobe), wystarcza na skromne ale normalne zycie, mieszkan jest duzo, wynajecie nie jest problemem, ceny rowniez sa rozne, jezeli trzeba panstwo doplaca do czynszu pewna sume. Jednoczesnie kieruje sie bezrobotnego na kursy zawodowe w tych zawodach gdzie sa miejsca pracy, dodatkowo zeby nie wpadl w lenistwo musi sie wykazywac energicznym tej pracy szukaniem albo zostanie zatrudniony przy robotach publicznych. To mniej wiecej z grubsza tak.
Nie wiem natomiast jak to wyglada w Polsce teraz. Z tego co czytam, mieszkan jest nadal malo i czynsze sa wysokie. Zasilek jest czasowy i zupelnie nie wiem co dalej. Dla mnie jest to zmusznie obywatela do lamania prawa, dlatego pytam. Zwyczajnie mnie to interesuje, bo interesuje mnie moj kraj. Nie interesuje mnie przegryzanie sie przez cale strony przepisow ZUS, prawa pracy i czort wie jeszcze czego. Interesuje mnie zdanie i opinia ludzi, ktorzy w tym zyja.
No ale odpowiedzi jakie dostaje w 90% sa ocena mojej osoby stan umyslowy included.
Listopad 23rd, 2008 at 01:08
E-J
sprawa jest trywialna. W Australii PKB per capita wg parytetu siły nabywczej wynosi ponad 34 tys. $ w Polsce niecałe 16 tys. $ Napisz więc wyglądała sytuacja w Australii gdy wskaźnik ten był dwa razy niższy niż obecnie, jak doszła do stanu obecnego i jak długo to trwało.
Listopad 23rd, 2008 at 01:35
Andrzej,
zwyczajnie nie wiem. Wiem za to, ze zwiazki zawodowe utrzymuja sie ze skladek, ze przedstawiciel zwiazku w zakladzie jest zwyklym pracownikiem a nie etatowym zwiazkowcem, ze zalozenie firmy to 10 minut na internecie dla piszacych jednym palcem, ze opodatkowanie jest przewidywalne przynajmniej rok do przodu, ze male, jednoosobowe firmy sa praktycznie z tego podatku zwolnione, a ekwiwalent ZUS jest placony przez panstwo itd.
Poglowie politykow wysokie: rzad federalny + parlament federalny + rzady stanowe + parlamenty stanowe.
Wybory obowiazkowe, okregi jednomandatowe.
Populacja 20 mln +
Byla brytyjska kolonia karna jako panstwo istnieje troche ponad 100 lat.
Tubylcy twierdza, ze najlepiej bylo w latach 60 tych ubieglego wieku, a teraz jest coraz gorzej. Nie wiem, nie bylam.
Material porownawczy zawsze tu: https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/as.html
Listopad 23rd, 2008 at 02:20
Chciałem powiedzieć, że wrogość i nieufność dzielić nie powinny pracowników umysłowych i robotników. Wiele prac, które wykonują robotnicy, to prace cięższe, wymagające więcej zdolności manualnych, intelektualnych i wyobraźni, niż te wykonywane przez pracowników umysłowych, zatrudnionych zwłaszcza na państwowych posadach. Pośród bezrobotnych są zarówno osoby wykonujące prace umysłowe jak i fizyczne, obarczone rodzinami. Dziwi mnie więc agresja, skierowana przeciwko takim osobom. Uważam ich za mniejszych pasożytów społecznych, niż pracowników umysłowych, którzy wykorzystają antyspołeczne rozwiązania prawne, aby żyć kosztem społeczeństwa. Przykładów jest bez liku. Pisałem już o komornikach. Nie widzę, żadnego powodu, aby kwestia utrzymania kancelarii komorniczych i wysokich zarobków komorników w tym zwodzie wymagała od społeczeństwa akceptowania faktu, że pobierali oni wynagrodzenie nie od wyegzekwowanych kwot, lecz od kwot egzekwowanych. Jeśli np. firma lub osoba fizyczna po wszczęciu egzekucji dokonywała zapłaty określonej kwoty bezpośrednio do rąk wierzyciela. Nie było powodu, aby płacić koszty egzekucyjne od tej kwoty. Co dziwne po zmianie przepisów prawa , która położyła nacisk, że wynagrodzenie jest należne od kwot wyegzekwowanych, korporacja ta nadal utrzymuje, że ma prawo do kosztów komorniczych od sum egzekwowanych. Podobnie jest z bankowcami (tylko jeszcze gorzej). W Polsce życie na kredyt jest szalenie niebezpieczne. Banki zarabiają bowiem najwięcej pieniędzy na niewypłacalnych firmach i osobach fizycznych. Tabele prowizji polskich instytucji bankowych, to obraz wyzysku społeczeństwa, jeśli nie lichwy. Nie widzę powodu, aby banki w Polsce musiały zarabiać miliardy, a nie np. setki milionów. A na kim banki zarabiają, no także na tych robotnikach stale zagrożonych bezrobociem. Dalej kto jeszcze na nich zarabia. Ano z pewnością beneficjenci transformacji gospodarczej, którzy natychmiast odwrócili się tyłem do szarego człowieka, a przodem do stawek godzinowych rzędu od 150 dolarów wzwyż za godzinę pracy. Tak więc popatrzmy uczciwie na sprawę bycia nieuczciwym. W jaki sposób ma kształtować się kultura prawna i społeczna w takich warunkach? Niszczone przez związki zawodowe zakłady pracy, tak czy inaczej upadają jeden po drugim, ale uczelnie nie upadają, kancelarie prawnicze, komornicze, notarialne nie upadają, także banki, nie. Niszczą bowiem one kraj w inny sposób, pasożytują nie na podatkach, ale na zarobkach Polaków! Nakładając nieuczciwą marżę za niskiej jakości usługę. Generalnie rzecz biorąc odejście od haseł Solidarności, było przejawem zdrady tego ruchu, przez tych jego członków, którzy w trakcie transformacji pokusili się indywidualnie lub w ramach grup interesu o pieniądze i państwowy oraz społeczny majątek. Chciałem też powiedzieć, że poszkodowanymi są nie tylko robotnicy, rzemieślnicy, czy rolnicy. Poszkodowani są także przedsiębiorcy, także ta część osób które odniosły ewidentny i zasłużony sukces własną pracą i podejmując wielkie ryzyko. Wielu z nich wielokrotnie zresztą upadało i podnosiło się przeżywając ogromne stresy. A wielu spłaca po pierwszej plajcie, za którą nie do końca sami odpowiadają, długi do dziś bankom, komornikom, wierzycielom ( w tym skarbowi państwa), a odsetki rosną rosną rosną i finansowy łańcuch kołysze się u nóg. A setki nóg w łańcuchach tupią tup, tup, tup! A wyzyskiwacz pasożyt jest coraz grubszy i zjada białe bułeczki z szyneczką, chrup chrup, chrup. Na co oczywiście patrzą robotnicy i robotnice.
Listopad 23rd, 2008 at 07:41
Otóż ta banda działa podobnie do tej nieplastyczności sytuacyjnej swych ciosanych mach odnośnie tego na co poluje. To kłamstwo, że odgrywa swą wilczą chuć. Przemawia ona przez nich, a im bardziej pozwalają jej przemawiać poprzez zdystansowaną jakby przesadę i zabawę tym bardziej panuje nad nimi. Maski ich podpożądkowały sobie. Ale te maski też stworzyli z samych siebie tylko z ogromnym zapasem. Druga pani To jest unoszona swoim instynktem jak narowistym koniem. Bierze ją to po prostu co się dzieje – śjezunia na żywca, na żywiolca – było by to śmieszne gdyby nie to, że ona świadomie infantylizuje znaczenie wszystkiego w czym uczestniczy. Ktoś powie, że ja również czasem. Ale ja nie tylko mam prawo, ale ma to inną kategorię wagi. U mnie nigdy nie będzie to czynem gdyż ja nie jestem w żadenej intymności z wami. A wy wymuszacie to na mnie. Druga pani To zwyczajnie kontestuje każdym tekstem zwyczajność “rodzinności” tej zabawy. Promuje zwyczajność nadzwyczajną błazenadą. Dla mnie ten człowiek jest algorytmem, którym będzie na pewno gdy już zostanę zmiażdżony. Istnieje dla mnie jako poza, realność odegranego człowieka. Z całym orgazmem przebijania półżywego. Bynajmniej nie żadnym poszczególnym czy nawet sumą sensów tekstów, ale sensem tego nieposkromienia radości jakiej nie widzi w sobie. No czym człowiek miałby być tak uradowany? Obydwie panie to są superwyształcone w zawodach teoretycznym i praktycznym dających im wielką moc wpływu. Czy komuś się wydaje, że bez poskromienia tych p-bek można zakończyć to podżynanie gardła? Czy bez ich kontestowania swoich emocji będących odpowiedzią na rejestrowane, odczuwane i rozumiane emocjew osaczonego można to zakończyć?? Nie. Tak samo nie można tego zakończyć bez przysłowiowego “zasrania się” mojego głównego oprawcy i Michnika. To są udzie, którzy będą promować ten lincz całymi sobą ile się da myśląc przy tym sobie o sobie i nawet różne niestwozone piękności. Już widzę nawet taka hiena jak Pilch jest zaledwie w 95 % zmobilizowano do tego jeśli nie w 90. Ale to wcale nie oznacza, że by miał być mniejszym sukinsynem. Tylko lepiej widzi swój dotychczasowy udział – odrobinkę trzeźwiej. Czy komuś się wydaje, że ja mam szansę nie być zakatowany przez policję jeśli głównych pomysłodawców i wykonawcy nie odizoluje się od tej instytucji? Abstrahuję od tego jak to trudne zadanie. Ale wszyscy zaangażowani, zaczynający czy potencjalni muszą sobie na te pytania odpowiedzieć bez owijania w bawełnę.
Listopad 23rd, 2008 at 08:02
Soulgarden,
przekroczyleś granice. Powieści pisz u siebie. Usunąłem kilka Twoich wpisów, żebyśsię opamietał i nie pisał mi tu sążnistych elaboratów. Jak się nie poprawisz towezwę na pomoc Michnika!
Listopad 23rd, 2008 at 08:30
W.Kuczyński, pańska porażka nie jest moim sukcesem i nigdy nie chciałbym żeby taka była zależność.
Niestety jest to jedyne miejsce gdzie mogłem umieścić to co mam w odpowiedzi na ostrzał mojej osoby od wielu miesięcy, upadlanie i katowanie. Pan zdaje sobie sprawę z tego, że wymusi to zaniechania treści lub niepotrzebnego rozszerzenia zasięgu gdybym umieścił gdzie indziej. Natomiast cieszy mnie to w tym, że bezosobowo jako szeregowy uczestnik pewnej grupy politycznej zachowuje się pan tak maluczko gdyż dowodzi pan tym wspólnych, przepraszam za określenie – kastrackich cech – z moim głównym oprawcą. Pan nie umie przegrywać mimo, że nie jest pan zbierzny z kanaliami w ich uczynkach. A mimo to pański gest jest gestem kastrackim i zbliżonym do ducha w jakim jestem oprawiany. Bardzo pan stracił w moich oczach Waldemarze Kuczyński.
Listopad 23rd, 2008 at 09:04
A swoją drogą wiele pańskich (czy też spod pańskiego nicku) wypowiedzi ma cechy zbierzne z cechami wielu moich szeregowych oprawców. Zupełnie jakby chciał pan mimochodem zakomunikować ustanowienie swego sukcesu. Jakby pan coś tam sobie chował jak łup. Taki klimat mają zachowania ludzi, których cech osobowych nie odróżniam. Poza tym, że pragnienie rozgniecenia, zadeptania jak karalucha, utopienia w łyżce wody zderza się w takiej bezsilności z prawdą zwyczajną jaką wnosi ktoś, a was na ten poziom nie stać. Złóść bezradna, że nie ma w kimś tej złóści i nienawiści. Powycinać, obtańczyć, zaczarować, posmrodzić i zatrutą dzidą rzucić umiecie. Niestety poza nawalaniem pospołu kośćmi z suszonego serca nie macie nic do zaproponowania współczesnej Polsce. Upiorki tańczą taniec makabry. Ale upiorki wszystkiego nie ulepią. A to czego nie dadzą rady to zjedzą w postaci soli. I tylko to je temperuje.
Listopad 23rd, 2008 at 09:41
Soulgarden,
ja mam wiele zyczliwości dla Ciebie, ale nie pisz tutaj kolubryn, także dlatego, żeby to bylo czytane. Długie teksty mają mniejsze szanse. Ja zachowałem te usuniete wpisy więc, w razie gdybyś nie miał kopii mogę ci je odesłać mailem. Ale prośba o unikanie długaśnych wypracowań.
Listopad 23rd, 2008 at 10:04
glosie,
ja nieczego specjalnego sobie nie zycze:) lubie siebie we wszystkich wymiarach, takze czasowych. akceptuje fakt, ze prawdopodobnie bede kiedys pomarszczona starucha z mozgiem wyerodowanym przez skleroze i nie sadze by ten fakt zmienil moj stosunek do rzeczywistosci. mimo, ze dzis mozna latwo zablokowac fizyczne objawy procesu starzenia, to jednak nie mozna ich zatrzymac, nie da sie tez odwrocic zmian w psychice, w charakterze.
w to, ze swiatelko madrosci przychodzi w poznym wieku tez niespecjalnie wierze. swiatelko nie przychodzi samo. nad takimi rzeczami trzeba pracowac i pozytywne efekty osiaga sie w kazdym wieku (swiadomym). problemem, ktory stoi tu na przeszkodzie jest nasza zadza i ambicja.
zauwazylam, ze najbiedniejsi tego swiata maja jedna fantastyczna ceche- brak postawy roszczeniowej- co sprawia, ze sa szczesliwi niezaleznie od okolicznosci- skali katastrof i ciesza sie z drobiazgow. to jest cecha, ktora sie staram kultywowac.
wydaje mi sie, ze ty wciaz blednie mniemasz, ze powodem mojej pracy za granica jest zla sytuacja ekonomiczna kraju. to nie tak. ja wyjezdzalam zawsze jak tylko trafila sie okazja,na najnizszym budzecie i jako wolontariusz jeszcze przed osiagnieciem pelnoletnosci, mimo sprzeciwow rodziny i grozby zawalu u babci. spotykam wciaz wiele takich osob jak ja, rowniez z najbogatszych krajow swiata i z bardzo bogatych, nobliwych czasem rodzin. taki styl zycia to swiadomy wybor, nie koniecznosc ekonomiczna. pracuje jako najemnik glosie, co ma swoja cene bowiem ryzyko i stres na jaki jestem narazona jest gigantyczny. poczawszy od fizycznego przebywania w trudnym i obcym srodowisku- od pustyni po syberie, koniecznosc znoszenia upalow i mrozow,suszy i absurdalnej wilgotnosci, burz i skokow cisnienia, ktore moga zabic krowe, rezimu wodnego, przerwy w dostawach mediow, srodkow komunikacji, czesto brak szpitali przy rownoczesnej ekspozycji na wszystkie mozliwe choroby, na ktore organizm nie jest odporny, zatrucia pokarmowe i oslabienie organizmu to tylko czesc urokow pracy najemnika. wymagane jest zdrowie i sprawnosc fizyczna. druga czesc to roznice kulturowo- mentalnosciowe, pracuje sie zawsze z lokalsami i to jest stres prawdziwy, wymagajacy zdolnosci adaptacyjnych, rownowagi psychicznej w kazdej sytuacji i pozytywnego podejscia. reasumujac-
1. wiekszosc osob pracujacych jako najemnicy po 2-letnim lub 5-letnim kontrakcie robi sobie conajmniej rok przerwy w pracy i oddaje sie swoim ulubionym zajeciom
2. nikt nie zmusza nikogo do wyjazdu, zwykle w firmie przeprowadza sie nabor wewnetrzny na konkretne zlecenie. w konkursie startuja tylko ci, ktorzy naprawde chca i nie wszyscy sie zakwalifikuja do ekipy.
3. to jest styl zycia, ktory trzeba lubic, inaczej nie da sie rady, poza tym istnieje limit wiekowy, po 45 lepiej podjac prace blizej domu
4. benefity sa ogromne
Listopad 23rd, 2008 at 10:15
Zdzisławie
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63686
Pytasz czy sądzę, że telewizja teraz nie kłamie. Niewiele jej ze zrozumiałego powodu oglądam, a kiedy jestem w Polsce to mam mało czasu. Myślę, że mylnym jest samo użycie terminu telewizja.
Telewizja w PRL była czymś innym, telewizja w III RP jest czymś innym. W PRL to była jedna instytucja, później ” jedna instytucja w dwu postaciach”. Teraz mamy kilka niezależnych wzajemnie telewizji. Oczywiście występuje takie zjawisko jak stadność reakcji nie mniej nie ma jednego formalnego centrum chyba, że ktoś wierzy w Spisek. Tamta telewizja za PRL służyła władzy ta wieloraka dzisiejsza też służy jednemu panu Widzowi tak jak definiują tego Widza sondaże.
Życie telewizji X zależy od oglądalności. Jeśli buntujesz się przeciw złej, jakości produkcji to nie buntujesz się przeciw telewizji, ale przeciw temu, co z badan nad gustami aktualnych Polaków wynika. Produkcja poszczególnych kanałów czy nadawców jest pośrednio naszym zborowym dziełem. O tyle naszym o ile poczuwamy się do wspólnoty z resztą rodaków. Telewizja obecnie kłamie tyle i tylko tyle na ile tego chcą widzowie. Jest z tego względu także doskonałym materiałem dla uzyskania pojęcia jak i w jakim stopniu „zakłamane” jest nasze społeczeństwo.
Przysłowiowy „Suzin” dobrą dykcją opowiadał nam pośrednio o „Onych”, dziś gładkie dziewczyny i gładkie chłopaki ze złą dykcją opowiadają nam o socjologicznym produkcje, jakim jest „ogół Polaków”. Aby ustalić czy dziś telewizja kłamie trzeba by ustalić jak ten ankietowy produkt ma się w stosunku do ” Polaków samych w sobie”. Ja osobiście wątpię czy coś takiego jak „Polacy sami w sobie” istnieje. Wiem tylko, że są i oglądają tę telewizję osoby, które myślą o sobie, że są Polakami. Czy czują się „okłamywani”? Pewnie odczuwają to bardzo różnie.
__________________________________________
Teraz o książce, o której piszesz nie wiedziałeś. Mało, kto o niej pamięta i wie. Użyłem tego tytułu z pełną tego świadomością. Dlaczego?
Udział w tym blogu traktuję dwojako. Po pierwsze, jako formę grafomańskiego wyżycia się, co sprawia mi dużą przyjemność. Po drugie, jako rodzaj antropologicznego eksperymentu. Dowiaduję się z niego jak współcześnie żyjący Polacy chcą być widziani, co chcą sobie nawzajem powiedzieć, jakim chcą się jawić w oczach innych. Oczywiście mógłbym uczestniczyć w tym eksperymencie tylko czytając. To jednak mi nie wystarcza. Mam pytania dodatkowe, które czasem stawiam wprost a czasem prowokuje by uzyskać odpowiedz. Książka, o której wspomniałem była czymś ważnym dla ludzi, wśród których się obracałem. Rzucenie jej tytułem było rodzajem obstukiwania obiektu mojego zainteresowania. Interesuje mnie jak ludzie dochodzili do postaw i światopoglądu, który reprezentują, jak pamiętają to dochodzenie, a ściślej jak chcą o tym opowiadać.
Wiem, że mogę wywołać reakcję negatywną na mego Nicka wyznając to, co tu wyznaję. Nikt nie lubi być królikiem doświadczalnym dla innych. Zwracam jednak uwagę ze sam z ochotą takim królikiem jestem a po drugie czy nie jest największym wyrazem sympatii dla drugiego człowieka okazanie temu człowiekowi bezinteresownego zainteresowania. Bezinteresownego, bo się nigdy nie spotkamy.
pozdro
Listopad 23rd, 2008 at 10:21
Takie blogi
To kopalnia złota dla antropologów. Zachęcam.
Dark Side
Nie ukrywam że jestem złośliwy zgred.
Listopad 23rd, 2008 at 10:23
Anielko i inni mili rozmowcy,
jesli pisalam o telewizji dla seniorow to nie po to, by kogokolwiek obrazic, wrecz przeciwnie. Rynek tych uslog jest obecnie rynkiem ludzi mlodych lub bardzo mlodych. istnieje mnostwo kanalow skierowanych do tych ludzi – w tym muzyczne, sportowe, rozne reality channel, plotki z zycia gwiazd (E channel), fashion itd. Konwencja show (sensacji, szybkiego podawania informacji, szybkich zmian scenerii i osob, naturalizmu, swiadomego niechlujstwa, kreowania na alternatywe- styl urban) wlasciwa dla tych kanalow przenika coraz bystrzejszym strumieniem do glownego nurtu programow. Taki jest kierunek trendu. To co ja proponuje ma zmierzac do zrownowazenia sytuacji. Rozwijanie kanalow i programow dla osob starszych, konserwatywnych, wyksztalconych jako grupy docelowej moze nasza telewizje, przepraszam za wyrazenie, ubogacic. stworzyc potrzebna alternatywe dla mtv i reality show tworzonych dla nastolatkow i choloty. w koncu ta czesc publicznosci to liczna i szybko rosnaca grupa konsumencka, spoleczenstwo starzeje sie przeciez.
Listopad 23rd, 2008 at 10:33
Edwarze mily,
dziekuje za wytkniecie mi jawnej wpadki. widze, ze moge liczyc na Ciebie jako eksperta :) mam rownoczesnie nadzieje, ze nie spedzasz calego swojego czasu w internecie i lepiej wykorzystujesz potencjal, ktorym dysponujesz. Przyjdzie kiedys bowiem na Cie czas sie rozliczyc:) Stworca powie cos takiego : dalem ci Ja Edwarze rozum i pamiec, inteligencje i zdrowie, urode i pieniadze, a ty cozes z nimi zrobil?
pozdrawiam,
Listopad 23rd, 2008 at 10:33
Dark
Sprawa jest trochę chyba głębiej. Oczywiście w miarę rozwoju techniki powstanie coraz więcej programów niszowych skierowanych na różne grupy.
Mnie na przykład idzie o to, że przez ostatnie kilkadziesiąt lat panował w naszej kulturze kult młodości (na dobre i na złe) ostatnio to się zmienia. Dlatego to, co zostało ugłośnione, w blogu nie odbieram, jako buntu uciśnionych staruchów. To raczej już demonstracja świadomej siebie siły. Przegięcie się “odgina”. Pewnie wychyli się niebawem w drugą stronę także ze względu na statystykę jak słusznie piszesz. To dla ciebie i twojej generacji tylko wygrana.
Listopad 23rd, 2008 at 10:36
Dark
Piotruś Pan nie boi się rozliczeń. Co se użył to se użył i jeszcze trochę
Listopad 23rd, 2008 at 10:41
Jak poskromić fundusze emerytalne i banki, aby w Polsce nie wzrosło w następstwie kryzysu gwałtownie bezrobocie?
________________
O błędach funduszy emerytalnych, których polityka doporowadziła do pogłębienia gwałtownego spadku cen akcji pisałem wcześniej na podstawie artykułu Miłosza Węglewskiego. Dzisiaj przedstawiam dalsze jego rozważania na temat szkodliwej i egoistycznej polityki banków polskich.
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=31292&Strona=2
Oznacza to, że prawie 700 tys. drobnych przedsiębiorstw, tych najbardziej dynamicznych, zatrudniających w sumie 1,5-2 mln osób, w obecnej sytuacji traci szanse na rozwój (pozostałe około 1,1 miliona mikrofirm finansuje się z własnych środków).W bankach przyznają po cichu, że z dziesięciu małych i dużych firm starających się obecnie o kredyt inwestycyjny średnio otrzymują go dwie. [...]
Banki błyskawicznie przerzucają swe ryzyko na klientów, stosując coraz wyższe marże. Na początku lata rzadko przekraczały one 1-1,5 proc. Dziś normą stają się marże na poziomie 2,5-3 proc. i dalej będą rosły. To fatalna prognoza dla firm, które większość projektów inwestycyjnych rozpoczynają wiosną, a o finansowanie muszą się starać na przełomie roku.
http://biznes.onet.pl/11,1518893,prasa.html
W Polsce, o dziwo, bardziej w rynek pracy niż w banki. Banki dotknął boleśnie kryzys zaufania, przedsiębiorstwa borykają się z realnym spowolnieniem rytmu gospodarki, a Polacy z wizją skutków kryzysu.
___________________
No, właśnie kryzys pokazuje, że nie wystarcza sprywatyzować firm państwowych (co wg. należy robić, bo państwo jest słabym zarządcą i właścicielem), ale jeszcze trzeba prowadzić właściwą politykę wobec tych firm jak i wobec konsumenta, a także pracowników. A na przeszkodzie temu, aby tak politykować (a nie np. głównie zajmować się ordynarnymi burdami i walką wpływy gospodarcze pomiędzy nomenklaturą) wg mnie stoi obecny kształt systemu politycznego i ustroju państwa, nagradzający ciepłymi posadkami ludzi, którzy na eksponowanych stanowiskach w normalnym dobrze funkcjonującym państwie nigdy nie powinni się znaleźć (ani w polityce, ani w administracji, ani w gospodarce, ani pełniąc funkcje publiczne, także w związkach zawodowych)
Listopad 23rd, 2008 at 10:47
No, właśnie kryzys pokazuje, że nie wystarcza sprywatyzować firm państwowych (co wg. mnie należy robić, bo państwo jest słabym zarządcą i właścicielem), ale jeszcze trzeba prowadzić właściwą politykę wobec tych firm jak i wobec konsumenta, a także pracowników. A na przeszkodzie temu, aby tak politykować (a nie np. głównie zajmować się ordynarnymi burdami i walką o wpływy gospodarcze pomiędzy nomenklaturą) wg mnie stoi obecny kształt systemu politycznego i ustroju państwa, nagradzający ciepłymi posadkami ludzi, którzy na eksponowanych stanowiskach w normalnym dobrze funkcjonującym państwie nigdy nie powinni się znaleźć (ani w polityce, ani w administracji, ani w gospodarce, ani pełniąc funkcje publiczne, także w związkach zawodowych).
Listopad 23rd, 2008 at 10:48
dark – To nie tak! Ja tu jestem dla rozrywki. Nie usiłuję nikomu się przypodobać – no może EDD, ale on mówi, że jestem królikiem więc muszę sprawę przemyśleć :0
Suzin jest towarzyszem moich młodszych lat i jako taki budzi ciepłe uczucia w moim emeryckim sercu. To zrozumiałe, bo o czym ja bym mogła porozmawiać z takim Kenem z ekranu dzisiejszego TVP i vice versa? Już nie mówiąc o tych chudych panienkach. ^~!~^
Ja sobie żyję własnym życiem nie oglądając się na przeciwności i nie przejmując się przesadnie. Sama bywam złośliwa i lubię ludzi złośliwych i dowcipnych ale nie ponuraków i czepialskich.
Idę parzyć kawę, bo dziś późno wstałam.
Listopad 23rd, 2008 at 10:52
dark jak będziesz tak swawoliła, jak teraz, to w wieku 45 lat pęknie ci głosowa struna, wypadnie mózg, odpadną nóżki rączki, zawiśnie na koniuszku skórki śliczna główka, a z otwartych tym nagłym zdarzeniem słodkich usteczek, potoczy się krwisto-czerwona ślina! Cza!, cza! cza!
Listopad 23rd, 2008 at 10:59
Jasanaanielko!!!!!
Zawsze Twój Królik
E. D. D
Listopad 23rd, 2008 at 11:17
Anielko,
zaplanuj jakies doswiadczenie na kroliku Edwarze np. czy aby napewno sie nadaje na meza :)
Listopad 23rd, 2008 at 11:18
przy lekturze TAKIEGO felietonu kawa jakby bardziej pachnie i lepiej smakuje. Polecam
http://passent.blog.polityka.pl/?p=509
Listopad 23rd, 2008 at 11:25
dark – ja już tak mam, że kocham wiernie i indywidualnie. Do czasu, kiedy mi przejdzie. Wtedy tnę przy samej rzyci i nie ma odwrotu. Raz odcięte nie przyrośnie powtórnie. Króliczku ;)
Listopad 23rd, 2008 at 11:33
Jasnaanielko
To boli!!! ^___^
Listopad 23rd, 2008 at 11:34
glosie,
moja babcia tez tak mowila, tylko nie uzywala tak bajecznie kolorowych srodkow perswazji :),
Zawsze Twoja, nawet jesli wiszaca na ostatnim pasku skory,
dark
Listopad 23rd, 2008 at 11:39
Dark side 23.11.godz10,02
Z zaciekawienie przeczytalem Twą wypowiedz i nasunęły mi się takie spostrzezenie.Myślałem ze wolontariusz to takie (spłycam to) dzialanie młodości Jednak z twego wyjasnienia to styl zycia.Nasuwa mi się porownanie do marynarza XiX w. (zaglowce) .I Oni tez ponosili olbrzymie ciężary główny w/g mnie to rodzina ktorąsię ma lub chce się załozyć .I tu chyba pies pogrzebany najwięcej poczatkowo ona traci a jezeli jej nie ma to wolontarisz traci ale orientuje sie o tym gdy juz jest za póżno te 45 lat to stanowczo za duzo odejmij te 20 kg Jasnejanielki. Wolontariusz jest swego rodzaju (bardzo Cie przepraszam za uzycie tego terminu moze jest inny ale mnie się taki nasunął) samolubem
Pozdrawiam
Listopad 23rd, 2008 at 11:52
EDD
Odcinam bez zadawania narkozy!!!
Znakomity chirurg, ojciec mojego szkolnego kolegi mawiał, że nie należy hodować żadnych narośli! Żadnych bąbli! Nie czekać aż pękną tylko ciąć!
Zręcznym cięciem skalpela ^_^
Listopad 23rd, 2008 at 11:53
Zdzisławie! Z tymi 20 kg to przesadziłeś!!! To jest najwyżej 10 kg :)
Listopad 23rd, 2008 at 11:54
Jasnaanielko
A co robisz z obciętym?
Listopad 23rd, 2008 at 12:03
Dark side
Nie przejmuj się. To, że w kulturze funkcjonuje dla wszystkich czytelna figura Piotrusia Pana jest tylko przeżytkiem z epoki patriarchalnej. Nie ma wątpliwości, że w tym i innych wypadkach występuje symetria. \m/
Listopad 23rd, 2008 at 12:03
EDD – Lata i powiewa :lol:
Listopad 23rd, 2008 at 12:19
http://wyborcza.pl/1,95755,597.....osci_.html
;
Podpisuję się wszystkimi czterema króliczymi łapkami – dwoma krótkimi i dwoma długimi ^___^
Listopad 23rd, 2008 at 12:19
Interesujące :) choć i niepojące zarazem
http://www.rp.pl/artykul/61991,222924.html
Listopad 23rd, 2008 at 12:20
Edwarze Witam
O tej telewizji ja jej nie rozbijalem na kanały na włąściciela a mowiąc że kłamie to nie chodziło mi ze kłamie w przedstawianiu jakie,s sprawy i w zalezności do jakich odbiorco si.e zwraca tak przedstawia. Mnie chodziło ze to kłamstwo przejawia sie w złudzie te czerwone dywany te goryle obok polityków (jakby ich ktos chcial zabić) tworzymy wielki świat i przez to wsazujemyżejestesmy zaściankiem,żepopieramy kicz, te seriale w rodzaju rodzina Kiepskich Niania te rozmowy kilku dziewczyn na poduszkach>oszukujemy siebie oszukujemy tych młodych widzów bo Oni jeszcze nie potrafia nie oglądąc takich kolorowych obrazków nie odruznia fałszu nasladownictwa.Ja mowie o masowym odbiorcy czytelnictwo leży więc szary mlody człowiek nie znajdzie i nie kupi ksiazki ktora go ukierunkuje bo takie ksiazki nie sa dla masowego odbiorcy,jest hermetyczna więc nie ukształtuje a tele tak i tu ja sie buntuje ja nie chce telewizji dla emerytów ja emerytem jestem jezli chodzi o dopływ gotówki i nie mam jakis wymagań ekstra (samochodu nie mam bo mi sie nie oplaca jezdze autobusem darmo a jezeli chce pojechac np. do Warszawy to zoszczednosci utrzymania samochodu pojade do tejże stolicy taksowką) a kazdy inny zakup w granicach rozsadku kupie sobie kupujac na raty bo wydam np. po 100z miesiecznie anienp 2000zl od razu.Ja jestem normalnym zywym człowiekiem zyjącym współcześnie i przeżywającym na swój sposób dzisiejsza rzeczywistość. Tylkobym chciał by jaka kolwiek Tele. ( a szczególnie prez Urbańskiego ) nie propagowała KICZU
A jeżeli chodzi o bezinteresownośc to tak to rozumiem bo inaczej bym sie nie zwracal do Ciebie i do innych o pomoc z tym opornym komputerem. ale przestroga nie podpadaj Jasnejanielce,bo jej sympatia jest bezcenna
Pozdrawiam
Listopad 23rd, 2008 at 12:23
Zdzislawie,
wolontariuszem to bylam dawno temu, choc i dzis nie stronie od akcji, w ktorych moge pomoc. w tej chwili pracuje zawodowo za pieniadze (dlatego nazywamsiebie najemnikiem), na kontraktach, ktore obejmuja oprocz domu lub mieszkania z ochrona i sluzba (w krajach afrykanskich) rowniez szerokie swiadczenia rodzinne, ubezpieczeniowe,zdrowotne, edukacyjne, przeloty itd . I nieograniczona ilosc nowych wrazen. porownanie z zeglarzem jest calkiem trafne, ten sam styl zycia- rejs i powrot do domu ,choc warunki mam pewnie nieporownywalnie latwiejsze :) jesli zas chodzi o Twoje dalsze wnioski to jest to sa one bledne, a zarzut samolubnosci zupelnie nieuprawniony. rownie dobrze moglbys nazwac samolubami wszystkich dyplomatow pracujacych na placowkach zagranicznych, ktorzy tez przebywaja tam z rodzinami.
Listopad 23rd, 2008 at 12:44
Zdzisławie
Postaram się o barwy ochronne. Tak żeby mnie Jasnaanielka nie widziała. Zrobię się jasnym i anielskim.
Listopad 23rd, 2008 at 12:47
Czy to znaczy, że mnie porzucasz?
Listopad 23rd, 2008 at 12:48
Uprzednio zrobiwszy w królika? :((((
Listopad 23rd, 2008 at 12:49
Andrzej
Ciekawe widzenie przyszłości, ale ja zawsze jeżę się na “pochlebców”.
Listopad 23rd, 2008 at 12:50
Jasnaanielko
Przenigdy.
Ja sie tylko boję.
Listopad 23rd, 2008 at 13:01
Andrzeju – czytając ten artykuł nie wiedziałam, czy się śmiać, czy się bać. Jak to dobrze, że ja już mam słabe szanse na sprawdzenie na własnej skórze roztaczanych tam WIZJI.
Bo to są wizje bardzo ponure.
Znowu mamy być mocarstwem, przedmurzem i mięsem armatnim. Nie chcę tego widzieć. Wolę nie dożyć.
Listopad 23rd, 2008 at 13:03
Dark Side
Nieporozumienie , ja o samolubstwie nie pisalem i nie myślalem, o ludziach którzy maja rodziny i pracuja tak że nie przynosi to strat rodzinnych to mialem na mysli i mówilem o tych 25 kg mniej.Ze to powinno być koncem “przygód” myśleć osobie i swej rodzimnie. I absolutnie sie zgadzam to indywidualny wybór.
Listopad 23rd, 2008 at 13:19
Nelu (1:01) nie bądż pesymistką Imperatora juz mamy Imperium dokroimy niebawem. Przecież autor pisze, że to się dzieje błyskawicznie.
Listopad 23rd, 2008 at 13:47
Do poczytania
Listopad 23rd, 2008 at 13:50
To, co mówi amerykański politolog George Friedman w rozmowie z “Rz” jest przerażające, ale mnie nie dziwi.
Dzięki Andrzeju za link.
Jedno jest pewne – są w USA grupy polityczne, które wg teorii Trumana, widzą w Rosji swego śmietelnego wroga i pod tym kątem realizują politykę zagraniczną USA.
Tak więc po tym artykule – wszelkie twierdzenia polskich polityków iż tarcza w Polsce nie jest skierowana przeciwko Rosji ->b>można uznać za kłamstwa a Rosja ma rację, twierdząc, ze działania USA są zmierzone przeciwko niej.
Te działania popiera oczywiście Lech Kaczyński i wszystkie jego poczynania razem z Juszczenko czy Saakaszwili – mają swój sens i są konsultowane z tymi amerykańskimi gremiami.
Czy ktoś nadal ma obiekcje wobec moich twierdzeń iż polski prezydent realizuje antyrosyjską misję USA w polskiej polityce zagranicznej?
Kiedy pytałam się przekornie czy pałac prezydencki jest już agenturą CIA czy też tylko proamerykańskim woluntariatem – miałam rację.
***
Dziękuję za życzenia, jak zjawię się w domu późnym wieczorem, to odpisze dokładniej, na razie zbieram się do powrotu, do Szczecina.
Szwecja przywitała mnie lekkim mrozikiem, pyszną pogodą, wspaniałym rejsem, jeszcze wspanialszym pobytem.
Opiszę jak wrócę.
Jasna Anielko, znalazłam analogie między Ystad a Twoim Wrocławiem. Detektywistyczne.
PS.
W Szwecji teraz jest moda na zimowe płaszcze dla psów, nawet dla takich owczarków jak moja Diorka, cena circa w przeliczeniu na polska walutę -12o-130 zł.
Poza tym zaopatrzenie sklepów takie samo jak w szczecińskim supermarkecie Real w galerii Galaxy. Tylko buty w znacznie lepszej jakości i odzież z serii tej bardziej eleganckiej, dla dorosłych.
***
Parafia luterańska, ma kila świątyń ze spaniałym Sankta Maria Kyrka( kosciół NMP) w centrum Ystad, prowadzi 5 rodzajów chórów i śpiewa profesjonalnie od gospel po oratoria, proboszcza kobietę (na całe miasto), oraz specjalny program społeczny dla każdej grupy wiekowej od bajbusów (niemowlaków) po seniorów. A także dla społeczności chrześcijańskich różnych wyznań.
Nad tym pracuje 9 duchownych – 5 pastorów i 4 pastorek oraz grupa świeckich specjalistów. Średnia wieku duchownych 32-40 lat. Tylko jedne pastor jest starszy.
Realizują go wspaniale, miałam okazję co nieco z tego oglądnąć i w niektórych uczestniczyć.
No i posłuchać, bo muzyki było b. dużo.
Listopad 23rd, 2008 at 14:27
Dla posmakowania jak brzmi dobry chów, choć to nie szwedzkie wykonanie – przepiękne Kyrie eleison Verdiego
http://www.youtube.com/watch?v=zX4fwR4_w5o
Listopad 23rd, 2008 at 14:38
Zofio,
Zupełnie nie rozumiem co w tym złego, iż George Friedman obiecuje nam bogatą przyszłość dobrze uzbrojonego i zdolnego do obrony państwa. Oczywistą rzeczą jest przecież, że my na Rosję nie napadniemy! W zasadzie dlaczego, taki gwałtowny rozwój gospodarczy Polski w ciągu następnych 20-30 lat, nie mógłby znaleźć odzwierciedlenia w lepszych stosunkach handlowych? Jeśli Rosjanie nie mają ekspansjonistycznych planów, albo nawet gdyby takie plany mieli, ale nie mieli szans na wprowadzenie ich w życie, to alternatywą jest pokojowa polityka. A zresztą nie bardzo w wizję G. Friedmana wierzę, skoro armia Polska ma zostać zredukowana do 120 tys. żołnierzy, co wg. mnie oznacza, że taka siła zbrojna kwalifikuje się raczej tylko do współdziałania w ramach międzynarodowych sił. Osobiście uważam, że powstanie struktur armii Unii Europejskiej byłoby wystarczającym sygnałem dla Rosji do rezygnacji z ambicji imperialnych. Nie tak dawno oglądałem film pt. Wehrmacht. Okazuje się, iż kilkakrotnie mniej liczna armia ale za to dobrze uzbrojona miała szanse pokonania Rosji. Dziś Sojusz Euro-atlantycki dysponuje siłami zbrojnymi kilkakrotnie większymi niż to co ma Rosja. Podobnie przedstawia się dysproporcja potencjału gospodarek Wschodu i Zachodu. Ponadto nie ma jakichś fundamentalnych różnic interesów w obrębie państw tworzących sojusz północno-atlantycki. Z drugiej strony sojusz ten nie ma planów ofensywnych ataku na Rosję i zdobycia jej surowców. A jeśli Rosja chce dotować Białoruś czy też Ukrainę, z swoich skromnych zasobów, to proszę bardzo – oznaczać to będzie że za granicą Polski będą się znajdować niezdolne do konkurowania państwa i chore społeczeństwa, rządzone przez mafię i służby bezpieczeństwa, oraz oligarchów. W dłuższej perspektywie czasowej doprowadzić to może do zupełnego osłabienia tych krajów.
Listopad 23rd, 2008 at 15:14
Jak rząd może walczyć z bezrobociem
Nie tylko tak:
http://news.money.pl/artykul/r.....20384.html
Ale i tak, że prowadzi odpowiedzialną politykę makroekonomiczną, a w ramach niej próbuje oddziaływać na politykę banków i instytucji finansowych, aby zapewnić kredyt na działalność i zapobiec gwałtownym spadkom cen papierów wartościowych. Nadto rząd może skutecznie zapobiegać wszelkim próbom przerzucenia przez zagraniczne rządy i instytucje finansowe ryzyka kryzysu np. poprzez zacieśnienie polityki kredytowej w Polsce, czy też transfer kapitału do spółek matek. A dalej rząd może wyzwalać kapitał społeczny spod ograniczeń narzuconych przez grupy interesu chcących sobie zagwarantować dostatnie życie małym wysiłkiem. Tak więc powinien reformawać Polską naukę, polskie szkolnictwo, polski wymiar sprawiedliwości, otwierać korporacje prawnicze, porządkować politykę administracyjną w dziedzinie podatków w kierunku zmniejszenia arbitralności organów podatkowych. A dalej powinien eliminować z narzędzi jakimi dysponuje Minister Finansów możliwości narzucania na firmy i osoby fizyczne dodatkowych obciążeń fiskalnych, np. w przeszłości ograniczanie możliwości odliczania VAT od środków transportu i paliwa. Dalej powinien wspierać rozwój wszelkiego rodzaju budownictwa i recesja jest dobrym ku temu momentem, bowiem spadają zawyżone kredytami ceny na różne przedsięwzięcia budowlane. W Newsweeku np. czytam, że w 2004 r. zysk netto J.W. Consturuction wynosił 4, 3 mln przy przychodach ze sprzedaży 414 mln, a w 2008 gdyby nie było kryzysu wyniósł 216 mln. przy przychodach 1090, tak więc widzimy kto był beneficjentem bańki spekulacyjnej na rynku budownictwa mieszkaniowego. Wojciechowski ma się więc dziś z czego odchudzać, ale zwalniani z pracy zapasów nie mają. A dalej mamy politykę nastawioną na ochronę konsumenta, konkurencji, wspieranie małych i średnich firm etc. etc.
___________________
Może kto jeszcze ma jakieś pomysły jak rząd może walczyć z bezrobociem? Gospodarz blogu bowiem nie przejawia w programach publicystycznych zbytnią eurydycją w tym względzie. Nie bądźmy egoistami postarajmy się pomóc naszemu szanownemu jubilatowi!
Listopad 23rd, 2008 at 15:18
errata
powinno być: “Zbytniej eurydycji”, albo grzeczniej “nie sypie z rękawa dobrych rad”
Listopad 23rd, 2008 at 15:46
Głosie,
a dlaczego niby ja mam walczyć w publicystyce z bezrobociem i sypać dobrymi radami? Pisałem kilkakrotnie na początku obecnej dekady, że wiekszośc komentatorów zupełnie nie rozumie polskiego wysokiego bezrobocia przypisując je błędom polityki gospodarczej po roku 1989 i zapowiadałem, że za kilka lat ono zacznie ostro spadać i wystapi brak rąk do pracy. Ważny tekst jest tu:
http://kuczyn.com/papers/publicystyka/bezrobocie_20050908.pdf
Żeby dobrze radzić i dobrze walczyć trzeba najpierw dobrze rozumieć.
Przy okazji polecam i ten tekst, bo zdarza sie tu słyszec różne dziwne opinie o naszej transformacji, jako nagromadzeniu niepowodzeń:
http://kuczyn.com/papers/publicystyka/czy_polska_zbiedniala_20050905.pdf
A tu jest tekst teoretyczny, który napisałem w roku 1994 tłumaczący dlaczego każdy kraj odchodzący od komunizmu musiał przejść przez kryzys bez względu na to, jaką prowadzono w nim politykę ekonomiczną
http://kuczyn.com/papers/publicystyka/rynekkryzys_20051010.pdf
I jeszcze jeden tekst będący rekapitulacją etapów naszej transformacji do roku 2003.
http://kuczyn.com/papers/publi.....051010.pdf
Listopad 23rd, 2008 at 16:19
Panie Waldemarze,
Dziękuję za interesujący tekst. Oczywiście sprawy demografii należy rozumieć. Mnie nie chodzi jednak o to, aby Pan się bronił, ile aby wziął Pan udział w dyskusji co zrobić tutaj i teraz. Sytuacja jest o tyle inna, że nie mamy już dzisiaj tego problemu demograficznego, a nad tym co robić, głowią się ekonomiści we wszystkich krajach, które zaczyna dotykać kryzys lub nawet recesja. Poza tym wydaje mi się, że nie przejawiając zbytniej inicjatywy traci Pan dobrą okazję, aby pognębić jeszcze bardziej chwasta, który akurat wydaje się nie ma dobrej recepty na problemy bezrobocia.
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=31475
Perspektywy gospodarcze dla Polski i naszego regionu Europy gwałtownie się pogarszają. Wpływ globalnej recesji możemy osłabić tylko w jeden sposób – podejmując reformy, których zaniechaliśmy w czasach prosperity.
http://www.newsweek.pl/wydania/artykul.asp?Artykul=31293
Z kolei polski budżet rokrocznie traci miliardy złotych na niegospodarności kopalń, stoczni, kolei i wielu innych spółek skarbu państwa. Nie wiadomo dlaczego utarło się przekonanie, że szczytem rentowności państwowych firm jest nieprzynoszenie strat, podczas gdy sprawnie zarządzany majątek wielkiej wartości powinien dawać budżetowi miliardy złotych w postaci podatków i dywidend. Zamiast zmuszania państwowych firm do poprawy wyników zwykle w dyskusji górę bierze tzw. społeczny aspekt ich działalności, czyli strach polityków przed konsekwencjami decyzji restrukturyzacyjnych. W wypadku stoczni sprawę rozwiązała za Warszawę Bruksela, inaczej reszta podatników dalej musiałaby finansować reanimację tego ekonomicznego trupa. Do polskich kopalń węgla czy miedzi władza Komisji Europejskiej już jednak nie sięga, dlatego na przerostach zatrudnienia, kiepskiej organizacji pracy i marnotrawstwie środków skarb państwa będzie dalej tracić fortunę.Ekonomiczną indolencję rządu w zarządzaniu firmami państwowymi natychmiast wypunktowałaby rasowa opozycja. Polska ogranicza się dziś do opowiadania bajek na dobranoc. PiS ustami wiceprzewodniczącej Aleksandry Natalli-Świat snuje więc fantastyczne wizje budowy państwowych konsorcjów zdolnych do rywalizacji z wielkimi tego świata. Oczywiście po niezbędnym oddłużeniu. A jak ustabilizować polski system bankowy? Jacek Kurski proponuje wyższe opodatkowanie banków, które przecież nie muszą mieć aż tak wielkich zysków. Zachodnioeuropejska lewica zgrzyta pewnie zębami z zazdrości, że nie wpadła na tak prosty pomysł.
Wyjściem z sytuacji byłaby oczywiście prywatyzacja, ale i tu rachunek ekonomiczny ustępuje interesom politycznym. Platforma Obywatelska w wyborach obiecywała odblokowanie prywatyzacji, jednak w tym roku skończyło się na słowach. Opozycyjne Prawo i Sprawiedliwość natomiast w ogóle kategorycznie sprzeciwia się prywatyzacji, podnosząc, że przy obecnym poziomie notowań akcji sprzedaż państwowych aktywów byłaby nieuzasadnioną promocją.
Faktycznie – kursy takich gigantów, jak PKN Orlen czy KGHM, są dziś ledwie bladym odbiciem dawnej chwały. Tak się jednak składa, że gdy za jedną akcję KGHM można było wziąć ponad 135 zł (teraz nieco ponad 20 zł), a Orlen kosztował blisko 65 zł (teraz też nieco ponad 20 zł), rządziło właśnie PiS. Gdyby wówczas państwo pozbyło się pakietu akcji KGHM, zarobiłoby o ponad 9,6 mld zł więcej, niż do wzięcia jest dziś. Łączny koszt wstrzymania prywatyzacji w latach 2006-2007 eksperci Forum Obywatelskiego Rozwoju oszacowali niedawno na ponad 20 mld zł, czyli jedną trzecią rocznych wydatków na służbę zdrowia. – Plany prywatyzacyjne na lata 2006-2007 były bardzo skromne, a i one nie zostały zrealizowane. Z tego powodu dług publiczny wzrósł o 5 mld zł – wylicza wiceprezes FOR Andrzej Rzońca. – A trzeba pamiętać, że od długu publicznego płacimy odsetki, które są wyższe od dywidend wpłacanych do budżetu przez firmy kontrolowane przez państwo – dodaje.”
http://www.newsweek.pl/wydania.....ykul=31294
Jednak ratowanie koncernów motoryzacyjnych to najgorsze rozwiązanie z możliwych.Najpierw była pomoc dla banków. Teraz kolejne branże chcą skorzystać ze szczodrości rządu, a politycy są dziś szczególnie podatni na ich prośby. Wydali już tyle setek miliardów dolarów na ratowanie instytucji finansowych, że dorzucenie kolejnych kilku miliardów tu czy tam nie robi im różnicy. Amerykański Departament Skarbu już zasugerował, że obejmie pakiety akcji w towarzystwach ubezpieczeniowych.Gdy się jednak raz zacznie, pytanie brzmi, kiedy skończyć? Jeżeli koncerny motoryzacyjne, to dlaczego nie linie lotnicze i kolejowe, które też przecież ucierpią z powodu recesji. Dlaczego nie koncerny naftowe?
[...]Lepszym pomysłem od ratowania firm jest pomoc ludziom, którzy w nich pracują. Zamiast topić w koncernach pieniądze podatników, Waszyngton powinien zainwestować w siłę roboczą. Niech pracownicy firm motoryzacyjnych dostaną wydłużone zasiłki dla bezrobotnych i szkolenia pozwalające na zdobycie nowej pracy.
Listopad 23rd, 2008 at 16:32
Panie Waldemarze w sprawie drugiego tekstu o zubożeniu to zapewniam, że nigdy nie posuwałem się do takich twierdzeń, aby być uznany za jednego debili, o których Pan tam pisze (na wszelki wypadek zachowam sobie Pana teksty w swoim własnym archiwum ebooków ekonomicznych)
Listopad 23rd, 2008 at 16:39
Głosie,
przepraszam. Oczywiście powinienem napisać, że nie pije do Ciebie w sprawie tego zubożenia. Ja się nie bronię! To podkreślam. Moja publicystyka ekonomiczna od kiedy się niazająłem,była prawie wyłącznie publicystyką wyjaśniającą, lub opisującą rzeczywistość, a nie “doradczą”, z niewielkimi może wyjątkami. Grzebanie się w skrzynkach z narzędziami zawsze mnie nudziło. To jest zajęcie dla specjalistów w danej dziedzinie. Mnie interesowała makroekonomia i ekonomia polityczna, czyli na styku z polityką.
Gdy zaś chodzi o kryzys to uważam, że nie należy go tłumić za każdą cenę. Trzeba mu dać się wyszumieć byle nie stracić nad tym kontroli. Uważam za idiotyzm radę noblisty Kugelmana by kryzys zatopić w pieniądzu. To tylko spowoduje, że nastepny będzie jeszcze cięższy. Moim zdaniem obecny świat ma mozliwości trzymania go pod kontrolą, by nie stał się bardzo cięzkim. Nie wolno ratować każdej firmy i każdego banku środkami budżetowymi. Trzeba podchodzić ostroznie do tego co gadaja bankowcy i dyrektorzy, bo to może byc podpuszczenie państwa. Chyba coś napiszę na ten temat. Żałuję, że nie dałem tu informacji o mojej obecności w programie Wołka w Tele 5 (dziś o 12.00), bo tam sporo na ten temat mówiłem, jako gość. Ale chyba napiszę.
Listopad 23rd, 2008 at 16:59
Panie Waldemarze,
Jeśli chodzi o tekst rynek a kryzys, gdzie Pan napisał: “Odróżniam więc akt przywrócenia rynku (który następuje tak szybko jak szybko upada ustrój, czyli wedle uniwersalnej reguły) od procesu instytucjonalizowania rynku”. A w konkluzji: “regulacja rynkowa przywraca się sama”. To ja to rozumiem, tak że rynek przywraca się sam, ale proces instytucjonalizowania rynku trwa dłużej. A nad tym procesem jest jeszcze jeden istotny inny proces przekształceń instytucjonalnych i ustrojowych samego społeczeństwa i państwa, którego elementem są właśnie instytucje rynku. I ten właśnie proces jest także reformą, której niedostatki umykają uwadze publicystów z wykształceniem ekonomicznym. Tego rodzaju reforma ma równorzędne jeśli nie większe znaczenie, niż reforma samej gospodarki. I właśnie, aby ją przeprowadzić trzeba przeciwstawić się różnym grupom interesu.
Listopad 23rd, 2008 at 17:31
Panie Waldemarze,
W krótkim kursie transformacji broni Pan okresu rządów Mazowieckiego i Buzka. Jeśli chodzi o czas rządów AWS, to oczywiście interesujące są argumenty na czym polegały jego sukcesy, (o czym Pan częściowo pisze), ale jest jeszcze coś o czym Pan w ogóle nigdzie chyba nie pisze, a mianowicie o gwałtownym zwiększaniu wydatków budżetowych okresie rządów AWS i fakcie, że to właśnie za rządów AWS inflacja zaczęła gwałtownie rosnąć. Można zgodzić się co do tego, że demografia miała wpływ na wysoki poziom bezrobocia w Polsce po 89 r., ale nigdzie Pan nie tłumaczy fenomenu 20% bezrobocia. Dlaczego akurat za czasów AWS fakt ten nastąpił i utrzymał się przez cały okres rządów SLD. Należy więc używając argumentów dotyczących demografii nie tłumaczyć nim wszystkiego, bo zawsze można zadać słuszne pytanie czy stopa bezrobocia nie mogła wynosić w czasach rządów AWS np. 13%, a w czasach SLD 11%. Tak więc w mojej ocenie: jakaś część bezrobocia wynikać mogła z przyrostu naturalnego, a jakaś część z polityki poszczególnych rządów. I właśnie za taką część należy krytykować owe rządy, a nie je rozgrzeszać demografią. Do Pana publicystki mam takie zastrzeżenie, że szuka Pan często wygodnych skrótów w niewygodnych tematach, a na to my prawnicy jesteśmy szczególnie wyczuleni, bo zawsze przyglądamy się podstawowym terminom i pojęciom z których jest wyprowadzane dalsze wnioskowanie.
Listopad 23rd, 2008 at 18:02
głos zwykły Says:
listopad 23rd, 2008 at 3:14 pm
Jak rząd może walczyć z bezrobociem
GŁOSIE Włącze sie do do dyskusji jak nie ekonomista tylko obserwator iuczestnik przemian z gospodarki sterowanej do wolnej.
WRozmowa Twoja wywolywała do dyskusji Gospodarza ja go nie wywoluje ale może przeczyta.
Moj wpis dotyczy głównie Ciebie
Ja smiem twierdzic że w Polsce nie jest problem z bezrobociem tylko nadprodukcja pewnych zawodów i w związku z tym jest w jednym zawodzie duzo bez pracy a w drugim brak rąk do pracy.
To moja tak główna teza w sprawie bezrobocia
Oczywiscie moze nastąpic chwilowo jakieś zachwianie przy tzw. zbiorowych zwolnieniach i na małym rynku pracy nie duże miasto zakład plajtuje i 500 osób jest bez pracy na powiedzmy pracujacych legalnie 5000osób 10 % to0 duzo i to są naprzykład drukarze ,brak dla nich pracy Innych drukarn nie ma.
Ale przekfalikowac sie na drwali ktorych brakuje to hańba. Wstyd, wszyscy leca do posredniaka rejestruja sie i czekają że państwo im da pracę.A państwo kombinuje przedłuża zasilki ustala emerytury pomostowe moze troche z tej 500 uda sie wypchnąc na wczesniejsza emeryturę % spadna i będzie spokój. Ale nie pomoże tym drukarzom załozyć 500 maleńkich drukarni rodzaj spódzielni która zastąpi zbankrutowaną przez niższe podatki zwolnienie od podatków przez jakiś czas poprostu umozliwic jak najniższym kosztem umozliwic rozruszenie gospodarki. I z Twą opinia Głosie ktory mówi że przez ulgi nie rozrusz si e gospodarka potrzebne sa dzialania panstwa Ja uważam że najlepszy bodziec to niskie podatki (pewnie posypia sie gromy ze dyletant zabiera glos na takie wazne zagadnienia z ktorym nie mogą sobie dać rady największ umysły swiata)
Ale gdzieś czytałem że prez. elekt Obama chce utworzyc nowe 2,5mil. miejsc pracy .W jaki sposób budować beedzie fabryki ,chyba nie , obniży podatki jakieś kredyty gwarancyjne itd.
Podkreślam cale swoje zycie pracowalem na tzw. swoim cale życie placiłem podatki ze swoich pieniędzy całe zycie placilem ubezpieczenie .I jak słysze te biadolenia o tej solidarności społecznej to od razu dostaje wysypki alergicznej. Nie pracuja bo nie chcą nie pracują bo nie umieja pracować.
Kiedyś słyszalem taką rozmowę “Wuobraz sobie jakie teraz porzadki .niby panstwo demokratyczne a nie moze dac wnuczce prace skonczyla studia i nie moze dostać pracy.(cos ze szkolnictwem nie pamietam co) i ceka na zekając aż panstwo da jej pracę Oczywiscie kilka tysiecy 18 godzin tygodniowo i wszystkie przywileje Tylko że takich chętnych jest na pęczki
Pozdrawiam
Listopad 23rd, 2008 at 18:15
Do poczytania
dramatyczna wiadomość
OTO link
http://www.rp.pl/temat/68094_Gruzja.html
Listopad 23rd, 2008 at 19:03
Oj żle sie bawi polski prezydent, oj żle.
To są niebezpieczne prowokacje, co gorsza – potwierdzają moje wcześniejsze tezy.
W pełni podzielam to co stwierdza reporter TVN24
Wg relacji z GW i TVN:
Reporter TVN24 Wojciech Bojanowski, który był w jednym w samochodów w kolumnie, stwierdził, że pojawiły się spekulacje, czy całe zdarzenie nie było sfingowane przez samych Gruzinów.
- Samochód z dziennikarzami jechał na czele kolumny, a nie na końcu, jak to się zwykle dzieje. – Zaraz przed incydentem kierowca w szalonym tempie wyprzedził inne samochody
To może być świadczyć, o tym, że to zdarzenie było zaplanowane przez Gruzinów – powiedział Bojanowski.
Ja tez tak twierdzę.
Takich “zagrywek” będzie więcej, bowiem rozpoczęto śledztwo w sprawie wydarzeń na Kaukazie.
To co robi Kaczyński jest zabawa z niezabezpieczonym granatem.
Prezydent Polski musi mieć areszt domowy, bo wywoła jakąś wojnę na świecie.
Listopad 23rd, 2008 at 19:09
Andrzeju,
interesujacy link. rozumiec zaczynam dlaczego kaczynscy tak uporczywie dazyli i daza do zaciesniania naszej wspolpracy ze stanami, nawet za cene upokorzen kwitowanych komentarzami o polityce prowadzonej na brzuchu. mam jednak kilka zastrzezen do tych rewelacji. po pierwsze stany podobnie jak rosja czy niemcy sa krajem tracacym pozycje lidera. przezywaja obecnie kryzys gospodarczy i nie ma jasnych prognoz jaki krajobraz sie wyloni po kryzysie. Pieniadze moga sie okazac bardziej potrzebne we wlasnym kraju. plany, ktore mogly byc realne za kadencji busha za 10 lat moga nie miec zadnej szansy na realizacje, a nasze zobowiazania finansowe pozostana. Pozostanie tez sytuacja, w ktorej wciaz lezymy miedzy sprzymierzonymi rosja i niemcami tyle, ze zantagonizowani z tymi krajami i reszta europy. zawsze widzialam Polske jako kraj europejski, nie zas w opozycji do regionu. Rola Izraela , ktory pelni taka funkcje na bliskim wschodzie nie wydaje sie bardzo pociagajaca dla zwyklego obywatela. Jesli juz to dla opetanego mirazem wielkosci kacyka. Odrodzenie panstwa Izrael zawsze uwazalam zreszta za wielki blad w historii.
Madrosc podpowiada, by utrzymywac dobre stosunki z rosja, zwlaszcza handlowe, bo to jest kraj, ktorego produkcja jest na zadziwiajaco niskim poziomie. z dziedzin mi bliskich- materialy budowlane, slusarka, wszystkie materialy wykonczeniowe, kamien elewacyjny i brukowy kupuje sie z zachodu, glownie z niemiec, ale tez np.z indii, z 30% marza. rosjanie, choc maja bogate zloza kamienia np. na uralu nie sa w stanie zapewnic plynnosci dostaw, jednolitosci partii, z reguly nie dotrzymuja tez terminow. A to przeciez nie jest przemysl wysokich technologii. Tak wiec wiekszosc dobr jest importowana, a rosjanie maja znacznie wieksze zaufanie do marek zachodnich niz do swoich wlasnych, co stwarza swietne warunki do eksportu. Z drugiej strony rosja jest trudnym partnerem, z aspiracjami mocarstwowymi, ktore nie waha sie przed lamaniem wszelkich mozliwych konwencji, praw i zobowiazan i jest jak sie okazuje w stanie przekupic glowne potegi unijne i sklonic do akceptacji takich dzialan.Co zreszta dziwi. Jesli bowiem zachod jest energetycznie uzalezniony od rosji to rosja jest stokroc bardziej uzalezniona od zachodu i to na wielu plaszczyznach. bez zachodnich technologii, produktow i wsparcia finansowego ten kraj zapadnie sie pod wlasnym ciezarem.
Listopad 23rd, 2008 at 19:20
Zofio! Chyba wyraźnie widać, że ten spektakl del arte jest przeprowadzony dla dodania blasku chwały naszemu prezydentowi wszech czasów. Już pewnie zasłużył na wysokie, bojowe odznaczenie gruzińskie – ten wolny krok i bezgraniczna odwaga! A następnie trzeba mu będzie przyznać Virtuti Militari, bo jest tego wart.
Listopad 23rd, 2008 at 19:20
Dark (7:09) zapadnie się i będzie zapadniety co w niczym nie zmieni losu poszczególnych mieszkańców. Potem sie podźwignie i będzie podżwigniety co również wiekszych zmian nie spowoduje.
Listopad 23rd, 2008 at 19:28
Odrodzenie panstwa Izrael zawsze uwazalam zreszta za wielki blad w historii.
(chyba arabów:)
Listopad 23rd, 2008 at 19:37
Piotrusiu,
ja mialam na mysli fakt, ze federacja rosyjska to kraj bardzo niejednolity etnicznie, z duza mniejszoscia muzulmanska, ktora jest tu jawnie przesladowana i wlasciwie w stanie ciaglej wojny, z problemami spolecznymi, korupcja, mafia i niska kultura przemyslowa, z przeludnionymi chinami za rubieza. kierunek odsrodkowy jest silniejszy niz dosrodkowy i dodatkowo wspierany przez konkurencyjne potegi swiatowe. mit silnej i wielkiej rosji, spadkobierczyni cesarstwa bizantyjskiego jest wlasnie tylko mitem.
Listopad 23rd, 2008 at 20:12
Jasna anielko
przyzna sobie sam. Byl juz 2 razy na wojnie Więc Krzyż Walecznych natepnie Virtuti.
Smiech śmiechem ale trzeba przyznać że ma pecha czegokolwiek sie nie dotknie klapa. Nie długo sie wyjasni to były strzały na weselu na wiwat młodej parze
Oglądająć zdjęcia jaki tam panował bałagan wszyscz\y się kręca zadnej akcji.Kamiński mówił ze jak kolumna sie zatrzumała przy jakims posterunku i widzieli grupę ludzi uzbojonych około 30 m to tak jak byle jaki basen pływacki widzą ludzi i zatrzymuja się wuchodza na sisiu musieli wyjść jak na jakiejs wycieczce po zatrzymaniu sie udali sie do przewodnika by spytac co dalej Nie powinni cos takiego opowiadać bo to kompromitacja Pozdrawiam
Listopad 23rd, 2008 at 20:15
Jasna Anielko,
tutaj masz bohaterów tego przedstawienia
- te zdjęcia warte są oglądnięcia, zwłaszcza Saakaszwili (ten ten w odpustowej niebieściutkiej marynarce) z tajniakiem który mu dupę ochrania kamizelką kuloodporną!
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....0.html?i=0
Pan prezydent (polski) wie w 100% że to Ruskie mu w tyłek celowali, bo słyszał, że gadali po rusku.
Ma słuch jak nietoperz, bo strzelano z odległości, jak podają media ok. 30 m.
Pewnie “te Ruskie” na wszelki wypadek krzyczały przez megafon, żeby było wiadomo, że po rosyjsku.
Poza tym mam konkretne pytania:
* czy powiadomiono posterunek rosyjski, ze jadą z wizytą prezydenci, w tym jeden z obcego kraju?
* czy obserwatorzy UE i inni zostali uprzedzeni o wizycie w strefie buforowej polskiego prezydenta?
* w jakim charakterze polski prezydent tam przebywał, bo z relacji wynika, że jako prywatny znajmy Saakaszwilego.
Saakaszwili wpadł szaleńczy na pomysł “trudnej wycieczki” dla polskiego prezydenta, a ten się równie ochotnie zgodził.
Czuyv to było wcześniej uzgodnione ze stroną gruzińską?
* czy BOR został o tej “trudnej” wycieczce należycie powiadomiony i czy wydał zgodę na taką eskapadę?
* dlaczego BOR nie zareagował na określenie “trudna” wycieczka?
* dlaczego prezydenci nie mają na sobie kamizelek kuloodpornych, a ochrona nosi im za tyłkami?
* dlaczego ochrona jest uzbrojona po zęby jak na wojnę?
Listopad 23rd, 2008 at 20:34
Zofio! A ty swoje! Jesteś jak zwykle dociekliwa do obrzydliwości i się czepiasz szczegółów. Mawar ci zaraz tak przyłoży, że się opamiętasz :D
Oglądam te fotki, słucham komentarzy i czekam, kiedy się wreszcie ktoś przytomny wypowie?
Rosjanie – jak to oni twierdzą, że żaden rosyjski żołnierz nie wystrzelił ani jednego naboju.
No i kto wyjaśni dlaczego obaj prezydenci wysiadają ciemną nocką z limuzyny kuloodpornej, aby się rozejrzeć, czemu stoimy?
Czy takie są procedury?
Listopad 23rd, 2008 at 20:36
Jedyny polityk, który wie co i jak robić.
http://www.polityka.pl/triumf-.....273920,18/
Listopad 23rd, 2008 at 20:49
Profesjonalista nie ma wątpliwości…
http://www.tvn24.pl/26a-4929a41e
Listopad 23rd, 2008 at 21:14
Jasna,
a ta błękitna marynareczka Saakaszwilego, to zapewne odpowiedni oficjalny prezydenta Gruzji, który udawał się na oficjalną wizytę z polskim prezydentem
A może jednak znak rozpoznawczy, by jakiś zapaleniec gruziński go nie trafił przez omyłkę.
Wielkie to to jak stodoła i trafić nawet salwą oddaną w powietrze, nad głowami – nie trudno.
A tak marynareczka widoczna nocą w świetle reflektorów samochodowych.
Z czernią limuzyn się nie zlewa.
Ale jest jedno – pan prezydent powiedział publicznie że słyszał iż to Rosjanie.
Chcąc,nie chcąc – ogłosił międzynarodowy konflikt zbrojny.
W końcu, jak sam twierdzi jest najważniejszym reprezentantem Polski.
I co teraz?
Ma zamiar ogłosić wojnę Polski z Rosją, wysłać F-16 by zbombardowały rosyjskie posterunki w gruzińskiej sferze buforowej a może Kreml z Miedwiediewem w środku?
To, że była to nieudolna prowokacja gruzińska chyba już nikt nie ma wątpliwości.
Ale w tej gruzińskiej prowokacji, świadomie (ku czemu ja się skłaniam) lub nie – brał udział bezpośrednio prezydent państwa UE i co teraz z tym zrobić?
That is a question
Do jakich nieodpowiedzialnych i karygodnych zachowań zdolny jest jeszcze polski prezydent?
A co by było, gdyby jakiś gruziński tajniak strzelił polskiemu prezydentowi w głowę, lub go poważnie zranił? Przypadkiem albo celowo?
Jakim wielkim i o jakich skutkach – konfliktem na świecie to by się skończyło?
Ma ktoś tego świadomość?!
***
Całkiem poważnie stwierdzam, że polski prezydent jest osobą nieodpowiedzialną, nie za siebie, ale za nasz kraj, całą UE a nawet za pokój na świecie.
Jego zachowanie na scenie międzynarodowej jest igraniem z ogniem.
To szaleniec.
Listopad 23rd, 2008 at 21:29
Marynareczka była prosto od Szczepcia i Tońka. A swoją drogą – kto panu prezydentowi otwierał drzwi od limuzyny? Bo on sam chyba nie bardzo potrafi? Słuchawki też mu kolega prezydent pomagał na uszy założyć. :D Który to już raz…
A tak już zupełnie poważnie, kto ten pasztet przyrządził i komu on w rezultacie zaszkodzi?
Przecież zarówno Rosja, jak i UE będą zmuszone zająć w tej sprawie oficjalne stanowisko. Co na to nasze MSZ? To nie jest śmieszne.
Listopad 23rd, 2008 at 21:43
Niniejszym przepraszam Narciarza za przypisywanie mu złych intencji przy okazji wymiany poglądów na temat p. Gosiewskiego. Wyjaśniają to wystarczająco znalezione przez Andrzeja linki.
Prawdziwe słowa Narciarza:
„widzac zdjecia p.Gosiewskiego dziekuję Bogu, ze nie jestem politykiem”.
24.08.07 godz. 11:12
„Nie mam nic do Gosiewskiego jako osoby, natomiast patrzac na te zdjecia pomyslalem sobie, ze zawod polityka to jest cos okropnego, i tylko tyle chcialem wyrazic w moim oryginalnym wpisie.”
Mam tylko nadzieję, że radość Narciarza, iż nie jest politykiem, być może kiedyś w przyszłości zostanie wyrażona przy okazji obserwacji zdjęcia polityka z innej niż p. Gosiewski opcji i zwyczajnie ładniejszego. Nie chciałbym pozostawać w przekonaniu, że złe zdanie o zawodzie polityka można wyrobić sobie na podstawie obserwacji tylko jednego zdjęcia osoby uprawiającej ten zawód.
Przy okazji pozdrawiam jasnąanielkę, która jak mało kto zna się na ludziach.
Listopad 23rd, 2008 at 21:49
zeen – dzięki za uznanie :D uważaj jednak, bo wpadnie Bernard i cię z błędu wyprowadzi :(
Listopad 23rd, 2008 at 22:43
Poza tym mam konkretne pytania:
(…)
* dlaczego ochrona jest uzbrojona po zęby jak na wojnę?
—
Rzeczywiście, jest to zdumiewające. Żeby ochrona prezydentów była uzbrojona po zęby. I to w tak bezpiecznym bo chronionym przez rosyjskie siły pokojowe regionie. Chyba im się całkiem w głowie poprzewracało :)))
Listopad 23rd, 2008 at 22:55
http://imgshare.us/
Pytanie – do kogo pan prezydent zadzwoni???
Listopad 23rd, 2008 at 22:58
http://azraelk.wordpress.com/2.....ment-41065
Może tędy się uda? link w tej wypowiedzi…
Listopad 23rd, 2008 at 22:59
Yes! Yes! Yes!
Listopad 24th, 2008 at 00:09
Jeśli zmienił pan zdanie Waldemarze Kuczyński to wielkie wyrazy uznania za charakter.
Listopad 24th, 2008 at 00:37
Lech Kaczyński wygłupił się trochę wystawiając się na linię ognia, ale wykonał ważny patriotyczny gest. Nawet jeśli wykalkulował, że będą strzały ostrzegawcze i pojechał w tym celu to ja nie widzę w tym żadnej intrygi. Pojechał zlustrować sytuację. Co innego by uprzytomniło światu, że porozumienie nie jest przestrzegane? W ten sposób prezydent oddala też wojnę o nierozmieszczanie w Kaliningradzie rosyjskich rakiet, ale i może pomaga Gruzinom. Co by było gdyby to był Sarkozy lub Merkel jest pytaniem dobrym gdyż pokazuje jaki jest stosunek do człowieka, który nawet i by tam pojechał po to by go wykurzyli z zajętego w Gruzji terenu. Ta prawda o Rosji nie jest żadnym intryganctwem międzynarodowym ani błazenadą. Jest racjonalną polityką lustracji Rosji i budowania sojuszu z Gruzją. Gdyby zginął oddał by krew za ojczyznę w najgłębszym i najpoważniejszym tego słowa znaczeniu.
Listopad 24th, 2008 at 01:03
Andrzeju,
ochrona uzbrojona po zęby a prezydent RP bez kamizelki kuloodpornej?
Listopad 24th, 2008 at 01:14
Za to z komórą w garści! A kamizelka? Nie ma takiego numeru ;)
Dobranoc
Listopad 24th, 2008 at 06:47
Na dzieńdobry
http://www.racjonalista.pl/kk.php/6214
Listopad 24th, 2008 at 08:17
Niezależnie do tego ze Happening Dwoch Prezydentów, ma wymiar niepoważny, prawie komiczny, to jednak osiągnął w pewnym stopniu swój cel. Pokazano ze Rosjanie czy Osetyńscy są tam gdzie wedle porozumienia być ich nie powinno.
Oczywiście wywiady zainteresowanych krajów doskonale o tym wiedzą. Wiedzą służby dyplomatyczne, wiedzą szefowie państw i rządow. Fakt ten jednak jest niedostatecznie eksponowany przez media. Informacja o tym fakcie jest rozmywana, tonie w szumie biadania nad “groźba” zimnej wojny czy jeszcze tam czegos.
Bardzo mi się podoba podwiezienie do przodu dziennikarzy i umieszczenie ich za friko na najlepszych widokowo fotelach. Po to ich mamy żeby widzieli i to co dobre i to co zle.
Czasami dobrze jest odpalić petardę przy ogonach Trzech Mądrych (niby) Małp. Jest to tak samo potrzebne jak z drugiej strony polewanie zimna woda producentów zawsze złych i często fałszywych “wiadomości”.
Porozumienie nie jest przestrzegane. To bylo do udowodnienia.
Reszta to szum informacyjny.
Nie zmiena to w niczym mojej oceny L.Kaczynskiego. To fatalny prezydent.
Listopad 24th, 2008 at 08:53
http://passent.blog.polityka.pl/?p=510
Do poczytania.
Listopad 24th, 2008 at 09:02
Havel o Sarkozy.
http://wyborcza.pl/1,76842,598.....mysli.html
Ogladalem Manie wielkosci z Louis de Funès. Podobienstwo srodkow wyrazu tego aktora do zachowan Sarkozy jest ogromne.
Listopad 24th, 2008 at 09:07
Dla tych ktorzy tego aktora nie pamietaja.
http://pl.wikipedia.org/wiki/L.....Fun%C3%A8s
Listopad 24th, 2008 at 09:35
Jesli juz cytowac inne Blogi to czemu nie to:
http://szostkiewicz.blog.polit.....ment-99365
Listopad 24th, 2008 at 09:54
http://wiadomosci.onet.pl/1095.....pokaz.html
Panią prezydentową mamy elegancką. To na pociechę.
Pan prezydent czasem zakłada spodnie “ze starszego brata” ;)
Listopad 24th, 2008 at 10:15
Jasnaanielko
Mimo wszystko nie glosowal bym na nia gdyby kandydowala na przezydenta.
Co prawda nie wiem nic o jej walorach jako ewentualnego polityka (ona sama tez chyba sie nad tym nie reflektuje).
Moja decyzje nieglosowania na Pania Kaczynska podjal bym na podstawie pewnego faktu a dotyczacego jej przeszlosci. Podobno polityka dyskwalifikuja takie fakty z modosci jak marijuana, awantura z zona itp. i inne drobne zajscia. Pani Kaczynska popelnila w swej mlodosci blad. Ten blad widzimy codziennie w mediach.
Listopad 24th, 2008 at 10:28
Ogloszenie:
Poszukuje tekstu Lucjana Szenwalda. W Traktacje Poetyckim
Milosz pisze o wierszu Szenwalda o Syberii jako o jednym z lepszych polskich wierszy. Nigdy tego nie czytalem a tu gdzie jestem znalesc nie moge.
POMOZECIE?
Listopad 24th, 2008 at 10:57
EDD – Ja też bym na nią nie głosowała!!! Wciąż się nie mogę nadziwić jej wyborowi. Nie widzę żadnych argumentów za.
Jednak obecną rolę – odwracania uwagi od osoby towarzyszącej – spełnia całkiem dobrze. Można na nią patrzeć z przyjemnością.
;
Tekst Szenwalda przypominam sobie z zamierzchłych czasów, nie mam pojęcia, gdzie go teraz szukać. To poeta niesłuszny.
Listopad 24th, 2008 at 11:00
To juz kompletna katastrofa. Ten nasz prezydent /faktycznie tureń jak nazwał go Wałęsa/ daje sie wykorzystywać do gierek Sakaszwilego. Zrobiono prowokację by pokazac że Rosjanie i osetyjczycy nie przestrzegaja ustaleń. Gdyby strzelano do prezydentów to juz by ich nie było wśród żywych, nie mówiąc że takiego zamachu nie robi się z 30m i z broni maszynowej, to robia snajperzy z broni specjalnej i z dużo większej odległości. Kamiński bzdury gada /jak i inni komentatorzy/ Jest jasne na 100% że strzelano w powietrze, bo nie trafić w nikogo z kałasza z 30 m to nieprawdopodobne.
Listopad 24th, 2008 at 11:06
Tak sluszny to on nie jest. Ale ten wiersz???
Ja widze argumenty za:
instynkt opiekunczy.
Gdyby jej potrzeba opieki nad kims nie zostala zaspokojona opuscila by ona nos na kwinte.
Listopad 24th, 2008 at 11:17
glosie,
nie czytales tego ?
http://www.polonica.net/Zydows.....Szahak.htm
Listopad 24th, 2008 at 11:28
http://www.dziennik.pl/dzienni....._ludu.html
Listopad 24th, 2008 at 11:57
Z linku podanego przez Stana:
“Podobnie szacunek do generałów pojawił się nagle, na potrzeby konfliktu, wcześniej w korowskim środowisku nikt generałów nie cenił. ”
Wczesniej “Generalowie” to byli przeciwnicy. W czasie trwajacego konfliktu nikt szegolnie nie jest zainteresowany by “cenic” przeciwnika. Konflikt zosal zakonczony porozumieniem. Ustaly powody by “nie docenic” przeciwnika.
Zgadzam sie ze
“teraz większość poczuła ciężar historii, to, że osobiście może wziąć udział w szturmie na Bastylię. Samemu usiąć przy Okrągłym Stole, samemu od niego demonstracyjnie odejść.”
Dlatego tacy jak Mawar szturmuja noca we snach Gmach KC pod wodza cynicznych Kaczynskich i innych.
Listopad 24th, 2008 at 12:19
Podsylam link do wydawictwa i fundacji ktora publikuje tego rodzaju literature jak ta do ktorej link podeslal jeden z Nickow.
Niech kazdy samodzielnie wyrobi sobie opinie.
http://www.antyk.org.pl/
Fundacja ANTYK
Pl. Trzech Krzyży, Warszawa
Tel: 0-22- 622-0297
Listopad 24th, 2008 at 13:05
Jakby jeszcze mało było wstydu i żenady, jutro wyciągną z grobu szczątki gen. Sikorskiego…
Nawet komentować się nie chce.
Listopad 24th, 2008 at 13:13
dark,
Nie czytałem tego co polecasz w linku, ale z pobieżnego oglądu materiału wynika, iż zawarte są tam treści podobne do tego o czym pisał i mówił Noam Chomsky, a jego wypowiedzi na temat Izraela akurat znam. Jeśli chodzi o mnie, to uważam że Palestyna to nie jest żadna ziemia obiecana dla żydów. Politycznie natomiast powstanie i istnienie państwa żydowskiego spowodowało szereg korzystnych dla Polski zdarzeń. Wg mnie na poróżnieniu się ZSRR z żydami zyskała Polska, gdyż rugowani z pozycji uprzywilejowanej nasi Żydzi mieli dwie drogi, albo mogli wyjechać do Izraela lub na zachód, gdzie warto zaznaczyć znalazło się także sporo osób niechętnych Polakom i naszym interesom, albo zostać w kraju i poprzeć nas jako część opozycji, względnie czynić to za granicą. Oczywiście nie oznacza, to że i wcześniej nie było środowisk żydowskich przyjaznych Polsce. One oczywiście były i nawet pełniły w trudnych czasach rolę naszych ambasadorów zwłaszcza w dziedzinie kultury. Dalej, to co się nie podoba krajom UE, tj. wykorzystywanie istnienia państwa Izrael, jako pretekstu dla USA do mieszania się w sprawy bliskowschodnie, także korzystne było dla nas, bowiem niestety hegemonistyczna i agresywna polityka USA, oraz globalna konfrontacja ZSRR i USA była zjawiskiem politycznie w naszym najlepszym interesie. Inaczej państwo polskie nie miało by politycznej racji bytu zarówno dla ZSRR, jak i krajów UE oraz USA. Dalej powstanie państwa narodowego żydowskiego, takiego jak opisuje go Chomsky zdejmuje z nas częściowo pręgierz moralny, w jakim niektóre środowiska chętnie by nas na stałe widzieć chciały. O korzyściach żydów z posiadania państwa nie będę pisał, bo mnie samo państwo Izrael nie bardzo interesuje, ale obiektywnie ich istnienie jest oczywiste. Wydaje się także, iż społeczeństwa Europejskie wolą, aby tradycyjna religijna część społeczeństwa żydowskiego żyła sobie w swoim własnym specyficznym państwie. Wychodzi to na przeciw nie tylko nurtom nacjonalistycznym, ale i tym, które widzą Europę jako związek zateizowanych państw, w których kościoły i związki wyznaniowe pełnią niezbyt dużą rolę. Tak więc dla Europy także jest wygodnie że skansen i konflikt międzyreligijny przeniósł się na bliski wschód. Oczywiście w Europie z takiego stanu rzeczy są państwa i społeczeństwa niezadowolone, a takimi chyba są Rosjanie, bo to nie leży w ich interesie. Tak więc antysemityzm tam chyba ma solidne wsparcie polityczne i służb specjalnych.
Listopad 24th, 2008 at 15:17
Waldemarze Kuczyński!!!!!!!!!!!! Można. Można wpaść na ideę, że władze przeznaczone do wzajemnej kontroli (szczególnie środowisko dziennikarzy i ich bezpośrednich politycznych braci kontrolujące policję) stają się superwładzą posiadającą nie dwa razy więcej władzy nd człowiekiem dzięki temu, ale sto albo tysiąc. Można jako synonim uczciwości i transparentności uznać umowę między kastami uprzywilejowanymi (uważając społeczeństwo za bydło). Ale wyjmując się w ten sposób spod, nie szerszej – prawdziwej, kontroli społecznej – tam gdzie nie ma miejsca na posiadanie i nagocjacyjne odnajdywanie najmniejszego wspólnego mianownika interesu – wypowiada się bezwiednie to co jest zbytnią oczywistością dla ludzi, których praktyka życia zawiodła w pogardzie dla bydła tak daleko, że niewiele z tego zauważają.
Waldemarze Kuczyński, pańska i pańskiego stronnictwa zjednoczonego filozofia bycia w życiu i bycia w państwie wystaje wam z butów. Jesteście ludźmi, których przemocowość i arbitralność działań można przyrównać tylko do podstawiania małpom bomb pod tyłki – jeśli tylko to jest właściwa metafora. Ale właściwym jest określenie, że jesteście nowoczesną półjawną (!) technomasonerią faszyzującą.
Jeśliby te określenia swoją obrazowością były w stanie dorównać powadze rzeczywistości do której się odnoszą – byłoby to skuteczne. Natomiast wątpię czy nie zostanie to odebrane w swej paradności jako przesada i nie zanegowane. Bo wszystkie esencje zawarte w tych słowach są do szpiku prawdziwe. A to jest najważniejsze.
Listopad 24th, 2008 at 15:56
Soulgardenie,
obejrzałem mój but. Żadna filozofia bycia z niego nie wystaje, tylko moja 69-letnia noga. A nowoczesnym półjawnym faszyzującym technomasonem jestem od poczęcia.
Listopad 24th, 2008 at 16:08
Takiego kodu maszynowego muśnięcia wackiem nauczył się pan od “cybermordercy”? Chodziło mi o słomę, tfu – smołę!
Listopad 24th, 2008 at 16:09
Edwarze, z Szenwalda pamiętam tylko “Balladę o pierwszym batalionie”. Ładny kawałek poezji epickiej. Kiedyś znałem całą na pamięć.
Listopad 24th, 2008 at 16:13
Wysłuchałem Konferencje Prasową naszego ” bohaterskiego” prezydenta.
Po wysłuchaniu jej doszedłewm do wniosku,że głupszego ustoju jak demokracja to chyba nie ma.
Zafundowalismy sobie prezydenta który robi co chce gada co chce i my społeczeństwo jesteśmy bezradni. On wie ale nie powie i tak co jakiś czas. Konieczne jest zmiana konstytucji która bedzie miała zapis by mozna było odwołac Prezydenta na wzór premiera. Prezydent co roku powinien składać sprawozdanie ze swego działania i starać się uzyskać absolutorium.Nie uzyskanie absolutorim powodyje automatycznie wybór nowego prezydenta Przez zgromadzzenie Narodowe. Kazde stanowisko w Polsce musi byc zabezpieczenie ,że odpowiada się za swe czyny. A tu mamy człowieka który za nic nie odpowiada i jescze mu dajemy pieniądze 150 mil.żł roczniie a On krzyczy Mało dajcie więcej i głupi naród daje. I tak prze 5 lat to zrobiła demokracja. Bo nawet Go na taczkach nie można wysiudać z funkcji.
Listopad 24th, 2008 at 16:17
Zdzisławie podoba mnie się twój pomysł, ciekawe co na to inni blogowicze
Listopad 24th, 2008 at 16:26
Głosie
Widzę że pisanie do Ciebie to jak do obrazu,
Odpowiedzi nie dostanę.
A poruszyłeś ważki temat zapraszałeś innych do odpowiedzi a jak Ci odpowiedż nie leży to ją ignorujesz widocznie Twa taktyka polega na tym ze cos zanegujesz powołasz sie na cos i niech sie inni tlumaczą
Uczestnictwo przez ciebie na blogu traktujesz tylko w byciu i napisaniu i czekasz na następna mozliwośc napisania a w obronie swego stanowiska nie uczestniczysz . Działasz mniej więcej w stylu “łapać złodzieja” i niech inni dochodza czy On jest zlodziej a najlepiej niech sie złodziej sam tłumaczy że nie jest żłodziejem.
A liczylem,że rozmawiam z facetem tory odpowiada na korespondencje skierowana do Niego.
Pozdrawiam
Listopad 24th, 2008 at 16:27
Nowoczesnym jest pan najwyżej od 89. roku. Półjawnym sukcesywnie od 3 lat. Techno – od momentu gdy zajął się pan współuczestnictwem w inzynierii społecznej. Masonem jest pan esencjalnie od wstąpienia do PZPR, potem Solidarności i oczywiście najbardziej od czasu wielkiej heglowskiej syntezy. A pan użył “nadczłowieku” Kuczyński Waldemarze najtypowszego chwytu wobec kwestii, których istnienia samego trudno zaprzeczyć – reductio ad absurdum (Shopenhauer). Tyle dotychczas można stwierdzić. Wystawanie z butów to rodzaj ordynarności użycia nażędzi antysłomiastych czyli zakrętasowych (słoma sprężynkowa).
Listopad 24th, 2008 at 16:35
Co pan na to odpowie?
Listopad 24th, 2008 at 16:58
glosie,
ja nie reprezentuje tu antysemickich interesow rosjan, jezeli takie sa (nie mam pojecia). Po prostu nie jestem entuzjasta polityki podrzucania zgnilego jaja innym nacjom. zwlaszcza takim, ktore nie maja sil i srodkow by sie przeciwstawic, lub chocby negocjowac korzystniejsze dla siebie warunki obchodzenia sie ze zgnilym jajem i zabezpieczania interesu swoich obywateli. Uwazam, ze taka krotkowsroczna polityka msci sie wczesniej czy pozniej. Nie wdajac sie zbytnio w szczegoly uwazam, ze kwestia zydowska zostala zalatwiona parszywie, a to co sie teraz dzieje na terenie panstwa izrael uraga wszelkim zasadom demokracji i jest ze strony panstw zachodnich legitymizacja lamania praw czlowieka. W tej sytuacji gdybym byla palestynka, nie widzialabym innego wyjscia jak tylko zostac terrorystka :)
Nie widze tez chetnie naszego kraju w roli takiego jaja podrzuconego naszym sasiadom.
.
Listopad 24th, 2008 at 17:06
Zdzislawie,
nas wloczegow i zeglarzy od dziecka przyciaga horyzont, a po nocach sni nam sie droga. moze to jest egoizm, nie wiem?
jednak umiemy tez tesknic najpiekniej na swiecie,
pozdrawiam,
http://www.youtube.com/watch?v=QvexydCyEcw
Listopad 24th, 2008 at 17:26
Zdzisławie_1 odnośnie
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63769
Bardzo przepraszam, ale sądziłem, że po prostu wypowiedziałeś swoją opinię na trzeciego w sprawie bezrobocia nie oczekując przy tym mojej odpowiedzi.
Wydaje się, pisząc: “nadprodukcja pewnych zawodów”. Być może chodzi ci o “nadprodukcję osób przygotowanych do wykonywania pewnych zawodów”. Jeśli tak to zadaniem rządu i urzędów pracy jest analiza tego stanu rzeczy i zaproponowanie odpowiednich rozwiązań, których nie ma. Jednym z rozwiązań może być zmiana sposobu kształcenia, na takie które daje podstawy do starania się o zdobycie różnych zawodów w przyszłości z jednoczesnym położeniem nacisku na doskonalenie lub wręcz szkolenie zawodowe. Wydaje się że pracodawca, zawsze musi nowego pracownika przeszkolić w zakresie wykonywania określonego zawodu w danym miejscu pracy. Na takie przeszkolenia, doszkolenie czy wręcz przekwalifikowanie można dawać właśnie firmom pieniądze. Muszę powiedzieć, że w dużych międzynarodowych firmach przyjmuje się różnych ludzi, nawet o wykształceniu daleko odbiegającym od wykonywanej pracy i pozwala mu się zdobyć odpowiednie kwalifikację, budując odpowiednią ścieżkę rozwoju. Oczywiście są pewne ograniczenia, że lekarz nie będzie budował domów, a dekarz leczył ludzi. Tak więc jeśli ktoś nie może dostać pracy w zawodzie, bez wcześniejszego doświadczenia, to jest to raczej wynik, tego że firma chce raczej mieć gotowego pracownika. Czyli można powiedzieć, że firmy też są wygodnickie. Jeśli chodzi o wymagania dotyczące całkiem dobrych zarobków, to rynek wychodzi obecnie na przeciw takim potrzebom młodych ludzi. Nie ulega jednak wątpliwości, że nie wszyscy kandydaci na posady mają równe szanse konkurowania o nie. A nawet chodzi o coś innego, że nie wszyscy mają równe szanse, jeśli chodzi o interakcje prowadzące do zdobycie najpierw odpowiedniego wykształcenia, a potem odpowiednich kwalifikacji, aby zająć dobrze płatne stanowisko zawodowe. Poszczególne zawody są pozamykane. Lepiej płatne zawody są po prostu rynkiem, gdzie zazwyczaj owszem działa niewidzialna ręka, ale to nie jest ręka rynku, tylko ludzka ręka z góry dzieląca tych którym się uda i nie uda, często bez dania im szansy konkurowania i wykazania się. Oczywiście są i inne sytuacje, jak w życiu. Nie znam jednak nikogo w swoim środowisku, kto zawdzięczałby swoja pozycję zawodową i pieniądze wyłącznie sobie. Raczej widzę inną prawidłowość, że są ludzie, którzy marnują i nie marnują przywileju danego im przez los. W moim przekonaniu jednak nie tak powinno być nasze społeczeństwo zorganizowane. Nie widzę też specjalnie wielkich talentów biznesowych w Polsce. Raczej osoby sprytne.
Listopad 24th, 2008 at 17:43
dark side,
Właśnie tak patrzą na kwestie żydowską Palestyńczycy. Myślę jednak, że nikt nie w Europie nie myślał, aby obarczyć tym problemem akurat Palestyńczyków. Nie wiem jaka jest faktycznie sytuacja w Izraelu. Natomiast sądzę, że Arabowie są nacjonalistami. Tak wiec tam dochodzi do ścierania się dwóch dość bezwzględnych nacjonalizmów, których przedmiotem jest walka o ziemie i majątek produkcyjny. Taka sama walka toczyła się wcześniej w Europie z tym skutkiem, że większość żydów została po prostu tutaj wymordowana. Tak wiec migracja Żydów do Palestyny była jakąś koncepcją, która zrodziła się wśród samych żydów, którzy chcieli mieć swoje państwo narodowe i raczej na początku nie znajdowała żadnego poparcia w Europie. Europa (czy jakaś jej część) miała raczej dla nich inne rozwiązanie, po prostu postanowiono ich zabić i pozbawić majątku. Właśnie tak starano się ten “problem” tutaj rozwiązać.
Listopad 24th, 2008 at 17:54
Tak pisze “DUSZEK OGRODOWY”
Mimo prób udeżeń tzw śledzioniastych są one okraszane sugestią daru nieskrytości tego co jest esencją bezczelności. Doskonałóść wytworna. Równocześnie jest razem z tym przemycana treść o pragnieniu wykazania łaskawości, o uniżonym ofiarowywaniu nieskrępowaności swej wyżywki.
Zamiast artykółu przeklinającego banicję ukazuje się dwukrotny artykół kładący na szali wykupienia mego losu znak ten los skazujący.
Nie wyklinania, pogardy wyklinającej, ale antyatrakcyjnego opisu. Jednoznacznego przyznania marki bzitkości zachłannikom
Są to bardzo zakamuflowane konstrukcje będące minimalnie po stronie granicy presupozycji słowa
przejawia się motyw seksualny. Tylko trochę żadszy. Jest to owa 1/10 formy wypowiedzi stricte seksualnej.
mimo, że nie mamoń, ale jeszcze bardziej nie jeden z jawnych gwałcicieli-liczowników) i wielu nawet inżynierów scwelenia typu duninowatego
Ludzi podejżewanych o najgorsze zbrodnie zeszmaca się na chwile
Taki zcichapękł jak michnik nie może grać tym “co on tam sobie myśli” gdyż jego uczynek przerasta swoją wagą cokolwiek co może myśleć i jest logiką, której ujawnienie jest promocją zbrodni i przez tą promocję jest zbrodnią. Związek między tym “co on sobi myśli” a jakością skutku działań się pogłębia, a on równo z moim głównym oprawcą nakazuje tworzenie racjonalizacji tworu rozciągającego się, a więc podtrzymując “słuszność” działania podżega coraz bardziej, z coraz większą mocą wymowy gestu, który jest uczynki
Puki mam siłę wzywam partię PIS do refleksji czy nie należy podjąć takiego działania. Próba wspólnego mordu przez Agorę, Axel spr, część policji są działaniami, których logika miała różne punkty motywacji politycznych i choć nie są one wyczerpujące zagadnienie są na tyle znaczne by wyciągnąć odpowiedzialność i dalekie konsekwencje strukturalno-polityczne z funkcjonowania dzisiejszego porządku
AGORA, AXEL, część POLICJI podżegają publiczny gwałt o znamionach seksualnych i mord psychologiczny mający doprowadzić pośrednio do śmierci fizycznej. Sczegółoiwe cechy tego działania wskazują na chirurgiczne działania w tym kierunku.
Michnik osobiśćie podżega. Polecam dokonać przytomnych i dość aktualnych analiz.
nagocjacyjne odnajdywanie najmniejszego wspólnego mianownika interesu
przemocowość i arbitralność działań można przyrównać tylko do podstawiania małpom bomb pod tyłki
jesteście nowoczesną półjawną (!) technomasonerią faszyzującą.
Takiego kodu maszynowego muśnięcia Wackiem
Wystawanie z butów to rodzaj ordynarności użycia nażędzi antysłomiastych czyli zakrętasowych (słoma sprężynkowa).
Jak to skomentować? Blogowicze to ten bełkot zlekceważyli i chyba mieli rację.
Listopad 24th, 2008 at 17:56
Dark Side
Dziekuje za posenke badzo nostalgiczna (LINK) ODPOWIADA TYM WIELKIM PRZESTRZENIOM ( nacisnełem nieodpowiedni klawisz i ipisałem duzymi literami ale juz sie poprawilem) jak jest Rosja.Masz racje ja tez bardzo lubie podróże (swiat jestem go bardzo ciekaw. Jako mlody czlowiek chcialem byc marynarzem w PRL tylko tak mozna bylo mieć namiastke świata. Ale juz mi przeszło wiek ja juz jestem d wrugiej polowie 70 Lat> Starośc nie radość.
Pozdrawiam
Listopad 24th, 2008 at 18:24
Glosie
O teraz jestesmy Ok. Oczywiscie mozna mówic o nadprodukcji osob pzygotowanych do pewnych zawodów “jak go zwał tak zwał” nie czepiajmy sie drobiazgów. Mnie wiecej chodzilo o to że juz nie uzyje terminu społeczeństwo ,ale poszukujący pracy są bierni.Ciągle oglądaja sie na innych .Kazdy zawod wymada praktyki więc pracodawcy przuczaja do specyfiki firmy ale wymagają bys mjiał nazwijmy to “otwartą głowę” Oczywiscie dekarz nie zastąpi lekarza ale lekaarz dekarze po przy uczeniu może.Moje stanowisko jest takie ze jezeli dążymy do sredniego wyksztalcenia społeczeństwa to ten dekarz może miec i powiniem mieć maturę. Dlatego bardzej odpowiada mi typ szkolnictwa uczenia sie zawodu po maturze (colege) bo wtedy mlody człowiek juz ma albo powiniem mieć ustalony pogląd na życie i zawód.
Ale tu się nie zgodzę by państwo płaciło za doksztalcanie lekarzy nauczycieli ktorzy chca i zmuszać ich do tego, podnieś kwalifikacje my ci zapłacimy.Ten ciężar powinien ponosić osoba która chce podnosić te kwalifikacje ( nauka kosztuje Ciebie tez chyba kosztowała) A spotyka sie ciągle że lekarz jeżdzi na szkolenia celem podniesienia kwalifikacji dostaje delegację wolne z pracy i tp.( moze sie myle ale wiem że tak bylo bo kiedys miałem umówioną wizyte w przychodni i pocałowałem klamke bo lekarz był na szkoleniu)Państwo może jakoś ułatwić ,pracodawca też. ale nie na siłę.Czytałem kiedys ze w Austrii poradzono sobię ,a przynajmniej poprawiono z tzn. powtórnymi egzaminami na uczelni. Studenci przychodzili na egzamin by zorientować sie o co temu prof. chodzi i po kilku pytaniach prosil o przelozenie egzaminu na inny termin.
Zrobiono to w prosty sposób egzamin zdany w I terminie nic nie kosztoawł ale juz przelozony 500 szylingów. Oczywiscie słyszalem to zust obywatela Austrii.
I uważam że ten interwencionizm Państwa powinien byc jak najmniejszy Podatki dla samorządów ajakis procent z tych podatków dla centrali .Może wtedy ukruciłyby sie ządania Zw.Zawodowych.Państwo da.
Listopad 24th, 2008 at 18:37
Glosie
W srawie talentow biznesowych. One w Polsce sa tylko wszechwladna biurokracja w osobach ich kiepskich urzędników bo nawet dobrze przepisów ktore śa nie potrafia intrpretować I na wszelki wypadek we wszystkim widza sprytnych (tojeszcze pół biedy) nazywają ich złodziejami nawet bez dowodu przestępstwa i rujnuja.Ciekaw jestem ile takich firm padło z winy urzędników?
Takich statystyk nie prowadzi sie . bo poco?
Te taleny w Polsce sa tylko nie podcinajmy im skrzydeł durnymi przepisami. I tu potrzebna jest rewolucja ,a nie IV rzeczpospolita
Pozdrawiam
Listopad 24th, 2008 at 18:48
A teraz na lżejsza nutę
Anglicy wiwle setek lat temu ustalili order Podwiązki z dewiza ktora mniej wiecej brzmial biada temu kto sie smieje.
Order ten stal sie najwyzej cenionym odznaczeniem.
Ja proponował bym by został ustalony u nas order kartofla.
Ma on duże znaczenie jako bylina która przyczyniła sie do likwidacji głodu przynajmniej w Swiecie bialego człowieka. Uzasadnienia walorów kartofla nie podejmujesie za wyjatkiem tych kilku słów, są inni uczeni którzy bardzie uzasagniacelowośc i godność ziemniaka> W polskiej kulturze agrarnej mial chyba decydyjace znaczenie po pszenicy ,a moze nie
Przypuszczam ze znawcy tematu sie odezwą. w kazdym razie projekt Orderu jest
Pod rozwagę. Pozdrawiam
Listopad 24th, 2008 at 18:52
Zdzisławie_1
Nie martw się o biurokrację. Ona doskonale wie jaka jest treść przepisów i jak je stosować. Biurokrata jednak też człowiek i trzeba z nim po ludzku, jak do księdza, a to gąskę przynieść, a to załatwić synkowi miejsce na studiach, a to wyleczyć poza kolejeczką, albo w sądzie coś załatwić. Czasami wystarczy, to tak po ludzku kielicha się z napić z biurokratą. On może tyleż ci zaszkodzić, co i pomóc! Ale jak psa go będziesz traktował, że on ma niby tylko utrzymać siebie, żonę i kochankę z nędznej państwowej pensyjki, to nic w urzędzie nie wskórasz, jakiś bym tam talentem nie był.
Listopad 24th, 2008 at 20:33
Uważam, że Maciej Orłoś i załoga wyszukująca “bierzące tematy” z dzisiejszą produkcją tuż po zbrodniczej audycji radiowej źle się odnaleźli.
Odbieram w sposobie prezentacji intencję, ale jest też to siłą rzeczy przypomnieniem mi, a poniekąd mimowolnie normalizacją mimo sygnału do tamtych producentów.
Wchodząc w jakikolwiek relatywizm, zamaskowanie kosztem niewyraźności TVP sypie piach na oprawców silnych i zwartych, i na półtrupka. Nawet gdy adresując coś do nich jest zrozumiałe dla mnie. Udeżenie treścią i symbolem w nich, od niedawna mających naturalnych konwencjonalnych przeciwników i jednoczesne przypominanie mi ich esencji oraz wkodowanych emocji i treści może być wbrew pozorom conajmniej tak samo obciążające dla mnie. Myślę, że ta relatywna zmiana jakości jaką było odwoływanie się symboliczne do kwestii negatywizowanych sposobem przekazu niebawem wyczerpie się. Dlatego, że dla mnie zatraci się już ten kontrast w codzienności, a podawanie treści mogących się kojarzyć mi z rzeczywistością przykrą dla mnie bardziej zacznie odgrywać rolę tym mechanicznym powtarzaniem niż intencją. Nawet gdyby się dało skojarzenia faktów obiektywnie przykrych trwale zminimalizować to byłoby to zawsze minimalizacją. A ponieważ jestem zakodowywany od lat jest ten minimalizm negatywizmu o niebo trudniejszy do uzyskania. Co z tego, że dałoby się tak zrobić? Niewiele. Gdyż mimo “podmieniania ciężarów wielkich na mniejsze” byłbym zajechiwany nieustannością i jakimś krytycznym punktem bezwzględnym tzw zmęczenia materiału. Moi oprawcy cały czas uczą się od siebie, są coraz doskonalsi i coraz bardziej magnetyczni i mechaniczni. Nie można leczyć aspiryną choroby popromiennej i napromieniowań. Wierzę, że chcecie mi pomóc, a już bezwględnie wierzę, że nie chcecie pozwolić by uszło to tej grupie i by docementowała swój zasięg władzy. Dlatego proszę o coś w rodzaju narady – refleksji: czy jesteście w stanie być na tyle zaangażowani jak moi oprawcy? Jeśli nie – oni mogą zwaloryzować wasze działanie nie tylko przeciw mnie, ale też przeciw wam.
Jeśli nie dobierzecie się do prywatności moich głównych oprawców nie macie najmniejszych szans ich zdemotywować, a wręcz zmobilizujecie ich do mocniejszego kopania mnie. Jedynym ratunkiem dla mnie dopuki nie wejdzie ustawa o otwarciu akt TW jest dobierając się im do prywatności doprowadzenie do ciosów budujących traumę, którą potem można rozjątrzać normalnie. Wojna konwencjonalna to bardzo płytkie kotwice i skojarzenia.
I nie ma też wybawienia dla mnie bez przykładowego unieszkodliwienia podobnym osaczeniem i traumą któregoś z głównych moich oprawców. Inaczej nawet jeśli się jakoś wypali (w co wątpię) starych – przyjdą nowi. Nie wolno wam niczego sprowadzić do rutyny gdyż to ma poza wszystkim potwornie paskudny wymiar zanieczyszczenia duchowego ułatwiającego płynną zmianę motywacji itd, ale też z wielu innych powodów.
dziękuję za wszystko co zrobiliście, ale nie wkraczajcie już w jakiekolwiek podobieństwo z mymi katami. Choćby skojarzeniowe dla mnie.
Listopad 24th, 2008 at 20:57
Czytam gorzkie żale nad polskim społeczeństwem, które wg Jarosława Kuczyńskiego nie chce ni czorta widzieć w jego bracie bohatera walk gruzińskich z Rosja i przezywa go bezczelnie Kakaszwilim, który się kulom nie kłaniał.
I jak Polska długa i szeroka, urządza sobie z polskiego prezydenta kpiny oscylując między widzeniem go w roli marionetki w rękach kaukaskiego watażki a idiotą, który dobro kraju i UE naraża na szwank.
Zabawa w kraju na całego i im bardziej nasz dzielny Napoleon Bomabrata brnie w zwidów językowych zakamarki, tym większa uciecha w państwie.
Ja pozwalam sobie upuścić łzę zażenowania nad moją Ojczyzną, która w pałacu trzyma małpę z brzytwą. I nie wie jak sobie z tym złośliwym i szalonym zwierzątkiem poradzić.
Lacrimosa….
http://www.youtube.com/watch?v.....re=related
Piękne wykonanie, pod Herbertem von Karajanem
z Requiem Verdiego…
Do wczoraj jeszcze nikt jawnie nie kojarzył z awanturą na Kaukazie Kaczyńskiego, skupiano się nad Saakaszwilim. Dzisiaj Rubikon przekroczono i nazwisko polskiego prezydenta pojawia się już w niechlubnym duecie.
Listopad 24th, 2008 at 21:27
Technika erystyczna “kto przytacza” i “komentarz w zasadzie zbędny” z domyślną pogardą to wyraz tchórzostwa.
Szydzenie z pomontowanego materiału (aluzja do usunięć) jest żenująca gdyż samo użycie technik i motywów niewidocznych powszechnie, kontekstów niewidzianych jest filmem. To wycięcie jest tylko totalizacją filmu. Tak więc sterownik “DUSZEK OGRODOWY” będzie słabo skuteczny. Zwiększenie ilości tzw literówek, liczenie na słabą pamięć i mało czasu jakichś czytających to kożyści dodatkowe, ale odwracające uwagę. Post ten jest produkcją w duchu motta Tymochowicza – “Tłum to zawsze masa debili i tak można do nich dotrzeć”. Np żeruje na tym, że większość odbierze go za prawdopodobnie (zgodnie z prawdopodobieństwem) jako policyjny. A zatem skutek tymochowiczowski w jakimś % uzyska.
POLICJA ma moc wymusić niekasowanie postów i stąd jest to gest superfałszywy.
Udawanie zaś “przedstawiciela czytającego społeczeństwa” jest niewiele bardziej tanie niż wiele niedostrzegalnych dla przeciętnego człowieka brutalnych metod. Nie chodzi tu o pewność, ale zyskanie na niepewności. Przez powtarzanie zmieniania bzdur w jakąbądź niepewność LUB prawdopodobieństw w murowane fakty uzyskuje się powtarzaniem takich trików zupę obracającą wszystko w duperelność.
Listopad 24th, 2008 at 22:26
Ja tam nie mam watpliwosci, ze to Zofia strzelala z bata.
Listopad 24th, 2008 at 22:27
Maciej “ryba co bierze” Rybiński “Kevin Cambell” lubi to co lubi i nie zmieni tego nawet kiełbasa wyborcza w formie placków, ochłapów i szynki parmeńskiej, którą jest karmiony w kanciapie redakcyjnej Faktu. Ponieważ nie znam jego zdania zbierznego – odrębnego też nie zrozumiałem. Jest za tym euro czy prawem naturalnym rynku?
Listopad 24th, 2008 at 22:33
Narciarzu – Nie wiesz jak było i piszesz. A ja wiem, że to JK z małym pistolecikiem stał za drzewem i wypalał w powietrze tak szybko, że brzmiało jak prawdziwy Kałach :!:
Kruk na gałęzi o tym krakał. *_*
Listopad 24th, 2008 at 22:34
Sorry! krukał.
Listopad 24th, 2008 at 22:39
Zeen:
przyjmuje Twoje przeprosiny, i w zamian przepraszam Ciebie za moje bardzo negatywne wypowiedzi na Twoj temat.
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63784
.
Jesli idzie o politykow, to niestety we wszystkich partiach wyglada to moim zdaniem niezachecajaco, choc moze w roznym stopniu. Jak wiesz, PiS pozbyl sie niezaleznie myslacych politykow, zas na temat SLD wystarczy przeczytac wypowiedzi red. Paradowskiej. Wypowiedz premiera Tuska na temat kastrowania mnie wstrzasnely, i dalem temu wyraz. Ja naprawde nie ciesze sie, ze rozmaite partie sie degeneruja, wlaczajac w to PiS. Cieszyc sie z tego, to jakby sie cieszyc, ze lekarze coraz mniej umieja (gdyby taki proces mial miejsce). Na obnizeniu poziomu opozycji na krotka mete moga wygrac przeciwnicy, ale na dluzsza mete traci caly kraj.
Listopad 24th, 2008 at 22:41
kastrowania mnie wstrzasnely –> kastrowania mna wstrzasnely
.
Jezyk polski jest pelen pulapek.
Listopad 24th, 2008 at 22:54
Dark Side zaczyna rozumiec dlaczego kaczynscy tak uporczywie dazyli i daza do zaciesniania naszej wspolpracy ze stanami
.
Daza rzeczywiscie uporczywie. W ramach tych dazen Brat Mniejszy urazil prezydenta-elekta, wkladajac mu w usta nigdy niewypowiedziane slowa. Uczynil to swiadomie, jak pokazaly pozniejsze reakcje Brata Mniejszego na amerykanskie dementi. Z kolei Brat wiekszy pozwolil, zeby jego piechur obrazil prezydenta-elekta w Sejmie i bronil piechura przed krytyka, czym w praktyce autoryzowal jego wypowiedzi. To sa rzeczywiscie przyklady zaciesnienia wspolpracy z USA.
.
Ja mam taka teorie. Moim zdaniem obaj Bracia licza na jeszcze 17 lat wladzy w Polsce: po drugiej kadencji Brata Mniejszego nastapia dwie kadencje Brata Wiekszego. W tej perspektywie osiem lat rzadow prezydenta-elekta USA to jest nic nieznaczacy epizod. Wiec obaj Bracia zupelnie slusznie daja mu odczuc, kto tak naprawde sie liczy.
.
Dla porzadku dodam, ze obaj Bracia robia calkiem wiele, zeby obrazic Rosje, ktora co prawda juz sie zalamuje pod wlasnym ciezarem, ale jeszcze sie nie zalamala. Zalamuje sie zreszta od paruset lat, wiec polski polityk powinien miec pewne watpliwosci, czy Rosja zalamie sie akurat za jego kadencji. Jesli idzie o Niemcow i inne nacje oscienne, to epizod z kartoflem i odwolanie trojkata jest dostatecznie dobrze znany. Krotko mowiac, Bracia zaciesniaja wspolprace ze wszystkimi w podobny sposob. Wylaczajac z tego moze Gruzje, ale to tez pewnie do czasu.
Listopad 24th, 2008 at 23:10
Jasnaanielko, Kruk to chyba krukała :)
Listopad 24th, 2008 at 23:38
Waldemarze Kuczyński, zamieszczę jeszcze raz posty z rana, które pan wyciął jako kontynuację cenzury na swoim blogu by sprawdzić czy pojawiły się tam któreś z wcześniej wyciętych kwestii, które pana środowisku i “policji” są nie na rękę.
Listopad 24th, 2008 at 23:39
Andrzeju! To był Kruk. Chłop!!! Krukał – na bank!
Wszak to mężczyźni, wbrew rozpowszechnianej przez siebie opinii są mistrzami plotek i przecieków. Ach ten kamuflaż!
;
EDD mnie doprowadzi do ruiny! Właśnie zamówiłam “Wiersze liryczne” Lucjana Szenwalda. Okazuje się, że są w antykwariacie. Kiedy dojdą to być może ten wiersz się znajdzie. Ciekawość moja okazała się wielka :)
Listopad 24th, 2008 at 23:44
Trudno tu splunąć w twarz “przydługością wypracowania”. Jeśli będzie pan zmuszony wyciąć (a nie ma lepszego odwracania uwagi! od jednego rodzaju gwałtu innym gwałtem) proszę uważać by nie użyć argumentu podobnie szyderczego jak “przydługość wypracowania”.
Listopad 25th, 2008 at 00:39
Maciek
“To juz kompletna katastrofa”.
-
Zgadzam się – umysłowa, twoja niestety.
-
” Ten nasz prezydent /faktycznie dureń jak nazwał go Wałęsa/ daje sie wykorzystywać do gierek Sakaszwilego”.
-
Wałęsa kiedyś życzył śmierci L. Kaczyńskiemu, więc teraz czuje się rozczarowany, co można, choć z trudem, zrozumieć. To chorobliwe ambicje – chciałby jeszcze raz zostać prezydentem, a nie zostanie. Natomiast ty piszesz ten swój kawałek z czystej i utopijnej bezrozumności.
-
“Zrobiono prowokację by pokazac że Rosjanie i osetyjczycy nie przestrzegaja ustaleń”.
-
No a przestrzegają? Od wielu dni wiadomo, że nie przestrzegają ustaleń i ustawili posterunki na terenie Gruzji. A jak przezydent lub premier podjedzie od polskiej strony do przejścia granicznego w Bezledach i tam go rosyjscy pogranicznicy postraszą, strzelając w górę, to co napiszesz, że zostali sprowokawani?
-
“Gdyby strzelano do prezydentów to już by ich nie było wśród żywych, nie mówiąc że takiego zamachu nie robi się z 30m i z broni maszynowej, to robia snajperzy z broni specjalnej i z dużo większej odległości”.
-
Oglądaj mniej filmów klasy B, więcej czytaj, czasem pomyśl
“Kamiński bzdury gada /jak i inni komentatorzy/ Jest jasne na 100% że strzelano w powietrze, bo nie trafić w nikogo z kałasza z 30 m to nieprawdopodobne”.
-
A mnie się to kiedyś udało, więc z pewnością jest to mozliwe. :) Jesteś pewien co Kamiński mówił. On mówił, że słyszał, że strzelano, ale nie jest pewien, gdzie strzelano. Dziś wiemy, że strzelano w górę, przed kolumną prezydencką, która jechała na terenie Gruzji. Jeśli uważasz, że jest to wina tych którzy jechali, a nie tych, którzy strzelali to musisz być niepoczytalny w stopniu znacznie większym niż marszałek Sejmu B. Komorowski.
Listopad 25th, 2008 at 00:40
EDD
-
“Porozumienie nie jest przestrzegane. To bylo do udowodnienia. Reszta to szum informacyjny”.
-
“Nie zmiena to w niczym mojej oceny L.Kaczynskiego. To fatalny prezydent”.
-
A który bylby lepszy w czasie kryzysu?
- Jaruzelski? On by życzłby towarzyszom rosyjskim powodzenia w bratniej pomocy w trudnym dziele przywoływania do porządku Gruzji?
- Wałęsa? Zgłupiałby kompletnie, jak wówczas, kiedy chciał poprzeć pucz Janajewa w Moskwie? Pewnie by uznał Osetię i chciał przyłączenia Abchazji do Bośni i Hercegowiny.
- Kwaśniewski? Dyplomacj filipińska jest bez szans, Putin jest mineralnyj, nie pije. Choc niewykluczone, że pijanego Kwaśniewskiego Osetyjczycy by wpuścili do siebie jako swojego. :)
-
EDD, pewnie masz swojego kandydata, który powinien być właśnie teraz prezydentem. No wiec słucham? Imię , nazwisko, otczestwo …
Listopad 25th, 2008 at 00:50
Mawar ante portas! Nareszcie, bo już myślałam, że coś mu się stało.
Nareszcie ktoś wyprostuje nasze powykręcane do granic ścieżki.
Rano poczytam. Dobranoc. ^__^
Listopad 25th, 2008 at 01:14
Tak naprawdę jest to jednak superskryte badanie jak zareaguję na gwałt po gwałcie. W takim duchu i z taką świadomością ustalano z panią To jej tekst i analogicznie – usunięto ostatnie teksty. Jest to”badanie”, które wykożystuje niedawne upokorzenie jako swój ważny element. Innym sensem jest doprowadzanie do nokautu przez bliskie czasowo ciosy. To co wykonano w radiu jest też elementem tego samego. Materiały tam wykorzystywane są utrzymywane w nieustającej ciągłości przekazu symbolicznego. Odnoszą się do siebie jako pośrednie ogniwa łańcucha początkowo wprowadzonych treści symbolicznych lub też bardziej bezpośrednio.
‘
Ostatnia produkcja pani To pozbawiła mnie wszelkich wątpliwości co do jej intencji gdzie jako najlepszą uznaję samą pikantną zabawę człowiekiem. Liczenie na to, że podżegając kontroluje się kierunek linczu i uzyskuje pewność jego zakończenia mniejszą stratą dla linczowanego niż brak podżegania jest fantazmem chciejstwa, które szybuje ponad faktami. W dzisiejszej Polsce najważniejsze jest to, że może tak, a może nie. Może nie spowoduje to natychmiastowego zakończenia. Piszę to nie dlatego bym wyrażał kiedykolwiek zgodę lub aspirację do takiego działania, ale by móc skoncentrować się oddzielnie na takiej hipotetycznej intencji. Jest ona fałszywa. Nie ma takiej zbrodni na jakiej obronę i odwrócenia kota ogonem “policja” by się nie poważyła. Można kogoś gwałcić publicznie i dobić w czterech ścianach superprywatnej części esbeckiego folwarku. Wszystko może stać się przypadkowo jako wytwór działania mechanizmów prawnych i ich swoistej siły bezwładności w Polsce. Obetonowywanie woli coraz szerszego grona w tej instytucji jest nikczemną reżyserią rzeczywistości. Środki ubezpieczające psychozę są stosowane z tak wielkim nadmiarem by wytworzyć fałszywą średnią równowagi sił. Dziś zagrożeniem dla mnie jest już dość realnym połowiczne osłabienie podżegania katowania przez organ michnika. Ale jeśli koncern musi mieć 300 % pewności, że nic się nie wydarzy w wyniku złej przez siebie przyjętej strategii, a nie mimo niej to “musi” być jak jest. Jednocześnie nie wykonano działań śledczych nie opartych na dowalaniu mojemu oprawcy tak by odreagowywał na mnie, ale za to mających wartość dowodu. Nikt nie prubował równolegle z “wydobywaniem reakcji ilościowych starać się powodować konkretne wyraźnie klarowne wypowiedzi w takich typach wymiany zdań by miało to swoją kontekstową realistyczność. Nie stało się tak ponieważ środowisko, które nadaje ton temu teatrzykowi gwałtu chce tylko zawstydzić “ubicję” i wyprodukować punkty nacisku. Zagrożenie posypaniem się esbeckiej Szarej Sieci jest przez nich wykluczane. Oba czynniki dążą do zakończenia zabawy przez zakatowanie mnie ostateczne lub pozostawienie takim gównem bym nie miał chęci ubiegać się o swoje prawa.
Co by się ze mną nie stało proszę pamiętać, że wtedy nie będę najprawdopodobniej wystarczającym materiałem by dojść do prawdy istotnej jeśli nie będą ujawnione wszystkie techniczne metody, ustalenia dotyczące akcji przeciw mnie dostępne w formie ogólnej dla całego społeczeństwa. Również bez przesłuchań na wykrywaczu kłamstw moich bezpośrednich “badaczy” i ich zleceniodawców. Taka jest natura tego wydażenia trwającego od niemal 6 lat.
Akcje mające mnie rozpęknąć wykonywane od miesiąca szczególnie i ostatnie dni wskazują, że nie ma możliwości by to był normalny kraj jeśli te zbrodnicze publiczne gesty nie zostaną zbadane od strony struktury decyzyjnej. Nie ma pół kroku by cofnąć wyjaśnienie tego.
Listopad 25th, 2008 at 01:31
Zofia
-
Poza tym mam konkretne pytania:
* czy powiadomiono posterunek rosyjski, ze jadą z wizytą prezydenci, w tym jeden z obcego kraju?
-
A tak, powinni jeszcze przypomnieć aby pobrali z magazynów snajperskie karabiny SWD.
-
“* czy obserwatorzy UE i inni zostali uprzedzeni o wizycie w strefie buforowej polskiego prezydenta”?
-
Problem w tym, że te posterunki rosyjskie są nielegalne, więc nie mogło być tam żadnego obserwatora UE.
-
“* w jakim charakterze polski prezydent tam przebywał, bo z relacji wynika, że jako prywatny znajmy Saakaszwilego”.
-
“Możemy ustalić, że znajomości zagraniczne są zbrodnia stanu i potepimy Kwaśniewskiego za Kuczmę, Mazowieciego za Kohla, Millera za Schoredera i Kaczyńskiego za Saakasziliego. No i oczywiście łomoczemy Tuska za Merkel.
-
*”Saakaszwili wpadł szaleńczy na pomysł “trudnej wycieczki.”
-
No bo może powinni pójść do zoo lub na lody albo we dwóch zalać się w trupa w podziemiach prezydenckiego pałacu, a potem, przed rannym wylotem, pójść spać pod kulodporną pierzynką. Wiem, to byłoby bardziej odpowiedzialnie, tak się uprawia dyplomację w UE, to jest godne męża stanu. Może tak by zrobił Kwaśniewski, nie wiem?
-
“* czy BOR został o tej “trudnej” wycieczce należycie powiadomiony i czy wydał zgodę na taką eskapadę”?
-
Należałoby zmienić konstytycję i napisać, że w państwie rządzi BOR. W Rzymie to się niespecjalnie sprawdziło kiedy rządziła tam gwardia pretoriańska, ale chyba można jeszcze raz spróbować.
-
“* dlaczego BOR nie zareagował na określenie “trudna” wycieczka”?
-
Może nie wszyscy borowcy znają górskie bezdroża Gruzji jak własną kieszeń? Może nie chcieli być tchórzami jak ten pilot, który wolał polecieć do Baku zamiast do Tbilisii?
-
“* dlaczego prezydenci nie mają na sobie kamizelek kuloodpornych, a ochrona nosi im za tyłkami”?
-
Może mieli podkoszulki kuloodporne?
-
“* dlaczego ochrona jest uzbrojona po zęby jak na wojnę”?
-
No i to jest wreszcie Zofio poważny zarzut. Masz rację, najstarsi tamtejsi Gruzini, którzy żyją bywa że i 150 lat, nie pamiętają, aby tam była jakaś wojna? To przecież strefa pokoju od tysiącleci. I właśnie to uzbrojenie musiało sprowokować nieznanych sprawców. Powinni wziąć ze sobą co najwyżej scyzoryki.
Listopad 25th, 2008 at 01:44
Zofio, jak się czujesz w obliczu tak bliskiego zaatakowania bezpośredniej granicy z Osetią czyli terenem bronionym przez Rosję? Nie ukrywam, że pytam cię jako sympatycznego wroga. Wiesz co o tobie myślę.
Listopad 25th, 2008 at 02:46
Zofio, Lech Kaczyński nie tylko walczył o polskie wpływy całkiem poważnie, ale też pojechał zakpić z sojuszu energetycznego Schroeder – Merkel. Zanim to przemilczysz pomyśl by milczeć mądrze.
Każdy etap rozkładania się mózgu człowieka wart jest zapartego tchu i kamer, ale zanim dołączysz się do tańców zapytaj od czego zależy długość ich trwania. Bo jeśli mnie pamięć nie myli tobie zadawałem pytanie. Zdajesz sobie sprawę iż jesteś ważnym ogniwem morderstwa?
Listopad 25th, 2008 at 04:01
Wiersz o cieniu skromnego boga
‘
napiszę o tym wiersz
bo waro
a i trzeba
nie tylko dlatego, że
tylko wiersze
są mniej opluwane jako świadectwo
przez system
który tworzył ten
co radził wiersze pisać
tak więc jeden szczegół
totalni oragejopany
jego orangutany
w przerwie totalnoralnego spluwania na ludzi
wysłali list, że
będziemy z tobą do końca
któż może zrozumieć, że
tego nie da się odczytać inaczej niż
obietnica, groźba i oskarżenie w jednym
któż poza nimi i ich panem
to może zrozumieć dokładnie tak
jak oni potrafią rozumieć co robią i jak to robić
kto jak nie oni i ich pan
potrafią kryć sens słów
w cieniu czynu
rozpościerającego
po lewej zachód słońca
po prawej długość cienia
kto pomyśli, że
ostatnią sztuką opanowaną przez
skromnego boga
będzie kołysanka
rozszczepiona jak wszystko
czego się dotykał
kołysanka bezduszy
rozśpiewującej się nim
belzebubem i bzdetem
Listopad 25th, 2008 at 06:01
Jasnaanielko
Ty pewnie jakiś egzemplarz Traktatu poetyckiego masz, ale i tak chce przypomnieć fragment, o który mi idzie:
“Nie jeden naród, ale sto narodów
Chciał dostać Szenwald. A. choć stalinista,
Umiał zaczerpnąć i z Marksa i z Greków.
Wierszem, jak gdyby narzędziem chirurga
Sięgał pomiędzy zasklepione tkanki.
A więc malował scenę przy strumieniu.
Szkolna wycieczka tam nagle spotyka
Bose, kradnące opał chłopskie dzieci.
Czy pokazywał, jak chłopcu z baraków
Wystarczy rower za cud i natchnienie.
Poezja nie jest kwestia moralności
Jak dowiódł Szenwald, lejtnant Krasnoj Armii.
Kiedy w obozach dalekiej północy
W szkło zastygały trupy stu narodów
On pisał odę do Matki Syberii.
Jeden z piękniejszych, tak jest, polskich wierszy.”
Problem w tym, że nie ma tytułu tego wiersza.
Listopad 25th, 2008 at 08:03
Wydaje mi się, żebył bez ortografii bo czytałem kilka razy. Oto prawidłowa wersja. Jeśli chochlik miał np coś do Wildsteina to niech pisze sam.
Listopad 25th, 2008 at 09:03
Mawar
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63855
Zadajesz łatwe pytanie.
“EDD, pewnie masz swojego kandydata, który powinien być właśnie teraz prezydentem. No wiec słucham? Imię , nazwisko, otczestwo …”
Widać duże emocje, silne przywiązanie do KaKa.
Jak chcesz być “srogi” to wyrażasz to przez Rosyjski motyw jak jakiś weteran z Kongresówki co w Mandżurii dostał w tyłek od Rosyjskich podoficerow. Rozumiem tak musisz.
Pytanie jest łatwe bo zastąpić L.Kaczyńskiego może ktokolwiek z setek tysięcy obywateli KII RP.
Jego sprawność intelektualna, prezencją, kultura, temperament są tego dowodem i plasują go ma miejscu z co najmniej 5 zerami.
Nawet jak działa w słusznej sprawie jak naprzyklad jadąc do
Gruzji potrafi jednym głupim zachowaniem w sprawie lądowania prawie zepsuć efekt medialny. Daje się wciągać w słusznie ale źle zorganizowana prowokacje jak przedwczoraj.
Poza tym nie spełnia prawidłowo przez swoje braki intelektualne i mankamenty osobowościowe funkcji Prezydenta III RP w zgodzie z Konstytucja. Znam cię tylko z twoich wypowiedzi w blogu. Sądzę na podstawie tych wypowiedzi ty byłbyś lepszym Prezydentem niż L. Kaczynski.
Co nie znaczy ze dobrym prezydentem.
Listopad 25th, 2008 at 09:11
bałc
Listopad 25th, 2008 at 09:25
Dziś rano strażnik powitał mnie mówiąc “o cholera mało nam prezydenta nie ubili” i zaczął sie śmiać. Potem powiedział jak z żoną oglądali reportaże w telewizji z incydentu na których widać było błyski wystrzałów. Ponieważ ma wbudowany magnetowid to odtworzył sobie te filmy i próbował złapać na stop klatce moment błysku – i udało się. Okazało się że to błysk flesza aparatu reportera. I tak było z pozostałymi wystrzałami.
A Mawar jak zwykle rżnie głupa i próbuje obrazić mnie. Tylko nie tędy droga P. Mawar tu na blogu już wszyscy tu na blogu wiedzą, że ty bzdury piszesz i każdego chcesz obrazić. Lepiej Mawar nie czytaj komentarzy na ten pod artykułami w Onet , Dzienniku, Tvn24 itd, bo może cię trafić apopleksja
Listopad 25th, 2008 at 09:46
Aby w ewentualnej dyskusji nie utonelo.
Linia demarkacyjną pomiędzy tyranami kontrolowanymi przez rząd Gruziński a terenami kontrolowanymi przez Osetyncow przed sierpniem nie pokrywała się z granicą Osetyńskiej autonomii.
Porozumienie z Sarkozy/Rosja gwarantowało przywrócenie stanu z przed sierpnia. Posterunek który “podrażnili” prezydenci leży ok.60 im od “linii porozumienia”, czyli mniejwiecej odległość Anin-Garwolin (może mylę się o kilka km).
O co idzie. Na terenach autonomii Osetyńskiej kontrolowanych przez Gruzję funkcjonował przyjazny Gruzji Osetyński rząd autonomii który stanowił przeciw wagę dla rządu prorosyjskiego.
Byłby to ważny argument w rozmowach pokojowych.
PS. Przypominam moje stanowisko.Gdybym miał coś doradzać Gruzinom to doradzal bym wyrzeczenie się Osetii i Abchazji. Nie wiem czy to dziś realne politycznie. Jest to jednak najlepsze rozwiązanie i do takiego rozwiązanie powinien moim zdaniem namawiać Gruzinów Kaczynski.
Listopad 25th, 2008 at 09:59
Edwarze,
w wolnej chwili Ci znalazlam wzmianke w rosyjskiej antologii. tytul wiersza o ktory Ci pewnie chodzi jest przetlumaczony jako “Прощание с Сибирью”
Listopad 25th, 2008 at 10:01
Dark
Dziekuje.
Listopad 25th, 2008 at 10:02
sorki, ale mam malo czasu, zeby Ci bardziej pomoc,
poszukaj tej ksiazki:
Antologia poezji polskiej na obczyznie, 1939 — 1999. Wyboru dokonal, opracowal i napisal przedmowe Bogdan Czaykowski. Spoldzielnia Wydawnicza “Czytelnik” Warszawa, Polski Fundusz Wydawniczy w Kanadzie Toronto, 2002
Listopad 25th, 2008 at 10:19
Czyli:
Pierwotnie:
Szenwald Lucjan, Pożegnanie Syberii, 1943, w tomiku: Z ziemi gościnnej do Polski
OK
Listopad 25th, 2008 at 10:28
Zdzisławie,
dyskutując z Głosem napisałeś “Ja uważam że najlepszy bodziec to niskie podatki” (przypominam chodziło o rozruszanie gospodarki)
Wg mnie rozruszanie wymaga wielu kompleksowych działań ze strony rządzących i niestety nie ma prostej recepty. Rozmawiając z biznesmenami słyszałem, że przeszkadzają złe przepisy prawne i ich nadmiar (ilość przepisów rośnie lawinowo i podwaja się co rok), ciągłe zaskakiwanie zmianami prawa, traktowanie ich jako potencjalnych oszustów którzy jak dobrze zaczynają prosperować to pewnie oszukali , lub nakradli, a jeśli nic nie można znaleźć to jedynie z powodu, że sprytnie to zamaskowali. Trudności w pozyskiwaniu kredytów i niebezpieczeństwo związane z możliwością ich cofnięcia co łączy się z natychmiastowym wejściem komornika(a to oznacza bankructwo) itd, i później dopiero wspominali o zbyt dużym obciążeniu podatkowym.
Wielu dobrze rokujących przedsiębiorstw było zmuszone do likwidacji z powodu gangsterskich metod konkurencji i gangsterów gospodarczych wszelkiej maści.
Gospodarka może dobrze funkcjonować jedynie w stabilnych warunkach prawno-finansowych, gdy ich nie ma to najlepiej zając się handlem bo tu jest szybki zwrot nakładów, co minimalizuje ryzyko. Oczywiście podatkami można zadusić gospodarkę i przedsiębiorczość, ale samym zmniejszenie podatków nie można jej zwykle rozruszać.
Druga stroną medalu jest fakt, że podatki to wpływy do budżetu Państwa, więc zmniejszając je trzeba oszczędniej gospodarować środkami by zapewnić poprawne działanie Państwa i jest gdzieś granica minimalizowania (ciągle płynna, bo zależna od skuteczności gospodarki, a ona rośnie gdy ma więcej środków , ale środki przychodzą z opóźnieniem)
Tak więc optymalne rozwijanie państwa jest wielką sztuką , a tu na dodatek politycy skutecznie rzucają kłody pod nogi ekonomistom i ministrom odpowiedzialnym za gospodarkę.
Kiedyś Belkę spytano czy jest za podatkiem liniowym -odpowiedział, że tak jak większość jego kolegów, ale ze względów politycznych wprowadzenie jego jest mało prawdopodobne.
A podatek ten jest korzystniejszy dla Państwa od progresywnego bo mniej pieniędzy się traci przy jego pozyskiwaniu, ułatwia kontrolę i prowadzenie działań gospodarczych, oraz mniejsza możliwości oszustw podatkowych.
Obecnie w Polsce walki polityczne paskudnie utrudniają podejmowanie inicjatyw gospodarczych /które zawsze niosą jakieś ryzyko i w fazie wprowadzania zwykle są uciążliwe/. Jacy są politycy w Polsce widzimy, a opozycję mamy fatalną /a nawet cdd/. A właśnie od opozycji w państwie demokratycznym wiele zależy.
Listopad 25th, 2008 at 10:36
Edwar,
Obawiam się. że to co proponowałeś Kaczyńskim nigdy by do głowy nie przyszło. A jak widzę to Sakaszwili kręci Lechem jak marionetką. A przecież to b. kiepski polityk
Listopad 25th, 2008 at 10:53
Macku.
Nie wiem czy by nie przyszło, bo to dosyć banalne i oczywiste. To trochę tak jak z Belką i podatkiem liniowym.
On sądzi ze to racjonalne ale “politycy” nie pozwalają.
Problem chyba lezy w tym ze polityka to takze sztuka przekonywania do “racjonalnosci” tak wiec jest w pewnym sensie psychoterapia w skali Giga.
A politycy? Mamy demokracje. Politycy to emanacja (zgoda ze nie prosta) nas samych.
Opozycja parlamentarna tez.
Nie zachowojmy sie wobec politykow wylonionych w akceptowanym przez nas procesie wyborczym przez nas samych tak jak zachowujemy sie w stosunku do naszych odchodow – nasze ale sie brzydzimy.
Politycy w demokracji to “my” a nie tak jak kiedys “oni”.
Listopad 25th, 2008 at 10:56
Belka mówiąc to co powiedział o podatku powiedział nam może nie chcący ze nie jest/był dobrym politykiem.
Listopad 25th, 2008 at 11:02
Przed chwila odkrylem bo nie wymyslilem sam zdanie ktorym natychmiast sie dziele z Panstwem:
“Pierwszy człowiek, który rzucił obelgą zamiast kamieniem, był twórcą podstaw cywilizacji.”
Listopad 25th, 2008 at 11:11
Sowietskim
czieławiekom
tutejszego blogu:
http://www.polskatimes.pl/opin.....,id,t.html
Listopad 25th, 2008 at 11:22
Macku.
Kaczynski to nie jest “cala klasa” polityczna.
Nawet w PIS mozna by (albo mozna bylo znalesc) ludzi madrych i uczciwych. Blad chyba tkwi w tym ze ci madrzy i uczciwi a na dodatek moze i potencjalnie skuteczni zbyt zawierzyli autorytetowi
prostego choc skutecznego na niedlugo cwaniaka.
Listopad 25th, 2008 at 11:25
Maciej Witam
Oczywiscie z z stabilnoscią prawa masz absolutnie racje .ja w tym swym akurat zająlem sie podatkiem i brakiem rąk do pracy.
Kiedys tam pisalem też o sprawach o ktorych Ty wspominaszale w/g mnie to im przedewszystkim trzeba umozliwić egzystenvje. Bo utrzymują siebie z rodziną daja prace przynajmniej 4 osobom(srednio) płacą podatki ZUS. Rolnik ten drobny nie placi podatku nie zatrudnia nie płaci ZUS a jednak pomoc państwa otrzymuje i ciągle płacze ( ma za sobą partie) Tylko za tymi firmami małymi nie ma sie kto ująć Urza Skarbowy jest dla nich przkleństwem ( brak znajomosci przepisów ksiegowosci itp) Doradcy podatkowi też nie są na ich kieszeń . Tu mam troche doświadczenia 40 lat prowadziłem swój interes.
Pozdrawiam
Listopad 25th, 2008 at 11:26
Edward,
no nie wiem. Brzmi to efektownie ale czy aby prawdziwie? Przecież obelgi nie zastapiły kamieni, o czym świadczy choćby ten marny snajper ruski, ktory wygarnął wczoraj do naszej Niegłowy z kałasza tez w końcu rodzajem kamienia. Ups!! Zdradziłem, że nie tylko jestem z Układu, ale jeszcze z ruskiego układu.
Listopad 25th, 2008 at 11:27
Bukowski, którego nam tu polecają, to kiedyś bohater, człowiek podziwiany, ale dziś zgorzkniałek, wścieklik i narwaniec. Przykry widok, choć przytrafia się coś takiego części dawnych bohaterów, którzy nie umieją się odnaleźć w świecie ich w końcu zwycięstwa. Mamy i swoich, choćby Gwiazdę.
Listopad 25th, 2008 at 11:28
Jak to się robi w Sopocie.
http://wyborcza.pl/1,75478,559.....pocie.html
Listopad 25th, 2008 at 11:35
Gospodarzu
Cytat nie oznacza ze cytujacy sie z nim w pelni zgadza.
To tylko efektowne. Bo np takie zwiarzeta!!!
Pokazuja sobie i wygrazaja nieladnie, nadymaja sie, znacza moczem terytorium, ale jak co do czego to swojego gatunku w zasadzie niezabijaja.
To moze jednak ten kalach w odpowiedzi na probe “oznaczenia” :)terytorium byl dowodem cywilizacji?
Listopad 25th, 2008 at 11:37
I coś specjalnego dla głosa.
http://wyborcza.pl/1,75478,560....._euro.html
Listopad 25th, 2008 at 11:37
Panie Kuczyński,
za to Pan żeś “się odnalazł w świecie
(Pańskiego) w końcu zwycięstwa” jak wszyscy diabli:
“Życzę jak najgorzej” :)
HY. HY!
Listopad 25th, 2008 at 11:43
http://www.naszdziennik.pl/ind.....d=my11.txt
Bukawski po latach.
Smacznego.
Listopad 25th, 2008 at 11:44
Edwar,
czy znalazłeś już interesujący Cię utwór poetycki czerwonego poety?
W najbliższych dniach wybieram się do Biblioteki Głównej UG, więc mógłbym tam poszperać. Mają wobec mnie zobowiązania, bo parę tygodni temu podarowałem im parę wartościowych pozycji, więc liczę na względy w dostępie do zbiorów.
Listopad 25th, 2008 at 11:49
Stan
Ustalila ten utwor Dark side.
Teraz juz go latwo znajde.
Dziekuje.
Szenwald Lucjan, Pożegnanie Syberii, 1943, w tomiku: Z ziemi gościnnej do Polski
Listopad 25th, 2008 at 12:39
W dzisiejszej Wyborczej bardzo rozsądnie i z umiarem wypowiada się o gruzińskiej awanturze Paweł Zalewski. I takiego faceta wypchnięto z PiSu!
Listopad 25th, 2008 at 12:49
Minister Kuczyński: “Bukowski, którego nam tu polecają, to kiedyś bohater, człowiek podziwiany, ale dziś zgorzkniałek, wścieklik i narwaniec”.
-
Zbrodną Bukowskiego jest poparcie Chwasta w sprawach kaukazkich, więc reakcja Antychwasta była natychmiastowa, konsekwentna i zrozumiała. A ponieważ wróg Chwasta jest przyjacielem Antychwasta więc oczekujemy także wyrazów symatii dla Владимирa Владимировичa Путинa. W razie trudności w znalezieniu stosownego jezyka komunikacji z Jego Wieliczestwem przesyłam krążące w sieci materiały pomocnicze. Dotyczą one co prawda polityki energetycznej, ale z powodzniem mogą byc użyte w każdej innej sprawie, jak usunięcie Chwasta z posady prezydenta i zastąpienie go kimkolwiek z salonowej ferajny.
“Jego Wieliczestwo
Władimir Putin
.
Car Wzoru Demokracji – Federacji Rosyjskiej i Związku Radzieckiego W Jednym.
.
Wasze Wieliczestwo!
.
Zwracam się z uniżoną prośbą, całując obie stopy Waszego Wieliczestwa (najpierw lewą)
.
by Wasze Wieliczestwo, w swojej Dobroci, nie zakręcało nam kurków.
.
Aby dać wyraz pełnemu oddaniu zorganizuje natychmiast:
.
- pielgrzymki błagalne do wszelkich stacji przesyłowych gazu, wspaniałomyślnie dostarczanych przez Wasze Wieliczestwo nam – wiernym słusznej linii i bazie Waszego Wieliczestwa,
.
- klęczniki (ze słuszną porcją grochu) przed każdym dystrybutorem na stacjach „Łukoil”,
.
- zdecydowane działania naszych POmsomolców (grupy monitorujące sieć – o których Wasze Wieliczestwo z pewnością wie) na tutejszych forach internetowych, dające odpór wszelkim nieposłusznym Waszemu Wieliczestwu komentarzom. One informują, że Wasze Wieliczestwo (za nieposłuszeństwo rodzimych zaplutych karłów reakcji) zaraz nam wyśle silną grupę negocjatorów (Dzierżyński, Bierut i 6 milionów doradców (na trzech frontach) ,a w zimie trzeba będzie gotować na paleniskach typu „koza”.
.
Powyższe działania udokumentowałem zestawieniem miesięcznym.
.
- zmobilizowaliśmy opiniotwórcze media oraz znajomych przodowników dziennikarskiego trudu (działających pod kryptonimem „autorytety medialne”) do stosownych komentarzy. Faktury – w załączeniu.
.
Zwracam też uniżenie uwagę Waszego Wieliczestwa na moje usilne starania o prezydenturę dla mojej niegodnej osoby. Mam nadzieję, że Wasze Wieliczestwo nie bierze poważnie pod uwagę moich deklaracji (Tarcza),które składam, zmuszony okolicznościami.
.
Jednocześnie proszę Wasze Wieliczestwo o kolejna dostawę nakolanników do naszego KPRM, bo ostatnia partia się zużyła na skutek nieustannych modłów do sierpa i młota”.
Listopad 25th, 2008 at 12:49
Pawle
Nie moge znalesc w internecie. Czyli jest w dzisiejszej papierowej??
Listopad 25th, 2008 at 12:50
EDWAR.D.DANA
Mawar
I zarazem proszę o odpowiedz .Ciebie nie pytam o Wujka tylko o Twoje zdanie w tej sprawie
Witam mam do Ciebie kilka pytan może Ci wujek Wania doniósl jak to jest naprawdę.
1. Czy ten obóz znajdowal się na terytorium Osetii Pol. i Osetia buła terenem walk.
2. Kto tam rozpoczął dzialania wojenne
3.rosjanie przyszli z “pomocą” i następnie zajeli tereny Gruzji
4. wycofali sie z gruzji na mocy porozumienia z “Sarko”
5. czy na terenie osetii rosjanie przebywaja legalnie na mocy porozumiena
6. czy straż graniczna ,czy demarkacyjną trzymają osetyncy czy rosjanie jako siły stabilizacyjne.
Bo tak juz jestem skołowany tymi róznymi oswiadczeniami że chyba ustalenie tego typu spraw odpowie czy 2 prezydentów chciało przekroczyć granicę lub linie demarkacyjną legalnie czy uzurpowali sobie to prawo.
Listopad 25th, 2008 at 12:53
Mawar
“usunięcie Chwasta z posady prezydenta”
Dlaczego nazywasz Lecha Kaczynskiego , Chwastem?
Listopad 25th, 2008 at 12:58
Edwar:
http://wyborcza.pl/1,75515,598.....zinom.html
Listopad 25th, 2008 at 13:06
Jest pewien nurt ideologiczny, który uważa za właściwe obalać różne tabu… Tabu wypracowane i ustanowione w ramach i poprzez daną cywilizację, np. chrześcijańską.
Otóż społeczeństwo nie może funkcjonować bez określenia sfer tabu. Jeśli “obali” jedne tabu uważając je za anachroniczne i nie przystające do jej pojmowania “nowoczesności”… w to miejsce natychmiast ustanowi własne tabu… odpowiednie do dominujących wyobrażeń w danej epoce. unukalhai
Listopad 25th, 2008 at 13:06
Mawar, kolejność wydarzeń była trochę inna. To Uchachany pierwszy przyjechał tu z Bukowskim, szczęśliwy, że wreszcie znalazł jakąś znaczącą osobę, która pochwaliła prezydenta Kaczyńskiego za jego gruziński wyczyn.
Opinię Gospodarza o Bukowskim uważam za trafną i to samo powiedziałbym rok czy dwa lata temu. Gdyby Bukowski zajął stanowisko wręcz przeciwne, kategorycznie potępiające Kaczyńskiego, nikomu z nas by raczej nie przyszło do głowy powoływać go na arbitra.
Listopad 25th, 2008 at 13:07
narciarzu,
dzien dobry jesli sie juz obudziles :) mam nadzieje, ze pogoda dopisuje u Ciebie. Co do Kaczynskich i ich przychylnego, wrecz balwochwalczego nastawienia do Twojego kraju, to ja wciaz twierdze, ze takie wlasnie ono jest. Mimo, ze Kaczynscy w budowaniu relacji miedzynarodowych sa rownie skuteczni jak w budowaniu relacji miedzypartyjnych. I rownie udatni i subtelni jak np. w hamowaniu wplywow rosji i niemiec w europie. taki juz maja samorodny talent polityczny. Mimo, ze nieraz ponosi ich ulanska fantazja i popelniaja glupie bledy, to ich ich intencje i nastawienie sa dosc latwe do odczytania, bowiem wytrawnymi dyplomatami czy mistrzami kamuflarzu to oni nie sa. Krotkie listy wrogow czy jeszcze krotsze- przyjaciol sa dosc przewidywalne.
Listopad 25th, 2008 at 13:07
W Europie Zachodniej mamy, w zasadzie zakończony proces dechrystianizacji tamtych społeczeństw. Obalono tam “Boga”. Ale na jego miejsce natychmiast pojawiły się inne bożki w rodzaju: Demokracja, Nauka (to głownie w USA), Prawa Człowieka (abstrakcyjnego), Tolerancja itp.
Tabu stanowią znaki orientacyjne, do których trzeba sie odwoływać w procesie socjalizacji i wychowania. Kultura, która niszczy swoje znaki totemiczne, zatraca się i zostanie zdominowana przez cywilizacje, która takie symbole ma silne i jednoznaczne.
Cywilizacja białego człowieka dominowała, gdy jej motorem napędowym były normy wypracowane przez chrześcijaństwo. Ich odrzucenie powoduje widoczny regres i utratę wpływów cywilizacji białego człowieka. unukalhai
Listopad 25th, 2008 at 13:07
Zdzislawie
O jaki oboz pytasz? Troche niejasno. Mawara czy mnie? Czy obu?
Ale nie wazne, prosze oto linki:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_w_Osetii_Po%C5%82udniowej_1991-1992
http://pl.wikipedia.org/wiki/O....._1991-1992
Miejsce w ktorym Prezydencji chcieli ominac posterunek lezy 60 km od dawnej linni demarkacyjnej (1 sierpnia 2008)
Granica dawnej Autonomii Osetynskiej w ramach Gruzji biegla inaczej.
Listopad 25th, 2008 at 13:08
Pawel dzieki
Listopad 25th, 2008 at 13:16
Jesli chodzi o wypowiedz Bukowskiego, to jedna sprzecznosc nie daje mi spokoju. Skoro rosja pod rzadami ekipy Putina pograza sie az w takim kryzysie, to dlaczego Kaczynski, ktory jest zwolennikiem oslabienia rosji, mialby jej w tym przeszkadzac. Powinien bic brawo, a przynajmniej cicho siedziec i wspierac ekipe Putina na kazdym froncie, by jak najdluzej pozostala u wladzy. Stara zasada mowi: nigdy nie przeszkadzaj wrogowi kiedy popelnia blad. Skoro opozycja mialaby sie okazac skuteczniejsza alternatywa, wzmacniajaca gospodarczo, a wiec tez militarnie federacje, to my jako sasiad i potencjalny rywal powinnismy wspierajac ja liczyc na jakies ekstraordynaryjne korzysci, nieprawdaz.
uchachany, Mawar, zechciejcie laskawie objasnic
Listopad 25th, 2008 at 13:36
Zdzislawie
“Granica biegla inaczej” niz linia demarkacyjna. Pospiech!!
Listopad 25th, 2008 at 13:40
No i zostanę z tym tomikiem Szenwalda, jak Himilsbach z angielskim :(
Listopad 25th, 2008 at 13:54
To tez warto przeczytac Zdzislawie
http://osw.waw.pl/files/PRACE_29.pdf
Jasnaanielko
Kiedys na placu 3 Krzyzy byl kiosk piwny. Juz bym pewnie nie wskazal dokladnie miejsca ale to zupelnie nie wazne bo akcja rozgrywala sie w anegdocie wiec nie wiadomo czy to prawda.
Robotnicy naprawiali trotuar. Himilsbach zadumany nad piwem wyglosil: Remontuja i remontuja te chondiki a nie ma dokad isc.
A propos tomiku.
Dziekuje goraco. Straty nie poniesiesz bo przeczytasz i bedziesz ubogacona. Himilsbach nie ubogacilby sie wiele tym angielskim bo przydac by mu sie ewentualnie tylko do czytania. Jak wiemy Himilsbach umial pisac (dobrze) czy czytal nikt nie pamieta.
Listopad 25th, 2008 at 14:14
czy ktos zna lub wie gdzie znalezc w necie znaczenie podstawowych kolorow w kulturze arabskiej? chodzi mi o czerwien, blekit, zielen, biel, zolc, czern. jakie cechy sa im przypisane? ktore sa dla nich przyjemne i dobrze sie kojarza, a ktore maja negatywne konotacje?
Listopad 25th, 2008 at 14:30
EDD
to dla Ciebie,
dla innych też, z retorycznym pytaniem, jak Szenfeld przewidział udział polskich żołnierzy w misjach USA w Iraku, Afganistanie…
***
Niech żyje wojna
‘
Ojczyzna bez żołnierzy
to jak bez miecza kat,
Więc bierze kwiat młodzieży
od wielu lat, od wielu lat…
A gdy spod ciężkich tanków
robotnicza tryska krew
w salonach giełd i banków
wesoły słychać śpiew
‘
Niech żyje wojna,
muzyczka marsza rżnie…
‘
Po śmierci Ci wykopią
Wygodny wspólny grób
Wesoło jest tam chłopie,
Co krok, to inny trup.
A gdy cię uczuć fala
w miłosny wprawia szał,
to z siostrą ze szpitala
zabitą będziesz spał.
‘
Niech żyje wojna,
muzyczka marsza rżnie…
‘
Na placu Piłsudskiego
Trębacze w trąby dmą
To wódz państwa polskiego
Przegląda armię swą.
A kiedy kwiatki głupie
Na grobie złoży twym,
To ty, nieznany trupie
Zawołaj razem z nim:
‘
Niech żyje wojna,
muzyczka marsza rżnie…
‘
Fabrykant w gabinecie
Kolację smaczną pcha
W humorze jest, bo przecie
Waleczna armię ma.
A gdy żołnierz marnie
W okopach będzie gnił
On grubą forsę zgarnie
I brzuch mu będzie tył.
‘
Niech żyje wojna,
muzyczka marsza rżnie…
Lucjan Szenfeld
Listopad 25th, 2008 at 14:34
Dark Side
Zeby sie Gospodarz na nasze prywaty nie obrazil.
http://www.wiez.com.pl/islam/i.....trescsl=63
Wiec tylko troszke:
W kulturze islamu mają swoją swoistą symbolikę
biały jest symbolem czystości rytualnej, dobrej wróżby, ozdrowienia. Odpowiada mu żywioł wodny. Białe stroje noszą wierni podczas pielgrzymki do Mekki, biały turban oznacza wyznawcę islamu, a także sam islam;
czarny oznacza ascetów. Utożsamia się go również z tym, co złowrogie i nieznane, z otchłanią i wrogiem. Ludzie o „czarnych twarzach” są w islamie symbolem nieprzyjaciół. Odpowiada mu żywioł ziemia;
czerwony – jest symbolem życia, miłości i krwi. Jest też kolorem ochronnym – dziecku po urodzeniu zawiązuje się czerwoną nitkę na rączce, by ustrzec je przed złymi duchami. Dla sufich jest symbolem imama Alego. Odpowiada mu żywioł powietrze;
zielony jest najbardziej charakterystyczną barwą islamu. Symbolizuje raj, mądrość i proroków. Zielony turban noszą potomkowie Mahometa. Dla beduinów zielony jest symbolem oazy i życia;
niebieski – przypisuje mu się własności ochronne, poza tym jest symbolem chrześcijan;
żółty – łączony jest z żywiołem ognia. Symbolizuje żydów.
Listopad 25th, 2008 at 14:35
Dark,
moze to ci pomoze
http://www.colourlovers.com/bl.....ion-islam/
Listopad 25th, 2008 at 14:45
No wlasnie. Nie przewidzal biedak jednak ze ich tam wysle pozny ale “wybitny” towarzysz.
A jesli idzie o pacyfizm to Lucjan Szenwald pacyfista byl selektywnym.
Zofio zadziwia mnie twoje konserwatywne prawie socrealistyczne podejscie do literatury.
Literatura jesli sluzy wprost np.moralnosci to kiepska na ogol literatura.
Listopad 25th, 2008 at 14:49
Zofio, podałaś niekompletny tekst refrenu:
.
Niech żyje wojna, muzyczka marsza rżnie,
Wojna, pieniążki sypią się.
Wroga bij w imię Boga,
Za cudzą kieszeń oddaj młode życie swe.
.
Inna rzecz, że nie rozumiem, jak ten naiwnie pacyfistyczny tekst
ma się do polskich misji zagranicznych. Jaki to burżuj tuczy się
krwią naszych żołnierzy?
Listopad 25th, 2008 at 14:51
Edwar, Ewo
piekne dzieki, klaniam sie, wrecz zamiatam piorem po stopach.
Listopad 25th, 2008 at 14:53
Dark,
Kolor zielony – to kolor islamu.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Barwa_zielona
Jest np. używany we fladze Azerbejdżanu jako jego symbol.
Skorzystaj np. z tego:
http://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Islam
Tutaj jest kilka ciekawych uwag, choć temat dotyczy flag państw islamskich:
http://islam-in-poland.org/main/index.php/weblog/more/flaga_muzumaska_pastwa_muzumaskiego_kalifatu_i_inne_flagi_uywane_w_wiecie_m/
Tutaj masz znaczenie barw – czerni i bieli w islamie:
http://www.islam-in-poland.org/index.php/weblog/more/biaa_i_czarna_nitka_wymieniona_w_wersecie_o_pocie/
Tutaj masz symbolikę kolorystyczna u Arabów:
http://www.arabia.pl/content/view/277159/2/
Ta dyskusja też Ci pomoże:
http://www.goldenline.pl/forum.....ski/555736
Listopad 25th, 2008 at 14:57
Pawełku,
generalnie przemysł zbrojeniowy i kooperujący z nim z USA i innych państw, ktore mają na tych wojnach swoje rynki zbytu.
***
Co do refrenu to moja pomyłka.
Przycinałam refreny, by nie dawać za każdym razem całego tekstu i ucięłam z rozpędu po pierwszej zwrotce.
Listopad 25th, 2008 at 14:57
Edwar,
Strasznie to uprościłeś z tymi politykami i wyszło, że tylko od zdolności przekonywania zależy efekt, a to nie tak. Politycy są różni, ale altruistów, patriotów chcących dobrze dla kraju i ludzi w nim żyjących niestety jest na “lekarstwo”. Większość myśli raczej o ustawieniu się i własnych korzyściach i to determinuje ich działanie. Oczywiście, są też fanatycy jakiś idei i przy pomocy polityki chcą je zrealizować. Polityk może rozumieć, że np korzystny jest podatek liniowy dla gospodarki kraju, ale ponieważ kontr partia używa tego argumentu to zgadzanie się zmniejsza szanse ugrupowania do którego należy. Stara się więc by ten argument nie przyniósł przeciwnikom korzyści i jak może krytykuje go i dezawuuje w oczach opinii publicznej.
Mamy przykład PiS który w kampanii wieszał psy na liberałach, na podatku 3×15, na pomysłach gospodarczych PO. Pisał, że są na pasku finansjery i zagranicznych mocodawców. I po wygranej kampanii wyborczej biorą za ministra finansów liberała Gilowską która była twórcą hasła 3×15. A w wywiadzie (chyba dla wprost) Kaczyński stwierdził “myśleliśmy że PO obejmie resorty związane z gospodarką…” (wypowiedź ta to oczywiście tragiczny błąd polityczny, ale Kaczyńscy tak mają ). Nie pozwalają jednak Gilowskiej na realizowanie pomysłu z podatkiem liniowym, lecz ona zapewnia, że wcale nie zarzuciła myśli o jego wprowadzeniu , tylko że obecnie nie jest właściwy ku temu czas.
Fakt, że przykład PiS jest nieco ekstremalny bo rzadko kiedy politycy decydują się na metodę wszystkie chwyty dozwolone licząc się z faktem,że tą metodą można zabrnąć tak, że trzeba będzie zwyciężyć lub zginąć /i to często fizycznie/
Aby nie pozwolić dochodzić do władzy politykom działającym szkodliwie dla kraju społeczeństwo musi dojrzeć i zrozumieć,że ma wpływ na realizację obietnic dla których poparło partię i w większości rozumieć, że nie należy wierzyć bezkrytycznie w słowa polityków, a raczej słuchać ekspertów i to nie takich jak politolodzy i dziennikarze piszący jak wiatr powieje. (są dziennikarze niezależni, lub o znacznej niezależności i nie położą swego dorobku na to by zyskiwać przez 4 lata) Jako społeczeństwo powinno wyraźnie informować polityków o swej dezaprobacie dla działań niezgodnych z obietnicami i nie dających sie logicznie uzasadnić że są konieczne i dlaczego wcześniej nie informowano.
Listopad 25th, 2008 at 14:59
Jak wiesz Zofio ze slyszenia wojny maja wieloraki charakter.
Np. II wojna swiatowa zmienila jakby w locie swoj charakter z wojny imperialistycznej na ojczyzniana. Itd i itd.
Szenwald interesuje mnie jako zjawiasko historyczne nie jako “autorytet”.
Na terytorium Gruzji Rosyjskie wojska sa od wielu lat w misji pokojowej oczywiscie.
Listopad 25th, 2008 at 15:04
Zofio, to oczywiste, że na wojnach zarabia przemysł zbrojeniowy. Ale to nie oznacza, że po to wywołuje się wojny, jak sugeruje piosenka. Dlatego nazwałem ją naiwną.
Listopad 25th, 2008 at 15:07
Macku
W III RP prawie wszystkie dotychczasowe wybory byly wyrazem dezaprobaty dla aktualnie rzadzacych. Wyborcy skutecznie eliminowali tych ktorzy mu podpadli. Obecny stan (moim zdaniem nie az tak tragiczny jak piszesz) jest konsekwencja selekcji dokonanej przez spoleczenstwo i wolnych wyborach.
Tak mi sie wydaje.
to cena najmiej zlego z mozliwych systemow politycznych.
Listopad 25th, 2008 at 15:14
Zofio
Jednym z niewielu Rosyjskich towarow wysoko przetworzonych jest bron. Rosja oczywiscie nie wywoluje wojen by te bron sprzedawac. Bo bylo by to glupie.
Bron idzie najlepiej i przynosi dlugo zyski w warunkach lekko niepewnego pokoju. Rynek wtedy jest stabilny prawie przewidywalny. Zyski wieksze, transport pewny i wyplacalnosc.
Listopad 25th, 2008 at 15:18
Edwar, ten wiersz to tak, jak napisał Miłosz “Oda do matki Syberii”
http://tygodnik2003-2007.onet......ieton.html
Listopad 25th, 2008 at 15:34
Andrzeju
Gorące, gorące Dzięki. Gorące jak kawa zaparzona przez dziewczyny z Kolombo dla
Maharadży Ling-Tong.
:D
Listopad 25th, 2008 at 15:36
Ten wiersz Szenwalda to grafomania i szajs stalinowskiego fanatyka. Brrrrr!
Listopad 25th, 2008 at 15:53
Stalinowski fanatyk wybrzydza, niezłe :))))))))
-
# W.Kuczyński Says:
listopad 25th, 2008 at 3:36 pm
Ten wiersz Szenwalda to grafomania i szajs stalinowskiego fanatyka. Brrrrr!
Listopad 25th, 2008 at 16:06
Kanapa
Umiesz liczyc?
Listopad 25th, 2008 at 16:07
Ups
Kantata
Listopad 25th, 2008 at 16:13
Ośmielam się poinformowac Państwa, że w weekendowym “Plusie i Minusie” w “Rzeczpospolitej” będzie moja spora polemika z ojcem Maciejem Ziębą (jego artykuł “Błąd ludzi dobrych”) pod tytułem; “Kto miał rządzić w Polsce po roku 1944″.
Listopad 25th, 2008 at 16:14
Dark Side
Jak prywata to prywata.
Opozycja Rosyjska usiluje zorganizowac ruch(?) partie(?) “Solidarność” (солидарность)
Pytanie:
Czy ich logo tez jest w “solidarycy”?
Listopad 25th, 2008 at 16:25
Pawełku,
oczywiście, ale b. często jest zainteresowany by konflikty wojenne trwały jak najdłużej. Na wojnie zarabia b. wielu ludzi.
***
Drogi Panie Waldemarze i wszyscy zainteresowani
nie oceniałam i nie mam zamiaru nadal oceniać literacko twórczości poetyckiej, ani też umiejętności tworzenia tekstów do wojskowych piosenek Lucjana Szenfelda.
Przytoczyłam wyłącznie tekst, który jest adekwatny w jakieś części do toczonych tutaj dyskusji. Np. poza wspomnianym już Afganistanem czy Irakiem, pasuje np. do uzbrojenia gruzińskiej ochrony, która wyrolowała polski BOR w czasie kolejnej awanturki z udziałem polskiego prezydenta na Kaukazie.
Panowie Znawcy wiedzą o czym mówię.
Na zdjęciach które juz tutaj przytaczałam, dokładnie widać jakie kraje dostarczają broń do Gruzji i to raczej mało formalnie.
Niewątpliwie ktoś na tym nieźle zarobił.
Listopad 25th, 2008 at 16:29
Maciejem Zięba pisze tam o “zwodnosci empatii”.
Ciekawym czy Gospodarz napisze tam cos (oceni? “zmierzy”) empatie pogrobowcow PRL dla uczestnikow opozycji.
Pewnie to wychodzi poza temat polemiki z Zieba. Ale przy innej okazji warto by sie nad tym zastanowic jak czesto “pogrobowcy” probuja tej empatii. Jak czesto strach ktory przezyli (glowie strach zainspirowany przez swoich) kaze im nienawidzic w stlumiony sposob. Jak ten brak empatii wplywa na oceny tego co dzis i na oceny historyczne.
Listopad 25th, 2008 at 16:38
EDD
Dziekuje przeczytałem (linki tez)
Masz racje wysyłale do obu obozów. Z jednego dostałem niekompletna odpowiedz ale mi wystarczy.
O rozwianie reszty wątpliwosci zwóce sie do drugiego obozu i jezeli dostane a Ty łaskawie przeczytasz ,milczeniem potwierdzisz wersje Mawara, lub zaznaczysz o nie nie tędy droga.
Pozdrawiam
Listopad 25th, 2008 at 16:52
Kto “zarabia” na broni od lat 1990 dla Abchazji i Osetii?
Listopad 25th, 2008 at 17:00
Mawarze
Pewnie nie zauważyłeś i dlatego nie odpisałes pewnych pytań ktore kierowalem do EDD i do Ciebie . Odpowiedz od EDD otrzymałem dla mnie niekompletna więc zwracam sie do Ciebie ,bys był na tyle uprzejmy i rozwiał me wątpliwości.
1. Czy Nasz prezydent udawał sie do obozu uchodzców na terenie nie należacym do Osetii separatystycznej .
2. By tam dojechac musieli przekroczyć linie demarkacyjną na której po jednej stronie Gruzinskiej była straz Gruzińska ,a po stronie Osetynskiej straz no własnie jaka
3 Czy wyjazd był uzgodniony ze strona przeciwna (Gruzja uzgodniła np. z Osetyńcami ) tak czy nie
4. Czy umowa zawieszenia działan wojennych przewidywała sobodne przemieszczanie sie w obie strony.
5. jJezeli ruch był uzgodniony i swobodny czy obejmował tez bez ograniczen porę dnia.
6. I ostatnie, chyba strażnicy drugiej strony widząc nocą swiatła nadciągającej kolumny mieli prawo się przestraszyc i strzelać ,dla odpedzenia “agresorów” nadjeżdzali od strony gruzji ,tak?
chciałbym uzyskac jednoznaczne odpowiedzi bez odsylania mnie do linków bo jestem leniwy i nie wszystko rozumiem a te odpowiedzi chyba proste.
Pozdrawiam
Listopad 25th, 2008 at 17:06
Zdzislawie
Trudno i troche niepotrzebnie jest pisac “historie” konfliktu i geografie jesli jest to w sieci. Fakty naogol nie sa sklamane choc do Wiki trzeba ostroznie.
O to ci chyba szlo? Tak przynajmniej zrozumialem. Jesli zle to zapytaj celniej.
Postaram sie odpowiedziec w miare moznosci.
pozdro
Listopad 25th, 2008 at 17:17
Zdzislawie
1.
Jadac do obozu zboczyli by pojechac do linii demarkacyjnej ktora jednak powinna przebiegac gdzie indziej wedlug umowy z Sarkozy. “Zboczenie” nie mialo ich doprowadzic do obozu. Szlo o pokazanie “swiatu” ze umowa z Sarkozym nie jest wykonana. Dlatego Dzinnikarze pojechali przodem.
2. Do obozu mogli dojechac bez przekracznia czegokolwiek.
3. Nie. Gruzja nie uznaje ich i Rosyjskiej obecnosci na tym terenie.
4. Z tego terenu Rosjanie i Osetyncy wedle umowy powinni sie wycofac.
5. Jak wyzej.
6. Wedle umowy nie mieli i nie maja prawa tam byc. Stronie Gruzinskiej szlo o demonstracje.
Wybacz poprzednio nie zrozumialem cie zupelnie.
Jedna pytaj precyzyjniej.
:D
Listopad 25th, 2008 at 17:39
Co do solidarycy to nie sadze Edwarze:) oni maj swoj sprawdzony kanon, ktory wyglada mniej wiecej tak:
http://www.prpc.ru/periscop/pict/fist.gif
tu masz wiekszosc logo opozycji:
http://images.google.ru/images.....mp;ndsp=20
‘
Zofio, bardzo dziekuje za informacje. Projekt jest w kazachstanie, wiec jesli chodzi o ornamentyke, typologie i symbolike to odwolujemy sie raczej do lokalnych tradycji, ktore mamy rozpracowane w szczegolach. jednak klient jest z UAE, wiec sprawa kolorow, zwlaszcza na poziomach handlowych i w hotelach nieco sie komplikuje. nie moze byc mowy o wpadce na tym polu.
Listopad 25th, 2008 at 18:59
Dark:
dziekuje za komentarz.
http://kuczyn.com/2008/11/20/p.....ment-63900
Pewnie masz racje: Co do Kaczynskich i ich przychylnego, wrecz balwochwalczego nastawienia do Twojego kraju [USA - N2], to ja wciaz twierdze, ze takie wlasnie ono jest. Ja bym to skomentowal cytatem z Zalewskiego: Jestem przekonany, że prezydent głęboko wierzy w to, co robi. Jest przekonany, że działa w słusznej sprawie. Ale to samo robi rząd, tylko znacznie skuteczniej. W skutecznosci jest pies pogrzebany.
.
A jesli idzie o “balwochwalczy stosunek”, to mi sie zawsze wydawalo, ze Rosjanie tez mieli taki stosunek do USA nawet w okresie najzajadlejszego komunizmu. Przeciez rozmaite “palace kultury” w Moskwie to byla proba konkurowania z amerykanskimi drapaczami chmur. Przypominam sobie takze moje wlasne dwie wizyty w ZSRR, gdzie amerykanska “zuwaczka” oraz “sztany” kupione w Pewexie byly znacznie pewniejsza waluta niz rubel. Ciekaw jestem, czy zgodzisz sie z tymi obserwacjami. Czy Rosja nadal choruje na zazdrosc wobec USA?
Listopad 25th, 2008 at 19:01
EDD.
Ano trzeba pytac precyzyjniej,ale czowiek jest ułomny. Dzieki chyba teraz zrozumialem mam nadzieje wszystko. Operując punktami
i biorąc pod uwage Twe wyjaśnienia punkt. 4, 5, 6. Jechali całkiem legalnie i wegług uzgodnien po strefie demarkacyjnej gdzie nie powinno byc wojskowych jedynie jakie straze ale jakie? nie rosjanie nie osetyńcy.
A może żadnych uzbrojonych nie powinno tam być?
To teraz pytanie czy mozna tam poruszac sie pozostaje otwarte bo jezeli mozna to wszystko było OK. jeżeli nie no to prowokacja Sakaszwilego? rozwikłać to to też problem ? Do tej pory byłem przekonany że to była gra Gruzinów nielegalna.Ale jezeli mozna było to oczywiscie gra ale legalna i LK dał sie “wrobić”
Listopad 25th, 2008 at 19:06
Znalazłem Rosyjską Pannę S.
http://wyborcza.pl/1,86738,598.....zycji.html
Listopad 25th, 2008 at 19:09
EDD
Za wcześnie nacisnąłem skomentuj
bo chciałem Cie prosić byś mi podał Twój pogląd na czym polegał błąd LK. Mozesz oczywiście nie podawać jak to Ciebie znudziło , bo mnie jakbym tak musiał tłumaczyc to bym chyba udawał ze nie zauważyłem wpisu
Pozdrawiam
Listopad 25th, 2008 at 19:16
Według umowy posterunki Osetyńskie (?) Rosyjskie (?) czy czort wie jak to zwać powinny być 60 km dalej. Oczywiście nie są. Nie bardzo rozumiem, co rozumiesz przez legalność? W świetle umowy postępowaniu prezydenta Gruzji w tym wypadku zarzucić można tylko nieostrożność przez narażenie Noszowego naszego Majestatu na niebezpieczeństwo. Kaczyńskiemu lekkomyślność. Można znaleźć inne formy permanentnego przypominania światu, że słowo prezydenta Rosji jest nic nie warte na Kaukazie.
Listopad 25th, 2008 at 19:21
Acha!!!
Legalność to ZGODNOSC z umową z Sarkozy. Tak?
Chyba odpowiedziałem?
Listopad 25th, 2008 at 19:23
Edwar,
przed chwilą zdmuchnąlem kurz z pism zebranych niesłusznego (ale wybitnego krytyka) Artura Sandauera. Pisze on na temat poety kapitana m.in. (przeważającja część tekstu to cytaty z A. Sandauera): Dopiero jednak w Pożegnanu Syberii (1943) miał on wyzbyć się ostatecznie – jak sam to określa – “resztki zawiłych wykwintów” inteligenckich. Poemat ten (który Miłosz nazywa jednym “z piękniejszych, tak jest, polskich wierszy) to penegiryk na cześć – tak nienawistnej polskiemu sercu – krainy zesłańców oraz formującego się tam wówczs wojska.
I dalej. Żydzi oderwani byli od przyrody, a i cieleśnie nieraz zdegenerowani, to w poezji tej znaduje wyraz wola samolecznictwa – z tym, że to , co o Żydach, można powiedzieć i o inteligentach w ogóle.
Jest to postawa tęsknoty za odrodzeniem.
Z Pożegnania Syberii:
……………………………Ja tej ziemi
zawdzięczam odnowienie,
Historia potwierdziła ów absurdalny na pierwsze wejrzenie pomysł Szenwalda, aby ludową tematykę wyraźić w klasycyzującym stylu. Co więcej, dzięki odświeżeniu, jakie przyniosła mu wojna, oraz rozszerzeniu horyzontów, jakie dał mu pobyt na Syberii, mogło nastąpic przesunięcie od tematyki drobnorealistycznej do historycznej, ba – geologicznej:
……………………………………………tu kręgi przestrzeni
Ścielą się, za horyzontem horyzont,
Niby zżęte zagony, dalej i dalej.
Tu, po śnieżystej pustce dudniąc kroczą
Słupy zorzy polarnej. Bicie serca
Przytłum: usłyszysz, jak północny biegun
Skrzypiąc obraca się na swojej osi
Przy promienistym rozpękaniu lodów.
Osiąga tu Szenfeld rzecz beznadziejnie, rzekłby kto, postulowaną przez teoretyków socrealizmu: dobrą poezję “pro”. Pozytywność jej nie wynika bowiem z konformizmu. Nie jest komformistą zołnierz wykonujący rozkaz, za którego wykonanie płaci cenę życia. Zapłacił ją i Szenwald, unikając przez wczesną śmierć konformizacji swej twórczości, która – inaczej – przyjść by musiała.
Listopad 25th, 2008 at 19:59
EDD.
Dzxieki O to mi chodziło legalnośc rozumialem ze nikogo nie potrzeba sie bulo pytac gdyby to były normalne warunki I Nasz jak nazwałeś Mnajestat okazał się nieostroznością nie licująca z godnością bo to graniczy z głupotą własnie przypadkowy strzał i mamy miedzynarodowy konflit. A na to Przywódca nie powinien narazać Naród który Go wybrał. |dzieki juz Ci nie będe zawracal glowę (ciekaw jestem jak długo wytrzymam)
Listopad 25th, 2008 at 20:06
Stan
Z czego ci sie bierze ta gorzka ironia że niesłuszny? Było tak i tak i owak.W sumie to ciekawy facet o duzych zasługach dla pol. lit.
Zgodził bym się gdybyś napisał że zapomniany.
Ale generalnie. OK.
Żeby nie było nudno to dam tu cytat ze Szpotańskiego. Oto co ten przesmiewca mówi o Sandauerze ( nie wszystko co Szpotański mówił było prawdą). Pamiętajmy o procesie Szpotańskiego i jak wtedy zachował się Sandauer:
“Stary Sandał to była przedziwna postać. Zachowywał się bardzo przyzwoicie w okresie stalinowskim. Ale potem doszedł do wniosku, że wszyscy byli stalinowcami i czyhali na jego życie. A w końcu postanowił robić karierę. I robił ją na wszystkich. Wszystkich napadał bez wyjątku. Napadł nawet na swego ukochanego Gombrowicza, że to pedryl… Popierał tylko tę banalistkę Wisławę Szymborską.
Kiedyś go taki bibliofil Zawadzki spytał: “Panie Arturze, dlaczego był pan milicjantem w getcie?”. A Sandał odpowiedział: “Wie pan, ja byłem jedynym człowiekiem w Drohobyczu, który znał kulturę łacińską. I chyba sam pan rozumie, że kulturę łacińska trzeba było ratować za wszelką cenę”. Z kolei zaraz po wojnie zgłosił się do niego jeden z AK-owców z pytaniem, czy go Sandauer przechowa. “Oczywiście” – odparł Sanauer. – “W czasie wojny przechowywali mnie Polacy. Teraz ja będę przechowywał Polaków”. W każdym razie ci wszyscy, którzy się u niego uczyli – jak Libera – mówili, że to był jedyny profesor, u którego można się było czegoś nauczyć. W tym był doskonały. I to, co pisał np. o Schulzu, było szalenie inteligentne.”
Listopad 25th, 2008 at 20:48
cenię sobie poznawczo teksty pisane z myślą, że zbliżam się do klawiatury wciskania
Listopad 25th, 2008 at 21:15
“Jadac do obozu zboczyli (…) “Zboczenie” nie mialo ich doprowadzic do obozu. Szlo o pokazanie “swiatu” ze umowa z Sarkozym nie jest wykonana.”
O ile nie mamy do czynienia z nadinterpretacją umwy to Sarkozemu nie pozostaje więc nic innego jak dopisać aneks.
Listopad 25th, 2008 at 21:16
Przepraszam Gospodarza z to, że z mojej winy było dziś trochę “prywaty”. Szenwald był mi potrzebny do czegoś zupełnie za granicą Blogu.
Przyrzekam nigdy więcej. I postaram się dotrzymać.
Dobranoc.
Listopad 25th, 2008 at 21:22
Edwarze,
ten zwrot podpatrzyłem u Narciarza, który używa go z sarkazmem w stosunku do krytyków Wyborczej, i nie tylko.
Przytoczyłem go w swoim wpisie, bo przypomniał mi się incydent, który miałem podczas kupowania wielotomowego zbioru publikacji Sandauera.
Gdy zapytałem antykwariusza o książki Sandauera, wówczas, ten miłośnik książek popatrzył na mnie z niechęcią dłuższą chwilę i zapytał lekceważąco. Dlaczego kupuję tego krytyka skoro “dobrze” układały mu się stosunki z poprzednimi władzami?
Czuło się w tym pytaniu zaangażowanego lustratora.
Odpowiedziałem mu szybko, że uważam, Sandauera za drugiego po Boyu polskiego krytyka literackiego XX w.
Do dzisiaj nie mogę zapomnieć i zrozumieć jak taki kaleka mógł być antykwariuszem.
P.S.
W tekście Sandauera, który przytoczyłem w swoim wpisie, pisze on m.in. rzecz banalną, że podróże rozwijają, co obecnie, potocznie, określa się jako kształcenie.
Pozwolę więc sobie żartobliwie zauważyć, że i ja zimową porą w 1982 r. pracowałem w Syberii, a przed i na początku stanu wojennego, w samym Piekle Dolnym.
Listopad 25th, 2008 at 22:28
Stronnictwo Agorystyczne (nomen omen) i Ubicja utrzymują w sposób formalnie wyrafinowany, że nie są sojusznikami. Czy w wojnie totalnej trzech podmiotów może być mowa o niebyciu sojusznikiem? Ironią losu jest, że usuwany jest tekst namawiający do sojuszu spod nicka “kopiista” nawiązującego skojarzeniowo do grotu włuczni – o czym pisałem. Usuwa Kuczyński oficjalnie – jako coś wiecznie na to samo kopyto – “co będzie uważniej czytane przez sąd”. To już mój domysł tego na myślenie czego może liczyć ktoś komu się podsuwa solidarność z ustawicznym przekonaniem o wiarygodności. Przez dwa lata od kiedy odwiedzam ten blog pamiętam usuwanie tekstów moich lub mojego głównego oprawcy zawsze gdy są skrajnie niekożystne dla niego jako pozostające, ALE! demokracja jest zachowywana. Trudno zarzucić niesymetrię cięcia. No może prucz zabawy w podczłowieka gdy oficjalnie Kuczyński usuwał wszystkie moje teksty niemal przez miesiąc. Czy to ma coś wspólnego z wolnością słowa? Mój oprawca użył w moim imieniu takiego domysłu. Ale tylko po to by zamaskować fakt udziału w tym usuwaniu. I podtrzymywać linię tej “postawy” presupozycyjnie bardzo konsekwentnie. Mnożenie, pączkowanie, klonowanie rónych poziomów fałszu jest tak daleko posunięte, że wykonał to po to również, a dokładniej – w ważniejszej mierze – by przekierować interpretacje obserwatorów dość wiarygodnym dla dobrej woli tokiem myślenia. Ale w sposób bardzo inteligentny odwracając uwagę od istoty “problemu” dewaluując zagadnienie. Wszystko okazuje się żałosnym krzykiem egzaltowanego gówniarzyka nie widzącego naiwności swoich argumentów, tańczącego pod własnym wpływem taniec pajaca. Wskazujący przy okazji jakąś niewyraźność. Otóż nawet za daleko byłoby mówić o naruszeniu ducha wolności słowa gdyż “nikt nie uniemożliwia mi pisania i wypowiadania się we wszelkich możliwych innych miejscach. ” Chodzi przecież o wymuszanie roznoszenia wiedzy o upodleniu mnie poza to miejsce. Chyba, że uznamy, iż przekazywanie haseł do mojej prywatności nie odbywa się masowo w prasie i Gazecie Wyborczej szczególnie. Czy panu Kuczyńskiemu byłoby na rękę odgrywanie takiej pozy? Zatem należy w skupieniu pomyśleć ile w tych przemnożonych przez siebie aspektach jest ważnej prawdy. Istota bandytyzmu tego wycinania nie tkwi w samym “wymuszeniu” kneblowania lub roznoszenia jeszcze szerszego niż tego dokonali, dokonują i dokonywać będą jeśli nie dowiodę bezprawności i stopnia bezprawności tego. Zatem jeszcze nie w tej podłej alternatywie się spełnia ten paradoksalnie ofensywny gest (bo ja piszę na blogu Kuczyńskiego). W sensie prawnym jest to absolutnie wiele bardziej spełniające znamiona innego rodzaju nastawania na pożądek prawny. O wystąpienie przeciw obywatelowi mediów, które stają się więcej niż obserwatorem i informatorem społeczeństwa. Stają się arbitrem. Również policja staje się obserwatorem i informatorem przybierającym formy uwiarygadniające, obiektywizujące wobec samej siebie. I tym niby zastępuje działania mediów i inne formy pochodne wolnego nieuwikłanego działania mediów. Absolutnie po to odgrywa rodzaj szopki. Jest to nastawanie na konstytucyjną równowagę władzy. Zostałem pozbawiony praw związanych z niezależną funkcją kontrolną mediów gdyż i zostały wciągnięte przez ową “policję” i nie są też formalnie tępione w tym. Są tempione niemal na zasadzie towarzyskiej. W każdym razie na zasadzie kontrdziennikarskiej! To jest takie horrendum, takie zakłamanie, takie pomieszanie i przy okazji pozaprawnie taki brak poczucia godności własnej jako instytucji, że trwoga ogarniać musi każdego obserwującego rozumiejącego tą logikę naruszenia. Zostałem pozbawiony i przez “policję” i media praw do bezstronności i kontrolności mediów. I w tym całym teatrzyku – bo przecież gdyby nawet ta funkcja została zachowana – zostałem pozbawiony możliwości nieskrępowanego odnoszenia się do ludzi jako opiniii publicznej poza tymi instytucjami. To jest naturalne prawo moralne ustroju demokratycznego – związane duchem z wolnością słowa. Ale tu wróćmy do owej wolności słowa – to jest element konstrukcji ataku na mnie najsłabszy w sensie elementu tworzącego ten atak na demokratyczną równowagę władz. Dlatego to o czym piszę jest niepełną formą ataku na prawo do traktowania przez swój obywatelski system prawny zgodnie z równowagą władz. Nie możemy mówić o czwartej władzy w sensie formalnym i prawo tego nie uwzględnia jeszcze, ale instrumentalizacja czwartej władzy przez wykonawczą na dwa sposoby – poprzez wprowadzenie zależności (i związanego z tym specyficznego tabu, szczególnie w prospekcji wydarzeń przyszłych) i własne działania dziennikarskie władzy wykonawczej są aktem najwyższej pogardy nawet nie dla ducha przepisów szczegółowych konstytucji, ale jej głównych przesłań i myśli. To jest gangsterstwo niewyobrażalne. Wszechwładza praktyczna tych dwóch czynników państwa demokratycznego połączonych w horrendalną zależność i czerpiących ponad to faktyczną przewagę prawną nad wybranym obywatelem. To jest portret UBEKISTANU.
Listopad 25th, 2008 at 23:39
Po zapoznaniu się z filmem Admiral Andreia Kravchuka, mogę powiedzieć jedno – to jest spora chała na dużych kółkach.
Listopad 25th, 2008 at 23:50
Wladyslaw Pobog-Malinowski tak opisuje koniec gen. Kolczaka:
“(pod koniec 1919 r.) rownoczesnie z kleskami na froncie i powstancza akcja partyzancka na tylach, masowa dezercja i poddawaniem sie bolszewikom nawet wiekich oddzialow – podnioslo sie przeciwko Kolczakowi wrzenie w najblizszym otoczeniu. Dla pozyslania spoleczenstwa (Kolczak) gotow byl wyrzec sie swej reakcyjnej i dyktatorskiej metody rzadow i zapowiedzial na 13 stycznia 1920 wybory do doradczego przedstawicielstwa rzadowego; probowano tez ulagodzic tzw. Centrum Polityczne domagajace sie zwolania soboru ziemskiego, zawarcia pokoju z bolszewikami i oddania Kolczaka pod sad. W styczniu 1920 r. wybuchlo powstanie w kopalniach kolo Irkucka; powstancy opanowali czesc miasta, a jeden z generalow Kolczaka, gen. Janin oglosil podlegly mu terene “strefas neutralna”. W dniu 17 stycznia 1920, gen. Kolczak, w obliczu katastrofy, zrzekl sie wladzy przekazujac ja atamanowi Siemionowowi. Tego dnia grupy zbrojne Centrum Politycznego opanowaly caly Irkuck, Kolczak zostal uchwycony przez zolnierzy z Korpusu Czeskiego, przetransportowany do Irkucka i oddany pod sad. 7 lutego wladze w Irkucku uchwycila rada delegatow robotniczych i zolnierskich. 20 lutego 1920 r. gen. Kolczak zostal rozstrzelany.”
Jak widac z powyzszego, na terenach podleglych Kolczakowi toczyla sie ostra walka polityczna o wplywy ktora oddzialywala negatywnie na caloksztalt kolczakowskiej insurekcji. Sam general, ze swymi dyktatorskimi zapedami i terroryzowaniem ludnosci oslabial mozliwosci powodzenia akcji antybolszewickiej.
Listopad 26th, 2008 at 00:02
Filmie tym kontradmirał A. Kołczak to zapewne jakiś Putin Habilis, pływający na lekko zmodyfikowanym atomowym okręcie Odnaja Rosjia z trzema dymiącymi kominami i jednym funkcjonującym działem z którego niszczy lotniskowiec typu Nimitz :o
Listopad 26th, 2008 at 01:11
Zabawa rozkreca sie na calego. Prezydent wlasnie wykryl w Polsce rozbudowana agenture obcego mocarstwa (tzw. lobby) ktora oczywiscie jest zlozone z “politykow bardziej związanych z interesami innego kraju niż Polska”. W dawnych i niewatpliwie dobrych czasach niedlugo po takich oswiadczeniach szefa panstwa rozlegaly sie salwy plutonow egzekucyjnych. Ale czasy sie niestety zmienily i Prezydent tylko dobrotliwie wezwal ABW, zeby sie zajela tymi politykami.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....osji_.html
.
Gdyby Prezydent nie byl doszczetnie skompromitowany, to jego enuncjacje bylyby grozne. Ale on zrobil z siebie juz takiego klowna, ze jego slowa moga tylko smieszyc. Lepiej, ze jest smiesznie, niz zeby bylo groznie. Tak czy inaczej, jest smutno.
Listopad 26th, 2008 at 01:12
Tym razem zrobila mi sie kursywa. Powinienem bardziej uwazac.
Listopad 26th, 2008 at 03:57
Przeczytałem kilka godz temu część artykółu i gdy kliknąłem na link do dokończenia pojawił się “error 404 Apache serwer” czyli totalne odcięcie. Po kilku minutach mimo braku reakcji wyłączono wszystkie strony.
“Wielkie rechotanie z Kaczyńskiego
Można się spierać o wyprawę prezydentów Gruzji i Polski do obozu uchodźców, tylko nie ma z kim – to jakby gronu rozochoconych wesołków na męskiej imprezie tłumaczyć, iż niejedna blondynka jest mądrzejsza i lepiej wykształcona od nic
Jeszcze w wydaniu sobotnio-niedzielnym w jednej z gazet ukazał się wywiad, w którym wicepremier i szef MSWiA Grzegorz Schetyna chwali się, że w przeciwieństwie do poprzedników nie używa asysty ochroniarzy BOR. Dzień czy dwa wcześniej za podobną skromność inne medium pochwaliło Donalda Tuska. Kiedy politycy PO lekceważą procedury bezpieczeństwa, żaden z kibicujących im dziennikarzy nie ma wątpliwości, że to kolejny powód, by się nimi zachwycać.
Jeszcze w poniedziałkowym programie “Teraz my” w rozmowie z generałem Marianem Janickim prowadzący mimochodem rzucili pochwałę, że obecnie w Sejmie już nie trzepie się tak wchodzących dziennikarzy jak poprzednio. Co nie przeszkodziło im poprowadzić tej rozmowy tak, aby stała się wielkim oskarżeniem prezydenta Lecha Kaczyńskiego o – w najlepszym razie – nieodpowiedzialność. A ma się ona wyrażać tym, że w momencie oddania strzałów w kierunku prezydenckiej kawalkady polscy ochroniarze byli od niego o 400 metrów.
Krytyka za oddalenie się od własnej ochrony spotkała prezydenta nie tylko ze strony generała Janickiego, ale też innych znawców problemu. Dziennikarka Monika Olejnik prychnęła: “prezydent nie musi przekonywać, że jest człowiekiem odważnym, chciałabym, żeby przekonał mnie, że jest człowiekiem odpowiedzialnym”, i bez protestu przyjęła wywody swego porannego gościa Marka Siwca, zastanawiającego się, “w czyim interesie” prezydent jątrzy i organizuje jakąś “antyrosyjską krucjatę”.
Przeczytaj cały artykuł”
Warto przeczytać cały artykół:
http://www.rp.pl/artykul/224661.html
Właśnie niedawno udało mi się odblokować komputer.
Listopad 26th, 2008 at 04:22
“Kurka… Ty bandziorze bez cienia litości z taką lubością pastwiący się nad człowiekiem tak wyjątkowo kulturalnym, tak delikatnym, wręcz kruchym…”
‘
Ciekawi mnie czy tekst “Zorkin” jest rodzajem “muśnięcia” PC katowania dla szczególnego podświadomego trafienia do wszelkich obserwatorów. Czyli dokładniej odegrania roli “zomowca z Wujka” po to by spowodować huśtawkę skrajnego typu: moja prawda – twoja prawda. Inaczej – szyderstwo z mojego odczuwania, szyderstwo z odwrotności tego u siebie tzn pokazując nieprawdę o sobie pokazywanie bardziej wrzutomózgowo odwrotność swoich przeżyć do opisu, a zatem komunikat dobrostanu i próba nawet produkcji wyobrażenia czegoś przeze mnie pożądanego u niego. Przez skojarzenie konieczności alternatywy. Za czymś takim musi kryć się zaślepienie pragnieniem rozgniecenia mnie i jakiś rodzaj bezradności w tym względzie.
To powinno pozostać jako coś co albo pokazuje coś strasznego (raczej niemożliwe), albo jako skondensowana próbka działalności podżegającej ale zwykle rozłożonej na więcej niż pojedyńczy tekst. Jeśli nie ma jeszcze maszyn piszących teksty w oparciu o własną analizę to nie istnieje jeszcze coś takiego jak wypowiedź ludzka tylko literalna. Za każdym tworem językowym kryje się jakaś intencja, która go tworzy.
Listopad 26th, 2008 at 04:55
Ubiegłej nocy miałem znów koszmarny sen. Brali w nim udział ludzie wzorowani wyglądem na mi znajomych ludziach. Pamiętam część już w trakcie rozwoju wydażeń – nie pamiętam początku, a częściowa przytomność w trakcie snu mnie wybudziła tak więc nie było końca. Rozmawiałem z osobnikiem, który tłumaczył mi coś o sytuacji w jakiej znajduje się on i ktoś, jakieś wydarzenia opisywane zupełnie domyślnie – licząc, że jakoś dotrze do mnie konkretnie ich sytuacja – mogło to być podszyte jakimś instrumentalnie wykożystywanym elementem tłumaczenia się. Była mowa o dwóch trupach na zasadzie, że “stało się” i teraz trzeba jakoś funkcjonować. W pewnym momencie opowiadający przycichł gdy w mieszkaniu rozmowy pojawili się dwaj inni na łóżku. Tam doszło do rozpoczęcia kontaktu oralnego. Pamiętam obrzydzenie “dominującego” i coś w rodzaju znudzenia u podpożądkowanego, które dopiero po kilku chwilach zrozumiałem z właściwym mu sensem. Było to coś co zastępowało bunt, było “farsą” z buntu zastraszonego obawiającego się okazać nienawidzącym czyli niebezpiecznym. Zrozumiałem to po kilku zdaniach w stylu “i właśnie tak to wygląda” mówiącego z poczuciem ciężaru rozmówcy. W tym momencie zrozumiałem co powyższe. Pozwolił mi on jakby przez chwilę być niepewnym by złapać mnie na ciekawości (całkiem przy okazji) i zagrać na tym. Tak myślę, że grają na odruchach poczucia winy bandyci. Ale było to przy okazji jakby tłumaczenia sytuacji. Ścigani, mający zakładnika, który zaczyna budzić coraz większą agresję i lęk o skutki tego co robią. Można było wyczuć w tym zbliżającą się śmierć tego chyba najbardziej jak można scwelonego człowieka. Starałem się wykazać niezrozumienie już jako podtrzymujący je – by się nie zdradzić, że zbyt dużo rozumiem. Ale co było nie do zrozumienia? Byłem kimś kto nie wykazał się cudownie “kimś z ich obszaru rzeczywistości i sytuacji” co pewnie sprawdzał rozmówca, a może zaledwie sytuacja nabrała sensu gdy zobaczyłem co się dzieje? W każdym razie o trupach mówił zanim się pojawili. Stawałem przed koniecznością próby pożegnania się i najprawdopodobniej usłyszenia, że nigdzie nie mogę wyjść. Zostania i szukania możliwości walki, szybkiego zaskoczenia przeciwników, których wraz z wzrastającą świadomością mojej świadomości mojej sytuacji przewaga musiała rozsnąć z minuty na minutę. Pojawił się jeszcze belzebubiczny moment “humorystyczny” – spojżałem znów w stronę gdzie byli niedawno tamci dwaj poza moim rozmówcą. Drugi z gangsterów z obrzydzeniem mył zęby. I się obudziłem.
‘
To już poza snem kojarzy mi się z pomysłem michnika na zrobienie sobie wykładu nt D Lincha. Który z perspektywy uznaję nie tylko za “wyzwanie, które nie mając szans być przyjęte będzie kontestacją praw” – dokładnie takim rodzajem logiki, ale też rodzajem komunikatu jak to rozumiem dopiero po ostatnich produkcjach – zachęcającego do zabawy w film o psycholach.
‘
Mam wrażenie, że jest mi tu sugerowana znajomość jakichś elementów snu. “Szaleństwo na żywo”?
Listopad 26th, 2008 at 06:03
Pamiętam program CPN choć był w najlepszym przypadku kontrowersyjny z pkt widzenia pochłonięcia przez pokulturę i przegadźetowania rzeczy okropnych. Był tam bardzo elegancki motyw – skojarzenie przez samo przedstawianie wydarzeń jako udziwnionych dla udziwnienia. Eksponowanie czegoś jako formy stałej i nic nieznaczącej bzdetnej wymiany zinfantylizowanych technoopinii. No i ten rodzaj bezczelności chyba się powiększył, ale nie widzę nic dobrego z tego. “Filmowość” obrazu wydażeń przypomina mi programy Wojewódzkiego, które z racji przyspawania do Polsatu musiałem oglądać regularnie. Ten etap na którym jeszcze nie dystansował się od swojej zdolności “łączenia, zestawiania człowieka z treścią aluzji” przez respekt dla ludzi uznanych i możliwości porażki wizerunku stworzonego w zderzeniu z tym jaki mają w swych światkach. To co obiera zwieńczenie na tym blogu w postaci walki tu o niezakatowanie jest robione wg najlepszego wzorca tamtych programów. Wojewódzki zestawiał ludzi z najbardziej odrażającymi skojarzeniami ocennymi i zyskiwał brawa albo co najmniej entuzjazm z samego faktu presupozycji bycia rodzajem zabawiacza. On był tymi ludzmi w tym sensie, że im to “mówił”. “Jestem waszymi instyktami i potrzebami”. “Bawię się ludźmi w waszym imieniu”. Równolegle w tym samym czasie na czacie Tg TV Polsat wykonywano wobec mnie identyczną presupozycję. Teraz ten aspekt tu jest wiele bardziej ukryty, bez porównania.
Chcę byście zrozumieli widzowie tego bloga, że ta superskryta aluzja o kontekście działania, ta najbardziej homeopatyczna presupozycja (PC) jest czymś władającym z ogromną siłą przynajmniej częściowo umysłami ludzi. I może skończyć się to koszmarnie jeśli nie zostaną podjęte działania absolutnie bezkompromisowe aby zakończyć to przestępstwo. Do tego trzeba wielkiej mobilizacji, determinacji, ale najpierw myślenia – co jest zbyt ordynarne i puste, a co jest we właściwy sposób jednoznacznie zdecydowane i odważne. Wyzbądźcie się złudzeń, że działania i środki poślednie mogą cokolwiek zmienić w tym do czego to zmierza. Musicie zrozumieć jaką potęgą są działania presupozycyjne i jakim potwornym jest to przestępstwem.
Ja pisząc tu bronię często tak wielu rzeczy naraz, że niewiele osób może to zrozumieć choć w połowie. Przez to jest ogromna łatwość tworzenia najpaskudniejszych skojarzeń. Jest to działanie dążące za wszelką cenę do w “najgorszym” wariancie wyciągnięcia mnie przed kamery by tam uniesprzecznić to gówno i pozyskać to jako przedmiot obróbki dalszej. Ale o co chodzi w sensie ogólnym i bezwzględnym tego obgówniania – jestem przedstawiany celowo jako kastrat = synonim winy. Pycha, zuchwałość i maestria mojego oprawcy przy jego znajomości psychologii powodują ten skutecznie realizowany kierunek podżegania. Otóż ja jestem kastrowany. Ale jestem w wiele mniejszym stopniu niż on to pokazuje, nota bene jako sukces badawczy. Pozostawia cały czas równoległy ślad o “litości” takiego działania… I jest w jakimś sensie bardzo wiarygodny jako tak myślący.
Ludzie dajecie się na to brać bo to jest belzebubizm psychofizjologiczny niemal. To jest obraz przemyślanej i realizowanej kroczek po kroczku dehumanizacji. Ten mniejszy robiący tu za humanistę to osobniczek tworzący trójwymiarowość. Będący jakby tą drugą częścią waszego sumienia. Ale wchodzący w to miejsce by je banalizować. Zastanówcie się nad przerażającą wymową tych absurdalnych, totalnych połączeń logicznych jakie swym postępowaniem wrzucają wszyscy członkowie tutejszego “zakonu” upiorów. To potwornie źli w głębi ludzie.
To co piszę powinno być wręcz niezrozumiałe gdyż chłodna analiza znaczenia wielu poszczególnych zdań jest literalnym absurdem. A mimo to – ta machina działa właśnie tak totalnie, że umyka zwykłej racjonalnej ocenie. Tak potworny, wielopoziomowy jest fałsz tych upiorków i ich działania.
Listopad 26th, 2008 at 08:34
Na śniadanie Romanowski:
http://wyborcza.pl/1,88975,598.....kiego.html
Nie mogę oprzec się by nie wypunktowac przytoczonego w artykule kuriozalego poglądu Pana Kurtyki. Oto ten Pan mniema iz narodziny niepodleglości to powolanie UOP.
“System [komunistyczny] instytucjonalnie kończy swój żywot w 1990 roku, kiedy powstał Urząd Ochrony Państwa i zapoczątkowano przekształcenia służb wojskowych”.
6 kwietnia?
Czemu nie. Swięto Trzeciej Niepodlegości wypadalo by wiosną.
Dobry czas na świętowanie.
Listopad 26th, 2008 at 09:29
http://www.dziennik.pl/wydarze.....zwili.html
Chyba wspólnym wysiłkiem osiągnięto szczyty absurdu. Oświadczenie władz Osetii o tym ze to siły osetyńskie postrzelały sobie stawia Polskie służby w dziwnym świetle.
Należy oczekiwać ze niebawem jakiś dowcipniś lub paranoik postawi tezę iż oświadczenie władz Osetyńskich ma na celu skompromitowanie Polskich służb.
W blogach nie brak paranoi zarówno proprezydenckiej czy prorządowej. Czekam kto pierwszy.
Listopad 26th, 2008 at 14:54
Edwarze, to się da pogodzić. Strzelali zarówno Osetyńcy, jak i Gruzini.
Osetyńcy etniczni, zaś Gruzini jako obywatele Gruzji, bo przecież Południowej Osetii nie uznajemy, ergo – formalnie jest to nadal część państwa gruzińskiego.
Listopad 26th, 2008 at 15:23
Pawle
Co Logik to Logik. :D
Listopad 26th, 2008 at 19:28
Znalezione w necie:
-
“Wy bandziory bez cienia litości z taką lubością pastwiący się nad człowiekiem tak wyjątkowo kulturalnym, tak delikatnym, wręcz kruchym…
-
Nad człowiekiem który wyjątkowo rzadko krytykuje swoich barbarzyńskich agresorów atakujących Go permanentnie i stadnie…
-
A gdy już jest zmuszony coś na ich temat powiedzieć, czyni to bardziej delikatnie niż najbardziej kochająca matka swoje dzieci…
-
Plują stadnie i bezkarnie ci Onetowi kibole na człowieka któremu nigdy nie dorosną do pięt.
-
Ani jeśli chodzi o inteligencję, ani jeśli chodzi o kulturę i godność osobistą… i być może ta świadomość wyzwala tak potworne zwierzęce reakcje tego lewackiego bydła.”
Listopad 26th, 2008 at 19:31
Panie Waldemarze,
Strona zaczęła działać już całkiem przyzwoicie!
Listopad 26th, 2008 at 19:56
Odnośnie “ostrzelania” Prezydenta Kaaczaszwilego, o którym niektórzy blogerzy piszą cytuję: “No ale Kaczaszwili to gieroj. łon siem niczego nie boi. Rozumek to on swój ma ( tak jak Kubuś puchatek) i otacza się takimi samymi kompetentnymi klakierami”. To zwróciłem uwagę, że na zdjęciach Prezydent Saakaszwili był zadowolny, zaś Prezydent Kaaczaszwili wyglądał na ciężko przestraszonego. Niewykluczam, że częstsze wysyłanie go w rejon konfliktów mogłoby zmienić charakter jego polityki. Niedawno, ktoś mi opowiadał, że w Libii pracujący tam Polacy, bardzo się żołądkowali oglądając amerykańską telewizję. Kiedy jednak w 1986 roku lotnictwo amerykańskie zaczęło bombardować Libię, wszyscy polscy “bohaterowie” jak jeden mąż zarządali natychmiastowego wyjazdu, chcąc porzucić swojego pracodawcę i pieniądze, ale zachować życie. Być może nasz Puchatek jeszcze nie zdaje sobie sprawy z tego, że amunicja właśnie bardzo ima się ludzi.
Listopad 26th, 2008 at 20:37
Brawo! Odblokowało się!!!
Listopad 26th, 2008 at 20:40
Moje wnioski:
1) Rosja nie przestrzega porozumień na Kaukazie.
2) Prezydent III RP nawet działając w słusznej sprawie czyni to nieudolnie i głupio. Czasami ośmiesza Państwo, którego Majestatu jest Nosicielem.
3), Jeśli raport, ABW wygląda tak jak podał Dziennik i fakt, że w ogóle powstał (to chyba kompetencja Agencji Wywiadu) powinien niepokoić obywateli. Raport ten i jego “wyciek” mogą świadczyć o tym, że ktoś chce użyć służb w politycznej walce (słusznej) z prezydentem. To niewiele się różni od działań Kamińskiego w czasie wyborów.
……….
Punkt 1 i 2 to nic nowego. Dostałem tylko następne potwierdzenia.
Punk 3 to dla mnie nowość. Jak dotychczas z rządów Tuska służby nie brały udziału w walce politycznej.
Listopad 26th, 2008 at 22:12
EDD
Warszawa, 26.11.2008 r.
Komunikat ABW
Informuję, że 24 listopada 2008 r. w Centrum Antyterrorystycznym powstał raport sytuacyjn dotyczący incydentu związanego z oddaniem strzałów w pobliżu kolumny Prezydentów RP i Gruzji w miejscowości Achałgori przy granicy z Osetią Południową 23 listopada 2008 r.
Centrum Antyterrorystyczne (CAT) jest jednostką ABW działającą w systemie 7 dni/24 godziny.
Pełnią w nim służbę oddelegowani funkcjonariusze, żołnierze i pracownicy ze służb i instytucji uczestniczących w antyterrorystycznej ochronie Polski (m.in. z Policji, Straży Granicznej, BOR, AW, SKW, SWW i Służby Celnej).
W CAT powstają każdorazowo tego typu raporty, gdy Centrum uzyskuje informacje o incydencie, który może stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa, obywateli itp.
Taką informacją była wiadomość o użyciu broni w czasie wizyty Prezydenta RP w Gruzji.
Lista kilkudziesięciu incydentów, które wymagają monitoringu przez CAT została zatwierdzona przez Międzyresortowy Zespół do Spraw Przeciwdziałania Zagrożeniom Terrorystycznym.
W skład Zespołu wchodzą przedstawiciele 20 instytucji, służb państwowych, prokuratury oraz m. in. BBN.
Przewodniczącym Zespołu jest Minister Spraw Wewnętrznych
W raporcie przygotowanym przez CAT nie ma tezy, która została zmieszczona w „Dzienniku” [nr 276(793)/2008], że: „pod Achałgori strzelać kazał Saakaszwili”.
***
To nie jest tak jak twierdzi poseł Zemke czy podają media.
Analizy incydentu na Kaukazie dokonała wyspecjalizowana jednostka.
Centrum antyterrorystyczne ma w swoim składzie także przedstawicieli wywiadu i jest w ABW podległe bezpośrednio szefowi agencji. To na serio są fachowcy. Z tego raportu do wiadomości publicznej dotrze tylko oficjalny komunikat a nie szczegóły.
http://www.abw.gov.pl/index@op.....d=286.html
Listopad 26th, 2008 at 22:12
to Zorkin co pewnie znowu zniknie nie było cytatem
Listopad 26th, 2008 at 22:37
Zegar ustawiony zgodnie z aktualną godziną!!!
Nareszcie :) Dobranoc.
Listopad 26th, 2008 at 23:02
Pusto i głucho dziś.
Pozwolę sobie, zatem na prywatę i poślę odnaleziony fragment Jasnejanielce w prezencje. To także prezent dla Zdzisława, który niebawem, jak pisze dzięki wnukom przeczyta Ossendowskiego. Potraktuj to, jako wstęp : D.
Ja akuratnie czytam Slavoja Žižeka guru neolewicy. Wiele tam trafnych spostrzeżeń, ale wszystko w Marksie, Freudzie, Lucanie.
Myślę czytając go jak moja Babcia robiła doskonały rosół. Kupowała kurę, rozcinała i wyrzucała jej zawartość. Rosół Žižeka jest niestety także z tej zawartości.
A więc Czapajew:
Oto mało znana ostatnia opowieść o tow. Czapajewie. A czemu ostania wnet sie przekonacie.
Towarzysza Czapajewa posłano do Mongolii by pomógł tamtejszym oświeconym patriotom zwalczać bandy reakcyjnych i religijnych kułaków stepowych. Zwalczał i zwalczał, aż wpadł w pułapkę przeważających sil reakcji. Wszyscy towarzysze polegli. Nie, tylko nie “polegli”!!! To słowo z języka zaściankowego konserwatysty.
Towarzysze naoliwili parowóz historii!!!
Tylko Czapajew i wierny Piet`ka wyrwawszy sie przeważającym silom
gnali przez pagórkowaty step ku swemu zdeterminowanemu materialistycznie przeznaczeniu. Za kolejna górka, kiedy Reakow przez chwile widać nie było, Czapajew – pyrrr – i zeskoczył z konia. Piet`ka za nim.
- Zrobimy ich w Ułan Ch…a. Rob to, co ja- zawołał do wiernego towarzysza
Piet´ki, zabijając jednoczenie z nagana wiernego towarzysza konia.
Czapajew zrobił siad lotosowy i zamarł w bezruchu, Piet`ka przy nim.
Kopyta kułackich koni stepowych zawisły nad ich głowami na chwile. Potem mongolskie konie zaczęły tarzać sie w trawie rżąc z uciechy, a spadłe z siodeł Reaki na brzuchach bijąc czolem oddały czesc Wcielonym….
Potem, zostawiając dużo kumysu zniknęli, i konie, i Reaki jak pozbawiona bazy nadbudowa.
Czapajew z Piet`ka zataczając sie dotarli do najbliższej placówki Czeka.
Złożyli zeznania, które jak widać spisano. Ich ocalenie pomogło światowej rewolucji. Czekistom skrzypiały, bowiem kola przy taczance. Z Czapajewa i Piet`ki wytoczona olej i… “pajechali”. Jest to ostatnia chronologicznie anegdota o Czapajewie.
Nie tylko jednak taczance pomogli tow.tow. Czapajew i Piet`ka.
Oto ich przykład, co ma robić bolszewik jak dostaje w d…, stal sie standardem po Jesieni Narodów. Co bystrzejsi i bardziej intelektualni “Bywszyje” chowają sie za buddyzm jak za stodołę. Kucają tam w postawie “zeżryjcie mnie muchy” i uprawiają medytacje nad światem bez użycia siły. Może dumają: gdzie ten olej.
Listopad 26th, 2008 at 23:05
Zofio
Jak to dobrze że się odezwałaś. To Osetyńskie KGB chyba jest głupie.
Czekam teraz na Mawara.
Dobranoc. Poczytam rano.
Listopad 26th, 2008 at 23:58
http://www.dziennik.pl/opinie/.....z_ABW.html
.
A tu “na drugą nogę”
“Najlepiej byłoby, gdyby raport odtajniono. My się nie boimy, bo napisaliśmy prawdę. ABW ma się czego bać, bo “raport”” jest kompromitacją. Widzieliśmy ten dokument. Opiera się na analizie gazet i stron internetowych. Nie ma w nim tajnych i ekskluzywnych informacji. Za to wniosek jest piorunujący: za strzelaniną stoją Gruzini.:
.
Ciekawe jak się to skończy…
Listopad 27th, 2008 at 00:01
“Punk 3 to dla mnie nowość. Jak dotychczas z rządów Tuska służby nie brały udziału w walce politycznej.”
O słodka naiwności :)
HINT: Sumliński i prowokacja wokół aneksu do WSI.
Listopad 27th, 2008 at 00:48
EDD,
Ty ich specjalnie prowokujesz?
Listopad 27th, 2008 at 01:21
Krzysztofie Leski, miałem zamiar napisać to wcześniej, ale lepiej teraz. “Przeprosiny” rzeczywiście były złym pomysłem (chyba, że miały perspektywiczą wizję) i wtedy chciałem cię zapewnić. Zapewniam cię teraz, że możesz sobie przepraszać, ale niezależnie od prawdziwości intencji twoich przeprosin zasługujesz na wycisk psychiczny (psychologiczny) i spotka cię on. Powinien ci ktoś w tym sensie zanurzyć ten szczurzy ryjek w szambie i przytrzymać. Zapewniam cię, że tak się stanie ponieważ coś mi o tym mówi. I nie polecam ci drogi Jerzego Pilcha, który pojechał jeden most za daleko. Jestem przekonany, że prędzej niż później ludzie mu oddadzą za kino. I to – w większości – nie ze współczucia do mnie, żebyś nie miał wątpliwości. Bo ludzie nie lubią nadgorliwych s-synów, którzy się zbyt dobrze wczuwają w swoje role i rólki.
Listopad 27th, 2008 at 01:25
Bondaryk
wykazał się nadgorliwością, płodząc raport oskarżający Saakaszwilego o zorganizowanie prowokacji, ale został sypnięty przez stronę osetyńską (czyli de facto rosyjską), która przyznała się, że to ona strzelała :).
.
Teraz
RŻNIE GŁUPA,
(albo, z uwagi na własności tej ekipy rządzącej PALI GŁUPA),
twierdząc że nie powiedział tego, co powiedział :).
.
Pozostaje kwestia, czy jego płód raportowy jest efektem poleceń krajowych zwierzchników rządowych w ramach walki z kaczyzmem prezydenckim,
czy może efektem poleceń zwierzchników NIE BARDZO krajowych zgodnie z oświadczeniem Ławrowa że to “prowokacja gruzińska” :).
.
W tym drugim przypadku można domniemywać, że po TAMTEJ STRONIE koordynacja łgarstw jest nieco nieprecyzyjna :)…
Tudzież,
że trwają przygotowania do powtórki z sierpnia, gdzie Rosja (dzięki między innymi na skutek akcji poparcia Gruzji zorganizowanej przez prezydenta Kaczyńskiego) nie osiągnęła swojego zasadniczego celu,
jakim było sprzątnięcie Saakaszwilego i osadzenie w Gruzji jakiegoś marionetkowego rządu prorosyjskiego.
.
Nie należy bowiem zapominać o zasadniczym tle konfliktu rosyjsko-gruzińskiego.
Jest nim kwestia natury geopolitycznej. Mianowicie kwestia kontroli nad szlakami transportowymi ropy naftowej.
http://www.rp.pl/artykul/68094.....towa_.html
CYTUJĘ:
“Eksperci podkreślają, że jednym z głównych celów rosyjskiej interwencji w Gruzji może być sparaliżowanie konkurencyjnych dla Rosji szlaków transportu ropy z Azerbejdżanu na Zachód. Według specjalistów z brytyjskiego Exclusive Analysis gruziński prezydent Micheil Saakaszwili chciał osłabić pozycję Rosji jako głównego dostawcy energii do zachodniej Europy. Poważnie zaogniło to konflikt pomiędzy nim a premierem Rosji Władimirem Putinem.
.
Istnieją uzasadnione obawy, że Moskwa dąży do zastąpienia Saakaszwilego posłusznym jej prezydentem i do odzyskania kontroli nad szlakami energetycznymi na Kaukazie.
.
– Prorosyjski rząd w Tbilisi będzie oznaczał kontrolę Moskwy nad rurociągiem Baku – Tbilisi – Ceyhan i gazociągiem Baku – Erzurum. To przekreśli wszelkie szanse na prozachodnią orientację Azerbejdżanu i Armenii – mówi „Rz” dr Ariel Cohen, ekspert ds. wschodnich w Heritage Foundation. ”
KONIEC CYTATU.
.
Prezydent Kaczyński najwyraźniej zdaje sobie sprawę z tych geopolitycznych uwarunkowań konfliktu i wspierając Saakaszwilego próbuje na miarę swoich możliwości tak kształtować polską i unijną politykę wschodnią, by ów konkurencyjny dla Rosji szlak utrzymać. W jeszcze dalszym tle jest przecież coś dla Polski groźniejszego: jakaś nowa, na miarę obecnych czasów restytucja rosyjskiego imperium, dokonywana poprzez surowcowe uzależnienie i oskrzydlenie UE przez Rosję.
Co pozwala na uzyskanie przez nią tak potężnej dźwigni nacisku politycznego, że umożliwi jej bez europejskiego przeciwdziałania opanowanie dawnych republik związkowych.
Na początek.
Co zaś może być dalszym celem?
A choćby zhołdowanie dawnych “baraków” byłej “wielkiej rodziny państw socjalistycznych”.
Z (ponoć) najweselszym barakiem polskim na czele.
Nietrudno sobie przecież wyobrazić, że najbogatsze i najbardziej znaczące kraje UE w trosce o swój sybarytyzm i poziom życia zaakceptują jakąś nową Jałtę, jeśli to będzie rosyjska “propozycja nie do odrzucenia”.
Tym bardziej, że nie będzie to taka sama Jałta: z marionetkowymi, w Moskwie tworzonymi rządami krajów “obozu”, terrorem i fałszowanymi wyborami.
To już teraz niepotrzebne, bo współcześnie od zomowskich pał i ubeckich kazamatów skuteczniejsze są sterowane przez agenturę massmedia :).
CO NAJWYŻEJ w pojedynczych przypadkach wspomagane działaniami “panów od śrub”.
.
To że nasze krajowe “ELYTKY” wykorzystały obecny gruziński incydent JEDYNIE do urządzania kolejnych orwellowskich “godzin nienawiści” pod adresem prezydenta Kaczyńskiego, świadczy tylko o tym, że świadomości geopolitycznych uwarunkowań sprawy gruzińskiej albo nie mają, albo ją cynicznie pomijają.
Świadomie pracując na rzecz Matoczki Rassiji.
.
W obu przypadkach świadczy to o tym, że to szajs-ELYTKY są, o czym tu nieraz pisałem :).
Listopad 27th, 2008 at 05:04
Śniadanie z Niesiołowskim
http://wyborcza.pl/1,88975,598....._tego.html
“Wyeliminowanie PiS-u jako partii mogącej dorwać się do władzy jest patriotycznym obowiązkiem PO”
Niesiołowski się myli!. To obowiązek wszystkich.
Listopad 27th, 2008 at 06:40
Ze sniadania z Niesiołowskim wybijam tłustym drukiem:
“Trzeba bardzo nie lubić własnego państwa i nienawidzić własnego narodu, aby niepodległą, wolną, demokratyczną Polskę nazywać (mianem »Rywinlandu « i »Ubekistanu « czy »postkomunistycznego monstrum «.)
w sposób podobny do obelżywych i zniesławiających epitetów w stylu Davida Lloyda George’a (oddać Polsce Śląsk to tak, jakby małpie dać zegarek) lub Wiaczesława Mołotowa (poroniony płód traktatu wersalskiego). I trzeba niebywałego zaślepienia, aby będąc prezydentem, zniesławiać i deprecjonować własne państwo, być jednocześnie głową państwa i głową opozycji, objeżdżać kraj z antyrządowym tournée i popierać anarchizujące działania związkowych liderów.”
Listopad 27th, 2008 at 07:06
http://wyborcza.pl/1,75248,599.....ilego.html
– Rosjanie doskonale wiedzieli o tych planach ( ataku na Osetie)i celowo popychali Gruzję do wojny – twierdzi Kicmariszwili.
Sliczny łancuszek:
Putin Saakaszwilego w sierpniu, Saakaszwili Kaczynskiego w listopadzie.
No i kto tu jest Rosyjską “marionetką”? Nie, to nie prorosyjski spisek.Kaczynskich. To ich głupota.
Gruzja potrzebuje madrzejszych sojusznikow.
Listopad 27th, 2008 at 07:29
Być może wystarczy odwołać Krzysia, by prezydent pozostał w pałacu ;)
http://wyborcza.pl/1,75248,599.....denta.html
Listopad 27th, 2008 at 07:33
Czy w ogóle istnieje taka możliwość, że prezydent rezygnuje z ochrony? Jak to w świetle obowiązującego prawa wygląda?
Czy ta szopka nie ma końca?
No ręce i nogi się uginają.
Listopad 27th, 2008 at 07:40
Jasnaanielko
Nie wmówisz mi ze chodzisz na czterech. Chyba ze przyjmujesz postawę “kuczną”, zginasz ręce w łokciach i zaciskasz piesci.
Listopad 27th, 2008 at 08:00
Ocieplmy jednak wizerunek. Dajmy podwójnemu Golumowi ludzką twarz.
http://gazeta.hit.gemius.pl/hi.....nski_.html
Listopad 27th, 2008 at 08:11
EDD – A widziałeś ty kiedy żywego królika?
Listopad 27th, 2008 at 08:14
Szanowani Blogowicze,
wczoraj coś się stalo ze stroną i nadal sytuacja nie wróciła do normy. Do tej pory wykasowane są wszystkie pliki z poza blogu.
Według Bartka, który opiekuje sie strona, jako wybitny informatyk zostaliśmy zaatakowani przez jakiegoś hakera. Jeśli to by się potwierdziło, to nie wykluczałbym że atak przyszedł ze strony milośników Chwasta. Ale sie nie damy.
Listopad 27th, 2008 at 08:21
Gospodarzu
Mam nadzieje ze nic nie zaginelo bezpowrotnie?
Listopad 27th, 2008 at 08:22
Jasaanielko
Ja czasem patrze w lutro. Wiec…
Listopad 27th, 2008 at 08:23
Gospodarzu! Po prostu róbmy swoje!!!
Listopad 27th, 2008 at 08:25
EDD – LUSTRZYCA!!!
Listopad 27th, 2008 at 08:27
Panie Waldemarze,
Oczywiście, że się nie damy, ale trzeba back-upować strony, wówczas szybciej będzie można przywrócić wykasowane pliki.
Listopad 27th, 2008 at 08:32
Nie jasnaanielko. Przykro mi. Tak naprawde to ja troche i biegam, i jem z rozsadkiem. Te moje wczesne wpisy to czesto “ramka” dla biego/marszu.
Listopad 27th, 2008 at 08:37
Uchachany
Twój pupilek nie ma zbyt dobrej “niemieckiej” prasy
http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?artykul=31762
http://www.newsweek.pl/artykuly/artykul.asp?Artykul=31740
http://www.newsweek.pl/wydania.....ykul=31646
Kaczyński musi odejść! Otwarcie ci z pickelhaubą w godle głoszą!
Podobnie i “rosyjska” prasa “agenturalnie” traktuje Prezydenta.
Słowem na pewno zdaniem “prawdziwej PiSiakowej elity” odradza się sojusz Niemiecko-Sowiecki, aby usunąć z mapy europy ostatni ślad “wielkiej Polski”.
Listopad 27th, 2008 at 08:40
Atak nastapil miedzy 8:34 a 9:29. Raczej po dziewiatej. Zauwazylem problem wysylajac 9:29
http://kuczyn.com/blog/2008/11.....ment-63966
Potem pomiedzy 2:54 a 3:23 jest OK. Wchodzi Pawel i ja. Zaraz po 3:23 klops.
Wszystkie czasy wedlug “starego stylu”.
Listopad 27th, 2008 at 08:44
Ja z innej beczki. Czytam różne komentarze związane z zamieszaniem wokół ekshumacji generała Sikorskiego. Uderzające jest, że podział na tych, co węszą mord polityczny, i tych, którzy z nich drwią, jest w tej sprawie – raczej obojętnej względem bieżących sporów politycznych – bardzo zbliżony do podziału na lewaków i prawaków.
Czy nie świadczy to, że ów podział ma korzenie nie tyle w konkretnych poglądach i sympatiach politycznych, co w mentalności i sposobie myślenia?
Listopad 27th, 2008 at 09:02
Pawle
Mysle ze lewicowcy sa tak samo podatni lub nie podatni na teorie spiskowe. To przebiega chyba inaczej. Nie wiem jak.
Lewak wybiera teorie spiskowe ktore mu pasuja, prawak wybiera swoje.
Spisek wielkiej finansiery nie rozni sie o Medrcow Syjonu.
Charakterystychne sa chybrydy spiskowe. Np dla Serbow to spisek katolicko – Zydowski, zydokomuna u Polakow i Rosjan.
Listopad 27th, 2008 at 09:20
EDD – Widzę cię wysportowanego, nienapakowanego, smukłego i bez zadyszki. Na nogach obuwie sportowe, na głowie czapeczka z daszkiem. Może być?
;
Ja od rana wczoraj miałam informacje typu ERROR – horror, a wieczorem pojawiło się okno z informacją, że strona nie istnieje!
Wkrótce po tym jednak zaistniała.
Nie takie gromy biły :!:
Listopad 27th, 2008 at 09:22
Faktycznie wchodząc na stronę zobaczyłem, że sie coś pozmieniało, ale bez trudu wszedłem na blog. Jeśli to prawda że to celowe działanie tych którym się ta strona nie podoba, to jedynie dobry znak – bo świadczy że jest coraz bardziej znana i ma istotne oddziaływanie polityczne.
A teraz z innej “beczki”. Narciarz2 napisał że Rosjanie byli i są zafascynowani Ameryką i moje obserwacje też to potwierdzają. W latach 50 tych za Stalina oglądałem film w którym dzielni kierowcy Radzieccy ścigali się w międzynarodowym rajdzie ciężarówek i bez problemów wykaszali wszystkie ekipy z wyjątkiem amerykańskiej z którą do końca filmu prowadzili zacięty bój /oczywiści w końcu wygrywając/. Kompleks Ameryki dało się wyczuwać w każdej rozmowie z Rosjanami i to zwolennikami ustroju. Wg mnie Kaczyński też jest zafascynowany Ameryką i jej siłą, bo jemu siła imponuje.
Kaczyńscy jak już nieraz pisałem są dennymi politykami /i całe szczęście/. Metody polityczne jakie przyjęli już w przeszłości były stosowane i zwykle doprowadzały do szkód, a nawet katastrof (i to światowych). Sądzę, że oni o tym nawet nie pomyśleli bo ich znajomość historii jak wynika z ich wypowiedzi jest prawdę mówiąc żadna.
Zastanawiam się czy nie można by było próbować usunąć Lecha z urzędu wykorzystując chociażby tę wycieczkę na granicę Osetyńską i dodając do tego inne jego działania niezgodne z konstytucją . Wyjazd wydaje się , że nie był uzgodniony z rządem, a nawet jeśli był to była zgoda na zaplanowany scenariusz wizyty i Prezydent nie mógł bez uzgodnień z rządem diametralnie tego zmieniać. Zmiana naraziła Polskę na poważną utratę prestiżu problemy polityczne.
Może jednak PO boi się, że Lewica z powodów politycznych nie poprze i z usunięcia może nic nie wyjść. Niestety lewica zachowuje się w sposób nieobliczalny, bo trwa tam rywalizacja o władzę w partii, a to powoduje że dobro kraju idzie na plan dalszy.
Listopad 27th, 2008 at 09:27
Edwarze, nieściśle się wyraziłem, pisząc o lewakach i prawakach. Skrajności po obu stronach mają rzeczywiście podobną mentalność.
Miałem na myśli dwie główne obecnie antagonistyczne grupy, czyli wyznawców PiS i “salon”, które oczywiście zupełnie się nie pokrywają z prawicą i lewicą w klasycznym rozumieniu, niemniej w żargonie blogów tak są określane.
Myślę, że przy takiej definicji moje spostrzeżenia nie są bezpodstawne.
Listopad 27th, 2008 at 09:32
Maćku, nie zgadzam się. Uważam, że usuwanie prezydenta, podobnie jak np. skracanie kadencji Sejmu, powinno być ostatecznością, do której można się uciekać tylko w sytuacjach naprawdę poważnych.
Długoterminowa stabilność instytucji państwowych jest dla mnie sprawą znacznie ważniejszą niż doraźne zyski i straty.
Listopad 27th, 2008 at 10:05
Macku
Do Pawla dodam ze to niewykonalne “technicznie” przy takim a nie innym rozkladzie mandatow w Zgromadzeniu Narodowym.
Juz to bylo liczone.
Listopad 27th, 2008 at 10:19
Owszem Kaczyńscy są dennymi politykami, ale akurat ma się to nijak do polityki Rosji czy też USA. Jak słusznie jednak zauważył kiedyś Edward są oni zakładnikami i świadomymi liderami elektoratu charakteryzującego się etatystycznymi, narodowymi i populistycznymi poglądami. W następnych wyborach układ sił się zmieni. Pojawią się być może populiści stawiający akcenty, gdzie indziej. Wiadomo jednak już dziś, że politykowanie w Polsce zmienia swój charakter, zyskuje nowe opakowanie, stosowane są nowe techniki zdobywania elektoratu jak np. ośmieszanie, czy też negatywne kampanie. Nacisk idzie cały czas bardziej na emocje niż na rozumowanie.
Listopad 27th, 2008 at 10:19
Pawle
W spawie Sikorskiego (tego starszego) to mnie sie wydaje ze spiskowe wyjasnienie jego smierci pasuje doskonale jako symbol Polski skrzywdzonwj przez Sowietow i Zachod. Optymalny dla glodnych takiej symboliki bylby spisek Brytyjsko-Sowiecki i na dodatek ten Czeski pilot jako malutki puzzel w tym wszystkim jako “tradycyjna” Czeska podlosc. Palce lizac dla “Ciemnogrodu”.
Listopad 27th, 2008 at 10:26
Oj Jasnaanielko. Jak juz musze to powiem. Yes, yes, yes.
Listopad 27th, 2008 at 10:26
Czy cos sie stalo ze strona? na moim ekranie calosc tekstu przesunela sie na lewo i znalazla sie na ciemnoszarym tle. w praktyce wiec moge czytac tylko co drugi komentarz, bo co drugi komentarz ma biala podkladke. mam nadzieje, ze trafiam na te inteligentniejsze i bardziej na temat :)
Gospodarzu, jesli zjawisko ma charakter permanentny prosze usilnie o rozjasnienie koloru tla.
Listopad 27th, 2008 at 10:34
Martwie sie o Zdzislawa. On chyba z nas najmlodszy, a zwykle bywa tak ze to najmlodsi gina w czasie niespodzewanego ataku wroga. Moze lezy gdzies wirtualnie rozbity i odciety od naszych oddzielow bez lacznosci i zapasow?
Zdzislawie!!!
Listopad 27th, 2008 at 10:59
dark – to pewnie lobby prorosyjskie… u nas jest normalnie.
Blog wynurzył się z chwilowego niebytu :D
Listopad 27th, 2008 at 11:07
Lubię takie komentarze!
http://gadzinowski.bloog.pl/id.....index.html
Listopad 27th, 2008 at 11:08
I pliki juz dzialaja. Brawo Serwis!!!Dlugie nieustajace.
Listopad 27th, 2008 at 11:11
moje wrazenia z filmu Admiral byly dosc podobne glosie.postac ta zyskalaby na czlowieczenstwie, gdyby zostala przedstawiona w sposob bardziej wielowymiarowy i glebszy. Pokazanie admirala-dyktatora oczyma kochanki to dosc nietypowa konwencja dla filmu majacego ambicje stac sie filmem historycznym epoki :) Projekcja uczuc jest nieunikniona- widz czuje sympatie i podziw dla bohatera. To konwencja wlasciwa raczej dla romansu, jednak w tej dziedzinie wyprodukowano juz znacznie lepsze rosyjskie filmy. Co do tla historycznego, to te czesc uwazam za najslabsza. rewolucja i gra polityczna mogly zostac pokazane znacznie lepiej, dokladniej i czytelniej, tego sie zreszta spodziewalam.
Co do scen na morzu, to wydawaly mi sie one dobre. pewnie dlatego, ze jestem kompletnym dyletantem- wlasnie tak w/g mnie powinien wygladac okret i wojna na morzu.
Wydawalo mi sie jednak, ze nasza prawica blogowa i wielbiciele Dmowskiego (do ktorych zaliczam rowniez Twoja osobe) powinni byc zafascynowani postacia admirala, jako, ze uosabia on wszystkie prawicowe, bogoojczyzniane cnoty, w jakie natura wyposazyla rodzaj ludzki.
Listopad 27th, 2008 at 11:11
Komentarz z tych, co mi się podobają. Złośliwy a nie ordynarny.
http://gadzinowski.bloog.pl/id.....index.html
Listopad 27th, 2008 at 11:25
Anielko,
po lekturze coponiektorych tekstow rosyjska agentura musiala w koncu zainterweniowac :) widocznie wczoraj skonczyli przeklad, dotarla do ich swiadomosci cala glebia podtekstow Edwara i doszli do wniosku, ze dosc tego dobrego. tlumacze sobie, ze do tej pory korzystalam z laski i przywileju bycia z Wami glownie dzieki tekstom Zofii, jednak odkad zajmuje sie ona innymi sprawami nie ma juz dla mnie usprawiedliwienia :)
Dla dobra Sprawy prosze wiec innych, zwlaszcza zagorzalych krytykow, by rowniez zechcieli wyrazic sie pozytywnie na temat Federacji. Cos milego w krotkich slowach- na dowolny temat i w dowolnej konwencji literackiej.
pozdrawiam,
Listopad 27th, 2008 at 11:36
Dark
Admirala jako sztuka filmowa mnie nie zainteresowal. Zainteresowal mnie poprzez wiadomosc o pokazywaniu go obowiazkowym w Rosyjskim wojsku. Z tego wzgledu wazniesze jest jego przeslanie propagandowe niz poziom artystyczny.
Wlasnie pokazanie “wodza” patrioty i zakochanej w nim kobiety (Wiecznej Rosji? Nataszy Rostowej co to sama z siebie trepaka nie uczona tanczy?) bylo dobrym chwytem propagandy.
W sumie ciekawym bylo by sie dowiedziec co sadzi o tym Rosjanka lub Rosjanin.
Ciekawostka jest takze ze siegnieto do postaci ktora za czasow radzieckich byla “samym zlem”. Moze tez szlo o pokazanie Rosji nie tylko partiotycznej ale takze “eleganckiej”. Tu ani Czapajew ani nawet Tuchaczewski nie pokryli by zgrzebnosci ich Rosji.
Listopad 27th, 2008 at 11:42
Dark
Jestes na miejscu. Widzisz chyba wiecej niz te fiksujace oczy czerwone kozaczki. Napewno widzisz cos dobrego. Napisz przeczytam z zainteresowaniem.
Listopad 27th, 2008 at 11:56
Kiedyś za PRL nazywano w STSie Związek Związuniem (żeby się tylko nie przeziębił).
Jak to zrobic z Federacją – dumne zenskie imię.
Federalka, Federka, Federunia, Federacyjka?
Listopad 27th, 2008 at 12:43
FEDRA!
Coś jeszcze w komunikacji zgrzyta, bo mój link do tekstu Gadzinowskiego się nie pokazał, druga próba – porażka – “już taki tekst istnieje, powtarzasz się” a tekstu jak nie było, tak nie ma, więc się zaparłam zmieniłam wierszyk wprowadzający i się pokazał… a teraz się okazuje, że są oba. Od przybytku głowa nie boli!
Listopad 27th, 2008 at 12:46
Ale go przeczytalem. Jak to jest?
Listopad 27th, 2008 at 12:47
http://gadzinowski.bloog.pl/id.....index.html
Listopad 27th, 2008 at 12:50
EDD – jak to, jak to? Przeczytaj jeszcze raz, co napisałam przed chwilką!
Listopad 27th, 2008 at 12:52
Fedra jako Rosja? Tak jak ja widzial Racine?
Jasnaanielko!!! Powinnas rezyserowac. Moze w Kalamburze?
Czy Litwiniec jeszcze zyje?
Listopad 27th, 2008 at 12:54
Dobrze jest
Listopad 27th, 2008 at 13:15
Żyje, żyje, ale ma swoje lata. Nie te oczy…
Listopad 27th, 2008 at 13:24
Ja wiedziałam, że ta Fedra cię zbulwersuje :!:
;
Zawiesili jednak Krzysia, mimo prezydenckiego ostrego protestu.
Ciekawostka, w jakim otoczeniu będzie się teraz pan prezydent przemieszczał? Krzysio zawsze chyba może wrócić do pierwotnej roli – kierowcy LK.
Do wieczora
Listopad 27th, 2008 at 14:41
Raportuje Wujaszek Wania:
W ramach ocieplania wizerunku Prezydenta spin doktorzy postanowili nieco odmienić zestaw potraw wigilijnych które zostaną podane na stół w Pałacu 24.XII.2008.
Prezydent chce wystąpić jako swój chłopak co to nie tylko niczego ale i kuchni się nie boi. Sam przyrządzi jedna z potraw. By nawiązać do odbytej wizyty w Japonii Prezydent przyrządzi osobiście tamtejsza rybę, która po konsultacji z Kapelanem Prezydenta zostanie podana w miejsce tradycyjnego Karpia.
Wigilijni Goście Prezydenta i on sam skonsumują własnoręcznie przyrządzoną przez niego rybę z gatunku rozdymek. Będzie to japońska ryba Fugu.*)
*) O Fugu tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Takifugu
Listopad 27th, 2008 at 14:44
W ramach ocieplania wizerunku Prezydenta spin doktorzy postanowili nieco odmienić zestaw potraw wigilijnych które zostaną podane na stół w Pałacu 24.XII.2008. Raportuje Wujaszek Wania:
Prezydent chce wystąpić jako swój chłopak co to nie tylko niczego ale i kuchni się nie boi. Sam przyrządzi jedna z potraw. By nawiązać do odbytej wizyty w Japonii Prezydent przyrządzi osobiście tamtejsza rybę, która po konsultacji z Kapelanem Prezydenta zostanie podana w miejsce tradycyjnego Karpia.
Wigilijni Goście Prezydenta i on sam skonsumują własnoręcznie przyrządzoną przez niego rybę z gatunku rozdymek. Będzie to japońska ryba Fugu.*)
*) O Fugu tu:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Takifugu
Listopad 27th, 2008 at 14:45
test
Listopad 27th, 2008 at 14:58
Edwarze,
glos ma racje instynktownie porownujac Kolczaka do Putina. W tym duchu sa tez oficjalne wypowiedzi na temat filmu.
W zamysle Kolczak walczyl o Rosje taka jaka mamy dzis i czynil to metodami, jaki do dzis sie sprawdzaja. jest swoistym protoplasta dzisiejszego stylu sprawowania wladzy i uosabia zarazem tradycje i styl zycia, do ktorego chca wrocic rosjanie poszukujacy swoich korzeni. poza tym jego historia jest historia tragiczna, a takie rosjanie kochaja :) spelnia wszystkie warunki bohatera.
Listopad 27th, 2008 at 15:03
Aktor grajacy Kolczaka nienachalnie, dyskretnie “gra Putina”.
Listopad 27th, 2008 at 15:35
Rośnie już kolejna generacja prawników- gangsterów.
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....l?skad=rss
To się podobno nazywa zawód zaufania społecznego.
Listopad 27th, 2008 at 15:48
Edwar,
dziękuję za informację, a do Pawła To chyba nie zdaje sobie sprawy ze szkodliwości działania Lecha. To nie jest żaden Prezydent, on działa skuteczniej destrukcyjnie niż nieprzyjacielscy agenci, brak takiego “Prezydenta” to duża korzyść dla Polski
Listopad 27th, 2008 at 15:51
Edwarze D. Dana.
Jestem przybylem czytalem zwycięzylem.
Wczoraj miałem cały dzięń Horror myślalem ze to ja go wywołałem o pomoc zwróciłem się do Gospodarza wyjaśnił ze jakieś siły nieczyste atakuja i ze bedzie OK. Więc sie schowałem w mysia dziurke i teraz wracam jak Zagloba ze sztandarem .( to ja jestem najmlodszy? myslałem że Ewa)
Z radoscia pozdrawiam Ciebie Jasnaanielke i wszystkich
Listopad 27th, 2008 at 16:32
dark side
Roman Dmowski nie należy do grona brunatnych ideologów. Raczej jest to potomek wielkoszlacheckiego zadęcia (wystarczy zapoznać się z jego powieściami) zmieszanego z racjonalizmem. Admiral zaś to sztuka w pełni faszystowska!