Jestem z Układu


Debata we mgle.

LICZNIK PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 544 dni (już poniżej dwu lat).

Słucham komentarzy, czytam je i nie od dziś uważam, że debata polityczna toczy się przy nierozumieniu co się na prawdę dzieje od paru lat. Nie może się przebić do szerszej świadomości podstawowa zmiana zaistniała wraz z pojawieniem się Prawa i Sprawiedliwości, partii która urosła do rangi wpływowej siły antyustrojowej. Takiej siły, o takim znaczeniu nie było wcześniej. Żadna partia po roku 1989 nie miała za główny cel likwidację istniejącego porządku politycznego i zastąpienie go zupełnie innym. PiS, pod kierownictwem Kaczyńskich, taki ma właśnie cel i jest to jedyny cel tej partii. Zniszczyć Trzecią Rzeczpospolitą, porządek tworzony od 20 lat i zastąpić go Czwartą RP wedle ich wyobrażeń, których wzorcem historycznym jest Polska po przewrocie majowym roku 1926. Jeśli się tego nie widzi, jeśli się uważa PiS za partię, jak wszystkie inne, to się niczego nie rozumie z dynamiki politycznej ostatnich lat. Jest się jak człowiek we mgle, które widzi cienie i słyszy chaos głosów i nie potrafi tego uporządkować, by z mgły wyjść. Tkwi w niej ogromna część, jeśli nie większość komentatorów.

Tymczasem polityczna Polska po powstaniu i umocnieniu się PiS jest zupełnie inna niż przed tym! Główna partia opozycji nie walczy już o to, by odwieść rząd od złej, jej zdaniem, polityki i przekonać wyborców, że rząd nie potrafi prowadzić dobrej. Nie o to chodzi. Walczy ona o to, by odbić Polskę Platformie Obywatelskiej, wrogiej sile, która chce rozbić naród, społeczeństwo i państwo, która z pomocą mediów oszukawszy wyborców przechhwyciła Polskę i broni antynarodowego, antyspołecznego i antypaństwowego ustroju zwanego III RP. Wszystko co prowadzi do tego celu, choćby po drodze przynosiło krajowi szkody i straty jest usprawiedliwione celem nadrzędnym.

Dopiero przyjęcie tej perspektywy, wywiedzionej ze słów Jarosława Kaczyńskiego pozwala zrozumieć sabotażowy, wręcz dywersyjny, styl opozycji PiS i Pałacu Prezydenckiego, który na ogół tłumaczony jest błędnie agresywnym charakterem braci.  Po drugie, w tym konflikcie politycznym nie ma równorzędności,  symetrii, nie odbywa się on wedle zasady, że obie strony są siebie warte.  Platforma nie jest jak wiadomo entuzjastką obecnego ustroju, choć ma inne niż PiS spojrzenie na III RP i dwudziestolecie. Nie można więc powiedzieć, że świadomie broni ustroju przed PiS. Broni głównie swej władzy i swej polityki, a przy okazji jest zaporą przeciwko ponownemu dojściu partii Kaczyńskich do władzy i nadzieją na ich ostateczne odsunięcie. Ta dwoistość roli PO, której może ona sama sobie nie uświadamia, lecz uświadamia sobie ją wielka część wyborców, jest powodem fenomenu sondażowego, bez precedensu w dwudziestoleciu, że partia u władzy i to w okresie trudnym dla ludzi ma tak ogrome poparcie. Tama, zapora przed groźną wodą, tym jest Platforma dla wielu wyborców. Dlatego, nawiasem mówiąc, bezsensowna jest strategia lewicy, która wrzuca PO i PiS do jednego worka, próbując przekonać ludzi, że tama i powódź to to samo.  

Nigdy dotąd lęk przed jakąś partią nie nakręcał tak bardzo poparcia dla innej partii, uważanej za ochronę przez czymś budzącym strach. Błądzeniem we mgle jest też mówienie, wysokie notowania PO to skutek słabości opozycji, czy braku alternatywy. To są określenia powierzchowne i fałszywe. Opozycja nie jest  słaba, lecz bardzo silna. Składa się na nią partia mająca twardy elektorat w granicach 20 % wyborców, co też jest fenomenem i prezydencki bastion będący jej narzędziem. Jest więc też alternatywą, tyle, że groźną.

PO ma tak wysokie notowania właśnie dlatego, że opozycja jest silna i bardzo groźna, że w przedpokoju czeka na powtórkę PiS i IVRP. Tak groźnej, w odbiorze znacznej części Polaków alternatywy dotąd nie było. Nawet perspektywa zdobycia władzy przez postkomunistów w roku 1993 nie budziła tak długo, tak dużego lęku, że przyjdzie ekipa mająca znowu apetyt na „demokrację” z przymiotnikiem i obywateli trzymanych za twarz. To z powodu tej grozy, którą Polacy, ich ogromna większość, zobaczyli w latach 2005-2006 Platforma jest uważana za antypisowski puklerz i miecz i to daje jej popularność. To i wszystko inne zaczyna się układać w jakiś porządek, właśnie wtedy, gdy zrozumiemy, że wraz z pojawieniem się PiS zmieniła się nie tylko sceneria, temperatura i retoryka debaty politycznej, lecz także jej istota. Normalna debata demokratyczna została wymieszana i podminowana przez wojnę z ustrojem prowadzoną przez PiS-owski konglomerat; partię i okop prezydencki. Nie uspokoi się, jak długo ta partia pozostanie w rękach polityków kochających Sanację i nienawidzących Trzeciej Rzeczpospolitej.

Skomentowano 538 razy to “Debata we mgle.”

  1. kranadha napisał(a):

    Znowu sie Pan powtarza Panie Kuczynski. Ten temat walkowany byl juz wiele razy. Prosze o cos nowego. Na przyklad jak ma rzadzic PO zeby bylo dobrze i wtedy PiS nie dojdzie do glosu.

  2. maciek.g napisał(a):

    kranadha ,
    slogan „jak ma rzadzic PO zeby bylo dobrze”, napisać każdy może, tylko, że znaczy to niewiele. Na dodatek kazdy ma co innego na myśli myśląc o dobrym dla siebie. Dla jednego będzie dobre, dla drugiego złe. PiS swym działaniem skutecznie zraził sobie większość Polaków i obecnie są tacy którzy przywódców tej partii wręcz nienawidzą. Zniknięcie 20% bastionu PiS nie zleży tak bardzo od tego czy PO będzie dobrze rządzić /chodzi o poprawę życia przeciętnego obywatela/, bo aby proces poprawy go wyciął musiało by to długo trwać, ale od tego czy Rydzyk i część kleru będzie miał interes popierać PiS. Gdy to poparcie przeniesie się na inną formację PiS zniknie.
    Natomiast przypominanie przez Gospodarze, że PiS chce zniszczyć demokrację w Polsce uważam za zasadne i celowe, bo faktycznie wielu ludzi jakoś ten wątek gubi.

  3. maciek.g napisał(a):

    Zofia,
    Może mimo woli, ale przeginasz bowiem widać jak bardzo jesteś zauroczona siłą Rosji i i jej działaniami. To zupełnie tak jak w ZSRR nie umiano wymazać podziwu dla Ameryki i nawet w swych propagandowych chwalących osiągnięcia ZSSR filmach USA było tym państwem do którego odnoszono swe sukcesy.

  4. kranadha napisał(a):

    Maciek, bardzo madre slowa.
    `
    „Kazdy ma co innego na mysli”- i w tym sek. Ciekawe co dla PO jest dobre. Jezeli PiS zrazil w dostatecznym stopniu Polakow to jaki widzicie problem. Nikt ich nie poprze i problem Kuczynskiego przestanie istniec. WTEDY NASTANIE SPOKOJ I DOBROBYT.

  5. kranadha napisał(a):

    Jezeli PiS chce zniszczyc demokracje, to zniszczenie PiS-u bedzie demokracja. Znamy to juz z PRL-u.

  6. Zofia napisał(a):

    Maciek,
    a gdzie Ty widzisz to moje zauroczenie, skoro nie ma w tym, co piszę o powstaniu – ani jednego zdania mego komentarza a nawet słowa?!
    A czego w tekście jaki napisałam ta „mimo woli ” fascynacja Rosją wg Ciebie dotyczy – możesz to jakoś sprecyzować, uściślić?
    Stawiasz mi raczej enigmatyczne zarzuty.
    Po to, by je postawić, czy to jest jakaś irracjonalna reakcja na pewien ładunek niezbyt miłych faktów i dokumentów?
    Przecież to nie ja te dokumenty, jakimi się posługuję – pisałam!
    Poczekaj na cz. 3 – gdzie pokazuję działania ambasadorów USA i brytyjskiego w Moskwie w sprawie zrzutów dla powstania, różnice między zaangażowaniem ambasadora Harrimana a stanowiskiem rządu USA i prezydenta Roosevelta itp.
    Wtedy będziesz miał powody do zdziwień.

  7. Theomicrist napisał(a):

    Panie Gospodarzu,
    Musze przyznać – jestem byłym kaczystą. Byłem nim do czasu uchwalenia ustawy lustracyjnej, i wtedy łuski spadły mi z oczu. Konkretnie chodziło o to, że zaczęto atakować kogoś kogo szanuję, facet nic nie podpisał, żadnych pieniędzy nie wziął, ale jak czasem przychodził do niego esbek to go nie wyrzucał za drzwi no i za to próbowano z niego zrobić kapusia. Zrozumiałem, że lustracja w takiej wersji to gwarantowane dwadzieścia lat insynuacji i wzajemnego przytapiania w szambie.
    Dzisiaj jednak zagłosowałbym na SLD a nie na PO. Dlaczego? Bo postawa PO w kwestii lustracji była dwuznaczna. Za a nawet przeciw. Do tego te głupie pomysły z ujawnieniem wszystkich teczek (znowu gwarantowane dwadzieścia lat insynuacji i wzajemnego przytapiania w szambie). To SLD (w osobie Ryszarda Kalisza) utrąciło ustawę lustracyjną. Należy im się za to wdzięczność i miejsce w parlamencie, a do tego potrzebują więcej niż 5% głosów.

  8. maciek.g napisał(a):

    Zofia
    Ja o tym zauroczeniu to na podstawie twoich wcześniejszych postów o ZSRR i Rosji. Najpierw myślałem, że ponieważ większość Polaków, a więc i tu na blogu kantem ustawia się do Rosji i jest ustawiona raczej na „nie” to specjalnie kontrujesz to pisząc raczej na „tak”. Ale teraz zmieniłem zdanie.

  9. Zofia napisał(a):

    Maciek,
    ale nie odpowiedziałeś na moje pytanie!

  10. Zofia napisał(a):

    Drogi Panie Waldemarze, nasz Uroczy Gospodarzu,
    ja nie wiem, jaką wizję państwa mają obaj Kaczyńscy, bo to, co różnych mało ze sobą spójnych wizji.
    Mnie przeraża nie tylko ich działanie na scenie politycznej ale brak świadomości iż Polska jest członkiem pewnego związku międzynarodowego pod nazwą Wspólnota Europejska (UE) z czego wynikają profity, ale też obowiązki, m.in. wobec respektowania zgodnie z podpisanymi umowami i traktatami – nadrzędności prawa unijnego nad krajowym.
    Odnoszę wrażenie, że politycy PiS traktują UE jak obce ciało w polskim organizmie zagrażające polskiej suwerenności (wg nich pojmowanej), zapominając, że to Polska, na mocy traktatu akcesyjnego z 1 maja 2004 r. – jest w organizmie UE i jej suwerenność jest z natury rzeczy z tego powodu ograniczona.
    Nie rozumieją ani litery prawa ani jego ducha, chociaż mają doktoraty z prawa.
    Pierwszy raz spotykam prawników, którzy nie pojmują własnej konstytucji, nie rozumieją znaczenia umowy międzynarodowej dla krajowego prawodawstwa itp.
    Zgadzam się w całej rozciągłości iż są to wielcy szkodnicy polityczni nie tyle z powodu wyznawanych idei, co z praktyki politycznej, jaką stosują na co dzień a przede wszystkim totalnego nieuctwa i politycznego egocentryzmu skupiającego się na własnej osobie.
    Epoka Ludwika XIV (państwo to ja) minęła i odgrzewana jest w filmach z serii serce i szpada.
    Co gorsza w wydaniu PiS ani pięknych dam, ani szpad, ani szlachetnych muszkieterów.
    Za to Palikotowe kompleksy wykreowane do granic absurdu i prymitywne intrygi nie warte pióra Dumasa.

  11. Zofia napisał(a):

    A to prawna mentalność prezesa PiS – dr nauk prawniczych
    Cyt. za Interią:
    - To nie rząd likwiduje stocznie; trudno też uznać, że rząd załatwił zlecenie firmie senatora Tomasza Misiaka – argumentował sąd w sprawie o filmową reklamówkę PiS. – Chyba jasne dla każdego jest, że to nie rząd likwiduje stocznie, przynajmniej dla sądu jest to jasne – stwierdziła prowadząca sprawę sędzia Alicja Fronczyk.
    Dodała, że likwidacja stoczni „nie jest wymysłem PO”, a „jedynie konsekwencją zaleceń Komisji Europejskiej”.
    - Cała Polska widziała tę młodą osobę, która jako sędzia ogłaszała i uzasadniała wyrok w sprawie spotu. Już mniejsza o ten wyrok, chodzi o uzasadnienie. Ta młoda dama uznała, że w Polsce o wszystkim decyduje Bruksela, a polski rząd nie ma nic do gadania – stwierdził wczoraj Jarosław Kaczyński.
    - Miałem takie wrażenie, że ona to całkowicie aprobuje. Otóż, ja bym chciał, żeby Polacy nie aprobowali takich ludzi w polskim aparacie państwowym, gdzie – jak podkreślił prezes PiS, prawnik z wykształcenia i wykładowca akademicki – powinni pracować ludzie lojalni wobec Polski, i tacy, którzy wiedzą że w Polsce władzą suwerenną są Polacy, naród polski .
    Tak dr nauk prawniczych i lider największej partii opozycyjnej w Polsce kwestionuje wyroki sądowe, bo młoda sędzina – lepiej rozumie zależność prawa krajowego od unijnego niż prezes PiS.
    Jarosław Kaczyński w swoim wystąpieniu sugerował publicznie, by przedstawiciel wymiaru sprawiedliwości naruszył etykę zawodową i obowiązujące w naszym kraju prawo dla oczekiwań narodu, który we własnym mniemaniu reprezentuje prezes PiS.
    Takiej kuriozalnej sytuacja dawno na polskiej scenie politycznej nie widziałam.

  12. maciek.g napisał(a):

    Zofia,
    Poszukam parę wcześniejszych tekstów, w których moim zdaniem wykazujesz te jak to nazwałem zauroczenie.
    Z ostatniego wpisu cytuję
    „Moskwa została przez Warszawę nie tylko – nie poinformowana Powcześniej o wybuchu powstania – ale też skierowano wobec Rosjan ostrą kampanie propagandową, wymierzone we władze ZSRR, a pośrednio w premiera Mikołajczyka, który od 5 sierpnia 1944 r. usiłował przekonać Stalina o konieczności pomocy powstańcom.
    Takie zachowanie Warszawy wpływało na Moskwę negatywnie i utwierdzało ją w przekonaniu, co do politycznego charakteru decyzji o podjęciu walk o Warszawę. Rozważane podczas Mikołaczyka w Moskwie plany pomocy ze strony ZSRR – legły w gruzach.”
    Cytujesz bez komentarza, a więc przyjmujesz to stwierdzenie za prawdę. Więc mam pytanie, czy ty na prawdę wierzysz, że Stalin nie miał od początku jasnego poglądu na sprawę Polską? Przecież on doskonale wiedział do czego dąży i tylko politycznie się zabezpieczał na wypadek gdyby coś poszło nie tak. Jasne, że chciał ustanowić w Polsce rząd wykonywujący bezwzględnie jego polecenia i jego polityka miała na celu jedynie zmniejszenie oporu przeciw niemu /rządowi by było jasno/. Bo, że taki będzie wiedział dokładnie. Co by Mikołajczyk i rząd polski nie robił to i tak po zajęciu Polski przez wojska ZSRR nie mieli by w nowej Polsce Stalina nic do powiedzenia. Stalina nikt by nie przekonał , że powstanie Warszawskie nie jest „polityczne” i jest tylko przeciw Niemcom. On wiedział dobrze, że pomagając wygrać powstaniu narobił by sobie komplikacji w swych planach w stosunku do Polski, bo miał pewność , że wówczas rząd londyński wysunie pretensje do rządzenia, a WB to poprze , bo było by to w ich interesie. Na ile to politycznie możliwe trzeba było lawirować i opóźniać działania w tym rejonie licząc, że powstanie padnie i z nim problem. Czyli jak by nie gadano i się spotykano wynik byłby ten sam – Stalin powstańcom skutecznie by nie pomógł. Stalin mydlił oczy takimi wypowiedziami zachodnim aliantom i do nich one głównie były kierowane, a głównie po to by neutralizować i kontrować ich ewentualne naciski. Niespodzianie nie tylko dla Stalina , powstanie nie chciało upadać i stąd późniejsze symulowanie pomocy. Ci co znają późniejszą politykę Stalina nie mają wątpliwości – on zgadzał się wtedy gdy korzystał lub gdy musiał. Słowa też dotrzymywał gdy było to korzystne dla niego. Słowem prowadził politykę dokładnie tak jak w zdaniu „Polityk ma być skuteczny, moralność polityka nie nie wiąże, a wszystkie chwyty są dozwolone”

  13. narciarz2 napisał(a):

    Pierwszy raz spotykam prawników, którzy nie pojmują własnej konstytucji, nie rozumieją znaczenia umowy międzynarodowej dla krajowego prawodawstwa itp.
    Jest jeszcze gorzej. Oni to swietnie rozumieja. Po czym dzialaja przeciw.
    .
    Niedawno w GW byla bardzo ciekawa rozmowa na temat IPN z prof. Karolem Modzelewskim. Profesor przytoczyl bardzo trzezwe i trafne zdanie Lecha Kaczynskiego wypowiedziane po przeczytaniu swojej (tzn. LK) teczki: „to jest ubecka wizja rzeczywistosci”. Profesor sie w pelni zgodzil i rozwinąl to stwierdzenie w jezyku naukowym, z konkluzją, ze historycy IPNu popelniają elementarne bledy warsztatowe. Dwa fakty sa tu interesujace: po pierwsze, ze LK ma pelna swiadomosc istoty IPNu, a po drugie, ze prof. Modzelewski zacytowal akurat tego krytyka IPNu dla pokazania, ze co najmniej polowa opozycji ma pelną swiadomosc tej istoty, a jednak oficjalnie firmuje IPN.
    .
    Powyzsze mozna ujac duzo krocej. Bracia Kaczynscy i ich sojusznicy to nie są idioci, ktorzy „którzy nie pojmują własnej konstytucji”. To są raczej kanalie, ktore swietnie rozumieją to, co robią. Na tym polega niebezpieczenstwo. W pelni zgadzam sie z Gospodarzem.

  14. narciarz2 napisał(a):

    Druga czesc problemu polega na tym, ze Kosciol duzo lepiej by sie czul w pol-totalitarnej IV RP niz w obecnej III RP. Nie dajmy sie zwiesc. Poparcie Kosciola dla PiSu nie wynika z ograniczenia umyslowego hierarchow. Jest duzo gorzej. Kosciol lepiej sie czuje w ustroju feudalnym, ktorym potrafi sterowac, niz w otwartej demokracji, ktora sterowac nie potrafi. Kosciol popiera PiSu z dokladnie tego powodu, dla ktorego my PiS zwalczamy.

  15. narciarz2 napisał(a):

    A tutaj jest link do rozmowy z generalem Kiszczakiem. Ja nie jestem calkowicie pewien, ze wszystko, co mowi Kiszczak jest calkowicie wiarygodne. Przypuszczam, ze wiele jego opinii jest zwiazanych z „punktem siedzenia”, na co on sam zwraca uwage. Mimo to, warto zwrocic uwage na jedno zdanie na temat prezydentury proponowanej Kiszczakowi przez Jaruzelskiego: „Zażądałem od niego tego na piśmie, żeby potem nie było, że jestem hultaj, co kopie pod Jaruzelskim.” Otoz w tej wypowiedzi, i w wielu innych wypowiedziach z „tamtej strony” (Jaruzelskiego, Kiszczaka, Rakowskiego) moja uwage zwrocila lojalnosc tamtych ludzi wobec siebie nawzajem. Mysle sobie tak, ze oni sa lojalni wobecsiebie nawzajem daleko ponad niezbedna potrzebe. Juz nie sa niczym ze soba zwiazani, wiec moga swobodnie pluc na siebie, a jednak tego nie robia. W tym jest cos, nad czym warto sie zastanowic.
    http://wyborcza.pl/1,7551.....zialo.html
    .
    Zeby postawic kropke nad i, mysle sobie, ze porownujac „tych” i „tamtych”, oboz PiS wyglada jak zgrupowanie kanalii nawet w porownaniu z dawnymi czlonkami Biura Politycznego.

  16. Zofia napisał(a):

    Maciej,
    Już na początku zaznaczyłam – że nie będzie mojego komentarza, bo to co przedstawiam – to jest powstanie warszawskie widziane okiem służb MZS USA i Wlk. Brytanii z tamtych lat. Zarzut braku szczegółowych informacji o wybuchu powstania – pada nie z moich ust. Pada z ust Amerykanów i Brytyjczyków.
    Ja mogę tylko dodać, że nie wierzę, by dowództwo powstania warszawskiego informowało władze ZSRR o szczegółach jego wybuchu. Polska armia podziemna wykazywała cały czas niechęć do jakichkolwiek działań koordynacyjnych ze stroną rosyjską, nie tylko w czasie powstania warszawskiego, mimo wielokrotnego namawiania i nacisków na rząd londyński ze strony USA i Wlk. Brytanii.
    Co do Twego pytania dot. Stosunku Stalina do Polski – to należałoby przekopać materiały i zachodnich aliantów i radzieckie, które odzwierciedlają jego zdanie ten na temat.
    Jego zdanie o Polsce może wynikać tylko z utrwalonych wypowiedzi oraz z działań, jakie prowadził w czasie II wojny światowej ujętych chronologicznie.
    Bardzo interesująco wyglądają rozmowy odnotowane przez służby i sfery rządowe USA i Wlk. Brytanie, jakie strona radziecka prowadziła z różnymi politykami polskimi na temat granic przyszłej, powojennej Polski.
    Na tej podstawie można by się pokusić o jakąś tam ocenę Polski w oczach Stalina.
    W kwestii kolejnej – czy powstanie warszawskie było przeciwko Niemcom wyłącznie, czy także przeciwko Rosjanom – to odrębna kwestia, nie była bym tak pewna, jak Ty w ferowaniu ocen.
    W tym czasie trwała wojna, Berlin nie był jeszcze zdobyty, choć klęska Rzeczy raczej z militarnego punktu widzenia dowództwa sztabów anielsko-amerykańskich – przesądzona. Wynika to z listów i depesz Roosevelta czy Churchilla.
    Front wschodni, biegnący też przez tereny polskie był prowadzony przez Armie Czerwoną przy pomocy Wojska Polskiego i Stalin miał na głowie w sierpniu 1944 r. zupełnie inne sprawy na głowie, znacznie bardziej istotne dla całego przebiegu II wojny światowej. Polska była jakimś tam elementem po drodze do pokonania Rzeczy z kierunku wschodniego i zdobycia Berlina.
    Z opinią, że powstanie także było skierowane przeciwko w jakimś sensie ZSRR, spotkałam się wcześniej w polskich opracowaniach (obecnych historyków) – wynika, to też z różnych opinii amerykańskich i brytyjskich.
    Polecałabym pewną publikacje, nb. bardzo rzetelną, Lubomira Zyblikiewicza z 1984 r. pt. „Polityka Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii wobec Polski w latach 1944-1949”, tam będzie się można doszukać się jakiś pośrednich informacji. Znajdziesz wiele odpowiedzi na swoje pytania.
    Piszesz, że Stalin prowadził politykę dokładnie tak jak w zdaniu “Polityk ma być skuteczny, moralność polityka nie wiąże, a wszystkie chwyty są dozwolone”, ale zapominasz, że tak wtedy postępowali wszyscy alianci. USA i Wlk. Brytania – także.
    Każdy z nich pilnował swoich interesów i stref wpływów. Jednoczył ich tylko jeden cel – dokopać nazistom i przejąć dawne wpływy niemieckie pod siebie oraz poszerzyć już posiadane. A Stalin był jednym z trzech głównych graczy politycznych, kto wie czy nie najważniejszy, w tamtych czasach.
    Staram się na to wszystko patrzeć z dystansu i chłodno, choć akurat to Stalinowi zawdzięczam to, że „mój” piękny Szczecin, „moja” urokliwa wieś pod Choszcznem na Pomorzu Zachodnim, które uwieczniam na fotkach – są teraz polskie, jak i to, że w czasach hegemonii ZSRR nad Polską za jego żywota, moja matka została wtrącona do ciężkiego kobiecego więzienia.
    Taka jest przewrotność polskiej historii.

  17. narciarz2 napisał(a):

    Ciagnac temat zaproponowany przez Gospodarza, warto takze zwrocic uwage na systematyczna akcje podcinania skrzydel PiS, ktore jest systematycznie i konsekwentnie dokonywane przez Prezesa. Ktokolwiek nie jest w pelni dyspozycyjny i posluszny, ten jest zegnany kopniakiem. Kiedy Prezes byl jeszcze u wladzy, to nie tylko kopniakiem, ale takze kajdankami. Na skutek tego podcinania, PiS stal sie organizacja posluszna oraz pozbawiona mechanizmu samo-refleksji oraz samo-naprawy. I o to wlasnie chodzilo jej dwuglowemu animatorowi. Organizacja posluszna az do granic zeszmacenia jest instrumentem przejecia wladzy.
    .
    Co mialo nastapic po przejeciu, to juz wiemy: skok na media, skok na instytucje publiczne i panstwowe, i tak dalej. Nie jest tak do konca jasne, w jaki sposob taka pol-totalitarna Polska mialaby funkcjonowac na dluzsza mete w ramach demokratycznej Unii. Podejrzewam, ze dwuglowy Prezes takiej wizji w zasadzie nie posiada. Dwoj-prezes jest genialny w prowokowaniu a nastepnie rozgrywaniu konfliktow. Przypuszczam, ze taki mniej wiecej byl i jest jego przepis na wszystko: konflikt, kopniak, zwyciestwo nad upokorzonym przeciwnikiem, kolejny konflikt, i tak dalej az do emerytury. To byl w zasadzie realistyczny plan na jakies pietnascie-dwadziescia lat rzadow dwoj-prezesa. A potem chocby potop. Nie wydaje mi sie, zeby polityczna wizja IV RP byla chocby odrobine bardziej skomplikowana, niz seria kopniakow doraznie wymierzanych przez specjalnie powolane do tego instytucje: IPN, CBA, i inne podobne.
    .
    Warto zwrocic uwage na jeszcze jeden szczegol tego scenariusza, jakim jest obfita podaz wszelakiej holoty, ktora z entuzjazmem przyczepila sie do dwojglowego Prezesa. Okazalo sie, ze wsrod Polakow jest az nadto chetnych do przeprowadzania koronkowej mokrej roboty pod kierunkiem dwojglowego. Zaczynajac od starej gwardii dobranej z prawa oraz z lewa (Macierewicz i Kryze w jednym stoja teraz domku, czyz to nie zadziwiajace), poprzez mlodych zdolnych w rodzaju Ziobry czy Engelkinga, az do mlodego narybku w rodzaju Zyzaka. Podaz kanalii nie skonczyla sie wraz z PRLem. Dwojglowy niezle to sobie wymyslil. Juz za samo to odkrycie nalezy mu sie udzial w nagrodzie Nobla, ktora niewatpliwie powinna byc przyznawana wybijajacym sie wizjonerom. Czyz nie powinnismy podziwiac dwoj-polityka, ktory w Polsce wyzwolonej od jednego paskudnego systemu natychmiast zaczal wprowadzac swoj wlasny paskudny odpowiednik, i wbrew wszelkiej logice oraz przyzwoitosci udalo mu sie nad podziw? Po rozwiazaniu i slusznym napietnowaniu obrzydliwych instytucji w rodzaju SB czy PZPR, dwojglowiec zbudowal ich rownie ohydne odpowiedniki. Kto mogl przypuszczac, ze bedzie to nie tylko mozliwe, ale takze zadziwiajaco naturalne?
    .
    Przeciwnie niz Zofia, powinismy docenic dwojglowego oraz otaczajace go wyborowe kadry. To nie sa ludzie, ktorzy czegos tam nie rozumieja. To sa raczej ludzie, ktorzy swietnie rozumieja, na czym polega ludzka podlosc oraz jak ja mozna z powodzeniem wykorzystac. Nie nalezy sie cieszyc na zapas. Ohydny dwojglowiec moze jeszcze zatriumfowac.

  18. maciek.g napisał(a):

    Zofio,
    Nieprawdą jest, że alianci zachodni posługiwali się metodą o której pisałem. Przykładowo, gdyby tak było nie wysłali by ani jednego samolotu w sprawie powstania, a jeśli już to latali by tylko Polacy- przykładów jest znacznie więcej. Gdy Hitler zwyciężał to jego podwładni już dzielili skórę na niedźwiedziu i już mieli plany na etap po zwycięstwie, nie sądzę by u Stalina było inaczej.

  19. Zofia napisał(a):

    Narciarzu,
    może Bracia są kanaliami, nie znam ich osobiście, ale na pewno są idiotami, bo tylko tak określony człowiek, nie mający szacunku wobec nikogo i niczego pozwala sobie na wykreowanie siebie publicznie na prawnego debila będąc prawnikiem.
    Ktoś, kto nie szanuje samego siebie, własnego nazwiska i twarzy – nic nie uszanuje.
    Jest ludzką karykaturą bez godności. I tacy mi się jawią obaj Bracia. To że maja fanów, mnie nie dziwi.
    Ale to, że cieszą się względami w miarę rozsądnych polskich polityków wprawia mnie w osłupienie, bo nie wiem czy te względy są dla stanowiska jakie któryś z nich piastuje, czy dla osoby, która jest na tym stanowisku.

  20. maciek.g napisał(a):

    Narciarzu2,
    Zgoda całkowita, to że Kaczyńscy okazali się kiepskimi politykami /i całe szczęście/ nie oznacza, że są głupi i nic nie pojmują. Oni doskonale sobie zdają sprawę z tego, że manipulują prawem i wciąż go łamią. Robią to dla tego, że pewni są bezkarności i dlatego że jak sądzą uzyskają tym sposobem korzyści polityczne. Ja już pisałem o tym, że to ludzie cyniczni, niemoralni, niepatriotyczni itp, ale za to łaknący władzy i korzyści z niej płynących.
    Nie zgadzam się z twierdzeniem że PO to PiS w innym opakowaniu- nie to zupełnie inne przywództwo i inne cele.
    Zgadzam się też, że kościół, a właściwie hierarchowie poparli go dla korzyści i faktycznie wielu z nich źle się czuje w demokracji. źle się czują w demokracji

  21. dark side napisał(a):

    maciek:
    „Nie chcący pracować, gdy ma taka możliwość , sam na własne życzenie decydował by się na utratę świadczeń ubezpieczenia zdrowotnego i problemy związane z brakiem pieniędzy”
    Macku,
    Nasza dyskusja jest czysto akademicka (na szczescie:)
    cala reszta Twojego wpisu dala by sie w moich oczach obronic, natomiast to zdanie jest nie do obronienia. Sa dwie rzeczy, ktore uwazam za absolutne minimum cywilizacyjne- powszechna edukacja podstawowa i powszechna opieka zdrowotna, moze byc z ograniczonym koszykiem swiadczen. Pisalam Ci juz, ze w kazdym spoleczenstwie jest 4-6% tzw. marginesu- osob w wieku produkcyjnym, ktore nie pracuja , nie pracowaly i pracowac nie beda. w 40-to milionowym kraju to jest calkiem spora grupa ludzi. Piszesz, zeby ciezar opieki zdrowotnej nad tymi osobami zrzucic na organizacje pozarzadowe i inne instytucje charytatywne. To jest w dajacej sie przewidziec przyszlosci niemozliwe. sluchalam w wielkanoc wywiadu z Anna Dymna prowadzaca fundacje „Mimo wszystko”, ktora pomaga osobom uposledzonym umyslowo. Pani Anna powiedziala bardzo wyraznie, ze mimo duzego wsparcia jakim cieszy sie jej fundacja, mimo zaangazowania pracujacych tam osob- nie jest ona w stanie pomoc wszystkim potrzebujacym, nawet czesci z nich, gdyz zglaszaja sie do niej tysiace osob z roznymi problemami. Zaznaczyla, ze potrzebne sa dzialania systemowe. fundacje sa z reguly mocno wyspecjalizowane do pomocy jakiejs grupie, ich moce przerobowe, struktury oraz zasieg sa niewielkie. powstaja jako wsparcie dla dzialan panstwa, nie po to ,by te dzialania zastapic.
    Tak wiec drogi Macku wprowadzenie w zycie Twojego pomyslu na walke z bezrobociem postawiloby tysiace ludzi poza dostepem do opieki zdrowotnej. Nie wiem czy miales przyjemnosc ogladac jak to wyglada w praktyce. Rano sluzby porzadkowe zbieraja z ulic, tych, ktorzy sa zbyt chorzy i slabi by sie ruszyc i wyworza ich wraz z reszta smieci w okolice zbiornikow sciekow i wysypisk, poza granice slumsow- by nie roznosili oni epidemii i nie zaklucali estetycznego wygladu ulicy. Tam dokonuja oni zywota zagrzebani w odpadach, a po smierci sa wrzucani w sciek lub w rzeke. czasem jakies zwierze wygrzebie resztki.
    Wydawalo mi sie, ze ten standard cywilizacyjny mamy juz za soba i jestem zdumiona, ze ktos chcialby do niego wracac. Na polskich ulicach nie widze oznak glodu i skrajnego ubostwa, wiec z pewnoscia stac nas na to, by zapewnic kazdemu ,jesli juz nie skomplikowany zabieg chirurgiczny i kosztowna terapie, to chociaz morfine i czyste lozko, w ktorym moglby spokojnie i bez bolu doczekac konca jak czlowiek. Wielu ludzi z takiej oferty nie skorzysta, jednak ta oferta powinna byc otwarta dla wszystkich.

  22. narciarz2 napisał(a):

    Nie chcący pracować, gdy ma taka możliwość
    w kazdym spoleczenstwie jest 4-6% tzw. marginesu- osob w wieku produkcyjnym, ktore nie pracuja , nie pracowaly i pracowac nie beda.
    Medycyna mowi, ze istnieja takie przypadki, ze czlowiek nie pracuje i pracowac nie bedzie. Tak sie sklada, ze znam takie przypadki. Dlatego w tej dyskusji zdecydowanie biore strone Dark Side, a nie macka.g. Tutaj jest odnosnik opisujacy jedna, ale bynajmniej nie jedyna, z przyczyn niepracowania. Takich przyczyn jest wiecej. Tylko bardzo prosze o nie rozpoczynanie dyskusji na temat, ze wspomniane osoby moglyby, ale nie chca. Taka teza bylaby po prostu niesmaczna.
    http://pl.wikipedia.org/w.....hizofrenia

  23. narciarz2 napisał(a):

    wracajac do glownego tematu, tutaj jest stwierdzenie posla Kalisza: „Od września 2006 r. mamy zanegowanie ustrojowych podstaw funkcjonowania prokuratury, policji i ABW. [...] To był mechanizm, który przy mentalności Ziobry umożliwiał mu wszechwładzę. [...] Ziobro w realizacji tej koncepcji wszechwładzy prokuratury miał pełne poparcie premiera Jarosława Kaczyńskiego.”
    http://wyborcza.pl/1,7524.....ronna.html

  24. narciarz2 napisał(a):

    Absurd jak u Kafki bynajmniej nie skonczyl sie razem z PRLem. Nie tylko w PRL zdarzaly sie osoby wyprane z przyzwoitosci. Ta takich ludziach prezes buduje swoje imperium.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....rosze.html

  25. maciek.g napisał(a):

    Dark,
    Zdaje mnie się, że źle mnie zrozumiałaś. To, że niepracująca osoba nie ma prawa do darmowych świadczeń lekarskich na ogólnych zasadach to nie znaczy, że w razie choroby zagrażającej życiu, czy wypadku nie dostanie pomocy lekarskiej, czy nie będzie leczona szpitalnie. Ja pisząc bardzo skrótowo o systemie pomocy bezrobotnym nie mogłem podać całego kompleksowego systemu działań Państwa wobec obywateli. Poza bezpłatną opieką zdrowotną Państwo musi mieć fundusz interwencyjny na właśnie wypadki specjalne , bo pogotowie nie może się zastanawiać czy ofiara jest czy nie jest ubezpieczona , tak samo szpital do którego ten człowiek będzie przywieziony. Instytucje te nie mogą stracić na tym, ze człowiek nie miał ubezpieczenia. Tak jak w przypadku uzależnień ,tak i w przypadku upośledzonych umysłowo , czy niepełnosprawnych konieczna jest odpowiednio zorganizowana pomoc. Jednak nie można tworzyć mechanizmów, aż proszących się o wyłudzanie świadczeń. Państwo powinno starać się tak opracować swe działania by minimalizować liczbę ludzi szkodliwie działających dla grupy. Należy pamiętać, źle zorganizowana pomoc mnoży, a nie zmniejsza liczbę patologii

  26. dark side napisał(a):

    narciarzu,
    Zgadzam sie z Twoja teza, ze kierownictwo pis to nie sa polkretyni nieswiadomi tego co robia. chcialabym uzupelnic Twa mysl w nawiazaniu do tego o czym pisali niedawno Andrzej i Miner. Otoz zauwazylam, ze prezes i inni chetnie posluguja sie retoryka europejskiej lewicy. niektore mysli, brzmia wrecz jak tlumaczenia tekstow, jakie wypowiadaja liderzy europejskiej lewicy lub brytyjska/irlandzka ulica. Wiele osob bowiem zadaje np. pytania postawione przez Andrzeja- o ksztalt i „demokratycznosc” struktur unijnych i naszym realnym wplywie na stanowione tam prawo.
    na marginesie Moim skromnym zdaniem w demokracji kluczowa jest nie tyle sama procedura wyboru przedstawicieli ile realna kontrola spoleczna nad posunieciami wladz. mozliwosc negocjacji i blokowania posuniec szkodliwych dla danej spolecznosci- to jest prawdziwy papierek lakmusowy jakosci demokracji. Otoz w wypadku parlamentu europejskiego nasza mozliwosc kontroli jest praktycznie zadna. Unia ma realne problemy.
    Wykorzystywanie jednak takiej retoryki przez Jaroslawa Kaczynskiego i jego kolegow jest podwojnie niebezpieczne. I tu tez nie ma mowy o zbiegu okolicznosci- to swiadome dzialanie. Jaroslaw jest czlowiekiem bezideowym, udowodnil to wielokrotnie, jednak kazda idea jest dobra, jesli jest nosna wystarczajaco, by wyniesc go na szczyt.
    Jeszcze jedna rzecz- nasz Gospodarz wyrazil sie pochlebnie o odurniajacych, acz cieszacych sie spora ogladalnoscia przepychankach medialnych. Odczytalam to, moze blednie jak:”polityka dla fachowcow i elit, a dla motłochu walki w blocie, niech sie czyms zajmie i nie miesza”. Mialam wczoraj podobna dyskusje na temat mojego referatu o partycypacji spolecznej w tworzeniu planow miast z pewnym zasluzonym profesorem, ktory rowniez wychodzil z zalozenia, ze nalezy motloch trzymac z daleka (piekarz ma piec chleb, a nie planowac swoja ulice lub mieszac sie do polityki:))). Dyskusja byla zazarta – tynk sie sypal ze scian i lecialo szklo :))
    .
    W tym wypadku chcialabym tylko zwrocic uwage, ze wiele normalnych (dla mnie) krajow prowadzi akcje edukacji politycznej swoich obywateli.
    .
    tak na marginesie -argumentacja profesora przypominala mi miejscami argumentacje naszego Edwara. Czy ktos widzial go czy ktos wie? EDD daj jaki znak, zostaw odcisk w sieci, albo cos. Bo gotowam wywiesic Twoj portret psychologiczny w kazdym urzedzie gminy w malopolsce. I na rozstajach.
    .
    koncze i znikam
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  27. maciek.g napisał(a):

    Wracając do tematu podrzuconego przez Gospodarza. Zawsze w każdym kraju znajdą się ludzie podli i gdy trafią na korzystne dla siebie warunki zaczynają niszczyć innych by samemu odnieść korzyści.
    Niebezpieczni też są fanatycy mający wielkie mniemanie o sobie, a tak na prawdę ograniczeni umysłowo , o takich Gogol pisał, że są nieszczęściem ludzkości , że są bezwzględni i okrutni , myślą że cały świat kłamie , a jedynie oni mówią prawdę. Niestety demokracje , na dodatek dopiero się kształtujące są podatne na popieranie kłamców, oszustów i fanatyków. Zwykle zanim demokracja się utworzyła narody przechodziły przez różne trudne chwile w których kłamstwo, kradzież i oszustwo często było cnotą i umożliwiało dobre ustawianie się w życiu. Nic dziwnego, że pojawiło się wielu niemoralnych ludzi i oni chętnie przykleją się do niemoralnego przywódcy. Bo swój ciągnie do swego. Dlatego popieram Gospodarza informujmy o wrednych „politykach” i brońmy demokracji mimo , że ona czasami nas wkurza.

  28. jasnaanielka napisał(a):

    Kolejny spot wyborczy :)
    http://deser.pl/deser/10,....._Show.html

  29. głos zwykły napisał(a):

    Droga Bars,
    Zamieszczam dobitną odpowiedź na twoje wątpliwości w poprzednim wątku :-)

  30. narciarz2 napisał(a):

    Tutaj jest wypowiedz Jacka Zakowskiego na podobne tematy. Okazuje sie, ze zjawisko konformizmu zostalo opisane piecset lat temu.
    http://www.polityka.pl/st.....288613,18/

  31. głos zwykły napisał(a):

    Jaką politykę prowadził Stalin?
    Stanisław Mikołajczyk przedstawia ową politykę tak”
    ……”Na czele tajnego rządu stoi w Polsce, w 1948 roku, człowiek, którego widziało niewielu Polaków – rosyjski generał Malinow. Nazwisko jego nie ukazało się nigdy w gazecie polskiej. Nie widziano go w Polsce nigdy publicznie. Władzą przewyższa wszystkich członków rządu – zarówno publicznych, jak i tajnych – włączając w to rosyjskiego ambasadora Lebiediewa i jego zwierzchnika w ambasadzie, funkcjonariusza NKWD Jakowlewa, który nosi tytuł pierwszego sekretarza.
    …… Obok Malinowa do tego rządu należą według rangi, w wymienionym porządku: Jakub Berman, Roman Zambrowski, Hilary Minc, Władysław Gomułka, Bolesław Bierut i Józef Cyrankiewicz.
    ……..Oficjalne stanowisko Berman to wiceminister w gabinecie premiera. Ma jednak nadzór nad premierem Cyrankiewiczem, Ministerstwem Spraw Zagranicznych, oraz nad wszystkimi partiami politycznymi; pilnuje także cenzury, radia, prasy i propagandy. Ma swego przedstawiciela w każdej partii politycznej, w każdym związku zawodowym, organizacji rolniczej i młodzieżowej. Za pośrednictwem swojej żony kontroluje dodatkowo Ministerstwo Zdrowia. Na jego biurku są bezpośrednie telefony do Żdanowa, szefa Politbiura na Kremlu i do Mołotowa.

  32. Torlin napisał(a):

    Nelu!
    Nie oglądam Majewskiego, bo to jest dla mnie dno dna, ale ten klip wyborczy świetny.

  33. głos zwykły napisał(a):

    Stanisław Mikołajczyk o istocie rządów Stalina.
    …..”Pod komunistyczną dyktaturą większość ludzi staje się niewolnikami [...]
    ……Mniejszość komunistyczna uzyskała absolutną kontrolę po prostu dlatego, że tylko ona posiadał nowoczesną broń. Historia wprawdzie zna przykłady, kiedy to sto tysięcy ludzi gołymi pięściami, lub uzbrojonych w kije i kamienie, potrafiło zrzucić despotyczną władzę, opanowując stolicę, czy kluczowy obszar kraju. Dziś jest inaczej
    Jeżeli despotyczny władca dysponuje pancernymi samochodami i karabinami maszynowymi, może panować. Technologia terroru zniweczyła znaczenie źle uzbrojonego tłumu.

  34. jasnaanielka napisał(a):

    Torlin – Z Majewskim mamy podobnie! A ten spot wynalazłam szperając w prasie. Udany. :)))
    Dobranoc.

  35. głos zwykły napisał(a):

    Stanisław Mikołajczyk o genezie rządów komunistycznych w Polsce.
    …..”Władza komunistyczna w Polsce sięga wstecz do roku 1939, kiedy to Mołotow i Ribbentrop podpisali pakt rozbioru Polski. Podczas gdy Hitler wiązał nasze siły na zachodzie, komuniści po wbiciu nam noża w plecy, narzucili swą żelazną wolę Polsce wschodniej. Panowanie to zostało uznane na konferencjach w Teheranie i Jałcie.
    …..W październiku roku 1947 [….}komuniści sprawowali władzę w Polsce przy użyciu grup jawnych i tajnych, organów Urzędu Bezpieczeństwa włączając w to specjalne oddziały komunistyczne ORMO, jednostek o charakterze wojskowym KBW, wojska oraz rozmaitych rad narodowych i komisji opartych na wzorach sowieckich. Użyto milion dobrze uzbrojonych ludzi, aby podporządkować sobie 23 miliony ludności cywilnej. Kontrola najwyższych dowództw, pozostawała i pozostaje w rosyjskich rękach. Sowieckie rozkazy, nawet najbardziej nieludzkie, są wykonywane przez „Polaków”. Polacy ci, to albo komuniści, albo tacy, może dobrzy z natury, którzy w końcu jednak się załamali, stając się posłusznymi narzędziami w rękach władców. Zostali oni wybrani spośród półtora milionów Polaków wywiezionych do Rosji w 1939 roku. Stalin wyszkolił ich świetnie.

  36. głos zwykły napisał(a):

    Stanisław Mikołajczyk – dlaczego przegraliśmy.
    …..”Ponieśliśmy klęskę jeszcze przed zakończeniem wojny, gdyż zostaliśmy poświeceni przez naszych sojuszników: Stany Zjednoczone i Wielką Brytanię. Przegraliśmy, gdyż zostaliśmy odizolowani od świata zachodniego rosyjską strefą okupacyjną Niemiec, a od wschodu Rosja miała szeroko otwarte wrota.
    …..W chorobliwej wyobraźni Kremla polskie równiny były gładkim gościńcem, po którym mogły się przetoczyć pancerne dywizje Zachodu. Dlatego więc część naszego narodu wtłoczono do Rosji, przeznaczając resztę jako ewentualne mięso armatnie mające opóźnić taki atak. Przegraliśmy, bo Rosja pozwoliła, a nawet zachęciła Niemców do zniszczenia Warszawy.
    …….Zostaliśmy pokonani, bo gdy masy naszej młodzieży walczyły przy boku aliantów, [...]wielu z tych, którzy stanowili siłę naszej ekonomii zostało zapędzonych niczym bydło do niemieckich i rosyjskich obozów. Przegraliśmy wreszcie i dlatego, że Rosja ograbiła nas z bogactw rolnych i przemysłowych nazywając je łupem wojennym.

  37. głos zwykły napisał(a):

    Stanisław Mikołajczyk – o nowym władcy Polski
    …..Nowy władca Polski – był w rzeczywistości państwem totalitarnym, zmierzającym do podbicia świata.
    …..Zgodnie z cyniczną umową pomiędzy ZSRR i jego marionetkami przedstawianymi jako rząd polski, ponad czterdzieści tysięcy oficerów i żołnierzy polskiego Podziemia było wyłapywanych i wywożonych do Rosji. Tysiące innych żołnierzy podziemia, którzy pomagali Czerwonej Armii w jej gigantycznej ofensywie przeciw Niemcom. zostało ujętych, a ich dowódców stracono.[...]
    …..Polaków mieszkających we Wschodnich Prusach i na Dolnym Śląsku aresztowano w wielkich ilościach jako „obywateli niemieckich” i po załadowaniu do bydlęcych wagonów wywożono do obozów pracy przymusowej na Syberię.
    …..Pod pretekstem, iż stanowi to zdobycz wojenną, obrabowano Polskę z fabryk, maszyn, kolei, inwentarza żywego i innych bogactw. Puszczano z ogniem całe wioski. Tępiono rodzącą się dopiero wolność i wprowadzano niewolę.

  38. głos zwykły napisał(a):

    Maciek.g
    Pisałem jakiś czas temu zdaje się do ciebie, że w momencie napaści Niemiec na Rosję siły zbrojne tego państwa były wysunięte na tzw. dalekie rubieże, co sygnalizowało gotowość Rosji do ataku. Dlaczego tak było i że tak było, odpowiedź daje Stanisław Mikołajczyk.
    Stanisław Mikołajczyk – dlaczego Adolf Hitler wypowiedział wojnę Rosji.
    „było to dla nas tajemnicą, aż do czasu opublikowania znacznie później jego listu do Mussoliniego z dnia 21 czerwca 1941 roku.
    Duce!
    …[...]Koncentracja wojsk rosyjskich – rozkazałem generałowi Jodlowi przedłożyć najnowszą mapę twojemu attache, generałowi Marasowi – jest ogromna. W rzeczywistości wszystkie osiągalne siły rosyjskie są na naszej granicy. Jeżeli zmusiłyby mnie okoliczności do zaangażowania sił powietrznych Niemiec przeciw Anglii, należy liczyć się z tym, że Rosja rozpocznie strategię wyłudzania dla siebie ustępstw na Północy i południ, na co ja, czując swoją słabość w powietrzu, musiałbym się zgodzić…[...]
    …A poza tym wszystkim są jeszcze masowe dostawy materiałów wojennych z Ameryki, które Rosja spodziewa się otrzymać w 1942 roku…

  39. głos zwykły napisał(a):

    Ja względem, tego, że PO zdaniem PiS:
    „broni antynarodowego, antyspołecznego i antypaństwowego ustroju zwanego III RP.”
    Bo, uprzejmie donoszę, iż dark side tutaj nam miesza, pisząc:
    w demokracji kluczowa jest nie tyle sama procedura wyboru przedstawicieli ile realna kontrola spoleczna nad posunieciami wladz. mozliwosc negocjacji i blokowania posuniec szkodliwych dla danej spolecznosci- to jest prawdziwy papierek lakmusowy jakosci demokracji.
    __________________
    A przecież nade wszystko co to za demokracja, gdy mniejszość arbitralnie decyduje o większości nie zwracając zupełnie uwagi na głos większości!
    1). Prywatyzując i transformując wbrew woli większości komunistyczną oazę spokoju socjalnego. Nie dość na tym,
    2). Zapędzając większość do pracy pod groźbą bezrobocia. Nie dość na tym.
    3). Fundując większości przez długi czas jedną gazetą mniejszości i to o charakterze pozakonstytucyjnego organu władzy państwowej, która zapewnia większość, że wszystko jest OK. Podczas gdy:
    4). Większość jest pozbawiana praw pracowniczych, nie dość na tym;
    5). także większości praw konsumenckich, nie dość na tym;
    6). także większości praw i wolności, które większości gwarantuje konstytucja, nie dość na tym:
    7) możliwości zmiany ustroju społeczno-gospodarczego, w którym jedyną wymierną korzyścią większości jest możność kupna na długoterminowy kredyt takich dóbr jak sprzęt AGD, samochodu, czy mieszkania, które:
    8) kiedy mniejsza część większości straci pracę, zabierze bank, będący spółką córką, banku matki, który wywołał wielki kryzys światowy, rezultatem, którego będzie niewątpliwie wzrost bezrobocia :D
    9) Uwaga, uwaga, uwaga, który to bank matkę dokapitalizuje suto Unia Europejska!
    10) Uwaga, uwaga, uwaga, której istnienie ma tą wymierną korzyść dla mniejszej część większości, że można sobie legalnie pojechać do pracy przy zmywaku, przynajmniej do czasu, gdy mniejsza część podróżników nie zostanie wyrzucona, gdy nastanie kryzys wywołany działaniem spółki matki, następnie pogłębiony polityką subsydiowania gospodarek państw starej UE, które od 20. lat kolonizują gospodarki państw młodej UE.

  40. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Ktoś się użalał, że Edwara na blogu mu brakuje . A po co komu Edwar, jeśli JEGO głos, zwykły, najzwyczajniejszy, nigdy z blogu nie wyszedł. Dobrze się na dodatek czując i głosząc alter ego poglądy.
    .
    To żeby było kontrowersyjnej czyli ciekawiej. Zupełnie jak na sąsiednim a zaprzyjaźnionym blogowisku dyplomatycznym, gdzie wesołek pieszczotliwie tow. Szmaciakiem nazywany też niezliczone wywody daje na temat dzisiejszej tyranii mniejszości nad większoscią. Tamten to jeszcze niczego w bawełnę nie owija i otwarcie twierdzi, że tylko oryginalny bolszewizm był dobry.
    .
    Tutejsza odmiana Szmaciaka na odwyrtkę GŁOSI, że dzisiejsza bolszewia polska czyli demokracja jest podparta „jedną gazetą mniejszości i to o charakterze pozakonstytucyjnego organu władzy państwowej”. I dodaje: „co to za demokracja, gdy mniejszość arbitralnie decyduje o większości nie zwracając zupełnie uwagi na głos większości.” Nade wszystko jednakże pozbawia „większości praw i wolności, które większości gwarantuje konstytucja.” Wygląda na to, ze pozbawia Głos głosu zwykłego!
    .
    Prawdziwym zaś ukoronowaniem dzisiejszego gwałtu nad społeczeństwem naszym jest kryzys „wywołany działaniem spółki matki, następnie pogłębiony polityką subsydiowania gospodarek państw starej UE, które od 20. lat kolonizują gospodarki państw młodej UE.”
    .
    Naprawde. Jeśli tak celne a ożywcze poglądy czołowego głosu nie zdołają reanimować blogu, to ja nie wiem co zdoła. Bo chyba nie dzisiejszy wpis Gospodarza.
    .
    Aha, już wiem. A byłbym zapomnial. Jeśli dzisiejsza próba reanimacyjna się nie powiedzie, to zawsze zostaje jeszcze jeden głos. Przez tow. Szmaciaka z powodzeniem stosowany i to bez żadnych tam niedomowien. Jak to powyższe o podpieraniu się „jedną gazetą mniejszości i to o charakterze pozakonstytucyjnego organu władzy państwowej”. Bo takie niedomówienia nie docierają do prawdziwej większości i niektórzy komentatorzy piszą po prostu „gazeta żydowska w języku polskim”.
    .
    Albowiem zawsze niezawodny jest głos otwartego antysemityzmu.

  41. Snarski napisał(a):

    Pani Zofio!
    .
    Pani czyta i milczy? Bo tu głos zwykły wygłosił swój pogląd dlaczego Hitler napadł na ZSRR. Posłużył się on Mikołajczykiem a wywód jego jest prosty: Stalin Hitlera sprowokował do napaści na sowieckie imperium zła 22 czerwca 1941 roku. A moze to następna ‘prowokacja gliwicka’? Czytam ci te rewelacje i nie dowierzam oczom i mózgowi własnemu. Więc pędzę go ulubionej studni wiedzy blogowiczów, do Google, i czytam:
    .
    „Atak Niemiec na ZSRR (kryptonim Plan Barbarossa niem. Unternehmen Barbarossa) – agresja III Rzeszy na ZSRR w trakcie II wojny światowej. Pierwotny plan przewidywał atak 15 maja 1941, ale Hitler musiał interweniować na Bałkanach, w Jugosławii, a także w Grecji. Przełożono więc atak na 22 czerwca 1941 r. Plan ataku był przygotowany i podpisany przez Adolfa Hitlera już 18 grudnia 1940 (dyrektywa nr 21)” – http://pl.wikipedia.org/w.....Barbarossa
    .
    I dalej czytam:
    „Atak na ZSRR był w planach Hitlera od dawna, wspominał o tym już w swojej książce Mein Kampf. Uważał, że Niemcy potrzebują „przestrzeni życiowej” na wschodzie, sięgającej nie tylko Polski, ale i terenów radzieckich (zwłaszcza Ukrainy).”
    .
    A więc nie, to nie była żadna ‘prowokacja gliwicka’. To był PLAN WYJŚCIOWY Hitlera: zdobycie dla Niemców „przestrzeni życiowej” na wschodzie. O tym wywiad sowiecki nie mógł nie wiedzieć, nawet jeśli Stalin może się i łudził „przyjaźnią” z Fuhrerem. I dlatego ludność polska z terenów zajętych przez Sowietów 17go września 1939 roku była zaganiana do kopania okopów obronnych już od połowy 1940 roku.
    .
    Czyli – niby to i prawda jakaś, że Stalin jakby szykował się do wojny obronnej z Hitlerem grubo przed 22 czerwca 1941 roku. Ale czy to on sprowokował plan „Barbarossa”? Pani Zofio, czekamy na część trzecią pani wnikliwej analizy historycznej.

  42. Torlin napisał(a):

    DP!
    Piszesz: „Ktoś się użalał, że Edwara na blogu mu brakuje”. Ja to napisałem w swoim blogu. Ale mnie się wydaje, że wszystkim.
    Ale tego zdania nie pojąłem: „A po co komu Edwar, jeśli JEGO głos, zwykły, najzwyczajniejszy, nigdy z blogu nie wyszedł. Dobrze się na dodatek czując i głosząc alter ego poglądy”.

  43. Ewa-Joanna napisał(a):

    Glosie,
    mam wrazenie, ze Mikolajczyk probowal sie bardzo wybielic i troche przesadzil z tym demonizowaniem wladz powojennych.
    Bo przy takiej czarnosci, wladze londynskie jakby czysciejsze…

  44. Zofia napisał(a):

    Drogi Panie Snarski,
    na razie mamy 1944 r, powstanie warszawskie i próby namówienia Stalina, by powstaniu pomógł zezwalając na robienie zrzutów, przez samoloty amerykańskie startujące z radzieckich lotnisk w kierunku rzeszy.
    Na tym stanęliśmy.
    Opinie Mikołajczyka przeczytałam.
    Ale nie muszę ich uznawać za prawdę objawiona lub podzielać.
    Jest to dla mnie – kolejne źródło informacji z opiniami konkretnej osoby.
    Mikołajczyk to widział akurat tak a nie inaczej. Ma do tego prawo.
    Głos nie podaje czasu tych wypowiedzi, więc nie wiem czy to reakcja na doczesne zdarzenie, czy przemyslenia po latach.
    Wbrew pozorom jest to w analizie historycznej bardzo istotne.
    W swoich opiniach Mikołajczyk, jak wielu – popełnia pewien błąd – jest pewien cudzych myśli, a to ryzykowne, tego nikt nie zna.
    Poznać cudze myśli możne tylko w wypadku, gdy człowiek je wyartykułuje.
    Tak więc mozemy analizować to, co np. Stalin – powiedział, napisał, zanotował i co zrobił.
    Wypowiedzi zaś zarejestrowane w jakikolwiek sposób lub powtórzone przez wiarygodne osoby.
    Myśli jego – niestety, nigdy nie poznamy.
    Dlatego wolę przedstawiać dokumenty i działania (fakty), bo to wiarygodne źródła wiedzy o tamtych czasach.
    pozdrawiam.
    Może wieczorem dam kolejną część o powstaniu warszawskim widzianym przez pryzmat dyplomacji USA, Wlk. Brytanii i Moskwy.
    Pozdrawiam.

  45. kaem napisał(a):

    KUCZYNSKI JEST SCARED SHITLESS
    ——————————————–
    Wrocilismy wlasnie z Potato z szyfty przy zmywaku i co czytamy na blogu? „…można sobie legalnie pojechać do pracy przy zmywaku…” pisze glos o 12.07 przed poludniem. To nas od razu zaciekawilo. Close to home, mowi Potato. Bo on, po trzydziestu latach w Jackowie, po polsku juz mowi czesto half na pol, jak to wykoncypowal.
    .
    Czytamy jeszcze odpowiedz Dyplomaty, nie bardzo jak zwykle go rozumiejac. O jakiej on znow reanimacji bredzi? Przeciez jest nowy wpis p. Kuczynskiego i wszystko powinno byc znowu ciekawie. No ale kazdemu wolno wydziwiac. Czytamy wiec na koniec i sam wpis. Bo my zawsze zaczynamy od postow blogowiczow, a dopiero potem czytamy wpis Gospodarza. Przyzwyczaiwszy sie zapewne do polan zurawich czy innych i robta co chceta zajawek na tym, chyba jedynym, blogu.
    .
    Gospodarz przedstawil swoje credo: PiS chce zniszczyc III RP. No tak, z tym zgoda. To widac, slychac i czuc. Nie bardzo co prawda latwo jest nam dostrzec w tym zagrozenie na miare III WS. Bo przeciez, w pewnym sensie, kazda partia opozycyjna walczac o wladze, chce zniszczyc osiagniecia czy „osiagniecia” rzadow poprzednich. No ale Gospodarzowi mozna, po tylu juz wolaniach „wilki, wilki”, jeszcze raz to samo powtorzyc.
    .
    Ale on nie poprzestal na wolaniu o wilkach. Bo oto czym nam sypnal jeszcze po oczach, zarzucajc ze nic nie rozumiemy z obecnej polityki polskiej:
    „…Jest się jak człowiek we mgle, które widzi cienie i słyszy chaos głosów i nie potrafi tego uporządkować, by z mgły wyjść. Tkwi w niej ogromna część, jeśli nie większość komentatorów.”
    .
    Potato od razu sie podniecil: kometatorow to znaczy nas? Dopiero jak zesmy sobie ugodowo uzgodnili, ze moze niekoniecznie tylko nas, to troche sie uspokoil i zaczelismy, juz spokojniej, debatowac we dwojke o tej debacie we mgle.
    .
    Bo Gospodarz jeszcze i workiem zza wegla nam walnal po uszach:
    „Błądzeniem we mgle jest też mówienie, wysokie notowania PO to skutek słabości opozycji, czy braku alternatywy. To są określenia powierzchowne i fałszywe. Opozycja nie jest słaba, lecz bardzo silna.”
    .
    No to sprawdzamy notowania. Wychodzi, ze PO ma poparcie ponad dwukrotnie wyzsze niz PiS i ta przepasc jeszcze sie powieksza. O czym on mekoli, pyta Potato. I dodaje, ze nie pamieta, by gdziekolwiek w jemu znanych rejonach demokratycznych swiata tak wielka przewaga popularnosci partii rzadzacej nad opozycja doprowadzila do czegos dobrego, na dluzsza mete. Arogancja wladzy staje sie wtedy nie do zniesienia i wszyscy tylko czekaja na wybory by zaglosowac na zmiane. You can bet your ass on it, uzupelnia Potato
    .
    Rozwazamy jeszcze wyjatkowosc polskiego zagrozenia ze strony tej wlasnie opozycji. Bo musze przyznac, mowi Potato, te nasze Twin Towers – tak nazwal Blizniakow Mniejszych po 9/11 i za nic nie chce odstapic od tej tragicznej nazwy – nie czynia mnie w srodku warm and fuzzy. Podzielam te jego odczucia ale nie mniej pytam: to co, PiS dzisiejsze do podpalenia Reichstagu byloby zdolne? I dunno, mowi Potato, ale ksiezyc chcieli podpieprzyc, right? Na taki argument nie mialem natychmiastowej riposty wiec otworzylem nastepne dwa piwa. Bo pora obiadowa byla: godzina druga po polnocy. Przy okazji zerknalem do wpisu p. Kuczynskiego, bo mi juz konceptu brakowalo.
    .
    A co myslisz, mowie, o tym zdaniu: „PO ma tak wysokie notowania właśnie dlatego, że opozycja jest silna i bardzo groźna”? Potato az sie piwem zachlysnal. No, wykrztusil, on tego nie napisal! Jak nie napisal, mowie, o, tu jest. Glowkujemy nad tym przez czas jakis, z lbow nam paruje. Wiadomo juz, ze zadnego pichcenia obiadu dzis nie bedzie. Boston pizza na stol, prosto z kartonu. Zeby do zmywaka sie nie zblizac.
    .
    Teraz on zaczal znowu czytac na glos: „Platforma nie jest jak wiadomo entuzjastką obecnego ustroju”. What the fuck, slysze z kuchni. I czyta zakonczenie wpisu: „Nie uspokoi się, jak długo ta partia pozostanie w rękach polityków kochających Sanację i nienawidzących Trzeciej Rzeczpospolitej.” To juz o PiSie.
    .
    To kto w koncu tego tego fucken ustroju niby broni, pyta Potato. Przynosze karton z pizza, dwa piwa, zaczynamy obiad. Jest godzina prawie 3cia nad ranem. Mowie, moze Gospodarz broni? Ale dodaje szybko: I dunno, Russ. Tak go w skrocie nazywam, od nazwy ziemniakow Russet. Wiem, mowi Potato. You know dyck.
    .
    Nie pozostaje mu dluzny. A ty moze wiesz, pytam, kto wygra nastepne wybory? Potato pomyslal chwile, wytarl zatluszczone rece w spodnie. Kuczynski jest scared shitless, mowi. Wychodzi na to, ze wygra PiS.

    http://www.youtube.com/wa.....p8poZeXE48
    .
    Zgodnie idziemy spac. Do nastepnego zmywaka pozostalo rowno 9 godzin.

  46. głos zwykły napisał(a):

    Ja też nie pojmuje Dyplomatę Przyuczonego, tym bardziej, że w formie mniej pastiszowej o pewnych problemach można przeczytać tutaj ;-)
    http://wyborcza.pl/1,9753.....legow.html

  47. głos zwykły napisał(a):

    Zofio,
    Poglądy S. Mikołajczyka zaczerpnąłem z książki pt. „Polska Zgwałcona”. Pochodzą one z różnych okresów czasu. Spisane jednak zostały po ucieczce Mikołajczyka z Polski.

  48. głos zwykły napisał(a):

    Panie Snarski,
    ….Pogląd to nie mój a Samego Adolfa H. i dotyczy przyczyn wypowiedzenia wojny, a nie prowokacji, bo prowokacją nie może być samo tylko ustawienie wojsk na granicy na pozycjach, które zajmuje się, aby zaatakować przeciwnika lub choćby mu zagrozić atakiem.
    ….Wydaje się, że Stalin przesuwając linie zbyt na przód zrobił błąd, który mógł go dużo kosztować, gdyby nie to, że sam Führer stanął na czele kampanii wschodniej.

  49. maciek.g napisał(a):

    Głos,
    Do mnie tego nie pisałeś, bowiem ja pisałem o przygotowywanym ataku ZSSR na Niemcy i o tym, że atak Hitlera w niekorzystnym dla niego momencie został wymuszony.
    Faktem jest, że Hitler planował atak na Niemcy już wcześniej i plan był odwlekany. Ja już podawałem główne tego przyczyny i jak w czwartek będę miał czas to napiszę dlaczego wypadki potoczyły się tak, a nie inaczej. Tu nadmienię jedynie, że Hitler miał nadzieję włączyć WB w wojnę z Niemcami i plan Lew Morski był głównie przewidziany jako nacisk na rząd WB. Po swych doświadczeniach z Chamberlainem był pewny, że Anglicy pragmatycznie zrezygnują i przystaną na warunki Niemieckie. Zawiódł się bo Churchill był innym przywódcą i jasno widział skutki kompromisu. W związku z tym plany z Anglią poszły niepomyślnie i najkorzystniej było by przesunąć atak na ZSRR na następny rok . Jednak ze względu na działania Stalina okazało się to niemożliwe.

  50. głos zwykły napisał(a):

    Ewo-Joano,
    ….Ale z czego się wybielić, że dwa państwa totalitarne traktowały Polskę tak a nie inaczej. Przy czym jednak Niemcy, gorzej, a sojusznicy ją zdradzili?
    Stanisław Mikołajczyk przedstawia opis szeregu prób namówienia Józefa S. do różnych rzeczy, które wydają się rzeczą normalną do momentu, gdy uświadomimy sobie, że stoimy przed tyranem mającym ambicje imperialne, nieliczącym się zupełnie z ludzkim życiem i zobowiązaniami, a także zasadami.
    ….Nie ulega wątpliwości, że jedynym argumentem który Stalin mógł wziąć pod uwagę w czasie przed i po II Wojnie Światowej była siła dywizji lub siła nowego rodzaju broni.

  51. głos zwykły napisał(a):

    maćku.g
    To przy okazji zlinkuj poprzednie swoje wypowiedzi na ten temat. O ile to nie będzie duży kłopot podaj także źródła.

  52. głos zwykły napisał(a):

    …..Jeśli chodzi o Edwarda, to ja uważam, że jego nieobecność blog zubaża (tym bardziej, że w wszystkich kwestiach typu cacy-cacy był to dla mnie ulubiony polemiczny worek treningowy), tak jak np. nieobecność leszka.sopota.
    ……W obu jednak przypadkach autorzy obrazili się na kolegów i koleżanki z blogu i posłużyli się nawet epitetami, które zostały w przypadku Edwarda skrzętnie usunięte przez gospodarza blogu.
    ….Edward być może nawet czyta nasz blog, podobnie jak leszek.sopot., nie otarłszy jeszcze śliny z ust.

  53. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo-Joanno,

    Czy to dzisiaj byly koniki? Pewnie znowu doprzodowo, prawda?
    ,
    Przeczytalam tego kaema i jeszcze siusiam po nogach. Bardzo mi sie podoba Russ Potato. Ale oczywiscie najbardziej People Scared Shitless. Zeby tylko nam Gospodarz znowu nie nawymyslal. Bo on tego stracha na wrony, PiSuara, gorzej sie boi niz umrzyka podnoszacego leb z szuflady w prosektorium. Te twin Towers jak nic tylko do podpalenia czegos sie rychtuja. Ksiezyc juz podpiprzony, jak to Russ przypomnial.
    ,
    Jakos nie moge dzisiaj sie skupic powaznie nad powaznymi tematami. Nawet ten Mikolajczyk glosowy mnie rozsmiesza tylko. „Przegraliśmy, bo Rosja pozwoliła, a nawet zachęciła Niemców do zniszczenia Warszawy”. Oj nie moge: on zapomnial, ze najpierw byly Teheran i Jalta!

  54. Patrycja_Zab napisał(a):

    No juz dobrze dobrze: Jalta nie byla najpierw tylko zaraz potem. Kakaja raznica: innego zakonczenia wojny nikt z wielkiej trojki nie planowal..

  55. Ewa-Joanna napisał(a):

    Glosie,
    wybielic z tego nieudacznictwa rzadu londynskiego, z tych przepychanek personalnych, z tego typowo polskiego piekielka. Tam kazdy chcial ugrac sobie wlasne widzimisie, niewielu chcialo ugrac ojczyzne.
    Dlatego miedzy innymi nie brano pod uwage opinii Polakow przy rozmowach w Teheranie i Jalcie. Rozsadni i uporzadkowani Anglicy mieli ich totalnie dosc, z pieniactwem, rozrobami, pijanstwem i sobiepanstwem do kupy.

  56. Ewa-Joanna napisał(a):

    Patrycjo,
    konie sa codziennie, to prawie sport narodowy, ale kto by to codziennie wytrzymal? :)
    Soboty czasem poswiecam na ulubiona rozrywke.

  57. Snarski napisał(a):

    Glosie,
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75461
    Tylko na to jedno odpowiem i to w skrocie bo pora kiepska.
    .
    Twoje jakies niespotykane przyczyny napadu Hitlera na CCCP (Edwar to lubi..) nie maja zadnego oparcia w faktach historycznych. I jeszcze: ty owszem pisales o tym, ze to Stalim SPROWOKOWAL Hitlera do ataku.
    .
    A juz bredzenie: „Stalin przesuwając linie zbyt na przód zrobił błąd, który mógł go dużo kosztować, gdyby nie to, że sam Führer stanął na czele kampanii wschodniej”. Mogl go duzo kosztowac!? To moglo pokosztowac jeszcze drozej niz pokosztowalo? Przeciez Niemcy pod Moskwe dotarli w tri miga!

  58. jasnaanielka napisał(a):

    Ja tam jestem przekonana, że EDD siedzi teraz wraz z wujaszkiem Wanią nad jakąś ogromną rzeką… Angarą?… Wołgą?… być może nawet nad Bajkałem i rozmyśla nad własnym, skomplikowanym przez niełatwy charakter życiem… Tymczasem wujaszek Wania wędzi w wonnym dymie złowionego właśnie jesiotra, albo inną wielką rybę, którą pod szklaneczkę czegoś rozgrzewającego, sporządzonego na miejscowych ziołach skonsumują ze smakiem. Ryby zawierają fosfór, który, jak wiadomo powszechnie, wzbogaca substancję mózgową.
    Wierzę, że po wzmacniającej kuracji EDD zawita na blog zrewitalizowany i jeszcze wszystkich zaskoczy.
    Bo ja nie uwierzę, że się tak zwyczajnie wyniósł, nawet nie splunąwszy, jak Leszek Sopot.

  59. głos zwykły napisał(a):

    Ewo-Joanno,
    ……..Gdyby przyjrzeć się elicie władzy rządu Londyńskiego to można dojść do wniosku, że miała ona charakter stabilny. Egzekutywa była jednolita i całkiem konsekwętnie prowadziła politykę z tym, że były jakieś granice kurwienia się niezależnego rządu wobec Stalina.
    …….Natomiast fakt, że było wiele różnych ugrupowań politycznych musiało skutkować taką a nie inną dyskusją, której brodę dorobili chyba propagandyści z kraju, dla których było niepojęte, że można mieć inne zdanie niż jednowładca.

  60. Patrycja_Zab napisał(a):

    Glosie

    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75459

    Choc to nie do mnie bylo, to chcialabym zapytac: a o czym ten linkowany Rafal Kalukin napisal? Czytalam i czytalam i dopiero jak okragly stol wspomnial, po bardzo wielu zupelnie niepotrzebnych zdaniach i paragrafach ‘wprowadzajacych’, domyslilam sie, ze nie pisze o podzialach powojennych. Daruj, glosie, ale takiego wodolejstwa to za czesto nie trafia mi sie czytac. Rozumiem jednak, ze tobie moze ono cos wyjasniac. Mnie absolutnie nic.

  61. jasnaanielka napisał(a):

    Chociaż…
    są tu tacy, co już założyli koszulki z napisem; „Nie płakałem po EDD” :)
    A mnie go brak.

  62. głos zwykły napisał(a):

    Snarski
    …….Przecież Niemcy mogły kampanię wschodnią wygrać. Matuszka Rossija przecież nie jest niezwyciężona, tak jakby to chcieli widzieć jej obywatele narodowości rosyjskiej.
    ……Jeśli chodzi o prowokowanie, to jakiego typu ono było wynika z listu Hitlera do Duce, dorabianie do tego incydentu Gliwickiego to dopiero nieudolna prowokacja.

  63. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko,
    …..Ale jeszcze przecież mamy Partycję_ząb, Snarskiego, dyplomatę Przyuczonego i kaema z jackowa!, którzy z reguły po długiej wymianie zdań i tak zostają przy swoim zdaniu :D.
    __________
    …..A tak poważnie Edward wycofał się z blogu, gdyż poczuł się zaatakowany personalnie, całkiem jak leszek.sopot, z tym, że atak na leszka.sopota miał charakter bezpośredni, a na Edwarda miał charakter lekko zawoalowany.
    ….Obu delikwentom jak to się mówi „zabrakło jaj”, aby to przetrzymać.

  64. Patrycja_Zab napisał(a):

    Jasnaanielko,
    To po EDD juz czas plakac? A kto z panow „są tu tacy, co już założyli koszulki z napisem; “Nie płakałem po EDD” ? Pamietam moze jakies panie ale panow nie przypominam sobie. Chociaz, plec na blogu to rzecz nabyta.. I to za darmo!

  65. Patrycja_Zab napisał(a):

    Glosie,

    Stworzyles zdaje sie nowa druzyne czarnych paciorkow (bo perel – Жемчуг – Drogiemu Nieodzalowanenu bylo szkoda..). Nie jestem pewna czy wszyscy wymienieni sie uciesza z trafienia do twojej kolekcji. A czy ty cie cieszysz z uznawania ciebie za alter ego twojego ‘worka treningowego’?

  66. Ewa-Joanna napisał(a):

    Glosie,
    ja o tym balaganie londynskim czytalam nie w krajowych zrodlach, ale angielskich przy okazji szukania czegos o udziale Polakow w bitwie o Anglie.
    Moj ojciec, jeniec wojenny kampanii wrzesniowej najpierw u Ruskich, potem oddany Niemcom spedzil tam ponad 6 lat. Z tego co opowiadal Niemcy mogli swobodnie wygrac te wojne w Rosji, bo Ruscy poddawali sie calymi oddzialami. Dopiero jak sie rozeszlo jak traktuja jencow i ludnosc cywilna, dopiero wtedy Ruscy ruszyli do walki. A bylo ich wiecej.

  67. Ewa-Joanna napisał(a):

    No nie powiecie mi, ze Edwar mnie sie wystraszyl? Bo i owszem ja go atakowalam personalnie uznajac, ze jak jemu wolno to i mnie tez.

  68. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo,
    Przeciez juz wielka trojka postanowila, pewnie jeszcze w Teheranie (Jalta byla pozniej!), ze to przeze mnie nam tak brak teraz Nieodzalowanego. Relax zatem, dear. Ja juz to biore na swoje sexy barki. Tak jak kiedys odejscie (niespelnione) Bars wzielam. Polka potrafi!

  69. Ewa-Joanna napisał(a):

    No to Ty jestes baba mocarna Patrycjo, jak tyle na siebie bierzesz. :)

  70. Zofia napisał(a):

    1 maja obchodzimy 5-lecie bycia Polski w Unii Europejskiej.
    Szczecin, jest takim miastem, które łączy w sobie wiele kultur, wiele żywiołów. Jest niejako esencją unijności europejskiej.
    Był w rękach kilku nacji – Słowian, Germanów, Prusów, Skandynawów, dzisiaj jest polski.
    Ma w swojej historii półwiecze bycia stolica suwerennego księstwa Gryfitów ze słowiańskimi i niemieckimi korzeniami i linią Jagiellonów.
    To wspaniale europejskie miasto, które ma w sobie nie odkryty do końca potencjał, a przede wszystkim jest piękne.
    Możemy wreszcie otwarcie cenić jego wielonarodową przeszłość, cieszyć tym, co nam poprzednicy w tym mieście wspaniałego zostawili dla potomnych.
    Dlatego uzupełniłam swój album o wiosennym parku w Szczecinie – fragmentem słynnych Wałów Chrobrego i stosownym opisem, przywołując twórców jego piękna, które my, obecni mieszkańcy Szczecina konsumujemy pełnymi garściami.
    Potrafimy o nie dbać, pomnażać to piękno i tworzyć nowe jego enklawy w naszym mieście.
    http://picasaweb.google.p.....aletaBarw#
    To taki mój mały wkład w obchody 5-lecia Polski w UE.

  71. Patrycja_Zab napisał(a):

    Tytulem uzupelnienia cytat glosa: „…..A tak poważnie Edward wycofał się z blogu, gdyż poczuł się zaatakowany personalnie, całkiem jak leszek.sopot, z tym, że atak na leszka.sopota miał charakter bezpośredni, a na Edwarda miał charakter lekko zawoalowany.
    ….Obu delikwentom jak to się mówi “zabrakło jaj”, aby to przetrzymać.”
    .
    „Zawoalowany” atak personalny wiec. A czyjze by jesli nie moj? Glos wszystko w takich sprawach wie i to od dawna. Wlacznie z tym, co Edwar poczul ostatnio.
    .
    W sprawie niezmieniania zdania przez silna grupe pod wezwaniem tyle ci moge odpowiedziec, glosie ale wylacznie w swoim tylko imieniu: nie zmieniam zdania na temat braku elegancji ze strony pewnych glosow na tym blogu. Poniewaz jednak i mnie to moze dotyczyc, to szybko dodaje: przyganial kociol gankowi. Dziala to we wszystkie strony i w kazdej sprawie. A juz napewno w sprawie niezmieniania zdania. Zauwazyles moze, jak szybko PONOWNIE odtworzyles SWOJA liste nieblagonadioznych? Dolozywszy nowych, ktorych postanowiles dolaczyc do blogowych Untouchables?
    .
    To o tym braku elegancji bylo.

  72. Ewa-Joanna napisał(a):

    A ja mam pytanie (moze glupie): Czy zdarzylo sie tu na blogu, zeby ktos ZMIENIL zdanie?

  73. dark side napisał(a):

    Glosie ,
    Zanim się ustosunkuje do twojego postu na temat demokracji chciałabym wrócić na moment do Twoich zarzutow w stosunku do mnie sprzed tygodnia. Nie mialam czasu się o tym wczesniej napisac, a uwazam ,ze należy to zrobic. Ma to tez jakis związek z atakami personalnymi ))
    Mam na mysli ten wpis:
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75158
    w którym to wpisie zarzucasz mi po kolei co nastepuje: chamstwo, brak wrażliwości, głupotę i niedorozwoj emocjonalny (z elementami sadyzmu).
    Glosie o chamstwo i głupotę nie zamierzam się spierac. Każdy ma prawo do wlasnej oceny. Chciałabym tylko wyklarowac to co zostalo zatarte w toku dyskusji, podczas ktorej probowano zrobic ze mnie blogowy symbol braku kultury i wrazliwosci. Epitety, jakimi obdarzylam alkoholika to byloby mniej wiecej to, co usłyszałby ode mnie przyjaciel, gdybym zauważyła, ze obsuwa się w otchłań nalogu. Zaznaczam ,ze użyłabym na pewno calego nacisku psychicznego jakim dysponuje,by otworzyc mu oczy . Z pewnością usłyszałby kilka slow prawdy. Maciek zobaczyl we mnie potencjal na terapeute, ja zas zadalam pytanie, wyrazilam wątpliwość czy podobne formy nacisku sa dozwolone w terapii. Nie znam się na tym, wiec nie wiem czy mój temperament nie bylby przeszkoda w takiej dzialalnosci.
    Temat wyższości moralności chrześcijańskiej nad kazdą inną tez nie będzie przedmiotem sporu -nikt z nas nie jest ekspertem . Zaznaczam tylko ,ze kościół również wywiera nacisk –bezwzglednie dyskryminuje grzesznika, dopóki ten trwa w grzechu. Ja postuluje cos podobnego, choc nie tak bezwzględnego 
    .
    Chciałabym za to się odnieść bardziej szczegolowo do ostatnich akapitow twojego postu:
    „A ty też pisałaś, że rozpruwałaś brzuszki laleczkom, a ja i bez tego wyczuwam, że coś tam jest nie do końca w tobie rozwinięte w sprawach uczuciowych,…”
    .
    Tym zarzutem przejelam się do tego stopnia, ze zrobilam wywiad wśród najbliższych ludzi – z którymi mieszkam i dziele swoje Zycie. Zadalam pytanie, czy w ich opinii jestem niedorozwinieta uczuciowo, oschla lub emocjonalnie zablokowana.
    Glosie- wszyscy mnie wysmiali jak jeden mąż. Nie wierzyli, ze komus kto mnie zna cos takiego moglo przyjść do glowy. Nie mam zadnych problemow z wyrazaniem emocji i mam to podpisane przez najwyzsze autorytety w tej dziedzinie)) ktos kogo lubie, lub na kogo jestem zla wie o tym doskonale, choc staram się panowac nad destrukcyjnymi wybuchami gniewu najlepiej jak umiem. Oczywiście mialam w zyciu okresy zaloby po stracie najbliższych kiedy wycofywałam się w swoje wnetrze i stronilam od ludzi. Uwazam jednak,ze to naturalne- lepiej przezyc świadomie i intensywnie strate i bol w samotności, a potem wrócić do normalności niż borykac się z tym przez cale zycie. Nie powtorze ci epitetow jakimi zostałeś obdarzony ,bo zalezy mi na Twojej sympatii . A,ze zalezy mi tez na Twojej opinii, jak rowniez na opinii innych blogowiczow wyjaśnię sprawe laleczek  które z podziwu godna dokładnościa zapamiętałeś  choc nadales im wage niewspolmierna do czynu. sprawa jest prosta- robilam im operacje, gdy przestawaly gadac- psul się głośniczek w brzuszku  jako dziecko chciałam być lekarzem. Przyznam się też ze zawsze wolalam misie i inne pluszaki milsze w dotyku. Znalazłam nawet, porządkując zabawki po dziecku, mojego żółtego misia z dzieciństwa i musze przyznac, ze był w strasznym stanie- plaski od nadmiernego przytulania, ucho urwane, oczki krzywo. Boje się troche jakie wnioski możesz z tego wyciągnąć 
    .
    Jeszcze jedno- glosie dla mnie jest jasne jak slonce, ze emocjonalnie i światopoglądowo jestes bliski Bars. Wszak wychowaliście się w podobnym środowisku, mieszkacie nawet blisko siebie i jeśli wierzyc Bars to jesteście jakos spokrewnieni. Z tego wynika, ze dzielicie jakas wspolna pule genetyczna i zabawny pieprzyk nie jest z pewnością jedynym co Was łączy. znajda się prawdopodobnie inne cechy fizyczne jak i predyspozycja psychiczne. Kazdy behawiorysta Ci powie, ze tym, co ma największy wpływ na zachowanie SA z jednej strony cechy dziedziczne, a z drugiej środowisko zycia. U Was są one bliskie. Nie dziwie się wiec i nie mam pretensji ,ze stajesz w sporze po stronie Bars.
    to tyle, teraz szybko odpowiem na post o demokracji i wracam do przygotowan slubnych. moja siostra wychodzi za mąż w przyszłym tygodniu. slub jest w naszej rodzinnej miejscowosci, wiec dom od pewnego czasu przypomina dom wariatow :)- caly jest w cholernym bialym tiulu.

  74. dark side napisał(a):

    Ewo, ja kiedys zmieniłam zdanie, ale to bylo w poczatkowej fazie bloga :)
    .
    Do rzeczy jednak:
    .
    ja:
    „w demokracji kluczowa jest nie tyle sama procedura wyboru przedstawicieli ile realna kontrola spoleczna nad posunieciami wladz. mozliwosc negocjacji i blokowania posuniec szkodliwych”
    glos:
    „A przecież nade wszystko co to za demokracja, gdy mniejszość arbitralnie decyduje o większości nie zwracając zupełnie uwagi na głos większości!”
    glosie,
    jest calkiem prawdopodobne, ze mowimy o tym samym. roznica polega na tym, ze ja zajmuje sie demokracja małą i lokalną, na poziomie miasta czy dzielnicy. Tę wielką i potężną zostawiam innym :) Po cichu powiem nawet, ze nie jestem pewna czy ustroj, w ktorym podmiotem sa cale narody to jeszcze jest demokracja :)))
    Ta mala demokracja jest wedlug mnie stosunkowo najblizej pierwocin tego ustroju, ktory wywodzi sie jak wszyscy wiemy z greckiego panstwa-miasta. Jednym z jej atrybutow jest roznorodnosc (Arystoteles pisal ,ze ludzie podobni miasta nie stworzą), ktora prowadzi do konfliktu. Demokracja to stan permanentnego konfliktu interesow rozwiazywanego w toku negocjacji :)w taki sposob podmioty buduja swoja pozycje spoleczna. oczywiscie negocjacja nie moze trwac wiecznie- zawsze w jakims momencie i na jakims odcinku napiecia i nierownosci zostaja zamrozone- powstaja instytucje i artefakty(prawo:). cecha demokracji jest zdolnosc do ewolucji – renegocjacji zamrozonych ukladow zaleznosci.
    W tym ujeciu czytam Twoje slowa o wiekszosci tyranizowanej przez mniejszosc. Sprecyzuj jednak to, co nazywasz wiekszoscia. Ja nie widze zadnej dajacej sie sensownie opisac wiekszosci. raczej rozne grupy interesow – uklad dynamiczny, samoorganizujący się.. Najlatwiej mi bedzie pokazac to na przykladzie.
    Zalozmy, ze mamy spory nieuzytek miejscki na srodku osiedla. mieszkancy chca zrobic tam park- plac zabaw, boisko, laweczki, staw itd. wielki inwestor chce wykupic teren pod parking dla planowanego supermarketu, kosciol chce, by powstal tam plac z pomnikiem, wokol ktorego bedzie organizowac procesje. Jest konflikt interesow. Rozwiazania moga byc rozne w zaleznosci od biezacej linii polityczno-gospodarczej i realnej sily nacisku (wladzy) stron konfliktu . W ustroju slusznie minionym sprawy w ogole by nie bylo, jednak mamy demokracje – przed podjeciem decyzji musza byc wiec dopuszczone do glosu wszystkie strony, chocby fasadowo. I teraz dla mnie realnym miernikiem jakosci demokracji bedzie sila nacisku spolecznosci lokalnej. dzis w Polsce jest ona znikoma, wlasciwie zadna. petycje i pisma mieszkancow urzednik moze z powodzeniem wrzucic do wychodka i zwykle to robi. Podczas gdy w krajach starej demokracji spolecznosc lokalna jest w stanie zablokowac wiekszosc inwestycji, ktore nie sa zgodne z jej interesem, co zmusza wladze do negocjacji. Bo moze sie okazac np. ze interesy kosciola i wspolnoty sa takie same- powstanie parku z figura na srodku i miejscami parkingowymi moze satysfakcjonowac niemal wszystkie strony konfliktu. Nasz Polski rynek zas jest bezwzglednie rynkiem inwestora- ja rozumiem dlaczego tak sie dzieje, ale uwazam, ze to jest spolecznie szkodliwe i ma niewiele wspolnego z demokracja.

  75. petrel napisał(a):

    Nic dodać, nic ująć. Tak właśnie postrzegam konflikt między PO i PiS. Zachowanie SLD jest w tym kontekście pozbawione jakiejkolwiek logiki. Poparcie weta prezydenckiego wobec ustawy medialnej było dobitnym potwierdzeniem faktu, że Grzegorz Napieralski kompletnie tej sprawy nie zrozumiał. W rezultacie sondażowe poparcie dla SLD zaraz potem znurkowało. Co mnie nie zdziwiło. SLD zaczęto postrzegać jako partię, która po cichu sprzyja nawrotowi IV RP. W kontekście sprawy Barbary Blidy taka polityka napawa tylko obrzydzeniem.

  76. Lex napisał(a):

    U żródeł absurdu, o którym pisał Narciarz ( 28.04. – godz. 18,41 po połd.) leżą – jak się wydaje – przyjete rozwiązania ustawowe w kodeksie karnym i wykroczeń. Przyjęto mianowicie, że w przypadku wykroczeń – więc ze swej natury – czynów o niewielkiej szkodliwości społecznej – nie może być stosowana możliwość odmowy wszczęcia postepowania lub jego umorzenia z tej właśnie przyczyny ( małej szkodliwości społecznej). Z tego powodu- mamy takie sytuacje, że cała machina wymiaru sprawiedliwości uruchamiana jest w sprawach błahych, jak owej babci z Krakowa sądzonej z całą powagą o kradzież (?) kostki masła wartości 4,80 zł czy opisana w linkowanym przez Narciarza artykule – uszczuplenia należności podatkowych o 2 gr. W pierwszym przypadku sąd wykazał się zdrowym rozsądkiem, w drugim – niestety – nie.
    Najwyraźniej twórcom kodeksu wykroczeń zabrakło wyobraźni. Sędziom zresztą też nierzadko jej brakuje.
    Czytałem wypowiedzi, że aby odciążyć sądy od rozpatrywania spraw duperelnych należałoby się zastanowić nad wprowadzeniem trybu karno-administracyjego dla tych spraw. Kiedyś zajmowały się tym kolegia karno – administracyjne, potem kolegia ds. wykroczeń.
    Jak nastała demokracja, uznano, że wymiarem sprawiedliwości (nawet tej malutkiej) mogą zajmować się tylko sądy i mamy co mamy. A właśnie sądzenie takich spraw przez przez wyodrębnione sądy ds. wykroczeń i przez sędziów ds. wykroczeń ( trzeba byłby stworzyć taką kategorię sędziowską dla osób, które ukończyły aplikację sądową: sądy grodzkie już istnieją na prawach wydziałów w sądach rejonowych ) mogłoby być rozwiązaniem problemu i zarazem dobrym praktycznym przygotowaniem do sądzenia w sprawach przestępstw. Sędzia ds. wykroczeń byłby pierwszym stopniem w karierze sędziowskiej.
    Ci sędziowie ds. wykroczeń byliby sędziami, a sądy – sądami, więc
    rozwiązanie takie zgodne byłoby z konstytucją.
    Nie zmienia to w niczym faktu, że i w sprawach błahych wykroczeń powinna istnieć możliwość odmowy wszczęcia postępowania lub jego umorzenia. Powga wymiaru sprawiedliwości by na tym nie ucierpiała. Może wręcz przeciwnie….

  77. Lex napisał(a):

    PS. Sądy grodzkie w strukturze sądownictwa już działały i to dość sprawnie. Zniesione zostały przez którąś z „reform” bodajże w latach 50 – tych .
    Działalność sądów grodzkich przeszło do literatury ( felietony Wiecha – zwłaszcza z lat międzywojennych).

  78. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark,
    bardzo dobrze napisalas o tej demokracji (Demokracja to stan permanentnego konfliktu interesow rozwiazywanego w toku negocjacji), tak mniej wiecej i ja demokracje rozumiem. A nie dyktature wiekszosci :)
    Madra i myslaca z ciebie dziewczyna i ja cie lubie! ;)

  79. Snarski napisał(a):

    Wszyscy do tego biednego głosa. Zeby on nam tylko w ślady swojego ‘worka treningowego’ nie poszedł i nie zmienił miejsca popisow, jak mu za dużo będziemy zawoalowywali..

    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75475
    .
    Właśnie Matuszka Rassija JEST, jak dotychczas, niezwyciężona! No może z wyjątkiem krótkiego epizodu z Polakami na Kremlu w XVII wieku. A moze i jeszcze jaki inny wyjątek się znajdzie. W sprawie hitlerowskich zapędów na Moskwę w 1941 roku prawie wszystkie wróżki na świecie były jednogłośne: Hitler te kampanię przegra! I to pomimo błędu Stalina z wysunięciem się za daleko na zachód, jak żeś się uparł twierdzic.
    .
    Incydent gliwicki zaś aż się prosił do skojarzenia go z listem Hitlera do Duce. Bo powód wojny z Rosja podany w liście był taką samą lipą jaką było powoływanie się Hitlera na incydent gliwicki gdy tłumaczył on napad na Polskę 1 wrzesnia 1939.
    .
    Z jednego możesz być dumny, glosie. Otóż masz słusznego w sprawie niezmieniania zdania przez wymienionych przez siebie blogowiczów (czyli przeze mnie). Powiem nawet wiecej. Jeśli w dalszym ciągu będziesz próbował mnie i innych prowokować jakimiś niestworzonymi historiami czy poglądami, to nie licz na zmianę zdania. Ja w dalszym ciągu będę ciebie wtedy uważał za efekciarza czyli showmana oraz bully. Z miodem w uszach na dodatek.
    Pozostaje przyjaźnie nastawiony,
    Snarski.

  80. głos zwykły napisał(a):

    Droga dark side,
    ……Nie uważam, abyś Ty, Bars, Zofia czy Jasnaanielka, jako kobiety były lepsze czy gorsze.
    ……W każdej z was znajduje coś co mnie oczarowuje i zachwyca, ale w pewnych sprawach, chcę pozostać sobą, czyli lekko przytępionym emocjonalnie i trochę ograniczonym mężczyzną.
    ……I jako takiemu musisz mi wybaczyć, bo nie ma innego wyjścia :D
    ……Tak czy inaczej mężczyzna ma swoją własną perspektywę patrzenia na kobiety Ty i Bars jesteście maksymalistkami uczuciowymi i w swych marzeniach chciałybyście, aby mężczyzna niejako oddychał waszą słodyczą.
    ….. Znowuż Zofia jest większą realistką i przywiązuje wagę do współdziałania i dialogu między płciami.
    …..A jasnaanielka jest w ogóle nastawiona sceptycznie do mężczyzn.
    …..Tak czy inaczej w sprawach kobiet nie silę się zazwyczaj na własny rozum i uczucia. Od czego są kobiety! Patrzę więc na was waszymi własnymi uczuciami i oczami. A dlaczego mam robić coś innego.
    …..To tak całkiem jakbym chciał rywalizować z psem w sprawach węchu (przepraszam za to porównanie – jest ono bez innych podtekstów).
    ……Nie ma, to sensu zanurzać się w świat jego węchów, jako pies. :D
    ……Ale z drugiej strony, czy świat zapachów nie jest godny podziwu. Czyż nie można go jednak trochę wrażliwością poetycką przeniknąć?

  81. głos zwykły napisał(a):

    Droga dark side,
    …….W sprawach demokracji mówimy podobnym językiem, z tym, że ja słucham uważnie, tego co masz na ten temat do powiedzenia :-), bo dotykasz jedna po drugiej istoty rzeczy, tak całkiem jakby anioł lecąc przez przestworza ocierał się skrzydłem, to o jedną chmurkę, a to to o drugą z których spada deszcz na głowy maluczkich.
    ….. Jeśli chodzi o większość to mam na myśli statystyczną większość, która dysponując statystyczną większością głosów bardzo szybko pozbawiła światłych przedstawicieli narodu władzy politycznej, powierzając ją właśnie szeregowi nieświatłych, którzy już wcześniej zadymiali w znacznym stopniu nam III RP, różnymi pożarami i zagrożeniami pożarowymi :D.

  82. jasnaanielka napisał(a):

    głosie – niezły z ciebie prawnik i tego się trzymaj. Kiedy zaczynasz robić portrety psychologiczne, albo próbujesz być dowcipny, to już nie jest tak, jakbyś sobie życzył :)
    Pod tym względem /dowcipu i lekkości pióra/ EDD nie dogonisz i wcale nie jest to złe. Już kiedyś ci pisałam, że masz inne zalety i warto je pielęgnować. Nie za dowcip cię tu cenimy, a przynajmniej ja. ;)

  83. OZYRYS napisał(a):

    Szanowny Panie Kuczyński,

    Wszystko!!! związane z PiS-em zostało w tym kraju przeżute do samego końca, wielokrotnie do bólu, a jednak…
    Pańskie tezy o zagrożeniu ze strony PiS-u, jako ważnego czynnika determinującego sympatie poltyczne Polaków są tego samego ciężaru co argumenty o braku wyboru etc.
    Najprościej sprawy ujmując, powołam się na starożytny lapsus , o nie wchodzeniu do tej samej rzeki…
    Za niecałe dwa lata Lech K. na 1000% utraci prezydenturę raz na zawsze i na wieki wieków …
    „Charyzmatyczny” despotyczny wodzuś JK bez prezydenckiej asekuracji straci natychmiast swoją „charyzmę” i w PiSie pojawią się ambitni, którzy poczują swój moment/ Ile można bez przymusu stworzonego prezydenckimi koneksjami, znosić wodzowstwo kogoś tgakiego jak JK?
    Mierne w większości osobowościowo kadry PiS-u w takiej sytuacji popadną w totalne zagubienie i ta fuksiarska efemeryda zmarnieje w szybkim tempie.
    A ze wszystkiego i wszystkich , najmniejsze szanse powtórnego wejścia do rzeki, o której tu i ówdzie wspominają -ma „mistrz” Ziobro- biedny, mały człowiek , któremu gdzieś się zapodziała „fala nośna”. On już stał się cywilem.
    Twierdzę, że rozsypka PiS-u, wbrew klimatowi mojegko komentarza, będzie gorszą wersją dla Polski, niż jego groźne oblicze, które Pan dostrzega.

    Pozdrawiam,OZYRYS

  84. dark side napisał(a):

    gee,
    jest mi tak głupio, że nie wiem co powiedziec.
    może tak:
    miły glosie- drogi Andrzeju,
    popieram Anielkę, cenię sobie Ciebie jako rozmowcę ,jednak mocno naciskam, bys nie wyrzucał z siebie wiecej psychoanaliz :) wrocmy raczej na bezpieczny poziom mlodego technika :)
    Zdcydowanie lepiej wychodzi Ci tez mowa wiązana. w cudzych slowach zdajesz się być bardziej szczery, otwarty i ludzki.
    .
    Ewo-Joanno,
    dzieki :) ja rowniez bardzo Cię lubię. poza tym czytam ostatnio troche o Australii- moze w tym roku jeszcze polece do Hobart. W kazdym razie juz wiem o diabłach tasmańskich :) fajne torbacze, choc strasznie się drą i są wyjatkowo malo cute (milusińskie)
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  85. głos zwykły napisał(a):

    dark side,
    Nic dziwnego cytuje zazwyczaj wyborne dzieła, wybornych autorów ;-)

  86. dark side napisał(a):

    glosie,
    wiem i uwazam Cie za wrazliwego faceta :) dlatego tez przyjmuję absolutnie powaznie Twoje slowa. nie chce , zebys czul sie w jakikolwiek sposob osaczony. nie cierpię sie komukolwiek narzucać. najmocniej Cię przepraszam jeśli miało to miejsce w Twoim przypadku.

  87. Snarski napisał(a):

    Dopiero teraz zmusiłem się do przeczytania postu kaema.

    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75458

    głos mnie do tego skłonił, łącząc mnie z jakiegoś powodu z kaemem. Do tej pory nie miałem okazji zetknięcia się z tym panem więc go i nie czytałem. Kilka wniosków i pytań mi się nasunęło po przeczytaniu.
    .
    Po pierwsze to nikt przed kaemem, na moje odczucie, nie ustosunkował się do obecnego wpisu Gospodarza. Czy jest norma na tym blogu ignorowanie wpisu?
    .
    Po drugie, nikt też prócz Patrycji najmarniejszego słowa nie napisał o tej wypowiedzi będącej dokładnie w temacie. Większość wolała od razu wypuścić się w sobie ulubione rejony tematyczne, niewiele mające wspólnego z tematem ‘wypracowania’. Włącznie ze mną z reszta. Czyżby żartobliwy ton zwalił wszystkich z nóg?
    .
    Po trzecie, przypomniałem sobie, że to Edwar miał coś wspólnego z wymyśleniem tego ‘zmywaka na Jackowie’. Dzisiaj nawet jeszcze głos, po raz kolejny, chętnie zmywakowe wzmianki czynil. Czy to z racji nieobecności oryginalnego „eksperta od zmywaków” pomijane są posty z tego ‘genre’ się wywodzące?
    .
    Po czwarte, rozumiem tęsknotę za lekkością pióra i dowcipem naszego drogiego Edwara. Mnie też tego brakuje. Wujaszek Wania, czyli opowiastki z nim w roli tytułowej, to owszem przedni zgryw. Czasem nawet daje się odczytać podteksty, tak umiłowane przez autora. Dla mnie jednak, zgryw kaemomy też jest przedni choć zupełnie inaczej dowcipny niż ten w wydaniu EDD. Ale, i na dodatek, jest to zgryw NA TEMAT. Podwójnie na temat, bo to i o wpisie i o blogowym milczącym „zauroczeniu” zmywakiem. I nikt prócz Patrycji nie wydał nawet mysiego pisku! Czy my już tylko potrafimy się uśmiechać jedna strona naszych inteligentnych buziek? Czy też jest nas tu tak mało, że trudno szukać zróżnicowania poczucia humoru w populacji zbiorowości o najwyższej liczbie porządkowej 3?
    .
    Na koniec sprawa obsesji Gospodarza. Przecież jest ona chyba jeszcze wyraźniejsza niż obsesja, w druga stronę idącą, jego kuzyna Kranadhy z Winnipegu. Zniszczyć te „bardzo silna” opozycję bo ona chce „Zniszczyć Trzecią Rzeczpospolitą”! A ja się pytam na koniec tego przydługiego już postu: czy warto jest bronić czegoś co jest ponoć tak łatwo zniszczalne przez dwójkę niewydarzonych konusów przewodzących armii zbawienia ubranej w moherowe berety? Tak to świadczy o słabości tworu całego życia Gospodarza i wielu, wielu innych, że aż boli. Naprawdę. Gospodarzu, czyzby panski wpis, tak naprawdę, był nie tyle o „sile” PiS co o „słabości” PO? Pogubił mnie pan.
    .
    Nie tyle do poczytania co pod rozwagę. O czym może warto czasem pomyśleć, a nawet i napisać. Jak Wena dopisze.
    …………………………….
    PS. Na użytek Zdzisława, choć pewnie nie tylko jego, przytoczę Googlowe tłumaczenie tytułu kaemowego postu: BOISZ SHITLESS. Resztę pewnie trzeba samemu dotłumaczyć.

  88. dark side napisał(a):

    Snarski,
    zwrocilam uwage, przeczytalam i usmialam sie setnie. coz – Patrycja napisala o tym wczesniej :))

  89. Patrycja_Zab napisał(a):

    kaem, Dark,

    Choc to nie do mnie to odpowiadam i ja. Pomine kaemowe zdawkowe „nikt procz Patrycji”. Przyjme to po prostu za dobra monete. Tobie zas tak odpowiem: ja owszem ‘coz napisalam o tym wczesniej’ ale zostawilam prawie caly temat wpisu Gospodarza niezagospodarowany! A zatem nawet i tobie wolno, w swoich rozwazaniach o demokracji na przyklad, odniesc sie do p. Kuczynskiego zauroczenia PiS-em i niewiele czym innym. Bo my przeciez wszyscy lubimy naszego Gospodarza i nie chcemy by on tak cierpial, drzac o III RP.

  90. Lex napisał(a):

    „Scared shitless” – czy to nie znaczy: robić w portki ze strachu ?
    ( „elegancka” wersja tłumaczenia).
    Ja sobie przynajmniej tak to przetłumaczyłem.

  91. głos zwykły napisał(a):

    Ja się z gospodarzem blogu zgadzam w sprawie PiS, że partia ta to już zupełna mielizna z fusami i nic do tego nie mają moje wątpliwości dotyczące jakości III RP.

  92. Lex napisał(a):

    Fajne są te Google’owskie tłumaczenia:
    Boisz shitless (rude)
    extremely frightened I was scared shitless when I first moved out here, but things still worked out fine in the end.
    Byłem bardzo przestraszony, kiedy bałam shitless pierwszy przeniósł się tutaj, ale to jeszcze wypracować grzywny w końcu.
    Wie ktoś o co tu chodzi ( w googlowskim tłumaczeniu ) ?
    PS. To tak… off topic.

  93. narciarz2 napisał(a):

    nikt przed kaemem, na moje odczucie, nie ustosunkował się do obecnego wpisu Gospodarza.
    Ja sie odnioslem i to nawet dosyc szczegolowo. A przynajmniej tak mi sie wydaje.
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75427
    .
    Czy jest norma na tym blogu ignorowanie wpisu?
    Jest.

  94. kaem napisał(a):

    Lex,

    Elegancka to wersja tlumaczenia moze i jest. I chyba prawidlowa tez, jak to z idiomami bywa. Doslowny sens jednak wypacza, jak zapewne dobrze wiesz. Po angielsku bowiem oznacza ‘bezwonna’ sytuacje w portkach, podczas gdy po polsku akurat odwrotnie.
    .
    Pewnie i jedni i drudzy chcieli byc eleganccy. Wychodzi z tego kupa… smiechu i tyle.

  95. jasnaanielka napisał(a):

    Przeczytałam omawiany wpis kaema, choć przed tym go przeskoczyłam po trzecim zdaniu i ….. chyba się nie znam na poczuciu humoru…
    Wcale mnie nie rozbawił.
    Nawet przez grzeczność się nie uśmiałam, zresztą nie byłoby widać, więc po co? :(

  96. narciarz2 napisał(a):

    Snarski pyta:
    czy warto jest bronić czegoś co jest ponoć tak łatwo zniszczalne przez dwójkę niewydarzonych konusów przewodzących armii zbawienia ubranej w moherowe berety?
    .
    Z mojego punktu widzenia absolutnie nie warto. Ja mieszkam w USA, gdyby ktos nie wiedzial. Jesli konusom sie uda, to ja mam opcje. Po pierwsze, moge nie przyjezdzac do kraju konusow. Po drugie, jesli juz przyjade, to zawsze moge sie schronic do ambasady USA. Tak wiec z mojego punktu widzenia nie ma sie czym denerwowac.
    .
    Natomiast gdybym jednak mieszkal w II PR, to wolalbym dmuchac na zimne. Historia jest pelna przykladow lekcewazenia niewydarzonych konusow. Potem sie tylko historycy drapia w glowe, dlaczego ludzie byli az tak lekkomyslni.

  97. głos zwykły napisał(a):

    droga dark side,
    A co ty z tym narzucaniem. Myślałem, że po prostu polubiliśmy się na blogu. Fakt, że cenię Bars, Zofię i jasnaanielke i mogę je poprzeć wbrew twojemu zdaniu, jakby nie wpływa w mojej ocenie na nasze dobre stosunki, na moją szczerość i otwartość. Ale jeśli chodzi o bycie ludzkim, to rzeczywiście nie osaczaj mnie, bo nie wiem co to jest, bo z W. Whitmana, którego wyobraźnia łączyła w jedno homoseksualizm z ziemią, wstydem oraz śmierć, wiem to, że.
    Kiedy ocean życia zabierał mnie w odpływie
    Kiedy wędruję po brzegach znajomych,
    Kiedy nasłuchuje lamentu, krzyku mężczyzn i kobiet przepadłych
    ………………………………………………………………………na morzu
    Kiedy wdycham nienazwane zapachy niesione przez wiatr,
    A tak tajemniczy ocean podchodzi coraz bliżej,
    Ja też znaczę tyle, co wypłukany osad,
    Co ziarna piasku i szlam, i okruchy,
    Podnoszę ich garstkę i jestem ten piasek i okruchy.
    Zmieszany, zawstydzony, zgięty do samej ziemi,
    Wyrzucam sobie, że odważyłem się otworzyć usta,
    I wiem, że w tej całej paplaninie, której echa wracają do mnie,
    Nie miałem najmniejszego pojęcia, kim i czym jestem,
    Że przed moimi aroganckimi wierszami stoi ten Ja prawdziwy,
    Nietknięty, nieodpowiedzialny, niedosiężny, chłodny,

    I przedrzeźnia mnie, kłania się, daje znaki,
    Śmiejąc się ironicznie z każdego słowa, które napisałem,
    Pokazując w milczeniu na te pieśni i na piasek na dole.
    Widzę, że nie rozumiałem ani jednej rzeczy i że nikt nie zrozumie.
    Natura, tu w obliczu morza, żartuje ze mnie, rzuca się na mnie
    …………………………………………………………………i poraża mnie

    .
    Za to tylko, że odważyłem się otworzyć usta.

  98. Patrycja_Zab napisał(a):

    Jasnaanielko,

    W tym temacie niespodzianki chyba nikomu nie zrobilas. Ty, smiac sie z kaemowego dowcipu? Taka ujme Nieodzalowanemu przynosic? A nawet i Anca z sasiedniego blogu moglaby sie obruszyc.
    .
    Nothing new under the Sun, jasnaanielko. A usmiech z grzecznosci widac zawsze. I wszedzie. (to znowu Kononowicz).

  99. jasnaanielka napisał(a):

    Patrycjo Ząb – nie masz ciekawszych tematów, tylko dopiekanie mi? Tzn tobie się wydaje, że mi dopiekasz.
    Ja ciebie nie zaczepiam, więc po co te parady?

  100. kaem napisał(a):

    Jasnaanielko,

    Dziekuje za przeczytanie KUCZYNSKI JEST SCARED SHITLESS w koncu. Musze od razu wyjasnic, ze mnie nie chodzilo o rozsmieszenie ciebie. Bardziej juz moze o sprowokowanie do wypowiedzi na temat wpisu. Ale nawet i to nie bylo obowiazkowe.

    W ogole nic na blogu nie jest obowiazkowe. Ani usmiechanie sie z wdziecznosci z malo smiesznych dowcipow, ani noszenia koszulek z napisami takimi czy innymi. No i oczywiscie nie ma obowiazku lubienia albo i nielubienia czego czy kogokolwiek. Mamy tu prawie ze pelna wolnosc, niczym dzikie swinie. I odynce o lochy po rowno.
    Pozdrawiam serdecznie.

  101. narciarz2 napisał(a):

    List do Starszych Kolegow Kalukina to ja bym skomentowal po swojemu. Mlodszy Kolego, jesli nie jestes częscią rozwiązania, to znaczy, ze jestes częscią problemu. Warto sobie te fraze przyswoic ku pamieci. W tym konkretnym przypadku mozna ją rozwinąc, jak nastepuje. Transformacja ustrojowa powiekszyla pole wolnosci. Na ten temat nie ma wątpliwosci, choc rozmaite konusy w sobie wiadomym celu wykrzykuja cos wrecz przeciwnego. Jednak pozostajac poza granicami dewiacji umyslowej, trzeba sie zgodzic, ze pole wolnosci zostalo bardzo poszerzone. Co wiecej, byla to wolnosc dla wszystkich, a nie tylko dla zwyciezcow. Zwyciezonych tez dopuszczono do konsumowania wolnosci, zamiast ich pozamykac w więzieniach albo zrobic inne kęsim. I na tym polegalo zwyciestwo, ktore zaraz potem rozlalo sie szeroko po swiecie wschodnim, zas swiat zachodni wprawilo w stan euforii.
    .
    I to w zasadzie wszystko. Zwyciestwo nie polegalo na uczynieniu stolu suto zastawionym, jak tego chcial Rakowski. Nie polegalo ono na dostarczeniu ludziom szczescia ani na stol, ani do domow. Tego nie obiecuje nawet amerykanska Deklaracja Niezaleznosci. Stalo sie raczej dokladnie tak, jak to zapisano w Deklaracji: Life, liberty, and the pursuit of happiness. Life for all, skoro rewolucja byla pokojowa i nikogo nie zabito. Liberty for all, skoro przegranych nie wsadzono do wiezien. Pursuit of hapiness for all. Nie szczescie jako takie, ale otworzenie mozliwosci szukania szczescia w miare umiejetnosci.
    .
    Niestety, stalo sie tak, jak wiele razy w przeszlosci. Tam, gdzie pojawila sie mozliwosc osobistego poszukiwania, oczekiwano dostawy do domu. Zapomniano, ze szczescia kazdy musi szukac na wlasną reke. A to jest trudne oraz wymagające. Nastąpilo wiec rozczarowanie. Skoro wolnosc nie przyniosla szczescia automatycznie, palce zaczely sie wyciagac w poszukiwaniu winnego, ktory nie dostarczyl obiecanego towaru. W tej sytuacji bardzo szybko pojawily sie rozmaite konusy, ktore obiecywaly dostarczyc metodą eksperesową zarowno samo szczescie, jak rowniez winnego. Co wiecej, jedna dostawa miala automatycznie rownac sie drugiej. Zaraz potem narodzil sie przemysl produkujacy winnego na zamowienie. Tak narodzila sie lustracja, IPN, oraz inne szmatlawe instytucje.
    .
    Life, liberty, and the pursuit of happiness. Tylko tyle i az tyle. W kraju, ktory aspiruje do roli lokalnego przyjaciela USA, moznaby sie spodziewac zauwazenia faktu, ze dwadziescia lat temu Deklaracja Niezaleznosci wcelila sie w zycie po raz drugi w historii. Jednak tego faktu jakos nikt nie zauwazyl, nie skomentowal, ani co gorsza nie zrozumial.
    .
    Zamykajac te mysl, mozna tylko powiedziec panu Rafalowi: pursuit of hapiness is your own business. Nie pytaj starszych, drogi Mlodszy Kolego, tylko zajmij sie swoja wlasna dzialalnoscia w ramach, ktore starsi dla Ciebie poszerzyli tak, jak umieli. Reszta to juz Twoja sprawa. Pozostajac w granicach przyzwoitosci nie mozna obiecywac ani szczescia, ani winnego, ani odpowiedzi na nieprzemyslane pytania.

  102. jasnaanielka napisał(a):

    kaem – moje uznanie. Sama bym tego lepiej nie wyraziła.
    W ostateczności przecież bywamy tu i na innych blogach dla własnej przyjemności, poszerzenia horyzontów, poznania innych poglądów, co nie oznacza zgody na te inne, ale zawsze warto coś nowego poznać, czegoś się dowiedzieć. Nie musimy się wszyscy kochać, ale też nie musimy się podszczypywać bez sensu i potrzeby.

  103. głos zwykły napisał(a):

    …..Jednak przyznam się, że samą demokrację rozumiem na sposób anglosaski, a nie wschodni. Różnicę wychwycił trafnie F.D. Roosevelt mówić do S. Mikołajczyka: „Wie Pan. wspomniałem Stalinowi o naszych nadchodzących wyborach i on nie był w stanie zrozumieć o co mi chodziło. Myślę, że on nigdy nie zrozumie takiego urządzenia, jak wolne wybory, które mogą zmienić nie tylko sytuację polityczną kraju, ale i tych, którzy nim rządzą”.
    ….Mam niestety niejasne poczucie, że coś z owego Stalinowskiego niezrozumienia wolnego wyboru, głęboko przeniknęło do mentalności naszych elit i tkwi w nich do dziś. Bowiem:
    .
    Ciągnie ze stepu Gog
    ze stepu Magog ciągnie
    Ich twarze żółć zwierzęca
    z siarki są ich chorągwie
    .
    Za nimi jedzie Ruś
    azjatycko tak kosa
    że jej wzrokiem draśnięte
    po pas broczą niebiosa
    .
    Wynieś święty Wojciechu
    drzwi gnieźnieńskie wstaw w zorzę
    zanim chleb twój jej podam
    i Wieliczkę otworzę
    .
    Nim dam jej pierścień Kingi
    i Jadwigi koronę
    i z rąk ojca wyjęte
    jabłko w pocie złocone
    .
    Zanim w pole zwabiony
    przez jej dziką urodę
    gzić się zacznę i plemię
    skośnookie z nią spłodzę

    Tadeusz Nowak
    _____________
    Azja naturalizuje się i rozplenia wewnątrz chrześcijańskiego ładu, przenika jego „krew i szpik kostny”, a świat ów na to nie tylko skwapliwie przystaje, ale wchłania w siebie Azję z jakąś szaleńczą fascynacją i w erotycznym zgoła zapamiętaniu, przyczyniając się do jej rozplenienia, wydając zatem na świat w obrębie plemiennej chrześcijańskiej wspólnoty azjatyckie bękarty, które przecież trzeba uznać za własne potomstwo:
    .
    …w pole zwabiony
    przez jej dziką urodę
    gzić się pocznę i plemię
    skośnookie z nią spłodzę
    .
    – „Azja” staje się nami, a my – nią. Z własnej woli i wskutek własnego pożądania. Nie bacząc przy tym zupełnie na fakty znane powszechnie i jednoznaczne: „ręce odcięte w koszach / z jelit. wypruty łańcuch”.
    ***
    ………..”azjatyckie ukąszenie” można traktować tutaj jako poetycki odpowiednik ukutego przez Miłosza w „Ogrodzie nauk” powiedzenia „ukąszenie heglowskie”, czy na obecny użytek – formuly „ukąszenie heglowsko-marksistowskie”.
    …………Przedstawia to dobitnie, chociaż symbolicznie i nieco nawet parabolicznie, jeden z najznakomitszych tekstów „Pacierzy” (w znamiennej dla Nowaka kiedyś, potem zarzuconej, formie typu „Ballady o bożym darze” z „Psalmów na użytek domowy”), a mianowicie „I Pacierz azjatycki”.
    ………..Symbolicznym demonem „bezbożnej”, pustej metafizycznie Historii, kusicielem pustki i chaosu, jest tu – jak już wspomniałem wyżej w rozdziale IV – wywodzący się z Proroctwa Ezechiela (rozdz. 38-39) Gog z ziemi Magog, władca „najdalszej północy, wszystkich hufców i licznych ludów”, wojujący przeciwko Narodowi Wybranemu. W wersji Apokalipsy (20, 8-9) – to Gog i Magog, bezpośredni wysłannicy, czy też wręcz wcielenia szatana; ich nadejście poprzedza tu koniec świata.
    http://kolebuk.w.interia......czasie.htm

  104. andiboz napisał(a):

    Narciaż2 pisze:
    „Okazalo sie, ze wsrod Polakow jest az nadto chetnych do przeprowadzania koronkowej mokrej roboty pod kierunkiem dwojglowego. Zaczynajac od starej gwardii dobranej z prawa oraz z lewa (Macierewicz i Kryze w jednym stoja teraz domku, czyz to nie zadziwiajace), poprzez mlodych zdolnych w rodzaju Ziobry czy Engelkinga, az do mlodego narybku w rodzaju Zyzaka. Podaz kanalii nie skonczyla sie wraz z PRLem. ”

    Z przykrością muszę przyznać rację. Zastanawia mnie jednak jak wypadamy w porównaniu z innymi nacjami. Obawiam się, że możemy być w czołówce.

  105. jasnaanielka napisał(a):

    głosie! takiego cię właśnie lubię. Przyznaję ze wstydem, że zupełnie nie znam twórczości Whitmana. A warto. To bardzo dobre wiersze.
    Trzeba będzie nadrobić ten brak.
    Do jutra!

  106. Torlin napisał(a):

    Kaem!
    Po jednej losze dla odyńca? A która moja? :D

  107. dark side napisał(a):

    drogi glosie,
    to zadziwiające jak ludzie roznia sie miedzy soba.
    .
    w czystym śnie
    zeszłego roku
    przybyły z tysiąca mil
    chmurne miasto
    kręte strumyki
    lód na sadzawkach
    przez jedną chwilę
    widziałam przyjaciela
    .
    czasem popelniam ten blad i draze zbyt gleboko, myslac, ze inni sa tacy jak ja i maja jasna wizje celu za swoimi dzialaniami. wybacz mi to. obawialam sie, ze moglo dojsc do nieporozumienia. dziekuje za Twoja szczerosc i otwartosc.
    moj drogi- ja nie potrzebuje Twojego wsparcia przeciwko innym Paniom ani Panom. Skad wogole ten pomysl?
    Jestem prawodopodobnie wielokrotnie silniejsza od Ciebie :)) Moja sila jest bowiem siłą natury, ma moc huraganu :) Jesli kiedys bedziesz jej potrzebował chetnie się podzielę.

  108. dark side napisał(a):

    narciarzu,
    bardzo dobry wpis z 8.20. pozdrawiam z wyrazami podziwu :)

  109. dark side napisał(a):

    Patrycjo dla demokracji lokalnej roznica miedzy 3 a 4 RP jest doprawdy znikoma.

  110. Ewa-Joanna napisał(a):

    A co wy o tym sadzicie?
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Moze juz jestem niedzisiejsza, ale jestem oburzona. Awanturami urzadzanymi przez stoczniowcow i zwiazki zawodowe.
    Mieszkam w kraju, gdzie zwiazki sa dosc silne, ale nie wyobrazam sobie tutaj takich awantur bez poprzednich dlugich negocjacji. Czasem owszem, organizuja demonstracje, ale pogadaja, pokrzycza, telewizja pokaze a to wszystko bez przemocy, bo za przemoc zaplaca.
    Przemocy trzeba mowic NIE, obojetnie w jakiej sprawie sie dzieje!

    Co do stoczni, to Zofia pewnie mnie rugnie za glupote, ale jako taki sobie zwyczajny ludz wine za upadek widze wlasnie w glupawych dzialaniach zwiazkow i zbytniej ochoty na rozrabianie a nie na prace.
    Po prostu maja to na co sobie zapracowali. Teraz dostaja wysokie odszkodowania ( czy sie myle?) ale zal im tych zadym i tego poczucia wszechmocy, kiedy postraszyli „bo jak nie, to stocznia stanie”, no i stanela.

    Strefy czasowe odbieraja mi mozliwosc aktywniejszego udzialu w dyskusjach, choc sie staram :)
    Czytalam oczywiscie wpis gospodarza i narciarza2 i kaema.
    Moje zdanie jest takie: Kaczynscy, wbrew opinii Zofii, durniami nie sa, wyksztalcenie prawnicze sluzy im bowiem do lamania prawa, bez wychodzenie poza kodeksy. Od poczatku, tzn. od powstania tzw. Komitetow obywatelskiech w 89 roku, Kaczynscy mieszali i probowali sie zaprezentowac jako wielcy politycy.
    JK jest niewatpliwie bardzo inteligentnym czlowiekiem, choc nie dalabym glowy za jego zdrowie psychiczne, bo absolutne podporzadkowanie wszystkiego jednej tylko idei, jest nienormalne.
    Ma racje i gospodarz, choc bardziej podoba mi sie opinia narciarza2 – oni sa niebezpieczni. Kaema przeczytam sobie raz jeszcze :)

    Niebezpieczni przez to, ze wiekszosc tzw. inteligencji ( idiotyzm lokalny) czy tez tzw. elit ( nastepny idiotyzm lokalny) traktuje ich jak malpy w cyrku, nie zdajac sobie sprawy jak bardzo sa zdeterminowani i bezwzgledni w swojej daznosci do wladzy. A niejeden wielki wodz przegral juz bitwe przez niedocenianie przeciwnika.

    Ile to jeszcze czasu zostalo? Niecale 2 lata? Malo. A w kryzysie poparcie dla PiS bedzie rosnac…

  111. głos zwykły napisał(a):

    dark side,
    …..Napisałem jedynie to, że zamierzam swobodnie wypowiadać swoje opinie. Zastanów się z jakim spokojem Pan Waldemar Kuczyński przyjmuje różnice zdań, temperamentów, doświadczeń, które nierzadko posiadają moc huraganu polemicznego.
    ……Jeśli chodzi o siłę kobiet to wynika ona w moim przekonaniu z tego, że są one pierwotniejszym żywiołem niż mężczyźni. Co może, choć nie musi, czasami objawiać się stosunkami, jakie zachodzą między młodymi, a starymi narodami, które niekiedy żyją razem na tej samej ziemi ;-) I wówczas mamy, tak jak chcesz mamy prawdziwą demokrację. Z czego zresztą wnoszę, że do demokracji wystarczą kobiety i mężczyźni, a niekoniecznie różne narody.

  112. Snarski napisał(a):

    Nie bardzo mam dzisiaj czas na blog. Podatki czyli jakby PITy tutejsze muszą być zrobione a tu już tylko jeden dzień pozostał. W skrócie, z konieczności, spróbuję odpowiedzieć, narciarzowi głownie.
    .
    Muszę cię przeprosić za zignorowanie twojej, a i innych, np. Dark, Maciek, Zofia, wypowiedzi związanych z wpisem. One na pewno dużo wnoszą, twoje wiodąc prym. Ja chyba nie odnotowałem ich dlatego, że szukałem KRYTYKI wpisu. A tej nie znalazlem. Dopiero kaem, z Russ Potato do spółki, trącili o coś, o co mnie chodziło.
    .
    Potato „nie pamięta, by gdziekolwiek w jemu znanych rejonach demokratycznych świata tak wielka przewaga popularności partii rządzącej nad opozycja doprowadziła do czegoś dobrego, na dłuższą mete. Arogancja władzy staje się wtedy nie do zniesienia i wszyscy tylko czekają na wybory by zagłosować na zmiane.”
    .
    Na koniec tych Woch wesołków do takiej konkluzji dochodzi: „A ty może wiesz, pytam, kto wygra następne wybory? Potato pomyślał chwilę, wytarł zatłuszczone ręce w spodnie. Kuczyński jest scared shitless, mowi. Wychodzi na to, że wygra PiS.”
    .
    I to o tym chciałem przypomnieć wszem i wobec. Niespodziewana, na dzień dzisiejszy, wygrana PiS-u za dwa lata, jeśli nastąpi – a tego obawiają się wszyscy, z Gospodarzem i narciarzem na czele – nie wyniknie z niczego. Będzie to, jeśli wogole, następstwem arogancji władzy zbyt dzisiaj popularnej partii by nie popełniać błędów jednych za drugimi.
    .
    Włącznie z tymi popełnianymi przez scared shitless. To oni bowiem uważają, jakże mylnie, że najpewniejszym środkiem do sukcesu wyborczego za dwa lata jest zwiększenie DZISIAJ przewagi rządzącej partii nad opozycja do granic nieprzyzwoitosci.
    .
    Na tym zakończę ten w koło Macieju temat.

  113. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    gasiennice cie nie jedza? Bo jakis blok we Wroclawiu oblazly, mam nadzieje, ze nie twoj :)
    Nie rozumiem na co ci mieszkancy czekaja? W najblizszym sklepie mozna kupic przeciez trucizne i spryskac badziewie. Specjalnie sprawdzilam – chronione nie jest. I zawsze jest jeszcze ekologiczny kapec! Łups i po robalu.

  114. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo-J,

    Anielka spi to tobie sie pozale. Bo ona sie rozstala z blogiem na dzisiaj, nawymyslawszy mnie najpierw. A mnie nie bylo w domu! Ty zdaje sie dobrze z nia zyjesz, zlapawszy jakac nic wroclawska czy cos.
    .
    Niepotrzebnie sie jej narazilam. Zartujac zreszta tylko. A ona mnie w leb: „Patrycjo Ząb – nie masz ciekawszych tematów, tylko dopiekanie mi?”. Oczywiscie dalej na podlozu naszego Drogiego Nieodzalowanego.
    .
    Ja anielke podziwiam, tak naprawde. Ona buszuje (daje narazie spokoj z barakowaniem) po calym internecie, pod roznymi nickami i zawsze utrzymuje klase. Wlacznie z jezykiem niemalze mlodziezowym. A latek ma chyba tyle, ze daj jej Panie Boze zdrowie.
    .
    Nawet to jej ‘uzaleznienie’ edwarowe jakos zgrabnie przylega do niej. I juz nawet nie pamietam, czy ona tez, tak jak inne nasze panie, zachowywala milczenie gdy ich beniaminek ciebie, mnie czy innych rugal i do zmywakow odsylal. Zreszta, nawet jesli tak, to przeciez nie bede oczekiwala krytyki idola od jego fanki. Az na tyle zbzikowana idealistka nie jestem, choc mi wiele nie brakuje.
    .
    Anyway, jak to mowia w pewnych kregach, przykro mie sie zrobilo z powodu anielki gdy wrocilam do domu. I dlatego tobie sie wyplakalam. A ty, poczekaj no, dopiero po sniadaniu czy juz i po capuccino przedlunchowym? Oj, jakam glupia, paple tak, jakby wszyscy robili to co i ja robie.
    .
    Pozdrawiam possumow! Kotka Turka (dobija do 18 funtow) przylacza sie do pozdrowien.
    .
    Jakos udalo mi sie temat wpisu ominac. Poczekam, az kaem znowu jakies jaja wysadzi przy zmywaku.

  115. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ze spaceru wrocilam i wlasnie drugie sniadanie w postaci winogron podjadam.
    A czym ty sie przejmujesz? Taz wiadomo, ze podziwianie autorytetow w uzaleznienie czlowieka wpedza dlatego ja, zdrowy duch chcac zachowac autorytetow nie uznaje wiec w uzaleznienia nie wpadam. No wiec nie zaluje Nieodzalowanego, ktoren moim zdaniem mizoginista jest, co mnie, feministce nie pasi.

    Milczenie bylo zachowane.

    To Turka wieksza od mojego psa obronnego, ktorego dziwnie nazywaja „ciułała” choc on uwaza, ze jest miniaturowym dobermanem.
    Przesylamy wzajemnie pozdrowienia.

  116. Patrycja_Zab napisał(a):

    Przeciez nikt nie pomarl, o ile wiem! A nawet pisze u Torlina – mozesz sama sprawdzic.
    .
    Musze nawarzyc cos zglodnialym. W miedzyczasie zabaw sie tym linkiem (jeslis nie widziala wczesniej)

    http://www.youtube.com/v/qNJ02rxaNrs

  117. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo,

    Przypomnialo mi sie, w przerwie pomiedzy daniami. Czy nie sadzisz, ze owo nieczytanie zmywakowego kaema ostatnio to bylo po prostu zadzieranie nosa? Ze to ‘ponizej naszego stanu’ czytac takie kuchenne historie, na dodatek w realu niby? Moge sie oczywiscie w tym mylic ale takie odnioslam wrazenie. No a teraz do deseru marsz!

  118. kaem napisał(a):

    Czy ja nie zaklocam prywatego Tête-à-Tête? Bo jesli tak, to wracam do zmywaka i nie ma sprawy. Wtrace jednak najpierw jedna rzecz. Otoz, drogie panie, ja bym nie przesadzal z tym ostatnim moim postem. Ja tam tylko zasygnalizowalem to co juz wczesniej Snarski i inni ujeli. Ze Gospodarz szkode ‘sprawie’ czyni, ustawicznie od czci i wiary odsadzajac dzisiaj wyraznie zgnojona opozycje. Na dlugo przed nastepnymi wyborami. Bo w polityce trzeba miec i umiar i wyczucie chwili. A timing is everything, powiadaja madrzejsi. I to na tyle. Zmykam.

  119. Snarski napisał(a):

    Otrzymałem pocztą elektroniczną taką oto odezwę wraz z petycją do podpisania:
    .
    „Temat: Cenzura w Internecie!
    Do: „Undisclosed-Recipient:;”@interia.pl
    .
    Drogi Użytkowniku, droga Użytkowniczko Internetu!
    .
    Już 5 maja odbędzie się jakże ważne dla nas głosowanie w Parlamencie Europejskim, a dotyczące tak zwanego Pakietu Telekomunikacyjnego. Brukselscy oficjele postanowili ograniczyć nam dostęp do Internetu i podzielić go na tak zwane „pakiety”. Co to oznacza w praktyce? Daje to prawo dostawcom usług internetowych na ograniczony dostęp do zasobów światowej sieci. Przykładowo w najtańszym pakiecie dostaniesz dostęp do jednych, a do innych witryn już nie – zależy to od zasobności portfela właściciela portalu. Może się zdarzyć, że dostęp do niszowych, ale jakże ważnych dla Ciebie witryn będzie zablokowany. Winne są korporacje, które lobbują na rzecz tych zmian pod pretekstem obrony przed piractwem. Jest prawie pewne, że dostęp do sieci p2p zostanie zablokowany, bo żadnemu usługodawcy nie będzie się to opłacać.
    .
    Co możemy zatem zrobić? Musimy zareagować, zaprotestować przeciw takim praktykom. Służy do tego ta właśnie witryna, którą oddaliśmy do Państwa dyspozycji. Najgorsza jest niewiedza i na to liczą urzędnicy brukselscy. Bo czy wcześniej słyszeli Państwo o Pakiecie Telekomunikacyjnym, bądź prawie do odcinania użytkownikom Internetu?
    .
    Poniżej, po lewej stronie znajduje się list otwarty. Z kolei po prawej, lista wszystkich polskich europarlamentarzystów, z podziałem na frakcje. Naszym celem jest zebranie jak największej liczby podpisów i wysłania ich wraz z listem otwartym do wspomnianych osób. Jeżeli zatem zgadzasz się z nami i postanowiłeś zaprotestować, wypełnij proszę poniższy formularz. Bardzo prosimy o podanie prawdziwych i pełnych danych osobowych (imię i nazwisko) oraz adresu e-mail. Na adres ten zostanie wysłana prośba o potwierdzenie oddania głosu – dokonaj i tego kroku. Adres e-mail jest wykorzystywany *tylko* do potwierdzenia oddania głosu. Ewentualnie zostanie wysłana na niego informacja o zakończeniu akcji. Jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie przez oddawaniem kilka razy tego samego głosu.
    .
    Co jeszcze można zrobić? Przekaż adres tej strony swoim znajomym, poinformuj ich o akcji. Sprawa jest naprawdę poważna i dotyczy nas wszystkich!
    .
    Podobne informacje znajdziesz na witrynie http://www.blackouteurope.pl .
    Informacje o Pakiecie Telekomunikacyjnym (po angielsku) znajdziesz na witrynie http://www.laquadrature.net/wiki/Telecoms_Package
    *Masz pytanie?* Nie wahaj się go zadać! Pisz na adres redakcja@jakilinux.org .
    .
    PODPISZ PETYCJE TUTAJ http://stopcenzurze.wikidot.com/
    .
    ———————-
    .
    Od siebie dodam tylko tyle, że jest to kolejna próba ograniczenia wolności, która bedzie popierana przez państwa i przede wszystkim Kościół katolicki, dla którego hierarchów Internet jest dziełem szatana. Internet jest aktualnie jedynym medium w miarę wolnym i niezależnym, a wprowadzone zmiany są tak naprawdę kolejną próbą jego cenzurowania, co jest zamachem na demokrację i cofa nas do poziomu Białorusi, Chin czy Korei Północnej. Nie dajmy sobie tego narzucić!”
    .
    A jakie jest stanowisko w tej sprawie na naszym blogu? Bo nie śledziłem tego tematu wcześniej.

  120. Snarski napisał(a):

    Otrzymałem pocztą elektroniczną taką oto odezwę wraz z petycją do podpisania:
    .
    “Temat: Cenzura w Internecie!
    Do: “Undisclosed-Recipient:;”
    .
    Drogi Użytkowniku, droga Użytkowniczko Internetu!
    .
    Już 5 maja odbędzie się jakże ważne dla nas głosowanie w Parlamencie Europejskim, a dotyczące tak zwanego Pakietu Telekomunikacyjnego. Brukselscy oficjele postanowili ograniczyć nam dostęp do Internetu i podzielić go na tak zwane “pakiety”. Co to oznacza w praktyce? Daje to prawo dostawcom usług internetowych na ograniczony dostęp do zasobów światowej sieci. Przykładowo w najtańszym pakiecie dostaniesz dostęp do jednych, a do innych witryn już nie – zależy to od zasobności portfela właściciela portalu. Może się zdarzyć, że dostęp do niszowych, ale jakże ważnych dla Ciebie witryn będzie zablokowany. Winne są korporacje, które lobbują na rzecz tych zmian pod pretekstem obrony przed piractwem. Jest prawie pewne, że dostęp do sieci p2p zostanie zablokowany, bo żadnemu usługodawcy nie będzie się to opłacać.
    .
    Co możemy zatem zrobić? Musimy zareagować, zaprotestować przeciw takim praktykom. Służy do tego ta właśnie witryna, którą oddaliśmy do Państwa dyspozycji. Najgorsza jest niewiedza i na to liczą urzędnicy brukselscy. Bo czy wcześniej słyszeli Państwo o Pakiecie Telekomunikacyjnym, bądź prawie do odcinania użytkownikom Internetu?
    .
    Poniżej, po lewej stronie znajduje się list otwarty. Z kolei po prawej, lista wszystkich polskich europarlamentarzystów, z podziałem na frakcje. Naszym celem jest zebranie jak największej liczby podpisów i wysłania ich wraz z listem otwartym do wspomnianych osób. Jeżeli zatem zgadzasz się z nami i postanowiłeś zaprotestować, wypełnij proszę poniższy formularz. Bardzo prosimy o podanie prawdziwych i pełnych danych osobowych (imię i nazwisko) oraz adresu e-mail. Na adres ten zostanie wysłana prośba o potwierdzenie oddania głosu – dokonaj i tego kroku. Adres e-mail jest wykorzystywany *tylko* do potwierdzenia oddania głosu. Ewentualnie zostanie wysłana na niego informacja o zakończeniu akcji. Jest to pewnego rodzaju zabezpieczenie przez oddawaniem kilka razy tego samego głosu.
    .
    Co jeszcze można zrobić? Przekaż adres tej strony swoim znajomym, poinformuj ich o akcji. Sprawa jest naprawdę poważna i dotyczy nas wszystkich!
    .

    *Masz pytanie?* Nie wahaj się go zadać! Pisz na adres redakcja@jakilinux.org .
    .
    PODPISZ PETYCJE TUTAJ http://stopcenzurze.wikidot.com/
    .
    ———————-
    .
    Od siebie dodam tylko tyle, że jest to kolejna próba ograniczenia wolności, która bedzie popierana przez państwa i przede wszystkim Kościół katolicki, dla którego hierarchów Internet jest dziełem szatana. Internet jest aktualnie jedynym medium w miarę wolnym i niezależnym, a wprowadzone zmiany są tak naprawdę kolejną próbą jego cenzurowania, co jest zamachem na demokrację i cofa nas do poziomu Białorusi, Chin czy Korei Północnej. Nie dajmy sobie tego narzucić!”
    .
    A jakie jest stanowisko w tej sprawie na naszym blogu? Bo nie śledziłem tego tematu wcześniej.

  121. Ewa-Joanna napisał(a):

    Snarski,
    to jest bardzo duzo czytania, ale z tego co mi sie udalo poczytac, wcale nie wychodzi taki dramat jak w tym liscie.
    Poczytaj sobie tu: http://www.europarl.europ.....y=internet
    i uzywajac istniejacych linkow sprawdz wiarygodnosc.

  122. Zofia napisał(a):

    Ewo-Joanna,
    za manifestaycjną demolkę stoczniowców Cię nie rugnę, bo mam o tej manifestacji wyłącznie negatywna opinie, wrócę do tego tematu niebawem.
    Co do Kaczyńskich – są dla mnie ograniczonymi cwaniakami. I nie mam zamiaru chylić głowę przed ich rzekomą inteligencją, jaka im się przypisuje.
    Człowiek inteligentny nie wyrządza krzywdy sam sobie.
    Nie niszczy wszystkiego wokół siebie, umie wycofać się na czas, rozpoznać ryzyko, nie daje się opanować namiętnościom, które go samego niszczą.
    Jest świadomy sam siebie przede wszystkim.
    Tych wszystkich cech braciom Kaczyńskim, w różnym natężeniu, w zależności o którym myślimy – nie ma.
    To ludzie żyjący jakby poza czasem, ulokowani w przestrzeni czasowej mniej więcej 50 lat do tyłu, nie rozumiejący tego, co się wokół nich dzieje.
    Więc nie jestem w stanie uznać ich jako inteligentnych.
    tak, gdzie człowiek ulega swoim fobiom, staje się przez nie ograniczony – inteligencja zawiodła.
    A wg mnie z takim zdublowanym przypadkiem mamy do czynienia.
    Co gorsza, stworzyliśmy tym ludziom, jako wyborcy pewną przestrzeń w życiu społecznym, politycznym a przez parlament nawet gospodarczym naszego państwa, w której ich cechy osobowościowe, społecznie negatywne – mogą się rozwijać, nb za nasze własne pieniądze.
    Złodziej nie musi być znowu inteligentnym człowiekiem, by ukraść portfel bez dozoru leżący mu przed nosem. korzysta instynktownie z okazji, którą mu nie rozważny właściciel portfela sam stworzył.
    I tak właśnie patrzę na obu Braci. Dostali niebezpieczne zabawki do ręki, więc się nimi bawia.

  123. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofio,
    wlasnie dlatego napisalam o tym zdrowiu psychicznym. Innego wytlumaczenia nie widze, bo nawet ped do wladzy, nie tlunaczy pewnych zachowan obu braci. Natomiast paranoja pewnie tak.

  124. maciek.g napisał(a):

    Głosie,
    Prosiłeś mnie o materiały z których wyciągałem swe wnioski na temat przebiegu II wojny światowej. Jest ich wiele ale tak w skrócie napiszę i wyjaśnie skąd moja ocena.
    Napipierw trochę źródeł

    JAK POWSTAŁ PLAN BARBAROSSA – Lew Bezymienski
    W tej książce ponad 400 stronicowej ponad połowa to tłumaczenia dokumentów źródłowych

    Dzień „M” Wiktor Suworow

    Historia drugiej wojny światowej 1939-1945 – Czubiński Antoni

    Książki Normana Davisa
    Europa walczy 1939-1945. Nie takie proste zwycięstwo, Powstanie ’44

    Notatka Ludowego Komisarza Obrony ZSRR i Szefa Sztabu Generalnego Armii Czerwonej dla przedstawiciela Rady Komisarzy Ludowych ZSRR I.W. Stalina o poglądach na temat planu strategicznego rozwinięcia Sił Zbrojnych Związku Radzieckiego w przypadku wojny z Niemcami i ich sojusznikami.
    Link
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Plan_Burza_(ZSRR)

    za Wikipedią
    Pierwotny plan przewidywał atak 15 maja 1941, ale Hitler musiał interweniować na Bałkanach, w Jugosławii, a także w Grecji. Przełożono więc atak na 22 czerwca 1941 r. Plan ataku był przygotowany i podpisany przez Adolfa Hitlera już 18 grudnia 1940 (dyrektywa nr 21).

    Informacja o siłach zgrupowanycj przez ZSSR na granicy z Niemcami i stratach jakie Rosjanie ponieśli w pierwszych dniach bitwy link
    http://historia.pgi.pl/atak-na-zsrr.php

    W tym tekście napisano miedzy innymi „Nawet sami Rosjanie przyznają że 1200 maszyn zostało zniszczone 1 dnia, z czego 800 w ogóle nie wystartowało”
    Jest też informacja inna informacja w 100% zgodna z tym co pisze Suworow – większość mostów pozostała nietknięta.
    Również podana jest liczba broni pancernej , dział itd. , oraz liczba dywizji jaką ZSSR miał w dyspozycji

    Internet i dyskusje na forum historycy.org, Wikipedia i inne.
    Czytałem również wiele innych książek których tu nie przytoczyłem

    Bardzo ważna jest chronologia wydarzeń ,
    Mnie zupełnie nie przekonuje podawana przez historyków informacja o przyczynach ataku na Francję. Plan „Gelb” w 1949r.
    Dla mnie nie o surowce chodziło , ani o ambicje zemsty za upokorzenie kapitulacji, ale po prostu o zabezpieczenie się przed możliwym atakiem za Zagłębie Ruhry, w czasie gdy jednostki Niemieckie byłyby zaangażowane daleko na wschodzie. Plany takie dowództwo Francuskie miało i prowadziło tajne rozmowy z WB na wypadek wojny niemiecko-Sowieckiej. Hitler o tych pomysłach wiedział i stąd atak na Francję, a nie na ZSRR, który jak większość historyków sądzi spotkał by się z cichą aprobatą rządów zachodnich i Ameryki.
    A plan ataku na ZSRR był już gotowy grubo wcześniej.
    Teraz pytanie dlaczego Niemcy po zwycięstwie nad Francją zaatakowało WB?, przecież na lądzie WB nie była dla nich zagrożeniem, i wiążąca się z tym zagadka wstrzymania ataku pod Dunkierką. Wg mnie Hitler chciał wciągnąć do wojny z Rosją WB , a mając swe doświadczenia z Chamberlain’em sądził, że wykonując odpowiednie naciski plan się powiedzie. Nie przewidział że nowy premier Churhill, to zupełnie inny polityk trzeźwo oceniający skutki ulegania Niemcom. Za Wikipedią wypowiedzi Niemców odnośnie planu „Lew morski” cytat
    „Po wojnie dowództwo Wehrmachtu stwierdziło, że operacja Lew Morski była w tamtym czasie po prostu nierealna. Feldmarszałek Gerd von Rundstedt, przesłuchiwany w 1945 roku przez Brytyjczyków, stwierdził: koncepcja inwazji Anglii była czystym nonsensem choćby z braku wystarczającej ilości transportowych jednostek nawodnych. W sztabie uważaliśmy to za swego rodzaju grę polityczną bo było oczywistym, ze Kriegsmarine nie była w stanie zapewnić właściwej osłony dla sił desantowych oraz dla transportów z zaopatrzeniem. Byliśmy także zgodni w opinii, ze Luftwaffe była po prostu za słaba. Osobiście uważałem, ze operacja nie miała szans powodzenia i sadzę, że Führer nie traktował serio planów inwazyjnych, spodziewając się, że Anglia podejmie negocjacje pokojowe.
    Ciekawą rzecz powiedział także szef sztabu Rundstedta – generał Guenther Blumentritt: prywatnie, wielu z nas uważało operację „Lew Morski” jako swego rodzaju (polityczny) blef.”

    Czas trwania wojny z WB to 8 sierpnia do 31 października 1940 /straty niemieckie 1733 samoloty/
    A więc termin ataku na ZSRR wyznaczony na siedem miesięcy później nie dawał szans na uzupełnienie strat w doświadczonych pilotach, a na dodatek ledwo można było przywrócić stan z przed bitwy z Anglią.
    W czasie Bitwy o Anglie Niemcy wyprodukowały około 811 samolotów
    Lipiec 220, Sierpień 173, Wrzesień 218, Październik 200, a więc średnio 200 miesięcznie
    Strata była do odnowienia po minimum 5 miesiącach. A więc siedem które upłynęło stawiało Niemcy w kiepskiej sytuacji odnośnie samolotów , nie mówiąc już o pilotach.
    Wszystko miało by sens gdyby przestraszony rząd WB przystąpił do negocjacji z Niemcami na ich warunkach. Wtedy termin majowy byłby idealny do rozpoczęcia ataku.

    Nie przekonuje mnie też , że zmiana terminu ataku na ZSRR była podyktowana problemami z powrotem wojsk zaangażowanych w plan „Marita” , bowiem atak związany z tym planem rozpoczął się 6 kwietnia 1941 roku i zakończył się spektakularnym zwycięstwem państw osi. Jugosławia skapitulowała już 17 kwietnia, natomiast armia grecka, wspomagana przez wojska brytyjskie, poddała się 23 kwietnia. Walki z wycofującymi się Brytyjczykami trwały jednak aż do 29 kwietnia. Pierwotny plan przewidywał atak na Rosję 15 maja 1941, a więc po co przesuwano plan, aż do 22 czerwca 1941 r? Dwa miesiące na przerzucenie wojsk?
    Opóźnienie wynikło z innych względów i moim zdaniem Hitler pewnie zastanawiał się nad możliwością przesunięcia terminu inwazji na wiosnę 1942r, bo źle poszły sprawy z WB i z powodu klęski nasiliły się walki w Afryce i raczej tam należało sprawy wyjaśnić by nie walczyć na dwa fronty. Ponieważ już w czasie kampanii Angielskiej szły pełną parą przygotowania do ataku na Rosję koncentracja sił Niemieckich bardzo tam rosła i na pewno była zauważona przez służby wywiadu Sowieckiego., decyzja zależała od zachowania się ZSRR. Samoloty zwiadowcze Hitlera donosiły, że ZSRR koncentruje olbrzymie siły na granicy z Polską, co moim zdanie przesądziło o ataku / bo Hitler miał dwie możliwości zaatakować lub przygotować się do ewentualnej obrony/. Do jesiennych roztopów było b. mało i z atakiem czekać nie można było.

  125. Andrzej napisał(a):

    Snarski
    A jakie jest stanowisko w tej sprawie na naszym blogu? Bo nie śledziłem tego tematu wcześniej.

    Poruszałem ten temat wczesniej. Efekt jest jak widzisz. Ponieważ za sprawą nie stoją demoniczni Bracia tylko UE, więc wszystko jest ponoć OK. Ma nas w tym utwierdzić „odsyłanie do żródła” czyli na strony PE, gdzie twierdzą, że żadne wolności nie sa zagrożone, a wręcz przeciwnie, ograniczanie dostępu do internetu ma wznieść poziom demokracji na nowy, wyższy poziom. :D

  126. maciek.g napisał(a):

    A teraz powrót do teraźniejszości. Niestety tak jak Hitlera większość pisarzy i co gorzej wielu historyków przedstawiało jako idiotę, despotę który swymi decyzjami spowodował klęskę Niemiec. Bo gdyby nie jego głupota, to Niemcy by z palcem w nosie wojnę w Europie by wygrały, a i pewnie podbiły by cały świat. Tak obecnie wielu usiłuje zrobić to samo z Kaczyńskimi. Orłami oczywiście Kaczyńscy nie są ,ale lepiej nawet przeceniać ich intelekt niż nie doceniać. Ci niemoralni ludzie wykorzystali korzystne dla siebie warunki, i niezadowolenie z polityków dotychczasowych, by próbować zrealizować swe idee dojścia do władzy i zabezpieczenia jej na swe potrzeby. Sięgnęli po metody polityczne które zawsze biją w zwykłych ludzi i jak historia uczy raczej nie wychodzą na zdrowie tym co po nie sięgają w dłuższym horyzoncie czasowym.
    Hitler o którym pisałem w poprzednim poście do Głosa też sięgnął po tę metodę , ale od doskonale zdawał sobie sprawę jaką ona jest niebezpieczna. Powiedział cytuję „Zrobiliśmy już tyle zła ,że teraz możemy już tylko zwyciężyć”. Nic dziwnego, że po klęsce w Rosji żadne rozwiązania kompromisowe go nie interesowały. A pod koniec wojny czepiał się najbardziej fantastycznych i nierealnych pomysłów by zmienić bieg wydarzeń.
    Z wypowiedzi bliźniaków nie sądzę by oni zdawali sobie sprawę, że przy metodzie którą przyjęli granicę przekroczyć jest łatwo i potem już cofnąć się nie można. Oni brną dalej licząc jeszcze na zmianę na ich korzyść. Lepiej jak pisał Narciarz2 dmuchać na zimne nią ocenić że oni już w polityce się nie liczą.

  127. Zofia napisał(a):

    Awantura o stocznie w Polsce ma charakter stricte polityczny. Nie też żadnego normalnego w naszym kraju, poza nielicznymi wyjątkami, który by zechciał awanturującym się stoczniowcom wytłumaczył, że nie ma kasy.
    Stocznie polskie nie wykorzystały okresu prosperity i nie poprawiły swojej rentowności. Non stop od lat były deficytowe, a to oznacza, że do każdego statku, jaki stoczniowcy zrobili i za który wzięli pensje – państwo dopłacało b. dużo.
    Gdyby sprzedawano statek przynajmniej w cenie równoważącej koszty jego wyprodukowania, a w kosztach tych wszak są ich wynagrodzenia – nikt by go nie kupił, bo taniej byłoby gdzie indziej.
    Tak więc, z budżetu państwa pokrywano to, co musiałby w rzeczywistości zapłacić armator, który statek kupował.
    Rząd polski ze swego budżetu, a wiec naszych podatków, robił prezenty Norwegom, Niemcom, Rosjanom i inny armatorom ze świata, którzy w stoczniach polskich zamawiali statki. Prezenty warte miliardy złotych. Tylko, dlatego, by stoczniowcy mieli pracę i nie awanturowali się. Na statek za pół darmo zawsze znajdzie się kupiec.
    Tyle, że państwo nie jest od dawania takich prezentów, ale o dbanie tzw. sfery budżetowej – a wiec służbę zdrowia, bezpieczeństwo, edukacje na wszelkich poziomach, drogi, linie kolejowe, publiczny transport dla ludzi itp.
    Jak czytam wypociny polskiej żurnalistyki nt. „dramatu” stoczniowców, skomlenia prezydenta do szefa PE o pomoc, wrzaski parlamentarzystów PiS – niedobrze mi się robi.
    Stocznia nie jest dla stoczniowców, a tym bardziej dla dawania świadectwa historii polskiego ruchu robotniczo-patriotycznego, jak to kilka dni temu sprecyzował któryś z braci Kaczyńskich.
    Wg niego Polska jest krajem historycznie cierpiącym, któremu się należy. I to więcej niż innym w Europie i dlatego ma prawo żądać. Utrzymywanie deficytowych stocznie – także.
    Ktoś tu uważa, że bracia Kaczyńscy nie są zdolni do podpalenia Reistagu.
    Moim zdaniem są zdolni. Nie podpalą budynku, ale nakręcą destruktywnie związkowców takimi idiotycznymi twierdzeniami jak wyżej, co już robią, a ci podpalą.
    Na razie opony, jutro mogą gmachy.
    Stocznia jest zakładem produkcyjnym, którego obowiązują ekonomiczne realia. Jeśli chce płacić swoim pracownikom, musi na to zarobić, czyli zrobić, taki statek i za taką cenę, że ktoś go kupi. Dopiero za te zarobione pieniądze – może płacić pensje, wdrażać nowe technologie, spłacać kredyty i inne zobowiązania oraz utrzymywać stado bezproduktywnych darmozjadów – związkowców, jak ma na to ochotę i stać ja na to.
    Ma być rentowna, a nie deficytowa.
    Proponuje awanturującym się stoczniowcom, kolejarzom itp. grupom związkowym a zwłaszcza ich kierownictwu, którym wydaje się, że stocznie są dla stoczniowców, a nie do rentownej produkcji, koleje dla kolejarzy a nie do zarobkowego wożenia towarów – pracę dla pracy. I nie w celu wykonania usługi czy wytworzenie czegoś, co jest potrzebne na rynku i ma kupca – ale dla samej jakiejkolwiek czynności fizycznej.
    I dać im za to – stosowny zasiłek w polskich złotówkach.
    Może wtedy zrozumieją sens pracy.
    Nakład na taką praktyczną edukację jest niewielki. Wystarczy kilka wywrotek piachu, łopaty i jedne nadzorca – i kazać im przesypywać piasek z jednej kupki na drugą.
    · Praca jest? – Jest.
    · Wynagrodzenie jest? – jest.
    · Jest płatnik za „pracę”? – Owszem, budżet państwa.
    · Coś z tej pracy powstało godnego sprzedania, ktoś jej potrzebuje, ktoś to kupi? – nie.
    · Kto na tym traci? – Państwo, bo wydaje bezproduktywnie pieniądze.
    · Czy Polskę stać na takie roboty bezsensowne i bezproduktywne? – Nie stać, są inne potrzeby.
    Im wcześniej związkowcy zrozumieją bezsens takiej roboty, tym lepiej.
    Pomysł nie mój, z amerykańskiej armii. Nie pamiętam, ale wyczytałam to w książce, chyba ze „wzgórzem” w tytule.
    I tyle na temat stoczniowych, kolejarskich i innych manifestacji związkowych.

  128. Ewa-Joanna napisał(a):

    Andrzej,
    podalam link, bo najlepiej samemu przeczytac i samemu ocenic, nie uwazasz?
    Mnie to akurat nie dotyczy, ale uwazam, ze realne prawo, uwzgledniajace istniejaca rzeczywistosc, jest konieczne.
    A rzeczywistosc ta nie tylko jest rozowa, zawierajac wolnosc slowa, dostepnosc i szerokie horyzonty, ma rowniez swoje wrzody na tylku – pranie pieniedzy, zbrodnie, kradzieze, wymuszenia, prostytucje. Czy to tez popierasz?
    Bo przeciez w tych regulacjach chodzi o to, zeby owa zla strone cyberprzestrzeni ograniczyc, zeby stworzyc takie prawo, ktore pozwoli scigac ludzi naduzywajacych „swobody” i „wolnosci” kosztem innych mniej sprytnych czy tez zwyczajnie uczciwszych.

  129. Andrzej napisał(a):

    Andrzej,
    podalam link, bo najlepiej samemu przeczytac i samemu ocenic, nie uwazasz?

    Niby tak. Tylko po co w takim razie były całe te dyskusje na temat zagrożeń ze strony pisowskiego rządu? Wystarczyło podać link
    http://www.pis.org.pl/main.php
    by samemu przeczytać i samemu ocenić. A z zapisów na tej stronie wcale nie wynikła taki dramat jakim nas straszono, nieprawdaż?

    A rzeczywistosc ta nie tylko jest rozowa, zawierajac wolnosc slowa, dostepnosc i szerokie horyzonty, ma rowniez swoje wrzody na tylku – pranie pieniedzy, zbrodnie, kradzieze, wymuszenia, prostytucje. Czy to tez popierasz?
    Jak widzę jesteś wierną uczennicą Prezesa. Skoro jestem za wolnym dostępem do internetu, to jestem również za praniem pieniędzy, zbrodniami, kradzieżami, wymuszeniami i prostytucją. Na tyle żałosne, że nie nadaje się do komentowania.

  130. miner napisał(a):

    Andrzej:
    .
    Jarosław Kaczyński podsumował „pakiet” przysłowiem: Dobrymi chęciami piekło jest wybrukowane. Dał przy tym do zrozumienia, że „chęć obrony przed pornografią” itp. to bajki, a tak naprawdę pakiet promowany jest przez zainteresowane lobby, głównie brytyjskie i francuskie, w celach bynajmniej nie altruistycznych. A co najważniejsze – Kaczyński zdecydowanie zapowiedział głosowanie deputowanych PiS przeciw pakietowi. Pozostaje tylko sprawdzić 5 maja, czy tak się rzeczywiście stało. Natomiast od Jacka Saryusza-Wolskiego usłyszeliśmy odpowiedź standardową, czyli brak odpowiedzi. „Klasyczny dylemat”, „jeszcze nie wiemy, analizujemy” i temu podobne uniki ja odczytuję tak, że Platforma czeka do ostatniej chwili z decyzją, jak się ustawić i co się bardziej opłaci, a być może, że będzie głosować za przyjęciem pakietu, lecz wstydzi się przyznać.
    .
    http://pasazer.salon24.pl.....uje-na-pis

  131. narciarz2 napisał(a):

    pakiet promowany jest przez zainteresowane lobby, głównie brytyjskie i francuskie, w celach bynajmniej nie altruistycznych.
    Jak rowniez przez miedzynarodowy kapital, glownie zydowski i afrykanski, ktorego celem jest zniszczenie Kosciola oraz Narodu Polskiego.

  132. Snarski napisał(a):

    Narciarzu,

    Zeby tylko twoja wiara w inteligencje blogowiczow (tych z poza tego tutaj blogu, oczywiscie) nie zostala wystawiona na probe. Czy jeszcze nie byles nigdy posadzony o antysemityzm?

    Good luck!

  133. narciarz2 napisał(a):

    Snarski:
    moj wpis to byl prawie dokladny cytat z „Rozmow niedokonczonych” Radia Maryja sprzed kilku lat. Cytowalem z pamieci.

  134. Patrycja_Zab napisał(a):

    Moge zostac papierkiem lakmusowym ‘blogowicza z poza tego tutaj blogu’ i wystawic inteligencje (he he he) na probe. Otoz stwierdzam kategorycznie, ze narciarz nie moze byc posadzony o antysemityzm na podstawie jego komentarza: „miedzynarodowy kapital, glownie zydowski i afrykanski, ktorego celem jest zniszczenie Kosciola oraz Narodu Polskiego.” Powod mojej pewnosci w tym temacie? Jest on czarno na bialym wydrukowany w odezwie o podpisywanie petycji przeciwko Pakietowi Telekomunikacyjnemu UE: ten pakiet jest „…próba ograniczenia wolności, która bedzie popierana przez państwa i przede wszystkim Kościół katolicki.”
    .
    A zatem, jesli Kosciol katolicki taca w tace z kapitalem zydowskim popieraja Pakiet, to narciarz wyraznie rznie tutaj glupa. Czyli – nawet gdyby i byl antysemita, to napewno calkowicie nieszkodliwym.

  135. narciarz2 napisał(a):

    W Polityce dyskusja na temat nowej ustawy o mediach publicznych.
    http://www.polityka.pl/ws.....289104,18/
    .
    Zaglosowalem na temat metody finansowania TVP: finansowac z dobrowolnych datkow spoleczenstwa. Tak wlasnie dzieje sie w USA, gdzie lokalne stacje PBS sa w znacznym stopniu finansowane z dobrowolnych skladek lokalnej spolecznosci oraz biznesow. (Nie w 100%, ale w znacznej czesci.) Jak bylo do przewidzenia, w plebiscycie okazalo sie, ze jest to najmniej popularna propozycja. Wynik tego plebiscytu jest moim zdaniem interesujacy. To pokazuje, jak bardzo postawa polskiej inteligencji rozni sie od postawy spolecznosci USA. (Jak sie domyslam, internetowa Polityke czytuja glownie inteligenci.) Polacy powinni sie dobrze zastanowic nad takimi roznicami, bo one wiele mowia na temat postaw. W Polsce jest oczywiste, ze telewizja „publiczna” ma sie utrzymac albo reklam, albo z budzetu panstwa, albo z obowiazkowego podatku od wszystkich obywateli (czyli takze tych, ktorzy nie ogladaja). Tutaj w USA takie alternatywy natychmiast wywoluja skojarzenie „kto placi, ten kontroluje”. Dlatego tez propozycja „my dobrowolnie placimy” jest tutaj bardzo naturalna, bo to oznacza „my kontrolujemy”. A przynajmniej „oni nie kontroluja”. (Oni, czyli korporacje placace za reklamy, albo rzad rozdzielajacy wplywy z podatkow.) I dlatego dobrowolne datki nie sa tu w USA traktowane jako absurd. Przeciwnie, one sa traktowane jako gwarancja niezaleznosci.
    .
    Krotko mowiac, jesli tu w USA lokalna telewizja publiczna pozwolilaby soba zawladnac jakims lokalnym faszystom, to taka stacja upadnie, bo lokalna spolecznosc przestanie placic. Proste jak drut. W Polsce takie myslenie jest nieobecne. W Polsce jest mnostwo oskarzen o kontrole, po czym w glosowaniu preferowany jest mechanizm finansowania, ktory prosta droga prowadzi do takiej kontroli.
    .
    Mowiac prosto i brutalnie: Polacy jeszcze nie nauczyli sie praktycznej demokracji. Polacy ciagle mysla, ze trzeba wymienic gore na inna gore, i na tym polega demokracja. Polacy ciagle nie widza, ze mechanizmy demokracji sa inne i znacznie bardziej subtelne, niz wymiana nielubianych „onych” na lubianych „naszych”, ktorzy w krotkim czasie automatycznie przeistocza sie w inna odmiane „onych”, ad mortam defecatam.

  136. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Patrycjo,
    .
    Tys wielka jest
    I wielkie niech imie twoje bedzie
    Na blogu, w UE. Wszedzie.
    .
    Wiem, wiem, papuguje. Ale -a little bit of Kononowicz never hurts. A powstrzymac sie od tego zwyczajnie nie moglem. Uzaleznienie kononowiczowe? Inni sa uzaleznieni od jeszcze ciekawczych wesolkow.

  137. jasnaanielka napisał(a):

    Snarski -
    Na tym blogu był specjalista od wciskania antysemityzmu, ale mu się baterie wyczerpały i znikł zarówno z tego, jak i sąsiednich blogów.
    Temat jest tak przewałkowany, że na powtórkę chyba nie ma co liczyć :))) I bardzo dobrze!
    A ja się od samego rana śmieję sama do siebie. No, bo jak usłyszałam, że to braciom Kaczyńskim Polacy zawdzięczają grillowanie, to do tej pory szeroki uśmiech nie schodzi mi z twarzy :D

  138. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Hej, to mi cos przypomnialo: a gdzie Indoor? Wszyscy sie maza z powodu braku Edwara. A mnie jeszcze i tego ptaka brak. A mial takie zalety! Trzy pamietam od reki: 1. to nasz bratanek, 2. nie kaczka, 3. poczucie humoru o caly dziub przewyzszajace innego ptaka, Big Birda.

  139. dark side napisał(a):

    Ewo-Joanno,
    a ja jestem przeciwko ograniczaniu dostepu do witryn internetowych. Popieram opinie Andrzeja i Minera, choc nie mialam czasu zapoznac sie dokladnie z tematem. Powody sa trzy.
    Pierwszy jest natury ogolnej. Dosyc juz mam coraz to nowych pomyslow na ograniczanie moich swobód w imie ogolnie pojetej wolnosci i bezpieczenstwa. Co mi po takiej wolnosci skoro prawie nic mi nie wolno:))
    Po drugie nie wierzę w skutecznosc takich srodkow zaradczych. grupy przestepcze bardzo szybko znajda sposob, by takie regulacje omijac, a ograniczenia pozostana. a za drzwiami z pewnoscia czekaja rekiny finansiery z gotowymi planami jak na tym zarobic.
    Po trzecie wreszcie- czy z faktu, ze niektore spolki lamia prawo ma wynikac, ze nalezy limitowac i monitorowac dostep klienta do uslug wszystkich spolek? Jasne, ze to ulatwi prace policji i skarbowce. Jednak nie tedy droga. organa scigania powinny scigac nieprawidlowosci, ktore mialy miejsce, a nie karac prewencyjnie wszystkich zainteresowanych.
    Z pewnoscia regulacje prawne nie nadazaja za rozwojem techniki i potrzebne sa zmiany, ktore pozwola policji dzialac skutecznie. Jednak cyberprzestrzen powinna pozostac strefa wolnosci dostepu do kazdej informacji.

  140. dark side napisał(a):

    Dyplomato,
    Indoor sie odzywal kilka dni temu. poza tym pisal, ze ma duzo zajec, wiec jego nieobecnosc jest usprawiedliwiona :)

  141. Andrzej napisał(a):

    Swego czasu Gospodarz z dużą rezerwą odnosił się do Transparency International. Teraz widać jak bardzo miał rację
    http://www.dziennik.pl/po.....upcji.html

  142. jasnaanielka napisał(a):

    Wszystko przez ten uśmiech… :D :D :D
    Zofio!!!
    Sama siebie przeszłaś tym wpisem o stoczni, stoczniowcach i ich efektywnej pracy a także oczekiwaniom w stosunku do pozostałych obywateli naszej NAJJAŚNIEJSZEJ którejś tam z kolei..
    To już druga kukła, palona podczas demonstracji zorganizowanej z błogosławieństwem braci K. Był Wałęsa, teraz Tusk i teraz… pałka, zapałka, dwa kije… kto będzie następny? Pomijając opony :(
    Tak mi radośnie przed Świętem Pracy, że aż się boję :)
    ;
    A swoją drogą na co związkowcy liczyli paląc tę kukłę, opony, miotając petardy i rzucając się na płotki, zabezpieczające demonstrację własną i to nie cherlawą piersią?
    Na kwiaty?
    Na ordery?
    Na zrozumienie?
    Na empatię ze strony policji?
    :D :D :D

  143. narciarz2 napisał(a):

    Na poprawienie slupka PiS w sondazach.

  144. Snarski napisał(a):

    Narciarzu,

    Jak zapewne zauważyłeś, twoje nawiązanie do RM popsuło cały efekt humorystyczny. A już się tak ładnie rozwijał wśród naszych domorosłych trefnisiów! Ale ja nie o tym.
    Raczej o tym poscie
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75548
    .
    Zacznę niewinnie od twojego ad motam defecatam. Nie gniewaj się jak to ktoś czasem tu pisze. Ale ta akurat łacińska fraza, bo nie mądrość przecież, nie tylko że niezupełnie tu pasuje. Powiedzenie ‘do usranej śmierci’ bowiem – bo tak się najczęściej chyba to tłumaczy – zawiera w sobie element jakiejś finalności, końca. Podczas gdy ty piszesz o niekończącym się procesie bezmyślnego, w wydaniu polskim, wymieniania „owych” na „my” i odwrotnie. No ale niech ci będzie, nie czepiajmy się rzeczy nieistotnych.
    .
    Łacina ustawia ciebie jeszcze na pozycjach niekoniecznie lubianych przez odbiorców tekstów. O, znowu wymądrza sie. Ad majora natus sum nam tu pewnie zaraz ogłosi. No i właśnie, co się dzieje w twojej wypowiedzi? Dokładnie to się zdarza: ty ogłaszasz, że u ciebie tam w tej wspaniałej Ameryce to wszystko jest mądrzej, chytrzej, zgrabniej urzadzone. Wiadomo, Ameryka!.
    .
    Pytanie tylko: czy to łatwo jest znosić na dłuższą metę? Temat ten był już poruszany tutaj. Nie tylko ciebie dotyczy zreszta. Mamy bowiem na blogu jeszcze większego promotora ‘lepszości’ Nowej Ziemi, Ewę-Joannę z Down Under. Oboje staracie się przekazać Staremu Krajowi (ta nazwa fatherlandu też pewnie jakieś scyzoryki w kieszeniach potrafi otworzyć) co uważacie za warte do zaadoptowania nad Wisla. I chwała wam za to. Ba, ja sam czasem pewnie nie potrafię tego uniknąć, spędziwszy więcej lat poza niż wewnątrz granic Polski.
    .
    Nie jest to jednak najłatwiejszy ‘spot reklamowy’ do sprzedania użytkownikowi krajowemu. Już wiele razy żeśmy sami o tym pisali. Czyli, my wiemy, że bierzemy rodaków w kraju zamieszkałych pod włos, ale nie potrafimy inaczej. A szkoda.
    .
    Szczególnie, gdy nasze zagraniczne uwagi i dorady niekoniecznie są aż tak warte czyichś zachwytow. Weźmy twój przykład. Publiczne media w USA nie są (prawie) finansowane z budzetu. Pieniądze pochodzą z dobrowolnych składek, jak sam piszesz. Często regularnych, comiesięcznych, rocznych czy jak tam. Niczym emeryci i RM w Polsce. Najbardziej jednak widocznym (o Public TV mowa) jest tzw. fund drive. Czyli niekończące się żebranie o datki, przerywane ‘spotami’ – na to tu wychodzi! – rozrywkowymi: stare filmy, rewie, muzyka klasyczna wykonaniu znanych orkiestr symfonicznych, itp. Oglądając takie coś, i to wcale nie rzadko , od razu staje się jasnym, jaki jest tego rezultat. .
    .
    Public TV w Stanach nie może stanowić znaczącego czynnika w czymkolwiek. Bo jest to, o ironio, TV z niższej połlki i taka jest smutna prawda. Choć niby miało być odwrotnie. Może wiadomości Newshour, raz na dobę, stanowią tu jaśniejący wyjątek. Reszta – nie wytrzymuje konkurencji. Publiczne media Kanady czy UK, w znacznie większej części, jeśli nie w 100%, finansowane z budżetu, to giganty w porównaniu publicznymi mediami USA. I to giganty dobre, lepsze najczęsciej od tych z sektora prywatnego.
    .
    No ale dość już. Podatki dalej niedokonczone!�.

  145. dark side napisał(a):

    glosie,
    dotarlam do Twojego wpisu:
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75524
    .
    co do demokracji, to jej uczestnikow utarlo sie nazywac obywatelami nie dzielac na plcie. zapewne wynika to stad, ze w greckiej polis demokracja byla jednoplciowa :)poza tym tylko czesc męskich mieszkancow miasta nalezala do pelnoprawnej, glosujacej elity. stosunki mesko damskie i w innych konfiguracjach to byla sfera prywatna, rozgrywajaca sie poza agora publiczna. choc Sokrates- ten Palikot starozytnosci- testujac zapewne granice wolnosci jednostki, kiedys zlamal to tabu wprowadzajac niezle zamieszanie w tezach pozniejszych opracowan nukowych :) czytalam pewna kontrowersyjna prace na ten temat
    W jednym jednak masz racje- grzeszę pychą nie doceniając mężczyzn. męzczyzni sa rownie potezni (i rownie ulomni) jak kobiety, choc ich sila pochodzi ze zupelnie innego żródła :)
    może dlatego się nawzajem przyciągamy, potrzebujemy i fascynujemy swoją odmiennością :)
    .
    „gdzie jestem wiatrem tam bądź skałą
    gdzie jestem chmurą, tam bądź deszczem”
    .
    (my= kobiety i mezczyzni)
    ps. po raz ostatni zapewniam, ze nie dybię na Twoją wolność słowa

  146. Patrycja_Zab napisał(a):

    Dyplomato P.

    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75549

    Dziekuje za tforczosc poftorcza. Koniecznie przez f. Rozumiem, ze zgadzasz sie z moim negatywnym lakmusowym odczytem nt. antysemityzmu. Narciaz chyba tez usatysfakcjowany. Albo sie przyczail.
    .
    Rozumiem tez, z wypowiedzi jasnejanielki (Anielko, ja chcialam byc blyskotliwa a nie uszczypliwa, ale i tak przepraszam), ze tych brzydkich anty juz u nas nie ma, z braku baterii. A na sasiednich blogach zawsze tam jakis Lizak czy inny sie znajdzie. Ale oni tez mowia, ze nie sa antysemitami! Ja bym ich tam tez lakmusem probowala wyczuc.

  147. narciarz2 napisał(a):

    Najbardziej jednak widocznym (o Public TV mowa) jest tzw. fund drive. Czyli niekończące się żebranie o datki
    Trzy razy do roku przez tydzien za kazdym razem. Istnieje pewna roznica pomiedzy Twoim stwierdzeniem „niekończące się”, a prawdziwym stanem rzeczy. To tak gwoli wyjasnienia, zeby Starzy Krajowcy nie odeszli od debaty z falszywymi informacjami.
    .
    Oglądając takie coś, i to wcale nie rzadko, od razu staje się jasnym, jaki jest tego rezultat.
    Rzadko, jak juz napisalem. Mozna nie ogladac. Mozna od razu zaplacic i wylaczyc telewizor. Albo radio. Publiczne stacje radiowe dzialja na tej samej zasadzie. Natomiast rezultat jest znakomity. PBS istnieje, dziala, i reprezentuje poziom na tyle wysoki, ze ogladajac i/lub sluchajac nie robi sie niesmacznie.
    .
    Public TV w Stanach nie może stanowić znaczącego czynnika w czymkolwiek.
    Stanowi niezwykle potezny czynnik kulturotworczy, a takze polityczny. To ostatnie staje sie jasne dla kazdego, kto raz widzial wywiad Johna Lehrera z urzedujacym prezydentem. Albo co-piatkowa rozmowe dziennikarzy w News Hour na temat biezacych wydarzen politycznych.
    .
    Bo jest to, o ironio, TV z niższej połlki i taka jest smutna prawda.
    Jesli cos w tym zdaniu jest smutne, to tylko Twoj stopien niedoinformowania. Rzeczowa polemika z takim zdaniem jest o tyle trudna, ze najpierw nalezaloby je skwantyfikowac, aby moc je obalic. Jak latwo zauwazyc, zaoszczedziles sobie trudu skwantyfikowania swojego stwierdzenia. Twoje stwierdzenie zostalo raczej skonstruowane na zasadzie „ten pan jest wielbladem z najnizszej polki i taka jest smutna prawda”. Dowodow nie przedstawiono. Niech sie obwiniony teraz broni przed pomowieniem.
    .
    Reszta – nie wytrzymuje konkurencji.
    Nie zauwazylem, zeby PBS z kimkolwiek konkurowal. PBS robi na tyle dobra robote, ze konkurowac nie musi. W kazdym miescie mozna odebrac sygnal PBS zarowno w powietrzu, jak tez na kablu.
    .
    Mozna to zilustrowac na przykladzie naszej lokalnej stacji radiowej WXXI. Jest to jedyna stacja, ktorej slucham, bo jak latwo zauwazyc nadaje ona muzyke klasyczna na dobrym poziomie, jak mozna sie spodziewac w miescie, w ktorym dziala jedna z lepszych w USA szkol muzycznych. Stacja jest z wyzszej polki. Takie jest moje zdanie, i udowadniac go nie musze. Zamiast dowodu odsylam na strone http://www.wxxi.org

  148. jasnaanielka napisał(a):

    Patrycjo – nie wywołuj wilka z lasu. Dyskusje o antysemityzmie są z tych, co nie prowadzą do żadnych, pozytywnych rezultatów. Nikt nikogo nie przekona, najwyżej można się pokłócić i poobrażać wzajemnie. To już na tym blogu przerabialiśmy, zanim się na nim pojawiłaś.
    Wątpię, czy ktoś jeszcze raz da się namówić.
    Jeśli tak, to beze mnie.
    ;
    I gwoli wyjaśnienia… ja jestem mentalnie podobna do jaskółki. Jaskółka siedząc na drucie telegraficznym w towarzystwie licznych, innych jaskółek, ni9gdy nie styka się z tymi pozostałymi bezpośrednio. Ma swoją strefę prywatności, nie dotyka innych i nie daje się dotykać.
    Ja nie jestem przekonana do szybkiego zaprzyjaźniania się i fraternizacji. Najpierw muszę się komuś przyjrzeć, posłuchać, co ma do powiedzenia, nawet popatrzeć, jak się porusza. Pielęgnuję dawne przyjaźnie i nie wyrywam się do zawierania nowych, choć bardzo lubię wymieniać poglądy i słuchać, co inni mają do powiedzenia. Nie koniecznie sama zabieram głos. A własną strefę prywatności bardzo sobie cenię, staram się również nie przekraczać cudzej, choć Ewa-Joanna może mieć tu zdanie odrębne.
    No ale obie wkroczyłyście na blog z siłą wodospadu.
    Teraz czas na spokojniejszy nurt..
    Pozdrawiam cię.

  149. Jambrusky napisał(a):

    Wchodze na blog tylko dlatego, ze zaintrygowal mnie temat mediow w USA. Takie skrzywienie zawodowe.
    .
    Mam pytanie: czy rzeczywiscie mozna mowic o znaczacym udziale Public TV czy Radio w Stanach? Mam sprzeczne, nazwijmy to tak, wiadomosci na ten temat.
    .
    Rozumiem, ze jesli o ‘konkurencyjnosci’ by byla mowa, to tylko w sensie umownym. A wiec ‘nie wytrzymuje konkurencji’ ja bym rozumial jako przegrywajaca w ogladalnosci na przyklad.

  150. narciarz2 napisał(a):

    Jambrusky:
    niestety nie zajmuje sie ogladalnoscia liczbowo. Moge powiedziec, ze PBS jest zarowno na wysokim poziomie jak tez istotna w zyciu publicznym. Moje wrazenia wynikaja z bezposrednich obserwacji. Wiec sa warte mniej wiecej tyle samo, co podobne stwierdzenia mieszkanca Polski na temat TVP. Jakos nie zauwazylem, zeby mieszkancy Starego Kraju zaopatrywali swoje autorytatywne komentarze w zastrzezenia czy klauzule. Mieszkancy Starego Kraju po prostu wyglaszaja swoje zdania na dowolne tematy: jest tak, jak ja mowie, i koniec.
    .
    Natomiast ja zaopatruje swoje stwierdzenia w klauzule stosowalnosci: z tego, co widze dookola, wydaje sie wynikac, ze… Jesli chcesz zdan wykraczajacych poza moje jednostkowe obserwacje, musisz sobie poguglowac w poszukiwaniu wynikow badan. Ja ich nie posiadam.
    .
    Dobranoc.

  151. Ewa-Joanna napisał(a):

    Andrzej,
    dziekuje za komplement.
    Potrafisz zrozumiec, ze tu chodzi o wprowadzenie regulacji prawnych ZABEZPIECZAJACYCH uzytkownikow przed kradzieza osobowosci, przejeciem hasel i kont bankowych, wyczyszczeniem kart kredytowych?
    Nie doczytalam tam o OGRANICZANIU dostepu do internetu! Ale bede czytac, jak sie doczytam, powiem.
    Czy jest ci wiadome, ze wszelkiego rodzaju mafie ze swoja dzialalnoscia przeniosly sie do internetu, bo to prawie bezkarne a przynosi ogromne zyski? O to chodzi, aby bezkarne nie bylo.
    Teraz masz idiotyczne w wielu krajach prawo o wlasnosci intelektualnej, wymagajace tak jak w Polsce koncesji od fryzjerki na wlaczanie radia w zakladzie, natomiast „przemyslowe”, czyli na wielka skale piractwo kwitnie sobie radosnie.
    Mysle, ze w zakresie kazdej „wolnosci” i kazdej „swobody” musza byc prawne granice tychze.
    Oczywiscie masz prawo sie nie zgodzic.

  152. Andrzej napisał(a):

    Ewa-Joanna
    Potrafisz zrozumiec, ze tu chodzi o wprowadzenie regulacji prawnych ZABEZPIECZAJACYCH uzytkownikow przed kradzieza osobowosci, przejeciem hasel i kont bankowych, wyczyszczeniem kart kredytowych?
    Nie potrafię.

    Nie doczytalam tam o OGRANICZANIU dostepu do internetu!
    Oczywiście, w Chinach też nie ma ograniczeń dostępu do internetu, jest tylko ograniczenie dostępu do niektórych informacji dostępnych w internecie.

    Czy jest ci wiadome, ze wszelkiego rodzaju mafie ze swoja dzialalnoscia przeniosly sie do internetu, bo to prawie bezkarne a przynosi ogromne zyski? O to chodzi, aby bezkarne nie bylo.
    Czy karanie mafii polega na ograniczeniu mi dostępu do informacji?

    Teraz masz idiotyczne w wielu krajach prawo o wlasnosci intelektualnej, wymagajace tak jak w Polsce koncesji od fryzjerki na wlaczanie radia w zakladzie, natomiast “przemyslowe”, czyli na wielka skale piractwo kwitnie sobie radosnie.
    Czy zamiana idiotycznego prawa na prawo jeszcze bardziej idiotyczne jest tym cudownym panaceum?

  153. Ewa-Joanna napisał(a):

    ciag dalszy…
    W dokumencie http://www.europarl.europ.....ult_pl.htm
    czytamy miedzy innymi:
    - action against cybercriminals whilst also guaranteeing fundamental rights to privacy for internet users. (dzialanie przeciwko cyberprzestepcom z jednoczesnym zagwarantowaniem fundamentalnych praw do prywatnosci dla uzytkownikow internetu)
    — Parliament urges Member States to update legislation to protect children using the Internet, in particular in order to criminalise grooming (online solicitation of children for sexual purposes) (Parlament nalega na Panstwa czlonkowskie do uaktualnienia prawa, zabezpieczajacego dzieci uzywajacych internetu, szczegolnie w zakresie skryminalizowania „urabiania” (urabianie dzieci on line w celach seksualnych)
    — The report calls on Member States to protect these rights [respect for private life…data protection…freedom of speech and association, freedom of press, political expression and participation, non-discrimination and education] by making use of existing national, regional, and international law, and to exchange best practices amongst themselves.
    Raport poleca panstwom czlonkowskim zabezpieczanie tych praw [respekt dla prywatnego zycia, zabezpieczenie danych, wolnosc slowa i zgrupowan, wolnosc prasy,polityczne zaangazowanie i wypowiedzi, niedyskryminowanie i edukacje] poprzez aktywne uzycie istniejacego prawa panstwowego, regionalnego i medzynarodowego, i do wymiany najlepszych rozwiazan pomiedzy nimi.
    — he House calls on the Council and Commission to develop a „comprehensive strategy to combat cybercrime…identity theft and fraud.” (Parlament prosi Rade i Komisje o rozwiniecie dodatkowej strategii do zwalczania cyberprzestepczosci, kradziezy osobowosci i defraudacji)
    A dodatkowo, biorac pod uwage nierownosc miedzy zwyklym uzytkownikiem internetu a firma, portalem itp Parlament: stress the importance of internet users being able to retain the right to permanently delete any of their personal details saved on „internet websites or on any third party data storage medium.” (podkresla donioslosc przestrzegania/utrzymania prawa do calkowitego usuniecia kazdej prywatnej informacji zapisanej na „stronach internetowych lub w bazach danych ” dla uzytkownikow internetu.

    No dobra, moze tlumaczenie bylejakie, bo robione od reki, ale sens pozostaje jasny.

  154. Ewa-Joanna napisał(a):

    Andrzej,
    sorry, jezeli nie potrafisz zrozumiec koniecznosci dostosowania prawa do zycia, to juz tylko twoj problem.
    Jak dotad nie znalazlam nic co byloby potwierdzeniem owego krzyku o ograniczaniu dostepu do informacji.
    Chyba, ze krzycza pedofile, albo inne takie terrorysty…

  155. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo,

    Ty znow nad poziomy. W obu jezykach! A przy tym sama mowisz ze ciebie to ani jak nie dotyczy.

    Niepojeta jest ludzka zadza wiedzy. Niezglebiona jest potrzeba zajmowania sie sprawami innych. I zeby kto co czlowiekowi za to dal! Chociazby jakie brownie points albo co. A tu przeciez jedynego mozesz oczekiwac: zrugania. Zdaje sie, ze wlasnie doswiadczasz tego. Gratuluje!

    A ja tez jeszcze Anielce nie wiem co napisac. Nic nie nie napisze chyba. Tez jaskolka polece. Zreszta anielka i o tobie pamietala, a jakze. (Snarski tez chyba pamietal).Co za dziarska dama i to w slusznym juz wieku. Wiecej takich!

  156. Ewa-Joanna napisał(a):

    A tu jest to co bedzie glosowane 5 maja, jak ktos ma chec niech poczyta:
    http://www.europarl.europ.....anguage=PL

  157. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ty sie ze mnie nie wysmiewaj Patrycjo! ;)
    Czasem mnie zwyczajnie poniesie :) Szczegolnie wobec malych chlopczykow, ktorym jak powiesz „niestety” to tupia nozkami i krzycza : Stety! Stety!

  158. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ja tez akurat wolam: stenty! Stenty. A zaden tam ze mnie maly chlopczyk. Bo 5 dni temu zaaplikowano mojemu panu wlasnie dwa eleganckie STENTY w LDA czyli w left descending artery czyli lewa komora. Bylo ponad 90% przewezenia (occlusion medycznie biorac) i do ataku serca pozostawalo tyle co do polnocy: 5 przyslowiowych minut. Mozna by bylo znowu dyskusje wzniecic na temat sluzb medecznych tu i tam ale po co? Zeby zrugano za pouczanie z wysokosci Hameryki?
    .
    Pacjent czuje sie dobrze. A do domu wrocil tego samego dnia i zaraz poszlismy na godzinny spacer. Wino do obiadu tez bylo.
    .
    Przepraszam za te prywate. Musialam sie z kims podzielic. Dobrze ze do merytorycznosci nikt wiecej tu nie pogania!

  159. Andrzej napisał(a):

    Ewa-Joanna,
    A tu jest to co bedzie glosowane 5 maja, jak ktos ma chec niech poczyta
    Jeszcze ciekawsze jest to, co nie będzie głosowane. A przepadła poprawka dotycząca dodania w art. 8 ustęp 4 dyrektywy ramowej (2002/21/WE) nowej „litery” – „ga” w brzmieniu:
    (ga) stosując zasadę, że nie można ograniczać podstawowych praw i wolności użytkowników końcowych bez uprzedniego orzeczenia organu sądowego, w szczególności zgodnie z art. 11 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej dotyczącym wolności wypowiedzi i prawa do informacji, z wyjątkiem przypadków zagrożenia bezpieczeństwa publicznego, w których orzeczenie może zostać wydane później.
    http://prawo.vagla.pl/node/8459

  160. Ewa-Joanna napisał(a):

    No to moze przytulisz i moja watrobe? :) Wlasnie wczoraj sie dowiedzialam, ze mam.
    Ale na spacer tez poszlam (ciułała jest bezlitosny) i wina sie napilam ostatnie Ranczo ogladajac.
    Ja na swoje sluzby medyczne narzekam, a czemu nie, ale przyznac musze, ze jak tesciowa atak serca dopadl, a ona zamiast na pogotowie to do mnie dzwonila, to dopiero gebe rozdziawilam. Dwa razy ja spod kosy wyciagneli w ostatniej chwili. Kurde jak w najlepszym serialu medycznym :)
    Seriali co prawda nie ogladam, ale jakas tam reklama czasem wleci w oko.
    Twojemu zycze mniej frutti di mare a tobie cierpliwosci :)

  161. Patrycja_Zab napisał(a):

    No mow, czym ona ci sie objawila, ta watroba? Bom w strachu

  162. Ewa-Joanna napisał(a):

    Wydaje sie ze cos tu nie tak. Podajesz, ze usunieto poprawke 138 do Art.8 ustep 4 rez. 2002/21/WE o oznaczeniu ga.
    A na stronie dokumentu mamy:
    Poprawka 28

    Wniosek dotyczący dyrektywy – akt zmieniający

    Artykuł 1 – punkt 8 – litera e

    Dyrektywa 2002/21/WE (Dyrektywa ramowa)

    Artykuł 8 – ustęp 4 – litera g a (nowa)

    Tekst proponowany przez Komisję – brak

    Poprawka

    (ga) przy upewnieniu się o współpracy przedsiębiorstw udostępniających sieci łączności lub świadczących usługi łączności elektronicznej z zainteresowanymi sektorami w celu ochrony i promowania zgodnych z prawem treści w ramach tych usług i sieci.

    Uzasadnienie

    Stosownym wydaje się być powierzenie misji koordynacji Europejskiemu Urzędowi ds. Rynku Łączności Elektronicznej lub instytucji koordynującej, która zastąpi ten urząd, w celu zagwarantowania współpracy operatorów dostarczających usługi łączności elektronicznej w zakresie zwalczania naruszeń praw autorskich, które się nieproporcjonalnie rozwijają.

    http://www.europarl.europ.....anguage=PL

  163. Ewa-Joanna napisał(a):

    Patrycjo,
    obkawila mi sie ona jako cos wielkiego i zapalnego. Jakby bomba czyco:) Niespodzianke zrobila i mnie i lekarzowi objawiajac sie tak znienacka. Zrobimy jej usg moze poczuje sie dowartosciowana i przestanie nadymac. Osobiscie mam tylko nadzieje, ze mi sie oczy skosne nie zrobia!

  164. Patrycja_Zab napisał(a):

    Oczy jak oczy ale co bedzie z winem? Bo wiek to masz chyba jeszcze odpowiedni zeby na perrier water czy green tea nie zaczac sie raptem przerzucac z powodu durnej watroby. Czyli bez daj racji.

    A ja jak Snarski jeszcze z PITami walcze. Pozostalo 6 godzin.

  165. Ewa-Joanna napisał(a):

    Wino mozna, az tak strasznie to nie jest :)
    A o taxie mi nie mow, bo od 3 lat sie zbieram i zebrac nie moge. Ciagle sobie mowie – jutro, jutro… I na dodatek zdazylam zgubic swistek ile zarobilam. Dno.

  166. Patrycja_Zab napisał(a):

    Odetchnelam – wino mozna! Dzieki niech beda wszystkich duchom woodoo. Zanim znowu wroce do mojej mordegi, zapytam jeszcze: od trzech lat sie zbierasz do zrobienia podatkow, powiadasz? To na antypodach operujecie w cyklu jakim, swinskim? Bo ten trwa 3-4 lata i nazywa sie Hog Market Cykle.

  167. Ewa-Joanna napisał(a):

    A tam w swinskim, w normalnym rocznym. Tylko ja taka leniwa jestem. Pewnie sie niedlugo przyczepia to mnie pogoni :)

  168. kaem napisał(a):

    Czy nikt juz Palikota nie czyta czy co?

    http://palikot.blog.onet.pl/

    Tam teraz dopiero pojawiaja sie wlasciwe tresci:
    .
    „Zdradzony mąż pisze bowiem: „moja żona (…) w okresie romansu z Panem Januszem Kurtyką napisała szereg artykułów dot. lustracji i zawierających treści dostępne jedynie w archiwach IPN zastrzeżonych dla innych osób. (…) nie brakowało mu ani inwencji ani pomysłów służących do uwiedzenia mojej żony, mamionej i otumanionej przez niego przekazywanymi tajnymi aktami IPN, które potem były podstawą jej artykułów w Gazecie Polskiej. Wierzę, że gdyby nie nadużył on swojej funkcji to nie byłby w stanie uwieść mojej żony (…).”
    .
    Chyba musze to jakos ukryc przed Potato. Bo ten znow bedzie o zone sie martwil. Trzydziesci lat temu pozostawiona w kraju. Akurat w wieku Kurtyki, zdaje sie. A teczke w IPN do dzis ma. Jakzeby nie, TW Potato. Pseudonim Russ.

  169. Patrycja_Zab napisał(a):

    Jeszcze raz przerwe te usilowania moje PITowe. Taka rewelacja od Palikota! Dzieki, kaem. O Russie nie przestaje myslec. Ten sie dopiero musi gryzc. Samotna od 30-tu zona i to w wieku tego Kasanowy teczkowego Kurtyki. Ile on niewinnych zon roznych TW uwiodl, obok zony tego siroty o ktorym Palikot pisze?
    .
    A ja zawsze myslalam o co w tym IPN-ie chodzi? Teraz juz w koncu wiem. Oni tam nie tylko mowia i pisza o d..e Maryni!
    .
    Ewo, to te kangury wasze swobod obywatelskich musza miec jeszcze wiecej niz dzikie swinie na blogu. Trzy lata bez income tax return i jeszcze nikt nie pogonil!? Ciekawe co by bylo jakbyc chciala pojsc na kuroniowke ichniejsza? A ze tys taka zrelaksowana, niczym jaka anarchistka Trockiego. Jednoczesnie gazrurka wywijajaca biednemu Andrzejowi w sprawie europejskich zamordystycznych ciagot antyinternetowych. A jeszcze i w innych sprawach tez, jesli mnie pamiec nie myli. Niezbadane sa dusze feministek anarchistycznych..
    .
    Latorosl komponuje i spiewa
    http://www.youtube.com/wa.....iww1g2U-vM

  170. Patrycja_Zab napisał(a):

    Co za locha! Przeciez Potato to nie zaden TW tylko twor chorej wyobrazni autora „Szczuropolakow”. A ja jego „zonie” juz wspolczuwalam! Ten kaem nie pierwszy juz raz mnie w maliny wpuszcza.

  171. kaem napisał(a):

    Sorry, Patrycjo. To bylo silniejsze ode mnie. Tylko Kapuscinskiemu sie podobno udalo polaczyc fikcje literacka z rzeczywistoscia. But we try try, don’t we?
    Ale przyrzekac poprawy na przyszlosc nie bede probowal.

  172. Ewa-Joanna napisał(a):

    No to ci Patrycjo latoś rośl wyrosla! I spiewa!
    A moje to tylko komputery i komputery…

    Kuroniowka nie zalezy od podatkow, wystarczy byc bezrobotnym przez 6 tygodni. Wlasciwie to nie rozliczajac sama na tym cierpie, bo najpewniej zaplacilam wiecej taksu niz powinnam.

    Seks na teczkach… Czy to wygodne?

  173. Patrycja_Zab napisał(a):

    Powinno byc: latos rosl raptem wyrosla a spiewa. Zupelnie jak w owym kawale o Urbanie: malpa a mowi. I jednego i drugiego sluchac ciezko. Ale oni tego nie przeczytaja. Pierwszy z braku znajomosci jezyka. Drugi z zasady iz blogu Kuczynskiego nikt nie czyta. Urbanowi to podobno juz nawet sie nie chce czytac wyrokow sadowych przeciwko niemu. Oraz przeprosin, ktore adwokaci mu musza pisac, zgodnie z owymi wyrokami sadowymi.
    .
    O seksie na teczkach to widze, ze you know dyck. Przeciez to sa teczki o d..e Maryni! Samo z taka teczka obcowanie to najwyzsze szczytowanie. I zagrozenia ciaza – brak. Celibat celebrowany, mozna rzec. To stad tyle ruchawek na styku Kosciol-IPN. Amen.

  174. Lex napisał(a):

    Patrycjo,
    pogratuluj latorośli. Ten blues całkiem, całkiem…. I w stylu, i w nastroju, i autentyczny – bez silenia się na BB.Kinga czy Muddy Watersa.
    Gratulacje raz jeszcze; dla Adama od Adama.

  175. Zdzisław_1 napisał(a):

    Witam blogowiczów
    Nie wiem czy ten wpis ukarze się,bo miałem kłopot z komputerem i wszystko co miałem na tym blogu zniklo i nie wiem czy muszę sie rejestrować ponownie,czy wystarczy mój podpis i informacja dla Gospodarza w sprawie poczty.
    Ale piszę i próbuje podać ciekawy link na temat nominacji p. Fotygi na ambasadora red. Nowakowskiego
    Oto link ttp://fakty.interia.pl/felietony/nowakowski/news/grypa-dyplomatyczna,1298715
    Pozdrawiam Zdzisław_1

  176. Torlin napisał(a):

    Tak sobie posłuchałem latorośli Patrycji i słowo „Green” skojarzył mi się z jednym z przebojów znakomitej grupy „Fleetwood Mac”, z ich najlepszym składzie jeszcze bez kobiet.
    http://www.youtube.com/wa.....YBQdXv0BhM

  177. Torlin napisał(a):

    Zdzisław nie skopiował całego adresu, na początku trzeba dodać h
    http://fakty.interia.pl/f.....na,1298715

  178. Zdzisław_1 napisał(a):

    Ukazał się czyli wszystko OK
    Tak przy okazji podam pewna informacje na temat 1 maja
    Jest to akurat dzień moich urodzeń (77 lat) i w ten sposob zawsz unikalem pochodów 1 majowych w razie potrzeby tłumaczyłem ze to święto ktore spędzalem rodzinne i kłopotów nie miałem. Nie pisze tego by oznajmić że juz taki jestem wiekowy tylko jako ciekawostkę,bo gdzies czytalem o apelu by zglaszali się urodzeni 4 czerca 89 roku.
    Pozdrawiam

  179. Zdzisław_1 napisał(a):

    Torlinie
    dzięki

  180. Zdzisław_1 napisał(a):

    Patrycjo

    Odsłuchałem śpiew twej jak nazwałaś latorośli.
    To Ty masz juz takiego wąsacz? a czy mówi po Polsku?
    Czu odczuwa jakiś związek z Polską?
    Choroba ja Ciebie uwazałem cały czas za b. młodą wiekiem osobę.
    teraz jeszcze bardziej jesteś młodą duchem
    Pozdrawiam

  181. jasnaanielka napisał(a):

    Zdzisławie-1 – przyjmij serdeczne życzenia urodzinowe! Jeszcze wielu lat w zdrowiu i z jasnym umysłem. Twój wiek jest słuszniejszy od mojego wieku, nie wiem, czy się tym cieszyć… chociaż jak się postaram, to też będę w słuszniejszym. To kwestia czasu.
    No i jesteśmy podziwiani przez tych, co to wciąż jeszcze w niesłusznym wieku żyją. Ich strata. Ale wszystko przed nimi i ani się obejrzą, jak ktoś w niesłusznym wieku będzie się dziwował, że oni jeszcze jakąś myśl są w stanie wyartykułować :)
    Gospodarzowi jakoś się udaje, choć on równie słuszny wiekiem, jako i ja. No ale niezastąpiony Waldorf mawiał, że na stare lata Pan Bóg jednych wali po łbie – to nie my! – drugich zaś po nogach – i tu jesteśmy trafieni wraz z Gospodarzem.
    Zdzisławie!
    Jeszcze raz najlepsze życzenia – oby nie po łbie Pan Bóg cię zdzielił :)

  182. jasnaanielka napisał(a):

    NIECH SIĘ ŚWIĘCI PIERWSZY MAJA!!!
    http://palikot.blog.onet......index.html

  183. Torlin napisał(a):

    Zdzisławie – wszystkiego najlepszego

  184. Zofia napisał(a):

    Drogi Zdzislawie –
    wszystkiego najlepszego, wspaniałych dni, wielu lat w zdrowi i Twoich wpisów w tutejszym blogu.
    Wiek 77 lat, to wspaniały wiek dla doświadczonego mężczyzny, który cieszy się traka jasnością umysłu jak Ty!!!!
    I choć nasza Patrycja wytyka uporczywie blogowiczom przeżyte lata i dziwi się, ze Ci w wieku dojrzałym lub sędziwym są nadzwyczaj sprawni intelektualnie, mądrzy, nie gubią się w rzeczywistości i mają własne zdanie o jednak – nie metryka świadczy o młodości człowieka, ale jego umysł.
    Wszystkiego najlepszego, żyj nam długo i szczęśliwie
    z muzyczną dedykacją:
    http://www.youtube.com/wa.....JVb0BZEj0U
    Zosia

  185. maciek.g napisał(a):

    Zdzisławie,
    Stu 20 lat z okazji, urodzin. Mój trener z dawnych lat mówił „psy się nie biją na lata tylko na siłę” i miał rację , bo ja widziałem już dziadków i babcie 40 letnie , jak i młodych 70-80 latków. /młodych duchem oczywiście, choć niektórzy i fizycznie kiepscy nie byli , bo na jednej wycieczce taki prowadzący nas w słusznym jak to się nazywa wieku był proszony by trochę zwolnił, bo ci młodzi wysiadali. Ja mimo że jestem od ciebie o 10 lat młodszy nie mam problemu z konkurowaniem fizycznym z młodzieżą i mam zamiar tak trzymać dalej -oczywiście wypadki chodzą po ludziach/ Jak tu już wspomniano najważniejsza jest zdrowa głowa i o tym często mówił papież Paweł II.
    Pozdrowienia i jeszcze raz dużo zdrowia i jeszcze raz zdrowiazdrowia

  186. kaem napisał(a):

    Zdzislawie,

    Niech ci sie swieci 1 Maja! Sluszny wiek, sluszna piosenka. I slusznie nazwana: Bialy mis. Od Zdzichu (Wiertary) dla Zdzislawa Jednego (Pierwszego?)

    http://zdzichuwiertara.mp.....QuaHRtbA==

  187. Lex napisał(a):

    Zdzisławie,
    wszystkiego najlepszego z okazji urodzin. Niech Ci zdrowie i optymizm dopisuje jeszcze przez długie, długie lata.
    Tego Ci życzy wiekowy również, chociaż młodszy
    Lex.

  188. Snarski napisał(a):

    Drogi panie Zdzislawie,

    Piekne urodziny, piekna data. I piekna cyfra urodzinowa. Uczcijmy ja chociaz jedna, tez piekna siodemka:

    http://www.youtube.com/wa.....gB6lE3n8CQ

    Wielu lat w zdrowiu najlepszym! Niechaj tez najlepsze „wspomnienia w twej pamięci pozostaną”, jak Laskowski wyspiewal.

  189. Snarski napisał(a):

    Dla siedmiu dziewczat, siedem czerwonych roz. W sam raz na te urodziny, panie Zdzislawie.

    http://www.youtube.com/wa.....npk4KzgFR4

  190. Lex napisał(a):

    Od Lexa
    dla Zdzisława
    załącznik do życzeń. Na brazylijską nutę….
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  191. Ewa-Joanna napisał(a):

    O widze, ze swiatecznie tu :)
    Zdzislawie, wszystkiego najlepszego, zdrowia przede wszystkim, bo najwazniejsze. I wiecej zyczliwosci od co mlodszych pan :)
    Cmok!

  192. Zofia napisał(a):

    Nie mam wprawdzie bukietu z 77 różami, ale z 7 jest, więc, jeśli Kochani pozwolicie w imieniu nasz wszystkich dla ZDZISŁAWA – symbolicznie:
    http://www.kwiaty.wroclaw.....to/456.jpg

  193. Zdzisław_1 napisał(a):

    Cie choroba

    Bez tej „skromności” jestem trochę zażenowany za życzenia
    ale właśnie przyznam że bardzo miłe.
    Podanie tej wiadomości ,myślałem o 1 maja,ale jest jak jest.
    Serdeczne dzięki
    Będe też dziękowal kazdej osobie

    Jeszcze raz dziękuje

  194. Zdzisław_1 napisał(a):

    Jasnaanielko

    Dziękuje i jestem spokojny ze ty dlugo jeszcze będziesz pisala czego Ci serdecznie życzę A co ciekawe dla mnie Twoje wpisy są tak jak chleb z masłem.Smaczne i pozywne
    Dziękuje

  195. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zofio
    Dzięki za życzenia odczułem je jako autentyczne ,tym bardziej miłe ,bo nie z wszystkimi Twoimi wywodami sie zgadzam.
    Ale jak napisałem odczułem jak od znajomej osoby ,przez znajomość wsłnych przyjaciół (Glowacka Alina i Mariusz Czarnecki)
    Dziękuje i pozdrawiam

  196. Zdzisław_1 napisał(a):

    Torlinie

    Dziękuje ,milo mi bylo z Twoimi życzeniami ,bo muszę przyznać,ze Ciebie (blogowo)słabo znam i swego rodzaju jesteś dla mnie „zagadką”,ale muszę ,a właściwie chcę przyznać że kazdy (który pamiętam ) wywód ma „ręce i nogi” I przez to jest zrozumiały.

    Dziekuje i pozdrawiam

  197. Zofia napisał(a):

    O! Nie wiedziałam drogi Zdzisławie, że mamy wspólnych znajomych! Rzeczywiście, znam osoby, które wymieniłeś, to nasz lokalny świat dziennikarski, Ty wymieniłeś z niego same perełki.
    Z Mariuszem się nawet swego czasu przyjaźniłam, taka zawodowa sympatia młodszej koleżanki do starszego kolegi.
    Ale czas rozmył bliższe kontakty, teraz nie wiem co porabia….
    To, że nie zgadzasz się czasem z moimi opiniami, nie niweluje faktu, że lubię Ciebie czytać i odbieram Cię, jako miłego człowieka, skrytego gdzieś tam za nickiem.
    Ładnie się różnić też można, nieprawdaż Drogi Zdzisławie?….

  198. Zdzisław_1 napisał(a):

    Maciek

    Tobie to mi trudno odpisać bo cokolwiek napiszę bedzie wyglądało na „wazeline” Bo psia kośc ,chyba wszystko co piszesz to mi sie zdaje że ja tez bym tak napisał (gdybym mial te wiadomości) w kazdym razie odczuwam rzeczywistośc tak jak TY.
    Te moje odpowiedzi wyglądają trochę jak laurki,i niech tak będzie bo jak cos napiszesz i ja bede widział to inaczej to napiszę.Choc naogół piszę jak coś lub ktos mnie wkurzy
    Pozdrawiam i dzięki

  199. Snarski napisał(a):

    Bars,

    Gdzies sie podziala? My tu swietujemy, wrecz celebrujemy Zdzislawa, a ciebie ani widu ani dychu. A ja mam dla ciebie Ямщик, не гони лошадей
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

    Moze nawet solenizant tego bedzie chcial wysluchac

  200. OZYRYS napisał(a):

    Jako nowy na tym blogu, nie rozumiem zasad drukowania komentarzy.Mój wpis:

    „OZYRYS Says: Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.

    kwiecień 29th, 2009 at 5:08 po południu
    Szanowny Panie Kuczyński…”

    Ciągle czeka na zatwierdzenie. Zdążył już przeczekać moment swojej najwyższej aktualności, a on ciągle czeka…Proszę go już nie drukować, bo główny nurt „blogowania” jest już daleko w innym zupełnie lesie.

    Pozdrawiam,OZYRYS

  201. Snarski napisał(a):

    Dalej swiatecznie

    Koncert Borysa Somerschafa z zespołem w Kazimierzu Dolnym.

    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  202. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kaem-ie

    Dziekuje za zyczenia. I widzisz tu własnie wychodz te 77 „pamięć ma dobrą tylko krótka” i za cholere nie mogę sobie przypomnieć Twoich wpisów ale teraz bede uwazniej czytał.Wniosek jeden chyba nigdy sie na Ciebie nie wkurzyłem
    Dziekuje też za tego Zdzicha ale nie potrafię i nie wiem co z tym zrobić wnioskuje że to jakiś spiew ale uruchomic nie mogę.
    Dzieki i uklony

  203. kaem napisał(a):

    Zdzislawie, jakze mi przykro. U mnie chodzi jak naoliwiony. Sprobujmy tego wklejenia, jak tam doradzaja:

  204. Zdzisław_1 napisał(a):

    Lex-ie,
    Oczywiście podziękowania,tym bardziej ,z kilka dni temu miałes też święto i ja nie skladałem Ci życzeń.Jedyne usprawiedliwienie,że bylem w tym czasie nieobecny na blogu (znów szpital,badania)
    Nie wiem czy akurat to było Twoje świeto(pamięć b.dobra) ale od przybytku glowa nie boli. i niech tak zostanie.
    Uczony w prawie chetnie czytam gdy sie wypowiadasz ale jak wyskakują paragrafy to sie poddaje bo ten prawniczy język ma tyle niuansów,że zniechęcaja do czytania.,więc trzeba sobie wybrać jakiś autorytet i jemu powierzam swe zrozumienie sprawy.
    I Ty do nich należysz.
    Dzięki i pozdrowienia

  205. kaem napisał(a):

    Musimy jeszcze raz bo wcielo wklejke

    http://zdzichuwiertara.mp.....QuaHRtbA==

    .
    .
    I jeszcze ta instrukcja jakby dalej nie wychodzilo:
    .
    „Q: Odtwarzacz nie wyświetla się na stronach mp3.wp.pl.
    A: Odtwarzacz wymaga zainstalowanego Adobe Flash Playera w wersji 9.0.124. Przyczyną problemu najprawdopodobniej jest brak Flash Playera lub jego niższa wersja. Zamiast odtwarzacza na stronach powinnien być wyświetlany obrazek:
    Po jego kliknięciu otworzy się w przeglądarce strona instalacyjna Flash Playera, na której należy postępować zgodnie z instrukcjami. Po udanej instalacji, odtwarzacz powinnien już być widoczny.”

  206. kaem napisał(a):

    Jeszcze raz sprobuje wkleic kod do odtwarzacza – poprzednin razem wcielo:
    .

  207. Zdzisław_1 napisał(a):

    Snarski
    Również podziękowania i choroba tez należysz do Tych do których nie mogę przylepić jakieś etykietki,ale też Cię czytam.Nie nasuwaja mi się jakies wyrobione przezemnie opinie o Tobie ,więc muszę sie poprawić i przydzielic Cię do jakiejs grupy ( a pomału tworzą mi się takie grupy)

    Pozdrowienia

  208. kaem napisał(a):

    klapa, nie przyjmuje dran wklejki

  209. Lex napisał(a):

    Teraz na temat aktualny – boć 1 Maja – ale nieco wspomnieniowo.
    Ojciec opowiadał mi jak wyglądały obchody 1 majowe w Sosnowcu w okresie międzywojennym. A trzeba wiedzieć, że w tamtym czasie w Sosnowcu i w Zagłębiu silna była PPS i trochę słabsza KPP.
    W godzinach rannych 1 maja w 2 odległych dzielnicach miasta: na Środuli i w Milowicach formowały się dwa oddzielne pochody: jeden firmowany przez PPS, drugi przez KPP. Pochody zmierzały do centrum miasta i tu w okolicy ul. 3 Maja oba pochody „nadziewały się na siebie” Zrazu dochodziło do wzajemnych przekrzykiwań się hasłami na tematy ogólno-polityczne, potem hasła coraz bardziej personalizowały się antypartyjnie, a w końcu dochodziło do ogólnej, regularnej bijatyki manifestujących grup przy użyciu wszelkich możliwych przedmiotów twardych, a zdarzało się, że i broni palnej.
    Wtedy do „manifestacji” włączała się policja ( na zasadzie gajowego ), która solidnie i solidarnie zaprowadzała porządek lejąc po równo przedstawicieli klasy robotniczej nie bacząc na orientację polityczną, gdyż sztandary obu grup, – a jakże – czerwone były.
    Tak to ongiś podobno bywało. Natomiast jak wyglądały obchody 1-majowe w czasach PRL wiemy z autopsji

  210. Zofia napisał(a):

    Jak milo się to czyta:
    http://wyborcza.pl/1,7684.....aluja.html

  211. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zofio

    Jak milo to się czyta.Czyta i co z tego ja podam z innej beczki.
    Jest taki pamietnik francuskiego arystokraty XIX w, tytul i nazwisko w tej chwili uciekło mi z pamieci a szukać w mojej biblioteczce nie chce mi się .Zreszta przypuszczam że znana Ci ta lektura.
    Pisana w XIXw. a czyta sie jakby to był opis współczesny.
    Reformatorzy na ponad sto lat wymieniono kilkunastu dla kraju blisko 200 milionowego (srednia tych 100 lat)
    Gdzie tam szukac demokracji? co każe wladz dla wszystkich jest rozkazem a nawet wybiegają w i nie czekają co władza poleci zgadują co by chciała.
    Jelcyn polecił wybrać Putina i wszyscy to zrobili Putin wskazał Miedwiedewa i jest demokratycznie wybrany.
    Na oczywisty fakt mordu katyńskiego sady nie uznają go za zbrodnie przeciwko ludzkości. a Chodorowski czy On naprawdę był tak winien fiskusowi?
    Zgadzam sie że nie mozna toczyć ciągle boje z Rosja trzeba ja przyjąć taka jaka jest i współpracować. Licząc ze w dalekiej przyszlości możę mentalność Rosjan się zmieni.Podkreślam Rosjan nie poszczegółnych ludzi bo tam jednostka zupełnie się nie liczy.Liczy się tylko Mać Radnaja, przykład Sołżenicyn Chyba tych przykładów można mnożyc i Ty znawca Rosji podałabyś napewno więcej.A historie z gazem toco przykład dla poprawy stosunków i że w Rosji się zmienia?
    I dlatego w/g mnie tylko milo się czyta
    Pozdrawiam

  212. Zdzisław_1 napisał(a):

    WAŁĘSA
    Podam link http://www.tvn24.pl/-1,15.....omosc.html
    Dla mnie też nie zrozumiała jest wystąpienie Wałesy na zjężdzie tej międzynarodowki anty unijnej.
    Wałęsa rozmienia się na drobne,po tych Warszawskich uhonorowaniach powinien trochę sfolgować i dać szanse wszystkim ktorzy sa przeciwko niemu na refleksje a tak do dodał oliwy do ognia bo będą gadki że się sprzedał twórcy partii.
    Pozdrawiam

  213. dark side napisał(a):

    Szanowny Zdzisławie,
    77 lat to piękny wiek. Zyczę zebyś doczekał w równie dobrej formie conajmniej do 111. Ściskam serdecznie.
    dark

  214. kaem napisał(a):

    Solenizant ma prawo! Zdzislawie, a wiec nie w sensie klotni z toba tylko w celu prawie ze zgody i moze tylko przypomnienia: a kto jest tworca postawowej zasady demokracji ‘jestem za a nawet przeciw’?
    .
    Jest to zasada tak gleboko uwarunkowana historycznie, ze glowa boli i mozg staje. Pomysl tylko, o ile lepiej by sie potoczyla historia, gdyby po roku 1933 w Niemczech zostala zastosowana. A tak to tylko maszerowano zgodnym krokiem goose step az do 9 maja 45. Rocznica niedlugo!
    .
    Tylko Walesa potrafi dorobic te druga noge dla UE! Bo kaczki wiadomo jak czlapia. Na dwoch lapach, obu kaczych. Czyli asymetria, ze az spodnie opadaja. Giertychowi, znaczy sie.
    .
    No widzisz, znowu namacilem. Nie dziwota, ze nie pamietasz o czym ja bredze na blogu.

  215. dark side napisał(a):

    Patrycjo, Twoj syn to utalentowany i przystojny chłopak ( co prawda spiewa, ze ma zielone pośladki, ale z przodu przynajmniej wygląda dobrze :))). Gratuluję i pozdrawiam oboje.
    Wspominalas tez cos o brownim (brownie points?) i to było niezamierzenie okrutne z Twojej strony.Nie chodzi tylko o sam smak brownie na ciepło z lodami wanilliowymi. Ale o wiele rzeczy- o atmosfere waszego rodzinnego spotkania, język, wiele drobiazgów, ktore staly sie mi kiedyś bliskie. Po prawie roku w kręgu kultury słowiańskiej widzę jak bardzo. Przez Ciebie zapragnęłam być gdzies, gdzie mnie nie ma :) podczas wszystkich moich podrozy myslalam, ze tesknie za domem. Teraz widze, ze to nie jest takie proste.

  216. narciarz2 napisał(a):

    Zdzislawie, wszystkiego dobrego!

  217. Snarski napisał(a):

    Solenizancie,

    Tobie rzeczywiście dzisiaj powinno być wolno luźniej pohasać po polanie. Szczególnie po tej jasnej, tolstojowskiej. I słusznego, jak to tu mówią, też masz. Ot choćby gdy piszesz „nie można toczyć ciągle boje z Rosja trzeba ja przyjąć taka jaka jest i współpracować.” Widzę, że pamiętasz, iż nawet nasze wojska musiały się wynieść z Kremla w 1612 roku, nie zmieniwszy Rassiji ani na jotę po dwoch latach tam pobytu.
    .
    Bo to jest podobnie jak z dowalaniem PiS-owi dzisiaj. Nie zmienimy PiS-u ani na jotę, w tym zgoda z Gospodarzem. I zdaje się z toba tez. Tylko – co zyskamy, w koło Macieju powtarzając, że PiS-u nie da się zmienić? Niech on się nie zmienia i niech nam bedzie na zdrowie. Niech nawet będzie tą kiepską bo kiepską ale opozycją. Mniejszemu Młodszemu w koncu kadencja się skonczy. A wtedy, po wyniesieniu Palikota na Hrad, będziemy długo żyli i z obydwoma byłymi preziami z małpek pili..
    .
    Bo trzeci były będzie na trzeźwo na drugiej nodze w UE stał, jak to kaem, zdaje sie, sugeruje. O czwartym byłym czyli pierwszym w kolejności nie mówię, ze względu na toczącą się przeciwko niemu niekonczaca sie sprawę w sadzie.
    .
    Zdaje się, że i mnie udało się namotać tak, żebyś niczego w pamięci z tego nie zachowal. No i o to Polska walczyla.�

  218. dark side napisał(a):

    Panie Snarski,
    ja serdecznie dziękuję za „Ямщик, не гони лошадей”
    to piękna i smutna pieśń.
    patrzę sobie na moją siostrę, ktora za parę dni wychodzi za mąz – całą w bieli i jakos robi mi sie dziwnie na sercu. spiewam jej smutne piosenki.
    dodam jeszcze jedną wersje, choc ten koncert, ktory wkleiłeś jest świetny:
    http://www.youtube.com/wa.....AW-chqm1yk

  219. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kaem
    Jednak zrozumialem. ale jednak Wałęsa to był przywódca strajkowym i wtedy był nie zastąpiony czy myslisz że Gwiazda lub walentynowicz by go zastąpili?
    Prędzej ta Tramwajarka bo to kobieta jak to obecnie modne kobita z j….mi.
    Wolałbym żeby Włęsa został przywódcą związkowym a nie Prezydentem.Ale był i jest chlubą Polski. I wystąpienie Jego na tej „międzynarodówce „przyjąłem bardzo źle.
    Muszę Ci powiedzieć ,ze bracia powinni być mi jakoś bliscy,to z prostej przyczyny z histori gdzieś z przed 60 lat.
    Mój kuzyn ,jeszcze za czasów licealnych „kochał sie w przyszłej pani Kaczyńskiej seniorce.Ona wyjechała do War-wy a jemu przeszło teraz wspomina sie to jako anegdotę.
    Ale prezydenturę obecną oceniam gorzej.Wręcz szkodzi Polsce i nie dlatego że mają kacze nóżki.
    Tylko ta wręcz patologiczna chęć władzy
    Masz link popatrz na zdjęcie wyraz twarzy i ta zaciśnięta pięść.W/g mnie dużo mówi.
    oto link mam nadzieje że zajrzysz
    http://politbiuro.pl/poli.....e_comments
    Pozdrawiam

  220. Patrycja_Zab napisał(a):

    Zdzislawie drogi,

    Dolaczam sie do zyczen najcieplejszych. I za cieple slowa do mnie dziekuje. Wszystkim zreszta. Adamowi juz przekazalam niektore wyrazy uznania, na Youtuge nawet. Tlumaczy je teraz ze slownikeim. To moja, z bolem wyrazona odpowiedz na zapytanie o jezyk latorosli.
    .
    Dark, czuje dobrze i tez z bolem, co ty czujesz. Kiedy podejmowalam decyzje pozostania na emigracji, pomogly mi niekonczace sie sny-mary. Ze nie moge wyjechac z PRL, wrociwszy tesknica gnana. Ciagle ten sam sen. Bo byly to ‘tamte’ czasy.
    .
    Przepraszam za przywolanie tych brownies, Dark. Kiedys wyjasnie, co brownie points oznaczaja.

  221. Zdzisław_1 napisał(a):

    Narciarz 2
    Dziękuje
    że przeczytałeś moje „nieskromne i wymuszone życzenia”
    ale nie czas i usprawiedliwienie się gdy już sie zupę rozlało.
    ale te 77 i 1 maj jakoś mnie podkusiły.A jeszcze podam Ci następny szczegół 77 lat temu 1 maj przypadał w niedzielę .I żona z zawsze mówiła ze z tytułu urodzenia niedziela osiagnąlem prawie że doskonałość w unikaniu pracy domowej.A ja tylko z tytuły zawodu pracowałem do 18 a czasami dłużej ale to się nie liczyło bo w domu przychodziłem na gotowe.
    I zrozum tu kobiety?
    A teraz Narciarzu pisz bo ja lubie Ciebie czytać i czasami mam chęć Ci zadać takie troche osobiste pytania ale unikam bo nie chcę byc zle zrozumiany.I to nie jest wymuszanie zgody na pytanie ,sam musze do tego dojść .
    W kazdym razie pisz
    Pozdrawiam

  222. maciek.g napisał(a):

    Zdzisławie,
    Nie pisz tak do mnie , bo mnie w dumę wbijesz, i umiar mogę stracić. A wiesz ze z wysokiego konia można łatwo i boleśnie spaść
    dziękuje
    Maciek

  223. Zdzisław_1 napisał(a):

    Snarski
    Troche namotałeś to fakt z tymi byłymi musiałem na poalcach liczyć ale mam nadzieje ze mi wyszlo.
    Ale czy ty powaznie myslisz że Palikot mysli o tym hradczanie. ie to nas czeka.
    Uważam że nim kieruje inny cel, którego nie ukrywa dowalić braciom i usunąć ich z polityki,bo ta walka jego i z nim doprowadzi do przegranej dwóćh stron.
    A o współpracy myśle na trzeżwo robienie sobie wrogów z najblizszych sąsiadów to głupota.
    Pozdrawiam

  224. Buraków napisał(a):

    Przepraszam, czy niedomytym wolno? Odwazam sie, ciecia nigdzie nie dostrzeglszy. Nawet w tak uroczysty dzien, 77 Zdzislawa, nie widze go. Zdzislawowi musi byc przykro.
    .
    Bo ja wlasnie wchodze, zeby Zdzislawowi zyczenia zlozyc. Z calego serca zycze glownie duzo zdrowia! Bo doczytuje sie, ze nie zaszkodziloby wiecej. Moj tata w tym samym wieku, siedemdziesiat siedem 4 czerwca. Tez data swiateczna! Zabraklo osmiu miesiecy, zmarl w pazdzierniku. Dlatego mi smutno. I dlatego tak szczerze zycze Zdzislawowi naprawde duzo duzo zdrowia.

  225. dark side napisał(a):

    Patrycjo ,
    Nie ma problemu .dla mnie brownie points oznaczaja pakiet lojalnosciowy- po uzbieraniu odpowiedniej ilosci punktow-wklejek dostajesz darmowe brownie w knajpce :) ja tak zbieralam sobie punkty na smoothie, albo kawe latte:) ale w Kanadzie moze byc inaczej .
    Gdybys miala sprawdzony przepis na brownie to podrzuc.
    pozdrawiam i koncze , bo Zdzislaw sie zdenerwuje, a dzis jego świeto :)

  226. Zdzisław_1 napisał(a):

    Patrycjo

    Ja też dziękuje i przepraszam za tak osobiste pytanie odnosnie języka.
    Mam syna we Francji już ponad 20 lat i dwoje wnucząt.I znam ból mówienia w języku ktorego się nie uzywa na co dzień.Ale syn ożenił sie dopiero po stabilizacji materialnej (mam nadzieje ze tak zostanie prowadz wlasna firmę) Więć miałem czas wbijać mu do głowy ucz dzieci polskiego.bo jeżeli zostana we Francji to też kapitał drugi język. w dodatku we Francji ,gdzie pozostało ta głęboka uraza po stracie uznania za język międzynarodwy francuskiego.Do zadkosci nalezy znajomośc obcego języka.
    Więc rozumiem Twą troske ale jak piszesz z e słownikiem próbuje to też coś dobrego.Powiedz mu że tu w tej odległej Polsce i czy chce czy nie chce kraj przodkówe po linii żńskiej.Od tego nie ucieknie. To tak jak ztą historią że białe małożeństwo po urodzeniu bliżniaków okazalo się ze jedno jest białe a drugie powiedzmy kolorowe.
    Sa ludzie którzy mu dobrze życzą i licza na niego że opanuje choć w tej podstawowej formie język matki.
    Pozdrawiam

  227. Zdzisław_1 napisał(a):

    Buraków

    Dziekuje i zarazem przyjmij kondolencje.
    Okazuje się że my wszyscy,na tym blogu jeśteśmy żywymi ludzi mamy soje mal duze dramaty radosci i mimo roznic światopoglądowych potafimy z soba rozmawiać jezeli ta sa ludzie a nie aparatczycy lub Ci nowonaróceni, którzy chca bycbardziej papiescy od papieża.
    To nie jest jakas uwaga do Ciebie tylko refleksja po tej dzisiejszej pisaninie i zyczeniach
    Jeszcze raz dziekuje i przyjmij kondolencje

  228. Patrycja_Zab napisał(a):

    Dark,

    Brownie points. Widze, ze za wiele nie musze dodawac na ten wazny temat. Moze tyle, po polsku najpierw: brownie points – zdobyć punkty (zostać pochwalonym, zostać docenionym). A po angielsku masz tu link: http://en.wikipedia.org/wiki/Brownie_points.
    .
    Zwrocic tylko prosze uwage na to, ze zaczely sie te punkty na kolei jako punkty karne:
    „The origin of the term is from the steam railroading era in North America. ‘Brownie points,’ also referred to as ‘Cookie Brownie points’, or ‘brownies’ for short, describes general demerits earned by causing unsafe conditions, hazards to the public, or potential damage to equipment. Earn enough, and the individual is shown the door.” Uff, odwalilam kawal roboty.

    .
    A tu jeszcze przepis na brownies (sprawdzony choc nie za czesto uzywany – probujemy jesc rozsadnie!):
    .
    5 ounces (140 grams) semisweet or bittersweet chocolate, chopped

    1/2 cup (1 stick) (113 grams) unsalted butter, cut into pieces

    2 tablespoons (15 grams) cocoa powder

    1 cup (200 grams) granulated white sugar

    1 teaspoon pure vanilla extract

    3 large eggs

    3/4 cup (95 grams) all-purpose flour

    1/4 teaspoon salt

    3/4 cup (125 grams) semi-sweet chocolate chips
    (optional)

    .
    I jeszcze absolutna delicja, Nanaimo Bar, przysmak lokalny wlasciwie. Ciut ciut za bardzo rozbudowany, jak na moja cierpliwosc kuchenna. Ale moje latorosle niektore potrafia toto wyprodukowac we wlasnej kuchni. Same kalorie!
    Masz link – nawet ten jest rozbudowany jak zwariowany:
    .
    http://www.google.pl/imgr.....p;ct=image

  229. Patrycja_Zab napisał(a):

    Dark,

    Brownie points. Widze, ze za wiele nie musze dodawac na ten wazny temat. Moze tyle, po polsku najpierw: brownie points – zdobyć punkty (zostać pochwalonym, zostać docenionym). A po angielsku masz tu link: http://en.wikipedia.org/w.....nie_points.
    .
    Zwrocic tylko prosze uwage na to, ze zaczely sie te punkty na kolei jako punkty karne:
    “The origin of the term is from the steam railroading era in North America. ‘Brownie points,’ also referred to as ‘Cookie Brownie points’, or ‘brownies’ for short, describes general demerits earned by causing unsafe conditions, hazards to the public, or potential damage to equipment. Earn enough, and the individual is shown the door.” Uff, odwalilam kawal roboty.

    .
    A teraz przepis na brownies (sprawdzony choc nie za czesto uzywany – probujemy jesc rozsadnie!):
    .
    5 ounces (140 grams) semisweet or bittersweet chocolate, chopped

    1/2 cup (1 stick) (113 grams) unsalted butter, cut into pieces

    2 tablespoons (15 grams) cocoa powder

    1 cup (200 grams) granulated white sugar

    1 teaspoon pure vanilla extract

    3 large eggs

    3/4 cup (95 grams) all-purpose flour

    1/4 teaspoon salt

    3/4 cup (125 grams) semi-sweet chocolate chips
    (optional)

    .
    I jeszcze absolutna delicja, Nanaimo Bar, przysmak lokalny wlasciwie. Ciut ciut za bardzo rozbudowany, jak na moja cierpliwosc kuchenna. Ale moje latorosle niektore potrafia toto wyprodukowac we wlasnej kuchni. Same kalorie! Musze wkleic przepis zamiast linku bo Admin nie puscil.
    ————-
    The Original Nanaimo Bar

    Ingredients:

    ***Bottom Layer ***

    * 1/2 cup unsalted butter (European style cultured)
    * 1/4 cup sugar
    * 5 tablespoons cocoa
    * 1 egg beaten
    * 1 1/4 cup graham wafer crumbs
    * 1/2 cup finely chopped almonds
    * 1 cup coconut

    ***Second Layer ****

    * 1/2 cup unsalted butter
    * 2 tablespoons cream PLUS
    * 2 teaspoons cream
    * 2 tablespoons vanilla custard powder
    * 2 cups icing sugar

    ***Third Layer ***

    * 4 squares semi-sweet chocolate (1 oz. each)
    * 2 tablespoons unsalted butter

    Directions:

    Bottom Layer

    Melt first 3 ingredients in top of double boiler. Add egg and stir to cook and thicken. Remove from heat. Stir in crumbs, coconut, and nuts. Press firmly into an ungreased 8″ x 8″ pan.

    Second Layer

    Cream butter, cream, custard powder, and icing sugar together well. Beat until light. Spread over bottom layer.

    Third Layer

    Melt chocolate and butter overlow heat. Cool. Once cool, but still liquid, pour over second layer and chill in refrigerator.

    This recipe for Nanaimo Bar (Official) serves/makes 24 bars.

  230. Andrzej napisał(a):

    Widzę, że mamy dzisiaj podwójne święto.
    Zdzisławie, wszystkiego najlepszego z okazji tak pięknej rocznicy.

  231. Bars napisał(a):

    Drogi Zdzisławie,
    wszystkiego najlepszego! Z całego serca życzę Ci co najmniej stu lat w kwitnącym zdrowiu ! Dwie siódemki, dwie szczęśliwe liczby to dobry znak – a więc niech każdy Twój dzień będzie równie piękny jak dzisiejszy i niech każdy z tych dni obdarza Cię jakąś radosną niespodzianką! Ściskam Cię najserdeczniej i całuję z dubeltówki!
    A tu prezent ode mnie :
    http://www.youtube.com/wa.....re=related
    To klasyka – słowa tej pieśni napisał Piotr Wiaziemski, rosyjski poeta romantyczny i autor pierwszego przekładu „Sonetów krymskich” Mickiewicza. Piękne, nieprawdaż? Moje „rosyjskie geny” śpiewają! A swoją drogą Hworostowski – ten ma głos!

  232. Bars napisał(a):

    Drogi Panie Snarski,
    z całego serca dziękuję! Sprawił mi Pan kolejną, wielką, przeogromną frajdę! Jak już pisałam Zdzisławowi, moje rosyjskie geny śpiewają, a wraz z tą piękną muzyką powraca sielska i pełna czułości atmosfera mojego rodzinnego domu. Jestem głęboko wzruszona.
    Mnie tak troszkę mniej na blogu z powodu niepokojącego niedzielnego incydentu z oczami – kazano mi się trzymać z dala od komputera. Ale jak długo można? Postanowiłam, że tak jak w tym starym dowcipie, jednak „zaryzykuję jedno oko” :-)
    Ja także coś znalazłam, choć prawdę mówiąc, dzięki Panu, bo dysponując już pańskim linkiem, po prostu „udałam się w dalszą podróż” po YouTube, gdzie dokonałam mego odkrycia. „Вдоль по улице метелица метет” to kolejna pieśń tak dobrze mi znana dzięki Tacie.
    http://www.youtube.com/wa.....re=related
    Nie mogę natomiast znaleźć pieśni „Wiecziernyj dzwon”. Czy mogę prosić o pańską pomoc? W rewanżu służę pieśnią „Я вас любил” do słów słynnego wiersza Puszkina i w rewelacyjnym wykonaniu Sztokołowa – jakiż to piękny, ciemny bas! Link podam w następnym poście, żeby uniknąć „poczekalni”.

  233. Bars napisał(a):

    Drogi Panie Snarski,
    oto obiecany link – Sztokołow śpiewa Puszkina.
    http://www.youtube.com/wa.....re=related
    Pozdrawiam najserdeczniej.

  234. Bars napisał(a):

    Drogi Panie Snarski,
    mam go, mam „Wiecziernyj zwon” i to w wykonaniu Mikołaja Geddy!
    http://www.youtube.com/wa.....re=related
    Ściskam Pana najserdeczniej. :-)

  235. Torlin napisał(a):

    A my tu gadu – gadu, a tu Alicja Bachleda-Curuś oraz Colin Farrell są razem. Inna rzecz, że nie myślałem, że w ten sposób polska aktorka będzie robić karierę w Stanach. A może się przygotowują do zdemolowania kolejnego hotelu w Marrakeszu.

  236. Zdzisław_1 napisał(a):

    Bars

    Dziękuje
    za miłe życzenia i Rosyjskie romanse ,znalem je ,ale w tym nowoczesnym świecie jakoś poszły w zapomnienie .Obsłuchałem wszystkie łącznie z tymi dla Snarskiego.Wieczorny dzwon pamiętam w wykonaniu Polskim (chyba Ładysz) i lepiej go oceniam z uwagi na zrozumiały tekst(jestem analfabeta obco jezycznym) mimo ze przynajmniej francuski miałem wszelkie szanse by sie nim posługiwać.
    Rosyjski uczylem sie w szkole ale jakis uraz i nic mi nie zostało (jak ja zdałem maturę to nie wiem bo miałem Rosyjski na maturze,cud,nauczylem się na pamięć kilka tekstów i wyciągam kartke a tam napisane przeczytaj Zasadzzil dziad riepke przetlumacz i cos jeszcze z gramatyki.I trzeba trafu Tą rzepke umialem na pamięć i to byl ten cud.Fajnie po wspominać.
    Po latach nabierają znaczenia te wspomnienia.
    Teraz to nawet Rosyjski tak mnie nie razi.
    Mozna nie mieć genów i tez odczuć jak coś jest naprawdę ładne.
    Mimo że z muzycznych preferencji lubię muzyke jazz i kierunek swing ulubiona orkiestra to Glenn Miler i blusy przez zone polubilem muzykę powazna i mam nawet spory zestaw klasyków
    A ciekawe ze jestem anty talen muzyczny spiewam jak chyba J. Kaczyński Hymn tak też fałszuje
    Jeszcze raz dziekuje i pozdrawiam
    Ps. jednak takie dni jak wczorajszy dal okazję by sie blizej przedstawić blogowiczom, i nie jestem taka straszna „pierdoła jak wynika z niektorych mych wpisów.

  237. Zdzisław_1 napisał(a):

    Andrzeju

    Tez serdeczne podziekowania za życzenia,i pomoc Twoja w przeszłosci w podporzadkowaniu sobie komputera i programów za posrednictwem Edgara kilka razy mi pomogleś.

    Dziękuje i pozdrawiam

  238. Zofia napisał(a):

    Kiedy w Polsce ciągle wraca się ku przeszłości, w Szczecinie – mojej małej ojczyźnie, myśli się o jutrze, pojutrze i latach następnych, ma się wizje, plany i nie wiele jest już do realizacji tych pomysłów:
    http://www.bryla.pl/bryla.....wieku.html
    A jak jest nadzieja, są plany – to znaczy, że tu się żyje z celem.
    Wczoraj powędrowałam ku Jasnym Błoniom, zerkąć jak szczeciniaje spędzają pierwszą majówkę.
    Było radosnie, kolorowo, nieco europejsko z europosłem z okazji 5-tej rocznicy akcesji i bardzo tłumnie.
    Ale mnie ucieszył najbardziej nowiutki budynek teatru dla dzieci „Pleciuga”, jaki mijałam w spacerze po drodze na Jasne Blonia.
    Kiedy rajcy miejscy postanowili oddać pod nowa zabudowę inwestorowi miejsce po spalonym dawno temu kombinacie gastronomicznym „Kaskada”, oddali też fragment placu ze starym gmachem, który adoptowano po wojnie na teatr lalek. Ale pod warunkiem, że inwestor wybuduje od zera nowiutki teatr dla najmłodszych. Miasto znalazło cudowną lokalizację w centrum miasta, przy ul. Wąskiej nieopodal Wojewódzkiego Domu Sportu (który też się obecnie przebudowuje) w otoczeniu zieleni. Był tam ongiś otwarty placyk z basenem p./poż. w cieniu starych kasztanów. Mało atrakcyjny w wyasfaltowanym kawałkiem, na którym uczniowie pobliskiego technikum czasem grali w piłkę.
    Teatr ma niską zabudowę, komponującą się z okolicznymi domami, cudownie wkomponowany w otoczenie starych drzew. uporządkowano „zieleninę”, wysiano trawniki, położono chodniki, zrobiono parkingi. teatr zyskał nowiutkie wyposażenie, bardziej nowoczesną scenę i nowoczesne wyposażenie techniczne. Same plusy.
    Kiedy weszłam w aleje lipowa wiodącą do magistratu – zauważyłam nowe nasadzenia drzew, wysiane niskie i kolczaste krzewy w pasmach przy bokach na drzewach na miejscu zdewastowanych przez psiarnie trawnikach a bliżej magistratu – na klombach.
    dywany z tulipanów.
    Szczecin pięknieje z dnia na dzień.
    Zaczynam się mniej dziwić upodobaniem Jarosława Kaczyńskiego do tego miasta. Bywa tu dosyć często.
    Dzisiaj uszczęśliwia mnie od 10-tej rano meetingiem PiS, najpierw na Walach Chrobrego a potem na placyku przed domem.
    Wszystko w promieniu max. 200 m od okien.
    Zaraz wynosimy z się z Diorką do lasu, by mieć imprezki polityczne organizowane mi pod nosem – jak najdalej za sobą.

  239. Zdzisław_1 napisał(a):

    Ale od współczesności nie uciekniemy

    PIS o to zadba po poprzedni zaskarżonej reklamowce (sfalszowane fakty) teraz podał nowe.
    i Tu odpowiedz i podane tezy sfalszowane
    link http://wielinskiberlin.bl.....e-PiS.html
    jaki oże być sposób by kampanie wyborcza prowadzili uczciwie i merytorycznie o wyborach parlamentarnych do UEa nie atak na PO.
    Pozdrawiam

  240. jasnaanielka napisał(a):

    Zdzisławie! Moje uznanie za ten link!!!

  241. maciek.g napisał(a):

    Odnośnie Kaczyńskiego to większości chodziło nie o fałszowanie , a głównie o nieznajomość tekstu. Może komuś „słoń nastąpić na ucho” i nie ma zmiłuj, ale jak ktoś deklaruje się wielkim patriotą i nie zna słów hymnu to zupełnie inna sprawa.

  242. miner napisał(a):

    Kurski podsumowuje działania rządu PO,

    http://xrl.us/beq8b5
    .
    Cały wywiad dosyć ciekawy…
    .
    Ale podnosił pan też drugi argument: że Palikot to tylko element platformerskiego systemu zarządzania świadomością społeczną. Tylko element. Więc jak według pana wygląda to, co pan nazywa systemem?
    .
    To socjotechnika zastępująca realne rządzenie. To ciągłe mobilizowanie emocji społecznych bez żadnego przełożenia na prawdziwą politykę. I dla każdego coś miłego. Dla prawicy – hasło otwarcia archiwów IPN. I pamiętam komentarz Cezarego Michalskiego, że PO zrobi nareszcie to, czego nie zrobiło PiS. Co wyszło? Zero. Podobnie hasło deubekizacji. I też komentarz pochwalny.
    .
    To akurat mój. Ale to się udało, emerytury esbeckie zmniejszono.
    .
    Zobaczymy, SLD skierował sprawę do Trybunału Konstytucyjnego, a PO de facto go w tym wspiera, odrzucając naszą propozycję zmiany konstytucji w tej sprawie. Idźmy dalej. Kastracja pedofilów. Proszę mi pokazać jednego wykastrowanego pedofila! Czysto PR-owski strzał. A dla lewicy – refundacja in vitro, bez żadnego (tu akurat chwała Bogu) efektu ustawowego. Ale są też rzeczy miłe dla innych, jak waluta euro w 2011 r., którą to obietnicę Tusk palnął dla czystego PR-u, udając lidera wizjonera skoku europejskiego. Dyskusja trwa dla picu.

    .
    Ciekawe czy do powyższych przypadków można będzie dorzucić informacje o głosowaniu 5 maja w sprawie kneblowania internetu…

  243. Zofia napisał(a):

    Maciek,
    matka Kaczyńskich w wywiadzie stwierdziła, ze jej synowie tak przesadzali z patriotyzmem, że w czasie gdy byli mali i po wieczornym pacierzu śpiewali … hymn narodowy. I do dzisiaj, jak widać nie zdołała nauczyć ich poprawnego tekstu.
    A tak a propos jak to niedawno pisana no kolanach I Mamy RP to wydaje mi się cosik dziwne, że prezydent Lech Kaczyński z powodu choroby matki, która nb. leży w tym warszawskim szpitalu od jakiegoś czasu, a nie od wczoraj, odwołuje nagle spotkania, nie uczestniczy w uroczystościach Święta Flagi, bn. w Warszawie a nie gdzieś w Polsce… z powodu choroby matki, a jego brat, który z matką mieszka od urodzenia, czyli 59 lat nieustannie – baluje po Szczecinie i chorobą matki się nie przejmuje się zbytnio?
    Coś mi w tym wszystkim – nie pasuje.
    I odnoszę wrażenie, ze kancelaria prezydenta znowu łga w żywe oczy.
    Zadaję więc retoryczne pytanie – co się dzieje z prezydentem Polski?

  244. jasnaanielka napisał(a):

    Zofia z właściwą sobie dociekliwością wierci dziurę w spoistości…
    Oj! bo się jeszcze dowierci…

  245. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    .
    sugerujesz oddanie sprawy spotu do sądu? I sądowy nakaz pokazywania w kolejnych spotach niewykadrowanego zdjęcia Steinbach?
    .
    Bardzo mi się podoba takie podejście, święte oburzenie na to że obrazki w spocie robi się pod tezę (oczywiście gdy jest to teza PiS) i ciche przyzwolenie gdy jest to teza PO (pamięta ktoś jeszcze, że w 2007 roku PiS był winny śmierci Polaków na drogach, których nie buduje/remontuje PiS?)

  246. jasnaanielka napisał(a):

    http://m.onet.pl/_m/2f898.....5,14,1.gif

  247. miner napisał(a):

    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75657
    .
    Rzygać się chce jak się czyta te plugastwa Zofii. Czy Ty nie masz już za grosz poczucia przyzwoitości? Czy myślenie w kategoriach „PiS – twój wróg” tak bardzo przesłania Ci horyzont, że nie widzisz jak zamieniasz się w obleśną, zakłamaną propagandzistkę?
    .
    „Szef BBN wyjaśnił, że Lech Kaczyński był nieobecny na Placu Zamkowym z powodów rodzinnych. Nie wdał się w szczegóły, ale nietrudno się domyślić, że prezydent nie wziął udziału w uroczystości w dniu Święta Flagi, bo jego matka w poważnym stanie leży w warszawskim szpitalu przy ulicy Szaserów.
    .
    Swoje plany na dziś odwołał także brat prezydenta, Jarosław Kaczyński. Szef Prawa i Sprawiedliwości miał m.in. uczestniczyć w inauguracji kampanii PiS przed eurowyborami w Szczecinie. Tam wyręcza go na partyjnej imprezie Aleksandra Natalii-Świat.

  248. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner

    A co tam za podsumowanie Rządu?
    3/4 wywiadu to Palikot reszta PO i troche Tusk,Konkretów zadnych,przecież wiadomo żeby osiągnąć jakieś ustawy to trzeba miec pełnie władzy,a tu by sie wykazac PIS,SLD czasami sojusznik PSL,występują przeciw zamierzeniom.A jezeli sie uda toczuwa Pan Prezydent.
    A argument ze nie wykastrowano zadnego pedofila,czym groził Tusk,to argument na ocenę działania Rządu faktycznie na miarę Kurskiego wogóle owieczka z tego Kurskiego.On o dziadku z wermaht-u nie mówił to dziennikarka go sprowokowała , On dla swietego spokoju cos tam bąknął
    Zmniejszone emerytury UB-owcom,co z tego nic nie bęzie Trybunal Konstytucyjny uzana że tak nie mozna.A o polityce zagranicznej i faktycznym podniesieniu rangi Polski na arenie międzynarodowej nic to też porazka Po bo pan Prezydent podniósł ta rangę ( to wynika z tego że Kurski nic o tym nie mówi)
    Ta ranga Prezydencka i spotkania na najwyzszym szczeblu to jakoś ograniczają sie do kilku krajów,na czele z Gruzją (nic nie ujmując Gruzji)
    Naprawdę te oceny przez PIS są smieszne bo nie merytoryczne i kierowane do najwyzej do absolwentów podstawówki bez względu na wiek.
    Sam Kurski że to kłamstwo o dziadku przyniosło zwycięstwo PIS-owi
    i to przyczynek do chwały?
    A porównanie Palikota do Leppera i ocena na + dla Leperra to już fantazja najwyższego lotu Lepper miał jakieś plan gospodarczy a Palikot nic .Minerz-e czy nie widzisz tu smieszności?
    Pozdrawiam

  249. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner
    Czemu przypisujesz rzeczy ktore nie brane były w ogóle pod uwagę
    manipulujesz podając w formie pytania ktore (pytanie) wskazuje że ktoś tak mysli
    Gdzie masz cos na temat winy PIS-u o zabitych na drogach.
    Miej trochę szacunku dla siebie ,bo podając takie kłamstwa tacisz szacunek jako adwersarz Smutne .że tak mozna dyskutować

  250. miner napisał(a):

    Zdzisław, ochłoń i przeczytaj jeszcze raz a potem znajdź jakieś sensowne uzasadnienie dla swoich słów:
    .
    A porównanie Palikota do Leppera i ocena na + dla Leperra to już fantazja najwyższego lotu Lepper miał jakieś plan gospodarczy a Palikot nic .
    na bazie słów Kurskiego…
    Co by jednak nie powiedzieć o Lepperze, to miał jakiś program, realną grupę społeczną o realnych krzywdach i interesach. A ten? Nic
    .
    Bo na chwilę obecną to zachowujesz się tak, że dla Ciebie nieakceptowalnym jest zdanie „Lepper miał lepsze garnitury od Palikota”. A to nie jest polityka, politykowanie czy nawet politykierstwo. To jest czysta emocja…
    .
    Analogicznie Twoje zdanie: Sam Kurski że to kłamstwo o dziadku przyniosło zwycięstwo PIS-owi i to przyczynek do chwały?
    Gdzie wyczytałeś, że Kurski uważa, że to przyczynek do chwały? Bo ja tam widzę tylko korzystną dla niego interpretację i wniosek że w całej sprawie chodziło o kłamstwo Tuska i o wypadek przy pracy jego piarowców. A nie o przyczynek do chwały…
    .

  251. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    .
    już zapomniałeś spoty PO z 2007 roku?
    Jakie to wygodne, krótka pamięć.

  252. miner napisał(a):

    http://www.tuskwatch.pl/i.....len_sg.jpg

  253. jasnaanielka napisał(a):

    A dla mnie to te spoty zupełnie by mogły nie istnieć. Są tak głupie i prymitywne, co na jedno wychodzi, że nie mogę się nadziwić o co ten cały wrzask i emocje.
    Pewnie, że nie pamiętam spotów sprzed kilku lat. I te aktualne też mnie nie obchodzą. Mnie nie wystarczy pokazać obrazek, aby do czegokolwiek przekonać. Mam wrażenie, że większości wyborców taeż nie. Ale tfurcy tych dzieł biorą spore pieniądze, więc trzeba jeszcze dodatkowo pohałasować i nadymić.
    Stare opony zamiast do rowu – na podpałkę!!!

  254. jasnaanielka napisał(a):

    Acha!!! I jeszcze … Cała para w gwiiiizd!

  255. miner napisał(a):

    jasnaanielka:
    no chyba, że protestują pielęgniarki za czasów PiS. Wtedy pochylamy się nad ich ciężkim losem i martwimy, czy zagłuszanie komórek nie doprowadzi ich do raka mózgu…
    Bo tamte protesty były dobre (w TV) a obecne są złe (w TV).
    .
    Do tamtych chodziło się z kwiatami i jedzeniem, do tych z pałami i gazem.
    .
    W tamtych policja była brutalna bo zepchnęła pielęgniarki z drogi na chodnik, obecnie policja nie jest brutalna bo robi swoją robotę…
    .
    itd
    itp

  256. jasnaanielka napisał(a):

    miner – kulą w płot :(
    Nie wspierałam pielęgniarek ani stoczniowców, ani górników.
    Te sprawy nie są wg mnie do załatwiania na ulicy. Zawsze tak uważałam. Tylko nie możemy się, niestety doczekać polityków z prawdziwego zdarzenia. Takich, co by chcieli isiąść na tyłkach i zastanowić się nad kodyfikacją praw wszelakich, bo na każdym właściwie odcinku jest coś pilnego do zrobienia. A zamiast tego mamy chamskie przepychanki o dostęp do ekrany i mikrofonu, walkę o partykularne interesiki, o to kto kogo przechytrzy, kto wyszarpie więcej pieniędzy z budżetu na własne spoty, małpki, wyjazdy, zjazdy i ogólnie pojęty obciach. I ja nie chcę się zastanawiać i dowodzić – kto się większym chamstwem i bezczelnością wykazał podczas publicznej służby i za publiczne, a więc i moje pieniądze.
    Bo wart Pac pałaca…
    Oni powinni współpracować dla ogólnego dobra, a nie kopać się pod stołem i na widoku publicznym.
    Czy kiedyś się doczekamy ludzi naprawdę odpowiedzialnych na wybieralnych funkcjach?

  257. Zdzisław_1 napisał(a):

    Jasnaanielko
    Masz racje nie pamietam tych spotów z przed lat, i ciekawe miner nie chce mi przypomnieć .Ja na te wszystkie dyskusje tam tylko swą zawodn.ą pamięć a takim Minerom ,wszystkie argumenty dostarcza aktyw PIS-u i dlatego taki mądry.
    Niech podaje fakty obecne do sprawdzenia.
    Podaje porównanie strajku pielęgniarek z policją do starcia związkowców z policją ostatnio.I z przekąsem pisze że do pielęgniarek,przuchodziło się z kwiatami i jedzeniem w domysle Po a obecnie do związkowcow z palami i gazem.
    Prawda jaka ta PO wredna pielęgniarki groziły reolta rządowi i zakmowąly dojazd więc trzeba je było zepchnąć na chodnik, a pokojowo natawieni związkowcy nikomu nie grozili nie zajmowali drogi nie palili opon,nie rzucali kamieniami nie atakowali policjantów i masz ci los jak powiedzial „sławny szef kancelari Prezydenta przez ktorego usta nie przejdzie zadne klamstwo” Związkowcy zostali spacyfikowani.Same prawdy, ze strony PIS i jego wiernych pretorian.
    Pozdrawiam
    ps. przepraszam ze piszę te mojeżale do Ciebie jakby odpowiedz,ale to wynika zupelnie z innej przyczyny bo miner na pytania podrzyca nastepny jakiś argument jako odpowiedz i po chwili juz nie wiadomo o czym sie pisało

  258. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    przeklamujesz fakty a to juz manipulacja czystej wody.
    Pielegniarki nie palily opon i nie tlukly sie z policja, w przeciwienstwie…

  259. miner napisał(a):

    jasnaanielka: ja owszem, pisałem do Ciebie ale nie o Tobie. Stąd między innymi te dopiski Bo tamte protesty były dobre (w TV) a obecne są złe (w TV).. To tak dla wyjaśnienia. A jeżeli chodzi o to czy doczekamy tego o czym piszesz – moim zdaniem nie. Będzie jeszcze gorzej. Choćby Mistewicz, którego linkowałem nie zostawia nam nadzei…
    .
    Zdzisław w swoim ograniczeniu nie potrafisz zrozumieć, że jak ja piszę:
    do tamtych chodziło się z kwiatami i jedzeniem, to piszę, że chodziło się z kwiatami i jedzeniem a nie, że PO chodziło z kwiatami i jedzeniem? Tobie się wszystko musi kojarzyć? O ile dobrze pamiętam to z hamburgerami łaziły jakieś łajzy z SLD ale nie to jest istotne tylko sposób prezentacji i podejścia mediów i polityków do podobnych zjawisk (protestów na ulicach).
    .
    I tak po męsku, w takich zdaniach:
    Ja na te wszystkie dyskusje tam tylko swą zawodn.ą pamięć a takim Minerom ,wszystkie argumenty dostarcza aktyw PIS-u i dlatego taki mądry.
    to Ty po prostu łżesz jak bura suka.

  260. miner napisał(a):

    E-J:
    oczywiście, że nie paliły opon ani nie tłukły się z policją.
    I co? Dlatego zasłużyły na hamburgery i kwiatki i na troskę obserwatorów?

  261. dark side napisał(a):

    Droga Patrycjo,
    serdeczne dzięki z przepisy. jeszcze w tym tygodniu wyprobuje, choc przyznaje, ze troche przeraził mnie sklad ciast :) 2 czekolady z kostka masla to brzmi strasznie, ale raz do roku mozna przeciez zaszalec. Ja przyjezdzajac do domu w ogole trzymam sie z dala od kuchni. to co lubie jesc i umiem zrobic zupelnie nie odpowiada mojej mamie o tradycyjnie polskim podniebieniu, wiec chce sie jakos odwdzieczyc za dwutygodniowe karmienie . brownie bedzie w sam raz.
    co do naszych malych ojczyzn, to Narciarz powiedzial kiedys, ze kazdy kto przekroczy ocean jest zawsze po niewlasciwej jego stronie. I to jestbardzo glebokie stwierdzenie. Ja zas patrze na to co robie jak na starozytna odyseje- dluga wedrowke do domu. Ty i inni emigranci blogowi swoj dom juz znaleźli (good for you!), ja zas ciagle jestem w drodze.Jest taki jeden wiersz, ktory bardzo lubie:
    .
    I T A K A, Konstandinos Kawafis
    .
    Jeżeli wyruszasz do Itaki,
    proś, aby twoja podróż była długa,
    obfita w przygody i nauki.
    Lestrygoni, Cyklopi,
    gniewny Posejdon – nie, nie bój się ich:
    nigdy nie znajdziesz takich dziwotworów,
    dopóki lotną masz myśl, dopóki rzadkie wzruszenia
    przenikać zdolne są twojego ducha i ciało.
    Lestrygoni, Cyklopi,
    gniewny Posejdon – nie spotkasz ich nigdy,
    chyba że nosisz ich we własnej duszy
    chyba że sam postawisz ich przed sobą.
    .
    Proś, aby twoja podróż była długa.
    Abyś niejednym letnim świtem wpływał
    - a jakże wdzięczny i jaki szczęśliwy -
    do widzianego po raz pierwszy portu;
    i zatrzymywał się w fenickich zatokach
    po to, żeby zakupić tam dobre towary,
    perłową macicę, koral, ambrę i heban,
    także wonne olejki wszelkiego rodzaju,
    mocne, drażniące wonności, tak dużo, jak tylko zapragniesz;
    abyś odwiedził wiele miast egipskich
    zbierając zapas wiedzy od ludzi uczonych.
    Itakę zawsze masz nosić w pamięci.
    Przybycie tam to twoje przeznaczenie.
    Ale bynajmniej nie śpiesz się w wędrówce.
    Lepiej, jeżeli potrwa długie lata
    i dosięgając wyspy już będziesz stary,
    bogaty wszystkim, co zyskałeś w drodze,
    umiejący nie oczekiwać, że Itaka da ci bogactwo.
    .
    Itaka dała ci wspaniałą podróż.
    Bez niej nigdy nie ruszyłbyś na morza.
    Nic innego nie mogłaby dać.
    .
    Jeżeli zobaczysz, że jest uboga, nie zawiodła ciebie Itaka.
    Tak mądry się stałeś, tak bardzo doświadczony,
    że już zrozumieć potrafisz, co Itaki znaczą.
    - tłum. Czesław Miłosz

  262. Lex napisał(a):

    Wydaje mi się, że stoczniowcy, górnicy, kolejarze i inni manifestujący swój brak zadowolenia i krzyczący; „precz z komuną” – jeśli chodzi o ich sytuację zawodową nie mieliby nic przeciwko aby do ich zakładów komuna wróciła w sensie: trwałości i pewności zatrudnienia, komunistycznej zasady płacowej: czy się stoi, czy się leży 3000 -4000 -5000 ( właściwe wybrać) się należy (z podkreśleniem: się należy), z państwowymi gwarancjami na produkcję i jej zbyt (zwłaszcza gwarancje powinny dotyczyć produkcji, a o zbyt niech się martwi władza) , zakładowego „socjalu” jak to ongiś bywało, itd.
    Okrzyk: precz z komuną jest więc zupełnie irracjonalny w zestawieniu z ich oczekiwaniami. Powinni krzyczeć: komuno, wróć.

  263. dark side napisał(a):

    Zofio,
    przeczytałam podany przez Ciebie artykul o nowym planie dla Szczecina robionym przez biuro Kuryłowicza. Bardzo sięcieszę, ze jest zainteresowanie wsrod mieszkancow dla takich planow. To jest najfajniejsza czesc pracy urban designera. kiedy wizja- po miesiacach analizy tysiecy danych, rysowania, przerysowywania, modelowania, niekonczacych sie spotkań, dyskusji, negocjacji i klutni -przybiera jakis ksztalt zrozumialy dla mieszkancow a oni przyjmuja ja z entuzjazmem. budzi sie w nich taki lokalny patriotyzm, gdy mowia- nasze miasto jest super, a bedzie jeszcze piekniejsze.
    .
    Nie wiem czy pamietasz- ja w zeszlym roku dalam linka do prezentacji nowych kierunkow rozwoju Szczecina i wyrazalam sie dosc krytycznie na ten temat. Dzis jednak ufam, ze Szczecin wie co robi . To,co pokazano wyglada na gigantyczne przedsiewziecie obliczone pewnie na kilka dziesięcioleci. miliony metrow nowej kubatury. Nie wiem czy w najblizszym dziesiecioleciu bedzie w miescie zapotrzebowanie na taka powierzchnie, czytakiej potrzeby nie ma, a miasto inwestuje po to, by rozszerzyc pole dzialania i sciagnac ewentualne inwestycje i stac sie centrum konkretnego, dajacego sie opisac regionu. W drugim przypadku potrzebna jest takze strategia biznesowa, pomysl na strefe ekonomiczna, dobrze dzialajace prawo i przede wszystkim partnerstwo prywatno-publiczne. Najwazniejsze bedzie zatrzymanie inwestorow. Inwestycje bowiem nakrecaja cala zabawe- sciagaja ludzi, powoduja rozwoj usług itd. Przypominam, ze np. Dockland w Londynie, ktory podobnie jak to byl „nową”, gigantyczna dzielnica przez bardzo wiele lat byl w sporej czesci niewynajety, niesprzedany i niezagospodarowany pomimo preferencji podatkowych. Takie dzielnice, gdy powstaja zbyt szybko- nieproporcjonalnie w stosunku do rzeczywistych potrzeb i tempa rozwoju zwykle swieca pustkami, niszczeja i staja sie obciazeniem. Zaludniaja sie wolno.
    .
    Trzymam kciuki i zycze jak najlepiej. Miasta polozone nad woda lub na wodzie sa przeciez takie piekne i interesujace!

  264. kaem napisał(a):

    Miner,

    Dzieki za wkroczenie mocne. Bo tu juz chciano Zdzislawa zaglaskac, niczym Gospodarz PO. Wszystko pewnie w ramach obchodow Swieta Pracy. A oni obaj za tym Swietem to byli tylko za a nawet przeciw! Tak przynajmniej obaj kiedys twierdzili.
    Uratowales blog od niekonczacej sie nudy. I chwala ci za to. I nawet za stwierdzenie „z hamburgerami łaziły jakieś łajzy z SLD”.
    .
    Chce tylko zapytac, czy te lajzy z SLD – bardzo lubie takie mocne charakterystyki – lazily z hamburgerami przed czy dopiero po wynalezieniu grilla przez nasze wlasne Twin Towers? (To Potato tak Blizniakow okreslil i mnie sie tez to bardzo podoba.) Bo nie wylapalem tego historycznego momentu i sie pogubilem w chronologii.

  265. jasnaanielka napisał(a):

    Lex – trafiłeś w sam sedna środek. Mądra wypowiedź, refleksyjna i trochę gorzka. Ludzie za bardzo się przywiązali do tego, że się należy. A tu aksjomat zdaje się przeradzać w dylemat :) :D

  266. miner napisał(a):

    Lex: bo najlepsze hasło na wszelkie manifestacje brzmi „precz z preczem” jak to wymyślił wieki temu Papcio Chmiel na stronach swojego „Tytusa”. I to akurat zostało aktualne aż do dnia dzisiejszego. :)
    .
    A skoro jesteś to jak tam „Czerwone Zagłębie” w majowe święto? Obrodziło tłumami jak na pogrzebie Gierka?
    .
    kaem: nie wiem czy przed czy po czy może w trakcie chodziły te łajzy. Ale skoro niosły hamburgery z McDonald’s to chyba jednak przed bo tak to by przyszły z karkóweczką z grilla. Albo może ktoś pożarł karkóweczkę w trakcie transportu? Tam nawet był taki jeden pornogrubas co mógł się nie powstrzymać. A może po prostu łajzy nie potrafiły zrobić grilla? Reasumując: nie mam pojęcia.

  267. Zofia napisał(a):

    Muszę przyznać się do pomyłki.
    Feta PiS była, zainteresowanie miejscowych – zerowe,
    Jarosława Kaczyńskiego, mimo nawet dzisiejszych doniesień prasowy lokalnej – – NIE BYŁO!!!
    Zatem – obaj są w Warszawie i czuwają przy łóżku mamy.
    No, cóż ich matka ma ponad 80 lat, wszystko może się zdarzyć…
    Bez względu czy ich lubię i cenie czy nie – serdecznie współczuje z powodu ciężkiej choroby matki.
    Zwłaszcza prezesowi PiS, bo dla niego strata matki, co jest rzeczą nieuchronną, nikt nie jest wieczny – będzie olbrzymią stratą i odbije się w jego życiu emocjonalnym. Jest z matką od urodzenia, to jedyna osoba z którą tak na serio jest blisko i mieszka pod jednym dachem.
    Dlatego jej nieuchronne odejście, będzie dramatem dla niego.
    Jego brat ma u boku żonę, córkę, nie jest sam.

  268. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/sw....._Maja.html
    .
    Z jednej strony agresywny tłum młodych ludzi, z drugiej policja w bojowym rynsztunku. Tak wyglądało świętowanie 1 Maja w Berlinie. Stolica Niemiec już drugą noc z rzędu była areną gwałtownych zamieszek. W stronę mudndurowych leciały nawet płyty chodnikowe. Są ranni po obu stronach
    .
    Manifestanci, którzy demonstrowali pod hasłem „Kapitalizm oznacza wojnę i kryzys”, niszczyli światła sygnalizacyjne, przystanki autobusowe i podpalali pojemniki na śmieci.

    Czyżby dorastała kolejna mutacja „Baader-Meinhof” zdobywała pierwsze szlify w urban guerilla?

  269. dark side napisał(a):

    Lex,
    bardzo dobre podsumowanie :) slyszac „precz z komuną” rowniez mialam wrazenie, ze cos tu jest nie na miejscu :) ktoś nie pojął swej roli klasy robotniczej przeciw liberalizmowi i wolnemu rynkowi :)))
    z drugiej strony postulaty robotnikow wydaja mi sie usprawiedliwione. wiele panstw europejskich subsydiuje i utrzymuje swoj przemysl ciezki w kryzysie, jesli rokuje on nadzieje na przyszlosc. Bo to jest gotowy kapital – majatek, logistyka i wyksztalceni ludzie. Latwo zniszczyc, sprzedac, zwolnic ludzi. Duzo trudniej to pozniej odtworzyc. nie wiem jak to jest z tym w Polsce, a nie do konca ufam rzadowym ocenom.
    .
    Zdzislawie,
    Ty porownujac Palikota z Lepperem (szczególnie w dziedzinie ubioru:) wzdajesz się niezbyt dobrze rozumiec realia polityki, ktora jest partyjną grą zespołową. nie kazdy moze byc wodzem o orlim spojrzeniu- swiatłym liderem z widokami na prezydenturę, na jakiego pozował Lepper (jego garnitury sa wlasnie garniturami lidera). Są tez inne odcinki i inne role do spelnienia, miedzy innymi odcinek medialno-rozrywkowy, ktory zdaje sie ciebie najbardziej fascynowac. I na tym polu Palikot jest świetny, dużo lepszy od Kurskiego. Mowiac -Palikot- mam na mysli caly jego wizerunek z garniturami, krzykliwymi krawatami i demonstracyjnym wychylaniem małpek na rynku :) Taka popularnosc to zreszta niezly start do pozniejszych wysokich funkcji partyjnych.
    Powinienes sie zastanowic, czy potepiasz Palikota jako osobe, czy tez sam fakt, ze takie „stanowisko” w partii istnieje. Te dwie rzeczy nalezy wyraznie oddzielic.
    Zwracam tez Twoja uwage na fakt, ze takie stanowiska są tworzone dopoty dopoki istnieje na nie zapotrzebowanie spoleczne. Innymi slowy ludzie, ktorzy gotowi sa placic ciezkie pieniadze, by ekscytowac kazdym nowym wyskokiem medialnym, nie przepuszcza zadnej informacji, nabijaja ogladalnosc i sprzedaz gazet. Mowiac jeszcze inaczej- zapaleni kibice druzyn, ktorzy popuszczają w gacie z emocji kto komu i czym dowali w nastepnej rundzie. Przedstawienie musi trwac – jak spiewal pewien artysta.

  270. Zofia napisał(a):

    Miner,
    nie znalazłam w dzisiejszych mediach lokalnych ani jednego zdania, że wizyta Jarosława Kaczyńskiego została odwołana w Szczecinie.
    Dzisiejsze – podawały program wizyty z jego udziałem.
    Łącznie z tymi elektronicznymi na 30 min. przed impreza PiS-u.
    Więc nim na mnie napadniesz, najpierw sprawdź, na podstawie czego formułuje takie opinie a nie inne.
    O nieobecności prezesa informował dopiero Kamiński na meetingach.
    PiS i kancelaria prezydenta, żeby nie mieć głupich komentarzy winny wydać jednoznaczny komunikat.
    Poza tym, rozumiem sytuację prezydenta, jego przywiązanie do matki itp., ale ona nie usprawiedliwia jego nieobecności na w Warszawie na Święcie Flagi.
    Stan poważny matki prezydenta, to nie nie stan krytyczny, agonalny.
    Prezydent ma obowiązki wobec kraju, które nb sam wymyślił.
    Jadwigę Kaczyńską na piedestał I Matki RP także wstawili jej synowie i zrobili z tego stosowne przedstawienie.
    Teraz też robią, albo robi to ich otoczenie.
    Półsłówka, jakieś strzepy informacji, budowanie napięcia, bracia przy łóżku ciężko chorej matki itp.
    Po cholerę?.
    Dla mnie, choć to zabrzmi nadzwyczaj brutalnie – to co teraz robią – to kolejny cyrk.
    Pani Kaczyńskiej życzę powrotu do zdrowia, ale obu braciom – mniej histerycznych zachowań.
    Powiem jeszcze brutalniej
    Starsza pani ma ponad 80 lat, wiek w którym kobiety odchodzą ze świata.
    Taka jest natura rzeczy.
    Ostatnio choruje, też nic zaskakującego.
    Lekarze zapewne przedstawili diagnozę i rokowania.
    Trzeba się z tym pogodzić, z godnością i bez przedstawień publicznych.
    Wielu z nas znalazło się w podobnej sytuacji, choć warunki dla żegnającej się ze światem matki mieli niewątpliwie mniej komfortowe.

  271. Lex napisał(a):

    Czasy Czerwonego Zagłębia skończyły się i to już dość dawno. Teraz co najwyżej można mówic o różowym (politycznie) Zagłębiu a i w tym przypadku nie gwarantuję, że określenie „różowe” byłoby na miejscu. Prezydent jest z SLD wprawdzie a i on raczej taki ledwie różowawy. Rada Miejska to jednak PO i coś lokalnego, też bynajmniej nie lewicowego. SLD swoją reprezentację ma ale to mało znacząca opozycja ( mało znacząca bo nic o niej nie słuchać).
    Czewone niegdyś Zagłębie teraz politycznie jest… nijakie.
    PS. Nie mam pojęcia jak w Zagłębiu obchodzono 1 Maja w tym roku ( w latach poprzednich również). . Nie byłem, nie uczestniczyłem i nawet nie wiem, czy w ogóle jakaś impreza z tym świętem związana miała miejsce.

  272. Zofia napisał(a):

    A to przykład, jak PiS traktuje chore pani Kaczyńskiej:
    (…)
    Pytany o komentarz do happeningu w Kozłówce, rzecznik Prawa i Sprawiedliwości Adam Bielan powiedział w rozmowie, że „jest po prostu czymś wyjątkowo ohydnym i obrzydliwym, że w czasie, gdy prezydent czuwa przy swojej ciężko chorej matce w szpitalu, Palikot nie potrafi nawet takiego momentu uszanować”.
    - Jest mi wyjątkowo przykro, że Donald Tusk organizuje czy wspiera działania tego człowieka w momencie, kiedy sam jeszcze niedawno przeżył osobistą tragedię i nie potrafi tego uszanować w przypadku swego politycznego konkurenta – dodał Bielan.
    (…)
    ***
    Niech mi ktoś co ma piernik do wiatraka?
    Czuwanie pana prezydenta przy łóżku chorej matki jest jego absolutnie prywatna sprawą, a nie wagi państwowej.
    Piastując urząd prezydenta kraju jest obiektem happeningów, satyry i jak każdy inny prezydent w w europejskim kraju.
    Poza tym, czy należy sądzić, wg oświadczenia Bielana, ze p. Kaczyńska jest w agonii?
    Nie przypominam sobie, by premier Tusk apelował przez kogokolwiek, by nie urządzano kpin z niego w PiS, bo jego mam jest śmiertelnie chora i niebawem umrze.

  273. miner napisał(a):

    Lex:

    to mnie zaskoczyłeś, ja gdy słyszę o Sosnowcu to albo w kontekście nazwania ronda imieniem Gierka albo jakiegoś lewicowego działacza/radnego, który wpadł na pomysł promowania miasta przy użyciu tegoż Gierka właśnie (bo tyle on dla Polski zrobił). Czyli postrzegałem Sosnowiec przez pryzmat mocno lewicowego skansenu a Ty mi piszesz, że Sosnowiec „nijaki” politycznie jest :)
    Proszę jak się można pomylić…

  274. dark side napisał(a):

    Zdzisławie,
    to co do Ciebie napisalem bylo tez częściowo do minera :)
    pozdrawiam,

  275. Lex napisał(a):

    Gierka w Zagłębiu szanują (bo szanują) nie dlatego, że był I Sekretarzem KC PZPR a wcześniej KW w Katowicach tylko dlatego, że pełniąc te funkcje, coś zrobił dla Zagłebia i Sosnowca (chodzi o rozwój infrastruktury). Zagłębie i Sosnowiec z przełomu lat 50/60-tych i z lat 70 -tych to dwa różne światy, to trudno nawet porównywać. I dlatego- moim zdaniem – sympatia Zagłębiaków dla Gierka i dobra pomięć o nim to jedna sprawa, a obecne sympatie polityczne mieszkańców Zagłębia to zupełnie inna sprawa.

  276. miner napisał(a):

    darkside:

    chyba zaczęłaś wcześniej dzisiaj grillowanie… do mnie to tam nawet nie jest kawałek o garniturach Leppera.
    .
    A może to było do Kurskiego?
    W każdym razie – przyhamuj z tym co tam wciągasz, godzina jeszcze młoda :)

  277. Lex napisał(a):

    I jeszcze aby uzupełnić wątek sympatii Zagłębiaków do E. Gierka.
    Jest to taki sam stosunek, jaki Ślązacy mają do gen. Jerzego Zientka. Różnica w tym, że Generałowi stawia się pomniki, a Gierek nawet ronda swego imienia mieć nie może.

  278. Lex napisał(a):

    Przepraszam: nazwisko Generała pisze się przez „ę”. Ziętek.

  279. dark side napisał(a):

    minerze,
    niestety nic nie wciagam. trenuje szybkie czytanie :) nienajlepiej mi idzie bo Zdzislaw nie uzywa znakow przestankowych. strasznie namieszalam ?

  280. Zdzisław_1 napisał(a):

    Dark.S

    powstalo pewne nieporozumienie.Ja nigdzie nie porównywałem Palikota Z Lepperem robił to Kurski w wywiadzie W Dzienniku do ktorego dałem link.
    Kurski mówił ze taki Lepper mial jakis program a Palikot nic.Miner odpowiedział mi na ten artykul przekręcając a właściwie manipulując podanymi slowami w wuwiadzie ze oczywiscie ja jestem do niczego bo Kurski ma racje Bo tytuł wywiadu czy podtytul był Kurski pokazal braki rządu a 3/4 wywiadu bylo poswięcone Palikotowi a nie rzadowi i na to zwróciłem uwage minerowi nie będe Ci opisywał reszty pisanej dyskusji jednym slowem zostałem uznany przez minera ,ze nic nie pamietam itp. jednym slowem jełop ze mnie (slowo to nie zostało uzyte ale mozna zdyskusji dobrać sobie odpowiedniki)
    Ja zostałem zniszczony nawet bodajże kaem włączył się chwaląć minera za przerwanie cukierkowte (z dnia wczorajszego) zagłaskanie Zdzisława wogole jestem za 1 majem włączono do tego Gospodarza.Próbowałem wyjasniać sprawę Palikota to odpowiedz dostalem o brutalności policji z Związkowcami.Więć ja znów odpowiedzialem że tonie tak że miner podrzuca inne tematy ,fakty zamiast odpowiedzieć i póżniej traci się sens poczatkowej dyskusji,co włąsnie stalo sie w Twoim wpisie o porównaniu Leppera z Palikotem i w dodatku z garniturach JHa na ten temat nic nie pisalerm i uważam że akcje Palikota mają uzasadnienie i sens.
    Pozdrawiam

  281. miner napisał(a):

    Lex:
    Różnica w tym, że Generałowi stawia się pomniki, a Gierek nawet ronda swego imienia mieć nie może.
    .
    (…)
    .
    Przepraszam: nazwisko Generała pisze się przez “ę”. Ziętek.

    .
    a Rondo Gierka w googlemaps się wpisuje tak: „Sosnowiec, rondo Gierka” i dostaje się taki wynik:
    http://xrl.us/jhr6
    .
    Więc trochę pojechałeś z tym „Gierek nawet ronda mieć nie może”. Jak widać – niestety – może!

  282. miner napisał(a):

    darkside: namieszałaś makabrycznie, wrzuciłaś do jednego wora Kurskiego, Zdzisława i mnie i odpowiedziałaś na „uśrednioną treść”:). Ale to co teraz robi Zdzisław to jest dopiero mieszanie…
    .
    Zdzisławie:
    jak możesz pisać:
    - dałem link, przecież to ja go dałem
    - miner przekręca wypowiedź, przecież ja wkleiłem fragment wywiadu
    - felieton miał podtytuł, przecież to był mój komentarz

    nie… dalej nie piszę… chciałem odpowiadać po kolei ale nie potrafię…
    .
    ZDZISŁAWIE CZY WIESZ CO TO JEST ZLEW? To się sprawdza Kazikowi Staszewskiemu ale to się nie nadaje do prowadzenia dyskusji…
    .
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Totart
    .
    Tylko jedna rzecz się zgadza A co tam za podsumowanie Rządu?
    3/4 wywiadu to Palikot reszta PO i troche Tusk,Konkretów żadnych,
    .
    100% zgody, jaki rząd takie podsumowanie… 3/4 Palikota, trochę Tuska, konkretów żadnych…

  283. miner napisał(a):

    Jeszcze o postrzeganiu Gierka w Sosnowcu… mam nadzieję, że tak nie rozmawiają ludzie na ulicy :)
    .
    http://www.sosnowiecfakty.....hp?id=3444
    .
    Zwolennicy Godka uderzają w patriotyczne tony. W piśmie do rady miejskiej czytamy: „Ocalmy od zapomnienia ślady życia i działań tego wybitnego sosnowiczanina, wielkiego Polaka, Męża Stanu”. Przygotowali też argumenty dla przeciwników Gierka. Dowodzą, że zawsze nosił Sosnowiec w swoim sercu. Dowód? Proszę bardzo, oto fragment wspomnień I sekretarza: „Kocham Zagłębie z niebem powleczonym ciężkimi chmurami, brzemiennymi od pyłów, dymów i sadzy. Zżyłem się z tą ziemią zrytą szybami i chodnikami kopalń, upstrzoną hałdami, pełną wówczas biedy i nędzy, z zamieszkującymi ją ludźmi, hardymi, nie poddającymi się przeciwnościom losu”.
    Nie ma o co się spierać. – Wszystkim Polakom Sosnowiec kojarzy się z Gierkiem – mówi Godek.
    Dlatego w mieście nie wystarczy tylko rondo imienia Gierka. Zdaniem Godka trzeba by jeszcze dołożyć tablicę pamiątkową, izbę pamięci, nie wspominając już o pomniku.

  284. Lex napisał(a):

    Gierek rondo w Sosnowcu ma – albo miał. Pisżę „miał” bo był wniosek któregoś z radnych aby patrona i nazwę ronda zmienić. Sprawę dyskutowano. Nawet poważnie.
    Czy zmieniono – nie wiem. Więc passus: „…ronda mieć nie może” proszę zrozumieć, że są i tacy Zagłębiacy, którzy uważają, że E.Gierek nie nadaje się na patrona czegokolwiek – ronda ulicznego nie wyłączając i dla tych, jeżeli Gierek patronem ronda jednak ostał się – to obraza boska i skandal niebotyczny.
    Dość o Gierku.

  285. Lex napisał(a):

    A jednak… W związku z postem Minera:
    cytat z wypowiedzi Przewodniczącego Miejskiej Rady Sosnowca:
    Daniel Miklasiński, przewodniczący rady miejskiej, mówi wprost: – Mam szacunek dla ludzi, którzy Gierka dobrze wspominają, ale uważam, że nie ma się co ośmieszać. Przyszłość miasta to nie on. Rozumiem, że niektórzy zatrzymali się na epoce I sekretarza, ale to nie jest postać z mojej bajki.
    Zacytowana wypowiedź zdaje się potwierdzać o sporej rozbieżności ocen dot. E.Gierka.
    PS. Czy świadczy o czymś, że tą wypowiedź Miner w swoim cytacie skrzętnie ominął, gdyz nie pasuje do jego tezy, że Zagłebie jest jednak czerwone ?

  286. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner
    Masz racje mea culpa pomieszałem,
    ale to wlasnie dlatego ze na argumenty czy pytania,daje się nowe argumenty i w nawale tych nowych naleciałości traci się sens początkowych spraw.Bo własnie jakas Twa dygresja o garniturze Leppera stworzylo problem strojów i kandydowanie Palikot-Lepper na prezydenta
    Wniosekogólny trzeba trzymać sie tematu i na pytanie odpowiadać a nie nowe porównanie czy cos podobnego.
    Trzymamy sie tego? pomijam tą sprawę o która tak dobitnie mnie pytasz”ZDZISŁAWIE CZY WIESZ CO TO JEST ZLEW?” bo zlew to wiem ale aluzji nie pojmuje .Moze mi wyjaśnisz to blizej,ale konkretnie
    Pozdrawiam

  287. dark side napisał(a):

    Zdzisławie ,
    zwracam honor i uwazam, ze w dyskusji z minerem masz racje. Umknęło mi, że wpisy dotyczyły wypowiedzi Kurskiego. Myślałam, ze to Twoja opinia. Wynika z tego tak jak piszesz, że poseł Kurski próbuje traktowac Polaków jak półgłówków. Palikot tego przynajmniej nie robi, jeśli już to nie na poważnie. W ogóle uważam, ze Palikot, ktory jest taką”odpowiedzią na Kurskiego” i pełni podobną rolę w swojej partii jak Kurski w swojej- jest od Kurskiego lepszy w tym co robi. Bardzie jmedialny.
    Nie mam nic przeciwko działalności posłów polegajacej na biciu piany, jednak wolałabym, zeby media skupiały sie na innych tematach. Mam nadzieję, ze takie show szybko sie znudzi większej częsci publicznosci, zakres tematyczny się zmieni i glos na antenie częściej będą zabierać fachowcy.
    Uważam też za trywialne uproszczenie opinie minera:
    „100% zgody, jaki rząd takie podsumowanie… 3/4 Palikota, trochę Tuska, konkretów żadnych…”
    to jest obraz medialny platformy. na takie podsumowanie jakiego dokonał Kurski kazdy widz może sie wysilic. Od specjalisty i szumnej nazwy „podsumowanie” oczekuję konkretów na temat nowo przyjętych ustaw i kierunków zmian,na temat dzialalnosci drugiej linii politykow rzadzacych, ktorzy pracuja w ciszy gabinetow nad tymi ustawami, podczas gdy na froncie mamy to co mamy. Specjalista po rzeczowym zanalizowaniu bledów i wypaczen mogłby dorzucic jeszcze co jego partia zrobilaby lepiej i dlaczego. Tyle, ze zeby czegos takiego dokonac, to trzeba sie znac na tym, o czym sie mowi i rzetelnie przysiąść fałdów. Poza tym efekty takiej pracy nie przynosza blyskawicznegozwiekszenia oglądalności. Znacznie łatwie jest rzucic cos o Palikocie.
    .
    to tyle. przepraszam jeszcze raz za nieporozumienie

  288. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner
    Zapomniałem masz racje pomieszałem-przepraszam

  289. dark side napisał(a):

    miner,
    nie masz racji z Kurskim, ale ogólnie jestes sympatyczny :)
    a’propos ZLEWU i Kazika , wojewody ziętka , kapitalizmu , militaryzmu i wielu innych rzeczy:
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  290. Zdzisław_1 napisał(a):

    Dasrk .S

    Takie bylo moje załozenie w dyskusji z minerem,ale problem wynikl gdy miner dodawał nowe wątki do dyskusji.
    Mam zamiar jezwli chodzi o Minera prowadzić pisemne rozmowy na temat-nie odsylanie typu a pilegniarki ,czy policja teraz wykonywała swoją pracę
    A ztymi przecinkami to massz rację i z literówkami też trzeba czytac ,co sie napisało.
    pozdrawiam

  291. Lex napisał(a):

    Ciekawostkowo o sytuacji politycznej w „czerwonym” Sosnowcu po ostatnich wyborach samorządowych:
    W Miejskiej Radzie: PO – 9 radnych ( w tym Przewodniczący i Vice), LiD – 6 ( w tym 1 Vice), PiS – 5 ( w tym 1 vice), lokalna Ponadpartyjna Inicjatywa Rozwoju Sosnowca – 5 ( m.innymi z tej Inicjatywy wywodzi się radny Godek domagający się tablicy pamiątkowej i pomnika dla E.Gierka z cytatu Minera), bez określonej przynależności – 3.
    Nie skłamałem więc chyba pisząc, że Sosnowiec – jeśli już – to raczej „różowy”.

  292. dark side napisał(a):

    Zdzisławie,
    mnie nie przeszkadza brak przecinków, tylko brak wyraźnego oddzielenia (również graficznego) Twojej opinii od cudzych opinii, do których się odwołujesz. Odrobinkę się to zlało w Twoim poście. Ale nie musisz się tym specjalnie stresować. Jak się czyta w normalnym tempie to wszystko jest jasne.
    pozdrawiam serdecznie

  293. maciek.g napisał(a):

    Lex.
    ma 100% rację, ale ja sądzę, że ten cyrk z paleniem opon i zadymą to głównie działanie związkowców wspieranych przez polityków PiS. Robotnicy tych zakładów na takich „manifestacjach” jedynie mogą stracić. Ja jak już pisałem znam fakt, że działacze związkowi omal nie doprowadzili do bankructwa zakładu. Sam w nim wówczas pracowałem. Jak zobaczyli że w wyniku ich akcji zakład pada , przerażeni polecieli do dyrekcji by ta ratowała, bo ludzie pracę stracą.
    Tak to wygląda z tymi związkowcami i jedno co potrafią to psuć.

  294. maciek.g napisał(a):

    Zdzisławie,
    Z Minerem nie podyskutujesz. Szkoda czasu i atłasu jak mawiano. Sam czytasz mnoży wątki, próbuje ośmieszać, jak mu wygodnie to odpowiada w stylu ” a u was murzynów biją”, pisze jakieś zagadkowe teksty „ni przypiął , ni przyłatał” i cały czas kręci.
    Jak ktoś lubi „bicie piany” to można z nim to robić.

  295. maciek.g napisał(a):

    Odnośnie Palikota , to mam swoją teorię. Wg mnie on prowadzi swą prywatną wojnę z Kaczyńskimi. Sam między wierszami to stwierdza. Widać było jak wcześniej był atakowany przez władze PO i jaki mieli z nim problem, bo nie chciał się podporządkować linii swej partii. Doszło do tego, że palnęli głupstwo odsuwając go od kierowania komisja „Przyjazne państwo” i zbiegło się to w czasie z drugim większym błędem usunięcia Ćwiąkalskiego. W obu wypadkach zrobili dokładnie to o co chodziło przywódcom PiS.
    Być może po tej nauczce doszli do wniosku , że nie ma sensu z Palikotem walczyć , bo przecież ten robi doskonałą robotę dla PO , w rezultacie której PiS skupił się głównie na walce z Palikotem, dając sporo luzu gdzie indziej. Analogia taka jak w trakcie II wojny światowej przypadkowe zbombardowanie Berlina spowodowało wściekłe ataki na Londyn dając możliwość odbudowy lotnisk i lotnictwa obrony Anglii.
    Porównywanie Palikota z Jackiem Kurskim jest kompletnie nietrafne. /dla mnie bzdurne/, bowiem Kurski swe akcje opierał na kłamstwie i pomówieniu i robił to w sposób prymitywny , tak jak powiedział „ciemny lud to kupi”, Palikot natomiast na faktach i logice manipulując bardzo inteligentnie i wykorzystując ataki na siebie tak jak uczą w judo. Dla „spin doktorów” PiS to przeciwnik zbyt trudny i nie umieją kompletnie nie tylko mu sprostać , ale nawet skutecznie odpowiadać.
    Jego akcje są dla PiS i jego przywódców bardzo dolegliwe, a ostatnia z pracą doktorska Lecha wręcz niebezpieczna

  296. kaem napisał(a):

    Z tym Rondem Gierka to z was same szutniki czy smiertelna powaga tu jedzie? Czy to nikt nie kliknal na link minera czy to mnie tylko sie tak udalo? Bo trzymalem, po zoomowaniu znacznym, Coffeyville, w good old USA. Ale ronda Gierka tam nie znalazlem.
    .
    Natomiast jak sam wygooglowalem, to z ktorejs pozycji googlowej od gory biorac dotarlem do czegos:
    http://www.zumi.pl/namapi.....mit=Szukaj.
    .
    Wiec sie pytam, jest to rondo w Sosnowcu czy nie ma? Bo w tej masie przepraszan za pomylki blogowiczow pogubilem sie juz, co bylo swieta prawda, co pomylka a co zwyczajnajnym spotem za partia taka czy – nie daj panie Boze! – inna.
    .
    Jak juz przy spotach. Jesli napisales, minerze, przy tych hamurgerach od SLD-owskich lajzow, i tak: „Tam nawet był taki jeden pornogrubas co mógł się nie powstrzymać” to rozumiem, ze masz na mysli TEGO grubasa. Ten co to przeowodzac komisji ds. zbadania okolicznosci smierci poslanki Barbary Blidy, wypowiada sie ostatnio dosyc szeroko o tym (byl juz link na ten temat). I mowi np. tak (interpretuje z pamieci): Jaroslaw Kaczynski, ze Zbigniewem Ziobra do spolki, ZASZCZULI Blide, w swoich usilnych poszukiwaniach zwiazku pomiedzy ‘mafia weglowa’ i SLD.
    .
    Wiec ja, widzac przeklamania przedwyborcze i w ogole, przez ciebie ukazywane – niech ci laska z nieba za to splynie! – odbieram wypowiedz tego grubasa, przewodniczacego sejmowej komisji sledczej, jako zwyczajny spot wyborczy. Czy dobrze robie? Bo to przeciez mowimy tu jednak o tragicznej smierci poslanki. Wyniklej w nastepstwie, jak to gruby przewodniczacy mowi, politycznie umotywowanego szczucia.
    .
    Bede zobowiazany za oswietlenie mnie w sprawie co jest spotem wyborczym a co nie jest.

  297. maciek.g napisał(a):

    Ja jak już pisałem na blogu nie jestem za tym by nadawać nazwy ulic politykom, działaczom i przywódcom. Bowiem jak historia uczy zmiana władzy im jej zapatrywać powoduje zwykle wymienianie tych nazw na inne, a to wprowadza bałagan i jest dla ludzi uciążliwe. Wielu ludzi nawet nie wie kim był człowiek którego nazwę ma jego ulica. Tak też było ze mną i nie umiałem odpowiedzieć na zadane mnie pytanie na ten temat. Po fakcie znalazłem. że był to jakiś lokalny działacz komunistyczny. Ponieważ nikt go nie znał nazwa została do dziś i nikomu nie przeszkadza.
    Jeśli chodzi o Gierka to on nie musi się wstydzić, za okres swych rządów, bo był to najprzyjemniejszy czas w PRL’u. On faktycznie chciał coś dobrego zrobić i lokalnie to mu się udawało, globalnie poniósł porażkę, ale bez zmiany ustroju nie miał szans.

  298. miner napisał(a):

    Lex:
    jeżeli używa się znaków „:)” to oznacza, że zdanie nie jest wypowiedziane poważnie. Tak więc zarzucanie mi, że ukryłem coś (we wpisie, w którym sam podlinkowałem CAŁY artykuł) bo nie pasował mi do tezy (którą też mi wrabiasz w brzuch) jest co najmniej dziwne.
    Ale rozumiem, że Sosnowiec i Edzio Gierek to tematy, na które nie potrafisz żartować więc kończę dyskusję.

  299. miner napisał(a):

    A tutaj dobry (mam nadzieję) link do ronda Gierka w Sosnowcu, przy skracaniu linka się coś popsuło…http://maps.google.com/maps?f=q&source=s_q&hl=pl&geocode=&q=“Sosnowiec,+rondo+Gierka”+&sll=50.366708,19.20702&sspn=0.102161,0.192604&ie=UTF8&z=17

  300. miner napisał(a):

    kaem: tak, chodzi mi o tego pornogrubasa…. Twoich dalszych pytań nie rozumiem więc nie odpowiem. Napisz wprost o co chodzi to się postaram.

  301. miner napisał(a):

    maciek.g:
    Z Minerem nie podyskutujesz. Szkoda czasu i atłasu jak mawiano. Sam czytasz mnoży wątki, próbuje ośmieszać, jak mu wygodnie to odpowiada w stylu ” a u was murzynów biją”, pisze jakieś zagadkowe teksty “ni przypiął , ni przyłatał” i cały czas kręci.
    Ale konkretnie – o co Ci chodzi?

  302. miner napisał(a):

    darkside:
    miner,
    nie masz racji z Kurskim,

    Znowu – konkretnie, o co Ci chodzi?
    .
    i jeszcze jedno, piszesz:
    Uważam też za trywialne uproszczenie opinie minera:
    “100% zgody, jaki rząd takie podsumowanie… 3/4 Palikota, trochę Tuska, konkretów żadnych…”
    to jest obraz medialny platformy. na takie podsumowanie jakiego dokonał Kurski kazdy widz może sie wysilić.

    Jezu! Przecież to był wywiad z Kurskim o Palikocie! Czy Ty go czytałaś? Ja wyciąłem z niego fragment i skomentowałem zdankiem, że Kurski podsumowuje rząd Tuska. Ten wywiad chyba nigdy nie miał ambicji podsumowywać rządów Tuska. On miał być o Palikocie (Kurski nawet mówi, że nie chciał się na niego zgodzić) i o Palikocie był.
    „Trywialne uproszczenie minera” Matko Boska – co za smuta tutaj dzisiaj na tym blogu! Postaraj się znaleźć źródło tego „trywialnego uproszczenia” bo widzę, że nadal szybko czytasz… :)

  303. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    .
    Przecież podałem link do definicji ZLEWu…
    .
    lipcu tego samego roku Totart rozpoczął artystyczną podróż po Polsce, którą miał zwieńczyć występ na studenckim festiwalu FAMA w Świnoujściu. Poruszająca się ciężarówką z plandeką grupa wywoływała swymi występami skandaliczne poruszenie w ośrodkach wczasowych, gdzie wystawiali swoje performence. W Świnoujściu zorganizowany został happening Szalet naszym schronem, w którym wystąpił gościnnie zespół Jeden Milion Bułgarów. Jury festiwalu obrzucono bombami z gazet.
    Wkrótce do grupy dołączyli muzyk Ryszard Tymon Tymański i rysownik Paweł Paulus Mazur, którzy stali się prekursorami metody pisarskiej zwanej zlewem, polegającej na bezrefleksyjnym zapisie strumienia myśli. Metodę wykorzystuje m.in. Kazik Staszewski.

  304. maciek.g napisał(a):

    ten komentarz do happeningu Palikota chyba najlepszy
    cytuję
    Praca „doktorska” utajniona, ale poziom intelektualny autora tejże pracy ujawniony

  305. dark side napisał(a):

    Postaraj się znaleźć źródło tego “trywialnego uproszczenia”
    .
    do usług
    miner
    “100% zgody, jaki rząd takie podsumowanie… 3/4 Palikota, trochę Tuska, konkretów żadnych…”
    zwróć szczególną uwage na słowo PODSUMOWANIE

  306. Lex napisał(a):

    Miner od insynuacyjek jednak uwolnić się nie może. On tak ma.
    I już.

  307. Lex napisał(a):

    Kaem,
    rondo Gierka w Sosnowcu jednak jest. Jeszcze.

  308. kaem napisał(a):

    Miner,

    byl tu juz jeden, ale wyszedl, co tez glupa rznal, nie rozumiejac oczywistych oczywistosci. On byl zreszta z innego niz ty nadania politycznego. Niemniej, masz tu link do. np takiego czegos:
    http://wyborcza.pl/51,755.....9.html?i=1

    Jest to wywiad z przed kilku dni z twoim lajza grubasem w roli glownej. I cytat krotki:

    „Zaszczuli ją na śmierć?

    - To są słowa emocjonalne. Jak jako szef komisji śledczej unikam takich określeń. Natomiast bezsporne jest, że Blida została poddana bardzo dużemu stresowi ze strony ówczesnej władzy. I nie wytrzymała tego.”
    .
    Jesli bys jeszcze dalej probowal tricku ze rznieciem glupa, to dopowiadam. Sa juz i czlonkowie i sympatycy ‘owczesnej wladzy’, ktorzy uczciwie potepili niedemokratyczne, nieetyczne i po prostu bezprawne poczynania tej wladzy. Od ciebie, jej goracego zwolennika zesmy tego nie uslyszeli jeszcze. Ty wolisz to co wolisz. Czyli oklepane, jak lysa kobyla czy bura suka, ‘nie rozumiem’. Chyba ze robisz za wyjatek w tej regule ‘udawaj ze nie rozumiesz’.
    Wtedy tez bedzie jasne, dlaczego piszesz to co piszesz.
    .
    Co ja zreszta popieram. Bo bez ciebie ten blog bylby gra do jednej bramki. A wtedy i ja bym z niego wyszedl.

  309. dark side napisał(a):

    miły minerze,
    przeczytałam wolno i często mrugając. dla ułatwienia dyskusji unikaj takich zbitek:
    .
    „Ja wyciąłem z niego fragment i skomentowałem zdankiem, że Kurski podsumowuje rząd Tuska. Ten wywiad chyba nigdy nie miał ambicji podsumowywać rządów Tuska.”
    .
    ?

  310. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Czy juz obchody zakonczone? Nie wchodzilem gdyz balem sie podpisywania. Bo to podwojnego: i listy obecnosci na pochodzie i laurki dla Zdzislawa. Ten drugi podpis skladam z opoznieniem.
    .
    Dla zmiany beztemacia, wroce az do Jambrusky’go, narciarza i Snarskiego. Zadany temat byl: media publiczne w Stanach. Zeby nie zanudzic blogowiczow i tym beztemaciem, wypowiem sie krotko. Zwracajac sie do Jambusky’go. Bo on pytanie konkretne zadal: jak to jest z tymi publicznymi mediami w good old USA, jak to ktos niedawno sie wyrazil.
    .
    Nie wchodzac w detale odpowiedzi narciarza i dla Snarskiego i dla Jambrusky’go, odpowiadam krotko i to w odpowiednim jezyku: narciarz is full of bull, panie Snarski. On wyraza poglad JEDNEGO uzytkownika, nic wiecej. Nawet sie zreszta jakby do tego przynajac. Jednoczesnie jednak probuje to swoje zauroczenie PBS-em amerykanskim przelozyc na jakies wartosci ogolniejsze, do zastosowania nawet i w dzisiejszej Polsce. Jak on to wykombinowal, te przydatnosc amerykanskiej, dosc wyjatkowej w swiecie, praktyki medialnej do warunkow polskich, nie wiemy.
    .
    Krotko mowiac: amerykanski PBS nie tylko ze nie konkuruje (w owym umownym sensie) z ABC, NBC, CBS, CNN czy inny FOX. PBS nie jest nawet namierzany radarem wszechpoteznej agencji rankingowej Nielsona. I to dlatego tak trudno by bylo dotrzec do porownywalnych cyfr ogladalnosci.
    .
    Trudno, ale niezupelnie niemozliwe. Bardzo niedokladnie, wrecz z brutalnym uproszczeniem tematu, tak mozna ujac znaczenie PBS we wplywie na amerykanskich odbiorcow tamtejszych mediow.
    .
    Ocenia sie, ze w ciagu tygodnia kumulacyjna cyfra ogladajacych KOMERCYJNE (czyli nie PBS) programy telewizyjne wynosi okolo 1 miliarda widzow. Porownywalna, z trudem, cyfra ogladaczy PBS – ok. 80 milionow.
    .
    Ot, i tak to wyglada z innego niz narciarza punktu widzenia. Co uwazalem za sluszne do podkreslenia, obawiajac sie ze narciarz stanie sie tu wyrocznia. I my wszyscy zaczniemy kopiowac doswiadczenia PBS, niczym biblie jaka.

  311. Torlin napisał(a):

    Tak sobie po całym dniu pracy czytam i nadziwić się nie mogę.
    Miner znowu próbuje swoich sztuczek. On – według niego – nigdy niczego nie powiedział (napisał), a jak ma się do niego o to pretensje mówi: „udowodnij mi, że ja chociaż raz…”. Jak mu się udowadnia, to odkręca kota ogonem i zaczyna obrażać.
    Jeżeli chodzi o rondo czy pomnik Gierka, jest to pomysł ekstremum z jednej strony. Ale mnie się nie podoba i ekstremum z drugiej strony, np. pomniki „Ognia”, ZWZ czy Rondo Dmowskiego. Ale przeciwnicy Gierka zachowują się jak Kali ze znanej nam książki. Rondo Gierka to jest zły uczynek, pomnik „Ogniowi” to jest dobry uczynek.
    Atak na Kalisza uważam za obrzydliwy, ten człowiek nic w swoim życiu nie zrobił złego. Jak tak można.

  312. jasnaanielka napisał(a):

    Oj Torlin, Torlin… Taki duży, a taki prostoduszny…
    Dla rozruszania zadymy wszystko można… ale jakoś odzewu specjalnego nie ma, więc zadyma się zadusi własnym dymem, czego jej z duszy, serca życzę, a ty się pewnie przyłączysz, bo o czym tu mówić, kiedy nie ma o czym gadać? :(((
    A poza tym to dobranoc. Czas najwyższy.

  313. miner napisał(a):

    kaem:
    przeczytałem wywiad, Kalisz buduje wersję, która o ile mnie pamięć nie myli jest obecna w mediach właściwie od dnia samobójstwa B. Blidy.
    Oczywiście zaraz obrzucisz mnie inwektywami w stylu „rżnięcia głupa” ale powiedz mi na jakie pytanie mam odpowiedzieć po przeczytaniu wywiadu?
    .
    Bo z tego nic nie wynika: odbieram wypowiedz tego grubasa, przewodniczacego sejmowej komisji sledczej, jako zwyczajny spot wyborczy. Czy dobrze robie?
    (…)
    Będę zobowiazany za oświetlenie mnie w sprawie co jest spotem wyborczym a co nie jest.

  314. miner napisał(a):

    Torlin: popatrz jak masz fajnie, możesz znowu robić to co lubisz – wyrażać dezaprobatę i pisać:
    - że ja piszę ale uważam że nie piszę (co? gdzie?)
    - że coś mi się udowadnia a ja wykręcam kota ogonem (co?)
    - o przeciwnikach Gierka stawiających pomniki „Ogniowi” (o jakich przeciwnikach?)
    - o obrażaniu rozmówców (kogo? czym?)
    - o atakach na Kalisza (jakich atakach?)
    .
    A tak musiałbyś wyrażać dezaprobatę z powodu złego prowadzenia się A. Bachledy…
    Czyli masz fajnie, dzięki mnie… :)

  315. miner napisał(a):

    jasnaanielka: wyjaśniłaś już sobie własne sekundowanie w plugastwach Zofii z dzisiejszego poranka? Czy to też było w ramach „rozruszania zadymy”.

  316. miner napisał(a):

    darkside: dobrze

  317. miner napisał(a):

    darkside:
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75662

  318. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    byc moze gdyby owi zwiazkowcy zachowywali sie tak jak pielegniarki, tzn. spokojnie i bez awantur i zbytecznych gestow „my wam pokazemy”, to tez dostaliby kanapki? A przynajmniej nieco wieksza sympatie spoleczna niz dotad.
    W krajach demokratycznych o nieco dluzszej tradycji niz polska, prawo do protestu jest niejako wpisane w zakres praw podstawowych. Ale poniewaz jest prawem, to prawem musi sie podpierac a nie bezprawiem. I tak: mityng robotnikow zorganizowany przez ZZ bedzie ochraniany do momentu przekroczenia prawa, potem policja reaguje zgodnie ze swoimi uprawnieniami. I nie ma zmiluj i nie ma sympatii!
    Sprawy sporne rozwiazuje sąd. I nie ma dyskusji, mozna sie najwyzej odwolac.
    Czyli w skrocie: demokracja to nie zlota wolnosc i dowolnosc, ale zorganizowany system spoleczny oparty na jasnych zasadach.

    Miner, bedziesz mniej irytujacy i bardziej wiarygodny jezeli przestaniesz uzywac „metody Kurskiego” i powstrzymasz sie od roznego rodzaju okreslnikow nawet tych po ktorych stawiasz „:)”.
    Pamietam te straszliwa awanture z powodu Szczuki i owej Madzi z RM i to lanie hektolitrow potepienia. Pewnie i ty potepiales, prawda?
    A teraz piszesz „taki jeden pornogrubas”, to o posle Kaliszu jak mysle. Jak wygladasz?

    Z dwu metod – à la Kurski, i à la Palikot, moim zdaniem skuteczniejsza jest ta Kurskiego. Owszem, bardziej prymitywna i chamska, ale przeciez do takiego odbiorcy skierowana, swoje zadanie spelnia.
    Palikot dla „mas szerokich” hodowanych na papce telewizyjnych seriali jest rodzajem pajaca i tresc jego przekazu im umyka, zostawiajac tylko forme. Natomiast tresc przekazu Kurskiego dociera do odbiorcy, bo nie wynaga od nich myslenia – jest gotowa. Moga powtarzac, bo potrafia to zapamietac. I powtarzaja.


    Nie rozumiem tych awantur o nazwy. I tych awantur o historie – ona jest nasza historia bez wzgledu na to, czy nam sie podobalo postepowanie przodkow czy nie. Z szacunku dla przyszlych pokolen, ktore przeciez moga miec na ten temat inne zdanie, nalezy te nazwy zachowac, nawet jak sa obecnie niewygodne. Tak naprawde to przeciez tylko nazwa i czy ulica Obroncow Stalingradu bedzie piekniejsza po zmianie nazwy na Obroncow Wiary?

  319. kaem napisał(a):

    Miner,

    Gdyby nie az tyle wypowiedzi przeciwko tobie bylo to bym ci odwinal ostro, w slowach nie przebierajac. Poniewaz jednak chrzescijanska etyka („zle dobrem zwyciezaj”, „on w ciebie kamieniem, ty w niego chlebem” i temu podobne polianizmy) gdzies sie tam we mnie kolacze, to powstrzymam sie raz jeszcze. Nie przyrzekam jednak tego samego przy, nie daj Boze, nastepnym twoim rznieciu glupa.
    .
    To ostatnie okreslenie uwazam za najdelikatniejsze z delikatnych. Inni by dawno powiedzieli po prostu: nie rozmawiaj ze zwyczajnym skurw..m. Ja jednak wciaz tylko jak osesek popiskuje: on rznie glupa.
    .
    A skurw..stwo polegaloby, gdybym takiego slowa mial uzyc, na miedzy innymi takim oto fakcie. Wiedzac, tez od poczatku, ze PiS doszedlszy do wladzy tylko obalenie III RP mial za cel, ludzie tobie podobni nie widzieli lamania prawa przez prawnikow-przywodcow narodu nazywanych Twin Towers. Przez cale dwa lata swoich paranoidalnych rzadow. Nawet po doprowadzeniu do smierci poslanki – bo ta przeciez nie umarla na zapalenie lekotki, popijajac capuccino o 5 czy 6 rano – i po dotychczasowych ustaleniach komisji sejmowej, skurw..ni, do ktorych ty moglbys byc podobny, jeszcze dzisiaj bezczelnie twierdza: „Kalisz buduje wersję, która o ile mnie pamięć nie myli jest obecna w mediach właściwie od dnia samobójstwa B. Blidy.” Bo dla takich skurw..ow, do ktorych niektorzy, choc nie ja, by i ciebie mogli zaliczyc, smierc czlowieka nic nie znaczy.
    .
    Moje najglebsze wzburzenie z racji tej tragicznej historii ma jeszcze i taki wymiar. Tym razem czysto polityczny i bardzo dla kraju niepozadany. Otoz widze wyraznie, ze ta nieetyczna, kryminalna wrecz postawa PiS-owcow i ich moherowych zastepow trwa nieprzejednanie do dzisiaj. To zas podtrzymuje, jesli nie poglebia, ich dolowe notowania w pomiarach opinii publicznej. Dzisiejsza polska opozycja parlamentarna po raz pierwszy w dziejach swiadomie pograza siebie w oczach wyborcow!
    .
    To z powodu etyki pozbawionej opozycji rzady koalicji PO-PSL tak wiele pozostawiaja do zyczenia. Za to tez PiS bedzie przez narod rozliczony. Niestety, koszty tego rozliczenia beda ogromne.
    Albowiem niewydolny rzad i nieetyczna opozycja to niezawodny przepis na demokracje rodem jesli z III-j to nie RP czylko z III-go swiata.

  320. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo-j, kaemie i inni w jednosci spojni,

    A bojciez wy sie Boga! Tak kahalem jednemu ‘gornikowi’ dowalac. Przeciez ja tam widze, ze on za devil’s advocate robi, czyz nie tak? Zeby tylko do jakiejs znaczacej dyskusji doprowadzic. Inaczej wszyscy bez wyjatku bysmy tu biadolili jacy to kiepscy ci Dwuglowi Jednojajowi sa. I nic by z tego nie wynikalo. A tak to cos wynika: wymiana zdan nabiera ksztaltu jaj. Dyskusja z jajami!
    .
    Przypomnialo mi sie o tych Blizniakach. Potato (dobrze, dobrze, wiem, fikcja literacka) nazwal ich, po 9/11, Twin Towers. Zastanawiam sie, czy nie trzeba tu wyjasnic dla niektorych, np. dla Zdzislawa (czy jeszcze kaca masz, kochany, po celebracjach wczorajszych?) co Potato mogl miec na mysli.
    .
    Bo jemu pewnie chodzilo o podwojne znaczenie slowa towers. Nie jest to tylko rzeczownik, te blizniacze wieze. Jeszcze i czasownikiem wieze tu zotaja. Bo takowym wieza jest w powiedzeniu: he towers over them. Po polsku nie powiemy: on wiezuje nad nimi tylko on goruje nad nimi wzrostem. Cos jak z tym barakowac zamiast buszowac. Nie dalo sie tego, po zastapieniu Busha przez Baracka Obame. Jedne rzeczowniki mozna obrocic w czasowniki innych nie idzie. A sumie czysty smiech: Blizniacy Mniejsi goruja wzrostem!
    .
    Dodatkowy aspekt to owe tragiczne Twin Towers w Nowym Jorku. Nawet Twin Towers w gruzy obrocono 11-go wrzesnia 2001 roku. Czyli – jest nadzieja i z tymi polskimi „wiezami”. I to tyle mojej merytoryki dzisiejszej.
    .
    Wygralas, Ewuniu?

  321. Zdzisław_1 napisał(a):

    Witam w poranek 3 Majowy

    U mnie bardzo ładnie słonecznie bez kaca.
    Ale przeglądając internet,oraz związane rózne fakty znalazłem w Onecie taki w/g mnie ciekawy wywiad z dwojgiem (malozeństwo) ciekawy i kontrowersyjny wywiad ciekaw jestem rakcji blogowiczów na ten temat
    oto link http://wiadomosci.onet.pl.....kioskart.h
    tml
    Trochę w tym jest racji. Swiętami u nas są przegrane sprawy
    Pozdrawiam

  322. Zdzisław_1 napisał(a):

    Nie wyszedl mi ten link powtarzam

    http://wiadomosci.onet.pl.....skart.html

  323. Torlin napisał(a):

    Ludzie!
    Powstrzymajcie się od używania słów powszechnie uważanych za nieparlamentarne. Dyskutujcie ostro, ale bez inwektyw. Niech ten blog będzie czysty.
    Mawarze!
    Jakoś dziwnie mi wyglądał skrót „A. Bachledy” – skojarzyło mi się z Bogu winnym Andrzejem Bachledą.
    A w tym wpisie chodziło mi o to, że ja – człowiek kibicujący jej karierze w USA – straciłem dla niej szacunek.

  324. Zdzisław_1 napisał(a):

    No i Palikot na dodatek do dyskusji

  325. Zdzisław_1 napisał(a):

    Znów błąd nie dałem linku

    http://palikot.blog.onet.pl/

  326. Zdzisław_1 napisał(a):

    Torlin

    Co to za historia z tą A. Bachledą i i jej karierą w USA?
    Nic mi nie wiadomo?
    Pozdrawiam

  327. jasnaanielka napisał(a):

    miner – jesteś okropnie nudny i namolny. Za wszelką cenę chcesz być tym prowadzącym w dyskusji i wyznaczać kierunki, a wychodzi na to, że się zwyczajnie czepiasz. Kiedyś taką metodę w tym blogu stosował Bernard. Czyżbyś był jakimś klonem? W sumie dobrze ci kaem odpowiedział odpowiedział, chociaż forma znowu żałosna i nieprzystająca do poziomu tego blogu. Torlin ma rację – jak Kopernik ze swoją teorią pieniądza lepszego i gorszego.
    W czasach mojej młodości mówiono, że człowiek elokwentny potrafi opisać urodę Marylin Monroe nie korzystając z pomocy rąk.
    Proponuję pomyśleć nad tą prostą definicją i spróbować zastosować do siebie.

  328. Zofia napisał(a):

    Miner,
    w ramach upodobania do plugastw, nam pytanie:
    Czy pan prezydent dzisiaj odejdzie od szpitalnego łózka mamy i raczy udzielać się w świecie narodowym?
    Znowu media jak jeden maż piszą – że będzie nadawał, wręczał, przemawiał i odbierał defilady?
    Poświeci się dla Narodu i konstytucji 3 Maja a spikerzy uroczystości będą o tym powtarzały co trzecie zdanie?…
    ***
    Drodzy Blogowicze,
    wiem, że to niesmaczne, mało delikatne i nie taktowne, ale jak ktoś robi polityczny cyrk z choroby własnej matki – będę bezlitosna.
    Wprawdzie to nie przypadek pewnego papieża, z którego śmierci Polacy zrobili medialnie makabryczne przedstawienie, ale też oscyluje w podobnym kierunku.
    Dla mnie ciężka choroba bliskich, ich agonia i wreszcie śmierć – jest tematem intymnym, osobistym, których nie wykorzystuje się do politycznych działań, zwłaszcza do walki politycznej.
    W tym przypadku zachodzą tego próby, co wykazałam wcześniej.
    Być może to nie wina samych braci Kaczyńskich, ale ich durnego otoczenia i hien dziennikarskich, ale niestety tak jest.
    Wczoraj na własne oczy i uszy widziałam i słyszałam w takim przedstawieniu Joachima Brudzińskiego pt. „Tusk zamknij Palikotowi twarz, bo prezes cierpi – PiS nie dokuczał, jak Ci matka zmarła”.
    I dopóki będę takie odzywki słyszała – będę reagować.
    Poza tym p. Kaczyńska jeszcze żyje i publiczne jej uśmiercanie jest kulturowym barbarzyństwem, ale co się nie robi dla efektów politycznych!….

  329. jasnaanielka napisał(a):

    Znalazłam trochę pięknych zdjęć naszego nowego domu handlowego „Renoma” – jest na co popatrzeć. W części dyskusyjnej, również piękne zdjęcie gmachu, oświetlonego nocą.
    http://www.bryla.pl/bryla.....enoma.html
    P.S. Nie chce mi się dyskutować – czyli ciągnąć kontynuacji – w obecnym wątku. Wolę popatrzeć na coś ciekawego, więc udaję się na spacer.
    Do wieczora.

  330. jasnaanielka napisał(a):

    To dla Ewy-Joanny;
    http://www.alert24.pl/ale.....enicy.html
    To nie mój dom, ale wyobrażam sobie, co muszą przeżywać mieszkańcy zaatakowanej kamienicy. Te gąsienice są ogromnym zagrożeniem dla naszych dębów. Szkodnika nie można zlikwidować a dęby które zaatakują są w strasznym stanie. Czytałam niedawno, że zarówno dęby, jak też kasztanowce z powodu opanowania przez szkodniki owadzie, w najbliższym czasie w naszej strefie geograficznej wyginą, bo nie ma sposobu na opanowanie tej katastrofy ekologicznej. Ja sobie, prawdę mówiąc nie wyobrażam polskiego krajobrazu bez kasztanów i dębów, ale dendrolodzy zbierają materiał genetyczny, aby te gatunki w przyszłości odtworzyć. Współżycie człowieka z przyrodą bywa skomplikowane i niełatwe. Jakie są wzajemne uwarunkowania pomiędzy naszym panowaniem nad przyrodą a jej odpowiedzią na te zapędy? Z pewnością jakieś są. Jedne gatunki giną, inne się wykształcają.
    Ale te gąsienice nie dość, że są obrzydliwe i wszędzie łażą w pobliżu zaatakowanych drzew, to jeszcze kontakt takiego paskudztwa ze skórą kończy się ciężkimi podrażnieniami, opuchlizną, bólem i swędzeniem. Tu papeć się do niczego nie przyda. To jest nawałnica.

  331. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    czytalam o tym ataku. I mowie calkiem powaznie – nie rozumiem.
    Nie rozumiem mieszkancow, ktorzy czekaja az im ktos przyjdzie i zrobi i nie rozumiem „zieleni miejskiej” (ludzi odpowiedzialnych za utrzymanie zieleni, lasow, parkow itp) dlaczego ze szkodnikiem nie walczy. Sprawdzilam – badziewie pod ochrona nie jest, zwykle opryskanie drzew wczesna wiosna spowoduje, ze zerujace gasiennice szlag trafi. I po krzyku.
    Zebys ty widziala ile u nas roznych „czaki niam niam ” jest! Taki konik polny, diabla tam konik, ogier! jak sobie siadzie na lisciu to caly czas zre i zre az zezre. A jak lisc jeszcze nierozwiniety to na durch przeleci i potem koronka rosnie. ;) A robali! W ziemi siedza takie tluste biale larwy, z ktorych wylaza potem zuki i cykady, zeby je diabli wzieli! O karaluchach nie wspomne, tego badziewia jest mnostwo i dorodne, takie na 4 cm. I kleszcze. Rozne. Sa takie, ktore powoduja paraliz. I komary roznoszace malarie i inne paskudztwo.
    I trzymamy to pod kontrola. To co tam takie male robalki…

  332. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Ze względów, powiedzmy to tak, zawodowych, nie mogę się nie wzdrygać na nieparlamentarne słowa. I dlatego wzdrygnąłem się kilka razy czytając niedawne posty. Nawet przy obwarowaniach i innych wykropkowaniach jakoś nie brzmiało to dobrze. Ale nie będę nikomu wciskał, że i mnie nigdy nie zdarza się ulec pokusie użycia mocniejszego słowa czy dwoch.

    Co mnie naprawdę w tym ostatnim przypadku poruszyło to jednak nie słowa, wykropkowane czy, nie tylko tresci. Napisane zresztą pełnym jasnym jezykiem. Albo jeszcze gorzej – w ogóle nie napisane. Ja o śmierci posłanki Blidy mysle.

    Otóż jest tylko jedną strona draństwa mówić o “budowaniu wersji” śmierci, nie odnosząc się wogole do tych, którzy do tej śmierci jednoznacznie i bezdyskusyjnie doprowadzili. Prowadząc jakąś swoja walkę z “systemem”, z “układem”, z “mafia”. W ramach realizowania pomylonych ambicji politycznych.

    Drugą stroną tego tragicznego wynaturzenia polskiej polityki jest otępienie społeczne, widoczne również i na tym blogu. Przecież nikomu nawet nie przychodzi do głowy, żeby przynajmniej się oburzyć na sprawców tej niepotrzebnej smierci. Z tego co zauważyłem był tylko jeden głos oburzenia. Właśnie ten z “nieparlamentarnym” slowem. I tylko to brzydkie słowo zostało dostrzeżone na blogu!

    Przypomniało mi to zdarzenie z 1985 roku. Jestem na prywatnym przyjęciu w Warszawie. Rozmowa zahaczyła o zamordowanie księdza Popieluszki. I raptem słyszę głos: Grzegorz Piotrowski to taki inteligentny człowiek! I tylko tyle. Ani słowa potępienia mordercy.

    Jak widać, postawy z tamtych czasów i po tamtej stronie barykady, zostały jakby żywcem przeniesione w nasze czasy. I na te stronę barykady, gdzie PiS wciąż o coś walczy.
    .
    A my walczymyz PiS-em, oburzając sie na brzydkie slowa i na nic wiecej. Widac, mozna i tak.

  333. miner napisał(a):

    E-J:
    Miner,
    byc moze gdyby owi zwiazkowcy zachowywali sie tak jak pielegniarki, tzn. spokojnie i bez awantur i zbytecznych gestow “my wam pokazemy”, to tez dostaliby kanapki? A przynajmniej nieco wieksza sympatie spoleczna niz dotad.

    Moim zdaniem pielęgniarki były na wygranej pozycji od razu startując ze swoimi protestami a związkowcy od razu byli na przegranej.
    I nie chodziło w tym wszystkim o to jak i o co protestują ale o to PRZECIWKO KOMU.
    .
    Ale robi się ciekawie, bo „pornogrubas” o którym tu ostatnio rozmawialiśmy zapowiedział dzisiaj, że powoła na jakiejśtam komisji którą dzielnie zarządza – zespół, który wyjaśni czy w ostatnich zadymach ze związkowcami nie przekroczono prawa. Zobaczymy co mu z tego wyjdzie, tyle że po raz kolejny podkreślam – dla mnie nie to jest problemem, że ktoś dostał gazem po oczach. Dla mnie problemem jest, że po raz kolejny media tak bardzo inaczej pokazują jednych i drugich, a za tym idzie społeczny odbiór ich czynów, również skrajnie odmienny.
    .
    Skoro słowo „pornogrubas” tak śmiertelnie oburzyło blogowiczów – sugeruję obejrzenie filmiku:
    http://www.youtube.com/wa.....ggDGlusAEY
    .
    niestety nie potrafię znaleźć na youtube wypowiedzi Niesiołowskiego o Kwaśniewskim i Kaliszu – bo to ich przecież nazwał pornogrubasami wieki całe temu. Chyba warto przypominać największe osiągnięcia wicemarszałka, nieprawdaż? Wszak to prominentny polityk partii rządzącej. No to podrzucam małą próbkę…

  334. miner napisał(a):

    kaem:
    Miałeś mi postawić pytanie, na które miałem odpowiedzieć. Zamiast tego wyszła Ci odezwa do skurwysynów złożona na moje ręce.
    Swoją drogą bardzo ciekawa teza się w niej kryje:
    - rząd PiS był zły bo był: antydemokratyczny, antysystemowy, zamordował B. Blidę, przestępczy, „moherowy”
    - rząd PO jest zły, bo PiS jest złe…
    .
    Na dokładkę (darujmy sobie te pseudo-erystyczne sztuczki) stawiasz tezę, że jestem skurwysynem, dla którego ludzka śmierć nic nie znaczy. I to na podstawie tego, że zauważyłem, że Kalisz jako szef komisji śledczej mówi to samo co przekazywały nam media od pierwszego dnia gdy B. Blida popełniła samobójstwo (to i tak jest już dobrze, że mówimy głośno, że to było samobójstwo, na początku o ile dobrze pamiętam unikano tego słowa).
    Ty wyzywasz a ja czekam na ustalenia komisji, spisane, podpisane, takie za które jej członkowie wezmą odpowiedzialność. Czekam na procesy, oskarżenia, wnioski o aresztowanie.
    To wszystko nie przywróci do życia B. Blidy – ale jeżeli faktycznie ktoś ponosi winę to powinien zostać ukarany (jak na razie zarzut niedopełnienia obowiązków po 2 latach od tragedii ciężko nazwać czymś przełomowym, więc czekam).

  335. miner napisał(a):

    Zofia:
    .
    w ramach upodobania do plugastw, nam pytanie:
    Czy pan prezydent dzisiaj odejdzie od szpitalnego łózka mamy i raczy udzielać się w świecie narodowym?
    Znowu media jak jeden maż piszą – że będzie nadawał, wręczał, przemawiał i odbierał defilady?
    Poświeci się dla Narodu i konstytucji 3 Maja a spikerzy uroczystości będą o tym powtarzały co trzecie zdanie?…

    .
    Był (pewnie źle stał), wręczał (pewnie znowu komuś nieodpowiedniemu), przemawiał (pewnie źle i niewyraźnie), media pisały i pokazywały, nie było nic o poświęcaniu.
    .
    Wczorajszym wpisem wdepnęłaś w szambo Szanowna Pani, zrobiłaś to z przytupem, szambo Cię obryzgało od stóp do głów a teraz próbujesz pokazać, że inni wdepnęli w większe szambo. Ja się z Tobą zgadzam, wśród polityków (również PiS) są większe kanalie od Ciebie, są ludzie bardziej uwalani w mentalnym szambie.
    .
    Gdy czytam kolejne wpisy, w których starasz się pokazać jak to inni wykorzystują chorobę mamy Kaczyńskich i za każdym razem starasz się strzepać z siebie resztki z szamba, które wywaliłaś – rzygać mi się chce.
    .
    A teraz pisz o tym aby jak zwykle zamulić, zatrzeć złe wrażenie. Ode mnie nic na ten temat już nie przeczytasz. Bo nawet jak napiszę, że Twój wczorajszy haniebny wpis pojawił się 30 minut po rozpoczęciu spotkania w Szczecinie – to przecież Ty tego nie skomentujesz…

  336. miner napisał(a):

    „Wprawdzie to nie przypadek pewnego papieża, z którego śmierci Polacy zrobili medialnie makabryczne przedstawienie, ale też oscyluje w podobnym kierunku.”
    .
    Teraz dopiero zauważyłem – ot i klasa Zosi sama w sobie.

  337. miner napisał(a):

    Dyplomata Przyuczony:
    Otóż jest tylko jedną strona draństwa mówić o “budowaniu wersji” śmierci, nie odnosząc się wogole do tych, którzy do tej śmierci jednoznacznie i bezdyskusyjnie doprowadzili. Prowadząc jakąś swoja walkę z “systemem”, z “układem”, z “mafia”. W ramach realizowania pomylonych ambicji politycznych.
    .
    Rozumiem, że Ty już coś wiesz, może wskaż nam tych jednoznacznych i bezdyskusyjnie winnych?

  338. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner,
    Twoja odpowiedz o g.16 do E.J. na temat protestu pielęgniarek i stoczniowców i interwencji policji ( o tym nie pisałeś)
    Uzyleś sformulowań mniej więcej tego typu:
    pielegniarki otrzymywały picie i jedzenie bo protestowały przeciwko PIS (napisałes przeciwko komu strajkowały),a Związkowcy ostatnio zostali zaatakowani przez policję bo walczyli o swoja prace i zakład pracy.Mniej więcej o to samo praca.A przeciwko komu manifestowali Związkowcy? Przeciwko właścicielowi stoczni?Stocznia jest już prywatna,więc jak dać dotacje prywatnej firmie?
    Wytłumacz mi to,bo ja nie jestem znawca tematu i powierzchownie obserwuje fakty ,bulo palenie opon,byly petardy,była bijatyka (widzialem zdjęcia jak związki\owiec atakowł policjanta dezewcem sztandaru).
    I na podstawie tych obserwacji uwazam że Związkowcy nie walczyli o swoje( bo nie z właścicielem) a z PO .
    Czyli tak samo przeciwko PIS (pielęgniarki tylko ze Rzad byl wtedy włąscicielem) i przeciwko PO czuli szadyma polityczna .Tylko ze Związkowcy byli agresywni i zgóry byli przygotowani do rozrób bo przecież opony i petardy nie nabyli w Warszawie?
    Juz nie pisze o odprawach jakie dostali przy prywatyzacji.
    Pozdrawiam
    PS. Więc wyjaśnij mi Twoje stanowisko w tej sprawie bo jakoś nie zrozumiałem

  339. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner

    Twoja odpowiedz do Kaema,na temat śmierci p.Blidy
    Winni powinni być ukarani, tak mniej więcej naoisałes ale w dodatku masz wątpliwośc czy ustalimy kto.
    Ja znów jako laik nie znam przepisów prawnych ani procedur.
    Ale wiem jedno jeżeli Państwo wkracza w jakąkolwiek działanie,ponosi pelną odpowiedzialność za to co będzie się działo. Czyż nie tak?
    Jeżeli tak, to wchodząć do mieszkania ,odpowiada za wszystko co sie tam bedzie działo.Czyli odpowiada za śmierć B.Blidy. A personalnie kto to juz jest zarzut,ale jeszcze są mocodawcy i ci co dopuścili partaczy do takodpowiedzialnej służby.
    Może to byli po sławnych przeszkoleniach,kilku godzinnuch czy kilku dniowych na podstawie wytycznych Maciarewicza?
    Moze mnie to też wyjasnisz odpowiadająć konkretnie na zadane pytania
    Też pozdrawiam

  340. Zofia napisał(a):

    Miner,
    ja na meetingach PiS – nie bywam, ja je mam przymusowo pod oknem.
    A pierwszy wpis o meetingu PiS był o 8,05.

  341. Stan napisał(a):

    Gospodarz jest uczulony na niebezpieczeństwo wywrócenia chromej, co prawda, instytucjonalnie i faktycznie funkcjonującej demokracji III RP. Swoje przeżył i zdaje sobie sprawę jak krucha to demokracja. Filarem jej jest układ z kościołem, który okazał się niezwykle trwałym elementem nowego ustroju. Nie ulega wątpliwości, że sojusz z kościołem był pociągnięciem taktycznym nabierającej rozpędu opozycji demokratycznej końca siedemdziesiątych lat ubw. Niespodziewanie, po razach, które fundowały sobie zwalczające się strony, sojusz ten okazał się niezwykle trwały i potrzebny politycznie, a główny jego beneficjent (kościół) wyrósł na prawdziwą potęgę polityczną bez której obecna, krucha demokracja by się nie utrzymała.
    Pozwolę sobie tutaj przypomnieć, że głównym celem ówczesnej opozycji demokratycznej było wyrwanie Polski z zastoju społecznego i gospodarczego.
    Przypomnienie tego faktu brzmi jak szyderstwo, bo co ambitniejsi politycy zdają sobie sprawę jaką potężną siłą hamującą postęp społeczny i gospodarczy jest ten potężny sojusznik. Kiedyś na tym blogu przytaczałem wypowiedź prof. Marcina Króla, który w wywiadzie dla Trybuny obrzucił epitetami formację polityczną, której wyrazicielką jest ta gazeta, po czym krótko załatwił rolę i znaczenie kościoła w Polsce określając go jako „siłę antymodernizacyjną”. Moim zdaniem wypowiedź ta świadczy o cynizmie obecnych elit, bo o głupocie profesora mowy być nie może.
    Tak z grubsza płynie życie polityczne nad Wisłą. Gnuśnie i bez widoków na trwałą stabilizację polityczną. Ponieważ polityka nie znosi próżni, więc powstają partyjki i partie cichcem wspierane przez kościół, które dźwigają w swoich programach interesy kościoła i wprost zwalczają uwierającą je, chromą demokrację III Republiki. Formacje te są rozsadnikiem kryzysów na polskiej scenie politycznej. Doświadczenie życiowe podpowiada, że za którymś kolejnym razem zamach na demokrację będzie skuteczny (por. los i agonię II RP).
    Wpis Waldemara Kuczyńskiego jest krótki i pełen obaw, wręcz lęków. Brak mi w nim wypowiedzi, stwierdzającej że formacja braci kaczyńskich (podobnie jak kościół jako siła antymodernizacyjna oraz PSL, który był zainteresowany jedynie szmalem) tak naprawdę nigdy nie chciała wejść od unii. Aktywność polityczna tych formacji za wejśćiem do unii była wręcz śladowa. To głównie Unia Demokratyczna (Wolności) przygotowała grunt na arenie międzynarodowej, a SLD zrobił pozostałą robotę pod względem organizacyjnym. Dodać należy, że gdyby nie pozytywne stanowisko Watykanu, to opór materii po stronie kościoła i tych mini partyjek byłby nie do przeskoczenia.
    To wszystko jednak czas przeszły, który warto sobie przypomnieć żeby móc uzmysłowić sobie gdzie jesteśmy i co nam grozi.
    Poczynania głównej siły opozycyjnej w sprawie ratyfikacji traktatu lizbońskiego mówią w sposób czytelny o intencjach liderów PiS-u.
    Wchodzę w rolę adwokata diabła i twierdzę, że to SLD bojące się o usunięcie go ze sceny politycznej przez reakcyjną prawicę jest właściwszym partnerem do reform społecznych niż komunizujące na użytek wyborczy PiS. Próba zniszczenia tej partii zakończyła się rozłożeniem na łopatki niezłych reform rządu Belki i, wypuszczeniem dżina z butelki.
    Od tego czasu przeżyliśmy niezłe dreszcze, ale to chyba jeszcze nie koniec.
    Moim zdaniem, formacji Donalda Tuska nie można porównywać z PiS-em ze zględu na formy działania. Jedak dąży ona, podobnie jak PiS, do zgarnięcia całej władzy w swoje ręce i z oligarchizownia życia politycznego m.in. przez wybory jednomandatowe, co w obecnej fazie rozwoju demokracji w Polsce stworzy karykaturę demokracji (por. casus Stokłosy).

  342. Snarski napisał(a):

    Miałem nie włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.
    ==============================

    .
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest..
    .�

  343. Snarski napisał(a):

    Zamiar był nie włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.
    ==============================

    .
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..
    .�

  344. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    Pytasz i sam sobie odpowiadasz (błędnie) a potem wyciągasz z tego błędne wnioski.
    .
    przeciwko komu manifestowali Związkowcy? Przeciwko właścicielowi stoczni?Stocznia jest już prywatna,więc jak dać dotacje prywatnej firmie?
    .
    Nie! Stoczniowcy protestowali przeciwko działaniom (a raczej ich brakowi) rządu.
    Gdańscy stoczniowcy przyjechali do Warszawy, by domagać się od rządu stanowczych działań w obronie ich zakładu. Argumentowali, że Komisja Europejska znów ma zastrzeżenia do planu restrukturyzacji stoczni. „Jest źle – coraz więcej ludzi jest zwalnianych. Jeśli od nas żąda się zamknięcia pochylni… Co to za stocznia, która nie ma pochylni?” – tłumaczyli.
    .
    http://www.dziennik.pl/po.....licja.html
    .
    Dlatego porównanie:
    pielęgniarki vs. PiS
    stoczniowcy vs. PO
    jest moim zdaniem jak najbardziej uzasadnione.

  345. miner napisał(a):

    Jeżeli tak, to wchodząć do mieszkania ,odpowiada za wszystko co sie tam bedzie działo.Czyli odpowiada za śmierć B.Blidy. A personalnie kto to juz jest zarzut,ale jeszcze są mocodawcy i ci co dopuścili partaczy do takodpowiedzialnej służby.
    Tak, odpowiada za wszystko. Dlatego na razie beknął „organizator” całej akcji na poziomie operacyjnym – za niedopełnienie obowiązków. To tyle jeżeli chodzi o odpowiedzialność na ta chwilę. Reszta to cały czas są hipotezy…

  346. Snarski napisał(a):

    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..
    .�Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..

  347. miner napisał(a):

    Zofia Says:
    maj 3rd, 2009 at 7:29 po południu
    Miner,
    ja na meetingach PiS – nie bywam, ja je mam przymusowo pod oknem.
    A pierwszy wpis o meetingu PiS był o 8,05.

    .
    No tak… blues w rytmie walca znowu powraca…jak zawsze.
    .
    Jaka Ty jesteś zakłamana, to się w głowie nie mieści. O 8:05 to pisałaś jakieś banialuki o kwiatkach i rozkwicie Szczecina. I na koniec o tym, że zaczyna się zjazd. A gównem rzucałaś o 10:30 i choćbyś nie wiem jakie chochole tańce odstawiała – to szambo się nie wykruszy.
    Biorąc pod uwagę, że tu wciąż jest na blogu zła strefa czasowa – było to o 11:30
    .
    Miałem nie pisać… napisałem… sam nie wiem po co, przecież to i tak nic nie zmieni…

  348. Torlin napisał(a):

    Zdzisławie!
    http://www.plotek.pl/plot....._source=HP
    A tak w ogóle to szambo rozlewa się po tym blogu :(

  349. Zdzisław_1 napisał(a):

    Miner

    Dziekuje
    Odpowiedz w Twoim stylu. Wyjaśnileś wszystko rozumiem, Związkowcy „tłumaczyli”(petardami)
    i… Co to za stocznia, która nie ma pochylni?” – tłumaczyli.
    To z Twojego wpisu przekopiowałem,a link który podałeś o zwiazkowcach w szpitalu dobrze opisuje poczynania Zwiążkowców i ich zachowanie a to miała byc manifestacja pokojowa, przemarsz po wyznaczonej trasie.
    Co podasz jako argument jest właściwie kontrargumentem.
    Wyjasniłeś . Jak ktoś sobie zada trud przecztania twej odpowiedzi,jaką może wyrobić sobie opinie o Związkowcach?
    Dobranoc

  350. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    przepraszam bardzo o czym Ty piszesz?
    Postawiłeś tezę (o proteście przeciw pracodawcy), ja ją obaliłem (linkiem pokazującym przeciw komu był protest). To teraz piszesz o tym, że wylądowali w szpitalu?
    Przecież to dziecinada.
    .
    Po raz kolejny piszę to samo: mnie interesuje fakt niesymetrycznego traktowania protestujących w oparciu o to przeciw komu protestują/protestowali. Tak ciężko to pojąć?

  351. Zdzisław_1 napisał(a):

    Torlinie
    I tak nie wiem o co chodzi ,ze trzymali sie za ręce? jako dowód czego i kto to jest ten facet? nie wiem i prawdę powiedziawsz nie obchodzi mnie to,A niech ja trzyma gdzie chce w dodatku jak Ona to chce.Dajmy juz sobie spokój z Tą ABC:)
    Pozdrawiam

  352. jasnaanielka napisał(a):

    Ewo-J. – Ta kamienica, nawiedzona przez włochate plugastwo nie jest prywatna, tylko komunalna, więc mieszkańcy zwracali się z prośbą i żądaniem załatwienia sprawy do właściwego urzędu, skoro to nie pomogło, to zaalarmowali media, narobili szumu i urząd natychmiast decyzje wydał.. Nawet dwie instytucje poczuły się odpowiedzialne!!!
    Zatem mieszkańcy zachowali się właściwie, zaś urzędnicy są z nadania politycznego i czują się mocarstwowo. Wg własnego wyobrażenia, podlegają osądowi historii i jakiegoś baaardzo wysokiego, lokalnego funkcjonariusza, więc swoją bezczynność ogłaszają, jako powszechną niemożność. Dopiero mediów są w stanie się przestraszyć i wtedy natychmiast znajduje się ten długopis, którym odpowiednie polecenie się podpisze. Nasi urzędnicy jeszcze długo nie będą uważali, że są do naszej dyspozycji. Bo im się zdaje, że mają władzę i przypisaną możność nie robienia niczego, za spore pieniądze. Są zdemoralizowani i byle jacy. Trzeba kogoś zdecydowanego i obytego w realiach, aby ich do działania zmusić.
    Kiedy to się zmieni? Nie tak prędko, ale wierzę, że się zmieni.

  353. jasnaanielka napisał(a):

    Skoro się od tych biednych, sponiewieranych stoczniowców nie można na blogu odkleić, to ja mam pytanie. Proste.
    Czy ci, którzy trafili do szpitali i lekarzy zostali przebadani alkomatami?
    Tak dodatkowo, oprócz jodyny, bandaży i kataplazmów?

  354. Zdzisław_1 napisał(a):

    Oj Miner-e

    Jednak jesteś bezkonkurencyjny
    w tych Twoich interpretacjach podajesz ze ja piszę o związkowcach w szpitalu? Oto link który Ty podałeś http://www.dziennik.pl/po.....licja.html
    Obaliłeś moja teze że manifestowali przeciw włascicielowi? w Warszawie ? przeciw Ukraincom?(właściciel)
    Tak to dziecinada manifestowali przeciw brakom dzialania rządu petardami brawo to jest Twoja teza

  355. Snarski napisał(a):

    Nie planowalem włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.
    ==============================

    .
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..
    .�

  356. Patrycja_Zab napisał(a):

    Pan Snarski jest pilnie poszukiwany. Jest wiadomosc do przekazania

  357. Torlin napisał(a):

    Zdzisławie!
    Skoro to Cię nie obchodzi (nie interesuje) – to po co się mnie pytasz?

  358. PanSnarski napisał(a):

    (Zmuszony okolicznościami ode niezależnymi pozwoliłem sobie na nobilitacje. Mam nadzieję, że nie urażę nikogo.
    Z poważaniem,
    Snarski. Wciąż bez pana w realu.)
    ==========================================
    .
    Mialem szczery zamiar nie włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.
    ==============================

    .
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..
    .�

  359. Jambrusky napisał(a):

    Pani Patrycjo_Zab,

    Otrzymalem droga e-mail informacje, ze pan Snarski zmuszony byl zejsc do podziemia blogowego. Dalsze informacje wkrotce.

  360. Torlin napisał(a):

    To już kolejny.

  361. miner napisał(a):

    Zdzisław – STOP – ponawiam mój apel – STOP – zlew to nie jest twoje powołanie – STOP – jesteś w tej formie niedorzeczny – STOP – zmień formę ekspresji – STOP – bez odbioru – STOP

  362. Jambrusky napisał(a):

    Oto treść zamierzanego postu pana Snarskiego, jaki został mi przekazany z prośbą o wklejenie.
    Jambrusky
    ———————————————————————————
    Tu Snarski.
    .
    Poprosiłem p. Jambrusky’ego o wklejenie mojego postu, jak ponizej. Jest on wcinany, tj. ginie bez wieści, z nieznanych powodow. Dzieje się to samo po zmianie Nicku i założeniu nowego adresu. „Kurtuazyjnym” zwyczajowo ‘Komentarz czeka na zatwierdzenie’ też mnie nie obdarzono. Chyba Amin ma dzisiaj bardzo zła niedziele. Przykre to ale cóż zrobic. Przepraszam wszystkich za zamieszanie. Snarski.
    ———————-
    ———————-
    ———————-
    NOWY POST.
    .
    (Zmuszony okolicznościami ode niezależnymi pozwoliłem sobie na nobilitacje. Moj nick stal sie na koniec nickiem: PanSnarski. Mam nadzieję, że nie urażę nikogo.
    Z poważaniem,
    Snarski. Wciąż bez pana w realu.)
    ==========================================
    .
    Mialem szczery zamiar nie włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.
    ==============================

    .
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..
    .�

  363. Jambrusky napisał(a):

    Mnie tez wcina

  364. Jambrusky napisał(a):

    Tu Snarski.
    .
    Poprosiłem p. Jambrusky’ego o wklejenie mojego postu. Jest on wcinany, tj. ginie bez wieści, z nieznanych powodow. Dzieje się to samo po zmianie Nicku i założeniu nowego adresu. „Kurtuazyjnym” zwyczajowo ‘Komentarz czeka na zatwierdzenie’ też mnie nie obdarzono. Chyba Amin ma dzisiaj bardzo zła niedziele. Przykre to ale cóż zrobic. Przepraszam wszystkich za zamieszanie.
    Snarski.

  365. Jambrusky napisał(a):

    Jeszcze raz Snarski.
    .

    NOWY POST.
    .
    (Zmuszony okolicznościami ode niezależnymi pozwoliłem sobie na nobilitacje. Moj nick stal sie na koniec nickiem: PanSnarski. Mam nadzieję, że nie urażę nikogo.
    Z poważaniem,
    Snarski. Wciąż bez pana w realu.)
    ==========================================
    .
    Mialem szczery zamiar nie włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.
    ==============================

    .
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..
    .�

  366. Jambrusky napisał(a):

    Wlasciwego postu p. Snarskiego nie udaje mi przepchac. Zobaczymy, co Admin (zywy) zrobi jak sie obudzi.
    ==========================================
    Jeszcze raz Snarski.
    .

    NOWY POST.
    .
    (Zmuszony okolicznościami ode niezależnymi pozwoliłem sobie na nobilitacje. Moj nick stal sie na koniec nickiem: PanSnarski. Mam nadzieję, że nie urażę nikogo.
    Z poważaniem,
    Snarski. Wciąż bez pana w realu.)
    ==========================================
    Tu Jambrusky jeszcze raz. Probuje po kawalku..

  367. Jambrusky napisał(a):

    NOWY POST P. SNARSKIEGO.
    ============================================
    .
    Mialem szczery zamiar nie włączać się w dyskusję nt. komisji sejmowej pod przewodnictwem posła Kalisza. Za mało, sądzę, na ten temat wiem, nie mieszkając w Polsce, żeby to czynic. Więc ja na inny, choć raczej mocno zbliżony, temat.
    .
    Miner, tu nie tyle chodzi o jeden konkretny przypadek nadużycia władzy, choć tragiczny niestety. Władzy przecież w końcu demokratycznej, wywalczonej dwadzieścia lat temu. Tu chodzi o cały system myślenia i realizowania polityki podczas trwania wydumanego tworu nazwanego IV-tą RP. Nie wchodzę w ten temat, nie chcąc konkurować z jego ekspertem prawdziwym, naszym Gospodarzem.
    .
    Czy na przykład zdajesz sobie sprawę z faktu, że prawie wszystkie „afery”, „przekręty” i inne przykłady „korupcji” były „odkrywane” przez min. Ziobro przy pomocy tzw. prowokacji operacyjnych? Jeszcze szybciej niż „odkrywane” były one nagłaśniane przez ówczesny rząd, jego tuby propagandowe a przede wszystkim przez samego ministra, pożal się Boże, sprawiedliwosci. Po angielsku to się zwie Sting i był na ten temat film z Robertem Redfordem i Paulem Nemanem. (Tłumaczenie ‘Sting’ na polski jako ‘Żądło’ nie było najbardziej udanym..). Po dwoch latach takich rządów wyborcy mieli dość i zagłosowali na opozycje. To wtedy świat zakrzyknął: jednak demokracja żywa jest w Polsce! Bo już myślano i pisano inaczej.
    .
    Dopóki jednak te zabawy z prowokacjami operacyjnymi pędraka Ziobro, przy całkowitym poparciu jego przełożonego, nie owocowały niczyja śmiercią, mieściło się to w ramach ‘błędów młodości’ tej naszej demokracji. Ale kiedy następny stuprocentowy sting wydumany w gabinecie samego premiera – są na to dowody, jest sprawa sądowa przeciwko Ziobrze – doprowadził do samobójstwa zaszczutej kobiety, żarty się musiały skonczyc.
    .
    Przerażające otępienie etyczne i moralne wykazywane przez zwolenników PiS-u sprawie doprowadzenia do niepotrzebnej śmierci budzi zwyczajną ludzką odraze. Domaganie się wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy prowokacji operacyjnej te odrazę jeszcze bardziej poglebia.

  368. Snarski napisał(a):

    Nastepna proba. Moze cos sie zmienilo w miedzyczasie..

  369. Snarski napisał(a):

    Zmienilo sie! Co to bylo? Dziekuje panie Jambrusky za pomoc. Wszystkich innych raz jeszcze przepraszam za zamieszanie.

  370. PanSnarski napisał(a):

    No to jeszcze sprobujmy czy nobilitacja wyszla..

  371. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    nie, wcale nie chodzilo o to PRZECIW KOMU, chodzilo o to JAK.
    Czy to tak trudno zrozumiec?
    A ty ciagle usilujesz zmienic awanturnictwo w przesladowania polityczne. A chala! Nie zgadzam sie i juz! :)
    Owi cnotliwi zwiazkowcy przyjechali do Warszawy z oponami, petardami i calym wyposazeniem zadymiarzy. To mozesz mi wytlumaczyc po co?

    Sprawa B. Blidy. Zebys sie nie wiem jak krecil, to ta smierc lezy cieniem na dzialaniach pisowskiego rzadu. I ja mam nadzieje, ze winni jej smierci poniosa kare, zeby mozna bylo jeszcze uwierzyc w te polska demokracje.

  372. Snarski napisał(a):

    Poprawka do http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75781

    Ostatnie zdanie postu miało byc: „TWOJE FALSZYWE domaganie się OD NAS wskazania winnych tego zaszczucia człowieka przy pomocy „prowokacji operacyjnej” te odrazę jeszcze bardziej pogłębia.”

  373. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo-J,

    Brawo. Bylo ostatnio troche nawolywan, moze z jedna niepewna reakcja (Zdzislawa?), w sprawie potepienia PiS-u za spowodowanie smierci Barbary Blidy. Ty wlasciwie jestes pierwsza, na moje odczucie, zdecydowanie potepiajac KRYMINALNA strone dzialan konusow w odpowiedzi na te nawolywania. Nawet Gospodarz, w swojej nienawisci przeciez do nich i do ich ‘chwasta’, jakos zapomnial o tym. Brawo jeszcze raz, Ewuniu. Bo – lepiej pozno niz wcale.

  374. Ewa-Joanna napisał(a):

    Patrycjo,
    chyba raczej myslalam, ze jest to takie oczywiste, ze nie podlega nawet dyskusji. Dopiero Miner mnie sprowokowal.

  375. jasnaanielka napisał(a):

    Przed włączeniem się do dyskusji w sprawie kulisów śmierci Barbary Blidy, warto trochę poczytać. Dyskusja się już na blogu toczyła.
    Teraz jest to tylko tupanie w bajorku.
    http://bblida.tumblr.com/

  376. Snarski napisał(a):

    Bars,
    W przerzutkach z dzisiejszym Adminem na blogu jakoś zaginął, po pierwotnym wcięciu – chyba że oślepłem? – mój post do ciebie kierowany. Oto on:
    .
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re Welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej. Bo brak mi ciebie tutaj!
    .
    A tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialiśmy – http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda to nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choć może cząstką jakaś i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G. Minus talent oczywiscie.
    Pozdrawiam serdecznie.

  377. Ewa-Joanna napisał(a):

    A ja jeszcze chcialam na temat owego potepionego przez blogowiczow „skur… itd”.
    A jakiego slowa byscie uzyli w miejsce uzytego przez kaema, ktore rownie dobrze oddawaloby nature postepowania? Mnie to slowo jak najbardziej pasuje, doskonale okresla to co okresla. :)

    P.S. Patrycjo – wygralam :)

  378. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    no to co, ze sie toczyla?
    Nas tu wtedy nie bylo.
    A nie widze powodu czytania blogu na rok do tylu.

  379. Snarski napisał(a):

    Dziękuję za link, jasnaanielko. Nie wiem czy muszę wyjaśniać, że słynne blogowe „do poczytania” jednak miało miejsce „przed włączeniem się do dyskusji”, jak się wydaje. Powiadasz, że dyskusja na blogu już się KIEDYŚ toczyla? To dobrze. Niektorzy nawet do niej dotarli. Wiec wiadomo, co poruszano.
    .
    Ostatnie wypowiedzi były raczej spowodowane komisją Kalisza i jego wywiadem z końca kwietnia, a nie poprzednią dyskusją. To ostatnie ‘tupanie w bajorku’ jak żeś to rozkosznie ujęła, było na jeden, właściwie jakby „nowy”, temat. Czyli – nasza wrażliwość na BEZPRAWIE i wręcz kryminalny aspekt poczynań rządu tzw. IV RP. Mowa tu o poczynaniach najwyższych dygnitarzy w sprawie zaszczuwania Blidy. Oraz w pozostałych sprawach nakręcanych w ,prowokacjach operacyjnych’ wymyślanych przez prokuratury i agencje będące pod zwierzchnictwem ówczesnych wladz.
    .
    Nikt na blogu do tej pory nie wyraził ani zdecydowanego oburzenia ani potępienia akcji organów rządowych, które aż do śmierci doprowadziły przynajmniej jedną osobe. Takiego potępienia nie było w owej dyskusji na blogu. Nie było go tez w ostatnim wpisie Gospodarza, choć wszystkie inne grzechy PiS-u zostały jakoś, tak czy inaczej, zamarkowane. Wszystkie prócz spowodowania śmierci człowieka!
    .
    No i oczywiście nie znajduje twojego, droga Anielko, potępienia przedstawicieli władz za doprowadzenie do śmierci poslanki. Pewnie i dla ciebie było to „takie oczywiste, że nie podlega(lo) nawet dyskusji”, prawda? I tylko nie tupaj, proszę, w bajorku i nie mów, jak miner, że jeszcze trzeba na coś poczekać zanim się potępi kryminalne poczynania byłego rządu premiera Jarosława Kaczynskiego.
    .
    Bo z podanego przez ciebie linku tak jakby wynikało, że nowych rewelacji w tej sprawie już nie bedzie.

  380. jasnaanielka napisał(a):

    A ja się właśnie spodziewam, że poseł Kalisz doprowadzi do tego, że się wiele spraw wyjaśni. Tylko, jak dotąd pracę mu się raczej utrudnia; utajnia się świadków i ich wypowiedzi,, co prowadzić ma do pozamiatania sprawy na 50 lat!!! Kto się wtedy tym zajmie i kto zostanie pociągnięty do odpowiedzialności?
    Ja się z reguły nie wypowiadam w sprawach, co do których mam zbyt mało wiadomości. Oczywiście mam wątpliwości i własne podejrzenia, szczególnie odnoszące się do roli min. Ziobry i tego, kto nim powodował. Na tto jednak potrzebne są dowody i na to właśnie czekam i liczę na mec. Kalisza. To, że z taką nienawiścią o nim co poniektórzy mówią i piszą jest wymownym dowodem, że Kalisz jest na właściwym tropie.
    Tymczasem jednak Ziobro musi dostać kolejny immunitet i pokazać szanownej komisji gest Kozakiewicza.
    O to w tej chwili toczy się batalia – moim skromnym zdaniem.

  381. Ewa-Joanna napisał(a):

    Oj Snarski,
    a dlaczego mnie ciagasz? Ja caly czas potepiam!

  382. Zofia napisał(a):

    Miner,
    sądząc po Twoich emocjach, które są absolutnie nie adekwatne do moich wpisów – zaczynam sądzić, że jesteś jednym z braci Kaczyńskich, albo ich wiernym jak pies akolitą o manierach Kurskiego czy innego tego typu człowieka.
    Czyli z upodobaniem do wulgarnego słownictwa i niekontrolowanych emocjach.
    Ponadto przy okazji informuję Ciebie, że:
    * ktoś, kto w swoim słownictwie z upodobaniem używa ubikacyjnych określeń – ma swoje rozpoznanie w psychiatrii.
    * czas mego wpisu nie ma najmniejszego znaczenia, bo jak Ci napisałam nie uczestniczym w meetingu PiS, i o 10-tej czy 11-tej rano nie miałam pojęcia o czym tam gadano.
    Oddawałam się innym, bardziej przyjemnym zajęciom.
    * Kontredanse polityczne PiS i braci Kaczyńskich z chorą mamą – się skończyły – i o to mi chodziło.
    Swój cel osiągnęłam.
    Pan prezydent był w nadzwyczajnej formie – z zacięta twarzą i w tonacji rozkazowo-wrzeszczącej – zaprezentował się w całej okazałości jako prezydent braci K. oraz ich zakonu zwanego PC, czasem wspartym PiS.
    Tekstu wystąpienia nie skomentuje, bo i po co.
    A skoro jawi się jako podnóżek swego brata, a nie prezydent RP – nie mam żadnych skrupułów wobec niego.
    Najbardziej mnie rozbawił w scenie wyjścia z bramy zamku warszawskiego przy dźwiękach fanfar i w asyście dwóch oficerów z szablami na sztorc, którzy szli kilka kroków za nim jak lokaje.
    Prawie Napoleon.
    Trochę mi do tego wszystkiego zabrakło otwartego, eleganckiego landa zaprzężonego w jednej maści ogiery, najlepiej kare, w którym zamiast na piechotę jak to czynił prezydent, jechał za defiladą oddziałów wojskowych i końskimi zadkami odtworzonych na potrzeby defilad oddziałów ułańskich.
    Prawie jak Paderewskiego czy Piłsudski.
    Ale w razie co, mogę szepnąć kuzynowi z Cierszewa pod Płockiem, ze dwa słowa, to wypożyczy takie lando z zaprzęgiem i woźnicą. Może wystawiać ułanów, to i lando też da.
    PS.
    Oczywiscie pan prezydent uda sie na szczyt do Pragi budować barykady przeciw Ruskim i żadne rodzinne problemy go w Polsce nie zatrzymają.
    Dobrze mniemam, Miner?

  383. Torlin napisał(a):

    Dla Zosi mam dwa niezmiernej wagi linki, jeden poważny, drugi z uśmiechem
    http://politbiuro.pl/poli.....yt_UE.html

  384. miner napisał(a):

    Ja tylko przypominam, że rozpuszczone po Polsce watahy Tuska i Ćwiąkalskiego od 1,5 roku szukaja zbrodni kaczyzmu.
    Zaczynając od morderców laptopów, na naciskach-naciskach kończąc. Wszyscy chyba mamy świadomośc, że presja na jakikolwiek medialny sukces tropicieli była gigantyczna. W końcu tłum miał dostac głowy zdrajców jak najszybciej. To im obiecano w kampani wyborczej. Świadczy o tym choćby rozpaczliwe szukanie na początku rządów PO – czegokolwiek (laptop).
    .
    I mimo tej gigantycznej presji na wynik – jak na razie efekty są dość mizerne. Kiedyś tu się nawet bawiłem we wklejanie kolejnych umorzonych spraw… Ale jak widac blogowemu towarzystwu nie przeszkadza to w głoszeniu ultraradykalnych tez. No cóz – taki koloryt.

  385. Torlin napisał(a):

    I drugi
    http://deser.pl/deser/1,9.....lski_.html

  386. Torlin napisał(a):

    Minerze!
    A jaki układ znalazł PiS? Przypominasz sobie stolik z czterema nogami itd? Afery znalazł tylko we własnych szeregach.

  387. PanSnarski napisał(a):

    Do tej pory nie mogę siebie znobilitować, tak jak się pochwaliłem wczesniej. Wcina PanaSnarskiego. Jest to następna moja proba uszlachetnienia sie.
    Z pozdrowieniami,
    Snarski. Jeszcze nie Pan

    PS. Droga Ewo, oczywiście widzę, że potępiasz więc chwała ci. Pociągnięcie ciebie było nieprzemyslane. Nie chciałem zostać posądzonym o plagiat, używszy twoich slow. Więc je oprawiłem w cudzyslow. Powinienem był jeszcze dodać E-J w nawiasach. Wtedy awansowałabyś do footnote. I byloby down under czyli w sam raz.

  388. miner napisał(a):

    Zofia:
    Kontredanse polityczne PiS i braci Kaczyńskich z chorą mamą – się skończyły – i o to mi chodziło.
    Swój cel osiągnęłam.

    .
    ależ Ty jestes żałosna w tym egocentryźmie…
    .
    * czas mego wpisu nie ma najmniejszego znaczenia, bo jak Ci napisałam nie uczestniczym w meetingu PiS, i o 10-tej czy 11-tej rano nie miałam pojęcia o czym tam gadano.
    .
    I nie mając pojęcia co sie dzieje zaczęłaś rzucać kalumnie po politycznych przeciwnikach. A potem twierdzić, że wszystko przez lokalne media, które nie informowały o aktualnej sytuacji. Budująca odwaga cywilna :)
    .
    sądząc po Twoich emocjach, które są absolutnie nie adekwatne do moich wpisów – zaczynam sądzić, że jesteś jednym z braci Kaczyńskich
    .
    O tak tak, więcej! Byłem już reżimowym dziennikarzem, kolejnym wcieleniem uchachanego i Mawara (i chyba kogos jeszcze ale niestety zapomniałem), agentem WSI siedzącym w tajemniczym pokoju na wprost Twojego domu, prominentnym działaczem PiS, teraz samym Kaczyńskim.
    A Ty jesteś nieustająco tą samą zrównoważoną i analityczną Zofią :)
    .
    ktoś, kto w swoim słownictwie z upodobaniem używa ubikacyjnych określeń – ma swoje rozpoznanie w psychiatrii.
    .
    A jak sie nazywa ten problem, który Ciebie dotyka? To tylko antykaczyńska obsesja czy coś więcej? Jak się nazywa tendencja do plugawego obsmarowywania innych bez przebierania w środkach, aż do sugerowania że ktos wykorzystuje chorobe ukochanej mamy do politycznych celów, sugerowania bez żadnych merytorycznych przesłanek?
    .
    Od dwóch dni mi chodzi po głowie jedno słowo, ale to nie termin medyczny…

  389. Snarski napisał(a):

    (No i nie wyszlo z ta nobilitacja na PanaSnarskiego, Admin nie kiep jak widac. Zawiesil. Wiec sprobujmy po staremu.)
    .
    Do tej pory nie mogę siebie znobilitować, tak jak się pochwaliłem wczesniej. Wcina PanaSnarskiego. Jest to następna moja proba uszlachetnienia sie.
    Z pozdrowieniami,
    Snarski. Jeszcze nie Pan

    PS. Droga Ewo, oczywiście widzę, że potępiasz więc chwała ci. Pociągnięcie ciebie było nieprzemyslane. Nie chciałem zostać posądzonym o plagiat, używszy twoich slow. Więc je oprawiłem w cudzyslow. Powinienem był jeszcze dodać E-J w nawiasach. Wtedy awansowałabyś do footnote. I byloby down under czyli w sam raz.

  390. Zofia napisał(a):

    Dzięki Torlinie,
    nieco się uśmiałam z rana :)
    Ciekawi mnie niezmiernie, jaki to gazociąg i skąd-dokąd ma zamiar budować pan prezydent.
    To już drugi pomysł inwestycyjny prezydenta RP po kurnikach na eksport do Gruzji, który ma budować (lub już buduje) jego kancelaria.
    To, że ludzie z kancelarii prezydenckiej zbudują jakiś kurnik z desek, jestem w stanie uwierzyć, ale jak sobie poradzą z gazociągiem?…
    No i czy starczy im pieniędzy, skoro już uszczuplili swój kancelaryjny budżet na długopisy i alkohole w miniaturowych buteleczkach w ilościach nader obwitych.

  391. Zofia napisał(a):

    Ach te omyłki!
    ma być:
    - obfitych …, przez „f”….
    mea culpa.

  392. miner napisał(a):

    Torlin:
    ten link o Brownie i Tusku…
    .
    Bardzo często podnoszony mediach argument… Świat (nawet Jamajka) się z nas śmieje bo:
    - prezydent cośtam
    - Fotyga cośtam
    - J. Kaczyński cośtam
    .
    itd itp
    .
    całe lata karmienia taką propagandą. A Świat o nas wie tyle co w linku…

  393. Snarski napisał(a):

    (Kilka razy probowalem to nadac – wcina. Nie mam pojecia dlaczego. Jest juz trzecia proba.)
    ======================================
    Bars (jakoś głupio mi pisać ‘pani Bars’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy. http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda to nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..

  394. Zofia napisał(a):

    Miner,
    piszesz:
    …”aż do sugerowania że ktos wykorzystuje chorobe ukochanej mamy do politycznych celów, sugerowania bez żadnych merytorycznych przesłanek’.
    To nie sugestia, to stwierdzenie faktu.
    Mówili publicznie o chorobie „ukochanej mamy” braci Kaczyńskich tacy z PiS, jak Bielan, Kamiński czy Brudziński. Domagali się specjalnego traktowania obu braci z tego powodu. Domagali się szlabanu na krytykę, bo jak sam piszesz „ukochana mama” panów Kaczyńskich jest chora.
    A mnie, wybacz, nie interesuje, czy obaj panowie Kaczyńscy kochają swoją matkę czy nie.
    Za to interesuje mnie interesuje mnie stosunek PiS do krytyki publicznej Kaczyńskich w kontekście choroby ich matki.
    Choroba matki to ich prywatna sprawa i ich stosunku do matki.
    A nie sprawa wagi państwowej.
    Poza tym nawet w tym wpisie – dajesz dowód, że emocje u Ciebie są nie adekwatne do sytuacji.
    Dla Ciebie to Jadwiga Kaczyńska to – „ukochana mama”.
    Dla mnie – matka braci Kaczyńskich.
    Jak pani Kowalska jest matką pana i pani Kowalskich. Jak wiele innych matek, jest matkami swoich dzieci.
    Możesz to w końcu zrozumieć?!
    Świat emocji braci Kaczyńskich wobec ich matki – nie jest światem emocji, jaki należy narzucać Polakom.
    Ani też tych emocji wykorzystywać w doraźnej walce politycznej.
    Jak masz problemy – przeanalizuj sobie wypowiedzi swoich kumpli z PiS.
    na tym kończę rozważania o chorobie matki obu Kaczyńskich, z nadzieją, ze pani Kaczyńska wyzdrowieje a jej synowie przestaną publicznie wykorzystywać jej chorobę do walki politycznej.
    ***
    Mój „żałosny egocentryzm” ma odbicie w rzeczywistości.
    Amen.
    Miłego dnia, Miner.

  395. Snarski napisał(a):

    Przepraszam Admina, czy do tej pani co ma Potomka (musze uniknac jej nicka, moze tym oglupie kogo..) nie wolno teraz pisac? Kwarantanna jest? A moze nie wolno jej budzic postami? Bo wszystko co do niej wysylam, ginie bez sladu. Litosci, Adminie! Nie badz grypa.
    =========================
    B… (jakoś głupio mi pisać ‘pani B…’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.
    .
    Tu jeszcze jeden link – chyba go sobie jeszcze nie wymienialismy.

    http://www.youtube.coś/w.....re=related
    .
    Co prawda nie opera ale za duszę chwyta. A nie jest to bynajmniej ruskaja dusza, w moim przypadku. Choc może cząstką jakąs i jest. Niczym w przypadku K. Ildefonsa. G..

  396. Snarski napisał(a):

    Przepraszam Admina, czy do tej pani co ma Potomka (musze uniknac jej nicka, moze tym oglupie kogo..) nie wolno teraz pisac? Kwarantanna jest? A moze nie wolno jej budzic postami? Bo wszystko co do niej wysylam, ginie bez sladu. Litosci, Adminie! Nie badz grypa.
    =========================
    B… (jakoś głupio mi pisać ‘pani B…’, wiedząc, że to tylko ksywa..),
    .
    You’re welcome! To w odpowiedzi na twoje podziękowania i uściski za linkowaną muzykę. Cieszę się, że sama już hulasz po Internecie w sektorze cyrylicą gęsto upstrzonym. Życzę powrotu do pełnej sprawności zdrowotnej i innej! Bo brak nam ciebie tutaj.

  397. miner napisał(a):

    Torlin:

    Minerze!
    A jaki układ znalazł PiS? Przypominasz sobie stolik z czterema nogami itd? Afery znalazł tylko we własnych szeregach.

    .
    Nie znalazł – i dlatego wszyscy tu krzyczą UKŁAD NIE ISTNIEJE
    A zbrodni kaczyzmu tez nikt nie znalazł – i dlatego stawia się zarzuty o charakterze kryminalnym.
    .
    Znowu taka sobie specyfika

  398. miner napisał(a):

    Zofia:
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75657
    .
    cały Twój plugawy wpis z 10:30 jest o Kaczyńskich i ich mamie, nie o PiS, nie o działaczach PiS. Jest o Kaczyńsich. Ja pisze o tym plugastwie… Tam sugerowałaś, że Kaczyńscy (personalnie) wykorzystują rodzinne zmartwienie do niewiadomych (i oczywiście nikczemnych) celów.
    .
    Przeczytaj jeszcze raz ten szlam i odnies sie do niego… nie do późniejszych rozpaczliwych prób zamazania tego wpisu. Nie do historyjek o Brudzińskim i Bielanie. I całej reszty, którą wypisujesz po to aby ukryć istnienie wpisu, którego się wstydzisz i który najchętniej byś pewnie zlikwidowała…
    .
    Mój “żałosny egocentryzm” ma odbicie w rzeczywistości.
    .
    Oczywiście, Twoje wpisy na marginalnym blogu wpływają na rzeczywistość :) Kolejny dowód na to, że Ty jesteś nieustająco tą samą zrównoważoną i analityczną Zofią :)

  399. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    Wydaje mi sie, ze nie ma zbrodni kaczyzmu. Natomiast rozliczanie politykow i nie tylko, za popelnione przestepstwa wydaje sie oparte na prawie obecnie obowiazujacycm. Obojetnie jakiej proweniencji bedzie ow polityk, za popelnione przestepstwo powinien odpowiadac zgodnie z prawem.
    I takie mam wrazenie, ze nie odpowiada zgodnie z prawem a zgodnie ze „sprawiedliwoscia po naszej stronie”. I to nie jest dobre bez wzgledu na to, ktora strona tego naduzywa.
    Taka sprawa laptopa Ziobry – glupia jakby a znamienna. U nas, tzn w Australii mialby po uszach dlatego, ze udostepnial sluzbowy laptop osobie trzeciej, nieuprawnionej. Tak samo jak ow jakis ( zapomnialam nazwiska) co to sluzbowy laptop wyslal z zona zagranice. To jest niedopuszczalne i jest traktowane jako szkoda na rzecz panstwa, szczegolnie teraz po terrorystycznych obostrzeniach.
    No ale w Polsce jak widac, to drobiazgi. Bo co tam, ze poufne dane rzadu dostana sie w rece osob niepowolanych lub wrecz wrogich. Drobiazg w porownaniu do faktu ogloszenia publicznie listy szpiegow.

  400. miner napisał(a):

    E-J
    Masz rację, 50 lat PRLu dosyć skutecznie zabiło w nas poczucie przyzwoitości. Przez te 50 lat to co było „w pracy” było niczyje. Jedni kradli długopisy i papier, inni wynosili komputery (nie laptopy, a desktopy).
    .
    To jest gigantyczny problem, ja wciaz widzę jak w zakładach pracy traktuje się powierzone mienie, jak bardzo to jest zdeformowane.
    Ale powiedzmy sobie otwarcie – to jest problem ogólnonarodowy a nie pisowski czy peowski…
    .
    A wracając do polityki:
    I takie mam wrazenie, ze nie odpowiada zgodnie z prawem a zgodnie ze “sprawiedliwoscia po naszej stronie”. I to nie jest dobre bez wzgledu na to, ktora strona tego naduzywa.
    Zakładając, że obecnie sprawiedliwosc jest po stronie PO, PiSowskie zbrodnie juz dawno powinne byc ukarane, bo jest presja o czym pisałem wcześniej.

  401. miner napisał(a):

    I jeszcze jedno…
    „Bo co tam, ze poufne dane rzadu dostana sie w rece osob niepowolanych lub wrecz wrogich.”
    Co konkretnie masz na mysli?
    .
    Jeżeli chodzi o wycieki poufnych danych to ja kojarze ostatnio Wielka Brytanię jako miejszce kilku gigantycznych wycieków…

  402. kaem napisał(a):

    Znow musze wyrazic zadowolenie z minerowej obecnosci na blogu. Od razu jest razniej! On nawet Drogiego Nieodzalowanego nam cieplo przypomina. Bo tamtem tez ciagle: a co konkretnie, co masz na mysli, nie rozumiem. To mozna cos innego miec na mysli, mowiac ze rzadowy komputer wypuszczony w nieupowaznione lapy to jest zwyczajne przestepstwo i szlus?
    .
    Moze ty nie pamietasz, ze byl kiedys taki wiceministrzyna, Andrzej Kostarczyk sie chyba zwal (PC, a jakze!), co to nawet kody sluzb zagranicznych w niepowolane rece wypuscil? Zostawil w samochodzie, jak na ksiuty szedl i mu ten samochod podtentegowali. Razem z kodami! Ale przynajmniej beknal za to. A Ziobro co? Nic.
    .
    Prawo i Sprawiedliwosc? Pewnie nie znasz powiedzenia: live up to your name. A juz konusy to nigdy do tego imienia nie dorosna!

  403. Lex napisał(a):

    O sposobie prowadzenia dyskusji na blogu ( nie tylko W. Kuczyńskiego) przez niektórych blogowiczów:
    32 zasady nieuczciwego prowadzenia dyskusji wg. Schopehauera

    *
    Uogólnienie (instantia) – rozszerzając wypowiedź przeciwnika poza jej normalne granice (bardziej ogólnikowe twierdzenie łatwiej zaatakować).
    *
    Zastosowanie homonimii do jakiegoś słowa użytego przez przeciwnika, by rozszerzyć jego wypowiedź i wtedy ją obalić.
    *
    Przyjąć twierdzenie powiedziane w sensie relatywnym jako powiedziane absolutnie lub ujmując je pod innym kątem i w ten sposób je obalić (relative – absolute).
    *
    Podawanie rozproszonych przesłanek (także błędnych) tak by przeciwnik nie zorientował się do czego zmierzamy a kiedy przeciwnik już zaakceptuje wszystko co potrzebne robimy z nich wniosek przez niego nie spodziewany.
    *
    Ukryta petitio principii: Zakładać to, co chcemy dowieść używając na początku zmienionych nazw, lub posługując się na początku ogólnikami, które łatwiej zaakceptować.
    *
    Zadawać wiele pytań naraz i obszernie, ukrywając to, na czym zależy nam w odpowiedziach przeciwnika – trudno mu wtedy zorientować się w biegu rozumowania i przeoczy nasze ewentualne błędy i braki we wnioskowaniu.
    *
    Wyprowadzić przeciwnika dyskusji z równowagi (przez bezczelne zachowanie względem niego), zdenerwowany nie będzie w stanie wszystkiego przemyśleć i dopilnować.
    *
    Pomieszać kolejność wnioskowania (zadając pytania w niewłaściwej kolejności) tak że przeciwnik pogubi się w wywodzie.
    *
    Zadawać pytania do poszczególnych przypadków na które przeciwnik prawidłowo odpowie i następnie, bez pytania go, założyć, że zgodził się z tezą, którą potwierdzałyby te przypadki (choć wcale nie musi ona koniecznie z nich wynikać).
    *
    Wybrać słowa/porównania, które będą nam pasowały. Np. kiedy przeciwnik proponuje jakąś zmianę nazwać ją złośliwie „nowinką” i przeciwstawić „zastanemu porządkowi”. Natomiast kiedy od nas wychodzi taka propozycja przeciwstawiamy ją „zacofaniu”. Podobnie inne rzeczy – nadając nazwy pozytywne lub negatywne w zależności od potrzeby.
    *
    Dać przeciwnikowi do wyboru między proponowaną przez nas tezą a przejaskrawioną antytezą. (Szare obok białego wydaje się czarnym, a obok czarnego wydaje się białym).
    *
    Triumfalnie ogłosić, że dowiodło się czegoś, choć wcale z dyskusji tak nie wynika (często skutkuje przy nieśmiałym przeciwniku).
    *
    Przedstawić przeciwnikowi jakiekolwiek słuszne, choć nie oczywiste, stwierdzenie. Jeśli odrzuci (przez podejrzliwość) – wykazujemy, że jest słuszne i triumfujemy; jeśli przyjmie – mamy plus, bo zgodził się z naszym twierdzeniem.
    *
    Argumentum ad hominem lub ex concessis: Szukać w tym co przeciwnik mówi jakiejś sprzeczności z akceptowaną przez niego szkołą, grupą, do której należy lub sposobem postępowania. Np. I ty Polak mówisz takie rzeczy!?
    *
    Kiedy przeciwnik postawił mocny kontrargument, wykorzystać podwójne znaczenie tego co powiedzieliśmy, mimo że początkowo nie o to znaczenie nam chodziło.
    *
    Mutatio controversiae: Widząc, że przeciwnik podąża argumentacją, którą nas pobije, wytrącić go z biegu, zmienić temat, odwrócić uwagę.
    *
    Kiedy przeciwnik żąda konkretnych argumentów przeciw jego twierdzeniu, a ich nie znajdujemy, uciec się do ogólników powiązanych z jego tezą i później je podważyć argumentując choćby omylnością ludzkiej wiedzy.
    *
    Fallacia non causae ut casae: Traktując uzgodnione wspólnie przesłanki jako dowód naszej tezy, choć brakuje wśród nich jeszcze kilku, których nie przyjęły obydwie strony.
    *
    Kiedy przeciwnik użył argumentu tego typu, o jakich piszemy (nieuczciwych), lepiej jest nie tyle wykazać jego pozorność, ale użyć podobnego argumentu, który postawi przeciwnika w gorszej pozycji niż gdybyśmy wykazali pozorność jego argumentu.
    *
    Podać to, do czego przekonuje nas przeciwnik za petitio principii kiedy przekonuje nas do czegoś wątpliwego, spornego. Wydaje się to wtedy bardzo prawdopodobnym dla słuchaczy, bo widzą w tym także problem tak jak w głównym problemie dyskusji.
    *
    Opierać się tak długo argumentacji przeciwnika, nie uznając jej, aż rozszerzy je poza granice prawdy, tak że łatwo obalimy taki argument. Powstaje wtedy wrażenie, że obaliliśmy główny argument.
    *
    Argumentum ad auditorem – jeżeli ktoś dobrze zna się na rzeczy może użyć argumentu sprzecznego z prawdą, wiedząc, że nikt ze słuchaczy nie jest na tyle zorientowany w materii, aby to zauważyć.
    *
    Dywersja: Widząc, że zaczynamy przegrywać rozpoczynamy mówić zupełnie o czymś innym, jak gdyby to było argumentem przeciwnym (bezczelne, kiedy nie dotyczy to w ogóle tematu dyskusji).
    *
    Argumentum ad verecundiam: Używać zamiast argumentów odwołań do autorytetów, szczególnie tych, którzy są powszechnie szanowani, w razie potrzeby przekręcając lub fałszując cytaty. Jeśli przeciwnik jest dobrze zorientowany może to wykazać, lub podać inny autorytet mający inne zdanie w tej kwestii.
    *
    Jeśli jest się bardzo szanowanym przez słuchaczy, można powiedzieć „przechodzi to moje słabe możliwości pojmowania” – w ten sposób słuchacze, którzy nas szanują, uznają że jest to jakiś nonsens.
    *
    Kiedy twierdzenie przeciwnika podobne jest do jakiejś herezji, błędnej nauki, ktoś może przyczepić mu etykietkę nazywając ją spirytualizmem, idealizmem itp.
    *
    Powiedzieć, że w teorii to ładnie wygląda, ale praktyka pokazuje inaczej. (Jak gdyby teoria czegoś nie uwzględniała).
    *
    Zadać pytanie związane z tematem, na które przeciwnik nie będzie w stanie odpowiedzieć i w ten sposób przekonać wszystkich, że mamy rację.
    *
    Argumentum ab utili: Zadziałać na wolę a nie na rozum – kiedy uda nam się przekonać, że korzystniej dla wszystkich (a przynajmniej słuchaczy, zwolenników), żebyśmy przyjęli takie rozwiązanie (choćby było ono zupełnie błędne).
    *
    Sprawić przez potok bezsensownych słów (pozornie wyglądający dobrze, z poważną miną), że przeciwnik pogubi się, uznając je za najważniejszy argument tezy. Działa szczególnie wtedy, gdy przeciwnik udaje, że wszystko zrozumiał.
    *
    Jeśli przeciwnik ma rację, ale użył błędnej argumentacji obalić argument uznając, że obaliliśmy całą tezę (chyba najczęstsze zagranie w nieuczciwych dyskusjach).
    *
    Argumentum ostatni – ad personam: Widząc, że przeciwnik jest mocniejszy atakować go osobiście, obrażać lub w jakikolwiek sposób, porzucając prawdziwy przedmiot sporu.

  404. miner napisał(a):

    kaem:
    czyli obiecanego pytania nie dostanę, trudno.

  405. miner napisał(a):

    Wierszowany komentarz do szczytu w Pradze:
    .
    Najpiękniejszy jest Tusk w momencie
    kiedy się waha
    prawa ręka piękna jak rozkaz
    opiera się o powietrze
    ale skrzydła drżą
    .
    widzi bowiem
    samotnego prezydenta
    idzie długą koleiną
    wojennego wozu
    szarą drogą w szarym krajobrazie
    .
    ów prezydent niedługo zginie
    właśnie słupek sondażu
    gwałtownie opada
    ku ziemi
    .
    Tusk ma ogromną ochotę
    podejść
    pocałować go w czoło
    .
    ale boi się
    że on który nie zaznał
    polityki miłości
    poznawszy ją
    mógłby uśmiechać się jak inni
    w czasie tej bitwy
    więc Tusk waha się
    i w końcu postanawia
    pozostać w pozycji
    której nauczyli go rzeźbiarze
    Nowak i inni
    .
    rozumie dobrze
    że jutro o świcie
    media muszą napisać o jego pięknej postawie wahania

    .
    za: http://malinyioskary.salo.....y-sie-waha

  406. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    Pisanie „50 lat PRLu dosyć skutecznie zabiło w nas poczucie przyzwoitości” jest duzym naduzyciem. Poczucie przyzwoitosci sie albo ma, albo nie, a uczy sie tego nie w PRL ale w domu. Obwinianie PRL za swoja niegodziwosc i swoja nieuczciwosc jest zalosne.

    A teraz poczytam innych :)

  407. miner napisał(a):

    E-J:
    Taaaa….
    .
    Sugerujesz, że otoczenie w jakim człowiek żyje nie wpływa na jego zachowanie? Że pewnych norm nie wyznacza się na podstawie obserwacji otoczenia?

  408. Ewa-Joanna napisał(a):

    Lex,
    to dodam zasade 33 najwazniejsza w Polsce :)
    - Odbieramy przeciwnikowi wierygodnosc czyli z wielce domyslna mina mowimy: Takie informacja to mialy tylko sluzby specjalne albo zaufani partyjni funkcjonariusze.

  409. Zofia napisał(a):

    Miner,
    chyba Ci się coś pokiełbasiło.
    To Kaczyńscy nie mają nic wspólnego, jak sugerujesz, z PiS?
    No ,no, a to ciekawostka polityczna.
    O ile wiem to jeden Kaczyński jest prezesem PiS, a drugi o PiS gada na okrągło, ostatnio w przemówieniu z okazji 3 Maja.
    A może się mylę, co Miner? – to prezes nie jest prezesem, a prezydentowi, cokolwiek przeciwko PiS nie kojarzy się z Targowicą?
    ***
    Pisząc o Kaczyńskim, bez względu, którego mam na myśli Jarosława Aleksandra, czy Lecha Aleksandra – piszę o równocześnie PiS.
    Jak piszę o matce Kaczyńskich używanej w politycznych porachunkach PiS – to też jest to tekst o PiS z Kaczyńskimi włącznie i tekst o którymś z Kaczyńskich z PiS włącznie.
    Tego rozdzielić się, choćbyś chodził na rzęsach – się nie da.
    Każdy z obu Kaczyńskich w moich tekstach funkcjonuje wyłącznie jako polityk PiS, a nie jakiś tam obywatel naszego kraju.
    No to do następnej utarczki słownej,
    Mam nadzieję, że to pławienie się w moich „plugawych” tekstach sprawia Ci frajdę, sądząc po reakcjach.
    Na drugi raz uważajcie, jak familiantów wkręcacie w swoją polityczną karuzelę.
    Bowiem w efekcie takich zagrywek z rodziną w tle – czasem bywa nieprzyjemnie, gdy się takie wredoty upierdliwe, jak ja, zechcą się sprawie przygądnąć bliżej.

  410. Zofia napisał(a):

    Lex,
    buziaki za to przypomnienie Schopehauera.

  411. Ewa-Joanna napisał(a):

    Nie sugeruje, ze otoczenie nie wplywa na zachowanie, twierdze ze nie mozna winic PRLu za to co Polacy robia obecnie.

  412. Zofia napisał(a):

    Miner,
    nie myśl za mnie.
    Nie miałam i nie mam zamiaru wypierać się „plugawego” tekstu o chorobie matki pewnych polityków, używanej do politycznych przepychanek przez jej synów.
    Napisałam go z pełną świadomością i w określonym celu.
    Wcale się go też nie wstydzę, choć jak sama napisałam, był on dosyć brutalny i niezbyt taktowny dla adresatów.
    Ale w polityce nie ma miejsca na subtelności, gdy politycy (o których mowa) należą do tych, którzy po chamsku postępują na co dzień i innego działania nie rozumieją.

  413. miner napisał(a):

    E-J:
    uwazasz, że nie ma żadnego przełożenia?
    Uważasz, że fakt, że Polacy żyli przez 50 lat w państwie, które było ustawione w opozycji do własnych obywateli nie spowodował wypracowania pewnych negatywnych (z punktu widzenia państwa jako wspólnoty) zachowań?
    Uważasz, że brak szacunku dla mienia „pracowego” nie ma nic wspólnego z tym, że przez 50 lat to mienie było „niczyje” bo państwowe?
    Uważasz, że traktowanie prawa i regulacji jako czegoś co należy w dużej mierze ignorować i omijac nie ma nic wspólnego z tym w jakim kraju przez pół wieku żyliśmy?
    Czy wreszcie to, że obecnie Polacy bardziej wierza w sprawność zbiurokratyzowanej Brukseli niż we własne władze nie ma nic wspólnego z półwieczem życia w PRL?

  414. miner napisał(a):

    Zofia:

    jedno pytanie – podaj przykład wykorzystania przez J. Lub L. Kaczyńskiego choroby mamy w ten weekend. Uzasadnij choc jednym przykładem to plugastwa, które zawarłaś we wpisie z 10:30…

    uzasadnij własne słowa:
    wydaje mi się cosik dziwne, że prezydent Lech Kaczyński z powodu choroby matki, która nb. leży w tym warszawskim szpitalu od jakiegoś czasu, a nie od wczoraj, odwołuje nagle spotkania, nie uczestniczy w uroczystościach Święta Flagi, bn. w Warszawie a nie gdzieś w Polsce… z powodu choroby matki
    (…)
    Coś mi w tym wszystkim – nie pasuje.
    I odnoszę wrażenie, ze kancelaria prezydenta znowu łga w żywe oczy. Zadaję więc retoryczne pytanie – co się dzieje z prezydentem Polski?

  415. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    owszem nadal uwazam, ze tlumaczenie wlasnej nieuczciwosci okresem PRL jest naduzyciem.
    Ale nie martw sie niepotrzebnie Miner, bo zgodnie z twoja teoria, jak wymra ci skazeni systemem postpeerelowcy, to do glosu nareszcie dojdzie „pokolenie JPII” i wtedy bedzie milo i przyjemnie i bardzo uczciwie, prawda? W wiezieniach zalozy sie zlobki i przedszkola, firmy ochroniarskie przekwalifikuja sie na pielegniarskie i bede przeprowadzac staruszki – sklerotyczki przez ulice, po ktorej sunac beda zgodnie z obowiazujaca predkoscia pielgrzymki zmotoryzowane.

  416. miner napisał(a):

    E-J:
    Ja niczego takiego nie napisałem.

  417. Lex napisał(a):

    Znamienne.
    O chorobie Matki Premiera Tuska dowiedzieliśmy się gdy zmarła.
    To nie jest aluzja a contrario do zachowania się Lecha i Jarosława Kaczyńskich.
    To jest aluzja do zachowania się ich akolitów w związku z chorobą p. Kaczyńskiej.

  418. Zofia napisał(a):

    Miner,
    już Ci odpowiedziałam, przeczytaj raz jeszcze, wolno i uważnie, że zrozumieniem, dosłownie a nie między wierszami, wszystkie następne moje teksty na ten temat.

  419. miner napisał(a):

    http://wiadomosci.gazeta......o_cie.html
    .
    Raczej cięzko podejrzewac GW o sympatie do Kaczyńskich.
    a pisze:
    W piątek rano wszystkich zelektryzował lakoniczny komunikat Kancelarii Prezydenta: „Prezydent RP Lech Kaczyński z powodów rodzinnych odwołał dzisiejszą wizytę w Kaliszu i Turku.”

  420. miner napisał(a):

    Zofia:
    widzisz, nie potrafisz pokazać nawet jednego przykładu na potwierdzenie własnego zdania.

  421. Torlin napisał(a):

    Przyznam Ci się bez bicia Lexie, że przeczytałem połowę, za dużo jak na jeden raz. Mnie najbardziej denerwuje jedna maniera: specjalne, złośliwe skojarzenia – Kwaśniewski sukcesor morderców z Katynia, Michnik – taki sam jak Berman, Tusk – dziadek z Wehrmachtu.
    Minerze, zlituj się, jak to nie było afer? A Janusz Kaczmarek, a Andrzej Lepper, a Bergerowa.

  422. Zofia napisał(a):

    Miner
    napisałeś, że to fakty, ja twierdzę, ze nie:
    Polacy żyli przez 50 lat w państwie, które było ustawione w opozycji do własnych obywateli nie spowodował wypracowania pewnych negatywnych (z punktu widzenia państwa jako wspólnoty) zachowań.
    - Nieprawda.
    Przez 50 lat państwo, jako takie, nie było nastawione w opozycji wobec obywateli, ani też nie spowodowało wypracowania pewnych negatywnych cech w swoich obywatelach.
    Państwo tworzą ludzie, zaś ludzie kierują się w życiu określonym kanonem norm etycznych.
    Polska była i jest ponoć państwem katolickim z całym zestawem norm etycznych – których nikt praktycznie nie respektuje.
    Ani w czasie PRL, ani teraz.
    Nie przypominam sobie także,
    by państwo tolerowało awantury związkowców na ulicach. Wręcz przeciwnie. Starało się je okiełzać.
    *
    Brak szacunku dla mienia “pracowego” nie ma nic wspólnego z tym, że przez 50 lat to mienie było “niczyje” bo państwowe.
    Nieprawda.
    Mienie państwowe – nie nie było ani jest mieniem niczyim. Tak samo nie wolno kraść czy dewastować tego co moje czy Twoje, jak i tego co państwowe.
    Ani ongiś w PRL ani teraz.
    *
    Traktowanie prawa i regulacji jako czegoś co należy w dużej mierze ignorować i omijać – nie ma nic wspólnego z tym w jakim kraju przez pół wieku żyliśmy.
    Owszem, nie ma nic wspólnego.
    To wynika z tradycji kultywowanej od czasów warcholstwa szlachty polskiej i owego słynnego liberum veto, nie znanego w europejskiej historii nigdzie, poza Polską.
    *
    Obecnie Polacy bardziej wierzą w sprawność zbiurokratyzowanej Brukseli, niż we własne władze – nie ma nic wspólnego z półwieczem życia w PRL.
    Owszem nie ma.
    Polacy doskonale widzą i wiedzą jakimi są i co się dzieje wokół nich dookoła. UE jest dla większości ludzi w Polsce – synonimem lepiej zorganizowanego świata państw zachodnich, do którego tęsknią.

  423. Zofia napisał(a):

    Miner,
    jesteś słabo widzący, niewidzący, ew. widzący tylko to co Tobie wygodne.
    Przykładów było kilka, trzeba je tylko umieć albo chcieć zobaczyć.

  424. Buraków napisał(a):

    Uprasza sie blogowiczow o nieuzywanie sobie na minerze jak na burej suce. On niczego takiego nigdy nie napisal wiec bura suka nie moze byc. Bo choc spedzil 50 lat w PRL, bura suka nie zostal. I nikt nie ma na to ani jednego przykladu. Wiec prosze sobie znalezc blizszego czlonka rodziny do uzywania jak na burej suce. Albowiem robi sie na blogu jeszcze gorzej niz toaletowo. Tu juz jest podworzowo!

  425. narciarz2 napisał(a):

    Niedawno dyskutowalismy alkoholizm. Tutaj jest krotki filmik BBC na temat naduzywania alkoholu przez malpy. Dosyc intetesujace jest stwierdzenie, ze procentowo tyle samo malp jak tez ludzi naduzywa alkoholu. Interesujace jest takze, ze procent abstynentow tez sie zgadza.
    http://www.truveo.com/Alc.....3736332950

  426. narciarz2 napisał(a):

    Jeszcze nie przeczytalem minera, ale juz ostrze sobie zeby i szykuje sie na nadzwyczajne przezycia intelektualne.

  427. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo-J,
    Pielgrzymki zmotoryzowane! Ze to nikt na to nie wpadl jeszcze. Czy znowu podrzucasz rodakom wspaniale rozwiazanie australijskie? Musze cie jednak troszeczke ostudzic, kochana.
    .
    Z ta wyzszoscia under nad down – ze niby ty jest w Under podczas gdy PiS, mohery i ojciec dyrektor sa down w pomiarach popularnosci – tez latwo nie pojdzie. Jak z kazda inna wyzszoscia zreszta, szczegolnie przez ciebie i przez narciarza wykazywana. Pisal o tym Snarski kiedys, zdaje sie.
    .
    Bo musisz pamietac, ze nasze wyobrazenie twojego Eldorado i Mekki cuzamen do kupy razem wzietych moze byc nieco inne niz ty postrzegasz. Np. gdzie sie podziewaja te kangury wasze jak po ulicach posuwaja pielgrzymki zmotoryzowane? Oprocz tego, czy piegrzymki poruszajace sie po NIEPRAWEJ stronie drogi moga dostapic wiecznego zbawienia?
    .
    Moze wiec przyjdzie odpuscic piegrzymki zmotoryzowane jako dar narodu aboryganskiego – prawowitego wlasciela twojej kolonii – dla narodu wybranego. Tez wlasciciela, ale tylko ulic. Po zrzeczeniu sie kamienic na rzecz zbiurokratyzowanej Brukseli.
    .
    Dopiero sie spostrzeglam: poniedzialek u mnie. U ciebie wtorek, prawda? Ja w poniedzialki rzadko co pozytecznego potrafie zrobic, jak mi to przypomina ten z dwoma stentami. Niniejszy post nie jest niestety wyjatkiem. Potwierdza jednak regule.

  428. narciarz2 napisał(a):

    Jesienia bedziemy swietowac druga rocznice Wyzwolenia od Kaczyzmu. Uprasza sie blogowiczow o rozpoczecie przygotowan do Swieta. Pierwsze pytanie: kiedy ma byc swietowane? Czy nalezy uczcic date wyborow? Ja proponuje, abysmy raczej uczcili rocznice Cudu Nad Butelkami. Czy ktos pamieta, kiedy nastapil Cud? Moim zdaniem, rocznice Cudu nalezy swietowac co najmniej tak samo, jak rocznice Cudu Nad Wisla. A moze nawet bardziej. No bo zwazmy, ze w historii Umeczonego Narodu dotychczasowe Cuda na ogol oznaczaly mnostwo ofiar. Ale, w miare postepu czasu, ofiar bylo coraz mniej. Znaczacy przelom nastapil w 1980 roku, kiedy to Jaroslaw Kaczynski rekami agenta Bolka podpisal Porozumienia Sierpniowe. Ofiar nie bylo, jednak koszta spoleczne byly znaczne: strajki, spadek produkcji, oraz koniecznosc powstrzymania sie od konsumpcji alkoholu. Potem nastapil Okragly Stol, i znowu nie bylo ofiar, czego prawica do dzis nie moze odzalowac. Tym razem jednak pito, a nawet wznoszono toasty. Jak na przyklad slynny toast Michnika za zdrowie Kiszczaka, uwieczniony na fotografiach usluznie rozpowszechnianych przez IPN. Koszta spoleczne byly nie tak wielkie, ale jednak byly. Umeczona Ojczyzna musiala sie zdobyc na wyprodukowanie mebla na jakies szescdziesiat osob, co znaczaco zubozylo Budzet Narodowy.
    .
    Dwa lata temu znow obylo sie bez ofiar, jesli nie liczyc dwu politykow zalanych w trupa. Koszta spoleczne przewrotu byly minimalne i w calosci oplacone przez Kancelarie Prezydenta. Chyba, ze to Szef Opozycji osobiscie przyniosl alkohol. Ten szczegol Cudu wyjasnia historycy. Tak czy inaczej, dwuglowy Prezydent po spozyciu zgodzil sie oddac wladze, choc z powodu swojego stanu nie bardzo zdawal sobie sprawe z konsekwencji swojej decyzji. I w ten sposob doszlo do Cudu, przed ktorym nie uchronil Dwuglowego nawet jego Brat czuwajacy przy telefonie.
    .
    Cieszmy sie i swietujmy, stawiajac Pomniki Czterech Butelek wszedzie, gdzie popadnie. Mam nadzieje, ze Jerzy Kropiwnicki wraz z minerem podejma sie trudu zbierania podpisow pod petycja do Sejmu, aby rocznica Cudu Nad Butelkami byla dniem wolnym od pracy.

  429. Torlin napisał(a):

    Ja i tak podziwiam Minera, że Jemu się chce wchodzić do niechętnych mu ideowo blogów i toczyć zajadłe boje. Mnie by się nie chciało.
    A ponieważ sobie tak nawzajem od czasu do czasu coś Minerze insynuujemy, czyli gramy w politycznego tenisa, to ja wprost w Ciebie linkiem „POZIOM POSŁA PIS”
    http://wiadomosci.gazeta......entem.html
    I co Ty na to?

  430. maciek.g napisał(a):

    Jak widzę wielu lubi „bicie piany” z Minerem. Torlin, może dla tego Miner tu wchodzi , on przecież to uwielbia. Ja muszę przyznać wolę merytoryczne dyskusje

  431. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Z uwagi na chwilowy brak glosow alter, ego, lubonskich a nawet zwyczajnych i jeszcze niektorych odpowiedzialnych za porzadek na blogu, zmuszony jestem podniesc upuszczony kielich goryczy. Czyli sprawe merytorycznosci na blogu.
    .
    Doceniam talenta piszacych, oczywiscie. Szczegolnie narciarza z ostatnim postem o Nastepnej Rocznicy. Brilliant! Patrycji, kaemowi, a nawet temu perweniuszowi Burakowowi tez nic nie brakuje. Ale, moi drodzy, wyscie zupelnie odpuscili blogowy wymog merytorycznosci!
    .
    Apeluje zatem: prosze niech ktos napisze przynajmniej jeden, dlugi oraz najnudniejszy jak tylko moze post. Np. na temat rurociagu pszeniczno-burakowego (przepraszam, Buraków) z Ukrainy do Monaco, przez RP ale koniecznie z pominieciem Rosji. Zeby zadowolic Glowe Panstwa.
    .
    Dopiero wtedy zdobedziemy szanse powrotu do naszej historycznej roli jako Najbardziej Merytoryczny Blog w RP a nawet moze i poza.

  432. dark side napisał(a):

    Narciarzu,
    Pobyt za wschodnia granica nauczyl mnie doceniac role wódki w kształtowaniu sie podstaw spolecznych, ekonomicznych, kulturowych i militarnych naszej cywilizacji :) Nasza historia polityczna nie jest tutaj wyjątkiem.
    ilez to porozumien i kompromisów zawarto patrzac sobie w oczy z ta szczególna intensywnością z jaką patrzą sobie ludzie przed wychyleniem kieliszka. Ileż to złotych myśli zostało wyartykuowanych przy takiej okazji. Jak wspaniale dziela sztuki ujrzały światło dzienne. Te wzloty i upadki ducha,odwaga i szaleńcza brawura jaką przejawiają ludzie na codzień szarzy. te wszystkie lody towarzyskie, jakie zostały przełamane. Nieśmiałość wobec płci przeciwnej jaka zostala pokonana przyczyniajac sie znaczaco do zwiekszenia liczebności naszej populacji(ktoś jużchyba pisał o tym na blogu:). NArciarzu, cud nad butelką zachodzi u nas prawie codziennie i nie jest nczym nadzwyczajnym. moze dlatego nie ma u nas tradycji stawiania butelkom pomników :)
    Powiem więcej – pomnik czterech butelek byly to policzek wymierzony w ustawe antymonopolowa :)
    A pomysl oglaszania dnia butelki dniem wolnym od pracy wydaje mi sie nadmiarem szczescia . niektorzy maja taki dzien codziennie, a przykład idzie z góry :) mozna by ewentualnie oglosic dzien bez butelki, ale to nie podniesie popularnosci zadnej partii.
    .
    Dyplomato,
    potencjał merytorycznosci w wypadku PIS zostal juz dawno wyczerpany. mozna ewentualnie odswiezyc sobie stare merytoryczne przemyslenia :)
    http://haggard.w.interia.pl/kaczyzm.html

  433. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    czy to Święto 4-ch Butelek ma byś świętem Pół-ela, czy Miniaturek tj. tzw. Małpek Kancelaryjnych, ostatnio modnych w kręgach i poniżej?

  434. Zofia napisał(a):

    Oh, to miało być do Narciarza Torlinie,
    serdeczne pardon

  435. miner napisał(a):

    Torlin:

    „Mnie najbardziej denerwuje jedna maniera: specjalne, złośliwe skojarzenia – Kwaśniewski sukcesor morderców z Katynia, Michnik – taki sam jak Berman, Tusk – dziadek z Wehrmachtu.”
    Jezu! Ty to tutaj gdzieś wyczytałeś w obecnej dyskusji?
    .
    Minerze, zlituj się, jak to nie było afer? A Janusz Kaczmarek, a Andrzej Lepper, a Bergerowa.
    Myślałem, że rozmawiamy na bazie spraw zakończonych wyrokami ale jak widzę, nie :)
    .
    Odnośnie Sobeckiej, to co ja mam Ci napisać?
    Że takie są efekty ordynacji pozwalającej miotać kandydatami po całej Polsce? Że to jedna z przyczyn która sprawi, że będzie superniska frekwencja? Że nie podoba mi się taki stan?

  436. miner napisał(a):

    Zofia:
    masz już na swoim koncie dwa wpisy o tym, że nie podasz choćby jednego dowodu na swoje plugastwa z postu z 10:30. Ja się nie dziwię, że tak robisz bo znalazłaś się w sytuacji bez wyjścia, po której można już tylko napisać: „tak! ten wpis był nikczemny i nieuzasadniony”… A przecież tego nie zrobisz …

  437. Zofia napisał(a):

    Dyplomato Przyuczony,
    to dla Ciebie, specjalnie merytorycznie – o korupcji na Ukrainie z anegdotami:
    http://sophico.blog.onet......index.html
    o gazociągu pszenno-buraczanym do Monaco z Odessy z ominięciem Rosji- będzie potem.

  438. miner napisał(a):

    i Zofia po raz kolejny
    .
    „Przez 50 lat państwo, jako takie, nie było nastawione w opozycji wobec obywateli, ani też nie spowodowało wypracowania pewnych negatywnych cech w swoich obywatelach.”,
    I dlatego:
    - ograniczało obywatelom możliwość wyjazdów za granicę
    - cenzurowało teksty
    - wprowadziło formalną monopartyjność
    - reglamentowało sprzedaż wszelkich towarów w pewnym momencie
    - aresztowało swoich obywateli za przekonania
    - tworzyło armię informatorów dla tajnej milicji
    itp… itd.. rzeczywiście PRL to synonim państwa obywatelskiego a Ty jesteś zrównoważoną i analityczną obserwatorką rzeczywistości :)
    Taki pierwszy z brzegu fakt, że ubecki kapuś miał łatwiejszą drogę do wszelkich konfitur od człowieka nieumaczanego w PRLowskim syfie oczywiście nie miał żadnego wpływu na kształtowanie negatywnych wzorców zachowań. Inny fakt, że człowiek musiał przezywać upokorzenia sterczenia w gigantycznych kolejkach za byle ochłapem mięsa – nie powodował, że wszyscy zostaliśmy mentalnie zgnojeni. Czy wreszcie fakt, że pijaństwo często było jedynym pomysłem na rozrywkę w PRLu – to też było nie związane ze skrzeczącą rzeczywistością PRL?
    .
    Mienie państwowe – nie nie było ani jest mieniem niczyim. Tak samo nie wolno kraść czy dewastować tego co moje czy Twoje, jak i tego co państwowe.
    Widziałaś kiedyś PGR gdzie często uczyło się ludzi programowego marnotrastwa? Widziałaś kiedyś pracowników „kombinatu” wynoszących przez płot wszelkie możliwe dobra? Widziałaś urzędników wszelkich urzędów państwowych, którzy uwierzyli w bycie alfą i omegą?
    Nieeee… to nie było w PRLu, prawda?
    .
    To wynika z tradycji kultywowanej od czasów warcholstwa szlachty polskiej i owego słynnego liberum veto, nie znanego w europejskiej historii nigdzie, poza Polską.
    I moje ulubione… wszystkiemu winne warcholstwo szlachty i liberum veto… potem długo nic… potem otwarte społeczeństwo PRLu… gdzieś tam zakłamani katole… wszystko jasne a Ty jesteś zrównoważoną i racjonalną obserwatorką rzeczywistości :)
    .
    Polacy doskonale widzą i wiedzą jakimi są i co się dzieje wokół nich dookoła. UE jest dla większości ludzi w Polsce – synonimem lepiej zorganizowanego świata państw zachodnich, do którego tęsknią.
    I ten lepiej zorganizowany świat zachodni to się wziął z nosa… a w Polsce ciągle ci sarmaci i liberum veto… taaa….

  439. miner napisał(a):

    narciarz2:
    „Jeszcze nie przeczytalem minera, ale juz ostrze sobie zeby i szykuje sie na nadzwyczajne przezycia intelektualne.”
    Jeszcze narciarz nic nie napisał ale już wiem, że będę jego nudne i pretensjonalne posty omijał z daleka.
    Możemy sobie tak gadać, co mi tam…

  440. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/op.....alesy.html
    .
    Jestem wdzięczny Zarembie za ten felietonik. Nareszcie ktoś się zdobył na odwagę i napisał to czego politycy wszelkiej maści boją się powiedzieć od kilku dni…
    .
    Lech Wałęsa był traktowany od pewnego czasu jako święta krowa. Ani licznym politykom PO, ani Jackowi Żakowskiemu czy Janinie Paradowskiej nawet źrenica nie drgnęła, gdy eksprezydent został niedawno zgłoszony przez Donalda Tuska na europejskiego mędrca. Nie drgnęła, choć wystarczyło się wsłuchać w jego wywody na temat Europy i globalizującego się świata aby dojść do wniosku, że są to mądrości na poziomie filozofującego wujka Felka na imieninach cioci Eulalii. Wałęsa chwali Unię – to prawda. Gani – druga prawda.
    (…)
    A już kolejnej trzeciej odgórnie zarządzonej zmiany stosunku do Wałęsy – po tej z roku 1990 i tej z czasów walki o Bolka – po prostu nie zdzierżę. Czy w Polsce trzeba będzie jak w Rosji stalinowskiej zmieniać podręczniki – raz obwołując kogoś nieomylnym, raz strącając z piedestału?

  441. Lex napisał(a):

    Post factum, ale trzeba poprawić: autorem 32 zasad erystyki jest Artur SCHOPENHAUER, a nie jakiś Schopehauer – jak mi „się napisało”.

  442. Zofia napisał(a):

    Dyplomato,
    i na deser.
    PAP podał rewelacyjna informację – szejkowie arabscy kupują w Polsce cala stocznię!
    http://www.wnp.pl/wiadomosci/79442.html
    Rząd Kuwejtu chce kupić Stocznie Gdynia SA
    PAP podaje – „Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio ZET Kuwejtczycy wpłacili już 30 milionów złotych wadium.
    Ale mają ochotę na cały zakład.
    Tymczasem ARP nie chce ujawnić firm startujących w przetargu. Ujawnia jedynie, że wszystkie firmy, które zgłosiły chęć wzięcia udziału w przetargu są firmami europejskimi.”
    I teraz wyobraź sobie, ze to takiej transakcji dojdzie.
    szejkowie – albo zrównają teren z ziemią i postawia sobie apartamentowce jak np. w Dubaju, albo wymyślą sobie sztuczne wyspy na Bałtyku lub coś w tym stylu, albo w stoczni będę mieli stocznie.
    I co ci nasi związkowcy stoczniowi zrobią z tymi Arabami z workiem petrodolarów w garści?
    Polska stocznia dla prawdziwych Polaków-katolików, a nie muzułmańskich Arabów – ogłoszą i zrobią kolejną manifestację z zadymą w Warszawie?
    Ciekawa jestem czy jesteśmy przygotowani mentalnie to takich transakcji, czy potrafimy uszanować inny świat wyznań i obyczajów we własnym kraju.
    Cokolwiek się stanie ze stocznią w Gdyni – arabski właściciel będzie nie lada wyzwaniem dla tubylców.

  443. miner napisał(a):

    darkside:
    ja nie wiem czy Ty wiesz co robisz…
    powołujesz się na Bartyzela na tym blogu?
    http://haggard.w.interia......yzel01.jpg
    Tu się raczej wali w PiS z innych pozycji niż katolicko-konserwatywnych :)

  444. Zofia napisał(a):

    Miner,
    nie tylko kapuś, ale inżynier urządzeń sanitarnych uczący na politechnice warszawskiej partyjnych dygnitarzy też miał dostęp do konfitur, np. w postaci pracy dla żony w PAN w 1953 r.
    W tym czasie np. moja matka siedziała w stalinowskim więzieniu.
    To taki przykład z życia, mam podać nazwiska?
    Poza tym kłamiesz jak zwykle – w jakim to momencie państwo w ostatnim 50-leciu reglamentowało wszystkie towary, bo ja takiego nie pamiętam.
    Aresztowanie ludzi za przekonania były nie tylko w PRL.
    W czasach rządów PiS – wiele osób straciło pracę z powodu lustracji, wiele innych było zaszczutych z powodu przekonań światopoglądowych czy politycznych, zostało skazanych na śmierć cywilną, zniszczono im kariery zawodowe.
    Ci ludzie nie musieli być wsadzani do więzień jak ostatnia opozycja, by odczuć o wiele bardziej dotkliwie, co to znaczy mieć przekonania nie po linii PiS.
    ***
    Miner masz jakąś obsesję – z tym moim „plugawym wpisem”.
    Nie mam zamiaru go zmieniać, wypierać się, przepraszać i robić cokolwiek, by Cię usatysfakcjonować.
    Nadal się pod nim podpisuje, a Twoja opinia na ten temat mnie ani ziębi, ani grzeje.
    Podnieca Cię on niemiłosiernie, skoro co dwa posty do niego wracasz.

  445. Zofia napisał(a):

    Miner, pytasz, czy
    Widziałaś kiedyś PGR gdzie często uczyło się ludzi programowego marnotrastwa?
    Widziałaś kiedyś pracowników “kombinatu” wynoszących przez płot wszelkie możliwe dobra?
    Widziałaś urzędników wszelkich urzędów państwowych, którzy uwierzyli w bycie alfą i omegą?
    *
    Owszem i wtedy i widuje teraz, tak samo jak wtedy widziałam doskonale prowadzone PGR, jak i fabryki, w których nie kradło się.
    Tak jak widuję obecnie kancelarię prezydenta kraju, w której kupuje się alkohol w miniaturkach, testy ciążowe i viagrę, buduje kurniki i wydaje 300 tys. zł na długopisy.
    Czy ten prezydencki folwark czymkolwiek się różni od przysłowiowego PGR z PRL, o którym wspominasz? Wg mnie niczym się nie różni, nawet słownictwo takie nieco PGR-owskie..
    A czy nasz prezydent nie uważa się za alfę i omegę, jak ci kacykowie z PRL, a czy prezes PiS nie funkcjonuje jak powiatowy I sekretarz PZPR?
    Ja tam żadnej różnicy nie widzę towarzyszu Miner.

  446. Torlin napisał(a):

    Minerze!
    Czemu Ty jesteś taki przewrażliwiony! Przecież ja to pisałem do Lexa, a nie do Ciebie. Temat był – przypominam Ci – „O sposobie prowadzenia dyskusji na blogu ( nie tylko W. Kuczyńskiego) przez niektórych blogowiczów”. O co Ci chodzi?

  447. kaem napisał(a):

    Miner,
    .
    czy ty nigdy nie wpadles na pomysl merytorycznej dyskusji z niejakim Lizakiem z sasiedniego blogowiska? Tam dopiero mialbys szanse prawdziwego zwarcia i nie innego „przezycia intelektualnego”. Cudzyslow jak najbardziej zamierzony i to z wiecej niz jednego powodu. Jestem tym razem przygotowany na odpowiedz na twoje zwyczajowe ‘nie rozumiem’.
    .
    Jak ja tez bym sie szykowal niczym narciarz, i to z drzeniem lekotek wlacznie, na lizakowe tobie odwiniecie na taki pasus: „ubecki kapuś miał łatwiejszą drogę do wszelkich konfitur od człowieka nieumaczanego w PRLowskim syfie”. Nie skusisz sie?
    .
    Bo Zofia, w porownaniu z tamtym orlem rewolucji, to co najwyzej rewolucjonistka pomaranczowa, jesli nie Poliana po prostu. Bic sie z taka to jak z malym Pikusiem. Nie moge powiedziec z malym Kaziem, bo sie wyprzez iz go nie znasz. No bo ten co go znasz jest wysoki, a oprocz tego zafundowal sobie nowa laske. A ta pewnie by ci wierszem, dla odmiany odwinela i wtedy absolutnie nic bys nie zrozumial.
    .
    Lizak natomiast za czesto do poezji nie siega. Choc jego propeerlowska proza to czysta poezja!

  448. miner napisał(a):

    Zofia: masz racje – „wszystkie towary” to była „przesada retoryczna” w moim wykonaniu. Ocet był bez reglamentacji… i pewnie jeszcze kilka rzeczy można było upolować jak się poszukało…

    Nie wiem czemu uciekasz w kierunku argumentacji „a za PiSu to było…” skoro rozmawiamy o Twojej rewolucyjnej tezie, że PRL nie był państwem stojącym w opozycji do swoich obywateli. Już Ci brakło argumentów?
    Poza tym po co wplątujesz po raz 18 w dyskusje swoje osobiste wątki? Czy tragiczna historia Twojej ukochanej mamy ma być argumentem w dyskusji? Przecież tego typu argumentacje odrzucasz, a nawet wrabiasz ją w brzuch innym aby przeciw niej protestować.
    Ale proszę bardzo – czy te tragiczne wydarzenia z mrocznych czasów PRL nie wpłynęły na postawy moralne Twojego taty i na Twoje? Czy nie zostawiły śladu? Cała masa takich wydarzeń kształtowała społeczeństwo PRL, na jednych działała uwypuklając znajdujące się w nich dobro, na drugich – zło. Jak wszystkie ekstremalne przeżycia.
    Ja piszę o sprawach mniejszego kalibru, ja piszę o codziennej rzeczywistości PRLowskiej smuty…
    ***
    Nie mam zamiaru go zmieniać, wypierać się, przepraszać i robić cokolwiek, by Cię usatysfakcjonować.
    .
    i nadal nie potrafisz go uzasadnić choćby jednym faktem.
    Wolisz generować nic nie wnoszące zdania zamiast skopiować swoją wcześniejszą wypowiedź, którą uważasz za tak oczywistą…

  449. miner napisał(a):

    Zofia:
    i znowu kolejny wywód na zasadzie „PRL nie stał w opozycji do swoich obywateli bo teraz też się kradnie a wcześniej się nie wszędzie kradło”.
    I znowu – chcesz dowodzić swojej tezy o PRL a wychodzi Ci o Kaczyńskich jak zwykle…
    .
    kaem:
    ja to nawet nie wiem co to jest „sąsiednie blogowisko” taki ze mnie skurwysyn…
    .
    Torlin:
    po prostu byłem ciekawy o co Ci chodzi. Jak widzę to tylko Twoja ulubiona deklaracje zniesmaczenia :)

  450. miner napisał(a):

    http://www.tvn24.pl/-1,15.....omosc.html
    .
    Nowoczesna lewica zaczyna robić poważną politykę…

  451. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    http://blog.rp.pl/semka/2.....steinbach/
    .
    To specjalnie dla Ciebie

  452. dark side napisał(a):

    Lex,
    serdeczne dzieki za przypomnienie zasad Schopenhauera :) Na tym blogu chyba wszystkie metody zostaly uzyte. Wymyslono tez kilka dodatkowych.
    .
    minerze,
    polemicznie jestem oburęczna. mogę walić w PIS argumentami dowolnej strony. argumenty platformy i nawet lewicy wszyscy znaja juz na pamiec :)
    wprowadziłeś mnie w liryczny nastrój cytujac przerobkę wiersza Herberta. Co prawda uwazam ,ze stracila ona nieco sily wyrazu w porownaniu z oryginałem, przesłanie rowniez nieco sie zatarło, niemniej doceniam innowacyjnosc w osmieszeniu gestow medialnych naszych przywodcow.
    Inne wiersze poswiecone Nike-skrzydlatej bogini zwyciestwa -rownie dobrze sie nadają do tego celu. na przyklad taki:
    .
    W wietrznych fałdach twych wiotkich
    szat słyszę muzykę
    Lotu, którego nie prześcigną ptaki
    Czarująca bogini triumfu, o Nike
    Co od wieków zdyszana leci z Samotraki
    Pośpiech potężnych skrzydeł twych powietrze chłoszcze
    Niosąc zwycięstwo, sławę i liście laurowe
    Nie pragnę ich. I temu jedynie zazdroszczę
    Dla, których w porywie swym straciłaś głowę

  453. narciarz2 napisał(a):

    Miner napisal: Jeszcze narciarz nic nie napisał ale już wiem, że będę jego nudne i pretensjonalne posty omijał z daleka.
    Minerze, wymieniac z Toba mysli to jest prawdziwa rozkosz. Twoje wpisy sa stymulujace. Jaka szkoda, ze nas czasami zaniedbujesz i nie pojawiasz sie po kilka dni z rzedu.

  454. narciarz2 napisał(a):

    A tak w ogole, to zupelnie nie rozumiem, dlaczego miner tak sie zawzial na biedna Zofie, zupelnie jak ja na niego? Bo przeciez ja sie zawzialem dlatego, ze mam paskudny charakter. Natomiast miner ma charakter swietlany. Wiec skad u minera taka malostkowosc?

  455. narciarz2 napisał(a):

    Miner do Zofii: rozmawiamy o Twojej rewolucyjnej tezie, że PRL nie był państwem stojącym w opozycji do swoich obywateli.
    Drogi minerze, czy potrafisz udowodnic teze przeciwna? Ja nie bardzo wiem, kto ma racje, ale skoro Ty sie z Zofia nie zgadzasz na jakis temat, to czy potrafisz swoje zdanie poprzec jakims argumentem? Tak wiec poprosze, abys udowodnil, ze PRL byl panstwem stojacym w opozycji do swoich obywateli. A skoro w odroznieniu od Zofii Ty masz racje, to poprosze o scisly wywod, rozpoczynajac od definicji panstwa stojacego w opozycji do swoich obywateli. Co konkretnie masz na mysli, skoro tak piszesz?
    .
    Bez takiej scislosci Twoje wpisy sa zwykla prawicowa propaganda, czyli szukaniem usprawiedliwien dla terazniejszego prawicowego swinstwa w fakcie, ze ktos kiedys brzydko postepowal.

  456. dark side napisał(a):

    jeszcze jedno miner.
    moze nie powinnam wsuwać palców między takie drzwi , wtrącać się lub łagodzić sytuacje, jednak stanowczo uważam, ze przyszedł czas bys przestał grilować Zofię w zwiazku z jej wpisem o matce KAczynskich. Ona jest rownie uparta jak Ty, wiec sprawa sie nie posunie naprzod. w dyskusji mozna liczyc na trwalszy postep, jesli sie zrobi krok w strone przeciwnika niz wowczas, gdy sie stosuje arsenal wymienionych przez Lexa trickow.
    .
    pozdrawiam wszystkich lirycznie
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  457. narciarz2 napisał(a):

    Dark napisala: Te wzloty i upadki ducha,odwaga i szaleńcza brawura jaką przejawiają ludzie na codzień szarzy.
    Mi sie wydaje, ze opary alkoholu spowijaja tworczosc Konwickiego. Nie chce sugerowac, ze sam autor naduzywal. Natomiast moim zdaniem jest w jego ksiazkach taki jakis dziwny opar, ktory mi osobiscie raczej nie odpowiada.

    te wszystkie lody towarzyskie, jakie zostały przełamane. Nieśmiałość wobec płci przeciwnej jaka zostala pokonana
    Nie wiem, czy za Twoich czasow kursowalo juz takie powiedzonko: „Pij, pij, bedziesz latwiejsza.” Jak rowniez odpowiedz: „Pij, pij, nie bedziesz mogl.”

  458. Indoor napisał(a):

    Może i w PRL kradło się w PGRach albo w zakładach. Generalnie system demoralizował doszczętnie. Kłopot w tym, że efekty tej demoralizacji skutkują dziś nie kradzieżą w zakładach pracy, ale kradzieżą samych zakładów pracy. Obecnie na tapecie są energetyka i kopalnie. I czy PiS czy PO to jest wszystko jedno. Ja nie widzę różnicy. PO jest bardziej skuteczne więc nie musi takich sztuczek medialnych używać jak to PiS próbowało.

  459. narciarz2 napisał(a):

    bys przestał grilować Zofię
    On nic innego nie potrafi.

  460. kaem napisał(a):

    No jak juz sam mowisz zes skurwesyn to musisz nim byc. Chociaz nie moge powiedziec ze to widac, slychac i czuc. Ja dalej tylko czuje tu celowa akcje podtrzymywania jedrnosci dyskusji. A za to, juz po raz ktorys, dzieki ci tylko mozna skladac.
    .
    Bo i Zofia dzieki tobie ma co robic na blogu ciut mniej nudnym niz jej wlasny. I nawet nie musi nam powtarzac zabawnych historii zwiazanych z nazwa ‘pomaranczowa rewolucja’. (Dziekuje, Zofio. Pozwolilem sobie skorzystac z linku choc on Dyplomacie byl dedykowany. Przednia historia! To nie byla jedna z tych przez Urbana pisanych na jedyne swieto jakie on celebruje, Prima Aprilis?).
    .
    Same z ciebie korzysci, miner. Rozumiem, ze wiekszosc dyskutantow tez ciebie tak pozytywnie odbiera. Jestes jedynym piszacym na tym blogu, ktoremu napewno ktos by odpowiedzial nawet jakbys tylko zwyczajnie sobie pierdnal.

  461. narciarz2 napisał(a):

    Musze minera najuprzejmiej przeprosic, bo przegapilem jego definicje panstwa bedacego w opozycji wobec obywateli:
    http://kuczyn.com/2009/04.....ment-75852
    .
    W takim razie pozwole sobie te deficje zakwestionowac, zwracajac uwage, ze czlonkowie PZPR, ORMO, ZOMO, jak tez SB, wszyscy oni takze byli obywatelami. Jest wiec bardzo gruba przesada pisanie, ze „PRL stala w opozycji wobec obywateli”. Wobec niektorych, jak najbardziej. Wobec innych, niezupelnie.
    .
    W rozumnej dyskusji trzeba wprowadzic troche inne kryteria wartosciowania poza zwykla IPNowska wyliczanka. Jesli ktos potrafi, rzecz jasna.

  462. narciarz2 napisał(a):

    Nie mam czasu przegladac wszystkich wpisow, wiec tylko mam nadzieje, ze juz zwrocono tu uwage, ze to Konstytucja 3go Maja spowodowala upadek Polski.
    http://wiadomosci.onet.pl.....skart.html

  463. narciarz2 napisał(a):

    A tutaj jest artykul pod dziwnym tytulem „Antypolski wojownik, polska świnia”.
    http://wyborcza.pl/1,9773.....winia.html
    To jest moim zdaniem bardzo ciekawy artykul, bo on ilustruje teze, ze jesli ktos chce myslec i byc przyzwoity, to narazi sie absolutnie wszystkim. Korfanty pomogl Polsce odzyskac Slask, wiec trafil do polskiego wiezienia. Ulitzki byl raczej po stronie Niemcow, wiec trafil do Dachau.

  464. narciarz2 napisał(a):

    Musze isc, wiec oddalam sie i zycze wszystkim pozostalym dobrej nocy w towarzystwie minera.

  465. kaem napisał(a):

    Mialem napisac: „Jestes jedynym piszacym na tym blogu, ktoremu napewno ktos by odpowiedzial nawet jakbys tylko zwyczajnie sobie KICHNAL” ale palce mi sie obsknely. Wiec nie przepraszam za bardzo.

  466. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zmienie temat :) I zapytam. A ta rodzina Olewnikow, to „kto” to jest?
    Bo tak sobie czytam teraz to:
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    przedtem tez czytalam inne podobne i zdziwienie mnie ogarnia, bo oni jakby ponad reszta stali – komisja sejmowa, expose prasowe, pewnie i telewizyjne.
    A mnie sie odcieta konska glowa w tle majaczy zupelnie nie wiem czemu.

  467. Torlin napisał(a):

    Indoorze!
    Piszesz: „skutkują dziś nie kradzieżą w zakładach pracy, ale kradzieżą samych zakładów pracy. Obecnie na tapecie są energetyka i kopalnie”.
    Ktoś kradnie nam elektrownie i kopalnie? Które i kto?

  468. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    jakos sie zminerowales (cyt: Ktore i kto?) :)

  469. Patrycja_Zab napisał(a):

    Witam z utesknieniem, Ewuniu.

    Gratuluje wygranej! A wystarczy tego na deser dla possumow?
    .
    Z tym twoim ‘zminerowaniem’ Torlina. Rozumiem, ze brzmi lepiej niz np. ‘nieodzalowanie’, ‘cieciowanie’, ‘bigbirdowanie’ czy nawet ‘edwarowanie’. Ale oczywista oczywistosc jest taka, ze miner tylko TAMTYM caly czas posuwa, nic od siebie nie wymyslajac. I kto wie, czy nie robi tego dworujac sobie z blogu i nas wszytkich razem wzietych.
    .
    To takie moje nastepne przemyslenie. Przy poniedzialku wciaz.

  470. Ewa-Joanna napisał(a):

    To i , Patrycjo, Torlina przed tym chce uchronic ;)
    Miner nie dworuje sobie, on jest smiertelnie powazny, wiesz – misja taka. Pisarska zreszta.
    W ramach ekspiacji chyba udam sie na te pielgrzymke zmotoryzowana. Srajtasma wyszla, mleko sie konczy a pies zazyczyl sobie miesa. Z kangura, bo zdrowe.

  471. Zofia napisał(a):

    Kerasm.
    to najprawdziwsza prawda z tymi pomarańczami!
    Sami Ukraińcy ja potwierdzili.
    Ciekawe kto wymyślił tą nazwę „pomarańczowa rewolucja” na Ukrainie, skoro od czasów cara Pawła I, syna Katarzyny II – pomarańcz na Ukrainie jest symbolem łapówki!

  472. Zofia napisał(a):

    Kaem
    oficjalna informacja PAP nt finalnej historii pomnika pomarańczy w Odessie:
    http://www.zima.wp.pl/art.....1&lok=

  473. Indoor napisał(a):

    Torlinie!
    Prywatyzacją całej energetyki i całego górnictwa zajmuje się pewien młody człowiek we właściwym Ministerstwie. Ma nastąpić jeszcze w tym roku. Nie pamiętam jak się nazywa i mnie nie interesuje. W artykule, gdzie o nim pisano określono go jako „bardzo zdolny uczeń prof. Leszka Balcerowicza”. Chcesz więcej się dowiedzieć próbuj znaleźć plany prywatyzacji w tym roku. Może są gdzieś dostępne.

  474. Zofia napisał(a):

    A tu Keam,
    czyjś esej z 2006 r, wynaleziony w necie – w o Krymie, Mickiewiczu, Odessie i pomarańczach jako łapówkach, już w pierwszym akapicie.
    http://www.podteksty.eu/i.....amp;id=134
    Trzeba nie lada przewrotności by „rewolucję” na Ukrainie nazywać „pomaranczową” i zapomnieć o kontekstach historycznych związanych z pomarańczami.
    I tak to niejako historia się nieco powtórzyła – korupcja na Ukrainie znowu ma kolor ….pomarańczowy.

  475. Zofia napisał(a):

    Udało mi się znaleźć odeski pomnik pomarańczy , czyli łapówki.
    Mnie się podoba!
    http://odessa.russian-wom.....6029.shtml

  476. Zofia napisał(a):

    A tu w różnych ujęciach ( w 2005 r)
    http://www.ukrainian-wome.....range.html
    na zbliżeniach jest też postać cara Pawła I z pomarańczą w dłoni

  477. Torlin napisał(a):

    Dla Zosi i jej serca bijącego po wschodniej stronie (to musisz mieć twarz skierowaną na południe :D )
    pierwszy link
    http://www.rmf.fm/fakty/?id=155304

  478. Torlin napisał(a):

    I link drugi
    http://www.rmf.fm/fakty/?id=153038
    z pozdrowieniami

  479. Torlin napisał(a):

    Indoorze!
    I co w tym złego?

  480. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    w prywatyzacji moze i nie ma nic zlego, w sposobach i owszem.
    Cos podobnie jak wyszlo ze slawynm wykupem mieszkan w spoldzielniach mieszkaniowych.

  481. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo,
    .
    „Torlina przed tym chce uchronic” powiadasz? Ty lepiej zajrzyj na jego blog. Ja zajrzalam i co widzem proszem wycieczki? Him, himself and he, we wlasnej osobie. Cytat:
    „Przez: dana1 w 01/05/2009
    o 15:40
    Torlinie.
    Nie idzie o to żeby moje było na wierzchu.
    O to, co na wierzchu to szło Marysi w „Słowie o Jakubie Szeli”;

    „U karasia kare skrzela,
    u szczupaka – siwe.
    Nie udało ci się, Szela,
    to kochanie ckliwe.
    *
    Na stodole – wrota z kłodką.
    Miękkie siano pachnie słodko.
    Na stodole snopek mężyn
    mięcej drga od pańskich sprężyn.
    *
    “Weś mię, Wicuś, sobą przykryj.
    “Lepszy dzień od nocy przykrej.
    “Taka mdli mię straszna lubość,
    “jeno pójdś mię sobą ubość.”
    *
    -Daj mi, Maryś, daj mi z bliska
    -twoich piersi kretowiska
    -Jak dwie skiby twoja kibić
    -dajże mi się pługiem wskibić.”
    *
    ……
    Nie dość, że tego Duce rozstrzelali i powiesili potem na opak to ty go jeszcze nazistą nazywasz.
    :D
    Mnie idzie o to, że ci chłopcy futuryści podbijali bębenka w i tak już wrednej sytuacji. Nieładnie!
    Co to jest “autentyczny ruch intelektualny”?
    “Na złość mamie odmrożę uszy”?

    Pozdro :D ”
    .
    Tyle cytatu. Z dnia 1 maja. Jest, zyje, tam i teraz. I na dodatek w wojej zwyklej formie jest, jak widac na zalaczonym obrazku. Czyli – nie uszczesliwiaj, moja droga, na sile kogos. I nie uchraniaj od nikogo. Bo ten kogos chronienia od nikogo nie potrzebuje. Przynajmniej ja tak mysle, ze watpie.
    .
    Co zas do powagi minera. Mnie ta jego powaga by dyndala gdyby czym miala. Przeciez nie mozna nie zartowac, mowiac powaznie o pajacujacych pawianach na dwoch kaczych.

  482. maciek.g napisał(a):

    jak donosi prasa T.Rydzyk nie zaprosił kierownictwa PiS’u na swą uroczystość i wygląda na to, że ma zamiar zrezygnować z popierania tej formacji. Coraz głośniej słychać, że chce montować nowy blok prawicowy, nową partię.
    A więc wygląda na to, że PiS się skończył, bo bez poparcia Rydzyka znikają ze sceny.
    Myślę, że happening Palikota do reszty dobije Kaczyńskich i ich pretorian, a mamusią nie da się długo grać”

  483. Ewa-Joanna napisał(a):

    Patrycjo,
    przed przypadloscia chce chronic, bo moze zarazliwa! Nie przed „him” owym. Tu kazdy chron sie sam. :)

  484. Zofia napisał(a):

    Drogi Torlinie
    - najserdeczniej dziękuję, wprawdzie o polsko-rosyjskiej żegludze przez Zalew wiślany wiedziałam, ale przeczytam z przyjemnością to co podrzuciłeś.
    Też serdecznie pozdrawiam.
    ***
    Minerze,
    z mniejszą przyjemnością podrzucam komentarz sąsiada w polskim blogowisku, red. Passenta nt. podobieństw PRL z III RP:
    (…)
    Ach, ci Polacy!
    2009/04/20, poniedziałek
    *
    ROZKRADNĄ ZANIM ZBUDUJĄ
    *
    Niedawno przeczytałem, że budowa prowizorycznego „wiaduktu gdańskiego” (którego zamknięcie jest zmorą tysięcy warszawiaków), mogła rozpocząć się przed Wielkanocą, ale firma obawiała się (słuchajcie! słuchajcie!), że w trakcie świąt elementy stalowe zostaną rozkradzione (!), a zatrudnienie ochrony podniosłoby koszty. Nie wiadomo co bardziej podziwiać: złodziei, którzy potrafią rozkraść nawet ciężkie elementy stalowe, firmę, która nie ma złudzeń co do mieszkańców stolicy, czy wreszcie rodaków. Podczas gdy jedni przygotowują święcone i przestrzegają świątecznych obyczajów, inni ukradną nawet Most Kierbedzia. Nie jakieś drobiazgi, ale elementy stalowe! Kilka lat temu odwiedziłem osobę chorą w szpitalu na Woli. Pacjentka poprosiła o trochę wody. Kiedy wszedłem do łazienki, okazało się, że nad umywalką nie było kranu. – Co, znów ukradli? Przecież wczoraj był założony! – odpowiedziała mi pielęgniarka zapytana o wodę. I to wszystko działo się już w III RP, kiedy armatura była w każdym sklepie. Czasami nie mogę wyjść z podziwu nad naszym narodem, który od święta wypełnia kościoły i zapala świeczki, a na co dzień jest aż nadto zapobiegliwy i praktyczny.”
    ***
    Ja też nie mogę wyjść ze zdumienia.

  485. Zofia napisał(a):

    Macierk,
    spójrz na chronologię.
    2 maja – najpierw odwołane spotkania, rodzinne problemy w randze wagi państwowej. Obaj bracia zniknęli z widoku. Naród miał współczuć, ale wolał weekendować i oddawać się swawoli na majówkach.
    3 maja – dziarskim krokiem prezydent wyłonił się z wrót zamkowych, niczym Bonaparte. W towarzystwie obnażonych szabel powędrował pod kolumnę Zygmunta i rzekł do Narodu, to co miał do powiedzenia. Brawa dostał mizerne, choć było o targowicy, bogatych i biednych i demokracji.
    4 – maja – związkowcy zaczynają okupacje biur PO.
    I tu dygresja – meeting PIS inaugurujący kampanie wyborczą do PO odbył się w Szczecinie 2 maja, ataki pod adresem PO też.
    Dwa dni potem – związkowcy ze ….Śląska wpadają do biura poselskiego posła PO niby w obronie stoczni, ale postulaty jakie ogłosili są rodem z PiS.
    Jak ktoś na forum GW zauważył – ” postulaty są tak napisane by raczej tworzyły pusty populistyczny slogan – a nie realne do spełnienia w mgnieniu oka żądanie.
    Wystarczy rzut oka na nie by zobaczyć o co chodzi tak naprawdę”
    Oto one:
    1. Polska obywateli, nie elit!
    2. Europejska płaca minimalna!
    3. Dochód gwarantujący minimum godnej egzystencji!
    4. Przywrócić prawo do wcześniejszych emerytur!
    5. Emerytury i renty wolne od podatku dochodowego!
    6. Naprawdę bezpłatna, dostępna, publiczna opieka medyczna!
    7. Zachowanie Państwowego Ratownictwa Medycznego!
    8. Tani transport publiczny!
    9. Kara więzienia dla niepłacących za pracę!
    10. Bezpłatny internet dla wszystkich!
    11. Więzienie dla oszustów wymuszających samozatrudnienie!
    12. Polska wolna od energii atomowej!
    13. Kodeks Pracy równy dla całej Europy!
    14. Zagwarantowane prawo do mieszkania w godnych warunkach!
    15. Zakaz eksmisji na bruk!
    16. Sprawiedliwe podatki (VAT 16%)!
    17. Podwyżki płac dla nauczycieli i pielęgniarek!
    18. Ratowanie polskiego przemysłu stoczniowego, zbrojeniowego, wydobywczego,
    energetycznego i kolei!
    19. Rządowy program wsparcia polskiego rolnictwa, rybołówstwa, i przetwórstwa!
    20. Zniesienie obowiązku odrabiania chorobowego i dni oddawania krwi, przy
    przechodzeniu na emeryturę!
    21. Jawny dialog pomiędzy społeczeństwem i władzą!
    trudno nie mieć wrażenia, ze to starannie wyreżyserowana akcja ze strony PiS. Właśnie dlatego, moim zdaniem, nie było Jarosława Kaczyńskiego w Szczecinie na spotkaniu – (s) PIS (k)-owców..
    By się bron Boże nie skojarzył z tą akcją. taki polityczny kamuflaż.
    Oczywiście nie był to spontaniczny wyskok związkowców śląskich w Szczecinie – akcja była ogólnopolska.
    Tak samo były zorganizowane manifestacje stoczniowców w czasie kongresu EPP w Warszawie, podobne szykowane sa na czerwcowe obchody w Gdańsku.
    To planowy, wyreżyserowany spektakl, przez reżysera, któremu nie dostarczono na czas informacji.
    Stoczniowcy urządzili demolkę w momencie zamknięcia listy potencjalnych kupców polskich stoczni. Jest ich 35 i kilku z nich zainteresowanych kupnem całego stoczniowego majątku związanego z produkcją statków.
    Nowy właściciel – to nowe zarządy i nowy nabór ludzi do pracy.
    Bez aktywnych związkowców, bo nikt kto kupi stocznie, nie będzie chciał ich mieć u siebie.
    A to strata dla partii politycznych, które związki zawodowe używają do ulicznych zagrywek politycznych.
    Stocznie staną się prywatne, nie na garnuszku państwa. Koniec wpływów i koniec kasy na polityczne potrzeby, takich jak manifestacje w stolicy, czy wożenie związkowców po Polsce dna okupację biur poselskich.
    Tak więc i ta nieobecność w 2 maja obu braci w życiu publicznym (przecież trzeba było omówić ostatnie szczegóły tej ogólnopolskiej anty Tuskowej akcji) i to co stało się na drugi i następne dni – stanowią jeden i ten sam bieg wydarzeń bardzo ściśle powiązanych po sobie.
    Przynajmniej – ja to tak odbieram i chyba się nie mylę.raczej jestem pewna, że mam rację.

  486. Waldemar napisał(a):

    Do Zofi :
    Czytam i dziękuje .
    Serdecznie Pozdrawiam
    Waldemar ze Szczecina .
    ps.
    ten wielki baner PiS-u na Ruinie 8-pietrowego budynku d.ZPO „Dana ” przeznaczonego do wyburzenia -symbolizuje zakrytą wrzaskliwą ruinę parti o zmyłkowej nazwie PiS. Moi znajomi z Niemiec dziwili sie, że w Polsce można bezkarnie na tle barw narodowych malowac cokolwiek ,choć widzieli polskich kibicow z takimi flagami na sportowych imprezach . Obrazliwe potraktowanie barw narodowych a’la SZMATY .

  487. Zofia napisał(a):

    Maciek,
    zwróć uwagę na 13 postulat i przypomnij sobie kto u braci jest specjalistą od Kodeksu pracy.
    Tego żaden robotnik i prymitywny związkowiec od zadymy by nie wymyślił.

  488. Zofia napisał(a):

    Drogi Waldemarze,
    jeśli dzisiaj masz imieniny wg mego kalendarza – to najserdeczniejsze, najsympatyczniejsze życzenia imieninowe!!!
    a to załącznik muzyczny, z uśmiechem:
    http://www.youtube.com/wa.....CFKpuylzPM

  489. maciek.g napisał(a):

    Zofio,
    I dla mnie niewątpliwie za działaniami „związkowców” stoi PiS. Zresztą Kurski aktywnie uczestniczył już w akcjach związkowych.
    Zgadzam się z tobą, że Kaczyńscy perfidnie grają swoją chorą matką politycznie. Ja nie mam wątpliwości, że to ludzie skrajnie niemoralni i zdolni do każdej podłości.
    Widać jednak, że nawet T. Rydzyk przestaje wierzyć, że PiS jest w stanie coś ugrać na scenie politycznej i zastanawia się czy warto te formację popierać. Dla mnie było i jest jasne, że T.Rydzyk jest politykiem zakamuflowanym za sukienką zakonną. On jest głównym rozgrywającym ze strony kościoła /ale kościół nie jest spójny i nie wszyscy duchowni popierają T, Rydzyka i jego działania, wszyscy wiedzą, że T.Rydzyk mając TV i Radio jest wyjątkowo ważną postacią i jawnie przeciw niej nie wystąpią./
    Mam cichą nadzieję, że dzięki PiS straci dużo na sile T . Rydzyk i Kościół jako „Polityk”.
    Katastrofa PiS’u jest w znacznej części też katastrofą polityki Hierarchów kościelnych, bowiem oni cały swój autorytet położyli na szalę i jak widać pomylili się w swych rachubach.

  490. Waldemar napisał(a):

    Zofio !!
    Serdecznie dziekuję za życzenia .
    Waldemar

  491. W.Kuczyński napisał(a):

    Przepraszam wszystkich państwa, ale nie było mnie ponad tydzień w Warszawie, a mój antyspam wedle sobie tylko znanych reguł jednych blokował a drugich nie blokował. Wszystkie zablokowane posty wkleiłem. Niestety to się może powtarzać bo w okresie letnim czesto bywam poza miastem.

  492. Zofia napisał(a):

    Drogi Panie Waldemarze,
    nasz Gospodarzu,
    nie wiem czy akurat dzisiaj Pan obchodzi imieniny,nie jestem tego pewna ale gdyby tak było – to proszę przyjąć moje najserdeczniejsze życzenia imieninowe – wielkiej wiosny w sercu,jak do tej pory i przede wszystkim zdrowia w tępieniu chwastów
    Z sympatią i imieninowymi uściskami
    obyśmy mogli wszyscy wspólnie zaśpiewać
    po zakończeniu plewienia:
    http://www.youtube.com/wa.....otXjOT0Zcs
    Zofia

  493. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Zosiu,
    dziekuje za pamiec i miłe slowa, choc ja jestem listopadowy, ale to co Pani napisała jest nie mniej miłe.
    W.

  494. Zdzisław_1 napisał(a):

    Narciarz 2

    Twój wpis a dn 4.V. na temat konstytucji 3 maja.
    Tez zwróciłem uwagę na ten wywiad podałem link,ale nikt nie podjął tematu.
    W/g mnie bardzo ciekawy ,co prawda gdybanie w stylu gdyby „babcia miała wąsy” ale ma wiele racji. A dla mnie aspekt wszelkich polskich siąt Państwowych i obchodzonych Uroczyście to swieta upamiętniające dni „klęsk” a nie chwały

    Za największe w tej chwili to 1918 odzyskanie niepodległości,rok 20 wojna z Sowietami, 4 czerwca, wymarsz wojsk sowieckich z Polski (praktycznie od utraty niepodległości po 3 rozbiorze) wstąpienie do Nato, Un oraz akces do Unii,
    To są właśnie dni chwały.
    Pozdrawiam

  495. Torlin napisał(a):

    Dużo rzeczy dzieje się na linii Unia/Polska – Rosja. Teraz mamy nowy kwiatek
    http://wiadomosci.gazeta......Rosja.html
    ale bardzo podobał mi się pierwszy komentarz: „wielki mąż stanu, Radek Sikorski, ma wreszcie właściwą okazję, aby pokazać swój talent dyplomatyczny podczas obecnej wizyty w Moskwie”. Miało to być wprawdzie złośliwe, ale Radek rzeczywiście może mieć teraz swoje pięć minut. Tylko czy będzie umiał to wykorzystać?
    Ja prywatyzacji się nie boję, kiedy tego pilnuje PO, Tusk za bardzo boi się popełnić błąd, bo go KK rozszarpią.
    Przerażające są te punkty, wszystko daj, bo się należy. Ale nie mówią, skąd to brać. A już najbardziej kretyński jest punkt dotyczący energii atomowej.
    Edwara namawiałem, aby wrócił, ale czuje się tak dotknięty, że musi minąć trochę czasu.
    Jest problem z wklejanymi później przez Gospodarza komentarzami, bo nie wiadomo, czy machnąć ręką, czy czytać wszystko od początku. Jak jest jakaś bardzo ważna notka, to dajcie znać – która.

  496. narciarz2 napisał(a):

    Zastanawialem sie, skad sie bierze niewatpliwe powodzenie minera na tym blogu. Wydaje mi sie, ze juz wiem: miner to jest taki zolnierz wolnosci na przepustce. Po odejsciu komuny odzwyczailismy sie od zolnierzy wolnosci, wiec kiedy sie trafi taki okaz, to budzi zaciekawienie.

  497. narciarz2 napisał(a):

    Przeczytalem liste 21 postulatow. Zdaje sie, ze liczba „21″ stala sie tak samo magiczna, jak liczba „44″. Przeczytalem i ciekaw jestem, czy te postulaty to jest zart jakiegos satyryka, ktory stara sie osmieszyc zwiazki zawodowe?

  498. Torlin napisał(a):

    Ale nie zmienia faktu, że dla mnie wstrząsające jest zapewnienie Śniadka i związków zawodowych, że podczas świętowania w Gdańsku 4 czerwca będą robić demonstracje przeciwko rządowi. Ja nie mam słów na takie postępowanie.

  499. Patrycja_Zab napisał(a):

    Torlin,

    O matko swieta! Jednak dokniety Edwar pan. We mnie wszytkie swiatla alarmowe sie zajarzyly jak w kasyno Royale. No bo pewnie znowu przeze mnie. Torlin, powiedz niewiedzacym co czynia: czym na Boga dotkniety? Czy tez mam hurtowo przeprosic?

  500. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    opozycja gruzińska i jej wojskowi (opozycyjni ) twierdza, że gruziński prezydent Saakaszwili potężnie rozrabia – vide dzisiejszy „bunt” w jednostce wojskowej i „chęć” zabicia prezydenta, jak oświadczył Saakaszwili mediom.
    B. szef MON Gruzji, dzisiaj w szeregach opozycji gruzińskiej – wręcz mówił dzisiaj mediom, że to scenariusz wydarzeń zainscenizowany przez samego Saakaszwilego, po to by mieć powody do kolejnych zaczepek z Rosją.
    Rosjanie zdają sobie sprawę z szaleństw Saakaszwilego i starają się jak potrafią, wymusić zaniechanie manewrów NATO w Gruzji (mają być od jutra).
    Na mocy porozumień i umów wojskowych ze zbuntowanymi republikami – Abchazją i Osetią Południową i postawili swoje wojska na granicy z Gruzją, bo Saakaszwilemu może zdrowo odbić, jak przy poprzednich manewrach, gdy w 2 dni po NATO-wskich manewrach, przy użyciu nawet sprzętu NATO urządził ostrzał Osetii Południowej.
    Saakaszwili był kilka dni temu w Polsce, spotkał się z naszym prezydentem – więc „jasełka” są murowane.
    Nie dziwię się Rosji w tym wypadku.
    To co robi akurat NATO w Gruzji jest igraniem z ogniem na Kaukazie.
    I jeśli będzie draka – to właśnie z winy Sojuszu.
    Miejmy nadzieję, ze nikomu nerwy nie puszcza. w lipcu zmiana szefa NATO, więc może będzie spokojniej.

  501. narciarz2 napisał(a):

    wstrząsające jest zapewnienie Śniadka i związków zawodowych
    No coz, nowe czasy nastaly. Kiedys Solidarnosc byla za, a teraz jest nawet przeciw. Jak napisala Zofia, jedyna rada to sprzedac stocznie jakiemus prywaciarzowi. Ciekaw jestem, jakie sznurki rzad bedzie chcial podczepic do takiej transakcji. Na przyklad, ze nie bedzie zwolnien z pracy. Moze znajdzie sie jakis szaleniec, ktory by sie na to zgodzil, i wtedy zabawa bedzie trwala nadal.
    .
    Mi sie jednak wydaje, ze akcje zwiazkow zawodowych beda mialy pozytywny skutek, jesli stocznie czy tez kopalnie beda sprywatyzowane. Jesli potencjalny inwestor przypadkiem zapomnial, z czym bedzie mial do czynienia, to zwiazki mu to przypomnialy. Jesli nie zrozumial przyponienia, to bedzie mial za swoje. Jesli zrozumial, to zwiazki beda mialy za swoje. A jesli rzad sie cofnie przed prywatyzacja, to rzad bedzie mial za swoje. Takie czasy nastaly, ze nie da sie wszystkich zadowolic na raz. Ktos musi miec za swoje.
    .
    I tylko Indoor bedzie uwazal, ze dobrym Polakom znowu stala sie jakas krzywda.

  502. narciarz2 napisał(a):

    Jesli Prezydęt urzadzi kolejne jaselka, to slupek mu opadnie jeszcze nizej, niz dotad.

  503. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Narciarz,

    Indoor to bratanek z krwi i kości i on rodzinie współczuje a nie naigrywa się z jej nieszcześc. Jesteś chyba na tyle przyuczonym (aha, mamy coś do siebie) wyznawcą wolnego rynku ze wiesz, iż there is no free lunch. Ktoś beknąć zawsze musi jak inny ktoś kasę robi z dnia na dzień na, na przykład, przerzutkach prywatyzacyjnych. Albo innych zmianach systemowych. Jednym coś dającym, innym coś zabierającym. Jeszcze jedno powiedzenie z twojego w pełni adoptowanego przez ciebie gruntu: you can’t have the cake and eat it, too. Polacy, a moze i niektorzy Wegrzy, tego powiedzenia raczej nie znają i stąd i rozczarowania i narzekania prozne. Jak to zwykle posrod niedouczonych. Przyuczni natomiast są klasą sami w sobie, jak to obaj dobrze wiemy. I oni tego problemu nie mają.
    .
    Z innej beczki: jak ci tam PBS służy? Czy jeszcze będziesz raz panów Snarskiego czy Jambrusky’ego w maliny próbował wpuszczać? Omal żeś ich chyba nie powalił tą powalającą przewagą amerykańskich public media nad mediami komercyjnymi. Co zresztą jakby w sprzeczności trochę stało z twoim zachwytem nad sektorem prywatnym w pozostałych dziedzinach. Takie chyba trochę za a nawet przeciw, nieprawdaż? Generalnie jednak, polskie Twin Towers (zapozyczam od Potato, moze sie nie obruszy) spojnie i zgodnie obalamy na blogu i nikt nam tego nie odbierze. Stąd masz taki mir, jak sadze, na blogu. Pomimo odchylek od standartow tutejszych.
    .
    .
    Zofio daragaja,
    .
    Dziękuję, co prawda z opóźnieniem, za twoje oświecenie mnie (i chyba jeszcze kogoś, już zapomniałem kogo) o rewolucji pomaranczowej. Czy ty to skojarzenie rewolucji z pomnikiem łapówkarstwa przekazałaś może Kwachowi? Założę się, że to wszystko przeleciało wtedy nad nim nawet go nie musnąwszy. Razem z oparami choroby filipinskiej.
    .
    A twoja czujność w sprawie gruzińskiej jest nie do pobicia. Gratuluje! Z tow. Millerem chyba wspólny język w tym temacie jest, jak bym zgadywal. Oczywiście, czysta to koincydentalnosc, wnosze.
    .
    Po wyjściu z blogu Edwara zostałaś tu jedyną co wszystko wie. A inni nawet i tego nie wiedzą. I probują ci czasem dowalac bez daj racji oczywiscie. Nie wiedząc zreszta rowniez i tego, że w porównaniu z twoimi postami, nieliczne wpisy Gospodarza to popiskiwanie zwyczajne. Czyli taki mały pikus.
    .
    No i tak trzymać, kochana. Ktoś ten krzyż dźwigać musi. A ze protestancki on to może nawet i lepiej. Bo na bezboznikach czy nielicznych katolach, na tym blogu zgromadzonych, w tej akurat misji ja bym polegac nie chciał.

  504. narciarz2 napisał(a):

    Omal żeś ich chyba nie powalił tą powalającą przewagą amerykańskich public media nad mediami komercyjnymi.
    Jak mowia matematycy: dla ustalenia uwagi wyjasniam, ze PBS nie jest panstwowe. Jest jak najbardziej prywatne. Slowo „publiczny” nie znaczy „panstwowy”, o czym warto pamietac.
    .
    Jesli idzie o przewage, to wystarczy wymienic kilka co bardziej znanych tytulow telewizyjnych poza juz wspomnianym News Hour: Nova, Frontline, Nature, a takze Ulica Sezamkowa. Oprocz tego jest sporo publicystyki telewizyjnej na bardzo dobrym poziomie. Istnieja programy lokalne. Natomiast w publicznym radiu kroluje jedyny i niepowtarzalny Car Talk. Bardzo to dziwne, ze taki znawca tematu jak Snarski nie wspomnial o Car Talk.
    http://www.cartalk.com/
    .
    Tak a propos, sluchajac Car Talk mozna sprawdzic swoja praktyczna znajomosc angielskiego. Jesli smiejesz sie rzadziej niz raz na minute, to znaczy, ze nie znasz jezyka. Przyjemnego sluchania.

  505. Zofia napisał(a):

    Dyplomato,
    właśnie przeczytałam komunikat gruzińskiego MON, ze owszem zbuntowało wojsko, ale ani to ruska prowokacja, ani pucz w celu zabicia Saakaszwilego.
    Wojsku nie podoba się sytuacja w kraju i zaprzestali wykonywanie rozkazów – jak oświadczyło kierownictwo gruzińskiego ministerstwa obrony narodowej.
    I tak to własny rząd gruziński zrobił z Saakaszwilego idiotę, a nasze media, jak te papugi powtarzają brednie Saakaszwilego, co przytomniejsze podają komentarz gruzińskich wojskowych.
    ***
    Aleksandrowi Kwaśniewskiemu etymologii ukraińskiej zbitki pojęciowej -” pomarańcz – łapówka”, nie wykładałam.
    Jak bywał w Odessie, to mu i tak tubylcy opowiedzieli, bo każdy przewodnik w Odessie turystom o tym opowiada.
    Mnie tylko ciekawi, dlaczego w Polsce żurnalistyka, która zajmuje się wschodnimi sąsiadami nic o tym nie napisała.
    Żeby odnaleźć w wyszukarce google zdjęcie odeskiego pomnika pomarańczy, musiałam posługiwać się hasłami po angielsku, bo pod polskimi hasłami – ani jednej fotki.

  506. Zofia napisał(a):

    Edwarze
    wracaj!!!!
    Proszę Cię najśliczniej, najusilniej jak potrafię, bo mnie Dyplomata przyuczony zagłaszcze na śmierć!
    I nie zapomnij zabrać Wujaszka Wani, bo brakuje jego raportów.
    Please!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  507. miner napisał(a):

    Zofia:
    widzę, że znowu masz problemy z dostawą pigułek, które trzymają Twój mózg w ryzach (wczoraj: miner to Kaczyński, dzisiaj: choroba mamy Kaczyńskich to fragment większego spisku, bo się daty zgadzają) tylko króciutko, żeby nie nadwyrężać tego co już wystarczająco nadwyrężone.
    Dziękuję za wpis od Passenta, tyle, że mnie nie musisz przekonywać, że w Polakach siedzi jeszcze dużo z PRLowskiej mentalności. Bo ja to właśnie napisałem, chyba przedwczoraj.
    To Ty się z tym nie zgadzałaś, dokładając do tego jeszcze, że PRL to był kraj, który żył w zgodzie ze swoimi obywatelami.
    Teraz z triumfem obwieszczasz, że nawet Passent pisze, że jest inaczej. Jak dostaniesz nową porcję zielonych pigułek, możemy wrócić do tematu.

  508. miner napisał(a):

    darkside:
    W sprawie drzwi to właściwie nie ma o czym mówić bo nie ma o czym gadać. Więc Twoim zwyczajem wklejam pieśń, dość smutną ale piękną IMHO
    http://www.youtube.com/wa.....bqK68yzTNc

  509. Zofia napisał(a):

    No to w sprawie okupacji biur poselskich przez związkowców z „S-80-tki” – pełna jasność.
    Z jednej strony Brudziński dowodzi, że związkowcy stoczniowi mają prawo manifestować w obronie miejsc pracy i to akurat 4 czerwca w Gdańsku, bo to ich prawo, a z drugiej – Ziętek, szef związków „S-80″ nagle ni z gruszki i pietruszki apeluje w mediach, by pod manifestacje nie podpinały się partie czyli, jak powiedział – PiS czy SLD, bo to ponadpartyjna manifestacja i protesty.
    Tak to więc, co mnie zupełnie nie dziwi – sami autorzy wzajemnie zdradzili. kto kogo tu inspirował i kto za kim stoi, wskazując palcem i po nazwie.
    Tak to jest z Polakami, każdy chce być ważniejszy od tego obok i natychmiast musi to uzewnęcznić.
    Nawet 24 godzin nie trzeba było czekać.
    I dzięki temu wiemy, kto (czyli PiS) maczał swoje paluszki w awantury związkowe.

  510. Zofia napisał(a):

    A skąd ty Miner
    wiesz o jakiś zielonych pigułkach?!
    Białe nie mogą być?
    Bo ja owszem reguluję tabletkami, ale nie emocje czy funkcje mózgu, ale ciśnienie i to dożywotnio.
    Dzięki za odzew.
    Niechybnie mam rację, w tym co piszę.
    Reagujesz jak pies Pawłowa.
    Jak strzal w 10-tkę – to od Ciebie leci tekst o zielonych pigułkach dla na poprawę funkcjonowania mego mózgu.
    I to od lat.
    Może podasz ich nazwę, to dowiemy się co masz w swojej apteczce.
    Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego wieczoru.
    Bardzo lubię, jak zaczynasz o tych zielonych tabletkach!

  511. miner napisał(a):

    Aż się chce za Kazikiem powtórzyć: „Czy wy nas macie za idiotów?”
    .
    http://xrl.us/berkef
    .
    W kropce (nad i) znalazł się Grzegorz Schetyna, pytany o to, czy gdyby pielęgniarki nie chciały wyjść z kancelarii premiera za rządów Donalda Tuska, mogłyby liczyć na podobne traktowanie jak ostatnio związkowcy. – Panie nie okupowały, tylko negocjowały – brnął wicepremier.
    (…)
    Dwa lata temu – wtedy w opozycji – Platforma była jednak innego zdania. Gdy trzy pielęgniarki przez tydzień nie wychodziły z kancelarii premiera Jarosława Kaczyńskiego, PO twierdziła, że to oburzające, że szef rządu z nimi nie rozmawia. Monika Olejnik przypomniała wicepremierowi tę sytuację.

    - Pielęgniarki nie barykadowały kancelarii. Były w środku i prowadziły negocjacje. Nie chciały opuścić budynku, ale cały czas negocjowały – tłumaczył Schetyna. Na pytanie, co z kłopotliwymi gośćmi zrobiłaby obecna administracja, odparł: – Nie wiem, trudno mi powiedzieć, tam nie było rozmowy z urzędnikami. To decyzja każdego premiera – uciął.

  512. miner napisał(a):

    Zofia, tu było dużo o pigułkach kiedyś (kiedy to było? 20? 30 lat temu?), jeżeli Cię to interesuje to poszukaj sobie więcej:
    .

    DOKTOR:Pora na nasz mały test.Jeżeli tym razem da Pan sobie radę,spełnimy wszystkie pańskie postulaty.
    PAN HENIO:Proszę mój kochany doktoreczku,ależ Pan jest dobry (cmok,cmok).
    D:Panie Heniu,już niejednokrotnie Panu mówiłem że nie znoszę jak mnie Pan całuje.Bierzmy się do testu.
    H:Na tej planszy widzimy oczywiście lochę karmiącą małe…
    D:Panie Heniu,test sie jeszcze nie rozpoczął,to na co Pan patrzy to jest zdjęcie ordynatora podczas obchodu.
    Proszę tu popatrzeć,co Pan widzi?
    H:To jest oczywiście słynny most Golden Gate w San Francisco.
    D:Nie! to jest właśnie locha karmiąca małe.
    -Siostro,proszę odprowadzić Pana Henia….
    SIOSTA:Tak…
    H:Panie doktorze, a z tym cmentem to załatwione,szwagroszczak jutro przyjedzie…
    D:Panie Henryku !!!wielkokrotnie powtarzałem że nie znoszę tej ordynarnej gwary,cóż to za wstrętne słowo,szwagroszczak.
    D:(po cichu)co Pan Panie Heniu,szwagroszczak podjedzie pod furtkę……tutaj następuje niezrozumiały tekst,doktor przelicza i kombinuje coś z tym cementem.. )

    D:Siostro,proszę naszego Pana henia zanieść z powrotem na oddział,dać mu tyle kroplówek ile chce i proszę z nim ćwiczyć testy. Wie siostra co jest na tej planszy??
    S:locha…San Francisco….(panicznym głosem)..
    D:Panie Heniu niech Pan sam idzie na oddział,a siostra niech sobie weźmie tydzień bezpłatnego i nie chcę was tu widzieć ani sekundy dłużej !!!!!

  513. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Narciarz,

    Dziękuję za link. Każdy lubi to co lubi. No i dobrze. A śmiech to zdrowie, mowia. Słuchanie przyjemne, dziekuje. Wysiada jednak w zderzeniu z CBC. Hans down. Try it sometime, jak to kilkunastoletni Bill Gates podobno poradził matce. Bo ta dopytywała się, co on robi tak długo zamknięty w swoim pokoju. Bill miał odpowiedzieć: thinking. You should try im sometime. Ale ad rem.
    .
    Tym razem omal żeś mnie nie powalil. „dla ustalenia uwagi wyjaśniam, że PBS nie jest państwowe”. Przecież celowo pisałem „public” żeby nawiązać do nazwy oficjalnej czy to PBS czy NPR, gdzie P za Public robi. Bo nie Państwowe przecież, jako ze to inny jezyk. N jednak już trochę zmyłkowe jest gdyz od slowa National pochodzi. A national może oznaczać państwowe, choć nie zawsze musi. W tym przypadku nie musi choć coś jakby sugerowało: National Public Radio to coś więcej niż sprzedaż mydła i powidła, razem z samochodami. W odróżnieniu od komercyjnych stacji, tylko taki kit wciskający ogłupiałym słuchaczom.
    .
    Słowa komercyjny też celowo uzyłem. Nie chciałem pisać prywatny, ani w odniesieniu do np. ABC ani do PBS. Bo ktoś by pomyślał, że tam wszędzie taki ichniejszy Solorz-Żak siedzi i zyski do własnej kieszeni pakuje No ale ja nawet i nie o tym.
    .
    Twoje podpieranie się NewsHour mnie akurat mogłoby o czymś może i przekonać, bo od lat oglądam i cenie ogromnie. Mogłoby, ale – no cygar, jak mowia. Przecież to o czymś innym jest! Bo my jeśli tu mówimy np. o wpływie na wiedzę i przekonania społeczeństwa amerykańskiego to porównywać szkoda. Jak jedna godzina programu publicystycznego 5 razy w tygodniu dla kilku procent społeczeństwa – bo tylko tyle zasiada do oglądania NewsHour na PBS – może konkurować z setkami jeśli nie tysiącami (kumulacyjnymi w tygodniu) godzin wiadomości i innej propagandy nadawanej przez główne komercyjne sieci radiowe i telewizyjne?
    I to o tym było w poprzedniej lekcji.
    .
    Ciekaw jestem, czy PanSnarski (zaistniał jednak jako i taki, po powrocie Gospodarza!), będzie chciał się do dyskusji włączyć raz jeszcze. Bo Jambrusky to zapewne do pisania raportu zasiadł. Żeby na następny Prima Aprilis zdązyc.
    .
    No a ty, dzielny narciarzu, chyba wracaj do sluchania niepowtarzalnego Car Talk. I smiej sie co minuta albo i czesciej.

    Jako ze znasz jezyk.

  514. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Zofio,

    Nie chce ciebie zaglaskac. Wiec wracaj do minera. No i moze Big Bird sie da namowic do najusilniejszego powrotu. Good luck and God (kalwinski) Bless, dear. Peace be with you. And with miner, too.

  515. Zofia napisał(a):

    Dyplomato, ale z Ciebie zimny drań!
    Ja Ci anegdoty polityczno-pomarańczowe, a ty mi wsadzasz rzep na ogon?
    Mam wracać do Minera? a w życiu! Mimo, że zaczął w zastępstwie EDD pisać jakieś scenariusze o cemencie, mostach i szpitalu.

  516. Zofia napisał(a):

    A tak na marginesie,
    ten Mój, to luterski a nie kalwiński.
    Mon Cher Ami

  517. dark side napisał(a):

    niewidzialny minerze,
    dziękuję:) miły dla ucha chaos. bardzo lubie Marillion
    przed chwilą wrocilam i czeka mnie cala noc przed komputerem (praca nie moze czekac). uslyszalam tylko w tv, ze rozpoczelismy (rosja) nowa wojne z Gruzja, nie bardzo wiem o co, ale sadzac z tego kto przemawia i w jakim tonie sprawa wyglada powaznie :)
    chcialabym napisac cos w sprawie nierownego traktowania przez media rzadow, ktore nierowno traktuja zwiazkowcow, ale to musi poczekac. Calkiem prawdopodobne, ze ktos inny zrobi to lepiej w miedzyczasie :)
    to tyle. uciekam. a raczej zmieniam sie w oczy i palce na komputerowych klawiszach.

  518. Dyplomata Przyuczony napisał(a):

    Je m’excuse mon chéri Sophia. Luteranski it is. Jak ja moglem! Wlasciwie to wiem jak: dla mnie to bylo wsio ryba. Co za perweniusz.
    .
    Z rzepem to jednak jest tak, ze on sie przyczepia. Czyli ja ci minera na zaden ogon nie wsadzalem. A Edwara tos sobie sama wsadzala i kiedys i teraz wsadzasz. Jesli ci z tym jednak dobrze, to – dobrze ci tak!

  519. Zofia napisał(a):

    Droga Dyplomacjo Przyuczona,
    mnie EDD rzepem na ogonie nie wisi.
    ja go po prostu – lubię, z zwłaszcza opowieści jego Wujaszka Wani.Ten Mój, za pomyłkę luminarzy Schizmy Zachodniej się nie pogniewa, nie dość, że przyjacielski to i wyrozumiały. Poczucie humoru też miewa.

  520. Andrzej napisał(a):

    I tak to własny rząd gruziński zrobił z Saakaszwilego idiotę, a nasze media, jak te papugi powtarzają brednie Saakaszwilego, co przytomniejsze podają komentarz gruzińskich wojskowych.

    Nie tylko Saakaszwili podaje te „brednie”, a nasze media niczym nie różnią się od najpoważniejszych mediów światowych np. CNN w powtarzaniu tych „bredni”. I tylko Zofia nie poddaje się ogólnoświatowej histerii znając prawdę z samego źródła, czyli gruzińskiego MON. :)

  521. Patrycja_Zab napisał(a):

    Miner padl po zazyciu zielonych pigulek wiec szkoda na niego czasu i szalasu. Moze Zofia sie z nim zreszta juz dzieli i tabletkami i lozem szalasowym, tez zielonym. Bo on rzepem byl uczepiony jej ogona. Jej ogona!?
    .
    Ja mu tylko chcialam powiedziec, ze ten jego link dla Dark Side byl najgorszy ze wszystkich okolicznych. Kazdy Pink Floyd, napewno wszystkie Dark Side Of The Moon, to no contest z Invisible Man Marilliona. No ale to miner. Zeby glupa rznac, trzeba nie innej muzyki sluchac.
    .
    A ciebie Dark, tylko zapytam, bez przeszkadzania w pracy, czy cos wyszlo z brownies? Bo w pracy na komputerze dosc pomocne sa. Zycze wydajnosci.

  522. Patrycja_Zab napisał(a):

    Wszystko co w ostatnim poscie wkleilam – wroc. Bo znalazlam wytlumaczenie minerowej fascynacji Marillionem:
    .

    DJPanurge (3 months ago) Show Hide
    +2
    Marked as spam
    Reply | Spam
    I had an orgasm at the end of the song.
    .
    Miner tokuje Dark, ot co!

  523. kaem napisał(a):

    Zobaczcie co wasza kampania antykaczystowska narobila:
    .
    „W Machowie nie chca

    zeby prezydent Kaczynski wzial udzial w imprezie uroczystego oddania zbiornika wodnego obok jeziora Malachowskiego. Prezydent mial przecinac wstege i symbolicznie wpuscic do zbiornika „ostatni metr szescienny wody”. Nowy zarzad spolki, ktory organizuje uroczystosc, zmieniony ostatnio przez Ministerstwo Skarbu nie chce obecnosci prezydenta” (Donosy).
    .
    Miner, Kranadha, moze kto jeszcze – na barykady! Ojczyzna (Czwarta) w niebezpieczenstwie! Ja tez ostrzegalem, ze ta blogowa bezpardonowa kampania przeciwko PiS-owskiej opozycji antyrzadowej moze sie zle skonczyc. No i wykrakalem. Prezydent persona non grata we wlasnym kraju!
    .
    Jesli to nie jest pucz to ja nie wiem co puczem jest.

  524. Zofia napisał(a):

    Andrzeju
    - przeczytaj to co dzisiaj ok. 1-szej w nocy napisała GW.
    Może to Cię, jako wiernego wyznawcę słowa medialnego – zainteresuje.
    Armia gruzińska ma dosyć Saakaszwilego. I nie tylko ona. Opozycja gruzińska – także, i wcale tego nie ukrywa.
    Lepiej się zastanów dlaczego np. Niemcy nie biorą udziału w manewrach NATO w Gruzji i otwartym tekstem, mówią, ze to …prowokacja na Kaukazie ze strony NATO.
    Dlaczego z manewrów NATO w Gruzji wycofał się niedawny bliski sojusznik Saakaszwilego – Estonia.

  525. Jambrusky napisał(a):

    Czuje się zobowiązany do złożenia wyjasnienia. Rzeczywiście, mój raport z oceny blogu pana W. Kuczyńskiego, nie został opublikowany. „Raport” zatytułowany „ZAMIAST RAPORTU” ukazał się w dniu 1 kwietnia i raportem nie byl, jak zapewne wszyscy sie domyslili.
    .
    Wyjaśniam, że pomimo najszczerszych chęci nie udało nam się podciągnięcie tej strony internetowej pod ogólną definicję blogu. Dodam tutaj, że rozpatrywaliśmy tylko te strony autorskie na pajęczynie, które wiązały się z ogólnie znanymi postaciami ze świata polityki, nauki, mediów czy szeroko pojętych rozrywki i kultury.
    .
    Ze wszystkich analizowanych stron autorskich tylko ten blog nie spełnił, w wystarczającym stopniu, pierwszego warunku koniecznego w definicji. Warunkiem tym jest zamieszczanie regularnych wpisów autorskich, będących podstawą do dyskusji dla uczestników blogu.
    .
    Chce w tym miejscu dodać, że wiekszosc pozostałych warunkow jest spełniana w stopniu więcej niż wystarczającym. Na przykład warunek pojawiania się dostatecznej ilości postów tzw. merytorycznych był spełniany w stopniu o wiele więcej niż wystarczajacym. Poziom dyskusji, jej najczęściej poluzowany, nierestrykcyjny charakter, szczególnie w ostatnich tygodniach, też można dosyć wysoko oceniac.
    .
    Nie byłbym jednak zupełnie uczciwym, gdybym nie wspomniał, że mieliśmy jeszcze kłopoty z odparciem zarzutu „grania do jednej bramki”, jak to sami tutejsi blogowicze okreslali. Wiązało się to z tematem określonym już w tytule blogu oraz z pewną nadgorliwością niektórych uczestnikow. Wydaje się jednak, że nastąpiła pewna poprawa w tym zakresie i na dzień dzisiejszy tylko ten jeden wyzej wymieniony warunek definicji blogu nie jest spelniany.
    .
    Co zmuszeni jesteśmy stwierdzić ze smutkiem, jako ze z tym blogiem wiązane były dosyć spore nadzieje.

  526. Patrycja_Zab napisał(a):

    Ewo-J,

    Ty przeciez nie spisz a nie grzmisz? Nie widzisz, co sie porobilo? Zostalismy potraktowani jak Ukraina czy Turcja i nie wpuszczono nas do Unii. UE(b) znaczy sie, to jest Unii Ekskluzywnych (blogow). Czy to jest w jakims realu czy tylko nastepny Russ Potato, fikcja nieliteracka? Zglupialam do reszty, choc to juz nie poniedzialek. I jeszcze Nieodzalowanego nie ma. Bo on chyba by wiedzial jak tego Jambruskiego potraktowac.
    .
    Jak masz jakis pomysl to prosze daj glos. Moze byc zwykly. Bo takiego tez tu zabraklo ostatnio.

  527. Zdzisław_1 napisał(a):

    Patrycjo Z. E-J.Dark.S. i inni emigranci

    Oto ciekawa dla Was inicjatywa na temat wyborów>Czy mająć prawo wyborcze korzystalibyście z tego rodzaju udogodnień?
    oto link http://interia360.pl/arty.....ybor,20647

    Pozdrawiam u nas rano na wschodzie po południu a u Patrycji noc

  528. jasnaanielka napisał(a):

    Mój komentarz do toczącej się wymiany zdań, bonów-motów i inwektyw wzajemnych;
    Kopernik to fachowiec i on najlepiej wie!!!

  529. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zdzislawie,
    a dlaczego wypunktowales same dziewczyny? I dlaczego to wlasnie emigranci maja decydowac czy korzystac?
    Tak naprawde to ja uwazam, ze po kilkuletnim pobycie za granica, przy podwojnym obywatelstwie, i przy braku checi do powrotu – emigrant nie powinien uczestniczyc w wyborach, bo jego wybor bedzie jakby nieprawdziwy.
    W Australii jeszcze nie ma e-glosowania. W ogole to u nas glosowanie jest obowiazkowe, kare sie placi jak sie nie pojdzie. :)
    Mozna swoj glos wyslac poczta jak ktos ma jakies problemy z dojsciem do lokalu wyborczego, albo ma jakies przeszkody religijne ( sabat) bo glosowania sa w soboty.

  530. Snarski napisał(a):

    Dziękuję za linka, Zdzisławie. Tam napisane jest, że do e-głosowania daleka jeszcze droga. Czy w naszym wieku, mój drogi, zdążymy się jeszcze na to złapać? Ja to już czasem potrafię taki numer wyciąć, że gdy banany w supermarkecie są ciut zielonkawe to mówię swojej babuni po powrocie z zakupów: nie uwierzysz – nie było bananów! No i oczywiście ona nie wierzy. Ale sama też dojrzalsze woli kupowac. Bo w podobnym wieku jest. ‘Nie znasz ni dnia ni godziny’ innego znaczenia nabrało raptem, po przekroczeniu pewnej granicy wieku.
    .
    Też cię pozdrawiam, że swojej strefy czasowej. Powinieniem już, o tej u mnie godzinie, nie w twoim tylko w Morfeuszowym towarzystwie przebywac. No ale ‘nie znasz ni dnia ni godziny’. A tu tyle jeszcze głupot zostało do umieszczenia na polanie.
    .
    Mówiąc o polanie: jak myślisz, czy Jambrusky to kpi czy o drogę pyta? Bo czasem nie bardzo go wyczuwam. Choć trochę powinienem wyczuwac, poznawszy go pobieżnie dawno temu. Ale od ponad trzydziestu lat już żeśmy się nie widzieli!

  531. kaem napisał(a):

    Jasnanielko,

    Inwektywy? Jakie inwektywy! Przeciez minera jeszcze tu dzisiaj nie bylo. Czyli francja elegancja jest i tak trzymac.

  532. Torlin napisał(a):

    Ja oczywiście nie wiem, jaka była prawda w Gruzji (w przeciwieństwie do Zofii wiedzącej zawsze). Ale na własne uszy słyszałem (i na własne oczy widziałem) podsłuchaną rozmowę dwóch zbuntowanych oficerów gruzińskich rozmawiających o niedługim już wkroczeniu wojsk rosyjskich i miejscach ich przyszłego rozlokowania.
    Oczywiście może to być następna prowokacja kreowana, ale ja chociaż mam odwagę na głos powiedzieć, że nie wiem, jaka jest prawda.

  533. Buraków napisał(a):

    U nas we wsi juz sie zaczelo ladowanie zbuntowanej armii gruzinskiej, przy silnym wsparciu ogniowym Armii Czerwonej. Podobno radary nie zadzialaly i pomylily sie kierunki oraz sojusznicy. Sikorski (historia lubi sie powtarzac – znowu to feralne nazwisko!) negocjuje w Moskwie na okraglo. Status Szczecina powaznie zagrozony: Putin odcina sie od decyzji Generassimusa z 45-go roku, mowiac, ze uzywal On zbyt grubego olowka przy rysowaniu naszej granicy zachodniej.
    .
    Dalsze doniesienia w miare naplywu meldunkow zza stodoly Maliniakow. We wsi wszyscy o wszystkim wiedza. W przeciwienstwie do Torlina, ktory zapomnial jaka jest Prawda.

  534. Zofia napisał(a):

    Drogi Torlinie,
    przyjęłam wersję rządu Gruzji w sprawie buntu w jednostce wojskowej i wyjaśnienia tamtejszych wojskowych.
    O czym lojalnie napisałam.
    Natomist scenki filmowe prezentowane przez Saakaszwilego, tak samo jak opozycja gruzińska – traktuję jako sfingowane prowokacyjne aranżacje wymyślone przez gruzińskiego prezydenta.
    Oni także mają o nim opinię jako – notorycznego i nieobliczalnego kłamcy.
    Jeśli rząd w Gruzji i gruzińska opozycja mają podobne zdanie do mojej opinii, a sam Saakaszwili inne, to wybrałam wariant bardziej racjonalny, tak jak to uczynili w większości sami Gruzini.
    To nie sprawa – „wiem wszystko”, ale raczej dostępu do informacji i logicznego myślenia.

  535. Andrzej napisał(a):

    Andrzeju
    - przeczytaj to co dzisiaj ok. 1-szej w nocy napisała GW.
    Może to Cię, jako wiernego wyznawcę słowa medialnego – zainteresuje.

    Ja w swoim wpisie nie oceniałem doniesień mediów. Ja zwracałem uwagę, ze nasze media opisując sytuacji Gruzji piszą to samo co liczące się media na całym świecie jako przeciwwagę dla Twojego wpisu, jak to nasze media, jak te papugi powtarzają brednie Saakaszwilego

    Armia gruzińska ma dosyć Saakaszwilego. I nie tylko ona. Opozycja gruzińska – także, i wcale tego nie ukrywa.

    Gdyby armia gruzińska miała dość Saakaszwilego, to dzisiaj byśmy czytali o dokonanym przewrocie w Gruzji, a nie o stłumieniu rebelii. To, że opozycje mają na ogół dość rządzących nie jest niczym nadzwyczajnym nie tylko w Gruzji, lecz na całym świecie.

  536. Andrzej napisał(a):

    Drogi Torlinie,
    przyjęłam wersję rządu Gruzji w sprawie buntu w jednostce wojskowej i wyjaśnienia tamtejszych wojskowych.
    O czym lojalnie napisałam.

    Ja z kolei mam wybór pomiędzy Twoim stwierdzeniem:
    właśnie przeczytałam komunikat gruzińskiego MON, ze owszem zbuntowało wojsko, ale ani to ruska prowokacja, ani pucz w celu zabicia Saakaszwilego.
    Wojsku nie podoba się sytuacja w kraju i zaprzestali wykonywanie rozkazów – jak oświadczyło kierownictwo gruzińskiego ministerstwa obrony narodowej.

    i oświadczeniem MSW Gruzji:
    According to the organizers of the failed mutiny, their primary intent was to disrupt planned NATO-PfP exercises scheduled to begin in Georgia on May 6, 2009. Other claims made by the organizers cannot be confirmed and are the subject of an on-going investigation.
    (Wg organizatorów buntu, jego głównym celem było zakłócenie zaplanowanych na 6 maja 2009r. w Gruzji ćwiczeń NATO-PfP. Pozostałe stwierdzenia organizatorów buntu nie są potwierdzone i są przedmiotem prowadzonego dochodzenia).
    http://police.ge/en/curvi.....tegoryid=1
    Jako stanowisko gruzińskiego rządu wybieram to drugie.

  537. Zofia napisał(a):

    Andrzeju,
    napisałam przecież, ze zarzuty o wojskowy pucz w celu zabicia Saakaszwilego to bzdura. O tym, że przyjdą Ruscy i przyłączą Gruzję do Rosji – też.
    Ty podajesz komunikat MSW, ja się opierałam o komunikat MON. Nieco się różnią od siebie w zależności, którego dnia je publikowano. Jutro mogą być jeszcze inne, jak to w Gruzji.
    Poczekaj jeszcze trochę a będzie jeszcze ciekawiej.

  538. Ewa-Joanna napisał(a):

    Probka

Skomentuj