<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Krótko o moim blogowaniu.</title>
	<atom:link href="http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/</link>
	<description>O Życiu, Rodzinie i Pracy.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 22:04:56 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: jasnaanielka</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76516</link>
		<dc:creator>jasnaanielka</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 15:06:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76516</guid>
		<description>Cytat z Patrycji-Ząb... 
&lt;i&gt; Ludzie, przeciez wyscie tu skansen stworzyli! Naftalina tu tak jedzie ze szkielety w szafie kichaja. Przewietrzenie, o ktorym miner wspominal niedawno, bylo dalece nieskuteczne.&lt;/i&gt;
#
No to ja uprzejmie pytam, co skłania te zagraniczne mole do przebywania w tej naftalinie? Czy nie ma takich blogów, gdzie powietrze świeże i kwiecie pachnie? Sami tu weszli i usiłują nadawać ton z własnej, nieprzymuszonej woli. 
No i próbują przewietrzać blog za pomocą wiatrów. :(((
;
Nawiążę jeszcze do tych epitetów, którymi został tu poczęstowany Potomek. Do czasu wejścia na blog ekipy z Jackowa, nikt tu nikomu nie wypominał lat, nie rugał młodszych i nie lekceważył starszych.  Bo liczy się to, co ktoś ma do powiedzenia, nie zaś to, ile ma lat. Ci w niesłusznym wieku - jeśli im pisane długie życie - mają przed sobą różne życiowe próby. Panie czeka klimakterium, zaś panów rozterki starzejącego się mężczyzny. To nie mija nikogo, jeśli dożyje. I to są sprawy, które każdy na swój własny wymiar musi przetrwać. Albo z tych doświadczeń wyjdzie mądrzejszy, albo zgorzknieje i się obrazi na młodszych od siebie. Wiek, w którym się aktualnie znajdujemy nie jest ani zasługą, ani przywilejem, ani powodem do frustracji. Na ten słuszny pracujemy wiele lat i od nas zależy, jacy jesteśmy. Ten niesłuszny każdemu przysługuje i nie ma się czym przechwalać, bo minie, ani się obejrzycie. :))) Prędzej, niż wam się wydaje.
A Potomek ma to coś, czego tu paru osobom brakuje i jest to strata nie do odrobienia... &lt;b&gt;Kindersztubę&lt;/b&gt;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Cytat z Patrycji-Ząb&#8230;<br />
<i> Ludzie, przeciez wyscie tu skansen stworzyli! Naftalina tu tak jedzie ze szkielety w szafie kichaja. Przewietrzenie, o ktorym miner wspominal niedawno, bylo dalece nieskuteczne.</i><br />
#<br />
No to ja uprzejmie pytam, co skłania te zagraniczne mole do przebywania w tej naftalinie? Czy nie ma takich blogów, gdzie powietrze świeże i kwiecie pachnie? Sami tu weszli i usiłują nadawać ton z własnej, nieprzymuszonej woli.<br />
No i próbują przewietrzać blog za pomocą wiatrów. :(((<br />
;<br />
Nawiążę jeszcze do tych epitetów, którymi został tu poczęstowany Potomek. Do czasu wejścia na blog ekipy z Jackowa, nikt tu nikomu nie wypominał lat, nie rugał młodszych i nie lekceważył starszych.  Bo liczy się to, co ktoś ma do powiedzenia, nie zaś to, ile ma lat. Ci w niesłusznym wieku &#8211; jeśli im pisane długie życie &#8211; mają przed sobą różne życiowe próby. Panie czeka klimakterium, zaś panów rozterki starzejącego się mężczyzny. To nie mija nikogo, jeśli dożyje. I to są sprawy, które każdy na swój własny wymiar musi przetrwać. Albo z tych doświadczeń wyjdzie mądrzejszy, albo zgorzknieje i się obrazi na młodszych od siebie. Wiek, w którym się aktualnie znajdujemy nie jest ani zasługą, ani przywilejem, ani powodem do frustracji. Na ten słuszny pracujemy wiele lat i od nas zależy, jacy jesteśmy. Ten niesłuszny każdemu przysługuje i nie ma się czym przechwalać, bo minie, ani się obejrzycie. :))) Prędzej, niż wam się wydaje.<br />
A Potomek ma to coś, czego tu paru osobom brakuje i jest to strata nie do odrobienia&#8230; <b>Kindersztubę</b></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: głos zwykły</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76510</link>
		<dc:creator>głos zwykły</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 12:26:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76510</guid>
		<description>Ewa-Joanno,
......Jeśli chodzi o wynoszenie się to ono polega na tym, co zaprezentował Torlin, kiedy Zofia pisze się do niego a on milczy, Zofia dalej pisze do niego, a on dalej milczy itd. 
.....Podobną taktykę niekiedy sam stosuje , gdy wpis polemiczny jest tak beznadziejny, iż nie wiadomo, co na niego odpowiedzieć.
.....Oczywiście jeśli takie wpisy się powtarzają, to naturalną rzeczą jest brak chęci podjęcia z danym nickiem dyskusji na jakikolwiek temat.
.... Grupa zaś trampkarzy z Jackowa prezentuje, jak dotąd konsekwentnie poziom prawdziwej chały.
.... Jeśli chodzi o wartości przynależne danej pozycji społecznej jak doktor, lekarz, adwokat, poseł, członek rząd, to jak z nimi jest każda  osoba mieszkająca w kraju wie :D</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewa-Joanno,<br />
&#8230;&#8230;Jeśli chodzi o wynoszenie się to ono polega na tym, co zaprezentował Torlin, kiedy Zofia pisze się do niego a on milczy, Zofia dalej pisze do niego, a on dalej milczy itd.<br />
&#8230;..Podobną taktykę niekiedy sam stosuje , gdy wpis polemiczny jest tak beznadziejny, iż nie wiadomo, co na niego odpowiedzieć.<br />
&#8230;..Oczywiście jeśli takie wpisy się powtarzają, to naturalną rzeczą jest brak chęci podjęcia z danym nickiem dyskusji na jakikolwiek temat.<br />
&#8230;. Grupa zaś trampkarzy z Jackowa prezentuje, jak dotąd konsekwentnie poziom prawdziwej chały.<br />
&#8230;. Jeśli chodzi o wartości przynależne danej pozycji społecznej jak doktor, lekarz, adwokat, poseł, członek rząd, to jak z nimi jest każda  osoba mieszkająca w kraju wie :D</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Torlin</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76508</link>
		<dc:creator>Torlin</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 12:08:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76508</guid>
		<description>Minerze!
Jesteś u mnie pod ochroną.
Pewna osóbka rodzaju żeńskiego chodząca do góry nogami!
Mówię tylko w moim imieniu i nikomu nie narzucam swoich poglądów.
Kobieta w spodniach to jest babochłop.
Kobieta w spodniach to jest chłopobaba.
Mężczyźni w sukienkach nie chodzą.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Minerze!<br />
Jesteś u mnie pod ochroną.<br />
Pewna osóbka rodzaju żeńskiego chodząca do góry nogami!<br />
Mówię tylko w moim imieniu i nikomu nie narzucam swoich poglądów.<br />
Kobieta w spodniach to jest babochłop.<br />
Kobieta w spodniach to jest chłopobaba.<br />
Mężczyźni w sukienkach nie chodzą.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: kaem</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76502</link>
		<dc:creator>kaem</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 10:57:10 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76502</guid>
		<description>BRAIN DRAIN
.
.
Potato rozważa możliwość reaktywowania Jackowo Group. Co myślisz o minerze, rozmarzył się. Nic nie myślę, mowie. Pisior, zdaje się. O, o, właśnie, Potato radośnie wpadł w moje zaprzeczenie jakby. Gdybyśmy go do grupy przyjęli, byłoby razniej. Raźniej w jakim temacie, pozwoliłem. No, mielibyśmy w końcu drugą bramkę. Co mówiąc, otworzył następny okocim. Przecież miner na drugiej bramce  u samego Kuczyńskiego robi, mówię żeby dyskusja nie zamarła. Bo wystarczy, że temat nieswiezy. Szukam przy tym budweisera w lodowce. Chyba wyszedł. Ale został jeszcze Potatowy zywiec. Gdyż on, patriotycznie, amerykańskiego szytu, jak to ujmuje, nie dotyka. Myślę o brain drain, słyszę. Russ, staram się z kuchni przekrzyczeć telewizor, mogę wziąć twój zywiec. W formie pytania to przedstawiłem. Z livingroomu tylko telewizor nadaje. Wracam więc z butelka moskovskaya. Mówiłeś coś o brain drain, proponuję. Nic. Nalałem więc do dwoch papierowych. W domu unikamy zmywaka jak zarazy. Wypiliśmy, Potato polał okocimiem do tych samych kubkow. Zawsze chase ruska with good brew, przypomniał. Nie po raz pierwszy zresztą. O, a Bernard, olśniło mnie. Bernard co, on bez usmiechu. No, ma wracac. Podobno dobry jest. Chyba zbyt natarczywie wypadłem bo słyszę, Bernard persona non grata. I dalej cisza. Jeszcze dwa razy polałem. Miner dobrze rozgrywa podania, wreszcie słyszę. Mówisz o podaniu Wałęsy z woleja czyli Libertasu, wymądrzyłem się. Niepotrzebnie. Nie Wałęsy tylko Potomka, stupid. To jego pieszczotliwe słowo. Gdyby chciał obrazić to by użył dumbo. Polewałem jeszcze kilka razy, Potato otworzył ostatni zywiec. Próbowałem przypomnieć jak to z tym podaniem Potomka było. Ale mi ciąg myśli znikał. Jemu też jego brain drain gdzieś odpłynął. Wiedzieliśmy obaj tylko jedno, śniadanie znów będzie obiadem. Czyli następne szekle zaoszczędzone, jak to niewątpliwie z samego rana usłysze. I jeszcze doda, jak w Chase Manhattan Bank. Znamy te powiedzenia na pamięc od lat. Trzydziesci jeden ich minie w czerwcu.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>BRAIN DRAIN<br />
.<br />
.<br />
Potato rozważa możliwość reaktywowania Jackowo Group. Co myślisz o minerze, rozmarzył się. Nic nie myślę, mowie. Pisior, zdaje się. O, o, właśnie, Potato radośnie wpadł w moje zaprzeczenie jakby. Gdybyśmy go do grupy przyjęli, byłoby razniej. Raźniej w jakim temacie, pozwoliłem. No, mielibyśmy w końcu drugą bramkę. Co mówiąc, otworzył następny okocim. Przecież miner na drugiej bramce  u samego Kuczyńskiego robi, mówię żeby dyskusja nie zamarła. Bo wystarczy, że temat nieswiezy. Szukam przy tym budweisera w lodowce. Chyba wyszedł. Ale został jeszcze Potatowy zywiec. Gdyż on, patriotycznie, amerykańskiego szytu, jak to ujmuje, nie dotyka. Myślę o brain drain, słyszę. Russ, staram się z kuchni przekrzyczeć telewizor, mogę wziąć twój zywiec. W formie pytania to przedstawiłem. Z livingroomu tylko telewizor nadaje. Wracam więc z butelka moskovskaya. Mówiłeś coś o brain drain, proponuję. Nic. Nalałem więc do dwoch papierowych. W domu unikamy zmywaka jak zarazy. Wypiliśmy, Potato polał okocimiem do tych samych kubkow. Zawsze chase ruska with good brew, przypomniał. Nie po raz pierwszy zresztą. O, a Bernard, olśniło mnie. Bernard co, on bez usmiechu. No, ma wracac. Podobno dobry jest. Chyba zbyt natarczywie wypadłem bo słyszę, Bernard persona non grata. I dalej cisza. Jeszcze dwa razy polałem. Miner dobrze rozgrywa podania, wreszcie słyszę. Mówisz o podaniu Wałęsy z woleja czyli Libertasu, wymądrzyłem się. Niepotrzebnie. Nie Wałęsy tylko Potomka, stupid. To jego pieszczotliwe słowo. Gdyby chciał obrazić to by użył dumbo. Polewałem jeszcze kilka razy, Potato otworzył ostatni zywiec. Próbowałem przypomnieć jak to z tym podaniem Potomka było. Ale mi ciąg myśli znikał. Jemu też jego brain drain gdzieś odpłynął. Wiedzieliśmy obaj tylko jedno, śniadanie znów będzie obiadem. Czyli następne szekle zaoszczędzone, jak to niewątpliwie z samego rana usłysze. I jeszcze doda, jak w Chase Manhattan Bank. Znamy te powiedzenia na pamięc od lat. Trzydziesci jeden ich minie w czerwcu.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: dark side</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76501</link>
		<dc:creator>dark side</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 10:56:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76501</guid>
		<description>Dyplomato drogi,
Dla mnie poszanowanie praw mniejszosci jest niejako pochodna demokracji.  masz racje- mozna uzywac go jako papierka lakmusowego. Jest to jednak bardzo trudne do skodyfikowania. Trudno zalozyc , zapisac i wyegzekwowac taki ustroj, jesli nie bedzie w spoleczenstwie woli poszanowania cudzych praw. Polska jako kraj praktycznie jednonarodowy i jednowyznaniowy jest pod wzgledem tej woli bardzo uposledzona:) Raczej demokracja powinna dzialac tak, ze po spelnieniu wszystkich kryteriow, o ktorych pisalam w efekcie mamy ustroj przyjazny mniejszosciom.
Ja pisze bardzo skrotowo, bo temat jest ogromny,  na pewno sie wkradaja jasnosci i niedomowienia.  
Jeszcze jedno- nie wiem skad Ci przyszlo do glowy cos takiego:
.
&quot;Nie zwracalem sie do tej pory do ciebie po imieniu gdyz Jackowem nie chcialem porazic. Teraz kiedy sie to juz stalo, osmielam sie. Mam nadzieje, ze nie wiezmiesz mi tego za zle.&quot;
.
to jest ponury zart. Dyplomato, ja nie zapominam o swoich poczatkach. moja swietlana kariera zaczela sie od wyjazdu do Londynu, gdzie przez kilka miesiecy mieszkalam u kolezanki, ktora wlasnie rozwodzila sie ze swoim mezem i potrzebowala wsparcia w obcym kraju. Moja pierwsza praca, zanim przyjeto mnie do palestry miesiac pozniej :) to bylo robienie i sprzedawanie kanapek w kanapkarni bon bush. Opiekowalam sie tez synem przyjaciolki, zeby jakos odplacic jej za przyjecie mnie pod swoj dach. To byl bardzo fajny czas- z Mateo (synkiem) znalezlismy od razu wspolne zainteresowania - on mial kolejki, samochodziki i klocki oraz autostrade- tak wiec zbudowalismy miasto na pol pokoju dziennego. Byl wieki placz kiedy trzeba go bylo w koncu rozebrac :) wlasnorecznie wycielam mu z drewna balsa bocznice kolejowa, zeby jego pociagi szeroko i waskotorowe (mial 2 rozne kolejki) mialy sie gdzie spotykac :) nauczylam go tez prostego programiku graficznego do budowania wiez z klockow i obracania ich w 3 wymiarach. Potem, gdy przyjaciolka zaczela szkole (studiowala na kierunku- moda i projektowanie ubioru na prestizowej akademii sztuk pieknych w Londynie) a ja pracowalam w biurze dzielilysmy wszystkie obowiazki zwiazane z Mateuszem. Wyprowadzilam sie niechetnie, bo nie chcieli mnie puscic (ale juz czas byl najwyzszy) i do dzis jestem mile widzianym gosciem. Do &quot;mojej&quot; kanapkarni tez czasem zagladam.
.
kaemie,
dziekuje za zaproszenie do Jackowa :) jest mi bardzo milo. za 2 miesiace konczy mi sie kontrakt i zaczynam sie juz zastanawiac co robic dalej. planow mam raczej nadmiar niz brak, dlatego pewnie nie skorzystam tym razem z zaproszenia (no worries:)
pozdrawiam serdecznie :)
.
Panie Snarski,
piosenka &quot;tolko raz&quot; (rzeczywiscie zapierajacy dech w piersiach bas) przypomniala mi jeden z wierszy Kofty, ktory znalazlam w formie muzycznej:
http://www.youtube.com/watch?v=q9k2uev0B2Q</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Dyplomato drogi,<br />
Dla mnie poszanowanie praw mniejszosci jest niejako pochodna demokracji.  masz racje- mozna uzywac go jako papierka lakmusowego. Jest to jednak bardzo trudne do skodyfikowania. Trudno zalozyc , zapisac i wyegzekwowac taki ustroj, jesli nie bedzie w spoleczenstwie woli poszanowania cudzych praw. Polska jako kraj praktycznie jednonarodowy i jednowyznaniowy jest pod wzgledem tej woli bardzo uposledzona:) Raczej demokracja powinna dzialac tak, ze po spelnieniu wszystkich kryteriow, o ktorych pisalam w efekcie mamy ustroj przyjazny mniejszosciom.<br />
Ja pisze bardzo skrotowo, bo temat jest ogromny,  na pewno sie wkradaja jasnosci i niedomowienia.<br />
Jeszcze jedno- nie wiem skad Ci przyszlo do glowy cos takiego:<br />
.<br />
&#8222;Nie zwracalem sie do tej pory do ciebie po imieniu gdyz Jackowem nie chcialem porazic. Teraz kiedy sie to juz stalo, osmielam sie. Mam nadzieje, ze nie wiezmiesz mi tego za zle.&#8221;<br />
.<br />
to jest ponury zart. Dyplomato, ja nie zapominam o swoich poczatkach. moja swietlana kariera zaczela sie od wyjazdu do Londynu, gdzie przez kilka miesiecy mieszkalam u kolezanki, ktora wlasnie rozwodzila sie ze swoim mezem i potrzebowala wsparcia w obcym kraju. Moja pierwsza praca, zanim przyjeto mnie do palestry miesiac pozniej :) to bylo robienie i sprzedawanie kanapek w kanapkarni bon bush. Opiekowalam sie tez synem przyjaciolki, zeby jakos odplacic jej za przyjecie mnie pod swoj dach. To byl bardzo fajny czas- z Mateo (synkiem) znalezlismy od razu wspolne zainteresowania &#8211; on mial kolejki, samochodziki i klocki oraz autostrade- tak wiec zbudowalismy miasto na pol pokoju dziennego. Byl wieki placz kiedy trzeba go bylo w koncu rozebrac :) wlasnorecznie wycielam mu z drewna balsa bocznice kolejowa, zeby jego pociagi szeroko i waskotorowe (mial 2 rozne kolejki) mialy sie gdzie spotykac :) nauczylam go tez prostego programiku graficznego do budowania wiez z klockow i obracania ich w 3 wymiarach. Potem, gdy przyjaciolka zaczela szkole (studiowala na kierunku- moda i projektowanie ubioru na prestizowej akademii sztuk pieknych w Londynie) a ja pracowalam w biurze dzielilysmy wszystkie obowiazki zwiazane z Mateuszem. Wyprowadzilam sie niechetnie, bo nie chcieli mnie puscic (ale juz czas byl najwyzszy) i do dzis jestem mile widzianym gosciem. Do &#8222;mojej&#8221; kanapkarni tez czasem zagladam.<br />
.<br />
kaemie,<br />
dziekuje za zaproszenie do Jackowa :) jest mi bardzo milo. za 2 miesiace konczy mi sie kontrakt i zaczynam sie juz zastanawiac co robic dalej. planow mam raczej nadmiar niz brak, dlatego pewnie nie skorzystam tym razem z zaproszenia (no worries:)<br />
pozdrawiam serdecznie :)<br />
.<br />
Panie Snarski,<br />
piosenka &#8222;tolko raz&#8221; (rzeczywiscie zapierajacy dech w piersiach bas) przypomniala mi jeden z wierszy Kofty, ktory znalazlam w formie muzycznej:<br />
<a href="http://www.youtube.com/watch?v=q9k2uev0B2Q" rel="nofollow">http://www.youtube.com/wa.....9k2uev0B2Q</a></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa-Joanna</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76500</link>
		<dc:creator>Ewa-Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 10:10:23 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76500</guid>
		<description>Miner,
a gdzie jest jakis program tej partii? Podrzucisz?
Wycofanie zgody nawet rozumiem, co za duzo to niezdrowo i tworzy sie precedens. 
Mnie sie wydaje, ze z powodu skladu osobowego moze i powinno sie jej bac. Dlatego bym chciala wiedziec wiecej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miner,<br />
a gdzie jest jakis program tej partii? Podrzucisz?<br />
Wycofanie zgody nawet rozumiem, co za duzo to niezdrowo i tworzy sie precedens.<br />
Mnie sie wydaje, ze z powodu skladu osobowego moze i powinno sie jej bac. Dlatego bym chciala wiedziec wiecej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa-Joanna</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76499</link>
		<dc:creator>Ewa-Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 10:02:11 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76499</guid>
		<description>Zdzislawie,
nie pamietam doslownie, ale cos w tym stylu. Ucieszylam sie, dlatego zapamietalam :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zdzislawie,<br />
nie pamietam doslownie, ale cos w tym stylu. Ucieszylam sie, dlatego zapamietalam :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miner</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76498</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 09:52:48 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76498</guid>
		<description>http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,98456,6606275,Libertas_nie_bedzie_sie_pokazywac_w_Sejmie_.html
.
&lt;i&gt;Szef Kancelarii Sejm wycofał zgodę na zorganizowanie konferencji przez Libertas w sali prasowej parlamentu - podała TVN 24.&lt;/i&gt;
.
no proszę, kolejna odsłona spektaklu p.t. &quot;boimy sie Libertas&quot;</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,98456,6606275,Libertas_nie_bedzie_sie_pokazywac_w_Sejmie_.html" rel="nofollow">http://wiadomosci.gazeta......jmie_.html</a><br />
.<br />
<i>Szef Kancelarii Sejm wycofał zgodę na zorganizowanie konferencji przez Libertas w sali prasowej parlamentu &#8211; podała TVN 24.</i><br />
.<br />
no proszę, kolejna odsłona spektaklu p.t. &#8222;boimy sie Libertas&#8221;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Buraków</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76497</link>
		<dc:creator>Buraków</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 09:47:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76497</guid>
		<description>Zapytam z glupia zupelnie: to wy na powaznie tak? O &quot;Potomku&quot; i o jego &quot;fobiach&quot; jezykowych? Niezbadane sa zakresy ludzkiej infantylnosci!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zapytam z glupia zupelnie: to wy na powaznie tak? O &#8222;Potomku&#8221; i o jego &#8222;fobiach&#8221; jezykowych? Niezbadane sa zakresy ludzkiej infantylnosci!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zdzisław_1</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/05/06/krotko-o-moim-blogowaniu/comment-page-11/#comment-76496</link>
		<dc:creator>Zdzisław_1</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 14 May 2009 09:47:29 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=606#comment-76496</guid>
		<description>Ewo J.
 Ja naprawde i doslownie tak powiedziałem, bys sie wymądrzała?
Mnie zdawało się że twe wypowiedzi wskazują na to że  jesteś mloda osobą (radykalne) a moze już nie pamietam sens tego wymadzania sie przez Ciebie.
A Matka z duzej litery to określenie do znanej mi osoby z blogu i z szacunku dla tego określenia Matka to brzmi dumnie,i my mężczyzni nawet gdybym sie skręcał nie wiem jak to nie uzyskam tego szacunku.
A ja naprawdę nigdy i nikogo nie chce obrażać.
Pozdrawiam</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ewo J.<br />
 Ja naprawde i doslownie tak powiedziałem, bys sie wymądrzała?<br />
Mnie zdawało się że twe wypowiedzi wskazują na to że  jesteś mloda osobą (radykalne) a moze już nie pamietam sens tego wymadzania sie przez Ciebie.<br />
A Matka z duzej litery to określenie do znanej mi osoby z blogu i z szacunku dla tego określenia Matka to brzmi dumnie,i my mężczyzni nawet gdybym sie skręcał nie wiem jak to nie uzyskam tego szacunku.<br />
A ja naprawdę nigdy i nikogo nie chce obrażać.<br />
Pozdrawiam</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

