Wyniesienie na kredyt
LICZNIK PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 467 dni (już poniżej pięćset).
Kiedy Jerzy Buzek został premierem przez wszystkie media toczyła się długo rzeka oblizujących go komentarzy. Nie dawało się tego słuchać, ani oglądać. Wiadomo, jaki był finał. Coś podobnego powtarza się od kilku dni, może nie na tak wielka skalę, ale także już trudne do zniesienia. To bardzo dobrze, że Polak został przewodniczącym Parlamentu Europejskiego, bo sam ten fakt Polskę wynosi bardziej niż mogłoby to zrobić przyznanie nam nawet bardzo ważnego komisarza. Tu akurat siła symbolu ma znaczenie praktyczne w postaci ogólnego zwiększenia pozycji naszego kraju. Ale to jest na razie awans na kredyt. Stało się coś co bardzo mocno zobowiązuje i to zobowiązanie, brzemienne w skutki, pozytywne lub negatywne zależnie, jak zostanie spełnione, nałożone jest na Jerzego Buzka. Miał dobre pierwsze wejścia i został bardzo ciepło przyjęty. Teraz wszystko zależy od tego, jakim będzie przewodniczącym, jaką o sobie zgromadzi opinię podczas praktycznego pełnienia tego trudnego stanowiska. Z nim nie wiąże się wiele władzy w Unii Europejskiej, ale znacznie więcej w parlamencie. I od tego, jak Jerzy Buzek będzie tę władzę sprawował zależało będzie w dużym stopniu to, co parlament dokona, a także to jaka będzie jego realna pozycja w stosunku do wykonawczych władz Unii i na końcu to, czy powiedzą, że warto było powierzyć Polakowi, a więc Polsce tę rolę, czy nie.
Na tym stanowisku można być miłym figurantem, który się do wszystkich uśmiecha, wszystkim potakuje, którego niosą wydarzenia, a on stara się do do nich dopasować, tak, by możliwie ładnie zaistnieć, ale można byc też szefem, który wie dokładnie po co o to stanowisko zabiegał, co i w jakiej sekwencji chce zmienić w działaniu instytucji i zrobić razem z nią dla Unii. I zabiegać o to wiedząc, że nie zawsze się to spotka z uśmiechami i przytakiwaniem, często z niechęcią, czy wrogością, ale zawsze w takim wypadku z respektem i szacunkiem. Mam nadzieję, że mój były szef, którego poznałem przez dwa i pół roku codziennej współpracy okaże się przewodniczącym Parlamentu Europejskiego w tym drugim wydaniu. I jeśli tak się stanie to dopiero wtedy będziemy mogli sobie pogratulować nie na kredyt. A gdyby tak się nie stało, czego nie chcę dopuszczać, to doznamy porażki, która wartość tego ważnego wydarzenia, jakim było wybranie Polaka na szefa parlamentu Europy przekreśli.
Eletroencefalogram Trupa.
Słuchałem debaty budżetowej, a potem wieczorem dyskusji, czy raczej kłótni polityków na ten temat w TVN24. Moim zdaniem opozycja nie dorosła intelektualnie, by zmierzyć się z meritum i z retoryką ministra finansów. Jego wystapienie, było klarowne, konkretne i merytorycznie od strony ekonomicznej przekonujące, zarazem mocne, lecz nie kłótliwe i dobrze wygłoszone. Nie podobalo mi się jego poprzednie długie wystąpienie sejmowe, ale to było doskonałe.
Ze strony opozycji natomiast było jedno, kłótliwe, przesycone do niemożliwości przymiotnikami i epitetami ble, ble, ble brzmiące tak samo. Z prawa PiS-owski powiedzmy puzon posłanki Natali Świat, z lewa towarzysząca jej SLD-owska fujarka posła Napieralskiego. Od dłuższego czasu, gdy słucham obecnego przewodniczącego Sojuszu, a potem kogoś od Kaczyńskich to za każdym razem nasuwa mi się na określenie strategii SLD parafraza tytułu znanej ksiażki – “SLD najlepszy sojusznik PiS”. I dokładnie tak samo było wieczorem w TVN24, gdy wspomniane wyżej dwie osoby waliły zgodnie w posłankę Skowrońską z Platformy niczym kowalka i jej pomocnik, wiadomo, kto tu górą, w podkowę. Pan Napieralski tkwił w fałszu mówiąc, że skoro siedzi w środku między paniami to siedzi między młotem i kowadłem. Nie! Po lewej miał wroga, a po prawej dominującego alianta w udowadnianiu przy pomocy przymiotników i epitetów, a nie argumentów mających wagę, że PO to szkodnicy i nieucy. Ta strategia Sojuszowi nic nie dała, nie daje i nie da. Jak się patrzy na sondaże tej partii od długiego czasu to po statystycznym wyrównaniu drgawek zamieniają się w linię płaską, w wykres elektroencefalogramu trupa. Aż dziw, że w SLD tego nie widzą?

Lipiec 15th, 2009 at 15:23
Z wyboru Buzka ucieszyłam się nie dlatego, że liczę na jego działania, zmierzające do stawiania spraw, dotyczących bezpośrednio Polski jako priorytetowych. Cieszy mnie to, że na eksponowanym stanowisku stanął człowiek wykształcony, umiejący negocjować, nie dający sprawom mało istotnym dla całej Unii pierwszeństwa tylko dlatego, że jakaś grupa w Polsce się tego domaga. Mam nadzieję, że potrafi pogodzić przysłowiowy ogień z wodą. Pewnie konferencje prasowe nie będą jego głównym zajęciem.
Co do drugiej części wpisu Gospodarza, Trupa wietrzę! to zgoda z oceną opozycji lewej i prawej, ze wskazaniem na lewą. Opanowali oni do perfekcji trudną sztukę mówienia równoległego, ale nie synchronicznego. Są jak te dawno używane zagłuszarki fal radiowych… “Nie straszne nam ryki Głosu Ameryki!!!”Ja już przestaję słuchać tych debat z udziałem przedstawicieli różnych partii, bo nie sposób z ogólnego rozgwaru i wrzasków wyłowić jakiegoś sensu. Kiedy zaś się postarać, żeby jednak wyłowić, to się okazuje, że poza zagłuszaniem adwersarza prze4dstawiciele PiS – bo to głównie o nich chodzi – nie mają niczego konkretnego do powiedzenia.No, poza jednym, że Tusk gra w piłkę a rząd nic nie robi.
Żenada.
Lipiec 15th, 2009 at 15:42
jasnaanielko,
ja nie pisałem o działaniach Buzka na rzecz Polski! Tylko o tym jakim będzie szefem parlamentu w ogóle. Moje slowa nie są wzięte z sufitu. A Jemu życzę sukcesu.
Lipiec 15th, 2009 at 16:21
Temat Jerzego Buzka pomijam, bo się już wypowiedziałam, temat drugi – mnie smuci.
SLD pod kierownictwem Grześka Napieralskiego posypało się doszczętnie. Małpowanie PiS, demagogia zagłuszają to, co mają czasem istotnego do pokazania.
Tu trzeba zmiany lidera i to nie dlatego, że akurat mało go osobście cenię na tym stolcu, ale dlatego by uratować lewicę jako taką.
Kilka osób, które odeszły z łona SLD tego nie zrobią, to musi być rewolucja wewnętrzna.
SLD wszedł w koleiny dla niego zgubne i niema w jego szeregach nikogo mądrego, kto przerwałby skutecznie ten chocholi taniec.
SLD jest potrzebny dojrzały i doświadczony polityk, który by to cale towarzystwo wziął do kupy, przy okazji wystawił kilka wyrazistych twarzy (ale nie fircyków w zalotach medialnych), doskonale przygotowanych merytorycznie, które przestałyby się prześcigać z PiS w dokopywaniu PO, ale zaczęły współdziałać z rządzącą koalicją, wyraźnie dając sygnał, że jest to wkład lewicy w dobro ogólne.
Potrzebny jest tam dobry rzecznik, który potrafiłby w sposób inteligentny i na poziomie, a nie wygłupem młodzieżowym – i informować opinię publiczną.
Informacje z regionalnych struktur SLD są żenujące, poza nielicznymi wyjątkami, prezentowane stanowiska wręcz infantylne.
SLD potrzeba pracy od podstaw w budowaniu praktycznie od nowa – współczesnej partii o charakterze lewicowym.
Na razie SLD jest klonem najczęściej PiS, z tym,że jedno ma Radio Maryja na sztandarze a drugie gejów i i aborcje. czyli duperelne skrajności podniesione do potęgi entej.
Sprawy tolerancji, czy przekonań religijnych trzeba przedstawiać inaczej, bo jak na razie mamy karykaturalne poczynania ze strony obu tych partii..
Lipiec 15th, 2009 at 17:49
Sympatyczna Zofio ;
Twoja ocena Napieralskiego jest i tak łaskawa ,likwiduje go pilotem ze wstydu , ta publiczna postać kompromituje nasze miasto ,nie mniej niż inny “orzeł ” Brudziński.
Wybierałem skutecznie Eurodeputowanego prof.Liberackiego ,nie potrafię wyobrazic sobie rozmowy tych panów , bo OCZYM mogliby rozmawiać ze wzajmnym zainteresowaniem ?
Z Serdecznym Pozdrowieniem
Waldemar
Lipiec 15th, 2009 at 18:05
Bywaja wielkie dyskusje i małe dyskusje. Przykład wielkiej dyskusji to nawiazanie do dziejow Unii Lubelskiej oraz proba jej zrozumienia: Przysięga we łzach radości i smutku
http://www.polityka.pl/przysie.....296550,18/
.
Przyklad malej dyskusji: jakie tytuly przysluguja profesorowi Bartoszewskiemu oraz prezydentowi Kwasniewskiemu? Gwoli kontynuacji tych ostatnich rozwazan na odpowiednim prawicowym poziomie, podrzucam propozycje: Jakie stopnie miał Einstein na swiadectwie? Czy Mozart rowno zapisywał nuty? Odpowiedz na te dwa pytania jest oczywista: PiS ma racje, zas Platforma jej nie ma.
.
Zycze owocnych dyskusji i oddalam sie na strone. Pozdrawiam wszystkich.
Narciarz 2 vel Załgany Pajac
Lipiec 15th, 2009 at 18:32
Narciarzu – Ewa-Joanna dała specjalnie dla ciebie link do materiału o genialnym fizyku – więźniu. Warto odszukać i poczytać.
Lipiec 15th, 2009 at 21:40
Zofia
“SLD pod kierownictwem Grześka Napieralskiego posypało się doszczętnie”.
Waldemar
“Sympatyczna Zofio ;
Twoja ocena Napieralskiego jest i tak łaskawa ,likwiduje go pilotem ze wstydu, ta publiczna postać kompromituje nasze miasto …”.
.
Szczecińska frakcja trzódki Pana Ministra obstawiła inną frakcję i masz babo placek, Napierniczak wygrał. :) To i Jacek Piechota też w odstawkę? Co to się porobiło? Gdzie się te postkomunistyczne niebożęta podzieją? Do PiS-u ich nie wezmą, PO ich nie zechce, została tylko partia Wysokiego Musta, czyli Unia Wolności-bis. Na razie jest tam sporo do zrobienia (czytaj: dużo wolnych posad), a i sama inicjatywa zapowiada się arcypoważnie. Najlepszym dowodem jest dzisiejszy hołdowniczy tekst Władka Frasyniuka wobec Wysokiego Musta w GazWybie. Ciekawe czy i Pan Minister się skusi? Najpierw powinien być jednak tekst, ale nie tak połowicznie słuszny jak ostatnio w GazWybie tylko całkowicie słuszny.
Lipiec 15th, 2009 at 22:18
No i mam rację.
Moje poglądy na frakcję “Konserwatyści i Reformatorzy” (nazwa sama w sobie będąca co najmniej kuriozalna, bo konserwatysta jest zaprzeczeniem reformatora) w PE , podzielają …sami Brytyjczycy!
http://fakty.interia.pl/raport.....li,1339479
***
Mawar
temperatury zbyt wysokie w Twojej okolicy, że mózg Ci się nieco zlasował?
W SLD nie jestem od 2001 r, poglądy mam socjal-liberalne, do partii żadnej nie należą, więc o czym Ty raczysz, że tak powiem kolokwialnie – bredzisz?
A tak na marginesie – Jacek Piechota nie jest akurat zainteresowany zbytnio SLD.
Ten Twój Joachim kiepsko Cię informuje, zupełnie nie wie co w lewicowej trawie piszczy.
Lipiec 15th, 2009 at 22:21
Moza tym Mawar,
nigdy nie miałam dobrego zdania o Napieralskim, jako polityku. I nigdy z tym nader negatywnym o nim zdaniem się nie kryłam.
Jesteś dobre 10 lat do tyłu z informacjami.
Ale zamiast bujać w obłokach – może zechcesz skomentować to co się dzieje z PiS w Parlamencie Europejskim, jestem ciekawa Twojej opinii.
Masz jakąś w ogóle?!…
Lipiec 15th, 2009 at 22:23
Ach, znowu literóweczka!
ma być …Poza tym Mawar….
Lipiec 16th, 2009 at 02:14
Jeszcze rok temu wydawało mi się, że PO będzie rządziła przez dwie, góra trzy kadencje. Ale jak widzę jak się rozwija sytuacja, to myślę, że PO może snuć plany na przyszłość w dekadach.
Lipiec 16th, 2009 at 05:34
mikey,
I bedzie nam milosciwie panowac na wieki wiekow amen. Bo zauwaz, ze PO przejela juz PE, w nastepnej sekwencji przejmie cale EU i POlska bedzie od morza do morza do morza do morza. Wszystko zas dzieki spojnej pracy oddanej trzodki blogowej. To po to wlasnie dobijamy PiS, mikey. Tylko jednopartyjnosc moze nam zapewnic pozycje wielkomocarstwowa! Tym co tego nie rozumieja tyle rzeke: wam niezguly tylko kaczki szczać prowadzać, a nie politykę demokratyczna robić.
A tu prezent, mozna powiedziec, od kuzyna z prerii kanadyjskich. W sam raz na wiejskie celebracje owej nadziei, że kiedys byłemu szefowi “będziemy mogli pogratulować nie na kredyt.”
http://www.youtube.com/watch?v.....re=related
Lipiec 16th, 2009 at 06:42
Panie Waldemarze – puzon i fujarka to naprawdę fajurskie zestawienie. Kilkuletnie występy pana Napieralskiego całkowicie uleczyły mnie z lewicowości po polsku. Polityka negatywnego doboru kadr poczyniła w SLD koszmarne spustoszenia.
A co do Buzka.
Moje wrażenia z czasów jego premierowania są nieco inne. Owszem, fatalnie skończył jako premier, ale pod koniec jego kadencji, kiedy AWS po wyborach prezydenckich poszedł w rozsypkę, a piękny Maryjan w odstawkę, to właśnie wtedy Buzek przestał być malowanym premierem. Podejmował przemyślane decyzje. Szkoda, że piękny Maryjan nie wysiadł z tylnej kanapy wcześniej. No i na koniec te cztery wielkie przekształcenia w Polsce, z których do największych osiągnięć zaliczam kasy chorych, tak “pięknie” potem rozwalone przez ekipę premiera Millera. Pozdrawiam.
Lipiec 16th, 2009 at 07:54
Padaja tu czasem sugestie, że jestem fanem Platformy i, że zyczyłbym sobie jednopartyjności w jej wykonaniu. To są przykłady właśnie nie dyskutowania tylko przywalania i dlatego nie polemizuje wprost z autorami takich wypowiedzi, bo nie ma sensu. Ale, dla jasności wyjaśniam. Nie jestem fanem PO ani żadnej partii!! Nie chciałbym aby powstała sytuacja długiej dominacji na scenie jednej tylko partii, chocby była dobra partią, jaka jest PO.
Ale to nie jest problem dnia dzisiejszego. Problemem tym jest istnienie na scenie silnej partii wywrotowej, jaka jest PIS z blokiem prezydenckim. Polska nie ma prezydenta, bo w Pałacu siedzi działacz partii wywrotowej dążącej do zniszczenia obecnego ustroju i Konstytucji. To ten fakt sprawia, że w sondażach pojawiaja sie takie anomalie, jak ta, że rośnie nadal poparcie dla PO i spada dla rządu. To bardzo zdrowa reakcja Polski dzisiejszej, w spółczesnej, która boi sie PiS, partii dnia przedwczorajszego. Najważniejsze więc jest wypędzenie tej wywrotowej partii z Pałacu i pozbawienie jej jakichkolwiek szans powrotu do władzy, jak dlugo nie traci tego wywrotowego rytu. Gdy to sie stanie spadnie lek przed PiS i otworzy sie droga do wzrostu innych partii prosystemowych. Piszę na ten temat tekst do “Gazety”.
Lipiec 16th, 2009 at 08:19
I już nawet wiemy, że nowa partią “prosystemową” która za chwile namaszczą medzia bedzie SD pod przywództwem Pawła Piskorskiego z Olechowskim jako kandydatem na prezydenta.
I wtedy zagrożenie monopartyjnością zniknie, będzie PO i SD jako “walczące” siły…
.
Przy okazji – link do (o zgrozo!) Bernarda: http://bernardo.salon24.pl/115.....literatury
.
mam nadzieję, że się nie obrazi, że go tu podrzucam.
Lipiec 16th, 2009 at 08:25
Jeżeli chodzi o Napieralskiego – od samego początku mu wiernie kibicuję. Nikt tak spektakularnie nie zakopie SLD jak on. Nawet Senyszyn ze Środą na spółę miałyby problem mu dorównać.
Lipiec 16th, 2009 at 14:49
Padajace sugestie dowalania sa powalajace. Wywalanie (z blogu) zas bylo i powalajace i udatne. Wciaz tez pozostaje na liscie nie tylko sugestii ale i coraz szczelniejszej blokady. Ale nie banu! Bo na tym blogu nikt banowany nie byl, jak kiedys zarzekano sie z piana na ustach.
Ze staniem ponad podzialami partyjnymi rzeczywiscie nie ma sensu polemizowac. Bo ktos jeszcze hipokryzji jakiej przez pomylke moglby w tym dopatrzyc. Tak jak przez pomylke dopatrzono sie klamstw ministerialnych.
Zycze wesolego lata. Najzdrowiej na wsi. Choc i tam moga dowalic. Ot chocby za owo “nie chcę dopuszczać porażki, która wartość tego ważnego wydarzenia, jakim było wybranie Polaka na szefa parlamentu Europy przekreśli.”
Ale to nie bylo dowalaniem bylemu szefowi! Bo my tu, niczym Kwach, ponad podzialami, wiecie rozumiecie.
PS. Ta nie-polemika jest pomieszczona tylko i wylacznie w ramach posuchy letniej. Takie podlewanie kwiatkow. Ale nie chwastow!
Lipiec 16th, 2009 at 16:22
Święte słowa!
Kwiatki podlewamy, chwasty olewamy…
Lipiec 16th, 2009 at 17:20
Minister Kuczyński napisał:
“Problemem … jest istnienie na scenie silnej partii wywrotowej, jaka jest PIS z blokiem prezydenckim. Polska nie ma prezydenta, bo w Pałacu siedzi działacz partii wywrotowej dążącej do zniszczenia obecnego ustroju i Konstytucji”.
-
Coś takiego napisał, no chyba szczerze? Wam się wydaje, że to jest demokracja, że możecie nas kontrować, poprawiać to państwo zmieniając ustawy, łącznie z konstytucją. Wam się tak tylko wydaje, ale to złudzenie – nie wy jesteście właścicielami RP, tylko my: Kuczyński i Spółka. A tak właściwie to Spółka z Ubekistanem, Kuczyński jest tam tylko hoplitą. Pan Minister w istocie zdefiniował nam podstawy politycznej filozofii Ubekistanu. Partia, która w państwie teoretycznie demokratycznym chce patrzyć na ręce rządowi i kryjącemu się w jego cieniu Ubekistanowi jest wywrotowa i już. Chyba na organizm Pana Ministra marksistowskie ukąszenie jeszcze działa.
Lipiec 16th, 2009 at 17:38
Gospodarzu
Dopiero teraz przeczytałem uważnie pana wprowadzenie,trudno sie z tymi oczekiwaniami i sądami Pana nie zgodzić,przypuszczam,że nawet “harcownicy” nie powinni mieć jakiś zarzutów.
W mej ocenie Buzka,raczej spodziewam się ze dobrze wypadnie,za Jego konsekwencje i naprawdę wiele przeszkód które musiał pokonać do finału swych zamierzeń należą Mu się pochwały.Pokonać musiał opozycje i przekonać koalicje gdzie też miał przeciwników ,tych reform.
Nie będę sie wypowiadał na temat SLD bo już to zrobiła Zofia oprócz Pana, a także Waldemar ze Szczecina,w zupełności wystarczy,ja tylko bym pewnie powtarzał.Wracając do Buzka świetnie to zrobił Petrel po odpadnięciu Mariana Buzek stał sie w/ mnie politykiem formatu światowego.Byle mu tylko “przyjaciele” nie robili świństw,bo tu w kraju,wiele będzie nacisków (tak uważam) właśnie ze strony “przyjaciół”,mimo że jak to eis mówi sukces ma wielu ojców,ale znając bo zna jak Go poprzednio oceniali i wróżby et cetera tych nacisków o i próśb nie będzie miał tylko atak.Nie biorąc pod uwagę że Przewodniczący Buzek jest teraz posłem Parlamentu EU.Daję Mu duży kredyt zaufania i będę bacznym obserwatorem poczynań i oceny Jedo i przy okazji naszych posłów wszelkiej maści.A pozostając przy oczekiwaniach i ocenach to wielki Kamiński i oczywiście PIS to taki dostali policzek i wielki przewodnicząc,ze nawet “harcownicy” stracili rezon i było bardzo cicho.
Pozdrawiam
Lipiec 16th, 2009 at 17:43
Miner
“I wtedy zagrożenie monopartyjnością zniknie, będzie PO i SD jako “walczące” siły…”
.
Miner, doceń tę niepowtarzalną sytuację. To przecież NOWA SYTUACJA, dlatego Pan Minister taki podenerwowany. Po raz pierwszy od lat jest szansa na prawdziwą normalność. Przecież PO to tylko ersatz normalności, coś jak kawa Kolumbijka za Gierka. Jest kryzys finansowy, PO słabnie, oportuniści odchodzą do nowej perspektywicznej siły Wysokiego Musta, PO się rozpada. I co teraz mamy? Ano mamy znikające zagrożenie monopartyjnością, bowiem SD wzmocnione Ubekistanem (Olechowski, Widacki, Filar etc.) powróci do wypróbowanych sojuszy z PZPR(SLD) i PSL (a cóż im zostaje?). Mamy więc SD, PSL, SLD(PZPR), a więc stary, wypróbowany Front Jedności Narodu. Co by o nim nie mówić, nie był on skażony monopartyjności, przynajmniej z założenia.
:)
Lipiec 16th, 2009 at 17:44
Gospodarzu
Z pobieżnych czytań wpisów wynika ze to teraz Pan będzie celem Naszych “miłych” harcowników. Jak to napisała Jasnaanielka Kwiatki podlewajmy CHWASTY olewajmy.
Pozdrawiam
Lipiec 16th, 2009 at 17:52
Głupota i przerośnięte ego dają niesamowite efekty – opinia The Times’a jest miażdżąca dla PiS, kłopotliwa dla brytyjskich torysów i niewątpliwie będą tego skutki.
http://fakty.interia.pl/raport.....ow,1339731
PiS chyba nie mógł lepiej strzelić sobie samobója i to na międzynarodowym forum.
Mistrzostwo świata w samodestrukcji
Lipiec 16th, 2009 at 18:05
Szanowny Panie Kuczyński.
Pomimo mojej wpadki z blogiem nadal liczę na odpowiedź w sprawie mediów publicznych szczególnie PR II i TVP Kultura (utworzonego notabene za rządów Pisiorów. <– woda na młyn i miód na serce.
Ciągłe lamenty, że PiS jest partią wywrotową, a PO w 90% pańskich wypowiedzi jest chwalone, są dla mnie niezrozumiałe. Wie Pan, ja spadłam z Wenus i proszę o wskazanie 7 grzechów głównych PiSu [i dla równowagi 7 (słownie: siedem) rzeczy, które PO zrobiło zgodnie ze swym programem], z którymi możnaby polemizować vide puzon Pani Natalii-Świat czy nazywanie Pana Prezydenta prezydentem swego brata wybranego przez ponad 50% Polaków, przy jednoczesnym zakrywaniu oczu na przekracząjące wszelkie granice zachowanie chorego Kwaśniewskiego, zwalniającego z więzienia kumpli po wyrokach i wiele innych spraw, które narazie tylko pozostają plotkami.
Osobiście uważam, że PO łącznie z ministrem Rostowskim tak pogubiło się w swoich konfabulacjach, że co wypowiedź to inna wersja, i to pomimo plotek o ręcznym sterowaniu wszystkimi wypowiedziami.
Jak to mówił jakiś mądrala: You can fool all the people some time, you can fool some people all the time, but you cannot fool all the people all the time. Przyjdzie kryska na matyska.
Platforma wg mnie kręci byle trzymać się stołka, a że jest wspierana przez tytuły, które boją się Kaczek jak wody święconej to jej się to udaje. Gdzie te wszystkie ustawy, pokazywane przez Szejnfelda (no dobrze byłam naiwna), gdzie ta transparentność, gdzie zdecydowana walka z korupcją, gdzie drogi, gdzie powracający emigranci, gdzie zniesiony podatek Belki, gdzie 3×15%, gdzie dobrze zarabiający nauczyciele, gdzie prywatyzacja?!. Tylko facet bez prawa jazdy stawia w Polsce fotoradary zamiast budować drogi, szabrowanie walizek na okręcie? hehe, tonącym? Strażak w każdej firmie. Małpki na rynku. Fallus w ręce. Świński ryj na stole. Zabieranie krzesła czy samolotu. Stadion w Wawie za pół miliarda. 58 mln nagrody dla urzędników a 4 miechy później szukanie oszczędności. Czy też 60 mln na szkolenie dla Misiaka, notabene nadal w spółce. Z ostatnich minister Graś. A może salto mortale na NBP w wykonaniu ignoranta Nowaka. Ot nuda veritas. Żałosne. To jest poziom rządzenia i dyskursu, który Pan akceptuje? A może wszystko wolno póki walczymy z PiSem? A to nie jest przypadkiem negacja ustroju czy konstytucji?
Platforma na początku swych rządów miała jeszcze niezły wzrost gospodarczy i zwalanie całej winy na kryzys i na PiS jest po prostu obłudą. A ta propagandowa gra premiera w piłkę to już przelewa czarę goryczy do tego z prezesem banku, którego właściciel wydaje rekomendację 0 zł sprzedaj (Upadek Lotosu) . Żal.
Pozdr
PS. Do jasnej???anielki, dowód nie wprost: Pan Premier nie gra w piłkę, a rząd wykonuje dobrą robotę.
Do Pana Kuczyńskiego: rząd PO i PSL to świetnie przygotowana, twórcza ekipa expertów. Nie no przepraszam, jestem wzruszona szczęściem i Łaską Boską jaka nas spotkała (szczególne dzięki za Pana Nowaka).
PS2. I proszę mnie nie podlewać z łaski swojej. Jo sem kaktus.
Lipiec 16th, 2009 at 18:21
Kasiu,
ad vocem.
Kaktusa też trzeba podlewać, a nawet należy jeśli ma nie zmarnieć (uschnąć !). Mam jednego kaktusa: tzw.fotel teściowej (Echinocactus grusonii). Tyle, że rzadziej, zwłaszcza poza okresem wegetacyjnym, tj. u nas – w zimie.
Lipiec 16th, 2009 at 18:25
I jeszcze jedno, p. Kasiu,
pod pani pytaniem (chociem z Wagi, nie z Wenus): “…proszę o wskazanie 7 grzechów głównych PiSu [i dla równowagi 7 (słownie: siedem) rzeczy, które PO zrobiło zgodnie ze swym programem] skłonny byłbym się podpisać, – zwłaszcza pod jego drugą częścią.
Lipiec 16th, 2009 at 19:31
Nie powiem – przeczytałem, i notkę, i komentarze. Nil novi sub sole. Jakże się cieszę, że na wpisy prawicowców i ich dokuczania można już patrzeć z uśmiechem i politowaniem.
Mnie ciekawi ten link do Bernarda. Ja Go szanuję, nadyskutowałem się z nim za wszystkie czasy, ale zastanawia mnie ten pierwszy komentarz. Rzadko się zdarza, aby po notce poświęconej jakiejś wystawie w blogu natychmiast ukazywał się dwustronicowy komentarz kuratora wystawy, który nawiasem mówiąc (komentarz) ma się nijak do notki.
Ale żeby utrzymać poziom Mawara i Minera, bo byłoby im smutno – to napiszę: Nooooooooo, jeżeli wystawą opiekuje się Pan Krasnodębski, to wystawa MUSI być absolutnie i nieprzebranie znakomita. Wprost cycuś.
Lipiec 16th, 2009 at 19:32
Kasiu – Jak to? Przecież pan premier gra w piłkę – wszyscy to wiedzą.
A czy rząd wykonuje dobrą robotę? Można dyskutować. Ale z samego mówienia takimi skrótami nic, ale to dokładnie nic nie wynika.
Te skróty są do pędzenia wiatrów wyłącznie.
Lipiec 16th, 2009 at 19:41
Kasiu,
która przypominasz mi niejaką katarynę (w swoim stylu pisania, znajomością angielskiego itp.),
Pozwolisz, że wyręczę naszego, Gospodarza w niektórych odpowiedziach.
Co zrobiła dobrego PO np. w polityce transportowej?
Jednak, wbrew temu, co piszesz – coś i to nie mało – zrobiła.
‘
Drogi
Od 16 listopada 2007 r. do 16 lipca 2009 r. podpisano umowy na budowę 864 km dróg krajowych, w tym na 426 km autostrad oraz 438 km dróg ekspresowych, obwodnic i dużych przebudów dróg. Co to oznacza? Ano to, że w trakcie budowy (na różnych etapach inwestycji) jest dokładnie tyle dróg w budowie, poza tymi, które miały podpisane umowy wcześniej.
Teraz dokładniej: podpisano umowy na budowę 78 km autostrad w systemie tradycyjnym (m.in. budowa autostradowej obwodnicy Wrocławia A8, A1 Piekary Śląskie – Maciejów i A1 Maciejów – Sośnica) oraz 348 km w systemie Partnerstwa Publiczno – Prywatnego (m.in. A1 Stryków – Pyrzowice).
Wśród podpisanych umów na budowę dróg ekspresowych znalazły się m.in. S8 od węzła Konotopa do węzła Prymasa Tysiąclecia w Warszawie, S7 Skarżysko-Kamienna – Występa, S74 Kielce – Cedzyna oraz S7 Olsztynek – Nidzica. Podpisano również umowy na budowę obwodnic m.in. Słupska, Kędzierzyna–Koźla, Stargardu Szczecińskiego, Ostrowa Wielkopolskiego, Kraśnika, Mszczonowa, Serocka i Mińska Mazowieckiego.
W tym roku podpisano 10 umów na nowe inwestycje. Wyłoniono wykonawców autostrady A1 Piekary Śląskie – Maciejów, A1 Maciejów – Sośnica, a także dróg ekspresowych S7 Skarżysko-Kamienna – Występa, S74 Kielce – Cedzyna i S7 Olsztynek – Nidzica (wraz z obwodnicą Olsztynka) oraz obwodnic Kraśnika, Kędzierzyna-Koźle, Mszczonowa, Serocka i Mińska Mazowieckiego.
Dotacje unijne docierają z funduszy unijnych do wykonawcy jako refundacja kosztów kwalifikowanych, czyli najpierw trzeba wybudować drogę na własny koszt, przedstawić rachunki, to, co zalicza się do kosztów kwalifikowanych musi być sprawdzone w Komisji Europejskiej, po zamknięciu procedury, która trwa dosyć długo, pieniądze trafiają do wykonawcy a Polska może zaliczyć przelaną kwotę, jako jakiś tam % wykorzystania przyznanych Polsce kwot np. funduszy kohezji czy strukturalnych.
Budowa drogi także trwa, odcinki 20-30 km kilka lat, w zależności od stopnia trudności inwestycji.
Inaczej się buduje na płaskowyżu, inaczej na wyrobiskach kopalnianych.
Jak do tego doliczy się okres procedury refundacji kosztów kwalifikowanych z funduszy unijnych, przyznane pieniądze można określić jako wykorzystane minimum po 3-4 latach od podpisania umowy na budowę jakieś odcinka autostrady czy drogi ekspresowej.
Więc jak umowa jest podpisana w 2007r, to wykorzystanie na nią środków unijnych nastąpi nie prędzej niż po 2010-2011 r. Albo i później.
Jak tego nie rozumiesz, to się raczej nie wypowiadaj, bo elokwencja nie zastępuje wiedzy.
‘
Porty morskie – gazoport, dywersyfikacja nośników energii
Budowa gazoportu w Świnoujściu to decyzja PiS jako hasełko polityczne.
Żeby móc, jak wczoraj podpisać i wydać zgodę na budowę lądowego terminalu gazu skroplonego LNG w Świnoujściu, najpierw trzeba było przyjąć spec-ustawę, zmienić sposób prowadzenia inwestycji, „zabezpieczyć” fundusze, opłacić przetarg na projekty i samo projektowanie itp.
Czyli zrobić wszystko to, czego rząd PiS nie zrobił.
‘
Udrażnianie granicznej Odry dla potrzeb żeglugowych
Przez ponad 5 lat Polacy nie mogli się dogadać z Niemcami na ten temat. Gabinet Tuska doprowadził do sytuacji, w której zostały uzgodnione i zaaprobowane obustronnie tezy do podpisania umowy międzynarodowej, wynegocjowano korzystne współfinansowanie inwestycji przez stronę niemiecką na polskim obszarze. Kilka dni temu w niemieckim Schwedt rząd Brandenburgii i przedstawiciele federalnych dyrekcji dróg wodnych w Niemczech potwierdzili powrót do zaniechanych z powodu nie dogadania się z Polską – inwestycji na kanale lateralnym obok portu w Schwedt. Niemcy będą mogli uprawiać żeglugę morską-rzeczną do tego portu, Polska zyskała zabezpieczenie przeciwpowodziowe i pieniądze na konieczne, odrzańskie inwestycje.
‘
Transport intermodalny i lotniska
Dwa dni temu Komisja Europejska zatwierdziła polski program pomocy mający na celu wspieranie rozwoju transportu intermodalnego, dzięki budowie centrów logistycznych i terminali kontenerowych. Finansowany jest z Funduszu Spójności.
Polskie Ministerstwo Infrastruktury dzięki tej decyzji przyzna dotacje na budowę infrastruktury intermodalnej, zakup sprzętu i rozbudowę infrastruktury portowej.
Pomoc dostępna będzie dla operatorów intermodalnych i zarządców portów.
Maksymalna intensywność pomocy wynosi 50% w przypadku infrastruktury oraz 30% w pozostałych przypadkach. Program będzie realizowany do dnia 31 grudnia 2015 r., a jego budżet wynosi 111 mln euro.
Tego samego dnia zatwierdziła tego samego dnia także program pomocy w wysokości około pół mld euro na rzecz dziesięciu polskich portów lotniczych.
Szacunkowa kwota zgłoszona Komisji Europejskie przez władze polskie przeznaczone jest dla istniejących małych regionalnych portów lotniczych położonych w okolicach Poznania, Rzeszowa, Krakowa, Łodzi czy Bydgoszczy, oraz dla portów lotniczych, które niebawem mają powstać w Lublinie, Modlinie, na Podlasiu, w Olsztynie-Szymanach i Zegrzu Pomorskim.
Wszystkie małe regionalne porty lotnicze będą mogły otrzymać teraz dotacje do pełnej kwoty inwestycji, natomiast porty lotnicze średniej wielkości jak w Poznaniu czy Krakowie skorzystają z maksymalnej pomocy w wysokości 76%.
Dotacja ta jest współfinansowana z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w kwocie 192 mld euro.
Pomoc finansowa zostanie przyznana przez władze na szczeblu centralnym, regionalnym i lokalnym.
Program wesprze między innymi budowę nowych terminali i modernizację pasów startowych. Pomoc finansowa może być udzielona w postaci dotacji, przekazania własności terenów i wyposażenia, a także zastrzyków kapitałowych.
Komisja doszła do wniosku, że wskazana wysokość potrzeb finansowych odpowiada jasno określonym celom interesu publicznego, jakim jest rozwój sieci transportowych i dostępność poszczególnych regionów Polski.
Żeby uzyskać takie decyzje, najpierw trzeba było przygotować stosowną dokumentację i wnioski do Komisji Europejskiej, a tego nie robi się z dnia na dzień. Procedura z reguły trwa ok. 2 lat.
‘
Stocznie budowlane
Wbrew opinii dosyć powszechnej – sprzedaż stoczni, to kilkaset milionów złotych zwracanych dłużnikom stoczni.
Syndyk prywatnej Stoczni Szczecińskiej Porta Holding, (tj. tej, która istniała wcześniej niż przejęta i utworzona przez resort skarbu państwa na jej miejscu – Szczecińska Stocznia Nowa) zapewnia, że banki, Urząd Skarbowy i ZUS na pewno zostaną spłacone, także część kontrahentów będących wierzycielami Stoczni Szczecińskiej Porta Holding. Syndykowi ze sprzedaży majątku udało się uzyskać 400 mln. zł. Wystarczy to na spłatę około połowy zadłużenia. Według Krzysztofy Drzewieckiej, syndyka stoczniowego na liście wierzycieli jest kilkaset firm.
Podobna sytuacja była z nowym tworem stoczniowym pod egidą skarbu państwa – Stocznią Szczecińską Nowa, która na polecenie KE została sprzedana. Długi są liczone w setkach milionach złotych, które trzeba spłacić.
To, że zostaną wreszcie spłacone – to zasługa Komisji Europejskiej i gabinetu Donalda Tuska.
‘
„schetynówek”
Kilka dni temu minister zatwierdził aneksy do list rankingowych w ramach Narodowego Programu Przebudowy Dróg Lokalnych (tzw. „schetynówki”), w województwie zachodniopomorskim. Oznacza to, że powstałe oszczędności w ramach programu zostały przyznane na dofinansowanie dla kolejnych siedmiu projektów w naszym województwie. W sumie zrealizowanych będzie do końca tego roku 41 inwestycji, w nieprzekraczalnym terminie do 30 listopada 2009 r.
Wiesz, co to oznacza dla gmin, zdajesz sobie sprawę ile tych dróg w Polsce będzie wreszcie bez dziur i w miarę przejezdnych, na ile poprawiło się na nich bezpieczeństwo, ile małych zakładów robot drogowych miało zamówienia a ludzi pracę?
***
Kasiu, takich przykładów mogę przytoczyć znacznie więcej.
Podaję tylko te najbardziej charakterystyczne dla branż, którymi się zajmuje na co dzień.
Nim postawisz demagogiczne pytania, najpierw się zastanów nad ich zadanie w sposób publiczny.
Lipiec 16th, 2009 at 20:01
Przytaczam to z wielkim zażenowaniem:
http://www.theparliament.com/n.....legations/
Biuletyn Parlamentu Europejskiego, dzisiaj na pierwszej kolumnie napisał słowa bardzo przykre pod adresem polskiego deputowanego.
Magazyn jest dostępny w Internecie, jest także w każdym komputerze pracownika i deputowanego PE, tak w Brukseli, jak i Strasbourgu.
Lipiec 16th, 2009 at 20:10
Torlin:
ty na prawdę nie potrafisz zrozumieć skąd wziął się ten pierwszy komentarz u Bernarda? Na prawdę nie rozumiesz pierwszego zdania w tym komentarzu? Jak z takim analfabetyzmem funkcjonalnym radzisz sobie w realu? Czy to standardowy poziom udeckich sierot?
Glupis czy tylko strugasz wariata?
.
Lipiec 16th, 2009 at 20:39
no pięknie, zarzucając analfabetyzm funkcjonalny sam się wykazałem debilizmem ortograficznym. Naprawdę, naprawdę, naprawdę…
Lipiec 16th, 2009 at 20:50
Co ja zrobię, że nie jestem tak genialny jak Miner. Każe mi czytać pierwsze zdanie, to je czytam: “W roku bieżącym mija 20. rocznica odzyskania przez Polskę wolności”. No i fajnie, czytam drugi raz: “W roku bieżącym mija 20. rocznica odzyskania przez Polskę wolności.” I nic. W końcu nie wiem, czy jestem głupi, czy strugam wariata.
A mnie się wydaje, że niektóre osoby w obliczu klęski zatraciły poczucie równowagi. Ale medycyna zrobiła ostatnio olbrzymie postępy.
Lipiec 16th, 2009 at 20:56
Dzięki Zosiu, z przyjemnością sobie poczytałem.
Lipiec 16th, 2009 at 21:01
Torlin:
jesteś głupi, pierwsze zdanie brzmi: “Cudowne lata – ze strony wystawy”. Teraz już sam się zmierz z tym problemem tytanie intelektu.
Podpowiedź: autorem komentarza do wpisu Bernarda jest… Bernard.
Czy można to interpretować jako swego rodzaju P.S. do wpisu?
.
Jaka klęska, jaka medycyna? Masz jakiś problem?
Lipiec 16th, 2009 at 21:02
Mawar:
czyli trzeba się strasznie namęczyć żeby jak zwykle dużo namodernizować na scenie politycznej aby na końcu wyszło to co było na początku “modernizacji”…
Lipiec 16th, 2009 at 21:13
Przy rozliczeniu rządu D. Tuska z przedwyborczych obietnic interesowałyby mnie;
- Karta Praw Podstawowych,
- rozliczenie CBA,
- reforma służby zdrowia,
- ograniczenie korporacyjnego sobiepaństwa,
- odpolitycznienie mediów publicznych,
- reforma prokuratury,
- postęp prywatyzacji,
- zerwanie z politycznym nepotyzmem,
i parę innych spraw, realizacji których albo w ogóle nie podjęto albo podjęto ale w sposób “pożal się Boże”, np. reforma służbu zdrowia czy edukacyjna . Najwięcej pozytywnych dokonań rządu D. Tuska dopatrywałbym się w dziedzinie polityki zagranicznej (mimo obstrukcji Prezydenta) ale to za mało aby wystawiać rządowi laurki. Zresztą, – o unikaniu rozwiązywania problemów, kunktatorstwie i odkładaniu załatawiania spraw “na zaś” pod pretekstem prezydenckiego veta piszą także publicyści i komentatorzy rządowi PO życzliwi. Bądźmy więc ostrożni z chwaleniem gdyż oceny i opinie, że rząd D. Tuska nie realizuje obietnic przedwyborczych są dość powszechne i raczej dobrze udokumentowane a nie wszystkie zaniechania rządu dadzą się wytłumaczyć kryzysem czy niechęcią Prezydenta.
Lipiec 16th, 2009 at 21:49
@ Zofia
Nie będziesz mogła powiedzieć a nie mówiłam.
Co do meritum:
1.
http://www.gddkia.gov.pl/dane/standia.pdf
Tam jest wszystko napisane, co za PiSu co za PO. I nie ulega wątpliwości, że za PiSu także podpisywano umowy. Być może za PO więcej, ale czy zdążymy to w tej chwili tylko wola Boska. A mieli mieć wszystko gotowe, i miało ruszyć od razu z kopyta. Pamiętasz zapewne piękny filmik z Grabarczykiem w roli głównej.
Tu masz linka jak to w tej chwili wygląda. Część odcinków już jest przesunięta na później.
http://www.gddkia.gov.pl/article/sprawdz_na_mapie_przygotowanie_drog_i_autostrad/index.php
2.
Inwestycja gazoportu będzie realizowana przez spółkę Polskie LNG sp. z o. o., która działa od maja 2007 r., a jej właścicielem w 100% od 8 grudnia 2008 r. jest Gaz System S.A. (spółka Skarbu Państwa). Więc raczej to nie tylko hasełko. A z ostatniej chwili: Klub PiS chce wyjaśnień, dlaczego w nowelizacji tegorocznego budżetu znalazł się zapis o przekazaniu przez ministerstwo Skarbu Państwa 7 mln zł na zakup nieruchomości pod budowę ambasady Kataru w Polsce. Według resortu skarbu transakcja jest neutralna dla budżetu.
Cóż, PIS nie zbudował także stadionu w Gdańsku czy w Wawie. Co to za argument skoro przestali rządzić w październiku. Zofia, tylko bez dorabiania legendy.
3. Odra, rzeczywiście jest sukces.
4. http://www.pis.org.pl/download.....anstwa.pdf i wyszukaj lotniska.
5. Pamiętaj, że płacimy 100 dolarów więcej niż Japończycy za ten sam katarski gaz. Przemnóż to przez wielkość zakontraktowanego gazu.
I patrz wyżej. Żeby nie było, jestem za gazem z Kataru, jednak cała ta sprawa nie jest bezwonna.
6. Schetynówki. Jest to sukces rządu.
Tylko, że co do PiS także przykładów jest więcej, i chciałabym aby każdy zdobył się przynajmniej na tyle aby je sobie uzmysłowić. Walczę jedynie z tym, że 30% narodu uważa się na tym forum za delikatnie mówiąc idiotów, którzy nie wiedzą co czynią i głosują zmanipulowani i zdrukowani przez RM i Trwam na PiS. I cała ta nagonka, przy spojrzeniu z szerszej perspektywy wydaje się inspirowana.
Np. zgodny atak na Radio Maryja od poniedziałku. Główne niusy w serwisach internetowych to wRodzinie komercha, Rydzyk-faszysta, Geotermia – fuszerka, “Katolik nie może być rasistą”, “Tadeusz Rydzyk jest chory psychicznie”, Palikot: Tadeusz Rydzyk jest prostakiem., “Eskomunika dla Rydzyka!”.
A co do demagogii to przytoczę Ci definicję: demagogia – sposób pozyskiwania zwolenników polegający na odwoływaniu się do ich emocji, oczekiwań i na składaniu nierealnych obietnic. Kojarzy się to z czymś?
@ Jasna???Anielka. Ciekawe, że mając inne zdanie od razu szufladkuje się ludzi. Jedni to harcownicy, siejący wiatry czy prawicowcy. Nie uważam się za prawicowca. Wolę określenie zdrowy rozsądek.
@ Lex. Powaga?
I kolejny raz zwracam uwagę na PR II i TVP Kultura. Nie zarżnijmy ich na politycznym ołtarzu.
Lipiec 16th, 2009 at 21:57
Lex,
prywatyzacja jest prowadzona dosyć dynamicznie, wystarczy, że poszukasz sobie co nieco na stronach.
http://www.msp.gov.pl
Lipiec 16th, 2009 at 21:58
Torlin!
Czy ciebie nie bawi to zaangażowanie minera w sprawę wkurzenia cię do białości i rozpętania kolejnej awantury, zakończonej wyjściem?
Na dobrą sprawę masz własny blog, z którego możesz być dumny i byle kto ci nie podskoczy w kwestii wiedzy wprost renesansowej.
Prostactwo tych ataków jest tak straszne, że aż śmieszne.
Śmiej się Pan z tego!
Dobranoc.
Lipiec 16th, 2009 at 22:16
Co na temat prywatyzacji pisze MSP na swoich stronach to jedno a co się zrobiło faktycznie to zupełnie inna sprawa, ( trudno od MSP oczekiwać przyznania, że “nie wychodzi”), chociaż trzeba przyznać; -w tym przypadku kryzys działaniom prywatyzacyjnym nie sprzyja, więc ten akurat zarzut gotów jestem “odpuścić”. Natomiast w odniesieniu do pozostałych spraw wyniki są mizerne lub wręcz żadne. Uważniejsi ode mnie i bardziej “oblatani w temacie” obserwatorzy i komentatorzy działalności rządu D. Tuska przykładów rozmijania się deklaracji przedwyborczych z powyborczymi dokonaniami mogliby podać znacznie więcej i – powtórzę – nie wszystkie zaniechania da się wytłumaczyć kryzysem czy prezydencką dywersją.
Lipiec 16th, 2009 at 22:18
Zofia
“Wybór 37-letniego Kamińskiego wywołał zdumienie z powodu jego przeszłości. W 1999 r. trafił on na nagłówki prasowe w Polsce, gdy jako poseł do Sejmu przyjechał do Londynu złożyć hołd generałowi Augusto Pinochetowi (ściganemu przez hiszpańskiego sędziego śledczego Baltasara Garzona za ciężkie zbrodnie i aresztowanego z jego nakazu – red.)” – przypomina “Times”.
http://fakty.interia.pl/raport.....ow,1339731
.
Jak dobrze, że “Times” nie wie, że na tym blogu regularnie czci się innego krwawego dyktatora – Jaruzelskiego, bo wykluczyłby, na razie moralnie, Pana Ministra oraz jego Trzódkę, właśnie pracującą nad zbiorową hagiografią naszego rodzimego dyktatora. Już powinni czuć się wykluczeni komentatorzy znanego w Europie Radia TOK FM. Gwiazda tamtejszego komentatorstwa, niejaki Wołek Tomasz, był w Anglii (wraz z Kamińskim i Markiem Jurkiem) składać hołd Pinochetowi. Nie sądzę, aby “Times” akurat Wołka przeoczył.
Lipiec 16th, 2009 at 22:30
Kasia: “You can fool all the people some time, you can fool some people all the time, but you cannot fool all the people all the time”.
.
Przetłumaczmy Panu Ministrowi, bo to ładne: Możesz cyganić wszystkich przez jakiś czas, a niektórych nawet przez cały czas, ale nie możesz zawsze oszukiwać wszystkich.
Ale spodziewam się, że w odpowiedzi Pan Minister poleci Obamą: “Yes we can”. :)
Może ktoś zaproponuje lepsze tłumaczenie, wprawdzie udało mi się zejść z 26 słów oryginału do 18, ale za cenę utraty tak lubianej przez stylistów anafory (you can fool). Coś za coś.
Lipiec 16th, 2009 at 22:34
Zofia
“… prywatyzacja jest prowadzona dosyć dynamicznie”…
.
Dość dynamicznie, piszesz? Z naciskiem na “dość”?
:)
Lipiec 16th, 2009 at 22:41
Lex
“Przy rozliczeniu rządu D. Tuska z przedwyborczych obietnic interesowałyby mnie”.
- Karta Praw Podstawowych,
- rozliczenie CBA,
- reforma służby zdrowia,
- ograniczenie korporacyjnego sobiepaństwa,
- odpolitycznienie mediów publicznych,
- reforma prokuratury,
- postęp prywatyzacji,
- zerwanie z politycznym nepotyzmem.
Mentalnie to już chyba jesteś na pozycjach kaczystowskich z tym krytykanctwem. :)
Ponieważ ja wiele się nie spodziewałem zadowoliłbym się realizacją obietnicy likwidacji obowiązku meldunkowego. Niczemu to nie służy, a tylko z komuną się kojarzy. No, chyba że tak ma być.
Lipiec 16th, 2009 at 22:50
Mawar,
ku pamięci z Wikipedii:
“Nie wiadomo dokładnie, jaka liczba opozycjonistów została poddana represjom w trakcie 17 lat rządów Pinocheta.
Próby oszacowania tych danych zostały przeprowadzone przez specjalnie do tego celu powołaną parlamentarną Narodową Komisję Prawdy i Pojednania, której przewodniczył senator Raúl Rettig. Według raportu tej komisji, śmierć poniosło 2095 osób, zaś 1102 osoby zostały uznane za “zaginione bez wieści”(nie ma na to jednak stanowczych dowodów).
Komisja ta zgromadziła też dowody, świadczące o masowym stosowaniu tortur i pozasądowym przetrzymywaniu tysięcy osób przez juntę Pinocheta, nie podała jednak szacunkowej nawet liczby ofiar tych represj
Junta Pinocheta posługiwała się również licznymi skrytobójstwami, także poza granicami Chile.
Do najgłośniejszych tego rodzaju spraw należy zamordowanie w 1976 przy pomocy samochodu-pułapki w Waszyngtonie byłego ambasadora Chile Orlando Leteliera oraz dwa lata wcześniej generała Carlosa Pratsa w Buenos Aires, który był poprzednikiem Pinocheta na stanowisku głównodowodzącego Armii Lądowej.
***
Ja nie mam nic do dodania.
Jakoś nikt na świecie nie publikuje pod adresem gen. Jaruzelskiego podobnych tekstów.
***
Wystarczy mi to, co dzisiaj napisano w PE , nt. Kamińskiego.
Gorszej “rekomendacji” chyba nikt z Polaków od lat nie dostał.
Gdyby PiS miał odrobinę rozumu wycofałby faceta z PE i to natychmiast.
Przynajmniej PiS wyszedł by z twarzą z awantury z torysami i tym co się będzie działo w ciągu najbliższych dni.
Brytyjczycy nie popuszczą. A tzw. “gęba” będzie PiS-owi rosła.
Lipiec 16th, 2009 at 22:58
Mawar,
kojarzenie Kamińskiego z nazizmem czy neonazizmem – nie jest czymś, nad czym można przejść do porządku dziennego.
A to jest akurat jeden z argumentów torysów, publicznie podawany. Żadna partia z wielowiekową tradycją na mezalianse z takim typkiem nie pójdzie.
Zakoduj sobie to w głowie raz a dobrze, bo za wygłupy Kamińskiego i innych prostaków i rasistów jak o. Rydzyk z którym PiS lubi kolaborować – PiS zapłaci b. wysoką cenę.
Lipiec 16th, 2009 at 23:01
Lex,
a to wiadomość chyba dla Ciebie mila?!
PAP podał przed chwilą, że PO spełniła obietnicę wyborczą – Sejm znowelizował ustawę
O rozdzieleniu funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego zdecydował Sejm, nowelizując ustawę o prokuraturze. Za nowelizacją głosowało 279 posłów, przeciw było 160, nikt się nie wstrzymał. Nowelą zajmie się Senat.
Lipiec 16th, 2009 at 23:07
Zofia
W Chile … “śmierć poniosło 2095 osób, zaś 1102 osoby zostały uznane za “zaginione bez wieści”(nie ma na to jednak stanowczych dowodów).
.
A z czego wnosisz, że gdyby komunizująca lewica pod przywództwem tow. Allende nie została obalona przez Pinocheta ofiar byłoby mniej? Pewnie tylko byłyby inne. Historycy zauważyli, że kiedy lewica sprawuje dyktatorskie rządy to ofiar jest znacznie więcej niż kiedy robi to prawica (porównaj stosunek ogólnej liczby ofiar komunizmu do ofiar nazizmu w Europie, przypomnij sobie o Kambodży, o rewolucji kulturalnej w maoistowskich Chinach etc.)
Podlicz ofiary komunizmu w Polsce, na stronie ipn.gov.pl znajdziesz dane. Bohater twojej bajki Jaruzelski umacniał władzę ludową od samego początku aż do końca.
Lipiec 16th, 2009 at 23:38
Zofia
“A to jest akurat jeden z argumentów torysów, publicznie podawany. Żadna partia z wielowiekową tradycją na mezalianse z takim typkiem nie pójdzie”.
.
Od byłej dziennikarki, nawet komunistycznej, można chyba wymagać rozumienia tekstu oraz kontekstu, jak i bieżących lektur zasadniczo różniących się od popularnych agitek medialnych? Czy może nie? No przecież skoro Kamiński jest takim potworem, co dzieci jada na surowo to dlaczego i w PE i UK nie zajęto się nim tydzień, miesiąc rok temu? Cały czas był europosłem. Zamiast dalej tłumaczyć bardzo interesujący kontekst ukladu sił w PE (który nasz prasa oczywiście przemilcza żeby nie przerywać nirwany buzkomanii) polecam cytat, który to kompetentnie wyjaśnia:
“Siła netto, słabość brutto i zamilczanie”
“Dość zaskakujące, że we wszelkich dyskusjach nad polityczną siłą w PE dwóch największych polskich partii w ogóle nie pojawia się motyw reelekcji J. M. Barroso na fotel szefa Komisji Europejskiej. Socjaliści, którzy chcą razem z chadekami rządzić w parlamencie w oparciu o coś w rodzaju “paktu stabilizacyjnego” z jednej strony spowodowali przesunięcie terminu rozstrzygnięcia tej kwestii z ostatniego szczytu na jesień, a z drugiej “przestrzegają” chadeków przed współpracą z frakcją Konserwatystów i Reformatorów. Nic w tym dziwnego, skoro w przypadku dojścia do skutku koncepcji lidera frakcji Liberałów i Demokratów (EPL) G. Watsona – koalicji chadeków, konserwatystów i liberałów – socjaliści pozostaliby wprawdzie bardzo silną, ale jednak opozycją”.
http://foxx.salon24.pl/115469,.....wielka-gra
Lipiec 17th, 2009 at 00:03
Lex,
Gdybym miala zapytac pana Tuska o realizacje obietnic, zadalabym bardzo podobne pytania. Po dwoch latach mozna juz bylo zadzialac troche wiecej, a zrobiono bardzo malo. Jedynie moze o prywatyzacje bym sie nie martwila, bo to lezy w interesie otoczki PO, wiec na pewno dojdzie do skutku, choc moze nie tak jak to sobie wyobrazaja optymisci.
A z tym meldunkiem, to masz Mawar 100% – drobna sprawa a niezalatwiona. I po kij to komu, taki meldunek?
Zofio,
w podanym przez Ciebie linku Kaminski wychodzi tylko na pieniacza. A to juz moj wniosek, bo autor powstrzymuje sie od wszelkich ocen uczciwie przedstawiajac fakty. McMillanowi-Scott moze sie nie podobac polityczne zaplecze Kaminskiego, jego prawo, moze te niezadowolenie wyrazic, moze starac sie “wygryzc” kaminskiego – wszystko to miesci sie w granicach demokracji.
Ale twoj komentarz nie jest obiektywny delikatnie mowiac.
Osobiscie owego Kaminskiego nie znosze ze wzglegow czysto estetycznych. Ze wzglegow ideologicznych tez, ale to na drugim miejscu. Ale jednak ludzie go wybrali, wiec wola boska i skrzypce – musimy zaakceptowac ow wybor niespecjalni esobie samym utrudniajac owa akceptacje.
Lipiec 17th, 2009 at 00:53
Mawar,
w wybielaniu jesteś geniuszem w manipulkowaniu jeszcze większym
Niestety porównyanie gen. Jaruzelskiego do Pinocheta jest dosyć prostackim zabiegiem i byle rzetelny historyk Ci dowiedzie, żeś manipulator.
Tu nie ma porównania.
***
Jako dziennikarka ” była a nawet komunistyczna”, choć nic nie wiem, bym znajdowała się na żurnalistycznej emeryturze – nieźle się orientuję, co w Parlamencie Europejskim piszczy.
Tekst czytany rozumiem, konteksty także, a informacje czerpię na ogół spoza mediów.
Natomiast nie bardzo rozumiem, jak sobie PiS wyobraża zmienić ponad półwieczną tradycję Wspólnoty Europejskiej w podejmowaniu decyzji,
Przecież Ty nawet nie wiesz że Kamiński bywał tylko czasami europosłem, nawet nie cała kadencję a nie cały czas, jak twierdzisz.
Zaliczył 3 lata z 5-ciu, niczym pozytywnym się nie wsławiając, poza demagogią.
No bo niby czym miałby się wsławić, jest nikim zawodowo? Ma licealną maturę i nic ponadto. Trochę dziennikarzył prowincjonalnie, był dyrektorem radia w Łomży, wszystko bez efektów
Przy takich kadrach PiS chce wprowadzać swoje porządki w PE?
Przecież tak s
Dla kogo miałby być Kamiński partnerem – dla b. premierów, ministrów, szefów partyjnych szczebla centralnego, dyplomatów, polityków po
Postaw przed lustrem Mawar swoje PiS i powiedz uczciwie – to są partnerzy?
Po co motyw reelekcji Barroso, skoro decyzje dawno zapadły a szefowie fakcji się dogadali?!
Zadajesz pytania jak dziecko, które po raz pierwszy jedzie tramwajem.
Zapomniałeś jak został wybrany Rassmusen na szefa NATO, kto podał nominację, kto poparł i jak wcześniej to zrobiono?
Poza Parlamentem Europejskim istnieje coś takiego jak Rada Unii Europejskiej (Rada Europejska) nie myl z Radą Europy.
Decyzje zapadają w gronie b. wąskim a poprzedza to bardzo precyzyjna praca dyplomatyczna w zaciszach gabinetów, w rozmowach szefów państw itp.
Wolne wybory o PE – wolnymi wyborami, ale już w samym PE – jest multum instrumentów jawnych i mniej jawnych, by grono tych ponad 700 ludzi zebranych z 27 państw należycie spacyfikować i ustawić w stosownych koleinach.
Tu liczy się interes gospodarczy państw członkowskich a nie fanaberie nowych członków, którzy w Unii są za
Nikt ich nie będzie zmieniał, bo nie ma takiej potrzeby.
To co przytaczasz z “salunu” to tylko takie wariacie na temat.
Ten, kto je snuje, nie ma pojęcia o Wspólnocie Europejskiej, sile np. Angeli Merkel i głosu Niemiec w politycznych manewrach unijnych.
Lipiec 17th, 2009 at 00:56
6 zdanie od dołu brzmi:
…Tu liczy się interes gospodarczy państw członkowskich a nie fanaberie nowych członków, którzy w Unii są zaledwie 5 lat, a nie 50. u obowiązują konsekwentnie wypracowane i sprawdzone przez półwiecze Wspólnoty – reguły…
Lipiec 17th, 2009 at 01:04
Ewo-Joanno,
ja nie neguję wyboru Michała Kamińskiego do PE, ja stwierdzam tylko, ze Kamiński nie będzie tolerowany przez torysów i to się odbije na PiS.
Wrzawa medialna w Wielkiej Brytanii, chociaż kanikuła, zrobi swoje.
Na Wyspach nie lubi się takich skandalików, prestiż korony jest naruszony, a na tym punkcie Anglicy są wyczuleni. Dla konkurencyjnej wobec torysów Partii Pracy to gratka, cymesik podany na tacy pod nos.
Zachciało się torysom po 20 latach rozwodu z chadekami w PE, to teraz oberwą po uszach. To będą gierki za kulisami, niewidoczne dla przeciętnego obserwatora.
Do EPP, europarlamentarnych chadeków przecież należą Francuzi, są tam liczni Niemcy, oni też mają swoje porachunki z Brytyjczykami i ich torysami.
Lipiec 17th, 2009 at 01:14
idę spać, coś na dobranoc:
Pomarańczowa rewolucja w wersji komedio-dramatycznej – czyli obrady ukraińskiego parlamentu:
http://wyborcza.pl/1,75248,682.....jowie.html
Lipiec 17th, 2009 at 05:11
Nelu!
Wielkie Dzięki za przywrócenie do normalności. A ja już chciałem – o głupi – pisać o różnicach pomiędzy tytułem a pierwszym zdaniem.
Lipiec 17th, 2009 at 06:02
Dzięki Mawarowi przejrzałam na oczy i teraz się postaram zupełnie inaczej widzieć pielgrzymkę naszego Misia do Pinocheta. Otóż ten Wielki Mąż Stanu, jakże niesłusznie potępiony przez współczesny świat, a nawet osądzony jak jaki zbrodzień, w gruncie rzeczy uratował czarną duszę Salwatora Allende od potępienia wiekuistego.
Aż strach pomyśleć, jakich strasznych zbrodni dopuściłby się ten podły typ, gdyby ten drugi Wojownik Światła nie powstrzymał go od tej sromoty. Trzeba mieć duszę czystą i umysł przenikliwy, aby docenić świętość Pinocheta. I te właśnie cechy ma w nadmiarze Michał Kamiński, nasz święty młodzianek.
On jeszcze pokaże całej Europie!
My przy okazji też będziemy mogli podziwiać.
Zofio – dzięki za informacje, bo ja się zastanawiałam, jakież to wykształcenie odebrał M. Kamiński i … komu?
Dzień mi się zaczął od dobrej nowiny. Pod jej wpływem będę dobrze myślała o prawdziwym patriocie polskim.
Istny AMOL – ach!!! co za ulga!!!
Lipiec 17th, 2009 at 06:14
Mawar,
ale ci jednak Zofia ta sola jest! ;)
Lipiec 17th, 2009 at 06:28
Torlin – 5:11
A widzisz? Sam potwierdzasz, że racja była!
Każdy ma prawo myśleć i nawet mówić, że jest od kogoś innego mądrzejszy. Albo jest ta demokracja i wolność słowa, albo nie.
Lipiec 17th, 2009 at 06:31
Torlin: sprowadzajac dyskusje do płaszczyzny “czy tytuł jest pierwszym zdaniem” z triumfem przechodzisz do porządku dziennego nad niezdolnoscia rozumienia słowa pisanego, która się wykazales. Jak zawsze widząc podpis pod tekstem już przed przeczytaniem wiesz ze tekst jest dobry/zły (mądry/głupi) itp. To dowód na klapki na oczach, kolejny.
Teraz czekam na rytualne słowa oburzenia/obrzydzenia/zniesmaczenia połączone z postulatem odebrania prawa głosu myslacym inaczej :)
Lipiec 17th, 2009 at 06:37
Jasnaanielka: uzupełnienie do Twojego radosnego wpisu o poranku:
http://www.kos.media.pl/?p=88
Lipiec 17th, 2009 at 07:29
miner – dzięki za link. Przeczytam, kiedy wrócę z pracy, bo długawy.
Może się umocnię w tym przekonaniu, które już po przeczytaniu tego komentarza o uwolnieniu Chile od większych męczarni powzięłam.
A może do tego czasu wypowie się ktoś mądrzejszy ode mnie – czego nie wykluczam. Jestem osobą skromną i nie mam przesadnego mniemania o własnych wiadomościach na tematy różne.
Lipiec 17th, 2009 at 07:49
Miner,
a czy to naprawde wazne? Tu i teraz?
Lipiec 17th, 2009 at 07:58
E-J:
nie wiem co konkretnie ważne “tu i teraz”. Allende? Wygłupy Torlina?
Ostatnio widzę, że ważne “tu i teraz” jest to co zarządzi Zofia, ewentualnie nieważne jest to co uzna za nieistotne Torlin.
.
Na przykład przed chwilą przeczytałem, że “Trybuna” może dzisiaj upaść. Kto by pomyślał… To chyba też mało istotne tu i teraz.
.
W skali “medialnej” na przykład sprawy istotne tu i teraz to:
- Rydzyk i telefonia komórkowa
- Rydzyk i głupie żarty z Murzyna
- Pawlak i podróże pociągiem
- Buzek na jewropejskim stolcu
.
Sprawy nieistotne tu i teraz to na przykład:
- budżet i jego kreatywne naciąganie
- ustawa medialna i intencje jej twórców
- list europejskich prezydentów do Obamy
Lipiec 17th, 2009 at 08:44
Miner,
Allende oczywiscie!
Torlin jest wazny.
Z Zofia przesadzasz :) Troche sie czasem madrzy, ale raczej wypowiada sie nieglupio i ja ja bardzo cenie za wypowiedzi gospodarczo- morskie.
‘
Niestety sprawy wazne sa niemedialne i zle sie sprzedaja. Choc moze to sprzedawcy sa po prostu zli?
A moze to jest wlasnie poslannictwo mediow panstwowych, to udzielanie wszechstronnej, obiektywnej informacji? :)
Lipiec 17th, 2009 at 08:54
E-J:
Allende – zawsze warto pokazywać jak wyglada krzewienie socjalizmu w praktyce IMHO. Jasnaanielka wpadła w tak radosny nastrój pisząc o Pinochecie/Allende, że miałem wrażenie, że po prostu nie wie kim był ten drugi. Stad moja reakcja.
.
Zofia – nigdy nie dyskutowałem z nia na tematy transportowo-morskie bo po prostu nie znam się na tym. Natomiast co do większości jej wypowiedzi spoza tego zakresu, nie muszę chyba pisać, co o nich sadzę.
.
W Polsce chyba już jest nieważne jakie media – prywatne czy państwowe. Przecież taka M. Olejnik na przykład będzie nieobiektywna niezaleznie od tego czy bedzie miała swój program w TVP czy TVN. Jej znakiem firmowym jest robienie zadymy z kwestii nieistotnych.
Swoją drogą co znaczy zwrot “państwowe media” w chwili obecnej?
Lipiec 17th, 2009 at 09:17
Miner,
a ja sie z toba nie zgodze. Z tym krzewieniem socjalizmu :)
Byc moze gdyby spanikowane USA nie mieszaly w regionie, wyszlo by Chilijczykom nieco lepiej z tymi reformami.
Czy naprawde uwazasz za sluszne, ze 90% ziemi nalezy do 2% mieszkancow danego kraju? Co do bankow, fabryk mozna miec pewne watpiliwosci, ale ziemia?
Moim zdaniem, przyszlosc ludzkosci lezy w “socjalizmie”, czyli w socjalnym podejsciu do obywateli i gospodarki. Niestety, po obecnym kryzysie wyraznie widac, ze na dobra wole posiadaczy nie ma co liczyc, chciwosc ludzka bowiem nie ma granicy, a o fair play przyt duzych pieniadzach to mozna zapomniec. Nie da sie utrzymac pokoju w zadnym panstwie i na swiecie, bez interwencji i polozenia barier dla pewnych dzialan.
Panstwowe media dla mnie, to te finansowane czesciowo przez panstwo. No wiem, wiem, ze brzmie naiwnie. ;) Ale u mnie to dziala o dziwo.
Lipiec 17th, 2009 at 10:07
Przyznam się, że nie bardzo rozumiem celu przedstawienia politycznego autorstwa b. prezydentów Polski i Czech oraz innych b. decydentów z krajów postsocjalistycznych skierowanego do prezydenta USA Baracka Obamy i z apelem o ….bardziej rygorystyczną politykę wobec Rosji i „nie zapominanie o Europie środkowej”
Wg polskich mediów:
(…)„Europa Środkowa i Wschodnia są na politycznym rozdrożu, a w regionie wzrasta nerwowość” – napisali do prezydenta Obamy byli prezydenci, premierzy i szefowie dyplomacji z państw dawnego bloku wschodniego.
(…)W liście do Baracka Obamy politycy zaapelowali o prowadzenie zdecydowanej i opartej na wartościach polityki wobec Rosji.
(…)”Gdy nowa administracja Obamy wyznacza priorytety swej polityki zagranicznej nasz region jest jednym z tych, o które Amerykanie przestali się martwić. Chwilami mamy wrażenie, że polityka USA była tak udana, że wielu amerykańskich urzędników doszło teraz do wniosku, iż nasz region (…) można i skupić się na innych kwestiach strategicznych. Wielu zakłada, że proatlantyckie nastawienie regionu, jego stabilność i dobrobyt będą trwały wiecznie. To pogląd przedwczesny” – piszą prezydenci i apelują do Obamy, by nie zapominał o Europie Środkowowschodniej. (…).
O jakie to „wartości” w polityce wobec Rosji chodzi – nie znalazłam ani słowa.
List został wczoraj przedstawiony w Waszyngtonie na konferencji zorganizowanej przez politologa Rona Asmusa, związanego z Partią Demokratyczną, współautora polityki rozszerzenia NATO na Wschód. W konferencji brała udział była szefowa amerykańskiej dyplomacji Madeleine Albright, która wylała przysłowiowy kubeł zimnej wody na rozpalone głowy b. decydentów z Europy Wschodniej.
Dla mnie osobiście ten list, jest to przypadek wręcz kuriozalny.
Trudno mi o nim pisać, bowiem nie znam w pełni jego treści, ale wyłącznie omówienia medialne lub relacje korespondentów z USA.
Ale spróbuję.
Moim pierwszym wrażeniem, jakie odniosłam czytając polskie doniesienia medialne na ten temat – jest przeświadczenie, że autorzy listu otwartego do prezydenta Obamy nie akceptują do końca akcesji swoich krajów do Wspólnoty Europejskiej, albo nie do końca rozumieją, na czym polega członkostwo ich kraju we Wspólnocie Europejskiej.
Jest to dla mnie szokujące, bowiem pod listem podpisali się tacy politycy jak Vaclav Havel czy Aleksander Kwaśniewski.
Drugim wrażeniem, jakie odniosłam jest uświadomienie sobie, że byli prezydenci i inni decydenci państw postsocjalistycznych nie do końca nauczyli się być obywatelami wolnego, samodzielnego unijnego kraju i świadomie lub podświadomie, tęskną za opieką hegemona, którego widzą w Stanach Zjednoczonych. Ta wolność, która niesie państwom postsocjalistycznym nie tylko przywileje, ale i obowiązki, jaką przyniosło członkostwo w Unii Europejskiej – jest trudna do zaakceptowania i tęsknią za realizowaniem doktryny Trumana przez NATO, czemu natomiast sprzeciwia się i to mocno, jądro Wspólnoty, jakim są „stare” państwa Unii, z Niemcami i Francją na czele. I za czym powoli opowiada się aktualna administracja w Waszyngtonie.
W Europie obserwować można pewien paradoks – prezydent Obama cieszy się wielką tu sympatią i szacunkiem, natomiast samo USA wręcz przeciwnie. Jest totalnie krytykowane za inicjowanie wojen na świecie i wciąganie w nie NATO oraz za globalny kryzys finansowy.
Jest to opinia tak powszechna, że nie pojawia się tylko w wypowiedziach ludzi z ulicy, ale także na takich platformach spotkań politycznych jak Międzynarodowa Konferencja Bezpieczeństwa, szczyty unijne lub NATO, czy też w publicznych wypowiedziach liderów państw „starej” Unii.
Autorzy listu są dokładnie zaprzeczeniem tej ogólnoeuropejskiej tendencji.
Nie tak dawno, prezydent Kwaśniewski usłyszał na własne uszy od polityków i dziennikarzy niemieckich, że to traktowanie USA na kolanach jest objawem „ naiwności i romantyzmu”, a wchodzenie w tyłek Stanom Zjednoczonym jest poczytane jako „zdrada Europy”.
Kraje postsocjalistyczne, po obaleniu muru berlińskiego, jak pojmuje to Europa Zachodnia, a po walce „Solidarności” z „komuną”, jak pojmuje to Polska, ustawiły się z jednej strony – w roli bitego do tej pory dziecka, któremu od wszystkich należy się zadość uczynienie oraz wszechstronna opieka. Z drugiej strony, zwłaszcza Polska – w roli totalnego zwycięscy nad komunizmem, któremu należy się nieustająca renta i zadośćuczynienie, niejako dozgonna kontrybucja wojenna.
Wspólnota Europejska przyjmując Polskę i inne kraje postsocjalistyczne do swego łona uważa, że zrobiła bardzo dużo.
Kupiła i dała przysłowiową „wędkę” oraz całe oprzyrządowanie wraz z osobistym ekwipunkiem, nauczyła łowić, wydała kartę wędkarską z jednoznacznymi zasadami, jakie obowiązują podczas połowów, wyznaczyła bogaty w zasoby akwen, ale nie ma zamiaru tych połowów wolności i dobrobytu za nie robić.
Poza tym Wspólnota wymaga, by kraje te dostosowały się do Wspólnoty, a nie na odwrót.
Koniec z byciem beniaminkiem.
Potwierdziła to wczoraj w swoich wypowiedziach Madeleine Albright, dziś kibicująca administracji Baracka Obamy. Cytuję za Gazetą Wyborczą:
(…) Autorom listu mówiła, że ich “analiza jest ważna”, jednak “powinniście się cieszyć, że dziś nie jesteście jednym z głównych problemów polityki zagranicznej USA”.(…) Choć Albright przyznała, że niektóre problemy opisane w liście do Obamy “wynikają z niedostatecznej uwagi”, jaką czasem przykłada się w Waszyngtonie do spraw naszej części Europy, przestrzegała, by środkowi Europejczycy “nie czuli się ofiarami” braku zainteresowania USA: – Powinniście chcieć być nie problemem, a częścią rozwiązania problemów, partnerem USA.
Padło też pewne znamienne zdanie, cyt. za GW:
– Romans Europy Środkowej i USA się skończył. To efekt sukcesu tych stosunków w latach 90., pomyślnego rozszerzenia instytucji zachodnich – mówił znany politolog Charles Gati z Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa. – Trzeba się do tego przyzwyczaić, te czasy już nie wrócą, Ameryka “odfajkowała” Europę Środkową i koncentruje się na zupełnie innych wyzwaniach.
W USA list przyjęto publiczny list do Obamy raczej jako przesadny, choć publicznie nie odważono się stwierdzić – że niepotrzebny. Potwierdzono także linię Wspólnoty Europejskiej wobec Rosji, której nie akceptują autorzy listu do Obamy.
Podaję za PAP:
(…) - Rozumiem wasze niepokoje, ale nie dojdzie do sprzedaży waszych interesów. List zresztą powinien byś skierowany raczej do przywódców krajów zachodnioeuropejskich, bo to oni są bardziej skłonni, niż my, do ustępstw na rzecz Rosji – powiedział były wysoki urzędnik administracji a obecnie ekspert Korporacji Rand, F.Stephen Larrabee.
- Nie napiszemy takiego listu do nich, gdyż sami należymy do Unii Europejskiej – ripostował prezes węgierskiego Centrum na rzecz Demokratycznej Transformacji, ambasador Istvan Gyarmati.
Lipiec 17th, 2009 at 10:14
Zofio
Czytałem Twoją odpowiedz do Kasi znakomita bo przyda się każdemu, i jak napisałaś z jednej tylko dziedziny ,tobie bliskiej,bo nia sie interesujesz.Jestem przekonany że polemiki nie będzie bo jak tu dyskutować z faktami. Kasia juz ten temat nie poruszy ,bo nie ma argumentów.Wystarczy że napisała że Tusk gra w piłke ze leniwy i że rząd nic nie robi.Obowiązek “spełniła” . Ale ja coś sie dowiedziałem na temat” nic nie robienia” Rządu i to dzięki Kasi.
Wyszło Jej trochę nie po “myśli”
Dziękuje Kasiu.
Pozdrawiam
Lipiec 17th, 2009 at 10:21
E-J: jest taki film – “Soviet story”, który pięknie pokazuje czym jest socjalizm. Na przykładzie socjalizmu sowieckiego i hitlerowskiego. Własciwie oddaje on wiernie to czym jest socjalizm w kwestiach światopoglądowych i potem w realizacji praktycznej.
To ustrój, który ma na sumieniu najwięcej ofiar w XX wieku, ja nie mam żadnych wątpliwości co do jego oceny. Argumentacja “system dobry tylko ludzie sie nie sprawdzili” do mnie nie dociera.
.
http://pl.wikipedia.org/wiki/The_Soviet_Story
Lipiec 17th, 2009 at 10:27
Zofia,
brawo!
Tu masz calosc listu
http://wyborcza.pl/1,75248,682.....ntral.html
Lipiec 17th, 2009 at 10:32
Miner,
zdecyduj sie na cos.
Albo komunizm albo socjalizm.
W koncu socjalizm mamy w tej chwili w Szwecji, Danii, Holandii. To nie wpadaj w histerie i uzywaj bardziej precyzyjnych okreslen, np. socjalizm narodowy ( Niemcy) albo dyktatura proletariatu ( Rosja).
Nie jest dobre dla dyskusji jezeli miesza sie semantyke.
Ja popieram panstwa i systemy typu “socjalnego” i twierdze, ze to nasza przyszlosc. Dlatego, ze wraz ze wzrostem swiadomosci humanistycznej rosnie nasza odpowiedzialnosc. Innej drogi nie potrafie sobie wyobrazic.
Lipiec 17th, 2009 at 10:46
E-J:
Rozumiem, że “socjalizm narodowy” jest zły a “socjalizm” jest dobry. Dla mnie jeden pieron. I tak zawsze konczy się tak samo. Tylko skala zniszczeń może się różnić. A to małe pocieszenie.
Nie wiem jakich precyzyjnych pojęc nalezy używać do okreslenie tego co jest na przykład na Kubie, w Chinach, w Korei tak aby nie nazywać tego “socjalizmem”. W PRL jak rozumiem panował ten dobry “socjalizm” czy może jednak “realny socjalizm”?
.
Kryzys, przez który się obecnie przedzieramy tez miał duzo wspólnego z “socjalizmem”. Te wszystkie regulacje, majstrowanie przez bank centralny przy stopach, dokładanie do upadających prywatnych firm. Ale jak rozumiem to też jest nieprecyzyjne bo ten “socjalizm” obdarzysz jakims innym przymiotnikiem aby go odróżnić.
.
Prawdziwy “socjalizm” to ten w Danii? No to proponuję porozmawiać z mieszkańcami Bornholmu na temat jakości służby zdrowia leczącej 2 letnie dziecko paracetamolem z zapalenia płuc. Nie potrafiącej sobie poradzić z odebraniem na wyspie porodu bliźniaczego bez powikłań. Wprowdzającego regulacje nakazujące zakup drugiego konia do gospodarstwa bo jeden się nudzi. Obciażającego mieszkańców absurdalnie wysokimi podatkami. Wprowadzającego w świadomości mieszkańców, że bycie majętnym jest raczej powodem do wstydu niż dumy.
.
Ten “socjalizm bezprzymiotnikowy” też mnie nie przekonuje. Widziałem go w praktyce. Dziękuje bardzo.
.
I w sumie uważam, że dokładanie tych przymiotników to tylko mutacja stwierdzenia “system dobry ale ludzie się nie sprawdzili”.
Lipiec 17th, 2009 at 10:55
Miner,
a co proponujesz w zamian?
Lipiec 17th, 2009 at 11:00
To chyba oczywiste – kapitalizm.
Lipiec 17th, 2009 at 12:17
Miner,
bądź tak miły i wyjaśnij mi co ma umiejętność odbioru porodu bliźniaczego na wyspie Bornholm z ustrojem zwanym socjalizm lub kapitalizm?
Wg Ciebie w ustroju socjalistycznym na tej maleńkiej duńskiej enklawie nieopodal Szwecji ma istnieć służba zdrowia wyposażona w specjalistę położnika wraz z medycznym zapleczem, przygotowanego do odbioru porodu z ciąży bliźniaczej?
A ile wg Ciebie takich porodów jest na Bornholmie w ciągu roku albo nawet w ciągu 5 lat?
Taki poród powinien być odebrany w specjalistycznej klinice.
Jedyny szpital jest w Roenne, największym mieście na wyspie (42,6 tys. ludzi), czyli w takim polskim powiatowym miasteczku.
Reszta miast – to miejscowości mniej więcej wielkości “mojej” wsi gminnej do 3 tys. ludzi.
Czy Ty czasem myślisz, jak piszesz?
.
Lipiec 17th, 2009 at 12:24
Ty sie miner nie wykrecaj – sprecyzuj dokladniej jaki to ma byc kapitalizm – bo przeciez w tych krajach, o ktorych mowilam, jest kapitalizm. I w Argentynie jest kapitalizm, i w USA i w Australii i Zimbabwe. I kazdy z nich jest jakby inny :)
Lipiec 17th, 2009 at 14:26
E-J: bezprzymiotnikowy kapitalizm. W wersji idealnej najlepiej z najmniejszym udziałem państwa. Wszak rozmawiamy o naszych “chciejstwach”.
.
Zofia: jak zwykle masz 100% racji. Nie ma żadnego przełożenia miedzy systemem gospodarczo-politycznym a funkcjonowaniem publicznej służby zdrowia.
Matka, która niemal straciła dziecko (gdyby nie to, że wskoczyła w ostatnim momencie na prom i popłyneła do Polski prywatnie leczyć dziecko) nie wyglądała mi na zachwyconą. Tym bardziej, że u siebie nie miała mozliwości skorzystac z prywatnego lecznictwa bo takowe nie istnieje.
Jeżeli chodzi o ciążę bliźniaczą – tak! według mnie kraj który łupi swoich obywateli z zarobionych pieniędzy na takim poziomie na jakim robi to Dania ma obowiązek zapewnić takie minimum jak odebranie niepowikłanego porodu bliźniaczego na miejscu.
.
A jeżeli chodzi o myślenie, to juz dawno ustaliliśmy, że Ty jestes jedyną osoba myslącą na tym blogu, do tego skromną i wyważoną.
Lipiec 17th, 2009 at 15:05
Miner,
a dlaczego ta matka (o ile była Polską) nie udała się do szpitala w Roenne lub nawet Ystad (znacznie bliżej promem, niż do Polski, promy kursują jak tramwaje) wyposażona w stosowne dokumenty z NFZ, jakie otrzymuje się, udając zagranicę (posiadając przy tym wykupione stosowne ubezpieczenie)?
Ceny w Danii są stosowne do kieszeni Duńczyków, a nie Polaków. Takiego “socjalizmu” to w Danii jeszcze nie ma!
Możesz mi wyjaśnić, jakiego państwa miała paszport matka z dzieckiem, która jechała je leczyć prywatnie do Polski, bo na Bornholmie nikt nie potrafił? I pobliskim Ystad także. Nie wspominając o Kopenhadze, do której z Bornholmu dotarłaby znacznie wcześniej niż do Polski., tj w granicy najwyżej 3 godz.
Prom do Ystad circa 30- 60 min, kolej z Ystad do Kopenhagi przez Malmoe, kolejne 30 min – 14 min i godzina na wszelkie przesiadki.
Turysta w UE ma swoje wcale nie małe przywileje i nikt mu laski nie robi z opieka lekarską, z tym, że musi mieć stosowne dokumenty i ubezpieczenia.
Lipiec 17th, 2009 at 15:09
Miner
masz tu instrukcję z najbardziej dla Ciebie wiarygodnego źródła i nie opowiadaj banialuk o matce, która musiała ratować się ucieczką z Bornholmu do Polski by ratować zdrowie dzieciaka u prywatnego eskulapa.
http://ekonomia.opoka.org.pl/p.....skiej.html
Lipiec 17th, 2009 at 15:53
Matka nie była Polską i nikt jej nie robił laski.
Jest obywatelką Danii. Uciekła do polskiego prywaciarza bo chciała wreszcie dostać coś innego niż paracetamol dla dziecka, któremu już w Polsce zdiagnozowano obustronne zapalenie płuc.
.
Dlaczego serwis “opoka.org” jest dla mnie najbardziej wiarygodnym źródłem?
Dlaczego stawiasz tezę, że przytoczona historia jest nieprawdziwa?
Dlaczego nie znając detali sprawy wybrałaś jeden wariant, który pasuje do Twojej wersji?
Lipiec 17th, 2009 at 15:56
Zapomniałem dodać, ze oczywiście masz 100% racji, jesteś jedyna myśląc osoba na tym blogu, jesteś skromna i wywazona.
Lipiec 17th, 2009 at 16:16
No i znowu, albo przemilczeć całą sprawę, albo znowu powtarzać, co było już setki razy powtarzane. Cała Europa i Ameryka mówi o naruszaniu podstawowych zasad przez Rosję (wolę to słowo od “wartości”), jedyna Zofia, jak zwykle, jeżeli chodzi o Rosję, kompletnie nie wie, o co chodzi. A tu brzydki psikus, to zaniepokojenie ciągłym podważaniem zasad wyrazili ludzie nie będący prawicowcami i którzy słynęli z umiarkowania. Ponieważ zaraz napiszesz, że nie wiesz, o co mi chodzi, to przedstawię trzy fundamentalne zasady łamane przez naszego sąsiada:
1. niedotrzymywanie podpisanych umów, łamanie ich w momentach odpowiadających Rosji,
2. zmienianie podpisanych umów w trakcie ich obowiązywania w zależności od swojej sytuacji,
3. posługiwanie się w stosunkach międzynarodowych szantażem.
Jedno z podstawowych praw prawa rzymskiego “pacta sunt servanda” jest Rosji nieznane.
Tylko proszę Cię, nie każ mi dawać przykładów.
Lipiec 17th, 2009 at 17:07
MINER
odnosnie Twgo wpisu i podanego linku do filmu o kapitalizmie i sowiecki socjalizmie chyba to YouTubie da sie to ściągnąć na komputer?
Jestem zainteresowany i oczywiście przetłumaczyć na Polski?
pozdrawiam
Lipiec 17th, 2009 at 17:11
Zofia
.
“Porty morskie – gazoport, dywersyfikacja nośników energii Budowa gazoportu w Świnoujściu to decyzja PiS jako hasełko polityczne. Najpierw trzeba było przyjąć spec-ustawę, (…) Czyli zrobić wszystko to, czego rząd PiS nie zrobił.”.
.
Z ostatniego posiedzenia sejmowej komisji gospodarki: “Prezes PGNiG Michał Szubski wyjaśnił, że negocjacje między PGNiG a Qatargas rozpoczęły się na początku 2007 roku. “PGNiG prowadziło rozmowy z kilkoma różnymi partnerami – zarówno producentami, jak i pośrednikami w handlu gazem skroplonym” – zaznaczył Szubski”.
W na początku 2007 roku premierem był J. Kaczyński. Szubski wyznaczony został na szefa PGNiG przez rząd Platformy.
http://gazownictwo.wnp.pl/gawl.....1_0_0.html
Lipiec 17th, 2009 at 17:11
Torlinie,
owszem, oczekuję przykładów.
Bo to co napisałeś – to są slogany a nie konkrety.
Zwłaszcza chodzi mi o te podpisane i złamane umowy, najlepiej międzynarodowe. Np. z Polską.
Takie same ogólnikowe zarzuty można postawić Polsce.
Poza tym zasady – to nie wartości.
Przy okazji – wolno zmieniać umowę w trakcie jej trwania, jeśli stosowne klauzule zostały w tej umowie zawarte. Umowa – to pisemny akt dwóch umawiających się stron w konkretnej sprawie i z określeniem warunków na jakiej ową umowę zawierają.
Drogi Torlinie, chyba wiesz, ze
każde państwo, Rosja także może zrywać umowy, zawieszać je, wprowadzić na nie moratorium, jeśli naruszają one interes tego państwa. Oczywiście w granicach prawa międzynarodowego, które dane państwo zobowiązało się przestrzegać.
Państwo zaś suwerennie podejmuje decyzję, kiedy i jakie jej interesy zostały naruszone.
Interes Rosji nie musi być akurat taki sam, jak np. interes Polski.
***
Skoro uważasz, że b. przywódcy krajów Europy Wschodniej mieli rację, ujawniając swoje negatywne stanowisko wobec relacji USA-Rosja w liście publicznym do prezydenta USA, to dlaczego w takim razie, w Europie i USA ten list został przyjęty, określmy to delikatnie – to jako naiwny albo przesadny.
Dlaczego politycy Zachodu uważają, ze stosunek Polaków do USA jest “romantyczny” i bez sensu, że to co robią wobec USA – zaliczają do “zdrady Europy”.
Czy też, jak piszesz pod moim adresem – “jak zwykle, jeżeli chodzi o Rosję, kompletnie nie wiedzą, o co chodzi”.
Lipiec 17th, 2009 at 17:18
#
To pisze Mawar:
Jak dobrze, że “Times” nie wie, że na tym blogu regularnie czci się innego krwawego dyktatora – Jaruzelskiego
#
.
A z czego wnosisz, że gdyby komunizująca lewica pod przywództwem tow. Allende nie została obalona przez Pinocheta ofiar byłoby mniej? Pewnie tylko byłyby inne.
#
No… mnie właśnie wpadło w oko słowa; Pewnie tylko byłyby inne
Za kogo ty Mawar uważasz uczestników tego blogu?
Kilka lat Allende miał realną władzę i coś tam coś tam zrobił dla dodania sobie blasku. Więc ile było tych ofiar terroru S.A. ?
Proszę o jakieś konkretne liczby, bo jak na razie, to tylko się wzbudzasz sam ze siebie. Artykuł, który dostałam do poczytania od minera, owszem przeczytałam. Pod artykułem są jeszcze głosy komentatorów – zainteresował mnie ten długi, ostatni. Oj nie zgadza się on z autorem artykułu. Ja sobie poczytałam dane liczbowe, przytoczone przez Zofię o liczbie ofiar Pinocheta. Z twojej strony oczekuję takich, rzetelnych danych o ofiarach Allende. Skoro twierdzisz, że generał tak wspaniale przysłużył się swemu krajowi, to wykaż, że był powód, aby tyle zbrodni popełnić w imię wyższego celu. Dla mnie niestety Pinochet pozostanie zbrodniarzem i żaden z niego katolik, tylko ordynarny bigot. Bo dla katolika święte jest hasło Zło dobrem zwyciężaj
A stawianie postaci gen Jaruzelskiego obok Pinocheta jest zwykłą niegodziwością.
Od biedy można by było porównywać Pinocheta z gen. Franco… no ale ten kiedy już do władzy doszedł po trupach, zrobił dla Hiszpanii wiele dobrego. Co nie zmienia faktu, że był zbrodniarzem.
Lipiec 17th, 2009 at 17:20
Ale przewrotność losu!
Dziennikarka TVN, słynna “małpa w czerwonym” wg Lecha Kaczyńskiego – zostanie rzeczniczką polskiego szefa Parlamentu Europejskiego!
http://wiadomosci.wp.pl/kat,10.....omosc.html
Kal widać epitety i wyzwiska serwowane ludziom przez braci Kaczyńskich – nobilitują.
Lipiec 17th, 2009 at 17:21
@ Zdzisław
Kasia Says: Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.
lipiec 16th, 2009 at 9:49 po południu
Proszę nie posądzaj mnie o oneciarstwo nie mając dowodów. Pytania zadałam, bo szukam na nie odpowiedzi. Na wątek o drogach znalazłam, jednak nie w pełni mnie to usatysfakcjonowało jak zapewne przeczytasz w poście z biurka Pana Kuczyńskiego.
Pozdrawiam
PS. PR II i TVP Kultura zamiatamy pod dywan.
Lipiec 17th, 2009 at 18:52
Się u mnie totalnie w ciągu godziny zachmurzyło. Szaro dookoła.
Grzmi, leje jak z cebra, ale nieco lżej oddychać, bo od wczoraj duchota nie do wytrzymania. Ulga nadciągnęła z południowego zachodu.
Wyłączam się na weekend.
Do miłego poczytania, po niedzieli
Lipiec 17th, 2009 at 18:53
Zdzisław_1
Da się ściągnąć. Instrukcja na stronie:
http://www.pobieraczyoutube.pl/
Lipiec 17th, 2009 at 19:17
Bohdan
Wykorzystam
Lipiec 17th, 2009 at 19:48
“każde państwo, Rosja także może zrywać umowy, zawieszać je, wprowadzić na nie moratorium, jeśli naruszają one interes tego państwa. Oczywiście w granicach prawa międzynarodowego, które dane państwo zobowiązało się przestrzegać.”
Nie istnieje takie prawo. Po prostu. Nawet klauzula rebus sic stantibus nie dopuszcza jednostronnego wypowiedzenia, jest ono niedopuszczalne. Naprawdę, poruszanie po raz setny tych samych tematów, gdy po wymienieniu przez mnie Ty odwrócisz kota ogonem – nabiera barwy groteski. Kończąc tę beznadziejną dyskusję dla przykładu:
1. Art. 14 Umowy o stosunkach prawnych między Polską i ZSRR: “Polskie statki handlowe przepływające przez radziecką część Zalewu Wiślanego i Cieśninę Pilawską w obu kierunkach – zgodnie z wcześniej zawartymi porozumieniami”. Umowa w dalszym ciągu obowiązuje, ponieważ zgodnie z art. 52 w sposób automatyczny przedłużana jest o kolejne 5 lat chyba, że jedna ze stron zawiadomi stronę przeciwną o zerwaniu umowy na 6 miesięcy wcześniej.
2. W 1995 r. Gazprom zobowiązał się wybudować drugą nitkę gazociągu jamalskiego do 2001 r., ale tego nie zrobił. Aby przeprowadzić po swojemu zaszantażowała Polskę, że nie będzie dostarczać surowca i Polska się poddała w 2003 roku. Zasady!
3. Gmach RWPG był własnością wszystkich państw należących. Rosja zajęła gmach bez żadnego odszkodowania.
Nie no, mam dosyć, żebym ja musiał o tak oczywistych sprawach pisać, to nie do pojęcia.
Lipiec 17th, 2009 at 20:55
@ Zofia lipiec 17th, 2009 at 5:20 po południu
To co dopiero tekst bałwan (i z setka innych) o obecnym prezydencie. To dopiero nobilitacja, i to od Samego byłego prezydenta.
Nie umniejszając nic a nic dorżniętej watasze ministra nawróconego, która obecnie plądruje Polskie stateczki w Rotterdamie (Z Brukseli niedaleko).
Lipiec 17th, 2009 at 21:12
jasnanielka
.
“Za kogo ty Mawar uważasz uczestników tego blogu”?
.
Poza poroma wyjątkami z trzódkę Pana Ministra. :)
.
“Kilka lat Allende miał realną władzę i coś tam coś tam zrobił dla dodania sobie blasku. Więc ile było tych ofiar terroru S.A.” ?
.
Allende zmierzał w kierunku zainstalowania w Chile komunizmu. Takie próby, udane lub nieudane, zawsze kończyły się wojnami domowymi, rzeziami lub ludobójstwem. W najlepszym przypadku czystkami. Taka jest historia komunizmu, nic na to nie poradzisz.
Chciałaś coś o Allende, to proszę:
.
“Allende wprowadza reformy”
“Prezydent Allende rządzi dzięki Jedności Narodu, koalicji lewicowych partii. Partia Socjalistyczna (w istocie marksistowska) jeszcze w 1967 r. przyjęła uchwałę, zgodnie z którą “wybory to tylko ograniczona forma działania”, natomiast “trzeba przygotować chilijską klasę robotniczą do walki zbrojnej”. Prezydent Allende wypełnia te założenia. Eduardo Frei, lider chilijskiej Chadecji i były prezydent tego kraju pisze w 1973 r. w liście do włoskiej chadecji: “Ambasada Kuby została przekształcona w faktyczne ministerstwo z większym personelem niż nasze MSZ. (…) Ludzie znani na tym kontynencie jako aktywiści guerilli znajdowali zatrudnienie w administracji publicznej, a wielu z nich poświęcało swój czas paramilitarnemu treningowi i zakładaniu szkół partyzanckich”. W całym kraju tworzą się bojówki komunistyczne siejące terror. Niektóre dzielnice stolicy Chile i część małych miast i wsi na prowincji są “wyjęte spod prawa”. Rządzą nimi uzbrojeni przez Kubańczyków pospolici kryminaliści zapisani do lewicowych partii. Kraj popada w coraz większy chaos. Bojówki komunistyczne zabijają coraz więcej osób – co bogatszych chłopów i sklepikarzy. Reżim Allende ustawowo podwyższa wszystkim płace o 40 – 70 proc. Jednocześnie wszystkie ceny zostają zamrożone. Powoli kończą się rezerwy dewizowe banku centralnego. Do dziś nie policzono wszystkich zbrodni reżimu Allende.
W sierpniu 1973 Sąd Najwyższy uznaje kilku ministrów winnych popełnienia przestępstw przeciwko Konstytucji Chile. We wrześniu parlament chilijski uznaje rząd i prezydenta Allende za niekonstytucyjne i wzywa głównodowodzącego wojskami lądowymi i garnizonem w stolicy do zaprowadzenia “ładu konstytucyjnego”.
Jesli cię zainteresuje to podam link, jest tego znacznie więcej.
Lipiec 17th, 2009 at 21:14
Torlinie,
pewnie Ci będzie przykro, ale tezy z listu do Obamy, skierowanego przez Kwaśniewskiego, Wałęsę i innych b. decydentów państw postsocjalistycznych rząd USA po prostu – odrzucił.
http://wiadomosci.onet.pl/2010.....,item.html
Pozostaje zanucić pod nosem cichutko;
…po co nam to było, po co?….
Lipiec 17th, 2009 at 21:18
Zofia
.
“Się u mnie totalnie w ciągu godziny zachmurzyło. Szaro dookoła”.
.
No to skorzystaj z okazji i zajrzyj tu:
http://kuczyn.com/2009/07/15/w.....ment-79743
.
Przeoczyłaś moją odpowiedź albo już wiesz, że minęłaś się z prawdą, mówiąc oględnie.
Lipiec 17th, 2009 at 21:22
Drogi Torlinie,
nieśmiało zawracam Ci uwagę, ze takiego państwa jak ZSRR już od dawna niema, nie istnieje.
Polska sama przyznała, ze przespała sprawę umowy o żegludze na zalewie Wiślanym.
Poza tym napisałam wyraźnie, chyba nie przeczytałeś dokładnie i zrozumiałeś to co chciałeś, a nie to co napisałam, a napisałam jednoznacznie:
(…) wolno zmieniać umowę w trakcie jej trwania, jeśli stosowne klauzule zostały w tej umowie zawarte. Umowa – to pisemny akt dwóch umawiających się stron w konkretnej sprawie i z określeniem warunków na jakiej ową umowę zawierają.
(…)
każde państwo, Rosja także może zrywać umowy, zawieszać je, wprowadzić na nie moratorium, jeśli naruszają one interes tego państwa. Oczywiście w granicach prawa międzynarodowego, które dane państwo zobowiązało się przestrzegać.
Udajesz, czy przeoczyłeś?
Lipiec 17th, 2009 at 21:34
Kasiu,
nie rozumiem coś napisała, możesz jakoś prościej?
***
Mawar,
a gdzie moja pomyłka?
Czy ja wyżej pisałam o dostawach LNG czy o budowie gazoportu?
Wróć do tekstu i sprawdź.
Poza tym, gwoli prawdzie – decyzje o dostawie gazu dla Polski Katar podjął nie na skutek rozmów z PGNiG ale z premierem (Tuskiem).
To co opowiada prezes PGNiG można między bajki włożyć. Jego wypowiedź jest wysoce kuriozalna. Powiedziawszy oględnie. Takie dyrdymały można mówić posłom i tak uwierzą.
Lipiec 17th, 2009 at 21:47
Zofia
“Dziennikarka TVN, słynna “małpa w czerwonym” wg Lecha Kaczyńskiego – zostanie rzeczniczką polskiego szefa Parlamentu Europejskiego!
http://wiadomosci.wp.pl/kat,10…..omosc.html
Kal widać epitety i wyzwiska serwowane ludziom przez braci Kaczyńskich – nobilitują”.
.
Oczywiście, że tak, na tym także polega ich wielkość. :) Gdyby nie ta “małpa w czerwonym” Inga Rosińska nie zyskałaby takiego rozgłosu, a z pewnością na to zasługuje. Poza kompetencjami w sprawach europejskich ma, oprócz niewątpliwych kobiecych walorów, jak wdzięk i uroda, bardzo ładną kartę z podziemia, skąd zresztą dobrze zna się z Kaczyńskim. Inna sprawa co wyniknie z jej współpracy z Buzkiem, jeśli wierzyć temu co opowiadał o nim dziennikarz postępowej Polityki Wiesław ‘jebaka” Władyka w radiu TOK FM, nie wiedząc, że mikrofony są włączone. A było to tak: “W piątkowym poranku Tok FM doszło do rzeczy ciekawej. Najpierw mieliśmy tyradę Jacka Żakowskiego o tym, że wchodzenie w życie prywatne byłego premiera Jerzego Buzka jest czymś niegodnym. Potem była przerwa, a po przerwie mikrofon został włączony zbyt szybko i słuchacze mogli usłyszeć, jak publicysta „Polityki” Wiesław Władyka stwierdza, że Buzek to „niezły jebaka”.
http://lukaszwarzecha.salon24......a-oburzeni
Lipiec 17th, 2009 at 21:57
Zofia
‘”To co opowiada prezes PGNiG można między bajki włożyć. Jego wypowiedź jest wysoce kuriozalna. Powiedziawszy oględnie. Takie dyrdymały można mówić posłom i tak uwierzą”.
.
Ponieważ mija się to z twoim ignoranckim wyobrażeniem o tym co robiło PGNiG w sprawie LNG już w 2007 r. więc piszesz, że to są dyrdymały. Cała Zofia, blogowa klasyka. Ale niby dlaczego Szubski miałby robić Kaczorom przyjemność skoro posadę zawdzięcza Tuskowi? Po prostu Szubski odczytał to co mu urzędnicy PGNiG przygotowali.
Lipiec 17th, 2009 at 22:06
Torlin
“http://kuczyn.com/2009/07/15/wyniesienie-na-kredyt/#comment-79752
Siedząc twoja polemikę z Zofią dochodzę do wniosku, że jesteście siebie warci. Ty jesteś tak antyrosyjski jak Zofia prorosyjska. To zresztą cecha polskiej energetyki, fachowcy od ropy i gazu są albo antyrosyjscy albo prorosyjscy. Opcja rozsądna tam nie istnieje.
Lipiec 17th, 2009 at 22:17
Mawarze!
Ostatnim wpisem to żeś mnie wnerwił nie na żarty. Nie jestem antyrosyjski, jeżeli już miałbym być kimś anty- – to nie znoszę organicznie Czechów. Mówię po rosyjsku, czytam rosyjskie książki, bywam w Rosji, mam tam znajomych. Nie gadaj głupot.
Lipiec 17th, 2009 at 22:48
Fakt przytoczony przez Zofie: “śmierć poniosło 2095 osób”.
Odpowiedz prawicy: A z czego wnosisz, że gdyby komunizująca lewica pod przywództwem tow. Allende nie została obalona przez Pinocheta ofiar byłoby mniej?
.
Warto sie zastanowic nad tym argumentem. Rzeczywiscie. Czy mozna udowodnic, ze gdyby Mahatma Gandhi zył dluzej, to nie zorganizowałby w Indiach obozow zagłady?
.
Z tego jasno wynika, ze Mahatma Gandhi był zbrodniarzem. Co prawda potencjalnym, ale slowo “potencjalny” pominiemy dla uproszczenia wywodu. Tak wiec udowodnilismy, ze Mahatma Gandhi był zbrodniarzem.
.
Ergo, prawica ma racje. Co było do udowodnienia. Dzieki temu zapanowała miedzy nami całkowita zgoda na temat faktow oraz ich interpretacji.
.
Przy okazji przypominam, ze jestem Załganym Pajacem. Poniewaz zagladam tutaj dosc rzadko (niedługo bede sie przeprowadzał) to bede zobowiazany, jesli ktos z blogowiczow mi objasni, czy juz zostalem przeproszony. Najmocniej przepraszam, jesli to przeproszenie przeoczyłem. Dobranoc.
Lipiec 17th, 2009 at 22:48
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....wnika.html
Według statystyk codziennie 10 osób popełnia w Polsce samobójstwo, z tego siedem przez powieszenie. Zatem, jak wiadomo z tychże statystyk, 13 lipca (jak każdego dnia w roku) powiesi się siedem osób. Jakie jest prawdopodobieństwo, że wśród nich znajdzie się strażnik jednego z 86 więzień w Polsce (Barczewo) i to akurat taki, który pilnował zabójców Olewnika? I dlaczego dowiadujemy się o tym dopiero po pięciu dniach, 18 lipca? O, to jest to bardzo ciekawe, jak mówi Czuma: Dowiedziałem się [o tym] dzisiaj w Sejmie. Na wieczornym spotkaniu z dziennikarzami minister Czuma przyznał, że o śmierci strażnika dowiedział się w piątek w Sejmie, a strażnik zginął w nocy z niedzieli na poniedziałek – pisze “Wprost”. Układ ma długie ręce? Czy taki mały lokalny układzik może mieć aż tak długie ręce?
Lipiec 17th, 2009 at 22:53
Torlin
.
“… nie znoszę organicznie Czechów. Mówię po rosyjsku, czytam rosyjskie książki, bywam w Rosji, mam tam znajomych”.
.
A Żydzi twierdzą, że największymi antysemitami bywają właśnie Żydzi. :)
Nie dość, że Rosjan to jeszcze i Czechów nienawidzisz. Oj chyba trzódka Pana Ministra powinna wyjechać na jakiś obóz reedukacyjny.
Lipiec 17th, 2009 at 22:55
N2
“Przy okazji przypominam, że jestem Załganym Pajacem”.
Narciarzu, a kto cię tak nazwał? Chyba mi to umknęło.
Lipiec 17th, 2009 at 23:11
Torlinie,
zapytam – znasz angielski?
Pytam dlatego, ze czesto piszesz o tym jak to “cala Ameryka” cos tam mowi (“Cała Europa i Ameryka mówi o naruszaniu podstawowych zasad przez Rosję”) a to co ja czytam i o czym slysze w mediach amerykanskich jest tak od tego rozne, ze zastanawiam sie skad czerpiesz te swoje informacje?
Lipiec 17th, 2009 at 23:13
Narciarzu
nie przeoczyles. Przeproszenia nie bylo.
Lipiec 17th, 2009 at 23:17
Mawar,
moze to byc przypadek, ale rzeczywiscie taka hekatomba jest zastanawiajaca.
Lipiec 18th, 2009 at 06:02
Mawar – Odpowiedziałeś mi na jedno pytanie. Uważasz uczestników tego blogu za trzódkę pana Ministra… Czy minister to tytuł dożywotni? Skąd u ciebie aż taki szacunek? Występując w radiowych programach , nasz Gospodarz przedstawia się, jako gość z nad Jeziorka Czerniakowskiego, więc chyba ten tytuł uważa za zaszłość z przeszłości a ty ciągle do niego per Minister…
Czyżbyś zabiegał o protekcję?
‘
Co do pytania o rozmiary zbrodni S. Allende w liczbach – jak to zrobiła Zofia – podajesz mi kolejny długawy tekst, gdzie oprócz straszliwych określeń i opisów nie pada żadna, konkretna cyfra.
Czyżby ich nie było?
Nikt na świecie nie podjął się trudu udowodnienia takich strasznych zbrodni? Nawet samemu Pinochetowi na tym nie zależało. Nie kazał policzyć i pokazać światu, od czego uwolnił swój naród.
W materiale, który wkleiłeś jest takie sformułowanie;
#
Bojówki komunistyczne zabijają coraz więcej osób – co bogatszych chłopów i sklepikarzy. Reżim Allende ustawowo podwyższa wszystkim płace o 40 – 70 proc. Jednocześnie wszystkie ceny zostają zamrożone. Powoli kończą się rezerwy dewizowe banku centralnego. Do dziś nie policzono wszystkich zbrodni reżimu Allende.
#
Wybacz Mawar, nie mam więcej pytań. Nie męcz się i nie podawaj mi kolejnych takich materiałów do przemyśleń, skoro nie możesz podać paru liczb. Jak choćby Zofia.
Nie rozśmieszaj mnie, bo mamy trochę inne poczucie humoru.
Jeśli nas, piszących w tym blogu uważasz za trzódkę Gospodarza, to wyjaśnij nam, biednym i naiwnym wg ciebie, jaką rolę podjąłeś się przy tej trzódce pełnić.
Czy chcesz trzódkę pasać, czy też rozpędzić na cztery wiatry, żeby wreszcie ten Kuczyński nie miał się czym chwalić?
Lipiec 18th, 2009 at 08:52
Mawar:
tan “załgany pajac” to moje “dzieło” :) Wciąż aktualne bo Pan Wojciech po prostu jak mu zaczyna brakować argumentów – najnormalniej w świecie zaczyna kłamać.
Narciarz po prostu rozpaczliwie potrzebuje atencji a że ja go staram się ignorować od dłuższego czasu to przypomina o sobie w taki sposób.
.
Szczegóły (mało ciekawe) tutaj:
http://kuczyn.com/2009/06/12/c.....ment-78547
Lipiec 18th, 2009 at 08:58
Zdzisław:
Ja nie wiem jak to jest… piszę że film jest o dwóch obliczach socjalizmu (sowieckim i hitlerowskim) a Ty czytasz, że film jest o kapitaliźmie i socjaliźmie.
Film kiedyś w całości był na googlevideo ale teraz nie potrafię go znaleźć
Lipiec 18th, 2009 at 09:23
miner – Rzeczywiście. Bardzo starannie się starasz ignorować. Czy nie pomyliło ci się ignorowanie z ignorancją?
No co! To już zapytać nie wolno?
Lepiej pokaż trochę więcej zdjęć ze swoich wojaży. Te, które zaprezentowałeś były naprawdę kapitalne. Aż nie do wiary, że to ty.
No ale życie jest pełne niespodzianek…
Lipiec 18th, 2009 at 09:28
jasnaanielka:
Czy nie pomyliło ci się ignorowanie z ignorancją?
A potrafisz to rozwinąć czy po prostu jak zwykle bez sensu się “przyczepiasz” w ramach realizacji własnego postulatu nie przyczepiania się ?
.
Rozumiem, ze aby zaspokoić Twoje oczekiwania powinienem fotografować Ojca Rydzyka z telefonem komórkowym…
Lipiec 18th, 2009 at 11:18
miner – To oczywiste. Zgadłeś. Czepiam się, jak zwykle bez sensu. Jednak fotki ojca Rydzyka z telefonem jakimkolwiek nie oczekuję. Starczy to, co serwuje prasa codzienna a także telewizja.
Od ciebie oczekiwałam jakiejś rozsądnej wypowiedzi, ale to nadzieja płonna bynajmniej, niestety, zresztą i oczywiście.
Możesz nie odpowiadać, bo ja wiem, co jesteś w stanie wypichcić i nie jest to dla mnie szczególnie interesujące. Próbowałam cię namówić do jakiejś łagodniejszej wypowiedzi i pochwalenia się sukcesami.
Może ten serwis zdjęciowy z Hiszpanii nie był twojego autorstwa…
Może niesłusznie starałam się cię we własnej opinii dowartościować…
Nie warto było.
Lipiec 18th, 2009 at 15:46
Jasnaanielko
zaglądnij do EDD
pozdrawiam
Lipiec 18th, 2009 at 16:24
jasnanielka
“Mawar (…) Uważasz uczestników tego blogu za trzódkę pana Ministra… Czy minister to tytuł dożywotni? Skąd u ciebie aż taki szacunek”?
.
Może zostałem starannie wychowany albo się mizdrzę. Wybierz co ci pasuje.
.
“Występując w radiowych programach, nasz Gospodarz przedstawia się, jako gość z nad Jeziorka Czerniakowskiego”.
.
Nic mi to nie mówi, nie znam tych okolic (choć nie wykluczam, że jest tam jakiś urokliwy apartamentowiec), ale to Bernard jest specjalistą od mieszkań Pana Ministra. Trzeba by jego zapytać.
.
…. więc chyba ten tytuł uważa za zaszłość z przeszłości a ty ciągle do niego per Minister… ”
.
No coś ty, tytuł ministra III RP jest dożywotni, chyba nawet dziedziczny. Tak powstają nowe elity.
.
“Czyżbyś zabiegał o protekcję”?
.
A co Pan Minister teraz może, nawet Agora nie wszystko Panu Ministrowi drukuje, a jak drukuje to sporo zmienia.
.
“Co do pytania o rozmiary zbrodni S. Allende w liczbach – jak to zrobiła Zofia – podajesz mi kolejny długawy tekst, gdzie oprócz straszliwych określeń i opisów nie pada żadna, konkretna cyfra”.
.
Z tego powodu, że zbrodniarze nie dbają o statystyki (nawet skrupulatni Niemcy) dlatego zwykle poprzestajemy na szacunkach.
.
“Czyżby ich nie było”?
.
Nawet gdyby przypadkiem były to jakbyś je sprawdziła?
Lipiec 18th, 2009 at 16:29
No, no Mawar! Szapo ba!!!
Wypunktowałeś mnie. Leżę i nawet nie kwiczę.
Poraziło mnie absolutnie.
Lipiec 18th, 2009 at 17:05
Michnik rzeczywiście zasługuje na określenie hiena cmentarna. Tak go nazwano po jego politycznym wystąpieniu na pogrzebie B. Geremka. Michnik wykorzystał uroczystość pogrzebową do napaści na swoich politycznych przeciwników. Dziś, po śmierci Leszka Kołakowskiego, pisze w Wyborczej: ‘”Wypędzony z Uniwersytetu Warszawskiego i z Polski przez kampanię nienawiści rozpętaną przez rodzimą czarną sotnię w marcu 1968 …”. Ponieważ “rodzima czarna sotnia”, wskazuje na nacjonalistów i antysemitów, może nawet powiązanych z Kościołem, więc jest to oczywiście bezczelne kłamstwo. Kołakowskiego wygnała z kraju czerwona komunistyczna sotnia z którą Michnik był rodzinne powiązany.
Lipiec 18th, 2009 at 17:08
Zofia
“Dziennikarka TVN, słynna “małpa w czerwonym” wg Lecha Kaczyńskiego – zostanie rzeczniczką polskiego szefa Parlamentu Europejskiego!
http://wiadomosci.wp.pl/kat,10…..omosc.html
Kal widać epitety i wyzwiska serwowane ludziom przez braci Kaczyńskich – nobilitują”.
.
Oczywiście, że tak, na tym także polega ich wielkość. :) Gdyby nie ta “małpa w czerwonym” Inga Rosińska nie zyskałaby takiego rozgłosu, a z pewnością na to zasługuje. Poza kompetencjami w sprawach europejskich ma, oprócz niewątpliwych kobiecych walorów, jak wdzięk i uroda, bardzo ładną kartę z podziemia, skąd zresztą dobrze zna się z Kaczyńskim. Inna sprawa co wyniknie z jej współpracy z Buzkiem, jeśli wierzyć temu co opowiadał o nim dziennikarz postępowej Polityki Wiesław ‘jebaka” Władyka w radiu TOK FM, nie wiedząc, że mikrofony są włączone. Jak pisze Łukasz Warzecha w Salonie24 było to tak: “W piątkowym poranku Tok FM doszło do rzeczy ciekawej. Najpierw mieliśmy tyradę Jacka Żakowskiego o tym, że wchodzenie w życie prywatne byłego premiera Jerzego Buzka jest czymś niegodnym. Potem była przerwa, a po przerwie mikrofon został włączony zbyt szybko i słuchacze mogli usłyszeć, jak publicysta „Polityki” Wiesław Władyka stwierdza, że Buzek to „niezły jebaka”.
Lipiec 18th, 2009 at 17:11
jasnanielka
“Poraziło mnie absolutnie”.
.
Straszny dziś upał.
Lipiec 18th, 2009 at 17:30
Mawar
ten” niezły” to podziw ,czy zazdrość, z Twej strony?bo powtarzasz uwagę wyrażoną całkiem nie do ciebie.i to prywatną.
Pozdrawiam
Lipiec 18th, 2009 at 17:57
Mawar -
U kogo upał u tego upał. We Wrocławiu 19 stopni, lekki wiaterek i ogólnie słonecznie. Od półtorej godziny leje i trochę grzmiało.
Rześko jest. To w Warszawie upał – mówi ci to coś? :)
Lipiec 18th, 2009 at 18:31
jasnanielka
Jestem w klimatyzowanym pomieszczeniu więc tego nie czuję. :)
Lipiec 18th, 2009 at 18:37
Zdzisław_1
“Mawar ten” niezły” to podziw ,czy zazdrość” …
.
Ja tylko relata refero …
“… powtarzasz uwagę wyrażoną całkiem nie do ciebie.i to prywatną”.
.
No ładną mi prywatną – przez radio, przez radio. Jeśli wychylasz się z okna swego własnego mieszkania i krzyczysz to robisz to prywatnie czy występujesz publicznie?
Lipiec 18th, 2009 at 18:42
Coś dużo śmierci wokół sprawy porwania i zabójstwa K. Olewnika. Za dużo.
Wnikliwy pitavalista znalałby przykładów wiele równie bulwersujących spraw kryminalnych, wokół których i w związku z którymi do prawie “epidemii” śmierci samobójczych nie dochodziło.
Dziwne to jakoś i jakieś, – to nagromadzenie nieszczęśliwych i tragicznych zbiegów okoliczności.
Gdyby nie dramatyzm i tragizm sytuacji to możnaby powiedzieć: zemsta Krzytsztofa zza grobu.
Niczym zemsta Tutenkhamona.
Czy pytanie: kto następny jest nieuprawnione ?
Lipiec 18th, 2009 at 18:43
No, no Mawar… Te warunki odsuwają cię od reszty społeczeństwa. Tracisz więź z rzeczywistością…
To ja ci zadedykuję coś z naszego wrocławskiego barda…
#
Cieplarniane warunki
Gdy dyrektor przechodził przez biuro to zrobiła się taka cisza,
Że było słychać nawet jak pchły oddychają na myszach
Siedzących w biurowych norach, i jak muchom zginają się łokcie
I jak księgowej Maniusi odrastają gwałtownie paznokcie
I jak kierownik w myślach robi podwładnych na szaro,
I jak księgowemu Kopcimęckiemu sypie się pierwszy zarost
Oraz jak kontystce Miętusik starzeją się ciepłe papucie,
I jak w buchalterze Serojdaku budzi się nagłe uczucie
Do wspomnianej uprzednio Maniusi, i jak Maniusia myśli: “a chała!”
I jak w zaszczepionym na dur brzuszny Samotraczyku wytwarzają się przeciwciała,
I jak Pipulskiej robią się zmarszczki, i jak Kupścia zgaga piecze
I jak łysieje Superfajczak i mnóstwo innych rzeczy,
Ale to były odgłosy ciche, więc faktycznie panowało milczenie
W którym trzeszczały artretycznie kroczącego dyrektora golenie
I kolana, i w ten sposób dyrektor już się zbliżał do wyjściowych drzwi
Gdy wtem Dreptakowi w żołądku jak zapiszczy coś “pi pi pi…”
A zabrzmiało to w ciszy śmiertelnej jak bomba wodorowa,
Lub raczej – jak się okaże – jak salwa honorowa,
Bo dyrektor, nie przywykły do huku, pomyślał, że coś wybucha
Więc zbladł, zatrzepotał rękami, zadarł nogi i oddał ducha.
I leżał. A żołądek Dreptaka śpiewał nad nim jak zespół “Mazowsze”
Tak, tak… cieplarniane warunki nie zawsze bywają najzdrowsze!!
Lipiec 18th, 2009 at 19:33
Jasnaanielka:
Próbowałam cię namówić do jakiejś łagodniejszej wypowiedzi i pochwalenia się sukcesami.
Może ten serwis zdjęciowy z Hiszpanii nie był twojego autorstwa…
Może niesłusznie starałam się cię we własnej opinii dowartościować…
Nie warto było.
.
Szczególnie nie warto jak się “namawia do chwalenia sukcesami” zwrotem:
Lepiej pokaż trochę więcej zdjęć ze swoich wojaży. Te, które zaprezentowałeś były naprawdę kapitalne. Aż nie do wiary, że to ty.
No ale życie jest pełne niespodzianek…
.
To trochę tak jakbym Cię spotkał na Świdnickiej i przywitał stwierdzeniem: “to zadziwiające, byłem przekonany, że będzie Ci śmierdzieć z ust a Ty nawet jesteś schludna i umyta” :)
Lipiec 19th, 2009 at 00:02
Miner,
jestes bezlitosny! Kurde, kazda nielogicznosc wylapiesz. Czy ty jestes prawdziwy? :)
Lipiec 19th, 2009 at 05:17
Ewo-Joanno,
Miner nie jest bezlitosny, ale wyjątkowo chamski i prostacki.
Ta agresja werbalna, do nieznajmych de facto ludzi – jak w lustrze odbija jego własne problemy, z którymi nie za bardzo daje sobie radę.
Jego nie trzeba podziwiać, ale mu współczuć, co też publicznie czynię.
Lipiec 19th, 2009 at 06:07
Zofio,
chyle czola przed Twoja znajomoscia zagadnien ekonomiczno-morsko-politycznych i Twoja zdolnoscia do analizy faktow, bo to robisz dobrze.
Ale psycholog z Ciebie to jak z koziego ogona waltornia!
Takie “chamstwo i prostactwo” jakie zarzucasz Minerowi to popelnil juz kazdy na tym blogu, gospodarza nie wykluczajac. Miner jest czasem bardziej szczery, tzn. nie bawi sie w eufemizmy i potrafi oddac przeciwnikowi w tej samej walucie w jakiej dostal.
Lipiec 19th, 2009 at 06:18
EEE tam….. chciałby…
Lipiec 19th, 2009 at 06:21
Wańkowicz nazywał takie cóś bezinteresowną zawiścią.
Tylko czy jest o co? W sumie śmieszne, głupie i niepotrzebne.
Ja skończyłam, a państwo – jak uważacie :)
Lipiec 19th, 2009 at 07:25
Ewo-J
Ty to nazywasz,”bardziej szczery, oddać przeciwnikowi w tej samej walucie w jakiej dostał”? czytałaś wyżej czyli wcześniej bo ja zadałem, sobie ten trud.I nigdzie chamstwa nie widziałem, w wypowiedziach nie tylko jasnejanielki ale kogokolwiek i tak się odnosić do kobiet? Czy jest może wyraz równo uprawnienia kobiet.? Miner przekroczył wszelkie normy osoby kulturalnej Dziwne że nie zauważyłaś tego .
Pozdrawiam
Lipiec 19th, 2009 at 07:47
Droga Ewo-Joanno,
akurat z psychologią, to ja jestem poniekąd za pan brat, bo moje podstawowe studia to andragogika (pedagogika dorosłych), psychologię to ja miałam dobre kilka lat studiów, od rozwojowej po społeczną.
Przeczytaj ostatnie zdanie Minera i z punktu widzenia psychologii sama oceń, czy to nie akt agresji werbalnej.
Miner nie zna osobiście Jasnej Anielki, kobieta nie jest też osobą publiczną, politykiem itp.
Miner posługuje się w rozmowie z nią – fałszywym zdziwieniem wyrażonym w sposób mało taktowny, prostacki i chamski nawet – iż jest schludna a nie kloszardem cuchnącym na odległość (nie cuchnie jej z ust) użytym w porównaniu.
Porównanie to ma dyskredytować Jasną Anielkę, której, jak wiemy osobiście nie zna.
Takie ataki werbalnej agresji, kierowane do wirtualnego “przeciwnika” są klasycznym przykładem upustu napięcia, które ma swoje podłoże w psychice Minera.
Fachowo to się nazywa kompensacją i przenoszeniem uczuć, w tym wypadku negatywnych, albo wobec siebie samego, albo wobec osoby z którą ma jakiś problem a boi się wyrazić swoich emocji wprost do adresata.
Tyle w skrócie z elementarnej wiedzy zwanej psychologią.
Pozdrawiam.
Lipiec 19th, 2009 at 08:30
Zachowanie niektórych uczestników tego bloga (innych blogów zresztą też, bo to zjawisko w blogosferze powszechne) dziwnie kojarzy mi się z teorią frustracji – agresji, z którą, dość pobieżnie wprawdzie, miałem okazję zapoznać się na wykładach z prawa karnego dotycząch aspektów kryminologicznych.
Brak samorealizacji w różnych dziedzinach życia osobistego prowadzi do zachowań agresywnych, których ofiarami padają na ogół ludzie Bogu ducha winni, ci, którzy akurat “nawinęli się pod rekę”. Także blogową.
Czy każda różnica zdań, czy nawet nielogiczność wypowiedzi musi prowadzić do obdarzania rozmówcy mającego odmienne zdanie, epitetami czy sytuowaniem go w kontekstach…. powiedzmy, przykrych ?
Lipiec 19th, 2009 at 08:54
Zofio: Lexie:
i wszyscy inni którzy to przeczytają
Na wstępie Witam.
Teraz ,do rzeczy. wczoraj na blogu WK. nastąpił” klasyczny” incydent chamstwa w wykonaniu harcowników.Ale ja nie zajmę sie samym incydentem,bo to juz ocenilem (zresztą Zofia juz wczoraj) ale zauważona prawidłowością.Nie wiem czy przyznacie mi rację,czy macie własne na ten temat teorie.
Moja jest następującą.
Harcownicy maja za zadanie wprowadzić na blogu chaos.Rozmyć temat dyskusje ,sprowadzić na boczny tor zagadnienie.I działaja to na zasadzie gry w ping-ponga.
Cel tego wprowadzenia Chaosu,wynika sam z siebie.Jest metodą opracowana juz dawno ,teraz przyswojona przez PIS i posłuszne mu marionetki ,te znane i te ukryte za linkami (czy linki dobrze uzyty temrin ?) pseudonimami stosują z rezultatem naogół udanym.chaos jest zniechęcenie następuje rezygnacja wielu uczestników blogowana . Tu cel zniszczyć blog WK.Na szczęście tu na blogu na razie to nie wystepuje ale, kto wie?
W sejmie stosuja je na komisji “Ziobry” obecnie posłanka Wróbel przedtem p.Kempa i praktycznie każdy poseł,można wymieniać podług alfabetu na forum sejmu w wywiadach gdzie sie da a wprowadzaja je do obiegu świadomie czy nie u nas uczestnicy a na forum sejmu Telewizja i ogolnie media.
W sejmie (w PIS) Ci poslowie ktorzy tego mieli dośc odeszli z PIS ale zachowując lojalnośc nie nazywaja rzeczy po imieniu.
Pozdrawiam
Lipiec 19th, 2009 at 09:13
Wygląda na to, że czeka nas radykalna zmiana w ramówce TVP.
Program telewizyjny zwykle był podawany w tygodniowych dawkach, teraz jest tylko do wtorku… Ciekawe kto przybędzie, kto wyleci i jakie programy znikną, jakie w ich miejsce pojawią?
Jestem zaciekawiona i raczej nie spodziewam się zmian na lepsze.
Lipiec 19th, 2009 at 09:20
Doskonale napisane Lex,
Brak samorealizacji w różnych dziedzinach życia osobistego prowadzi do zachowań agresywnych, których ofiarami padają na ogół ludzie Bogu ducha winni, ci, którzy akurat “nawinęli się pod rekę”. Także blogową.
choc moze mowiac to myslimy o zupelnie innych osobach.
‘
Zofio,
nadal podtrzymuje swoja konstatacje, ze psychologiem to ty nie jestes. Glownie dlatego, ze nie stac cie na obiektywizm w stosunku do osoby “badanej”. Uzywana przez ciebie forma protekcjonizmu w stosunku do oponentow (droga Ewo-Joanno) tez ci chwaly zawodowej nie przynosi, swiadczy tylko o twojej nieudolnosci z radzeniem sobie w sytuacjach konfliktowych.
Pragne nadmienic, ze nie tylko Miner nie zna Jasnejanielki, ale i Jasnanielka nie zna Minera, co wcale nie powstrzymuje jej od wyrazania swojego zdania na jego temat. Cytowana przez niego wypowiedz “te, które zaprezentowałeś były naprawdę kapitalne. Aż nie do wiary, że to ty.” nie nalezala do komplementow, byla wrecz obrazliwa. On ja tylko prostym zabiegiem stylistycznym postawil na cenzurowanym, czego oczywiscie dostrzec w swojej blogiej hipokryzji nie mozecie, atakujac kazdego, kto usiluje sie bronic.
Wesole “Prawo prawem, ale sprawiedliwosc musi byc po naszej stronie” nadal jak widac aktualne.
Lipiec 19th, 2009 at 09:25
Zdzislawie,
Pan Waldemar Kuczynski zakladajac swojego bloga musial rowniez zlozyc odwiedzanie go przez rozne osoby, niekoniecznie zyczliwe i nie watpie ze takiego zalozenia dokonal.
Wiec o co ty sie bijesz?
Lipiec 19th, 2009 at 09:27
Dziękuję Lex’ie
za wsparcie.
***
Ewo-Joanno,
masz opis tego samego zjawiska występującego u Minera i innych niektórych blogowiczów – werbalnej agresji, która jest objawem frustracji, jak to ładnie nazywa Lex i prawnicy – sformułowany wg prawa i psychologii.
Mówią o tym samym zjawisku.
Jak widzisz, nauka wypowiada się raczej jednoznacznie w tej materii.
Zdradzę Ci E-J,
że znajomość psychologii (szeroko pojętej), socjologii i andragogiki jest m.in. moim narzędziem pracy, zwłaszcza gdy zdobywam informacje, prowadzę wywiady, czy analizuję cudze wypowiedzi.
Nieodzownym w moim zawodzie.
Kiedyś pisałam już tutaj, że na moim kierunku, razem na roku studiowało ze mną mnóstwo ….tajniaków różnych służb.
Byli w zdecydowanej większości.
Im też ta wiedza jest potrzebna do pracy.
Lipiec 19th, 2009 at 09:37
Z,
co nadal nie oznacza, ze psychologiem jestes! Oznacza tylko, ze uczylas sie o pewnych zjawiskach podlegajacych psychologii i czasem wykorzystujesz je w swojej pracy. Mam nadzieje, ze nie startujesz w rozmowie do czlowieka z uwagami na temat jego kompleksow i analiza jego rzekomego upustu agresji.
Dlaczego pozwalasz sobie na to tutaj?
Przeciez tez nie znasz tu nikogo. Nie wiesz kim naprawde jest Miner poza blogiem, wszelka informacja osobista od zainteresowanych pochodzi i … moze byc na przyklad falszywa. Bo jak ci powinno byc wiadomo z owych nauk, siebie oceniamy inaczej niz nas oceniaja inni.
Lipiec 19th, 2009 at 09:53
No właśnie. Mnie tu i nie tylko tu parę osób ocenia zdecydowanie inaczej niż Mawar i miner. I to na podstawie tych samych wpisów. Mnie to wystarcza do własnej samooceny, która wypada nie najgorzej. Po prostu dla każdego znajdzie się miejsce, nie każdy każdego musi lubić albo podziwiać. Mógłby jednak nie atakować plując na prawo i lewo, a gdy napotka odruch obronny, to wtedy lament na cały świat, że dyskryminacja, że chcą wyrzucić poza nawias, że prowokują tylko atak bezbronnego w gruncie rzeczy i niewinnego człowieka, który też by chciał. A wystarczy znaleźć swoje miejsce, swój przyjazny kącik z życzliwymi ludźmi i zamiast dawać bezustanny odpór – spokojnie sobie pogadać o wszystkim i o niczym też. Jakaż tu radość nie do opisania buzowała wśród niektórych, że EdwarD znikł z tego blogu :D :D :D
A on i ci, co go lubią znaleźli swój własny sposób, aby się nie dać…
I mają swój własny kąt – odchamiony :D :lol:
Lipiec 19th, 2009 at 09:57
A fotki minera naprawdę mi się podobały…
Że ich poziom nie pasował mi do obrazka, jaki miner własnymi wpisami tu zakreślił? No cóż tak wyszło. Jeśli cię minerze trafiłam w słabiznę, to przepraszam. Szczerze się szczerzę i przysięgam, że więcej nie będę.
Lipiec 19th, 2009 at 10:41
Czyli nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo.
Bo chamskie durnoty nie pisza na niechamskich blogach. ROTFL
Lipiec 19th, 2009 at 12:05
Wklejam z blogu Passenta:
#
Przykazania Leszka Kołakowskiego
Po pierwsze przyjaciele.
A poza tym:
Chcieć niezbyt wiele.
Wyzwolić się z kultu młodości.
Cieszyć się pięknem.
Nie dbać o sławę.
Wyzbyć się pożądliwości.
Nie mieć pretensji do świata.
Mierzyć siebie swoją własną miarą.
Zrozumieć swój świat.
Nie pouczać.
Iść na kompromisy ze sobą i światem.
Godzić się na miernotę życia.
Nie szukać szczęścia.
Nie wierzyć w sprawiedliwość świata.
Z zasady ufać ludziom.
Nie skarżyć się na życie.
Unikać rygoryzmu i fundamentalizmu
#
Jakie to proste i jakie trudne. Bywa, że nie możliwe.
Lipiec 19th, 2009 at 12:07
Ewo-Joanno,
ależ ja nie uzurpuję sobie prawa bycia psychologiem, aczkolwiek wiedzą jaką nabyłam wykorzystuję z powodzeniem w pracy.
Poza tym ja nie uczyłam się “o pewnych zjawiskach podległych psychologii”, ale miałam po prostu przedmioty na uczelni takie, jak: psychologia ogólna, psychologia rozwojowa czy psychologia społeczna. Zakończenie egzaminami, średnio po 4 semestry z każdego przedmiotu. W ramach tych przedmiotów miałam m.in. psychologię tłumu, zainteresowań, behawiorystyczną, szeroko rozbudowane zagadnienia z teorii osobowości a nawet higienę psychiczną z nimi związaną.
Ewo-Joanno,
pobierałam nauki w Wyższej Szkole Pedagogicznej z b. szeroko rozbudowaną katedra psychologii.
To nie były kursy z psychologii dla nauczycieli szkół podstawowych i średnich, ale pełen program akademicki dla kogoś, kto potem ma pracować z dorosłymi na poziomie ich intelektów i emocji.
Mnie nie uczono, jak nauczyć dorosłego człowieka czegokolwiek, ale jak przebić się przez jego osobowość, by pobudzić ją do dalszego rozwoju.
***
Moja reakcja była reakcją na chamstwo i nieuzasadnioną agresję wobec jasnej Anielki.
Jasna Anielka nie jest dla mnie tylko wirtualnym nickiem, ale konkretną osobą ze znanym mi imieniem i nazwiskiem, jaki się za tym nickiem kryje.
Ja również nie jestem tutaj człowiekiem anonimowym.
Kilkoro osób znam tu nie tylko z imienia i nazwiska.
Więc skąd ta Twoja pewność, że są one dla mnie anonimami, że nie korespondujemy czy spotykamy się itp?
Na Twoim miejscy nie byłabym taka pewna.
Poza za tym nie muszę znać Minera, by ocenić jego wypowiedź.
Na podstawie wypowiedzi mogę natomiast w jakimś sensie powiedzieć, co nieco o człowieku, który ja napisał lub wypowiedział.
Jeżeli Miner podaje fałszywe dane o sobie, to i tak są one do wychwycenia, natomiast samo fałszowanie też daje pewne świadectwo o człowieku skrytym za nickiem Miner.
Człowiek jest na tyle anonimowy na ile trzyma buzię zamkniętą na kłódkę, oczy zamkniete i się nie rusza.
Gest, słowo, zachowanie,spojrzenie, słowo napisane, nawet ubiór itp potrafią wiele powiedzieć o człowieku. Trzeba tylko umieć to odczytać.
A tego właśnie m.in. uczono mnie na studiach.
***
Oczywiście, że nie mówię każdemu z kim rozmawiam, jak go odczytuje!
Natomiast ma to wpływ na to, jak tę rozmowę przeprowadzam.
***
Ależ Ewo-Joanno, to Ty odbierasz przymiotnik “droga” jako protekcjonalizm.
Dla mnie jest to zwrot grzecznościowy (dear Eva), którym z reguły podkreślam swój pozytywny stosunek do osoby z którą rozmawiam czy koresponduję.
Do wielu osób piszę i mówię w ten sposób, jest to forma grzecznościowa powszechnie przyjęta.
Przynajmniej w tych gronach, w jakich przebywam.
Ale zanotowałam – o E-J, bez form grzecznościowych, bo nie lubi.
Poza tym zważ, że ja nie jestem z Tobą w żadnej sytuacji konfliktowej, skąd takie u Ciebie mniemanie!?
Odrębne zdanie na jakiś temat to nie powód do konfliktu, przynajmniej u mnie!!!
Konfliktem nawet nie jest dla mnie sposób rozmowy Minera z Jasną Anielką.
Reakcja na czyjeś prostactwo, jest dla mnie reakcją prawie, że wypływającą z podświadomości.
Doświadczenie rozmów z Minerem podpowiada mi, że prostactwo i chamstwo werbalne jest u niego objawem niejako stałym i serwowanym obficie oponentom.
W każdym razie doświadczyłam tego mnóstwo.
Lipiec 19th, 2009 at 13:21
Pozwólcie Państwo, że jeszcze “pociągnę” wątek stylu rozmowy/dialogu/polemiki uprawianego na blogach ( i blogu W.K. również) z mojego, osobistego punktu widzenia.
Starsi blogowicze W.K. może zechcą sobie przypomnieć (“młodsi” dowiedzą się), że po resekcji krtani jestem niemy. Uczestnictwo w blogach traktuję więc jako jedyną okazję i możliwość zarazem do pogadania sobie z innymi, wymiany poglądów opinii, ocen itp. Inaczej jak na piśmie, bowiem – komunikować się nie mogę.
Skąd moja ambiwalencja w ocenie blogowego stylu ?
Przecież w normalnych rozmowach, nawet jeśli dotyczą kwestii spornych (nawet fundamentalnie ) wobec rozmówców, oponentów nie stosujemy epitetów, aluzji szytych (albo i nie) grubymi nićmi (jeśli nie sznurem konopnym), czy też wręcz kwestionowania poziomu intelektualnego, przytomnosci umysłu, że o wiedzy i kwalifikacjach nie wspomnę. Po prostu wymieniamy opinie, nawet jeśli są one różne ale bez agresji i poniżania rozmówcy.
A na blogach ? Catch as catch can – w wydaniu najbardziej nawet brutalnym.
Powiem wprost: mnie styl blogowej dyskusji i polemiki (także na tym blogu) polegający na wzajemnym dowalaniu sobie za wszelką cenę i wszelkimi środkami, razi. ( Taki ci ze mnie esteta).
A ponieważ jestem niemy – skazuje de facto na izolację w sferze publicznej / społecznej, bo w takich “rozmowach” uczestniczyć nie chcę. Po prostu: szanuję ludzi.
Lipiec 19th, 2009 at 13:27
Droga Zofio,
zarozumialosc twoja jest tak wielka, ze az smieszna. Doswiadczylas tylko tego, moja mila, co dawalas. Bylas prostacka i nieuprzejma w stosunku do Minera, dalas mu assumpt do identycznego traktowania ciebie. Tak jak traktujac mnie lekcewazaco, dajesz mi prawo do identycznego potraktowania ciebie, droga Zofio.
A dla nich i tak nie bedziesz dosc dobra… Czy zdajesz sobie z tego sprawe? Pewnie nie.
Lipiec 19th, 2009 at 13:35
Lex,
wbrew temu co tu o mnie sadza , widze to podobnie jak ty. Lubie dyskusje, moze byc czasem nawet ostra, ale staram sie nie oceniac innych dlatego tylko, ze maja inna opinie o temacie. Nie oceniam ich zycia prywatnego, nie spekuluje, czy sa samotni, czy szczesliwi i spelnieni, czy zrobili kariere lub jej zaniechali, czy sa piekni lub niepiekni, mlodzi lub starzy – interesuje mnie to, co maja do powiedzenia i jak potrafia to powiedzec.
Lipiec 19th, 2009 at 14:02
LEX-ie
A jednak Twa wypowiedz mnie poruszyła, bo ja oceniam ludzi jacy sa na podstawie wiedzy ,kultury, mimo wszystko wieku, wygladu (jak cie widza tak) ,i wszystkich ludzkich cech.Zaimponowałeś mi jesteś dla mnie “Wielki” chylę czoło,jakby naposała Jasnaanielka szapo bas.
pozdrawiam Cię bardzo, za Twój heroizm.
Lipiec 19th, 2009 at 14:18
Zofio! Pośród wielu wybitnych cech którymi się niewątpliwie chrakteryzujesz i które wynikaja z jednej strony z Twojego wrodzonego talentu z drugiej ze wszechstronnej i niewatpliwie bardzo udanej edukacji zapomniałas dodać swoją niesłychaną skromność, którą zna i docenia cała blogowa społecznośc to znaczy trzy damy, jeden bawidamek i Zdzisław_1 we własnej osobie.
Lipiec 19th, 2009 at 15:24
Indoor-rze
Skąd u Ciebie tyle ironii?
Pozdrawiam
Lipiec 19th, 2009 at 16:16
Ironia – ironię wyssałem z mlekiem matki. Blisko 60 lat temu zresztą.
Lipiec 19th, 2009 at 16:18
Ewo_Joanno,
wszystko mi możesz zarzucić, ale gwoli sprawiedliwości i ku prawdzie – wskaż mi mojeprostactwo i nieuprzejmość wobec Minera!
PS.
Ani za “mila”, ani za “drogą” się nie obrażam.
Potrenuj, to nawet ładnie brzmi w Twoich ustach….
Pozdrawiam
***
Co do mojej skromności
- to owszem jestem skromna i z gołym biustem po ulicy nie biegam, toples i cała nagość wyłącznie w sypialni, łazience i na plaży nudystów.
Natomiast to, co Ewa-Joanna, Miner oraz Indoor uważają za “skromność” mnie absolutnie nie interesuje.
Udawać fałszywej “cnotki” czy zakłamanej “cichutkiej myszki” ze spuszczonymi oczętami i bez własnego zdania – nie mam zamiaru, nawet na poziomie wirtualnej dysputy z przewagą wirtualnych bytów.
Wiem co piszę, staram się być pewna swoich racji i bronić ich wszelkimi dostępnymi mi argumentami.
A że bywa ona najczęściej po mojej stronie, to pretensje nie do mnie….
To ostatnie zdanie wypowiadam kompletnie ubrana, by nie było domysłów iż nie skromnie….
***
Indoor’ze,
zapewne wiesz, że najbardziej interesujące rozmowy prowadzi się najlepiej w kameralnym gronie, a nie na wiecu.
Mam pytanie, jak nazwać człowieka, który obserwując cudzą bijatykę, cichcem serwuje uczestnikom sójkę w bok, albo szczypnie dyskretnie w zadek?
Bo ja nazywam takich osobników – bohaterskimi ratlerkami, ugryźć się nie odważy, ale poszarpać za nogawkę, to i owszem.
Pozdrawiam.
Lipiec 19th, 2009 at 17:25
Rasa ta po polsku się nazywa Latrelek. Druga rasa polska (wczoraj słyszałem) nazywa się Rablador. Ja zwracam tylko Ci uprzejmie uwagę, że o niebywale wysokim poziomie Twoich umietności w tak wielu dziedzinach Blogowicze pownni się zorientować sami. Jeśli Ty o tym musisz ich informować, to coś jest nie tak. Może nie potafisz je odpowiednio uwypuklać w swoich wypracowaniach?
Lipiec 19th, 2009 at 17:58
Indoor,
odpowiadałam konkretnie E-J na konkretny zarzut iż nie znam psychologii.
Znać, znam, oczywiście nie wszystko, co w tej nauce osiągnięto na świece, ale to co znam, stosuję na co dzień i z powodzeniem, w końcu po to studiowałam.
To wszystko.
Jeśli uważasz, że przyznanie się do takiej umiejętności jest odpowiednim powodem do ironii z Twojej strony, to ja już na to nic nie poradzę.
Jestem człowiekiem który jest na ogół zadowolony z siebie i ze swojego życia.
Tzw. opinia publiczna na mój temat – mało mnie interesuje, nie jestem politykiem, nie zabiegam o względy wyborców ani sponsorów.
Jak Ci to nie odpowiada, też nic na to nie poradzę.
Zmieniać się nie mam zamiaru.
Miłego wieczoru.
Lipiec 19th, 2009 at 18:13
Wygląda na to, że nasz “Biały Miś” ma problem, a nasi europosłowie wraz z nim. Sytuacja wygląda na rozwojową. Buzkowi nie zazdroszczę w takiej sytuacji…
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....ie_od.html
Lipiec 19th, 2009 at 22:11
Lex!
Dobrze ci mówić. Masz imponującą wiedzę prawniczą, wysławiasz się fachowo i w sposób wyważony. Jesteś człowiekiem poważnym. Na takie proste drzewo kozy nie skaczą. Nie mają odwagi.
Ja zaś jestem niepozornym, pochyłym drzewkiem, na które kozy próbują nieustannie skakać, bo uważają, że wskoczą i będą toczyć z góry, zwycięskim wzrokiem. Ale nie biorą pod uwagę, że ja jestem jak ta leszczyna z piosenki Młynarskiego. Za każdym razem się prostuje, choć na to nie wyglądam. A te kozy i kozły się nie mogą z takim obrotem spraw pogodzić i z uporem godnym lepszej sprawy ponawiają próby, z góry skazane na niepowodzenie. Mnie ta sytuacja nie bawi, ale wejść sobie na głowę nie daję. Też jestem uparta. Być może nie mam fachowej wiedzy, aby dyskutować o ekonomii z Gospodarzem a o prawie z tobą, czy o gospodarce z Zofią, ale sporo się od was dowiedziałam. Wcale nie rozumiem zaciekłości tych przeróżnych ataków na mnie, bo nie uważam się za obiekt wart takiej pasji. Ale skoro ju tak się dzieje, to ja się prostuję. Zawsze mi kazali trzymać się prosto. No to się trzymam.
Lipiec 19th, 2009 at 22:16
jasnaanielka
“Wygląda na to, że nasz “Biały Miś” ma problem, a nasi europosłowie wraz z nim. Sytuacja wygląda na rozwojową. Buzkowi nie zazdroszczę w takiej sytuacji…”.
O ANTYSEMICKIM WYSKOKU KAMIŃSKIEGO (są tam i cytaty z Buzka, “któremu nie zazdrościsz w takiej sytuacji” – dowiesz się czego konkretnie nie zazdrościsz).
.
“Na niektórych dziennikarzy zawsze można liczyć, bo przecież ani brytyjski rabin, ani dziennikarze Observera, nie mają podręcznego dossier każdego polskiego polityka, z którego w razie potrzeby wyciągają stare cytaty. Ktoś musiał “uprzejmie donieść”, że nowowybrany szef konserwatywnej frakcji w parlamencie UE ma na sumieniu “kompromitujące” wyskoki w sprawie Jedwabnego. Żeby trochę utrudnić nadymanie afery “antysemity” Kamińskiego, przytaczam obszerniejsze fragmenty wywiadu, którego fragment cytuje Observer”.
Więcej, łącznie z cytatami:
http://kataryna.salon24.pl/115.....aminskiego
Lipiec 19th, 2009 at 22:20
Akurat poparzyłem się nieco, więc nie będę pisał dużo, ale napiszę, bo temat mnie interesuje.
Wydaje się, że wypowiedź M. Kamińskiego z 2001 r. dotyczy wielu różnych wątków.
http://edwarddana.blox.pl/2009.....-roku.html
Jako prawnik i osoba posiadająca określone przekonania polityczne, powiem jednak, że jestem przeciwny operowaniem pojęciem winy narodu – z jednym zastrzeżeniem, a mianowicie, gdy naród głosem większości; akceptuje postępowanie mające, określony cel polityczny osiągany metodami amoralnymi.
Niektóre, bowiem niemoralne postępowania społeczeństw prowadzą do określonego politycznie celu, a inne znowuż pozostają bez ewidentnego z nim związku.
Tak więc należy wyróżnić społeczne bandyckie postępowanie od postępowania, w którym bandytyzm był elementem, określonej polityki.
W tym kontekście ocena postępowania naszego narodu wobec postępowania narodu niemieckiego, rosyjskiego, ukraińskiego, czy też żydowskiego na terytorium Palestyny musi odnosić się do tego czy było ono uwarunkowane politycznie, a więc, czy zostały sformułowane cele polityczne, zaakceptowane przez szerokie kręgi społeczeństwa polskiego, których rezultatem była fizyczna eliminacja żywiołu żydowskiego metodami bandyckimi.
Jeśli Jedwabne było rezultatem takiej właśnie polityki, to odpowiedzialny moralnie jest naród polski a wszelkie kajanie się jest jak najbardziej na miejscu. Uważam jednak, że w takim przypadku naród żydowski ma moralne prawo do dochodzenia odszkodowania za utracone mienie i zabitych Żydów od narodu polskiego.
Jeśli nie można jednak przeprowadzić dowodu na tą okoliczność, a Jedwabne było raczej wyjątkiem niż regułą w relacjach polsko żydowskich w czasie II wojny światowej, to pozostaje rozważanie problematyki bandytyzmu, lokalnej społeczności, a przeprosiny powinny być warunkowe (za postępowanie bandytów, a nie narodu polskiego).
************
Jeśli chodzi o wzajemne relacje polsko żydowskie w czasie wojny, ale i po wojnie. Inny wątek wypowiedzi M. Kamińskiego. To należy bliżej rozpoznać problematykę politycznych działań, obu narodów. Jakie partie, jakie autorytety wypowiadały się. Jakie oddźwięk owe wypowiedzi znajdowały w społeczeństwie i na ile były one wyrazem powszechnych przekonań społecznych w tych narodach. Kilka takich politycznych wypowiedzi T. Gross odnalazł i przytoczył – nie przeprowadził jednak dowodu na powszechność takich przekonań, a jedynie postawił taką tezę. Gdyby była ona prawdziwa, to niewątpliwie są to okoliczności obciążające nasze narodowe sumienie, gdyż sugerują, że są konkretne dla nas korzyści polityczne w amoralnym postępowaniu, wobec narodu żydowskiego.
Książka T. Grossa pt. “Sąsiedzi” i “Strach”, jeśli ma ambicje rozważania win narodowych (a ma), aby była poważną pozycją, powinna też analizować wypowiedzi polityków i autorytetów żydowskich, pod okupacją sowiecką i analizować jaki oddźwięk znajdowały one w żydowskiej społeczności.
W ogóle wydaje się, że jakoś mało wiemy, o działalności politycznej narodu żydowskiego w Polsce, a temat to ciekawy, bo i sam naród żydowski był i jest bardzo upolityczniony.
Lipiec 19th, 2009 at 22:22
Zofia
Napisałaś (chyba po raz pierwszy), że jesteś absolwentka Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Szczecinie. Właściwie to coś takiego chodziło mi po głowie, kiedy zastanawiałem się nad rodzajem twojego wykształcenia. Tak, to nawet pasuje.
Lipiec 19th, 2009 at 22:33
Tak, czy inaczej mam w sprawie publicystyki T. Grossa swoje zdanie. Ona jest lustrzanym odbiciem – wypowiedzi J.R. Nowaka, autorytetu radio Maryjnego w sprawie – win narodu żydowskiego, wobec polskiego. Nie można wcale wykluczyć, iż obaj Panowi piszą na podstawie faktów i dokumentów, no ale pozostaje kwestia ocen i konkluzji, jakie wypowiadają – czy są one uzasadnione? Czy nasze wzajemne relacje mieszczą się głównie w kręgu zbrodni, zemsty i łupienia narodowego przeciwnika, gdy tylko można?
Lipiec 20th, 2009 at 06:47
Indoor
Nie uwłaczaj godności Matki, Praktycznie każdy składał Ci kondolencje z powodu Jej śmierci gdy powiadomiłeś społeczność blogu o powodach Twej nieobecności blogowaniu.Wtedy dziękowałeś Niskie są jednak Twoje “loty”
Lipiec 20th, 2009 at 07:33
Zdzislawie,
nie przestajesz mnie zadziwiac!
Skad ci sie wzielo uwlaczanie godnosci matki u Indoora? Czy aby nie za daleko sie posuwasz?
Lipiec 20th, 2009 at 07:34
Kto rano wstaje, leje jak cepem. W jakiej to katedrze uczono cepcepacepem? Na szczescie, nie uwlaczono godnosci Matki-Polki..
Lipiec 20th, 2009 at 07:37
Pasuje mu?
http://www.nie.com.pl/grafika/.....zofon1.jpg
Lipiec 20th, 2009 at 07:41
Jak cep do swini
Lipiec 20th, 2009 at 08:01
Wedle zyczenia. “Będę pomocnikiem pomocnika!” CHAPEAU BAS
http://blogowanko.bloog.pl/id,.....caid=686a8
Lipiec 20th, 2009 at 08:25
Glosie zwykly,
pod tym:
Jeśli nie można jednak przeprowadzić dowodu na tą okoliczność, a Jedwabne było raczej wyjątkiem niż regułą w relacjach polsko żydowskich w czasie II wojny światowej, to pozostaje rozważanie problematyki bandytyzmu, lokalnej społeczności, a przeprosiny powinny być warunkowe (za postępowanie bandytów, a nie narodu polskiego).
Podpisuje sie rowniez.
Lipiec 20th, 2009 at 08:34
Glosie,
Jak bys nie probowal unaukawiac swoje “określone przekonania polityczne” to i tak ciebie wyczuc sie da. Niektorym to moze wystarczyc do odczucia potrzeby wyjscia za potrzeba spluniecia.
E-J,
Jeszcze troche sie popodpisujesz pod glosem to szybciej niz on dojdziesz to nieuniknionej konkluzji. Ze polski antysemityzm nigdy nie mial miejsca!
Lipiec 20th, 2009 at 09:01
Nie dojde Ludwiggu, nie dojde!
On istnieje, ten antysemityzm, tak jak istnieje naturalna niechec spolecznosci do obcych/innych To dosc atawistyczne uczucie, i oczywiscie powinnismy sie starac tego unikac, ale to siedzi w nas tak gleboko, ze przy najmniejszym konflikcie wylazi z nas, chocbysmy sie nawet starali to stlamsic. Nie mozna sie temu uczuciu poddawac, ale trudno miec z jego powodu nieustajace poczucie winy, bo to bzdura. W jaki sposob ja moge byc winna temu, ze 75 lat temu Niemcy mordowali Zydow, Zydzi donosili do bolszewikow na Polakow, Polacy zamordowali kilkuset Zydow itd. A jednak dostaje latke antysemitki, bo potepiam mordowanie Palestynczykow przez Zydow. Bo rozumiesz, oni maja prawo. Od boga. No to jak ja mam z bogiem dyskutowac?
Lipiec 20th, 2009 at 09:01
Indoor
Wycofuje i przepraszam ,za słowa które skierowałem pod Twoim adresem i użycie pamięci Matki,w tak niepotrzebnej wymianie zdań.
Niestety Ty pierwszy użyłeś Słowo Matka.
Proszę przyjmij przeprosiny.
Lipiec 20th, 2009 at 09:07
E-J!
Przyznaję się, że nie znam, może rzeczywiście nadużywam tego sformułowania.
Zosia:
- “racja najczęściej jest po mojej stronie”,
- “jestem zadowolona z siebie”,
- “jestem skromna”.
No! No!
Lipiec 20th, 2009 at 09:09
Zdzisławie,
poczucie humoru dzis rankiem SZCZEGÓLNIE ci NIE dopisuje.
Od wytrawnego dyskutanta, ktory spedza tak wiele czasu na blogu pouczajac innych co i rusz i moderujac to i owo – oczekuje sie co najmniej pilnowania standardow towarzyskich :) NA przykład: dyskutujemy z argumentami, nie z osoba adwersarza, nie czynimy aluzji do jego aparycji, zamoznosci, wykształcenia, rodziny. A zwłaszcza nie wykorzystujemy przeciw niemu jego rodzinnych tragedii, nawet w zartach. Bo to niegodne.
Zdzislawie, jesli nie masz nic sensownego do powiedzenia to milcz- wszak milczenie jest zlotem, ujmy nie przynosi. nie jest tak, ze musisz zaczynac kazdy dzien od wpisu na blogu :)
Poza tym zwracam uwagę, ze zasada “bronimy swoich” (niezaleznie od tego jakie glupoty plota) stosowana bez opamietania prowadzi do powstania czegos w rodzaju radiomaryjnego kółka lub moherowych bojówek, a dyskusja pod wzgledem jakosci argumentow i stopnia agresji zbliza sie do pisowskich polemik.
Lipiec 20th, 2009 at 09:10
Torlin,
no dzieki. :) Tak mi sie wydawalo, ale nie bylam pewna.
Lipiec 20th, 2009 at 09:14
Dark,
witaj!
Lipiec 20th, 2009 at 09:41
hej Ewo,
mam wakacje, wlasnie wychodze, wiec odezwe sie pozniej- wieczorem najpewniej. mam sporo zaleglosci do przeczytania :) zaczelam od konca :)
Lipiec 20th, 2009 at 09:41
Mała rzecz a cieszy. Małe jest piękne… i docenione :D
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....iecie.html
Na dzień dobry w sam raz.
Lipiec 20th, 2009 at 10:09
Torlin – jak cię lubię!
;
- “racja najczęściej jest po mojej stronie”,
– Czy zdarza ci się zabierać głos, kiedy nie jesteś pewny własnej racji?
‘
- “jestem zadowolona z siebie”,
– Czy jesteś sobą rozczarowany? Nie masz poczucia własnej wartości?
‘
- “jestem skromna”.
–Czy uważasz się za zarozumialca???!!!
‘
Nie uważasz, że oboje z Zofią zabrnęliście za daleko w pole i warto by było wrócić na jakąś ścieżkę? Oboje was cenię i lubię i jest mi zwyczajnie przykro czytać takie wzajemne impertynencje.
Niech każdy zostanie przy własnych poglądach i nie usiłuje drugiego przekonywać na siłę do własnych. To się jeszcze nikomu nie udało w dorosłym życiu, chyba że chodzi o zajęcie stanowiska w jakiejś dobrze rokującej partii – lecz wówczas nie jest to przekonanie, tylko zwykła obłuda.
A za sto lat sprawa będzie zupełnie bez znaczenia,,,
Lipiec 20th, 2009 at 10:23
Dla relaksu proponuje wycieczke
http://picasaweb.google.com.au.....ojeMiasto#
Lipiec 20th, 2009 at 11:15
Nelu, masz rację, ale to jest głębszy problem. Ja na ten temat nie piszę. Nie piszę, czy jestem skromny, inteligentny, rozrzutny, płodny jako pisarz itp. Mnie się ciągle wydaje, że ludzie uzewnętrzniając swoje emocje jednocześnie się odkrywają. Facet mający dziesiątki kobiet boi się uczuć i ma kompleks własnego ptaszka, człowiek podkreślający swoją inteligencję nie jest mądry, a powołujący się na znajomości w rzeczywistości ich nigdy nie miał. Cudownie to zaznaczał Andrzej Mleczko w swoich rysunkach – “Boże, jaki ja jestem inteligentny” lub “Jestem magister, dla przyjaciół megi”.
Napisałem, bo zdenerwowała mnie reakcja Zosi. Na komentarz Indoora, że “podziwia” jej skromność Zosia odpowiada, że nie lata z wywalonym biustem. Dla mnie straszne.
Lipiec 20th, 2009 at 11:46
Torlinie,
ironią jest bronią, więc na zarzut braku skromności, skromnie odpowiadam – nie latam z cyckami na wierzchu po ulicy i zachowuję się skromnie!
Straszne?! – makabryczne!
Nic na to nie poradzę.
Nie otrzymasz ode mnie samokrytyki w stylu – nie jestem skromna, lecz zarozumiała i na dodatek przemądrzała stara baba, znającą swoją wartość i iloraz inteligencji.
Opinię o mnie jaką nosisz w sercu i tutaj deklarujesz – mam w nosie, by się nie wyrazić dobitniej.
Takiej deklaracji oczekiwałeś ode mnie?!
Mój Drogi Adwersarzu, nie posuwasz się za daleko z tymi oczekiwaniami?
Ale jeśli koniecznie chcesz mojej deklaracji – to tę przytoczoną wyżej – przyjmij.
***
I jeszcze jedno,
Nie jestem w stanie Ciebie zdenerować, to Ty się sam denerwujesz czytając moje teksty, nie akceptujesz ich, masz inne zdanie będąc pewien, to to Ty masz rację a nie ja.
To prawda, mam odmienne często zdanie niż Ty, dosyć zręcznie posługuję się argumentami, trudno Ci ze mną polemizować.
Odnoszę wrażenie, może mylne, ale chciałbyś w tych polemikach ze mną zwyciężać, jak nie wychodzi, jesteś, powiedzmy rozdrażniony. Nie chcesz zaakceptować, ze ktoś myśli inaczej, że jakieś zdarzenie, rzecz, problem, zjawisko – widzi inaczej, na dodatek stara się to poprzeć dowodami i racjonalną argumentacją.
Więc by się nie denrwować – po prostu ich nie czytaj.
Proste?
Lipiec 20th, 2009 at 13:06
Torlinie,
skoro moje zapewnienie iż jestem skromną osobą – jest “straszne”, to jakim przymiotnikiem określisz to:
http://konflikty.wp.pl/kat,102.....caid=186ae
Lipiec 20th, 2009 at 13:56
Iście blogi nastrój
Lipiec 20th, 2009 at 14:12
Indoor’ze,
zawsze tak bywa, jak chłop trafi na inteligentną babę, która nie ma zamiaru odrywać roli słodkiej idiotki i “blondynki” uznającej, że rodzaj męski u ludzi, z natury rzeczy stoi wyżej nad kobietami.
Odwieczna walka płci o prymat na platformie rozumu.
Co niektóre kolorowe periodyki dla pań wmawiają Polkom ów dogmat, katolicki ksiądz na naukach przedślubnych uwtierdza. Wcześniej uczyły tego zakonnice w katolickich szkołach dla panien. A ród męski był usatysfakcjonowany.
Świat się nieco zmienił, Europa się wyemancypowała, ale w Polsce ów dogmat został, jak u Romów czy muzułmanów, gdzie kobieta jest za mężczyzną, nigdy obok, a już o tym że przed nim, marzyć nie wolno.
Pozdrawiam w błogim jednak nastroju.
Lipiec 20th, 2009 at 14:41
Wróciłem sobie po weekendzie, czytam… czytam… przecieram oczy… nie wierzę. Chciałem to jakos bardziej skomentować ale po przeczytaniu ostatniego popisu Zdzisława odebrało mi chęci. Więc krótko:
.
Ewa-Joanna: dzięki za podjęty trud wyjaśnienia sytuacji. Jak widzisz (co chyba specjalnie nie dziwi) całkowicie bezowocny.
.
Zofia: osoba, która włazi w moją dyskusję z E-J stwierdzeniem “czy ty czasem myślisz?” (n.b. dyskusja została natychmiast ucięta gdy zacząłem zadawać trudne pytania i pokazałem, że problem jest realny a nie wydumany – to pewnie efekt bycia nieskromną niesłodką nieidiotką nieblondynką, nieindoktrynowaną niekatoliczką) i naparza cepem zwraca mi uwagę na temat “werbalnej agresji”. Przepyszne.
Potem daje jak zwykle popis swojej “wiedzy” psychologicznej. Aż dziw, że tym razem nie było nam dane przeczytac o kształtowaniu się osobowości człowieka w dzieciństwie – bo to żelazny argument w dyskusji “psychologicznej”. Byłby jak znalazł… Widac na tym wykładzie Zosia była kilkukrotnie albo powtarzała semestr z tymi informacjami. Ewidentnie jednak “nasza droga Zosia” ma braki w lekcji p.t. “narcyzm”, “samoocena”, “śmieszność”.
.
jasnaanielka:
człowiek którego świat jest urządzony tak, że ktoś posiadający odmienny światopogląd, charakter, priorytety, i.t.p. powinien równiez nie posiadać zdolności do robienia rzeczy, które mogą się podobac nie musi mnie przepraszać. Za co?
Przecież Ty jesteś osobą, która wie, ze Pinochet musiał być fatalnym golfistą. Bo jak ktoś jest zły to musi być zły na całego. Co innego prezes spółdzielni – on w golfa musi grac doskonale :)
.
Poza tym to fajne przeprosiny, po których następują kolejne “alegoryczne” uszczypliwości są cokolwiek nieszczere ::) Ale to też nie mój problem.
.
Zdzisław:
szkoda gadać, nie chce mi się pisać do Ciebie.
.
.
Wszystkim, którzy w mojej wypowiedzi o nieświeżym oddechu doszukali się ataku na biedną kobietę – szczerze gratuluje i przekazuje serdeczne uściski. To jest mozliwe tylko tutaj :)
Lipiec 20th, 2009 at 14:54
minerze,
Czy “cala blogowa spolecznosc” to ta co Indoor wczesniej podliczyl? “cała blogowa społecznośc to znaczy trzy damy, jeden bawidamek i Zdzisław_1 we własnej osobie.”? Gdzie on tych dam sie dopatrzyl? Dobrze chociaz ze bawidamek nazwany
Lipiec 20th, 2009 at 20:51
Zosiu!
Uregulujmy pewne sprawy. Mój komentarz, od którego to się wszystko zaczęło, brzmiał:
Zosia:
- “racja najczęściej jest po mojej stronie”,
- “jestem zadowolona z siebie”,
- “jestem skromna”.
W dalszym ciągu uważam, że jest to narcyzm. A skoro studiowałaś psychologię to wiesz, o którym z dwóch rodzajów narcyzmu mówię.
http://www.psychologia.apl.pl/.....rm=Narcyzm
Lipiec 20th, 2009 at 21:04
glosie zwykly
Swoi okradli ocalałych z Holocaustu
Józef Zawadzki – migawki.blog.onet.pl – 2008-06-24 18:10:00
Nieoficjalnie mówiło się o tym od dawna
Ale teraz jest oficjalne stanowiska w tej sprawie specjalnej komisji prawników, której pracami kierowała była sędzina Sądu Najwyższego Dalia Dorner. Otóż według ustaleń Komisji z olbrzymiej kwoty niemieckich ( porozumienie w 1952 r.)odszkodowań ok. 20 miliardów dolarów, na konta tych którzy przeżyli Holocaust, trafiło niewiele ponad połowę. Co stało się z resztą i jakim prawem nie trafiła ona tam, gdzie nie powinna?! Ha, młode państwo potrzebowało środków na budowę infrastruktury więc „pożyczyło” sobie, oczywiście nikogo nie pytając i nie zamierzając oddać!
Rokrocznie umiera ok. 10% ocalałych
Obecnie żyje ich w Izraelu ok. 250 tysięcy, według obliczeń Komisji rząd jest winny każdemu ok. 2 miliony szekli. I UWAGA, co za paradoks, jedna trzecia z nich żyje w ubóstwie!!!! Izraelski rząd widać czeka, aż sprawę okradzenia ocalałych rozwiąże biologia. Tyle tylko, że śmierć tych, których ograbili swoi, niczego nie rozwiąże.
Moloch domaga się nowych odszkodowań
A jakże. Teraz od Polski. Pomijam bezzasadność żądań, ale jedno pytanie, w tym kontekście, nasuwa się samo : ile faktycznie dostaliby ci, dla których przekazałoby odszkodowania. Państwo może kraść? Hm, mamy oto przykład. Może! Ale czy to jest w takim razie państwo?
Lipiec 20th, 2009 at 21:39
no proszę… przychodzi mi w 100% się zgodzić z wpisem Torlina.
Lipiec 20th, 2009 at 21:53
kranadha,
Państwo może kraść?
___________
Jak najbardziej. Wszystkie organy władzy mogą, to czynić. Państwo takie jednak nie jest jest demokratycznym państwem prawa. W potocznym rozumieniu tego słowa. Państwem które może kraść jest państwo Polskie. A jakże. Może skutecznie okraść np. obywateli z zwrotu VAT od paliwa. Może skutecznie okraść część obywateli z nadziei na godne zarobki, warunki pracy, prawa do wykonywania zawodu, ba nawet z mienia, jeśli toleruje korupcyjne poczynania różnych grup interesu. Sędzia w tych warunkach tylko przystawi pieczątkę: zgodne z prawem polskim. Tak się działo i dzieje w Polsce. Nie wiem jak jest w Izraelu, ale wiem jak jest w Polsce. Państwo potocznie mówiąc kradnie i łże (jak zapchlony pies), niezależnie od tego, kto jest przy władzy. Zawsze na tym blogu przeciwstawiałem się cacy teorii normalnej Polski, która praktyce sądowej i administracyjnej, czy ustawodawczej jest cały czas bliższa Ukrainie i Rosji, niż państwa starej UE.
Lipiec 20th, 2009 at 21:54
errata
niż państwom starej UE
Lipiec 20th, 2009 at 22:37
Trudno, Torlinie,
nic nie poradzę, że widzisz w moich wypowiedziach zwichrowanie osobowości pod nazwą – narcyzm, choć nie pasuję do żadnego z dwóch typów, jakie są omawiane w przytoczonym linku.
No cóż, studiowałam psychologię i co nieco wiem na ten temat.
Może by się to wszystko zgadzało jak byś chciał, etykietka byłaby przypięta, gdyby jedno – ale…
Otóż ja nie cierpię z powodu, że mnie tak oceniasz, nie przezywam dramatów, gdy ktoś tak o mnie myśli, albo w ogóle mnie źle ocenia, nie po mojej myśli.
Nie zamykam się w 4-ch ścianach z tego powodu.
Nie traktuję cudzych opinii jako lustra, ani też moje życie nie jest skoncentrowane wyłącznie na mnie.
No bo jak nazwać kogoś narcyzem, kto dla własnej, a nie publicznej satysfakcji, wychowuje przez lata cudze dziecko na swój koszt, zaprasza regularnie na posiłki biedniejsza koleżankę, wyposaża anonimowo dziecko z Domu Samotnej Matki w pełen ekwipunek do szkoły.
Nie ogłasza tego wszem i wobec, by inni podziwiali!
Poza tym czy ja Ciebie poniżam, bo masz takie a nie inne zdanie o mnie?
Nie. A typowy “narcyz” to by zrobił.
Autokreacja sama w sobie nie jest objawem narcyzmu.
Robi to co krok Amerykanin, który zawsze Ci powie, że jest najlepszy w tym co robi, że drugiego takiego nie ma jak on, że jest zadowolony z siebie, zaserwuje Ci szeroki uśmiech i powie, że wszystko u niego jest O’K.
Ale skoro uważasz mnie za narcyzowatą i koniecznie chcesz mi to wmówić, to w pierwszym przypadku – mozesz sobie tak uważać, mnie to obojętne, w drugim przypadku – strata czasu.
Jest mi doskonale samej z sobą.
Musisz jakoś wytrzymać z tym “narcyzmem”, jak to określasz, bo nie przewiduję zmiany stylu bycia na tym blogu.
Lipiec 21st, 2009 at 02:03
Zofio,
przestan. To niepotrzebne :)
Lipiec 21st, 2009 at 03:26
A ja wciaz sie probuje doszukac tych Indoorowych “trzech dam”. Torlin?
Lipiec 21st, 2009 at 05:59
Ludwiggu!
A nie lepiej spytać u źródła?
Lipiec 21st, 2009 at 06:50
Ewo-Joanno,
może nie potrzebne, ale skoro wmawianie mi kłopotów z osobowością jest raczej mile widziane, to nie mam zamiaru tego słuchać i milcząco przytakiwać.Mogę akceptować odmienne zdanie wobec moich poglądów, uzasadnione merytorycznie, ale notoryczne obrażanie, bo komuś kompleksy żyć nie dają, albo ceni sobie chamskie zachowanie wobec bliźnich – nie przejdzie.
Mnie z takimi reakcjami jak np. te dwie ostatnie u Ludwigga czy Torlina nie po drodze.
Jak staję w obronie innych osób – awantura, jak bronię siebie – to kosmiczna draka.
Powiedziałam chyba dosyć jasno, jak komuś nie podobają się moje opinie – proszę bardzo – można polemizować merytorycznie albo nie czytać.
Lipiec 21st, 2009 at 07:03
Torlinie!
Zapytac u zrodla prawdy moze?
“U źródła prawdy. Rozmowy o. prof. Mieczysława Krąpca
(…) Prawdziwa mądrość to umiejętność dotarcia do prawdy i odrzucenia pseudointelektualnego bełkotu, w jaki obfituje współczesna literatura humanistyczna. Prawdziwy rozum staje w pokorze wobec faktów i stara się je zgłębić i wytłumaczyć, zamiast naginać fakty do swych ograniczeń i niedoskonałości.”
http://marucha.wordpress.com/2.....la-prawdy/
U kogo ja to prawdziwe zrodlo prawdy znajde? Nie u Indoora! Nie u narcyza! Torlinie, tys moja jedyna nadzieja. Ty zawsze masz cos z paniami. Wiec ktore z nich to sa te trzy damy? Poszukuje obiektywnej prawdy, ktora wyszla z domu i dotychczas nie wrocila.
Zofio, ja ciebie tez pozdrawiam serdecznie.
Lipiec 21st, 2009 at 08:26
Boh ty moj! Wróciłem na blog po tygodniowej nieobecności i co widzę? Znowu wszyscy z zapamiętaniem dyskutują o sobie wzajemnie, nie zapominając co jakiś czas podkreślać, że cenią sobie merytoryczny spór na argumenty. Czytać hadko!
Lipiec 21st, 2009 at 08:48
Głos w sprawie uwielbienia gen. Pinocheta.
http://passent.blog.polityka.pl/?p=589
Z satysfakcją stwierdzam, że red. Passent wyraża moje poglądy w tej sprawie, jakie dość nieudolnie może parę dni temu zamieściłam w blogu. Takie poglądy wyrobiłam sobie na podstawie dostępnych lektur, nie zmieniły się one pod wpływem lektury odrzuconej mi tu w linkach.
Nie jestem w swej ocenie odosobniona.
Mam też wrażenie, że red. Passent z pewnością wie doskonale, czy Pinochet grywał w golfa i jakim był graczem. Jeśli o tym nie wspomina, to pewnie nie ma o czym mówić.
Lipiec 21st, 2009 at 08:49
Errata; lektury podrzuconej – nie odrzuconej w linkach.
Lipiec 21st, 2009 at 09:35
Przy okazji zamieszania wokół Kamińskiego okazało się, że zdolnosc doskonałej gry w golfa osiągnęli:
- Tomasz Wołek (u Passenta widać o co chodzi)
- Jerzy Buzek (kataryna ładnie to pokazała)
.
Ciekawe to środowisko “golfiarzy”. Wystarczy się odciąć w odpowiednim momencie od niepoprawnych konemtarzy bądź zyskać poparcie już uznanych graczy. I człowiek staje się mistrzem golfa…
Lipiec 21st, 2009 at 11:25
Ponieważ E-J uwielbia dawać mi linki poświęcone, jakimi to zbrodniarzami są koalicjanci w Afganistanie – postanowiłem się zrewanżować linkiem poruszającym ten najważniejszy temat – o co tu właśnie w ogóle chodzi. I czego nie rozumieją protestujący.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....caid=186c4
Lipiec 21st, 2009 at 12:14
Przepraszam za zamieszanie z tymi trzema damami i jednym bawidamkiem a nastepnie zniknięcie. Musiałem sobie nowy komputer sprawić. Z trzema damami to nieporozumienie, nie chodzi mi o żadne konkretne trzy osoby. Tak sobie napisałem trochę inspirując się dużą (stosunkowo) ilością kobiet prezentujących swoje poglądy na tych łamach (hasło na dziś: Damy na Łamy!).Z bawidamkem celowałem w Torlina. Uważam , że systematyczne spoufalanie się skutecznie utrudnia otwarcie dyskusji na osób spoza “grona”, jest jedną z przyczyn bardzo małej ilości osób dyskutujących. O co zresztą (uważam) chodzi. Ja mogę się właczyć do dyskusji odbywającym się w miejscu publicznym, jeśli temat jest ciekawy i uznam, że mogę coś wnieść do dyskusji. Na pewno mniej chetnie się włączam, jeśli z rozmów wynika, że dyskutuje jakaś zgrana paka, która do siebie się odzywa po imieniu a innym tego prawa odmawia (patrz Jasnaanielka). A już na pewno się do żądnej dyskusji nie właczam, jeśli okaże się że to jakaś rodzina napieprza się parasolkami po głowie.
Lipiec 21st, 2009 at 12:46
Torlin,
glownie to sie czepialam Iraku i to chyba w jednym linku. Nie wiem, czy to takie uwielbienie, ale niech ci bedzie :)
Pewnie, ze nalezy sie obawiac “talibow”, bo dostali dobre amerykanskie wyszkolenie wojskowe, amerykanska bron i zapoznali sie z najnowszymi technoilogiami. Teraz, dzieki amerykanskiej mafii i pieniadzom za heroine, moga sobie kupic tej broni skolko ugodno.
Ten narod od kilkudziesieciu lat jest w stanie wojny, tluka sie tam miedzy soba, natlukli Anglikow, dali lupnia Ruskim a teraz wpieprzyli sie tam Amerykanie z ogonami. Mozesz powiedziec po co? Ja widze jedynie pola makowe, ktorych areal talibowie wlasnie ograniczyli drastycznie i ktore po wkroczeniu sojusznikow do Afganistanu i “zwyciestwa” Zwiazku Polnocnego powiekszyly sie kilkunastokrotnie. Zgadnij Torlin, kto na tym zarabia, ze 90% heroiny pochodzi z Afganistanu?
Na swiecie jest cala masa muzulmanow rownie pieprznietych religijnie, ktorym nie podoba sie, z roznych przyczyn, kultura “zachodnia”. Po tym, co nawyprawiali Amerykanie w Iraku i w Afganistanie, po tej calej kompromitacji z Guantanamo, wielu z tych “prawowiernych” az piszczy do zaslug. Gdybym miala sie bac – balabym sie Pakistanu, nie Afganistanu. To Pakistan ma bombe atomowa.
Lipiec 21st, 2009 at 12:48
Indoor,
Ty jak palniesz, to palniesz, celnie i wesolo. :)
Lipiec 21st, 2009 at 13:57
Indorze,
To bylo doskonałe :) ja rzekłabym jednak: trzy damy,w tym jedna z biustem, czterech bawidamków i odpowiednia ilość kryształowych kieliszków:) słowem: PIKNIK
http://www.1st-art-gallery.com.....rbe$29.jpg
.
wrocilam chwile temu z klifow bo sie rozpadalo i balam sie, ze mnie zwieje. Temperatura dzis nie przekraczala 13 st. Jak to w Irlandii o tej porze roku. zanim jednak dotarlam do domu pogoda zmieniła sie ok 3 razy i teraz znowu jest slonce i cieplo:) parasol sie nie sprawdza:) za chwile znowu wychodze tym razem wyposazona w kurtke przeciwdesczowa , polar i koszulke bez rekawkow (nakladane wymiennie lub w roznych kombinacjach) oraz odpowiednia doze samozaparcia i pogody ducha. pod koniec tygodnia bede sie wszak wygrzewac w Toscanii :)))
polityka chwilowo nie interesuje mnie w stopniu najmniejszym, tym niemniej Kaminski, ktory tak dlugo utrzymal sie na powierzchni przy braciach Kaczynskich budzi moj podziw swoja elastycznoscia gumisia i silnym instynktem politycznego przetrwania :) To sa autentyczne wyrazy podziwu :) Gdy odksztalcajacy nacisk prasy hydraulicznej kaczynskich oslabnie zrobi sie znow okrąglutki, rumiany i kariera w europejskich frakcjach konserwatywnych stanie przed nim otworem :)
minerze z przyjemnoscia ogladnelam Twoje londynskie zdjecia.
Lipiec 21st, 2009 at 14:16
Te rusycyzmy! Znowu sie powydaja kto jest kto i za kogo robi.
No i wyszlo na moje. Od razu wiedzialem o kogo to chodzi z tym bawidamkiem. A Indoor swoim zwyczajem pozawijal swoje prawdy oswiecone. Po to tylko zapewne, zeby parasolki w ruch poszly.
.
E-J,
Znamy twoje poglady na temat Amerykanow w Afganistanie i w Iraku. A nawet i gdzie indziej tez. Nie sa to poglady ogromnie odosobnione, rowniez na tym blogu. Nie oznacza to jednak jednomyslnosci w tym temacie. Sa bowiem ludzie ktorzy sadza, iz jesli ktos ma najwieksza armate w swiecie to ja trzeba od czasu do czasu odpalic zeby nie zardzewiala. Nawet jesli tylko o zatluczenie pluskwy sie rozchodzi. I te pluskwe, Saddam sie nazywala, rozwalono w tri miga. (Rusycyzm!).
Kogo tam teraz rozwalaja, trudniej juz wyczuc. Moze byc i tak, ze kase tylko. Bo ze zolnierze na wojnie gina to sa lecace wiory. Jakies tam marne 18 sztuk w jednym miesiacu samych brytyjczykow tylko. Podczas gdy ichniejszy general wciaz powtarza, ze wojna w Afganistanie to wojna sluszna jest. A ty chcesz sugerowac, ze to taka czysto amerykanska wojna!
Dark, jak zaskoczy po wowrocie, pewnikiem cos wypali na ten temat. Nie moge sie doczekac!
Lipiec 21st, 2009 at 15:26
Pani Zofio,
bardzo dziekuję za wyręczenie mnie w odpowiedzi na pytanie Pani Kasi o to co zrobił rząd PO.
Wróciłem na kilka dni do Warszawy i widzę, że dyskusja toczy się wartko.
O Pinochecie. W sytuacji rozpoczętej już właściwie wojny domowej, do której rozpętania Allende pewno tego nie chcąc sie przyczynił. Pinochet, lojalny wobec rządu Alllende generał, wprowadził dyktaturę, która tę rozpoczynająca się wojne krwawo stłumiła. Allende tak czy owak byłby obalony bo zrobiliby to komuniści, czekający aż sytuacja dojrzeje. Nie pojechałbym do Pinocheta, ale jestem niemal pewien, że dosłownie “per saldo” Chile wyszłoby znacznie gorzej gdyby Alllende został obalony przez pucz komunistyczny. Mój pierwszy duzy tekst to był właśnie tekst o sytuacji w Chile napisany na niedługo przez akcją armii i wydrukowany przez pismo “Chrześcijanin w świecie”. W języku ezopowym by przejśc przez cenzurę wyrażałem w nim niepokój o to, że może pojawić się w Ameryce nowa “demokracja ludowa”.
Ktoś tu napisał, jak to Gazeta nie wszystko moje drukuje i strasznie mi zmienia teksty. Ciekawe? Muszę sprawdzić.
A propos, jeśli kogoś to interesuje to podaję link do mojego dzisiejszego artykułu w “Rzeczpospolitej”:
http://www.rp.pl/artykul/9133,.....nosc_.html
Artykuł raczej spokojny, analityczny, a jakież wycie pod nim!! Nawet modlitwa, żebym się jako Żyd po ojcu matce i kochanku nawrócił!
Lipiec 21st, 2009 at 15:41
Panie Waldemarze, ja bym się jednak przychylał do pierwszej z opinii zamieszczonych pod Pana artykułem (wyjąwszy jej złośliwości). Demonizuje Pan Kaczyńskich, którzy o zmianie ustroju wiele mówią, ale niewiele zdziałali nawet wtedy, kiedy mieli władzę. I nie sądzę, by mieli coś zdziałać, gdyby im się ją udało odzyskać. Nie są ludźmi tego formatu, a jeszcze marniejsze jest ich otoczenie.
Zgadzam się natomiast z Pana oceną nienaturalnej sytuacji w polskiej polityce. I niestety nie widzę tu szans na szybką zmianę. Za głębokie okopy wykopano, za mocne fortyfikacje.
Lipiec 21st, 2009 at 15:51
Pawle,
nie demonizuję, uczulam i pogęguję! Taka jest rola publicysty. Jeśli demonizuję to podaj mi bardziej wiarygodne wytłumaczenie niezwykłej mobilizacji przeciw PiS w roku 2007, utrzymywanie sie znacznie wyzszego poparcia dla PO niz otrzymane w wyborach i to w warunkach kryzysu i rozbieżnośc ocen PO i rządu. W tych zjawiskach tkwi klucz do zrozumienia tego co sie dzieje w polskiej polityce. Ja nie demonizuję, uważaj, żebyś nie był anastezjologiem.
Lipiec 21st, 2009 at 16:27
Nienaturalnosc w polskiej polityce? Tylko taka, ze odmiennosc pogladow i dazenie do zmian postrzegane sa przez nielicznych jako zdrada stanu. Reszta to normalka, jak to w demokracji. Nawet blizniakow mozna uwazac za wybryk natury wlasnie. Dosc krotki z reszta.
Ale nie badzmy anestozjologami. Bo obowiazuje czuj czuj czuwaj! Na kazdej zbiorce na polanie.
Lipiec 21st, 2009 at 16:33
Panie Waldemarze, to, o czym Pan pisze, to są zjawiska zachodzące w świadomości społecznej. To prawda, że mnóstwo ludzi się PiSu boi i/lub bardzo go nie lubi. To prawda, że tym jest motywowane trwałe masowe poparcie dla PO.
Kiedy piszę o demonizowaniu, nie kwestionuję tego. Chodzi mi o to, że owe lęki są zjawiskiem mało racjonalnym, że ewentualne rządy Kaczyńskich nie są jakimś straszliwym zagrożeniem dla Polski i demokracji. Choć również zdecydowanie bym ich sobie nie życzył.
Lipiec 21st, 2009 at 16:41
Paweł,
Nie muszę mieć straszliwego zagrożenia. Wystarczy mi zwykłe, a nawet niewielkie. Moje wyczulone na zamordyzm oko i ucho widziało je i nie było niewielkie w latach 2005-1007. I te masy, które pognały do urn tez je dostrzegły. Nie przekonasz mnie. Przekonać mnie mogą tylko Kaczyńscy, a im się to nie śni. Nie chcę żyć w powtórce z IV RP, nawet tej jeszcze larwalnej jaka była przez dwa lata, dzięki “demonizującym” PiS wyborcom zatrzymanej w rozwoju. Nie chcę powtórki i dopóki będe widział jej najmniejszą szansę dopóty nie przestanę pisać, jak tu jeden powiedział “Czuj, czuj, czuwaj” CZUJDUCH!
Lipiec 21st, 2009 at 16:49
Cóż. Pan Kuczyński nadal swoje o zamordyźmie PiSu.
Wrażenia nie popsuła nawet zamknięta Marszałkowska.
Pozdrawiam.
PS. Dziękuję Zofio za odpowiedzi.
Lipiec 21st, 2009 at 17:00
Ten jeden powiedzial zeby drugiego nie przekonac. Bo to tez demokracja. Demokracja przestaje byc demokracja tylko wtedy, gdy naturalna walka pogladow o zdobycie wladzy przez jedna opcje polityczna zostanie zastapiona nienaturalnym zaslepieniem zmierzajacym do LIKWIDOWANIA opcji innej. Historia moze dostarczyc kilku przykladow takowego likwidowania. Fizycznego, zeby bylo skutecznie.
Lipiec 21st, 2009 at 17:10
Pani Kasiu,
nie popsuła mi wrażenia zamknęta Marszałkowska.
I z innej beczki,
lepiej by bylo gdyby parę opcji w historii zlikwidowano zanim rozkwitły. Mam nadzieję, że tą PiS-owska ostatecznie zlikwidują wyborcy za rok.
Lipiec 21st, 2009 at 17:19
Beczka wciaz ta sama, nie oszukujmy sie. Ale jest postep! Na wyborcow juz nalozono obowiazek likwidowania opcji brzydkiej. Wiec moze teraz i harcownikom blogowym pozwola na troche pogegania? Bo ich goniono tu, oj goniono! Pani Kasia tylko odwazyla sie wrocic, jak do tychpor.
Lipiec 21st, 2009 at 17:27
W Rzepie dziś nadzwyczaj ciekawy tekst Wildsteina, po części osobisty, o Żydach i antysemityzmie na tle krajowych spraw.
http://www.rp.pl/artykul/9157,.....ityzm.html
.
Obok tekst Gospodarza – żenujący przykład “publicystyki”. Przypomina mi to okres późnego Gierka. Gazety pisały bez najmniejszego związku z tym co się dzieje, jakby o innym kraju, mimo że po polsku. Kuczyński także wychodzi od nonsensu, że partia, która wygrywa i przegrywa wybory, po czym oddaje władze jest antyustrojowa. A dalej nie lepiej, po staremu obłapienie Tuska: “Ratuj nas przed Kaczorami”. A niby dlaczego Donald miałby was ratować, chciałoby się zapytać? Z punktu widzenia PR jesteście obciążeniem.
Lipiec 21st, 2009 at 17:36
“No cóż, studiowałam psychologię i co nieco wiem na ten temat”.
.
Dwa dni temu pisałaś, że pedagogikę.
Lipiec 21st, 2009 at 17:37
O tej pedagogice to było do Zofii .
Lipiec 21st, 2009 at 18:37
Jeszcze jeden harcownik odwazyl sie wrocic. I harcuje. Solo. Bo tak tez tu umieja. Az do momentu gdy niezawodna partnerka do tanga (bo potrzeba dwojga) odpowie pieknym za upierdliwe.
Mawar,
o tym obciazeniu. To chyba nie tylko z punktu widzenia PR stare zgredy (jam tez nie szczypiorek) polityczne sa obciazeniem. Chyba ze u ciebie PR co innego oznacza. Starzy dzialacze, bylych mnistrow nie wykluczajac, sa obciazeniem dlatego, ze wciaz sie domagaja jakichs wzgledow za to “co osiagneli dla ethosu”. A tu te wzgledy dzisiaj trzeba okazywac tym, co MOGA cos osiagnac TERAZ. Taka praktycznosc konieczna w polityce. Media jednak znaja starych zgredow jak lyse kobyly. Wiedza na wylot co te przewidywalne do bolu stwory z przeszlosci moga wydukac czy wyklepac na uzytek pozeraczy ich spotow reklamujacych gwozdzie, mydlo i powidlo. Wiec dukaja i klepia, bez zadnego umiaru, o swoich osiagnieciach oraz fobiach. A tu ich nowi bosowie polityczni oczy zakrywaja i za parawany uciekaja, widzac dinozaura co gada.
.
Jesli u ciebie PR to to wlasnie no to zgoda. Zapytac tylko mozna dlaczego pewni dziennikarze, przeciez nie pro-PiSowscy, jak sam podkreslasz niejednokrotnie, wciaz uzywaja te gadajace glowy przedpotopowe? Taki anty-PR, orwellowski moze? O, juz wiem: te klapiace paszcze ze Skansenu Jurasic sa powalajace swoim powabem. A wybrzydzajacy dyskutanci na forum Rzepy to szambonurkowi Trolle!
Lipiec 21st, 2009 at 18:53
Mawar,
ośmielam się zauważyć, że na uczelniach są określone przedmioty wykładowe wraz z seminariami i praktykami, które należy studiować, by moc je zaliczyć końcowym egzaminem.
Jednym z nich była w moim przypadku psychologia, tudzież socjologia, andragogika, pedagogika itp.
Studiuje się na jakimś kierunku na uczelni, studiuje się też coś, np. jakieś dzieło, jakiś przedmiot naukowy, jakieś założenia do projektu czegoś tam, jakieś efekty badań naukowych lub samo dzieło naukowe, itp.
To słowo ma dosyć szeroki wachlarz znaczeń.
Dlaczego oczekujesz, bym ograniczyła je wyłącznie znaczeniowo do pobierania nauk na jakiś kierunku uczelnianym?
Lipiec 21st, 2009 at 18:56
Ludwiggu,
dlaczego obrażasz swoimi wypowiedziami Gospodarza tego bloga? Mnie się to Twoje zachowanie wobec Waldemara Kuczyńskiego zdecydowanie nie podoba.
Lipiec 21st, 2009 at 19:01
Zofio,
dziękuję! Ale wybacz bliźniemu, przecież on nie może inaczej, on po prostu nie potrafi inaczej, choćby chciał, nie jest do tego zdolny. Musiałby samego siebie zgwałcić. Więc trzeba czytać to z pobłazliwością, miłością bliźniego, a nawet współczuciem. Ale dziękuję za obronę.
Lipiec 21st, 2009 at 19:12
@ Mawar,
My tu dajemy przykład warcholstwa polskiego. Niczym rody magnackie rozsadzamy państwo od środka. My demagodzy, my krzykacze. A oni nam zbudują lepszą demokrację (to z Rakowskiego oprócz demokracji).
A po dzisiejszych wiadomościach Polsat TVN i TVP czułam się jakby się czasoprzestrzeń w mojej antenie zakrzywiła i miałam bezpośrednią łączność z Dziennikiem TV, tak jest pięknie w naszym kraju, tylko Ci wredni, upierdliwi, pijani kupcy (także kibice legii) i wywrotowcy próbujący zbić na nich kapitał polityczny.
Reżimowa telewizja w wolnej Polsce, dżizas, kur.., ja pierd… .
Mogę być i harcowniczką, ale błagam czy ja dorabiam jakąś legendę? Czy oglądamy jakąś inną wersję wiadomości?
@ Ludwigg
Oj nie wszyscy piszą komentarze zawodowo. Prowadzę pamiętnik.
Za 10 lat poczytam jaka byłam upierdliwa.
PS. Pamiętajmy o TVP Kultura i PR II.
Lipiec 21st, 2009 at 19:13
No to ja ciebie, droga Zofio, przepraszam za to, ze tobie moje zachowanie sie nie podobuje. Przepraszam tez i Gospodarza tego blogu jesli on bez takiego zyc nie moze. Cos mi sie jednak wydaje, ze zyje on doskonale z wypowiedziami NAPRAWDE obrazliwymi, na tym i na innych blogach. Nawet sie nimi chwali nie tak rzadko! Obrazanie zas nie lezy w mojej naturze i tak jak ja pisze to maly pikus, w porownaniu do tego czym pan Gospodarz sie chwali z innych blogow. Napisalem tak jak umiem, bez intencji obrazania kogokolwiek.
A tak marginesie: czy nie udalo ci sie zauwazyc, ze nasz szanowny Gospodarz oraz byly minister zwracal sie do mnie per “taki jeden” oraz Troll? Mnie to nawet sie spodobalo. Czy tobie tez, droga Zofio?
Ktos kiedys tu wspominal o hunwejbinach. Ale oni chyba uczyli dobrych obyczajow? Chyba ze byli po pedagogice
Lipiec 21st, 2009 at 19:25
Dziekuje za poblazliwosc, milosc i wspolczucie. To widac, slychac i czuc wlasnie. Z tym zgwalceniem tylko toscie, wiecie, tak troche, no rozumiecie. Ale blizniemu wybaczyc trzeba.
Lipiec 21st, 2009 at 19:34
Kasia,
Nie chce powietrza upuscic ani nic ale z ta upierdliwoscia to raczej bylo pod twojego pobratymca, Mawara. I w obronie, o ironio!, Zofii akurat. Za co chyba bede musial ja przeprosic.
Dostrzegam jednak wyraznie juz i twoja upierdliwosc, Kasiu. Tak trzymac “o TVP Kultura i PR II”!
Lipiec 21st, 2009 at 19:39
Mawar
Pan Wildstein napisał w rzepie, iż: “W wypadku komunizmu, a nawet jego zbrodni, mamy do czynienia z rozbudowanymi strategiami usprawiedliwiania, relatywizacji, przemilczania, a niekiedy wręcz fałszowania przeszłości. Wynika to z obawy wpływowych środowisk, które lękają się, aby dogłębne rozliczenia komunizmu nie pozbawiły ich pozycji.”
_________________
Konkluzja jest ciekawa, ale czy samo rozliczenie do czegoś może doprowadzić, i czy przeciwnicy ideowi komunistów są lepsi od nich samych?
Uważam np. że to co się działo i dzieje w sprawie rodziny Olewników jest symptomatyczne dla sposobu funkcjonowania różnych formalnych i nieformalnych organów władzy po 89 r. w Polsce. Nie tylko prokuratura tak działa, tak działa wiele urzędów, także tak działa polska nauka. Niewątpliwie to jest pewne dziedzictwo po PRL. Dziedzictwem tym jest perfidna mentalność i biurokracja, oraz nieuczciwość, cynizm, pogarda dla elementarnych wartości, które tworzy doskonałą pożywkę dla korupcji (także politycznej). Trzy ostatnie elementy przerastają także w sposób funkcjonowania rodzimego biznesu, który jest b. związany z praktyką funkcjonowania władzy. Nad wszystkim góruje zaś ustrój instytucjonalny państwa, który przerzuca wszelkie ryzyka decyzji, jakie by nie były na obywateli, nie dopuszczając ich w praktyce do skutecznego dochodzenie odpowiedzialności. Wszystko grzęźnie w niebywałym gównie i nie dziwię się, że nomen omen Adam Michnik napisał tak dobry esej o Lucjanie Leuwen być może i o tym czy osoba publiczna ma dostateczną siłę, aby być osobą publiczną, czyli zwłaszcza jako polityk, być zwykłym łajdakiem :D.
W tym kontekście b. na czasie jest dialog jaki prowadzi Stendhal na początku II tomu swojego dzieła pt. Lucien Leuwen z czytelnikiem, gdzie pisze:
Życzliwy czytelniku!
“ileż było oszustwa – powiedział Montesquieu – w kalumniach rzucanych na inkwizycję.” W naszych czasach powiedziałby zaś: “Jak najlepiej skojarzyć miłość pieniądza z lękiem o utratę stanowiska i pragnieniem, aby odgadnąć fantazję zwierzchnika? Oto dusza wszelkich obłudnych przemówień wygłaszanych przez wszystkich ichmościów, któzy zjadają ponad pięćdziesiąt tysięcy franków z budżetu państwowego.”
Głoszę zasadę, że przy przychodach wynoszących ponad pięćdziesiąt tysięcy franków życie prywatne nie może być tajemnicą. [...] Non ragioniam di loro, ma guarda e passa.
Lipiec 21st, 2009 at 21:00
darkside: dziękuje bardzo… to jest bardzo przypadkowy wybór, na dysku leży blisko 1500 zdjęć i jakoś nie mam w sobie mocy aby wybrać to co wartościowe… Barcelonę było łatwiej uporządkować nie wiem czemu…
Lipiec 21st, 2009 at 21:04
Moim zdaniem ładny komentarz Leskiego do dzisiejszego “wydarzenia dnia”:
Mijają zaledwie dwa lata od likwidacji Białego Miasteczka – hucpiarskiej akcji pielęgniarek przeciwko rządowi PiSu. Tę hucpę wsparła wtedy cała opozycja żądając, by rząd podjął “uczciwe rozmowy z protestującymi”. Zjawili się górnicy, hutnicy i stoczniowcy. Kibice bredzili o atmosferze jak z czasów strajków “Solidarności”.
Dziś oglądamy jeszcze bardziej hucpiarską akcję kupców z KDT. Dzieje ich 18-letniego handlu pod KDT to także dzieje odrzucania wszelkich propozycji innej lokalizacji. Kupcy są absolutnie niewiarygodni w tej mierze i wielokrotnie dawali dowody, że żadnego dialogu nie chcą. Chcą tylko robić to, co robili, tam, gdzie dotąd. Bo tak im się podoba.
Opozycja – PiS i SLD – już wzywa władze miasta i rząd do “rozmów z tymi, którzy bronią swoich miejsc pracy” i potępia użycie siły. Pod PKiN słychać wznoszone hasło… “Solidarność”. Ot, kupiecka rewolucja.
.
http://krzysztofleski.salon24......two-kiboli
Lipiec 21st, 2009 at 21:07
Mawar:
Obok tekst Gospodarza – żenujący przykład “publicystyki”. Przypomina mi to okres późnego Gierka. Gazety pisały bez najmniejszego związku z tym co się dzieje, jakby o innym kraju, mimo że po polsku. Kuczyński także wychodzi od nonsensu, że partia, która wygrywa i przegrywa wybory, po czym oddaje władze jest antyustrojowa.
.
W publicystyce W. Kuczyńskiego i w jego wypowiedziach w mediach można czytać jak w otwartej księdze, tyle że bez potrzeby czytania czy też słuchania. Ciągle to samo… Zupełnie jak u Niesiołowskiego… tylko na trochę inną nutę…
Lipiec 21st, 2009 at 22:03
Zofia
-
“…ośmielam się zauważyć, że na uczelniach są określone przedmioty wykładowe wraz z seminariami i praktykami, które należy studiować, by moc je zaliczyć końcowym egzaminem”.
.
Powstrzymuj się od takich banałów, na tym blogu wszyscy to wiedzą.
.
“Jednym z nich była w moim przypadku psychologia, tudzież socjologia, andragogika, pedagogika”.
.
Napisałaś, że studiowałaś psychologię. Chyba widzisz różnicę miedzy studiami na psychologii a psychologią jako jednym z przedmiotów wykładanych na pedagogice. Że studiowałaś pedagogikę udowadniać nie musisz.
Lipiec 21st, 2009 at 22:24
Ci dwoje znowu na wyzyny. Andragogika wobec upierdliwosci, a jakze. Moze brak dobrego urodzenia na naparzanie sie parasolkami, jak chcial Indoor? No to torebkami i czapkami!
Temu blogowi zadna modlitwa w Rzepie nie pomoze. Nie nawroci!
Lipiec 21st, 2009 at 23:16
W sumie śmieszne. Mogę być i bawidamkiem. Wprawdzie zarówno Indoor, jak i Ludwigg po prostu nie rozumieją tego słowa (bawidamek – mężczyzna lubiący kobiety i nadskakujący im – SJP), no ale trzeba zrozumieć, że Bozia po równo nie rozdzieliła. Można spytać chociażby Zosi i E-W, jak im nadskakuję. Śmiszne.
Jako bawidamek (mężczyzna lubiący kobiety i nadskakujący im) chcę powiedzieć Zosi, że jak studiowałem finanse i miałem obszerny przedmiot o nazwie “ekonometria”, to ja jednak studiowałem finanse, a nie ekonometrię.
E-J! Po raz setny.
Ci Talibowie walczący w Afganistanie to są uczniowie szkół koranicznych w Pakistanie i to są właśnie Pakistańczycy, a nie Afganowie.
Lipiec 21st, 2009 at 23:17
To miało być E-J (Ewa – Joanna) – bardzo Cię przepraszam za omyłkę.
Lipiec 21st, 2009 at 23:54
E-J, dziekuje za informacje, ze miner nie przeprosil. Nie spodziewlem sie tego po nim. Nie ten format osoby, choc zdjecia rzeczywiscie znakomite, co przyznaje z uznaniem oraz z przyjemnoscią.
.
Obawiam sie, ze bede musial zawiesic dalsza obecnosc na blogu, i to z dwu powodow. Po pierwsze, brak czasu zwiazany z planowaną przeprowadzką. Po drugie, zauwazylem na swoim przykladzie, ze toksyczne wypowiedzi niektorych tu obecnych osob jednak maja niedobry wplyw na moje myslenie. Powinienem sie zastanawiac nad szczegolami mojego nowego algorytmu, a zamiast tego zastanawiam sie, gdzie lezy blad w argumentach powiedzmy Mawara, i jak ten blad uwypuklic. To niestety do niczego konstruktywnego nie prowadzi. Po uwypukleniu jednego pojawia sie nastepny. Strata energii umyslowej. Pojawia sie pytanie, po co sie tym zajmowac.
.
Zastanawialem sie, dlaczego takich ludzi jak Mawar czy miner ani nie przypominam sobie z Polski, ani nie spotykam w naturze tu w USA. Wydaje mi sie, ze odpowiedzi na to pytanie udzielil Lex: ‘Brak samorealizacji w różnych dziedzinach życia osobistego prowadzi do zachowań agresywnych, których ofiarami padają na ogół ludzie Bogu ducha winni, ci, którzy akurat “nawinęli się pod rekę”. Także blogową.’ Tak sie sklada, ze ja sie nie obracam w towarzystwie ludzi, ktorzy sie nie zrealizowali do tego stopnia, zeby rekompensowac to sobie agresją. Takich ludzi w nauce i w “wysokiej technologii” w zasadzie nie ma, bo zostali wyeliminowani na rozmaitych etapach rozwoju zawodowego. Mechanizm selekcji w mojej dziedzinie i w dziedzinach pokrewnych jest niezwykle ostry, i jego ofiarami padaja przede wszystkim ludzie o negatywnej osobowosci. Mozna byc kiepskim naukowcem z pozytywnym nastawieniem do swiata. Natomiast trudno byc agresywnym naukowcem o toksycznej osobowosci skierowanej przeciwko otoczeniu. Tacy ludzie nie przechodza przez sito. Pewnie istnieja inne przyczyny, ale mi sie wydaje, ze ta przyczyna tez istnieje. Dlatego nie spotykam ludzi w stylu Mawara czy minera.
.
Na pozytywna nute. Kilka dni temu zdarzylo mi sie nawiazac kontakt z polskim naukowcem z Lodzi, ktory skierowal mnie na strone internetowa dopiero co zakonczonej konferencji naukowej w Lodzi: http://icrc2009.uni.lodz.pl . Materialy jeszcze nie sa opublikowane, ale lista prezentacji i prezenterow jest imponujaca. (Linki po prawej stronie w/w strony.) Okazuje sie, ze istnieja dziedziny, w ktorych Polska jest rownoprawną czescia nie tylko Europy, ale calego swiata. Na tym warto sie koncentrowac. Z taką Polską warto utrzymywac kontakty. Natomiast nad Polską Mawara czy minera po prostu nie warto sie zastanawiac. Ich poglady i zachowania mozna zignorowac i zajac sie czyms bardziej konstruktywnym.
.
Pozdrawiam bardzo serdecznie wszystkich blogowiczow, a szczegolnie Anielke, Zofie, Dark Side, Lexa, Indoora, Zdzislawa, Glosa, oraz Gospodarza. Jesli kogos nie wymienilem, to tez pozdrawiam. Jesli ktos z Panstwa zechce mi napisac e-mail, to nie jestem trudny do odnalezienia na sieci. Do uslyszenia.
Lipiec 21st, 2009 at 23:57
Linki po prawej stronie w/w strony. –> Po lewej stronie. Przepraszam.
Lipiec 22nd, 2009 at 00:13
Panie Waldemarze,
z góry przepraszam za prywatę- nie bedzie dluga mam nadzieje. dostalam kilka prywatnych maili od stalych bywalcow bloga, a nie mam niestety mozliwosci wyjasnienia sprawy w miejscu do tego najbardziej odpowiednim :)
.
Moi mili, sama nie rozumiem o co chodzi Edwarowi, na ktorego stronie widnieje obecnie taki wpis:
.
“Usunąłem jeden z komentarzy. Nie rozumiem jak autor mógł mniemać, że jakikolwiek jego komentarz nie zostanie usunięty – bez względu na jego treść. Jest to szlaban na Nicka, takiego, jakim wykreował go jego autor.
Przypominam. Ja usuwam niepożądane Nicki. Proszę nie narażać się na niepotrzebne upokorzenie. ”
.
nie wzielabym tego specjalnie do siebie, jednak wpis przeslany mi w jednym z maili (ktory najwyrazniej byl a potem zniknal zastapiony tym co wyzej) nie pozostawia watpliwosci:
.
“edwarddana
2009/07/21 17:27:45
Usunąłem komentarz dark side. Nie rozumiem jak autorka mogła mniemać, że jakikolwiek jej komentarz nie zostanie usunięty – bez względu na jego treść. Jest to szlaban na Nicka, takiego, jakim wykreowała go osoba pisząca teksty podpisane dark side. ”
.
miły Edwarze,
Zakładam, ze jestes w pełni władz umysłowych.
blog Twoj odwiedzilam dzis drugi raz w zyciu .Pierwszy byl, gdy go zalozyles i ktos ten fakt tu zareklamowal. dodałam go wtedy do zakładek, tak jak to czynie z innymi blogami nicków, do których żywię sympatię. Pierwszy raz zabrałam dzis głos u Ciebie. Wpis, choć z pewnością kontrowersyjny jak większość moich wpisów, nie zawieral wyrazów obelżywych i nie uchybiał nikomu, a w szczególności Tobie. O ile pamietam zaczynał się od gratulacji.
Oczywiście zgodnie z Twoim zyczeniem usuwam natychmiast Twoj blog z zakładek, by przypadkiem znow na niego nie trafic.
Proponuje też bys dla unikniecia podobnych nieporozumien wywiesil u siebie liste nickow pozadanych i niepozadanych :)
Zwracam Twoją uwagę, ze wykonanie wpisu wymaga zaangażowania intelektualnego i emocjonalnego i pochłania nieraz sporo czasu. Szacunek dla włożonego wysiłku jest po prostu szacunkiem dla drugiego człowieka, bo czas dla niektorych ma znaczenie. Zycie jest wszak niesamowicie piękne , zabawne i ciekawe, a ziarna w klepsydrze można prawie policzyc na palcach.
Dodam jeszcze, ze moj ban na bloga NIE jest banem dla autora tego bloga. Jesli chcialbys porozmawiac ze mna, to z pewnościa nie narazisz sie na upokorzenie.
pozdrawiam,
ds
Jeszcze jedna rzecz rzucila mi się dzis w oczy. Jak pozytywną postacią jest nasz Gospodarz, z którego opiniami niejednokrotnie sie nie zgadzam, podobnie jak i inni. Mimo to kazdy z nas ma mozliwosc swobodnej wypowiedzi. Takie postawienie sprawy wymaga duzego luzu, dystansu do siebie i swoich opinii i poczucia humoru, co jak sie okazuje nie jest takie czeste :) czapki z głów :)
Lipiec 22nd, 2009 at 00:32
Witaj Narciarzu,
wiem co masz na mysli piszac o stracie czasu na wymyslanie kontrargumentow :) Kilka bliskich osob zwracalo mi juz uwage jak niekonstruktywne jest to zajecie i ile rzeczy mozna by zrobic w zamian- napisac ksiazke, doktorat, zrobic wreszcie porzadek ze zdjeciami czy zapisac sie do partii politycznej i dyskutowac w jej ramach :) Ja rowniez na razie zamierzam zawiesic wpisy. odpoczac i zreloadować swoj system :)
Sciskam serdecznie i dobranoc
Lipiec 22nd, 2009 at 05:03
Mila dark side,
Nie rozumiem jednej rzeczy: po co ty chcialas wchodzic na ten jakis blog poroniony? Przeciez ty chyba jestes w pelni wladz umyslowych, nieprawdaz? A moze i ja zle zalozenie tu czynie?
Zycze ci udanego reloadowania systemu. W Toscanii, no less!
Lipiec 22nd, 2009 at 06:54
Ludwiggu, oraz M&M
nie mam nic przeciwko osobom skrytym za tymi nickami, natomiast reaguje na wypowiedzi, które b. często nie donoszą się do omawianych tematów, ale dot. osób je poruszających i to w sposób zdecydowanie pejoratywny.
Nazywam to po imieniu – chamstwem i nie ukrywam, że to chamstwo mnie zniesmacza.
Ludwiggu,
polemizuj do woli i osądzaj jak chcesz wypowiedzi Gospodarza i innych osób tutaj wypowiadających się, nawet najbardziej negatywnie, ale powstrzymaj się jeśli potrafisz, od uwag ad personam.
Nie rozumiem tego notorycznego obrażania dyskutantów serwowanego zamiast merytorycznego głosu w dyskusji.
Lipiec 22nd, 2009 at 07:21
Zofio – A ja rozumiem, choć się nie zachwycam.
;
A teraz pytanie, które od kilku dni zadaję na zasadzie zepsutej płyty od kilku dni.
Co się dzieje z dostępnością do programu TV?
Od kilku dni był drukowany tylko program do wtorku – to było wczoraj. konsekwentnie był skracany…….
Dziś nie ma programu zupełnie.
Może to drobiazg, ale jaka przyczyna jest tego powodem, że z Onetu znika program TV, który interesuje ogromną rzeszę ludzi? Przecież nie każdy ma telewizor włączony bezustannie cały dzień. Ja np. planuję i włączam na określone programy.
Czy Farfał nam pokazuje, co sobie o oglądaczach myśli?
Lipiec 22nd, 2009 at 07:50
Poranny przegląd mediów przyniósł mi kilka refleksji.
Pierwsza dot. szacunku dla prawa.
Zdumiała mnie ogromnie reakcja prezydenta Kaczyńskiego na zamieszki w Warszawie związane z likwidacją kolejnego targowiska w centrum miasta i ulicznej wojny kupców z siłami porządkowymi. „Oni bronili miejsc pracy! – orzekł prezydent i potępił działania tych służb, automatycznie stawiając siebie po stronie awanturujących się kupców.
Zastanawiam się, jak może dr hab. nauk prawniczych i prof. akademicki prawa – w ten sposób reagować na legalne, umocowanie prawnie, działania komornika z wyrokiem niezawisłego sądu w garści!
Polski prezydent nie rozumie istoty tego, o czym nauczał na uczelni. Nie rozumie istoty prawa!
Zjawisko wprost niepojęte w cywilizowanym świecie.
Kupcy od ponad pół roku zajmują teren nielegalnie, z ofert zarządu miasta nie skorzystali wielokrotnie, aż sprawa skończyła się w sądzie. Zarząd miasta musi rozbudować metro i rozładować zatory w miejskim transporcie publicznym, bo to jego statutowe zadania, na przeszkodzie stanęli kupcu zajmujący nielegalnie teren pod inwestycję.
Agresja kupców była b. wysoka, kilkanaście osób ze służb porządkowych znalazło się w szpitalach z poważnymi obrażeniami – urazami kręgosłupa, głowy, złamaniami kończyn.
Polski prezydent stanął w obronie tych właśnie, skandalicznych zachowań kupieckich.
Kim są kupcy?
Ludźmi, którzy nic nie wytwarzają, nie świadczą usługi na rzecz innych osób jak fryzjer, elektryk czy hydraulik lub taksówkarz. Są pośrednikami zarabiającymi na różnicy w cenie oferowanego towaru, w tym przypadku często tandety rodzimej lub chińskiej, popierając także szarą strefę.
Choć oczywiście, nie wszyscy.
Taki prowizoryczny (blaszany, jak w Warszawie) „handelek” we współczesnej Europie eksmituje się na obrzeża miast lub wprost – likwiduje.
Tak jest np. w Szczecinie, gdzie, jest kilka takich „ucywilizowanych” targowisk – „Tobruk”, w zamkniętej enklawie nieopodal dworca, czy w dzielnicach poza centrum miasta – „Turzyn” i „Manhatann”.
Bazary w centrach miast Europy, spadek po kupcach ze Wschodu czy Arabii – to przeżytek, czasami wraca się okazjonalnie do starych tradycji i organizuje przedświąteczne, bożonarodzeniowe jarmarki uliczne. Skłaniając się bardziej ku tradycji chrześcijańskich jarmarków odpustowych niż bazarów ze wschodnim rodowodem.
Tego wszystkiego nie rozumie polski prezydent.
Mniejsza o brak wiedzy o ulicznym handlu, za to brak szacunku do prawa przez prezydenta państwa, jest zjawiskiem szalenie niepokojącym, a dawanie pośrednio przyzwolenia na burdy uliczne i ich akceptacja pod rzekomym powodem obrony miejsc pracy – po prostu skandalem. .
Niestety, nie pierwszym ani nie ostatnim w wykonaniu aktualnego prezydenta kraju.
Do takich reakcji żaden prezydent w Unii Europejskiej się nie posuwa.
‘
Druga refleksja – Rosja
Dzisiaj pojawił się znamienny, pisany z pewnym zdziwieniem, komentarz Stanisława Kozieja pt. „Czego uczyć się od Rosji” o nowej strategii bezpieczeństwa narodowego.
http://wiadomosci.wp.pl/kat,10.....ieton.html
Znam ten dokument, jak kilka innych dot. strategii rozwoju transportu, energetyki czy doktryny morskiej.
Są to perfekcyjnie opracowane dokumenty strategiczne Federacji Rosyjskiej, realizowane konsekwentnie bez względu na lokatora Kremla czy skład rządu. I to od dobrych kilku lat.
Duża pomocą w ich tworzeniu miały i mają nadal wpływy niemieckich polityków i niemieckie doświadczenia liderów Rosji.
Rosja buduje swoje podwaliny prawne, na solidnych fundamentach, współgrających z prawodawstwem Wspólnoty Europejskiej. Czasem ich prawo, np. w dziedzinie transportu, jest lepiej harmonizowane z unijnym niż nasze, polskie.
Na dodatek dokumenty strategiczne Rosji, dot. głównych pryncypiów politycznych są jawne, powszechnie dostępne, tłumaczone z reguły na język angielski.
Stanisław Koziej zaleca MON studiowanie takich dokumentów.
Ja natomiast, po prostu wysyłam je do zainteresowanych ministrów, tak jak uczyniłam to niedawno z „Doktryną morską FR”, wysyłając ją do resortu infrastruktury na ręce stosownego wiceministra wraz ze „Strategią rozwoju Obwodu Kaliningradzkiego”, by wykorzystano te dokumenty przy opracowywanej obecnie strategii dla polskiej polityki morskiej.
Nie można przecież budować krajowej polityki morskiej, jak się nie wie, jak wygląda doktryna morska poza unijnego sąsiada w odniesieniu do Bałtyku, na którym tworzy on nowe porty, centra stoczniowe, logistyczne i morskie, buduje nadmorskie zaplecze dla nośników energii wraz z całym systemem przesyłowym.
Lipiec 22nd, 2009 at 07:53
jasnaanielka:
http://tv.onet.pl/209,program.html
A to jest co? Jakiś program na wtorek, chyba przyszły..
.
Zofia:
.
Nie rozumiem tego notorycznego obrażania dyskutantów serwowanego zamiast merytorycznego głosu w dyskusji.
.
i kto to mowi… i kto to mowi…
Lipiec 22nd, 2009 at 07:57
Jasnaanielka:
ja rozumiem, że z Farfała jest słaby golfiarz ale założenie, że jego macki dotarły do tefauenowego onetu jest conajmniej absurdalne.
.
http://www.dziennik.pl/programtv/tvSearch.jsp
.
Czy Ty aby nie tropisz spisku na tej samej zasadzie, na której Zofia w działaniach filtru antyspamowego widzi służby?
Lipiec 22nd, 2009 at 08:00
Narciarzu2
W sprawie przejawiania agresji, czy bycia agresywnym nie do końca się z tobą zgadzam, ale pozdrawiam cię serdecznie. W każdym razie agresja jako część komunikacji wyłącza dyskurs, a jest częścią języka, który wymusza podporządkowanie, bez jakichś poważnych argumentów. Agresja może być częścią propagandy, i to nie tylko politycznej.
Zupełnie inna sprawa to wieśniaczość. Wieśniaków u nas w Polszce jest dość i także odwiedzają blog Pana W. Kuczyńskiego. Trudno aby człowiek w pełni władz umysłowych trudził się jak rozmawiać z wieśniakiem. Tutaj niekiedy agresja popłaca, ale po co… po co jeśli gościa można ominąć szerokim łukiem.
Lipiec 22nd, 2009 at 08:07
Torlin,
po raz 101 :)
I ty uwazasz, ze Afganowie jak ich nazywasz, tak sobie pozwalaja na rozrabianie w swoim kraju jakims talibom?
Nie chce byc upierdliwa, ale wez i poczytaj sobie na temat Afganistanu ( moga byc ksiazki podroznicze!) i dopiero wtedy zabieraj glos na ich temat. Nic nie jest latwe ani proste na tym najlepszym ze swiatow.
Moim zdaniem, dopoki sami mieszkancy tamtego kraju nie zdecyduja co chca miec i jak, nikt nie ma prawa im sie wpieprzac i narzucac swoich wyobrazen o sposobie zycia. Jak maja zyczenie powybijac sie do nogi – ich sprawa! Ale niech sie tluka bez naszej zbrojnej pomocy.
Rosnacy opor wobec wojsk NATO nie oznacza wzrostu sily owych “talibow” oznacza wzrost niecheci do obcej interwencji. To nie “talibowie” walcza z obcymi, to Afganczycy, bez wzgledu na to co mowi propaganda. Nawet marionetkowy Karzaj zaczyna juz coraz glosniej protestowac. Dodatkowe 21 tys zolnierzy amerykanskich nie zachwyca ani Karzaja, ani rzadu Pakistanskiego, ktory uwaza, ze z talibami rozmawiac trzeba a nie walczyc.
Lipiec 22nd, 2009 at 08:13
Dark,
no i po cos sie pchala na niechamski blog? Zle ci tutaj? Tu przeciez weselej. :)
Lipiec 22nd, 2009 at 08:28
Narciarzu,
a ja uwazam, ze Mawar i Miner i Kasia, robia tu dobra robote, bo sprowadzaja nas nieco do parteru i do rzeczywistosci, coby nam sie juz calkiem we lbach nie poprzewracalo od tego zgodnego piania w chorze jednobrzmiacym.
Nie musimy sie zgadzac z ich pogladami, moze nas irytowac ich sposob pisania, ale czesto bezblednie wypunktuja wszystkie sprzecznosci.
Sa potrzebni! Choc denerwuja i pogadac sie z nimi nie da, to zawsze mozna sie zastanowic, czy nie maja racji :) Tak sobie mysle, ze czasem maja…
No i wyklady o agresji i co wazniejsze – o wiesniakach, to sie czyta z zapartym tchem! Oj czyta!
P.S. Dark, nie zawieszaj sie! :)
Lipiec 22nd, 2009 at 08:41
Ewa-Joanna: “Nic nie jest latwe ani proste na tym najlepszym ze swiatow.”
.
Święte słowa. Dlatego ani bezwarunkowa akceptacja interwencji w Afganistanie, ani jej równie bezwarunkowe potępienie nie jest postawą rozumną. Przypomnę ci, od czego się owa interwencja zaczęła: od tego mianowicie, że afgańscy talibowie udzielili gościny terrorystom z Al Kaidy z samym Obamą na czele i odmówili ich wydania. Gdyby nie to, na ich ekscesy, skądinąd niemożliwe do przyjęcia nie tylko dla Europejczyka czy Amerykanina, ale także dla wykształconego Afgańczyka, świat reagowałby co najwyżej pomrukami oburzenia.
.
“Dopoki sami mieszkancy tamtego kraju nie zdecyduja co chca miec i jak, nikt nie ma prawa im sie wpieprzac i narzucac swoich wyobrazen o sposobie zycia.”
.
A jak sobie wyobrażasz samodzielne decydowanie o tym, co się chce mieć, w warunkach teokratycznej dyktatury?
.
“…rzadu Pakistanskiego, ktory uwaza, ze z talibami rozmawiac trzeba a nie walczyc.”
.
Rząd pakistański, o ile mi wiadomo, ostatnio porozmawiał z talibami na własnym terytorium za pomocą wojsk pancernych i śmigłowców szturmowych. Rozmawiać można z ludźmi, którzy przejawiają jakąś skłonność do kompromisu, a nie z zajadłymi fanatykami. Być może po następnych kilku latach bezpłodnego przelewu krwi w szeregach talibów pojawi się taka opcja, ale na razie jej nie widać.
Lipiec 22nd, 2009 at 08:42
“Wieśniaki” – zawsze mi się wydawało, że wśród wielu określeń, właśnie to najwięcej mówi o tym, kto go używa a nie o tym wobec kogo go użyto.
W jednej z części interesującego programu “System ‘09″ na początku dyskusji wszyscy zgromadzeni w studiu ludzie zaczynali rozmowę od stwierdzenia: “Tak! Jestem wieśniakiem” choć podpisani byli “socjolog”, “antropolog”, i.t.p.
Lipiec 22nd, 2009 at 08:50
Wstrząsające:
.
http://www.dziennik.pl/wydarze.....lenia.html
.
Kwiaty na płycie Grobu Nieznanego Żołnierza w Lublinie, debata “Nie przepraszajmy za PRL” w Koszalinie, wystawy, imprezy i spotkania “przy kieliszku” ważnych działaczy SLD. Tak lewica uczci dzisiejszą rocznicę. 65 lat temu w Moskwie ogłoszono manifest, który miała nas “wyzwolić”.
Lipiec 22nd, 2009 at 08:50
Ewa-Joanna: “A ja uwazam, ze Mawar i Miner i Kasia, robia tu dobra robote, bo sprowadzaja nas nieco do parteru i do rzeczywistosci, coby nam sie juz calkiem we lbach nie poprzewracalo od tego zgodnego piania w chorze jednobrzmiacym.”
.
Gdzie ty tu widzisz chór jednobrzmiący? Mało było kłótni Edwara (kiedy jeszcze bywał) z Głosem, Głosa ze mną, Zofii ze wszystkimi, twoich z Torlinem itp.? Problem z M&M nie polega na tym, że mają odmienne poglądy, tylko na nastawieniu, z jakim tu wchodzą. Na ich “plemiennej” mentalności, która każe im przeciwstawiać się każdemu, kto nie identyfikuje się z tzw. prawicą. I na ich potrzebie poniżania rozmówcy, widocznej zwłaszcza u Mawara.
Więc bez przesady z tą dobrą robotą. Zgodzę się natomiast, że dodają blogowi smaku, a Mawar ma dużo ciekawego do powiedzenia, o ile akurat powstrzymuje się od szermierki na złośliwości.
Lipiec 22nd, 2009 at 08:55
Minerze, wstrząsające? Nie za dużo honoru dla postkomunistów? Moim zdaniem śmiechu warte. Wymierające pokolenie nie potrafi rozstać się ze złudzeniami młodości.
Lipiec 22nd, 2009 at 09:02
P. Luboński:
Adam Gierek, syn Edwarda to wymierające pokolenie? Napieralski? Olejniczak? Młodzieżówki lewicowe?
.
Gdybym ja to napisał to zapewne byłaby to “werbalna agresja” i “plemienna” mentalnosc prawicowca :)
Lipiec 22nd, 2009 at 09:04
A to jest piękny absurd:
http://www.rp.pl/artykul/2,338.....oblem.html
.
Polityka (?) “rządu w sam raz” doprowadziła do stanu, w którym Prezydent “na złość” Premierowi podpisuje regulacje przygotowane przez jego ministerstwo…
Lipiec 22nd, 2009 at 09:10
Pawel,
Nie mam zapedow na nazywanie sie “rozumna” wiec tez i bezwarunkowo nie potepiam, choc nie zgadzam sie z argumentacja serwowana nam przez rozne rzady ( w tym australijski!) i tyle. Usiluje natomiast wydusic cos z historii tamtego regionu i zrozumiec ich innosc kulturowa.
Stanowisko rzadu pakistanskiego w sprawie talibow jakie zaprezentowalam, to nie moj wymysl tylko powielenie informacji stad: http://thecurrentaffairs.com/p.....n-war.html
Pawle,
politycznie to ten chor jest jednobrzmiacy, bez wzgledu na to jak energiczne sie tu dyskusje o szczegolach. Ja sie z Torlinem nie kloce, tylko dyskutuje!
Pragne ci przypomniec, ze sam tu zalamywales rece nad brakiem merytorycznosci a teraz wyjezdzasz z “plemienna mentalnoscia” M&M- mnie to zahacza o ocene osobowa a nie merytoryczna.
Jak wiesz, ze masz racje ” w temacie”, to chyba nie jest trudno to udowodnic?
Lipiec 22nd, 2009 at 09:12
No tak… Na Onecie, to ja mam prognozę pogody w zakładkach.
Program TV tu
http://www.wp.pl/
Wyszło, jaz z kątem prostym i temperaturą wrzenia wody :D
Lipiec 22nd, 2009 at 09:14
http://tv.wp.pl/index.html
Jeszcze raz…
Lipiec 22nd, 2009 at 09:17
Miner,
Zdaje mi sie, ze stanowisko “komucha” na tym blogu nie jest jeszcze zajete – zajmuje prawem kaduka! ;)
I stane w obronie PRLu i tamtego wydarzenia, ktore mozna rozpatrywac roznie, zalezy z ktorej strony sie na to popatrzy.
Ja uwazam, ze w takim a nie innym ukladzie ustawila nas polityka swiatowych mocarstw i nie mielismy wielkiego wyboru. I z tego, na co nam owe mocarstwa pozwolily, wzielismy tyle ile sie tylko dalo i staralismy sie zrobic jak najwiecej i jak najlepiej dla tego kraju.
I dla ludzi w tym kraju.
I maja racje, ci co mowia, ze nie nalezy przepraszac za PRL, bo tak naprawde to nie ma za co.
Lipiec 22nd, 2009 at 09:24
Jasnaanielko,
nie plakaj! Tu masz jakis:
http://www.tvp.pl/program
Lipiec 22nd, 2009 at 09:28
Ewa-Joanna: “Politycznie to ten chor jest jednobrzmiacy, bez wzgledu na to jak energiczne sie tu dyskusje o szczegolach. Ja sie z Torlinem nie kloce, tylko dyskutuje!”
.
Co rozumiesz przez politycznie jednobrzmiący chór? Moim zdaniem jedynym, co łączy cały ów chór poza “harcownikami”, jest zła ocena PiSu i braci Kaczyńskich. Co jak mi się zdaje, nie najgorzej oddaje proporcje sympatii w warstwach wykształconych polskiego społeczeństwa.
Moim zdaniem jednak polityka nie kończy się na wyborze pomiędzy PiS a PO. Taka polaryzacja jest, jak pisał p. Kuczyński, czymś nienaturalnym i niezdrowym. To właśnie jest ta mentalność plemienna, którą – co tu ukrywać – przejawiają nieraz także ludzie z “naszej” strony. Ale o ile my dyskutujemy między sobą przynajmniej o szczegółach, to czy zauważyłaś kiedykolwiek, żeby Miner zakwestionował twierdzenia Mawara, a Mawar wyśmiał Minera?
.
“Pragne ci przypomniec, ze sam tu zalamywales rece nad brakiem merytorycznosci a teraz wyjezdzasz z “plemienna mentalnoscia” M&M- mnie to zahacza o ocene osobowa a nie merytoryczna.”
.
Trafne spostrzeżenie. Tylko zwracam uwagę, że mój wpis był repliką na twoją wypowiedź, również nie mającą cech dyskusji merytorycznej, lecz stanowiącą zgeneralizowaną ocenę współdyskutantów. Pochlebiam sobie, że bodaj najrzadziej z bywalców bloga wdaję się w tego rodzaju spory, ale czasami trudno mi się powstrzymać.
A tak na marginesie, czy ty musisz brać do siebie każde niefortunnie użyte słowo i każdą aluzję?
Lipiec 22nd, 2009 at 09:31
miner – drugi link po otwarciu okazuje się nieczytelny. Jakiś Apacz na nim się rozgościł.
Lipiec 22nd, 2009 at 09:36
Minerze, z tym koszykiem zdrowotnym sytuacja rzeczywiście groteskowa. Mnie by jednak interesowały motywacje prezydenta. Powinien podpisać ustawę, jeśli uważa, że jest dobra i przyniesie korzyść obywatelom. Powinien zawetować w przeciwnym razie.
Jeśli ją natomiast podpisał, żeby przysporzyć Platformie kłopotów, to bardzo by to źle świadczyło o jego filozofii sprawowania wysokiego urzędu. Jak było – nie wiem. Nie przesądzam. Ale komentarze z różnych stron sugerują to drugie.
Lipiec 22nd, 2009 at 09:38
Ewo-J. Dzięki za wskazanie. Ja ten właśnie program mam w zakładkach, przywykłam do jego formy i szaty graficznej, nie chce mi się szukać gdzie indziej, choć gdybym się postarała, to bym znalazła. Narobiłam zamętu. Sprawa nie jest aż taka ważna. Chyba dość na ten temat.
Lipiec 22nd, 2009 at 09:47
Ewa-Joanna: “Ja uwazam, ze w takim a nie innym ukladzie ustawila nas polityka swiatowych mocarstw i nie mielismy wielkiego wyboru.”
.
Masz rację. Toteż ocena ludzi tamtego systemu, o ile nie dopuścili się oczywistych zbrodni, powinna być wyważona, uwzględniająca sytuację, w jakiej działali, motywacje, osobiste postawy. Natomiast sam system jest nie do obrony. Manifest PKWN można postrzegać jako zło konieczne, ale na pewno nie jako dobro.
.
Miner: “Adam Gierek, syn Edwarda to wymierające pokolenie? Napieralski? Olejniczak? Młodzieżówki lewicowe?”
.
Faktycznie, masz rację. Co nie zmienia mojej oceny, że obchody rocznicy Manifestu Lipcowego są śmiesznym sentymentem, a nie czymś wstrząsającym. Wstrząsające byłyby, gdyby współcześni lewicowcy głosili hasło powrotu do korzeni i marzyli o przywróceniu dyktatury proletariatu.
Lipiec 22nd, 2009 at 09:53
E tam Pawle,
wcale nie biore tego powaznie. Na ogol :) W koncu od czegos trzeba zaczac, tak samo dobre na wstep jak wszystko inne.
Politycznie jednobrzmiacy chor to dla mnie wlasnie to co tu widac i co wypunktowales “zła ocena PiSu i braci Kaczyńskich.” Czyli automatycznie niejako rozumie sie ( byc moze blednie, ale jednak!) ze PO to ta lepsza alternatywa. Po lewicy to tu wszyscy rowno jada, wiec co nam zostaje? No, popierac PO! :)
Albo za wiesniaka robic…
Lipiec 22nd, 2009 at 10:13
Spokojnie… Jak już uda się wyprzeć PiS, to się zastanowimy – kogo poprzeć. Proste, jak obręcz. W tym konkretnie momencie historycznym nie mamy innego wyjścia. Tak to widzę.
Co z tego, że ja w wyborach do PE głosowałam na wspaniałego kandydata – Józefa Piniora – skoro on wystartował z ugrupowania nie mającego szans? No i nie wszedł. Jednak w tym momencie ja sobie zdawałam sprawę z tego, że kandydaci PO i tak wejdą, więc po prostu zamanifestowałam swój szacunek dla bezkompromisowej postawy uczciwego fachowca, który nigdy nie był koniunkturalistą.
Jeśli on będzie startował w wyborach do sejmu – ma ciągle mój głos.
Lipiec 22nd, 2009 at 10:16
No to jasnaanielko,
tak sobie mysle, ze owa ordynacja proporcjonalna wlasnie odbiera te szanse zaistnienia dobrym, ale niekoniecznie wielkopartyjnym kandydatom. To jest dobra ordynacja, nie przecze, ale dla spoleczenstw bardziej obywatelsko zaawansowanych.
Ja bym tam glosowala na Partie Kobiet z czystej solidarnosci jajnikow! ;)
Lipiec 22nd, 2009 at 10:44
@ Zofia
Zofio pojawił sie mój post,
Kasia Says:
lipiec 16th, 2009 at 9:49 po południu
Pozdr
Lipiec 22nd, 2009 at 10:46
Nie zdarzy się tak, abym poparła kogoś za płeć, młodość i urodę.
Niech najpierw pokaże, czego już dokonał i jakie ma propozycje.
Lipiec 22nd, 2009 at 11:29
Ewo – Joanno! dot. 8.07
Ale ciągle pomijasz szerokim łukiem moje podstawowe argumenty, że z Talibami walczy przede wszystkim armia afgańska, a po drugiej stronie granicy armia pakistańska. Siły zbrojne Afganistanu w poszczególnych powiatach prowincji jest trzy – cztery razy większa niż siły sojusznicze. Po stronie pakistańskiej walczy z Talibami armia pakistańska, w której nie ma innych żołnierzy.
Polska przejęła odpowiedzialność za prowincję Ghazni, a teraz weszła do powiatu Ajristan, będący dotąd pod kontrolą Talibów. Weszła tam armia afgańska z pomocą Polaków
http://www.polskieradio.pl/iar.....?id=105797,
warto zacytować chociaż fragment, przed którym tak broni się E-J: “o pomoc w przywróceniu porządku w dystrykcie Ajristan poprosili sami Afgańczycy. Do dowódcy polskiego kontyngentu prośbę o pomoc wystosował minister obrony Afganistanu – Abdul Rahim Wardak. W dystrykcie Ajristan w ostatnich dniach nasiliły się ataki na lokalną władzę, mieszkańców i siły bezpieczeństwa. “.
Lipiec 22nd, 2009 at 12:04
Aga to jest ktoś, kto budzi mój nieustający zachwyt.
Cóż, nie potrafię się powstrzymać, aby nie dać linku…
http://paradowska.blog.polityk.....ment-61275
Lipiec 22nd, 2009 at 12:13
Kasiu,
domyślam się, że dopraszasz się komentarza.
Spróbuję.
Dyskutowałyśmy o dokonaniach rządu PO, boś zarzuciła, że ich nie ma.
Wyręczając w tej materii naszego Gospodarza, wyliczyłam to o czym wiem, w branżach gospodarczych, którymi interesują się na co dzień.
W odpowiedzi zaserwowałaś mi coś, co nie bardzo wiem jak zakwalifikować, bo to nie jest tak do końca polemiką z tym co napisałam.
Poza tym chyba nie do do końca, jak odnoszę wrażenie, orientujesz się w tym, o czym piszesz, skacząc z tematu na temat.
*
Inwestycje związane z gazoportem
Podałaś informacje ,że była spółka budująca gazoport, zmieniła właściciela.
I co z tego ma wynikać? – Nie napisałaś.
Więc uzupełniam Twoja wiedzę.- Polskie LNG, ale trzech głównych inwestorów. Spółka LNG jest jednym z tych inwestorów i zajmuje się wyłącznie budową naziemnej części zakładu przetwarzania LNG i zbiorników na ciekły gaz.
Pracowała tak fatalnie, że trzeba było zmienić jej właściciela z PGNiG na Gaz-System i wywalić zarząd, który poza istnieniem nic nie robił. Zmiana nastąpiła, jak sama zauważyłaś na początku 2008 r.
Inwestycje morskie w tzw. gazoporcie – falochron półwyspowy od strony wschodniej otwartego portu morskiego buduje Urząd Morski w Szczecinie, natomiast nabrzeża portowe przy dwóch falochronac, wschodnim i zachodnim tego portu – wraz z całym niezbędnym oprzyrządowaniem,i mediami i dojazdem z zaplecza – Zarząd Portów Morskich Szczecin i Świnoujście.
Są to trzy niezależne inwestycje budowane dla jednego celu – by przy jednym z miejsc postojowych przy nabrzeżach nowego portu mógł zacumować gazowiec z gazem LNG.
Te trzy inwestycje są niezależnie finansowane, niezależnie rozliczane.
Stanowisk dla statków w nowym pocie będzie 4, ale dla gazowca tylko jedno, reszta będzie przystosowana do przeładunków innego typu statków, np. dużych masowców.
Co ma do tego wszystkiego sprawa gruntów pod ambasadę Kataru w Polsce – nie mam zielonego pojęcia.
Co ma do tego fakt, że PiS nie zbudował, jak piszesz w Gdańsku czy Warszawie stadionu – tym bardziej.
Partie polityczne nie mają w swoich statutach chyba działalności gospodarczej, takiej jak budowa obiektów sportowych?
Napisałaś bym nie dorabiała legendy – ale do czego miałabym ją dorabiać?
Do gazoportu? Mnie interesują fakty związane z tą inwestycją, a nie legendy.
*
Cena za LNG. Napisałam w innym miejscu, że dziwaczny to kontrakt, bo gaz z Rosji jest tańszy, kontrakt realizowany będzie za kilka lat, cena ustalona dzisiaj i w “radziecki sposób”. Odbierzesz, czy nie odbierzesz ten gaz, zapłacić musisz.
Jak doliczy się fracht gazowca z i do Kataru – to cena będzie jeszcze wyższa.
Jeśli natomiast w ramach wymiany bartelowej Kataru z Rosją, przyjdzie nam brać gaz od rosyjskiego dostawy z jakiegoś gazoportu eksportowego na Bałtyku za katarską ceną – to dopiero będzie szczyt dywersyfikacji dostaw nośników energii!!!
Pisałam o tym tutaj w blogu, przy innej okazji.
*
Piszesz o pozytywnych dokonaniach rządu PiS, lecz ich nie wymieniasz.
W “moich” branżach tego nie dostrzegłam.
Poza tym nasza rozmowa dot. dokonań rządu PO a nie PiS.
Więc nie bardzo wiem, po co mi o tym wspominasz.
*
Piszesz o Radio Maryja, ale nie tłumaczysz mi co to ma wspólnego z dokonaniami rządu PO, gazoportem czy drogami.
Mnie rzymsko-katolickie rozgłośnie radiowe, jako takie, nie interesują, jestem innego wyznania.
*
Również pozdrawiam
Lipiec 22nd, 2009 at 12:47
E-J:
Semka wygrzebał piękny cytat na 22 lipca.
Józef Mackiewicz: ‘Okupacja hitlerowska uczyniła z Polaków bohaterów, okupacja sowiecka zrobiła z nich gówno’
.
I jeszcze za rzepą:
22 lipca 1944 roku Radio Moskwa ogłosiło, że wojska radzieckie wyzwoliły Chełm, a w mieście utworzony został PKWN, nieuznawany przez demokratyczne państwa organ władzy wykonawczej w Polsce. W rzeczywistości powstał on dzień wcześniej w Moskwie na polecenie Józefa Stalina, a członkowie PKWN przybyli do Chełma 27 lipca.
Twórcy manifestu deklarowali przywrócenie w Polsce wszystkich swobód demokratycznych, które nie mogą jednak służyć wrogom demokracji, konfiskatę mienia znajdującego się w rękach niemieckiego okupanta, zdrajców narodu i obszarników. Obiecywali przeprowadzenie reformy rolnej, odbudowę szkolnictwa i bezpłatne nauczanie.
.
Jakiekolwiek próby “świętowania” czegoś takiego, nieważne na poważnie czy na wesoło dla mnie są czymś przerażającym.
Lipiec 22nd, 2009 at 12:52
P. Luboński:
Pochlebiam sobie, że bodaj najrzadziej z bywalców bloga wdaję się w tego rodzaju spory, ale czasami trudno mi się powstrzymać.
I znowu jesteśmy w domu – chodzi o to by czuć się “lepszym”. Stać po stronie “lepszych”, “inteligentnych”, “rozumnych”, i.t.p, i.t.d.
Dzięki temu tym “gorszym”, “głupszym” i “zaślepionym” można zarzucac wszystko co złe. I świat wygląda lepiej.
Tak jak na przykład w przypadku ustawy, o której pisałem:
- zawetuje – zły, sypie piach w naoliwione tryby państwa
- nie zawetuje – zły, ma niskie pobudki (bo jakie mieć może).
I tak działając mozna uzasadnić wszystko i nadal czuć się “lepszym”.
Lipiec 22nd, 2009 at 13:14
Miner: “I znowu jesteśmy w domu – chodzi o to by czuć się lepszym”.
.
Ja za twoje kompleksy odpowiedzialny się nie czuję.
Co zaś do prezydenta – napisałem wyraźnie, że nie rozstrzygam, jakie były jego intencje, więc czemu mi imputujesz coś innego?
Słabo się znając na opiece zdrowotnej, nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, czy ta ustawa jest dobra, czy zła i czy właśnie w obecnej sytuacji powinna być wdrożona. Mogę jeszcze tylko dla twojej przyjemności dodać, że politycy PO wyrażający rozczarowanie, iż Kaczyński ustawy nie zawetował, ośmieszają własną partię.
Lipiec 22nd, 2009 at 13:17
Jeszcze o 22 lipca.
.
http://www.polskatimes.pl/opin.....,id,t.html
.
Lipiec 22nd, 2009 at 13:20
P. Luboński – jakie kompleksy, przecież to prosty wniosek z Twoich słów:
Pochlebiam sobie, że bodaj najrzadziej z bywalców bloga wdaję się w tego rodzaju spory, ale czasami trudno mi się powstrzymać.
.
Co zaś do prezydenta – napisałem wyraźnie, że nie rozstrzygam, jakie były jego intencje, więc czemu mi imputujesz coś innego?
.
I wcześniej:
Jak było – nie wiem. Nie przesądzam. Ale komentarze z różnych stron sugerują to drugie.
.
Lipiec 22nd, 2009 at 13:24
Ten cytat z Mackiewicza świadczy, że był to dureń, może z talentem literacki, ale dureń i to niebywały.
Lipiec 22nd, 2009 at 15:15
Gospodarzu – megaloman też niebywały. Podobnie jak Gustaw Herling Grudziński.
Lipiec 22nd, 2009 at 15:36
@ W. Kuczyński
Jak można o kimś, kto po relacji z Katynia dostał wyrok śmierci od PPR i został emigrantem, walczył piórem z reżimem, niedożył “wolnej”, ale jednak Wolnej Polski powiedzieć dureń i na tym skończyć?
@ jasnaanielka
Jak można o kimś kto przeżył okrucieństwo łagrów, stworzył organizację konspiracyjną, musiał emigrować, powiedzieć megaloman i na tym skończyć? J
To jakaś prowokacja?
Lipiec 22nd, 2009 at 15:41
Jasnaanielko,
Megaloman to jest do wybaczenia ale gośc gadający cos takiego pod adresem dziesiątków milionów ludzi, na dodatek gadający podłe, świńskie kłamstwo, bo ani okupacja hitlerowska nie zrobiła z nas bohaterów, ani “sowiecka” gówno. I stawianie wyżej okupacji hitlerowskiej nad PRL to sukinsyństwo. To superdureń i podły facet.
Lipiec 22nd, 2009 at 15:43
Kasiu,
potwierdzam to co napisałem. Nie on jeden przezył okrucieństwo łagrów i nie on jeden dostał wyrok. Nic to nie zmienia w ocenie tego cytatu.
Lipiec 22nd, 2009 at 15:59
Jakby to E-J powiedziala: ludkowie, poluzujcie sie. Cytat uczynil sie nosnym z racji jednego brzydkiego slowa. Zabierzcie brzydkie slowo i z cytatu pozostanie… brzydkie slowo.
A antysowieckosci Mackiewicza napisano mnogo. Cos tam nawet probowano o jego profaszyzmie…
Lipiec 22nd, 2009 at 16:11
Nie b. wiem do jakiego okresu odnosi J. Mickiewicz słowo “okupacja”, bowiem jeśli do okresu pomiędzy 1939 r. a 41, to należy zauważyć, że sowieci mocno nasze społeczeństwo zredukowali do niewolniczego poziomu. Gówno to b. emocjonalny epitet. Czy więzień w Niemieckim Obozie Koncentracyjnym lub łagrze był zredukowany do gówna? Czy pozostawiono mu godność?
Z tym natomiast, że okupacja hitlerowska zaowocowała bohaterstwem, to nie zgodzę się, ale zgodzę się, że było tam miejsce na bohaterstwo, czego nie było pod okupacją sowiecką. Jeśli chodzi o okres lat 45-53, to gnojenie społeczeństwa było ewidentne, ale jego formy daleko łagodniejsze niż w latach 39-41. Natomiast okres od roku 56 do 89, to był okres dalszego budowania głupoty i pogłębiania sraluchostwa, a więc taka była dominanta: socjalizm tak, wypaczenia nie.
Lipiec 22nd, 2009 at 16:14
Dodać należy, że budowania głupoty i pogłębiania sraluchostwa, przetrwało upadek PRL i znalazło oparcie w szerokich kręgach społecznych, oraz elitach III RP i IV RP. Ha jeśli będziemy mieli V RP i VI RP, to będzie oznaczało, że niejako schodzimy po szczeblach drabiny ewolucyjnej dalej w dół z odpadkami organicznymi.
Lipiec 22nd, 2009 at 16:21
Zastanawiam się równolegle nad losem naszego drogiego Narciarza2. Czy po etapie projektowania układów scalonych, znajdzie oparcie naukowe w przygotowywaniu bułek oraz frytek w McDonaldzie?
Czy jest w stanie się po raz kolejny przystosować?
Czy też akumulatory napędzające układ przystosowaczy mu wysiądą i wróci na bezrobocie do RP?
A co też się będzie działo z naszą drogą dark side. Czy w ślad za minerem wróci z Londynu do Krakowa?
Słyszałem, że Polska oferuje emigrantom z dużą praktyką w biznesie perspektywę założenia działalności gospodarczej. Można np. sprzedawać z takich wózków na kółkach okrągłe obwarzanki, albo zbierać makulaturę, a przy okazji czytać prasę i artykuły gospodarza blogu, może trochę przedatowane, ale zawsze jakże optymistyczne!
Lipiec 22nd, 2009 at 16:27
Znowu ad personam! I to o nieobecnych. A jak wrednie, a fe. Zofio, ty to czytasz i nie gromisz?
Lipiec 22nd, 2009 at 16:37
@ Kuczyński
Może miał na myśli krótki okres hitleryzmu, eksterminację co zmusiło nas do zwarcia szeregów i walki, przez co mamy wielu bohaterów w grobach, o których mam nadzieję pamiętać będziemy po kres naszych dni. Long Live the Fighters!
Natomiast nie ulega wątpliwości, że kilkadziesiąt lat wdrażania idei Marksa, Lenina, Stalina a później to już niewiadomo kogo czyli Socjalizmu będziemy bronić jak niepodległości a ludziom się będzie żyło dostatniej, wytworzyło Homo Sovieticusa, który pozostał w naszej mentalności aż do dziś i pewnie jeszcze pozostanie. Upewniam się niestety w tym, gdy widzę jakie miernoty w moim mieście pchają się na radnych, jakie później załatwiają kontrakty do swych firm, jak zatrudniają wszystkich znajomych królika na synekury czy nawet obserwując mych współpracowników i podkomendnych. Ba widzę to nawet gdy oglądam najpopularniejsze, o zgrozo!, programy informacyjne, w których “profesjonalni dziennikarze” nie są w stanie zdobyć się na odrobinę bezstronności. Większość obywateli przymyka oko, bo nie chce stać się przymusowym emigrantem albo z ofiary stać się oskarżonym. Być może także przyczyną jest tchórzostwo, być może wygoda, być może brak jedności. Kto to wie?
Wracając, Homosovieticus przyrównany do “Gówna” brzmi zbyt dosadnie, jednak jakaś prawda w tym jest.
Panu kiedyś się zdarzyło napisać piękne, niebanalne życzenia pod adresem Polski i Polaków, i mimo tego, że Pan przeprosił, jakiś kwas pozostał i mam wrażenie, że echa cały czas przemykają bezwiednie zawoalowane między słowami. Czy przyjmując pańskie kryteria nie jest to powód by nazywać Pana, za przeproszeniem, durniem? Jak by to służyło dyskursowi, dialogowi, porozumieniu, znalezieniu wspólnego zdania, przekonaniu kontrlokutora?
W związku z tym nie wydaje mi się, by ten cytat uprawniał do nazywania człowieka durniem, superdurniem czy podłym facetem. Bardziej zastanowiłbym się, mając na uwadze jego odwagę czy zasługi dlaczego on tak powiedział.
PS. O Łagrach to było o “Megalomanie” “Niebywałym”-Grudzińskim.
Lipiec 22nd, 2009 at 16:37
Kasiu!
Po przeżyciu koszmaru łagrów i działalności konspiracyjnej pozostało mu jeszcze kilkadziesiąt lat całkiem przyjemnego życia w łagodnym klimacie. Przeczytaj sobie jego “Najkrótszy przewodnik po samym sobie” a zobaczysz, jak on widział zwykłych ludzi. Jak nieskończenie lepszy we własnych oczach był od pospolitych, prymitywnych ludzi. Jak był święcie przekonany, że jemu się więcej należy za samo to, ze jest. Mnie ta nieduża książeczka zraziła do niego ostatecznie, jako do człowieka.
Lipiec 22nd, 2009 at 16:55
Pani Kasiu,
Polsce i Polakom zyczyłem zawsze dobrze i dlatego zyczyłem wszystkiego złego Kaczyńskim w polityce, bo to są szkodnicy, najwieksi od 20 lat.
No tak, przed wojną to każdy Polak był nieprzekupnym aniołem o genialnych kwalifikacjach we wszystkim co dobre. I dopiero te sowiety nas skundlili co do jednego ! Nich zyje sanacja!
Lipiec 22nd, 2009 at 17:07
Brawo Gospodarzu! Widze, ze wam humor wraca.
A dlaczego odpuszczono kwiatek taki, zaistnialy tylko kilka postow wczesniej:
“okupacja hitlerowska zaowocowała bohaterstwem, to nie zgodzę się, ale zgodzę się, że było tam miejsce na bohaterstwo, czego nie było pod okupacją sowiecką.”
Bo i tak portafia mysliciele myslec. I to na blogach mniej poronionych niz inne. Toz to zostawic taki kwiatek bez komentarza i juz to będzie oznaczało, że “niejako schodzimy po szczeblach drabiny ewolucyjnej dalej w dół z odpadkami organicznymi.”
Lipiec 22nd, 2009 at 17:22
Nawiązując do mojej opinii o ZHG dodam jeszcze z pamięci złotą myśl Tuwima “to, że jesteś potentatem nie oznacza, że nie możesz być impotentem”
I tym optymistycznym akcentem kończę ten wątek, bo już czas najwyższy.
Lipiec 22nd, 2009 at 17:56
Przypadkiem wiem, w jakim kontekście użył Mackiewicz tego sformułowania, choć adresu bibliograficznego z pamięci nie potrafię podać. Był to wniosek z porównania postaw Polaków pod okupacją sowiecką (chodzi o lata 1939-41) i niemiecką. Wniosek ujęty w drastycznych słowach, ale logiczny, o ile oczywiście spostrzeżenia Mackiewicza były trafne.
Nie był ani durniem, ani łajdakiem. Był człowiekiem ogarniętym antykomunistyczną obsesją, która jego myślenie niejednokrotnie sprowadzała na manowce. Ale zarazem człowiekiem wyjątkowej odwagi cywilnej i niezależności myślenia. Oraz (przed wojną) kolegą mojego dziadka.
Lipiec 22nd, 2009 at 18:04
@ Kuczyński
Nie wspomniałam ani słowem o sanacji. Wspomniałam o mentalności homosovieticusa, w którego przekształciła się znaczna część homosapiens mieszkająca na terenie Polski. Nie wspomniałam o Katyniu, ani o Powstaniu Warszawskim, o wielkich ofiarach w kwiecie Polskiego Społeczeństwa, o setkach bitew, w których brało udział by odzyskać upragnioną wolność. Być może to społeczeństwo międzywojnia nie było tak rozgarnięte i odpowiedzialne jak by Pan chciał, jednak stać je było na ogromne poświęcenie w imię walki o ideały. I to, że po wojnie poszło w stronę homosovieticusa miast rozwijać się gospodarczo i po części mentalnie w stronę obywatelskiego zachodu jest winą okupacji sowieckiej i przyzwolenia światłej, nawiedzonej, ówczesnej elyty rzekomo polskiej. Oczywiście łatwo teraz oceniać, jednak moim zdaniem taka jest prawda. Tęsknota nawiedzonych za socjalistyczną i w zamyśle komunistyczną utopią (Albania podawana jako wzorzec jako jedyna przeszła od razu od Kapitalizmu do Komunizmu, pozdrawiam Tiranę) wpędziła nas w niezłe szambo, powiem nawet “gówno”.
Korupcja zawsze była, jest i będzie, tak na zachodzie jak i w Polsce (kwestia zdecydowanej walki z nią vide: niemiłosierna, bezwzględna minister bez teczuszki Pitera, rechocząca ramię w ramię w ławie z Palikotem i wiele innych kwiatków).
Z kwalifikacjami obecnie też nie lepiej na zachodzie (kwestia organizacji edukacji vide syzyfowa wręcz praca minister Hall w operacji na otwartym sercu 5 i 6 latków a’la zachód).
Jednak z moich doświadczeń z miastami partnerskimi w Niemczech czy we Francji, przynajmniej lokalnie, bierze górę nad wszelkim krętactwem ( w przypadku sporów konsument-korporacja to nawet na szczeblu krajowym ). Skąd to się bierze? To już temat na inną dyskusję.
PS. Wiem czego Pan życzył bo przeczytałam to w przeprosinach.
PS2. TVP Kultura i PR II czekają ratunku.
Lipiec 22nd, 2009 at 18:05
A ja w międzyczasie pomogłem jednemu małemu 7 dniowemu istnieniu. Właśnie karetka pogotowia zabrała z mojego mieszkania małą Julię, dziecko mojej sąsiadki. Bardzo młoda matka (20 lat) wpadła w panikę po tym jak zakrztusił się jej mały dzidziuś. Zadzwoniłem po pogotowie, poinstruowałem rzeczowo, co robić i jeszcze przed przybyciem ekipy ratunkowej dziecko wypluło trochę mleczka i otworzyło niebieskie oczka, łapką ścisnęło mój palec. Ale nie bardzo rozumiem jak można wypuścić ze szpitala kilkodniowe dziecko i matkę z rozciętym kroczem. Słyszałem, że po karmieniu należy niemowlę podnieść do góry, aby pokarm się mu ulał. Kiedy zaś zakrztusi się należy lekko przewiesić przez ramię i klepać lekko w plecki. Wszystkich tych rzeczy i wielu innych, należy matkę nauczyć w szpitalu, gdzie niemowlę nawet zdrowe powinno być kilka tygodni.
Tymczasem Szpital nie udziela żadnych lub zbyt wielu informacji matkom i czym predzej po porodzie wypisuje je z niemowlakami. Podobne praktyki sam zaobserwowałem, gdy sam kilka dni temu, trafiłem do Szpitala ze spaloną twarzą i ręką (po próbie rozpalenia w kominku za pomocą benzyny). Nie tak bardzo się spaliłem więc wypuszczono mnie po kilka dniach, przepisując argosulfan do smarowania, ale w ogóle nie rozmawiano ze mną jak mam ręką opatrywać i co dalej robić. Tymczasem na rynku jest tyle nowoczesnych preparatów i tyle jest terapii, które dają gwarancję szybkiego wygojenia nawet dość ciężkich ran i na rynku jeśli zapłacisz lekarzowi, wszystkiego możesz się dowiedzieć i wszystko to co jest up-to-date na zachodzie, otrzymać. Można nawet skorzystać z tzw. sztucznej skóry (jeśli ktoś kilkaset złotych). Owe praktyki szpitali leczących z funduszy NFZ są dla mnie zupełnie niepojęte! Jak to może tak funkcjonować, przecież ludzie płacą naprawdę duże pieniądze na ubezpieczenia społeczne. Dlaczego pieniądze refundowane skłaniają lekarza do traktowania pacjenta per noga, a moje prywatne, przyzwoicie? Ot, wielka zagadka!
Lipiec 22nd, 2009 at 18:07
O J. Mackiewiczu mam takie same zdanie jak Paweł Luboński, z którym różnie się co do poglądu na nacjonalizm Ukraiński.
Lipiec 22nd, 2009 at 18:31
KOZUBSKI SPK kolo nr 13
W Lanowcach, na przesłuchaniach, spotkałem się z dwoma donosicielami – byli to dwaj żydzi, Gdański i Sotnik. Ci szpicle donieśli do NKWD, że mamy broń, radio i organizację. Chodziłem z nimi do szkoły. Graliśmy w siatkówkę, koszykówkę i piłkę nożną. Myśleliśmy, że to są nasi dobrzy koledzy. Okazało się inaczej.
`
Do Iraku przyjechał premier i naczelny wódz generał Władysław Sikorski. Z entuzjazmem defilowaliśmy przed nim. 3-cia dywizja została przeniesiona z Iraku do Libanu na wysokogórskie manewry. Jest to piękny kraj, o łagodnym klimacie. Ludzie byli dla nas uprzejmi. Szczególnie dobrze czuli się tutaj ci z nas, którzy znali język francuski. Z Libanu przerzucono nas z powrotem do Palestyny. Jednej nocy zniknęli wszyscy żołnierze pochodzenia żydowskiego. W mojej baterii pozostał jeden, Rysiek Rubin, który odbył całą kampanię włoską i przyjechał naszym transportem do Kanady. Jednym z żydowskich dezerterów był Menachem Begin, późniejszy premier Izraela. W swojej biografii podaje, że generał Anders go sam zwolnił
Kozubski.
`
Na podstawie ksiazki “Przez Boje Przez znoje Przez Trud”
Lipiec 22nd, 2009 at 18:39
Pani Kasiu,
pozostajemy przy swoim. Cieszę się, że Pani wie czego i komu zyczyłem.
Lipiec 22nd, 2009 at 20:16
@ Zofia
Odpowiedziałam na twój zarzut, że PiS zrobił z tego hasełko, a za PO to po miesiącu rządów projekt rozkwitł. Nie spodziewałam się, że będziemy dyskutować o tym jakie są fakty. A fakty są takie, że już w połowie 2007 roku ogłoszono przetarg na budowę terminalu LNG, który wygrało SNC Lavalin Services a umowę podpisano 10.01.2008.
Napisałam, że dorabiasz legendę, bo piszesz o rzeczach, które nastąpiły po rządach PiSu, a które wynikały z kolejności postępowania w takich sprawach, jak zapewne wiesz, bo świetnie to zaprezentowałaś. Oczywiście wiesz także, że budowa stadionów czy autostrad nie rozpoczyna się od rozpisania przetargu, ale od wielu wielu innych procedur trwających latami. Te przetargi, które są ogłaszane teraz były przygotowywane zarówno przez PiS jak i PO.
Jednak w kampanii wyborczej PO twierdziła, że radykalnie przyśpieszy działania, co jest nieprawdą. Platforma przypisywała sobie nie swoje zasługi. Wyśmiewała PiS w 2006 i 2007 roku, że bardzo mało wybudowała, podczas gdy jest oczywistym, że w 1,5 roku nie wybuduje się autostrady. Pomysł PO na kampanię był więc z założenia rzucaniem oszczerstw na PiS.
Poza tym, partie polityczne nie mają w statutach budowy dróg i terminali, no chyba że to nie są dokonania, a może czepiamy się słówek. To polecam “superdurnia” na przystawkę.
Zgodziłam się, że “Schetynówki” to rzeczywiście duży sukces rządu aczkolwiek, nauczona doświadczeniem wolałabym komentować, gdy program się zakończy.
Rozumiem, masz prawo nie dostrzegać wielu rzeczy wykonanych za rządów PiSu w twojej branży. Dlatego podałam Ci link do strony GDDKiA gdzie masz napisane czarno na białym co w jakich latach wykonano. Nie mam ochoty wklejać 21 stron pedeefa. Pozwolisz, że przytoczę jeszcze raz:
http://www.gddkia.gov.pl/dane/standia.pdf
Rozmawiamy o dokonaniach PO, ale to nie ja wtrąciłam, że dla PiS LNG to było hasełko. Zresztą robisz to kolejny raz pisząc “Piszesz o pozytywnych dokonaniach rządu PiS, lecz ich nie wymieniasz.
W “moich” branżach tego nie dostrzegłam.” Poczułam się w obowiązku przytoczyć także część ich dokonań.
O RM napisałam w kontekście przeinaczania rzeczywistości przez ogólnopolskie media wciskające ludziom, że cyt za mną :) :” 30% narodu uważa się za delikatnie mówiąc idiotów, którzy nie wiedzą co czynią i głosują zmanipulowani i zdrukowani przez RM i Trwam na PiS.”
A ja uważam, że nie ma w tym nic nienormalnego. Bo w przeciwieństwie do Ciebie i wielu innych, zadałam sobie odrobinę trudu i sprawdziłam co za poprzedniego rządu rzeczywiście zrobiono i nie wykręcam się “nie dostrzegłam” (w domyśle lata mi to koło … ).
Rozumiem, że reform podatków 3×15%, zniesienia podatku belki, ustaw Szejnfelda, 60 melonów dla Misiaka, Mistrza Nowaka, wysokich pensji nauczycieli, Palikota, Niesioła (notabene co z nim, zapięli go w kaftan ze śliniaczkiem?), Grasia, Stadionu Legii za Pół Miliarda, finansowania przez ITI Waltza na kupców, 58 melonów dla urzędasów w wawie, strażaka w firmie czy Imigrantów nie dostrzegłaś? Fotoradarów też nie dostrzegłaś? Jest ich ponad 8 razy więcej niż za rządów PiS, który nie budował dróg a stawiał wg Premiera RP Tuska te kur..skie orwellowskie machiny. To pewnie nie twoja branża.
To wygodnie. Gratuluję samopoczucia. To też dla twojej wygody:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jeszcze_wiecej_fotoradarow_na_polskich_drogach_70424.html
http://www.wykop.pl/link/18244.....-zywe-oczy
Mam wrażenie, że na siłę próbujesz udowodnić tezę, że rząd PiSu poniósł klęskę gospodarczą tak aby pasowało to do (przepraszam Panie Kuczyński) życzeń dla Kaczorów i że się oczywiście szczęśliwie spełniły.
Lipiec 22nd, 2009 at 23:47
Wydaje mi się, że to jakieś przedpotopowe spory znowu zaistniały w tym blogu. 22 lipca. Kto to teraz świętuje? Ludzie zapomnieli o tej dacie, a młodzi w ogóle nie kojarzą. Miner z Mawarem – zgodnie ze swoim zwyczajem – znowu muszą zakręcić łyżką w tym kotle, żeby spory przypadkiem nie przyschły. To jest zasada PiSu, stale przypominać okupację niemiecką, radziecką, okres PRLu.
Śmieszą mnie takie opowieści jak Kaśki. W ogóle nie orientuje się w Polsce przedwojennej, w jej charakterystyce, a nazywanie okresu np. gierkowskiego – “okupacją sowiecką” świadczy tylko o tym, że jest obsesjonistką.
Lipiec 23rd, 2009 at 07:47
Jeśli ktoś zainteresowany jest osobą sygnatariusza listu w sprawie Stoczni Szczecińskiej, to proszę zajrzeć do Palikota.
Dzień dobry.
Lipiec 23rd, 2009 at 07:49
Poogladalam sobie
http://www.youtube.com/watch?v=4wa91S7XyB0
trudno sie przyzwyczaic do przestrzegania prawa. A policjantom brawo!
Lipiec 23rd, 2009 at 09:43
Mam niewiele czasu na blog, bowiem po powrocie z sanatorium wziąłem się za kończenie remontu mieszkania i jak zwykle że by nie było za łatwo doszły dodatkowe obciążenia od strony dzieci. Nie mniej jak mam czas to czytam wypowiedzi blogowiczów i zwróciłem uwagę na dyskusje o Mackiewiczu i jego tekście przytoczonym powyżej. Widać na tym przykładzie jaskrawo jak fanatyczna nienawiść, /obsesja/, niszczy racjonalna zdolność oceny. W okresie okupacji niemieckiej nie wszyscy Polacy byli bohaterami, jednak rozbudzony patriotyzm i nadzieja na przywrócenie wolnej Polski /w armiach alianckich walczyło wojsko polskie/ i jednoznaczna obca administracja , nakierowana na wyniszczające kraj eksploatowanie na korzyść Niemiec, powodowała, że łatwo było pozyskać ludzi do walki lub szkodzenia okupantowi. Zawłaszczenie Polski przez ZSRR załamało nadzieje na odzyskanie wolność. Sfałszowane wybory i terror nowej władzy opartej na sile armii radzieckiej skutecznie zniechęciły czynnego oporu . Na dodatek niewielki odsetek stanowiła obca /radziecka/ administracja, bo władze obsadzano Polakami lub polskimi Żydami. Ludzie musieli jakoś ustawić się do nowych warunków bo wyjścia nie mieli – wyjechać nie było można, czynna walka oznaczała więzienie, Sybir lub nawet śmierć. Nowa władza “kupowała” ponadto ludzi – w tym wielu robotników i chłopów, którym w poprzednim ustroju źle się wiodło./Dawano mieszkania (tzw hotele robotnicze), ziemię (zabrana obszarnikom i tzw kułakom/)pracę w mieście i szereg przywieli/. Z tego powodu wielu ludzi autentycznie zaczęło popierać władzę i wierzyć w jej hasła. Ludzie nawet należący do klas tzw podejrzanych ideologicznie którzy nie wykazywali działania przeciw ustrojowi nie byli niepokojeni przez władzę choć byli szykanowani utrudnieniami. Po śmierci Stalina terror w Polsce znacznie złagodniał i ludzie kombinowali jak najlepiej sie ustawić w istniejących warunkach. To ustawianie się zwykle było konformizmem. Nikt nie wierzył w to, że ZSRR upadnie lub zostanie pobite, ani w to że odpuści sobie Polskę. W związku z tym nikt nie liczył na możliwość zmiany ustroju. Większość /nawet tych wysoko partyjnych/ wiedziała, że ustrój centralnie sterowany jest niewydolny gospodarczo i nie ma szans konkurować z ustrojami rynkowymi, jednak nikt nie próbował tego zmienić bo wiedział, że bez zmian w ZSRR szansa na zmianę jest żadna. Sytuacja materialna ludzi powoli się poprawiała, ale w stosunku do zachodu pozostawaliśmy coraz bardzie z tyłu. W miarę upływu czasu granice przestały być już takie szczelne i coraz więcej ludzi wyjeżdżało nie tylko na wschód. Ci co byli na zachodzie dostrzegali drastyczną różnice poziomu życia, co kłóciło się z propagandą rządową. Coraz więcej szczególnie młodych ludzi było coraz bardziej krytycznych do narzuconego ustroju. Zmiana polityki ZSRR umożliwiła wzięcie pożyczek z zachodu co wykorzystał Gierek i wziął pożyczkę chcąc poprawić sytuację gospodarczą /uległ sugestii doradców która była by dobra ale dla systemu rynkowego, a była katastrofalną dla systemy centralnie sterowanej gospodarki/. Pożyczka poprawiła chwilowo znacznie poziom życia jednak nie wypracowała zysku a konieczność spłaty spowodowała katastrofę gospodarczą i to bezpośrednio przyczyniło się do poważnych zaburzeń społecznych. Ponieważ załamanie gospodarcze dotknęło całego RWPG system Radziecki zaczął pękać i jak wiemy skończyło się to oderwaniem się Polski od ZSRR i zmianą ustroju. Jeszcze w latach 80 tych każdego kto by twierdził że ZSRR odpuści Polskę uważano by za idiotę lub marzyciela. Z więc to co napisał Mackiewicz niewiele ma wspólnego z prawdą. Prawdą natomiast jest, że człowiek zawsze próbuje się dostosować do warunków w których przychodzi mu żyć i raczej unika działań ewidentnie samobójczych.
Lipiec 23rd, 2009 at 10:02
Maciek,
dodaj jeszcze do ostatniego zdania swego zdania, że za taką postawę, w sumie racjonalną – nie należy go w żadnej mierze potępiać, etykietować, czy też traktować jako gorszą cześć polskiego społeczeństwa.
Lipiec 23rd, 2009 at 10:38
Chyba tęgi płacz w Pałacu i w PiS:
http://gospodarka.gazeta.pl/go.....towac.html
Lipiec 23rd, 2009 at 10:41
Ludwigg;
“Znowu ad personam! I to o nieobecnych. A jak wrednie, a fe. ”
Ludwiggu,
Ja sie ciesze, ze nasz przyjaciel glos mysli o naszej karierze, podrzucajac rozne kuszace propozycje i probujac nas sciagnac do kraju:))) W moim przypadku nieco na wyrost co prawda, bo moim jedynym problemem zawodowym jest, to ze chcialabym jeszcze miesiac wakacji przed kolejnym szokiem kulturowym i nie wiem czy uda mi sie go wynegocjowac w dobie kryzysu.
Co do narciarza to jestem pewna, ze wyjdzie wzmocniony ze wszystkich zawirowan. Ludzie zawsze docenia rzetelnosc, zaangazowanie i pozytywny stosunek do zycia. Na calym swiecie i na kazdym stanowisku. Praca tworcza ze stałą pensja- taka jak moja czy jego- kiedy czlowiekowi placa jego stawke godzinowa niezaleznie od tego czy pracuje 12 godzin czy 2, a przez reszte czasu przeglad internet, potrafi rozleniwic po paru latach. Oczywiscie dodatkowe bodzce, nie zwiazane z zawodem sa potrzebne w procesie tworzenia, jednak z czasem przychodzi refleksja, ze te mozliwosci mozna bylo wykorzystac lepiej niz na bezowocne dyskusje czy kłutnie. zajsc dalej, zdobyc nowe umiejetnosci, ktore pomoga przetrwac trudniejsze okresy itd.
Co do naszego przyjaciela glosa, to cenie sobie jego szczerosc i bezposredniosc oraz fakt, ze wszystkich nas sprawiedliwie obdarza pogarda :) Czarne perły nazywa wiesniakami, stałych bywalcow salonu Edwara uwaza za pretensjonalnych, skłonnych do obmowy i zbyt leniwych, by myslec i dyskutowac z argumentami, a mnie i Narciarza za kryzysowych frustratów:)
A wszystko to jednego dnia! ratujac w miedzyczasie niemowlaka przed uduszeniem. WOW!
pozdrawiam i uciekam, bo zapowiedzieli moj samolot
ps. Ewo, bez obaw, nie zamierzam calkiem zarzuciac pisania.
Lipiec 23rd, 2009 at 11:23
Torlin
Do wpisu na temat 22 lipca.
Chodze na zakupy(bo najblizej na tzw. u nas Manhatan,cos w rodzaju warszawskiego Domu Kupieckego tylko u nas to budki i blaszaki,ale “lud tam uczęszcza na zakupy “pogawędki i plotki” od razu dowiesz sie co się zdarzyło zdarzy.Ale o rzeczonym 22 lipca ani slowa nie słyszalem i masz rację lud zapomniał .to jest wywoływanie “wilka z lasu”
Pozdrawiam
Lipiec 23rd, 2009 at 11:58
Chyba tęgi płacz w Pałacu i w PiS:
http://gospodarka.gazeta.pl/go.....towac.html
Nad tym, że ceny budowy dróg spadają?
Cóż za niecne intencje przypisuje Pan Pałacowi i PiS?
Że niby życzą PO jak najgorzej? Hipokryzja? Kalizofia?
Nawet na chłopski rozum, gdy PiS dojdzie do władzy po Platformie to lepiej będzie dla PiSu by nie było wielkiego długu, który trzeba będzie z odsetkami spłacać.
Jedyne co pewnie będzie można im zarzucić, to to że i tak przerobią to w jakiś sposób na porażkę rządu. Tak jak naprzykład Żakowski potrafił obniżenie składek rentowych o kilka pkt. % przekuć w porażkę PiS, a salonik do wtóru twierdził, łącznie z Prokomem Krauzego, że informatycznie się nie da tego przeprowadzić w tak krótkim czasie. Lol.
Ale w duchu to myślę, że jednak się cieszą. Dobrze życzą Polsce.
Lipiec 23rd, 2009 at 12:38
Zdzisław:
trzeba w takim razie abyś zareagował w:
- telewizji
- gazetach
- partiach politycznych (szczególnie tych z sercem z lewej strony)
- dyrekcji krakowskiego MZK
.
Oni wszyscy “wywoływali wilka z lasu” wczoraj mówiąc, komentując, organizując dziwne akcje o 22 lipca. Wyraź swoje słuszne oburzenie i powiedz im, że “ludzi to nie interesuje” skoro tak uważasz.
.
Lipiec 23rd, 2009 at 14:29
Droga dark side,
Życzę miłych lotów. Tak czy inaczej odkąd zaczęłaś romansować z Ludwiggiem, który co tutaj dużo mówić po tym i pod poprzednimi nickami zaprezentował się jako wyjątkowe zero – myślę, że mam prawo uznać, to za objaw frustracji lub co najmniej bardzo złego smaku do ludzi.
Tak czy inaczej choć uważam stałych bywalców salonu Edwara razem z Edwardem (co ujawniłem w prywatnej korespondencji, po wyrzucenie ciebie stamtąd) za takich jak piszesz (za wyjątkiem mojej kuzynki – Bars), to i tak ich o niebo bardziej lubię i cenię, niż owe czarne wieprze, z którymi sobie ostatnio romansujesz.
Lipiec 23rd, 2009 at 14:59
Pani Kasiu,
Powyżej napisałem jak obsesja i uporczywe trwanie przy swoim utrudnia widzenie prawdy. W czasie wyborów jedna z moich znajomych spytała mnie na którą partię głosowałem na co ja odpowiedziałem, że na PO. Ona ponieważ akurat wyszła ze mszy na które ksiądz nawoływał do głosowania na PiS i stwierdził, że PO jest antykościelne powiedziała jak możesz jako katolik głosować na PO. Później znów miałem z nią spięcie na temat wyboru Kaczyńskiego na prezydenta i by nie przedłużać bezsensownego dialogu powiedziałem, że porozmawiamy za rok bo wtedy będzie widać kto miał rację. Zgodnie z tym co powiedziałem po roku przypomniałem temat i otrzymałem odpowiedź – “jak PO dojdzie do władzy to ja wyjeżdżam z Polski”. PO doszło do władzy a Pani z Polski nie wyjechała. Ja oczywiście już z nią na tematy polityczne nie rozmawiam bo widać, że obsesyjnie uparła się przy swym poglądzie i rozmowa do niczego dobrego by nie doprowadziła.
Tak się złożyło że towarzystwo od strony żony było za PiS i byłem czarną owcą która nie chciała się z nimi zgadzać. Gdy zbliżały się koniec rządzenia PiS powiedziałem się że dziwię im się że tak głęboko wierzą w to co mówią politycy, a nie chcą samodzielnie na podstawie faktów ocenić sytuacji i podałem szereg faktów świadczących o tym o co chodziło politykom i czego można się po ich działaniu spodziewać. Niestety nie dało to pożądanego rezultatu. Owszem stwierdzili z jednej strony, że zgadzają się, że politykom wierzyć nie można ale z drugiej strony wciąż upierali się przy swych starych poglądach, jakby nie mogli pogodzić się z tym że się pomylili i ich autorytety kościelne również. Obecnie na tematy polityczne raczej nie rozmawiają.
Jak prześledzić fakty to wiadomo. że Kaczyńskim zależało na przejęciu władzy i to tak by uzyskać pozycję taką jaką miał Piłsudski czy Pinochet /chwalony przez Kamińskiego i Jurka/, a sprawy inne były w tle i robiło się je albo pod publikę, albo tyle ile niezbędne i bez ryzyka politycznego. Niestety takie działanie nie tylko było niebezpieczne gdyby zamysł się powiódł /bo dyktatura zazwyczaj coraz bardziej dusi ludzi/ , ale dążenie do realizacji zwolniło znacznie rozwój kraju i jak widać skłóciło społeczeństwo. Nic dziwnego, że Gospodarz nazywa ich szkodnikami i na prawdę nie ma problemu z wykazaniem zaniedbań na polu gospodarczym w działaniu tej partii.
Jak komuś podoba się dyktatura to oczywiście może popierać PiS i Kaczyńskich,- Ja jednak zdecydowanie wolę demokrację z jej wszystkimi wadami.
Lipiec 23rd, 2009 at 15:00
Poromansujmy wiec.
.
Spotkał prawnik wieśniaka jak z żoną szedł w las
Zaraz chłopu klaruje: pan rzymską ma twarz!
Ze chłop nie znał wyrazu, no bo skądże znać miał
Na wszelki wypadek raz w mordę mu dał.
.
I ja ciebie pozdrawiam, glosie.
Lipiec 23rd, 2009 at 15:38
Miner
Ale zrób to Ty ja pisałem co na moim ” podwórku” było nie pisałem o telewizji ,gazetach ,partiach tylko o ludziach zwykłych obywatelach.Im to święto to “wisi”.Tobie widocznie nie.
Pozdrawiam
Lipiec 23rd, 2009 at 16:16
dark,
.
Jeszcze raz ci zycze szampanskiej Toscanii. Jesli to tam zmierzasz juz. Polecam tez wino Brunello, di Montalcino. Montalcino to przepiekna miescina ok. 80 km od Florencji i slynie z produkcji tego wina wlasnie. Nie jest sprzedawane przed uplywem 5-ciu lat dojrzewania! Czerwone, of course.
.
Razem z naszym wspolnym przyjacielem glosem zycze ci rowniez milych lotow. Wysokich tez! A kryzys przetrwamy, prawda? Zyczenia w tym temacie nasz wspolny przyjaciel juz ci zlozyl, jak zauwazylas. On nawet cos wspomnial jakby o terapii szokowej do ktorej ty nawiazujesz. Dobrze jest miec zyczliwych przyjaciol!
.
Ciesze sie, ze nie zamierzasz przestac pisywac. Chyba nie musze dodawac, ze zawsze czytam cie z prawdziwa przyjemnoscia. Czy to jest romansowanie? Brzydcy zazdrosnicy jacys mogliby tak pomyslec..
Lipiec 23rd, 2009 at 16:44
Panie Maćku,
Ta moja jak Pan to nazywa obsesja, ja wolę krytycyzm, nie wziął się z powietrza. Moja sympatia do obozu KLD i Wałęsy, następnie UW, następnie byle nie SLD czyli AWS, chyba też Wałęsy, następnie PO w 2005 i Tuska miała podstawy czysto ideologiczne. Nie chciałam jakiegokolwiek powrotu komuny do władzy i jako studentka ekonomii ceniłam i znałam wartość wolnego rynku (którego notabene nadal nigdzie nie ma choć wszyscy winią go za kryzys). A że karmiona byłam wtedy dla mnie dumną, wielką Naszą Gazetą, obecnie Wybiórczą, autorytetami w rodzaju Żakowskiego (sic!), Michnika (sic!) itd.itp. wierzyłam, że kraj zmierza w dobrym kierunku i nie ma co sobie głowy zaprzątać polityką a po prostu wziąć się do roboty. Od patrzenia na ręce władzy była “rzetelna” gazeta.
Czar prysnął gdy PO nie wygrała wyborów, a Tusk nie został prezydentem. Spektakl, który urządziły Wybiórcza, “Autorytety”, TVN, PO i Bóg raczy wiedzieć jakie służby wywołał u mnie totalną konsternację. Nagonka na Kaczyńskich nie miała granic. Potrafiono skrytykować dobre pomysły, tylko dlatego że proponował je PiS lub prezydent. Wyśmiewano, wyszydzano głowę państwa wszędzie gdzie się dało. Cały czas podstawiano nogę, byleby się nie udało, byleby im dopiec, odwrócić kota ogonem i kopnąć go w zadek. Byłam w szoku. Cały czas zastanawiam się nad motywami tego polowania czy to były: IPN, CBA, likwidacja przywilejów korporacji, wzmocnienie telewizji publicznej i PR, walka z mafią paliwową, nie wiem. Może wszystko po trochu.
Operacja prania mózgów trwała i trwa nadal. I niestety, wierzyć się nie chce, tylko dlatego, że Kaczyńscy niby podobno chcieli stworzyć jakiś wydumany totalitaryzm, zaczęto poświęcać dobro i przyszłość Narodu w imię walki z Kaczorami.
I wiesz, moje poglądy nie są poglądami mojego proboszcza, a choćby nawet były mam do nich prawo. Tak jak 300k czytelników Wybiórczej ma prawo do poglądów w niej głoszonych (jedynie słusznych dodam). A tak wogóle to cóż Ciebie obchodzi twoja znajoma za radą proboszcza głosująca na PiS. Czy gdyby ksiądz mówił nie skaczcie do studni, to ty byś skoczył? Nie cudzołóżcie, nie kradnijcie? Ludzie pokroju twojej znajomej potrzebują drogowskazu i szukają go na mszy w kościele. Inni ludzie szukają w Wybiórczej. Jak Ci się to nie podoba napisz do proboszcza, do kurii, zmień kościół.
Ja też wolę demokrację, tyle, że z jej zaletami. A zaletą jej jest to, że wybrany większością głosów ma mandat do rządzenia zgodnie z konstytucją chyba, że ją zmieni. Chyba że to ma być demokracja tak!, pod warunkiem, że nie głosujecie na Kaczorów. Bomba. Coś tam skrzeczy w tej Pana demokracji z jej wszystkimi wadami w dodatku.
Co do faktów:
1. O Pinoczeta, Piłsudskiego i pozycję spytam. Skąd to wiadomo?
2. Nieprawdą jest, że ważne sprawy były w tle, nieprawdą jest że działali tylko tam gdzie nie było ryzyka politycznego.
3. Nieprawdą jest, że zdusili rozwój kraju.
4. A co do skłócenia społeczeństwa mylisz ofiarę ze sprawcą (o nagonce wspomniałam wyżej).
5. Naprawdę były zaniedbania na polu gospodarczym, każdy rząd ma zaniedbania na polu gospodarczym. Ale ma też sukcesy. A gdy ktoś patrzy przez pryzmat Wybiórczej, zawsze widzi to co Wybiórcza chce.