<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Żubrze, przywal jak spróbują!</title>
	<atom:link href="http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/</link>
	<description>O Życiu, Rodzinie i Pracy.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 May 2012 20:01:34 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: jasnaanielka</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80919</link>
		<dc:creator>jasnaanielka</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 12:33:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80919</guid>
		<description>Co ja takiego kiedyś napisałam o Hitlerze i grze w golfa, nie mam pojęcia.
Nie znałam człowieka. Zresztą - nie za to go cenimy...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Co ja takiego kiedyś napisałam o Hitlerze i grze w golfa, nie mam pojęcia.<br />
Nie znałam człowieka. Zresztą &#8211; nie za to go cenimy&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lex</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80916</link>
		<dc:creator>Lex</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 11:53:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80916</guid>
		<description>&quot;Po środku&quot; to pisze się razem - pośrodku - panie Lex.
Wstyd mi, ale się zdarzyło....</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Po środku&#8221; to pisze się razem &#8211; pośrodku &#8211; panie Lex.<br />
Wstyd mi, ale się zdarzyło&#8230;.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Lex</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80912</link>
		<dc:creator>Lex</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 09:45:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80912</guid>
		<description>A prawda - jak zwykle - leży po środku.
Doskonalenie prawa powinno iść w parze z zwiększeniem skuteczności jego egzekwowania. Cóż z tego, że &quot;w prawie&quot; zapiszemy i opiszemy wszystko - w najdrobniejszych nawet szczegółach jeżeli nikt tego prawa nie będzie egzekwował i przestrzegał (pisząc &quot;nikt&quot; mam na mysli zarówno organy państwa, urzędy i urzedników jak i obywateli, którzy często z obchodzenia prawa i jego łamania uczynili cnotę i powód do satysfakcji jeśli nawet nie dumy) ? 
Jak bez egzekwowania/stosowania  prawa sprawdzić czy jest ono dobre czy złe, wystarczające i czy nie ?
Ostatnie pytanie wydaje mi się być retorycznym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>A prawda &#8211; jak zwykle &#8211; leży po środku.<br />
Doskonalenie prawa powinno iść w parze z zwiększeniem skuteczności jego egzekwowania. Cóż z tego, że &#8222;w prawie&#8221; zapiszemy i opiszemy wszystko &#8211; w najdrobniejszych nawet szczegółach jeżeli nikt tego prawa nie będzie egzekwował i przestrzegał (pisząc &#8222;nikt&#8221; mam na mysli zarówno organy państwa, urzędy i urzedników jak i obywateli, którzy często z obchodzenia prawa i jego łamania uczynili cnotę i powód do satysfakcji jeśli nawet nie dumy) ?<br />
Jak bez egzekwowania/stosowania  prawa sprawdzić czy jest ono dobre czy złe, wystarczające i czy nie ?<br />
Ostatnie pytanie wydaje mi się być retorycznym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Ewa-Joanna</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80911</link>
		<dc:creator>Ewa-Joanna</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 09:10:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80911</guid>
		<description>Miner,
To wcale sie wzajemnie nie gryzie, tylko na pewno ja nie znam realiow polskich. I prawa tez nie. Bo pewnie mowimy o tym samym, tylko spojrzenie mamy z innego kata. Ja byc moze z ciemnego :)

Pamietam nasza pierwsza wizyte w tutejszym biurze Socjalu. Nasz angielski w tamtym okresie byl taki nieco bardziej pisany niz gadany, wydukalismy kobiecie cos tam i podstawilismy pod nos paszporty z wiza stalego pobytu. I ona zalatwila nam WSZYSTKO czego potrzebowalismy. To bylo zadziwiajace uczucie: nic nie musiec tlumaczyc, nic udowadniac, zadnych dodatkowych zaswiadczen nie uzyskiwac. I zadnych pieczatek.
Czy ty wiesz, ze oni wtedy nawet prawa jazdy mieli bez zdjec? To byl taki swistek papieru... Zdjecia wprowadzili dopiero jak im Azjaci zaczeli wszyscy na jedno prawo jazdy jezdzic ;) 
Ale wracajac do tematu.
To nie jest tak, ze panstwo pcha sie w zycie obywatela jak to bylo w PRL na ten przyklad. Ale po to ono jest, zeby zapewnic obywatelowi jakies tam poczucie bezpieczenstwa. I robi to. Bo takie miedzy innymi jest zadanie panstwa. Po to tworzy ono prawne regulacje, tak jak tworzy sie przepisy ruchu drogowego na przyklad, 
zeby zycie toczylo sie w miare spokojnie dla wszystkich, bo wiadomo, ze w spoleczenstwie sa i ci sprytni i ci durnowaci. 
Wiec uwazam, ze te regulacje jednak powinny byc, bo sa potrzebne.
Choc moge zrozumiec twoja naturalna niechec do mieszania sie panstwa w kazda dziedzine zycia. 
&#039;
&lt;i&gt;A skąd takie wnioski? Przecież ja nic takiego nie napisałem… Nie wiem co mam powiedzieć…&lt;/i&gt;
Znaczy wnioski falszywe wysnulam. Ale za to cie zatkalo, co tez jest jakims osiagnieciem :) 
&#039;

Whisky mi smierdzi nikt mnie na to nie namowi, nawet Zofia. A coz dopiero o nakazach mowic!</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miner,<br />
To wcale sie wzajemnie nie gryzie, tylko na pewno ja nie znam realiow polskich. I prawa tez nie. Bo pewnie mowimy o tym samym, tylko spojrzenie mamy z innego kata. Ja byc moze z ciemnego :)</p>
<p>Pamietam nasza pierwsza wizyte w tutejszym biurze Socjalu. Nasz angielski w tamtym okresie byl taki nieco bardziej pisany niz gadany, wydukalismy kobiecie cos tam i podstawilismy pod nos paszporty z wiza stalego pobytu. I ona zalatwila nam WSZYSTKO czego potrzebowalismy. To bylo zadziwiajace uczucie: nic nie musiec tlumaczyc, nic udowadniac, zadnych dodatkowych zaswiadczen nie uzyskiwac. I zadnych pieczatek.<br />
Czy ty wiesz, ze oni wtedy nawet prawa jazdy mieli bez zdjec? To byl taki swistek papieru&#8230; Zdjecia wprowadzili dopiero jak im Azjaci zaczeli wszyscy na jedno prawo jazdy jezdzic ;)<br />
Ale wracajac do tematu.<br />
To nie jest tak, ze panstwo pcha sie w zycie obywatela jak to bylo w PRL na ten przyklad. Ale po to ono jest, zeby zapewnic obywatelowi jakies tam poczucie bezpieczenstwa. I robi to. Bo takie miedzy innymi jest zadanie panstwa. Po to tworzy ono prawne regulacje, tak jak tworzy sie przepisy ruchu drogowego na przyklad,<br />
zeby zycie toczylo sie w miare spokojnie dla wszystkich, bo wiadomo, ze w spoleczenstwie sa i ci sprytni i ci durnowaci.<br />
Wiec uwazam, ze te regulacje jednak powinny byc, bo sa potrzebne.<br />
Choc moge zrozumiec twoja naturalna niechec do mieszania sie panstwa w kazda dziedzine zycia.<br />
&#8216;<br />
<i>A skąd takie wnioski? Przecież ja nic takiego nie napisałem… Nie wiem co mam powiedzieć…</i><br />
Znaczy wnioski falszywe wysnulam. Ale za to cie zatkalo, co tez jest jakims osiagnieciem :)<br />
&#8216;</p>
<p>Whisky mi smierdzi nikt mnie na to nie namowi, nawet Zofia. A coz dopiero o nakazach mowic!</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miner</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80910</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 08:47:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80910</guid>
		<description>&lt;i&gt;Miner,
masz rację, nazwę zmieniono oficjalnie z PRL na PR w 1989 r.&lt;/i&gt;
.
Na PR to dopiero PRemier w sam raz chyba zmieni... :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><i>Miner,<br />
masz rację, nazwę zmieniono oficjalnie z PRL na PR w 1989 r.</i><br />
.<br />
Na PR to dopiero PRemier w sam raz chyba zmieni&#8230; :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miner</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80909</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 08:45:27 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80909</guid>
		<description>http://www.dziennik.pl/swiat/article433284/Air_France_walczy_z_pedofilami.html
.
&lt;i&gt;przepisy wprowadzone właśnie przez Air France są bezlitosne: mężczyźni podróżujący samotnie nie będą mogli siedzieć obok dzieci poniżej 12 roku życia, które znajdują się na pokładzie samolotu bez opiekuna. Regulacje nie przewidują żadnych wyjątków i odstępstw od tej zasady. Przepisy nie dotyczą kobiet. &lt;/i&gt;
.
No proszę, czy potrzeba lepszego przykładu na to do czego zmierzają próby regulowania wszystkiego...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p><a href="http://www.dziennik.pl/swiat/article433284/Air_France_walczy_z_pedofilami.html" rel="nofollow">http://www.dziennik.pl/sw.....ilami.html</a><br />
.<br />
<i>przepisy wprowadzone właśnie przez Air France są bezlitosne: mężczyźni podróżujący samotnie nie będą mogli siedzieć obok dzieci poniżej 12 roku życia, które znajdują się na pokładzie samolotu bez opiekuna. Regulacje nie przewidują żadnych wyjątków i odstępstw od tej zasady. Przepisy nie dotyczą kobiet. </i><br />
.<br />
No proszę, czy potrzeba lepszego przykładu na to do czego zmierzają próby regulowania wszystkiego&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zofia</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80908</link>
		<dc:creator>Zofia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 08:43:31 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80908</guid>
		<description>Miner,
masz rację, nazwę zmieniono oficjalnie z PRL na PR w 1989 r.
Zapomniałam o tej ustawie.
Ale to nie zmienia faktu, że Mawar usiłuje kawał swego życiorysu  postawić w stan niebytu.
Co interesujące ojczyzną była mu Polska doby stalinowskiej, bierutowska, natomiast doby Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego - już nie.
Zabrakło papierów w IPN na poprzedni okres?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Miner,<br />
masz rację, nazwę zmieniono oficjalnie z PRL na PR w 1989 r.<br />
Zapomniałam o tej ustawie.<br />
Ale to nie zmienia faktu, że Mawar usiłuje kawał swego życiorysu  postawić w stan niebytu.<br />
Co interesujące ojczyzną była mu Polska doby stalinowskiej, bierutowska, natomiast doby Gomułki, Gierka i Jaruzelskiego &#8211; już nie.<br />
Zabrakło papierów w IPN na poprzedni okres?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miner</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80907</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 07:42:53 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80907</guid>
		<description>E-J:
&lt;i&gt;Od przykladu Marduffa sie nie odcinam, ale nie wiem czy zanotowales, ze facet juz zostal osadzony przez sad. Ile czasu trwalo by to w Polsce? I byc moze w tym wlasnie, w skutecznosci dzialania a nie czerwonej pieczatce ( wiem cos o tym!) jest pies pogrzebany? Ze wiekszy blad lezy po stronie wykonawczej prawa, niz w samym prawie, co slusznie Lex zauwazyl.&lt;/i&gt;
.
Jeżeli Ty chcesz wrzucać do jednego wora pomysł zwiększania regulacji z tezą Lexa (z która ja się w sumie zgadzam) to do czego zmierzasz?
Chcesz zwiększać regulacje? Czy chcesz poprawiać egzekwowanie istniejącego prawa?
Bo ja przypominam, że gdy zaczęliśmy dyskusje to postulowałem bezsensowność dopisywania kolejnych wersji (bardziej szczegółowych) do dekalogu. Przenośnia była może za duża ale ja miałem na myśli to, że jeżeli istnieje już prawo, które nie jest respektowane to pisanie kolejnych bardziej szczegółowych regulacji jest bez sensu bo tylko spowoduje rozrost biurokracji. Nic więcej.
.
Nadal jednak będe się upierał (podobnie jak Lex, jak sądzę), że opisane przypadki (telefony, inwestycje, itp) nie mieszczą się w kategorii &quot;oszustwo&quot;. Można je zmieścić w kategorii &quot;nieeleganckie&quot;, &quot;niedobre&quot;, &quot;niestetyczne&quot;... A ludzi, którzy tego typu działania chcą włożyć w przepisy prawa to ja nie chce... Wyobraź sobie Zofię ustalająca co jest a co nie jest &quot;eleganckie&quot;, &quot;estetyczne&quot; i.t.p. Chciałabyś pić whisky single malt z lodem? Chciałabyś obowiązek podziwiania posladków Putina? Ja jednak wybieram wolnośc...
.
&lt;i&gt;
Miner,
to w Polsce mozna zalozyc firme w 10 minut i natychmiast zaczac dzialac legalnie? Naprawde? Bez tych pieczatek?&lt;/i&gt;
.
A skąd takie wnioski? Przecież ja nic takiego nie napisałem... Nie wiem co mam powiedzieć...
.
Na marginesie: w Polsce to jest niemozliwe &quot;dla naszego dobra&quot; zapewne :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>E-J:<br />
<i>Od przykladu Marduffa sie nie odcinam, ale nie wiem czy zanotowales, ze facet juz zostal osadzony przez sad. Ile czasu trwalo by to w Polsce? I byc moze w tym wlasnie, w skutecznosci dzialania a nie czerwonej pieczatce ( wiem cos o tym!) jest pies pogrzebany? Ze wiekszy blad lezy po stronie wykonawczej prawa, niz w samym prawie, co slusznie Lex zauwazyl.</i><br />
.<br />
Jeżeli Ty chcesz wrzucać do jednego wora pomysł zwiększania regulacji z tezą Lexa (z która ja się w sumie zgadzam) to do czego zmierzasz?<br />
Chcesz zwiększać regulacje? Czy chcesz poprawiać egzekwowanie istniejącego prawa?<br />
Bo ja przypominam, że gdy zaczęliśmy dyskusje to postulowałem bezsensowność dopisywania kolejnych wersji (bardziej szczegółowych) do dekalogu. Przenośnia była może za duża ale ja miałem na myśli to, że jeżeli istnieje już prawo, które nie jest respektowane to pisanie kolejnych bardziej szczegółowych regulacji jest bez sensu bo tylko spowoduje rozrost biurokracji. Nic więcej.<br />
.<br />
Nadal jednak będe się upierał (podobnie jak Lex, jak sądzę), że opisane przypadki (telefony, inwestycje, itp) nie mieszczą się w kategorii &#8222;oszustwo&#8221;. Można je zmieścić w kategorii &#8222;nieeleganckie&#8221;, &#8222;niedobre&#8221;, &#8222;niestetyczne&#8221;&#8230; A ludzi, którzy tego typu działania chcą włożyć w przepisy prawa to ja nie chce&#8230; Wyobraź sobie Zofię ustalająca co jest a co nie jest &#8222;eleganckie&#8221;, &#8222;estetyczne&#8221; i.t.p. Chciałabyś pić whisky single malt z lodem? Chciałabyś obowiązek podziwiania posladków Putina? Ja jednak wybieram wolnośc&#8230;<br />
.<br />
<i><br />
Miner,<br />
to w Polsce mozna zalozyc firme w 10 minut i natychmiast zaczac dzialac legalnie? Naprawde? Bez tych pieczatek?</i><br />
.<br />
A skąd takie wnioski? Przecież ja nic takiego nie napisałem&#8230; Nie wiem co mam powiedzieć&#8230;<br />
.<br />
Na marginesie: w Polsce to jest niemozliwe &#8222;dla naszego dobra&#8221; zapewne :)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miner</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80906</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 07:30:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80906</guid>
		<description>darkside:
brniesz dalej w swoje podziały na dobrych/złych, jesteś już coraz bliżej jasnoanielkowej zdolności oceniania umiejętności gry w golfa przez pryzmat poglądów...
.
Jak pisałem wcześniej, mnie się tak rozmawiać nie chce.
.
Leży mi koło klawiatury film Wima Wendersa: &quot;Koniec przemocy&quot;. Wspaniałe kino (Wenders to klasa sama w sobie, Andie MacDowell, Bill Pullman, Gabriel Byrne - to gwarancja wspaniałego aktorstwa) , doskonała muzyka (Ry Cooder), piękne odwołania do malarstwa (E. Hopper), a i tematyka nieco kręcąca się wokół tego w co wydajesz się wierzyć. Wiary w mozliwość sformalizowania i skanalizowania zła, które jest naturalną częścią świata i człowieka, w mozliwosc kontrolowania go.
Nie podejrzewam, żeby W. Wenders był koliberałem, a taki powinien byc &quot;z jego czarnowidztwem, niezadowoleniem , marudzeniem i narzekaniem&quot;. Bo film raczej jest smutny dla wierzących w taki obrót spraw.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>darkside:<br />
brniesz dalej w swoje podziały na dobrych/złych, jesteś już coraz bliżej jasnoanielkowej zdolności oceniania umiejętności gry w golfa przez pryzmat poglądów&#8230;<br />
.<br />
Jak pisałem wcześniej, mnie się tak rozmawiać nie chce.<br />
.<br />
Leży mi koło klawiatury film Wima Wendersa: &#8222;Koniec przemocy&#8221;. Wspaniałe kino (Wenders to klasa sama w sobie, Andie MacDowell, Bill Pullman, Gabriel Byrne &#8211; to gwarancja wspaniałego aktorstwa) , doskonała muzyka (Ry Cooder), piękne odwołania do malarstwa (E. Hopper), a i tematyka nieco kręcąca się wokół tego w co wydajesz się wierzyć. Wiary w mozliwość sformalizowania i skanalizowania zła, które jest naturalną częścią świata i człowieka, w mozliwosc kontrolowania go.<br />
Nie podejrzewam, żeby W. Wenders był koliberałem, a taki powinien byc &#8222;z jego czarnowidztwem, niezadowoleniem , marudzeniem i narzekaniem&#8221;. Bo film raczej jest smutny dla wierzących w taki obrót spraw.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: miner</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/08/13/zubrze-jak-powtorza-to-jeszcze-raz/comment-page-6/#comment-80905</link>
		<dc:creator>miner</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 21 Aug 2009 07:18:33 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=761#comment-80905</guid>
		<description>E-J: jeżeli chodzi o pomysły na &quot;obserwacje&quot; internetu to rząd w sam raz ponoc właśnie się z tego wycofuje... Wystarczyło jedno medialne tupnięcie, żeby PRemier uznał, że nie warto, jeszcze teraz albo nie tak głośno...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>E-J: jeżeli chodzi o pomysły na &#8222;obserwacje&#8221; internetu to rząd w sam raz ponoc właśnie się z tego wycofuje&#8230; Wystarczyło jedno medialne tupnięcie, żeby PRemier uznał, że nie warto, jeszcze teraz albo nie tak głośno&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

