Jestem z Układu


Siewcy zamętu w kraju!

LICZNIK PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 362 dni.

Zgłoszenie przez Prezydenta, bo BBN i Szczygło działają z jego mocy, bardzo naciąganego doniesienia przeciwko ABW jest kolejnym faktem uprawdopodobniającym pogląd, że poczynając od zdetonowania tak zwanej afery hazardowej mamy do czynienia z realizacją zaplanowanego przez PiS awanturnictwa mającego wywołać w kraju niepokój i zamęt. Chodzi o wciśnięcie obywatelom iluzji, że jedyną władzą zdolną do rządzenia może być PiS-owski zamordyzm. O to tylko chodzi, nic innego się nie liczy, a już najbardziej nie liczy się coś takiego, jak dobro publiczne.

PiS stracił basion w postaci CBA wobec czego do akcji wkroczył drugi bastion – brat udający prezydenta Polski. Ten donos na ABW jest tak grubymi nićmi szyty, to doniesienie jest tak oczywistym nadużyciem, wręcz politycznym huligaństwem, że nie wróżę mu powodzenia. Oczywiście wszystko ściśle tajne, jak większość insynuacji Jarosława Kaczyńskiego i donos złożony wiele miesiecy po czasie, żeby nie ucichło, żeby bajzel w polityce trwał, bo ta partia i ta formacja umie grać tylko na zamęcie.

Wiadomo, że „coś jest”, ale nie wiadomo co, bo wszystko jest tajne i teraz awanturnicy liczą, że wpuścili szczura i wszystkie media pobiegną za nim, żeby się dowiedzieć jak wygląda.  To się obróci przeciwko i bratu alfa i lokatorowi w Pałacu. Dziennikarze lubią gonić szczury i króliczki, ale aż tak zaślepieni nie są, by się na ten numer nabrać.

A lokator w Pałacu coraz bliższy wypowiedzenia. Już mniej niż rok i Sio!

Skomentowano 365 razy to “Siewcy zamętu w kraju!”

  1. Paweł Luboński napisał(a):

    Nie wiedziałem, że ABW zajmuje się badaniem poziomu metanu w kopalniach. Ciekawe, jaka służba specjalna sprawdza, czy w mojej piwnicy gaz się nie ulatnia…

  2. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    Biuro Bezpieczeńnstwa Narodowego , które jest administracją dla czteroosobowego ciała pn. Rada Bezpieczenstwa Narodowego. A składa się się ona z dwóch Kaczyńskich, Fotygi i kogoś tam na dokładkę. Ciało doradza jednemu z Kaczyńskich, zatrudnionemu w Pałacu Prezydenckim.
    Odpowiedni fachowcy od pilnowania gazu w twojej piwnicy. Może być rosyjski, a to już poważny problem narodowy.

  3. uchachany napisał(a):

    Pnie Kuczyński -
    czemu tak skromnie:
    „To się obróci przeciwko bratu alfa i lokatorowi w Pałacu,…
    Czekać aż się samo obróci…?
    Tu trzeba do czynu wezwać, a nie do jałowego czekania!
    Pucz w trakcjie, a Pan wzywa do bierności i czekania?!
    Niech Pan weźmie wzór ze swego Mistrza:
    „Czy pan uważa, że czasem władza musi strzelać do ludzi?
    Michnik: Tak, tak uważam

  4. Zofia napisał(a):

    Moim zdaniem Panie Waldemarze,
    działania PiS, prowadzone z premedytacją i będące elementem pewnego placu polegają na destabilizacji pracy rządu i na ile można eliminowania z niego poszczególnych osób, pod różnymi pozorami.
    Jest to pewien rodza

    Drugi atak jest przygotowywany na polu polityki zagranicznej a spowodowany wyborem nowego rządu RFN. Prezydent Kaczyński będzie chciał wykorzystać nowego ministra spraw zagranicznych, szefa liberałów do zaostrzenia polityki antyrosyjskiej na forum UE. W tym celu odbyło się spotkanie z Saakaszwilim wczoraj w Warszawie i w tym celu prezydent udaje się na szczyt do Brukseli.
    Jak zwykle się przeliczył, bo nadzór nad poczynaniami nowego szefa dyplomacji Niemiec ma Hans Dietrich Genscher, a ten nie jest akurat nastawiony negatywnie do Rosji.
    Ale co narozrabia polski prezydent, to narozrabia, niewątpliwie wkurzy tym Angelę Merkel, Francuzów i kogoś tam jeszcze.
    Będzie się chciał wcisnąć Tuskowi ze swoją wizją polityki wschodniej i namiesza nieco Sikorskiemu.
    Ale to dopiero przed nami.
    Przynajmniej w moim oglądzie sytuacji.

    Awantura między BBN a ABW – jest zapowiedzią działań radykalnych i raczej niebezpiecznych.
    Zmusi to rząd do równie ostrych reakcji, bo inaczej otoczenie prezydenta zdestabilizuje służby.
    Na razie mamy czkawkę po Kamińskim.

    W Polsce czeka nas jeszcze jedna”rewolucja” opozycyjna – to ostra walka grupy Kwaśniewskiego z grupą Napieralskiego, czyli SLD-owska wojenka szczecińsko-warszawska.
    Rzekłabym, że tu mleko już się wylało i reakcja będzie lawinowa.
    Kroplą która przelała kielich goryczy była b. krytyczna opinia o SLD Cimoszewicza.
    Na razie obie grupy zwierają szyki, w Szczecinie akurat dzisiaj, pod pozorem parapetówki biura eurodeputowanego, mieszczącego się od tej kadencji w siedzibie rady wojewódzkiej SLD spotyka się grupa „Grześka”.
    Konflikt ten przeniesie się także na 5-osobową grupę europarlamentarzystów z SLD.
    Tu zdecydowanie grupa „Olka” jest silniejsza. Grupa „Grześka” jednoosobowa, słaba i leniwa, ale szefująca Polakom we frakcji socjalistów.

    Telewizję publiczną też czekają awantury między PiS a SLD, bo red. Snopkiewicz, szef TVP Info ( trzeci program) dziennikarz z krwi i kości wywala „propagandzistów”, nb. związanych ideowo z PiS.
    ***
    To wszystko oznacza, ze PiS prowadzi walkę na kilku frontach jednocześnie, co się w końcu okaże jedną wielka klapą.
    Niestety, w międzyczasie narozrabia sporo.

  5. Zofia napisał(a):

    PS.
    2-gie zdanie w pierwszym akapicie od góry:
    Jest to pewien rodzaj rewolucji, a właściwie cyklu akcji sabotażowych, rodem z zapowiedzianego przez prezydenta – Polskiego Państwa Podziemnego z premierem( na emigracji wewnętrznej zapewne) – J. Kaczyńskim na czele.
    *
    Na własne uszy słyszałam, że tak się nazywa w PiS prezesa partii.
    I tak tytułowali go zaproszeni z zagranicy goście na wczorajszej międzynarodowej konferencji.

  6. narciarz2 napisał(a):

    Znowu pojawil sie funkcjonariusz uchachany. Ciekawe, czy przyjechal do komputera Porsche Cayenne, czy Harleyem? Drogi funkcjonariuszu, a moze bys wzial za jakas uczciwa robote?

  7. narciarz2 napisał(a):

    Walka sie nasila. Jestem troche ciekaw, dlaczego akurat tutaj sie zlecieli funkcjonariusze? W koncu nikogo tu nie przekonaja. Moze lepiej byloby dla ich Prezesa, gdyby funkcjonariusze rozlepiali ulotki? Wiecej ludzi zauwazy.
    .
    Drogi funkcjonariuszu uchachany, przypominam Ci o mojej radzie, zebys sie wytarzal w pierzu i potem udawal Orla Bialego. Moze wystapisz w telewizji, ktora jest odzyskana, wiec czeka na porazajace wiadomosci?

  8. Orteq napisał(a):

    O, tu nowy wpis na stary temat a ja jak durny wciąż pod Październikiem56 robie.
    :
    uchachany,

    Najpierw zapytam ja ciebie: to z jakiej wsi jest TVN24? Bo napisałeś pod poprzednim wpisem WSI24. Wiesz, zawsze mi się wydawało, że oni tam tak śmiesznie mówią! Szczególnie niejaki Przybylik. Ten to normalnie wiochą tak jedzie, że Macierewicz – a może Miecugow? oni tak do siebie podobni – musi mu słomę z powrotem do butów co raz to upychać.
    :
    Z tym strzelaniem Mistrza do ludzi to nie całkiem tak. Az dziw ze Mistrz tego nie wie. Przy puczu wystarczy czołg. Tylko jeden i wcale nie musi do nikogo strzelać. Potrzebny jest do jednego: żeby się nań wdrapać. I mówkę palnąć. Którą potem podchwycą w szkiełku. Reszta już będzie z gorki. I dwudziestoletnia refolucja – to z Gartona Asha zapożyczam – zostanie uratowana. A przeciez o nic więcej nie chodzi Gospodarzowi.
    :
    Na koniec zwracam ci uwagę, że tarzanie się w pierzu, a może w puchu, to ulubiona zabawa narciarza. On to każdemu poleca jako antidotum na bezrobocie. Już tak widocznie ma.

  9. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofia: „Na własne uszy słyszałam, że tak się nazywa w PiS prezesa partii.”
    .
    Nie czepiaj się. To przecież jest w Polsce powszechny zwyczaj, że się człowieka tytułuje według najwyższej pozycji, jaką zajmował. Byli prezydenci do śmierci pozostają Panami Prezydentami, premierzy premierami itp. Śmieszne to i pretensjonalne, ale się przyjęło. „Znaczy, tytułomania” – jak mówił niezapomniany znaczy-kapitan Mamert Stankiewicz.
    Fajnie byłoby te tytuły w duchu staropolskim przenieść na dzieci dostojników. Jak by to pięknie brzmiało: „pan wojewodzic zachodniopomorski mgr inż. X” albo „premierowic Y”.

  10. Indoor napisał(a):

    Zaimportowałem z poprzedniego 56. odcinka:
    „zwracam się do Naszej Kochanej Kangurzycy.
    W jaki sposób Tobie może zwisać cokolwiek zwiędłym kalafiorem? Bo to jest dla mnie ciekawostka przyrodnicza.” (to Torlin)
    Ja podpowiem jeszcze jedno. Z uwarunkowań geograficznich, Torlinie, wynika dodatkowo, że Ewie_Joannie sie wydaje, że zwisa to co Ci się wydaje że staje. W przypadku zwiędłego kafiora stanowi to jeszcze większą zagadkę.

  11. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! „Walka sie nasila.” Tak to bywa w miarę budowy kapitalizmu.

  12. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    nie czepiam się, ale z zażenowaniem się słucha jak jakaś baba z instytucji unijnej, publicznie i w świetle kamer telewizyjnych zwraca się do prezesa PiS …panie premierze!
    Poza tym b. prezydenci Polski są niejako z funkcji – „byłymi prezydentami”.
    Dostają odpowiednie apanaże z kasy państwa określone dla byłych prezydentów, państwo płaci im na funkcjonowanie ich biur (Biura B. Prezydenta RP), daje limuzynę z kierowcą i BOR-owikiem.
    Natomiast byli premierzy, ministrowie nie mają takiego uprzywilejowania.
    I nie mają żadnego prawa do używania tytułów funkcji, których nie pełnią.
    W Polsce jest jeden konstytucyjny premier.
    Nie ma innych.
    Nie muszę ulegać idiotycznym manierom niedowartościowanych polityków. Jarosław Kaczyński nie jest żadnym premierem, ale prezesem PiS.
    Bo taka jest rzeczywistość.
    A skoro pozwala się nazywać publicznie i wobec zagranicznych gości …premierem, to dla mnie oznacza, że jest po prostu pretensjonalnym dupkiem i ma w dupie porządek konstytucyjny w kraju.

  13. narciarz2 napisał(a):

    Pani Paradowska, ktorej Mawar nie wierzy i ktora dlatego jest w mylnym bledzie, napisala zjadliwy tekst na temat Mariusza Kaminskiego. Polecam, bo to zawsze dobrze zapoznac sie z tekstem gleboko nieslusznym wedlug prawicy.
    http://paradowska.blog.po......pl/?p=224

  14. Orteq napisał(a):

    Ochochocho moja Zocho,
    „jest po prostu pretensjonalnym dupkiem i ma w dupie”
    :
    No i tak trzymac! Jak klasa to klasa. Trzecia B?

  15. narciarz2 napisał(a):

    Czy wyobrazacie sobie Panstwo Polske pod prezydenturą L.Kaczynskiego oraz premierą jego brata? Bo takie są plany. Warto sie zastanowic, jak to bedzie, kiedy te plany jakims cudem uda sie zrealizowac. No, wiec do wladzy wraca Ziobro. Przynajmniej na jakis czas, dopoki nie wyląduje w wiezieniu, jak to w dyktaturze. Ale zanim wyląduje, wezmie sie za doktora Garlickiego. Czy komus na tym blogu aby nie doskwiera serce? Radze sie pospieszyc. W ogole radze sie pospieszyc z leczeniem, bo potem bedzie za pozno. Po drugie, do wladzy wraca Kaminski, i to na wyzsze stanowisko. Piekny Tomek przeprowadza sie do wiekszego apartamentu, a poniewaz jest dobrze znany, to dostaje teke ministra spraw wewnetrznych albo jakos tak. Macierewicz pisze kolejny raport, Tusk w kregu podejrzen albo w areszcie wydobywczym. Gazeta Wyborcza odzyskana, Polityka wykupiona przez Rzeczpospolita, ktora dostanie specjalna dotacje budzetowa.
    .
    I to wszystko dopiero poczatek. Wyobraznia Prezesa jest nieograniczona. Przezes zgromadzil pokazny zasob osob i instytucji do przykladnego rozliczenia.
    .
    Najbardziej mnie zaciekawia przyszla rola doktora Ojca Rydzyka. Byc moze zostanie stworzone jakies ekstra nadzwyczajne panstwowe stanowisko? Powiedzmy, Minister Moralnosci? Cos mu sie przeciez bedzie nalezalo.
    .
    Jak to dobrze, ze ja nie musze emigrowac po raz drugi.

  16. Zofia napisał(a):

    Orteg
    zważ, ze słowko „dupa” napisałam przez „u” a nie „ó”.
    Klasa LUX, nie mylić z klasą – polski VIP.

  17. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Dyktaturą PiS-u mozna by straszyć, gdyby nie to, że mamy demokrację , gdzie nazwanie opozycji chwastem i nahalne namawianie do jej wyrywania stało się częścią dobrego tonu. Chromolę taką „demokrację” . Nie słyszałem nigdy z ust braci takich bredni.

  18. uchachany napisał(a):

    Zpfia:
    „Awantura między BBN a ABW – jest zapowiedzią działań radykalnych i raczej niebezpiecznych.
    Zmusi to rząd do równie ostrych reakcji, bo inaczej otoczenie prezydenta zdestabilizuje służby.

    .
    ABW pod wodzą wzoru apolitycznego, bezpartyjnego urzędnika państwowego (kiedyś co prawda członka Rady Politycznej PO, ale to się nie liczy…), niezamieszanego rodzinnie w żadne sprawy kryminalne (śledztwo w sprawie jego brata jest zawieszone) Bondaryka z pewnością wygra z kaczofaszystowskimi puczystami :)
    http://www.youtube.com/wa.....&NR=1

  19. Zofia napisał(a):

    Do wszystkich nieszczęść jakie dopadają PiS, mam kolejne, choć marginalne.
    Otóż nasi zachodni sąsiedzi postawili na czele 25 mln społeczności ewangelickiej i ich Kościoła – biskupa, kobietę rozwódkę z 4-giem dzieci!
    Jaki to przykład dla wspólnoty katolickiej w Polsce?
    Jak teraz prowadzić dialog ekumeniczny z ewangelikami niemieckimi?
    Sodoma i Gomora w tych Niemczech prozę PiS!
    Jak nie szef dyplomacji , który publicznie oświadczył, ze jest gejem, to teraz zwierzchnikiem Kościoła – kobitka, na dodatek rozwódka.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Członkowie PiS powinni mieć całkowity zakaz bywania w tym do cna „poprawnym politycznie” kraju, bo wartości i tradycje narodowe mogą być narażone na szwank.
    No i jakaś akcja propagandowa by się przydała.

  20. uchachany napisał(a):

    Narciarzu,
    Ty raczej wróć z tej emigracji by wspomóc Zagrożoną Kaczofaszystowskim Puczem Ojczyznę!

    Twoje głębokie uwielbienie i zrozumienie Bohaterskich Generałów Jaruzelskiego i Kiszczaka oraz pełna akceptacja – ba, uwielbienie – Ich metod czyni z Ciebie nieocenionego sojusznika w dziele wyrywania Chwasta :)

    Razem z EdwardemDaną stworzylibyście niezwyciężony team we wzywaniu do jego eliminowania „wszelkimi metodami” :)

    A wiadomo jakie są najskuteczniejsze.

    Czy skala zagrożenia demokracji z jaką mamy do czynienia obecnie nie usprawiedliwiałaby sięgnięcia do nich…?

  21. Zofia napisał(a):

    Rany Julek,
    ale desperacja w tym PiS!
    Uchachany na progu obłędu bez mała!
    Jemu się już wszystko kiełbi pod czaszką.
    Generalicja, chwasty, Edwar z Narciarzem, emigracja z puczem, ojczyzną i Kaczyńskimi.
    To ten Kamiński był aż tak ważny dla PiS-u, że teraz cala formacja w amoku?
    Uchachany, chłopie,
    pohamuj, bo mózg Ci się zlasuje doszczętnie!

  22. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    przecież o Chwaście, czyli PiS i koncepcji IV RP oraz ich wyrywaniu maniakalnie pisuje nasz Gospodarz; czyżbyś doprawdy tego nie zauważyła…?

    Stąd i chwast

    O puczu PiS przeciwko państwu takoż Gospodarz – stąd i pucz.

    Emigrant Narciarz wyrażał swe uwielbienie dla Generałów przy każdej okazji wspominek o Stanie Wojennym tudzież Okrągłym Stole – stąd Generałowie.

    Emigrant EdwardDana dopiero co postulował
    http://edwarddana.blox.pl.....Komentarzy

    w wypowiedzi z 2009/10/27 15:40:48

    „PiS czy raczej zgromadzona wokół niego część wyborców stanowi niebezpieczeństwo dla demokracji.
    ….
    Konieczne jest podjecie ryzyka politycznego unieważnienia tej formacji. Bez względu na to, jakie przekonywujące pozy niezbędnej opozycji by przybierała.
    .
    Chwast (pożyczam od W. Kuczyńskiego) nie jest opozycją dla uprawy, dla kultury tej od colere. Dbałość o kulturę nakazuje ją plewić, usuwać z niej chwasty jakiekolwiek przybierałyby barwy ochronne.”


    Przecież mój post jest całkiem logicznym résumé, kontynuacją i rozwinięciem wyżej wzmiankowanych poglądów; czyżbyś nie była w stanie tego zauważyć…?

    Pozwolę sobie powiedzieć, że nie wystawiasz tym zbyt pochlebnego świadectwa swej spostrzegawczości…

  23. Orteq napisał(a):

    Zofio,

    Nie tylko uchachanemu sie lasuje. Poczytaj wspomnianego i cytowanego i wczesniej i teraz (przez Mawara) tu Edwara
    :
    „stronnictwa w rodzaju PiS w swej technice agitacyjnej odwołują czasem cynicznie czasem w dobrej wierze w imię skutecznego pozyskania władzy do gorszej strony człowieka i do grup społecznych o niskiej kulturze politycznej i mentalnej. To stronnictwa nocnych taksówkarzy. Nocny taksówkarz to bohater filmu z lat 70, którego bohater wyposażony już w pewne cechy mentalne jadąc przez nocne miasto widzi jego ciemna stronę a dzień przesypia. Narasta w nim bunt. Bierze prawo i sprawiedliwość w swoje ręce. Staje się zbrodniarzem.

    Wodzowie typu wodza PiS zachwycają do działania Nocnych Taksówkarzy. Monolog takiego Taksówkarza przytoczyłem jako motto do poprzedniego wpisu. Nie tylko jednak już uformowani w komyszach nocy Nocni Taksówkarze ulegają agitacji PiS.

    W każdym z nas tkwi coś, na czym Kaczyński może zagrać. W każdym z nas tkwi coś, co może nam nie pozwolić dostrzec w porę granicy miedzy ładem, którego pragnie każdy, a zamrożonym przez lęk porządkiem.

    To niedobrze dla demokracji Polskiej, że nieomal cała licząca się opozycja skupiła się wokół PiS. Niedobrze, że jedyną alternatywą dla partii rządzącej jest partia Nocnych Taksówkarzy i jej cwany głęboko wewnętrznie zakłamany, ślepy na konsekwencje swej działalności przywódca.

    Na dziś Kaczyńskiemu udało się zassać w znacznym stopniu głupców i oszołomów ku sobie. Zjednoczył ich i daje im swoja twarz.”
    :
    No i jak? Komu się lasuje a komu już zlasowało? Jeśli masz trudności, czytaj na głos. Najlepiej kilka razy. W międzyczasie powracając do czytania twoich własnych wynurzeń do dupy przez u zwykłe. Jest szansa że nawet do ciebie cos dotrze. Do tamtego Wielkiego Teoretyka z alternatywnego blogu-corus napewno nie dotrze już nic. Zlasowane, stwardniałe. Murbeton.
    :
    Ale że trudno jest Braci Mniejszych kochac to już zupełnie inna sprawa. Z demokracją mająca tylko tyle wspolnego co bat z dupą.

  24. jasnaanielka napisał(a):

    http://wiadomosci.gazeta......relka.html
    Bardzo cenna cecha Mariusza Kamińskiego, jako szefa, zwierzchnika i mentora – stuprocentowa lojalność wobec podległego funkcjonariusza.
    Ach! mieć takiego szefa :) Rozmarzyłam się.
    PEREŁKA! … chyba się rozpłaczę :(
    ;
    Nawiązując jednak do dyskusji pod poprzednim wpisem, muszę przyznać, że mój ulubiony Bekas wprawił mnie w konfuzję…
    No bo, żeby prawdziwy prawicowiec wiedzę o scenach z męki pańskiej zaczerpnął z filmu Mela Gibsona??? !!!
    Podobno jak długo człowiek potrafi się dziwić, pozostaje młody.
    Poczułam się, jak podlotek, choć nie powiem, pod które dziesięciolecie podleciałam :)

  25. Petrel napisał(a):

    Usłyszałem wielce wymowną opinię o Grzegorzu Napieralskim – że ma mordę PiS-u. W pierwszej chwili zaniemówiłem z wrażenia. W drugiej pomyślałem, że to opinia trafiająca w samo sedno. Co się z tym SLD porobiło?

  26. Piotruś napisał(a):

    Zofio (3:54) dopóki płynie dotacja z państwowej kasy dopóty mozna tworzyc marcepanowy dwór, marcepanowego króla i i marcepanowych minstrów. Dla bujdy nazwać to prawdziwnym podziemiem i hulaj dusza dla tłumu paziów.
    A Napieralski wreszcie poczuł ucisk na własne życzenie załozonego stryczka. Miałem wrżenie, że wczesniej chciał zrobic hop do przodu.

  27. Orteq napisał(a):

    Pod słuszne dziesięciolecie podleciałaś, jasnaanielko. Zawsze pod słuszne. Słuszny wiek ma swoje słuszne prawa. Bez obowiązków zreszta. Co też jest słuszne, prawda?

  28. Petrel napisał(a):

    Tuskowi gratuluję dzisiejszej wypowiedzi w sprawie ustawy hazardowej. Myślę, że wybił tym opozycji zęby.

  29. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany prawie wzbil sie w powietrze na swoich doklejonych piorkach. Jeszcze nie Orzel Bialy, ale juz prawie. Szkoda, ze nie bylo w telewizji relacji z lotu uchachanego. To na pewno ciekawsze od nowej rakiety NASA.

  30. narciarz2 napisał(a):

    Co powiedzial premier? PREmier, przepraszam desant najmocniej za przejezyczenie.

  31. Kasia napisał(a):

    Jak to świetnie jest mieć zawsze rację.

  32. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    powoli i raz jeszcze logicznie, bo nie wiem o co Ci chodzi.
    pisałam o Uchacha
    Chcesz być złośliwy w cudzym imieniu pod moim adresem.
    To Ty z tej samej sfrustrowanej paczki, zwanej desantem?

  33. Zofia napisał(a):

    zeżarło tekst
    Orteg,
    powoli i raz jeszcze logicznie, bo nie wiem o co Ci chodzi.
    pisałam o Uchachanym i konkretnym jego tekście a nie o Edwarze E. Danie.
    Chcesz być złośliwy w cudzym imieniu pod moim adresem.
    To Ty z tej samej sfrustrowanej paczki, zwanej desantem?

  34. Paweł Luboński napisał(a):

    „To Ty z tej samej sfrustrowanej paczki, zwanej desantem?”
    .
    Zofio, nie! Ci z desantu są autentyczni. A ty wdajesz się w rozmowy z fantomem.

  35. Piotruś napisał(a):

    Jasnaanielko (6:56) ale się porobiło – facet recytuje z blogu Edwarda – na dodatek bez podania źródla.

  36. uchachany napisał(a):

    Orteq
    ” Przy puczu wystarczy czołg. Tylko jeden i wcale nie musi do nikogo strzelać. Potrzebny jest do jednego: żeby się nań wdrapać. I mówkę palnąć.

    No nie, uważasz że tak rozwielmożniony Chwast miałby zwiędnąć ze strachu na widok jednego czołgu?!
    Ależ to niepodobieństwo; przypomnij sobie, iluż to czołgów, sikawek, pał, wypróbowanych sił funkcjonariuszy, licznie obsadzonych cel musieli użyć Idole najzdrowszej części tut. blogu, Bohaterscy Generałowie, by (onego czasu) wyrwać innego chwasta, również zagrażającego ówczesnej Demokracji (onego czasu co prawda Ludowej).

    Nie, nie;
    wszak pisał nieoceniony EdwardDana w uprzednio linkowanej notce:
    „Partia, która odwołuje się głownia i nieomal wyłącznie do tych, którzy czują się niesprawiedliwie traktowani, do tych, którzy postrzegają życie społeczne, jako do cna skorumpowane i produkujące głownie niesprawiedliwość jest wielkim zagrożeniem tym większym, kiedy ukrywa się pod maską jakże potrzebnej opozycji.

    Bytowanie w opozycji jest idealnym pretekstem do odwoływania się do niezadowolenia, do rozniecania go poza granice, za którymi sama demokracja jawi się, jako z natury skorumpowana.

    Nie zakładam a priori, że przywódcy i ideolodzy PiS (On jest jeden) stawiają sobie za cel zniszczenie demokracji. Nic na to nie wskazuje. Rujnowanie demokracji jest, bowiem ubocznym produktem zaistnienia PiS i jego agitacji.


    Sam widzisz, że odwoływanie się do niezadowolenia z obecnego kształtu demokracji jest jej rujnowaniem.
    No przecież na taką opozycję, która nam rujnuje demokrację chyba nas nie stać, prawda…?
    Konstruktywna, niechwaścia opozycja powinna się odwoływać tylko do tych zadowolonych z obecnego kształtu demokracji, to całkiem proste.

    A więc wniosek jest oczywisty: po zlikwidowaniu obecnej, chwaściej opozycji – czyli PiSu – demokracji już nic nie zagrozi.
    Bo opozycję konstruktywną, odwołującą się do zadowolonych z funkcjonowania Naszej Młodej Demokracji, wspierającą rząd w jego trudnym dziele jej budowania możemy ostatecznie zaakceptować.

    Tym bardziej, że:
    „Ten uboczny produkt powstaje, bo stronnictwa w rodzaju PiS w swej technice agitacyjnej odwołują czasem cynicznie czasem w dobrej wierze w imię skutecznego pozyskania władzy do gorszej strony człowieka i do grup społecznych o niskiej kulturze politycznej i mentalnej.
    Czy możemy dopuścić, żeby w demokracji miała prawo głosu jakaś z niej niezadowolona hołota o niskiej kulturze politycznej i mentalnej?
    Hołota, do której gorszej strony PiS się odwołuje, by – niechby nawet i nieświadomie – ale jednak tym sposobem zrujnować demokrację…?
    Lub inaczej: czy nie powinna być powszechna świadomość, że niezadowolenie z obecnego funkcjonowania demokracji oznacza przynależność do hołoty o niskiej kulturze politycznej i mentalnej?

    I to niby ten Twój przysłowiowy „jeden czołg” miałby wystarczyć do tego, aby hołota owa, przy całej swel liczebności nagle jak jeden mąż schowała się w mysiej dziurze i przestała odczuwać rujnujące demokrację niezadowolenie?
    Z pewnością nie;
    tu jest potrzebna praca od podstaw w skali całego kraju, a nade wszystko likwidacja PiSu, tego groźnego depozytariusza hołociego niezadowolenia.

    Likwidacja dogłębna, całkowita i nieodwracalna.

    Hołota wspierając PiS musi dostać wyraźny znak, że dla swojego antydemokratyzmu nie dostanie politycznego wsparcia, że nie znajdzie swych politycznych reprezentantów.

    Jedyną drogą do tego celu jest delegalizacja PiS pod zarzutem przygotowywania zamachu stanu lub (czy też i) uznanie jej za organizację zbrodniczą, co umożliwi osądzenie wszystkich jej członków i osadzenie ich na wiele lat w więzieniach.
    Innej, równie pewnej i skutecznej drogi dla obrony Naszej Młodej Demokracji, wywalczonej przez Generałów Jaruzelskiego, Kiszczaka, przez Wałęsę, Michnika, Geremka, Mazowieckiego i Balcerowicza – po prostu nie ma!

  37. Mawar napisał(a):

    uchachany
    „Zdzisław, lewe zwolnienia żony posła PiSu są oczywiście żelaznym dowodem aferalności PiSu ale to nic w porównaniu z inną rzeczą, do której dotarły Wolne Media …”.
    .

    Wolne Media III RP (Gazeta.pl, „Dziennik – Gazeta Prawna” plus 11 innych polskojęzycznych – wg Google News) zrobiwszy naszemu drogiemu Zdzisławowi wodę z mózgu zapomniały ją rurkami przez nos odprowadzić z powrotem, co jest torturą bardziej niesprawiedliwą niż stosowaną w Guantanamo, bo mimo wszystko Zdzisław arabskim zbirem chyba nie jest.

    Oto oświadczenie posła PiS, A. Hofmana:

    1. Żona od grudnia 2007 przebywała na zwolnieniu lekarskim związanym z zagrożeniem ciąży. Poprzednia ciąża zakończyła się poronieniem.
    2. Po szczęśliwym urodzeniu dziecka w maju 2008 r. żona przebywała na urlopie macierzyńskim, a następnie rok na bezpłatnym urlopie wychowawczym.
    3. Na skutek komplikacji po zagrożonej, ale zakończonej szczęśliwym rozwiązaniem ciąży, żona nie może wrócić do pracy i oczekuje na dalsze zabiegi.
    4. Nieprawdziwe są informacje o warunkach pracy mojej żony.
    5. Skandaliczny jest tytuł w Gazecie.pl „Dwuletnie chorobowe żony posła Hofmana” sugerujące, że urlop macierzyński i wychowawczy to „choroba”. Jest to tym bardziej bulwersujące, że pisze to gazeta, która niedawno prowadziła akcję „Rodzić po ludzku”.
    6. Wymienione artykuły podają nieprawdziwe informacje i naruszają moje dobra osobiste. Występuję w tej sprawie na drogę prawną. Każdy kto będzie podawał nieprawdziwe informacje na temat mojej rodziny musi się liczyć z konsekwencjami podjętych przeze mnie kroków prawnych.
    .
    Bez wątpienia to największa afera od początku transformacji. :)
    Zdzisław też powinien pójść do sądu i zaskarżyć „Dziennik – Gazetę Prawną” o celowe okłamywanie i zażądać odszkodowania.

  38. Orteq napisał(a):

    Zofio,

    ten desant już dawno powinien być wybanowany! Tylko zamulają, frustraci jedni. Mnie chyba do swoich szeregów też nie wciagnęli. Następny powód żeby wybanowac drani. A jeśli już nie wybanować to przynajmniej wytarzać w pierzu narciarzowym. I wysłać w kosmos zamiast nowej rakiety NASA.
    :
    Wiesz Zofio, tak sobie przypomniałem. Czy komuś się coś moze czasem skojarzyło podczas czytania na głos Wielkiego Teoretyka z Alternatywnego Blogu? Bo tam był taki passus:
    :
    „Kaczyńskiemu udało się zassać w znacznym stopniu głupców i oszołomów ku sobie. Zjednoczył ich i daje im swoja twarz”
    :
    Jakby tak dogłębnie zgłębić głębię tego głębokiego odkrycia naszego głębokiego Myśliciela Teoretyka to nasuwa się jeszcze głębsze skojarzenie. Kaczyński zassał głupców i oszołomów ku sobie. Nazywa się to Elektorat PiS-u i stanowi coś około jednej czwartej wszystkich głosów w RP.
    :
    Myśliciel Teoretyk też ku sobie zassał, czy może raczej wyssał, pewne nieliczne „głosy” z blogu-matki. Czy sam fakt ich zassania czy wyssania upoważniałby już kogoś do nazwania ich, przecież też nieszczesliwców, głupcami i oszołomami? Bo on ich też i zjednoczył jeszcze, i nadał im twarz!
    :
    I to jest jedyny powód dla którego warto było próbować zgłębić głębię myśli Głębokiego Myśliciela i Teoretyka. Inaczej to ta głębia nie byłaby warta funta pierza narciarzowego.
    :::::
    A ten znowu o fantomie jakims i to do Zofii. Andrew Lloyd Weber, Plantom of the Opera? Też najgłębsze przemyślenia i skojarzenia? No tak, jeden z nielicznych zassanych. Ma teraz twarz więc fantomem nie jest. Ale głupcem czy oszołomem już mu wolno.

  39. jasnaanielka napisał(a):

    Piotrusiu! Porobiło się, porobiło. Takie tuzy zaglądają do takiego nudnego blogu jednego autora, w dodatku zupełnie nieciekawego.
    To trochę, jak gra w tenisa ze ścianą, choć tenis to szlachetna gra dla elity, więc może to jest gra w klipę?
    Tym bardziej, że cytowany się raczej nie odezwie i nie odpowie…
    ;
    Słoń kroczy godnie, swobodnie
    I warczenie twojego po prostu nie słucha…
    Ha, ha! To właśnie dodaje mi ducha!
    Odgryza mu się mopsik…,
    Że mnie bez żadnej z słoniem draki
    Zaliczą w wielkie zabijaki!
    Niechże mówią wkoło psiaki,
    Ach mopsik!
    Widać sił mu starczy
    Jeśli na słonia warczy!

    ;
    No i niezastąpiony Orteq znów mnie zauważa – ten to ma wzrok ostry, jak nóż Kolesowa! Zapewniam go niniejszym, że obowiązki mam, traktuję je poważnie i biorę pensję. Nie jestem wyłącznie na emeryturze i stąd moje dość krótkie i nie częste wpisy.

  40. jasnaanielka napisał(a):

    Wierszyk był z pamięci, prawdopodobnie LJK z dawnego PREKROJU.

  41. narciarz2 napisał(a):

    Inaczej to ta głębia nie byłaby warta funta pierza narciarzowego.

    Orteq, protestuje. Uprzejmie prosze nie skubac ani mnie, ani nikogo.

  42. uchachany napisał(a):

    Orteq,
    to zabawne, ale pisząc swoję egzegezę poglądów EdwardaDany z poprzednio przeze mnie zalinkowanej jego notki nie czytałem Twoich o nim wzmianek, bo długo miałem otwarte okno z tekstem (pisałem „z doskoku”) i nie odświeżałem strony :)

    Poglądy Edwarda uznałem za wielce reprezentatywne dla Zdrowej Większości Blogu (z Gospodarzem na czele), i stąd się nimi zainteresowałem, pokusiłem się jedynie o ich rozwinięcie i skonkludowanie w sposób – jak jestem przekonany – w pełni zgodny z poglądami Zdrowej Większości Blogu.

    A do tej pory nieartykułowany tak expressis verbis jedynie ze względu na jakoweś hipokrytyczne uleganie kanonom politycznej poprawności :).

  43. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany pisze kursywa i czcionka gruba, ale o co mu chodzi, to nie wiadomo. Chyba o to samo, co Kaminskiemu. Im wiecej zadymy, tym lepiej dla Prezesa.

  44. Mawar napisał(a):

    Narciarz2
    „Mawar, a z jakiej dynastii Ty pochodzisz? Czytając Twoje wpisy łatwo dojść do wniosku, ze jeszcze nie zakończyłeś służby w ubecji. Wiec nie wytykaj innym pochodzenia”.
    .
    Jak na byłego już (chyba) pracownika nauki masz dziwną predylekcję do spiskowych teorii. Ko nie zgadza się z twoimi osobliwymi poglądami to jasne – jest nasłany. Żydzi, katole, cykliści, masoni, służby specjalne, Opus Dei, negacjoniści wszelkiej maści, jezuici, zielone ludziki, Watykan, białe myszki, czerwone mrówki, etc. I prawica i lewica mają swój ciemnogród, ale lewicowy zdecydowanie jest bardziej zabawny.
    .
    pułkownik w służbie czynnej (tajnej i dwupłciowej)
    Mawar
    :)

  45. Orteq napisał(a):

    uchachany,

    „Konstruktywna, niechwaścia opozycja powinna się odwoływać tylko do tych zadowolonych z obecnego kształtu demokracji, to całkiem proste.”
    :
    Takie to proste ze rzeczony Wielki Teoretyk i Myśliciel za dawniejszych czasów, na blogu-matce, pozwalał opozycji „recenzować” rzad. A wiec nawet nie krytykować konstruktywnie tylko – recenzować. Zapewne wedle instrukcji czyli wytycznych z odrodzonego w jego wyobrazni KC.
    :::
    n2,

    jeśli ktoś skubie to go wybanować! I po skubaniu.

  46. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    .
    „Nie wiedziałem, że ABW zajmuje się badaniem poziomu metanu w kopalniach. „.
    .
    Na tym polega urok tuskowych afer, przy okazji dowiedziałeś się, że w Tuskmenistanie CBA zajmuje się kontrwywiadem. Bo skoro ABW nie zajmuje się kontrwywiadem, tylko spuszcza to na CBA, to sama czymś musi się zajmować, no nie? No może właśnie choćby metanem? To zdaje się sugerował BBN, nawet dowcipnie.
    :)

  47. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    to jakieś podłe pisdzielskie wykręty!
    Ciąża żony posła Hofmana to jak nic kolejna antypaństwowa prowokacja CBA skierowana w wiarygodność Tuska i wolnych mediów.
    I na pewno w wykonaniu agenta Tomka dla przykrycia lewego zwolnienia.

  48. uchachany napisał(a):

    Narciarzu,
    przykro mi że tak ciężko idzie Ci czytanie i zrozumienie tego co napisałem. Mam nadzieję że jesteś w tym odosobniony.

    Niemniej jeżeli zrozumienie tego, co piszę przekracza Twoje możliwości pojęciowe, to jest z tego proste wyjście: nie czytaj, tylko pisz.
    Wzorem darzonego przez Ciebie szacunkiem Wałęsy, który jak wiadomo też nie czytał, ale za to pisał, i to od razu książki.

  49. Mawar napisał(a):

    Narcarz2
    „Walka się nasila”.
    http://kuczyn.com/2009/10.....ment-84887
    .
    Mógłbyś zaznaczyć, że cytujesz Lenina.
    :)

  50. uchachany napisał(a):

    Orteq
    to „zasysanie głupców i oszołomów” przez Kaczyńskiego jakoś mi u Edwarda umknęło, a szkoda…

  51. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    myślenie Leninem jest dla Narciarz tak oczywiste jak oddychanie, więc trudno wymagać od niego by zaznaczał, że cytuje.
    Zapewne myśli Lenina uważa za własne…

  52. Mawar napisał(a):

    uchachany
    „Ciąża żony posła Hofmana to jak nic kolejna antypaństwowa prowokacja CBA skierowana w wiarygodność Tuska i wolnych mediów”.
    .
    Może żona posła Hofmana czytała w „Gazecie Wyborczej” rubrykę „Rodzić po ludzku”? A może to nieporozumienie i Agorze chodziło o rozmnażanie przez klonowanie, a i to wyłącznie gejów i tranwestytów. Wszak cały czas się modernizujemy. :)

  53. jasnaanielka napisał(a):

    http://gazeta.hit.gemius......tykow.html
    Mały przerywnik, żeby nie było tak śmiertelnie poważnie. :)

  54. Kasia napisał(a):

    Panie Gospodarzu,
    .
    Wybuch w kopalni był 18 września 2009, więc użycie sformułowania „wiele miesięcy po czasie” wymaga chyba sprostowania, lub przynajmniej (aby nie siać zamętu of kors) doprecyzowania po jakim czasie.
    .
    A co do zdania „Chodzi o wciśnięcie obywatelom iluzji, że jedyną władzą zdolną do rządzenia może być PiS-owski zamordyzm”,
    mam wrażenie, że lży Pan z PiS za to, że rzekomo stosuje pańskie metody.
    .
    Bądźcie czujni, PiS nie śpi!
    .
    PS. Ratujmy Polskie Radio 2 i TVP Kultura!

  55. Zofia napisał(a):

    Orteg, Uchachany i inne klony
    bardzo proszę do mnie krótkimi zdaniami, po polsku, bez synonimów typu Myśliciel Teoretyk, Zdrowa Większość Aktywnego Blogu, Kaczofaszysta, skrótów myślowych itp
    Nie lubię ze względów estetycznych popłuczyn po Monty Python’ie.
    *
    Nowy temat desantu – ciąża żony PiS-kolegi, połóg i leczenie ginekologiczne.
    A nie mówiłam, że to poziom magla.
    Dla potrzeb polityki media i PiS babie zaglądają między nogi i bez mała całą kartę choroby wywalą na łamy i pzed kamery w imię prawdy.
    Tylko dlatego , że jakiś organ państwa postanowił sprawdzić dlaczego kobitka choruje kilkanaście miesięcy i pobiera świadczenia z ZUS.
    Jak był powód do zwolnienia lekarskiego – to nie ma sprawy.
    Jeśli z powodu bzdurnych przepisów blokowano jakiś etat przez dwa lata – pokazać bzdurność przepisów.ITP.
    Swoją drogą – media nim cokolwiek napiszą powinny najpierw myśleć a informacje sprawdzać.

  56. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    ABW przekazała informację policji i GUG o zagrożeniu dwukrotnie – 11 kwietnia i 16 maja. Spełniła swoja rolę na kilka miesięcy przed tragedią. I BBN potrzebował półtora miesiąca na dojście do wniosku, że cos jest nie tak? To ewidentne, skandalicze naduzycie urzędu państwowego dla politycznej rozróby. I to robione przez gościa który jest formalnie prezydentem kraju!

  57. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    to powiadasz, że to wina PiSu, że media zarzuciły żonie posła Hofmana że dwa lata przebywa na lewym zwolnieniu, a w odpowiedzi na te zarzuty wyjaśnienia posła, ze chodziło o ciążę zagrożoną (podczas której wiele kobiet w rzeczy samej ma wielomiesięczne zwolnienie) a następnie płatny urlop macierzyński oraz bezpłatny wychowawczy, a obecnie (być może) na zasiłku rehabilitacyjnym to objaw „zaglądania PiSu babie między nogi”…?
    .
    Bo przecież media wcale nie zaglądały: ot, krótkimi zdaniami, bez synonimów poinformowały po prostu, że żona posła dwa lata sobie bimba na lewym zwolnieniu :)
    .
    To wina PiSu, posła i desantu że śmiał to tak niesmacznymi, ginekologicznymi szczegółami odpierać to oskarżenie :).
    .
    To obstaję jednak, byś przyjęła moją sugestię: że ta cała ciąża to kolejna prowokacja PiS i CBA w bezpośrednim wykonaniu agenta Tomka…

  58. Kasia napisał(a):

    Rozumiem, że BBN miał poinformować w samym środku afery hazardowej, a może afery stoczniowej, a może tej akcyzowej, a może afery podsłuchowej z ABW w roli głównej?
    Wtedy, jak mniemam, nie nazwałby Pan tego rozróbą?
    .
    PS. Tak chyba z innej beczki. Chwali Pan pseudomagistra „Olusia krętacza”, a czy zapytał go Pan kiedyś dlaczego zawetował reformę podatkową Balcerowicza?

  59. Kasia napisał(a):

    Aha, i chciałam dodać, że to ponowne przekazanie fafnastego maja to chyba właśnie ta kompromitacja, o której buczy BBN.
    Piękne zdanie:
    „Według informacji ABW, ponowną informację, że w „Wujku” nadal nie są przestrzegane przepisy dotyczące pomiarów stężenia metanu, Agencja wysłała do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Katowicach 11 maja.”
    http://gornictwo.wnp.pl/a.....1_0_0.html.
    .
    Wygląda na to że PiS już w kwietniu sprowokowało aferę (zapewne mają jakiegoś dywersanta w ABW).
    .
    Czy to jest kuźwa służba czy banda patałachów?

  60. narciarz2 napisał(a):

    Siewcy zametu na blogu niedawno powtarzali za Panem Ojcem, ze tarcza nie istniala, bo nie bylo odpowiedniej biurokracji. To zreszta ciekawe, bo na ogol biurokracja jest be, no ale nie tym razem. Teraz sie okazalo, ze tarcza byla i tak mowia dokumenty. Teraz siewcy zametu sa zadaniowani, zeby pokazac, ze chociaz tarcza byla, to i tak Prezes ma racje.
    http://wiadomosci.gazeta......jnej_.html

  61. narciarz2 napisał(a):

    skandalicze naduzycie urzędu państwowego dla politycznej rozróby. I to robione przez gościa który jest formalnie prezydentem kraju!
    Niestety, nie tylko formalnie.
    .
    Radze poczytac Potop. Tam byl taki jeden, Boguslaw sie nazywal.

  62. Torlin napisał(a):

    Ja z Zosią się jednak nie zgadzam. Zarówno do Mazowieckiego, Bieleckiego czy Millera wypada mówić „Panie Premierze”. A więc jak i do nich, to także do J. Kaczyńskiego.

  63. uchachany napisał(a):

    Torlin,
    bój się Boga!
    Do Chwasta „Panie Premierze”?!

  64. Torlin napisał(a):

    Ja w przeciwieństwie do Was potrafię być obiektywny.

  65. Kasia napisał(a):

    Tak narciarzu,
    .
    … tarcza była, katarski inwestor istniał,przetarg był super zorganizowany a do tego nikt nie faworyzował tegoż inwestora katarskiego, PRemier wiedział co mówi(ć), a w googlach szukali pewno panienek, a to co słyszeliśmy tfu przeczytaliśmy w stenogramach to taka ichnia grypsera i nie ma się co martwić bo są zajebiście profesjonalnymi urzędnikami. Za to CBA, a CBA, CBA to kurna za pachwinę powiesić. Przez nich już nikt nie kupi stoczni (tutaj wyraźny smutek), bo mieli ochraniać przetarg, ale nie ochraniali a ochronili, bo w końcu tych stoczni nie sprzedano, a i na tym zarobiliśmy bo inwestor wadium wpłacił. MSWiA wydało decyzję o zgodzie na udział inwestorów, ale inwestorzy latali z Kaczyńskim, więc się zgodziliśmy a do tego Wasserman 2 lata temu też pytał i dostał pozytywną odpowiedź. Ale CBA, CBA to kurna powiesić. Za pachwinę. A ten oszust Kamiński mija się z prawdą, bo prawda jest taka, że tarcza była, katarski inwestor istniał,przetarg był super zorganizowany …
    itd itp itd itp.
    .
    http://www.bankier.pl/wia.....36309.html

  66. jasnaanielka napisał(a):

    Jak tak dalej pójdzie, to Kasia przerośnie i wykoleguje Uchachanego.
    Jest sto razy dowcipniejsza.
    Dobranoc.

  67. Mawar napisał(a):

    uchachany
    „… cała ciąża to kolejna prowokacja PiS i CBA w bezpośrednim wykonaniu agenta Tomka…”.
    .
    Zbrodnia agenta Tomka polegała i na tym, że w celu nieautoryzowanego wykorzystania bezprawnie skopiował wyrafinowany styl elyty: pomieszkiwanie w apartamentowcu, porsche w garażu, pijaństwo i publiczne rzyganie, fotografowanie idiotensichere-digitalcamerą, złoty łańcuch na szyi i żel we włosach, białe skarpetki do garnituru, etc. Podkradł rządzącym elytom ten styl bezprawnie, nie pytając o zgodę, a przecież pisowska słoma mu z butów wystaje. I dlatego został przez opozycyjne względem opozycji media słusznie zdemaskowany i potępiony na wieki.

  68. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    bardzo lubię b. premierów, ktorych wymieniłeś, ale nie mówię do nich panie premierze, lecz zwyczajnie – per pan.
    Złamałabym się ewentualnie tylko wobec Tadeusza Mazowieckiego – pierwszego premiera III RP jako osoby już historycznej i wiekowej, przez kurtuazję w jakiś wyjątkowych okolicznościach.
    Ale, gdy był na Dniach Mediów w Szczecinie zwracałam się do niego normalnie, per pan, nie „premierałam”.

  69. Mawar napisał(a):

    Jeszcze o Tarczy Antykorupcyjnej. Na czym polegał platformiany pic z tarczą?
    Kataryna pisze: „Aleksander Grad: Jak usłyszałem wypowiedź szefa CBA, mało z krzesła nie spadłem. Kamiński kłamie. Sprzedaż stoczni była jedną z 79 prywatyzacji objętych ochroną służb. W tych działaniach brało udział również CBA.

    Raport Cichockiego potwierdza, że Kamiński nie kłamie, dokument, który usiłuje się nam wcisnąć jako wyraźne polecenie ochraniania przetargów stoczniowych może tylko rozśmieszyć. W dokumencie tym, w momencie przekazywania go Kamińskiemu już mocno nieaktualnym, znajdują się bowiem następujące informacje dotyczące Stoczni Gdynia i Stoczni Szczecińskiej Nowej:

    Stocznia Gdynia. Przewidywany tryb prywatyzacji – rokowania i podwyższenie udziału. Przewidywany termin prywatyzacji – 2008.

    Stocznia Szczecińska Nowa. Przewidywany tryb prywatyzacji – rokowania. Przewidywany termin prywatyzacji – 2008.

    Dokument ten był załącznikiem do pisma z 1 grudnia 2008, w którym Cichocki informuje Kamińskiego o uruchomieniu „tarczy” i przedstawia listę 230 podmiotów o szczególnym znaczeniu. Stocznie są na krótszej liście, zawierającej dane 79 podmiotów przeznaczonych do prywatyzacji. Przesłane 1 grudnia 2008 pismo, w którym jest ogólnikowa informacja o planowanych na rok 2008 rokowaniach w sprawie obu stoczni w żadnym razie nie może być uznane za wyraźne polecenie ochraniania przetargów. Kamiński powiedział prawdę, dostał starą listę kilkuset nazw, z ogólnym zaleceniem przyglądania się, a nie polecenie ochraniania przetargów, których pismo nawet nie wymienia, bo przy stoczniach widnieje informacja o „rokowaniach” planowanych na rok, który się za niecały miesiąc kończył. Z kalendarium przedstawionego przez Cichockiego wynika, że jest to jedyny dokument dotyczący „tarczy”, w którym nazwy stoczni padają. Gdzie więc jest to polecenie ochraniania przetargów”?
    http://kataryna.salon24.p.....aminskiego

  70. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    czy dla Ciebie elegant z Koziej Wólki to – elita?
    Elyta – to facet udający premiera, taki sam pajac jak agent Tomek.
    Ten ostatni nie został potępiony, ale obśmiany, zagranica też miała radochę, nawet w USA.
    „My name is Tomek. Agent Tomek.” albo „dla mnie pepsi z wódką. Wstrząśnięta, nie mieszana.” – to z mediów amerykańskich.
    Ten pierwszy – marzenia bierze za jawę.
    W sumie wart Pac pałaca.

  71. narciarz2 napisał(a):

    Zarowno Kasia jak tez reszta desantu usiluje zwekslowac dyskusje na tzw. szczegoly, czyli tam, gdzie diabel jest pogrzebany. Zas przewodnikiem po szczegolach ma byc kataryna. Very zabawne.
    .
    Natomiast przykra prawda jest taka, ze Kaminski dostaje lanie od bandy trampkarzy. (Wlasciwie nie rozumiem, czemu desant nadal tytuluje premiera „PRemierem”. Trampkarz bylby bardziej uwlaczajacy.) No wiec, tak jak przewidywalem, nie nalezalo sie kopac z pilkarzami. Takie sa fakty medialne, chyba, ze ktos tylko czyta kataryne. Desant moze sobie wolac „sedzia kalosz”, ale gol zostal zaliczony.
    .
    Ja bym sie specjalnie nie czepial szczegolow. Grzebanie sie w trawie nie zmieni kierunku lotu pilki. Liczy sie tylko to, ze celny strzal do bramki trampkarzy zostal jednak wykonany pod wiatr. Teraz desant moze sobie prychac i podskakiwac, a Kaminski i tak utopiony. Very zabawne, jak juz napisalem.
    .
    To byl rzadki przyklad zwyciestwa racji stanu nad prawem i sprawiedliwoscia. Oby tak dalej.

  72. uchachany napisał(a):

    Narciarzu,
    Tyś wieszcz jest zaiste!
    To istotnie zwycięstwo racji stanu bytowania PO i popierających je środowisk nad prawem i sprawiedliwością :)!
    .
    W ramach tego zwycięstwa wygląda na to, że rząd podkłada się tak bardzo, że posuwa się do przestępstwa przerabiania dokumentu, co jest zagrożone karą od 6 miesięcy do 5 lat więzienia :).
    .
    W czym rzecz?
    .
    Otóż kilka dni temu media opublikowały „żelazny dowód matactw Kamińskiego”, czyli pismo Jacka Cichockiego z dn. 1 grudnia 2009 do Mariusza Kamińskiego o przystąpienie do realizacji działań w ramach funkcjonowania tarczy antykorupcyjnej.
    .
    Można sobie je obejrzeć choćby tutaj:
    http://www.dziennik.pl/fo.....led_3.html
    To pismo kuriozalne wielce; nie ma żadnej sygnatury akt, a tylko ręcznie dopisaną formułę powitalną.
    cdn

  73. uchachany napisał(a):

    N2 cd.
    Natomiast w linkowanej przez przez Ciebie wiadomości z GW, przedstawiającej obiecywane przez Tuska informacje o tarczy antykorupcyjnej to samo pismo występuje jako załącznik numer 4,
    http://www.kprm.gov.pl/te.....ik%204.pdf
    to samo (ponoć) pismo nagle ulega urzędowemu „ukoszernieniu”:
    pojawia się sygnatura akt (przy czym znika formuła powitalna), a na końcu wymienione są do niego załączniki :).
    .
    Czy należy może sugerować Panu Premierowi i Ministrowi Cichockiemu lekturę kodeksu karnego, a szczególnie artykułów 270, 271 i 273…?
    .
    Myślę że w ramach tego „zwycięstwa rządu PO nad prawem i sprawiedliwością „byłby to wniosek całkowicie bezprzedmiotowy :)…

  74. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany, koniecznie zloz zawiadomienie do prokuratury. Mnie nie musisz zawiadamiac, bo ja nie przylece i nie zaaresztuje PRemiera. Ale prokurator, kto wie? Tak wiec nie zwlekaj, tylko podziel sie swoimi obserwacjami z organem.

  75. Orteq napisał(a):

    Chciałbym coś z tego wszystkiego zrozumieć.
    :
    Rozumiem, że narciarz mógł coś mieć na rzeczy gdy napisał: „reszta desantu usiłuje zwekslowac dyskusje na tzw. szczegoły, czyli tam, gdzie diabel jest pogrzebany”. Uchachany, czyli ta reszta desantu, powekslował tak dalece w te szczegóły, że aż do trzech paragrafów kk dotarł. Po jednym na każdego, PRemiera i Ministra, za przerabianie dokumentu. Plus jeden dla kogoś za niewłaściwe bo za płytkie pogrzebanie diabła czyli PiSa.
    :
    Czy to jest ten rzadki przykład zwycięstwa rządu PO nad prawem i sprawiedliwością, jak chce narciarz? Czy też odwrotność tego przykładu uchachany jakby nam tu sugerował? Jeśli ostatnie to bez prokuratora rzeczywiście się nie obejdzie. Narciarz akurat prokuratora odważnie rzucił na stół. A może na matę?
    :
    Tyle tylko dotarło do mnie. A miało już więcej nie być zamulania na tym blogu!

  76. Orteq napisał(a):

    uchachany: październik 28th, 2009 at 9:02 po południu

    „to “zasysanie głupców i oszołomów” przez Kaczyńskiego jakoś mi u Edwarda umknęło, a szkoda…”
    :
    Nie tylko to ci umknęło. Szkoda raczej umiarkowana. Do niektórych umyków nawet się przyznałeś, po niewielkim biciu. Pewnie z tego powodu jasnaanielka przez sto cię podzieliła zanim ciebie do Kasi przybliżyła. No ale ile żeśmy się razem nacytowali Teoretyka Myśliciela to nikt nam tego nie odbierze. A blogowicze nie zapomną nam tego kilkakrotnego powtarzania czystych idiotyzmów. Dla zmyłki na grafomaństwo upozorowanych. Niczym PiS na opozycję.
    :
    Jednej rzeczy nie mogę ci darować. Ty żeś to swoje odkrywanie na nowo blogu-córuś opatrzył linkiem. A ja uczyniłem wszystko, żeby do tego nie doszło! Wielkiego spustoszenia w niezliczonej liczbie umysłów czytających blog Pana Ministra (Zofio, czy można panaministrować naszego Gospodarza?) dokonaliśmy już samymi cytatami. Ty jednak musiałeś za ciosem pojść. I żeś jeszcze dowalił tym nieszczęsnym linkiem! Litości nad ludźmi nie masz czy jak? Przecież to uzależnione bractwo blogowe teraz już z córusi nie wylezie nawet żeby splunąć!

  77. Indoor napisał(a):

    Hmm. Nie wdzę dowódów kłastwa Kamińskiego. Widzę dowody bredni Zofii. Przypomnam, że kilka dnie temu to Zofia z wypiekami na twarzy donosiła nam że Kamińskie nie napsał książkk mimo iż premier mu kazał i że nie napisał comiesęcznych sprawozdań. mogę podac linki. Z dokumentów wynika, że i książka powstała i sprawozdana mesięcznie szły.
    Dlaczego o nich nie wiedzieliśmy? Ze strony organów rządowych nie wykluczam, że po to właśnie, żeby Zofia mogła nam uprzejmie donosić. Dlaczego Kamiński o nich nic nie mówił? Bo sam negował co innego niż jakaś ogólnobiuroratyczna moblizacja pod tytulem „Panowie nadeslicie mi coś co mozna by podciagnąć pod tą pieprzoną tarczę, bo mnie media zjedzą” która trwała od ponad roku jao alibi na bezczynność RM ogólnie a Premiera szczególnie.

  78. narciarz2 napisał(a):

    Narciarz akurat prokuratora odważnie rzucił na stół. A może na matę?
    .
    W Polsce sie nie rzuca ani na stol, ani na mate, ani ludzie nie rzucaja sie z mostu na znak rozpaczy, ani sobie na szyje na znak radosci. W Polsce wszystko sie rzuca na szklo. Kto sie rzuci na szklo z wiekszym rozpedem, i glosniej przy tym ryknie, ten chwilowo wygrywa. W karate taki ryk ma jakas swoja japonska nazwe.
    .
    Mi sie wydaje, ze w tym cyrku juz malo kto traktuje te ryki powaznie. Ot, najnowszy przyklad. Politycy PO powiedzieli o panu Gosiewskim, co powiedzieli, i byc moze nawet slusznie. W koncu strony mozna policzyc. Ubylo trzydziesci. Na to pan Gosiewski ryknal i pognal do prokuratury. Ale wczesniej do mediow. A moze pozniej, albo rownoczesnie. Na kim to robi wrazenie? Wiadomo, ze politycy rycza na siebie nawzajem. Niektorym oprocz tego pewnie wyrosna poroza, jak to na jesieni na rykowisku.
    .
    Jak slusznie zauwazyla Polityka, PRemier tm sie rozni od b.premiera Millera, ze lepiej sie zachowuje w tym cyrku. Podobno wlasnie zrobil prasowke na temat hazardu, i podobno nawet niezle wypadl. Warto przeczytac Azraela, ktory stawia tzw. niewygodne pytania. Pewnie slusznie stawia. Ale to nie ma znaczenia. Za skomplikowane. Liczy sie to, ze premier nie tyle ryknal, ale powiedzial cos na pozor z sensem i dobrze sie przy tym prezentowal. Nie widzialem, ale przypuszczam. I tym sie korzystnie odroznil od Gosiewskiego, a zwlaszcza od Prezesa. I to juz wystarczy. Premier ma zdolnosci aktorskie, zas opozycja ma zdolnosci rykowiskowe. Z dwojga zlego publicznosc bedzie wolala dobrego aktora, niz rozzloszczonego jelenia. Taka mam przynajmniej nadzieje. Mam nadzieje, ze glosami desantu i kataryny Lech Kaczynski nie przejdzie. Nawet, jesli dorzucic Indoora.
    .
    PREmier potrafi szybko i nawet z wdziekiem zareagowac, a poza tym ma w druzynie Palikota, ktory napisal ksiazke o cyrku zwanym polityka. A co napisal przeciwnik? Doktorat z marksizmu-leninizmu. I tu jest roznica. Tak wiec ja jestem ostroznym optymista.
    .
    A jesli idzie o prokuratora, to prokurator sie wlasnie zdewaluowal, podobnie jak wczesniej IPN i lustracja. Z czym sie w Polsce kojarzy IPN? Podejrzewam, ze z siusianiem pod gorke do kropielnicy. A z czym sie bedzie niedlugo kojarzyl prokurator? Podejrzewam, ze z pisuarem, do ktorego codziennie biegna politycy za potrzeba. Przepraszam tu obecne panie.
    .
    I tym sposobem kolejna instytucja publiczna, ktora powinna byc traktowana powaznie, zostala przez prawice sprowadzona do poziomu farsy. Nalezy sie cieszyc, ze dewaluacja PiSowskiej amunicji odbywa sie na dlugo przed wyborami.

  79. Zdzisław_1 napisał(a):

    Uchachany
    do Twojej wypowiedzi z cytatem EDD z wczorajszedo dnia godz.8, 04 pdajesz analizie druzgocacej uwagi EDD a pózniej swój komentarz. Wyrażasz sie w Tym komentarzy o części elaktoratu zwolenników PIS jako HOŁOTA, a przecież EDD nie uzył takich slów . TY uzywasz przypisująć je EDD. Jesteś marny manipulator i w dodatku kłamca. Nie oczekuje od Ciebie zadnych wyjasnien bo kłamstwo juz zaistniało podałę słowa rzekomo których uzył EDD.

  80. Zdzisław_1 napisał(a):

    Mawar
    Masz rację ze strony formalnej żona posła Hofmana napewno nadużywa zwolnień zgodnie z prawem ja nie to kwestionowałem i artykultez tylko strine moralna tego przedsięwzięcia, 2 lata zyć na koszt społeczeństwa. Jeżeli jest ktos przewlekle chory to powinien wystapic o inwalidztwo. STRONA MORALNA PANIE POSLE

  81. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jej, ale psychiatryk zalozyliscie! Dobrze wam z tym? No to powodzenia, ja odpadam, za leniwa jestem
    `
    Torlin,
    zaden zwiedly kalafior mi nie wisi.
    `
    Bekas,
    pozwol ze sobie z toba pogadam na temat tego:
    http://kuczyn.com/2009/10.....ment-84873
    bo mnie zaciekawilo.

    Co się zaś tyczy Państwa, to uważam, że powinno skupić się na sądownictwie, bezpieczeństwie, polityce zagranicznej i skąpej administracji. Czyli na tym, co my sami nie bardzo możemy zrobić. Tylko tyle i aż tyle. Do tego zostało ono kiedyś powołane.
    Nie musze sie naczytywac stron prawicowych ( nadal musimy wyjasnic te „prawicowosc”, mnie twoja definicja bardziej przypomina liberalizm) zeby sie zgodzic z ogolnym konceptem panstwa przez ciebie przedstwaionym. Ale diabel jak zwykle tkwi w szczegolach, a te czesto rozrastaja sie do monstrualnych rozmiarow.
    Bo na przyklad piszesz „skapa administracja” co brzmi pieknie, ale sprezyzuj zadania tej skapiej administracji. Pod co podlaczysz budowe drog i calej infrastruktury potrzebnej ludziom i spolecznosciom do funkcjonowania? A mam jeszcze troche pytan na potem :)
    `
    Zresztą dodam (po raz drugi), że obecny system wyrasta na pogardzie dla człowieka jako istoty wolnej i rozumnej. Opiera się bowiem na założeniu, że nie jest on w stanie sam podjąć tysięcy decyzji, a musi te decyzje podejmować za niego urzędnik. Pytanie tylko, w którym to momencie “tępy człowiek” staje się “mądrym urzędnikiem”?
    Przestawilam troche kolejnosc. Niz zgodzilabym sie z twierdzeniem o pogardzie, ja bardziej widze w tym troske, choc fakt czesto, kiedy biurokracja dorwie sie do dzialania, mocno przesadza. I fakt, owa troska bywa czasem na populistyczny pokaz, w rzeczywistosci nic nie dajac jak chocby planowana ustawa antyhazardowa :), ale w wiekszosci przypadkow jest zasadna. Ludzie starzy, dzieci czy niepelnosprawni potrzebuja pomocy panstwa.
    `
    Zresztą dodam, że w sprawie sądownictwa też bym dopuścił konkurencję prywatną. Nie widzę powodów, by Cyganie nie mogli rozsądzać swych spraw przed swoimi sądami, jeśli dotyczy to tylko ich samych, na przykład.
    Jesli. A jesli kazda grupa etniczna zazyczy sobie takiej mozliwosci?

  82. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofia,
    cos na twoj mlynek :)
    http://biznes.onet.pl/kas.....news-detal

  83. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Ostatnią rzeczą jaką można premierowi Donaldowi Tuskowi to brak umietności przemawiania w dowolnej sprawie do dowolnej grupy dzienikarzy (najwyżej nie będzie pytań). Ja na przykład uważam, że Jego umietności na tym się kończa, ale nigdy bym niekwestonował, że w tynm jest akurat mistrzem. Nawet umie grożną minę ( mina nr 7.) robić lub zatroskaną (mina nr 9.).

  84. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „A jesli kazda grupa etniczna zazyczy sobie takiej mozliwosci?”
    .
    Dlaczego tylko grupa etniczna? W I Rzeczypospolitej były osobne sądy dla mieszczan, osobne dla szlachty, osobne dla chłopów itd. Każdy stan miał też inne obowiązki wobec państwa. Tylko potem przyszło znienawidzone przez szczerą prawicę Oświecenie i powymyślało różne bzdury w rodzaju równości wobec prawa.
    Bekas tęskni za światem dawno minionym i nie bez powodu minionym, a po części za światem, jakiego nigdy nie było i nie będzie.

  85. Ewa-Joanna napisał(a):

    No sorki Pawle,
    podchodzilam do tego wspolczesnie i reminiscencje historyczne umknely mojej uwadze. A prawda, juz bylo :)

  86. Indoor napisał(a):

    Ewa-Joanno! Co do młynka Zocfii zwracam uwage. ze wspomniana pani przez swój sposób przedstawiana argumentów dowolną tezę jest w stanie obrzydzić w dowolnie krótkim czasie do tego stopnia, że elementarne prawa fizyki staną się podejrzane jak tylko na nie se powołuje.
    W tym artykule zwracam uwagę na pewną cągłośc historyczną która powinna dać do myślena ..
    Nie chodzi mi o to , o czym dyskutowalismy z Mawarem czy tam jest w ogóle ropa. (Według mnie opłacalnej ropy tam nie ma, to co jest trzeba by kilka razy przeładować z różnych środków transportu co powoduje, że nawet przy stosunkowo wysokich cenach ropy stanie się to nieopłacalne, o czym zresztą świadczyłoby brak potencjalnych odbiorców na drugim końcu rury. Na tanią ropę bowiem klient zawsze się znajdze.)
    Chodzi mi o sposób argumentacji i tu nawiązuję do niedawno cytowanej przez siebie dyskusi Cimoszewicz-Macierewicz sprzed lat. W artykule przez Ciebie cytowanej powiela się argument Macierewicza z dyskusi z Cioszewiczem jakoby Polska 90% ropy sprowadza przez rurocąg Przyjaźń z Rosji co jest prawda. Tak jak prawdą jest, że ja kupuję te moje napoje w Tesco. Ale tak samo jak ja ne muszę kupować w Tesco, bo mam nawet taniej pod nosem, tak samo Polska od ponad 10 lat NIE MUSI sprowadzać ropę rurociagem Przyań a nawet NIE MUSI kupowac w Rosji. Jest Naftoport, są rurociagi, są szlai kolejowe i Polska jest w stanie niezaleźnie od rury zaopatrzyć się (plus Czechy i spory kawałek Niemiec) w ropę naftową. Polska sprowadza rurą ropę, bo się opłaca. Kwestia czy powtarzanie w nieskończoność przez stronę polską fałszywy argument „zaleźności” od rosyjsiej ropy, próba kosztownej, a wobec istnienia Naftoportu całkowicie niepotrzebnej dywersyfikacji pomaga nam czy przeszkadza przy negocjacji cenowej? Normalne jesli ja chcę coś kupić to będę nawet udawał że nie muszę maks. chcę. Na pewno nigdy bym się nie popisyaał tym, że nie mam wyboru , a już szczególnie gdy mam wybór.

  87. Orteq napisał(a):

    E-J,
    Każdy ma swoje ulubione przypadłosci. Jedni cierpią na psychiatryk, innych bieżączka goni. A jeszcze inni zajmują się minologią stosowaną PRemierÓw w krótkich spodenkach. I każdemu z tych upośledzonych powinno być przyznane miejsce pod Słońcem! No chyba że wejdą kolorowi – czarni, brunatni, czerwoni – i wprowadzą reglamentację tych miejsc. Pamietając oczywiscie przede wszystkim o swoich. Takie nieslawne epizody miejmy nadziej odeszły juz do historii w naszej czesci swiata.
    :
    Choc Pawel juz sie z toba zmierzyl w tej sprawie to ja jeszcze i swoje trzy szekle wtrącę.

    Zapytałaś Bekasa: „A jeśli każda grupa etniczna zażyczy sobie takiej możliwości?” Chodziło o to, by Cyganie mogli rozsądzać swe sprawy przed swoimi sądami, jak postulował Bekas. Pytanie twoje zdradza dwie nieco mniej mocne strony.
    :
    Pierwsza to ta, że zakładasz iż w dzisiejszej nawet Polsce tych grup etnicznych jest jak, nie przymierzając, w jakiej Australii. A przecież wystarczy popatrzeć, poczytać, posłuchać rodaków przez 5 minut by się dowiedzieć, że tak naprawde w naszej swiadomosci są tylko DWIE grupy etniczne w RP Trzeciej czy każdej innej: nasza i ICH. I to w tej ICHNIEJSZEJ grupie MY mamy coś ciągle majstrować żeby ICH doprowadzić do stanu NASZEJ szczesliwosci. Nie chodzi więc o to, że powstanie w Polsce jakaś prawna wieża Babel tylko o to, że ci ONI nie po NASZEMU będą swoje prawa stanowic. Inne narody powoli sie uczą tolerancji i przyznawania prawa innym do stanowienia o sobie samych. A my?
    :
    Drugą twoją nienajmocniejszą stroną wydaje się być jakiś strach przed czymś niby nikomu nieznanym. A co to będzie jak i inni zaczną o swoje inne prawa się dopominać? Tego nigdzie nie ma, zdajesz się sugerowac.
    :
    Otóż, jest! Nie będę wchodził w wyliczankę jurysdykcji istniejących dzisiaj w świecie – bo nie chce mi się tego googlowac a sam nie znam na pamięć – gdzie poradzono sobie, lepiej lub gorzej, z różnorodnością praw i obyczajów różnych grup kulturowych czy etnicznych. Wymienię tylko jedna wielką jurysdykcję: Unię Europejską. W tej to Unii, w której przecież i Polska musi się jakoś nauczyć żyć, już dzisiaj się próbuje z powodzeniem z pewnymi sprawami radzic. Włącznie z różnymi systemami prawnymi działającymi w każdym kraju członkowskim. I to pomimo istnienia wspólnego sądu w Strasbourgu.

  88. Torlin napisał(a):

    E-J!
    Zlituj się. Przecież to Ty napisałaś!
    http://kuczyn.com/2009/10.....ment-84846
    Zosiu!
    Że Ty nie mówisz, to nie oznacza, że nie jest to przyjęte.
    Mawarze!
    Z przykrością stwierdzam, że wpadasz w stan schizofreniczny. Mogłem się z Tobą nie zgadzać, ale zawsze ceniłem ton wyważony i racjonalny w Twoich komentarzach. Co się stało? Przecież ten opis elit jest żywcem zerżnięty z opowieściach o gangsterach dla przykruchtowych dam.

  89. W.Kuczyński napisał(a):

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,7198395,Miroslaw_Drzewiecki_w_ciezkim_stanie_trafil_do_szpitala.html

    Oby to nie była kolejna ofiara PiS-owskich awanturników, siewców zamętu i nagonek na ludzi oraz medialnego grillowania człowieka, bez żadnej proporcji do tego czego się ewentualnie dopuścił, bo może też niczego się nie dopuścił, tylko znalazł się na celowniku łobuzów politycznych i dziennikarzy bez wrażliwości. Jego matka też prawdopodobnie poszła do ziemi z tego samego powodu. I Blida! Chwast zbiera ofiary. Może to tego i owego, także z mediów, otrzeźwi!
    Oby wyżył!

    Dla odświeżenia pamięci przypominam to:
    http://wyborcza.pl/1,7551.....grill.html

  90. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    nie zlituje sie! O zadnym zwiednietym kalafiorze nie ma tam mowy! :)

  91. balsamlomzynski napisał(a):

    Święte oburzenie już nie działa. Czy w kategoriach oburzenia na dęte zarzuty BBN pod adresem ABW czy skrajną partyjność prezydenta można obnażyć szaleństwo PiS?

    Prawie każde zamieszanie jakie środowisko Kaczyńskich generuje tę ma cechę, że rozsądna reakcja, taka jak Pańska, sama brzmi jak stanowisko polityczne, w racjonalnym skądinąd sporze.

    Pisząc to, co Pan pisze, współtworzy Pan iluzoryczną symetrię między stronami.

    Pora pójść głębiej, stawiać sprawy w kategoriach nie sporu politycznego, ale destrukcyjnego amoku. Interpretowanie ostatniego wystąpienie Kamińskiego czy donosu BBN nad ABW, jako, na przykład, aktu niesubordynacji wobec premiera czy upartyjnienia prezydentury, odbiera tym posunięciom fundamentalną dla nich cechę szaleństwa i zamienia je w akty metodyczne.

    Proszę przypadkiem nie traktować mnie poważnie. Wznosząc niniejsze okrzyki, niewiele mam do zaoferowania. Poza humorem i zamiłowaniem do groteski.

    http://balsamlomzynski.blox.pl/html

  92. Indoor napisał(a):

    Biedaczek.

  93. Paweł Luboński napisał(a):

    Panie Waldemarze, myślę, że posuwa się Pan trochę za daleko. Nie sądzę, by winę za stan zdrowia Drzewieckiego można było przypisać CBA czy PiS. Zawały zdarzają się pod wpływem stresu czy zdenerwowania, zdarzają się też bez widocznego powodu – u ludzi szczęśliwych i zadowolonych z życia.
    Czy zmieniłby Pan zdanie, gdyby np. okazało się, że Drzewiecki dopuścił się przestępstwa? Czy wówczas sam by sobie był winien, czy wówczas ten zawał w jakimś sensie by mu się należał?

  94. Torlin napisał(a):

    E-J!
    Nie no – masz rację. Popełniłem gafę niewytłumaczalną i nieusprawiedliwialną (!) – napisałaś „Mnie oni wiszą obojętnym kalafiorem” :D

  95. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    wybacz, ale nie bardzo ze zrozumieniem przeczytałeś, to co napisałam.
    Podałam inf. o trzech dokumentach udostępnionych publicznie i je omówiłam.
    Stwierdziłam, ze o tarczy antykorupcyjnej wiedział
    I na tym skończyłam dyskusję o Kamińskim.
    A Ty co? Z emocjami, że mówię brednie!….
    O odnośniku dot. ropociągu, który zasygnalizowała mi Ewa-Joanna – nawet nie mruknęłam – a Ty z kolejnym atakiem pod moim adresem!
    Ziajesz nienawiścią jak smok.
    Nadepnęłam Ci na odcisk, to ewidentne.
    Teraz pytanie – gdzie.
    Mnie się Indoor wydaje,
    że chodzi o walki frakcyjne w SLD i parapetówkę biura eurodeputowanego w siedzibie rady wojewódzkiej SLD w Szczecinie.
    Mylę się?….
    Na razie w agresji werbalnej pod moim adresem nie doszedłeś do poziomu Minera i Mawara, ale jak się postarasz, to kto wie…

  96. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    masz rację, jest przyjęte „premierowanie” byłym, , ja tego nie neguję, tylko stwierdzam, ze jest to obyczaj śmieszny i w pewnym sensie bezprawny. Nie mam zamiaru go powielać, a przy nadarzającej się okazji w pewnym sensie napiętnować.

  97. W.Kuczyński napisał(a):

    Nie uważam, żeby sie posuwał za daleko. Zawały zdarzają się, ale to, jak potraktowano tego człowieka, głównie na owej „konferencji prasowej” było wstrząśające. To była egzekucja nie wiadomo za co, z tłem w postaci awanturniczej partii działającej bez skrupułów.
    Nawiasem mówiąc także Tusk ma udział w tym, bo wystawił go na ów dziennikarski grill.

  98. Orteq napisał(a):

    Indoor,

    Do tej pory nie zwracałem uwagi na pomawianie ciebie o zdecydowane pisiorstwo. Dzisiaj po raz pierwszy mam wątpliwosci. Czy coś jest na rzeczy? Zofijne podchody pod lewice jakos nie przystają do niczego ani do nikogo. A juz napewno nie do ciebie.

  99. Bekas napisał(a):

    Ewo-Joanno.

    W sprawie dróg.
    Autostrady czy inne drogi ruchu szybkiego budowaliby prywaciarze. I potem sobie o nie dbali i zbierali opłaty.
    Drogi lokalne byłyby, jak teraz, pod nadzorem zarządów drogowych. Zaś wszelkie budowy dróg lokalnych i ich późniejsze utrzymanie prowadziłyby firmy prywatne, które wygrały LICYTACJĘ. Tyle.
    Teraz czekam na kolejne pytanie tudzież kontrę.
    ………………………………………………………………………………………….
    Widzisz TROSKĘ w obdzieraniu ludzi z 80% ich pieniędzy???? Hmmm, to co najmniej perwersja. Jak dla mnie, oczywiście.
    Zauważ, że na przykład w tak ważnej sprawie, jak głosowanie w wyborach, dopuszczają prawie każdego. Czy to nie ważniejsza sprawa niźli zapinanie pasów w aucie tudzież kupno jakiegoś leku w aptece?? Odpowiedz sobie na pytanie DLACZEGO prawa wyborcze ma każdy (oczywiście upraszczam)? Zastanów się też nad tym, czy czasami przed wyborami wyborcy mają dostęp do Prawdy czy też niespecjalnie? A może są manipulowani?
    Ja od razu odpowiem zarozumiale, że są manipulowani. I jak dla mnie nie wynika to z troski, a z pogardy.
    ……………………………………………………………………………………..
    Ludzie starzy, chorzy, dzieci potrzebują pomocy Państwa???
    Szczerze powiedziawszy ręce mi opadają. Lata propagandy zrobiły swoje. Ewo-Joanno zalecam wyjazd na bezludną wyspę na dłuższy czas.
    Ludzie starzy potrzebują pomocy RODZINY, chorzy potrzebują pomocy LEKARZA, a dzieci potrzebują pomocy RODZICÓW. Znaczy: mnie się tak wydaje.
    ………………………………………………………………………………………
    Nie widzę problemu jeśli każda grupa etniczna zażyczy sobie sądzić się przed własnym sądem.

  100. Indoor napisał(a):

    Zofio! Ja nie wiem o żadnej parapetówce. Moje pretensje do Ciebie wyłozyłem jasno: uważam, że przez swój apodyktyczny i arogancki sposób argumentacji jesteś w stanie obrzydzić tezy, którymi człowiek (np. ja) często (no powiedzmy czasami) by się nawet zgadzał. I tyle.
    Co do Kamińskiego to kilka dni temu sama wymieniłaś pisma podane przez Rząd poprzednio i drwiłaś z Kamińskiego, że książki miał napisac a nie napisał, sprawozdania miesięczne miał składać a nie składał. Okazało się, że ani jedno ani drugie nie jest prawdą. Mniejsze teraz zresztą o Twoje zaangażowanie, ale z tego wynika, że sprawozdanie miały być rozliczaniem tarczy a nie tarcza, książka miała być wstepem (instrukcją) do tarczy a nie tarczą. Więc nawet ich nie wymieniono jako coś, co mozna by tarczą nazwać.

  101. Orteq napisał(a):

    O, Gospodarzu, brawo!

    Najlepszy PRemier uszczypnięty w policzek? Mordo ty moja! Szkoda, że przy tak smutnej okazji. Nie idzie się pośmiać!

  102. maciek.g napisał(a):

    Nie mam za wiele czasu więc na blog „wpadam okazyjnie” i dlatego nie odpowiadam natychmiast.
    Bekas,
    Różnice między tymi partiami nie są tak kosmetyczne jak piszesz.
    Rządzenie nie jest łatwą sztuką i skutki jego można oceniać dopiero po pewnym czasie. Na dodatek na rządzenie mają wpływ czynniki zewnętrzne (tak jak na przykład kryzys światowy) i wewnętrzne (jak na przykład Prezydent współdziałający z partią opozycyjną mającą na celu wykazanie za wszelką cenę, że obecnie rządzący są CDD).
    Słusznie zwrócił uwagę Paweł, że krytykowanie rządu za to, że nie forsuje projektów z góry skazanych na porażkę nie jest rozsądne. Takie działanie było by jedynie marnotrawieniem czasu i sił i działanie typu PR’owskim i nie miało by nic wspólnego z rzeczywistą troską o zrobienie czegoś sensownego. Paraliżowanie działania rządu przez prezydenta jest faktem i robi on co tylko można by rząd miał jak najmniej sukcesów. Działanie w tych warunkach nie jest łatwe i wymaga niezłego gimnastykowania się. PO wyraźnie przyjęło taktykę mówienia jak najmniej o działaniach rządu co ułatwia w tych warunkach zarządzanie.
    Nieprawdą jest, że rząd Tuska nic nie robi. Rostowski nie uległ naciskom i przeforsował swą koncepcję postępowania kryzysowego i jak obecnie widać miał rację , bo wyniki są nie najgorsze. Pieniądze Unijne ten rząd wykorzystuje o niebo lepiej niż PiS , a w Warszawie po objęciu rządów przez HGW prace nie tylko ruszyły ale wszędzie trwają co oczywiście na razie bardzo utrudnia życie warszawiakom.
    Oceniając makro ekonomicznie trzeba koniecznie oceniać na tle innych państw , bowiem je też dotknął kryzys i tylko wtedy zobaczymy jak wygląda rządzenie w Polsce od strony gospodarczej.
    Ponieważ PiS robi co może żeby w mediach i opanowanej przez niego TV obraz rządzących by jak najczarniejszy i na dodatek ma pomocnika w postaci SLD nic dziwnego, że opinii publicznej publicznej udziela się wrażenie że rządy są złe.
    Jak prześledzimy historię to zawsze ocena rządzących pogarszała się w miarę upływu czasu i u nas żaden z rządów po przemianie nie utrzymał nawet swych notowań z początków rządzenia.
    Jeszcze raz podkreślam, że PiS odbiega daleko od pozostałych partii w kierunku ujemnym i jak gospodarz słusznie tu informuje jest ugrupowanie wyjątkowo szkodzącym Polsce i Polakom. To że Jarosław chce władzy samodzielnej pojawia się obecnie bez przerwy w wypowiedziach prezesa PiS i nawet dziś w mediach elektronicznych jest jego wypowiedź , że dobra partia powinna rządzić samodzielnie i ofensywa obecna służy właśnie temu.
    Jarosław wykazuje wszystkie cech jakie mieli dyktatorzy w tym tą, że pozbywa się ze swego otoczenia ludzi mądrzejszych i myślących samodzielnie (patrz Dorn, Zalewski itd), a pozostawia miernoty, którzy bez niego nic nie znaczyli by i które widamo że będą ślepo posłłuszne (patrz Gosiewski, Brudziński, Kamiński itd).
    (Piłsudzki mówi „Ja wiem że Składkowski jest głupi”, ale go trzymał bo wiedział, że jest wierny i wykona każdy rozkaz wodza)
    Jednak ugrupowanie w którym ciągle działa selekcja negatywna nie ma szans na dłuższą metę z tymi gdzie jest odwrotnie, i jeśli nie uda się przejąć władzy gdy nadarza sie okazja z marszu , to zwykle nie udaje się to potem wcale.

  103. Bekas napisał(a):

    Eo-Joanno.
    Jeszcze apropos tej troski.
    Odnośnie do „troski antyalkoholowej” piję.
    Państwo rzekomo troszczy się o to, by ludziska się nie rozpijali, a tak naprawdę chodzi o grubą kasę, jaką ciągnie z akcyzy.
    Czy to troska? Zapewne tak, ale na pewno nie o tych, co to mają się nie rozpijać.
    Sprawę tę świetnie ilustruje dowcip:
    Ojciec z synem idą na zakupy.
    - Synu, podnieśli ceny alkoholu.
    - O, to będziesz mniej pił, tato.
    - Nie, ty będziesz mniej jadł.

  104. Paweł Luboński napisał(a):

    W. Kuczyński: „To, jak potraktowano tego człowieka, głównie na owej konferencji prasowej, było wstrząsające.”
    .
    To inna sprawa i z tym się zgadzam. Zaprotestowałem tylko przeciwko przypisywaniu „winy” za zawał Drzewieckiego jego oskarżycielom.
    To samo z Blidą. Co niektórzy bardziej zacietrzewieni dyskutanci gotowi są wręcz twierdzić, że ją w pewnym sensie zamordowano, zaszczuto na śmierć. Moim zdaniem tego rodzaju tragiczne wydarzenia nie powinny być w ogóle rozpatrywane w kategoriach sporu politycznego. Gdyby wyszło na jaw, że Blida była winna zarzucanych jej czynów, wówczas z pewnością znaleźli by się tacy, którzy jej samobójstwo określiliby jako „tchórzliwą ucieczkę przestępcy przed odpowiedzialnością”. Jedno i drugie jest dla mnie równie niesmaczne.

  105. Indoor napisał(a):

    Orteq! Ja jestem klasą dla samej siebie, nie czerpię PiSu nie czerpię PO, nie czerpię LSD i generalnie całą klasę polityczną uważam za nieporozumienie. Jesli ktoś próbuje mnie zaszufladkowac, no to co mam robić? Zapomniałem o PSL. Ich też nie czerpie.

  106. Zofia napisał(a):

    Balsamie Łomżyński
    Lech Aleksander na białym koniu – urocze!
    Co to wchodzenia głębiej w tematykę – celne.
    Pozdrawiam.
    *
    Pawle,
    bezsprzecznie stres jakiemu został poddany p. Drzewiecki ma wpływ na zawał.
    Co do oskarżenia – nie wydawajmy wyroków za sąd.
    Poza tym, wybacz, ale nawet zbrodniarz – ma swoje prawa, jako człowiek.
    U nas upodobanie do bezzasadnych publicznych politycznych i medialnych linczów jest bardzo duże, przy totalnym braku świadomości, iż atakowany człowiek jest tylko człowiekiem i na atak reaguje emocjonalnie, co się odbija na jego zdrowia a nawet życiu.
    Jak ma się czuć człowiek, gdy w tym samym czasie dowiaduje się iż zostaje odwołany ze stanowiska z powodu medialnej i opozycyjnej nagonki i umiera mu matka na drugim końcu świata?
    W tzw. „aferze hazardowej” fundamentalne znaczenie ma to co wykryła ABW – czyli nagminne oszustwo z automatami do gry niż ujawnienie mediom przez CBA podsłuchów z rozmówek biznesu hazardowego z politykami na temat projektowanej ustawy o hazardzie.
    ABW wykryła przekręt o ogromnej skali, wywołującym ogromne szkody fiskusowi. I to jest afera hazardowa, a nie to co urządzila CBA.

  107. Orteq napisał(a):

    Indoor,
    U Zofi to była klasa III B. Nie wiem tylko z czego ona czerpała.

  108. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, przepraszam, że się wtrącę, a kto właściwie w tej chwili buduje autostrady? Czy przypadkiem nie firmy prywatne, które wygrywają przetargi? Czy przypadkiem nie firmy prywatne również zajmują się ich utrzymaniem i ściągają opłaty?

  109. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Odnośnie do:
    ………………….jakiego nigdy nie było i nie będzie.
    Nie wiedziałem, że jesteś sam Bóg.
    Taka Wiedza!
    Szczerze jestem zaskoczony!
    Padam na kolana!
    ……………………………………………………………………………………….
    Wtrącę się w Twą rozmowę z Gospodarzem.
    Sypnę znów dowcipem:
    W przedziale pociągu siedzi kilku pasażerów. Trwa dyskusja o marności tego świata. Jeden rzuca:
    -Wszystkiemu winni są Żydzi.
    Na co replikuje dotąd nie odzywający się gość siedzący w rogu przedziału:
    - I cykliści!
    - A czemu cykliści – pyta sąsiad.
    - A czemu Żydzi? – pyta gość.

  110. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    W tej chwili autostrady budują firmy prywatne?
    Hmmmm…….jakoś nie jestem specjalnie przekonany co do ich „prywatności”. Tu masz skład „prywatności” Autostrad:
    http://www.autostrada-a2......torzy.html
    Niespełna 20% udziałów ma PGE. Reszty nie sprawdzam.
    W dodatku ta „prywatna” firma jest dofinansowana przez nas via Państwo i jeszcze bierze opłaty za przejazd. Tyle.

  111. Indoor napisał(a):

    Zofio! Matka Drzewieckiego z tego co wiem umarła w Łodzi na zawał w tym samym czasie, gdy podczas konferencji prasowej w Warszawie wyszło na jaw, że Mirosław Drzewiecki kłamał odnośnie faktu dotyczącego rozmowy z Sobieszakiem.
    Zdaje sibie sprawę z ogromnej róznicy pomiędzy Łodzią a Warszawą, ale róznice nie są na tyle istotne żeny mozna było mówić o „drugim końcu świata”. Pociągiem będzie jakieś półtorej godziny. To znaczy jest, bo ile będzie, tego nikt nie wie.
    Mój ojciec zmarł na wylew (szlag go trafił mówiąc po polsku) oglądając Dziennik Telewizyjny (telewizji wegierskiej). Nie mam do nikogo pretensji. Mógł olać to wszystko to by może żył.

  112. Paweł Luboński napisał(a):

    „Nie wiedziałem, że jesteś sam Bóg.”
    .
    Bekasie, jesteśmy siebie warci. Ty wiesz na sto procent, jaki jest najdoskonalszy ustrój społeczny, a jestem równie pewny, że taki ustrój jest niemożliwy do realizacji.

  113. W.Kuczyński napisał(a):

    Informacja o cięzkim zawale Drzewieckiego sie na szczęście nie potwierdziła, miał tylko stan przedzawałowy. Zbyt szybko – przyznaję – zawierzyłem informacji, ktora wydawała sie wiarygodna i zareagowałem stosownie do niej. To nie zmienia faktu, że łatwe przekształcanie się dochodzenia do prawdy w nagonke na człowieka może skutkować dramatami ludzkimi.

  114. Orteq napisał(a):

    Taki kwiatek:
    „samobójstwo określiliby jako “tchórzliwą ucieczkę przestępcy przed odpowiedzialnością”. Jedno i drugie jest dla mnie równie niesmaczne.”
    :
    „Śmierć postrzegana w kategoriach smaku? Widocznie można i tak.”

  115. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    napisałam na podstawie dokumentów co miał robić Kamiński a czemu zaprzeczał.
    Pisząc „miał” – nie pisałam przecież, czy to zrobił.
    Kamiński temu comia robić – sam zaprzeczał, a nie ja.
    Robisz zbitkę z dwóch różnych informacji, przypisując mi ich autorstwo.
    Nadal nie wiem o co Ci chodzi.
    Na razie kierujesz agresję słowna pod moim adresem.
    I masz pretensje, że podaję argumentację swoich opinii w sposób, który Ci się nie podoba, mimo, że nawet przyznałbyś mi racje.
    Czyli masz pretensje o formę a nie rację.
    Wybacz,
    ale sposobu argumentowania nie zmienię.
    W moim odczuciu argument ma być wiarygodny i nie do zbicia.
    Po to prowadzę dyskusję, by tezę, jaką stawiam stosownie udowodnić.
    Ale skoro Ci to przeszkadza, to pomijaj moje teksty, nie musisz ich przecież czytać, skoro estetyka wypowiedzi Ci nie odpowiada.

  116. Indoor napisał(a):

    Zofio! Co do wykrycia systematycznego fałszowania automatów to po pierwsze wykryła to nie ABW a CBŚ, po drugie to było wiadomo i żadnego odkrycia nie dokonali. W marcu była razja i aresztowali 400 maszyn, w tym maszyny Sobieszaka. Dziwnym trafem wynik ekspertyz trafił do prokuratury (i to dopiero pierwszej partii maszyn) w pażdzierniku po wybuchu afery hazardowej. Okazało się, że każda z aresztowanych maszyn jest zmodyfikowana w sposób niedozwolony.
    Pytania, które dziennikarze (przez wrodzone wyczucie taktu) nigdy nie zadadzą są następujące:
    1. Dlaczego kilka maszyn badali od marca do pażdziernika?
    2. Czy fakt że po nagłosnieniu tematu hazard nagle ekspertyzy poszły do prokuratury to jest przytpadek?
    3. Dlaczego nie ma wśród przebadanych maszyn – maszyn Sobieszaka?
    4. Czy to wszystko ma coś wspólonego z tym, że CBA podlegał Schetynie?
    A ja dodam jeszcze jedno:
    1. czy może mieć koncesję na kasino człowiek skazany prawomocnym wyrokiem sądowym który ekploatuje podrasowane niezgodnie z prawem automaty do hazardu i grozi mu kolejny wyrok?
    2. Ile kosztuje, by ten drugi wyrok nie zapadł?

  117. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    nie wiem gdzie zmarła matka Drzewieckiego, media podają, że pogrzeb na Florydzie.
    Jeśli się pomyliłam z miejscem jej zgonu, to przepraszam, ale to nie ma żadnego znaczenia.
    Stres to stres. I zabija.

  118. miki202 napisał(a):

    Mistrz suspensu Szczygło już raz rozkopał grób, aby na trumnie zatańczyć ze swoim pryncypałem. Było to przed wyborami europejskimi, a Szczygło herbu Ścierwnik wyciągnął wtedy sprawę uprowadzonego inżyniera. Wiele to nie dało, ale Szczygło herbu Padlinożerca nie rezygnuje. Teraz zaprasza pana prezydenta do hasania na grobach górników. Skąd te nekrofilskie zapędy to jeden Szczygło Sęp raczy wiedzieć, bo profitów to żadnych nie przynosi. Naród nie taki głupi, żeby nie widzieć, że kto winien, to winien, ale jednak za wybuch metanu Tuska obciążyć trudno. Dziwny ten Szczygło…

  119. Indoor napisał(a):

    Zofio! Zacytuję ze skrótami )bo sprawa nie jest aż tak istotna)

    „1 grudnia 2008 r. minister Cichocki w piśmie do Kamińskiego wyraźnie napisał co ma CBA zrobić, a miało:

    > przygotować i przekazać do KPRM “podręcznik” dla osób nadzorujących proces prywatyzacji i procedury przetargowe, ze wskazaniem możliwych zagrożeń prawidłowego toku tych procesów i członków rad nadzorczych wraz z metodami zapobiegania ich występowaniu.
    ……
    Indoor,
    CBA dostało b. dokładne informacje co ma robić.
    Problem w tym – ze CBA – tego nie zrobiło, co do niego należało”

    Cały kłopot w tym, że nie wynikało wówczas z niczego, że CBA tego wszystkiego nie zrobiło, a Ty tak twierdziłaś, na co ja już wówczas zwróciłem uwagę, jak też na to, że to jest żadna tarcza.
    Ja bym dziś to okreslił jako ruchy robaczkowe nieudolnej i niewydolnej organizacji biurokratycznej.

  120. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    ja na te pytania nie potrafię odpowiedzieć.
    Tak samo nie istotne akurat w tym przypadku czy to ABW czy CBŚ wykryło fałszerstwa w automatach.
    Dla mnie istotne jest, że automaty były „modyfikowane” i że jest to zjawisko powszechne.
    Nic więcej.
    Świadczy to tylko o tym, ze że w naszym kraju naciąganie fiskusa jest częste. Tak samo jak o tym, jak olbrzymia „szara strefa” czy, afery jak z automatami a fiskus i sądy zajmują się duperelami – i np. czepiają się kioskarki za 6 gr. bo z winy pracodawcy nie mogła wydać paragonu za skserowanie 1 kartki jakiegoś papieru.
    To jest rzeczywisty problem w naszym kraju.
    Tkwi w naszej, polskiej mentalności, a co za tym idzie i działaniu wielu obywateli w naszym kraju.
    Oszukiwanie państwa, łamanie prawa i „załatwianie” pokątne itp to ciągle pozytywne wartości w życiu społecznym..
    U nas oszust, cwaniak i geszefciarz jest ciągle pozytywnym bohaterem.
    Dewiza – żyj i daj żyć innym – jest nadal obowiązująca.

  121. Indoor napisał(a):

    Zgadza sie. I jesli afera hazardowa jest aferą, to dlatego, że okazuje się że ta praktyka siegnęła najwyższe ośrodki władzy. Bo jesli kilka ministrów i przewądniczący sejmowej Komisji Finansów Publicznych siedzi kilku typów spod ciemnej gwazdy, to twierdzę, że jest to afera. Akceptuję jawny lobbing Totalizatora z GTech przed inwestycją (de facto) państwowych pieniedzy w wysokości kilku miliardów złotych bowiem o opłacalnosci tej inwestycji decyduje ustawodawca (sama infrastruktura techniczna wideoloterii to zdaje się inwestycja ponad 2 mld złotych (nie mówiąc o tym, że te maszyny nie powinne stać w takich kioskach jak niektóre – chyba większość- punktów Totolotka). Nikt takiej kasy nie wyda, jesli kilku typów na poziomie Rady Ministrów może storpedować rozgrzebaną inwestycję. Albo Premier z przyczyn marketingowych w ciągu jednej nocy pod wpływem impulsu niewiadomego pochodzenia.

  122. Indoor napisał(a):

    w kieszeni

  123. maciek.g napisał(a):

    Ktoś już tu pisał na blogu, że wydzielanie osobnych organizacji do walki z przestępczością jest nierozsądne i prowadzi nie tylko do rywalizacji między tymi organizacjami , ale także jest jak widać wykorzystywane politycznie. Najlepiej jest gdy w w ramach organizacyjnych policji tworzy się wydziały specjalistyczne. Nie powstają wtedy takie dzinie działające organizacje jak przykładowo CBA.

  124. maciek.g napisał(a):

    Oczywiście miało być „dziwnie działające”

  125. Indoor napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    „- Wbrew wcześniejszym informacjom były minister sportu Mirosław Drzewiecki nie miał zawału i nie przebywa w szpitalu w Miami. Jak powiedział poseł PO Andrzej Biernat,.”
    Nie w szpitalu nie w Miami zapewne też nie przebywa.

  126. Indoor napisał(a):

    Rozumię, że od jutra mozna taką stałą rubrykę otworzyć: „Gdzie dziś nie przebywa i na co dziś nie choruje były minister Mirosław Drzewiecki, ofiara CBAwskiego terroru”

  127. maciek.g napisał(a):

    Zawały serca i udary mózgu to przypadłości spotykające najczęściej ludzi działających w stresie nie kompensujących go ruchem fizycznym. dawniej mówiono, że zawał to choroba dyrektorów (stres, siedzący tryb pracy, dużo kawy i alkoholu, za mało snu i za dożo jedzenia).
    Mój ojciec też umarł na wylew. Początkowo był on niewielki i być może by z niego wyszedł gdyby nie agresywni klienci ojca którzy posądzili go od razu o symulację by wymigać się z obrony ich spraw. Ojciec bardzo się tym przejął.
    Niestety ludzie już tak mają, że myślą, że jak oni działają metodami oszustwa to i inni robią to samo. Jarosław padł właśnie sam ofiara takiego myślenia i był pewny, że sondaże są manipulowane. Przegrane wybory jednak niczego go nie nauczyły w tej materii i nadal uważa, że wszyscy oszukują.

  128. maciek.g napisał(a):

    Rozpatrywanie spraw , również tych politycznych zakładając, że każda informacja jest manipulacją i jest celowym działanie jest po prostu błędem w myśleniu. Niestety wynika to zwykle z zawodu jaki doznajemy gdy kiedyś uwierzyliśmy i potem wyszliśmy na naiwniaka. To powoduje potem ustawienie do informacji przeciwstawne – w nic nie chcemy wierzyć , a przecież wiele informacji łatwo jest sprawdzić. Znów najlepszą metodą jest podejście pośrednie i sprawdzanie o ile to możliwe informacji w wielu źródłach, oraz sprawdzanie ich logiczności. Ponieważ nie zawsze jest na to czas , możemy też robić tak jak to robią dzieci – ustalić źródła i osoby które raczej podają informacje prawdziwe i to co one podają przyjmować za dobrą monetę , a w pozostałe wątpić.

  129. Indoor napisał(a):

    maciek.g! Mój ojciec był księgowym, ksiegowi chorują na hemoroidy ale od tego się nie umiera a w końcu na coś trzeba. Okoliczności smierci były dosyć nietypowe (kiedyś już o tym pisałem) bo wówczas obowiązywało takie prawo na Wegrzech, że do chorego , któremu w domu się coś przytrafiło, mógł tylko lekarz rodzinny wzywać karetkę. Lekarz rodzinny był na rybach (jak to w niedzielę po południu) mimo iż przez lata dostał w łapę. No dobrze, nie po to tą kasę brał, żeby na ryby nie chodził, zresztą przerwał wędkowanie i przyjechał, nieco za pożno. Wylew stosunkowo wyglądający niegrożnie, po krótkim czasie osiagnał ośrodek oddechowy mózgu i lekarz rodzinny stwierdził tylko zgon.
    Przyczyne wylewu domyslam sie, bowiem ojciec, który zresztą świetnie się odnalazł w nowej rzeczywistości, grał z powodzeniem na giełdzie, na poczatku przemian napisał kilka krzążek na tematy wiązane z praktyką kapitalizmu realnego – pamietam że np. na temat prawa wekslowego bowiem już nikt nie pamietał o co w tym chodziło – gdy tylko rozmawiał ze mną przez telefon się podniecał i jakiś tekst wyslizneło mi się na temat „tych s..synów” i że „co zrobili z tego kraju”. Wiem tez, że stało się to podczas oglądania Dziennika.

  130. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    W sferze gospodarczej przyświeca mię prosta wyliczanka:
    Pieniądze można wydać na 4 sposoby:
    1. Swoje na swoje – czyli celowo i tanio. Wiem, czego chcę i szukam tego czegoś w wersji najtańszej.
    2. Swoje na nieswoje – czyli tanio ale niecelowo (choć niezawsze). Kupuję za swoje, więc tanio, ale już nie bardzo wiem, czego obdarowany potrzebuje.
    3. Nieswoje na swoje – czyli celowo ale nietanio. Kupuje dla siebie za nieswoje, więc szaleję.
    4. Nieswoje na nieswoje – czyli ani tanio ani celowo. Vide nasza biurokracja.
    Zatem im więcej w gospodarce sposobu 1., tym system lepszy. Tyle.
    Teraz mi wytłumacz na czym Ty opierasz Swoje przekonanie, że jest ten „mój” system niemożliwy?

  131. maciek.g napisał(a):

    Naciąganie fiskusa i oszukiwanie go to nie tylko Polska specjalność. To wszyscy próbują robić na całym świecie. W państwach lepiej zorganizowanych, z lepszym prawodawstwem i jego egzekucją oszustw jest mniej bo ich wykrywalność i skutki zniechęcają oszukujących. W Polsce niestety jak widać prawem się manipuluje, a egzekucja tegoż jest delikatnie mówiąc słaba. Nie dziwmy się więc że mamy taką ilość oszustw finansowych. Tajemnicą poliszynela jest , że olbrzymia liczna Polaków pracuje na „czarno” a zarejestrowana jest jako bezrobotni by mieć „darmową” opiekę lekarską – wszyscy o tym wiedzą od lat , ale jakoś nikt nie umie tak zorganizować Państwa by to zjawisko stało się marginesem. Obawiam się że działania przeciw przestępstwom związanym z hazardem da podobny wynik jak walka z pracą na czarno. Tu nie pomoże powoływanie służb do zwalczania, tu konieczna jest zmiana organizacji Państwa i poprawa prawa i jego egzekucji , a tego nie robi się bez pieniędzy i na kolanie,

  132. Kasia napisał(a):

    „To nie zmienia faktu, że łatwe przekształcanie się dochodzenia do prawdy w nagonke na człowieka może skutkować dramatami ludzkimi.”
    .
    Tak na człowieka jak i ludzi. Jak mniemam także i prezydenta, ale cóż to tylko PiSowski alkoholik i prezydent swojego brata. Do pięknej prawdy Pan doszedł Panie gospodarzu.

  133. Torlin napisał(a):

    Nie Zofio, to się robi z szacunku, do mojego 89-letniego Ojca mówią znajomi „Panie Redaktorze”, a na innego „Panie Prezesie”

  134. Bekas napisał(a):

    maćku.g
    Ja nie twierdzę, że rządzenie jest łatwe. I nie twierdzę, że skutki wszystkich decyzji są od razu widoczne. Ale na przykład takie zniesienie akcyzy na paliwa dałoby natychmiastowe pozytywne skutki. Tu dygresja. W Niemcach właśnie VAT obniżają, bo to daje pozytywne skutki w gospodarce. Ciekawe, że jak się sytuacja poprawi, to oni znowu ten VAT podniosą. Potem sytuacja się pogarsza, VAT obniżają, potem…. Perpetum mobile!
    Co do składania projektów ustaw przez rząd, to najpierw zwrócę Ci uwagę, że to jest ilustracja poszanowania rozdziału władzy w Polsce. Rząd jest niby przecież ezgekutywą a nie legislaturą. No ale kto by się takimi głupotami przejmował.
    Teraz ad rem.
    Nie wiem kto określa, że coś tam jest skazane na niepowodzenie. I czemu rząd nie miałby próbować chociaż zrobić tego, co uważa za zasadne?
    Wyniki nie są najgorsze????
    maćku.g!
    One są rewelacyjne and stil kauting!
    Wejdź dla przypomnienia na stronę zegardlugu.pl.
    PiS wyjątkowo szkodzi Polsce?
    Ej tam! Czepię się jak pies nogawki spodni listonosza i znów zahaczę o nasze (nie „polityków”) zadłużenie. Wszystkie partie szkodzą podobnie. Nie widzę prymusów.
    Mógłbym tutaj się czepić L. Kaczyńskiego za podpis pod konstytucją UE, ale przecież i PO, i SLD i inne takie też za tym były.
    Tu druga dygresja.
    Zauważ, że w „głównej” prasie i telewizorni jakoś nie porusza się tematu konsekwencji, jakie niesie za sobą ratyfikacja tej konstytucji. Czemu?
    I na koniec.
    Jeśli PiS do władzy nie dojdzie, to bardzo dobrze. Tyle, że jakie to będzie mieć znaczenie w naszej polskiej prowincji?

  135. Indoor napisał(a):

    A ja mysle, że jesli rzeczywiście CBA napisał tą książkę, to powinno być nazwane „ABC CBA”.

  136. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Teraz mi wytłumacz na czym Ty opierasz Swoje przekonanie, że jest ten mój system niemożliwy?”
    .
    Podałeś prościutką zasadę, z którą trudno się nie zgodzić. Niestety, jak wiadomo, diabeł siedzi w szczegółach. Ten model jest odległy od rzeczywistości, bo uwzględnia tylko dwie zmienne mające wpływ na ludzkie zachowania, podczas gdy w prawdziwym życiu tych zmiennych jest ogromna liczba. Procesy społeczne są niezmiernie złożonym zjawiskiem i niepoważnie jest zakładać, że rządzą nimi tylko dwa elementarne impulsy: „moje – nie moje pieniądze” oraz „moje – nie moje potrzeby”.
    Powinienem więc najpierw zażądać, żebyś w miarę dokładnie określił, jak taki ustrój będzie funkcjonował w praktyce. Chociażby:
    kto będzie tworzył prawo lub decydował, że jakaś dziedzina regulacji prawnych nie potrzebuje? Co się pocznie z tymi, którym twój system nie będzie się podobał? A jeśli będą stanowili większość?
    Dopiero po uzyskaniu klarownych odpowiedzi na dziesiątki takich pytań mógłbym przystąpić do rzeczowej krytyki.
    Ale mogę ci odpowiedzieć najogólniej: twój idealny ustrój byłby możliwy, gdyby go zastosować do świeżo wyprodukowanej populacji robotów, pozbawionych emocji i kierujących się nienaganną logiką. Nie zaś do ludzkości z jej liczącą tysiące lat historią, z jej najróżniejszymi przekonaniami, tradycjami i przesądami.

  137. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Teoretyczne masz rację, ale organizacja Państwa to sprawa bardzo skomplikowana i jak dowodzi historia nie ma siły by uzyskać idealny model ten podany przez ciebie. Dyktatura która teoretycznie mogła by najlepiej to zrealizować w praktyce realizuje to zwykle najgorzej, bo tam ważniejsze zaczyna być dostęp do ważnych ludzi i „załatwianie” kwitnie. Poza tym w dyktaturze najwięcej zyskuje się zwykle na podlizywaniu się i służalczości , a najwięcej traci na krytyce i zwracaniu uwagi na błędy jakie dyktator robi. W demokracji natomiast trzeba stworzyć instytucje podległe Państwu /premierowi, Sejmowi/, a one już zawsze działać tak jak państwowe/. Trudno sobie uzmysłowić jakby miały działać w państwie policje, wojsko czy sądy prywatne, żeby to Państwo nie rozbić na drobne. Najważniejsze jest by proporcja państwowe i prywatne w Państwie nie zwichnęła się i prawa i ich egzekucja zabezpieczały własność ludzi w godziwy sposób. Ważne jest takie zorganizowanie by przy zapewnieniu odpowiedniego wpływu do budżetu Państwa jak najmniej dusić wytwarzających przychody podatkami i innymi ograniczeniami, a zbliżać się do zasady więcej dla siebie znaczy więcej dla Państwa.

  138. Indoor napisał(a):

    Pamietam jak studiowałem (PŁ) mielismy taki przedmiot Cośtam Ekonomii Kapitalizmu, rok poźniej Socjalizmu. O ile Socjalizm był jakiś koszmar, w zasadzie nie wiadomo o co chodziło, to Ekonomia Polityczna Kapitalizmu się wydawało być szczytem logiki i doskonałości. Słuchając JKM cały czas podejrzewałem, że swoje poglądy na temat gospodarki czerpie z jakiegoś rocznego kursu Ekonomii Politycznej Kapitalizmu, z którego pierwsze dziesięć minut sobie odpuścił, zaś połowę reszty przespał. Bowiem tam opisany ustrój zywo przypominał jakiś idyliczny stan samoorganizacji i samoregulacji, gdzie egoizm każdego członków na wyższym poziomie pojawi się jako supersprawna organizacja, bowiem wszystkie problemy się rozwiązuje przez mechanizmy autoregulacji. pewnym tylko kosztem jest, że całość musi cały czas posiadać pewien nadmiar wszelkich środków. Wszystko załatwia zaś Rynek. Co pewien czas świruje nie wiadomo dlaczego (kryzysy nadprodukcji, bo jakie inne).
    Kwestia tylko , że prawdopodobnie takiego ustroju nigdy nie było i nawet gdyby ktoś usiłował wprowadzić, to w konfrontacji z nieco inaczej działającym środowiskiem szybko by zbankrutował lub zdegenerował (Jak bodajże w Kamieniu Pomorskim) (pytanie: Czy mozna wbudować kapitalizm w jednym kraju?).
    Ja mam jeszcze wątpliwości nastepujące ogólnej natury.
    Jesli pięc największych amerykańskich instytucji fionansowych wypuściło na rynek w ciagu oistatnich 20 lat bezwartościowe papiery wartościowe (owe ‘derywatywy :-) czy instrumenty pochodne) które oczywiście pieniędzmi nie są ale są wycenione przez agencje ratingowe i są traktowane jako aktywa, jako quasi pieniądz w wysokości 200 billionów (po amerykańsku trilionów) dolarów to czy mozna w ogóle mówić o rynku? Ryek bowiem dlatego działa tak jak działa w tradycyjnym kapitaliźmie, że pieniądz ma okreslone cechy. Przy takim nadmiarze pieniądza nie możew rynek nic regulować.
    Druga kwestioa to owe kryzysy nadprodukcji. Wszyscy się zastanawiają skąd to się bierze.
    Ja też nie wiem , ale wracam uwagę na nastepujący fakt. W kapitalixmie owe mechanizmy samoregulujące polegają na ujemnych sprzeżeniach zwrotnych. Wszystkie. Dzieki temu system się samo wyreguluje. Tak się dzieje w przypadku gospodarki realnej. Czegoś brakuje? -> cena idzie w góre -> rusza produkcja -> cena maleje.
    Coś jest za drogę ? nie kupują . Cena jeszcze wyższa – jeszcze mniej kupuja.
    Sprzężenie zwrotne ujemne zadziała , jest regulacja.
    Inaczej się dzieje w świecie biznesu i spekulacji.
    Cena rosnie ? KUPUJEMY ! Im szybciej rosnie – tym więcej i chetniej kupujemy. NA kredyt? A co!
    Sprzężenie zwrotne jest dodatne , układ się non stop wzbudza.
    Kwestia czy jedna gospodarka bez drugiej może istnieć?

  139. Torlin napisał(a):

    Z przyjemnością czytam wypowiedzi Pawła, Maćka, rzadko odwiedzającego nas Andrzeja. Jestem bardzo proeuropejski, byłbym zdecydowany podporządkować wiele rozwiązań prawnych normom europejskim jednakowym dla całej Europy. Tego od nas wymagają przyszłe pokolenia, jeżeli Unia nie stanie się jednym państwem, przestanie się liczyć na świecie.
    Jednak po ostatnim kryzysie dochodzę do wniosku, że wiele rozwiązań jest możliwych tylko właściwie w wykonaniu Państwa, do takich należy budowa dróg. Autostrady winno budować Państwo bez udziału kapitału prywatnego, powinna być jednakowa opłata całoroczna na wszystkie odcinki autostrady – wybraliśmy wariant włoski, moim zdaniem zły, nierozwojowy. Szczególnie, gdy idzie taka pomoc Unii.
    A cały ten zegar długu to jest jedna wielka demagogia, Polska w stosunku do innych krajów i do wysokości swojego eksportu nie ma znowu tak strasznego długu wewnętrznego, jak podano na tej stronie.
    Pewne rzeczy muszą być państwowe, Anglicy sprywatyzowali całą kolej i natychmiast firmy zaczęły oszczędzać na bezpieczeństwie. Ale z drugiej strony jak człowiek pomyśli, że Poczta Polska czy PKP są państwowe, to się nóż w kieszeni otwiera.

  140. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Zmniejszenie wpływów z akcyzy wiąże się z natychmiastowym spadkiem wpływów do budżetu. Dopiero po pewnym czasie okazuje się czy większa ilość pieniędzy w kieszeniach podatnika przełoży się na większe wpływy z innych podatków i wynik będzie dla państwa dodatni. Podatki to delikatny instrument i nie działa wprost, ani natychmiast. Zwiększając podatki /akcyza to rodzaj podatku/ możemy zdusić rozwój gospodarczy i załamać funkcjonowanie Państwa, i odwrotnie możemy to samo zrobić nadmiernie je zmniejszając bo może zabraknąć na policję , szkolnictwo, wojsko itp. Dlatego nikt z rozsądnych polityków nie robi drastycznych zmian w tej materii bo boi się że skutki będą inne niż sobie myślał.
    Niestety ponieważ w budżecie każdego państwa zwykle uważa sie że pieniędzy brakuje jest naturalna tendencja by zyskiwać pieniądze, teoretycznie w najprostszy sposób -podnosząc podatki , a ponieważ obywatele tego nie lubią robi się to w sposób jak najmniej dla nich zauważalny /np akcyza/. Jak pokazuje historia często ten sposób zawodzi na całej linii /tak było z akcyzą na alkohol w Polsce/
    Wielu ekonomistów uważa że w Polsce /i nie tylko/ podatki są za wysokie i by były optymalne dla rozwoju trzeba je znacznie obniżyć. Niestety obniżenia z dużym opóźnieniem daje reakcję i dobrze tak na prawdę mieć zapas pieniędzy by robić taki numer, w w czasie kryzysy to z forsą krucho. Pożyczyć można , ale jak nie wyjdzie?

  141. Bekas napisał(a):

    maćku.g
    Apropos Twego ostatniego wpisu.
    Jedna drobna uwaga.
    Państwo jest dla nas, nie my dla państwa.
    Gdy czytam, że dla Ciebie ważny jest „budżet państwa”, a nie ludzie, to się mnie włos jeży na głowie!
    Druga drobna uwaga.
    „Politycy” podatków nie obniżą, bo jeszcze nikt nie widział pijawki, która by osuszyła bagno.
    Trzecia drobna uwaga.
    Obniżka podatków nie daje szybkich efektów?
    maćku.g!
    Ja Cię błagam! Nie mów takich głupstw!
    Poczytaj w internecie na przykład jak to obniżka akcyzy na alkohole natychmiast spowodowała ożywienie w branży.

  142. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Pewne rzeczy muszą być państwowe.”
    .
    To nie tak. Nie ma żadnych przymusów. Libertarianie sprywatyzowaliby nawet policję (czy wojsko też, nie wiem), więziennictwo w USA już jest w znacznej mierze sprywatyzowane. Pisząc, że coś MUSI być państwowe, występujesz jako antyteza Bekasa, który twierdzi, że wszystko MUSI być prywatne. Jedno i drugie pachnie dogmatyzmem.
    Nie ma sensu dyskusja, które rozwiązanie jest słuszne „w ogóle”. Można jedynie dyskutować, które jest właściwe tu i teraz, w odniesieniu do jakiegoś konkretnego zagadnienia.
    W sprawach zaś gospodarczych kluczem nie jest moim zdaniem struktura własności, tylko obecność lub brak konkurencji. Firma państwowa zmuszona do konkurowania z prywatnymi może okazać się równie efektywna. A prywatny monopolista – równie niesprawny i niewrażliwy na potrzeby klientów.
    Mam wrażenie, że w Europie robi się wiele, by uczciwą konkurencję wymuszać tam, gdzie jej dotąd nie było. Także w kolejnictwie. Ja już się nie mogę doczekać, kiedy na nasz rynek wewnętrzny wejdą koleje niemieckie. Może wtedy problem PKP sam się rozwiąże? Choć pewnie kolejarze spalą przedtem trochę opon pod oknami kolejnego rządu, który oby wykazał się determinacją.

  143. Zofia napisał(a):

    Święta prawda Torlinie w tym zdaniu:
    Zofio, to się robi z szacunku, do mojego 89-letniego Ojca mówią znajomi “Panie Redaktorze”, a na innego “Panie Prezesie”
    Ale na szacunek trzeba sobie zapracować, nie jest to uczucie obligatoryjne a nieuzasadniona tytulomania nie jest jego objawem.
    Dlatego wyjaśniłam Ci, dlaczego w pewnych okolicznościach jestem gotowa nazywać Tadeusza Mazowieckiego – panem premierm.
    Skoro nie szanuje jako polityka Jarosława Kaczyńskiego, to wg Twojej teorii – nie muszę mu „premierować”.

  144. Bekas napisał(a):

    Torlinie.
    Ponieważ w sposób zawoulowany pijesz do mnie, pozwolę sobie na drobną uwagę.
    Jak to nasze zadłużenie jest DEMAGOGIĄ?????
    W jakim sensie????
    To jest RZECZYWISTY DŁUG NASZ, który w naszym imieniu zaciągają rządzący nami „politycy”.
    I będziemy MUSIELI go spłacić. Tyle fakty. Gdzie tu demagogia?

  145. Bekas napisał(a):

    Indoorze.
    Za Ewą-Joanną na bezludna wyspę w celu odpropagandowienia!
    Jaka ekonomia kapitalizmu?
    Ekonomia jest jedna. I tyle.

  146. Bekas napisał(a):

    Pawle!
    VETO!
    Gdzie ja napisałem, że wszystko musi być prywatne????
    Daj cytata!
    A jak nie, to kładź się na krzesło i opuszczaj spodnie!
    (żeby nie było, mam ino linijkę w dłoni)

  147. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Gdzie ja napisałem, że wszystko musi być prywatne????”
    .
    Dobra, cofam! Tylko odłóż tę linijkę!
    Ale czy nie mam racji, że przynajmniej wszystko, jeśli idzie o gospodarkę?

  148. Indoor napisał(a):

    Ja piszę o przedmiocie na studiach w latach 1972-1976 albo jakoś tak który się po prostu tak się nazywał. Masz rację, że ekonomia jest jedna. Co nie zmienia faktu że jest ona „polityczna” jak wynika zresztą z Waszej dyskusji. Mówisz na bezludną wyspę?

  149. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Chyba nie rozumiesz co to jest organizacja Państwa. Państwo które nie ma budżetu nie może istnieć chyba że jest państwem prywatnym i majątek dyktatora jest zabezpieczeniem dla jego działania.
    Organizacja Państwa jest właśnie tym co dla ludzi jest bezpośrednio związane z korzyściami, zła organizacja bije w obywateli – dobra odwrotnie pomaga im funkcjonować. Budżet jest więc pośrednio czymś bardzo ważnym też dla obywatela.
    Myślisz trochę tak jak niektórzy związkowcy – mają być większe zarobki, krótsza praca i nie istotna kondycja zakładu. Niestety tak dobrze nie jest i już nie raz okazało sie że tacy związkowcy zniszczyli zakłady i doprowadzili do bankructwa. Ludzie stracili. Teoretycznie Państwo nie zbankrutuje ale praktycznie przekłada sie to na rpsnąca nędzę i inne zła skutki.
    Politycy bezpośrednio pieniędzy z podatków nie otrzymują i gdy są rozsądni powinni wiedzieć że im lepsza gospodarka tym większe mogą utrzymać gaże dłużej mogą je otrzymywać, a więc powinno im zależeć na jak najlepszym rozwoju Państwa. Tylko polityk głupi jak przysłowiowy „Kali co zjeść krowę”, żąda coraz większych podatków, a nie stara się słuchać mądrych którzy informują jak najlepiej rozwijać Państwo. Niestety mamy grupę polityków którzy myślą tak jak kiedyś pisano, że Państwo to „posag sukna” i trzeba z tego jak najszybciej urwać ile się da by inni nie ubiegli- takich musimy eliminować z polityki.
    Pytam się Bekas jak szybko wróciły się pieniądze do stanu poprzedniego po obniżeniu akcyzy za alkohol – bo ożywienie w branży to początek – ożywienie dopiero przekłada się na inne podatki, a to trwa. Jak obniżamy podatki to zawsze jest większe ożywienie , ale wynik poznajemy nie tak szybko

  150. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    koleje niemieckie już są w Polsce.
    Prywatna spółka kolejowa PCC Rail dzialająca w Polsce, która miała ok. 8% udziału w przewozach towarowych jest już niemiecka. Została wraz z całym pionem PCC Logistics kupiona przez niemieckiego przewoźnika. Weszła w struktury Deutsche Bahn.
    Postanowieniem Sądu Rejonowego w Szczecinie z 13 października tego roku, przeładowca portowy PCC Port Szczecin, należący do PCC Rail – zmienił nazwę na – DB Port Szczecin i jest także w strukturach Deutsche Bahn.
    Tak więc od 13 października kolej niemiecka jeździ po polskich torach, ma jedną z dwóch spółek przeładowczych w porcie szczecińskim, niebawem będzie operatorem w tym porcie terminalu kontenerowego. Umowy podpisane, terminal niebawem zostanie uruchomiony.
    Natomiast paradoksem jest, że w planach inwestycyjnych resortu infrastruktury …nie ma modernizacji kilkunastu km linii kolejowej ze Szczecina w kierunku Berlina. Do Berlina by pojechać trzeba się po drodze przesiadać.
    Natomiast mamy już stale połączenie kolejowe, obsługiwane przez niemiecką kolej (DB) ze Szczecina do Rostoku, Schwerina i Lubeki. czyli w kierunku północno-zachodnim.
    Nie wykluczone natomiast, ze DB uruchomi bezpośrednie połączenie ze Świnoujścia do Berlina.
    Wszystkie te połączenia uruchamiane są przy niemiłosiernych utrudnieniach wymyślanych co raz przez polskie władze kolejowe.

  151. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Regułka, którą Ci podałem, jest – co Sam zauważyłeś – prościutka.
    I prosto się ją stosuje. Nie ma żadnych kruczków. Trzeba tylko CHCIEĆ.
    Co jej zastosowanie oznacza w praktyce?
    Ano ZUPEŁNĄ rezygnację z mieszania się Państwa w gospodarkę.
    ZUPEŁNĄ rezygnację Państwa z mieszanie się w „pomoc” socjalną.
    Tyle. Proste, prawda?
    ……………………………………………………………………………………..
    „kto będzie tworzył prawo lub decydował, że jakaś dziedzina regulacji prawnych nie potrzebuje? Co się pocznie z tymi, którym twój system nie będzie się podobał? A jeśli będą stanowili większość?”
    1. Prawo tworzyć będzie i Państwo, i „mniejszości etniczne”. Jaki masz problem? Ja stosowałbym Prawo Boże. Proste, jak ta regułka. I zrozumiałe. W którymś to swoim felietonie Michalkiewicz opisał 10 Przykazań, czemu to Lewica tak się jeży na Nie. Jak odnajdę felietona, dam Ci odnośnik.
    2. Co się stanie z tymi, co się podobać nie będzie? Och, garstka ich będzie. I będzie żyć sobie szczęśliwie (bo u mnie dobrobyt) rwąc przy kieliszku szampana włosy z głowy, że „tak być dłużej nie może”. W systemie, który panuje obecnie, ja rwę w biedzie włosy krzycząc „tak dłużej być nie może!”. A ze mną większość ludzi. Tyle, że nie bardzo kojarzy, że to ten system jest przyczyną ich biedy.
    3. A jeśli będą stanowili większość? Hmmm. Zrobią rewolucję? Obecnie żadnemu kierowcy (a jest ich spora grupa) nie podoba się system multiharaczów, ale jakoś żyją. Płaczą i płacą. Są już tak ogłupieni, że nie potrafią się zorganizować przeciwko Potworowi. Może by jaką Partię Kierowców założyć????
    Popytaj też, Pawle, na ulicy ludzi czy wolą niskie czy wysokie podatki. Zapewniam Cię, że jeśli nie wszyscy, to miażdżąca większość odpowie, że niskie. A jednak głosują za tymi, co nakładają na nich podatki coraz to wyższe. Ale czy to jest dowód, że im się podoba? Dla mnie dowód głupoty.

  152. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofio, o tym wiem, ale o ile się nie mylę, zagraniczne firmy nie mają jeszcze pełnej swobody działania na polskim rynku kolejowym. To ma się dopiero stać w bliskiej przyszłości – tak gdzieś czytałem. Zresztą ty na pewno znasz sprawę.

  153. Bekas napisał(a):

    maćku.g
    Odnośnie do podatków zapytam:
    Jesteś za wysokimi czy niskimi podatkami?
    Wysokie podatki są dobre czy złe dla gospodarki?
    ………………………………………………………………
    W sprawie budżetu państwa pozwolę sobie na szczerość. Ja nigdzie nie napisałem, że państwo ma nie mieć budżetu. Ja tylko napisałem, czego właśnie Ty chyba nie rozumiesz, że państwo jest dla ludzi, a nie ludzie dla państwa. Państwo nie zostało powołane w celu gromadzenia pieniędzy w budżecie.
    ……………………………………………………………….
    „Myślisz trochę tak jak niektórzy związkowcy – mają być większe zarobki, krótsza praca i nie istotna kondycja zakładu”
    ?????? Gdzie ja TAK myślę?????!!!!!!?????? Pokaż mi to!!!!!
    To raz. A dwa:
    Mnie, prawicowca, porównałeś do związkowca??????
    Tfu,tfu, tfu!!!! Nie sądziłem w najczarniejszych snach, że mnie taka obelga spotka!!!!
    Wolałbym być rozstrzelany!!!!

  154. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Prawo tworzyć będzie i Państwo i mniejszości etniczne. Jaki masz problem? Ja stosowałbym Prawo Boże.”
    .
    Powtarzam, diabeł siedzie w szczegółach. Państwo to znaczy kto? Parlament wybierany w wyborach powszechnych? Złożony z socjalistów, chadeków, konserwatystów, liberałów etc.? I on ci twój wymarzony system przegłosuje?
    .
    „Popytaj też na ulicy ludzi, czy wolą niskie czy wysokie podatki. (…) A jednak głosują za tymi, co nakładają na nich podatki coraz to wyższe. (…) Dla mnie dowód głupoty.”
    .
    A może dowód, że ilość forsy w kieszeni nie jest jedynym kryterium jakości życia, a wysokość podatków to nie jedyne kryterium jakości rządzenia? Bo jeśli wziąć to, co napisałeś, za dobrą monetę, to społeczeństwo polskie składa się z garstki wyborców Unii Polityki Realnej i kilkudziesięciu milionów głupców.

  155. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    Tez pamiętam przedmiot zwany ekonomią Kapitalizmu i Socjalizmu i to że tej drugiej z nic nie mogłem zrozumieć bo była nielogiczna. Oczywiście to co nas uczono to taki wstęp do ekonomii (mówię o ekonomi kapitalizmu bo ta socjalizmu to kretyństwo polityczne) i po latach dopiero widzę jak te procesy są skomplikowane. Dlatego mimo że oficjalnie nazywa to się nauką to jednak tak jak medycyna ekonomia jeszcze nadal jest sztuką oparta na wiedzy naukowej. Nie da się niestety na razie zdeterminować procesów i ustalić optymalny sposób postępowania. Stąd są różne „szkoły ekonomiczne” i bardzo zróżnicowane propozycje rozwiązywania problemów.

  156. Bekas napisał(a):

    maćku.g
    Przyznaję, nie doczytałem całego komentarza w ferworze walki.
    Piszesz:
    „Politycy bezpośrednio pieniędzy z podatków nie otrzymują”,
    a ja wybałuszam gały, rwę włosy z głowy i wołam do Cię:
    A SKĄD SIĘ BIORĄ PIENIĄDZE NA ICH DIETY????

  157. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Można ująć to tak: wszyscy są głupcami. Tyle, że jedni większymi, drudzy mniejszymi. Problem w tym, że tych większych jest większość. Co zapewne sam wiesz. Krzywa Gaussa się kłania.
    I żeby nie było niedopowiedzeń.
    Ja sam jestem głupi. I NIE CHCĘ żadnego prawa głosu! DLACZEGO mam za kogoś decydować????
    ………………………………………………………………………………………
    Pytasz mnie kto????
    Oczywiście Król. Może być Rada Stanu. Na podstawie Prawa Bożego, dodam raz jeszcze.
    ……………………………………………………………………………………….
    Ja gdzieś napisałem, że tylko ilość forsy stanowi o jakości życia? A gdzie??? Ściągaj portki!! Linijki nie odkładam!
    Wiadomo: pieniądze szczęścia nie dają. Lepiej jednak mieć ich więcej jak mniej.
    ……………………………………………………………………………………….
    Mam rację. W gospodarce wszystko powinno mieć prywatnego właściciela.

  158. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Czytaj ze zrozumiem, związkowcy byli przykładem ludzi nierozumnych ale wpływowych na mniejszym i prostszym organizmie jakim jest zakład w porównaniu z Państwem , i miał ci uprzytomnić blednę myślenie.
    Na twoje pytanie o podatkach już ci odpowiedziałem w swej poprzedniej wypowiedzi i mogę jedynie stwierdzić że też uważam że obecnie są one zbyt wysokie i przychylam się do ekonomistów którzy mają takie zdanie.
    Widzisz w odróżnieniu od Ciebie ja analizowałem na liczbach skutki finansowe wprowadzenia podatku 3×15 i to ile by to kosztowało natychmiast po wprowadzeniu i próbowałem /co znacznie trudniejsze/ oceniać skutek długofalowy/. Mogę cię zapewnić, że to była bardzo skomplikowana analiza bo tam jeden podatek wpływa na drugi i na dodatek niepewny jest wynik wpływu dodatkowego pieniądza do obywateli. Teoretycznie doszedłem do wniosku że można by ryzykować /ale nie wiem jakbym się zachował gdybym odpowiadał za Państwo/

  159. Indoor napisał(a):

    Mi się wydaje że Wam się umyka istatota sprawy. Dla mnie przede wszystkim się liczy wolność gospodarcza (a gospodarką jest wszystko) w ramach obowiązującego, ale nie krepującego prawa i kwestia roli państwa jako arbitra, stymulatora lub organizatora pewnych wspólnych przedsięwzięć wykraczających ponad mozlwiosci ekonomiczne lub percepcyjne pojedynczych ludzi/organizacji i „reprezentowania” na zewnatrz wspólnoty (np. wojsko). A czy „wszystko powinno mieć prywatnego własciciela” to jest rzecz wtróna i umowna.

  160. Bekas napisał(a):

    Torlinie.
    Wybacz, raz jeszcze tylko się do Ciebie zwrócę.
    Z prośbą.
    Nie pisz więcej zdań typu:
    „tego od nas wymagają przyszłe pokolenia”,
    bo ZWYCZAJNIE TEGO NIE WIESZ.
    No, chyba że via medium jakoweś rozmawiałeś z przyszłymi pokoleniami.
    W takim wypadku, przepraszam.

  161. Indoor napisał(a):

    Kłopotów jest kilka. Kwestia prawa i jego wszechobecności. Zanim obecne liberalne ustawodawstwo i wszechwolnośc jednostki stały się na zachodzi normą, społeczeństwa jaknajbardziej kapitalistyczne przeszły kilkusetletnią szkolę z prawem tak restrykcyjnym i bezwzględnym że nam by się dziś nie śniło. W efekcie dziś nie musi prawo wszystkiego regulować bowiem pewnych rzeczy się po prostu nie robi lub odwrotnie – pewne reguły postepowania są istotą systemu. U nas tej szkoły nie było i usiłujemy wszystko za pomocą prawa regulować ( a prawo jest takie jacy są ustawodawcy).

  162. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Wybacz ale to ty piszesz głupoty
    „“Politycy bezpośrednio pieniędzy z podatków nie otrzymują”,
    a ja wybałuszam gały, rwę włosy z głowy i wołam do Cię:
    A SKĄD SIĘ BIORĄ PIENIĄDZE NA ICH DIETY????”
    Diety Poselskie są ustalane w zależności od chwilowej kondycji Państwa i zwiększenie podatków nie ma wpływu na ich wielkość to po pierwsze.
    Po drugie Jeśli się okaże, że mimo zwiększenia podatków wpływy Państwa zmalały trudno będzie Sejmowi zwiększyć diety posłom, bowiem media natychmiast to doniosą i ugrupowania tak wnioskujące raczej maja przechlapane, a na dodatek spadek wpływów to pogarszanie się funkcjonowania państwa co łącznie ze zwiększonymi obciążeniami podatkowymi źle wróży rządzącym.

  163. Bekas napisał(a):

    maćku.g
    Chyba się nie dogadamy.
    Ty w koło macieju piszesz z pozycji budżetu państwa, a nie podatnika.
    I z jednej strony piszesz też, że wysokie podatki są złe, a za chwilę, że ich obniżka jest kosztem. Wysiadam, przyznaję.
    Dla mnie obniżenie podatków nie jest kosztem, a zyskiem. Dla ludzi. Zostaje im więcej w kieszeni po prostu.
    Inna rzecz, że obniżka podatku wcale nie oznacza spadku wpływów do budżetu. Czasami wręcz odwrotnie.
    I co to znaczy:
    „niepewny jest wynik wpływu dodatkowego pieniądza do obywateli”?

  164. Bekas napisał(a):

    maćku.g
    Przyznaję, jestem głupi.
    Ale mimo to zwracam Ci uwagę (delikatną), że ja NIE PISAŁEM o wysokości diety i od czego ona zależy, pytałem tylko SKĄD SIĘ BIORĄ PIENIĄDZE NA TE DIETY???
    Potrafisz na takie pytanie dać prostą odpowiedź?

  165. maciek.g napisał(a):

    Indor,
    Masz rację że nic tak nie niszczy gospodarki jak przerost prawa. Niestety nie można gospodarować nie nadając tej gospodarce reguł /a reguła to prawo/ Musi byś ono jasne, i być minimum , ale musi jasno określać co wolno a czego nie i skutki tegoż. Ponieważ życie jest przebogate ludzie zawsze coś wymyślą co im na korzyść , ale dla ogółu źle i teraz cała sztuka by to eliminując nie „wylewać dziecka z kąpielą”.
    Niestety politycy , a tym bardziej prawnicy mają tendencje że wszystko da sie załatwić odpowiednik przepisem i to czynią praktycznie jest to zasypywanie kamieniami rzeki by nie płynęła tam gdzie nie chcą . Po chwili sie okazuje że przelała się gdzie indziej i nadal płynie nie tam gdzie potrzeba. Tam można bez końca, ale po tych zabiegach wody przepływa coraz mniej.
    Obecnie mamy z tym prawem fatalna sytuacje i wielu mówi że prawo należało by napisać na nowo.
    To prawo to obecnie największy problem

  166. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Ja gdzieś napisałem, że tylko ilość forsy stanowi o jakości życia? A gdzie??? Ściągaj portki!! Linijki nie odkładam!”
    .
    Nie ściągnę, bo ja z kolei nie twierdzę, że ty to napisałeś. Na pewno nie napisałeś tego wprost. Jednakże z całą pewnością posłużyłeś się prostym sylogizmem:
    .
    Przesłanka 1: Ludzie wolą niższe podatki niż wyższe podatki.
    Przesłanka 2: Ludzie głosują na polityków, którzy podnoszą podatki.
    Wniosek: Ludzie są głupi.
    .
    A ja twierdzę tylko, że jest to rozumowanie w oczywisty sposób błędne. Właśnie dlatego, że nie tylko wysokość dochodów decyduje o jakości życia.
    .
    „Oczywiście Król. Może być Rada Stanu. Na podstawie Prawa Bożego, dodam raz jeszcze.”
    .
    No to drążmy dalej. A jeśli król jest idiotą? Skąd się bierze Rada Stanu? Kto rozstrzyga, co mówi w konkretnej sprawie Prawo Boże?

  167. Zdzisław_1 napisał(a):

    Maciek ja bylem bardzo zwolennikiem podatku 3×15 .cale swoje zycie pracowałem na siebie i płaciłem podatki wiem co to jest koszt i podatki. I mimo ze nie potrafiłem zrobić analizy skutków wprowadzenia tych podatkow (dla Państwa) wiem ze obywatele i przedsiębiorcy napewno by zyskali i nie byłoby pustych lodówek,gdyby jeszcze rolnicy płacili tez ten podatek to nie przypuszczam że państwo by cos straciło.
    A przede wszystkim pewnie nie byloby szrej strefy bo to sie nie opłaca i podatki z tej szarej strefy wpłyneły by do państwa.
    A przecież vat jest podatkiem liniowym i wiele innych.
    Obrona przed tymi liniowymi podatkami to lobby urzednicze. wielu by nie bylo potrzebnych.
    pozdrawiam

  168. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Nie zwracasz uwagę na słowa, pisałem „Politycy bezpośrednio pieniędzy z podatków nie otrzymują” , co nie oznacza, że pośrednio nie otrzymują , bo Budżet tworzony jest przy pomocy podatków.
    Masz więc odpowiedź na swe pytanie.
    Odnośnie podatków trudno teraz przeprowadzać cały wykład ekonomiczny lub przytaczać co piszą na ten temat fachowcy, ale z podatkami już tak jest, że jest optimum przy którym zyski do budżetu są największe /na dodatek zależy to też od rodzaju podatków/, ale to optimum bardzo ciężko określić i na dodatek dla każdego kraju jest inne.
    Żebyś lepiej to zrozumiał podaję skrajny teoretycznie przykład nadajemy podatek 100% – jaki wpływ do budżetu? – Nie masz chyba wątpliwości że 0 bo tylko idiota będzie pracował by wszystko potem oddać. Oczywiście Państwo uzyskało by też 0 gdyby nie nałożyło żadnych podatków . Z tego trywialnego przykłady logicznie można wywnioskować że optimum istnieje między tymi liczbami – tylko gdzie?

  169. Bekas napisał(a):

    A jeszcze zdążę.
    maćku.g
    Ja pytałem SKĄD się biorą pieniądze na diety.
    I odpowiadam, bo widzę, że z jakichś niewiadomych dla mnie przyczyn nie chcesz na to odpowiedzieć.
    Pieniądze na diety polityków biorą się z podatków.
    W dodatku bezpośrednio, ale nie będę się kłócić.

  170. Indoor napisał(a):

    maciek.g! To jest chyba oczywiste. Parafrazując nie(d)ocenionego klasyka statystyki niejakiego Jaromira Netzla mozna w ciemno zakładać, że optymalna licz leży gdzieś pomiędzy ilością alkoholu w czystej wodzie a czystym spyrytusie. Stosując taki rodzaj argumentacji możesz startować na prezesa Głównego Urzędu Statystycznego. Netzel w końcu też swoje dane prezentował jako prezes PZU.

  171. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Królem czasami jest i idiota. Fakt. Tyle, że demokracja ZAWSZE jest idiotką. Poza tym sedno sprawy leży w pytaniu CZY rządzący ma interes w tym by dobrze rządzić państwem. Król ma, bo państwo jest jego, rządy demokratyczne nie, bo państwo jest państwowe.

  172. maciek.g napisał(a):

    Zdzisław,
    Ja tez pracowałem pewien okres na siebie i dlatego też te informacje o podatkach bardzo dokładnie analizowałem. Już kiedyś pisałem by nie czepiać się słów nazwy , a analizować skutki dla podatnika i budżetu, bo wiadomo, że jak budżetu nie zapna to nie ma szans na podatek.
    Liniowy podatek jest bardzo kuszący bo jest najprostszy, najtańszy w poborze , najbardziej zrozumiały dla podatnika i najodporniejszy na oszustwa podatkowe. Ważna jednak jest jego wysokość bowiem zbyt wysokim również możemy zarznąć gospodarkę. Proponowany był bardzo niski i na dodatek dotyczył ujednolicenie VAT’u z korzyścią dla podatnika, a więc wiadomo, że dla podatnika bardzo korzystny. Jak policzyłem na początek minimalna liczba obywateli była by stratna , ale raczej symbolicznie i potem musiało by im się poprawić. Problem był tylko czy budżet to wytrzyma i czy nie zadłużymy się nadmiernie ryzykując pułapkę podatkową. Przy ówczesnej korzystnej koniunkturze po kalkulacji doszedłem że taki podatek jest możliwy do zastosowania.
    Oczywiście że oprócz podatków trzeba by poprawiać prawo.

  173. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    umiesz czytać ze zrozumieniem? przecież ci odpowiedziałem

  174. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „…czy rządzący ma interes w tym by dobrze rządzić państwem. Król ma, bo państwo jest jego.”
    .
    Na przykład Kim Ir Sen. Wprawdzie formalnie korony nie nosił, ale jego władza była bliska królewskiej, z dziedzicznością tronu włącznie. A i jej legitymizacja była quasi-religijna.
    .
    To jeszcze ostatnie pytanie, bo wzywają mnie inne obowiązki: jak to się twoim zdaniem stało, że ogromna większość krajów najbogatszych i najlepiej rozwiniętych to demokracje, chociaż jeszcze dwieście lat temu niemal wszystkie były monarchiami? Dlaczego liczne na świecie dyktatury nie okazują swojej wyższości, górując nad resztą poziomem nauki, kultury i cywilizacji?

  175. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    lubisz przygryzać ?
    Jasne, że przykład trywialny, ale tego optimum to jakoś nikt określić nie umie. Podałem go (przykład) bo Bekas tak pisał jakby myślał że im wyższy podatek tym więcej dla budżetu forsy

  176. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Akurat dałeś przykład „króla-idioty”, tu dokładnie czerwonego despotę. Mogłeś też dać i Fidela, jako dowód, że monarchia to kretyństwo.
    Szkopuł w tym, że ja nie twierdzę, że dyktatura jest zawsze dobra. Ja twierdzę, że dyktator MOŻE być i dobry, a demokracja ZAWSZE kończy się degrengoladą i upadkiem. Wystarczy się zapoznać z historią.
    Obecnie najbogatsze kraje okupowane są przez demokracje i już widać tego zgubne skutki. Wszystkie są już żywymi trupami. USA ma z 10 bln dolarów zadłużenia, Francja 2 bln eurosów, reszta takoż, więc to tylko kwestia czasu, kiedy to gruchnie.
    Wszystkie te Twoje ukochane demokracje doszły do swego bogactwa wtedy, kiedy nie było tam tego, co jest teraz: socjalizmu totalnego. Kultury też już nie ma, jest antykultura, zamiast nauki bełkot, zamiast cywilizacji jej upadek. W odróżnieniu jednak od Imperium Rzymskiego nasi władcy-idioci sami opłacają i hodują naszego pogromcę: Islam. Jeszcze trochę i nas wyrżną.
    Goszczący swego czasu u nas Milton Friedman doradzał, żebyśmy przyjmowali u siebie rozwiązania, które w zachodniej Europie obowiązywały po wojnie, a nie teraz. Dobrobyt bierze się przecie z pracy, a nie dopłat i innych takich. Aż dziw, że trzeba to tłumaczyć.
    Pytanie zaś o tę obecną, ogromną przewagę demokracji już kiedyś przerabialiśmy. Więc tu tylko odpowiem:
    Czyli Większość nie Racja?
    Czyli jeśli zło jest powszechne, zamienia się w Twoich oczach w dobro???

  177. trebeg napisał(a):

    Szanowny Panie Gospodarzu,
    Drodzy Blogowicze,

    Proponuje powrot do tematu dzisiejszego
    wpisu Gospodarza, z ktorym sie w zasadzie
    calkowicie zgadzam.

    Chcialbym zwrocic uwage Gospodarza na fakt,
    ze tzw. przeciek z Kancelarii Premiera logicznie
    byl na reke Chwastom, ergo byl sprokurowany
    przez CBA.
    Ten sprawca, kto odniosl korzysc !!!
    Wszyscy tluka o tym przecieku, a jakos nie
    wpadli na to, by pomyslec kto mial w tym interes.
    A to przeciez oczywista oczywistosc.

    Tak samo „zdobyte” przez RZ stenogramy podsluchow.
    Jest to ewidentne przestepstwo CBA. I musial o tym
    wiedziec Klaminski, a moze i nakazac.
    Wiec afera nie tyle sa podsluchane rozmowy, ale wlasnie
    prowokacja w postaci bezprawnej zdrady tajemnicy panstwowej.

    I to sa rzeczywiste przestepstwa.

    Czy Gospodarz zechcialby sie do tego odniesc ?
    A moze blogowicze ?

    trebeg

  178. Stach napisał(a):

    Trochę na zasadzie off-topic:
    http://www.rp.pl/artykul/.....wanym.html

    Takie są poglądy osoby niegdyś bardziej wpływowej (za rządów PiS zdaje się odpowiadał w Ministerstwie Gospodarki za tzw. bezpieczeństwo energetyczne). Obecnie doradca u min. Szczygły.

  179. Zdzisław_1 napisał(a):

    Trebeg

    Masz rację CUI BONO,ze też na tak prostą zasadę nikt nie zwrócił uwagę.
    Ale w/mnie ta prowokacja (afera) nie wiele przyniosła pożytku czy szkody.
    PIS wystrzelał sie i to niezbyt celnie,
    Tyle tylko ze przez pewien czas mieliśmy” karnawał” w wykonaniu PIS-u i żurnalistów
    Teraz paleczke przejął BWN ,zobaczymy co z tego tanga wyjdzie.

    Podaje też link do pczytania
    http://www.azraelk.eu/

  180. Zdzisław_1 napisał(a):

    Do wpisu Stach-a
    Nie wiedzialem że ten wielki strateg ,bo był wcześniej też często cytowany ale pózniej o nim bylo cicho.
    nawet nie wiedzialem ze był w rządzie PIS-u nie wystawiali Go na pierwsza linię (widocznie sami doszli do wniosku ze nie ma sie czym chwalić)
    Teraz jest doradcą w BWN wart pac pałaca.
    Fajna ta przechowalnia Prezydencka ,tylko dlaczego ja za to płacę.
    Pozdrowienia wszystkim

  181. trebeg napisał(a):

    Do Zdzisław_1

    Masz racje, ze szkody okazaly sie stosunkowo
    niewielkie i to raczej dla PiSu niz PO.
    Mam wrazenie, ze jest to skutkiem wymuszonego
    niespodziewana sytuacja przedwczesnego odpalenia
    przygotowanej prowokacji.
    Wszystko bylo przygotowywane na przyszly, wyborczy
    rok i probe wywrocenia rzadu przed wyborami.
    Ale niestety „glupi” prokurator z Rzeszowa nic nie
    zrozumial i przedstawil zarzuty samemu Kaminskiemu.
    No i trzeba bylo poderwac mine zbyt wczesnie.

    Wlasnie prokuratura zamknela sprawe przeciekowa
    wobec braku sladow przeciekow.
    A Ziobro musi przeprosic dr. Garlickiego.
    Grozi, ze odwola sie do Trybunalu Europejskiego.
    Zobaczymy.

    Wlasnie w TVN24 niejaki Piotr Gabryel wykreca
    kota ogonem – i tak Czuma byl od Ziobry gorszy.

    Jak mawiali starozytni Slowianie:
    Jak PiS obiecuje, ze zabierze – to zabierze,
    a jak obiecuje, ze da – to PiS-da.

    Pozdrawiam
    trebeg

  182. Kasia napisał(a):

    Trebeg dla Ciebie wszystko jest takie ewidentne.
    .
    Ewidentne przestępstwo CBA polega na tym, że Rzeczpospolita rzekomo ewidentnie dostała stenogramy z CBA. Daj mi najpierw dowód, że to CBA przekazało je Rzepie, a później powiem Ci co o tym myślę i będziesz pewnie mógł je nazwać rzeczywistymi przestępstwami przeciwko racji stanu jaką jest nieistnienie Pis-dy.
    .
    Powiedz nam także w takim razie, kto odniósł korzyść na tym, że ustawa hazardowa nie przejdzie w tym roku, i kolejny rok 2010 Rychu et consortes mogą spać spokojnie.
    .
    Rozumuję także, że przygotowujesz nas na konfrontację PRemiera z Kamińskim, twierdząc, iż nieistotne że był przeciek z kancelarii PRemiera do mafii (wg Gospodarza, nieważne że rządzi mafia, ważne, że dobrze), która wg wczorajszych słów premiera, jest czymś złym i konieczna jest z tym walka, ba nie omieszkał ktoś z PO dodać, że powszechnie wiadomo, że automaty służą do prania pieniędzy.
    .
    „Ten sprawca, kto odniosl korzysc !!!”
    .
    Ważne jest, że CBA odniosło korzyść, więc ono jest sprawcą przecieku z kancelarii PRemiera RP do mafii. Idąc tym tropem, skoro twierdzisz, że CBA przekazało stenogramy Rzepie, a korzyść odniósł jak wygląda z twojego postu PRemier, to może PRemier je przekazał żeby oskarżyć CBA o wyciek?
    Jak się mam do tego odnieść, nie pojmuję.
    .
    Zdzisławie, że też ty, elyta forum przepuszczasz takie bzdety płazem. Ba, „w to mi graj”.
    .
    PS. Mam wrażenie, że ktoś sam ze sobą rozmawia. No ba, ale w słusznej sprawie.

  183. jasnaanielka napisał(a):

    Bekas napisał;
    Pytasz mnie kto????
    Oczywiście Król. Może być Rada Stanu. Na podstawie Prawa Bożego, dodam raz jeszcze.

    :D
    Jeśli Bekasie wiedzę o prawach bożych czerpiesz z filmu Mela Gibsona, to ja nie mogę uwierzyć do tego, że mówisz poważnie…
    :D

  184. trebeg napisał(a):

    Do Kasia z 19.10

    Przepraszam za ewidentne, powinno byc
    oczywista oczywistosc. Teraz dobrze ?
    No to i nie trzeba nic udowadniac !!!
    Ad rem:
    1— Stenogramy wyplynely z CBA, ktore
    podsluchiwalo. Wiec z CBA wyplynelo.
    Nic nie zmuszalo do rozsylania na prawo
    i lewo tego co jest tajne. Skoro nie wskazano
    innej winnej temu osoby, to odpowiedzialne jest CBA.
    Ewidentne !!!

    2— Jak mi powiesz dlaczego Gosiewski nie puscil
    tej ustawy z doplatami Gilowskiej, to Ci odpowiem
    dlaczego jeszcze jej nie ma.
    Ewidentne !!!

    3— Jak mi udowodnisz, ze przeciek byl z kancelarii
    premiera, to ja zalatwie konfrontacje.
    Ewidentne !!!

    4— Jak nie rozumiesz, to sie nie odnos.
    A jak zrozumiesz, to tez nie mususz, bo i po co.
    Ewidentne !!!

    Bez odbioru
    trebeg

  185. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasiu

    Do Twego wpisu powyżej.
    „skoro twierdzisz, że CBA przekazało stenogramy Rzepie, a korzyść odniósł jak wygląda z twojego postu PRemier, to może PRemier je przekazał żeby oskarżyć CBA o wyciek?”

    A moze w Kancelarii Premiera jest jakiś „śpioch” podrzucony przez PIS
    ( w domyśle) jak kiedyś b. Premier J.K. powiadał (a może L.K.nie pamiętam) wypowiadał sie tak o Kaczmarku?

    a odnosnie tych bzdetów to caly czas piszesz bzdety i jakoś nie uważasz to za coś karygodnego.
    Ja nie jestem elyta (to raczej Ty) bo ja jestem robol rzemieślnik
    I mgr. nie posiadam i nie próbowałem zdobyć to w rożnego rodzaju pseudo studiów,jak to ostatnio sie staje coraz głośniejsze .
    Ja w większości wypadków na Wasze pseudo wywody w ogóle nie zabieram glosy bo tego bełkotu nie rozumiem. Jak ktoś napisze cos od siebie i ten głos mi odpowiada lub nie to piszę. A ze w części napisałaś w miarę rozumnie bez jakiś karkolomnych rozważan to Ci odpisałem,
    Pozdrawiam

  186. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Obecnie najbogatsze kraje okupowane są przez demokracje i już widać tego zgubne skutki. Wszystkie są już żywymi trupami. USA ma z 10 bln dolarów zadłużenia, Francja 2 bln eurosów, reszta takoż, więc to tylko kwestia czasu, kiedy to gruchnie. Wszystkie te Twoje ukochane demokracje doszły do swego bogactwa wtedy, kiedy nie było tam tego, co jest teraz: socjalizmu totalnego. Kultury też już nie ma, jest antykultura, zamiast nauki bełkot, zamiast cywilizacji jej upadek.”
    .
    No i co ja mam z tobą począć? Co odpowiedzieć na tezy, które w moich oczach są tak absurdalne, że nawet nie chce mi się tracić czasu na ich podważanie?
    Spróbujmy metodą Sokratesową. Czyli kolejnymi pytaniami.
    .
    1. Powiedz, proszę, na czym będzie, twoim zdaniem, polegało to „gruchnięcie” USA, Francji i całej reszty? Kiedy do niego dojdzie? Za pięć lat, za dwadzieścia, za sto?
    .
    2. Skoro my w krajach demokratycznych mamy antykulturę i bełkot zamiast nauki, to gdzie świta jutrzenka nadziei? Gdzie są te światłe monarchie z ich wspaniałą, autentyczną kulturą, z ich przodującymi uniwersytetami i instytutami naukowymi pełnymi noblistów? W krajach islamu?

  187. Kasia napisał(a):

    @ Trebeg

    1. CBA rozesłało materiały do najważniejszych osób w państwie gdy po tym jak okazało się, że nastąpił przeciek do Rycha, PRemier nie podjął adekwatnych działań, nie zwolnił Mira i Zbycha, a zaczęto procedurę zwolnienia Kamińskiego.
    .
    2.Nie wiem czemu Gosiewski rzekomo nie puścił, i nie jest to tematem tej dyskusji.
    .
    3. Ja Ci nic nie będę udowadniać. Twoja logika mnie zdziwiła, że skoro PiS-dy odniosły korzyść, znaczy CBA jak twierdzisz, to CBA jest źródłem przecieku z kancelarii PRemiera. Teraz twierdzisz, że nie było przecieku z kancelarii PRemiera i ja mam Ci udowodnić, że był. Zdecyduj się.
    .
    4. Tak, to jest rzeczywiście ewidentne.
    .
    Pewnie tego nie czytałeś, skoro bez odbioru.
    .
    PS. I nie używaj z łaski swojej tylu wykrzykników, to nie onet. No chyba, że się kamuflujesz. A to przepraszam.

  188. Kasia napisał(a):

    Dziękuję Zdzisławie, że zasłużyłam na odpisanie.
    A co do mojego pisania bzdetów, jak zapewne wiesz z autopsji, trudno samego siebie ocenić.

  189. trebeg napisał(a):

    Kasiu, Kasiu,

    Przeprosiny ewidentnie przyjmuje.
    Reszte przemilcze litosciwie !!!

    Bo ja jestem „samo dobro”.

    trebeg

  190. Kasia napisał(a):

    Btw Zdzisławie czy śpioch był czy nie, nie zmienia to faktu, że korzyść odniósł PRemier, ergo on jest winien przecieku. Oczywiście podkreślam stosując logikę trebaga.
    .
    PS. Kaczmarek wg mnie był koniem trojańskim, nie śpiochem.

  191. Indoor napisał(a):

    Przepraszamw wedle jakiego klucza się pojawiają tu kolejni wesołkowie ze swoimi rewelacjami? Czy trebeg to jakiś klon Zdzisławia co się wysławia?

  192. Piotruś napisał(a):

    Bekas (5:33) „Ja twierdzę, że dyktator MOŻE być i dobry, a demokracja ZAWSZE kończy się degrengoladą i upadkiem. Wystarczy się zapoznać z historią.” – może przypomnisz co nam w spadku zostawiły Ateny, a co Sparta. Jakie ideały przyświecaly Rzymianom okresu Republiki, a jakie Rzymowi cesarskiemu? Przecież Europa zawdziecza gilotynie okres 200 letniej prosperity, a kazda dyktatura kończyła sie kontynentalną jatką.

  193. jasnaanielka napisał(a):

    Jeśli PiS prędko nie wróci do władzy i nie odzyska sądów, to kto wie, do jakich jeszcze skandali może dojść?
    Nie dosyć, że Jarosław ma przeprosić publicznie, w telewizji Ludwika, to jeszcze i Ziobro to samo ma zrobić doktorowi Garlickiemu…
    http://wyborcza.pl/1,7524.....ktora.html
    No skandal i bezhołowie!
    Trzeba dać odpór!

  194. Kasia napisał(a):

    Zapomniałaś jeszcze dodać że umorzono śledztwo w aferze gruntowej. Wszystko w tak pięknym tygodniu, otwarto pofalowaną, opóźnioną o pół roku autostradę a na kosztach budowy następnych oszczędziliśmy 50%. Żyjemy w pięknym kraju. Kumulacja :)

  195. Kasia napisał(a):

    Przepraszam w sprawie przecieku.

  196. jasnaanielka napisał(a):

    Dobranoc wszystkim nocnym Markom.

  197. narciarz2 napisał(a):

    Wlasnie przeczytalem, ze agent „Pikny Tomek” nie tylko zachowywal sie jak 007 wobec kobiet, ale podobnie do prawdziwego 007 takze spowodowal czyjas smierc i nie poniosl odpowiedzialnosci. Jestem ciekaw, jak to ocenia Kasia, ktora spelnia tutaj role sumienia IV Rzeczpospolitej.
    http://wiadomosci.gazeta......odowe.html

  198. Mawar napisał(a):

    trebeg (do Kasi)
    .
    „Stenogramy wyplynely z CBA, ktore
    podsluchiwalo. Wiec z CBA wyplynelo.
    Nic nie zmuszalo do rozsylania na prawo
    i lewo tego co jest tajne. Skoro nie wskazano
    innej winnej temu osoby, to odpowiedzialne jest CBA.
    Ewidentne” !!!
    .
    Naiwne. Prokuratura cały czas prowadzi w tej sprawie sledztwo. Szef CBA ma prawo wysłać informacje do premiera, ministra, szefa innej służby, BBN, prezydenta, marszałków i wicemarszałków Sejmu i Senatu. Do jego oceny należy co, komu i kiedy wyśle. W każdym z tych miejsc są kancelarie tajne. Poczytaj do poduszki ustawę o CBA.
    .
    „… dlaczego Gosiewski nie puscil
    tej ustawy z doplatami Gilowskiej, to Ci odpowiem
    dlaczego jeszcze jej nie ma”.
    Ewidentne !!!
    .
    Naiwnie spiskowe. PiS chciał do dopłat Gilowskiej dorzucić jeszcze hazard internetowy, a to jest bardzo trudne, czego Tusku doświadczy, jeśli się na serio za to zabierze. Monitoring kont bankowych nic nie daje, w e-kasynach można płacić PayPalem, logować się do e-kasyn przez serwery pośredniczące z szyfrowaną transmisją etc. Kiedy PiS oddawał władzę ustawa była konsultowana w resortach. PO zaraz po objęciu władzy mogła ją już dawno uchwalić, a nie kombinować z Ryśkami jak kobyła pod górę.
    .
    „Jak mi udowodnisz, ze przeciek byl z kancelarii
    premiera, to ja zalatwie konfrontacje.
    Ewidentne” !!!
    .
    Znów naiwne, chyba że jesteś przyszłym przewodniczącym sejmowej komisji hazardowej? Ale czy Tusk się na konfrontację zgodzi, ma tyle do stracenia? Gdyby to Kamiński ostrzegł dolnośląską ferajnę Platformy, co rzecz jasna absurdalne, to Rysio już by był świadkiem w sprawie i nie wychodził ze studia TVN24. Można by o tym pomarzyć, gdyby nie te cholerne bilingi i podsłuchane rozmowy. Ferajna zresztą wiedaziała, że ich CBA namierza. Przeciek był z kancelarii premiera (proste następstwo faktów), a do prasy z Sejmu lub Senatu. Kogo Zbysio i Miro znali lepiej, Donka czy Kamińskiego?
    .
    „Jak nie rozumiesz, to sie nie odnos”.
    .

    :) :) :)

  199. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o „Pieknego Tomka” i jego wycieczke samochodowa po pracy, to w USA taka sprawa nie tylko skonczylaby sie wiezieniem oraz wysokim odszkodowaniem w procesie cywilnym, ale takze dymisja szefa. Tutaj panuje albowiem taki zwyczaj, ze sluzbowej wlasnosci nie uzywa sie do celow prywatnych. A wziecie sobie rzadowego samochodu (rzadowego, skoro Pikny Tomek byl funkcjonariuszem wydziału kryminalnego KWP), zlamanie przepisow i spowodowanie czyjejs smierci byloby na czolowkach gazet jako przyklad patologii sluzb. Tomek przyplacilby to wiezieniem, a jego zwierzchnicy posadami.
    .
    Tutaj nasuwa mi sie taka uwaga. Ziobro, obaj Kaczynscy, Kaminski wraz z cala CBA, jak rowniez IPN, to wszystko nie jest „chwast”. To jest degeneracja. Natomiast lagodniejsza nazwa „chwast” przysluguje kulturze politycznej wszystkich Polakow, ktorzy uwazaja, ze mozna sobie rzadowe auto wziac na przejazdzke i lamac sobie przepisy. Nie tylko uwazaja, ale tak postepuja, a inni Polacy patrza na to z poblazaniem i pisza usprawiedliwienia.
    .
    Wychodzi na to, ze policja a pozniej CBA zatrudnia przestepce i nie widzi w tym nic niestosownego. To jest wlasnie chwast.

  200. narciarz2 napisał(a):

    Przez grzecznosc nie zapytam, jak Piknego Tomka ocenia Mawar.

  201. Kasia napisał(a):

    Ja Ci powiem narciarz, że za te czyny sprzed 11 lat Wybiórcza powinna go zgrillować obustronnie. I właśnie to robi.
    .
    „Jak ustaliła „Gazeta”, nie było to pierwsze zdarzenie drogowe z udziałem Tomasza K. Rok wcześniej, 18 września 1997 roku, spowodował inny wypadek. Zjeżdżając z chodnika przy ul. Wielkiej we Wrocławiu, wymusił pierwszeństwo i wjechał w jadącego prawidłowo volkswagena polo. Za to zdarzenie Tomasz K. nie stanął jednak przed sądem. Prowadzący prokurator umorzył bowiem postępowanie przeciwko niemu na okres roku próby, nakazując jedynie wpłatę 100 zł na rzecz Polskiego Związku Niewidomych.”
    .
    Narciarz czy tobie się już całkiem pomieszało? Ja też kiedyś wymusiłam pierwszeństwo, dostałam mandat 200 zł. No i koszta blacharskie. Co to za androny do 9 potęgi. Przed sądem?! Ten artykuł jest tak tragicznie tendencyjny, że aż nie wierzę, że dałeś się wkręcić. Czy ty w ogóle masz samochód?
    .
    Co do drugiego wypadku opisanego zmyślnie jako pierwszy jest napisane, że winni są obaj kierowcy. 22 letni wtedy agent bo jechał podobno 110 km/h, oraz drugi kierowca bo wjechał na czerwonym świetle. A „Sąd skazał Tomasza K. na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 1000 zł nawiązki na rzecz siostry zmarłej kobiety.” Wg mnie winien jest ten co wjechał na czerwonym, ale to nieistotne. Obaj byli winni i został skazany.
    .
    Co mam komentować. Wypadki chodzą po ludziach i nie jest napisane, że w ciągu roku może się zdarzyć tylko jeden, bo inaczej idziesz do pierdla. Być może Wybiórcza by tego chciała w stosunku do każdego Piździelca, no ale bez przesady, nie ulegaj takim nakrętkom.

  202. Mawar napisał(a):

    narciarz 2
    .
    „Wlasnie przeczytalem, ze agent “Pikny Tomek” nie tylko zachowywal sie jak 007 wobec kobiet, ale podobnie do prawdziwego 007 takze spowodowal czyjas smierc i nie poniosl odpowiedzialnosci. Jestem ciekaw, jak to ocenia Kasia, ktora spelnia tutaj role sumienia IV Rzeczpospolitej”.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi…..odowe.html
    .
    Analizując twoje zdjęcia na Picasaweb, powiem, że nie są one zbyt frapujące, a ty na nich wypadasz podobnie jak agent Tomek – te ciemne okulary. A zresztą niech Kasia oceni, czy jesteś w jej fizyczno-polityczno-moralnym typie, zaufam jej gustowi.
    .
    Przechodząc do rzeczy, od razu widać narciarzu, że jestem na emeryturze i swój legendarny ścisły umysł analityczny zawiesiłeś na kołku. Z linku, który podałeś wynika, że:
    .
    INFORMACJA nr 1: (Agent) „Tomasz K. w śledztwie zeznał, że jechał z prędkością 60-70 km/h. Jednak biegli orzekli, że musiał pędzić z prędkością „nie mniejszą niż 110 km/h”. „. (2009-10-29, ostatnia aktualizacja 2009-10-29 16:40) .
    .
    Ponieważ Wyborcza słynie w Polsce z rzetelności ja mam nawyk uważnego jej czytania. Dzisiejsza notka (29-10-2009) o zbrodniach agenta Tomka jest drugą z cyklu, wczoraj była pierwsza . Tytuł żadnej nie wskazuje, że agent Tomek wpadł na samochód który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ani to że zbrodnia Tomka jest przedawniona. Tego dowiemy się z tekstu, ale już nie tytułową tylko małą czcionką. To było dziś. Wczoraj czytamy w Wyborczej:
    .

    INFORMACJA nr 2: „Tomasz K. znacznie przekroczył dozwoloną prędkość (licznik jego samochodu wskazywać miał ponad 160 km/godz.), (2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-28 10:30)
    .
    Podsumujmy: wczoraj GW napisała, że agent Tomek miał wypadek i dziś to powtórzyła. W wczorajszej wersji jechał 160 km/ h i miał jeden wypadek, w dzisiejszej wersji jechał co prawda 110 km/h, ale miał dwa wypadki. :)
    .
    Ponieważ „Jak ustaliła „Gazeta”, nie było to pierwsze zdarzenie drogowe z udziałem Tomasza K. Rok wcześniej, 18 września 1997 roku, spowodował inny wypadek. Zjeżdżając z chodnika przy ul. Wielkiej we Wrocławiu, wymusił pierwszeństwo i wjechał w jadącego prawidłowo volkswagena polo”.
    http://miasta.gazeta.pl/w.....azany.html
    .
    Ponieważ oba zdarzenia miały miejsce we Wrocławiu ponad 10 lat temu to i 28-10-2009) musiała o nich wiedzieć dolnośląska jaczejka Gazety Wyborcza, która pilotuje temat. Na potrzeby serialu rozpisała jednak temat na dwa odcinki, niech się naród delektuje. I to ja zgubiło, zapomniała ustalić prawdziwą „wersję prawdy” stąd wpadka. Rysiu z Jasiem też głupio wpadli.
    :)

  203. Mawar napisał(a):

    narciarz 2
    .
    „Wlasnie przeczytalem, ze agent “Pikny Tomek” nie tylko zachowywal sie jak 007 wobec kobiet, ale podobnie do prawdziwego 007 takze spowodowal czyjas smierc i nie poniosl odpowiedzialnosci. Jestem ciekaw, jak to ocenia Kasia, ktora spelnia tutaj role sumienia IV Rzeczpospolitej”.

    .
    Analizując twoje zdjęcia, ktore wielkodusznie udostepniasz na Picasaweb, powiem, że nie są one zbyt frapujące, ale ty na nich wypadasz podobnie jak agent Tomek – te ciemne okulary. A zresztą niech Kasia oceni, czy jesteś w jej fizyczno-polityczno-moralnym typie, zaufam jej gustowi.
    .
    Przechodząc do rzeczy, od razu widac narciarzu, że jestes na emeryturze i swój legendarny ścisły umysł analityczny zawiesiłeś na kołku. Z linku, który podałeś wynika, że:
    .
    INFORMACJA nr 1: (Agent) „Tomasz K. w śledztwie zeznał, że jechał z prędkością 60-70 km/h. Jednak biegli orzekli, że musiał pędzić z prędkością „nie mniejszą niż 110 km/h”. „. (2009-10-29, ostatnia aktualizacja 2009-10-29 16:40) .
    .
    Ponieważ Wyborcza słynie w Polsce z rzetelności ja mam nawyk uważnego jej czytania. Dzisiejsza notka (29-10-2009) o zbrodniach agenta Tomka jest drugą z cyklu, wczoraj była pierwsza . Tytuł żadnej nie wskazuje, że agent Tomek wpadł na samochód który wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle, ani to ze zbrodnia Tomka jest przedawniona. Tego dowiemy się z tekstu, nie tytułową tylko małą czcionką. To było dziś. Wczoraj czytamy w Wyborczej:
    .

    INFORMACJA nr 2: „Tomasz K. znacznie przekroczył dozwoloną prędkość (licznik jego samochodu wskazywać miał ponad 160 km/godz.), (2009-10-27, ostatnia aktualizacja 2009-10-28 10:30)
    .
    Podsumujmy: wczoraj GW napisała, że agent Tomek mial wypadek i dziś to powtórzyła. W wczorajszej wersji jechał 160 km/ h i miał jeden wypadek, w dzisiejszej wersji jechał co prawda 110 km/h, ale miał dwa wypadki. :)
    .
    Ponieważ „Jak ustaliła „Gazeta”, nie było to pierwsze zdarzenie drogowe z udziałem Tomasza K. Rok wcześniej, 18 września 1997 roku, spowodował inny wypadek. Zjeżdżając z chodnika przy ul. Wielkiej we Wrocławiu, wymusił pierwszeństwo i wjechał w jadącego prawidłowo volkswagena polo”.
    http://miasta.gazeta.pl/w.....azany.html
    .
    Ponieważ oba zdarzenia mialy miejsce we Wrocławiu ponad 10 lat temu to i 28-10-2009) musiała o nich wiedzieć dolnosląska jaczejka Gazety Wyborcza, która pilotuje temat. Na potrzeby serialu rozpisała jednak temat na dwa odcinki, niech się naród delektuje. I to ja zgubilo, zapomniała ustalić prawdziwą „wersję prawdy” stąd wpadka. Rysiu z Jasiem też głupio wpadli.
    :)

  204. Mawar napisał(a):

    Indoor
    „Czy trebeg to jakiś klon Zdzisławia co się wysławia”?
    .
    Nawet jeśli, to są klony słuszne i niesłuszne. Nie spodziwałbym się interwencji żandarmerii Pana Ministra.
    :)

  205. Mawar napisał(a):

    trebeg
    „Szanowny Panie Gospodarzu,
    Drodzy Blogowicze,
    Proponuje powrot do tematu dzisiejszego
    wpisu Gospodarza, z ktorym sie w zasadzie
    calkowicie zgadzam”.
    .
    Szanowny Panie Trebeg,
    … a nie można by prościej? Trzeba tylko napisać: „Walić w kaczy kuper” i od razy mamy na blogu seminarium naukowe z obrony demokracji w Polsce.

  206. uchachany napisał(a):

    Kasia,
    co prawda drugi współwinny wypadku z 1998 ze skrzyżowania Hallera z Gajowicką, ten który wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym świetle też dostał taki wyrok jak agent Tomek

    „8 października 1999 r. Tomasz K. został skazany na rok pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata i 1000 zł nawiązki.
    ….
    Drugi z kierowców identyczny wyrok usłyszał dopiero w lutym 2001 roku, bo wtedy dopiero zakończył rehabilitację. „


    ale dla Narciarza taki wyrok dla agenta Tomka to oczywiście objaw działania chwasta IV RP, bo to wyłącznie on zabił kobietę i powinien bezwzględnie siedzieć.
    Drugi uczestnik wypadku, z identycznie skandalicznym, bo w zawieszeniu wyrokiem według Narciarza nie zasługuje na uwagę.
    A niesłusznie: skoro też mu się upiekło to pewnie też był jakimś pisdzielskim agentem :).

    Narciarz jako modelowy zwolennik prawa nie widzi też nic zdrożnego w tym, że temat wyroku na agenta Tomka jest szeroko omawiany chociaż wyrok uległ zatarciu.

    Co do pierwszego wypadku, omawianego jako drugi, tego z września 1997 roku w którym agent Tomek wymusił pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu GW nie podaje żadnych szczegółów – czy i jakie były obrażenia, jakie były zniszczenia.
    Ale każe wierzyć, że sprawa była aż tak poważna, że oparła się aż o prokuratora.
    Zamiast, jak to zwykle bywa przy stłuczkach zakończyć się mandatem.
    I Narciarz wierzy.
    I czujnie węszy następny objaw działania pisdzielskiego chwasta :).

    Narciarz urodził się zdecydowanie za późno: w walce z faszystowskimi zaplutymi karłami akowskiej reakcji i psami łańcuchowymi imperializmu byłby znakomitym kolegą po fachu niektórych członków rodzin niektórych redaktorów GW :).

  207. narciarz2 napisał(a):

    No prosze, uchachany broni kolegi z pracy. Mozna sie bylo spodziewac.

  208. narciarz2 napisał(a):

    No prosze, Mawar tez lubi zyc w praworzadnym kraju, w ktorym policjant zabiera sluzbowe auto, powoduje wypadek, a przelozeni go potem bronia. Wszystko w najzupelniejszym porzadku. Przedawnione.
    .
    Ale jesli premier sie przejezyczy albo cos powie nie tak, to oczywiscie nie jest w porzadku. Oczywiscie, jesli to nie jest nasz premier.
    .
    W sumie, mozna sie bylo spodziewac. IV Rzeczpospolita w calej okazalosci.

  209. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    Jeśli jest ci głupio ja to rozumiem.

  210. narciarz2 napisał(a):

    No prosze, Kasia tez w szeregu. „Narciarz czy tobie się już całkiem pomieszało? Ja też kiedyś wymusiłam pierwszeństwo, dostałam mandat 200 zł.” Kasia nie zauwazyla, ze ktos zabil czlowieka? Ten ktos jechal kilkadziesiat km/h ponad limit, i ten ktos byl policjantem, i to jest w porzadku? Wypadki chodza po ludziach? A potem ci ludzie sa krysztalowymi funkcjonariuszami jedynie slusznej agencji, i to jest w porzadku? Choc ten ktos spowodowal smiertelny wypadek?
    .
    I kto tutaj zarzucal Gospodarzowi hipokryzje, ze niby ma podwojne miary wobec swoich i obcych? Kasia Sumienie Narodu?
    .
    I nie ma zadnego problemu, tylko Gazeta jest winna, bo napisala niescisle o czyms sprzed 10 lat? Nie liczy sie smierc, ale liczy sie niescislosc dziennikarza? I o to Kasia sie bedzie teraz wyklocac?
    .
    Sumienie Prawicowego Narodu w calej okazalosci. To jest wlasnie ten chwast.

  211. narciarz2 napisał(a):

    W sumie, desant spelnil oczekiwania. To jest wlasnie ten kundlizm prawicy, ktory widac w kazdej ich wypowiedzi.

  212. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    na dalszy ciąg serialu GW o agencie Tomku oczekuję z zainteresowaniem.

    Na razie agent Tomek zdetronizował w GW Ojdyra Rydzyka oraz portal Nasza Klasa, dwójkę dyżurnych wrogów kabareciarzy z Czerskiej.
    Kabareciarzy, bo ich działania w zakresie tropienia dyżurnych wrogów stanowi ładną ilustrację bonmotu Marksa o historii, która lubi się powtarzać: raz jako tragedia, a drugi raz jako farsa :).

    Chociaż gdyby tym panom dać władzę prawdziwszą niż władzę mieszania w będących na duży bakier z logiką umysłach naszych „elytek”, to zapewne można by liczyć znowu na tragedię…

  213. narciarz2 napisał(a):

    Narciarz jako modelowy zwolennik prawa nie widzi też nic zdrożnego w tym, że temat wyroku na agenta Tomka jest szeroko omawiany chociaż wyrok uległ zatarciu.
    .
    Wyrok ulegl zatarciu, ale czyn nie. Czlowiek, ktory zostal publiczna prostytutka jedynie slusznej agencji w sluzbie jedynie slusznej partii, powinien byc rozpoznany w swojej calej okazalosci.
    .
    Przy okazj zwracam uwage, ze czyny komunistow jakos nie ulegly zatarciu, pomimo braku jakiegokolwiek wyroku. I to tez jest w porzadku w oczach prawicy.

  214. narciarz2 napisał(a):

    uchachany, mozesz liczyc na premie, ale dopiero wtedy, gdy Prezes wroci do wladzy. Co sie zapewne nie stanie. Miedzy innymi za sprawa Kaminskiego oraz jego pieknego chlopca, co zapewne rozumiesz pomimo swojej przynaleznosci. Zauwaz przy okazji, ze ta para przysluzyla sie sprawie juz drugi raz. Po raz pierwszy tuz przed wyborami 2007, a teraz tak jakby powtorka.
    .
    W sumie, uchachalem sie setnie nad Twoimi wypowiedziami. Oczywiscie, wszystkiemu winna jest Gazeta. Jakzeby inaczej.

  215. Mawar napisał(a):

    n2
    .
    „No proszę, Mawar tez lubi żyć w praworządnym kraju, w którym policjant zabiera służbowe auto, powoduje wypadek …”.
    .
    Nie zabierał służbowego auta tylko je używał. Był członkiem specjalnej policyjnej grupy ścigającej złodziei samochodów. Nie przypuszczam, aby pragmatyka policyjna nakazywała parkowanie Ttakiego samochodu na noc w policyjnym garażu. To byłoby piramidalnie głupie, tego rodzaju zespoły działają w konspiracji i nie pojawiają się w komisariatach. Z pewnością jechał przez miasto za szybko, to się zdarza, choć nie 160km/h tylko 110km/h, ale ktoś mu na czerwonym wjechał przed maskę. Nie przeszkadza to Gazecie napisać, że to agent Tomek nie zachował należytej ostrożności, nie wspominając, że to drugi uczestnik kraksy spowodował wypadek. Jeśli nawet jedziesz przepisowe 50km/h a ktoś na czerwonym wjedzie ci nagle przed maskę to też dojdzie do wypadku. Ale najwyraźniej miał zostać w mózgu leminga jasny przekaz: agent Tomek zabił kobietę. Jeśli nie dostrzegasz tu manipulacji Gazety to znaczy, że coś z tobą nie tak.

  216. Mawar napisał(a):

    n2

    „Przy okazj zwracam uwage, ze czyny komunistow jakos nie ulegly zatarciu, pomimo braku jakiegokolwiek wyroku. I to tez jest w porzadku w oczach prawicy”.
    .
    Tak, to powód do smutku. Może zabrakło antykomunistycznego Szymona Wiesenthala? Ale gdyby się i pojawił z pewnością byłby zlinczowany przez Gazetę Wyborczą. Dla żandarmerii z Czerskiej komunizm był sexy, a KPP git. Ukąszeni heglowskie to przecież tylko grypa. A jak to było z kolegami komunistów, nazistami? Zupełnie inaczej. W Niemczech nie pojawił się żaden redaktor opiniotwórczej gazety, który by Rudolfa Hessa określił człowiekiem honoru. A przecież i Hess chciał paktować ze swymi przeciwnikami politycznymi, by skrócić nazizmowi męki konania. Nikt tego nie docenił.

  217. uchachany napisał(a):

    Narciarz
    kwestionuje również wyrok sądu na agenta Tomka, bo Narciarz na podstawie relacji GW, co do której sam przyznaje że występuje w niej „nieścisłość dziennikarza” zna na tyle wszystkie okoliczności sprawy, że autorytatywnie orzeka:
    „w USA taka sprawa nie tylko skonczylaby sie wiezieniem oraz wysokim odszkodowaniem w procesie cywilnym, ale takze dymisja szefa.

    Tomek przyplacilby to wiezieniem, a jego zwierzchnicy posadami.”


    Skoro Narciarz
    tak znakomicie wszystko wie, i tak znakomicie zna wszelkie okoliczności sprawy, to może określiłby nam, nadwiślańskim chwastom do jakiego szczebla w świetle tych okoliczności zwierzchnicy Tomka mieliby stracić posady, żeby było sprawiedliwie?
    Starczyłby komendant wojewódzki, czy może komendant główny policji czy od może od razu minister spraw wewnętrznych?

    Narciarza
    napawa również grozą fakt, że Tomek używał służbowego samochodu do celów prywatnych.
    Narciarz
    nie słyszał o przypadkach udostępniania przez pracodawcę pracownikowi samochodu do celów prywatnych, za co pracownik zwykle rozlicza się pokrywaniem kosztów eksploatacji.
    Samochodu tudzież innych dóbr, typu komórki czy komputera.
    Narciarz
    wie doskonale, że w tym wypadku nie miało to miejsca, ponieważ GW o tym nie napisała. Popełniono więc przestępstwo użycia służbowego samochodu do celów prywatnych.

    Reasumując:
    Narciarz
    wie tyle tylko, co przekazała mu GW, ale mu to w zupełności wystarczy, by wydawać autorytatywne sądy, a wytykanie tego nazywa kundlizmem prawicy
    Narciarzowi
    przecież nie są potrzebne żadne szczegóły, znajomość których mogłaby zadać kłam przekonaniu Narciarza o sprawie;
    Narciarz
    potrafi tylko z lubością powtarzać „Agent Tomek zabił, agent Tomek zabił!”
    Narciarz
    wykazuje się mentalnością stalinowskiego prokuratora.
    Narciarz
    wykazuje się kundlizmem, o który poprzez mechanizm projekcji oskarża innych.

  218. narciarz2 napisał(a):

    Nie zabierał służbowego auta tylko je używał. Był członkiem specjalnej policyjnej grupy ścigającej złodziei samochodów.
    .
    Odwozil narzeczona po pracy, uzywajac sluzbowego samochodu.
    .
    Very interesujace, jak desant dwoi sie i troi, zeby odwrocic kota ogonem. Widac desantowi wbito żądlo. A juz szczegolnie smieszy uchachany, ze sluzbowym zapalem odrzucajacy petardy w strone przeciwnika.
    .
    A przeciez teza jest taka prosta. W praworzadnym kraju nie powinno byc tak, ze mlodziutki policjant wezmie sobie sluzbowe auto, wsadzi do niego narzeczona, zlamie przepisy jadac grubo ponad limit predkosci, zabije kogos w wypadku, ktorego by nie bylo, gdyby jechal zgodnie z przepisami, po czym szefowie mu napisza swietna opinie, a on nadal pozostanie policjantem.
    .
    To, czy jemu sie nalezala kara i jaka, to jest jedna sprawa. A to, czy jemu sie nalezalo pozostac w sluzbie policyjnej po drastycznym zlamaniu procedur i przepisow, to jest druga sprawa. A to, ze prawica teraz wyje w jego obronie, bo on jest politycznym slugusem Kaminskiego, to jest jeszcze trzecia sprawa. I tu wloasnie jest pies pogrzebany. A nawet nie tyle pies, co IV Rzeczpospolita.
    .
    IV Rzeczpospolita, straszny kraj strasznych ludzi takich jak Mawar czy uchachany. Kraj, ktory moze sie przysnic po nocy.
    .
    Modlmy sie, zeby tego kraju juz nigdy wiecej nie bylo.

  219. uchachany napisał(a):

    N2
    Nie martw się, tego strasznego kraju już nie będzie.
    Jest i będzie coś co w pełni akceptujesz:
    kraj w którym wyrzuca się z pracy policjanta łapiącego przestępcę z kręgów władzy i w odwecie stawia mu się prokuratorskie zarzuty.
    Kraj ministrów na usługach mafiozów i prokuratorów umarzających zarzuty biznesmenom i politykom związanym z władzą.

    Dzięki Tobie i Tobie podobnym.
    Możesz więc spokojnie kultywować poczucie dumy ze współudziału w tworzeniu takiego kraju.

  220. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany, Ty chyba naprawde jestes w jedynie slusznej sluzbie. A juz na pewno w jedynie slusznej Partii. Tylko oni jeszcze wierza w takie dyrdymaly. Ciekaw jestem, jakie opary wydziela Prezes, ze mu sie udalo tak doglebnie zatruc kore mozgowa wyznawcow? Przeciez on sam nie wierzy w nic z tego, co mowi. Zmienia obietnice i sojusznikow jak rekawiczki, przekreca wlasne wypowiedzi, przeczy zdrowemu rozsadkowi, a wszystko, zeby wrocic do wladzy. Po drodze opowiada niestworzone bajedy, ktore Ty tutaj powtarzasz. Niby inteligentny czlowiek. Jakies chemikalia polykasz, ze widzisz takie rzeczy, jak tu wypisujesz?

  221. narciarz2 napisał(a):

    A zeby Cie pocieszyc, drogi uchachany, to ja specjalnie nie bronie obecnego rzadu. On jest taki sobie. Piszac o znakomitym Agencie 007 nawet nie wiem, pod czyimi rzadami on bezkarnie rozbijal samochody. Bezkarnosc i chaos najwyrazniej wtedy byly podobne, jak pod rzadami dwu potwornych braci, a potem pod rzadami Tuska. I tyle z grubsza napisalem, co powinno Ciebie ucieszyc.
    .
    Natomiast IV Rzeczpospolita czai sie w umyslach ludzi, ktorzy uwazaja, ze Piekny Tomek jest do zaakceptowania, kiedy stoi po ich stronie. Natomiast Lepper, Kaczmarek, Tusk, czy ktokolwiek inny, sa nie do zaakceptowania, jesli stoja po przeciwnej stronie.
    .
    IV Rzeczpospolita to jest kraj, w ktorym wraca haslo „kto nie z Mieciem, tego zmieciem”. Tak mysli i tak postepuje Prezes oraz jego wyznawcy. Przynajmniej dopoty, dopoki sami nie zostana zmieceni. Sa liczne przyklady.
    .
    I dlatego IV Rzeczpospolita juz znamy. Wystarczy wrocic do wspomnien. Straszny kraj, ktory oby nigdy nie powrocil. Tyle mniej napisalem.

  222. narciarz2 napisał(a):

    Tyle mniej wiecej napisalem.

  223. Kasia napisał(a):

    @ Narciarz2
    .
    Zwróć uwagę na zdanie: „Dobra opinia uratowała go”. Tak jest z każdym obywatelem. Został skazany za wypadek, nikt tego nie kwestionuje. 2 lata w zawieszeniu. Czego ty jeszcze chcesz? Każdy o nieposzlakowanej opinii jest łagodniej traktowany przez sąd.
    .
    A jeśli jesteś już taki skrupulatny, to czy mógłbyś przypomnieć twoją opinię na temat szarży marszałka Bronka Komorowskiego 120km/h po Warszawie?

  224. Ewa-Joanna napisał(a):

    Narciarz,
    wlasnie dokladnie tak. IV Rzeczpospolita to stan umyslu, nie panstwa.

    Kasia,
    2 lata w zawieszeniu za zycie i dobra opinia, to naprawde dobry deal!

  225. jasnaanielka napisał(a):

    Nieskalana opinia ma być powodem zaniechania sankcji wobec lekkomyślnego chłopczyka. Skutkuje to dalszą aktualnością nieskalania. Na dodatek sprawa przedawniona i mało ważna. Co innego, gdyby był członkiem jakiejś partii, której nazwy przyzwoity człowiek nie wypowie, bo mu własna przyzwoitość kategorycznie zabroni!
    Bardzo mi się to podoba.
    To jest właśnie PiSowska logika. Kali wysiada.
    Precz od Perełki Kamińskiego!

  226. Zofia napisał(a):

    Właściwie, zamiast kaczki-pluszaka z groźną miną jaką lansuje się na stronie internetowej PiS, , wizerunkiem tej partii winna być plastikowa lala, niczym Barbi – Piknego Tomusia z hasełkiem – „Jestem PiS. Agent PiS”. – ucieleśnienie wszystkich cech IV RP i samego prezesa PiS.

  227. Paweł Luboński napisał(a):

    To jest podobno blog polityczny. Z czego wnoszę, że naczelnym problemem politycznym naszego kraju jest dziś to, czy pewien człowiek był bardziej czy mniej winny wypadku drogowego, w którym wziął udział. Nie szkoda wam czasu?

  228. uchachany napisał(a):

    1997 – pierwszy wypadek (o którym mało co wiadomo oprócz tego że wygląda na stłuczkę. Chyba że poszkodowany, któremu wyjechał włączający się z chodnika do ruchu agent Tomek jechał 160 i też jest przez to współwinny, a obrażenia i zniszczenia były poważne)
    1998 – drugi wypadek (ze skutkiem śmiertelnym)
    1999 – wyrok na agenta Tomka, który jechał za szybko
    2001 – taki sam wyrok na drugiego sprawcę, który wyjechał na czerwonym świetle
    Lata 1997 – 2001 – lata rozkwitu chwasta IV RP i panowania pisowskiej logiki
    A to skandaliczne uwolnienie agenta Tomka od wyłącznej odpowiedzialności za wypadek i wieloletniego więzienia to wina Kamińskiego; załatwił to osobiście jako jego szef w CBA.
    .
    P.S.
    A jak Ci się Jasnaanielko podoba logika fana III RP Zdzisława, wedle której wykorzystanie przez kobietę zwolnienia lekarskiego przy zagrożonej ciąży oraz urlopu macierzyńskiego i wychowawczego to – jako życie dwa lata na koszt społeczeństwa – czyn niemoralny jej męża – posła PiS…?

    ” … ze strony formalnej żona posła Hofmana napewno nadużywa zwolnień zgodnie z prawem ja nie to kwestionowałem i artykultez tylko strine moralna tego przedsięwzięcia, 2 lata zyć na koszt społeczeństwa. Jeżeli jest ktos przewlekle chory to powinien wystapic o inwalidztwo. STRONA MORALNA PANIE POSLE”

    Czy Ty też uważasz, że jeżeli kobieta ma zagrożoną ciążę, to na jej czas oraz na połóg i odchowanie dziecka powinna wystąpić o inwalidztwo?
    I czy każda kobieta, czy tylko żona posłów PiS?
    Żonom posłów innych partii wolno brać zwolnienia lekarskie oraz urlopy macierzyńskie i wychowawcze bez narażenia się na zarzut niemoralności…?

  229. uchachany napisał(a):

    Paweł
    „Nie szkoda wam czasu?”
    .
    Nie szkoda, bo rozważania o tym obrazują mechanizm stosowania i ulegania medialnej manipulacji nakierowanej na podejmowanie decyzji o wyborach politycznych.

    .
    A chyba nie zakwestionujesz tezy, że żyjemy w mediokracji i drogą kształtowania opinii publicznej przez media uzyskuje się wpływ na tę decyzję?
    .
    Przecież reakcje N2 i Jasnejanielki bardzo dobrze to ilustrują: zawieszenie i zatarcie wyroku agentowi Tomkowi oraz pozostawienie go w służbie to wina PiSu, pisowskiej logiki i Kamińskiego :).
    .
    Mając tak bezrefleksyjny „target” media są w stanie wmówić wszystko :).
    .
    Ty sam bodajże swego czasu wykonałeś tu akt apostazji, powątpiewając w święcie tu obowiązującą tezę jakoby PiS dążył do obalenia demokracji i zaprowadzenia totalitaryzmu.
    .
    Byłeś w tym nader odosobniony :)
    .
    Pewnie po prostu nie dorównujesz inteligencją i spostrzegawczością większości tu pisujących :).
    .
    A może – o zgrozo! –
    odsłoniłeś tym sposobem dominowanie w Tobie ” gorszej strony człowieka” lub przynależność „do grup społecznych o niskiej kulturze politycznej i mentalnej.” :)…?
    Kto wie…?
    Brrr…

  230. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawel,
    mnie sie wydaje, ze naczelnym problemem politycznym Polski jest dobrowolnosc i samowolka w traktowaniu istniejacego prawa.

    Bekas,
    z wyspy bezludnej wyraznie widac, ze twoje proste zasady
    Ano ZUPEŁNĄ rezygnację z mieszania się Państwa w gospodarkę.
    ZUPEŁNĄ rezygnację Państwa z mieszanie się w “pomoc” socjalną.
    stosowac tylko na owej wyspie mozna i to w pojedynke, bo jak mi doslesz Pawla ( chyba?) to nie wiem czy juz sie to uda przeprowadzc, zeby mi sie w gospodarke nie mieszal.
    Bo co to znaczy „nie mieszac sie”? Czy to znaczy pozwolic wielkim korporacjom na niszczenie drobnych przedsiebiorcow?
    Czy „niemieszanie sie” w pomoc socjalna, oznaczac bedzie smierc z glodu dla dzieci osieroconych, albo ludzi starych.
    Zakladajac, ze uzyskujecie znaczace zwyciestwo w wyborach – jak ulozycie polityke i jakie zmainy zechcecie wprowadzic?
    Pytanie ludzi o niskie podatki to demagogia i populizm, bo wiadomo, ze podatkow nikt placic nie lubi. Przy pytaniu o podatki powinno byc rowniez pytanie: Czy w momencie straty pracy chcesz otrzymywac zasilek dla bezrobotnych i bezplatne leczenie?
    Wyjasnieniem co do budowy drog mnie nie przekonales, bo juz widze co 100 m bramke z wyciagnieta lapa po myto. Zdaje sie, ze zostanie przekradanie sie po krzakach :)
    Natomiast nie bezzasadnie pytalam o owe stosowanie prawa przez grupy etniczne. Tak sie sklada bowiem, ze w Australii ( i nie tylko!) ten problem wystepuje – na przyklad Aborygeni zadaja zwolnienia z prawa „bialego czlowieka” i stosowania swoich praw plemiennych. I mamy: tradycja plemienia bylo polowanie na dugony, czego im zabroniono w ramach ochrony srodowiska i o co sie klocili dlugo i skutecznie. Zakaz odwolano, wiec w ramach „tradycji” czlonkowie plemienia uzbrojeni w szybkostrzelne karabinki wystrzelali setki dugonow i zostawili je na plazy, zeby sobie gnily. Tradycyjnie do polowania uzywano dzid i bumerangow nie karabinow. Tradycyjnie rowniez dziewczynka po pierwszej miesiaczce uznawana byla za zdolna do wspolzycia. W naszym pojeciu jest to dziecko a za pedofilie groza kary wiezienia.
    No, opowiedz mi jak bys to zorganizowal, bo na mojej bezludnej wyspie to i komunizm wprowadzic mozna ( bez Pawla! :D) jak sobie zazycze. I monarchie.
    O prawach boskich dyskutowac nie bede.

  231. Indoor napisał(a):

    „Rabują banki jak warzywniaki
    Brak ochrony, kryzys i desperacja ludzi potrzebujących pieniędzy – oto przyczyny coraz większej ilości napadów na banki. A w Warszawie bandyci ustanawiają kolejny rekord. Mają na koncie już 20 placówek, a do końca roku zostały jeszcze dwa miesiące. ”
    ” Informatorzy TVN Warszawa podejrzewają, że w zamieszaniu po napadzie pieniądze ginęły już w samym banku. Dowodów na to niestety nie ma.”
    Tego ostatniego nie rozumię. Znaczy po wyjściu rabusia klienci i personel czyścią kase a wszystko pójdzie na konto nic nie podejrzewajacego bandyty? To skąd wiadomo, że bandyta w ogóle istniał?

  232. Ewa-Joanna napisał(a):

    Oj Indoor, glupie pytanie!
    Istnial bo go widac w kamerach.

  233. Indoor napisał(a):

    Zresztą co za defetyzm! Jaki kurdę kryzys znowu! I co znaczy że na Ukrainie umierają na wirus a Ukraińcy wprowadzają ścisłą kontrolę medyczną PRZYJEZDNYCH z Polski? Przecież u nas się nie choruje.

  234. Zofia napisał(a):

    Kurde Felek, ale z tym agentem Tomkiem ma PiS ambaras.
    Desant bez mała zaraz zacznie nam cytować całą dokumentację sądową sprzed lat, byle tyko dać odpór atakom na PiS-agenta.
    Od strony politycznej jest to duperelka, nic nie znaczący facet, który na polecenie partyjne opozycji narozrabiał jako funkcjonariusz państwowy, skrzywdził parę osób i na dodatek dał się zdemaskować, czyli – z niego agent jak z koziej dupy trąba.
    I taki tandetny nieudacznik jest bożyszczem PiS-u.
    Zaiste, dziwne.
    No cóż, de gustibus non est disputandum.

  235. Kasia napisał(a):

    Jakie znowu bożyszcze.
    Po prostu człowiek, któremu udało się kilka akcji, a próbuje się z niego zrobić pajaca, fajtłapę. Mało wiemy o jego akcjach. Jedynie ze słów Kamińskiego. Ja wierzę Kamińskiemu, a wy nie dość, że nie wierzycie bo wybiórcza napisała, że kłamie a Grad przesłał jakieś świstki papieru, to jeszcze mówicie, że jest odwrotnie zupełnie nic nie wiedząc.

  236. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Co masz ze mną począć?
    Hmm…może dziecko? Byłoby postępowo, zostalibyśmy bohaterami „światowej” prasy i dostalibyśmy dofinansowanie „od” UE.
    Same plusy!
    …………………………………………………………………………………….
    Nie wiem co w mojej ocenie obecnych demokracji jest „absurdalne”?
    Przykro mi, że narażam Cie na czytanie moich wypocin, ale faktem jest, że bogactwo zachodniej Europy wzięło się z pracy, nie z dotacji. Faktem jest, że obecnie zachodnia Europa okupowana jest przez socjalizm (jeśli jest to kolejny mój absurd, bardzo proszę o kontrę, może dasz radę) i tonie powoli. Jak KAŻDA demokracja.
    Tu masz, żeby nie przedłużać, odnośnik do artykuliku. Sama KE, nie ja, się „martwi”:
    http://www.money.pl/gospo.....56852.html
    Zwróć też uwagę, że wszystkie „rządy” (raczej nierządy) gaszą ogień benzyną. Zamiast ciąć wydatki, zmniejszać podatki i deregulować gospodarkę, emitują obligacje, czyli zadłużenie powiększają. Po nas choćby potop….
    ……………………………………………………………………………………..
    Kiedy to-to wszystko padnie?
    Nie jestem geniuszem. Wiem tylko, że padnie. Bo to jest oczywiste. Gumę można długo naciągać, ale w końcu pęknie.
    Demokracje są ustrojami niewydolnymi ekonomicznie, więc prędzej czy później padają. UE padnie po jakichś 20-30 latach. Tak sądzę. USA takoż.
    Gdzie widzę światełko? Ano w tym rozpadzie. Po pożarze nowe drzewa w lesie mogą urosnąć. Mam nadzieję, że urosną.
    ……………………………………………………………………………………..
    Faktem też jest, Pawle, że nasza cywilizacja opiera się na monarchiach i chrześcijaństwie. Takie są fakty. Twój „argument”, że teraz same demokracje, gdzie te monarchie, można łatwo zbić, bo monarchie trwały tu duuuużo dłużej, niż demokracje, więcej: kiedyś demokracji wcale nie było. Wyobrażasz to sobie?
    Wolałbym dyskusję na zasadzie: słusznie – niesłuszne. Chyba Ty też?
    Pytałem Cię ostatnio co sądzisz o tym, że demokracja w sensie władzy ludu jest NIEMOŻLIWA, bo jeśli suwerenem jest lud, to KIM rządzi, ale nie odpowiedziałeś. Może teraz odpowiedz, jak system, który z definicji jest i niemożliwy, i jest nieuczciwy, bo przecież ludziom się wmawia, że to oni rządzą, może być jedynie dobry?

  237. Ewa-Joanna napisał(a):

    Bekas,
    a czy juz jakas demokracja utonela?

  238. Bekas napisał(a):

    Ewo-Joanno.
    Punktuję:
    1.
    „Bekas,
    z wyspy bezludnej wyraznie widac, ze twoje proste zasady
    Ano ZUPEŁNĄ rezygnację z mieszania się Państwa w gospodarkę.
    ZUPEŁNĄ rezygnację Państwa z mieszanie się w “pomoc” socjalną. stosowac tylko na owej wyspie mozna i to w pojedynke, bo jak mi doslesz Pawla ( chyba?) to nie wiem czy juz sie to uda przeprowadzc, zeby mi sie w gospodarke nie mieszal.”
    Czyli wszędzie, bo my wszystkie na wyspach, mniejszych, większych mieszkamy!
    To Paweł jest państwowy?
    Zupełna rezygnacja z mieszania się państwa w gospodarkę jest prosta do realizacji. Trzeba tylko chcieć.
    Co zaś do „pomocy socjalnej”, to ja już tutaj ten temat poruszałem. Tu dodam tylko, że wszyscy „pomocnicy” socjalni są odpowiedzialni za upadek tych, którym pomagają.
    Jeden z milionerów amerykańskich opisywał, jak to po wielkim krachu zbankrutował i znalazł się na ulicy. Zaczął prosić przechodniów o papierosa. NIKT mu nie dał. I on, po latach, tym wszystkim podziękował. Napisał, że gdyby ktoś wtedy dał mu papierosa, to on za chwilę zacząłby prosić o drugiego, trzeciego….
    A tak MUSIAŁ wziąć się do pracy. I po jakimś czasie znów stał się milionerem. Pod rozwagę Ci to daję, Ewo-Joanno.
    ……………………………………………………………………………………..
    2.
    „Bo co to znaczy “nie mieszac sie”? Czy to znaczy pozwolic wielkim korporacjom na niszczenie drobnych przedsiebiorcow?”
    Znaczy zostawić WOLNY RYNEK i NIESKRĘPOWANĄ KONKURENCJĘ. Zapewniam Cię, że w tych warunkach ŻADNA korporacja specjalnie klienteli swojej nie podskoczy. Bo jeśli to zrobi, to zaraz się znajdzie jakaś druga firma robiąca to samo taniej. Tyle.
    Aha. To teraz nie ma niszczących korporacji i monopoli????
    Spróbuj no założyć firmę benzynową, energetyczną, telekomunikacyjną, samochodową. Życzę powodzenia!
    ………………………………………………………………………………………
    3.
    „Pytanie ludzi o niskie podatki to demagogia i populizm, bo wiadomo, ze podatkow nikt placic nie lubi. Przy pytaniu o podatki powinno byc rowniez pytanie: Czy w momencie straty pracy chcesz otrzymywac zasilek dla bezrobotnych i bezplatne leczenie?”
    Ale jaka demagogia? W którym momencie?
    Ewo-Joanno. Nie ma czegoś takiego jak bezpłatne leczenie! To jest właśnie DEMAGOGIA! Lekarze, pielęgniarki pensji nie biorą????
    A zasiłki dla bezrobotnych, to nagroda za nicnierobienie. Demoralizacja czysta.
    ………………………………………………………………………………………
    4.
    „Wyjasnieniem co do budowy drog mnie nie przekonales, bo juz widze co 100 m bramke z wyciagnieta lapa po myto. Zdaje sie, ze zostanie przekradanie sie po krzakach :)”
    Ewo-Joanno.
    Wynika z tego, że nie rozumiesz, że na Wolnym Rynku nikt nie będzie stawiał bramek co 100 m. Bo zbankrutuje. Prywaciarz nie buduje autostrady po to, by bramki co 100 m postawić, ale po to by na tym zarobić. Musi się więc liczyć z popytem.
    ……………………………………………………………………………………….
    5.
    „Tradycyjnie rowniez dziewczynka po pierwszej miesiaczce uznawana byla za zdolna do wspolzycia. W naszym pojeciu jest to dziecko a za pedofilie groza kary wiezienia.”
    Dla przypomnienia:
    Władysław Jagiełło poślubił Świętą Jadwigę, gdy ta miała 12 lat.
    ……………………………………………………………………………………….
    6.
    „No, opowiedz mi jak bys to zorganizowal, bo na mojej bezludnej wyspie to i komunizm wprowadzic mozna ( bez Pawla! :D) jak sobie zazycze. I monarchie.”
    Tu się zgadzamy! Na SWOJEJ wyspie możesz u mnie robić co chcesz! Możesz i komunizm wprowadzić!
    Problem tylko w tym, że obecnie tego zrobić nie możesz. Na swojej prywatnej „wyspie” nikt nie może u nas bez zgody urzędasa choćby drzewka wyciąć.
    …………………………………………………………………………………………
    7.
    „O prawach boskich dyskutowac nie bede.”
    Ja też nie dyskutuję. Je się przyjmuje albo nie.

  239. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    agent którego fizjonomię i zachowanie, miejsce zamieszkania i inne takie szczegóły zna cała Polska to dupek a nie agent.

  240. Bekas napisał(a):

    REWELACYJNA WIADOMOŚĆ!
    Już niedługo tacy jak ja przestaną zaśmiecać internet!
    (Pawle. To nie totalitaryzm, prawda?)
    http://nt.interia.pl/inte.....ow,1389232

  241. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, co w twoich ocenach jest absurdalne? Na przykład to:
    .
    „Demokracje są ustrojami niewydolnymi ekonomicznie, więc prędzej czy później padają.”
    .
    O ile się nie mylę, to USA stały się potęgą gospodarczą i są nią do dzisiaj, będąc od swoich narodzin cały czas demokracją wręcz wzorcową. Wielka Brytania zbudowała swoją potęgę, również będąc tylko formalnie monarchią, bo naprawdę rządy sprawował wybieralny parlament. Współcześnie „wschodzące” potęgi gospodarcze, jak Indie i Brazylia, to też demokracje. Jedyny duży kraj, który szybko rozwija się ekonomicznie, a demokracją nie jest, to Chiny. Mimo to jakoś ciemiężeni przez socjalizm Europejczycy masowo do Chin nie emigrują.
    .
    „Co sądzisz o tym, że demokracja w sensie władzy ludu jest NIEMOŻLIWA? Jak system, który z definicji jest i niemożliwy, i nieuczciwy, bo przecież ludziom się wmawia, że to oni rządzą, może być jedynie dobry?”
    .
    Jeżeli coś jest niemożliwe, to nie istnieje, więc nie może być nieuczciwe (to uwaga formalna).
    Nie wiem, kto tobie wmawia, że rządzisz, bo mnie nikt. Aż głupio, że muszę tłumaczyć sprawy elementarne. Jeśli w demokracji naród jest suwerenem, to nie znaczy, że wszyscy obywatele zbierają się na agorze i przegłosowują państwowe decyzje. Znaczy to tyle, że naród jest źródłem władzy, czyli rządzą ci, którzy zostaną do tego upoważnieni przez wyborców, a nie na przykład monarcha z bożej łaski.
    Teraz ty spuszczaj spodnie. Nigdy nie twierdziłem, że demokracja parlamentarna w dzisiejszej formie jest „jedynie dobrym” ustrojem. Twierdzę tylko, że we współczesnym świecie się sprawdza, czyli jest dobra tu i teraz. Nie zawsze była dobra i być może nie zawsze będzie. Ma również wiele wad. Jak każdy inny ustrój.

  242. Bekas napisał(a):

    Ewo-Joanno.
    Nasza, tfu, demokracja szlachecka skończyła się końcem Polski.

  243. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Już niedługo tacy jak ja przestaną zaśmiecać internet!
    (Pawle. To nie totalitaryzm, prawda?)”
    .
    Życzę ci, żebyś nigdy na własnej skórze nie przekonał się, co to jest totalitaryzm. Choć może wtedy nie pisałbyś takich bzdur.

  244. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Jeśli lud jest suwerenem, to nim NIKT rządzić nie może. Tak po prostu.
    Chyba, że jest inaczej. Że lud suwerenem nie jest.
    Tylko CZEMU się mu to WMAWIA???
    Tobie się nie wmawia????
    Poczytaj obowiązującą konstytucję, posłuchaj polityków w trakcie kampanii wyborczej.
    Spuszczam spodnie….
    USA OBECNIE są ekonomicznie wydolne?
    Ciekawe….
    Zdaje się Marks powiedział:
    Żeby zaprowadzić w państwie socjalizm, wystarczy wprowadzić tam demokrację.
    No i to się sprawdza niestety.

  245. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Odpowiedz na pytanie.

  246. Bekas napisał(a):

    Szczerze powiedziawszy nie wiem, jak tam w tej Brazylii jest, więc wpisałem to, co mi Pawle podrzuciłeś, w googlach.
    „Brazylia potęga ekonomiczna”
    I mię wyszedł odnośnik:
    http://wyborcza.pl/1,7684.....ogiem.html
    i
    „Brazylia mogłaby się rozwijać tak szybko jak Chiny i Indie, ale hamuje ją socjalne rozdęcie i postkolonialny system polityczny – mówi były prezydent Brazylii”
    Jak tam jest socjalne rozdęcie, to jest i socjalizm. Więc ta potęga zaraz skruszeje. Tako ja prorokuję.

  247. Kasia napisał(a):

    Zosiu,
    Ja po prostu uważam, że to agent spalony. Dupek brzmi strasznie politycznie.

  248. uchachany napisał(a):

    Zofia
    „agent którego fizjonomię i zachowanie, miejsce zamieszkania i inne takie szczegóły zna cała Polska to dupek a nie agent.”
    bo
    „dał się zdemaskować

    Czy demaskowaniem agenta zajęła się może CBA lub on sam, czy tzw. „wolne media” w ramach walki politycznej z CBA, wspierane w niej kontrolowanymi przeciekami ze służb pozostających pod kontrolą obecnej władzy…?

    Wyobrażasz sobie amerykańskie media ujawniające tożsamość działającego pod przykryciem agenta FBI tylko dlatego, że szefa FBI powołała poprzednia administracja?
    .
    Czy Ty i Tobie podobni nie widziczie, że w ramach walki politycznej popieracie destrukcję państwa i destrukcję walki z przestępczością?
    .
    Odpowiecie że nie, bo przecież
    „… na polecenie partyjne opozycji narozrabiał jako funkcjonariusz państwowy, skrzywdził parę osób i na dodatek dał się zdemaskować, czyli – z niego agent jak z koziej dupy trąba.”
    .
    Wykonując polecenia służbowe w zakresie walki z przestępczością rozrabiał jako funkcjonariusz państwowy.
    Skrzywdził przy tym podejrzanych demaskując ich korupcyjne praktyki.
    Pomyśl jaka krzywda spotyka złodziei czy bandytów łapanych przez policję. Upomnij się i o ich krzywdy. Zakaż policji by nie rozrabiała.

    .
    „z tym agentem Tomkiem ma PiS ambaras.
    .
    Nie.
    Z tym agentem to Ty i Tobie podobni macie ambaras, tylko nie jesteście w stanie tego zrozumieć.
    Wasze poparcie dla walki z CBA za pośrednictwem walki z agentem Tomkiem jednoznacznie demaskuje wartość Waszych deklaracji o państwie i demokracji.
    .
    Dlatego temat ten warto drążyć, bo to papierek lakmusowy, tak dla Was jak i dla środowisk politycznych, którym kibicujecie i które Was inspirują
    Odsłaniajcie się zatem dalej.

  249. Ewa-Joanna napisał(a):

    Bekas,
    przykro mi, ale nie bardzo wiesz po jakim terenie sie poruszasz i wybierasz sobie to co w danej chwili ci do konceptu pasuje.
    Otoz cala ta koncepcja gospodarczo polityczna UPRu jest dobra dla ludzi bardzo mlodych i niedoswiadczonych, tzn takich o ktorych sie mowi: zycia nie zna. Owszem brzmi ta koncepcja pociagajaco, tak jak kazda utopia ale nic poza tym. Jedyne dobro jakie przyniosla to dla swego tworcy i paru alkolitow zapewniajac im fuchy w polityce za pieniadze oczywiscie podatnikow, bo jakos zgodnie ze swoja teoria za darmo robic nie chcieli.

    Na owej przykladowej jednoosobowej wyspie bezludnej twoja koncepcja sie sprawdz, bo w takich warunkach sprawdzi sie kazda. Gdy na wyspie przybedzie mieszkancow zaczna grac rozne partykularne interesy ( zgodnie z twoja koncepcja!) i koncepcja zacznie kulec, poniewaz te interesy beda ze soba czesto sprzeczne.
    Nie bardzo zdajesz sobie sprawe, ze ksztalt naszej obecnej ekonomii to wlasnie wypadkowa dzialan wolnego rynku z niewielkim wplywem panstwa. Owe wielkie korporacje niszczace kazda konkurencje, piramidy finansowe, raje podatkowe nie wziely sie z niczego i nie wziely sie z dzialan panstwa, ale biznesu.
    A ty piszesz milo i simplystycznie, ze wykonczy je konkurencja, bo ktos tam bedzie mial taniej. Otoz nie wykonczy, chyba ze do konkurencji stanie inna korporacja albo wrecz cale panstwo (jak w przypadku Chin). Czy ty w ogole rozumiesz co we wspolczesnym swiecie oznacza korporacja?
    Tak samo pomieszane sa twoje pojecia socjalnosci panstwa ( podejscia do opieki nad obywatelem) i socjalizmu ( jako systemu politycznego). Co prawda nie ty jeden sie na to lapiesz, byc moze dziala tu zasada negacji „demokracji socjalistycznej” i mylisz demokratyczne partie socjalne z „socjalizmem” ubieglej epoki politycznej. Podobne slowa, rozne znaczenia i tresci jakie ze soba niosa.
    Zadalam ci konkretne pytanie – Jak urzadzisz panstwo kiedy dostaniesz wladze? Nie odpowiedziales :)

  250. Bekas napisał(a):

    Ewo-Joanno.
    Dłuższa odpowiedz później. Może jeszcze dziś. Na razie nie bardzo mam jak.
    Jak urządzę państwo?
    Przecież z moich wypowiedzi możesz to łacno wywnioskować.
    Demokrację zlikwiduję i zlikwiduję socjalizm.
    Będzie wolność. I odpowiedzialność.
    Państwo-minimum.
    Się rozmarzyłem…..

  251. Ewa-Joanna napisał(a):

    Bekas, poczekam.
    Wyspie sie i ze swiezymi silami poczytam.
    Dobranoc.

  252. Indoor napisał(a):

    To jest tak, że dowolna, nawet najpiekniejsza idea zamienia się w swoje przeiwieńtwo, wystarczy tylko wdrażać w sposób dogmatyczny lub tylko konsekwentny, ale nie biorąc pod uwagę tradycje danej społeczności.

  253. Zofia napisał(a):

    Uchachany
    agent Tomek specjalnie mnie nie interesuje a jego przebieranki szczególnie.
    To nie ważne kto agenta zdemaskował, ważne jest to, że utajniony agent służby państwowej dał się zdemaskować i to w tak szerokim aspekcie.
    Poza tym agent Tomek i jego działalność nie ma nic wspólnego z państwem prawa i demokracją.
    Przypomina natomiast polski film komediowy o takim jednym, który koniecznie chciał być Bondem. James’em Bondem. I mu nie wyszło.
    *
    Kasiu,
    to nie spalony agent – ale agent nieudacznik, czyli, jak mówię politycznie – strasznie prowincjonalny dupek, który dał się podejść jak pijane niemowlę.

  254. Indoor napisał(a):

    Przepraszam najmocniej, czy was ten agent Tomasz podnieca?

  255. Kasia napisał(a):

    Dał się podejść jak pijane niemowle? Przyznam, że nie kumam Zosiu. Może to rzeczywiście moja głupota, ale proszę rozwiń tą myśl.
    .
    Nieudacznik to osoba której w większości wypadków nic się nie udaje. Skąd twa pewność (objawiona owym strasznym dupkiem), że jest fajtłapą? Znasz sprawy, które rozwikłał czy prowadził w ciągu ostatnich lat? Ja słyszałam o Sawickiej, Marczuk-Pazurze, niewyjaśnionej Kwaśniewskiej. Znasz coś jeszcze?
    .
    Coraz bardziej zgadzam się z uchachanym, że argumenty Twoje i narciarza to argumenty są wyssane z palca, ale słuszne. Poczekamy zobaczymy.
    .
    Jak na razie licznik bije, http://www.aferypo.pl/ . Na tvn już prawie 10 dni temu odtrąbiono, że komisja już wita się gąską a tu nadal cicho. Pewnie przebieg afery której nie było ustalają. A może przy okazji znowu o jakimś wypadku usłyszymy, najlepiej tak żeby Kamiński, JarKacz i Agent Tomek z dziewczyną razem jechali prezydenckim BMW i wszyscy byli pijani, a za nimi jechała reporter Kublik z Wybiórczej i widziała jak się przesiadają na fotelu kierowcy tak by bezczelnie pokazać gdzie mają nasze prawo.

  256. Kasia napisał(a):

    O i jest Pani Kublik, co prawda nie jechała za samochodem ale znalazła aferę.
    .
    http://wyborcza.pl/1,7547.....staje.html
    .
    Co tam afera hazardowa (jakże rozwojowa, świecznik PO, ale co tam), afera stoczniowa (skandaliczny przetarg i krętactwo przedwyborcze), wyciszona afera akcyzowa, afera z podsłuchami, może ktoś się czepi skandalicznego nowooddanego odcinka A4 na którym ponad połowa asfaltu nadaje się do wymiany, przypominam oddanej pół roku po terminie. Ślicznie. Ślicznie u nas jest.

  257. Indoor napisał(a):

    Olbrzymy sukces w Brukseli a Wy tu o jakimś lokalnym agencie.
    ” Z satysfakcją mogę zakomunikować, że osiągnęliśmy kompromis dobry dla klimatu i dobry także dla państw …
    - Ustaliliśmy, ze państwa członkowskie UE będą na zasadzie dobrowolności finansowały szybki start programu klimatycznego w latach 2010-2012 do 2013 roku, kiedy powinien ruszyć program, wynikający z Kopenhagi. W przypadku Polski ta dobrowolność oznaczać będzie poważną kontrybucję, a nie symboliczny wkład….”
    Ciekaw jestem ile i na co. Cel jest oczywisty. Ma być zimniej albo cieplej, ale wilgotniej albo bardziej zielono. Wazne że to po to żeby było.

  258. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    nie rozśmieszaj mnie:
    ….słyszałam o Sawickiej, Marczuk-Pazurze, niewyjaśnionej Kwaśniewskiej….
    To nie są osiągnięcia, ale totalny blamaż.
    Zwłaszcza ta „niewyjaśniona Kwaśniewska”.
    Szalenie mnie interesuje, jak owe „afery” oceni sąd.
    Indoor,
    spytaj Kasi, Mawara i reszty desantu.
    To ich dyżurny temat.
    Ja mam inny do analizy – rozłożony kolejowy transport publiczny, awantury z Niemcami o trasy żeglugowe ect.

  259. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zajmujemy sie agentem Tomkiem a to taki sobie agencik damski. zostawmy go w spokoju
    Sa ważniejsze sprawy Mamy traktat Indoor wspomniał o porozumieniu A teraz zastanówmy sie nad Prezydentem UE.Moze wystawić naszego najlepszego Prezydenta?
    Przypuszczam że porłoby tą kandydaturę i PO I PIS,no i tu na blogu uzyskałby pełna akceptacje i jakże zgodną wymianę zalet kandydata.
    Pozdrawiam

  260. Piotruś napisał(a):

    Ciekawe ile płacą za podłe komentarze w stylu „Co mam komentować. Wypadki chodzą po ludziach”
    Dla tych podłych ludzi śwait rzeczywisty się nie liczy. Jedyne co jest ważne to wirtualna przestrzeń „odnowy moralnej” Przestrzeń w której jedynie MY mamy dobre intencje. A że się nie przekładają na rzeczywistość -coż wypadki chodzą po ludziach. Głównym motywem działania ONYCH jest sianie zła – nawet fundacja dobroczynna musi mieć ukryte drugie dno – przecież ONI inaczej nie potrafią.

  261. Kasia napisał(a):

    @ Piotruś 6:28
    .
    Rozumiem że te gigantyczne pokłady dobrej woli jakie w tobie siedzą nie pozwalają ci się domyśleć Piotrusiu, że mówiąc „wypadki chodzą po ludziach” nie miałam na myśli tej biednej kobiety (bo jakże MY możemy mieć współczucie dla człowieka), która zmarła w wyniku wypadku, a tego policjanta, który był jednym ze sprawców wypadku.
    .
    Otóż Piotrusiu rzecz jest w tym, że policjant został skazany na dwa lata więzienia w zawieszeniu i 1000 zł kary. Nikt tego nie neguje. Za zły czyn został skazany. A narciarz zarzuca mi podwójną moralność bo krytykuję za niekaranie , a nie domagam się tego by agent nie mógł pracować w CBA za to że 9 lat wcześniej był sprawcą wypadku.
    .
    A ten podły komentarz „ile płacą za podłe komentarze” ile kosztuje?
    .
    Rozumiem także, że przeprosiny także będą kosztować.
    .
    Na opisywanie sprawy fundacji zaczekam aż wyjdą jakieś dowody. Pamiętaj, że na każdą akcję CBA wydaje zgodę prokuratura. Nie chce mi się wierzyć by niezależna prokuratura postanowiła odszukać drugie dno fundacji. Nie wypowiadam się, bo nic nie wiem na temat fundacji Pani Damy od Bezy.
    .
    @
    Zosiu ja wcale nie miałam ochoty na temat agenta rozmawiać, uważam to wręcz za szkodliwe, jeno narciarz i Ty sprowokowaliście mnie, a dementi tych waszych pokrętnych ataków nie przeczytałam do teraz. I rzeczywiście zamknijmy temat, bo wszystko wskazuje na to, że jakiś sukces ta para przywiozła.

  262. Piotruś napisał(a):

    Kasiu (9:41) mnie zupełnie nie interesują agenci i fundacje. Pisząc o podłości miałem na myśli stosowanie podwójnej moralności i to nawet nie w ocenie zdarzeń, ale intencji. Popatrz ja napisalem o fundacji dobroczynnej mając na myśli bezinteresownośc, a Ty podejmujesz temat dodając jakąs Panią Damę czyli ukryte drugie dno bezwiednie potwierdzasz słusznośc moich spostrzeżeń.
    “Co mam komentować. Wypadki chodzą po ludziach” – przeciż to jest kometarz – wobec śmierci czlowieka podły swoją lakonicznością.
    Pozatym najbardziej nieskazitelna z wszystkich służb mogła by sobie dobierac mniej skażonych agentów – chyba to miał na mysli Narciarz.

  263. Kasia napisał(a):

    Nie ukryte dno, tylko po prostu nie lubię Kwaśniewskiej.
    I nadal uważam, że lakoniczność nie potwierdza, że jest to podły komentarz. A co do podłych komentarzy nie odniosłeś się do swojego podłego w intencjach komentarza o opłatach za komentarze. Przeprosin też widzę nie będzie.
    .
    A to że CBA powinno dobierać mniej skażonych agentów, być może, ale czy to deprecjonuje dokonania tego agenta? Czy raczej dokonania go oczyszczają (przeszedł metamorfozę)? A jeśli deprecjonuje to dlaczego skoro niewiele wiemy oprócz bluzgów salonu i zapewnień Kamińskiego? Przyjmujemy że ONI na pewno nie mają racji? Tzn. zakładamy, że ten akurat agent jest be. A jest be bo na pewno nie może mieć racji i na pewno jest dupkiem bo jest z CBA Kamińskiego i dał się wykryć przy pomocy mediów salonowych? Czy ten agent to nie człowiek? Co z intencjami w tym wypadku?

  264. jasnaanielka napisał(a):

    A ja całą tę dyskusję ŁUKIEM KURSKIM obchodzę! :D
    Rączki mam opuchnięte, gardło zachrypnięte, płytę w odtwarzaczu… Wróciłam właśnie z koncertu Chóru Aleksandrowa!!!
    Było rewelacyjnie.

  265. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „….słyszałam o Sawickiej …”.
    .
    Każdy słyszał, ale czy każdy pamięta?
    .
    Zapis podsłuchanej rozmowy posłanki Sawickiej

    X: kobieta
    Y: funkcjonariusz

    Y: Dobra Beata, powiedz mi teraz, jak wygląda ta sprawa y… Bo Z mi mówił, że rysuje się jakaś szansa na temat związany ze służbą zdrowia.

    X: Tak

    Y: Ale on jest aktualny? Czy, czy w związku z tym co sie dzieje, to jest już nieaktualny?

    X: W tej chwili to wszystko trochę wyhamowało.

    Y: Mhm…

    X: Natomiast y … ja ma grupę ludzi, to nie jest duża grupa ludzi, bo nas jest troje.

    Y: Mhm.

    X: Którzy mają, tworzą, wiadomo, prawo i tak dalej, ale przede wszystkim mają ogromną wiedzę na temat tego, co będzie w przyszłości, czyli prywatyzacja jednostek organizacyjnych służby zdrowia.

    X: Mhm.

    X: Będzie racjonalizacja sieci szpitali, będą samorządy zbywały majątki trwałe, czyli będą i sprzedawać i przekształcać szpitale w spółki prawa handlowego.

    Y: Mhm.

    X: No wiadomo, że będzie medycyna prywatna, będą szpitale prywatne. Od czego sie będzie zaczynał? Od tego, że trzeba będzie stanąć do przetargu i kupić szpital.

    Y: No dobra, a gdzie tu jest dla mnie interes? Ja zawsze musz od od końca, że tak powiem, gdzie zarabiam?

    X: Gdzie zarabiasz?

    Y: I jak zarabiam?

    X: Po pierwsze, są budynki, przychodnie.

    Y: Mhm…

    X: W centrum miasta.

    Y: No no, ale to jakaś wycena będzie przecież zrobiona.

    X: No, będzie robiona.

    Y: To nie pójdzie, nie pójdzie za jakieś śmieszne, bagatelne .

    X: Mhm, no różnie to bywa, tego jeszcze nie umiemy określić, jeszcze ustawa nie podpisana, aczkolwiek, jak to ruszy to będą ci mieli farta, którzy pierwsi będą wiedzieć.

    Y: Mhm…

    X: I dlatego (treść niezrozumiała) to nie chodzi o to, aby zła przychodnia i stary budynek.

    Y: Mhm…

    X: Do zagospodarowania tylko chodzi, przede wszystkim o ziemię prawda?

    Y: Mhm, mhm.

    X: Ale tak, jak na przykład u mnie, na zachodzie są y… szpitale, sanatoria w pięknych obiektach, również zabytkowych, które będą przekształcone na domy wczasowe, na zakłady opieki długoterminowej.

    Y: To dla mnie jasna sprawa, jeżeli będzie dobra wycena, no to wiadomo, nie ma o czym mówić. A co dalej?

    X: Moja grupa chce się przede wszystkim to co ja mówię do nich, a oni mnie słuchają. Nas interesuje Warszawa.

    Y: Mhm, mhm.

    X: Duże miasta, potem po prostu.

    Y: Ale ja rozumiem, że sprzedaż będzie y… obwarowana przepisami związanymi z tym, że w dalszym ciągu w tych budynkach należeć będzie mhm, trzeba będzie prowadzić działalność związaną ze służbą.

    X: Niekoniecznie.

    Y: Niekoniecznie?

    X: Nie niekoniecznie, najpierw będzie dochodziło do likwidacji.

    Y: Mhm, aaa.

    X: Do przekształcenia, a później do zbycia.

    Y: Aha.

    X: Natomiast, jeżeli będzie y…, na przykład, ze szpitala czy przychodni tworzona spółka prawa handlowego, to przejmujesz i budynek i strukturę i ludzi.

    Y: No dobrze…

    X: Uwierz mi, że.

    Y: …ale to mówimy teraz o gołych przepisach, które będą regulowały coś takiego, natomiast gdzie wcisnąć nas, jak wcisnąć nas?

    X: No, wy byście byli właścicielami.

    Y: No przy… no właśnie.

    X: Właścicielami szpitala, przychodni i tak dalej.

    Y: No, ja to rozumiem, dlatego się pytam ja to zrobić?

    X: No to od tego będziemy my.

    Y: Aha aha.

    X: A co by powiedzieć, dzisiaj to tak mówię oczywiście …

    Y: Jasne

    X: …ogólnikami, natomiast do tego typu spraw będzie pierwszy macher, frontmenka, partnerka z mojej grupy, a dzisiejsza (…………)

    Y: Związanej ze służbą zdrowia, tak?

    X: Tak, lekarze.

    Y: Aha, aha.

    X: Z tym, że maja ze sobą pracę jako ordynatorzy, dyrektorzy ZOZ-u, dzisiaj są parlamentarzystami.

    Y: Mhm.

    X: I jeżeli pojawia się naprawdę, to nie jest (treść niezrozumiała) ale coś na czym można zrobić biznes, no to dlaczego nie. My mamy jedne możliwości, wy macie drugie możliwości.

    Y: Mhy.

    X: Będzie oferta, będzie propozycja, będzie wprowadzenie, porozmawiamy o tym, co być może będzie w przyszłości, zaproszę was, pogadacie, oni powiedzą co można, jaki biznes, a wy określicie czy to…

    Y: Jasne, mhy.

    X: … jest fajne czy nie.

    X: No ale wiesz.

    Y: Świetnie.

    X: Jest taki, dla przykładu, szpital górniczy, na przykład, przy KGHM-ie, ja już dzisiaj wiem, że ten szpital będzie prywatyzowany, świetne wyposażenie kardiologiczne, świetny zespól lekarzy.

    Y: Mhm.

    X: To jest zakład pracy, funkcjonuje to jest na lata (treść niezrozumiała).

    Y: Mh, mh, mh.

    X: Natomiast jak to zrobić, to wszyscy czekają na ustawę.

    Y: Mhm.

    X: A ustawa miała być w sierpniu, ale Religa jej nie wprowadził, no bo wiadomo, co się w parlamencie dzieje.

    Y: Mhm.

    X: Natomiast w momencie, kiedy ruszy nowy parlament, on ruszy od grudnia podejrzewam, że przez pierwsze pół roku, gdzieś koło maja, czerwca, można spodziewać się, że machina ruszy.

    Y: Mhm.

    X: Biznes na służbie zdrowia będzie robiony.

  266. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „Marczuk-Pazurze, niewyjaśnionej Kwaśniewskiej….
    To nie są osiągnięcia, ale totalny blamaż.
    Zwłaszcza ta “niewyjaśniona Kwaśniewska”.
    Szalenie mnie interesuje, jak owe “afery” oceni sąd”.

    .
    1/ Marczuk-Pazura wpadła bo złożyła propozycje „załatwienia” przetargu przy prywatyzacji Wydawnictw Naukowo- Technicznych (WNT). Aresztowany został prócz Marczuk-Pazury także dyrektor WNT. Marczuk-Pazura wyszła za kaucja 600 tys. zł, kaucje nałożył sąd. Na tę operację CBA pozwolenie wydała prokuratura.
    2/ Śledztwo w sprawie domu Kwaśniewskich zlecił prokuraturze katowickiej minister Czuma (PO). Prokuratura poprosiła CBA o dokonanie operacji specjalnej, tzw. zakupu kontrolowanego. Cały czas gospodarzem śledztwa jest prokuratura w Katowicach.

    Dla elyt to pewien dyskomfort, trudniej już robić przekręty zupełnie bezkarnie i bezczelnie, jak w złotych latach 90. Stąd atak na CBA.

  267. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „… to nie spalony agent – ale agent nieudacznik, czyli, jak mówię politycznie – strasznie prowincjonalny dupek, który dał się podejść jak pijane niemowlę”.
    .
    Jeszcze raz wyjaśnię, na poziomie IQ=85, bo ciągle nie masz klopoty.
    1. Agent Tomek przez kilka lat obracał się w tzw. „środowisku”. Musiał tak robić, jeśli miał być skuteczny.
    2. Koszty tego są takie, że zostawił za sobą ileś zdjęć i kontaktów, fałszywą tożsamość, miejsce służbowego zamieszkania w pobliżu elyty, czyli w pewnym warszawskim apartamentowcu.
    3. Elyty aby wziąć odwet robią dziś zbiórkę, co kto ma na Tomka: zdjęcie, nagranie, wspomnienie, jakaś prawdę, półprawdę, wypadek drogowy etc.
    4.To wszystko kupują tabloidy i Gazeta Wyborcza w ramach walki o wolność dokonywania przekrętów i/lub z nieuświadomionego odruchu nienawiści do państwa.
    5. Podobni agenci (np. CBŚ) działają w środowiskach handlarzy narkotyków i niektórzy z nich też zostawili za sobą wspomnienia, tyle że kryminaliści nie idą do gazet, jeśli planują zemstę to w formie mokrej roboty. Agent Tomek też pracował w CBŚ i może niektórzy kryminaliści chętnie by się nim zainteresowali, więc ujawnianie jego danych jest nikczemnością i zwykłą głupota.
    6. Twoja nienawiść do państwa składa się z kilku elementów: jest cechą osobniczą, ma związek z twoją przeszłością, a w pewnym względzie także z historią Polski w czasach nowożytnych (nienawiść do zaborców przekształciła sie w niecheć do władzy w ogóle).
    7. W Niemczech takie dyrdymały jak wypisujesz kwalifikowałyby cię do psychiatryka. Jeśli tolerujesz łapówkarstwo, szwindle prywatyzacyjne, oligarchizację państwa to nie narzekaj choćby na brak autostrad, to przykład pierwszy z brzegu.

  268. uchachany napisał(a):

    Rząd robi dobrze Rychowi:
    http://www.rp.pl/artykul/.....troli.html
    Od początku listopada 2009 roku hazard w 100 proc. będzie nadzorowany przez Służbę Celną, którą jednocześnie pozbawiono realnych możliwości skutecznej walki z patologiami w tym sektorze” – alarmuje w liście do premiera Donalda Tuska Związek Zawodowy Celnicy Pl.

    Ten dramatyczny apel to efekt zmian w ustawie o Służbie Celnej obowiązujących od 1 listopada. W ich efekcie całkowitą kontrolę nad kasynami i punktami z automatami do gry (jest ich ok. 50 tys.) przejmuje 16 tys. funkcjonariuszy celnych. Do tej pory kontrolowali oni jednorękich bandytów tylko pod kątem ich legalności. Wszystkie inne aspekty ich działania sprawdzały służby skarbowe.

    Problem w tym, że celników nie wyposażono w odpowiednie uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze. – Bez nich skuteczna walka z patologią będzie fikcją – ostrzegają.

    – Nie możemy prowadzić obserwacji, wywiadu ani gromadzić informacji np. o oszustach. Bez tego kontrolowanie salonów gier będzie mało produktywne – mówi „Rz” Sławomir Siwy, przewodniczący Związku Zawodowego Celnicy Pl. – Zostaliśmy odcięci od informacji operacyjnych innych służb.

    Dlaczego rząd, który w ostatnich dniach wydał wojnę hazardowi, nie uzbroił celników w narzędzia do walki z nielegalnym hazardem? – W pierwotnym projekcie ustawy był zapis dotyczący wyposażenia Służby Celnej w uprawnienia operacyjno-rozpoznawcze. Został wykreślony przez ministra finansów po tym, jak negatywnie zaopiniowało go Kolegium ds. Służb Specjalnych – przyznaje „Rz” Witold Lisicki, rzecznik Służby Celnej.
    A ciemny lud się cieszy jak to dzielny szeryf Donald rozprawia się z hazardem…

  269. narciarz2 napisał(a):

    Najbardziej mi sie podobaja wpisy uchachanego, ktory stwarza swoja wlasna rzeczywistosc. Uchachany na pewno jest gdzies w kierownictwie Partii i podobnie jak Przezes, wstajac rano widzi na ulicach czolgi, ZOMO, i zmotoryzowane kolumny dziadkow z Wehrmachtu. Po czym uchachany opisuje tu na blogu swoje wrazenia z zycia w totalitarnym kraju rzadzonym przez satrape Tuska.
    .
    Kasia zapytala, zapewne usmiechajac sie pod wasem: A jeśli jesteś już taki skrupulatny, to czy mógłbyś przypomnieć twoją opinię na temat szarży marszałka Bronka Komorowskiego 120km/h po Warszawie?
    .
    Prosze bardzo. Uwazam, ze im wyzej stoi polityk albo funkcjonariusz, tym surowiej powinien byc karany za naruszanie prawa. Uwazam, ze policjanci, ktorzy go zatrzymali, po zobaczeniu legitymacji „R” pokazanej przez kierowce, powinni z mocy prawa czterokrotnie powiekszyc mandat. Slowo „przypomniec” jest jak najbardziej na mmiejscu, bo taki wlasnie komentarz wpisalem u Palikota natychmiast po wydarzeniu.
    .
    Teraz Kasia moze przyczesac wasy oraz poprawic krawat.

  270. Mawar napisał(a):

    Indoor
    .
    „Ciekaw jestem ile i na co. Cel jest oczywisty. Ma być zimniej albo cieplej, ale wilgotniej albo bardziej zielono. Ważne że to po to żeby było”.
    .
    Nie chcesz ocieplenia klimatu, stopienia lodów, podniesienia poziomu mórz? Balaton byłby zatoką, Węgry znów miałby dostęp do morza, stocznie budapesztańskie zamówienia, a sami Węgrzy już zawsze świeże morskie ryby, pełne zdrowego kwasu tłuszczowego omega-3. Ja jestem zdecydowanie za tym, żeby Bałtyk dotarł do Warszawy – lubię morskie ryby. Łosoś bałtycki to poezja, znacznie lepszy od norweskiego. Nie mogę się doczekać tego ocieplenia.
    :)

  271. jasnaanielka napisał(a):

    Mam wrażenie, że duch Bernarda krąży nad blogiem :) :D :lol:
    Dobranoc.

  272. narciarz2 napisał(a):

    Po przeczytaniu niektorych wpisow szanownej prawicy zaczynam podejrzewac, ze szanowna prawica zostala okuta w powiciu. Prawica czeka na Mesjasza, ktory uwolni prawice z dybow. Mesjasz pokazue sie co pewien czas w telewizji pod postacia Ulubionego Polityka. Ulubiony Polityk to taki osobnik, ktory zza szkla, patrzac prosto w oczy, obiecuje, ze zrobi porzadek i wtedy bedzie dobrze. Prawica wierzy Ulubionemu Politykowi, bo prawicy jest zle, i prawica wie dlaczego. Dlatego mianowicie, ze Ulubiony Polityk chwilowo nie rzadzi, a powinien.
    .
    Ulubiony Polityk to nie musi byc Prezes. Ulubiony Polityk to jest taki polityk, ktory jeszcze nie zdazyl rozczarowac prawicy. Mozna smialo zalozyc, ze po dojsciu do wladzy Ulubiony Polityk zamieni sie w Znienawidzonego Polityka. To tylko kwestia czasu. Ulubiony Polityk musi rozczarowac prawice, bo oczekiwania prawicy nie sa do spelnienia. Nie da sie wszystkich wziac za morde. Nawet komunistom sie nie udalo. Wiec nie uda sie to takze kolejnemu wcieleniu Ulubionego Polityka.
    .
    Niemniej jednak, prawica chcialaby sprobowac po raz kolejny. Zawsze jest nadzieja, ze moze tym razem sie uda.

  273. narciarz2 napisał(a):

    Podobno PRemierowi opadlo. Tak podala Gazeta.Prawico, do ataku! Moze tym razem sie powiedzie.

  274. narciarz2 napisał(a):

    Jestem rozbawiony, ze oto prawica broni Agenta Tomka. Czlowieka, ktory zlamal przepisy, rozbil sluzbowe auto, zabil niewinna osobe, i pozostal w sluzbie. Nie moze byc nic zabawniejszego, niz wyznawcy Prezesa broniacy pana Tomasza. Przypomnijmy, ze Prezes wywalal ludzi z roboty, bo znalezli sie „w kregu podejrzenia”. I to wystarczylo. Ale w przypadku faceta, ktory swoja nonszalancja spowodowal smiertelny wypadek, wszystko jest najzupelniej w porzadku. To nie wystarcza. Taki czlowiek moze i powinien pozostac funkcjonariuszem.
    .
    Nie moze byc lepszej demostracji moralnej nedzy wyznawcow Prezesa.

  275. uchachany napisał(a):

    Narciarzu,
    nie upadaj na duchu: Twoja ukochana Wybiórcza podając w jakiej sprawie sądowej występował agent Tomek wystawiła go skutecznie, możesz więc liczyć na to, że jakiś rozsierdzony za wtrącenie do więźnia bandzior zlokalizuje jego prawdziwą tożsamość i pomści siebie i Ciebie karząc agenta Tomka śmiercią za jego liczne zbrodnie o charakterze kaczofaszystowskim.
    Karm się tą nadzieją.

  276. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    no, opowiadaj! ;)

  277. Indoor napisał(a):

    Mawar! Ja na temat ocieplenie/oziebienie klimatu mam zdanie odrębne. Dla mnie jest oczywiste, że klimat się zmienia, oczywiste jest że zmiany mogą być drastyczne, do tego stopnia, że mogą spowodować olbrzymie migracje narodów, może być też oznaczać to koniec religii i etyki jakich znamy (np. zjedzenie przez głodnego – bezdomnego może być uznany za coś naturalnego i korzystnego z punktu widzenia społeczeństwa). Oczywiste jest też że działalność ludzkości oddziaływuje na klimat – jesli bowiem trzepotanie skrzydełkiem motyla w Afryce może w efekcie spowodować huragan w Ameryce, to wycięcie bez mała wszystkich lasów tropikalnych lub odwławianie takiej ilości biomasy w postaci kryli i podobnych stworzonek w celu przerobienia na parówki cielęce nie będzie obojętne na ekosystem więc i w efekcie na klimat . Czy ten wpływ człowieka przyspiesza te zmiany klimatu czy spowalnia nie wiem. Uważam, że niezaleźnie od tego (czy spowalnia czy przyspiesza czy jest obojetne) o odtworzenie ekosystemu społeczeństwa powinne walczyć w skali globalnej i koszty powinne być rozłożone w sposób które optymalizuje efekt. Nie będę wchodził w szczegóły, ale na przykład jest dla mnie oczywiste że styl zycia proponowany przez Amerykę, która była jednym z głównych czynników mobilizujących masy w walce o demokrację jest nie do utrzymania nawet w Ameryce a tym bardziej w skali globalnej (w Chinach).
    Uważam też ( i to łaczę dwa watki) że jesli jest prawdą ( a świadczą o tym dokumenty dostepne na stronie departamentu skarbu USA) tylko 5 największych banków amerykańskich wyemitowało takiej ilości fałszywych pieniędzy o jakich jest mowa we wspomnianych dokumentach, ponad 200 bilionów (po am. trylionów) dolartów, to żadne mechanizmy fiskalne nie mogą być skuteczne w stosunku do największych społeczeństw, które powinne ponieść największe koszty, głównie społeczne w postaci zmiany trybu zycia lub rezygnacji z ambicji.
    Dlatego sobie pokpiwam z dowolnych zwycieństw odnośnie wykupienia się od walki z czymśtam.

  278. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Twoja argumentacja odnośnie agenta Tomka utwierdza mnie w przekonaniu, że nie tylko partie PO i PiS w niczym się nie róźnia, ale również ich zwolennicy w chwili zagrożenia wydumanego stosują blizniaczy sposób argimentacji – naciaganie z wykręcaniem.

  279. narciarz2 napisał(a):

    naciaganie z wykręcaniem.
    .
    Swoje opinie oparlem na dostepnych mi informacjach. Jesli informacje sie nie potwierdza, to oczywiscie bede musial swoje opinie zmienic. Jesli informacje nie zostana anulowane, to moje opinie podtrzymam.
    .
    A teraz prosze wytlumacz, gdzie ja naciagam jak rowniez wykrecam? Opinia, drogi Indoorze, to jest opinia. W jaki sposob opinia moze byc naciagnieta albo wykrecona?

  280. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany czasami sie ujawnia jako zwyczajny prawicowy opluwacz. Tutaj jest przyklad:
    http://kuczyn.com/2009/10.....ment-85158
    .
    Uchachany otoz sugeruje, ze ja zycze agentowi Toaszowi smierci: możesz więc liczyć na to, że jakiś [...] bandzior [...] pomści siebie i Ciebie karząc agenta Tomka śmiercią
    .
    Otoz, moj drogi uchachany, zaczynales jako niby to wesolek, ale stopniowo wychodzi z Ciebie Twoja natura oszczercy. Ja krytykowalem funkcjonariusza za jego niewatpliwe przewinienia, trzymajac sie zarowno dozwolonej formy jak tez tresci, jaka nalezy zachowywac w publicznej wypowiedzi.Ty natomiast wmawiasz, ze to bylo nawolywanie do zbrodni albo do samosadu.
    .
    W tym momencie nalezy wrocic kilka lat wstecz i przypomniec nazwisko „Narutowicz”. Ja nie studiowalem tamtych czasow, ale w szkole mnie uczono, ze prawica poprzez histerie doprowadzila do zbrodni. Przygladajac sie dzisiejszej prawicy, a w szczegolnosci Twoim wypowiedziom, mozna zrozumiec, jak do tego doszlo. To Ty jako pierwszy sprowadzasz rozmowe do pogrozek i insynuacji. To Ty posuwasz sie poza granice, poza ktora zaden przyzwoity czlowiek nie powinien sie posunac.
    .
    I w ten sposob wreszcie ustalilismy, kim jestes. To bylo oczywiste od samego poczatku, pomimo ukrywania sie za dowcipami. Wiec nie powinno zaskakiwac.

  281. jasnaanielka napisał(a):

    Ewo_Joanno; Co tu opowiedzieć… Jeśli przyjadą do Australii, wybierz się na koncert, nie zważając na cenę biletu. I tak będzie taniej, niż na galę boksu zawodowego!!! To dopiero szok cenowy!
    Z pewnością nie uznasz wieczoru za nieudany.
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  282. jasnaanielka napisał(a):

    narciarz2 – 6:57 ; Moje uznanie za ten tekst.
    To należało wreszcie wyraźnie zaakcentować.

  283. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Twoje informacje to rozumie histeryczne tradaam mediów i egzaltowanych fanek które tal na prawdę mają złe, że nie ich inwigilowano.
    Prawda zaś jest taka, że niezamierzone spowodowanie czy przyczynianie się do czyjejś śmierci jest przez prawo w przpadku osób niekaranych dosyć łagodne i również opinia publiczna , o ile tylko media nie mają interesu w rozpetaniu histerii, traktuje pobłaźliwie. Uważam, że słusznie, chociaż diabeł zwykle tkwi w szczegółach.
    Lokalna policja jest znana z kolei raczej z tego, że swoich broni i często wybroni za wszelką cenę, czasami robiąc z ofiary wypadku – sprawcę. Oczywiście w 99% wypadków policja może mieć rację i postepować sporządzając opis wypadku i interpretując przepisy – słusznie i sprawiedliwie, znane 1% to głosne przypadki dotyczące sytuacje gdy wymiar sprawiedliwości potrakotował ofierę policjanta, prokuratora, sędziego itd. w sposób haniebny.
    W przypadku wypadku agenta nie wiemy dokładnie jak było, z tego co ja czytałem gościowi ktoś wjechał w bok jadąc na czerwonym lub właczył się do ruchu w sposób nieprzepisowy (już nie pamietam), winą agenta było że jechał za szybko. Tu znowu co znaczy za szybko i co znaczy na czerwonym luyb w sposób nieprzepisowy. Bo z tym też może być różnie. Już nie mówiąc o mediach.
    Mój samochód do tej pory raz miał niezamierzony kontakt z człowiekiem.
    Na mój stojący przed pasami dla pieszych (tuż przy budynku telewizji łódzkiej) samochód wpadły dwie mocno pijane panie, jedna bez butów, które trzymając się za ręce biegły na jezdni pod prąd do tramwaju. Coś im się GPS zepsuł bo wpadły prosto na mnie, jedna wlazła ma maskę i rozkwasiła sobie buzię prosto na szybie (wyglądała jak ten gość w Jozin z Bazin), druga się odbiła od maski i sobie łeb rozbiła na asfalcie, spora kałuża krwi została zanim pogotowie przyjachało i je pozbierało. Przyjechała też policja i (a jakże) telewizja. Policjanci sobie w radiowozie gdzie ja też siedziałem bo przesłuchali, protokół sporzadzali itd. rozmawiali ze sobą mniej więcej tak „Co oni kurdę tak kręcą i kręcą?” drugi na to „To ty kurdę nie wiesz, że dla nich najcięższy wypadek to ten do którego jest im najbliżej?”. I rzeczywiście w wieczornych wiadomościach dali relację („Dziś najcięższy wypadek w Łodzi wydarzył się …”) taką, że kolega który oglądał wsiadł do samochodu z takim niezbędnikiem (szczoteczka, maszynka do golenia, papierosy i podobne) i pojechał do artesztu śledczego.
    Ja nie wierzę mediom. Okolicznoisci wypadku nie znamy, a Ty w swojej interpretacji nieco naciągasz i wykręcasz fakty (np. „zabił niewinna osobe”). Jesli prawda jest taka, że w bok trafił samochód jadący wbrew przepisom, to tamten zabił a nie ten agent. Może „przyczynił się do śmierci”. I to nie wiadomo czy na pewno czy też tylko w sensie kodeksu ruchu drogowego.
    I jeszcze jedna rzecz: nie wiem czy słusznie przypisujesz histerię prawicy (rozumie, że jako prawica traktujemy zamordyzm z podtekstem narodowym). Ja PiS nie lubie i nie pochwalam wielu ich praktyk, ale nie słyszałem w tej kaczystowskiej propagandzie akcenty nawet z daleka przypominające hasła naszego Gospodarza o opozycji jako „chwaście” i o jej „wyrywaniu”. Histeria to jest teraz.

  284. Zofia napisał(a):

    Mawar
    po pierwsze:
    napisał:
    Zofia
    “….słyszałam o Sawickiej …”.

    a ja zwracam uwagę, że to nie ja ale Kasia.
    Po drugie:
    Nie interesuje mnie zapis podsłuchiwanych rozmówek i tych mhm mhy, jakie wiódł agent Tomuś z kobitkami.
    Poi trzecie,
    w sprawach kobitek uwodzonych przez agenta Tomusia, to ostatecznie wolę poczekać na decyzję sądów. Twoje opinie w tej materii mnie najzupełniej nie interesują.
    Po czwarte,
    nie pisz slangiem Twojej firmy, ale po polsku. Taki z ciebie funkcjonariusz, jak Tomuś, czyli jak z koziej ….
    *
    Co do reszty stwierdzeń, to jeśli wizyta u psychiatry, to na pewni nie moja, ale Twoja.
    Jeżeli to, że nabijam się z niedojdy CBA, czyli agenta Tomusia ma być moim objawem nienawiści państwa (polskiego, jak mniemam), pochwałą łapówkarstwa ect. – to rzeczywiście stan paranoi w PiS wymaga jak najszybciej konsultacji specjalistów.
    *
    Widzisz Mawar,
    ale ja nie znam uczucia – nienawiść. Jest mi najzupełniej obce.
    Są rzeczy, ludzie czy wydarzenia których po prostu nie lubię. Są sytuację, które mnie mierzą lub w których po prostu czuję się źle. Nie kryję się z tym zupełnie.
    W życiu staram się mieć ich jak najmniej i na ile potrafię, zmieniam lub modeluję swoje otoczenie, tak bym czuła się w nim dobrze i bezpiecznie.
    Swój komfort psychiczny cenię wysoki, na równi z poczuciem osobistej wolności.
    Ty, niestety nie siedzisz w mojej psychice, nie znasz jej i oceniasz mnie wg swoich doznań. Być może Ty wiesz co to nienawiść, ja nie.
    I nie mam zamiaru dopuścić do tego, by kiedykolwiek zatruwała moje serce.
    Bardzo cenię sobie harmonię stanów emocjonalnych i na skrajności raczej sobie nie pozwalam.

  285. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    ja tam z tych wszystkich wypowiedzi zrozumialam, ze byly dwa wypadki. Jeden z ta kobieta rozjechana a drugi z czerwonym swiatlem i samochodem. Za kobiete dostal 2 w zawiasach a za czerowne swiatlo nic, bo wina byla tej drugiej osoby. A jezeli byl jeden wypadek, to znaczy, ze wszyscy kreca! :)

  286. jasnaanielka napisał(a):

    Tu znowu co znaczy za szybko i co znaczy na czerwonym luyb w sposób nieprzepisowy. Bo z tym też może być różnie.
    Indoor! czy ty czytasz to, co napisałeś?
    Za szybko, to za szybko i kropka.
    Na czerwonym, to znaczy, że jechał sobie, kiedy paliło się czerwone światło.
    Za szybko i na czerwonym. To chyba proste, jak drut…

  287. Indoor napisał(a):

    Jasnaanielko! Proste jak konstrukcja cepa drut jest tylko w określonych okolicznościach. Ja widziałem już tak pokręcony drut, o jakim Ci nawet nie śniło.
    Co do „za szybko” zauważ, że może być
    1. za szybko, bo na danym odcinku obowiązuje ograniczenie.
    2. za szybko, bo co prawda poniżej ograniczeń ale prędkością nieprzystosowaną do warunków drogowych
    Ja nie mam zbyt duzo doświadczeń, bo osobiście tylko chyba raz zapłaciłem mandat za zbyt szybka jazdę a raz mi kazali sto razy napisać, że „nie będę przekraczał ograniczeń prędkości” (to akurat ja im zaproponowałem ale przystali) ale ja już widziałem wlepiony mandat za jazde prędkością 30 km/h (bo była tabliczka na 20, a spokojnie według mnie mozna było zasuwać nawet 40 bez żadnych konsekwencji). Widziałem też przenośne tablice ruchu drogowego (to akurat w czasach komuny i była to tablica zakazu skretu w lewo) którą rozstawiono jak im brakło kasy na 1/2 litra, po czym go zwijano. Więc tak na prawdę okreslenie „za szybko” jest względne i jesli jest to tożsame z zabójstwem, to najbardziej istotne są te niuanse których nie znamy.
    Z czerwonym światłem to trochę oczywiście inaczej i ja popieram bezwzględne egzekwowanie wskazań sygnalizacji świetlnej, ale z kolei tu też są pewne sytuacje przejściowe i nietypowe gdzie nawet jazda na pełnym czerwonym jest dopuszczona ale trzeba zachowac szczególną ostrozność (np. zjeżdasz bo coś się stało i Cię czerwone zastał na środku a nie możesz zostać tam gdzie jesteś). Oczywiście winna będziesz Ty (to znaczy Ja) bo trzeba było upewnić się, że możesz zjechać zanim wjedzieś, ale to słuzy tylko do okreslenia winnego. De facto mogę sobie wyobrażać sytuacje szczególna, gdy winnym będzie w sensie kodeksu drogowego ten, który tak na prawdę jest ofiarą pirata drogowego który przez przypadek jechał prawidłowo, chociaż „nieco” za szybko.

  288. uchachany napisał(a):

    N2
    „I w ten sposob wreszcie ustalilismy, kim jestes.”
    I w ten sposób wreszcie ustaliliśmy, że znowu nie rozumiesz tego co czytasz.
    .
    Histerię na temat agenta Tomka wszczyna nie żadna „prawica”, tylko prorządowe media i prorządowi politycy, prowadząc ją w sposób wzbudzający wobec niego niechęć społeczną.
    I jednocześnie cynicznie podając przy tym szczegóły umożliwiające jego identyfikację mogącym szukać na nim zemsty przestępcom.
    Histerię tę podejmujesz Ty i Tobie podobni.
    Kto tu w końcu rozpoczął temat agenta Tomka: ja czy Ty?
    Twierdzisz też, że komuś grożę: przytocz może komu i czym.
    .
    Insynuuję?
    .
    Nie,
    wyciągam logiczne wnioski:
    1. Trzeba być mocno nierozgarniętym by nie zauważyć następujących rzeczy:
    a) PO i wspierające ją media w ramach walki z PiS wmawiają, że ściganie korupcji przez CBA to walka polityczna PiS z PO.
    Dlatego, że efekty tego ścigania dotknęły polityków PO (Sawicka, Chlebowski,Drzewiecki etc.) lub celebrytkę wiązaną z PO (Marczuk-Pazura).
    Ma to zdyskredytować działania CBA, odebrać im wiarygodność i wartość dowodową.
    Służy więc obronie przestępczości.
    b) W ramach tej obrony urządzają nagonkę na funkcjonariusza zajmującego się tym ściganiem. Urządzają ją w sposób mogący mieć dla niego niebezpieczne następstwa.
    b) Ten sposób jest niebezpieczny również dla państwa. Jego funkcjonariusze zwalczający korupcję dostają wyraźny sygnał że jeżeli ich działania dotkną kogoś z kręgów PO lub ich wspierających, to efektem może być bądź zwolnienie z pracy i postawienie zarzutów (jak Kamińskiemu – z opcją procesu politycznego w tle), bądź demaskacja tożsamości przez media i wystawienie na zemstę przestępców.
    Ma to na celu zniechęcenie funkcjonariuszy państwa do ścigania korupcji wśród rządzących. A więc zapewnienie im bezkarności.
    To psucie państwa w imię walki o władzę.
    Świadczy o cynizmie i amoralności rozkazodawców i wykonawców tych praktyk.
    2. Nie uważam, byście byli mocno nierozgarnięci.
    3. Skoro tak, to akceptujecie punkty 1 a), b), c).
    Czyli mam prawo stawiać tezę, że z satysfakcją przyjmiecie możliwą konsekwencje akcji „demaskujemy agenta Tomka” w postaci zemsty przestępców na nim.

  289. Indoor napisał(a):

    Ewa-Joanno!
    Mnie sprawa wypadku w ogóle nie interesowała.
    Wedle e-Faktu wyglądało tak: http://www.efakt.pl/Agent.....044,1.html
    „Na początku lipca 1998 roku Galina jechała ze swoim narzeczonym Irkiem po klucze do znajomych. Zagadali się i chłopak wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Nie przepuścił pędzącego z prawej strony chryslera neona. Jadący co najmniej 110 km/godz. samochód z ogromną siłą wbił się w toyotę. Galina, która nie miała zapiętych pasów, przez przednią szybę wypadła z auta. Z impetem uderzyła w słup. Nie miała żadnych szans.”

  290. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    no to winne sa obie strony. A co z owym narzeczonym? Tez dostal wyrok? Jakos o tym nie ma.

  291. Ewa-Joanna napisał(a):

    Uchachany,
    Ma to zdyskredytować działania CBA, odebrać im wiarygodność i wartość dowodową.
    Mnie sie wydaje, ze o tym to decyduje sad. Przypomnij mi, czy w tych wszystkich spektakularnych akcjach CBA, sad wydal wyroki skazujace.

  292. Indoor napisał(a):

    Ewo-Joanno! O narzeczonym nie ma, ale biorąc pod uwagę okolicznosci za pewne uznano go za winnego i pewnie posiedział ze dwa lata. Sprawa winy i współwinnego jest wedle kodeksu ruchu drogowego może i oczywista, może być tak, że rzeczywiste okolicznosci znają tylko uczestnicy wypadku. Ja kiedyś miałem tak, że jakiś idiota nagle zahamował na czteropasmówce przede mną i trzy samochody za nim najechały na siebie. Ja byłem w środku. W takiej sytuacji winien jest zawsze ten co nie zachował odległości, więc na pewno ten ostatni. On nie ma na kogo zwalać . Ten w środku zawsze może twierdzić że najpierw zostałpopchniety z tyłu a dopiero wtedy , na wskutek uderzenia najechał na tego z przodu. I tylko on (Ja) wie jak było na prawdę.

  293. Madzia napisał(a):

    Kaczyzm i agent Tomek dotarli do Hameryki:
    „Kaczystowska tuba „Agory” o kaczystowskiej Ameryce Obamy”
    rp.pl/artykul/385582
    http://www.zczuba.pl/zczu....._mecz.html
    „Gruby i głupszy” lecą już nagrać z Susan Finkelstein profesjonalny wywiad na żywo, nadawany dzień później, po autoryzacji przez jej adwokata!

  294. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    pewnie ze ludzie robia dziwne rzeczy na drodze. U nas tez winny jest ten ostatni. Polecam Chinczykow, przy nich to sie kurde mozna nauczyc cierpliwosci i uwazania na drodze. Nie obrazajac, ale dla mnie to oni czesto sa totalnie bezmyslni, a juz na pewno nie patrza do tylu, wiec zajezdzanie drogi to sprawa nagminna. Ilez to juz razy musialam ostro hamowac, bo mi sie taki nie dosc, ze wpierniczyl to jeszcze szybkosc mial duzo ponizej limitu. Bo oni nie przekraczaja do gory, ale w dol. Czasem to marze o takiej strzelbie z antymaterii – pizdnal, gwizdnal i nic sie juz przed nosem nie wlecze.

  295. Ewa-Joanna napisał(a):

    Madziu,
    a co ma piernik do wiatraka? A desperatka boletowa do kaczyzmu?

  296. Ewa-Joanna napisał(a):

    Poprawka – biletowa.

  297. uchachany napisał(a):

    Jasnanielka:
    W wypadku z 1998 Agent Tomek jechał Hallera mając zielone światło, z Gajowickiej wyjechał mu sprawca wypadku mający czerwone.
    Współsprawstwo agenta Tomka polegało na tym, że jechał za szybko.
    Obaj dostali takie same wyroki w zawieszeniu.
    Tyle wynika z lakonicznego opisu w GW
    Zapewne sąd uznał, że przy prędkości dozwolonej następstwa wypadku mogłyby nie być tak tragiczne lub udałoby się go uniknąć.
    .
    Kto w kogo uderzył i gdzie nie wiadomo; skoro zginęła kobieta w samochodzie tego, który wjechał na skrzyżowanie przy czerwonym, można przypuszczać , że to samochód agenta Tomka uderzył w bok drugiego samochodu na wysokości drzwi, za którymi siedziała pasażerka. Bo najbardziej niebezpieczne są boczne zderzenia.
    .
    Ale niekoniecznie – równie dobrze uderzenie mogło być gdzie indziej a samochód został rzucony na latarnię czy słup trakcji tramwajowej.
    To zapewne miał na myśli Indoor mówiąc o „pokręconych drutach”.
    .
    Nie wiadomo też w jaki sposób sprawca wypadku wjechal na czerwonym: czy ruszył ze skrzyżowania, czy dojeżdżał do niego i światło mu się zmieniło na czerwone i zamiast zatrzymać się (być może jechał na to za szybko) zaryzykował jazdę na czerwonym licząc na to, że „przeskoczy”, bo samochody na Hallera dopiro ruszają spod świateł.
    To w dużych miastach o dużym ruchu dość częsta praktyka.

  298. Madzia napisał(a):

    Ewo-Joanno
    Ależ Ziemkiewicz Ci to wyjaśnia – nader jasno :)
    http://www.rp.pl/artykul/385582.html

  299. Indoor napisał(a):

    Ucha! Ja pisząc o pokręconych drutach nie miałem nic na myśli poza tym, że nie zawsze sa proste. Co do prostegu drutu co może zabić to Wam powiem, że kiedyś, dokładnie 7 lat temu miałem taki wypadek, że wpadłem w poślizg bo mi jakiś gość wyskoczył i trafiłem czołowo w taki słup stalowy w kształcie litery L (do dziś mam na prawej łopatce ślad w tym kształcie) . Słup sie pokłonił zgodnie z planem, ale że był powiązany z prostym jak drut DRUTEM stakowym z sąsiednim słupem, to ten sąsiad wlazł mi przez prawe okno i rozbił mi łopatkę na drobny mak gdy ja leżałem przytulony do poduszki. I gdyby nie to, że jechałem sam, to po drodze od prawego okna do mojej łopatki znajdowałaby się głowa pasażera. I znowu : czy ten gość mi rzeczywiście wyskoczył czy też mi się tylko przyśniło to tylko ja wiem. Jako że tylko ja byłem poszkodowany nawet nie bardzo dochodzono.

  300. uchachany napisał(a):

    Ewa-Joanna
    Sąd też człowiek, z mediów korzysta, a jakieś swoje sympatie i antypatie polityczne też ma.
    Co do „głośnych” akcji CBA, to trzeba by najpierw określić które masz na myśl;
    w każdym razie afera gruntowa zakończyłą się wyrokiem na dwóch w niej uczestniczących podleperów,
    proces dra Garlickiego trwa,
    proces Sawickiej trwa.
    Z nieodzownym cyrkiem w postaci łzawych opowieści o niewinnej uwiedzionej „(nie)Rozważnej I Romantycznej| (z nieodzownymi w takich wypadkach romantycznymi dialogami – z podsłuchów – typu „takie mam k..a układy, a za friko to p…lę!”).
    Sprawa Marczuk-Pazury bodajże na etapie śledztwa prokuratorskiego po postawieniu zarzutów, ale jeszcze chyba nie złożono aktu oskarżenia do sądu.
    Po resztę pytań o CBA proponuję sięgnąć na stronę CBA
    http://www.cba.gov.pl/
    do stosownych zakładek (Aktualności, informacja o wynikach etc)
    Z tym że tam nie ma raczej informacji o losach procesów, tylko o tym ile zarzutów prokuratorskich ilu osobom postawiono.
    Reszta to sprawa prokuratury (czy z etapu postawienia zarzutów przechodzi do złożenia aktu oskarżenia) i sądu.

  301. Madzia napisał(a):

    Swoją drogą agent Tomek – zwierciadełko naszych bananowych elit, musiał nieźle je wku_wić (przez „u” zwykłe – tak dla elegancji).
    Teraz „oszukanym” blacharom pozostaje śpiewać:
    http://www.youtube.com/wa.....yAJUEuLKjE
    „Szuja, naomamiał, natruł i nabujał!”
    chlip, chlip …

  302. Madzia napisał(a):

    Jeden płacze, drugi ma zawał.
    Scenariusza ciąg dalszy:
    http://wiadomosci.gazeta......kalem.html

  303. uchachany napisał(a):

    Jasnaanielko,
    ale ale, nie odpowiedziałaś mi na pytanie jak Ci się podoba nowatorska, a ukuta i zahartowana w ogniu walki z kaczofaszyzmem koncepcja Zdzisława, że korzystanie ze zwolnień lekarskich ciężarnych żon posłów PiS, a po porodzie wykorzystywanie urlopów macierzyńskiego i wychowacwzego to niemoralne życie na koszt społeczeństwa?
    (Pytanie w P.S. do
    http://kuczyn.com/2009/10.....ment-85111 )

  304. Zofia napisał(a):

    Wspaniały język polski w użyciu prawicy:
    ….„oszukanym” blacharom ….
    Madziu,
    Blachara, jak mniemam to pracownica produkcyjna walcowni blach i jak mniemam – była ona celem działań super agenta Tomka z bananowych elit CBA.
    Interesujące.

  305. Indoor napisał(a):

    Zofio!
    Wedle moich obserwacji tak jak nie ma róznicy pomiędzy PO a Pis, Nie ma też róznicy pomiędzy fanatykami obu „partii” jak też pomiędzy bananowymi elitami obu partii tudzież ich specjalnych i niespecjalnych służb. Ale nie martw się, wedle wszelkiego prawdopodobnieństwa przyjdzie gajowy. Kłopot, że nie wiadomo kiedy i czy będzie jeszcze las.

  306. uchachany napisał(a):

    Mawar
    prawdziwe zbrodnia agenta Tomka nie polega na tym, że przyłapał tą i ową czy tego i owego, ale na tym, że aby zostać zaakceptowanym jako „swój” w środowisko tych naszych przaśnych, „elytek” i „celebryciątek”, musiał przywdziać maskę nażelowanego buraka obwieszonego łańcuchami i imponującego żonglerką platynowymi kartami kredytowymi oraz rykiem rury wydechowej swej wypasionej bryki :).

    .
    Więc arcyśmieszni są ci, którzy oskarżają CBA że zatrudnia takich prymitywów, bo najwyraźniej kreację operacyjną przyjmują za rzeczywistość zupełnie jak dzieci oglądające przedstawienie teatralne :).
    .
    Co więcej, użalając się nad losem „pokrzywdzonych” przez agenta Tomka – że padły ofiarą takiego buraka – wyrządzają im tym samym niedźwiedzią przysługę :)…

  307. Madzia napisał(a):

    Zofio
    Słusznie Pani mniema.
    A „oszukana” blachara to ta, której dali do wywalcowania nie to co ona myślała, że walcuje.
    Uwaga:
    „Blachara” pisze się przez „ch” – klasa polski VIP.

  308. uchachany napisał(a):

    Indoor
    przyjdzie dwóch gajowych :).
    Podzialą sobie las po połowie i co najwyżej spośród swoich tubylczych „najwierniejszych z wiernych” powołają podgajowych :)

  309. Indoor napisał(a):

    Co do meritum sprawy dotyczącej takiego agenta w „wysokich” sferach (pielegniarka z kursu członków rad nadzorczych, biznesłomen ze społecznego awqansu z tańcerki rurowej) to ja się zastanawiam nad aspektem sensu takich agentów. ALternatywa to oczywiście informatorzy ale możemy zakładac, że taki agent etatowy uplasowany w środowisku jest pozyteczny. Kłopot w tym, że jest niewatpliwie dosyć drogi (nawet jesli nie trzeba mu rzeczywistego biznesu ufundować) i jako jednorazowy może być nieopłacalny. Więc w tym układzie powinien owszem obracać się ku zadowoleniu środowiska, ale nie powinien spraw doprowadzić do końca, tylko zatrzymać się w pewnym momencie dopuszczać do końcówki jakichś kolegów lub koleżanek. To znaczy zachować swoją legendę i wizerunek jak najdłużej może. Jak już jest taki drogi.

  310. Indoor napisał(a):

    i żeby był opłacalny koniecznie musi być biseksualistą.

  311. Madzia napisał(a):

    http://freeyourmind.salon.....y-baby-cry
    U FYM’a Godziemba rzucił pomysł:
    „Jak przeczytałem w wywiadzie Chleba o tym, że myslał o samobójstwie, zobaczyłem nową sejmową komisję śledczą ds. niedoszłego samobójstwa Chleba.
    Może to jest rozwiązanie problemu hazardowego – zamiast komisji ds. hazardu , komisja ds. „męczeństwa” Chleba.”

  312. Indoor napisał(a):

    Madzia! To jest po prostu próba wymuszania ochrony. Wyobrażasz sobie co by było gdyby Chlebowskiemu coś przytrafiło? Na CBA już nie ma jak zwalać, więc byłoby że coś zapewne wie. JA trzymam kciuki, żeby nic mu się nie stało.

  313. Madzia napisał(a):

    Indoor
    Sugerujesz, że Chlebowskiego „ten tego”?
    Czyżby agent Janusz?
    http://www.gover.pl/userf.....-large.jpg
    Dlaczego więc wypchnęli go samego, nieprzygotowanego, na „słynną” konferencję?
    Trzymam kciuki boć to zawsze człowiek.

  314. uchachany napisał(a):

    Madzia
    otóż to, Chlebowski płacze.
    Indoor:
    właśnie, agent powinien być biseksualny.
    ZA PÓŹNO CHLEBOWSKI PŁACZE!
    Trzeba było płakać na konferencji prasowej zamiast się pocić.
    Trzeba było szlochając jak Sawicka przyznać się, że jest gejem uwiedzionym przez agenta Tomka.
    I mamy bonus, bo:
    CBA=PiS
    PiS=homofobia
    a więc
    CBA=homofobia!
    Teraz akcja medialne pod hasłem:
    „homoficzna specsłużba homofobicznej opozycji atakuje członka rządzącej koalicji za jego homoseksualizm!”
    .
    Drzewiecki to samo – uwiedziony przez Tomka.
    Ale dochodzi nowy element – przyznaje się, że jest ortodoksyjnym żydem.

    i mamy bonus, bo
    CBA=PiS
    PiS=faszyzm
    Faszyzm=antysemityzm
    czyli
    CBA=antysemityzm
    I kampania medialna „”antysemicka specsłużba antysemickiej opozycji atakuje członka rządzącej koalicji za jego żydowskość!”
    Palikot przywdziewa koszulkę z napisem ‘”jestem żydowskim gejem!”.
    .
    I kto by im wtedy podskoczył …?

  315. uchachany napisał(a):

    A co do odwołania zawału Drzewieckiego to bez sensu: nie stać ich na położenie go w prywatnej klinice kardiologicznej i codzienne transmisje stanu zdrowia w TVN…?
    I tak do wyborów…

  316. Margit napisał(a):

    Może wystarczy już tego desantu, ale też desantowców czytanie. Nie można nadążyć ze scrollowaniem. Miłego dnia życzę, Margit

  317. Ewa-Joanna napisał(a):

    Madziu,
    ja ciebie pytalam. Nie masz wlasnego zdania, czy tez robisz za tube Ziemkiewicza? Nie rozumiem. Daruj, jestem juz od 20 lat poza Polska i nie jestem za bardzo wdrozona do obecnych trendow w zyciu spolecznym i politycznym. Zgodnie bowiem z twoja i Ziemkiewicza pewnie logika, wyginiecie bialych niedzwiedzi na Saharze to tez zasluga/wina PIS/PO. (odpowiednie podkreslic)

  318. Piotruś napisał(a):

    Kasiu (10:47) jeżeli uważasz, że należą Ci się przeprosiny to przepraszam – ale szczerze to za bardzo nie wiem za co. Wychowałem się i żyję wśród ludzi, którzy o śmierci mówią raczej poważnie, a już o niepotrzebnej to poważnie na pewno. Trywialne „wypadki chodzą po ludziach” stosowane są w przypadku narobienia między spodnie, a kalesony. Na co dzień nie spotykam się z takim traktowaniem śmierci, dlatego zamiast „niestosowny” użyłem słowa „podły”. Podłość zaś w wiekszości znanych mi przypadków nie bywała bezinteresowna.
    Tyle wyjaśnień. Rozumiem, że „Kwaśniewska” to ta Kwaśniewska z Kartaginy.

  319. jasnaanielka napisał(a):

    Uchachany! Nie bardzo rozumiem, czemu tak ci na mojej opinii zależy, ale skoro tak, to proszę bardzo.
    Załatwienia sobie dobrze płatnej posady /bo to, że posada była „załatwiona” jest bezdyskusyjne/ głównie w celu uzyskania uprawnień do skorzystania z dobrodziejstwa obowiązujących przepisów nie jest najprawdopodobniej przestępstwem, ze strony prawa wszystko jest lege artis. Z przewagą artis. A skorzystanie z takich możliwości, będąc żoną nieźle zarabiającego i zajmującego odpowiedzialną funkcję męża pozostaje kwestią smaku i poczucia odpowiedzialności za własne postępki. To raczej sprawa pomiędzy tą panią i jej spowiednikiem. Jeśli ona uważa, że postąpiła zgodnie z dekalogiem i ma czyste sumienie, to ja nie mam nic do dodania.
    A poza tym, nie interesują mnie osobiste kombinacje finansowe panów posłów z PiSu, czy innej formacji. To sprawa ich sumienia.
    Mogę tylko zauważyć na koniec, że ja bym tak nie postąpiła na miejscu tej pani.

  320. Kasia napisał(a):

    Myślę, że już dosadniej nie mogłam powiedzieć co miałam na myśli. Więc jeszcze raz. Nie użyłam sformułowania w kontekście śmierci, a w celu pokazania, że w przeciwieństwie do Narciarza i Zofii oraz wybiórczej uważam, że 2 wypadki w ciągu roku tego funkcjonariusza, nie dyskwalifikują go na całe życie. Nawet to że dostał tylko 100 zł kary za pierwszy z wypadków, który jest rozdętym przez wyborczą do granicy możliwości niusikiem, który ma całkowicie dyskredytować agenta. Śmiechu warte.
    .
    A on dostał wyrok w zawieszeniu za drugi, tak jak ten współwinny, i nie jest to jakieś odstępstwo od orzeczeń w takich sprawach w Polsce. Żal tej Pani, nawet mimo tego, że nie zapięła pasów. Każdego życia straconego przez czyjkolwiek błąd szkoda. Ale swoim zachowaniem agent udowodnił, że Kamiński nie mylił się powołując go na stanowisko. Być może, a nie wiem, po wypadku także zasłużył sobie na uznanie przełożonych.
    A ty niestety swoje mimo twych dobrych intencji. Już nawet nie lakonicznie a w kalesony. Coraz piękniej. A co do określenia, być może sformułowanie jest niefortunne, aczkolwiek nie spotkałam się z użyciem tego stwierdzenie w twoim znaczeniu. Jeśli uraziło to twoje uczucia, to przepraszam.
    .
    Nie, ta Kwaśniewska, która robiła za listek figowy błazeństw swojego męża, nawet przy wykorzystaniu JP2. Stroi się na damę, a słoma jej z butów wychodzi. Jak to się mówi (trochę po Zosinemu), trochę obraźliwie ale chyba adekwatnie wyżej sra niż dupę ma.
    Niewątpliwie bawi także w środowisku nazwijmy to dyskusyjnym, które rzeczywiście jest z Kartaginy.

  321. Piotruś napisał(a):

    No – i na dodatek ten JP2 taki niekumaty jakiś był.

  322. narciarz2 napisał(a):

    2 wypadki w ciągu roku tego funkcjonariusza, nie dyskwalifikują go na całe życie.
    .
    Nie. Ja tez tak nie twierdze. One go dyskwalifikowaly wtedy. Wtedy powinien byl zostac zwolniony ze sluzby, bo spowodowal wypadek lamiac procedury i przepisy, oraz wykazujac sie lekkomyslnoscia i brawura. Fakt, ze wtedy sprawe zatuszowano i pozwolono mu zostac w sluzbie, to byl skandal. Ten skandal zdarzyl sie wtedy, a nie ostatnio.
    .
    Natomiast sprawa jest dyskutowana teraz, bo teraz pokazaly sie publikacje na jego temat. Gdybysmy wtedy dyskutowali, to ja bym wtedy wyrazil poglad, jaki wyrazam teraz.
    .
    nie dyskwalifikują go na całe życie.
    Nie, nie dyskwalifikuja. Po zatarciu wyroku moglby zlozyc podanie o przyjecie do pracy w policji. Ale dopiero po, a nie przed. Rzecz w tym, ze do pracy w policji powinni byc przyjmowani ludzie z odpowiednimi kwalifikacjami psychologicznymi. Gdyby uplynelo tyle czasu, ile trzeba do zatarcia wyroku, to moznaby powiedziec, ze ten czlowiek sie zmienil i mozna go przyjac do pracy, jak kazdego innego kandydata. Gdyby ponownie wykazal sie brawura i lekkomyslnoscia, to trzebaby go ponownie wyrzucic, jak kazdego innego policjanta w takich okolicznosciach.

  323. narciarz2 napisał(a):

    Nawet to że dostał tylko 100 zł kary za pierwszy z wypadków, który jest rozdętym przez wyborczą do granicy możliwości niusikiem,
    .
    Nie, nie jest to „niusik”. To jest pokazanie powaznej patologii nie agenta, tylko policji. Alarmujace w tej sprawie jest nie to, ze mlody czlowiek zachowal sie brawurowo i na skutek tego spowodowal czyjas smierc. Alarmujace jest zachowanie zwierzchnikow. Alarmujacy jest mechanizm bezkarnosci. Jest to podobna sprawa, tylko na wieksza skale, jak bezkarnosc marszalka Sejmu, ktory lamie przepisy, po czym odjezdza wolno.
    .
    Śmiechu warte.
    Nie. Twoja fraza „smiechu warte” pokazuje cala nedze IV Rzeczpospoltej. Smiechu warte, gdy Gazeta krytykuje „waszego”. Ale porazajace, gdy Rzeczpospolita krytuje przeciwnika.
    .
    I to jest jest nedza Twojej argumentacji i moralna nicosca IV Rzeczpospolitej.

  324. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Jak chcesz zobaczyć moralną nicość, to poczytaj stenogramy rozmów Sawickiej. Nie ma żądnych „momentów”. Jest tylko o kasie.

  325. narciarz2 napisał(a):

    Ale swoim zachowaniem agent udowodnił, że Kamiński nie mylił się powołując go na stanowisko.
    .
    Nie, Kaminski sie nie mylil. Kaminski swietnie wiedzial, kogo przyjmuje. Przyjal otoz czlowieka, ktorego nauczono, ze jest bezkarny. Pokazano mu, ze moze zlamac prawo i przepisy, spowodowac powazne konsekwencje, po czym sprawa zostanie zatuszowana. W ten sposob ten czlowiek zostal zdemoralizowany. Takiego zdemoralizowanego funkcjonariusza, pewnego swojej bezkarnosci, przyjeto do sluzby polegajacej na organizowaniu politycznych prowokacji. I on znakomicie sie wywiazal z powierzonego zadania. Kaminski znakomicie i trafnie wybral wykonawce brudnej roboty.
    .
    Ani ten agent, ani jego szef Kaminski, nie mieli najmniejszych zludzen, do czego daza. To jest wlasnie patologia IV Rzeczpospolitej, panstwa politycznej policji do ktorej swiadomie sa przyjmowani zdemoralizowani funkcjonariusze, zeby wykonywali brudna robote na polityczne zamowienie.
    .
    Mozna wyrazic najwyzsze uznanie Kaminskiemu oraz jego agentowi. Kaminskiego przeznaczono do brudnej roboty, a on sobie znalazl odpowiedniego wykonawce.

  326. Indoor napisał(a):

    Jak chcesz zobaczyć co to nepotyzm, to nie wierz Zofii i Jasnejanielce tylko poczytaj o poczynaniach Chlebowskiego u siebie. Może nawet zreozumiesz dlaczego w Polsce nie wybudowano ani jednego bloku energetycznego przez 20 lat.

  327. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany rzenie glupa. Ja napisalem “I w ten sposob wreszcie ustalilismy, kim jestes.” Odpowiedz Uchachanego:
    I w ten sposób wreszcie ustaliliśmy, że znowu nie rozumiesz tego co czytasz. Histerię na temat agenta Tomka wszczyna nie żadna “prawica”, tylko prorządowe media i prorządowi politycy, prowadząc ją w sposób wzbudzający wobec niego niechęć społeczną.
    .
    Wyjasniam. Moja fraza „kim jestes” dotyczyla tego, ze Uchachany zarzucil mi bez zadnych podstaw, ze ja chcialbym smierci agenta Tomka. Gdybym rzeczywiscie cos takiego napisal, to powinienem byc scigany za podzeganie do zabojstwa. Uchachany swietnie o tym wie, wiec wplotl w swoja wypowiedz taki sprytny tekst, ze bede mial to, co chcialem, a mianowicie smierc agenta.
    .
    Otoz ja nigdy nic takiego nie napisalem. I to Uchachany tez swietnie wie.
    .
    „Kim jestes” znaczy tyle, ze Uchachany pokazal swoja prawdziwa role opluwacza, insynuatora, oraz perfidnego klamcy, ktory sprytnie usiluje wmowic dyskutantowi wypowiedzi podpadajace pod kodeks karny, ktorych to wypowiedzi nigdy nie bylo.

  328. jasnaanielka napisał(a):

    Indoor – Możesz wyjaśnić, jaki piernik pasuje do powyższego wiatraka?

  329. maciek.g napisał(a):

    EJ,
    Z przyjemnością przeczytałem twoja odpowiedź na dyrdymały jakie wypisuje Bekas. Cwani politycy już nie raz sporo zyskiwali zapowiadając wdrożenie idealnego systemu i gdy któremuś udało się dojść do władzy to okazywało się że zamiast ideału ludzie otrzymywali Sodomę i Gomorę. Korwin już nie raz zaplątał się w swoich radykalnych wypowiedziach. Proponowany przez niego system tak samo możliwy do zrealizowania jak Komunizm. A przecież jaki komunizm ładny teoretycznie!
    Niestety sporo jest ludzi którzy zapominają, że działając praktycznie trzeba uwzględniać prawo przyczyn i skutków oraz rozumieć że uzyskać można tylko to co jest logicznie spójne. Piękne wizje ale nielogiczne są nie do zrealizowania.

  330. narciarz2 napisał(a):

    Indoor. „A u was bija Murzynow.” To jest swietnie znany chwyt polemiczny.
    .
    Ja nigdy nie napisalem, ze nie bija. Owszem, bija, a przynajmniej bijaja. Ale ja o tym nie pisalem. Nie mam obowiazku pisac o wszystkim. Nie ma tez obowiazku przyjmowani Twojego czarnego punktu widzenia.

  331. jasnaanielka napisał(a):

    Narciarzu – zwróć uwagę na dość ciekawy fakt. Otóż Ziobro poszukuje w słownikach i u znanych językoznawców wykazania, że to co powiedział, to nie jest to, co usłyszeliśmy. Że pozbawienie kogoś życia, to nie znaczy, że….. a co ja się będę wysilać! Najtęższe głowy główkują, jak wyjaśnić, że to, co powiedział, to nie jest to, co niektórzy, prostoduszni zrozumieli.
    Tu też można taką ciekawostkę zaobserwować…
    Tylko KOMU oni chcą tłumaczyć ? :D

  332. Zofia napisał(a):

    Madzia,
    napisałam nie po polsku „blachara”, przez samo „h”, a gdzież to?
    Mam Ci w ramach filantropii kupić jakieś porządne okulary, nie dają wam na wyposażeniu jakiś dokładniejszych?
    *
    Kasiu,
    zdecyduj się kim jesteś, że masz prawo osądzać Jolantę Kwaśniewską,
    Wg tego co napisałaś i jak o niej napisałaś, bo uważasz ją za prymityw i „wieśniarę”, czyli coś znacznie gorszego od siebie.
    Zapewniam Cię, Kasiu,
    ze gdybyś była dziewczyną ze wsi, która nauczyła się w USA, jak nosić elegancką kieckę i trzymać nóż do homara – to Jolanta Kwaśniewska nigdy by Ci nie dała odczuć, że mimo tych amerykańskich nauk i prezesur – wyłazi z ciebie prymitywna prostaczka miotana zazdrością.
    Powiedziałaby tylko dyskretnie na uboczu, że biedna z Ciebie dziewczyna, która nie potrafi żyć normalnie, być sobą,
    Zazdrość ją zniszczy….
    A ja podpisałabym się pod tą opinią.

  333. Kasia napisał(a):

    Chodzi mi Zosiu o to, że nie pchałabym się do telewizji uczyć ludzi i damy jak być damą, gdybym sama nią nie była, a co najwyżej miałabym aspiracje. Zazdrość w tym wypadku jest mi obca. Nigdy nie marzyłam o Takim życiu.
    .
    Nie oceniam jej, napisałam dlaczego jej nie lubię. I to moja sprawa. Mówi Piotruś, że szukam drugiego dna w fundacji Kwaśniewskiej z Kartaginy do zniszczenia. Więc napisałam, że to nie kwestia fundacji, po prostu, zwyczajnie jej nie lubię. Kaczyńskiej też nie lubię jeśli to ma Ciebie uspokoić.
    .
    PS. Wydaje mi się, że homara jadłam widelcem a nie nożem.

  334. Kasia napisał(a):

    A tak poza tym, wyłączam się na Wszystkich Świętych, mam nadzieję, że nie wszyscy odetchną z ulgą.
    Pozdrówcie swych bliskich, którzy już niestety nie są tak blisko jak byśmy chcieli.

  335. Zofia napisał(a):

    Podziwiam osoby, które mają jakiekolwiek uczucia wobec obcych w sumie sobie osób.
    Kasiu,
    czy Ty masz jakieś osobiste relacje z Jolantą Kwaśniewską, że masz tak aż silne i negatywne emocje z nią związane?
    *
    Coś na temat obierania homara:http://gastromonia.blox.p.....omara.html
    ….Homara można przyrządzać na różne sposoby: piec, dusić, gotować i jeść na zimno lub ciepło. Po rozkruszeniu skóry i wydłubaniu mięsa, do czego służą specjalne przyrządy, zjadamy smakowite kąski, posługując się sztućcami do homara (i langusty także) : tzw rybnożem i widelcem.

  336. Zofia napisał(a):

    Coś na temat obierania homara:
    http://gastromonia.blox.p.....omara.html

  337. dark side napisał(a):

    Indoorze,
    co do Twojego wpisu
    http://kuczyn.com/2009/10.....ment-85140
    to niedawno przyjechalam do Polski i zaskoczona jestem, ze tak mało mówi się w mediach o alternatywnych technologiach pozyskiwania energii, o domach i miastach ekologicznych. O korzyściach, elementach ryzyka, kosztach, programach,czy funduszach na ten cel.
    Swiadomość ludzi w naszym kraju jest na prawde znikoma. Wiele osób, z ktorymi rozmawiam nie wie w ogole o co chodzi- mowia mi na przykład, ze ustawiali sie w kolejce po zarowki 100 watowe, nim przepisy unijne ich zabronia, tudziez, ze wiatraki sa nieekologiczne. Taka ignorancja oddaje mniej wiecej obraz dzialan rzadowych i samorzadowych w tej sprawie.
    Tymczasem projekt posuwa się do przodu. W wielu krajach powstaja zrównoważone (sustainable) osiedla, czy nawet cale miasta .Jak St. Davids w Wielkiej Brytanii, ktore ma ambicje stac sie pierwszym miastem na swiecie z zerowa emisja CO2 (jakkolwiek zabawnie to nie brzmi- link w nastepnym wpisie). Wdrazane sa projekt jak: zero- emission transport (transport z zerowa emisja co2), zero-energy building (budynek, ktory nie pobiera energii z zewnatrz), sustainable urban drainage system (zrownowazony sytem rozprowadzania wod opadowych w skali miasta- woda opadowa z dachow budynkow jest gromadzona i wykorzystywana np. do podlewania trawnikow, mycia ulic czy w zbiornikach ppoż),systemy oszczedzania energii i mnostwo innych progamow. O ktorych u nas ani widu ani słychu.
    Ja oczywiscie rozumiem szereg ograniczen jakie napotykaja takie projekty u nas. Jestem bolesnie swiadoma jak duza przepasc cywilizacyjna dzieli nasz kraj od krajów rozwiniętych i bogatych, które dysponuja funduszami na takie i inne projekty publiczne, a ponadto od 100 lat bez mała posiadaja infrastrukturę, którą nasz kraj dopiero buduje (jak metro, czy sieć autostrad), do tego mają rozwinięty kapitalizm i zwiazany z tym rozwiniety system zarzadzania informacja i odpowiednią jakosc uslug.
    Zeby to zobrazowac: u nas nowopowstajace firmy np. komunikacyjne (wożące busami pasazerow z miasta A do miasta B) walczac o to, by przetrwac na rynku, dzialaja jak w Indonezjii – samochody, ktore niespecjalnie nadaja sie do przewozu ludzi, sa nabite do granic pojemnosci, a kierowca zatrzymuje sie na machanie reka :)
    sporo czasu minie zanim kapitalistyczna konkurencja to przemieli, wymusi zmiane standardu i stworzy sie z tego galimatiasu przewoznikow i rozkladow jazdy jakas spojna siec transportu publicznego zintegrowana z koleja, metrem, tramwajem czy promem, do ktorej dostep bedzie z jednej strony internetowej, a zmiana np. paliwa, czy napędu na bardziej przyjazny środowisku możliwa do zrealizowania kompleksowo i w etapach.
    Wspominam o transporcie publicznym, poniewaz jest on kluczowy w miescie „ekologicznym”. Prywatny transport samochodowy w duzym miescie raczej sie nie obroni- odchodzi stopniowo do lamusa.
    Mimo tych oczywistych ograniczen cywilizacyjnych przy planowaniu inwestycji infrastrukturalnych powinny byc brane pod uwage rowniez ograniczenia srodowiskowe. Na liscie krajów, które realizują projekty miast zrównoważonych, czy „ekologicznych” są przecież np. Ekwador, czy Boliwia, Brazylia i Kenia.
    ps. co do agenta Tomasza, to choc niespecjalnie wyznaje sie na bieżących polskich przepychankach, to jestem jego szczerą fanką :)
    Uważam też, ze PIS świetnie się sprawdza jako opozycja zajadle poszukująca afer i aferałów, których każda partia ma dostatek (choc nieudolnie rozgrywa te afery politycznie). Im więcej takich przystojniaków, tym bliżej jesteśmy normalności. Nawet ogólny LOOK i STYL agenta Tomka mi nie przeszkadza :) Co mi tam brylantyna! jesli dziala :) Sama wszak będąc w Rosji zakupiłam nieodzowne złote szpilki z brylantami na przedzie na okolicznosc biznesowo towarzyska:) I nosilam je z poświęceniem, niczym wojskowy uniform :)

  338. dark side napisał(a):

    miasteczko St. Davis
    http://www.eco-city.co.uk.....8;langid=1
    dla nieanglojezycznych:
    „Wzięliśmy sobie za cel uczynienie miasta St. Davis pierwszym na świecie miastem neutralnym pod względem produkcji dwutlenku węgla, by zademonstrować jak my wszyscy możemy pomóc zredukować szkody wywołane przez globalne ocieplenie. Przykłady technologii wykorzystania odnawialnych żródeł energii i biologicznej różnorodności są pokazywane podczas eko-podróży wokół miasta”
    Dalej następuje szczegółowy opis projektów, które są lub będą wdrażane. Kluczowe jest tu poparcie społeczności lokalnej i edukacja – rozumiana jako motywacja i nauka dobrych obyczajów. St. Davis to najmniejsze miasto w Wielkiej Brytanii pięknie położone w Walijskim parku narodowym. Projeky na pewno wplynie pozytywnie na rozwój turystyki.

  339. Kasia napisał(a):

    Rzeczywiście Zosiu może jest kilka teoretycznych sposobów jedzenia (chyba o jedzeniu było a nie obieraniu?) Homara. Zdarzyło mi się jeść widelczykiem, podobnym do tych.
    .
    http://formanova.pl/produ.....cts_id=317
    .
    Co do Pani Kwaśniewskiej naprawdę wolałabym się więcej nie wypowiadać.

  340. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    nie czytaj, bo piszę autorytatywnie i z pewną dozą arogancji!
    *
    Dzisiaj PAP dala krotką notkę:
    Polscy pracownicy nagminnie oszukują swoich pracodawców. Wynoszą cenne dane o klientach, sprzedają informacje o warunkach przetargów lub kradną sprzęt – wynika z najnowszego badania firmy doradczej Euler Hermes, na które powołuje się „Dziennik Gazeta Prawna”.
    W czasie kryzysu liczba takich przestępstw gwałtownie wzrosła. Skarży się na nie już 92%. przedsiębiorstw, a ponad jedna czwarta poniosła z tego powodu straty większe niż 100 tys. zł. Pracownicy szczecińskiego Kauflandu ukradli ze sklepu towar wartości 700 tys. zł – to tylko jeden z bardziej efektownych przykładów.
    Jeszcze rok temu problemy z nieuczciwymi pracownikam miała połowa polskich przedsiębiorstw; obecnie już 9 na 10. Najpowszechniejsze są kradzieże, które w ostatnim roku dotknęły aż 45 %c. firm, ale równie często zdarzają się oszustwa i przywłaszczenia firmowego mienia. Aż 5%. pracowników kradnie firmowe tajemnice.
    Co gorsza, spora część, bo blisko 40 proc. przestępstw popełnianych przez nielojalnych pracowników w ogóle nie jest wykrywana, a jeśli już – to z dużym opóźnieniem, podaje „Dziennik Gazeta Prawna”.

    To jest fragment większej całości patologii, jaka trafi nas, Polaków.
    Rozjazd między etyką, na ogół uznawaną jako katolicką i wartość bez mała ogólnonarodową a praktyką życia codziennego jest w Polsce ogromny.
    I nie jest to akurat domena czasów obecnych, przedtem też tak było, tyle, że może bardziej powszechnie aprobowane.
    Kradniemy, oszukujemy, przywłaszczamy sobie cudze mienie. Zjawisko, jak wynika z różnych badań – nader powszechne. I znane w Europie od dawna.
    Jeszcze w czasach NRD, gdy Polacy zjawiali się większa grupą na zakupach w Rostoku, Schwerinie czy wschodnim Berlinie, ekspedientki chowały co wartościowsze rzeczy pod ladę a ochroniarze zjawiali się w komplecie przy stoiskach samoobsługowych. Podobne zjawisko obserwowałam w dużych centrach handlowych Kopenhagi we wczesnych latach 80.tych minionego stulecia.
    U nas od dawna pokutuje -mieć nad być.
    Pokazowe bogactwo, zasobny portfel, nadmiar rzeczy luksusowych, z których nie bardzo umiemy nawet korzystać – dla znacznej części naszego społeczeństwa jest wartością samą sobie. „Wypasiona” komórka, „wypasiona” lodówka”, ekstra-„mikrofala”, wóz z ”klimą”, kuchenka z 80 -programami – to temat rozmów wielu z nas.
    Mało, kto mówi, że trzeba na to pracować, że nic nie spada jak manna z nieba.
    W Polsce nie ma etosu pracy, jest etos żądań, najczęściej związkowych – się należy.
    Nie ma poszanowania cudzej pracy, a tym samym cudzej własności. Zwłaszcza pracodawcy.
    Jeśli bogaty, to znaczy, że ukradł (sądzimy wg własnych kanonów etycznych), więc też można mu zabrać, ukraść, przywłaszczyć. I tak w kółko.
    Przekłada się to na wiele aspektów życia społecznego, gdzie marnotrawienie cudzej pracy i pieniędzy jest nagminne.
    W Polsce – pieniądze – są celem samym w sobie. Wartością dla wielu – nadrzędną.
    Przy wykorzystywaniu funduszy unijnych ciągle jest powtarzany jak mantra live motive – „szmal do przerobienia”, a nie do wykorzystania, by osiągnąć jakiś cel, pożyteczny dla ogółu społeczności.
    Politycy, zwłaszcza europarlamentarzyści i opozycja ciągle wygłaszają z największą powagą uwagi typu – Polska mało wykorzystuje funduszy unijnych, ze słynnymi 3% b. minister Gęsickiej.
    Nie ma mowy, na co mają być te pieniądze, jakie cele moglibyśmy przy ich pomocy osiągnąć.
    I to jest kolejny trybik w machinie kreującej, rozrzutny i konsumpcyjny model życia i stawianie pieniędzy na piedestale.
    Pieniędzy – a nie rzetelnej, uczciwej pracy i umiaru w konsumpcji dóbr materialnych.
    Kochamy blichtr, pozory i owe – zastaw się a postaw się.
    By sprostać tej miłości – kradniemy, oszukujemy, przywłaszczamy, naginamy prawo, korumpujemy, „załatwiamy”.
    Byle mieć i błyszczeć najczęściej tanią pozłotką za duże pieniądze, czasem a ostatnio coraz częściej – z nie bardzo legalnego źródła.

  341. Kasia napisał(a):

    Droga Zosiu.
    .
    W 99% całkowicie sie z tobą zgadzam. Pamiętam nawet, że poruszyłam temat bodajże w sierpniu, ale Gospodarz uciął temat, że a co w międzywojniu to wszyscy byliśmy uczciwi i inteligentni?
    .
    Złodziejstwo u mnie jest niesamowite. Trzeba mieć oczy dookoła głowy, 24h na dobę być w firmie. Pamiętam przypadek, jak wyczaiłam kolesia, który podkrada surowiec w workach. Wyszłam przed firmę, żeby zatrzymać samochód. A koleś depa. 3 minuty później wrócił i się pyta o co chodzi? A ja mówię, że rąbnął 25 kg. A on: ja? Niemożliwe, po prostu się śpieszyłem. Ja na to przywieź worek to pogadamy. Pomyślał, przywiózł i poleciał dyscyplinarnie.
    .
    Nie wiem tylko dlaczego obarczasz opozycję winą za to, że rząd nie wykorzystuje pieniędzy by osiągnąć cele, które przecież są sprecyzowane. Nie wydaje mi się by PiSowi chodziło o to by wydawać bo wydać trzeba. Nie będę przytaczać co PRemier obiecywał w kampanii bo wszyscy to wiemy. Nie będę nawet wrzucać fragmentów expose.
    .
    A krytykować PRemiera PiSowi nie wolno, oczywiście wg Wybiórczej i consortes, a nawet Gospodarza, bo jeszcze PiS dojedzie do władzy. W imię tej niepisanej umowy, platforma robi co chce, doły biorą przykład z góry a kraj się stacza.
    .
    A ja pamiętam, jeszcze w 2007 roku, PO zaraz po dojściu do władzy usunęła ekspresówkę s19 z listy najważniejszych projektów. Nie jest to jedyna inwestycja wymazana z listy prirytetów stworzonej przez PiS. Opozycja bardzo mocno protestowała, jednak nie miała racji bo była z PiSu. Tu jest link, posłanka Łukacijewska jest w Brukseli a droga w marzeniach.
    .
    http://www.wolamielecka.pl/akt_pow/0711b_S19.htm
    .
    „Opóźnienie budowy i rezygnację z biegnących przez nasz region dróg ekspresowych S-19 i S-74 – zakładał Narodowy Program Wielkiej Budowy – przygotowany przez Platformę Obywatelską. Podkarpaccy działacze PO zapewniają, że nie ma takiego planu. Posłowie PiS zarzuca im kłamstwo. Rząd PiS zaplanował wybudowanie do roku 2012 dwóch dróg ekspresowych S-19 z Białegostoku do Rzeszowa oraz S-74 z Piotrkowa Trybunalskiego do Stalowej Woli. Pieniądze na ich sfinansowanie miały pochodzić z unijnego programu „Infrastruktura i Środowisko”

    Wybudują później S-19
    Przygotowany przez Platformę Obywatelską Narodowy Program Wielkiej Budowy (NPWB) zmieniał plany PiS-u. Odkładał powstanie drogi S-19 na później (do roku 2020). Ponadto uznawał trasę S-74 jako nieuzasadnioną ekonomicznie i rezygnował z jej budowy. – W trakcie kampanii uprzedzaliśmy przed drogowymi planami PO, które są wybitnie niekorzystne dla Podkarpacia. Naszych ostrzeżeniami mało kto się przejął – mówi poseł PiS Stanisław Ożóg.
    .
    Totalne zaskoczenie w PO
    Niekorzystne dla Podkarpacia zmiany planowane przez PO zaskoczyły nawet podkarpackich posłów tej partii. Obiecywali wyjaśnienie sprawy w Warszawie.
    - To była jedynie koncepcja pojedynczego posła, który na niej nie zrobi kariery w partii – powiedziała nam w środę
    Elżbieta Łukacijewska, szefowa podkarpackiej PO.
    - Czy to oznacza, że PO nie wprowadzi zmian zawartych w NPWB? – zapytaliśmy.
    - Tak. Mogę o tym zapewnić po ostatnich rozmowach z szefem klubu parlamentarnego i zarządem partii.
    Mieszkańcy Podkarpacia mogą spać spokojnie – deklaruje posłanka.

    PiS: będziemy skansenem
    Poseł Stanisław Ożóg nie wierzy w te zapewnienia. – Jeśli przedstawiciele PO mówią teraz, że ich partia nie miała planów rezygnacji z budowy lub opóźnienia budowy tych dróg, to kłamią. Ściągnąłem z ich strony plan, gdzie widnieje to czarno na białym. Realizacja tych zamierzeń uczyni z Podkarpacia skansen – zapowiada poseł. – Dla mnie to wielki skandal. W Polsce wschodniej większe poparcie ma PiS. Koncepcja zmiany S-19 to była decyzja polityczna. Dla Platformy najważniejsze są wielkie miasta po tamtej stronie Wisły – twierdzi Tomasz Dudziński, poseł PiS z woj. lubelskiego. Przed kilkoma dniami Narodowy Program Wielkiej Budowy znikł ze strony internetowej PO – http://www.platforma.org
    .
    Jak wyszło wiadomo. Na Euro2012 miał być gotowy przynajmniej łącznik A4 z granicą Słowacji Barwinek-Rzeszów i wszystko wskazuje na to, że nawet tego nie będzie. Dopiero ogłosili przetarg na kawałek A4-Świlcza. Na 90% nie będzie nawet Świlcza-Lutoryż omijającego Boguchwałę. Kto wracał kiedyś z Bieszczad w sezonie przez Rzeszów ten wie co to znaczy. A to nie jest tylko kwestia powrotów wakacyjnych. Tam ruch jest gigantyczny codziennie. I właściwie to nawet politycznie nie wiem czemu tak zrobili. Posłanka Łukacijewska, strącona na 2 pozycję przez Krzaklewskiego na liście do EUP wygrała z nim i weszła więc powinna zabiegać. Niestety na zapewnieniach się skończyło.

  342. Indoor napisał(a):

    Zofio! Te piple kradli, kradną i będą kraść. Najpierw kradli pańskie, póxniej okupanta, później państwowe więc niczyje. Najbardziej mi się podoba powszechna praktyka kradzieży drutu miedzianego z przewodów automatyki kolejowej, chociaż trakcyjne też potrafia. Czasami któremuś się upiece. Potrafią ukraść przewód trajcyjny pomiędzy dwoma jadącymi ekspresami (teraz pośpieszne TKL). Tolerancja wobec „kombinatorów” jest wszechobecna bowiem cel jest szlachetny (zwykle na pół litra). Bardzo ciekawe, że można by cały ten proceder ukrucić w ciagu jednego dnia jakoś nikomu do głowy nie przyjdzie: w punkcie skupu znaleziony przewód powinien natychmiast spowodować przepadek ale nie drutu tylko mienia właściciela skupu. Paserstwo – koniec.
    Zaś kult pracy to ciekaw jestem gdzie ma być przysposobiony? Może na kursach wieczorowych? A może przykład idzie również z góry?

  343. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    masz spaczenie „zawodowe”, wszędzie węszysz atak na PiS.
    A ja pisałam o pewnym wysoce negatywnym zjawisku społecznym, o patologii bez podziałów politycznych.
    Jest ponad podziałami i ma głębokie korzenie, tkwiące w nieco schizoidalnej świadomości większości Polaków.
    Nie ważne czy b. minister Gęsicka jest z PiS czy innej partii, ważne, że dla niej istotny jest wskaźnik procentowy wydanych pieniędzy unijnych a nie cel, na który mają one być przeznaczone.
    Liczą się dla niej wydane unijne euro, a nie to co za nie powstanie.
    To pewien styl myślenia, charakterystyczny dla parweniuszy, którzy większą ilość pieniędzy widzą po raz pierwszy w życiu na oczy.

  344. Indoor napisał(a):

    Też mi róznica. Jak tamci rządza, to niedobrze bo to oni widzą po raz pierwszy pieniądze. Jak znowu ci rządzą, to znowu my widzimy po raz ostatni.

  345. Kasia napisał(a):

    Zosiu ależ napisałam, że PiS miał przygotowaną listę projektów strategicznych. Nawet w tym wklejonym przeze mnie tekście masz info o S19 i S74. Więc propozycje PiSu były. PO zaraz po wyborach wykreśliło z niej kilka czy kilkanaście pozycji. PiS zrobił straszny raban, a nie miał racji i nie ma w innych sprawach racji bo był PiSem. Tylko tyle.

  346. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    a co ma piernik do wiatraka.
    Ja pisałam o kradzieżach i innych społecznych plagach, ponad partyjnych zresztą a Ty piszesz mi drogach i projektach strategicznych PiS.
    Mnie nie interesuje co PiS miał w projektach strategicznych, bo to jest nie istotne. Szuflady są pojemne i takich projektów można znaleźć mnóstwo.
    Ostatnio PiS ma projekt reaktywowania produkcji statków w zlikwidowanych stoczniach, tylko nie napisał ani powiedział jak to ma zamiar zrobić i kto te statki kupi a najpierw za co zbuduje. Podobne pomysły ma zresztą SLD.
    Dobrymi chęciami jak mawia polskie porzekadło – piekło jest wybrukowane.
    Jeśli już ma mnie coś obchodzić – to interesuje mnie co PiS zrobił, jak rządził.
    Poza peronem we Włoszczowej, jeśli chodzi o transport.
    Ale przypominam,
    dyskutuję o tym co jest a nie co miało być.
    A dyskutuję dokładniej – o pladze kradzieży, przywłaszczeń, braku etosu pracy, konsumpcyjnym stylu życia i postawieniu pieniądza na piedestale największych wartości w życiu rodaków.

  347. Kasia napisał(a):

    Napisałam: zgadzam się co do plagi kradzieży itd itp . Nie podobał mi się jeno twój argument, że Gęsicka krytykuje rząd za 0,3% a nie dyskutuje na co by miały być te pieniądze przeznaczone.
    .
    Poza tym uważam peron we Włoszczowej za dobry pomysł. Na CMK nie było żadnego przystanku by połączyć Kielce z dużymi miastami Krakowem, Katowicami czy Warszawą i Gdynią. Na magistralę Rzeszów, Kielce, Radom, Wawa nie ma szans więc było to jakieś prowizoryczne rozwiązanie, tym bardziej że nie wszystkie pociągi się tam zatrzymywały raptem kilka dziennie, a i postój nie trwał jakoś specjalnie długo, jak pamiętam 3-4 min max. Gosiewski czy ten kto mu doradzał dobrze to wymyślił. Szkoda, że POpaganda niszczyła ten peron w przedbiegach. Początkowo zresztą sama uległam tej nagonce, aż się osobiście nie przekonałam. A teraz, teraz to nawet wstyd tam wsiadać.
    .
    Nie wiem co robią w stoczni w Gdańsku ale chyba udało się PiSowi temat przeprowadzić, i to chyba uczciwie bo nic nie słyszymy o szemranym przetargu.

  348. Indoor napisał(a):

    A w sprawie złodziejstwa, to złodziejstwo nie jedno ma imię i uprawiaja go nie tylko pracownicy. „jeżeli jest tylko za friko, to to pieprzę” jak mawiała p. posłanka PO (lub przed) Sawicka. Biorąc pod uwagę powszechne zaangazowanie zawodowych i amatorskich zastepów pracowników i ochotników mediów standardy te są powszechnie akceptowane. Więc (skądinąd rozumiałe i naturalne) pretensje do ciemnego ludu z „ust” tych elit brzmią jak szyderstwo.

  349. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    zechciej zauważyć, że stoczni w Gdańsku, prywatnej, nie państwowej – nie likwidowano.
    Pisałam o stoczniach zlikwidowanych, państwowych w Szczecinie i Gdyni.
    „Peron” we Włoszczowej miał obsługiwać podróżnych tras pociągów dalekobieżnych, pospiesznych. Teraz tam takie nie stają, bo nie ma takiej potrzeby.
    To klasyczny przerost formy nad treścią.

  350. Kasia napisał(a):

    Klasyczny przerost formy nad treścią to jest sposób prowadzenia polityki przez ten rząd.
    We Włoszczowej jest malutki, skromny peron, który mógł się rozkręcić. Niestety przez tą POpagandową kampanię 50% obywateli tego kraju popierających PO nie czuło się politycznie poprawnymi wsiadając do tego pociągu. Żartuję of kors.
    .
    Tak. Teraz nie stają ale zamysł nie był wcale taki kretyński jak to się czytało w Wybiórczej, że Gosiu buduje peron dla 10 000 miasteczka. Myślę, że warto było spróbować, cóż nie udało się. Może jak wyjdziemy z kryzysu ponownie uruchomią, czyli jak PO już nie będzię rządzić. ;)

  351. Indoor napisał(a):

    „Może jak wyjdziemy …” a masz watpliwości?

  352. Kasia napisał(a):

    Co do wyjścia czy ponownego uruchomienia?

  353. Indoor napisał(a):

    Co do wyjścia. Gdybyś była optymistką (albo jak teraz się pisze – optimystką ) to byś napisała : „Gdy wyjdziemy …” a nie „Może jak wyjdziemy …”

  354. Kasia napisał(a):

    Hehe no tak. Jak dożyjemy.
    Wypadki chodzą po ludziach jak wiadomo ;) .
    A szczerze to mam wątpliwości, ale podobno z tym to jest tak, że większość się myli i oby tak było. Chciałabym jeszcze kiedyś poczuć jak to jest być obywatelką narodu, który jest potęgą gospodarczą lub przynajmniej handlową.

  355. Indoor napisał(a):

    „Chciałabym jeszcze kiedyś poczuć jak to jest być obywatelką narodu, który jest potęgą gospodarczą lub przynajmniej handlową.”
    Ja też, ale ile razy w końcu mozna zmienić ojczyzne? Może dlatego się pultam zamiast siedziec jak ta mysz albo też trusia.

  356. Indoor napisał(a):

    Z tą potegą handlową to jest coraz mniejsza szansa. Jak tu Straż Miejska zamierza skonfiskować towar będące w posiadaniu detalistów i hurtowników obwożnych.

  357. Indoor napisał(a):

    w ramach Przyjaznego Państwa dodałbym jeszcze.

  358. Kasia napisał(a):

    Przyznam Ci się, że jak byłam mniejsza to Węgry mi zawsze imponowały. Soki Brzoskwiniowe z kartonu to był szok w trampkach, później te autostrady. Patrzyłam z zazdrością na to wszystko. W sumie to nadal patrzę. Węgry mają więcej autostrad niż my, te co się buduje są ładnie zrealizowane, Hungaroring super, a w sierpniu jak byłam to budowali łącznik w Godollo do M0. Fajnie. Na narty do Austrii będzie można jeszcze szybciej dojechać. Tyle, że jak czerwoni sami przyznali (Ci się przynajmniej potrafili przyznać) okłamywali społeczeństwo, że jest dobrze, że coś robią. Cóż władzę nadal dzierżą, i jak mówił jakiś Węgier w Dolinie Pięknej Pani, nie potrafią Węgrzy tego zmienić. Nie wie dlaczego.
    Mówi państwo strasznie zadłużone, a ja że przynajmniej autostrady są i można bez stresu na wczasach trochę pozwiedzać, bo u nas to i dług sakramucki będzie a i tak wszystkich potrzebnych, planowanych i wymaganych dróg nie wybudują.
    .
    Może wrócą jeszcze czasy tej zdrowej przedsiębiorczej gorączki z początku Balcerowicza, którą to skorumpowane, nienasycone, niewydolne państwo podatkami i biurokracją zniszczyło.

  359. Kasia napisał(a):

    A co do zdania z ‘może’ powinnam wpisać
    .
    Może, jak wyjdziemy z kryzysu, ponownie uruchomią, czyli jak PO już nie będzie rządzić. ;)
    .
    Jeden cudzysłów, a jaka różnica. :)
    Mój ojciec ochrzaniłby mnie jeszcze za „jak” zamiast „gdy”.

  360. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    “Peron” we Włoszczowej miał obsługiwać podróżnych tras pociągów dalekobieżnych, pospiesznych. Teraz tam takie nie stają, bo nie ma takiej potrzeby.”
    .
    Nie stają, bo nie ma peronu, więc potrzeby nie mogą być zrealizowane. Włoszczowa to nie warszawka czy krakówek. Za dużo im się burakom zachciewa, zdaniem warszawki.
    P.S. Czarne chmury zbierają się nad twoim dobrym znajomym, J. Piechotą, w związku ze kontami szwajcarskicmi i bankierem lewicy Peterem Vogelem. Już i walterownia zaczęła przy tym węszyć – film o Voglu w TVN widziałaś, może skomentujesz?

  361. Torlin napisał(a):

    Prezent dla Zofii!
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html
    Mawarze!
    Stają, bo jak jechałem do Krakowa Intercity, to stałem na tym peronie 2,5 godziny.

  362. Zofia napisał(a):

    Taka postawa mi się podoba:
    http://wyborcza.pl/1,7524.....yszka.html
    Problem w tym, że bycie uczciwym wobec siebie samego wymaga odwagi, której jakoś nam, społeczenstwu – brak.

  363. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    czytałam wcześniej tą notkę i przypomniały mi się wielkie manewry NATO – Strong Resolve 2002 (Mocne Postanowienie) z połowy marca 2002 r., jakie odbywały się u nas, na Pomorzu Zachodnim.
    Miałam przy nich akredytację, do dzisiaj mam NATO-owską legitymację z tych manewrów. Zresztą to akurat nie pierwsze i nie ostatnie manewry jakie oglądałam z bliska.
    Otóż w tej „Mocnym Postanowieniu” Niebiescy tłukli się z Czerwonymi na obszarze polskim, NATO miało spacyfikować i uspokoić zwaśnione strony.
    Rewolta była na polskim obszarze bo wojsko ćwiczyło na realnych mapach i realnych poligonach, desant marynarki wojennej realnie lądował na polskich plażach. W sumie kilka tysięcy wojsk wszelkich formacji.
    Więc jak należałoby w takim razie interpretować wpłynięcie np. flotylli niemieckiej do Świnoujścia? I jej ćwiczeń na Zatoce Pomorskiej?
    Wojsko z NATO, w tym też polskie, ćwiczy realnie, wali czasem realnymi nabojami z realnych dział. Na realnych obszarach, w sztabie ćwiczą na realnych mapach realne dowodzenie.
    Określa się realnych wrogów, bywa, ze tym wrogiem jest ktoś zza wschodniej granicy, jakiś Czerwony czy Niebieski, albo Zielony.
    Rosjanie z Białorusinami ćwiczyli wg tych samych standardów, na realnych mapach z realnym wskazaniem zagrożenia.
    Sami ustawiliśmy się na pozycjach antyrosyjskich.
    Więc Rosjanie to wykorzystują w swoich grach i ćwiczeniach bojowych.
    Robią to wszystkie armie, z naszą włącznie.
    Gruzja przy udziale wojsk USA co ćwiczyła tuż przed atakiem na Osetię na pograniczu gruzińsko-rosyjskim?
    Całe to oburzenie na Rosjan za przygraniczne manewry to jedna wielka hipokryzja.
    Sami robimy takie gry i manewry wojskowe a na Ruskich wybrzydzamy.

  364. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    o Piechotę to Ty się nie martw. sam sobie doskonale da radę. A Voglem to ja się nie zajmuje, od tego są prokuratorzy.
    Mnie o niebo bardziej interesuje polsko-polska wojna kolejowa, zaniedbany kolejowy transport publiczny, awantura Polaków z Niemcami o Nord Stream, trasy żeglugowe przy czym Polacy kompletnie dają głupka i udają, że nie widzą zaniedbanego toru podejściowego do Świnoujścia, leżącego na polskich akwenach Zatoki Pomorskiej, który od lat nie pogłębiany, powoduje, że większe statki wpływają z konieczności do Świnoujścia przez …niemieckie wody terytorialne i tamtejszy tor podejściowy.
    To są sfery moich zainteresowań a nie jakiś geszefciarz.

  365. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    jak to nie ma peronu we Włoszczowej?
    PKP rozebrało? To ludzie korzystający z pociągów osobowych wysiadają w szczerym polu wg Ciebie?….
    http://bi.gazeta.pl/im/9/.....87279X.jpg

Skomentuj