Jestem z Układu


Lepka na ludzi

LICZNIK  PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 347 dni.

Podczas rozmowy z Joanną Lichocką i w przemówieniu 11 listopada Lech Kaczyński użył dwu nowych zwrotów „nowa rzeczpospolita” i „nowy patriotyzm”. To nie są zwroty przypadkowe, lecz celowe. Prawie napewno nie powstały one w Pałacu i w głowie prezydenta, lecz na Żoliborzu i w głowie programującego brata. Lech Kaczyński, jako brat powtarzający wykonuje zadanie, wzorem tego wykonanego cztery lata temu i zaraportowanego bratu dominującemu.

Cel jest klarowny, chodzi o zastąpienie zgranej, zużytej, zdemaskowanej i odrażającej „Czwartej Rzeczpospolitej” nowymi słowami-lepkami na ludzi, bardziej ładnymi i przez to łatwiejszymi do nabierania. To jest typowe dla politycznego stylu Jarosława Kaczyńskiego i pewno niemałą część czasu poświęca on na wymyślanie kolejnej „lepki”, na którą dałoby się nabrać wyborców po to by móc robić następnie to co się na prawdę chce robić. Ja tą twórczą działalność obserwuję od 20 lat i do dziś dałoby się skolekcjonować tych lepek na ludzi więcej niż  minęło lat, poczynając od „przyśpieszenia”, „chadecji”, „sanacji” po „czwartą RP” i teraz „nową rzeczpospolitą” oraz jako dodatek do niej „nowy patriotyzm”.

W tych nowych niewinnych na razie określeniach nie ma nowej treści. To nie jest zapowiedź przemiany PiS-owskiej formacji, lecz inna maska. Za nią ukrywa się stara, wykrzywiona gęba Czwartej RP, Chwasta, jak ją nazywam od kiedy się pojawiła najpierw w obiegu medialnym, a potem niestety na dwa lata w praktyce. Kilka miesięcy temu w wywiadzie dla „Faktu „Jarosław Kaczyński tak zapowiadał:

„Mamy dobry punkt odbicia się do dalszej ofensywy. Leszek Miller powiedział, że istnieje groźba „recydywy IV RP”. I to jest prawda. Będziemy dążyć do tego, by IV RP wróciła. Mamy program, ci co twierdzą inaczej mylą się. Cały pierwszy rok po wyborach przygotowywaliśmy się do kongresu programowego, który odbył się zimą. Tam uchwaliliśmy program będący, skorygowaną na podstawie naszych doświadczeń, wersją programu IV RP. IV RP nie zginęła… Można się z tym programem zgadzać lub nie, ale twierdzić, że go nie ma, to łgać w żywe oczy”.

Proszę więc nie łgać „nową rzeczpospolitą”!

Skomentowano 500 razy to “Lepka na ludzi”

  1. Zofia napisał(a):

    Wchodzę Panu w słowo Panie Waldemarze niejako,
    tym co niżej.
    Zaobserwowałam pewne polityczne zjawisko, które, jak mniemam, wypływa z podpisania i ratyfikowania przez wszystkie kraje UE Traktatu Lizbońskiego, w chodzącego niebawem, 1 grudnia w życie.
    Nazwałabym to nawet publiczną histerią pewnych kół i grup politycznych usadowionych na prawo od centrum.
    Najpierw dziwne zachowanie w ostatnich dniach szefa polskiej dyplomacji Radka Sikorskiego i jego wręcz antyrosyjskie zachowanie, przy wtórze mediów amerykańskich, które powtórzyły kilka dni temu jego porównanie budowę gazociągu Nord Stream do paktu Ribbentrop – Mołotow. Media rosyjskie poinformowały, że w czasie niedawnego pobytu w USA Radek Sikorski publicznie błagał Amerykanów o wsparcie militarne Polski, bo Rosjanie Polsce zagrażają.
    Gdyby nie powściągliwość szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa i przeprosiny dyplomatyczne Interfaxu, awantura byłaby przednia.
    Na niewiele się to wszystko zdało, bowiem Sikorski wytrzymał zaledwie kilka dni i znowu dał sygnał swemu uczuleniu antyrosyjskiemu.
    Tym razem odgrzebał letnie manewry rosyjsko-białoruskie, które mu się nie spodobały bowiem, jak ogłosił – widzi w nim realne zagrożenie suwerenności Polski.
    Wg. Sikorskiego Rosja niechybnie planuje i ćwiczy czynną napaść na nasz kraj. W związku z tym zaalarmował NATO.
    Czy takiego zachowania wymaga polska racja stanu – śmiem wątpić.
    Natomiast dają potwierdzenie, że Rosjanie krytykując naszego szefa dyplomacji o zabiegi u Amerykanów pod pozorem domniemanej agresji Rosji na nasz kraj – mieli po prostu rację.
    Działania Radka Sikorskiego, po raz któryś tam z rzędu określam jako po prostu głupie, nieprzemyślane i w kategoriach rozgrywania swoich jakiś osobistych interesów, a nie związanych z interesami Polski.
    To, że działa pod wpływem konserwatywnych, anty-Obamowskich sił USA widać jak na dłoni.
    Obawiam się, że tych jego potknięć antyrosyjskich będzie więcej im bardziej zjednoczona Europa będzie się dogadywać z Rosją.
    Kolejnym histerykiem okazał się prezydent Lech Kaczyński, który bije w ten sam bęben, co Sikorski. Wg niego też Polsce zagrażają wraże siły, co wyraził w publicznym wystąpieniu w czasie uroczystości rocznicowych Święta Niepodległości oraz w szeregu wypowiedziach medialnych w ostatnich dniach.
    Polsce zagrażają wg prezydenta już nie tylko zewnętrzni agresorzy (Rosja), ale w samej Unii (w domyśle – Niemcy), oraz wewnętrzne – pewnie Polacy, którym dobrze w UE, a polski patriotyzm legł w gruzach. A jak legł, to Polacy zachwyceni UE nie zechcą bronić ojczyzny przed tymi potencjalnymi agresorami!
    Jednym słowem, w polskiego prezydenta i polskiego szefa dyplomacji – niepodległość i suwerenność Polski jest poważnie zagrożona, bez mała jak w 1939 r.
    Bo, jak nie rosyjskie manewry na polsko-białoruskiej granicy, to rusza budowa rosyjsko-niemiecki gazociągu Nord Stream.
    Gazociągowi Polska się sprzeciwia oczywiście, jak w chwili szczerości zakomunikował z kolei polski premier – ze względów…politycznych.
    ***
    Polski, prawicowy establishment ma wielki problem intelektualno-historyczny z Unią Europejską, która od 1 grudnia będzie już inna Unia, niż w 2004 r, do jakiej wstępowała Polska. Polska prawica boi się silnej i jednoczącej się wewnętrznie Unii, nie potrafi nadal grać zespołowo i przenosi na nią wszystkie swoje fobie i lęki, jakim uległa pod wpływem własnej historii. Dla niej Zachodnia Europa, wraz z całym prawodawstwem, Europejską Kartą Praw Podstawowych, świeckością instytucji unijnych i swobodami obywatelskimi – jest trudna do zaakceptowania. Racjonalny i pragmatyczny stosunek do Rosji – także. Otwartość na Rosję – wzbudza podejrzenia.
    Anachronicznie pojmowana suwerenność państwa, jego niepodległość, wartości i doktryny związane z kościołem rzymsko-katolickim czy zapędy mocarstwowe i rola Polski w pokonaniu komunizmu w Europie, przyjęte w ideologii polskiej prawicy – są natomiast trudne do zaakceptowania w Unii Europejskiej.
    Rozjazd staje się coraz bardziej widoczny i coraz bardziej staje się uciążliwy dla całej Polski jako państwa unijnego.
    Z jednej strony Polska boi się silnych państw unijnych, jak Niemcy czy Francja, z drugiej nic nie robi, by zrealizować pomysł tych państw stworzenia osi Paryż – Berlin – Warszawa i Moskwa, o jaką zabiega m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel. Silne kraje na tej osi widzą znaczącą w Europie Środkowej i Wschodniej Polskę, ale nie taką, jaka się objawia, z lekami i fobiami antyrosyjskimi i antyunijnymi.
    Polska, moim zdaniem, obrała drogę konfrontacji i demonstrowanych lęków zamiast współpracy i kompromisów.
    Uważam, że ta droga jest całkowicie sprzeczna z polską racją stanu.

  2. Jolka napisał(a):

    Panie Waldemarze podziwiam Pan konsekwencję …ja też braciszków znam od 20 lat i znam ich knowania

    zdrowia życzę Jolka

  3. maciek.g napisał(a):

    Gospodarzu,
    nic odkrywczego w tym co Pan napisał. Bracia kontynuują politykę „wszystkie chwyty dozwolone”, a ponieważ poprzednia retoryka się zużyła trzeba zamienić ją na inną taką która wg nich zadziała. Ktoś w odpowiedziach do artykułów napisał, że braci wykazują bardzo wiele cech właściwym ludziom którzy stworzyli systemy totalitarne i je wymienia. jak znajdę ten post to go przytoczę.

  4. maciek.g napisał(a):

    Pawle ,
    odpowiadam pod nowym wpisem na temat krzyże.
    Ja na temat religijności braci Kaczyńskich mam takie samo zdanie jak na temat ich patriotyzmu czyli takie że nie mają jego nawet za jeden grosz. Gdyby go mieli nie podjęli by tej metody politycznej jaką widać że stosują , bo ona w 100% kłóci się z wymaganiami religii katolickiej.
    Mnie też nie przeszkadzają symbole religijne , ale zwykle tak jest że „jak dasz kurze grzędę to ja wyżej siądę ” i za krzyżami pójdą następne żądania i tak będziemy dryfować w kierunku państwa wyznaniowego. Dlatego uważam, że skoro Państwo z definicji jest bezwyznaniowe to w państwowych urzędach i szkołach nie powinno być niczego coby mogło poddawać to w wątpliwość.
    Dla mnie religia powinna być sprawą osobistą i nie wolno narzucać innym swojego sposobu myślenia. Bardzo podobało mnie się zdanie „Tajemnica wiary mej niezglebiona jest” /może niezbyt dokładnie przytoczyłem/ Bo uważam, że myślący człowiek, jeśli wierzy w Boga to nie kupuje nielogiczności jakimi karmić go chcą niektórzy kapłani i inni pewni siebie i swych racji nauczyciele. Kupuje to do czego sam się przekona, i nie zapieka się w swych racjach, bo wie, że człowiek myli sie często.

  5. Kasia napisał(a):

    Miedwiediew chce budować nowoczesną Rosję, a u nas autorytety-hipokryci krytykują samą prozpozycję zmian. Żadnych konkretów- chwast nie może mieć racji. Przecież Pan na zaprzysiężenie Kaczyńskiego napisał te sławne słowa, Wszystkiego Złego Panie Premierze. Pan od razu wiedział, że to Chwast. Polska miała duży wzrost PKB, najwięcej inwestycji zagranicznych, wzrost płacy realnej, bezrobocie spadało, przestępczość spadała. Życzył Pan dla otrzeźwienia Polaków samych porażek gospodarczych, nie udało się. Co teraz Panu pozostało? Szczekanie z każdej strony, tak po polskiemu. Im się udało rozkręcić gospodarkę, ale to nie ważne. Ważne żeby Pan miał dobre samopoczucie.
    .
    Kibicuje Pan sondażom zdegenerowanej partii rządzącej, której lepem 4 lata temu było to samo co Kaczyńscy obiecywali, a za co teraz są mieszani z błotem.
    2 lata temu lepem tej paramafijnej organizacji, którą Pan wspiera całym sercem było już wyrwanie chwasta, dorżnięcie watachy i by żyło się lepiej, każdemu. Jak wyszło?
    Cóż większość osiągnieć trzeba wstydliwie przemilczeć. Ale samopoczucie teraz za to ma Pan dobre.

  6. maciek.g napisał(a):

    znalazłem ,
    podaję link
    http://www.spieprzajdziad.....ent-100955

  7. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    pisze Pani, że szczekam? Gdzie? A co pani na tym blogu robi wobec mnie?
    Każdy ekonomista powie Pani, że rząd Kaczyńskiego nie ma nic wspólnego z wysoka koniunkturą, która zastał. To był impuls po akcesji do Unii przygaszony, ale nie wyeliminowany przez kryzys światowy.

  8. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    zastanów się na tym swoim zdaniem:
    „Miedwiediew chce budować nowoczesną Rosję, a u nas autorytety-hipokryci krytykują samą propozycję zmian.”
    Wybacz, ale nowoczesność państwa wg Miedwiediewa a „nowoczesność” państwa Kaczyńskiego to dwa przeciwstawne sobie światy.
    Możesz ku naszej wiedzy przybliżyć, jak ową nowocześność widzi wspomniany Miedwiediew i gdzie są jakiekolwiek podobieństwa jego wizji z PiS-owską wizją państwa?

  9. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    o konkretnych wadach i skażeniach „chwasta” w tym blogu było aż nad to informacji.
    Więc nie kłam i nie pisz, że nie ma konkretów.
    Rządy w państwie ocenia się na podstawie jak gabinety de facto partyjne – rządzą państwem, po efektach tego rządzenia, a nie jakie składali obietnice.
    Rozliczanie z obietnic, to efektowne bicie piany pod publiczkę i nic więcej. Co najwyżej dyscyplinuje aktualnie rządzący gabinet.
    PiS doskonale wie, że rządzenie państwem jest b. trudne, zwłaszcza Polską, gdyby było inaczej nie ogłaszał po 2-ch latach dymisji.
    PiS rządzeniu nie podołał mimo, ze miał sytuacje polityczną do rządzenia znacznie lepszą niż PO i PSL.
    Obecny gabinet ma przeciwko wysoce obstrukcyjną opozycję, prezydenta, który działa przeciwko własnemu państwu i jego rządowi oraz bardzo złego szefa dyplomacji (który funkcjonuje na styku z prezydentem). Pracuje ten gabinet w czasie, gdy jest globalny kryzys finansowy i wynikający z tego ekonomiczny oraz trudny okres przepoczwarzania się Unii Europejskiej, w którym nasz kraj bierze czynny udział. Pracuje w takich a nie innych warunkach globalnych, gdzie trzeba płacić za skutki dewastacji środowiska naturalnego i walczyć z ociepleniem klimatu.
    Mimo to nasza gospodarka jest najlepiej funkcjonująca w UE, czego jakoś zupełnie nie dostrzegasz, a co jest faktem i to uznanym jako bardzo pozytywny ewenement.Rząd PiS takich uwarunkować jednak nie mial.
    Miał znacznie lepszą kondycję ekonomiczna świata, UE i samej Polski, oraz o niebo mniej globalnych czy europejskich problemów, z którymi musiał się zmierzyć.
    Na przykładzie tylko polskich stoczni można powiedzieć – że takim międzynarodowym problemom nie umiał rząd PiS stawić czoła.
    I po prostu podał się do dymisji.
    Gabinet Tuska do dymisji się nie podaje, w miarę możliwości stawia czoło problemom i na tyle na ile potrafi – rządzi Polską. Od strony ekonomicznej – wcale nieźle.

  10. maciek.g napisał(a):

    Czytałem posty pod informacja o przemówieniu Miedwiediewa, większość pozytywna /co rzadko sie zdarza/. Ktoś stwierdził że to mało prawdopodobne , ale życzył sukcesów. Ktoś się przestraszył że jeśli Rosja na prawdę pójdzie drogą o której mówi Miedwiediew to stanie się potęgą. Na razie to słowa – poczekajmy -zobaczymy.
    Kasiu przemówienia Miedwiediewa nie da się nijak porównać z tym co zapowiadał Kaczyński , bo jego program ekonomiczny z wyborów to zlepek wszystkich idei populistów podlany sosem zatrzymania prywatyzacji i rozszerzania tego co państwowe. PiS nawet nie podjął prób realizacji tego co zapowiadał, lecz odwrotnie do zapowiedzi oddał gospodarkę w ręce liberała Gilowskiej, a zdrowie w ręce wcześniej strasznie krytykowanego Religi. Zastanów się co wypisujesz?

  11. Indoor napisał(a):

    Zofio! Zapomniałas o pandedmii grypy świńskiej, której co prawda ogólnie nie ma nigdzie, ale dzięki stanowczości naszego resortu zdrowia (zyczę), u nas nie ma szczególnie.

  12. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    jakby nie patrzeć, u nas z grypą (świńską, ptasią tudzież ludzką) jest o niebo lepiej niż na Ukrainie.
    A o brak gripex’u w wiejskim markecie media toczą bohaterskie boje. Fakt, faktem – ale u nas epidemia jakby łagodniejsza i lepiej opanowana.
    I oby ta było dalej.

  13. Paweł Luboński napisał(a):

    Maciek: „Ktoś się przestraszył że jeśli Rosja na prawdę pójdzie drogą o której mówi Miedwiediew to stanie się potęgą.”
    .
    To mi przypomina scenę z „Małej apokalipsy” Konwickiego (chyba), w której ktoś dziękuje Bogu, że w Związku Sowieckim panuje taki idiotyczny reżim, bo wolna, demokratyczna Rosja bez uciekania się do przemocy w kilka lat rzuciłaby nas na kolana gospodarczo i kulturalnie. Stalibyśmy się jej przybudówką, a najzdolniejsi ludzie wynosiliby się do Moskwy, bo tam mieliby lepsze perspektywy kariery.

  14. Kasia napisał(a):

    Zastanawiam się Gospodarzu jakie jest Pańskie kryterium wyboru zdań, które chce Pan skomentować a które Pan pomija.
    A szczeka Pan na PiS, co znaczy oburza się Pan na nich, oczernia ich Pan. Podczas gdy ten rząd w świetle jupiterów robi gigantyczne przekręty, Pan krzyczy, że to prowokacja PiSu, a tak w ogóle to ich zniszczyć.
    .
    Zdanie to napisałam także dlatego, iż uznaję za bardzo dziwne Pana zachowanie, gdyż zależy Panu na dobru Polski, a pisze Pan jak dziennikarz Trybuny Ludu w latach świetności: opozycyjny element wywrotowy, karły reakcji czy jak wielce inteligentny i zasłużony dla pokojowego przewrotu w Polsce redaktor Urban ze sławnym „rząd się wyżywi”.
    .
    Za rządów Pisu obniżono składki rentowe co napędziło konsumpcję dzięki, której nadal ten rząd może się cieszyć ze wzrostu sprzedaży detalicznej, za rządów PiSu rozpoczęto projekt Gazoportu, za rządów Pisu dostaliśmy Euro 2012, za rządów Pisu wzrosła wykrywalność przestępstw, za rządów PiSu powstały sądy 24 godzinne ( które ten rząd likwiduje bo jak twierdzi są do bani, a jak wiadomo potrzeba ciąć wszystko i wszystkim tylko nie sobie), mamy becikowe, obniżono podatki (18 i 32%), mamy program „rodzina na swoim”, mamy niższy VAT na materiały budowlane itd. Poza tym, sukcesem jest to, że ten rząd potrafił wykorzystać wejście do Unii. Gdyby był zły, wszelkie pozytywne efekty wejścia do EU mogłyby być zdefraudowane.
    .
    Zosiu o Miedwiediewie wtrąciłam tylko jako informację, że w tak zapóźnionej, skorumpowanej, zdezorganizowanej, pijackiej Rosji znalazł się ktoś kto to powiedział. Nie chcę porównywać jakichkolwiek propozycji.
    U nas w imię walki z wrogami Partii krytykuje się wszystko co związane z „chwastem”. Nazwałam autorytety hipokrytami, bo segregowanie chwastów odbywa się niemerytorycznie. Tzn. po nazwie a nie po szkodliwości działań.
    .
    „PiS rządzeniu nie podołał mimo, ze miał sytuacje polityczną do rządzenia znacznie lepszą niż PO i PSL.”
    Bez komentarza.
    .
    Zosiu ten gabinet pracuje w takich warunkach od 1,5 roku i nic z tego nie wynika. Od połowy 2008 roku? a może wcześniej wiadomo było, że jest kryzys, a mimo to Rostowski budżet nowelizował dopiero w 2009 roku po wyborach do Europarlamentu. Czy to nie ewidentny przykład PRowskiego prowadzenia polityki gospodarczej? Nie ważne skutki dla kraju, to jakoś za pomocą autorytetów przekręcimy na naszą korzyść, ważne byśmy wygrali wybory. Żadnego pomysłu. Bicie piany, walenie w PiS, trąbienie o cięciu finansowania Partii Politycznych, uśmiechy, czułe słówka, a za tą zasłoną dymną przekręty na miliony jeśli nie miliardy. (Misiak, Miro, Zbychy, Rysio, Sawicka itp itd).
    .
    „Gabinet Tuska do dymisji się nie podaje” jeśli w tych okolicznościach, ty twierdzisz, że to zaleta, to wszystkiego dobrego życzę. Tak jak napisałam, to gorzej niż na Węgrzech , gdzie Premier przynajmniej potrafił przyznać, że guano zrobili (było dla wielu szokiem, że po takich deklaracjach nie podał się do dymisji).
    .
    Maćku.
    PiS oddał w ręce liberała z PO finanse, a zdrowie w ręce Religi z PO, mimo tego to wszystko to chwast.
    Jak nie kijem to pałką?
    1. PiS program był zbiorem populistycznych haseł.
    2. PiS nawet nie podjął realizacji tego co zapowiadał.
    3. A finanse i zdrowie oddał liderom z plakatów kampanii PO.
    A skoro jak twierdzisz nie realizował swojego populistycznego programu to za co jest krytykowany?
    Kto tu ma się zastanowić co wypisuje.
    .
    .
    A co do mojego dawnego wpisu o strachu przed lokalnymi działaczami polecam ekspres reporterów w sprawie przekrętów w Policji w Nowym Mieście Lubawskim a później i wyżej. 50 minut programu, wyjątkowo jeden reportaż w całym programie, wynik 1,5 rocznych działań. Wciska w fotel.
    .
    http://www.tvp.pl/publicy.....o/10112009

  15. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasiu

    Czemu tak sie denerwujesz? Powinnaś się cieszyć, PIS miał takie „osiągnięcia” i przypadkowo przegrał i teraz tworzy przygotowania do objęcia rządów same dobre wiadomości dla Ciebie.Że inni myślą inaczej co to dla PIS-u „małe piwo”
    Możesz sobie spokojnie siąść w fotelu i czekać na wybory.
    A tak ta Twoja walka z wiatrakami przyprawi Cie o jakieś dolegliwości,warto?
    Złość piękności szkodzi.
    Wiadomo wszystko wina PO ze prezydent nie podpisał jakiś uchwal,że złodzieje kradną,że sądy 24 godzinne oprócz kosztów sadziły tylko rowerzystów,ze działacze prowincjonalni sa aferzystami ze policja w Nowym Mieście itp. wszystko wina Rządu.
    Ludzie tu nie są nic winni winna jest PO i Rząd.
    Chyba ze to Twoje pisanie ma zwrócić uwagę naczalstwa PIS-u ze rosną mu kadry to w takim razie pisz.
    Będziemy czytać i nic to nam i PIS-owi nie przeszkodzi bo my przecież wiemy na kogo będziemy głosować

  16. Kasia napisał(a):

    Trafiłeś w sedno Zdzisławie.

  17. Jan napisał(a):

    Gospodarzu!
    Czy osobą przeprowadzającą wywiad z prezydentem nie była dziennikarka Joanna Lichocka- wzorzec z Sevres obiektywizmu dziennikarskiego.
    Echa jej doskonałego poczucia humoru pobrzmiewają na tym blogu.
    Przecież to ona propagowała w swych programach „Słoneczko Peru”.
    Umknęła jej uwadze eskapada Wielkiego Jurtowego do Mongolii.

  18. jasnaanielka napisał(a):

    Maćku – w podanym przez ciebie linkiem tekście, znajduje się takie zdanie:
    #
    Ojciec komunistyczny działacz partyjny ( rzekomy powstaniec , czego nie udało się jak dotychczas zweryfikować -
    #
    Otóż jest to zdanie kłamliwe, nie mam pojęcia, czy z niewiedzy, czy ze złej woli. Mój wujek walczył w powstaniu w batalionie „Baszta”. Znał Rajmunda Kaczyńskiego osobiście. R.K. jest wymieniany we wszystkich książkach i albumach, poświęconych historii tego batalionu. Są tam również jego fotografie. Widziałam je w kilku takich książkach.
    Serdecznie nie lubię obu braci, ale nie wolno zaprzeczać faktom, jeśli chce się zabierać głos w ważnej sprawie i nie skompromitować się przy okazji. Przeczytawszy to zdanie, przerwałam lekturę tekstu. Nie warto sobie głowy zaśmiecać.

  19. W.Kuczyński napisał(a):

    Janie,
    tak oczywiście to była Joanna Lichocka.

  20. Stan napisał(a):

    Ciekaw jestem kogo Pan Waldemar wybrałby do całowania Angeli Merkel ze swojego blogowego męskiego ukladańca?

    Jeśli idzie o atmosferę jaką tworzyli na granicy niemiecko – niemieckiej enerdowscy funkcjonariusze służby granicznej, to moje przeżycia nie odbiegają od Pańskich (pisałem zresztą o tym tutaj kilka miesięcy temy). Do dzisiaj słyszę te poszczekiwania. Przy wycieczkowym autokarze robiłem (z racji wyrózniającej się kondycji fizycznej) za przeładunkowego. Wydawało mi się, że lada chwila zostanę sponiewierany w sposób pokazywany na polskich filmach z lat czterdziestych i piędziesiątych ubw.
    W upale wyciągałem wszystkie bagaże; rozpakowywałem je i wkładałem z powrotem do bagażnika. Wydawało mi się, że jak zechcą ci butni faceci w mundurach, to za chwilę stracę miją cześć, wolność i godność.
    Pozostali pasażerowie siedzieli jak sparaliżowani na swoich miejscach w autokarze marki San (kto ten typ pojazdu jeszcze pamieta).
    Odetchneliśmy po przekroczeniu granicy z burżuazyjnym państwem.

    Swój wpis zaczełem od poprzedniego wpisu Gospodarza, bo nie zabranie głosu w tak ważnej sprawie nie uchodzi.
    Wbrew wypowiedzi Donalda Tuska, uważam, podobnie jak Premier Wielkiej Brytanii, Prezydent Francji, Gorbaczow, JPII czy gen. Jaruzelski, uważam, że Amerykanie popełnili historyczny błąd doprowadzając do zjednoczenia Niemiec. Niemcy w kalkulacjach Busha seniora miały być przeciwagą Rosji w Europie. Wyszło z tego co wyszło (oś Berlim Moskwa o której z rozrzewnieniem mówił Ławrow studentom po konflikcie w Gruzji).
    W taki oto sposób historia zatoczyła kolo.
    Myślę, ze mózg Solidarności, Gieremek, wogóle tego nie przewidział nie mówiąc już o jakichś ustaleniach ze strategicznym sojusznikiem zza Wielkiej Wody.

    Jeśli idzie o Pański ostatni wpis, to trudno nie zgodzić się z jego konkluzjami.
    Wyjściem jest demokratyzacja, czyli rozluźnienie gorseta przy powstawaniu nowych struktur politycznych (i oczywiśćie nowych idei).
    A w ogóle to potrzebna jest wymiana generacyjna elit politycznych.
    Obecnie siedzace przy władzy oprychy mogą jedynie coś zdetonować, ale wymyślić coś pozytywnego, w życiu.

  21. Indoor napisał(a):

    ciekawe ja można dochodzić to takich samych konkluzji z całkowicie odmiennych pozycji. Ja bowiem nioe zgadzam się ani jednym zdaniem Gospodarza a sądzę tak samo.
    „A w ogóle to potrzebna jest wymiana generacyjna elit politycznych.”

  22. W.Kuczyński napisał(a):

    Stan,
    Niemcy można bylo utrzymać podzielone tylko zachowując sowieckie wojska w NRD a więc Polskę w sowieckiej strefie wpływów. Wolę Niemcy zjednoczone i nie widzę jakiejs osi Berlin Moskwa. Dzisiejsza Europa na szczęście nie jest Europą osi. Zdemonizowany gazociąg północny to żadna oś. Po prostu trzeba sie do niego podlączyć, bo w tym gazociągu będzie płynąć gaz europejski, który w razie potrzeby można kupić na giełdzie w Rotterdamie jesli sie nie mylę.

  23. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Sikorski publicznie błagał Amerykanów o wsparcie militarne Polski, bo Rosjanie Polsce zagrażają. Gdyby nie powściągliwość szefa rosyjskiego MSZ Siergieja Ławrowa i przeprosiny dyplomatyczne Interfaxu, awantura byłaby przednia”.
    .
    No więc błagał Sikorski, czy nie błagał? Interfax przyznał, że skłamał z wypowiedzą Sikorskiego (w nowomowie Interfaksu: „… doszło do nieprawidłowego zacytowania jego wypowiedzi). Z tego wynika, że w pierwszym zdaniu powtarzasz kłamstwa, a drugim – mając świadomość, że kłamiesz – komentujesz te kłamstwa zgodnie z intencją rosyjskiej instytucji, która skłamała, a później musiała się tego wycofać. Całość żenująca, ale jak na byłą komunistyczną funkcjonariuszkę frontu propagandowego właściwie typowa.
    .
    „W poniedziałek wieczorem Interfax tłumaczył: – „W informacji o wystąpieniu ministra spraw zagranicznych Polski Radosława Sikorskiego w Ośrodku Studiów Strategicznych i Międzynarodowych doszło do nieprawidłowego zacytowania jego wypowiedzi. Omyłkowo przypisano mu słowa: – «Naszym życzeniem byłoby otrzymać wojska amerykańskie rozmieszczone w naszym kraju jako tarczę przeciw agresji rosyjskiej », co nie jest zgodne ze stanem faktycznym. Przepraszamy za błąd, do którego doszło. Nie był on zamierzony, lecz spowodowany niepoprawną pracą reportera”.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....kiego.html

    .
    Ale właściwie to ci się dziwić Zofii, następne pokolenie dziennikarstwa w stylu KPP, A. Leszczyński, pisze dziś w niby poważnej „Gazecie Wyborczej” taki oto niby komentarzyk, tradycyjnie już gnębiący Kaczorów: „W wywiadzie udzielonym TVP prezydent nawiązał do nowego zwyczaju – straszenia Polaków z okazji Święta Niepodległości. To nic, że po raz pierwszy od stuleci żaden sąsiad nie grozi inwazją”.
    Ten dziennikarski nieborak nawet nie wie co pisze jego własna „Gazeta”, że Rosja już we wrześniu podczas największych od zakończenia zimnej wojny manewrów „Zapad i Ładoga” pozorowała wojnę z Polską, a w swoim czasie ćwiczyła też „obronę” nie istniejącego jeszcze gazociągu bałtyckiego.

  24. Mawar napisał(a):

    Minister Waldemar Kuczyński pisze nader patriotycznie o gazociągu bałtyckim:
    .
    „Po prostu trzeba sie do niego podlączyć, bo w tym gazociągu będzie płynąć gaz europejski, który w razie potrzeby można kupić na giełdzie w Rotterdamie jesli sie nie mylę”.
    .
    oraz: „…nie widzę jakiejs osi Berlin Moskwa”.
    .
    Czy kiedy był Pan ministrem i doradcą Buzka też się tak mylił i improwizował? Już lepiej niech Pan Minister pisze o przerażających zbrodniach kaczyzmu, w tym jest Pan ekspertem. Co do gazu, oby ktoś nie wziął Pańskich myśli na serio, mając na uwadze, że był Pan kiedyś uważany za ekonomistę, który podobno odkrył Balcerowicza. Może i osi Berlin-Moskwa nie ma, ale dziwnym trafem Angela Merkel ma na swym kanclerskim biurku portret Katarzyny Wielkiej. I niekoniecznie musi to być przypadek, Gazprom do spółki z niemieckim koncernem VNG buduje teraz w Saksonii „pod Nord Stream” magazyny gazu, które mają nosić nazwę … co za zbieg okoliczności – Catherine.
    Ale oczywiście to tylko taki lokalny, saski koloryt.
    .
    A przy okazji, na Salonie24 kolejna ostra debata na temat publicystyki Pana Ministra.
    http://chinaski.salon24.p.....kich-melin

  25. Jolka napisał(a):

    jaki salon taka dyskusja …

  26. Torlin napisał(a):

    I znowu postępujesz Zosiu według swoich zasad, czysta nieprawda w otoczeniu morza prawdy. Dlaczego Ty nie jesteś obiektywna w sprawie Rosji? Napisał Ci Mawar, i ja Ci powtórzę, że nie dość, że manewry „Zapad i Ładoga” odgrywane były jako obrona przed polskim atakiem, ale Rosjanie trenowali między innymi atak atomowy na nasz kraj. A to nie są żarty. Polska jest krajem bez broni atomowej i takie manewry tuż przy naszej granicy nie służą dobrosąsiedzkim stosunkom. A przypominam Ci, że nowa doktryna wojenna Rosji Dmitrija Miedwiediewa dopuszcza prewencyjne użycie broni jądrowej w wojnie regionalnej i lokalnej.
    Tak Zosiu nie wolno postępować. To jest nie fair.

  27. maciek.g napisał(a):

    Jasnaanielko,
    człowiek piszący ten post dał link do blogu Matki Kurka ,a ten będący wówczas na topie bloger nie popisał się podając nieprawdziwe informacje. Mnie nie chodziło o tekst Blogera Matka Kurka, ale o zestawienie podobieństw w działaniu Kaczyńskiego i znanych z historii dyktatorów – których potem uznano za zbrodniarzy.
    Bardzo dobrze, że prostujesz to co w wypowiedzi jest nieprawdą, bowiem fałszu fałszerza się nie pokona , a jedynie wzmocni.
    Jednak ojciec braci po wojnie musiał pójść na współpracę z nową władzą bowiem w innym wypadku byłby traktowany tak jak pozostali Akowcy, a dzieci też nie miały by lekko. O tym że z ojcem coś było nie tak świadczy dziwne milczenie na jego temat obu braci, a przecięż ojcem powstańcem wydawało by się powinni się chwalić.

  28. maciek.g napisał(a):

    Powinno być „fałszem fałszerza się nie pokona”

  29. Mawar napisał(a):

    Jolka
    „jaki salon taka dyskusja …”.
    .
    http://chinaski.salon24.pl/137…..kich-melin
    Pan Minister to także salon, z tym że antykaczystowski (Niesiołowski, Kutz, Palikot, Kuczyński). Proszę postudiować myśli tych dżentelmenów, wyjdzie że jaka dyskusja taki salon.

  30. trebeg napisał(a):

    Droga Kasikso,

    Skoro Gospodarz szczeka, to zgodnie z terminologia
    pisowskiej preanielicy Nelli Rokity – premier jako
    wsciekly pies – mozna cie chyba nazwac wsciekla suka
    i nam tutaj odstawiasz cieczke umyslowa.

    Jestes przykladem chwasta i najlepiej byloby cie
    po prostu wykopac, nie powiem nawet:
    pies cie j..al, bo to mezalians bylby dla psa.

    Jak ci sie teksty Gospodarza nie podobaja,
    to po co je czytasz ? Chyba, ze ci za to placa.

    Przepraszam Gospodarza za moj styl,
    ale na chwasta to tylko azotox.

    trebeg

  31. Mawar napisał(a):

    trebeg?
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-86097
    .
    O, trebeg! Tak, to ten elektorat wielkomiejski, bardzo wykształcony (Tuwimem leci, jak Newsweek małym Jastrunem), europejski i z manierami, konsument szkła kontaktowego i ojca Miecugowa. Zauważyłem jednak dwie drobne skazy:
    a/ Kłopoty z logiką wypowiedzi: „Jak ci się teksty Gospodarza nie podobają, to po co je czytasz”? – By stwierdzić, że się nie podobają najpierw trzeba przeczytać.
    b/ Wiara w spiski: „Chyba, że ci za to płacą”. – Dotąd bardzo wykształcony elektorat odrzucał spiskowe teorie jako wsteczne i ciemnogrodzkie, teraz sam je rozpowszechnia jako światłe i postępowe. Widocznie po martyrologi w czasach kaczyzmu światły elektorat niedomaga nie tylko fizycznie. Sic transit gloria mundi. Raczej na zawsze.
    :)

  32. Orteq napisał(a):

    Pochwal człowieka i ten od razu rozum straci.

    W poprzednim wpisie pan Kuczyński napisał bardzo, moim zdaniem, mądrze tak
    :
    „Nigdy nie wygramy z murem berlińskim rywalizacji o prymat w zamarkowaniu końca komunizmu w Europie. To nie Odra – Nysą dzieliła Europę, lecz ten mur.”
    :
    Został za to wyróżniony „aż” dwora postami. I co zrobił zaraz po tym wyróżnieniu? Sieknął nam nowy wpis. Tym razem jednak już w starym stylu: huzia na chwasta! Co chwastowi tym razem rzucił w twarz? A to, że
    :
    „Podczas rozmowy z Joanną Lichocką i w przemówieniu 11 listopada Lech Kaczyński użył dwu nowych zwrotów “nowa rzeczpospolita” i “nowy patriotyzm”. To nie są zwroty przypadkowe, lecz celowe.” I dodał groźnie: „Proszę nie łgać “nową rzeczpospolitą””

    :
    Takiego to karygodnego przestępstwa dopatrzył się nasz orli obserwator. Nowych zwrotów! I nic wiecej. A tu pan prezydent powiedział w przemówieniu coś jakby akurat ZAPRZECZAJĄCEGO tezie pana Kuczyńskiego o niewygrywaniu z murem
    :
    „Polska w chwili obalania muru berlińskiego była już wolna i bez wolnej Polski inni również nie byliby wolni. Możemy to mówić otwarcie i szczerze i odważnie. Mówię tylko to, co się mojej ojczyźnie należy.”
    :
    Dlaczego ten takczujny krytyk kaczyzmu nie wypunktował prezydenta Kaczyńskiego za te myszke swój ogonek chwalącą? Bo mu te rzekome „zwroty” w głowie pomieszały. I to jak! Ale o tem potem.

  33. balsamlomzynski napisał(a):

    Te nowe terminy to desperacja i broczenie krwią. Nic z nich nie wyniknie i nikt nowy nie da sie na nie złapać. Ale podzielam, Panie Waldemarze, poczucie potrzeby zachowania czujności, wydrwiwania krok po kroku, bo to jest broń, która to ścierwo zabija najskuteczniej. Napisałem właśnie o ostatnim wykładzie prezydenta o gospodarce w czasie kryzysu, jak kto może, niech do mnie wpadnie.

  34. Orteq napisał(a):

    Zadałem sobie trud przeczytania przemowienia prezydenta. Wyłapałem tam tyle o nowych terminach co to są „desperacja i broczenie krwią” – brawo, balsamie!
    :
    „mamy pewien kryzys patriotyzmu”. I jeszcze „Dzisiaj, po 20 latach Trzeciej już Rzeczpospolitej musimy budować nowy patriotyzm. Patriotyzm, który wpatrzony jest w przyszłość, ale musi mieć też korzenie, musi mieć też korzenie w przeszłości.” Oraz
    :
    „I to dzisiaj, walka o miejsce Polski w Europie, która wkroczyła w nową fazę, walka o bezpieczeństwo Polski, w tym bezpieczeństwo energetyczne, walka o rozwój gospodarczy, o modernizację kraju, ale także walka o zachowanie tych wartości, które pozwoliły nam przetrwać, które stanowią dzisiaj o naszej sile – to wszystko składa się na nowy patriotyzm.”
    :
    Czyli, jest o „nowym patriotyzmie”, cokolwiek by to miało oznaczać. Ale nie ma nic o „nowej Rzeczypospolitej”! Nie ma też nic o IV-tej RP. Za to jest o III-j!
    :
    „Dzisiaj, po 20 latach Trzeciej już Rzeczpospolitej”
    :
    Ten chwast najgorszy, przez dwa lata budujący jakaś bzdurną IV-tą RP, dzisiaj w ogóle tego nie chce pamiętać! Całe ostatnie dwudziestolecie nazywa bez zastrzeżeń Trzecią Rzeczypospolitą. Nasz bojownik jednakże jakąś „nową Rzeczyspolitą” nas straszy. Właśnie on, były minister Kuczyński, straszy tą „nową RP”, nie prezydent Kaczyński.
    :
    O przyszłej Polsce – tak, o „przyszłej” a nie o „nowej” – tak powiedział pan prezydent
    :
    „Jednocząca Europa stoi też przed wielkim eksperymentem, wkrótce wejdzie w życie Traktat Lizboński. I jeszcze: „11 listopad niech będzie też symbolem przyszłej Polski, tej Polski, która zajmie takie miejsce w Europie, jakie z jej ponad tysiącletniej historii, z jej bohaterskiej walki w wieku XIX i XX się należy, na które uczciwie zasłużyła.”
    :
    Widząc taką rzetelność Gospodarza w jego obsesyjnym dowalaniu „Chwastowi” dziwię się tylko wytrwałości Desantu blogowego. Ze to się im jeszcze chce z bzdurami polemizować! Chyba z tego tylko powodu postanowiłem ich co nieco w tym wyręczyć.
    :
    Przypominam niektórym, że mieli mnie nigdy więcej nie czytać. To tak na wszelki wypadek, i dopiero na końcu, przypominam.

  35. Indoor napisał(a):

    „Zadałem sobie trud przeczytania przemowienia prezydenta. Wyłapałem tam tyle o nowych terminach co to są “desperacja…”"

    Co to jest „desperacja”? Mozna się dowiedzieć zapewne czytając przemówienia Prezydenta.
    Jeśli doczytałeś się do słowa „desperacja” to już wiesz.

  36. Orteq napisał(a):

    Nie ja się doczytałem. Balsamlomzynski się doczytał. On wie. I nikt mu tego nie odbierze.

  37. Ewa-Joanna napisał(a):

    Madry nigdy nie byl, z ta matkobosko w klapie wygladal jak smiesznie, ale teraz to juz zupelnie zdurnial. Inni jakos sie ucza, a on …
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  38. Orteq napisał(a):

    Jakby ktoś jeszcze chciał się doczytać

    http://www.prezydent.pl/a.....losci.html

  39. jasnaanielka napisał(a):

    Maćku – zgadzam się z tym wszystkim, co o R.K. napisałeś powyżej. Są to już powszechnie znane fakty, były szeroko komentowane, więc tym bardziej się zdziwiłam, czytając to, co dałeś w linku. Życiorysy braci są wciąż przystosowywane do okoliczności i to już mnie nie dziwi. Jednak prawda jest na tyle barwna, że dodatkowy retusz i to zawierający tak podstawowe przekłamania, jest zbędny. Tym bardziej mnie zaskoczyło, że to od MK wziął się taki materiał, bo to właśnie MK jako chyba pierwszy zamieścił w swoim blogu obszerne materiały, związane z tym tematem. Słoma jest już tak dokładnie wymłócona, że nie ma potrzeby nadal cepem machać. Wystarczy sprawdzić w ogólnie dostępnych materiałach. Skoro ktoś nie zadał sobie trudu pisząc o tak powszechnie znanych faktach, to automatycznie stał się niewiarygodny w pozostałych sensacjach.
    Pozdrawiam.

  40. Szczesiul napisał(a):

    Ewo-Joanno

    To mówisz że Lechu zdurniał. A takiej ostatniej jego sentencji nie czytałaś?
    „były prezydent dodał, że Gorbaczow, który chciał reformować komunizm, jest bohaterem za to, że „mu się nie udało, a nie za to, że mu się udało”.
    To już nie są dyrdymały. Jeszcze trochę i ktoś mu dopowie i douczy o Doktrynie Sinatry. Ukutej dokładnie na dwa tygodnie przed runięciem muru.
    http://pl.wikipedia.org/w.....na_Sinatry
    „Termin Doktryna Sinatry został ukuty 25 października 1989 przez rzecznika Ministerstwa Spraw Zagranicznych, Giennadija Gierasimowa. Był on gościem popularnego amerykańskiego programu telewizyjnego Good Morning America. Tematem rozmowy było przemówienie wygłoszone dwa dni wcześniej przez radzieckiego Ministra Spraw Zagranicznych Edwarda Szewardnadze, który powiedział, że ZSRR respektuje wolność wyboru wszystkich państw, przy czym w szczególności wymienił państwa Układu Warszawskiego.

    Gierasimow powiedział prowadzącemu, że mamy teraz doktrynę Sinatry. On śpiewał taką piosenkę, ‚I Did It My Way’. Więc niech każdy kraj decyduje sam, jaką drogę obierze. Został zapytany, czy do swobody tej należy możliwość odrzucenia partii komunistycznych w bloku radzieckim. Odpowiedział on: Z pewnością. Struktury polityczne muszą być wybierane przez ludzi, którzy tam żyją.”

  41. Torlin napisał(a):

    Tak bronicie Kaczyńskiego z jego przemówieniem, a dla mnie, Polaka, było to zawstydzające. „11 listopad niech będzie też symbolem przyszłej Polski”. To Pan Prezydent nie wie, że po polsku mówi się „11 listopada”? Człowiek z wyzszym wykształceniem, mieniący się inteligentem z Żoliborza i profesorem robi taki błąd językowy? Prezydent mówiący po polskiemu?

  42. W.Kuczyński napisał(a):

    Orteg,
    najpierw czytaj co jest napisane a potem dyskutuj. A napisane jest:
    „Podczas rozmowy z Joanną Lichocką i w przemówieniu 11 listopada Lech Kaczyński użył dwu nowych zwrotów “nowa rzeczpospolita” i “nowy patriotyzm”.
    Jak pewno bystrze zauwazyłes podane są dwa źródła, a nie jedno. A gdybyś umiał czytać teksty polityczne to zwróciłbys uwage na dziwne zdanie: “11 listopad niech będzie też symbolem przyszłej Polski”. Otóż jak widać w głowie Kaczyńskiego jest jakaś przyszła Polska czyli nie ta, której on formalnie jest prezydentem. I to święta prawda – on nie jest prezydentem III Rzeczpospolitej tylko tej przyszłej, jak sądzi, do niedawna Czwartej a teraz Nowej. Znajdź wywiad z Lichocką to znajdziesz i „Nową rzeczpospolitą” expressis verbis.

  43. W.Kuczyński napisał(a):

    Szanowni blogowicze ze strony niedesantowej. Mam prośbę o nieprzejmowanie klisz polemicznych od drugiej strony. Niech te klisze, tak obfite w „salonie” Jankego będą tylko ich własnością. Trzymajmy fason.

  44. Orteq napisał(a):

    Torlin,
    Polskawy znowu? Chyba Prez blogi czyta i polskawe błędy czerwonym ołówkiem specjalnie nanosi do przemówień. Do tych wcześniej mu napisanych przez armię pisarzy, rzeczników i innych piarowców.
    :
    A bronienia przemówienia jako takiego ja nie zauważyłem. Była kwestia czy pan minister Kuczyński napisał prawdę o tym przemówieniu. Poświęciwszy na ten cel cały wpis. I ta kwestia wciąż jest.

  45. Orteq napisał(a):

    Gospodarz,
    Drugie źródło? Proszę bardzo
    http://wiadomosci.gazeta......owani.html

    Jakoś „nowa Rzeczpospolita” w oczy się nie rzucała piszącemu na ten temat w GW. Dalej nie było co sprawdzać. Zresztą, analiza samego przemówienia wystarczyła. Pański wpis jest tak tendencyjny i nieuczciwy, że słów szkoda. Komu on ma służyć? Bo chyba nie tym dla których pan tak zawzięcie pianę bije.
    :
    To, ze „w głowie Kaczyńskiego jest jakaś przyszła Polska czyli nie ta, której on formalnie jest prezydentem” mnie snu z oczu nie spedza. Ile mu jeszcze pozostało dni, wedle pańskiego licznika? Bo to, że inaczej patrzy na jednoczącą się Europę to jego i jego ugrupowania politycznego prawo. I miał pełne prawo powiedzieć, jako urzędujący prezydent, jak wyobraża sobie Polskę i Unię w najbliższej przyszłości
    :
    „Jednocząca Europa stoi też przed wielkim eksperymentem, wkrótce wejdzie w życie Traktat Lizboński. Jeżeli będzie on rozumiany w sposób prawidłowy, to będzie postęp, to będzie sukces dla Europy, ale także i dla naszego kraju. Ale dobra interpretacja to interpretacja taka, która mówi, że Unia jest związkiem państw, ścisłym, ale ścisłym związkiem państw niepodległych, o odrębnej tożsamości, historii, a w znacznym zakresie także polityce.”
    :::

    Blogu Jankego nie czytuje. Jako też niedesantowiec, zapytam: to jakiej kliszy mam nie podejmować? O ten fason chcę dbać..

  46. W.Kuczyński napisał(a):

    Orteg,
    uważaj z oskarżeniami. To, że sie dziennikarzowi Gazety coś nie rzucilo, to żaden argument. Albo znajdź dowód że kłamie skoro mi to zarzucasz albo buzie w ciup.

  47. Orteq napisał(a):

    Ani „nowa Rzeczpospolita” ani słowo „kłamie” nie rzuca się nikomu prócz pana. Słów tych nikt nie użył w przytoczonych zródłach. Bo ja napisałem „Była kwestia czy pan minister Kuczyński napisał prawdę o tym przemówieniu.”
    :
    Pańskie „uważaj z oskarżeniami” i „buzię w ciup” odbieram jako przyjazną poufałość.

  48. Zofia napisał(a):

    Drogi Torlinie, Mawarze,
    ponawiam swoją opinię o manewrach rosyjskich i wygłupach Sikorskiego.
    Polecam opinię NATO na ten temat, cyt. za GW:
    „(…) sekretarz generalny Anders Fogh Rasmussen powiedział, że tego rodzaju manewry „nie budują zaufania”. Stwierdził jednak, że były przez NATO monitorowane i nie ma obecnie zagrożenia dla żadnego z członków Sojuszu
    *
    NATO ma z Rosją umowę o współpracy i w ramach tej umowy wszystkie manewry obu stron są monitorowane przez stronę przeciwną.
    Komentator (nick – Lubat) na forum GW tak napisał, a ja podzielam jego zdanie:
    (…)
    Tak więc ten harmider w Polsce wokół tych manewrów w miesiąc po fakcie może i ujdzie w ogłupiałej Pomrocznej, ale w Europie musi budzić zdumienie i zapewne utwierdza przekonanie o naszej niepoczytalności.
    Nie mam nic do dodania poza ten komentarz.
    Jak widzicie, nie ja jedna mam takie zdanie.
    Polecam:
    http://wyborcza.pl/1,7524.....akiem.html

  49. Zofia napisał(a):

    Torlin,
    nasze fobie antyrosyjskie są nie na miejscu, tak nie należy postępować.
    Zwłaszcza szefowi polskiej dyplomacji.
    Po prostu ośmiesza nas w NATO, a szum medialny jaki przy tym robi działa na naszą niekorzyść.
    Sam się o tym przekonał, jak koniecznie chciał być szefem NATO.
    Bogu dziękuję, że nim nie został.
    W Europie został oceniony należycie a jak premier Tusk chce mieć taki wrzód na tylko jak Radek Sikorski, to ma.
    Sam go sobie wybrał.

  50. Szczesiul napisał(a):

    Pani Zofio,

    Podziwiam odwagę. Krytyka strony rządzącej, jej czołowego przedstawiciela, słabo się raczej wpisuje w posłanie tego blogu. Może ma pani jakieś przecieki o naszym szefie dyplomacji? Jest na wylocie? Wiadomo, że przyszedł z PiS. Czyżby przybierał sie do powrotu do korzeni? W takiej sytuacji rzeczywiście warto mu dowalić. Premiera Tuska tylko trochę szkoda..

  51. Indoor napisał(a):

    Chwast nie ma korzeni. Wiadomo.

  52. Torlin napisał(a):

    Zofio!
    Znowu nie na temat. Ja nie piszę, czy Sikorski się wygłupił, czy nie, i czy manewry były monitorowane. Na te tematy można dyskutować. Piszesz „nasze fobie antyrosyjskie są nie na miejscu”, a ja się pytam, czy fobie rosyjskie są na miejscu? Dlaczego manewry były tak przeprowadzone, że było doskonale wiadomo, że chodzi o Polskę? I jeszcze straszenie bronią atomową?
    Nie umiesz być obiektywna w sprawie Rosji.

  53. Orteq napisał(a):

    Hej, MMUKi, gdzie was wymiotło? Bo ja nie zamierzam za was bez końca ryć. Odpieranie trebega to mały pikuś. Tu trzeba coś mądrego o Radku i o Rosji wymyślić!

  54. Kasia napisał(a):

    Pisuarski Koń Trojański?

  55. Zdzisław_1 napisał(a):

    Znawcy tematu!!!

    Proszę o opinie jak to rozumieć?

    Rzecznik Praw Ob. uważa ze lek na ktory nie daje gwarancji producent,co do skutków ubocznych, powinien być dopuszczony do stosowania w kraju?
    Jak mnie sie zdaje żaden lek nie moze być dopuszczony do obrotu bez zgody jakiejś instytucji w rodzaju sanepid.
    Jak ta sprawa wygląda w świetle Polskich przepisów i kto ma ewentualnie ponieść odpowiedzialność za uboczne skutki tego leku?
    Czy Rzecznik? lub poseł Piecha, dr. Balicki?
    Czy jktoś pokusi się o względnie miarodajna opinie na ten temat?
    Pozdrawiam

  56. Zdzisław_1 napisał(a):

    Do powyzszego
    mojego wpisu zapomniany link

    http://wiadomosci.gazeta......tura_.html

  57. Zofia napisał(a):

    Torlin,
    a kto kogo straszył bombą atomową?!
    Człowieku, manewry były obserwowane przez wojskowych z NATO.
    Im nic nie straszyło, a Tobie straszy?
    Moim zdaniem, zbytnio ulegasz medialnym donosom.
    Pisałam już, że na tego typu manewrach wojskowi ćwiczą różne sytuacje, czasem bardzo realne.
    Byłam na niejednych, nawet tych wielkich NATO-owskich, pisałam tutaj.
    Widziałam mapy sztabowe, dyslokacje wojsk (np. w czasie ćwiczeń nie poligonowych, ale sztabowych) i takie praktyki, jak w rosyjskich manewrach – są normą.
    Może gdybyś, tak jak ja bywał w sztabach wojsk NATO (my tu mamy wielonarodowy korpus NATO) na wielkich manewrach wojsk polskich czy NATO, to być realniej patrzył na to wszystko.
    Miałam to szczęście, że znam poligon drawski, manewry NATOP, wielkie manewry wszystkich sil lądowych i morskich, pokonywałam poligon w leopardzie (jako pasażer rzecz jasna), pływałam francuskimi korwetami po Bałtyku.
    Obserwowałam działanie duńskiego szpitala polowego w czasie manewrów NATO.
    Nie znam tylko lotnictwa oraz nie byłam w Afganistanie czy w Iraku. Ale helikopterem wojskowym latałam.
    To są przywileje mojego zawodu.
    I to co piszę, piszę na podstawie nie tylko wiedzy, ale własnych poligonowych doświadczeń.
    Nie ulegam zbytnio więc medialnym histeriom.

  58. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zofio
    Pozwolisz na moje 3 grosze na temat Min. Sikorskiego i Jego wypowiedz oraz listu skierowanego do szefa Nato.
    Ty uznałaś ze Radek sie wygłupił i naraził na śmieszność Polskę w Nato. oraz zaostrzył stosunki z Rosją.
    I wielka taktowność Rosji okazala sie sprostowanie mylnej interpretacji słów R. Sikorskiego.
    Mnie nie chodzi o te subtelności powiedzal nie powiedział i sprostowania.
    Mnie interesuje sprawa Nato.
    Co to za pakt wojskowy ktory nie przygotowuje sie na rózne warianty ataku? jakiejkolwiek ze stron Polska jest granicznym Państwem Ukladu,czuli moze i powinna wystąpic by strategii układu Nato powinna być różne wariany obrony właśnie Polski a nie np. Francji czy Niemiec by tamte kraje zaatakować trzeba najpierw Polskę najechać> Więć gdzie tu głupota Sikorskiego?
    Pozdrawiam

  59. Torlin napisał(a):

    Widać się nie porozumiemy. Nie wiem, jak można powiedzieć, że w razie czego, jak nam się przyśni, to sobie lokalnie, nie na dużą skalę – broń cię Panie Boże – uruchomimy sobie taką malutką bombkę, oczywiście dopasowaną do terytorium, żeby przypadkiem nie zrobić krzywdy sąsiadom.
    Ale właściwie – o co mi chodzi?

  60. Zofia napisał(a):

    Szczesiul,
    ale ja uważam, że jak trzeba, to należy krytykować gabinet premiera Tuska.
    Nie pierwsza to moja krytyka pod adresem Radka Sikorskiego, nie pierwsza krytyczna uwaga pod adresem obecnych ministrów czy innej administracji rządowej.
    Kiedyś napisałam tutaj, że przyjaciel nie obgaduje za plecami, ale mówi wprost i prosto w oczy.
    Ponieważ mam przyjazny stosunek do gabinetu Donalda Tuska i samego premiera, tak więc, jak uważam, że coś w mojej ocenie narusza interes naszego państwa, daje temu wyraz.
    Staram się też, na ile potrafię, racjonalnie uzasadnić swoje zdanie.
    *
    Co do Sikorskiego, to nie sądzę by Donald Tusk go wywalił.
    Spełnia rolę – moim zdaniem – pewnego katalizatora na linii rząd prezydent. Poza tym ma pewne wpływy w prawicowych kręgach politycznych USA, z którymi liczy się polski rząd. Chociaż są one generalni anty Obamowe. taka asekurancka postawa, być może wynikająca, że demokrata (lewicowy) Obama długo prezydentem USA nie będzie i zabezpiecza się na przyszłość. Albo ze względu na Polonię amerykańską, która z natury rzeczy jest bardziej republikańska (prawicowa) niż demokratyczna (lewicowa).
    Boję się tylko, że w pewnym momencie premier będzie musiał wybierać – rzeczywiste interesy państwa a względny spokój na linii z prezydentem.
    W utemperowanie Sikorskiego raczej nie wierzę, bo i tak za 5 min. wyskoczy jak Filip z konopi.
    Mamy w ostatnich dniach dwie wpadki MSZ – dziwną wizytę w USA i wyskok antyrosyjski z listem do NATO oraz wygłup żądaniem castingu osób pretendujących na najwyższe stanowiska w UE oraz nieformalny sojusz z dawnymi republikami ZSRR w tej materii.
    Oba działania zostały w UE i NATO odebrane j negatywnie.
    A to nie świadczy dobrze o polskiej dyplomacji.
    Sam Donald Tusk i jego znakomite relacje z establishmentem politycznym UE nie wystarczy.

  61. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    a propos „bombki”.
    Rosjanie mówią dokładnie to samo co mówią wojskowi w USA.
    Przecież ich zasoby nuklearne są utrzymywane w jakimś celu i obie strony uważają, że jak co do czego, to może i owszem taką bombkę dało by się zrzucić.
    Mój ojciec płynął swego czasu z Dżakarty do Wietnamu a wojskowi z USA zastanawiali się w tym samym czy aby na Chiny nie walnąć takiej bombki.
    Samolociki startowały by z mijanych po prawej burcie Filipin.
    Poza tym poza „bombką” jest napalm, bomby kasetowe, które nb. ma Polska, broń bakteriologiczna i inne wojskowe cudeńka wyprodukowane tylko po to, by zniszczyć jakiekolwiek życie na ziemi.

  62. Indoor napisał(a):

    Zdzisławie! Co do leku czy też szczepionki.
    Pierwsza rzecz, że odkąd jestesmy w UE to co się wydaje minister zdrowia to jego (jej) prywatna sprawa. O dopuszczaniu do obrotu decyduje akredytowany do tego celu instytut. Zauważ też, że ministerstwo „negocjuje” a nie czeka na wyniki badan. Cała ta argumentację że szczepionka jest niebadana mozna mniędzy bajki włozyć. Dodam, że nie jestem zwolennikime szczepień masowych bez wyraznej potrzeby, a takiej potrzeby nie widzę.
    Tu chodzi prawdopodobnie o co innego : o jakiś porażający brak w kasie, zresztą pisałem już o tym kilka dni temu. Minister zdrowia chce, by szczepionki były dostepne w hurtowni (to znaczy rząd nie chce kupic, domaga się by można było kupić) z kolei firmy chcą by rząd tak jak inne rządy europejskie, kupił te szczepionki. WIęc nasza koncepcja jest taka, by szczepionki były na miejscu w razie czego. W razie niczego oczywiście nie zapłacimy, nie jest też jasne dla mnie kto ten magazyn ma finansować wedle ministerstwa zdrowia. Powtarzam : nie jestem zwolennikiem obowiązkowych, masowych szczepień szerokich rzeszy ludności. Ale pewne grupy ludzi powinne być zaszczepione i nawet ewentualne powikłania – trudno – ryzyko zawodowe. Lekarze, listonosze, policjanci itd. Te grupy, których członkowie mają szansę stać się killkudniowymi nosicielami bez swojej wiedzy. A tego też się nie robi.

  63. Indoor napisał(a):

    http://finanse.wp.pl/gid,.....Bpage%5D=5
    „7 milionów euro wynosi budżet inicjatywy Komisji Europejskiej „Rok Dialogu Międzykulturowego” . To artystyczny projekt edukacyjny, w którym osioł podróżuje po Niderlandach, spotykając się z dziećmi ze szkół podstawowych. Ideą projektu jest „refleksja nad wszystkimi tożsamościami Europy”. W internecie można znaleźć bloga, w który osiołek opisywał swoje wrażenia z wojaży.”

  64. Piotruś napisał(a):

    Torlin (12:48) a może powinniśmy sie cieszyć, że traktują nas wreszcie jak porzadną Zagranicę, a nie jakieś terytorium w Strefie Wpływów.

  65. Orteq napisał(a):

    Kasia,
    „Pisuarski Koń Trojański?”
    :
    Nie pochlebiajmy sobie za bardzo. Na blogchlebie-córuś ujęto sprawę bardziej prozaicznie. Wywalając następne szeroko otwarte od dawna drzwi
    :
    „”trebeg” występujący w blogu Waldemara Kuczyńskiego jest z tej samej rodziny co Orteq, kaem, Patrycja_Ząb itd. Ma kompromitować stronę przeciwną. To kolejny prosy chwyt.”
    :
    Czyli, nie żaden tam wymyślny koń trojański tylko kompromitujący „prosy chwyt”. A drzwi o koligacjach rodzinnych trebega i Patrycji_Ząb zostały wyrwane z zawiasami już jakiś czas temu przez wyżej podpisanego. Bo dopatrzyłem się wtedy podobieństwa bliźniaczego choć różnojajowego pomiędzy nim a córeczką powitą, w wyniku kolki na tym blogu, przez Patrycję_Zab. Nie pamiętam już tylko jak jej dano na imię. Madzia może? Bo napewno nie Kasia. Ty byłaś poza podejrzeniami, jak ogłosił pan minister.

  66. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    wczoraj byłem po receptę w swojej przychodni i patrzę jest ogłoszenie „osoby które skończyły 65 lat mogą zgłaszać się na bezpłatne szczepienie przeciw grypie”
    Natomiast o tej świńskiej to czytałem w prasie fachowej, że czas testowania szczepionki przeciwko niej jest zdecydowanie za krótki by móc stwierdzić z całą odpowiedzialnością że jest bezpieczna. W związku z powyższym nic dziwnego, że żaden producent nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za skutki. Tak więc Kopacz ma trochę racji mówiąc to co mówi. Ponieważ już sporo czasu upłynęło i sporo ludzi zaszczepiono wydaje się że ryzyko nie jest duże, ale nawet poza Polską są rejony w których zrezygnowano z namawiania do szczepień.

  67. maciek.g napisał(a):

    Szczesiul,
    Jesteś śmieszny pisząc „Krytyka strony rządzącej, jej czołowego przedstawiciela, słabo się raczej wpisuje w posłanie tego blogu.”
    Czy ty na prawdę nie zrozumiałeś „przesłania tego blogu”? przecież Gospodarz już wielokrotnie wykładał kawę na ławę. Chodzi o uświadomienie ludziom do czego dąży przywódca PiS Jarosław wraz ze swym bratem i czym może grozić zagarnięcie przez nich pełni władzy.
    Co z tym wspólnego ma krytyka PO i jej ministrów?
    Jeśli ci ministrowie coś robią czy mówią wg nas źle to wręcz obowiązkiem jest na to zwracać uwagę, bo to może jedynie dobrze wpłynąć na działanie tej partii w przyszłości i nie będzie potrzeby wybierania mniejszego zła.

  68. Szczesiul napisał(a):

    maciek.g,

    „Co z tym wspólnego ma krytyka PO i jej ministrów?”
    O to to. Chodzi właśnie o to, żeby cos wspolnego miała. I zeby przede wszystkim była! A nie tylko mdłe pisanie, że rząd jest w sam raz oraz najlepszy od… Podczas gdy opozycja to, no, wiadomo. Czy ta jedna jaskółka Zofia z krytyką jednego ministra Sikorskiego to już wiosnę wróży w listopadzie? Przy braku równoważącego wkładu „Desantu” – a tego jakby zabrakło chwilowo na blogu, choć nieliczni niedesantowi nonkonformiści się starają jak mogą – z tego blogu wyziera wyłącznie PRorzadowa klaka POplecznikow. Która jedno tylko dobrze umie: kupą na P(podłość) i S(skurwysyństwo). Bo Ojczyzna o pomoc woła! A ja na to patrzę i się zamartwiam: ludzie, co ja tu robię?
    *********
    W ten sposób wyjaśniłem sobie proces dochodzenia do pozycji nonkonformistycznych. O wybieraniu mniejszego zła już gdzieś słyszałem. Zdaje się, że to była ta sama obsesja ale z innej legendy.

  69. narciarz2 napisał(a):

    Tutaj jest pomnik IV Rezeczpospolitej. Warto sie temu pomnikowi przyjrzec troche blizej.
    http://www.polityka.pl/kr.....kiego.read
    .
    General Jaruzelski, co by o nim zlego nie powiedziec, wprowadzajac stan wojenny kzal zbudowac szpital Centrum Zdrowia Matki Polki. Inicjatywa godna oficera politycznego. Tanie zagranie na patriotyzmie. Niemniej jednak, kazal postawic szpital a nie zburzyc. Jak to dokladnie przeprowadzono, na ile udolnie, to jest inna sprawa. W kazdym razie ten paskudny dyktator przyszedl, tupnal, i powiedzial „zbudowac szpital”. Nie powiedzial „zniszczyc”.
    .
    Natomiast pomnikiem IV Rzeczpospolitej beda ruiny szpitala. Szpital istnial. Byl to szpitaj klasy swiatowej. A potem przyszla IV Rzeczpospolita. Sluzby. Specjalny agent, ktory zwyczajem pana Kaminskiego sluzbowo podrywal kobiete, zeby ta wynosila dokumentacje medyczna. Potem przyszli agenci i zakuli kardiochirurga. W telewizji pokazano nagranie, czesciowo zreszta sfalszowane. Przesluchiwano lekarzy i pacjentow. Poszlo na to mnostwo wysilku i pieniedzy. Ciekawe, ile? Ile pieniedzy z Waszych podatkow zaplacono za to, zeby zniszczyc polska kardiochirurgie? Jaki byl koszt zniszczenia szpitala?
    .
    Jesli jestescie obywatelami, to powinniscie wystawic rachunek poprzedniej wladzy. Poprzedniej, nie obecnej, bo to poprzednia wladza zniszczyla ten szpital.
    .
    Jesli jestescie funkcjonariuszami PiSu, to powinniscie sie cieszyc. Kolejna ruina, kolejny sukces Prezesa.
    .
    Tak udanych akcji nie bylo bodajze od roku 1968. Zwolennicy PiSu powinni sie radowac. W tym konkretnym przypadku pp. Kaczynski, Kaminski, i Ziobro prawie dorownali Moczarowi. A moze nawet go przewyzszyli. Ciekawe, czy obywatele Polski wystawia im rachunek?

  70. narciarz2 napisał(a):

    Ciekawe, co Kasia wymysli, zeby usprawiedliwic zniszczenie szpitala.
    .
    Kasia jescze nie choruje na serce. Dlatego jej serce mocno bije na widok Prezesa, ktory rozkazal zniszczyc polska kardiochirurgie.
    .
    Przezes sie przeleczy, gdy przyjdzie taka potrzeba. Ale inni obywatele Polski niekoniecznie.
    .
    Kasiu, kochasz Prezesa? Kochasz Ziobre? To pojdz i poloz kwiaty pod ruinami szpitala.

  71. narciarz2 napisał(a):

    Ciekawe, co Mawar wymysli paskudnego na temat doktora G. Kolejne zarzuty upadaja na procesie, ale Mawar na pewno trwa jak skala przy swoim Ministrze Z.

  72. narciarz2 napisał(a):

    Przeklenstwem Polski sa polscy inteligenci. Ci inteligenci, ktorzy zawsze potrafia cos wymyslec na kazdy mozliwy temat, byle tylko nie zauwazyc, ze rozne rzeczy po prostu zle dzialaja. Warto jeszcze raz przesledzic rozmowe na temat alarmow pozarowych. Co by na to powiedzial Amerykanin?
    .
    Amerykanin by powiedzial: „Nie dziala? To trzeba zreperowac. A jesli jest bardzo trudno zreperowac, to trzeba zalozyc firme i wzbogacic sie na reperowaniu, no i potem bedzie zreperowane.’
    .
    A co mowi Polak? Nie dziala. Nie dziala, nie dzialalo, i nigdy nie bedzie dzialac. U wuja Stacha przez moment dzialalo, ale wuj Stach kopnal, i teraz nie tylko nie dziala, ale jeszcze jest pekniete. U Rosjan tez nie dziala, i do tego ma wkrecone podsluchy. U Niemcow dziala, ale Niemcy nie wiedza jak zepsuc, bo Niemcy nie maja wyobrazni. U Czechow podobno dzialalo przez moment. A Amerykanie sa po prostu glupi. A w ogole to najwazniejsze, zeby sie nikt przy tym nie wzbogacil, bo takie wzbogacenie to jest korupcja.
    .
    I w ten sposob nic sie nie da zrobic, ale na pewno da sie zniszczyc. Jesli w Polsce pojawi sie cokolwiek, co przez moment dziala, to trzeba kopnac i rozpierniczyc. Wszystko jedno, czy chodzi o maly alarm, czy o wielki szpital.
    .
    A potem przyjdzie Kasia z Mawarem i uchachanym i wszystko zwala na PRemiera.

  73. Mawar napisał(a):

    n2
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-86136
    .
    Narciarzu, na szczęście z kaczej zawieruchy ocalał szpital przy ul. Sobieskiego w Warszawie, więc osoby nadwrażliwe, udręczone ziobryzmem jako osobliwą odmianą kaczyzmu, zawsze mogą tam szukać pomocy. Jeśli ktoś uważa, że dr Garlicki, oskarżony o mobbing, molestowanie seksualne córki pacjenta, łapówki, błędy lekarskie – w sumie kilkadziesiąt zarzutów – to św. Franciszek z Asyżu lub dr Judym to czym prędzej powinien udać się na ul. Sobieskiego po pomoc.

  74. narciarz2 napisał(a):

    No prosze. Proces trwa, zarzuty upadaja, doktor Garlicki jest „oskarżony”, ale oczywiscie tym samym w wypowiedziach Mawara rowniez skazany.
    .
    Przypominam, ze to jest ten sam Mawar, ktory niedawno odtanczyl polityczny taniec na jeszcze otwartej trumnie. Czlowiek bez zasad i bez hamulcow moralnych. Trudno sie dziwic, ze oskarzenie jest u niego rownoznaczne z wyrokiem.

  75. Mawar napisał(a):

    N2
    „Ciekawe, co Mawar wymyśli paskudnego na temat doktora G. Kolejne zarzuty upadają na procesie, ale Mawar na pewno trwa jak skala przy swoim Ministrze Z”.
    .
    Nie wątpię, że dr Garlicki ewentualnie okaże się „niewinny”. Sędzia może sobie przypomnieć za jakich to rządów doktor został postawiony w stan oskarżenia? Akurat za tych rządów, które zamachnęły się na korporacje prawnicze i jej przywileje. Na razie nieskutecznie, ale następnym razem może już się udać. Sąd może więc nie mieć zbyt dużego manewru, za to sporo pracy z główkowaniem, w jaki sposób „poprocesować” Garlickiego, aby ten wyszedł z sali sądowej nieskalany, co byłoby społecznie korzystnym pognębieniem kaczyzmu w jego odrażającej ziobrowej odmianie. Kibicują temu zwłaszcza „Gazeta Wyborcza” i „Polityka” (a wbrew pozorom nie są to oczywiście żadne naciski na wymiar sprawiedliwości), które przecież ewentualnego wyroku skazującego dla dr Garlickiego płazem by nie puściły. To są dylematy naszego sądu, a w USA? Casus O. J. Simpsona pokazuje, że tam również nie ma rzeczy niemożliwych. Cała Ameryka wiedziała kto zabił żonę O. J. Simpsona, a okazało się chyba nikt jej nie zabił, bo O. J. Simpson opuścił salę sądową nieskalany. Ale z drugiej strony jego była żona jednak naprawdę nie żyła – zadźgana została nożem, a uciekającego z miejsca zabójstwa O. J. Simpsona cała Ameryka oglądała w TV on line.

  76. Szczesiul napisał(a):

    Narciarzu, Mawarze,

    O dr. Garlickim tu było sporo i to całkiem niedawno. Ja nic nie zrozumiałem bo ciągle szukałem wyroku sądowego w tej sprawie. A tam był tylko jeden, nakazujący Ziobrze przeprosić doktora. To wszystko. Przeprosić! Nikt nie szedł do mamra, nikt nie odpowiadał za straty w ludziach i w kapitale. Zrozumiałem w końcu, że główny proces jeszcze trwa, a ten wyrok to był tylko w sprawie z powództwa cywilnego o naruszenie dóbr czy godności osobistej. Taki sparring przed meczem glownym. Przedbiegi, jeśli ktoś woli.
    Z tego co można wyczytać, i co ty chyba wyczytałeś, sporo jakoś idzie odnieść do sp. dr. Religi. Tu na tym blogu padły pewne zdania na ten temat. Niektórzy nawet się unieśli jakimś honorem i popodwiązywali sobie opadające oraz zwichnięte szczeki. No bo jak można było naruszać dobra osobiste nieżyjącego doktora? Największej gwiazdy i wręcz ojca założyciela (nie mylić z o. T.R. od RM) polskiej kardiologii? Ponieważ byłem mocno do tylu w temacie, zacząłem gorączkowo czytać co tylko Google mógł mi dac. A ten w pierwszym linku dał mi to:
    ***
    „Stawianie w jednym rzędzie kardiochirurga Mirosława G. i funkcjonariusza SZ Zbigniewa Religę jest obrazą dla tego pierwszego.” http://forum.wprost.pl/polska/?w=101851
    ***
    Drugi link, z Wiki pod haslem /Sprawa_Mirosława_G., wyjasnial dlaczego:
    ***
    „Minister Religa podkreślił, że wykrycie tej sprawy jest korzystne dla wszystkich – zarówno dla pacjentów, jak i lekarzy.Skomentował zatrzymanie lekarza słowami: Dranie i świnie znajdują się w każdym środowisku – niestety także w środowisku lekarzy.”
    ***
    Cała literatura na temat „Sprawa_Mirosława_G.” wskazywała na to, że raczej nie byłoby prowokacji i podchodów pod dr. Garlickiego gdyby minister zdrowia osobiście nie pobłogosławił akcji CBA. Więc co mnie teraz pozostaje? A chyba tylko poużalać się razem z narciarzem na karygodne łamanie prawa przez ministrów IV RP trzy czy więcej lat temu. Bo nowy rząd PO nic w tej sprawie nie uczynił przez dwa lata, po wypędzeniu pisiorów od władzy. A napewno ani jednego złego słowa nie odważył się powiedziec o dzisiaj już swietej pamieci doktorze Relidze. No bo ten nie tylko że niepodważalną slawą medyczna był w RP kilku numerow i nazw. On rownież oscylował pomiędzy głownymi partiami, sam do żadnej z nich nie należąc. Taki prawdziwy śp. POPiS. O takich zaś jeśli już mówić tylko tylko dobrze. Bezpieczniej bo politycznie poprawnie. Więc w takim stylu potoczy się chyba i dyskusja pomiędzy n2 i Mawarem. A w sądzie też nie będzie inaczej.

  77. Mawar napisał(a):

    N2
    „No prosze. Proces trwa, zarzuty upadaja, doktor Garlicki jest “oskarżony”, ale oczywiscie tym samym w wypowiedziach Mawara rowniez skazany”.
    .
    Przeczytaj raz jeszcze co napisałem, z których słów wnioskujesz, że dla mnie jest on już skazany? Ja w to powątpiewam. Napisałem, że szaleństwem jest uważanie go za św. Franciszka z Asyżu lub doktora Judyma i to na podstawie tego, co dobrze o nim wiadomo, a za co sądzony nie jest. Wiadomo że to sprawny chirurg, ale marny człowiek i żałosny lekarz. A z drugiej strony obrona Garlickiego w trakcie procesu przez GW i Politykę, czy nie jest to wpływanie na wyrok sądu? Kiedy GW odkryła aferę w łódzkim pogotowiu (pielęgniarze zabijali pavulonem pacjentów) to Wyborcza też wpływała na proces, ale w inny sposób, bo to była „jej” afera, niedwuznacznie sugerując, że to zabójcy. Tak też uznał sąd, ale gdyby skazani pozwali Agorę do sądu o zorganizowanie nagonki procesowej? Inna sprawa co by z tego wyszło, Agorę stać na drogich prawników. Dość często lincz prasowy ma wpływ na wyrok sądowy, albo odwrotnie – jak to się dzieje w przypadku Garlickiego, kiedy to prasa robi klakę jego niewinności w trakcie procesu. Moim zdaniem media powinny trzymać się od procesów z daleka.

  78. Mawar napisał(a):

    Szczesiul Says:
    Listopad 14th, 2009 at 03:17
    .
    „Cała literatura na temat “Sprawa_Mirosława_G.” wskazywała na to, że raczej nie byłoby prowokacji i podchodów pod dr. Garlickiego gdyby minister zdrowia osobiście nie pobłogosławił akcji CBA”.
    .
    To jeszcze napisz, że byłoby o wiele lepiej, gdyby Garlicki wrócił do zawodu, nadal molestował seksualnie rodziny pacjentów i „zwyczajowo” pobierał „wziątki” od transplantacji. W moich oczach przestaniesz być zakłamany dopiero, kiedy sam się zaczniesz u niego leczyć i osobiście sprawdzisz bezpodstawność oskarżeń. Ja mam podstawy wierzyć Relidze, nie Garlickiemu. W ogóle absurdalne jest porównywanie tych ludzi.

  79. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Zaczynasz się osmieszać. Jesli ktoś twoje wpisy potraktuje nie z punktu widzenia piaskownicy (konflikt o nie wiadomo co na linii PO-PiS) to staje się jasne, że wszystkie twoje zdanie dokładnie się odnoszą do obecnego rządu. Zresztą to samo dotyczy wiekszość wpisów broniących uporem godnym lepszej sprawsy naszych rządzących Kopacz, Fedak, Rostowski, Grad i reszty. To samo dotyczy spraw absolutnie drugorzędnych którymi przykrywasz najbardziej istotne problemy, na przykład jak zwalczać palenie w szkole wyższej, którą w całości mozna spokojnie potraktować jako symbolu kompletnego upadku nauczania wyższego.

  80. narciarz2 napisał(a):

    to staje się jasne
    Powiem wiecej, jest to oczywista oczywistosc.
    .
    wszystkie twoje zdanie dokładnie się odnoszą do obecnego rządu.
    Jak wszyscy zwolennicy PiSu dokladnie pamietaja, to obecny rzad aresztowal doktora Garlickiego, jak rowniez naslal przystojnych agentow CBA na pielegniarki.
    .
    To samo dotyczy spraw absolutnie drugorzędnych którymi przykrywasz najbardziej istotne problemy
    No pewnie. Piszac o paleniu oczywiscie zamierzalem tym przykryc najbardziej istotne problemy. Ale to dobrze, ze rozszyfrowales moje niecne zamiary. Dla mojej pamieci, czy moglbys wymienic najbardziej istotne problemy?
    .
    na przykład jak zwalczać palenie w szkole wyższej,
    To nie byl temat mojego wpisu. To byl przyklad. Natomiast tematem bylo pytanie, czy ktos na tym blogu potrafi rozwiazac jakikolwiek problem. Podalem przyklad problemu do rozwiazania i zaznaczylem, ze rozwiazanie jest znane. Zgodnie z oczekiwaniem, nikt nie wysilil sie na oryginalne myslenie. To wlasnie byl temat.
    .
    Chodzilo mi o to, ze tu zebrani swietnie wiedza, jak zreperowac Polske oraz Europe. Bylem ciekaw, czy potrafia zreperowac cos prostszego. Jak sie nalezalo spodziewac, nie potrafia. O to wlasnie chodzilo.
    .
    Oczywiscie wygodniej jest nie rozumiec, o co chodzilo.

  81. narciarz2 napisał(a):

    nadal molestował seksualnie rodziny pacjentów
    Nowo przybyli na ten blog jeszcze nie wiedza, ze te slowa napisal notoryczny klamca, ktory z premedytacja nie rozroznia pomowien i oskarzen od dowodow. Oczywiscie tylko wtedy, gdy pomowienia sa skierowane we wlasciwa strone. Jesli sa skierowane w strone jego stronnictwa, to wtedy cudownym sposobem ten osobnik odzyskuje zdolnosc rozroznienia.

  82. narciarz2 napisał(a):

    Szczesiul napisal: Bo nowy rząd PO nic w tej sprawie nie uczynił przez dwa lata, po wypędzeniu pisiorów od władzy.
    .
    Tutaj jest ironiczny tekst Janiny Paradowskiej. Tam mozna przeczytac na przyklad cos takiego:
    Mimo upływu lat żadne z ugrupowań politycznych nie spróbowało jednak nawet napisać wniosku o Trybunał Stanu wedle dokumentu przez cały Sejm przegłosowanego. Ustalanie, czy GTW istniała, do dziś nie przyniosło rezultatu, śledztwo w tej sprawie umorzono i nadal pozostaje ona tworem medialnym, mimo że Lech Nikolski sam doniósł na siebie do prokuratury, aby ta wreszcie ustaliła, czy jest w GTW, czy nie.
    Pogrubienie jest moje. To nie tylko obecny rzad. To wszyscy. Wychodzi na to, ze zadne stronnictwo i zaden posel nie ma za grosz poczucia odpowiedzialnosci za panstwo, za parlament, i za swoja wlasna twarz.
    http://www.polityka.pl/kr.....edcze.read

  83. Indoor napisał(a):

    Nie Narciarzu! Twoja logika zawiera elementarny błąd. Kiedyś się zastanawiałes, dlaczego nie ma Noblistów Polsce, co tak na prawdę jest tylko pewnym skrajnym przykładem ilustrującym kilku problemów, a dziś mozna spokojnie mówić o całkowitym upadku szkolnictwa wyższego. Obecnie zamiast rzeczywistych problemów zastanawiasz się nad tym jak to zwalać na dwa lata rządów Kaczyńskich albo przynajmniej na to niedorozwiniete umysłowo społeczeństwo (w tym blogowe), które nie dorosło do geniuszu naszych rządzących i nie jest w stanie rozwiązać żadnego problemu więc niech sobie nie zawraca głowy krytyką madrzejszych od niego. Więc szukasz kolejne alibi dla rządzących. Notabene ten Twój przykład z paleniem pultasz sie, a ja nie mam pojęcia co w końcu zaproponowałeś, chyba czujniki dymu. Ilustruje to maksymum jedną rzecz: dlaczego to co się sprawdza w Stanach niekoniecznie się sprawdza w Polsce. Dotyczy to zresztą również doktora Garlickiego.

  84. narciarz2 napisał(a):

    media powinny trzymać się od procesów z daleka.
    Nieprawda. Mozna relacjonowac. Istnieja sposoby pisania w sposob wywazony i obiektywny. To, ze znaczna czesc dziennikarzy z premedytacja lamie zasady swojego zawodu, nie oznacza jeszcze, ze te zasady nie istnieja i ze nie da sie ich przestrzegac.

  85. narciarz2 napisał(a):

    to co się sprawdza w Stanach niekoniecznie się sprawdza w Polsce. Dotyczy to zresztą również doktora Garlickiego.
    Swiete slowa. Gdyby ta sprawa sie wydarzyla w USA, to Ziobro nie wywinalby sie od wielomilionowych platnosci. Poniewaz w jego postepowaniu bylo wiidoczne „intentional wrongdoing”, czyli celowa zlosliwosc. Mysle, ze tutaj on by sie przez 20 lat nie wyplacil.
    .
    A tak naprawde, poniewaz tutaj politycy o tym wiedza, to on by sie nie odwazyl robic takich swinstw. I w tym sensie tutejszy system jest rzeczywiscie lepszy, z czego nie wynika, ze idealny.

  86. Torlin napisał(a):

    Mawarze!
    Jeżeli coś przekazuje Rzepa, to na pewno raduje Twoje serce
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....prasa.html

  87. narciarz2 napisał(a):

    A tak w ogole drogi Indoorze, to nie rozumiem, jak mozesz byc tak negatywnie nastawiony bedac przedsiebiorca. Czytajac Twoje wpisy dochodze do wniosku, ze w Polsce nic nie dziala. Ani administracja, ani rzad, ani szkoly wyzsze, ani nic w ogole.
    .
    Skoro nic nie dziala, to zastanawiam sie, czy Twoje produkty dzialaja. I dochodze do wniosku, ze one nie moga byc wyjatkiem od propagowanych przez Ciebie zasad.
    .
    Krotko mowiac, ja bym nic nie kupil od czarnowidza.

  88. narciarz2 napisał(a):

    Jezeli jest jakas jedna, uniwersalna zasada w USA, to jest ona taka: czarnowidztwo i krytykanctwo sa niezwykle zle przyjmowane. Bedac przedsiebiorca trzeba o tym pamietac. Jesli mozna sobie „strzelic w noge”, mowiac po tutejszemu, to wlasnie w taki sposob.
    .
    Ja musze o tym pamietac kazdego dnia. Wlasnie wystepuje do rzadu (tutejszego, jakby sie kto pytal) o dosc spore pieniadze, i musze bez przerwy uwazac, zeby moje papiery unikaly czarnowidztwa i krytykowania konkurencji. Moge pisac dobrze o swoich planach, ale nie moge poddawac w watpliwosc niczyich planow, kompetencji, produktow, ani dobrej woli. Ani wprost, ani posrednio. Jesli sie od tego nie powstrzyma, to moje podanie bedzie bardzo zle ocenione.
    .
    Dla Polaka to jest ciezka zasada do przyswojenia.

  89. Torlin napisał(a):

    Ja Twoje myślenie Narciarzu przenoszę również w inne dziedziny. Wejście, ale takie prawdziwe, do Unii jest dla mnie pozbyciem się balastu „polskości”, tej mieszaniny nacjonalizmu, religijności ludowej, ksenofobii, kompleksów ofiary, męczennictwa narodowego, dulszczyzny i sielskości. To „prawdziwe” wejście do Unii jest znalezieniem się wśród sześciu najważniejszych państw tej organizacji, ale za tym ciągną się sprawy do załatwienia. Po pierwsze i najważniejsze – wzrost gospodarczy i rozwój przedsiębiorczości. Polacy i tak na tle innych narodów są wulkanem przedsiębiorczości i nic nie można im zarzucić. Ale trzeba powiedzieć, że władze zachowują się w tej materii skandalicznie i Tusk się tutaj kompromituje (Kaczyński to inna bajka, on jest z mojego drugiego zdania tego komentarza).
    Drugie – to jest stopniowe tworzenie nowego państwa, z jedną administracją, sądami, policją, być może i prezydentem i ministrem spraw zagranicznych. Niestety, tak jak Ukraina nie może się pozbyć garbów uniemożliwiających jej być prawdziwą demokracją, tak w Polsce nasze przywary działają identycznie negatywnie na nas. W USA – dla przykładu – komisje śledcze są wspaniałą instytucją, u nas muszą być od razu parodią.
    Trzecie – najważniejsza jest młodzież i jej poglądy. Coraz częściej zaczyna jej być wszystko jedno, czy kupi sobie dom w Niemczech czy w Polsce, czy będzie pracować w Londynie czy w Warszawie, i dokąd pojedzie na wakacje.
    Unia dla nas jest jedyną szansą, abyśmy zostali nowoczesnym, dobrze zarządzanym narodem. Ani Tusk, ani Kaczyński, ani Napieralski nie gwarantują nam tego nawet w 10 procentach.

  90. uchachany napisał(a):

    Sądownictwo
    III RP hydrze kaczofaszystowskiej reakcji łeb urwie
    (tak jak sądownictwo PRL urywało hydrze reakcji burżuazyjnoimperialistycznej) według niżej zaprezentowanego widzenia wieszczego :)!
    http://edmunddantes.salon.....137976,sen
    P.S
    Na razie w planie bliższym potrzebą chwili oprócz uniewinnienia od wszystkich zarzutów dra Garlickiego jest również uniewinnienie Sawickiej, Marczuk-Pazury i kasacja wyroków tych dwóch skazanych w aferze gruntowej :).

  91. jasnaanielka napisał(a):

    Bardzo mi się propozycja Uchachanego podoba. Ta w P.S.
    W następstwie takiego uporządkowania spraw podstawowych proponuję wystawić gustowny pomnik /w każdym mieście przynajmniej jeden/ bohaterów naszych czasów – Ziobry pod rękę z czułym Tomkiem. Taki pomnik byłby estetyczny, miły dla oka i niewątpliwie ubogacałby nasze szare, zaniedbane ulice.
    Młodzi, kończący właśnie studia prawnicze mogliby się pod tym pomnikiem fotografować z własnym dyplomem.

  92. Torlin napisał(a):

    To jest właśnie typowy pogląd PiSowca, co zaprezentowałeś w swoim komentarzu Uchachany. Otóż nikt nie mówi, że Sawicka jest niewinna, jest winna i nie ma co do tego wątpliwości. Ale za to wątpliwości budzi metoda zaprezentowana przez CBA budzenia w człowieku zwierzęcia. Ja siebie jestem pewien, ale czy Ty np. oprzesz się wdziękom pięknej kobiety, bogatej, ze znajomościami, która mówi, że cię kocha, obsypuje cię prezentami, gdy masz raczej negatywny o sobie osąd jako o człowieku nienajciekawszym (jak Sawicka)?
    To samo z Pazurą. Nie wiem, jaka jest prawda, być może jest winna. Wygląda na cwaniarę, to pewnie jest coś na rzeczy. Ale wyobraź sobie sytuację, w której ja daję Ci materiały reklamowe mojej firmy: notesiki, kalkulator z nazwą firmy, długopisy, smycze czy coś innego. Daję Ci to zawsze w jednakowej torbie, raz, drugi, trzeci, czwarty. Tylko za czwartym razem w środku są pieniądze, wpada CBA i Cię aresztuje za wzięcie łapówki. Jak się bronisz?

  93. Indoor napisał(a):

    „A tak w ogole drogi Indoorze, to nie rozumiem…”Narciarzu! To Ci wytłumaczę. Uważam, że rząd Donalda Tuska jest wyjatkowo anty-przesiebiorczy. Mogę Ci to uzasadnić, jak również podać kto jest rzeczywistym beneficjentem rządów Donalda Tuska. Na razie nie mam czasu bo udaję się z wnukami do Filharmonii.

  94. jasnaanielka napisał(a):

    Torlin – czyli, że przypomnę złotą myśl…
    Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono
    Mówią też, że każdy z nas ma jakąś, wymierną granicę uczciwości.
    Tylko nie każdemu dane jest się do niej zbliżyć, zaś inni bywają doprowadzani, nawet pomimo pewnych oporów.
    Jak się ktoś wysoko ustawiony dobrze postara, to prawie każdego może postawić w sytuacji posłanki Sawickiej, nie licząc się z kosztami finansowymi – nie płaci z własnej kabzy, tylko z majątku niczyjego, z budżetu państwa.
    A jak się mają wyniki takich działań do poniesionych kosztów?
    A budżet to kogo obchodzi!

  95. Torlin napisał(a):

    Masz rację Nelu!
    Indoorze!
    Też masz rację. „Uważam, że rząd Donalda Tuska jest wyjątkowo anty-przedsiębiorczy.” Święte słowa. Tylko zapomniałeś dodać, że alternatywą jest któryś z Kaczyńskich lub Napieralski. To ja już wolę Tuska.

  96. W.Kuczyński napisał(a):

    Narciarz,
    artykuł o Garlickim jest wstrząsający. Całe skurwysyństwo tego Chwasta na dłoni. To był własnie taki porządek i to jego początek, bo on by ewoluował w jeszcze gorszym kierunku. Opisane metody CBA to przecież styl z czasów stalinizmu. Ta PiS-owska bezpieka dostała od Kaczorów nie tylko zielone światlo, ale wręcz nakaz znalezienia „Układu” i uruchomione zostały wszystkie najgorsze, najbardziej bestialskie instynkty, które takim slużbom nie są obce i musza byc trzymane mocno w ryzach. A tu otwarto im szeroko wrota. Oni by dopiero pokazali co potrafią, to stado gówniarzy w części z dawnej opozycji, zmotywowanych chorobliwie PiS-owska ideologia i dużą forsą. Ja o tym pisałem zanim ich utworzono, że to będzie „potwór” dobierający z niewinnych, jak tego Układu nie znajdzie.
    Ja nie wiem czy Garlicki jest niewinny, ale nawet jeśli jest winny to zarzuty wobec niego, które jeszcze sie trzymają, nie pozostaja w jakiejkolwiek proporcji do bezpieczniackiej nawałnicy, furji, jaką wywołano, żeby tylko udowodnić swoją paranoiczna rację. To mi do złudzenia przypomina działania bezpieki, która rozpętała podobną akcję, żeby przedstawić zabójstwo Przemyka w kozrystnym dla niej świetle. To jest prawie klisza, tyle, że tam chodzilo o wyłganie sie z rzeczywistego zabójstwa, a tu o potwierdzenie maniackich oskarżeń.

  97. Torlin napisał(a):

    Ostre słowa, ale niestety prawdziwe. Bo kto powiedział te słowa: „Dajcie mi człowieka, a ja już znajdę na niego paragraf”?

  98. Zdzisław_1 napisał(a):

    Znów dyskusja niby ciekawa .Wydawanie wyroków w sprawach które sie toczą przed sądem,ale panowie z TKM juz wiedzą ze sprawy zostaną odalone lub uniewinnienie, od Garlickiego po Sawicka .
    Sady sa dobre jżeli wydaja wyroki po myśli PIS jak nie to działa, zmowa klika.
    Największa dla nich wyrocznia to Salon 24 ,tylko z stamtąd czerpią inwencje, swoich przemyśleń nie podają.
    Rząd Tuska jest tylko zly nic nie zauważa co zrobi dobrze.,lub stara sie zrobić ,a opozycja i Prezydent obalają te zamierzenia.
    Jak można dyskutować? jeżeli nie przedstawia sie argumentów tylko jakieś horoskopy.
    PIS teraz chce sie przedstawić jako super przedsiębiorczy a co zrobił w tej równowadze budżetu nic miał nadwyżki to je rozdał.
    I to jest moje stanowisko.
    Przykłady rozdawnictwa nie podam, bo nie pamiętam ,ale są na pewno tacy co pamiętają i w wyborach dadzą swój głos tak jak uważają,za słuszne Na Piechę Kurskiego, Kaczyńskich na pewno nie bedą glosować.wątpliwe jest czy partia O. Rydzyka poprze braci.
    Pozdrawiam

  99. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    jest winna i nie ma co do tego wątpliwości.
    Zle :) Sawicka bedzie winna jak sad uzna ja za winna, na razie jest niewinna choc oskarzona.

  100. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewo-Joanno, z punktu widzenia prawa Sawicka jest niewinna. Niemniej bywają sytuacje nie budzące wątpliwości także przed wyrokiem. Czy na przykład o mordercy przyłapanym na gorącym uczynku, z dymiącym pistoletem w garści, powiesz, że jest niewinny?

  101. Paweł Luboński napisał(a):

    W wypowiedziach Mawara z wczorajszego wieczoru widać jak na dłoni mentalność tzw. prawicowców. Nie umieją się oderwać od swoich mitów, nie umieją spojrzeć na żadną sprawę z dystansu, bez filtru ideologicznego. Wszystko z wszystkim się kojarzy, na wszystko ma wpływ ideolo. Garlicki musi być winny i musi okazać się marnym człowiekiem, bo inaczej wyszłoby na to, że Ziobro nie miał racji, a CBA dopuściło się nadużyć. A to z kolei podważałoby ideę IV Rzeczpospolitej i autorytet Jarosława Kaczyńskiego. Więc Garlicki jest winny, a jeśli zostanie uniewinniony, to dlatego, że sąd idzie na pasku wiadomych sił. Może to drastyczne porównanie, ale mnie się to kojarzy ze stylem myślenia bolszewików – tych jeszcze prawdziwych, z lat dwudziestych, a nie stalinowskich aparatczyków.

  102. Torlin napisał(a):

    E-J!
    Odpowiedział Ci Paweł. Słowa przez nią wypowiedziane padły.

  103. Kasia napisał(a):

    Torlin?
    Czy mógłbyś trochę rozwinąć tą myśl?
    „Też masz rację. “Uważam, że rząd Donalda Tuska jest wyjątkowo anty-przedsiębiorczy.” Święte słowa. Tylko zapomniałeś dodać, że alternatywą jest któryś z Kaczyńskich lub Napieralski. To ja już wolę Tuska.”
    .
    .
    Pawle, właśnie o to chodzi. Doktor Garlicki z pełną szafą alkoholi, przecież niepodłożonych przez CBA, Sawicka (pieprząca wszystko jeśli gratis), Miro, Zbychu, Rysio, nie kwestionujący podsłuchów. Nie wiem czemu większość osób zakłada ich niewinność, a z drugiej strony Ziobro męczony przed wyborami, naciągany po prokuraturach w sprawach utopionych laptopów, przecieków i innych.
    Zdaje się, że „szczepionka” działa.
    .
    Z wypowiedzi Gospodarza i Zdzisława wynika, że teraz mamy akcję szczepienia na salon24.
    .

  104. Kasia napisał(a):

    .
    „Wejście, ale takie prawdziwe, do Unii jest dla mnie pozbyciem się balastu “polskości”, tej mieszaniny nacjonalizmu, religijności ludowej, ksenofobii, kompleksów ofiary, męczennictwa narodowego, dulszczyzny i sielskości.”
    .
    Torlin, ty naprawdę tak myślisz? Ja uważam wręcz przeciwnie, Unia jest silna swoją różnorodnością. Dopóki jest spór, różnica zdań, inność to jest dobrze.
    Nie chciałabym wzorem Hiszpanii by wprowadzono kursy masturbacji dla młodzieży. Niechciałabym żeby wzorem Holandii zezwolono na soft drugs. Nie chciałabym państwa socjalnego jak Szwecja.
    Każdy kraj się różni. Byłam w wielu z nich, każdy z nich ma swoje bolączki i odgórna, przymusowa unifikacja wszystkiego niewątpliwie doprowadzi w pewnym momencie do rozpadu. Połączenie w jedno społeczeństwo europejskie musi trwać wieki, a i tak prawdopodobnie wytworzą się jakieś podgrupy na nowych terytorialnie obszarach. Chodzi mi o to, by nie narzucać ludziom w Polsce: teraz ściągamy krzyże i basta, albo koniec z procesjami na ulicach bo tak mówią w Brukseli. Albo od jutra akceptujemy związki homoseksualne i adopcję dzieci. To jest tradycja głęboko wrośnieta w naszą świadomość. Wyrwanie tego z korzeniami do niczego dobrego nie doprowadzi. Przyśpieszanie tych procesów by się ziściły za wszelką ceną za naszego życia przyniesie odwrotny skutek., bo ludzie zmuszani do zmian, mimowolnie stawiają opór.
    .
    Uważam także, że ‚polskość’ jest piękna. Ale oczywiście masz prawo sądzić inaczej. I na szczęście nie zrobisz ze wszystkich obywateli świata.

  105. Torlin napisał(a):

    Zanosi się na dłuższą odpowiedź Kasi, ale to będzie jedna z ostatnich, bo spodziewam się gości urodzinowych (dzięki za życzenia, mam za dużo lat).
    1. Mogę rozwinąć tę myśl. Oczekiwałem po Tusku rozwoju – że tak powiem – ekonomiczno – prawnego liberalizmu, popuszczenie przedsiębiorczości, coś na kształt Wilczka. Ja pamiętam dawne lata, jak człowiek przejeżdżał przez Słowację, Czechy, dawne Enerdowo, to wszystko było puste, bez ludzi, bez ruchu. Człowiek tylko wjeżdżał do Polski, małe Fiaty, duże, Polonezy, wszyscy kręcący się za swoimi interesami, mnóstwo bud, hurtowni, lokali. My jesteśmy naprawdę w tym dobrzy. Tyle jest do zrobienia, gospodarcze sądy 24-godzinne, gdzie miesiąc po niezapłaceniu faktury blokowane są natychmiast aktywa firmy dłużniczej, aby uniemożliwić sprzedaż, ograniczenie bezwzględności izb skarbowych w niszczeniu firm, ograniczenie wielkich związków zawodowych. W tym ostatnim punkcie to przedsiębiorcy mają w pewnych wypadkach za dużo władzy, w innych za mało. I to samo dotyczy pracowników. Ja przedstawiając te racje musiałbym działać „na dwa mikrofony”.
    Otóż Tusk nic nie robi w tym względzie, jest niewolnikiem sondaży i go nie lubię. I coraz bardziej go nie lubię.
    Ale to nie zmienia faktu, że jeżeli Tusk jest grypą, to Napieralski czarną febrą, a Kaczyński dżumą. Jak mam wybierać, to wolę grypę.
    2. Masz zwyczaj pisania nie na temat komentarza. Ja nic nie mówiłem na temat różnorodności Europy, ani na temat zmuszania ludzi do małżeństw homoseksualnych (że nie wspomnę o kursach masturbacji czy o narkotykach) (zauważyłaś, że to jest typowo PiSowski sposób dyskusji – nie odnoszenie się do treści komentarza, tylko mówienie czegoś innego i wmawianie, że komentator tak napisał). Ja wyraźnie napisałem „Wejście, ale takie prawdziwe, do Unii jest dla mnie pozbyciem się balastu “”polskości”, tej mieszaniny nacjonalizmu, religijności ludowej, ksenofobii, kompleksów ofiary, męczennictwa narodowego, dulszczyzny i sielskości”. Bo ja mam jej dosyć, bo Polska to nieudacznik, a bo nie zadzwonił, ręki nie podał, specjalnie nie wpuścił, świadomie ominął. Ale będzie wszystko dobrze, jak oddamy się pod opiekę Matki Boskiej Częstochowskiej i papieża JPII, wtedy nam nic nie grozi. Bo Rzeczpospolita to jest przedmurze chrześcijaństwa, wszędzie barbarzyńcy, a my, jak ten Rejtan, z rozdartą koszulą, cała alegoria – podeptana Rzeczpospolita. A przy okazji ta sama Rzeczpospolita od pięciu lat nie może przeprowadzić 1 posiedzenia sądowego w sprawie przekazanej przez prokuraturę, nie może oddać pieniędzy za przedwojenne obligacje, nie umie wybudować autostrad i doprowadza do tego, że są osoby, które głosują na Kaczyńskich.

  106. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, a propos pełnej szafy alkoholi u Garlickiego. W jakim ty kraju żyjesz? Nigdy nie dawałaś lekarzowi jakiegoś upominku? Moja teściowa jest psychiatrą. Szafy z alkoholami nie ma, bo lekarzowi kobiecie się ich raczej nie daje, ale stale przynosi z pracy jakieś bombonierki, słoiki z grzybkami marynowanymi, domowe wypieki. Też skorumpowana do szczętu?
    .
    „Nie wiem czemu większość osób zakłada ich niewinność [Garlickiego i Sawickiej], a z drugiej strony Ziobro męczony przed wyborami, naciągany po prokuraturach w sprawach utopionych laptopów, przecieków i innych.”
    .
    Żadna większość nie zakłada niewinności Sawickiej. Co do Garlickiego, to ja, owszem, zakładam jego niewinność, a w każdym razie winę znikomą w porównaniu z tym, co mu imputował Ziobro. Zarzuty wobec niego się rozsypują. W swoim czasie sądziłem, że dopuścił się jednak jakiejś korupcji, obecnie i co do tego mam wątpliwości. Jedno jest pewne: miał wielu niechętnych i wrogów i nie był człowiekiem łatwym we współżyciu.
    A co do prześladowanego Ziobry – czy przypadkiem Sawicka i Garlicki nie są ciągani po prokuraturach znacznie intensywniej? Ziobry na razie nikt w kajdankach nie wyprowadzał z miejsca pracy.

    Mam wrażenie, że Sawicka i Garlicki takoż są ciągani po prokuraturach

  107. Kasia napisał(a):

    Wszystkiego najlepszego skorpionie. Dzisiaj masz te urodziny?
    .
    Torlin ja oczekiwałam bardziej, dlaczego napiszesz, że Kaczyński był dla przedsiębiorców dżumą. O Napieralskim nie piszę, bo podobnie jak Tusk stał się niewolnikiem sondaży. Dodam także, że Tusk nie tylko jest niewolnikiem sondaży ale też po prostu nie ma, mimo tego że wszystko na to wskazywało że ma, pomysłu, wizji, strategii. Wszystko, łącznie z konferencją na 100 dni gdzie rozświetlano przed nami kosmiczne wizje co to się stanie w ciągu 300 dni, 3000 dni itp itd, pokazało, że były to puste slogany.
    Jestem przedsiębiorcą, i zaręczam, że tak dobrze jak za Kaczyńskiego mi nie było. Na pewno to także wpływ wejścia do Unii, jak twierdzi Gospodarz i wszyscy ekonomiści. jednak niebagatelną rolę odegrała walka z korupcją, obniżenie danin, walka z przestępczością, wizja (Do końca życia zapamiętam słowa uśmiechniętej Gilowskiej o prężnym, Polskim, przedsiębiorczym narodzie)
    .
    A co do tego mojego niby wmawiania, ja nie wmawiam nikomu że ty to powiedziałeś, ja twierdzę, że pozbycie się odgórne balastu ‚polskości’ o którym mówisz, w konsekwencji doprowadzi do tego, że wbrew narodowi, takie dewiacje będą musiały być akceptowane.
    Uważam także, że wcale nie będzie dobrze tylko dlatego, że oddamy czy już oddaliśmy się w opiekę Najświętszej Panience i Wielkiemu Papieżowi Janowi Pawłowi II. Samo się nie zrobi. Niewątpliwie jednak uważam, że jesteśmy w stanie być najlepsi dzięki scaleniu etyki chrześcijańskiej i rynku. A dzięki tak wielkiemu autorytetowi jakim był Papież dla większości społeczeństwa, będzie łatwiej owe scalenie wprowadzić. I nie poprzez ataki, ale poprzez promowanie, pokazywanie, że chrześcijaństwo może świetnie wpłynąć na jakość naszej pracy, jakość życia, bezpieczeństwo, kontakty między nami, czy nawet jakość naszych wyrobów. Tymczasem, próbuje się to wszystko zdyskredytować, skłócić nas, zaprzątać głowę sporami o pietruszkę, podczas gdy im dalej od śmierci Papieża trudniej to będzie nam osiągnąć cel. Myślę, że nasi wrogowie to wiedzą. I nie każ błagam ich wymieniać.
    .
    „Bo ja mam jej dosyć, bo Polska to nieudacznik, a bo nie zadzwonił, ręki nie podał, specjalnie nie wpuścił, świadomie ominął.”
    Torlin wygląda na to, że ty jesteś tutaj najbardziej zakompleksiony. A z takimi zachowaniami spotykam się w większości krajów, gdy tylko odrobinę zagłębię się w skrzętnie budowaną idealną upozorowaną, fasadową powierzchowność dla miłej pani z Polski.
    .
    PS. Przed zdmuchnięciem pomyśl życzenie.

  108. Kasia napisał(a):

    Pawle.
    Rzeczywiście dałam czekoladę położnej. Ok, zaczekajmy na wyrok w sprawie Garlickiego.
    Problem jednak jest taki, że sprawa jest tak upolityczniona, że wyrok skazujący, potwierdzi słuszność idei IV RP, a wyrok uniewinniający całkowicie ją przekreśli. I oto toczy się walka. W związku z tym nie dziwi tragicznie tendencyjny artykuł Polityki z jakimiś pogrubieniami czy odwracaniem uwagi na Religę. Te zlepki zdaniowe typu „18 prokuratorów i kilkudziesięciu agentów CBA” a z drugiej w „choć w paru przypadkach, zwykle po operacji”, „Są jeszcze zarzuty o korupcję.”, „Łączy je tylko tyle, że one albo ich rodziny leczyły się u doktora Mirosława G.” „Teraz. Najwięcej zarzutów postawiono samemu lekarzowi, ponad 40,… „a na koniec akapitu „Sąd uniewinnił lekarza.”
    Nie da się tego czytać.
    .

  109. Torlin napisał(a):

    Nie, jutro – 15 listopada. Wiedziałem, że ktoś napisze, że jestem Skorpionem – trochę charakterystyczny znak. Bardzo dziękuję za życzenia.

  110. Zofia napisał(a):

    Torlinie ,
    urodzinowe uściski i wszystkiego najlepszego.
    Obyś zawsze duchem w młodym wieku.
    Zdradzę Ci pewien sekret, mam urodziny w tydzień po Tobie, 21 listopada i też jestem Skorpionem, aczkolwiek ostatniego dnia.
    Fakt, znak nieco charakterystyczny.
    Zresztą to widać.
    I po Tobie i po mnie.

  111. Jolka napisał(a):

    skorpiony to dobre znaki zodiaku … tylko czujne i nieufne … ale mieć przyjaciela skorpiona to zaszczyt … :)

  112. jasnaanielka napisał(a):

    Skorpion jako przyjaciel, to prawdziwy los na loterii życia. Mnie się taka przyjaźń przytrafiła w drugiej połowie życia. Nigdy nie mieszkałyśmy w jednym mieście, poznałyśmy się na rajdach, organizowanych przez ministerstwo, któremu służbowo podlegałyśmy. Sama nie potrafię tego faktu wytłumaczyć, nie ma w tym logicznego uzasadnienia. Właściwie ona mnie sobie na przyjaciółkę wybrała, niejako zachęciła do tej przyjaźni, która trwa już ponad 20 lat i ma się dobrze. Prowadzimy długie rozmowy przez telefon, przynajmniej raz do roku, a bywa, ze i dwa jej się chce przyjechać do Wrocławia, żeby pogadać, wypić jakieś wino, albo i coś mocniejszego, połazić po Wrocławiu, obejrzeć co nowego przybyło od ostatniej wizyty.
    Skorpion to przyjaciel nie do przecenienia, ale nikomu nie życzę Skorpiona za wroga. Grób, mogiła! Odgryzie się choćby po latach, a już z pewnością nie zapomni, jeśli ktoś mu zrobi świństwo.
    Torlinie!
    Jeśli ty masz za dużo lat, to co ja mam powiedzieć?
    Życzę ci jeszcze wielu kolejnych w dobrej kondycji.
    Zdrowej głowy i nóg! I wielu pomysłów na własny, wspaniały blog.
    Lubię cię po prostu.

  113. W.Kuczyński napisał(a):

    Torlin, jam też skorpion, ale Dnia Ostatniego 22 listopada. Ile kończysz? Przyznaj się! Ja 70! Kurde! Ratunku!!

  114. Jolka napisał(a):

    Jasnaanielko a jaki Twój znak zodiaku? …

  115. Kasia napisał(a):

    Hmmm, ciekawe kto jeszcze oprócz nas skorpion. Zaczyna to być statystycznie intrygujące.

  116. jasnaanielka napisał(a):

    Jolka! Jak to jaki mój znak? WAGA! To chyba widać gołym okiem ;)

  117. Indoor napisał(a):

    ja.

  118. Kasia napisał(a):

    Jaja sobie robisz indoor

  119. Indoor napisał(a):

    Ja jestem z 31 pażdziernika i to chyba skorpion.

  120. Indoor napisał(a):

    Przy okazji zasatanawiania się nad nadaktywnością skorpionów bierz pod uwage, że skorpiony ze stratą jednego roku trafiają do szkoły podstawowej. Może to przez to. Wiem, że ja musiałem się polityką interesować w tym wieku, bo do szkolnego psychologa zaprowadzili mnie z tego powodu, że uparcie twierdziłem, że ja rozumię co się dzieje i kto jest kim w Kongo (Kasawubu, Mobutu, Czombe ) i co ma do tego ONZ, a to się działo przecież w 1960 więc w drugiej klasie mojej podstawówki.

  121. Zdzisław_1 napisał(a):

    Najlepsze życzenia wszystkim Skorpionom
    Po takim życzeniowym wstępie,do rzeczywistości
    Droga KASIU,pozwolisz ze podam kawałek twego wpisu:

    Każdy kraj się różni. Byłam w wielu z nich, każdy z nich ma swoje bolączki i odgórna, przymusowa unifikacja wszystkiego niewątpliwie doprowadzi w pewnym momencie do rozpadu. Połączenie w jedno społeczeństwo europejskie musi trwać wieki, a i tak prawdopodobnie wytworzą się jakieś podgrupy na nowych terytorialnie obszarach. Chodzi mi o to, by nie narzucać ludziom w Polsce: teraz ściągamy krzyże i basta, albo koniec z procesjami na ulicach bo tak mówią w Brukseli. Albo od jutra akceptujemy związki homoseksualne i adopcję dzieci. To jest tradycja głęboko wrośniętą w naszą świadomość. Wyrwanie tego z korzeniami do niczego dobrego nie doprowadzi. Przyśpieszanie tych procesów by się ziściły za wszelką ceną za naszego życia przyniesie odwrotny skutek., bo ludzie zmuszani do zmian, mimowolnie stawiają opór.

    Na temat tych krzyży w szkole.
    Jeżeli istnieje rozdział kościoła i państwa to faktycznie można sie zastanowić o wyroku Trybunału o wywieszaniu tych krzyży w szkołach państwowych.ale w innych sprawach poruszonych przez Ciebie to trybunal nie ma nic Czy ja chodzę lewa czy prawą stroną to im nic do tego. Angli nie nakazali zlikwidować ruch lewostronny.
    A te Twoje pobyty w wielu krajach i wyrażane opinie o nich to z tytuły mieszkania pracowania czy jako turysta. bo to różnica nawet po wielu latach znajomość jakiegokolwiek kraju jest powierzchowna. Czy Ty naprawdę znasz Polskę?Mazowsze od Sląska sie bardzo różni a Poznań, Lublin to niema różnic?
    A ta przedsiębiorczość tak doskonale było za rządów PIS nie bądz śmieszna nie było kryzysu wszystkim było dobrze a jaka obniżkę w podatkach miałaś?
    Piszesz takie herezje ze wstyd, czy Ty myślisz że każdą głupotę napisaną przez to Wasze zgrupowanie najemników PIS odrazu staje się objawieniem? Nie żyliśmy w czasach rządów PIS i znamy to wszystko z autopsji .Ty niby przedsiębiorca i masz czas na codzienne siedzenie na blogu i zabieranie głosu .co to za firma ? Nie czaruj .Następny Indoor tez przedsiębiorca i siedzi na blogu zawiadamia jak wychodzi z psami. I Wy narzekacie toz wam tylko pozazdrościć .Zarabia sie siedzenie w domu.
    Kasiu przestań byc tym lektorem propagandowym PIS

  122. maciek.g napisał(a):

    Torlin .
    wszystkiego najlepszego i przede wszystkim zdrowia.
    Ja nie jestem Skorpion a więc nie powiększę i tak już znaczącej liczby skorpionów na tym blogu

  123. maciek.g napisał(a):

    Zdzisław,
    Czynni przedsiębiorcy mieli by mało czasu dla blogu, nawet wtedy gdyby ich pasjonował, bo zawsze ważniejszy byłby prowadzony przez nich interes, a to jak wiadomo bardzo czasochłonne zajęcie. Ja obecnie już swego interesu nie prowadzę, a i tak miewam okresy, że niem mam chwili czasu by zajrzeć na blog który lubię czytać i czasem się coś napisać.
    W Polsce nie jest obecnie łatwo prowadzić biznes i to głównie z powodu kiepskiego i zbyt rozdmuchanego prawa, ciągle zmieniających się przepisach , fatalnej jego egzekucji i dużej liczby ludzi skutecznie nim manipulujących. Na to właśnie bardziej niż na zbyt wysokie podatki narzekają przedsiębiorcy. Ale jak widać żaden rząd tego nie poprawia, a każdy dokłada swoje kamyczki utrudniające dziuałanie.

  124. Zdzisław_1 napisał(a):

    Maciek

    Masz rację najwięcej w interesach przeszkadzają przepisy. Ja oficjalnie,jestem już poza interesami od 13 lat ale w dalszym ciągu pomagam córce w prowadzeniu Jej interesu czyli pilnuje księgowości terminów itp. więc wiem o dzisiejszym prowadzeniu sporo i wiem ile trzeba na to czasu. Dlatego dziwę sie tym ciągłym pobytem niektórych osob na blogu. I na tym opieram swe spostrzeżenia ze to są etatowi pracownicy biur poselskich PIS.
    A podatki mniejsze to jest w interesie kupujących bo Oni płacą podatki,dobry biznesmen na podatki zarobi. Plajtują Ci co zle prowadzą interes złe planowanie za duze zapasy itd.
    Obniżka podatków to więcej pieniędzy u ludzi, konsumentów. Wracając do piszacych na blogach to slawna Kataryna kiedy ma czas opracowywać te swoje elaboraty/ Widocznie Jej szef daje Jej na to czas.
    A odnośnie do skorpionow ja jestem byk.
    Pozdrawiam

  125. Kasia napisał(a):

    Zdzisław co ty bzdurzysz? Czy wg Ciebie, na blogu mogą pisać i odpisywać tylko emerytowani eSBecy i ich alter ego(i to już pewnie się skończy bo emerytury im poobcinali i trzeba się do roboty zabrać)?
    .
    Bo dzieci to odrabiają zadania albo są w szkole, a jak nie to matoły,
    studenci też studiują a jak piszą na blogu to matoły albo młodzieżówka PiSu, przedsiębiorcy są w większości singlami, pracoholikami więc 24/7 są w pracy, etatowcy pracują na pięciu etatach a jak nie to bieda i na internet ich nie stać, a emeryt wiadomo jak nie dorabia albo nie bawi wnuków to na pewno esbek.
    Zdzisławie popadasz w paranoję. Wszędzie węszysz spisek.
    Nie mam ochoty Ci niczego udowadniać.
    .
    Opinie o krajach napisałam na podstawie ponad roku spędzonego za granicą, bieżąco jako turystka. Czy ja twierdzę, że znam narody? C
    .
    Tak naprawdę to znam całą Polskę! To ja jestem autorką tajnego sPISu powszechnego. Dżizas chłopie idź se strzel szota.
    .
    Napisałam o tym co nas, jako naród łączy, czyli chrześcijaństwo, braterstwo w wierze. Nie chcę pisać o tym co różni centusia z Poznania z mądralą z Krakowa.
    .
    Ruch lewostronny przyrównujesz do akceptacji dla związków homoseksualnych i adopcji dzieci?

  126. Kasia napisał(a):

    Skurczy byku jeśli nie wiesz, że ktoś ma jednoosobową działalność i płacił 40% a po obniżce płaci 32% to jaką ty się księgowością zajmujesz, chyba kreatywną.
    .
    Poza tym mniejsze podatki bezpośrednie, nie są tylko w interesie kupujących dlatego, że jeśli ludzie mają więcej, to więcej wydają. Aby wydać potrzebna jest podaż, a podaż stanowią przedsiębiorcy. Jeśli popyt jest większy z racji większej ilości pieniądza na rynku, potrzeba jest w skali makro więcej towarów (+) dla przedsiębiorców, lub rośnie ich cena (+) dla przedsiębiorców.
    Obniżone podatki pośrednie czyli np VAT także są korzystne dla konsumentów i dla przedsiębiorców. Po co ja to piszę w ogóle.
    .
    Aha i ja uważam, że wszyscy powinni się angażować w działalność polityczną (na wszystko znaleźć czas). Polska cierpi z powodu słabej legitymizacji władzy, słabego zaangażowania ludzi w bieżące sprawy.

  127. jasnaanielka napisał(a):

    Ja to już chyba jestem jakiś zabytek i zupełnie nie trendy…
    Za nic nie wiem co to dżizas i szot do strzelenia.
    A co dzień spotykam młodych, wykształconych ludzi, pracujących na odpowiedzialnych stanowiskach i jakoś nie zetknęłam się z takimi słówkami. Może to jakaś mniejszość, której się specjalne prawa należą posługuje się takim interesującym slangiem?

  128. Kasia napisał(a):

    „Najbardziej w interesach przeszkadzają przepisy.”
    „Plajtują Ci co źle prowadzą interes.”
    Często plajtują ci co źle prowadzą interes bo nie znali przepisów i im urząd skarbowy dopierniczył.
    .
    „Dobry biznesmen zarobi na podatki”- Zdzisławie podatki się płaci od zysku, więc nie trzeba na nie dodatkowo zarabiać.

  129. Kasia napisał(a):

    Śpieszę z wyjaśnieniem, Dżizas to z filmu Marka Koterskiego „Dzień Świra” w którym tytułowy bohater m.in. onanizuje się w Wybiórczą.
    Szot to shot, zamiennik kielonka, kieliszka.

  130. jasnaanielka napisał(a):

    No faktycznie… interesujące i inspirujące.

  131. jasnaanielka napisał(a):

    A tak dodatkowo – co ty Kasiu robisz w Wybiórczą?

  132. Zofia napisał(a):

    No to mamy w blogu Kwartet Skorpionów w składzie:
    * Skorpion Reformacyjny (ur. 31 października) – Indoor
    * Skorpion Pół Listopadowy (ur. 15 listopada) – Torlin
    * Skorpion Końcowy vel „Oczko” (ur. 21 listopada) – Zofia
    * Senior Skorpion Dnia Ostatniego (ur. 22 listopada) – nasz Gospodarz.
    Wg astrologów, chiromantów, różnych horoskopów ect.
    Skorpion (24 października – 22 listopada) to najsilniejszy ze wszystkich znaków zodiaku posiadający jednocześnie najtrudniejszy charakter.
    Skorpion cierpi na nadmiar energii życiowej.
    Uzewnętrznia się to w jego wielkim dynamizmie, aktywności, sile ducha i charakteru.
    Działa z pasją i odwagą, ma nieustanną chęć działania. Zmaga się z życiem i uwielbia to.
    Jego żywioł to pokonywanie trudności. Swemu patronowi, Marsowi, zawdzięcza wojowniczość i agresywność. Jego przeżycia są zawsze skrajne, reakcje – gwałtowne.
    Cokolwiek robi, robi z namiętnością.
    Bystry i dociekliwy, ma ogromną intuicję. Przebiegły.
    Praca pochłania go całkowicie, wykonuje ją z pasją i wytrwale zmierza do celu – nie dla sławy ani kariery, lecz z autentycznego pragnienia działania.
    Bywa dobrym lekarzem, żołnierzem, naukowcem.
    Miewa zdolności artystyczne i literackie. Jest wspaniałym psychologiem.
    Mimo swego egocentryzmu i dumy, Skorpion jest bardzo przywiązany do przyjaciół i potrafi im pomagać w potrzebie.
    W towarzystwie słynie z ciętego języka i autorytatywności.
    Niestety, Skorpion jest podejrzliwy i nieufny, bardzo pamiętliwy i pesymistycznie nastawiony do życia. Często – mściwy.
    Zdarza się też typ negatywny o tak brzydkich cechach jak złośliwość, chytrość, despotyzm oraz skłonności do tyraństwa i okrucieństwa.
    Jednak, zły czy dobry, Skorpion nigdy nie jest nudny.
    W miłości namiętny i zachłanny. Posiada silnie rozwinięty seksualizm i trudno wytłumaczalny magnetyzm.
    Kieruje się wyłącznie emocją. Współżycie z nim jest trudne – jest humorzasty i zazdrosny, lubi dominować.
    Biada temu, kto go zrani. Skorpiony są zwykle bardzo atrakcyjne i pociągające. Ich uczucie bywa silne, głębokie i trwałe.
    Nie interesują się błahymi flirtami „romansami za grosz”.
    Ich życie erotyczne zaczyna się zwykle wcześnie i trwa długo.
    Skorpion jest z natury partnerem konfliktowym, ale jednocześnie fascynującym.
    Najlepiej układają się jego związki z Bykiem i Lwem (po wzajemnym przystosowaniu się).
    Szansę powodzenia ma także z Bliźniętami, Rakiem, Panną i Wagą. Z innym Skorpionem może mu być albo bardzo dobrze, albo bardzo źle.
    Zdecydowanie mniej dobre dla Skorpiona są Strzelec, Wodnik i Ryby.
    Z Baranem natomiast czeka go tylko wojna.
    Skorpion powinien kształtować w sobie opanowanie i trzeźwość myśli, a także starać się wyzbyć egoizmu i chęci panowania.
    Wyczytałam to wszystko tutaj:
    http://www.rhayader.art.pl/skorpion.html
    Czy ta charakterystyka pasuje do naszych Skorpionów, osądźcie Mili Blogowicze – sami.

  133. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasiu

    Tyle razy pisalem zlość piekności szkodzi.
    ja nie pisalem o podatku dochodowym ,bo jak zarabiasz 1. mil. to możesz zaplacić podatku 400 tys. zostanie Ci 600 tys. wie c te 80 rys. to drobne wydatki.
    Ja pisalem o tych co placa pod 19% ich jest zdecydowana większość a na ksi.egowosci to Ty sie znasz jak ten skurczy byk ale prawdziwy nie ten któremu ty chcesz to przypisac bylem dla Ciebie tak nie mily. Kasiu siej tą bzdurna propagandę Mawarowi On Cie pochwali.

  134. Kasia napisał(a):

    Nie wiem co tym postem wytłumaczyłeś, bo na pewno nie to że obniżka podatków jest w interesie kupujących a dobry przedsiębiorca zarobi na podatek. Rzeczywiście, nie księguję, robi to księgowa, aczkolwiek pojęcie mam.
    .
    Jaką bzdurną propagandę? To ty chcesz nas oświecić, że obniżka podatków nie jest w interesie społeczeństwa.

  135. Kasia napisał(a):

    JA, gdy już jestem zmuszona, to zazwyczaj w nią patrzę.

  136. Marek.Kulikowski napisał(a):

    Piękny tytuł wymyslił nasz Gospodarz.
    Lepka na ludzi :)
    Moja bratanica jak miała cztery latka mówiła:
    Trupka na myszy .

  137. Kasia napisał(a):

    O, a kataryna pewnie za zezwoleniem swojego szefa znowu popełniła tekst, tym razem o autocenzurze wolnych mediów (jest także nawiązanie do iście prometejskiego tekstu linkowanego przez gospodarza):
    .
    http://kataryna.salon24.p.....emkiewicza (*)
    .
    *) Ten link prowadzi na manowce, do Ścieku24 koniecznie Jankego. Wchodzisz na własną odpowiedzialność.

  138. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    a od kiedy to prezes kataryna ma jakiegoś szefa nad sobą?
    Reklamujesz panią prezes Katarzynę vel kataryna z sympatii do imienia, czy to może minoderyjna forma autoreklamy?

  139. Kasia napisał(a):

    Nie wiem nawet, odpowiadam na zaczepkę Zdzisława.
    .
    Tak btw Zosiu czy kataryna Cię upoważniła to podawania jej danych?

  140. Kasia napisał(a):

    Żadna z tych dwóch Zosiu, a jedną z odpowiedzi na twe przenikliwe pytanie zapewne znalazłaś już w jej tekście, nie wiem czemu jej nie uwzględniłaś.

  141. Orteq napisał(a):

    Zmuszona rzeczywiście nie ma wybióru. Świr go też nie miał i dlatego ruchu lewostronnego nie mógł wybiórczać. Może zabrakło akceptacji dla związków homoseksualnych?
    :
    Zawsze podziwiałem prawicowe poglądy. Z takimi tak łatwo się żyje! Wystarczy NICZEGO nie akceptować, WSZYSTKO dekretować i ZAWSZE egzekwować. Krzysztof „Nitche” Kononowicz jest bardzo szczęśliwym człowiekiem. Zamieszkałym w mieście B. położonym w Polsce B. Tam III-cia RP nie sięga. IV-ta próbowała ale przestała.
    :
    Również kataryna sprawia silne wrażenie. Kasia sprawia co może. A my, na czele z Gospodarzem, przepadamy za dyskusjami ze Ściekiem24/7. Szczegolnie Zofia vel Zofia. Zawsze niezawodna.

  142. Torlin napisał(a):

    Wszystkim jeszcze raz bardzo dziękuję za życzenia. Bardzo bardzo.
    Zosiu!
    Już teraz wiem, skąd te nasze dyskusje….
    Panie Waldemarze!
    58. Jestem z 15 listopada 1951 roku

  143. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    ależ ja z salonem 24 nie rozmawiam, bowiem nie wchodzę tam od bardzo dawna. Więc jak mam rozmawiać, o czym?

  144. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    napisz bez szyfru to zdanie:
    „Tak btw Zosiu czy kataryna Cię upoważniła to podawania jej danych”?
    Poza tym,
    o jakich danych kataryny piszesz, skoro została dawno rozszyfrowana (imię nazwisko, funkcja, nazwa fundacji której prezesuje, powiązania z USA, ect.), tutaj na blogu także, nie jest anonimowa.
    Mam udawać, że nie znam tych danych, skoro znam?
    Lepiej już nie kłam.
    Ale lepiej napisz mi czy te darmowe telefony do kolegi w USA nt autostrad to traktujesz jako służbowe i wpisujesz w poczet kosztów swojej firmy?

  145. Kasia napisał(a):

    Jakiego szyfru. Btw to by the way.
    Lepiej już nie kłam??? O co chodzi?
    .
    Po prostu w dobrym tonie byłoby, gdybyś ich nierozpowszechniała, jeśli osoba sobie tego nie życzy.
    .
    Zosiu, jesteś na bakier z technologią. Powszechnie wiadomo, że połączenia Voip są za darmo. Zresztą jeśli są darmowe jak sama twierdzisz, jak miałabym wpisać je w poczet kosztów swojej firmy. A dodatkowo żeby całkiem zaspokoić twoją ciekawość do kolegi w USA dzwonię zazwyczaj po godzinach pracy ze względu na różnice w czasie, w zależności od tego gdzie jest od 6 do 10 godzin.
    .
    Zdzisławie chciałabym jeszcze skorygować twoje wyliczenia. Od 1 miliona nie zapłaciłbyś 400 000 ani nawet obecnie 320 000. Chciałabym Panu księgowemu przypomnieć, że u nas mamy progi podatkowe, które są jakże zachęcające społeczeństwo do bogacenia się. Im więcej zarabiasz tym płacisz wyższy kwotowo podatek, ale żeby nie było za wesoło także procentowo. Jak na prawdziwego księgowego przystało oczywiście zaokrągliłeś?

  146. Madzia napisał(a):

    To co się dzieje w aferach: marszałkowej (sprytnie zamienionej na aneksową), podsłuchowej, hazardowej, stoczniowej … to całe sku_wysyństwo obecnego establisz-mętu jak na dłoni.
    Rządzący nie boją się wykorzystywać podsłuchów w prywatnej sprawie czy podsłuchiwać adwokatów.
    Bezpieka włączyła sobie zielone światło, spuściła z uwięzi swoje najgorsze, bestialskie instynkty.
    Oni dopiero zaczynają pokazywać co potrafią.
    Stado bezideowych gówniarzy dla których liczy się tylko forsa i władza.
    Ja nie wiem czy Mąka, Bondaryk, Minister Cieć, Minister Geodeta, Zbycho, Miro czy Grzesio są winni ale zarzuty wobec nich są z bezpieczniacką furią zamiatane pod dywan do czego przyczyniają się usłużni dziennikarze oburzeni, że ktoś śmie władzę nie tyle krytykować co, o zgrozo! PRZEPYTYWAĆ.
    Propaganda sukcesu dopiero się rozkręca.
    Czerwona hydra podnosi znowu łeb.
    -
    PS. Język wpisu – elitarno-salonowy A.D.2009

  147. Madzia napisał(a):

    Zofia
    „nasze fobie antyrosyjskie są nie na miejscu”
    _
    Naprawdę?
    http://www.gover.pl/userf.....-large.jpg

  148. Madzia napisał(a):

    I prawie 150 lat wcześniej:
    http://www.wilanow-palac......0pragi.jpg

  149. Orteq napisał(a):

    Kasia,

    „Napisałam o tym co nas, jako naród łączy, czyli chrześcijaństwo, braterstwo w wierze. Nie chcę pisać o tym co różni centusia z Poznania z mądralą z Krakowa.”

    Jeśli ja bym miał coś aż tak mądrego wykombinować, niczym ów torlinowy koń pod górę, to bym raczej Sztaudyngerem pojechał:
    „co różni centusia od docentusia z Krakowa”.
    :
    „Mieszkańców Krakowa bardzo często określa się mianem „centusiów” (Jan Sztaudynger pisał o Krakowie: najlepiej czują tu się centusie i docentusie). Przez lata powstawała legenda o przesadnej krakowskiej oszczędności, a nawet skąpstwie. Geneza sięga czasów zaboru austriackiego – w XIX stuleciu, gdy Kraków znalazł się pod panowaniem austriackim, większość mieszkańców żyła w bardzo skromnych warunkach materialnych. Potocznie określenie centuś jest nacechowane ironicznie, a nawet bywa obraźliwe. Nazwa wiąże się z reformą walutową przeprowadzoną w 1858 roku. Wtedy w miejsce złotego reńskiego guldena wprowadzono tzw. austriackiego złotego (dzielił się na 100 części, nazwanych centami).”
    http://www.krakow.travel/.....tusie.html
    :
    Poznań bym sobie w ogóle odpuścił. Tam tylko pyry zostały i w nogę grały. Po tym jak bauerów wygnały i, złączone chrześcijańskim braterstwem, w wierze KK same pozostały.

  150. Kasia napisał(a):

    Orteq dziękuję za sprostowanie. Aczkolwiek współpracuję z pewnym Poznaniakiem z pochodzenia. Być może rodzice są ze stolicy Małopolski :).

  151. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Poza tym, o jakich danych kataryny piszesz, skoro została dawno rozszyfrowana (imię nazwisko, funkcja, nazwa fundacji której prezesuje, powiązania z USA, ect.), tutaj na blogu także, nie jest anonimowa”.
    .
    :)
    Może jest coś na rzeczy z tego co pisze Zofia i żyjemy nie w III RP tylko jakby w III PRL. Demaskując Katarynę za „powiązania z USA” Zofia wykonała swój patriotyczny i proletariacki obowiązek, trzeba to docenić. Siły imperialistyczno-rewanżystowskie Obamy, znów knują przeciw obozowi postępu.

  152. Madzia napisał(a):

    Zofio, spytam wprost:
    Czy jest Pani RAKW czyli (po odszyfrowaniu) Rosyjskim Agentem Kiepskiego Wpływu?

  153. Kasia napisał(a):

    A tak w ogóle, to na TVP Kultura (tej do uratowania) zaczął pięknie saksić James Carter. Polecam

  154. Mawar napisał(a):

    kasia
    „*) Ten link prowadzi na manowce, do Ścieku24 koniecznie Jankego. Wchodzisz na własną odpowiedzialność”.
    http://kataryna.salon24.p.....emkiewicza
    .
    Tylko dla ludzi o mocnych nerwach.
    Osoby z dysonansem poznawczym, jak Pan Minister, mogą sobie odpuścić.
    :)

  155. Margit napisał(a):

    Do Madzi i nie tylko:

    bardzo ładnym i „bogatym” językiem się posługujecie, tak bardzo chrześcijańskim do tego.
    Dalszych sukcesów życzę, Margit

  156. Kasia napisał(a):

    Margit.
    Dla Madzi jest usprawiedliwienie, sama je napisała
    „PS. Język wpisu – elitarno-salonowy A.D.2009″
    .
    Dla mnie nie ma usprawiedliwienia. Przepraszam.
    .

  157. jasnaanielka napisał(a):

    http://upload.wikimedia.o.....Reason.jpg
    Dobranoc…

  158. Madzia napisał(a):

    Margit
    Nasz gospodarz naszym niedościgłym wzorem ( z Sèvres)
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-86163

  159. Orteq napisał(a):

    Margit!!!

    Jak mogłem zapomnieć? Toś ty córka Patrycji, prawda? Czyli słusznie dopatrzyłem się kiedyś podobieństwa bliźniaczego choć różnojajowego pomiędzy trebegiem a córeczką Patrycji_Zab. Powitej w wyniku cesarki czyli kolki na tym blogu. Nie pamiętałem tylko wtedy jak jej dano na imię. Pomyślałem, że Madzia może. I było ciepło, ciepło, prawie goraco. Margit, Madzia, wszystko jedno. Ważne że córka Patrycji oraz bliźniacza siostra rożnojajowa trebega. Jak ja się cieszę. A wszystko potwierdził Analityk Głębinowy z Blogchleby-Córuś. Powitać, powitać. I o zdrowie zapytać.
    :::
    Madzia,
    ten wzór to tylko pół-wzór. Bo jedynie „całe Skurwysyństwo” nam zaprezentował pan minister w twoim linku. Czyli pół PiS-su. Pominięte zostało słowo Podłość. A bez Podłości nie ma PiS-u! Więc nie marudz.
    .

  160. Szczesiul napisał(a):

    Orteq,

    Otręby międlisz. Sam cytowałeś tego kogoś z „Blogchleby-Córuś” (twoja pomyslowosc w nazwnictwie do Olimpu już siega) i nie pamiętasz co tam bylo istotnego:
    “”trebeg” występujący w blogu Waldemara Kuczyńskiego jest z tej samej rodziny co Orteq, kaem, Patrycja_Ząb itd. Ma kompromitować stronę przeciwną. To kolejny prosy chwyt.”
    ***
    Ja widzę, że ten „ktoś” wyraźnie pisze o „kompromitowaniu strony przeciwnej” przez „tę samą rodzinę”. A ty ciągle tylko jakieś nieistotne bzdury o „rodzinie” i tylko pozytywnie! A nie mógłbyś tak zganić troche te osoby/nicki za owo kompromitowanie strony przeciwnej? Czy ty może po prostu nie wiesz kto po tej przeciwnej stronie stoi i nie chcesz „swoich” skrzywdzic jak patalach? Bo ja na przykład nie mam najmniejszego pojęcia! I obawiam się, że chyba mamy tu do czynienia z tak przekrętną i zawiłą techniką propagandową, że średniowieczny mistrz Machiavelli*) do pięt jej nie dorastał.
    *) przez “machiavelizm” rozumiemy zezwolenie na stosowanie w polityce postępowania niemoralnego (ale w sytuacji wyższej konieczności).
    http://74.125.155.132/sea.....=firefox-a

  161. narciarz2 napisał(a):

    Napisalem, ze pomnikiem IV Rzeczpospolitej bedzie zniszczony szpital i zrujnowana kardiochirurgia. Tu na blogu zaraz zaczela sie dyskusja „winny czy niewinny”. Oczywiscie ci sami co zawsze utozsamili „oskarzony” oraz „winny”. Jak to bylo do przewidzenia.
    .
    A przeciez temat wpisu byl inny. Dlaczego zniszczono szpital? Czy to caly szpital zawinil? Dlaczego nie bedzie operacji? Dlaczego musial odejsc dyrektor szpitala?
    .
    Bojowkarze PiSu oczywiscie przeoczyli te pytania. Jak latwo jest wyciagnac palec w kierunku jakiegos czlowieka i krzyknac „winien”, choc brak na to dowodow. A to, ze przy okazji zniszczono dorobek wielu lat i wielu ludzi, to nie ma zadnego znaczenia. To, ze nie bedzie operacji, to sie juz nie liczy. Wazne jest tylko to, zeby Prezesowe bylo na wierzchu.

  162. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o CBA, to jak podala prasa, obowiazywala przyspieszona sciezka kariery. Oficerem CBA zostawalo sie po kilkutygodniowym przeszkoleniu. Przypomina sie slynne „nie matura, lecz chec szczera”.
    .
    Inny czas, inni ludzie, ale wyrazne podobienstwa. Tylko czy rzeczywiscie inni ludzie? Po II Wojnie otworzyly sie mozliwosci kariery przed ludzmi z nizin, zas przedwojennym inteligentom i ludziom z tradycjami kariere blokowano. Taka jest logika rewolucji spolecznej. Po 1989 roku tez nastapila rewolucja, choc na szczescie na mniejsza skale. Wiec pojawily sie podobne mechanizmy. Do glosu doszli mlodzi, glodni sukcesu, i dlatego zarliwi.
    .
    To nie powinno dziwic. Powinno nas cieszyc, ze jest tak malo ofiar.

  163. narciarz2 napisał(a):

    Kasia nie mogla czytac artykulu z Polityki. „Nie da sie czytac”, jak napisala Kasia. To tez nie powinno dziwic. Na ogol ciezko sie czyta teksty napisane przez przeciwnika. Zwlaszcza, jesli sa dobrze i logicznie napisane.

  164. narciarz2 napisał(a):

    Gdyby tzw. inteligenci mniej sie skupiali na personaliach, zas wiecej na mechanizmach, to moze by wiecej rozumieli.
    .
    Rzecz jednak w tym, ze to nie sa inteligenci. To sa bojowkarze.

  165. Orteq napisał(a):

    n2,
    „Gdyby tzw. inteligenci mniej sie skupiali na personaliach, zas wiecej na mechanizmach, to moze by wiecej rozumieli.”
    :
    Głęboka to myśl. W odniesieniu do „Sprawy Mirosława G.” wręcz powalająca. Jeśli dobrze rozumiem, jedyne pytanie jakie stawiasz to: dlaczego zniszczono szpital? I to w tym pytaniu mamy się doszukiwać „mechanizmów”. Czy dobrze rozumiem? Jeśli tak to pozwól że ja ciebie zapytam: na jakich mechanizmach mam się skupiać, poszukując odpowiedzi na twoje pytanie? Rozumiem, że nie powinny te mechanizmy mieć nic wspólnego z personaliami. Więc jeśli nie z personaliami to z czym?
    :
    Z wcześniejszych twoich przemyśleń, niemniej głębokich, wynikało, że to dwa lata rządów PiS zaowocowały aż takimi wypaczeniami, iż doszło do zniszczenia szpitala. PiS zaś to tak naprawdę jedna wielka, jak cholera wypaczona PERSONA przewodniczącego tej partii. Prawdę tę wbijasz nam at nozjum do głów, do spółki z Gospodarzem, od dawna. Tę wypaczoną PERSONĘ wodza wspierały inne nie mniej wypaczone persony ministrów i innych funkcjonariuszy IV-tej RP. Cuzamen do kupy razem mamy już PERSONALIA. I to one, te „personalia”, wytworzyły MECHANIZMY wypaczające. Więc jaki jest sens zabraniania tzw. inteligentom zajmowania się personaliami? Czy dlatego, że ty dostrzegasz tylko SKUTKI, nazywając je dla niepoznaki „mechanizmami”? Coś mi się tak widzi, że ci tzw. inteligenci, przez ciebie uważani za bojówkarzy, właśnie do PRZYCZYN tej patologii chcą dotrzeć. No ale niektórzy wolą po skutkach tylko jechać, nie zawracając sobie głowy przyczynami.
    :
    Sprawiasz wrażenie jakby raczej daleko ci bylo do tzw. inteligentów. A jak blisko do bojówkarzy?

  166. Orteq napisał(a):

    Szczesiul,
    Przypominam jeszcze, że Orteq to również Dyplomata Przyuczony. A ten to już, wypisz, wybloguj, Kaczor Któryś. Sklonowany oczywiście. To też zostało pomieszczone w Blogchlebie-Coruś. Więc ty się RODZINY nie czepiaj. Bo za TA rodziną MATKA POLSKICH KRÓLÓW stoi.
    :
    „Jadwiga Kaczyńska – matka braci rządzących Polską – nadal jest osobą wpływową. Znajomość z nią jest przepustką do prominentnych posad, awansów i zaszczytów.” – z linku Gospodarza do artykułu o Rajmundzie Kaczynskim pt. „Ojciec królów”
    :
    ŻYWY POMNIK, znaczy. IV-tej RP oczywiście. A ten przez narciarza odkryty, zrujnowanego szpitala, to zwykła antykaczystowska propaganda i nic więcej.

  167. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawel, Torlin,
    Czy na przykład o mordercy przyłapanym na gorącym uczynku, z dymiącym pistoletem w garści, powiesz, że jest niewinny?
    Nie mordercy, to po pierwsze. O tym, czy to morderstwo decyduje rowniez sad po przeprowadzonym sledztwie.
    Nie powiem, ze jest winny, powiem, ze to prawdopodobnie uczynil. Sam dymiacy pistolet to za malo, strzelic mogl ktos inny.
    Przeciez gdyby to bylo takie proste, po co nam cale sądownictwo?

  168. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    rzeczywiście jestem na bakier z technologią, wiec wyjaśnij mi co to są połączenia Voip.
    Co do życzeń kataryny, to do mnie się nie zwracała z jakimkolwiek życzeniem.
    A przy okazji co to znaczy – w „dobrym tonie”, moim, tego blogu, Twoim, kataryny?
    Nie mam zamiaru podporządkowywać się kanonom zachowania, jakie mi narzucasz.
    *
    Madziu,
    Pokazujesz mi jakieś zdjęcia i grafiki, i co z tego?
    Ja z dziejów Rosji znam też inne zdjęcia i grafiki, np. z okresu budowania pierwszych sieci kolei żelaznych w Królestwie Polskim. Jak wiesz był to w ówczesnych czasach zabór rosyjski. I decyzje o budowie kolei w Polsce zapadały w rosyjskim resorcie transportu, który za kilka dni będzie świętował swoje 200-letnie istnienie. Rosjanie uznają ciaglość władzy i im nie przeszkadza, że ministerstwo transportu powstało w czasach Imperium Rosyjskiego Aleksandra I.
    W dziejach Polski Rosja ma wiele oblicz, my skupiamy się na jednym, zapominając przy tym że cierpienia doby stalinowskiej dotykały tak Polaków, jak i Rosjan.
    *
    Czy jestem RAKW?
    Ależ oczywiście, ze jestem. Przy tym ujawniam, że jestem też przyjaciółką Ławrowa, koleżanką Miedwiediewa i współpracownicą Putina, którego oczywiście bardzo lubię.
    Tych dwóch pierwszych także. Mogę dodać, ze są szalenie inteligentni. Wszyscy trzej.
    Zawsze działam jawnie, nie muszę się kamuflować.

  169. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasia,
    daj mi szybko linka do takiego kursu masturbacji, pilnie potrzebuje takiego argumentu!

  170. Szczesiul napisał(a):

    Orteq, narciarz, Ewa-Joanna
    Nic nie wiem o Dyplomacie Przyuczonym. Pamiętam tylko, że ktoś dopatrzył się plagiaryzmow jakichś w przemówieniu czy wypowiedzi J.K.
    Jeśli zaś o twoją polemikę z narciarzem chodzi to tyle bym wtrącił. Mnie się wydaje, że umknął wam taki drobiazg: przeciąganie się tzw. „Sprawy Mirosława G.” poza okres rządów i wpływów PiS. Przecież już dwa lata upłynęły gdy PO do władzy doszła. A tu wciąż wygląda na to, że w sprawie doktora Garlickiego w dalszym ciągu dawna CBA i jej „materiał dowodowy” mają decydujący głos. To mi zaś POPiSem sp. doktora Religi mocno trąci. Czy po to mamy to całe sądownictwo, żeby wałkowało na okrągło, za nasze pieniądze, materiały pochodzące z prowokacji policyjnych i nic więcej?

  171. Indoor napisał(a):

    Swoją drogą zwracam uwagę na taki mój komentarz z dawna na temat konfliktu PiS-PO Ziobro-Garlicki, środowisko „prawników” środowisko „ordynatorów”. Wówczas ja twierdziłem (nie chce mi się szukać) że cała sprawa dla mnie ma znaczenie symboliczne, bowiem jest to w zasadzie kłótnie o to, kto ma zarobić po drodze do wymarzonego modelu leczenie zamknietego kiedy 200.000 zamożnych obywateli ma super opiekę szpitalną na koszt całej reszty (po umozliwianiu odpisu kosztów leczenia od podatku. To jest ostatni etap „reformy”), a generalnie cała reszta niech zdycha.
    Więc czy po drodze mają zarobić te różne firmy skupujące na potegę wierzytelności słuzby zdrowia (firmy windykacyjne, kancelarie prawnicze w tym te z otoczenia Lecha Kaczyńskiego patrz akcja Kownackiego z maja 2009).
    Czy artykuł w Polityce (tylko przejrzałem, nie lubię tej gazety od 10 lat i im nie ufam) i „pogrzeb kardiochirurgii w Polsce” w tym kontekscie mozna zinterpretować? Oczywiście. Całe postepowanie Garlickiego to była inwestycja na przyszłość, gdy już i szpital i „zespół” bedą prywatne i będzie mozna inkasować tyle ile się nalezy. Nawet te ostentacyjne dojazdy tramwajem to jest w zasadzie zacheta wobec „zespołu” od którego się wymaga, ale który zasuwa za pół darmo, bo o to własnie mieli członkowie pretensje.
    Znając zycie zespół po prywatyzacji będzie tak samo słabo opłacone jak było do czasu, albo niewiele lepiej.
    Nie podobają mi się metody zastosowane wobec Garlickiego, nie mam tyle wiedzy by ocenić samego Garlkickiego, ale zwracam uwagę, że sprawy są bardziej skomplikowane niż ujęcie z perspektywy dobry Garlicki-zły Ziobro.

  172. jasnaanielka napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7551.....epiej.html
    Warto i trzeba to przeczytać i przywołać z pamięci, kiedy będziemy pisali o wspaniałej, wolnej, rozwijającej się dynamicznie II RP.
    Realia były bowiem również i takie.
    Nie wszyscy mieszkali w pięknych domach, na pierwszym piętrze.
    Tu mi się przypomniała replika dark side na mój któryś wpis.
    Kiedy wspomniałam, że kiedyś spędziłam kilka godzin łapiąc oczka w pończosze opalonej nad gazem – tak ją suszyłam – napisała, że ona by te pończochy po prostu wyrzuciła i włożyła spodnie.
    Ja dzisiaj też.
    Jednak wtedy nie mogłam sobie na taki gest pozwolić, a dziewczyny w spodniach też wtedy nie chodziły. Po prostu.
    Jednak aż takiej nędzy, jak tu wspominana to nie przeżyłam.
    Dobrze jest czasem wiedzieć do czego, konkretnie się odnosimy, kiedy w tak jasnym świetle widzimy naszą przedwojenną przeszłość. Nie tylko inteligencja krakowska i żoliborska żyły kiedyś w naszym kraju i nie wszyscy, co dziś mogą sobie pozwolić na swobodne wypowiedzi, jako dzisiejsza inteligencja, mają takie korzenie. Żyją pomiędzy nami także potomkowie tych robotników, którzy pisali wtedy pamiętniki i tych niepotrzebnych wieśniaków. Czy mają tergo świadomość?
    Ja mam wrażenie, że nie do końca, że wolą sobie dorabiać troszeczkę inne, szlachetniejsze korzenie.

  173. Indoor napisał(a):

    Zdzisław! (maciek.g) ja siebie nie okresliłbym jako przedsiebiorcę bowiem prezeważającą część czasu spedzam raczej jako „wolny strzelec” w róznych zresztą specjalnościach. W domu mam warsztat i nie tylko opracuję rózne prototypy, ale również produkuję sam krótkie serie róznych urządzeń. Dlatego mogę z tymi chorymi psami się opiekować.
    Natomiast co do tego jak mało wiecie na temat „przedsiebiorców” , dokładnie jakie przerózne układy i sytuacje mogą istnieć to Wam powiem, że ta część mojej działalności, gdzie najbardziej pasowałoby do mnie okreslenie „przedsiebiorca” (więc własciciel prywatnej firmy sprzedającej to co wyprodukowała) to cała działalność mi zajmuje tyle czasu miesięcznie ile trwa wydrukowanie jednej faktury (originał plus kopia) i nastepnie przedarcie originału i wyrzucenia do kosza, zaś kopii wpiąć do segregatora (albo wpiąć oba). Zgodnie z przepisami i instrukcjami z Urzędu Skarbowego. Nie ma żadnego ruchu towaru, wszystko robi automat przez Internet, zaś ta faktura to dlatego jest tak, że towar idzie przez taki serwis w Stanach, co raz na miesiąc ze mną się rozlicza wysyłając kasę do banku i pozwala pobrać specyfikację (za co) ze swojej strony internetowej, ale ani nie potrzebuje ani nie akceptuje żadnej faktury ode mnie, bowiem po pierwsze nie jest mu do niczego potrzebne do swojej księgowości po drugie tam jest też tylko automat a nie człowiek. Z kolei ja muszę mieć fakturę żeby zaksięgować przychód.
    Macie rację co do przepisów, albo jeszcze gorzej. Ja do Polski nic nie sprzedaje, ale na przykład póki zewzwalałem na sprzedaż indywidualną do krajów UE, to nie tylko polskie przepisy musiałem na bieżąco sledzić, ale również przepisy prawa kraju, skąd dokonano zakup. Więc faktury musiały być zgodne z ICH przepisami, VAT musiał być naliczone zgodnie z ICH przepisami. A w razie czego ja byłem karany. Na dodatek klienci z Rumunii i Bułgarii systematycznie oszukiwali, to znaczy zadeklarowali że są spoza UE (bez naliczonego VAT) po czy jak w Stanach zapłacili okazało się że to nieprawda. Więc zlikwidowałem taką sprzedaż, bo dziewczyna co ksiegi prowadzi co miesiąc dostawała spazmy oglądając te faktury do Rumuni ii Bułgarii.

  174. Torlin napisał(a):

    Wiadomość dla Mawara!
    Ze względu na padający deszcz nie poszedłem biegać do Lasu Kabackiego, tylko z wielkim zainteresowaniem oglądam „Czterech pancernych i psa”. Jest to dla mnie nowość, bo nigdy nie oglądałem tego serialu przerywanego reklamami. Już go dawno powinni pokolorować.

  175. Mawar napisał(a):

    Torlin
    Przed toba dzieła wszystkie pułkownika J. Przymanowskiego. Oczywiście „Cztreje pancerni” to opus magnum, ale pozostało ci np. „Minerzy podniebnych dróg”, „101 frontowych nocy”, czy „Trojca grzeszna”. To przecież kanon inteligenta.

  176. Madzia napisał(a):

    Zofia
    „cierpienia doby stalinowskiej dotykały tak Polaków, jak i Rosjan”
    Dlaczego zatem „nasze fobie antyrosyjskie są nie na miejscu”?
    Bo dzieduszka Stalin rozdawał cukierki dzieciom?
    http://histmag.org/archiw.....stalin.jpg

  177. Zofia napisał(a):

    Jasna Anielko,
    rzecz w tym, że większość współczesnych Polaków, to potomkowie tej przedwojennej biedoty, której z chwilą zakończenia II wojny światowej dano ogromną szansę skoku cywilizacyjnego.
    Nauczono ich czytać, pisać, dano mieszkanie, szanse na dalszą edukację, i z uporem maniaka tłumaczono, że świni w łazience miejskiego bloku się nie chowa.
    Dzisiaj dzieci i wnuczęta tamtych, przedwojennych Polaków cierpi na amnezję.
    Mnie akurat trafiło się żyć w rodzinie z wieloma doświadczeniami.
    Po matce znam sfery ziemiańskie, ale już po tacie – to mam świat wędrownych artystów, jakiś handlarzy częstochowskich, szwaczek teatralnych awansowanych na aktorki.
    Matka ojca była taką szwaczka-aktorką, dziewczyną, która zwiała z wiejskiej biedy do miasta zarabiać na siebie.
    Rodziców ojca nie było stać na naukę syna w Szkole Morskiej w Gdyni i gdyby nie upór taty i znakomite wyniki w nauce, dające mu szanse na stypendia, nigdy by tej szkoły nie skończył.
    Studia zawdzięcza wyłącznie własnej i ciężkiej pracy.
    Dzięki Bogu miał za sobą niezłe liceum warszawskie, które subsydiował dziadek i jego dosyć liczne przyjaciółki, a potem druga żona dziadka
    Rodzice mego męża – to biedota z kieleckiej ws.
    Jego babka nie umiała czytać ani pisać, była wyrobnicą wiejską, bez własnego gospodarstwa. Matka wyemigrowała za chlebem do zagłębia węglowego, pracowała jako kucharka w górniczej stołówce, gdzie poznała swego męża górniczego cieślę.
    Mój mąż, rocznik 1926 chował się w Dąbrowie Górniczej, mieszkał w jednoizbowych familokach i miał regularnie co jeść tylko dzięki temu, że matka miała pracę w stołówce.
    Skończył 6 klas szkoły powszechnej i rodzice wysłali go do stolarza na naukę zawodu. Na inna edukację rodziny nie było stać, choć był jedynakiem.
    Wojnę przepracował w kopalni jako przymusowy robotnik, szanse na skok cywilizacyjny dała mu dopiero PRL, oferując pracę i uzupełnienie edukacji na poziomie średnim w ciągu odrzutowym, bo 2-ch lat.
    Potem była partia – kolejne awanse i szkolenia zawodowe.
    Dla niego innej drogi nie było.
    Przez 20 lat obserwowałam jak taki potomek skrajnej wiejskiej biedy i syn przedwojennej górniczej rodziny radzi sobie ze skokiem cywilizacyjnym.
    Do końca życia był nieprzystosowany, choć instynktownie wyczuwał wiele rzeczy. Zawsze była przepaść intelektualna między ludźmi z normalną maturą czy po studiach a nim, a miał z takimi akurat do czynienia, jako szef czy sekretarz redakcji.
    Dzięki temu, że miał dar przystosowania się, cenił kompetencje u innych oraz miał niesamowite wyczucie dziennikarskie – nie było widocznych konfliktów. Ale stras był, czasem rozładowywany alkoholem.
    Dla niego rzeczywistość, która była mu bliska – to PRL. Tej Polsce wiele zawdzięczał. Dzięki niej został kimś, a nie popychadłem w kopalni.
    W nowej, po 1990r Polsce żył praktycznie na cudzy rachunek, przenosząc się na wieś, do domu, który kupiłam z moim bratem na spółkę, bo tylko tam potrafił jeszcze znaleźć jakiś wspólny język z ludźmi. Brat pływał zagranicą, miał nieco oszczędności dewizowych i pomógł mi wymyślać jakieś rozwiązania trudnej sytuacji dla mego męża. Nie tyle materialnej, co właśnie intelektualno-psychicznej.
    Wieś po upadku PGR, z biedotą wiejską, jaka się w niej wytworzyła – była mu bliska.
    Nowa Polska stąpająca drogą demokracji i raczkującego polskiego kapitalizmu – nie była mu przychylna.
    Nie odnalazł się w niej zupełnie.
    Nie nauczył swego jedynego syn (z I-go małżeństwa) szacunku do nauki i pracy, i następne pokolenie nie sięgnęło wyżyn. Syn rzucił studia, bo trafiło mu się dziecko, ożenił i pracuje dorywczo jako dekarz.
    Tacy ludzie zostawali w PRL m.in. dyrektorami, ministrami, nauczycielami akademickimi. itp.
    Ich dzieci – rządzą obecna Polska. Im nadal trudno odnaleźć się w nowym, europejskim świecie.

  178. Zofia napisał(a):

    Madzia,
    stać Cię na coś więcej niż te infantylizmy?

  179. Piotruś napisał(a):

    Wszystkim Skorpionom usmiechu na twarzy, a jadu w ogonie życzy Lew.

  180. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Już go dawno powinni pokolorować.”
    .
    Broń Boże! Nie powinno się kolorować filmów w oryginale nakręconych na czarno-biało. To wygląda jak podróbka. Oglądałem „Przeminęło z wiatrem” najpierw w oryginale, w wiele lat później pokolorowane. Wzbudzało niesmak.
    A „Ze 101 frontowych nocy” rzeczywiście warto przeczytać. To zbiór smakowitych wojennych anegdot. Mawar dobrze ci radzi, widać sam z przyjemnością przeczytał, chociaż nie ma tam nic o tym, e Sowieci wredni.

  181. Paweł Luboński napisał(a):

    Madzia: „Dlaczego zatem nasze fobie antyrosyjskie są nie na miejscu?”
    .
    Madziu, bo żadne fobie są nie na miejscu. Z fobiami to się idzie do psychiatry. Powiedziałbym, że nasze fobie antyrosyjskie są usprawiedliwione, ale na pewno dobrze nam nie robią i nie ma sensu ich pielęgnować.

  182. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Nie mordercy, to po pierwsze. O tym, czy to morderstwo decyduje rowniez sad po przeprowadzonym sledztwie.
    Nie powiem, ze jest winny, powiem, ze to prawdopodobnie uczynil. Sam dymiacy pistolet to za malo, strzelic mogl ktos inny.”
    .
    Uprawiasz sofistykę. Powtórzę jeszcze raz. Miałem na myśli przypadki oczywiste. Jeżeli dymiący pistolet, to za mało, no to powiedzmy, że jest jeszcze dziesięciu świadków, którzy widzieli, jak gość naciskał spust. Wtedy już chyba można nazwać go mordercą albo przynajmniej zabójcą, mimo że nie został jeszcze osądzony?

  183. Madzia napisał(a):

    Pawle
    Masz rację – „żadne fobie są nie na miejscu”.
    O fobii antyrosyjskiej pisała Zofia – powiedzmy zatem, że historia winna nas nauczyć nieco większej rozwagi a nie ślepej, infantylnej miłości do Matki Rosji, jaką wykazuje się Zofia.

  184. Madzia napisał(a):

    Współczesna Polska przypomina mi Polskę przedrozbiorową gdzie ludzie „światli, mądrzy i bogaci” byli na usługach obcych wywiadów. Każdy z nich gardził Polską bo była ciemna, zacofana, wsteczna i katolicka. Chwilę potem zapanował w Polsce porządek
    („L’ordre règnait à Varsovie”
    http://www.art-memoires.c.....rsovie.JPG ),
    który ewoluował – z małymi perturbacjami w okresie 20-lecia międzywojennego.
    Ukoronowaniem tych sukcesów był okres PRL.
    Po 89 roku znowu mamy perturbacje ale wszystko jest na dobrej drodze by znów zapanował porządek. Wybuduje się tylko mały obozik wychowawczy z filiami dla kaczystów. Wychowawców się dobierze z Jeżowów i Jagód. Jak to nie pomoże – to eutanazja. Tylko kto będzie winien późniejszych nieszczęść?

  185. Mawar napisał(a):

    N2
    „nadal molestował seksualnie rodziny pacjentów”
    .
    „Nowo przybyli na ten blog jeszcze nie wiedza, ze te slowa napisal notoryczny klamca, ktory z premedytacja nie rozroznia pomowien i oskarzen od dowodow”.
    .
    Notoryczny kłamaca, który z góry przesądza winę, to oczywiście Mawar. Osmieliła mnie „Gazeta Wyborcza”, pisząc w tytule:
    „Garlicki, polski Dreyfus”
    http://wyborcza.pl/1,76842,4834105.html
    Chyba nie zaprzeczysz narciarzu, że Dreyfus był niewinny? :)
    .
    „Cytowany przez TVP Info akt oskarżenia opisuje także przypadek kobiety, którą w 2003 roku lekarz miał molestować seksualnie, po tym jak przyniosła dla swojej matki materac przeciw odleżynom. „G. zażartował, że może razem wypróbujemy ten materac. Usiadł obok mnie i napierał całym ciałem. Włożył rękę pod spódnicę, próbując ją zadrzeć do góry (…), zaczął całować po szyi i dekolcie, chciał się dostać do piersi (…). Powiedziałam, że na zewnątrz czeka mój narzeczony i wtedy ze złością przerwał” – miała zeznać kobieta, której dane utajniono”.
    (link w nastęnym wpisie)

  186. Mawar napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/wy.....i_bil.html

  187. Madzia napisał(a):

    Teraz tych, którzy w Polsce przedrozbiorowej domagali się silnej władzy królewskiej, armii, niezaleznej polityki zagranicznej i ogólnych reform nazwano by ludźmi z fobiami lub innymi, ulubionymi przez inteligencję III-ej RP, epitetami.

  188. Piotruś napisał(a):

    Madziu (12:49) bodajże Wańkowicz nazywał taką postawę chciejstwem. Polityka zas jest realizacją mozliwości.

  189. Paweł Luboński napisał(a):

    Madzia: „Teraz tych, którzy w Polsce przedrozbiorowej domagali się silnej władzy królewskiej, armii, niezaleznej polityki zagranicznej i ogólnych reform nazwano by ludźmi z fobiami lub innymi, ulubionymi przez inteligencję III-ej RP, epitetami.”
    .
    Zachodzę w głowę, skąd się u zwolenników PiS bierze to głębokie poczucie krzywdy. Media ich nie lubią, wszyscy uważają za oszołomów, inteligencja obdarza epitetami. A oni przecież mają takie dobre intencje i tak bardzo mają rację…
    Madziu, w dzisiejszej Polsce wielu ludzi domaga się reform w najróżniejszych dziedzinach i nikt im nie przypisuje fobii. Nikt nie twierdzi, że Polska nie powinna mieć silnej armii i sprawnej władzy państwowej, że nie powinna prowadzić niezależnej polityki zagranicznej. To tylko wy to wszystko nieustannie imputujecie swoim przeciwnikom politycznym. Skąd u was ta ciągła złość i żal do świata?

  190. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-86242
    .
    „W wypowiedziach Mawara z wczorajszego wieczoru widać jak na dłoni mentalność tzw. prawicowców”.
    …. a dalej piszesz:
    „Może to drastyczne porównanie, ale mnie się to kojarzy ze stylem myślenia bolszewików – tych jeszcze prawdziwych, z lat dwudziestych, a nie stalinowskich aparatczyków”.
    .
    Zrekapitulujmy, prawicowiec to według ciebie bolszewik, przynajmniej jeśli chodzi o styl myślenia.
    Otóż mnie „jako bolszewikowi” nie podoba się np. usuwanie krzyży z miejsc publicznych. Niedawno Jaruzelski zapytany przez Stokrotkę o sprawe usuwania krzyży powiedział, chyba półżartem, że my bylismy prekursorami (pewnie chodziło o wydarzenia w Miętnem z lat 80.).
    .
    Piszesz też, że twoim zdaniem ja sądzę, że „….. Garlicki jest winny, a jeśli zostanie uniewinniony, to dlatego, że sąd idzie na pasku wiadomych sił”.
    .
    A mógłbyś zacytować zdanie w którym napisałem, że jest winien? Pisałem, że ma zarzuty, ale dopuszczam możliwość, że może nie zostać ukarany. W końcu to tylko 40 zarzutów. Czytasz nieuważnie lub usiłujesz manipulować.
    .
    To już wolę walenie z glana w szczękę jak Pana Ministra Waldemara Maryana Kuczyńskiego herbu Skorpion (to dużo mówi o Gospodarzu), który – nawiasem mówiąc – dopuszcza winę Garlickiego:
    .
    „Ja nie wiem czy Garlicki jest niewinny, ale nawet jeśli jest winny” ….
    .
    Co prawda szybko wracając na drogę jedynej słuszności, pisząc: „….. to zarzuty wobec niego, które jeszcze się trzymają, nie pozostają w jakiejkolwiek proporcji do bezpieczniackiej nawałnicy, furii, jaką wywołano, żeby tylko udowodnić swoją paranoiczna rację”.
    .
    Każdy widzi ile media poświęciły uwagi apriorycznej niewinności Garlickiego. Narciarz sugeruje, że media powinny proces relacjonować bezstronnie, ale napisał to zainspirowany kuriozalnie stronniczym tekstem w Polityce, który uznał za genialny. Bezstronnie to byłoby wówczas, gdyby Polityka wydrukowała suchą informację PAP, ale redakcja najwyraźniej nie była tym zainteresowana. Nawiasem mówiąc, kilka lat temu powstał pomysł instytutu monitoringu działalności mediów. Salon zatrząsł się z oburzenia, wręcz zawył na myśl samą, że to cenzura i bolszewizm. A przecież taki instytut mógłby raz na zawsze, naukowo obalić starą tezę Kaczorów, że media ich nie lubią z powodu swych szemranych biznesowych i politycznych interesów mających żródła także w przeszłości, więc dlatego zwalczają.

  191. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Zrekapitulujmy, prawicowiec to według ciebie bolszewik, przynajmniej jeśli chodzi o styl myślenia.”
    .
    Nie prawicowiec, tylko „tak zwany prawicowiec” spod znaku PiS. Potwierdzam. Widzę duże analogie z bolszewikami, jeśli idzie o styl myślenia. Jest to myślenie następujące: My mamy rację i jesteśmy po stronie dobra. Kto nie z nami, ten łajdak broniący swoich brudnych interesów albo otumaniony głupiec.
    Nie musisz tego brać akurat do siebie, ale wystarczy poczytać paru czołowych „prawicowych” blogerów na Salonie24 – oni tak właśnie myślą i nie krępują się tego demonstrować.
    .
    „A mógłbyś zacytować zdanie w którym napisałem, że jest winien?”
    .

    „Otóż mnie “jako bolszewikowi” nie podoba się np. usuwanie krzyży z miejsc publicznych.”
    .
    Co ma piernik do wiatraka? Mówimy o stylu, a nie treści myślenia.
    Zdziwisz się, ale mnie też się usuwanie krzyży nie podoba.
    .
    „A mógłbyś zacytować zdanie w którym napisałem, że jest winien?”
    .
    Daruj sobie hipokryzję. Rzeczywiście, takiego zdania nie napisałeś. Napisałeś m.in.:
    .
    [do Szczesiula] „To jeszcze napisz, że byłoby o wiele lepiej, gdyby Garlicki wrócił do zawodu, nadal molestował seksualnie rodziny pacjentów i “zwyczajowo” pobierał “wziątki” od transplantacji.”
    .
    [do Narciarza] „Jeśli ktoś uważa, że dr Garlicki, oskarżony o mobbing, molestowanie seksualne córki pacjenta, łapówki, błędy lekarskie – w sumie kilkadziesiąt zarzutów – to św. Franciszek z Asyżu lub dr Judym to czym prędzej powinien udać się na ul. Sobieskiego po pomoc.”

  192. Torlin napisał(a):

    Znowu typowe. Ile razy można mówić na ten temat? Ile razy można powtarzać? I za każdym razem jest odwrócenie kota ogonem, wóz stawiany przed końmi, koniec świata przed Wielkim Wybuchem. I z Sawicką było to samo, oburzenie wywołało postępowanie agenta, ale nikt nie mówił o braku winy u Sawickiej. To typowe wmawianie PiSowców.
    Teraz jest to samo z dr G, Mawar z radością daje link, jaki to Pan Doktor G był obrzydliwym facetem. I znowu udaje, że nie wie, o co chodzi w naszym oburzeniu. Widzicie, jak to była (jest) paskuda? Chodząca obrzydliwość? Przecież brał łapówki, prześladował ludzi. Ale ani słowa o tym, co powiedział Ziobro, a nam chodzi tylko o to jedno zdanie, że pan dr G. więcej nikogo nie zabije. Cała reszta jest PiSowskim biciem piany.
    Wiesz co Madziu: „Wybuduje się tylko mały obozik wychowawczy z filiami dla kaczystów. Wychowawców się dobierze z Jeżowów i Jagód. Jak to nie pomoże – to eutanazja” – to jest wyjątkowo obrzydliwe, co piszesz, patrząc na te dwa nazwiska. Jak nie macie argumentów, to tak właśnie postępujecie, albo zmieniacie priorytety w sprawie, albo obrażacie ludzi. A to wszystko ze strachu. Latet anguis in herba, ale nie martwcie się, jeszcze rok tej męczarni, będziecie mogli nogi nakryć sobie kocykiem, zrobić herbatki i obejrzeć kolorowych „Czterech pancernych”.
    Nie zgadzam się z Tobą Pawle, zarówno „Jak rozpętałem…”, jak i „Sami swoi” o wiele lepiej się ogląda w kolorze. Żeby tak pokolorowali „Stawkę…” i „Casablankę”.

  193. jasnaanielka napisał(a):

    Torlin!!!
    Zamiast świętować Geburstag, ty z uporem lepszej sprawy usiłujesz coś wytłumaczyć tym, co nie mają najmniejszej ochoty, aby coś z twojego tłumaczenia zrozumieć.
    Oni to wszystko doskonale wiedzą, tylko nie chcą do wiadomości przyjąć. Bernard, jak ten Lenin, wiecznie żywy. Wprawdzie się nie produkuje ani tu, ani w innych, czytanych przeze mnie blogach, ale takie mam czasami wrażenie, że wciąż tu pisze… no w każdym razie uczniów ma nad wyraz pojętnych i pracowitych, jak te mrówki. Jedne robotnice zastępują następne, które dalej, pracowicie dźwigają kawałeczek listeczka, igiełkę sosny, odłamek kory i wciąż od nowa to mrowisko w wielkim lesie zakładają.
    Zostaw ten blog Skorpionie i zacznij przygotowywać jakieś odpowiednie trunki :)

  194. Orteq napisał(a):

    Szczesiul,
    „umknął wam taki drobiazg: przeciąganie się tzw. “Sprawy Mirosława G.” poza okres rządów i wpływów PiS.”
    :
    I długo jeszcze będzie umykał. Polskie patologie społeczne, nie tylko te ze służby zdrowia rodem, mają swoje PRZYCZYNY. Do nich jednak niewielu próbuje dotrzeć bo to niełatwe. O wiele łatwiej jest podniecać się SKUTKAMI tych patologii. Na przykład, łapówkarstwem i jego pochodną, prowokacjami operacyjnymi CBA. I to po równo! Podczas gdy przyczyny i jednego i drugiego pozostają w błogim – a i w blogowym też – zapomnieniu.
    :
    Sp. red. Maciej Rybiński ukuł przed samą śmiercią definicję polityki. Napisał w swoim ostatnim felietonie w Rzepie, cytuje z pamięci: polska „polityka to sztuka poszukiwania winnych”.
    :
    Nic ując. A dodać tyle można: w normalnych społeczeństwach, szuką tą powinno się zajmować sądownictwo. No ale my jesteśmy następnym wyjątkiem. I w ogóle nie mamy pojecia jaką to regułę potwierdzamy. Dotyczy to bez mała wszystkich dyskutantów tematu dra. G. Włącznie z dwoma, jeśli nie więcej, ostatnimi.

  195. Zofia napisał(a):

    Madzia,
    nie wiedziałam, że widzenie Rosji w szerszym aspekcie, niż Ty ją oglądasz i traktowania jej historii bez uprzedzeń – to jest infantylna miłość.
    Nie mam do żadnego państwa, łącznie z Polską, uczuć takich miłość, czy nienawiść.
    Na tym poziomie nie zachodzą u mnie żadne relacje emocjonalne. Tym bardziej do Rosji.
    Mam w Europie (innego kontynentu nie znam) ulubione miejsca w sensie geograficznym, społecznym czy krajobrazowym.
    Mam grono ludzi z różnych krajów, na których mi zależy, mam poczucie pewnej tożsamości z narodem polskim, a więc z jego językiem, jego historią, jego kulturą, co jest skutkiem po prostu wychowania w polskiej rodzinie.
    Ale już nie ma we mnie tożsamości z takim elementem uznawanym za kryterium polskości, jak wyznanie rzymsko-katolickie.
    I fatalnie się czuje, gdy wymaga się ode mnie uznawania tego kryterium, z prostego powodu, mam dosyć negatywny stosunek do tego wyznania.
    A zwłaszcza wobec publicznych form jego manifestacji w naszym państwie.
    Moje dzieciństwo jest zdecydowanie angielskie i ten okres mego życia nie utożsamiam z Polską, ale Wielka Brytanią ograniczoną zresztą do Londynu. Do tego okresu mam bardzo ciepły stosunek, zakodowałam go jako pozytywny i miły okres w życiu.
    Jak mnie ktoś pyta czy kocham swoją ojczyznę z regułu mówię, że nie, bo takich uczuć nie żywię wobec państw.
    Natomiast staram się odnosić z szacunkiem do państwa w którym mieszkam i uznaję za swoje.
    Gdy ktoś pyta, co jest moją ojczyzną – nieodmiennie powiem ze niewielki fragment Szczecina, w którym mieszkam i charakterystyczny widok zaokienny z mego okna.
    Więc Madziu,
    nie imputuj mi miłości do jakiegokolwiek kraju, tm bardziej do Rosji, bo ja takich uczuć nie odczuwam po prostu.

  196. Indoor napisał(a):

    Ależ Ty masz uporządkowany stosunek.

  197. Mawar napisał(a):

    Torlin
    .
    „I z Sawicką było to samo, oburzenie wywołało postępowanie agenta, ale nikt nie mówił o braku winy u Sawickiej”.
    .
    Torlin, zagadka nie jest trudna, to brzydko postępujący agent Tomek, czy błogosławiona Sawicka Platformerska jest autorem tych słów?
    .
    „Kurwa mać,
    tyle mam układów
    teraz wypracowanych
    i to wszystko w łeb weźmie,
    bo nie problem byłby, gdybyśmy my
    wzięli władzę.”
    .

    „Ale ani słowa o tym, co powiedział Ziobro, a nam chodzi tylko o to jedno zdanie, że pan dr G. więcej nikogo nie zabije. Cała reszta jest PiSowskim biciem piany”.
    .
    Torlin, druga zagadka dla ciebie, który z autorów tych wypowiedzi nie jest oburzony tym, że jego słowa przytacza się w niepełnym, wyrwanym z kontekstu i wygodnym dla siebie skrócie interpretacyjnym?
    1/ „przeszłość odkreślamy grubą linią” (Mazowiecki)
    2/ „trzeba się ubezpieczyć” (Cimoszewicz).
    3/ „nikt więcej przez tego pana życia pozbawiony nie będzie” (Ziobro)
    .

    Widzisz różnicę w pozbawieniu życia (wypadek komunikacyjny, błąd lekarski etc.) i zabiciu? Na pewno.
    4/ „pan dr G. więcej nikogo nie zabije” (Torlin)
    .
    Jesteś oburzony na siebie? Jeśli tak to dobrze.
    .
    PS. „Rzeczpospolita” ujawniła 12 stycznia 2008 w Internecie dwa stenogramy rozmów doktora Mirosława Garlickiego z lekarzem dyżurnym ze szpitala MSWiA. Według gazety wynika z nich, że: lekarz przyznał się, iż przeszczep był błędem; zdecydował przez telefon o odłączeniu pacjenta od aparatury podtrzymującej życie; naciskał, aby to zrobić podczas fikcyjnej operacji, a nie na sali intensywnej terapii. To właśnie ten przypadek miał na myśli były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, gdy mówił: “Nikt więcej przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”.

    .
    „Tylko prawda jest ciekawa” (J. Mackiewicz)

  198. Jolka napisał(a):

    Panie Waldemarze a może zmienić profil blogu na blog jak zrobić lepiej by chwasty zrozumiały i było lepiej … tylu tu mądrych ludzi zróbcie plan na 5 lat co w Polsce trzeba poprawić i jak …

  199. Szczesiul napisał(a):

    Mawar,
    A to co?
    „To już ostateczna decyzja – Zbigniew Ziobro musi przeprosić kardiochirurga Mirosława Garlickiego za słowa: „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”. Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia kasacji, jaką były minister sprawiedliwości złożył w procesie wytoczonym przez lekarza.”
    http://www.rmf.fm/fakty,1.....kiego.html
    Czyja prawda jest ciekawsza a czyja prawdziwsza? I najwazniejsze, a czyja na wierzchu? Twoja prawda mnie wyglada na bicie piany po obiedzie. I po deserze.

  200. Mawar napisał(a):

    Jolka
    .
    Niczego nie trzeba zamieniać, żadnych afer nie było (łącznie z nieafera Rywina). Jest dobrze i mamy rząd najlepszy z możliwych.
    .

    „Zróbcie plan na 5 lat co w Polsce trzeba poprawić …”.
    Skoro się upierasz, jest przeciez agenda:
    zerknij tu:
    http://edmunddantes.salon24.pl/

  201. Mawar napisał(a):

    Szczesiul Says:
    Listopad 15th, 2009 at 19:43
    „Twoja prawda mnie wyglada na bicie piany po obiedzie. I po deserze”.
    .
    „Lekarz przyznał się, iż przeszczep był błędem; zdecydował przez telefon o odłączeniu pacjenta od aparatury podtrzymującej życie; naciskał, aby to zrobić podczas fikcyjnej operacji, a nie na sali intensywnej terapii”.
    .
    Ten pacjent też był po deserze?

  202. Torlin napisał(a):

    Nela ma rację, to jest bez sensu.

  203. Mawar napisał(a):

    Jolka
    errata
    poprawny link do agendy

    http://edmunddantes.salon.....137976,sen

  204. Jolka napisał(a):

    pisałam do Gospodarza tego blogu … do nikogo innego nie …

  205. Mawar napisał(a):

    Jolka
    Należało złożyć hołdy na priva, to jest blog.

  206. Mawar napisał(a):

    Jolka
    A podczas oczekiwania na odpowiedź mozna sobie obejrzeć i posłuchać:
    http://www.joemonster.org.....i_Rutowicz
    :)

  207. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar się zrobił nagle pryncypialny i ruga Jolkę, jak uczennicę podstawówki. Brawo! Ktoś musi zadbać o porządek i przestrzeganie miejsca w szeregu. Bo inaczej to tu anarchia zapanuje i nikt nad tym nie zapanuje. Dobranoc!

  208. Torlin napisał(a):

    To Ty Mawarze miałeś taki sam sen jak Edmund Dantes?
    1. 10.10.2010. Pierwsza tura wyborów prezydenckich. Wyniki: Donald Tusk – 50,01%, Lech Kaczyński 49,97%, pozostali kandydaci – razem 0,02 %.
    2. Nowy Rok 2011. Podwyżki cen gazu 500%, energii elektr. 1000%, akcyzy na benzynę o 500%, niskogatunkowe alkohole i papierosy – o 1000%.
    3. 03.2011. Bezrobocie osiąga 25%, dług publiczny przekracza bilion PLN, deficyt budżetowy osiągnął już wielkość zaplanowaną na cały rok. Do końca roku ma przekroczyć 150 mld. PLN. Ostatniej zimy z głodu i zimna zmarło ok. 3500 osób.
    Że też macie taką wyobraźnię dotyczącą sf! Może powinniście jak Ziemkiewicz zacząć pisać powieści o jakiejś Babie Jadze latającej na miotle. W rozśmieszaniu przeciwników jesteście dobrzy, ale chyba robicie to po to, aby przeciwnicy polityczni umarli ze śmiechu.

  209. narciarz2 napisał(a):

    Szczesiul usiluje dyskutowac z Mawarem. Zaprawde sluszne to i chwalebne. Szczesiul jeszcze nie wie, ale chyba juz sie dowiaduje, ze Mawar ma swoja taktyke dyskusji. Kiedy Mawar przegrywa, bo mowa na przyklad o procesie przegranym przez Ziobre, to Mawar nagle wyciaga tzw. asa z rekawa. W danym przypadku Mawar wyciagnal nie tyle asa, co odgrzewany kotlet (*), a mianowicie historie o odlaczaniu przez telefon. To jest wielokrotnie sprawdzona taktyka. Na widok takiego asa czy kotleta dyskutantowi na ogol opadaja nie tylko rece. O to wlasnie Mawarowi chodzi.
    .
    Po dluzszym okresie przebywania z Mawarem na jednym blogu dyskutanci wiedza, ze Mawar ma pod lozkiem caly sklad kotletow. Ot, niedawno umarl Jan Wejchert. Mawar natychmiast wyciagnal stosowny kotlet. Kilka dni temu byla mowa o Cimoszewiczu, i natychmiast pojawil sie kotlet na temat ojca takowego. Patrzac na tempo produkcji kotletow, mozna wrecz odniesc wrazenie, ze Mawar pracuje w wyspecjalizowanej agencji szykujacej takie kotlety dla spoleczenstwa.
    .
    Tutaj dzialali tez inni dostarczyciele kotletow. Byl taki jeden na litere „B”, ktory z luboscia cytowal wypowiedzi i wiersze Wislawy Szymborskiej z lat ’50, oraz wypowiedzi Geremka z tego okresu. Pan na „B” tez mial caly sklad. Na szczescie juz tu nie zaglada.
    .
    Tak wiec nic nowego pod sloncem. PiSowska kuchnia dziala jak zwykle. Oni nawet opanowali specjalny „instytut” zajmujacy sie produkcja kotletow na cele wyborcze. Ostatnio o „instytucie” cisza, ale przed wyborami jeszcze o nim uslyszymy.
    .
    *) Odgrzewany kotlet zostal wymyslony przez Jego Wysokosc Prezesa, kiedy mu przypomniano afery Porozumienia Centrum.

  210. narciarz2 napisał(a):

    A tutaj Mawar napisal tak: Narciarz sugeruje, że media powinny proces relacjonować bezstronnie, ale napisał to zainspirowany kuriozalnie stronniczym tekstem w Polityce
    .
    Uprzejmie prosze o dowod, ze tekst w Polityce jest „kuriozalnie stronniczy”. Deklaracja Mawara, ze tak wlasnie jest, to jeszcze nie dowod.

  211. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o stenogramy z podsluchow i nagrania ukryta kamera, to „kuriozalnie stronniczy” tekst w Polityce stwierdzil, ze kawalki tych podsluchow czy nagran sa przedstawiane jako dowod oskarzenia. Po czym obrona odtwarza cale nagrania jako dowod obrony.
    .
    Pokazywanie starannie wybranych kawalkow juz bylo w PRLu. Nic nowego pod sloncem.

  212. narciarz2 napisał(a):

    Pawel napisal: jest jeszcze dziesięciu świadków, którzy widzieli, jak gość naciskał spust. Wtedy już chyba można nazwać go mordercą albo przynajmniej zabójcą, mimo że nie został jeszcze osądzony?
    .
    Wyobraz sobie Pawle, ze w USA o facecie zlapanym z pistoletem na miejscu zbrodni gazety zawsze pisza „policja zatrzymala i przewiozla podejrzanego”. Nigdy, przenigdy nie zdarza sie zadne inne okreslenie.
    .
    Tak wiec odpowiedz brzmi „nie można”. Mozesz sobie myslec, co tylko chcesz, ale obowiazuja pewne normy, przepisy, i pewna kultura prawna.
    .
    Wlasnie ta kultura sprawia, ze tutaj Ziobro nie wykrecilby sie kilkoma groszami na cele dobroczynne za swoje publiczne wypowiedzi. Mysle, ze skonczyloby sie na kiku milionach.
    .
    Polska bedzie krajem praworzadnym wtedy, gdy polityk bedzie sie liczyl z wielomilionowym odszkodowaniem, zanim posle ludzi w kominiarkach, zeby zakuli kogos, kto sie politykowi nie podoba.

  213. narciarz2 napisał(a):

    Indoor z kolei napisal tak: Całe postepowanie Garlickiego to była inwestycja na przyszłość, gdy już i szpital i “zespół” bedą prywatne i będzie mozna inkasować tyle ile się nalezy. Nawet te ostentacyjne dojazdy tramwajem to jest w zasadzie zacheta wobec “zespołu” od którego się wymaga, ale który zasuwa za pół darmo, bo o to własnie mieli członkowie pretensje.
    .
    No prosze. Indoor nie tylko wie, dlaczego dr. G. leczyl ludzi. Indoor rowniez wie, dlaczego dr. G. dojezdzal tramwajem. W skrocie, dr. G. dojezdzal tramwajem dlatego, bo sobie wymyslil, ze to jest najkrotsza droga do tego, zeby kiedys dojezdzac BMW.
    .
    Mysle, ze tego zwykly inteligent by nie wymyslil. To mogl tylko wymyslec superinteligent. A moze nawet geniusz. Mowa oczywiscie o Indoorze.

  214. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Czemu się denerwujesz?

  215. jasnaanielka napisał(a):

    To się może zdarzyć każdemu. Godna śmierć i ostatnie pożegnanie.
    http://wyborcza.pl/1,9589.....rlych.html
    Czy jest ktoś, kto w ogóle za taki skandal powinien poczuć się odpowiedzialny? Czy i kogo z takiego stanu można rozliczyć? Bo to, że trzeba by było i to natychmiast dla mnie jest oczywiste. Czy w tej instytucji nie ma kapelana?, czy i tam, w tej sali powieszono krzyż? Tam z pewnością powinien on wisieć. Wielki i czarny.
    Jestem wstrząśnięta i nie mam słów.

  216. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    to „poukładanie” czy „uporządkowane stosunki”, to tylko świadomość siebie, swoich stanów emocjonalnych i relacji do otoczenia.
    Każdy to może zrobić, jak mu się chce.

  217. Paweł Luboński napisał(a):

    Narciarzu, domniemanie niewinności to pojęcie prawne. Obowiązuje prasę, czynniki oficjalne, ludzi wypowiadających się publicznie. I słusznie. Ale nie żądaj ode mnie, żebym wyciągając w tramwaju czyjąś rękę z własnej kieszeni, wołał: „Łapaj podejrzanego o kradzież!”.

  218. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Że też macie taką wyobraźnię dotyczącą sf! Może powinniście jak Ziemkiewicz zacząć pisać powieści.”
    .
    Torlinie, nie wyszłaby z tego porządna powieść SF, tylko trzeciorzędny thriller do sprzedaży w kioskach dworcowych. Do pisania dobrych książek nie wystarczą chore majaczenia zaczadzonego polityką umysłu.
    .
    Wpadła mi kiedyś w ręce prawdziwa, bardzo prawicowa powieść z podobnie koszmarną wizją przyszłości. Było tam o szalejącym liberalizmie, który wprowadził przymus dokonywania aborcji, prześladowania za wiarę katolicką i nie pamiętam co jeszcze. Do dziś żałuję, że nie zdobyłem tego kuriozum na własność.
    Liberalizm niesie ze sobą różne autentyczne zagrożenia, ale tzw. prawicowcy nie potrafią wymyślić nic innego niż negatyw własnych marzeń.

  219. Zofia napisał(a):

    Jasna Anielko,
    ostatnie lata przynoszą nam wiele odkryć zachowań współrodaków, które nas szokują. Coraz bardziej publicznie pokazuje się, co Polak potrafi.
    Obraz przekazywany medialnie o Polakach jest przygnębiający.
    Poza dzisiejszym opisem stosunku do zwłok i brak elementarnych norm zachowań. Tylko dzisiaj z donosów medialnych możesz się dowiedzieć, że kwitnie nepotyzm i polityczna korupcja, tworzone są fikcyjne stanowiska w spółkach skarbu państwa i urzędach publicznych dla krewnych polityków (od lewa do prawa, to plaga ponadpartyjna) , że lawinowo rośnie liczba oszustw ubezpieczeniowych, oficjalnie w 2008 r. Polacy wyłudzili 7,5 mld zł.
    Nie ma tygodnia, by nie było informacji o polskich pedofilach, o udziale Polaków w morderstwach na terenie Europy z Polską włącznie.
    Przemoc wobec dzieci i molestowanie nieletnich, jak donoszą specjaliści jest w co drugim polskim domu.
    Co drugi dorosły Polak ma problemy z alkoholem lub z kłopotami alkoholowymi członka najbliższej rodziny.
    Polska przoduje w ilości pijanych na drodze i śmierci drogowych, jest liderem w tej materii w Europie. Dziennie na polskich drogach ginie 15 osób. Na całym świecie 3 tys. Jak widać z prostego rachunku 0,5% z tego to Polacy. Powodem najczęściej jest alkohol i brawurą młodych.
    Mnie ten obraz polskiego społeczeństwa deprymuje, wręcz przeraża. Bo jak dodamy do tego cynizm, megalomanię i brak profesjonalizmu elit politycznych, to obraz Polski, jaki się nam przed oczami maluje – jest odrażający.
    Wracając do cyt. listu w GW o Zakładzie Medycyny Sądowej w Warszawie, zwróciłam uwagę także na zapisy forumowiczów pod listem. Ludzie piszą, ze praktyki w zakładzie nie zmieniły się, jak wspominają od 20 czy 43 lat!
    Rządy się zmieniały, systemy polityczne w Polsce – a system pracy w zakładzie i maniery personelu – nie zmieniały.
    I nie było silnych by to zmienić, choć, jak widać jest to sprawa dosyć znana.
    I nad tym należy się zastanowić.
    Nad naszym stosunkiem do drugiego człowieka, żywego czy zmarłego.
    Nad kondycją etyczną naszego polskiego społeczeństwa, nad polskimi stosunkami międzyludzkimi – tu i teraz.
    Instytucje wyznaniowe, mające niejako w Polsce monopol na „moralność” – ponoszą klęskę. Jak informują media – coraz mniej ludzi chodzi do kościoła (rzymsko-katolickiego).

  220. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawel,
    A co ty uprawiasz porownujac taka Sawicka do tego dymiacego mordercy?

  221. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewo-Joanno, proszę, nie przypisuj mi czegoś, czego nie powiedziałem. Nie było żadnego porównania. Uwaga o „dymiącym mordercy” była jedynie ilustracją trywialnego, jak mi się wydaje, faktu, że w pewnych sytuacjach wina przestępcy jest oczywista, chociaż nie odbył się jeszcze proces. Tyle i tylko tyle.
    O Sawickiej wspominał Torlin, nie ja, ale również moim zdaniem z tego, co o jej sprawie wiadomo, wynika jasno, że nie ma ona czystych rąk.

  222. Torlin napisał(a):

    Może się coś zmieni w Rosji. Jednak to nawet strach czytać, jakie to jest „demokratyczne” państwo.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....licji.html

  223. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    przed Rosją długa droga, bo tak łatwo się wynaturzeń władzy nie zmienia.
    Przeczytaj glosy forumowiczów pod linkowanym artykłlem w GW.
    Oni piszą o podobnych praktykach w …Polsce.
    Tu i teraz.
    Przypomnij sobie co powiedział kilka dni temu Miedwiediew w swoim wystąpieniu do narodu.
    Co robi Putin na spotkaniach z młodymi Rosjanami.
    Rosyjski prezydent jak i rosyjski premier, zresztą bardzo zgodnie, realizują swój plan naprawy Rosji.
    Zresztą nie od dzisiaj akurat.
    Przedtem przygotowali prawodawstwo federacji pod kątem rozwoju gospodarczego i przeprowadzają reformy, o których my w Polsce mamy b. mgliste pojecie.
    Nie znamy powszechnie rosysjkich planów strategicznych rozwoju transportu, energetyki, przemysłu, założeń polityki rolnej itp.
    Kiedy już wdrożyli, to co zaplanowali – przyszła kolej na sferę społeczną.
    Rosja, by poradzić sobie z problemami etycznymi w życiu publicznym wprowadza eksperymentalnie w części szkół publicznych naukę wiedzy o religiach wraz z etyką. Jako przedmiot obowiązkowy.
    Ten proces naprawy Rosji trwa co najmniej od 10 lat.
    Pierwsze, bardzo nowoczesne strategie gospodarcze i polityki branżowe datowane są na rok 2000 lub 2001.
    Oparto je na podobnych dokumentach niemieckich. Są co kilka lat nowelizowane a ich perspektywa sięga obecnie 2030 r.
    Rosyjskie władze są szalenie konsekwentne i systematyczne w swoich działaniach na tym polu.
    Ale materię do pokonania mają przeogromną, zwłaszcza tę, którą można nazwać materią mentalną.
    W moim odczuciu – Miedwiediew i Putin mają tego pełną świadomość i niczego nie robią na siłę, bo się po prostu nie da.
    Są w takim niemieckim stylu – cholernymi praktykami i realistami.
    Często czytam stenogramy ich rozmów z członkami rządu, politykami, biznesmenami czy zwykłymi ludźmi.
    To wyraźnie widać.
    Dostaję regularne serwisy tak z Kremla, jak z rządu federacyjnego.
    Nawet przygotowane pod kątem moich zainteresowań branżowych.
    Można rzec – PR czy propaganda, ale w konfrontacji potem z innymi źródłami, nawet ze strony rosyjskiej opozycji, tego PR nie jest zbyt wiele.
    Polskie media wychwytują tylko z tych stenogramów sensacje i ciekawostki, nie sięgają do ich sedna.
    A szkoda.
    Polskie media tkwią w bardzo archaicznym postrzeganiu Rosji i patrzą wg stereotypów.

  224. Indoor napisał(a):

    „z tego, co o jej sprawie wiadomo, wynika jasno, że nie ma ona czystych rąk.” A w niektórych zawodach jest to bardzo ważne. Nie tylko rąk zreszta. Myslę oczywiscie o pielegniarkach. Też.

  225. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    zważ, że ta rosyjska akcja internetowo-milicyjna jest pewnego rodzaju ewenementem dla tamtego społeczeństwa.
    Zaczęto zwracać się publicznie do prezydenta czy premiera ze wskazaniami na nieprawidłowości w życiu publicznym.
    Ludzie w Rosji zaczynają dostrzegać co u nich jest złe, co należy zmienić i wykorzystują do manifestacji swoich opinii niezależne medium jakim jest internet.
    I to wbrew własnemu środowisku.
    Pierwszy odważny ośmielił innych, kolejni milicjanci wskazują na te same grzechy rosyjskiej milicji.
    Ale nie zrobili by tego, gdyby nie przyjęli za dobrą monetę wystąpienia swego prezydenta.
    Gdyby im władza z Kremla nie dała zielonego światła.
    Być może pierwsze jaskółki oberwą za to srogo z rąk swego środowiska, ale będą następne, potem kolejne.

  226. Torlin napisał(a):

    Zosiu!
    Ty reagujesz jak pies Pawłowa. Zlituj się, jeżeli daję jakikolwiek link w sprawie Rosji, Ty uważasz od razu jako personalny atak na Ciebie. Nie napisałem, że to jest prezent dla Ciebie. A Ty muszisz natychmiast na ten link zareagować.
    To, ze Rosja, a szczególnie milicja, są skorumpowane do szpiku kości – powie Ci każdy przedsiębiorca polski współpracujący z tamtą stroną. Sensacją jest to, że zaczynają na ten temat mówić przedstawiciele właśnie milicji. Nie wiem, z kim teraz walczysz, z tymi majorami? Że mówią nieprawdę?

  227. Zofia napisał(a):

    Jasna Anielko,
    kolejny przykład z dzisiejszych mediów o Polakach, i kolejny odrażający:
    http://polonia.wp.pl/kat,.....media.html

  228. Zofia napisał(a):

    Torlin,
    nie bardzo rozumiem – jaki znowu atak personalny Twój na mnie?!
    Nic takiego nie odczuwam.
    Z nikim też nie walczę, ani z Tobą, ani też z majorem rosyjskiej milicji.
    Co Ci przychodzi do głowy!
    Napisałam komentarz do zdarzenia opisanego w podrzuconym przez Ciebie artykule.
    Nic ponadto.
    Masz dziwne pretensje, bo zareagowałam na zasygnalizowany przez Ciebie materiał prasowy.
    Czy to aby normalne?….
    Właściwie o co Ci chodzi?
    .

  229. Torlin napisał(a):

    Widzisz Zosiu, gdybyś dała jedynie swój drugi komentarz, a pierwszy byś sobie odpuściła, to mojej reakcji by nie było. Brawo za drugi :D

  230. Zofia napisał(a):

    A niby dlaczego miałabym opuszczać pierwszy komentarz?
    Nie mam zamiaru widzieć wyłącznie Rosji jednostronnie, jak Ty.
    Dla Ciebie istotne, że z milicją w Rosji fatalnie.
    Ja natomiast patrzę na to samo zdarzenie inaczej, szerzej, widzę też sygnały o takich samych patologiach w naszym kraju.
    Może chciałbyś, by ta Rosja była zdegenerowana do cna, bo na jej tle Polska jawi się kryształowa.
    Niestety tak nie jest.
    Ani Rosja taka zła, jak myślisz, ani też Polska taka kryształowa, jak marzysz.

  231. Kasia napisał(a):

    Zosiu
    .
    „rzeczywiście jestem na bakier z technologią, wiec wyjaśnij mi co to są połączenia Voip.”
    .
    Voip to ‚Voice over IP’ czyli ja mam komputer (ewentualnie stacjonarny lub komórkowy telefon z opcją wdzwaniania w internet), kolega ma komputer z internetem w ciężarówce i w domu (w tym wypadku komputer czy domowa centrala telefoniczna przełącza rozmowę na sieć komórkową) i to cała filozofia. Jeszcze tylko programik do połączeń np. tanifon.pl i jedziesz. Wewnątrz sieci masz za darmo, poza siecią tanifon 6 gr/minutę do Stanów na fix i na mobile. Po Polsce 7gr/minutę na fix lokalne i międzymiastowe.
    Fajna sprawa bo jakoś tak to ma zrobione, że może zadzwonić do żony i można w trzy osoby rozmawiać.
    .
    .
    „Co do życzeń kataryny, to do mnie się nie zwracała z jakimkolwiek życzeniem.
    A przy okazji co to znaczy – w “dobrym tonie”, moim, tego blogu, Twoim, kataryny?
    Nie mam zamiaru podporządkowywać się kanonom zachowania, jakie mi narzucasz.”
    .
    Oczywiście, że się nie zwracała, trudno zresztą by było to nawet sobie wyobrazić. Rozumuję także z powyższego, że gdyby się zwróciła to byś nie rozpowszechniała. Czyli zgadzamy się.
    .
    Powszechnie wiadomo, że dane zostały opublikowane wbrew jej woli. W związku z tym, uważam, że w dobrym tonie byłoby ich nie rozpowszechniać, gdy ktoś sobie tego nie życzy. To nie jest jakiś mój kanon, to prostu zwykła, ludzka przyzwoitość.

  232. Zdzisław_1 napisał(a):

    Do poczytania

    http://wyborcza.pl/1,75248,7254218.html

    A p. Gretkowska szuka za wszelka cenę popularności .Wybrała Polskę opluwając.
    Te feministki to jednak nie bardzo mają poukładane pod sufitem

  233. Indoor napisał(a):

    Zdzisławie! Gretkowska nie zwołała konferenvji prasowej zeby te rewelacje zapodac do publicznej wiadomosci, tylko wystepowała na kongresie z takimi tezami. Nie jest więc to żąden donos. Donos to uprawia nasza koleżanka blogowa Zofia nieco wyżej.
    Notabena Polska Donalda Tuska rzeczywiście nie jest żądną kobietą, chociaż według mnie raczej przypomina faceta ze szklanymi oczyma, pustym plastykowym usmiechem, chłop jak dąd a jaja jak żołedzie, który przypomina tego starego psa, który jak udało mu się w wyścigu o wzgledy Suki pokonać swoich konkurentów , to tak stoi zadowolony, kłania się dokoło mimo iż nikt nie patrzy, ale w miewdzyczasie zapomniał o co w tej rywalizacji szło.

  234. Szczesiul napisał(a):

    narciarz2 Listopad 16th, 2009 at 00:56
    ***
    „Szczesiul usiluje dyskutowac z Mawarem. Zaprawde sluszne to i chwalebne. Szczesiul jeszcze nie wie, ale chyba juz sie dowiaduje, ze Mawar ma swoja taktyke dyskusji.”
    ***
    To nie jest takie znów ważne jakie taktyki dyskusji stosuje Mawar. Bo nie Mawar tu jest najważniejszy. Ważniejsze jest CO dyskutujemy. A to nie dla każdego jest jasne. Dla narciarza najważniejsze jest, wydaje się, to, że „zniszczono” szpital. Dla mnie ważniejszym jest wyciągnięcie z tego prawidłowych wnioskow. Bo z niekończącego się dyskutowania samego faktu owego zniszczenia nic jeszcze nie wynika.
    *
    Wyciągnięcie wniosków to też jeszcze nie żaden 5-letni projekt naprawy Rzeczypospolitej, jak by to sugerowała Jolka. Dla mnie mniej może ambitnym ale konieczniejszym na dzisiaj wydaje się „projekt” zrozumienia grajdolstwa, że to tak nazwę, sprawy dr. Mirosława Garlickiego. A tym jest 20-letnie już hołdowanie POPULIZMOWI w sprawowaniu praktyki polskiej demokracji.
    *
    Bo to nie jest nic innego niż szalejący populizm gdy partia polityczna wkracza na arenę z jednym jedynym nośnym hasłem: wyeliminowania WSZYSTKIEGO (złego). Rezultatem prób realizowania takiego hasła zawsze jest to samo: osiągnięcie NICZEGO (złego i dobrego). Kononowicz w pełnej krasie. W każdej demokracji na jakimś poziomie jej rozwoju partie polityczne znają płaskość tego trywializmu. Dlatego unika się tam haseł populistycznych.
    *
    Ale nie u nas! Poczynając od „tylko solidarnie i będzie milion dla każdego”, poprzez „obalanie układu” i „prawo i sprawiedliwość dla każdego” doszliśmy do dnia dzisiejszego. A dzień ten wciąż trwa, nieprzerwanie od około czerech już lat. Hasło dnia? No jakże, Mawar je powtórzył wystarczająca ilość razy żeby zapamietac na całe zycie:
    ***
    „już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie”.
    ***
    I zawarto w tym haśle ładunek potężny: skończenie z WSZYSTKIMI podłościami i draństwami, w służbie zdrowia i nie tylko! Czy może być bardziej populistyczne zawołanie?
    *
    Dopowiadam, jeśli ktoś jeszcze się nie domyślił do czego zmierzam. To nie tylko PiS populistycznym hasłom holduje. Tak jak hołdowały nim wcześniej Samoobrona i Liga Polskich Rodzin, koalicjanci dobrani w korcu dziegciu. Tym hasłom nadal hołdują dzisiaj w Polsce rządzące siły polityczne. Bo im też pilno do pozyskania głosów poparcia z grajdolstwa polskiego. Chcesz się pozy-wić, na plebanie idź!
    *
    Żeby jednak osobiste rozgrywki pomiędzy starym i młodym kardiochirurgami rozdmuchać w „proces służby zdrowia i nie tylko”, do dzisiaj trwający, to już trochę więcej nic grajdolstwo. Dla mnie to jest Podłość i Skurwysyństwo zespawane na amen z Populizmem Obywatelskim. I ten POPiS nie jest świętej pamieci. Niestety.

  235. Orteq napisał(a):

    Indoor,
    To właśnie o takim facecie Gretkowska mowiła. Trafiło w Zdzisława. Bo chyba nie w ciebie?

  236. Orteq napisał(a):

    Szczesiul,
    „Tym hasłom nadal hołdują dzisiaj w Polsce rządzące siły polityczne. Bo im też pilno do pozyskania głosów poparcia z grajdolstwa polskiego.”
    :
    Jeśli to prawda co piszesz to ja bym się dopatrzył w tym skurwysyństwa wyniesionego do n-tej potegi. Przecież te dzisiaj w Polsce rządzące siły polityczne tyle mają poparcia, że im słupek popularności uszami wychodzi i mózg odbiera. Po co im grajdolstwo do szczęścia?

  237. Szczesiul napisał(a):

    „Po co im grajdolstwo do szczęścia?” Nie wiem. Może Gospodarz wie?

  238. Orteq napisał(a):

    Pan Minister może nie wiedzieć. Ale Zofia już powinna.

  239. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    dlaczego powinnam wiedzieć?

  240. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    dziękuję za instrukcję techniczną, dla mnie to nieco zagmatwane i do życia niepotrzebne.
    Poza tym nie mam nikogo znajomego z laptopem w ciężarowce.
    I wolę nie mieć, bo bym miała na sumieniu jakiś wypadek.
    W czasie jazdy nie wolno trzymać komórki w ręku, a nawet nie należy gadać, a co dopiero posługiwać się laptopem albo wchodzić w internet przez komórkę.

  241. Indoor napisał(a):

    Mieć kogoś z laptopem na motocyklu jest jeszcze bardziej niebezpieczne.

  242. Indoor napisał(a):

    Odkąd transplantacja została w Polsce zabita, żadnego pozytku nie ma z takiego motocyklisty z laptopem.

  243. Kasia napisał(a):

    Zosiu,
    Nie omieszkasz.
    .
    W tej chwili wszedzie są zestawy głośnomówiące lub bezprzewodowy bluetooth także podłączany do laptopa. Laptopa w ciężarówce ma, ma nawet dwuosobowe łóżko, mikrofalę, telewizor i diabli wiedzą co jeszcze. Laptop jest wmontowany w specjalne szyny, służy do kontaktów i wymiany danych z bazą. Poza tym może przeglądać www i oglądać filmy gdy stoi na parkingu (każdy musi kiedyś odpocząć a podróż z east na west to zawsze kilka dni). Wiesz to taki megaśny truck, Peterbilt.

  244. Zdzisław_1 napisał(a):

    Indoor

    Wyskoczyłeś się z tym komentowaniem mego wpisu na temat Polski (Polska rodzaj żeński) jak Filip z konopi.Gretkowska to brała pod uwagę .Nie pisałem o zadnym donosie,ze niby Gretkowska cos donosiła. I tu pokazał sie Twój charakter,robisz wszystko by obrażać.
    Gdzie Zofia donosi i na kogo?
    Drugi wkręt to przerzucenie tematu na Tuska o którym nic nie bylo w tym wpisie i Artykule.
    Zaczynasz być w czołówce manipulatorów z prawda nic nie mając wspólnego.
    A Twoj link akurat bez pudla oddaje Ciebie Indor
    Puszysz się i indorzysz

  245. Orteq napisał(a):

    Zofio,

    Wydało mi się, że powinnaś coś wiedzieć o powiązaniu sprawy dra. Garlickiego z POPiSem z dwóch powodów.
    Po pierwsze, nie przypominam sobie byś coś powiedziała w tym temacie. A to jest zastanawiające.
    Po drugie, pamiętam takie twoje zdanie wcześniej pomieszczone pod obecnym wpisem Gospodarza
    :
    „Ponieważ mam przyjazny stosunek do gabinetu Donalda Tuska i samego premiera, tak więc, jak uważam, że coś w mojej ocenie narusza interes naszego państwa, daje temu wyraz.” (Zofia Says:
    Listopad 13th, 2009 at 12:55)”
    :
    Więc ja tak sobie wydedukowałem, że może ten nieskrywany szacunek do gabinetu Donalda Tuska spowoduje, że dasz wyraz temu jak w twojej ocenie cała ta sprawa rzutuje dzisiaj na interes państwa oraz na gabinet Donalda Tuska w szczególności. To wszystko, Zofio. Innych grzechów (twoich) nie pamiętam.
    Załaczam nieustające pozdrowienia.

  246. Zdzisław_1 napisał(a):

    Pech Starachowic

    Oto limk
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

    To juz chyba 3 nie skonsumowana wizyta rodziny Kaczyńskich w tym mieście
    pozdrawiam

  247. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    ale ja się służbą zdrowia nie zajmuję.
    Mało wiem, poza tym, że w ciągu ostatnich kilku lat straciłam całkowicie zaufanie do publicznej opieki zdrowotnej w naszym kraju, co mnie absolutnie przeraża.
    Dla mnie każda wizyta u lekarza jest potwornym stresem, bowiem w ostatnich latach eskulapy leczą objawy, a nie przyczynę dolegliwości. której nawet nie potrafią określić a starszych pacjentów po prostu traktują jako zło konieczne.
    Musze się wykłócać o ewidentne rzeczy i mam tego serdecznie dość.
    Za co płacę kilka setek zł. miesięcznie składki na NFZ.
    Bywam niezbyt często i wtedy kiedy naprawdę muszę, ale i tak mam powody do niezadowolenia.
    Obecny stosunek do chorego jest dla mnie nie do przyjęcia.
    Tak jak poziom szkolnictwa wyższego jest mierny w naszym kraju, tak samo lecznictwo stacza się do tego samego poziomu.
    Odnoszę wrażenie, ze główna przyczyna tkwi nie tylko w złej organizacji służby zdrowia, upolitycznieniu opieki zdrowotnej Polaków, braku pieniędzy, ale także w mentalności personelu medycznego.
    Ale są to moje b. subiektywne odczucia.

  248. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    wiem jak wygląda nowoczesny zachodni TIR albo tzw. truck i jego wyposażenie socjalne dla kierowcy (amerykańskich nie znam), nie trzeba mnie uświadamiać.
    Nieśmiało przypominam, że zajmuję się niejako zawodowo transportem, także tym drogowym towarowym.
    Ale gadanie przez telefon nawet w zestawie głośno mówiącym jest w czasie jazdy niewskazane.
    Zwłaszcza na zatłoczonych drogach Europy.
    O USA się nie wyrażam, bo nie znam tam sytuacji z ruchem na tamtejszych drogach.
    Mnie ta wiedza nb. nie jest specjalnie potrzebna.

  249. W.Kuczyński napisał(a):

    Ewentualnych zainteresowanych powiadamiam, że jutro w „Gazecie Wyborczej” będzie mój tekst „Rząd; rządzą i bronią”. Refleksje o dwu latach po wycięciu Chwasta i rządzie obecnym.

  250. Kasia napisał(a):

    Tak Zosiu,
    jest niewskazane, ten kierowca jest wogóle jakiś niewskazany i nieodpowiedzialny i najlepiej Polak ćpun-emigrant, i niech już będzie twoje na górze. Zatłoczonych drogach Europy? Też niech będzie. hehe.
    .
    .
    Gospodarzu, przy całej niesympatii do Pańskich wyniesień nt. wyrywania chwasta, świetny tytuł.

  251. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    fantazję to masz przeogromną!
    Widzisz to, czego ja nie dostrzegam we własnym tekście!
    Poza tym ja się z Tobą nie spieram, bo niby o co?
    Stwierdzam tylko, ze gadanie przez telefon w czasie jazdy samochodem jest niewskazane.
    *
    Wątpisz w zatłoczone drogi Europy?
    Polecam Ci trasę Szczecin – Bruksela przez Niemcy autostradą, to się przekonasz.

  252. Zofia napisał(a):

    Przeczytałam w GW wywiad z szefem SLD.
    Klasy to jednak ten przywódca polskich socjalistów nie ma za grosz.
    A przecież mógł się do wywiadu przygotować i pohamować tą swoją nadętą małostkowość.
    Napieralski ciągle jest mentalnie działaczem politycznej „młodzieżówki” ancien regime, a nie szefem współczesnej, europejskiej partii lewicowej.
    I chyba już nigdy do tej funkcji nie dorośnie.

  253. Indoor napisał(a):

    Zofio! Może jednak jakiś cytat lub link! Twój niewatpliwie sympatyczny choiciaż nieco osobliwy punkt widzenia oczekający wazeliną może bowiem spowodować natychmiastowy wzrost ilości sympatyków Napieralskiego. Mi już zaczyna się podobac, mimo iż nawet nie wiem kto to jest.

  254. Orteq napisał(a):

    W.Kuczyński
    „Refleksje o dwu latach po wycięciu Chwasta”
    :
    Chwast już od dwóch lat wycięty! To co my tu robim? Aha, rocznice, i to juz drugom, celebrujem. Stosowne zyczenia okolicznosciowe więc składamy i szampany odbijamy. Hip hip, czuj czuj! I na wyrwanego chwasta pluj!

  255. Kasia napisał(a):

    Jechałam ostatnio do Dusseldorfu na targi przez Berlin, i nie dostrzegłam. Ale być może z zagłębia Ruhry dalej rzeczywiście jest tłoczno, cóż biurokracja się rozrasta nawet w kryzysie.
    Szczególnie miło wspominam 2×3 autobahna betonowego chyba za Berlinem, bosko, szkoda, że nie bez ograniczeń. Po Europie jeżdżę i szczerze to z zatłoczeniem poza Polską spotykam się w piątek wieczorem, rzadziej w porannym szczycie dojazdowym, przed świętem lub gdy jakiś odcinek jest w remoncie.
    Nie ulega wątpliwości, że znajdą się zatłoczone drogi jednak generalizowanie, że drogi w Europie są ogólnie zatłoczone uznałabym za nadużycie. Szczególnie teraz gdy z powodu załamania wymiany międzynarodowej przewozy spadły.

  256. Orteq napisał(a):

    Zofio,
    Twoja wstawka o służbie zdrowia celna, jak zwykle. Szkoda tylko, że to nie o tę „służbę” szło. Bo tam chodziło o umoczenie Populizmu Obywatelskiego w sprawie Podłości i Skurwysynstwa. No wiesz, tego co we wciąż trwającej sprawie dra Garlickiego Gospodarz tak, też przeciez celnie oraz gromko, wypunktowal. Oczywiście, żeby było uroczyściej, uczynił to akurat przy okazji obchodów drugiej rocznicy wycięcia Chwasta. Więc dlatego wydało mi się, że miałaś jakiś obowiązek, moim politycznie naiwnym zdaniem, się wypowiedziec. Z racji twojego przychylnego stosunku do gabinetu Donalda Tuska chociażby.

  257. jasnaanielka napisał(a):

    Zofio! Chyba mocno poszerzyłaś temat przeze mnie poruszony po porannym przeglądzie prasy. Mnie się w głowie nie chce pomieścić, że w kraju, gdzie codziennie mówi się głośno o godności życia od poczęcia, do naturalnej śmierci jest możliwe istnienie takiej potwornej trupiarni z takim antropofagiem na dyżurze. To jak z filmu Bunuela, albo – dla równowagi – z tandetnego amerykańskiego horroru.
    Ten koszmar trwa od dziesięcioleci. Nie zrobiono niczego, aby rodzina mogła w godnej atmosferze dokonać identyfikacji ciała bliskiej, drogiej osoby. Wystarczyłby przecież niewielki pokój z dobrym oświetleniem, czysty i odmalowany. Jakaś ławka, na wypadek zasłabnięcia, to się przecież zdarza. No i ten, kto ciało okazuje rodzinie, żeby był przyzwoicie, stosownie do okoliczności ubrany. Niechby miał choć jakiś kitel, nie musi być garnitur. To nie są wielkie koszty, aby okazać odrobinę szacunku rodzinie i samemu zmarłemu. Czy któryś z ministrów zdrowia od lewa do prawa, poprzez centrum był kiedyś w tym pomieszczeniu? Przecież to w większości lekarze różnych specjalności, niektórzy z wielkim zaangażowaniem mówią nam o szacunku do życia, ograniczając się jednak do jego początku – od poczęcia. Widocznie przyjemniej jest mówić o poczęciu, niż o śmierci i ostatnich krokach na drodze godnego życia człowieka. Po śmierci można go w majestacie prawa, w państwowym szpitalu sponiewierać, jak śmierdzący odpad.
    I jeszcze wezwać rodzinę, żeby to obejrzała.
    ;
    Bezsensowne morderstwa pod wpływem alkoholu i narkotyków, rozboje i przemoc w każdym wymiarze nie są wyłącznie polską specjalnością. To się zdarza na całym świecie i jest od narodowych cech raczej oderwane.
    Mam wrażenie, że trochę cię poniosło w słusznym gniewie.

  258. W.Kuczyński napisał(a):

    Kasiu,
    jakże mi milo usłyszec pochwałe od Ciebie, mimo całej niesympatii.

  259. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu,
    ja nie prowadzę tutaj polityki więc jestem w stanie zdobyć się na obiektywizm, wbrew podejrzeniom Zdzisława-księgowego. Chciałam także uzupełnić: „przy całej niesympatii (no może rzeczywiście lepiej zabrzmi antypatii) do Pańskich uniesień dotyczących wyrywania chwasta.”

  260. Szczesiul napisał(a):

    jasnaanielka
    ***
    „Zofio! Chyba mocno poszerzyłaś temat przeze mnie poruszony po porannym przeglądzie prasy.” „Mam wrażenie, że trochę cię poniosło w
    słusznym gniewie.”
    ***
    Choć to nie do mnie to jednak muszę się wtracic. Bo nie bardzo rozumiem pretensje. Mnie się wydawało, że Zofia bardzo celnie ‚poszerzyła’ temat. Samo narzekanie, i to ja jeden przypadek opisujący jedno zjawisko, to, darujcie, nic poza „jedna baba drugiej babie”. Takich opisów zjawisk miewamy pod dostatkiem w prasie tabloidowej. Dyskusję tam odbywające się rzadko zmierzają do uchwycenia istoty zjawiska. Nie mówiąc o jakichś sensownych próbach zaproponowania rozwiazan. Na tym blogu próbuje się trochę wyższych lotow. Nie wszystkim się to co prawda udaje ale próby są podejmowane. W tym przypadku próba ‚poszerzenia’ i przy okazji nazwania zjawiska została zganiona.
    Nie rozumiem tego.

  261. Madzia napisał(a):

    A propos długiej drogi przed Rosją … ekhm, ekhm :)
    -
    „Rosja nie wygrałaby wojny z Polską”
    Władimir Bukowski
    _
    http://www.rp.pl/artykul/.....lska_.html
    -
    „Rosja w dającej się przewidzieć przyszłości nie zaatakuje Polski, bo nie ma czym. Dyscyplina w rosyjskim wojsku właściwie nie istnieje, sprzęt jest w opłakanym stanie. Ta armia się degeneruje i rozpada. To właściwie nie jest wojsko, tylko horda maruderów. Na pewno widział pan zdjęcia obdartych rosyjskich żołnierzy w tenisówkach, którzy zdobywali w 2008 roku Gruzję. To, co starczyło na niewielkie państewko, nie starczy na Polskę.”
    -
    „To, co trzyma to państwo w kupie, to wysokie ceny ropy i gazu. Gdy jednak ceny te pójdą raptownie w dół – co musi się kiedyś wydarzyć – cały system może się zawalić i ulec dezintegracji. Powtórzy się scenariusz z roku 1991. Czyli nastąpi kolejne stadium rozpadu terytorialnego kolosa, jakim był Związek Sowiecki. Tym razem podzieli się jednak nie wzdłuż linii etnicznych jak w 1991 roku. Nie będą już odpadać byłe sowieckie republiki. Tym razem podzieli się Rosja właściwa.”
    -
    „Kiedyś jedność Rosji utrzymywał car, potem sowiecki terror, a dziś gaz. Gdy ten gaz się ulotni, Rosja może się rozpaść.”

  262. W.Kuczyński napisał(a):

    Kasiu,
    prowadzisz tutaj politykę, prowadzisz i to jeszcze jak?

  263. Paweł Luboński napisał(a):

    Bukowskiemu niestety na stare lata odbija coraz bardziej.

  264. Orteq napisał(a):

    Niektórym z nas też odbija. I to nawet niekoniecznie na stare lata. Choć może niezupełnie w tych samych obsesjach.
    :
    W sprawie rozpadu Rosji. Tam nie będzie żadnego rozpadu dopóki Zofia tego nie ogłosi. A nawet i wtedy ja bym jeszcze Kasztanki nie siodłał.

  265. Mawar napisał(a):

    Minister Waldemar Kuczyński
    „…. jutro w “Gazecie Wyborczej” będzie mój tekst “Rząd; rządzą i bronią”. Refleksje o dwu latach po wycięciu Chwasta i rządzie obecnym”.
    .
    Nie prościej byłoby polecieć krótkim tekstem z kreskówki(*): „Jak ja nie lubię tych Kaczorów”. Tekst byłby doceniony, jako lapidarny i prawdziwy. Kiedyś ks. Maliński, który niestety okazał się agentem, wygłosił w okresie Wielkanocy nadzwyczaj krótkie kazanie:”Zgrzeszyłeś, zgrzeszyłaś, a On zmartwychwastał. Amen”. Jak się okazuje sam też zgrzeszył.
    *Kot Jinks do Pixie i Dixie: „Jak ja nienawidzę tych myszy”.

  266. Orteq napisał(a):

    W.Kuczyński: „Kasiu, prowadzisz tutaj politykę, prowadzisz i to jeszcze jak?”
    :
    Jak? Tak samo jak kaczki szczać.

  267. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Przeczytałam w GW wywiad z szefem SLD.
    Klasy to jednak ten przywódca polskich socjalistów nie ma za grosz. A przecież mógł się do wywiadu przygotować i pohamować tą swoją nadętą małostkowość”.
    .
    Twój faworyt J. Piechota byłby o niebo lepszy, gdyby nie te konta szwajcarskie o których mimochodem wspomniał prokuratorom bankier lewicy, Peter Vogel. Lewica musi mieć środki na kawior, to jasne. Napieralski na razie jest na dorobku politycznym, z czasem go polubisz. :)

  268. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    próżne Twe żale, daremny trud, nie polubię Napieralskiiego.
    Może taki polityczny chłoptaś jest w guście szefa PiS, i stąd te koalicyki nieformalne, ale nie w moim.
    Wybacz, ale od polityka i mężczyzny wymagam dojrzałości.
    Co do Jacka Piechoty, to odgrzewasz jakieś do dzisiaj nie sprawdzone, plotki jak baba w maglu.
    Nie znudziło Ci się to wieczne odgrzewanie starych kotletów.
    Poza tym Mawar,
    Napieralski jak się ogłosił w mediach Europejczykiem to i zadbał o stosowne apanaże na te ruskie kawiory.
    Ja natomiast chyba jestem nietypowa, bo kawioru nie lubię.

  269. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    pozostawię to moim rosyjskim kumplom.

  270. Madzia napisał(a):

    Ciekawy wątek w sprawie Sumlińskiego.
    Czyżby o to także chodziło?
    -
    „Podczas jego [Sumlińskiego] aresztowania 13 maja 2008 roku, on wprost do kamer powiedział, nie bardzo wiedząc dlaczego jest aresztowany, że przygotowuje książkę o okolicznościach śmierci ks. Jerzego Popiełuszki. Tę książkę „Fronda” miała wydać jeszcze w 2007 roku w październiku na rocznicę śmierci kapelana Solidarności, ale komputer z gotową książką skradziono Sumlińskiemu. Nie wiadomo kto to zrobił.
    (…)
    Po tym jak Sumliński stracił ksiązkę, odtworzył wszystko raz jeszcze i wydawało się, że w maju 2008 roku książka będzie gotowa. Wojtek opisywał, jak pewnego dnia, gdy już kończył książkę, pracował nad jej redakcją do godziny 4 w nocy, ale już nie zdążył: o 6 rano do jego mieszkania wpadli funkcjonariusze ABW. Ponownie zarekwirowano mu, tym razem już wszystkie, materiały z jakich korzystał. Także te, które zdobył dzięki śledztwu dziennikarskiemu. Tych materiałów nie oddano mu zresztą do dziś, mimo iż formalnie nie były one związane ze sprawą, w której był zatrzymany. Wtedy wydawało się już, że ta książka po prostu nie powstanie.
    -
    http://fronda.pl/news/czy.....odsluchuja

  271. Szczesiul napisał(a):

    Mawar,
    „“Jak ja nienawidzę tych myszy”
    http://www.youtube.com/wa.....MFo3h56wgw
    Stosowniejszy cytat:
    .
    Kot Mr. Jinx do myszy Pixie i Dixie: „Zapamiętajcie sobie. To wasze pobicie kota przez myszy zdarzyć się może tylko w kreskówce.”
    .
    Picie do Dixie, bezpieczne w norze: „Chyba wolno nam pomarzyć, nie?”

  272. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Madziu,
    i wszystko jasne – Popiełuszkę zabił Tusk!

  273. Torlin napisał(a):

    z Michnikiem i Wałęsą.
    —————–
    Amerykanie są grzmotnięci w mózg
    http://wiadomosci.gazeta......kaniu.html

  274. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „Co do Jacka Piechoty, to odgrzewasz jakieś do dzisiaj nie sprawdzone, plotki jak baba w maglu”.
    .
    Poptrz jaki ten świat jest mały: „Jacek Piechota, były minister gospodarki, w rozmowie z DZIENNIKIEM stanowczo twierdzi, że nie miał konta w Szwajcarii, choć nie zaprzecza, że znał Vogla”.
    http://www.dziennik.pl/po.....arii_.html

  275. Kasia napisał(a):

    „Kasiu,
    prowadzisz tutaj politykę, prowadzisz i to jeszcze jak?”
    .
    Nie sądzę Gospodarzu, by ogon machał psem, aczkolwiek w tym kraju wszystko jest możliwe, nieprawdaż?
    .
    .
    Ja osobiście czekam aż Gospodarz na 2 lecie wyrwania chwasta (wprawdzie bez korzeni ale czego oczy nie widzą sercu nie żal) przeprowadzi analizę zamordyzmu, stosowania metod stasi i securitate. Jeśli już nie naszego wielce ukochanego przywódcy Tuska [nadzorującego (nawet wg siebie samego) osobiście służby od ponad roku? w tym ABW] to przynajmniej samego ABW.

  276. Orteq napisał(a):

    W.Kuczyński:Pani Madziu, i wszystko jasne – Popiełuszkę zabił Tusk!
    Torlin: z Michnikiem i Wałęsą.
    :
    Nowe zarty ze starego pogrzebu?

  277. Madzia napisał(a):

    Chwasty
    „Wyplenić chwasty”,
    ta dyrektywa Mao Zedonga, skierowana w 1957 roku do działaczy partii komunistycznej, zamknęła krótki okres intelektualnej i artystycznej wolności, zwany „okresem stu kwiatów” (dlatego że rozpoczął się w odpowiedzi na hasło „Niech rozkwita sto kwiatów”). Ten rozkwit przeraził Mao, przykręcił on zatem śrubę, korzystają przedtem z okazji, by wytropić intelektualistów i artystów, którzy najbardziej sprzeciwiali się jego dyktaturze. Zadeklarował, że 10% spośród nich należy „wyplenić” ze społeczeństwa, to znaczy wysłać do obozów pracy albo zabić.
    (…)
    „Wrogie elementy” i „chwasty” to niereformowalni kontrrewolucjoniści. Partia eliminuje ich, gdy terror się wzmaga, a kiedy kurs ulega złagodzeniu, jak w Roku Koguta, izolują ich agenci bezpieczeństwa publicznego. Stosują areszt domowy, seryjne zatrzymania, więzienie bez procesu, po to aby dysydentów nie przybywało i aby swą chorobą nie zarazili zdrowego organizmu społeczeństwa.
    Niestety, plewienie chwastów nie ma końca.
    Można je wyrywać do woli, a wciąż wyrastają nowe.”
    -
    Guy Sorman
    „Rok koguta. O Chinach, rewolucji i demokracji”
    http://merlin.pl/Rok-kogu.....59100.html

  278. Madzia napisał(a):

    Tak Panie Ministrze
    _
    Chwast Scięty!!!
    http://kuczyn.com/2007/10.....st-sciety/
    _
    Ale nie do końca.

  279. Kasia napisał(a):

    Fajnie jest przeczytać to co pisaliście wtedy.
    .
    Mnie utkwił proroczy tekst leszek.sopot .
    .
    # leszek.sopot Says:
    Październik 22nd, 2007 at 12:48
    .
    „Koniec chwasta czyli tak po prawdzie czego?
    Prosiłbym pana Waldemara o rozbudowę swojego stwierdzenia. Czy ten koniec to koniec państwowego etatyzmu dla partyjnych kolesi z dawna zwany nomenklaturą?
    Tusk, co słychać po jego wypowiedziach tuż po wyborze, czuje ciężar i odpowiedzialność. Wyobrażam sobie, że analizuje wyniki wyborów i będzie sterował tak, aby nie stracić poparcia i wybrać wybory prezydenckie. Właśnie poparcie społeczne będzie rządziło jego strategią, jeśli z jego analizy wyjdzie mu, że powinien w wielu dziedzinach działać tak jak jego poprzednicy, to tak będzie robił. Będzie więc inny styl ale czy inna treść? „

  280. Zofia napisał(a):

    Mawar
    masz czkawkę, bo ja tę śpiewkę o szwajcarskich kontach Piechoty znam od dobrych kilku lat.
    Nie masz czegoś innego w Twej kuchni odgrzewanych kawałków?
    Jesteś jak 3-latek, który poznał nieco nieprzyzwoite słówko – dupa i mówi je w każdej okazji czekając na reakcję otoczenia.
    Może nieco dorosnąć?

  281. jasnaanielka napisał(a):

    Do poczytania…
    http://wyborcza.pl/1,7649.....zacja.html
    Dobranoc.

  282. Orteq napisał(a):

    Madzia,
    „„Wyplenić chwasty”, ta dyrektywa Mao Zedonga, skierowana w 1957 roku do działaczy partii komunistycznej”
    :
    A dlaczego nic nie wspomniałaś o hunwebinach? Przeciez to oni, a nie sam Mao, te chwasty wypleniali. Tusk też sam nic nie plewi. Do tego ma, no kogo? Przecież że hunwebinów. Blogowych i innych.
    http://www.zgapa.pl/zgape.....jbini.html
    „Hunwejbini – zorganizowane grupy sfanatyzowanej młodzieży chińskiej tworzące oddziały tzw. Czerwonej Gwardii w komunistycznych Chinach, w okresie tzw. Rewolucji Kulturalnej.
    Oddziały istniały w latach 1956-1968 i służyły przede wszystkim wewnątrzpartyjnym rozgrywkom między liderami chińskiej partii komunistycznej, pozostając pod bezpośrednimi rozkazami przewodniczącego partii Mao Tse Tunga (Mao Zedonga). Popełniały liczne okrucieństwa, torturując, poniżając, a niekiedy zabijając ludzi uznanych za „wrogów ludu”, do których zaliczano przede wszystkim nieliczną chińską inteligencję.”

  283. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „… ja tę śpiewkę o szwajcarskich kontach Piechoty znam od dobrych kilku lat”.
    Nie wątpię. Chyba coś tak ewoluowała ta twoja śpiewka od: „Krew naszą długo leją katy” poprzez „Wyklęty powstań ludu ziemi” do „Money, money” z „Kabaretu”.
    :)
    .
    Money money money money
    Money money money money
    Money money money…

    If you happen to rich
    And you feel like a night’s entertainment
    You can pay for a gay escapade.
    If you happen to be rich and alone
    And you need a companion
    You can ring (ting-a-ling) for the maid.
    If you happen to be rich
    And you find you are left by your lover,
    And you moan and you groan quite a lot
    You can take it on the chin,
    Call a cab and begin to recover
    On your 14-karat yacht! WHAT!?

    Money makes the world go around
    …the world go around
    …the world go around.
    Money makes the world go aroung
    Of that we both are sure…
    rasberry sound on being poor!

  284. Mawar napisał(a):

    Kasia
    :)
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-86347
    .
    W blogowym archiwum Pana Minstra Kuczyńskiego jest mnóstwo dobra wszelakiego, które przez lata może służyc kabareciarzom za pożywkę. Nie wątpię, że Gospodarz na wszelki wypadek będzie to sukcesywnie kasował, w czym wykaże większą skuteczność niż całe tuskowe ABW z nielegalnymi podsłuchami dziennikarzy. Orwell Orwellem, ale porządek być musi. Jedyna nadzieja, że Google ma dobrą pamięć.

  285. Szczesiul napisał(a):

    Mawar,
    To Leszek Sopot jest kabareciarzem? Przedziwne. Z przytoczonego tekstu Sopota tego nie widac. Tak prawdę powiedziawszy, z przytoczonego tekstu nie widać nic prócz dyletanctwa politycznego.
    ***
    „Wyobrażam sobie, że (Tusk) analizuje wyniki wyborów i będzie sterował tak, aby nie stracić poparcia i wybrać wybory prezydenckie. Właśnie poparcie społeczne będzie rządziło jego strategią, jeśli z jego analizy wyjdzie mu, że powinien w wielu dziedzinach działać tak jak jego poprzednicy, to tak będzie robił. Będzie więc inny styl ale czy inna treść? “
    ***
    Takie to śmieszne oraz odkrywcze, że wszystkie demokratyczne ugrupowania opozyjne na całym świecie kopiują Sopota litera po literze, włącznie z przecinkami. I czynią to już od setek lat!
    Wiesz Mawar co? Tam chyba jest cos na rzeczy w tym co narciarz, a i inni o tobie twierdzą. Do ciebie chyba naprawde nic nie dociera! A już przez moment myślałem, że ta przypadłość dotyczy tylko naszego Gospodarza. Oraz kilku jego najbardziej oddanych POplecznikow. O hunwejbinach inni wspominali.

  286. dark side napisał(a):

    BArdzo mi sie podoba hasło:Rząd „rządzi i broni” :))) Powiało optymizmem :)
    Mam niestety alergię na propagandę podsycaną umiejętnie ogladaniem wiadomosci na CCTV (eksportowa telewizja chinska )na przemian z z wiadomosciami na rosyjskim kanale 4 podczas wieczornych 40 min na rowerze wmontowanym w stojak. Zdecydowanie wole chinska, gdyz oprocz geniuszu przywodców i przedsiebiorczosci obywateli sławią tez swoje krajobrazy, historię , kulturę i sztukę , która mnie interesuje.
    Rosjanie oprocz osiagniec technicznych epoki socjalizmu (dzis był sputnik meteorologiczny, których wyślą cztery nowe sztuki na orbitę, dzięki czemu zwiększy się ich „krycie terenu” zwłaszcza na Kaukazie) sławią wyłącznie geniusz przywódców.
    I tak 2 dni temu pedałując zawzięcie w kierunku Moskwy wysluchalam przemówienia Dymitri Miedwiediewa nadawanego w całości i zakończonego patriotycznym zawołaniem : „Rosia wpieriod!” (Naprzód Rosjo):) Nie bede go streszczac, odniose sie tylko do wątku rosyjskiej armii. Miedwiediew zapowiedzial zaangazowanie większych sił i wzmocnienie armii na południu, zwłaszcza na Kaukazie. Podkazano też niestety ilość sprzętu jaką zamierzają tam dosłać : 1 samolot bojowy, 3 transportery, 4 czołgi o ile dobrze pamiętam i to swiadczy o rzeczywistej sile rosyjskiej armii, która na swoje priorytetowe cele może przeznaczyc taką ilość sprzętu.
    Największym problemem Rosji jest utrzymanie rozpadającego się terytorium i stref wpływów. Na ten cel zardzewiałe rosyjskie armie (nie wiecej niz 1/5 sprzetu na chodzie, a pewnie mniej)wystarczą. Cała mocarstwowa propaganda obecnego rządu NIE jest skierowana przeciwko nam, czy europie w ogóle, a jest produkowana na użytek obywateli tego państwa. I tak należy patrzeć na to pobrzękiwanie szbelką. Rządzący muszą utrzymać iluzję siły, iluzję mocarstwa, bo takie jest zapotrzebowanie społeczne.
    Rosja nie jest państwem, które może sobie pozwolić na wysłanie armii w odległy rejon świata i to z wielu powodów. Nie może sobie pozwolic na atak na nasz kraj, bo ma ogromny bałagan u siebie. Jedyne zagrożenie dla nas, to np. gdyby armie stacjonujące w Obwodzie Kaliningradzkim, który jest jedną wielką bazą wojskową, musiały sie nagle przebijac np. w kierunku Moskwy przez nasze lub litewskie terytorium. Wtedy nasi chłopcy musieliby dać odpór i wytrzymaliby pewnie kilka dni.

  287. narciarz2 napisał(a):

    Torlin napisal na temat notatki w GW:
    Listopad 16th, 2009 at 22:53
    Amerykanie są grzmotnięci w mózg
    http://wiadomosci.gazeta......kaniu.html
    .
    Torlinie, trzeba po pierwsze czytac, co napisane, a po drugie zrozmiec, co napisane. W tym konkretnym przypadku fraza „nawet_we_wlasnym_mieszkaniu” nie do konca jest zgodna z tekstem. Z tekstu wynika, ze niekoniecznie we wlasnym. Palenie bardzo czesto jest zabronione zarowno w Polsce jak tez gdzie indziej przez wlascicieli lokalu. Przyczyna jest prozaiczna. Po dwu-trzech latach pobytu palacza w danym mieszkaniu trzeba dokonac generalnego remontu, zanim sie wynajmie po raz kolejny. Natomiast jesli w danym mieszkaniu sie nie pali, to remont czesto jest niekonieczny, albo wystarczy pomalowac sciany i wyczyscic dywany. To jest wystarczajaca motywacja, zeby wlasciciel zabronil palenia lokatorom. Motywacja ekonomiczna.
    .
    Na drugi raz moze zastanow sie, zanim pomyslisz albo napiszesz, ze swiat sklada sie z idiotow. Generalnie, zalecam nastepujaca zasade: jesli zdarzy Ci sie myslec, ze w sporze „ja kontra swiat” po jednej stronie sa idioci, to dobrze sie zastanow, po ktorej.

  288. Szczesiul napisał(a):

    „jesli zdarzy Ci sie myslec, ze w sporze “ja kontra swiat” po jednej stronie sa idioci, to dobrze sie zastanow, po ktorej.”
    ***
    To mi przypomina prawdziwą klasykę. Czwórka brydżystów rozgrywa robra kuchennego. Z grającego cały czas radia dochodzi wiadomość:
    .
    „Ostatnie badania wykazały, że w przeciętnej zbiorowości ludzkiej jedna na cztery osoby będzie będzie miała poziom rozwoju umysłowego na poziomie debila lub przynajmniej idioty.”
    .
    Nie minęła nawet minuta gdy cała czwórka prawie jednocześnie odłożyła karty, wstała od stołu i opuściła bez słowa lokal. Rozumowanie było proste. Każdy z nich pomyślał: żaden z tej trójki którą widzę debilem ani idiotą nie jest. Więc co JA tu robię grając w brydża?

  289. Orteq napisał(a):

    Jest zapowiadany artykuł Gospodarza w GW
    http://wyborcza.pl/1,7547.....bronia.htm
    Cytat negatywny
    :
    „(W 2005) powstała koalicja pod przewodem PiS, a prezydentem został jej działacz. Potężną władzę zdobyła właśnie siła wroga istniejącemu ładowi i wyrażającej go konstytucji. Jej projekt zwany Czwartą Rzeczpospolitą oznaczałby przejście od ustroju z rozdziałem władzy do ustroju o władzy skoncentrowanej, wręcz osobistej.”
    :
    Cytat pozytywny
    :
    „Partia Donalda Tuska i on sam powinni pamiętać, że obrońcy przed PiS-em nie zwalnia się z dobrego rządzenia. Ta rola nie usprawiedliwia wstrzymywania trudnych działań w obawie, że PiS wykorzysta je do atakowania rządu, bądź że nie warto ich zaczynać, bo zostaną utrącone przez weto PiS-owskiego prezydenta. Nie może też ona osłabiać czujności w wykrywaniu gangren w kręgach władzy i w partii, która rządzi. ”
    :
    No i nieprzemijająca obsesja
    :
    „Jak długo istnieje zagrożenie powtórką IV RP, tak długo ochrona przed nią jest priorytetem”.
    :
    A o POPiSie tylko tyle i aż tyle
    :
    „Mimo działania komisji śledczych niezałatwiona jest sprawa rzetelnego sprawdzenia praworządności i konstytucyjności działania władzy PiS.”
    :
    Chciałoby się zapytać: dlaczego niezałatwiona? Gdyż widmo POPiSu wciaż żywe i wbrew pozorom sercu bliskie? No ale nie bądzmy upierdliwi. Bo Pan Minister i tak z siebie musial wychodzić żeby tych kilka słow krytyki pod adresem „najlepszego rządu” wydusić. Chwała mu i za to.

  290. Orteq napisał(a):

    Uciekła literka l z linku, przepraszam
    http://wyborcza.pl/1,7547.....ronia.html

  291. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasia
    Twój wpis
    # Kasia Says:
    Listopad 16th, 2009 at 19:12

    Gospodarzu,
    ja nie prowadzę tutaj polityki więc jestem w stanie zdobyć się na obiektywizm, wbrew podejrzeniom Zdzisława-księgowego. Chciałam także uzupełnić: “przy całej niesympatii (no może rzeczywiście lepiej zabrzmi antypatii) do Pańskich uniesień dotyczących wyrywania chwasta.”
    Do mnie kierowałaś ta niby wysokiego lotu aluzję.Proponuję nie staraj sie byc dowcipna bo zupelnie Ci to nie wychodzi.
    A wykazuje, brak wychowania.

  292. Szczesiul napisał(a):

    Orteq,
    Dzięki za wczesnego linka do artykułu p. Kuczyńskiego. Zwróciłem uwagę na taki paragraf:
    ***
    „Inaczej jest z odrzucaniem weta prezydenta. Oczywiste było po wyborach, że możliwości reform będą małe, jeśli nie dojdzie do współpracy, a nawet nieformalnego porozumienia koalicji, z SLD. Platforma powinna dbać o stosunki z Sojuszem i przyjmować rozwiązania kompromisowe, np. w reformie służby zdrowia. Niestety, jej uprzedzenia wobec SLD, a nawet tchórzostwo przed oskarżeniami PiS o bratanie się z postkomuną tę drogę zaprzepaściły. Na dodatek swoją arogancją, jaskrawą przy ustawie medialnej, pchnęła SLD ku opozycyjności o stylu i treści zbieżnej z polityką PiS. Skutkiem jest między innymi pisyzacja mediów publicznych, co PO odczuje w kampanii prezydenckiej.”
    ***
    Wyczuwam w tym nowy ton. Zamiast bezpardonowego dowalania za „koalicję” SLD z PiS, Gospodarz ugodowo napisał, że PO „swoją arogancją, jaskrawą przy ustawie medialnej, pchnęła SLD ku opozycyjności o stylu i treści zbieżnej z polityką PiS.” Wygląda mi na to, że krowa znowu została osamotniona w swej niezmienności poglądów. A to jeśli kogoś zasmuci to chyba jedynie to poczciwe zwierzę domowe. No i oczywiście Mawara.

  293. Torlin napisał(a):

    Narciarzu!
    Może i masz rację. Ale nie zmienia faktu, że Amerykanie we wszystkim przesadzają. Nie tylko w tym. Przypominam Ci np. słynny gorący kubek herbaty w McDonaldzie.

  294. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    podziwiam Twoją pamięć do sztandarowych pieśni ideowych polskich socjalistów. Nucił je też Piłsudski.
    Przy okazji, przeczytaj ze zrozumieniem słowa tych pieśni, dobrze Ci to zrobi.
    Co do kont szwajcarskich Jacka Piechoty, to media i opozycja gadają o tym od lat, ale kont tych do tej pory nie odnaleziono mimo usilnych starań.
    Podobno też mam konto w Luksemburgu i jestem opłacana.
    Niechybnie przez Ruskich.
    Ale nie ma żadnego chętnego, by mi ujawnił, jak się do niego dobrać.

  295. Paweł Luboński napisał(a):

    „Ale nie zmienia faktu, że Amerykanie we wszystkim przesadzają.”
    .
    Ech, Torlinie, szowinizm kulturowy się w tobie odzywa. Każda kultura ma aspekty, które na rodzimym gruncie wydają się czymś naturalnym, a oglądane zza oceanu jawią się jako kuriozalne. Zapewniam cię, że Amerykanin też się postuka w czoło, obserwując niektóre elementy polskiej rzeczywistości. Cudzych zwyczajów nie należy ani bezrefleksyjnie naśladować, ani równie bezrefleksyjnie potępiać, dlatego tylko, że są inne niż nasze.
    Inna rzecz, że najszybciej i najłatwiej do nas trafiają informacje o sytuacjach nadzwyczajnych. Wystarczy, że zdarzy się jakaś efektowna strzelanina i już narzuca się wrażenie, że w tej Ameryce to strach na ulicę wyjść.

  296. maciek.g napisał(a):

    A ja znów wracam do bardzo kiepskiego polskiego dziennikarstwa.
    Tym razem na temat grypy , która w mediach lokuje się na czołowej pozycji. Czytając naszych „wspaniałych” dziennikarzy mamy wrażenie że sytuacja jest katastrofalna, a rząd nic nie robi. Tymczasem wystarczy poszukać statystyki -podaję link
    http://www.pzh.gov.pl/old...../index.htm
    i już wszystko jest jasne. Nie ma żadnej katastrofy. Jest około 20% podwyższona zachorowalność na grypę w porównaniu z poprzednim rokiem który odnotowywał wyjątkowo niski stopień zachorowalności na tę chorobę. Obecnie lekarze epidemiolodzy ten fakt podwyższonej zachorowalności wiążą z wirusem świńskiej grypy.
    Epidemia wg definicji to znaczne podwyższenie zachorowalności na daną chorobę w stosunku do poprzedniego okresu i tu nic dziwnego że naukowcy mówią o epidemii grypy świńskiej – bo w poprzednich okresach nie było jej wcale.
    Byłem ostatnio w swej placówce służby zdrowia i nie zauważyłem żadnej różnicy w stosunku do tego do widziałem miesiąc temu. Po leki u lekarzy stoją głównie emeryci i zwiększają ja skutecznie ci ludzie którzy muszą do końca życia brać lekarstwa. Był okres że oni nie musieli wchodzić do lekarza i tylko zamawiali recepty w recepcji. Tą wygodną dla nich formę zmieniono , bo dbając o pacjenta zmuszono lekarzy do osobistego wystawiana recept. Chorych wykazujących objawy grypy praktycznie nie widać.
    W placówce jest duży napis informujący że ludzie po 65 roku życia mogą się zgłaszać na bezpłatne szczepienia na grypę, -kolejek do szczepień brak.
    Opozycja z wykorzystuje te mizerię informacyjna i grzmi głośno „skandal, rząd skazuje Polaków na śmierć ” i dalej w podobnym stylu, a dziennikarze skwapliwie to drukują, czasem nieśmiało informując że politycy trochę przesadzają.

  297. Szczesiul napisał(a):

    narciarz,

    „To jest wystarczajaca motywacja, zeby wlasciciel zabronil palenia lokatorom. Motywacja ekonomiczna.”
    Torlin,

    „Amerykanie we wszystkim przesadzają.”
    :
    Chyba obaj nie macie racji. Zakazy palenia w Ameryce jeśli mają dzisiaj motywację ekonomicznąa to już w zupełnie innym niż kiedyś wymiarze. Tu nie chodzi juz o koszty malowania versus koszty generalnych remontow. Tu jeśli o już o koszty chodzi to innego wymiaru: ile właściciel mieszkania straci jeśli będzie mierzył na lokatorów ZDECYDOWANEJ MNIEJSZOŚCI populacji. Bo palaczy w Pln. Ameryce jest już tylko około 20 procent i niepalącą większość nie ma takiej jak kiedys cierpliwości i tolerancji dla zasmierdzaczy i zatruwaczy ich przestrzeni zyciowej. Tu czasy akceptacji palących w bezpośredniej bliskości do niepalących minęły i to se ne vrati. Ja w tym amerykańskiego przesadzania ‚we wszystkim’ nie widze. Ja widzę ich nadążanie za duchem czasu. Można to nazwać, za Pawłem, ich ‚zwyczajami’. Zwyczaje te coraz szybciej docierają i do innych części swiata. Czy to się nam podoba czy nie.

  298. Indoor napisał(a):

    maciek.g! Prawdopodobnie to wszystko dlatego, że Ty bywasz w swojej placówce słuzby zdrowia. Ja z kolei to chodzę do lekarza. Ma wyznaczoną ilośc pacjentów na jeden dzień i to o wyznaczonych godzinach. Żebym mógł zauwazyć jakąś znaczącą róznice, to by musiał albo czas szybciej biegnąć, albo ja wolniej.

  299. Indoor napisał(a):

    MOże być jeszcze też znacząca różnica gdy się pojawi napis np.
    „Przychodnia z powodu grypy nieczynna”.

  300. Orteq napisał(a):

    Wygląda na to, że Pan Minister się wstrzelił w gusta czytelników ze swoim artykułem w GW. I w GW i na blogu wszyscy o wszystkim dyskutują byleby nie o tezach artykułu. Takiej jedności poglądów nie było chyba od czasów dyskusji nad Tezami na Ostatni Zjazd Partii.

  301. maciek.g napisał(a):

    Orteq,
    Dziękuje za link do artykułu Gospodarza.
    Ja jednak nieco inaczej go oceniam niż ty. Wydaje mnie się, że należysz do tych którzy uporczywie twierdzą, że PiS i PO to właściwie to samo i właściwie to powinien powstać POPIS. Tymczasem jak pokazało życie ta teoria jest całkiem nietrafna. To, że partie powstały z ruchu solidarnościowego wcale nie oznacza, że są podobne. Tak już jest, że organizatorzy i przywódcy skupiają wokół siebie ludzi którzy im są potrzebni i którzy im pasują do realizacji działań, a więc oni determinują o późniejszym kształcie partii i jej działaniach. Kaczyńscy to ludzie o diametralnie innych poglądach i mentalności od Tuska, Komorowskiego czy Szetyny , nic też dziwnego że przyciągają oni inny garnitur ludzi. Oczywiście jak partia zaczyna mieć już wielkość pokazującą, że ma szansę na rządzenie natychmiast przylepia się do niej duża liczba ludzi żyjących z polityki i chcących się dobrze ustawić.
    Już w czasie gdy dziennikarze gremialnie pisali o POPIsie pisałem i mówiłem, że to bzdura bowiem widać rozbieżność interesów i skazani jesteśmy na ostrą rywalizację o władzę między tymi ugrupowaniami co potem okazało się faktem. Później w czasie tej walki wyszło na jaw do czego naprawdę dążą Kaczyńscy , a co zamierza Tusk i spółka. Zamierzenia Kaczyńskich zaczęły niepokoić wielu ludzi w tym tych którzy do tej pory politykę olewali i zaczęli się aktywizować przeciw tej partii. Dla każdego sumiennie analizującego poczynania Jarosława stało się jasne, że dąży on do dyktatury jednej partii i każdy sposób jest dla niego dobry by to uzyskać. Moralność to dla niej parafrazując słynne powiedzenie to „opium dla ludu”, a władcy nie może to wiązać. Najpierw pisał hymny pochwalne dla Piłsudskiego, podobał mu się Kamiński ze swym uwielbieniem dla Pinocheta, ciągle mówi, że dobra partia musi rządzić samodzielnie i nie dzielić się władzą. Bardzo szybko pozbył się tzw przystawek jak tylko załatwił sprawy do których były mu one niezbędne , ale gdy tylko stwierdził, że teraz musi tylko trwać natychmiast zdecydował się na nowe wybory, bowiem w swym maniakalnym przeświadczeniu był pewny, że sondaże są manipulowane , a ludzie „ciemni” kupili wszystko co im wciskał.
    Jak wykazuje historia nie jest możliwe dobre rządzenie bez moralności i zwykle przekształca się w horror dla ludzi którzy takim rządzącym uwierzą i poprą. Dlatego Gospodarz ma rację tych ludzi trzeba bezwzględnie usunąć z polskiej polityki, a obecnie jedyną partią mogącą tego dokonać jest PO. (SLD jest tak źle kierowane, tak że obecnie tylko przeszkadza i psuje scenę polityczną).
    Nic dziwnego, że sytuacja taka jest niepokojąca ze względu na jakość demokracji bo ta jak wiadomo opiera się na pewnej równowadze „rządzący – opozycja”, a tu jest to zaburzone.
    Nie można jednak nie zauważać co Po robi źle , co kiepsko , co dobrze.
    Wyniki pokazują, że była dobrą partią na kryzys gospodarczy bo oceniają nasz kraj jako najlepiej sobie radzący w tych trudnych warunkach. Rostowski nie ugiął się pod naciskami i okazało się że miał rację. Partia ta zupełnie dobrze sobie radzi z wykorzystywaniem środków unijnych i budową dróg (przez co wszyscy obecnie borykamy się z trudnościami komunikacyjnymi bo wszędzie prawie coś robią), udała się akcja „Orliki” i nieźle idą przygotowywania do mistrzostw w piłce nożnej. Znacznej poprawie uległa polityka zagraniczna
    W innych dziedzinach niestety już nie jest tak różowo i nie wszystko można zwalić na Prezydenta i blokującą ustawy opozycję.
    Mnie też niepokoją działania typu ustawa hazardowa błyskawicznie sklecona dla celu politycznego, i inne podobne działania. Też mnie się nie podoba, że poza nielicznymi przypadkami /Rostowski/, PO unika jak ognia wszystkiego co wiąże się z większym ryzykiem i rzadko podejmuje akcje które zdecydowanie źle odbierają sympatycy PiS. (ostatnim wyjątkiem jest dymisja Kamińskiego, a tak prawdę mówiąc całe te CBŚ jest do włączenia pod policję – tak zresztą jak i ABW)

  302. Torlin napisał(a):

    Ortequ!
    Bo o czym tu pisać? Gospodarz napisał to, co każdy widzi. Cieszę się, że odszedł już od widzenia PO jako monstekiuszowskiej partii, widzi jej błędy i zaniedbania. No, ale cóż, jak się nie ma, co się lubi, to się lubi, co się ma.

  303. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    W mojej placówce zdrowia też teoretycznie zapisują na określoną godzinę ,a liczba możliwych do zapisania jest określona. W praktyce godziny przyjęć nie są dotrzymywane i czeka się /często godzinami/ pod gabinetem lekarza. Widać wtedy z jakimi problemami przyszli chorzy. Obecnie grypy tam nie widać, jak napisałem. Na dodatek wzrost zachorowań natychmiast widać po kolejce po numerki i kiedy się ona ustawia. Jak jest dużo zachorowań to ludzie stoją już w czasie gdy przychodnia jest zamknięta. Obecnie nie ma tego zjawiska

  304. Zdzisław_1 napisał(a):

    Do poczytania

    http://politbiuro.gazeta......gn=5889149

    tak tych konferencji prasowych stanowczo za duzo. No i czekam na wyniki tej grupy eksperckiej

  305. maciek.g napisał(a):

    Szczesiul,
    Wydaje mnie się że trafnie zauważyłeś fakt diametralnie zmniejszającej się liczby palących w Ameryce. Ta tendencja w Polsce też już jest zauważalna i widać modę na niepalenie. Zwykle problem jest wielki gdy narażamy się większości co pamiętam, ze swoich dyskusji z palaczami o próbami ograniczenia ich absolutnej hegemoni. Coś w tym jest co napisałeś

  306. maciek.g napisał(a):

    Zdzisław_1,
    Faktycznie zapowiadali z wielką pompą te ekspertyzy , a teraz ekspertyza Jarka polega na jego wystąpieniu w Radiu Maryja i stwierdzeniu że PO robi wszystko źle i to najgorszy rząd od 1990 r

  307. Zdzisław_1 napisał(a):

    Mam jeszcze takie fotki.
    Twarze polityków,czasami wystarczy za komentarz. oto link

    http://politbiuro.gazeta......gn=5889149

  308. Orteq napisał(a):

    maciek.g,
    „Już w czasie gdy dziennikarze gremialnie pisali o POPIsie pisałem i mówiłem, że to bzdura bowiem widać rozbieżność interesów i skazani jesteśmy na ostrą rywalizację o władzę między tymi ugrupowaniami co potem okazało się faktem.”

    „Gospodarz ma rację tych ludzi trzeba bezwzględnie usunąć z polskiej polityki, a obecnie jedyną partią mogącą tego dokonać jest PO.”
    :
    A jak będziesz „tych ludzi” usuwał? Tam jest podobno 25% żelaznego elektoratu, za ktorym Torun z Licheniem stoją. PO odtrutką na grzyby?

  309. Szczesiul napisał(a):

    maciek.g,
    Co napisałem o paleniu w Ameryce to z autopsji i to w dosłownym sensie. Bo pracuje w dziedzinie w której zajmujemy się analiza przyczyn umieralnosci. Palenie jest raczej wysoko na liście tych przyczyn. I to głównie dlatego czasy hegemonii palaczy, jak żeś to trafnie ujął, minęły bezpowrotnie. No chyba ze wymyśla papierosy przedłużające życie, dla odmiany. Bo na ewentualne palenie czegoś co jest tylko troche mniej szkodliwe niż dotychczasowe papierosy to nikt tak szybko już teraz nie zaskoczy.

  310. dark side napisał(a):

    Torlinie,
    Zgadzam się z Narciarzem. Ja sama wynajmuję mieszkania w Polsce wyłącznie osobom niepalącym. Zakaz palenia w mieszkaniu mam zapisany w kontrakcie, podobnie jak zakaz wiercenia dziur w ścianach bez mojej zgody i regularne sprzątanie. Jeśli komuś nie odpowiada, to może wynająć inne mieszkanie. Nigdy nie miałam problemów z chętnymi na wynajem, wręcz przeciwnie.
    Nie chodzi tylko o nieusuwalny smród, którego wiele osób nie lubi, ale też o inne drobne zniszczenia, których sie nie da uniknąc np. dziury wypalone w tapicerce.
    sama mieszkając w wynajmowanych mieszkaniach w kilku krajach często spotykałam się z tą praktyką – na zachodzie jest to norma, podobnie jak opinia(referencje) od poprzednich najmujących i poświadczenie dochodów.
    Moja mama niestety pali, choć dopóki żył tato nie robiła tego nigdy w domu. Dlugo nie byłam nawet świadoma, że jest ona nałogowym palaczem. Zwykle robiła to w pracy, nie mogła się doczekać wprost wyjścia z domu jak mi kiedyś powiedziała.
    Po śmierci taty 3 lata temu dom zmienił się w wędzarnię. Kiedyś przyjechałam i mnie cofnęło,uświadomiłam sobie jak dużo ona pali i postanowiłam coś z tym zrobić.
    Obserwowałam ją przez pare dni i wysondowalam ile paczek dziennie naprawde spala. Jej się wydawalo, ze tylko sobie podpala od czasu do czasu na uspokojenie nerwów.
    Zrobiłam jej analizę ekonomiczną, z której wynikało, że spala bodajże 3600 zl roczie i po 3 latach miałaby za to nowe meble kuchenne (akurat przymierzała sie do remontu kuchni)
    Zaczęłam ostentacyjnie otwierać wszystkie okna i zaządałam zdecydownaie, by nie paliła wewnątrz domu ze względu na zdrowie innych osób. Zaszantażowałam ją podle, ze nie przyjedziemy do niej nigdy więcej. Zaczęła wychodzić na zewnątrz, albo na taras, co siłą rzeczy zmniejszyło ilosc pochłanianych papierosów.
    Równolegle rozpoczęłam akcję medialną- zostawiałam jej na widoku artykuły opisujące skutki palenia, zdjęcia osób po leczeniu raka płuc, albo tracheotomii były wszędzie. Do napoczętych paczek papierosów wkładałam jej rysunki zagazowanych kotów (mieszka z kotem) i dzieci z krótkimi tekścikami. aż w końcu poskarżyła się mojej siostrze, że nie może żyć we własnym domu i wypalić spokojnie papierosa. Młoda była oburzona, ale to nieważne- zobaczyłam, że mój plan zadziałał, więc zmieniłam taktykę. Zaczęłam jej rysować liściki ” Kocham Cie więc nie pal”. Do dzisiaj jej jeszcze wysyłam. Chcę, żeby wiedziała, że mi na niej bardzo zależy.
    Na razie zyskałam tyle, że nie pali w domu i często mówi o rzuceniu palenia. To jest niestety ten moment kiedy nie mogę jej pomóc. Nie mogę tego za nią zrobic. decyzja o rozpoczęciu odwyku nalezy do niej.

  311. Szczesiul napisał(a):

    dark side,

    Nie wiem dokładnie w czym narciarz, według ciebie, ma racje. Bo jego główną tezą było to, że zakazy palenia to decyzję ekonomiczne i to z jednego powodu. Bo po palaczu-lokatorze trzeba przeprowadzać generalny remont mieszkania a to kosztuje.
    .
    Jeśli tylko to ciebie dotyczy w twoim wynajmowaniu mieszkania i nic więcej, to ci i współczuję i gratuluje. Ja tylko mogę wtrącić swoje trzy szekle w tej skomplikowanej w obecnych czasach sprawie. Otóż sprawa ewentualnego remontu generalnego mieszkania po lokatorze-palaczu staje się coraz mniej ważnym argumentem. Ważniejszym dzisiaj jest argument jednego palacza w budynku ze 178 lokatorami, który nigdy tam nie zostanie zaakceptowany, pomimo jego/jej prób rzucenia palenia. Twoja mama jest szczęściarą w tym sensie, że nikt jej jeszcze nie obwąchuje w windzie. I nie żąda od administracji uczynienia czegoś z ta „nielegalną” palaczką z 701b. A do tego już doszło w niektórych amerykańskich miastach, w których przegłosowano absolutny zakaz palenia.

  312. maciek.g napisał(a):

    Orteq ,
    Jest stare powiedzenie , zlikwiduj wodzów , a żołnierze się rozbiegną.
    Wystarczy, że Kaczyńscy przegrają prezydenta i do wyborów będą kandydować z niskiego pułapu , by się okazało, że Rydzyk przestanie mieć interes w popieraniu PiS i jego media przestaną robić PR dla tego ugrupowania. Tylko dzięki poparciu fanatyzujących Katolików bezkrytycznie słuchających mediów Rydzyka PiS Kaczyńskich utrzymuje te wysokie dwudziestoparo procentowe poparcie. Rydzyk jest biznesmenem i politykiem , jego przegrani nie interesują bo oni nie zapewniają mu żadnych widoków na zysk.
    Jeśli jednak mimo przegranej PiS pozostanie wśród partii liczących się w sejmie, niestety będzie trzeba na tę partię uważać by znów nie wzrosła w siłę. Najskuteczniej wyciął by to ugrupowanie dobrze dowodzony SLD i jakaś nowa prawica na którą mógłby przerzucić swych swą „sympatię” Rydzyk. Rydzykowi nie wygodnie z powodów politycznych jest poprzeć teraz PO, a więc tego ugrupowania na pewno nie poprze. Zmiana sympatii Rydzyka pociągnie zmianę sympatii większości kościoła. To jest języczek u wagi.

  313. maciek.g napisał(a):

    dark side,
    Moja mama też paliła , jak już pisałem na tym forum, i przestała dopiero gdy zdrowie tak wysiadło z tego powodu że miała nieprzerwane ataki kaszlu i lekarz stwierdził „albo leczymy, albo niech Pani pali nadal”.
    Na szczęście okazało się że mama miała bardzo silną wole i nie tylko zdecydowała się na zaprzestanie palenia , ale też to zrealizowała.
    Z doświadczeń innych wiem że to raczej wyjątek niż reguła.
    Obecnie jak palacz chce zakończy samo-zatruwanie swego organizmu w sukurs przychodzą mu osiągnięcia współczesnej medycyny i ma większe szansę na realizację tego szczytnego celu.
    Znany jest fakt siły tzw opinii publicznej i na pewno jeśli większość nie pali i daje swój wyraz niezadowoleniu z faktu „psucia im powietrza” motywacja do zakończenia palenia jest większa.
    Walka z nałogowcem który nie chce porzucić nałogu to walka z wiatrakami, ale często by chciał musi zaistnieć odpowiednio silny bodziec (właściwy dla danej osobowości) by zerwanie z nałogiem było możliwe do realizacji. Życzę sukcesu w w/w sprawie

  314. Kasia napisał(a):

    Zdzisławie po prostu nie zapomniałam jeszcze twoich orbitalnych odniesień i uszczypliwości do mojej rzekomej pracy w biurze poselskim PiS czy też marnej wiedzy księgowej. Rozumiem, że „Co wolno wojewodzie… .”
    .
    Maćku faktycznie zapowiadali ekspertyzy.
    Może i nawet będą, co nie zmienia faktu, że jaki koń jest każdy widzi, i nie zmienią tego zapewnienia samych zainteresowanych, że oczywiście jest super, ale jeśli jest źle to wina prezydenta (z którym nie można dojść do kompromisu bo kompromis polega na win – win, a u nas nie może być win-win bo nie będziemy nabijać prezydentowi głosów, bo D.D. Tusk jest jedynym namaszczonym, przyszłym ukochanym przywódcą) i kryzysu, którego pomruki słychać było od początku 2008, ale rzeczywiście u nas się pojawił po wyborach do Europarlamentu w połowie 2009 czyli po nowelizacji budżetu.
    .
    Niestety zwyciężyła propaganda sukcesu. Wiele firm znalazło się na skraju bankructwa, wiele upadło, oszczędności w funduszach radykalnie zmalały, deficyt katastrofa, długi gigantyczne, ale nawiązując do artykułu gospodarza priorytet mamy inny.
    .
    Fajnie wczoraj podsumował tą całą „politykę” rządu Olechowski żartem o kozie. Żyd ma za małe mieszkanie, i rabin mu radził, żeby sobie kupił kozę do domu. Żyd kupił i dalej marudzi u rabina, a rabin na to: sprzedaj. I Żyd się ucieszył bo mu się tyle miejsca zrobiło.
    .
    A ustawy? Jakie ustawy. Ustawy zniszczył Palikot skacząc po nich i Szejnfeld, który strącał nimi jakieś drewniane główki przy stoliku.
    .
    Andrzej pisał w tym linku z 2007 roku, że super się Tuskowi udało: „prosperity trwa nadal i jeszcze trochę potrwa.” Jak Tusk to wykorzystał?
    Tu jest pies pogrzebany.

  315. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, twoja i kolegów krytyka rządu Tuska ma jedną zasadniczą wadę: jest totalna i dlatego niewiarygodna. Wam się nic w tym rządzie nie podoba. Same afery, fatalne działania, katastrofy. Wszystko bez wyjątku jest do niczego poza piarem (swoją drogą ciekawe, dlaczego rząd tak nieudolny pod każdym innym względem potrafi się tak świetnie reklamować?). Wybacz, ale zdrowo myślący człowiek takiego stanowiska nie zaakceptuje.
    Bierzcie przykład z lubianej przez was „Gazety Wyborczej”: już drugi dzień podsumowuje Tuska, jeżdżąc po jego ministrach co niemiara i wystawiając im stopnie jak w szkole. O ile pamiętam, była dotąd tylko jedna czwórka. Ale krytykuje rząd za konkretne sprawy, a nie za to, że nie jest rządem Kaczyńskiego. I krytyka jest stopniowana: jedne sprawy wyglądają bardzo źle, inne kiepsko, są też jasne punkty. No, ale jak wiemy, Wybiórcza kłamie.

  316. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasia

    Tak napisałem ,ale skierowałem to do Ciebie bezpośrednio,a nie w polemice z inna osobą.
    Jakiekolwiek uwagi kieruje do osób bezpośrednio

  317. Zdzisław_1 napisał(a):

    Media
    TVN24 jako wiodący temat ,mają Grypę.
    Wzniecają panikę . Wyjaśniono juz prawie wszystko od statystyk po rzecznika Kochanowskiego a Ci bez przerwy wypytują czy to juz epidemia i co rząd robi.
    I wierz tu mediom .Ich egzystencja oparta jest na manipulacji.

  318. Kasia napisał(a):

    Zdzisławie, nie chce mi się wertować i cytować kiedy dyskutoweś z Maćkiem o grupie MMUKI i co o tym pisałeś, bo wiem że i tak to niczego nie zmieni.

  319. maciek.g napisał(a):

    Kasiu,
    A które to ustawy zniszczył Palikot, podaj linki, bo nic w tym temacie nie wyczytałem , a dziwne bo dość dużo czytam.
    Tak Kasiu prosperita trwa wyjątkowo tylko w Polsce , a inne kraje mają pecha, ten Tusk to szczęściarz , nie.

  320. Kasia napisał(a):

    Pawle,
    Wybiórcza jest wybiórcza. Po prostu.
    Przeczytaj plusy, przeczytaj minusy.
    Przez dwa lata sukcesem Grada jest sprawa Eureko, a sukcesem resortu sprawiedliwości jest rozdzielenie funkcji prok.gen. od polityki.
    .
    Raz, że sukcesy są dyskusyjne. To właściwie wszystko czym się te resorty teoretycznie zajmują po prostu leży. I wcale nie chodzi o to, ze to nie jest rząd Kaczyńskiego.
    Nie podoba mi się po prostu propaganda, że za PiSu było tylko źle. Cofnij się do artykułów wybiórczej z czasów rządów Kaczofaszystów. Przeczytaj choćby ostatnie tytuły artykułów Wybiórczej o CBA. Zobacz jakim to językiem jest pisane i porównaj do tego oceniającego rząd.
    .
    Wszystko sprowadza się do priorytetu gospodarza. Moim zdaniem, ten bardzo zły rząd powinien już dawno leżeć na łopatkach, ale stwarzanie sytuacji oblężonej przez PiSowców twierdzy, doprowadza do chorych sytuacji.
    .
    Wogóle nie jestem przekonana do tej gęby, którą PiSowi przyprawiają media i PO. Dlatego cały czas uważam, że te media (że PO to wiadomo) mają interes w tym, by właśnie w ten sposób krytykować czy jak kto woli zaszczepiać społeczeństwo. O interesie nie chcę pisać, jedyne czego jestem pewna, nie jest to interes naszego kraju.
    Nie mogę się doszukać tych przewin zagrażających demokracji, prowadzących do dyktatury. Natomiast coraz częściej widzę je w otoczeniu medialnym Tuska, który ma rządzić do momentu aż PiS uderzy trzy razy w matę. Czyli być może aż do momentu gdy nasz ukochany przywódca zostanie Santo Subito (Daj mu Panie Boże niech żyje jak najdłużej).
    .
    PS. Zdzisławie, nikt nie wznieca paniki a raczej próbują ją opanować. Im więcej o niej wiemy, im więcej się o niej gada (najlepiej gdy cytują co chwilę sprzeczne opinie), tym bardziej jesteśmy spokojni, obojętni.

  321. Kasia napisał(a):

    Oj Maćku z Palikotem chodziło mi o słynną PRowską zagrywkę na konferencji nt. absurdów biurokratycznych, które miały być zlikwidowane, którą to poseł Palikot prowadził stojąc na ustawach.
    .
    http://bubleprawne.gazeta.....28257.html

  322. Kasia napisał(a):

    Prosperity (a)?
    prosperity [wym. prosperity]
    1. «jedna z czterech faz cyklu koniukturalnego, w której produkcja, zatrudnienie i ceny osiągają najwyższy poziom»
    .
    2. «faza szczytowego rozwoju czegoś»
    .
    http://sjp.pwn.pl/lista.p.....&od=0

  323. Indoor napisał(a):

    Czy Wy na prawdę nie rozumiecie o co Torlinowi chodzi? Przecież nikt nie neguje prawa właściciela mieszkań, by narzucał takie warunki wynajmującemu jakich tylko zechce, ani żeby państwo gwarantowało prawo palaczy do palenia bez wzgledu na okoliczności. Chodzi o to, że ten przymus ekonomiczny, kulturowy itd. może nastapić i pewnie nastepuje. Dziś już mało kto żuje tytoń, nie ma też spluwaczek w publicznych miejscach ale to nie dlatego, że Państwo zabroniło żuć tytoni lub właściciele mieszkań przestali wynajmować zującycm i plującym. Po prostu Państwo nie jest od tego żeby zabronić lub zezwalać na przykład prywatnemu właścicielowi na palenie w jego lokalu przez gości. To powinno załatwić własnie ów porzymus ekonomiczny lub kultorowy. Państwo nie jest od tego jak też nie jest od wielu innych rzeczy. Na przykład ja nie zyczę sobie, żeby Państwo zmartwiło się o moje zbawienie.

  324. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasiu
    dyskusja z Toba wygląda mniej więcej tak „a u Was bija murzynów”
    Ty piszesz Kaczofaszystów,Wybiórcza itp.
    Przyczepiłaś sie teraz w dyskusji z Mackiem Palikota (nic nie robi) a zdajesz sobie sprawę że by zmienić jakąś ustawę to nie jest to samo co sukienkę czerwona na zieloną.
    Następnie podajesz link do prosperity( o którym napisał Maciek)gdzie w definicji podano ze to najwyższa produkcja zatrudnienie ,ceny to o co Ci chodzi ze np. niema u Nas spełnionych tych wszystkich warunków?
    A na zakończenie odpowiem Ci na Twoja uwagę o sprzecznych opiniach powtarzanych przez media cytuje z pamięci „niech piszą najwyżej nas uodpornia będziemy spokojniejsi”
    i tu masz racje
    to Twoje pisanie narzekanie nas uodporni

  325. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasia
    Poczytaj raczej to

    http://www.rp.pl/artykul/.....i_PiS.html

  326. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, ja ci zrobiłem pewną uwagę, a ty w odpowiedzi pokazujesz, że miałem rację:
    .
    „To właściwie wszystko czym się te resorty teoretycznie zajmują po prostu leży”.
    .
    Właśnie o to mi chodzi. Rząd jest do niczego, bo rząd jest do niczego. Kropka.
    .
    „Nie mogę się doszukać tych przewin zagrażających demokracji, prowadzących do dyktatury.”
    .
    Ja też nie. Jeśli czytasz ten blog od dostatecznie dawna, to powinnaś zauważyć, że parokrotnie oponowałem Gospodarzowi, gdy coś takiego twierdził.
    .
    „Natomiast coraz częściej widzę je w otoczeniu medialnym Tuska.”
    .
    A ty się w tym momencie ustawiasz na tej samej pozycji co p. Waldemar, tylko z przeciwnym znakiem.
    .
    „Dlatego cały czas uważam, że te media mają interes w tym, by właśnie w ten sposób krytykować czy jak kto woli zaszczepiać społeczeństwo. O interesie nie chcę pisać, jedyne czego jestem pewna, nie jest to interes naszego kraju.”
    .
    Proszę, zechciej jednak napisać o tym interesie. Ciekaw jestem, gdzie go dostrzegasz. Na jakiej podstawie imputujesz „tym mediom” niegodziwe intencje. Czyżbyś uważała, że polską racją stanu jest powrót PiS do władzy?

  327. maciek.g napisał(a):

    Kasiu,
    Napisałaś bzdurę że zniszczył ustawy, a tymczasem jak czytam masz pretensje, że niedostateczną liczbę ich uchwalono bo wg ciebie komisja PP działa źle. Jedno do drugiego ma się jak pięść do nosa. To co robisz to po prostu demagogia , a nie nawet próba dyskusji, to dokładnie tak jak Kaczyński w Radiu Maryja – same zarzuty – żadnych konkretów

  328. Kasia napisał(a):

    Zdaję sobie sprawę, że prowadzenie odpowiedniej polityki gospodarczej to nie zmiana sukienki.
    Zdaję sobie także sprawę, że zajmuje to dużo, dużo czasu. Trzeba mieć ideę, strategię, chęć zmiany, odpowiednich ludzi, czas na sprawdzenie efektów działań, czas na wyciągnięcie wniosków i ewentualne korekty.
    Link, który wstawiłam a mogłabym jeszcze dziesiątki świadczy, że Palikot poświęca czas na PieRdoły,a nie na rzetelną reorganizację państwa (pod lotnym szyldem „przyjazne państwo’ ) To prawie tak ja poświęcam czas na pisanie na blogu zamiast zająć się swoją firmą. 2 lata to wystarczający czas by ocenić czyjeś działanie, działanie a nie gadanie.
    Notabene ów poseł, miast pouczać innych, powinien wyjaśnić w końcu skąd ci biedni emeryci i studenci wzięli tyle szmalu na jego kampanię.
    .
    Co do faz cyklu koninkturalnego poczytaj najpierw co nieco na ten temat a później wyrzucaj mi narzekanie i filozofię „a u was…”.
    .
    .
    .
    Kolenda pisze:
    .
    „Kilka lat temu ludziom spodobał się waleczny szeryf Lech Kaczyński. Ostatnio jednak szeryfem okazał się Donald Tusk, który –>ogłosił zdelegalizowanie hazardu<—, choć nikt się tego po nim nie spodziewał." Przyznam się, że się uśmiałam.
    .
    Bravo Tusk, bravo. No proszę kolejny sukces. Nikt się nie spodziewał a on ogłosił! Cie choroba. To prawie tak jak z euro w 2011, które w dodatku ma nas uratować przed kryzysem, a PiS pogrążyć bo czemu kur.. te Pisiory tego eura nie wprowadziły jak można było. Dla nieekonomistów i dla tych z makaronem na uszach dodam, że gdyby nie ten wysoki kurs Euro byłoby jeszcze gorzej.
    .
    PRemier ogłosił także, że nie ma kryzysu, czy że wykastruje pedofilów. A po tym co ogłaszał w ekspoze powinien dostać wzorem Obamy nobla idąc tropem Kolendy. A przecież to już nie była kampania wyborcza, co do której jakiś przedstawiciel PO stwierdził, że rządzi się swoimi prawami – tzn. obietnice wyborcze to ściema.

  329. Kasia napisał(a):

    Pawle
    ale jeśli Wybiórcza wymienia jeden sukces Grada, Eureko, i wystawia mu dajmy na to trójkę to znaczy cała reszta nie jest sukcesem. Nie ma prywatyzacji na odpowiednim, założonym poziomie, niby sztandarowy przetarg na stocznie a był fatalnie, niechlujnie przeprowadzony, Minister z PRemierem okłamywali opinię publiczną, że stocznie sprzedano super hiper inwestorowi. Co ja mam myśleć o tym rządzie? Mam udawać, że deszcz pada? Sorry nie potrafię.
    .
    Może rzeczywiście się ustawiam w tej roli, przemyślę to.
    .
    Nie chcę pisać o jakimś mitycznym, wyśmianym po stokroć układzie. Ale np. zastanawia mnie dlaczego np. Pan Maleszka, pracownik Wybiórczej pisał nieskrempowanie o niepotrzebnej lustracji, podczas gdy zgredaktor wiedział kim Maleszka był.
    Wniosek wysuwam taki, że środowisku Wybiórczej (zresztą się z tym nie kryje) jest przeciwne lustracji ergo wylewa kalumnie na PiS, karci palcem PO. Wybiórczo.
    .
    Nie podoba mi się np. dofinansowanie remontu stadionu Legii za 500 mln złotych. Idiota się zastanowi 10 razy o co tu chodzi. Oczywiście wszystko zgodne z prawem. Tylko czy to coś zmienia? Czy to jest przyzwoite?

  330. Kasia napisał(a):

    Oj Maćku, to taka przenośnia. Przecież nie można tego zniszczyć stukając w drewniane figurki czy skacząc po nich. Zazwyczaj wszystko jest wordzie. Jeśli wogóle jest. Do Palikota nawiązałam, jak wspomniała powyżej, bo robi wielkie show a podobno na zmiany ustaw potrzeba dużo czasu.
    .
    Więc wybór jest prosty: idę gulnąć z małpki na rynku.

  331. Kasia napisał(a):

    Aha, Maćku twierdzisz, że uprawiam demagogię.
    Czy ja odwołując się do twoich emocji pragnę przypodobać się twym oczekiwaniom? Czy składam nierealne obietnice?
    .
    Co w takim razie robi Palikot, PRemier i spółka z.o.o. ?
    .
    Kurcze zaraz mnie EJ nazwie Pani.Definicja. 2 definicje dla Ciebie.

    populizm «popieranie lub lansowanie idei, zamierzeń, głównie politycznych i ekonomicznych, zgodnych z oczekiwaniami większości społeczeństwa w celu uzyskania jego poparcia i zdobycia wpływów lub władzy»
    .
    demagogia «sposób pozyskiwania zwolenników polegający na odwoływaniu się do ich emocji, oczekiwań i na składaniu nierealnych obietnic»
    .
    To ty pisałeś o populiźmie Pisowskiego programu. Mnie zarzucasz demagogię.
    .
    Dla mnie to PO stała się demagogiczną i populistyczną partią.
    .
    Chcecie banana? Je,je. Macie banana!
    Nie chcecie hazardu! Nie nie! Nie będzie hazardu!
    Chcecie pedofili? Nie nie! Kastrować!
    .
    A gdzie racja stanu? W de.
    Mamy wygrać wybory bo to nasz priorytet!

  332. Indoor napisał(a):

    Racja stanu patrz Stanu racja jest w wikipedii
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Racja_stanu

  333. Indoor napisał(a):

    „Racją stanu kieruje się mąż stanu” ale to w demokracjach zaawansowanych. U nas demokratrycznie wybrany Mąż Stanu wyznacza Rację i zawsz ją ma z definicji.

  334. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, każdy rząd ma większe i mniejsze wpadki. Wyliczając je wszystkie za jednym zamachem i przemilczając wszystko inne, zawsze można stworzyć wrażenie, że rząd jest do niczego. I to właśnie ty czynisz. Zakładam, że w dobrej wierze, czyli że sama padasz ofiarą tego złudzenia – naprawdę dostrzegasz tylko rzeczy złe lub tylko do nich przywiązujesz znaczenie.
    Żebyśmy się dobrze zrozumieli: nie musisz być zadowolona z rządu, ja zresztą też niespecjalnie jestem. Chodzi mi tylko o… nawet nie o pełny obiektywizm, po prostu trochę sprawiedliwości w ocenach, a nie konsekwentną wrogość.
    .
    „Ale np. zastanawia mnie dlaczego np. Pan Maleszka, pracownik Wybiórczej pisał nieskrempowanie o niepotrzebnej lustracji, podczas gdy zgredaktor wiedział kim Maleszka był.”
    .
    Wydaje mi się, że w tym szczególe mijasz się z prawdą. Maleszka nie pisał „nieskrępowanie” o niepotrzebnej lustracji, po tym, jak ujawniono jego przeszłość. W ogóle potem już nie pisał w Wyborczej, w każdym razie nie pod nazwiskiem.

    „Wniosek wysuwam taki, że środowisku Wybiórczej (zresztą się z tym nie kryje) jest przeciwne lustracji.”
    .
    To ci się udało! Wyciągasz wniosek o poglądach redakcji Wyborczej, których ona nie ukrywa. Miało być o interesach – sprzecznych z interesem Polski. Więc może bardziej do rzeczy. Kto ma te interesy i jakie?
    .
    I jeszcze jedno: czy nie mogłabyś się powstrzymać od tych niezwykle dowcipnych gier słownych? Wybiórcza, zgredaktor, PRemier. Jakoś mi to nie licuje z dyskusją między dorosłymi ludźmi.

  335. Zofia napisał(a):

    Nie mam zamiaru robić podsumowania gabinetowi Donalda Tuska, bo działa on w warunkach tak specyficznych, że trudno oceniać jego działania, bo nie skali porównawczej.
    Żaden rząd nie miał po 1989r na karku światowego kryzysu finansowego i gospodarczego, tak obszernej i radykalnej reformy UE oraz tak destruktywnej opozycji i brata bliźniaka szefa tejże opozycji na fotelu prezydenta kraju.
    Na dodatek po 2-ch latach rządzenia PiS – zdemoralizowane elity polityczne (wszelkich opcji) i media oraz mnóstwo spraw do naprawienia. Przede wszystkim – ustawodawstwo.
    To że Polska nie pogrążyła się w recesji gospodarczej, jak inne państwa unijne – wystarcza za wszelkie oceny.
    Tp co wypisuje tutaj Kasia na ten temat jest tak infantylne, że nie chce mi się nawet tego komentować.
    ***
    Zatem zamiast komentarza będzie protekcyjna reklama.
    Dzisiaj odebrałam z EMPiK zamówiona płytkę z jazzem.
    Jest na niej zaledwie 8 utworów w wykonaniu tria Jagodzińskiego + Agnieszka Wilczyńska (vocal), a jej ewenementem jest to, że jazzmani grają muzykę kompozytorów z XVI, XVII, XVIII i XIX w., tworzących na użytek Kościoła luterańskiego.
    Nie ma jednak znanego wszystkim J.S Bacha, ale jest m.in. muzyka Marcina Lutra i jego słynna pieśń do której napisał też tekst – „Warownym grodem jest jest nasz Bóg”, uznawana za hymn Kościoła.
    Przyznam, że krążek jazzowy ten mnie zaskoczył nad podziw.
    Szczególnie przypadła mi do serca jazzowa aranżacja utworu XIX-wiecznego niemieckiego kompozytora Ernesta H. Gerhardha „Na krzyżum przelał krew”, która nie ma nic z ponurego klimatu tak powszechnie uprawianego w polskiej muzyce sakralnej.
    To spora porcja wspanialej muzyki i wartościowego jazzu.
    Gra zespól w składzie Andrzej Jagodziński (fortepian), Adam Cegielski (kontrabas) oraz Czesław Bartkowski (perkusja).
    Utwór Johanna Krugera (XVII w.) „Brońże, panie nas na wieki” – wykonuje solo Andrzej Jagodziński. Też mi się ta solówka bardzo podobała.
    Wszystkim katolikom z tej płytki dedykuję powszechnie znaną pieśń do muzyki Karola Kurpińskiego….”Kiedy ranne wstają zorze”.
    W wersji jazzowej brzmi ona wręcz niesamowicie!
    Miłego wieczory.

  336. Zofia napisał(a):

    Płytka do zdobycia w sklepach EMPIK, cena 34,99 zatytułowana – ” Warownym Grodem” Jagodziński TRIO. (Wyd. WARTO), sygnowana jako – „Wartościowy jazz”

  337. Orteq napisał(a):

    „I jeszcze jedno: czy nie mogłabyś się powstrzymać od tych niezwykle dowcipnych gier słownych? Wybiórcza, zgredaktor, PRemier. Jakoś mi to nie licuje z dyskusją między dorosłymi ludźmi.”
    :
    To Paweł, w całej swej dorosłej do czegoś glorii. A mnie tam gry słowne ani Kasi ani jasnejanielki ani nikogo innego nie przeszkadzaja. Prawdę powiedziawszy wolę to niż napuszone dyrdymały, najczęściej z Googla zerżniete. Przeszkadza mi tylko ustawiczne pouczanie innych z wysokości nieistniejącego piedestału.
    :
    Live and let live.

  338. jasnaanielka napisał(a):

    Moje gry słowne, to moje gry słowne. Nikogo nie przezywam, nie przekręcam niczyich nazwisk, nie uznaję takich metod.
    Proszę mnie nie stawiać w jednym szeregu z kimś, kto ze stosowania takich tanich chwytów robi regułę.
    Tak – dla porządku.

  339. Kasia napisał(a):

    No masz rację Pawle. Tylko ty także nie pamiętasz moich pochwał pod adresem tego rządu. Bardzo podobało mi się, że przynajmniej po części zlikwidowano pomostówki. Co prawda sam projekt i pomysł by możliwość przejścia na pomostówki uzależniać od daty podjęcia pracy jest iście kuriozalny. Wskazuje to na to, że nie było to przygotowane ani przemyślane, a ludzie którzy zostali zakwalifikowani do innej grupy mogą się czuć oszukani.
    .
    Pawle, czy fakt, że Premier 40 milionowego kraju w środku Europy, mającym wielkie aspiracje, przewodniczącego parlamentu europejskiego, przez kilka miesięcy, przed wyborami, by je wygrać oszukuje wraz z podległym sobie ministrem obywateli, nie zasługuje na czerwoną kartkę? Nie zapominając o aferze hazardowej. (Karpiniuk mówił, że Polacy mają już dość mówienia o tej aferze, chyba go posłuchaliśmy nieprawdaż?)
    .
    Poprzedni Premier zostałby zjedzony na śniadanie, a gdyby się opierał, to taką nagonkę by zrobiono w gazetach, że albo by go zastrzelili albo otruli.
    .
    .
    Można się z paranoi Kaczyńskiego śmiać, ale czy w takim razie praktyczny brak reakcji w prasie zachodniej na powyższe, nie potwierdza słów Kaczyńskiego o interesie powyższych by popierać ten słaby rząd?
    .
    Kiedyś dyskutowałam z Zosią o sukcesach drogowych. Cóż, totalnej klapy nie ma, schetynówki się udały. Ale Pawle, rzecz w tym, że ten rząd po prostu zbyt wysoko (jak na swoje kompetencje) postawił sobie poprzeczkę i to nie jest wina krytykujących. Do informacji o drogach podałam Ci linka, pisałam też o zmianach deadlinów w standia.pdf na GDDKiA, obsuwach w przetargach, na stronie euro2012.pl zniknęły priorytety S19 od Barwinka do A4 i wiele, wiele innych jak np południowa obwodnica Warszawy, S17 Wa-wa Lublin, odcinek drogi S7 z Grójca do Białobrzegów, miał być otwarty w czerwcu tymczasem mamy prawie grudzień, Kraków-Szarów (20 km) początkowo w czerwcu, później w sierpniu a otwarto 29 X. Wszystko robi się po cichutku, a w przypadku ataku, że czegoś tam nie będzie rząd zapewnia w stylu przecież przyśpieszyliśmy procesy itp. itd. Tymczasem jest to ostatni dzwonek na wybudowanie tych dróg by jakimś niesamowitym rzutem na taśmę zdążyć na Euro i się nie zbłaźnić przed całą Europą. I jeśli nadal ten rząd będzie miał takie fory u publicystów, felietonistów i mediów, wszyscy będą to towarzystwo klepać po plecach i mówić, Tusku musisz trwać!, to te patałachy się nie zmobilizują i nadal będą kręcić swoje biznesy (te hazardowe czy szkoleniowe).
    .
    Nie mogę znaleźć linka, ale z mojej wiedzy Maleszka przestał pisać dopiero po filmie 3 kumpli, ale wiedza o jego przeszłości była znana redaktorowi ;) dużo wcześniej.
    .
    Rzeczywiście mi się udało.
    Uważam, że lustracja i dekomunizacja są w interesie Polski, a redakcja Wyborczej walczy z chwastem by przypadkiem znowu do tego nie doszło. I ten oto strach wtłacza się w społeczeństwo wymyślając coraz to nowe zbrodnie Kaczyńskich.
    .
    Pawle postaram się, ale ten PRemier i Wybiórcza to naprawdę tak adekwatne określenia, że ciężko się powstrzymać.

  340. Szczesiul napisał(a):

    Ot i masz nauczkę, Orteq. Zawsze trzeba wiedzieć komu można kadzić. A pisałeś, że jasnaanielka to polijana jakaś. Chyba znowu przepraszać musisz!

  341. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Premier przez kilka miesięcy, przed wyborami, by je wygrać oszukuje wraz z podległym sobie ministrem obywateli.”
    .
    Coś nie chwytam. O jakim oszustwie mówisz i przed jakimi wyborami?
    .
    „Poprzedni Premier zostałby zjedzony na śniadanie, a gdyby się opierał, to taką nagonkę by zrobiono w gazetach, że albo by go zastrzelili albo otruli.”
    .
    Wszyscy zwolennicy PiS powtarzają ten argument do znudzenia: „ach, gdyby tak zrobił Kaczyński, to by…”. Moim zdaniem fakty tego nie potwierdzają. Poprzedni premier rządził sobie w najlepsze, mimo rzekomej nagonki w gazetach (W „Rzeczpospolitej” też? W „Naszym Dzienniku” też?), a władzę stracił raczej na własne życzenie, a nie na skutek nagonki.
    .
    „Można się z paranoi Kaczyńskiego śmiać, ale czy w takim razie praktyczny brak reakcji w prasie zachodniej na powyższe, nie potwierdza słów Kaczyńskiego o interesie powyższych by popierać ten słaby rząd?”
    .
    To właśnie jest paranoja – podejrzewać, że wielobarwna politycznie prasa zachodnia zmówiła się, żeby zaszkodzić Polsce.
    .
    „Uważam, że lustracja i dekomunizacja są w interesie Polski. (…) I ten oto strach wtłacza się w społeczeństwo wymyślając coraz to nowe zbrodnie Kaczyńskich.”
    .
    No widzisz, a ja uważam przeciwnie. Michnik też uważa przeciwnie i robi, co w jego mocy, by temu zapobiec. Zwykła gra polityczna, przy tym całkowicie jawna, więc co w tym złego? A „zbrodnie Kaczyńskich”, „kaczofaszyzm” itp. to frazeologia, którą sami wymyśliliście i próbujecie włożyć nam w usta.
    Nawiasem mówiąc, sprawa lustracji i dekomunizacji jest już przegrana, z czego chyba sam Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, bo wcale o nich nie wspomina. Jakiś sens miałoby to dwadzieścia lat temu (choć ja i wtedy byłbym przeciw).

    „Nie mogę znaleźć linka, ale z mojej wiedzy Maleszka przestał pisać dopiero po filmie 3 kumpli, ale wiedza o jego przeszłości była znana redaktorowi ;) dużo wcześniej.”
    .
    Jak już znajdziesz tego linka, to zgłoś się do mnie po przeprosiny. Na razie twierdzę, że rozpowszechniasz oszczerstwo.

  342. Indoor napisał(a):

    maciek.g! „Tymczasem wystarczy poszukać statystyki -podaję link
    http://www.pzh.gov.pl/oldpage/…../index.htm
    i już wszystko jest jasne. Nie ma żadnej katastrofy. Jest około 20% podwyższona zachorowalność na grypę ” Byłem na stronie i z wysokości mojego piedestału pragnę wszystkich pouczyć, że wzost 10 krotny to nie to samo niż „o 20%”. maćku! Jak jeszcze raz ktoś stojąc przed planszą gdzie wzrost wynosi 900% (wzrost 10. krotny zapadalności) mówi pokazując na planszę, że „oto wzrosło o 20%” spokojnie powiedz : „Pani jest idiotką” zamiast powtarzać te brednie po niej. A jak ta pani jest ministrem, to tym gorzej. Dla nas.
    Oczywiście wzrost nie jest 900% bo zupełnie inaczej trzeba te dane zinteretować(tą zapadalnośc średnią), ale na pewno nie jest to 20%.

  343. Orteq napisał(a):

    Szczesiul,
    Jeśli kogoś powinienem przeprosić to raczej niezliczone rzesze blogowiczów, uwielbiających gierki słowne Kasi. A może i innych wesołkow. Ale tych z ostrożności nie będę już wymieniał, nauczony przykrym doświadczeniem z Pollyanną. Przepraszam zaś za to, że postawiłem na niewłaściwego konia, err, klacz. To jest na Kasię. Bo ona, jak wszyscy mogli z zażenowaniem przeczytać, podwinęła pod siebie swój bujny ogon i przyznała rację Pawłowi. Który z kolei zrugał ja za rozprzestrzenianie pewnych orszerstw. I jest im z tym dobrze! A ja się w to pakowałem jak patałach jaki, chcąc niewinnej niewiasty bronić. Oj, głupi ty głupi ty.
    :
    Ciekaw tylko jestem czy ta spolegliwość Kasi do Pawła dotarła, na te jego wysokości wydumane.

  344. W.Kuczyński napisał(a):

    Ostatni artykuł Maleszki w ktorym potwierdził, że był TW ukazał sie w GW 18 listopada 2001 roku. Po tym okresie przez 7 lat redagował teksty w Gazecie, bo Adam Michnik kierując się chrześcijańskim i ogólnoludzkim podejściem do bliźniego zakazał wyrzucenia go na bruk i zostawienia bez środków do zycia. I podli ludzie w tym ludzkim geście dopatrzyli się tolerancji dla agentów, czy jeszcze gorzej. To jest właśnie ten sort chrześcijan, bo to są zwykle bardzo deklaratywni chrześcijanie. Wyrzucić i niech ma.

    Pawle, szacunek za wysiłek misjonarski, ale nie odniesiesz ani kropelki sukcesu. Ale próbuj.

  345. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    .
    „Wszyscy zwolennicy PiS powtarzają ten argument do znudzenia: “ach, gdyby tak zrobił Kaczyński, to by…”. Moim zdaniem fakty tego nie potwierdzają. Poprzedni premier rządził sobie w najlepsze, mimo rzekomej nagonki w gazetach …”.
    .
    Czy samookłamywanie nie jest cokolwiek żenujące? Choć niewykluczone, że można mieć utrudnioną percepcję i całkiem szczerze twierdzić, że w latach 2006-2007 media atakowały PO-SLD i broniły PiS. Jeśli akurat tak jest z twoją percepcją to możesz liczyć na moją wyrozumiałość. :)
    .
    „Nawiasem mówiąc, sprawa lustracji i dekomunizacji jest już przegrana, z czego chyba sam Jarosław Kaczyński zdaje sobie sprawę, bo wcale o nich nie wspomina. Jakiś sens miałoby to dwadzieścia lat temu (choć ja i wtedy byłbym przeciw).
    .
    À propos zaburzeń percepcji, pewnie nie zauważyłeś, ale lustracja częściowo już się odbyła, choć jej procedury nadal trwają. Tusku nic tu nie zrobi, poza minami i uśmiechami, bo to nie jego zmartwienie tylko wasze. Nie liczyłbym na Tuska. IPN działa, osoby prywatne mają dostęp do informacji jakie zbierała na ich temat SB, procedury lustracyjne dla urzędników i polityków obowiązują, historycy wykorzystując źródła ipeenowskie piszą książki, o niektórych autorytetach odwiedziliśmy tego, co chcieli ukryć przed społeczeństwem, a co dla czerwonych nigdy nie było tajemnicą. Jest lepiej niż było i być mogło, gdyby rządzili polityczni geniusze na których zapewne głosowałeś. Dekomunizację praktycznie też mamy za sobą, o czym świadczą ostatnie podrygi tej formacji usiłującej postawić w wyborach prezydenckich a to na TW „Musta”, a to TW „Carexa”. 20 po po upadku komunizmu próbować wystawić w wyborach prezydenckich zwykłych komunistycznych kapusiów to objaw rozpaczy, no i braku szacunku dla Polski.

  346. jasnaanielka napisał(a):

    Cóż… nie mogę się oprzeć, aby ni wstawić tekstu mojej ulubionej Agi, którą podziwiam z rosnącym zachwytem..
    To jest majstersztyk stylu :D :D :D
    #
    Aga pisze:
    2009-11-17 o godz. 18:19

    Cóz Ja bym coś napisała o premierze Tusku jego mozna polubic, cóz tu pisac jest medialna osobowoscia, dobrze wychodzi w telewizji, usmiechniety, umie jednoczyc pozytywne emocje, sympatie u ludzi, coz jak bede na prawde rzadził, to zobaczymy jak zostanie prezydentem, cóz tu pisac polsce przydało sie reformy, szczególnie gospodarcze.
    Cóz tu pisac IPN zajmuje się historia, prawda w zyciu publicznym. IPN to jest instutucja potrzebna coz moze to reformy sie nadaje, ale cos na kształt IPN sie przydało, coz sa historie ludzi, pełnych bólu, które warto znac i poznac
    coz tu pisac mam problemy z historia jak w liceum, coz warto takie rzeczy pamietac, warto chociaz troche historii znac, jej problemy, wady i zalety
    i nie byc zaskakiwany prze zycie, coz lepiej sprawdzic nasza historie, coz kazda historias moze miec swoje ułomnosci, swoje wady, swoje bóle ale lepiej znac prawde,
    pozdr serdecznie
    #
    No! Kto by tak potrafił???

  347. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    Mea Culpa , nie zwróciłem uwagi że skala jest wykładnicza , a nie liniowa. Masz rację wzrost jest znaczny w porównaniu z poprzednimi latami, ale to dopiero 9 chorych na 100 000 obywateli.

  348. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    oczywiście chodzi o liczbę zachorowań w ciągu jednego dnia. Liczba chorych znacznie większa ale na razie nie widzę powodu do paniki.

  349. Kasia napisał(a):

    O widzisz Pawle, i tak Gospodarz cię przyblokował :) .
    .
    A co do oszustwa mam na myśli wybory do parlamentu Europejskiego i okres tego teatrzyku po wyborach do końca sierpnia, by uwiarygodnić tezę, że wcale nie chodziło o wybory. Bo przecież od razu po wyborach by powiedział gdyby chodziło tylko o wybory, prawda Gospodarzu?
    .
    Pawle w mojej odpowiedzi do Ciebie ani razu, zgodnie z twoją prośbą nie używałam Kaczofaszyzmu.
    Zbrodnie Kaczyńskich to określenie często występujące wśród komentatorów i opisujące szeroko szkodnictwo chwasta i nie wydaje mi się by Kaczyńscy to wymyślili, wręcz przeciwnie. Ja używam ww. aby pokazać do czego doszło w tej nagonce i trochę przynajmniej je ośmieszyć i zdezawuować.

  350. Mawar napisał(a):

    Minister Kuczyński
    .
    „Po tym okresie przez 7 lat redagował teksty w Gazecie, bo Adam Michnik kierując się chrześcijańskim i ogólnoludzkim podejściem do bliźniego zakazał wyrzucenia go na bruk i zostawienia bez środków do zycia”.
    .
    A przedtem i potem nie wyrzucał na bruk? I to ludzi z przeszłością zupełnie inną niż przeszłość Maleszki. Wyrzucono np. Tomasz Lipskiego, syna Jana Józefa Lipskiego, działacza KOR. Po jakimś czasie T. Lipski znalazł pracę w IPN, który według michnikowych planów powinien być zrównany z ziemia. K.leski przed wyrzuceniem z „Gazety Wyborczej” usłyszał od Michnika: „Krzysiu, jeśli ty chcesz tu robić wolną gazetę, to po moim trupie”.

  351. maciek.g napisał(a):

    Mawar
    Ciekawe, że nie zauważyłeś ,że lustracja została w oczach społeczeństwa całkiem skompromitowana . Procesy lustracyjne przypominały kiepski kabaret, a wiarygodność ubeckich dokumentów okazała się właśnie dzięki tym procesom – żadna. Gdyby nie było tak jak pisze to politycy wciąż by sięgali po tę broń , a jakoś nikt tego nie robi, nie robi bo to już nie ma politycznego sensu.

  352. Madzia napisał(a):

    Adam Michnik za to, po chrześcijańsku, wywalił Romana Graczyka:
    http://kuczyn.com/2006/07.....mment-3418
    „Graczyk został zwolniony po latach lojalnej pracy, mimo, że był od kilku miesięcy w dramatycznie trudnej sytuacji rodzinno-życiowo-materialnej.”

  353. Madzia napisał(a):

    U Rekontry słów parę o Maleszce i postawie „środowiska Wyborczej”
    „Szara eminencja Lesław Maleszka”
    http://rekontra.salon24.p.....w-maleszka

  354. Madzia napisał(a):

    I u Wildsteina o fenomenie Wyborczej”, także m.in. wywiad z Graczykiem (w 22 minucie) i manipulacjach jakich się w Wyborczej dokonuje.
    „20 lecie Gazety Wyborczej, 06.05.2009”
    http://www.tvp.pl/publicy.....tart_rec=8

  355. jasnaanielka napisał(a):

    Przepraszam, że przerwę…
    Czy w całej Polsce nie ma innych, opiniotwórczych gazet, poza Wyborczą? Co robią ci uczciwi, prawdziwi, zaangażowani w dziennikarstwo rzetelne, uczciwe. Przez jedną, wciąż krytykowaną GW leży i kwiczy całe dziennikarstwo pozostałe?
    Nie do wiary.
    Dobranoc.

  356. Madzia napisał(a):

    Maćku
    „lustracja została w oczach społeczeństwa całkiem skompromitowana”
    ?
    Mawar ma rację lustracje się już częściowo odbyła i odbywa dalej.
    Sądzę raczej, że przestała epatować – „społeczeństwo” przyzwyczaiło się, że żyje wśród sporej ilości byłych TW.
    ***
    „wiarygodność ubeckich dokumentów okazała się właśnie dzięki tym procesom – żadna.”
    -
    Możesz przybliżyć temat, bo mnie się wydaje, że wręcz przeciwnie.
    Dzięki historykom badającym owe dokumenty mamy coraz szerszą wiedzę o PRL’u.

  357. Orteq napisał(a):

    Uff, nasypali piasku! Desant czasu nie mitrężył i jak Dziadek po wojskowemu się sprężył. Choć to głównie Babki tym piaskiem sypnęły.
    :::

    Ukazały się „aż” dwa, jak dotychczas, komentarze w GW, pod artykułem Gospodarza
    :
    Rząd: Rządzą i bronią. (Czyli – Zadziwiający BRAK transformacji Kuczyńskiego)
    Autor: dyploc 17.11.09, 07:42
    „Kuczynski umie tylko jedno i nie jest to umiejetnosc nauczenia sie czegokolwiek nowego. Co on bedzie robil gdy zabraknie „Chwasta”? Bo przeciez tylko o to walczy, by zniesc PiS z powierzchni ziemi. Nudy od Zgorzelca do Rozpudy. Ze to GW wciaz chce takie wymlocone do cna bzdety drukowac. Chociaz, drukuje tez i jeszcze gorsze. Widocznie juz tak ma ze miernote pcha.”
    :
    Zadziwiająca transformacja Kuczyńskiego
    Autor: alakyr 17.11.09, 17:54
    „Do niedawna jako jeden z ministrów pierwszego rządu suwerennej RP wygłaszał bardzo wyważone, odpowiedzialne tezy, w duchu
    odpowiedzialności za państwo, za pomyślność społeczeństwa.
    Od jakiegoś roku zaangażował się w popieranie PO i Tuska jako
    premiera. A ponieważ za bardzo nie ma co popierać co raz ociera się
    o granice absurdu, śmieszności. Tak jest i tym razem, wygibasy
    intelektualne, uwypuklanie spraw drugorzędnych, kwitowanie jednym zdaniem spraw podstawowych stwarza wrażenie że uważa nas, czytelników GW za półgłówków. Może i tacy są ale byłbym ostrożny w kontynuowaniu takiej linii.”
    :::
    I na koniec sam Autor artykułu, na swoim blogu niecałe dwie godziny temu (Listopad 17th, 2009 at 21:25)
    :
    „Pawle, szacunek za wysiłek misjonarski, ale nie odniesiesz ani kropelki sukcesu. Ale próbuj.”
    :
    To w nawiązaniu do „misji” przekonywania Kasi – a może i innych błądzących – co do zalet rządzącej obecnie ekipy. No i oczywiscie co do Podłosci i Skurwysynstwa strony przeciwnej. Taki typowy, dobroduszny Pan Minister. ‚Wiem że to obsesja ale próbuj, próbuj’.
    :
    Alakyr zdawał się sugerować jakąś ‚transformację Kuczyńskiego’. Ja jednak nie jestem już taki pewny czy ta krowa została w końcu osamotniona w swoim niewzruszonym trwaniu na jedynie słusznym stanowisku.

  358. Kasia napisał(a):

    Ja pamiętam jak w ramach swej onieśmielającej, chrześcijańskiej moralności i ogólnoludzkiej coś tam coś tam Pan Doktor HC Uniwersytetu Pedagogicznego Michnik i spółka wywalili z pracy umierającego Jacka Kalabińskiego. Jednego z moich ulubionych komentatorów z USA gdy jeszcze słuchałam w regionalnym radio bicie Big Bena z BBC o 22. Pamiętam na 3 tygodnie przed śmiercią przyjęła go Rzeczpospolita. Okrutne to wszystko było. Jest artykuł, napisany po latach w reakcji na właśnie sprawę Maleszki, żony Pana Jacka, w której po tych ponad dziesięciu latach smutku musiało się zagotować. Artykuł jakże jasno sprzeczny z tym co tu Gospodarz pisze na temat chrześcijaństwa. Tytuł „Miłosierdzie według „Gazety Wyborczej”.
    http://www.rp.pl/artykul/157563.html
    .
    Rozumiem, żem ja także podła Gospodarzu. Cóż, uczymy się całe życie i zapewne Gospodarz pierwszy raz słyszy o tym jak mu tam Kalambuńskim?
    Rozumiem, że kwestia „Wybiórczej tolerancji dla agentów i ataków na lustrację bo mają coś sami za uszami” pozostaje otwarta?

  359. Zofia napisał(a):

    Kasiu, Mawar i inni,
    w prywatnej gazecie red. naczelny i współwłaściciel może sobie przyjmować kogo chce i trzymać kogo chce.
    Trzymać w ramach miłosierdzia Maleszkę i wywalać na zbity pysk jakiegoś juniora, syna kogoś tam zasłużonego, jakby to miało jakiekolwiek znaczenie.
    Może też red. Michnik wymagać od dziennikarzy respektowania linii ideowej (politycznej, jak kto woli) pisma. A jak im się nie podoba – rzec – do żegnaj, pisz sobie gdzie indziej.
    Jak się to komuś nie podoba, może się w takim piśmie nie zatrudniać a zdegustowany tym wszystkim czytelnik – nie kupować pisma.
    Nie bardzo rozumiem całego tego plucia na red. Michnika.
    Jego małpy, jego cyrk.
    Nikt nikogo nie zmusza do czytania GW ani też do pracy w GW.
    *
    Tak na marginesie, Mawarze
    to syn Lipskiego powinien dbać o własny życiorys, własną drogę życiową a nie posiłkować się biografią tatusia.
    To cholernie infantylne i o człowieku zbytnio dobrze nie świadczy.
    Robisz takimi wywlekanymi koneksjami Lipskiemu juniorowi niedźwiedzią przysługę.

  360. narciarz2 napisał(a):

    Kasia pamieta.
    .
    Jak zawsze w takich wypadkach, wartoby wrocic do zrodla, przesledzic sprawe, przeczytac zarowno wypowiedzi osob zainteresowanych jak tez swiadkow sprawy. Bo ja pamietam inaczej. Pamietam, ze GW proponowala rozwiazania na przyklad takie, jak powrot Kalabinskiego do kraju na leczenie. Latwo pisac „na trzy tygodnie przed”, ale kedy bylo przed, to nikt nie wiedzial, ile przed. Nikt nie wiedzial, ze straty finansowe GW spowodowane uporem s.p. Kalabinskiego beda bardzo male, bo to bylo „tuz przed”. Kiedy sprawa sie dziala, wydawalo sie rozsadnym sprowadzic chorego do kraju, gdzie dzialalo ubezpieczenie zdrowotne. O ile pamietam, to wlasnie mu proponowano. Dopiero, gdy z uporem odmawial, GW sie z nim pozegnala.
    .
    Generalnie, pamiec bywa wybiorcza. Jeszcze bardziej wybiorcza, niz znienawidzona gazeta. A juz zwlaszcza pamiec zwolennikow IV Rzeczpospolitej.

  361. narciarz2 napisał(a):

    Czy w całej Polsce nie ma innych, opiniotwórczych gazet, poza Wyborczą?
    Znienawidzona gazeta nie sluzy do czytania, choc zwolennicy IV Rz ja oczywiscie czytaja. Ona nie sluzy do krytykowania. Ona sluzy do tego, zeby zwolennicy IV Rz twierdzili, ze to oni maja racje.
    .
    Co jest bardzo ciekawe samo w sobie. Jak wie kazdy zwolennik IV Rz, GW kazdego dnia robi jakies swinstwo. A to kogos przytruje, a to kogos wyrzuci, albo – co jeszcze gorzej – nie wyrzuci. Jedno straszne, a drugie jeszcze straszniejsze. Jesli GW jest az tak straszna, to po co ja wspominac? A jednak oni ciagle wspominaja.
    .
    I bardzo dobrze. W dziennikarstwie najgorsze jest milczenie. A tutaj, prosze. Kazdego dnia kazdy zwolennik IV Rz rozpoczyna dzien od starannego zapoznania sie z GW. Czym napedza reklamy. Potem krytykuje. Czym napedza innych zwolennikow, zeby takze zajrzeli.

  362. narciarz2 napisał(a):

    K. Leski przed wyrzuceniem z “Gazety Wyborczej” usłyszał od Michnika: “Krzysiu, jeśli ty chcesz tu robić wolną gazetę, to po moim trupie”.
    .
    Niedawno obserwowalismy, jak pewien funkcjonariusz chcial robic wolna sluzbe specjalna. Wiec moze Znienawidzony Adam nie byl taki glupi, ze wyrzucil zawczasu. No, ale choc nieglupi, to byl straszny a nawet potworny.
    .
    Jakis czas temu obserwowalismy jednakze, jak pewien Prezes tez wyrzucal. Kolejno, Marcinkiewicza, Leppera, i jeszcze kilku innych. Nie tylko wyrzucal, ale jeszcze posylal ludzi z kajdankami, aresztowal, oskarzal, i tak dalej. Mawar z Kasia oczywiscie nie pamietaja, nieprawdaz? No, ale w tym przypadku slusznie nie pamietaja, bo Prezes byl czym?
    .
    Byl Sama Wcielona Dobrocia oczywiscie. Generalnie jest bowiem tak, ze jesli wyrzuca Adam, to jest straszne swinstwo. A jesli wyrzuca Jaroslaw, to jest to akt dobroci jak rowniez sprawiedliwosci.
    .
    Takie porzadki panuja w kraju zwanym IV Rzeczpospolita.

  363. narciarz2 napisał(a):

    No, tak. Zaczalem czytac jak zawsze od konca, i im wyzej, tym ciekawiej. Dam sobie spokoj. Generalnie jest bowiem tak, ze czytajac wypowiedzi zwolennikow mozna zniesc jajo ze smiechu. Wiec na razie dobranoc.

  364. Indoor napisał(a):

    Widziś Narciarzu do czego prowadzi optyka Członka POPiSu. Dowolne świństwo PO jest uzasadniane podobnym świństwem PiS i odwrotnie. Rzeczywiście czytając zwolenników można znieść jajo ze śmiechu.

  365. Szczesiul napisał(a):

    A jajo zniesie kurę i tak zamkniemy obwód błędnego koła.
    ***
    W obronie Michnika atakowanego za zwolnienie red. Kalabińskiego z pracy w GW gdy ten praktycznie na łożu śmierci już leżał, Zofia tyle wykrzesala z siebie w jej nieprzebranej dobroci: jego małpy, jego cyrk. Można i tak.
    *
    Zdzisław chyba bardziej zbliżył się do prawdy gdy napisał do Kasi: dyskusja z Tobą wygląda mniej więcej tak “a u Was biją murzynów”. Bo biciem murzynów, wydaje się, Kasia zagrała rzucając Gospodarzowi w twarz: a dla Kalabińskiego już miłosierdzia nie było? Gospodarz bowiem napisał, że to był akt miłosierdzia gdy zatrudniano TW Maleszkę.
    *
    Narciarz prawdę napisał o dylemacie GW gdy chory Kalabiński odmawiał powrotu do kraju. I nawet chłodnym rozumem można usprawiedliwić decyzję Heleny Łuczywo i Wyborczej gdy pożegnano się z umierającym już praktycznie (?) korespondentem. Pytanie tylko się ciśnie: a czy nie stać narciarza na choć odrobinę zrozumienia dla chorego na raka dziennikarza? Od lat pracującego w narciarzowym bogatym kraju. I zapewne wiążącego jakieś nadzieję z amerykańska służba zdrowia i nie posiadającego żadnych złudzeń co go czeka po powrocie do kraju.
    *
    Brak jakiekolwiek odruchu ludzkości w stosunku do zmarłego Kalabińskiego i jego cierpiącej przecież rodziny nie tyle przypomina argument “a u Was biją murzynów”. Jak w jakimś ponurym żarcie, argument ten na koniec nabiera tu sensu!

  366. Kasia napisał(a):

    Droga Zosiu,
    Oczywiście, że może sobie trzymać kogo chce. Choć wywołało to u mnie oburzenie, jedyne co można było zrobić to się zastanowić.
    Dotrzyj do tekstu Gospodarza o Ketmanie wyżej (bo takie było mniej więcej tłumaczenie Michnika, jak widać Gospodarz kupił) , przeczytaj tekst w Rzepie żony Pana Jacka, 59 latka, napisany 11 lat po śmierci męża, w reakcji właśnie na chrześcijańskie niezwolnienie TW. Czuję się zażenowana, że muszę to tłumaczyć.
    .
    Narciarzu mam wrażenie, że potrafiłbyś nam nawet wytłumaczyć dlaczego geocentryczna Ziemia jest płaska.

  367. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Choć niewykluczone, że można mieć utrudnioną percepcję i całkiem szczerze twierdzić, że w latach 2006-2007 media atakowały PO-SLD i broniły PiS.”
    .
    Chyba mam rzeczywiście utrudnioną percepcję, bo nie mogę w moich wypowiedziach znaleźć takiego twierdzenia.
    A przy okazji, zechciej może sprecyzować: które media? Czy telewizja publiczna po jej odzyskaniu była wroga wobec PiS? Rzeczpospolita też? Nasz Dziennik też? Jeśli zamiast miotać ogólnikowymi oskarżeniami, rozważać poszczególne tytuły, to okaże się, że z głównych dzienników zdecydowanie wrogo do rządu PiS była nastawiona jedna tylko Wyborcza, z tygodników opinii – Polityka (choć już w znacznie mniejszym stopniu). Z telewizji – być może TVN, choć nie wiem, bo żadnej telewizji nie oglądam. Ale chyba TVP pod rządami Wildsteina Kaczyńskich złośliwie nie zwalczała?
    .
    „À propos zaburzeń percepcji, pewnie nie zauważyłeś, ale lustracja częściowo już się odbyła, choć jej procedury nadal trwają.”
    .
    Skoro jest tak fajnie, takie już mamy zbawienne skutki lustracji i dekomunizacji, to czemu Kasia narzeka na media, że zwalczają PiS, bo się tego boją? Uzgodnijcie może zeznania.

  368. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Zbrodnie Kaczyńskich to określenie często występujące wśród komentatorów i opisujące szeroko szkodnictwo chwasta.”
    .
    Owszem, występujące często wśród komentatorów proPiSowskich, którzy go używają z szyderczą intencją. Wskaż mi chociaż jednego poważnego komentatora krytykującego Kaczyńskich, który by użył słowa „zbrodnia”. Czekam.

  369. Orteq napisał(a):

    Szczesiul,
    Ja bym powiedział: jajo zniesie kaczkę. Właściwie dwie. Jednojajowe. Chodzi o zastąpienie zgranej, zużytej, zdemaskowanej i odrażającej “Czwartej Rzeczpospolitej” nowymi słowami-lepkami na ludzi. Bo w kraju zwanym IV Rzeczpospolitą okropne porządki do dzisiaj panują. Dowiedzieliśmy się o tym z obecnego wpisu autorskiego oraz z kilku co światlejszych komentarzy. Akcja wyrywania chwasta musi być kontynuowana do pełnego zwycięstwa. Aż żadnego chwasta nie pozostanie i nie będzie niczego.
    :
    Kasia,
    Ziemia jest płaska i czarna. Taka jak istoty wyższe ją wciąż zamieszkujące od czasów datujących się przed Galileuszem.

  370. Paweł Luboński napisał(a):

    Myślę, że Narciarz w swoich kilku komentarzach na temat Wyborczej trafia w sedno.
    Jest w Polsce parę pism, o których mam jak najgorsze mniemanie, ale ja ich w związku z tym po prostu nie czytam. A już na pewno nie tracę czasu na punktowanie ich głupstw i niegodziwości. Jakoś nie trafiłem dotąd w internecie na ludzi, którzy by codziennie wertowali Nasz Dziennik lub Gazetę Polską, by później wytykać im kłamstwa i manipulacje. Można by sądzić, że polskie dziennikarstwo jest wspaniałe, z jednym haniebnym wyjątkiem.
    Moim zdaniem główną winą Wyborczej jest to, że jest potężna, wpływowa i „nie nasza”. Na tzw. prawicę działa jak narkotyk: szkodliwy, ale niezbędny. Na Salonie24 prawie codziennie można przeczytać tekst o jakichś kolejnych łajdactwach Michnika. Ale jeszcze zabawniejsze są zwykle komentarze pod nim. Z reguły można tam znaleźć kilka do kilkunastu wpisów podobnej treści: „Jak Pan możesz czytać ten szmatławiec, ja go od dziesięciu lat do ręki nie biorę”. Albo marzycielskie rozważania, jak to akcje Agory tracą na wartości i koniec już blisko. Tak to tzw. prawicowcy podbijają sobie wzajemnie bębenka. Robi to groteskowe wrażenie.
    Wyborcza jest tzw. prawicy potrzebna jako wygodny chłopiec do bicia we własnym gronie, ale także jako wygodne usprawiedliwienie własnych niepowodzeń.

  371. Kasia napisał(a):

    Drogi Pawle,
    ja na razie nie doczekałam się przeprosin, bo wydaje mi się, że posądziłeś mnie o rozpowszechnianie oszczerstwa. Wiem, napisałeś że sama mam się zgłosić, ale jakoś nie wypada.
    .
    PS. A który komentator krytykujący w ten sposób Kaczyńskich jest poważny?
    .
    PS2. Pawle chyba rzeczywiście dochodzi do jakiejś zmiany. Wczoraj Pani Olejnik w kropce, niezwykle „zgrillowała” Schetynę. Pultał się Pan Grześ niemiłosiernie. Dodatkowo Romanowski „zgrillował” tę posłankę PO od zdrowia. Chyba, że to jakaś walka wewnątrz PO, albo delikatne przypomnienie o obowiązkach.

  372. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „ja na razie nie doczekałam się przeprosin”.
    .
    A za co? Jak dotąd nie otrzymałem dowodów, że Michnik wiedział o przeszłości Maleszki i nadal pozwalał mu pisać przeciwko lustracji.
    .
    „A który komentator krytykujący w ten sposób Kaczyńskich jest poważny?”
    .
    To już do twojej decyzji. Podaj jakieś nazwiska, to odpowiem, co o tym myślę. Byle nie był to jakiś zaperzony anonimowy głupiec z Onetu.

  373. Paweł Luboński napisał(a):

    Jeszcze o Maleszce. Zebrało mi się na wynurzenia. Może dlatego, że czeka na mnie żmudna i niezbyt ciekawa praca.
    Kasiu, zgoda, że w postępku Michnika pozostawiającego w redakcji Maleszkę po jego ujawnieniu jest pewna doza hipokryzji. Z tym zastrzeżeniem, że tego samego można doszukać się w niemal każdym akcie miłosierdzia wobec grzesznika.
    Zainspirowany twoimi i innymi wpisami zrobiłem sobie mały rachunek sumienia: zastanowiłem się, jak ja bym postąpił w analogicznej sytuacji. Oto człowiek, któremu ufałem i o którym miałem jak najlepsze zdanie, okazał się kimś zupełnie niegodnym. Otacza go powszechna pogarda i potępienie. Jest w mojej mocy wbić dodatkowy gwóźdź do jego trumny. Robię to, czy nie?
    Dochodzę do wniosku, że nie. Przyłączając się do chóru, kopiąc i tak już skopanego, straciłbym szacunek do samego siebie. Więc w pełni rozumiem decyzję Michnika.
    Cóż, ja nie jestem chrześcijaninem, więc zapewne mam spaczone sumienie lub nie mam go wcale. Wiele o tym można było ostatnio przeczytać w Salonie24…

  374. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    ponawiam – każdy rzadzi u siebie, jak chce.
    W pracy obowiązuje kodeks pracy i kodeks etyczny przyjęty w zespole a w leczeniu – ubezpieczenie pracownika.
    Miejsce pracy nie jest ochronką. A filantropia zależy od widzimisię filantropa.
    Nie widzisz niestosowności w tym, że bezpodstawnie narzucasz red. Michnikowi kogo ma wspierać a kogo nie.
    Nie widzisz pewnego rodzaju autokratyzmu w tym, ze narzucasz obcemu Ci właściwie człowiekowi swój system ocen i oczekujesz, że będzie postępował wg Twoich kryteriów.
    Na Boga, kim Ty jesteś Kasiu, że red. Michnik ma Ci się podporządkować?!
    On ma prawo do wyboru.
    Do wyboru kogo lubić a kogo nie lubić, komu pomagać a komu nie pomagać.
    Wg swoich kryteriów, a nie Twoich.
    A za swoje wybory odpowiada przed sobą samym a nie przed Tobą.
    Żona Pana Jacka powinna mieć świadomość, że człowiek sam odpowiada za swoje życie, a nie ludzie dookoła za niego.
    Ze w życiu obowiązują pewne zasady, m.in. np. zabezpieczenie się ubezpieczeniem na czas chorób – jakoś tam będzie, ludzie pomogą. USA to nie PRL z bezpłatną służbą zdrowia.
    Brzmi to brutalnie – to prawda. Ale taki jest świat.
    Człowiek, z chwilą stania się dorosłym i będący sprawny umysłowo – odpowiada za swoje życie, przede wszystkim przed sobą samym, jak wierzący – to jeszcze przed Bogiem.
    I z tego obowiązku nikt, nigdy go nie zwolnił.
    Oburza Cię wybór filantropijny red. Michnika – p. Maleszcze pomagał, p. Jackowi – wg Ciebie – nie chciał. A oburza dlatego, że jeden b. agent a drugi – jakaś postać nieskalana.
    Ale to decyzja, suwerenna decyzja red. Michnika.
    On w tych ludziach dostrzegał inne cechy i wg innych kryteriów ocenił decyzję swego wsparcia.
    I Tobie nic do tego.
    Żyjemy w wolnym kraju, z wolnymi ludzi – zechciej to zauważyć.

  375. W.Kuczyński napisał(a):

    Narciarz,
    tak własnie bylo z Jackiem Kalabińskim. Gazeta gwarantowała mu to wszystko co mogła mu dac w kraju włącznie z kosztami leczenia. Nie mogła pokrywać kosztów leczenia w USA wiadomo, jak wielkich. Dopiero po odmowie powrotu do kraju rozwiązała z nim umowę.

    Druga sprawa – wolność prasy nie polega na tym, że w każdym tytule każdy może pisać co mu sie zywnie podoba, lecz na tym, że są rózne tytuły. Nigdzie w wolnych krajach cos takiego nie istnieje. Każda gazeta ma swój profil, także gdy chodzi o poglądy i tylko w ramach tego profilu można się na jej łamach poruszać. W gazecie ukazują sie teksty „pozaprofilowe”, tak jak i w Rzepie, ale nie znam w Rzeczpospolitej ani jednego dziennikarza na etatcie, ktory byłby w ostrym konflikcie z kursem tej gazety.

    Paweł,
    Jak już napisałem podziwiam Twoją misjonarska misję i jej kontynuowanie mimo odzewu. Ja osobiście uważałbym ją za stratę czasu -ale nie namawiam do naśladowania mnie – bo nie istnieje, jak sie juz o tym przekonałem, żaden sposób przemówienia do „drugiej strony”. Każdy spotka się z przywaleniem i z zachwytem połączonym z uciechą zwycięzcy, że oto ten drugi schyla się do wytarzania w pyle i jęczy błagalnie, że nie miał racji i teraz wraca na prawdziwą drogę. Po czym daje się mu kopa, żeby sobie nie myślał. Taki gatunek.

  376. Paweł Luboński napisał(a):

    Panie Waldemarze, ja bym jednak nie ładował wszystkich z tamtej strony do jednego worka, bo są między nimi różnice. Pojawiają się na Pana blogu osobnicy, z którymi z zasady dyskusji nie podejmuję ani nie reaguję na ich zaczepki. Z innymi podyskutować można. Nie żeby ich przekonać, tylko żeby im zademonstrować odmienny sposób myślenia. Może przynajmniej dotrze do nich, że przeciwnicy Kaczyńskich to nie jest jednorodny zbiór lemingów o mózgach wypranych przez Michnika.
    A poza tym lubię sobie w ten sposób poostrzyć umiejętności polemiczne.

  377. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu, czyli wartości chrześcijańskie zamieniły się w mamonę? Bo o tym właściwie rozmawialiśmy, a zeszło na to, że ja ustawiam redakcję Michnikowi.

  378. W.Kuczyński napisał(a):

    Pawle,
    ja szczerze sympatyzuję z tym co robisz i „alleluja i do przodu”, a jak Ci sie uda będę równie szczerze gratulował.
    Ja nikomu z nich nie odmawiam prawa do tęsknoty za IVRP. Niech sobie tęsknią i niech za nia agitują. Ale ja mam takie samo prawo sie jej bać i za żadne skarby nie chcieć znowu znaleźć się w powtórce lat 2005-2007, które – nic na to nie poradzę – odbierałem, jako powrót wielu mechanizmów i tonów z PRL. I zrobię wszystko co można piórem i glosem, żeby do tego nie doszło. Wcale nie jestem fanem Platformy, ale jej się nie boję, wobec niej moje dobrze uformowane (przez 50 lat zycia) „antyciała” na zamordyzm nie podnoszą alarmu. Wobec PiS pod przewodem Kaczyńskich od razu i mocno, tak jak u prawie połowy Polaków. Sugerowanie, że to skutek PR, albo nawet tego, że sie Polakom nie podobała estatyka rządów (styl, język), to uważanie Polaków za dzieci jeśli nie za głupców, ktorzy daja sobie wszystko wmówić, albo robia halo z powodów nieistotnych. Ludzie sie przerazili rzadów PiS nie z powodu języka Kaczyńskiego tylko z powodu jego działań, których to były dopiero zalążki.
    Pawle, powodzenia!!!

  379. Orteq napisał(a):

    W.Kuczyński,
    „Każda gazeta ma swój profil, także gdy chodzi o poglądy i tylko w ramach tego profilu można się na jej łamach poruszać.”
    :
    Nie kazda. Tyłka taka co tak sobie postanowi. Albo taka która jest uważana za ‚profilowa’. Największe gazety w świecie najczęściej próbują unikać etykiet politycznych. Czasem im się to nawet udaje. GW się to nie udaje głównie z powodu percepcji jej przeciwnikow. To oni narzucają Gazecie grzechy ‚wybiórczości’, lewicowości, nie-polskosci. Grzechów tych Wwyborczej udaje się, w większości wypadków, unikac. Stąd jej sukces.
    :
    Pańskie, panie Ministrze, poddanie walkowerem największej gazety w Polsce, nie najlepiej świadczy o waszej ‚jedności poglądów’. A to samo w sobie dorzuca następnych kilka punktów w słupku jej popularności, mierzonych pośród dzienników wychodzących dzisiaj w RP.
    :::
    Brawo Kasiu! Ktos tę redakcję Michnikowi ustawiac musi. I tym ktosiem nie będzie Gospodarz

  380. W.Kuczyński napisał(a):

    Pawle,
    jak widzisz, drugi wpis wyżej, przywałka jest w każdej sytuacji!

  381. W.Kuczyński napisał(a):

    Orteg,
    ja nie jestem
    „wasza jedność poglądów”. Ja ich z nikim, spróbuj sobie to wyobrazić, choćby przychodzilo cieżko, że ja ich z nikim, no może poza wyjątkiem moje żony, nie uzgadniam, a i z nia też co najwyżej dyskutuję.

  382. Indoor napisał(a):

    Profil Gazety. Mleczko by pewnie narysował. On to umi.

  383. Szczesiul napisał(a):

    Zofio,

    Twój upór zadziwia. Bo ty wciąż chcesz Kasie przekonać o wyższości „twardego życia” nad sentymentami. A Kasi w ogole nie o to chodzi! Jej tylko zależy na wykorzystaniu luki czy słabości politycznej wynikłej z michnikowej niekonsekwencji. Czy hipokryzji, jak chce Paweł. Bo Michnik zatrudnił zdrowego TW Maleszkę a wywalił z pracy chorego Kalabinskiego. Więc jest okazja dowalić nie-Polakowi, wciskającemu prawdziwym Polakom nie-polskie treści wbrew ich zyczeniom.
    *
    Gdybyś tylko odwróciła sytuację i stworzyła scenariusz np. Prezesa będącego w butach Michnika, to bądź pewna ze Kasia nie pozostałaby ani przez chwilę za nikim w tyle, broniąc swojego Duce. Co w tym smutnego to jest to, że tyś Kasie w tym uprzedziła i pobiła! Pisząc „On w tych ludziach dostrzegał inne cechy i we innych kryteriów ocenił decyzję swego wsparcia” obnażyłaś siebie aż do listka figowego. Cokolwiek on jeszcze skrywał.

  384. Zofia napisał(a):

    Szczesiul,
    Napisałeś:
    “On w tych ludziach dostrzegał inne cechy i we innych kryteriów ocenił decyzję swego wsparcia” obnażyłaś siebie aż do listka figowego. Cokolwiek on jeszcze skrywał.
    Nic nie obnażałam, bowiem ja tu zawsze reprezentuje własne zdanie i nie mam nic do ukrywania za listkiem figowym.
    Uważam, że człowiek ma niezbywalne prawo do własnych decyzji i własnych poglądów.
    Nawet wbrew opinii tzw. ogółu.
    Na tym polega wolność człowieka.
    Za decyzję swoje człowiek ponosi osobistą odpowiedzialność.
    I bywa narażony nawet na takie opluwanie, jakie dostaje się teraz red. Michnikowi za wsparcie „zdrowego Maleszki a wywalenie chorego Kalabińskiego”.
    Nie można, tak jak Kasia chce – wymagać, by wszyscy w Polsce respektowali tzw. „wartości chrześcijańskie”, bo nie muszą.
    Poza tym – o jakie znowu tu wartości chrześcijańskie chodzi?
    Jeśli takie moje zdanie, wg. Wg Ciebie, mnie obnaża, to się pytam – co takiego pokazuję zdrożnego, co powinnam skrywać za listkiem figowym?
    Nie bardzo Cię rozumiem.

  385. Zofia napisał(a):

    Żeby postawić kropkę nad „i” – każdy ma własny kodeks etyczny, być może są w nim tzw. wartości chrześcijańskie, choć na prawdę nie wiem co ten termin rzeczywiście u każdego chrześcijanina oznacza.
    Dla mnie taką wartością jest np. kazanie na gorze, opisane w ewangeliach.
    Uniwersalną wartością starożydowską – jest dla mnie np. Dekalog, zwłaszcza od IV – X przykazania, pojmowanego w sposób współczesny.
    Ani miłosierdzie, ani filantropia nie są wartościami chrześcijańskimi. Znane były wcześniej i w innych kulturach także.
    W przypadku red. Michnika nie mam zamiaru oceniać jego postępowania wobec panów Maleszki i Kalabińskiego, ale mogę tylko stwierdzić, że mieści się ono w kodeksie tych norm etycznych, jakie sama uważam za słuszne.

  386. Indoor napisał(a):

    Prawdziwym misjonarzem jest Zofia.
    Ma taką siłe przekonywania, że gdyby kiedyś ów Pawel się nazywał Zofia, Chrzescijaństwo by zapewnie miałoby dziś może w sumie trzech wyznawców.Ja już prawie się nawróciłem, ale nie bardzo pojmuję tej filozofii Zofii.

  387. Kasia napisał(a):

    Rzeczywiście Pawle, to ja przepraszam, nie znalazłam nic , co by wskazywało, że Maleszka pisał o lustracji po tym jak potwierdził, że był TW i że Michnik wiedział o tym wcześniej.
    .
    Zosiu, nienapisałam że wszyscy mają przestrzgać wartości chrześcijańskich, napisałam na komentarz Gospodarza, że bzdurą jest że Michnik się nimi kierował trzymając Maleszkę 7 lat w redakcji.

  388. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Napisałam na komentarz Gospodarza, że bzdurą jest że Michnik się nimi [wartościami chrześcijańskimi] kierował trzymając Maleszkę 7 lat w redakcji.”
    .
    Ale skoro nazywasz ten pogląd bzdurą, to wypadałoby zaproponować własne wytłumaczenie. O mamonę chyba nie chodziło, więc o co?

  389. Kasia napisał(a):

    „Ale niezależnie od tego, dziś to rozdział w dużej mierze zamknięty, choć oczywiście lektura narodowokatolickich pisemek może jeszcze długo służyć Michnikowi do, jak sam mówi, „gęgania”, czyli przestrzegania przed PiS i rozliczania „zbrodni” Kaczyńskich. Wciąż istnieje wierna publiczność, dla której Michnik nie przestanie być autorytetem. Za to do wielkiej gry politycznej raczej już nie wróci. Na człowieka, który przeprowadza czerwonych przez Morze Czerwone, nie ma już popytu. ”
    .
    To słowa Piotra Zaremby z Dziennika

  390. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „To słowa Piotra Zaremby z Dziennika.”
    .
    Zauważ, że te słowa padają w kontekście krytyki Michnika, a nie Kaczyńskiego. To licentia poetica Zaremby, a nie cytat z wypowiedzi redaktora Wyborczej. Nic więc nowego nie odkryłaś.

  391. Kasia napisał(a):

    Ale co to zmienia.
    Chciałeś bym pokazała, że owo słowo jest w użyciu poważnych komentatorów. Bo chyba o to ci chodziło, że używam jakiejś wymyślonej przeze mnie czy przez nas frazeologii?
    .
    Pawle poza tym, nie chcę być traktowana jak ostrzałka kamienna do twojej ku… ostrej brzytwy. Jeśli taki jest twój cel dyskusji ze mną, proszę traktuj moje posty jako nie pisane do Ciebie.

  392. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, nie masz się co urażać, bo taki jest dla mnie jeden z celów każdej dyskusji, niezależnie od rozmówcy. Jest to taka moja mała intelektualna przyjemność.
    Co zaś do „zbrodni” – powtórzę moją tezę, bo tak jakbyś nie rozumiała, o co mi chodzi. Twierdzę otóż, że takie szydercze frazesy, jak „zbrodnie Kaczyńskich” czy „kaczofaszyzm” są tworzone przez zwolenników PiSu z dobrze czytelną intencją ośmieszenia przeciwników. Bo w rzeczy samej, gdyby ktoś z „naszej” strony na serio oskarżał Kaczyńskich o jakieś zbrodnie lub określał ich jako faszystów, byłoby to tylko śmieszne. Tylko że nikt tego nie robi, nawet nasz Gospodarz, którego antypisizm trudno przebić.
    Z tą samą intencją używa słowa „zbrodnia” Zaremba. Pisząc, że Michnik tropi „zbrodnie” kaczystów, mówi pośrednio: „Patrzcie, jaki głupi i zacietrzewiony ten Michnik”. Moim zdaniem nie jest to uczciwy chwyt polemiczny.

  393. Indoor napisał(a):

    Nie Pawle. O ile „zbrodnie” i to domyslnie w cudzysłowiu rzeczywiscie są używane przez zwolenników PiS, żeby podkreslić ich zdaniem bezsensowne oskarżenia np. Ziobry o zniszczenie laptopa o tyle zwrot „kaczofaszyzm”, „kaczyzm” (też w cudzysłowiu) jest POchodzenia i jest również szyderczo uzywane od dawna przez przeciwników PiSu, zresztą w podwójnym znaczeniu. Z jednej strony ma podkreslać ideologiczne zdaniem przeciwników podłoże działania PiS i totalitarystyczne ciagnoty braci, z drugiej strony przedrostek „kaczo” sugeruje, że przez nieudolność wrodzoną i nabyta w wykonaniu PiS ta ideologia będzie własną karykatura.

  394. Kasia napisał(a):

    Paweł teraz rozumiem.
    .
    Natomiast co do Zaremby, nie wskazuje on na głupotę Michnika. Tylko i wyłącznie na zacietrzewienie w gęgąniu czyli przestrzeganiu przed PiS i tropieniu zbrodni Kaczyńskich (zbrodni czyli ciężkich przestępstw lub czynów zasługujących na potępienie). Nie widzę w tym nic nieuczciwego, chyba że Michnik przedstawił Zarembie inną definicję „gęgania”.

  395. Kasia napisał(a):

    Dziękuję Indoor,
    Już naprawdę zaczęłam myśleć, że mi odbija.

  396. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, nieuczciwe jest wkładanie przeciwnikowi w usta słów drastycznych, których tamten nie wypowiedział. Chodzi mi o „zbrodnie”. Reszta wypowiedzi Zaremby jest OK.
    .
    Indoor: poproszę przykłady użycia słowa „kaczofaszyzm” przez przeciwników PiS, bo ja się z czymś takim nie zetknąłem i twierdzę, że ich nie ma. Owszem, mówi się „kaczyzm”, ale to tylko zwykła ironiczna etykietka, nie zaś skojarzenie ze zbrodniczymi reżimami z historii.

  397. Kasia napisał(a):

    Nie wiem Pawle o co chodzi. Czy o moją „zbrodnię” niewstawienia cudzysłowu? Czy o to, że Zaremba nie powienien użyć tego sformułowania? Czyli przyznajesz się do nadinterpretacji czy też nie?
    .
    Pawle co do Kaczyzmu: Hitleryzm, Stalinizm, Kaczyzm. Ironiczna etykietka?

  398. W.Kuczyński napisał(a):

    Paweł,
    tak, bardzo precyzyjnie okresliłeś cel dla ktorego zwolennicy PiS uzywaja okresleń zbrodnie kaczyzmu, siepacze kaczyńskiego, kaczofaszyzm itd. Nikt poza nimi tych określeń nie uzywa. Natomiast uzywa sie słowa „kaczyzm” i ono nie jest wymyslone przez PO tylko przez posłankę Senyszyn. To jest słowo okreslające „myśl” polityczną, która stoi u podstaw IVRP i nie ma w nim niczego specjalnego, choć autoraka pewno miała na myśli skojarzenie z faszyzmem zauważywszy, że w poglądach PiS mamy nacjonalizm i socjalizm. Ale to jeszcze nie faszyzm. Kapitalizm, liberalizm, socjalizm, fideizm, katolicyzm, protestantyzm, wszystko kończy się na „zm”.

  399. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    …. Hitleryzm, Stalinizm, Kaczyzm….
    a od kiedy sposób sprawowania władzy serwuje się dużą literą, wszak to nie imiona!
    *
    Indoor,
    nie zajmuję się ewangelizacją nikogo, nie uprawiam też tutaj w blogu filozofii.
    Czasami tylko zwracam, uwagę na to, co nazywa się w Europie – wolnością człowieka.
    Jak widać pojęcie nie dla wszystkich zrozumiałe, choć o tym mówi i polska konstytucja i Europejska Karta Praw Podstawowych oraz szereg innych międzynarodowych praw, określanych ogólnie mianem – prawami człowieka.
    Łatwo jest, jak widać dyskutować o łamaniu praw człowieka w Rosji, natomiast b. trudno zrozumieć czym są one dla kogoś będącego vis a vis.
    By to zrozumieć, samemu trzeba być człowiekiem wolnym Indoorze.

  400. Indoor napisał(a):

    Pawel! Nie będę szukał. Popraw sobie „kaczofaszym”, „kaczyzm” na „kaczofaszym” zwany „kaczyzmem”. Skojarzenie jest jednoznaczne, chociaż rozwinięcie skrótu może mieć podobny mechanizm jak w przypadku wspomnianych „zbrodni” tzn. przez zwolenników PiS. W Google pół na pół uzywają zwolennicy (w tym Salon24) i przeciwnicy PiS (głównie na róznych forach dyskusyjnych).

  401. głos zwykły napisał(a):

    Pan Waldemar Kuczyński napisał:
    Demokracja i wolność nie czują się pewnie przy władzy zmonopolizowanej, a ja sądzę trochę inaczej, iż demokracja i wolność nie czują się dobrze przy władzy, która z założeń zawartych w strukturze systemu politycznego, realiów instytucjonalnych, a nawet mentalności społecznej, nie podlega kontroli społecznej. Jeśli więc mam pretensję do GW, to raczej o to, że rozłożyła parasol ochronny nad władzą (do pewnego momentu nawet nad władzą duchową :), bardzo konsekwentnie przedstawiając ją w lepszym świetle, niż jej stan faktyczny, który źle oceniają ludzie, którzy mają okazje się z władzą osobiście zetknąć. Pisząc o władzy mam przy tym na myśli organy władzy, czyli władze wszystkich rodzajów: sądowniczą, wykonawczą i ustawodawczą, bowiem one owymi władczymi decyzjami kształtują prawa i obowiązki obywateli. Jeśli owe decyzje indywidualne czy normatywne są sprzeczne z konstytucją, arbitralne, prostackie, stawiają wręcz obywatela w sytuacji znanej w naszej duchowo bliskiej Rosji czy też Rumunii, albo Bułgarii, tzn. stawiają obywatela w sytuacji, gdy rozumie on, że ” wyżej własnego chuja nie podskoczy”, innymi słowy, że jeśli chce normalnie funkcjonować w takim kraju słowiańskim czy cygańskim, to musi się „ułożyć” tj. musi zrozumieć, ze prawo to formalna rzeczywistość, a osobiste wpływy i zależności grupowych interesów, oraz pewna hierarchia osobistości ważnych, to jest realność w jakiej funkcjonuje. Zrozumieć i nadto wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski.
    _____________________
    I teraz dlaczego Jarosław Kaczyński jest groźny w moim pojęciu?
    _____________________
    Ano jest groźny, dlatego że on pragnął i być może jeszcze pragnie nadal ustanowić nad tymi strukturami władzy i zależności swoją własną osobistą władzę i doprowadzić do sytuacji, że z uwagi na jego osobistą pozycję, wszyscy będą liczyli się z nim, tzn. niezależnie od tego jakie jest prawo, on będzie faktycznie decydował co jest prawem, a co nie jest. Co oczywiście obecnie robią wszyscy na swoją rękę. A więc mamy tutaj groźbę centralizacji naszego kurwiego dołka!!!, którą na dodatek pokropił by kropielnicą i podkadził kadzielnicą nasz znamienity kaznodzieja ks. T. Rydzyk.
    Tutaj jest więc groźba, czy żyć jak kurwa czy też jak niewolnik? Co jest lepsze? Pytanie jest ciężkie, ale można opowiedzieć, różnica bowiem jest taka jak pomiędzy Rosją Jelcynowską, a Rosją Putinowską. I o tym właśnie mówi redaktor Naczelny GW Pan Adam Michnik. I chwała, mu chwała, bo mówi prawdę, a nadto orientuje się jaka jest nasza rzeczywistość skoro napisał esej o Lucjanie Leuwen, o epoce restauracji, po klęsce autorytarnych rządów we Francji. I jeszcze większa byłaby jego chwała, gdy na pytanie czy będziesz dostatecznym łajdakiem – odpowiedział: Polityk i redaktor naczelny, który jest w stanie odcisnąć osobiste piętno na to w jakim kierunku toczą się dzieje w kraju postkomunistycznym, nie może się od w ogóle tej godności uchylić :D)) I właśnie dlatego, Lesław Maleszka u mnie pracował, nie z powodów etyki czy zasad chrześcijaństwa, lecz dlatego, że jestem człowiekiem „polityki”, a ja bym tylko tak z boku zaczął nagle psykać… Panie redaktorze psyt, psyt… WIELKIEJ POLITYKI. I właśnie tak postrzegam Gazetę Wyborczą, że jest to Gazeta Wielkiej Polityki.

  402. głos zwykły napisał(a):

    Nie zakończyłem myśli, bowiem ją zanadto w okres rozwinął, a chodziło mi o to, że
    Jeśli owe decyzje indywidualne czy normatywne są sprzeczne z konstytucją, arbitralne, prostackie, itd, …Zrozumieć i nadto wyciągnąć z tego odpowiednie wnioski, to jest dziura w dupie na nie demokracja i wolność!!!

  403. Zofia napisał(a):

    Głosie,
    ośmielam się zwrócić Ci uwagę, ze demokracja i wolność nie polegają na tym, by każda decyzje człowieka była ujęta w normy konstytucyjne!
    Człowiek ma prawo być arbitralnym, prostackim i podejmować decyzje sprzeczne z konstytucją, ale musi się liczyć z tym, że poniesie za to konsekwencje.
    Jak na razie konstytucja w Polsce, chociaż obowiązuje wszystkich obywateli polskich jest przez nich łamana notorycznie, ale mało kto za to personalnie odpowiada. Np. w sprawach świeckości państwa, równości obywateli wobec prawa i na wielu innych płaszczyznach życia społecznego. tak przez instytucje państwa, jak przez poszczególnych obywateli.
    Łamaniem konstytucji jest cały proces lustracyjny, jaki w Polsce funkcjonuje. Brakuje tylko odważnego, który by to jawnie powiedział, choć udowodnić to łamanie prawa jest nadzwyczaj prosto.
    Ale powróćmy do indywidualnych decyzji człowieka. Ma rozum i wolna wolę i tylko od niego zależy jak będzie z tych swoich walorów z tego korzystał.

  404. głos zwykły napisał(a):

    Droga Zofio!
    Ależ każda decyzja człowieka, który reprezentuje organ władzy musi być oparta na przepisach prawa i konstytucji. Zauważ, proszę, że nie pisałem o decyzjach człowieka, lecz o decyzjach władzy, czyli właśnie decyzjach organów władzy.
    Oczywiście, że każdy człowiek ma wolną wolę, ale jakość demokracji jest wypadkową także tego jak każdy obywatel korzysta z owej wolnej woli.
    Problemy z demokracją krajów postkomunistycznych mają charakter strukturalny, ale a propos dojrzałej demokracji, oglądnąłem film z którego wynika, że dziennikarz w USA ma obowiązek ujawnić przed prokuratorem źródło informacji, które wyjawia przed nim personalia tajnych agentów np. CIA, bowiem jest to traktowane jako zdrada główna. Film pt. Nothing but the Truth, dotyczył fikcyjnej sytuacji, że agent CIA powiadamia prezydenta USA, iż zamachowiec który go postrzelił nie pochodził z kraju, wobec którego USA następnie stosuje odwet. Pomimo to prezydent USA wydaje decyzję, aby zbrojnie zaatakować ten kraj. Rzecz w tym, iż jeśli dziennikarz nie ma prawa zachować dla siebie źródła informacji o agencie CIA, to nie jest możliwa kontrola społeczna Prezydenta USA za pośrednictwem niezależnej prasy. A więc Prezydent USA faktycznie staje ponad prawem. I właśnie przed Federalnym Sądem Najwyższym USA, adwokat dziennikarki tak argumentuje: jeśli społeczeństwo nie ma realnych środków, aby sprawować kontrolę nad władzą, zakwestionowaniu ulega zasada samej demokracji

  405. Orteq napisał(a):

    Głos ze wsi zjechał i, pozwoliwszy sobie, WIELKA POLITYKA pojechał. Gdyby nie wtret Zofii, bylaby z tego niezla zadyma.
    :
    To jak, mówisz, te dwie nierozłączki z trzema wykrzyknikami, demokracja i wolność!!!, się mają do dziury w dupie? Bo to niebotyczne skojarzenie nade mną furknęło, o nos zahaczyło a łeb ominęło!!!!!
    :
    Wykrzykniki, szczegolnie w większej ilosci, to zaraza o wiele paskudniejsza niż AH1N1PO. Pani min. Kopacz powinna już rozpoczynac negocjacje z firmami farmaceutycznymi o kupno odpowiedniej szczepionki. Chyba że jej rząd jest nieczuły na bezpieczeństwo zdrowotne obywateli. To tak, delikatnie, podsuwam ci głosie następny temat. Gdy znowu sobie pozwolisz.

  406. głos zwykły napisał(a):

    Orteq
    Nie kwestionuje kompetencji p. Minister Kopacz. Szczepionka nie jest sprawdzona. Umrzeć można na skutek samego zaszczepienia się. Czytałem także iż więcej osób umiera na zwykłą grypę.

  407. głos zwykły napisał(a):

    Generalnie bardziej odpowiada mi argumentacja A. Smolara na temat PO.
    http://wyborcza.pl/1,76842,7264385,Leczenie_snem.html?as=1&ias=3&startsz=x
    Pan Waldemar Kuczyński w swoim ostatnim artykule jedynie napomyka, że obok różnych sukcesów PO – „Negatywem jest brak perspektywy na następne dwa lata – takiej, by można powiedzieć, że wiemy, co chce rząd.”
    Dla mnie jednak rządy PO to autentycznie „leczenie snem”.
    Podobnie odczytuje obecną sytuację [beznadziei] opinia publiczna.
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Uważam przy tym za nierealną politycznie próbę zmontowania koalicji PO-SLD w miejsce PD-SLD. Jako nowoczesnej przeciwwagi nienowoczesnego PiS-u. Głównie z uwagi na to, że zarówno PO jak i SLD, to są jednak partie politycznej miernoty z dużym ukłonem przed obciążeniem „układami” SLD.
    Ja akurat znam co nieco owo środowisko i wiem jak doskonale działacze SLD wykorzystują personalne układy do załatwiania sobie różnych rzeczy, takich jak leczenie, wykształcenie dla dzieci na studiach dzieci, pracy, decyzji, orzeczeń etc.

  408. głos zwykły napisał(a):

    Generalnie bardziej odpowiada mi argumentacja A. Smolara na temat PO.
    Pan Waldemar Kuczyński w swoim ostatnim artykule jedynie napomyka, że obok różnych sukcesów PO – “Negatywem jest brak perspektywy na następne dwa lata – takiej, by można powiedzieć, że wiemy, co chce rząd.”
    Dla mnie jednak rządy PO to autentycznie “leczenie snem”.
    Podobnie odczytuje obecną sytuację [beznadziei] opinia publiczna.
    http://wiadomosci.onet.pl/2080…..,item.html
    Uważam przy tym za nierealną politycznie próbę zmontowania koalicji PO-SLD w miejsce PD-SLD. Jako nowoczesnej przeciwwagi nienowoczesnego PiS-u. Głównie z uwagi na to, że zarówno PO jak i SLD, to są jednak partie politycznej miernoty z dużym ukłonem przed obciążeniem “układami” SLD.
    Ja akurat znam co nieco owo środowisko i wiem jak doskonale działacze SLD wykorzystują personalne układy do załatwiania sobie różnych rzeczy, takich jak leczenie, wykształcenie dla dzieci na studiach dzieci, pracy, decyzji, orzeczeń etc.
    http://wyborcza.pl/1,76842,7264385,Leczenie_snem.html?as=1&ias=3&startsz=x
    http://wiadomosci.onet.pl/2080…..,item.html

  409. Kasia napisał(a):

    Głosie,
    ty tak na serio, bo przyznam rechoczę się od pięciu minut i czekam na jakieś dementi.

  410. głos zwykły napisał(a):

    Generalnie bardziej odpowiada mi argumentacja A. Smolara w artykule leczenie snem na temat PO, zamieszczona w GW.
    Pan Waldemar Kuczyński w swoim ostatnim artykule jedynie napomyka, że obok różnych sukcesów PO – “Negatywem jest brak perspektywy na następne dwa lata – takiej, by można powiedzieć, że wiemy, co chce rząd.”
    Dla mnie jednak rządy PO to autentycznie “leczenie snem”.
    Podobnie odczytuje obecną sytuację [beznadziei] opinia publiczna.
    Uważam przy tym za nierealną politycznie próbę zmontowania koalicji PO-SLD w miejsce PD-SLD. Jako nowoczesnej przeciwwagi nienowoczesnego PiS-u. Głównie z uwagi na to, że zarówno PO jak i SLD, to są jednak partie politycznej miernoty z dużym ukłonem przed obciążeniem “układami” SLD.
    Ja akurat znam, co nieco, owo środowisko i wiem jak doskonale działacze SLD wykorzystują personalne układy do załatwiania sobie różnych rzeczy, takich jak leczenie, bezpłatne wykształcenie dla dzieci, aplikacji, pracy, decyzji, orzeczeń etc.

  411. maciek.g napisał(a):

    Skoro glos umiescił swój elaborat , ja umieszczę swój
    a oto on.
    Podczas czytania wpisów pod obecnie aktywnym tematem pomyślałem, że warto pogrupować ludzi aktywnie opowiadających się za polityka braci Kaczyńskich. Pogrupowałem i stwierdziłem, że są grupy z którymi dyskusja jest „jałowa” , lub po prostu dyskutowanie przypomina masochizm, bo zamiast argumentów „dowalanie”, ośmieszanie rozmówcy , odpowiedzi nie na temat odpowiedzi typu wymijającego /w tym te kapralskie/ i typu „a u was murzynów biją”.
    Po pogrupowaniu stwierdziłem że z niektórymi grupami dyskusja jest po prostu bezsensowna, poniżej wymieniam dwie takie grupy:

    Pierwsza grupa aktywnych członków PiS . Skoro działają w tej partii – to znaczy liczą na korzyści i akceptują metody działania Kaczyńskich co oznacza, że sami mają podobny światopogląd w którym wyróżnić można
    1. Moralność wymyślili przywódcy by łatwiej panować nad ludem, więc my światli nią się nie przejmujemy
    2. Największe korzyści w polityce uzyskuje się oszukując , kłamiąc i pomawiając ,oraz kupując sobie wpływowych i bogatych znajomych.
    3. Przyłapani na kłamstwie i oszustwie nigdy się nie przyznawać i „odwracać kota ogonem”
    4. Najlepsza władza to władza realizowana przez jeden podmiot, a w związku z tym nie zamierzamy dzielić się władzą z nikim.

    Oni jeśli wchodzą do grupy dyskusyjnej to z jasno określonym celem – poprawiania oceny swej partii i jej przywództwa, oraz sianie fermentu wśród myślących inaczej. Oni nie dyskutują , oni uprawiają swą politykę .

    Druga grupa to ludzie wierzący swym autorytetom. Skoro oni poparli PiS to jasne że my też popieramy. Wszystko co wskazuje na niekorzystne działanie tej partii jest celowym działaniem wrogów. W dyskusjach starają się przekonać innych do poglądów swych autorytetów , zapędzeni w „kozi róg” reagują agresywnie. Z nimi tak jak z wierzącymi fanatykami nic ich nie przekona – „jeśli fakty mówią inaczej tym gorzej dla faktów”.
    Zdanie zmienia dopiero wtedy gdy zmienią zdanie ich autorytety.

    Poza tymi grupami jest jeszcze parę innych przykładowo:
    Ludzie którym wszczepiono nienawiść do systemu komunistycznego, ZSRR , do władzy narzuconej przez ten system Polsce z jednoczesnym uwielbieniem dla bohaterów walki o niepodległość , specyficznym pojęciu patriotyzmu i ciągotami do konserwatyzmu.
    Dla nich przyczyną wszelkiego zła są „komuchy”, TW , Żydzi, Masoni itd. Wierzą oni w spiski światowe, przed którymi jedyna obroną jest kościół katolicki i jego przywódcy i dlatego wrogami są dla nich ludzie zwalczający lub choćby krytykujący kościół.
    Oni uwierzyli Kaczyńskim którzy trafili do nich w 10, że w Polsce po przemianach dlatego jest tak źle bo nie wytępiono „komuchów” i nie zrobiono lustracji by rozliczyć zdrajców. Ponieważ PiS poparł kościół wątpliwości nie mieli żadnych – to partia na którą czekali.
    Dla nich sprawy gospodarcze to mało istotna sprawa – jak ludzie będą prawi i sprawiedliwi to te sprawy same się rozwiążą. Zupełnie umknęło ich uwagi, że w partii Kaczyńskich jest więcej „komuchów” niż w PO. Tak zafascynowali się możliwością rozprawienia się z „komuną” ze kupowali bezkrytycznie wszystkie grubymi nićmi szyte informacje o tym że PiS musi /np. musiał zawrzeć sojusz z SO które założyło SB/
    Ci ludzie są coraz bardziej sfrustrowania , ale wciąż przeważa u nich wiara że Kaczyńscy chcą , ale ciemne siły zła /komuchy, żydzi, masoni , liberałowie itd./ im to uniemożliwiają .
    Tych ludzi bardzo trudno przekonać że prawda wygląda inaczej, bo oni wierzą mimo braku jakichkolwiek dowodów.

    Inną grupą są ludzie którym wyborcze propozycje PiS bardzo odpowiadały – naprawa prawa, rozliczenia z przeszłością, oraz ich super socjalny program jaki zapowiadali. Bali się liberalizmu w gospodarce i mieli ciągoty narodowe. Ponieważ mają o sobie wysokie zdanie nie mogą dopuścić myśli, że mogli się tak pomylić. Chcą ciągle udowodnić, że mieli rację / no choćby tyle, że PiS i tak lepszy od PO/

    Tych grup można wyłonić jeszcze więcej , ale tekst już długi więc wystarczy.

  412. głos zwykły napisał(a):

    Pani Kasiu,
    A z czego pani rechoce?
    Z własnej naiwności, że stworzenie represyjnego systemu nakierowanego na wielką korupcję wielkiego świata biznesu i polityki, miało na celu poprawę sytuacji obywatela, czy podniesienie jakości demokracji, a nie akurat, przejęcie i scentralizowanie władzy w jednym ręku?
    A może rechot wynika stąd, że tego pani Oczekiwała, że środowisko PiS się wzbogaci, gdyż Jarosław Mądry jawi się pani jako katolicki rycerz sprawiedliwy ds. walki ze złem? A na to trzeba mieć przede wszystkim sporo kasy?
    Proszę Szanownej Pani! Ja jestem mocno wkurwiony na katolickich rycerzy sprawiedliwości, bowiem w Leoncinie słucham ostatnio b. często radia Niepokalanów i wiem niestety, że są to rycerze chorzy na paranoję.
    Nie da się tymczasem ukryć, że Jarosław Kaczyński i jego brat Lech, apelują taka a nie inną retoryką, do tych kręgów plebejskich – ludzi dobra poszukujących ludzi zła, aby ich wyeliminować i nawrócić, oraz odebrać co nakradli.

  413. Orteq napisał(a):

    głos zwykły,

    Widzę, że temat podchwycony i dośrodkowany. Nawet celnie chyba, i pod tym samym toastem. Może cały blog powróci do nowej debaty nad starym tematem nikomu niepotrzebnych szczepionek?
    :
    Co do tej wcześniej wymienionej przez ciebie dziury. Wzorem Zofii, ośmielam się zwrócić Ci uwagę na jedną rzecz. Ta rzeczona dziura to nie jest jakaś tam dziura Bauca. W przeciwieństwie do tej baucowej, twoja dziura jest ci absolutnie niezbędna w codziennym życiu doczesnym. Nic się nie mówi o następnym etapie za bramą perłową.
    :
    To tak na marginesie i dla porządku. Kasia może znowu wrócić do rechotania nad mocno wkurwionym glosem w Leoncinie. A maciek.g do długich tekstow. Im dłuższe tym łatwiejsze do przewijania!

  414. Mawar napisał(a):

    głos zwykły
    „Ja jestem mocno wkurwiony na katolickich rycerzy sprawiedliwości, bowiem w Leoncinie słucham ostatnio b. często radia Niepokalanów i wiem niestety, że są to rycerze chorzy na paranoję”.

    Próbujesz się nawrócić, czy tylko umartwiasz? No i popatrz, a to o czym piszesz wcale nie wynika z badań socjologicznych prowadzonych przez zespół prof. I. Krzemińskiego na UW (linkowałem o tym niedawno). Krzemiński jest wrogiem PiS i Kaczorów, sympatyzuje z salonem i Platformą, bo tak wypada i takie ma poglądy. Może ta paranoja jest wasza i nasza, albo raczej tylko wasza? :)

  415. Szczesiul napisał(a):

    Skoro o rechotaniu mowa. Ja rechotać nie przestaje nad wymiana myśli na blogu-pochodnej.
    *
    „zdzisslaw_2, 2009/11/18 19:07:56
    Na razie czytam Mackiewicza
    -
    edwarddana, 2009/11/18 19:17:46
    Nie będę przeszkadzał Zdzisławie. Pochodzę sobie po tarasie z papierosem”
    *
    Sam mniód. A ktoś tu wymyślał, że tam nudy i samospokajanie.

  416. głos zwykły napisał(a):

    Maćku.g
    Od siebie dodam, to co zauważyłem w Leoncinie na temat elektoratu PiS, bowiem do świadomości wieśniaków trafia retoryka Jarosława Mądrego, bardzo dobrze. Generalnie wieśniacy nie zauważają popierając Jarosława, iż cechuje ich bardzo wielka zasada solidarności grupowej. Ja tutaj miałem taką sytuację, że gdy powiedziałem, że ten a ten chłopek źle zrobił to a to, i pokazałem, to potem nikt nie chciał do mnie przyjść do naprawy, bo kuma się nie krytykuje! Kum jednocześnie wobec kuma ma pewne obowiązki, aby udzielić mu wszelkiej pomocy. Podobnie odbierałem też środowisko katolickiej solidarności robotniczej.
    Myślę, że w takich środowiskach, aby władza mogło utrzymać autorytet musi stale wroga siekać i wroga wynajdywać, jak Mao tze tung. Mao stworzył komunizm w środowisku wiejskim i wiedział, że musi owo środowisko wziąć za mordę, bo na wsi zawsze był Pan, który bił i był chłop, który słuchać musiał bijącego. Do dziś z laniem w mordę na wsi kojarzy się władza. Leje w mordę znaczy się władza, nie leje znaczy się nie wiadomo co.

  417. maciek.g napisał(a):

    Dobry artykuł w elektronicznej Polityce
    „Premier na wychodźstwie”
    Aktywność opozycyjna pierwsza klasa. Oprócz gierki pod przedłużenie siedzenia na fotelu nic więcej prawie go nie interesuje

  418. Mawar napisał(a):

    głos zwykły
    „Nie kwestionuje kompetencji p. Minister Kopacz. Szczepionka nie jest sprawdzona. Umrzeć można na skutek samego zaszczepienia się. Czytałem także iż więcej osób umiera na zwykłą grypę”.
    .
    Tu akurat masz rację, nie ma żadnej epidemii, a szczepionki mogą być niebezpieczne, poza tym wyrzucaniem pieniędzy w błoto, Kopacz ma 100 proc. racji. To są typowe o tej porze roku zachorowania infekcyjne i sezonowa grypa o łagodnym przebiegu (świńska jeszcze łagodniejsza, ale nie ma jej prawie wcale). Najlepszym dowodem, że w szpitalach mamy luzy i to w skali całego kraju. Opozycja mówi co innego, ale ona jest po to żeby oponować. Na szczęście nie oponuje zbyt gwałtownie, wiec nie wzbudza przesadnej paniki. Więcej paniki wzbudzają media, ale one żyją z sensacji, a niektóre i z reklam parafarmaceutyków, więc starają się odpowiednio wykazać. Reszta to pijar firm farmaceutycznych (wczoraj zachorował przykładowy ksiądz, lekarz i dziecko – typowe). Zdrowe podejście do tego maja Włosi i Niemcy, którzy masowo nie chcą się szczepić, wiedzą, że to hucpa.

  419. maciek.g napisał(a):

    W stosunku do chłopów trzeba być dyplomatą znającym ich wady i zalety. Były dzielnicowy, obecnie dorabiający w ochronie opowiadał jak w małej miejscowości było dwóch ważnych policjantów jeden jak chłop złamał prawo wzywał go i od razu z góry informował że to kosztuje mandat 500zł /a w taryfikatorze nie można za to było dac więcej niz 200 stówy/ Chłop zaczynał błagać by się zlitował , nie zdzierał skóry i po jakimś czasie policjant się zgadzał że opuści do 200zł chłop dziękował i płacił. Drugi natomiast mówił 200zł /tak jak w taryfikatorze/ i nic nie chciał opuścić/ Ten pierwszy uważany był w miejscowości za „swego chłopa” i wielu stawiało mu wódkę i razem pili. ten drugi był znienawidzony.

  420. Mawar napisał(a):

    Szczesiul Says:

    Listopad 18th, 2009 at 20:28
    „zdzisslaw_2, 2009/11/18 19:07:56
    Na razie czytam Mackiewicza”.

    .
    Na tyle ostrożny, że nie napisał którego, Cata czy Józefa? :) Stawiam na Cata, bo ten jakościowo to jak wino Beaujolais Nouveau (dziś akurat – est arrivé), w porównaniu do dowolnego clareta (czyli Józefa).
    :)

  421. maciek.g napisał(a):

    Orteq ,
    A głosa elaboratu jakoś nie przewinąłeś? na dodatek dokładnie przestudiowałeś a wiec piszesz co innego robisz co innego

  422. głos zwykły napisał(a):

    Mawarze,
    Nie tak dawno oglądałem doskonały film R. Bugajskiego o zabójstwie generała Emila Nila na polecenie Moskwy przez bezpiekę. Utkwiła mi w pamięci przemowa kapitana KGB do pułkownika J. Różańskiego na temat absurdu wypowiedziana w kontekście Niepokalanego Poczęcia i Wniebowstąpienia, że im większy jest absurd tym bardziej ludzie w niego wierzą.
    A z drugiej strony zapamiętałem pięknie zagraną postać gen. E. Nila przez Olgierda Łukaszewicza, który mówił, że nie traktuje swojej walki z wrogiem w kategoriach walki dobra ze złem, ale że czasami można powiedzieć, że zło zwycięża. Postawa racjonalnego polityka i wojskowego.
    Niekoniecznie słuchając stacji religijnych należy więc myśleć o nawróceniu się lub umartwieniu, ale można posłuchać, aby wiedzieć z jakim zjawiskiem myślenia i na czym opartym ma się do czynienia.
    Mnie najbliższa jest postawa człowieka świeckiego i racjonalnie myślącego, także o polityce. Nie widzę powodu, aby 20 lat po wielkich zwrocie nagle zacząć wchodzić w buty, czy sposoby myślenia oficerów KGB o swoich wrogach.
    No, i co komu po lustracji i dekomunizacji, jak wiadomo, że organy władzy obecnie nie są obsadzone komunistami, tylko ludźmi nie mającymi moralnych i intelektualnych kwalifikacji do wykonywania zawodów zaufania publicznego.
    Lustracja i dekomunizacja bije tylko po wierzchołkach władzy politycznej, to jest całkiem to samo, co wykańczanie AK przez bezpiekę w obawie przed dywersją na obszarach zajetych przez Armię Czerwoną na wypadek III wojny światowej. Ten sam cynizm tylko inaczej sformułowany. Przypiekanie czarownicy ze względów dogmatycznej wiary nie jest niczym innym.

  423. Szczesiul napisał(a):

    Mawar,
    „Stawiam na Cata, bo ten jakościowo to jak wino Beaujolais Nouveau (dziś akurat – est arrivé), w porównaniu do dowolnego clareta (czyli Józefa).”
    *
    Ty nad poziomy. A też ktoś tu marudził żeś nudny bo tylko jedno wiesz. Jak to ludzie nie umieją wymierzyć człowieka jakościowo.

  424. Orteq napisał(a):

    maciek.g,

    „A głosa elaboratu jakoś nie przewinąłeś? na dodatek dokładnie przestudiowałeś a wiec piszesz co innego robisz co innego”
    :
    Też przewinąłem. Wyłapałem tylko dziurę. Mam to widocznie po Baucu.

  425. głos zwykły napisał(a):

    No, proszę nie spodziewałem się, że tutejsza prawica będzie antyszambrować u Edwarda na blogu. Lecę na mury zamku, aby trochę polać z góry na głowy szczególnie tych przewijających, a zainteresowanych jedynie problematyką dziury w dupie, dopóki Zdzisław nie utnie sobie drzemki przy Mackiewiczu.

  426. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie! Trafiłeś swoim tekstem w dziesiątkę. Aż się sama sobie dziwię, że tym razem przyjmuję twoje argumenty, jak własne. Bo czasem nieźle się wkurzę, czytając twoje dość przewrotne wywody.
    A już ta uwaga…
    #
    bo na wsi zawsze był Pan, który bił i był chłop, który słuchać musiał bijącego. Do dziś z laniem w mordę na wsi kojarzy się władza. Leje w mordę znaczy się władza, nie leje znaczy się nie wiadomo co.
    #
    Taka mentalność przetrwała i funkcjonuje u tych, co to ze wsi do miasta za pracą przyszli. Nie osiągnęli wiele, ale są miastowi, co ich we własnych oczach nobilituje. Jednak spotkawszy kogoś, kto jest grzeczny, nie hałasuje, nie rozpycha się łokciami i kolanem, traktują go, jak coś niewartego poważania, z kim liczyć się nie trzeba. Gotowi na samą głowę wleźć, a skoro okaże się, że zostali zgarnięci jednym, zdecydowanym ruchem, przeżywają szok, ale potem uznają nowy porządek, gotowi w każdej chwili znowu zacząć na głowę włazić…
    Od czasu do czasu należy zjeżyć grzywę, pokazać zęby, warknąć i obsikać granice :D

  427. Torlin napisał(a):

    A więc nie tylko Polska
    http://www.rmf.fm/fakty,1.....skowe.html

  428. Kasia napisał(a):

    Chyba nie odświeżyłam strony i wyszedł pasztet. Głosie, miałam na myśli ten wpis o szczepionkach.

  429. Orteq napisał(a):

    Leć i lej, najlepiej jednoczesnie. A my tu, wicie, poczekamy z papierosem na tarasie. Pod okapami obory. Nas tu mnogo w Leoncinie. Niedługo sam Michalkiewicz doszlusuje. Wtedy dopiero poszambrujemy u Edwarda.
    :
    To Pollyanna też leje? Ale ona po granicach. Zacznie od tej wedle stodoły i dalej po Odrze i Nysie aż do Stettina i dalej. Od czasu do czasu POzwoli sobie zjeżyć grzywę, pokazać zęby oraz warknąć. Nie będzie miastowy miemiec pluł nam w twarz i na samą głowę właził!
    :
    To taką Pollyannę znamy i kochamy na zabój.

  430. głos zwykły napisał(a):

    Pani Kasiu,
    Uprzejmie informuje, iż poparł mnie Mawar w sprawie szczepionek. Jeśli chodzi o mnie natomiast to stosuje proste metody zapobiegawcze. Rąbie drzewo godzinami, gdyż mieszkam przy lesie. W zasadzie tyle jest grubych gałęzi, że nie muszę kupować. Po drugie śpię nocą w stosunkowo zimnym pomieszczeniu. Po trzecie kąpię się w stosunkowo zimnej wodzie. Poza tym pije tran i omegę3 w płynie oraz rekinal. Wszystko prosto z Islandii. Zaszczepiłem się, także przeciwko normalnej grypie. No i oczywiście słucham radia Niepokalanów ze szczególnym uwzględniem czegoś w rodzaju takiego ciągłego mru, mru, mru, mru, mru. To mnie fascynuje. Niestety oddziału to i na mojego kota, który od pewnego czasu zaczął obszczywać mi kominek.

  431. Mawar napisał(a):

    Ciekawy wpis na Salonie24 o grypie, czy raczej jej braku – w Niemczech i Austrii. Te przykłady potwierdzają, że Ewa Kopacz postępuje bardzo rozsądnie.
    http://lubicz.salon24.pl/.....-w-bambuko

  432. maciek.g napisał(a):

    Pod tym postem nieznanego mnie człowieka na forum Dziennika podpisującego się
    Avatar
    zgadzam się w 100%
    Sam wielokrotnie mogłem sprawdzić jak administracyjne sposoby zwalczania nieprawidłowości hamują i psuja gospodarczość

    Forum Dziennika skupia głownie zwolenników PiSu, którzy umieją tylko pluć, wbrew otaczającej rzeczywistości. Niestety dla was, rząd Tuska przełamał w tej sprawie indolencje i niemoc poprzedników. W szczególności dotyczy to PiSu, który skupił się na poszukiwaniu agentów i układu, zapominając do czego państwu służy rząd. Zresztą tą filozofię wcześniej pokazał Lech Kaczyński w Warszawie (i całe szczęście, że wcześniej opuścił ten stołek). Ta taktyka skupiała się na sprawowaniu jednoosobowej władzy. W Warszawie L.K. osobiście podpisywał wszystkie decyzje (bo w ten sposób zwalczał korupcje). Ale – po pierwsze to doba ma tylko 24 godziny, po drugie L.K nie jest alfą i omegą i podpisywał decyzje i tak przygotowane przez jego urzędników. Czyli korupcja została nieco ukrócona (nie ma kolejnych wielkich majątków wygranych w kasynie) ale za cenę totalnego paraliżu decyzyjnego. A korupcja w tysiącach mniejszych spraw pozostała bez zmiany. Podobnie rządy PiSu – w sumie uruchomili jeden projekt na 50km (Zgorzelec – Krzyzowa) i zablokowali wiele więcej (m.in. A1) bo tam może być „układ” i trzeba to zbadać. Na całe szczęście nie zdążyli.
    Sztuka jest tak rządzić, żeby decyzje były podejmowane sprawnie i nie było korupcji. Ale jest to nieosiągalny ideał. Więc wolę w miarę sprawne decyzje i dość małe aferki niż brak jakichkolwiek decyzji i szukanie afer i układu. Bo na biciu pianu Panowie Pisowcy daleko się nie zajedzie. A tylko to chyba umiecie. Ktoś musi pracować, żeby was też utrzymać. Zwalczać korupcje trzeba inaczej, nie tylko tworząc kolejne CBA. Może należy się skupić na prostszych rozwiązaniach – takich jak jawność. Bo to czyni cuda.

  433. Indoor napisał(a):

    „Poza tym pije tran i omegę3 w płynie oraz rekinal. Wszystko prosto z Islandii” Masz taką długą słomkę?

  434. Orteq napisał(a):

    Jest rurociąg Reykjavik-Leoncin z pominięciem terytorium RP. Zofia o tym pisała kilkakrotnie. Wygląda na to, że czytając tylko głosa zwykłego zwyczajnie skazujesz siebie na pewne luki informacyjne i/lub odruchy warunkowe. Na przykład, zupełnie niezależnie od siebie możesz zacząć się kąpac w stosunkowo zimnej wodzie. To z kolei spowoduje niekontrolowane rąbanie gałęzi, które są za darmo. Oprócz tego, twoje oba psy (które jeszcze nie odeszły w Zaduszki i wciąż wyprowadzają cię troskliwie na długie spacery) mogą zacząć obszczywać kominek. Dlatego pozwól że ci dam jedną radę.
    :
    Radzę niezwłocznie zacząć czytać posty Zofii. Nie czytanie natomiast jej blogu, oraz GW, jest dopuszczalne. Chodzi o zapobieżenie kompulsywnej masturbacji, zakazanej przez KK. I to pomimo, że Dekalog wydaje się przyzwalać na te słabość ludzką. Zapadają na nią głównie samotni ateiści i niektórzy przedstawiciele kleru. Przeważnie ci co są skazani na przesadnie brzydkie, otyłe i stare gospodynie. Jeśli ciebie to nie dotyczy, wystarczy że zaczniesz sypiać nocą w stosunkowo zimnym pomieszczeniu. Wtedy już nigdy nie będziesz musiał czytać niczego. A na blogu błogość zapanuje, w całkowitej harmonii z już nigdy więcej na nikogo nie warczącą Pollyanną.

  435. Torlin napisał(a):

    Ludy!
    Zaczyna Wam odbijać?

  436. Szczesiul napisał(a):

    Orteq, czy ty już czy jeszcze w błogim stanie? Godzina wystarczająco młoda i na to i na to..
    *
    Torlinie, tak sie dzieje, gdy nie sa przestrzegane normy chrzescijanskie. Zofii i ciebie to nie dotyczy.
    ***
    Zofio,
    „Wynurzenia” Orteqa przypomniały mi, że zalegam ci z odpowiedzią.
    *
    Zapytalaś:
    „Jeśli takie moje zdanie, wg. Wg Ciebie, mnie obnaża, to się pytam – co takiego pokazuję zdrożnego, co powinnam skrywać za listkiem figowym? Nie bardzo Cię rozumiem.”
    *
    Obnaża ciebie taki passus:
    „W przypadku red. Michnika nie mam zamiaru oceniać jego postępowania wobec panów Maleszki i Kalabińskiego, ale mogę tylko stwierdzić, że mieści się ono w kodeksie tych norm etycznych, jakie sama uważam za słuszne.”
    *
    Ten twoj ‚kodeks norm etycznych’musi byc niezwykle pojemny żeby pomiescic i akceptacje donosicielstwa za pieniadze (Maleszka) i bezduszne wywalenie z pracy smiertelnie chorego czlowieka (Michnik).
    *
    A listkiem figowym jest twoja próba odwołania się do Dekalogu, w połączeniu ze sprawa Michnik-Maleszka-Kalabinski. Uczyniłaś to zapewne dlatego, że w Dekalogu nie pomieszczono DOSŁOWNIE uniwersalnej wartości wyrażanej tymi słowami:“Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe”.
    http://zygmunt.wordpress......e-niemile/
    Więc chce ci też postawić kropkę nad i. Ten twoj listek figowy jest tak skromny, że nie zakrywa NICZEGO. A już napewno twojej bezduszności. Chcesz by następną Pollyanną blogową? Może się porobić za ciasno..

  437. Indoor napisał(a):

    Czy traktor ma trzy koła sprawne? Czytam, (w tytule) że „Są chętni na majatek stoczni” po czym z artykułu wynika, że nie ma chętnych. To znaczy chcą kupić teren, wóz prezesa, ale nie chcą kupić związków zawodowych i innych koniecznych do budowy statków składników stoczni. Nie wynika tez z artykułów, czy przyszły nabywca (wozu prezesa) zamierza produkować statki czy też sprzedaż tych składników, na które są chetni pozwala w przyszłości budować jeszcze jakiś statek czy też nie. Piszą żeby PiSać.
    Wszystko przez tą zarazę.

  438. Zofia napisał(a):

    Szczesiul,
    naucz się czytać ze zrozumieniem.
    Po pierwsze:
    Pisałam że działanie red. Michnika dot. pomocy określonym ludziom w określonej sytuacji mieści się w moim kanonie etycznym.
    Nie oceniałam „donosicielstwa” red. Maleszki a przypadku red. Kalabińskiego – po prostu kłamiesz, bowiem nie został on „bezdusznie wywalony z pracy”.
    Zaproponowano red. Kalabińskiemu w imieniu GW szereg rozwiązań trudnej sytuacji, których nie przyjął.
    Wydawnictwo GW działa jak każda inna spółka wg określonych prawnych zasad wobec swoich pracowników, w tym korespondentów zagranicznych. I może tyle, na ile prawo pozwala. GW nie odmówiła pomocy red. Kalabińskiemu, ale to co ofiarowała – zostało odrzucone. Sam zdecydował.
    Po drugie:
    Manipulacją, i to dosyć naciąganą z Twojej strony jest łączenie mojej wypowiedzi dot. Dekalogu ze sprawą decyzji red. Michnika wobec konkretnych ludzi.
    Po trzecie
    Uznawany przeze mnie kodeks etyczny nie musi być tożsamy z Twoim.
    Jeśli chcesz oceniać moją moralność, co czego nb. nie masz najmniejszego prawa – to nie w odniesieniu do Twego kanonu etycznego – ale do mego.
    Moralność, bowiem – to zgodność tego co robię i co mówię, z tym co uznaję za swój kanon etyczny.
    A nie w stosunku do Twoich zasad.
    W moim kanonie etycznym jest miłosierdzie – wobec potrzebuącego bliźniego, bez względu na to co zrobił podłego w życiu.
    Ze swego życia np. red. Maleszka przede mną spowiadać nie musi.
    ***
    Mnie nie interesuje Twoja ocena reakcji red. Michnika wobec red. Maleszki.
    Chcesz się bawić w sędziego cudzych sumień – to się baw.
    Dla wierzących – to przywilej Boga, dla nie wierzących – ich własnych sumień.
    I Tobie nic do tego.
    *
    “Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe” – rzekł do sędziego wsadzany do więzienia złodziej przyłapany na kradzieży.
    Uniwersalna wartość?
    Wątpię.

  439. głos zwykły napisał(a):

    Niewątpliwie to o czym pisze Maciek.g jest problemem, którego mąż opatrznościowy typu Jarosław rozwiązać nie może. Mój ulubiony autor esejów prawniczych prof. M. Safjan, onegdaj zastanawiał się dlaczego prawo stosowane jest gorszej jakości niż prawo stanowione. Tymczasem odpowiedź jest prosta. Gorsze jest, gdyż stosujący je szukają w ten sposób dodatkowego źródła dochodu, czyli kreują nowy rynek na produkty, które oferują ludności za państwowe pieniądze w ramach usług, które świadczą obywatelom. To jest całkiem tak jak z przychodniami zdrowia. Ten sam mechanizm. Organ władzy może owszem rozstrzygnąć sprawę wg. owego jeszcze gorszego niż prawo sposobu jego stosowania, a może i na zasadach komercyjnych, lepiej niż prawo je zastosować. Istotą korupcji w państwie komunistycznym była niemożność załatwienia czegokolwiek w normalny sposób. I tutaj też mamy do czynienia z niemożnością, tyle że sztucznie wywołaną. Owi publiczni impotenci, którzy za prywatne pieniądze i dobra w naturze i usługach okazują się bardzo płodni, to jest właśnie nasza elita społeczna. To nie są komuniści, to są tylko ludzie, którzy zetknęli się z sytuacją, że państwo dla nich nie miało pieniędzy. Więc oni je sobie znaleźli! I teraz co, nawet lustrację majątkową robić nie wypada, bo to będzie terror i niewolnictwo.

  440. W.Kuczyński napisał(a):

    Bardzo ciekawa dyskusja o sytuacji gospodarczej Rosji dla znających język rosyjski:
    http://www.novayagazeta.r.....28/13.html

    a w wypowiedzi Aleksaszenki bardzo ciekawa informacja o wchodzącej juz do przemyslowego wykorzystania w USA technologii wydobywania gazu z łupków skalnych tańdszej dwukrotnie od kosztów gazu skroplonego. I jak on pisze na polskim wybrzeżu Bałtyku tych łupków jest niewyobrażalna ilość.

    Nieznający rosyjskiego moga wcisnąć tłumacza i dostana tekst koslawy, ale generalnie zrozumiały.

  441. Paweł Luboński napisał(a):

    Skoro mowa o energetyce, to w dzisiejszej Wyborczej, w dziale naukowym, jest ciekawy artykuł o rozwijanej w kilku krajach technologii mini-elektrowni atomowych. Podobno siłownia zaspokajająca potrzeby kilkudziesięciu tysięcy gospodarstw domowych ma rozmiary dużej wanny i może pracować siedem lat bez obsługi i konserwacji. W dodatku wykorzystywany w niej materiał rozszczepialny jest na tyle ubogi, że nie nadaje się do celów terrorystycznych, a odpady wyprodukowane w ciągu tych siedmiu lat mają objętość piłki futbolowej i nadają się do ponownego przerobu.
    Jeżeli to wszystko prawda, to może to być prawdziwa rewolucja.

  442. Waldemar napisał(a):

    Panie Waldemarze !
    Przeczytałem rosyjski tekst ,czyżby to była prawda ? . Pod znakiem zapytania stanęła by opłacalność inwestycji w Gazoport w Swinoujściu ?. Być może Polska pójdzie po rozum i wejdzie do projektu Nord Stream . No i te zasoby ropy kanadyjskiej ważne dla US (,OPECK a USA )ciekawa otwarta dyskusja Rosjan o gospodarczej przyszłości Rosji i dużych wyzwaniach dla ich ekonomiki .
    ps.
    Podziwiam pana w radiowych pojedynkach z Piotrem Semką . Środa bez pana w TOKFM nie do słuchania !.
    Z Serdecznym Pozdrowieniem ze Szczecina
    Waldemar

  443. maciek.g napisał(a):

    Pawle,
    Co prawda nie wielkości wanny ale walca długości ca.30m, Prototyp ma być budowany raczej jest budowany/ w miejscowość Galena zamieszkana przez 675 osób (2000), położona na Alasce (USA), gdzie w 2012 roku planowane jest uruchomienie elektrowni atomowej tylko na potrzeby lokalnej społeczności (reaktor 4S). Buduje Toshiba.
    Są też inne ciekawe dokonania naukowe dotyczące bezpiecznego uzyskiwania energi elektrycznej z rozpadu promieniotwórczego , dotyczy to baterii atomowych. Takie baterie już działają ale ich wadą jest wadą tych baterii jest na razie bardzo mała sprawność. W maju 2005 roku grupa naukowców z uniwersytetów Rochester i Toronto opracowała niewielką baterię betawoltaiczną opartą na trycie, której wydajność jest kilkakrotnie większa od poprzednich rozwiązań. Bateria może służyć jako źródło zasilania np. do rozruszników serca.
    Baterie tego typu już wykorzystuje wojsko.

  444. maciek.g napisał(a):

    Wracam do tematu zabezpieczania. Każdy kto się z tym zetknął wie że prawie każde zabezpieczenie komplikuje życie , a więc zanim się je zastosuje trzeba rozważyć za i przeciw. W pędzie do zwiększenia bezpieczeństwa programu Płatnik zaczęto wymuszać miesięczną zmianę hasła. W wyniku bardzo dużo osób korzystających z tego programu po prostu zapominało jakie jest to ostatnie hasło i stanęło pod pręgierzem nie zrealizowania wysyłki wymaganych dokumentów /za co przedsiębiorcy groziła dotkliwa kara/ Ratując własną skórę domagało się od informatyków ratunku i dostali go. Ci nie tylko znaleźli sposób co zrobić by hasła nie zmieniać, ale również jak zdekodować ostatnio wprowadzone hasło. Programy do dekodowania pojawiły się w internecie i obecnie zabezpieczanie hasłem tego programu jest iluzoryczne bo każdy trochę obeznany z internetem może hasło odczytać. Ta historyjka pokazuje, że przedobrzając psujemy. To samo dotyczy ustaw które mają zabezpieczać przed korupcją i innymi niekorzystnymi dla Państwa działaniami. Gdy zabezpieczenia zaczną być bardzo uciążliwe ludzie wyyślą jak sobie z nimi poradzić , lub je obejść. Gdy jednak urzędnicy okażą sie bardzo uparci i zdolni wymyślić zabezpieczenie nie do złamania to najczęściej okaże się, że ono również uniemożliwi jakiekolwiek działanie w tym obszarze.
    Wniosek jest jeden zawsze patrzeć daleko do przodu i nie myśleć metodą Kalego.

  445. maciek.g napisał(a):

    Pawle ,
    odnośnie firmy Hyperon, to były informacjie z 2008r, że mają juz 100 zamówień , ale jak do tej pory nie ma żadnego potwierdzenia że gdzieś tę technologie wdrażają.

  446. głos zwykły napisał(a):

    Mój ojciec zawsze mówił, że nalezy patrzeć daleko do przodu, iż jeszcze w 2007 roku był przekonany, że socjalizm w takim kształcie jak funkcjonował w PRL w Polsce ostatecznie zwycięży!, a Jaruzelski po śmierci będzie miał swoje własne mauzoleum na przywróconym Placu Zwycięstwa. Dlatego też zawsze głosował na lewicę, i do końca nie mógł zrozumieć dlaczego wychowany w dobrych warunkach w krainie muchomora przed 89 r. ja też nie jestem czerwony i w kropki.

  447. Torlin napisał(a):

    Maćku!
    Mnie się to kojarzy z najnowszymi niektórymi mercedesami, które informują kierowcę, że niedługo staną z powodu awarii ( a nie działa np. automatyczne ustawianie lusterka bocznego). Możesz wyjść i kopać w opony, auto nie ruszy. To już lepiej było w maluchu.

  448. Indoor napisał(a):

    Mówisz, że w maluchu mozna było naprawić automatyczne ustawienie bocznego lusterka (usterka) kopaniem w opon? No to rzeczywiscie.

  449. Indoor napisał(a):

    tzw. usterka lusterka. Podoba mi sie.

  450. Indoor napisał(a):

    Swoją drogą – nie znam rosyjskiego, ale te łupki bitumiczne (nazwane przez niektóre żródla skalnymi ) to rzecz znana od dawna, w Estonii jest eksploatowane od dawna, czy Polska ma jakieś zasoby na wybrzezu – nic mi nie wiadomo, ale na pewno Polska jest przygotowana by stać się światopwym liderem w eksploatacji niewyobrażalnych zasobów łupków, dzieki uwzglednieniu w Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług w sekcji C (PRODUKTY PRZETWÓRSTWA PRZEMYSŁOWEGO) grupa 06 (ROPA i GAZ ZIEMNY) pozycja 06.10.1 Oleje ropy naftowej i oleje otrzymywane z minerałów bitumicznych, surowe oraz 06.20.2 Łupki bitumiczne lub naftowe oraz piaski bitumiczne.
    Generalnie w nich jest zawart nie gaz, tylko coś na kształt ropy, ale zapewne mozna z niej robić gaz. Póki co ropa w nich zawarty jest droższa niż przywieziona statkami o czym świadczy fakt, że Amerykanie jeszcze nie eksploatują swoje zasoby na masową skalę, ani Kanadyjczycy. A jest tego ze dwa razy więcej niż ropy.

  451. haha napisał(a):

    Doprawdy już mi się nudzi znosić na demokratyczny blog Waldemara Kuczyńskiego odrzucone przez cenzurę Passenta komentarze, ale co mam robić? Wykasowany tekst oczywiście jest wredny, tylko jak inaczej można przekonać Passenta, żeby nie szarżował ze swoimi preferencjami? No pytam się jak?

    haha pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2009-11-19 o godz. 16:31
    Co można wywnioskować z wpisu, w którym piewca PRL, stanu wojennego, tudzież klęski Powstania Warszawskiego, stwierdza na przestrzeni kilku akapitów, że nie życzy sobie wylewania Tuska z kąpielą, gdyż potrzebny jest mu premier, który pilnuje jego interesów i od którego nie kupiłby używanego auta? Ja wnioskowałbym, że taki wpis jest do luftu, ale oczywiście nie będę się sprzeciwiał myślącej większości, jeśli dojdzie ona do odmiennych wniosków.

  452. Indoor napisał(a):

    Mój komentarz całkiem niewinny z rana też nie poszedł, a ja tylko dyskutowałem tezą chyba Kartki co do „gumowosci” Donalda Tuska, bowiem wywołałem podobiznę na ekran i wyobrażałem sobie , że wcisnę mu nos do głowy i sprawdziłem czy wyskoczy z powrotem. I nie wyskoczył.

  453. Paweł Luboński napisał(a):

    Haha, jakie właściwie ma znaczenie postawa Passenta przed ponad dwudziestu laty dla dzisiejszych sporów politycznych?

  454. haha napisał(a):

    Pawle, takie znaczenie, że jego postawa jest taka sama jak wtedy, przed 20 laty. On wciąż cenzuruje.

  455. haha napisał(a):

    Indoor:
    Ja też, nie zrażając się wcześniejszą porażką, wysłałem całkiem niewinny komentarz na „en passant”. Ten jeszcze nie został skasowany, czeka na tak zwaną akceptację. Jak myślisz, doczeka się, czy się nie doczeka? Oto on:
    haha pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2009-11-19 o godz. 16:57
    Przepraszam, czy tu wciąż cenzurują?
    Jeśli tak, to uprzejmie informuję, że mój wykasowany komentarz z godz 16:31 można przeczytać na blogu Waldemara Kuczyńskiego.

  456. Zdzisław_1 napisał(a):

    haha

    Z blogiem Passenta to jest tak jak ja miałem kiedyś z moja ciocia,pogniewała sie na mnie i listy czy inne przesyłki okolicznościowe odsyłała mi najpierw przeczytawszy.
    i tu podobieństwo blog jest Passenta ,adres przesyłek był cioci i robili oboje co chcieli.
    Ale jedno nie możesz zarzucić Passentowi” pod sufitem ma dobrze poukładane” ze nie po twojej myśli? no cóż świat nie jest doskonały:)
    pozdrawiam

  457. Zofia napisał(a):

    haha,
    nie zauważyłeś, to blog Passenta i może w nim robić co chce!
    A zwłaszcza wywalać do kosza komentarze z impertynencjami pod jego adresem.
    Wyzywasz faceta a potem się dziwisz, że Ciebie nie zamieszcza.
    Pisz kulturalniej, to Cię zamieści.

  458. haha napisał(a):

    Zdzisław:
    W jakim sensie dobrze poukładane? Żeby nie wylewać Tuska z kąpielą, bo to dobry premier, od którego nie kupiłoby się auta?
    Gdzie tu sens? Proszę mi wskazać.
    Po drugie to nie sztuka puszczać na blog tylko to, co jest po myśli właściciela. Takie coś zawsze nazywało się cenzura i zawsze będzie się tak nazywać, cokolwiek właściciel bloga ma po sufitem.

  459. haha napisał(a):

    Zofio, na blogu en passant jest dość wpisów „faceta”, świadczących, że to nie były impertynencje, tylko trzymanie się faktów.

  460. Indoor napisał(a):

    Do wszystkich obrońców praw Człowieka (w tym do cenzurowania własnego blogu). Nikt nie kwestionuje niczyjego prawa do cenzurowania własnego blogu wedle dowolnego klucza. My się zastanawiamy nad ewentualnym kluczem.
    Zresztą moja uwaga dotycząca mojego głupkowatego wpisu miała świadczyć o tym, że moiże być tak, że to nie jest żadna cenzura, tylko na przykład wadliwe działanie narzędzi informatycznych jakimi się posługuje redakcja blogów Polityki.

  461. Orteq napisał(a):

    Szczesiul nauczył mnie zaczynać bezproduktywny dzień zajrzeniem do Blogchlebów-Córuś zamiast do Palikota. Do Passenta nie zaglądam bo tam ZAWSZE trzeba czekac na stolik przed sniadaniem. Czego haha – aha! – chyba jeszcze nie rozszyfrował. Tylko Zofia od razu i jak zwykle walneła prawem kazdego wlasciciela blogu do cenzury. No a Indoor, jak to on, najcelniejszy ze wszytkich. Bo na skroty wiec prosto do narzedzi informatycznych doszedł. Zeby dla odmiany, rozjasnic a nie sciemnic, spiskową teorie dziejów blogowych.
    :
    A u Blogchlebów latoś uobrodziło, uoj uobrodziło. Chałturin Dostojewski et al
    :
    „Paweł Luboński, 2009/11/19 09:22:42
    Na blogu-matce Szczesiul demaskuje się z wolna jako kolejne obok Orteqa wcielenie Snarskiego-Jambrusky’ego. Nie potrafię pojąć, po co ten facet to robi. Masturbacja intelektualna?

    edwarddana, 2009/11/19 09:44:43
    Pawle, Bawi się. Czym? Tym co ma.

    Orteqszczesiul , Szczesiulorteq
    Maja jedną parę portek
    Szczesiulorteq, Orteqszczesiul
    Łączy obu wspólny biesiul

    Nie da się wykluczyć obsesji ukierunkowanej na Gospodarza blogu. Prawdę mówiąc nie wiem nawet czy „toto” jest w portkach. Czy to biesiul czy biesiula? Ale jest to rodzaj dodatkowej zabawy. Niech łazi. ”
    :
    No patrzaj ty patrzaj. Najpierw masturbacja, zapewne znowu w Wybiórcza. Nastepnie zgrabnie podany domysł dotyczący śmierci wielkiego rosyjskiego pisarza o polskich korzeniach herbu Radwan.
    (Domysł niby ‚zbyt daleko idący’. Co za asekuranctwo! Przeciez to pewniak historycznie uwarunkowany oraz udokumentowany przez tez Edwarda ale Stanisławowicza Radzińskiego -).
    :
    I wtedy nastąpilo jeszcze zgrabniejsze podanie z woleja do ‚nie dającej się wykluczyć’ obsesji ukierunkowanej na Gospodarza blogu’. Czyli do tandemu Patrycja-Margit vel Snarski-trebeg, przygotowujacego za ścianą pokoju Dostojewskiego zamach na cara Waldemieja III-go. No i niech łazi. Gooool!

    No no.

  462. haha napisał(a):

    Indoor:
    Jako ewentualny klucz proponuje kamienne tablice, dekalog taki.
    Że na przykład:
    Nie będziesz zwał właściciela blogu piewcą PRL, choćby ten opiewał PRL pod niebiosa przy każdej okazji.
    Nie będziesz przyklejał właścicielowi blogu łatki piewcy stanu wojennego, choćby ten w co drugim artykule sławił stan wojenny i jego sprawców.
    Nie będziesz pod żadnym pozorem wytykał właścielowi blogu opluwania Powstania Warszawskiego, choćby ów już tyle się na nie napluł, że zaczyna biedakowi brakować śliny i jadu.
    Itd
    Itp
    Całość należałoby wywiesić w widocznym miejscu na witrynie blogu.
    Co o tym myślisz?

  463. Zdzisław_1 napisał(a):

    Orteg

    Jednak ty bredzisz .
    twoje wpisy wskazują na wysoka gorączkę. Szczepiłeś się ?

  464. Szczesiul napisał(a):

    Orteq, znowu sobie walnąłeś? No tak, klina klinem. Niektórzy tak mają. Zdzisław też może coś mieć na rzeczy. Ale czy jest szczepionka na twoją przypadłość?

    A no no co? Przecież tam wyraźnie pytano nie co tylko po co. Więc i ja się ciebie Orteq pytam: po co ty w moje portki się pchasz? Miastowym i tak będziesz tylko w swoim przekonaniu. A ja ciebie nobilitować i nie umiem i nie chcę.
    Jutro na sniadanie spróbuję dostać stolik u Passenta. W ogóle nie znam koszernej kuchni.

  465. Orteq napisał(a):

    Zdzisławie, nie szczepiłem sie. Usłuchałem głosu z góry – bo wlazł na mury zamkowe żeby się odlać, bezwstydnik jeden – i odmówiłem skorzystania z tego wiekiem mi danego prawa do szczepienia się na AH1N1PO. Myślisz, że źle zrobiłem?

  466. Orteq napisał(a):

    Szczesiul,
    Z czym rymuje sie Szczesiul? Na zaczepki o walnięcie ani o walenie nie odpowiadam. Z klucza to mam i do tego żaden dekalog nie jest potrzebny
    :
    No no co, po co. Teraz widzę. Noco nogi się poco, ot co. Szczególnie gdy się śpi nocą w stosunkowo zimnym pomieszczeniu. Ten głos, i nie tylko głos, spadający z murów zamkowych trafił nie tylko Indoora, jak się zorientowałem z przerażeniem przed chwilą.

  467. haha napisał(a):

    Przeszło. (Zobacz na en passant.) Na komuchów szantaż zawsze skutkuje. Ale teraz mogą się zasłaniać „wadliwym działaniem narzędzi informatycznych”, jak im to przytomnie podsunął Indoor. Pewnie, kto im teraz udowodni, hahahaha. Ciekawe, że te narzędzia zawsze się psia noga psują, jak im coś albo ktoś nie pasuje!!!

  468. Zofia napisał(a):

    Haha
    Impertynencja jest impertynencją – to samo można napisać inaczej, nie obrażając właściciela bloga.
    W swoim blogu robię to samo.
    Ostatnio z powodu notorycznego chamstwa namolnego komentatora, zamknęłam dostęp do komentarzy. Najpierw próbowałam po dobroci. Kasowałam i pisałam dlaczego. Potem kasowałam bez komentarza.
    Teraz nie ma szans nikt na komentarze.
    Jak ktoś chce skomentrować może do mnie napisać pod wskazany adres (jest link „napisz do mnie”) i jak jest to komentarz bez pomówień, wyzwisk i innych impertynencji, itp. to umieszczam, nawet jeśli jest diametralnie przeciwny niż moje zdanie na określony temat.
    Warunek – ma dotyczyć tematu, który jest poruszany akurat w moim blogu. Czyli wypowiedzi merytoryczne, a nie upust frustracji.
    Liczba „odważnych” komentatorów spadła radykalnie.
    Uprzedziłam, że żadnego chamstwa nie będzie i nie ma.
    Liczba odwiedzin jest taka sama, jak zawsze.

  469. Zofia napisał(a):

    Haha, Orteg
    owszem, prywatny blog to zaproszenie dla komentatorów do dyskusji, ale z zachowaniem prawa wywalania komentarzy, gdy zaproszony gość nie potrafi się zachować.
    Jeśli to nazywacie cenzurą – to owszem, przynajmniej u mnie – cenzura (obyczajowa, rzec można) istnieje.
    Kasuję (wycinam) nie cudze poglądy, bo one mają bramy mego blogu otwarte, ale chamski sposób ich wyrażania.
    Dla chamstwa – blog jest zamknięty.
    Do masochistek nie należę i nie muszę czytać impertynencji pod moim czy kogokolwiek adresem.

  470. Zofia napisał(a):

    No i znowu polska dyplomacja dostała w zadek.
    Najpierw wrzask o casting na VIP-y w UE, potem typowanie, że owszem ten nam by pasował, albo tamten. Na koniec chyba dzisiaj nie wybierzmy.
    I co? I wybrano, jak było do przewidzenia.
    Prezydentem UE został, co było do przewidzenia – premier Belgii. Obstawiałam go na równi z premierem Luksemburga.
    Szefem dyplomacji wg życzenia komisarza Barroso – kobieta, ale nie bynajmniej z krajów Europy Wschodniej, jak marzyło się nowym państwom unijnym – ale baronessa-socjalistka z Wielkiej Brytanii, b. komisarz ds. handlu.
    Polska na te osoby nie stawiała rzecz jasna.
    Chociaż od rana w Brukseli było właściwie już wiadomo, jakie będa ustalenia personalne.
    Nasza dyplomacja ma zerową orientację co się dzieje w UE.
    No i Polska dostała kolejnego prztyczka w nos za wyskoki jak Filip z konopi.
    Co wcale mnie nie cieszy.
    *
    Polscy politycy prawicy będą mieli teraz nie lada orzech do zgryzienia. Dyplomacją unijną i USA – kierują kobiety i na dodatek z szeroko rozumianej lewicy (demokratka i członkini Partii Pracy), a na dokładkę szef dyplomacji RFN jest liberałem i jak sam się określił – gejem.

  471. haha napisał(a):

    Jeszcze tylko przesyłam kopię mojego dziękczynnego listu do cenzorów z en passant i już więce nie będę państwu zawracał głowy tą głupią sprawą.
    No pasaran!!!

    haha pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.

    2009-11-19 o godz. 20:32
    O jakżesz jestem uszczęśliwiony nieskasowaniem mojego komentarza z godziny 16:57. Moja radość jest tak ogromna, że prawie już przebolałem wykasowanie komentarza z godz 16:31 i z tego szczęścia już podzieliłem się z zaprzyjaźnionym blogiem szczęśliwą nowiną. Oczwiście i tego postu nie omieszkam im przesłać, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Miłej lektury. Znajdziecie zresztą tam państwo cały cykl postów dotyczących dzisiejszego zamieszania, które być może przejdzie do historii obu blogów jako „wypadki listopadowe”.

    A oto post z radosną nowiną przesłany na blog W.K.

    haha Says:
    Listopad 19th, 2009 at 20:03

    Przeszło. (Zobacz na en passant.) Na komuchów szantaż zawsze skutkuje. Ale teraz mogą się zasłaniać “wadliwym działaniem narzędzi informatycznych”, jak im to przytomnie podsunął Indoor. Pewnie, kto im teraz udowodni, hahahaha. Ciekawe, że te narzędzia zawsze się psia noga psują, jak im coś albo ktoś nie pasuje!!!

  472. Torlin napisał(a):

    Zofio!
    Nie rozumiem, o co Ci chodzi. Przecież Polska nie wystawiała własnego kandydata. Widzę, że i przez Ciebie zaczynają przemawiać kompleksy. Dlaczego my mamy zawsze obowiązek obstawiać kandydata, który wygra? Jest Buzek i wiadomo, że więcej byśmy nie dostali. O co Ci chodzi?
    Jeżeli chodzi o Passenta to jest to jego blog i może sobie robić w nim, co chce. A tobie haha nic do tego. Załóż sobie własny, będziesz publikował swoje wypociny. Tylko że masz świadomość, że tego nikt nie będzie czytał, to się podłączasz do blogu Pana Daniela. Jak się uspokoisz, to na pewno będzie Cię publikował.
    ————-
    Ja mam jakieś dziwne wrażenie, że wszyscy nowi w tym blogu jakby byli mi znani, nawet ten sposób dyskusji pomiędzy sobą. Ale może ja coś wziąłem…

  473. Orteq napisał(a):

    haha, Listopad 19th, 2009 at 20:03:
    „Przeszło. Na komuchów szantaż zawsze skutkuje.”
    :
    A więc jednak w dalszym ciągu wierzysz w spiskową teorię dziejów blogowych, pomimo Indoorowego rozjaśnienia w temacie narzędzi informatycznych. Tak przynajmniej by wynikało z twoich wysiłków dzisiejszych na dwoch blogach. Włącznie z przesyłaniem listów dziekczynnych i kopiowanie takowych do wszystkich niezainteresowanych. Bo tak z dumą zapodałeś wszem i wobec.
    :
    Haha, czy ty też tak masz jak Macierewicz? Ze te komuchy wciąż przy władzach głównych, a wiec i blogowych, stojom i wciąż przeciwko tobie spiskujom? To by chyba był ten „Układ”, do którego przynalezy i tutejszy Gospodarz. Tak przynajmniej stoi na samym wierzchu jego witryny.
    :
    Był na tym blogu już kiedyś taki duszek ogrodowy. A może troll? Bo nie kotek chyba. Nazywał się, zdaje się, Soulgarden czy jakoś tak z obca brzmiąco. W końcu zniknął jak duch. A może mu po prostu przeszło? Jest nadzieja, że tobie też przejdzie.
    :
    Ale musisz przestać czytać Zofiijne (sofijskie) wywody na temat prawa właścicieli blogów do cenzury. Bo twój przypadek u Passenta nie ma z tym nic wspólnego. Zofia tu po prostu robiła za zamulacza na odwyrtkę. Takiego trolla nie-trolla.

  474. haha napisał(a):

    Torlinie!
    Piszesz: Jeżeli chodzi o Passenta to jest to jego blog
    (Taki jego mały prywatny PRL, prawda?)
    i może sobie robić w nim, co chce.
    Otóż nie. Dzisiaj obraził premiera III RP stwierdzeniem, że nie kupiłby od niego używanego samochodu.
    Ja to uważam za gruby nietakt, a nawet coś o wiele gorszego, tylko że osób z Twojej formacji takie drobiazgi jakoś nie kłują w oczy.
    Jak chcecie moralizować innych, to sami idźcie najpierw na kurs dobrych manier. Okej?

  475. Margit napisał(a):

    Orteq, godz 18:51, DU BIST WIRKLICH VERRUECKT. Można skorzystać z tłumacza

    Dobrej nocy życzę.

  476. Szczesiul napisał(a):

    Torlin,
    „Jeżeli chodzi o Passenta to jest to jego blog i może sobie robić w nim, co chce. A tobie haha nic do tego… Jak się uspokoisz, to na pewno będzie Cię publikował.”
    *
    No to żeś mu dowalił. Nawet prawie na temat. Tak trzymać!
    Indoor, ciebie ani haha ani Torlin nie czytają. Albo jeśli czytają to w tym lusterku z usterką. Okej? Okej.

  477. Torlin napisał(a):

    Dla żartu wrzuciłem tłumaczenie i z języka niemieckiego na polski „Tłumacz” przetłumaczył w sposób następujący: „You are crazy naprawdę”. Fajne.
    A co nie jest na temat, gdy haha swoje wpisy, których nie chce publikować Passent, wkleja do Kuczyńskiego.
    haha!
    Śmieszny jesteś z tymi małymi kompleksami. Czy jak ja prowadzę blog, to mam małe PRL? A nawet gdyby, to co Tobie do tego? Jeżeli chodzi o złe maniery, to jest to raczej wpychanie się do kogoś, gdy ten daje znaki, że sobie tego nie życzy.
    „Jeżeli chodzi o Passenta to jest to jego blog (…) i może sobie robić w nim, co chce. Otóż nie”.
    Otóż tak.

  478. haha napisał(a):

    Torlin, Zofia!

    Passent może robić co chce?
    Nawet prawić premierowi III RP impertynencje?
    To co wy chcecie ode mnie?
    Żebym był bardziej papieski od papieża, tfu, od Passenta?

  479. Margit napisał(a):

    Torlin(nie), dziękuję. Serdecznie się uśmiałam, ja nie używałam tłumacza. Wiem, że nic swoimi uwagami nie wnoszę do blogu, ale czasem nie potrafię zmilczeć.

    Dziękuję stałym pisującym na tym blogu. Twój blog też czytam. I to moje czytanie musi wystarczyć w związku z moją małą asertywnością.
    Pozdrawiam, Margit

  480. jasnaanielka napisał(a):

    Otóż od tego jest modertor, aby wpuszczać, albo i nie wpuszczać na blog, kogo sobie jego gospodarz życzy. Czasami robi to sam gospodarz blogu, który sam decyduje, dla kogo drzwi szeroko otwarte, a kogo ani do proga. Jego prawo, blog, to jego terytorium i nie ma co wstawiać nogi, ani wsuwać nosa, skoro gospodarz sobie nie życzy.
    Proste. Z tego co parę razy słyszałam i czytałam, jest wiele blogów choćby w s24, gdzie nie dopuszczają niewygodnych trolli.
    Świetlanym przykładem takiego schizofrenicznego podchodzenia do powszechnego prawa wpisywania się w dowolnym blogu, był u Passenta niejaki Lizak, który zalewał blog sążnistymi artykułami, jak z Trybuny Ludu i to na dowolny temat. Wszelkie próby jakiegoś ograniczania jego zapędów komentował z wdziękiem prostym stwierdzeniem, że ktoś widać intelektualnie nie dorósł, a pozatem na blogu może pisać każdy i to dowolnie wiele.
    Kiedy wreszcie red. Passent stracił cierpliwość i zwrócił mu uprzejmie uwagę, Lizak się obraził, założył własny blog i zapowiedział, że tam mogą się dostać tylko wybrani i sprawdzeni towarzysze :D :D :D
    Nie wiem, czy blog istnieje, nie próbowałam tam wchodzić, pewnie by mnie zresztą nie wpuścił.
    I jego święte prawo!
    A że przy okazji i Kali wyszedł całkiem goły, to już inna sprawa…

  481. haha napisał(a):

    Torlin, Zofia, Jasnaanielka!
    Wy myślicie, że im chodziło o tego piewcę. Taki epitet to są dziecinne igraszki w porównaniu z tym, co Passent słyszał już od blogowiczów. Naprawdę wywrotowe było to, że nieomylny pan redaktor napisał piramidalne głupstwo, ciężko obrażając premiera i że ktoś ośmielił się mu to wytknąć. Teraz kapewu?

  482. jasnaanielka napisał(a):

    haha – I właśnie ten problem spędza ci sen z powiek i życie komplikuje?
    Niby nie do wiary… a jednak.

  483. Orteq napisał(a):

    Margit,
    „Wiem, że nic swoimi uwagami nie wnoszę do blogu, ale czasem nie potrafię zmilczeć.”
    :
    Faktycznie nie zmilczałaś. I prawdziwą Pytią pojechałaś. Czyli taką, która nie wie co mówi ale mówi. Bo ty NAPRAWDĘ nie wiesz kto tu jest NAPRAWDĘ crazy. Gdyż to tylko Patrycja wie. Jako że to ona podobno ciebie w bólach kolkowych zrodziła. A to zostało ogłoszone na blogu-córce i ja z tym nic wspólnego nie miałam, err, miałem. Niejaki trebek też na owym blogu został dopisany do twojej/naszej uzdolnionej inaczej rodziny. Oraz wszystkie inne nicki, niekoniecznie zresztą zawsze wymieniane, które Blogchleba-Córuś decydował danego dnia uznawać za godne wyróżnienia jego swoistą atencją. Dodam jeszcze, że podobnie jak ty, on też zadawala się raczej dość małą asertywnością. Z ta różnicą, że on i nieliczni jemu podobni piszą. Zamiast, jak ty, tylko czytać.
    :
    W rewanżu obcojezycznym, test. Z twojego zresztą linku. Też można przetlumaczyć.

    I ja ciebie pozdrawiam.

    http://translate.google.c.....26hs%3DdvY

  484. Orteq napisał(a):

    Torlin, Listopad 19th, 2009 at 22:07
    „A co nie jest na temat, gdy haha swoje wpisy, których nie chce publikować Passent, wkleja do Kuczyńskiego.”
    :
    Nie na temat jest ‚wpisy, których nie chce publikować Passent’. Tam nie było ‚nie chce publikować’. Tam było czekanie aż etatowy czytacz blogów „POLITYKI” raczy się obudzić, przeczytać lub nie co do niego nalezy. I przepuścić lub nie danego trolla przez śluzę. A że pracują ci nie dopłacani chłopcy, i dziewczynki, w cyklu circa 24/7 – bo ścieki płyną na okrągło – to zatkania śuzy zdarzają się dłuższe. Bo każdy kiedyś musi spać. Albo, na przykład w weekend, wypić i zakąsić.
    :
    Komuch Passent z haha nic wspólnego nie miał. Pomimo zapewnie tego ostatniego, ze redaktor „napisał piramidalne głupstwo, ciężko obrażając premiera i że ktoś ośmielił się mu to wytknąć. Teraz kapewu?”
    :
    No, chyba że zaczął sobie na stare lata dorabiać jako etatowy czytacz blogowy „POLITYKI”. Drobniaki zawsze się przecież przydają jak się wyskakuje na kawę do Berlina czy innego Paryżewa. Na napiwki chociażby.

  485. Szczesiul napisał(a):

    A skad ty niby wiesz o moderatorach blogów “POLITYKI” i o przepuszczaniu przez „śluzę”? Przecież w przypadku haha jakiś jego tekst wycięto.

  486. haha napisał(a):

    Jasnaanielko, sorki za poślizg, ale znajomi – oby ich pchły oblazły – przyszli sprawdzić, czy można już wynosić moje meble, bo podobno nie żyję. Ale ja nie tylko żyję, a jeszcze Jasnejanielce spać nie daję. A może to mój duch?

  487. jotbe_x napisał(a):

    Indoor Says:
    Listopad 18th, 2009 at 13:05

    >Nie Pawle. O ile “zbrodnie” i to domyslnie w cudzysłowiu…<

    Panie Indoor. Co to jest "cudzysłowie"? Znałem dotąd tylko cudzysłów.

  488. haha napisał(a):

    Jasnaanielko, sorki za poślizg, ale znajomi – oby ich pchły oblazły – przyszli sprawdzić, czy można już wynosić moje meble, bo podobno nie żyję. Ale ja nie tylko żyję, a jeszcze Jasnejanielce spać nie daję. A może to mój duch?

    Chyba duch, w dodatku źle wpisał mój adres e-mail i – rzecz niebywała na tym blogu – odpowiedź dla Anielki Jasnej czekała na zatwierdzenie.

  489. Szczesiul napisał(a):

    Indoor, Listopad 19th, 2009 at 16:19
    „Póki co ropa w nich zawarty jest droższa niż przywieziona statkami o czym świadczy fakt, że Amerykanie jeszcze nie eksploatują swoje zasoby na masową skalę, ani Kanadyjczycy.”
    *
    Jeśli dobrze zrozumiałem, sugerujesz tu że w Kanadzie z piasków bitumicznych ropy się jeszcze nie produkuje ‚na masową skalę’. Ja natomiast czytam, że raczej tak. Dzieje się to w Fort McMurray, w prowincji Alberta. Z dala od obu oceanów i wszystkich mórz.
    http://zapytaj.com.pl/Cat.....wiedz.html
    *
    „Kanada z piasków roponośnych już dziś pozyskuje 44% swojej produkcji ropy.”

  490. Indoor napisał(a):

    Jotbe_x! Zanotowałem sobie. Dla mnie o wiele bardziej naturalnie brzmi „w cudzysłowiu” ale nie bedę tworzył nowego języka polskiego i przyjmę do wiadomości , że poprawną formą jest „w cudzysłowie”. Według mnie jest to błąd często popełniany nawet przez ludzi, których język polski jest językiem ojczystym. Dla mnie kojarzy się (współbrzmi) bardziej z ołowiem („ołów – w ołowiu”) niż z np. rowem(„rów w rowie”) i w obu słowach inna forma razi. „W ołowie” no może od biedy – jest przecież „w połowie”, ale „w rowiu”??

  491. Szczesiul napisał(a):

    Zofio, Listopad 19th, 2009 at 09:22
    „Nie oceniałam “donosicielstwa” red. Maleszki a przypadku red. Kalabińskiego – po prostu kłamiesz, bowiem nie został on “bezdusznie wywalony z pracy”. Zaproponowano red. Kalabińskiemu w imieniu GW szereg rozwiązań trudnej sytuacji, których nie przyjął.”
    *
    No cóż, Zofio. (To Aga od Paradowskiej – dziękuję jasnanielko). Nie oceniasz a donosicielstwo Maleszki czym prędzej w cudzysłów ujmujesz. To żeby redaktorowi Michnikowi lżej pod górę kombinować szło. No cóż, można i tak.
    *
    No cóż. Zarzucasz mi, że po prostu kłamię gdyż Kalabińskiemu ‚zaproponowano szereg rozwiązań których nie przyjął.’ Nic to, że cały ten „szereg” wiązał się z jego natychmiastowym powrotem do Polski. Żeby na wysokich w Ameryce kosztach leczenia zaoszczędzic. A on, jak tonący brzytwy, uchwycił się nadziei pokładanej w amerykańskim lecznictwie. Zresztą niedługo potem umarł z tą nadzieją.
    *
    No cóż. W „Ojcu Chrzestnym” Francis Ford Coppoli Godfather też zaproponował „offer that you can’t refuse”. Ale tam był prawdziwy pistolet przyłożony do głowy nieszczęśnika. No cóż, rzeczywiście uznawany przez ciebie kodeks etyczny nie musi być i nie jest tożsamy z moim. A już “Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe” to zdecydowanie wątpliwa uniwersalna wartość w twoim kanonie etycznym. Tym odrzucającym moje zasady, jakiekolwiek by one nie były. No cóż.

  492. Indoor napisał(a):

    „Z dala od obu oceanów i wszystkich mórz.” Używane przeze mnie określenie („Amerykanie jeszcze nie eksploatują swoje zasoby na masową skalę, ani Kanadyjczycy”) w stosunku do Kanady jest dziś wysoce niewłaściwe. Miał to być pewien skrót myślowy polegajacy na tym, że pozyskanej z łupków ropy nie opłaca się eksportować, bo będzie droższa niż ropa pozyskane w wyniku wierceń. Czy to się opłaca to na mój rozum zalezy od ceny ropy, który skacze jak pewien mój znajomy po pustym sklepie. Okazuje się, że do USA eksportuje się pozyskaną z piasków (bitumicznych) ropę z Kanady.

  493. Szczesiul napisał(a):

    Brawo. Mały prztyczek, trochę Googla i ropa od razu popłynęła szerokim strumieniem. W grubej rurze zapewne.

  494. Indoor napisał(a):

    Szczesiul! To jest kwestia sformułowań. Co być powiedział na temat Arabii Saudyjskiej gdyby wydobycie miał na takim poziomie, że zaspakajał 44% własnych potrzeb. Eksploatuje swoje bogactwa czy nie? Ilości surowca są bowiem porównywalne.
    A w tym porównaniu chodziło o cenę eksploatacji. Czy ropa z łupków (lub piasków) bitumicznych jest tańsza czy droższa niż ropa z tradycyjnych żródeł.
    Co oczywiście nie zmienia faktu, że uzywany zwrot w stosunku do Kanady, bez objasnień dalszych, jest niewłaściwy.

  495. Szczesiul napisał(a):

    Muszę się do czegoś ze wstydem przyznać. Polazłem jak durny na blog-pochodną znowu. Bo mnie NAPRAWDĘ w szczery, brzuchem trzęsący śmiech EDD wprawił w swojej wymianie ze Zdzisławem wczoraj. Warto tę wymianę jeszcze raz przytoczyć:
    *
    “zdzisslaw_2, 2009/11/18 19:07:56
    Na razie czytam Mackiewicza
    -
    edwarddana, 2009/11/18 19:17:46
    Nie będę przeszkadzał Zdzisławie. Pochodzę sobie po tarasie z papierosem”
    *
    Komentarz też szczery dałem: „Sam mniód. A ktoś tu wymyślał, że tam nudy i samozapokajanie.” Więc z ciekawością, wręcz podnieceniem, znów dzisiaj zajrzałem. A tam już czytam i oczom nie wierzę:
    *
    „A tak na marginesie u p.WK faktycznie te kleszcze jak mogą to nie tylko tam sie gorączkują ale uwagi o EDD.przenoszą na tamten blog.
    Coi im zawinił EDD?potrafisz to wytłumaczyć; zawiść?ale z jakiego powodu?chyba ze ich tu nie wpuszcza? Ja napisałem tam ze to grypa choć nie dosłownie ale objawy wysokiej gorączki.”
    *
    Więc mnie szczeka wraz ze spodniami aż na ziemie. I ze szczerego rechotu tylko grymas Mazowieckiego pozostał. Jak to trzeba być ostrożnym z komplementami! Pochwal zwykłego durnia to się przynajmniej ucieszy. A pochwal mądrego inaczej to napewno do konca zdurnieje. Normalnie przeraziłem się.
    *
    Z gębą pobladłą z przerażenia zmusiłem się jeszcze do przeczytania takiej sentencji nieodwołalnej:

    „Zdzisławie, przecież mówimy z Edwarem prawie otwartym tekstem, że te kleszcze to w istocie jeden człowiek, który znajduje przyjemność we wcinaniu się w cudze rozmowy. W blogosferze mówi się na takich: trolle.” I jeszcze: „Ciekawe, kotku, jak to skomentujesz.”
    *
    Zakładam że to do mnie ten kotek. Teoretycznie, mogłoby być też do innych: Ortega, Magrit, trebega i jakichś innych, mnie bliżej nie znanych nickow. Ponieważ jednak tylko ja dopuściłem się tego jakże nieprzemyślanego komplementu to na mnie bęc. Zresztą pozostali, wygląda na to, śpią jeszcze bo się nie odzywają. Więc wywołany do oślej tablicy muszę wydusić jakiś komentarz. Jakoś tę ciekawość zaspokoić trzeba. Żeby znowu nie doszło do samozaspokajania.
    *
    W istocie, jestem jeden człowiek. I rzeczywiscie, podobnie jak niezliczone rzesze innych blogujących, i ja znajduje przyjemność w partycypowaniu w rozmowach blogowych. Mam nadzieje, ze to nie jest jeszcze uzaleznienie. Nie nazywam tego jednak wcinaniem się w cudze rozmowy. Byłoby to bowiem zasciankowym i odpychajacym przedstawianiem rzeczywistosci blogowej na całym swiecie.
    .
    Teraz sprawa trollowania. Przywolajmy definicje:
    *
    „Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów”.
    *
    Jesli ktoś kogoś ośmieszał to napewno nie ja, pochwalajac poczucie humoru Edwara. Jeśli ktoś ‚wysyła napastliwe, kontrowersyjne, często nieprawdziwe przekazy’ to też nie ja. Podczas gdy przeciwko mnie takie sformułowania padły:
    „O trollu piszemy z Pawłem otwartym tekstem. Nie reaguj na niego. Jemu wystarczy pokazać paluszek tu w tym blogu. Jest już wytresowany jak bury trochę mądry kundelek i reaguje jak chce i kiedy chcę. Że zaśmieca blog Kuczyńskiego swymi reakcjami? Nic na to nie poradzę. Rób jak Paweł. Omijaj i nie reaguj.”
    *
    Więc i ja nic na to nie poradzę że ktoś odwraca trolla ogonem. Zakładam, iż on takowy posiada.

  496. Szczesiul napisał(a):

    Indor! No już dobrze, dobrze, rozumiemy się chyba. Uściślę tylko, że tu może chodzić o KOSZT eksploatacji i CENĘ (światową) ropy. Bo to stosunek tych mierników wyznacza intensywność eksploatacji. Kanadyjska pionierska firma Syncrude od tego uzależniała rozkręcanie wydobywania ropy naftowej z piasków bitumicznych północnej Kanady. Aż rozkręciła gdy atrakcyjną światową cenę namierzyła.
    *
    Czy psy mają dzisiaj wychodne?

  497. Indoor napisał(a):

    Psy wychodzą pomiędzy 6 a 8 rano i wieczorem, czasmi rano się przesuwa na godziny 7-9. To znaczy wychodzą ze mną.
    Co do opłacalności – zwracam uwagę, że wspomniana przeze mnie nadprodukcja dolarów w 5 najwiekszych bankach amerykańskich, które te dulary nastepnie przewalają się z rynku na rynek tworząc kolejne bańki i znajdują ujście nieraz na rynków surowców. Efekt je4st taki, że cena ropy to wysoka to niska. Jak jest niska to nic się nie opłaca (patrz uwaga mojego znajomego bezdomnego po obnbizce ceny skupu puszek po piwie z 14 groszy do 6 za parę). Jesli skacząca cena ropy dezorganizuje nawet takie skromne i wymagająca niewielkich inwestycji (zwykle wózek dziecięcy) to tym bardziej utrudnia prawidłową kalkulację takich inwestycji, które mozna porównać z ofwracaniem biegu rzek przez ZSRR, przynajmniej jesli chodzi o rozmach i wpływ na środowisko naturalne.

  498. Zofia napisał(a):

    Drogi Torlinie,
    mnie nie chodzi o to, że Polska nie wystawiła kandydata (kogo miałaby wystawiać i po co), ale o całą zadymę jaką zrobiła wcześniej z żądaniem tzw. castingu. O cały szum medialny, który nie przyniósł Polsce nic dobrego, poza tym, że nikt nie traktuje poważnie takich wyskoków.
    Nie mam żadnych kompleksów, ale mi po prostu nieco wstyd i czuję się zażenowana takimi spektaklami na międzynarodowym forum. Eurodeputowany Marek Siwiec w swoim blogu zwraca uwagę, że Polska nie zgłosiła swoich pomysłów prezydencji szwedzkiej, ale wyskoczyła jak Filip z konopi i narobiła zamieszania.
    Pewne procedury w tej UE jednak obowiązują.
    Po to są tzw. prezydencje itp.
    Jak na razie polska dyplomacja daje popisy totalnej ignorancji i dyletantyzmu.
    Ludzie pracujący na co dzień na polu polskich spraw zagranicznych co jakiś czas sygnalizują jawniej lub mniej, że różne takie „pomysły” polskich dyplomatów jak wyżej, czy też fobie antyrosyjskie Radka Sikorskiego szalenie utrudniają polskim dyplomatą prace na co dzień.
    O tym mówi się nawet jawnie w MSZ, w Parlamencie Europejskim i innych takich gremiach.
    Działamy po partyzancku i na oślep.

  499. Zofia napisał(a):

    Pewna rocznica
    Rosja, zachowuje ,o czym nie mamy zapewne pojęcia, ciągłość instytucji rządowych, chociaż korzeniami sięgają caratu i mają bolszewicką przeszłość.
    Dokładnie co do dnia, 200 lat temu powstał pierwszy urząd carski, który można nazwać ministerstwem transportu.
    20 listopada 1809 r. ukazał się tzw. Manifest Imperatora Rosji, cara Aleksandra I , na mocy którego utworzono: Urząd Komunikacji Wodnej i Lądowej (Управление водяными и сухопутными сообщениями), zajmujący się drogami wodnymi i lądowymi oraz portami handlowymi, a w celu przygotowania specjalistycznych kadr dla transportu, utworzono zalążek politechniki w Sankt Petersburgu – Instytut Korpusu Inżynierów Dróg Komunikacyjnych (Институт корпуса инженеров путей сообщения).
    Szerzej o tym piszę u siebie w blogu:
    (by poczytać – trzeba tylko kliknąć w moje imię – nick).
    Przy okazji można się dowiedzieć, co ma wspólnego Kanał Augustowski z tą rocznicą albo , obecny mąż królowej brytyjskiej z carem Aleksandrem I.
    Albo też dowiedzieć się co nieco o początkach …polskich kolei.
    Zapraszam do czytania.

  500. Torlin napisał(a):

    Zosiu!
    A 17 listopada minęło 2.000 lat od urodzin cesarza Wespazjana. Jaki ma związek jego najsłynniejsze powiedzenie z polską polityką?

Skomentuj