<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Lepka na ludzi</title>
	<atom:link href="http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/</link>
	<description>O Życiu, Rodzinie i Pracy.</description>
	<lastBuildDate>Sat, 04 Feb 2012 21:09:38 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Torlin</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86580</link>
		<dc:creator>Torlin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 18:40:40 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86580</guid>
		<description>Zosiu!
A 17 listopada minęło 2.000 lat od urodzin cesarza Wespazjana. Jaki ma związek jego najsłynniejsze powiedzenie z polską polityką?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zosiu!<br />
A 17 listopada minęło 2.000 lat od urodzin cesarza Wespazjana. Jaki ma związek jego najsłynniejsze powiedzenie z polską polityką?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zofia</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86569</link>
		<dc:creator>Zofia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 12:12:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86569</guid>
		<description>Pewna rocznica
Rosja, zachowuje ,o czym nie mamy zapewne pojęcia, ciągłość instytucji rządowych, chociaż korzeniami sięgają caratu i mają bolszewicką przeszłość. 
Dokładnie co do dnia, 200 lat temu powstał pierwszy urząd carski, który można nazwać ministerstwem transportu. 
20 listopada 1809 r. ukazał się tzw. Manifest Imperatora Rosji, cara Aleksandra I , na mocy którego utworzono: Urząd Komunikacji Wodnej i Lądowej (Управление водяными и сухопутными сообщениями), zajmujący się drogami wodnymi i lądowymi oraz portami handlowymi, a w celu przygotowania specjalistycznych kadr dla transportu, utworzono zalążek politechniki w Sankt Petersburgu - Instytut Korpusu Inżynierów Dróg Komunikacyjnych (Институт корпуса инженеров путей сообщения). 
Szerzej o tym piszę u siebie w blogu: 
(by poczytać - trzeba tylko kliknąć w moje imię - nick).
Przy okazji można się dowiedzieć, co ma wspólnego Kanał Augustowski z tą rocznicą albo , obecny mąż królowej brytyjskiej z carem Aleksandrem I. 
Albo też dowiedzieć się co nieco o początkach ...polskich kolei.
Zapraszam do czytania.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Pewna rocznica<br />
Rosja, zachowuje ,o czym nie mamy zapewne pojęcia, ciągłość instytucji rządowych, chociaż korzeniami sięgają caratu i mają bolszewicką przeszłość.<br />
Dokładnie co do dnia, 200 lat temu powstał pierwszy urząd carski, który można nazwać ministerstwem transportu.<br />
20 listopada 1809 r. ukazał się tzw. Manifest Imperatora Rosji, cara Aleksandra I , na mocy którego utworzono: Urząd Komunikacji Wodnej i Lądowej (Управление водяными и сухопутными сообщениями), zajmujący się drogami wodnymi i lądowymi oraz portami handlowymi, a w celu przygotowania specjalistycznych kadr dla transportu, utworzono zalążek politechniki w Sankt Petersburgu &#8211; Instytut Korpusu Inżynierów Dróg Komunikacyjnych (Институт корпуса инженеров путей сообщения).<br />
Szerzej o tym piszę u siebie w blogu:<br />
(by poczytać &#8211; trzeba tylko kliknąć w moje imię &#8211; nick).<br />
Przy okazji można się dowiedzieć, co ma wspólnego Kanał Augustowski z tą rocznicą albo , obecny mąż królowej brytyjskiej z carem Aleksandrem I.<br />
Albo też dowiedzieć się co nieco o początkach &#8230;polskich kolei.<br />
Zapraszam do czytania.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Zofia</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86568</link>
		<dc:creator>Zofia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 09:20:06 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86568</guid>
		<description>Drogi Torlinie,
mnie nie chodzi o to, że Polska nie wystawiła kandydata (kogo miałaby wystawiać i po co), ale o całą zadymę jaką zrobiła wcześniej z żądaniem tzw. castingu. O cały szum medialny, który nie przyniósł Polsce nic dobrego, poza tym, że nikt nie traktuje poważnie takich wyskoków.
Nie mam żadnych kompleksów, ale mi po prostu nieco wstyd i czuję się zażenowana takimi spektaklami na międzynarodowym forum. Eurodeputowany Marek Siwiec w swoim blogu zwraca uwagę, że Polska nie zgłosiła swoich pomysłów prezydencji szwedzkiej, ale wyskoczyła jak Filip z konopi i narobiła zamieszania. 
Pewne procedury w tej UE jednak obowiązują. 
Po to są tzw. prezydencje itp. 
Jak na razie polska dyplomacja daje popisy totalnej ignorancji i dyletantyzmu.
Ludzie pracujący na co dzień na polu polskich spraw zagranicznych co jakiś czas sygnalizują jawniej lub mniej, że różne takie &quot;pomysły&quot; polskich dyplomatów jak wyżej, czy też fobie antyrosyjskie Radka Sikorskiego  szalenie utrudniają polskim dyplomatą prace na co dzień. 
O tym mówi się nawet jawnie w MSZ, w Parlamencie Europejskim i innych takich gremiach.
Działamy po partyzancku i na oślep.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Drogi Torlinie,<br />
mnie nie chodzi o to, że Polska nie wystawiła kandydata (kogo miałaby wystawiać i po co), ale o całą zadymę jaką zrobiła wcześniej z żądaniem tzw. castingu. O cały szum medialny, który nie przyniósł Polsce nic dobrego, poza tym, że nikt nie traktuje poważnie takich wyskoków.<br />
Nie mam żadnych kompleksów, ale mi po prostu nieco wstyd i czuję się zażenowana takimi spektaklami na międzynarodowym forum. Eurodeputowany Marek Siwiec w swoim blogu zwraca uwagę, że Polska nie zgłosiła swoich pomysłów prezydencji szwedzkiej, ale wyskoczyła jak Filip z konopi i narobiła zamieszania.<br />
Pewne procedury w tej UE jednak obowiązują.<br />
Po to są tzw. prezydencje itp.<br />
Jak na razie polska dyplomacja daje popisy totalnej ignorancji i dyletantyzmu.<br />
Ludzie pracujący na co dzień na polu polskich spraw zagranicznych co jakiś czas sygnalizują jawniej lub mniej, że różne takie &#8222;pomysły&#8221; polskich dyplomatów jak wyżej, czy też fobie antyrosyjskie Radka Sikorskiego  szalenie utrudniają polskim dyplomatą prace na co dzień.<br />
O tym mówi się nawet jawnie w MSZ, w Parlamencie Europejskim i innych takich gremiach.<br />
Działamy po partyzancku i na oślep.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Indoor</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86567</link>
		<dc:creator>Indoor</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 08:43:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86567</guid>
		<description>Psy wychodzą pomiędzy 6 a 8 rano i wieczorem, czasmi rano się przesuwa na godziny 7-9. To znaczy wychodzą ze mną. 
Co do opłacalności - zwracam uwagę, że wspomniana przeze mnie nadprodukcja dolarów w 5 najwiekszych bankach amerykańskich, które te dulary nastepnie przewalają się z rynku na rynek tworząc kolejne bańki i znajdują ujście nieraz na rynków surowców. Efekt je4st taki, że cena ropy to wysoka to niska. Jak jest niska to nic się nie opłaca (patrz uwaga mojego znajomego bezdomnego po obnbizce ceny skupu puszek po piwie z 14 groszy do 6 za parę). Jesli skacząca cena ropy dezorganizuje nawet takie skromne i wymagająca niewielkich inwestycji (zwykle wózek dziecięcy) to tym bardziej utrudnia prawidłową kalkulację takich inwestycji, które mozna porównać z ofwracaniem biegu rzek przez ZSRR, przynajmniej jesli chodzi o rozmach i wpływ na środowisko naturalne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Psy wychodzą pomiędzy 6 a 8 rano i wieczorem, czasmi rano się przesuwa na godziny 7-9. To znaczy wychodzą ze mną.<br />
Co do opłacalności &#8211; zwracam uwagę, że wspomniana przeze mnie nadprodukcja dolarów w 5 najwiekszych bankach amerykańskich, które te dulary nastepnie przewalają się z rynku na rynek tworząc kolejne bańki i znajdują ujście nieraz na rynków surowców. Efekt je4st taki, że cena ropy to wysoka to niska. Jak jest niska to nic się nie opłaca (patrz uwaga mojego znajomego bezdomnego po obnbizce ceny skupu puszek po piwie z 14 groszy do 6 za parę). Jesli skacząca cena ropy dezorganizuje nawet takie skromne i wymagająca niewielkich inwestycji (zwykle wózek dziecięcy) to tym bardziej utrudnia prawidłową kalkulację takich inwestycji, które mozna porównać z ofwracaniem biegu rzek przez ZSRR, przynajmniej jesli chodzi o rozmach i wpływ na środowisko naturalne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szczesiul</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86566</link>
		<dc:creator>Szczesiul</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 08:36:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86566</guid>
		<description>Indor! No już dobrze, dobrze, rozumiemy się chyba. Uściślę tylko, że tu może chodzić o KOSZT eksploatacji i CENĘ (światową) ropy. Bo to  stosunek tych mierników wyznacza intensywność eksploatacji. Kanadyjska pionierska firma Syncrude od tego uzależniała rozkręcanie wydobywania  ropy naftowej z piasków bitumicznych północnej Kanady. Aż rozkręciła gdy atrakcyjną światową cenę namierzyła.
*
Czy psy mają dzisiaj wychodne?</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Indor! No już dobrze, dobrze, rozumiemy się chyba. Uściślę tylko, że tu może chodzić o KOSZT eksploatacji i CENĘ (światową) ropy. Bo to  stosunek tych mierników wyznacza intensywność eksploatacji. Kanadyjska pionierska firma Syncrude od tego uzależniała rozkręcanie wydobywania  ropy naftowej z piasków bitumicznych północnej Kanady. Aż rozkręciła gdy atrakcyjną światową cenę namierzyła.<br />
*<br />
Czy psy mają dzisiaj wychodne?</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szczesiul</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86565</link>
		<dc:creator>Szczesiul</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 08:30:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86565</guid>
		<description>Muszę się do czegoś ze wstydem przyznać. Polazłem jak durny na blog-pochodną znowu. Bo mnie NAPRAWDĘ w szczery, brzuchem trzęsący śmiech EDD wprawił w swojej wymianie ze Zdzisławem wczoraj.   Warto tę wymianę jeszcze raz przytoczyć:
*
“zdzisslaw_2, 2009/11/18 19:07:56
Na razie czytam Mackiewicza
-
edwarddana, 2009/11/18 19:17:46
Nie będę przeszkadzał Zdzisławie. Pochodzę sobie po tarasie z papierosem”
*
 Komentarz też szczery dałem: &quot;Sam mniód. A ktoś tu wymyślał, że tam nudy i samozapokajanie.&quot; Więc z ciekawością, wręcz podnieceniem, znów dzisiaj zajrzałem. A tam już czytam i oczom nie wierzę:
*
&quot;A tak na marginesie u p.WK faktycznie te kleszcze jak mogą to nie tylko tam sie gorączkują ale uwagi o EDD.przenoszą na tamten blog.
Coi im zawinił EDD?potrafisz to wytłumaczyć; zawiść?ale z jakiego powodu?chyba ze ich tu nie wpuszcza? Ja napisałem tam ze to grypa choć nie dosłownie ale objawy wysokiej gorączki.&quot;
*
Więc mnie szczeka wraz ze spodniami aż na ziemie. I ze szczerego rechotu tylko grymas Mazowieckiego pozostał. Jak to trzeba być ostrożnym z komplementami! Pochwal zwykłego durnia to się przynajmniej ucieszy. A pochwal mądrego inaczej to napewno do konca zdurnieje. Normalnie przeraziłem się.
*
Z gębą pobladłą z przerażenia zmusiłem się jeszcze do przeczytania takiej sentencji nieodwołalnej:

&quot;Zdzisławie, przecież mówimy z Edwarem prawie otwartym tekstem, że te kleszcze to w istocie jeden człowiek, który znajduje przyjemność we wcinaniu się w cudze rozmowy. W blogosferze mówi się na takich: trolle.&quot; I jeszcze: &quot;Ciekawe, kotku, jak to skomentujesz.&quot;
*
Zakładam że to do mnie ten kotek. Teoretycznie, mogłoby być też do innych: Ortega, Magrit, trebega i jakichś innych, mnie bliżej nie znanych nickow. Ponieważ jednak tylko ja dopuściłem się tego jakże nieprzemyślanego komplementu to na mnie bęc.  Zresztą pozostali, wygląda na to, śpią jeszcze bo się nie odzywają. Więc wywołany do oślej tablicy muszę wydusić jakiś komentarz.  Jakoś tę ciekawość zaspokoić trzeba. Żeby znowu nie doszło  do samozaspokajania.
*
W istocie, jestem jeden człowiek. I rzeczywiscie, podobnie jak niezliczone rzesze innych blogujących, i ja znajduje przyjemność w partycypowaniu w rozmowach blogowych. Mam nadzieje, ze to nie jest jeszcze uzaleznienie. Nie nazywam tego jednak wcinaniem się w cudze rozmowy. Byłoby to bowiem zasciankowym i odpychajacym przedstawianiem rzeczywistosci blogowej na całym swiecie. 
.
Teraz sprawa trollowania. Przywolajmy definicje:
*
&quot;Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów&quot;.
*
Jesli ktoś kogoś ośmieszał to napewno nie ja, pochwalajac poczucie humoru Edwara. Jeśli ktoś &#039;wysyła napastliwe, kontrowersyjne, często nieprawdziwe przekazy&#039; to też nie ja. Podczas gdy przeciwko mnie takie sformułowania padły:
&quot;O trollu piszemy z Pawłem otwartym tekstem. Nie reaguj na niego. Jemu wystarczy pokazać paluszek tu w tym blogu. Jest już wytresowany jak bury trochę mądry kundelek i reaguje jak chce i kiedy chcę. Że zaśmieca blog Kuczyńskiego swymi reakcjami? Nic na to nie poradzę. Rób jak Paweł. Omijaj i nie reaguj.&quot; 
*
Więc i ja nic na to nie poradzę że ktoś odwraca trolla ogonem. Zakładam, iż on takowy posiada.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Muszę się do czegoś ze wstydem przyznać. Polazłem jak durny na blog-pochodną znowu. Bo mnie NAPRAWDĘ w szczery, brzuchem trzęsący śmiech EDD wprawił w swojej wymianie ze Zdzisławem wczoraj.   Warto tę wymianę jeszcze raz przytoczyć:<br />
*<br />
“zdzisslaw_2, 2009/11/18 19:07:56<br />
Na razie czytam Mackiewicza<br />
-<br />
edwarddana, 2009/11/18 19:17:46<br />
Nie będę przeszkadzał Zdzisławie. Pochodzę sobie po tarasie z papierosem”<br />
*<br />
 Komentarz też szczery dałem: &#8222;Sam mniód. A ktoś tu wymyślał, że tam nudy i samozapokajanie.&#8221; Więc z ciekawością, wręcz podnieceniem, znów dzisiaj zajrzałem. A tam już czytam i oczom nie wierzę:<br />
*<br />
&#8222;A tak na marginesie u p.WK faktycznie te kleszcze jak mogą to nie tylko tam sie gorączkują ale uwagi o EDD.przenoszą na tamten blog.<br />
Coi im zawinił EDD?potrafisz to wytłumaczyć; zawiść?ale z jakiego powodu?chyba ze ich tu nie wpuszcza? Ja napisałem tam ze to grypa choć nie dosłownie ale objawy wysokiej gorączki.&#8221;<br />
*<br />
Więc mnie szczeka wraz ze spodniami aż na ziemie. I ze szczerego rechotu tylko grymas Mazowieckiego pozostał. Jak to trzeba być ostrożnym z komplementami! Pochwal zwykłego durnia to się przynajmniej ucieszy. A pochwal mądrego inaczej to napewno do konca zdurnieje. Normalnie przeraziłem się.<br />
*<br />
Z gębą pobladłą z przerażenia zmusiłem się jeszcze do przeczytania takiej sentencji nieodwołalnej:</p>
<p>&#8222;Zdzisławie, przecież mówimy z Edwarem prawie otwartym tekstem, że te kleszcze to w istocie jeden człowiek, który znajduje przyjemność we wcinaniu się w cudze rozmowy. W blogosferze mówi się na takich: trolle.&#8221; I jeszcze: &#8222;Ciekawe, kotku, jak to skomentujesz.&#8221;<br />
*<br />
Zakładam że to do mnie ten kotek. Teoretycznie, mogłoby być też do innych: Ortega, Magrit, trebega i jakichś innych, mnie bliżej nie znanych nickow. Ponieważ jednak tylko ja dopuściłem się tego jakże nieprzemyślanego komplementu to na mnie bęc.  Zresztą pozostali, wygląda na to, śpią jeszcze bo się nie odzywają. Więc wywołany do oślej tablicy muszę wydusić jakiś komentarz.  Jakoś tę ciekawość zaspokoić trzeba. Żeby znowu nie doszło  do samozaspokajania.<br />
*<br />
W istocie, jestem jeden człowiek. I rzeczywiscie, podobnie jak niezliczone rzesze innych blogujących, i ja znajduje przyjemność w partycypowaniu w rozmowach blogowych. Mam nadzieje, ze to nie jest jeszcze uzaleznienie. Nie nazywam tego jednak wcinaniem się w cudze rozmowy. Byłoby to bowiem zasciankowym i odpychajacym przedstawianiem rzeczywistosci blogowej na całym swiecie.<br />
.<br />
Teraz sprawa trollowania. Przywolajmy definicje:<br />
*<br />
&#8222;Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów&#8221;.<br />
*<br />
Jesli ktoś kogoś ośmieszał to napewno nie ja, pochwalajac poczucie humoru Edwara. Jeśli ktoś &#8216;wysyła napastliwe, kontrowersyjne, często nieprawdziwe przekazy&#8217; to też nie ja. Podczas gdy przeciwko mnie takie sformułowania padły:<br />
&#8222;O trollu piszemy z Pawłem otwartym tekstem. Nie reaguj na niego. Jemu wystarczy pokazać paluszek tu w tym blogu. Jest już wytresowany jak bury trochę mądry kundelek i reaguje jak chce i kiedy chcę. Że zaśmieca blog Kuczyńskiego swymi reakcjami? Nic na to nie poradzę. Rób jak Paweł. Omijaj i nie reaguj.&#8221;<br />
*<br />
Więc i ja nic na to nie poradzę że ktoś odwraca trolla ogonem. Zakładam, iż on takowy posiada.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Indoor</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86564</link>
		<dc:creator>Indoor</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 07:14:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86564</guid>
		<description>Szczesiul! To jest kwestia sformułowań. Co być powiedział na temat Arabii Saudyjskiej gdyby wydobycie miał na takim poziomie, że zaspakajał 44% własnych potrzeb. Eksploatuje swoje bogactwa czy nie? Ilości surowca są bowiem porównywalne. 
A w tym porównaniu chodziło o cenę eksploatacji. Czy ropa z łupków (lub piasków) bitumicznych jest tańsza czy droższa niż ropa z tradycyjnych żródeł. 
Co oczywiście nie zmienia faktu, że uzywany zwrot w stosunku do Kanady, bez objasnień dalszych, jest niewłaściwy.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Szczesiul! To jest kwestia sformułowań. Co być powiedział na temat Arabii Saudyjskiej gdyby wydobycie miał na takim poziomie, że zaspakajał 44% własnych potrzeb. Eksploatuje swoje bogactwa czy nie? Ilości surowca są bowiem porównywalne.<br />
A w tym porównaniu chodziło o cenę eksploatacji. Czy ropa z łupków (lub piasków) bitumicznych jest tańsza czy droższa niż ropa z tradycyjnych żródeł.<br />
Co oczywiście nie zmienia faktu, że uzywany zwrot w stosunku do Kanady, bez objasnień dalszych, jest niewłaściwy.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szczesiul</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86563</link>
		<dc:creator>Szczesiul</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 06:13:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86563</guid>
		<description>Brawo. Mały prztyczek, trochę Googla i ropa od razu popłynęła szerokim strumieniem. W grubej rurze zapewne.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Brawo. Mały prztyczek, trochę Googla i ropa od razu popłynęła szerokim strumieniem. W grubej rurze zapewne.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Indoor</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86562</link>
		<dc:creator>Indoor</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 05:37:24 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86562</guid>
		<description>&quot;Z dala od obu oceanów i wszystkich mórz.&quot; Używane przeze mnie określenie (&quot;Amerykanie jeszcze nie eksploatują swoje zasoby na masową skalę, ani Kanadyjczycy&quot;) w stosunku do Kanady jest dziś wysoce niewłaściwe. Miał to być pewien skrót myślowy polegajacy na tym, że pozyskanej  z łupków ropy nie opłaca się eksportować, bo będzie droższa niż ropa pozyskane w wyniku wierceń. Czy to się opłaca to na mój rozum zalezy od ceny ropy, który skacze jak pewien mój znajomy po pustym sklepie. Okazuje się, że do USA eksportuje się pozyskaną z piasków (bitumicznych) ropę z Kanady.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>&#8222;Z dala od obu oceanów i wszystkich mórz.&#8221; Używane przeze mnie określenie (&#8222;Amerykanie jeszcze nie eksploatują swoje zasoby na masową skalę, ani Kanadyjczycy&#8221;) w stosunku do Kanady jest dziś wysoce niewłaściwe. Miał to być pewien skrót myślowy polegajacy na tym, że pozyskanej  z łupków ropy nie opłaca się eksportować, bo będzie droższa niż ropa pozyskane w wyniku wierceń. Czy to się opłaca to na mój rozum zalezy od ceny ropy, który skacze jak pewien mój znajomy po pustym sklepie. Okazuje się, że do USA eksportuje się pozyskaną z piasków (bitumicznych) ropę z Kanady.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Szczesiul</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/11/12/lepka-na-ludzi/comment-page-10/#comment-86561</link>
		<dc:creator>Szczesiul</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 20 Nov 2009 05:29:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=896#comment-86561</guid>
		<description>Zofio, Listopad 19th, 2009 at 09:22 
&quot;Nie oceniałam “donosicielstwa” red. Maleszki a przypadku red. Kalabińskiego – po prostu kłamiesz, bowiem nie został on “bezdusznie wywalony z pracy”. Zaproponowano red. Kalabińskiemu w imieniu GW szereg rozwiązań trudnej sytuacji, których nie przyjął.&quot;
*
No cóż, Zofio. (To Aga od Paradowskiej - dziękuję jasnanielko). Nie oceniasz a donosicielstwo Maleszki czym prędzej w cudzysłów ujmujesz. To żeby redaktorowi Michnikowi lżej pod górę kombinować szło.  No cóż, można i tak. 
*
No cóż. Zarzucasz mi, że po prostu kłamię gdyż Kalabińskiemu &#039;zaproponowano szereg rozwiązań których nie przyjął.&#039; Nic to, że cały ten &quot;szereg&quot; wiązał się z jego natychmiastowym powrotem do Polski. Żeby na wysokich w Ameryce kosztach leczenia zaoszczędzic. A on, jak tonący brzytwy, uchwycił się nadziei pokładanej w amerykańskim lecznictwie. Zresztą niedługo potem umarł z tą nadzieją. 
*
No cóż. W &quot;Ojcu Chrzestnym&quot; Francis Ford Coppoli Godfather też zaproponował  &quot;offer that you can&#039;t refuse&quot;. Ale tam był prawdziwy pistolet przyłożony do głowy nieszczęśnika. No cóż, rzeczywiście uznawany przez ciebie kodeks etyczny nie musi być i nie jest  tożsamy z moim. A już “Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe” to zdecydowanie wątpliwa uniwersalna wartość w twoim kanonie etycznym. Tym odrzucającym moje zasady, jakiekolwiek by one nie były. No cóż.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zofio, Listopad 19th, 2009 at 09:22<br />
&#8222;Nie oceniałam “donosicielstwa” red. Maleszki a przypadku red. Kalabińskiego – po prostu kłamiesz, bowiem nie został on “bezdusznie wywalony z pracy”. Zaproponowano red. Kalabińskiemu w imieniu GW szereg rozwiązań trudnej sytuacji, których nie przyjął.&#8221;<br />
*<br />
No cóż, Zofio. (To Aga od Paradowskiej &#8211; dziękuję jasnanielko). Nie oceniasz a donosicielstwo Maleszki czym prędzej w cudzysłów ujmujesz. To żeby redaktorowi Michnikowi lżej pod górę kombinować szło.  No cóż, można i tak.<br />
*<br />
No cóż. Zarzucasz mi, że po prostu kłamię gdyż Kalabińskiemu &#8216;zaproponowano szereg rozwiązań których nie przyjął.&#8217; Nic to, że cały ten &#8222;szereg&#8221; wiązał się z jego natychmiastowym powrotem do Polski. Żeby na wysokich w Ameryce kosztach leczenia zaoszczędzic. A on, jak tonący brzytwy, uchwycił się nadziei pokładanej w amerykańskim lecznictwie. Zresztą niedługo potem umarł z tą nadzieją.<br />
*<br />
No cóż. W &#8222;Ojcu Chrzestnym&#8221; Francis Ford Coppoli Godfather też zaproponował  &#8222;offer that you can&#8217;t refuse&#8221;. Ale tam był prawdziwy pistolet przyłożony do głowy nieszczęśnika. No cóż, rzeczywiście uznawany przez ciebie kodeks etyczny nie musi być i nie jest  tożsamy z moim. A już “Nie czyń drugiemu tego, co tobie niemiłe” to zdecydowanie wątpliwa uniwersalna wartość w twoim kanonie etycznym. Tym odrzucającym moje zasady, jakiekolwiek by one nie były. No cóż.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

