Jestem z Układu


Nowe Pole

 LICZNIK  PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 331 dni.

Szanowni Państwo,

jakoś nie mogę się zabrać za pióro. Wobec tego zostawiam Wam wolne pole do dyskusji.

Skomentowano 258 razy to “Nowe Pole”

  1. jasnaanielka Says:

    Ja to mam szczęście! Jestem pierwsza! Torlin będzie niepocieszony :(
    Andrzejowi odpowiedziałam pod poprzednim wątkiem, aby nie przenosić wątku mało istotnego na kolejny wpis.

  2. głos zwykły Says:

    CZYTAŁEM W NEWSWEEKU, ŻE PO MIAŁO MIEĆ PRAWYBORY I Z TEGO ZREZYGNOWANO!
    Stracili szansę w ten sposób na zbudowanie pierwszej nowczesnej partii w Polsce i odejście od układu kombantantów okrągłego stołu na dobre.
    Szkoda.
    Natomiast pomysły przebudowy władzy wykonawczej OK.

  3. Indoor Says:

    Mi się wydawało, że prawybory się robi PRZED a nie PO. Kombatanci będą PO wszechczasy, chyba, że w Brukseli jakiś specjalny KOMISARIAT się utworzy w celu zgromadzenia starszej generacji kombatantów zapewne za sprawą młodszej generacji kombatantów. Wobec rozszerzenia instytucji wrogich Narodowi więc uwzglednianych w oświadczeniach lustracyjnych na przedszkole i kolonie UBeckie mozna liczyć na to iż owo 40 lat narodowej wedrówki po pustyni pod przewodem kolejnych Ukochanych Przywódców nie ulegnie skróceniu. Mojżesz jednak był nie tylko prorokiem, ale GENIUSZEM.

  4. Zofia Says:

    Nasi strażacy są jednak niezawodni!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....liach.html

  5. Andrzej Says:

    Krótki skecz na dobranoc
    http://www.youtube.com/watch?v.....r_embedded

  6. narciarz2 Says:

    Zapomniałem zaznaczyć, że Mawara wyłączam z grona osób, które należy chronić przed zaczadzeniem.
    .
    Jesli ktos jeszcze tego nie zauwazyl, to my sie z Mawarem czasem kopiemy po kostkach, ale na ogol nie powyzej. To tak dla wyjasnienia. Jak widac, Torlin poczul sie uderzony tam, gdzie nie wypada powiedziec. Trudno, Torlinie, jesli jestes na boisku, to czesem oberwiesz zablakana pilka. Taki jest urok blogowania.

  7. narciarz2 Says:

    Torlinowi zakaz palenia zaczyna przypominac faszyzm. Jesli ktos przypadkiem watpi, ze inteligentny czlowiek potrafi cos takiego napisac, to tutaj jest odnosnik:
    http://kuczyn.com/2009/11/20/9.....ment-86964
    .
    Bywali tacy, ktorzy porownywali Generala Jaruzelskiego do Eichmana, albo polskie rzady z lat ‘80 do junty w Birmie. Wyglada wiec na to, ze nastepuje inflacja slowa. Kazdy czuje sie w obowiazku blysnac konceptem. Faszyzm, czemu nie? A moze nazizm? A moze ktos przywola komory gazowe, zeby sie blyskotliwe mysli lepiej komponowaly na blogu?

  8. narciarz2 Says:

    A jesli idzie o zakaz palenia. Kontrowersyjny, nieprawdaz? Czy moglbym poprosic zwolennikow palenia tytoniu o krotki komentarz na temat palenia konopi? Zwracam uwage, ze autorytety medyczne sa dosyc podzielone na temat szkodliwosci palenia takowych, w porownaniu ze szkodliwaoscia tytoniu. To znaczy, nie ma watpliwosci, ze tlenek wegla nie krzepi. Substancje smoliste i weglowodory aromatyczne sa rakotworcze. Palenie czegokolwiek jest rownie szkodliwe, wlaczajac w to palenie skreta zrobionego z Gazety Wyborczej. Wiec jesli o wzgledy onkologiczne, to konopie i tyton sa po rowno.
    .
    Tak wiec stawiam pytanie entuzjastom wolnosci palenia tytoniu. Czy konopie powinny byc zabronione, czy nie, i dlaczego?

  9. narciarz2 Says:

    Anielka chce, zebym zaczal od siebie: Napisz choćby może, czy używasz na co dzień dezodorantów w sprayu? A może jakichś pryskaczy do szyb w samochodzie? Zacznij od siebie.
    .
    Anielko, chcialbym Cie zmartwic. Nie uzywam dezodorantow, nie pryskam samochodu, i nie posiadam telewizora. Nie mam wiec od czego zaczynac. Na temat Kioto spokojnie czekam, bo rzad USA choc powoli, to jednak podaza w te strone. Czy masz jakies inne postulaty?

  10. narciarz2 Says:

    Bardzo jestem ciekaw komentarza Gospodarza na temat poglosek, ze Tusk i Kaczynscy zawarli Uklad. Ciekaw jestem tez kometarzy reszty dyskutantow, choc sie ich domyslam. Ciekaw jestem, czy moje domysly sie sprawdza. Nie na temat Ukladu, ale na temat komentarzy.

  11. Orteq Says:

    Torlin, Listopad 28ty, 2009 o 10:11
    “Są po prostu granice grubiaństwa, nawet wobec przeciwnika politycznego. Mawar wprawdzie zaostrzył swój język, ale nic nikogo nie upoważnia do takich strasznych powiedzeń. To jest po prostu skandal.”
    :
    Natraciłem się czasu jak durny, szukając tych ’strasznych powiedzeń’. Znalazłem tylko to: “Listopad 28ty, 2009 o 02:55
    Zapomniałem zaznaczyć, że Mawara wyłączam z grona osób, które należy chronić przed zaczadzeniem.”
    :
    Mawar zresztą już narciarzowi odpisał, na nic nie narzekajac. Więc ja się ciebie, Torlin zapytuje grzecznie: czy ty ten swój infantylizm alarmistyczny to sam z siebie wydajesz czy masz to po kimś?
    :
    Bo ten blog słynął już z takich bzdur i dziecinad przedtem. Na przykład, wywalano z niego ludzi za rzekomy wulgarny jezyk i chamstwo. Jako że nazwano kogoś łobuzem. A zaraz potem o czyimś skurwysyństwie rozprawiano otwartym tekstem. Ty teraz wymysliłes jakies “po prostu granice grubiaństwa”, tak jak Zofia czesto wymysla granice “chamstwa”. Ktorego nikt inny nie potrafi zauważyc podczas gdy jej napstliwy jezyk w odniesieniu do innych niczym innym nie jest.
    :
    Wydaje się zatem, że do tego blogu jesteś w sam raz. Dokładnie jak obecny rząd jest w sam raz dla twórcy tego blogu.

  12. Mawar Says:

    Indoor
    “Wobec rozszerzenia instytucji wrogich Narodowi więc uwzględnianych w oświadczeniach lustracyjnych na przedszkole i kolonie UBeckie …”.
    .
    Widzę, że Czuchnowski z “Wyborczej” nawet tobie potrafi zrobić wodę z mózgu, ale jednak się dziwię, bo on kłamie w sposób mało wyszukany. UB/SB to nie był tylko resort, raczej krajowy kombinat ds. bezpieczeństwa, taka ubecka rodzina rodzin. Ubecja miała obsesje tajności i infiltracji przez zachodnie służby, więc nawet na podrzędnych stanowiskach (też nieźle płatnych) nie zatrudniano osób przypadkowych, tylko polecanych i sprawdzanych, a najchętniej z rodzin resortowych. Były całe klany resortowe wywodzące się z okresu utrwalania władzy ludowej, (niektóre częściowo rosyjskojęzyczne), stąd pewne nazwiska powtarzały się od lat 40. do lat 90. Facet był ubekiem, sekretarką w resorcie jego żona, a teściowa mogła prowadzić ośrodek wczasowy, teść z kolei pracować w archiwum etc. Jeśli mówimy “UBeckie kolonie” to cały czas poruszamy się w świecie pracowników i funkcjonariuszy UB/SB lub ich rodzin zatrudnionych w sektorze wypoczynkowym MSW, a to były dziesiątki ośrodków, praktycznie darmowych. Do dobrego tonu należało z nich korzystać, kto tego nie robił zwracał na siebie uwagę. Chyba że wyjeżdżał do Soczi, ale dotyczyło to ścisłej wierchuszki. Nie muszę dodawać, że ma to obecnie swoje konsekwencje emerytalne. Często stare ubeckie małżeństwo często mają (każde osobno) bardzo wysokie mundurowe emerytury, które dla zwykłych ludzi są szyderstwem ze sprawiedliwości. Czemu redakcja “Wyborczej” napuszcza tego dziennikarskiego żula Czuchnowskiego na taki temat, z głupoty czy zaprzaństwa? Nie wiem.

  13. narciarz2 Says:

    Były całe klany resortowe wywodzące się z okresu utrwalania władzy ludowej, (niektóre częściowo rosyjskojęzyczne), stąd pewne nazwiska powtarzały się od lat 40. do lat 90
    .
    Konopie?

  14. Mawar Says:

    n2
    O, widzę, że narciarz coś wie na ten temat. No to może dorzucisz jakieś szczegóły z życia codziennego UB/SB. W końcu twoje głębokie uczucie do gen. Jaruzelskiego i jego junty musi mieć jakieś powody.

  15. jasnaanielka Says:

    Narciarzu – 02:20
    Dziękuję za błyskotliwą odpowiedź. Postulatów nie miałam i nadal nie mam, skąd ci się to wzięło? Cieszę się, że nie używasz dezodorantów. z pod pachy powinno być czuć chłopem.
    Na temat palenia ze swej strony nie mam nic do dodania a i ty z Andrzejem chyba wystrzelaliście całą amunicję.
    Mam tylko nieśmiałą propozycję; może tak wreszcie pozostawicie sprawę własnemu biegowi? Nie od was zależy jej rozwiązanie a już z pewnością nie na tym blogu. Dajcie spokój sobie i innym.

  16. Indoor Says:

    Szedłem dziś z psami a tu 5 metrów od drogi, w ogrodzie takiego bloku przedwojennego leży bez ruchu młoda kobieta z obnażoną dolną częścią ciała. Podejrzewam że nie od nadmiaru papierosów. Zadzwoniłem pod 911 , ale nie wiem czy i kiedy przyjechali, bo musiałem gnać do domu, żeby psu z cukrzycą dać zastrzyk. Pewnie bedą mnie ścigać.
    Zresztą od samego rana cos jest nie tak. Już wcześniej idę a tu taka sympatyczna sąsiadka nosem w trawie czegoś szuka, więc sie pytam czy może grzybów szuka, a ona na to, że nie grzybów, tylko zbiera mlecz dla chomika. Pod koniec listopada. Miała może ze dwa listki. Ale za 50 metrów znowu gość co go znam z widzenia nosem w trawie, więc go się pytam, czy szuka może mlecz dla chomika, a on na to, że nie, bo szuka grzybów. Dobre. Pod koniec listopada pod oknami bloku mieszkalnego. Więc na wszelki wypadek go poczestowałem papierosem. Miał grubo ponad 18 lat, bardzo grubo, około 60-ki. Ucieszył sie z papierosa.

  17. Indoor Says:

    Mawar! Nie wiedziałem, że ta wieść i koloniach i przedszkolach pochodzi od Czuchnowskiego (dokładniej nawet nie wiem, że taki Czuchnowski istnieje). Czytałem gdzies w serwisach a żródła nie podawali.
    Co do klanów resortowych i utzrymywanych przez te klany przedszkola i kolonie to ja znam z autopsji. Poznałem na własnej skórze przedszkole klanu Narodowego Banku Wegierskiego (tam pracowała moja matka jako rewizor). Bardzo porządne przedszkole z oknem na pomnik Zołnierzy Radzieckich na placu Wolnosci w Budapeszcie. Za to latem autobusem zabierano nas i do czasu leżakowania moglismy hasać w ruinach dawnego rzymskiego miasteczka garnizonowego w Aquincum i w amfiteatrze tuż obok. Z kolonii, mimo iż jezdziłem na kolonie trzech klanów resortowych, (Ministerstwa Przemysłu Lekiego, Handlu Zagranicznego i NBW) najbardziej mi się podobały te kolonie z NBW. Latem nad Balatonem w namiocie, zimą tez ale w budynkach. Z zimowych kolonii najbardziej pamietam imprezy sylwestrowy, zaś z letnich taki pawilon, gdzie cały dzień był chleb w bochenkach, szmalec i nóz. Jak dziecko było głodne to podeszło i sobie nasmarowało i zjadło. Jak sobie ten nóż wbiłem w udo, to do dziś mam ślad. Przy okazji lustracji na pewno by uwagi nie uszło.

  18. Torlin Says:

    Po kolei i krótko, bo nie mam czasu do wieczora
    Ortequ!
    Ale nikt nikomu nie mówił, że najlepiej jest go zabić. To jest jednak coś nowego.
    Indoorze!
    Bo mam to samo zdanie co Ty.
    Narciarzu!
    To nie o samo palenie chodzi. Dałem Ci kilka absurdalnych przykładów, ale jak zwykle udajesz, że ich nie ma. Stosunek do palących to jest wstęp, później będzie prześladowanie pijących, jedzących mięso, jedzących tłusto, a w końcu powstaną bojówki ludzi wiedzących co jest słuszne, aby zachować naszą rasę (mówię o ludzkości). I siłą i prawem będą wymuszać podporządkowanie się swoim wizjom, a to, co Ty robisz jest właśnie wstępem do tego rodzaju działalności, zaczynem

  19. W.Kuczyński Says:

    narciarz,
    we wtorek będzie na ten temat moj krotki komentarz w “Fakcie”. Generalnie teza taka, że to nie interes dla J.Kaczyńskiego, lecz kapitulacja. Dla Tuska może tak.

  20. W.Kuczyński Says:

    Obejrzałem wczoraj w internecie “Teraz My” z generałem Jaruzelskim. Wstrętna parada dziennikarskiego wampiryzmu, wdeptania człowieka w ziemię na oczach publiczności, jakby po to, żeby zaspokoić swoją potrzebę gnojenia rozmówców. I dać widowisko podobnym typom. Materiał do nagrody Hieny Roku.

  21. Paweł Luboński Says:

    Nie pamiętam, czyj to aforyzm: “Wystrzegajcie się morderstwa. Prowadzi ono do kradzieży, a stąd już tylko krok do kłamstwa.”
    .
    Torlinie, z przykrością stwierdzam, że w stylu argumentacji zbliżasz się do fundamentalistów wszelkiej maści. To ludzie pokroju Terlikowskiego tak to widzą: dziś kazali zdjąć krzyż w jednej szkole, jutro będą wyburzać kościoły, a pojutrze chrześcijanie dla lwów. Mam nadzieję, że procesu przemian kulturowych nie postrzegasz jako realizacji czyjegoś złowieszczego planu?
    Wcale nie wykluczam, że kiedyś dojdzie do “prześladowania” jedzących mięso. Jest taka stara powieść SF Clarke’a, “Kowboje oceanu”, z bardzo ciekawą wizją przyszłości świata. W jednym z wątków wpływowy guru buddyjski, wychodząc z etycznych przesłanek, podejmuje zwycięską walkę polityczną o zaniechanie uboju zwierząt na żywność. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby tak to kiedyś wyglądało, choć oczywiście nie za naszego życia.
    A na razie usmażę sobie schaboszczaka.

  22. jasnaanielka Says:

    Pawle – mam wrażenie, że to Mark Twain, ale głowy nie dam :)

  23. Indoor Says:

    To jak świnie będą nami rządzić.

  24. jasnaanielka Says:

    Tidiritkum! Tidiritkum!!!
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....liach.html
    Idę na spacer, żeby się odśmiać i dotlenić.

  25. dark side Says:

    Pawle,
    co do tego zakazu uboju zwierzat na mieso to juz jestesmy blisko jako cywilizacja :) Rozwoj GMO (upraw genetycznie modyfikowanych) w paru skokach zaprowadzi nas do pol kartofli owocujacych dojrzalymi szynkami i golonkami w roznych smakach i zupelnie bez cholesterolu a za to ze zwiekszona dawka witamin z grupy B:) wtedy byc moze uboj krowy na mieso bedzie spolecznie potepiany i nielegalny :)
    Co do zakazu palenia tytoniu w miejscach publicznych, (ktorego jestem zwolenniczka) chcialabym zwrocic uwage na ciekawy proces zmiany nastawienia spolecznego do tego zjawiska.
    Pokolenie moich rodzicow wychowalo sie w przekonaniu o nieszkodliwosci palenia. Wrecz nalezalo palic, palenie bylo cool i sexy, nie wykluczam, ze stanowilo forme buntu wobec ustroju i demonstracji niezaleznosci i doroslosci. Wszyscy filmowi bohaterowie z epoki palili (najlepiej zachodnie marki do czego zachecaly duze kolorowe reklamy z kowbojami:)
    Potem okazalo sie, ze wielki przemysl tytoniowy prowadzi nieczysta gre- falszuje wyniki badan, by zatrzec fakt, ze zmiana skladu tytoniu powoduje znacznie szybsze uzaleznienie i wieksza ochote na palenie. To byla slynna sprawa- jeden z ich dyrektorow do spraw badan poszedl z prawdziwymi wynikami do telewizji, nikt nie chcial puscic tego materialu, naciski poteznego lobby tytoniowego byly ogromne, czlowiek, ktory zdradzil dostal ochrone, bylo kilka zamachow na zycie jego i rodziny.
    Bodajze Times, jako jedyna (na prawde niezalezna wtedy) gazeta w Stanach opublikowal ten material i rozpetalo sie pieklo. Bossowie dostali wyroki.
    Jakis czas potem zmarl na raka pluc model z reklamy Malboro- przystojny cowboy zwiazany z marką od lat.
    To wszystko spowodowalo, ze ludzie- tak rzady jak i spoleczenstwo- zaczeli patrzec na papierosy inaczej. Podjeto szereg akcji majacych zniechecic do palenia i uswiadomic zagrozenie. Palacz przestal byc seksownym i niezaleznym typem z nutka dekadencji, a stal sie smierdzacym nalogowcem trujacym wszystkich wokol szkodliwymi oparami.
    Dzis podobne kampanie prowadzi sie w celu promocji zdrowej zywnosci. Zwiazane z gotowym jedzeniem (do podgrzewania w mikrofalowce) i z fast foodami w spoleczenstwach, gdzie otylosc jest coraz powazniejszym problemem, gdyz np. zachorowalnosc 10- letnichdzieci na miazdzyce wzrosla wielokrotnie. Przy czym nie chodzi o to, zeby zakazac kupna hamburgerow, a raczej o to, by producent zamieszczal na produkcie rzetelne informacje o zawartosci substancji ryzyka (dodawanych: soli, cukru, tluszczu, w tym utwardzanego i innych polepszaczy smaku). W Wielkiej Brytanii na kazdym produkcie jest tecza w roznych kolorach (od czerwieni -dawka zabojcza do zieleni- prozdrowotna :)- opisujaca sklad produktow gotowych.
    Czy palacze sa dzis sekowani, czy maja mniej praw? Oczywiscie tak. Czy rzady maja prawo sekowac palaczy? Uwazam, ze tak- rzad dba o zdrowie spolecznenstwa, a palenie temu zdrowiu nie sluzy na pewno. Jednak nie nalezy popadac w przesade. Zakaz palenia na prywatnym terenie, w domu, czy na ulicy przed pubem to bylaby przesadna dbalosc o nasze zdrowie, ocierajaca sie o granice wolnosci. Na razie jednak nic takiego nie ma miejsca. To co jest uznaje za rozsadny kompromis.

  26. dark side Says:

    jeszcze jedna uwaga dla paleczy. na rynku sa dostepne e-papierosy na fiolki z czystą nikotyna bez substancji smolistych i innych szkodliwych dodatkow. ładuje sie to nawet przez usb w komputerze :)
    Zamierzalam kupic mojej mamie, ale sie okazalo, ze 2 tyg. temu rzucila palenie, gdyz spodziewa sie wytesknionego wnuka za pare miesiecy. Siostra trzesaca sie nad soba w ciazy sterroryzowala ja wreszcie skutecznie :)

  27. Andrzej Says:

    Jasaanielka
    Mam tylko nieśmiałą propozycję; może tak wreszcie pozostawicie sprawę własnemu biegowi? Nie od was zależy jej rozwiązanie a już z pewnością nie na tym blogu. Dajcie spokój sobie i innym.
    Nie wiem czy pamiętasz, ale to nie jest tak, że sobie ubzdurałem, że masz jakieś poglądy na temat palenia i postanawiałem polemizować ze swoimi urojeniami. To co piszę jest tylko reakcją na Twoje wczesniej zaprezentowane poglądy (podajże na blogu Passenta). Dlaczego więc innym odmawiasz prawa, z którego sama chętnie korzystasz?

  28. dark side Says:

    Narciarzu,
    Kilka slow wyjasnienia do Twojego wpisu pod poprzednia notka Gospodarza, zarzucajacego mi glupote za bezwzgledne potepianie Generalow niereformowalna dalekimi podrozami i tania odwage po fakcie.
    Z ocena nie zamierzam dyskutowac, jednak chcialam zwrocic Twoją uwagę, że nie dzielisz ze mna doswiadczen zyciowych. Uwazam, ze gdybys byl na moim miejscu pewnie myslałbys tak samo. Ja nie pamietam stanu wojennego, gdy padł berlinski mur bylam we wczesnej podstawowce. Komunizm “na żywo obserwowałam na Kubie i uwazam, ze jak kazdy ustroj totalitarny, degeneruje ludzi. Nie o tym chce jednak pisac.
    podróże, a przede wszystkim kontakt z żywymi rosjanami w różnych sytuacjach życiowych spowodowały radykalizacje mojego nastawienia do komunizmu. Tam wswiadomosci wiekszosci ludzi nie ma granicy miedzy komunizmem a obecnym ustrojem. Nie potepiono nigdy oficjalnie komunizmu, a Stalin wciaz bije rekordy popularnosci w rankingach na Rosjanina wszechczasów. Obecny ustroj jest jakby kontynuacja komunizmu- z ciagloscia instytucji, klanow zarzadzajacych instytucjami. Mafia rosyjska nie wziela sie z przypadku przeciez. To sprawia, ze spoleczenstwo nie przeszlo mentalnej przemiany, nadal dominuje asekuranctwo, donosicielstwo, podwojna moralnosc, strach przed wladza. To jest rak, ktory toczy to społeczenstwo.
    Dlatego uwazam, ze w ocenie komunizmu, a wlasciwie samej góry wladzy ludowej nalezy zdjac kolory i wyostrzyc kontrast.

  29. Andrzej Says:

    Torlin
    Stosunek do palących to jest wstęp, później będzie prześladowanie pijących
    Chyba nie zauważyłeś, że jest akurat odwrotnie. Zaczęło się od prześladowania pijących. Zabroniono im picia w pracy, nie wolno pić w trakcie jazdy, wlepiają mandaty za picie na przystankach, w parkach itp. Warunkowo wolno im pić w restauracjach ale tylko dopóty, dopóki nie będzie to uciążliwe dla innych. W przypadku papierosów uciążliwość dla innych zaczyna się w momencie zapalenia pierwszego tak, że istotnej różnicy też tu nie ma.
    Może zatem konsekwentnie rozpoczniesz kampanię za przywróceniem należnych praw tym którzy lubią sobie czasem wypić i odwrócić tą nakręcającą się spiralę ograniczania praw człowieka prowadzącą wprost do faszyzmu.

  30. Andrzej Says:

    Dark side
    Zakaz palenia na prywatnym terenie, w domu, czy na ulicy przed pubem to bylaby przesadna dbalosc o nasze zdrowie, ocierajaca sie o granice wolnosci. Na razie jednak nic takiego nie ma miejsca. To co jest uznaje za rozsadny kompromis.
    Na blogu co do tego, też nie ma raczej wątpliwości. Natomiast co niektórych oburza fakt, że palaczowi każe się palić na zimnie i deszczu gdzieś na ulicy przed pubem, a próbę likwidacji obowiązującego w Polsce bandyckiego przepisu nakazującego pracodawcom zapewnianie palaczom odpowiednio wentylowanego pomieszczenia, aby mieli gdzie oddawać się swojemu nałogowi traktują jako zamach na wolności obywatelskie prowadzący wprost do faszyzmu.

  31. Orteq Says:

    dark,
    “w ocenie komunizmu, a wlasciwie samej góry wladzy ludowej nalezy zdjac kolory i wyostrzyc kontrast.”
    :
    Chyba nie sugerujesz tego dla wszystkich rodaków? Albowiem, Bogu dzięki, są jeszcze zdrowe siły w narodzie, które ten kontrast oraz zęby i węch wciąż ostrzą i ostrzyć nie przestają. Poczynając od pojedynczych przykładów bohaterskich postaw antykomunistycznych (casus Macierewicz), poprzez instytucjonalnie uwarunkowane procesy dekomunizacyjne (lustracja, IPN et al), by wreszcie skończyć na zdrowym członie narodu, przy arcyantykomunistycznych RM i PiS murem stojacym.
    :
    W ocenie tych zdrowych postaw i nieustających od 20-tu lat akcji należy zdjąć kolory i wyostrzyć kontrast. Bo tylko wtedy będziemy mogli oszacować ile państwo i naród miały pożytku z bicia piany za nasze ogromne już pieniądze. Po tylu latach ich nieustannego oraz beztroskiego, wydawania. Jak w żadnym innym postkomuszym kraju.

  32. dark side Says:

    Andrzeju,
    bandycki przepis dotyczacy obowiazkowych palarni w mojej ocenie stoi w sprzecznosci z obowiazujacymi przepisami przeciwpozarowymi. Gdyby chcialo sie je pogodzic koszty moglyby sie okazac trudne do zaakceptowania dla pracodawcy. Nie chodzi tylko o samo wyposazenie palarni, ktora mialaby spelnic obecne ostre normy. Juz widze te specyfikacje: pomieszczenie z drzwiami dymoszczelnymi, najlepiej zas śluza, wylozone materiałem samogasnącym, zaopatrzone w wentylacje mechaniczna lub klimatyzacje o zwiekszonych parametrach- zapewniajaca odpowiednia ilosc wymian powietrza w ciagu doby, lub w rozwiazanie stosowane np. w dzwigach pozarowych, polegajace na utrzymywaniu podcisnienia, co zapobiega rozprzestrzenianiu dymu po budynku :) do tego drogi monitoring wizualny (czujniki dymowe odpadaja). To jednak tylko wierzcholek góry lodowej. W wielu budynkach obecność takiego pomieszczenia podnioslaby klase pożarową całego obiektu, co skutkuje koniecznoscia strefowania, oraz stosowania ścian, stropów , dachu , stolarki i materiałow wykonczeniowych o odpowiednio większej odporności ogniowej, a co za tym idzie znacznie droższych oraz skróceniem dróg ewakuacyjnych (większa ilość wyjść ewakuacyjnych , korytarzy i klatek schodowych) Tak wiec np. z prostej i taniej hali magazynowej z dwoma biurami robi się nagle droga inwestycja.
    Nie dziwię się, że inwestorzy niechętnie patrzą na wydawanie pieniędzy na uprzyjemnianie życia palaczom. Lepiej je wydac na pomieszczenia dla matki z dzieckiem lub przedszkole przyzakładowe.

  33. jasnaanielka Says:

    Andrzej – 13:02

    #

    Dlaczego więc innym odmawiasz prawa, z którego sama chętnie korzystasz?
    #
    Pytanie jest w równym stopniu dramatyczne, jak i bez sensu.
    Z czegoż to ja korzystam a tobie odmawiam w sensie prawnym?
    W czym ja ciebie ograniczam?
    Dyskusja goni jak ten pies za własnym ogonem. Zrobiła się nudna i coraz bardziej przykra.
    U Passenta nie napisałam niczego ponad to, co i tu, pod wpływem dość napastliwych wypowiedzi, skierowanych do mnie osobiście.
    Na wszelki wypadek więc przyznaję ci Andrzeju 100% racji, narciarzowi także 100% racji i nie chcę się dalej tematem zajmować. Piszcie co chcecie, skoro nie jesteście w stanie przestać. Mnie to już zupełnie, ale to zupełnie nie interesuje.
    Jest tyle ciekawszych tematów…

  34. Orteq Says:

    Pochwalam jasnaanielke. Nie tylko palenie ale i zadymy o paleniu czy niepaleniu sa szkodliwe dla zdrowia. A juz napewno bełkot o “utrzymywaniu podcisnienia, co zapobiega rozprzestrzenianiu dymu po budynku :) do tego drogi monitoring wizualny (czujniki dymowe odpadaja). To jednak tylko wierzcholek góry lodowej”, ani zdrowiu ani niczemu innemu nie służy. Wierzchołka góry lodowej zwanej: ‘inwestorzy niechętnie patrzą na wydawanie pieniędzy na uprzyjemnianie życia palaczom’ nie ma już dawno na swiecie. Ta gora jest tylko w wyobraźni niektórych myślicieli blogowych, którzy naczytali się o palarniach zakładanych w biurowcach północnoamerykańskich, i nie tylko, w późnych latach 70-tych ubiegłego wieku. Niedługo potem zostały jednak zlikwidowane dzieki zmadrzeniu społeczenstw. Troche już wtedy madrzejszych od naszego jeszcze obecnie. I do dzisiaj nikt nie uświadomił tych myslicieli od siemiu bolesci, na żadnych międzynarodowych kursach w Moskwie, że bzdury tego kalibru kiedyś owszem były ale krotko. I to se ne vrati.
    :
    Jest tyle ciekawszych tematów…

  35. Orteq Says:

    Torlin, Listopad 29th, 2009 at 10:26
    “Ale nikt nikomu nie mówił, że najlepiej jest go zabić. To jest jednak coś nowego.”
    :
    Tego zabijania narciarzowego ja wciąż nie mogę znalezć. Ślepota czy co? Nawet jednak jeśli ono by tam gdzieś i było to aż takiego novum całkowitego ja bym w tym się nie doszukiwał na tym blogu. Albowiem mamy tutaj taką jedną myślicielkę międzynarodową, czasem wysyłającą swoje przemyślenia z samej Moskwy. I to ona potrafi wołać o najwyższe wymiary kary w jej najbliżej na sercu leżących sprawach. Ostatnio, pamiętam, nawoływała do zejścia z tego świata naszych generałów. Tych po sądach ciąganych o laskach. I gnojonych przez rozmówców-hieny w polskim telewizorze, jak to Gospodarz czujnie zauwazył. Nikt już na świecie ich nie gnoi prócz naszych rodzimych hien. I nikt o ich zejście nienaturalne z tego świata nie woła. Prócz oczywiście naszych hien blogowych.
    :
    n2 i park sile kiedyś się jakby skłaniali ku sobie. Coś chyba jest na rzeczy.

  36. Orteq Says:

    Miało być dark side, oczywiście. A nie park sile, jak to polonizator sobie zażyczył

  37. maciek.g Says:

    Gdy ktoś nie znający faktów jaka jest liczna palaczy w różnych krajach świata poczytał wypowiedzi na tym blogu to doszedł by do wniosku że w Polsce jest bardzo wielu palaczy i procentowa liczba palących jest znacznie większa niż w USA i w Europie zachodniej , a tymczasem okazuje się – cytuję ” Na początku lat 80. paliło 70 proc. mężczyzn w Polsce i 40 proc. kobiet, zaś obecnie – niecałe 40 proc. mężczyzn i 19 proc. kobiet. W III RP ubyło 4 mln palaczy (ich liczba spadła z 13 mln do 9 mln). W raporcie Banku Światowego (z czerwca 2003 r.) Polska znalazła się – obok Kanady, Brazylii, RPA, Tajlandii – na liście krajów najlepiej radzących sobie z plagą palenia.”
    No i proszę , nie ma jakiś restrykcyjnych ustaw antynikotynowych i drastycznego karania palących a wyniki doskonałe. W Polsce szczególnie u młodzieży jest moda na niepalenie i to działa skuteczniej niż wszelkie zakazy i przepisy. Być może to skutek faktu, że w Polsce powojennej był okres, że paliło już prawie 90% mężczyzn i na prawdę w zamkniętych pomieszczeniach można było się uwędzić”, a hasło “zapalimy jak stare chłopy” było powszechne. Pamiętam z młodości przymuszanie do palenia przez kolegów i mówienie zie zapalisz? boisz się rodziców , dzieciak jesteś.
    Tak ze akurat w tym temacie nie mamy się czego wstydzić.

  38. jasnaanielka Says:

    Maćku! Do mnie na studiach mówili; jak to nie zapalisz? snobka jesteś!!!
    Jakiś czas paliłam i z wielkim trudem się z nałogu wyciągnęłam, choć paliłam niewiele – dwie paczki w trzy dni. Pomogła ciężka angina i przekorny charakter. Ponieważ chorowałam naprawdę ciężko, temperaturę miałam taką, że się skala w termometrze kończyła i tak mnie trzymało ponad tydzień, utraciłam poczucie smaku i powonienia. Pomyślałam więc, że najgorsze mam za sobą, poziom nikotyny we krwi spadł, ja zaś ledwo się na nogach trzymam, więc spróbuję nie palić tak długo, jak się da… kiedy już będę musiała, to zapalę. I odkładałam ten moment o dzień, o godzinę, o tych kilka dokumentów do wystawienia… aż pan dyrektor, co obnosił rękę po pokojach każdego ranka zwrócił uwagę na to, że nie mam na biurku papierosów /chętnie się częstował, tak jakoś odruchowo :)/ i zaczął mnie dość natarczywie częstować carmenami. No to moja dusza Polaka w rogatywce stanęła na baczność!, konsekwentnie odmówiłam i nie zapaliłam już więcej. I tak mi zostało. Przez przekorę wrodzoną.

  39. Orteq Says:

    Macku,

    “W raporcie Banku Światowego (z czerwca 2003 r.) Polska znalazła się – obok Kanady, Brazylii, RPA, Tajlandii – na liście krajów najlepiej radzących sobie z plagą palenia”
    :
    Zeby tak napisac, o tym stawianiu Polski i np. Kanady na tym samym piedestale jesli o niepalenie/palenie chodzi, to trzeba byc wbetonowanym we własne uwielbienie własnie w szklanej kapsule Banku Światowego. Bo w innych raportach, troche bardziej na ziemi stojacych, Polska jara sobie na poziomie 40% podczas gdy Kanada tylko 22%. Ta roznica plasuje te kraje na pozycjach, odpowiednio, 57 i 125 w swiecie. Dobre mi “obok”. Dane pochodza sprzed wielu lat. Z tego co mnie wiadomo, dzisiaj w Kanadzie pali juz tylko
    ok. 15-18% populacji. Podczas gdy w zadymionej Pomrocznej wciaz cos w okolicach 30-40%. Dobre mi “wyniki doskonałe”.

    http://www.nationmaster.com/gr.....les-adults

  40. maciek.g Says:

    jasnaanielko,
    Ciekawe , jak trochę paliłem /popalałem/ jako dzieciak / bo nie chciałem by myśleli, że się boję/, to chętnych do częstowania nie było , ale jak oznajmiłem, ze zrezygnowałem z palenia, to wszyscy wyciągali do mnie swoje paczki z papierosami i namawiali jak umieli bym zapalił. Były śmieszne sytuacje bo jak wyciągali paczkę to odruchowo wyciągałem rękę , a potem cofałem i mówiłem dziękuję – to wzbudzało wesołości i byli jeszcze bardziej natarczywi. Praktycznie to tyle paliłem, że o nałogu nie było mowy i rezygnacja z palenia nie była trudna z powodu tegoż , ale trudna z powodu reakcji kolegów.
    A co do twojej opowieści to widać, że czasem “przekorny charakter” daje korzyści, ale to przeważnie raczej utrudnia życie.

  41. jasnaanielka Says:

    Że utrudnia, to szczera prawda :D
    Ale ja nigdy nie miałam skłonności do marszu w kolumnie, należeniu do jakiejś partii, czy też organizacji. Łatwo nie było a skutki wymierne odczuwam do dziś w postaci wymiaru emerytury :)
    Gdybym przystąpiła tu albo tam… pewnie byłoby mi łatwiej.
    Jednak nie żałuję, myślę, że postępowałam właściwie.

  42. maciek.g Says:

    Orteq,
    A może by jednak oceną była szybkość zmniejszania się liczby palaczy?
    Bo radzić sobie , a liczba palących to różne znaczenie.

  43. Orteq Says:

    Tak Macku. Zmniejszenie sie procentu palacych w Polsce i w Kanadzie o 5% to w liczbach bezwglednych dwie rozne cyfry. Czy to jednak znaczy niezwykle dla nas pozytywnego?. Ja bym powiedzial absolutnie nic.

  44. Indoor Says:

    Daleko nam do Etiopii. Albo Rwandy. Ale jak się wszyscy postaramy…

  45. maciek.g Says:

    A teraz link do najnowszych danych na temat palenia w UE
    http://www.rynekzdrowia.pl/Po-.....53,10.html
    Jak widać w stosunku do dość starej informacji która podałem spadek palących w Polsce znaczy.

  46. maciek.g Says:

    Orteq,
    Właśnie po to stosujemy porównanie procentowe by zobaczyć statystycznie zjawisko porównując ilości palaczy Monako i Chin niewiele byśmy wiedzieli jak często można natknąć się na palących w tych krajach. Wiedzieli byśmy tylko to, że w Chinach palaczy jest znacznie więcej ale to nie było by nic dziwnego.

  47. Indoor Says:

    “jak często można natknąć się na palących w tych krajach” A to zalezy. Oczywiście w Chinach na Chinczyka mozna stosunkowo łatwo trafić, ale czy napotkany Chinczyk bedzie palił czy tez nie to zalezy od tego przede wszystkim, czy nalezy do procentów (to jest statystyka i wiemy) ale czy akurat bedzie palił, to zalezy od tego ile pali statystyczny Chinczyk papierosów, jaki długi jest statystyczny chiński papieros, jak mocno statystyczny Chynczyk zaciaga swój statystyczny chiński papieros i czy statystyczny Chinczyk swój papieros pali publicznie czy ukradkiem. Bo może być tak, że Chinczyk pali metrowe papierosy i to bardzo wolno, ale czyni to w jakimś specjalnym pomieszczeniu i obserwujący cudzoziemiec będzie miał całkiem mylne wrażenie. Na przykład przelatujący tranzytem przez Okiencie Chinczyk bedzie bardzo zdziwiony, a jesli nalezy do procentów to nawet nerwowy, bo na całym Okienciu nie mozna zapalic, nawet jesli dwa dni czeka na połaczenie. We Wiedniu, Kolojnii, Zurichu i w Budapeszcie w kawiarniach na lotnisku mozna palić (nie we wszystkich oczywiscie) pod warunkiem że cos spozywa.

  48. Indoor Says:

    No i oczywiście pytanie bardzo wazne. To znaczy jak się stawia. “Czy pan pali papierosy?” mozna odpowiedzieć:
    1. Pale.
    2. Nie pale.
    3 A masz Pan?
    Przy trzeciej odpowiedzi ankieter napisze: “nie pali”. Chyba , że zapalą.

  49. Mawar Says:

    Indoor
    “Nie wiedziałem, że ta wieść i koloniach i przedszkolach pochodzi od Czuchnowskiego (dokładniej nawet nie wiem, że taki Czuchnowski istnieje). Czytałem gdzies w serwisach a żródła nie podawali”.
    .
    Czuchnowski to najbardziej znany michnikowy pistolet od spraw lustracji. Ilekroć “Wyborcza” broni jakiejkolwiek złej sprawy w kontekście lustracji to zawsze napotkamy Czuchnowskiego.

  50. Mawar Says:

    Ja już nie znam nikogo kto by palił papierosy.

  51. Indoor Says:

    Wszyscy (prawie) moi znajomi z Łodzi palą. Nikt poza mna z rodziny najbliższej.
    Żaden (chyba) mój znajomy z Warszawy nie pali lub się tym nie chwali. Raczej nie pali.
    Z Wrocławia pól na pól. Z Krakowa więcej nie pali niz pali. W sumie te 35-40% dorosłych mężczyzn by się zgadzało. Najwyrazniej obracam się w bardziej reprezenatywnej mniejszosci.

  52. Mawar Says:

    Minister Kuczyński pisze smutno: “Obejrzałem wczoraj w internecie “Teraz My” z generałem Jaruzelskim. Wstrętna parada dziennikarskiego wampiryzmu, wdeptania człowieka w ziemię na oczach publiczności, jakby po to, żeby zaspokoić swoją potrzebę gnojenia rozmówców. I dać widowisko podobnym typom. Materiał do nagrody Hieny Roku”.
    .
    Hiena Roku żali się Pan Minister? To najostrzejsza krytyka mediów III RP jaką słyszałem. Skąd dziś te żale, że “medialne mordy wy wasze” tak ostro kąsają? Czy ktoś ich wcześniej nie karmił, komuś nie jadły z ręki?
    .
    Cytuje za Wikipedią: “W 2005 roku Sekielski otrzymał nagrodę dla najlepszego sprawozdawcy parlamentarnego w kategorii telewizja w konkursie Stowarzyszenia Parlamentarzystów Polskich. W 2006 roku otrzymał razem z Andrzejem Morozowskim i Andrzejem Turskim Wiktora w kategorii publicystyka oraz – również z Morozowskim – nagrodę im. Andrzeja Woyciechowskiego.
    Wraz z Andrzejem Morozowskim w programie Teraz my! (Nagrodę – 40 tys. zł – otrzymali za program “Teraz my!” na temat odznaczenia Krzyżem Zesłańców Sybiru generała Wojciecha Jaruzelskiego. (sic!)
    Andrzej Woyciechowski chciał, by media były wolne i niezależne od polityki, władzy i prezydenta. Możemy pracować w takiej właśnie telewizji – powiedział, odbierając nagrodę, Tomasz Sekielski. Morozowski przypomniał, że zawodu dziennikarza, reportera politycznego uczył się właśnie od Andrzeja Woyciechowskiego w Radiu Zet).
    26 września 2006 przedstawili materiał nagrany za pomocą ukrytej kamery ukazujący polityczne negocjacje dotyczących stanowisk w Rządzie RP, co wywołało tzw. “aferę taśmową”. 18 grudnia 2006 otrzymali za to tytuł dziennikarza roku Grand Press 2006.
    Wespół z Andrzejem Morozowskim laureat Telekamer 2007 i 2008. W 2007 roku razem z Andrzejem Morozowskim został laureatem Studenckich Nagród Dziennikarskich MediaTory, w kategorii NawigaTOR”.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Tomasz_Sekielski
    :)

  53. dark side Says:

    na koniec pozostaje juz tylko wrocic do klasyki-
    “Kawa i papierosy”
    zwlaszcza do tych dwóch, co rzucili palenie:
    http://www.youtube.com/watch?v.....mp;index=2

  54. Indoor Says:

    Na koniec czego?

  55. Indoor Says:

    Poza tym jak na koniec nie pozostanie nic innego jak wrócić to to się nie nazywa koniec, tylko krecenia się w kółko co też doświadczam prawdziwą przykrościa.

  56. Bekas Says:

    Pawle.
    “Torlinie, z przykrością stwierdzam, że w stylu argumentacji zbliżasz się do fundamentalistów wszelkiej maści. To ludzie pokroju Terlikowskiego tak to widzą: dziś kazali zdjąć krzyż w jednej szkole, jutro będą wyburzać kościoły, a pojutrze chrześcijanie dla lwów. Mam nadzieję, że procesu przemian kulturowych nie postrzegasz jako realizacji czyjegoś złowieszczego planu?”
    A może zapoznaj się z historią zakazu palenia. Jak to leciało? Nie zaczęło się “od jednej szkoły”? A jak to jest z przywilejami dla homoseksualistów? Nie od “jednej szkoły” idzie?
    I uwaga techniczna. Ci, co to zakazują palenia gdziekolwiek, to nie antytytoniowi fundamentaliści?
    Aha. Z tymi krzyżami poczekaj.
    Zapisz sobie Swój i mój wpis.
    Stawiam paczkę malborasów, że tak to poleci.

  57. Bekas Says:

    A z Jaruzelskim, to mnie przed oczętami stoi rysunek Sawki.
    Generał siedzi w fotelu, dookoła morze kwiatów i wielbicieli.
    A w dymku jego słowa:
    Męczą mnie już te uroczystości.

  58. Zofia Says:

    Drogi Andrzeju
    oraz inni Panowie o tym imieniu,
    z okazji Waszych imienin przesyłam mnóstwo ciepłych słów serdeczności,z nadzieją, ze będziemy umieli zawsze pięknie się różnić w czasie tych dyskusji blogowych.
    Wszystkiego najlepszego i dzisiaj i w każdy następny dzień wraz z muzycznym souvenirem
    http://www.youtube.com/watch?v=i12nO6Y-MMQ
    Zosia

  59. Orteq Says:

    “Najwyrazniej obracam się w bardziej reprezenatywnej mniejszosci.”
    :
    Wygląda na to, że z upływem czasu będziesz się obracał w coraz bardziej mniej reprezentatywnej mniejszosci. Ze to tak ujmiemy żeby wszyscy, i to po obu stronach Balatonu i Dunaju, zrozumieli na skróty. Zauważ, że chociaż twój pies nie pali to jednak na cukrzycę zapadl. Wniosek? On się kręci w kółko wokół tej zmniejszającej się co prawda mniejszości, ale nie na tyle, żeby móc wyzdrowiec. Bo kolko sa coraz mniejsze, przez co dym papierosowy prakktycznie biednego zwierzecia nie opuszcza. Co też doświadczam prawdziwą przykrościa, z racji wspołczucia dla twojego psa. O ciebie niech juz sie martwi Towarzystwo Opieki nad Nieuleczalnymi.
    :
    Jeśli chodzi o palenie na głównych lotniskach świata to sprawa ma się chyba podobnie. Czyli też wygląda na to, że z upływem czasu będziesz się obracał w coraz bardziej mniej reprezentatywnej mniejszosci. Ten wniosek jest bardzo łatwy do wysnucia. Wystarczy tylko zdać sobie sprawę z faktu, ze kilka lat temu pozwalano ci jeszcze zapalić w niektórych kawiarniach na niektórych lotniskach. Dzisiaj już tylko w nielicznych kawiarniach, na bardzo niewielu lotniskach i tylko w coraz bardziej uwstecznionych rejonach świata wolno zapalić. Sytuacja zmieniła się do tego stopnia, że przemyt papierosów, kilka lat temu tak powszechny, ostatnio przestał stanowić punkt zainteresowania dla organów ścigania takich jak Interpol. Całe szczęście, że przemyt narkotyków miewa się całkiem dobrze.
    :
    Ciekawe jest zestawienie zakazu palenia z krzyżami. Bekas potrafi!

  60. Indoor Says:

    Orteq! Moja uwaga na temat reprezantytownosci mniejszości odnosi się do uwagi Mawara, jakoby już nikt nie pali z jego znajomych. Ja zestawiłem swoich znajomych geograficznie (zapomniałem Poznan. Nie pala. Chyba , że wypiją) i doszedłem do 30%. Według mnie stwierdzenie, że moi znajomi są bardziej reprezentatywni niż Mawara. Tylko tyle.
    Co do lotnisk to nie rozumie. Jesli ja wymienię 6 europejskich lotnisk(Zurich, Kolonia, Wiedeń, Budapeszt, Warszawa) i z tego tylko w Warszawie obowiązuje absolutny zakaz palenia we wszystkich instytucjach znajdujacych się na terenie lotniska (głowę dam, że nie obowiązuje w poczekalni dla VIP, ale tam nie bywam) to nie wiem skąd Twoje wnioski?
    Co do psów: ja mam kilka, tylko jeden choruje na cukrzycę. Pozostałe nie. WIęc raczej bezposredniej korelacji nie ma. zaprzestanę na tym twierdzeniu, bo bym musiał się zastanawiać nad stanem zdrowia psów u mnie i zmianą tegoż stanu ( niewatpliwie pod wpływem dymu papierosowego jak stwierdzasz) i wobec faktu , że przez moją chałupę przewineło się ze 30 psów w wiekszości bardzo chorych a nastepnie wyzdrowiały, to wniosek nasuwa się sam. Fakt, że noga żadnemu nie odrosła, ale skóra i włosy jak najbardziej.
    Nigdy nie bedę propagowac palenia, cieszę się, że ani syn ani wnuczeta nie palą.
    W całej sprawie zresztą idzie o co innego: jak daleko może państwo ingerować w rózne dziedziny zycia, dlaczego robi to tak ochoczo. Według mnie jak państwo bez nadzoru społeczeństwa w imieniu którego sprawuje władze zaczyna za pomocą nakazów dbać o zdrowie obywateli, to jest szansa, że kończy się to mordowaniem chorych. Oczywiscie w imię nadrzednego dobra jakim jest zdrowie obywateli.

  61. Paweł Luboński Says:

    Bekasie: “Ci, co to zakazują palenia gdziekolwiek, to nie antytytoniowi fundamentaliści?”
    .
    Ależ tak. Każda idea, słuszna czy niesłuszna, szlachetna czy obrzydliwa, miewa swoich fundamentalistów. Szczęśliwie rzadko zdobywają większość.
    Akurat wykorzenienie zwyczaju palenia tytoniu uważam za ideę szlachetną, co nie przeszkadza, że jej bojownicy dopuszczają się przegięć.
    .
    “Aha. Z tymi krzyżami poczekaj. Stawiam paczkę malborasów, że tak to poleci.”
    .
    Masz na myśli wyburzanie kościołów i rzucanie chrześcijan lwom na pożarcie? O papierosy się nie zakładam, bo nie palę. Mogę postawić butelkę dobrego wina. Tylko ile czasu mam czekać, by zakład można było uznać za rozstrzygnięty?
    .
    “A jak to jest z przywilejami dla homoseksualistów? Nie od “jednej szkoły” idzie?J”
    .
    Przepraszam, a jakież to przywileje mają lub chcą mieć homoseksualiści? Przypomnę, że przywileje to prawa, które posiadają wybrane jednostki, a którymi nie cieszy się reszta obywateli.

  62. Bekas Says:

    Pawle.
    Wino przyjmuję.
    Gorsza, że trudno będzie ustalić czas trwania zakładu.
    Zakładam bowiem, że akcja trochę potrwa. Kilka lat.
    Akcja rugowania krzyży ze szkół.
    UE krzepnie, więc niedługo akcja przyspieszy.
    Inna rzecz, że flaszkę wina mogę Ci wysłać i już.
    Oczywiście nie w ramach przegranego zakładu, bo ten zakład przegrasz akurat Ty.
    ………..
    Jakie to przywileje dla homoseksualistów?
    No, na początku chodziło im przecież TYLKO o tolerancję, akceptację, potem o związki partnerskie, “małżeństwa”, potem o adopcję dzieci, potem o “edukację” w szkołach…
    W USA jest też już “przestępstwo mowy nienawiści”. Więc i do nas przyleci.
    To nie przywileje?

  63. Paweł Luboński Says:

    Bekasie, jak się chcesz zakładać, to określ, co konkretnie zdarzy się twoim zdaniem w ciągu tych kilku lat i ilu dokładnie lat. Z twojego ostatniego wpisu wnioskuję, że UE zabroni wieszania krzyży w szkołach na całym swoim obszarze, powiedzmy, nie później niż w ciągu pięciu lat. O to też się mogę założyć, ale wcześniej była mowa o znacznie poważniejszych represjach wobec chrześcijan.
    .
    “To nie przywileje?”
    .
    Nie. To prawa, które od zawsze mają obywatele heteroseksualni.

  64. Bekas Says:

    Pawle.
    Zakład ustalony. Czekamy.
    ………
    “Nie……….od zawsze…….obywatele heteroseksualni”.
    ?????
    Konkubenci mogą zawrzeć związek partnerski???
    Od kiedy to?!?!?
    A zoofile, a pedofile? A nekrofile???
    ?????
    Pedofile mogą adoptować dzieci??? Będąc w związku partnerskim???
    ?????
    A “edukować” w szkole, jak homoseksualiści, mogą????
    A ja, wredny prawicowiec, zostanę wpuszczony do szkoły publicznej ze swoim oszołomstwem???

  65. Bekas Says:

    Pawle.
    Pod rozwagę:
    http://www.kapitalizm.org/?action=show_article&art_id=6070
    http://www.wykop.pl/ramka/2566.....-pedofilow

  66. Zofia Says:

    Bekas,
    nie przyrównuj homoseksualizmu (dar natury) do zboczeń (wynaturzeń) takich jak – zoofilia, pedofilia czy nekrofilia, które traktuje się w kategoriach chorób ludzkich.
    Nim zaczniesz dyskusję, najpierw zorientuj się o czym dyskutujesz i co w ogóle wiesz na ten temat.
    Są subtelne różnice, które warto znać, by nie krzywdzić pomówieniami ludzi.
    W gronie czytelników czy komentatorów bloga może się znaleźć osoba o odmiennej orientacji seksualnej, którą swoimi posądzeniami i ocenami po prostu obrażasz, postponując jej godność ludzką.

  67. Zofia Says:

    Bekas,
    a to sobie po prostu przeczytaj ze zrozumieniem. A potem wygłaszaj swoje opinie.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Homoseksualizm

  68. Bekas Says:

    Pani Zofio.
    Homoseksualizm jest zboczeniem. Tyle.
    Jeśli mówienie prawdy kogoś obraża, trudno.
    I nie ma czegoś takiego jak “orientacja seksualna”.
    Pani Zofio.
    Niech Pani to sobie przeczyta ze zrozumieniem:
    http://www.wykop.pl/ramka/2566.....-pedofilow
    Potem proszę wyciągnąć wnioski.

  69. Bekas Says:

    Ponieważ moje ostatnie trzy odpowiedzi (z linkami) zostały bez słowa zablokowane, bardzo proszę Gospodarza o odpowiedź, czy ta blokada już na stałe?

  70. Bekas Says:

    A spróbuję jeszcze raz.
    Pani Zofio.
    Proszę to przeczytać. I zbić z Pani komentarzem.
    http://www.rp.pl/artykul/388324.html

  71. Bekas Says:

    Pani Zofio.
    Tu kolejny odnośnik.
    http://kapitalizm.org/?action=.....rt_id=6070
    Proszę zbić treści z poprzedniego linku z tymi z tego.
    I proszę wyciągnąć wnioski.
    ………………………………….
    Panie Gospodarzu.
    Niech Pan zdejmie tę cenzurę.

  72. Bekas Says:

    Pani Zofio.
    A to nie dar natury?
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Kleptomania

  73. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Konkubenci mogą zawrzeć związek partnerski??? Od kiedy to?!?!?”
    .
    Nie podniecaj się za bardzo! Czy znasz kraj, w którym homoseksualiści mogą zawierać związki partnerskie, a heteroseksualiści nie? Nie ma takiego, prawda? No to gdzie przywileje dla gejów?
    .
    “Pedofile mogą adoptować dzieci??? Będąc w związku partnerskim???”
    .
    Zupełnie nie rozumiem, co tu mają do rzeczy pedofile. Czy chcesz powiedzieć, że byłoby niesprawiedliwością, gdyby homoseksualiści mogli adoptować dzieci, a pedofile nie?
    .
    “A ja, wredny prawicowiec, zostanę wpuszczony do szkoły publicznej ze swoim oszołomstwem???”
    .
    Pewnie nie. Podobnie jak nie zostanie wpuszczony nawiedzony aktywista gejowski o poglądach będących lustrzanym odbiciem twoich. Podobnie jak nie zostanie wpuszczony facet chcący uczyć dzieci, że teoria Darwina jest bzdurą, albo że świat został stworzony 6000 lat temu, od poniedziałku do soboty. I podobnie jak nie zostanie wpuszczony wredny lewicowiec ze swoim oszołomstwem, który chciałby wygłosić prelekcję o szkodliwości demokracji i konieczności powrotu do norm leninowskich.
    Ponieważ publiczna szkoła (a właściwie żadna szkoła) to nie jest miejsce dla oszołomstwa spod żadnego znaku.

  74. Bekas Says:

    A tu jeszcze cytacik z artykułu z Rzepie.
    Smakowity.
    “Kilka lat temu, gdy jeszcze nie był to temat tabu, policja udostępniła statystki dotyczące molestowania dzieci. W zależności od regionu od 23 do 43 procent tych przestępstw było sprawką gejów. Zważywszy, że stanowią oni 1, góra 2 procent społeczeństwa, mamy do czynienia z wielką nadreprezentacją”

  75. Bekas Says:

    Pawle.
    Częściowo. Na razie. Po robota.
    “Nie podniecaj się za bardzo! Czy znasz kraj, w którym homoseksualiści mogą zawierać związki partnerskie, a heteroseksualiści nie? Nie ma takiego, prawda? No to gdzie przywileje dla gejów?”
    Kraje, gdzie homoseksualiści mogą zawrzeć “związek partnerski” już są.
    Krajów, gdzie KONKUBENCI mogą zawrzeć “związek partnerski”, nie ma.
    “Zupełnie nie rozumiem, co tu mają do rzeczy pedofile. Czy chcesz powiedzieć, że byłoby niesprawiedliwością, gdyby homoseksualiści mogli adoptować dzieci, a pedofile nie?”
    Po treści linków, które dałem p. Zofii, wygląda, że mają.
    Dwa. To nie kwestia sprawiedliwości, a przywileju. Jeśli jedni mogą, a drudzy nie…

  76. Zofia Says:

    Bekas, ale z Ciebie manipulator!
    Rzepa wszak prawicowa propagandówka i żadne rozsądne teksty o homoseksualistach tam się nie ukazują.
    Przynajmniej ja takich tam nie spotkałam odkąd red. Grzegorz Gauden nie jest tam szefem.
    Znajdź mi bardziej obiektywne źródło informacji.

  77. Bekas Says:

    Pani Zofio.
    Najpierw proszę udowodnić tę manipulację, a dopiero potem wygłaszać opinie. Gdzie moja godność ludzka???
    O, a może niektórzy czytający tego bloga lub tu piszący, to manipulatorzy? Pani ich obraża i depce ich godność ludzką!
    ……
    Ad rem.
    Mogła Pani sama poszukać. Trwało chwilkę.
    Proszę:
    http://www.timesonline.co.uk/t.....895388.ece

  78. Paweł Luboński Says:

    “Kraje, gdzie homoseksualiści mogą zawrzeć “związek partnerski” już są.
    Krajów, gdzie KONKUBENCI mogą zawrzeć “związek partnerski”, nie ma.”
    .
    Bekasie, które to? Które? Proszę po nazwisku!

  79. Bekas Says:

    Pawle.
    Ni……a, bez komentarza.
    http://kobiety-kobietom.com/zw.....p?art=2574

  80. Zdzisław_1 Says:

    Najlepsze życzenia dla Andrzeja
    zdrowia i uśmiechu przez Zycie.

  81. Paweł Luboński Says:

    Zofio, bez przesady. “Rzeczpospolita” ma prawicową linię redakcyjną, ale nazywanie jej propagandówką to bezpodstawna obelga. Moim zdaniem pod względem ogólnego poziomu góruje nad Wyborczą i tym bardziej innymi dziennikami.
    .
    Bekas: Na rożnych prawicowych blogach od dawna z satysfakcją odsyłają do informacji o aktywiście gejowskim, który okazał się pedofilem. Wyciąganie z tego jakichkolwiek wniosków na temat homoseksualistów w ogólności ma tyle samo sensu co twierdzenie, że Polacy to złodzieje, bo w Niemczech przyłapano polską szajkę kradnącą samochody.
    Chętnie wierzę, że wśród przestępców winnych pedofilii jest znaczna nadreprezentacja gejów. Tylko co z tego? Oznacza to tyle, że (liczby wysysam z kciuka na poczekaniu, na pewno nie są tak drastyczne) na 1000 mężczyzn heteroseksualnych jeden jest pedofilem, podczas gdy wśród gejów jeden na dziesięciu. Czyli gej jest pedofilem sto razy częściej! Ale przecież wciąż 90% gejów jest niewinnych.

  82. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Ni……a, bez komentarza.”
    .
    A co trzeba wstawić zamiast tych kropek?
    Ponadto – zalinkowany tekst nie jest odpowiedzią na moje pytanie: czy jest taki kraj, gdzie gejom wolno zawierać związki partnerskie, a heteroseksualistom nie?

  83. Bekas Says:

    Pawle.
    W odnośniku masz konkretne dane. Liczby.
    Ty zaś wysysasz swoje z palca.
    Możesz. Ale wyciąganie na ich podstawie jakichś wniosków jest cokolwiek nieroztropne.
    I ja nigdzie nie pisałem, że homoseksualista=pedofil ZAWSZE. Z danych wynika tylko, że wśród homoseksualistów jest duuużo więcej pedofilii niż wśród mężczyzn normalnych.
    I nie ja takie dane ukrywam.
    Zastanów się zresztą przy okazji dlaczego są one ukrywane.
    Swoją drogą.
    W sprawę Rennie`go zamieszanych było 210 mężczyzn. Ciekawe ilu wśród nich, to homoseksualiści. To byłaby cenna informacja, prawda?

  84. Bekas Says:

    Pawle.
    Cholera!
    Są i takie, gdzie i jednym, i drugim można! Nie przyszło mi to do głowy.
    Mea culpa!
    Masz odnośnik:
    http://pl.wikipedia.org/wiki/R.....partnerski
    …….
    Co za kropki?
    A…nieważne.

  85. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Z danych wynika tylko, że wśród homoseksualistów jest duuużo więcej pedofilii niż wśród mężczyzn normalnych.”
    .
    Przecież tego nie zakwestionowałem. Powtórzę jeszcze raz: tak czy owak ogromna większość homoseksualistów pedofilami nie jest, więc używanie tego rodzaju danych z intencją zdeprecjonowania gejów jako takich jest chwytem nieuczciwym. A tak są właśnie używane.
    .
    Co do związków partnerskich – to biję się w piersi. Nie chciało mi się doczytać. Rzeczywiście są w wielu krajach dostępne tylko dla homoseksualistów. Tylko że nie ma to bynajmniej charakteru przywileju. Wprowadzono takie rozwiązanie, żeby umożliwić gejom zawieranie formalnych związków, nie dopuszczając ich jednocześnie do “normalnego” małżeństwa. Jest to więc raczej łagodniejsza forma dyskryminacji.

  86. Bekas Says:

    Pawle.
    Jeśli jakieś prawo dostępne jest tylko dla jakiejś grupy, to jest to przywilej. I tyle. Nie wiem po co próbujesz to rozmazać.
    Łagodniejsza forma dyskryminacji?
    To w takim razie konkubenci w tych krajach są ostrzej dyskryminowani?
    A przecież walka z dyskryminacją toczy się, że hej, prawda?

  87. Bekas Says:

    Szczęściul.
    Raj niedzikodżunglowy, ciąg dalszy.
    http://wyborcza.pl/leczyc/1,10.....yjemy.html

  88. Bekas Says:

    Szczęściul.
    Specjalnie dla Ciebie.
    Ciąg dalszy sielanki “Raj Niedzikodżunglowy”.
    Odcinek prosto z GW.
    http://wyborcza.pl/leczyc/1,10.....yjemy.html
    (to jest drugi wpis, pierwszy został znowu bez słowa pożarty)

  89. Paweł Luboński Says:

    “Jeśli jakieś prawo dostępne jest tylko dla jakiejś grupy, to jest to przywilej. I tyle. Nie wiem po co próbujesz to rozmazać.”
    .
    Bekasie, to już sofistyka. Jak rozumiem, geje są tu i ówdzie grupą uprzywilejowaną, bo tylko im wolno zawierać związki partnerskie. W tych samych krajach grupą uprzywilejowaną są heteroseksualiści, bo tylko im wolno zawierać normalne małżeństwa. Widzisz w tym sens?

  90. Bekas Says:

    Pawle.
    Żadna sofistyka. Taka jest definicja, precyzyjna, przywileju.
    I tak, widzę sens. Małżeństwo mogą zawierać tylko mężczyzna z kobietą. Ale bo też takie małżeństwo różni się od każdego innego związku. To, że akurat związek kobiety z mężczyzną, jest uprzywilejowany, ma swoje przyczyny. Pozytywne dla społeczeństwa. Dlatego też i jest uprzywilejowany.
    A co takiego różni związek homoseksualny od heteroseksualnego?
    Ano niemożność posiadania dzieci i sposób zaspokajania popędu seksualnego. Nic więcej.
    Niemożność posiadania potomstwa jest dla społeczeństwa niekorzystna, stąd też i takie związki są dyskryminowane.
    Dam Ci przykład skrajny.
    Gdyby doprowadzić do sytuacji, w której tylko związki homoseksualne są dopuszczalne, to po jednym ledwie pokoleniu nas nie ma. Samozagłada.
    Jeśli zaś za kryterium przywilejowania weźmiesz sposób zaspokajania popędu płciowego, to czemu nie brać pod uwagę i zoofili, i nekrofili, i wielu innych dewiantów? Czemu tylko homoseksualistów?
    Jeśli chcesz zmienić definicję małżeństwa, to proszę bardzo. Tylko rozciągnij “małżeństwo” na wszystkie związki. Bez dyskryminacji. Zoofil ze swoją kozą też w chwili obecnej nie może się ożenić, a może chciałby?

  91. W.Kuczyński Says:

    Bekas,
    jesteś w niedoczasie ze względu na długa przerwę. Mój antyspam nie lubi mnożenia linków i uznaje taki post za spam.

  92. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Jeśli chcesz zmienić definicję małżeństwa, to proszę bardzo. Tylko rozciągnij “małżeństwo” na wszystkie związki. Bez dyskryminacji. Zoofil ze swoją kozą też w chwili obecnej nie może się ożenić, a może chciałby?”
    .
    Ta twoja wypowiedź to piękna ilustracja wyznawanej przeze mnie tezy, że w życiu społecznym niekonsekwencja jest cnotą.

  93. Bekas Says:

    Panie Gospodarzu.
    Dziękuję za odpowiedź.
    Może jakiś wpis o oszustwie klimatologów?
    W końcu to nas potężnie kosztuje?
    A może o oszustwie WHO w sprawie grypy?
    Też nas kosztuje mnogo.
    A może o prezydencie i ministrze ds. zagranicznych UE?
    Bo czy ktoś te osoby znał?
    I gdzie tu demokracja w ich wyborze?
    …………….
    Pawle.
    Spodziewałem się jednak innej odpowiedzi. Przynajmniej po Tobie.
    Łoj, i co??? Ja jestem niekonsekwentny (z polskiego na polski: jestem relatywistą).
    I po dyskusji.
    Moje widzimisię górą.
    Mój fundamentalizm gut, Twój be.
    Z przykrością to konstatuję, Pawle.
    Popraw się.

  94. Paweł Luboński Says:

    Bekasie, nieporozumienie. To nie było o tobie, lecz wręcz przeciwnie. Ty jesteś konsekwentny do bólu. Gdyby nie to, że niewiele możesz, byłbyś groźny.
    .
    Jak chcesz o globalnym ociepleniu, to w dzisiejszej Wyborczej polecam tekst Wajraka.

  95. Szczesiul Says:

    Bekas,

    Do czego to już dochodzi. Człowiek nawet na wieś nie może spokojnie pojechać na weekend. Gospodarz pojechał i od razu coś zaczęło Bekasa pożerać. Ja pojechałem i już Bekas zaczął Szczęściulem mnie dopieszczać. I specjalnie dla mnie ciąg dalszy sielanki “Raj Niedzikodżunglowy” prosto z GW dedykując.
    .
    Z podanego linku wyczytałem: “Kolejki są wszędzie – do badań, do konsultacji, zabiegów, operacji.” Jeszcze sporo tam było o bezduszności lekarzy, i o w ogole kiepskim poziomie służby zdrowia. Taka normalka. Może o polskim tylko zabarwieniu a może i niekoniecznie. Podobne horror stores bowiem sobie można przeczytać i w prasie innych krajow. Czy jest ścisły związek pomiędzy problemami ze służbą zdrowia i uznaniem zdrowia za dobro publiczne a nie indywidualne? Jakiś związek może być. Czy prawo dżungli proponowane przez bekasopodobnych to jest panaceum na wszystkie choroby opieki zdrowotnej w Polsce? Bekasopodobni tak z przekonaniem twierdzą. A na to najcelniejszą odpowiedź dał Paweł Luboński:
    *
    “Gdyby nie to, że niewiele możesz, byłbyś groźny.”
    *
    No to ja na tym mogę poprzestać. Ale nie przed złożeniem ci gratulacji za ten oto rozkoszny passusik: “Zoofil ze swoją kozą też w chwili obecnej nie może się ożenić, a może chciałby?”. Gdyż nie mogę się doczekać głosów oburzenia ze strony obrońców praw zwierząt. Bo kto kozę pytał czy ona też by chciała?

  96. Paweł Luboński Says:

    Gdzieś u Boya-Żelenskiego wyczytałem taki żarcik. Ktoś żył z kozą i byli oboje szczęśliwi. Ale ciotka zatruła im życie, powtarzając: “Teraz to wam dobrze, bo jesteście młodzi. Ale o czym wy będziecie ze sobą na starość rozmawiać?”

  97. Szczesiul Says:

    Jesli juz o kozie

    http://www.dailymotion.com/vid.....shortfilms

  98. Orteq Says:

    Tam Polański tu żywiec. Koza ta sama. Nie wiadomo tylko o czym Polański z nią teraz, na stare lata, rozmawia. Znowu pierścieniem i łańcuchem do niej przytroczony w Szwajcarii.

    http://www.wykop.pl/link/25755.....al-o-kozie

  99. Torlin Says:

    Jesteś Bekasie do bólu niekonsekwentny.
    Nasza poprzednia dyskusja:
    Ja: “Tym różnię się od innych konserwatystów, że ja swoje niezłomne zasady wprowadzam tylko na swój użytek do swojego życia, i nie próbuję swoimi pomysłami uszczęśliwiać (zatruwać) życia innym. Każdy ma swój rozum i swoje życie”.
    Ty mi odpowiadasz: “Torlinie.
    Ja się tutaj z Tobą zgadzam”.
    A następnie występujesz przeciwko związkom homoseksualnym. Ja znowu się Ciebie pytam, co Ci do tego? Ty jesteś w takim związku? Ktoś każe Ci być? Co się wtrącasz do innych ludzi? Oni nie mają swojego życia i swojego rozumu? Dlaczego chcesz swoje zasady narzucać innym ludziom? Jakbyś się czuł, gdyby inni narzucali Ci ich sposób postępowania?

  100. Torlin Says:

    Pawle!
    “Moim zdaniem (“Rzeczpospolita”) pod względem ogólnego poziomu góruje nad Wyborczą i tym bardziej innymi dziennikami”. Chyba żartujesz. Ty ją w ogóle czytasz? Bo ja tak, i absolutnie się z Tobą nie zgadzam. To już prędzej dawny “Dziennik”.

  101. Paweł Luboński Says:

    Torlnie, “Rzeczpospolitą” czytuję dorywczo, kiedy mi wpadnie w ręce. I tak ją właśnie wtedy znajduję. W porównaniu z Wyborczą mniej tam na przykład zagrań w tabloidowym stylu. Podoba mi się również, że często publikują teksty autorów z zupełnie innej bajki (także naszego gospodarza).

  102. Paweł Luboński Says:

    Torlinie, a propos Bekasa. Wiesz jaka jest różnica między liberałem i konserwatywnym liberałem?

  103. Torlin Says:

    Jak się lepiej chcesz poczuć, to poczytaj sobie 2 stronę.

  104. Torlin Says:

    Nie wiem.

  105. Paweł Luboński Says:

    Akurat komentarze z drugiej strony Rzepy czytuję dość często w internecie, bo mnie bawią. Ale po pierwsze, gazeta nie składa się z jednej strony, a po drugie, że mnie coś śmieszy lub oburza, to jeszcze nie dowód niskiego poziomu.
    .
    A z tą różnicą – to przecież parafraza znanego dowcipu. Muszę objaśniać?

  106. Szczesiul Says:

    Bekas, panowie dyskutanci,

    My tu dyskusje o niczym a tam Targowica triumfuje.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....palil.html
    “Janusz Korwin-Mikke spalił dziś przed Uniwersytetem Warszawskim flagę Unii Europejskiej…’Od tej chwili suwerenem Polski nie jest już Rzeczypospolita Polska, ale Bruksela i Sejm Wiejskiej staje się sejmikiem lokalnym’ – powiedział Korwin-Mikke na konferencji prasowej w Warszawie.”
    *
    Byłeś tam? Teraz już w końcu wiemy dlaczego ty tak o paleniu namiętnie i dużo. Tobie wcale nie o papierosy chodziło, prawda?
    .
    Piekła sejmików oraz liberum veto ciąg dalszy. Trzysta lat pózniej.

  107. Indoor Says:

    Ciekaw jestem w jakim celu Ministerstwo Zdrowia (i Pomyslnosci) zmianiło definicję chorujacego na grype w dniu 23. listopada. Co prawda brak jest w dalszym ciagu danych za miniony tydzień, ale nie wiem czy wobec nowej definicji chorego na grype dane w ogóle bedą porównywalne.
    http://www.youtube.com/watch?v=UD_92d8s0EI

  108. Orteq Says:

    Indoor,

    Młynarski śpiewa o denerwowaniu babci a nie dziadka. I nic tam nie ma o nie paleniu przez wnuczęta.
    Wcześniej napisałeś
    :
    “jak daleko może państwo ingerować w różne dziedziny zycia, dlaczego robi to tak ochoczo. Według mnie jak państwo bez nadzoru społeczeństwa w imieniu którego sprawuje władze zaczyna za pomocą nakazów dbać o zdrowie obywateli, to jest szansa, że skończy się to mordowaniem chorych. Oczywiscie w imię nadrzednego dobra jakim jest zdrowie obywateli.”
    :
    Jeszcze wcześniej zacytowano na tym blogu Wiki: “Umiejscowienie zdrowia wysoko w hierarchii wartości człowieka oraz przypisywanie mu wartości społecznej powoduje, iż staje się ono obiektem zainteresowania nie tylko stron bezpośrednio uczestniczących, pacjent, ale i państwa… Przez stulecia praktycznie wszystkie rządy państwa akceptowały swą odpowiedzialność za systematyczny rozwój ochrony zdrowia i opieki medycznej nad swoimi obywatelami.”
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Z....._publiczne
    Twoja konkluzja-przepowiednia: “jest szansa, że skończy się to mordowaniem chorych” jest troche w stylu dark side czy narciarza. Co nie oznacza, że nie ma w niej nic na rzeczy. Szkopuł w tym tylko, że jeśli ty byś tu miał mieć rację to by oznaczało, iż różne narody przez całe już stulecia pozwalały swoim rządom mordować chorych. Oczywiście w imię nadrzędnego dobra jakim jest zdrowie obywateli. Tych narodów ja aż tak wiele nie znam, na swoje naiwne sczęście. Ty chyba też nie skoro napisałeś to w czasie przyszłym i w trybie przypuszczającym.

  109. narciarz2 Says:

    Tego zabijania narciarzowego ja wciąż nie mogę znalezć. Ślepota czy co?
    .
    Napisalem o zaczadzeniu. Przez wrodzona przekore nie postawilem usmieszka na koncu tej wypowiedzi, liczac na wrodzona inteligencje czytelnikow. Przeliczylem sie w przypadku niektorych.
    .
    Usmieszkow stawiac nie lubie. Wole dwuznaczniki. Niestety nie wymyslono jeszcze znaczka oznaczajacego dwuznacznik. Dlatego nie stawiam.

  110. narciarz2 Says:

    Dark napisala:
    Z ocena nie zamierzam dyskutowac, jednak chcialam zwrocic Twoją uwagę, że nie dzielisz ze mna doswiadczen zyciowych.
    Nie, nie dziele. Idac sladem Glosa, deklaruje chec podzilenia czego innego, natomiast doswiadczen zyciowych podzielic posfactum sie nie da. Nie trzeba na to zwracac uwagi. No, chyba, ze napiszesz pasjonujace pamietniki albo powiesc, do czego masz materialy. Wtedy moznaby przekazac pokoleniom i podzielic w sensie literatury. Jesli masz talent, to goraco Cie do tego namawiam.
    .
    Uwazam, ze gdybys byl na moim miejscu pewnie myslałbys tak samo.
    Jest to stwierdzenie nieweryfikowalne. Moze tak samo, a moze wrecz odwrotnie.
    .
    podróże, a przede wszystkim kontakt z żywymi rosjanami w różnych sytuacjach życiowych spowodowały radykalizacje mojego nastawienia do komunizmu…. Stalin wciaz bije rekordy popularnosci w rankingach na Rosjanina wszechczasów.
    Nie wiem, czy zauwazylas, ze dyskusja toczyla sie na temat Generala czy tez generalow, chodzilo o sprawy polskie, oraz o ocene roli, jaka generalowie odegrali w udanym oderwaniu Polski od Imperium (odpukac). Rozumowanie, ze tam wielbia Stalina, wiec gdzie indziej nalezy gnebic Jaruzelskiego, brzmi jak z Radia Erewan.

  111. narciarz2 Says:

    Gospodarzu:
    we wtorek będzie na ten temat moj krotki komentarz w “Fakcie”. Generalnie teza taka, że to nie interes dla J.Kaczyńskiego, lecz kapitulacja. Dla Tuska może tak.
    .
    Ja nie wykluczam hipotezy, ze Tusk naprawde chce zreformowac panstwo w sensie naprawienia ustroju. Jesli tak, to dobry moment jest teraz, gdy przeciwnik jest slaby. Po wyborach 2010 przeciwnik moze byc silniejszy. Co prawda raczej nie bedzie Kaczynskich, ale bedzie mlody dynamiczny Ziobro na czele PiSu. Zapewne dalej nie bedzie wiekszosci w parlamencie. Wiec nie bedzie latwiej reformowac, a moze byc trudniej. Stawiam wiec hipoteze, ze mimo kotrowersyjnosci ukladania sie z Kaczynskimi, byc moze warto to zrobic aby naprawic ustroj.

  112. narciarz2 Says:

    Przepraszam za kursywe. Drugi akapit powinien byc prosty.

  113. narciarz2 Says:

    Anielka uwaza, ze z pod pachy powinno być czuć chłopem.
    .
    Nie wiem, czy “powinno”. Niektorzy uwazaja, ze nie. Natomiast dezodoranty sa alergizujace. Jak nie dla mnie, to dla otoczenia. Z wielka przyjemnoscia uzywalem Old Spice, ale musialem przestac, bo otoczenie zaczynalo sie dusic.
    .
    Jesli idzie o baby, to powinno byc je czuc… nie wiem, co to za perfuma, ale nie moge sie uwolnic od wspomnienia zapachu. Zapewne jakis Chanel, bo osoba byla uwodzicielska, modna, oraz miala niezle sytuowanych rodzicow. Wiec podejrzewam, ze cos fhrancuskiego (zwhracam uwage na pisownie). Do dzis nie wiem, co to bylo konkretnie. W kazdym razie, dzialalo z marszu.

  114. narciarz2 Says:

    Mawar stawia hipoteze, ze moje głębokie uczucie do gen. Jaruzelskiego i jego junty musi mieć jakieś powody.
    .
    Jak najbardziej. Kiedys bylem przeciw, ale potem pojawila sie prawica: PC, ZChN, PiS, ze juz nie wspomne o LPR. Porownanie jest wlasnie powodem.
    .
    A kiedy czasem sobie zapomne o powodach, to jedna albo druga wypowiedz Mawara mi przypomina.

  115. Bekas Says:

    Torlinie.
    Na pewno jestem niekonsekwentny. Bom człowiek.
    I to nie usprawiedliwienie, a smutna konstatacja.
    Jeśli zaś chodzi o moją z Tobą zgodę, to rzeczywiście zabrzmiało to tak, jak piszesz.
    Więc za nieprecyzyjność przepraszam. I prostuję.
    Zgadzam się z Tobą w sprawach antynikotynowych fundamentalistów. I konserwatyzmem codziennym.
    Ale już żeby siedzieć cicho, to nie. A to dlatego, że w obecnej chwili nie ma możliwości, by system ferowany przez państwo – tu niekonserwatywny – nie wpływał na ludzi. Czego zresztą i Ty doświadczasz w sprawie palenia papierosów. I w wielu innych sprawach. Tyle, że Ci to nie przeszkadza. A mnie tak. I tyle.
    Co zaś do homoseksualistów, to ja nie mam nic przeciwko ich związkom. Dopóki nie wychodzą z nimi na ulicę.
    I nie ja tutaj, Torlinie, chcę im narzucać swoje zasady, ale oni mnie.
    I źle się czuję, gdy chcą mi swoją dewiację narzucić jako normalność.
    A, powtórzę, chodzi TYLKO o różnicę w sposobie zaspokajania popędu seksualnego. Jako konserwatysta i Ty powinieneś się tutaj przynajmniej czuć nieswojo.

  116. Bekas Says:

    Pawle.
    Nieporozumienie?
    Chyba tak. Tyle, że to Ty nie zrozumiałeś mego wpisu. Bo ja pisałem o Tobie.
    Jeszcze raz zapytam.
    Jeśli homoseksualistom można zawierać swoje związku, to czemu nie zoofilom?
    I tu, i tu chodzi tylko o swoją drogę do orgazmu.
    …..
    W sprawie globalnego ocieplenia (czyli globalnej ściemy) za informację dziękuję. Daj link, jeśli masz, to tego artykułu Wajraka. Przeczytam.
    Inna sprawa, że za sprawą JKMa, inny jego artykuł w GW już przeczytałem. Tu masz link do blogu JKM, gdzie artykuł Wajraka JKM zbił z raportem KNG PAN:
    http://korwin-mikke.pl/blog/wp.....uczeni/352
    Potem jeszcze w swojej byłej gazecie jeszcze raz ten Wajrakowy artykuł skomentował.
    Warty on tutaj przywołania (ten artykuł Wajrakowy), bo pokazuje sposób dyskusji zwolenników GO.
    Przyznam też, że ja czytając Wajraka tego nie zauważyłem. Zauważył JKM.
    Do rzeczy.
    Wajrak krytykuje uczonych, którzy podważają ustalenia uczonych od GO i przechodzi do omówienia sprawy Grenlandii.
    Pisze, że wobec aktualnych ustaleń Grenlandia wcale nie była zielona, bo to tylko plotka. I przechodzi do wyliczeń średniej temperatury w tamtym czasie. Że było ona niższa o kilka dziesiątych stopnia niż dziś (SIC!). Na co JKM odpowiada:
    A dane wziął Wajrak z obserwatorium paryskiego z roku 1234.
    Co tu więcej dodawać? Taka jest dyskusja zwolenników GO.
    To raz. A dwa. Mnie chodzi o treść wykradzionych emajli, z których wynika jasno, że klimatolodzy FAŁSZUJĄ dane odnośnie do temperatury, tak BY WYSZŁO, że jest GO. Może o tym podyskutowałby Wajrak?
    Daj ten link, proszę.

  117. Bekas Says:

    A tu daję wszystkim link do wystąpienia europosła Farago z GB.
    Proszę zwrócić uwagę na odpowiedzi “naszego” przewodniczącego, Jerzego Buzka.
    http://www.youtube.com/watch?v=etP3f-mNkD4

  118. Bekas Says:

    Szcześciul.
    Ja Cię bardzo przepraszam. Piszę do Cię, a Ty na wsi. Naprawdę nie chciałem przeszkadzać!
    I możesz sobie odpuścić głupkowate komentarze.
    Znam. Nie dyskutować, obśmiać. Po zawodach.
    Inna rzecz, że śmiejesz się sam z Siebie.
    Bo te wszystkie “zdrowotne zakręty”, które Ci podrzucam powoduje nie dzika dżungla, a Twoja “służba zdrowia”.
    Co zaś do pytania obrońców zwierząt o kozę, to za przykładem Pawła dam Ci powiedzenie:
    Boże, chroń mnie od przyjaciół, z wrogami sam sobie poradzę.
    Dodam też złośliwie, że skoro koza nie ucieka, nie odgryza panu czego tam trzeba, to na pewno nie najgorzej jej.
    Dodam też złośliwie raz drugi:
    A co powiesz o pani-zoofilce i jej sympatycznym wilczurze Casanowie??? Też naślesz “obrońców”??? Tylko czyich w tej sytuacji, bo wilczur chyba zadowolony?
    Miłego.

  119. Bekas Says:

    Łoj, teraz zauważyłem.
    Szczęściul.
    Apropos palenia flagi UE. Do wczoraj było to legalne.
    Nie, nie byłem.
    A z tym paleniem, to mnie przyłapałeś.
    Jak tylko zapałkę zobaczę, nawet i taką zamoczoną, zużytą, w błoto wdeptaną, to od razu się ślinię. Tak, jak Ty na widok “Słurzby zdrowia”.
    Ogień, ogień, ogień….!!!!

  120. Torlin Says:

    Narciarzu!
    Piszesz: “Przez wrodzoną przekorę nie postawiłem uśmieszku na końcu tej wypowiedzi, licząc na wrodzoną inteligencję czytelników”. I u mnie oczywiście się przeliczyłeś, bo jestem tępy z natury, a inteligencji to u mnie i pod mikroskopem nie można znaleźć.
    Żeby w pełni było to dowcipne, powinieneś jeszcze napisać, że oprócz zaczadzenia należałoby mu spalić dom, zgwałcić córkę i oskarżyć o zoofilię. No nie – po takim tekście to zajadów ze śmiechu dostanę.
    Bekasie!
    czyli właściwie jesteśmy zgodni ze sobą. Ja dlatego tak reaguję, bo mnie się wydaje, że ta druga strona bardziej jest gnębiona restrykcjami. Co do Marszów Wolności, z jednej strony mogę sobie darować tego dnia przechodzenie obok, z drugiej – w Polsce nigdy nie będzie to miało takich rozmiarów jak w Berlinie, Polacy są generalnie przeciw homoseksualizmowi (nawet młodzież, która wcale nie uważa tego za normalność). Tak że mnie to strasznie nie przeszkadza.

  121. Bekas Says:

    Szczęściul.
    “Piekła sejmików oraz liberum veto ciąg dalszy. Trzysta lat pózniej.”
    Możesz już odetchnąć z ulgą.
    Traktat Lizboński zniósł veto.
    Przy okazji.
    To nie wiesz, że to piekło BYŁO w WE????????
    I nie wiesz, że veto brało się z zasady jednomyślności????
    Bo przecież cała ta WE, to jedność myśli, jedność ciała była, prawda? Jeden za wszystkimi, wszyscy za jednym, nie tak?
    A tu taka siurpryza dla Cię!
    Utworzyli UE i znieśli veto.
    Czyli coś ta jedność musi zaczęła szwankować.
    Znaczy w UE muszą być jakieś interesa narodowe z tego wynika.
    Jakieś nacjonalizmy.
    I te nacjonalizmy w swoją stronę chcą grabić.
    Dasz wiarę???

  122. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Jeśli homoseksualistom wolno zawierać swoje związki, to czemu nie zoofilom?”
    .
    Odpowiedź jest bardzo prosta. Zwierzę nie ma osobowości prawnej, więc nie może zawierać umów cywilnych.
    Związek partnerski czy małżeństwo są aktami prawnymi pociągającymi za sobą określone zobowiązania wobec drugiej strony kontraktu. Jakie niby zobowiązania miałby za sobą pociągnąć formalny związek z owieczką? Że nie zrobię z niej szaszłyków? Że nie będę strzygł?

  123. Bekas Says:

    Torlinie.
    Ale jak jest gnębiona?
    Ile jest zgłoszeń do RPO?
    A restrykcjami to jesteśmy gnębieni my, nie oni.
    I większość homoseksualistów wcale się ze swą dewiacją obnosić nie chce.
    Obnoszą się z tym “geje”. Bo jest z tego niezła kasa.
    Przeczytaj sobie artykuł:
    http://www.czytanki.hox.pl/zawsze_ch.html
    Homoseksualiści opowiadają sami o sobie.

  124. Bekas Says:

    Pawle.
    “Odpowiedź jest bardzo prosta. Zwierzę nie ma osobowości prawnej, więc nie może zawierać umów cywilnych.”
    No to jaki problem widzisz?
    Nadaj zwierzętom osobowość prawną!
    W Hiszpanii małpy już mają, zdaje się.
    Inna rzecz, że jak dorosły człowiek chce, to chyba powinien móc mieć za żonę/męża pytona złocistego?
    “Związek partnerski czy małżeństwo są aktami prawnymi pociągającymi za sobą określone zobowiązania wobec drugiej strony kontraktu. Jakie niby zobowiązania miałby za sobą pociągnąć formalny związek z owieczką? Że nie zrobię z niej szaszłyków? Że nie będę strzygł?”
    Ciekawe. Czyli teraz mężowie/żony nie robią z małżonków szaszłyków/nie strzygą ich?
    Hmmm……jeśli wierzyć kampaniom społecznym to ludzkie owieczki są szaszłykowane i strzyżone, że aż miło!
    I to MIMO, że mają prawa związkowe.
    Nie uwierzysz, ale przepisy swoje, a życie swoje.

  125. Bekas Says:

    Biorę się do roboty.
    Pani Zofio.
    Nazwała mnie Pani manipulatorem.
    Więc jeszcze raz proszę o wskazanie moich manipulacji.
    Albo przeprosiny.

  126. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Inna rzecz, że jak dorosły człowiek chce, to chyba powinien móc mieć za żonę/męża pytona złocistego?”
    .
    Zgadzam się. Jest mi dokładnie obojętne, co dorosły człowiek robi ze swoim pytonem złocistym. No, może niezupełnie, bo nie uważam, by miał prawo się nad nim znęcać.
    Zgadzam się również, że zwierzęta powinny mieć jakieś prawa, natomiast stroną w umowie cywilnej nie mogą być choćby z tego powodu, że zawarcie umowy wymaga zrozumienia jej treści i świadomego wyrażenia zgody.
    .
    PS. Linku do Wajraka nie podaję, bo chodziło mi właśnie o artykuł przywołany przez Korwina.

  127. Indoor Says:

    Ciekawe, że w dalszym ciagu informacje o grypie koncza się dniam 22. listopada. Pewnie wszyscy są zajęci tłumaczeniem na polski język traktatu lisbońskiego. Dowiemy sie (może) co to właściwie jest. Ciekawe, że na język polski dopiero trzeba przekładać teraz. Nie mozna było to robić przed ratyfikacja?

  128. Bekas Says:

    I po robocie.
    (taki żart)
    Pawle.
    Z tymi prawami zwierząt, to uważaj.
    W jaki sposób zwierz ma wiedzieć, że posiada takie, a takie prawo.
    Jak sam zauważyłeś, ani rozumie, ani czyta.
    Na sawannie lwy nic sobie robią z praw antylop, krokodyle z praw zebu, a hieny to już w ogóle z praw jakichkolwiek.
    A nie, jedno obowiązuje. Prawo Dżungli.
    Mnie się skromnie wydaje, że dawanie zwierzętom jakichś praw spowoduje skutek odwrotny od zamierzonego.
    ………
    Co do Wajraka, to jeszcze dodam komentarz JKMa w sprawie plotki o zieloności Grenlandii.
    Wajrak stwierdza, że Grenlandia wcale zielona nie była (a nazwę sobie w nocy wyśnili?). To tylko taka pułapka propagandowa na osadników, co by tam przybyli i się osiedlili. Pułapka by Eryk Rudy, który zwiał i się na Grenlandii osiedlił. I było mu widać samotno.
    JKM to komentuje:
    Ciekawe co by zrobili Eryku Chudemu Wikingowie, gdyby po ich przybyciu okazało się, że Grenlandia wcale zielona nie jest, a skuta lodem. Właśnie, co by zrobili, Pawle?
    Tu masz też link z informacjami trochę innymi od tych Wajrakowych:
    http://wiadomosci.onet.pl/1939.....,item.html

  129. Bekas Says:

    Indoorze.
    Apropos tłumaczenia dopiero teraz.
    Założę się, że większość, jeśli nie wszyscy, obecnych tu Blogowiczów człowieka, który podpisał umowę bez czytania, uznałaby za co najmniej nierozsądnego. Tymczasem “nasz” premier Donald T. PUBLICZNIE stwierdził, że popisze to-to BEZ CZYTANIA! I co?
    Ktoś tu jęknął choćby zgrozą zdjęty?
    Nie, tu wszyscy (no, większość) Donaldu Tusku chwalą.

  130. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “W jaki sposób zwierz ma wiedzieć, że posiada takie, a takie prawo.”
    .
    Prawa zwierząt obowiązują ludzi, a nie zwierzęta. Już w tej chwili. Prawo polskie nie pozwala na przykład na dowolne zabijanie zwierząt według własnego widzimisię, nawet przez właściciela. Także za dręczenie zwierząt można trafić do więzienia. Uważasz, że to źle?

  131. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Tu masz też link z informacjami trochę innymi od tych Wajrakowych.”
    .
    Wiesz, w internecie można znaleźć wszystko. Na każdą tezę znajdzie się antyteza, na każdy dowód – dowód przeciwny.
    Trafiłem kiedyś na stronę, na której z wielkim przekonaniem, podpierając się historiami konkretnych osób i wynikami badań, twierdzono, że jedzenie jest człowiekowi do życia niepotrzebne.
    Tak więc jest kwestią naszego swobodnego wyboru, komu wierzymy i ufamy, a komu nie.
    W tej chwili, z tego co wiem, zdecydowana większość naukowego establishmentu popiera tezę GO. Czy mogą się mylić? Oczywiście mogą. Mimo wszystko jednak znacznie bardziej prawdopodobne wydaje mi się, że mylą się ich przeciwnicy.

  132. Torlin Says:

    Ja wiem, że Europa robi błędy, że duże państwa zachowują się samolubnie, że wybrali “pigmejów” politycznych na najważniejsze funkcje, że jest mnóstwo głupich przepisów wyprodukowanych przez biurokratów unijnych, że może Donald nie czytał – i tak mógłbym ciągnąć. Ale to nie zmienia faktów, że te zarzuty to jest mały pikuś wobec trzech kolosalnych faktów:
    1. Tylko Europa jako państwo będzie się liczyło na świecie obok Chin i USA
    2. Tylko z Niemcami, Francją i Wielką Brytanią mamy możność zniwelować różnicę cywilizacyjną
    3. Unia daje ludziom wolność.

  133. Bekas Says:

    Pawle.
    W sprawie GO.
    Nie trzeba wiele wysiłku, by sceptyczne artykuły o GO znaleźć i na onecie, i na stronie Polityki. To nie są prawicowe portale. Weź to pod uwagę.
    Ale najważniejsze tutaj nie jest to. Najważniejsze jest to, że zostało DOWIEDZIONE, że klimatolodzy od GO OSZUKUJĄ.
    Ty to pomijasz i wciąż pytasz czy się mogą mylić.
    Oni się nie mylą, oni ŚWIADOMIE KŁAMIĄ w tej sprawie!
    ……
    W sprawie zwierząt. Nie, nie uważam, że to źle.

  134. Bekas Says:

    Torlinie.
    Wybacz, ale przeczysz samemu sobie.
    W jaki sposób UE daje nam wolność produkując tysiące przepisów?
    Przepis, to OGRANICZENIE wolności.
    Przypomina, że dopiero co walczyłeś jak lew w sprawie zakazów papierosowych.
    …………………
    Ad. 1.
    UE z takim systemem: przeregulowaną gospodarką, z milionem przepisów, z wysokimi podatkami, nie może wygrać. Nic na to nie poradzisz. PKB UE od lat spada. A trzeba zauważyć, że już oni metodę liczenia PKB tak kombinują, by wyszło jak najlepiej.
    Chiny rozwijają się już od lat w tempie około 8 procent rocznie. To jest gigantyczna różnica. I to one, jeśli nic się nie zmieni, pożrą Europę.
    Oczywiście możesz się nie zgadzać. Zwróć jednak uwagę na fakt, że wszystkie kraje “starej UE”, gdy się rozwijały po wojnie, NIE MIAŁY tych wszystkich dyrektyw, które teraz obowiązują. One się rozwijały właśnie DLATEGO, że ich nie miały.
    Ad. 2.
    Niemcy są naszym odwiecznym wrogiem. I tyle. Traktatu Pokojowego kończącego II wojnę światową z nami NIE podpisały.
    Nie wiesz DLACZEGO?
    I DLACZEGO przez wiele lat dopłacały do UE?
    Zakładasz, że Niemcami rządzą idioci?
    A Francja i WB mają nas w nosie. Tak jak po wybuchu II wojny, i po jej zakończeniu.
    W polityce liczą się interesy, a nie przyjaźnie.

  135. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “Najważniejsze jest to, że zostało DOWIEDZIONE, że klimatolodzy od GO OSZUKUJĄ.”
    .
    Wiesz, poczytałem sobie trochę komentarzy do tej sprawy. Przeważają sformułowania ostrożne: “może to wskazywać…”, “sugerują, że…”. Wygląda więc na to, że za wcześnie jest, by jednoznacznie mówić o DOWODZIE i OSZUSTWIE.
    Nie jest to dla mnie aż tak ważne, żebym miał się wdawać w szczegółowe analizy. Oczywiście zdarzają się nieuczciwi naukowcy, zdarza się naginanie wyników do założonej tezy. Ale to są zawsze przypadki jednostkowe. Natomiast podejrzewać, że cała czołówka uczonych z jakiejś dziedziny jest w zmowie, świadomie fałszuje dane i lansuje teorię, o której wie, że jest fałszywa, może tylko ktoś zupełnie się nie orientujący, jak funkcjonuje współczesna nauka.

  136. Bekas Says:

    Pawle.
    To już chyba epidemia?
    W ogóle nie odnosisz się do treści listów tylko komentarzy.
    I bagatelizujesz. Stary trik.
    Oszustwo? Eeee, może coś tam….
    Wajrak podaje w artykule dane, których MIEĆ NIE MOŻE, bo ich NIE MA NIKT, czyli znów oszustwo, ale u Pawła nic.
    Kiwa tylko rytmicznie głową i w myślach sobie mówi:
    Tylu oszustów mylić się nie może!
    Co zaś do fałszowania przez “całą czołówkę”, to raz, że ani ja, ani Ty jej nie znasz, a dwa, ja wcale tak nie twierdzę. Ja twierdzę, że spora część klimatologów świadomie nas oszukuje. I te mejle są na to dowodem. Czy tego chcesz czy nie. NIKT nie podważył ich oryginalności.
    I twierdzę, że to głosy “za go” brane są pod uwagę, a głosy przeciwników GO są wycinane. Jest gdzieś dyskusja, w sensie mejnstrimu, na temat tych mejli? GW o tym się rozpisuje? Przecież nawet Ty siebie zaczynasz cenzurować.
    Oszustwo? Eeee. A co mnie to interesuje.
    Znaczy tu. Bo coś mi się wydaje, że gdyby JKMowi jakieś oszustwo wyciągnęli, to byś mnie tu zgniótł.
    I jak możesz w świetle tych mejli (pisanych przecież przez wielu klimatologów) pisać, że naginanie, to SĄ ZAWSZE JEDNOSTKOWE przypadki????
    I oświeć mnie JAK FUNKCJONUJE współczesna nauka?
    I jeszcze jedno. Odnośnie do tego:
    “Natomiast podejrzewać, że cała czołówka uczonych z jakiejś dziedziny jest w zmowie, świadomie fałszuje dane i lansuje teorię, o której wie, że jest fałszywa….”
    Jeszcze raz. NIE ZNASZ czołówki klimatologów, bo się tym nie zajmujesz. Co najwyżej znasz doniesienia w prasie, że “czołówka”.
    Dwa. Właśnie zaczęli pisać, gdzieś na wp, a może interii, wczoraj czytałem, nie mogę teraz znaleźć, że globalne ocieplenie spowoduje GLOBALNE OCHŁODZENIE. GENIALNE!
    Co tam nie wyjdzie w badaniach, wyjdzie na nasze. W sensie klimatycznych oszustów.
    Z freonem się udało, to czemu tu się ma nie udać?
    Kasa duuuużo większa. Miliardy dolarosów!
    Za taką kasę można przekupić i niejednego klimatologa z Marsa.
    I na koniec.
    Jeśli jest, nawet cokolwiek blade, podejrzenie oszustwa, to może najpierw trzeba by tę sprawę wyjaśnić, a dopiero potem ewentualnie zająć się GO? Źle kombinuję?

  137. Zdzisław_1 Says:

    Posłanka Kempa zamienia komisję śledczą do spraw hazardu na dochodzenie prokuratorskie,czyli dochodzenie prokuratury nie jest potrzebne.
    To może Prokuratura w ogolę nie jest potrzebna? :)
    pozdrawiam

  138. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “W ogóle nie odnosisz się do treści listów tylko komentarzy.”
    .
    Do treści listów się nie odnoszę, bo jej nie znam. Jeśli wskażesz mi, gdzie je można przeczytać (ale in extenso, a nie wyrwane z kontekstu cytaty), to się odniosę, o ile nie będzie to zbyt czasochłonne. Samemu mi się szukać nie chce.
    .
    “Wajrak podaje w artykule dane, których MIEĆ NIE MOŻE, bo ich NIE MA NIKT.”
    .
    Co konkretnie masz na myśli?
    .
    “I jak możesz w świetle tych mejli (pisanych przecież przez wielu klimatologów) pisać, że to SĄ ZAWSZE JEDNOSTKOWE przypadki????”
    .
    A jaki procent ujawnionych maili daje powody do podejrzeń? Czy przypadkiem nie zaledwie kilka czy kilkanaście z całej masy? Sądząc z tego, że tylko kilka na okrągło cytują przeciwnicy GO?
    .
    “Za taką kasę można przekupić i niejednego klimatologa z Marsa.”
    .
    Tu powtórzę za Wajrakiem: czy nie wydaje ci się, że co najmniej równie wielką kasą dysponują ci, w których interesie leży, by kwestia GO została zignorowana? Jeśli już koniecznie chcesz postrzegać naukę jako walkę interesów finansowych, to czy nie dziwi cię taka asymetria? Jedni przekupują i kłamią, a drudzy, równie bogaci, nikogo nie potrafią przekupić? Czy też może kompleks paliwowo-energetyczny z definicji gra zawsze uczciwie, a do szalbierstw są skłonni wyłącznie producenci urządzeń proekologicznych?
    .
    “I oświeć mnie JAK FUNKCJONUJE współczesna nauka?”
    .
    Wybacz, ale to za długa historia. Jest wiele popularnych książek i opracowań na ten temat. Generalnie chodzi o mechanizmy weryfikacji wyników, które sprawiają, że każda próba oszustwa ma krótkie nogi.
    .
    “Gdyby JKMowi jakieś oszustwo wyciągnęli, to byś mnie tu zgniótł.”
    .
    Mylisz się. Nie będę w ogóle wypowiadał swojej opinii o Korwinie, bo nie chcę ci robić przykrości.

  139. Torlin Says:

    Bekasie!
    1. Te tysiące przepisów nie ograniczają wolności, tylko ją regulują. Nawet nie wiesz, w ilu dziedzinach nareszcie wszystko pasuje do wszystkiego, Zosia mogłaby Ci wiele powiedzieć o gospodarce morskiej. Te wszystkie dyrektywy dotyczące oznaczeń, opakowań, symboli. To jest ujednolicenie, a nie ograniczenie.
    2. Unia chce dać światu przykład, tak jak z ograniczeniami klimatycznymi (w skrócie mówiąc), chce, aby jej normy postępowania były normami ogólnoświatowymi. Ekologia, ptaki, rolnictwo, zanieczyszczenie, Karta Praw Podstawowych, opieka socjalna, prawa pracownicze, mniejszości narodowe itd itd.
    3. Chiny będą wielkim państwem, i zaręczam Ci, że pójdą drogą Unii
    4. Do Europy przyznaje się już wiele państw: Cypr, Izrael, Kazachstan, Turcja, a nawet Maroko. Unia ma olbrzymią moc przyciągania.
    5. potęga państw naprawdę nie zależy od jej siły zbrojnej i od PKB. Są rzeczy o wiele ważniejsze, i to właśnie Unia, USA i kraje azjatyckie typu Japonia i Korea są motorem zmian. Kraje są nowocześniejsze poprzez innowacje.
    6. Niemcy nigdy w historii nie były odwiecznym wrogiem Polski. Właściwie możnaby zacząć, co oznacza termin “Niemcy”? Przez 500 lat (czyli połowę naszego życia jako państwo) była to granica przyjaźni. A Saksonia? Też wróg? Niemcy dbają o swoje interesy, ale za każdym razem wyciągają do nas dłoń (a ostatnio bardzo często). To są nasi przyjaciele, nie wrogowie.

  140. Bekas Says:

    Pawle.
    Krótko, bo praca.
    Reszta po południu.
    A jeśli szczawiostwo nie dopuści mnie do komputera, to dopiero pojutrze.
    “Co konkretnie masz na myśli?”
    A to (zresztą już Ci tu o tym pisałem):
    “Legenda o zielonej Grenlandii to odprysk opowieści o tym, że w średniowieczu było cieplej niż teraz. Obecna wiedza każe nam to włożyć między bajki. Średnia temperatura na półkuli północnej w czasie tak zwanego optimum średniowiecznego była niższa o kilka dziesiątych stopnia niż dziś.”
    SKĄD Wajrak wie, że temperatura taka była, i to wie precyzyjnie?!?!? Przecież pomiary temperatury na Ziemi i jej zmian prowadzi się od niedawna.

  141. Bekas Says:

    Torlinie.
    Ad 6.
    Niemcy w sensie państwa.
    To czemu traktatu pokojowego ci przyjaciele z nami nie podpisali?

  142. Paweł Luboński Says:

    Bekas: “SKĄD Wajrak wie, że temperatura taka była, i to wie precyzyjnie?!?!?”
    .
    Jeśli dobrze zrozumiałem, to te dane pochodzą z badań rdzeni lodowych na Grenlandii. Na ile precyzyjne i wiarygodne są uzyskane w ten sposób wyniki – nie wiem. Nie znam się na tym. Zgaduję, że ty i JKM też się nie znacie.

  143. Zofia Says:

    Drodzy Państwo,
    dzisiaj wchodzi w życie Traktat Lizboński.
    Z tej okazji opublikowałam u siebie w blogu specjalny materiał, zresztą wcześniej zapowiedziany – Niemcy w Zatoce Perskiej, m.in. o gigantycznym kontrakcie niemieckiego przewoźnika kolejowego Deutsche Bahn (Koleje Niemieckie) z rządem Kuwejtu dot. inwestycji wartych ok. 17 mld euro.
    Pokazanie tego kontraktu sprzyjało do pokazania tła samej transakcji, jak i ekspansji niemieckiej w rejon Zatoki Perskiej oraz funkcjonowanie tam pewnych zjawisk geopolitycznych i gospodarczych, o których w Polsce mało kto ma jakie takie pojęcie.
    Polecam nie tylko sam materiał, ale przypisy do niego (są dosyć wyczerpujące) jak również mój, odautorski komentarz o tendencji jednoczenia się państw w potężne grupy interesu i jaka jest w tym procederze rola zmodernizowanej Traktatem Lizbońskim Unii Europejskiej.
    Milej lektury.
    Tego w naszych mediach na pewno Drodzy Blogowicze – nie znajdziecie!

  144. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Jeśli chcesz iść w moje ślady blogowych erotomańskich stosunków z kobietami, to powinieneś zacząć od jakichś ćwiczeń najlepiej z nadmuchiwaną lalką.
    Nawet jednak najlepiej przeszkolony, powinieneś pamiętać, że w tych stosunkach samowiedna akcja i reakcja pozostają w związkach przyczynowo-skutkowych.
    Poza tym cieszę się, że rozpoznajesz potrzebę udoskonalenia ustroju, który bynajmniej doskonały nie jest. Gorzej jednak, iż pewne zaszłości z PRL mieszają nam się obniżonymi standardami etycznymi kapitalizmu ery globalizacji. Polecam artykuł Redaktora Naczelnego Newsweek International Fareeda Zakarii, informując jednocześnie, iż o kobietach wiele można nauczyć się od Egipcjan. Mają długie… doświadczenie historyczne :D)
    http://www.newsweek.pl/artykul.....ny,41017,1

  145. głos zwykły Says:

    Upps Fareed Zakaria jest hindusem. Ale od nich też można się sporo nauczyć. Mają, t a m bowiem bardzo uległe kobiety :D).
    A to jest to co misie lubią najbardziej. Chętne (wet)??, bierne i uległe …

  146. Kasia Says:

    Czekam, i czekam.
    Nikt nie komentuje upolitycznionego komentarza Rosattiego w dzisiejszej Rzepie? Pt. Rządź (tfu!) “Zacznij rządzić albo odejdź”. Ciekawy tytuł, i gdyby nie kolejne straszenie Kaczorami, mogłabym się całkowicie z Panem ministrem zgodzić.
    .
    http://www.rp.pl/artykul/399489.html
    .
    PS. Ratujmy TVP Kultura i PR II .

  147. Mawar Says:

    Kasia
    .
    “Czekam, i czekam.
    Nikt nie komentuje upolitycznionego komentarza Rosattiego w dzisiejszej Rzepie”?
    .
    Kasiu, w domu wisielca nie mówimy o sznurze. :) Ale powiedzmy, że my nie przejmujemy się blogową poprawnością polityczną. Ten smaczny fragment też zwrócił moją uwagę. Oto on, w pełnej krasie. Pisze Rosati coś-tam-coś-tam i nagle: “Jest kilka przyczyn tej anomalii. Pierwszą jest strach przed PiS. Jak wskazują niektórzy komentatorzy (np. Waldemar Kuczyński), dwa lata rządów partii braci Kaczyńskich tak wystraszyły większość Polaków … ” .
    Ten jakby en passant wrzucony “Kuczyński” to niby jeden z wielu, “niektórych” prawie że umiarkowanych krytyków kaczyzmu. To tak jakby mówić o ideologii wczesnego komunizmu w Rosji i rzucić tak od niechcenia: “no i jeszcze był ten Trocki”. :)

  148. Mawar Says:

    Bekas
    “SKĄD Wajrak wie, że temperatura taka była, i to wie precyzyjnie?!?!? Przecież pomiary temperatury na Ziemi i jej zmian prowadzi się od niedawna”.
    .
    Chyba od 150 lat, a i to tylko w części Europy. Aktywność Słońca mierzymy chyba od kilkunastu, może kilkudziesięciu, lat.

  149. Mawar Says:

    Torlin
    .
    “A Saksonia? Też wróg”?
    .
    Gorzej niż wróg, zważywszy do czego doprowadziła dynastia saska.

  150. Mawar Says:

    Indoor
    “Ciekawe, że w dalszym ciągu informacje o grypie kończą się dniem 22. listopada”.
    .
    Bo dziś 1 grudnia i mamy światowy dzień AIDS, a później to chyba tydzień żółtaczki zakaźnej lub zwykłej, czy coś w tym stylu. Nie będziemy się nudzić. Potem wiosna i jak co roku kleszcze oraz pandemia zapalenia opon mózgowych … :)

  151. Szczesiul Says:

    Bekas, Grudzień 1st, 2009 at 08:10 (i dwa nastepne)

    Szcześciul aż takim szczęściarzem nie jest, żeby wilczura Casanovę znać i nauki u niego pobierać. Chyba jednak pozostaniesz jedynym niekwestionowanym ekspertem w temacie zoofilii. Czy ty używasz zoofilię jako odtrutkę na homofobię? Mam nadzieję, że twoja suka – ups, przepraszam; przecież ja, tak naprawdę, nie wiem czy ty przypadkiem nie kochasz inaczej i homofobia jest tylko twoją szafą ten szkielet ukrywającą – długo ci będzie wiernie służyć na wszystkich czterech. I ze cukrzyca jej/jego nie dopadnie z racji twojej tolerancji dla palaczy. Indor co prawda dowodził, że jest inaczej z tym paleniem i cukrzyc u jego psow. Ale ja psom nie dowierzam. Jego psom, znaczy.
    *
    “Utworzyli UE i znieśli veto. Czyli coś ta jedność musi zaczęła szwankować. Znaczy w UE muszą być jakieś interesy narodowe z tego wynika. Jakieś nacjonalizmy.”
    *
    Toż to o to szło, Bekasie. Właśnie o tych nacjonalizmach myślałem, w najpozytywniejszym z resztą ze wszystkich znaczeniu, widząc JKM Rejtana w roli historycznie mu przypisanej. I zauważ, że tym razem nie tylko o jego egoistyczną RP (on chyba z numerowaniem RP-ów trochę jest na bakier ) mu chodzi w jego nacjonalizmie nieubłaganym. On już za wszystkie narody umęczonej WE/UE krzyżem się kładzie. I umoczone zapałki łamie, usiłując podpalać flagę ciemiezyciela. Tylko on, jako jedyny przedstawiciel 28-u zniewolonych nacjonalistycznie narodów, przejrzał na oczy. I zaprotestował przeciwko temu gwałtowi. Pomnik, lub co najmniej cokół, ma zagwarantowany w uwolnionej z okowów UE Brukseli jak w Chase Manhattan Bank. Ta przeszłość już za niedługo nastanie i prawnuki jego i twoje z dumą będą się obnosić po nowym IPN-nie. I pośpiewywać gra półsłówek: pradziadek przy saniach, pradziadek przy saniach! Bo z GO oczywiście, tak jak i z UE, gówno wyjdzie i zima jak należy w koncu nastanie. No i wymrozi całe to paskudztwo, kleszcze, których nie zgnieciono. (“Gdyby JKMowi jakieś oszustwo wyciągnęli, to byś mnie tu zgniótł.”) A dopóki co trzeba pianę bić i nie przestawać. Jak na ten przykład Mawar, ktory następną pandemię dopiero co zapowiedział (“Potem wiosna i jak co roku kleszcze oraz pandemia zapalenia opon mózgowych “).
    .
    JKM Rejtan na Hrad! Tylko on może pokonać tego lewaka Nałęcza.
    *
    “SdPl i Partia Demokratyczna wystawią w wyborach na prezydenta prof. Tomasza Nałęcza – donosi “Polityka”. W rozmowie z Gazetą.pl polityk potwierdził tą informację.”
    http://www.newsweek.pl/artykul.....ta,49624,1

  152. Mawar Says:

    Szczesiul
    “Jak na ten przykład Mawar, ktory następną pandemię dopiero co zapowiedział (”Potem wiosna i jak co roku kleszcze oraz pandemia zapalenia opon mózgowych “)”.
    .
    Na potrzeby polemiki sfałszowałeś cytat, na końcu był śmieszek :).
    To jest śmieszek :)

  153. Indoor Says:

    Mawar! Są nowe dane. Wobec faktu iż zmieniiono dniam 23. listopada definicję chorego i podejrzanego trudno porównać dane. Prawdopodobnie materiały ukazały się (oczywiscie przez przypadek) już po konferencji prasowej ministra ze stadem baranów w charakterze dziennikarzy.
    ” 1158 osób zakażonych i 24 zmarłe – to dotychczasowy bilans zachorowań na grypę typu A/H1N1 podany we wtorek przez Główny Inspektorat Sanitarny.” W materiałach tej samej instytucji twierdza, że tylko pomiędzy 23 a 30. listopada było 26 zgonów.
    “Podkreślił że mimo 24 zgonów grypa wywoływana przez wirus A/H1N1 nie odbiega od przeciętnej grypy sezonowej, można wręcz przyjąć, że jest lżejsza …Bondar zaznaczył, że zawsze w sezonie grypowym dochodziło w Polsce do kilkunastu, kilkudziesięciu, czasem nawet kilkuset zgonów, jednak “nigdy nie było takiej diagnostyki i takiego raportowania”, jak w przypadku wirusa A/H1N1.” Ciekawe. Raportowanie od lat jest standaryzowane, obowiązek meldunku zgonów na grypę istnieje, a na przykład rok temu lub w szczycie grypy (w sezonie) na przełomie lutego i marca odnotowano 0 zgonów. Sprawdziłem To kiedy kłamali? Teraz czy rok temu?

  154. Mawar Says:

    Narciarz2
    “Mawar stawia hipoteze, ze moje głębokie uczucie do gen. Jaruzelskiego i jego junty musi mieć jakieś powody. Jak najbardziej. Kiedys bylem przeciw, ale potem pojawila sie prawica: PC, ZChN, PiS, ze juz nie wspomne o LPR. Porownanie jest wlasnie powodem. A kiedy czasem sobie zapomne o powodach, to jedna albo druga wypowiedz Mawara mi przypomina”.
    .
    Jesteś jak ten partyjny beton uciekający przed Solidarnością w nirwanę stanu wojennego. A może PC czy ZCHN to też był dobry powód do stanu wojennego-bis? :) Należało tylko do tego pomysłu TW “Bolka” przekonać, chyba były jakieś szanse. :)
    Powiedz szczerze narciarzu, nigdy nie przeszkadzało ci, że Jaruzelski był agentem wojskowej bezpieki (TW “Wolski”), brał udział w pacyfikacji Praskiej Wiosny, uczestniczył w czystkach antysemickich w LWP, a później w maskarze na Wybrzeżu i ostatecznie to on, jako I sekretarz PZPR i przywódca junty, odpowiedzialny jest za jatkę w kopalni Wujek i strzelanie do ludzi w centrum Lubina 31 sierpnia 1982. Ale poza tym to git człowiek, prawda? Oddał władze, bo nie chciał być jak Słoneczko Karpat, Ceauşescu, który do końca upierał się przy komunizmie.

  155. Mawar Says:

    Dziś prasa pisze o kłopotach lustracyjnych Aleksandra Kwaśniewskiego (TW “Alek”), w związku z nowa publikacją TEGO ZŁEGO, Gontarczyka. To nic nowego, poza Lechem Kaczyńskim wszyscy prezydenci III RP to byli agenci (w kolejności: TW “Wolski”, TW “Bolek”, TW Alek”). Cóż, “taką przebodli nas ojczyzną”, jak wcześniej proroczo pisał Herbert.
    Ale powiedzmy, że to passé, więc zgodnie z optymistycznym hasłem wyborczym Alka Kwaśniewskiego “wybieram przyszłość”, przeskakuję parę latek i ujawniam dzisiejsze zagadkowe hobby eksprezydenta. Trzeba powiedzieć, że lewica, jak to lewica, ma dobry gust. A skąd na to kasa? Trudne pytanie, należałoby wybrać jeszcze odleglejszą przyszłość lub dysponowac wehikułem czasu?
    Oto hobby eksprezydenta A. Kwaśniewskiego
    (tylko dla ludzi o mocnych nerwach i wyrobionym smaku). :)
    http://zegarek.pl/ciekawostki/.....stw,2.html

  156. Szczesiul Says:

    Mawar,
    Na żadne potrzeby żadnych polemik nic nie sfałszowałem w cytacie. Ten twój śmieszek :) jeśli był to tylko u ciebie. U mnie się wyświetla jako nie-śmieszek :). Co samo w sobie jest śmieszne. Ale tylko troche :). Mimo to cytat umiesciłem. Trochę śmieszne jest lepsze od naburmuszonego. Nawet tego podwójnego, jednojajowego.
    .
    Poprzedni twój śmieszek śmieszniejszy trochę, bo upiorny był
    *
    “Ten jakby en passat wrzucony “Kuczyński” to niby jeden z wielu, “niektórych” prawie że umiarkowanych krytyków kaczyzmu. To tak jakby mówić o ideologii wczesnego komunizmu w Rosji i rzucić tak od niechcenia: “no i jeszcze był ten Trocki”. :)”
    *
    ‘Tego’ Trockiego, przecież też krytyka ówczesnego Świetlanego Izmu, krytykowany Przewodniczący owego Izmu potraktował, jak wiemy, czekanem. Jeśli jednak coś takiego i tu by było sugerowane, to ja ciebie bardzo przepraszam. Ze śmieszkiem czy bez śmieszka, jest to co najwyżej umiarkowanie śmieszne. I na jakiekolwiek potrzeby jakichkolwiek polemik dosyć słabo się nadaje. Bo obecny Przewodniczący teraźniejszego ichniego, i twojego, yzmu już nigdy nikogo żadnym czekanem (zwanym IV RP) nie będzie miał więcej okazji potraktowac.
    .
    Pan Minister Kuczyński, który przecież żadnym Trockim nigdy nie był bo być nie mógł, nie wydaje się nie wiedzieć o tej obecnej bezsile Przewodniczącego Podłości i Skurwysynstwa. On tak zawzięcie oraz obsesyjnie antykaczystowską pianę bije właśnie dlatego, że żadnego czekana się nie lęka. Bo wie, iż ten Podły oraz Skurwysynski Przewodniczący na Żoliborzu a nie na Kremlu siedzi. Z kotem Alikiem tylko. (Nie myl tylko kota Alika z TW Alek, którym tak uwielbiasz się podpierać w polemikach, szczególnie z narciarzem.) Więc on nie musi do Meksyku wiać żeby z międzynarodową komunistką Fridą Kahlo romanso-wać. I na czekana czek-ać.
    http://kolumber.pl/elementy/sh.....42/page:18

    Jesli zaś o kłopoty lustracyjne Aleksandra Kwaśniewskiego chodzi.
    .
    Zbieranie drogich zegarkow to zaiste smak wyrobiony. Niczym owe organiczne w koleinie. Ale znani też byli inni koneserzy. Zbierający np. baterie typu AAA. Dead or alive. I nikt tych baterii im nigdy nie dawał w prezencie. Podczas gdy przywódcy różnych krajów, w tym prez Alek Kwach, różne barachło musieli do domu targać, zostawszy nim uhonorowanymi w Burkina Faso. Czy nawet na Filipinach. Przeszedłszy ciężkie niedomaganie (niedokończonych) fakultetów. Takie przeżycia pozostawiaja nieodwracalne zmiany w psychice człowieka. Poluzuj ty z tym Kwachem.

  157. Torlin Says:

    Kaśka to wrzuci każdą bzdurę, byle tylko było przeciw Tuskowi. Rosati jako członek SLD niech nie opowiada, że nie zrobiona została “całościowa reforma ochrony zdrowia, reformy emerytalne czy reforma finansów publicznych”, bo sami jak rządzili nic w tym kierunku nie zrobili. Jedyną osobą coś ruszającą w tym względzie był Buzek z Balcerowiczem.
    Mawarze!
    Ty znasz historię? Tak troszeczkę? Z okresu Sasów? A Konstytucję 3 Maja znasz? Wiesz, proponuję Ci, jak masz zamiar coś napisać, to daj to najpierw do przeczytania osobie, która ma jakiekolwiek pojęcie.

  158. Mawar Says:

    Szczesiul
    “U mnie się wyświetla jako nie-śmieszek :). Co samo w sobie jest śmieszne”.
    .
    Teraz zauważyłem i zastanawiam się, jak wyświetla się twój nick na moim monitorze …? Nie-Szczesiul chyba tylko Szczy-siul, czy jakoś tak? Co samo w sobie jest śmieszne. Ale to wina monitora, może karty graficznej. :)

  159. Mawar Says:

    Torlin
    “Mawarze! Ty znasz historię? Tak troszeczkę? Z okresu Sasów? A Konstytucję 3 Maja znasz? Wiesz”.
    .
    Co ma wspólnego Konstytucja 3 Maja (1791) z naszą dynastią saską (1697 -1763)? Jako absolwent szkoły zajmującej się gospodarką planową pewnie przekonująco to wytłumaczysz.

  160. W.Kuczyński Says:

    Torlin,
    artykuł Rosatiego nie jest tekstem analitycznym, lecz partyjnym i chybionym. Po pierwsze dlatego, że drukuje go w “Rzeczpospolitej”, której nie czytają ludzie lewicy, czy centrolewicy. Po drugie jest zjadliwą a zarazem marną krytyką PO, w istocie popłuczyna po tym co gada SLD z dodatkiem doczepionej krytyki PiS, żeby nie wyglądalo na granie tą sama fujarką. Przegadany tekst, poniżej jego poziomu.

  161. W.Kuczyński Says:

    Szczesiul,
    podaruj sobie takie okreslenia:
    “Podły oraz Skurwysynski Przewodniczący na Żoliborzu”. Nawet jako sarkazm.

  162. Zofia Says:

    Przeczytałam opinię Dariusza Rosatiego na 2-lecie rządów Donalda Tuska z kompletnym osłupieniem, wydawał mi się być inteligentniejszym politykiem.
    Poziomu Grześka Napieralskiego raczej się po nim nie spodziewałam.
    Bóg raczy wiedzieć po co mu te małe przekłamania, te kolokwializmy i powtarzanie utartych sloganów.
    Ma Pan rację, Panie Waldemarze – analiza to żadna, typowa partyjna gaduła, akurat na poziom “Rzeczpospolitej”.

  163. dark side Says:

    Narciarzu i
    Orteq (wybacz, że dopiero teraz , ale z opóźnieniem zauważyłam Twój wpis),
    Ja chciałabym juz skończyć temat Generałów, bo nie widzę, by dyskusja się posuwała w jakimkolwiek kierunku. Narciarz ocenia ich z perspektywy porozumień okrągłostołowych, które były korzystne dla naszego kraju. I ma do tego prawo. Upraszczając znacznie- dla wielu to pewnie było tak, jakby ktoś posiadający przewagę- czarna postać, która w mroku przykłada nam pistolet do skroni -nagle okazała się być przyjacielem i sojusznikiem. Zamiast wystrzelić objęła nas czule.
    Dla mnie to jednak za mało. Ktoś kto grozi w mroku bronią powinien być napiętnowany, niezależnie od tego co stało się później.
    Przy czym nie optuję za specjalnym prześladowaniem komunistycznych bohaterów, szczególnie dziś, kiedy osiągnęli wiek zaawansowany. Po prostu nie mam dla nich szacunku. To wszystko.
    Pewnie gdyby któryś zdecydował się odejść wraz ze swoją epoką , jako ideolog w służbie upadłej idei, lub też ścigany przez erynie- oceniałabym go inaczej. Ja wiem Orteq, ze to nie po chrześcijańsku, ale taki już mój wschodni romantyczny urok :)
    Orteq- brak akceptacji epoki słusznie minionej nie oznacza automatycznie poparcia dla metod lustracyjnych Jarosława Kaczyńskiego i Radia Maryja.
    Narciarzu, dziękuję za miłe słowa. Kilka osób mówiło mi, że powinnam zacząc pisać i dzielić się swoimi spostrzeżeniami na jakimś swoim blogu zanim znikną lub zatrą się w pamięci. Na razie brak mi czasu, ale staram się notować codziennie najważniejsze wydarzenia, ludzi, miejsca, spostrzeżenia.
    Tak na marginesie, to nie jestem teraz w Rosji- w którymś swoim wpisie chyba sugerowałeś coś takiego. Może pojadę niedługo, jeśli nasz projekt lotniska w Petersburgu zostanie odwieszony. Jednak często myślę o tym kraju, minęło wystarczająco dużo czasu, by wspomnienia i przemyślenia zaczęły się układać na swoich miejscach.
    Co do dzielenia się innymi rzeczami, to dziś chętnie się podzielę moją ostatnia fascynacją- japońską sztuką shibari.
    na początku wydawało mi się to nudne i bezsensowne. Oraz bardzo czasochłonne. ale przekonałam się, ze te misterne sploty z jedwabnej pajęczyny lub silne więzy z podwójnego sznura są przepiękne i wyjątkowo erotyczne.
    http://oscarwilde.blox.pl/2009.....ibari.html

  164. narciarz2 Says:

    Powiedz szczerze narciarzu, nigdy nie przeszkadzało ci, że Jaruzelski
    .
    Przeszkadzaloby mi, gdyby to byla prawda. Natomiast lista insynuacji Mawara mi nie przeszkadza, choc jest bardzo dluga. Sam moglbym napisac jeszcze dluzsza i rownie nieprawdziwa.

  165. narciarz2 Says:

    Dark:
    koniecznie napisz przewodnik po sztuce shibari z ilustracjami, na ktorych zaprezentujesz tajniki. Staniesz sie slawna i bogata, i uszczesliwisz wielu.

  166. głos zwykły Says:

    Muszę w tym miejscu powiedzieć o trzech rzeczach. Pierwsza, że w Polsce rozwija się intensywnie nisko-budżetowy biznes porno z amatorkami.
    Druga, to taka że w Polsce w sprawach obyczajowych nie znamy jeszcze granic, które są rozpoznawane jako molestowanie seksualne (odnosi się to zarówno do mężczyzn jak i kobiet).
    Trzecia, że pikantna sztuka jedwabnej pajęczyny wbudowana jest kulturę i obyczajowość całej populacji światowej, a szczególnie w modę.
    Tak więc w warunkach domowych reprezentowanie tajników shibari z ilustracjami dla rodaka z Polski pracującego przy zmywaku w USA może faktycznie mieć wymiar podniecania się intymną bielizną.

  167. Orteq Says:

    dark side,
    W temacie twojego stosunku do Generałów tyle powtórzyłaś ze swoich poprzednich głębokich wynurzeń w temacie
    :
    “Pewnie gdyby któryś zdecydował się odejść wraz ze swoją epoką, jako ideolog w służbie upadłej idei, lub też ścigany przez erynie- oceniałabym go inaczej. Ja wiem Orteq, że to nie po chrześcijańsku, ale taki już mój wschodni romantyczny urok :)”
    :
    Powiadasz, taki już twój wschodni romantyczny urok? Przywołajmy Wieszcza 44: “Erynie, mściwe boginię zemsty z wyżartymi oczami w rozpaczliwej matni bez wyjścia”. To z “Wyzwolenia” Wyspianskiego.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/W.....8dramat%29
    Jeśli to przepiękny i wyjątkowo erotyczny Romantyzm, i to uroczy na dodatek, to raczej jest to romantyzm dość późny, powiedziałbym. A ty, przedłużając go do dzisiaj w roli jednej z Eryń, jakoś tego uroku ani w ząb nie poprawiasz. Dalej zioniesz zemstą z wyżartymi oczami w rozpaczliwej matni bez wyjścia. Obawiam się o to, że narciarz się może zniechęcić aż tak głęboką twoją nienawiscią. Chociaż kto go tam wie. On też potrafi idiotyzmy pomieszczać zupełnie bez żadnej prowokacji z niczyjej strony.
    .
    A w temacie twojego projektu lotniska w Petersburgu to warto zacytować samego Prawdziwego Wieszcza.
    :
    “Telimena, ku lewej izbie obrócona,
    Wachlując batystową chusteczką ramiona,
    “Jak mamę kocham – rzekła – Hrabia się nie myli.
    Znam ja dobrze Rosyją. Państwo nie wierzyli,
    Gdy im nieraz mówiłam, jak tam z wielu względów
    Godna pochwały czujność i srogość urzędów.
    Byłam ja w Petersburgu nie raz, nie dwa razy!
    Miłe wspomnienia! wdzięczne przeszłości obrazy!
    Co za miasto! Nikt z Panów nie był w Petersburgu?
    Chcecie może plan widzieć? Mam plan miasta w biórku.”
    :
    Domyślam się, że ta twoja pochwała czujności i srogość urzędów właśnie stamtąd się bierze. Chce tylko zwrócić ci jednak uwagę, że Telimenę podniecał młodziak Tadeusz, Pan zresztą. Stąd jej paplanie bezkładne. Podczas gdy ty celujesz na narciarza, który to ani Pan (z tego co można wywnioskować) ani młodziak. Więc może zrewiduj tę swoją zemstę z wyżartymi oczami w rozpaczliwej matni bez wyjścia. I to wcale nie musi być po chrześcijańsku robione. Jako że chrześcijaństwo nic z tym wspólnego nie ma.
    :::
    Będę zobowiązany głosowi zwykłemu za przetłumaczenie moich pierdół na język zrozumiały dla rodaka z Polski pracującego przy zmywaku w USA. Bo ja pracuję przy zmywaku w Belfascie.

  168. głos zwykły Says:

    W sprawie generała jestem daleki od poglądów dark side jak i Narciarza2. Pierwsze zawierają tak daleko idące uproszczenia problemu, że ocierają się wyraźnie o infantylizm.
    Drugie są wyrazem fundamentalizmu świeckiego, który w różnych sprawach obficie jest prezentowany przez narciarza2 na tym forum.
    Generał tymczasem był i jest pragmatykiem i prawdopodobnie byłym agentem radzieckich służb wywiadowczych. Realizował politykę, której istotą było realizowanie polskiej racji stanu w projekcie wasalnego sojusz z ZSRR. Zresztą do dziś racja stanu Rosji jest mu bliska. Nie uważam go jednak za marionetkę Kremla. Doceniam jego inteligencję i kulturę osobistą oraz polityczną. Nie ma on nic w sobie z generała junty. On po prostu zawsze lubił lizać sowiecką dupę na czworaka, ale podchodził do tego pragmatycznie i czerpał z tego przyjemność, taką jak owa misternie obwiązana japonka, której partner poświęca dużo czasu (kurica nie ptica. Polsza nie zagranica :D).

  169. głos zwykły Says:

    Nigdy nie przepadałem za tłumaczeniem czegokolwiek specjalistom od zmywaka i do dziś tak mi zostało.

  170. Orteq Says:

    I dlatego tak już masz, ze jest ci z tym tak dobrze, że – dobrze ci tak!
    A wszyscy specjaliści od zmywaka w Leoncinie przepadają za twoim pragmatyzmem i całkowitym brakiem infantylizmu.
    :
    Żeby tak wyraz, jeden czy drugi, znali
    to by cię jeszcze bardziej kochali.
    A ze słów w ogóle nie znają
    to cię inaczej kochają.

  171. Indoor Says:

    Rosati piszę prawdę, ale nie całej prawdy. Do całej prawdy nalezałoby dodac, że wystarcz, że w PiS “młodzież” odsunie w cień braci Kaczyńskich i mamy rzady Zbigniewa Ziobry na całe lata jak w banku, bo że najblizsze wybory prezydenckie z Donaldem Tuskiem Zbigniew Ziobro wygrałby, to jest pewne nawet jak Miro, Zdzicho i MisioPisio odłożą na później rozliczenia i nawet jesli nie wybuchnie jakaś bardzo gruba afera z udziałem Premiera, a nie wykluczyłbym tego.
    Intencją Rosatego może byc ukazanie się jako owego męża opatrznościowego, który uratuje Polske przed Ziobryzmem. A że robi to na łamach Rzeczpospolitej, to jest tylko dowód tego, że ma rację.

  172. Indoor Says:

    “Intencją Rosatego może byc …”. Nie wykluczam też, że Rosati jest uczciwy (byłby to ewenement wsród polityków, ale ponoć cuda się zdarzaja) i jesli jest tak, to zyczę mu sukcesów, raczej bez szans by moje zyczenia się spełniły.

  173. Indoor Says:

    Jestem pod wrażeniem co ta akcyza robi z ludzmi. Znowu lezy jakiś gość w poprzek przed moimi drzwiami na klatkę schodową. Psy muszą skakać.

  174. Orteq Says:

    Podniósłszy najsampierw nogę?

  175. Orteq Says:

    No co ja widzę. Chodzi o zagrodę Blogchlebów-Córus
    :
    “ci, którzy nie mają nic wspólnego z Zionistami, czy też Bulbowcami (?), względnie inną hołotą.

    Postanowiłem nie usuwać komentarza zawierającego powyższe zdanie. Niech zostanie tu na pamiątkę.

    Proszę jednak autora tego zdania o odstąpienie od udziału w tym blogu. Nie życzę sobie jego następnych komentarzy. ”
    :
    Głosie! Ja ciebie bardzo współczuję. I przepraszam za moje grubiaństwo poprzednie. Ty zostałem wybanowany, prawda? Czy to jest ten antysemityzm na odwyrtkę? Bo w Izraelu wciąż ta jebana conscription obowiązuje! Całe szczęście, że Gospodarz tego blogu to wcielenie cielęcia. On praktycznie wszystkich wpuszcza. Prócz oczywiście tych, których nie wpuszcza. No ale to mała szkoda. Bo my o tych nie wpuszczanych nic absolutnie nie wiemy. I dlatego tak wysoko cenimy naszego liberalnego Pana Ministra.

  176. Szczesiul Says:

    W.Kuczyński, Grudzień 1st, 2009 at 22:48
    *
    “Szczesiul, podaruj sobie takie okreslenia: “Podły oraz Skurwysynski Przewodniczący na Żoliborzu”. Nawet jako sarkazm.”
    *
    Co ja mogę darować jeśli to nie moje określenia. A że są nośne, i łatwo w archiwum tego blogu dostępne jako tytuł wpisu autorskiego, to trudno sobie odmówić przyjemności. Zupełnie jak przechodząc koło klatki schodowej Indoora, gdzie ktoś leży w poprzek i psy muszą skakać. Każdy pies by nogę podniósł! A właściciel psa by do rozporka sięgnął zupełnie mimo woli. Szczególnie jakby toto leżące miało rozchylone uda. Ewentualnie pośladki.

  177. Torlin Says:

    Dark Side!
    Dla mnie Generał oddał sam władzę i patronował zmianom Mazowieckiego i Balcerowicza. Tym zmył dawne swoje winy w moich oczach.
    Panie Waldemarze!
    Ma Pan rację.
    Mawarze!
    http://torlin.wordpress.com/20.....ny-wladca/

  178. Indoor Says:

    Ten co leżał miał nogi wyciagniete wzdłuż. Czy napierw je podniósł tego to nie wiem. Już go zreszta nie ma, bo albo przeczołgał się do krzaków nieopodal, albo go asystent zabrał.

  179. Indoor Says:

    albo abstynent (notorycznie uchylajacy się od płacenia podatku akcyzowego antypaństwowiec)

  180. W.Kuczyński Says:

    Szczesiul,
    to są Twoje okreslenia, dotyczące osoby. Moje dotyczyły czynności. Potrafisz to rozróznić?

  181. W.Kuczyński Says:

    Szczesiul, i podaruj sobie przenośnie z klatki schodowej. Nie będę tolerował takiego “puszczania oka”. Następna podobna przenośnia zostanie skasowana.

  182. Indoor Says:

    Dziś to by pewnie powiedziała: “opublikowałam na swoim blogu”

  183. Zofia Says:

    Indoor,
    jeśli do mnie pijesz, w stylu bezosobowej odzywki pana do służącej, to owszem – opublikowałam wczoraj.
    Mam Twoją uwagę traktować, że mój blog odwiedziłeś i przeczytałeś?
    Dzisiaj wznowiłam tam możliwość komentowania, ale pod warunkiem zalogowania się.

  184. Indoor Says:

    To nie do Ciebie było Zofio, (chociaż może w pewnym sensie -inspiracja pochodzi niewątpliwie z Twoich zakonczeń zapowiadania nowego wpisu, może tez z Twojego zainteresowania lub fascynacja tematyką rosyjska, którego blogowicze niekoniecznie podzielaja lub rozumieją) tylko generalnie. Raczej do Postepu Technicznego, bez złośliwosci. Pana Tadeusza nie przeczytałem.

  185. Zofia Says:

    Indoor,
    gwoli wyjaśnienia – mnie interesują obaj wielcy sąsiedzi Polski – nie tylko Rosja, ale i Niemcy.
    Ostatni wpis w blogu mam wszak o Niemczech na Półwyspie Arabskim.

  186. Kasia Says:

    Podobały mi się wypowiedzi PRemiera w tym tygodniu:
    W trójce PRemier na pytanie dlaczego wyszedł ze zmianami konstytucji skoro większość obywateli uważa pomysł za zły, odpowiedział, że to dowód na to, że nie działa pod publiczkę.
    Druga wypowiedź jest na temat kryzysu, który oczywiście ominął Polskę, ale obietnice wyborcze nie zostały zrealizowane przez kryzys.
    Czy ktoś dojdzie prawdy?

  187. Indoor Says:

    No i proszę. Jak Rysio zapowiedział Chlebowi, że zniszczy Kapicę, to Rysio dotrzyma słowo i zniszczy Kapicę. Honorowy człowiek. http://wiadomosci.onet.pl/2088.....,item.html

  188. Paweł Luboński Says:

    Kasiu, a obiecywałaś, że nie będziesz PiSać: PRemiera!
    .
    “W trójce PRemier na pytanie dlaczego wyszedł ze zmianami konstytucji skoro większość obywateli uważa pomysł za zły…”
    .
    Tak na logikę: skąd miał wiedzieć, że większość obywateli uważa pomysł za zły, dopóki tego pomysłu nie ogłosił?

  189. głos zwykły Says:

    Orteq
    Nie będę dalej wnikał w sprawy Edwarda. Było miło poszczać sobie od czasu do czasu z góry na antyszambrujących na jego blogu, jednak akurat chiński deszczyk to nie jest przyjemność której jestem zwolennikiem, tak więc nawet nie zamierzam czytać dalej jego blogu.

  190. Indoor Says:

    Oj chyba koledzy Rysia, Misiopisia i reszty w komisji sejmowej przeholowali małe conieco. Jesli doradcy od marketingu premiera Donalda Tuska tego nie czują, to proszę ich uświadomić. Powoli z PiS zrobią meczenników. Bo na czym polega afera hazardowa jeszcze ludzie pamietaja.

  191. Andrzej Says:

    Kasia PiSze (dzięki Paweł ;)):
    Druga wypowiedź jest na temat kryzysu, który oczywiście ominął Polskę, ale obietnice wyborcze nie zostały zrealizowane przez kryzys.
    A skąd wytrzasnęłaś informację, że kryzys ominął Polskę? Ktoś naPiSał, że Tusk tak powiedział?

  192. Orteq Says:

    Głosie,

    To ja ciebie jeszcze raz wspołczuję. Przeżyć życie blogowe nie czytając TAMTEGO blogu to jak pójść do burdelu żeby Playboya sobie pooglądać. Głosie, nie bądź żadną pollyanną, obchodzącą wszystko łukiem kurskim. Zaglądaj tam, choćby cichaczem. Nie chcesz przecież przegapić następnego odcinka z serii”Wystarczy jedna kropla TEJ krwi”.
    :::
    Andrzej,
    Jeśli nie zrozumiałeś, że kryzys nie wywiązał się z obietnic wyborczych to nie PiSz niczego. Nietzsche Krzysztof z Bialegostoku może być w tym POmocny.

  193. Szczesiul Says:

    W.Kuczyński, Grudzień 2nd, 2009 at 09:38
    *
    “Szczesiul, i podaruj sobie przenośnie z klatki schodowej. Nie będę tolerował takiego “puszczania oka”. Następna podobna przenośnia zostanie skasowana.”
    *
    Dopiero teraz dotarło co mnie na tym blogu trzyma. To ta nieutulona tęsknota za strofowaniem! Aż ciepłej się człowiekowi tu i ówdzie robi jak go ktoś po ojcowsku, jak w dzieciństwie, strofuje za coś na stare lata. A już za przenośnie w szczegolności. Choć ja tam nie planowałem żadnych przenośni. Ja myślałem, że lecę otwartym tekstem. Niczym Edward głosowi poleciał banujaco. Co jest zupełnie czym innym niż strofowanie. Dziękuję Gospodarzu.
    .
    Jak już przy wspominkach jestesmy. Bo jeszcze Torlin się uwziął i napisał na swoim blogu jak to z brydżem bywało. Taka historia mi się przypomniała sprzed wielu już lat.
    .
    Grywaliśmy tych ‘kilka robrów’, jak się mawiało żonie na odchodne, u Jacusia w piątki. Jacuś był tak właśnie nazywany przez własną żonę Anię, właścicielkę zakładu fryzjerskiego chyba dlatego, że był inżynierem od projektowania systemów kanalizacyjnych oraz innych ścieków i szambów. Żeby go trochę udelikatnić zapewne. Była nas dokładnie czwórka. A więc nie było luzaka do robienia kanapek ani do polewania drinków. Picia wina jeszcze wtedy nie znalismy. Za polewającego i karmiącego kanapkami luzaka musiał więc robić ‘dziadek’ w każdej rozgrywanej partii.
    .
    Jacuś z Ania mieli wówczas półtorarocznego synka Mareczka. Mareczek był pod naszą pieczą do późnych godzin gdyż Ania w piątki pracowała bardzo dlugo. I w soboty też pędziła do zakładu z samego rana gdyż taka to już dola przedsiębiorcy świadczącego usługi dla połowy, ładniejszej, ludnosci. Czyli ze Mareczek był zdany na opiekę tatusia Jacusia dwa dni pod rząd w tygodniu. A jak ten brzdąc to dokładnie rozumiał! Ale po kolei.
    .
    W jakieś kilka tygodni po rozpoczęciu naszych piątkowych sesji brydżowych Tolek, idąc pozną już godziną do łazienki, potknął się o coś na dywanie. Nie byłoby w tym nic dziwnego, zważywszy na kilka już godzin troskliwej opieki polewających, przecież nie herbatę, ‘dziadków’. Tolek jednak się schylił żeby dociec przyczyny – też inżynier! – potknięcia. A co odkrył to do dzisiaj cała nasza trójka pamięta jakby to było wczoraj. Z Jacusiem straciliśmy kontakt po tym jak do Chin pojechał na kontrakt i popełniwszy bigamię, został tam na stałe. Podobno.
    .
    Tolek bowiem potknął się o nasze kanapki. Bo biedny Mareczek, o tej godzinie już śpiący (‘dziadek’ go wcześniej ululał do snu), musiał sobie następny dzień zaplanować. I wiedząc ze smutnego doświadczenia jaką opiekę będzie miał ze strony skacowanego, do południa śpiącego ojca, gromadził zapasy na przetrwanie. Gdybym tego sam nie doświadczył to bym nikomu nie uwierzył. Półtoraroczny berbeć i taka wiewiórcza zapobiegliwość!
    .
    Musiało Mareczkowi to wczesne pobieranie nauk życia na dobre wyjść. Albowiem jest dzisiaj wziętym 35-letnim lekarzem, żonaty, z trójka dzieci. Nie wiemy tylko czy grywa w brydża z inzynierami. I czy próbował, wzorem ojca, przepuścić własne dzieci przez szkołę życia. Którą dzięki ojcu Jacusiu tak wcześnie w swoim życiu przeszedł.

    Dodam na koniec, dla tych co brydża męskiego od podszewki znają. Nasze piątkowe sesje brydżowe kończyły się gdzieś wcześnie rano w sobotę. Nie rozgrywaliśmy o tej godzinie żadnych szlemów czy szlemików już. Lecieliśmy zwyczajnym pokerem i nie było to na zapałki. Ale o tym mało kto wiedział. A i my sami jakoś nie zachowaliśmy tego zbyt głęboko w pamięci. Nie wydaje się, żeby to była sprawa naszego dzisiejszego wieku. To już raczej wiek sprzed 33 lat miał coś z tym wspólnego. Narciarza najmocniej przepraszam za moje ‘przenośnie’ (czy te przenośnie są ok, Panie Ministrze?) do picia pijące. Nie chciałem wpaść w ton Generała Czesława. Ale mi to chyba niezupełnie wyszło.

  194. Zofia Says:

    Przyznam, że zupełnie już nie rozumiem po co nadal istnieje IPN.
    Oto przykład z mego, szczecińskiego podwórka.
    IPN oświadczył onegdaj, że umorzył śledztwo w sprawie zamordowania w latach 1940-1944 w zamku Hartheim w Austrii ponad tysiąca Polaków. Mordu dokonano w ramach niemieckiej akcji zabijania osób niepełnosprawnych umysłowo i fizycznie.
    Jak podano w komunikacie, z dalszego postępowania zrezygnowano m.in. wobec Adolfa Hitlera i Heinricha Himmlera -“z uwagi na ich śmierć.”
    Szef pionu śledczego IPN w Szczecinie Dariusz Wituszko poinformował, że śledztwo dotyczyło zbrodni nazistowskiej dokonanej przez funkcjonariuszy III Rzeszy w ośrodku “eutanazji” w zamku Hartheim w Alkoven pod Linzem.
    Od kwietnia 1940 r. do połowy grudnia 1944 r. uśmiercono tam w komorach gazowych co najmniej 1143 polskich obywateli.
    To sprawa do historycznych badań, analiz, opracowań a nie śledztw IPN!
    Jak wspomniałam postępowanie umorzono m.in. wobec Adolfa Hitlera, Heinricha Himmlera, Christiana Wirtha, Franza Stangla i innych zaangażowanych w akcję, bo już nie żyją.
    Wobec innych sprawców zrezygnowano ze śledztwa, ponieważ zostali oni osądzeni po wojnie, lub nie znaleziono dostatecznych dowodów, że brali udział w zbrodni.
    Więc po cholerę to “śledztwo” w ogóle wszczynano, nie prościej było prowadzić normalne badania naukowe?
    Prokuratorzy i śledczy IPN nie wiedzieli, że Hitler i inni zbrodniarze hitlerowcy od dawna nie żyją i w czasie badania sprawy nagle się o tym dowiedzieli?
    ***
    Chyba jednak najwyższy czas Instytut Pamięci Narodowej zamienić w palcówkę naukowo-badawczą a nie trybunał sprawiedliwości, bo się ośmiesza za pieniądze podatników.
    “Rewelacje” IPN o Aleksandrze Kwaśniewskim pomijam już litościwym milczeniem.

  195. głos zwykły Says:

    Ja tam nie mam żadnego żalu do Edwarda. Ostatecznie to jest jego blog i może on sobie na nim dobierać interlokutorów. Ja natomiast mam swoją opinię na temat syjonistów i bulbowców.
    Należy zresztą odróżnić bulbowców od banderowców. Wiadomo zresztą i o syjonistach, że w swoim czasie pozdrawiali się rzymskim pozdrowieniem ręki, którym u nas młodzież narodowa podobno zamawia piwo. Podobno Menachim Begin to była w swoim czasie taka ostrzejsza odmiana Bolesława Piaseckiego.
    Poza tym wiadomo, że Słowianie przyszli na tereny dzisiejszej Polski, po tym jak były one zamieszkiwane przez germańskie plemiona. W sumie mniej niż XIX wieków mamy terytorium Polski poza ziemiami zachodnimi w swoim władaniu. Tak więc powołując się na precedens palestyński śląskie i pruskie ziomkostwa miałyby przecież moralne prawo do zwrotu całej Polski do jej granicy wschodniej.
    A nade wszystko zdumiewa poniewieranie Romanem Dmowskim, któremu towarzyszy nabożny stosunek do Syjonistów, a być może i Bulbowców. Przecież nasz Roman przy nich to jednak był Pan całą gębą.

  196. głos zwykły Says:

    Drugi konik Edwarda to postrzeganie pozytywów, a negowanie negatywnych stron obecnego stanu rzeczy. Negować jest łatwo, bowiem Edward nie ma żadnej wiedzy o ludziach sukcesu w Polsce. Nie ma żadnej wiedzy o prawie i praktyce jego stosowania. Dla niego demokracja i i sukces to Afrodyta. Bogini piękna, kwiatów, miłości, pożądania i płodności, która się wyłoniła z odmętów chaosu zaraz po 89 roku. Ten który nie odniósł sukcesu musiał być nieudanym tworem. Natomiast ten kto go odniósł zapracował na wszystko własną głową i własnymi rękami, startując od zera lub prawie od zera.
    Świat Edwarda jest pełen stworów wytworzonych przez jego wyobraźnie. Natomiast to co wykracza poza nią, a wiele rzeczy jednak wykracza :D) – musi być usunięte z tego świata, aby mógł się on cieszyć harmonią mundi.
    Niestety gładka makówka Edwarda dość często wykrzywia się w nienawistną podkówkę, kiedy uważa on że gość pieprzy. Gość, który pieprzy to taki gość niemal, który w jego bajkowym sferderalizowanym i post-partyjnym zamku puszcza mu bąki pod nosem, które niestety nie dość szybko unoszą się do góry, a wręcz przeciwnie przylepiają mu się do poręczy, do garnków, filiżanek, ba nawet do cybucha fajki.

  197. Mawar Says:

    Indoor
    Grudzień 2nd, 2009 at 11:50
    Z linku, który podałeś (Onet) wynika, że: “Polska” już tydzień temu wskazywała, że Gosiewski może być zamieszany w aferę hazardową z powodu lobbowania na rzecz wideoloterii. Analitycy CBA nie tylko potwierdzają tę hipotezę, ale idą jeszcze dalej”.
    .
    To przykład manipulacji “wolnych mediów” wspierających rząd i zwalczających opozycję. Chodziło o to, aby można było napisać w tytule jak dziś “Gazeta.pl”: “Rząd PiS pomagał hazardowi” lub w treści, jak Gazeta Wyborcza: “To wynik ujawnienia w środowej “GW” analizy CBA z wiosny 2007 r. o fatalnym zachowaniu rządu PiS podczas nowelizacji ustawy o grach losowych. Jednak były szef CBA Mariusz Kamiński podważa analizę swojego Biura”. Podstawą do tej wrzutki było kilka kartek analizy CBA z czerwca 2007 roku, bez początku i końcowych wniosków, reszta dopiero dziś została ujawniona (link poniżej), choć nigdy nie miała żadnej klauzuli tajności. CBA przytacza anonimowe opinie osób zainteresowanych kształtem ustawy hazardowej, ale na końcu, we wnioskach, informuje, że ich nie podziela i argumentuje dlaczego. M. Kamiński w oświadczeniu wyjaśnia na czym polega ta manipulacja, co “Wyborcza” natychmiast określiła jako “podważanie analizy swojego biura”. O, i tu jak widać dr Goebbels kłania się Agorze nisko, nawet z podziwem. Jeśli chodzi o meritum całej sprawy, Gosiewski zachował się w porządku. Jeśli to istotnie on jako przedstawiciel rządu miał wpływ na projekt ustawy hazardowej w 2007 roku, planując równe obciążenie podatkowe totalizatora i jego wideoloterii (100 proc. skarbu państwa) i prywatnych właścicieli automatów, którzy w 2007 roku płacili symboliczne 125 euro miesięcznie od jednej maszyny.
    .
    Analiza CBA, warto zajrzeć jeśli kogoś interesuje do jakiego stopnia prasa w teoretycznie wolnym kraju może kłamać i manipulować.
    http://slimak.onet.pl/_m/TVN/t.....za_CBA.pdf

  198. W.Kuczyński Says:

    Głosie,
    bez takich wierszyków. Napisz je gdzie indziej, ale nie tutaj.

  199. Szczesiul Says:

    Zofio,

    “zupełnie już nie rozumiem po co nadal istnieje IPN.”
    .
    Rozumiem twoje zdenerwowanie. IPN bowiem takie ma zadania:
    *
    “Do zadań Instytutu należy gromadzenie i zarządzanie dokumentami organów bezpieczeństwa państwa, sporządzonymi od 22 lipca 1944 r. do 31 lipca 1990 r., prowadzenie śledztw w sprawie zbrodni nazistowskich i komunistycznych oraz prowadzenie działalności edukacyjnej.”
    http://www.ipn.gov.pl/portal/p.....2/IPN.html
    *
    Jak widzisz, prowadzenie śledztw w sprawie zbrodni nazistowskich, a nie tylko komunistycznych, wciąż należy do zadań Instytutu. Czyli ktoś tu wybiórczość w pracy stosuje. Podniecając się jednymi zbrodniami i olewając inne.
    .
    Mnie jeszcze chodzi o szerszy aspekt całego tego cyrku IPN-em zwanego. Ja sie zapytuje co sie stało, i kiedy, ze WSZYSTKIE, a nie tylko NIEKTORE zbrodnie przeciwko narodowi polskiemu przestały obiektem zainteresowania tej instytucji? Bo tak na poczatku miało byc. Dlatego np. sprawa Jedwabnego w IPN sie znalazła za prezesury p. Kieresa. Za obecnej prezesury p. Kurtyki jakos trudno by mi było taka sprawe w IPN wyobrazic.
    .
    Podobnie nie wyobrażam sobie żeby IPN zechciał w swej łaskawości zająć się ewentualnymi sprawami zbrodni popełnianych na komunistach i wszystkich pro-PKWN będących Polakach. Tych zbrodni też było wystarczająco w burzliwych przynajmniej dwoch latach ostatniej wojny. I w kilku nastepnych. Na dotychczasowe pytania w tej drażliwej kwestii standardowa odpowiedź IPN jest wciąż ta sama: te zbrodnie zostały wyczerpująco rozpatrzone i osadzone przez 45 lat trwania PRL. A tu wystarczy pojechać na wschodnie tereny Polski, by jeszcze dzisiaj, po ponad 60-u latach, moc usłyszeć opowieści o “czystkach” i innych nocnych akcjach “leśnych” przeciwko “niepolskiej” ludnosci. Głównie wiejskiej, całe wsie były namierzane na jakieś tzw. akcje odwetowe jeszcze nawet w latach 1947 czy pozniej. O polityce ci prości ludzie niewiele wiedzieli. A byli represjonowani bezlitosnie i to nie przez wladze ludowa tylko przez jej wrogow.
    *
    Te sprawy nie zostały w pełni osadzone, Zofio. A od nich IPN też umywa rece.

  200. Mawar Says:

    Zofia
    “Rewelacje” IPN o Aleksandrze Kwaśniewskim pomijam już litościwym milczeniem”.
    .
    Nie pomijaj, bo to ciekawe, akurat ciebie jako reżimową dziennikarkę powinno zainteresować.
    Fakty są takie:
    .
    1. Sąd Lustracyjny w 2000 r. ustalił, że A. Kwaśniewski był zarejestrowany jako TW “Alek”
    2. Teczka personalna i teczka pracy TW “Alka” zaginęła.
    3. Z tego wynika, że nie wiadomo gdzie są donosy TW “Alka”, do tej pory ich nie znaleziono (kopie donosów zawsze umieszczano w teczce pracy TW, a w razie potrzeby także w teczkach innych spraw (operacyjnych).
    4. Z tego wynika, że nie wiadomo, czy teczka pracy TW “Alka” została zniszczona, czy ktos ją przechowuje. Jeśli przechowuje to w Polsce czy za granicą? A jeśli za granicą, to gdzie konkretnie? I czy mogło to mieć wpływ na politykę zagraniczną III RP?
    5. Sąd miał w 2000 r. wątpliwości, czy SB miała prawo werbować członków PZPR (Kwaśniewski jako oportunista oczywiście należał do partii).
    6. Sąd orzekł w 2000 r., że Kwaśniewski zarejestrowany jako TW “Alek” nie był agentem więc może kandydować w wyborach prezydenckich.
    7. Gontarczyk ustalił, że Kwaśniewski Zarejestrowany był przez SB w latach 1982-89, tak długi okres rejestracji oznacza, że nie był agentem malowanym.
    8. Gontarczyk ustalił także, że numer ewidencyjny TW “Alka” został potwierdzony podczas szerszej akcji lokalizacji przy pomocy siatki agentów nadajnika Radia Solidarność, nadającego w pasmie wizyjnym TV na warszawskim Ursynowie, gdzie Kwaśniewski wówczas mieszkał.
    9. Gontarczyk ustalił też na podstawie badań archiwów IPN, że w przypadku dziennikarzy SB robiła wyjątek i werbowała także członków partii – nie miała wyboru, większość z nich należała do PZPR. Tym samym argument sądowy na korzyść Kwaśniewskiego z 2000 roku został podważony.
    10. Z archiwów SB zginęły te dokumenty dotyczące Kwaśniewskiego, które można było stosunkowo łatwo wykraść lub zniszczyć. Zachowały się np. książki ewidencyjne.
    11. Kwaśniewski zawsze mówił, że nie kłamie kiedy zaprzecza, że był esbeckim agentem, ale przecież pamiętamy jak Danuta Waniek kłamała, że Kwaśniewski nie kłamie w sprawie swojego wykształcenia.

  201. Mawar Says:

    Szczesiul
    .
    “Podobnie nie wyobrażam sobie żeby IPN zechciał w swej łaskawości zająć się ewentualnymi sprawami zbrodni popełnianych na komunistach i wszystkich pro-PKWN będących Polakach”.
    .
    Pro-PKWN czy pro-NKWD, co za różnica? Tym na bieżąco UB się zajmowało. Zaczynałno od zrywania paznokci kończyło na strzale w tył głowy. Wy mieliście więcej szczęścia. Czasem myślę – szkoda, niestety.

  202. jasnaanielka Says:

    Mawar – 21,05
    Własnym oczom nie wierzę, kiedy czytam ostatnie zdanie.
    Pewnie wczesnym rankiem, jako praktykujący katolik udasz się na roraty. Jak to dobrze, że moja parafia tak daleko od twojej…

  203. Stan Says:

    Panie Waldemarze,

    Proponuję chwilę refleksji nad skutkami wyroku Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaliczania stopni z religii ….
    To w jakim kierunku Polska zmierza kojarzy mi się ze zmrokiem marcowym jaki ówczesna władza ( ‘68) narzuciła części społeczeństwa (czytam włąśnie III t. Dzienników Politycznych MFR), co w rezultacie odbiło się czkawką całemu społeczeństwu.

    To jeszcze nie te standardy, ale nie zapomnijmy, że to dopiero początek, a na dodatek dynamikę hamuje nasze uczestnictwo w Unii.
    Mimo całej ohydy postępowania marcowych goryli, trzeba im jednak oddać, że w dążeniu do absolutnego panowania obca im była pazerność na dobra materialne, której czarni nawet nie usiłują ukrywać.

    JK wie z kim trzymać.
    Cenię go za to, że wie kiedy i gdzie, w razie potrzeby, należy kopnąć kogo trzeba.
    Jednak kula na tej równi pochyłej toczy się coraz szybciej w niepożądanym kierunku.

  204. głos zwykły Says:

    Stan
    No, a gdzie optymizm. Wszak ogólnie fajnie jest :D)

  205. Zofia Says:

    Mawar,
    potwierdzasz swoim komentarzem i powielanymi “rewelacjami”, że IPN należy zlikwidować.
    Jeśli ktoś ma figurować w kartotekach IPN jako tajny/poufny agent tylko dlatego, że na tej samej ulicy gdzie ten ktoś mieszka – działają wszelkiej maści tajni/poufni – to znaczy, że cała ta instytucja śledczych i prokuratorów od historii nadaje się do “wariatkowa”.
    Obawiam się, ze przyjmując taki tryb dowodzenia racji, możesz tak także trafić
    TW jakaś tam
    U mnie na ulicy roi się od tajniaków z którymi cała opozycja wobec PRL miała do czynienia od dziesięcioleci a ja tu mieszkam od 1958r więc z góry zapewne wg Ciebie jestem bez dwóch zdań TW.
    Teraz też są tu tajni/poufni.
    Tylks ja już nie wiem czyim jestem tajnym współpracownikiem – tamtych z acien regime, czy obecnych.
    A może jako tamtych i obecnych, i dlatego figuruję na tym super tajnym wykazie, do którego tylko szefostwo IPN ma dostęp z klauzulą “gęba na kłódkę”?
    Widzisz do czego może doprowadzić mieszkanie na określonej ulicy pod określonym adresem!
    Na wszelki wypadek uważaj, gdy ze mną dyskutujesz.
    Licho wie do jakich to moich notatek dokopie się za 30 lat jakiś fanatyk lustracji PiS-owskich zwolenników i zweryfikuje przyszły instytut od tropienia np. PiS.

  206. Mawar Says:

    jasnanielka
    .
    “Pewnie wczesnym rankiem, jako praktykujący katolik udasz się na roraty”.
    .
    Nigdy w życiu nie byłem na roratach, dla mnie za wcześnie. Ale może z ciekawości kiedyś się wybiorę.

  207. Mawar Says:

    Zofia
    “Jeśli ktoś ma figurować w kartotekach IPN jako tajny/poufny agent tylko dlatego, że na tej samej ulicy gdzie ten ktoś mieszka – działają wszelkiej maści tajni/poufni …”.
    .
    Obawiam się, że niewiele z tego rozumiesz, a ja nie podejmuję się ci tego wtłumaczyć. Dla mnie za trudne.
    .
    “…. z góry zapewne wg Ciebie jestem bez dwóch zdań TW”.
    .
    To ciekawe co piszesz, napisz coś więcej na ten temat.

  208. Zofia Says:

    Mawar,
    Ciekawe, co piszę? Czyżby?
    Wszak to Ty dowodzisz nieco wyżej, że mieszkanie przy określonej ulicy jest kalifikacją wg IPN na tajnego współpracownika reżimowych służb.
    Czego nie rozumiem? – Tego, że czyjeś fantazje i imaginacje są dowodami dla IPN, że komuś mózg się lasuje przy tropieniu agentury?
    Pisząc:
    i>nie podejmuję się ci tego wwytłumaczyć. Dla mnie za trudne
    – masz świętą racje. Nie wiem, czy ktokolwiek potrafi to wytłumaczyć racjonalnie. To zaiste, piramidalnie trudne!!!
    Co do mnie, to muszę Cię zmartwić.
    Jeśli “uprzejmie donoszę”, to jawnie, pod własnym nazwiskiem i z autografem, z reguły publicznie, choć nie zawsze, a “ofiarę” uprzedzam stosownie wcześniej.
    Natomiast za cholerę nie zdradzam swoich informatorów. Taka ze mnie wredota.

  209. Zofia Says:

    Wszystkim tym, którzy wpadają w ekstazę na wieść iż prezydent Obama wykonał osobiście telefon w sprawie Afganistanu do polskich władz, spieszę donieść, że to żadna rewelacja, wcześniej porozmawiał sobie z prezydentem Rosji i to z własnej inspiracji.
    http://eng.kremlin.ru/text/new.....3105.shtml

  210. W.Kuczyński Says:

    Stan,
    nie mam żadnej refleksji nad wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Skoro taki jest to stopnie z religii będą wliczane do średniej. Może byloby lepiej, żeby bylo inaczej, ale ja przynajmniej nie widzę w tym powodu do kruszenia kopii.
    W Polsce pozycja Kościoła nie rośnie, lecz słabnie i hierarchia to dobrze wie, bo ma swoje statystyki. Nie widzę cienia analogii między Kościołem, a marcową czernią. Polska ma swoja drogę sekularyzacji i nią idzie siłą procesów naturalnych. Nie mam najmniejszego zamiaru dołączać do tych co chcą tu przyśpieszać.

  211. W.Kuczyński Says:

    Mam wrażenie, że IPN odkrył ważne prawo, które działa przynajmniej w Polsce, a mianowicie spiżowy związek między jakością prezydentury a przynależnością do agentury. Proszę jak sie zrymowało. Brzmi ono; Dobrym prezydentem Polski można byc tylko wtedy jesli sie bylo Tajnym Współpracownikiem służb specjalnych Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, w przeciwnym razie jest się złym prezydentem.
    Wedle tego prawa powinniśmy wybrać Andrzeja Olechowskiego. C.b.d.o.

  212. Stan Says:

    http://kuczyn.com/2009/11/28/n...../#comments

  213. Stan Says:

    Napisałem tekst dla głosa i dark side, która prorokowała mi jesień życia z szydełkiem w towarzystwie rydzykowatych, ale go wcieło.
    Myślę jednak, ze Gospodarz dał mi dobre świadectwo moralności, nazywając mnie zetempowcem, po jednej z owocnych dyskusji na tematy kościelne, co definitywnie dyskwalifikuje mnie w roli tercjara
    (pierwsze słyszę i widzę taką nazwę).

    Pozdrawiam więc i idę do pościeli.

  214. Mawar Says:

    Minister W. Kuczyński
    .
    Jeszcze raz powtórzę, nie ucieknie Pan Minister od pytań: czy teczka pracy TW “Alka” została zniszczona, czy ktoś ją przechowuje. Jeśli przechowuje to w Polsce czy za granicą? A jeśli za granicą, to gdzie konkretnie? I czy mogło to mieć wpływ na politykę zagraniczną III RP?
    .
    W. Kuczyński: “Mam wrażenie, że IPN odkrył ważne prawo, które działa przynajmniej w Polsce, a mianowicie spiżowy związek między jakością prezydentury a przynależnością do agentury”.
    .
    A ja mam wrażenie, że L. Kaczyński został zaatakowany (również przez Pana, zanim cokolwiek zrobił) głównie za to, że nic na niego nie ma i swój urząd sprawuje suwerenie.
    .
    W. Kuczyński:”Wedle tego prawa powinniśmy wybrać Andrzeja Olechowskiego”.
    .
    Równie dobrze może Pan Minister postawić na Czempińskiego lub Zacharskiego i cały ten ubecki matrix. To żadna różnica, oficer prowdzący (Czempiński), czy jego agent (Olechowski). A tradycje to już macie – od czasów OKP.

  215. Indoor Says:

    Mawar! Jak (może) się orientujesz dla mnie PO i PiS to jest dokładnie ta sama strona tego samego medalu : resztka formacji AWS-UW, która już sama w sobie stanowiło popłuczyny a z którego po kolei pozbywano się tych co są uczciwi, tych co znają się na czymkolwiek, tych co chcą czegokolwiek pozytywnego i tych co cokolwiek potrafią. Reszta podzieliła się na dwie części i teraz szantazują społeczeństwo, że jeśsli nie My to Oni lub odwrotnie. WIęc przestawienie jakichkolwiek dokumentów, nawet najbardziej “porażających” nie może być dla mnie zaskoczeniem, tym bardziej dokument, w którym nie wiadomo o co chodzi (więc chodzi o kasę). To, że państwowy monopolista przed potężna inwestycją usiłuje zabezpieczyć sobie opłacalność w instytucjach państwowych to dla mnie sprawa naturalna, to, że konkurenci usiłują utrącić to też jest naturalne. Jest też oczywiste, że monopolista panstwowy może walczyć z prywatna konkurencją argumentując w ten sposób, że jego zysk pozostanie w gestii państwa, zaś zysk prywatnego przesiębiorcy jest poza gestią państwa. Nie wiem czy to jest dobre czy złe ale tak jest.
    Sprawa jest dla mnie tylko o tyle ciekawe, że PO wyciagając “brudy” PiS wpada we własne szydła a na dodatek wystawia do wiatru swoich obrońców, bowiem do tej pory argumentacja szła w tym kierunku, że “nie ma żadnej afery”. A nagle okazuje się, że jednak jest afera, bo “oni też mataczyli”. Jak więc wygladają publicysci na przykład Polityki?

  216. Indoor Says:

    Oto skutki palenia papierosów. Jak wiadomo : pali to i pije, a w efekcie psy nie mogą się spokojnie załatwiać bo bedzie to albo obraza majestatu albo zbezczeszczenie leżacego.
    http://wiadomosci.onet.pl/2088.....,item.html

  217. narciarz2 Says:

    czy teczka pracy TW “Alka” została zniszczona, czy ktoś ją przechowuje. Jeśli przechowuje to w Polsce czy za granicą? A jeśli za granicą, to gdzie konkretnie?
    .
    Za granica. Konkretnie u mnie na strychu, po prawej stronie obok pudelka z butami.

  218. narciarz2 Says:

    I czy mogło to mieć wpływ na politykę zagraniczną III RP?
    .
    Moglo miec i mialo. Trudno nie nazwac polityki II RP sluzalcza wobec USA. Kiedy tylko pojawialy sie proby postawienia sie okoniem, to dzwonilem i przypominalem o teczce. Skutki widac golym okiem.

  219. Indoor Says:

    Co zaś do PiSu to cały czas uważam, że główna wina tej formqacji lezy w tym, iz kolejne pokolenie wciagnął w jakieś bezsensowne kombatanctwo werbując wśród nich zwolenników oferując im przyspieszoną wymiane pokoleń. Oczywiście lustracja z pomyleniem ofiar i i oprawców jak też argumentacja “zamieszani w PRL” jest w tym układzie w całej rozciągłosci rozumiałe i logiczne. Nie mam nic przeciwko forsowaniu wymiany pokolen, jestem nawet jego goracym zwolennikiem, ale powinno być to dokonana na podstawie kryteriów innych niż politycznych. Na przykład merytorycznych.
    Inaczej powtarza się znane z historii “błędy” które zwykle prowadzą do “wypaczeń”. Przykłady mam tylko z historii krajów komunistycznych, ale nie znam wystarczająco dobrze historii innych “ustrojów”. Prawdopodobnie komuna nie jest ewenementem, tylko innych ustrojów pod tym kątem się nie rozpatruje.

  220. narciarz2 Says:

    Gospodarz nie ma żadnej refleksji nad wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego. Skoro taki jest to stopnie z religii będą wliczane do średniej. Może byloby lepiej, żeby bylo inaczej, ale ja przynajmniej nie widzę w tym powodu do kruszenia kopii.
    .
    Na ten temat jest znakomity komentarz na belfer-blogu Polityki. Polecam.

  221. narciarz2 Says:

    Mawar napisal na temat Zofii: UB się zajmowało. Zaczynałno od zrywania paznokci kończyło na strzale w tył głowy. Wy mieliście więcej szczęścia. Czasem myślę – szkoda, niestety.
    .
    Moze jest w poblizu Mawara jakis nalogowy palacz? Jesli tak, to uprzejmie prosze dmuchac Mawarowi dymem w nos przy kazdej okazji. Dym przypomina kadzidlo. Okadzanie Mawarowi slusznie sie nalezy, bo on taki swiety. Jak widac z powyzszego cytatu.

  222. Indoor Says:

    Trochę mi to wszystko zaczyna przypominac gol Piotra Skiby w meczu Farsley Celtic z Redditch Utd. z poprzedniego tygodnia http://www.youtube.com/watch?v=VzNmyaQjQww

  223. narciarz2 Says:

    Glos zwykly przypisal mi swiecki fundamentalizm: Drugie są wyrazem fundamentalizmu świeckiego, który w różnych sprawach obficie jest prezentowany przez narciarza2 na tym forum.
    Przez grzecznosc nie zapytam, na czym taki “swiecki fundamentalizm” mialby polegac, oraz jakie sa dowody na jego isnienie.
    .
    Glos takze oglosil: Generał tymczasem był i jest pragmatykiem i prawdopodobnie byłym agentem radzieckich służb wywiadowczych.
    Z pozycji swieckiego fundametalizmu zgadzam sie calkowicie z czescia pierwsza, i chetnie zobaczylbym dowod czesci drugiej. Bez dowodu mozna sobie glosic, co tylko slina przyniesie. Na przyklad ja oglaszam, ze Glos prawdopodobnie jest agentem Kadafiego.
    .
    Realizował politykę, której istotą było realizowanie polskiej racji stanu w projekcie wasalnego sojusz z ZSRR.
    Jako czlowiek kulturalny zapewne poczytal sobie wiersze o niejakim Konradzie W. i postanowil go nasladowac.
    .
    On po prostu zawsze lubił lizać sowiecką dupę na czworaka, ale podchodził do tego pragmatycznie i czerpał z tego przyjemność
    W tym stwierdzeniu objawia sie cala kultura miejscowosci Leoncin. Do stolicy jeszcze kawal drogi.

  224. Szczesiul Says:

    Mawar, Grudzień 2nd, 2009 at 21:05
    *
    “Pro-PKWN czy pro-NKWD, co za różnica? Tym na bieżąco UB się zajmowało. Zaczynałno od zrywania paznokci kończyło na strzale w tył głowy. Wy mieliście więcej szczęścia. Czasem myślę – szkoda, niestety.”
    *
    Jasnaanielka już ci odpowiedziała co nieco. Narciarz też choć mu sie coś przestawiło z Zofią. Ja zamiast odpowiedzi zapytam: a kto są te “wy” co mieli więcej szczęścia? Czyżbyś coś o kimś wiedział czego “wy” sami nie wiedzą? Na wszelki wypadek przypomnę, że większość piszących na tym blogu z racji wieku nie miała okazji zrywania paznokci czy strzelania w tył głowy 60 lat temu. Podobnie, nikt im tych okropności nie mógł czynić z tego samego powodu. Rozmowa zaś się toczy o IPN i o tej instytucji mandacie do Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Jeśli ty tym swoim “wy” chcesz kogoś permanentnie wyłączyć jako przedmiot, czy podmiot, ścigania owych zbrodni to możesz popełniać przestępstwo manipulowania faktami w celu utrudniania śledztwa. A za to laurki jeśli gdzieś rozdają to raczej nie według kodeksów karnych zbyt wielu jurysdykcji w świecie. Wygląda na to, że i na tym blogu nikt cię chyba nie będzie tymi laurkami zasypywał.

  225. Orteq Says:

    Śmieszyłaby mnie ta zabawa w TW gdyby była śmieszna. A śmieszna nie jest z jednego powodu: zbyt wiele normalnie, wydawałoby się, myślących ludzi wciąż z tym gównem żyje na codzien. I nawet stosunki intymne utrzymuje!
    :
    Ze Mawar na wszystko patrzy przez pryzmat ‘ubeckiej matrix’ to się nie dziwię. Cała bowiem filozofia jego ugrupowania oparta jest na walce z jakimś “układem”. A jakiż by to był układ, ‘od czasów OKP’, bez ubeckich powiązań? Więc tę pianę z TW on bić musi bo ma to wpisane w założenia programowe swoje i swojej party of choice. Może nawet do genów już mu to weszło i nie chce wyjść. Bo on nie jest już w stanie dostrzec żadnej analogii pomiędzy akcjami agentów Ziobro czy Kamińskiego i tych od Kiszczaka czy Czempinskiego.
    :
    Ale ze inni nie mogą dystansu nabrać do podłości i skurwysyństwa tzw. służb specjalnych to się już dziwie. Jedynie Gospodarz, wydaje się, wystarczająco długo z różnymi służbami i ich agentami zmuszony był obcować żeby mieć jakieś zludzenia. Reszta wciąż w coś tam jeszcze “do wykrycia” wierzy, jeśli o TW, UB, NKWD czy inne SB chodzi.
    :
    Rewelacje wynikające z list Macierewicza, Wildsteina, z wycieków oraz publikacji IPN dla mnie straciły swoja atrakcyjność, i to bezpowrotnie, dość szybko. Kiedy tylko okazało się, że ubecja równie dużo czasu poświęcała na produkowanie fałszywek jak na autentyczne werbowanie agentów, od razu przestałem się podniecać tymi rewelacjami. Bo ileż można się podniecać ta sama podłością i tym samym skurwysyństwem? Z tego tylko jedno może wyniknąć: więcej podłości i skurwysynstwa. Czego dowodem były poczynania PiS-u podczas jego dwuletnich rządow. Oraz nieudolna, ale równie paskudna, tego kontynuacja przez Kamińskiego pod rządami PO.
    :
    Moje pytanie, z tych rewelacji o służbach specjalnych wynikające, jest wciąż niezmienne. Ludzie, skąd wy, kuźwa, kasę bierzecie na to gówno? W porywach, pomocniczą zagadkę próbuje rozwiązywać: z CZYM żeście się, do kuźwy nędzy, na głowy pozamieniali?

  226. Torlin Says:

    Muszę przyznać, że wyjątkowo nieprzyjemnie zrobiło się w blogu. Najpierw broniłem Mawara przed – moim zdaniem – strasznym chamstwem Narciarza, teraz człowiek, którego broniłem, odpłaca się podobnymi słowami innemu.
    Zofia też ma kompleksy ciągłe i nieprzerwane. Kto się podniecał telefonem Obamy? Dzwoni sobie do kogo chce, a i tak trzeba będzie wysłać do Afganistanu dodatkowe wojska i tak, choćby pacyfiści wymachiwali kułakami i sztandarami w proteście.
    Ale najbardziej rozbawił mnie fragment, czy zaginiona teczka Kwaśniewskiego nie miała wpływu na politykę zagraniczną III Rzeczypospolitej. Ależ ty drobny oszczerco miała wpływ. I to olbrzymi. Pod wpływem szantażu przeprowadzonego przez aktualnego właściciela teczki Polska zapisała się do NATO, Unii i przyjęła Konstytucję. A skąd o tym wiedziałeś? Czy to Ty?

  227. Indoor Says:

    Torlin! Ludzi nie trzeba bronic. Ludzie sami się obronią, bowiem nic im nie grozi. Trzeba bronić poglady, prawo do ich posiadania, walczyc o styl. To tak.

  228. Zofia Says:

    Torlinie,
    ależ ja nie mam żadnych kompleksów – bo niby jakich i z jakiego powodu?!
    Jeśli ktokolwiek ma tu kompleksy, to raczej polskie media, które ekscytują się telefonem od Obamy.
    Zwróciłam tylko uwagę, nieco sarkastycznie, że prezydent USA miał dzień telefonowania w sprawie Afganistanu i rozpoczął go od wielkich tego świata a nie od Polski.
    Mnie śmieszy po prostu ta amerykańska megalomania i włazidupizm Polaków wobec USA a nie wprowadza w jakiekolwiek kompleksy!
    Francja i Niemcy np. nie mają zamiaru zwiększać swoich wojskowych kontyngentów do walki z talibami i i dodatkowych żołnierzy do Afganistanu – nie wyślą.
    Poczytaj dzisiaj “Rzeczpospolit”, jakie tam są lamenty – my tacy lojalni, wierni, wojsko za 1 mld z kasy państwa do walk w Afganistanie posyłamy a Amerykanie dają nam nieuzbrojone rakiety Patriot raz na miesiąc do poćwiczenia, co za skandal!
    Kto tu ma jakieś kompleksy, ja?!

  229. Kasia Says:

    Bomba :)

    “Wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Roguska zamierza podać się do dymisji – donosi tvp.info.
    .
    Powodem dymisji ma być to, że wiceminister nie zgadza się z przekazywaniem opinii publicznej zmanipulowanych informacji dotyczących budżetu – dowiedział się nieoficjalnie portal tvp.info. Chodzi o podawanie fałszywych danych na temat deficytu budżetowego, którego stan nie tylko nie jest pod kontrolą, ale jest wręcz katastrofalny.”
    .
    http://niezalezna.pl/article/show/id/28148

  230. W.Kuczyński Says:

    Narciarz,
    ja mam drugą częśc teczki Kwacha. On był też agentem Watykanu i dlatego Jan paweł II zaprosił go i jego żonę do papamobilu. Kwach to klecha “in pectoris”.

  231. Indoor Says:

    Kasia! To, że stan budżetu jest katastrofalny to mozna się domysleć chociazbny z takich “drobnych” informacji, że MF nie przekazało kasę tym 300 (drobiazg) firmom, które wiosną uzyskały dofinansowanie z UEi rozliczyły się z projektów. Jakoże były to pozyczki z banków mozna się domysleć los tych firm. To samo dotyczy zakup szczepionek, nie-płacenie policji i zapewne zaprzestanie regulowania płtnosci przez ministerstwa jak w zeszłym roku. Najbardziej o tym świadczy o tym brak kasy na szczepionki, bowiem kto jak kto ale rząd Donalda Tuska nie bedzie robił na złośc koncernom farmaceutycznym. Więc brak musi byc potężny.

  232. Paweł Luboński Says:

    Kasiu, ciekaw jestem, czy bardziej cię cieszy, że można coś złego powiedzieć o rządzie Tuska, czy też bardziej martwi, że stan budżetu jest katastrofalny?
    Bo piszesz w takim entuzjastycznym tonie…
    A jeśli to prawda, to zapłacimy za to wszyscy, niezależnie od tego, kto będzie rządził.

  233. Torlin Says:

    Zofio, masz kompleksy w sprawie Rosji wielkie jak Czomolungma. Wystarczy zobaczyć, że jak ktoś powie cokolwiek krytycznego na temat tego państwa, Ty się mu rzucasz natychmiast do gardła.
    Ja Rosji jako państwa – biorąc pod uwagę politykę – nie lubię, i tego nie ukrywam. Ale staram się być obiektywny, udowadniałem to wielokrotnie dając Ci linki prorosyjskie.
    Czy rzeczywiście Polacy znowu zareagowali alergicznie na hasło “Obama”? Wydaje mi się, że tym razem przesadziłaś, słucham radia, wiadomości w różnych telewizjach, czytam GW, i nie zauważyłem jakiejś ekscytacji problemem. Akurat dzisiejszej Rzepy nie mam.
    Sprawa telefonu! Przecież to jest naturalne, że dzwonił do wielkich państw. Nic, czym się trzeba ekscytować na zasadzie: “widzisz, i do Rosji też zadzwonił”. A w ogóle Rosjanie powinni sobie zdawać sprawę, że USA i NATO chronią jej dupę, gdyby nie te wojska, to Talibowie już dawno byliby w dawnych republikach azjatyckich.
    A założymy się, że i Francja i Niemcy dadzą więcej żołnierzy? I jedyne państwo, które to załatwia czyimiś rękami – to jest Rosja. Jej wojsk tam nie ma – a obiło mi się o uszy, że jest to mocarstwo.

  234. Kasia Says:

    Pawle, piszę w takim ironicznym tonie…

  235. Torlin Says:

    Ja najpierw nie wiedziałem, co to jest ta “niezależna”, ale obok była reklama “Gazety Polskiej”. Jak ona jest rzeczywiście niezależna i obiektywna, to ja jestem Marilyn Monroe.

  236. Kasia Says:

    Torlin, news jest na pewno zmanipulowany. Rząd radzi sobie coraz świetniej. Byle do wyborów. Tusku musisz! Bis!

  237. Paweł Luboński Says:

    Torlinie, Niezależna podając tę informację, powołuje się na tvp.info, więc jakie ma znaczenie, czy sama jest niezależna czy nie?
    Jeśli to prawda, a nie plotka, to wkrótce się upewnimy, bo przecież dymisji wiceminister nie da się ukryć.

  238. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Nie lekceważyłbym Leoncina pod pewnymi względami. Leoncin się Europeizuje, podobnie jako polska TV. Są tutaj trzy pełnowymiarowe boiska piłkarskie, a jedno ma nawet oświetlenie, takie jak na stadionach. Młodzież (i to b. dobrze zbudowana) przyjeżdża na treningi i na mecze własnymi samochodami. Mamy poza tym dwa domy weselne. Bank. Masarnię. Pocztę. Osiem sklepów spożywczych. Dwa mięsne. Kilka całkiem dużych sklepów branżowych.A szkoła jest wybudowana w wyższym standardzie, niż zdarza się to widzieć w Warszawie.
    Jedno natomiast co się rzuca w oczy to brak treści, no i nie przeczę że chamstwo, też. Tyle, że chamstwo nie jest dominantą w kontaktach między ludźmi. One są surowe, ale zazwyczaj poprawne, chyba, że ktoś sobie popije. Biblioteka jest słabo wyposażona, a włodarze wsi nigdy nie wykorzystali tego, że w Leoncinie urodził się noblista z dziedziny literatury.
    A tak na marginesie to właśnie wyczytałem w Forbesie, że ojcami polskiej transformacji byli nie kto inny jak Pan Bielecki i Pan Lewandowski. Mnie się raczej wydaje, że pogrzebali oni standardy polskiej transformacji. No, ale Forbes, to Forbes – wieść poszła w świat.

  239. Zofia Says:

    Torlinie,
    chyba się nie rozumiemy.
    Nie mam żadnych kompleksów natury geograficznej.
    Z racji zainteresowań zawodowych, od lat monitoruję obu wielkich sąsiadów Polski, bo akurat transport, jako taki – nie może być narodowo wyalienowany, nie tylko stanowi nerw każdej gospodarki, to w takim państwie jak polska spełnia ważną role tranzytową.
    Dlatego tak Rosja, jak i Niemcy są w orbicie monitorowanie tego co się tam dzieje. Obserwuję jak budują swoje systemy transportowe, energetyczne, jak to się ma do UE itp.
    Nie reaguję alergicznie na krytyki wobec Rosji, tylko na bzdury, jakie się o tym państwie wypisuje czy wygaduje. Poza tym nie mam zamiaru dostrzegać wyłącznie tego, co jest w tym kraju złe, trudne do zaakceptowania znacznej grupie Polaków w sferze społecznej czy politycznej Rosji.
    Mnie interesuje gospodarka i relacje jakie zachodzą między Rosją, Niemcami i cala UE z Polską włącznie.
    Jak słyszę u kogoś inteligentnego ponoć, stwierdzenie – nie lubię Rosji, zaczynam mieć wątpliwości co do jego inteligencji.
    Piszesz – Rosji jako państwa nie lubię, a tak na prawdę praktycznie nic nie wiesz o państwie pn. Federacja Rosyjska.
    Nie znasz jego prawodawstwa, nie wiesz jak pracuje gabinet Putina, kto jakim resortem rządzi i jak. Jak wygląda Rosja w poszczególnych republikach i krajach federacji, jakie mają problemy i jak je rozwiązują.
    Znasz Rosję z medialnych donosów amerykańsko-polskich i tylko tyle.
    Więc nie wiem czego Ty faktycznie nie lubisz, czy rzeczywistego państwa pod nazwą Federacja Rosyjska, czy może jej medialnego wizerunku, jaki znasz, albo np-. jesteś uczulony negatywnie na nazwisko Putin i wszystko, jak rekrutowi kojarzy Ci się z jednym.
    Nie mam tak wielkiego emocjonalnego stosunku do FR, jak Ty. Obserwuję za to z pewnym podziwem i życzliwym aplauzem, jak władze federacyjne Rosji starają się postawić na nogi zdewastowaną rosyjską gospodarkę, jak pokonują kolejne bariery, jak powoli poprawia się w Rosji standard życia ludzi. I jak wielkich jeszcze trudów będzie do pokonania, nim ten kraj stanie na nogi.
    Podobnie patrzę się na zachodniego sąsiada, zwłaszcza na postać niemieckiej kanclerz i z nieukrywanym podziwem obserwuję jak Angela Merkel od lat ugruntowuje swoje niezachwiane przywództwo w Unii Europejskiej.
    Takiego “męża” stanu Europa nie miała od dawna.
    Ja w tych wielkich sąsiadach Polski i rozsądnej z nimi współpracy i tak gospodarczej, jak i politycznej widzę włącznie szanse dla Polski a nie zagrożenia.
    Im oni są silniejsi, im bardziej wpływowi – tym silniejsza może być Polska, jako ewidentna cześć UE.

  240. Zofia Says:

    Torlinie,
    z propozycją do przemyślenia:
    http://wyborcza.pl/1,75248,732.....Obamy.html

  241. Bekas Says:

    Szanowni Państwo!
    Chciałbym wyrazić swe zdanie w palącej kwestii Galaktycznego Wypalania się Złóż Helioksytu.
    Podane przez helioksytologów dane są zatrważające! Najprawdopodobniej w ciągu najbliższych 50 lat złoża się wypalą i czeka nas Galaktyczny Mrok! Musimy więc działać!
    Co prawda nie znam się na tym, jak dokładne i wiarygodne są metody badań helioksytologów też nie wiem, dowodów na to, że nastanie Mrok też nie ma, są przewidywania, w ogóle całe to GWZH to tylko hipoteza, wyszło niby też że heliksytolodzy oszukują, a walka z GWZH będzie nas sporo kosztować, ale ja – jak jurorka-aktorka Foremniak – jestem za! Musimy podjąć walkę!
    Na sali szmer nieśmiały…
    Że są sceptycy i inne dane?
    Eee, a ilu ich jest? Garstka! Nie ma co ich brać pod uwagę!
    Że może by sprawdzić ich dane, skonfrontować?
    Eee, a po co? Tylu helioksytologów nie może się mylić!
    Na sali gromkie brawa. Sceptyka wyganiają….
    To dla Ciebie, Pawle, oczywiście.

  242. Bekas Says:

    Szczęściul.
    Szczenście Ty moje!
    Jak tam chcesz.
    Dla mnie możesz pajacować i do końca świata, i jeden dzień dłużej.
    Twoja wola

  243. Bekas Says:

    Torlinie.
    Ad. 1
    Żebyś nie wiem jak się gimnastykował i gumę naciągał REGULACJA oznacza OKROJENIE wolności. Wolność jest wtedy pełna, jak nie ma regulacji. Te wszystkie dyrektywy dotyczące oznaczeń, opakowań, są ujednoliceniem, ale i ograniczeniem wolności. Producent NIE MOŻE oznaczyć swojego produktu jak chce, tylko tak, jak mu każą. A to na pewno wolność nie jest.
    W dodatku ujednolicanie na siłę nic dobrego przynieść nie może w dłuższej perspektywie. Konkurencja, różnorodność są jedynymi sposobami na to, by wybrane rozwiązania były najlepsze z dostępnych. W UE zaś mamy tylko widzimisię urzędnika.
    Ad. 2
    Że UE chce dać światu przykład, to ja akurat się boję.
    Odnośnie do ograniczeń klimatycznych, to tak jak Paweł, oszustwa nie zauważasz.
    Ekologia, ptaki…. Stawiane maszty wiatraków powodują, że ptaki nie zakładają pod nimi gniazd….
    Mniejszości narodowe. A przecież w UE każdy miał być równo traktowany.
    Ad. 3
    Poczekamy, zobaczymy.
    Ad. 4
    Chyba do UE, a nie Europy?
    Unia ma rzeczywiście olbrzymią moc przyciągania. Te dotacje, dopłaty…. “Politycy” wszędzie teraz tacy sami. Za coś trzeba żyć.
    Ad. 5
    Potęga państwa zależy od potęgi jego armii i gospodarki. U nas jedno i drugie w stanie kiepskim. Stąd i siła naszego (i byłego) państwa żadna.
    Drobny przykład:
    http://wiadomosci.onet.pl/2089.....,item.html
    Przeczytałem też, co prawda w NCzasie, że w dzień wyboru prezydenta i ministra SZ UE, o godzinie 14.00 Donald Tusk, nasz mocny premier, powiedział, że UE wyboru nie dokona, bo nie ma na to zgody. O 19 ileś tam UE wyboru dokonała.
    Ną komentos.
    Ad. 6
    Odwijam. Niemcy przez ponad 500 lat były naszym wrogiem. I fakt, dbają o swoje interesy. I chcą odzyskać ziemie, które my dostaliśmy na otarcie łez po II wojnie światowej.

  244. Bekas Says:

    Pani ZOFIO.
    Jeszcze raz proszę by Pani pokazała moje manipulacje albo mnie przeprosiła.
    Delikatny jestem. Pomówienia mogę nie przeżyć.

  245. Bekas Says:

    Mawar.
    Pamiętam do dziś, jak to się w 1995 spierałem, że koniecznie Wałęsę trzeba wybierać, jak to przeżywałem.
    Dziś wychodzi, że wszystko jedno było.
    I jeden, i drugi, to TW.
    Cóż, głupich nie sieją.

  246. Torlin Says:

    Oczywiście Zosiu jak zwykle zmanipulowałaś mój tekst, ja napisałem wyraźnie “biorąc pod uwagę politykę”. Nie piszesz prawdy, bo po tekście “Poza tym nie mam zamiaru dostrzegać wyłącznie tego, co jest w tym kraju złe” wieloletni uczestnik tego blogu zaczyna się zastanawiać, czy był kiedykolwiek jakikolwiek tekst krytyczny Twojego autorstwa, a dotyczący Federacji Rosyjskiej, Nigdy. Sama hagiografia.
    Ciągle zapominasz, że ja mówię i czytam po rosyjsku, mam tam przyjaciół i znajomych, i nie opieram się tylko na prasie. Putin z Miedwiediewem nic nie robią, aby poprawić sytuację ludzi mieszkających poza wielkimi miastami. Jest jeszcze sprawa ekologii
    http://www.newsweek.pl/artykul.....87,1/print
    W Soczi zabierają ludziom ziemię bez odszkodowania, wycinają stare drzewa, Rosji bardzo daleko do standardów zachodnich.
    Zofio!
    A założymy się, że doślą?
    Pawle!
    Jeżeli niezależna powołuje się tvp/info, to tak, jakby Lech Kaczyński powoływał się na Jarosława Kaczyńskiego.
    Bekasie!
    “Chciałbym wyrazić swe zdanie w palącej kwestii Galaktycznego Wypalania się Złóż Helioksytu” – tylko w tym zdaniu zapomniałeś dodać, że jest to wina Kaczyńskich. :D

  247. Bekas Says:

    Torlinie!
    Specjalnie dla Ciebie.
    Szanowni słuchacze.
    Stoję tu dziś przed Wami na trybunie.
    Ludu!
    Cały drżę!
    Nie, nie trema to powoduje, a sprawa, którą chcę poruszyć.
    Szanowni państwo!
    Nadciąga katastrofa!
    Według najnowszym niesprawdzonych badań Helioksytologicznego Centrum Międzygalaktycznego za jakieś 100, a może i tysiąc lat czeka nas Mrok i Lodowata Nicość!
    A według badań sprawdzonych winna jest temu polityka PiSu!
    Proszę też i zauważyć, że ta mikrogarsteczka przeciwników HCMu nazywa się Przeciwnicy Helioksytologów.
    Zapiszmy tę nazwę tak:
    Przeciwnicy helIokSytologów.
    I co widzimy???
    Ano widzimy, że z przeciwników wyłazi PiS!
    To on stoi za niemi! To on podburza i mąci!
    Nie dajmy się! Walczmy!
    Precz z PiSem! Precz z Mrokiem!
    Sala wrze, huragan braw zrywa się….
    Kilku słuchaczy zrywa się i spontanicznie wybiega na ulicę szukać pismenów….

  248. Szczesiul Says:

    Co jest, Bekas? Ile mam czekac? Juz 9 minut mineło a od ciebie nic. Dla mnie możesz pajacować i do końca świata, i jedna, dwie minuty dłużej.

  249. Szczesiul Says:

    O, masz babo. Nowy wpis. Bekas, ty błyskawico. Znowu mnie pewnie uprzedzisz

  250. Kasia Says:

    @ Bekas 13:13
    .
    A ci pozostali na sali krzyczą, aż PKiN drży w posadach a echo niesie aż na Nowogrodzką:
    [duczeE!] [duczE!] [duczE!]*
    .
    *) fonetycznie

  251. Bekas Says:

    Kasiu.
    Ale kasiorę za wierszówki biorę ja!
    I wprowadzam korektę do tekstu:
    Linijka z “Kilku słuchaczy….” otrzymuje nowe brzmienie:
    Kilku słuchaczy zrywa się za huraganem, Stanisławem Huraganem, i spontanicznie wybiega na ulicę szukać pismenów….

  252. Paweł Luboński Says:

    Torlinie, mowa jest o faktach. Albo ta pani wiceminister naprawdę poda się do dymisji, albo nie. Więc albo tvp.info podaje prawdę, albo się z prawdą mija.
    Czy to, że jakaś gazeta lub telewizja sprzyja nie lubianej przez ciebie partii, wystarcza ci, by jej nie wierzyć ni w ząb?
    .
    Bekasie, wiesz jaka jest różnica między nami?
    Ja sądzę, że GO nie jest zagrożeniem wyssanym z palca przez kilku zbyt ambitnych klimatologów, bo mając pewne pojęcie o funkcjonowaniu współczesnej nauki, wątpię, by teza w jawny sposób fałszywa mogła się w niej utrzymać na dłuższą metę nawet przy maksymalnym natężeniu złej woli ludzkiej. Dopuszczam wszakże możliwość, że naukowcy się mylą, tylko nie ma jeszcze dostatecznych danych, by ich teorię zdyskwalifikować.
    Ty natomiast wiesz od zawsze i na pewno, że GO to bzdura.
    Ja jestem sceptykiem, twój stosunek do własnych poglądów ma, ja mi się zdaje, charakter wiary religijnej.

  253. Bekas Says:

    Pawle.
    Ale dlaczego w takim razie sceptyków dyskwalifikujesz?
    I dwa.
    Akurat nie chodzi o to, że GO ma nie być.
    Chodzi o to, czy to człowiek powoduje.
    A tutaj dowodów brak.
    Ja rozumiem, że Ty SĄDZISZ. Wolno Ci. Ale to chyba za mało, by na Twoje przypuszczenia wydawać biliony???
    Bo walka z GO ma kosztować, ba! już kosztuje, nas biliony (złotych, euro, dolarów – czego tam chcesz), to chyba najpierw trzeba by to UDOWODNIĆ?

  254. Zofia Says:

    Torlinie,
    nie piszę o wszystkim w Rosji, ale o transporcie, energetyce i gospodarce morskiej.
    A to co się dzieje w tych segmentach rosyjskiej gospodarki jest godne uwagi.
    Twoje twierdzenie, że Putin z Miedwiejewem nic nie robią dla ludzi spoza wielkimi aglomeracjami, mija się z prawdą.
    Robią i to nie mało, tak samo jak w sprawie ekologii.
    Od czasów Jelcyna np. mają rosyjscy seniorzy regularnie wypłacane emerytury, które jednak im rosną, nie tylko nominalnie, ale wartościowo.
    Rosja dopiero zaczyna modernizacje sfery rolniczej, efekty będą później, Rosja ma też problemy z mono-miastami (osadami, miasteczkami) , opartymi na egzystencji jednego tylko zakładu pracy, zwłaszcza z tymi w których te zakłady padły. Tych problemów od ręki się nie da załatwić.
    Zważ, ze Rosja to b. rozległy kraj, obszarowo największy na świecie, ale z małą ilością ludzi, i jeszcze mniejsza posiadających nowoczesne zachodnie wykształcenie i umiejętności.
    To kraj wielokulturowy, wielonarodowy o różnej mentalności i nie wszystko, co udane w Europie czy USA da się tam aplikować. tam trzeba szukać trzeciej, lokalnej drogi do sukcesów.
    A modernizuje się dopiero od czasów Jelcyna.
    To i tak wielki postęp w ciągu niewielu lat.
    Nieprawdą też jest, że nie ma “dyrektyw” unijnych dot. ochrony przyrody w Rosji.
    Akurat za Putina dokonano wiele zmian w rosyjskim prawie dot. ochrony środowiska. Są one wzorowane właśnie na dyrektywach unijnych.
    Wprowadzono szeroki program badawczy i ochronny dla Bajkału,
    Poszperaj i przeczytaj jakie obszary ostatnio, choćby w tym mijającym roku objęto prawną ochroną, ile powstało w Rosji parków narodowych, jaki jest wielki rosyjski program ochrony tygrysa syberyjskiego (pewnie propagandowo, ale patronuje mu Putin).
    Wszystkie nowo zbudowane fabryki czy zakłady produkcyjne są stawiane z zastosowaniem owych wysokich kryteriów środowiskowych. Stare w miarę możliwości są modernizowane.
    Tego w Rosji do tej pory nie było. Bo rzeczywiście, świadomość ekologiczna w Rosji równa się zeru i wszystko tutaj w tej materii buduje się od zera. Ale rząd federalny nie przebuduje mentalności Rosjan w jedną dekadę. Bo się tego nie da zrobić nawet w bardzo ucywilizowanej Europie – vide dzikie wysypiska śmieci w polskich lasach.
    Wyskakujesz jak Filip z konopi z drzewami w Soczi.
    Ale nie zwracasz uwagi, ze jest tam jeden wielki plac budowy.
    Po kilkunastu latach zakończono wreszcie budowę nb. bardzo nowoczesnej drogowej obwodnicy miasta o parametrach autostradowych, dla której musiano m.in. przekopać ponad 2,5 km tunel. Że powstaje tam pełna infrastruktura olimpijska, cale nowe dzielnice mieszkaniowe, zmienia się sieć wodno-kanalizacyjną, elektryczną, linie kolejowe, boiska i wiele innych obiektów. Cały kurort i nadmorskie miasto jest w gigantycznej przebudowie.
    Niewątpliwie kilka starych drzew dostało wyrok siekiery. Trudno by stały na środku drogi czy stadionu.
    Lamentujesz nad tymi drzewami, a ja Ci przypominam, że kilka dni temu nasze, polskie media napisały iż wycięto stare, chronione drzewa bez jakikolwiek zezwoleń, bo …zasłaniały jakiś krzyż przydrożny.
    Co jest większym wandalizmem ekologicznym – wycięcie starych lip przy krzyżu przez jakiegoś fanatyka religijnego czy wycięcie drzew na środku planowanego stadionu olimpijskiego?
    Nie znam akurat rosyjskiego prawa dot. gruntów miejskich w Soczi i na temat wywłaszczeń nie mogę się wypowiedzieć.
    Nie mam zamiaru Torlinie,
    zmieniać Twego nastawienia do Rosji, ale oczekuję, ze będziesz swoje jej nielubienie, inteligentniej argumentował.

  255. Torlin Says:

    Dobrze Zosiu, lamparty śnieżne też Putin wypuścił. Niech będzie.
    http://turystyka.interia.pl/ci.....371715,238
    Bekasie i Pawle!
    To zupełnie nie o to idzie, to nie jest najważniejsze, czy nasze działania wpływają na ocieplenie się klimatu, czy nie. Najważniejsze to jest przyjęcie wszelkich działań doprowadzających do ograniczenia wpływu człowieka na klimat, ale nie tylko – na wodę, powietrze, glebę również. Unia stara się być organizacją wprowadzającą nowe granice, nowy spojrzenie. Jeszcze niedawno nikt się przejmował zwierzętami, które nie mogą przejść przez autostradę, że z powodu smogu nie można było ustać na rogu Kruczej i Alei, że statki wyrzucały nieczystości i płukały w morzu zbiorniki olejowe lub maszynowe itd, itd.
    I w tym, co dotyczy klimatu chodzi o to samo. Najważniejsze jest ograniczenie zanieczyszczeń wprowadzanych do atmosfery, trzeba je jak najszybciej zmniejszyć, wprowadzić nowe normy, nawet jeżeli to będzie kosztowało. Bo właśnie dlatego Unia jest wielka.
    Pawle!
    “Czy to, że jakaś gazeta lub telewizja sprzyja nie lubianej przez ciebie partii, wystarcza ci, by jej nie wierzyć ni w ząb?”. Niestety, tak. Jeżeli okaże się to prawdą, posypię głowę popiołem. Ale póki co wystarcza mi, by jej nie wierzyć ni w ząb.

  256. Bekas Says:

    Torlinie.
    Musi kosztować?
    Ale czemu mnie, a nie tych, co “walczą” z klimatem?
    Noblista pokojowy Alfek Gore zużywa w swojej posiadłości tygodniowo czy miesięcznie więcej energii niż przeciętna rodzina amerykańska rocznie. Tyle odnośnie do walki.
    I zauważ, co piszesz:
    “To zupełnie nie o to idzie, to nie jest najważniejsze, czy nasze działania wpływają na ocieplenie się klimatu, czy nie. Najważniejsze to jest przyjęcie wszelkich działań doprowadzających do ograniczenia wpływu człowieka na klimat, ale nie tylko – na wodę, powietrze, glebę również.”
    Jak to nieważne jest ustalenie tego czy wpływami znacząco na klimat?? Przecież jeśli nasze działanie nie wpływa na klimat, to PO CO przyjmować działania doprowadzające do ograniczenia naszego wpływu???
    Tego nie rozumiem.

  257. Torlin Says:

    No właśnie cała rzecz polega na tym, że nie rozumiesz. Każde wyrzucane w powietrze zanieczyszczenia nie są dobre i należy je zlikwidować. Potraktuj to jako aksjomat.
    Jeżeli chodzi o to – dlaczego my, to nie chcę wyjść na rasistę, ale tak jak pierwsze różnego rodzaju ochrony były wprowadzane np. w starożytnej Korei, to tak naprawdę te wszystkie obostrzenia i ograniczenia wprowadził naród europejski (a więc i automatycznie amerykański): pierwsze parki narodowe, przepisy ochrony ssaków, ptaków itd. Pozostałe państwa trzeba do tego zmuszać. Mam Ci napisać o kaganku oświaty?
    Masz oczywiście prawo pisać – ale dlaczego ja. Ja tak nie powiem, dla mnie to jest aksjomat. Bo nikt inny.

  258. Bekas Says:

    Torlinie
    “No właśnie cała rzecz polega na tym, że nie rozumiesz. Każde wyrzucane w powietrze zanieczyszczenia nie są dobre i należy je zlikwidować. Potraktuj to jako aksjomat.”
    Czyli musimy się zlikwidować.
    Pogląd nieobcy “ekologom”.
    “….wprowadził naród europejski…..”
    ???? Jeszcze takiego nie ma!
    To jest, co prawda, marzenie eurolewicy, ale póki co, taki stwór jeszcze nie istnieje.
    “Pozostałe państwa trzeba do tego zmuszać.”
    Trzeba zmuszać, ale UE daje nam WOLNOŚĆ???????????
    “Mam Ci napisać o kaganku oświaty?”
    Napisz.
    A tak generalnie.
    1. Zawsze uciekasz od niewygodnych faktów.
    2. Za dyskusję dziękuję. Przecież jeszcze do niedawna było to u Ciebie nie do pomyślenia. Doceniam.

Skomentuj