<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: GWIAZDKA 2009 &#8211; NOWY ROK 2010</title>
	<atom:link href="http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/</link>
	<description>O Życiu, Rodzinie i Pracy.</description>
	<lastBuildDate>Tue, 07 Feb 2012 22:04:56 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.2.1</generator>
	<item>
		<title>Autor: Zofia</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88513</link>
		<dc:creator>Zofia</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 02 Jan 2010 18:41:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88513</guid>
		<description>Ku pamięci:
http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,7410041,Najzabawniejsze_zdjecia_prezydenta_Lecha_Kaczynskiego.html
Ojciec Kaczyński Częstochowski - jest chyba najlepszym zdjęciem w tym zestawie. Tak to wygląda, gdy następuje sojusz tronu z ołtarzem.
Na II miejsce typuję  - Podwójny Majestat -  czyli używanie dwóch odrębnych krzeseł na dwa prezydenckie półdupki (pośladki).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ku pamięci:<br />
<a href="http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1,97904,7410041,Najzabawniejsze_zdjecia_prezydenta_Lecha_Kaczynskiego.html" rel="nofollow">http://wyborcza.pl/duzy_k.....kiego.html</a><br />
Ojciec Kaczyński Częstochowski &#8211; jest chyba najlepszym zdjęciem w tym zestawie. Tak to wygląda, gdy następuje sojusz tronu z ołtarzem.<br />
Na II miejsce typuję  &#8211; Podwójny Majestat &#8211;  czyli używanie dwóch odrębnych krzeseł na dwa prezydenckie półdupki (pośladki).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: W.Kuczyński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88477</link>
		<dc:creator>W.Kuczyński</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 16:21:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88477</guid>
		<description>Stan,
pomyłka nie mam stopnia doktora. Kiedys chciałem go mieć, ale wtedfy nie mogłem, a potem przestalo mi sie chcieć i juz mi sie nie zachce.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stan,<br />
pomyłka nie mam stopnia doktora. Kiedys chciałem go mieć, ale wtedfy nie mogłem, a potem przestalo mi sie chcieć i juz mi sie nie zachce.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Stan</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88473</link>
		<dc:creator>Stan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 14:33:04 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88473</guid>
		<description>Panie  Waldemarze,

Wiem, że ma Pan stopień naukowy doktora ekonomii i przez pewien czas pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim.

To ja swoje doświadczenia zawodowe pogłębiałem pracując w Najwyższej Izbie Kontroli, a gdy zrobiłem ogląd gospodarki tamtego okresu, postanowiłem poszerzyć ograniczjący mnie zakres swobody i, po odbyciu aplikacji zostałem licencjonowanym prawnikiem z własną kancelarią.

Pozdrawiam



I tak mi zostało do ostatnich dni.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Panie  Waldemarze,</p>
<p>Wiem, że ma Pan stopień naukowy doktora ekonomii i przez pewien czas pracował naukowo na Uniwersytecie Warszawskim.</p>
<p>To ja swoje doświadczenia zawodowe pogłębiałem pracując w Najwyższej Izbie Kontroli, a gdy zrobiłem ogląd gospodarki tamtego okresu, postanowiłem poszerzyć ograniczjący mnie zakres swobody i, po odbyciu aplikacji zostałem licencjonowanym prawnikiem z własną kancelarią.</p>
<p>Pozdrawiam</p>
<p>I tak mi zostało do ostatnich dni.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: W.Kuczyński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88470</link>
		<dc:creator>W.Kuczyński</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 12:56:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88470</guid>
		<description>Stan,
nie wiem skąd wziąłes, że jestem nikowcem i prawnikiem. Ani to ani to. 
A człowiek podpisujący sie nickiem Bernard to osobnik dotknięty choroba zawiści do świata w skutek niespełnienia. Od dwana wylewa na mnie między innymi jad ze swoich ślinianek, bo inaczej by sie nim udusił. On powtarza to co ja sam przed wielu laty napisałem. W latach 50-tych tacy ambitni goście ze śledczym entyzjazmem stawali sie wzorowymi ubowcami. Ja mu zresztą mówiłem, że ma osobowość jak ulał do tamtej roli. Chyba uznał w duchu ze mam rację, bo mnie od tego czasu co raz to usiłuje ugryźć, ale za słabe ząbki.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Stan,<br />
nie wiem skąd wziąłes, że jestem nikowcem i prawnikiem. Ani to ani to.<br />
A człowiek podpisujący sie nickiem Bernard to osobnik dotknięty choroba zawiści do świata w skutek niespełnienia. Od dwana wylewa na mnie między innymi jad ze swoich ślinianek, bo inaczej by sie nim udusił. On powtarza to co ja sam przed wielu laty napisałem. W latach 50-tych tacy ambitni goście ze śledczym entyzjazmem stawali sie wzorowymi ubowcami. Ja mu zresztą mówiłem, że ma osobowość jak ulał do tamtej roli. Chyba uznał w duchu ze mam rację, bo mnie od tego czasu co raz to usiłuje ugryźć, ale za słabe ząbki.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Indoor</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88469</link>
		<dc:creator>Indoor</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 12:53:42 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88469</guid>
		<description>Zawsze też głosiłem wyższośc tasiemek dziurkowanych nad kartami jako nośnika porogramu. Poprawka pojedynczych rekordów wymagał pewien wysiłek (ja znam editora tasiemki dziurkowanej produkcji czechosłowackiej z super smieszną instrukcją obsługi, tłumaczenie swobodne z czeskiego. Boki zrywać) ale za to się nie pomieszały. Już na ZAM-41 istniały (głównie słuzyły jako nosnik systemu operacyjnego, bo programy były na tasmach magnetycznych a wgrywało się je najczęściej z kart perforowanych). Ich zaletą były niewielki rozmiar i stosunkowo prosty interfejs. Ja zresztą też je używałem w swoich pierwszych komputerach. 
Mogły też słuzyć jako interfejs w sieciach komputerowych. Długa rozbiegówka i już to co maszyna na pietrze dziurkowała mogła druga maszyna na parterze wczytywac. Na tej idei zresztą oparłem pewien swój wynalazek (jestem z niego bardzo dumny) co eliminując samą tasiemkę ale zachowując ideę, pozwolił połaczyć w sieć MERA 400 z OS CROOK na piętrze połaczyć z ODRA 1305 z OS Executor na parterze. Programiści w miarę komfortowych warunkach pisali programy na MERA, wykonane były zaś na Odrze bez konieczności perforowania na tasmie lub kartach. Wcale dobrze i szybko działała i to bez żadnej zmiany w systemie operacyjnym którejkolwiek z maszyn.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Zawsze też głosiłem wyższośc tasiemek dziurkowanych nad kartami jako nośnika porogramu. Poprawka pojedynczych rekordów wymagał pewien wysiłek (ja znam editora tasiemki dziurkowanej produkcji czechosłowackiej z super smieszną instrukcją obsługi, tłumaczenie swobodne z czeskiego. Boki zrywać) ale za to się nie pomieszały. Już na ZAM-41 istniały (głównie słuzyły jako nosnik systemu operacyjnego, bo programy były na tasmach magnetycznych a wgrywało się je najczęściej z kart perforowanych). Ich zaletą były niewielki rozmiar i stosunkowo prosty interfejs. Ja zresztą też je używałem w swoich pierwszych komputerach.<br />
Mogły też słuzyć jako interfejs w sieciach komputerowych. Długa rozbiegówka i już to co maszyna na pietrze dziurkowała mogła druga maszyna na parterze wczytywac. Na tej idei zresztą oparłem pewien swój wynalazek (jestem z niego bardzo dumny) co eliminując samą tasiemkę ale zachowując ideę, pozwolił połaczyć w sieć MERA 400 z OS CROOK na piętrze połaczyć z ODRA 1305 z OS Executor na parterze. Programiści w miarę komfortowych warunkach pisali programy na MERA, wykonane były zaś na Odrze bez konieczności perforowania na tasmie lub kartach. Wcale dobrze i szybko działała i to bez żadnej zmiany w systemie operacyjnym którejkolwiek z maszyn.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Indoor</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88468</link>
		<dc:creator>Indoor</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 12:36:51 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88468</guid>
		<description>maciek.g! co do kart! wiem, nie wiem. Trochę wiem, w zasadzie w mojej praktyce karty częściej nosiły charakter nośnika danych a nie programu. W tym ujęciu ich kolejność zwykle miał charakter drugorzędny. 
Sprawa kart troche ilustruje dla mnie pewien ograniczony sposób myslenia, które  powstaje wówczas, gdy na rzeczy patrzymy z punktu widzenia użytkownika wtórnego, który nie zdaje sobie sprawy z uniwersalności stosowanych przez siebie przedmiotów. (&quot;Tatusiu wyobraż sobie, że kiedyś samochody nie miały dyszli żeby zaprząc kunia&quot; - cytat z listu z przyszłości, gdy zabraknie ropy).
Gdy pan Hollerith    (który pozniej zmianił nazwisko na IBM) wymyslił te karty o i pozniej długo długo ich sortowanie na podstawie zawartych w dziurkach informacji było jednym z podstawowych zadań. Karty panów w prawo , pań w lewo i już mamy przetworzony spis ludności pod wzgledem płci. Dodatkowych dziurek określających kolejność  w pudełku nie wiem kto wymyslił. Raczej Nobla za to nie dostał.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>maciek.g! co do kart! wiem, nie wiem. Trochę wiem, w zasadzie w mojej praktyce karty częściej nosiły charakter nośnika danych a nie programu. W tym ujęciu ich kolejność zwykle miał charakter drugorzędny.<br />
Sprawa kart troche ilustruje dla mnie pewien ograniczony sposób myslenia, które  powstaje wówczas, gdy na rzeczy patrzymy z punktu widzenia użytkownika wtórnego, który nie zdaje sobie sprawy z uniwersalności stosowanych przez siebie przedmiotów. (&#8222;Tatusiu wyobraż sobie, że kiedyś samochody nie miały dyszli żeby zaprząc kunia&#8221; &#8211; cytat z listu z przyszłości, gdy zabraknie ropy).<br />
Gdy pan Hollerith    (który pozniej zmianił nazwisko na IBM) wymyslił te karty o i pozniej długo długo ich sortowanie na podstawie zawartych w dziurkach informacji było jednym z podstawowych zadań. Karty panów w prawo , pań w lewo i już mamy przetworzony spis ludności pod wzgledem płci. Dodatkowych dziurek określających kolejność  w pudełku nie wiem kto wymyslił. Raczej Nobla za to nie dostał.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Paweł Luboński</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88467</link>
		<dc:creator>Paweł Luboński</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 10:56:44 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88467</guid>
		<description>Mawar: &quot;Nie ma to nic wspólnego ze światopoglądem, tym bardziej obnażaniem mentalności. :) Światopogląd=pogląd na świat, ale w aspekcie filozoficznym i religijnym.&quot;
.
Powinieneś jeszcze dodać: &quot;Siadaj, dwa!&quot;. Naprawdę nie byłeś nigdy belfrem z zawodu? Bo tryska z ciebie potrzeba protekcjonalnego pouczania innych.
Ja jednak sądzę, że mówi to wiele o Bernardzie i jego sposobie oglądu rzeczywistości, jeśli omawiając wywiad z Balcerowiczem, uważa za stosowne zaznaczyć, gdzie dziesięć lat wcześniej pracowała żona dziennikarza wywiad ten przeprowadzającego.
Tekstu Bernarda nie linkowałem, bo sam w sobie wydał mi się mało ciekawy - ot, takie usilne szukanie drobnych grzeszków w przeszłości ludzi, których nie lubi.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Mawar: &#8222;Nie ma to nic wspólnego ze światopoglądem, tym bardziej obnażaniem mentalności. :) Światopogląd=pogląd na świat, ale w aspekcie filozoficznym i religijnym.&#8221;<br />
.<br />
Powinieneś jeszcze dodać: &#8222;Siadaj, dwa!&#8221;. Naprawdę nie byłeś nigdy belfrem z zawodu? Bo tryska z ciebie potrzeba protekcjonalnego pouczania innych.<br />
Ja jednak sądzę, że mówi to wiele o Bernardzie i jego sposobie oglądu rzeczywistości, jeśli omawiając wywiad z Balcerowiczem, uważa za stosowne zaznaczyć, gdzie dziesięć lat wcześniej pracowała żona dziennikarza wywiad ten przeprowadzającego.<br />
Tekstu Bernarda nie linkowałem, bo sam w sobie wydał mi się mało ciekawy &#8211; ot, takie usilne szukanie drobnych grzeszków w przeszłości ludzi, których nie lubi.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Stan</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88466</link>
		<dc:creator>Stan</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 10:46:20 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88466</guid>
		<description>Przeczytałem wpis Bernarda którego uważam za potencjalnego publicystę (jeżeli uwolni się od tak charakterystycznej zapiekłośći i nienawiści obecnych czasów) nawej fali.
Moim zdaniem, jako byłego nikowca i prawnika, nie można nic Waldemarowi Kuczyńskiemu zarzucić, sam Bernard wykorzystuje jedynie casus Kuczyńskiego po to żeby napisać kilka smaczków z niedawnej historii.
Trzeba oczywiście pamiętać, że żyjemy w Polsce i standardów szwedzkiej socjaldemakracji, ktorej lider, Erlander, do kończ życia mieszkał w wynajmowanym czynszowym mieszkaniu nie da się utrzymać.
W Polsce bywało i tak, co odczuł na wlasnej skórze autor tych słów, że po podpadnięciu jakimś kacykom można było cofnąć tzw. staż spółdzielczy (w moim przypadku sześcioletni) i okres oczekiwania zaczynać od początku.
Dobrze się jednak stało, że nikomu nie nakładłem po mordzie (a miałem ochotę), bo byłbym więźniem politycznym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Przeczytałem wpis Bernarda którego uważam za potencjalnego publicystę (jeżeli uwolni się od tak charakterystycznej zapiekłośći i nienawiści obecnych czasów) nawej fali.<br />
Moim zdaniem, jako byłego nikowca i prawnika, nie można nic Waldemarowi Kuczyńskiemu zarzucić, sam Bernard wykorzystuje jedynie casus Kuczyńskiego po to żeby napisać kilka smaczków z niedawnej historii.<br />
Trzeba oczywiście pamiętać, że żyjemy w Polsce i standardów szwedzkiej socjaldemakracji, ktorej lider, Erlander, do kończ życia mieszkał w wynajmowanym czynszowym mieszkaniu nie da się utrzymać.<br />
W Polsce bywało i tak, co odczuł na wlasnej skórze autor tych słów, że po podpadnięciu jakimś kacykom można było cofnąć tzw. staż spółdzielczy (w moim przypadku sześcioletni) i okres oczekiwania zaczynać od początku.<br />
Dobrze się jednak stało, że nikomu nie nakładłem po mordzie (a miałem ochotę), bo byłbym więźniem politycznym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: maciek.g</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88465</link>
		<dc:creator>maciek.g</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 10:30:59 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88465</guid>
		<description>Jasnanielko,
Wdrażanie komputeryzacji przy pomocy ODR , Mińsków i Riadów szło rzeczywiście kiepsko, a to z powodu ułomności tego sprzętu, małej wiedzy na temat tych zadań i trudności tworzenia oprogramowania o których już tu pisano. 
Sprawy ruszyły ostro właśnie za sprawą komputerów osobistych i łączenia je w sieci. Ilość osób tworzących oprogramowanie niepomiernie wzrosła , były liczne wpadki , ale i sukcesy. Już parę lat po tym jak zacząłem pisać pierwszy program dla klienta , większość sklepów przestała sobie wyobrażać możliwość pracy bez pceta.
Jednak w miarę rozwoju komputeryzacji wymogi wobec oprogramowania gwałtownie zaczęły rosnąć i wielu domorosłych twórców się wykruszało, pojawili się celowo kształceni informatycy i oni zaczęli wypierać amatorów, ale wielu tych amatorów dzięki praktyce stało się profesjonalistami i w branży zostali.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jasnanielko,<br />
Wdrażanie komputeryzacji przy pomocy ODR , Mińsków i Riadów szło rzeczywiście kiepsko, a to z powodu ułomności tego sprzętu, małej wiedzy na temat tych zadań i trudności tworzenia oprogramowania o których już tu pisano.<br />
Sprawy ruszyły ostro właśnie za sprawą komputerów osobistych i łączenia je w sieci. Ilość osób tworzących oprogramowanie niepomiernie wzrosła , były liczne wpadki , ale i sukcesy. Już parę lat po tym jak zacząłem pisać pierwszy program dla klienta , większość sklepów przestała sobie wyobrażać możliwość pracy bez pceta.<br />
Jednak w miarę rozwoju komputeryzacji wymogi wobec oprogramowania gwałtownie zaczęły rosnąć i wielu domorosłych twórców się wykruszało, pojawili się celowo kształceni informatycy i oni zaczęli wypierać amatorów, ale wielu tych amatorów dzięki praktyce stało się profesjonalistami i w branży zostali.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: maciek.g</title>
		<link>http://kuczyn.com/2009/12/23/gwiazdka-2009-nowy-rok-2010/comment-page-6/#comment-88464</link>
		<dc:creator>maciek.g</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 01 Jan 2010 10:19:12 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://kuczyn.com/?p=927#comment-88464</guid>
		<description>U mnie było też stosunkowo spokojnie, a myślałem że  będzie ostro, bo już o18 strzelali jak szedłem strzelali prawie jak na Sylwestra o 12. 
Indoor wyobraź sobie, że na samym początku nie było na kartach dziurkowanych informacji dotyczącej kolejności. Szybko jednak wprowadzono zarówno informację drukowaną a potem odpowiadającą im dziurkowaną. Tę dziurkowaną wykorzystywały sortery kart, ale raczej nie mieliśmy do nich dostępu i jak się rozsypały to trzeba było ręcznie układać , ale było to możliwe dzięki tym drukowanym cyferkom. Ty oczywiście o tym wiesz, tylko piszesz tak jak zwykle</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>U mnie było też stosunkowo spokojnie, a myślałem że  będzie ostro, bo już o18 strzelali jak szedłem strzelali prawie jak na Sylwestra o 12.<br />
Indoor wyobraź sobie, że na samym początku nie było na kartach dziurkowanych informacji dotyczącej kolejności. Szybko jednak wprowadzono zarówno informację drukowaną a potem odpowiadającą im dziurkowaną. Tę dziurkowaną wykorzystywały sortery kart, ale raczej nie mieliśmy do nich dostępu i jak się rozsypały to trzeba było ręcznie układać , ale było to możliwe dzięki tym drukowanym cyferkom. Ty oczywiście o tym wiesz, tylko piszesz tak jak zwykle</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>

