Jestem z Układu


Decyzja trudna i wielka.

LICZNIK  PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 277 dni.

Decyzję Donalda Tuska uważam za ustrojowo dobrą, czyli dobrą dla kraju.  Silny lider rządzącej partii na stanowisku prezydenta wypaczałby ustrój konstytucyjny, bo nie uchroniłby się od prób wykraczania poza rolę przewidzianą dla niego w ustawie zasadniczej. Byłaby to próba sterowania premierem z Pałacu i mocne iskrzenie na tym tle. Ten sam lider, jako premier umacnia ustrój i konstytucjonalizm.

Powody dla których Tusk podjał taką decyzję są dokładnie te, które podał. Nie ma tu żadnego drugiego dna. Niczego i nikogo się nie wystraszył, bo nie miał żadnego powodu się bać. W polityce, częściej niż w naturze występuje więcej niż jedno dno, ale jeśli w komentarzach zaczynają się mnożyć drugie, trzecie i dalsze dna to to świadczy bardziej o  stanie komentatorów. I ten nędzny stan komentatorstwa medialnego, ale i gówniarzerii politycznej, widzieliśmy w pierwszych godzinach po decyzji pramiera. Najżałośniejsi byli poselscy smarkacze z opozycji, którzy jeszcze dobrze matkom za mleko nie zapłacili, a już uważali, że mają 105 % racji. To jest też legenda, że Tusk przez cały czas to co robił to z myślą o prezydenturze, legenda albo złuda, fatamorgana, którą mówiący widzieli, bo chcieli widzieć. On się przez ten czas wahał i w końcu wybrał. 

Rezygnacja Tuska nie poprawia szans Kaczyńskiego, bo jego się odrzuca, jako zło na tym stanowisku prawie absolutne. On albo nie przejdzie do drugiej tury i tego nie można wykluczyć po rezygnacji Tuska, albo przegra w drugiej turze z każdym, bo wywoła mobilizację Polski antypisowskiej, która jest większościa i to dużą. Działa antypisowska szczepionka, którą bracia swoimi dwuletnimi rządami zaaplikowali Polakom. Nie pomogą żadne chwyty z “poprawianiem wizerunku”,  czy z chowaniem po kątach skrajnie niepopularnego brata. Przecież to oszustwo.  Polacy po doświadczeniach dwu lat Chwasta nie nabiorą się na nowe peruki, maski i łagodniejszy puder.  Doskonale wiedzą, że nie rządzi wizerunek, czyli peruka i maska, ale człowiek, który jest jaki był, a dokładnie jego brat.

Z punktu widzenia PO ważne jest oczywiście, żeby po rezygnacji Tuska nie stracić szans na prezydenta ze swoich szeregów, ale z punktu widzenia ogólnego jest to mało ważne. Kohabitacja nie jest katastrofą. Ona stała się taka przez ostatnie cztery lata, nawet nie dlatego, że w Pałacu jest zażarty wróg rządzącej partii, ale dlatego, że jest tam wróg obecnego konstytucyjnego ustroju. To nie jest prezydent tej Polski, która jest, lecz tej, którą wymyślili sobie z bratem. Każdy z kandydatów spoza PO może zapewnić kohabitację cywilizowaną, a nie dywersyjną, bo żaden nie reprezentuje innej Rzeczpospolitej, tylko tą, która jest.

Przegrana kandydata PO na rzecz jakiegokolwiek spoza PO nie będzie dla tej partii katastrofą, może przejściowym kryzysem, niczym więcej. Najważniejsze są wybory parlamentarne w przyszłym roku. Jeśli je Platforma wygra, to polityczny plan Tuska sie powiedzie. Załamie się jesli przegra. Wtedy może dojść do kryzysu przywództwa, nie wcześniej. Tusk więc podjął decyzję dobrą dla kraju, ale ryzykowną. Nie dla kraju, dla siebie i partii.  I taki wybór to jest rys wielkości tego polityka. Ma szansę znaleźć się wśród naszych mężów stanu. Oczywiście szansę, bo jego polityczna biografia ciągle się pisze.  Jestem pełen uznania dla tej decyzji i gratuluję mu jej.

Skomentowano 397 razy to “Decyzja trudna i wielka.”

  1. Stan Says:

    Stan Says:

    Styczeń 29th, 2010 at 22:22
    Torlinie,

    Byłbym nieuczciwy gdybym nie oddał Ci honoru i nie uznał, że Twoje racje są racjonalne.
    Sęk w tym, że przy podejmowaniu decyzji o charakterze politycznym racje, które przeważają za podjęciem decyzji jest sporo. Ponieważ nie wszyskie racje można dogłębnie sprawdzić, więc bywa, że w chwili podejmowania decyzji racje które wydawały się racjonalne po pewnym czasie okazują się błędne lub zbyt pochopnie się na nich oparto (np. z braku wiedzy w czym celuje Tusk). Kiedyś z dreszczykiem emocji pisał o tym Gospodarz w odpowiedzi na wątpliwośći zgłaszane przez głosa.
    Więc, uwzględniając Twoje argumenty w sprawie przyczyn wycofania się Tuska z biegu po prezydenturę, swoje racje traktuję jako jedne z ważnych przy podjęciu decyzji o rejteradzie Tuska. Warto jeszcze, choćby przez chwilę, zastanowić się czy panowie JK i LK mają w zanadrzu racje, które mogą się wydać nie do odrzucenia.
    Dla mnie najbardziej zabawowa wydaje się argumentacja Premiera-Skały o podjęciu fundamentalnych reform własnie w okresie w zbiegu dwóch kampanii wyborczych i, trzeciej stukającej do sztabów wyborczych.
    Skłonny jestem przyjąc do wiadomości, że Premier spieszył się na swój zaplanowany miecz, w którym zawsze odgrywa znaczącą rolę, więc nie miał głowy na przygotowanie logicznego uzasadnienia reform, które wydają się być szumem medialnym, bo wokół Platformy zaczął unosić się niezdrowy zapaszek (m.in. stąd się wzieła moja argumentacja), więc trzeba go czymś przykryć.

    I jeszcze coś osobistego.
    W roku 1970 po usłyszeniu komunikatu radiowego (chyba 17 grudnia) poderwałem się zza biurka i ruszyłem na przystanek SKM Stocznia (pracowałem w pobliżu) żeby odebrać żonę z pracy, bo zaczęto strzelać przed Komitetem Wojewódzkim PZPR do ludzi.
    Na przystanku, na którym przez wiele miesięcy wcześniej wysiadałem do pracy w Stoczni (pracowałem jako pomocnik montera w firmie instalującej urządzenia klimatyzacyjne na statkach) była blokada, więc pieszo pofatygowałem się na Politechnikę, gdzie po peronie spacerował młodzieniec w masce przeciwgazawej. Przy wyjściu z Dworca Głownego zobaczyłen wóz pancerny (chyba skot) w którego ktoś rzucił palącą się nasączoną szmatę. Miałem trochę szczęścia, bo szmata przeleciała tuż obok mojej twarzy, ale pamiątki żadnej po tym wydarzeniu nie mam (szkoda bo byłbym kombatantem).
    Na Gdańską Starówkę, gdzie pracowała żona poszedłem uilicą Rajską. O swoich szokujących wrażeniach związanych z rabunkiem sklepów już kiedyś na tym blogu pisałem. Po wielu latach z wywiadu red. Paradowskiej dowiedziałem się jakoby Donald Tusk miał już wtedy znaczący wplyw na na wydarzenia, których się nie zapomina (chodził w krótkich spodenkach). Ta skłonnośc do jedynie prawdziwej oceny historycznej widać się w nim utrwaliła.
    W grudniu ‘70 pewien znany dygnitarz polityczny stwierdził, że stocznie są nierentowne i trzeba je zaorać. Wiele lat póżniej inny dygnitarz także uznał małą przydatność ekonomiczną (tym razem Stoczni Gdańskiej i chciał jej upadlośći, co wywołało prawdziwe wzburzenie społeczne). Jednak kiedy dyletanci dorwali się do władzy uznali, że można cały przemysł stoczniowy zlikwidować i była to “racjonalna” decyzja. Jakoś nikt z neoliberałów nie wpadł na pomysł żeby zrekstukturyzować te olbrzymie zaklady pracy, jak to robi się na zachodzie, na ktory ci analfabeci gospodarczy się powolują.
    Walczę z sobą żeby nie powiedzieć czegoś wulgarnego pod adresem nowych władców, ktorzy zaczynają się rozmywać już we mgle, pozostawiając kraj wyjałowiony technologicznie.
    Właśnie ostatnio wracałem z Uniwersytetu Medycznego, gdzie jestem coraz częściej gościem, i widziałem jak kadłuby dwóch dużych statków lśniły w słońcu na dokach w Stoczni, którą Ukraińcy uznali za rentowną. Francuzi spłacili niefortunną pomoc państwową wielkich zakladów aby uratować je przed pomyslem biurokratów unijnych, dla których dobrym rozwiązaniem jest ostre cięcie – likwidacja.
    Ciekaw jestem, czy Zosia zrejestrowała np. w Niemczech jakąś likwidację stoczni, czy też uzyskiwały one jakieś kolo ratunkowe jak stocznie w Rostoku?
    Wydaje się, że jest już najwyższy czas na wymianę generacyjną tych chachmęciarzy gospodarczych, dopóki nie jest za późno.

  2. głos zwykły Says:

    Stan,
    Ostatnio sporo czytam o Salvadorze Dali i Garcii Lorce. Pierwszy z nich jest twórcą spójnej wizji rzeczywistości, tak to nazwijmy, a drugi jest uosobieniem wątpliwości, chyba.
    Wg pierwszego rzeczywistość rozwija się mocą własnego dynamizmu, według drugiego rozwój owej rzeczywistości niesie pewne zagrożenia, które można ominąć, jeśli jest się czujnym. Pierwszy i drugi jest wizjonerem. Pierwszy był całe życie optymistą i umarł stary i bogaty, drugi pesymistą i umarł młody i biedny. Ten pierwszy jest dzisiaj bardziej znany niż drugi, chociaż ich talenta są sobie równe.

  3. Zofia Says:

    A propos oceny decyzji Donalda Tuska, (swoją już napisałam wcześniej, nie będę powtarzała) najbardziej bawi mnie europoseł Migalski (PiS) – który nim cokolwiek napisze w swoim blogu, najpierw czyta cudze (tu też zagląda) a potem nawet specjalnie nie zmieniając określeń i szyku zdania – objawia cudze przemyślenia jako swoje.
    Ode mnie pożyczył dwie rzeczy – określenie – królik z kapelusza (kandydat PO na prezydenta) oraz porównanie decyzji Tuska do decyzji Putina, który także doskonale zorientował się, gdzie tkwi właściwa władza i po raz trzeci prezydentem Rosji nie został. Pisałam o tym tutaj w blogu, wczoraj, przedwczoraj…już nie pamiętam.
    Dr Migalski u mnie oblał, za upodobanie do plagiatu i brak samodzielnego myślenia.

  4. Zofia Says:

    Stanie,
    w Rostoku i Wismarze stocznie były w 3/4 w rosyjskich rękach i Rosjanie je uratowali w porozumieniu z Angelą Merkel.
    Padła np. stocznia w Bremerhaven, w innych wygaszono produkcję statków i rozpoczęto produkcję np. turbin do morskich elektrowni morskich.

  5. jasnaanielka Says:

    Stan
    Ten sam tekst w dwóch podejściach? Tego się po tobie nie spodziewałam… Życie jest pełne niespodzianek :)
    :
    Mnie się decyzja Tuska bardzo podoba. Zawsze uważałam, że kiedy coś się rozpocznie, to i dokończyć należy, więc w roli premiera powinien wytrwać do końca kadencji, tym bardziej, że się w niej sprawdza. A że nie wszystkim to odpowiada? Czy ma się rozerwać?
    Decyzja bardzo mądra i bardzo przy tym kłopotliwa dla brata swojego brata. Cała konstrukcja kampanii runęła i trzeba coś wymyślić na poczekaniu, a czas robi swoje. Leci.

  6. głos zwykły Says:

    Jeśli chodzi o samą decyzję, to ja mam podobną opinię co: http://www.info-regenten.de/re.....-buzek.jpg
    Dziwię się, że ona w ogóle była podejmowana przez Donalda Tuska jako urzędującego premiera. Zwracam uwagę na to, że ten sam w sobie fakt, świadczy o tym, że nie było ona mądra.
    Co oczywiście nie znaczy, że mądrym byłoby kandydowanie przez Donalda Tuska na Prezydenta RP.

  7. Ewa-Joanna Says:

    Torlin,
    odpowiedz na poprzedni wpis: taki ze mnie prawicowiec jak z koziego ogona waltornia! :) Ogolnie: antyklerykal, wesoly anarchista, socjalista – jak to ozenisz w jakis termin, to daj mi znac. Ja sie nie moge zdecydowac.

    Proba odpowiedzi na twoje pytania, choc nie do mnie byly skierowane:
    Pytanie pierwsze i zasadnicze – czy stocznie były państwowe, czy prywatne?
    Mam wrazenie, ze jakos dziwnie prywatne. Pisze “dziwnie”, bo z tego co sie dzialo pozniej ta prywatnosc malo wynikala.
    .
    Pytanie drugie, co zrobilibyście na miejscu rządu, jak widzicie, że wielka własność prywatna idzie na dno, a razem z nią tysiące pracowników?
    Nic.
    Co byście zrobili na miejscu rządu, gdyby okazało się, że nie ma żadnych chętnych na kupno nawet za przysłowiową złotówkę?
    Odkupilabym te wlasnosc za te przyslowiowa zlotowke.
    I teraz komentarz:
    Brakuje mi informacji jak i na jakiej zasadzie stocznie staly sie prywatne. Bo logika nakazuje NIE WTRACANIE SIE w sposob prowadzenia przedsiebiorstwa przez wlasciciela. Dlatego moja odpowiedz byla: NIC. Ale jezeli panstwo sprzedajac ( za ile?) owe stocznie prywatnemu przedsiebiorcy dalo jakies gwarancje ( a jak tak, to jakie?) to wtedy jest inna para kaloszy.

    Pytanie trzecie do Was jako poważnych PiSowców – co zrobilibyście na miejscu rządu, gdyby się okazało, że jest jeden kontrahent z Kataru, rząd go właściwie nie zna, ale jego pozycję jako biznesmena poważnego gwarantuje człowiek, który lata razem z Prezydentem Polski do Gruzji prezydenckim samolotem?
    Nie jestem ani powazna ani pisowiec, ale na miejscu rzadu, bo do diabla zatrudnia tysiace urzednikow, sprawdzilabym dokladnie ( bo tak sie robi!) wiarygodnosc owego kontrahenta a nie puszczala w eter radosna wiadomosc.
    W tej sprawie mam odczucia podobne do Indoora – rzad zrobil was wszystkich ladnie w bambuko, wygladalo to na zagranie na odwleczenie w czasie. Puste slowa i pusta dzialalnosc.
    Wiec jeszcze raz: od poczatku do konca z tymi stoczniami i dzialaniami rzadow jest cos nie w porzadku.

    Indoor,
    od 4 lat powtarzam, ze powinna powstac partia mlodych i nalezy wyslac zarowno wiekuistkow z SLD jak i kombatantow styropianowych na zasluzona emeryture! W obecnie istniejacej ordynacji wyborczej i przepisach regulujacych finansowanie partii politycznych zadna nowa partia nie ma najmniejszych szans, o ile nie pociagnie za soba mas wykorzystujac internet jako nosnik informacji. Przykladem chocby Partia Kobiet, ktora na scenie politycznej Polski jest potrzebna, ale ktora nie przebije sie bo nie ma na to srodkow.
    Nie wierze w to, ze PO ordynacje wyborcza zmieni z proporcjonalnej na wiekszosciowa ( cos takiego chyba obiecali w kampanii wyborczej!), bo wtedy istnieje ryzyko wejscia owych “czarnych koni” a na to zadna z tych partii sie nie zgodzi.
    To Pawle, rzeczywiscie zostaje wam tylko losowanie …

  8. narciarz2 Says:

    Ja wiem, ze wpis Gospodarza jest o decyzji premiera (PRemiera, jak pisze nasza nieoceniona prawica), ale tutaj surmy graja. Polityka napisala, ze z bylej PZPR nie wylonila sie zadna oligarchia. Mawarze, Kasiu, i Bekasie, do boju! Indoorze, oswiec nas, ze zycie jak zawsze jest straszne! Swoim pesymizmem wspolnie rozbijecie artykul na proszek, zas autorowi dacie odpor! Co prawda nie macie zadnych merytorycznych argumentow, ale macie slogany oraz niewyczerpane zasoby zlosliwosci i pesymizmu. Skierujcie te bron we wlasciwym kierunku i przekonajcie nas, ze PZPR ciagle rzadzi w III RP. Napiszcie, ze komuna jest wiecznie obecna choc dawno niezywa. Pokazcie, ze PZPR do dzis chowa sie pod Okraglym Stolem i wszystkim steruje zza wegla.
    http://www.polityka.pl/histori.....-ster.read
    .
    Bo przeciez nie moze byc tak, jak pisze autor artykulu, ze komunisci dawno odeszli i nie ma zagrozenia ze strony dawnego aparatu. To zagrozenie musi byc. O co inaczej walczylaby prawica i Wy wszyscy osobiscie?

  9. Indoor Says:

    Ewo-Joanno! Ja o partii młodych myślę od prawie 20 lat. Nieudany (według mnie) eksperyment Węgrów w tym kierunku ani wpływu nie miał na moje pierwotne przemyslenia, ani nie zmienił moich przekonań (tam szykujący się do powtórnego przejęcia władzy FIDESZ – “młodzi” demokraci, miał podczas założenia ograniczenie wiekowe).

  10. Indoor Says:

    poniedziałek, 23 marca 2009 15:54 Leszek Karwowski, wiceprezes Portu Lotniczego we Wrocławiu, zrezygnował z pełnionej funkcji. Powodem decyzji jest objęcie stanowiska prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej. Nie mogę znależć życiorysu Karwowskiego.

  11. jasnaanielka Says:

    Indoor – 05:50
    Ja o partii młodych myślę od prawie 20 lat.
    :) :) :)
    No to się zdążyłeś nieźle w leciech posunąć, razem z tym myśleniem.
    Nie uważasz, że pomysł spleśniał i nie nadaje się do spożycia?
    Partia powstaje wtedy, kiedy znajdzie się osobnik, co potrafi do siebie przekonać innych. I żeby jeszcze ci inni wierzyli, że przy boku i w orszaku przywódcy będzie im lep[iej, niż dotychczas. A najwygodniej jest wejść komuś do grupy już istniejącej.
    Ty lepiej wyprowadź kolejną partię psów i nałóż bambosze, jak już wrócisz. Bo to myślenie to ci jakoś nie idzie.

  12. Ewa-Joanna Says:

    Indoor,
    mysle sobie, ze moze tu potrzeba czasu. Czasu na to, zeby mlodzi zrozumieli, ze to do nich nalezy decyzja bo to oni za nia zaplaca tak czy siak w przyszlosci.
    Tak jakos dziwnie jest w Polsce, ze mlodym jest trudno – najpierw do 18 lat nikt ich nie traktuje powaznie, bo “dzieci”, potem jeszcze odczekuja ten rok w szkole jako “niewiadomoco” czyli ani dzieci ani dorosli. Byc moze nie maja kiedy nauczyc sie odpowiedzialnosci i samodzielnosci… Nie wiem, ale polska mlodziez jest inna niz np. australijska czy angielska. Chociaz sie uczy i to jest nadzieja dla tego kraju. Owe wyjazdy do Londynu “na zmywak” jak to ladnie okreslaja niektorzy zawistni, zaowocuja wieksza swiadomoscia obywatelska.
    Ja w tych mlodych wierze.

  13. jasnaanielka Says:

    Wiara czyni cuda.

  14. Indoor Says:

    Znalazłem życiorys Leszka Karwowskiego. Po angielsku co prawda, ale zawsze. Ciekawe na jakich krytycznych odcinkach nie pracował. Według zyciorysu w 1997 był odpowiedzialny za podaż wody dla mieszkańców we Wrocławiu jako szef wodociągów, kanalizacji i utylizacji tego co skanalizował i czegośtam jeszcze. Zdaje się to mu wyszło super.
    “Prof. Krzysztof Nawotka, jego partyjny kolega i członek rady nadzorczej wrocławskiego lotniska ze strony marszałka, miał wtedy problem z odpowiedzią na pytanie, dlaczego głosował za powołaniem Karwowskiego, podczas gdy rok wcześniej był za jego wyrzuceniem. Kłopotu z odpowiedzią na to pytanie nie ma Andrzej Łoś: – Bardzo długo opierałem się powołaniu Karwowskiego na to stanowisko, bo delikatnie rzecz ujmując, nie cieszył się opinią dobrego fachowca. Na jego powołanie nalegali jednak Jacek Protasiewicz i Grzegorz Schetyna. Na początku 2008 roku powiedział mi, że cieszy się poparciem Jacka [Protasiewicza] i Grześka [Schetyny] i wkrótce będzie powołany. Tak też się stało.”
    Teraz pan Karnowski wybawi nas od powodzi albo też jest “odpowiedzialny za podaż wody dla mieszkańców” Byle nie udało mu się tak jak w 1997 we Wrocławiu.

  15. Paweł Luboński Says:

    Mawar, jeśli interesuje cię moja replika na twój wczorajszy wpis, to zajrzyj do poprzedniego wątku. Byłoby mi miło. Nie chciałem już tu śmiecić.

  16. Paweł Luboński Says:

    Indoor, Ewa-Joanna: Nigdy i nigdzie nie było wypadku, żeby rządzili ludzie młodzi, przynajmniej w demokracji. I bardzo dobrze. Do rządzenia nie wystarczy entuzjazm, energia i piękna wizja. Potrzebne są jeszcze doświadczenie, rozsądek i umiar, a te rzeczy przychodzą z wiekiem. Niech się ci młodzi trochę zestarzeją, a wtedy nastąpi naturalna wymiana pokoleń w polityce. Innej drogi nie widzę.

  17. Indoor Says:

    Przeprawszam Cię Pawle, ale jesli twierdziś, że “Potrzebne są jeszcze doświadczenie, rozsądek i umiar, a te rzeczy przychodzą z wiekiem.” to pokaż mi te cechyt u narzych rządzących.
    Ja widzę kilka wiecznych studentów nie znających się na absolutnie na niczym, ale za to bez umiaru. Więc nawet jesli to “przychodzi wiekiem” to nie u wszystkich, zaś naszym c hyba pechem jest, że akurat rządzą nami ci, do których to nie przyszło, albo przeszło przez nich jak przez masło nie zostawiwszy śladu.

  18. Paweł Luboński Says:

    Indoor: “Pokaż mi te cechy u naszych rządzących.”
    .
    Przepraszam, u których? Twoje generalizujące opinie o rządzących mają mniej więcej taką wartość (intelektualną i moralną) jak stwierdzenie: “wszyscy lekarze to durnie” albo “wszyscy Cyganie to złodzieje”.
    Klasa polityczna nie jest średnio ani gorsza, ani lepsza, ani mądrzejsza, ani głupsza niż reszta społeczeństwa. To jest normalne w demokracji. Oczywiście są politycy kompetentni i niekompetentni, są uczciwi i przekupni. Tak samo jak są dobrzy szewcy i partacze. Czego ty właściwie oczekujesz? Że Pan Bóg ześle aniołów, żeby nami rządzili?

  19. Ewa-Joanna Says:

    Pawle,
    ani Indoor, ani ja nie mowimy o rzadzeniu, ale o partii mlodych jako przeciwwadze dla obecnie istniejacych partii, ktore jak widac tez do rzadzenia nie bardzo sie nadaja, ale za to skutecznie bronia dostepu do koryta.

    Czy to juz poczatki kampanii wyborczej do Sejmu? Bo te wystepy rzadu jakos tak dziwnie zalatuja propaganda.
    Znowu musze stanac po stronie “pisowcow”, ale obecny rzad jest juz przy wladzy 2 lata i najwyzsza pora na posiadanie GOTOWYCH rozporzadzen i projektow a nie karmienie nas nastepnymi obietnicami.
    Z tego wszystkiego najistotniejsze jest to: Panstwo musi oszczedzac z czym pewnie wielu sie zgodzi bo ladnie brzmi, ale co przyniesie? Zaciskanie pasa dla emerytow i pracownikow budzetowki. Skutki: obnizenie jakosci pracy sektora panstwowego, bo co zdolniejsi odejda do lepiej platnych stanowisk w sektorze prywatnym, zostana odrzutki z rynku pracy.
    Utworzenie Centrum Uslug Wspolnych to co najmniej kilkadziesiat synekurek dla kolesiow partyjnych.
    Cala reszta to bajeczki dla wyborcow.

  20. Paweł Luboński Says:

    Ewa-Joanna: “Ani Indoor, ani ja nie mowimy o rzadzeniu, ale o partii mlodych jako przeciwwadze dla obecnie istniejacych partii, ktore jak widac tez do rzadzenia nie bardzo sie nadaja, ale za to skutecznie bronia dostepu do koryta.”
    .
    To znaczy ma powstać partia młodych, która wcale nie chce rządzić? To po co miałaby istnieć? I skąd przekonanie, że ci młodzi będą akurat mądrzejsi, uczciwsi i bardziej kompetentni niż starzy? Moim zdaniem to mrzonka.
    Twoja (i Indoora) uogólniona ocena “obecnie istniejących partii” jest jak większość uogólnień krzywdząca i niesprawiedliwa. Komu właściwie te partie bronią dostępu do koryta? Widzisz jakąś realną alternatywę, która jest złośliwie blokowana? Jaką?
    Obawiam się, że wpadacie w pułapkę myślenia absolutystycznego: jeśli nie jest najlepiej, to znaczy że wszystko jest do niczego, trzeba wszystko wyrzucić na śmietnik i zacząć od nowa, z innymi ludźmi. Na to, do czego taki styl myślenia może prowadzić, mamy liczne przykłady z historii.

  21. Andrzej Says:

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....Tuska.html
    Artykuł z The Economist (nawet ten oryginalny, bo GW trochę go przelukrowała) jakoś mi bardziej trafia do przekonania niż biadolenia Indoora i Ewy-Joanny.

  22. Petrel Says:

    Myślę, że tą decyzją Donald Tusk przewrócił całą wyborczą strategię PiSoLewu. Stąd taka wściekłość opozycji i sprzyjających im mediów. Pozostałe media z nielicznymi wyjątkami zachowują się tak, jakby kompletnie zapomniały o elementarzu zawodu dziennikarskiego. Tylko nieliczni dziennikarze usiłują jeszcze komentować wydarzenia, reszta bawi się g…. sondażami i wieszczeniem z fusów. Generalnie mam bardzo zbieżne odczucia, Panie Ministrze. I bardzo one różnią się od wrażeń serwowanych przez tzw. krytyków programu Tuska, którzy wypowiadają się tak, jakby byli nadpremierami. Czasem strach okna otwierać, bo nam jeszcze takie orły wyfruną. Zrobiło się zabawnie, a przechył i rozkrok ośmieszonej opozycji jest doprawdy przeuroczy. Nic tylko biegać z chustkami i obcierać im ślinę z usteczek. Oni się już tyle nastrzelali do urojonego celu, że nie dziwi ich zagubienie, A PO nadal trzyma istotne karty w zanadrzu. I to dopiero nadaje się do gazet.

  23. Indoor Says:

    Ale Andrzej trafiłeś! Proponuję zwłaszcza linijkę”Tygodnik sugeruje, że Sikorski w Pałacu Prezydenckim i Tusk na urzędzie premiera to dobre rozwiązanie: – ” Czy ja coś takiego pisałem wczoraj w tym temacie….

  24. Indoor Says:

    Pawel! Czuję się jak ten Wilk w monologu : “Niektórzy wkładają mu szpilki – to nie ludzie to wilki”. Idę powić sobie.

  25. Zofia Says:

    W temacie Sikorski na prezydenta mamy mały zgrzyt, to media dzisiaj podały, że Tusk ma zamiar go posunąć z fotela szefa polskiej dyplomacji.
    Już napisałam – Sikorski jako prezydent to takie samo nieszczęścia jak Kaczyński.
    Spektakl pt. Sikorski chce być szefem NATO – już przerobiliśmy. Było żenująco i śmiesznie.
    On już się do tego tego prezydenckiego fotela przymierza i mobilizuje całe proamerykańskie lobby do poparcia, kilka wizyt w USA pewnie też już zaplanował.
    W mediach amerykańskich, zwłaszcza związanych z konserwatywnymi republikanami – wskazówki pt “Tylko Skorski prezydentem Polski” – będzie coraz więcej.
    Bo Sikorski dla konserwatywnych Amerykanów to tylko pionek do rozgrywek politycznych w ich geopolityce. Tak było przy probie obsadzenia Sikorskiego na szczycie NATO.
    Rodzi się retoryczne pytanie – czy taki figurant powinien być polskim prezydentem?….
    Moim zdaniem – zdecydowanie nie, bo dla polskiego prezydenta priorytetem musi być polska, a nie amerykańska, racja stanu.
    Ktoś, kto kreuje Sikorskiego na polskiego prezydenta nie myśli polską racją stanu. Myśli interesami obcego mocarstwa.
    I trzeba to głośno mówić.

  26. Ewa-Joanna Says:

    Pawel,
    Mam wrazenie, ze istnieja rozne partie polityczne, ktorenie maja swoich przedstawicieli w Sejmie. Czy to oznacza, ze ich program jest gorszy albo ze ich przedstawiciele sa bardziej bylejacy? Nie. To oznacza, ze przy ordynacji proporcjonalnej, bardzo dobrej w demokracjach rozwinietych, w warunkach polskich, zadna inna partia nie ma szans na wejscie do Sejmu nawet jezeli w wyborach jej kandydat wygra w swoim okregu. Czy sie myle?
    Przy wyborach jednomandatowych jest szansa, ze ludzie wybiora sobie osobe, nie partie, bo uznaja ze lepiej ich bedzie reprezentowac.
    Sejm bedzie bardziej roznorodny, ale byc moze poslowie bedziej beda sie starac, bo beda personalnie rozliczani przez wyborcow.
    Niska frekwencja wyborcza nie jest tylko wynikiem lenistwa i tumiwisizmu narodowego, ale rowniez wynikiem braku wyboru – czesto slychac glosy, ze ktos nie pojdzie na wybory bo nie ma na kogo glosowac.
    Polsce jest potrzebna nowa partia i musi to byc partia ludzi mlodych dlatego, ze wszyscy starzy ograli sie juz wystarczajaco, zmeczyli wyborcow i powinni pojsc do lamusa. I taka partia powstanie, jestem pewna. I bedzie to partia lewicowa co najsmieszniejsze.

  27. Ewa-Joanna Says:

    Andzrej,
    nie dziwie sie, zawsze bowiem latwiej sluchamy milych rzeczy.

  28. Indoor Says:

    Ciekawe te karty w zanadrzu. Słyszałem jak ktoś ma w ręku takie karty, nawet karty w rekawie w niektórych kregach nie dyskwalifikują, wprost przeciwnie nobilitują.
    Ale żeby w zanadrzu? Ciekaw jestem jak te karty trzymane w zanadrzu będą prezentowane. Czy się przy okazji koszulę rozedrze (“O ludzie! Patrzta! Moje karty!”), czy też kładzie się na stole niechcąc a jak się wstanie – karty już będą na stole. Bardzo sprytne. (“O! Ludzie! Patrzta! Jakieś karty! Niemożliwe! Zapewne moje.Cud jakiś!”)

  29. Paweł Luboński Says:

    Ewa-Joanna: “Przy ordynacji proporcjonalnej, bardzo dobrej w demokracjach rozwiniętych, w warunkach polskich, żadna inna partia nie ma szans na wejście do Sejmu. Czy się mylę?”
    .
    Nie mylisz się. Może nie jest tak, że nie ma żadnych szans, ale na pewno o wiele mniejsze niż te partie, które już w sejmie są. Pytanie brzmi, jaka miałaby być alternatywa. Czy taka:
    .
    “Przy wyborach jednomandatowych jest szansa, ze ludzie wybiorą sobie osobę, nie partię, bo uznają ze lepiej ich będzie reprezentować.”
    .
    Pragnę ci przypomnieć, że zgodnie z polską konstytucją poseł w Sejmie nie reprezentuje swoich bezpośrednich wyborców, tylko cały naród (przynajmniej nominalnie). I uważam, że tak jest dobrze. Nie życzyłbym sobie sejmu składającego się z reprezentantów dziesiątków lokalnych partyjek i ugrupowań, z których każdy starałby się przede wszystkim coś wyszarpać dla społeczności, która go wybrała. I tak tego rodzaju praktyki mają miejsce.
    Poza tym wybory jednomandatowe mają jakiś sens w małej społeczności, gdzie wszyscy wiedzą, kto jest kim, lecz nie wielkim mieście.
    Dla mnie główna zaleta demokracji parlamentarnej nie polega na tym, że wszystkie możliwe poglądy są reprezentowane, tylko na tym, że stwarza ona mechanizm względnie bezbolesnej wymiany rządzących. Podoba mi się więc dwupartyjny system anglosaski lub quasi-dwupartyjny, jak w Niemczech. W naszym przypadku wolałbym jedynie, by przeciwwagą dla konserwatywno-prawicowej platformy nie był populistyczny PiS, tylko nowoczesna partia lewicowa, która – mam nadzieję – w końcu się wykluje. Choćby i z SLD, gdy odejdzie stare pokolenie działaczy.
    A propos wymiany partii: w skostniałych na pozór systemach dwupartyjnych też to się zdarza. Tak na przykład w Wielkiej Brytanii na początku ubiegłego wieku znikli z widnokręgu wigowie, a ich miejsce zajęła Partia Pracy.

  30. Ewa-Joanna Says:

    Pawle,
    alez ja nie mowie o reprezentacji wszelkich mozliwych pogladow, ale o prawie wyborcow do wyboru osoby, nie partii. To ze ta osoba bedzie w jakiejs partii, nie przeszkadza, ale to ona personalnie odpowiada przed wyborcami za to co w parlamencie robi. I wyborcy moga ja rozliczyc w prosty sposob – nie zaglosuja na nia w nastepnych wyborach.
    W Australii (system angielski) wyglada to tak: w okregu wyborczym prezentuja sie kandydaci, po jednej sztuce z kazdej partii plus kandydaci niezalezni. Wygrywa ten, ktory ma najwieksza liczbe glosow wyborcow. Ale istnieje cos takiego jak preferencje i to juz nalezy do partii lub kandydata jezeli jest niezalaezny. Preferencje oznaczaja, ze partia lub niezalezny kandydat moze oddac swoje glosy innemu kandydatowi z tego okregu. Troche to pokretne, ale preferencje musza byc znane przed wyborami, zebym np. glosujac na kandydata X nie trafila z glosem na kandydata Y , ktorego nie chce. Preferencje sa szczegolnie istotne przy niewielkiej roznicy w glosach na 2 kandydatow.
    Mam nadzieje, ze wyjasnilam to w maire zrozumiale.

  31. W.Kuczyński Says:

    Komentarz Wieczorkowskiego do nowej strategii PiS:
    http://alfaomega.webnode.com/products/aleksander-j-wieczorkowski-dobijanie-rannych/

    Patrz też “Rzeczpospolita
    http://www.rp.pl/artykul/18240.....wawic.html

    Socjologowi Krasnodębskiemu “dobijanie rannych” wydaje się całkiem, całkiem.

  32. Paweł Luboński Says:

    Panie Waldemarze, nie ma się co czepiać jednego niefortunnego zwrotu. Mnie śmieszy co innego: która to już z rzędu publicznie ogłaszana zmiana taktyki PiS?

  33. Andrzej Says:

    Andzrej,
    nie dziwie sie, zawsze bowiem latwiej sluchamy milych rzeczy.

    Mam co do tego poważne wątpliwości. Przynajmniej w Polsce jest wręcz odwrotnie. Do dobrego tonu należy narzekanie jak to jest źle i że politycy to sami złodzieje. Ktoś kto mówi, ze jak na kraj rozwijający mamy spore osiągnięcia, z których możemy być dumni spotyka się z ostracyzmem.

  34. Indoor Says:

    Andrzej! Prawda jest taka, że jesli kraj ma osiagnięcia (a ma) to jest to powód do dumy. Szczególnie przy takich szkodnikach jakimi są nasi politycy. Prawdą też jest, że te “20 najlepszych lat” od Mieszka I to jest 20 lat zmarnowanych szans – dzieki właśnie naszym politykom.

  35. Andrzej Says:

    Władimir Putin podkreślił wielki krok naprzód postawiony w budowie krajowego myśliwca piątej generajci
    http://polish.ruvr.ru/main.php.....29.01.2010
    No proszę jaki sukces. A już stali na krawędzi przepaści. ;)

  36. Andrzej Says:

    I to jest 20 lat zmarnowanych szans – dzieki właśnie naszym politykom.
    E tam. Taka diagnozę to można postawić każdemu krajowi. Nigdy nie jest tak dobrze, ze nie mogłoby być lepiej. A co do naszych polityków, to przecież z nieba nam nie spadli – sami ich wybieramy.

  37. narciarz2 Says:

    Do dobrego tonu należy narzekanie jak to jest źle i że politycy to sami złodzieje. Tu mi sie przypomina poczatek kazdego epizodu “Rycerzy trzech”: Oj niedobrze, panowie, niedobrze.
    .
    Z drugiej strony, w czasie niedawnej wizyty w Polsce rozmawialem z wieloma ludzmi i nie bylo tego, co kiedys, czyli ciaglego narzekania na system. Polityka byla nieobecna w rozmowach. Uwazam to za krok w kierunku normalnosci. Na tym tle tutejszy blog jawi mi sie jako oaza lat osiemdziesiatych. Wtedy trwaly niekonczace sie roztrzasania spraw, na ktore i tak nie mielismy wplywu. Patrzac na tutejsze dyskusje, widze podobne postawy, jak wtedy. I tak mi sie cos wydaje, ze w gronie tutejszych dyskutantow nie ma ludzi przed piecdziesiatka. Mlodsi maja pilniejsze tematy do rozmyslan, niz kondycja polskich stoczni (ktore do nich nie naleza) albo rozgrywki miedzy politykami, od ktorych nic konkretnego sie nie zmienia.
    .
    Moze warto sobie uprzytomnic, ze polska klasa polityczno-medialna coraz bardziej zamyka sie w swoim wlasnym gronie. Kiedys sie mowilo, ze Partia po raz kolejny oderwala sie od mas. Teraz sie to powtarza. Masy, przynajmniej takie, ktore ja spotkalem, maja inne zainteresowania. Na szczescie.

  38. narciarz2 Says:

    A jesli idzie o Rosje, to ja osobiscie wiem malo na ten temat i wiem, ze malo wiem. Dlatego w moich ocenach w zasadzie zdalbym sie na Kapuscinskiego, zaznaczajac jednak moj dystans wynikajacy z braku wiedzy. Z zainteresowaniem takze czytam wypowiedzi Bywalczyni, czyli Dark Side. (Zwlaszcza, jesli na koncu wypowiedzi zamiesci link do swojego najnowszego zdjecia). W jej wypowiedziach widze wiedze z pierwszej reki, a takze brak jednostronnych ocen. To mi sie podoba.
    .
    Moim zdaniem, Rosja to jest kraj z ogromnymi problemami, ktore jednakze nie spowoduja, ze Rosja zniknie z mapy, na co Polacy w zasadzie maja nadzieje. To jest kraj, ktorego Polacy w zasadzie nie znaja, mimo bliskiego sasiedztwa. Kraj, z ktorym trzeba sie ukladac i wspolzyc, mimo resentymentow. Z punktu widzenia wspolzycia bardzo cenne sa wypowiedzi, ktore choc troche poglebiaja wiedze. Dlatego tak mi sie podoba podejscie Dark Side, zas nie podoba mi sie podejscie wiekszosci innych dyskutantow.
    .
    Oceny Rosji wyglaszane przez Zofie uznaje za calkiem pozyteczne na tle typowej polskiej pogardy dla “kacapa”. To nie znaczy, ze wierze Zofii. Moim zdaniem, Zofia przecenia Rosje. Ale bezpieczniej jest przecenic przeciwnika, niz go niedocenic. Przecenianie jest duzo mniej szkodliwe od lekcewazenia, ktorym Polacy rekompensuja sobie ostatnich pareset lat, podczas ktorych Rosja wygrywala z Polska. Przyszedl taki czas, ze Polska znow moze z Rosja grac na calkiem nienajgorszych warunkach. Resentymenty tylko przeszkadzaja w takiej rozgrywce. Dlatego powinnismy czytac Kapuscinskiego, pytac Dark Side o jej osobiste wrazenia, a takze jezdzic do Rosji, zeby sie samemu przekonac i ewentualnie nawiazac kontakty i przyjaznie. Kontakty i przyjaznie sa krajowi bardziej potrzebne od lekcewazenia Rosji i Rosjan, ktore do niczego nie prowadzi poza leczeniem zbolalego samopoczucia.

  39. narciarz2 Says:

    Chce takze zauwazyc, ze General Jaruzelski, ktory Rosje znal az za dobrze, bardzo wiele dla Polski ugral. To tez warto pamietac. Ugrac mozna tylko swietnie znajac przeciwnika. Jaruzelski znal przeciwnika, i w korzystnej sytuacji go pokonal, choc rozgrywke prowadzil z pozycji slabosci. Wydawaloby sie, ze nie mial zadnych szans. A jednak zwyciezyl.
    .
    Na przeciwnym biegunie stoi USA w rozgrywce z Irakiem. USA prowadza te gre z pozycji miazdzacej przewagi, a jednak przegrywaja. Moze ktos sie nie zgodzi ze slowem “przegrywaja”, bo przeciez Amerykanie ciagle tam sa i dyktuja warunki. Jednakze z punktu widzenia obietnic trudno jest pozytywnie ocenic obecna sytuacje w Iraku. Ten przyklad pokazuje, ze sila niepoparta znajomoscia przeciwnika nie prowadzi do sukcesu. Prowadzi jedynie do porazki, ktora co prawda odwleka sie w czasie, ale jednak nastapi. Podobnie, jak kiedys w Wietnamie.
    .
    Warto jest doglebnie poznac przeciwnika. A juz zwlaszcza bedac od niego slabszym, co bylo i ciagle jest przypadkiem Polski w porownaniu z Rosja.

  40. Zofia Says:

    Polsko-bałtyckie odwracanie kota ogonem
    W ciągu kilku ostatnich dni stycznia Polska (zgodnie i ponadpartyjnie) zademonstrowała, że nie radzi sobie z racjonalnym podejściem do polityki morskiej, a w przypadkach, gdy brak i polityki morskiej państwa, i gdy publicznie wskazywane są skandaliczne błędy, jakie Polska popełnia gospodarząc własnymi akwenami – stosuje się metody odwracania kota ogonem, wywołując przy tym międzynarodowe reperkusje i awantury.
    Tymi wydarzeniami były:
    · Reakcja europarlamentarzystów z PiS (przy wsparciu SLD) – na pokaz filmu w Brukseli dot. ochrony dorsza na Bałtyku, zorganizowany przez jedną z frakcji politycznych (Zielonych) Parlamentu Europejskiego, który wskazuje w nim, m.in. na polskich rybaków, jako największych kłusowników na Bałtyku.
    · Reakcja Ministerstwa Infrastruktury (PO) na przebieg gazociągu Nord Stream po niemieckich wodach terytorialnych, który w pewnym momencie przecina niemiecki tor wodny, z jakiego korzystają statki, by wpłynąć do Świnoujścia, bo torem na polskich akwenach, z powodu jego spłycenia – wpływać nie mogą.
    W obu przypadkach Polska jest absolutnie winna zaistniałych sytuacji.
    W pierwszym – wieloletniej pobłażliwości wobec ewidentnego i udokumentowanego kłusownictwa rodzimych rybaków bałtyckich.
    W drugim – wieloletniego zaniedbywania toru podejściowego do portów Pomorza Zachodniego na położonego na polskich wodach terytorialnych, które doprowadziło, że żaden większy statek, z zanurzeniem ponad 9 m tym torem nie przepłynie.
    Mimo to, Polska głosami swoich posłów (z partii opozycyjnych) domaga się od kierownictwa Parlamentu Europejskiego zakazu pokazywania filmu piętnującego kłusownictwo polskich rybaków, udając, że nie ma żadnego problemu.
    W drugim domaga się od Niemiec, z pozycji polskiego rządu – wkopania gazociągu na akwenach niemieckich wód terytorialnych, w tym na niemieckim torze podejściowym do Świnoujścia.
    Przy czym udaje, że nie ma żadnego problemu z głębokościami na takim samym torze, ale położnym na polskich akwenach morza terytorialnego. I oczywiście nie podejmuje żadnych decyzji, by ten tor wreszcie pogłębić, zgodnie z zarządzeniem nb. ministra infrastruktury. Tego samego, który ma zamiar się awanturować o pogłębienie ….niemieckiego toru przez wkopanie gazociągu.
    Łatwo awanturować się o głębokości toru wodnego na niemieckim terytorium przy użyciu nie swoich, lecz niemieckiego rządu pieniędzy. Trudniej dbać o polski tor wodny, na który trzeba wydać własne, polskie pieniądze.
    Polska, zamiast uporać się z własnymi problemami, odwraca kota ogonem i wywołuje sytuacje kryzysowe w skali międzynarodowej. Przy czym publicznie manifestuje kompromitujący brak wiedzy merytorycznej. Hucpą i bezczelnością, bez mała, usiłując przekonać europejską opinię publiczną do swoich, zupełnie nieuzasadnionych niczym racji.

  41. dark side Says:

    “Oceny Rosji wyglaszane przez Zofie uznaje za calkiem pozyteczne na tle typowej polskiej pogardy dla “kacapa”. To nie znaczy, ze wierze Zofii. Moim zdaniem, Zofia przecenia Rosje.”
    Narciarzu,
    To chyba nie tak. Wydaje mi się, że Zofia zbyt dosłownie podchodzi do doniesień rosyjskich mediów. Rosyjskie media manipulują informacjami w stopniu znacznie większym niż to się u nas przyjmuje za normę, a niejednokrotnie po prostu kłamią. Do tych wiadomości należy podchodzić z dużym dystansem i rozszyfrowywać je niczym łamigłówkę- kryją li jakieś drugie dno czy też nie.
    Na przykład kiedy w zeszłym roku na północy Rosji wybuchły zamieszki z powodu wprowadzenia akcyzy na używane samochody rosyjskie wiadomości podawały tylko jak źle ma się amerykański i europejski przemysł motoryzacyjny. O wewnętrznych problemach ani słowa.
    Dzień przed spadkiem rubla o 30% Putin osobiście wystąpił w mediach z zapewnieniem, że rosyjska waluta ma się doskonale jak nigdy dotąd. Przy niedawnych krawawo tłumionych zamieszkach w Czeczenii rosyjska telewizja pokazuje reportaże z nowotwartych rosyjskich szpitali w tym rejonie. I tak dalej. Dzień bez sukcesu jest dniem straconym.
    Kiedy ostatnio brytyjska prasa doniosła o pogorszeniu wskaźników brytyjskiej gospodarki, rosyjskie media podały to jako ogromny sukces Rosji. Wielka Brytania mianowicie w ciągu najbliższych lat spadnie z szóstego miejsca pod względem PKB i zgadnij jakie państwo triumfalnie zajmie jej miejsce :)))
    Dla mnie to jest aż smieszne
    Co prawda to szóste miejsce palcem na wodzie pisane, ale nie byle gdzie, bo w wiadomościach na kanale pierwszym rosyjskiej telewizji podano, jako pewnik, że Rosja wyprzedzi w bliżej nieokreślonej przyszłości. Odtrąbiono sukces propagandowy.
    Trzeba też dodać w tym miejscu, że rosyjska gospodarka zgodnie z doniesieniami mediów odnosi same sukcesy. NIkt nie słyszał o żadnej porażce lub choćby spowolnieniu gospodarczym. Nikt też nie słyszał o żadnej alternatywnej wizji, czy choćby przeciwnej opinii. Przyspiesza i przyspiesza w atmosferze ogólnej zgody i szczęśliwości narodowej. Aż dziw, że na orbitę nie uleci z tego przyspieszenia. Geniusz przywódców i rozwój technologiczny- oto co dominuje w obrazie Rosji kreowanym przez tamtejsze media. Nie twierdzę, że wszystko jest kłamstwem lub przykrywką dla łamania praw człowieka, ale na tyle dużo, żeby być czujnym i traktować te doniesienia z dużym dystansem.

  42. narciarz2 Says:

    Dark, dziekuje! A gdzie jest link do zdjecia?

  43. Torlin Says:

    Ale Dark Side, może coś się w Rosji zmieni
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....tina_.html

  44. Torlin Says:

    Dobra wiadomość dla Mawara
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....;_ticrsn=5

  45. Ewa-Joanna Says:

    Mnie sie wydaje, ze Rosji nie mozna zdefiniowac jednoznacznie i racje maja zarowno ci co podziwiaja jak i ci co krytykuja. Ja podziawiam o tyle, ze widze jak Rosja odrabia swoje zaleglosci jako nowoczesne panstwo, ale dawne nawyczki i nalecialosci mentalne sa trudne do usuniecia. Dokladnie tak jak w Polsce czy innych krajach, ktore do tej demokracji dopiero niedawno doszly, albo zostaly dopchane.

    Andrzej,
    Narzekanie a rzeczywiste dzialanie to rozne rzeczy. Tak sie sklada, ze prawie jednoczesnie zmienily sie rzady Polski i Australii i mam ladne porownanie.
    Opozycja jazgocze i tu i tam, afery wyciaga, problemow szuka. Jak to opozycja, madrzej lub glupiej zaistniec musi.
    Ale na zarzuty opozycji rzad zawsze ma konkretne dzialania jako kontrargument, zreszta owe zarzuty glownie dotycza wlasnie tego co rzad robi, a nie tego ze nie robi.
    Inna zupelnie sprawa jest informacja jaka o pracach rzadu dostaje przecietny obywatel. W Polsce ta informacja lezy i kwiczy, main stream medialny, ten ktory dociera do wiekszosci, to jeden wielki belkot o glupotach i tanich sensacjach.
    Nikt nie ma czasu na przekopywanie sie codzienne przez ten caly smietnik informacyjny, zeby wylowic informacje istotna i rzetelna.

  46. Ewa-Joanna Says:

    Ciekawa informacja – moze skorzystacie?
    I jednoczesnie rzecz warta utrzymania.
    http://www.zapytajpremiera.pl/

  47. Zofia Says:

    Dark
    gwoli owego 6 miejsca Rosji pod względem PKB – może dla Ciebie i śmieszne, ale nie śmieszne dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego oraz …CIA.
    Ty opierasz się na mediach i się dziwisz, ja na informacjach źródłowych i się nie dziwię:
    http://www.answers.com/topic/l.....by-gdp-ppp
    *
    Dark, Narciarzu
    rzecz podstawowa – swoje informacje o Rosji nie opieram o media rosyjskie.
    Korzystam przede wszystkim z serwisów informacyjnych (mam zamówione) rosyjskich spółek, koncernów, stowarzyszeń branżowych, ministerstw, federalnych agencji itp.
    Mam też zamówiony serwis z kancelarii premiera Putina dot. tematyki, która mnie interesuje – tj gospodarki morskiej, energetyki i transportu, jak coś chcę ekstra – to też dostaję.
    Jak do tej pory, informacje z tego źródła nie mijały się z prawdą.
    Korzystam z danych Federalnego Urzędu Statystycznego itp.
    Z mediów i portali internetowych korzystam, gdy szukam wypowiedzi na jakiś interesujący mnie temat.
    Poza tym – piszę wyłącznie na temat gospodarki i to w określonych segmentach, a nie o wszystkim w Rosji.
    Nie piszę o sprawach socjalnych, łamaniu praw człowieka ect.
    I nie wrzucam wszystkiego w jeden worek.
    Kilka dni temu prezentowałam u siebie w blogu wykonanie rosyjskiego budżetu, były wypowiedzi wicepremierów o deficycie, spadku eksportu, rosyjskim handlu zagranicznym.
    Krytyczne także.
    Ale było też o racjonalnym inwestowaniu rosyjskich zasobów w “zagraniczne papiery” na globalnych rynkach i jakie korzyści z tego dla Rosji wynikają Nieźle na tym zarobili. w ub. roku.
    W grudniu pisałam o rosyjskim przemyśle okrętowym z wypowiedziami rosyjskiego dziennikarza, b. krytycznymi i rosyjskich ekspertów. Z tym, że ta krytyka jest uczciwa i konstruktywna.
    Wskazywane są słabe strony, ale nie po to by przywalać w polskim stylu, ale by te mankamenty w rosyjskiej gospodarce eliminować. I te krytyczne opinie cytuję.
    Staram się, na tyle na ile potrafię, obraz rosyjskiej gospodarki w segmentach które mnie interesują – pokazać uczciwie.
    Ale nie jestem nastawiona na szukanie dziury w całym.
    *
    Dark,
    kliknij w moje imię, wejdź na mój blog i w wyszukarce poszukaj tego co napisałam o Rosji w styczniu czy grudniu, to się przekonasz, że Rosja nie ukrywa też swoich niepowodzeń gospodarczych.
    Ale nie oczekuj, ze się będzie medialnie samobiczować, bo to masochizm polityczny.
    Ludzi trzeba mobilizować do pracy, a nie zniechęć pisząc wyłącznie o klęskach i niepowodzeniach.

  48. Andrzej Says:

    Ewa-Joanna
    Tak sie sklada, ze prawie jednoczesnie zmienily sie rzady Polski i Australii i mam ladne porownanie.
    W Australii PKB per capita (wg PPP) wynosi 37,299 $ w Polsce 17,482 $.
    Rzeczywiście, masz ładne porównanie.

  49. Andrzej Says:

    Zofia
    gwoli owego 6 miejsca Rosji pod względem PKB – może dla Ciebie i śmieszne, ale nie śmieszne dla Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Banku Światowego oraz …CIA.
    Za 2009r. zajmuje już 8 miejsce. Widać kraj pnie się intensywnie do góry. :)
    Poza tym jest jeszcze inny, trochę bardziej miarodajny wskaźnik jakim jest PKB per capita. Rosja zajmuje tu wysokie 73 miejsce. No i 2 wskaźniki za ubiegły rok, gdy kraje zgniłego kapitalizmu borykały się z kryzysem, a gospodarka Rosji kwitła.
    wzrost GDP
    - 8,5% co daje Rosji 207 miejsce w świecie :D
    inflacja
    11,9% co daje jej zaszczytne 199 miejsce w świecie
    https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/rs.html

  50. narciarz2 Says:

    W Australii PKB per capita (wg PPP) wynosi 37,299 $ w Polsce 17,482 $.
    Rzeczywiście, masz ładne porównanie.
    .
    Co jest niewlasciwego w porownaniu jednego z drugim? E-J nie napisala, ze Australia jest ubozsza niz Polska. Porownywac mozna, jak mi sie wydaje.

  51. Ewa-Joanna Says:

    Andrzej,
    porownuje dzialanie rzadu, nie PKB. Obietnice wyborcze i ich realizacje, odzew na biezace potrzeby spoleczne, szybkosc dzialania i skutecznosc.
    Wcale nie oznacza to, ze nie jestem krytyczna wobec rzadu australijskiego, ale efektywnosc jego dzialania jest jakby wieksza. I tyle.

  52. Mawar Says:

    Indoor
    .
    ” … Leszek Karwowski, wiceprezes Portu Lotniczego we Wrocławiu, zrezygnował z pełnionej funkcji. Powodem decyzji jest objęcie stanowiska prezesa Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej. Nie mogę znaleźć życiorysu Karwowskiego”.
    .
    E tam nie możesz, Google nie zapomina. Karwowski startowal z listy PO do Sejmu.
    .
    http://www.pkw.gov.pl/wybory/2.....3805o.html
    .
    Apolityczny fachowiec – dobry przykład obiecanego rodakom przez Tuska odpartyjnienia państwa. :)
    Krajowy Zarząd Gospodarki Wodnej ma sporo kasy do wydania, w kraju realizowanych jest wiele inwestycji przeciwpowodziowych, trochę lodów zawsze można ukręcić.

  53. Andrzej Says:

    Narciarz, Ewa-Joanna
    Sprawa jest trywialna. Jak rząd dostanie do dyspozycji extra 20 000 $ rocznie na obywatela, to będzie wtedy tak będzie reagował na bieżące potrzeby, że nikt marnego słowa nie powie. A z pustego to ponoć i Salomon nie naleje.

  54. Zofia Says:

    Andrzej
    danych o PKB w 2009 r jeszcze nie ma!
    Wykonania budżetów jeszcze w poszczególnych krajach – nie skończone, zwłaszcza w Rosji, która do 11 stycznia świętowała! Pierwsze posiedzenie prezydium rządu Rosji było 13 stycznia i podano szacunkowe dane o wykonaniu budżetu! Jest lepszy niż planowano. Ale nie ma pełnego rozliczenia.
    Skąd takie rewelacje u Ciebie?!
    Wiesz więcej niż prezydium rządu Federacji Rosyjskiej z wicepremierem-ministrem finansów Kudrinem na czele?…,
    A to ciekawostka!

  55. Orteq Says:

    Dark,

    Wiem że jesteś poważną dyskutantką więc odstąpię na moment od roli błazna i poważnie powiem: narciarz cię tylko znowu zaczepia. Licząc oczywiście na to, jak to on, na co wszystkie samce zawsze licza. Więc się nie daj zwekslować jego durnym zapytaniem o zdjecie. On po prostu nie wiedział jak cię pochwalić za twoje tłumaczenie wiersza Arsenija Tarkowskiego na twoim blogu “bridging koncept”. Więc tak głupio zaczepił, oczekując twojego engagement i dalszej błyskotliwej wymiany. Daj mu może szanse?
    :
    Bo jest to tłumaczenie, ujmijmy to tak, najcelniejszym z celnych. Twoje przepraszanie z góry wszystkich znawców poetyckiego rzemiosła za to, że oryginał jest o wiele lepszy od tłumaczenia, jest nieuzasadniona skromnoscia. Jako wyraziciel czy tylko konsument wyników pracy wszystkich znawców poetyckiego rzemiosła posunę się jeszcze dalej i tak powiem: twoje tłumaczenie wiersza Arsenija Tarkowskiego naprawdę nie jest słabsze od oryginału. Więcej tego i Tarkowski może zaistnieć na polskiej Wikipedii pewnego w słońcu skąpanego dnia gdyż jest ciągle ciepło. Szkoda tylko, że już z góry wiemy, iż to będzie to i tak za mało. Pozwol, ze wkleje to swietne tlumaczenie:
    :
    I skończyło się lato
    Nie na długo go stało
    W słońcu ciągle jest ciepło
    Ale to za mało
    .
    To, co zdarzyć się mogło
    W ręce samo wpadało
    Jak liść pięciopalczasty
    Ale to za mało
    .
    Ani dobro, ni zło
    W próżni nie przepadało
    Wszystko świeciło jasno
    Ale to za mało
    .
    Wszak życie mnie chroniło
    Grzało i osłaniało
    Doprawdy wiodło mi się
    Ale to za mało
    .
    Nie opaliło liści
    Gałęzi nie połamało
    Dzień wymyty, jak szkło
    Ale to za mało

  56. Zofia Says:

    Andrzej
    w CIA są albo dane szacunkowe albo z kapelusza.

  57. Mawar Says:

    Waldemar Kuczyński
    Komentarz Wieczorkowskiego do nowej strategii PiS:
    http://alfaomega.webnode.com/p.....e-rannych/
    .
    Mógłby pan Minister oszczędzić nam cytowania skompromitowanych postaci wyciągniętych z czeluści PRL-u. Być może ten blog czytają młodzi ludzie i nabiorą przekonania, że Panu Ministrowi wszystko jedno. Wieczorkowskiego to nawet “Gazeta Wyborcza” nie chciała, mimo jego podchodów. Może Adam Michnik coś o nim wiedział, czego my nie wiemy? Albo zwyczajnie go nie lubił. :)

  58. narciarz2 Says:

    Andrzej,
    niekoniecznie rzad bedzie tak reagowal. Po pierwsze, ekstra pieniadze mozna wydac nie na obywatela, ale na przyklad na zbrojenia. Przykladem jest USA, gdzie PKB jest wysoki, ale tu i owdzie sytuacja jest jak w III swiecie. I wcale nie jest to propaganda. Jesli troche pojezdzisz po USA, z wylaczeniem powiedzmy Manhatannu i Hollywod, to zobaczysz widoki jak w Polsce B.
    .
    Po drugie, srednia powstaje przez usrednienie po nierownosciach spolecznych. I znowu USA jest przykladem. Srednia praca statystycnego CEO jest w USA okolo 600 razy wyzsza od sredniej placy robotnika. Nie watpliwie, CEO podwyzszaja srednia, ale nie jest to ta srednia, ktora mowi o zamoznosci spoleczenstwa tak, jak to sie przyjelo rozumiec w krajach kultury europejskiej.
    .
    Tak wiec uprzejmie Ci doradzam, abys swoich jakze trafnych ocen nie opieral na sredniej statystycznej. Twoje jakze trafne opinie nienajlepiej na tym wychodza.

  59. narciarz2 Says:

    Czy Dark Side prowadzi blog? Jesli tak, to czy moge poprosic o link? (Gospodarzu. moze podlinkowac jej blog po prawej stronie Pana blogu?)
    .
    Reszte blyskotliwego komentarza Orteq’a pozwole sobie pominac.

  60. Andrzej Says:

    Zofia
    Skąd takie rewelacje u Ciebie?!
    U mnie? To dane (fakt że szacunkowe) CIA, na która tez się powoływałaś. Link podałem.

  61. Mawar Says:

    Paweł Luboński
    .
    ‘W naszym przypadku wolałbym jedynie, by przeciwwagą dla konserwatywno-prawicowej platformy nie był populistyczny PiS ….”.
    .
    Taka ona konserwatywna jak ty niekawiorowo-lewicowy. :) Prawdziwych konserwatystów od machlojek i parcia na lewą kasę powstrzymują dwie rzeczy: zasady (lub poczucie wstydu) i/lub własne “stare” pieniądze. Zjawiska te nie występują w PO (z niewielkimi wyjątkami).
    .

    “…. tylko nowoczesna partia lewicowa, która – mam nadzieję – w końcu się wykluje. Choćby i z SLD, gdy odejdzie stare pokolenie działaczy”.
    .
    Ale ono nie odchodzi tylko właśnie zostaje i to raczej na dłużej. Ja tam nie widzę tragedii, polowa PO spełnia twoje wymagania lewicowości, nie wiem czemu grymasisz?

  62. Mawar Says:

    Zofia
    “Już napisałam – Sikorski jako prezydent to takie samo nieszczęścia jak Kaczyński”.
    .
    No i z tego wniosek, że Rosja Sikorskiego nie zaakceptuje, musimy szukać dalej. TW “Must” lub TW “Carex” byliby dla Kremla ok. Niewykluczone, że neo-KGB wie o nich więcej niż my.

  63. Zofia Says:

    Andrzej,
    to ja Ci proponuję źródło jak najbardziej wiarygodne – Centralny Bank Federacji Rosyjskiej (Bank of Russia), ich ostatnie dane dot. 3 kwartału minionego roku.
    Nowszych bank jeszcze nie opublikował. Nie ma też danych w Federalnym Urzędzie Statystycznym.
    Raport po angielsku, przeanalizuj sobie.
    Przy okazji przekonaj się (inni też),że Rosja niczego nie ukrywa, trzeba tylko umieć korzystać – nie z mediów i CIA, ale ze źródeł jak najbardziej wiarygodnych:
    http://www.cbr.ru/eng/publ/roo.....oc_id=8491
    Dobranoc.

  64. Andrzej Says:

    Narciarz
    niekoniecznie rzad bedzie tak reagowal. Po pierwsze, ekstra pieniadze mozna wydac nie na obywatela, ale na przyklad na zbrojenia
    Owszem. Ale dopiero gdy dochody na głowę w 2 różnych krajach będą porównywalne, wówczas będzie można oceniać który z rządów bardziej wychodzi naprzeciw potrzebom społeczny.
    Po drugie, srednia powstaje przez usrednienie po nierownosciach spolecznych.
    Też prawda. Ale komentarz jak wyżej. Po prostu mieć 20 tys. $ na głowę i nie mieć, to jest jednak spora różnica.
    I tu mi się przypomina dawny komentarz Balcerowicza. Wspomniał on kiedyś, że owszem można klepać biedę i równo ją dzielić, on jednak swoją rolę widzi w tworzeniu warunków do upieczenia wielkiego tortu, tak a by można było dzielić coś więcej niż biedę.
    Po prostu uważam, że sens ma porównywanie dwóch krajów o podobnych potencjałach gospodarczych, bo tylko wtedy można właściwie ocenić, który rząd działa skuteczniej. Zdaje się, że w takich porównaniach Polska wychodzi całkiem nieźle.

  65. Zofia Says:

    Mawar,
    Sikorskiego nie akceptują też takie państwa Niemcy czy Francja, dali tego ewidentny dowód w czasie wyboru szefa NATO!
    Jakoś wielkiego poparcia u innych też nie znalazł.
    A co sympatię mocarstw, to się nie martw, przynajmniej część konserwatywna z jednego mocarstw światowych – na pewno go lubi i popiera! Może to jakoś zrekompensuje mu brak sympatii na Kremlu.

  66. Ewa-Joanna Says:

    Andrzej,
    dziwnie mowisz. Tak jakbys nie bardzo rozumial o czym.
    Wieksze PKB byc moze oznacza wieksze pieniadze, ale nie oznacza, ze wydawac mozna glupio i bez planu.
    Z pomoca niezawodnego CIA widzimy:

    Terytorium:
    Polska: 312,685 sq km
    country comparison to the world: 69
    Australia: 7,741,220 sq km
    country comparison to the world: 6

    Populacja:
    Polska: 38,482,919 (July 2009 est.)
    country comparison to the world: 34
    Australia: 21,262,641 (July 2009 est.)
    country comparison to the world: 55

    Drogi:
    Polska: 423,997 km
    country comparison to the world: 15
    Australia: total: 812,972 km
    country comparison to the world: 9
    ,
    Pracujacy:
    Polska: 16.99 million (2009 est.)
    country comparison to the world: 36
    Australia: 11.44 million (2009 est.)
    country comparison to the world: 44

    I tak sobie mozesz porownywac dalej, zabawne to nawet.
    Szczegolnie tam, gdzie dotyczy to ilosci osob zyjacych ponizej “linii biedy” – w Australii ich nie ma. A dlaczego? Bo rzad ( kazdy kolejny rzad, bez wzgledu na opcje polityczna) trzyma sie zelaznej zasady wydawania rozsadnego, ale tam gdzie jest to konieczne rowniez na ludzi. Mamy bardzo dobry system socjalny, ale dzieki temu, ze pieniadze sa wydawane rozsadnie, dostaje je ci ktorzy potrzebuja.

  67. Ewa-Joanna Says:

    Andrzej,
    dopiero doczytalam: Ale dopiero gdy dochody na głowę w 2 różnych krajach będą porównywalne, wówczas będzie można oceniać który z rządów bardziej wychodzi naprzeciw potrzebom społeczny.
    Przeciez GDP to nie jest zarobek obywatela, ale wartosc wytworzonego produktu brutto, przypadajaca na glowe mieszkanca danego kraju.
    Juz nie bede mowic, ze Australijczycy sa bardziej produktywni, bo to nie bardzo tak, ale troche tak. :)

  68. Andrzej Says:

    Andrzej,
    to ja Ci proponuję źródło jak najbardziej wiarygodne – Centralny Bank Federacji Rosyjskiej (Bank of Russia), ich ostatnie dane dot. 3 kwartału minionego roku.

    No i co mam tam wyczytać? Wg tego źródła inflacja na koniec 3 kwartału wyniosła 8,1%, a liczona rok do roku 12,5%. PKB na koniec pierwszego półrocza wynosiło natomiast poniżej 90% PKB analogicznego okresu sprzed roku. Szacunkowe wskaźniki podane przez CIA mówią natomiast o inflacji 11,9% i spadku PKB o 8,5%, a więc uwzględniają lepsze wyniki gospodarcze Rosji w II półroczu. Nie widzę żadnej sprzeczności.

  69. Andrzej Says:

    Ewa-Joanna
    Szczegolnie tam, gdzie dotyczy to ilosci osob zyjacych ponizej “linii biedy” – w Australii ich nie ma. A dlaczego? Bo rzad ( kazdy kolejny rzad, bez wzgledu na opcje polityczna) trzyma sie zelaznej zasady wydawania rozsadnego, ale tam gdzie jest to konieczne rowniez na ludzi. Mamy bardzo dobry system socjalny, ale dzieki temu, ze pieniadze sa wydawane rozsadnie, dostaje je ci ktorzy potrzebuja.
    Rzeczywiście zabawne. A nie wiesz przypadkiem, że aby coś dać, to trzeba najpierw mieć? Australia ma 20 tys. $ na głowę więcej od Polski.
    Przeciez GDP to nie jest zarobek obywatela, ale wartosc wytworzonego produktu brutto, przypadajaca na glowe mieszkanca danego kraju.
    No i? Raz, ze zarobek obywatela jest silnie skorelowany z PKB, a dwa, to istnieje równie silna korelacja między PKB, a dochodem budżetu, a tym samym możliwościami rządu spełniania potrzeb społecznych. Ciekawe czy rząd Australijski byłby tak samo dobry, gdyby dysponował środkami o 54% mniejszymi.

  70. Zofia Says:

    Andrzej.
    Czy ja mówię o sprzecznościach?
    Mówię o źródłach.
    I o tym, że te rosyjskie (merytoryczne, nie – medialne) są wiarygodne.
    CIA korzysta właśnie z takich źródeł do swoich analiz.
    Dlatego wolę oryginalne źródła niż z drugiej ręki.
    Z tego co wiem, wyniki ekonomiczne w 2009 r. będą nieco lepsze w Rosji niż planowano, co przełoży się na PKB.
    Natomiast o poziomie inflacji na razie, poza inf. z banku – nic nie wiem nowego.

  71. Orteq Says:

    Narciarzu, kliknij na jej nick, pod którym kiedyś widziałeś, oczyma duszy twej nienasyconej, jakieś zdjecie. Dzisiaj jest tam blog pod tytułem “bridging concepts”. Niedlugo i ty doszlusujesz do zaszczytu przydomka Greased Lightning
    :
    A tu można zobaczyć (i posłuchać) jakiej pełności ukrytego tragizmu dopatrują się dzisiejsi interpretorzy poezji swojego rodaka Arsenija Tarkowskiego. Ротару – Только этого мало
    http://www.youtube.com/watch?v=x4uNYcnW0j4
    :
    W innych latach żył, o czym innym pisał. Jemu świeciło słońce, którego było za mało. O tym tylko, że słońca było za mało, można dzisiaj pośpiewać jazzowo. Choć już był film Nikity Michałkowa “Spaleni Słońcem”, sporo wyjasniajacy. A o tragizmie czystek, zsyłek czy rozstrzeliwań nie napisano, gdyż nie dawało się wtedy gdy Arsenij zył. Urodzony w 1907, zmarł w 1989 roku. Więc i śpiewać o tym tragicznym głosem nie ma żadnego przymusu. Lecimy ludycznym jazzem i jest atliczno!
    :
    Stąd, dark, moje zainteresowanie tematem. Tłumaczenie naprawdę świetne. Kapewu kapke, n2?

  72. Andrzej Says:

    Mamy bardzo dobry system socjalny, ale dzieki temu, ze pieniadze sa wydawane rozsadnie,
    Jeśli do zaspokojenia najbardziej niezbędnych potrzeb potrzebowałabyś powiedzmy 1000 $, a miała 200, to choćbyś nie wiem jak rozsądnie gospodarowała pieniędzmi, to 200 $ jednak Ci zabraknie.

  73. Andrzej Says:

    Zofia
    Czy ja mówię o sprzecznościach?
    A więc o czym? Ja podaję dane z CIA, a Ty twierdzisz, że są wzięte z kapelusza i odsyłasz do danych rosyjskich. Gdy pokazuję, że dane te są zbieżne z danymi CIA, wtedy stwierdzasz, ze o żadnych sprzecznościach nie mówisz.

  74. Andrzej Says:

    Jeśli do zaspokojenia najbardziej niezbędnych potrzeb potrzebowałabyś powiedzmy 1000 $, a miała 200,
    Powinno być
    Jeśli do zaspokojenia najbardziej niezbędnych potrzeb potrzebowałabyś powiedzmy 1000 $, a miała 800

  75. Ewa-Joanna Says:

    Andrzej,
    majac te $ 800 , moge je wydac na wyscigach i kupic markowe ciuchy, a potem plakac, ze mi zabraklo na zycie, ale moge rowniez kupic sobie jakies lachy w lumpeksie, zrezygnowac z palenia i gotowac w domu, a wtedy mi tsraczy. Wszystko jest sprawa wlasciwego planowania.
    W tobie pokutuje z jednej strony owa jojczliwosc polska ( bo my jestesmy biedni) a z drugiej jakies dziwne przekonanie o cudzym bogactwie( bo wy macie) .
    Dalam ci wyrazny przyklad i porownanie – ilosci mieszkancow, terytorium i ilosci drog Australii i Polski.
    Macie wiecej mieszkancow, wiecej ludzi u was pracuje, macie mniej drog do utrzymania i duzo mniejszy obszar – no to powinniscie miec lepiej! A macie gorzej. No to pomysl dlaczego macie gorzej, jezeli powinniscie miec lepiej, bo jest was wiecej i macie mniej na utrzymaniu.
    Moze to wlasnie zalezy od dobrej pracy rzadu?
    U nas istnieje jedna instytucja panstwowa tzw. Centerlink, gdzie skupiona jest cala strona socjalna panstwa: emerytury, wszelkie zasilki, alimenty i jest ona scisle zwiazana z Medicare, systemem sluzby zdrowia, jak rowniez ATO czyli fiskusem. One bezustannie wspolpracuja, wymieniajac sie informacjami.
    Jezeli stracisz prace i pojdziesz po zasilek dla bezrobotnych, to po zarejestrowaniu sie i uplynieciu bodajze 4 tygodni, automatycznie dosatajesz tzw. healt card uprawniajaca cie do bezplatnej opieki zdrowotnej, znizek i ulg (leki, transport, edukacja, telefon, elektrycznosc). Ty natomiast jestes zobowiazany do powiadomienia Centerlinku, ze prace znalazles, albo ze w jakis sposob twoja sytuacja sie zmienila.
    W Polsce opieka socjalna jest rozdrobniona na rozne instytucje, wiec w sumie nie wiadomo jakim w rzeczywistosci budzetem dysponuje i ile z tego jest marnowane. Drobna roznica w organizacji.
    Kiedys prawicowy rzad Howarda usilowal rozbic to na rozne instytucje, ale szybko od tego odszedl – mysle ze kosztowalo to duzo wiecej.

  76. Orteq Says:

    Moje wklejki, wypływające niczym wydzielina jaka z blogu dark side mieszczą sie, choć tylko marginalnie, w temacie dyskusji o urokach naszego dzisiejszego PÓŁNOCNEGO sąsiada. Rozkoszne bowiem są te dyskusje o Rosji, szczegolnie z udzialem Andrzeja i Zofii. Oraz, oczywiscie, dark side. Wklejki dotyczą zaś czasów, gdy to sąsiedztwo było o wiele bliższe i pełniejsze. I to wtedy świeciło słońce, które paliło i którego wciąż było za mało. Zofii i dark side go do dzisiaj nie chwatajet, jak mozna sie domyslic.
    :
    Jak tam, narciarzu, są postępy w rozszyfrowywaniu błyskotliwości? Bo jest inny, lepszy tytuł do nadania: Well Greased Lightning. Startujesz?

  77. Ewa-Joanna Says:

    O rany, oczywiscie ze mi starczy a nie straczy!

  78. Mawar Says:

    Zofia
    .
    “… [ Resort infrastruktury] domaga się od Niemiec, z pozycji polskiego rządu – wkopania gazociągu na akwenach niemieckich wód terytorialnych, w tym na niemieckim torze podejściowym do Świnoujścia”.
    .
    Na niemieckich wodach (WSE) są dwa tory podejściowe do portu w Świnoujściu i Szczecinie: zachodni i północno-zachodni. O którym piszesz? Te tory trochę się różnią, ale dla Polski większym problem i w ogóle ważniejszy jest tor zachodni, wzdłuż brzegów Rugii. Obowiązek utrzymania obu torów w należytym stanie wynika z konwencji, których stroną są Niemcy. Gazociąg powinien być ułożony w wykopie na dnie morskim w miejscu gdzie przetnie oba te tory wodne (każdy z nich ma ok. 1 Mm szerokości), które przecież są płytkie (ok. 15 m). To jest także w interesie Spółki Nord Stream, jeśli gazociąg ma być eksploatowany bezpiecznie. Chyba że chodzi o coś innego?
    .
    “Przy czym [resort infrastruktury] udaje, że nie ma żadnego problemu z głębokościami na takim samym torze, ale położnym na polskich akwenach morza terytorialnego”.
    .
    Na razie problemu nie ma, oba porty działają, statki zawijają – do zanurzenia 12,8 m w przypadku Świnoujścia.
    .

    “I oczywiście nie podejmuje [polskie ministerstwo] żadnych decyzji, by ten tor wreszcie pogłębić, zgodnie z zarządzeniem nb. ministra infrastruktury (…), który ma zamiar się awanturować o pogłębienie ….niemieckiego toru przez wkopanie gazociągu”.
    .
    Umieszczenie gazociągu w wykopie nie oznacza pogłębiania niemieckich torów (tory wodne przecież pogłębia się wzdłuż). Gazociąg Bałtycki biegnący ze wschodu przez duńskie wody terytorialne (na południe od Bornholmu) będzie się z PRZECINAŁ z torami w akwenie niemieckim pod kątem ok. 90 st. Wytłumacz dlaczego Gazociąg Bałtycki będzie wkopany w dno na dłuższych odcinkach wód szwedzkich w rejonie na południe Gotlandii, duńskich na wschód od Bornholmu oraz przez całą długość Zatoki Greifswaldzkiej u wybrzeży Niemiec, a tylko pod płytkimi torami wodnymi do Szczecina i Świnoujścia zaplanowano, że ma być na wierzchu? To chyba ciekawe zjawisko, prawda?
    .
    PS. Tak, a inne ciekawe zjawisko, ilekroć Zofia pisze o zderzeniu polskich interesów z interesami niemieckimi lub rosyjskimi natychmiast zajmuje stanowisko, odpowiednio, niemieckie lub rosyjskie, posługując się często dezinformacją, jak w tym przypadku. Skoro sama określa się jako specjalistka od transportu morskiego to odrzucam przyczynę tkwiącą w ignorancji.
    .
    Zofia: “W drugim – wieloletniego zaniedbywania toru podejściowego do portów Pomorza Zachodniego na położonego na polskich wodach terytorialnych, które doprowadziło, że żaden większy statek, z zanurzeniem ponad 9 m tym torem nie przepłynie”.
    .
    To egzemplifikacja tego o czym pisałem wyżej. 9 metrów (dokładnie: 9,15) to jest maksymalne zanurzenie dla portu w Szczecinie, dla Świnoujścia jest 12,8 m.

  79. Andrzej Says:

    Ewa-Joanna
    majac te $ 800 , moge je wydac na wyscigach i kupic markowe ciuchy, a potem plakac, ze mi zabraklo na zycie, ale moge rowniez kupic sobie jakies lachy w lumpeksie, zrezygnowac z palenia i gotowac w domu, a wtedy mi tsraczy. Wszystko jest sprawa wlasciwego planowania.
    Pisałem wyraźnie o pieniądzach na zaspokojenie najbardziej niezbędnych potrzeb.
    Macie wiecej mieszkancow, wiecej ludzi u was pracuje, macie mniej drog do utrzymania i duzo mniejszy obszar – no to powinniscie miec lepiej! A macie gorzej. No to pomysl dlaczego macie gorzej, jezeli powinniscie miec lepiej, bo jest was wiecej i macie mniej na utrzymaniu.
    Moze to wlasnie zalezy od dobrej pracy rzadu?

    Pewnie, że powinniśmy mieć lepiej. Ale zależy to nie tylko od dobrej pracy rządu. Potrzebny jest również czas. A z tym już gorzej. W czasie gdy Australia budowała swoja obecna pozycję, Polska budowała socjalizm. I zapewniam Cię, że budowa w przeszłości socjalizmu nie była efektem złej pracy rządów ostatniego 20-lecia.

  80. Orteq Says:

    E-J,

    Mam nadzieje, ze doceniasz Andrzejowe poswiecenie. On dla ciebie niedlugo zacznie z kangurami spac chodzic. I to do gory nogami!

  81. Orteq Says:

    Andrzej, E-J,

    Pozwólcie, że coś dorzuce.
    :
    Z tym budowaniem socjalizmu. Mówisz, zdaje się, o tej Polsce co miała rosnąć w siłę a ludzie mieli żyć dostatniej. I ze to coś co to miało z nas stworzyć 10-ta potęgę świata, zakończyło się niepodziewanie przerwana dekada. Nie będę twierdził, że jakiejś racji nie masz, sugerując iż PRL jeśli co to tylko tyłem do przodu szła podczas gdy Australia pewnie otwarcie to mogła robic. Jak jednak ty rozumiesz to, że kraje nic wspólnego z demoludztwem nie mające: Portugalia, Grecja, Burkina Faso, Haiti, żeby wymienić tylko kilka z brzegu, nie wybiły się na żadna czołówkę światowa? Jeśli bliżej popatrzeć, to do skrajnej biedy szło w niektórych z owych krajów o wiele szybciej niż w PRL!
    :
    Tłumaczenie wszelkich naszych niepowodzeń i bzdur, nawet tych z ostatnich lat, naszym tylko nieszczęściem powojennym, czyli socrealizmem, słabo przystaje do faktow. Mi się tak wydaje.

  82. narciarz2 Says:

    Orteq, pozwolisz, ze polecę Dodą: mnie Twoje zagadki nie kręcą.
    .
    Gospodarzu:
    Poniewaz tak się zlozylo, ze zmienilem laptopa, to stracilem wiekszosc linkow. Dlatego bede bardzo wdzięczny jesli ktos poda link do blogu Dark Side. A poniewaz tak się przyjęlo, ze Pan linkuje zaprzyjaznione blogi, to bardzo uprzejmie proszę, zeby ten takze Pan podlinkowal. To jest taki mily gest w rodzinnym gronie blogowiczow.

  83. Orteq Says:

    N2,

    Ty nie poleciałeś Doda – ty jesteś Doda. Ja klikam na nick dark side i wchodzę na blog dark pt. bridging concept. A ta błyskawica dobrze naoliwiona głupa rżnie, mówiąc ze Doda leci. Można i tak. Kręcić zaś ciebie to będzie reumatyzm jak się zestarzejesz. Do namawiania Gospodarza do roznych rzeczy ja bym jednak ciebie nie namawial.

    Pozdrawiam mimo to serdecznie. I wychodze z domu.

  84. narciarz2 Says:

    W Polsce przyszedl czas na nocna zmiane. Mawar z Andrzejem bloguja, choc dawno powinni juz byc w poscieli. Nie sugeruje, ze razem, ale tak mi sie napisalo. Wiec niech juz zostanie. Tutaj przed polnoca, ale tez juz czas na spanie. Dlatego dobranoc. Niech Wam sie wszystkim przysni tlusta Polska Rzeczpospolita Ludowa “jak za Gierka”. Niedawno kosztowalem w Warszawie wedliny o takiej nazwie. Bardzo smakowite. Degustowalem takze szampan “Sovietskoje Igristoje”. Nazwa napisana cyrilica. Ale produkowany w Polsce. Jak widac, nie tylko mnie nawiedzaja sny o gierkowskiej obfitosci. Cos mi sie wydaje, ze prozne sa wysilki Wasze oraz IPNu. Sowiecki tani szampan i PRLowska smaczna szynka skutecznie przekona kazdego mlodego Polaka do PRLu.
    .
    Jesli chcecie zwyciezyc w tej debacie pokolen, to powinniscie zaczac produkowac czekoladowe kajdany i palki policyjne z kabanosa. Nastepna debata rozegra sie w Polsce nie pomiedzy tzw. naukowcami z IPNu, ani nawet nie miedzy tzw. dziennikarzami z Rzeczpospolitej. Nastepna debata rozegra sie pomiedzy cukiernikami i masarzami. Wygra ten, kto bedzie produkowal smaczniejsze wyroby historyczne.

  85. narciarz2 Says:

    A jeszcze fotografia na dobranoc. Niestety nie Dark Side, tylko Mariusza Kaminskiego. Moze on kręci ktoregos z blogowiczow? Podaje link, a w nim dziesiata fotografia pokazuje Mariusza w zimowej czapce i w akcji:
    http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1.....inelo.html
    .
    I w ten sposob wiemy, ktoredy przebiegal Jego szlak bojowy. Jedni szli na Berlin, inni maszerowali brzegiem Zalewu Zegrzynskiego jak wyzej podpisany, zas Mariusz Kaminski walczyl z komunizmem wtedy, gdy w zasadzie komunizm konczyl sie bez jego udzialu w walce. W ten sposob zdobyl szlify oficerskie i ostrogi. Zreszta nie chce sie czepiac. Na maszerowanie brzegiem Zalewu Mariusz Kaminski byl za mlody.
    .
    I w ten sposob hartowalo sie pokolenie bohaterow, ktorym powinnismy byc wdzieczni.

  86. narciarz2 Says:

    Orteq:
    bzrdzo dziekuje. Nie moge Cie nazwac ani sympatycznym ani kulturalnym, ale mimo to dziekuje.

  87. Ewa-Joanna Says:

    Jej, palka z kabanosa, taka prawdziwa, to przysnic sie moze! :)
    Ja tu mam ruskich, niezle te ich wedliny, ale inne jednak. Austriak mial niezla szynkowa, ale poszedl na masowke i jesc sie tego juz nie da. Jugol robi troche dziwne i choc na bezbabiu i chlop baba, to jesc tego na dluzsza mete sie nie da. Kielbasa z zoltym serem? A fuj!
    Szynke robi przyzwoita, tylko za slona. Same nieszczescia z tym brakiem polskiego rzeznika. Dobrze, ze choc piekarz jest to glodowac nie musze.

  88. Ewa-Joanna Says:

    No nie powiesz mi Narciarz, ze to Kaminski w przebraniu!
    http://wyborcza.pl/duzy_kadr/1.....lizna.html
    A tylko to znalazlam. I Millera z Kwachem mlodym.

  89. Torlin Says:

    Ja mogę sobie pisać do Mawara długo i namiętnie, oczywiście bez żadnego odzewu i przy najbliższej okoliczności nasz pogromca tajnych współpracowników znowu poda te dwa pseudonimy w takim kontekście, jakby nie wiem jaką zbrodnię popełnili. Nie mam nic przeciwko temu, aby któryś z nich został Prezydentem Polski. Mawarze – u Ciebie to jest obsesja.
    A druga sprawa do Mawara, czy Ty tak jak wyżej musisz cały czas sugerować? To jest obrzydliwe. Jest normalną rzeczą w państwie, że stanowiska kierownicze obejmują zwolennicy partii wygrywającej. Bo kogo niby ma dać Tusk? Zwolennika PiSu? No – zostawił jednego na stanowisku i cała instytucja działała przeciw rządowi. Dlaczego natychmiast pada: “No wiadomo, tam można kręcić lody”. To są obrzydliwe sugestie, tak nie wolno pisać.
    Teraz do Zofii!
    Wyciąganie wniosków, że jeżeli ktoś jest przeciw Sikorskiemu w sprawie sekretarza NATO jest automatycznie przeciw innym stanowiskom dla niego – jest niesłychanie uproszczonym stwierdzeniem (myśleniem). Przecież to jedno nie wynika z drugiego. A po drugie – bardzo przepraszam, co mają Niemcy i Francja do Prezydenta Polski? Pytał się ich ktoś? Ja wiem, Sikorski jest antyrosyjski, więc dla Zofii nie będzie się nadawał nawet na babcię klozetową, ale moim zdaniem Sikorski nie nadaje się na wiele stanowisk, ale na Prezydenta moim zdaniem tak.
    Druga sprawa do Zofii – to sprawa toru podejściowego. Ja się oczywiście nie kłócę, nie znam się tak dobrze na torach podejściowych, ale tak na luzie zajrzałem do Internetu i znalazłem wiadomość sprzed 2 – 3 dni ze Szczecina. I przeczytałem: ”
    O Nord Streamie w Urzędzie Morskim (28.01.10)

    Dziś w Urzędzie Wojewódzkim ma się odbyć spotkanie w sprawie Gazociągu Północnego który ma przecinać tor podejściowy do portu w Świnoujściu.
    Urząd Morski w Szczecinie otrzymał od strony niemieckiej wykaz głębokości, które mierzono w miejscach, gdzie Gazociąg Północny ma przechodzić przez tor podejściowy dla statków.
    Przedstawiciele administracji morskiej, Zarządu morskich Portów Szczecina i Świnoujścia oraz władze wojewódzkie chcą się dowiedzieć, czy w miejscu, gdzie mają płynąć m.in. gazowce do terminalu LNG w Świnoujściu będzie dostatecznie głęboko – czyli ponad 17 m. Wtedy największe gazowce, jakie mogą wpłynąć na Bałtyk – bez przeszkód dopłyną do Świnoujścia.
    Niemiecka strona udostępniła dane o głębokościach, ponieważ tor podejściowy do Świnoujścia znajduje się w ich wyłącznej stronie ekonomicznej”.
    Jak czytam Niemcy współpracują z Polakami, przedstawiają im plany, podają dane. Jakoś nie widzę tej nienawiści polsko – niemieckiej w sprawie rury.

  90. Indoor Says:

    Co do tej niesamowitej róznicy pomiędzy Rosją a Polską przypomniałem sobie takie zdarzenie z poczatlu lat 80ych, w czasie totalnego braku wszystkiego w Polsce, kiedy ten cały socjalizm lodówkowi uprawiany na Wegrzech wydawał się niektórym jako coś super. Przyjechała bratanica z Australii i najpierw siedziała na Węgrzech u dziadków kilka tygodni a nastepnie przyjechała na tydzień do mnie do Polski. Czuła się świetnie (bo inaczej by wyjechała po dwóch dniach. Nie miała wyznaczonego dnia wyjazdu), pojeżdzilismy po Polsce (pociagiem). Ja tam ustrojem węgierskim zbytnio zachwycony nie byłem, ale co do róznicy w zaopatrzeniu i kilku innych rzeczach stanowiących o jakości życia, a dla niektórych staniących jedyne kryterium, zdawałem sobie sprawę. Bardzo więc zdziwiony byłem Jej opinią jakoby był to “ten sam syf”. Z jej punktu widzenia mogło być tak.

  91. Ewa-Joanna Says:

    Torlin,
    dla mnie Sikorski, facet z podwojnym obywatelstwem, na prezydenta sie nie nadaje. Tak jak i ja :)

  92. Ewa-Joanna Says:

    Tak sie zastanawiam
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....tanie.html
    kto bedzie to czyscil…

  93. Torlin Says:

    Jeżeli chodzi o Sikorskiego, to nie ma dla mnie znaczenia Jego podwójne obywatelstwo. Ważne jest, kim się czuje. A Tymiński mógł zostać?
    Sprawa Katyńska tak jak wszystkie historyczne tragedie Polski są oczkiem w głowie działaczy PiSowskich. Oni mają coś z bolszewików, jak pomnik, to ma być największy, inny zaś przerażający (te powieszone dzieci przewiązane drutem kolczastym). Żadnej symboliki, refleksji, tylko i wyłącznie szantaż moralny. Bo kto się sprzeciwi pomnikowi katyńskiemu? Od razu usłyszy, że nie jest prawdziwym Polakiem, a jego dziadek na pewno był w SS.

  94. Orteq Says:

    Bez przesady. Nie w SS a w Wehrmachcie tylko. A w ogóle to JEGO kandydatura została wycofana.
    :
    Ludzie, jeśli wy tylko bieżączką potraficie lecieć – n2 jeszcze potrafi Dodą – to czy nie można tego trochę tak, no, ciekawiej? Przecież to wszystko jest w gazetach i gdzie indziej, więc po cholerę toto klepać na okrągło, podwójnie i z gwizdkiem? Rozumiem, że to blog Pana Ministra i w ogole. Ale jakieś poczucie humoru jeszcze nikogo nie doprowadziło do całkowitej kleski. Nawet Palikot nie wszystko jeszcze stracił robiąc jaja ze wszystkiego co się w Polsce dzieje.
    :
    Ale na blogu, jak widac, inne życie obowiazuje. Czy istnieje jeszcze gdzieś jakiś inny blog, gdzie tzw. merytoryka byłaby wymogiem, tym na śmierć wszystko duszącym? Najbardziej to mi szkoda E-J, która musi tyle linków wyszukać, żeby odważyć się zmierzyć z innymi wikiekspertami.
    :
    Jak tak dobrze pomyśleć, to następna kadencja Lecha Aleksandra, a nawet Radosława jeśli Kaczorowi nie wyjdzie, zaowocuje z całą pewnością Palikotem na Hradzie. No bo przecież żaden demokratyczny naród nie może znieść naburmuszenia i bufonady dłużej niż dwie kadencje. A juz napewno rewolta przeciwko postawom tzw. sympatycznym czy kulturalnym, ktore narciarz zdaje sie preferowac, upupi niektore blogi na amen.

  95. jasnaanielka Says:

    http://bi.gazeta.pl/im/9/5971/z5971989X.jpg
    A ta szkarada, to pomnik wystawiony we Wrocławiu zesłańcom Sybiru na pl. Staszica. W tle piękny kościół św. Bonifacego oraz budynek dawnej, końcowej stacji kolejki wąskotorowej – teraz obiekt należy do parafii, jest pięknie odrestaurowany.
    No i ta KURTYNA!
    Ilekroć przejeżdżam obok, głowę odwracam.
    Ściana starzeje się paskudnie. Skąd u współczesnych twórców architektury pomnikowej i sakralnej takie zamiłowanie do tandety i brzydoty? Mam cichą nadzieję, że prezydent obecnie nam miłościwie panujący, nie zdąży objąć patronatem tej kolejnej bzdury i straszydła.
    Czy do tego pomnika mają jeździć, jak do parku rozrywki?
    Bo to obrośnie straganami z paciorkami, myszką Miki i cukierkami atłaskami. Swoją drogą te atłaski bardzo mi w dzieciństwie smakowały, ale pomysł jest z piekła rodem.

  96. Ewa-Joanna Says:

    O rany! Moze sie wywroci…

  97. Ewa-Joanna Says:

    Orteq,
    a czym mamy leciec?
    Pseudoliterackoscia jadowita, wspomnieniami styropianowymi czy utracona cnote wspominac?
    To lepsza juz ta biezaczka. :)

  98. Indoor Says:

    Bo widzis Torlinie przez Ciebie cytowane zdanie “Urząd Morski w Szczecinie otrzymał od strony niemieckiej wykaz głębokości, które mierzono w miejscach, gdzie Gazociąg Północny ma przechodzić przez tor podejściowy dla statków.” nalezy na polski przetłumaczyć w ten sposób, że , że “Na stanowcze żądanie Urządu Morskiego w Szczecinie strona niemiecka udostepniła wykaz głębokości, które mierzono w miejscach, gdzie Gazociąg Północny ma przechodzić przez tor podejściowy dla statków.” W tym kontekście ja rzeczywiście nie widzę żeby strona niemecka stawiała jakieś trudności. Nawet gdyby napisali dalszy ciąg pt. “Strona niemecka uważa, że jesli strona polska uważa iż Bałtyk jest za płytki, może sobie dowolnie pogłębić we własnej strefie ekonomicznej, licząc na rozsądek strony polskiej, mianowicie że nie przekopią się do Japonii, bowiem grozi to przeciekaniem wspólnego dobra jakim jest Bałtyk. Strona niemecka wyraziła gotowośc nie sprzeciwić się pogłębianiu we własnej (tzn. niemeckiej) strefie ekonomicznej toru wodnego, oczywiście na koszt strony polskiej i wystosowało prośbę, by to uczynić w miarę szybko, bowiem po położeniu nitki NordStream koszty będą niewspółmiernie wysokie” to nie widzę trudności ze strony władz niemeckich.

  99. Ewa-Joanna Says:

    I jest biznes do zrobienia – Vancouver sniegu nie ma, mozna im sprzedac kazda ilosc od reki!

  100. Orteq Says:

    “Australia sprzedaje snieg od reki”! To mi sie podobuje. E-J, ciebie da sie lubic.
    :
    Moja ostatnia uwaga o upupianiu blogów dotyczy nadchodzącego za niedługo rozstrzygnięcia konkursu na blog roku 2009. Jeśli znowu wygra Matolkiewicz przez l (a nie ł) to chyba nie będziemy mieli wątpliwości, że Bekas z Mawarem dostaną premie. Podczas gdy “bridging koncept” blog, brand new, poniesie całkowitą kleske. Obyśmy się mylili!
    :
    Zaś blog Pana Ministra pozostanie w niezmienionej postaci. Wszystko to dzięki wytrwałości i przywiązaniu jego oddanych uczestnikow. Przypominam, ze ja jestem jednym z nich. Jeśli ktoś ma luki w podążaniu za zmieniającymi się nickami, blog sąsiedni prowadzi ewidencję zmieniających się linków i nickow. A jest to blog jak najbardziej i sympatyczny i kulturalny. Nie wiadomo tylko, dlaczego n2 nie zawitał na tamten blog ze swoimi niezwykle interesującymi komentarzami.

  101. Andrzej Says:

    Orteq
    Jak jednak ty rozumiesz to, że kraje nic wspólnego z demoludztwem nie mające: Portugalia, Grecja, Burkina Faso, Haiti, żeby wymienić tylko kilka z brzegu, nie wybiły się na żadna czołówkę światowa? Jeśli bliżej popatrzeć, to do skrajnej biedy szło w niektórych z owych krajów o wiele szybciej niż w PRL!
    No cóż, demoludy nie miały monopolu na papranie gospodarki. Co więcej, daleko im im było do liderów w tym względzie, takich choćby jak tych z marzeń Bekasa.
    A przy okazji porównań. Jak popatrzeć, to o rozwoju danego kraju bardziej decyduje system w nim panujący niż poziom polityków. Jak sięgam pamięcią to takie Włochy zawsze słynęły (w sensie negatywnym) ze swojej sceny politycznej. Ale poza tym panował u nich ten najgorszy z systemów – demokracja. I mechanizmy demokracji wystarczyły, aby pomimo tak niestabilnej sceny politycznej, Włochy znalazły się w czołówce najbardziej rozwiniętych krajów świata.

  102. Andrzej Says:

    Narciarz
    Poniewaz tak się zlozylo, ze zmienilem laptopa, to stracilem wiekszosc linkow. Dlatego bede bardzo wdzięczny jesli ktos poda link do blogu Dark Side.
    Do blogu czy galerii?
    http://picasaweb.google.com/tandi2009

  103. Ewa-Joanna Says:

    A tu do blogu: http://bc-m.blogspot.com/

  104. dark side Says:

    Zofio,
    Z tym wyprzedzaniem UK przez Rosję to raczysz żartować.
    Porównanie gospodarek tych krajów wygląda tak:

    .
    Wzrost gospodarczy:
    UK minus 4,5%
    Rosja minus 8,5 %
    .
    Inflacja(2009)
    UK 2,1 %
    Rosja 12%
    .

    PKB per capita:
    UK -32 miejsce na świecie
    Rosja- 73 miejsce na świecie
    .
    Dodatkowo gospodarka rosyjska jest silnie uzależniona od cen surowców energetycznych. Zeszłoroczny spadek cen ropy bardzo mocno dał się jej we znaki. W tej sytuacji nie bardzo widzę pole do wyprzedzania. I całą akcję medialną uznaję za szopkę i robienie Rosjanom, których większość oglądaja wiadomości, nie zaś analizuje wskaźniki, wody z mózgu.
    Nie zgadzam się, że podawanie realnych perspektyw gospodarczych zamiast propagandowej, nic nie wartej papki to samobiczowanie, jak to określasz. W każdym demokratycznym kraju toczy się debata na tematy gospodarcze. Opozycja przedstawia alternatywy.
    W Wielkiej Brytanii przy takich wskaźnikach, najgorszych od lat media biją na alarm i te spadki prawdopodobnie przyczynią się do wymiany partii rządzącej.
    Czy w rosyjskich mediach toczy się debata? Nic mi o tym nie wiadomo. Tak preparowane wiadomości są nie tylko śmieszne, ale też groźne. Mają na celu wyrobienie w społeczeństwie przekonania, że jest fantastycznie i że rządzi najlepsza ekipa. Czyli w praktyce zablokowanie możliwości skutecznej wymiany tej ekipy w demokratycznych wyborach. Dlatego bezrefleksyjne rozpowszechnianie takich wiadomości uważam za zbrodniczą głupotę.
    Oczywiście Rosja ma swoje osiągnięcia i wykonała ogromny skok cywilizacyjny. Młodzi Rosjanie są tego najlepszym dowodem. Zgadzam się też z tym, że w Polsce Rosja ma bardzo złą prasę. A już próby zmieniania historii i podważania faktów dotyczących wyzwolenia Polski przez wojska radzieckie są podłości i świadczą o małości niektórych polityków i historyków.
    Tym niemniej trzeba znaleźć złoty środek- nie popadać w prorosyjski hurraoptymizm, bo to jest kraj wciąż rządzony metodami służb specjalnych. Czy metody służb specjalnych mogą doprowadzić do powstania i okrzepniecia demokracji?
    Zobaczymy :)

  105. dark side Says:

    Orteq,
    DZięki za uznanie. Czy jednak musiałeś zalinkować to akurat muzyczne wykonanie wiersza ?:)
    .
    Co do pomnika ofiar Katynia, to pomysł wydaje mi się plagiatem chińskiej terakotowej armii :)
    http://cudaswiata.pl/photos/te.....rmia04.jpg
    .
    Miłej niedzieli wszystkim

  106. Zofia Says:

    Mawae,
    najpierw poproś kogoś by Ci dokładnie wytłumaczył – co to jest tor wodny, potem – który leży na wodach terytorialnych Niemiec a który polskich.
    Na razie dokładnie mylisz i masz kociokwik a nie wiedzę.
    Jak to będziesz miał już wykute na blachę – poproś, by Ci wytłumaczono jak wygląda dno Bałtyku i głębokości z Zatoce Pomorskiej.
    Jak to też pojmiesz – zaczynaj ze mną dyskusję na temat torów podejściowych do Świnoujścia.
    Ku Twojej uwadze:
    * gazociąg Nord Streamnie przecina żadnego toru podejściowego do Świnoujścia, ani na wodach terytorialnych Niemiec ani Polski.
    On krzyżuje się z liniami żeglugowymi na Bałtyku, w tym biegnącymi po wyłącznej strefie ekonomicznej Niemiec.
    Naucz się odróżniać tor wodny od trasy (linii) żeglugowej.
    * do Świnoujścia wchodzą większe statki od strony niemieckich wód terytorialnych z prostego powodu – polski tor podejściowy (na polskich akwenach) jest za płytki. Od północy do Świnoujścia nie wejdą, muszą korzystać ze wschodnich akwenów niemieckich.
    Zgodnie z zarządzeniem Ministra Infrastruktury winien mieć głębokości 14,m. Z powodu nie pogłębiania i utrzymywania odpowiedniego stanu technicznego – nie ma.
    8
    Przy okazji zauważ, że to co dla Polski jest po zachodniej stronie, dla Niemiec jest po stronie…wschodniej.
    Dlatego w Niemczech nie ma zachodniego toru, oni liczą tory wodne z pozycji RFN, w tym wypadku można mówić o linii żeglugowej (ew. torze wodnym) na wschód od Rostocku, czy na wschód od Zatoki Greifswaldzkiej.
    ***
    Trzeba być idiotą, by nie widzieć, że Polska zaniedbuje swoją infrastrukturę morską (portowa) jakim jest m.in. tor podejściowy i tor podejściowy północny do portów w Zatoce Pomorskiej. Korzysta z infrastruktury niemieckiej, która jest lepiej utrzymana i na dodatek wykłóca się z Niemcami.
    Wytykanie tego skandalicznego stanu – jest moim dziennikarskim obowiązkiem.
    Przypominam Ci zatem, że Niemcy nie mają żadnego obowiązku, w tym finansowego dbania o dostęp do polskich portów morskich, tym bardziej – że Polska sama o taki dostęp nie dba i owe porty ma po prostu w dupie.
    Koniec kropka.
    Jeśli Niemcy mają podobne zdanie do mojego, to tym gorzej dla Polski.
    Odwracanie kota ogonem jest polską specjalnością – ale na dłuższą metę na nic się zda.
    Tor podejściowy na polskich wodach terytorialnych – trzeba koniecznie pogłębić i znaleźć na to te kilkadziesiąt milionów złotych. Im wcześniej tym lepiej.
    Awantura z Niemcami o tory wodne na ich obszarach morskich jest moim zdaniem zbędnym konfliktem.

  107. Zofia Says:

    Mawar,
    i jeszcze jedno.
    Jako dziennikarz – mam pisać prawdę a nie reprezentować czyjeś interesy.
    O gazociągu, torach wodnych, portach ect. piszę jako dziennikarz i nigdy nie będę bawiła się przy relacjach czy opisie problemów z tym związanych – w bycia po jakiejkolwiek stronie.
    Polską racją stanu jest dbanie o portową i morską infrastrukturę, a nie udawanie, że jak piszesz “problemu nie ma”.
    Owszem – problem jest i to duży. I to od lat. Im więcej czasu upływa tym problem większy.
    Polska ma problemy w Zatoce Pomorskiej z powodu własnej głupoty, zaniedbań i zaniechań. I o tym też należy pamiętać.
    Za to trzeba teraz ponosić godnie przykre konsekwencje, a nie urządzać awantury z Niemcami.
    Bo na nic się nie zdadzą.
    Z Niemcami należy się dogadywać a nie awanturować.
    I taka jest prawda.

  108. Zofia Says:

    Dark,
    z tym PKB Rosji jest tak, jak podaję MFW czy BŚ.
    Mnie nic do tego.
    Na prawdę wiem, jak wyglądają wskaźniki ekonomiczne Rosji. Przecież co raz podaję do nich wiarygodne źródła i nie są to żadne media.
    Rosja też nie ukrywa ich przed nikim.
    Patrzę się życzliwie jak, radzi sobie Rosja z gospodarką, którą obecna ekipa otrzymała w spadku po Jelcynie w tragicznym stanie.
    Stan społeczeństwa wcale nie był lepszy.
    Ty zwracasz uwagę na objawy dojrzałych demokracji, których mankament jest odczuwalny w Rosji – jak wolności człowieka. Rosja musi się jednak najpierw uporać z plagą alkoholizmu, AIDS, chorobami krążenia, wysoką umieralnością w młodym wieku, chorobami nowotworowymi, odbudować ogólny stan zdrowotny swoich obywateli, bo jest tragiczny.
    Tak jak tragiczne było wynagradzanie emerytów czy ogólne warunki życia.
    Również wiele wymaga trudu odbudowanie jakiś wzorców etycznych w społeczeństwie, by ludzie mieli jakieś moralne kanony,jakimi w życiu winni się kierować.
    Nie zastanawiamy się zupełnie dlaczego Miedwiediew czy Putin dosyć ostentacyjnie bywają w cerkwiach, uczestniczą w liturgii, nie zastanawiamy się dlaczego do edukacji młodych Rosjan wprowadza się etykę i wiedzę o religiach.
    Nam to wszystko przelatuje przez uszy bez refleksji.
    A to też pewne kroki ku owym prawom człowieka i demokracji o których piszesz.
    Ale przecież trzeba pamiętać o tym ,że wszelka nadbudowa jest wtedy, gdy podstawowe sprawy bytowe są poprawne.
    A demokracją może być tylko tam, gdy ludzie mają świadomość pewnych norm życia społecznego.
    Nie można stawiać domu od budowy więźby dachowej, lecz od budowania fundamentów.
    W Rosji o tym wiedzą najwyższe władze, w Polsce tego się nie raczy dostrzegać.

  109. Andrzej Says:

    Zofia
    Trzeba być idiotą, by nie widzieć, że Polska zaniedbuje swoją infrastrukturę morską (portowa) jakim jest m.in. tor podejściowy i tor podejściowy północny do portów w Zatoce Pomorskiej. Korzysta z infrastruktury niemieckiej, która jest lepiej utrzymana i na dodatek wykłóca się z Niemcami.

    poważny incydent w Zatoce Po­morskiej miał miejsce 1 grudnia 2004 r., kiedy to jednostka „Cornelia” firmy „Boskalis”, pływająca pod banderą holenderską, wykonująca na zlece­nie Urzędu Morskiego w Szczecinie prace pogłę­biarskie, na obszarze redy portów Szczecin i Świ­noujście została skontrolowana przez niemiec­ką jednostkę „Hamburg”, należącą do straży gra­nicznej RFN.

    Na pokład holenderskiej jednost­ki „Cornelia” weszli funkcjonariusze niemieckiej administracji. W trakcie kontroli skopiowano do­kumenty okrętowe jednostki i zabroniono prowa­dzenia jakichkolwiek prac w tym rejonie, a kapi­tan statku został poinformowałaby, że niezasto­sowanie się do zaleceń skutkować będzie zatrzy­maniem statku. Według władz niemieckich prace pogłębiarskie były prowadzone na obszarze wy­łącznej strefy ekonomicznej Republiki Federalnej Niemiec. Tymczasem zgodnie z Umową z dnia 22 maja 1989 r., obszar, na którym „Cornelia” wyko­nywała zlecone prace, znajduje się bądź na mo­rzu terytorialnym Rzeczypospolitej Polskiej, bądź na morzu otwartym i akwen ten nie stanowił i nie stanowi wyłącznej strefy ekonomicznej Republi­ki Federalnej Niemiec.
    http://mysl.pl/?module=content.....&vo=40

  110. Mawar Says:

    Torlin
    .
    “Jest normalną rzeczą w państwie, że stanowiska kierownicze obejmują zwolennicy partii wygrywającej. Bo kogo niby ma dać Tusk? Zwolennika PiSu”?
    .
    To nie jest ministerialne stanowisko tylko czysto techniczne. Niechby to PiS zrobił to byś wpadł w histerię.
    .
    “Dlaczego natychmiast pada: “No wiadomo, tam można kręcić lody”. To są obrzydliwe sugestie, tak nie wolno pisać”.
    .
    Sawicka, Zbychu, Grzechu – wszyscy przypadkiem z Dolnego Śląska, jak i Karwowski.

  111. jasnaanielka Says:

    Dolny Śląsk = ZAGŁĘBIE LODOWE!!! Hurra!!!

  112. Mawar Says:

    Zofia
    .
    Zofia: “Mawarze, najpierw poproś kogoś by Ci dokładnie wytłumaczył – co to jest tor wodny, potem – który leży na wodach terytorialnych Niemiec a który polskich. Jak to będziesz miał już wykute na blachę – poproś, by Ci wytłumaczono jak wygląda dno Bałtyku i głębokości z Zatoce Pomorskiej”.
    .
    Już poprzednio wytłumaczyłaś, że do portów Pomorza Zachodniego mogą wpływać jednostki o maksymalnym zanurzeniu 9 metrów, co prawdą nie jest. Dla portu Szczecinie wymagane zanurzenie wynosi 9,15 a dla portu w Świnoujściu 12,8 m.
    .
    Zofia: “…gazociąg Nord Stream nie przecina żadnego toru podejściowego do Świnoujścia, ani na wodach terytorialnych Niemiec ani Polski”.
    .
    Spójrz na mapę, nie ma fizycznej możliwości, aby gazociąg północny, biegnący od akwenu duńskiego na południe Bornholmu i zmierzający w stronę Zatoki Greifswaldzkiej, nie przecinał torów wodnych w niemieckiej WSE, którymi statki dopływają do toru podejściowego portu w Świnoujściu. Owszem, przecina dwa tory wodne – przy podejściu od strony cieśnin duńskich do portu w Świnoujściu. Jeden z torów – zachodni, ten bliżej wybrzeży Rugii, jest płytszy, drugi – północny jest głębszy. Nie pisałem, że gazociąg przecina się z torami na wodach terytorialnych Niemiec, czyli w strefie 12 Mm (to już twój autorski pomysł), tylko w niemieckiej wyłącznej strefie ekonomicznej (WSE). Sięgnij do mojego wpisu to się upewnisz.
    .
    Zofia: ” Naucz się odróżniać tor wodny od trasy (linii) żeglugowej”.
    .
    Linia żeglugowa może łączyć Szczecin z Rotterdamem. Tor wodny to co innego, tor podejścia do portu to jeszcze coś innego. Na pewno to tym wiesz, nie wiem tylko dlaczego kręcisz.
    .
    Zofia: “… do Świnoujścia wchodzą większe statki od strony niemieckich wód terytorialnych z prostego powodu – polski tor podejściowy (na polskich akwenach) jest za płytki”.
    .
    Co to oznacza “za płytki”? Względem czego? Maksymalna głębokość torów wodnych na Bałtyku wynosi 17 m. Jeśli uwzględni się tzw. minimum under keel clearance (dla obszaru Bałtyku wynosi 2 m) to oznacza, że dopuszcza się tu ruch statków o zanurzeniu do 15 metrów. Gazowce wpływające do świnoujskiego gazoportu będą miały zanurzenie nie przekraczające 12,5 m. Świnoujście może przyjmować dziś statki o zanurzeniu do 12,8 m. W praktyce chodzi o to, aby gazowce dopływające do Świnoujścia nie musiały za bardzo manewrować tylko płynęły optymalnym kursem i jednym torem. Do zeszłego tygodnia nie był znany aktualny stan toru niemieckiego – zachodniego (tego przy Rugii), jednak ostatnie informacje wskazują, że chyba jest ok. Tak czy owak pozostaje problem wkopania gazociągu w dno na jego przecięciu się z torami, dlatego że przy gorszej pogodzie może zaistnieć ryzyko uszkodzenia rury. Albo też radziecka flota zarządzi blokadę torów wodnych na czas niepogody. Dziś to może fantazja, ale kto wie co będzie za parę lat? W każdym razie już słychać, że ochrona gazociągu bałtyckiego ma być jednym z priorytetów rosyjskiej floty bałtyckiej. Tego zresztą obawiali się Szwedzi nie wydając zezwolenia na platformę eksploatacyjną dla gazociągu północnego na wodach swojej strefy ekonomicznej.
    .

    Zofia: “Awantura z Niemcami o tory wodne na ich obszarach morskich jest moim zdaniem zbędnym konfliktem”.
    .
    Awantura jest w twojej imaginacji. Muszę cię też zmartwić, jak podaje prasa spółka Nord Stream nie ma jeszcze ostatecznego zezwolenia władz niemieckich na układanie gazociągu na tych akwenach o których tu mowa.

    PS. Nie wyjaśniłaś dlaczego na wodach szwedzkich (na wschód i południe od Gotlandii), duńskich (na wschód od Bornholmu) i niemieckich (na całej długości Zatoki Greifswaldzkiej) gazociąg będzie zakopany w dnie morskim? W przypadku Gotlandii podpowiem, chodzi o dorsza (ławice Hogburg) oraz ptaki wodne (Norra Midjo) … tak po prostu. A skrzyżowanie z płytkimi torami wodnymi już nie wydało się niemiecko-rosyjskiej spółce tak istotne. To ciekawe.

  113. Mawar Says:

    jasnaanielka
    “Dolny Śląsk = ZAGŁĘBIE LODOWE!!! Hurra!”.
    .

    Nie powiesz chyba, że na Dolnym Śląsku brakuje teraz śniegu i lodu? Może się zdziwisz, ale kręcenie lodów ze śniegu i może być bardziej wydajne niż dolnośląski hazard. Jeśli platformowy prezes Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej będzie kręcił lody korzystając z oblodzenia rzek, to w cyklu dwuletnim. Zatory lodowe wywołają wiosenne powodzie, a to z kolei stworzy konieczność poczynienia dużych inwestycji przeciwpowodziowych latem. Zaprzyjaźnione z PO firmy mogą się więc w lecie napracować – i to bardzo. Zatem w zimie lód, w lecie lody. I tak to się kręci. :)

  114. Mawar Says:

    E-J
    “I jest biznes do zrobienia – Vancouver sniegu nie ma, mozna im sprzedac kazda ilosc od reki”!
    .
    Najzwyczajniej w świecie te niedołęgi nie potrafią lodów kręcić. Powinni zaimportować naszych specjalistów z Dolnego Śląska: Sawicką, Grzecha, Zbycha, choćby w ramach Unii Międzyparlamentarnej?

  115. Paweł Luboński Says:

    Mawar: “Taka ona konserwatywna jak ty niekawiorowo-lewicowy. :) Prawdziwych konserwatystów od machlojek i parcia na lewą kasę powstrzymują dwie rzeczy: zasady (lub poczucie wstydu) i/lub własne “stare” pieniądze. Zjawiska te nie występują w PO (z niewielkimi wyjątkami).”
    .
    To oryginalny i całkiem świeży punkt widzenia. Że koncepcje polityczne i światopoglądy klasyfikuje się według poziomu moralnego ich nosicieli.
    A zatem: konserwatyści to ci, którzy nie kradną, bo się wstydzą, mają pieniądze i zasady. Socjaliści, jak należy sądzić, nie mają ani pieniędzy, ani zasad. A co mają liberałowie?
    Gdyby to Bekas napisał, to bym jeszcze rozumiał…
    .
    A tak na marginesie, mógłbyś mnie uświadomić, o wszechwiedny Mawarze, kim ja właściwie jestem, bo mam już zupełny mętlik w głowie. Kawiorowy jestem czy niekawiorowy? Lewica jestem, centrum, prawica? Liberał może?

  116. Mawar Says:

    Indoor
    .
    “Strona niemecka wyraziła gotowośc nie sprzeciwić się pogłębianiu we własnej (tzn. niemeckiej) strefie ekonomicznej toru wodnego, oczywiście na koszt strony polskiej i wystosowało prośbę, by to uczynić w miarę szybko, bowiem po położeniu nitki NordStream koszty będą niewspółmiernie wysokie” to nie widzę trudności ze strony władz niemeckich”.
    .
    Strona niemiecka tak na prawdę to chyba nie jest aż tak głupia jak by wynikało z tego oświadczenia (mógłbyś podać link do źródła?). Obowiązek utrzymania torów wodnych w takim stanie, aby nie pogorszyć warunków żeglugowych należy do tej strony, która ma jurysdykcje na danym akwenie. Strona niemiecka może sobie teraz ewentualnie pluć w brodę, że tak bardzo walczyła niegdyś o dziwaczny kształt swojej strefy ekonomicznej w rejonie Zatoki Pomorskiej (Polska i Dania zachowały się w tym względzie rozsądniej). Głębokość obu torów wodnych jest dla Polski, jak się ostatnio okazało, ok. byle tylko ich “jakość” nie pogorszyła się w przypadku ułożenia instalacji tak wrażliwej jak wysokociśnieniowy gazociąg na dnie płytkiego morza. Dlatego strona polska ma banalny i zdroworozsądkowy postulat: należy gazociąg bałtycki zakopać pod dnem morskim w miejscach przecięcia się z torami wodnymi (to raptem dwa odcinki o łącznej długości 2 Mm), w trosce o przestrzeganie zasady swobodnej żeglugi i nie pogorszenia warunków żeglugowych. Skoro miejscami zakopujemy gazociąg po dnem morza ze względu na ławice ryb i rezerwat ptaków wodnych (jak w rejonie Gotlandii) to tym bardziej w miejscach przecięcia się trasy gazociągu z torami wodnymi do dwóch dużych portów bałtyckich.

  117. Mawar Says:

    Paweł Luboński
    “A tak na marginesie, mógłbyś mnie uświadomić (…) kim ja właściwie jestem, bo mam już zupełny mętlik w głowie. Kawiorowy jestem czy niekawiorowy? Lewica jestem, centrum, prawica? Liberał może”?
    .
    Napisz coś więcej o sobie to pokusimy się o diagnozę. Zofia przykładem, w tym przypadku z diagnozą problemu nie było, ale ona jest kobietą otwartą, córka marynarza, żyjącą w otwartym społeczeństwie Pomorza Zachodniego. :)

  118. Zofia Says:

    Mawar,
    Uf, ale z Tobą kłopot.
    Nadal niewiele rozumiesz z tym gazociągiem. Ale już widać nieco poprawy.
    Poproś kogoś by Ci wyjaśnił jaka jest różnica między “sea channel” a “sea port roadstead”.
    *
    Nigdzie nie napisałam, że do portów Pomorza Zachodniego – mogą wpływać statki o zanurzeniu do 9 m.
    Napisałam bardzo wyraźnie i jednoznacznie – że statki o większym zanurzeniu nie wpłyną do tych portów korzystając z toru podejściowego i toru podejściowego z północnego, które leża na akwenach polskiego morza terytorialnego.
    *
    Piszesz:
    …do Świnoujścia wchodzą większe statki od strony niemieckich wód terytorialnych z prostego powodu – polski tor podejściowy (na polskich akwenach) jest za płytki”. Co to oznacza “za płytki”? Względem czego?…
    Odpowiadam:
    - Względem rozporządzenia Ministra Infrastruktury, w którym jednoznacznie, co do 10 cm określa głębokości nawigacyjne dla toru podejściowego i północnego toru podejściowego. Głębokości te nie są utrzymane, tor jest spłycony i to znacznie.
    Odpowiadam, cyt. z mego bloga (5.12.2009):
    (…)
    Poważnym problemem polskiej administracji morskiej jest utrzymanie właściwych parametrów głębokościowych na torach podejściowych. Tor podejściowy na Zatoce Pomorskie (tor A), aby uzyskać wskazane przez resort infrastruktury parametry wymaga pogłębienia między pławą „REDA” a pławą „N-A”. Na razie takich parametrów nie ma.[1]
    Ponad to, na niemieckich akwenach specjalnej strefie ekonomicznej, położonych na wschód od polskiego toru podejściowego, istnieje niemiecki rezerwat przyrody „Zatoka Pomorska” obejmujący swoim zasięgiem Ławicę Odrzańską (NATURA 2000), oraz na północnym zwieńczeniu toru – niemiecki morski poligon wojskowy. Zdaniem polskiej administracji morskiej ”pogłębianie przez Polskę toru wodnego od pławy N-1 do pławy „Reda” spotka się z pewnością z negatywną reakcją Niemiec”, bo „przypadki takie były już notowane przeszłości, gdy Niemcy usiłowały zablokować pogłębianie redy Świnoujście”.[2]
    A to oznacza po prostu, że obecnie, statki o maksymalnym zanurzeniu mogą bezpiecznie wchodzić do port w Świnoujściu tylko istniejącym torem wodnym przebiegającym wyłącznie przez morze terytorialne RFN. Innej drogi nie mają.”
    Cytuje tu Zenona kozłowskiego, wicedyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie
    *
    Piszesz:
    …maksymalna głębokość torów wodnych na Bałtyku wynosi 17 m.
    Odpowiadam:
    - Bzdura. Jest to minimalna głębokość w Cieśninach Duńskich, która ogranicza ruch statków z/do Bałtyku tą drogą do jednostek mających maksymalne zanurzenie do 15 m.
    Tory wodne na Bałtyku mogą płytsze lub głębsza, to zależy od dna i głębokości na Bałtyku. Na głównych bałtyckich trasach żeglugowych głębokości bywają większe niż owe 17 m.
    *
    Piszesz:
    …minimum
    under keel clearance (dla obszaru Bałtyku wynosi 2 m).
    Odpowiadam:
    - Nie tyle dla Bałtyku, co dla Cieśnin Duńskich, które limitują głębokości jednostek wchodząch na Bałtyk.
    *
    Piszesz:
    …Albo też radziecka flota zarządzi blokadę torów wodnych na czas niepogody. Dziś to może fantazja, ale kto wie co będzie za parę lat?
    - Nie zablokuje, bo jej nie ma, nie istnieje. Tak jak nie istnieje ZSRR.
    Poza tym na jakich wodach ma zamiar wg Ciebie operować ta “radziecka” flota?
    *
    Piszesz:
    …Muszę cię też zmartwić, jak podaje prasa spółka Nord Stream nie ma jeszcze ostatecznego zezwolenia władz niemieckich na układanie gazociągu na tych akwenach o których tu mowa….
    Odpowiadam:
    - Czyżby? Niemiecki Federalny Urząd Żeglugi Morskiej i Hydrografii wydał 28 grudnia 2009 r. pozwolenie na położenie 31 km gazociągu Nord Stream w niemieckiej strefie wyłączności gospodarczej na Bałtyku
    Sprawdź sobie.
    *
    Piszesz:
    …Nie wyjaśniłaś dlaczego na (…) niemieckich (na całej długości Zatoki Greifswaldzkiej) gazociąg będzie zakopany w dnie morskim?
    Odpowiadam:
    - Wyjaśniałam, cyt. z mego bloga (z 5.12.2009):
    (…)
    “Bałtyk jest morzem płytkim, jego średnia głębokość wynosi zaledwie 52,3 m. Basen Borholmski Bałtyku, gdzie leżą Zatoka Pomorska i Zatoka Greifswaldzka ma średnie jeszcze mniejsze.
    Głębokości w Zatoce Pomorskiej nie przekraczają 15 metrów; na Ławicy Odrzańskiej sięgają 6-9 m. Izobata dziesięciometrowa przebiega niemal równolegle do linii brzegowej w odległości 1-2 mil morskich, z wyjątkiem ujścia Dziwny, gdzie rozpoczyna się mielizna, ciągnąca się w odległości 5- 6 mil od brzegu.
    Zatoka Greifswaldzka jest jeszcze, płytsza jej średnia głębokość wynosi 5,6 m, maksymalna 13,5 m.
    Wschodnia granica Zatoki Greifswaldzkiej łączy się z Zatoką Pomorską.
    Gazociąg Nord Stream wychodzi z dna morskiego na ląd w Zatoce Greifswaldzkiej, na wysokości miejscowości Lubmin, koło Greifswaldu. Do zatoki dociera od strony morza na wysokości południowo-wschodniego cypla wyspy Rugia, tuż obok miejscowości Thiessow.
    Na obszarze Zatoki Greifswaldzkiej – gazociąg będzie zagłębiony w dno zatoki.
    Powód jest chyba jasny – Zatoka Greifswaldzka jest b. płytka.
    _______________
    [1],[2] – J. Frydecki, Z. Kozłowski „Aspekt prawny północnego toru wodnego Zatoce Pomorskiej” – patrz: red. S.Piochy i T. Hesse: „Ekonomiczne, społeczne i prawne wyzwania państwa morskiego w Unii Europejskiej, wyd. Środkowopomorska Rada NOT, Koszalin- Kołobrzeg 2009. Str. 75.

  119. Orteq Says:

    Dark,
    “Orteq, DZięki za uznanie. Czy jednak musiałeś zalinkować to akurat muzyczne wykonanie wiersza ?:)”
    .
    Musiałem, dark. Za co cię jednak, z dołu niestety, przepraszam. Jeśli bym nie ukazał ile “tragizmu” dopatrzyli się w wierszu Arsenija Tarkowskiego jego właśni rodacy to by ci płazem uszło twoje wnikliwe dopatrzenie się tego tragizmu. A to by było tak jakby pozwolić Awarowi piąć peany pochwalne dla jego własnego “bohaterstwa” w ‘niewyrażaniu niezadowolenia’ z “wypędzania” Armii Czerwonej z RP III w 1993 roku.
    .
    Tarkowski tak napisał
    :
    Жизнь брала под крыло,
    Берегла и спасала.
    Мне и вправду везло.
    Только этого мало.
    .
    Co ty przetłumaczyłas – twoje prawo – jako
    :
    Wszak życie mnie chroniło
    Grzało i osłaniało
    Doprawdy wiodło mi się
    Ale to za mało
    .
    Pierwsza zwrotka jest jednak najbardziej wymowna
    :
    I skończyło się lato
    Nie na długo go stało
    W słońcu ciągle jest ciepło
    Ale to za mało
    .
    Widzisz dark. Jeśli ty jeszcze dzisiaj chcesz za jedyny tragizm rosyjski uznawać, chyba za Tarkowskim, że ciepło, słońce i powodzenie w życiu to jeszcze za mało to ja jakoś nie bardzo potrafię tragiczne łzy ronic. Bo tam przez 70 lat tego “słońca” było nie za mało tylko za duzo. To sadystyczne “słońce” zadecydowało o śmierci milionów ludzi!
    .
    No chyba ze Tarkowski pisał tak w 1983 (chyba) roku bo musiał. I zupełnie co innego miał na mysli. Wtedy jednak tłumaczenie powinno chyba być nie spłycone tylko pogłebione. I to znacznie.
    Pozdrawiam ciepło. Wiem, że to też za mało.

  120. Orteq Says:

    Pasjonująca ta dyskusja o torach wodnych i płyciznach. Mawar musi jakąs inną Wiki czytać! Zofio, co jest z tą jego Wikipedią? Nie mogłby on tak zaczac po prostu twoj blog czytac? Wtedy nie byłoby takiego rozrzutu na tarczy.

  121. Orteq Says:

    Nie Awarowi tylko Mawarowi miało byc, przepraszam. Ulubieniec nasz. Wręcz taka morda ty moja. Dla kogo by Zofia czy Paweł L. pisali gdyby Mawara zabrakło?

  122. Mawar Says:

    Zofia: Styczeń 31st, 2010 at 20:19: “Nigdzie nie napisałam, że do portów Pomorza Zachodniego – mogą wpływać statki o zanurzeniu do 9 m”.
    .
    Tu napisałaś:
    Zofia Styczeń 30th, 2010 at 19:30: “W drugim – wieloletniego zaniedbywania toru podejściowego do portów Pomorza Zachodniego na położonego na polskich wodach terytorialnych, które doprowadziło, że żaden większy statek, z zanurzeniem ponad 9 m tym torem nie przepłynie”.
    Czy jest to prawda?
    Cytat: “Port w Świnoujściu (…) Do portu mogą być wprowadzane statki o maksymalnej długości 260,0 m, szerokości 42,0 m i zanurzeniu 12,8 m”.
    http://www.portalmorski.pl/por.....ujscie.php
    Czyli jednak przepływają większe statki, w tym o zanurzeniu do 12,8, bowiem port w Świnoujściu bez wątpienia leży na Pomorzu Zachodnim.

  123. Mawar Says:

    Orteq
    “Nie Awarowi tylko Mawarowi miało być, przepraszam …
    Awarowie byli na terenie Panonii (zanim przybyli tam Madziarzy) urządzając łupieżcze wyprawy na ziemie Marchii Wschodniej i Bawarii, wiec może jednak chodziło ci o Indoora? :)

  124. Mawar Says:

    Zofia
    .
    Mawar “…Muszę cię też zmartwić, jak podaje prasa spółka Nord Stream nie ma jeszcze ostatecznego zezwolenia władz niemieckich na układanie gazociągu na tych akwenach o których tu mowa….”
    Odpowiadam:
    Zofia: “Czyżby? Niemiecki Federalny Urząd Żeglugi Morskiej i Hydrografii wydał 28 grudnia 2009 r. pozwolenie na położenie 31 km gazociągu Nord Stream w niemieckiej strefie wyłączności gospodarczej na Bałtyku.
    Sprawdź sobie”.
    .
    No to sprawdzam:
    “Zastrzeżenia Polski były bagatelizowane przez niemiecki Federalny Urząd Żeglugi i Hydrografii (BSH), który pod koniec zeszłego roku zezwolił na budowę Nord Streamu. “Jeśli jakiś statek nie będzie mógł przejść nad rurociągiem, będzie to niedogodność, jaką żegluga musi zaakceptować” – oceniał BSH. I kwestionował plany rozbudowy portu w Świnoujściu do obsługi statków o większym zanurzeniu: “Wątpliwe, by taki scenariusz należało rozpatrywać”.

    W zezwoleniu na budowę gazociągu BSH zastrzegło jednak, że może zażądać wkopania rury na skrzyżowaniu z drogą do polskich portów. Decyzje w Niemczech zapadną w ciągu dwóch miesięcy, po przeanalizowaniu studium ryzyka, które ma przygotować Nord Stream”.
    http://wyborcza.biz/biznes/1,1.....ozwoj.html

  125. Mawar Says:

    Zofia
    Piszesz:
    Mawar: …minimum under keel clearance (dla obszaru Bałtyku wynosi 2 m).
    Odpowiadam:
    Zofia: – “Nie tyle dla Bałtyku, co dla Cieśnin Duńskich, które limitują głębokości jednostek wchodzących na Bałtyk”.
    .
    A czy znasz jakiś inny sposób wejścia na Bałtyk dużych statków , niż przez cieśniny duńskie? Bo ja nie. Trasa przez Wielki Bełt ma 17 m głębokości, to oznacza, że mogą tam wpływać statki o zanurzeniu do 15 metrów. O tym była mowa.

  126. dark side Says:

    Orteq,
    Czy musimy każde rosyjskie dzieło stworzone w 20 wieku pogłębiać o Stalina? Gee
    .
    jeśli chodzi o wykonanie pani Sofii Rotaru, to nie przeszkadza mi to, że jest radosne. Powiedzmy raczej, ze nie przepadam za sowieckim disco z lat 70/80- tych .I nie ja jedna :) Pod wykonaniem znajdziesz bez trudu następujące komentarze:

    antamelody (1 month ago)
    “Надо же так обосрать стихи Арсения Тарковского. Просто КОШМАР”
    .
    Shahar2512 (1 month ago)
    Одно слово - ГОВНО.
    .

    BristolCity1000 (3 months ago )
    Стихи Арсения Тарковского – блеск, но то, как она их поет – весь смысл теряется, к сожалению. Воет слишком много, выразительности не хватает.

    I jeszcze to:)
    “Но чтобы эти стихи прожить, прочувствовать, уровень нужен, интеллект определённый) увы, с этим у Сони туговато “

  127. Mawar Says:

    Bo w istocie spor o zakopanie gazociągu bałtyckiego toczy się i o to, czy port w Świnoujściu będzie miał szanse na rozbudowę czy nie. Dobrze obrazuje to pierwsza reakcja Federalnego Urzędu Żeglugi i Hydrografii (BSH). Jeśli jakiś statek nie będzie mógł przejść nad rurociągiem, będzie to niedogodność, jaką żegluga musi zaakceptować” – oceniał BSH. No i już, jeszcze tylko przykryją rury gazociągu nasypem z kamieni i tym sposobem pozostaną nam tylko kajaki i zagłówki o nie za dużym zanurzeniu. Internacjonalistka Zofia natychmiast pośpieszy z zapewnieniem, że wszystko jest ok. niepotrzebnie się awanturujemy, bo przecież jest jeszcze port w Roztoku. :)

  128. Mawar Says:

    Sensacja, Adam Michnik potępia korupcję:
    http://kataryna.salon24.pl/153.....adomskiego

  129. Orteq Says:

    Dark,

    Chyba masz rację i przyjmuje twoje gee. Zwalę jednak trochę winy na ciebie. Bo zasugerowałem się twoim komentarzem pytającym
    :
    “Prawda, że pełne ukrytego tragizmu?”
    :
    Jeśli ukryty tragizm to, pomyślałem, dlaczego tłumaczka spłyciła wiersz? I to wszystko. A tak w ogóle to ja do ciebie wciąż przyjaznie. Dodam też, że twoja z Bekasem wymiana prozą mnie nie razi, tak jak E-J, swoją zjadliwoscią. Ja tam widze humor i sporo pobłażania. No ale to tylko ja.

  130. Ewa-Joanna Says:

    Orteq,
    Dodam też, że twoja z Bekasem wymiana prozą mnie nie razi, tak jak E-J, swoją zjadliwoscią.
    Please explain :)

  131. Orteq Says:

    Explain? Tylko tym mogę
    :
    “Ewa-Joanna Says: Styczeń 31st, 2010 at 09:26

    Orteq, a czym mamy leciec? Pseudoliterackoscia jadowita, wspomnieniami styropianowymi czy utracona cnote wspominac?
    To lepsza juz ta biezaczka. :)”
    :
    Przyznaję się bez bicia, że ‘Pseudoliterackościa jadowita’ mogło dotyczyć innych niż Bekas czy dark side osób. Mam przepraszać z góry czy można będzie z dołu? A na dole to ty mieszkasz…

  132. Orteq Says:

    Mawar,
    Chciałbym nieśmiało zwrócić uwagę, że to dopiero po tym jak przyszedł Rywin do Michnika, Genialny Strateg wyczaił swoją Jedynie Słuszną Strategię Taktyczną. Czyli na jaką nośność społeczną może liczyć jego i PiS-u tzw. walka z korupcją. Bo tylko pisiaki nie mieli do tamtej pory za wiele za uszami. Gdyż nie danym im było, tak naprawdę, przy korycie jeszcze byc. Wiec zaczeli wygrywac spoleczenstwo swoja udawaną nieskazitelnością. Ale gdy się tylko do koryta dorwali, od razu wszystko przechlapali.
    :
    Michnik zawrócił kijem w Wiśle kilka razy na przestrzeni ostatnich kilkudziesięciu lat historii Polski. Sensacją jak najbardziej można to nazywac, brawo. I na nic się nie zda obracanie tej sensacji w gówno. Tak jak to twoja ulubiona Kataryna czy ty sam próbujecie robić.

  133. Ewa-Joanna Says:

    Uczciwie powiem,
    nie czytalam ani jednego ani drugiego, wiec nie o nich chodzilo.
    Powiedzmy – ogolnie tak sobie palnelam :)

  134. Orteq Says:

    No widzisz jak cię wyczułem. Lecę przeprosinami zatem. Bo palnięcie ogólne to nie to samo co czytanie z wypiekami na twarzy jadowitej pseudotworczosci literackiej. Na tym czy na innych blogach.

  135. Torlin Says:

    Co Mawarze, to znaczy, że wcześniej nie potępiał? To znaczy – był za?
    Jaki komentator, taki poziom.

  136. jasnaanielka Says:

    Zajrzałam ci ja z czystej babskiej ciekawości na tekst Kataryny, polecany przez Mawara…. Tekst, jak tekst – Kataryna wiecznie żywa.
    O wiele ciekawsze są komentarze – miód, landrynka, mordoklejek, beza i t.d. Nie ma chyba ani jednego głosu, który by się nie zgadzał z tym, co ona napisała a mało kto pomija okazję, by jej złożyć hołd czołobitny. Tylu dworskich ukłonów, to się nigdzie indziej nie doszukamy. Być może ktoś coś krytycznego też napisał, ale mnie od tych dosładzań tak zemdliło, że wyszłam zrobić sobie herbatę i nie wrócę prędzej, jak po wyborach :D

  137. jasnaanielka Says:

    Oczywiście od Kataryny z salonu wyszłam. Widać nie dorosłam do prawdziwej demokracji, skoro nawet gorzka herbata jeszcze nie zmyła tych słodyczków. A jak mi ktoś powie, że tam nie działa ostra cenzura, to nie uwierzę, choć wpisywać się nie próbowałam, bo i po co?
    Skoro ona taka wielka i wyraża najskrytsze myśli tylu osób?
    Nie przerywajcie zabawy!

  138. Ewa-Joanna Says:

    To sie chyba mocno nudzic musialas jak tam zajrzalas.

  139. Szczesiul Says:

    Nic mi do wielkości, czy odwrotności, Kataryny albo Michnika. Ani do niczyjego znudzenia. Niech oni sobie wielcy będą a mnie daj Boże zdrowie. Co zadziwiające jest w tym wszystkim to to, że nikt nie chce powiedzieć otwarcie kto wyniósł PiS do podwójnej władzy w 2005 roku. A to przecież jest jeszcze jaśniejsze niż anielka. PiS się zachłysnął władza ponad cztery lata temu tylko i wyłącznie dzięki Michnikowi! Bez Adasiowej misternie utkanej afery Rywina żaden pisior do żadnej władzy by nigdy nie doszedł. Z dziadkiem czy bez w kampanii.
    .
    Jedyne pytanie jakie mnie dręczy to tylko takie: czy Michnik mógł jeszcze kogo innego niż Braci Mniejszych widzieć na świeczniku oczyma swojej niepojętej wyobraźni? Ja takiej wyobraźni nie posiadam. Dlatego tez nie mogę sobie wyobrazić – bo napewno nigdy nie widzialem tego w realu – by JarKacz czy Pan Prezydent kiedykolwiek otwarcie krytykowali Michnika. Oni nawet tzw. Michnikowszczyzny sami nie ruszają, pozostawiając to wdzięczne poletko hunwejbinom Katarynom i innym Matolkiewiczom (thanks dark).
    *
    Ja wam mówię, w tym coś na rzeczy musi być. Spłacanie długu wdzięczności tu się odbywa, ot co

  140. dark side Says:

    Orteq,
    Nie zrozumiałeś mnie. WYKONANIE (interpretacja) wiersza przez syna poety Andrieja jest pełne ukrytego tragizmu, nie sama poezja. W filmie Stalker Andriej opowiada o swoim ojcu.
    http://www.youtube.com/watch?v.....re=related
    SAM WIERSZ jest uniwersalny. Można go interpretować na różne sposoby, w tym doszukać się nuty buntu poety zmuszonego do milczenia w okresie stalinizmu. JA czytałam ten wiersz po prostu jako wiersz o przemijaniu.

  141. Zofia Says:

    Mawar,
    piszesz:
    ….A czy znasz jakiś inny sposób wejścia na Bałtyk dużych statków , niż przez cieśniny duńskie? Bo ja nie. Trasa przez Wielki Bełt ma 17 m głębokości, to oznacza, że mogą tam wpływać statki o zanurzeniu do 15 metrów. O tym była mowa.
    Odpowiadam:
    5+ za odrobienie lekcji. Pisałeś nieco inaczej, ale widzę, ze już się nauczyłeś. Tak trzymać!

  142. dark side Says:

    Jeszcze pocztówka dla NArciarza,
    któremu ostatnio brakowało zdjęć
    .
    Drogi Narciarzu, ja się nie uważam za piękność, to powinno jedna ktrafić w Twój gust:
    http://www.youtube.com/watch?v.....re=related

  143. Zofia Says:

    Mawar,
    porty Pomorza Zachodniego są ograniczone w swoim rozwoju głębokościami Zatoki Pomorskiej.
    I niczym więcej. Poza, oczywiście, możliwościami finansowymi naszego kraju.
    Już w tej chwili mamy kłopot z utrzymaniem odpowiednich parametrów technicznych z głębokościami toru podejściowego do tych portów.
    Marzenie, że wejdą do nich większe statki, tj takie z zanurzeniem od 12,5 do 15 m – jest marzeniem ściętej głowy. Nie wejdą ani teraz ani w przyszłości, chyba, że Polska zajmie pozycję natury i zmieni uwarunkowania Zatoki Pomorskiej. W Rosji radzieckiej odwracano ponoć biegi rzek, więc może jakiś “radziecki” geniusz z Polski, zamiast płycizn i ławic w zatoce stworzy głębiny. I z rozpędu pogłębi też Cieśniny Duńskie.
    Poza tym obroty portowe nie zależą tutaj akurat o możliwości przyjmowania większych jednostek, ale od kierunków handlu zagranicznego Polski i państw korzystających z polskich portów morskich. A główne potoki ładunkowe kierują się z zachodu na wschód i odwrotnie.
    Z wykorzystaniem drogi morskiej przez Bałtyk – w relacji – południowy zachód – północny wschód (z/do Rosji i Finlandii).
    Kraje skandynawskie mają doskonale połączenia kolejowe i drogowe z kontynentem europejskim, przez system stałych przepraw kolejowo-drogowych nad Cieśninami Duńskimi. Spedytorzy nie muszą korzystać z promów przez Bałtyk przy organizowaniu przewozów ładunkowych z/do Skandynawii.
    Jak na razie wszystko zależy wyłącznie od kosztów w łańcuchu logistycznym. Przeprawy spłacają się i ceny za przejazd spadają.
    W pewnym momencie droga przez Bałtyk promem stanie się mało opłacalna. Jak priorytetem będzie czas, a nie koszty – to logistyk, czy spedytor wybierze drogą lądową.
    Natomiast ładunki przywiezione drogą morską do portów północno-zachodniej Europy z innych kontynentów, niż europejski, docierają na Bałtyk flotą feederową (dowozową), która ma tonaż o mniejszym zanurzeniu niż te 15 m. Często korzystają z wejścia na Baltyk z Kanału Kilońskiego.
    Rostock ma inne uwarunkowania hydrotechniczne niż nasze porty zachodnie. Choć jego tor podejściowy jest takich samych parametrów, jak teoretycznie nasz, polski do Świnoujścia – 14,5 m głębokości przy 120 m szerokości.
    I też nie przyjmie większych jednostek niż te z zanurzeniem do 12,5 m.
    Ale Niemcy mają swoje porty w północno-zachodniej części, które spełniają role portów oceanicznych i przyjmują największe statki. Dla Polski role takiego portu spełnia niemiecki Hamburg, który drogą lądową obsługuje polsko-niemiecka spółka kolejowa Polzug.
    To trzeba po prostu zrozumieć i przyjąć do wiadomości.
    Natomiast Świnoujście a zwłaszcza Szczecin mają tę przewagę nad Rostockiem, że mają doskonale połączenie z Europą drogą wód śródlądowych, którego nie wykorzystuje się zupełnie.
    Zaniedbane też jest połączenie kolejowe między Szczecinem a Berlinem, Polsce notorycznie brakuje woli i chyba pieniędzy na zbudowanie porządnej linii kolejowej do granicy państwa.
    Skoro się słabo dba o dostęp do portu w Szczecinie i od strony wody i od strony lądu – to o jakim to rozwoju portów zachodnich mówimy?
    Powtarzam – nie awantury z Niemcami, ale przede wszystkim posprzątać trzeba własne podwórko i poprawić to co na nim szwankuje.
    A do poprawiania to my mamy mnóstwo rzeczy w tym przypadku.
    Port morski, Mawarze,
    jest tylko punktem na drodze ładunku od producenta do klienta i w łańcuchu logistycznym liczy się wyłącznie wtedy, gdy jest na jego przebiegu.
    A o tym decyduje wyłącznie ten, kto ma tzw. gestię transportową w swoim ręku – sprzedający czy kupujący i działający w jego imieniu spedytor, makler, czy logistyk.
    Port morski sam w sobie – nie ma racji bytu.
    Jest ściśle związany z handlem, zwłaszcza międzynarodowym.

  144. jasnaanielka Says:

    # Ewa-Joanna – 09:47

    To sie chyba mocno nudzic musialas jak tam zajrzalas.
    #
    Nie. To nie z nudów. Czasami trzeba sprawdzić, dlaczego się kogoś nie czytuje. Odświeżyć decyzję wyboru.

  145. W.Kuczyński Says:

    Szanowni Państwo,
    informuje ewentualnych zainteresowanych, że w jutrzejszej “Rzeczpospolitej” będzie mój spory tekst “Polska jest w dobrych rękach” komentujący decyzję premiera o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich.

  146. balsamlomzynski Says:

    Spadło do minus trzydziestu, pękł zaokienny termometr w mieszkanku
    staruszki z poddasza, Król Zygmunt III kaszlnął nieodpowiedzialnie,
    wypuścił z ręki źle przyspawaną przez fałszywych przodowników pracy
    szablę, czego staruszka spodziewała się od dziesięcioleci; szabla
    odbiła się od podstawy kolumny ze strzegomskiego granitu, wzleciała
    łukiem ku blademu słońcu, zabłysła i zawisła nad wieżami kościołów,
    uderzyła jak w szmaciany bęben w pokrytą śniegiem kostkę brukową,
    budząc dokarmiane przez fałszywych dorożkarzy i upadłych zakonników
    kruki drzemiące na gzymsach kościoła Świętej Anny. Uparta przekupka
    czekająca od pięćdziesiątego szóstego roku na nabywcę zestawu
    pamiątek góralskich: ciupagi, kierpec i kapelusza z opaską z
    muszelek, sprzedała wreszcie pierwszy komplet za trzysta jednostek
    tutejszej waluty, ale nie było już komu sprawdzać z czego żyła przez
    te wszystkie lata. Do chmary kruków dołączyły nadlatujące znad
    Mokotowa i bliskiej Woli ptaki gniazdujące w starych lipach wokół
    ministerstwa spraw wewnętrznych, na umierających topolach na zapleczu
    archiwów instytutu pamięci, niech będzie przeklęta, narodowej, w
    której odmętach rozpoczęto tej nocy ostatnie, szczególnie gorliwe i
    szczególnie rozpaczliwe poszukiwania; setki ptaków wzleciało z
    zakamarków budynków gospodarczych długoterminowego więzienia na
    Rakowieckiej, gdzie przedwcześnie gromadziły się dusze żyjących
    jeszcze, ale śmiertelnie urażonych przyrównaniem ich do ZOMO
    bohaterów podziemia; ptaki zatoczyły nad miastem wielki krąg,
    wejrzały na bloki zamieszkałego przez osowiałą, ale gotującą się do
    skoku młodzież Ursynowa. Dopiero kiedy Król odzyskał równowagę,
    obiema rękoma łapiąc się krzyża, kruki z łoskotem ruszyły ku pałacowi
    prezydenckiemu.

    Dalszy ciąg: balsamlomzynski.blox.pl/2010/02/328-Szabla-Krola-
    Zygmunta-III.html

  147. Kasia Says:

    @ Decyzja trudna i wielka.
    .
    Panie Gospodarzu!
    Udało się Panu popełnić klasyczny persyflaż.
    Bravo!

  148. Zofia Says:

    Kasiu,
    a czyj styl p. Kuczyński tak wytwornie i ironicznie naśladuje w swojej wypowiedzi?

  149. Stan Says:

    dark side, 10.34,

    nie podniecaj panów z podwyższonym cisinieniem.

    Pozdrawiam

  150. Waldemar Says:

    @Zofio !
    Przesyłam serdeczne podziekowania ,za liczne publikowane na tym blogu informacje o transporcie morskim .
    Z Zainteresownniem czytam Twoje publikacje o Rosji ( poznaje współczesną Rosję jedynie poprzez wyrażnie”Kremlowską ” TV ‘Płanieta “.)
    Moim zdaniem ,aż prosi się , by ważny dziennik bądz tygodnik zamieścił dobrze graficznie opracowną mapkę i obiektywy duży artykuł o “Historcznym ” rysie począwszy od czasów relacji granicznych (tych wodnych ) między Polska a NRD , do czasów nam współczesnych juz miedzy RP a BRD .
    Serdecznie Pozdrawiam
    z Szczecina

  151. W.Kuczyński Says:

    Pan Prezes wyrwał sie z aresztu domowego (dla niestraszenia wyborców, to w ramach ocieplania wizerunku brata w Pałacu) i wyjaśnił dlaczego Tusk nie kandyduje. To przez “pewne badania”, które prezes zna, ale nie poda.
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....przez.html

  152. W.Kuczyński Says:

    Zofio,
    podejrzewam, że Pani Kasia nalezy do tego gatunku rodaków, którzy marza o tym, żeby ich bardzo patriotyczny wódz wziął pod pachy – z wrodzonej łagodności nie mówie inaczej – i poprowadził do świetlanej mocarstwowej przyszlości. A ten Tusk? Łachudra nigdzie nie chce narodu prowadzić, anarchia i porubstwo zamiast patriotycznej zwartości i IV RP.

  153. Mawar Says:

    Minister Kuczyński
    “Szanowni Państwo, informuje ewentualnych zainteresowanych, że w jutrzejszej “Rzeczpospolitej” będzie mój spory tekst “Polska jest w dobrych rękach” komentujący decyzję premiera o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich”.
    .
    W tym pisowskim organie? Nie spodziewałem się tego po Panu Ministrze. Chyba że mamy do czynienia ze zmianą frontu i jutro okazuje się, że najgroźniejsze chwasty, które sprzysięgły się przeciw III RP to rożne Grzechy, Zbychy, Miry i Rychy? A to, że Polska jest w dobrych rękach to znaczy – w prezydenckich rękach jako głowy państwa, to oczywista oczywistość. Trochę pofantazjowałem, rzecz jasna, ale nie do końca. Zważywszy, że Lech Kaczyński drugą kadencję ma jak w banku, Pan Minister już dziś powinien powoli zastanawiać się, jeśli nie nad zmianą frontu to może na początek nad innym rozłożeniem akcentów – załóżmy w trosce o dobre relacje z tymi, którzy wylądują (może, jeśli nie: zapewne) w pałacu prezydenckim na odpowiedzialnych posadach, choć do tej pory nie uchodzili za zaprzysięgłych kaczystów. Szanse ma każdy, a publikowanie w pisowskim organie lub antypisowskim tygodniku, czy nawet w najważniejszym w kraju dzienniku, nie będzie istotną przeszkodą. A tak w ogóle, czy nie mógłby Pan Minister streścił dziś tez tego jutrzejszego tekstu, mam nadzieję że przełomowego, bo nie wiem – warto jutro kupować pisowski organ, czy może lepiej od razu GazWyb? Mnie wszystko jedno, teraz jestem ekumeniczny. :)

  154. Zofia Says:

    Drogi Waldemarze ze Szczecina,
    taki “historyczny” rys, od 1945 r. do stanu na dzień 19 września 2006 opracowałam dla prezydenckiego BBN, dostał go też z tego BBN nasz MSZ. Wtedy szefem MSZ była Anna Fotyga.
    To raport “Zatoka Pomorska – problemy graniczne” z 20 września 2006 r. sygnowany moim nazwiskiem.
    Jak się wkurzę, to go opublikuję w całości u siebie w blogu.

  155. Mawar Says:

    Zofia
    .
    “Mawar, porty Pomorza Zachodniego są ograniczone w swoim rozwoju głębokościami Zatoki Pomorskiej.Marzenie, że wejdą do nich większe statki, tj takie z zanurzeniem od 12,5 do 15 m – jest marzeniem ściętej głowy. Nie wejdą ani teraz ani w przyszłości, chyba, że Polska zajmie pozycję natury i zmieni uwarunkowania Zatoki Pomorskiej”.
    .
    Jeśli gazociąg zostanie położony na dnie, to raczej nic się tym nie da zrobić przez najbliższe 50 lat, bo na tyle lat jest obliczony. I wówczas byłoby tak jak ty zakładasz. Dlatego należy go wkopać, aby dać szansę na rozwój portu w Świnoujściu. Obecnie maksymalne zanurzenie dla tego portu wynosi 13,2 m natomiast operowanie przez spółkę Nord Stream wielkością 12,8 m (w oparciu o źródła … niemieckie) jest zwykłą manipulacją. Nie jest wykluczone, że za jakiś czas tor wodny do Świnoujścia będzie miał głębokość podobną jak w przypadku Rostoku. To kwestia wyobraźni i planowania na przyszłość.

  156. Zofia Says:

    Nasz Mawar, na podstawie tajnych i głębokich badań, jakie zdobył Jarosław Kaczyński gdzieś od “Tuskowatych” wie iż na 200% prezydentem zostanie ponownie Lech Kaczyński.
    Mawar.
    badania badaniami, ale to nie one, ale elektorat decyduje kto zostanie prezydentem.
    A elektorat o aktualnym prezydencie ma zdanie raczej mało pochlebne. I traktuje go jako karykaturę polityka.
    Ot zabawka, pajacyk na sznureczkach. A pajacyki nawet najładniejsze – to kopenhaskie “Tivoli”, bajkowy ogród dla dzieci a nie pałac dla dorosłych na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

  157. Mawar Says:

    Szczesiul
    .
    “Bez Adasiowej misternie utkanej afery Rywina żaden pisior do żadnej władzy by nigdy nie doszedł. Z dziadkiem czy bez w kampanii”.
    .
    A nie mogliście łaskawcy trzymać tego Rywina na krótkiej smyczy? Pazerność czasem gubi, chciwych najbardziej. Inna sprawa, że bez Rywina trwało by to może dłużej, ale walnęło potężniej. Albo wcześniej interweniowałaby z karami finansowymi Bruksela, jak ostatnio w przypadku w Bułgarii, gdzie poziom korupcji zaskoczył nawet europejskich urzędników, mimo że oni niejedno widzieli i do niejednego przywykli. Stwierdzam u ciebie Szczesiul kompletny brak wyobraźni i nazbyt duży stopień demoralizacji. Ja bym cię z tego blogu zbanował. Profilaktycznie. :)

  158. Andrzej Says:

    Jakiż zarys problemów granicznych w Zatoce Pomorskiej można znaleźć na stronie
    http://www.wprost.pl/ar/96623/.....3&pg=0

  159. jasnaanielka Says:

    Zofio!
    Ty koniecznie musisz psuć nastrój Mawarowi?
    Co tobie szkodzi, że on się cieszy?
    Ja tam się cieszę, że on się cieszy.
    Czekam na kryterium wyborcze :)

  160. Mawar Says:

    jasnaanielka
    “Oczywiście od Kataryny z salonu wyszłam. Widać nie dorosłam do prawdziwej demokracji, skoro nawet gorzka herbata jeszcze nie zmyła tych słodyczków. A jak mi ktoś powie, że tam nie działa ostra cenzura, to nie uwierzę …”.
    .
    Czy nie spróbowałaś po to, by moc się zastanawiać nad pisowską cenzurą? Pewnie Bernard siedzi i osobiście wycina. :) Zupy też nie próbujesz? Napisz coś tak zjadliwie pisowskiego, że nawet Pan Minister tego nie potrafi, coś co się zmieści w złotej księdze antpisowskich rekordów, a mogę założyć się o co chcesz, że nikt ci tego w Salonie24 nie wytnie (pod warunkiem oczywiście trzymania się regulaminu, dość liberalnego). Salon24 zniesie każdą opinię.

  161. Zofia Says:

    Mawar
    Piszesz:
    …Obecnie maksymalne zanurzenie dla tego portu wynosi 13,2 m (Świnoujścia – mój dopisek) natomiast operowanie przez spółkę Nord Stream wielkością 12,8 m (w oparciu o źródła … niemieckie) jest zwykłą manipulacją.
    Odpowiadam:
    Dla takiego zanurzenia statku (13,2) potrzeba głębokości ponad 15 m. Takich nie posiada polski tor podejściowy do Świnoujścia.
    Nawet teoretycznie. Więc są to granice nieco abstrakcyjne i wzięte z kapelusza.
    Teraz nieco z oficjalnych parametrów nawigacyjnych:
    * Vessels allowed to enter or leave Swinoiujście port are those with length not exceeding 270 m and draught of up to 12,8 m
    – Chyba jasno napisano w przepisach nawigacyjnych, że do Świnoujścia nie wejdzie statek dłuższy niż 270 i o zanurzeniu większym niż 12,8 m.
    Ta informacja nie jest żadna manipulacją ze strony niemieckiej.
    Takie parametry możesz otrzymać i w kapitanacie portu i są publikowane w ogólnodostępnym, anglojęzycznym roczniku “Polish port handbook – Maritime Economy and Indrusty Guide”".
    Każdy rocznik zaopatrzony jest nb. w słowo wstępne aktualnego prezydenta RP i ministra odpowiedzialnego za żeglugę.
    Rocznik ma każdy urząd morski w kraju ościennym czy też korzystającym z polskich portów. Ma go każdy spedytor, logistyk, przeładowca.
    To, że przy jakimś nabrzeżu portowym w świnoujskim porcie może stanąć statek o większym niż 12,8 m zanurzeniu o niczym nie świadczy. Najpierw musi on dotrzeć do toru podejściowego i nim wpłynąć do portu
    Maksymalne zanurzenie statków dla Świnoujścia oficjalnie wynosi 12,8 m.
    A nie 13,2 m.
    Tor wodny podejściowy do Świnoujścia o głębokości 14,3 m. to nie żadna wyobraźnia Mawar, ale rozporządzenie ministerialne, które polska administracja morska winna przestrzegać razem z resortem.
    Jak na razie ma gdzieś własne normy prawne.

  162. jasnaanielka Says:

    Mawar – 18:41

    No coś ty? Ja mam się w salonie wpisywać? Przecież ja ich nawet nie czytuję. Raz zajrzałam i starczy. Następny raz będzie po ogłoszeniu wyników wyborów, jakiekolwiek by one nie były.
    Nie przepadam za takimi słodyczami, jak w przywołanej wcześniej “dyskusji” ha ha ha – dyskusji.
    Lukrecja :(

  163. Zofia Says:

    Mawar dla uściślenia,
    statki o zanurzeniu od 12,8, do 13,2 m mogą wejść do Świnoujścia wyłącznie przy specyficznych warunkach:
    - Poziom wody w Świnoujściu mierzony na łatach pomiarowych w porcie nie niższy niż 500, prędkość prądu wodnego w porcie nie przekracza 0,7 węzła.
    Ruch statków wchodzących do portu zostaje wtedy ograniczony, a wejście takiej jednostki nie ogranicza w niczym rezerw nawigacyjnych przy nabrzeżach.
    Mówi o tym par.53 ust.1 oraz par.53. ust.4. pkt Przepisów Portowych wydanych przez Urząd Morski w Szczecinie w 2002 z aktualnymi poprawkami.
    Czyli woda wysoka, prąd wody słaby i miejsce przy nabrzeżu nie krępujące dla innych statków.
    A to oznacza, że jest to wejście w wyjątkowych okolicznościach.
    Na ogół takie statki nie wchodzą.
    Są stawiane na kotwicowisku nr 3 i czekają na tzw. odlichtunek. Czyli częściowe rozładowanie.

  164. Mawar Says:

    Zofia
    “statki o zanurzeniu od 12,8, do 13,2 m mogą wejść do Świnoujścia wyłącznie przy specyficznych warunkach:
    - Poziom wody w Świnoujściu mierzony na łatach pomiarowych w porcie nie niższy niż 500, prędkość prądu wodnego w porcie nie przekracza 0,7 węzła”.
    .
    To tym bardziej trzeba starać się, o te 15 metrów, bo realnie zawsze może być nieco gorzej.

  165. Mawar Says:

    O 20.20 w TVP 1 film dokumentalny o generale Jaruzelskim.

  166. Mawar Says:

    jasnanielka
    “No coś ty? Ja mam się w salonie wpisywać? Przecież ja ich nawet nie czytuję”.
    .
    Teraz widzisz jak ja się męcze na blogu Pana Ministra. Jaki to biskup mawiał po 1990 roku, niech katolik glosuje na katolika, ateista na ateistę …? :)

  167. Mawar Says:

    Zofia
    “Vessels allowed to enter or leave Swinoiujście port are those with length not exceeding 270 m and draught of up to 12,8 m”.
    .
    Ale może z pilotem wejdzie up to 12,5 m (tyle mają mieć te katarskie gazowce, budowane teraz w Korei)? Gazowiec czy tankowiec tak czy siak musi być pilotowany na Bałtyku, nie wiem czy na całym, ale w cieśnininach duńskich na pewno.

  168. W.Kuczyński Says:

    Mój tekst w Rzeczpospolitej, o którym wspomnialem wyżej:

    http://www.rp.pl/artykul/9157,.....ekach.html

  169. Stan Says:

    Mawar,

    zauważyłem, że Gospodarz poczynił starania aby Premierowi – Skale
    wygospodarować działkę pod miejsce dla mężą stanu.
    Tymczsem niedawno poślubiona małżonka dała głos i przypomniała, że jak dotąd jest on jedynie mężem Małgosi.

    *
    Ponieważ Pan Minister dość obcesowo traktuje swoich wielbicieli (jestem jego fanem), więc zwracam się do Ciebie żebyś utargował z nim (po starej znajomośći) aby swoje publikacje ogólnopolskie zechciał przedtem (chociażby we fragmentach) publikować na blogu

  170. W.Kuczyński Says:

    Stan,
    kiedy potraktowałem obcesowo mojego wielbiciela? Nie wygospodarowuje Tuskowi niczego – miejsce na działce to on sam albo sobie wygospodaruje albo nie. Ja tylko zauważam, że ma pewne szanse na to.

    Nie byloby chyba w porządku gdybym uprzedzał publikowanie na blogu choćby fragmentów publikacji w mediach pozablogowych. Zresztą one są szybko dostepne, w Rzepie nawet szybciej w sieci niz w papierze.

  171. Kasia Says:

    Zapominalskim przypominam,
    zaczyna się film Towarzysz Generał w pisowskiej TVP1.
    .
    PS. Zosiu jak to czyj? Swój!

  172. Zofia Says:

    Andrzeju,
    materiał z “Wprost” jest jak z radiem Erywań, wiedzą że dzwoni, ale nie wiedza w którym kościele.
    W odróżnieniu od autorów tego materiału, ja w swoim raporcie bazuję wyłącznie na materiałach i dokumentach rządowych, na ogół poufnych lub tajnych.
    Autorzy z “Wprost” przemilczają te fragmenty z konfliktu, które są niezbyt pochlebne dla polskiej administracji, czy to przez zaniechanie działań, bądź to z powodu ewidentnych omyłek.
    Jest to tekst propagandowy, a nie oparty na rzetelnej wiedzy i dokumentach.
    Problem polega na tym, że błędne sformułowanie punktu końcowego na morzu terytorialnym – gg (A/13) zamieszczone w protokole do Aktu Frankfurckiego ( z 27 stycznia 1951 r, – Dz./U.1951, poz. 132; 1952, poz. 346 i 347) – wpływa zdecydowanie na negatywny dla Polski przebieg linii rozgraniczającej, później w 1968 r. – na szelf obu państw, oraz na ogłoszony przez NRD przebieg wód terytorialnych po 1984 r.
    Teraz nieco historii.
    To fragment z mego raportu:
    (…) Pierwszej delimitacji granicy na odcinku od Szczecina do Świnoujścia dokonano 20 sierpnia 1945 r. w rokowaniach polsko-radzieckich, mających na celu odgraniczenie radzieckiej strefy okupacyjnej od terytorium Polski.
    W 1950 r., troszcząc się o to, by w granicach Polski znalazły się ujścia cieków wodnych, położonych przy jeziorze Wolgast – dla portu i miasta Świnoujście, dokonano korekty biegu granicy koło Świnoujścia, włączając do Polski to ujście, oraz przesuwająć linię graniczną bardziej na wschod, jako lokalny ekwiwalent.
    Zachodnia granica morska została ustalona w 1951 r.
    Morza terytorialne obu państw – PRL i NRD, miały po 3 Mm (mile morskie) szerokości.
    Uznano wtedy, ze Polska ma szczególne interesy w rejonie Zatoki Pomorskiej i odstąpiono od wytyczenia wód terytorialnych od zasady mediany.
    Art. 2 Aktu Frankfurckiego postanawia, że granica państwowa polsko-niemiecka, przebiega zgodnie z opracowanymi przez Komisję Mieszaną (rządową) dokumentami, wymienionymi w załączniku nr 1 do tego Aktu, oraz, ze załączniki i dokumenty stanowią integralną część tego dokument. W skład wyżej wymienionych dokumentów wchodzi m.in. opis protokolarny przebiegu linii granicy państwowej między Polską a Niemcami, sporządzony przy wytyczaniu granicy.
    Jak się okazało, protokół odbiegał przynajmniej w dwóch przypadkach od stanu istniejącego w czasie jego sporządzania
    W tomie III tego protokołu (str 88-89) napisano:
    “(…) Od przejściowego znaku granicznego Nr 923 opuszcza linia granicy odcinek lądowy pod kątem kierunkowym 10g58c86cc i przebiega w linii prostej na morzu terytorialnym w kierunku odległego od brzegu o 6 mil morskich. Pozycja gg punktu końcowego na morzu terytorialnym jest: 54o 1’ 42’’N oraz 14o 15’ 16’’ E.”
    Określenie punktu gg wg podanej pozycji, czyli 6 Mm, nie odpowiadało prawdzie w świetle porządku prawnego<, jaki wówczas obowiązywał.
    NRD posiadała, bowiem, wtedy pas wód terytorialnych o szerokości 3 Mm przy braku tzw. wód strefy przybrzeżnej.
    Polska natomiast, rozciągnęła swoją suwerenność na 3-milowy pas wód terytorialnych wprowadzony rozporządzeniem Prezydenta rzeczpospolitej z dnia 21 października 1932 r. o granicy morskiej. To samo prezydenckie rozporządzenie ustanawiało również 3-milową strefę przyległą, której szerokość liczono od zewnętrznej granicy polskich wód terytorialnych.
    Przy czym istnienia pasa wód przyległych niczego nie wyjaśnia, jako, że w wody strefy przyległej – to nie terytorium państwa – w rozumieniu prawa międzynarodowego.
    Tak więc określenie punktu gg na mapie symbolem “A/13″ jako “punktu końcowego na morzu terytorialnym” – nie podlegało prawdzie.
    Takim punktem bazowym dla delimitacji wód, zgodnie z ówczesnym prawem międzynarodowym, powinien być punkt przecięcia się linii kierunkowej 10g58c86cc opuszczającej punkt 923 – z linią dawnej granicy 3-milowego pasa wód terytorialnych PRL i NRD.
    Z cytowanego wyżej fragmentu Aktu Frankfurckiego, a w szczególności – załącznika dot. opisu protokolarnego przebiegu polsko-niemieckiej granicy, wynika, że przedmiotem delimitacji dokonanej przez komisję Mieszaną było morze terytorialne obu państw.
    Tymczasem, akt ów, w załączniku nr 1, w pkt.6 stwierdza, że:
    “(…) ogólna długość wytyczonych inii granicy polsko-niemieckiej wynosi 460,4 km, z tego długość odcinka lądowego granicy wg pomiarów geodezyjnych wynosi 51,2 km, długość odcinka wodnego ( na rzekach i kanałach) określona sposobem geograficznym, wg mapy granicy państwowej w skali 1:25.000 wynosi 389,8 km a długość odcinaka na wewnętrznych wodach morskich – 19,5 km”
    Na podstawie prostych rachunków można stwierdzić, że granicy na morzu – nie wytyczono, bo suma wymienionych odcinków wynosi akurat 460,4 km. Tak więc, albo do ogólnej długości wytyczonej linii granicy polsko-niemieckiej nie wliczono granicy państwowej, oddzielającej morza terytorialne obu państw, albo też granica panstwowa na morzu terytorialnym – nie byla przedmiotem delimitacji.
    Przeczy temu jednak, dotknięty błędem – cytowany już fragment opisu protokolarnego linii granicy.
    Tak czy inaczej, jest to druga sprzeczność między stanem faktycznym a dokumentami, zwłaszcza II Układu Zgorzeleckiego”.
    ***
    Doliczenie sobie do morza terytorialnego wód przybrzeżnych na podstawie zarządzeń prezydenta II RP z 1932r przy jednoczesnym nie respektowanie ówczesnych zapisów prawa międzynarodowego dot. wód terytorialnych i granic morskich – dało w efekcie takie błędy, które negatywnie odbijają sie do tej pory.
    Jak wspomniałam wyszło to na jaw w późniejszych latach, gdy określano szelfy dla obu państw czy poszerzano wody terytorialne.
    Te błędy – czyli brak zgodności między zapisami w protokole do Aktu Frankfurckiego ze stanem faktycznym – ujawnłly się w pełnej postaci w czasie negocjacji umowy między PRL a NRD o rozgraniczeniu szelfu kontynentalnego na Morzu Bałtyckim z 29 października 1968 r.
    Nie ma tu miejsca by opisywać jak dalej toczyły się sprawy transgraniczne. Jedno dodam do pierwotnych błędów doszły jeszcze zaniechanie, przegapianie terminów kierowania swoich ocen i opinii do administracji niemieckiej itp. historie.
    Oskarżanie Niemców czy Stalina o bałagan w ustalaniu polsko-niemieckiej granicy morskiej jest co najmniej nieporozumieniem.
    Sami jesteśmy winni, o czym świadczą po prostu dokumenty.
    Za brak wiedzy i kompetencji trzeba płacić.
    Można się spierać nad wykorzystywaniem tego przez stronę niemiecką, ale udawać, że jesteśmy czyści jak ta lelija, a winni są Niemcy i Ruski – nie wypada.

  173. Zofia Says:

    Mawar, nadal nie rozumiesz!
    1.
    Staraj się raczej by tor podejściowy na polskich wodach terytorialnych był pogłębiony do parametrów wskazanych przez resort infrastruktury.
    To w zupełności wystarczy dla tankowców do gazoportu.
    2.
    Tak, wymagają pilota na przejście przez Cieśniny duńskie. Ale ograniczenia w Świnoujściu (port wewnętrzny) dla jednostek z zanurzeniem od 12,8 do 13,2 są bez względu na to czy mają pilota czy nie.
    Gazoport (port zewnętrzny w Świnoujściu) ponadto ma ograniczenie jednoznaczne – jednostki z zanurzeniem do 12,8 m. Żaden Q-flex nie wpłynie. One mają zanurzenie 15 m. Dla nich Zatoka Pomorska jest po prostu – za płytka.

  174. Indoor Says:

    Wazne, że żąden powodź nam nie grozi. Zapewnił nas o tym nasz Premier, Kierownik Lotniska i pani Bożenka. W razie czego wojsko przyjedzie po 24 godzinach i ewakuuje, zaś policja przypilnuje (nie)dobitek. Wystarczy 24 godz. przed powodzią, który nam nie grozi, zadzwonić. Jest generalnie klawo.

  175. Indoor Says:

    Jak węgierski niszczyciel Lakinger Bela pływał po Dunaju, to mu dno wazeliną smarowali. Pomysł ten dedykuję wszystkim, którzy naprędce się uczą zanurzenia.

  176. Indoor Says:

    NIe mam na mysli Zofii, ona zanurzenie ma w małym palcu.

  177. W.Kuczyński Says:

    Obejrzałem ten film o Jaruzelskim. To nie jest żaden dokument, lecz paszkwil w najlepszym stylu, gdy chodzi o rzetelność, gazet z czasów stalinowskich.

  178. Zofia Says:

    Dlatego też owego paszkwilu nie oglądałam.
    Nawet nie otworzyłam telewizora.

  179. Kasia Says:

    Które fakty Pan podważa Panie Gospodarzu?

  180. Zofia Says:

    Andrzeju,
    napisałeś:
    …poważny incydent w Zatoce Po­morskiej miał miejsce 1 grudnia 2004 r., kiedy to jednostka „Cornelia” firmy „Boskalis”, pływająca pod banderą holenderską, wykonująca na zlece­nie Urzędu Morskiego w Szczecinie prace pogłę­biarskie, na obszarze redy portów Szczecin i Świ­noujście została skontrolowana przez niemiec­ką jednostkę „Hamburg”, należącą do straży gra­nicznej RFN…
    Odpowiadam
    Widzisz nie do końca jest tak jak podają media. Incydent robią dziennikarze i przyłapani na przekraczaniu prawa pracownicy pogłębiarki.
    Statek prowadził prace na torze podejściowym (polskie wody terytorialne), pogłębiał go, ale urobek wywalał na obszar chroniony dyrektywą NATURA 2000, leżący na obszarze niemieckiej wyłącznej strefy ekonomicznej.
    Tor podejściowy jest kanałem niezbyt szerokim (niewiele ponad 100 m), który po obu bokach ma wody niemieckie, po swojej zachodniej stronie – niemieckie wody terytorialne, od wschodniej niemieckie wody strefy ekonomicznej.
    Jak pojawiła się pogłębiarka na wodach terytorialnych – to straż graniczna niemiecka miała prawo ja skontrolować.
    Poza tym uwaga – tor wodny podejściowy, na którym prowadzone były prace pogłębiarskie, bo po to była tam ta pogłębiarka – nie styczności z tzw. morzem otwartym.
    Natomiast polskie morze terytorialne (którego granic nb. Polska do dzisiaj oficjalnie nie wytyczyła! )- leżą po wschodniej stronie toru podejściowego, nad nim – polska strefa ekonomiczna do wysokości kotwicowiska – kwarantanny. Dalej nad nią jest ….niemiecka wyłączna strefa ekonomiczna.
    Cała ta “awantura” to tylko histeria przyłapanych na gorącym uczynku ludzi. A nie poważny konflikt.
    Konflikt z tego chcieli zrobić Polacy.
    Dzięki Bogu zostało to wszystko szczęśliwie spacyfikowane.
    Gorszym efektem tej “awantury” jest fakt, że od tego incydentu nasza administracja morska – nie poglębia toru podejściowego, a powinna.

  181. W.Kuczyński Says:

    Kasiu,
    po sposobie ich przedstwienia niemal wszystkie, bo nie ma czegos takiego jak fakt. On zawsze ma kontekst. Jak ktos zrobi kupę na środku chodnika w biały dzień to może być to przejawem braku kultury, albo tego, że w poblizu nie było sracza lub krzaków. I trzeba ten kontekst znać, żeby móc cos powiedziec o fakcie. Więc ten film jest tak zrobiony, że pokazując fakty dające sie przedstawic jako kupy mówi, że zrobił je Jaruzelski by zdradzać naród polski. Taka historią można sobie ewentualnie tyłek podetrzeć.

  182. W.Kuczyński Says:

    Czy ktoś zna niejakiego Marka Popowicza – Watrę? Chyba ma coś wspólnego z Kongresem Polonii Kanadyjskiej i na pewno jest wielkim polskim patriotą. Dostałem właśnie od niego mail, chyba w reakcji na mój tekst w Rzepie. Przytaczam go, jako wkład KPK do tego bloga:

    “chyba masz lobuzie rozbite w domu lustro. Gdybys go mial to tez bys sie chyba w nim ze wstydu nie przygladal lapserdaku, ktorego nawet w dupe nie warto kopnac, bo sie but pobrudzi.”

    Zaleciłem mu, żeby co prędzej wziął pigułki uspokajające, w celu niezadławienia sie pianą.

  183. Mawar Says:

    Pan Minister Kuczyński
    “Obejrzałem ten film o Jaruzelskim. To nie jest żaden dokument, lecz paszkwil w najlepszym stylu, gdy chodzi o rzetelność, gazet z czasów stalinowskich”.
    .
    No to może by Pan Minister sam osobiście napisał wreszcie uczciwą i zniuansowaną biografię generała Jaruzelskiego, ktoś w końcu powinien to zrobić. Ale od dwudziestu lat jakoś nikt z Salonu się do tego nie pali, nawet prof. Andrzej Paczkowski, widocznie życie zawodowe jeszcze jest mu miłe. Trochę to rozumiem, wówczas trzeba by jakoś usprawiedliwić antysemickie czystki w armii dokonane przez Jaruzelskiego, jak też dialektycznie uzasadnić najazd wojska zarządzanego przez generała na ojczyznę Vaclava Havla w 1968. Tak źle i tak niedobrze. Okazałoby się jeszcze, że nie tylko na Zachodzie lewica potrafi być antysemicka i prokomunistyczna. Jedynie na co Salon się zdobył to głęboko merytoryczne michnikowe “odprzeprzecie się od generała”.
    http://images46.fotosik.pl/64/.....ddbmed.jpg

  184. jasnaanielka Says:

    Nie obejrzałam tego dokumentu, w którym prawdziwe były fotografie.
    Wystarczyło mi popatrzeć na Ziemkiewicza i jakiegoś historyka, co miał płonący w oczach święty ogień. Wyłączyłam i posłuchałam premiera Tuska w programie Lisa.
    Na takie fakty, to ja jestem za dorosła.
    Nie takie materiały oglądałam w czasach realnego socjalizmu i nie zrobiły na mnie, ani na większości żyjących wówczas ludzi wrażenia – oczywiście mówię o tych, co nie mają zwyczaju poddawać się indoktrynacji i używają głowy nie tylko do kapelusza, kaszkietu, albo fantazyjnej fryzury. Jeśli ktoś ma mi mówić, jaka była prawda, to z całą pewnością nie będzie Ziemkiewicz, Wildstein czy inny Gontarczyk albo Kamiński. Każdy medal ma dwie strony, tak jak i kij swoje dwa końce. Trzeba zobaczyć obie strony.
    Dobranoc.

  185. jasnaanielka Says:

    W.Kuczyński Says:
    Luty 1st, 2010 at 22:48

    KANADA PACHNĄCA ŻYWICĄ :D

  186. jasnaanielka Says:

    Mawar!
    Zupę próbuję – uwielbiam próbować potrawy pod koniec gotowania, duszenia, pieczenia. Wiem czego jeszcze sypnąć albo przydać.
    Ale z Kataryną to jest tak, że jak raz poczytasz, to jakbyś dwa razy przeczytał… pierwszy i ostatni. No ale baba jak to baba, stworzenie niekonsekwentne, więc raz do roku mniej więcej idę za jakimś linkiem i … już za chwilę to mija mi…
    I ja bym miała się tam jeszcze dopisywać?
    A niby po co?

  187. Ewa-Joanna Says:

    POLSKIE RADIO TORONTO
    Marek Popowicz-Watra
    CIAO (AM 530)
    214 Grandravine Drive
    Toronto, Ontario, Canada M3J 1B7
    (416-233-7368)
    Fax: (416-630-2651)

  188. W.Kuczyński Says:

    Ewo-Joanno,
    dziękuję, oczywiście moje pytanie było tylko z ciekawości i z troski o skutki zapienienia sie tego pana.

  189. Mawar Says:

    Urocza wymiana zdań, nie w Chinach, nie na Kubie i nie w Korei Północnej tylko w Europie, w III RP, na blogu byłego działacza opozycji demokratycznej.
    .
    Kasia: “Które fakty Pan podważa Panie Gospodarzu”?
    .
    Minister Waldemar Kuczyński: Kasiu, po sposobie ich przedstawienia niemal wszystkie, bo nie ma czegoś takiego jak fakt. On zawsze ma kontekst. Jak ktoś zrobi …”.
    .

    Na tym właśnie polega dyskusja z tzw. Salonem. Pytasz się Pana Ministra, które fakty Pan Minister podważa i w odpowiedzi słyszysz, że “nie ma niczego takie jak fakt”. Ja natomiast twierdzę, powołując się na wielowiekowe zdobycze rozumu, że zanim dojdziemy do interpretacji najpierw ustalamy fakty. Kontekst też jest faktem. Ale w tym przypadku fakty są tak niewygodne, że zdaniem Pana Ministra nie można ich odrywać od interpretacji, niechby i nonsensownej, ale rozgrzeszającej dla generała. W studiu TV1 po filmie groźnie choć i komicznie zarazem, kiedy odezwał się salonowy naturszczyk, Wojciech Mazowiecki. Taki red. J. Żakowski jest o lata świetlne sprytniejszy, propagandysta, ale wyrafinowany, rozumiejący, że nie może być zbyt ostentacyjnie obciachowym, bo straci się na skuteczności. Natomiast W. Mazowiecki nie rozumiejący tej prawdy zaatakował “z baszki” i już na początku zapodał, że film jest pisowski, nadany w pisowskiej telewizji, zrobiony przez odrażającego pisowskiego reżysera, autora (o zgrozo! jak śmiał) filmu o Wałęsie i tak powinien być oceniony. Takich ideologicznie szurniętych żurnalistów to ja chyba nie pamiętam z czasów PRL-u. Boże, co za wstyd przed światem za tego gamonia, a niby z dobrej rodziny.

  190. W.Kuczyński Says:

    Cały fałsz IPN-owskie, czy prawicowej, historiografii polega na tym, że u jej fundamentów leży niepisane, niewymawiane, bo absurdalne zalożenie, że Polskę oddali pod Sowieckie panowanie polscy komuniści, ci pierwotni z KPP i ci wtórni, którzy nagle kilkoma milionami objawili sie szybko po roku 1945. I gdyby Polski nie oddali, a potem nie trzymali przy Związku Sowieckim to by była wolna i szczęśliwa. Tylko przy tym zalożeniu można ludzi kierujących PRL-em uważać z samego jedynie sprawowania urzędu za zdrajców. W ten sposób zdrajcami są wszyscy rządzący w Królestwie Polskim, w Królestwie Kongresowym, w Galicji, wszyscy posłowie do parlamentu austriackiego, wszyscy polscy generałowie w armii austrowęgierskiej itd, itd. Można tak, tylko to absurd i nic z tego nie wynika. Przejrzałem masę tekstów z Biuletynów IPN – one roja się od faktów i fakcików i są niezmiernie ubogie intelektualnie, właśnie przez ten kanon o ktorym napisałem. On wymóżdża. Chyba napiszę jakis tekst na ten temat.

  191. Mawar Says:

    jasnaanielka
    “I ja bym miała się tam jeszcze dopisywać?
    A niby po co”?
    .
    Żeby sprawdzic jak to jest z tą pisowską cenzurą. Puszczą, czy nie puszczą?
    PS.
    W czasach studenckich na wycieczkach spiewało się: “Czy pani puszcza się ta podoba?” :)

  192. jasnaanielka Says:

    Mawar!
    My też różne takie śpiewaliśmy, ale tu nie jest ognisko z grzańcem i kiełbaskami na patyku, więc sobie daruję cytaty.
    Chociaż jak Jarosław… gdybym chciała, to bym nie jedno mogła powiedzieć. Ale mnie się nie chce. Aż taka ciekawa to ja nie jestem.
    Cierpliwie czekam na ogłoszenie wyniku wyborów.

  193. Ewa-Joanna Says:

    Panie Kuczynski,
    trudno, oni tam wciaz walcza z komuna i zdobywaja laury. Ich sprawa, kazdemu wolno, jak to w demokracji.
    To czy sa traktowani powaznie, to juz insza inszosc. Klonow trza by spytac.
    U mnie tez tacy sa. Jak ich poslucham, to az oczy wytrzeszczam, z zachwytu rzecz jasna, ze mozna tak w nierzeczywista rzeczywistosc sie zanurzyc i plywac!

  194. jasnaanielka Says:

    #

    PS.
    W czasach studenckich na wycieczkach spiewało się: “Czy pani puszcza się ta podoba?” :)
    #
    Następnym argumentem w tej dyskusji może być opuszczenie spodni i pokazanie tyłka.
    Taki poziom chcesz tu narzucić Mawarze?

  195. Mawar Says:

    E-J
    Widzę, że stajesz się kontrwywiadem naszego Gospodarza i to nadzwyczaj skutecznym. Jestem pod wrażeniem.
    .
    Gospodarz pyta: luty 1st, 2010 at 22:48
    Czy ktoś zna niejakiego Marka Popowicza – Watrę?

    …. i po pół godzinie ma od ciebie odpowiedź:
    Luty 1st, 2010 at 23:18
    POLSKIE RADIO TORONTO
    Marek Popowicz-Watra
    CIAO (AM 530)
    214 Grandravine Drive
    Toronto, Ontario, Canada M3J 1B7
    (416-233-7368)
    Fax: (416-630-2651)
    .
    Gospodarz-zleceniodawca przebywa w Warszawie, ty siedzisz w Australii (chyba), a wasz figurant jest w Kanadzie. Mosad mógłby się tu uczyć, powinni zaglądać na ten blog.

    .
    chapeau bas!

  196. Mawar Says:

    jasnaanielka
    .
    “Następnym argumentem w tej dyskusji może być opuszczenie spodni i pokazanie tyłka. Taki poziom chcesz tu narzucić Mawarze”?
    .
    No sorry, ale mój wpis był może z lekka frywolny, ale jednak w granicach subtelności i bez wątpienia dwuznaczny. “Wycieczka” była niezłym alibi, nie sądzisz? A gra słów też bez znaczenia?
    .
    No to przeczytaj sobie wpis Gospodarza z elementami naturalizmu …
    Luty 1st, 2010 at 22:44
    .
    … natychmiast zauważysz różnicę. Oczywiście, Gospodarza tłumaczy to, że dziś zdenerwował się filmem o generale. Nawiasem mówiąc, to oznacza, że film działa.
    .
    “Wyłączyłam i posłuchałam premiera Tuska w programie Lisa”.
    .
    Obaj są rudzi (Lis podwójnie), dobrze by im było w zielonych koszulach, a może nawet w zielonych garniturach. Nic tak dobrze nie komponuje się z kolorem rudym jak zieleń, tak zresztą twierdzi moja żona zakładając zielony golf. A w czym wystąpili dzisiaj obaj politycy? Bo o czym gadali to się domyślam.

  197. Andrzej Says:

    Zofia
    Widzisz nie do końca jest tak jak podają media. Incydent robią dziennikarze i przyłapani na przekraczaniu prawa pracownicy pogłębiarki.
    Statek prowadził prace na torze podejściowym (polskie wody terytorialne), pogłębiał go, ale urobek wywalał na obszar chroniony dyrektywą NATURA 2000, leżący na obszarze niemieckiej wyłącznej strefy ekonomicznej.

    Z informacji medialnych wynika, że urobek miał służyć wzmacnianiu plaży w okolicy Dziwnowa
    http://www.boskalis.pl/pliki/pdf/kurier2.pdf
    Nie bardzo więc rozumiem dlaczego mieliby wywalać urobek gdzieś indziej. Sugerujesz tez od razu, że pogłębiarka wykonywała prace na wodach terytorialnych Niemiec i tym samym Niemcy mieli prawo ją skontrolować, a czego polskie media nie potwierdzają.
    Dlaczego miałabyś być dla mnie bardziej wiarygodna? Tym bardziej, że z Twoich wpisów na blogu znana jesteś z tego, że w przypadku każdego konfliktu interesów na styku Niemcy/Rosja – reszta świata, zawsze rację przyznajesz Niemcom/Rosji, a argumenty reszty świata to tylko histeria przyłapanych na gorącym uczynku ludzi?

  198. Ewa-Joanna Says:

    Mawar,
    jaki chapeau? Google!

  199. jasnaanielka Says:

    http://gazeta.hit.gemius.pl/hi.....eserHP0210
    ;
    Czy to nie był przypadkiem Alik?

  200. Ewa-Joanna Says:

    A ten?
    http://www.youtube.com/watch?v=_Ez5QPW-ku4

  201. Zofia Says:

    Andrzeju
    z prostego powodu – mieszkam w Szczecinie, tutaj jest też Urząd Morski, który zlecał roboty pogłębiarskie i informacje to ja mam z pierwszej ręki.
    Skoro dokumenty czy inne wiarygodne źródła Cię nie przekonują, to jak mam Cię przekonać, że mam rację?
    Przecież Ty wierzysz w to, w co chcesz wierzyć.
    A nie faktom, zwłaszcza tym, które stawiają polska stronę w złym świetle.
    A ja pisałam, że mnie interesuje prawdziwa rzeczywistość, a nie bycie stroną w przygranicznych konfliktach na morskich akwenach.
    Poza tym zastanów się nad jednym – Niemcy zatrzymali do kontroli na swoich wodach nie polska jednostkę, ale ….holenderską. To Holendrzy się tłumaczyli niemieckim pogranicznikom co robią na ich wodach bez pozwolenia.
    Polskie służby graniczne też gonią rybaków, którzy wpłyną niechcący na nasze wody terytorialne, tak samo samoloty, tych, którzy naruszają polska przestrzeń powietrzną. Nam wolno, a sąsiadom już nie?
    Wody terytorialne są monitorowane, każdy statek jest widoczny na monitorach w kapitanatach portów, żadem problem ustalić, gdzie się znajduję.
    Nawet ja w swoim komputerze mogę śledzić ruch każdej jednostki poruszającej się np. po Bałtyku, co minutę zmienia się mi jej położenie na mapie zgodnie z namiarami satelity.
    Wiem jaki statek, jego techniczne parametry, banderę i skąd, dokąd płynie.
    Elektroniczne mapy specjalistyczne i system namiarów, w jaki są wyposażone jednostki administracji morskiej – są o niebo dokładniejsze od tego czym ja dysponuję, zwłaszcza niemieckie.
    Na ich morzu terytorialnym czy wodach strefy ekonomicznej – przysłowiowa mysz się nie prześlizgnie.

  202. narciarz2 Says:

    Chetnie obejrzalbym film o Generale, ale TVP nie umozliwia ogladania swoich produkcji na internecie. A szkoda, bo na pewno wybitne są. Juz sama zapowiedz budzi pelne zaufanie do faktograficznej rzetelnosci filmu: “Filmowy portret ostatniego sekretarza KC PZPR”. O ile mnie pamiec nie myli, to General byl Pierwszym Sekretarzem, a nie ostatnim. Natomiast ostatnim
    Pierwszym Sekretarzem byl Mieczyslaw Rakowski. Zapowiadajac film dokumentalny o “ostatnim sekretarzu” dobrze byloby uwazac na niuanse. Chyba, ze film jest adresowany do mlodego pokolenia, ktore nie ma pojecia, kim byl General, i ktore kupi te oraz inne ciemnoty.
    http://www.tvp.pl/tvp1/aktualn.....sz-general
    .
    W braku filmu musze poprzestac na smakowaniu zdania “Dokument przedstawia nieznane dotąd informacje, które autorzy zdobyli w moskiewskich archiwach radzieckiego wywiadu.” Juz widze ten wywiad, ktory udostepnia polski dziennikarzom informacje nieznane, ale za to calkowicie prawdziwe. Wlasciwie to nalezaloby sie zdecydowac, czy Sowieci klamia, czy tez mowia prawde? Jak wiadomo, nie bylo gorszej zarazy niz Sowieci. Ale kiedy przychodzi do “nieznanych dokumentow”, to prawdomownosc Sowietow nie ulega najmniejszej watpliwosci. Dodatkowo, trzeba tez uwierzyc, ze wiarygodne informacje zostaly udostepnione w Rosji Putina. A kim jest Putin, to TVP na pewno wie, tylko zapomniala na czas emisji filmu dokumentalnego.

  203. narciarz2 Says:

    Dark:
    dziekuje za pocztowke muzyczna. Obejrze przed zasnieciem. Innym blogowiczom serdecznie dziekuje za link do albumu Tandy.

  204. uchachany Says:

    Narciarzu,
    “chętnie obejrzałbyś”…?

    Czyżbyś nie umiał znaleźć tego filmu na YouTube…?

    http://www.youtube.com/watch?v=AcQUWHu9xbc

  205. Ewa-Joanna Says:

    Uchachany,
    dziekuje! Nie wpadlam na to, ze Youtube jest tuba TVP. Sprobuje obejrzec.

  206. narciarz2 Says:

    Dziekuje. Zaczalem ogladac. Nie jestem przyzwyczajony do ogladania TVP, wiec zdumialo mnie podobienstwo tego filmu do niegdysiejszej propagandy. Co prawda, styl muzyki sie zmienil, ale poza tym widze to samo, co kiedys.
    .
    Jak sie okazuje, film tzw. dokumentalny polega na tym, ze jakas blizej mi nieznana glowa informuje mnie, ze fakty sa takie, jak to glowa opowiada. Glowa zadaje pytanie, w ktorym na samym wstepie zawarta jest ocena. “Skad zaprzeczenie wartosci, ktore wyniosl z domu rodzinneg?” Bedac widzem nietypowym, a poza tym majac przycisk “pauza” na YouTube, moge spauzowac i sie zastanowic. Czy glowa mi udowodnila, ze bohater stracil wartosci? Nie, glowa to przyjmuje za oczywista oczywistosc. Glowa tylko pyta “dlaczego?”. Ale ja mam bardziej pierwotne pytanie “czy są na to dowody?” Dowody oczywiscie przedstawiono. A mianowicie, bohaterowi domalowano sznurki przywiazane do sierpa i mlota i zrobiono z niego animowaną marionetke. Wobec tak porazajacego dowodu, ze bohater byl sowiecką kukielką, czyz mozna miec jakiekolwiek watpliwosci co do pozostalych tez dokumentu?
    .
    Ten film sugeruje interesujacą technike procesową. Zalozmy, ze toczy sie proces o zabojstwo. Prokurator przedstawia sądowi animowany film, na ktorym osobnik podobny do sprawcy dokonuje zbrodni. Czyz mozna bedzie zywic jakiekolwiek wątpliwosci, ze wszystko tak sie wlasnie odbylo, jak pokazano na animacji? Przeciez sie porusza, zas twarz na ekranie jest ta sama, co twarz na sali rozpraw. Tak wiec animacja musi to byc prawdą i zadnych wątpliwosci byc nie moze. Sprawa udowodniona. Pozostaje jeszcze zadac sakramentalne pytanie “jak to sie stalo, ze tak swietnie wychowany osobnik zaprzeczyl wartosciom wyniesionym z domu rodzinnego?” Wyrok i oklaski.
    .
    No coz. Skoro ten film jest jednoczesnie dokumentem, filmem rysunkowym, procesem, jak rowniez wyrokiem, to nie pozostaje mi nic innego jak wyrazic uznanie tworcom animacji i wyjsc z sali przed zakonczeniem przedstawienia.

  207. narciarz2 Says:

    General powinien byc zadowolony, ze nie grozi mu wiezienie, bo dowody przeciwko niemu sa doprawdy porazajace. Czy mozna zywic jakiekolwiek wątpliwosci na temat czy to winy, czy tez rzetelnosci producentow filmu opartego na rzetelnych badaniach w siedzibie wywiadu? Zdania, ktore padają z ekranu, porazają swoja glebią jak rowniez udokumentowaniem. A jesli obudzą sie wątpliwosci, to zapobiegnie im wartka narracja jak rowniez swietnie dobrana muzyka.
    .
    General powinien sobie pogratulowac, ze niegdysiejsza propaganda Zolnierza Wolnosci jest teraz stosowana wobec niego samego. Powinien takze sie nie przejmowac, poniewaz propagana Zolnierza Wolnosci nie okazala sie zbyt skuteczna. Jedyne, co mnie dziwi, to ze prawica jakos nie zapamietala tej drugiej lekcji.

  208. narciarz2 Says:

    Dla otrzezwienia polecam tekst “Zawodna pamięć świadka”. Jak sie okazuje, mozna zostac skazanym na wiele lat wiezienia, a nawet na kare smierci, na skutek zwyklego pomowienia. Jak sie okazuje, takie wyroki to nie sa wyjatki, ale raczej regula. Takie wyroki zapadaja mimo obecnosci obrony.
    http://www.polityka.pl/spolecz.....iadka.read
    .
    Nagonki i wyroki medialne to pestka. Moze byc jeszcze o wiele gorzej, i to w krajach calkowicie wolnych, demokratycznych, oraz wyposazonych w niezawisle sądownictwo.

  209. narciarz2 Says:

    Przypomina mi sie takze slawna konferencja multimedialna prokuratora Engelkinga. Jesli cos sie porusza na ekranie, to nie mozna zywic watpliwosci, ze prawda jest taka, jak to ekran pokazuje.
    .
    Czy o to nam wlasnie chodzilo, kiedy nie zgadzalismy sie na metody Generala Jaruzelskiego i jego ekipy?

  210. narciarz2 Says:

    Pozostalym blogowiczom zycze, zeby dotrwali do konca projekcji. Dobranoc.

  211. uchachany Says:

    Ewo -Joanno,
    jak Tusk i PełO zrealizują swoje POmysły na ocenzurowanie Internetu (co zdaniem Pana Kuczyńskiego będzie zapewne następnym “…rysem wielkości tego polityka” :D), to polski internauta podobnie nieprawomyślnych filmów więcej nie zobaczy :).
    .
    O POmysłach rządu szerzej na blogu VaGli
    http://prawo.vagla.pl/node/8918

  212. uchachany Says:

    Strona główna
    tego blogu, poświęconego “prawnym aspektom społeczeństwa informacyjnego” to
    http://www.vagla.pl/

  213. uchachany Says:

    Co zaś do
    uciesznego salonowego chóru, piejącego peany na rzecz najnowszego objawu geniuszu politycznego Słońca Macchcu Picchu w postaci rezygnacji z kandydowania,
    to,
    aby pozostać w konwencji opowiastki dydaktycznej (tu ukłony w stronę Dark Side i Bekasa) rekomenduję Rolexa z (wkrótce zapewne) “zakazanych stron”:
    http://hekatonchejres.salon24......81,maestro
    :))

  214. uchachany Says:

    Tudzież
    http://www.niepoprawni.pl/blog.....iem-do-d-k

  215. jasnaanielka Says:

    Narciarzu! Jestem pełna podziwu dla twojej wytrwałości w dążeniu do poznania prawdziwego oblicza prezentowanego filmu, a także za świetną jego analizę formalną i wypunktowane własne wnioski.
    Mają już chłopaki telewizję i radio, świetnie sobie radzą, a wspominać ich będą dzisiejsi młodzi tak, jak my Wandę Odolską.

  216. maciek.g Says:

    Kwaśniewskiego strasznie ubodło to, że Tusk powiedział, że prawdziwe rządzenie jest ze stanowiska premiera , a prezydent w Polsce jest funkcją reprezentacyjną i nie ma znacznego wpływu na proces rządzenia. Kwaśniewski który zawsze marzył o prezydenturze i który to marzenie zrealizował nie może przełknąć że ktoś może poddawać w wątpliwość wagę tego urzędu. Kwaśniewski jest zdania , że szczytem do jakiego może zajść polityk jest urząd prezydenta, a tu się okazuje że są tacy co myślą inaczej. Co gorsza pogląd Tuska podziela większość Polaków i wszyscy którzy ze zrozumieniem czytają konstytucję.
    Urażony osobiście Kwaśniewski ciska gromy na Tuska i nic dziwnego, że jego wypowiedzi odnośnie innych kandydatów PO na to stanowisko nie mają żadnej wartości.
    Realnie to Kaczyński na marne szanse na reelekcję bo zraził sobie większość Polaków i nawet jeśli będzie miał przewagę po pierwszej turze, ale nie wygra, to w drugiej wygra głosowanie przeciw Kaczyńskiemu niezależnie jaki będzie kontrkandydat.

  217. jasnaanielka Says:

    Słucham jednym uchem dyskusji polityków w TOK FM i co ja usłyszałam???
    Otóż – mamy normalną zimę i cały kłopot w tym, że Sobiesiak nie mieszka w Małopolsce, bo wtedy byłby tam prąd i nie byłoby powodzi.
    Tak mnie osłabiło, że chyba sobie drugą kawę strzelę.

  218. Zdzislaw_1 Says:

    Witam
    Widać zbliżające się wybory,wraca stara gwardia(uchachany)
    to ci dopiero będzie.Juz dostaliśmy,ze wszystkich stron prawdy objawione (Jaruzelski) salon24 Ziemkiewicza Warzechę a tu na blogu mamy takich świetnych znawców wszelkich tematów od powodzi do przepowiedni co będzie.
    Czekam z utęsknieniem na argumenty (których brak)
    Pozdrawiam

  219. Madzia Says:

    Narciarzu
    Kiedyś, bliżej mi nie znana, gadająca i pisząca głowa powiedziała:
    „odpieprz się pan od generała”
    http://www.youtube.com/watch?v=AWrk80LRONE
    i , dotąd, była to linia obowiązująca (godna „centalizmu demokratycznego”).
    Niestety, media zostały przejęte przez osoby „nie z ramienia”
    i (bliżej mi nie znane) gadające i piszące głowy, nieco się tym faktem przejmują.
    _
    Jasnaanielko
    Zna Pani materiały z czasów realnego socjalizmu i woli program Lisa z Tuskiem.
    A czy wie Pani co to jest „lans” i „celebryta”?

  220. Zofia Says:

    Maćku,
    dla mnie reakcja Aleksandra Kwaśniewskiego na kilka słów prawdy o tym kto w Polsce rządzi wg konstytucji – jest dziecinne.
    Spodziewałam się po nim jednak większego umiaru i pewnej politycznej świadomości.
    Manifestacja urażonych ambicji, byłemu prezydentowi nie przystoi. Zwłaszcza od osoby, której prezydentura była dobrze oceniana przez ogół społeczeństwa.
    Godnie reprezentować kraj jest sztuką, tej sztuki dokonał Kwaśniewski, nie czas więc i miejsce dąsać się na prawdę.
    Aleksander Kwaśniewski raczej powinien zrewidować swój stosunek do Ukrainy i dla własnego sumienia przygotować pewne rozliczenie z tego, co mu się udało w tym kraju dobrego zrobić.
    Jak na razie Polacy są tam postrzegani jako narzędzie do walki politycznej o władzę obozu “Pomarańczowych”, a raczej już tylko Julii Timoszenko, bowiem prezydencki faworyt Juszczenko naraził się kultem Bandery, nacjonalisty niezbyt lubianego w naszym kraju.
    Proponuję więc Aleksandrowi Kwaśniewskiemu, zamiast wylewać publicznie gorzkie żale pod adresem Tuska i jego pojmowania rządzenia państwem przez rząd i premiera – pokazać równie publicznie, jak wprowadzał demokrację u naszego sąsiada i co z tego wszystkiego mu wyszło.

    Czy taki miał być efekt zaangażowania polskich polityków z wysokiego szczebla w rozwój Uktainy?

  221. Ewa-Joanna Says:

    Uchachany,
    nie tylko Tusk ma ochote na “cenzure” w internecie. Temat przewija sie po wszystkich krajach pod pretekstem ochrony “maluczkich” i wiekszosc biurokratow swedza rece, tak chcieliby zabronic, zamknac, licencje na uzywanie wydawac – a tu guzik, juz sie nie da, juz za daleko to poszlo. I dobrze!

  222. jasnaanielka Says:

    # Madzia – 10:53

    A czy wie Pani co to jest „lans” i „celebryta”?
    #
    Pojęcia nie mam!
    Tego w naszej stołówce pracowniczej nie serwowali.
    Furt były “Płucka, nereczki i bigosik”.

  223. Torlin Says:

    Zagranie Tuska było genialne. Nie tylko pozwala mu zachować władzę, ale w sposób nieprawdopodobny zaszkodził pracom i koncepcjom PiSowskim. O tym, że Tusk powinien wybrać takie rozwiązanie mówiło się już od dawna. Aż dziwne, że spin-doktorzy PiSu tego nie przewidzieli, w momencie planowania należy brać pod uwagę różne warianty. To tak jakby wszystkie armaty skierować na jeden cel, mając bok całkowicie odsłonięty. Wszystko było w PiSie przygotowane na wojnę z Tuskiem, kolejny raz PiS jest w szoku, nie przewidział tego, że właściwie cała amunicja jest teraz do wyrzucenia.
    Jak PiS nie wie, co robić, to ma taki swój, stosowany od dawna, repertuar zachowań. Przede wszystkim odsyła się emisariuszy do ważnych punktów: w telewizji, radiu, właśnie w blogach. To nie przypadek, że Uchachany właśnie w tym momencie wrócił. I nie przypadek, że znowu jest o Słońcu Peru i Machu Picchu, a zaraz potem o drużynie piłkarskiej. Oni są zagonieni w róg i kąsają jak popadnie, byleby zabolało. Można dawać cały czas przykłady jak Mawar, jak to PO jest skorumpowana.
    Narciarzu!
    Piszesz o “Żołnierzu Wolności”, a ja od czasu do czasu nie zdążam na “Fakty” i oglądam “Wiadomości”. To jest Gierek, ten sam sposób podawania wiadomości,przekręcania ogólnie znanych faktów, dziennik pełen pomówień, aluzji, sugestii, tak w stylu Mawara. To ciągłe powtarzanie jak mantra po każdym wymówieniu imienia i nazwiska: “Lech Kaczyński, pierwszy polski prezydent niezwiązany ze służbami specjalnymi”. Ja rozumiem jeszcze to raz powiedzieć, ale u nich weszło to w nawyk, i powtarzają to za każdym razem.
    A może PiS nie przekroczy 5 % w wyborach parlamentarnych? A może trzech? Co – pomarzyć nie można?
    Ps. Ja to znałem ze starego dowcipu:
    - Panie Stein, jak interesy?
    - Znakomicie, popatrz pan, jaki ja mam skład drzewa. U mnie jest tyle drzewa, że to właściwie cała puszcza.
    - A tak à propos “puszcza”. Czy pańska żona wróciła już z wywczasów w Krynicy?

  224. jasnaanielka Says:

    Torlin!
    Errata… Wtedy się mówiło szanowna małżonka.

  225. jasnaanielka Says:

    http://palikot.blog.onet.pl/Ja.....99659315,n
    “Jakże tu się nie cieszyć!!!”

  226. jasnaanielka Says:

    Warto przeczytać…
    http://wyborcza.pl/1,76842,751....._zlo_.html

  227. Torlin Says:

    Nelu!
    Zgadza się.

  228. Madzia Says:

    Dark Side
    Znów odpowiadam z opóźnieniem.
    (kuczyn.com/2010/01/18/po-pierwszej-turze-na-ukrainie/#comment-89424)
    Co do kulawego systemu informacji w warszawskich przejściach podziemnych – pełna zgoda.
    -
    W sprawie pl. Wileńskiego coś się jednak udało:
    http://wyborcza.pl/1,94898,751.....stana.html
    Może w końcu dochrapiemy się społeczeństwa obywatelskiego :)

  229. Madzia Says:

    http://terlikowski.salon24.pl/.....ozycielski
    „Walka o mit założycielski”
    Terlikowski Wrońskiemu (m.in.)

  230. Madzia Says:

    Jasanaanielko
    Nie wie Pani co to „lans” i „celebryta, ale blogi lansujących się celebrytów pani czytuje :)
    -
    Gilowska o celebrytach w polskiej polityce:
    http://www.rp.pl/artykul/42628.....iczek.html

  231. Madzia Says:

    http://apropos.salon24.pl/1541.....antysemita
    „Dobry antysemita, to nasz antysemita”
    Ciekawe nieprawdaż: GłóWna tuba anty-antysemicka jakoś na ten temat mówi (pisze) niewiele.

  232. Indoor Says:

    Gilowska jest przenikliwa i bezlitosna. Polecam. Ciepło, ciepło.

  233. jasnaanielka Says:

    Madzia – 12:32
    Jeśli się na dodatek dowiem od kogoś poinformowanego, jak należy że ja mówię prozą, to chyba od nadmiaru tej wiedzy się pochoruję na grypę odzwierzęcą. Bo wysypka to murowana!

  234. jasnaanielka Says:

    Zajrzałam pod link Madzi i nie żałuję :D
    Sama informacja o “dynamicznym spenetrowaniu osobowości generała” przez twórców filmu jest warta każde pieniądze :D

  235. Torlin Says:

    A mnie się Nelu podobał “bezlitosny” link do Gilowskiej. “W rządach PiS nie działo się w tej sprawie nic, czym mógłby się zainteresować prokurator” – mówi Nasza Kochana Gilowska. To się nadaje do Salonu24, najbardziej obiektywnego salonu Polski.
    No bo przecież przez Panią Gilowską na pewno nikt nie umrze ani nie jest w Ministerstwie Rolnictwa.

  236. Madzia Says:

    Zofio
    „Dr Migalski u mnie oblał, za upodobanie do plagiatu i brak samodzielnego myślenia.”
    http://kuczyn.com/2010/01/29/d.....ment-89785
    -
    Nie wiem kiedy pisała Pani o „króliku z kapelusza” ((kandydat PO na prezydenta) a kiedy Migalski.
    Ani w tutejszym blogu ani w blogu Migalskiego takiego określenia nie znalazłam – może jakieś źródło?).

    Na PANI miejscu uważałabym jednak z oskarżeniem kogoś o plagiat, szczególnie, że swego czasu, znęcałam się nad Panią za uprawianie copy/paste bez podawania źródeł (dotyczyło to całych akapitów, o ile pamiętam).

  237. Zofia Says:

    Madzia,
    Ostatnio zorientowałam się, ze mamy, ze mamy “design” zamiast wzornictwa, kreacje “modowe”, zamiast “modne” i inne tego typu językowe koszmarki
    *
    Nie ma w języku polskim określenia “lans” !
    Są “lansady” – płynne podskoki, lansady posuwiste . Pochodzi to od lansjera, tańca towarzyskiego z 2. poł. XIX w., odmiany kadryla, dawnego tańca dworskiego.
    Jest też pojęcie “lansować” – propagować, reklamować, wprowadzać w modę.
    Mówimy – ktoś w lansadach, podchodzący lansadowym krokiem – w przenośni – zabiegający o czyjeś względy
    *
    Zamiast “celebryty”, co jest nieudolnym tłumaczeniem angielskiego “celebrity” – w języku polskim jest – “znakomitość”, “sławna osobowość” ew. “luminarz”.
    Wystarczy zerknąć do słonika angielsko-polskiego.
    Używanie owego “celebrity” spolszonego na “celebryta” do gwiazdek telewizyjnych, czy dziennikarzy telewizyjnych jest pomyleniem z pokręceniem, bo ani to osobowości, ani luminarze.
    *
    Madzia,
    Ty się dziecino najpierw naucz języka polskiego na poziomie podstawówki oraz używać słowników wyrazów obcych, poznaj ustawę o języku polskim a potem zwracaj uwagi Jasnej Anielce.
    Na razie używasz słów, których znaczenia nie rozumiesz albo przekręcasz.

  238. Zofia Says:

    Madzia,
    jak nie wiesz to skop internet. Dowiesz się.
    Owszem znęcałaś się i dla Twego świętego spokoju daję linki.
    Choć w potocznej mowie, a taką jest pisanie w tym blogu – nie muszę.
    Tłumaczyłam Ci to wiele razy.
    Dr Marek Migalski natomiast występuje jako eurodeputowany i z takiej pozycji wypowiada swoje kwestie. Nie jako prywatna osoba. I w tych oficjalnych swoich wypowiedziach, jako eurodeputowany, epatuje cudzymi opiniami.
    A to jest różnica.
    Kiedy występuję jako dziennikarz, nawet u siebie w blogu, cytując cudze opinie podaję źródła b. dokładnie.
    Możesz sprawdzić.
    A na razie ucz się języka polskiego.
    I nie pouczaj dorosłych.

  239. maciek.g Says:

    Wracając do Tuska , to ten polityk już wielokrotnie zaskakiwał dziennikarzy i politologów nieoczekiwanymi posunięciami. Teraz też można się spodziewać że tak może się stać z kandydatem którego poprze.

  240. Indoor Says:

    Nie ma też Lądyn. Jest Lądek Zdrój.

  241. Indoor Says:

    maciek.g. Tego nie rozumiem. To jest zaraźliwe i przechodzi na Namaszczonego Kandydata? Ta nieoczekiwalność?

  242. Torlin Says:

    Zofia nie ma racji w sprawie celebrytów. To jest zupełnie coś innego. Normalną sprawą w rozwoju języka jest powstawanie nowego wyrazu w miejscu dotychczas nienazwanym, celebryta to nie jest żadna znakomitość, tylko jest to osoba znana z tego, że jest znana.

  243. Madzia Says:

    Droga Zofio
    Niech Pani poda źródło. Oskarżyła Pani Migalskiego o plagiat.
    -
    Jeśli, jako dziennikarz, nie wie Pani to „celebryt/celebryta” i „lans” – to współczuję.
    Tu np. link do pani ulubionej Wiki.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Celebryt

  244. Madzia Says:

    Z „lansem” poszło mi gorzej :)
    http://www.lansik.pl/5206/to-ma-byc-lans/

  245. Indoor Says:

    Pragnę zapytać (jak już Balzacem tu zalatuje więc poziom wyższy niż wysoki) czy dwa lanse to bilans? Czy bilansu też nie ma? Balans jest na pewno. Balast tez. Bez t tez. W ogóle – jest wszystko.

  246. Indoor Says:

    współczuć to czytelni(cz)kom.

  247. Kasia Says:

    Pan Gwiazdowski (pewnikiem Pisowski agent na usługach prawej ręki Jarosława Pani Natalii-Świat) i tak przekonanych nie przekona, ale spróbować warto.
    .
    “Gwiazdowski: Rząd się zajmuje duperelami
    .
    Pan Premier Donald Tusk ogłosił „Plan Rozwoju i Konsolidacji Finansów 2010–2011”
    .
    .
    Poza opozycją polityczną, która z powodów oczywistych plan skrytykował, analitycy piali z zachwytu. Z wyjątkiem Pana Profesora SGH Krzysztofa Rybińskiego, który słusznie zauważył, że to „PR bez żadnego praktycznego znaczenia”.

    Plan został stworzony metodą „kopiuj”, „wklej” bo nie ma w nim niczego, co nie znalazłoby się we wcześniejszych propozycjach rządowych (głownie w przygotowanej przez Zespół Doradców Strategicznych Premiera strategii „Polska 2030”) lub w dokumentach resortowych.
    .
    Miarą wagi tego rzekomo „rewolucyjnego” Planu jest punkt 3.3.2. poświęcony „Ograniczeniu odliczeń podatku VAT przy nabyciu samochodów z tzw. kratką oraz paliwa do tych samochodów”
    .
    W „Planie Rozwoju i Konsolidacji Finansów” rząd się zajmuje duperelami. Oszczędność budżetu ma wynieść w 2010 roku 588 mln zł (!!!) Przypomnę tylko, że deficyt planowany jest na 52 mld zł!!! …”
    .
    http://www.bankier.pl/wiadomos.....87053.html
    .
    Itd itp.
    .
    Ale ale, pewnie ważny jest sam kontekst.

  248. Madzia Says:

    Dla „mego świętego spokoju” przestrzegłam Panią przed usiłowaniem dokonania plagiatu w książce a nie w blogu:
    http://kuczyn.com/2008/01/18/t.....ment-43053
    (rżnęła Pani z Bluma, Wiki i PWN-enu).
    Po czym coś tam Pani tłumaczyła (dziecinnie hm, hm …) o „cytatach” i , że program obciął.
    Żegnam i oddalam się w lansadach :D

  249. Stefan123 Says:

    Pytałem tu niedawno co może być zabawniejszego od glupiej baby z pretensjami do bycia inteligentna i własnie dowiedziałem się, ze zabawniejsza jest tropicielka wymyslonych plagiatow, która sama kopiuje fragmenty z Wikipedii do swojej książki.
    Gruba Berta znowu daje głos, cieszmy się! Będzie wesoło…

  250. Piotruś Says:

    Znacie Państwo może kogoś, kto wierzył w istnienie Zaplutych Karłów Reakcji ? Ja niestety nie znam. Myślę, że to skutek szmirowatej propagany na temat ZKR.
    Jakim cudem ktos ma uwierzyć w równie tandetne “dokumenty” na temat Generała ?
    PS Perełki z zatrzymywaniem kadru na grymasach nielubianej twarzy wyśmiane zostały w połowie ubiegłego wieku.
    Mawar zareklamowałbyś coś mniej szmirowatego.

  251. jasnaanielka Says:

    http://www.polityka.pl/kraj/an.....egiem.read
    Link z konkurencyjnego blogu, do którego nie każdy zagląda, ale to, co pod linkiem każdy powinien uważnie przeczytać.
    Warto poznawać tajniki tajnych dokumentów w jednym egzemplarzu i szczególnego znaczenia.
    Był jakiś odważny, co podiwanił kawał archiwum Związku Radzieckiego.
    Kukliński to przy nim ratlerek w poprutym wdzianku :)

  252. W.Kuczyński Says:

    No,no Wołek chyba dostanie medal od prezydenta i może zastąpi Kurtyke w IPN.

  253. jasnaanielka Says:

    Aż mnie korci, co też na te wołkowe rewelacje napisze Kataryna :)
    Jeśli cokolwiek napisze, to ja bywalców bardzo proszę o link :D

  254. Madzia Says:

    Jasnaaanielko
    Wołek jest żałosny – jak zawsze.

  255. Kasia Says:

    JA jeśli już naprawdę zamierzasz się udać do salonu (24), to polecam Ci relację ze spotkania GenSeka Wybawcy z Egonem Krenzem w listopadzie ‘89, następcą Honekera z DeDeRonu przypomnianą przez prof. dr hab. Dudka z UJ (tak tak, tego UJ od Zyzaka).
    Gensek wtedy zupełnie inaczej przedstawiał sytuację, bronić nikt mu się teraz nie zabroni, w każdy sposób. Przykro tylko, że przy tym chór klakierów obraża także inteligencję tego narodu.
    Oczywiście link:
    http://antoni.dudek.salon24.pl.....ski-o-1989

  256. jasnaanielka Says:

    Kasiu!
    To za dużo szczęścia na raz. Ja jedynie jestem ciekawa, czy w sprawie, opisanej przez jakże żałosnego Wołka zabierze głos blogowa guru /jak to brzmi w odmianie żeńskoosobowej? – gura jakoś nie tak – ale uznaję, licząc na inteligencję zainteresowanych, że wiadomo o co chodzi/.
    A poza tym Kasiu używasz paskudnych rusycyzmów, których ja nie bardzo rozumiem, ale rozumiem, że chciałaś komuś dołożyć?
    Prawda?

  257. Andrzej Says:

    Zofia
    mieszkam w Szczecinie, tutaj jest też Urząd Morski, który zlecał roboty pogłębiarskie i informacje to ja mam z pierwszej ręki.
    Skoro dokumenty czy inne wiarygodne źródła Cię nie przekonują, to jak mam Cię przekonać, że mam rację?

    O jakich dokumentach i wiarygodnych źródłach piszesz? Redakcja Kuriera Szczecińskiego, która na swoich łamach zamieściła artykuł do którego dałem link ma chyba informacje nie gorsze od Twoich. Mało tego, w tej sprawie miała miejsce interpelacja poselska. I ówczesny minister spraw zagranicznych również nie potwierdza Twoich informacji.
    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ4.n.....n/71F9DE00
    Dlatego wciąż aktualne pozostaje moje pytanie. Dlaczego mam wierzyć akurat Tobie, a nie redakcji Kuriera Szczecińskiego czy Ministrowi Spraw Zagranicznych

  258. Kasia Says:

    Nie, po prostu skróciłam Generała I Sekretarza KC PZPR, wiem, że ten zaszczytny tytuł należy się tylko Generalnym Sekretarzom KC KPZR, ale w sumie czy wiele się pomyliłam, biorąc pod uwagę wczorajszy smutny film? Mój niewtajemniczony mężuś stwierdził wczoraj: Boże, to wszystko prawie jak w Ameryce Południowej.
    .
    .
    A Ty może mówisz o TYM żałosnym Wołku, bo jakoś nikt nie wpadł by link wrzucić?
    .
    Jak Kwaśniewski został radzieckim szpiegiem
    Kwaśniewski jako agent Sasza
    .
    http://www.polityka.pl/kraj/an.....egiem.read
    .
    Ciekawa tylko jestem co ma z tego Polityka?

  259. Kasia Says:

    A co do gury,
    polecam
    wdzięczne Guruloszka, albo Gurulocha w zależności od potrzeb.

  260. uchachany Says:

    Torlin
    Jak PiS nie wie, co robić, to ma taki swój, stosowany od dawna, repertuar zachowań. Przede wszystkim odsyła się emisariuszy do ważnych punktów: w telewizji, radiu, właśnie w blogach. To nie przypadek, że Uchachany właśnie w tym momencie wrócił.
    http://www.polskaprl.rejtravel.pl/pp/37.jpg

  261. jasnaanielka Says:

    Kasia Says:
    Luty 2nd, 2010 at 18:47
    .
    A Ty może mówisz o TYM żałosnym Wołku, bo jakoś nikt nie wpadł by link wrzucić?
    # ^__^
    http://kuczyn.com/2010/01/29/d.....ment-90034
    Jak to nie wpadł? Jak to nie wpadł?
    Oj Kasiu Kasiu…

  262. jasnaanielka Says:

    No i Kasię wcięło :D :D :D

  263. Madzia Says:

    http://klopotowski.salon24.pl/.....ek-horroru

    „Generał Jaruzelski jest człowiekiem moralnego horroru.
    A kto uważa go za człowieka honoru, ten jest manipulatorem i kłamcą.
    Albo głupcem.”

  264. Kasia Says:

    Hehe, no masz rację, jak się nie chce czegoś widzieć to i tak się nie zobaczy :)

  265. Madzia Says:

    http://fronda.pl/news/czytaj/z.....i_lub_jaru
    Braun dla Fronda.pl: Cieszę się, że “Towarzysz generał” nie podoba się towarzyszowi generałowi
    _
    „Nie szukaliśmy kontaktu z Jaruzelskim. W syntetycznym filmie szkoda nam było czasu antenowego na oddawanie go człowiekowi, którego festiwal trwał przez 20 lat w polskich mediach, na reprodukowanie przez Wojciecha Jaruzelskiego dawno znanych kłamstw na swój temat
    – tłumaczy Braun, razem z Robertem Kaczmarkiem współautor filmu.
    I dodaje:
    - Z Wojciechem Jaruzelskim rozmawiałem bodaj 18 lat temu. Robiłem z nim wywiad do filmu pt. „Droga do skrzyżowania” o inwazji na Czechosłowację w 1968 roku. Wojciech Jaruzelski tłumaczył mi wtedy, że o niczym nie wiedział, bo był na urlopie na Krymie.”

  266. Indoor Says:

    A jakie to ma znaczenie, pytam się uprzejmie?

  267. Indoor Says:

    - Jest perfidna, wszędzie się wciśnie, a potem zamarzając rozsadza nawierzchnię – mówi Grażyna Lendzion, szefowa Zarządu Dróg Miejskich.
    http://wyborcza.pl/3292000,948.....dziur.html
    Za to Biuro Koordynacji Inwestycji i Remontów w Pasie Drogowym, rozpoczęło rekrutację na Stanowisko ds. kontaktów społecznych. Do zadań pracownika będzie należało m.in. “…organizacja konferencji prasowych, spotkań z przedstawicielami społeczności lokalnych, debat i innych spotkań o charakterze informacyjnym.”
    halo! “Jestem Wesoły Romek…”. halo!
    Jak w niedzielę kupowałem migawkę dla zony, dostałem broszurkę. w nim wyniki konkursu “Kulturalny pasażer”. Kierownictwo MPK siedzi co prawda w więzieniu, ale chyba na wręczenie nagród ich wypuszcza.

  268. Mawar Says:

    Torlin
    “Zagranie Tuska było genialne. Nie tylko pozwala mu zachować władzę, ale w sposób nieprawdopodobny zaszkodził pracom i koncepcjom PiSowskim”.
    .
    Ech Torlin, powinieneś urodzić się w Chinach i żyć w czasach Mao-tse-tunga.

  269. Torlin Says:

    Czy nie zauważyliście, że piszemy ciągle to samo? PiSowcy o tym, jak zakochani jesteśmy w Generale. My tłumaczymy, że Generał nigdy nie był z naszej bajki, ale umożliwił nam zdobycie niepodległości i jako prezydent zachował się bardzo przyzwoicie przy reformach Balcerowicza. Nikt nie mówi, że to był krystaliczny człowiek przez te wszystkie lata, bo to nieprawda. Ma bardzo dużo złego na sumieniu, ale będąc osobą obiektywną muszę na szali w moim rozumie położyć dobre Jego i złe uczynki. I dopiero wtedy potępiać. Już 10 razy się Was pytałem, ale dotąd nigdy nie dostałem odpowiedzi – a co z Kmicicem/Babiniczem? Też byście go rozstrzelali bez spojrzenia na jego późniejsze czyny?
    A Wam właściwie chodzi ciągle o jedno – nie możecie przeżyć, że niepodległość zdobyła grupa ugodowa, realistów. U Was tylko biało – czarne, wszystko albo nic, Jaruzelski dostałby u Was szansę, gdyby Polakom rozdał broń. A tak, to teraz za wszelką cenę trzeba udowodnić, że III RP powstała w Moskwie i w SB. I zniszczyć politycznych przywódców bez względu na koszty.
    http://www.rmf24.pl/fakty/pols.....nId,236393

  270. Mawar Says:

    Torlin
    “Zagranie Tuska było genialne. Nie tylko pozwala mu zachować władzę, ale w sposób nieprawdopodobny zaszkodził pracom i koncepcjom PiSowskim”.
    .
    Ech Torlin, ty to powinieneś urodzić się w Chinach i żyć w czasach Mao-tse-tunga.

  271. Madzia Says:

    Torlin
    W podanym już przeze mnie linku:
    http://klopotowski.salon24.pl/.....ek-horroru
    -
    „Film Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna “Towarzysz Generał” kompromituje też obrońców Jaruzelskiego. Ci ludzie nie mają rozumu, albo wstydu, żeby bronić wspólnika zbrodniarzy i ludobójców.
    Niechaj teraz żądają wycieniowanego filmu o nazizmie, który z dobrą wiarą rozpatrzy usprawiedliwienia hitlerowców.
    To znaczy film:
    1. rzetelnie sprawdzi zasadność oskarżeń hitlerowskich wobec Żydów,
    2. pokaże wielkie osiągnięcia socjalne III Rzeszy,
    3. likwidację bezrobocia,
    4. podniesienie z kolan Niemców,
    5. oszałamiające osiągnięcia w polityce zagranicznej,
    6. utworzenie paktu antykominternowskiego dla obrony Zachodu przed komunizmem.
    A miliony trupów wskutek agresji? No cóż, nazizm także dopuścil się błędow i wypaczeń.
    Gdyby przetrwał dłużej, miałby swoje odwilże, swoich partyjnych liberałów i “ludzi honoru”.
    I autorytety moralne wołajace – odpieprzcie się od marszałka Goeringa.”

  272. jasnaanielka Says:

    Dobra, dobra Madziu…
    Ale my nie mielibyśmy radzieckiej okupacji, tylko żylibyśmy jak te pączuszki w granicach Trzeciej Rzeszy.
    W takim przypadku cała ta dyskusja w ogóle nie miałaby racji bytu.
    Bo od dobrobytu przewróciłoby się nam w głowach – oczywista oczywistość. No i wszyscy znali by język niemiecki. Sam zysk.
    Dobranoc.

  273. Madzia Says:

    Torlin
    Kmicic/Babinicz jednak omal nie zginął w obronie króla Jana Kazimierza.
    A Jaruzelski? Bronił jeno swej kompanii.

  274. Mawar Says:

    Torlin.
    “Już 10 razy się Was pytałem, ale dotąd nigdy nie dostałem odpowiedzi – a co z Kmicicem/Babiniczem? Też byście go rozstrzelali bez spojrzenia na jego późniejsze czyny”?
    .
    No dobrze, przestaję krztusić się śmiechem i pomijam, że nikt taki jak Kmicic nie istniał, natomiast ofiary generała, w tym śmiertelne, są jak najbardziej realne. Kmicic błądził co najwyżej kilka lat, generał błądzi i kłamie od lat 66, czy dość długo. Jest rok 2005: “Jedyny zauważalny ślad polskiej obecności to odznaczenie generała Wojciecha Jaruzelskiego, który od prezydenta Rosji otrzymał jubileuszowy medal 60-lecia Zwycięstwa. Dostało go jeszcze kilku gości, m.in. prezydenci Grecji, Albanii, Chorwacji, a także były prezydent Cypru Glafkos Kleridis i były król Rumunii Michał I. Tylko medal Jaruzelskiego wywołał oficjalny protest. W dodatku naszego południowego sąsiada. – Jaruzelski jest symbolem interwencji wojsk Układu Warszawskiego w Czechosłowacji i tłumienia demokratycznych ruchów w Polsce w latach 80. – oświadczył prezydent Czech Vaclav Klaus. Taką opinię miał przekazać Putinowi”.
    http://newarch.rp.pl/artykul/5.....olsce.html

    .
    PS. Próbowałeś kiedy zestawić Kmicica/Babinicza z innymi błądzącymi: kanclerzami, generałami, generalissimusami, marszłakami, pierwszymi sekretarzami, prezydentami, przywódcami etc.? Napisz jak ci poszło.

  275. Torlin Says:

    Jest późno, a tak ad hoc nie przychodzi mi nic ciekawego do głowy. Jedyny to António de Spínola, współpracownik Salazara, członek słynnej Błękitnej Dywizji, gubernator Gwinei – Bissau, po Rewolucji Goździków nigdy nie potępiony, a przecież też został Prezydentem Kraju.

  276. jasnaanielka Says:

    Stefan123 Says:
    Luty 2nd, 2010 at 15:33

    Stefanie powiem ci że o wiele śmieszniejszy jest facet, który tylko w tym jednym celu wchodzi na blog i wydaje mu się, że jest dowcipny.
    Jak wesołek w autobusie wycieczkowym dla pracowników PGR.

  277. Ewa-Joanna Says:

    GURA mi sie podoba, a cala reszta do chrzanu tarcia!
    Mawara na ogol czytuje, ale Madzie i Kasie, to przewijam, bo nie trzymaja poziomu. Z takim jazgotem to na Onet, please!
    Tam za GURY robic mozecie, bo tu za starzy wyjadacze sa, w PRLu tresowani do czytania miedzy wierszami i dlatego nam taka gura Kataryny czy innego salonu numerycznego nie imponuje, potrafimy wyciagac wlasne wnioski. To juz od dawna powinno byc dla was jasne.

  278. narciarz2 Says:

    Widze, ze dyskusja w najlepsze. Nie chce mi sie sprawdzac, czy tu obecna prawica obrzucila mnie blotem za moje wypowiedzi. Zakladam, ze tak. Pozwole sobie dorzucic uwage, pewnie juz odnotowana, ze wedlug Znienawidzonej Gazety, Ktora Zawsze Klamie Teresa Toranska rozwaza wytoczenie procesu tworcom filmu z powodu kradziezy jej materialu. Tu jest link.
    http://wyborcza.pl/1,76842,751.....ramki.html
    .
    To taki przyczynek na temat rzetelnosci tworcow Dziela. Oczywiscie, jesli Teresa Toranska chce pozwac tworcow Dziela, to znaczy komunistka.

  279. narciarz2 Says:

    Prawica jak dotad nie zauwazyla, co mianowicie łączy Zolnierza Wolnosci, Trybune Ludu, CBA, IPN, Macierewicza, Kaczynskich, Jacka Kurskiego, Mawara, Uchachanego, Madzie, oraz tworcow filmu Towarzysz General. Laczy ich mianowicie brak skutecznosci, jesli oczywiscie nie liczyc aplauzu we frondzie czy w Salonie24. Ten brak skutecznosci zobaczylismy w roku 1989, jesli idzie o dwie pierwsze instytucje, oraz w 2007, jesli idzie o wymieniona reszte.
    .
    Prawica pewnie nie podejrzewa, skad sie bierze brak skutecznosci, mimo wydawania ogromnych srodkow finansowych. Gdyby prawica podejrzewala, to pewnie by poprawila skutecznosc. Brak skutecznosci jest mianowicie powodowany nie dajacym sie ukryc fetorem chamskiej propagandy. Mi wystarczylo 5 minut filmu, aby wyczuc charakterystyczny odor. Dlatego wylaczylem projekcje. Odruch wylaczania mam dobrze przecwiczony jeszcze z czasow stanu wojennego.
    .
    Smrod jest latwy do rozpoznania dla kogos, kto sie wychowal w PRLu. A ktos, kto dorastal pozniej, tez sie juz nauczyl, jak to pokazal rok 2007. Pozostaje teraz poczekac, co mianowicie pokaze rok 2010 na wzmiankowany temat. Mi sie wydaje, ze bessa prawicy bedzie kontynuowana. Nie pomoze makijaz, nie pomaga spin doktorzy, nie pomoga kolejne tzw. dokumenty zdobywane z narazeniem zycia w archiwach sowieckiego wywiadu. Nie pomoga tak samo, i z tego samego powodu, dla ktorego wytezona praca Trybuny Ludu nie pomogla komunistom.
    .
    Nie pomoga, bo z produkcji prawicy wydobywa sie wciaz ten sam propagandowy smrod, na ktory zostalismy genetycznie uodpornieni przez 45 lat komunizmu.

  280. narciarz2 Says:

    No to dobranoc i owocnej dalszej dyskusji.

  281. Indoor Says:

    Gdyby nie Mawar to chyba byscie z nudów usneli zawczasu.

  282. Ewa-Joanna Says:

    Indoor,
    chyba nie byloby tak zle. Chociaz…

  283. Indoor Says:

    No i oczywiście Jaruzelski. Co by było to nie wiadomo, więc nawet historii będzie trudno osądzić Jaruzela. Ale co jest to wiadomo. Po 20 latach nastepcom po pozyczaniu około 1 biliona złotych i rograbieniu wszystkiego co narodowi udało się wybudować mimo komuny nie mamy ani autostrady północ-południe ani (tym bardziej) wschód- zachód. Warszawa nie ma obwodnicy, żadna autostrada nie dociera też do stolicy. Kolej w stanie agonialnym, komunikacja autobusowa zlikwidowana na sporych terenach kraju, gdzie i tak poza bezrobotnymi nikt nie mieszka. Albo zastąpiono busikami. Prywatne lesze.
    Infrastruktura energetyczna po 20 latach braku konserwacji i modernizacji się kompletnie sypie. Już od trzech lat Polska PŁACI kary umowne za to że nie wywiązuje się z podpisanych umów na eksport energii elektrycznej.
    Według optymistycznego scenatiusza wiosną czeka nas sporo wody (według pesymistyznej nie będzie wiosny). Na czele krajowych służb hydrologicznych stoi były kiertownik lotniska. Zarzadzanie kryzysowe kraju jest w rekach fachowca, który gdy w styczniu objał stanowisko zaczął od tego, że zapytał podwładnych “co tu się robi” na wskutek czego tamci jak jeden mąż podali się do dymisji.
    Za to z tego co usłyszałem w telewizorze wojsko zgromadziło sporo materiału wybuchowego.
    Powtarzam to co kilka dni temu napisałem: główna wina Jaruzelskiego polega na tym, że oddał władzę ludziom nie dość że do tego całkowicie nieprzygotowanym, to na dodatek całkowicie nieodpowiedzialnym.

  284. Ewa-Joanna Says:

    Indoor,
    znowu zarobimy na etykietke jojczacych, bo uwazam, ze masz duzo racji.
    Moze jestem idealistka, ale mysle, ze majac 20 lat do dyspozycji kolejne rzady zrobily bardzo niewiele dla poprawienia sytuacji kraju, wyjscia z centralnie sterowanej gospodarki na te bardziej ekonomiczna, uporzadkowania spraw zwrotow majatkow, budowie nowoczesnej demokracji w koncu.
    No i rozpierniczono wiele i bez sensu.
    Pamietam poczatki tych przemian i entuzjazm, nawet zgode na zaciskanie pasa. I co? Wydaje sie teraz, ze to co sie w Polsce dokonalo postepowego, to dzielo obywateli, ich zaradnosci i energii, nie rzadow.

  285. Torlin Says:

    Tak jest E-J i Indoorze, nic się w Polsce nie zmieniło, pożyczyliśmy nie 1 bilion, tylko 100 bilionów, dzieci po agonii głodowej wywożone są taczkami do zbiorowych mogił, na prowincji mieszkają tylko bezrobotni, wszystko jest niszczone i sprzeniewierzone.
    Ale najważniejsze, że nikt nie ma szans z Lechem Kaczyńskim
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....video.html

  286. Ewa-Joanna Says:

    Torlin,
    czy ty za przeproszeniem w piaskownicy siedzisz? :)
    Powiedz mi tak uczciwie – ile z tych zmian to zasluga rzadow a ile prostych obywateli?
    Mnie interesuje moj kraj i jego dobro, ze tak powiem, usiluje wiec zdobyc informacje z roznych zrodel, w tym rowniez oficjalnych ze stron internetowych Sejmu i Rzadu i taki wlasnie obraz mi z tego wychodzi. Popraw mnie, prosze, jezeli sie myle, ale uprzedzam, nie uwierze ci w “uwierz mi” bo odruch juz taki mam, ze musze miec dowody.

  287. jasnaanielka Says:

    Jak pięknie poseł Błaszczak argumentuje!
    Nie mają szans – to widać po zachowaniu innych posłów :D :D :D
    Trala muszki – będzie wiosna :D

  288. maciek.g Says:

    rzetelność filmu o Generale to przykładowo jedno ze zdjęć, które przedstawiają zamordowanych żołnierzy podziemia pokazuje ujętego przez Wojsko Polskie upowca. Ale pewnie to dla twórców filmu nieistotny drobiazg, wszak banderowiec to antykomunista walczący „z sowieckim imperium”. Upowiec wśród bohaterów… „Niezła siara”- jak mówią młodzi.

  289. Andrzej Says:

    Ewa-Joanna
    Moze jestem idealistka, ale mysle, ze majac 20 lat do dyspozycji kolejne rzady zrobily bardzo niewiele dla poprawienia sytuacji kraju
    Edwar na swoim blogu dał link do interesującego artykułu, w którym prof. Orłowski przedstawia ciekawą charakterystykę porównawczą.
    Podczas czarnej nocy stalinizmu stać nas było na 50 proc. tego, na co stać było Francuzów.
    (…)
    Przez cały okres komunizmu traciliśmy dystans do Zachodu, tak że w 1990 r. przeciętnego Polaka było stać na zaledwie 26 proc. tego, na co stać było Francuza. Osiągnęliśmy to samo dno, które spotkało nas pod koniec XVIII w. U progu rozbiorów nasz dystans do Zachodu był porównywalny z tym, jaki dzielił nas od niego w chwili upadku komunizmu.
    (…)
    W ciągu ostatnich 20 lat nadrobiliśmy 45 lat komunizmu. Dziś stać nas na połowę tego, na co stać przeciętnego Francuza. Nigdy w historii Polski nie udało się osiągnąć tak dużego awansu w tak krótkim czasie!

    http://www.dziennik.pl/opinie/.....achod.html
    Ale wybitny ekspert gospodarczy Ewa-Joanna i tak wie swoje.

  290. Indoor Says:

    A nasza kiełbasa nawet przegoniła ich kiełbasę. Andrzej! Za dobre pieniądze (a na propagandę zawsze się znajdzie, nawet jak na wszystko inne zabraknie) zawsze znajdzieś eksperta do dowolnej tezy.POwtarzam : konsumpcja, więc to czym się Orłowski chwali idzie cały czas na kredyt. Przemysłu polskiego zlikwidowano. Bankowości nie ma. Infrastruktura energetyczna, logistyczna – w rozsypce. Szkolnictwo kształci analfabetów ale z religią na maturze. Administracja rozbujana do nieprzytomności, kosztowna i nieudolna.
    Pisać dalej?

  291. Indoor Says:

    Zresztą przeczytaj Orłowskiego do końca i się zastanów. POlecam ostatnie dwa akapity.

  292. Zdzislaw_1 Says:

    Indoor
    jak zawsze masz rację:D
    twój wpis nie cały.
    “konsumpcja, więc to czym się Orłowski chwali idzie cały czas na kredyt. Przemysłu polskiego zlikwidowano. Bankowości nie ma. Infrastruktura energetyczna, logistyczna – w rozsypce”
    Tak Polski przemysł zlikwidowano kiedyś byl za komuny .
    Ten przemysł eksportował za 6 miliardow . $ rocznie
    Teraz ten którego nie ma za 100 miliardów r.
    Kredyty spłacamy obywatele i Państwo tym bankom których nie ma,
    piszesz tak że można tylko ze zmianami za Jasnąanielką s…muszki będzie wiosna będzie trawa równo rosła.
    Pozdrawiam

  293. Indoor Says:

    “Kredyty spłacamy obywatele i Państwo tym bankom których nie ma” Nie Zdzisałaie. Kredyt spłacamy tym bankom, które sa. W tym roku zaciagniemy kredyt w wysokości ponad 200 mld. złotych, z czego na spłatę kredytu idzie jakieś 130 mld. To znaczy to jest to co MF obsługuje, bo poza państwem są dłuznikami rózne instytucje państwa (w tym ZUS), samorządy, firmy i obywatele. Ja nie.

  294. Torlin Says:

    Zdzisławie, daj spokój, cokolwiek byś nie napisał, oni powiedzą swoje, że wszystko upadło, wszystko posprzedawane, głodujące dzieci. Tylko jakoś cholercia mieszkam w tym kraju, mam konto w świetnym banku, kupuję mnóstwo wyrobów i w drodze globalizacji mało mnie zajmuje, czy jest to firma fińska z kapitałem niemieckim mająca swoją filię czy fabrykę w Polsce. To w Unii przestaje być ważne, ale PiSowcy (którzy twierdzą, że nie są PiSowcami) używają cały czas argumentów o likwidacji polskiego przemysłu, polskiej bankowości, jakby miało to jakiekolwiek znaczenie.
    To samo ze szkolnictwem, nawet jeżeli współczesne prywatne uczelnie nie są na najwyższym poziomie, to pisać o upadku i analfabetyzmie jest po prostu demagogią. W końcu UW, UJ czy SGH pozostały.

  295. Ewa-Joanna Says:

    Andrzej,
    juz ci to Indoor wytknal, ze nie chodzi o konsumpcje. To najmniejszy pikus w tym calym ustrojstwie. Wazne jest ustawodawstwo, organizacja, sprawne funkcjonowanie systemu. 20 lat, to praktycznie 2/3 doroslego, czynnego zawodowo zycia czlowieka. Czas wystarczajacy na opracowanie i wdrozenie prawnych podstaw nowoczesnego panstwa i gospodarki.
    Powiedz mi ile czasu potrzebujesz, zeby zalozyc firme, przykladowo zaklad wytworczy? Tak, zebys mogl zaczac produkcje i mogl ja sprzedawac nie bedac w konflikcie z fiskusem. Co potrzebujesz do zalozenie takiej firmy?
    Uswiadom mnie, bo nie wiem. Ze stalinizmem daj sobie spokoj, jam odporna na glupia propagande.
    Naprawde nie jest wazne ILE mozesz kupic, wazne jest JAK to mozesz kupic.

  296. Ewa-Joanna Says:

    Torlin,
    prosilam o argumenty takie nieco bardziej rzeczowe a nie narzekanie na nasza tepote i przylepianie etykietki ukrytego pisowca. Juz bowiem szczyce sie etykietka komucha, wystarczy.

  297. Ewa-Joanna Says:

    Jako przyklad:
    http://wyborcza.biz/biznes/1,1.....orcow.html
    wiec ja sobie czytam takie cos i mysle – co do diabla robia urzednicy i dlaczego nikt nie rozlicza ministrow ze zle wykonanej pracy.
    Wspomniales Torlin o szkolnictwie – analfabetow nie robi sie na poziomie uczelnianym, ich robi sie na poziomie szkol podstawowych i gimnazjalnych.

  298. Zdzislaw_1 Says:

    Ewo-J

    Napisałaś
    analfabetów robia na poziomie szkoły podstawowej.Przy okazji uwagi że nikt nie rozlicza ministrow.
    To w sprawie tych analfabetów też winni ministrowie?A moze zły nauczyciel? więć co robić, zwolnic takiego nauczyciela? tak powinno być,tylko ze wtedy i chyba Ty pisalabys o krzywdzie nauczyciela a nie dziecka.
    Pozdrawiam

  299. Zdzislaw_1 Says:

    Indoor.
    O zadluzeniu i spłatach napisaleś ale co z tymi fabrykami ktorych nie ma.
    Dam Ci taki kawałek napisanej myśli Tyma ,trochę to dla Ciebie bo to o Lodzi no i rożnych punktach widzenia.

    “Ziemia się zatrzęsła w Łodzi i okolicach. Jerzy Kropiwnicki uważa, że zatrzęsła się z oburzenia z powodu jego odwołania. SLD z kolei ma dowody na to, że zatrzęsła się z radości, bo krótko i niegroźnie. Chociaż Kropiwnicki przegrał, to wygrał – wyjaśnił narodowi Jarosław Kaczyński. Jeśli prezes PiS uważa, że Kropiwnicki wygrał, to mam nadzieję, że prezes też tak wygra kolejne wybory, czego mu bardzo życzę.”
    Moze tu sie wypowiesz brałeś udział w tym”trzęsieniu ziemi”
    Pozdrawiam

  300. Andrzej Says:

    Ewa-Joanna
    Andrzej,
    juz ci to Indoor wytknal, ze nie chodzi o konsumpcje. To najmniejszy pikus w tym calym ustrojstwie.

    Zdzisław i Torlin mu wytknął jakie farmazony chrzani.
    Wazne jest ustawodawstwo, organizacja, sprawne funkcjonowanie systemu.
    Skoro jest tak źle, to dlaczego jest tak dobrze? Na Kubie i w Korei Płn mają sprawne ustawodawstwo, świetną organizację, a system funkcjonuje nad wyraz sprawnie. A jednak nie chciałbym tam mieszkać.
    Powiedz mi ile czasu potrzebujesz, zeby zalozyc firme, przykladowo zaklad wytworczy? Tak, zebys mogl zaczac produkcje i mogl ja sprzedawac nie bedac w konflikcie z fiskusem. Co potrzebujesz do zalozenie takiej firmy?
    Uswiadom mnie, bo nie wiem.

    Zadając tam sformułowane pytanie dajesz dowód, że nawet nie wiesz o co pytasz. Czym innym jest zakładanie firmy produkującej wizytówki, a czym innym zakładanie firmy produkującej np leki. Wrzucanie obu tych przypadków do jednego worka świadczy tylko o Twojej skrajnej indolencji. Dla Twojej wiadomości – na załatwienie wszystkich spraw w pierwszym przypadku potrzebuję 2-3 dni.

  301. Zofia Says:

    Andrzeju,
    a odpowiedź strony niemieckiej znasz?
    Polski szef dyplomacji podaje w swoim piśmie, że holenderski statek nie przekroczył wód polskiego morza terytorialnego – czyli owych niewielu ponad 100 m szerokości kanału podejściowego. I to wyłącznie na podstawie oświadczenia kapitana.
    Przeczytaj dokładnie ten cytat:
    (…) Ambasador RFN Reinhard Schweppe zadeklarował wolę niezwłocznego wyjaśnienia powyższej kwestii, zobowiązując się do pisemnego poinformowania MSZ RP o wynikach podjętych działań. W ramach realizacji powyższego zobowiązania Ambasador RFN skierował do Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w dniu 9 grudnia 2004 r. pismo, w którym poinformował o stosownej interwencji rządu RFN w sprawie incydentu w Zatoce Pomorskiej w dniu 1 grudnia 2004 r.
    Ambasador RFN zapewnił także, że strona niemiecka jednoznacznie potwierdza uregulowania zawarte w umowie między Polską Rzeczpospolitą Ludową a Niemiecką Republiką Demokratyczną o rozgraniczeniu obszarów morskich w Zatoce Pomorskiej, sporządzonej w Berlinie dnia 22 maja 1989 roku, dotyczące północnego toru podejściowego oraz kotwicowiska nr 3.
    Ambasador RFN wyraził pogląd, że uniknięciu w przyszłości incydentów tego rodzaju mogłaby posłużyć ściślejsza współpraca polsko-niemiecka na szczeblu lokalnym (…)”
    *
    Cco oznacza, ze jej nie było!).
    I cyt. dalej:
    (….) “W tym kontekście zgłosił propozycję konsultacji o praktycznym stosowaniu umowy między Polską Rzeczpospolitą Ludową a Niemiecką Republiką Demokratyczną o rozgraniczeniu obszarów morskich w Zatoce Pomorskiej z dnia 22 maja 1989 roku pod kątem kwestii nautycznych, określania granic akcji ratowniczych służb morskich, ochrony środowiska itd.
    *
    A to oznacza, że kontrowersje nt. granic polskiego morza terytorialnego istnieją nadal,. Ten temat mam dokładnie opisany w moim raporcie (obejmuje on okres od 1945 do 2006 r.). Niemcy inaczej mają je wytyczone niż jest to na polskich mapach. Nb. granic morza terytorialnego Polska nie wykreśliła do dzisiaj!!!
    Można to nazwać skandalem z naszej, polskiej strony.
    *
    (…)” Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w odpowiedzi na ww. pismo Ambasadora RFN wyraziło zainteresowanie uzgodnieniem takiego wspólnego trybu postępowania, który skutecznie wykluczałby incydenty, do jakich doszło w Zatoce Pomorskiej. W opinii Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP konsultacje takie mogłyby zostać przeprowadzone przez resorty i instytucje, które są merytorycznie właściwe w powyższych kwestiach.
    Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP zasygnalizowało gotowość strony polskiej do przekazywania stronie niemieckiej – w trybie grzecznościowym – informacji na temat prac wodnych odbywających się w obrębie północnego toru podejściowego oraz kotwicowiska nr 3, stanowiących polskie morze terytorialne, jako dodatkowy wkład strony polskiej w zapewnienie bezproblemowej współpracy między naszymi krajami na obszarach granicznych. Działania w zakresie ustalania szczegółowego trybu informowania o powyższych kwestiach mieszczą się w gestii Ministerstwa Infrastruktury. ”
    *
    Zwłaszcza polecam ostatni fragment wyżej cytowane (a przez Ciebie zlinkowanego) pisma szefa polskiej dyplomacji.
    Szef niemieckiej dyplomacji wyraźnie poinformował swego polskiego kolegę o pewnych procedurach. Język jest wysoce grzecznościowy i dyplomatyczny, ale stwierdzenia kategoryczne.
    Przypomina Ci raz jeszcze owe “polskie morze terytorialne” na którym poruszała się owa holenderska jednostka – to bardzo wąski “pasek”, niewiele ponad 100 m toru podejściowego do Świnoujścia, który po zachodniej stronie ma wody terytorialne niemieckie a od wschodniej strony niemieckie wody wyłącznej strefy ekonomicznej.

  302. Zofia Says:

    Stefan 123,
    napisał do mnie, czyli głupiej baby vel grubej Berty:
    …która sama kopiuje fragmenty z Wikipedii do swojej książki…
    A możesz to udowodnić wskazując stronę w tej książce, gdzie są takie cytaty i to bez odnośnika?
    Stefanie, czy przezywając mnie wulgarnie, czujesz się bardziej dowartościowany jako ten “mądry chłop” i “chudy Fritz”?
    Jeśli nie, to wyrażam moje współczucie pod twoim adresem.
    Werbalna agresja wobec obcej osoby zawsze jest objawem jakiś kłopotów osobistych kłopotów.
    *
    To samo do Madzi
    - proszę wskazać nr strony mojej książki, gdzie są cytaty lub cudze wypowiedzi bez odnośników!
    Albo że Bluma, na którego się powołuję nb.- nie umieściłam w bibliografii.

  303. Zofia Says:

    Kiedy szanowni Blogowicze
    delektują się jednostronnie ponoć fatalną polską rzeczywistością, ja obserwowałam, jak można przy pomocy municypalnej spółki stawiać na nogi i doprowadzać pozytywnie do porządku, to co firmy państwowe czy prywatne doprowadziły do ruiny.
    Takim przykładem jest port morski w Kołobrzegu, którym od niedawna administruje właśnie municypalna spółka = Zarząd Portu Morskiego Kołobrzeg. Zarządza ona de facto trzema portami na jednym obszarze portowym:
    portem handlowym, którego grunty skarbu państwa trafiły do samorządu lokalnego, portem tym zarządzała państwowa spółka – Polska Żegluga Bałtycka. Spółka przeładowcza, która korzysta na mocy mowy dzierżawnej z ZMP Kołobrzeg od listopada ub. r. do teraz już zdążyła wyremontować i zrewitalizować torowiska kolejowe. Port wymaga generalnego remontu m.in. nabrzeży.
    portem rybackim – po dawnych państwowych przedsiębiorstwach rybackich. Część tego portu nadal jest w rękach prywatnych rybaków, co widać gołym okiem.
    Miejska część portu rybackiego – Port Rybacki ZMP Kołobrzeg, jest po generalnej modernizacji i przebudowie za unijne fundusze – bardzo nowoczesnym portem rybackim ze stosownym zapleczem, chłodniami, budynkami socjalnymi dla rybakow ect. i tylko trzeba się modlić, by korzystający z niego rybacy raczyli szanować to, co dla nich zrobiono.
    Ostatnio zostały pogłębione akweny przy nabrzeżu remontowym, bo były tak zamulone, ze głębokość dochodziła do …70 cm. Teraz może tam cumować normalny kuter.
    Port Kachtowy, przez 10 lat doprowadzony przez prywatnych dzierżawców do ruiny, z końcem 2008 r.. wrócił do właściciela, czyli miasta i został oddany pod zarząd ZMP Kołobrzeg, od kwietnia rozpocznie się jego gigantyczna przebudowa, ale najpierw zostanie wyburzone wszystko co tam istnieje. za 11 mln zł powstanie nowa marina z prawdziwego zdarzenia.
    *
    Okazuje się, że nowy właściciel portu morskiego, jakim jest samorząd lokalny Kołobrzegu, potrafiło powołać spółkę municypalną do jego zarządzania, znaleźć kompetentnego prezesa i kompleksowo zabrać się za robienie gigantycznych porządków.
    Już gołym okiem widać zmiany. Port rybacki jest pięknie zaprojektowany, za 2 lata podobnie piękna architekturą będzie przyciągać w porcie jachtowym.
    Port handlowy uporał się z totalnie zaniedbanym wewnętrznym systemem kolejowym, w planie ma budowę nowego krytego magazynu na ładunki wrażliwe.
    Tydzień temu uruchomiono w porcie handlowym i rybackim w celu podniesienia bezpieczeństwa w porcie – system monitoringu kamerami IP.
    Okazuje się, że zmiana gospodarza obszaru portowego, konsolidacja i likwidacja rozdrobnienia gruntów portowych, dobrze opracowana przez miasto polityka portowa i konsekwentnie wdrażana a przede wszystkim wykorzystany racjonalnie potencjał ludzki – daje szalenie pozytywne wyniki.
    A Zarząd Portu Morskiego Kołobrzeg to tylko dosłownie kilku fachowców i kompetentny prezes, nb samorządowiec, b. wicemarszałek województwa zachodniopomorskiego, nie portowiec, plus niewielki personel pomocniczy. Jego dyrektor i inspektorzy są natomiast fachowcami z branży portowej, w sumie z sekretarką spółka zatrudnia …- 10 osób.
    Tam gdzie odchodzi się od własności państwowej na rzecz lokalnego samorządu, jak w przypadku małych portów morskich, gdzie jest prymat kompetencji nad przynależnością partyjną, myślenie ekonomiczne i racjonalne a przede wszystkim – wieloletnie – tam widać pozytywne wyniki.
    Z przyjemnością pisałam materiał z Kołobrzegu.
    *
    Jutro duszę moja będzie radować wspólne, polsko-niemieckie myślenie i całodzienna dyskusja nad tym, co zrobić, by z Odry zrobić szlak handlowo-turystyczny i drogę dla żeglugi śródlądowej po całej Europie, jak tę drogę wodną rewirtalizować z pożytkiem dla obu jej przybrzeżnych państw.
    *
    Przyznam, że to o wiele ciekawsze niż roztrząsanie podłości serwowane gen. Jaruzelskiemu przez smutnych, malutkich duchem i moralami ludzi ze zwichrowaną psychiką.
    Gen.Jaruzelski i tak jest ponad te marności malutkich ludzi. I ci, którzy Go szanują, szanować będą Go nadal.
    Cale te cyrki to żenujący obraz bezsilności Jego adwersarzy. Zagrywka MON z lokalem na biuro dla b. prezydenta – poniżej jakichkolwiek kryteriów.
    Premier winien się wstydzić za takie zagrania jego resortu i ministrów “od wojska”. To żenujące pomysły.
    Wyszło na to, że “dokumenty” telewizyjne wypichcone przez opozycję – mają wpływ na decyzje lokalowe resortu wobec osoby b. prezydenta Polski.
    Totalna głupota gabinetu premiera Tuska.

  304. Stan Says:

    Zosia, 18.32,

    uważaj, bo takimi konkluzjami jak w ostatnim wpisie jeszcze wywołasz dyskusję o powołaniu Trybunału Narodowego dla przeprowadzenia “refleksji” prawnych na temat nieustającego rozwoju i wzrastającej szczęśliwości (jak mówi Premier) wszystkich.

  305. Stan Says:

    Zosia, 18.32,

    uważaj, bo takimi konkluzjami jak w ostatnim wpisie jeszcze wywołasz dyskusję o powołaniu Trybunału Narodowego dla przeprowadzenia “refleksji” prawnych na temat nieustającego rozwoju i wzrastającej szczęśliwości (jak mówi Premier) wszystkich.

    P.S.
    Panie Gospodarzu,

    maszyna blokuje mi wejście na stronę, twierdząc, że tak głupi komentarz już ktoś napisał.

  306. Zofia Says:

    Madzia,
    Tomasz Wyżyński “Słownik angielsko-polski i polsko-angielski”, konsultacja naukowa Emma Harriis, Horyzont, Grupa Wydawnicza Bertelsmann Media, Warszawa, 2001. Str.75
    “Celebrity” –
    1 (fame) – sława, renoma,
    2. (famous person) – znakomitość, sławna osobowość, luminarz.
    czyli:
    Ad 1 – odniesienie do zjawiska
    Ad.2 – odniesienie do osoby.
    Ja tam ze słownikiem nie dyskutuję.

  307. Torlin Says:

    Zosiu – ze słownikiem możesz nie dyskutować, ale naprawdę, on jest z 2001 roku. Poczytaj sobie o tej książce, to będziesz wiedzieć.
    http://ksiazki.wp.pl/katalog/k.....ml?kw=6566
    Ucieszyła mnie Twoja relacja z Kołobrzegu, dawno tam nie byłem. Jest to najlepsze świadectwo, czym powoli staną się samorządy w Polsce. Nasi Blogowi Milusińscy cały czas nas epatują tym dwudziestoleciem, ile to można byłoby zrobić. A ja sobie przypominam, jak mówiono w latach 80. ubiegłego wieku, że potrzeba 2 – 3 pokoleń, aby wyplenić homo sovieticusa, żeby z nas zrobić społeczeństwo obywatelskie. Na to potrzeba lat. Ale zmiany widać ogromne.

  308. maciek.g Says:

    Przeczytałem artykuł o Arłukowiczu i stwierdzam że jeśli tpo powiedział do mediów to jest po prostu głupi i topi swą formację polityczną
    poniżej link
    http://wiadomosci.onet.pl/2123.....,item.html
    Pasuje do PiS’u jak ulał

  309. maciek.g Says:

    Kłopotek zachowuje się jakby był posłem z opozycji. Może więc się zdecyduje i zmieni partię.

  310. Indoor Says:

    Torlinie! To się wypleń. Nikt Ci nie zabrania. Dokładnie na tym kłopot polega, że uznano (i ogłoszono) że komuna to jest wtedy gdy rządzą komuniści i tepią niekomunistów. Jak nie rządzą komuniści i nie tepia antykomunistów to komuny nie ma. A komuna siedzi w głowach, ale nie w mojej, bo ja od 20 lat zarabiam na siebie i na kilku zapewne innych obywateli, ale w głowach takich hiperpoprawnych politycznie potakiwaczy jak Ty. Przecież ta przerażająca karuzela kompletnie nie znających się na niczym działaczy politycznych na merytorycznych stanowiskach – to jest żywcem z komuny wzięte. Z demokracji uczyniono jej karykaturę, z kapitalizmu to samo. Nie na tym polega demokracja, że Telewizja przedstawia nam dwie grupy działaczy, jedna zdolnba do wszystkiego , druga niezdolna do niczego a prezenter mile usmiechając podpowiada, że “no to proszę wybierać”. A przecież tak wygląda.

  311. Madzia Says:

    Narciarz (4:34)
    Gazeta, Która Nie żawsze i Nie Do Końca Wszystko Napisze nie napisała np. tego:
    *
    „Publicystka „Wyborczej” Teresa Torańska i dokumentalistka Maria Zmarz-Koczanowicz grożą Panu i Grzegorzowi Braunowi sądem, ze bezprawne wykorzystanie ujęć z ich „Nocy z generałem”. Co Pan na to?
    _
    To oczywiste przekłamanie. Często podpisując umowę TVP oprócz finansów wnosi do produkcji tzw. aport rzeczowy, czyli umożliwia korzystanie ze swoich archiwaliów, określając to minutowo. TVP wydaje materiały jeśli wszystko się zgadza, tzn. jeśli film jest własnością TVP. I my od telewizji dostaliśmy do skopiowania archiwalny materiał „Nocy z generałem”. Film obu Pań, które teraz starają się podnosić larum, został zrealizowany na zlecenie TVP i jest jej własnością.
    Użyliśmy trzech ujęć. Generał w fotelu, generał stoi przy oknie i palące się znicze. Nie zmieniło to ani trochę wymowy naszego obrazu. Gdyby Panie zareagowały wcześniej to oczywiście spokojnie usunąłbym te ujęcia. Tym bardziej, że premiera miała miejsce w połowie grudnia w TVP Historia, a wcześniej, ktoś wrzucił go do internetu.
    *
    A nie reagowały wcześniej?
    _
    Oczywiście, że nie. Co więcej, pani Koczanowicz, gdy już zadzwoniła z pretensjami, to do naszego operatora, który, tak się złożyło, pracował jako operator przy „Nocy z generałem”. On odesłał ją do mnie, przekazując jej numer mojego telefonu. Do mnie już nie zadzwoniła, a numer mam ten sam od 10 lat. Intencje tych Pań najlepiej pokazuje film, który zrobiły.
    *
    To znaczy?
    _
    Krótko rzecz ujmując: kolejny lifting generała.”
    ***
    Wywiad Frondy z Robertem Kaczmarkiem (producent i współautor dokumentu “Towarzysz generał”)
    http://fronda.pl/news/czytaj/t....._rzad_dusz

  312. Madzia Says:

    „Ale wkoło jest wesoło
    Oooooo”
    -
    „Decyzją UE ślimak to… ryba lądowa”
    http://www.dziennikbaltycki.pl.....,id,t.html

  313. jasnaanielka Says:

    Stan!
    Mnie też wczoraj poinformowało, że tekst się powtarza i nie ma go zupełnie, przepadł. Nie był aż taki ważny, aby żałować, ale coś się system zacina :)

  314. jasnaanielka Says:

    Kiedyś, dawno temu naszego poczciwego bobra uznano za rybę z uwagi na jego ogon. Po tej klasyfikacji mięso bobra było potrawą postną :D

  315. Mawar Says:

    Niech może narciarz napisze (ewentualnie z Zofią) obiektywnie słuszną biografię generała. Generał urodzil się w 1989 r., więc co było przedtem to nie pamięta. To tak jak te niezapomniane życiorysy elyty, zaczynające się od wystąpienia z partii…. :)

  316. Zofia Says:

    Mawar,
    po co.
    Polecam biografię generała Jaruzelskiego napisaną przez …Niemca: Manfred E. Berger “Jaruzelski”, Oficyna Cracovia Kraków 1991,

  317. Zofia Says:

    Torlinie,
    “celebryta” to nie pierwszy ani ostatni dziwoląg językowy w naszym potocznym językowy wynikający z fatalnych tłumaczeń z angielskiego na rodzimy.
    Często mam do czynienia z ustawodawstwem unijnym w polskim tłumaczeniu, po przeczytaniu którego można dostać zawału serca. Z większości wynika, ze ze znalezieniem odpowiednika w języku polskim są takie problemy, że wychodzą przedziwne historie.
    Ktoś raz użył owego “celebrity” w nieodpowiednim znaczeniu w telewizji czy na jakieś konferencji prasowej – i go mamy teraz wszędzie,
    Tak jak wzornictwo “designowe”, ciuchy “modowe” i wnioski o “granty” z UE z załączoną “aplikacją”, “projekty’ nie wiadomo czego itp.
    Niechlujstwo do kwadratu.

  318. Ewa-Joanna Says:

    Zofio,
    zadne neichlujstwo tylko proces calkiem naturalny. Jezyk jest zywy, zmienia sie, dostosowuje do warunkow i potrzeb. Kiedys dominowala lacina, francuski, dzis mamy angielski. Tworza sie nowe dziedziny i potrzeba nowego slownictwa.

  319. Torlin Says:

    E-J i Zosiu!
    Brawo E-J, oczywiście masz rację. Każdy język wypełnia pustkę językową nowym słowem, i od tysiąca lat jest tak, że polonizuje się – dawniej łacinę, a później francuski, włoski, niemiecki, a teraz angielski. Któż pamięta, że radar i laser to są skrótowce angielskie. Słowa zmieniają znaczenia i to jest normalny proces, niech ktoś zrozumie teraz słowo “pasjonat” jako człowiek łatwo wpadający w pasję. Celebryta jest jeszcze do tego wspaniale sformułowane w naszym języku, bo po “r” naturalną samogłoską jest “y” (a nie “i”). Inaczej mówiąc celebryta jest to powszechnie znana postać, chociaż najstarsi górale nie mogą sobie przypomnieć, co ona takiego zrobiła, że jest sławna.
    Dajesz Zosiu przykłady złych tłumaczeń, ja mógłbym dodać mnóstwo innych, np. sportowych: Konferencja Wschodnia, dywizja. Ale język polski jest nieprawdopodobnie odporny na takie zawirowania, albo przyjmuje takie wyrazy do siebie, albo odrzuca. To ludzie o tym decydują.
    Zosiu!
    Teraz piszę ze śmiechem, więc się nie obrażaj:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....inowi.html
    Jak tak dalej pójdzie, to będziesz musiała bronić i Unii, i Stanów Zjednoczonych. Bo przecież to będą sojusznicy.
    Chcę dać nowy link, to przerzucam się na nowy komentarz.

  320. Ewa-Joanna Says:

    Andrzej

    Zdzisław i Torlin mu wytknął jakie farmazony chrzani.
    Wytkneli jak? Podali jakies przyklady, argumenty? Jakos nie zauwazylam.

    Na Kubie i w Korei Płn
    Nie rozmawiamy ani o Kubie ani o Korei, rozmawiamy o Polsce.

    nawet nie wiesz o co pytasz
    Dlatego pytam, ze nie wiem.

    Czym innym jest zakładanie firmy produkującej wizytówki, a czym innym zakładanie firmy produkującej np leki.Wrzucanie obu tych przypadków do jednego worka świadczy tylko o Twojej skrajnej indolencji.
    Dziekuje. Dodam jeszcze, ze czym innym jest zakladanie firmy produkujacej uzbrojenie a czym innym zakladanie burdelu. Happy? Z dalszej twojej wypowiedzi wynika, ze jednak dobrze zrozumiales moje pytanie.

    Dla Twojej wiadomości – na załatwienie wszystkich spraw w pierwszym przypadku potrzebuję 2-3 dni.
    Dziekuje. Mysle, ze to juz jakis krok do przodu, po tych 20 latach, choc ja potrzebuje 30 minut, bo moge wszystko zalatwic przez internet lub telefonicznie.

  321. Indoor Says:

    Ewa-Joanna! Zapożyczenia z języka obcego są rzeczą pozyteczną, zresztą język węgierski poza 6 słowami i jednym zdaniem składa się z samych zapozyczeń i wyjatków gramatycznych ułozonych w pewną regułe. Jest to czasami słuszne, pozyteczne a czasami rażąco głupie, głównie wówczas, gdy jakimś ślicznym angielskim odpowiednikiem ukrywa się dosyć banalną treść na okreslenie której istnieje jak najbardziej adekwatne polskie słowo. Nie będę szukał przykładu. W przypadku celebrytki (celebryta lub celebrątka) to w moim odczuciu nie ma polskiego odpowiednika, i słowo to znakomicie oddaje istotę zjawiska (już określanego nieco wczesniej bradzo trafnie jako słynny z tego ze jest słynny).

  322. Ewa-Joanna Says:

    Torlin,
    to wcale nie sa antyputinowcy, to po prostu wypuszczanie pary i przygotowanie do zeuropeizowania Rosji. To tak na przyszly nowy podzial swiata, bo do gry weszly nowe sily – Indie i Chiny i beda wymagaly rownowagi. Niestety moje karty Tarota mowia, ze USA bedzie coraz bardziej marginalizowane :)

    A teraz troche kpiaco: Australia wprowadza w Afganistanie demokracje walczac z Talibami. Afganczycy uciekaja z Afganistanu i przyplywaja do Australii proszac o azyl, bo sa przesladowani. Ze zdania pierwszego wynika, ze to Talibowie.
    Tak wiec Australia bije Talibow w Afganistanie zeby ich u siebie osadzic w duzych miastach jako azylantow. Gdzie tu sens? :)

  323. Ewa-Joanna Says:

    Indoor,
    wegierski to jedyny chyba europejski jezyk, ktorego ni w zab nie rozumiem. Jak w dziwnych czasach pracowalam w hotelu w Berlinie i mielismy grupy turystyczne, to mnie zawsze Niemki wysylaly na podsluchy, kto przyjechal. Jak kompletnie nie rozumialam, to na pewno byli Wegrzy :)

  324. Torlin Says:

    Z Rosją coś się dzieje, zaproszenie Tuska do Katynia przez Putina jest jednak bardzo ważną sprawą, i nie można tego zbyć milczeniem. Ja uważam poprawę stosunków z Rosją za sprawę priorytetową, ale zdaję sobie sprawę, że zależy to przede wszystkim od strony rosyjskiej.
    A teraz o prezydenturze: może ktoś tę kobietę skomentuje, bo ja nie mam siły
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....prasa.html
    Mawarze!
    I znowu mam Ci napisać to samo? Nie nudzi Ci się? Że w życiorysie Generała powinien być i wyrąb lasów na Syberii i utrata ojca i wzroku, i udział w Wojsku Polskim, i haniebne zachowanie się podczas wejścia do Czechosłowacji i 1970 r. na Wybrzeżu, i Jego postawę w 1980 roku podczas strajków oraz polemikę w sprawie wprowadzenia stanu wojennego. A dopiero później czas od 1989 roku.
    Ty świadomie tak piszesz, to jest Twoja metoda odwracania kota ogonem. Bo dla Ciebie każdy, który nie zgadza się z Twoim oglądem świata (tej postaci) – jest fanatycznym wielbicielem Generała i komunizmu. I to, o co podejrzewasz innych, widnieje w biografii przez Ciebie napisanej, tam nie ma mowy o Syberii, o ojcu, o 1989 roku, istnieje tylko środek.
    Madziu!
    Tak się postępuje wielokrotnie, jeżeli chce się boczkiem wprowadzić coś do ustawy. Żeby daleko nie szukać słynne rozporządzenie Polski przedwojennej:
    Dla osób młodych – jest to słynny fragment przedwojennego rozporządzenia. Ma ono źródło w prawie podatkowym okresu międzywojennego. W ustawie o państwowym podatku dochodowym były przepisy regulujące zasady opodatkowania z hodowli ryb. Zapomniano jednak wymienić inne zwierzęta wodne, które mogą być przedmiotem obrotu, np. raki. Polska była wówczas czystym krajem, rozwijała się hodowla raków. Organy podatkowe uznały, że na użytek ustawy podatkowej można raka potraktować jak rybę. Ale decyzje organów administracyjnych uchylał Naczelny Trybunał Administracyjny. Wówczas minister skarbu, który miał uprawnienia do wydawania rozporządzeń w sprawach podatkowych wydał rozporządzenie, że na użytek podatku dochodowego rak jest rybą.
    Indoorze!
    Nie zrozumiałem Cię. A ja, jak pracuję, płacę podatki, to jestem człowiekiem innym niż Ty? Prowadziłem swoją firmę 10 lat, teraz pracuję na etacie, bo mi zaproponowano lepsze warunki, niż miałem u siebie. To megalomaństwo osób prowadzących własną działalność jest żałosne, oni utrzymują cały świat, reszta to nieroby. Ale jak przyjrzeć się podatkom np. ZUSowskim, to się okaże, że moje obciążenia są trzy razy większe od prywatnych.
    A tak z drugiej strony, jestem w tym blogu od wielu lat, i zawsze zastanawia mnie łatwość zaliczania przez takich jak Ty innych uczestników do grona “zwolenników komuny”. Nawet nie chce się dyskutować na takim poziomie.

  325. Ewa-Joanna Says:

    Mieszanka jezykowa bywa czasem zabawna.
    Do mojego znajomego telefon zadzwonil o 3 nad ranem, wiec niezupelnie rozbudzony po tradycyjnym Hallo? uzyskawszy jakies chroboty w odpowiedzi, zadal standardowe pytanie “Hujizder”? (Who is there?) na co uslyszal: Jaki ch… ! To ja, twoj szwagier!
    I rozmowa dwoch Polonusek:
    - I mowie ci oni w tym rowie…
    - Ryli? ( really?)
    - Gdzie tam ryli, pieprzyli sie!
    Obie rozmowy jak najbardziej autentyczne.

  326. Ewa-Joanna Says:

    Torlin,
    etykietkowanie to nagminna wada dyskusji polskich. Sam okreslales mnie i Indoora pisowcami, choc obojgu nam do PiSu bardzo daleko.
    A nic nie jest ani calkiem biale, ani calkiem czarne i mozna sie postarac zwyczajnie rozmawiac, bez agresji i udowadniania drugiemu, ze jest durny.
    Czesto piszesz – ja juz nie mam sil im mowic, ze nie maja racji. A po co mowic? Moze lepiej udowodnic?
    Ja twierdze, ze kolejne Rzady polskie, zawalaly sprawy istotne dla obywateli i kraju a ty mi mowisz, ze nie mam racji. Dobrze, racji miec nie musze, nawet chetnie sie do tego przyznam jak mi udowodnisz, ze jej nie mam. Podasz fakty pozytywne, podkreslisz osiagniecia.

  327. Ewa-Joanna Says:

    Nie dopowiedzialam: wspolczesny “komunizm” to bardziej sposob myslenia i reagowania niz ideologia.
    Jak czytam na przyklad taki tekst: “Niech ktos cos zrobi z tymi srajacymi psami!” – to jest to dla mnie przyklad myslenia “komunistycznego” – oczekiwanie az przyjdzie kTOS i zrobi. A sam tylka nie rusze, bo dlaczego ja?
    I jak ktos mowi, ze trzeba zabronic, do wiezienia wsadzic, batogami potraktowac – to tez jest myslenie “komunistyczne”, bo dla mnie ta prawdziwa zbrodnia komunistyczna jest odebranie ludziom indywidualizmu, odarcie ich z poczucia odpowiedzialnosci, pozbawienie inicjatywy na rzecz posluszenstwa i falszywego poczucia bezpieczenstwa.

  328. Torlin Says:

    Na pewno E-J masz rację w sprawie etykietowania, mnie nie omija to również. Ale w sprawie zmian…
    Jakie ja mam dać Ci przykłady? Wielkości dochodu narodowego? Że ja w 1989 roku zarabiałem 40 $? Że po szosach jeździły głównie Polonezy, duże Fiaty i Maluchy?
    Jest starą zasadą, podnoszoną zresztą teraz przez Chiny, że najłatwiej jest wprowadzać demokrację, szczególnie ekonomiczną. w warunkach dyktatury. Zarówno Korea Południowa jak i Chiny nie przejmowały się rozporządzeniami, demokratycznymi wyborami, i wprowadzały zmiany wielokrotnie na siłę. A polskie społeczeństwo po zmianach balcerowiczowskich powiedziało stop, musimy to przyswoić, przyzwyczaić się, weto dla dalszych zmian. Coś podobnego było w Unii, gdzie po przyjęciu Hiszpanii, Grecji itd, następne rozszerzenie było dla tych społeczeństw za szybkie, oni musieli to przetrawić.
    Ja nie będę dawał Ci przykładów, ja to widzę, po swoim otoczeniu, i po sobie.

  329. Torlin Says:

    I dlatego E-J takim dla mnie cudownym przykładem jest rozwój polskich samorządów, jest to proces powolny, obliczony na wiele lat, ale to właśnie samorządność zmieni polskiego homo sovieticusa.

  330. Indoor Says:

    Torlin! Ja Ciebie nie dlatego zaliczam do homo sovieticus że pracujesz na etacie, tylko (jak napisałem) przez hiperpoprawność polityczną. Ten etat/działalnośc jednoosobowa to dziś całkowicie nieistotne, w każdej chwili może Ci pracodawca “zaproponować” samozatrudnienie i znowu będzieś już jako “przedsiebiorca” robić to samo. Hiperpoprawnośc polityczna i przyjmowanie bez zastrzeżeń nowomowy zmieniającej zasadniczo treść przekazanej informacji jest jednym z podstawowych cech homo sovieticusa. Działalność na własny rachunek może trochę to utrudnić czy niwelować, ale nie musi. Ja na przykład z pewnym przerażeniem obserwuję wszechogarniający kult cwaniactwa. Przedsiebiorca-cwaniak działający we współpracy z pracownikiem-cwaniakiem administracji rządowej czy samorządowej jest w warunkach gospodarki “rynkowej” (bo gdy cwaniak zamawia u cwaniaka to trudno mówić o rynku) o wiele bardziuej niebezpieczny niż był za komunę. A jest prostą kontynuacja homo sovieticus.

  331. Ewa-Joanna Says:

    Nie takie Torlin :)
    Dla mnie demokracja idaca za tym zmiana to nie dostep do dobr materialnych czy nowoczesnej techniki ( nota bene, my tu w Australii czesto jestesmy technicznie “za murzynami” czy to oznacza brak demokracji? ) to, okreslajac to najkrocej – wolnosc. Owa wolnosc jednostki majacej poczucie wlasnej wartosci i niezaleznosci w stosunku do panstwa i spoleczenstwa. To wlasnie poczucie owej wolnosci pozwala na inicjatywe spoleczna, odpowiedzialnosc i zyczliwosc. Jej brak skutkuje podejrzliwoscia, agresja i bezwolnoscia.
    Z samorzadami masz racje. Inicjatywy lokalne wyplywaja z potrzeby dzialania i czynienia dobra a nie z potrzeby bycia celebryta :)

  332. Poltiser Says:

    Ładnie napisane.

  333. maciek.g Says:

    E-J,
    Przykłady mieszanek językowych bardzo mnie sie podobały.
    Że węgierskiego nie rozumiesz to nic dziwnego bo to inna grupa językowa i nikt podobnie w Europie nie mówi.

  334. Torlin Says:

    Tego nie rozumiem. Akurat w tych dwóch państwach premierzy są ważniejsi od prezydentów
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....;_ticrsn=3

  335. maciek.g Says:

    Poprawka do mego wpisu,
    podobnie w Europie mówią w Finlandii i Estonii. Ich też za diabła nie można zrozumieć jeśli oprócz polskiego zna się co nieco angielski lub niemiecki. Kiedyś moja ciotka się uśmiała jak jej koleżanka mówiła że na dworcu w Malmo spotkała dwie finki i świetnie z nimi się dogadała /potem wyszło że nie były to Finki lecz Jugosłowianki/

  336. maciek.g Says:

    Torlin,
    Co do podanego przez ciebie linku , to jak już kiedyś na tym forum pisałem, że Pani Staniszkis zupełnie nie zna się całkowicie na polityce i praktycznie żadna z jej przepowiedni się nie sprawdziła. Radziłem by zajęła się czymś innym i dziwiłem się że media jeszcze dają z nią wywiady na tematy polityczne. Jednak jak widać poczytność jej bzdur jest spora , a pewnie im o te poczytność chodzi

  337. maciek.g Says:

    To zupełnie jest w poprzednim wpisie całkiem zbędne – przepraszam

  338. maciek.g Says:

    Odnośnie etykietowania, to twój współczesny komunizm jest tego samego rzędu. Znamy Komunizm jak idee – teoretycznie ładną i określającą taki system społeczny gdzie wszystko jest wspólne i nie ma prywatnej własności. Obecnie już na palcach policzyć można takich co wierzą w możliwość realizacji takiego ustroju i nic dziwnego że określono go mianem utopii. Najbliżsi komunizmowi są Żydzi żyjący w kibucach ale im jeszcze daleko do ideału. W Związku Radzieckim komunizm służył tylko za hasło polityczne , a realizacja ustroju szła w kierunku ustroju policyjnego z władzą centralną dyktatorską. Właśnie przy zarządzaniu centralnym wszyscy oglądają się na innych by coś zrobili. Słynny był kiedyś wierszyk chyba Kerna o tym że we wsi Podgóra nagle sie w szosie zrobiła dziura, spostrzegł ja dróżnik Walenty Spinka gdy robił obchód swego odcinka, ale zamiast dziurę zasypać napisał list do władzy zwierzchnie z pytaniem co ma robić i gdy o dziurze już zapomniał otrzymał pismo z ministerstwa by tę dziurę zasypać. W ustroju o władzy centralnej inicjatywa indywidualna była tępiona i w związku z tym jeden oglądał się na drugiego by ten zrobił coś w sprawie dla mnie istotnej. Dlatego trudno to nazwać tak jak to nazwałaś.

  339. maciek.g Says:

    Odnośnie Komunizmu to przypomniało mnie się jak kolega wyprowadził z równowagi szefa bawiąc sie matematycznie z powiedzeniem Lenina – Komunizm to Socjalizm plus elektryfikacja. Głośno stwierdził, że w takim razie jak od Komunizmu odejmiemy Socjalizm to uzyskamy elektryfikację – a to zupełnie szefa wyprowadziło z równowagi.

  340. jasnaanielka Says:

    Bardzo mi się podoba sposób prowadzenia przesłuchań w komisji śledczej przez przewodniczącego Sekułę.
    Spokojnie ale stanowczo i rzeczowo.

  341. Torlin Says:

    Pamiętasz z dawnych lat? Na pudełkach zapałek?
    Zapałki + dzieci = pożar.
    Skąd się biorą dzieci?
    Należy od pożaru odjąć zapałki.

  342. Ewa-Joanna Says:

    Maciek,
    dlatego ujelam to slowo “komunistyczny” w cudzyslow. A uzylam go dlatego, ze juz nie chcialam naduzywac terminu homo sovieticus, ktory jest jakby nieco obrazliwy. Ale to mniej wiecej to samo i niestety z kazdego z nas, nawet z tych co sie bardzo zapieraja, ten homo sovieticus wylazi przy roznych okazjach.
    Chocby w wolaniu o zablokowanie klonow kanadyjskich ;)

  343. Zdzislaw_1 Says:

    Witam

    Premier Tusk na razie wychodzi całkiem dobrze i uzasadnia logicznie.
    Nie premier jest dla CBA ale CBA jest dla Premiera

  344. jasnaanielka Says:

    Ewa_J.
    Czy ja czegoś nie doczytałam? Był ktoś, kto się domagał wycięcia klonów? To takie piękne drzewa, niech sobie rosną na zdrowie.
    Jednak warto choć w przybliżeniu wiedzieć, na jakim wyrosły gruncie i jakie owoce wydają.
    Można je sobie naklejać na nos i wyglądać zabawnie :)
    Wychodzi zabawna buzia :)

  345. jasnaanielka Says:

    Ewo_J.
    Szybciej wysyłam komentarz niż napiszę to, co miałam do napisania.
    Skoro tak narzekasz na wycinanie niektórych postów, to w celach porównawczych zajrzyj do komentarzy pod wpisami Kataryny. Ani śladu jakiejkolwiek prowokacyjnej wypowiedzi, ani śladu złośliwości pod adresem autorki, ani śladu krytycznej analizy tekstu, czy choćby prób wywołania zamieszania. Same głębokie ukłony w stronę AUTORKI, radość i szczęście, że ONA coś napisała – słusznie oczywiście. Jeśli popatrzysz na wpisy i ich treść na tym i tamtym blogu – wystarczy na tych dwóch – to może tego sowieticusa ujrzysz w całkiem innym miejscu?
    No i pewnie nie powiesz, że tam się nie wycina…

  346. jasnaanielka Says:

    Polecam i wychodzę. Nie tylko życie blogowe istnieje, na szczęście!
    http://alfaomega.webnode.com/p.....a%20gesty/

  347. Zofia Says:

    Po kilkugodzinnym seminarium na temat używania Odry jako rzeki żeglownej i rozwoju turystyki morskiej dowiedziałam się, że na rowerzystów mówi się …rowerowcy!
    Seminaria naukowe za unijne pieniądze są bardzo pouczające.
    Czy to nie brzmi uroczo – “Celebryta-rowerowiec na lansie” ?

  348. Zofia Says:

    Zapomniałam dodać , że:
    celebryta-rowerowiec na lansie to niechybnie Artur Żmijewski (serialowy ks. Mateusz).

  349. maciek.g Says:

    Torlin,
    Doskonale wie,m że matematykę nie można tak wprost stosować do wypowiedzi bowiem tu stosuje się przenośnie, i inne sposoby wyrażania myśli. Dla mnie było było prześmieszne jak zdeklarowany wielbiciel ustroju pogubił się i nie umiał uzasadnić co złego powiedział kolega.
    Z drugiej strony powiedzenie Lenina które przytoczyłem logicznie bzdurne i tak jak mówił Kurski skierowane do ciemnego ludu

  350. maciek.g Says:

    E-J,
    I ty tak znaczną wagę przywiązujesz do takich sporadycznych wypowiedzi na tym forum jak ten o klonach? Tu po innych lepiej jadą i jakoś ich to nie rusza. Gospodarz nie ma pretensji do twych wypowiedzi. Blogowicze z tobą często, i chętnie z tobąś dyskutują , a więc jest ok

  351. maciek.g Says:

    nie wiem wiem skąd się wzięło to “z tobąś” i popsuło tekst i jego czytelność

  352. Indoor Says:

    Ten rowerowiec vel bicyklista jest i tak w porządku. Jak ma motorynkę to już się nazywa bajker. Mnie jedyne co urzekło to słowo “debeściak”. To jest na prawdę udane zapożyczenie. Właściciel by nie poznał (w postaci pisemnej to na 100%, w mowie to zależy od tego kto to mówi).

  353. Ewa-Joanna Says:

    Jasnaanielko,
    juz kiedys pisalam, ze kataryny nie czytuje bo mi szkoda czasu. Wiec porownania nie mam.
    Ale spiesze wyjasnic, Mackowi rowniez:

    Polecialam skrotem myslowym i nie skojarzylam, ze moze to miec podwojne znaczenie i byc przyjete inaczej. Tak jak ozi czy kangury to Australijczycy, kiwis to Nowozelandczycy, tak samo klony to Kanadyjczycy. No a chyba nie zaprzeczycie, ze byly z nimi jakies przepychanki.
    Wyjasniam rowniez, ze kazdy gospodarz/wlasciciel ma prawo do zarzadzania swoim dobrem jak mu sie podoba, bo to jego jest! Czyli pan Kuczynski moze nie wpuszczac na blog niektorych osob i ma do tego prawo. Ale chorek domagajacy sie wyrzucenie niewygodnych IM ludzi poza nawias, to juz wlasnie objaw niezdrowy, bo to zwyczajnie mikroskala wszelkich przesladowan i jest zupelnie niedemokratyczne.

  354. jasnaanielka Says:

    Ewo_J.
    A gdzie ty widzisz ten chórek?

  355. Mawar Says:

    jasnaneilka
    .
    “Bardzo mi się podoba sposób prowadzenia przesłuchań w komisji śledczej przez przewodniczącego Sekułę. Spokojnie ale stanowczo i rzeczowo”.
    .
    Najbardziej rzeczowy był kiedy mówil do pustych krzeseł, że zamyka posiedzenie. :) Wszak krzesła to też rzeczy. Dziś stanowczo obrugał posłankę Kmepę, która dziwiła się, że kiedy premier poprosi o stenogram to go otrzymuje w ciągu 15 minut, a członkowie komisji czekają na stenogramy kilka dni.

  356. jasnaanielka Says:

    Kiedy już posłanka Kempa zostanie premierem, to też dostanie bez kolejki.

  357. uchachany Says:

    @Ewa-Joanna
    “Ale chorek domagajacy sie wyrzucenie niewygodnych IM ludzi poza nawias, to juz wlasnie objaw niezdrowy, …
    .
    Nie narzekaj:
    to objaw najwyższej formy elitarności, bo tej zadekretowanej przez GW i pracowicie przez 20 lat intubowanej jej medialnemu “targetowi” :)

  358. Ewa-Joanna Says:

    Jasnaanielko,
    uderz w stol…

    Uchachany,
    ja nie narzekam. Wytykam tylko. :)

  359. Ewa-Joanna Says:

    Slowna zonglerka:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....itz_i.html
    ale czy to mozna nazwac zonglerka czy ordynarnym klamstwem?
    Dlatego, ze Gazeta nie przedstawila streszczenia calosci owego artykulu, ale ograniczyla sie do wybrania z niego tego, co jej pasowalo. Do podzegania?
    Cale szczescie odnosnik do oryginalu nie prowadzi na manowce, mozna sobie przeczytac. Tylko kto sie pofatyguje? Zostanie odczucie, ze znowu Zydzi klamia na temat “polskich obozow smierci”.

  360. Ewa-Joanna Says:

    Taki przyczynek do mojej rozmowy z Torlinem i Andrzejem:
    http://bydgoszcz.gazeta.pl/byd.....zedow.html
    O takie miedzy innymi zaniechane dzialania mi chodzi. To nie wymaga ani wielkich pieniedzy, ani politycznych dzialan, ale normalnej pracy urzedow, bez zagrozenia, ze jak sie zmieni rzad to nastapia czystki i wymiana na swoich.

  361. jasnaanielka Says:

    Ewa-Joanna – 00:25

    Jasnaanielko,
    uderz w stol…
    #
    Przyznaję, że zupełnie nie rozumiem.
    Możesz rozwinąć?

  362. Ewa-Joanna Says:

    Jasnaanielko,
    juz rozwijam. To odpowiedz na twoje pytanie “Gdzie ten chorek?”

  363. Torlin Says:

    Nie masz racji E-J, żaden urząd nie zatrzyma powodzi, nie jest do tego przygotowany. Pamiętam, jak jakiś głupol z PSLu czy Samoobrony powiedział, że jakieś tam wnioski rolnicze do Unii trzeba składać osobiście i kto pierwszy ten lepszy. ARiMR też nie było przygotowane na taki szturm. I pamiętaj E-J – w prawie 40-milionowym narodzie znajdę Ci i uczciwego, i lenia, i mordercę, i łysego, i pedofila. Zawsze można znaleźć jakiś przykład na udowodnienie czegokolwiek.
    Mawarze!
    A może tak powspominamy. Pamiętasz sprawę sędziów Trybunału Konstytucyjnego i fatalne zachowanie Mularczyka? Jak on to załatwił w IPNie? Jednego dnia wieczorem złożył wniosek, następnego dnia dostał akta, i jeszcze osobny pokój mu udostępniono. Może jakiś komentarzyk? Co – niewygodne, bo PiSowiec, a więc ma prawo?
    A jak załatwiał PiS zmianę Krajowej Rady? Nie tą samą metodą? Ale tu mam ogromną radość, bo trzeba niesłychanej przenikliwości, aby robić takie hece, aby wyrzucić SLD, żeby później w wiernym sojuszu medialnym tym rządzić właśnie razem z SLD. To jest za mądre na moją spracowaną głowę.

  364. Ewa-Joanna Says:

    Nie Torlin,
    to ty nie masz racji. Przez owe 20 lat mozna bylo dopracowac wszelkie przepisy dotyczace niewolniczej pracy Polakow w czasie IIWS.
    To co jest opisane w tym artykule, to nastepne ponizenie dla tych starych, schorowanych ludzi, ktorzy po te 50 zl miesiecznie musza sie nachodzic po urzedach i nastac w kolejkach. Tylko dlatego, ze politycy nie maja czasu bo musza przec na szklo, a ministrowie nie sa zainteresowani praca swojego resortu, ale ukladami personalnymi.
    A urzednicy, moze by i chcieli ale sie boja wychylic z jakakolwiek inicjatywa, bo nadal pokutuje mentalnosc homo sovieticus, co to nic bez prikazu z gory nie zrobi ze strachu, ze go ukarza i wyrzuca.

  365. jasnaanielka Says:

    Ewo_J. :D
    Wprawdzie rozwinęłaś, jak mówisz, ale w papierku nic nie było.
    Podsumuję to więc optymistycznym “Ja dostałam konika, ale konik uciekł” :D
    ;
    Twoja odpowiedź Torlinowi jest z tych, które lubię najbardziej…
    Nie miałaś ochoty pracować dla szczęścia i rozwoju swego kraju, wyjechałaś robić karierę na antypodach, gdzie przyszłaś na gotowe. Wystarczyło troszkę własnej pracy, podszlifowania języka, ewentualna nostryfikacja dyplomu, jeśli była potrzebna i żyjesz sobie wygodnie i bezpiecznie, nie musisz często sprawdzać stanu konta. Fajno jest. Twój wybór. A także każdego emigranta, który wybrał, bo mógł i chciał.
    To co ciebie upoważnia do stałego krytykowania i wytykania błędów, niedostatków i niedoróbek w kraju, z którego wyjechałaś, bo nie chciało ci się dla niego pracować?
    Ja rozumiem pobudki, które tobą kierowały, aby zmienić stronę świata, ale nie rozumiem twojej agresji wobec kraju, w którym wyrosłaś i jego mieszkańców. To już nie twoje zmartwienie i dobrze by było, gdybyś to sobie uzmysłowiła.
    Dla mnie jesteś zwyczajnie niewiarygodna i tyle.

  366. Torlin Says:

    E-J, ja stale to piszę, piszę to samo, nikt Ci nie zamyka ust, masz prawo krytykować, ale z ust emigracji, szczególnie w blogach “Polityki”, płynie Jedna Wielka Dobra Rada. Jak mamy postępować, jak mamy żyć, jak mamy sobie zorganizować państwo. Czepiasz się pracowników – niewolników XX wieku, ale przecież przeczytałaś, że pierwotnie miało to dotyczyć ludzi pracujących na terenie Niemiec. Ty myślisz, że wszystkie zaszłości są natychmiast rozwiązywalne. Otóż nie.
    A ideał to ja sam wiem, jaki powinien być.

  367. Indoor Says:

    Wracając na chwilę do matematyki chciałem zwrócić uwagę, że równiania dotyczące komunizmu i pożaru są stare jak świat, podobnie jak wiadomośc, że nie wszyscy Rosjanie polecieli w kosmos itd. Tym niemniej dobrze jest ich co pedwien czas odświeżyć, Moja interpretacja niedawno tu przestawiona a dotycząca masła śmietankowego które zgodnie z równaniem śmietanka-maślanka=masło powinno się nazywać poprawnie masło maślankowe jest autorskie, ale jest wydziwianiem.
    Ale ja zwracam uwagę na inne jaja. Załozmy że pewien producent sera białego do każdego opakowania swojego produktu dołącza kupon z jakąś liczbą (pomiędzy 131 a 9999) i przy okazji ogłasza, że każdy, który skompletuje kupony tak, że suma liczb na kuponach będzie wielokrotnością tysiąca do 10000 włacznie dostanie samochód marki Mercedes. Oczywiście ludzi kupują te sery, PKB rosnie, a później jak kwaśnieje lub spleśnieje (ser oczywiscie) wyrzucają do śmieci. A i tak nikt nie uzbiera tysiąca, bo każda liczba na kuponach jest wielokrotnością 11. Czy to jest oszustwo i czy “nie powinni tego zabronić?” A może tego typu gry powinne być w gestii państwa lub przynajmniej jakaś komisja (ministra finansów) powinna zbadać czy jest uczciwa? Pełno jest tego, tych konkursów SMSowych (oczywiście darmowych) 100 BMW i lot w kosmos w nagrodę. Wszystko polega na nieznajomości matematyki.

  368. Ewa-Joanna Says:

    Jasnaanielko,
    i wylazlo z ciebie takie male, paskudne i wredne.
    Dla szczescia i rozwoju kraju pracowalam 25 lat. Nastepne 20 postanowilam pracowac dla szczescia i rozwoju Ewy-Joanny. Czyz nie mam prawa?
    Przeszlam z tym krajem jego najgorsze (?) czasy: gospodarke socjalistyczna i stan wojenny. Nie ucieklam ani do zaprzyjaznionej Francji, ani do zadnego innego miejsca w Europie, choc moglam, choc nalegano na mnie mocno. Nie wykorzystalam znajomosci i przyjaciol na tzw. zachodzie. Dotrwalam do konca, do konca pracujac nad i pod na rozwoj i szczescie tego kraju. I nic nigdy od niego nie zadalam – ani zwrotu majatku, ani emerytury, ani uznania.
    Ale jak widze jak te lata mojej i nie tylko mojej pracy, paru chloptasiow – kolesiow rozpieprza dla wlasnej prywaty, to daruj – szlag mnie moze trafic i trafia. Nadal jestem Polka i Polka zostane, choc sznuje i lubie moja druga ojczyzne.
    I dlatego, jako Polka, mam prawo zabierac glos na kazdy temat jej dotyczacy. Rowniez krytykowac.
    A ciebie najwyrazniej zzera zazdrosc a nie brak zrozumienia.

    Torlin,
    dla mnie ohydne jest zmuszanie tych starych ludzi do wygibasow za 50 zlotych. I moze tak zamiast sie pieklic na owych emigrantow przemadrzalych zwyczajnie i po prostu ich posluchac? Moze to co maja do powiedzenia ma jakis sens? Moze mozna to wykorzystac?
    Zamiast zapierac sie zadnimi nogami i twierdzic, ze juz wszystkiego dokonaliscie sami. Bo sam wiesz, ze to bzdura.

  369. dark side Says:

    “Superszmaja jak Superman” czyli pomysł SLD na wygrane wybory
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,15.....omosc.html
    .
    Kto to wymyślił ?????? :)

  370. jasnaanielka Says:

    No właśnie…

  371. Zofia Says:

    Dark,
    kiedy usłyszałam o tym supermanie Szmajdzińskim
    , przed oczy nasunęła mi się natomiast kretyńska reklama telewizyjna z karykaturą supermena – “mięśniaka” z blond lokiem! coś tam gadającego o 365, czy 356 już nie pamiętam.
    Młodzieżówka SLD jest tak infantylna, jak grupa starszaków w przedszkolu.
    Ich pomysł ani nie porwie młodych, ani zachwyci dorosłych, chyba, że jakiś niezbyt rozwiniętych intelektualnie nastolatków z gimnazjum.
    Ale Ci nie mają praw wyborczych.
    Trzeba na głowę upaść, by tak prowadzić propagandę wyborczą kandydata na prezydenta Polski.
    Ale ja po młodzieżówce SLD innych pomysłów nie spodziewam się.
    Wystarczy zobaczyć jak prowadzą strony internetowe i obsługę medialną “centralnego” SLD czy a Pomorzu Zachodnim.
    Są na poziomie gimnazjalnych bezmózgowców z zaniedbanych, wielkomiejskich dzielnic.

  372. Indoor Says:

    Zofio! Przecież to jest kwestia sponsora. Nie wiedziałaś? No to Ci zdradzę.

  373. Andrzej Says:

    Ewo-Joanna
    zamieściłaś kolejny emocjonalny pełen pustych frazesów wpis.
    Dla szczescia i rozwoju kraju pracowalam 25 lat.
    (…)
    Ale jak widze jak te lata mojej i nie tylko mojej pracy, paru chloptasiow – kolesiow rozpieprza dla wlasnej prywaty, to daruj – szlag mnie moze trafic i trafia.

    Znaczy co takiego budowałaś przez 25 lat, a co później rozpieprzono – socjalizm (oczywiście taki bez wypaczeń)?
    I kim jest tych paru chłoptasiów – kolesiów, którzy przez 20 lat rozpieprzyli to, nad czym tyle lat z takim mozołem prawowałaś – szefowie Układu?

    I moze tak zamiast sie pieklic na owych emigrantow przemadrzalych zwyczajnie i po prostu ich posluchac?
    A niby czego mamy słuchać – frazesów o tym co jest u nas źle? Torlin wyraźnie napisał, że i bez Waszych pouczeń doskonale o tym wiemy. Bardziej by nas interesowały skuteczne wskazówki co robić, żeby jeszcze bardziej przyspieszyć? A takich nam nie dajecie, bo i dać nie możecie. Takich mądrych, którzy mają cudowną receptę na sukces po prostu na świecie nie ma. Nie pozostaje nic innego jak dalej męczyć się z tą “najgorszą formą rządów oprócz tych pozostałych, których stosowano do tej pory”.

  374. jasnaanielka Says:

    Ewa-Joanna – 13:33

    Jasnaanielko,
    i wylazlo z ciebie takie male, paskudne i wredne.
    #
    A co gorsza – poszło sobie i nie wraca :D
    Gdybyś huncwota spotkała, to się zaopiekuj i postaraj oswoić.

  375. Zofia Says:

    Indoor,
    nie ważne czy to “kwestia sponsora” czy projektanta tej telewizyjnej szmiry.
    Widza telewizyjnego to nie interesuje.
    On ma wzrok i słuch i koduje w pamięci w podświadomości, to co mu reklamodawca w telewizji serwuje.
    Filmów o supermenie telewizja nie puszcza kilka razy dziennie, filmik reklamowy z supermenem – owszem.
    Komiksów o supermenie wyborca też nie ogląda, poza tym to raczej mało powszechny na polskim rynku księgarskim komiks.
    Więc co się ludziom koduje z pojęciem – supermen?
    To co oglądają w reklamowce telewizyjnej – debilowaty mięśniak z gigantycznym blond lokiem.
    Tak koduje ludzka podświadomość.
    Na tę matrycę telewizyjnego supermena młodzieżówka SLD chce nałożyć Super Szmaję.
    Pomyśl jak to skojarzą ludzie oglądający telewizję lub korzystający z internetu?
    Gdyby w telewizji nie funkcjonował ów debilowaty “mięśniak” z lokiem, Super Szmaja miałby szansę na pozytywne kodowanie się ludziom w pamięci.
    Teraz już nie ma.
    Wizualna propaganda polityczna, czy profesjonalna reklama – to rzrede wszystkim szeroka wiedza z zakresu psychologii dot. postrzegania, spostrzegania, pamięci i emocji, połaczona z optyką, teorią barw i szeregiem innych dziedzin naukowych.
    Sam “bajerancki” pomysł to zdecydowanie za mało.

  376. dark side Says:

    Zofio,
    Nie oglądałam chyba reklamy, o której piszesz. Mnie Superszmaja skojarzył się z Super Obama Girl.
    http://studio.wp.pl/i,Super-ob.....;_ticrsn=5
    Wydaje mi się, że udana kampania wyborcza Obamy była “inspiracją” dla tego pomysłu.
    Tyle, że to nie ta kultura. Amerykanie wychowują się na tych kreskówkach, to część ich szeroko pojętej tożsamości narodowej. Obama girl to inteligentna koncepcja, w której NIE WYSTĘPUJE przebrany za Supermana kandydat na prezydenta :)Poza tym Amerykanie nie ubrali swojego kandydata w kostium misia, czy innego strażaka oprowadzającego po swojej stronie internetowej.
    U nas jednak powinno być tradycyjnie i konserwatywnie – wierzby, grusze, Chopin, rozwój, biznes, fura, skóra i komóra oraz kiełbasa (wyborcza?)

  377. maciek.g Says:

    Nie wiem kto napisał ten tekst Wałęsie , ale trafia w sedno w 100%.
    Jak rozjuszył on zwolenników PiS’u wystarczy poczytać wpisy pod nim.
    Nic tak nie boli jak ujawniona prawda
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....ieton.html

  378. Indoor Says:

    Ja też nie wiem maciek.g. kto napisał Wałesie ten tekst, prawdopodobnie ten sam wyrobnik literacki, który układał przemówienia zbawców Ojczyzny i Budżetu niejakich Mira i Drzewka. Tekst jest po prostu głupi, ale do wielu ludzi trafi. Ale zmądrzeja.

  379. Andrzej Says:

    Indoor
    Tekst jest po prostu głupi, ale do wielu ludzi trafi.
    Spoko, ciemny lud go nie kupi :D

  380. Andrzej Says:

    Tym razem przyznaję rację posłom PiS.
    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....omosc.html
    Nie da się ukryć, wyborcy Kaczyńskiego mają wyniesione z PRL przyzwyczajenie, że głosować należy jak najwcześniej (taka wtedy była wola Partii). :D

  381. jasnaanielka Says:

    Ale sami Kaczyńscy przyznają, że nie lubią wczesnego wstawania, więc dla nich to lepiej ;)

  382. maciek.g Says:

    Indoor i Andrzej,
    gdzie widzicie tę głupotę tego tekstu?
    Ile było już komisji śledczych i co wyjaśniły?
    Jedynie co nieco konkretów było w komisji “Rywina”, ale i tak polityka tam górowała nad merytoryczną stroną i tak na prawdę to skazano go na podstawie wątpliwych zeznań i nacisku politycznego.
    Obecna komisja to teatr polityczny i posłowie nawet nie silą się zadawać pytania zgodne z meritum sprawy. Wszyscy mówią, że nie mają materiałów , ale skoro ich powołano to gadają by głównie poprawić wizerunek swej partii.
    Natomiast z przesłuchań widać działania partii wiodących w Polsce. Widać dokładnie to co jest napisane w tej notatce.Przywódcy przy takich przesłuchaniach mimo woli pokazują w jakim kierunku zamierzają iść. Różnica jest bardzo wyraźna i dziwię się, że jej nie dostrzegacie.

  383. W.Kuczyński Says:

    Warto rzucic okiem:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,13.....omosc.html

  384. Andrzej Says:

    maciek.g
    Opacznie mnie chyba zrozumiałeś. Wczytaj się dobrze.

  385. Andrzej Says:

    Za Gwiazdowskim – “bezcenne”
    http://www.youtube.com/watch?v=whGlF-hjCaI

  386. W.Kuczyński Says:

    We wtorek będzie w “Rzeczpospolitej” mój artykuł “Dzieła wnuków Stalina” na marginesie filmu “Towarzysz generał”.

    A w najnowszym numerze miesięcznika “Bank”, który wychodzi w tym miesiącu, mój duzy publicystyczno-wspomnieniowy opis przełomu gospodarczego 1989-1990, pod tytułem “Wspomnienie ze skoku w rynek”.

    Polecam oba teksty, ale ten drugi szczególnie, bo nie chwaląc sie jest to chyba najlepsze publicystyczne opisanie tak zwanego “Planu balcerowicza”.

  387. jasnaanielka Says:

    Skoro tyle pracy owocnie zakończone, to może doczekamy się nowego wpisu? Trochę się działo nieprawdaż?

  388. maciek.g Says:

    Andrzej ,
    finezyjnie to napisałeś , że dałem się nabrać

  389. Ewa-Joanna Says:

    Masz racje Andrzej, ponioslo mnie.
    W koncu caly czas podkreslam, ze chce wiedziec o tym co sie dzieje w kraju i traktuje ten blog jako jedno ze zrodel informacji. I pisalam, tam gdzies wyzej z prosba o podanie mi plusow, zwyklego przykladu na dobre dzialanie rzadow, bo to co czytam na portalach/mediach to wlasnie te linki ktore wam podalam. Nie zaglebiam sie w wydumane i mniej wydumane afery jakich pelno w mediach na pierwszysch stronach, ale niemal codziennie jest cos takiego jak owa sprawa staruszkow.
    Ja wiem, ze was to nie rusza i uwazacie, ze robie z igly widly, bo indolencja urzednicza pewnie jest na porzadku dziennym w waszej rzeczywistosci, ale wlasnie takie traktowanie obywateli bez szacunku i przedmiotowo jest miara postepu demokracji w panstwie.
    A nie sa rzeczy wymagajace wielkich nakladow finansowych.

    Ja was nie pouczam, ja sie nawet wam nie dziwie, sobie sie czasem dziwie.

  390. Mawar Says:

    “We wtorek będzie w “Rzeczpospolitej” mój artykuł “Dzieła wnuków Stalina” na marginesie filmu “Towarzysz generał”.
    .
    Za Stalina pisało się teksty z tezą w tytule. Może to jakaś samokrytyka będzie?

  391. uchachany Says:

    Panie Kuczyński,
    niech Pan nie POpada w minimalizm:
    żadne tam “57 %”, tylko bez Kozyry dawać pińset! (tyż procynt of kors)
    .
    P.S.
    Wie Pan z jakim akronimem zetknąłem się ostatnio na necie…?
    TUSK – Teraz Usłyszycie Stek Kłamstw

  392. uchachany Says:

    maciek.g
    Nie narzekaj na TĘ komisję; doceń w niej drapieżny intelekt Posła-Logika Urbaniaka.
    .
    Mąż ów wykazuje tak daleko idące powinowactwo umysłowe z Tobą, że nie POzostaje Ci nic innego jak natychmiast rozpocząć karierę partyjną w PO

  393. W.Kuczyński Says:

    Posłuchałem rady, w nastepnym wpisie POpadłem w maksymalizm.

  394. uchachany Says:

    Panie Kuczyński,
    Generał wielce skomplementował Adama Michnika:
    http://www.tvn24.pl/-1,1641789.....omosc.html
    .
    Czy to oznacza, że Generał uważa, że po wstąpieniu do LWP Adam Michnik zostałby szybko donosicielem a potem rezydentem WSW (przez analogię do Generała, który był donosicielem i rezydentem Informacji), co mogłoby mu analogicznie pomóc w karierze wojskowej…?

  395. Ewa-Joanna Says:

    # jasnaanielka Says:

    Gdybyś huncwota spotkała, to się zaopiekuj i postaraj oswoić.
    Probowalam, ale on jest tak bardzo twoj, ze sie nie daje.

  396. Torlin Says:

    Naprawdę tak uważasz? Że wszystko, co mówi Tusk, to jest stek kłamstw? Gratuluję obiektywizmu. Ale czego oczekiwać…

  397. uchachany Says:

    Torlin
    a czy ja się choćby słowem ustosunkowałem do treści tego akronimu…?
    .
    Przytoczyłem go jako ciekawostkę netową :)…

Skomentuj