Jestem z Układu


Ścieżka obok żałoby.

Żałobie powinno towarzyszyć raczej milczenie, bądź oszczędność, a nie nadmiar słów. Chciałem więc, żeby tak się stało pod poprzednim wpisem, ale potrzeba kopania się jest dla części uczestników bloga silniejsza od potrzeby pomilczenia. Zauważyłem też, czytając niektóre wypowiedzi (pousuwałem je zgodnie z uprzedzeniem), że zaczyna się sięgać nawet po te potrzaskane w Smoleńsku zwłoki, jak po pociski.

Więc, jak ktoś ma ochotę na podobne harce, to proszę bardzo tutaj, a nie pod tamtym wpisem. 

Kilka zdań odemnie. Byłem bardzo ostrym przeciwnikiem prezydentury Lecha Kaczyńskiego i – nie zamazuję tego także w tych dniach – politycznym wrogiem projektu braci Kaczyńskich zwanego Czwartą RP. I tak jest nadal. W mojej ocenie prezydentury Lecha Kaczyńskiego jego śmierć niczego nie zmienia. Ale jego już nie ma, szczerze tego żałuję, ostatnia rzecz, której życzył bym jemu i sobie to widzieć go nieżywym. Śmierci nie wolno mieszać do walki politycznej, po żadnej ze stron. Chciałem go widzieć przegranym w wyborach, a nie martwym.

Jestem mężem, ojcem i dziadkiem i na tej głównie płaszczyźnie, w tym głównie czysto ludzkim, rodzinnym wymiarze odbieram tragedię w Smoleńsku, bo potrafię sobie wyobrazić, co bym przeżywał, gdyby w tym nieszczęsnym samolocie, była jakaś osoba, którą kocham. Co by podpowiadała mi wyobraźnia o ostatnich kilkudziesięciu sekundach jej życia. Więc choć nam lżej, bo nikogo takiego tam nie było, to przeżywamy, razem z żoną tę tragedię tak właśnie i jesteśmy z rodzinami wszystkich, którzy tam zginęli. Współczujemy im.

O Polskę, o państwo polskie się nie martwię, to są wielkie masywy, którymi nawet największa chyba ViP-owska katastrofa na świecie nie jest w stanie zachwiać.  

Proszę bardzo, wolna droga.

515 komentarzy to “Ścieżka obok żałoby.”

  1. miner napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7684.....ujcie.html
    .
    Najwyższe nasze zdumienie wywołała decyzja pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z żoną – na Wawelu. Prezydent Lech Kaczyński był dobrym, skromnym człowiekiem, ale nie ma żadnych przyczyn, dla jakich miałby spocząć na Wawelu wśród Królów Polski – obok Marszałka Józefa Piłsudskiego.

    Uważamy, że wysoce niestosowne jest w takiej sprawie powoływanie się na wybór rodziny. Decyzja ta wywołuje poważne protesty i może spowodować najgłębsze od odzyskania niepodległości w 1989 roku podziały polskiego społeczeństwa.
    .
    I kolejna para z nożem i widelcem w ręku. Choć z innej zastawy bo nasz Gospodarz sie z tym nie zgadza.

  2. kaneis napisał(a):

    @Mawar
    No widzisz – znowu pycha (wyłączność na patriotyzm, katolicyzm, moralność itp.). Znowu odbieranie prawa do różnic. Ma być Monopartia. Jedynie-słuszny pogląd.
    Widzisz trafiłęj kulą w płot – ja nie mam sympatii do gen.Jaruzelskiego. Chociaż bym go nie ciągał po sądach. Ale też sam sobie winien, bo wg mnie on „w białych rękawiczkach” zakłamuje historię w swoich książkach i wywiadach. W tym sensie jeGo wielokrotne przeprosiny i skrucha są nieszczere. Nie mam sympatii ale MAM SZACUNEK. Potępiam absolutnie, bez „zrozumienia dla pobudek” tego, który uderzył go kamieniem. Głupie porównanie, ale w zamachu majowym 1926 zginęło więcej ludzi niż w Stanie Wojennym. I moja babcia mówiłą, że oni tam na prowincji odczuli ulgę, że będzie porządek i nie będzie tych kłótni w Parlamencie. Dokładnie jak ludzie teraz oceniają generała. Więc tak jak szanuję Piłsudskiego, nie odmawiam patriotyzmu i moralności nikomu, który uważa gen.Jaruzelskiego za wielkiego patriotę.

    Z powodu poziomu polemiki, nie dyskutuję od miesięcy na tym blogu, czasem lurkam. I pamiętam Waszą konsternację, gdy dla odmiany Gospodarz gorąco sprzeciwił się aborcji i łągodzeniu odp. ustawy, w przeciwieństwie do p.Zofii. Bo Wam się nie mieści w głowie, że można być mądrym i godnym szacunku człowiekiem, ale mieć poglądy przeciwne lub jakoś „w poprzek” Waszych.

  3. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dobry komentarz:
    „Podobno to decyzja rodziny… co to za rodzina ktora grzebie swoich najblizszych w miejscu do ktorego kupuje sie bilety wstepu?!?”

  4. kolo napisał(a):

    Ewa – Joanna, nie bełkotnąłem tylko zacytowałem jednego z dziennikarzy, jego stylu pisania: “nie dajemy na razie ostrych lidów antypapieskich” TW Maleszka, po śmierci J Pawła II w trakcie żałoby… udajesz, że nie widzisz co napisałem? Taki styl, zdeptać rozmówcę zamieniając fakty w bełkot. bez odbioru

  5. miner napisał(a):

    Nie ukrywam, że jestem (pozytywnie) zaskoczony.
    .
    – To, co się stało jest czymś tragicznym i dramatycznym, czymś, nad czym wszyscy powinniśmy się zastanowić – mówi redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” i dodaje, że sam ma zamiar przemyśleć wszystko, co napisał o zmarłym Prezydencie.

    – Chciałbym, aby mój głos był wiarygodny – zaznacza na wstępie naczelny „Gazety Wyborczej”. W wypowiedzi wideo, zamieszczonej na portalu „Gazety”, przyznaje, że będzie musiał przemyśleć podejście jakie prezentował przez lata w stosunku do Lecha Kaczyńskiego.

    – Prezydent Lech Kaczyński był zawsze ostro krytykowany, również przeze mnie. I będę musiał sam sobie zrobić rachunek sumienia czy w moich krytykach nie bywałem niesprawiedliwy czy brutalny – mówi. – Sprawdzę wszystko, co napisałem na temat Leszka Kaczyńskiego – deklaruje.

  6. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kolo,
    zanim zacytowales, to napisales : “Środowisko GW utrwala kłamstwo…”
    ja chce wiedziec co miales na mysli, a ty mi tu z Maleszka wyjezdzasz. I tak nie wiem kto to jest, wiec sobie daruj. Wyjasnij te klamstwa utrwalane przez GW.

  7. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    a naczelny to Michnik?

  8. Mawar napisał(a):

    kaneis
    „Mawar Młody jesteś, to nie pamiętasz. Był też Tu-144, taki taki radziecki Concorde”.
    .
    Dzięki za dobre słowo, według niektórych tutejszych blogowiczów dobiegam setki. :) Radziecki Concorde powiadasz? Może masz na myśli naddźwiękowy bombowiec strategiczny Tu-22M (dług terminologii NATO Backfire), który miał zrzucać bomby atomowe na USA , ale jakoś pechowo do tego nie doszło. :) TU-144 to jako żywo świat na oczy nie wdział, poza jednym prototypowym egzemplarzem (żywcem skopiowanym z Concorde), który rozbił się w 1973 na lotnisku Le Bourget podczas pokazów. Podobno na skutek imperialistycznej intrygi. Z drugiej strony pokazywanie na paryskim Air Show skipiowanego Concorda to spora bezczelność, więc może jest coś na rzeczy z tą intrygą. Ale siłą rzeczy nie o tego Tupolewa musiało Narciarzowi chodzić, bo projekt jest martwy od ponad 30 lat. Najtrudniej wychwycić błąd, kiedy coś działa, ale wyłącznie na skutek pomyłki. Narciarz pewnie to rozumie i potwierdzi.
    .
    Ośmieszasz się więc lekko pisząc “nie istniejące TU-144″.
    .
    :) :)
    Egzemplarz przedprodukcyjny lub prototypowy w jednym egzemplarzu tak na prawdę to nie istnieje, zwłaszcza jeśli się rozbił i spłonął. przed 37 laty. Wyprodukowano później kilka TU-144 oznaczonych S i D (TU144S I TU144D), ale praktycznie to one niemal nie latały. TU144 był jeden i spłonął dawno temu.
    .
    „… I był Tu-134, podobny trochę do 154 .. ”
    .
    Może, ale tego to ja w ogóle nie kwestionuję.
    .
    „A leciałeś ty może którymkolwiek z nich”?
    .
    Różnym postsowieckim złomem zdarzało mi się latać jako pasażer (w tym różnymi śmigłowcami) i jakoś żyję.

  9. Mawar napisał(a):

    miner
    „- Prezydent Lech Kaczyński był zawsze ostro krytykowany, również przeze mnie. I będę musiał sam sobie zrobić rachunek sumienia czy w moich krytykach nie bywałem niesprawiedliwy czy brutalny – mówi. – Sprawdzę wszystko, co napisałem na temat Leszka Kaczyńskiego – deklaruje”.
    .
    Michnik miał chwilową zapaść, wszystko wraca do normy.

  10. kolo napisał(a):

    Ewa poczytaj o Maleszcze to zrozumiesz…
    miner ja też, wierzę, że to wypływa z serca a nie z potrzeby sytuacji i może choć troszkę zmieni redakcję,

  11. Mawar napisał(a):

    kaneis
    .
    „I pamiętam Waszą konsternację, gdy dla odmiany Gospodarz gorąco sprzeciwił się aborcji …”.
    .
    Ja nie byłem skonsternowany i poparłem Gospodarza. Ja widać istnieją wspólne płaszczyzny.

  12. kaneis napisał(a):

    @miner
    Oglądałem to video na wyborcza.pl już w niedzielę chyba.
    Michnik to wybitny człowiek, dlatego tak ciągle do niego się odnosicie. Dlatego JK będzie zawsze uważął, zę media go niszczą, nie zauważył nawet gdy GW pisała coś chwalącego (np.śp.Gęsicką, albo traktat lizboński). Dopóki osobiście Michnik go nie pochwali. Bo on jest dla niego i Was także wielkim autorytetem. A ja dokładnie oddzielam poglądy M, z którymi się nie zgadzam (np.o generale J.). I to mi nie przeszkadza z uwagą M. słuchać.
    Bo jakość Michnika polega na głębokiej analizie rzeczywistości i głębokiej wiedzy historycznej, która wychodzi z jego książek i wielkich artykułów. Z tym to dopiero można polemizować albo się uczyć. Pewnie niestety te teksty są dla większości zwolenników PiS za trudne, podobnie jak Katechizm (za gruba książka :-)).
    I jeszcze jedno świadczy o wielkości Michnika. To, że on naprawdę sprawdzi swoje publikacje. I przyzna się do wszelkiej małości i polemicznego zagalopowania. W stosownym czasie, gdy przyjdzie pora na godną ocenę prezydentury Lecha Kaczyńskiego.
    A u Was, polemistów blogowych i dziennikarzy typu Ziemkiewicz (jątrzące komentarze w czasie liturgii pogrzebowej na Okęciu), Michalski (nieetyczna afera z red.Cichym a teraz to zupełny odjazd), Pospieszalski (niedzielny atak na decyzje Komorowskiego) tej krytycznej autorefleksji nigdy nie ma. W okresie żałoby jesteście gorsi np. Brudzińskiego, który w niedzielę potrafił płacząc podziękować płaczącej Olejnik za to, że dzięki jej spokojnym niedzielnym programom poznał i przeszedł na ty z politycznymi przeciwnikami typu śp.Szmajdziński. I nauczył się kulturalnie dyskutować.
    To nie on zakłócił okres żałoby. To Wy.

  13. Orteq napisał(a):

    Mawar, i inni nieudacznicy,
    „Komunizm także przegrał zimna wojnę i poszczególni dowódcy w randze lokalnych kacyków jak byli sprytni to szybko się poddawali przechodząc na stronę demokracji. Podobnie jak Dönitz.”
    .
    Poczytaj co ponawypisywał Dönitz, 'przechodzący na stronę demokracji’, i dla kontrastu, co W. Jaruzelski. Albo jeszcze lepiej, poczytaj to co inni na ich temat popełnili. Nie znajdziesz ani szczypty ANALOGII. Nie wchodząc w różnice militarystyczne pomiędzy nimi dwoma, na takie różnice chce zwrócić uwagę
    :
    Obóz koncentracyjny Dachau założono w kilka miesięcy po dojściu Hitlera do władzy w 1933 roku. Od razu został z dumą wypromowany jako 'pierwszy obóz koncentracyjny dla więźniów politycznych’. 42- letni wowczas Dönitz, dowódca 1.Flotylli Okrętów Podwodnych Weddigen, był entuzjastycznym zwolennikiem Fuhrera. Wojciech Jaruzelski, syn ziemianina w międzywojennej Polsce, miał wtedy 10 lat.
    .
    Kiedy sowieci przystąpili do rozstrzeliwania polskich oficerów w Katyniu, i w innych miejscach kaźni, w 1940 roku, 16-letni Wojciech Jaruzelski był na sowieckiej liście do zesłania w głąb Rosji razem ze swoja rodzina. Z zesłania mógł się wydostać tylko dzięki utworzeniu armii polskiej w ZSSR po napadzie Hitlera na Rosję Sowiecką w 1941 roku.
    .
    Dönitz został skazany w procesie norymberskim na 10 lat wiezienia. Z więzienia wyszedł w 1956 roku, mając 66 lat. Wojciech Jaruzelski tymczasem awansował w armii polskiej, będącej w strukturze Paktu Warszawskiego. W roku 1956 został najmłodszym generałem w armii. Miał 33 lata. Trwała tzw. zimna wojna.
    .
    Dönitz zmarł w 1980 roku, w wieku niemal 90 lat. Jaruzelski miał wtedy 56 lat. Przed nim piętrzyły się zadania na miarę wyższa niż twój móżdżek mógł pomiescic. Czynnik JPII działał już przez dwa lata. W Stoczni im. Lenina w szczególnosci.
    .
    Transformacja ustrojowa, bez rozlewu krwi, nadeszła w Roku Cudów 1989. W. Jaruzelski jako szef władz PRL był głównym czynnikiem w tej pokojowej transformaci. Nie było ŻADNYCH malkontentów narzekających na pokojowość transformacji. Nawet oszołomi oniemieli z podziwu. Nastąpił Anus Mirabilis i Mawar do dzisiaj nie wie jak to się stalo. Zbigniew Brzeziński dzisiaj już wie jak to się stalo. Ale wtedy wiedział tyle co nic. Podobnie Baranczak. Obaj napisali o tym swoim całkowitym zaskoczeniu jak tylko przyszli do siebie.

  14. kaneis napisał(a):

    @Mawar
    :-) Ależ Ci trudno żartobliwie przyznać się do błędu w 3 słowach. Wolisz szukać kwadrans w Internecie i pisać drugie 15min.
    Przecież wiemy, że Narciarz się pomylił. W szkole uczą, ze 144154. Literówek się nawet nie komentuje. To czysta Twoja złośliwość, upajasz się nią. To pozwól na odpowiedź w Twoim stylu:

    „Wyprodukowano później kilka TU-144 oznaczonych S i D (TU144S I TU144D), ale praktycznie…”
    Zdecyduj się w końcu: istniał ten Tu-144 czy nie istniał?

    Pewnie teraz ostawisz się 5 słownikami i zrobisz semantyczna analizę słowa „istniał”. Para w gwizdek. Pomyśl, taki zapał do takiej pustej polemiki, uszczypliwości bardzo oświadczy o Tobie jako o człowieku…

    Pycha…

  15. miner napisał(a):

    Mawar: ale ja się tak chwilowo rozmarzyłem… Michnik na stare lata robi się przyzwoity… trzódka zostaje bez mentora… ech!

  16. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kolo,
    mnie ten Maleszczak nie interesuje, interesuje mnie jakie klamstwa miales na mysli piszac to: “Środowisko GW utrwala kłamstwo…”

  17. miner napisał(a):

    kaneis – może Ty mi pomożesz zlokalizować ten „jątrzący komentarz” RAZa bo bardzo chciałbym go obejrzeć …
    .
    A poza tym to pisz więcej… pięknie piszesz… nie widziałem Cię tu wcześniej ale podobasz mi się… taki wyważony… może dostaniesz widelec od Gospodarza…

  18. Mawar napisał(a):

    miner
    „Najwyższe nasze zdumienie wywołała decyzja pochowania prezydenta Lecha Kaczyńskiego z żoną – na Wawelu. Prezydent Lech Kaczyński był dobrym, skromnym człowiekiem, ale nie ma żadnych przyczyn, dla jakich miałby spocząć na Wawelu wśród Królów Polski – obok Marszałka Józefa Piłsudskiego”.
    .
    Logika porażająca: „Nie ma żadnych przyczyn …” i kto ma to określać? Jego przeciwnicy polityczni, czy może raczej ci którzy niespodziewanie wyszli w tych dniach tłumnie na ulice? Nie wiadomo dlaczego na Wawelu ma nie leżeć dobry prezydent, skoro nie o każdym królu który tam leży możemy powiedzieć, że był dobry. Na szczęście Polska to nie Czechy, gdzie upaństwowiono katedrę św. Wita. W Polsce decyduje kardynał krakowski.

  19. narciarz2 napisał(a):

    W Polsce decyduje kardynał krakowski.
    To zdanie jest jest zarowno do pewnego stopnia trafne jak tez przerazajace.

  20. Orteq napisał(a):

    Zakłocania żałoby c.d.

    Mawaro-minerowo-oszołomskie wygibasy myślowe na fali żałoby nie są niczym nieprzewidywalnym. Są po prostu tepactwem umysłowym. Zdolnym jedynie do obwiniania Kuczyńskiego za katastrofę samolotowa. Oraz za wszystkie własne zawody i frustracje nieudacznicze.
    .
    Płakać się chce w tak celebrowanej żałobie nie tylko z powodu 96 zmarnowanych przez innych nieudaczników żyć. Zasłużone dowartościowanie nieudaczników – na Wawelu.

  21. Mawar napisał(a):

    Niektóre bęcwały od Róży Gräfin von Thun und coś tam chcą doprowadzić do sytuacji, że kiedy umrze Mazowiecki to w ramach politycznego odwetu powstanie ruch społeczny, który się sprzeciwiać będzie pochowaniu go na Wawelu.

  22. narciarz2 napisał(a):

    Tutaj jest wywiad z majorem Michałem Fiszerem, a w nim takie zdanie (na drugiej stronie): „Problem w tym, że w latach 90. piloci z dużym doświadczeniem w zderzeniu z nowymi tendencjami politycznymi odchodziło. Mówiono o nich że byli członkami PZPR, a niemal wszyscy byli, bo musieli. Zamykano im drogę do kariery i w rezultacie lotnictwo niezwykle odmłodniało. Dziś nie mamy zbyt wielu pięćdziesięciolatków w lotnictwie transportowym, a tacy powinni latać z głowami państwa. „
    http://www.tokfm.pl/Tokfm.....ywiad.html
    .
    Warto sie zastanowic nad tym zdaniem i nad calym wywiadem. Na szczescie w prasie jest troche wypowiedzi ludzi naprawde kompetentnych.

  23. Mawar napisał(a):

    Orteq
    Jeszcze kilka takich postów …
    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-93651
    … i wreszcie dostąpisz zaszczytu wstępu do trzódki Gospodarza, tym samym przestanie nad tobą wisieć miecz Damoklesa zbanowania za cokolwiek. Idziesz w dobrym kierunku, nie ustawaj w wysiłkach. :)
    .
    „Zasłużone dowartościowanie nieudaczników – na Wawelu”.
    .
    Możesz tam sobie siedzieć pod klonem i bibrzyć, ale w Warszawie 8 godzin czeka się na przejście przed trumną zmarłego Prezydenta.

  24. kaneis napisał(a):

    @miner
    Wiesz, po pierwsze zbyt mi się wtedy mdło zrobiło, żebym tego chciał szukać. TVP1, ceremonia powitania ciała Prezydenta. Ten sam obraz na TVP2 i TVPInfo. Ale tylko na jedynce ten komentarz. Leciał z offu, przełączyłem na chwilę. Nie widziałam RAZa, więc głowy nie dam. Charakterystyczne „r” i popisywanie się erudycją „jajako polonista”. Tekst w stylu „przypomina mi się inny prezydent o którym pisał poeta: wracasz po milionkroć większy”, „dopiero teraz docenia się Prezydenta”. Nie pamiętam dokładnych słów. Wymowa – typowy resentyment: wy szuje którzy ośmieliliście się krytykować (czyt.szydzić) Prezydenta. Popiłem tą moją łzę tym jadem i z obrzydzeniem przełączyłem kanał. Ponieważ odbiornik TV musiałem wyciągnąć z lamusa (nie oglądam telewizji), to dopiero po chwili skojarzyłem to obrzydlistwo RAZa z doniesieniami nt. podziału mediów między SLD i PiS. Nie sympatyzuję z SLD ale w ich kanałach oraz agenturalnym TVN i Polsacie nic takiego nie miało miejsca. Podobną różnicę zauważyłem między PR3 a innymi kanałami jadąc samochodem. Zorientowałem się, że od 15-30min gloryfikują Prezydenta i dziennikarz zupełnie nie pyta gościa (Romaszewski) o wspomnienia o innych ofiarach niż para prezydencka. Nie był winny Romaszewski, jaki on nie jest. To była winna polityka programu. To był winien dziennikarz.
    Poza tym pamiętam, że w wolnych mediach (i komunistycznych też – pamiętam pogrzeb kard.Wyszyńskiego) takie ceremonie jak na Okęciu to komentował cicho i dyskretnie ksiądz i spec od protokołu (tu: ceremoniału wojskowego). Ja czekałem na milczenie, ewentualnie wyjaśnienie typu: ten sygnał trąbki to „śpij żołnierzu w…”, o tradycji pochodzącej z np. 1831 lub 1923 roku. Zamiast tego RAZ (tak na 95%). Coś się widać zmieniło w TVP, i to na gorsze niż za komuny. Naprawdę jestem wiarygodny, bo od kilku lat, rocznie może z godzinę oglądam TV.

  25. Zofia napisał(a):

    Chyba nasza skrajna „prawica” odreagowuje stres!
    *
    Mnie zaczyna nieco sprawiać kłopoty w odbiorze cała ta medialna żałoba.
    Zginęło 96 naszych rodaków, wobec śmierci równi, jak w chwili urodzenia. Wielu z nich wybitnych. W mediach, zwłaszcza w TVP istnieje wyłącznie – para prezydencka.
    Przypadkiem udało mi się wysłuchać kilkuminutową wypowiedź o wicemarszałku Szmajdzińskim jego małżonki Małgorzaty dla TVN.
    Byłam wzruszona niespotykaną godnością tej kobiety wobec śmierci męża i dramatu jaki dotyka jej rodziny. Nie powiedziała niczego nowego, niczego, czego bym nie wiedziała o jej mężu. Znałam osobiście wicemarszałka od dawna. Przed Wielkanocą widzieliśmy się w Szczecinie, gdzieś w zasobach zdjęć mam fotki z tego spotkania…
    Ale sposób w jaki p. Małgorzata mówiła o małżonku był godny uwagi. To nie tylko piękna, szlachetną i klasyczną urodą kobieta, ale bardzo mądra.
    Brakuje mi równej miary we wspomnieniach medialnych o zmarlych w tragedii.
    Odczuwam już pewien przesyt zmarłymi Kaczyńskimi i pompatycznym językiem relacji o nich i ich śmierci.
    Boję się za za kilka godzin zacznę odczuwać niechęć.

  26. narciarz2 napisał(a):

    Wczoraj napisalem Glosowi, co mysle o tzw. osi konfliktu politycznego w Polsce. Powtorze, ze moim zdaniem nie ma konfliktu politycznego w klasycznym sensie. SLD, PiS, i PO to nie sa zasadniczo rozne wizje polityczne. W podstawowych sprawach panuje zgoda. Natomiast jest ostre starcie kultur. Po jednej stronie kultura ekspercka, po drugiej kultura dyletantow. Nastapilo rozwarstwienie partyjne, bo ciagnal swoj do swego. W rezultacie powstala grupa ekspertow o rozmaitych orientacjach politycznych. Tak mozna w duzym uproszczeniu okreslic PO. Po drugiej stronie mamy grupe halasliwych dyletantow. To jest uproszczona charakterystyka piS.
    .
    Tu na blogu dziala reprezentatywny dyletant. Jest on rownie wyrazisty w swojej indolencji, jak kiedys Kolega Kierownik wymyslony przez Federowicza. Nasz blogowy dyletant pelni bardzo pozyteczna role, poniewaz w kulturalnej formie (to mu trzeba przyznac) demonstruje najbardziej charakterystyczne cechy plemienia dyletantow. W obecnosci ekspertow wypowiada sie na kazdy temat, o ktorym ma bardzo blade pojecie. Kloci sie z fachowcami. Jest motywowany nie wiedza, tylko ideologia. Chcialby swoje ideologiczne wizje wcielic w praktyke. Krotko mowiac, nasz dyletant zachowuje sie jak typowy polityk formacji prawicowo-chrzescijanskiej.
    .
    Jesli ktos mysli, ze nasz dyletant to karykatura, to dosc przypomniec sobie Macierewicza. To, co w dyskusji blogowej jest tylko smieszne, wcielone w praktyke staje sie naprawde grozne. Macierewicz to nie byly zarty. Macierewicz to byl Mawar na powaznie. Wiec mozna sie smiac, ale trzeba pamietac, ze grozba ze strony takich ludzi moze sie zmaterializowac. Dosc pomyslec, jak by wygladaly w tych dniach stosunki polsko-rosyjskie, gdyby na czele kontrwywiadu stal Macierewicz.

  27. kaneis napisał(a):

    @Mawar
    Znowu ta pusta złośliwość a może nawet trąci to „dziadkiem w Wehrmachcie”. Dlaczego nie napiszesz „Róży z Woźniakowskich”? Bo trzeba by przyznać, że ktoś o niezgodnych z Tobą poglądach jest patriotą, i to skutecznym, pochodzi z rodziny o wspaniałych opozycyjnych tradycjach, na dodatek „katolickiej” i sama ma piękną historię opozycyjną od czasów szkolno-studenckich? Nie ma się czego przyczepić, to łup ją albo ksenofobią albo populistycznym, egalitarystycznym anty-arystokratyzmem? Kto Cię tam wie, jaki motor psychologiczny daje napęd złośliwostkom.
    A nie można by spokojnie punkt po puncie popolemizować? Łatwiej „użydowić”, „umasonić”, „uZOMOwić” wroga, nie?

  28. W.Kuczyński napisał(a):

    Miner,
    .
    “ktokolwiek inny będzie wybrany z mających szansę choćby maleńką, będzie bez porównania lepszym prezydentem od Lecha Kaczyńskiego, który do tego wysokiego urzędu nie dorastał kiedy go wybierano i nie dorósł podczas jego sprawowania. On ten urząd, swoim niewolniczym związkiem z bratem i jego polityką, wypaczył, sponiewierał i ośmieszył.”
    Januszkę przepraszam, że ja tu wprowadziłem. Przepraszam Natalio!

    gdzie tu jest postponowanie człowieka? To jest surowa ocena polityczna, polityka, z której nie wycofuje ani jednego słowa, a nawet mógłbym ja poszerzyc i zaostrzyć. Jeżeli to mialoby byc uważane, za przekraczanie granic polemiki politycznej, to by znaczylo, że L. Kaczyński ma byc objęty takim immunitetem, jak pierwsi sekretarze partii za komuny.

  29. narciarz2 napisał(a):

    Podobny wypadek zdarzył się pod Dubrownikiem. Tez bardzo warto przeczytac.
    http://wyborcza.pl/1,7547.....ikiem.html

  30. miner napisał(a):

    kaneis:
    kilka dni temu słyszałem, że RAZ mówił „teraz Polacy już wiedzą na kogo głosować”, teraz już słyszę, że na 95% RAZ i że „dopiero teraz docenia się prezydenta” i że nie słuchałes dalej. Jest postęp… może kiedyś dowiem się co mówił rzeczywiście…
    Właśnie dlatego chciałbym to usłyszeć…
    .
    Jako wierny słuchacz PR3 wiem jaki program tam nadają od kilku dni i wiem, że to co piszesz o „programowym” gloryfikowaniu prezydenta kosztem reszty zmarłych jest efektem działania filtra z Twoich emocji. Podejrzewam, że z RAZem było podobnie…

    Zresztą wystarczy popatrzeć po gościach zapraszanych w te smutne dni:
    – Dzisiejszym gościem Beaty Michniewicz w Salonie Politycznym Trójki był Grzegorz Napieralski.
    – Dzisiejszymi gośćmi Beaty Michniewicz w Salonie Politycznym Trójki byli Adam Bielan i Eugeniusz Kłopotek.
    – Dzisiejszymi gośćmi Beaty Michniewicz w Salonie Politycznym Trójki byli Jarosław Sellin i Małgorzata Kidawa-Błońska.

    http://www.polskieradio.p.....e_polecane

    Reasumując – kiepsko z Twoją percepcją, dlatego chciałbym posłuchać jak było na prawdę!

  31. narciarz2 napisał(a):

    Wypowiedzi ekspertow od lotnictwa podsumowalbym jakos tak w kontekscie fachowcow i dyletantow. Jak pokazuje praktyka, zwlaszcza telewizyjna, w starciu halasliwego dyletanta z fachowcem na ogol zwycieza dyletant. Natomiast w starciu dyletanta z przyroda zawsze zwycieza przyroda.

  32. Mawar napisał(a):

    N2
    „Tutaj jest wywiad z majorem Michałem Fiszerem …”.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm.....ywiad.html
    .
    Rzeczywiście, bardzo interesujący zwłaszcza od strony pokazujący różnice w procedurach lotniczych i mentalności między Zachodem i Wschodem. Według mnie to może kluczem do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Ze standardami na tym lotnisku mogły być kłopoty to widać gołym okiem, pokazywały to telewizje.
    .
    ” Dziś nie mamy zbyt wielu pięćdziesięciolatków w lotnictwie transportowym, a tacy powinni latać z głowami państwa. “
    .
    Może, ale wówczas chodziło o kompatybilność z NATO, znajomość języków etc. Tu młodsi byli lepsi, poza tym jako młodzi mentalność mieli jeszcze niezapisaną.

    .

  33. narciarz2 napisał(a):

    Fachowcy czuli polityczne cisnienie i w powietrzu, i na ziemi. Tragedii by nie bylo, gdyby przestrzegano procedur. Ale wtedy bylby polityczny skandal.
    http://wiadomosci.gazeta......gedii.html

  34. narciarz2 napisał(a):

    Tmłodsi byli lepsi, poza tym jako młodzi mentalność mieli jeszcze niezapisaną.
    No i prosze. Czy jest jakas roznica pomiedzy tym mysleniem, a czystkami robionymi przez nowa wladze po II wojnie? Wtedy czyszczono z przedwojennych fachowcow. To bylo bardzo, bardzo be. A teraz „młodsi byli lepsi”. To jest bardzo, bardzo w porzadku.
    .
    Mam nadzieje, ze komisja badajca przyczyny wypadku bedzie zlozona z fachowcow. Dyletanci narobili juz dosyc zlego.
    .
    Na razie, bo ide pracowac.

  35. kaneis napisał(a):

    @miner
    Nie filtr z emocji. Oczywiście emocje wyczuliły mnie na niestosowną politycznie umotywowaną kąśliwość. Co to za teksty w czasie liturgii pogrzebowej – no przyznaj!
    To nie filtr. To tylko kilkakrotnie powtórzone próbkowanie statystyczne. Nikt nie przejrzy całości wszystkich programów, żeby stwierdzić, czy pytań o zmarłych nie będących w PiSie było 10% czy 25%, reszta Prezydent i jego ludzie. Robi się próbkę wyst. dużą i udowadnia statystycznie (tzn z zadaną wiarygodnością, np. z 95%) hipotezę, np. taką: 80% czasu spędzono na wychwalaniu Prezydenta. Albo: w 10% wypowiedzi gości lub prowadzących kończył się resentymentami i atakami a przeciwników-krytyków Prezydenta i PiS. No może 5%? może 3%? Wystarczy. W innych kanałach tego zupełnie nie było (też próbka)! Nikt nie wypominał zmarłym (np. z PO, PiS, SLD) ani ich krytykom żadnej małości. Nikt nie atakował krytyków ad personam (typu wy niemoralni którzy szczuliście na Prezydenta, albo wyzywaliście tego śp.A.Rybickiego, że stał tam gdzie ZOMO). Nikt nie miał tyle pychy, żeby uważać że krytyk=niemoralny zomowiec. Żeby dawać sobie prawo do agresywnej publicystyki politycznej w czasie pogrzebu.
    Czasem miałem wrażenie, że wezmą te trumny i zaczną nimi pogłębiać ten róz dzielący społeczeństwo. Stąd moje mdłości.

  36. Mawar napisał(a):

    Kanis
    „Znowu ta pusta złośliwość a może nawet trąci to “dziadkiem w Wehrmachcie”. Dlaczego nie napiszesz “Róży z Woźniakowskich”?
    .
    Cenię jej przodków: Woźniakowskich, Rodakowskich, Pawlikowskich, ale tym razem pani Róża zrobiła coś tak piramidalnie głupiego, że nie mogłem się powstrzymać. To naiwne sądzić, że arystokracja bywa z definicji mądra i rozsądna. Tak nie jest.

  37. Orteq napisał(a):

    Mawar
    „w Warszawie 8 godzin czeka się na przejście przed trumną zmarłego Prezydenta.”
    :
    Na kolanach i przeskakując przez tych leżących krzyżem?
    Jeśli zaś o moje usiłowania żeby Gospodarzowi się przypodobać chodzi to staram się jak mogę. Wybrałem to zamiast dowalania mu za tę katastrofę. On i tak ma już wystarczająco z tego powodu wyrzutów sumienia. Co wszyscy mogliśmy obserwować i na blogu i w prasie. Ty zaś nie tylko że z Kuczyńskiego zrobiłeś głównego winowajce. Ty już stajesz na czele opozycji do jego i Mazowieckiego pochówku – oby żyli nam jak najdłużej of kors – na Wawelu. Czy mogę dołączyć?

  38. Orteq napisał(a):

    Narciarzu
    Nie strasz Mawarem, Macierewiczem in-waiting. Jeszcze trochę tak postraszysz i zacznę do niego Antoś wołać. Bo tak do tamtego kiedyś mówiłem.

  39. Mawar napisał(a):

    Narciarz2
    .
    „Macierewicz to nie byly zarty. Macierewicz to byl Mawar na powaznie”.
    .
    Który z „waszych” specjalistów od służb to był tak „na poważnie”, z doświadczeniem, bez naiwności i dyletanctwa? Kozłowski? Milczanowski? Miodowicz? Niemczyk bez studiów wyższych? Brochwicz może? Macierewicz przynajmniej rozwiązał postsowieckie WSI, wcześniej był ministrem spraw wewnętrznych.
    .
    „Dosc pomyslec, jak by wygladaly w tych dniach stosunki polsko-rosyjskie, gdyby na czele kontrwywiadu stał Macierewicz”.
    .
    Narciarzu-naiwniaku, stosunki polsko-rosyjskie byłyby przepyszne, gdyby na czele naszego kontrwywiadu stał rosyjski agent. Wróbelki ćwierkały kiedyś, że za wczesnego Milczanowskiego przez krótki czas tak było.

  40. Zdzislaw_1 napisał(a):

    A to oszołom ten Wajda!!!

    Sprzeciwia sie pochowku na Wawelu,bo ten pochowek podzieli Polskę.
    Wajda powinien czytać Mawara dowiedziałby się że ten Wawel będzie kaplicą pojednania.

  41. Orteq napisał(a):

    Część Antoś, tu Orteq. Pamiętasz? Żeby nie narciarz to nigdy bym się nie domyślił. A skąd ta ksywa Mawar? Ze to ty jeszcze masz czas na blogowanie.

    Przestałbyś może jednak sam siebie tak prostacko promować
    :
    „Macierewicz przynajmniej rozwiązał postsowieckie WSI, wcześniej był ministrem spraw wewnętrznych.”
    .
    Pilnuj IPN-u! Bez Kurtyki może się tam porobić.

  42. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    „Natomiast jest ostre starcie kultur.”
    —————
    Czy ty już do końca chcesz obrazić uchachanego, politycznego spadkobiercę kultury świderskiej?
    http://pl.wikipedia.org/w.....9Bwiderska

  43. głos zwykły napisał(a):

    Kultura świderska – kultura archeologiczna późnego paleolitu datowana na okres między 10600 lat p.n.e do ok. 9600 lat p.n.e. Nazwa kultury nawiązuje do eponimicznego stanowiska Świdry Wielkie w Otwocku. Należy do kręgu kultur ostrzy trzoneczkowatych.

  44. kaneis napisał(a):

    @miner
    Co ja Ci tam o statystyce. RAZ nie powinien był komentować tej ceremonii zanim usta otworzył. Tylko dlatego, że jest ostrym publicystą politycznym. Może jeszcze trzeba było posadzić sprawozdawcę sportowego? Choćby najmądrzej i najmniej mówił, to samo obsadzenie go w tej roli jest zgrzytem. Nie w tym dniu i nie w tej transmisji. Olejnik i Lisa też bym tam nie chciał. Chociaż ich publicystyka jest szczątkowa i dużo łagodniejsza.
    I co ja tu ze statystyką. Tu jest kwantyfikator ogólny i szczegółowy: w czasie tych dni powinno nie być ŻADNYCH wyrzutów, ataków. Wystarczy więc włączyć kanał na 5 minut i usłyszeć JEDEN taki tekst, by stwierdzić, że dany dziennikarz zachował się niegodnie albo wysłuchać 1 wywiadu, żeby stwierdzić: w tej stacji podaje się jednostronne pytania albo naprowadzające na resentyment typu „niedoceniali go, niszczyli, są niemoralni, bo on teraz nie żyje, zginął walcząc o Polskę”. Ergo – krytycy to nie są patrioci.

    Twoje przykłady zaproszonych gości nic nie mówią. Tam co 5-10 minut była krótka rozmowa z kimś, nie Salon Polityczny. No jak zaprosili Napieralskiego, to nawet bez pytania wypowiedział nazwisko ofiary z ław SLD, ale mówił też o innych i pewnie ogólnie o kulturze politycznej i ulotności życia. Ważne jest jakie pytania zadawano. Szczególnie jakie pytania zadawano gościom – zwolennikom PiS. Bo to oni, jak i Ty często odmawiają patriotyzmu i moralnych motywacji krytykom PiS i prezydentury.

  45. Orteq napisał(a):

    Ten koncept „ścieżki obok żałoby” jest prawdziwym dobrodziejstwem. Możemy bowiem zajmować się tu ważnymi, codziennymi sprawami – jak na przykład kulturą świderską – zamiast samym uduchowieniem. Mówię o tych tylko co nie są bezpośrednio dotknięci tragedią smolenską. Im wszystkim raz jeszcze składam moje najszczersze wyrazy współczucia.

  46. Orteq napisał(a):

    Najgłębsze wyrazy współczucia kieruję do rodzin i bliskich dziewięćdziesięciu sześciu osób, którym przyszło tak tragicznie zginąć.

  47. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    to nie mnie, ale Tobie zaświtał pomysł pochowania (żyjącego) gen. Jaruzelskiego na Wawelu.
    W odróżnieniu od Ciebie, ja znam, osobiście Generała, zawsze mi tłumaczył, że prezydentem się bywa, że to tylko jakiś etap w życiu politycznym a żołnierzem się jest. Do końca.
    Dlatego nie lubił zwracania się do niego – panie prezydencie. Wolał – panie generale.
    Zapewniam Cię, ze jako żołnierz woli kwatery wojskowe, w gronie towarzyszy broni. W nie krypty wawelskie.
    *
    Pleciesz co Ci slina na język przyniesie, ale nie myślisz, gdy się wyrażasz. A ponoć chcesz uchodzić za inteligenta.

  48. Orteq napisał(a):

    Przechodząc z marszu na ścieżke obok żałoby.

    Udało nam się w końcu rozpracować Mawara. Wiemy kto zacz. Nawet znamy osobę, niektórzy z nas osobiście. Mam tylko nadzieję, że nie wypłoszyliśmy z blogu najbardziej polemicznego polemisty. Antoś, przepraszam, Mawar. Jesteś tu niezastąpiony. Dlatego mogę przyrzec, ze zapomnę o tej dekonspiracji i będę cię nazywał tak ja sobie życzysz.

  49. kaneis napisał(a):

    @miner Says: Kwiecień 14th, 2010 at 14:15
    „…nie widziałem Cię tu wcześniej ale podobasz mi się…”

    Aż mi wstyd się przypominać, ale to było śmieszne (w 2007):
    http://kuczyn.com/2007/01/19/cos-pan-narobil-panie-kiszczak/

    Bo wtedy też spora część Twojej polemicznej energii i niewątpliwego talentu szła „w gwizdek” tzn. w złośliwości i czepianie się literówek, lapsusów (podejrzewam, że w przypadku literówek to nawet jest złamanie netetykiety?). Chciałeś złapać za słówko DarkSide, potem mnie („podaj cytat”) a ja podałem ci kilka i to istotnych. Inni mieli zabawę, bo mimo „touche” Ty, jak zwykle nie zdobyłeś się na proste stwierdzenie „no tak, masz rację, czasem takie coś głupiego niektórzy PiSowcy powiedzą”. Miałeś pole do dyskusji merytorycznej, ludzie chcą z Tobą dyskutować szanując Cię. Ale wolisz chwyty erystyczne z listy tych nieczystych i w praktyce nie przyznasz nikomu racji. Bo Ciebie kompromis nie interesuje – to by Cię umniejszyło. Oponenta trzeba „uZOMOwić” i zniszczyć. Zaglądam tu czasem i to się niestety nie zmienia. Szkoda, bo ja lubię jak ktoś ma dobrą pamięć jak Ty i umie podać umotywowane argumenty. Ja LUBIĘ modyfikować swoje zdanie, oraz wzbogacać znajomość palety poglądów.

    Podobnie tu złapałem Mawara (w 2006 żądał cytatów z JK o „układzie”). Nie różnicie się, niestety, w zdolności do uznania cudzych argumentów.
    http://kuczyn.com/2006/11.....nt-page-3/

    A przecież ja tylko zrobiłem „risercz ziemkiewiczowski”, czyli w google a nie w bibliotece, w źródłach. Tylko, że umiem może lepsze zapytania zadawać niż RAZ. Nb. polecam zabawną lekturę u Orlińskiego wo.blox.pl o tym ustalonym już pojęciu – tylko uwaga, on od razu banuje za nieczystą erystykę. W sumie słusznie, szkoda czasu gospodarza i innych komentatorów na gierki. Tutaj Gospodarz nie banuje, bo całym życiem dowiódł, że jest czcicielem demokracji. No i jakość dyskusji dużo gorsza, przeważnie szkoda mi czasu nawet na lurkanie.

  50. Orteq napisał(a):

    kaneis,

    Ja o minerze właśnie.
    Idąc za ciosem, proponuję następnego nicka do rozpracowania operacyjnego. O minera się rozchodzi. Wiemy o nim sporo ale wciąż nie znamy nazwiska. Ani pierwszego ani tego po zmianie. Wydaje mi się, że rozpracowanie minera powinno nastąpić tak szybko jak tylko to jest operacyjnie możliwe. Chodzi o to, że łobuz – przepraszam Gospodarzu – może to nazwisko znowu zmienić jak się tylko rozwiedzie z Ewą-Joanną z Kangurlandu. Rozwód zapowiedziała sama zainteresowana.
    .
    Sprawa zdekonspirowania minera tylko pozornie może wyglądać na blahą. Jak narciarz nam niezbicie udowodnił, niektóre nicki to po prostu takie Macierewicze na poważnie. A to już jest poważnym zagrożeniem demokracji i w ogóle.

Skomentuj