Jestem z Układu


Spór o Wawel

W sporze o pochowanie prezydenta Kaczyńskiego i jego Żony na Wawelu mam trzy uwagi na trzech płaszczyznach; co czuję, co uważam i jak to oceniam.

Czuję, że mi sarkofag państwa Kaczyńskich na Wawelu zupełnie nie przeszkadza, nie uwiera mnie, nie wzbudza we mnie oporu uczuciowego. Na Lecha Kaczyńskiego w okresie jego urzędowania byłem wielokrotnie wściekły, starałem się trzymać tę wściekłość pod kontrolą, ale nie wykluczam, że atakując go ostro, a to uważałem za konieczne, mogła mi się wymykać. To gotów jestem przyznać, choć proszę się nie dopatrywać w tym kajania, czy sypania popiołu na głowę. Oceniałem i oceniam jego prezydenturę, jako bardzo złą, nie uważałem go za mojego prezydenta, bo wyrażał wyłącznie poglądy PiS, całkowicie mi obce, ale nie żywiłem do niego  głębszego złego uczucia. Wielokrotnie pisałem, że to lepszy bliźniak, był czas gdy rekomendowałem go premierowi Buzkowi na stanowisko ministra sprawiedliwości, choć tego potem żałowałem, żapomniawszy, jaki wpływ miał na niego brat. Panią Kaczyńską bardzo szanowałem i nieraz pisałem, że byłoby lepiej gdyby z mężem zmieniła się stanowiskami. Bez wątpienia byłaby moim prezydentem. Moja wojna polityczna z Lechem Kaczyńskim się skończyła, niech z Małżonką spoczywają w spokoju na Wawelu skoro taka wola rodziny. Jeżeli decyzja Jarosława Kaczyńskiego, bo to on zdecydował, wynikła z miłości braterskiej, to ją szanuję. Chciałbym tylko, żeby ten sarkofag, gdziekolwiek zresztą byłby ulokowany, nie stał się pociskiem w wojnie politycznej, z tą częścia Polski, z którą ja się identyfikuję, a obawiam się, że może się stać.

Co uważam. Jeżeli przyjmiemy, że Wawel to miejsce szczególnie wyróżnione pośród innych miejsc pochówku osobistości, to moim zdaniem Lech Kaczyński swoimi dokonaniami do tego miejsca nie dorósł. Żadne inne wyróżnione miejsce nie budziło by pytania, czy On na nie zasłużył, ponieważ każde inne miejsce jest właściwe dla człowieka na tak wysokim stanowisku, z samego tylko faktu, że je zajmował. W przypadku Wawelu – po ludzku prawdę mówiąc kiepskiego –  dochodzi pytanie, czy na niego swoimi czynami zasłużył. Część Polaków powie, że tak, część, że nie, dlatego nie należało go tam chować, bo to jest zostawienie zwłok prezydenckiej pary w środku sporu, między frontami, tam gdzie nie ma i nie będzie długo spokoju. A zmarli powinni spoczywać w spokoju.

Jak oceniam tę decyzję. Częściowo odpowiedziałem wyżej. Oceniam ją jako błędną. Bardzo dziwię się  kardynałowi Dziwiszowi, że postawił kropkę nad i, bo tego nie musiał. Zdumiewa mnie, jak mogło mu przyjść do głowy, że podejmując taką decyzję sprzyja zjednoczeniu Polaków wokół wspólnych wartości. To nie świadczy dobrze o wyczuciu przez Kardynała własnego społeczeństwa. A wydawałoby się, że kilkadziesiąt lat praktyki przy Janie Pawle Drugim powinno nauczyć mądrości. To nie była decyzja mądra.

Ale zdecydowano. Więc niech tam spoczywają w spokoju od ziemskich sporów i walk i niech nie będą w nie mieszani.

Skomentowano 687 razy to “Spór o Wawel”

  1. karwoj8 napisał(a):

    Nie będę włączał się w dyskusję na temat pogrzebu na Wawelu chociaż w stosunku do innych jest on co najmniej niestosowny.
    Jednak jest to kwestia wyboru politycznego.

    Niektórzy uznają, że obecny stan żałoby to najlepszy czas, aby pokazać własne fobie a i wszechobecną hipokryzję.

    Cóż nam, szaraczkom, silić się na prowadzenie sporów politycznych w cywilizowanych ramach kiedy najważniejsi co innego mówią a co innego czynią.

    Marszałek Sejmu a i Prezydent łączy wszystkich w bólu “po stracie” nie zapomina o tym jednak, aby nie zaprosić na nadzwyczajne posiedzenie Zgromadzenia pierwszego Prezydenta po 1989 r. czyli Pana Wojciecha Jaruzelskiego.
    Nie zapomina bo nie wszystkim żałoba jest przynależna.

    Wszak tym udziałem taki “ból po stracie” byłby skażony.

    Reprezentant całego Narodu a jednak PO czyli PiS bis przesycony nienawiścią w sposób wręcz pokazowy a do tego sprzeczny z regułami demokracji.

    Być może, nasz obecnie pierwszy, nawet nie wie, że był taki prezydent.
    Oceniam, że jest to świństwo do kwadratu.

    Decyzją tą dołącza do “patrioty” Wildasteina, który akurat teraz postanowił dać temu kolejny dowód i “wydalił” z siebie oświadczenie, że PRL nie był jego ojczyzną.
    Był ojczyzną dla 40 mln to jeden może być odszczepieńcem.
    Tylko dlaczego to ogłaszać publicznie w TVP właśnie teraz?

    Świństwo zwielokrotnione zasługujące na epitety, których w dniach żałoby nie należy miotać.

    Zapomniałbym wyróżnić za niewątpliwy wkład w rzeczową, merytoryczną i w miarę nie “wrogą” dyskusję pana prof.(?) Zdzisława Krasnodębskiego, który swoim jakże wyważonym felietonikiem “Już nie przeszkadza” w “Rz” – co celowo zaznaczam – przyczynił się – w imię “miłości bliźniego” do uwypuklenia stosowanego przez PiS wkładu do żałobnego dyskursu.

    Zacytuję jego jedną z łagodniejszych opinii:

    “Najgorsze rzeczy spotykały Go jednak od rodaków, którzy teraz Go opłakując, czują, że zostali oszukani i wzbiera w nich gniew i wstyd. Zawsze obawiałem się, że Jego prezydentura może zakończyć się tragicznie. Bałem się, że spotka Go los podobny do losu prezydenta Narutowicza, że znajdzie się jakiś intoksowany i indoktrynowany szaleniec, który będzie chciał zakończyć ten „obciach”. Spotkał Go jednak inny los.

    Elity III RP nienawiść do Niego siały świadomie i z premedytacją”.

    A to tylko wyimki.

    Reasumując chciałbym zauważyć różnicę w dyskusjach między zwolennikami PO a zwolennikami PiS.

    Niestety nie udało mi się.

    I to by było na tyle

  2. Zofia napisał(a):

    Z faktami trudno dyskutować, tak i ten Wawel stal się faktem. Co o tym myślę, już powiedziałam.
    Czeka nas teraz krakowska uroczystość pogrzebowa.
    Po raz pierwszy w Polsce zawita polityczny establishment z najwyższej półki, który, jak można się domyśleć, uczestnicząc w pogrzebie prezydenta Kaczyńskiego i jego małżonki demonstruje nie tyle żal i smutek po ich odejściu, konkretnej dójki ludzi, co wyraża wielkie współczucie i gest solidarności wobec Polski i polskiego narodu w związki ze śmiercą wielu wybitnych postaci życia politycznego i społecznego w Polsce, wszystkich 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem.
    Fizyczną niemożliwością jest by uczestniczyli w każdym z tych blisko setki pogrzebów. Reprezentują najwyższe władze swoich państw, więc dla nich uroczystości wawelskie są najbardziej reprezentatywne do zamanifestowania swego współczucia Polsce. Tak jak prezydent, ten zmarły, jest jej uosobieniem.
    Boję się, że ten wielki, niespotykany akt solidarności z cierpieniem Polski, akt współczucia dla całego państwa i jego narodu – zostanie przypisany wyłącznie Lechowi Kaczyńskimu.
    A w mojej ocenie – tak nie jest.
    Te koronowane głowy, książęta, prezydenci, premierzy pochylą się nad 96 trumnami a nie tylko tymi dwoma, które spoczną w Krakowie.
    Europa, wielkie mocarstwa, międzynarodowe organizacje w osobach swoich najwyższych rangą przedstawicieli, rzec można – cały świat współczuje Polsce i Polakom.
    Miejmy to na względzie i nie gloryfikujmy śmierci pary prezydenckiej.
    Nas, nasz kraj, nas Polaków dotknęła wielka tragedia, takie tsunami, czy haitańskie trzęsienie ziemi w sferze polityki i życia publicznego. Solidarność świata w tym nieszcześciu będzie obrazowało uczestnictwo tak wielu znakomitości na pogrzebie państwa Kaczyńskich.
    Ale te dwie trumny to symbol 96 trumien, które okrutny los nam zgotował.
    Owe znakomitości pochylą realnie głowy nad dwojgiem konkretnych ludzi, zmarłych w tragicznych okolicznościach, ale w szerszym wymiarze pochyla się nad państwem polskim, które poniosło niepowetowane straty. I nie tyle w osobie prezydenta, czy jego żony, ale w wielu osobach,które zginęły pod Smoleńskim.
    I taki jest dla mnie wymiar uroczystości żałobnych na Wawelu.

  3. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Kto więc proponował Wawel?

    Rodzina nie?
    Kard. Dziwisz nie ?
    Rząd nie (wypowiedz Komorowskiego)

    Więc KTO?
    Pozdrawiam

  4. Ewa-Joanna napisał(a):

    A ja czysto po ludzku, ze wspolczuciem mysle sobie o tym jak samotny bedzie na Wawelu nasz prezydent ( nawet z malzonka!) ktory Warszawiakiem byl, dla Warszawy pracowal a Krakowa nie lubil.
    A Dziwisz, moze i tepawy jak twierdzi Narciarz, az tak tepy nie jest zeby zlotej kaczki za nogi nie zlapac. Toz tam sie kupuje bilety wstepu!

  5. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zdzislaw,
    mimo calej mojej niecheci do Jarusia, stawiam na Dziwisza.

  6. miner napisał(a):

    Profesoressa Magdalena Środa już Ci odpowiedziała Zdzisławie w Tok FM. To Jarosław Kaczyński wszystkiemu winien. Jak przystało na etyczkę.
    .
    To swoja droga zadziwiające – ludzie tacy jak M. Środa (wypowiedź) czy M. Olejnik (dwie audycje wczoraj, które drążyły jedynie ten temat) czy wreszcie W. Wierzejski (blog) pokazali jak bardzo odhumanizowany jest ich obraz tego człowieka.
    Oni wydają się święcie wierzyć, że Jarosław Kaczyński w momencie największego osobistego bólu kiedy stracił tak bliskiego Brata, Bratową, gdy drży nad zdrowiem swojej Mamy, gdy legło w gruzach całe jego otoczenie polityczne, które było z nim od lat i byli tam w dużej mierze przyjaciele zrobił jedno: w jakimś ciemnym pokoju postanowił wraz z pozostałymi przy życiu kompanami snuć piekielne plany jak z pogrzebu Bliskich zrobić kolejny rozdział politycznej walki…
    Mnie się to w głowie nie mieści…

  7. Zofia napisał(a):

    E-J
    Najpierw to PIS-owcy podali, ze za Chiny na Powązkach, bo tam leży Bierut. Tylko Wawel. Bo tam jest godzien wyłącznie leżeć prezydent Kaczyński. Kiedy zaczęły się dosyć lawinowo pojawiać protesty – padło na Kościół – to abp. Dziwisz. Arcybiskup na to najbezczelniej – na skutek rozmów z rządem i po rozmowie z Jarosławem Kaczyńskim – zgodziłem się. Rząd na to – myślmy z arcybiskupem na ten temat nie rozmawiali.
    Optuje za – pomysł PiS z wielka przychylnością arcybiskupa. Kto w PiS – sam prezes czy otoczenie – nie wiem. Niewykluczone, że prezes.
    Jedno jest pewne – nikt się w tym wszystkim nie liczył ze zdaniem najbliższej rodziny państwa Kaczyńskich – czyli ich córki p. Marty.
    Ona straciła rodziców w ten sposób po raz drugi….

  8. Zofia napisał(a):

    Miner,
    a mnie się mieści…
    I jest to w jakimś sensie nawet uzasadnione od strony psychologicznej.
    Związek emocjonalny między obu braćmi był ogromny, jak to bywa u bliźniąt jednojajowych.
    Nie wiemy co się dzieje w psychice Jarosława, a dzieje się tam bardzo wiele.
    Jeśli czuje się np. w jakimś sensie odpowiedzialny za śmierć brata, to naturalnym odruchem jest próba zrekompensowania tej odpowiedzialności za śmierć – choćby uhonorowaniem go Wawelem.
    To jest jedna z możliwych reakcji w traumie.
    Jarosław niejako wprowadził brata na fotel prezydencki, tera, skoro nie żyje, będzie się starał znaleźć mu równie wysokie miejsce wiecznego spoczynku.
    Związki emocjonalne bliźniąt jednojajowych są szczególne.
    Musimy mieć to na względzie oceniając reakcje Jarosława Kaczyńskiego.
    *
    Jak przypuszczam ulokowanie pary prezydenckiej na Wawelu, było nie tyle działanie wprost jak mniemam, co odczytywanie przez najbliższe polityczne otoczenie intencji Prezesa.
    Teraz gdy pojawiły się dosyć powszechne objawy negacji wobec pochowku na Wawelu – wszyscy starają się nie być ojcami tego pomysłu i zwalają winę na kogoś z zewnątrz.
    Ostateczna decyzja dysponenta wawelskimi miejscami na trumny leżała w rękach hierarchy kościelnego i to on ponosi odpowiedzialność za to, co się stało.
    Ks. Stanisław Dziwisz nigdy nie błyszczał intelektem, za to potrafił wykorzystywać czyjąś śmierć do granic absurdu.
    Pamiętam, kiedy ze stoickim spokojem obwieszczał światu co papież Jan Paweł II dosłownie w przeddzień śmierci powiedział do młodzieży czytując ponoć papieskie ….słowa.
    Papież ani nie mógł mówić, bo oddychał z rurką w tchawicy ani tym bardziej napisać czegokolwiek, bo drżenie rąk wywołane chorobą parkinsona mu to uniemożliwiało.
    Potem coś tam w wypowiedziach publicznych plątał, ze to on niby te słowa sformułował, a papież tylko przytaknął głową, że się zgadza, ect.
    Tym razem też usiłuje wygrywać swoje partykularne interesy frymacząc miejscami pochowku na Wawelu.
    W sumie – parszywe zachowanie i obrzydliwe intencje.
    Ale ja się po arcybiskupie innych nie spodziewam.
    To zdemoralizowany hierarcha Kościoła posługą przy Janie Pawle II, zwłaszcza w czasie, gdy papież pogrążał się w chorobie i stawał się coraz bardziej uzależniony od Dziwisza.
    Ks. Dziwisz wtedy z nawiązką konsumował swoje konfitury polityczne, zwłaszcza w relacjach z władzami Polski, prezydentem Kwaśniewskim, ale nie tylko.
    Chyba za to tak szybko został usunięty z Watykanu. I jego najbliżsi współpracownicy także.
    Teraz też ma taki zamiar.

  9. miner napisał(a):

    # W.Kuczyński Says:
    Kwiecień 14th, 2010 at 22:25

    Miner,
    słuchaj pluc możesz na siebie, ale odemnie podły, mały, mściwy człowieku wara! Jeszcze raz cos takiego zrobisz i już tu sie nie pojawisz.

    .
    Panie Waldemarze, jestem po raz kolejny pod wrażeniem! Ciesze się, że te trzy literki dżwiękonaśladowczego wyrazu pozwoliły Panu pokazać jakim jest Pan szlachetnym człowiekiem. Jestem w Pana od dzisiaj jeszcze bardziej zapatrzony, jak w obrazek (z nożem i widelcem oczywiście).
    .
    To takie wzruszające, gdy człowiek pokazuje cały swój wymiar, w którym słowa o drugiej osobie „on ten urząd, swoim niewolniczym związkiem z bratem i jego polityką, wypaczył, sponiewierał i ośmieszył.” są zaledwie surową oceną polityka. Natomiast krótkie i dosadne wyrażenie opinii o Pana „wartościach” jest czymś niedopuszczalnym, dowodem na moją podłość, małość i mściwość i przyczynkiem do kolejnych gróźb w stylu „idź wyrostku bo ci wytnę”
    .
    Ciesze się, że Pan to tak ładnie pokazuje. To się da porównać tylko z jednym:
    .
    - najpierw Pan pisze z odpowiednim zadęciem: „posługiwaniem się zwłokami prezydenta w roli pocisku przeciwko ludziom, których się nie lubi, bo myślą inaczej.”
    .
    - a potem tu uzywa argumentu: “co tam dla nich taka Januszko!”
    .
    - by potem znowu napisać: „Oni poczuli krew wrogów i chcą umoczyć w niej dzioby. To narasta błyskawicznie. „
    .
    - a potem całość spuentować przepięknym:
    Chrześcijaństwo wzięło górę, anioł stróż nad diabłem stróżem jako dowodzie Pańskiej łaskawości…
    .
    .
    .
    Dziękuje bardzo, że moja podłość, małość i mściwość wreszcie doprowadziła do tego by pokazać Pańską szlachetność, wielkość i otwartość.

  10. kartofel napisał(a):

    Coraz bardziej szanuję hieny, coraz mniej… ludzi.

  11. miner napisał(a):

    Zapomniałem, Zosia dopowiedziała.
    Te plany snute w ciemnych pokojach przez mrocznego Jarosława to jedno, potem jeszcze Mroczny Jarosław sterroryzował całą rodzinę… piekielny obraz Jarosława się dopełnił.
    .
    A „masowe protesty” wyglądają m.in. tak:
    http://www.youtube.com/wa.....RJ0vP6fa-c

  12. Zofia napisał(a):

    Miner
    wrzuć sobie google i poczytaj co o pochowku na Wawelu i całej tej polsko-polskiej awanturze piszą zachodnie media.
    *
    Przepraszam za pomyłkę ks. Dziwisz awansował, jest już kardynałem a nie arcybiskupem. Nie nadążam z tymi hierarchami.

  13. kranadha napisał(a):

    „masowe demonstracje”. Wynajete szczeniaki co na temat Polski nic nie wiedza. 450 osob w calym kraju protestuje przeciw spokojnie czekajacych do trumny milionow.
    `
    Andrzej Wajda cale zycie jechal na zwyklych ludziach. Pamietam jego zdanie po jednych wyborach. „motloch nie wybral elit”.
    `
    Kim jest Wajda- Co to za autorytet.

  14. kranadha napisał(a):

    Dla kogo demonstranci pisza hasla po angielsku? Czy to sa polacy?
    `
    Nam w Kanadzie inne narodowosci w pracy skladaja kondolencje. Co robia „POLACY”? A moze to nie Polacy.
    `

  15. kranadha napisał(a):

    Obejrzalem te „masowe protesty”. Duzo cos tam fotoreporterow. Chyba wiecej niz demonstrantow. Ciekawe z jakich gazet.

  16. maciek.g napisał(a):

    kranadha, poczytaj najpierw wpisy pod różnymi polskimi blogami , a dowiesz się jak naprawdę Polacy oceniają pomysł z pochówkiem na Wawelu. Sam tworzysz spiskowe teorie pisząc o wynajętych szczeniakach co nic o Polsce nie wiedzą. Z twego pisania wręcz wynika, że to ty nic o obecnej Polsce i Polakach nie wiesz.
    Przeczytaj jak motywuje swe negatywne stanowisko do pochówku na Wawelu Pani o nic’u dark side. Czy to nie rozsądne stanowisko?
    Tytułu prezydenta nikt już L.Kaczyńskiemu nie odbierze i faktu, że w wolnych wyborach Polacy go na to stanowisko wybrali. Jak zwykle prezydenta ocenia się po tym jak wywiązywał się ze swych obowiązków i tu z sondaży przedwyborczych zdecydowana większość społeczeństwa ma negatywne zdanie. Wawel dla większości Polaków jest ważnym miejscem i obecnie nobilitacją za zasługi dla kraju (kiedyś zwyczajowo było miejscem pochówku królów niezależnie od oceny ich rządów). Większość nie widzi żadnych zasług L.Kaczyńskiego , niektórzy wręcz twierdzą , że szkodził krajowi motywując to dzieleniem społeczeństwa, popieraniem wybiórczym tylko partii brata i wetowaniem bardzo często tylko z przyczyny politycznej by wesprzeć PIS. Mniejszość twierdzi odwrotnie, ale przykładów zasług albo nie podają , albo podają wręcz niepoważne – np zginął bohatersko lecąc do Katynia.
    Albo, że był wielkim patriota co jest sloganem. (dla wielu to dziwne że wielki patriota nie zna słów hymnu Polski i nie ma pojęcia jak ma wisieć godło, że dzieli Polaków na tych co popierają PiS i pozostałych którym się pomysły brata nie podobają i tym odmawia prawa do patriotyzmu).
    Większość powinna decydować, a ona jest przeciwna temu pomysłowi. Oczywiście politycy zrobią jak uważają , ale skutki otrzymają odpowiednie do osądu większości.
    Dla mnie miejsce pochówku L.Kaczyńskiego nie ma większego , znaczenia nie ma bowiem z tego powodu żadnego zagrożenia dla Polski , a co za tym idzie dla mnie i mojej rodziny. Zagrożenie bywa wtedy gdy ludzie są żywi i działają w polityce na eksponowanych stanowiskach.
    Pod poprzednim wpisem gospodarze napisałem dlaczego pomysł ten uważam za zły również dla najbliższej rodziny

  17. kranadha napisał(a):

    Ten chloptys ktory sie wypowiada w czasie demonstracji nie potrafi powiedziec nic o Wawelu i kto tam lezy( lufa z historii), natomiast jego bohaterem jest Lech Walesa o ktorym i o Prezydencie nie potrafi powiedziec NIC. Nie wie doniesien dzisiejszych gazet ze Walesa to „Bolek”.
    Zastanawia mnie dlaczego demonstracja jest po ciemku.
    `
    Reporter ktory mowi ze sa utrudnienia w komunikacji,ruch zatrzymany, a za jego plecami zasuwaja samochody. A tramwaj to zatrzumali ci fotopstryki.

  18. kranadha napisał(a):

    Maciek- gdybys czytal tyle co ja to by Ci glowa pekla. Robie to cale dnie od rana do wieczora. A jak sprawdzisz na tym blogu to powiesz ze jestem tutaj dzien i noc. Sprawy Polski znam super, spytaj Waldka Kuczynskiego. Sprawami polski bez przerwy zajmuje sie 42 lata.
    `
    Maciek przeciez ty nic nie rozumiesz. Kulturalni ludzie demonstruja w ciszy przed trumnami.Te kilka wpisow pod „Polskimi ” blogami to pikus. Kto to jest dark side, niech sie odkryje. Wszyscy tutaj wiedza kim ja jestem.

  19. kranadha napisał(a):

    Rozpisalem sie dzisiaj jak wariat. Ale naszla mnie taka refleksja. Macku chcialbym Ci powiedziec ze moj ojciec byl takze w swieckiej niewoli. Ocalilo go przed Katyniem wymiana jencow wojennych za niemcow. Niemcy go nie zabili – przezyl. Waldek Kuczynski w dawnych dobrych czasach podarowal mu taka ksiazeczke wydana nieoficjalnie. Kozielsk, Starobielsk, Ostaszkow.

  20. Ewa-Joanna napisał(a):

    Tak czytam ciebie Kranadha i tak sobie mysle, ze my wszyscy zyjacy poza Polska nie powinnismy glosu w sprawach polskich zabierac, bo gowno wiemy tak naprawde czym jest ta obecna Polska.
    A juz na pewno nie mamy prawa do wtracania sie, do oceniania i wydawania wyrokow. To nie nasze panstwo i nie nasze zycie, bez wzgledu na to co sobie roimy.
    Mozesz sobie kochac PiS. Mozesz miec wlasne zdanie na temat tego, co sie w POlsce dizeje. Mozesz to zdanie powiedziec. Ale nie pouczaj ich jak maja zyc i co robic, bo to ich panstwo. Ty z niego zrezygnowales przyjmujac obywatelstwo kanadyjskie.

  21. Orteq napisał(a):

    kranadha
    „Te kilka wpisow pod “Polskimi ” blogami to pikus. Kto to jest dark side, niech sie odkryje. Wszyscy tutaj wiedza kim ja jestem.”
    :
    Żeby zademonstrować PRAWDĘ SPRAWIEDLIWA o “Polskich ” blogach co to są pikus, i udowodnić niedowiarkom kim Ty jesteś, powinienes jeszcze ściągnąć portki. Na tym właśnie blogu. Dopiero wtedy wszyscy się dowiedzą kim Ty naprawdę jesteś. Bo w to co o Tobie twoj cioteczny braciszek dawno temu napisal nikt ani przez moment oczywiście nie wierzy. W ten sposób Twoja, oraz śp. Prezydenta, 42-letnia walka o Polskę nabierze właściwego sensu.
    .
    Symbol „Katyń”, z jego teraz jakże wyrazistszą wymową, musimy wysoko wznosić dla przyszłego dobra całej ludzkości. Tylko w ten sposób doprowadzimy do narodowego oraz międzynarodowego POJEDNANIA. Wawel jest tego dobrym początkiem.

  22. Orteq napisał(a):

    A Ty, E-J, nie ucz ojca dzieci robić

  23. Ewa-Joanna napisał(a):

    Po 39 latach poza Polska masz guzuk do powiedzenia. Sam wybrales.

  24. Ewa-Joanna napisał(a):

    O rany, guzik oczywiscie.

  25. maciek.g napisał(a):

    kranadha,
    Ja też mam w rodzinie bliską osobę która wróciła żywa z Syberii. Mój Ojciec przeżył Oświęcim, ale jego siostra tam zginęła. Siostra mej mamy przeżyła dzięki akcji szwedzkiego hrabiego Ravensbrik. Pochodzę z rodziny zwanej w PRL’u inteligencją, a więc lekko po wyzwoleniu nie było. Urodziłam się w czasie wojny a więc przeżyłem cały okres PRL’u i wykształciłem się też za jego czasów. Pamiętam czasy gdy rządził Stalin i jak po doniesieniu o jego śmierci Ojciec był przerażony, że na czele ZSRR stanie Beria, ten co rekomendował Stalinowi zgładzenie oficerów w Katyniu. Szczęśliwie stało się inaczej.
    Za Stalina rodzice wbijali mi do głowy by nawet w domu nic nie mówić „niepolitycznego” bo pod oknami podsłuchują bojówki z ZMP, Po śmierci Stalina terror znacznie zelżał , ale i tak ojciec mojej koleżanki za słowa „kostia to załatwi” posiedział w ubeckiej piwnicy i nieźle go postraszono. Widziałem jak stopniowo terror malał i jak my coraz więcej otwartym tekstem gadaliśmy na ruskich i rząd i jakoś nikt nie donosił, bo skutków nie było. PRL’u nie można traktować jako jednolitego okresu bowiem w miarę upływu lat bardzo zmieniały sie tam warunki i polityka. My przyzwyczailiśmy się, że od dominacji ZSRR nie ma ucieczki i każdy jak umiał tak sobie układał życie. Za Gierka już praktycznie terroru nie było, a i na zachód można było wyjechać (choć z tym było wiele zachodu). Pewnie długo by jeszcze tak trwało gdyby nie zawaliła sie gospodarka w ZSRR i RWPG na skutek amerykańskiej polityki wyścigu zbrojeń i udostępniania ograniczonego nowych technologii, i jeszcze wielu na to nakładających się przyczyn. Ponieważ na wyższych stanowiskach w ówczesnej Polsce byli głównie członkowie partii ,a ja jako fachowiec niepartyjny często z nimi sie kontaktowałem wiedziałem jakie oni mieli poglądy i prawie żaden nie wierzył i że socjalizm jest lepszym ustrojem, a już w ekonomię socjalizmu nikt. Każdy z nich kombinował jak się ustawić i wykorzystać swe stanowisko. Zadeklarowanych wierzących w socjalizm i komunizm można było na palcach policzyć, większość była konformistów. Dlatego śmieszą mnie te opowiadania o tych fanatykach komunistycznych tropiących wszystkich nieprawomyślnych. Najlepszym dowodem jest, że jak zmieniono ustrój to olbrzymia część partyjnych natychmiast wzięła się za robienie własnego biznesu korzystając ze swych znajomości i układów pozostała część która się nie załąpała częściowo sfrustrowana zaczęła tęsknic za dawnym PRL’em, zresztą nie tylko oni. Dlatego tez nie udało się po okrągłym stole otrzymać władzy byłym peperowcom , nie docenili też inteligencji z opozycji. Nikt inny jak właśnie grupa PZPR związana z Kanią zdecydowała o zmianie ustroju i stąd okrągły stół. Oni rozumieli, że gospodarczo bez zmiany będzie ciągle z górki i widzieli w tym ratunek. Trzymać władzę mogli ale było pytanie jak długo , bo już na ZSRR liczyć nie można było. Jakby dobrze im szło to wytrzymali by do śmierci , ale jak źle by poszło to mogło by być jak w Rumuni i byli tego świadomi. Ryzyko podjęli duże , i mnie cieszy, że podjęli, bo dzięki temu nie nastąpiła zapaść , głód i w końcu musiały by być jakieś krwawe rozruchy. Szczęśliwie udało się przeprowadzić ryzykowna operację ekonomiczna w czym wielki udział miał gospodarz i twój krewny , a więc nie jedź tak na niego bo on zrobił kawał dobrej roboty. Dlatego też należy zostawić w spokoju grupę z PZPR która zainicjowała okrągły stół , bo dzięki jej praktycznie bezkrwawo zmieniliśmy ustrój na gospodarczo wydolny i nasze dzieci mogą obecnie pracować gdzie chcą w Europie , a nawet na świecie.
    Za długo żyje by dać się nabierać na chwyty polityków o komuchach, strasznych SB’kach, zbrodniarzach z obecnego ZSRR, okropnych TW, którzy odpowiadają za całe zło itd. Donosicieli każdy rząd miał i ma ich też teraz. Zawsze będą chętni, czy to z pobudek ideowych czy dla korzyści czy z zastraszenia czy z innych powodów. Niezależnie od ustroju ludzie kombinują pod siebie i jest ich mniej tam gdzie prawa i ich przestrzeganie lepsze. Wiem i widziałem jak tłumem można sterować. Z historii wiemy jednego dnia tłum wiwatuje i rzuca kwiaty , a za parę dni żąda ukrzyżowania.

  26. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Na wynurzenia Kranadha,
    najlepsza jest odpowiedz Orteg’a.
    I niech się nie przechwala swoim patriotyzmem,bo takie życiorysy to ma prawie co druga rodzina w Polsce.
    A do odbudowy i do decydowania o Polsce mają Ci co tu pracuja i tu płacą podatki.
    A samo czytanie non stop, nic nie daje jeżeli sie nie rozumie co sie czyta

  27. dark side napisał(a):

    postanowiłam skopiować z poprzedniego wątku swoją odpowieź na wpis Mawara :
    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-93721
    gdyż pasuje do wpisu Gospodarza i może stanowić jakąś odpowiedź na pytania Karandahy.
    .
    Mawarze,
    Rzecz jest właściwie zamknięta, być może nie ma sensu tracić czasu na kontynuację dyskusji, lecz trudno sie powstrzymać, gdy Ty każdym swoim wpisem dostarczasz mi nowych argumentów :)
    .
    “Ważne są reguły i precedensy. Właśnie na naszych oczach powstają na nowo . Wszystko na to wskazuje, że demokratycznie wybrani prezydenci będą chowani na Wawelu. ”
    .
    A gdzie ty chcesz ich grzebać na tym wawelu , jeśli łaska? Katedra jest niewielka, znacznie mniejsza od opactwa Westminsterskiego, które podałeś jako przykład. Sp. prezydent z małzonką nie spocznie w przedsionku nie z braku szacunku, lecz z braku miejsca.
    Brytyjski monarcha rządzi dożywotnio, jak papież 50- 60, nawet 70 lat. Polski prezydent jest wybierany na 5-letnią kadencję. Proste dodawanie ujawni, że na jedną brytyjską trumnę przypada 10-12 polskich. Dwa razy więcej, jeśli wliczyć małżonków. Na Wawelu w katedrze nie ma wolnych sal tej wielkości.
    .
    Oczywiście Wawel leży na wzgórzu, teoretycznie można to wzgórze wydrążyć jak łupinę, wzmocnić żelbetową kopułą, żeby wszystko się nie zapadło i stworzyć w ten sposób potrzebne miejsce upychając trumny niczym jak w japońskim hotelu kapsułowym. Czy o to wam chodzi? Tak ma wyglądać ta reguła i precedens?
    W czasie rządów dwu zaledwie brytyjskich monarchów liczba trumien do pochowania na Wawelu przekroczyłaby prawdopodobnie liczbę zachowanych królewskich pochówków z 800 lat historii Polski. Nastąpiłoby odwrócenie proporcji. Nie byłyby to już groby królewskie, lecz groby prezydenckie.
    Mawarze, ja jestem wychowankiem krakowskiej szkoły architektury i konserwacji zabytków. Moim profesorem hapolu i konserwy był Wiktor Zin, który prowadził badania wykopaliskowe na Wawelu i jak nikt inny znał to miejsce. Ja mam do zabytków specyficzne podejście. Nauczono mnie, że pierwszą zasadą pracy z substancją zabytkową jest – nie szkodzić i nie niszczyć tego co jest, bo to stanowi wartość nie do odtworzenia.
    Pod posadzką na wzgórzu kryją się pozostałości budowli z wcześniejszych okresów, nakładających się na siebie nawzajem i na budowle istniejące. Twój pomysł na kopanie i rycie w tej substancji, by dostarczyć miejsca na prezydenckie krypty wydaje mi się niesłychanym barbarzyństwem.
    U nas również istnieją historyczne tradycje i precedensy. Jedną z tradycji jest -”Wawel dla królów”, precedensem jest krypta wieszczów, których ty chcesz wyrzucić na Skałkę. Takie pomysły wyglądają dla mnie tak jak dla brytyjczyka wyglądałyby próby wepchnięcia pochówków szefów rządu do katedry westminsterskiej i zaprowadzenia tam nowych porządków. Partia, która wystąpiłaby z taką inicjatywą nie cieszyłaby się długo poularnością. Dlatego nie dziwię się, że jak pisze Zdzisław, mamy dziś festiwal przerzucania się gorącym ziemniakiem fatalnej decyzji między rodziną, kardynałem i rządem. Kardynał jako gospodarz może stracić najwięcej. Społeczeństwo dojdzie w końcu do wniosku, że należy wyjąć takie miejsca kultu spod kościelnej pieczy, tak jak praskie Hradczany. To tylko kwestia czasu.
    Zostawcie Wawel królom i czasom dawno minionym, bo może nie przetrwać na dłuższą metę politycznej nawałnicy.

  28. kranadha napisał(a):

    Mylisz sie Ewo- Joanno- Ja mam obywatelstwo polskie i w ciagu osiemnastu lat na obczyznie dziesiec razy bylem w MOJEJ OJCZYZNIE. Latam do polski prawie co drugi rok. I to jest moj kraj. W Kanadzie ja przebywam tylko dlatego ze w Polsce nie dalo juz rady.
    `
    Macku, w tym co piszesz masz wiele racji. Nie neguje tego co w zyciu zrobil Waldek. Neguje nie to co robi od kilku lat na tym blogu, tylko w jaki sposob. Jezeli bys przesledzil moje wpisy od czterech lat to bys zmienil zdanie.

  29. Orteq napisał(a):

    maciek.g
    Skąd ja wiedziałem, że ciebie akurat kranadha nie nabierze na ten swój polonijny patriotyzm. Za szczere, celne słowa dziekuję.
    .
    A poważnie mowiac. Czy my chociaż pamiętamy że mamy do czynienia z KATASTROFA? Której na dodatek nie musiało być? Zginęli w niej zupełnie bez powodu ludzie którzy byli jakimiś reprezentami narodu. A więc tak jakby wyżej od nas stali. Szacunek oddawany pośmiertnie takim ludziom nikogo nie pomniejszy. Naprawdę.
    .
    Chyba że zaczniemy dorabiać WIELKA MISJĘ w której polegli ci biedacy. Wtedy już nic nam nie pomoże w beznadziejnej walce z Polish jokes. A pomniejszenie nas samych dojdzie do zera.

  30. Zofia napisał(a):

    Nieco w cieniu obojga Kaczyńskich, do Polski z Moskwy na zawsze przyleciały dzisiaj szczątki b. prezydenta II RP (prezydenta na uchodźstwie) – Ryszarda Kaczorowskiego.
    Dla mnie to takie symboliczne zakończenie, tego co było londyńską historią mojej rodziny.
    Klamra zamykająca. Nie żyła już moja mama, związana z rządem londyńskim i tamtejszymi środowiskami, gdy prezydent Kaczorowski w 1990r przekazywał insygnia władzy II RP . Nie żyje tez już mój brat, który ilekroć bywał na statku w Wielkiej Brytanii, odwiedzał londyńskie środowiska dawnej wojennej emigracji.
    Dla naszej rodziny tamten okres to nie tylko praca rodziców – mamy w sztabie gen. Sikorskiego, taty -0 w brytyjskich konwojach morskich, ale także ofiary. Gdzieś w wodach Zatoki Walijskiej leży ciało mego wuja, brata mamy – Zbigniewa Jeziorowskiego, lotnika z polskich dywizjonowi RAF.
    W 1939 r.był w Szkole Pilotażu w Stanisławowie. Jego straszy brat Tadeusz był wtedy już pilotem myśliwskim, walczył, ale w kampanii wrześniowej zginął nad Łodzią.
    Zbigniew został w tym czasie ewakuowany ze szkoły najpierw do Francji, potem do Wielkiej Brytanii, gdzie trafił do RAF-u. Ukończył kilka szkół pilotażu i został pilotem bombowca.
    Doszedł do stopnia kaprala polskiego – sierżanta angielskiego. Dwukrotnie odznaczony Medalem Lotniczym. Zginął w wypadku lotniczym w 1943 r. w dniu swoich 26. urodzin.
    Podczas nocnego lotu ćwiczebnego, nawigacyjnego, na łączność radiową dowodził czteroosobową angielsko-kanadyjską załogą. Prawdopodobnie burza zmusiła go do obniżenia lotu samolotu i maszyna wpadła do morza.
    Mój wuj był zaledwie starszy od Ryszarda Kaczorowskiego o 2 lata. To praktycznie to samo pokolenie, mające swoją brytyjska historię.
    Dzisiaj czułam się tak, jakby to właśnie trumna mego wuja wracała na zawsze do Polski.
    Tak jakby Ryszard Karczorowski uosabiał wszystkich polskich żołnierzy z Wielkiej Brytanii, którzy walczyli dla Polski a których ciała nigdy nie zostały odnalezione, jak mego wujka.
    Który także zginął w katastrofie lotniczej.
    Powitanie szczątków prezydenta Kaczorowskiego wracajace do Polski odebrałam bardzo osobiście.

  31. narciarz2 napisał(a):

    Gospodarzu i Dark, dziekuje za madre wpisy. Zgadzam sie i podpisuje pod Waszymi wypowiedziami.
    .
    Nie znajac Jaroslawa Kaczynskiego, ale starajac sie wczuc w jego bol i go uszanowac, spekuluje sobie, ze to on mogl miec pomysl pochowku na Wawelu jako swoiste katharsis, czyli oczyszczenie po okropnej tragedii. Jesli tak bylo, to ja bym go za to nie obwinial. Dla niego jest tak straszny moment, ze on ma prawo myslec emocjonalnie, jak myslalby kazdy z nas. Ze Wawel to jest jakies zadosuczynienie za strate, i posmiertne wynagrodzenie dla czlowieka wybitnego, zdaniem Jaroslawa. Jesli on tak mysli, to ja to calkowicie rozumiem.
    .
    Natomiast reszta to polityka, i do tego niezbyt madra. Mysle, ze rozmaite przydupasy rzucily sie na taki pomysl. Co mysle o Kardynale, to juz napisalem. No i zamiast greckiej tragedii niestety mamy wodewil.
    .
    Mysle takze, ze juz niedlugo (za paredziesiat lat) malo kto bedzie pamietal, kto to byl Lech Kaczynski. Kluczem do pamieci jest slowo „dziedzictwo”. Mickiewicza pamietamy nie dlatego, ze umarl na sluzbie, podobnie jak zmarly Prezydent. Mickiewicza pamietamy z powodu jego tworczosci. A jaką tworczosc zmarly pozostawil potomnosci? Mysle, ze odpowiedz na to pytanie okresla, czy i jak dlugo ktos jest pamietany.

  32. Kasia napisał(a):

    Skąd taka arogancja i buta w środowisku Wybiórczej, nie pojmuję.
    .
    Na jakiej podstawie można twierdzić, że Wawel podzieli naród a Powązki nie? Przecież jest całkowicie lekceważącym dla drugiej strony zakładanie, że zwolennicy pochówku na Wawelu uznają Powązki za odpowiednie. I jeszcze to zakłócanie nastroju żałobnego, co w przypadku Miłosza było argumentem by zamknąć japy krytykującym jego pochówek, tym razem nie, bo to jeden z nacjonalistycznych, uwstecznionych szkodników, zamordysta.
    Kto w to jeszcze wierzy?
    .
    Poza tym, bardzo ciekawym jest, że środowiska aborcyjno-homoseksualne, walczące ze ‘wstecznym’ Kościołem, obchodzące gwiazdkę a nie Boże Narodzenie, uzurpują sobie prawo do krytykowania Metropolity Dziwisza za jego decyzję. To jak to jest z tym postulowanym przez owych rozdziałem Kościoła i Państwa? Kalizofia.
    .
    Najsensowniejszym byłoby pochowanie Państwa Kaczyńskich w wydrążonej w podłodze łupinie w Katedrze, wtedy postępowcy za 12 zeta mogliby deptać po krypcie i byłaby kolejna okazja do niewybrednych żartów z Prezydenta. Ohyda.
    .
    W sumie nic nowego. Proszę wykreślić pierwsze zdanie.
    .
    PS. Ma być piękna pogoda w Niedzielę w Krakowie. Do zobaczenia.

  33. narciarz2 napisał(a):

    Zeby postawic kropke nad „i”, moim zdaniem kardynal Dziwisz wlasnie pokazal, ze jego horyzont umyslowy nie siega poza kilkanascie najblizszych lat. Na tyle mniej wiecej oceniam pamiec o zmarlym Prezydencie. Kardynal Dziwisz juz pokazal, ze nie radzi sobie z dziedzictwem zmarlego Papieza. Trudno wiec sie dziwic, ze nie radzi sobie z dziedzictwem Wawelu.

  34. narciarz2 napisał(a):

    Kasiu,
    a jakim prawem srodowiska kruchciano-moherowe (czyli Ty) wypowiadaja sie o środowiskach aborcyjno-homoseksualnych? Kazdy wypowiada sie i kompromituje na wlasny rachunek. Ty wlasnie to zrobilas w imieniu swoim i Twojego srodowiska. Pozwol wiec innym wypowiadac sie do woli. Takie sa reguly dialogu, ze kazdy mowi to, co mysli, zas inni to oceniaja.

  35. Paweł Luboński napisał(a):

    Och, jak mnie ręka swędzi… Ale obiecałem sobie, że do końca żałoby nie będę się wdawał w spory. Co i wyznawcom PiS bym polecał. To wy, co macie największe prawo do czczenia zmarłego prezydenta, to wy przede wszystkim powinniście powstrzymać się od pyskówek w takiej chwili.

  36. narciarz2 napisał(a):

    Tutaj jest krotka ocena medioznawcy. Bardzo trzezwa moim zdaniem. Mi sie podoba, kiedy na rozne tematy wypowiadaja sie fachowcy, a nie mieszkancy koscielnej kruchty (to na temat Kasi i jej ohydnej frazy o „środowiskach aborcyjno-homoseksualnych”).
    http://krakow.gazeta.pl/k.....73181.html

  37. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o wypowiadanie sie o sprawach polskich przez mieszkanca zagranicy, to ja sie bede wypowiadal na tematy i w sposob, jaki uznam za stosowny, zas Gospodarz bedzie ocenial, czy nie przekroczylem ram dobrego obyczaju, jakie on tutaj ustanowil. Ja taki uklad szanuje. Powiem wiecej, taki uklad mi sie bardzo podoba. Natomiast pozostali dyskutanci beda sie zgadzac albo krytykowac, zaleznie od upodobania.

  38. Orteq napisał(a):

    Chyba zmierzamy do mawarowego remisu ze wskazaniem
    :
    „Sensacyjne doniesienia rosyjskiej dziennikarki
    Przed tragedią zniknął sprzęt nawigacyjny? Julia Łatynina powiedziała, że o ile wizyta Tuska była przygotowana, to wizytę prezydenta Kaczyńskiego rosyjskie władze traktowały jak zbędną. Kiedy 7 kwietnia Putin i Tusk przylatywali, na miejsce przywieziono specjalne radiolokacyjne przyrządy. Ponieważ nie było śladu takich urządzeń, gdy przylatywał Kaczyński, to oznacza, że je zabrano”
    http://www.dziennik.pl/ka.....yjny_.html

  39. Orteq napisał(a):

    Narciarz, Kranadha,
    Z tym pouczaniem i latami emigracji E-J chyba do mnie tylko piła. Bo ona myśli że ja w też w Kanadzie i to podobno aż od 39 już lat. Skąd ona to wytrzepała Bóg jedyny wie. Może być, że ją sugestywnie otumanił jej inny niż miner ale też wielki przyjaciel EDDy. Z innego niszowego blogu. Ale tego nie mogę być pewien.
    .
    Zgadzam się z prawem do swobodnego wypowiadania sie. Nie wchodzę w dyskusję na temat: po co? Odpowiedzi na to pytanie nie znam i chyba znać nie chce. Bo wciąż sam głupoty wypisuję. A robota czeka.

  40. narciarz2 napisał(a):

    Ja bym doniesienia dziennikarzy i dziennikarek wlozyl miedzy bajki, dopoki nie wypowie sie komisja badajaca wypadek. Tak sie sklada, ze w czasie badan Rosjanie patrza na rece Polakom a Polacy Rosjanom. Mysle, ze w takich okolicznosciach nie ma zadnej szansy, zeby jakakolwiek czesc wyjasnienia sie ukryla, choc na pewno Macierewicz bedzie tak twierdzil. Na pewno powstana najdziksze teorie spiskowe. Ale trzezwo patrzac, nie ma potrzeby, zeby wierzyc komukolwiek poza komisja. Tak wiec ja bym poczekal z wnioskami.

  41. narciarz2 napisał(a):

    Robota czeka, wiec na razie.

  42. Margit napisał(a):

    Nie włączałam się do dyskusji, czytałam wypowiedzi innych. Katastrofa samolotu mnie także bardzo obeszła.
    Sprawa Wawelu.
    - Polityka faktów dokonanych, brak Ojców tej decyzji (słyszę, czytam, że każdy tylko się zgadzał, był przekonywany ale nie był inicjatorem) jest jednak znaczącym zagrożeniem DEMOKRACJI.

  43. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Orteq! Nie mam pojęcia jak jest, ale wcale bym nie wykluczył, że gdy rosyjskji rządowy TU154 ma lądować gdzieś w polu, to taki mały samolocik poleci najpierw, instaluje jakiś przenośny system naprowadzający a po odlocie lub nawet po lądowaniu zabiera. Na pewno nie wyposażają lotniska gdzie ma Putin lądować w pełny stacjonarny ILS.
    Swoją drogą dokonałem szybkie odejmowanie (2010-1971) i doszedłem do wniosku, że ja w Polsce mieszkam od 39 lat. Obywatelstwa co prawda nie mam bo o niego się nigdy nie starałem, ale podatki płacę dzielnie, nawet z ZUSem nie zalegam. W życiu bym się nie odważył na grupach węgierskojęzycznych w sprawach wegierskich Węgrów pouczać, co proszę nie odbierać w ten sposób, że komukolwiek odmawiam prawa do wypowiadania się. Ja piszę o sobie. Do zabierania głosu e tematach polskich z jednej strony czuję prawo jako wieloletni rezydent-podatnik, z drugiej strony uważam, że mój specyficzny punkt widzenia (mogę podać na czym ta specyfika polega) zgoła odmienny niż przecietnego lub nawet nie-przecietnego Polaka emigranta może coś dodać do dyskusji szczególnie jesli w danej grupie uczestniczą jako dyskutanci owi przecietni lub nie-przecietni Polacy-Emigranci zza Oceanu lub nawet kilku.

  44. Kasia napisał(a):

    Narciarzu,
    prawem kaduka.

  45. Orteq napisał(a):

    Indoor
    „mój specyficzny punkt widzenia (mogę podać na czym ta specyfika polega)”
    :
    Bratanku! Odpuść podawanie. Indoor jaki jest każdy widzi. Wlącznie ze specyfiką. Ja nawet nie narzekam na to co widzę i cieszę się zawsze gdy w dyskusji ty jestes. Tak to przyznaliśmy sobie prawo do wspólnego dyskutowania.
    .
    Jestem zbudowany tym, że potrafisz się powstrzymywać przed dyskutowaniem na forach wegierskich. Podejrzewam, że byłeś młodszy niż niektórzy z dyskutujących polonusów gdy opuściłeś Wegry. Bo ci niektórzy walczący patrioci polscy mieli już za sobą wiele lat walki o Polskę w momencie jej opuszczania 39, powiedzmy, lat temu. O tej ich walce o Polskę przez całe lata robienia karier takich czy innych w PRL-u nikt oczywiście nie słyszał nigdy. Ale ponieważ tam musiała być pełna konspira w tej walce ma smierc i zycie, to podważać niczego nie wolno.

  46. uchachany napisał(a):

    Orteq

    Pamiętaj o tym, że sprawę bada 60 rosyjskich śledczych pod osobistym nadzorem Putina i trzech polskich.
    Rola strony polskiej jest więc czysto dekoratywna.
    Przypuszczam że orzeczenie będzie musiało przede wszystkim chronić prestiż Rosji.
    I że może być także funkcją rozwoju sytuacji politycznej w Polsce.
    A dokładniej – tego czy Jarosław Kaczyński odejdzie z polityki czy nie.
    I także od tego, w jakiej roli pozostanie w polityce jeśli się na to zdecyduje.
    .
    Nie zapominaj o tym, co napisała „Niezawisimaja Gazieta”:
    „Katyńska kość niezgody w relacjach Warszawy i Moskwy zostanie pochowana razem z prezydentem Lechem Kaczyńskim”.
    .
    Nie zapominaj o głosach prasy światowej wspominających rządy PiS jako „rządy Robespiere’a” i wieszczących że teraz może nastapić prawdziwe pojednanie między Polską i Rosją oraz dynamiczny postęp reform znakomitego rządu Tuska po odejściu krępującego mu ręce prezydenta-sabotażysty.
    .
    To toczy się gra ponad polskimi głowami i orzeczenie będzie tylko funkcją tej gry.

  47. uchachany napisał(a):

    Narciarz:
    Tak sie sklada, ze w czasie badan Rosjanie patrza na rece Polakom a Polacy Rosjanom.
    .
    W proporcji 60:3…
    .
    Taki duży chłopiec a taka Polyanna…

  48. maciek.g napisał(a):

    To że dziennikarze piszą bajki wiemy nie od dziś. Jednak od czasu do czasu ktoś coś ciekawego napisze co bajka nie jest. Dziś w TVN24 ciekawy artykuł z seria zdjęć z miejsca wypadku i ocena tegoż przez redaktorów skrzydlatej. Pościnane drzewa przez samolot ,kawałek końcówki skrzydła pokazany na fotografii z satelity potwierdzają przebieg wypadku i jednocześnie pokazują że idealnie precyzyjne podejście nie było bo z osi pasa zboczono około 40m a wysokość na samolotu na 1,4 km przed lotniskiem była na wysokości brzozy, czyli grubo za nisko. Te fotografie potwierdzają tezę o wypadku którą z pomocą innych blogów przedstawiłem.
    Jak Łukaszenki nie cenie to jego wypowiedź trafiła do mnie.
    Powiedział mniej więcej tak winny jest prezydent i my musimy z tej katastrofy wyciągnąć wnioski, bowiem jak latamy i jest problem z lądowaniem to pilot informuje o tym, i my decydujemy o lądowaniu często nie zastanawiając się, że narażamy na ryzyko 100 osób

  49. Orteq napisał(a):

    uchachany
    Ja bym nie przerysowywał ważności tej cyfry 60. Jest to zwykły dowód na przerost zatrudnienia, właściwego w każdym kraju komunistycznym. Ilość a nie jakość. Naszych trzech, kapitalistycznie przygotowanych do niezwykłej produktywności prokuratorów poradzi sobie z kopą niewydajnych niezguł z palcem w kieliszku stolicznej. Nie oddawaj walkowerem.

    A że narciarz to Pollyanna to ja już dawno mówiłem. A może to było o kimś innym? Ach, zapomniałem

  50. maciek.g napisał(a):

    dopatrywanie się winy obsługi lotniska w Smoleńsku nie ma sensu. Oni zrobili wszystko co mogli. Informowali, polecali lotniska zapasowe i na decyzje o lądowaniu podawali informacje tak jak ich nauczono. Piloci przestali odpowiadać prawdo podobne dlatego że bardziej zaufali przyrządom w maszynie niż temu archaicznemu naprowadzaniu do którego pewnie nie byli już zwyczajni. Okazało się, że się oszukali. Dlaczego tak się stało poczekamy na wyjaśnienia komisji w które wbrew pesymizmowi Uchachanego wierzę, bo nie widzę by strona rosyjska była winna wypadkowi.

  51. Orteq napisał(a):

    maciek.g
    Ruskiemu nie wolno wierzyć. Tak uważał śp. Prezydent i za to poległ na polu. Smoleńskim, koło lotniska. Cześć Jego Pamięci.

  52. narciarz2 napisał(a):

    W proporcji 60:3
    .
    Rzniesz glupa, uchachany, czy o droge pytasz? Czy naprawde myslisz, ze w najwazniejszej obecnie sprawie, jaka jest pomiedzy obu krajami, bedzie miejsce na jakies mataczenia? Czy naprawde uwazasz, ze ta sprawa nie bedzie wyswietlana i przeswietlana przez zespoly fachowcow?
    .
    Takie wpisy jak Twoj swiadcza albo o zlej woli, albo o kompletnym braku wyobrazni. A najpewniej o jednym i drugim.

  53. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ale Orteq nie zapomnije, że nasi trzej mają patrzeć na RĘCE. 60 prokuratorów ma 120 rąk.

  54. głos zwykły napisał(a):

    Jeśli tak uważał śp. Prezydent, to po co w trudnych warunkach pogodowych, we mgle jego samolot miał lądować?

  55. narciarz2 napisał(a):

    Rola strony polskiej jest więc czysto dekoratywna.
    Uchachany, Ty sie upiles? Nie zauwazyles, ze takim zdaniem obrazasz wlasna ojczyzne?

  56. głos zwykły napisał(a):

    narciarzu2
    Przecież wiadomo nie od dziś, że uchachany to delegat koziołka matołka na kraj.

  57. narciarz2 napisał(a):

    To toczy się gra ponad polskimi głowami
    To juz mamy komplet. Teraz czekam, kiedy pojawia sie slowa „rosyjska agresja”, „atak”, „nastepne rozbiory”, i „kolejny pakt Ribentropp-Molotow”.
    .
    Jesli ktos mysli, ze prawica zaraz do tego nie dojdzie, to przypominam, ze niedawno kawalek rury zostal okreslony jako nowy pakt (tak, pamietam, kto to powiedzial). A tutaj mamy cos znacznie powazniejszego. Zmowa prasy swiatowej sie szykuje ponad polskimi glowami.
    .
    Ojczyzna w niebezpieczenstwie. Szescdziesieciu przeciwko trzem. Trzeba zewrzec szeregi.

  58. narciarz2 napisał(a):

    Kasia napisala: Narciarzu, prawem kaduka.
    To dobre podsumowanie. I to wlasnie jest koscia niezgody. Prawo kaduka, ktore samozwanczy misjonarze sami sobie przypisuja. To dobrze, ze chociaz glosno to przyznaja. To budzi uznanie.
    .
    Zeby nie bylo watpliwosci. Dobra Nowina dlatego budzi pewne watpliwosci, ze jest prawem kaduka gloszona przez takie osoby, jak Kasia. I takimi slowami, jakich uzywa Kasia. Dobra Nowina budzila znacznie mniejsze opory, kiedy zmarly Papiez wyciagal ekumeniczna reke do osob o innych pogladach. (Tak, wiem, ze nie do wszystkich.) Ale Papiez odszedl, a Kasia pozostala na polu ewangelizacji. I dlatego przed ewangelizacja trzeba sie dzis bronic. Nie z powodu samej ewangelizacji jako takiej, ale z powodu ludzi podobnych do Kasi.

  59. matti napisał(a):

    Ewo-Joanno,

    wytlumacz mi jak mozna pogodzic wode i ogien???

    moja Malgosia na szczescie podziela moje poglady.

    pozdrawia matti z Kanady

  60. kranadha napisał(a):

    Nie wiem co miales na mysli Orteg z 13.50. co do zdejmowania spodni,ale jezeli sie dobrze domyslam to nie nie bylem i nikt w mojej rodzinie od pokolen nie byl obrzezany.
    `
    Jezeli sugerujesz ze ktos jest na tym blogu to go pytaj wprost.
    `
    Zdzislaw cos pleciesz o nierozumieniu. Nie wiem czy to o ciebie chodzi bo ja to co czytam wszystko rozumiem. Nawet to dlaczego z powodu smierci prezydenta ludzie zamawiaja tysiace polskich flag. Zaklady zatrudniaja dodatkowych pracownikow. A to wszystko Zdzislawie pewnie dlatego ze ludzie nie lubieli prezydenta.

  61. uchachany napisał(a):

    Narciarzu
    a owszem, pytam, pytam, zastanawiam się…
    .
    Natomiast głęboka wiara w to, ze zespół fachowców dozorowany przez kagiebistę rządzącym krajem, w którym giną niewygodni dziennikarze i który potrafi mordować swych odszczepieńców takich jak Litwinienko obiektywnie wyjawi prawdę nawet gdyby ona była niewygodna dla jego politycznych planów – podnosi wątpliwości co do kwestii kto tu potrzebuje, a kto nie wcale nie potrzebuje rżnąć głupa…
    .
    In politics, nothing happens by accident. If it happens, you can bet it was planned that way.
    Franklin D. Roosevelt

  62. uchachany napisał(a):

    Narciarz
    Nie zauwazyles, ze takim zdaniem obrazasz wlasna ojczyzne?
    Doprawdy?
    A może tylko rząd, który nie potrafił się postawić Putinowi i nie zażądał bądź równoprawnego udziału w komisji badającej wypadek, bądź wezwał go do wyrażenia zgody na powołanie komisji międzynarodowej.
    I zwrócił się do wspólnoty międzynarodowej o poparcie.
    .
    Ale cóż, nie można przecież tego wymagać od premiera, który jest taką marionetką, że nie pozwała mu się nawet na zdymisjonowanie ministra którego dymisję wprzódy gromko zapowiadał :).
    .
    Tudzież wystartować w wyborach prezydenckich…

  63. uchachany napisał(a):

    Uś,
    errata!
    Powinno być …przez kagiebistę rządzącego krajem…
    (zamiast rządzącym krajem)

  64. G. Zabinski napisał(a):

    http://it.notizie.yahoo.c.....14a31.html

    Ciekawe i do rozważenia

  65. głos zwykły napisał(a):

    A nie mówiłem! Co za wyrafinowana polityczna umysłowość. Takich trzeba w pierwszej kolejności wysyłać do konfliktów zbrojnych (tak właśnie mawiał mój śp. ojciec).

  66. narciarz2 napisał(a):

    rząd, który nie potrafił się postawić Putinowi i nie zażądał bądź równoprawnego udziału w komisji badającej wypadek
    To bardzo powazne oskarzenia. Sformulowane, zanim jeszcze komisja zdazyla cokolwiek oglosic.
    .
    Krotko mowiac, rzad zostal wlasnie oskarzony o zdrade stanu. No, no.

  67. Kasia napisał(a):

    Wiesz Narciarzu,
    zwróciłeś uwagę na zestaw słów, dla mnie z ciemnogrodu zupełnie nieistotny w tej mojej prymitywnej wypowiedzi, twoje prawo, ale proszę nie wycieraj sobie gęby Papieżem i racz oczywiście pozostać w swym wręcz bezgranicznym ekumenizmie,wyrozumiałości dla moherowej kruchty i kontynuuj demokratyczny dialog (chciałoby się rzec Seneki, niestety pozostał na antypodach) prezentowany przez Ciebie na tym szacownym blogu.

  68. Mawar napisał(a):

    Zdjęcia dobrej rozdzielczości pokazujące niektóre szczegóły podejścia TU-154.
    http://s40.radikal.ru/i08.....e246f5.jpg
    Ciało Prezydenta nie należało do najbardziej zmasakrowanych, choć i tak poważnie. Z tego powodu, że tuż przed katastrofą oficerowie BOR rzucili się na Prezydenta zasłaniając go własnym ciałem. W poniedziałek zostali pośmiertnie odznaczeni złotymi i srebrnymi krzyżami. Był w tej sprawie oficjalny komunikat na który mało kto zwrócił uwagę.

  69. Krzysztof Biskupski napisał(a):

    Dobry Wieczor Panu,

    Ja juz jako przez Pana przekonany pisze, ale ze Pana Wawel nie uwiera – w to nie wierze. Wierze raczej, ze tak Pan deklaruje, bo uwaza Pan, ze tak trzeba.

    I ja tez dalem sie przekonac, bo tak trzeba.

    Ale i tak dziekuje.

  70. Marcin napisał(a):

    Drodzy Blogowicze,

    czy my, Polacy, mozemy kiedykolwiek rozmawiac normalnie? Nasz Prezydent zginal, a z nim dziesiatki przedstawicieli naszego Panstwa. Po co te epitety, bluzgi …? Rozumiem i szanuje wypowiedzi zwolennikow PiS, PO i SLD, ale zginal ktos, kto byl Symbolem Panstwa!

    Pozdrowienia i dla Zofii, i dla Minera, i dla Mawara, Narciarza i dla naszego Gospodarza – z podziekowaniami za to, ze jestescie.

    Myslcie – najpierw Polska, potem roznice.

    A Wawel jest odpowiedni – bo Wawel to nasza Wielkosc i Nasz Dramat.

    Marcin

  71. uchachany napisał(a):

    Narciarz
    Wyobraźmy sobie hipotetycznie, że rozbija się w Polsce podczas podchodzenia do lądowania Air Force One z prezydentem USA.
    Po czym zostaje powołana komisja do zbadania przyczyn katastrofy, w której jest 60 polskich śledczych i dopuszcza się 3 amerykańskich, największe amerykańskie media zaczynają roztrząsać, czy aby prawdziwie winnym katastrofy nie jest sam prezydent bo zmusił pilota do lądowania mimo niesprzyjających warunków, wiceprezydent USA przejmujący władzę ogłasza narodowi amerykańskiemu że „strona polska wzorowo współpracuje ze stroną amerykańską” oraz że „Uroczystości pogrzebowe prezydenta to okazja do „okazania wdzięczności państwu polskiemu”. Zaś przed tymi uroczystościami media rozpętują histerię o miejsce pochówku.
    Zaś ktoś, kto piętnuje postępowanie rządu amerykańskiego zostaje pomówiony, że oskarża rząd o zdradę stanu.

    .
    NORMALKA…?

    .
    Wyobraźmy sobie hipotetycznie, że że rozbija się w Rosji podczas podchodzenia do lądowania Air Force One z prezydentem USA.
    Po czym zostaje powołana komisja do zbadania przyczyn katastrofy, w której jest 60 rosyjskich śledczych i dopuszcza się 3 amerykańskich, największe amerykańskie media zaczynają roztrząsać, czy aby prawdziwie winnym katastrofy nie jest sam prezydent bo zmusił pilota do lądowania mimo niesprzyjających warunków, wiceprezydent USA przejmujący władzę ogłasza narodowi amerykańskiemu że „strona rosyjska wzorowo współpracuje ze stroną amerykańską” oraz że „Uroczystości pogrzebowe prezydenta to okazja do „okazania wdzięczności państwu rosyjskiemu” (KomoroWSkI w TOK FM)
    Zaś ktoś, kto piętnuje postępowanie rządu amerykańskiego zostaje pomówiony, że oskarża rząd o zdradę stanu.

    .
    NORMALKA…?
    .
    No a teraz całkiem niehipotetycznie przypomnijmy sobie co zdarzyło w Smoleńsku, co mówił polski rząd, jak zachowywały się media, po czym radośnie obwieśćmy:
    NORMALKA!!
    .
    NORMALKA,
    bo przecież tak naprawdę to co to był za prezydent:
    nie żadna głowa państwa, tylko niegłowa,
    nie prezydent, tylko pisydęt,
    oprócz tego
    dureń,
    borubar,
    irasiad,
    wolak
    i
    mlaskaty…
    .
    NOR-MAL-KA!!
    .
    Nie, Narciarzu: Ty ani trochę nie potrzebujesz rżnąć głupa…
    Ani trochę…

  72. narciarz2 napisał(a):

    Kasia napisala: nie wycieraj sobie gęby Papieżem
    .
    Droga Kasiu,
    a co rozumiesz przez „nie wycieraj sobie gęby”? Czy mozesz zdefiniowac, w jaki sposob osoby inne niz Ty maja prawo uzywac imienia Papieza? Kto udziela pozwolenia, i jaka jest tresc tego pozwolenia?
    .
    Ja Tobie zarzucam, Droga Kasiu, ze Ty wypaczasz nauke zmarlego Papieza. To Ty uzywasz jezyka nienawisci, ktory jemu byl obcy. Czy to wlasnie nazywasz wycieraniem sobie geby?
    .
    Czy to, ze zacytowalem Twoj pelen nienawisci bluzg o srodowiskach aborcyjno-homoseksulanych, to jest „wycieranie sobie geby”? Czy te Twoje ohydne i pelne pogardy slowa to byl „zupełnie nieistotny zestaw słów”? Bo dla mnie to byl bardzo istotny zestaw. Uzyty swiadomie, bo przeciez nikt Ci tego w usta nie wlozyl. W ten sposob pokazujesz, kim jestes, jak traktujesz innych ludzi, i jakiego jezyka uzywasz.
    .
    Czy twierdzisz, ze pokazanie kontrastu Twojej pogardy z humanistyczna wielkoscia zmarlego Papieza to jest „wycieranie sobie geby” swietoscia, ktora jest Twoja prywatna wlasnoscia? Czy zabraniasz innym przyznawania sie do wspolnoty z Papiezem dlatego, bo im sie nie podoba Twoja pelna pogardy wypowiedz?

  73. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany, zalozyles hipotetycznie, po czym potraktowales to jako rzeczywista rzeczywistosc, z ktorej wynikaja rzeczywiste wnioski.
    .
    W ten sposob do katalogu nowomowy, oprocz oczywistej oczywistoci, przyjdzie dopisac hipotetyczne zalozenie, ktore staje sie niezbitym dowodem. Kiedys bylo na to proste okreslenie: zwidy i omamy.
    .
    Skoro nie chcesz czekac na ustalenia komisji, to juz dzis zadeklaruj, ze samolot zestrzelili Rosjanie, a teraz 60 agentow KGB zadeptuje slady. Zrob transparent i idz pod ambasade radziecka. Pisze „radziecka”, bo „rosyjska” to jest przeciez kamuflarz. Tylko sie nie zdziw, jesli zaraz przyjada pielegniarze.

  74. narciarz2 napisał(a):

    Zapomnialem dodac, ze ci agenci KGB maja zielone macki, ktorymi osobiscie zlapali samolot za ogon. A za wszystkim stoi Dziadek z Wehrmachtu. To on zaplanowal, zeby jego wnuk przejal wladze. Na szczescie, Uchachany wyswietlil intryge.
    .
    Na tym chwilowo koncze, bo trzeba popracowac.

  75. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Uchachany! Co byś nie napisał, i Irasiad i Borubar i Wolska stały się kiedyś częścią Historii. Oczywiscie historię mozna od nowa pisać co rok w wersji aktualnej. Na przykład tragiczna śmierć Lecha Kaczyńskiego był tym momentem, gdy należałoby historię zmodyfikować usuwając z niej te w zasadzie nieistotne fragmenty z Irasiadem i Borubarem, co też wielu ludzi natychmiast uczyniło w swojej osobistej Historii. Gdyby pewien umiar z Twojej strony, ze strony arcybiskupa Dziwisia itd. to zapewne tak by zostało, nawet to by nikt nie wypominał, że po smierci marszałka Piłsudzkiego żałoba narodowa trwała 5 dni. A tak to wróciłeś na swoje miejsce.

  76. YKW napisał(a):

    @ uchachany

    http://www.altair.com.pl/start-4421

  77. dark side napisał(a):

    Uchachany,
    coż to takiego jest borubar ? :)
    .
    Obserwuję wydarzenia z pewnego dystansu, dlatego nie czuję tego podniosłego nastroju, który nie opuszcza co ponietórych dyskutantów. Argumentacja wzbija się w rejony wysokiego, patriotycznego C, po czym zaraz pikuje w kloaczne doły. Silne emocje wyostrzają zmysły, ale przytępiają zdrowy rozsądek.
    To wywołuje dysonans.
    Z jednej strony chciałabym współczuć sympatykom stronnictwa, które straciło niemal wszystkie przyczółki w strukturach państwowych, z drugiej zaś zupełnie nie rozumiem tej mściwej satysfakcji jaką demonstrują oni po śmierci swojego prezydenta.
    Ocena prezydentury Lecha Kaczyńskeigo nie uległa zmianie. Naród nie przychodzi pod pałac prezydencki, bo nagle przejrzał na oczy. To nie jest wiec poparcia dla PIS. Skąd w ogóle taki pomysł?
    .
    Dostałam dziś na przykład (jako argument w dyskusji) elegię. Przyznam, że jestem skonfundowana. Mogę tylko przyjąć to „na klatę”, terapeutycznie jako cios osoby, która traci rozsądek z rozpaczy.
    Dzieło wieszcza to nie jest, można mieć zastrzeżenia techniczne do logiki i składni, rymów i związków przyczynowo-skutkowych, ale oddaje tę zaskakującą, mściwą satysfakcję. Zresztą oceńcie sami.
    .
    NA ŚMIERĆ PREZYDENTA KACZYŃSKIEGO
    .
    Prawdę mając na ustach, a kłamstwo w kieszeni,
    będąc zgodni ze stadem, z rozumem w konflikcie,
    dzisiaj lekko pobledli i trochę stropieni,
    jeśli chcecie coś zrobić, to przynajmniej milczcie!
    .
    Nie potrzeba łez waszych , komplementów spóźnionych
    Waszej czerni, powagi, szkoda słów, nie ma co,
    dzisiaj chcemy zapomnieć wszystkie wasze androny
    wasze żarty i kpiny, wylewane przez szkło.
    .
    Bo pamięta poeta, zapamięta też naród
    wasze jady sączone, bez ustanku dzień w dzień.
    Bez szacunku dla funkcji, dla symbolu, sztandaru…
    Karlejecie pętaki, rośnie zaś Jego cień!
    .
    Od Okęcia przez centrum, tętnicami Warszawy.
    Alejami, Miodową i Krakowskim Przedmieściem
    jedzie kondukt żałobny, taki skromny choć krwawy.
    A kraj czuje – prezydent znowu jest w swoim mieście
    .
    Jego wielkość doceni lud w mądrości zbiorowej.
    Nie potrzeba milczenia mącić fałszu mdłą nutą
    Na kolana łajdaki, sypać popiół na głowę
    Dziś możecie Go uczcić tylko wstydu minutą!

  78. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    „Brytyjski monarcha rządzi dożywotnio, jak papież 50-60, nawet 70 lat. Polski prezydent jest wybierany na 5-letnią kadencję”.
    .
    Akurat Królowa Wiktoria panowała bardzo długo, Elżbieta II także, od 1952. Ale byli i tacy królowie co nadzwyczaj krótko.
    .
    ” Na Wawelu w katedrze nie ma wolnych sal tej wielkości”.
    .
    Pewnie myślisz o kryptach w podziemiach wawelskiej katedry, chyba że szkoła prof. W. Zina miała jakieś ekstrawaganckie pomysły? :) Jako kobieta praktyczna chyba się domyślasz, że w przyszłości można będzie w razie czego składać w podziemiach katedry urny z prochami.
    Ale tu zahaczamy trochę o rozwiązania konstytucyjne. Przy prezydentach ze słabym mandatem władzy, wybieranych przez parlament istotnie nie byłoby większego sensu chować prezydentów na Wawelu. Nikogo innego też nie, bo raczej żaden Polak nie zdobędzie potrzebnego powszechnego consensusu. Tak było od czasów pierwszych pochowków niekrólewskich (książę J. Poniatowski i T. Kościuszko). Jeden szedł z Napoleonem, drugi to krytykował. Kto dziś pamięta, że J. Poniatowski zginął w wyniku francuskiego friendly fire, a przy okazji to był pijany? Moim zdaniem pełna „muzealizacja” Wawelu byłaby amputacją sporej części polskiej tradycji, a samo miejsce stałoby się w dużej części martwe – jak katedra św. Wita w Pradze. Mszę prymicyjną młody Karol Wojtyła odprawił, co typowe nie było, w krypcie św. Leonarda. To najstarszy, zachowany fragment katedry romańskiej z czasów Władysława Hermana. Niby drobiazg, może bez znaczenia, ale może ma znaczenie? Zachowując wszelkie konieczne proporcje, piramidy w Egipcie są muzealne i martwe, choć z innych i bardziej złożonych przyczyn. Dla mówiących po arabsku Egipcjan to nie jest już żywa historia, w każdym razie nie ich historia.
    .
    Wizualizacja planu Katedry Wawelskiej, ciekawa, nawet z dźwiękiem.
    http://www.katedra-wawels.....ry,57.html

  79. głos zwykły napisał(a):

    Uchachanemu na pewno się, to spodoba. Mam 99,9% pewności.

  80. Donald napisał(a):

    http://korwin-mikke.pl/wa.....lesa/21879

  81. Mawar napisał(a):

    Indoor
    .
    „Gdyby pewien umiar z Twojej strony, ze strony arcybiskupa Dziwisia itd”.
    .
    Byłem przekonany, że ty znasz dobrze język polski. Że Orteq się obsuwa to normalne, on siedzi pod klonem.
    .

    ” …to zapewne tak by zostało, nawet to by nikt nie wypominał, że po śmierci marszałka Piłsudskiego żałoba narodowa trwała 5 dni”.
    .
    A zmarło wówczas tego samego dnia kilkudziesięciu generałów?

  82. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ja znam język polski tak sobie. Zaczałem się uczyć co prawda w wieku dorosłym, ale w końcu było to 39 lat temu. Więc mógłbym znać niewątpliwie nieco lepiej. Najgorsze jest to , że dla mnie ś i sz brzmią tak samo. Co do kilkudzieśieciu generałów to nieco przesadziłes. Kilku. Szkoda ich, innych też.

  83. głos zwykły napisał(a):

    A oto zakończenie elegii.
    .
    I nagle klap wypadło krowie spod ogona
    .
    I nagle klap wypadło krowie spod ogona,
    Kiej, to licho?
    Pocem krowa na bocek, na bocek
    I nagle znowu klap wypadło krowie spod ogona,
    I nale jak Mućka nie zarycała, głośno,
    Muuuuuuu!!!, Muuuuuu!!
    jak syrena okrętowa jakaś,
    Panie Jezu, Jezusiku święty.
    Koniec świata!
    Sie zbliza dyć, wielkimi krockami.

  84. Mawar napisał(a):

    http://krakow.gazeta.pl/k.....otest.html
    Kto nie widział jak wygląda młodzieżówka protestująca przeciw pochowaniu Prezydenta na Wawelu może to obejrzeć (link powyżej), ale radzę się spieszyć póki redakcja nie zdejmie tego zdjęcia. Jak śpiewał kiedyś śpiewał: JKK: „Po pierwszym zawale działacze studentccy …”. („Piosenka o drugiej Polsce” Jan Krzysztof Kelus, 1976)
    :)

  85. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Wiersz brzmi, jakby napisał go jakiś Wolak z Wolski. Na imię ma zapewne Marcin. Nazwisko nieważne. Marcin z Wolski.

  86. andiboz napisał(a):

    Jakie poparcie w procentach w odniesieniu do wszystkich uprawnionych do głosowania miał Lech Kaczyński?
    O ile mi wiadomo Donald Tusk stracił przed wyborami 9% głosów z powodu obrzydliwego pomówienia przez J. Kurskiego.
    Nie był to prezydent nawet połowy Polaków.
    Dlatego pochówek na Wawelu jest wielkim błędem, który skłóci Polaków na dalsze lata.

  87. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark side,
    twoja argumentacja jest poprawna oczywiscie. Bo to bedzie tak: Tego tam pochowamy na sile, a juz dla kazdego nastepnego nie bedzie miejsca i tym systemem ten zostanie na wieki wyrozniony, bo na nim skonczy sie ta „nowa tradycja”.

  88. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kranadha,
    za przeproszeniem – pieprzysz jak potluczony!
    Wroc do tej ukochanej ojczyzny, zyj tam, plac podatki i rob dobrze, a nie nawracaj Wisly kijem z drugiej strony oceanu.
    Sam piszesz, ze nie dalo sie zyc. Teraz przeciez podobno sie daje – wroc! Nie ma przeszkod.

  89. Ewa-Joanna napisał(a):

    Narciarz,
    jakim czlowiekiem jest Dziwisz, to juz pokazal wszystkim NIE NISZCZAC tego o co przed smiercia w testamencie prosil go papiez – zwierzchnik i podobno przyjaciel.

  90. uchachany napisał(a):

    Narciarz
    Skoro nie chcesz czekac na ustalenia komisji,
    A to mam czekać aż na ustalenia komisji, by zwrócić uwagę na to, że mogą być całkowicie niewiarygodne…?
    .
    Szczególnie wtedy, gdy będą mogły mieć jakieś polityczne następstwa?
    .
    Nie twierdzę na 100%, że był to zamach.
    .
    Ale jak można być tak ślepym, by nie zauważyć, że oto zdarzyła się rzecz bez precedensu: w wypadku lotniczym na terenie jednego kraju zginął jeden z dwóch, i to ten słabszy ośrodków władzy drugiego kraju, oskarżany o psucie wzajemnych stosunków między tymi krajami przez zwalczający go ośrodek silniejszy oraz sekundujące mu media.
    .
    Przy czym kraje te dzielą rachunki krzywd, historycznych fałszerstw, podboju i podporządkowania.
    .
    Tuż zaś przed tragedią odbyła się gra dyplomatyczna ze strony kraju większego, który kraj mniejszy kiedyś najpierw podbił, później stracił, później zwasalizował, jeszcze później musiał wypuścić ze swoich łap, ale pozostawił w nim liczną i dobrze umocowaną agenturę.
    .
    Gra oparta o wzajemne animozje obu ośrodków władzy, którą ośrodek silniejszy ochoczo podjął, zamiast w trosce o interesy państwa jako całości z pogardą odrzucić.
    .
    W wyniku tej gry oba ośrodki władzy kraju mniejszego osobno obchodziły rocznicę jednego z dzielących oba kraje wydarzeń.
    .
    Ośrodek silniejszy we wcześniejszym, wyznaczonym wynikiem gry dodatkowym terminie, nagrodzony za podjęcie gry współudziałem władz dawnego suwerena.
    .
    Ośrodek słabszy w terminie z dawna ustalonym – i pośmiertnie.
    .
    http://cogito.salon24.pl/.....e-tragedii

  91. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    ja to wiem. I ty wiesz, ze ja wiem. To ze uzywasz aninimizera, co ci zasugerowalam i czym sie chwaliles, to nie oznacza, ze nie jestes tym kim jestes. Wiec daruj sobie to odkrecanie kota ogonem i laczenie mnie z EDDem, bo tyle mam z nim wspolnego, co z toba.
    A o emigracji mam wlasnie takie a nie inne zdanie wyrobione na podstawie obserwacji.

    Narciarz,
    rob co chcesz, kazdy ma prawo do postepowania jakie uwaza za wlasciwe. Ja tylko twierdze i twierdzic bede, ze emigranci ocene sytuacji polskiej maja wypaczona poprzez dluga nieobecnosc i wplywy nowej ojczyzny, co najczesciej tworzy falszywy obraz. I tyle.

  92. dark side napisał(a):

    Mawarze, jeśli jesteś zainteresowany historią wawelskiego wzgórza, to będąc na zamku koniecznie odwiedz wystawę „Wawel zaginiony”. Informacje o odkryciach archeologicznych dających też wgląd w historię katedry królewskiej znajdziesz tu:
    http://www.wawel.krakow.p......php?op=25
    Na tej samej stronie są informacje o wykładach i prelekcjach dla wszystkich w centrum wystawowo konferencyjnym(„wawel znany i nieznany” do konca maja br), koncertach, mszach, spotkaniach i innych wydarzeniach.
    Te wszystkie informacje powinny przekonać cię, że Wawel tętni życiem. Oprócz milionów zwykłych turystów zbiera miłośników historii, muzyki, pasjonatów sztuki, pełni rolę daleko wykraczającą poza funkcje muzealne czy edukacyjne.
    Dlatego pomysł, by „ożywić ” to miejsce za pomocą prezydenckich pogrzebów wydaje mi się dziwaczny. Może pochodzić tylko od osoby, która nie za bardzo orientuje się w temacie.

  93. uchachany napisał(a):

    Dark Side
    Borubar to jedno z przejęzyczeń prezydenta, nawet nie pamiętam o kogo tam chodziło (o Boruca chyba).
    .
    Zaś „elegia” Marcina Wolskiego to trawestacja wiersza Tuwima
    „Pogrzeb prezydenta Narutowicza”
    .
    Krzyż mieliście na piersi, a brauning w kieszeni.
    Z Bogiem byli w sojuszu, a z mordercą w pakcie,
    Wy, w chichocie zastygli, bladzi, przestraszeni,
    Chodźcie, głupcy, do okien – i patrzcie! i patrzcie!
    .
    Z Belwederu na Zamek, tętnicą Warszawy,
    Alejami, Nowym Światem, Krakowskiem Przedmieściem,
    Idzie kondukt żałobny, krepowy i krwawy:
    Drugi raz Pan Prezydent jest dzisiaj na mieście.
    .
    Zimny, sztywny, zakryty chorągwią i kirem,
    Jedzie Prezydent Martwy a wielki stokrotnie.
    Nie odwracając oczu! Stać i patrzeć, zbiry!
    Tak! Za karki was trzeba trzymać przy tym oknie!
    .
    Przez serce swe na wylot pogrzebem przeszyta,
    Jak Jego pierś kulami, niech widzi stolica
    Twarze wasze, zbrodniarze – i niech was przywita
    Strasznym krzykiem milczenia żałobna ulica.
    .
    Faktycznie trawestacja ta warsztatowo kiepska jest nad wyraz, nie chwalęcy się sam bym pewnie lepszą napisał :).
    .
    Może ją na szybko na kolanie machnął…
    .
    Ale meritum oddaje dobrze…

  94. Ewa-Joanna napisał(a):

    Uchachany,
    to: In politics, nothing happens by accident. If it happens, you can bet it was planned that way.
    Franklin D. Roosevelt

    jak kazda z tzw „zlotych mysli” mozna podlozyc pod wszystko.
    A co myslisz o scenariuszu: Kaczynscy, widzac jak PiS leci na morde i nie majac nadziei na dalsze rzadzenie, aranzuja wypadek samolotu w Smolensku, zeby mozna bylo to wykorzystac w pozniejszej kampanii wyborczej i jednoczesnie odwracajac uwage od patologii we wlasnej partii, podkreslic zla wole Rosji. No ale los sie wtracil i wyszlo jak wyszlo, nawet dla kampanii lepiej.
    Teorie spiskowe da sie podlozyc pod wszystko.

  95. dark side napisał(a):

    Ewo,
    Też mi się wydaje, że pisowcy próbują dorobić teorię do faktu, że trafiło się ślepej kurze ziarno.
    Mawar przecież już się wycofuje z pomysłu powszechnych prezydenckich pochówków dla prezydentów o zmniejszonych kompetencjach, czyli wszystkich następnych :)
    .
    „Przy prezydentach ze słabym mandatem władzy, wybieranych przez parlament istotnie nie byłoby większego sensu chować prezydentów na Wawelu.”
    .
    Wolałabym żeby tej nowej świeckiej tradycji w ogóle nie było. Teraz niestety grożą nam spory i niesnaski za każdym razem.No bo jak tu nie uhonorować Wałęsy, który ma niezaprzeczalnie większe zasługi. A skoro on, to czemu nie kolejny. Pełna żenada.

  96. Ewa-Joanna napisał(a):

    Tym bardziej, Dark, ze dla swiata to Walesa jest tym, ktory obalil komunizm i wyprowadzil Polske z „domu niewoli”.

  97. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    staram sie , w miare mozliwosci czytac wszystkie dostepne mi informacje, czytalam o protescie, czytalam to co pisali ludzie bioracy w nim udzial, ale o „mlodziezowkach” to dopiero u ciebie przeczytalam.
    Mysle, ze specjalnie klamiesz.

  98. uchachany napisał(a):

    Ewa-Joanna
    emigranci ocene sytuacji polskiej maja wypaczona poprzez dluga nieobecnosc i wplywy nowej ojczyzny, co najczesciej tworzy falszywy obraz. I tyle.
    .
    Ee tam.
    .
    Wystarczy regularnie czytywać pisma polskiego inteligenta, czyli GW i Politykę by prawidłowo ocenić sytuację polską: że światłe elity popierane przez te „i czasopisma” muszą heroicznie walczyć o wolność i demokrację z ciemną, moherowo-kruchcianą tłuszczą, która jak nic chce wprowadzić pod kaczym przewodem katoklerykalny totalitaryzm…
    Zwykle metodą „pełzających zamachów stanu”
    .
    Na szczęście ku nieopisanej radości tych elit jeden z tych zamachów właśnie udało się rozpełznąć w Smoleńsku.
    .
    Co prawda radość ową trzeba było to okupić obowiązkowym uczestnictwem w Wielkim Festiwalu Krokodylich Łez im. Beaty Sawickiej oraz męką intelektualnego postu spowodowanego brakiem nowych publikacji Palikota, no ale te parę dni martyrologii dla świętej sprawy Obrony Tolerancji i Postępu Przed Faszyzmem nawet subtelni i wrażliwi inteligenci jakoś dali radę przetrwać…
    .
    W ngrodę za te męki będą mogli sobie w przyszłym tygodniu kupić tiszirty z napisem „Nie płakałem po Kaczyńskim!”, a za dwa tygodnie i takie z napisem „Wykop Kaczkę z Wawelu!”
    .
    Tak że spoko…

  99. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jak to „arcydzielo” napisal Wolski, to mu szczerze wspolczuje.
    A ow „brauning w kieszeni”, zabrzmial mi wyjatkowo tajemniczo i zlowieszczo. Jak kiedys „kirpicz” w piosence „kagda ja byl malcziszkoj”.

  100. uchachany napisał(a):

    Głos
    Uchachanemu na pewno się, to spodoba. Mam 99,9% pewności.
    A jakże.
    Już wierzę że mówisz serio…

  101. Ewa-Joanna napisał(a):

    Uchachany,
    zakladam, ze to rozpacz toba targa nie skurwysynstwo polityczne.

  102. Ewa-Joanna napisał(a):

    - Justyna Moniuszko, stewardessa, zostanie pochowana we wtorek, 20 kwietnia w Białymstoku. Msza żałobna rozpocznie się o godz. 10 w kościele św. Maksymiliana Marii Kolbego, ul. Św. Maksymiliana 8 (osiedle Pietrasze); po mszy – pogrzeb na cmentarzu komunalnym w Białymstoku.

    - Krzysztof Putra, wicemarszałek Sejmu (PiS), zostanie pochowany we wtorek 20 kwietnia w Białymstoku. O godz. 14 rozpocznie się msza św. żałobna w bazylice metropolitalnej, koncelebrowana przez metropolitę białostockiego abpa Edwarda Ozorowskiego. Potem przemarsz konduktu żałobnego na cmentarz parafii Św. Rocha.


    Moge zrozumiec, choc z trudem, lekcewazenie niejakie w skali narodowej innych ofiar tej katastrofy, moge zrozumiec porozsylanie ich po roznych czesciach Polski, bez wspolnej uroczystosci pozegnalnej, ale tu to juz nieco mi smutno.
    Ta dziewczyna zginela wypelniajac rozkaz, czym jest gorsza od tego faceta, ze nie zasluguje na celebracje przez metropolite?

  103. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    .
    „Mawarze, jeśli jesteś zainteresowany historią wawelskiego wzgórza, to będąc na zamku koniecznie odwiedz wystawę ….”.
    :)
    .
    Całkiem udanie naśladujesz styl Zofii, musicie być do siebie podobne. Być może każda kobieta ma w sobie coś z Zofii. :) Co do Wawelu, wycieczki szkolne i komercja są w porządku, ale tu chodzi nie o wymiar socjologiczny tylko historyczny. Gdyby wpadła ci w ręce książka (a ona jest jak pomnik) „Historia i trwanie” Fernanda Braudela to ją choćby przekartkuj. Przyjdzie ci łatwo, bo autor należał do francuskiej szkoły historycznej (Annales) uznanej za lewicową. Jego zdaniem w historii i tradycji mamy do czynienia z kontynuacją i dyskontynuacją. Nie warto wszystkiego kontynuować, ale sporo warto zachować.

  104. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    Być może każda kobieta ma w sobie coś z Zofii.
    Nie ma watpliwosci Mawar! ;)

  105. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Ta dziewczyna zginela wypelniajac rozkaz, czym jest gorsza od tego faceta, ze nie zasluguje na celebracje przez metropolite”?
    .
    Z twojego punktu widzenia, osoby niewierzącej, nie może to mieć żadnego znaczna. To tylko liturgiczny teatr. Oboje tak samo nie żyją, umarli na całą wieczność, ile by ona nie trwała. Z punktu widzenia osoby wierzącej obie Msze św. są tak samo ważne. A że tu biskup? Vanitas vanitatum.

  106. Mawar napisał(a):

    E-J
    .
    „Tym bardziej, Dark, ze dla swiata to Walesa jest tym, ktory obalil komunizm i wyprowadzil Polske z “domu niewoli”.
    .
    To myślo-zbrodnia. Wałęsa po trzykroć obalił komunizm. Najpierw samotrzeć z Michnikiem Adamem i Mnietkiem Wachowskim. Potem samowtór z towarzyszem generałem. Na koniec sam poruszył bryłę świata, o czym wcześniej śpiewano pieśni.

  107. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    nie chodzi tu o wierzenie czy niewierzenie, chodzi o symbolike i szacunek dla zmarlych, ktorym sie tak Polska szczyci i ktory w naszej kulturze jest gleboko wrosniety. A tu sie robi podzialy, ktore niby sa „normlne” ale normalne nie sa.
    Vanitas vanitatum to nie usprawiedliwienie.
    Ja zakladalam ( o swieta naiwnosci! ), ze najpierw odbedzie sie duza panstwowa uroczystosc pogrzebowa poswiecona WSZYSTKIM zmarlym w katastrofie, a potem prywatne niejako ceremonie pogrzebowe, gdzie o wyborze miejsca i czesu decyduja testamenty lub rodzina.
    Ale ja sie pewnie nie znam…

  108. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    zebys pekl i poskladal sie z powrotem, to tej opinii nie zmienisz!
    Osobiscie nie lubie Walesy, denerwuje mnie jego prostactwo, tak samo zreszta nie lubilam Kaczynskiego, choc z innych powodow.
    Ale gdziekolwiek na swiecie powiesz: Jestem Polakiem, to masz natychmiastowy odzew: Pope i Walesa. Czesto rozmawiajac z entuzjastycznie nastwionymi ludzmi, powstrzymuje sie z calych sil, zeby nie prostowac, bo nie zrozumieja po prostu. Usmiecham sie uprzejmie :)

  109. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Mawar, staram sie , w miare mozliwosci czytac wszystkie dostepne mi informacje, czytalam o protescie, czytalam to co pisali ludzie bioracy w nim udzial, ale o “mlodziezowkach” to dopiero u ciebie przeczytalam. Mysle, ze specjalnie klamiesz”.
    .
    To powtórnie wklejam link. Zwróć uwagę na tytuł:
    „Młodzieżówki maszerują, pod kurią kolejny protest”.
    Młodzieżówki to według mnie młodzieżówki. Wpisz słowa „młodzieżówki, protest” w Google News i zadeklaruj język polski. Jakie wyroki australijskie sądy dają za pomówienie? :)

    http://krakow.gazeta.pl/k.....otest.html

  110. narciarz2 napisał(a):

    Ewa-Joanna napisala: Uchachany, zakladam, ze to rozpacz toba targa nie skurwysynstwo polityczne.
    Ani jedno, ani drugie. Zwykla glupota. Wydawaloby sie, ze w takiej chwili inteligentny z pozoru czlowiek potrafi sie zachowac z godnoscia, a takze nie bedzie rzucal absurdalnych i na niczym nieopartych oskarzen na rzad badz co badz wlasnego kraju. Moznaby oczekiwac od czlowieka o minimalnym chocby patriotyzmie, ze doceni staraniawlasnego rzadu, ktory zmarlych co prawda nie wskrzesi, ale robi, co moze. Moznaby oczekiwac, ze inteligent, ktory innym ubliza od „enteligentow”, potrafi zrozumiec, co to jest komisja oraz dochodzenie powypadkowe. I ze powstrzyma sie od wymyslania scenariuszy jak z filmu o Bondzie. W koncu nie czas na zarty, mimo pseudonimu.
    .
    Nic z tego. Jak sie wydaje, ten osobnik po prostu nie rozumie ani sytuacji, ani ludzkich mozliwosci, ani slow takich jak „godnosc” albo „patriotyzm”. On naprawde jest „uchachany”, tyle ze w inny sposob, niz sam o sobie mysli. Jak to o nim napisal Glos, po prostu koziolek-matolek.

  111. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Ja zakladalam ( o swieta naiwnosci! ), ze najpierw odbedzie sie duza panstwowa uroczystosc pogrzebowa poswiecona WSZYSTKIM zmarlym w katastrofie”.
    ,
    Dobrze zakładasz, taka właśnie uroczystość odbędzie się w sobotę na Placu Piłsudskiego w Warszawie. Przyjdzie kilkaset tysięcy ludzi.

  112. Mawar napisał(a):

    n2
    „Wydawaloby sie, ze w takiej chwili inteligentny z pozoru czlowiek potrafi sie zachowac z godnoscia, a takze nie bedzie rzucal absurdalnych i na niczym nieopartych oskarzen na rzad badz co badz wlasnego kraju”.
    .
    Przejrzyj swoje posty, zwłaszcza z lat 2005-2007, i zdziel się po pysku. :)

  113. narciarz2 napisał(a):

    Ewa Joanna „twierdzi i twierdzic bedzie, ze emigranci ocene sytuacji polskiej maja wypaczona poprzez dluga nieobecnosc i wplywy nowej ojczyzny, co najczesciej tworzy falszywy obraz. I tyle.”
    Wypaczony, albo wzbogacony. Zalezy od definicji. Falszywy, albo inspirujacy. Znow zalezy od definicji.
    .
    I tyle.

  114. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany napisal „Nie twierdzę na 100%, że był to zamach.”
    .
    No tak. Zeby to twierdzic na 0.01%, wypadaloby miec choc cien dowodu. Od takich zamachow zaczynaly sie wojny swiatowe, wiec zanim sie cos takiego napisze i rozpowszechni, wypadaloby wziac gleboki oddech.
    .
    Ale uchachanemu wystarczy czysta wyobraznia. W tym momencie jednak odwoluje moje slowa „kozolek matolek” i doradzam wziac sie za pisanie kryminalow. Na pewno znajda sie czytelnicy. Dobrze bedzie, zeby w ksiazce wystepowali Marsjanie. Bedzie wygladalo bardziej prawdowpodobnie, niz wersja zaproponowana tu na blogu.

  115. narciarz2 napisał(a):

    Mawar sie odezwal. Ktore posty, moj dobry czlowieku? Czy jak zwykle bedziesz klopoty ze wskazaniem, o co Ci chodzi?

  116. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    a czy procz tytulu cos jeszcze czytales? Bo tam nizej pisze: O godz. 20 z placu Matejki w kierunku Krzyża Katyńskiego wyruszył Marsz Pamięci zorganizowany przez krakowskie partyjne młodzieżówki. W ostatniej chwili z manifestacji, która miała pokazywać jedność młodych działaczy ponad podziałami, zrezygnowała młodzieżówka PO oraz SLD. W tym samym czasie pod kurią trwał kolejny protest.
    A napis pod zdjeciem wyraznie mowi: „Czwartkowa manifestacja pod kurią”. I ani slowa o mlodziezowkach.

    A Mawar pisze: Kto nie widział jak wygląda młodzieżówka protestująca przeciw pochowaniu Prezydenta na Wawelu może to obejrzeć (link powyżej), ale radzę się spieszyć póki redakcja nie zdejmie tego zdjęcia.
    No wiec, Mawar celowo klamie, poniewaz w to, ze nie umie czytac ze zrozumieniem nie wierze.
    Podaj mnie do australijskiego sadu, to sie przekonasz :)

  117. narciarz2 napisał(a):

    No, dobrze. Skoro juz wiemy, ze byl zamach, to ja ide kupowac suchary. W koncu wiem, do czego taki zamach kiedys doprowadzil. Trzeba sie przygotowac.
    .
    Owocnej dyskusji.

  118. Ewa-Joanna napisał(a):

    Narciarz,
    mozesz byc wzbogacony, co wcale nie oznacza, ze prawdziwy.
    Na ogol sie zgadzam z tym co piszesz, ale w tym przypadku pozostane przy swoim zdaniu. Co do ciebie, to pamietam twoje emocjonalne posty tutaj po doswiadczeniach rodziny w szpitalu polskim. To sa wlasnie te drobne roznice w strumieniu zdarzen, ktorych my, emigranci wieloletni juz nie akceptujemu. A one sa rzeczywistoscia.

  119. narciarz2 napisał(a):

    E-J, zgodzmy sie, ze sie nie zgadzamy. Jesli o Ciebie chodzi, to o ile rozumiem Twoje wpisy, powinnas sie przestac wypowiadac. Jesli o mnie chodzi, to ja przestane tylko wtedy, gdy (a) nie bede mial ochoty, albo (b) nie bede mial czasu. Wydaje mi sie, ze wiecej mysli z tego tematu nie wycisniemy.

  120. narciarz2 napisał(a):

    Skoro to jest blog polityczny, to moze o polityce, a nie o urojeniach zamachowych? Tutaj jest pytanie-spekulacja postawione przez Azraela: bedzie kandydowal czy nie bedzie kandydowal? Bo chyba nikt nie bierze powaznie wysuniecia jakiegos ponadpartyjnego kandydata.

  121. neospasmin napisał(a):

    Jesli p.Jaroslaw Kaczynski po pogrzebie zrezygnuje z dzialnosci politycznej to trzeba bedzie odszczekiwac zarzuty ze dzialania na rzecz wawelu byly czescia gry politycznej.
    A jesli tak to moze lepiej dzis tak nie pisac?

    a panstwo: czy bedac na miejscu pozostalego przy zyciu brata, gdyby byla taka mozliwosc, nie zawalczylibyscie o jak najokazalsze uczczenie pamieci zmarlego? W tym i wawel?
    ja sam-bezwzglednie tak!

    A jesli tak to nie wolno W TYM KONTEKSCIE zarzucac prezesowi PiS niskich pobudek.

    Tu moj komentarzyk:

    NIE Dziwisz MNIE POLSKO WCALE-

    http://neospasmin.blox.pl/2010/04/ZALOBNE-STANY-SWIADOMOSCI.html

    pozdrawiam

    m@B

  122. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Witam.

    Jeszcze na temat pochowku.
    Nie tylko blogowicze wyrażja swoje opinie. Moja daleka kuzynka nie udzielajaca sie na blogach przesłala mi swą opinię

    Oto ona;
    Zdzisławie!
    Pierwsze wrażenie – że to jakiś głupi żart.
    Niestety, okazuje się, że nie. Pomysł jest z piekła rodem a najlepszy
    dowód,
    że tak jest, to fakt, że nie ma takiego, co by się do autorstwa
    przyznał.
    Widać już się zorientowali, że palnęli piramidalne głupstwo… LK
    był
    warszawiakiem z urodzenia, był prezydentem tego miasta i prezydentem
    kraju
    ze stolicą w Warszawie. Zrobił sporo dla tego miasta i pamięci
    powstańców –
    muzeum powstania. Naturalnym miejscem byłaby kwatera powstańcza na
    Powązkach, archikatedra, czy świątynia opatrzności a nawet specjalna
    krypta
    w muzeum powstania, ale nie Kraków i nie Wawel!!!
    Czemu Warszawa tak, bez oporu pozbyła się honoru pochowania LK? Pytanie
    bez
    oodpowiedzi. Honorowe obywatelstwo jak się okazuje wystarczy.
    Tragedię zamieniono w tragifarsę z elementami groteski. Koszt tych
    igrzysk
    przerośnie pewnie o sporą górkę cenę nowego samolotu dla VIPów. No
    ale
    chojny dziad z cudzej torby. To przecież na koszt społeczeństwa a
    gawiedź
    kocha igrzyska.
    To co się wyprawia na ulicach Warszawy przerasta wszelkie obchody po
    śmierci
    Stalina z pochodami 1-majowymi na dodatek.
    Ja czekam, kiedy zaczną się cudowne uzdrowienia przy tych dwóch
    trumnach.
    Nie jestem w stanie zachować powagi w takiej chwili, w obliczu tej
    zbiorowej
    histerii.
    No – chyba wyraziłam swoją opinię dość jednoznacznie.

  123. miner napisał(a):

    Zdzisławie, mój daleki krewny, gdy przesłałem mu opinię Twojej dalekiej kuzynki, natychmiast odpisał i choć nie udziela się na blogach, poprosił abym przekazał Ci następujące pytania:
    .
    „To co się wyprawia na ulicach Warszawy przerasta wszelkie obchody po śmierci Stalina z pochodami 1-majowymi na dodatek.
    Ja czekam, kiedy zaczną się cudowne uzdrowienia przy tych dwóch
    trumnach. Nie jestem w stanie zachować powagi w takiej chwili, w obliczu tej zbiorowej histerii.”

    .
    Nie sądzisz, że robisz straszną krzywdę swojej „dalekiej kuzynce” publikując taką opinię?
    Nie wydaje ci się, że tych słów będzie się za jakiś czas wstydziła?
    Co takiego jest w Tobie, że nie potrafisz zaakceptować faktu, że ludzie reagują emocjonalnie, tak jak czują a nie tak jak im mówi A. Wajda?
    Co powoduje, że uważasz, że takie nikczemne porównania jak to, które wytłuściłem uznajesz za uzasadnione?
    Czy uważasz, że jest jakiś uśredniony, uzasadniony, pożądany sposób przeżywania żałoby?
    Jak winni reagować ludzie w Warszawie, żebyś nie miał ochoty pisać tego typu porównań? Czego od nich oczekujesz?
    Bo mój daleki krewny uważa: każdy mierzy się z żałobą tak jak podpowiada mu serce.

  124. miner napisał(a):

    Darkside:
    „Borubar” to jeden z lepszych przykładów jak obiektywne media robiły z L. Kaczyńskiego kogoś kim nie był…
    http://www.youtube.com/wa.....pWbwwB08Z8
    Naprawdę, nie trzeba zbyt wiele aby zrozumieć co powiedział L.K. zamiast tego nieprawdziwego „borubara”
    .
    To w sumie jest pierdółka ale bardzo charakterystyczna…

  125. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Miner

    Miner ależ zachowanie się obywateli nie ma nic wspolnego z opinia na temat pochówku.
    Czy ty naprawdę myślisz ze to ma jakiś związek.
    Spontaniczne zachowania i oddanie czci zmarłym to jedno i ja tez sie przychylam do oddania im czci i nie tylko parze Prezydenckiej tylko wszystkim.I boleje nad ich stratą>bo każda ta osoba przedstawiała wartość dla rodziny i zbiorowości.
    Ale miejsce pochowku to ma każdy z żyjących swoją wizje tego pochowku i opinię .
    I kochany Minerze nie rób się sumieniem zbiorowym
    I nie wypowiadaj sie za wszystkich,bo na pewno wielu z tych składających hold Polaków i nie tylko mógł i ma rożne zdanie na ten temat
    Pozdrawiam

  126. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Miner! Dziś szukając pośród kanałów informacyjnych prognozę pogody (bo Meteo zajmuje się pogodą w Ameryce Południowej) natrafiłem na komentatora który powiedział jakoś tak: „Do połowy masztu opuszczona flaga na Wawelu mocno powiewa, widać wieje”. Mógł jeszcze dodać, że „ale nie jest mokry więc chyba nie pada”. Na dolnym pasku pisało „wiadomości, prognoza pogody” ale nie wiem na którą część trafiłem. Dla mnie żałoba skończyła się wraz z opublikowaniem informacji o pochówku na Wawelu i komentarzu kilku dziennikarzy z obozu PiS. Od tej pory jest polityka i PR. Jeszcze tylko raz wzruszyła mnie ta nieskończąca się kolumna trumien wynoszonych z samolotu.

  127. Ewa-Joanna napisał(a):

    No to kto wrabal was w ten wawelski pasztet?
    Kard. Dziwisz: to nie ja podjąłem decyzję ;
    „Autorem pomysłu pochówku na Wawelu na pewno nie jest Jarosław Kaczyński”

  128. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ewa-Joanno! Powiem Ci po cichu. Inicjatorem jest Rząd. W ten sposób mają sprawę z głowy. Wyobrażasz sobie jak ta grupa niedouczonych wiecznych studentów zorganizuje coś, co przekracza skalę przeciętnego meczu w piłkę kopaną? A tu trzeba w ciągu zaledwie kilku dni logistycznie rozwiązać takie wydarzenie, które grubo przekracza rozmiarami piełgrzymek papieskich, do których przygotowania trwały miesiącami.

  129. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    .
    dyskusja z Tobą to jak robota sapera. Ja jestem tylko minerem :) Nie daję rady, pytam o nikczemna ocenę „Tego co wyprawia się na ulicach Warszawy”, Ty piszesz o Wawelu.
    .
    HINT: nie pisałem ani słowa o ocenie miejsca pochówku, pisałem o tym co zacytowałem, co wytłuściłem. “To co się wyprawia na ulicach Warszawy przerasta wszelkie obchody po śmierci Stalina z pochodami 1-majowymi na dodatek….”
    Szkoda, że nie odpowiedziałeś na pytania. Wyraźniej nie umiem zapytać.

  130. Mawar napisał(a):

    E-J
    „No wiec, Mawar celowo kłamie, ponieważ w to, ze nie umie czytać ze zrozumieniem nie wierze”.
    .
    Polecałem ci Google News, ale może powinienem linkować.

    1/ „W czasie marszu młodzieżówek, pod kurią trwał kolejny protest przeciwko pogrzebowi prezydenta Lecha Kaczyńskiego na Wawelu. Wzięło w nim udział kilkaset osób, większość protestujących milczała”. (xxx.kraków.gazeta.pl, 2010-04-15, ostatnia aktualizacja 2010-04-15 21:18)
    2/”– Znana posłanka PO wysłała na demonstrację współpracowników – mówił w Radiu Zet Paweł Kowal, poseł PiS z komitetu organizującego uroczystości żałobne. A europoseł PiS Adam Bielan na portalu Twitter napisał: „Czy „spontaniczny” protest organizowali M. Sławiński, dyr. biura Róży Thun, i T. Bobrowski, radny PO?”.

    Thun odpowiada: – Powinniśmy wzorem Lecha Kaczyńskiego wsłuchać się w głos krakowian. On sam dał przykład mądrości i taktu, gdy prosił, by nie przyznawać mu honorowego obywatelstwa Krakowa, gdy odezwały się głosy protestu.

    Bobrowski i Sławiński brali udział w demonstracji. Sławiński zapewnia, że spontanicznie. – To nie było spontaniczne. Zaczęło się od Facebooka, podgrzała to „Gazeta Wyborcza”. Widziałem tam co najmniej osiem osób z młodzieżówki PO – twierdzi działacz młodzieżówki PiS Michał Ciechowski”.
    http://www.rp.pl/artykul/2,461869.html
    Nie twierdzę, że kłamiesz, ale sama sugerowałaś, że emigracja nie rozumie tego co się w Polsce dzieje.

  131. miner napisał(a):

    http://www.rp.pl/artykul/.....icie_.html
    .
    A tu Mazurek:
    „Szczerze mówiąc, nas także zaskakuje skala tego, co się dzieje. I, uwierzcie na słowo, nie panujemy nad tym tłumem, nie sterujemy nim, ba, nawet nie próbujemy tego robić. A do zwoływania ludzi nie musimy używać dyrektorów biur naszych senatorów, nie musimy posyłać na ulice partyjnych bojówkarzy.”

  132. Mawar napisał(a):

    Zdzisław_1
    .
    „To co się wyprawia na ulicach Warszawy przerasta wszelkie obchody po śmierci. Stalina z pochodami 1-majowymi na dodatek”.
    .
    Po pierwszej wizycie Jana-Pawła II w Polsce (1979) Stefan Kisielewski napisał dla Der Spiegel tekst o sytuacji w Polsce, został on opatrzony tytułem:”Gdzie są komuniści?”. Co stało się rok później później to już wiesz. Nie można bezkarnie lżyć, kłamać, skłócać przez wiele lat. Media już to trochę zrozumiały. Dla ciebie to dramat, bo wszystko wydaje ci się przypadkowe i paradoksalne. Świat ci się wali, ale on się nie wali przypadkowo. Staram się być wobec ciebie uprzejmy, przychodzi mi to z trudnością, bo to co piszesz jest, łagodnie mówiąc, wyjątkowo niemądre, o ile nie gorzej.

    Piszesz dalej: „Tragedię zamieniono w tragifarsę z elementami groteski. Koszt tych igrzysk
    przerośnie pewnie o sporą górkę cenę nowego samolotu dla VIPów. No ale chojny dziad z cudzej torby”.
    .
    Jest taki fragment w „Człowieku z żelaza”, jak propaganda komunistyczna ma obrzydzić ludziom strajki na Wybrzeżu (1980), które zmieniają Polskę? Plugawy dziennikarz rzuca pomysł: statek z bananami stoi na redzie portu i nie można go rozładować, a przecież cały kraj czeka na banany.

  133. miner napisał(a):

    Indoor:
    nie wierzę, że tego typu głupotę dziennikarzy widzisz dopiero teraz…
    .
    Przecież nie dalej jak miesiąc temu po śmiertelnym wypadku na przejściu dla pieszych jedna z „wiodących telewizji informacyjnych” robiła wejścia na żywo z przejścia dla pieszych, rozmawiając z ludźmi jak ciężko jest przejść przez ulicę… to tak działa…
    .
    A żałoba jet tak długo jak ludzie ją noszą w sercu. Jedni krócej, drudzy dłużej.

  134. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    Nie majtaj mi tu teraz Radiem Zet, chodzilo dokladnie o twoj link do gazety ze zdjeciem starszych ludzi i twoja zacheta do obejrzenia sobie mlodziezowek. I o ten komentarz: Kto nie widział jak wygląda młodzieżówka protestująca przeciw pochowaniu Prezydenta na Wawelu może to obejrzeć (link powyżej), ale radzę się spieszyć póki redakcja nie zdejmie tego zdjęcia.
    O tym rozmawialismy i o niczym wiecej. A podpis pod zdjeciem jest jednoznaczny. Link: http://krakow.gazeta.pl/k.....otest.html
    Na temat emigracji zdania nie zmieniam. :)

  135. Piotr napisał(a):

    Słucham poranków w radiu tok FM, gdzie Pan Waldemar Kuczyński pojawiał się regularnie i z ciekawości zajrzałem na Pana blog. Zastanawiałem się czy jest Pan otwarty na dyskusję, czy potrafi Pan również słuchać ponieważ w komentarzach radiowych wyglądało na to, że może być z tym różnie. Ale nie tym chciałem się z Panem podzielić.

    Nasunęło mi się takie porównanie… Pisze Pan o sobie – „identyfikuję się z inną części Polski niż L. czy J. Kaczyńscy”. Być może w niektórych aspektach jest to prawda. Jednak dla mnie jako dla obserwatora i słuchacza odbierającego i analizującego Pana przekaz, należy Pan do „tej samej Polski” – Polski agresywnego, wręcz jadowitego języka, arogancji i braku skrupułów.

    Niejednokrotnie podnosił Pan problem blokowania przez L. Kaczyńskiego jakichkolwiek ruchów reformatorskich za pomocą VETA oraz samą instytucję tegoż. Co ciekawe Pana sposób ekspresjii (nadasertywność i brak empatii) wyraźnie wskazuje na to, że taki sposób działania (VETO) jest Panu bardzo bliski.

    Przepraszam jeśli Pana uraziłem, jednak jako dość regularny słuchacz TOKU nagromadziłem w sobie trochę tych opinii i emocji i postanowiłem się ich pozbyć.

  136. Alabaster napisał(a):

    Dwa dni temu okazał się w Le Monde artykuł pod dziwnym tytułem „Smoleńska farsa”. Daremnie szukałem jakiejś riposty lub protestu rozmodlonych tłumów. A przecież było to wielkie szyderstwo z narodu i patriotyzmu.
    http://wiadomosci.onet.pl.....skart.html

  137. andiboz napisał(a):

    Gdyby mawar, miner i uchachany chwilowo przestali pisać, to blog by zamarł. Pozostali nie mieliby komu odpowiadać.
    Proszę sprawdzić, co by zostało na blogu po wycięciu tej wymiany poglądów, która niczyich poglądów nie zmieni.
    Jestem po stronie narciarza2, ale jak on chce coś wyjaśniac mawarowi, to mnie nudzi, ponieważ jest to oczywiste, a mawara przecież nie przekona. Już pisałem, że jest to rzucanie pereł przed wieprze.

  138. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Mawar

    O co Tobie chodzi.
    Było napisane ze każdy przeżywa tragedie na swoj sposób,a Ty chciałbyś by wszyscy składali hołd parze prezydenckiej,a cieniem na tym hołdzie położyło sie sprawa pochówku.,Może krzywde kuzynce zrobiłem ale to moja i Jej sprawa Tobie nic do tego.A Twój osad mojej osoby to tez tylko Twój wiadomo że ty jesteś wykształcony kulturalny obyty we świecie aj to zwykły robol i prostaczek. Napisałem ze (w domyśle) ze kazdy przesyt prowadzi do grzecznie powiem niechęci
    I ten nadmiar pary prezydenckiej odniesie skutek przeciwny
    Załobe przeżywa sie w skupieniu gdzie Ty ja masz .
    A jak pisałem jezeli to Ci nie odpowiada to nie pisz do prostaczka bo tak z z Twojego i Mawara linku do mnie wynika.
    A tematu miejsca pochówka ,które podzieliło społeczeństwo to
    szczególnie unikacie
    Bo nie hołd oddawany jest konfliktem tylko Wawel i dobrze o tym wiesz tylko strugasz wariata i przenosisz dyskusje na inne tory

  139. Woody Lipinski napisał(a):

    Mam pomysl! Umiescic trumny wszystkich prezydentow w Smoczej Jamie. To najbardziej sprawiedliwe miejsce i nikt sie nie bedzie klocil o to.

    Dobry czy zly prezydent zawsze bedzie dla kogos smokiem w tym dobrym znaczeniu. Nastapiloby takze korzystne zblizenie do Chin.

  140. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Cały ten pogrzeb to jakaś katastrofa. Gorzej mogłoby być tylko gdyby Wawel się uaktywnił (jako wulkan) lub Smok zaprotestował. Najbardziej mnie zaskakują te komentarze (np. „Sueddeutsche Zeitung”), które sugerują, że Rosja by się załamała (jako państwo) po utracie takiej części ludzi kierujących kluczowymi instytucjami. A w Polsce – nic. Nic się nie załamało, wszystko funkcjonuje jakby nigdy nic. To dobrze, ale też daje to do myślenia.

  141. miner napisał(a):

    Zdzisław:
    1) Masz jakieś gigantyczne kompleksy ale to Twój problem
    2) Masz gigantyczne problemy z zapamiętaniem dwóch nicków ale to jest zabawne
    3) Masz problem ze zrozumieniem tego co sam tu wkleiłeś jako wypowiedź kuzynki i TO JEST PRZERAŻAJĄCE!!!

  142. Drawde napisał(a):

    Уважаемый Пан Вальдемар!
    У Вас не хватает какой-то части мозга, поэтому и появляются подобные изречения А по-русски можно сказать „Дурак ты был, дурак и остался”
    Z poważaniem

  143. Kasia napisał(a):

    Mam wrażenie, że Mawar nie musi chcieć by wszyscy składali ostatni hołd i wyrażali szacunek dla pary prezydenckiej.
    A reszta, w tym święcie oburzony, zażenowany i zdegustowany Zdzisław, tylko potwierdza regułę.

  144. głos zwykły napisał(a):

    Pochówek na Wawelu pary Prezydenckiej nie jest wcale taki zły. Został on jednak fatalnie społeczeństwu zaprezentowany. Gdyby powiedziano, że zostanie pochowana Pan Prezydent i Pani Prezydentowa, a obok zostanie umieszczona tablica pamiątkowa z nazwiskami i imionami oraz funkcjami osób, które zginęły w drodze na uroczystości katyńskie, to oczywistą rzeczą jest że wiele osób uznałoby, że pochówek na Wawelu nie jest uznaniem szczególnych zasług Lecha Kaczyńskiego i jego żony dla Polski, lecz upamiętnieniem największej katastrofy bez nie tylko w naszej, ale chyba w ogóle historii wszystkich państw.
    I właśnie uroczystościom pogrzebowym na Wawelutowarzyszycćtowarzyszyć w muw

  145. głos zwykły napisał(a):

    I właśnie uroczystościom pogrzebowym należałoby nadać taki charakter. Podobnie w centrum samej żałoby nie powinien być głównie Prezydent i jego żona, lecz wszyscy, którzy zginęli. Publiczne media robią jednak co innego, zajmują się nie tyle żałobą, co polityką i socjotechniką i to jest właśnie bardzo nieetyczne.

  146. głos zwykły napisał(a):

    Przepraszam, ale przeglądarka internetowa niezbyt dobrze działa.

  147. neospasmin napisał(a):

    Kwiecień 16th, 2010 at 06:27
    Jesli p.Jaroslaw Kaczynski po pogrzebie zrezygnuje z dzialnosci politycznej to trzeba bedzie odszczekiwac zarzuty ze dzialania na rzecz wawelu byly czescia gry politycznej.
    A jesli tak to moze lepiej dzis tak nie pisac?

    a panstwo: czy bedac na miejscu pozostalego przy zyciu brata, gdyby byla taka mozliwosc, nie zawalczylibyscie o jak najokazalsze uczczenie pamieci zmarlego? W tym i wawel?
    ja sam-bezwzglednie tak!

    A jesli tak to nie wolno W TYM KONTEKSCIE zarzucac prezesowi PiS niskich pobudek.

    Tu moj komentarzyk:

    NIE Dziwisz MNIE POLSKO WCALE-

    http://neospasmin.blox.pl.....MOSCI.html

    pozdrawiam

    marcin lazarowicz/neospasmin

  148. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „czy bedac na miejscu pozostalego przy zyciu brata, gdyby byla taka mozliwosc, nie zawalczylibyscie o jak najokazalsze uczczenie pamieci zmarlego?” Może. Ale nie zwalałbym na innych.

  149. Lucjan napisał(a):

    Do Neospasmina:
    Nie , nie walczyłbym. Tak zachowują się parweniusze

  150. głos zwykły napisał(a):

    neospasmin.
    Twoje pytanie jest w gruncie rzeczy z kategorii: czy jeśli ty byś był u władzy, to też byś nie kradł? (słyszałem coś takiego dziesiątki razy od różnych osób).
    Dla mnie oczywistą rzeczą jest, że już za tak postawionym pytaniem kryje się osoba niepoważna i nieodowiedzialna.
    Jeśli zaś taką właśnie miałby motywację Jarosław Kaczyński, to nie nadawałby się w ogóle do polityki.

  151. głos zwykły napisał(a):

    ja sam-bezwzglednie tak!
    _________________
    chyba nawet uchaCHany nie wpadłby na pomysł, aby tak odpowiedzieć, choć po jego ostatnich wypowiedziach, to niczego nie można być pewnym…

  152. dark side napisał(a):

    Mawar:
    „Być może każda kobieta ma w sobie coś z Zofii. :) ”
    .
    Nie wiem Mawarze, ale po tej Twojej refleksji żadna kobieta nie będzie miała wątpliwości co do jednego. Kiedy już we wszystkich kobietach widzisz irytujące cechy Zofii, to przyszedł czas, by coś z tym zrobić :) Moment nie jest sprzyjający, ale po żałobie….
    Zofia zdaje się 2 lata temu zapraszała Cię na święta wielkanocne. Wtedy jednak stchórzyłeś sromotnie. Powinieneś chyba naprawić ten błąd.
    Wybacz mi moją bezpośredniość, ale Twoje zaintrygowanie i zainteresowanie jest oczywiste, poza tym jak u każdej kobiety, moje serce cieszy się, gdy ludzie chodzą stadami.
    Tak czy inaczej zamiast zamęczać blogosferę swoimi obsesjami zawsze lepiej stawić im czoło. Jeśli jesteś wolny i otwarty na zmiany może to być cenne doświadczenie- przygoda,przyjaźń, fascynacja, związek intelektualny. Nie dowiesz się dopóki nie spróbujesz.
    To tyle w temacie. Powodzenia.
    .
    Wracając do kontynuacji i dyskontynuacji, to ten pomysł z pochówkami na wawelu to coś co musiał wymyślić w 5 minut, przy porannej kawie jakiś ćwierćinteligent od PR-u. Mam nadzieję, że nie byłeś to TY :)
    Podejmując decyzję o zmianie przeznaczenia danego zespołu zawsze rozważamy czy możliwa jest kontynuacja niektórych jego funkcji. W wypadku Wawelu głowna funkcja zamku -siedziba władcy i związane z tą siedzibą liczne funkcje pomniejsze m.innymi pochówki w katedrze -dawno wygasła. Zamek jest własnością publiczną, służy celom kulturalnym i oświatowym, jest też otwartym wciąż stanowiskiem archeologicznym.
    Nie ma możliwości łatwego i bezpośredniego nawiązania do historii. Nie ma już królów polskich. Są za to cenne pozostałości, które musimy zachować w najlepszym stanie. Nie możemy z butami wchodzić w historię, zakłucać spokoju tych wielkich władców, którzy odeszli.
    .
    Wawel to nie jest kostnica, ani cmentarz komunalny. Nigdy nie pełnił takiej funkcji, więc nie ma mowy o kontynuacji. Możemy co najwyżej mówić o zmianie funkcji, lub o nowej funkcji jaką miałby spełniać. I rozważać czy ta zmiana jest dla tego miejsca korzystna.
    W mojej opinii Wawel z pewnością nie zyska na tej zmianie. Gdy do gry wejdzie polityka, gdy zacznie się wydzielanie kwater na grobowce jego podstawowa funkcja może zostać zagrożona. Musisz chyba rozumieć, że każda zmiana odciśnie piętno na tym miejscu. Wawel jest tylko jeden, zniszczony w dużej mierze, jednak nikt do tej pory nie ośmielił się odbudować. Zastanów się czemu nie odbudowuje się takich miejsc. Czy partenon z nowiutką fasadą, bez jednej ryski lub piramida Chufu obłożona lśniącą kamienną powłoką, podzielona współcześnie betonowymi przegrodami na równiutkie kwatery-grobowce dla prezydentów Egiptu to nie byłaby śmierć tych miejsc? Możemy kontynuować funkcję, gdy nie niszczy ona ducha miejsca i historii miejsca. Tego co jest najcenniejsze.
    Dziś możemy zbudować setkę partenonów. Technicznie to żaden problem. Jednak żaden z nich nie będzie budynkiem wzniesionym przez ludzi dla swoich bogów, jako szczyt technicznych osiągnięć swoich czasów wśród modłów i dyskusji, z wiarą, która zostawia piętno w kamieniu. Zaden nie będzie miał na swoich kolumnach śladów tysięcy dłoni, a na posadzkach tysięcy stóp wiernych.
    Przyjeżdżamy do takich miejsc żeby poczuć i zrozumieć ich twórców. Nie zmieniamy ich, nie unowocześniamy i nie odbudowujemy, bo każda zmiana dokonana współcześnie zaciera te ślady autentycznej obecności ludzi, ślady upływającego czasu, historię w kamiennych wątkach muru.
    Wawel to dla Polaków takie miejsce, a nie mamy ich zbyt wiele. Wawel nie potrzebuje promocji- promuje sam siebie. Dobrze by było, gdyby nie musiał promowac polityków.
    Na początku naszej dyskusji napisałam Ci, że teraźniejszość powinna budować własne mity, na naszą miarę techniczną, naukową, duchową. Prezydent Kaczyński musiał to rozumieć, skoro walczył tak o muzeum powstania warszawskiego. Nie oznacza to oderwania się od przeszłości, oznacza tylko, ze nie trzymamy się tej przeszłości tak kurczowo, zostawiamy jej swobodny oddech.

  153. Lucjan napisał(a):

    Do Indoor_prawdziwy :

    Rano szukałeś prognozy pogody . Polecam stronę:
    http://new.meteo.pl/index.php. Najlepsza na necie.

  154. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Tak, ale ja rano szukałem prognozy jedząc przy tym śniadanie (dobrej prognozy. Taka kumulacja przyjemności) mając przed oczyma telewizor. Net to miałem za plecami. W necie ja tez korzystam od lat z numewrycznej prognozy ICM. Mam wrażenie, że kiedyś lepiej trafiali, ale i tak niewątpliwie są najlepsi.

  155. Lucjan napisał(a):

    dark side,
    myślę, że to współbrzmi z Twoimi wczorajszymi i dzisiejszymi wpisami na temat Wawelu:
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,7256.
    Do Wawelu, mimo mojego racjonalizmu, miałem stosunek nabożny. Oprócz królów, którzy stanowili klasę samą w sobie i nie podlegającą ocenie zwykłych śmiertelników, na co mogę przystać, spoczywają tam Polacy najwięksi z największych, po zważeniu wszystkich za i przeciw. Teraz mi to zabrano i to mi przeszkadza.

  156. Lucjan napisał(a):

    No tak, ostatnio coraz rzadziej patrzę w telewizor. Z mało interaktywny. Pozdrawiam i dobranoc.

  157. dark side napisał(a):

    Dziękuję Lucjanie,
    rzeczywiście świecki panteon narodowy (byle z dala od wawelu) mógłby rozwiązać sporo problemów politycznych z pochówkami dygnitarzy.
    Zeby uniknąć wpadki architektonicznej (duchtynia wygląda dziwacznie) najlepiej przekształcić jakąś istniejącą bazylikę :)

  158. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Gdyby taki aneks napisać do Konkordatu, że może Watykan adoptować dowolnego Bohatera Narodowego, ale obowiązuje się, że dany Bohater się więcej nie ukaże i będzie wolno o nim nauczać tylko na lekcjach religii … Ja bym się zgodził na taki układ. W zamian można by niewygodnym świętym nadawać obywatelstwo polskie.

  159. Lucjan napisał(a):

    I jeszcze na koniec rysunkowy komentarz sprzed lat do bieżącej sytuacji. Złączeni na wieczność.
    http://zh.electionsmeter......id_img=317

  160. głos zwykły napisał(a):

    Wawel utracił charakter historycznej kostnicy królów, po tym jak zaczęto chować tam inne osoby niż królowie. I w ten sposób już dawno temu zyskał nową funkcję sarkofagu kamieni milowych naszej historii i kultury, zarządzanego przez kościół. W związku z tym nie można zabronić dokładania tam nowych kamieni, ale można zmienić ich funkcje.
    Wawel stanie się miejscem historycznym w pełnym słowa tego znaczeniu, kiedy ostatni kapłan zgasi tam światło. Wcześniej, raczej nie.

  161. dark side napisał(a):

    1.kamieni milowych NASZEJ historii i kultury, czy KOŚCIELNEJ historii i kultury (Miłosz był kamieniem milowych, Lech Kaczyński z pewnością NIE)
    2. Nikt nie musi nigdzie gasić światła, wawel to miejsce żywe i otwarte i takie powinno pozostać, ale
    3. Mawar postuluje zmianę funkcji na powszechny prezydencki cmentarz komunalny (w praktyce prezydentów-katolików, jeśli kardynał miałby wyrażać zgodę), a to już za dużo jak dla mnie.

  162. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    ‘Mawar postuluje zmianę funkcji na powszechny prezydencki cmentarz komunalny (w praktyce prezydentów-katolików, jeśli kardynał miałby wyrażać zgodę), a to już za dużo jak dla mnie”.
    .
    Piłsudski nie był katolikiem w chwili śmierci.

  163. Mawar napisał(a):

    Lucjan
    Ktoś napisał w sieci, że wy nie umiecie przegrywać.

  164. dark side napisał(a):

    4. Nikt z mojej rodziny i znajomych, znajomych moich znajomych i innych znajomych z Krakowa i okolic nie popiera pomysłu tego pochówku. Nawet najbardziej zatwardziała prawica (choć z dziwnych powodów). Ludzie nie demonstrują wyłącznie z powodu żałoby.
    5. Większość pójdzie głównie, żeby zobaczyć Obamę :)

  165. narciarz2 napisał(a):

    Dark napisala o Wawelu: Zamek jest własnością publiczną
    .
    Wlasnie sie dowiedzielismy, ze nie jest. Gdyby byl taka wlasnoscia, to publicznosc by decydowala. Nie wiem, jak w praktyce mogloby wygladac decydowanie, i to jest temat do dyskusji. Jednak jak sie okazalo, nie publicznosc zadecydowala w dosc waznej sprawie, ale jeden czlowiek. To dowodzi, ze faktycznie Wawel jest wlasnoscia kurii krakowskiej.
    .
    Zwracam uwage, ze moj wpis to nie ocena, czy to dobrze czy tez nie. Moj wpis ma jedynie sprostowac mylne moim zdaniem stwierdzenie. Mylne i mylace. Nalezy opisywac stan faktyczny, a nie dobrze brzmiace zdanie. Podobnie, jak w Polsce telewizja „publiczna” nie jest wlasnoscia publiczna, tak samo nie jest nia Wawel. Faktycznie dany obiekt albo instytucja naleza do tego, kto decyduje. A kto placi na utrzymanie tego obiektu, to jest zupelnie inna sprawa. Tak wiec ja bym raczej zaproponowal stwierdzenie „Wawel jest wlasnoscia kurii krakowskiej, utrzymywana z pieniedzy publicznych”, o ile oczywiscie to panstwo a nie kuria placa za utrzymanie obiektu. W tej ostatniej sprawie nie jestem pewien, ale przypuszczam, ze tak wlasnie jest. Moze ktos wyjasni. (Tylko blagam, nie Mawar, bo w jego wyjasnienia nie uwierze.)

  166. Mawar napisał(a):

    Lucjan
    „Oprócz królów, którzy stanowili klasę samą w sobie i nie podlegającą ocenie zwykłych śmiertelników …”
    .
    Typowo lewicowa ocena sytuacji. :)
    .
    „…. spoczywają tam Polacy najwięksi z największych …”.
    .
    Słucham???? J. Poniatowski, T. Kościuszko, trzej wieszczowie, Piłsudski i Sikorski. Razem siedmiu. I każdy z nich był kontrowersyjny. Z pewnością Wawel należał się Dmowskiemu. Zdajesz sobie sprawę, że Polska miała o wiele więcej bohaterów? Jest atmosfera żałoby i pewnie dlatego żartujesz.

  167. Stan napisał(a):

    Przed wyjściem na spacer przeczytałem sondaże wyborcze z ktorych wynika, że coś drgneło na niekorzyśc PO, i to aż o 11 punktów.
    W czasie spaceru pomyślałem sobie, że dobrze się stało,:: że Gospodarz kiedyś mieszkał we Francji, gdzie nawiązał kontakty towarzyskie i poznał język :).

  168. Lucjan napisał(a):

    Mawar, nie napisałem, że wszyscy najwięksi Polacy, bo takie kryterium nie istnieje. Ci, co spoczywają są bezwzględnie wielcy geniuszem i zasługami. Tacy ludzie nie mogą nie być kontrowersyjni. Kaczyński nie był kontrowersyjny bo jako prezydent był byle jaki, a traktowanie jego pochówku na Wawelu jako zwycięstwa to swoista aberacja. Czy wy wszyscy tak macie?

  169. narciarz2 napisał(a):

    Jest atmosfera żałoby….
    Nie chce zaklocac atmosfery, ale dla porzadku warto odnotowac wypowiedz Ojca Dyrektora, zrelacjonowana w prasie. Relacja jest byc moze tendencyjna, ale liczy sie sama wypowiedz Ojca, czyli tzw. fakt. Otoz okazuje sie, ze Ojciec Dyrektor nie wypowiedzial pamietnych slow o „oszuscie i czarownicy”. Te slowa ktos mu dopisal, czy raczej dogral. Czyli sfingowal. Ojciec Dyrektor nawet ujawnia, kto: mianowicie ubecja, potrafi robić nie takie. (Nie wyjasniono, jakie „nie takie”, ale tak stoi w relacji prasowej. Tutaj jest odnosnik:
    http://wyborcza.pl/1,7524.....kiego.html
    .
    Oprocz tego Ojciec Dyrektor ujawnia, ze „wpierw skrzynki mieli Rosjanie.” Nie wiem, co z tego wynika, bo niby kto mial miec wpierw? Marsjanie? Ale jesli sie nad tym zastanowic, to stwierdzenia Ojca jak gdyby wspolgraja z sugestiami Uchachanego. Nie wiem, kto pierwszy wpadl na wlasciwy trop, Ojciec Dyrektor czy Uchachany?
    .
    Tak wiec zaloba zalobą, ale do prawdy trzeba kiedys dojsc. Oby jak najpredzej.

  170. dark side napisał(a):

    narciarzu,
    Grunt jest miejski, katedra jest własnością krakowskiej archidiecezji. Co do pozostałych zabudowań, to nie mam pewności. Trzeba by sprawdzić dokumenty,bo mogą mieć różny status.
    Muzea kiedyś były własnościa skarbu państwa.

  171. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2,
    To ty jeszcze nie doszedłeś do tego, skąd uchachany czerpie swoją wiedzę na różne tematy?

  172. Lucjan napisał(a):

    „Piłsudski nie był katolikiem w chwili śmierci”. Łżesz Mawar jak najęty , zerknij do źródeł, Piłsudski powrócił na łono Kościoła, co, prawdę mówiąc dla mnie nie ma żadnego znaczenia przy jego ocenie .

  173. narciarz2 napisał(a):

    Poza tym, jak wynika z innych artykulow, Uchachany nie jest jedyny. Inni znakomici dziennikarze i mysliciele tez zauwazyli to, co oczywiste. Gazeta teraz zadeptuje slady ustami Domiki Wielowieyskiej albo Piotr Stasińskiego, ale to sie Gazecie nie uda. Profesor Krasnodebski wraz z Nadrekatorem Wolski oraz Andrzejem Gwiazda wyjasnia, jak to bylo naprawde.
    http://wyborcza.pl/1,7596.....kiego.html.
    Czy Panstwo uwazacie, ze o tym nie nalezy wspominac przed pogrzebem? Ze moze lepiej zaczekac do poniedzialku, albo w ogole o tym nie pisac? Co bardziej zakloca zalobe, same wypowiedzi czy tez zwracanie na nie uwagi? Czy nalezy mowic, ze mleko sie wylalo, czy tez czekac, az sie jeszcze bardziej wyleje?

  174. narciarz2 napisał(a):

    katedra jest własnością krakowskiej archidiecezji.
    Otoz to. Czyli nie publiczna. O to mi szlo. Nalezy sie wyrazac precyzyjnie. Ja nie oceniam. Ja tylko chce, zeby pisac tak, jak jest naprawde.
    .
    A poza tym, dlaczego zapraszasz Mawara, a mnie nie? Ja tez sie chce z Toba zaprzyjaznic.

  175. Mawar napisał(a):

    narciarz2

    „Dark napisala o Wawelu: Zamek jest własnością publiczną. Wlasnie sie dowiedzielismy, ze nie jest”.
    .
    Chciałem nieśmiało zauważyć, że Dark, znawczyni topografii historycznej, Wawelu popełniła błąd. Krypty są pod Katedrą, a nie pod Zamkiem. I z tego powodu w jurysdykcji Kościoła katolickiego. Od biedy hipotetyczne państwo laickie mogłoby być dysponentem rotundy wczesnoromańskiej św. Feliksa i Adaukta, zrekonstruowanej przez Szyszko-Bohusza, która dziś nie pełni funkcji religijnych tylko muzealne. Ale pod rotundą krypt nie ma, może są tylko stanowiska archeologiczne.

    .

    Gdyby byl taka wlasnoscia, to publicznosc by decydowala”.
    .
    No tak, audiotele, sonda SMS-owa, ekspresowe referendum, sondaż GFK Polonia. Są różne możliwości. Pozostaje ustalić, decyzja przechodzi zwykłą większością, czy kwalifikowaną. Najprościej może byłoby zapytać autorytety moralne w Krakowie i Warszawie, nie przyszło ci to do głowy narciarzu? :)
    .
    ” Nie wiem, jak w praktyce mogłoby wygladac decydowanie, i to jest temat do dyskusji. Jednak jak się okazalo, nie publicznosc zadecydowala w dosc waznej sprawie, ale jeden czlowiek”.
    .
    Narciarz nie wie, że i rząd Tuska popierał pochowanie Prezydenta na Wawelu. Może nie bez znaczenia jest fakt, że obecnie najważniejsze osoby w państwie są historykami z wykształcenia.
    .
    „To dowodzi, ze faktycznie Wawel jest własnością kurii krakowskiej”.
    .
    To dowodzi, że narciarz nie jest manipulatorem tylko ignorantem, bo do manipulacji trzeba jednak wiedzy.

  176. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    „Grunt jest miejski, katedra jest własnością krakowskiej archidiecezji”.
    .
    Kobiety potrafią być rozbrajające. Jest możliwa taka sytuacja, ze budynek jest własności kogoś (np. Kościoła), a grunt pod budynkiem własnością kogo innego, np. państwa? :) Niech głos zwykły się wypowie, bo on jest prawnikiem.

  177. głos zwykły napisał(a):

    dark side,
    Rzecz w tym, że Polska straciła niepodległość jeszcze zanim zaczął się formować naród polski, a więc wiara była wyznacznikiem naszej tożsamości narodowej przez wiele lat. I tak jest do dzisiaj. Tożsamości a więc historii i kultury. Jaki jest stan rzeczy na dziś? Chyba każdy widzi, że obecnie prawica i kościół dzierżą mocno władzę i nie ma ona za dużo cech demokratycznych.
    PO, to też jest prawica, tylko centrowa.
    Co więcej władza ta, podobnie jak jej aksjologicznie autorytarny charakter się umacnia. Wynika to z pojęcia absolutnej prawdy, jaką operują oba podmioty kościół i prawica. Tak więc jak mawiał kiedyś Prymas Józef Glemp pudelki szczekają, a karawana idzie dalej (na Wawel).

  178. dark side napisał(a):

    Wzgórze wawelskie jest miejscem publicznym. Kościoły są utrzymywane z podatków. Nie wiem do kogo należą doczesne szczątki władców, a to w sumie jest najciekawsza kwestia.
    .
    „A poza tym, dlaczego zapraszasz Mawara, a mnie nie? Ja tez sie chce z Toba zaprzyjaznic.”
    To chyba jakieś nieporozumienie

  179. dark side napisał(a):

    Mawarze, pozostań przy historii, bo na tym się znasz.
    Zajrzyj do ustawy o gospodarce nieruchomościami. Albo lepiej poszukaj w wiki takich haseł jak: wieczyste użytkowanie gruntu, dzierżawa, podział i scalenie nieruchomości

  180. Mawar napisał(a):

    Lucjan
    „“Piłsudski nie był katolikiem w chwili śmierci”. Łżesz Mawar jak najęty, zerknij do źródeł, Piłsudski powrócił na łono Kościoła, co, prawdę mówiąc dla mnie nie ma żadnego znaczenia przy jego ocenie”.
    .
    Masz rację, poniosło mnie za szybko i popełniłem błąd, ty zachowujesz cały czas trzeźwy spokój. Piłsudski zmieniał wyznanie (w związku z rozwodem), ale wrócił do katolicyzmu. To było powodem (nie jedynym), że Sapieha krzywo patrzył na pochówek Piłsudskiego. Ale w końcu ustąpił, później jednak kazał przenieś sarkofag Marszałka z krypty św. Leonarda do krypty Pod Wieżą Srebrnych Dzwonów.

  181. głos zwykły napisał(a):

    Mawarze,
    Prawnie jest to możliwe, bowiem istnieją odrębne od gruntu nieruchomości budynkowe posadowione na nim (jeśli ustawa tak stanowi). Wątpię jednak, aby majątek kościelny był wznoszony w Polsce na cudzym gruncie. W Anglii tak, bo tam grunty należą do korony, a kościół jest państwowy.

  182. Mawar napisał(a):

    Dark nie wydaje mi się aby w Polsce można było kupić/sprzedać nieruchomość bez ziemi na której się ona znajduje. :) Ale może niech się prawnik wypowie. I z pewnością Kościół niczego na Wawelu nie dzierżawi, to co posiada ma od mniej więcej tysiąca lat. A to szmat czasu.

  183. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    „Wzgórze wawelskie jest miejscem publicznym. Kościoły są utrzymywane z podatków”.
    .
    Jesteś pewna, że nie z datków wiernych? Czasem remont lub renowacja zabytkowych kościołów bywa dofinansowana ze źródeł budżetowych. Państwo ma obowiązek dbać o zabytki, także prawosławne, ewangelickie, na budżet składają się tez podatki katolików i członków innych wyznań.

  184. głos zwykły napisał(a):

    Kościoły są własnością osoby prawnej, kościoła. Natomiast szczątki ludzkie mogą być przedmiotem własności, także kościołów rozumianych jako osoby prawne np. relikwie w postaci szczątków świętych.

  185. głos zwykły napisał(a):

    Jak najbardziej można kupić/sprzedać grunt osobno i budynek na nim posadowiony osobno, podobnie jak można go nabyć np. w drodze stwierdzenia zasiedzenia, jeśli są to odrębne nieruchomości.

  186. narciarz2 napisał(a):

    To chyba jakieś nieporozumienie
    Jakaa szkoda. A taka mialem nadzieje, ze sie spotkamy. Z Mawarem, znaczy sie.

  187. dark side napisał(a):

    Mylisz się Mawarze,
    Spora część budynków w miastach jest oddana w wieczyste użytkowanie, bądź znajduje się na gruncie oddanym właścicielom w wieczyste użytkowanie. To powszechna forma prawna w miastach. Wprowadzono zasadę pierwokupu. Było spore zamieszanie wokół tej sprawy, gdy wprowadzono ustawę o przekształceniu prawa do użytkowania wieczystego na prawo własności. Samorządy zaprotestowały.
    Zgodnie z prawem jeśli nieruchomość oddana w użytkowanie wieczyste jest użytkowana niezgodnie z przeznaczeniem, lub niezgodnie z interesem publicznym – właściciel ma prawo rozwiązać umowę. Nie ukrywam, że to by nam rozwiązywało sprawę na wawelu :)
    Spróbuję znależć jakąś mapę z parcelacją gruntu na wzgórzu wawelskim.

  188. narciarz2 napisał(a):

    nie jest manipulatorem tylko ignorantem, bo do manipulacji trzeba jednak wiedzy.
    To niby o mnie. Jednak dalsza dyskusji na ten temat pokazuje, ze Mawar nigdy nie slyszal o mieszkaniach wlasnosciowych w blokach. W takim bloku moze kilkanascie mieszkan, jak sama nazwa wskazuje wlasnosciowych, a wszystkie nad tym samym splachetkiem gruntu. To powinno dac do myslenia.
    .
    Tak wiec oprocz manipulacji, ignorancji, i wiedzy, trzeba wprowadzic czwarta kategorie: amnezje. Jakos mi sie nie chce wierzyc, zeby Mawar nie slyszal o takich mieszkaniach. Ale pewnie zapomnial.

  189. dark side napisał(a):

    Może masz rację głosie z tymi kościołami. Moje przekonanie o niepodzielności gruntu wawelskiego wzięło się stad, że stanowiska archeologiczne zwykle nie są parcelowane, jeśli już należą do miasta.

  190. Mawar napisał(a):

    Stan
    „W czasie spaceru pomyślałem sobie, że dobrze się stało,:: że Gospodarz kiedyś mieszkał we Francji, gdzie nawiązał kontakty towarzyskie i poznał język.” :)
    .
    Okropny jesteś. Dziś to już nie takie atrakcyjne. Poza tym nie wiadomo, czy – w odróżnieniu o liberalnego towarzysza generała – reżim kaczystowski dałby panu Kuczyńskiemu pozwoleństwo na wyjazd. Raczej wątpię. :)

  191. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    .
    „Mawar nigdy nie slyszal o mieszkaniach wlasnosciowych w blokach. W takim bloku moze kilkanascie mieszkan, jak sama nazwa wskazuje wlasnosciowych, a wszystkie nad tym samym splachetkiem gruntu”.
    .
    Ale jak sprzedajesz to mieszkanie to z tym właśnie splachetkiem gruntu, od którego zresztą płaci się podatek. Nie można sprzedać samego gruntu lub samego mieszkania. Trzeba łącznie. Wyobraź sobie sytuację, że kupiłeś dom, ale bez działki na której stoi, która należy do sąsiada. :) Zdrowia życzę.

  192. narciarz2 napisał(a):

    Chyba Mawarze jestes w mylnym bledzie, jesli idzie o splachetek. Nie chce sie wypowiadac w obecnosci Glosa, bo to on jest fachowcem. Glosie, jak to jest ze sprzedaza mieszkania wlasnosciowego?
    .
    To co Mawarze, wpadniemy do Dark na piwo?

  193. Mawar napisał(a):

    Zastanawiające, że chyba nikt na tym blogu nie napisał o Jerzym Szmajdzińskim, Jolancie Szymanek-Deresz, Izabeli Jarudze-Nowackiej. To może ja.
    .
    Jerzy Szmajdziński. Mam pewną zadrę, do pewnego stopnia osobistą, jeśli chodzi o działalność Jerzego Szmajdzińskiego w ruchu studenckim w latach 70. Ale to prehistoria, teraz naprawdę bez znaczenia. U J. Szmajdzińskiego podobał mi się zarówno spokój, bardzo wysoka kultura dyskusji, jak i to, że nie dawał się namawiać dziennikarzom do agresywnych wystąpień. A z tego powodu, że poleciał do Katynia jeszcze bardziej urósł w moich oczach.
    Jolanta Szymanek-Deresz. Jeden z moich znajomych dobrze znał jej męża, Pawła Deresza, więc od dawna wiedziałem o istnieniu tej ślicznej i bardzo miłej kobiety zanim stała się osobą publiczną. Bardzo jej szkoda.
    Izabela Jaruga-Nowacka. Nie podzielałem wielu poglądów Izabeli Jarugi-Nowackiej, ale doceniałem jej styl i determinację w wyrażaniu własnych przekonań. I co tu ukrywać, zawsze z przyjemnością patrzyłem na tę piękna kobietę. Czasem spotykałem ją w sklepie, kamery nie kłamały. Te trzy osoby były bodajże najlepszymi twarzami SLD. Bardzo ich szkoda. Wieczny odpoczynek racz Im dać Panie.

  194. Woody Lipinski napisał(a):

    Podobaja mi sie wypowiedzi Narciarza2 moze dlatego, ze ja jestem KolarzemORS. Wielu pisze aby cos napisac i nie chce odpowiedziec na moj pomysl aby pochowek prezydentow zrobic w Smoczej Jamie gdzie bedzie ich mozna chowac nastepne 1000 lat. Jama jest pusta bo smoka dawno ukradli. I dzieciaki chetniej by zwiedzaly groby tych wspolczesnych „krolow”.

    Popieram tych co uwazaja, ze Wawel powinien byc historyczny a nie nowe cmentarzysko, ale jak KK rzadzi to niech tak bedzie. Jak przestanie to sie to wszystko zmieni, mam nadzieje.

  195. narciarz2 napisał(a):

    Mawarze,
    wyrazam Ci najglebsze uznanie za Twoj wpis. Wspominac mozna tych, ktorych sie znalo osobiscie. Ja osobiscie nie znalem nikogo z poleglych. Szkoda wszystkich. To dobrze, ze ich wspominasz. Serdeczne dzieki.

  196. Andy54 napisał(a):

    Ludzie!!!!
    WChicago tak cholubiacym tego kurdupla niejaka sliwa reklamuje w swoim radiu:kaczki nadziewane, kaczki wawelskie i to trwa 15 minut zanim zacznie p….c niejaki sroldyl z Torunia!!! I te biedne zapracowane babcie tego sluchaja bo akurat wrocily z pracy.
    Obserwaja z ulic :przedmiescia– z flagami obowiazkowo przepasanymi kirem jezdza takie osobniki typowy przedstawciel inteligencji zoliborskiej;
    centrum miasta too samo!!!!
    ps.Ambasadzie Polskiej zwrucilem swoj paszport z prosba o wykreslenie mnie ze swojej ewidencji.;

  197. Andy54 napisał(a):

    Szanowni Blogowicze!
    Pozegnalne zyczenia wszystkiego najlepszego duzo zdrowia cierpliwosci wytrwalosci i dalej dobrego piora ideterminacji Serdeczne pozdrowienia dla wszystkih a w szczegolnosci dla :Bars ,Lexa Jasnej Anielki, Wodnika, Jasnego Gwinta,Przetoka.
    Trzymcie Sie!!!

  198. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Nqarciarzu! Bo to jest owa słynna Polska Odwrotna Logika (w skrócie PRL) O miejscu pochówku najlepiej dyskutować po pogrzebie. O trasie konduktu – jak dojechał. Czy lądujemy w danych warunkach – po wylądowaniu. Skd bowiem mamy wiedzieć jakie to warunki zanim nie wylądujemy.

  199. narciarz2 napisał(a):

    RPN, Reverse Polish Notation. Bardzo uzyteczna metoda rachunkowa uzywana w kalkulatorach Hewlett Packard. Moim ulubionym kalkulatorem jest Hewlett Packard 15C, kupiony w roku 1985 podczas mojego pierwszego pobytu w USA. Nie moge powiedziec, zebym go oszczedzal. Wiekszosc obliczen do doktoratu zrobilem na tym kalkulatorze. Do dzis dziala, nie zepsul mu sie ani jeden klawisz, i do dzis nie zmienilem w nim baterii. To ostatnie zakrawa na cud. Byc moze powinienem sie z tym kalkulatorem zglosic do kurii biskupiej. Skoro mamy do czynienia z oczywistym cudem, to moze zostane swietym albo co najmniej blogoslawionym.

  200. narciarz2 napisał(a):

    Zastanawiam, dlaczego tyle glow omalze koronowanych przyjezdza w niedziele do Krakowa. Wstrzas i zal z powodu katastrofy i naglej smierci wielu czlonkow miedzynarodowej spolecznosci politykow.To na pewno. Ale byc moze jest takze inna przyczyna. Byc moze tych ludzi przyciaga do Krakowa jeszcze nie pewnosc, ale przynajmniej nadzieja na pojednanie polsko-rosyjskie. Ta nadzieja jest warta mszy w Bazylice Mariackiej.
    .
    A jesli tak, i jesli ta nadzieja sie daj Bog zisci, to miejsce na Wawelu bedzie usprawiedliwione. W koncu niewazne, jak dojdzie do pojednania i kto stanie sie jego patronem. Wazne, zeby doszlo. A jesli patronami zostana Lech Kaczynski z malzonka, to niech tak sie stanie. Niech odpoczywaja w spokoju w miejscu, ktore bedzie im sie slusznie nalezalo.

  201. narciarz2 napisał(a):

    Zastanawiam sie takze, czy do pojednania polsko-rosyjskiego moze dojsc bez pojednania rosyjsko-rosyjskiego i polsko-polskiego. To pierwsze wymaga stawienia przez Rosjan czola dziedzictwu Stalina, przyznania, ze istnialy masowe groby, i policzenia ofiar. Pierwszym ogromnym krokiem jest stawienie przez Rosjan czola mogilom w Katyniu, i oni wlasnie ten krok zrobili. To nie koniec, ale to moze byc poczatek pojednania rosyjsko-rosyjskiego.
    .
    A co z tym drugim? Czy dwadziescia lat po formalnym porozumieniu wrogow juz przyszedl czas na pojednanie polsko-polskie? Czy Polacy potrafia sobie podac reke ponad podzialami, ktore powinny byc nieporownywalnie plytsze od podzialow polsko-rosyjskich, a jednak nie sa? Wskazowke, czy tak sie dzieje, zobaczymy w niedziele. Nie trzeba bedzie sluchac przemowien, ktorych tresc jest nietrudna do przewidzenia. Wystarczy sie rozejrzec dookola i policzyc, ilu polskich zyjacych bylych prezydentow bedzie zegnac tego, ktory odszedl. Jesli mniej niz trzech, to bedzie znaczylo, ze Polacy jeszcze nie dojrzeli do pojednania.
    .
    Bez pojednania rosyjsko-rosyjskiego i polsko-polskiego nie moze byc trwalego pojednania rosyjsko-polskiego. To ostatnie jest niezbedne dla politycznej stabilnosci tej czesci Europy. Stawka jest wiec wysoka. Jest wiele do wygrania. Na przeszkodzie moze stanac jak zwykle brak wyobrazni i malostkowosc.

  202. neospasmin napisał(a):

    indoor:

    “czy bedac na miejscu pozostalego przy zyciu brata, gdyby byla taka mozliwosc, nie zawalczylibyscie o jak najokazalsze uczczenie pamieci zmarlego?” Może. Ale nie zwalałbym na innych.”

    Kto zwalal? J.Kaczynski?
    Choroba, spowodowana zreszta przez samego p.Jaroslawa Kaczynskiego, jest rozpatrywanie WSZYSTKIEGO z punktu widzenia polityki, tego jakie bedzie mialo to skutki PR.

    Nie wolno tak. Nie wolno czytac zaloby przez PR. Nie dlatego ze moga istnec ludzie ktorzy tak wlasnie postepuja z wlasna zaloba, tylko dlatego ze przyjmujac taka perspektywe sami siebie zapisujemy do grona s.synow.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  203. neospasmin napisał(a):

    Lucjan:

    „Do Neospasmina:
    Nie , nie walczyłbym. Tak zachowują się parweniusze”

    W Warszawie parweniusze chowani sa na Wolce Weglowej.
    Ja bezwzglednie bym walczyl- boo jesli cos mozna po smierci dla zmarlego zrobic to uczcic jego pamiec. Najbardziej jak to mozliwe.
    Stad wawel nie wolka weglowa.

    Z tym ze roznica miedzy p.j.Kaczynskim a mna jest taka ze on pewnie nie musial walczyc.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  204. Ewa-Joanna napisał(a):

    Wejdzcie w
    http://nekrologi.wyborcza.pl/0,0.html
    kliknijcie na „Nekrologi dla Pary Prezydenckiej” i czy widzicie to co ja? Nie ma tam pani Marii. :(

  205. neospasmin napisał(a):

    glos zwykly:

    „Twoje pytanie jest w gruncie rzeczy z kategorii: czy jeśli ty byś był u władzy, to też byś nie kradł? (słyszałem coś takiego dziesiątki razy od różnych osób).
    Dla mnie oczywistą rzeczą jest, że już za tak postawionym pytaniem kryje się osoba niepoważna i nieodowiedzialna.”

    1.straszne jest myslenie ze historia to przeszlosc.Ze wawel nie jest ciagloscia ale muzeum do ktorego wspolczesni niczego juz dokladac nie moga.Prosze dorosnac- my, wspolczesni tez tworzymy historie. a jesli tak to i decydujemy gdzie kogo zakopujemy.

    2.Jesli to co powyzej to prawda to prosze napisac kogo jeszcze widzialby pan w wawelskiej krypcie. jakie zaslugi czy raczej ludzie z jakich posad mieliby tam miejsce? zaznaczam ze zadnych wojen/konfliktow zbrojnych juz nie przewiduje.
    To a propos jak pan to nazwal kradziezy miejsca pod sarkofag.

    3.Byc moze jestem nieodpowiedzialni i noepowazny. Ponad te dwie cechy wynosze jednak empatie- szczegolnie w kontekscie zaloby.
    Jesli pan ma z nia trudnosc to odwolam sie do panskiej hojnosci- moze pan przeciez dac Kaczynskim cos co i tak do pana nie nalezy-miejsce w krypcie.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  206. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Neo! To nie ja zamieniłem żałobę narodową w kampanię czegoś (trudno mi okreslić nawet czego). Prawdopodobnie nie tylko ja jestem zmęczony. Z pewną niesmiałoscią dziś się udałem na dworzec na kawe, bowiem bałem się że z tym ślepym psem przeszkodzę skupionym w bólu podróznym do Warszawy. W dzień zwykły jest pełno ludzi. Jak odjeżda tradycyjna względnie piesza piełgrzymka do Częstochowy to w ogóle nie sposób się przepchać. A tu pusto. Nie było prawie NIKOGO na peronie, pociag do Warszawy co własnie odjechał też był w zasadzie pusty. Sądząc po ilości kanapek które zalegały w bufecie nie tylko ja sądziłem, że będzie więcej podróznych.

  207. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Narciarzu! Ja tam pamietam FACIT-a na korbkę, nawet mnie uczono w szkole sredniej korzystac z niego. W pierwszej klasie. W drugiej z komputera URAL-2. Z kalkulkatorów to pamietam i HP i TI (psuła im się klawiatura, ja dorabiałem po południami naprawiając je u jakiegoś prywaciarza) i polski BOLEK. Nawet kiedyś z BOLKA zrobiłem koprocesor arytmetyczny do Intel 8080. Co do notacji beznawiasowej to jest to świetny wynalazek (głównie przez ułatwienie opercji na stosie), ja w kalkulatorach nie uzywałem, ale jako integralna część języka Forth sobie chwaliłem, ale jakoś specjalnie do gustu mi nie przypadł. Ja zawsze preferowałem by wszelkie UI było bliżej tego co przecietny U już zna.

  208. Kasia napisał(a):

    Ale wstyd :(
    .
    http://edition.cnn.com/vi.....cnn?hpt=C2

  209. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    I jeszcze coś przy okazji PR. Jak PAP donosi „W sobotę o godz. 8.56 – dokładnie tydzień po katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem – w całym kraju zawyły syreny alarmowe. W kościołach biły dzwony.” Ja przyznam się szczerze o tej porze zajety byłem oglądaniem kwalifikacji do F1 w Polsat, i mogłem nie usłyszeć. Ale gdy tydzień temu z okazji minuty ciszy zawiły wszystkie syreny to moje psy mi urządzały takie zbiorowe wicie, że aż mi wstyd było. A teraz cisza. Czy PAP nie przesadziła z tym ogólnokrajowym wiciem syren? Nie rozumię po co oni rzeczywistość którą przecież każdy widzi retuszują.

  210. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Kasia! To jest żąden wstyd. To jest normalność. Tak było zawsze i wszedzie, gdzie ludziom z jednej strony pozwala wyrażać to co myslą a z drugiej usiłuje im się narzucać co mają myslec.

  211. uchachany napisał(a):

    http://www.themoscowtimes.....03877.html
    .
    An interview with historian Natalya Narochnitskaya published in Komsomolskaya Pravda just before Prime Minister Vladimir Putin’s August visit to Poland caused a big scandal in Poland by suggesting that Polish prisoner-of-war camps served as a prototype for German concentration camps.
    .
    Then it all ended unexpectedly, as if on cue. Putin traveled last week to Katyn along with Polish Prime Minister Donald Tusk.
    .
    What caused such a dramatic shift?
    .
    The Wall Street Journal on April 8 reveals the answer. According to the article, “U.S. [energy] giants will start drilling for shale gas in Poland within the next few weeks.”

    There’s your answer. All of Russia’s neo-imperialism has been built upon the fact that it has “peaceful gas” (similar to the Soviet Union’s “peaceful atom”) and that it can shove its gas pipelines through Poland just like the Kremlin did with Ukraine. But what if Poland becomes a shale gas exporter?
    .
    The Kremlin realized that the question of how much shale gas Poland will be extracted will depend on which political party wins the next elections there. One option: the party of late Polish President Lech Kaczynski. He was an ardent nationalist, populist, anti-Communist and a man who experienced deep personal pain over the Katyn massacre. Kaczynski made a point of attending commemorations at the site every year.
    .
    The other option is the party of Prime Minister Donald Tusk, a pragmatist who is ready to be friends with everyone, except Kaczynski — the two refused to even speak to each other.
    .
    And then, three days before the commemoration, the two prime ministers — Putin and Tusk — met at Katyn. They especially came in advance so as not to invite Kaczynski and to outflank him.
    .
    Three days later, Kaczynski — the unpopular, bad-tempered and despondent man whom opinion polls indicated would lose his re-election bid to any other contender — flew to Smolensk. He took the entire Polish elite with him in hopes that his personal visit would outdo the pre-emptive showing by the archrival Tusk and the despised Putin.
    .
    And when he was told that dense fog shrouded the area and that flight controllers were attempting to reroute the airplane to an alternate airport, it was undoubtedly Kaczynski who gave the command to land anyway, suspecting that the fog was just a political ruse instigated by Putin to disrupt Kaczynski’s participation in the Katyn ceremony.
    .
    Putin and Tusk landed at the same Smolensk airport just three days before Saturday’s crash to participate in their own Katyn commemoration ceremonies. For their arrival, special navigation equipment was brought to the Smolensk airport to provide additional safety. It is possible that this equipment was removed before Kaczynski’s plane landed. That would add even more fog to the mysterious crash.

  212. Kasia napisał(a):

    No tak. :)

  213. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    PGNiG pozyskał z emisji akcji masę pieniędzy na poszukiwanie (zagospodarowanie) krajowych zasobów. Za rządów PiS tą kasę wydano na zakup(?) części złoża norweskiego. O czym bdxiemy mówic!?
    Mamy łupki,
    kto jest chętny
    by nas łupić?
    Oto hasło na nastepujące stulecie.

  214. Alabaster napisał(a):

    Wszyscy się kochają, całują, wzruszają i leją łzy a Pan Minister pokazuje pazury. Wczoraj zamieściłem link do artykułu Le Monde pod dziwnym tytułem „Smoleńska farsa”. Tylko tyle i po paru godzinach wyleciał. Le Monde jak wiadomo jest wielkim opiniotwórczym dziennikiem paryskim. Nieznane są kroki opatrzności.
    http://wiadomosci.onet.pl.....skart.html

  215. Ewa-Joanna napisał(a):

    Uchachany, czy to to zdanie cie tak podekscytowalo? :)
    it was undoubtedly Kaczynski who gave the command to land anyway, suspecting that the fog was just a political ruse
    Bo chyba nie to:
    For their arrival, special navigation equipment was brought to the Smolensk airport to provide additional safety. It is possible that this equipment was removed before Kaczynski’s plane landed.
    Poniewaz pilot wiozacy Tuska zaprzeczyl istnieniu jakiegkolwiek dodakowego wyposazenia.

  216. maciek.g napisał(a):

    E-J ,
    kliknąłem i też mnie zatkało, a to głównie z powodu informacji że to nekrolog Mari i Lecha.

  217. maciek.g napisał(a):

    Indoor, nie licytuj się, wielu ludzi w Polsce, działało na kalkulatorach które teraz są w muzeum , albo poszły w zapomnienia. Mnie chcieli koledzy zlinczować jak robiłem dzielenie dużych liczb na kalkulatorze mechanicznym , hałas był okrutny i nie dziwię się ich reakcji. Potem miałem kalkulator oparty na tranzystorach wielkości dużej maszyny do pisania i który musieliśmy chłodzić wentylatorem by nam się wyświetlane liczby same nie zmieniały. HP z 50 krokami programu to kupił mój brat w Szwecji i mu zazdrościłem. następnego roku kupiłem sobie Commodore z 70 krokami , ale on miał mniejsze możliwości niż ten HP brata. Też jak wielu zapaleńców kupiłem jeden z pierwszych komputerów domowych (ja kupiłem Commodore VIC-20 , brat Sinclera,). Czasy się zmieniają i teraz ko0mputer ma prawie każda rodzina

  218. dark side napisał(a):

    Głosie,
    mylisz się jeśli chodzi o kościoły w Wielkiej Brytanii. Nie są one „państwowe”. Zarówno grunty jak nieruchomości kościelne stanowią własność JKM (jej królewskiej mości).
    Mawarze,
    to, co wydaje ci się niemożliwe funkcjonuje powszechnie i u nas i za granicą. Budowa/kupno/sprzedaż domu, bądź innej nieruchomości na dzierżawionym gruncie to powszechna praktyka w rozwiniętych krajach kapitalistycznych. U nas oprócz tego funkcjonuje owo wieczyste użytkowanie jako forma pośrednia między własnością państwową a prywatną. Możesz kupić (sprzedać/nająć /dzierżawić) mieszkanie w bloku nie kupując gruntu. Często nie ma nawet możliwości kupna gruntu przy kupnie mieszkania, bo stan prawny terenu jest nieuregulowany. Zeby dokonać podziału działki (między wszystkich właścicieli mieszkań), na której znajduje się budynek należy ją najpierw scalić. Nie można równocześnie scalać i dzielić. Jeśli działka należy do jednego właściciela, to nie ma problemu, natomiast często jest tak, że część należy do miasta, część to np. tereny kolejowe lub należące do agencji mienia wojskowego, a kawałeczek jest prywatny, bądź jest częścią działki sąsiedniej kamienicy ( w socjaliźmie nie przejmowano się takimi drobiazgami). Scalenie takiej nieruchomości gruntowej może potrwać lata, lub dziesięciolecia. Ty zaś w tym czasie możesz sprzedać/kupić/ nając swoje mieszkanie. Zeby uniknąć chaosu wprowadzono owo użytkowanie wieczyste z prawem pierwokupu. Nie masz obowiązku wykupu swojej parceli (fragmentu działki, na której stoi blok/kamienica/garaż), masz za to prawo jej wykupu w pierwszej kolejności.
    Jeśłi chodzi o podatki to płacisz tak czy inaczej- albo opłatę z tytułu użytkowania wieczystego, albo podatek gruntowy.
    Piszę to tylko w ramach wyjaśnienia, bo sporo bzdur tu przeczytałam.
    Jesli chodzi o Wawel, to mam informacje z drugiej ręki, gdyż jako kraj wciaż jesteśmy sto lat za murzynami i nie ma powszechnego dostępu do ewidencji gruntów i nieruchomości, nie mówiąc o dostępie internetowym.
    Wedle informacji osoby zatrudnionej w starostwie powiatowym wawel jest jedną parcelą. Mało tego- kościół nigdy nie był właścicielem gruntu na wawelu. Stanowił on własność króla, był willą prezydencką, potem przeszedł na własność skarbu państwa. Dziś jego status jest nieuregulowany, bo choć z jednaj strony wraz z innymi terenami przeszedł we władanie miasta, to dokumenty przedwojenne nie straciły ważności :) Typowe….
    Informacje nie sa sprawdzone, nie miałam wglądu w ewidencję. Może to być częściowo życzeniowe myślenie osoby niechętnej pochówkowi na wawelu.

  219. maciek.g napisał(a):

    Wstępne doniesienia z badań specjalistów potwierdzają to co wywnioskowali pasjonaci lotnictwa wspólnie z pilotami i nawigatorami. Samolot zeszedł za nisko i nieco zboczył z osi pasa około 40m , na nieco ponad kilometr od pasa ściął wierzchołek brzozy , a później duże drzewo co spowodowało obrót w pionie i poziomie. Tuż przed uderzeniem z ziemię samolot samolot miał olbrzymi przechył na ci wskazują cięcia drzew i ocenia się, że przewrócił się na plecy i górną częścią szorował po ziemi co nie było bez wpływu na zniszczenia i pasażerów. Nic dziwnego że ludzie są tak zmasakrowani.
    Na razie brak informacji o jakichkolwiek niesprawnościach

  220. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    Jeśli chodzi o własność wyodrębnionych, jako nieruchomości lokali mieszkalnych, to jest to prawo własności zróżnicowane w zależności od tego w jakim występuje zasobie mieszkaniowym tj. spółdzielni mieszkaniowej czy też nie, oraz jak została uregulowana sprawa własności gruntów znajdujących się pod budynkami. Tak więc może to być pełne prawo własności, a może ono być tzw. prawem do dysponowania tj. sprzedaży, darowania, spadkobrania.W przypadku upadłości spółdzielni mieszkaniowych prawo odrębnych nieruchomości lokalowych może przekształcić się w najem.

  221. głos zwykły napisał(a):

    dark side
    w gruncie rzeczy tak myślałem, że kościoły i grunty są króla, a może monarchii, korony. Tak czy inaczej monarcha brytyjski uosabia majestat państwa.

  222. Andrzej napisał(a):

    Polecam jeszcze inny artykuł Julii Łatyniny, tym razem po polsku
    http://fronda.pl/news/czy....._katyn_2_1
    Uchachany będzie zachwycony.
    Szczególną uwagę zwracam na informację w stopce:
    Julia Łatynina (ur. 1966) – rosyjska pisarka i publicystka. Jest autorką powieści fantasy i sensacyjnych, których akcja rozgrywa się we współczesnej Rosji.

  223. głos zwykły napisał(a):

    Neospasmin,
    Po Prezydencie Kaczyńskim i jego żonie, oczekuje także w Polsce jeszcze wojen i to gorszych niż wszystko czego doświadczyła ludzkość.
    Wszak inżynieria genetyczna przyspieszy prędzej czy później, powstanie kogoś jeszcze innego niż człowiek. Nowy inteligentny drapieżnik dysponujący przewagą intelektualną nad ludźmi, będzie chciał się rozmnażać, a nas jest kilka miliardów.
    Nie można więc wykluczyć, że na Wawelu zostanie pochowany ostatni człowiek.
    Ale będzie można go zwiedzać, tyle że wycieczki zwiedzające Wawel nie będą już składać się z ludzi.

  224. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    maciek.g! To nie jest licytacja. Ja nawiązuję do RPN – wysmiewając się nieco z PRL co dobrze wyczuł Narciarz, a w odpowiedzi przypominając Narciarzowi, jak każdemu młodemu człowiekowi, że zanim on poznał zalety kalkultorów (albo liczby jako takie – wpierw jak zapewne każdy człowiek liczbę dwa: lewa – prawa) to już ludzkość była po kilku podobnych doświadczenia. Nieco nietrafnie zresztą, bowiem FACIT z RPN niewiele miał (dokładniej nic) wspólnego. Ale już URAL 2 jako potencjalna pra-przyczna powstania Notacji Wegierskiej Charlesa Simonyiego (nie jest to przeciwieństwo Odwrotnej Notacji Polskiej zaznaczać pragnę) jest na miejscu. Nie wykluczam zreszta, że był to ten sam egzemplarz URAL 2. Tyle, że w tych latach Simonyiego fascynowały komputery, w tym z konieczności ten URAL. Mnie nie.

  225. kranadha napisał(a):

    Andy54- dobrze ze zwrociles polski paszport bo po polsku pisze sie zwrociles a nie zwrUciles.

  226. neospasmin napisał(a):

    Indoor:

    „To nie ja zamieniłem żałobę narodową w kampanię czegoś (trudno mi okreslić nawet czego). Prawdopodobnie nie tylko ja jestem zmęczony.”

    1.Prosze napisac jak wg pana ma wygladac zaloba narodowa i czemu wg pana to co trwa obecnie nia nie jest?

    2.chodzi panu o to by w przypadku tych akurat zmarlych (p.Kaczynski) skonczyc z zasada „nemo nisi bene” ?
    Czemu?

    3. W innej sytuacji wydrwilbym panskie zmeczenie. Dzis sobie daruje.

    pozdrawiam

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  227. Ewa-Joanna napisał(a):

    Neo,
    a co to za zasada?

  228. Margit napisał(a):

    Przed chwilą „byłam” na blogu Zofii. Polecam jej wpis z dnia 16 kwietnia. Pozdrawiam, Margit

  229. Margit napisał(a):

    Czy mój wpis sprzed kilku minut pojawił się i za chwilę zniknął- same cuda.

  230. Margit napisał(a):

    Przepraszam, nie odświeżyłam strony.

  231. neospasmin napisał(a):

    p.Ewa-Jo:

    De mortuis nihil nisi bene – o zmarłych dobrze albo wcale.

    Przepraszam za blad a z niego zmuszenie pani do myslenia.
    Stawila pani skuteczny opor za co naleza sie gratulacje.

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  232. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ewa-Joanno. Chodzi o „De mortuis nihil nisi bene” o zmarłych dobrze lub wcale. zresztą ze słów „nihil” i „bene” mozna się domyśleć.

  233. narciarz2 napisał(a):

    Indoorze!
    Dziekuje za opowiesc o kalkulatorach. Poczuwam sie do obowiazku skomentowania i opublikowania wyjasnien, poniewaz na tym blogu znajdujemy sie gestej umyslowej mgle, w ktorej kazde slowo moze znaczyc cos groznego. Jak na przyklad tajemniczy ekwipunek, ktory sie pojawia, a potem znika. Dlatego trzeba dokladnie wyjasnic intencje i znaczenie Twojego wpisu.
    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-93954
    .
    pamietam FACIT-a na korbkę
    Znaczy krecisz. Podejrzewalem od poczatku.
    W drugiej z komputera URAL-2
    Ural, czyli Rosjanie. Zdradziles sie, ze jestes agentem.
    naprawiając je u jakiegoś prywaciarza
    U prywaciarza! Nalezy Ci sie domiar.
    i polski BOLEK
    Bolek! Oczywiscie, ze Bolek! TEN Bolek! Jestes wiec ubekiem!
    z BOLKA zrobiłem koprocesor
    Nie wiem, co to jest koprocesor, ale sie fatalnie kojarzy. Jestes nieobyczajny.
    ułatwienie opercji na stosie
    Operacje! Na stosie! Popierasz doktora Garlickiego! On tez robil operacje, i jak sie to skonczylo?!
    .
    Zostales zdemaskowany.

  234. dark side napisał(a):

    http://wyborcza.pl/duzy_k.....andii.html
    .
    B E A U T I F U L !!!!!

  235. narciarz2 napisał(a):

    Gdzies na Pacyfiku jest wyspa, na ktorej Amerykanie zbudowali baze lotnicza w czasie II Wojny. Do bazy przylatywaly samoloty. Nastal czas obfitosci dla plemienia wyspiarzy. Wojna sie skonczyla. Amerykanie opuscili baze. Pozostaly puste pasy startowe i opuszczone hangary. Czasy obfitosci przeminely. Wyspiarze nie mogli tego przebolec. Chcieli, aby samoloty znow przylatywaly i zeby wrocila obfitosc. Zajeli wiec opuszczone budki na koncach pasow, jak rowniez zbudowali szalasy. Na dachac szalasow postawili patyki skierowane w niebo. Zauwazyli bowiem, ze przed przylotem samolotu Amerykanie wchodzili do budek na koncach pasow i cos majstrowali przy pretach na dachach budek. My rozumiemy, ze te slupki to byly anteny, ale dla wyspiarzy to byly slupki, ktore w cudowny sposob sprowadzaly samoloty. Postanowili wiec zrobic to samo i zbudowali slupki z galezi.
    .
    Podobno te warty trwaly przez wiele lat po wojnie. Jest to czesto przywolywany przyklad wiary ludow pierwotnych w tajemnicze zjawiska. W tym wypadku rozumiemy, jak smieszna jest ta wiara. Ale nie ma sie co smiac. Jak sie okazuje, ludy nieco mniej pierwotne takze wierza w tajemnicze zjawiska, spiski, oraz w tajemniczy ekwipunek.
    .
    Moze ktos z Panstwa wie, gdzie konkretnie byla ta baza. Ta historia jest bowiem prawdziwa.

  236. narciarz2 napisał(a):

    Tak sie sklada, ze ja zawodowo projektuje, uruchamiam, a takze uzywam tajemniczy ekwipunek (TE). Ciekawym moge podac adres strony internetowej, gdzie moj TE jest szczegolowo opisany. (Moze ktos z Panstwa kupi?) Moge wiec cos powiedziec na temat zasad uzywania tajemniczego ekwipunku. Wiem, ze nie przekonam Uchachanego, ale nie o to chodzi. No, wiec przywiezienie, rozpakowanie, i zainstalowanie tajemniczego ekwipunku to jest dopiero początek przedsiewziecia. Po zainstalowaniu i podlączeniu trzeba jeszcze TE przetestowac. Zaden TE nie dziala bowiem sam z siebie, jesli wyniki jego uzycia mają byc precyzyjne, niezawodne, i przewidywalne. Pomiedzy wlączeniem TE do prądu a wykorzystaniem TE do odpowiedzialnego zadania jest jeszcze faza uruchamiania i testowania. Po angielsku mowi sie „commissioning”. W przypadku TE o krytycznym przeznaczeniu ta faza trwa tygodnie a nawet miesiące.
    .
    Panstwo jestescie moze przyzwyczajeni do tajemniczego ekwipunku u siebie w domu, takiego jak telewizor czy lodowka. Taki TE sie przywozi, wlącza, i juz. Jednakze od dzialania telewizora czy lodowki nic specjalnie nie zalezy. W szczegolnosci, nie zalezy czyjes zycie. Jednak w przypadku TE, ktory ma sluzyc do lądowania samolotu, obowiązują zupelnie inne zasady. Byc moze nawet Uchachany jest w stanie pojąc, ze nie mozna przywiezc TE, wlaczyc do prądu, po czym powierzyc zycia premiera Putina dzialaniu takiego TE bez upewnienia sie, ze TE rzeczywiscie dziala.
    .
    Jak mozna sie upewnic? Nie trzeba byc specjalistą, zeby rozumiec, ze TE trzeba wyprobowac w warunkach rzeczywistych. Proba przy pieknej pogodzie nie wystarczy, zeby zycie premiera Putina powierzyc dzialaniu TE w czasie mgly. Proby w warunkach rzeczywistych (mowi sie tez „warunki bojowe”) polegają na tym, ze TE trzeba wyprobowac w nocy albo we mgle, bo wtedy wlasnie TE ma dzialac. Proby przy pieknym sloncu tez sa wykonywane, ale one są tylko wstepem do prawdziwych prob w warunkach rzeczywistych.
    .
    Byc moze nawet Uchachany bedzie w stanie zrozumiec, ze takie proby muszą trwac wiele tygodni. Trzeba wykonac dziesiatki lotow. Trzeba poczekac na chmury i na mgle. Trzeba poczekac na deszcz. Pierwsze proby we mgle trzeba przeprowadzic w warunkach umiarkowanych, bo nikt zdrowy na umysle nie bedzie ryzykowal zycia oblatywaczy przy swiezo co zainstalowanym TE. Nikt, nawet Rosjanie, choc w to ostatnie Uchachany pewnie nie uwierzy. Jednak dla ludzi zdrowych na umysle to zdanie powinno byc oczywistą oczywistoscią.
    .
    Jesli sie zastanowic choc przez pol minuty, to powinno byc jasne, ze TE nie mozna przywiezc na lotnisko i rozwinąc, uzyc do lądowania samolotu Putina, po czym wylączyc i spakowac. Taki TE owszem mozna sobie wyobrazic na zawodach modeli samolotow, ale nie wtedy, gdy w gre wchodzi rzeczywiste lotnictwo.
    .
    Wiara, ze Rosjanie mogli postąpic inaczej, swiadczy o takiej samej ignorancji, jak ta opisana w przypadku wyspiarzy na Pacyfiku.

  237. maciek.g napisał(a):

    A tu jest wspaniale zrobiona grafika wyjaśniająca trudność terenu przed lotniskiem jak i wskazująca jak lądował samolot
    http://picasaweb.google.r.....1125857778

  238. Paweł Luboński napisał(a):

    Narciarzu, to o czym piszesz, to dobrze znany antropologom tzw. kult cargo, który pojawił się NIEZALEŻNIE w kilku miejscach Oceanii, m.in. na Nowej Gwinei. Tu i ówdzie jest żywy do dziś, obrósł we własną mitologię, ma własnych kapłanów i proroków.

  239. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Narciarzu! W sprawie TE. Jak kiedyś tutaj albo w mailu do Ciebie opisałem ja w zasadzie ostatnio specjalizuję się w konstrukcji/budowie/oprogramowaniu/uruchamianiu takiego własnie TE, który co prawda robi zupełnie co innego, ale ma coś wspólnego z TE z tamtej opowieści. System biwem składa się z szeregu róznych urządzeń, przed wydarzeniem zawozi się na miejsce i rozstawia, zaś po wydarzeniu zwija się i dowidzenia.
    Konstrukcja takiego sprzętu ma pewną specyfikę i żeby pewnie funkcjonowało powinno być całkowicie autonomniczne pod każdym względem (zasilania, łaczność itd.) Żeby montaż/demontaż było możliwie szybkie i bezpieczne łacznośc powinna być bezprzewodowa, diagnoza automatyzowana, testowanie i konfiguracja standaryzowana (własciwie rutynowa). I kilka jeszcze wymagań. Po instalacji oczywiscie zawsze wymagane jest jakieś strojenie i testowanie, ale w przypadku urządzeń przenośnych które mają być szybko gotowe do pracy, to są to tylko ostateczne testy sprawdzające konfigurację i działanie całości a nie poszczególnych urządzeń. To się robi w domu.
    Wcale nie uważam za wykluczone, że Rosjanie posiadają taki przenośny system wspomagania lądowania/naprowadzania i jest oczywiste, że nie będzie to żaden standardowy mobilny ILS, tylko system unikalny, zupełnie mozliwe, że tajny bo zaadaptowany z jakiegoś projektu wojskowego. Oczywiste jest też, że nawet jesli toto nie jest tajne, nie wynika, że inne samoloty są w stanie z takiego urządzenia korzystać.

  240. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Narciarzu! Wyspa to Tanna na południowym Pacyfiku, tak jak Pawel pisze kult nazywa się kultem Cargo i jest żywe do dzis. Więcej: http://www.nthposition.co.....tcargo.php

  241. narciarz2 napisał(a):

    Indoorze, niczego nie mozna wykluczyc. Byc moze samolot Putina ma jakies super urzadzenia. Jednak jak sam napisales, inne samoloty go nie maja.
    .
    Jesli idzie o zestrojenie w domu, to niezupelnie sie z Toba zgadzam. Technicznie rzecz ujmujac, Twoj bezprzedowy system musi byc bezkierunkowy. Czyli gdzie nie postawisz urzadzenie A, zas obok niego urzadzenie B, tam one maja sie widziec nawzajem niezaleleznie od kierunku. (To wlasnie jest istota slowa „bezkierunkowy”.) Natomiast system naprowadzania musi byc bardzo silnie kierunkowy w pionie i w poziomie. Powiedzmy, ze odleglosci 5 km masz naprowadzic samolot nad pas z dokladnoscia 50 m. Policz sobie kat: 50/5000 = 1/100 = 0.6 stopnia katowego. To nie jest jakas nieslychana dokladnosc, ale z taka dokladnoscia trzeba ten system ustawic i wyregulowac. A tak naprawde, to z kilkakrotnie lepsza, bo podana liczba jest dosc optymistyczna. Naprowadzajac samolot premiera wolalbys to pewnie zrobic dokladniej.
    .
    To oszacowanie bylo proste. A teraz czesc troche bardziej skomplikowana. Tajemniczy ekwipunek musi uzywac fal elektromagnetycznych z zakresu mikrofal. (Swiatlo lasera nie przebije sie przez mgle.) Takie fale uginaja sie na przeszkodach terenowych, takich jak maszty czy drzewa. Czyli wiazka fal zestrojona z osia pasa na lotnisku, w odleglosci kilku kilometrow moze miec troche inny kierunek. Tego nie da sie przewidziec ani wyregulowac w domu. To trzeba sprawdzic w terenie w odleglosci paru kilometrow od nadajnika. Co wiecej, pomiar trzeba wykonac nie na ziemi, ale na wysokosci, na ktorej bedzie sie znajdowal samolot. Czyli trzeba wykonac loty kontrolne.
    .
    Tak wiec z calym szacunkiem dla Twoich urzadzen, bez prob w terenie sie nie obejdzie. I o to mi wlasnie chodzilo.

  242. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Narciarzu! Ja nie znam tematyki naprowadzenia, ja pisałem o systemach co mają działać w terenie. Spokojnie sobie wyobrazam urządzenie wojskowe, które może słuzyć jako mobilny, pomocniczy system naprowadzania. Jest oczywiste, że żeby taki system mógł być użyteczny, to zasady działania muszą być takie, by strojenie mogło być dokonane w obrebie samego systemu na ziemi, zaś informacje przez niego udzielone mogły być wykorzystane przez elementy, które żadnemu strojeniu lub kalibracji nie podlegały (samolot). Czy istnieje tego nie wiem. W końcu lądowanie samolotów rządowych na polowych lotniskach może być na tyle rzadkie, że nie opłaca się nawet mysleć nad czyms takim.
    Jest ciekawy artykuł w Los Angeles Time http://www.statesman.com/.....70039.html
    Szczególnie ciekawie może brzmieć dla nieznających najnowszej historii lotnictwa polskiego fragment: „A little more than two years ago, for example, a reliable Spanish-made military plane, a CASA C-295M, crashed while approaching the airfield in Miroslawiec in northwestern Poland. The attempted landing, like the one at Smolensk, occurred in bad weather conditions with little visibility. All 20 people on board died: four crew and 16 high-ranking officers of the Polish air force. They were returning from a conference devoted to air traffic safety”. Pózniej dziwimy się że jakieś głupie kawały krążą. To jest jakaś groza to wszystko.

  243. narciarz2 napisał(a):

    Indoorze,
    przypominam Ci, ze dyskusja na temat dodatkowych systemow wziela sie z powodu zarzutow pod adresem Rosjan, ze oni mieli jakis magiczny system, ktory byc moze by pomogl. A skoro tak, to oni ponosza wine, ze taki system zdemontowali. Moim zdaniem takie zarzuty sa bezsensowne i to staralem sie wykazac. Nawet, jesli oni mieli jakas czarna magie, to polski samolot nie mial odbiornikow ani jego piloci nie byli przeszkoleni. Wiec nie mozna Rosjan obarczac wina, ze nie udostepnili swojego magicznego systemu, ktory zreszta moze nigdy nie istnial.

  244. Mawar napisał(a):

    Licznik prezydencki – nowa wersja.
    Między 11 listopada 1918 a 17 września 1917 upłynęło 7615 dni.
    Tyle samo co między 4 czerwca 1989 a 10 kwietnia 2010.
    .
    Sprawdzone:
    date -d „1939-09-17 7615 days ago”
    Mon Nov 11 1918

    # date -d „2010-04-10 7615 days ago”
    Sun Jun 4 00:00:00 CEST 1989
    .
    Ciekawy przypadek.

  245. Mawar napisał(a):

    errata: chodzi oczywiście p 17 września 1939 r.

  246. Andrzej napisał(a):

    To co Rosjanie mogli zainstalować na lotnisku w Smoleńsku, to stacja referencyjna do systemu różnicowego GPS. System taki teoretycznie może zastąpić ILS. Żaden inny system umożliwiający precyzyjne lądowanie nie wchodzi w rachubę z powodów przytoczonych przez Narciarza.
    Czy tak było w rzeczywistości? Wydaje mi się to mało prawdopodobne, ale kto wie. A gdyby nawet, to – jak Narciarz napisał – byłby to system, z którego nikt inny i tak by nie mógł skorzystać.

  247. narciarz2 napisał(a):

    Ciekawy przypadek.
    Przypadek? Takie przypadki sie nie zdarzaja. Czyli poznalismy wytlumaczenie.
    .
    A kto wpadl na taki pomysl? Czy to juz krazy po internecie?

  248. Ewa-Joanna napisał(a):

    Neo, Indoor,
    po prostu uwazam, ze jak ktos sie uzywa sentencji lacinskich, to powinien wykazac nieco troski i uzywac ich poprawnie.

  249. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    widze,ze bierzesz udzial w tworzeniu mitow.
    A jak sie przeliczy na minuty to jeszcze wiecej zbieznosci mozna znalezc.

  250. narciarz2 napisał(a):

    Jednoczesnie dzieja sie rzeczy wazne i niewazne. Podejmowane sa inicjatywy piekne, idiotyczne, i takie sobie. Niektorym sie wydaje, ze nadszedl koniec swiata. Innym sie wydaje, ze pozostalo jeszcze cos do zrobienia. Tak sobie pomyslalem, kiedy poprzez blog A. Szostkiewicza (gdzie opublikowalem jeden z moich tutejszych tekstow) trafilem do Krytyki Politycznej. Wyslano mnie tam, abym przeczytal swietne teksty na temat obecnej zaloby. Czy raczej tego, w co sie zaloba przeksztalcila. Przeczytalem. Teksty wydaly mi sie takie sobie. Ale przy tej okazji znalazlem cos takiego:
    http://narkopolityka.pl/p.....ykami.html

  251. narciarz2 napisał(a):

    Według Euro HIV Index (EHIVI), rankingu wskazującego poziom opieki zdrowotnej nad chorymi na AIDS i zarażonymi wirusem HIV, Polska zajmuje w UE 20 miejsce na 29.
    To tez z Krytyki politycznej. Czy to jest na temat? Jeszcze nie, ale niedlugo bedzie. Albo przynajmniej powinno byc.
    .
    Szkoda ludzi. Ale pojutrze tez bedzie dzien.

  252. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Narciarzu! Teksty w Krytyce Politcznej może nie są zbyt odkrywcze, w zasadzie to samo można BY przeczytać w każdej nie-PiSowskim lub radiomaryjnym organie. Tyle, że NIE MOŻNA przeczytać.
    MNie zastanawia ten wulkan. Kilka razy latałem tymi ATR ami lotowskimi. Wedle wszelkich dostepnych mi informacji na temat chmury z Islandii, samoloty te powinne być całkowicie odporne na zagrożenia jakie niesie pył wulkaniczny. Dlaczego zamieka się przestrzeń dla wszystkich samolotów i na wszystkich wysokościach? http://praca.wp.pl/kat,18.....omosc.html Harcerze służą Marii! Czyżbyśmy mieli Nową Marię?

  253. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Może korekta wobec pyłu z poprzedniego komentarza: „wszystkie lotniska są dostępne dla samolotów, które wykonują loty poniżej pułapu chmur. – Wszystkie loty m.in. samolotów wojskowych, policyjnych, ratowniczych, przewożących głowy państw, gdzie pilot może kierować się wzrokiem, mogą odbywać się na wszystkie lotniska” Pułap dolny chmury pyłu to 6.000 m. ATRy latają do Budapesztu na 3000 m. Dlaczego odwołano wszystkie loty zamiast zbijać kasę na tym, że uchowało się nieco samolotów turbośmigłowych? ATRy bez kłopotów powinne latać do 1000 km (wzdłuż).

  254. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „jak ktos sie uzywa sentencji lacinskich, to powinien wykazac nieco troski i uzywac ich poprawnie” Ja też tak uważam. Przepraszam też za pouczajacy ton w zakresie domyślności.

  255. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Zaś co do odwołanych lotów to wygląda mi to na jakąś umowę pomiędzy towarzystwami lotniczymi. http://www.rp.pl/artykul/.....Wloch.html Zwracam uwagę na reakcję FlyNiki. To wygląda tak, jakby FlyNiki próbował egzekwować jakąs umowę typu: „Dobrze. Mogę nie latać, ale wobec tego nikt nie lata” A tu jakiś rusek łamie umowę.

  256. Bucholc napisał(a):

    Złe moce się sprzysięgły?
    .
    „Ze względu na poważne problemy w ruchu lotniczym w Europie, udział w krakowskich uroczystościach odwołało w sumie kilkanaście delegacji zagranicznych… Król Hiszpanii Juan Carlos, król Szwecji Karol XVI Gustaw i szwedzki minister spraw zagranicznych Carl Bildt, brytyjski następca tronu książe Karol, premier Kanady Stephen Harper, to kolejne osoby, których nie będzie podczas uroczystości pogrzebowych w Krakowie. Według komunikatu Białego Domu, nie przyleci również prezydent Stanów Zjednoczonych Barack Obama. Amerykański przywódca osobiście zadzwonił do marszałka Sejmu, by o tym poinformować. Na Wawel nie dotrze też kanclerz Niemiec Angela Merkel, która sama ma wielkie kłopoty z powrotem z USA do Berlina.”
    http://www.dziennik.pl/wy.....akowa.html
    Nikt z ważnych gości nie przybędzie do Krakowa na pogrzeb Prezydenta i jego Jego Malżonki. Czy ktoś tego nie wykrakał wcześniej?

  257. Bucholc napisał(a):

    Poszperałem pod poprzednim wpisem i znalazłem
    .
    - Mawar: „Uchachany “… nie przypominam sobie, by na pogrzebie Stalina był taki wysyp prezydentów, premierów i koronowanych głów…” Kwiecień 14th, 2010 at 23:15

    - Orteq: „Był wysyp, był. Nawet na pogrzebie Stalina najważniejszych nie zabrakło…. A wysyp na Wawelu jeszcze się nie odbył. No ale poklepywać siebie już można zaczynać..” Kwiecień 14th, 2010 at 23:52
    .
    Prorok czy co? „A wysyp na Wawelu jeszcze się nie odbył.” Czyżby już 14-go kwietnia przed północą wiedział o pyle wulkanicznym z nad Islandii zamykającym wszystkie prawie lotniska w Europie północnej i nie tylko? Nowy Nostradamus?

  258. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    Z tym pyłem to z punktu widzenia laika jakoś dziwnie wygląda. Pogoda nad Polską wyjątkowo ładna, chmur mało, lub wcale. Widoczność doskonała. Wojsko samolotami transportowymi ponoć może bez problemu latać – trochę dziwne

  259. Bucholc napisał(a):

    Mawar,

    „Zastanawiające, że chyba nikt na tym blogu nie napisał o Jerzym Szmajdzińskim, Jolancie Szymanek-Deresz, Izabeli Jarudze-Nowackiej. To może ja.” (Kwiecień 17th, 2010 at 01:19).
    .
    Ja też się zastanawiam. Ale nad czym innym. Mnie nurtuje pytanie: dlaczego te trzy osoby, chyba prawidłowo przez ciebie scharakteryzowane, dały się namówić, w ostatecznej fazie rezygnacji z miejsca w samolocie i zastępowania jednych osób drugimi, do tej tragicznej podróży? Czym one się kierowały decydując na ten lot w trzy dni po ceremonii katyńskiej Tusk-Putin? Mogły przecież użyć własnych przemyśleń i zapytać: jaki jest sens tej następnej uroczystości? Nie uczyniły tego.
    .
    Ja nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie: dlaczego osoby z lewego skrzydła polskiej polityki leciały na tę niemal że wyłącznie prawicową imprezę-powtórkę? Czy możesz mi w tym pomóc?

  260. Marian napisał(a):

    maciek.g
    „Wojsko samolotami transportowymi ponoć może bez problemu latać – trochę dziwne”
    Jeśli będziesz pamiętał o tym, że ta „dziwność” już się tłumaczy na MILIARDY dolarów strat linii lotniczych DZIENNIE to może łatwiej ci będzie zrozumieć, ze jednak tu nie o pogrzeb Lecha Kaczyńskiego chodzi. Oczywiście pisze to adresując od OGÓŁU a nie do ciebie, SZCZEGÓŁU polskiej sfery blogowej. Sp. Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP IV (która to jako RP IV nie zaistniała na żadnej mapie geograficznej świata) pochowajmy dzisiaj godnie na Wawelu. I momentalnie zapomnijmy o nim. To dlatego, żeby nie ubliżać innym zmarłym przywódcom naszej ojczyzny. Nie wiem czy przystoi pisać w ten sposób o Prezydencie RP w dniu jego pogrzebu. Jeśli nie
    przystoi to już przepraszam wylewnie i na wyrost.

  261. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Czy ktoś tego nie wykrakał wcześniej?” Nikt nie wykrakał. Ale może ktoś to tak rozegrał. Zdaje się od strony protokolarnej wizyty to sprawa MSZ.

  262. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Barosso to se może oszczędzić swój bezcenny czas, ale już von Rompuy i Rasmussen to nieładnie że nie przyjechali. Nawet ja jako nieobywatel czuję się zdegustowany.

  263. głos zwykły napisał(a):

    Pewne słowa nie powinny być wypowiadane, ani w czasie pogrzebu, a ni później. Niezależnie od oceny L. Kaczyńskiego i jego żony, jego obecność nikomu na pewno nie ubliża, natomiast ubliża najwyraźniej kto inny.
    Podzielam zadziwienie Zofii, tymi dziwnymi zdarzeniami jakie towarzyszą nam w żałobie. Jeśli chodzi o politykę wschodnią oczywistą rzeczą jest, że różne siły polityczne w różny sposób chciałyby wykorzystać tą śmierć. Jedni chcą wyciszenia inni natomiast rozpierduchy.

  264. Ewa-Joanna napisał(a):

    A ja nie na temat pogrzebu ale ekonomii.
    http://biznes.onet.pl/zlo.....rasa-detal
    Dlaczego tak tanio????

  265. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Odpowiedż: bo tak.

  266. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Może inaczej. Są to łupki zdobyczne. Po komunistach. Więc są tanie.

  267. uchachany napisał(a):

    Ewa, Indoor
    odpowiedź tkwi w nagłówku, którego niestety zabrakło:
    „Artykuł sponsorowany przez Gazprom” :).
    .
    Ale nie martwcie się:
    po zniknięciu tej jedynej, kaczofaszystowskiej przeszkody blokującej pojednanie i przyjaźń z Związkiem Radzieckim… TFU! demokratyczną Rosją! należy domniemywać, że z produkcji gazu łupkowego nic nie wyjdzie i przyjaźni polskich odbiorców gazu z Gazpromem nic nie zakłóci :).
    .

  268. Mawar napisał(a):

    Bucholc
    „Ja nie mogę znaleźć odpowiedzi na pytanie: dlaczego osoby z lewego skrzydła polskiej polityki leciały na tę niemal że wyłącznie prawicową imprezę-powtórkę? Czy możesz mi w tym pomóc”?
    .
    To co nazywasz „imprezą-powtórką” była główną uroczystością zaplanowaną już dość dawno, dokładnie w 70 rocznicę. W Katyniu zginęli ludzi różnych wyznań i poglądów, co pokazuje skład delegacji. Wcześniejsze spotkanie Tuska z Putinem było zorganizowane w ostatniej chwili i miało charakter, nazwijmy to, „roboczy”.

  269. Andrzej napisał(a):

    E-J
    Dlaczego tak tanio????
    uchachany
    z produkcji gazu łupkowego nic nie wyjdzie i przyjaźni polskich odbiorców gazu z Gazpromem nic nie zakłóci

    Bo tak naprawdę ci Amerykanie, to nie są Amerykanie, To są Rosjanie którzy zarejestrowali sie w USA i udają Amerykanów. W ten sposób otrzymali licencję na wydobywanie gazu, którego nie będą wydobywać, a 1% od zerowego wydobycia to również zero. Uchachany na pewno się z tym zgodzi. :D

  270. Mawar napisał(a):

    Bucholc
    .
    „Złe moce się sprzysięgły”?
    .
    Przypadkiem nie jest to ironiczne, ale całkiem niegłupie. Złe moce w mitologiach indoeuropejskich utożsamiane były z bóstwami podziemnymi. Grecki Tartar to najniższa i najbardziej mroczna część podziemia z duszami skazanymi na wieczne potępienie.

  271. Mawar napisał(a):

    n2
    „Ciekawy przypadek”.
    „Przypadek? Takie przypadki sie nie zdarzaja. Czyli poznalismy wytlumaczenie”.
    A kto wpadl na taki pomysl? Czy to juz krazy po internecie?
    .
    To właśnie z sieci wzięte. Sprawdziłem i zgadza się.

  272. Mawar napisał(a):

    Bucholc
    Erupcję wulkanu akurat tu i teraz możesz traktować jako empiryczny dowód na istnienie diabła. :)

  273. Mawar napisał(a):

    A. T. Kijowski na swoim blogu przypomniał fragment wiersza Gałczyńskiego.

    „O północy przy zielonych stolikach

    modliły się diabły do cyfr.

    Były szarfy i ordery, i muzyka

    i stukał tajny szyfr.

    Diabły w sercu swoim głupim, bo niedobrym

    rozwiązywały biało-czerwony problem”
    .
    Śmieszne i straszne.
    http://kijowski.salon24.p.....nym-tlumie

  274. uchachany napisał(a):

    Mawar
    Wcześniejsze spotkanie Tuska z Putinem było zorganizowane w ostatniej chwili i miało charakter, nazwijmy to, “roboczy”.
    .
    Gorzej.
    Tu nie chodziło o „charakter roboczy”.
    .
    Pierwotny termin uroczystości katyńskich i skład uczestników był zupełnie niekontrowersyjny do momentu, w którym Jego Wieliczestwo Putin nagle postanowił zaingerować w politykę wewnętrzną Polski i wesprzeć obóz rządowy w zwalczaniu obozu prezydenckiego poprzez zorganizowanie wcześniej konkurencyjnych obchodów z udziałem tylko premiera Tuska i jego obozu.
    .
    Tusk, zamiast taki zamiar z oburzeniem odrzucić, mając na względzie dobro i reputację RP jako całości – z gorliwością targowiczanina go przyjął i zrealizował.
    .
    Przy czym protuskowe media podniosły wrzask, że po co do Katynia pcha się jeszcze i prezydent, skoro Tusk już przecież z Putinem urządzili obchody., ba – nawet i „pojednanie”?!
    .
    Tę narrację kupili ubodzy umysłem wyznawcy GW, Polityki i TVN, stąd zadają teraz idiotyczne pytania
    „…jaki jest sens tej następnej uroczystości?” :)
    .
    Chociaż wystarczą Google i kilkanaście minut pracy, by stwierdzić jak było naprawdę :)…
    .
    Co więcej – tzw. lud prosty, który nie jest aż tak „wyrafinowany” umysłowo, by omawianą narrację kupić, za to skłonny do ulegania teoriom spiskowym – podejrzewa teraz, że oto Tusk z Putinem wspólnie naszykowali pułapkę na prezydenta i PiS. Jako że na liści startowej figurował do ostatniej chwili i Jarosław Kaczyński.
    .
    W podejrzenia owych jest umacniany zachowaniem Putina i rządu Tuska.
    .
    Gdyby Putin chciał naprawdę oddalić jakiekolwiek podejrzenia, sam zawnioskowałby o powołanie międzynarodowej komisji badającej przyczyny wypadku.
    .
    To samo można odnieść do Tuska – powinien tego zażądać.
    W razie czego wykorzystując dyplomatyczne dźwignie wynikające z członkostwa Polski w NATO i UE.
    On natomiast pokornie przyjął powołanie tzw. „mieszanej” komisji dochodzeniowej z całkiem dekoratywnym udziałem strony polskiej (60 rosyjskich śledczych i 3 polskich).
    .
    Którą na paskach TVN nazywa się „komisją międzynarodową” :).
    Ba, rząd ci chwila zapewnia z pełnym oddaniem, że strona rosyjska „wzorowo współpracuje” ze strona polską :).
    .
    Ciemniaki które zadają pytania „…jaki jest sens tej następnej uroczystości?” oczywiście łykają to gładko, więc próby podawania w watpliwość ustaleń tej komisji skontrują oburzeniem „jak to?! Przecież to komisja międzynarodowa!.

  275. uchachany napisał(a):

    Errata pewnej stylistycznej niezręczności.
    .
    Zdanie:
    Tusk, zamiast taki zamiar z oburzeniem odrzucić, mając na względzie dobro i reputację RP jako całości – z gorliwością targowiczanina go przyjął i zrealizował.
    powinno dla pełnej precyzji wyglądać:
    Tusk, który powinien ze względu na dobro i reputację RP jako całości zamiar taki z oburzeniem odrzucić – z gorliwością targowiczanina przyjął go i zrealizował.

  276. januszwk-pl napisał(a):

    januszwk-pl Says: Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.
    Kwiecień 17th, 2010 at 16:10

    Dla tych, którzy mieli wątpliwości do kogo należy Katedra Wawelska i Wawel:
    Superficies solo cedit (łac. To co jest na powierzchni przypada gruntowi)
    Inaczej mówiąc, ten kto jest właścicielem gruntu jest właścicielem tego co na nim stoi.

    pozdrawiam Gospodarza i wszystkich Komentujących

    PS
    wysyłam ponownie, bo cały dzień czeka bezskutecznie na zatwierdzenie

  277. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Bo widziś Mawar. Kijowski tak jak Ty, Uchachany i pozostali nalezycie do tego, na szczęście będącego w znikomej wiekszości ale bardzo za to hałasliwego gatunku ludzi, którzy dowolny, nawet najmniejszy przyjazny gest interpretujecie jako dowód słabosci z natychmiastowym skutkiem dawania kopa w mordę. To jest Wasz pogrzeb.

  278. Mawar napisał(a):

    Ty chyba nie jesteś Indorem prawdziwym. Prawdziwy Indoor wydaje mi się rozumie niuanse.

  279. narciarz2 napisał(a):

    Jak zwykle zaczalem czytac od konca. Widze wpis o Targowicy. Uchachany jest niezawodny. Zeby bylo smiesznie, Uchachany prawdopodobnie nie zna historii XVIII wieku i do konca nie rozumie, ze Konfederacja Barska i Konfederacja Targowicka niekoniecznie byly dokladnie tym, za co sa przyjmowane w szkolnych kursach historii. To bardzo zabawne, ze prawica posluguje sie takimi nalepkami. Te nalepki maja wywolywac natychmiastowe negatywne skojarzenia i na tym ich rola ma sie konczyc.
    .
    Kilka dni temu pojawila sie tutaj podobna nalepka „srodowiska aborcyjno-homoseksualne”, ktorej rola mialo byc natychmiastowe obrzydzenie przeciwnika politycznego. Osoba, ktora ten bluzg z siebie wyplula, wydawala sie szczerze zaskoczona reakcją. Wyglada na to, ze w kregach, gdzie ta osoba sie zwykle porusza, takie bluzgi sa przyjmowane ze zrozumieniem i nie ma dalszych dyskusji. Wiadomo, o kogo chodzi, kiedy uzyta zostaje nalepka. No, a tutaj zaskoczenie. Nalepka zostala podsunieta pod milosierne chrzescijanske oczy, zostaly zadane pytania, i w odpowiedzi zapadla niezreczna cisza.
    .
    Ten styl nie jest nowy. Zolnierz Wolnosci tez uzywal rozmaitych nalepek. Jakie to mile, ze Zolnierz Wolnosci nie odszedl wraz z poprzednim ustrojem.

  280. narciarz2 napisał(a):

    lud prosty [...] podejrzewa teraz Tusk z Putinem wspólnie naszykowali pułapkę na prezydenta i PiS. Jako że na liści startowej figurował do ostatniej chwili i Jarosław Kaczyński.
    To jeszcze nie jest otwarte oskarzenie o zamach. Na razie to sa tylko sugestie. Ale juz pojawila sie Targowica. Trudno, zeby sugestie yly wyrazniejsze.
    .
    No, coz. Pozostaje odwolac zartobliwe okreslenie „Koziolek-Matolek”, uzyte przez Glosa. Nastepne, jakie sie nasuwa, to zwyczajnie „idiota”.

  281. narciarz2 napisał(a):

    Nie wroze powodzenia obozowi politycznemu, ktory wysyla idiotow na linie frontu ideologicznego.

  282. narciarz2 napisał(a):

    samoloty te powinne być całkowicie odporne na zagrożenia jakie niesie pył wulkaniczny. Dlaczego zamieka się przestrzeń dla wszystkich samolotów i na wszystkich wysokościach?
    Najprawdopodobniej na wszelki wypadek. Jak pokazaly niedawne wydarzenia, w lotnictwie lepiej nie ryzykowac. Jedna katastrofa kosztuje duzo wiecej, niz ewentualne zyski. Czy to finansowe (w przypadku linii lotniczych), czy tez polityczne (w przypadku politykow). Jesli zadajesz takie pytania, to tylko znaczy, ze niedawna katastrofa niczego Cie nie nauczyla. Ale gdybys byl dyrektorem linii lotniczej, to bys pewnie wpadl na taki pomysl. A jak nie Ty osobiscie, to Twoi radcy prawni by Ci podpowiedzieli.

  283. narciarz2 napisał(a):

    W przypadku katastrofy lotniczej straty zapewne pokrywaja firmy ubezpieczeniowe. Ale gdyby katastrofa wydarzyla sie teraz, to firmy ubezpieczeniowe mialyby znakomity argument, zeby nie placic. Nawet, gdyby spadl „tylko” turbosmiglowiec. Wiec mozna zrozumiec, dlaczego turbosmiglowce tez nie lataja, choc byc moze moglyby.

  284. narciarz2 napisał(a):

    A generalnie, to przed zadaniem pytania dobrze jest pomyslec samemu.

  285. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o wojskowe transportowce, to prawdopodobnie w gre nie wchodza ewentualne ubezpieczenia i ewentualne procesy sadowe o odszkodowanie.

  286. narciarz2 napisał(a):

    Ja sie tez czesto zastanawiam, dlaczego niektore zjazdy narciarskie zostaja zamkniete w danym momencie, choc nie wydaja sie trudniejsze od zjazdow obok. Odpowiedz jest taka, ze w kazdym osrodku narciarskim jest osoba odpowiedzialna za ocene ryzyka (tzw. „risk manager”) i ta osoba podejmuje decyzje, kierujac sie swoim rozeznaniem i ocena ryzyka. Trzeba zauwazyc, ze ta osoba ocenia prawdopodobienstwo wypadku zanim taki wypadek sie wydarzy. Bo jak juz sie wydarzy, to jest mnostwo madrych dookola. Jednak ryzyko trzeba oceniac zawczasu, i to jest wlasnie rola „risk manager”. Od jego decyzji nie ma odwolania.
    .
    Politycy mogliby sie sporo nauczyc od narciarzy.

  287. narciarz2 napisał(a):

    Bardzo polecam najnowszy wpis na blogu pani redaktor Paradowskiej. Jest mi milo go przeczytac w ogole, a takze jako odtrutke na internetowe produkcje milusinskich.
    Jak te dni zapamiętać i upamiętniać?
    http://paradowska.blog.polityka.pl/

  288. dark side napisał(a):

    „10 kwietnia mgla! A teraz tumany pylu! Moze te uda sie „rozpylic”!

    CZAS APOKALIPSY nadszedl!”
    .
    „W rękach jego błyska miecz – nad głową szumi Sława.”
    .
    „Wczoraj w Archikatedrze na kilka sekund oko kamery spotkalo sie ze wzrokiem Jaroslawa Kaczynskiego. Trwalo to kilka dlugich sekund. Tak mocnego spojrzenia – wprost z Jego strony jeszcze nie widzialam. Mysle, ze telepatycznie probowal nam cos przekazac.”
    .

    Halo tu ziemia !
    Mawarze,
    Czytam te wypowiedzi i przecieram oczy ze zdumienia. Czary i znaki, gusła, cuda- niewidy, wrogowie , zamachy, spiski, targowica.
    Czy wy w Pisie zbiorowo straciliście rozsądek i pogrążacie się w rosnącej paranoi? Nigdy za dużo rozsądku nie mieliście co prawda, ale to już się zaczyna ocierać o histerię.
    Czy będziecie się teraz kierować w polityce przepowiednią i kabałą i odprawiac egzorcyzmy,czy to tylko taka szopka dla zabobonnego tłumu, żeby uwiarygodnić kandydaturę Jarosława?
    W obu wypadkach powinniście pomyśleć o szeroko zakrojonej terapii dla członków partii, bo wstrząs był chyba zbyt duży.

  289. Bucholc napisał(a):

    uchachany,

    Ten nick na czas żałoby w sam raz. I dorastasz do nicku każdym zdaniem. A szczególnie takim: „Przy czym protuskowe media podniosły wrzask, że po co do Katynia pcha się jeszcze i prezydent, skoro Tusk już przecież z Putinem urządzili obchody., ba – nawet i “pojednanie”?!”
    .
    To jest klucz do całej katastrofy. Wystarczy przeczytać uważnie co śp. Prezydent miał wygłosić w Katyniu, w trzy dni po wspólnej uroczystości z udziałem Tuska i Putina. Tej, która ośmielała sie zmierzac do „pojednania”. Oczywiście w cudzysłowie, bo jakże by inaczej. Sp. Prezydent leciał do Katynia żeby naprawić szkody wyrządzone przez Tuskowe „pojednanie” w cudzysłowie. Takimi słowy miał te szkody naprawiać:
    +++
    „Wszystkie okoliczności zbrodni katyńskiej muszą zostać do końca zbadane i wyjaśnione. Ważne jest, by została potwierdzona prawnie niewinność ofiar, by ujawnione zostały wszystkie dokumenty dotyczące tej zbrodni. Aby kłamstwo katyńskie zniknęło na zawsze z przestrzeni publicznej. Domagamy się tych działań przede wszystkim ze względu na pamięć ofiar i szacunek dla cierpienia ich rodzin. Ale domagamy się ich także w imię wspólnych wartości, które muszą tworzyć fundament zaufania i partnerstwa pomiędzy sąsiednimi narodami w całej Europie.”
    +++
    Tylko najgorsi wrogowie Polski mogli zapytać: czegoż to my jeszcze się domagamy po 70 latach? I po kilkakrotnych przepraszaniach i kajaniach się dzisiejszego przywództwa Rosji? Jak to domaganie się ma sprzyjac pojednaniu bez cudzysłowia?

  290. Bucholc napisał(a):

    Spin doktor kardynał Dziwisz tak próbował poprawić niewygłoszone przemówienie sp. Prezydenta: „Współczucie i pomoc, jakiej doświadczyliśmy w tych dniach od braci Rosjan, ożywia nadzieje na zbliżenie i pojednanie naszych dwóch słowiańskich narodów” – powiedział kard. Dziwisz. „Te słowa kieruję do pana prezydenta Rosji” – powiedział metropolita krakowski, zwracając się do obecnego na mszy prezydenta Dmitrija Miedwiediewa…
    +++
    „Kardynal przypomniał, że prosił o to również zmarły prezydent, a w przemówieniu, którego już nie wygłosił w Katyniu, znalazły się słowa: „drogą, która zbliża nasze narody, powinniśmy iść dalej, nie zatrzymując się na niej, ani nie cofając się”
    +++
    http://www.dziennik.pl/ka.....gnamy.html
    Ciekawa rzecz. W 1965 roku upłynęło tylko dwadzieścia lat od zakończenia najgorszej w historii ludzkości wojny. Tej która pochłonęła niezliczone miliony żyć polskich, i nie tylko, z winy jednego narodu, Niemcow. I w tamtym roku biskupi polscy potrafili wystosować do biskupów niemieckich słynne posłanie, „Orędzie biskupów polskich do ich niemieckich braci”, znane jako”przebaczamy i prosimy o przebaczenie”.
    .
    W przypadku mordu katyńskiego 70 lat temu, za który postkomunistyczni przywodzący Rosji chyba raczej szczerze już kilkakrotnie przeprosili Polaków, na taki gest nie stać polskich kardynałów i biskupow. Czy tragedia katastrofy smoleńskiej pomoże na tej drodze do pojednania? Miejmy nadzieje.
    .
    Niewygłoszone przemówienie sp. Prezydenta raczej temu pojednaniu nie miało służyć. Kardynał Dziwisz dobrze o tym wiedział, poprawiając je niezbyt zgrabnie.

  291. dark side napisał(a):

    Ktos jeszcze zauważył i opisał, to fascynujące mnie i zupełnie neizrozumiałe zjawisko narodowego mesjanizmu magicznego:
    .
    „Śmierć służy tu za ostateczny argument. Tak jak Jezus “udowodnił”, że jest Bogiem, umierając na krzyżu – tak Lech Kaczyński “udowodnił”, że był opatrznościowym ojcem polskiego narodu, umierając w Smoleńsku. Rzecz jasna, logika ta pozostaje zupełnie niedostępną “czarną magią” dla kogoś, kto nie wyznaje polskiego tanato-mesjanizmu. ”
    http://krytykapolityczna......f-tanatosa

  292. narciarz2 napisał(a):

    Niewygłoszone przemówienie sp. Prezydenta raczej temu pojednaniu nie miało służyć. Kardynał Dziwisz dobrze o tym wiedział, poprawiając je niezbyt zgrabnie.
    To dobrze swiadczy o kardynale, ze poprawil.

  293. narciarz2 napisał(a):

    neizrozumiałe zjawisko narodowego mesjanizmu magicznego
    Zrozumiale. Idą wybory. Obwinianie przemiera o zorganizowanie zamachu wspolnie z bylym KGBista Putinem to tez jest czesc kampanii wyborczej. Drobna, ale tez potrzebna. Trzeba budzic strach i zgroze, po czym polewac rany Narodu mesjanistyczną zupą. Tak sie zdobywa wyborcow. Nie wiem, czemu tu sie dziwic.
    .
    Mozna sie dziwic telewizji tzw. publicznej. Ale jesli ktos przypomni sobie Zolnierza Wolnosci, to tez dziwic sie przestanie.

  294. głos zwykły napisał(a):

    Ja napisałem, że uchachany jest delegatem koziołka-matołka na kraj, a nie samym koziołkiem matołkiem. Nie jest też pewne, czy ojciec dyrektor to koziołek matołek, raczej „najwyższa idiota”.

  295. Mawar napisał(a):

    Narciarz2
    „No, coz. Pozostaje odwolac zartobliwe okreslenie “Koziolek-Matolek”, uzyte przez Glosa. Nastepne, jakie sie nasuwa, to zwyczajnie “idiota”.
    .
    Teraz w kraju wszyscy – od lewa do prawa – zgadzają się, że w publicznej debacie nie powinno być inwektyw i języka nienawiści. Nie wiem, czy tak się stanie (oby), ale przynajmniej takie są intencje.

  296. narciarz2 napisał(a):

    zaczyna ocierać o histerię.
    Nie zaczyna. To juz jest histeria. Takie rzeczy sie zdarzaly w sredniowieczu. Biczownicy i taniec Swietego Wita. Ludzki umysl sie nie zmienil od tamtych czasow. Pojawila sie telewizja i inne gadzety. Jak sie okazuje, one znakomicie rozprzestrzeniaja histere. Pojawilo sie jeszcze cos, czego nie widac bezposrednio, ale widac wyniki. Mianowicie spin-doktorzy i specjalisci od manipulacji medialnej.
    .
    Ja nie twierdze, ze to wszystko jest na zimno sterowane. Mysle, ze jest kilku czy kilkunastu zimnokrwistych facetow i facetek, ktorzy na spokojnie planuja i steruja posunieciami politycznymi. Ktos ten Wawel w koncu wymyslil. Bylo to posuniecie genialne. Ten ktos to musial byc lebski facet. Natomiast ponad tym wszystkim jest tlum egzaltowanych ludzi, ktorych egzaltacja sama sie nakreca. Widzielismy to juz po smierci Papieza. Teraz mamy powtorke z kolorkiem politycznym, ktory bedzie sie wzmacnial, bo ida wybory. Nastapi gladkie przejscie od zaloby do polityki.
    .
    Histeria to tylko lukier na politycznym ciasteczku, ktore jest wlasnie wypiekane.

  297. narciarz2 napisał(a):

    Z reakcji mojej rodziny w Polsce latwo widze, ze nie wszyscy ulegli histerii. Ile osob uleglo, a ile nie, to sie okaze w czasie wyborow.

  298. głos zwykły napisał(a):

    Ja sądzę, że żadnego trwałego pojednania z Rosją, nie będzie, bowiem wymagałoby to przeorientowania priorytetów naszej polityki zagranicznej. Wydaje się także, iż Rosja nie rozumie pojęcia „partner”, a pojmuje: „przydupas”.
    Owe publiczne gesty i wypowiedzi obu stron, polskiej i rosyjskiej, czynione są wobec wielkiej katastrofy. Rosyjskie władze zresztą rozumiem są serdeczni, bo katastrofą skończyła się, także polityka nawiązująca głównie do symboli narodowych. Obecnie został jedynie elektorat tej polityki, główni zaś jej architekci nie żyją.
    Przy życiu natomiast zostali realiści, ale oni także zdają sobie sprawę z ogromnych różnic interesów jakie dzielą Polskę i Rosję.

  299. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal: w publicznej debacie nie powinno być inwektyw i języka nienawiści.
    .
    Mawarze, ja sie zastanawialem, czy uzyc okreslenia „idiota”. W tym okresleniu nie ma nienawisci. Jest to okreslenie raczej dobrotliwe. Idiota to ktos, kto idzie przez las i wacha kwiatki, zas wrobelki mu swiergoca miedzy uszami. Taki ktos nie wie, co mowi, wiec nie nalezy go oceniac zbyt surowo. Dlatego uzylem tego akurat slowa.
    .
    Alternatywa jest stwierdzenie, ze Uchachany na zimno oskarza premiera swojego kraju o zaplanowanie i dokonanie zbrodni. On co prawda sie stara, zeby to oskarzenie nie wychodzilo od niego, tylko raczej od jakiegos ludu, ktory wszystko widzi i sie nie da oszukac. Niemniej jednak intencje sa wyrazne.
    .
    W tej sytuacji ja wolalem napisac to, co napisalem, niz to, co nalezaloby napisac.

  300. narciarz2 napisał(a):

    główni zaś jej architekci nie żyją.
    Bynajmniej. Ojciec Rydzyk i Jaroslaw Kaczynski pozostali politycznie aktywni. Co wiecej, na Jaroslawa teraz sa skierowane wszystkie reflektory. To naprawde ciekawe, jak on wykorzysta ten moment. Poza tym ja sadze, ze architektow i sympatykow otwarcie antyrosyjskiej orientacji nigdy w Polsce nie zabraknie. Jest mnostwo ludzi, ktorzy kieruja sie emocjami a nie interesem badz to kraju, badz to swoim wlasnym. Z takich ludzi za kilka tygodni uformuje sie nastepny zespol. A moze nawet predzej.

  301. głos zwykły napisał(a):

    Ja myślę, że pogrzeb i żałoba inaczej jest przedstawiana w telewizji publicznej, a inaczej to się prezentuje w rzeczywistości.
    Dość powiedzieć, że wiele osób na weekend wyjechało z Warszawy.
    Na uroczystościach w Warszawie nie było wielkich tłumów. W Krakowie 200 tys osób to też nie powalająca na kolana liczba. Nie potępiam i nie chwalę tej aktywności. Uważam raczej, że jest ona adekwatna. Zwłaszcza ilość osób które chciały osobiście oddać hołd parze prezydenckiej dobrze świadczy o Warszawie. Stanie w tak długiej kolejce, to jest pewien wysiłek, pewien miły gest tam stojących osób. Tak czy inaczej konstytucyjnie, ale i po ludzku należało zdobyć się na jakiś osobisty wysiłek wobec wszystkich tragicznie zmarłych. Mam nadzieję, że i w pogrzebom pozostałych tragicznie zmarłych osób, będzie spontaniczne publiczne zainteresowanie.

  302. głos zwykły napisał(a):

    Mam nadzieję, że i pogrzebom pozostałych tragicznie zmarłych osób, będzie towarzyszyć spontaniczne publiczne zainteresowanie.

  303. narciarz2 napisał(a):

    Glosie, z tego, co piszesz, jak tez z tego, co slysze od rodziny wynika jeden wniosek: w mediach toczy sie kampania propagandowa.
    .
    Tak nawiasem, to jestem ciekaw, czy media na ten czas wstrzymaly emisje reklam? Bo ogladalnosc na pewno wzrosla. Ciekaw jestem, czy tak przy okazji nie zostal zrobiony dobry interes.
    .
    Jesli zostal zrobiony, to ja bym sie nie oburzal. Ale traktowalbym audycje mediow z jeszcze wiekszym dystansem.

  304. głos zwykły napisał(a):

    Ja uważam, że polityka symboliczna nie ma już w Polsce wielkiego elektoratu. We wczesnych godzinach pokazywano w telewizji relację dokumentalną z pogrzebu J. Piłsudskiego. Takiego języka już dzisiaj się nie używa, ale do niego próbował nawiązywać właśnie Lech Kaczyński. Podoba mi się określenie archaiczna polityka na jej określenie. Jestem zdania, że ta polityka została pogrzebana razem z nim. Jego pochówek na Wawelu jest wprawdzie symboliczny, ale zgadzam się z A. Smolarem, który uważa, że rola symboli w naszym życiu publicznym jest wyraźnie słabsza niż kiedyś, a i dalej będzie słabła. Tak dzieje się i w innych europejskich krajach.

  305. dark side napisał(a):

    Nie chodzi mi o to, że ktoś próbuje wykorzystać mistyczną atmosferę do celów politycznych, ale o to, że ta atmosfera jest tak powszechna na prawicy. Jak to się dzieje, że człowiek wykształcony, nowoczesny tak łatwo zrzuca powłokę racjonalności pokazując swoje jądro ciemności.
    Goya chyba napisał „Gdy rozum spi budzą się upiory”
    Fascynuje mnie obserwacja jak takie upiory się budzą :)
    Ci ludzie nie udają- przynajmniej nie wszyscy. To o czym mówią to już nie są symbole, czy alegorie. To jest już rzeczywistość magiczna, rządząca się własną logiką, niczym świat baśni. Nawet wiara i obrządek nie daje już odpowiedzi na zagadkę tej smierci.Tutaj szatan we własnej osobie miesza szyki ,mgła i pył są znakami apokalipsy, nad umęczonym narodem ciążą groźne siły ponadnaturalne oraz spiski ziemskich wrogów, nawet liczby w tej sytuacji nabierają magicznego znaczenia.
    Takie nagromadzenie sił zła wymierzone przeciwko siłom dobra, które uosabiał poniekąd zmarły prezydent nie może być pokonane ręką zwykłego śmiertelnika. Ci, którzy poniżali bohaterskeigo prezydenta powinni się ukorzyć w pyle, bo są narzędziem zła i szatana. Naród musi się oczyścić.
    Potrzebny jest Bohater, Zbawca, prawy rycerz. Wszystkie oczy z nadzieją zwracają się w wiadomym kierunku oczekując od niego Znaku.
    .
    „Nad ludy i nad króle podniesiony;
    Na trzech stoi koronach, a sam bez korony;
    A życie jego – trud trudów,
    A tytuł jego – lud ludów;
    Z matki obcej, krew jego dawne bohatery,
    A imię jego czterdzieści i cztery.”
    .
    Czy to nie jest fascynujące?

  306. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    W mojej ocenie jeszcze nie toczy się w mediach kampania propagandowa, ale niektóre programy zawierały wypowiedzi propisowskich publicystów z którymi w żaden sposób nie można się zgodzić nie podzielając politycznych poglądów sympatyków byłego Prezydenta i PiS.
    Były także wypowiedzi osób z kancelarii Prezydenta, ale one pokazywały zaangażowanie emocjonalne i przeciętność.
    Mnie osobiście wydaje się jakby brali ludzi do kancelarii Prezydenckiej z ulicy.
    Trudno się w nich doszukać cech elity.
    Reklam w Telewizji Publicznej nie ma, ale są w prywatnej.

  307. głos zwykły napisał(a):

    dark side,
    Powiem krótko mnie to nie fascynuje, raczej nudzi, ale dzięki temu można lepiej zrozumieć Transatlantyk Gombrowicza, owo wołanie wielkie: „poświęć syna” z którego nie można się wyłamać.
    Moim zdaniem nie ma powrotu nawet do atmosfery II RP. Inny skład społeczny, no i te bolesne doświadczenia. Wszystko to spowodowało, że na grupkę ortodoksów tradycyjnej narodowej polityki większość społeczeństwa patrzy jednak jak na zjawisko meta-kosmiczne.
    Nie da się jednak ukryć, że tych ludzi jest sporo i są b. aktywni. Jeśli więc część normalna społeczeństwa wyemigruje w kluczowych momentach na grilla, oni mogą dostać ponownie władzę.

  308. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    .
    Jeśli odkryłaś Agatę Bielik-Robson to polecam jej inne eseje, np. mój ulubiony o mentalności kolonialnej polskich elit (drukował go kiedyś „Dziennik” w dodatku „Europa”). Ten wpis na Salonie24 jest dość pretensjonalny, ABR pisywała już ciekawiej – zanim została wpuszczona na salony warszawki. Potwierdza się, że twórca potrzebuje cierpienia, aby napisać coś interesującego.
    .
    Pisze ABR: „Ten triumf Tanatosa, którym teraz upaja się polska prawica, wprost woła o psychoanalityczną interwencję”. ABR zapomniała, że człowiek żyje w świecie opozycji i ich kompensacji, co samo w sobie jest psychoterapią. Opozycją do Thanatosa (śmierć) jest Eros (życie), ale jedno bez drugiego nie ma sensu. Czy sceny żałobne po śmierci Diany Spencer (oraz plotki o jej możliwych przyczynach) były na mniejszą, czy większa skalę? Sama wiesz, że na o wiele większą. Czyżby brytyjski lud był tak ciemny jak nasz? :)

    .
    „Mówiłam, że jesteśmy w samym środku makabrycznego karnawału w stylu Rene Girarda i że wyzwolony przezeń rodzaj złej społecznej energii nie znajdzie ujścia dopóty, dopóki nie polecą głowy ofiarnych kozłów: tych, którzy Lecha Kaczyńskiego krytykowali za czasów jego nieudolnej prezydentury …”.
    .
    Dokładnie to René Girard, uważał, że idea „kozła ofiarnego” ma za zadanie integrację wspólnoty pierwotnej (i analogicznie każdej innej), w celu uchronienia jej przed rozpadem. Ten mechanizm widać było kiedy mainstream integrował się jako wspólnota interesów długo i metodycznie robiąc z Lecha Kaczyńskiego kozła ofiarnego. Teraz może być tak, że role się odwrócą i „kozłem ofiarnym” będzie ten kto miał wygrać najbliższe wybory.

  309. głos zwykły napisał(a):

    …….Jeśli chodzi natomiast o same uroczystości żałobne to one były w gruncie rzeczy poprawnie przekazywane za wyjątkiem dużego przechyłu (niemal takiego jak ów obrót samolotu wokół własnej osi po zderzeniu z drzewem) w stronę koncentrowania się na Prezydencie i jego żonie na osobie.
    ……..Jak już to wolałby przechył w stronę tego co symbolizuje Konstytucyjnie Prezydentura.
    …….Polska Prezydentura jednak nie ma w ogóle takich tradycji. Nigdy tam nie koncentrował się ośrodek władzy i sumienia narodu. Inny jednak jest zapis konstytucyjny.
    ……Ja osobiście jestem za republiką, dlatego też chętnie zlikwidowałbym urząd Prezydenta. Sympatyzuje też z wszelkimi koncepcjami pomniejszenia jego kompetencji, tak aby nie można było mówić w ogóle o dwuwładzy władzy wykonawczej.

  310. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Otwarto przestrzeń powietrzną nad północną i centralną Polską. Co ciekawe wiadomość o tym została przekazana niemal w tym samym momencie gdy na Wawelu spoczęła trumna z ciałem Lecha Kaczyńskiego. Niektórzy obserwatorzy określili to mianem „symbolicznego” zjawiska.”

  311. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    “Otwarto przestrzeń powietrzną nad północną i centralną Polską. Co ciekawe wiadomość o tym została przekazana niemal w tym samym momencie gdy na Wawelu spoczęła trumna z ciałem Lecha Kaczyńskiego. Niektórzy obserwatorzy określili to mianem “symbolicznego” zjawiska.”

  312. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    „To juz jest histeria. Takie rzeczy sie zdarzaly w sredniowieczu. Biczownicy i taniec Swietego Wita”.
    .
    Wiem co to są biczownicy, wiem jakie są objawy histerii, oglądam te wydarzenia na własne oczy (bywam na ulicach) i stwierdzam, że to co piszesz musi efektem dysonansu poznawczego, zakładając że piszesz szczerze. Formacja polityczna, która nie patrzy trzeźwo na rzeczywistość przegrywa i znika, jak to się dzieje z Unią Wolności, po części z lewicą. Mimo całej niedoskonałości tego państwa bardzo wielu ludzi już żyje lepiej, więc zaczyna być dumna ze swojego kraju (ibi patria, ubi bene), co oznacza wzrost uczuć patriotycznych, w Polsce wyrażanych oczywiście w tradycyjnych formach. Trzy lata temu w Al. Ujazdowskich odbyła się 15 sierpnia duża defilada wojskowa na której niespodziewanie pojawiło się kilkadziesiąt tysięcy warszawiaków z biało-czerwonymi chorągiewkami. Takie znaki należy czytać i wyciągać wnioski. Ale zamiast to zrobić Gospodarz wpadł na tym blogu w antysanacyjną furię. :)

  313. Mawar napisał(a):

    głos zwykły
    „Ja osobiście jestem za republiką …”.
    .
    Dobrze byś się czuł w republikańskiej do szpiku kości Francji. :)

  314. uchachany napisał(a):

    Dark Side
    Zanim zgłębisz tajemnicę tego Jak to się dzieje, że człowiek wykształcony, nowoczesny tak łatwo zrzuca powłokę racjonalności pokazując swoje jądro ciemności. i zaspokoisz swą fascynację procesem rodzenia się wskutek drzemki rozumu wstecznych, moherowo-kruchcianych i irracjonalno-nacjonalistycznych upiorów -
    -
    - spróbuj dla wprawy odpowiedzieć na pytanie jak to się dzieje, że człowiek wykształcony i nowoczesny może wyrazić swą pewność co do prawdziwości orzeczenia rosyjskiej komisji badającej wypadek:
    Tak sie sklada, ze w czasie badan Rosjanie patrza na rece Polakom a Polacy Rosjanom. Mysle, ze w takich okolicznosciach nie ma zadnej szansy, zeby jakakolwiek czesc wyjasnienia sie ukryla,

    Ale trzezwo patrzac, nie ma potrzeby, zeby wierzyc komukolwiek poza komisja.

    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-93786
    .
    Albowiem w myśl przysłowia „bliższa koszula ciału”, Tobie, jako osobie wykształconej i nowoczesnej łatwiej będzie chyba analizować fascynujące myśli tych wykształconych i nowoczesnych, z którymi łączy Cię pewne powinowactwo postaw, niż tych innych, dziwnych i niezrozumiałych wykształconych i nowoczesnych, którzy zbywszy rozumu tarzają się w odmętach narodowego mesjanizmu :).
    .
    Zresztą Twoje określenie zawiera wewnętrzną sprzeczność: jakże
    łatwo zrzucić powłokę racjonalności i pokazać swoje jądro ciemności może człowiek wykształcony i nowoczesny?
    .
    Skoro zrzuca i pokazuje, to chyba on ani nowoczesny, ani wykształcony…?
    .
    Już nie mówiąc o lekko pornograficznym charakterze tej przenośni…

  315. Lucjan napisał(a):

    Do Neospasmina,
    w weekendy żyję bez Internetu, stąd mój dzisiejszy dopisek, pewnie zdecydowanie nieaktualny, ale dla porządku.
    Parweniuszem nie staje się z racji urodzenia czy statusu materialnego, ale z racji specyficznego zachowania. Nie znam cmentarza na Wólce Węglowej, jeśli pochówek tam stanowi analogię nabycia drogiego samochodu dla podniesienia prestiżu, to zgoda. Wiąże się z tym współczesna kultura grzebania zmarłych, rozwój nekroprzemysłu, tony nekrośmieci (jak obecnie w Warszawie) i nagrobki na pokaz. Swoją drogą ciekawy temat do dyskusji. Chodziło mi o to, że ocena tego, czy zmarły zasługuje na pochówek w takim miejscu jak Wawel nie powinna należeć do rodziny. Taka decyzja jest według mnie niegodna, czyli parweniuszowska, a jeśli wynikła ona z propozycji innej osoby, to ta osoba postawiła rodzinę w sytuacji niegodnej, licząc być może na odmowę. Jak pamiętam z „Egipcjanina Sinuhe” tam dbałość o pochowanych rodziców, dary pośmiertne i jakość miejsca wiecznego spoczynku były tak ważne, że usprawiedliwiały nawet kradzież grobowca czy przyniesionych przez innych wotów. Ale w tej religii, nie tak jak w chrześcijaństwie, jakość pochówku miała decydujący wpływ na życie po życiu. Ale „Roma locuta causa finita – tyle w tej sprawie.

  316. Marian napisał(a):

    Powietrzne pielgrzymki do grobu męczennika i Mesjasza narodu/ów czas zacząć. Poczynając od otwartej przestrzeni północno-centralnej Polski.

  317. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Ile osob uleglo, a ile nie, to sie okaze w czasie wyborow.” Narciarzu! Żeby uspokoić Cię (że Twoja rodzina w kraju to nie jacyś odszczepieńcy”) to Ci powiem, że przez całą sobotę i całą niedziele na szkolnym boisku obok (Orlik) grali w piłkę, Polsa nie odwazył się zrezygnować z transmisji GP Chin F1, wczoraj (w sobote) widziałem młodą parę jak jechali na ślub, pociagi z Łodzi do Krakowa i Warszawy odjeżdały puste. Media tylko szaleją.

  318. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Nie byłem nigdy we Francji, ale z tego co słyszałem pod względem relacji kościół państwo, to taka republika by mi odpowiadała. Natomiast nie jestem za tak mocną pozycją Prezydenta, jak to ma miejsce we Francji. Wolałbym rządy parlamentarno-gabinetowe z mocną pozycją premiera.

  319. uchachany napisał(a):

    Mawar
    Takie znaki należy czytać i wyciągać wnioski. Ale zamiast to zrobić Gospodarz wpadł na tym blogu w antysanacyjną furię. :)
    A to nic nowego :)
    Tak admirowani tutaj zarówno przez Gospodarza jak i zdrową większość gości Ludzie Honoru też jakby cuś lubieli czasami wpadać w furię antysanacyjną :).
    Tudzież w furię przeciw solidarnościowej ekstremie, sabotażystom i spekulantom, wcześniej zaś przeciw CIA zrzucającej stonkę na pola i akowcom jako zaplutym karłom reakcji…
    .
    Nawiasem mówiąc z zaciekawieniem czekam, kiedy Gospodarz zostanie uwolniony z obowiązku zachowania iście pustelniczej powściągliwości i znowu wpadnie w furię.
    .
    Można ewentualnie obstawiać co będzie jej celem…

  320. Mawar napisał(a):

    Lucjan
    .
    „Chodziło mi o to, że ocena tego, czy zmarły zasługuje na pochówek w takim miejscu jak Wawel nie powinna należeć do rodziny”.
    .
    Jeszcze za życia możesz poprosić Metropolitę Krakowskiego o swój własny pochówek na Wawelu, aby przekonać, czy taka decyzja może „należeć do rodziny”. :)

  321. Lucjan napisał(a):

    Mawar,
    z całym szacunkiem i bez urazy, ale Twój wpis komponuje mi się z mottem widzianym gdzieś na forum: Nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem.

  322. uchachany napisał(a):

    Mawar.
    Teraz może być tak, że role się odwrócą i “kozłem ofiarnym” będzie ten kto miał wygrać najbliższe wybory.
    To niewykluczone.
    Ale wszystko zależy od ciężkiej pracy piarowców.
    Jeżeli rozpoznają rynek jako mało na dłuższą metę naruszony, jak prorokowałem raz na forum u Kataryny
    http://kataryna.salon24.p.....nt_2407281
    to Jamajka ocaleje.
    .
    Co najwyżej wyznaczą do roli kozła Palikota: bądź przez odsunięcie go od mediów, bądź nawet przez wynajęcie paru krzepkich, a opanowanych w robocie fachowców/fachowca do kontrolowanego i niegroźnego dla zdrowia obicia mu facjaty.
    Co będzie jeszcze miało i tę zaletę, że zostanie zgonione na niedorżnięte pisowskie watahy.
    Lub na ogólne zdziczenie narodu.

  323. dark side napisał(a):

    „ABR zapomniała, że człowiek żyje w świecie opozycji i ich kompensacji, co samo w sobie jest psychoterapią. Opozycją do Thanatosa (śmierć) jest Eros (życie), ale jedno bez drugiego nie ma sensu. ”
    To bardzo prawicowy sposób myślenia :) Śmierć i życie, dobro i zło- życie w świecie pozornie kompensujących się wartości. Problem z takim światopoglądem zaczyna się, gdy dzieje się coś, czego nie można w łatwy sposób skompensować, wpisać w prosty schemat siły i przeciw-siły. Gdy okazuje się, że jest tylko chaos. Chaos rządzi nami , są siły, które nie mają swoich odpowiedników, a cierpienie jest powszechne i niczemu nie służy. Wtedy na prawicy powstają mity.
    Tak na marginesie, to wydaje mi się, że Eros (siła oznaczająca pragnienie czegoś) jest przeciwieństwem Chaosa, nie Thanatosa.
    .
    „Czy sceny żałobne po śmierci Diany Spencer (oraz plotki o jej możliwych przyczynach) były na mniejszą, czy większa skalę? ”
    .
    Osoby, śmierci i ceremonii pogrzebowej Diany nie wykorzystała nigdy zadna partia w kampanii politycznej. Nikt nie ośmielił się przekształcić tej energii tłumu w polityczny spektakl czy mesjańską szopkę. Ból po jej stracie był szczery i masowy. To jest coś, co nam odebrano. I o to wielu ma pretensje do waszej partii.
    .
    „Teraz może być tak, że role się odwrócą i “kozłem ofiarnym” będzie ten kto miał wygrać najbliższe wybory.”
    Możesz to nieco szerzej skomentować? W jaki sposób Bronisław Komorowski miałby się stać osobą odpowiedzialną za tę katastrofę?

  324. Mawar napisał(a):

    Dark Side
    .
    „Nie chodzi mi o to, że ktoś próbuje wykorzystać mistyczną atmosferę do celów politycznych, ale o to, że ta atmosfera jest tak powszechna na prawicy. Jak to się dzieje, że człowiek wykształcony, nowoczesny tak łatwo zrzuca powłokę racjonalności pokazując swoje jądro ciemności”.
    .
    Doceniam to, naprawdę. :)
    .
    „Goya chyba napisał “Gdy rozum śpi budzą się upiory” Fascynuje mnie obserwacja jak takie upiory się budzą”.
    .
    Normalnie, mesjanistyczno-moherowo-czarnosecinne upiory nastawiają sobie budzik na godzinę 6.00, budzą się, wypijają kawę i wychodzą na ulicę. Jak ja dziś rano, kiedy ulicami Warszawy jechał w kierunku Okęcia konwój z trumnami pary prezydenckiej.
    .
    Dark, ale z kolei te najbardziej krwiożercze upiory (gorsze niż u Polańskiego) nie budzą się tak szybko, twój pech. :)
    „19.00 Policja informuje że uroczystości w Krakowie przebiegły bardzo spokojnie. Nie zanotowano ani jednej próby zakłócenia uroczystości – poinformowała TOK FM Katarzyna Cisło z małopolskiej policji”.
    .
    No widzisz? I upiory noga być wporzo …. :)

  325. Kasia napisał(a):

    Dobry wieczór.
    Wróciłam godzinę temu i powiem, było pięknie. Serce roście.
    Tyle młodzieży, dzieci, nie spodziewałam się, szczerze.
    A gdy nacjonalistyczny, wstecznie zamordystyczny tłum czarno secinny po 11 zaśpiewał Hymn to po prostu wymiękłam. Drugi raz zdarzyło się gdy chór zaśpiewał na Wawelu a żołnierze ‘na raz’ zabierali trumny, ludziom obok mnie na Rynku także głos raz za razem zamierał w gardłach.
    Cudowne przeżycie, jestem pewna, że jeśli były na Górze jakieś wątpliwości co do Lecha to żar modlitwy rozwiał wszystkie.

  326. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal: Mimo całej niedoskonałości tego państwa bardzo wielu ludzi już żyje lepiej, więc zaczyna być dumna ze swojego kraju
    To mnie bardzo cieszy. Moja obserwacja mlodszej czesci mojej rodziny w Polsce mowi mi, ze oni w ogole nie rozmawiaja o bialo-czerwonych choragiewkach. Sa zajeci swoimi sprawami, podrozuja do innych krajow, gdzie maja znajomych, i staraja sie byc dobrymi studentami i dobrymi pracownikami. Bynajmniej nie z patriotyzmu, ale dlatego, bo tak trzeba i tak sie oplaca. Czyli sa normalni. I tak powinno byc.
    .
    To nasze pokolenie jest nienormalne. To my czujemy na plecach razy zomowskiej palki i musimy na kims sie zemscic. Mlodzi na szczescie juz tak nie mysla.
    .
    No, a niektorzy z nas walcza politycznie, co widac powyzej. Czasy sie zmieniaja, zmienia sie sytuacja, a walka trwa. Na szczescie jest to walka przegrana. Jak dlugo mozna walczyc o wyzwolenie Ojczyzny spod jarzma caratu? Carat juz se ne wruti, podobnie jak komunizm. Czas to zauwazyc.
    .
    Owocnej walki zycze Uchachanemu. Im bardziej bedzie sie staral, tym mniej glosow zbierze jego kandydat. Powodzenia!

  327. narciarz2 napisał(a):

    Ten mechanizm widać było kiedy mainstream integrował się jako wspólnota interesów długo i metodycznie robiąc z Lecha Kaczyńskiego kozła ofiarnego.
    Mit, Mawarze, mit. Twoj ulubiony. Nikt nie robil z LK zadnego kozla. On byl po prostu kiepskim prezydentem, o czym pisalo wielu krytykow. I tyle. Nikt nic z niego nie musial robic.
    .
    A ze Palikot zrobil jajeczny licznik na internecie? A dlaczego nie? Palikot jest pomyslowy. No to zrobil. Sam bym zrobil, gdyby mi sie chcialo. Takie liczniki sa dosc popularne. Na pewno jest gdzies licznik dla Obamy albo dla Tuska. Mimo to, nie sa to zadne „kozly ofiarne”.

  328. dark side napisał(a):

    głosie,
    Chciałabym podzielać Twój optymizm.
    społeczeństwo polskie składa się w większości z czytelników Faktu i Superexpressu (czy jak też nazywa się to drugie pismo). z własnej woli karmi się niezbyt strawną, za to łatwą w odbiorze papką.
    Może się okazać podatne na takie manipulacje :) Zwłaszcza jeśli włączy się w to kościół

  329. Kasia napisał(a):

    Mawarze z narciarzem to trzeba wszystko sprowadzić do absurdu bo inaczej nie da się dyskutować, sztuka dla sztuki po prostu.

  330. narciarz2 napisał(a):

    Kasiu,
    on probuje juz ktorys rok i ciagle jakos nie moze. Moze Ty sprobuj, zamiast mu dobrze radzic?

  331. Mawar napisał(a):

    Dark Side

    „Możesz to nieco szerzej skomentować? W jaki sposób Bronisław Komorowski miałby się stać osobą odpowiedzialną za tę katastrofę”?
    .
    Nie chodzi o katastrofę (nie słyszałaś, że śledztwo może potrwać 2 lata?) tylko o zmianę nastrojów społecznych. Ludzie już wiedzą, że ktoś ich przez całe lata oszukiwał.
    Thanatos jest w oczywisty sposób przeciwieństwem Erosa. Według „Teogonii” Hezjoda z chaosu powstał kosmos (świat). Najpierw wyłoniło się pierwsze pokolenie bogów: Gea (ziemia), która zrodziła Uranosa (niebo). W chrześcijaństwie inaczej – Na początku był Logos (Słowo). My jesteśmy dużo mądrzejsi i wiemy, że świat powstał nie wiadomo dlaczego z bezwymiarowego punktu w którym skupiona była cała materia i energia Wszechświata w stanie w którym nie obowiązywały znane nam prawa fizyki.

  332. narciarz2 napisał(a):

    My jesteśmy dużo mądrzejsi i wiemy, że świat powstał nie wiadomo dlaczego
    Oni wiedzieli, dlaczego. Wiec jednak oni byli madrzejsi.

  333. narciarz2 napisał(a):

    A jeszcze do Kasi: jak moze Kasiu zauwazyles, my powoli dochodzimy z Mawarem do porozumienia. Prywatnie to Mawar mi powiedzial, ze w najblizszych wyborach bedzie glosowal na Palikota. Rozumiem, ze czujesz sie zaniepokojona.

  334. narciarz2 napisał(a):

    Nas z Mawarem lączy uwielbienie dla Dark Side. Niestety nieodwzajemnione, co rodzi pewną meską solidarnosc. Bedąc Kasią moze byc trudno to zrozumiec.

  335. Mawar napisał(a):

    N2
    „czesci mojej rodziny w Polsce mowi mi, ze oni w ogole nie rozmawiaja o bialo-czerwonych choragiewkach. Sa zajeci swoimi sprawami, podrozuja do innych krajow, gdzie maja znajomych, i staraja sie byc dobrymi studentami i dobrymi pracownikami. Bynajmniej nie z patriotyzmu, ale dlatego, bo tak trzeba i tak sie oplaca. Czyli sa normalni.”.
    .
    Prócz „uczuć konsumpcyjnych”, mają chyba jakieś uczucia wyższe? Może działają w samorządach, związkach zawodowych, harcerstwie, radzie parafialnej, NGO’s, fundacjach, czy choćby wspólnocie mieszkaniowej? Czy tylko kasa i urlop na Majorce? W polskiej tradycji inteligenckiej nie byłoby to normalne. Znów pojawia się to słowo: tradycja. Nawet samorządność w stylu Jacka Kuronia ich nie rusza?

  336. dark side napisał(a):

    „Ludzie już wiedzą, że ktoś ich przez całe lata oszukiwał.”

    ?
    To brzmi tajemniczo i elegijnie :)

  337. dark side napisał(a):

    „procesem rodzenia się wskutek drzemki rozumu wstecznych, moherowo-kruchcianych i irracjonalno-nacjonalistycznych upiorów -”
    .
    Uchachany, nie mów tak źle o swoich pobratymcach, bo pomyślę, że mam dla Was więcej szacunku w żałobie niż Wy dla siebie
    .
    „jak to się dzieje, że człowiek wykształcony i nowoczesny może wyrazić swą pewność co do prawdziwości orzeczenia rosyjskiej komisji ”
    .
    Nie znamy orzeczeń tej komisji, więc nie ma o czym mówić. Człowiek wykształcony i racjonalny nie zakłąda złej woli swojego rządu i nie snuje nieuzasadnionych przypuszczeń opartych na resentymentach li.
    .
    „Skoro zrzuca i pokazuje, to chyba on ani nowoczesny, ani wykształcony…?”
    Nie posuwałabym się aż tak daleko w przypuszczeniach. Mów za siebie.
    .
    „Już nie mówiąc o lekko pornograficznym charakterze tej przenośni…”
    .
    I nie kontynuowała bym tego wątku
    Dobranoc
    .
    ps. Narciarzu, cieszę się, że przestaliście się z Mawarem obrzucać wyzwiskami. Nie dawało się tego czytać.
    pozdrawiam

  338. głos zwykły napisał(a):

    W związku z uroczystościami żałobnymi usłyszałem wyjątkowo trafną wypowiedź w programie 2 polskiego radia tej treści, że żałoba jest wyjątkową sprzyjającą okazją, aby posłuchać dobrej muzyki i poezji.
    Osobiście rzadko oglądam też telewizję z uwagi na jej żenujący poziom, a tutaj proszę nagła zupełna odmiana jakości. W ciągu tego tygodnia pojawiło się wiele wartościowych programów kulturalnych głównie koncertów.
    Czy nie można by tak zorganizować naszego życia kulturalnego w mediach publicznych, także poza czasem żałoby. To byłby dopiero przełom. Zwrot na lepsze. Odlot w pyle wulkanicznym od kulturalnej dziury w dupie.

  339. głos zwykły napisał(a):

    I jeszcze jawne kpiny: – Lech Kaczyński pośmiertnie wniósł wkład w rozwój przyjaźni między Rosją i Polską – skomentowała rosyjska telewizja. W tym duchu pozytywnie wypowiada się także generał Wojciech Jaruzelski dawne pseudo Wolski.
    uchachany i ojcze dyrektorze!, gdzie jesteście?

  340. Mawar napisał(a):

    Ojcze Głosie
    „I jeszcze jawne kpiny: – Lech Kaczyński pośmiertnie wniósł wkład w rozwój przyjaźni między Rosją i Polską – skomentowała rosyjska telewizja”.
    .
    Skoro sama Rosja tak mówi to ty będziesz kontestował? Jak oszołom? :)

  341. narciarz2 napisał(a):

    Nawet samorządność w stylu Jacka Kuronia ich nie rusza?
    A czy ja tak napisalem? Owszem, czuja sie obywatelami i daja temu praktyczny wyraz. I to mi sie podoba. Natomiast nie zyja w swiecie symboli. I to mi sie podoba jeszcze bardziej.

  342. uchachany napisał(a):

    Reverendissime Głosie,
    przyjaźń polsko-radziecka rozkwitnie co najmniej tak szeroko, jak szeroki był program moskiewskiego szkolenia GRU gen. Dukaczewskiego!
    .
    By zaś umocnić się w poczuciu elitarnej wyższości nad bezrozumnym, moherowym tłumem, z upiornie wywalonym na wierzch jądrem ciemności tarzającym się mesjanistycznie w objęciach Thanatosa i wesoło się rozerwać – obejrzyj sobie program z cyklu „Z wizytą u was” autorstwa znanego propagandowego oszołoma i piewcy kruchtowego zaścianka:
    http://www.tvp.pl/publicy.....10/1502913

  343. Bucholc napisał(a):

    Mawar/głos zwykły

    „Lech Kaczyński pośmiertnie wniósł wkład w rozwój przyjaźni między Rosją i Polską – skomentowała rosyjska telewizja”.
    .
    Coś w tym jest. A napewno jest komentarz Tomasza Wróblewskiego:
    .
    „Bój o prezydenturę będzie bojem o Katyń”. I pytanie: „Czy za tragedią stały siły wyższe, które złożyły prezydencką parę w ofierze naprawy polsko-rosyjskich stosunków?”
    http://www.dziennik.pl/op.....Katyn.html
    .
    Czy za tym wszystkim stały siły wyższe! Tak jakby to nie było oczywiste dla kazdego. Prześledźmy kolejność wydarzen.
    - Prezydent swojego brata sp. Lech Kaczyński postanowił urządzić uroczystość w Katyniu, w 70 rocznicę stalinowskiego mordu popełnionego na tysiącach polskich oficerow. Powszechnie znani z rusofobii przywódcy partii Prawo i Sprawiedliwość nawet przez moment nie pomyśleli o ewentualnym zaproszeniu na te uroczystość gospodarzy lasu katyńskiego, władz Rosji. Nie miała ona bowiem być krokiem na drodze do pojednania po upływie 70 lat.
    - Premier Rosji Władimir Putin, wespół z premierem RP Donaldem Tuskiem, organizują pojednawczą uroczystość w Katyniu trzy dni przed zaplanowaną pisowską. Są to OFICJALNE, bilateralne, międzyrządowe obchody rocznicy tragicznego, strasznego gwałtu popełnionego na kwiecie narodu polskiego przez morderczy reżym Stalina. Wyraźnym celem tych obchodów jest pojednanie narodowe. Po tylu latach milczenia, zapomnienia, nienawisci. Czas z żywymi naprzód isc.
    - Organizatorzy oryginalnych obchodów katyńskich nie godzą się z pojednawczym charakterem wcześniejszych uroczystosci. Trwają przy utrzymaniu dublowanych obchodow. Z „domagającym się”przemówieniem prezydenta Kaczyńskiego, w odpowiedzi na kajające się przemówienie Putina.
    - Wtedy następuje Pierwsza Interwencja sił wyższych: samolot z prezydentem Kaczyńskim i 95-oma przedstawicielami najwyższych władz Polski rozbija się przy podejściu do lądowania w Smolensku. Giną wszyscy. „Domagające się” przemówienie Prezydenta nie zostaje wygloszone. Jest tylko ogłoszone w środkach masowego przekazu. Pewien skutek odnosi, jak można było zauwazyc.
    - Wybucha sprawa pochówku Prezydenckiej Pary na Wawelu. Zaszczyt wyraźnie niezasłużony, decyzja z gruntu niewłaściwa, niecelna w narodzie. Pogrzeb jednak zostaje ogłoszony i do Krakowa mają zjeżdżać wszystkie głowy znakomitej ilości krajów: USA, Francji, Anglii, Indii, Japonii, Rosji, Kanady i wielu innych. „Wysyp” wspanialszy niż na pogrzebie Stalina, okrzyczano na blogach.
    - Wtedy następuje Druga Interwencja sił wyższych: pył z wybuchu wulkanicznego w Islandii na dwa dni przed pogrzebem w Krakowie powoduje zamknięcie większości lotnisk w Europie. Z liczących się gości na pogrzeb Prezydenckiej Pary stawia się tylko prezydent Rosji Dimitri Miedwiediew. Więc wielkość sp. Prezydenta Kaczyńskiego zyskała tylko częściowe międzynarodowe uznanie. Jest zatem wciąż jeszcze szansa na dopuszczenie alternatywnej do polityki wobec Rosji „domagamy się” braci Kaczyńskich. Czyli polityki pojednania.
    .
    Jeśli dwie interwencję sił wyższych nie wystarczą do poprawienia stosunków polsko-rosyjskich, nie ma wątpliwości że nastąpi trzecia. Jako że do trzech razy sztuka. Aż strach myśleć jaki to kataklizm siły wyższe będą musiały na Ziemię spuścić żeby wygrać z kaczyzmem.

  344. narciarz2 napisał(a):

    Dark się cieszy, że przestaliśmy się z Mawarem obrzucać wyzwiskami.
    .
    Dark, to Twoja zasluga. Masz kojacy wplyw na otoczenie.

  345. narciarz2 napisał(a):

    Mam nadzieje, ze Jaroslaw Kaczynski zdecyduje sie kandydowac. Jego zachowanie chyba na to wskazuje. Mam nadzieje, ze tak sie stanie.

  346. Orteq napisał(a):

    narciarzu,
    I ja mam taką nadzieję. Ta kropka nad polskim demokratycznym „i” musi być postawiona przez wyborców.

  347. Bucholc napisał(a):

    narciarz2: „Niewygłoszone przemówienie sp. Prezydenta raczej temu pojednaniu nie miało służyć. Kardynał Dziwisz dobrze o tym wiedział, poprawiając je niezbyt zgrabnie.”
    narciarz: To dobrze swiadczy o kardynale, ze poprawil.”
    .
    Ekumenista chyba z ciebie, narciarzu. Chodzi o to, że kardynał Dziwisz to przekłamanie ogłaszał nie tylko dlatego, że się odbywało w czasie mszy pogrzebowej Najbardziej Niezasłużonego pogrzebu państwowego Prezydenta Polski. On je ogłaszał wiedząc, że tego przekłamania nikt z Polskiego Kościoła Katolickiego nigdy nie będzie próbował korygować ani kwestionować. Bo zostało ono wygłoszone z wysokości dogmatu Nieomylności Wiary.

  348. narciarz2 napisał(a):

    Bucholc, ja nie jestem pewien, czy nalezy mowic o przeklamaniu, czy o interpretacji. Przemowienie s.p. Prezydenta nie bylo jednoznaczne pomimo dosc kategorycznego jezyka. Byly w nim sformulowania pojednawcze. Zalezy, jak interpretowac intencje autora, ktorego juz nie da sie spytac, co mial na mysli. Wiec ja bym sie nie czepial. Poza tym razi mnie Twoj jezyk. Ja nie bylem zwolennikiem s.p. LK, ani nie jestem zwolennikiem jego spuscizny. Ale moim zdaniem pisanie o „Najbardziej Niezasłużonym pogrzebie” jest dosc niesmaczne. Kazdy pogrzeb jest zasluzony.
    .
    Nie jestem zwolennikiem stwierdzenia, ze o zmarlych dobrze lub wcale. Ale uwazam, ze o zmarlych nalezy mowic z szacunkiem. Mozna sie nie zgadzac, ale nalezy zachowac poszanowanie. Zmarly nie moze sie bronic.

  349. narciarz2 napisał(a):

    Napisalem, ze mam nadzieje, ze JK bedzie kandydowal. Moim zdaniem zdarza sie dosc niebywala okazja, zeby w w Polsce odbyl sie plebiscyt. Po jednej stronie wiek XIX z calym sztafarzem. Wawel, Pilsudski, trumny wieszczow, i tak dalej. Po drugiej stronie Polska pragmatyczna. Moje sympatie sa dosc oczywiste. Ale nie o nie mi chodzi. Ciekawi mnie, ile naprawde znacza w Polsce symbole? Oto jest pytanie. Mam nadzieje, ze politycy nie popsuja tego eksperymentu zglaszajac jakiegos miedzypartyjnego kandydata. Mam nadzieje, ze Kosciol nie oglosi oficjalnie, na kogo glosowac. Wolalbym, zeby plebiscyt odbyl sie spontanicznie. Ciekaw jestem wyniku.

  350. narciarz2 napisał(a):

    Pozwole sobie zacytowac moj swiezy wpis z blogu D.Passenta. Pewnie nie wszyscy z Panstwa tam zagladaja.
    .
    Nie powinnismy pozwolic, aby zasluzone wspolczucie dla JK jako dla czlowieka przenosilo sie na ocene JK jako polityka. Polityka to zawod. Jak czasem mowia Amerykanie, we hire our President. Zatrudniamy prezydenta. Prezydent to funkcjonariusz i ma sluzyc krajowi na tym konkretnym stanowisku. Inaczej mowiac, ma pracowac. Wybierajac prezydenta nie sprowadzamy na Ziemie nowego Mesjasza, tylko wynajmujemy urzednika.
    .
    Ja mysle, ze pod takim katem widzenia mozna prowadzic kampanie obywatelska, ktora powinna sie tym wlasnie roznic od kampanii mesjanistycznej prowadzonej przez druga strone. Innymi slowy, kampania obywatelska to jest interview kandydatow. Natomiast kampania mesjanistyczna to jest krucjata. Interview przeciw krucjacie, jak to sie Panstwu podoba? (Przepraszam za angielskie slowo, ale ono juz sie chyba przyjelo w Polsce.)
    .
    Jakos sie trzeba odroznic od przeciwnika. Na razie przeciwnik jest gora. Za nimi stoi Kosciol, Wawel, trumna Marszalka, i trumny wieszczow. To sa niewatpliwe atuty, zgromadzone po mistrzowsku i w bardzo krotkim czasie. Na tym polu ich nie pokonamy. Trzeba wiec pokonac na innym. Trzeba zmienic pole. Jedna z mozliwosci jest taka, aby wypuscic gaz z wyborczych balonow i nie licytowac sie patriotycznie. Trzeba wybrac lepszego fachowca, a nie wiekszego patriote. Pod takim haslem mozna zorganizowac i mam nadzieje wygrac kampanie.

  351. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasia Says:
    Kwiecień 18th, 2010 at 21:47
    Wróciłam godzinę temu i powiem, było pięknie. Serce roście.

    No widzisz – nie ma tego zlego coby na dobre nie wyszlo!

  352. Ewa-Joanna napisał(a):

    Narciarz,
    tez ni sie taka kampania podoba, ale chyba jestes optymista :(

  353. Bucholc napisał(a):

    narciarz,
    „Poza tym razi mnie Twoj jezyk.”
    To chyba ja pierwszy napisałem, że narciarz to Pollyanna. Ta konstatacja sprawdza się właśnie. A w ogóle to czy nie mógłbyś przestał sadzić te swoje kawałki okrągłym językiem byłych demoludów? Są pewne granice wytrzymałości człowieka uwolnionego. Jeśli ciebie to nie dotyczy, zapisz się na kursy. Nie kosztują aż tyle żebyś musiał kontynuować debilizm czasów dawno przeminionych. Przykrywka „nauki ściśłe” niczego tu nie wyjaśnia. Ani nie ułatwia.

  354. neospasmin napisał(a):

    p.narciarz:

    panskie wpisy to triumf sposobu myslenia p.Jaroslawa Kaczynskiego:
    kazda, najdrobniejsza kwestie nalezy oceniac przez pryzmat politycznej napierdalanki.

    Smierc, historia, sukcesy, porazki….

    Juz pana pociagnela pisowska umyslowa „wyrwiraczka”, juz sie pan trzyma i jedzie na Gowniana Gore….

    pozdrawiam

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  355. Paweł Luboński napisał(a):

    Milczałem przez tydzień żałoby. No, ale starczy. Żeby sobie ktoś nie pomyślał, że nie mam nic do powiedzenia!
    Wędrując po blogosferze stwierdzam, że na naszych oczach tworzy się nowy mit, Mit Prezydenta Kaczyńskiego. Nie oskarżam nikogo o jego świadome tworzenie. Myślę, że jest to spontaniczne, ale mówi wiele o stanie umysłów tzw. prawicy.
    Mit ten ma dwa główne elementy. Pierwszy to sama postać prezydenta, Małego Rycerza, wielkiego męża stanu, który przywrócił Polakom pamięć historyczną, godność i patriotyzm i przypieczętował te dokonania bohaterską śmiercią na posterunku. (Nie kpię – wszystkie te sformułowania znalazłem w internecie, wypowiadane całkiem serio).
    Element drugi to wizja prezydenta nieustannie lżonego, opluwanego, oblewanego pomyjami i obrzucanego błotem przez media. W którego obronie nawet jego zwolennicy nie zawsze mieli odwagę wystąpić i teraz się tego wstydzą. Dopiero dramatyczna śmierć sprawiła, że Polacy dostrzegli jego wielkość, przekonali się, jak bardzo byli niesprawiedliwi.
    Otóż oba te elementy są zupełnie fałszywe.
    Owszem, Lech Kaczyński był zasłużonym działaczem Solidarności i opozycji antykomunistycznej. Jednym z przynajmniej kilkudziesięciu ludzi równie lub bardziej zasłużonych. Był następnie prezydentem Warszawy. Na tym stanowisku odnotował jeden niewątpliwy sukces, czyli stworzenie Muzeum Powstania Warszawskiego, poza tym jednak bilans jego rządów w stolicy był mierny. Był stosunkowo krótko ministrem sprawiedliwości i tej jego roli nie podejmuję się oceniać. Był wreszcie prezydentem RP. Prezydenturę tę jedni oceniają jako bardzo słabą, inni jako dobrą, ale chyba tylko najbardziej zaślepieni jego zwolennicy – jako wybitną. Nie widzę w tym wszystkim niczego, co wynosiłoby go tak wysoko ponad głowy żyjących, jak można by wnosić z opinii na tzw. prawicowych blogach.
    Nonsensem jest też wizja mediów zgodnie plujących na prezydenta. Po pierwsze, w tzw. prawicowych umysłach wszystko się zlewa w homogeniczny obraz niegodziwego wroga: i rzeczowa krytyka ze strony poważnych publicystów, i drwiny satyryków, z jakimi spotykają się rządzący we wszystkich demokratycznych krajach świata, i powierzchowne komentarze niezbyt mądrych dziennikarzy, i rzeczywiście chamskie wypady anonimowych blogerów. To bardzo nieuczciwe uogólnienie, zmierzające do uczynienia ze zmarłego polityka świętej krowy.
    Po drugie, wysuwające takie twierdzenia osoby nie dostrzegają albo nie chcą dostrzegać, że z dwóch najważniejszych dzienników opiniotwórczych jednemu nie sposób było przypisać wrogości czy nawet niechęci do prezydenta Kaczyńskiego, że to samo można powiedzieć o telewizji publicznej, wciąż mającej największą oglądalność, że w drugim szeregu mediów znajdziemy liczne popierające prezydenta, a nawet otaczające go czcią jeszcze za życia.
    Ale mit jest mitem, tym bardziej że jest wygodny politycznie i z pewnością będzie politycznie wykorzystany. Z jakim skutkiem – zobaczymy. Mam nadzieję, że nie z większym niż mit znakomitego, patriotycznego rządu Jana Olszewskiego, któremu pogrobowcy SB przedwcześnie przerwali kadencję.

  356. neospasmin napisał(a):

    p.Pawel Lubonski:

    najciekawszy jest nie mit ale to da sie go wykorzystac.
    I to nie przez zwolennikow p.Kaczynskiego ale jego politycznych przeciwnikow.

    Jak uspolecznic ten mit by nikogo nie byl w stanie poranic, zdezawuowac?

    To, wbrew pozorom nie jest az tak trudne- panstwowy pogrzeb tego dowiodl.
    Nie jest trudne boo zawlaszczanie mitu(przez zwolennikow p.Kaczynskiego) bedzie zle odbierane przez publike.

    Stad pokazywanie zaslug b.prezydenta dla okraglego stolu, WSPOLNE zdjecia z Walesa czy Kwasnewskim, wypowiedzi ze papiez nie olal pogrzebu (jako rewanz za to jak potraktowano go w sprawie Wielgusa) tylko byl juz umowiony, panstwowe inicjatywy pol-ros pod patronatem zmarlego, nadawanie imienia pp.Kaczynskim szkolom czy wojewodztwom…

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  357. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawle,
    z jedna poprawka. Ten mit sie nie tworzy, on jest tworzony.

  358. Ewa-Joanna napisał(a):

    Neo,
    jak to byl panstwowy pogrzeb, to co robily tam te pajace w tych smiesznych czapkach?

  359. Ewa-Joanna napisał(a):

    http://twitpic.com/1glsy4

  360. neospasmin napisał(a):

    Ewa-Jo:

    „pajace w smiesznych czapkach” wykonywali obrzedy ktore tak zmarli jak i ich rodziny, jak i dziwiecdziesiat procent Polakow uznaje za konieczne do kompletnosci pogrzebu.

    Panstwo szanuje to tak jak szanuje krzyzyk na trumnie czy sarkofagu zmarlych.

    Dokladnie to samo ma pani z kapelanami w armii. Dodam: armii polskiej, francuskiej czy amerykanskiej.

    To naprawde nie jest problem, slowo!

    m@B

  361. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    dla mnie to nie tyle mit, co kreowanie kultu jednostki, oczywiście niepokalanej żadnym grzechem. Zwłaszcza politycznym.
    *
    Narciarzu,
    wolałabym, by Jarosław Kaczyński najpierw uporał się olbrzymią trauma i dramatem, jaki go osobiście dotyka.
    A potem zajął się polityką.
    Nie wyobrażam sobie jego w roli kandydata na prezydenta. Chyba że jest samobójcą i masochistą.
    Ten człowiek doświadcza niewyobrażalnego cierpienia i teraz miałby stanąć w szranki po schedę po bracie i ze stoickim spokojem wysłuchiwać, jak owa scheda jest oceniana?
    Chyba są jakieś granice ludzkiej wytrzymałości…
    Jeśli liczy natomiast, że całe odium przychylnej atmosfery pogrzebowej wobec zmarłego brata spłynie na niego, to się przeliczy.

  362. Ewa-Joanna napisał(a):

    Neo,
    To JEST problem kiedy kosciol zawlaszcza panstwo.
    To jest problem kiedy panstwo ma niewiele do powiedzenia.
    To jest problem kiedy w tego typu ceremonii, finansowanej przez panstwo, glowne skrzypce graja przedstawiciele kosciola.

  363. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewo-Joanno, z „pajacami w śmiesznych czapkach” to mocno przeholowałaś. Co do formy, bo co do meritum, to się zgadzam. Kościół bez skrupułów zawłaszczył ceremonię państwową, mając pewność, że w tej sytuacji nikt nie ośmieli się zaprotestować.
    Neospasmin, do kompletności katolickiego pogrzebu, o ile się na tym znam, wystarcza jeden kapłan, nie potrzeba kilkudziesięciu biskupów kroczących na czele konduktu.

  364. miner napisał(a):

    Kreatury już wylazły na całego:
    .
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....caid=1a042
    .
    „Premier Tusk z pokorą wygłosił swoją krótka mowę, marszałek Komorowski z wielkim (niestety) trudem – swoją, cała reszta uroczystości należała do kleru. W niedzielę również. Polska jest państwem wyznaniowym, przejętym przez Kościół, co jest może zgodne z wolą Polaków, ale niezgodne z konstytucją. Może pora ją zmienić?

  365. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ja ich tak widze, Pawle.
    Mowi sie, ze i Paetz tez tam byl w pierwszym rzedzie. Czy on w ogole mial jakas sprawe o molestowanie?

    Zofia, gratuluje wspanialego tekstu na twojej stronie.
    Ale co do Jarkacza… ja mam wrazenie, ze on jest po prostu wsciekly, na zadnym ze zdjec nie widac ludzkiego gestu w stosunku do corki brata, brak nekrologu od rodziny dla p. Marii w GW tez byc moze przypadkiem czy zaniedbaniem dziennikarzy nie jest. To zly czlowiek, msciwy i zawziety, bezwzgledny w swoich dazeniach. Jakies mam takie dziwne wrazenie, ze to ow telefon do brata przesadzil sprawe ladowania, choc wyraznie widac tendencje do bezbolesnego obarczenia wina pilota.

  366. miner napisał(a):

    E-J:
    „To zly czlowiek, msciwy i zawziety, bezwzgledny w swoich dazeniach. Jakies mam takie dziwne wrazenie, ze to ow telefon do brata przesadzil sprawe ladowania, choc wyraznie widac tendencje do bezbolesnego obarczenia wina pilota.”
    .
    Widzę, że sie rozkręcasz coraz bardziej. Jestem pod wrażeniem…
    Kolejna, która wie lepiej co siedzi w mrocznym umyśle J. Kaczyńskiego…

  367. Ewa-Joanna napisał(a):

    Niektore kreatury, Miner, byly obecne przez caly czas.
    I caly czas klepaly ozorem.
    A Pani profesor Sroda, to jedna z niewielu rozsadnych ludzi. I zgadzam sie z jej wypowiedzia.

  368. miner napisał(a):

    E-J:
    A Pani profesor Sroda, to jedna z niewielu rozsadnych ludzi. I zgadzam sie z jej wypowiedzia.
    Nie jestem zdziwiony, wiara jednoczy…

  369. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    no… kabale postawilam i tak wyszlo. A kabala sie nie myli!
    Nie wiem, co siedzi w mrocznym umysle Jarkacza i szczerze mowiac nie chce wiedziec, a to jest ocena jego postepowania.

  370. Ewa-Joanna napisał(a):

    Nie wiara Miner,
    wiara akurat zawsze dzieli, jak widac na wielu przykladach. Rozum jednoczy.

  371. Paweł Luboński napisał(a):

    E-J: „Jakies mam takie dziwne wrazenie, ze to ow telefon do brata przesadzil sprawe ladowania,”
    .
    O jakim telefonie mówisz? Są jakieś nowe informacje?

  372. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawle,
    w pierwszym dniu, zaraz po katastrofie podano informacje, ze przed ladowaniem ( chyba ok 20 minut) Lech rozmawial z bratem przez telefon.

  373. miner napisał(a):

    E-J:
    ostatnio już cytowałem wykwity Twojego „rozumu”… teraz wykwity „rozumu” M. Środy…
    Pozostanę przy tym, że kieruje Tobą jednak wiara. Obecnie z M. Środą wierzycie w dwie rzeczy
    - wierzycie w nieistnienie Boga
    - wierzycie w mrocznego Jarosława
    .
    I ta wiara Was jednoczy…

  374. maciek.g napisał(a):

    Jednak różnice między zwolennikami PO i PIS są znaczne i widać to było wyraźnie podczas okresu żałoby na różnych blogach. Ledwie żałoba się rozpoczęła, a już prawica rozpoczęła kampanie przeciw Komorowskiemu informując, że postąpił jak hiena i natychmiast otworzył belweder z jego tajemnicami wszystkim, mianował nowych urzędników pałacu i podpisał parę ustaw (oczywiście informowali że tylko te na którym PO zależało, i unikali informacji że już termin ich podpisania się kończył i praca posłów poszła by w gwizdek). Każdy kto zna konstytucje wie, że prezydent jest zobowiązany przez nią do współpracy z rządem i wspomagania go, a chowanie informacji przed rządem jest czymś dokładnie przeciwnym. Uruchomienie okaleczałej instytucji było wręcz obowiązkiem Komorowskiego a nie czymś nagannym.
    Teraz prawica prześciga się w operacji dyskredytowania Komorowskiego. Na blogach łamanie zasad żałoby najczęściej zdarzały się zwolennikom prawicy i zresztą nie tylko na blogach bo wszyscy chyba słyszeli wyczyn posła Górskiego, i pewnego księdza który uważał, że to Tusk powinien zginąć. Nawet na blogu gospodarza można poczytać „jak w czasie żałoby jadowicie pisali zwolennicy PIS” ,a jak wyglądały wpisy tych innych. Z powodu wyciszenia się ludzi którym rządy Kaczyńskich i Pisu się nie podobały, media zdominowane zostały przez prawicowców i stąd wrażenie że Prawica zyskała niesamowite poparcie i nastąpiła gwałtowna zmiana zapatrywań Polaków. Szybko po żałobie okaże się, że nic takiego nie ma miejsca i PIS zmów zostanie ze swym, betonowym elektoratem, i tak na prawdę ta katastrofa niewiele zmieni w tym względzie. Pochówek na Wawelu jeszcze bardziej podzieli Polaków. Prof Środa ma rację, że kościół usilnie pracuje by niszczyć swój wizerunek wśród Polaków i nic dziwnego, że rośnie liczba jego przeciwników i niechęci do hierarchów co objawi się w niedalekiej przyszłości znacznie zmniejszona liczbą ludzi chodzących do kościoła. Kościołowi wchodzenie w politykę i dominowanie rządzących zawsze wychodziło bokiem , a więc i teraz wyjdzie.

  375. miner napisał(a):

    Ciekawe co z tego wyjdzie:
    http://www.polskieradio.p.....55655.html
    .
    W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h” – relacjonuje anonimowo jeden z uczestników polskiej delegacji. „Ponieważ wyglądało to na sabotaż zatrzymaliśmy się i spytaliśmy konwojujących nas milicjantów co się dzieje. Odpowiedzieli, że takie mają rozkazy” – opowiada nasz rozmówca.

    Ok. 20 kilometrów przed Smoleńskiem polski autokar został wyprzedzony przez konwój, wiozący na sygnale premiera Donalda Tuska, który także jechał na miejsce tragicznego wypadku. Tusk wylądował w Witebsku przed godziną 19.00 czasu polskiego, kilkadziesiąt minut po przybyciu na Białoruś samolotu Jarosława Kaczyńskiego.

  376. miner napisał(a):

    maciek.g.
    Prof Środa ma rację, że kościół usilnie pracuje by niszczyć swój wizerunek wśród Polaków i nic dziwnego, że rośnie liczba jego przeciwników
    .
    Ale przecież Środa sama przyznaje, że Kościół dominuje (a nie jak twierdzisz „niszczy swój wizerunek”). Środa wręcz pisze, że Polacy w swej woli są niezgodni z konstytucją…
    Polska jest państwem wyznaniowym, przejętym przez Kościół, co jest może zgodne z wolą Polaków, ale niezgodne z konstytucją. Może pora ją zmienić?
    Więc Środa, widzi to dokładnie odwrotnie niż Ty. Ty piszesz, że Polacy sami sie zmieniają ona, że Polaków trzeba zmienić siłą :)
    Chyba musisz zmienić sojusznika…

  377. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Miner! Zapomniałes nam zapodac, że relacja pochodzi od niejakiego Adama Bielana, uczestnika poprzedniej wycieczki lotniczej prez. Kaczyńskiego do Tbilisi, który ponoć na pokładzie samolotu wrzeszcział na pilota który odmówił lądowanie w Tbilisi nazywając go tchórzem i zdrajcą, odgrazając, że go załatwi co też zresztą nastapiło. Facio niech się pałuje. Wraz ze swoją formacją i prezesem.

  378. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    a pozostawaj. Co mnie do tego, jakiego plota sie czepiasz?

  379. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ech, a orzel powinien byc dwuglowy, nie byloby problemu.
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/24368/10418202.jpeg
    http://bi.gazeta.pl/im/1/.....skiego.jpg

  380. neospasmin napisał(a):

    p.Lubonski:

    „Neospasmin, do kompletności katolickiego pogrzebu, o ile się na tym znam, wystarcza jeden kapłan, nie potrzeba kilkudziesięciu biskupów kroczących na czele konduktu”

    Wie pan, z pogrzebem jest dokladnie jak z wizyta w knajpie; jesli jest pan golodupcem i herbate tylko zamawiasz to zaden kelner na panski stolik nawet nie spojzy. Jesli jednak panska pozycja inna wtedy roj kelnerow wokol stolika.
    Dokladnie to samo z iloscia czarnych na pogrzebie.

    I moze najwaznejsze- caly pogrzeb nie w sferze decyzji merytorycznych,ale symboliki. Ja odpuszczam boo nie wydaje mi sie to najistotniejsze.

    m@B

  381. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „z iloscia czarnych na pogrzebie…” Ty tak samo taktowny jak Zdzisław(jeden) z tym gorącym kartoflem.

  382. miner napisał(a):

    Indoor_prawdziwy…
    jestes pewien tego Bielana? Bo w tym linku, który ja znalazłem to Bielan informuje jako źródło informacji o terminie lądowania i dojazdu do Smoleńska i o salutujących milicjantach…
    Jak masz jakies inne informacje – to zapodawaj!

  383. głos zwykły napisał(a):

    Drogi bracie uchachany,
    Niestety dopiero jutro będę dysponował możliwościami technicznymi, aby oglądnąć program. Z pewnością to uczynię.

  384. W.Kuczyński napisał(a):

    Wszystkim państwu, których mój antyspam przyblokował wyjaśniam, że bylo to bez mojej interwencji. Po prostu od czwartku w południe nie bylo mnie w Warszaie.

  385. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Miner! Cały zapis to są cytaty z Twitter od Adama Bielana.

  386. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Swoją drogą się zastanawiam czy w ogóle jest mozliwe, że informację o tym, że wieża odradza lądowanie w Smoleńsku i sugeruje udać się do Moskwy czy do Mińska – piloci zachowali dla siebie? Informacja o złej pogodzie w Smoleńsku dotarła o wiele wczesniej. Według mnie informacja ta MUSIAŁA być przekazana do Prezydenta lub do kogoś z otoczenia. Kwestia : jaka była reakcja? Może się dowiemy, może nie.

  387. miner napisał(a):

    Indoor! Prawdziwy!
    Potrafisz tego dowieść? Czy tak Ci sie wydaje?

  388. W.Kuczyński napisał(a):

    Krzysztof Biskupski,
    Krzysztofie, ja nie napisałem to ci powinno byc napisane, lecz to co uważam. Uważam, że Lech Kaczyński nie dorósł swoja misja prezydencką do Wawelu, ale to, że tam leży mi nie przeszkadza, nie odczuwam z tego powodu jakiegokolwiek sprzeciwu emocjonalengo. Pod warunkiem wszakże, że ten sarkofag pozostanie tam w spokoju, że nie będzie uzywany ani jako łapka na wyborców, ani jako maczuga na wrogów. Jeśli tak się stanie to oczywiście każdy kto ruszy tym sarkofagiem dla celów politycznych będzie musiał być świadom tego, że w roli pułapki będzie budził glosne ostrzeżenia, żeby sie nie dac złapać, a w roli maczugi będzie odbijany. To oczywista oczywistość. Nie będzie tak, że wojownicy walczący zwłokami i trumnami będą chronieni też cenzurą, że nie wolno naruszać spokoju tych zwłok i trumien, bo to oni go pierwsi naruszą.
    Ale sam Lech Kaczyński spoczywający tam zupełnie mi nie wadzi, a na dodatek, leży obok Pani Marii, którą bardzo szanowałem i żalowałem, że to nie ona jest prezydentem, bo byłaby moim prezydentem, a Lech nim nie był.

  389. W.Kuczyński napisał(a):

    Piotrze,
    milo mi, że dzieki mnie pozbył się Pan tego co sie nagromadziło. Ma Pan miejsce na nastepne gromadzenie, więc lżej Panu. Pozdrawiam.

  390. W.Kuczyński napisał(a):

    Woody, Włodek,
    świetny pomysł z tą smoczą jamą. Mogę poprzeć. Pozdrawiam, gratuluje kupy wspaniałych wnuków i wnuczek. Ja mam tylko 5, szóste w drodze.

  391. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Ale co do Jarkacza… To zły człowiek, mściwy i zawzięty, bezwzględny w swoich dążeniach”.
    .
    Na pewno jest ci nie po drodze z formacją Kaczyńskiego, jestem w stanie to zrozumieć, domyślam się co się na składa na sumę twoich poglądów. Ale jednak nie rozumiem twojej nienawiści. Ja na przykład nie cenię M. Środy, nie podzielam jej poglądów, uważam, że jest płaska, koniunkturalna i niezbyt mądra, ale nie twierdzę, że jest zawzięta mściwa i zła – nic mi na ten temat nie wiadomo. A ciekawe, czy ty osobiście poznałaś J. Kaczyńskiego? :) Polityk, który ma kwalifikacje (jak Kaczyński) nie może być mściwy, także dlatego, że to zmniejsza jego elastyczność, choć może być stanowczy i względnie stały w poglądach. Tu w kraju największą pianę toczą teraz byli ubecy, których ostatnio Sejm pozbawił wysokich emerytur. Wprawdzie głosowała za tym i PO, ale to nie ma znaczenia, ubecy od dawna traktują Kaczyńskich jako swój ulubiony obiekt nienawiści. Nie oni – ubecy – są winni temu, gdzie pracowali i co robili tylko Kaczyński jest niedobry.

  392. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    a gdzie ty zauwazyles elastycznosc u Jarkacza?

  393. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Kościół bez skrupułów zawłaszczył ceremonię państwową, mając pewność, że w tej sytuacji nikt nie ośmieli się zaprotestować”.
    .
    Nie żartuj, nic za to nie groziło, naprawdę. Ale gdyby ktoś to zrobił nawet bym podziwiał jego odwagę, bo musiałby się zmierzyć z głosem większości, potęga tradycji, ryzykiem ośmieszenia się etc. Dużo łatwiej być z cicha szemrzącym nihilistą na niszowym blogu.
    .
    „… kompletności katolickiego pogrzebu, o ile się na tym znam, wystarcza jeden kapłan, nie potrzeba kilkudziesięciu biskupów kroczących na czele konduktu”.
    .
    „Gdyby tak się stało już słyszę narzekania ateistów i osobistych wrogów Pana Boga, że Kościół olał ofiary, że nie nic wspólnego z tym społeczeństwem, itd”. Ateiści często są jak sieroty niezaspokojone emocjonalnie w każdej sytuacji. To że w Warszawie Mszę św. celebrował Episkopat świadczy o jego szacunku dla państwa i żadne bibrzenie tego nie zmieni. Poza tym z punktu widzenia ateistów to zupełnie obojętne, czy jest i jaka jest msza, nie rozumiem waszych emocji.

  394. Mawar napisał(a):

    E-J
    ” …. a gdzie ty zauważyłeś elastyczność u Jarkacza”?
    Koalicja z Samoobrona i i LPR. Chociażby.

  395. Ewa-Joanna napisał(a):

    A to rzeczywiscie dlugo potrwala… rzeczywiscie „elastyczna” byla.

  396. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    .
    „Wędrując po blogosferze stwierdzam, że na naszych oczach tworzy się nowy mit, Mit Prezydenta Kaczyńskiego”.
    .
    Napisałem już o tym fakcie 12 kwietnia 2010, w poniedziałek, dwa dni po katastrofie (fragment pod linkiem). Mógłbyś przynajmniej uwzględnić ten fakt w przypisie lub powołać się na źródło. :)
    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-93305
    „Tymczasem rzeczywistość polityczna bywa zagadkowa i niespodziewana. Lech Kaczyński najwyraźniej staje się legendą narodową, częściowo zasłużenie, częściowo z powodu splotu okoliczności, a legendy polityczne mają w Polsce spore znaczenie”.

    „Nie oskarżam nikogo o jego świadome tworzenie”.
    .
    To nawet dobrze, bo tego najzwyczajniej NIE DA SIĘ ZROBIĆ. Każdy kto zajmował się badaniem pochodzenia i struktur mitu (polecam prace Mircea Eliade, Carla Gustawa Junga, Claude Levi-Strauss) wie o tym bardzo dobrze. Komuniści ulegali takim złudzeniem, mocno inwestując w swoją mitologię (AL, GL, PPR). Co zostało z tego? Ano nic nie zostało. A legenda Monte Cassino ma się dobrze, choć była w PRL zwalczana. Może właśnie dlatego.

  397. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Nie żartuj, nic za to nie groziło, naprawdę. Ale gdyby ktoś to zrobił, nawet bym podziwiał jego odwagę, bo musiałby się zmierzyć z głosem większości, potęgą tradycji, ryzykiem ośmieszenia się”.
    .
    Sądzisz, że głos większości życzył sobie, żeby w pogrzebie uczestniczył cały episkopat? Gdzieś ty ten głos słyszał? Na pewno nie był to Głos Zwykły.
    Wyjaśniam swoją myśl, bo jak zwykle udajesz, że nie zrozumiałeś i wymyślasz pokrętną interpretację. Nikt się by nie ośmielił zaprotestować przeciwko tak intensywnemu uczestnictwu kleru
    w ceremonii pogrzebowej nie dlatego, że coś za to grozi, tylko ze zwykłej przyzwoitości, żeby nie zakłócać żałoby.
    .
    „To że w Warszawie Mszę św. celebrował Episkopat świadczy o jego szacunku dla państwa i żadne bibrzenie tego nie zmieni.”
    .
    Moim zdaniem świadczy raczej o jego państwowych aspiracjach i już posiadanym znaczeniu w państwie, nominalnie świeckim.
    .
    „Poza tym z punktu widzenia ateistów to zupełnie obojętne, czy jest i jaka jest msza, nie rozumiem waszych emocji.”
    .
    Jakich „naszych emocji”? Skąd ten pluralis majestatis? Ja jestem jeden i nie reprezentuję żadnej organizacji ateistycznej. Nie zauważyłem też, bym w swoich wypowiedziach przejawiał jakieś emocje, więc nie wmawiaj mi tego,proszę. Rzeczywiście, obrzędy religijne mnie mało obchodzą, natomiast nie jest mi obojętne, czy i jak duży wpływ na państwo ma organizacja kościelna.

  398. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawarze, a co do patriotycznych mitów, to jestem ich wrogiem, Monte Cassino nie wyłączając. Stąd mój wpis.

  399. Zdzislaw_1 napisał(a):

    Wracając do pochowków

    jaki to jednak paradoks Prezydent L. Kaczyński zostal pochowany w Krypcie Katedry Wawelskie,swego rodzaju nekropolia królewska i Wodzów oraz zasłuzonych.
    Prezydent został pochowany jak urzędujący w chwili śmierci Prezydent Polski.Ale swego rodzaju nie pasuje do tej Królewskiej Nekropolii.
    W tym czasie w Warszawie w budującej sie świątyni tworzy sie nekropolie Prezydentów Polski. Zostanie tam pochowany jako pierwszy Prez. Kaczorowski ktory został uznany jako ostatni Prezydent na Uchodźstwie i ten ostatni bedzie pierszym pochowanym w nekropolii Prezydenckiej a ten ktory mógł być tym pierwszym pochowanym (bo urzedujący w chwili smierci)
    nie pozostał pochowany w tej nekropolii,
    Jaki to chichot historii
    Pozdrawiam

  400. narciarz2 napisał(a):

    Zofia: wolałabym, by Jarosław Kaczyński najpierw uporał się olbrzymią trauma i dramatem, jaki go osobiście dotyka.
    Oczywiscie. Ale dzis juz ogloszono, ze on sie wypowie w piatek lub w sobote, czyli dosc szybko, jak na taka strate. Politycy i komentatorzy sie spodziewaja, ze bedzie kandydowal. Ja tylko pisze to, co inni tez widza i pisza.

  401. narciarz2 napisał(a):

    Buholc:
    Ty dawno pisales, ze ja jestem Polyanna? Myslalem, ze jestes nowym nabytkiem tego blogu. Czy bylbys moze laskaw nie zmieniac pseudonimow? Po co probujesz mylic dyskutantow?
    .
    Jesli idzie o Twoj jezyk, to uwazam, ze Twoj wpis o niezasluzonym pogrzebie jest ponizes wszelkiej krytyki. A poza tym czy bylbys laskaw wyjasnic, co to jest Polyanna?

  402. narciarz2 napisał(a):

    Miner napisal „Kreatury już wylazły na całego”. Tu jest oryginal:
    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-94114
    .
    Minerze, czy bylbys laskaw wyjasnic, czy za ‘kreature” uwazasz Tuska, Komorowskiego, Kosciol, czy dziennikarzy? Z Twojego wpisu moze wynikac, ze za „kreature” masz dowolne z wymienionych osob albo instytucji.

  403. narciarz2 napisał(a):

    Miner zacytowal: W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja.
    I tak dalej. A przeciez wiadomo, co sie dzialo. Zadeptywali slady. Tak samo jak premier Miller. Czyzby Miner nie pamietal, jak premier Miler zadeptywal?

  404. narciarz2 napisał(a):

    Tu w kraju największą pianę toczą teraz byli ubecy, których ostatnio Sejm pozbawił wysokich emerytur.
    Ciekawe, co by Miner zrobil, gdyby ktos go pozbawil emerytury? Nie toczylby piany, tylko by dziekowal za przysluge?

  405. neospasmin napisał(a):

    Indoor:

    “z iloscia czarnych na pogrzebie…” Ty tak samo taktowny jak Zdzisław(jeden) z tym gorącym kartoflem.”

    Gdyby byl pan z Polski to wiedzialby pan kiedy zaczeto mowic „czarny” jako opozycja do „czerwony”.
    Zadnego nietaktu tu nie ma, slowo. Historia raczej.

    m@B

  406. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „“To że w Warszawie Mszę św. celebrował Episkopat świadczy o jego szacunku dla państwa i żadne bibrzenie tego nie zmieni.”
    .
    „Moim zdaniem świadczy raczej o jego państwowych aspiracjach i już posiadanym znaczeniu w państwie, nominalnie świeckim”.
    .
    Nie no, przez litość, nie pisz takich rzeczy, że sprawowanie Eucharystii ma wpływ na rządzeniem państwem.

  407. Mawar napisał(a):

    N2
    „I tak dalej. A przecież wiadomo, co się działo. Zadeptywali ślady”.
    .
    Może nie zadeptywali, ale dziennikarze widzieli, jak po katastrofie na lotnisku w Smoleńsku były zmieniane zepsute żarówki. Czy to miało wpływ na lądowanie, trudno teraz powiedzieć.

  408. Mawar napisał(a):

    Łukasz Warzecha pyta o katastrofę w Smoleńsku:
    Poniżej umieszczam listę pytań, które budzą moje wątpliwości. Nie wykluczam, że część spośród nich ma całkiem racjonalne, przypadkowe wyjaśnienia, których nie znam m.in. dlatego, że wymagają specjalistycznej wiedzy, niemniej uważam, że na wszystkie powinniśmy uzyskać odpowiedź.

    1. Z jakiego powodu już kilkadziesiąt minut po katastrofie strona rosyjska zaczęła przedstawiać bardzo daleko idące tezy, dotyczące przebiegu wypadku, które następnie nie znalazły potwierdzenia (m.in. teza o pięciokrotnej próbie podejścia do lądowania)?

    2. Czy z punktu widzenia meteorologii wytłumaczalna jest sytuacja, w której mgła pojawia się nie rano, ale później, przy generalnie nie zmienionych warunkach? Mgły zwykle zalegają rano (czyli np. w porze lądowania jaka z dziennikarzami), a następnie ulegają rozproszeniu. Sytuacja odwrotna wydaje się niezwykła.

    3. Czy nad lotniskiem zalegała mgła czy też mieliśmy tylko do czynienia z niską podstawą chmur?

    4. Jaki był cel czterokrotnego okrążenia lotniska przez polskiego pilota? Tu istnieją bardzo rozbieżne wersje, włącznie z tym, że samolot zrzucał paliwo.

    5. Czy wiemy coś o działaniu systemów pomiaru wysokości w tupolewie?

    6. Jak wygląda elektroniczna mapa lotniska w Smoleńsku, zawarta w systemie TAWS?

    7. Jak wyglądała kwestia dostępu przedstawicieli RP do miejsca katastrofy? Jak szybko Polacy mogli włączyć się w prace nad zabezpieczeniem szczątków maszyny?

    8. Jak ścisła była kontrola strony polskiej nad tym, co robiła strona rosyjska na miejscu?

    9. Dlaczego polski rząd nie zaproponował powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania katastrofy?

    10. Jakie jest wyjaśnienie kwestii dwóch „dodatkowych” ciał, znalezionych ma miejscu katastrofy (pisała o tym „Rzeczpospolita”)?

    11. Czy to prawda, że po wizytach Tuska i Putina została zdemontowana dodatkowa aparatura naprowadzająca? Jeśli tak, to dlaczego i czy mogłaby ona pomóc pilotowi prezydenckiego samolotu w lądowaniu?

    12. Dlaczego strona polska nie postawiła żądania, aby wszystkie odnalezione ciała zostały natychmiast przetransportowane do Polski, gdzie równie dobrze można by – przy współudziale rosyjskich śledczych – dokonać ich identyfikacji?

    13. W jakim zakresie przedstawiciele Polski mogli mieć kontrolę nad tym, jak przebiegało poszukiwanie ciał oraz nad tym, jaki był los tych już odnalezionych?

    14. Dlaczego nie było ani jednej sekcji zwłok?

    15. Andrzej Seremet stwierdził, że piloci mieli świadomość, iż samolot się rozbije, jakieś trzy do pięciu sekund przed katastrofą. Najnowsze informacje (dziś znów dementowane) mówią o tym, że „szum” z kabiny pasażerskiej narastał na nagraniu z czarnej skrzynki kilkadziesiąt sekund przed katastrofą, co może świadczyć o tym, że pasażerowie już wówczas mieli świadomość, iż coś przebiega nie tak. Co mogło spowodować taką reakcję kilkadziesiąt sekund przed rozbiciem się maszyny?

    16. Jak wytłumaczyć niespójne i rozbieżne wypowiedzi rosyjskiego kontrolera lotów ze Smoleńska na temat przebiegu lądowania?

    17. W jakim stopniu od komunikacji z wieżą zależał przebieg lądowania?

    18. Jakie są wnioski z analizy wspomnianego wyżej filmu (prokuratura miała go badać, rezultatów nie znamy do dziś).

    19. Jak ścisłą kontrolę strona polska sprawowała nad czarnymi skrzynkami? Czy hipotetycznie strona rosyjska mogła dokonywać w nich manipulacji? Dlaczego skrzynki trafiły do Moskwy, a nie do Warszawy?

    20. Jaki wpływ na przebieg śledztwa mogło mieć to, że na czele komisji stanął Władimir Putin? Czy to nie paraliżowało np. zgłaszania uwag przez stronę polską i czy nie oznaczało to upolitycznienia komisji? Czy to normalne, że na czele komisji ds. zbadania wypadku lotniczego staje premier państwa?

    21. Jak wyglądały procedury kontroli rządowych samolotów po wizytach remontowych w Rosji? Czy strona polska brała pod uwagę możliwość ingerencji w jakiekolwiek układy i instalacje samolotu przez Rosjan? (Te wątpliwości były w przeszłości podnoszone wiele razy, ale po katastrofie jakoś zamilkły.)

    22. Czy polscy śledczy przeprowadzili wizję lokalną na miejscu? Czy mieli możliwość przesłuchania okolicznej ludności np. w celu zorientowania się, czy w pobliżu lotniska w czasie lądowania tupolewa działo się cokolwiek podejrzanego (parkował jakiś budzący podejrzenia pojazd, widać było jakąś niezwykłą aktywność itp.)?

    23. Czy została podjęta próba dotarcia do autora wspomnianego filmiku, umieszczonego w Internecie?
    http://lukaszwarzecha.sal.....slowo-tabu

  409. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Historia raczej.” Z historii to kanał tematyczny TVP, zwana „TVP Historia” przeprowadza bezposrednią transmisję. Jest napis „na żywo”. Widziałem. Jest względnie na żywo. Pierwsza relacja na żywo pokazuje martwego Prezydenta na Uchodzstwie Kaczorowskiego. Co do czarnych na pogrzebie to niektórym było ich za duzo, innym znowu za mało. Tak już jest jak się historia się na żywo toczy.

  410. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Mawar! Warzęcha jest genialny, w zasadzie pozbierał wszystkie do tej pory wymyslone plotki. Mozna je zadawać w nieskończonośc, mozna nawet gdyby jakiś kompetentny organ Ci wyjasnił wszystkie. Zawsze mozna bowiem atwierdzi, że jest to tuskowy organ. A Warzęcha zapoimniał o jednej najwazniejszej sprawie?
    Niezależnie od tego czy była mgła, czy była sztuczna czy naturalna, czy kiedyś było czy nigdy nie było dodatkowgo systemu naprowadzania : Jesli załoga miała informacje o mgle i wiedziała, że nie ma na lotnisku ILS, to JAKIM PRAWEM ryzykowała lądowania? Może podpowiedz takie pytanie.
    1. Kiedy załoga dostała informacje że wieża odradza lądowanie?
    2. Czy informacja ta dotarła do pasażerów?
    Reszta to zamglenie sprawy.
    Może jeszcze o kwalifikacje prawną czynu, jeśli znajdzie się winny katastrofy?

  411. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal: dziennikarze widzieli, jak po katastrofie na lotnisku w Smoleńsku były zmieniane zepsute żarówki.
    Nie dziennikarze, tylko Wiadomosci TVP. Powinienes odrozniac zrodla wiarygodne od niewiarygodnych. Tutaj jest odnosnik:
    http://wyborcza.pl/1,7684.....sci__.html
    .
    Czy to miało wpływ na lądowanie, trudno teraz powiedzieć.
    Nietrudno. Zarowki byly na pasie startowym. Samolot rozbil sie ponad kilometr od pasa. Nie chce byc niegrzeczny, ale moze pomysl przez chwile, zanim napiszesz hipoteze.

  412. narciarz2 napisał(a):

    Najbardziej mi sie podoba pytanie Warzechy, czy w poblizu nie parkowal jakis samochod. Nietrudno odpowiedziec, ze gdzies pewnie jakis samochod parkowal. No, a to prowadzi do dalszych pytan: jaki samochod? Ile? Jakiego koloru? Czy zabezpieczono slady? I tak dalej.
    .
    Wlasnie obejrzalem film na internecie, ze pilota zmylił wąwóz. Animacja jest komputerowa, wiec to nie dowod. Ale sa zdjecia scietych drzew, ktore pokazuja, jak wysoko lecial samolot. No, to ja mam pytania:
    1. Kto wykopal wąwóz?
    2. Kto posadzil drzewa tak blisko lotniska?
    3. Dlaczego te drzewa tam rosly? Dlaczego ich nie scieto zawczasu?
    4. Czy ktos stal za kazdym drzewem? Czy nie byli to jacys podejrzani osobnicy?
    .
    Tutaj jest filmik. Warto popatrzec na te drzewa.
    http://www.tokfm.pl/Tokfm.....awoz_.html

  413. kranadha napisał(a):

    Przeczytalem dzisiaj ciekawa wiadomosc. Partia demokratyczna widzi wielkie niebezpieczenstwo dla Polski.
    `
    Tym niebezpieczenstwem jest Jaroslaw Kaczynski.
    `
    Zwykle kazde niebezpieczenstwo nalezy zlikwidowac.
    `
    Czy chodzi o taki plan?

  414. narciarz2 napisał(a):

    Jesli komus sie wydaje, ze sobie robie zarty z zaloby, to odpowiadam, ze toczy sie kampania wyborcza. Dziennikarze, ktorzy widzieli zbite zarowki, Lukasz Warzecha, i inni dziennikarze sledczy, maja teraz udowodnic zamach. Najprawdopodobniej uzgodniony pomiedzy Tuskiem a Putinem. A zamach to powazna rzecz i wymaga specjalnych dzialan, ktore tylko Maz Opatrznosciowy jest w stanie zapewnic. Trzeba wybrac Meza Opatrznosciowego. I tylko o to w tej chwili chodzi.
    .
    Na wszelki wypadek trzeba szydzic z pana Warzechy juz teraz pomimo zaloby, bo pod rzadami Meza Opatrznosciowego juz nie bedzie mozna.

  415. narciarz2 napisał(a):

    No prosze, po zamachu na jednego brata teraz pojawia sie zamach na drugiego. Czyli Ojczyznie grozi prawdziwe niebezpieczenstwo. Tylko Maz Opatrznosciowy na Bialej Kasztance moze uratowac Ojczyzne.
    .
    Gdyby nie fakt, ze chodzi o wybory, to moznaby pomyslec, ze chodzi o chorobe psychiczna.

  416. neospasmin napisał(a):

    O texcie p.Warzechy.

    Glowna teza textu brzmi: czemu jeszcze nie prowadzi sie sledztwa „w kierunku” zamachu.
    Jej glupawosc polega na niezrozumieniu porzadku prawnokarnego badania zdarzenia: najpierw konieczne jest ustalenie przebiegu zdarzen, dopiero potem tego czy byla tu czyjas wina a jesli tak to czyja. Stad pytanie o zamach nie ma dzis sensu.

    Co wiecej- jest bezinteresownym,niczym nieuzasadnionym szczuciem przeciw Ruskim. To, przy polskiej wolnosci slowa jest dozwolone, jednakze nalezy zapytac o cel takiego pisania.

    Teraz odpowiem na pytania jakie postawil redaktor Faktu (wersalikami pytania, kapitalikami me odpowiedzi).

    1. Z jakiego powodu już kilkadziesiąt minut po katastrofie strona rosyjska zaczęła przedstawiać bardzo daleko idące tezy, dotyczące przebiegu wypadku, które następnie nie znalazły potwierdzenia (m.in. teza o pięciokrotnej próbie podejścia do lądowania)?

    TO DLATEGO ZE „STRONA” OBSKOCZONA PRZEZ DZIENNIKARZY MUSI ODPOWIEDZIEC COKOLWIEK W KWESTII PRZYCZYN: WYBUCH, AWARIA, BLAD PILOTOW.
    TA ZADADNICZA TEZA;BLAD PILOTOW ZOSTALA DO DZIS PODTRZYMANA.
    PROSZE SOBIE WYOBRAZIC CO BYLOBY GDYBY BYLO EMBARGO NA JAKIEKOLWIEK INFORMACJE DO CZASU ZAKONCZENIA SLEDZTWA.

    2. Czy z punktu widzenia meteorologii wytłumaczalna jest sytuacja, w której mgła pojawia się nie rano, ale później, przy generalnie nie zmienionych warunkach? Mgły zwykle zalegają rano (czyli np. w porze lądowania jaka z dziennikarzami), a następnie ulegają rozproszeniu. Sytuacja odwrotna wydaje się niezwykła.

    DZIENNIKARZ, NIE IDIOTA JEST W STANIE WYGUGLAC SOBIE TAKA WIEDZE. POWTORZE: DZIENNIKARZ, NIE WARZECHA.

    3. Czy nad lotniskiem zalegała mgła czy też mieliśmy tylko do czynienia z niską podstawą chmur?

    JESLI TO DRUGIE TO POCOZ PYTANIE NR 2?

    4. Jaki był cel czterokrotnego okrążenia lotniska przez polskiego pilota? Tu istnieją bardzo rozbieżne wersje, włącznie z tym, że samolot zrzucał paliwo.

    CZYJE WERSJE? JEST KTOS, PROCZ P.WARZECHY KTO TWIERDZI ZE TU 154 MOZE ZRZUCAC PALIWO?
    NIE ZAUWAZACIE PANSTWO ZE TO 4KROTNE OKRAZANIE LOTNISKA TO MOZE BYC COS CO NIEWPRAWNY TLUMACZ W PRZETLUMACZYL JAKO CZTEROKROTNE PODEJSCIE DO LADOWANIA?

    5. Czy wiemy coś o działaniu systemów pomiaru wysokości w tupolewie?

    DZIS WIEMY CZY WARZESZE CHODZI O TO ZE SLEDCZY SIE TYM NIE INTERESUJA? JESLI TO DRUGIE TO SKAD O TYM WIE DZIENJIKARZ FAKTU?

    6. Jak wygląda elektroniczna mapa lotniska w Smoleńsku, zawarta w systemie TAWS?

    ZNOW PYTANIE Z TEZA ZE SLEDCZY SIE TYM NIE INTETRESUJA?

    7. Jak wyglądała kwestia dostępu przedstawicieli RP do miejsca katastrofy? Jak szybko Polacy mogli włączyć się w prace nad zabezpieczeniem szczątków maszyny?

    ZNOW JUDZENIE NIE PYTANIE; GDYBY P.WARZECHA NIE CHIAL SUGEROWAC ZAPYTALBY O TO WPROST PROKURATORA GENERALNEGO, A NIE PISAL LISTY OTWARTE.

    8. Jak ścisła była kontrola strony polskiej nad tym, co robiła strona rosyjska na miejscu?

    kONTROLA? PRZECIEZ PIERWSZE TU SLEDZTWO ROSYJSKIE.TO DLATEGO ZE DO KATASTROFY DOSZLO NA TERYTORIUM TEGO PANSTWA.
    POLSKA PROKURATURA MOZE PROWADZIC WLASNE, ALE NIKT NIKOMU NA RECE PATRZEC NIE MUSI. KWESTIA GRZECZNOSCI I POMOCY PRAWNEJ.

    9. Dlaczego polski rząd nie zaproponował powołania międzynarodowej komisji ds. zbadania katastrofy?

    KOMISJE MIEDZYNARODOWA Z AUTOMATU, NIE NA WNIOSEK POWOLUJE IATA.
    TO TEZ DO WYGUGLANIA, OCZYWISCIE JESLI INTENCJA UZYSKANIE WIEDZY A NIE SZCZUCIE.

    10. Jakie jest wyjaśnienie kwestii dwóch „dodatkowych” ciał, znalezionych ma miejscu katastrofy (pisała o tym „Rzeczpospolita”)?

    CO NAPISALA RZECZPOSPOLITA? ZE CIALA ZNALEZIONO I ZE TRWA USTALANIE KTO TO CZY ZE JUZ WIADOMO KTO?

    11. Czy to prawda, że po wizytach Tuska i Putina została zdemontowana dodatkowa aparatura naprowadzająca? Jeśli tak, to dlaczego i czy mogłaby ona pomóc pilotowi prezydenckiego samolotu w lądowaniu?

    NO TO FUNDAMENTALNE PYTANIE. TU TRZEBA ZAPYTAC CZY NA LOTNISKU NA KTORYM 10.04 LADOWALI tUSK I pUTIN BYLA TAKA APARATURA CZY NIE. i MOZE JESZCZE ZAPYTAC CZY ISTOTNIE TAKA APARATURA W SMOLENSKU BYLA CZY TYLKO P.WARZECHA TAK TWIERDZI.JESLI TO OSTATNIE TO SKAD JEGO WIEDZA?

    12. Dlaczego strona polska nie postawiła żądania, aby wszystkie odnalezione ciała zostały natychmiast przetransportowane do Polski, gdzie równie dobrze można by – przy współudziale rosyjskich śledczych – dokonać ich identyfikacji?

    BOO SLEDZTWO PRZEDE WSZYSTKIEM JEST ROSYJSKIE- TO DLATEGO ZE DO KATASTROFY DOSZLO NA ICH TERYTORIUM.
    JAK TA KWESTIA MA SIE DO ZARZUCANIA ZAMACHU ROSJANOM NIE WIEM ZUPELNIE.

    13. W jakim zakresie przedstawiciele Polski mogli mieć kontrolę nad tym, jak przebiegało poszukiwanie ciał oraz nad tym, jaki był los tych już odnalezionych?

    TO PYTANIE TEZ MA NA CELU USTALENIE CZY BYL ZAMACH?

    14. Dlaczego nie było ani jednej sekcji zwłok?

    TO UKLON W KIERUNKU PROKURATOR EWY KOJ Z IPN.
    BY TO ONA MOGLA ZARZADZIC SEKCJE I EXHUMACJE, WCZESNEJ ROBIAC SOBIE ZDJECIA NA TLE SARKOFAGU. ZROBILA TO Z SIKORSKIM CZEMU NIE MA Z KACZYNSKIM?

    15. Andrzej Seremet stwierdził, że piloci mieli świadomość, iż samolot się rozbije, jakieś trzy do pięciu sekund przed katastrofą. Najnowsze informacje (dziś znów dementowane) mówią o tym, że „szum” z kabiny pasażerskiej narastał na nagraniu z czarnej skrzynki kilkadziesiąt sekund przed katastrofą, co może świadczyć o tym, że pasażerowie już wówczas mieli świadomość, iż coś przebiega nie tak. Co mogło spowodować taką reakcję kilkadziesiąt sekund przed rozbiciem się maszyny?

    NP.URWANE SKRZYDLO I NIESTABILNOSC LOTU. gDYBY NIE PISAL TO PAN WARZECHA TO ZASUGEROWALBYM BY WYWNIOSKOWAL TO Z TRAJEKTORII LOTU W CIAGU OSTATNICH KILKUDZIESIECIU SEKUND.

    16. Jak wytłumaczyć niespójne i rozbieżne wypowiedzi rosyjskiego kontrolera lotów ze Smoleńska na temat przebiegu lądowania?

    KATASTROFA NAJWAZNEJSZEGO SAMOLOTU JAKI LADOWAL NA LOTNISKU W SMOLENSKU W CALEJ JEGOI HISTORII.
    WCZESNEJ PILOT OLEWA SUGESTIE KONTROLI. JAK, TAK NA ZYWO, MIALBY SIE ZACHOWYWAC KONTROLER? POKAZAC ZE NIC GO NIE RUSZA?

    17. W jakim stopniu od komunikacji z wieżą zależał przebieg lądowania?

    TA INFORMACJA MA BYC PODANA JUZ DZIS CZY PODOBNE PYTANIE NALEZALOBY ZADAC DOPIERO GDYBY W TEJ KWESTII JAKIES BRAKI W MATERIALACH ZAMKNIECIA SLEDZTWA?

    18. Jakie są wnioski z analizy wspomnianego wyżej filmu (prokuratura miała go badać, rezultatów nie znamy do dziś).

    DO DZIS OD KIEDY? 7 DNI NA BADANIE FILMU KTOREGO ORYGINAL GDZIES W ROSJI? TO BYLBY REKORD SWIATA.

    19. Jak ścisłą kontrolę strona polska sprawowała nad czarnymi skrzynkami? Czy hipotetycznie strona rosyjska mogła dokonywać w nich manipulacji? Dlaczego skrzynki trafiły do Moskwy, a nie do Warszawy?

    TO JEST RUSKIE SLEDZTWO. PROCEDURY KOMISJI MOIEDZYNARODOWEJ IATA OPISUJA SPOSOB PRZECHOWYWANIA I ANALIZY MATERIALOW ZE SKRZYNEK. P.WARZECHA SUGERUJE ZE KTORES Z TYCH PROCEDUR NARUSZONE/ NA JAKIEJ PODSTAWIE TO SUGERUJE?

    20. Jaki wpływ na przebieg śledztwa mogło mieć to, że na czele komisji stanął Władimir Putin? Czy to nie paraliżowało np. zgłaszania uwag przez stronę polską i czy nie oznaczało to upolitycznienia komisji? Czy to normalne, że na czele komisji ds. zbadania wypadku lotniczego staje premier państwa?

    NIE TO NIE NORMALNE. ZWYKLE STAJE URZEDNIK DUZO NIZSZEGO SZCZEBLA. ZAZNACZAM – URZEDNIK PANSTWA,ZAWSZE PODLEGLY MINISTROWI,A TEN PREMIEROWI.
    TU RANGA SZEFA KOMISJI OPISUJE POZIOM ATENCJI JAKA RUSCY MAJA DO KATASTROFY.

    21. Jak wyglądały procedury kontroli rządowych samolotów po wizytach remontowych w Rosji? Czy strona polska brała pod uwagę możliwość ingerencji w jakiekolwiek układy i instalacje samolotu przez Rosjan? (Te wątpliwości były w przeszłości podnoszone wiele razy, ale po katastrofie jakoś zamilkły.)

    TO ZNOW PYTANIE DO KONKRETNYCH OSOB NIE NA LIST OTWARTY. DZIENNIKARZ, NIE K..TAS ZADALBY JE KONKRETNYM URZEDNIKOM. K..TAS ROBI Z NICH(PYTAN) INSYNUACJE.

    22. Czy polscy śledczy przeprowadzili wizję lokalną na miejscu? Czy mieli możliwość przesłuchania okolicznej ludności np. w celu zorientowania się, czy w pobliżu lotniska w czasie lądowania tupolewa działo się cokolwiek podejrzanego (parkował jakiś budzący podejrzenia pojazd, widać było jakąś niezwykłą aktywność itp.)?

    TO ZNOW PYTANIE DO KONKRETNEJ OSOBY-P.SEREMETA.
    UNFAIR/W STYLU „FAKTU” JEST ZADAWANIE GO „W POWIETRZE”.

    23. Czy została podjęta próba dotarcia do autora wspomnianego filmiku, umieszczonego w Internecie?

    JESLI P.WARZECHA TWIERDZI ZE PROKURATURA MIALA ZAJAC SIE FILMIKIEM TO JAK WG NIEGO MIALA TO ZROBIC BEZ PROBY DOTARCIA DO AUTORA? POPRZEZ MEDIUM?

    JAKI DZIENNIKARZ TAKIE PYTANIA,NONSORRY.
    Jesli ktos zaklada ze sukces osiaga sie publikujac zdjeca zgwalconych dzieci to jak mozna sluchac co ma do powiedzenia w kwestiach wymagajacych tak intelektu jak i przyzwoitosci?

    m@B

    neospasmin.blox.pl

  417. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Nie pisz takich rzeczy, że sprawowanie Eucharystii ma wpływ na rządzeniem państwem.”
    .
    Mógłbyś czasem dla odmiany spróbować zrozumieć rozmówcę, zamiast koncentrować się na szukaniu sposobu, by mu wsadzić szpilkę.
    Ani Ewie-Joannie, ani mnie nie chodziło o sprawowanie Eucharystii, tylko o pochód kilkudziesięciu biskupów na eksponowanym miejscu w kondukcie żałobnym w Krakowie.
    A nawet jeśli przesadziliśmy w tej konkretnej sprawie, to chyba niewątpliwym faktem jest to, że Kościół instytucjonalny ma w Polsce duże wpływy polityczne, jak również to, że sporej liczbie Polaków wcale się to nie podoba. I nie są to wyłącznie ateiści.

  418. Mawar napisał(a):

    Narciarz2
    .
    Mawar napisał: „dziennikarze widzieli, jak po katastrofie na lotnisku w Smoleńsku były zmieniane zepsute żarówki”.
    .
    Narciarz2: „Nie dziennikarze, tylko Wiadomości TVP. Powinieneś odróżniać źródła wiarygodne od niewiarygodnych. Tutaj jest odnośnik”:
    http://wyborcza.pl/1,7684.....sci__.html
    .
    A co w tym odnośniku? Jak myślicie drodzy blogowicze, informacja źródłowa, czy komentarz? Co jest dla narciarza źródłem wiarygodnym, a co niewiarygodnym? Proszę ocenić, oto fragment „źródła wiarygodnego”:
    Wyborcza: „Ale drugi ton, choć wiąże się z krótką, ledwie kilkuminutową relacją spod Smoleńska, budzi coś gorszego niż niepokój. Dowiadujemy się, że młody reporter „Wiadomości” dokonał szokującego odkrycia: lampy mające wskazywać polskiemu pilotowi drogę lądowania nie działały jak należy. A właściwie – niektóre w ogóle nie działały. Na dodatek spanikowani Rosjanie w starym, sowieckim stylu tuż po tragedii mieli chyłkiem, w tajemnicy te lampy naprawiać. Mogli to robić bez trudu, bo jak ustalił reporter „Wiadomości”, miejsce katastrofy nie było porządnie strzeżone i kto chciał – czytaj Rosjanie – wynosił stamtąd kawałki rozbitego samolotu. Dzięki „Wiadomościom” już przed pogrzebem na Wawelu, zanim polscy i rosyjscy śledczy cokolwiek oficjalnie ogłoszą, widzowie TVP mogą się domyślać, kto odpowiada za śmierć polskiego prezydenta”.
    .
    Przypominam, reporter nie jest od moderowania przyjaźni polsko-rosyjskiej ani zastępowania komisji ustalającej przyczyny katastrofy, tylko od opisywania tego co widzi na własne oczy. A to są proste rzeczy: żarówki BYŁY WKRĘCANE PO WYPADKU. Narciarz2, przedstawiciel nauk ścisłych, tłumaczy nam jednak, że prawdę ustala Agora zza biurka w Warszawie i dlatego jakaś nienadzwyczajnie wyglądająca kobitka w „Wyborczej” pisze komentarzyk, który ma być „pełniejszą prawdą”, unieważniającą to co reporter widział w Smoleńsku tuż po zdarzeniu. Tym reporterem był konkretny człowiek, Marek Pyza z TVP1, nie zaś anonimowe „niewiarygodne Wiadomości TVP”, jak pisze narciarz. Narciarzu, żadnego pismaka ni cyngla z „Wyborczej” nie było w Smoleńsku, dobrze abyś o tym pamiętał zanim zaczniesz się jeszcze bardziej kompromitować.

    .
    Mawar: „Czy to miało wpływ na lądowanie, trudno teraz powiedzieć”.

    N2: „Nietrudno. Żarówki były na pasie startowym. Samolot rozbił się ponad kilometr od pasa. Nie chce być niegrzeczny, ale może pomysł przez chwile, zanim napiszesz hipotezę”.
    .
    :) Z powodów tak oczywistych, że żenujące to tłumaczyć światła na pasie włączane są na wiele minut zanim samolot doleci do lotniska, a nie w ostatniej chwili. Ten ostatni kilometr to duży samolot pasażerski pokonuje w ciągu ok. 15 sekund. Tak jest na Okęciu i na wszystkich lotniskach, które widziałem. No ale w Smoleńsku mogło być inaczej, tylko czemu Narciarz sugeruje, że to jest w porządku?

  419. uchachany napisał(a):

    Narciarz – klasyka gatunku.
    .
    GW zełgała, jakoby wiadomości TVP (jak wiadomo Narciarzowi – pisowskiej TVP, a więc z gruntu niewiarygodne) chwaliły się wykryciem uzupełnianie żarówek szerząc w ten sposób spiskowe teorie – Narciarz święcie wierzy.
    .
    Podczas gdy dla każdego śledzącego sprawę od początku sprawa jest znana: zdjęcia obsługi uzupełniającej żarówki wykonał zaraz po katastrofie białoruski dziennikarz Siergiej Serebro. I zamieścił na swym blogu oraz w białoruskiej gazecie internetowej „Wieści Witebska”.
    .
    http://lotnictwo.net.pl/3.....em-36.html
    .
    Wymiana tych żarówek w rzeczy samej pewnie nijak się ma do sprawy katastrofy, ale jednak obrazuje bałagan panujący na tym lotnisku.
    .
    Jasne też jest, że reporter wiadomości mógł się co najwyżej powołać na zdjęcia Serebry, a nie bajdurzyć, jakoby sam to odkrył.
    .
    Ale skoro Wymiotna tak podała – to Narciarz wierzy…

  420. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Ani Ewie-Joannie, ani mnie nie chodziło o sprawowanie Eucharystii, tylko o pochód kilkudziesięciu biskupów na eksponowanym miejscu w kondukcie żałobnym w Krakowie”.
    .
    Chyba co innego oglądaliśmy. Za trumną Prezydenta w Krakowie szedł tylko kardynał Dziwisz. „Kilkudziesięciu biskupów” (w rzeczywistości może 20) było w Kościele Mariackim.

  421. Mawar napisał(a):

    Uchachany
    „Jasne też jest, że reporter wiadomości mógł się co najwyżej powołać na zdjęcia Serebry, a nie bajdurzyć, jakoby sam to odkrył”.
    .
    Marek Pyza twierdzi – mamy wspólnych znajomych :) – że on to osobiście widział, że tam instalacja oświetleniowa częściowo wbita była w pnie po drzewach. To lotnisko wygląda zupełnie nieziemsko.

  422. narciarz2 napisał(a):

    „To lotnisko wygląda zupełnie nieziemsko.”
    Ciekawe, czy polskie lotnisko polowe na ktorym podobno ladowaly samoloty CIA wyglada inaczej.
    .
    Samolot rozbil sie przed lotniskiem. To, co oni maja na drzewach, nie dowodzi, ze to Putin z Tuskiem spowodowali katastrofe. Potrzebujecie bardziej przekonujacych dowodow, drodzy Panowie.

  423. narciarz2 napisał(a):

    Wymiana tych żarówek w rzeczy samej pewnie nijak się ma do sprawy katastrofy, ale jednak obrazuje bałagan panujący na tym lotnisku.
    To dobrze, ze przyznajesz, ze zarowki maja sie nijak. Ale slowo „balagan” przyda sie dla przypisania choc czesciowej winy Rosjanom, co przyda sie w kampanii. Tak sie robi polityke pomowien. Zarowki sa niewinne, ale balagan sie bardzo przyda.
    .
    Ja swiecie wierze nie w wine Rosjan albo jej brak. Ja swiecie wierze w perfidie spindoktorow takich jak Ty, Uchachany. Mysle, ze mam podstawy do mojej swietej wiary.

  424. głos zwykły napisał(a):

    Ja jeszcze postawiłbym jedno pytanie: dlaczego wybuchł w tym, a nie innym momencie wulkan na Islandii i czy w pobliżu nie latały wtedy ruskie samoloty, albo nie pływały atomowe łodzie podwodne?
    Na koniec chciałbym wiedzieć dlaczego ruskie postanowiły wykończyć Lecha Kaczyńskiego przy końcu kadencji, a nie na jej początku.

  425. narciarz2 napisał(a):

    Mawar, przeczytaj jeszcze raz tekst z GW, na ktory sie powolujesz. Tym razem ze zrozumieniem. Jak na razie pokazales, ze nie rozumiesz, co tam jest napisane.

  426. narciarz2 napisał(a):

    Bardzo to jest wszystko zabawne. A przeciez to dopiero poczatek. Jest dzien po pogrzebie panstwa Kaczynskich, i jeszcze trwaja inne pogrzeby. Kampania dopiero sie rozkreca. Spindoktorzy jeszcze sie hamuja.
    .
    Mam nadzieje, ze reszta kampanii nie bedzie wygladala tak, jak ta dyskusja. Ale cos mi sie wydaje, ze bedzie jeszcze gorzej.

  427. głos zwykły napisał(a):

    Przeciwnie będzie bardzo wesoło, bo wesoła jest cała nasza kompania.

  428. Mawar napisał(a):

    N2
    „… slowo “balagan” przyda sie dla przypisania choc czesciowej winy Rosjanom, co przyda sie w kampanii. Tak sie robi polityke pomowien. Zarowki sa niewinne, ale balagan sie bardzo przyda”.
    .
    Oświetlenie na lotnisku to nie neon na ulicy – neon może być dla picu. Oświetlenie lotniskowe czemuś konkretnemu służy, zwłaszcza we mgle. A co do bałaganu, on zwykle jest integralny. Jeśli w dużej firmie w toaletach nie ma ręczników papierowych zwykle oznacza to, że firma oszczędza na czym się da, bo ma problemy finansowe i nie jest wykluczone, że splajtuje. W każdym razie to niezły powód, aby zastanawiać się nad inną pracą.

  429. Mawar napisał(a):

    N2
    Mawar: „To lotnisko wygląda zupełnie nieziemsko.”
    N2: „Ciekawe, czy polskie lotnisko polowe na którym podobno lądowały samoloty CIA wygląda inaczej”.
    .
    Szymany? Jak najbardziej inaczej. W sieci znajdziesz zdjęcia.
    http://www.google.pl/imag.....38;gs_rfai=

  430. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Oświetlenie nie ma nic do rzeczy, jesli obiekt lądujący ląduje na kilometr przed lotniskiem. W jakim stanie jest lotnisko było dokładnie wiadomo. Na takim lotnisku się po prostu nie ląduje. Koniec. A ile Ruskich jest potrzebne do wkrecenie żarówki, to niech liczy dziennikarz TVP. Do tego słuzy matematyka. Jeszcze kasę mozna z Unii pozyskac.

  431. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Przepraszam Szanowną Emigracje, jesli moje skojarzenia nie trafiaja, nawiązuję do znanego serialu reklam we wszystkich mediach przerywanego czasami róznymi filmami na temat „Do czego mi si ę przyda matematyka. Reklama sponsorowana przez Unię Europejska:. Dawno coś tak debilnego nie widziałem.

  432. narciarz2 napisał(a):

    Mawarze i Uchachany, ja sie zgadzam z Kasia. Tracicie czas tu na tym blogu. Tutaj nikogo nie przekonacie, ze stluczone zarowki strącily samolot. Zeby ciemny lud kupil Wasze tezy, musicie z nimi pojsc pomiedzy ciemny lud. TVP, Rzeczpospolita, oraz oczywiscie Salon24, to jest Wasz wlasciwy habitat. Tutaj tylko tracicie energie.
    .
    Gra Waszego obozu jest dosc przejrzysta. Ciemny lud nie musi wiedziec, ze istnieja miedzynarodowe procedury powypadkowe, i ze one sa przestrzegane. Nie musi wiedziec, co to jest czarna skrzynka, i jak sie ja otwiera. Po to, zeby ciemny lud na Was zaglosowal, trzeba podwazyc wiarygodnosc polskiego i rasyjskiego rzadu, komisji, ekspertow, i urzadzen technicznych. Trzeba uzywac slowa „balagan”, „nie wiadomo”, i ze Rosjanie pierwsi mieli w rekach skrzynki, i tak dalej w tym stylu. To wszystko trzeba zrobic, tyle, ze nie tutaj. Tutaj akurat nie ma ciemnego ludu.
    .
    Jak na razie udalo sie Wam po mistrzowsku zdobyc Wawel. Uwazam, ze to bylo genialne posuniecie. Wygracie te wybory, jesli nastepne posuniecia beda rownie genialne i odpowiednio naglosnione przez przyjazne Wam media. Nastepnym krokiem powinno byc podwazenie zaufania do wszystkich dookola. W ten sposob wytworzycie klimat podejrzliwosci i paranoi, ktory sluzy Wam najlepiej. Powodzenia.

  433. miner napisał(a):

    Mawar:
    prawdę ustala Agora zza biurka w Warszawie i dlatego jakaś nienadzwyczajnie wyglądająca kobitka w “Wyborczej” pisze komentarzyk, który ma być “pełniejszą prawdą”,
    .
    Ta Pani (Aleksandra Klich) chyba została rzucona na pierwszą linię frontu walki z zagrożeniami kaczyzmu. Już wczoraj uderzała w Bielana za opublikowanie zdjęcia sarkofagu na twitterze… A GW i TOKFM publikowały w tym czasie swoje fotki jednak zrobione w odpowiedniej czasoprzestrzeni :)
    .
    A narciarz? Co mam napisać? Przecież już wielokrotnie pisałem kim jest… nic się nie zmieniło… choć, w sumie można by napisać, że pozostaje odwołać określenie “załgany pajac”. Nastepne, jakie się nasuwa, to zwyczajnie “idiota”. No bo jak inaczej wytłumaczyć, że w określeniu „kreatury” skierowanym do etyczki M. Środy on widzi PeO lub dziennikarzy?
    E-J zrozumiała :) On – nie… Ale przecież złej woli mu nie zarzucę, pozostaje więc „idiota”…

  434. narciarz2 napisał(a):

    Oświetlenie lotniskowe czemuś konkretnemu służy
    Cala ta argumentacja mialaby rece i nogi, gdyby to byl pierwszy samolot, ktory na tym lotnisku ladowal. Ciekawe, jak sie udalo innym przez wiele lat istnienia tego lotniska. Ktos stlukl zarowki akurat poprzedniej nocy?
    .
    Podpowiadam Ci Mawarze ten argument. Przedtem lotnisko jakos pracowalo. Ale akurat teraz ktos stlukl zarowki. Wiadomo kto i po co. Zastanow sie, czy to nie jest dobra argumentacja. Kazdy argument sie przyda przed wyborami.

  435. Zofia napisał(a):

    Nie rozumiem awantury o te o wynoszone części wraku samolotu. Przecież Muzeum Historii Polski chyba dzisiaj ogłosiło, że szuka …. „pamiątek” po katastrofie!
    Chce zrobić salę z eksponatami po tej tragedii i apelowała o ….kawałek samolotu!
    Jakiś portal to dzisiaj podał, ale nie pamiętam który.
    Rosjanie postanowili przecież bardzo Polakom pomagać przy tej katastrofie i o naszym muzeum (w budowie, bo siedziby nie ma i się gdzieś tuła gościnnie), jak widać też nie zapomnieli.
    Tylko nasze media publiczne i Mawar są nie zorientowane, jak zwykle.

  436. narciarz2 napisał(a):

    Minerze, ja Cie lubie. Jestes niezawodny. Pozwolisz, ze Ci odpowiem w podobnym stylu. Ty nie jestes idiota. Ty jestes po prostu perfidnym draniem. (Uprzejmie przepraszam Dark Side.)

  437. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ciekawa jest strategia mediów powiązanych z POPiSem w zakresie dezinformacji. Puszcza się artykuł który donosi „od kół dobrze poinformowanych” że na nagraniu rejestratora dzwieku słychac okrzyki pasażerów. Łaaaał! Okrzyki przerazonych pasażerów!! Obrzydliwstwo na granicy ludożerstwa, ale chwyta. Nie wiadomo skąd w ogóle ta informacja pochodzi i oczywiscie na taśmie nic takiego nie będzie, więc natychmiast Warzęcha może do swojej listy dopisac:
    10. Według pierwszych informacji na tasmie rejestratora słychac było okrzyki pasazerów. Na opublikowanej wersji nie słychać żądnych okrzyków.
    Jeszcze mozna manifestację uliczną zorganizować w obronie wolności słowa i przekonań pod hasłem”My chcemy okrzyków” i jakiś dziennikarz na znak protestu zamknie się w klatce. I się dzieje.

  438. narciarz2 napisał(a):

    Minerze, tez tracisz czas. Przede wszystkim nie jest jasne, o co wlasciwie walczysz akurat tu i akurat teraz? Bo chyba nie popierzasz tezy zarowkowej? Czy walczysz z pania Sroda? Ale dlaczego tu? Ona nie czyta tego blogu. Wiec jaka jest teza Twoich wpisow i po co wlasciwie je czynisz? Zeby mi powiedziec „pajac”, i w odpowiedzi uslyszec „dran”?

  439. narciarz2 napisał(a):

    Indoorze, masz przedsmak kampanii. Jak powiedzial Niesiolowski, jak na razie taka dzialalnosc uprawiaja niektorzy dziennikarze oraz trzeciorzedni politycy. Jesli idzie o wlasciwa kampanie, to ta sie oficjalnie rozpocznie od momentu deklaracji J.Kaczynskiego. Wcale nie jest jeszcze jasne, co on zadecyduje, choc mnoza sie pogloski.
    .
    Swoja droga, pamietam, ze wedlug slow braci Kaczynskich swoim radykalizmem Niesiolowski mial prowadzic do dechrystianizacji Polski. A teraz prosze, formacja Kaczynskich jest na prawo od Niesiolowskiego, zas jego wypowiedzi brzmia bardzo umiarkowanie.
    http://lodz.gazeta.pl/lod.....zenie.html

  440. narciarz2 napisał(a):

    I co teraz? Jak teraz będzie wyglądała polska polityka?
    http://wyborcza.pl/1,7684.....kirow.html
    .
    Tutaj mamy przedsmak.

  441. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Narciarzu! Dziś moja żona przez 2 godziny jechała z pracy autobusem. Normalnie 30 minut. Kondukt pogrzebowy. Zdajesz Ty sobie sprawę co myslą ludzie od jakichś 5 dni na temat żałoby narodowej? Chcesz usłyszec? Na pewno?

  442. Mawar napisał(a):

    miner
    .
    „Ta Pani (Aleksandra Klich) chyba została rzucona na pierwszą linię frontu walki z zagrożeniami kaczyzmu. Już wczoraj uderzała w Bielana za opublikowanie zdjęcia sarkofagu na twitterze…”.
    .
    Pewnie Agora spodziewało się, że jako pierwsza dostanie te zdjęcia, obrobi jej w Photoshopie celem uzyskania koślawego wyglądu sarkofagu i wrzuci je do sieci przed innymi. Studio Agora od dawna specjalizuje się w przedstawianiu na zdjęciach swoich wrogów tak, że wyglądają na szurniętych lub niedorozwiniętych, a w najlepszym przypadku na zwykłych wariatów.

  443. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Co trzeba obrobić? w Photoshopie Przecież ten sarkofag bez obróbki wygląda jak standardowa paczka do przewozu duzych przesyłek DHL. Tylko ja zauwazyłem?

  444. Mawar napisał(a):

    N2
    „Cala ta argumentacja mialaby rece i nogi, gdyby to byl pierwszy samolot, ktory na tym lotnisku ladowal. Ciekawe, jak sie udalo innym przez wiele lat istnienia tego lotniska. Ktos stlukl zarowki akurat poprzedniej nocy”?
    .
    Oświetlenie nie jest wieczne i trzeba je wymieniać. Są na to jakieś procedury, zwykle czasowe, ale w Smoleńsku to jest świat jeszcze sowiecki. To lotnisko nie przypomina siedziby „Gazpromu” w Moskwie ani trochę. Najpierw zaniedbania, bo bałagan, ktoś się upije i zapomni, inny nie przypilnuje, bo mu się nie chce lub jest niekompetentny, albo zajęty prywatnymi interesami, a jak coś się wydarzy to w pierwszym odruchu trzeba ze strachu ratować du..ę. Tak to zapewne działa. No przecież dokładnie znamy to z czasów PRL, powinieneś pamiętać, byłeś w wojsku.

  445. Mawar napisał(a):

    Indoor
    Pewnie dla ciebie jest za mało barokowy, może ty lubisz rokoko? :)

  446. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Nie wiem jaki powinien byc. Generalnie jest ładny. „Ma prostą, szlachetną formę prostopadłościanu” Oto do czego słuzy matematyka. Dlaczego prostopadłościan jest bardziej szlachetna od antygraniastosłupa na przykład tego nie wiem. Cegła też jest prostopadłościanem a nie ma szlachetnej formy. Może przez inny stosunek boków?

  447. głos zwykły napisał(a):

    Ha, to dopiero potrzeba katastrofy, aby pojąć, że wojna ta była niepotrzebna? A tymczasem niektórzy szykują się już do następnej. Warto jednak pamiętać, że potyczka z idiotą, jak indoor słusznie zauważył na tym blogu, skończyć się może jedynie sprowadzeniem do własnego poziomu.
    A na końcu jeszcze padnie zarzut, że spadł samolot, bo Prezydenta zaszczuto jak G. Narutowicza, w więc należało go w katedrze warszawskiej pochować.
    A gdzie Eligiusz? co z pistoleta palnął w pilota, albo go dzień wcześniej przemyślnie odurzył, a wszystko za porozumieniem sekretnym Putina i Tuska.
    I co potem będzie? Ziści się może marzenie Prezydenta, że znowu zaśpiewamy: Warszaaaawskie dzieci idą w bój…

  448. narciarz2 napisał(a):

    No przecież dokładnie znamy to z czasów PRL, powinieneś pamiętać, byłeś w wojsku.
    Bylem w wojsku i wyobraz sobie, ono bylo calkiem niezle zorganizowane. Podejrzewam, ze zaraz mi zarzucisz klamstwo, ale nic nie poradze: nie widzialem tam balaganu. A jesli chodzi o „Oświetlenie nie jest wieczne i trzeba je wymieniać”, to pare dni wczsniej na tym samym lotnisku ladowal Putin, co sam dyskutowales. Trzeba jakos pogodzic ten fakt z teoria zepsutych zarowek. Ta teoria, jak wszystkie teorie polityczne, sluzy doraznej potrzebie politycznej i opiera sie na slabej pamieci czytelnika.

  449. narciarz2 napisał(a):

    Proponuje zawiesic dalsze klotnie do czasu deklaracji politycznej Jaroslawa K. Przeciez nic jeszcze nie wiadomo. A moze Jaroslaw K. pod wplywem Ducha Swietego poprze srodowiska aborcyjno-homoseksualne i desygnuje Profesor Srode na kanadydatke PiSu? I wszystkim nam zrobi sie glupio. Wiec moze poczekajmy.
    .
    Ide pracowac, wiec na razie.

  450. Orteq napisał(a):

    - głos zwykły: „Czy nie można by tak zorganizować naszego życia kulturalnego w mediach publicznych, także poza czasem żałoby. To byłby dopiero przełom. Zwrot na lepsze. Odlot w pyle wulkanicznym od kulturalnej dziury w dupie.” Kwiecień 18th, 2010 at 23:23

    - głos zwykły: „będzie bardzo wesoło, bo wesoła jest cała nasza kompania.” Kwiecień 19th, 2010 at 19:40
    :
    Kampania. Wesoła jest cała nasza kampania. Kompania też wesoła ale nie cała. Oprócz tego jest Paweł Luboński.

  451. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Co zaś do całosci Mawar powiem Ci jedno. Lotnisko w Smoleńsku jest nieuzywane przez Rosjan. Słuzy jako miejsce postojowe jakich starych IŁ. Uruchamiają wtedy, gdy przylatuje samolot z Polski, pas został przedłuzony na koszt ambasady polskiej żeby te nasze samoloty mogły lądować. Nie wiem na jakiej zasadzie przedłuzyli ten pas, czy istnieje jakaś umowa, czy ktoś komuś płaci i czy ktoś ma jakieś obowiązki. Jak nie ma samolotu z Polski, to nawet obsługi naziemnej nie ma. Prawdopodbnie te okoliczności są doskonale znane stronie polskiej. Dlaczego nikt nie przyleciał z BOR wczesniej z tym JAKem? Kiedyś jak te TU latali do Rosji to leciał z nimi nawigator rosyjski. Ostatnio zrezygnowali z niego. Ale dlaczego nie przysłali na przykład swojego kontrolera lotu do przyjęcia prezydenckiego samolotu? Na polowym lotnisku uruchamianego od przypadku do przypadku i wybudowanego częściowo na koszt ambasady?

  452. głos zwykły napisał(a):

    Gazeta Wyborcza tak relacjonuje pierwsze słowa Jarosława Kaczyńskiego na pogrzebie S. Skrzypka: „- Był człowiekiem, dla którego wartości były rzeczywiście ważne. Nie zszedł – jak wielu – z tej drogi, która zakończyła się wtedy wielkim wybuchem Solidarności – mówił Jarosław Kaczyński. To pierwsze wypowiedziane publicznie słowa prezesa PiS od czasu tragedii w Smoleńsku.”
    __________________
    Jeśli nie ma w tym przekłamania oznacza, to że nie doszedł on jeszcze do siebie. Ma prawo. To może trwać tak tygodniami, miesiącami, a nawet latami… I co będziemy teraz na człowieka tak zbolałego, że od rzeczy plecie – napadać, toczyć z nim wojnę?

  453. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Deklaracja jak deklaracja. A podziękował jakoś publicznie? Jako brat?

  454. fren napisał(a):

    Ja jeszcze o pytaniach i chorobie umysłowej. Dostałam dzisiaj maila od kogoś nieznajomego, w języku tzw. obcym, ale wysłanego z polskiego portalu. Oto cała jego treść : „Strange thing with that volcunic cloud. Is it possible that someone (e.g. Russiuns, Jews, TVN, GW or Tok FM) caused eruption to stop authorities from other countries to come to Poland to participate in funeral?”

  455. Orteq napisał(a):

    Nie wiem jak Warzęcha, czy inni dziennikarze lub blogierzy śledczy, mogli taki obciach dać. Nikt nie postawił podstawowego pytania. Chyba że przegapiłem. Pytanie podstawowe jest następujące
    :
    77. Czy zbadano stan trzeźwości kontrolerów lotów na lotnisku w Smoleńsku? Samolot się rozbił w około cztery godziny od rozpoczęcia zmiany. Przez tak długi okres czasu pracy przeciętny komuch pracujący w takim bajzlu jak owo porąbane lotnisko normalnie jest już po rozpiciu przynajmniej dwóch butelek moskowskoj. Ewentualnie denaturatu. Radiowa wymiana parametrów z nieszczęsną polską załogą TU154 mogła być tylko czystym bełkotem. Zwalanie wszystkiego na poszum w nagraniu z czarnej skrzynki jest zwyczajnym matactwem wspólnej, pożal się Boże, komisji.

  456. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    czy to, ze lotnisko jest bylejakie, to zaskoczenie? Ono takie bylo, prowincjonalne wojskowe lotnisko, nobilitowane do cywila w ostatnich miesiacach. Uwazasz, ze Rosjanie powinni, na wiesc o wizycie LK w Katyniu (bo zbyt czesto tam nie bywal – to byl dopiero drugi raz!) to lotnisko przbudowac pod katem waznosci osoby?
    =
    Miner,
    Nie wiem co zrozumialam, bo poszlam spac. Ale nieistotne.
    Mnie sie wydaje, ze czym innym sa fotki dizennikarzy, ktorzy wykonuja swoja prace, a czym innym fotki „rozpaczajacego” posla i czlonka PiS uczestnika pogrzebu, wysylane na twittera a komorki. Gdybyz jeszcze zrobil to sobie na wiekuista pamiatke, nie, on musial sie pochwalic! JA TAM BYLEM!
    =
    Narciarz,
    informuje ze, poltorej godziny przedtem ladowal tam samolot z dziennikarzami. Oczami swiecili? Ot, szukanie dziury w calym.
    =
    Indoor,
    a skad masz takie wiadomosci?
    =
    Glosie,
    z tego cytatu zrozumialam, ze oni caly czas sa anty i Skrzypek tez byl. To anty- czemu oni sa?

  457. Mawar napisał(a):

    głosie zwykły
    „… pierwsze słowa Jarosława Kaczyńskiego na pogrzebie S. Skrzypka: I co będziemy teraz na człowieka tak zbolałego, że od rzeczy plecie – napadać, toczyć z nim wojnę”?
    .
    A o co wojnę? Do władzy się szykujecie, czy jak? :) A w jakich szeregach wolno zapytać?
    .

  458. głos zwykły napisał(a):

    Ewo-Joanno,
    Chyba chodzi o to, żeby Solidarność nie wybuchała. W tym sensie byli anty-wybuchowi, a za wartościami. Wartością natomiast był stan ogólnej szczęśliwości, jaki mógłby wystąpić, gdyby nie doszło do strasznej zdrady ideałów.

  459. Ewa-Joanna napisał(a):

    Glosie,
    ten stan ogolnej szczesliwosci mnie szczegolnie ucieszyl :) Dzieki.

  460. głos zwykły napisał(a):

    Mawarze,
    Ja właśnie na wojnę się nie wybieram i nigdy tego nie czyniłem, nie wojowałem z PiS-em. Do władzy także nie wybieram się, gdyż jest opcji liberalnej, rynkowej i za świeckim państwem opowiadającej się, a taka jak wiadomo nie ma i nie będzie miała przez dłuższy okres czasu szans na władzę w Polsce. Natomiast gdy pisałem, że zwycięży opcja klerykalno narodowa, to dodałem, że PO jest partią centrowo prawicową. Sądzę, że na PO zostanie wymuszony pewien kompromis przez wpływowe elity, co pozwoli tej partii zostać przy władzy. Potem partia ta zapewne się rozpadnie, jak wszystkie partie władzy, ale to potrwa kilka lat. Przez ten czas beneficjenci władzy PiS będą przeżywali siedem lat chudych.

  461. głos zwykły napisał(a):

    errata
    jestem opcji

  462. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ewa-Joanno! Ja swoje wiadomosci zaczerpuję najczęściej z serwisów internetowych poźniej próbuję dojść do żródła. Tyle, że są wiadomości które od razu mozna do plotek i dezynformacji zaliczyć. W momentach kryzysowych staram się co pewien czas słuchać wiadomosci w radiu krytycznie podchodząc do informacji. Zakładam, że jesli mówi fachowiec, nie ma w tym wyraznego interesu i nie kłóci się ze zdrowym rozsądkiem to co mówi, to może mówić prawde.O tym , że do 2008 latał nawigator rosyjski z samolotami rządowymi mówił któryś z lotników rządowych, o tym, że pas na koszt ambasady rozszerzono mówił ambasador, o tym, że lotnisko jest tylko na polskie życzenie uruchamiane – też ambasdor.

  463. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    No i trzeba skonfrontować wiadomości. Czytam na przykład takie coś:
    „Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen wyraził żal z powodu nieobecności na niedzielnych uroczystościach pogrzebowych prezydenta Lecha Kaczyńskiego i jego małżonki. ”
    Z innych żródeł wiem, że prezydent Kaczyński na pogrzebie był. To Rasmussena nie było.

  464. Orteq napisał(a):

    Konfrontuję i ja. Twoje psy Indorze będą miały bardzo spóźniony spacer rano. Wszystko z powodu Andersa Gogha Rasmussena, któremu się coś pomyliło z pogrzebem i wyrażał żal. Takie niuanse lingwistyczne może wyłapać tylko ktoś kto od 39 lat pilnie studiuje jezyk. Reszta blogosfery szpanuje roztaczając prognozy na temat siedmiu lat chudych w nieokreślonej przyszlosci. Nie rozumiejąc oczywiście absolutnie nic z tego o czym szpanuje, bez żadnego studiowania języka. I też jest dobrze ale nie aż tak.

  465. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    Dzieki. Ja czasem przegapiam pewne wiadomosci z powodu roznicy czasow, no i nie mam polskiego radia ani tv, to czesc mi umyka.
    Z kolei wyczytalam w „Faktach i Mitach” wypowiedz wojskowego pilota na temat roznic miedzy pilotami wojskowymi a cywilnymi, ktora wydaje mi sie prawdziwa (cywilny jest najwyzsza wladza w samolocie, wojskowy ma dowodcow), co Andrzej by pewnie potwierdzil albo wyprostowal. No i tak sie zbieraja strzepy informacji, tworzac obraz calosci.
    Co do wiadomosci, szczegolnie na necie, to rzeczywiscie czasem sa prawdziwe juz nawet nie kwiatki, ale bukiety. Calkiem jak na wykladach w babskim wojsku na studiach. :)

  466. Orteq napisał(a):

    głos zwykły, E-J,
    O wartościach stanu ogólnej szczęśliwości, jaki mógłby wystąpić, gdyby nie doszło do strasznej zdrady ideałów, i o cieszeniu się z tego, taką głębią przemyśleń spróbuję zabłyszczeć odkrywczo
    :
    Nie ma żartów w tym co bolejący po stracie brata Jarosław Kaczyński ogłosił w mowie pożegnalnej na pogrzebie Sławomira Skrzypczaka. To jest jego całe credo:
    „Nie zszedł – jak wielu – z tej drogi, która zakończyła się wtedy wielkim wybuchem Solidarności”.
    .
    Dla JK ta droga walki nie zakończy się nigdy. Nie zakończyła się ani Okragłym Stołem ani Rokiem Cudów. Do wytropienia, i pokonania, jest cała armia tych „wielu” co zeszli „z drogi”. Tej tylko przez niego uznanej. Nawet po zakończeniu, w sposób ostateczny, tej drogi dla swojego Brata, Sławomira Skrzypczaka i 94 pozostałych ofiar swojego szaleństwa on nie ustaje, jak można było dzisiaj zauważyć.
    .
    Trzeba było być szaleńcem by pchać rodzonego Brata z żoną, oraz licznych przedstawicieli swojej opcji politycznej, we mgłę zalegającą lotnisko Smoleńska. Przeciez tylko na powtórkę uroczystosci z przed trzech dni. Bez przedstawicieli władz Rosji i wyłącznie po to, żeby choć trochę ująć z pojednawczego charakteru tej pierwszej.
    .
    Nie ma punktu docelowego w tej walce z czymś niezupełnie określonym. Układ, Okrągły Stół, WSI, Jaruzelski, to tylko wyrwane przykłady tego, z czym trzeba skonczyć, według przywodcy PiS-u. Po skonczenieniu z tymi przykładami zła pojawią się nowe. I nowsze. Bo nigdy nie schodzi się z raz nakreślonej drogi. Droga ta zaś wcale nie prowadzi do jakiegoś stanu wiecznej szczęśliwości jak to komuś może się naiwnie wydawać. Jarosław Kaczyński bowiem mierzy wyżej. O wiele wyżej.
    .
    On zmierza do stanu wiecznego upodlenia i zgnębienia licznych wrogów. A tych będzie nazywał i wywoływał zgodnie z potrzebą danej fazy walki. Jego wzór niedościgniony w wynajdywaniu coraz to nowych wrogów i bezlitosnym ich likwidowaniu też był niewielkiego wzrostu.

  467. narciarz2 napisał(a):

    E-J napisala: informuje ze, poltorej godziny przedtem ladowal tam samolot z dziennikarzami. Oczami swiecili? Ot, szukanie dziury w calym.
    Nie tyle szukanie, co robienie dziury. Dopiero co byla dyskusja, toczona przez tych samych sceptykow, ze na tym samym lotnisku ladowal samolot Putina. Wiec lotnisko bylo dobre dla premiera Rosji. Dlaczego mialoby nie byc dobre dla Polakow? Rosjanie nie skierowali polskiego samolotu w jakas ruine, ktorej przedtem nie uzywaliby sami.

  468. narciarz2 napisał(a):

    A przy okazji wyjasnilo sie, co to za Tajemniczy Ekwipunek Rosjanie najpierw zainstalowali, a potem zabrali. Mianowicie zarowke.
    .
    Moze ktos poinformuje Redaktora Warzeche? Przynajmniej na jedno jego pytanie jest odpowiedz.

  469. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ewa-Joanna! Pilot wosjkowy ma przełozonego, ten przełozony ma swojego przełozonego i tak do Prezydenta. Prezydent ma Brata, Za to pilot cywilny często ma żonę i teściową. Wszyscy komuś podlegamy.

  470. Orteq napisał(a):

    Wyliczyłem, że Indoor spał niewiele więcej ponad 4 godziny zanim znowu zaczął się udzielać. A ile spały psy zanim wydzieliły?

  471. Bucholc napisał(a):

    narciarz2
    „pisanie o “Najbardziej Niezasłużonym pogrzebie” jest dosc niesmaczne. Kazdy pogrzeb jest zasluzony.”
    .
    Pojednawczo powiem, zgoda. Przypominam jednak kontekst: pochówek na Wawelu. Z tego co pamiętam Ty również nie byłeś wielkim entuzjastą wawelowego pogrzebu Nieszczęsnej Pary. Dlaczego inne niż tylko TO znaczenie slowa „niezasłużony” chcesz mnie wmówić? Ja tylko i wyłącznie Wawel miałem na mysli.
    .
    Ten Twój bias tłumaczy inne twoje uwagi o moich wypowiedziach, niby pod innymi nickami zamieszczanych. Ja tych uwag nie rozumiem i rozumieć nie chce. Uwagę o Twoim poliannizmie każdy by zamieścił, po przeczytaniu komentarzy na blogu WK w ostatnich kilku miesiącach. A pollyanna to po prostu blondynka.

  472. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ha ha ha! Hi hi hi!
    Ale dowcipy tu opowiadaja.

  473. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Studio Agora od dawna specjalizuje się w przedstawianiu na zdjęciach swoich wrogów tak, że wyglądają na szurniętych lub niedorozwiniętych, a w najlepszym przypadku na zwykłych wariatów.”
    .
    A najciekawsze jest to, że szurnięcie i niedorozwinięcie na zdjęciach Agory dostrzegają głównie zwolennicy owych wrogów. Bo ja na przykład nie dostrzegam.
    .
    I tenże Mawar: „Najpierw zaniedbania, bo bałagan, ktoś się upije i zapomni, inny nie przypilnuje, bo mu się nie chce lub jest niekompetentny, albo zajęty prywatnymi interesami.”
    .
    Mawar pewnie nawet by się zgodził, że główną przyczyną katastrofy był błąd pilota, ale nie może przecież przepuścić okazji, by dokopać wrednym Ruskim. Choćby za to, że w toalecie na lotnisku w Smoleńsku nie było papieru, a stróż był pijany. Nie to co u nas, spadkobierców kultury łacińskiej.

  474. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Orteq! Widziś do czego się przyda matematyka. (Chyba wystapię o dofinansowanie z UE).

  475. uchachany napisał(a):

    Piarowskie gierki Putina na linii stosunków posko-rosyjskich zaczęły się zaraz po wypadku: autobus wiozący Jarosława Kaczyńskiego Adama Bielana, Pawła Kowala i Adama Lipińskiego był przyhamowywany przez rosyjską milicję, tak aby mógł go wyprzedzić konwój z Donaldem Tuskiem.
    .
    „Na prawie każdym skrzyżowaniu stoi białoruski milicjant i salutuje” – pisał o 18.56 na miniblogu Adam Bielan. „Bardzo sprawnie dojechaliśmy do białorusko-rosyjskiej granicy. Tam 40 minut sprawdzano nam dokumenty, mimo, że mieliśmy paszporty dyplomatyczne. W drodze do Smoleńska eskortowała nas już rosyjska milicja. Jechaliśmy bardzo wolno, około 25-30 km/h” – relacjonuje anonimowo jeden z uczestników polskiej delegacji. „Ponieważ wyglądało to na sabotaż zatrzymaliśmy się i spytaliśmy konwojujących nas milicjantów co się dzieje. Odpowiedzieli, że takie mają rozkazy” – opowiada nasz rozmówca.
    .
    Ok. 20 kilometrów przed Smoleńskiem polski autokar został wyprzedzony przez konwój, wiozący na sygnale premiera Donalda Tuska, który także jechał na miejsce tragicznego wypadku. Tusk wylądował w Witebsku przed godziną 19.00 czasu polskiego, kilkadziesiąt minut po przybyciu na Białoruś samolotu Jarosława Kaczyńskiego.
    .
    O 20.40 Bielan pisze na Twitterze: „Wjechaliśmy do Smoleńska. Strasznie się boję tego co zobaczymy”. Później polski autokar jeszcze przez pół godziny krążył po mieście, by w końcu dotrzeć do miejsca katastrofy. W tym czasie szef polskiego rządu rozmawiał z premierem Władimirem Putinem, obaj politycy złożyli kwiaty w miejscu tragedii Informacje o przebiegu podróży potwierdza portalowi polskieradio.pl poseł Adam Lipiński, który towarzyszył Jarosławowi Kaczyńskiemu. Nie chciał jednak ich komentować.

    http://www.polskieradio.p.....55655.html
    .
    Chodziło zapewne o to, by można było później zrelacjonować
    „Rosyjska relacja: J. Kaczyński nie chciał spotkania z Putinem i Tuskiem. ”

    …wyborcza.pl/1,75477,7762229,Rosyjska_relacja__J__Kaczynski_nie_chcial_spotkania.html#ixzz0lcfJcYJw

  476. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Co do długosci snu to mi coś nie gra z tymi godzinami , bowiem ja zwykle kładę się około 12-ej a wstanę około 5-ej. Oczywiscie zawsze według czasu obowiązującegoi w Polsce, więc obecnie zgodnie z Rozporządzeniem Rady Ministrów – czasu letniego. Starsi ludzie potrzebują mniej snu, a już szczególnie jesli potrzebują więcej czasu bo ich termini naciskaja. Psy idą o godzinie 6-ej.

  477. maciek.g napisał(a):

    Pod poprzednim wpisem gospodarza napisałem
    „Znane jest jednak notoryczne spóźnianie się zmarłego tragicznie L. Kaczyńskiego na różnego typu spotkania gdzie wielokrotnie czekano na niego godzinami. Ten polityk przysparzał swym zachowaniem wielu problemów organizatorom.”
    Miner zaatakował mnie i zarzucił nieprawdę
    Udowodniłem, że nie stwierdziłem tego gołosłownie.
    Obecnie znowu mamy informację, że w feralnym locie odlot opóźnił sie o około 30 minut z powodu oczekiwania na prezydenta z małżonką.
    Nawet gdyby wylecieli o czasie to i tak nad Smoleńskiem zastali by już złe warunki atmosferyczne bo jakie takie były gdy jak-40 lądował , a już niedługo potem gdy próbował wylądować rosyjski ił 86 z ochroną , to zrobiło się kiepsko i samolot ten o mało nie rozbił się przy lądowaniu. wahnęło go na skrzydło i niewiele brakowało by zaczepił nim o pas. Po tej próbie pilot zrezygnował z lądowania. Następnym samolotem był prezydencji TU i rekomendowano mu lotniska zapasowe.
    Wiemy juz na pewno, że przyczyną katastrofy było zbyt niski lot w fazie lądowania bowiem kierunek był wystarczająco dobry mimo pewnego zboczenia z kursu (około 40 m).
    Czekamy na oficjalne informacje na temat przyczyn wypadku.
    Mnie trafia do przekonania teoria blogowicza który pisze, że przed lotniskiem są dwa obniżenia terenu jedno bezpośrednio za drugim. Pilot wiadomo że juz lądował na tym lotnisku i z pewnością o obniżeniu terenu przed lotniskiem wiedział, jednak we mgle pomyłkowo uznał pierwsze obniżenie, za to drugie tuż przed lotniskiem i jak go minął przystąpił do zniżania maszyny do lądowania gdy raptem zobaczył wznoszący sie teren zrozumiał swą tragiczną pomyłkę i starał sie unieść samolot , było już jednak za późno.

  478. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Uchachany! Bo zapomniałem odpowiedzieć na Twoje pytanie czy mogę udowodnić że to wszystko Bielan powiedział. Oczywiscie nie mogę udowodnic, bo mi z tekstu wypadł fragment „relacjonuje anonimowo jeden z uczestników polskiej delegacji” dotyczący zdanie o przejeżdzie pod eskortą zbyt mała predkością że nawet Donald Tusk ich wyprzedził.

  479. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    maciek.g! Sprawa nie jest taka prosta, bowiem nie wiemy dlaczego pilot zszedł tak nisko. Z tego co wiem wysokość minimalna uznawana za bezpieczną zanim przy ktrórym pilot wypatruje pasa przy braku ILS to 100 metrów. Przy takiej wysokości to nawet osiagając go nad wąwozem byłby 50 metrów nad poziomem pasa. A według wszystkich dostepnych danych w wąwozie zszedł do wysokości 8m(!!!) co w efekcie musiał doprowadzić do katastrofy. Zakładając brak złej woli mozna to prawdopodobnie wytłumaczyć ze szczególnie niekorzystnym zbiegiem kilku czynników, z których normalnie żaden nie powinien doprowadzić do katastrofy, ale razem czynią katastrofę nieuchronną.
    W decydującą rolę złej woli kogokolwiek trudno uwierzyć, bowiem żeby wszystkie czynniki potrzebne (mgłe, opóżnienie, błąd przyrządów, determinację pilota by lądować, zejście z wysokości dokładnie w taki sposób jak pilot to czynił) trzeba by to tłumaczyć jakimś globalnym spiskiem byle tylko usunąć prezydenta Kaczyńskiego, który tak na prawdę nie stanowi żadnego zagrożenia i i tak przegrałby wybory.

  480. EWa-Joanna napisał(a):

    Uchachany,
    co ty powiesz? Znowu Tusk byl pierwszy? Co za zgroza!

  481. miner napisał(a):

    Indoor:
    .
    Czyli nadal pozostaje aktualne moje pytanie „jak się skończy ta sprawa?” – chodzi mi o opóźnianie przybycia J. Kaczyńskiego. Rozumiem, że już nie jest tak jednoznacznie jak było wczoraj.
    .
    Jeżeli chodzi o wypadek to maciek.g już nam wszystkim wytłumaczył, że za wszystko odpowiada Prezydent. Właściwie na tym należałoby sprawę zamknąć.
    Ale ja jakoś nie umiem uwierzyć w te podawane w mediach uzasadnienia:
    - że złe jednostki ciśnienia/prędkości
    - że zły punkt odniesienia przy skalowaniu przyrządów od wysokości
    - że pilot zapomniał o dołku przed lotniskiem
    - że Prezydent mu kazał zaryzykować życiem wszystkich
    - że J. Kaczyński kazał telefonicznie zaryzykować
    - że pośpiech sprawił że doświadczony pilot zaryzykował życie
    - że TAWS nie zadziałał
    - że piloci nie rozumieli rosyjskiego
    - że 4 razy podchodził do lądowania
    - że… że… że…
    .
    To wszystko jest tak nieprawdopodobne, że ciężko to brać pod uwagę… Dlatego pozostaje czekać na jakieś miarodajne efekty prac komisji, bo to co przenika do mediów jest tylko pochodną pogoni za sensacją… i ma mało wspólnego z rzeczywistością.

  482. Lex napisał(a):

    Nie ma punktu docelowego w tej walce z czymś niezupełnie określonym. Układ, Okrągły Stół, WSI, Jaruzelski, to tylko wyrwane przykłady tego, z czym trzeba skonczyć, według przywodcy PiS-u. Po skonczenieniu z tymi przykładami zła pojawią się nowe. I nowsze.
    Jeśli spostrzeżenie prawdziwe to mi się kojarzy….
    „W miare postępu w budowie socjalizmu/komunizmu walka klasowa się zaostrza”.
    Kto jest autorem tej tezy ? (Nagród nie przewiwduję ).

  483. Paweł Luboński napisał(a):

    Indoor: „Można to prawdopodobnie wytłumaczyć ze szczególnie niekorzystnym zbiegiem kilku czynników, z których normalnie żaden nie powinien doprowadzić do katastrofy, ale razem czynią katastrofę nieuchronną.”
    .
    Otóż to właśnie. Do większości katastrof lotniczych dochodzi w taki sposób. Sądzę, że takie niekorzystne zbiegi okoliczności zdarzają się wcale nierzadko, tylko że do opinii publicznej nie docierają informacje o tych przypadkach, kiedy o włos albo o pięć włosów uniknięto katastrofy. A historia lotnictwa jest wybrukowana grobami znakomitych pilotów.

  484. maciek.g napisał(a):

    Indoor ,
    8 m to wysokość na której uderzył w drzewo, schodzenie rozpoczął przed pierwszym garbem i być może zobaczył ziemię i sądząc że jest tuż przed lotniskiem kontynuował lo z jej widocznością jak zobaczył że teren się wznosi dał max w góre , ale zanim to samolot zrealizował niestety za długo to trwało i wyskokoś zmalała grubo poniżej bezpiecznej

  485. Zofia napisał(a):

    Jeden z komentatorów Gazety Wyborczej zwrócił uwagę na pewien fakt, który umyka nam sprzed oczu – nasze państwo zdało egzamin w trudnych chwilach celująco.
    Nie zawiodły żadne służby, organizacja przedsięwzięć związanych z katastrofą pod Smoleńskiem – wręcz perfekcyjna.
    Mało kto zdaje sobie sprawę jakie to gigantyczne przedsięwziecie logistyczne, porządkowe, dyplomatyczne.
    Gdy dołączyła się do tego kolejna katastrofa transportowa – w Polsce nie było z nią problemów. Jak trzeba przyjęto na lotniskach samoloty, pociągi kursowały.
    Jednocześnie organy państwa były sprawne, administracja – zdyscyplinowana, ciągłość władzy zapewniona, nie zawiodły procedury.
    Oczywiście odzywają się glosy – ze marszałek występujący w trudnej, podwójnej roli jest spięty i za mało emocjonalny, wręcz czasem „sztywny” (czytaj – mało medialny), ale na Boga! Polska jako państwo i jego centralne organy stanęły nagle 10 kwietnia o 8,56 pod ścianą w obliczu sytuacji nie spotykanej na świecie!
    marszałek Komorowski musiał przejąć władzę prezydencką w biegu i w obliczu niewyobrażalnej do tej pory tragedii narodowej. Rząd z Donaldem Tuskiem natomiast – wobec wymogu szalenie racjonalnego a zarazem szalenie subtelnego z konieczności – zachowania się wobec społeczeństwa trafionego jak grzmot z jasnego nieba dramatem. Przy czym zapewniając państwu na najwyższym poziomie jego administrowanie.
    Jak pisze ów komentator GW (przepraszam go, ze nie pamiętam nazwiska) w tych dniach był dumny ze swego państwa.
    Wszyscy możemy być dumni z rządu czy marszałka Komorowskiego. Stanęli na wysokości nieprzewidzianego zadania i zdali egzamin.
    Przy takim napięciu i skomasowaniu społecznych emocji o błąd, czy niepotrzebne działanie – jest nie trudno.
    Boję się pomyśleć, co by było, gdyby inna ekipa stała u steru rządów, np. poprzednia.
    W obliczu ciężkiej, bezprecedensowej próby polskie państwo zdało egzamin.
    Hieny zamiast żerować na dykcji marszałka czy jego minach – powinny się zastanowić dlaczego ów patriotyczny z nazwy obóz polityczny, ciężko zresztą poszkodowany w wypadku pod smoleńskiem do tej pory się nie nauczył jak wygląda godło polskie i flaga narodowa.
    Wstyd było patrzeć jak na lawecie spoczywała trumna prezydenta RP spowita sztandarem położonym do góry nogami i z orłem z przekręconą głowa w odwrotną stronę.
    Trumnę zmarłemu prezydentowi cichcem w pałacu zmieniono, ale o położeniu na niej prawidłowo flagi już nie pomyślano.
    I gdzie tu szacunek do narodowych symboli?
    Zdecydowanie wolę „sztywnego”, nie medialnego marszałka p/o prezydenta, niż oglądać trumnę zmarłego prezydenta okrytą flagą z pokręconym orłem i trumnę jego małżonki spowitą we fladze …Malty.

  486. Ewa-Joanna napisał(a):

    No to z tego wszystkiego mi wyszlo, ze jakims cudem pilot podchodzil do ladowania o te 2 km za wczesnie. Bo inaczej nie da sie wyjasnic tej jego malej wysokosci. Czyli cos zmylilo pilota.
    Ja sie tam na samolotach nie znam, wiec nie wiem, czy leci na wskazania przyrzadow czy wygladajac przez okno. Jak wyglada to mu sie cos moglo pomylic, jak leci na przyrzadach to niby powinno byc w porzadku.

  487. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ewa-Joanno! Dlaczego inaczej się nie da? Albo zaczał schodzić za wczesnie albo obnizył zbyt gwałtownie. Znowu matematyka. (Pozdrawiam Unię Europejską. W odpowiedzi ma mail – adres znany administratorowi – chetnie podam numer konta).
    Jak przez okno nic nie widać to są dwie mozliwości (na zdrowy rozum):
    1. pilot wytęża wzrok żeby jednak coś zobaczyć
    2. patrzy na przyrządy.
    Może dlatego pilotów jest dwóch, by mogli robić to na raz.
    Ja zwracam uwagę na pewien motyw co było znane jako domysł i dziś został w zasadzie potwierdzony. Kontroler lotu na lotnisku najchetniej by zamknał lotnisko ze względu na panujące warunki i konsultował sprawę z przełozonymi. Zamknięcie lotniska byłoby jednoznacznym skandalem międzynarodowym bowiem nikt by nie uwierzył w samolocie i poza nie uwierzył, że warunki są tak kiepskie. Więc informowali samolot o panujących warunkach, odradzali lądowanie i liczyli na rozsądek pilota. I tu jest pytanie czy przy właściwych reakcjach pilota takie postepowanie lotniska zagrażało czymś czy nie? NIe wykluczam, że pilot nie uwierzył również w mgłę. Ale to już są domysły: racje ma Miner – trzeba czekać na ustalenia komisji.

  488. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Zakładając, że sztandary mają nogi i ów sztandar był do góry nogami to był to sztandar nie tyle Republiki Malty a raczej Księstwa Monaco.

  489. Orteq napisał(a):

    „W miare postępu w budowie socjalizmu/komunizmu walka klasowa się zaostrza”. Kto jest autorem tej tezy ? (Nagród nie przewiwduję ).”

    No dobrze, niech będzie bez nagród. Tu jest odpowiedź. W znacznym przybliżeniu
    :
    „powietrze wypełnione jest jazgotem mężyków stanu, spierających się w mediach i komisjach śledczych o różnicę łajdactwa – oraz ponurą wizję Ojca Narodów, który chyba nie bez racji zauważył, że walka klasowa zaostrza się w miarę postępów socjalizmu. Socjalizm, jak wiadomo, zasadza się na przekonaniu, iż podział dochodu narodowego w zasadzie powinien dokonywać się pod przymusem i za pośrednictwem władzy publicznej, to jest – poprzez państwo. Takiemu poglądowi hołduje znaczna część tak zwanych polityków prawicowych, skupionych wokół Jarosława Kaczyńskiego..”
    http://www.michalkiewicz......tekst=1464
    Nigdy do tej pory nie pomyślałem, że aż do tak dogłębnych źródeł przyjdzie mi kiedyś sięgać w zyciu.

  490. maciek.g napisał(a):

    Oczywiście, że trzeba czekać na ustalenie komisji i na razie domysły na bazie istniejących informacji medialnych traktować z rezerwą. Jednak jak widać domysły znających się na lotnictwie i fizyce są potwierdzane przez oficjalne komunikaty, a więc z tymi „detektywami internetowymi” nie jest źle , wręcz powiedział bym są dobrzy.
    Mawar oczywiście jak to on pisze nie przejmując sie czy to logiczne. Gdyby poważnie analizował to co napisałem to nie miałby prawa napisać to co napisał, ale kiedy on coś poważnie analizował? On pisze by dowalić , ośmieszyć kogoś, zdyskredytować itp. On dyskutanta poprze jedynie wtedy gdy ten pochwali prawicowców i ich działania.

  491. maciek.g napisał(a):

    Zofio,
    Masz rację , że za działania po katastrofie należy pochwalić rząd. Komorowski jak najbardziej sprostał niełatwemu zadaniu i widać że spokojnie można mu powierzyć stanowisko które obecnie zajmuje jako pełniący obowiązki. Problemy z pyłami raczej ułatwiły niż utrudniły działanie i wielu pewnie odetchnęło że nie było takiego zjazdu oficjeli jaki się zapowiadał , bo pewnie gęsiej skórki dostawali na samą myśl o ich przyjeździe.
    Dla Polski bardzo istotne była zapowiedź przyjazdu prawie setki ważnych osobistości, bo na świecie przyjęto ze zrozumieniem powody rezygnacji.
    Tu akurat władze wstydu nam nie przyniosły , a obywatele też , z niewielkimi wyjątkami zachowali się dobrze co poprawi nam reputację w świecie , mocno psutą przez polityków.

  492. maciek.g napisał(a):

    Słucham wyrywkowo wszystkie stacje TV i radiowe i stwierdzam że takiego jadu jak sączy się z TV trwam i radiu Maryja nie ma w żadnej innej. Nie dziwię się potem,m że słuchający tylko tych mediów wpadają w panikę i wygadują takie głupoty jak Pani do mikrofonu Pospieszalskiego która wręcz z przerażeniem pytała co teraz będzie, bo w Polsce na pewno PO zagarnie całą władzę sprzeda , a jak zagarnie to Polskę sprzeda i znów będziemy w niewoli.

  493. maciek.g napisał(a):

    Co do lamp , których wymiana tak niektórych poruszyła to bazując na wypowiedziach pilotów ich świecenie pomogło by załodze TU-154 tyle co umarłemu kadzidło. Jeśli już szukać przyczyn katastrofy to na pewno nie tu. Należy się zastanawiać dlaczego w ogóle podjęto decyzje o lądowaniu mimo niesprzyjających warunków i zniechęcającego do lądowania zachowania się kontrolerów którzy wręcz sugerowali lądowanie gdzie indziej. Dlaczego znając kapryśną pogodę w tym rejonie zorganizowano lot praktycznie bez marginesu czasu na przykre niespodzianki.
    Nie chce mi się wierzyć by piloci nie poinformowali o złych warunkach pogodowych w Smoleńsku gdy już mieli pewność, że jest kiepsko. Na 15 minut przed lądowaniem mieli o tym pełna informację. Nawet jeśli sądzili, że ryzyko jest niewielkie powinni o tym ryzyku powiedzieć Prezydentowi lub dowódcom będącym na pokładzie, by zadecydowali.
    Obawiam się, że Juszczenko ma rację mówiąc, że w takiej sytuacji pilot pyta o decyzję VIP’ów

  494. W.Kuczyński napisał(a):

    Za kilka godzin na stronie „Rzeczpospolitej” ukaże sie mój tekst „Prezesie pogodź się z Trzecią Rzeczpospolitą!”.

  495. narciarz2 napisał(a):

    Chcialbym dorzucic jeszcze jedna mozliwa przyczyne katastrofy: brak papieru toaletowego na lotnisku. Jest wiecej niz prawdopodobne, powiem wiecej, jest praktycznie pewne, ze w toalecie nie bylo papieru. Jest prawie niemozliwe, aby kontrolerzy lotow nie pobiegli w ostatniej chwili uzupelnic papier, przez co nie dopilnowali ladowania. Nie trzeba dodawac, ze papier zostal zuzyty przez TW Tuska pseudonim „Dziadek z W.” w czasie jego niedawnej wizyty.
    .
    Prosze zawiadomic redaktora Warzeche.

  496. Orteq napisał(a):

    Gospodarzu,
    Przebierając nogami niecierpliwie czekam na ukazanie się “Prezesie pogodź się z Trzecią Rzeczpospolitą!”. I myśl bulwersująca oddalić się nie chce
    W 1918 nie znalazł się ani jeden mędrzec żeby podobnie zaapelować
    :
    Towarzyszu Wodzu Rewolucji pogódźcie się z Rządem Tymczasowym!
    .
    Tam zabrakło mądrości Pana Ministra Kuczyńskiego i zobaczcie co się porobiło w całym swiecie. Samych obchodów Wielkiej Rocznicy 7-go Listopada do dzisiaj jeszcze nie zaprzestano w niektórych jurysdykcjach. Eh, łza się w oku kreci.
    .
    Ciekaw jestem czy nasz Wielki Wódz usłucha Pana Ministra. I nie poleci odpalić dział Aurory zaraz po wygranych wyborach 20-go czerwca.

  497. narciarz2 napisał(a):

    Zwracam takze uwage, ze rozmaici swiadkowie porobili rozmaite zdjecia. Skad wiedzieli, ze trzeba nosic ze soba aparaty fotograficzne? Jakie to aparaty? Kto je wyprodukowal? Spoleczenstwo czeka na odpowiedz.

  498. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o srodowiska aborcyjno-homoseksulane oraz innych zboczencow, to rozwiazlosc wywoluje trzesienia ziemi w Iranie. W Polsce nie ma trzesien ziemi, ale zdarzaja sie inne katastrofy. Wnioski nasuwaja sie same. Tutaj jest opis, jak sobie z tym palacym problemem radza inne kraje, na ktorych Polska powinna sie wzorowac.
    http://wiadomosci.gazeta......iety_.html
    .
    Trzeba wzmoc czujnosc i zewrzec szeregi.

  499. Lex napisał(a):

    …”Takiemu poglądowi hołduje znaczna część tak zwanych polityków prawicowych, skupionych wokół Jarosława Kaczyńskiego..”
    a tu uzupełnienie powyższego cytatu: żródło to samo:
    „…. oraz co najmniej tyle samo działaczy Platformy Obywatelskiej.”

  500. głos zwykły napisał(a):

    Oraz zewrzeć im pośladki naciskając na nie z dwóch stron siłą wiary lub/i kolektywu, w krańcowych wypadkach można szpuntować.

  501. Orteq napisał(a):

    Korekta: miało być „W 1917…”
    N2,
    Z całą powagą i szacunkiem. Przeginasz z żarówkami na lotnisku w Smolensku. Nieświecące się WE MGLE światła orientacyjne pasa startowego niczemu dobremu służyć nie mogły. Czy utrudniły i tak trudne lądowanie – nie wiem.

  502. narciarz2 napisał(a):

    nasze państwo zdało egzamin w trudnych chwilach celująco.
    To jest oczywista oczywistosc, ktorej sie nie zauwaza. Jesli cos po prostu dziala, to jest to przyjmowane za rzecz oczywistą. Kiedys na ten temat powstal nawet wiersz, zaczynal sie tak: Szlachetne zdrowie… Dalej nie pamietam. Sens byl taki, ze dopiero gdy cos nie dziala, to ludzie sie skarzą.
    .
    I tutaj jest pole dzialania dla prawicy. Trzeba sie skupic na tym, co nie dzialalo, zeby pokazac, ze trzeba zmienic wladze. Na prawicową, rzecz jasna.
    .
    Juz oni nas urządzą.

  503. narciarz2 napisał(a):

    Nieświecące się WE MGLE światła orientacyjne pasa startowego
    Jeszcze nie wiadomo, czy sie nie swiecily. Jak na razie jest zdjecie, ze ktos cos poprawial. Nie wiadomo, co i dlaczego. Jak na razie to dziennikarze wraz z Mawarem wiedza, co bylo robione. Ale w rzeczywistosci nie wiadomo, i to bedzie wyjasnione. Ciekawe, ze Ty juz przyjales stwierdzenie Mawara, ktore jak dotad jest tylko hipotezą.
    .
    Na razie, bo praca nie zajac, ale czas jednak ucieka.

  504. Orteq napisał(a):

    „a tu uzupełnienie powyższego cytatu: żródło to samo:
    “…. oraz co najmniej tyle samo działaczy Platformy Obywatelskiej.”
    :
    Dzięki za uzupełnienie. Gwoli ścisłości dodam, że przemyślnie opuściłem owo ZAKOŃCZENIE zdania z „tego samego źródła”. Nie chodziło o przekłamanie żadne tylko o pozostawienie wymienionego imienia i nazwiska NA KOŃCU, z dwoma kropkami dla ścisłości i łatwiejszego zauważenia. Chodziło o nie zagubienie owego nazwiska w środku powodzi słów Blogera Blogerów z roku ubiegłego.

  505. Zofia napisał(a):

    Drodzy Prawi i Sprawiedliwi i ich towarzystwo wzajemnej adoracji!
    Ośmielam się nieco zdementować Wasze doniesienia medialne:
    1. Zagajnik przy smoleńskim lotnisku to nie – las w Katyniu.
    Oba obszary leśne leżą po przeciwnych krańcach miasta, Katyń ok. 25 km na zachód od Smoleńska. Jadąc z Polski drogą A 141 najpierw mijamy Katyń, potem jest Smoleńsk. Lotnisko leży na południowych obrzeżach miasta.
    2. Opary i mgły to norma w tamtych okolicach. Smoleńsk leżu w zakolu Dniepru, rzeka opływa miast od strony wschodniej i północnej. Mgły i opary, zwłaszcza w obszarach podmokłych jest tutaj normą. Nikt ich nie rozpyla. Szkoda techniki, skoro natura sama to robi.
    3. Nikt pod Smoleńskiem nie poległ, tym bardziej bohatersko. Ofiary katastrofy zginęły w klasycznym wręcz wypadku lotniczym, a nie poległy na skutek działań wojennych. Ostatnie działania wojenne pod Smoleńskiem to chyba były w 1943 r.
    4. Śmierć 96 osób – załogi i pasażerów samolotu kilkaset metrów przed lotniskiem w Smoleńsku – nie jest żadną ofiarą za Ojczyzną, Prawdę, Honor czy też Naród, ale osoby, które śmierć tę poniosły są ofiarami najzwyklejszego wypadku. Jakich wiele się na świecie zdarza. W podobnych okolicznościach i z podobnych przyczyn – rocznie na polskich drogach ginie kilka tysięcy ludzi! Także w trakcie wykonywania swoich obowiązków zawodowych.
    Wypadek lotniczy od samochodowego niewiele się różni, najczęściej zdarza się na skutek brawury lub głupoty ludzkiej.
    *
    Istnieje ludzka potrzeba usprawiedliwienia jakoś tej niespodziewanej śmierci, bo trudno przyjąć, że tylu ludzi ważnych dla kraju zginęło niepotrzebnie tylko, dlatego, że ktoś nie umiał ocenić ryzyka, oraz wcześniej podejmował decyzje i działania, w tym też polityczne, nie myśląc o ich skutkach w bliższej i dalszej przyszłości.
    Ale właśnie tak było i najwyższy czas przyjąć ten fakt do świadomości. A potem jakoś z tą świadomością żyć.
    Łączenie mordu na polskich oficerach w 1940 r Katyniu i wypadku samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem w 70-lat później – w jeden ciąg zdarzeń historycznych i martyrologicznych narodu polskiego – jest politycznym cynizmem i niegodziwością. Moralnie – dwuznacznym.

  506. maciek.g napisał(a):

    Narciarzu,
    wpadłeś w trans robienia drwin,poniekąd słusznie bowiem satyra jest bardzo ostrą bronią i najbardziej kaleczy bufonów i zarozumialców. Ale nie przeginaj. Orteg ma rację, że lepiej by było gdyby żarówki były sprawne , bowiem gdyby udało się dotrzeć w bezpośrednia bliskość pasa to bardzo by się przydały. Przez mgłę z większej odległości pewnie nie były w ogóle widoczne, ale nie znamy tej sprawy zbyt dokładnie. Ze zdjęć satelitarnych z tego czasu było widać, że mgła zalegała niejednolicie i mogły być tzw dziury. Sprawę żarówek też komisja ma wyjaśnić , więc tez musimy poczekać. Prawicowcy jednak zachowuję sie tak idiotycznie ze przysłowiowa ręka świerzbi

  507. Orteq napisał(a):

    Dzięki Maciek. Dodam co już wcześniej napisałem
    :
    Dlatego właśnie że nie wiadomo czy świeciły się czy nie, ja bym oświetlenia pasa startowego nie stawiał na równi z papierem toaletowym. To wszystko.
    A co ja z Mawara przyjąłem a czego nie to pozwól że sam do spowiedzi poniosę.

  508. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    O!!! Widziałem samolot.

  509. dark side napisał(a):

    „“Ma prostą, szlachetną formę prostopadłościanu” Oto do czego słuzy matematyka. Dlaczego prostopadłościan jest bardziej szlachetna od antygraniastosłupa na przykład tego nie wiem. Cegła też jest prostopadłościanem a nie ma szlachetnej formy.”
    .
    Moje dzieki Indorze, usmialam sie do łez.
    Na poczatku byl inny projekt sarkofagu, duzo bardziej „rozgadany” i ozdobny . Wieko mialo miec postac falujacej kartki, czy ksiegi o ile dobrze zrozumialam.Ale konserwator sie nie zgodzil i zalecil prosta forme. Niechybnie zostanie to poczytane w koncu za spisek wrogich sil antypolskich lub zemste krakusow.
    Swoja droga liczba dowcipow jaka krazy ostatnio po Krakowie przekracza pojemnosc mojej skrzynki mailowej. Na przyklad:
    .
    „Dlaczego Piłsudski sie cieszy?
    Ba zawsze juz bedzie mial pod reka zimnego Lecha”
    .
    Co do mnie, to ceremonia i pochod z rzedami biskupow przed trumna , cremonialem wojskowym, dygnitazami i rekotorami uniwersytetow, choc dlugie i nudne niemozebnie, podobaly mi sie. W pewien sposob cofnely nas w czasie, ozywily stare, krolewskie rytualy(Mawarze z czescia Twoich sugestii sie zgadzam, jednak pomysl z prezydencka nekropolia na wawelu wciaz uwazam za chybiony). Widzialam juz kilka podobnych procesji, czy pochodow w Krakowie ,w tym kostiumowych, jednak z oczywistych powodow byly bardziej sztuczne, zagrane, pozbawione emocji. Ten byl znacznie bardziej autentyczny. Nie przeszkadza mi tez obecnosc kleru. W koncu to tylko symbol. Znacznie bardziej przeszkadza mi realny wplyw kleru na ustawodawstwo i egzekwowanie prawa.
    .
    Co do szlachetnych proporcji cegly , to pewnie slyszales kiedys o zasadzie zlotego podzialu. Dla inzyniera zasada powinna byc prosta (choc sens niekoniecznie :)
    Zloty podzial odcinka jest wtedy, gdy stosunek krotszej czesci odcinka do dluzszej jest taki sam jak stosunek dluzszej jego czesci do calosci. Podobnie jest z bokami prostopadloscianow i innymi bardziej skompliowanymi brylami, wliczajac w to ludzkie cialo :) Z niewiadomych powodow zloty podzial jest dla ludzkiego oka ladny i harmonijny :)
    http://images.google.com/.....lden+ratio

  510. dark side napisał(a):

    Z zazenowaniem ogladam ten polityczny taniec na trumnach. Tym wiekszym im bardziej niesprawdzone sa informacje, na jakich sie opieraja pomowienia i zarzuty. Moze po prostu nie ma w naszej przestrzeni publicznej miejsca na prawdziwa zalobe? Musza byc igrzyska, kampania, oskarzenia. Im bardziej efektowne tym lepiej.
    W mojej opinii, to, co powie Jaroslaw Kaczynski nie ma specjalnego znaczenia. Karty sa rozdane, zaden przelom nie nastapi. Tlum czeka tylko na publiczne ujawnienie emocji, uczuciowy exhibicjonizm, niczym w Big Brotherze.
    Nie mam specjalnych zludzen co do wrazliwosci naszych dzialaczy politycznych, zwlaszcza tych z misja, ale modle sie, by autentyczne wspolczucie i zrozumienie wrocilo na polityczne salony.

  511. mw napisał(a):

    Słyszałem dziś w tv fragment przemówienia J. Kaczyńskiego w kościele w Białymstoku na pogrzebie Putry. To było bardzo zjadliwe (w każdym razie ten fragment) przemówienie polityczne. J. Kaczyński mówił, że nie wolno zaniechać walki z tymi, którzy teraz, czasowo, są silniejsi, że nie wolno zaniechać walki z podziałami na „bugatych” (tak się właśnie przejęzyczył) i biednych.
    To po słowach Komorowskiego, że po śmierci przechodzi się do lepszego świata, ale że po ludzku brak jest człowieka….

    PiS nie czeka. A PO się sumituje (słowami Gowina, że „im teraz mniej wolno”??????)

  512. mw napisał(a):

    A propos sarkofagów;

    Na czołówce lokalnego wydania „GW”, wielkimi blokami przez całą stronę:

    Sarkofag m. P. będzie ważył dwie tony!

  513. Stan napisał(a):

    Pan
    Waldemar Kuczyński,

    przepraszam za mój niewydarzony żart.
    Miało być dowcipnie, ale nieobliczalny bieg wypadków życiowych sprawił, że do końca tak śmiesznie nie jest.

  514. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Dark! Znam złoty podział, ja go wolę nazywać „stosunek harmoniczny”. Biorąc pod uwagę wymiary sarkofagu (238 x 154 x 60 cm) i cegły cermicznej zwykłej, pełnej bez otworów ( 6,5 x 12,0 x 25,0 cm) stwierdzam, że najbardziej harmonijny stosunek ze wszystkich stosunków wyżej wymienionych ma stosunek wysokości cegły zwykłej do jej szerokosci (w przybliżeniu 1,846153 zaś przyblizona wartośc stosunku harmonijnego 1,618033989).
    Kiedyś wszedłem do fryzjera a panienka prosił, bym dokładniej się okreslił co to dla mnie znaczy „króciutkie”.Chciałem Jej robić kawał więc powiedziałem że około 3/8 cala. A ona na to, że ma tylko maszynkę z centymetrową wkładką i czy może być. Ale to była fryzjera sprzed reformy Handkego.

  515. dark side napisał(a):

    „Thanatos jest w oczywisty sposób przeciwieństwem Erosa.”
    Uwielbiam dyskutować z tak postawioną tezą :) Zwlaszcza, gdy dowod wyglada tak:
    .
    ” Według “Teogonii” Hezjoda z chaosu powstał kosmos (świat).
    Najpierw wyłoniło się pierwsze pokolenie bogów: Gea (ziemia), która
    zrodziła Uranosa (niebo)”
    .
    poświęciłam 5 minut i znalazłam oryginał.
    .
    „Zatem najpierwej powstał Chaos, a zasię po nim
    Ziemia o piersi szerokiej, wszystkim bezpieczna siedziba,
    nieśmiertelnym, co dzierżą wierzchołki śnieżnego olimpu
    i mglistego Tartaru w głębi ziemi o drogach szerokich,
    potem Eros, co jest najpiękniejszy pośród nieśmiertelnych,
    członki rozluźnia i wszystkim bogom jednako i ludziom,
    serca w piersi ujarzmia oraz ich wolę rozsądną”
    .
    Potem do końca utworu poeta wymienia wszystkie cztery pokolenia bogow: dzieci, wnuki, prawnuki i praprawnuki ziemi i ich perypetie. Gdzie tu mowa o Thanatosie?i
    .
    Grecy nie mieli chyba takiego chyzia na punkcie śmierci, jak późniejsza tradycja chrześcijańska. Żaden z ich największych bogów nie uosabiał śmierci . Byly owszem Parki w tym Athropos przecinajaca nic ludzkiego zycia, byl Styks i Tartar, ale to jednak byla cywilizacja nie znajaca pojecia grzechu pierworodnego. Afirmujaca zycie. Bachiczna radosc, wolnomyslicielstwo, milosc, wino, wszystkie postacie zwiazkow plciowych i ich niewiarygodne konsekwencje :)
    Slowem sex ,drugs and rock’n'roll :) W tym lewactwo ,geje i aborcjonisci. Nie podobalo by Ci sie z pewnoscia :)

    .
    Przeciwstawienie Chaosa Erosowi pamietam z ” Uczty ” Platona o ile sie nie myle.

  516. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Przeciwieństwem fryzjerki jest panienka w Tesco już zreformowana przez Handkego, która na podstepne pytanie ” P’sze Pani a dlaczego ten ryż jest paraboliczny” odpowiedziała „Jakże dlaczego!? Bo jest już wstepnie ugotowana”.
    Zaś co do wypadku lotniczego pod Smolenskiem to jednak dla mnie ma pewien wymiar symboliczny o czym za chwilę coś napiszę, tylko nie chcę w tym samym akapicie co ryż paraboliczny.

  517. dark side napisał(a):

    Powyzszy wpis jest adresowany do Mawara, Zniknal mi sam poczatek.
    .
    Indorze,
    ja zawsze prosze fryzjerke, by podciela mi wlosy o 2 cm, nie probuje nawet napomknac o zlotym podziale :) pozniej i tak ogladam te 10-cio centymetrowe pasma lezace na podlodze… Nie przejmuje sie,moge sobie pozwolic na ekstrawagancje, bo i tak nikt nigdy nie zauwazyl jeszcze, ze bylam u fryzjera :)
    Wymiar cegly to rzecz wielce wzgledna. cegly w baroku byly znacznie bardziej kwadratowe, cegly gotyckie sa na ogol wieksze, barziej wydluzone i zadna miara nie trzymaja kalibracji, a rzymskie przypominaja troche plyty chodnikowe. Dochodzenie do dzisiejszego idealnego ksztaltu zajelo sporo czasu.
    ps. brytyjczycy maja cegly 6/12/22.5, ale oni wszystko maja inaczej.
    Nie wykluczam ze jest to ksztalt odrobine bardziej idealny niz nasz :))

  518. W.Kuczyński napisał(a):

    Stan,
    o jaki żart chodzi?

  519. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Co do wypadku pod Smoleńskiem to weżmy z drugiej mańki. Jeszcze przed kluczowymi informacjami – stenogramu rozmowy pilotów z wieżą i mięzy sobą.
    Czy może być to zamach!?
    Pierwsza rzecz to czy taki zamach mogą „Rosjanie” sami zorganizowac. Ja twierdzę że sami zorganizować nie mogą. Nawet nie chodzi o niedorzeczność argumentów w rodzaju filmiku z dobijaniem rannych lub wpływu braku żąrówek w instalacji na lotnisku, do którego samolot nie doleciał w ogóle. Chodzi o mozliwość wprowadzania w błąd przez wieżę co do wysokości lub manipulację podczas remontu przyrządami lub innymi urządzeniami (co byłoby zresztą bardzo trudne ze względu na ciągły polski nadzór podczas remontu i przeglądy dokanane juz przez ekipy polskie ). Wszystkie tego typu działania zostawiają ślad a jednoczesnie nie gwarantują sukcesu. Do sukcesu w tym konkretnym przypadku potrzebny jest decyzja pilota. A na to „Rosjanie” wpływu nie maja. Nie mają też mozliwości ukrycia przebiegu zdarzeń, więc w tym układzie jakoże „zamach się udał”, niebawem wyjdzie na jaw, powinna nastapić natychmiastowa konsumpcja owoców „udanego zamachu”. Ja zaś nie widzę ani tych owoców, ani tej konsumpcji. Co wazniejsze: nie widzę jakiegokolwiek sensu zamachu dokonanego przez „Rosjan” na osobę Prezydenta.

  520. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Druga rzecz: czy inne siły, grupy interesów niż „Rosjanie” mogą mieć cel i mozliwość dokonania zamachu? Według mnie teoretycznie tak, praktycznie raczej nie. Zakładam, że fakt zamachu wyszłoby na jaw w stosunkowo krótkim czasie i w tym układzie celem zamachu nie byłby osoba Lecha Kaczyńskiego, tylko celem byłoby zahamowania normalizacji stosunków pomiędzy Polską a Rosją przez fakt iż w Polsce powszechna by był opinia że jesli ktoś, a niewiadomo kto, dokonał zamachu, to byli to „Rosjanie”.
    Po tzrezcie zakładając, że celem zamachu było by został odkryty: Czy w samej Rosji mogą istnieć grupy interesów mające mozliwośc zorganizowania zamachu po to by tą normalizację zahamować? Raczej nie. Na pewno obecnie rządzącej elicie taki obrót spraw byłoby nie na rekę. Polska nie jest też obecnie aż takim waznym kierunkiem geopolitycznym. Nie jest poi drodze do Chin, nie stanowi krytycznego szlaku handlowego. A o innych siłach tak potężnych by taki zamach móc skutecznie zorganizować nic mi nie wiadomo.

  521. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Podsumując 1 i 2 – nie wierze, by celem zamachu był Prezdent lub ktokolwiek z osób podrózujących lub cała grupa jako całośc. Bo to bez sensu. Nie wierzę też, by była to prowokacja (tego wprost zapomniałem napisać) więc zamach który zostanie wykryty i nastepnie będzie na „Rosjan”, bo nie widzę takiej grupy interesu ani o globalnym zasiegu, ani w Rosji, ani (tym bardziej) w Polsce.
    Zakładając, że to nie był zamach zostanie najbardziej prawdopodobna wersja wypadku jako wynik kilku okoliczności.
    Nie mam dostepu do podstawowych informacji ale nie wykluczam , że poza samą mgłą wszystkie inne okolicznosci wynikają z takiego a nie innego podejścia osób podejmujących decyzję do „Rosjan”. Nie chce mi się tematu rozwijac. Może pojutrze bęziemy madrzejsi.

  522. Orteq napisał(a):

    Napisałeś Indoorze
    :
    „Nie mają też mozliwości ukrycia przebiegu zdarzeń, więc w tym układzie jakoże “zamach się udał”, niebawem wyjdzie na jaw, powinna nastapić natychmiastowa konsumpcja owoców “udanego zamachu”. Ja zaś nie widzę ani tych owoców, ani tej konsumpcji.”
    .
    Ja tu coś mam o owocach. Nieco innych i nieco inaczej. Może nawet i o nas samych
    :
    „PO OWOCACH ICH NIE POZNACIE
    - Nieważne, co zrobili, ważne, jak zginęli.
    - Nie mam nic przeciwko temu, że dziś ubóstwia się tych polityków nie za to ile dobrego zrobili dla kraju, ale za to, że zginęli.
    - przeszkadzając innym w przeżywaniu żałoby, sami sobie wystawiają świadectwo. Świadectwo skończonego idioty.
    - W jednym szeregu pójda z nimi ci, kórzy niebawem stworzą nowe spiskowe teorie dziejów.
    — Nie ma tak, że najważniejsze osoby w państwie giną z powodu błędu pillota lub złych warunków atmosferycznych.”
    http://kominek.blox.pl/20.....NACIE.html
    Skąd żeś Ty ten zamach wytrzepał?

  523. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ja o tym zamachu w celu wyeliminowania. Że byłoby bez sensu.

  524. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Zresztą prawdziwy meczennik ginie w zamachu a nie w wypadku.

  525. Orteq napisał(a):

    Jest Gospodarz w Rzepie
    http://www.rp.pl/artykul/.....I_RP__.htm

    No to do lektury! Żeby tylko zdążyć zanim Indoor wstanie

  526. Orteq napisał(a):

    Poprawka linku do Rzepy
    http://www.rp.pl/artykul/....._RP__.html

  527. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    jak „doniósł” mi jeden z prezesów form spedycyjnych, z którym wczoraj robiłam wywiad – w jednym ze szczecińskich kościołów podczas kazania w czasie niedzielnej mszy- bp. Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński twierdził, iż wypadek pod Smoleńskiem to zamach na prezydenta RP!
    Biskup Dzięga jest fanem radiomaryjnym i niechybnie powtarza to, co tam słyszy.
    Pytałam dwa razy, czy się prezes nie przesłyszał, on na to, ze słyszał na własne uszy i żona także.
    To wcale nie jest zabawne.
    Z jednej strony mamy publiczne wypowiedzi biskupów bardzo ciepłe pod adresem Rosjan (vide – uroczystości pogrzebowe na Wawelu, wcześniej na warszawskim pl. Piłsudskiego) i grupę biskupów, którzy z ambon posądzają Rosjan o zamach i podkręcają negatywne nastroje u „moherków”.

  528. Orteq napisał(a):

    Napisał Pan Minister
    :
    „Jedynym skutkiem forsowania tego niewykonalnego projektu jest zatruty od kilku lat klimat polityczny w kraju i w pewnym sensie ta katastrofa jako jego wynik.”
    .
    No, no. Ten „pewny sens” chyba trzeba będzie rozwinąć. Starczy odwagi?

  529. Ewa-Joanna napisał(a):

    Witaj Lexie,
    fajnie, ze wrociles.

  530. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    dolaczajac sie do twoich wywodow dodam, ze ten zrobil co skorzysta.
    No a kto skorzysta? Placek! Droge do prezydentury ma otwarta.
    I ten telefon tuz przed ladowaniem… najpierw sie upewniamy, ze jest tam gdzie trzeba, a potem jakis tam guziczek sie naciska. I … You have reach a mailbox for 12341234, please give a message after the beep.

  531. Orteq napisał(a):

    E-J,

    „ze ten zrobil co skorzysta.”
    Ze, przepraszam, co? Twoja intelygiencja poraża. Nie pierwszy raz z resztą. Czy ten miner jeszcze wytrzymuje z Tobą w jednej pościeli? Narciarz chyba apopleksji dostaje as we speak. Daruj sobie wiadome wycieczki. A mówiono kiedyś że nie wszyscy doszczętnie głupieją na Antypodach

  532. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Orteq! Może jeszcze inaczej. Jesli w najbliższym czasie nie da rady uprawdopodobnić lub udowodnic, że jest to wypadek i nie da rady wskazać tych przesłanek które takie twierdzenie uprawdopodobniają, to wiara w „spisek ruskich” stanie się powszechna.
    Ewa-Joanno! Czy uważasz, że towarzystwo, które w pewnym momencie posiadało pełną władzę w Polsce i wykorzystało to do obalenia samego siebie jest zdolne do zorganizowania czegokolwiek? Ja w to jedno nigdy nie uwierzę. Niczego innego nie wykluczam, ale w to – w życiu.

  533. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    hasło na dziś:
    Prawda nas wywabi
    Mawiał Plama do Plamki.
    Był pył?

  534. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Nadmieniam, że wczoraj widziałem w sumie 3 samoloty na niebie, w tym duże czterosilnikowe, ale latały nisko, powoli i jakoś tak niepewnie.

  535. narciarz2 napisał(a):

    Bardzo mi sie podoba komentarz Zofii:
    http://kuczyn.com/2010/04.....ment-94256
    .
    Krotko, prosto, i tresciwie. Niestety, ten punkt widzenia sie nie przyjmie. Potrzebny jest mit, zamach, spisek. Jednym jest potrzebny doraznie i politycznie.Z takich ja sie tu wysmiewam i wysmiewac sie bede. Ale istnieje takze potrzeba powazniejsza od doraznej potrzeby politycznej, i z tej drugiej potrzeby ja sie wysmiewac nie zamierzam. Po takim wypadku wszystkim nam jest potrzebne jakies wytlumaczenie. Bo jakze to tak, ze wazne rzeczy moga sie zdarzac bez jakiegos sensu albo wytlumaczenia? Wytlumaczenie moze byc straszne albo ponure, ale ono musi byc. Brak wytlumaczenia jest o wiele bardziej przerazajacy od najgorszego nawet wytlumaczenia. Duzo bardziej boimy sie bezsensu niz nawet najgorszego sensu. Swiat z Szatanem moze byc straszny, ale swiat bez Szatana jest nie do przyjecia. A poniewaz tylko bardzo nieliczni z nas wierza w klasycznego Szatana, to poszukujemy jego bardziej ziemskiego wcielenia. Potrzebny nam jest zly agent, KGBista, pijany kontroler lotow, albo co najmniej cyniczny polityk.
    .
    Wszystko to jest lepsze od przyznania, ze ruchowi reki pilota przypadkowo zabraklo paru milimetrow na dzwigni sterowania wysokoscia. Gdyby on te dzwignie ustawil tylko odrobine inaczej, to samolot przelecialby dziesiec metrow nad drzewami i nigdy bysmy nie dowiedzieli, jak niewiele brakowalo do katastrofy.

  536. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    a gdzie nam antypodom zadupnym do zrownania z Kolumbia Brytyjska! Nawet queen Victoria miala wiecej poczucia humoru niz mieszkancy KB jak widac!

  537. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    tak naprawde to juz dawno uwazam, ze oni niezdolni. Ale do jednej glupiej teorii spiskowej, mozna dolozyc druga, nie? Od przybytku glowa podobno nie boli.

  538. Orteq napisał(a):

    A oto apel Pana Ministra Kuczynskiego
    :
    „Panie Prezesie, apeluję – nie jako przeciwnik, lecz jako wróg pańskiej IV RP, ale, proszę mi wierzyć, nie Pana osobiście i nie Pana partii, której część Polski potrzebuje – o zastanowienie. Czy nie pora po tym, co się stało, na powrót do normalnej demokratycznej debaty i sporu, które odbywają się z uznaniem i poszanowaniem istniejącego ustroju i bez prób jego wywracania, co nie oznacza przecież betonowania w szczegółach i na zawsze? Niech Pan porzuci zamysły burzenia tego, co jest, i tworzenia czegoś nowego, co Pan uważa za lepsze, ale bardzo wielu Polaków uważa za gorsze.”
    .
    No coz. Mamy moim zdaniem sytuację patową. Pan Minister wystosowuje apel do Pana Prezesa „nie jako przeciwnik, lecz jako wróg pańskiej IV RP, ale, proszę mi wierzyć, nie Pana osobiście i nie Pana partii, której część Polski potrzebuje”.
    .
    Co ten apel sobą reprezentuje to widać, słychać i czuc. „Część Polski potrzebuje” wyjaśnia wszystko. Pan Minister III RP nie zdaje sobie nawet w najmniejszym stopniu sprawy z pewnych impoderabiliów. Mowa o tym, że głównej w tym stadium ewoluowania polskiej demokracji, opozycyjnej partii potrzebuje nie jakaś tam „część Polski” tylko cała Polska. Albowiem bez efektywnej opozycji, nieważne jakiej orientacji, polską demokrację może Pan sobie o kant okrągłego stołu rozbić już dzisiaj. Jeśli Okrągły Stół już się przeżył to można te Pańska polską demokrację rozbić o dziurę w dupie głosa zwykłego. Z pożytkiem dla całego Leoncina oraz okolic.
    .
    Ku, oczywiście, niepomiernej uciesze nie tylko takich strażników demokracji, prawa i sprawiedliwości jak panowie Rycho, Miro czy Zdzicho, ale jeszcze i Zbycho Z. Jedni bowiem są warci drugich dlatego, ze obie strony święcie wierzą iż tylko jedna z nich ma rację. Więc druga strona ma się przeflancować i szlus.

  539. Ewa-Joanna napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    to groch o sciane. Szkoda klawiatury.

  540. Orteq napisał(a):

    Apel Pana Waldemara nie byłby grochem o ścianę gdyby wywodził się z prawdziwie demokratycznych przesłanek. Jak się w ten apel wpisują przedwyborcze, popogrzebowe napięcia w narodzie okaże się w praniu mózgów 20-go czerwca. Gospodarz przyrzeka udział JK w tym praniu. Ja jeszcze mogę wykrakać, jak na mohera przystało, czyjeś niespodziewane zwycięstwo w tym dniu. Nie byłbym tylko taki pewny siedmiu chudych lat dla PiS-u w wyniku tego czyjegoś zwycięstwa. A taki scenariusz już tu ktoś rozpisał. Choć może bez podziału głównych ról. Sztuka casting wciąż należy tylko do wtajemniczonych. Polański jest w tym wciaz nie do pobicia, pomimo aktualnie przywdzianych przez niego kajdanów.
    .
    Panie Ministrze! Nie mam żadnego pomysłu jak zapobiec atakowi na Pałac Zimowy. Pozostaje mi tylko wierzyć w to, że Pański apel do zbolałego po stracie Brata Wodza Rewolucji odniesie jakiś skutek. Niestety, może to być skutek odwrotny od oczekiwanego. No ale Pan takie realia polskiej demokracji poznał już na kursach przygotowawczych do walki o te demokracje. Więc zaskoczenie nie powinno być całkowite.

  541. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Co zaś do wzajemnego stosunku boków zwracam uwage, że klasyczny harmoniczny stosunek w Polsce nie ma zastosowania, bowiem jak Dark Side zaznaczył, jest to stosunek boków co oko cieszy. Polskie oko od niepamiętnych czasów (chyba od Mieszka I począwszy) ze stosunków boków najbardziej cieszy stosunek boków banknotu studolarowego więc będzie to 2,352490 (6.14″ do 2.61″) Jeszcze raz analizując wymiary sarkofagu zwracam uwagę, że jednak z Góry patrząc (długośc do szerokości) ma kształt zblizony do klasycznego stosunku boków(1,5259, z patrząc z Ziemi (z boku) ma wymiary bardziej zblizone do polskiego harmonicznego podziału (2,5454).

  542. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Poza klasycznym i polskim stosunkiem boków ja uznaję jeszcze jeden stosunek boków, na własny uzytek nazywam go Nowoczesnym Stosunkiem Boków (NSB) i wynosi 1,5925, jest to stosunek długosci karty płatniczej do szerokosci. Też niektóre mniej wprawne oczy cieszy. Konstruowane przeze mnie obecnie Akcelerator (przyspieszać) Demokarcji ma dokładnie taki stosunek boków i wymiarami przypomina kartę płatnicza, z wyglądu zaś przypomina deseczkę mahoniową, może dlatego, że jest to deseczka mahoniowa (nafaszerwana elektroniką zresztą). Grubośc jest limitowana gruboscią akumulatora więc jest grubsza niz karta płatnicza, ale nie szkodzi.

  543. maciek.g napisał(a):

    Dobra wiadomość Prof Staniszkis pisze, że Jarosław wygra na 100% wybory.

  544. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Mnie zastanawiają te zle stawiane pytnia do kompetentnych (lub odpowiedzialnych osób). http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html „Odrzucił też przypuszczenie, by załoga tuż przed próbą lądowania zaprzestała podawania wieży informacji o wysokości samolotu z powodu trudności językowych. Zapewnił, że kpt. Protasiuk doskonale znał rosyjski” Ja rozumie, że szefa szkolenia mozna pytac o znajomość języka rosyjskiego, ale on szkoli pilotów nie tylko z języka. A pytanie powinno być: DLACZEGO SAMOLOT w pewnym momencie podczas lądowania zaprzestał kontaktów z wieżą? Może się dowiemy dziś lub jutro. Gdyby to była awaria radia i na dodatek innych przyrządów, to by mogło swiadczyć o jakiejś wspólnej przyczynie tych kilku awarii (np. zasilanie). A dziennikarze jak takie papugi o ten język rosyjski się pytają.

  545. miner napisał(a):

    Dla wiedzącego wszystko o przyczynach katastrofy – macka.g:
    Dlaczego samolot nie odleciał o czasie? – Nie z powodów technicznych – zapewnia ppłk Robert Kupracz, szef wydziału prasowego Dowództwa Sił Powietrznych.

    Według źródeł „Gazety” powodem było późniejsze przybycie prezydenta, który poprzedniego dnia do późnej nocy rozmawiał ze współpracownikami. Miała być wśród nich Zofia Kruszyńska-Gust, wiceszefowa gabinetu prezydenta. Jedyna, która nie stawiła się na lotnisku i tym samym uniknęła śmierci. Szef gabinetu Maciej Łopiński nie odpowiedział nam w poniedziałek na pytanie o powód opóźnienia. – Nie mogę rozmawiać, jadę na kolejny pogrzeb – odparł.

    - Potwierdzam, że to pan prezydent wszedł na pokład ostatni – mówi mjr Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR. Ale taki jest protokół – prezydent wchodzi na pokład zawsze jako ostatni.

    - Prezydent zwykle przyjeżdżał w ostatniej chwili na lotnisko – mówi „Gazecie” wiceszef BBN Witold Waszczykowski. – Godziny w książeczce na wyjazd, którą przygotowuje protokół dyplomatyczny, są tylko orientacyjne. Politycy dlatego latają samolotami specjalnymi, żeby być niezależnymi od godzin wylotów.

    Waszczykowski wspomina, jak w 2008 r. był z Lechem Kaczyńskim w Macedonii na szczycie państw bałkańskich z Turcją: – Rano prezydent uznał, że przyspieszamy wylot, bo chcemy lecieć jeszcze do naszych żołnierzy w Kosowie. I nie było żadnego problemu.

    - Tego nie można nazwać opóźnieniem – ocenia płk Wiesław Grzegorzewski, dyrektor departamentu prasowego MON. Jego zdaniem „odlot do Smoleńska idealnie zmieścił się w 30-minutowym oknie lotniczym”.

    Okno lotnicze to czas, w jakim powinien nastąpić start samolotu, żeby dotrzymać planowego terminu lądowania i mieć wolny korytarz powietrzny.

  546. miner napisał(a):

    i jeszcze kawałeczek:
    .
    Godz. 7.22 – w Smoleńsku ląduje Jak-40 z dziennikarzami. Startował z podobnym opóźnieniem co samolot prezydencki – miał wylecieć o godz. 5, odleciał o 5.29.

    Również samolot premiera trzy dni wcześniej odleciał z opóźnieniem – 50-minutowym.

  547. miner napisał(a):

    # maciek.g Says:
    Kwiecień 21st, 2010 at 09:37

    Dobra wiadomość Prof Staniszkis pisze, że Jarosław wygra na 100% wybory.
    .
    Staniszkis:

    - Moim zdaniem ma szansę wygrać, ale to wymaga wiary, przede wszystkim w jego otoczeniu – tak ewentualny start Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich skomentowała w radiu RMF FM Jadwiga Staniszkis.

  548. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofio,
    ta informacja jest rowniez rozpowszechniana przez katechetow i niektorych nauczycieli w niektorych szkolach!
    Cytaty z forum:
    Lekcja historii w II klasie gimnazjum.
    Pan historyk twierdzi, że „to był zamach i w związku z tym za kilka tygodni będzie wojna”.
    Chłopak wrócił do domu przerażony i kazał rodzicom gromadzić konserwy, wodę… miał listę produktów, którą podyktował historyk.

    Lekcja religii w III klasie podstawówki.
    Rozmowa na temat wiadomy i uczennica cytuje słowa swoich rodziców przeciwnych prezydenckiemu pochówkowi na Wawelu, na co słyszy od katechetki, że „ogląda za dużo telewizji i z takich myśli wraz z rodzicami będzie się spowiadać na Sądzie Ostatecznym, bo grzesznymi myślami zasłużyli na karę”.
    Dziewczynka wróciła do domu z płaczem i oznajmiła rodzicom, że już nigdy przy ludziach nie powie co myśli.

    V klasa godzina wychowawcza, pani wychowawczyni czytała w necie (i dzieli się przemyśleniami z dziećmi), że nie wiadomo, co z tego wyniknie i najprawdopodobniej wszystko było ukartowane i w najbliższym czasie Rosja napadnie na Polskę.
    Młodszy wrócił do domu cokolwiek zdezorientowany i lekko przestraszony.

    Wrocław, SP, apel 12.04 – minuta ciszy w sali gimnastycznej dla WSZYSTKICH, po czym ksiądz palnął: Nikt i nigdy nie powinien pogodzić się z Ruskimi za ten wypadek – to ich wina! Zbrodniarze po wsze wieki!
    Dlaczego dzieciak z IV klasy zapamiętał i i był w szoku? Bo matka jest Rosjanką….

  549. kranadha napisał(a):

    Panie Prezesie, no jak tak musi byc, to juz niech pan zostanie tym prezydentem ale musi pan rzadzic tak jak ja chce.
    `
    To jest chyba demokracja naszego gospodarza,

  550. Zofia napisał(a):

    Moja wiedza o PiS znacznie się dzisiaj poszerzyła.
    Podczas pogrzebu szefa BBN Aleksandra Szczygło, Jarosław Kaczyński powiadomił (w liście do…), ze Szczygło miał skrywaną tajemnicę, którą teraz ujawni mianowicie – należał do rodziny zmarłego prezydenta. Poza tym zginął w walce o niepodległość Polski, wiernie przy boku swego prezydenta.
    Poseł Kamiński natomiast stwierdził, popełniającć lapsus językowy, że łączył ich wspólny … łobuz polityczny.
    Ktoś tam inny wołał nad trumną – Panie Aleksandrze, powstań larum grają, wskaż gdzie mamy podążać!
    *
    Wydaje mi się, że te smutne okoliczności, jakie dzisiaj wszystkich dotykają, wydobywają z obozu prezydenckiego, to czego chyba tak do końca sobie nie w pełni uprzytomnialiśmy.
    Dla PiS i „prezydenckich” – świat zatrzymał się gdzieś w latach 1919-20 a obecna Polska, nadal jest krajem zniewolonym, na wolność której dybią wszyscy i ci z zewnątrz granic i ci w środku.
    I chociaż mają świadomość, ze nie zwyciężą w tej walce o polską niepodległość pojmowaną po swojemu (padły te słowa nad trumną) to nakładają sobie moralny obowiązek walczyć dalej.
    Nie liczmy więc na jakiekolwiek zmiany w PiS.
    To ugrupowanie przyjęło katastrofę lotniczą, jako znak od Boga i wskazówkę do dalszej, przegranej nawet walki, jak w powstaniu warszawskim (to też pało nad trumną) czy w Katyniu (też wspomniano).
    Trumny zabitych ludzi PiS są dla nich testamentem do wykonania.

  551. W.Kuczyński napisał(a):

    Moim zdaniem gdyby zebrać wszystkie wrózby Jadwigi Staniszkis i porównać je z realizacjami, to powstałby fajny tekst do kabaretu. Jadwiga to jest naznaczona przez Opatrzność, bardzo utalentowana bajkopisarka, ktora przez pomyłkę została skierowana do politologii. Bajeczna politologia, w odróznieniu od naukowej nudniejszej to gratka medialna.

  552. Orteq napisał(a):

    Miner się nieprzyzwoicie ustatkowal. Na szczęście, kranadha dalej swoje. Konserwy powinniśmy więc dalej gromadzić. Oraz wodę.
    .
    To miner jednak nałgał pisząc co powiedziała Staniszkis: ” Moim zdaniem ma szansę wygrać, ale to wymaga wiary, przede wszystkim w jego otoczeniu”. Mówicie Gospodarzu, że to jest bajeczną politologia, oraz gratka medialna takie gadanie? A już przez moment myślałem, że kranadha, jak to zwykle się w rodzinie, tylko się czepia

  553. głos zwykły napisał(a):

    A może nowy wpis o B. Komorowskim?
    Tak pisze o nim Newsweek, jako najwyraźniej o lumpenartystokracie :D)
    http://www.newsweek.pl/ar.....em,55156,1
    „Prostytutka, złodziej, milicjant i rodzina Komorowskich stworzyli wspólnotę – razem się wszyscy trzymali. To znaczy pan milicjant pilnował, żeby złodzieja nie złapali. Złodziej pilnował tego, żeby nikt niczego z naszego baraku nie ukradł. Zaś owa »dama« pewnie się wszystkim odwdzięczała inaczej. Zresztą dostarczała rozrywki mniej więcej raz na tydzień nam wszystkim razem” – tak Komorowski opisywał swe dzieciństwo w podwarszawskim Józefowie w biograficznej książce „Prawą stroną”. I nie bez sentymentu wspominał te spontaniczne lekcje erotyki, kiedy pani Olesia robiła striptiz na trawniku przed barakiem. Jeden z sąsiadów grał na harmonii, reszta patrzyła, siedząc w oknach. Wszyscy byli zachwyceni.

    ___________
    Zaznaczając przy tym, że jest nie do pobicia

  554. Ewa-Joanna napisał(a):

    Taaa,
    nic tak nie plami jak atrament.
    Mnie pan Komorowski nie odpowiada z powodu swojej konserwatywnej i prokoscielnej postawy w kilku sprawach. No ale ja na jego szczescie glosowac nie bede a Polacy znowu wybiora mniejsze zlo, zapominajac, ze zlo, mniejsze czy wieksze, zlem pozostaje.

  555. kranadha napisał(a):

    Ortegowi,wszystkim i kazdemu z osobna. Juz wiele razy pisalem i jeszcze raz powtorze. Moje wpisy nie maja nic wspolnego z rodzina. To sa moje poglady, niezmienne od czterdziestu lat.
    `
    Co do roznych przypuszczen w zwiazku zmozliwoscia podlozenia nogi prezydenckiemu samolotowi. Moze gospodarz powie jak to bylo z samolotem ktorym mieli leciec w 80 roku do Gdanska. Czy nie mysleli ze samolot moze niedoleciec. A przeciez ten samolot dawal im przyjaciel gospodarza Jaruzelski.
    `
    A myslicie ze my nie mielismy pietra kiedy nam stu czlonkom solidarnosci z internatu zaproponowano zjazd do kopalni Rudna 1050 m. pod pow. ziemi w czasie stanu wojennego, tylko z jednym oficerem. Mogl zginac tylko jeden oficer i stu czlonkow solidarnosci. Niewielka strata.
    `
    Nie dziwcie sie ze ludzie mysla ze tak moglo byc.

  556. głos zwykły napisał(a):

    J.M. Rymkiewicz najwyraźniej połączył się już duchowo z ojcem Dyrektorem. Stefania Marchew zarzuca p. Kuczyńskiemu, że ma dobre nazwisko, ale brzmi jakby z obcego nadania. Gromada hula-hop natomiast namawia: p. Kuczyński! z takimi tekstami to do GW!
    >>>>>>>>>>>>>>>>
    Chyba jednak nie będzie pokoju.
    ………………….
    Rychtujmy nocniki (powiększając dziurki do upustu moczu) do nowej walki politycznej pt. spór III z IV RP.
    Teraz już wiem, że tajemnicy osobnik – Mocnikowski, który się pojawił z hasłem: niech moc będzie z nami, nie był przypadkowy. To jest część planu Bożego!

  557. głos zwykły napisał(a):

    J.M. Rymkiewicz nowy wiersz czyli odwieczny spór podłego żyda z dzielnym moherem.
    **************
    Ojczyzna jest w potrzebie – to znaczy: łajdacy

    Znów wzięli się do swojej odwiecznej tu pracy

    Polska – mówią – i owszem to nawet rzecz miła

    Ale wprzód niech przeprosi tych których skrzywdziła

    Polska – mówią – wspaniale lecz trzeba po trochu

    Ją ucywilizować – niech klęczy na grochu

    Niech zmądrzeje niech zmieni swoje obyczaje

    Bo z tymi moherami to się żyć nie daje

  558. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kranadha,
    kiedys we wczesnej mlodosci do rozpaczy doprowadzaly mnie opowiesci o wojnie, bo z biegiem lat bohaterstwo opowiadajacych roslo w postepie geometrycznym tak, ze dziwne bylo, ze Niemcy z krzykiem nie uciekli od razu.
    No a we wczesnej starosci do bialej goraczki doprowadzaja mnie opowiesci o walce z komuna i rezimem PRL, bo ilosc uczestnikow tych „walk” rosnie rowniez w postepie geometrycznym. Az dziwne, ze jeszcze byli jacys komunisci poza Biurem Politycznym w tym PRLu.

  559. głos zwykły napisał(a):

    To co się podzieliło już się nie sklei… i mamy spalone ciało, co się jeszcze ostało?
    J.M. Rymkiewicz – Skleroza Smoleńska cd…
    ***
    To co nas podzieliło – to się już nie sklei

    Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei

    Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu

    Jarosławie! Pan jeszcze coś jest winien Bratu!

    Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo?

    O to nas teraz pyta to spalone ciało

    I jest tak że Pan musi coś zrobić w tej sprawie

    Niech się Pan trzyma – Drogi Panie Jarosławie

    ##############

  560. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ktos tu oszalal…
    Glosie co ty czytasz?

  561. Orteq napisał(a):

    Osobiście uważam, że wobec zaistnialej sytuacji, na blogu i nie tylko, Indoor_prawdziwy powinien natychmiast przyspieszyć konstruowany obecnie przez niego Akcelerator Demokarcji o Nowoczesnym Stosunku Boków (NSB), wynoszącym 1,5925. Fakt ze jest to stosunek długości karty płatniczej do jej szerokości jest kluczowym przy zastosowaniu w nadchodzących tragicznie wyborach. A że z wyglądu przypomina deseczkę mahoniową gdyż jest to deseczka mahoniowa, musi cieszyć wszystkie oczy. Czyli nie tylko niektóre, te mniej wprawne.
    .
    Nafaszerowanie deseczki mahoniowej elektroniką natomiast uważam za grubą przesadę. Na szczęście przesada dobrze się wpisuje w tę akurat kampanię wyborczą. Tak tragicznie przesadnie rozpoczętą w Smoleńsku zamiast w Katyniu. A teraz udatnie kontunuowana na blogu Pana Ministra. Oraz wszędzie indziej.

  562. kranadha napisał(a):

    Ewo – Joanno . Ja z Toba nie polemizuje wiec sie nie odzywaj. Kultura wymaga tego zeby odpowiadal ten co go pytaja. Daj szanse innym. Peplesz tu bez przerwy i bez sensu jak przekupa jakas. Ile za to dostajesz.

  563. kranadha napisał(a):

    Ewo- Joanno. Ja z Toba nie polemizuje. Daj odpowiedziec tym co ich to dotyczy. Klepiesz tutaj caly czas jak przekupa za kogos. Ile za to dostajesz.
    `
    Czy Kuczynski bral pod uwage ze ich samolot moze nie doleciec do Gdanska jest na tym blogu.
    `
    A co Ty wlasciwie robilas w czasie stanu wojennego, Bo ja na to co robilem mam papier z IPN-u

  564. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ja kochany kranadha w stanie wojennym w Polsce bylam, nie ucieklam, wiec ten swoj papier to w toalecie mozesz powiesic.

  565. Orteq napisał(a):

    Glos zwykly czyta komentarze pod artykulem p. Kuczynskiego w Rzepie. Np. taki tam jest
    :
    Stefania Marchew napisał:
    21 kwietnia 2010 at 10:44

    Nie dziwi mnie to zaniepokojenie salonu. Pospolite ruszenie w Polsce zawsze wzbudza strach. Tekst jest utrzymany w koncyliacyjnym tonie, ale czuje, że jest to czymś podszyte, jest w tym wszystkim rozdźwięk. Ma pan takie piękne polskie nazwisko, a prezentuje mądrości z obcego nadania.
    Marksiści myślą, że nieubłagana ręka postępu zamiata tylko oponentów. Tymczasem postęp dotyczy również samych marksistów. Kiedyś trzeba oddać zdobycze, odejść, zrobić miejsce dla przyszłości.
    http://blog.rp.pl/blog/20.....ent-139127

  566. kranadha napisał(a):

    Glosie z kad masz taki piekny wiersz.
    `
    Cos mi wlazlo dwa razy. Nie wiem dlaczego.

  567. głos zwykły napisał(a):

    Drogi krandaha
    Z Rzepy
    http://www.rp.pl/artykul/.....kiego.html

  568. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Glosie co ty czytasz?”
    .
    Przyznam się, że ja też czytam takie i podobne rzeczy. Nie mogę się powstrzymać. Dowody umysłowej aberracji ludzi, z którymi się politycznie nie zgadzam w żadnym calu, sprawiają mi rzetelną satysfakcję. Wiem, że to niezbyt ładna, a nawet niemądra satysfakcja, bo nie wszyscy po drugiej stronie są egzaltowanymi idiotami, ale niestety, ci najbardziej rzucają się w oczy.

  569. głos zwykły napisał(a):

    E-J
    Glosie co ty czytasz?
    ____________
    Zazwyczaj kilka rzeczy na raz.
    Polecam także z rubryki sądy ostateczne tekst Szymona Hołowni w sprawie Dnia Cipki.
    http://www.newsweek.pl/ar.....cy,55159,1

  570. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ja nie jestem taka odporna. Jeszcze mi sie przysni…
    A Holownia to seksista jakis, cipki mu przeszkadzaja. Ale czy wypada pod wawelskim katafalkiem o cipkach?

  571. głos zwykły napisał(a):

    Dzień cipki miał się odbyć w kwietniu, ale na skutek smutnych wydarzeń – pokazanie cipki reszcie społeczeństwa – nie odbędzie się.
    W to miejsce mamy spotkania z poezją moherową, ktora też się ludziom podoba.

  572. kranadha napisał(a):

    Walesa juz sie zastrzega zeby jego pogrzeb nie byl dluzszy niz dwie godziny. Ja mysle ze dwie to zbyt dlugo.

  573. Ewa-Joanna napisał(a):

    A co , kranadha, byles lepszy od Walesy?

    Glosie,
    jednak cipki bylyby ciekawsze, szkoda. W zamian reszcie spoleczenstwa pokazano paluszek.

  574. Orteq napisał(a):

    Palec Boży pokazano. To był Palec grożący

  575. kranadha napisał(a):

    Bylem niestety lepszy od Walesy. Bo moje papiery w IPN-ie sie znalazly. Jego nie wszystkie. Ja nikogo nie zdradzilem a on bral pieniadze za to. Kilka dni temu potwierdzono ze wzial 20 000 polskich zlotych od SB, kiedy zarabiali 1200 na miesiac.

  576. kranadha napisał(a):

    Ewo- Joanno. Widze ze czytasz tylko to co chcesz. Ja w stanie wojennym bylem w intenacie. A wyjechalem dopiero jak zaczeto ten okragly cyrk budowaac. Czyli okragly stol. Wiedzialem co to bedzie i zdecydowalem sie wyjechac w 1989.
    `
    Nie odpowiedzialas mi co robilas w stanie wojennym, bo niektorzy siedzieli pod stolem.
    `
    Ja nie ucieklem – ja postanowilem zmienic warunki dla swojej rodziny, czego nie moglem zrobic w Polsce.

  577. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Orteq! Mój Akcelerator mozna stosować dopiero po wyborach. Zresztą skąd wziąć tyle mahoniu!?

  578. Orteq napisał(a):

    Indoorze,
    Z Madagaskaru. Nie wiem tylko czy możemy liczyć na pierwszy naród wybrany do produkcji mahoniu na Madagaskarze. Może znowu dać plame. Ten naród, znaczy

  579. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    W zamian mamy nowego Członka rządu. http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html

  580. Orteq napisał(a):

    Uprasza się szanownych PT Blogiersów o nie zamulanie blogu jakimiś nic nie znaczącymi podsekretarzami stanu. Jaki członek rządu! Chyba że rzędu. A może grzędy?
    .
    Musimy powrócić do Spiskowej Teorii Podstawiania Nogi Samolotom. STPNS.
    Kranadha! Siodłaj Kasztankę. Musi być biała. Co nam obca przemoc wzięła po dobroci nie odda. Najwyraźniejszy tego dowód w tym oto dalszym ogłupianiu Narodu
    :
    „Zbrodnia katyńska – Po Smoleńsku nie ma powrotu do konfrontacji”
    http://www.rp.pl/artykul/.....acji_.html

  581. Orteq napisał(a):

    „W ostatnim czasie nastąpił jednak, zdaniem pisarza, przełom, kiedy – jak pisze – „premierzy Rosji i Polski Władimir Putin i Donald Tusk uklękli razem upamiętniając ofiary terroru państwa stalinowskiego”. Przemówienie Lecha Kaczyńskiego, z którym jechał do Smoleńska, miało pojednawczy charakter – podkreśla Wiktor Jerofiejew.”
    :
    A niektóre oszołomy na tym blogu sugerowały, że śp. Prezydent jechał do Smoleńska z „domagającym się” przemówieniem, nie pojednawczym. Ze on chciał odkręcać znaczenie tego wspólnego klękania Tuska i Putina. Tu niewygłoszone przemówienie
    http://wrotapodlasia.pl/p.....skiego.htm
    Dobrze chociaż, że Rosjanie czytają po polsku z większym zrozumieniem niż polskie oszołomy.

  582. maciek.g napisał(a):

    kranadha,
    Aleś palnął z tymi 20000zł. Skąd to wiesz z plotek z magla? A za co mu zapłacono jeśli łaska?
    Czy ciebie przypadkiem żółć nie zalewa, że koledzy cię odstawili na boczny tor? Bo na to wygląda.
    Wyobraź sobie, że wiem jak i ile płaciło SB i to z samego źródła bo obecnie wielu pracuje jako ochrona firm i można ich pociągnąć za język , a o ni chętnie mówią jak było. Obecnie dorabiają na emeryturach, bo nie wszyscy na przewrocie wyszli dobrze.

  583. Marian napisał(a):

    Brakuje Mawara, uchachanego. Oddelegowani do kampanii wyborczej w terenie? Miner tez nie dopisuje. Martwie sie.

  584. kranadha napisał(a):

    Maciek. Kwiecien 15 , godz 12.45 jest moj wpis po przeczytaniu na wiadomosci.onet.pl ze Walesa to „Bolek” i ze przez trzy miesiace wzial 20 000 zl. A pensja byla wtedy 1200zl. Byla to wiadomosc ze sprawy Kaczynski – Walesa. Tak zeznal milicjant w sadzie. Jak chcesz potwierdzenia to szukaj w wiadomosciach.onet.pl 15- kwiecien. Zdziwilo mnie bardzo dlaczego podali wtedy kiedy wszyscy sledzili sprawe katastrofy. Ta wiadomosc nie goscila dlugo na internecie bo nie moglem juz za chwile ja znalesc. Poprostu znikla szybko jak niektore interesujace wiadomosci. Mniej wazne czasem sa dwa dni. Ty wpisywales sie o 12.41
    `
    Piszesz ze nie wszyscy SB-ecy wyszli na zmianach dobrze- to bardzo dobrze ale wielu wyszlo na tym bardzo dobrze. Tez znam takich. Opiekowalo sie mna trzech SB i jeden wojskowy. Dlaczego oni wszyscy wiedzieli kiedy otwierac kantory wymiany walut.

  585. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    kranadha 13:22
    „…Cos mi wlazlo dwa razy. Nie wiem dlaczego.” Może raz mu było za mało? Tak zgaduję tylko.

  586. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Dlaczego oni wszyscy wiedzieli kiedy otwierac kantory wymiany walut.” I co im tego przyszło? Np. takiemu Grobelnemu! Na stare lata zdaje się spał za śmietnikiem.

  587. kranadha napisał(a):

    Indoor.13.08 pisalem jeden tekst i mi sie nie ukazal. Po napisaniu drugiego do EJ 13.15 ukazal sie jeden i drugi. Dlatego napisalem ze cos wlazlo mi dwa razy. I to by bylo na tyle.

  588. Kasia napisał(a):

    Nie no, ale tuba :

    „Zofia Says:
    Kwiecień 21st, 2010 at 00:42

    Orteg,
    jak “doniósł” mi jeden z prezesów form spedycyjnych, z którym wczoraj robiłam wywiad – w jednym ze szczecińskich kościołów podczas kazania w czasie niedzielnej mszy- bp. Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński twierdził, iż wypadek pod Smoleńskiem to zamach na prezydenta RP!”
    .
    A mówił coś o zamachu KK na super sprzedaż stoczni szczecińskiej (4S)? I tak by Zosiu nikt tego nie kupił prawda?, tym bardziej że to twój region i twoja działka. A dbałaś o dobrą sprzedaż co najmniej jak o całą nasze paPolskie, a że nie wypada atakować PO, to i wroga trza było wymyślić.

  589. miner napisał(a):

    maciek.g Says:
    Kwiecień 21st, 2010 at 17:51
    kranadha,
    Aleś palnął z tymi 20000zł. Skąd to wiesz z plotek z magla? A za co mu zapłacono jeśli łaska?

    .
    Ostatnio jestem zauroczony Twoim riserczem, wiesz wszystko w oparciu o własne widzimisię…
    .
    http://www.dziennik.pl/wy.....lkiem.html
    .
    „Do 1974 r. prowadziłem teczkę pracy i personalną Lecha Wałęsy jako TW +Bolek+. Jego współpraca z SB od chwili pozyskania, między 15 a 17 grudnia 1970 r., była intensywna przez 3-4 miesiące. Spotkania z nim oficerów prowadzących odbywały się kilka razy w tygodniu, a w jednym przypadku 2-3 razy dziennie. Do czerwca 1971 r. Wałęsa dostał za współpracę 20 tys. zł, przy średniej pensji stoczniowca 1600 zł” – powiedział Janusz S.

  590. Stan napisał(a):

    Pan
    Waldemar Kuczyński,

    Mój wpis z 16.04, h. 23.09.

    Pozdrawiam

  591. Orteq napisał(a):

    Indoor,
    „I co im tego przyszło? Np. takiemu Grobelnemu! Na stare lata zdaje się spał za śmietnikiem.”
    .
    Spanie ze śmietnikiem to mały pikuś. Zobacz jaki los spotkał jego kolegę. Też nieszczęśliwca bo ofiarę tych samych wczesnych, Wilczkowych jeszcze, przeobrażeń gospodarczych.
    :
    „Kulczyk będzie pobierał myto na drogach”
    http://www.dziennik.pl/go.....ogach.html
    Ja osobiście gorszej roboty sobie nie wyobrażam. Na co to człowiekowi przyszło

  592. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ale Kulczyk nie stawiał na granicy kantoru wymiany walut. Chyba.

  593. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Ja kochany kranadha w stanie wojennym w Polsce bylam, nie ucieklam, wiec ten swoj papier to w toalecie mozesz powiesic”.
    .
    Krandaha tylko uprzejmie pytał się co robiłaś, a nie gdzie byłaś, niepotrzebnie się denerwujesz. Jeśli nie jest to tajemnicą możesz odpowiedzieć. Można było z Polski wyjechać i nadal coś dla kraju robić, jak W. Kuczyński, B. Wildstein, M. Chojecki, czy tysiące innych emigrantów. Można było z kraju nie wyjeżdżać i robić rzeczy pożyteczne bądź szkodliwe, albo też w nic się nie włączać, ewentualnie trwać w biernym oporze – jak większość ludzi.

  594. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    nie wiem o co Ci chodzi.
    Rozmawiałam przy kawie z prezesem i jego jednym z dyrektorów, nim przystąpiłam do wywiadu. Oczywiście, jak wszyscy w Polsce, o tym co jest naszym udziałem w ostatnich dniach. Prezes powiedział, co słyszał, nie dowierzałam – potwierdził.
    Co ma do tego stocznia?
    Rzymskokatolicki metropolita szczecińsko-kamieński miewa rożne pomysły i wypowiedzi, czasem szokujące.
    Ponieważ Kościół bierze czynny udział w tym co się w Polsce dzieje – mam prawo wyrażać swoje zdziwienie.
    *
    Czy możesz to zdanie napisać bardziej logicznie i po polsku:
    (….)”A mówił coś o zamachu KK na super sprzedaż stoczni szczecińskiej (4S)? I tak by Zosiu nikt tego nie kupił prawda?, tym bardziej że to twój region i twoja działka. A dbałaś o dobrą sprzedaż co najmniej jak o całą nasze paPolskie, a że nie wypada atakować PO, to i wroga trza było wymyślić.”
    *
    O reakcji arcybiskupa na sprawy stoczniowe – pisałam.
    O tym, że stocznia to szmelc, którego nikt nie kupi – także.
    Co to jest 4S – nie mam pojęcia.
    Czy dbałam o dobrą sprzedaż (czyżbyś stocznię w Szczecinie miała na myśli?…)? – Nie, bo niby z jakiego powodu miałabym dbać? Nie moje małpy, nie mój cyrk. Ja jest od opisywania rzeczywistości a nie od handlowania stoczniami.
    Nic nie wiem o zamachu KK na stocznie, poza przywłaszczeniem pieniędzy zbieranymi na stocznie w Radio Maryja.
    Księża i biskupi, Twoim zdaniem, mają zamiar prowadzić jakiś dżihad i urządzać zamachy?
    Możesz mi wyjaśnić co to ma mieć wspólnego z opiniami arcybiskupa, Radio Maryja i grono ludzi z nim związane o wypadku pod Smoleńskiem?
    Co jet, jak piszesz „nasze PaPolskie”
    *
    Piszesz:
    (…)a że nie wypada atakować PO, to i wroga trza było wymyślić.
    *
    Wybacz Kasiu,
    ale ja nie jestem w PiS, wrogów nie wymyślam, bo niby po co.
    Co do krytyki PO, to bywa, ze czlonkowie PO spotykają się z ostrą krytyką z mojej strony.
    I co mają do tego wszystkiego insynuacje biskupa ze Szczecina rzucane z ambony?
    W końcu to on szuka wroga, a nie ja.
    Krytykuje działanie konkretnych osób w konkretnym czasie i konkretnej sprawie. A nie, ze ktoś jest z PO czy innej partii.

  595. Orteq napisał(a):

    Zamiast kantorów stawia teraz budki dla mytników. Gorszej roboty sobie nie wyobrażam

  596. głos zwykły napisał(a):

    Kolejne przemowy Jarosława Kaczyńskiego „od rzeczy”. Na pogrzebie Przemysława Gosiewskiego powiedział, że był on jak stal, jednorodny, czy coś takiego.
    Wcale nie jest pewne czy w czasie kampanii prezydenckiej będzie mógł w niej brać udział, a jak weźmie, to czy będzie miał jakąkolwiek więź z rzeczywistością.
    Wydaje się jednak, że jego zwolennicy w tym stanie w jakim są chyba od zawsze i tak nie zauważą, że „odleciał na dobre”.

  597. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    Ty się lepiej pomartw trochę o zwolenników nowej wersji bajki o Czerwonym Kapturku, w myśl której Wilk po skonsumowaniu Babci i Czerwonego Kapturka, poczuł nagle wyrzuty sumienia, zwrócił posiłek, zasiadł z nim do negocjacji i ogłosił koniec wilczej tyranii na rzecz prawdziwej harmonii mieszkańców Stumilowego Lasu :)
    .
    Zaś potem babci, która zdawała sobie sprawę ze szwindlu i zaczęła podskakiwać – zabrał dowód…
    .
    I tak wierzą w tę bajkę od dwudziestu lat i wierzą…
    .
    I końca nie widać…
    .
    Ci to dopiero mają zryte dekle…!

  598. narciarz2 napisał(a):

    Zajrzalem, jak zwykle od konca, i przeczytalem wpis Uchachanego. Jak zawsze blyskotliwy.
    .
    Czyli wraca nowe.

  599. narciarz2 napisał(a):

    trwać w biernym oporze – jak większość ludzi.
    Jak wiekszosc znajomych Mawara. Nie mylic z ludzmi.
    .
    W ogole to tak jest, ze najblizsze otoczenie przeslania krajobraz. To jest znany efekt Kasprowego i kretowiska. Kretowisko widziane z bliska przeslania kretowi Kasprowy Wierch. To normalne, naturalne, i nie ma co krytykowac. Ale trzeba o tym pamietac. Bo jak nie, to potem pojawiaja sie mityczni „wszyscy” albo „wiekszosc”. Ktora oczywiscie trwala w biernym oporze.
    .
    A poza tym, bierny opor to jest to, co dyktatury kochaja najbardziej. O tym tez warto pamietac, zwlaszcza przed nadchodzacymi wyborami. Wazne, zeby w dniu wyborow nie pozostac w „biernym oporze”. Trzeba sie pofatygowac do lokalu wyborczego.

  600. narciarz2 napisał(a):

    Miner z kolei przewietrza piwnice IPN. Jak zwykle znalazl tam cos pachnacego na jego gust i koniecznie chce o tym poinformowac. Drogi Minerze, czy jadles kiedys kotlet odgrzewany dwadziescia lat temu? Bo tak mniej pachna kolejne rewelacje na teat Bolka.
    .
    Gdybym to ja byl Walesa, ktorym niestety nie jestem, to zastosowalbym stara wyprobowana koszraowa metode. Nie powinienem przy paniach, ale niech tam. Metoda sie nazywa „zaj.. smiechem”. Nawet IPN jest bezsilny wobec takiej metody. Szkoda, ze Walesa o tym zapomnial, choc jest drugim najwybitniejszym kapralem w historii.

  601. narciarz2 napisał(a):

    Przepraszam za literowki. Chcialbym jakos pomoc Minerowi. Bez takiej pomocy Miner najwyrazniej goni w pietke i zajmuje sie podawaniem nieświezych potraw, jak na przyklad kotlet „Bolek”. To kiepska oferta. Te potrawy sie zle kojarzą z racji ich drugiej świezosci. Potrawa „zalgany pajac” tez juz raczej nie robi wrazenia. Poza tym, zalganego pajaca mozna podac tu na blogu, ale podany publicznie moglby urazic jakiegos kandydata i skonczyloby sie w sądzie. Wiec pajac tez raczej odpada. Na „porazających dowodach” Przezes juz sie raz przejechal, wiec porazac tez bym raczej nie probowal. Z kolei Twoj najnowszy wynalazek, czyli tzw. PRemier, jakos kiepsko pasuje w sytuacji, gdy polskie panstwo i administracja wykazaly sie nadzwyczajną wrecz sprawnoscią w obliczu okropnej katastrofy. Wielu komentatorow to zauwazylo. Gdybym chcial bys zlosliwy, to zlozylbym Ci, Minerze, gratulacje jako obywatelowi panstwa, ktore sprawdzilo sie w kryzysie. Ale jak sie domyslam, takie gratulacje sprawilyby Ci przykrosc, wiec sie powstrzymam. Tak czy inaczej, PRemier oraz „pijar” raczej odpadają jako taktyka propagandy na najblizsze tygodnie.
    .
    Tak szczerze mowiac, to nie wiem, co Ci mam radzic, moj drogi. Wszystkie chwyty, ktore tutaj prezentujesz, wygladają na mocno ograne. Nowe chwyty i zagrania moze zostana Ci podpowiedziane przez Prezesa w jego oredziu, gdy zglosi swoją kandydature. Pewnie zglosi, ale poczekajmy. Moze wtedy stanie sie jasniejsze, w ktora trąbe teraz przyjdzie zadąc. Na razie odradzalbym zarowno Bolka, PRemiera, jak tez porazajace dowody wygrzebane z IPNu. Odradzalbym takze zalganego pajaca, bo ten akurat chwyt ma zywot czysto lokalny i w kampanii raczej sie nie przyda.
    .
    W propagandzie i w polityce trzeba sie wykazac wyobraznią. Bo jak nie, to sie przegrywa wybory. Wiec powinienes wymyslec cos swiezego. Przez sympatie dla Ciebie, drogi Minerze, nie chce Ci zyczyc przegranej. Ale zycze Ci przegranej przez wzgląd na dobro kraju.

  602. narciarz2 napisał(a):

    Ja wiem, ze moze jeszcze nie wypada na takie tematy. Ale skoro gazety pisza, zas Glos poleca, to znaczy, ze juz wolno. Wiec zaczalem czytac tekst pana Szymona Hołowni na temat tego, czego sam nie posiada, ale postanowil mimo to sie wypowiedziec. I tylko taka mi sie uwaga nasunela, ze jesli ktos sam nie ma, a chcialby, to niech sie zakreci i sobie zafunduje zamiast zawrac glowe na temat, na ktorym sie nie wyznaje. Niech raczej pisze o tym, co sam ma. Na pewno bedzie ciekawsze i bardzie prawicowe.
    http://www.newsweek.pl/ar.....cy,55159,1
    .
    Dla porzadku dodam, ze cykliczne spotkania „Monologi Waginy” odbywaja sie na Uniwersytecie Rochester. Terminy sa oglaszane na uniwersyteckich listach ogloszen. Nie chodze, bo raczej nie mam nic do powiedzenia, ale mi nie przeszkadza. Nie bardzo wiem, dlaczego panu Holowni przeszkadza. Dodam takze, ze Uniwersytet Rochester nie jest w zadnym razie lewicowy. Wrecz przeciwnie. Szkoli rowniez przyszlych oficerow marynarki wojennej, ktorzy po kampusie chodza w mundurach. Oficerow plci obojga.
    .
    A moze to ostatnie jest lewicowe?

  603. Orteq napisał(a):

    Mnie nowa wersja bajki uchachanego o Czerwonym Kapturku bardzo się podoba. I zdecydowanie nie nazywałbym jej żadnym wracaniem nowego. Bo nic w tej bajce nie ma nowego. Ani nic tam nie wraca. Wszystko było cały czas obecne, nawet na tym blogu. O realu polskim już nie wspominając.
    .
    Ale, jak to w bajkach często bywa, nie wszystko na sto procent pokrywa się z realem. No i oczywiście nie wszystko zgadza się ze zdrowym rozsądkiem. Weźmy taki pasus bajeczny
    :
    „Wilk poczuł nagle wyrzuty sumienia, zwrócił posiłek, zasiadł z nim do negocjacji i ogłosił koniec wilczej tyranii na rzecz prawdziwej harmonii mieszkańców Stumilowego Lasu. Zaś potem babci, która zdawała sobie sprawę ze szwindlu i zaczęła podskakiwać – zabrał dowód…”
    .
    Nawet niezbyt rozgarnięty moherowy bęcwał chyba łatwo zauważy, że ten niby ‘szwindel’ brzmi jakoś pustawo. Wiecej. Ten szwindel po prostu zwisa jak flak. Ów Chochołowy, po weselu. No bo jaki, qźwa, szwindel? Wilczysko przecież zachowało się na koniec przyzwoicie. Z własnej woli negocjowało, koniec tyranii ogłosiło, nic w zamian prócz prawdziwej harmonii WSZYSTKICH mieszkańców Stumilowego Lasu nie otrzymując. I wtedy babcia, wciąż w tym swoim jeszcze bardziej teraz nieświeżym berecie, woła nie innym głosem: szwindel!
    .
    Święty Józef też by się na takie sprzeniewierzenie wqźwił. I nie tylko dowód by babsztylowi zabrał. Ja na przykład od razu bym wyliczył i zabrał niezasłużoną nadwyżkę otrzymywanej przez nią emerytury czy renty. Tej, którą ubereciona babcia do dziś otrzymuje po dawno zmarłym meżu. Byłym funkcjonariuszu, takim czy innym, nieprawego, totalitarnego reżymu.
    .
    Albowiem ogromnie interesuje mnie reakcja adresata w Toruniu, któremu te nadwyżki emerytalne są skrupulatnie co miesiąc przekazywane. Ku chwale Bożej.

  604. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    Oni w tym PO chyba na prawdę zwariowali. W takim stylu działając dalej, to mozna zaoszczędzić kilka milionów i wybrać J. Kaczyńskiego przez powszechną aklamację. Przezwę swoje urządzenie „aklamator”em.

  605. Ewa-Joanna napisał(a):

    Narciarz,
    czemu sie przyczepiles Minera? On tylko pomogl Kranadha odszukac owa informacje na temat Walesy – Bolka, zeby sie Krandaha lepiej poczul i wazniej, bo jemu 20 tys. nie dali! A Walesa wzial i jeszcze symbolem polskich przemian zostal. Skandal!

    Mawar,
    nie denerwuje sie z powodu pytania, ale z powodu zakamienialej glupoty. Glupota zawsze mnie denerwowala.

  606. narciarz2 napisał(a):

    To miner nie wierzy, ze Bolek istnial? W takim razie najmocniej przepraszam. Zawsze mi sie wydawalo, ze on tropi Bolka w piwnicach IPNu. A jest wrecz przeciwnie? Minerze, witaj na lewicy.

  607. narciarz2 napisał(a):

    Na Islandii obudzil sie wulkan, zas w Polsce obudzilo sie Kolegium IPN.
    http://www.polityka.pl/kr.....l-ipn.read

  608. narciarz2 napisał(a):

    Polska znowu nie ma szczescia. Zblizaja sie obchody 600-tej rocznicy bitwy pod Grunwaldem. Na wszelki wypadek radze kupic konswerwy i wode w butelkach. Oraz pare workow z piaskiem do barykadowania drzwi.

  609. Orteq napisał(a):

    Twoje urządzenie, nazwa nieważna, miało być PO WYBORACH

  610. narciarz2 napisał(a):

    Moje?

  611. narciarz2 napisał(a):

    Byla mowa o Dniu Cipki. Temat jak gdyby lekki i frywolny. Moze wlasnie dlatego wywoluje piane na ustach bogobojnego dziennikarza. A tu sie okazuje, ze sa odniesienia do zycia politycznego. Nie wchodzac w intymne szczegoly, w miejscach, do ktorych bogobojny czlowiek nie zagląda, dziala zarowno Platforma Obywatelska, jak tez prawicowi harcownicy. Sluze cytatami. „Taka gromada ma większą szybkość oraz siłę, dzięki czemu może wyprzedzić rywali w wyścigu do komórki jajowej.” To Platforma. Powodzenie zalezy od harmonijnej wspolpracy. Ale z drugiej strony, dzialacze „kręcą się to tu, to tam w poszukiwaniu plemników innych mężczyzn, by je zniszczyć.” Jak sie okazuje, w tym celu plują jadem, co opisano w artykule. Czytajac prawicowe blogi nie czuje sie tym zaskoczony. Calosc artykulu jest tutaj:
    http://www.polityka.pl/na.....ienia.read
    .
    I co sie dziwic, ze niektorym dziennikarzom ten temat sie nie podoba? Kto lubi czytac o sobie?

  612. narciarz2 napisał(a):

    Dobranoc.

  613. uchachany napisał(a):

    Orteq
    Wilczysko przecież zachowało się na koniec przyzwoicie. Z własnej woli negocjowało, koniec tyranii ogłosiło, nic w zamian prócz prawdziwej harmonii WSZYSTKICH mieszkańców Stumilowego Lasu nie otrzymując.
    .
    No i tu jest clou wiary Zrytych Dekli w nową wersję bajki :).

    .
    Bo tak naprawdę to Wilk nie z własnej woli zwracał i negocjował, ale z polecenia Niedźwiedzia, jako że cały swój wilczy żywot pilnie wypełniał polecenia Niedźwiedzia.
    .
    Po wtóre – prawdziwa harmonia, by nie rzec symbioza stała się udziałem daleko nie WSZYSTKICH mieszkańców Stumilowego Lasu, ale głównie wilcząt i Czerwonego Kapturka. Przy czym Czerwony Kapturek zachwycony dopuszczeniem do fruktów głosi z całą mocą, że ten Wilk jest Wilkiem Honoru :). I tak jego jak i wilcząt broni daleko silniej niż niepodległości. Czemu się dziwić nie należy, zważywszy na to, że razem doglądają wspólnego interesu…
    .
    Zaś babcia, która (jak to starsza osoba) miała za złe tę ograniczoność harmonii – została pogoniona pod hasłem, że chce zastąpić ją babcinym totalitaryzmem :).
    W co Zryte Dekle uwierzyły równie święcie jak i w całą bajeczkę…

  614. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Moje. Swoje funkcje realizuje po wyborach, to znaczy nie jest przygotowane do wspierania czy też przyspiesznia demokracji w populacji wynoszącej 40 mln osób, tylko maks. do 1000. Ale nazwać już mogę teraz.

  615. głos zwykły napisał(a):

    Nie zaprzeczam, że reaktywowanej babci w końcu zabrano może nie dowód osobisty, ale wolność i znacznie ograniczono prawa.
    Uważam jednak, że w gruncie rzeczy nadal feudalny i klientystyczny wilk, któremu na imię i nazwisko władza w najszerszym tego słowa znaczeniu po 89 r. ma charakter nomenklaturowy, towarzyski i rodzinny. Każda partia, każda rodzina i każde towarzystwo wzajemnej adoracji dba w gruncie rzeczy, aby ich najzacniejsi członkowie wraz z rodzinami i przyjaciółmi nie głodowali, a wprost przeciwnie.
    Różne wilki więc, jeśli tylko mogą, także jak wzorowe drapieżniki w pierwszym rzędzie zaspokajają własne potrzeby za wszelką cenę – kosztem interesów ogółu i pomagają, także w ten sposób w utrzymywaniu równowagi, strasząc i trzymając w potrzasku skutecznie resztę leśnych mieszkańców.
    _______________
    Nic nie wskazuje jednak, że gajowy Jarosław, to gajowy, który zrobić porządek, jego brat zginął na skutek ogólnie rzecz biorąc kłótliwości, a nie racjonalnego postępowania i dużą odpowiedzialność ponosi za to sam Jarosław.

  616. głos zwykły napisał(a):

    który umie, chce i może zrobić porządek

  617. uchachany napisał(a):

    Głos
    Każda partia, każda rodzina i każde towarzystwo…
    No ale w niektórych rodzinach i towarzystwach prym wiodą Rychy, Zbychy, Miry i Grzechy, a u niektórych po latach intensywnych poszukiwań udaje się znaleźć dorsza za 8,50…
    .
    Skoro lubisz dźwięk starej płyty to rekomenduję odsłuch starego (1994) wywiadu u Kijowskiego:
    http://kijowski.salon24.p.....teki-ateki
    .
    P.S.
    To nie Jarosław może być gajowym, ale naród.
    Tyle że on woli słuchać bajęd Czerwonego Kapturka…

  618. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ucha! Każde towarzystwo ma swojego Mira, Zbycha, Grzecha i resztę. Platforma jest be, bo tam jest to według mnie ledwo tylko skrywana istota bytu. Więc cynizm do potęgi. PiS jest be, bo według mnie mając swoje Miry, Zbychy i Grzechy udaje, że istotą swego bytu jest walka ze zjawiskiem Mirostwa, Zbychostwa i Grzechostwa. Więc obłuda do potęgi. Osobiście wolę cynizm.

  619. maciek.g napisał(a):

    Miner odnalazł artykuł , ten który pojawił sie w dzienniku 15 kwietnia i znikł. kranadha, tam napisano logiczniej o tych 20 000 , bo ten dziwny informator ( tak za friko narażać się gdy brak dokumentów), podał, że to było za cały okres współpracy, a to już nie było takie nielogiczne. Znów jakiś polityk z IPN próbuje robić rozróbę, podając takie informacje bez wsparcia dokumentami akurat w czasie tragedii Smoleńskiej. Ktoś z redaktorów się zorientował, że to niepolitycznie i redakcja może mieć przez to kłopoty, artykuł zdjął, dlatego pewnie go nie ma.
    kranadha, nie wierz w takie artykuły i nie powołuj się na nie bezkrytycznie. (Dopóki nie będzie niezbitych powszechnie dostępnych dowodów) , bo stajesz się niewiarygodny.

  620. Zofia napisał(a):

    Przerażające!
    http://www.gs24.pl/apps/p.....0760529520
    To są m.in. skutki insynuacji kierowanych pod adresem Rosjan m.in. przez Radio Maryja, niektórych biskupów w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem.

  621. uchachany napisał(a):

    Indoor
    To nie cynizm, to panświnizm: wszyscy są umoczeni, wszyscy zamieszani, więc tak naprawdę to wszystko jedno :).
    (gogolowskie „a no niby jest u nas jeden porządny, ale po prawdzie to i on świnia”).
    .
    Panświnizm, czyli ostateczny argument michnikowszczyzny, używany gdy inne zawodzą, a który gładko kupiłeś: po co dociekać, naprawiać, kiedy wszyscy tacy sami…?

  622. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    http://i.usatoday.net/mon.....-large.jpg
    Nie wiem czy ukaże się we właściwy sposób. Jest to nowa studolarówka zapowiedziana wczoraj przez niejakiego Bena Bernankę, Franklin jakby trochę zestarzał, ale stosunek boków bez zmian. W dalszym ciagu cieszy oko.

  623. Ewa-Joanna napisał(a):

    Uchachany,
    a jak ( w jaki sposob) oni sa inni?
    Ja tak jak Indoor roznicy nie widze.

  624. maciek.g napisał(a):

    uchachany ,
    Artykuł który załączyłeś, pokazuje, że autor kompletnie stracił kontakt z rzeczywistością. To nieprawda, że zyskali tylko ci co mieli pieniądze przed przemianą lub byli we władzach. Znam bardzo wiele osób którzy zyskali i nic z tymi o których mówi autor nie mają wspólnego. Młodzi wręcz na odwrót niż pisze teraz mają olbrzymie możliwości i niektórzy je wykorzystują. Jeżdżą po całym świecie. W firmach są często kluczowymi pracownikami do spraw kontaktów międzynarodowych bo oni nauczyli sie języków obcych, czego wielu starszych po prostu nie mogło uzyskać z powodu zamknięcia na świat PRL’u.Sąsiad ma rodzinę wielodzietną – same córki, wszystkie już są mężatkami i dobrze sobie radzą w nowej Polsce. Jedna z nich pertraktowała w sprawie dostaw herbat przypraw i obecnie one w znacznej ilości pojawiły sie w naszych sklepach. Jeździ po całym świecie i nieźle jest ustawiona materialnie . Jej siostra też nieźle sobie radzi i tez jeździ po świecie. Dwie pozostałe są na stanowiskach państwowych i ich mężowie też nieźle zarabiają. Wszystkie juz mieszkają w swoich mieszkaniach. Seniorzy rodu już na emeryturach i pieniądze mają zupełnie przyzwoite by spokojnie i godnie żyć. Ja też nie narzekam, a jedna z córek nie ma problemu z kredytem i kupnem dużego mieszkania.jej narzeczony zarabia Zna perfekt angielski i tez jeździ po całym świecie w sprawach zawodowych i bobrze zarabia, jej narzeczony zarabia porównywalnie . Bliski mój znajomy dorobił się sporej i bardzo dobrze funkcjonującej firmy. (nie był w partii, nie działał w rządzie, nie miał dużych pieniędzy w chwili przemiany). Sam dorabiam w firmie człowieka który pieniądze zyskał już po przemianach i był nawet w czołówce najbogatszych, ale potem został daleko z tyłu , co nie znaczy że nie ma dużych pieniędzy. Brat dorobił się własnej willi i spokojnie żyje na emeryturze i jedyne co go gnębi to problemy zdrowotne żony, bo córka ustawiła się dobrze ma własne mieszkanie ,dziecko , męża i zarabiają dobrze. Oczywiście nie wszystkim dobrze sie wiedzie , druga córka zarabia słabo , a jej mąż stracił prace i mają problemy finansowe bo jest dziecko. Podobnie jest też i w wielu innych rodzinach i wiele ma problemy z finansami, ale w sumie jest nieporównywalnie z okresem z przed przemiany.
    Na dodatek wielu sobie nie uświadamia dlaczego tak nagle upadł PRL i praktycznie cały system oparty na ZSRR. Ja już pisałem że było to w wyniku zapaści gospodarczej i widma katastrofy, z która wiązał by się głód i zamieszki. Szczęśliwie rządzący nie czekali na katastrofę.
    Tego autor nie rozumie i nie tylko on.

  625. głos zwykły napisał(a):

    uchachany,
    A jednak w wyniku wyborów roku 2005 PiS doszedł do pełni władzy i każdy mógł zobaczyć w praktyce politykę realizowania przez nich wartości anty-pańświnistycznych. Ja zresztą nie twierdzę, że każdy jest umoczony, a jedynie że mniejszość skutecznie trzyma za gębę większość. I uchwyt ten nie jest „fair”.

  626. miner napisał(a):

    maciek g
    Znów jakiś polityk z IPN próbuje robić rozróbę, podając takie informacje bez wsparcia dokumentami akurat w czasie tragedii Smoleńskiej.Ktoś z redaktorów się zorientował, że to niepolitycznie i redakcja może mieć przez to kłopoty, artykuł zdjął, dlatego pewnie go nie ma.
    .
    Sugerujesz spisek, próbę wykorzystania tragedii? O co ci chodzi? Jaką tezę stawiasz? IPN jątrzy?
    .
    Bo uciekając od Twojego postrzegania świata przez pryzmat chciejstwa i widzimisię, chcąc poruszać się w obszarze normalności – 15.04.2010 odbyło się przesłuchanie świadka w trakcie procesu Wyszkowski-Wałęsa przed sądem okręgowym, o którym informowała m.in. PAP. Jest rzeczą oczywistą, że z racji bieżących wydarzeń sprawa przeszła bez echa…
    .
    Tu masz onet:
    http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
    .
    Czekam na obarczenie odpowiedzialnoscią za spisek przynajmniej (poza Dziennikiem) Onetu, PAP, sądu w Gdańsku

  627. miner napisał(a):

    http://www.polskieradio.p.....54975.html
    .
    Polskie radio tez uczestniczy w spisku…

  628. miner napisał(a):

    Maciek g:
    I jeszcze to:
    kranadha, nie wierz w takie artykuły i nie powołuj się na nie bezkrytycznie. (Dopóki nie będzie niezbitych powszechnie dostępnych dowodów) , bo stajesz się niewiarygodny.
    .
    Kranadha – wierz Mackowi, on sie zna, on wie, że w tym spisku zaangazowane sa wszystkie mozliwe strony, wszystko na pasku „jakiegos polityka z IPN”… To sprawi, że bedziesz wiary godny :)

  629. Mawar napisał(a):

    Indoor
    „PiS jest be, bo według mnie mając swoje Miry, Zbychy i Grzechy udaje, że istotą swego bytu jest walka ze zjawiskiem Mirostwa, Zbychostwa i Grzechostwa. Więc obłuda do potęgi. Osobiście wolę cynizm”.
    .
    Wymień te pisowskie nazwiska, może coś wiesz o czym my nie mamy pojęcia?

  630. kranadha napisał(a):

    Macku – o „Bolku” to my wiemy od dawien dawna WSZYSTKO od dzialaczy z Gdanska. Miedzy innymi SP. Pani Walentynowicz Panstwo Gwiazdowie i inni.
    `
    Problem jest udowodnic. Bo polskie sady raz robia na jedna strone raz na druga. W zaleznosci od tego kto rzadzi. Nie badzmy dziecmi. Walesa pozabieral materialy dotyczace tej sprawy i ten taniec bedzie twal jeszcze tak dlugo az to pokolenie wymrze.
    `
    Teraz sluchaj uwaznie jeszcze odnosnie IPN.
    `
    Kiedy ja staralem sie o moja teczke lub teczki, okazalo sie ze w IPN nic nie ma. Szukano w IPN w Warszawie i w Poznaniu. A znaleziono w archiwum wojskowym w Lodzi.
    `
    O Bolku wszystko jest jasne tylko trzeba zaciemniac.
    `
    Podobno corka Walesy tez skarzy ludzi zeby sprawy trwaly dlugo. A moze juz nie skarzy? Amen.

  631. maciek.g napisał(a):

    kranadha,
    Zastanów się czy nie dołączasz do grupy sfrustrowanych , bardziej wierzących niż analizujących fakty. Pani redaktor w linku poniższym próbuje przedstawić ciekawą postać Pana W.

    http://www.rp.pl/artykul/148169.html

  632. Stan napisał(a):

    głos zwykły,

    trafne to wytłuszczone zdanie.

  633. kranadha napisał(a):

    Nie wiem Macku czy wiesz co to znaczy Amen, ale tylko dodam, podyskutuje z Toba jak Walesa zwroci dokumenty te co zabral (ukradl jako urzednik panstwowy).

  634. maciek.g napisał(a):

    Zofio ,
    Nie można takich spraw łączyć. Zawsze jakiś wariat sie znajdzie i zrozumie coś po swojemu zupełnie opacznie do rzeczywistej istoty sprawy.
    Nie tylko niektórzy księża zachowują się beznadziejnie odnośnie stosunków Polsko -Rosyjskich. Jest też wielu oszołomów głównie z prawicy. Nikt tym ludziom nie wytłumaczy że przeciętny Rosjanin nie ma nic wspólnego ze zbrodniami popełnianymi w ZSRR, że przeciętny Rosjanin to człowiek zbliżony mentalnie do Polaka i Polacy łatwo z Rosjanami sie dogadują i dobrze się czują w swym towarzystwie jeśli tylko nie wtrącają się politycy.
    W każdym narodzie mozna znaleźć morderców , psychopatów itp

  635. maciek.g napisał(a):

    kranadha ,
    Rozumiem, zamykam dyskusję

  636. Zofia napisał(a):

    Maciek,
    to nie tak. To zabójstwo wskazuje do czego może pchnąć jątrzenie. jakie może wywołać reakcje. To cholernie skrajny przypadek, ale się zdarzył.
    Mam znajomą, której matka, po 70-tce jest fanką ks. Rydzyka. Moja znajoma przeżywa systematycznie piekło w domu. Radio na regulator, emocje w skrajnej postaci u starszej pani, agresja. Nawet nie masz pojęcia czym słuchacze RM są karmieni. Lęk, nienawiść insynuacje, podejrzliwość, to mają non stop sączone do uszu..
    Jak z tym w domowych pieleszach walczyć, gdzie wiek kobiety nakłada swoje ograniczenia na psychozy wywołane treściami płynącymi z RM?
    „Moherki” potrafią przyłożyć parasolką, walnąć torebka, gryźć i kopać. Tak reagują na intruzów np. na spędach toruńskich. Te zachowania przenoszą do domów.
    Teraz się zastanów, w tym moim Szczecinie starsza 80-letnia pani słucha RM, jak mama mojej znajomej. To praktycznie norma. Ma ok. 60-letniego syna, którego psychika z jednej strony odbiera wizualnie tragedię smoleńską, uczestniczy via telewizja we wszystkich smutnych uroczystościach, a z RM słyszy, ze wszystkiemu są winni Rosjanie. To prości ludzie, nie umieją panować nad emocjami.
    Nie wyłączą telewizji, radia, nie odnajdą dystansu do wydarzeń.
    Psychiki wielu ludzi doznały wielkiego wstrząsu i długo będą wracały do normalności.
    Polacy, jako społeczeństwo już bardzo dawno zostali zdiagnozowani jako schizoidalni, czyli najpierw u nich występuje reakcja emocjonalna, potem włącza się rozum.
    A trzeba przyznać, ze w ciągu dekady minionych dni emocje były podkręcane przez media zdrowo. czasem przekraczały percepcję człowieka.
    Morderstwo w Szczecinie jest drastycznym przykładem, tego, co może dać szarżowanie i manipulowane społecznymi emocjami.
    W tych minionych dniach człowiek, przywykły do telewizora czy radia, o przeciętnej inteligencji i kondycji psychicznej – nie miał żadnego wyboru, został całkowicie zniewolony i poddany socjotechnicznej obróbce na najwyższym poziomie.
    Trauma po katastrofie w Smoleńsku społeczeństwa polskiego była ogromna, na niespotykaną skalę i zamiast ją tonować, wyciszać – była medialnie ona z różnych powodów – kulturowych, obyczajowych, religijnych, politycznych – podniecana.
    Słaby psychicznie człowiek – zabił „wroga”, innych się schlał do nieprzytomności, ktoś tam zapłaci ciężkim zawałem.
    Wielu odczuje skutki długotrwałego stresu – za jakiś czas.

  637. Stefan123 napisał(a):

    No to mamy analizę Zofii. Na podstawie jednego przypadku zdefiniowała całą społeczność. Gruba Berta znowu strzela! To się nazywa znaleźć dystans, na zimno dokonać analizy :)
    Schizoidalne społeczeństwo, „mohery” bijace ludzi parasolkami, TV jako narzędzie zbrodni.
    czy jest na sali lekarz?

  638. Kasia napisał(a):

    @
    Zofia Says:
    Kwiecień 22nd, 2010 at 15:31
    .
    Wystarczy włączyć i posłuchać, żeby mieć pojęcie.
    .
    A poza tym kiedyś za studenckich czasów wracałam 175 z Okęcia, po drodze wsiadło kilka Pań i jedna z nich zagadnęła mnie co myślę o kraju (wtedy byłam jeszcze fanką PO). Bardzo rzeczowo rozmawiałyśmy, nie przekonała mnie do swych poglądów i na pewno nie pasowała do twojego obecnego opisu furiatów opętanych.
    Są różni ludzie, tak jak są różne audycje w tym radio. Czasem zapodawałam w samochodzie żeby posłuchać ile prawdy było w ciągłej nagonce na to radio i wiele razy byłam miło zaskoczona.
    Mogłabym stwierdzić, że to radio jest dla żarliwych Katolików tym samym czym Wybiórcza dla obrazowańszczinnych.

  639. Orteq napisał(a):

    uchachany,

    „No i tu jest clou wiary Zrytych Dekli w nową wersję bajki. Bo tak naprawdę to Wilk nie z własnej woli zwracał i negocjował, ale z polecenia Niedźwiedzia, jako że cały swój wilczy żywot pilnie wypełniał polecenia Niedźwiedzia. ”
    :
    No fair! I te Zryte Dekle i to mieszanie, po czasie, kilku wersji bajki. Niedźwiedź jest z zupełnie innej wersji i do Twojej pierwszej przystaje jak kołduny ruskie podawane po czaju.
    A to jest wersja bajki z niedźwiedziem w tle. Sprawczym co prawda ale wciąż tylko w tle
    :
    Jedzie Czerwony Kapturek rowerkiem przez las do babci. Nagle zza drzewa wyskakuje wilk, łapie za rowerek, wali nim o drzewo i mówi do Czerwonego Kapturka:
    - A teraz cię zjem.
    Aż tu z krzaków wychodzi Niedźwiedź i z rykiem do wilka:
    - Zostaw Kapturka w spokoju bo będziesz miał ze mną do czynienia. A teraz zabieraj rowerek do pospawania i oddaj go Kapturkowi w tri miga.
    No to wilk rowerek na plecy i do spawania. Na drugi dzień sytuacja się powtarza. No i znowu wilk bierze rowerek do spawania.
    Trzeciego dnia wilk był już tak głodny, ze postanowił zaczaić się na Czerwonego Kapturka u babci w chatce. Zjadł babcię i przebrał się za nią, przystroiwszy się w jej beret. Następnie położył sie do łóżka i czeka.
    Przyjechał Czerwony Kapturek pospawanym rowerkiem do babci, wchodzi do chatki, patrzy na babcię i pyta:
    - A co babciu chowasz pod beretem?
    - Dowód sama chowam żeby mi wilczęta nie musiały chować.
    - A czemu babciu masz takie duże czerwone oczy ?
    - Od spawania ty słodka idiotko, od spawania. A teraz podejdź no tu bliżej bom głodna jak wilk.
    :::
    Jest oczywiście ciąg dalszy tej wersji ale to najczystsza grafomania. Bo tak to jest już gdy się nie ma nic do powiedzenia. Bekasa mnie tu brakuje. Tylko on potrafił przekładać logikę Zofii na zrozumiałe dla każdego, nawet dla Stefana123, opowieści z życia. Uchachanego przekładać nie trzeba. Dlatego ten blog jeszcze jakoś dycha bez Bekasa. I bez wpisów autorskich po wielu setkach komentarzy grafomańskich.

  640. maciek.g napisał(a):

    Zofio i Kasia,
    Tak się składa ze często oglądam tv Trwam i słucham Radia Maryja , bowiem żona to słucha i ogląda. Dlatego stwierdzam że Zofia przesadza , a ty Kasiu też nieobiektywnie. Zarówno radio M jak i TV sa zarządzane przez O. Rydzyka ,a on nie tylko dla mnie nie jest chrześcijaninem , ale niemoralnym Biznesmenem oszukującym bezczelnie naiwnych. Na dodatek ma wyraźnie skrajnie prawicowe zapatrywania co ujawnia bez przerwy w swych wypowiedziach. On decyduje o prawicowości i stylu pracy tych mediów. I nie da się ukryć, że te media sale straszą swych słuchaczy – oczywiście w programach publicystycznych, i bardzo często kłamią i spraszają kłamców na dysputy i rozmowy unikając konfrontacji z ludźmi o innych poglądach. Część programu jest typowo religijna i z nią nie ma co polemizować.
    Czołowe osoby z tytułami naukowymi i redaktorzy w tych mediach wyraźnie nie lubią żydów , ale pasjonują się spiskami nie tylko na kościół , ale i w polityce i nic dziwnego że wypaczają słuchaczy i słuchaczki którzy wierzą, że to rozgłośnia samej prawdy bo przecież katolicka. Niestety z większością ludzi wychowanych na tych mediach nie da się prowadzić dyskusji, bo oni jak nie potrafią odeprzeć argumentów to stają się agresywni i dyskusje trzeba zakończyć.

  641. Zofia napisał(a):

    Stefanie,
    O schizoidalnym społeczeństwie poczytaj sobie w fachowej literaturze. Jest tego trochę, to nie mój wymysł.
    Opinia ma co najmniej …30 lat.
    I się od lat nie zmieniła.
    O przeganianiu parasolkami, torebkami i kopniakami dziennikarzy na toruńskich meetingach Ojca Dyrektora – w mediach jest sporo.
    Też tego nie wymyśliłam.
    Oddziaływanie mediów a zwłaszcza TVP na ludzi w żałobnej dekadzie oceniło wielu już socjologów i psychologów społecznech – znajdziesz te opinie praktycznie na każdym portalu informacyjnym.
    Wszyscy strzelają z grubej rury i wymagają interwencji lekarza?
    *
    Jak na razie Stefanie – mamy trupa staruszki, jej syna w więzieniu i potężne zadanie dla psychiatrów którzy muszą teraz rozwikłać problem dlaczego syn uzasadnił mord matki tym, że mówi czasem po rosyjsku a Rosjanie przecież są winni śmierci prezydenta.
    Taka rzeczywistość.
    Może Ci się nie podobać, ale zaistniał.
    ***
    Kasiu,
    czasem słucham RM. Niejako z obowiązku.
    Oczywiście z wyłączeniem tych fragmentów, które są pasmem modlitewnym czy typowo audycjami religijnymi.
    Te mnie nie interesują.

  642. Zofia napisał(a):

    Dla Stefana
    schizoidalność pojmowana od strony psychologicznej:
    http://www.deon.pl/inteli.....ona,2.html

  643. Zofia napisał(a):

    Dla Stefana
    ze szczegonym poleceniem.
    Znakomicie pokazane funkcjonowanie społeczeństwa schizoidalnego. Przeczytaj ze zrozumieniem i zastanów się, czy nie mam racji:
    http://quantumfuture.net/.....ratow.html

  644. Zofia napisał(a):

    Stefanie,
    a to poczytaj sobie nim zabierzesz się za zgłębianie społeczenstewa schizoidalnego
    mechanizmy obronne stosowane przez człowieka w przypadku stresu, daję za Wikipedią, bo to dosyć łatwy do zrozumienia tekst:
    http://pl.wikipedia.org/w.....my_obronne
    *
    Nieśmiało przypominam, że tak się złożyło, że mam za sobą takie studia, na których o tym uczono.
    Poza tym – psychologia społeczna i socjologia nadal mnie interesują.

  645. Zofia napisał(a):

    Stefanie,
    kończąc, gorąco polecam następujące lektury:
    http://www.soc.uni.torun......9-2010.pdf
    *
    Miłego wieczoru!

  646. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Mogłabym stwierdzić, że to radio jest dla żarliwych Katolików tym samym czym Wybiórcza dla obrazowańszczinnych.”
    .
    O, właśnie. Cała twoja replika pod adresem Zofii byłaby bardzo na miejscu, gdybyś zdołała się przy okazji powstrzymać od szyderczych określeń pod adresem tych, których nie lubisz. Podpowiem ci, jak można by napisać:
    .
    „Mogłabym stwierdzić, że to radio jest dla żarliwych Katolików tym samym czym Gazeta Wyborcza dla lewicowych liberałów” (nie wiem, czy to właściwa definicja, ale niczego innego nie potrafię wymyślić).
    .
    A może tak?
    .
    „Mogłabym stwierdzić, że Radio Ma Ryja jest dla fanatycznych moherów tym samym czym Wybiórcza dla obrazowańszczinnych.”

  647. Kasia napisał(a):

    Masz rację Pawle,
    to było niesprawiedliwe.
    Wybieram opcję 2, a liberalno-lewicowych to bym nie obrażała. Raczej napisałabym o koniunkturalistach.
    .
    Mam nadzieję, że kiedyś z czystym sumieniem i dumą napiszę dużymi literami Gazeta Wyborcza tak jakbym to .niestety wtedy błędnie’ napisała w latach 90′.
    .
    Pozdr

  648. miner napisał(a):

    Napieralski kandydatem SLD! Wspaniale!

  649. miner napisał(a):

    Stefan 123:
    Porzuć nadzieję, nie idź tą drogą, jej nie przekonasz :).
    Tylko się nakręci i będzie wklejać linki (i tak sukces, że nie kopiuje bezczelnie z wiki jako swojego) byleby uciec od tematu, który poruszyłeś.
    .
    Już to ładnie widać… zamiast pisać na temat tego, że na przykładzie jednego człowieka wysnuwa teorie, ona zasypuje Cię linkami do terminów, które użyła…
    .
    Ja na podstawie dzisiejszej wizyty na jej blogu i obejrzenia obrazka urodzinowego w stylu „Prezydent Łukaszenko naprawia traktor”, stawiam tezę: cały Szczecin ma mokre sny o Donaldzie…

  650. Zofia napisał(a):

    Miner,
    to Ty wchodzisz do mego bloga?! Niebywałe….
    Czego tam szukasz?
    Życzenia urodzinowe dla Tuska – be, pachnią Ci Łukaszenką na traktorze, chociaż to rodzinny widoczek majówki na wydmach nadbałtyckich. Z psem na dodatek.
    A nekrolog dla Kaczyńskiego – był cacy? Kiru Ci dostatek, powaga zachowana i majestat cały?
    Dla równowagi Twoich odczuć, skoro jesteś u mnie gościem w blogu – nie zapomnę o urodzinach Twojego prezesa. Stawiam tezę – cała Warszawa, ba! cała PiS-owska formacja będzie miała mokre sny o Jarosławie, obiecuję.

  651. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    no wspaniale. Znaczy rozumu nadal brakuje. A juz myslalam, ze moze pojda po rozum do glowy i popra Pawlaka, bez wyglupiania sie z wlasnym kandydatem.

  652. Stan napisał(a):

    miner,

    na blogu Passenta popełniłem wpis (Ryba) tak korzystny dla PIS-u, jakiego nikt dotychczas nie zrobił (czeka na wejście).
    Może zwariowałem?

    Dobranoc

  653. Zofia napisał(a):

    Właściwie wystawienie przez SLD G. Napieralskiego na kandydata do prezydentury mnie nie dziwi, Kwaśniewski stwierdził, że nie ważne kto, ważne by był. Chyba chodziło mu, by były choćby pozory walki wyborczej, jakieś nawet śladowe momenty.
    Miałam nadzieję, że w szeregach SLD znajdzie się ktoś o odpowiedniej wiedzy, kulturze osobistej i ze znajomościami języków obcych, o wyrobieniu politycznym na scenach międzynarodowych.
    Odnoszę wrażenie, że ci których mam na myśli – odmówili kandydowania. Włodzimierz Cimoszewicz na pewno.
    Tak więc SLD wystawiło statystę w postaci lidera partii, który nie wygra, co z góry wiadomo. Można się tylko domyślać przyczyn takiej decyzji.
    Mój wybór i chyba wielu ludzi z lewicowego centrum – będzie oscylował, zatem między Komorowskim a Pawlakiem.

  654. Orteq napisał(a):

    Zofia, E-J
    - „Mój wybór i chyba wielu ludzi z lewicowego centrum – będzie oscylował, zatem między Komorowskim a Pawlakiem.”
    - „A juz myslalam, ze moze pojda po rozum do glowy i popra Pawlaka”
    .
    Pawlak na Hrad!? Szukam tego Pawlaka w rankingu i szukam. Jest! Na koncu
    :
    „Po 3 proc. ankietowanych wskazało na Waldemara Pawlaka i Rafała Dutkiewicza. 1 proc. w roli prezydenta widziałoby – Dariusza Rosatiego.”
    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7684.....z0lrtZjSbh
    No rzeczywiście. Nic tylko oscylować i popierać. Nie wiadomo po co ale – popierać!
    Nie rozumiem jednego. Dlaczego na niszowym blogu tak o E-J napisali
    :
    „edwarddana, 2010/04/22 09:40:15
    Pawle, Pozostawiona bez twojej opieki u Kuczyńskiego E-J indoorzeje. Jest jak Iwona z Gombrowicza. Zabaw się proszę w Księcia Filipa.”
    .
    Temu Księciu Filipowi i takich jeszcze więzów rodzinnych nie uda się chyba uniknąć. A miner za szwagra będzie robił.

  655. Orteq napisał(a):

    Nie wierzę w to, że Paweł L. da się namówić na tak perfidnie uknuty akt kryminalny. Bo co komu księżniczka Kangurunda aż tyle mogła zawinić żeby ja skazywać na to przemyślnie a przy tym obłudne unicestwienie?

  656. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofio,
    od dawna juz nie podoba mi sie zachowanie Kwasniewskiego i jego rola glownowiedzacego co jest dobre dla lewicy. Bo od lat kilku on te lewice w sposob bezceremonialny likwiduje wtracajac sie ze swoim watpliwym „autorytetem” w to, co juz przestalo byc jego. Z bylych prezydentow, tylko Jaruzelski wykazuje klase i nie wyglasza co chwila publicznie wlasnych widzimisie. Walesa z Kwasniewskim zamknac sie jakos nie moga.
    Na zwariowanej polskiej scenie politycznej tylko Pawlak daje pewna gwarancje stabilnosci, Komorowski jest zbyt kosciolowy, ja mu nie zapomne jego opinii o kobietach. Glos podrzucil bardzo ladny tekscik:)

  657. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kostek,
    ostrzegam. Jak bedziesz wobec mnie stosowal stalking i bullying to i anonymiser ci nie pomoze.

  658. kranadha napisał(a):

    EJ – czy bylas na spacerze z „Bolkiem” czy z wolobim.

  659. kranadha napisał(a):

    EJ- 20 000 by sie przydalo ale nie srebrnikow.

  660. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kranadha,
    trzezwy jestes?

  661. kranadha napisał(a):

    EJ – bardzo trzezwy.

  662. kranadha napisał(a):

    EJ – skoro jestesmy obaj trzezwi to moze na trzezwo spojrzysz dlaczego Walesa zabronil ponownie zakladac zwiazek zawodowy „Solidarnosc” czlonkom „Solidarnosci” kiedy juz rzad pozwolil zakladac nowe zwiazki.

  663. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kranadha,
    jak trzezwy to pewnie zapomniales wziac lekarstwo.

  664. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kranadha,
    mnie naprawde guzik obchodzi to co sie dzialo 30 lat temu! Obchodzilo mnie wtedy, teraz obchodzi mnie to co sie dzieje dzisiaj.
    Ale zarowno wtedy jak i teraz nie akceptuje podlosci. Sad kilkakrotnie wypowiedzial sie w tej sprawie majac do dyspozycji duzo wiecej materialow niz ty czy ja wydal wyrok: Walesa „Bolkiem” nie byl.
    Ja ci powiem, co mozna zrobic: mozna zaczac pisac po blogach i po forach o tobie, ile to zarobiles, ilu sprzedales za srebrniki itp. Latwo to robic i wsrod Polonii Kanadyjskiej. I wtedy udowadniaj, ze nie jestes wielbladem, pokazuj te swoje papiery z IPN i prostuj kalumnie. A one beda wracac, bo zawsze znajdzie sia jakis, co gdzies tam cos slyszal i powtorzy. I tak bedziesz sie uzeral az do smierci. I nawet po pogrzebie ktos wspomni o tym, ze „cos tam bylo”. Wiec przyjm wyrok niezawislego sadu RP i zamknij sie na temat Walesy.

  665. kranadha napisał(a):

    EJ- Amen.

  666. Orteq napisał(a):

    Kostek Rokossowski? Czy ten drugi, też za kołnierz nie wylewający? A byli tacy, byli. Tylko że im jak uszczelki puszczały to raczej wyłącznie po pijaku. Żeby jednak tak bezczelnie swoja nietrzeźwość na biednego kranadhe zrzucać to nawet dla mnie za dużo. Tfu. Miner zrozumie.
    .
    Ja w ogóle nie rozumiem o jakim „stalking i bullying” mowa. Chyba nie znamy znaczenia pewnych obcych słów. Poczytaj niszowy blog dla relaksu. Bo to tam o tobie coś pomieścili obraźliwego, nie tutaj. O mnie zresztą też. Możesz przytoczyć w rewanżu i będziemy kwita. Przypominam, że sedno mojej ostatniej wypowiedź, kierowanej do Zofii i ciebie, była sprawa popierania kandydatury Pawlaka. Ja tej kandydatury nie traktuje poważnie, stąd moja niepoważna wypowiedz.
    .
    Daj sobie spokój z Kostkiem, jednym czy drugim. Obaj nie żyją.

  667. Orteq napisał(a):

    Nieśmiało przypominam Szanownym PT Dyskutantom, że Bolków ubecja podobno wyprodukowała coś około 52. Te niezawisłe sądy znane są ze zmieniania zdania. Szczególnie w sprawach dotyczących poklonowanych jak sto diabłów TW. Wysoko upolitycznionych na dodatek. Przecież ten człowiek został prezydentem RP! On był namierzany do „rozpracowywania”, „pozyskiwania” i innego kaptowania od tak młodych lat, że ja tylko podziw dla niego mam za ostateczne zwycięstwo nad skurwysyństwem.
    .
    Sądzę zresztą, że obecne skurwysyńskie podchody różnych Wyszkowskich czy innych Gwiazdów – kranadha amen już odtrąbił, chwała mu za to – też niczym innym się nie zakonczą. Ale że IPN-owi i niezawisłym sądom do końca wierzyć nie umiem to inna sprawa.

  668. Orteq napisał(a):

    W sprawie o kryptonimie „Kostek” tyle mi sie wygooglowalo, z namierzeniem na Victorie, Brytyjska Kolumbia
    :
    „Patricia Kostek, B.Sc. (Mansfield State Coll.), M.M. (Mich. State)
    Professor, pkostek@uvic.ca Clarinet, Chamber Music”
    http://finearts.uvic.ca/m.....stek.shtml
    .
    Podłe, nie tak dawne, czyjeś insynuacje na tym blogu łączące Patrycję Ząb z z tym linkiem, powinno być natychmiast odłożone ad acta.

  669. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    A co by było gdyby panom od obalenia komuny dać po sztachecie i niech między sobą zadecydują kto bardziej obalił, niech międzysobą zadecydują kto na kogo donosił i dlaczego nie? Po prostu ja mam już prawie 60 lat ale już nawet mnie mało to interesuje. Dokładnie mam obalaczy ich zasług domniemanych a nawet rzeczywistych głęboko gdzies.
    Powoli pora im podziekować: Mieliście Panowie 20 lat. Kraj jest zadłuzony na około 700mld-1 bln złotych (maciek.g! Z tej kasy spokojnie może przez 20 lat sporo firm egzystować. Firmy doradcze, konsultingowe, marketingowe, szkoleniowe i cała reszta przyssana do cycków administracji rządowej i samorządowej firm i firemek wszelakich szwagrów) Nie udało się po 20 latach wybudować ani jednej autostrady (rozpadające się po roku izolowane odcinki asfaltu pozbawionych infrastruktury nie są autostradą) infrastruktura energetyczna i transportowa w rozsypce, szkolnictwo kompletnie zdezorganizowane. Eksportujemy za 200 mld. Sukces. Ale do tego musimy importować za 210 mld. Takich biznesów mogę zaproponować od ręki całą masę. Nie chce mi się dalej wymieniać osiągnięć obalaczy. DOdam tylko, że jak tak pójdzie dalej, to niedługo po lasach okolicznych krajów trzeba będzie rozstawić tablice ostrzegajace grzybiarzy o grożącej im niebezpieczeństwie.

  670. Orteq napisał(a):

    W tej niepojetej sprawie o kryptonimie “Kostek” tyle mi sie wygooglowalo, z namierzeniem na Victorie, Brytyjska Kolumbia
    :
    “Patricia Kostek, B.Sc. (Mansfield State Coll.), M.M. (Mich. State)
    http://finearts.uvic.ca/m.....stek.shtml
    .
    Podłe, nie tak dawne czyjeś insynuacje na tym blogu, łączące Patrycję Ząb z tym linkiem, powinny być natychmiast odłożone do file 13. Z szacunku dla Patrycji Ząb, która jest niezrównaną klarnecistką. Tak przynajmniej można wyczytać z załączonego linku.
    .
    Wygląda na to, że kranadha, polski emigrant uplasowany na równi z susłami preryjnymi w Kanadzie, znalazł wspólny język z possumami australijskimi. Jeśli tylko te dwa gatunki nauczą się od siebie NIE POUCZANIA rodaków-ojców w kraju jak dzieci robić, mają szanse na przetrwanie w blogowym pieprzeniu w bambus. Wtedy ja, były emigrant, będę mógł startować do blogowych dyskusji o niczym na równi z Indoorem. Oczywiście, przegrywając z Bratankiem w błyskotliwości skojarzen.
    .
    Mawar bowiem tylko Pawła L. poraża tą że, z nikim niezrównaną przewagą. Te wyższość intelektualna dyskusji Mawarowo-Pawłowych ogłosił sam publicysta na niszowym blogu. Zapewne tęskniąc do błyskotliwości Mawara=Antosia M., który zlikwidował WSI z takim pożytkiem dla niepodległości Polski.
    .
    Każdy ma prawo do własnych idoli.

  671. narciarz2 napisał(a):

    Bylem dzis w lesie. Piekna pogoda, niezbyt goraco. Pojawiaja sie pierwsze kwiaty. Po powrocie do domu spojrzalem do Znienawidzoneg Gazety i tutaj na blog. Panstwo sobie docinacie, i bardzo dobrze. Ale poza blogiem dzieja sie rzeczy interesujace, ktorych w ferworze docinania jakos nikt nie zauwazyl. Pozwole sobie krotko wymienic to, co mnie zainteresowalo.
    .
    Po pierwsze, dowiedzialem sie o istnieniu Panteonu, w ktorym maja spoczywac Wybitni Polacy zasluzeni dla Ojczyzny na przestrzeni dziejow. Panteon z niewiadomego powodu jest pod zarzadem Kosciola, tego samego co zwykle. To rodzi retoryczne pytanie: a co bedzie, jesli Wybitny Polak byl kalwinem albo Zydem? Pytanie jest oczywiscie retoryczne, bo zamiast Mikolaja Reja w Panteonie powinien byc pochowany znacznie lepszy poeta pisujacy w Rzeczpospolitej albo w Naszym Dzienniku. Po najdluzszym zyciu, ktorego oczywiscie zycze kazdemu. Jesli idzie o Zydow, to jedynym Zydem z zaslugami byl Jankiel, i nie bardzo wiadomo, skad sprowadzic jego szczatki. Tak wiec w Panteonie beda pochowani tylko katolicy i Panteon jest pod wlasciwym nadzorem.
    .
    Kosciol juz polozyl w Panteonie Piotra Skarge, ktory byl bardzo zasluzony dla Kosciola, czhoc niekoniecznie dla Polski. Polska na kontrreformacji i na kazaniach Skargi wyszla jak Zablocki na mydle. Teraz Kosciol chcial polozyc w Panteonie drugiego zasluzonego, tym razem nie dla Polski ale dla PiSu. Chcial, ale mu sie odwidzialo, i nawet Gazeta Wyborcza zaprotestowala. Czy to nie dziwne, ze koszerna Gazeta zabiera glos w obronie kogos, kogo zaciekle zwalczala? (Ciekaw jestem opinii Kasi i Kranadhy na ten temat, a to z racji opinii i argumentow uzytych przez oboje nieco powyzej. Nie bede ich przytaczal, zeby sie nie zeswinic.)
    .
    Tak wiec na przestrzeni jednego tygodnia w historii Polski pojawila sie juz druga biala plama. Pierwsza biala plama jest na temat „kto podjal decyzje w sprawie Wawelu”. Podejrzanych jest raptem kilka osob i moznaby biala plame wyjasnic w zadajac proste pytania. Pytania zadano, ale nie udalo sie zrozumiec odpowiedzi. A teraz mamy druga biala plame. Nie jest do konca jasne, w jaki sposob i jakim cudem podjeto decyzje w sprawie Panteonu, a potem ja zmieniono.
    .
    Prawicowi dyskutanci przyjmuja to za oczywiste i naturalne, ze nigdy sie nie dowiemy, kto odpowiada za Wawel. Kto zadaje pytania, ten wrog. Ci sami dyskutanci domagaja sie, zeby mechanizm katastrofy pod Smolenskiem wyswietlic do ostatniej zbitej zarowki. Kto watpi, ze wyjasnienie jest mozliwe, ten takze wrog. A przeciez w pierwszej sprawie swiadkowie sa obecni i mozna ich zapytac, zas w drugiej sprawie kluczowych swiadkow przepytac sie nie da. Kontrast pomiedzy jednym a drugim jakos nie niepokoi prawicowych dyskutantow.

  672. narciarz2 napisał(a):

    Druga obserwacja jest taka, ze budzi sie kolejny wulkan. Trzeba wyrazic podziw dla zapobiegliwosci Gospodarza, ktory na wszelki wypadek chcial ugasic wulkana gasnicą, publikujac swoj niedawny artykul w Rz. Prozne nadzieje. Tutaj trzeba by co najmnie wlac do wulkanu cale jezioro Sniardwy. Wysilki Gospodarza nie zostaly nawet zauwazone. Na razie rozlegają sie pomruki, ktore tylko pozwalaja sie przewidywac sile eksplozji. Jak na przyklad: „Musimy podjąć tak nagle przerwane ich dzieło. …. musimy dać świadectwo.”
    http://wyborcza.pl/1,7684.....y_PiS.html
    .
    Jesli Panstwu sie wydaje, ze wisielczy humor jest nie na miejscu zwazywszy powage tematu i sytuacji, to chcialbym zauwazyc, ze bijatyka juz sie rozpoczyna na calego. Pierwszy cios wymierzylo Kolegium IPNu, co tez opisano tu i owdzie. Kolegium bylo laskawe najpierw zlamac prawo zmieniając niewygodnego przewodniczacego. Takie zmiany I-go Sekretarza mają swojaą tradycje, a w koncu to akurat Kolegium jest obryte w tradycji. Wiec skorzystalo ze swojej wiedzy zawodowej. Zaraz potem pan minister Duda raczyl byl pouczyc urzedujacego p.o. prezydenta, czyli badz co badz konstytucyjnego zwierzchnika, co ten p.o. prezydenta czynic powinien. To byl drugi cios w szczeke, tez odpowiednio naglosniony. Teraz cala prawica czeka, co zrobi p.o. prezydent? Ugnie sie i odesle ustawe do TK, jak tego zazadal pan Duda? Znaczy slabeusz. A moze sie nie ugnie i podpisze ustawe? Czyli nie uszanuje woli Zmarlego, co tez zostanie wykorzystane. Czyli wojna polityczna juz sie rozpoczela atakiem ze strony formacji bedacej formalnie w zalobie.
    .
    Gdyby to nie bylo makabryczne, to zmienilbym swoja definicje sprzed dwu lat: Kampania wyborcza. Bijatyka z uzyciem kwitow, hakow, i nogi od Okraglego Stolu.” Noge od stolu trzeba zamienic na wieko od trumny. Jesli komus sie to wydaje zbyt drastyczne, to radze zaczekac do polowy nastepnego tygodnia. To, co dzis sie wydaje zbyt smiale, bedzie sie wydawalo tylko niewinną zapowiedzią.

  673. narciarz2 napisał(a):

    Dobranoc wszystkim.

  674. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Gdyby po prez. Komorowski był mądry, to w tych sprawach, gdzie są jakieś przesłanki co do woli Lecha Kaczyńskiego dotyczacej losów ustaw czekających na podpis, to by postapił zgodnie z tą wola. Tam gdzie nie ma woli a sprawa nie jest b. pilna to mógby podjać kroki by odwlec decyzje, oczywiście jesli może. Z tego prostego powodu, że sytuacja po prezydenta jest nieco inna niż np. w USA, gdzie wice prezyduje do końca kadencji. Marszałek po prezydenta w Polsce ma rozpisać głównie nowe wybory. Na pewno nie powienien zachowywać sie tak, jakby był prezydentem z mandatem pochodzącym z wyborów bezpośrednich.

  675. miner napisał(a):

    Od kilku lat postulowałem: „Więcej Napierniczaka!!!”. Teraz dostałem to co chciałem :)
    Stare czerwone wygi wypchnęły młodego frajera do wyścigu, w którym skazany jest na sromotną porażkę. Dla mnie to dobra wiadomość, kolejny etap na równi pochyłej na końcu której jest totalna anihilacja tego siedliska postkomuny w najbliższych wyborach parlamentarnych.
    Potem może zacznie się tworzyć normalna lewica, bez tych wszystkich PRLowskich korzeni…

  676. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    trafna uwaga. Mysle, ze Komorowski przeczeka, bo on jakis malo ruchliwy.

  677. miner napisał(a):

    Zosiu!

    czasem zaglądam na Twojego bloga. Niejako z obowiązku. Przyjmując na te okazję odpowiedni wyraz twarzy, tak aby szefostwo nie miało wątpliwości.
    Oczywiście z wyłączeniem tych fragmentów, które są pasmem pochwalnym dla rządu w sam raz.
    Te mnie nie interesują.
    .
    Jednak obrazek zauroczył mnie nie treścią, jak dobrze wiesz, a formą. Zabawne, że zadeklarowana miłośniczka ĄĘ „wysokiej kultury” jak przyjdzie co do czego staje się twórczynią/miłosniczką kiczowatych laurek urodzinowych w stylu „Łukaszenko w sowchozie odpoczywa po ciężkim dniu”.

  678. Mawar napisał(a):

    N2
    „Kolegium bylo laskawe najpierw zlamac prawo zmieniając niewygodnego przewodniczacego”.
    .
    Póki nie wejdzie nowa ustawa stara obowiązuje. Wszystko było lege artis.
    .
    „Takie zmiany I-go Sekretarza mają swoją tradycje …”.
    .
    Skojarzenia w stylu wielbiciela towarzysza generała. Ze świata zbrodni, zakłamywanej przeszłości, jedynej słuszności i narodowego zaprzaństwa.

  679. Zofia napisał(a):

    Miner,
    Ta „laurka” jest przeciwwagą do niedawnych nekrologów.
    Poza tym rodzinne zdjęcie premiera na wydmie jest urocze. A urodziny, to niejako święto intymne, osobiste. Klimat składanych premierowi Tuskowi życzeń też ma mieć charakter prywatny. Taki zwyczaj u „lutrów”.
    Tobie nie musi się podobać, nie jesteś adresatem tych życzeń.

  680. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Nie wiem Ewa-Joanno! Na pewno istnieje pokusa w PO, by wykorzystać pozycję Komorowskiego do załatwienia kilku spraw (IPN, może jeszcze jakieś). Szczerze mówiąc PO zachowuje się tak, jakby chciał odtworzyć stan sprzed katastrofy z prezydentem z PiS, na którego następnie mozna wszystko zwalać. Świadczyłoby o tym chociazby fatalna polityka informacyjna w sprawie katastrofy, a za to już odpowiada rząd.

  681. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    poprawiam poprzedni komentarz. nie „fatalna polityka informacyjna” tylko „porażająco głupia polityka informacyjna na pograniczu debilizmu”

  682. Lex napisał(a):

    Nie zamierzam roztrząsać co Marszałek Komorowski jako p.o. Prezydenta RP powinien, a czego nie powinien (z)robić. Pozwolę sobie jednak na uwagę, że gdyby intencją twórców Konstytucji było ograniczenie kompetencji Marszałka Sejmu/Senatu tylko do ogłoszenia terminu wyborów nowego Prezydenta RP to by to tak zapisali.
    Tymczasem – zgodnie z Art.131 Konstytucji -Marszałek Sejmu a gdy on nie może – Marszałek Senatu przejmują wszystkie kompetencje Prezydenta z wyjątkiem możliwości skrócenia kadencji Sejmu.
    Ograniczanie zatem kompetencji obu Marszałków p.o. Prezydenta RP do ogłoszenia terminu wyborów prezydenckich wydaje mi się być nadinterpretacją Konstytucji w stylu właśnie zmarłego Prezydenta Kaczyńskiego (mam na myśli spór o uprawnienia w dziedzinie polityki zagranicznej).
    Nie wiem czy. B. Komorowski głosował za przyjęciem zmian w ustawie o IPN. Jeśli tak, to „namawianie” go aby postąpił zgodnie z wolą Prezydenta Kaczyńskiego to namawianie go aby postąpił wbrew swoim przekonaniom (sytuacja nieco schizofreniczna) i w imię jaki racji, moralnych ?
    Nie jestem etykiem ale pozwolę sobie wątpić czy w sytuacji następstwa na urzędzie moralnym obowiązkiem następcy jest realizowanie – w każdej sytuacji – tego co chciał jego poprzednik.
    Chyba jednak takiego obowiązku moralnego nie ma.

  683. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Lex! Marszałek Komorowski żadnego obowiązku moralnego nie ma i Konstytucja wszystkiego nie regulje. Lecz jako że marszałek Komorowski startuje w kolejnych wyborach prezydenckich, to mimo, iż Konstytucja nie stanowi o tym, że Prezydent powinien być przyzwoitym człowiekiem, powinien pamietać, że tymczasowo i niejako z przypadku sprawuje urząd, którego uprawnienia wynikają z faktu, że osoba normalnie je sprawujący posiada mandat pochodzący z wyborów bezpośrednich. WIęc powinien maksymalnie i ostentacyjnie dbac nawet o pozory.

  684. Lex napisał(a):

    Indorze prawdziwy,
    różnica między nami (jesli jest) spowadza się do Twojego:
    ” Gdyby po prez. Komorowski był mądry, to w tych sprawach, gdzie są jakieś przesłanki co do woli Lecha Kaczyńskiego dotyczacej losów ustaw czekających na podpis, to by postapił zgodnie z tą wola.
    i mojego: Nie zamierzam roztrząsać co Marszałek Komorowski jako p.o. Prezydenta RP powinien, a czego nie powinien (z)robić.
    Sądzę jednak, że B. Komorowski z uwagi na zbliżające się wybory i swoje kandydowanie będzie się kierował zimną (swoją i ewentualnie swojej partii) kalkulacją polityczną, – na ile trafną – pokażą wybory.

  685. Lex napisał(a):

    I jeszcze na powyższy temat:
    do zabrania głosu skłonił mnie taki fragment Twojego wpisu Indorze:
    Marszałek po prezydenta w Polsce ma rozpisać głównie nowe wybory. Na pewno nie powienien zachowywać sie tak, jakby był prezydentem z mandatem pochodzącym z wyborów bezpośrednich.
    Moim zdaniem Konstytucja właśnie na p.o. Prezydenta nakłada obowiązek zachowywania sie jakby był prezydentem (sprawa mandatu jest drugorzędna- chodzi o zapewnienie ciągłosci funkcjonowania państwa i jego (niektórych) organów).
    Natomiast czy i jak B. Komorowski z przysługujacych mu konstytucyjnych uparwnień skorzysta, zobaczymy i ocenimy – kartkami wyborczymi.

  686. Paweł Luboński napisał(a):

    Owszem, Komorowski powinien zachować powściągliwość. Ale w kwestii ustawy o IPN musi podjąć JAKĄŚ decyzję. I jeśli już mówimy o moralności, to jego moralnym obowiązkiem jest postąpić w sposób, który jego zdaniem jest najlepszy dla Polski, a nie kierować się współczuciem czy innymi sentymentami.

  687. uchachany napisał(a):

    Indoor
    marszałek KomoroWSkI dołżnost’ swoju wypołaniajet, więc watahy dorżnąć musi.
    W końcu pakt Putin – Tusk w tym właśnie celu był zawarty; by nowy przyjaciel pomógł w dorzynaniu.
    Tusk zaraz po wypadku zdał sobie sprawę w co naprawdę wdepnął, przyjmując bądź za podszeptem swych piarowców, bądź rosyjskiej agentury wpływu sformułowaną na kanwie obchodów katyńskiej rocznicy ofertę pomocy Putina w walce z obozem prezydenckim.
    Dlatego był taki przerażony.
    Ale teraz już się cofnąć nie może.
    .
    W świetle logiki politycznej tego ciągu wydarzeń i jego społecznego odbioru nie jest nawet aż tak istotne czy katastrofa była wynikiem wypadku (za czym w rzeczy samej przemawia przeważająca większość przesłanek), czy zamachu.
    Ta logika jest nieubłagana: jeden polski ośrodek władzy, czyli rząd, dla wzmocnienia swojej pozycji w walce z drugim polskim ośrodkiem władzy, czyli prezydentem i jego zapleczem przyjął pomoc przywódcy Rosji.
    Po czym ośrodek prezydencki zginął w katastrofie na terenie Rosji.
    Ośrodek rządowy z jednej strony szybko przejmuje schedę, a drugiej zaś przerażony niczym mysikrólik nie formułuje żadnych żądań wobec Rosji, tylko bez mrugnięcia okiem akceptuje zaproponowaną przez Putina iście potiomkinowską formułę komisji wyjaśniającej katastrofę i jeszcze wygłasza wiernopoddańcze peany na cześć postawy rosyjskich władz.
    Symbolika tego jest bardzo mocna.
    .
    Nie potrafią jej dostrzec tylko dekle beznadziejnie sprane dwudziestoletnim jaraniem zioła serwowanego przez Czerwonego Kapturka…

Skomentuj