Jestem z Układu


Przywalić Platformie blachą Tupolewa!

 
TO TEN SAM PREZES  I TEN SAM PiS.  TEN CO W LATACH 2005-2007.  WSZYSTKO INNE TO PUDER, MASKARADA I PAPROTKA !

 

 Oprócz nowego credo na najbliższe tygodnie podaję, Szanownym Państwu link do mojego najnowszego komentarza na Wyborcza.pl:

http://wyborcza.pl/1,75968,7851304,Przywalic_Platformie_blacha_Tupolewa.html

Skomentowano 166 razy to “Przywalić Platformie blachą Tupolewa!”

  1. Stan napisał(a):

    No cóż, trafna ocena. Pominął Pan jednak, że kler w spontanicznym odruchu poparł pojednanie z Rosją.
    Teraz widzą, że popełnili błąd, bo odruch ich serca szedł w poprzek tradycyjnej polityce wschodniej Watykanu, a i w warunkach polskich
    odruch ten, zrodzony w chwilach nieszczęścia umniejszył by ich wplywy polityczne.
    Jedynie serce Jarosława bije normalnym rytmem i nic nie jest w stanie spowodować jego zakłócenienia.

  2. Madzia napisał(a):

    Serce marszałka – нет проблемы
    „Sugerowałbym zachowanie umiaru w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania. To nie jest wielki problem, trzeba z szacunkiem sprawę zakończyć”
    _
    Robert Mazurek
    Kłopotliwe słowo na “ch”
    http://blog.rp.pl/mazurek.....owo-na-ch/

  3. Margit napisał(a):

    To bardzo dobrze, że PIS zebrał ponad 1,6 miliona podpisów.
    Przecież zapowiedzieli, że „wszystkie ręce na pokład”. To zbieranie podpisów było wyczynem desperackim, z wykorzystaniem wszystkich dostępnych sposobów i miejsc.
    Wiadomo więc przynajmniej „drugiej stronie”, że musi się także zmobilizować i PÓJŚĆ 20 czerwca do lokalu wyborczego i oddać swój głos na kandydata „nieprawomyślnego”. Pozdrawiam, Margit

  4. maciek.g napisał(a):

    Margit ,
    Faktycznie masz rację , to bardzo dobre że PiS zebrał tyle podpisów – faktycznie zmobilizuje to antypisowców i pójdą do urn

  5. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    .
    „Jak chcesz nie ma problemu znaleźć jakie straty poniósł Orlen na Możejkach. Są oficjalne dane”.
    .
    W interesie Orlenu jest epatować stratami, a nawet je wyolbrzymiać. Orlen chce wybudować ropociąg z Możejek do nadbałtyckiego terminalu w Kłajpedzie, by sprowadzać tankowcami ropę z rynków zachodnich. Bez kupna Kłajpedy Orlenowi ta inwestycja jednak się nie opłaca, ale żeby kupić terminal niezbędna jest wola właściciela, czyli rządu litewskiego, który cały czas się zastanawia. Teraz ropę dowozi się z Kłajpedy do Możejek koleją, co znacznie zwiększa Orlenowi koszty operacyjne; fakt, że nieźle zarabiają koleje litewskie. Odnoga rosyjskiej rury Drużba”, biegnąca do Możejek od południa, jest zamknięta przez Rosjan – „za karę”, choć oficjalnie z powodów technicznych. Orlen gra na obawach litewskich: albo sprzedacie nam terminal w Kłajpedzie, albo my nie mając wyjścia sprzedamy Możejki, niewykluczone, że np. Łukoilowi. :)
    Straty w tym biznesie to rzecz zwykła, podobnie jak niespodziewane zyski. Jeśli masz duże zapasy ropy, bo jesteś np. zapobiegawczy, to w przypadku gwałtownej obniżki ich ceny (jak w roku ubiegłym) nagle księgujesz ogromną stratę. (: Ale czasem bywa odwrotnie. :)

  6. Mawar napisał(a):

    Madzia
    .
    Dzięki za link. Mazurek jak zwykle zabawny, choć pod koniec i poważny.

  7. narciarz2 napisał(a):

    Tutaj jest taka fajowa wymiana zdan pomiedzy pania Profesor Staniskis, a Sewerynem Blumsztajnem.
    http://wyborcza.pl/1,8611.....rumny.html

  8. narciarz2 napisał(a):

    Mawar na pisal tak: Naturalnie jeśli chodzi o tę konkretną Jankę Paradowską, która w roku 2003 na prośbę Adama Michnika i po uzgodnieniu z redakcją “Polityki”, wycięła z autoryzowanego wywiadu z premierem Millerem, wątki dotyczące Afery Rywina”.
    .
    Mawar wszystko pamieta. I to jest ten sam Mawar, ktory dopiero co nie pamietal wypowiedzi Jaroslawa Kaczynskiego o Generale Jaruzelskim. Czyli wszystko w normie. Mawar pamieta to, co dla niego wygodne, i w sposob, ktory jest dla niego wygodny. Kiedys o takim czlowieku mowilo sie „oszust”. Ale ostatnio zaproponowano nazwe „prawy Polak”. Moze sie przyjmie.

  9. Madzia napisał(a):

    A tu też „fajowa” wypowiedź Bartoszewskiego:
    http://wyborcza.pl/1,7547.....ry__a.html

  10. narciarz2 napisał(a):

    Mawar takze zna sie na pilotazu. Infantylizmem jest porównywanie liczby przelatanych godzin pilota komunikacyjnego i wojskowego, a takie myśli na tym blogu padały.
    I tak dalej w tym stylu. Stanowisko ministra lotnictwa w rzadzie Jaroslawa Kaczynskiego czeka na godnego kandydata. Jak sie domyslam, Jaroslaw Kaczynski po wygranych wyborach prezydenckich zechce pewnie takze objac stanowisko premiera. Czy moze PRemiera, zgodnie z zasadami PiSowni. Beda potrzebni prawdziwi fachowcy, ktorzy znaja sie na wszystkim, od historii Polski, poprzez geografie wschodnich granic, az do pilotazu. Tacy wszechstronni fachowcy jak Mawar beda na wage zlota.

  11. narciarz2 napisał(a):

    Zwracam takze uwage, ze kazda nie-zamachowa hipoteza na temat katastrofy bedzie nazywana „wrzutka”, natomiast kazda porazajaca hipoteza bedzie glosowana w Sejmie. Takie sa prawa kampanii wyborczej. W kazdym razie, tej konkretnej kampanii wyborczej.

  12. Mawar napisał(a):

    O tym że wojna na trumny jaka rozpętała Wyborcza” to broń obosieczna napisała J. Staniszkis dla Wirtualnej Polski ciekawy komentarz.
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html
    … W odpowiedzi Blumsztajn (link niżej ) wyraził oburzenie i przypuszczenie, że ojciec Staniszkis (przed wojną członek ONR Falanga) mógł polować na Żydów na Krakowskim Przedmieściu, więc hipotetycznie ucierpieć mógł także jego dziadek z Radomska, gdyby na przykład zdecydował się na przyjazd do Warszawy. Przepyszna piętrowa konstrukcja myślowa, pełna hipotez, podejrzeń i insynuacji. Wraca stara, klasyczna michnikowszczyzna z wczesnych lat 90. Redakcja „Gazety” powinna chyba zatrudnić na pełnym etacie ministra Klicha mającego konieczne kwalifikacje (akurat jest nomen omen na wylocie – z rządu), by zawsze był pod ręką w godzinach pracy. :)

  13. Mawar napisał(a):

    Blumsztajn
    http://wyborcza.pl/1,8611.....rumny.html

  14. narciarz2 napisał(a):

    Zdaje sie, ze pod poprzednim wpisem Uchachany nie zdolal odpowiedziec na pytanie, jaki program ma Jaroslaw Kaczynski, poza zawlaszczaniem urzedow i stanowisk. A ja naprawde jestem ciekaw, jaka doktryne, program, czy ideologie ma ten czlowiek, ktory byl premierem i ma ambicje byc prezydentem. Jaka mysl on sformulowal, ktora bylaby godna zacytowania i zapamietania? Wiem, ze kazdy, kto sie z nim nie zgadza, jest knajakiem i zostaje tak potraktowany. Czy to juz caly jego program polityczny, czy jest jeszcze cos ponadto? Ciekawe, czy tu obecni tytani PiSowskiego intelektu potrafia przywolac jakies mysli swojego szefa?

  15. narciarz2 napisał(a):

    Nadmiar prawa stwarza bezprawie, a państwo czyni barbarzyńskim.
    http://alfaomega.webnode.com/ -> Prawo czy sprawiedliwość?
    .
    Glosowi bedzie sie ten tekst podobal. Przyjemnej lektury.

  16. narciarz2 napisał(a):

    Polityka cytuje niektore propozycje hasel wyborczych dla PiSu.
    http://wybory.blog.polityka.pl/?p=14
    .
    Moze wspolnie wymyslimy jakies haslo dla PiSu? Krotkie i chwytliwe. Na przyklad „On ma rozum, wiec ty nie musisz.” Albo „pamietamy to, co wygodne.” Tak by wynikalo z obserwacji sympatykow PiSu na tym blogu. Moze jeszcze cos sie nasunie?

  17. Mawar napisał(a):

    N2
    „Zwracam także uwagę, ze każda nie-zamachowa hipoteza na temat katastrofy będzie nazywana “wrzutką”.
    .
    „Gazeta” powoływała się na źródło rosyjskie, anonimowe. Ciekawe w jaki sposób z tak mało krytycznym umysłem przez tyle lat pracowałeś naukowo? Nic cię nie dziwi i nie ciekawi? Po zderzeniu się w 2003 r. nad Jeziorem Bodeńskim na wysokości przelotowej (ponad 30 tys. stóp) dwóch samolotów (jeden transportowy, drugi czarter) , wyzbierano praktycznie wszystkie szczątki, które kosztem ogromnego wysiłku odszukano na dużym obszarze Niemiec i Szwajcarii. A co się dzieje pod Smoleńskiem? Jeszcze do wczoraj ludzie spacerowali sobie na miejscu katastrofy, wygrzebując metalowe odłamki i rzeczy należące do pasażerów. Dziś znaleziono paszport jednej z ofiar. A w końcu – pomijając względy czysto ludzkie, w tym uczucia rodzin – wszystko może mieć znaczenie dla ustalenia przyczyny katastrofy. Tymczasem Komorowski, człowiek, który za półtora miesiąca może zostać prezydentem Polski, mówi o “zachowanie umiaru w tworzeniu atmosfery, że oto gdzieś znaleziono kawałek ubrania”. “To nie jest wielki problem”.
    http://blog.rp.pl/mazurek.....owo-na-ch/
    Mało kto porusza inny temat, szczątki rozbitego samolotu zwałowane są na płycie lotniska pod gołym niebem, najwyraźniej bez obawy, lub może z nadzieją, że coś zniszczeje, coś będzie rozkradzione. Podobno częściami Tupolewa już się handluje na Allegro. W normalnych krajach szczątki rozbitej maszyny trzymane są w specjalnym hangarze, pod dachem, tam dokonywana jest rekonstrukcja tego co da się złożyć i co może przyczynić się do wyjaśnienia przyczyn katastrofy. Przy smoleńskiej katastrofie do tej pory niemal wszystko jest dziwne, zabałaganione lub substandardowe i prawie nic nie jest pewne. Tak jakby Rosjanie zawczasu tworzyli alibi, że jej przyczyny nie mogą być wyjaśnione ze względu na wcześniej popełnione błędy. W twórczym wykorzystaniu bałaganu to oni są mistrzami.

  18. Mawar napisał(a):

    głos zwykły
    „Ja tylko zastanawiam się dlaczego Jarosław Kaczyński wybrał ciszę przedwyborczą jako formę prowadzenia kampanii prezydenckiej … ”
    .
    Bo jest dobrym strategiem politycznym, nie działa stereotypowo. Co prawda tym samym naraża się na zarzuty, że skoro milczy i nie tańczy disco polo podczas kampanii to znaczy, że wykorzystuje żałobę, ergo trumnę brata, do zdobycia prezydentury. Takie sugestie bezpłatnie ale publicznie snuje W. Kuczyński, ale to akurat dziwić nie powinno.
    .
    „… a gospodarz blogu postanowił akurat teraz pogrzebać trochę rozpalonym pogrzebaczem poprzez oko w trzewiach PiS”.
    .
    Myśli naiwnie, schematycznie, nie rozumie, że do polityki trzeba mieć charakter. A on ma tylko złośliwość.

  19. Mawar napisał(a):

    N2
    „Mawar wszystko pamieta. I to jest ten sam Mawar, ktory dopiero co nie pamietal wypowiedzi Jaroslawa Kaczynskiego o Generale Jaruzelskim. Czyli wszystko w normie”.
    .
    Uwierz mi, nie znałem tej wypowiedzi Kaczyńskiego. Może ty masz więcej czasu i lepszą pamięć, ale z kolei tak wielu rzeczy nie kojarzysz, że czasem w to wątpię.

  20. Orteq napisał(a):

    Mawar,
    Antoś (ew. Antek, mogłem się pogubić co nieco), odpuść o tej godzinie. No, chyba ze akurat występujesz dzisiaj gościnnie w parafii Zmiłowania Pańskiego w Chicago, czy parafii Sw. Jakuba
    http://www.jakubowo.org/
    i masz dziurę do wypełnienia internetem. Michalkiewicz jak tu zjeżdża to dziur żadnych mu nikt nie prezentuje. Czyli on na okrągło nawija na ten sam temat.
    .
    Z Tobą może być inaczej boś ty dowalił polskiej WSI. A większość emigrantów chicagowskich to wiejscy gorale. Więc jeśli olali Ciebie dzisiaj w bejsmencie kościoła Zmiłowania Pańskiego (czy tez w parafii Sw. Jakuba, albo Jamesa, bo Jakub to James a nie Jacob) to zrozumiałe ze musiałeś na blogu się wyżyć w zastepstwie. Godzina za młoda jeszcze w Chicago żeby żeby po call girls dzwonic. Napiszesz co jeszcze? Nawet 22-j jeszcze nie ma w Illinois w tym momencie.

  21. narciarz2 napisał(a):

    “Gazeta” powoływała się na źródło rosyjskie, anonimowe.
    Mawar nigdy nie slyszal o informatorach zastrzegajacych sobie anonimowosc. Czytajac gazety, zakladam ze tylko koszerne, nigdy nie widzial frazy „imie i nazwisko do wiadomosci redakcji”. Mawar nigdy nie slyszal o prawie prasowym chroniacym zrodla informacji prasowych, co wydaje sie sugerowac, ze nie wynalazla ich wiadoma gazeta. Mawar nie slyszal o aferze Watergate i informatorze „Deep Throat”. I tak dalej. Nasuwa sie propozycja hasla wyborczego: „Istnieje tylko to, o czym aktualnie raczymy wiedziec.”

  22. narciarz2 napisał(a):

    Uwierz mi, nie znałem tej wypowiedzi Kaczyńskiego.
    Uwierzylbym, gdyby ta wypowiedz nie byla aktualnie niewygodna. W drugiej turze Jaroslaw Kaczynski liczy na glosy sympatykow lewicy. Wiec niewygodnie jest przypominac rozne jego wypowiedzi, zwlaszcza te bardziej udane.
    .
    Jak wlasnie ktos napisal, Prezes jest dobrym strategiem politycznym, nie działa stereotypowo. Nie przypomina, co kiedys robil. Jego zwolennicy tez nie przypominaja, co akurat dziwić nie powinno.

  23. narciarz2 napisał(a):

    Natomiast zwolennicy Prezesa pamietaja i potrafia zacytowac wypowiedzi przeciwnikow Prezesa. Do ostatniego przecinka. Jesli trzeba cos przypomniec Gospodarzowi, to Google dziala bez zarzutu. Ale jesli idzie o niewygodne wypowiedzi wlasnej strony, to nie ma ich w wyszukiwarce.
    .
    Komputery tez sa zawodne, zwlaszcza przed wyborami.

  24. Torlin napisał(a):

    Ale w sumie, Panie Waldemarze, to co Pan czyni (pisze), to jest ważne. Trzeba cały czas przypominać, że to są wilki w owczej skórze.

  25. uchachany napisał(a):

    Stan
    Jedynie serce Jarosława bije normalnym rytmem i nic nie jest w stanie spowodować jego zakłócenienia.
    .
    Doprawdy nic?
    .
    Czyżbyś nie doceniał fachowości kardiologów z FSB…?

  26. uchachany napisał(a):

    Panie Kuczyński,
    czy dla zapobiegnięcia upadkowi demokracji, jakim byłoby zwycięstwo Jarosława Kaczyńskiego poprosiliście już Władymira Władymirowicza o udzielenie bratniej pomocy zagrożonej Polsce…?

  27. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    ta.. „Trzeba cały czas przypominać, że to są wilki w owczej skórze.” To nie ludzie. To wilki. Torlin! Nie było Cię przez tydzień. Może coś zaspiewasz?

  28. uchachany napisał(a):

    głos zwykły
    (Maj 6th, 2010 at 13:42, wątek poprzedni)

    ….
    Dlaczego natomiast Jarosław Kaczyński milczy.
    Nie wydaje mi się to było spowodowane bezpośrednio żałobą. Raczej tym, że b. ważne dla przyszłości politycznej Jarosława Kaczyńskiego są informacje dotycząc przyczyn katastrofy lotniczej.
    Gdyby okazało się, że przyczyny owe są związane z poleceniem Prezydenta czy jego naciskami na lądowanie w niesprzyjających warunkach pogodowych, to takie okoliczności faktyczne mogłby zdmuchnąć ze sceny politycznej zarówno Jarosława Kaczyńskiego, jak i rozbić w drobny mak PiS.

    .
    Od samego początku twierdzę, że takie będzie orzeczenie komisji.
    Inne jest po prostu politycznie niemożliwe.
    .
    Nie po to Putin wziął się przy pełnej akceptacji Tuska, PO i wspierającego ich establishmentu za urządzanie sceny politycznej w Polsce, by się teraz miał z tego wycofywać.
    .
    http://lukaszwarzecha.sal.....nt_2519269

  29. W.Kuczyński napisał(a):

    Dla znających rosyjski. Ciekawe:
    http://www.izvestia.ru/pobeda/article3141617/

    a tutaj omówienie:

    http://wiadomosci.gazeta......wania.html

  30. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    Polecam ci wywiad z Romanem Kluską
    http://tygodnik.onet.pl/3.....tykul.html
    Jeśli chodzi natomiast o prawo, to zetknąłem się z o wiele większymi legislacjami np. Brytyjską i o wiele większym i bardziej skomplikowanym orzecznictwem np orzecznictwem np. orzecznictwem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości lub Międzynarodowego Trybynału Sprawiedliwości.
    I to jakoś działa.
    U nas też działa, ale nie daj Boże dostać się w Tryby Wymiaru Sprawiedliwości sądowego i administracyjnego w warunkach nieczystej gry tzn. gdy ktoś „ma wejścia”, albo ma względy (a tym podmiotem w wielu przypadkach jest np. samo państwo).
    Właśnie z sytuacja gdy ktoś miał wejścia i samo państwo miało względy zetknął się Roman Kluska z takim skutkiem, że stal się szczęśliwy…

  31. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Czy nie mógłbyś od czasu do czasu puknąć blachą z Tupolewa uchachanego. W obrębie tego samego obozu sympatyków politycznych powinniście się jakoś wspierać i doskonalić.

  32. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Czytałem w informacjach wprost wczoraj, że Jarosław Kaczyński prosił swoich kolegów klubowych, aby nie odpowiadali na zaczepki PO i nie dali wmanewrować się w konflikt.
    Rzecz w tym, że Pan Waldemar Kuczyński jest zawsze doskonale poinformowany o sprawach związanych z walką polityczną z PiS i lubi w niej uczestniczyć na zasadach męskiej gry bez zasad.

  33. W.Kuczyński napisał(a):

    głos,
    rozumiem, że odrzuciłem wszystkie zasady, ale mógłbyś na przykładach, na cytatach pokazać, jak to nie stosuje sie do niektórych zasad do ktorych powinienem?

  34. miner napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7524.....zana_.html
    .
    Według informacji „Gazety” piąty głos – osoby spoza załogi, która przed lądowaniem weszła do kabiny – najprawdopodobniej należy do dyrektora protokołu dyplomatycznego Mariusza Kazany z MSZ.
    .
    Jeszcze we środę rano nie było wiadomo kto ale było wiadomo, że wchodzi do kabiny pilotów. Po południu okazało się, że nadal nie wiadomo kto ale wiadomo, że kobieta (tyle dzielni śledczy radia RMFFM). Dzisiaj dowiadujemy się, że na pewno nie kobieta tylko mężczyzna i juz wiadomo co i kto (tyle dzielni śledczy z radia erewań… tzn GW).
    .
    Jak to słusznie ktoś zauważył wszystko zmierza do ostatecznego rozwiązania: do kabiny wszedł Prezydent i powiedział „ląduj! dziadu!”. Ale to dopiero po kolejnych niepokojących antyPiSowców dniach jątrzacego milczenia ze strony Kaczyńskiego.

  35. miner napisał(a):

    http://www.rp.pl/artykul/.....22_zl.html
    .
    Euro po 4,22, dolar po 3,30. Benzyna prawie po 5,00zł.
    Coś mi to przypomina :)

  36. miner napisał(a):

    http://www.dziennik.pl/go.....szeni.html
    .
    Składka zdrowotna pójdzie w górę. W zamian rząd proponuje ulgę na prywatną polisę medyczną. Podwyżka składki będzie naprawdę duża. I na 99 procent weźmiemy ją na siebie my. Jest mała szansa, żeby w budżecie znalazły się pieniądze na pokrycie różnicy – ujawnia „Dziennik Gazeta Prawna”.
    .
    NARESZCZIE!!!! Liberalny Rząd W Sam Raz, ze swoim liberalnym PRemieram i liberalnym POprezydentem klepnie podniesienie danin publicznych. Jak na prawdziwych liberałów przystało…

  37. miner napisał(a):

    http://www.rp.pl/artykul/.....osja_.html
    .
    „Rz” dotarła do podpisanego 7 lipca 1993 r. polsko-rosyjskiego porozumienia w sprawie ruchu samolotów wojskowych i wspólnego wyjaśniania katastrof. Dokument przewiduje współpracę obu krajów w takich przypadkach. Rząd milczy o umowie. Tymczasem niemal miesiąc po katastrofie rządowego samolotu wciąż nie wiemy, na jakiej podstawie prawnej prowadzone jest dochodzenie ani dlaczego polskie władze nie wystąpiły do Rosjan o wspólne śledztwo.
    .
    U lala! Się wszystko sypie. Już się udało przebić z przekazem, że wizyta nie była oficjalna. Teraz trzeba się przebić z przekazem, że samolotu nie należy traktować jako wojskowego… Ale czy poprzednio przy zamieszaniu z „konwencją chicagowską” nie dostaliśmy informacji, że ona się nie nadaje do zastosowania bo dotyczy samolotów cywilnych a ten był wojskowy?
    .
    Ważne, że wszystko jest jak należy! I tego się trzymajmy!

  38. miner napisał(a):

    http://wiadomosci.onet.pl.....kalne.html
    .
    Jak poinformował rzecznik prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu Paweł Petrykowski, podejrzani o dewastację pomnika to mieszkańcy Oleśnicy w wieku od 20 do 22 lat.
    .
    Czy to ulubiona PanaGospodarzowe radiomaryjne bojówki?
    Czy może PRemierowska koalicja moherowych beretów?
    A może neofaszyści z LPR? Ale oni przecież już nie lubią LK…
    Sam nie wiem…

  39. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    PiSizm czystej wody.
    Cytuję za wirtualną Polską „Czy urządzenia z dwóch różnych systemów mogły być jedną z przyczyn incydentu w Zurychu? – pyta „Polska The Times”. Tego nie udało się ustalić, ale podobne pytanie można postawić w przypadku katastrofy pod Smoleńskiem – pisze gazeta, wyrażając nadzieję, że tę kwestię wyjaśnią badający przyczyny tragedii prokuratorzy i specjaliści.”
    Znowu – naiwna wiara „prokuratorów”. Przyczyny katastrofy wyjasnia prokuratura. A jak się Czarna Skrzynka nie przyzna, to Czarną Skrzynkę zamknie się do pudła na trzy lata aż zmięknie. Bo zdaje się to jest szczyt osiagnięć naszych organów w zakresie „wyjaśniania”.
    Przyczyny nie bada prokuratura. Przyczyn nie wyjasni żąden prawnik ani tłum spijających z ust Prokuratura dziennikarz. Co za debile.

  40. uchachany napisał(a):

    miner
    Jak to słusznie ktoś zauważył wszystko zmierza do ostatecznego rozwiązania: do kabiny wszedł Prezydent i powiedział “ląduj! dziadu!”. Ale to dopiero po kolejnych niepokojących antyPiSowców dniach jątrzacego milczenia ze strony Kaczyńskiego.
    .
    Jam ci to nie chwalęcy się uczynił… :)
    .
    Jest realizowany scenariusz, który z grubsza już zarysowałem:
    http://kuczyn.com/2010/05.....ment-95214
    .
    Z tym że po zastanowieniu się doszedłem do wniosku, że niekoniecznie musi się skończyć tylko na insynuacjach; równie, a być może bardziej prawdopodobna ewentualność to opublikowanie przed samymi wyborami raportu, z którego czarno na białym wynikać będzie odpowiedzialność obu Braci Kaczyńskich za katastrofę.
    .
    Będzie to zapewne funkcją sondaży przedwyborczych (i to niekoniecznie tych zamieszczanych i omawianych w mediach).
    .
    Zrozumieć tego nie potrafią tylko ci, którzy „na izuś” wkuwają czastuszki komponowane na Kremlu, Czerskiej i w jej politycznych okolicach
    (uwaga poczyniona na marginesie propozycji Indoora złożonej Torlinowi, by może coś zaśpiewał…)
    .
    Takiego prezentu od losu (bądź nie od losu) w postaci smoleńskiej katastrofy, jakim zostali obdarzeni Tusk, PO, wspierający ich establishment, Rosja i pewne grono naszych unijnych i natowskich przyjaciół marnować się przecież nie godzi.

  41. głos zwykły napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    Nie napisałem przecież bez „wszelkich zasad” tylko „bez zasad”, czyli ostre zachowania, które gdyby były jakieś reguły gry to zostałby zakazane.
    Tak obecnie odbieram Pana publicystkę.
    Przykładem najlepszym są Pana wypowiedzi po 10.IV.2010
    Chciałem zauważyć, że nie egzaltuje się katastrofą, bo już wcześniej postawiłem kontrę Pana wypowiedziom, bo sądzę, że zaczął Pan błądzić. Rozumiem dlaczego Pan tak zachowuje się, ale nie popieram i jednocześnie nie potępiam (nie mam moralnego mandatu).
    Właśnie zmarnowałem dużo czasu na bawienie się Internetem od rana, a chciałem pojechać na promocję Pana książki. Szkoda.

  42. miner napisał(a):

    Dopiero co się troszczył o poziom tej kampanii…
    A już się musiał odezwać i przywołac do porządku tych, którzy się nie zachowują jak należy:
    .
    Jak szef sztabu Bronisława Komorowskiego tłumaczy liczbę podpisów pod kandydaturą szefa PiS? „Katastrofa zmobilizowała elektorat Jarosława Kaczyńskiego, Radia Maryja, Tadeusza Rydzyka, wielu proboszczów, którzy w ambonach krzyczeli o tym, kto powinien zginąć, a kto nie” – mówi Sławomir Nowak.
    .
    Moim zdaniem tak wygląda STRACH S. Nowaka…

  43. miner napisał(a):

    To warto zapisać wprost, skrót myślowy Bartoszewskiego:
    „Der Standard” powiedział pan: „Jeśli Jarosław Kaczyński – a w ostatnich dniach już to się rozpoczęło – będzie wykorzystywał wielką stratę, jakiej doznał, jako argumentu wyborczego, wówczas będę musiał powiedzieć: jestem zarówno przeciwko pedofilii, jak i nekrofilii każdego rodzaju”.

  44. Mawar napisał(a):

    N2
    “Gazeta” powoływała się na źródło rosyjskie, anonimowe”. Mawar nigdy nie slyszal o informatorach zastrzegajacych sobie anonimowosc. Czytajac gazety, zakladam ze tylko koszerne, nigdy nie widzial frazy “imie i nazwisko do wiadomosci redakcji”.
    .
    Tu mamy dwa filtry – rosyjski anonimowy informator plus filtr Czerskiej, która jest pewna, że spisek obu Kaczyńskich spowodował katastrofę. Jeśli gazeta chce skłamać lub sądzi, że „lepiej będzie jak skłamie” to zwykle powołuje się na anonimowego informatora. Tak jest na całym świecie. Ponieważ czytelnik na ogół nie może ustalić, czy informator jest fikcyjny czy realnie istniejący (a jeśli istnieje, czy mówi prawdę) należy stosować zasadę: is fecit cui prodest. Dość często się sprawdza.

  45. uchachany napisał(a):

    miner
    Czy to ulubiona PanaGospodarzowe radiomaryjne bojówki?
    .
    No tym razem to nie faszyści Ojca Dyrektora, ale za to faszyzująca młodzieżówka partyjna PiS.
    .
    Założysz się, że jutro wykaże to śledztwo? No, może pojutrze…
    .
    Bo Twój post mi uzmysłowił, że może być realizowany jeszcze jeden scenariusz.
    .
    Podjęty dla ilustrowania tezy, że PiS to siła zagrażająca demokracji, powadze i pozycji międzynarodowej Polski, siła wręcz terrorystyczna.
    .
    Scenariusz mnożenia wydarzeń typu palenie rosyjskich flag i kukieł rosyjskich polityków, bezczeszczenie rosyjskich pomników i cmentarzy… (Jak wiadomo – pisowcy „to nie ludzie, to wilki…” :D).
    .
    Sądzę też, że w miarę potrzeby mogą być puszczone w ruch przypadki dyskryminacji, prześladowań i ucisku mniejszości rosyjskiej i białoruskiej w Polsce. Dokonywane oczywiście przez aktyw PiSu bądź przez za jego poduszczeniem.
    Co wywoła groźne pomruki Moskwy i Mińska.
    Wszystko to w atmosferze medialnego nagłośnienia i krzyku; już widzę z jakim smakiem cyngle Michnika i Waltera trzęsłyby się ze zgrozy nad, tym do czego oto posuwa się PiS.
    .
    Wyborcy muszą przecież zrozumieć, że prezydentura Jarosława Kaczyńskiego, przywódcy partii prącej do wywołania konfliktu z Rosją oznaczać może nawet interwencję wojskową podjętą dla obrony atakowanej przez PiS mniejszości.
    Wszak nowa doktryna wojenna Rosji przewiduje prawo do interwencji w krajach, które uciskają znajdujące się w nich mniejszości rosyjskie.
    .
    A współpraca rosyjsko-białoruska „w odpieraniu ataku Polski” została przecież ostatnio przećwiczona w manewrach „Zachód 2009″
    http://wyborcza.pl/1,7684.....sorom.html
    .
    Myślę zresztą, że nawet z bywalców i bywalczyń tego bloga (już nie mówiąc o blogach dziennikarzy „Polityki”) dałoby się w takim przypadku utworzyć entuzjastyczny komitet powitalny rosyjskich czy białoruskich tankistów przywracającym wolność i demokrację zagrożoną w bratniej Polsce przez wygraną Jarosława Kaczyńskiego w wyborach prezydenckich :)

  46. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....video.html
    No to możemy mieć na dodatek kryzys rządowy.

  47. Zofia napisał(a):

    Czyżby kampania Jarosława Kaczyńskiego, poza wykorzystaniem tragedii smoleńskiej, choroby matki (która wg ludzi z PiS, m.in. p. Poncyliusza jest ciężko chora i nadal nie wie o śmierci syna i synowej), bratanicy z córeczkami, jej męża wg PiS – „nawróconego” na PiS – jako oręż miała jeszcze strach?
    Te 1,6 mln podpisów – to przecież złudzenie siły.
    W tej masie są podpisy ludzi o innej orientacji politycznej, którzy swoim autografem otworzyli drogę kandydatowi PiS do kandydowania, część jak zwykle – to fałszywki, część ludzi wpisywała się na listach kilkakrotnie – bo takie rzeczy się po prostu zdarzają.
    Im tych podpisów więcej tym trudniej sprawdzać.
    PiS chce udowodnić, ze Polska masowo i patriotycznie za Jarosławem Kaczyńskim.
    No cóż, w Polsce mieszka 38 mln ludzi, ok. 30, 3 mln ma prawo głosu.
    Ilu pójdzie do wyborów? połowa (15,4 mln) jak w 2005 r.
    W II turze wyborów na Lecha Kaczyńskiego zagłosowało niewiele więcej połowę (54%) tj. 8,2 mln ludzi.
    Dzisiaj jego brat zebrał zaledwie 20% podpisów dawnych wyborców zmarłego prezydenta lub lepiej określając – elektoratu PiS.
    I na dodatek PiS chwali się „niewyobrażalnym” sukcesem!
    To przecież podpisy tylko 5,3% uprawnionych do głosowania wszystkich Polek i Polaków.
    Reszta , tj 95% potencjalnych wyborców nie jest zainteresowana, jak widać, startowaniem Jarosława Kaczyńskiego w wyborach.

  48. miner napisał(a):

    STRACH Nowaka w wersji Audio-Video:
    .
    http://www.rmf24.pl/opini.....nId,276213
    .
    I twit Piaseckiego po wywiadzie: Po dzisiejszym kontrwywiadzie,i nie tylko po nim, mam wrażenie, że nawet sztabowcom BK ciężko jest go pokochać.Zła wróżba na kampanię…

  49. miner napisał(a):

    to jest śliczne…
    .
    Konrad Piasecki: Bronisław Komorowski ma w sobie charyzmę?
    .
    Sławomir Nowak: Nie na własne życzenie pełni obowiązki głowy państwa. Jest jednocześnie marszałkiem Sejmu i kandydatem na prezydenta. Zajmuje go to w wystarczający sposób, aby nie ulegać emocjom i po prostu funkcjonować.
    .
    Konrad Piasecki: Oczywiście, to wszyscy wiemy. Ma w sobie charyzmę? Joanna Kluzik mówi: „nie widzę”.
    .
    Sławomir Nowak: Ja nie spodziewam się komplementów ze strony sztabu naszego konkurenta, chociaż uważam, że takim widocznym znakiem zmiany jakości języka debaty mogłoby być mówienie o sobie w innym tonie. Bronisław Komorowski jest człowiekiem, który przez całe swoje życie udowodnił, że służy Polsce. Siedział w więzieniu, był internowany…
    .
    Konrad Piasecki: Pytam, czy pan, który dostrzega u innych geniusz, u Bronisława Komorowskiego dostrzega charyzmę?
    .
    Sławomir Nowak: Ma bardzo fajną rodzinę i myślę, że tym się w dużej mierze odznacza.
    .
    Konrad Piasecki: Panie pośle, gdyby pan odpowiadał na pytania to prościej by nam było.
    .
    Sławomir Nowak: Zadaje mi pan pytania prowokacyjne.
    .
    Konrad Piasecki: To nie jest pytanie prowokacyjne.
    .
    Sławomir Nowak: Nie widzę powodu, żebym miał na wszystkie tego rodzaju pytania odpowiadać. Charyzma, zgodnie ze słownikiem, to jest szczególny dar. Jeśli ktoś jest wierzący to uważa, że od Pana Boga.
    .
    Konrad Piasecki: Jest w Komorowskim ten szczególny dar?
    .
    Sławomir Nowak: Ja uważam, że Komorowski ma wiele szczególnych talentów i darów i uważam, że bardzo dobrze wykonuje swoje funkcje od wielu lat pracując dla Polski.

  50. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Tylko informacja proszę Państwa. Jak nie ma informacji, to budzą się UPIORY. Mówi Komorowski na konferencji prasowej po spotkaniu z Prokuratorem Generalnym. W tym samym czasie wszystkie stacje telewizyjne przerywają konferencję prasową Edmunda Klicha, który jest dziś jedyym człowiekiem posiadającym informacje z pierwszej (bo ze swojej) ręki. Rozumię, że dziś w roli UPIORa wystąpił marszałek przeydent po Komorowski.

  51. Torlin napisał(a):

    Tak się zastanawiam, czy propozycja Andrzeja, aby głosować na PiS nie jest przypadkiem rozważna. Naród trzeba przestraszyć, bo tak, to podejdą do sprawy „A Komorowski i tak wygra, to po co będę głosował”. A jak Kaczyński wygra w pierwszej rundzie, to łatwiej będzie zmobilizować elektorat – pospolite ruszenie przeciw terrorowi zabijającego indywidualizm.

  52. uchachany napisał(a):

    Miner,
    śliczna też jest wrzuta GW o tym, jak to rosyjski emeryt – działkowiec zaraz po katastrofie znalazł kabinie ciała pilotów i piątej osoby…
    Ta piąta osoba prawdopodobnie została w kabinie już do końca. Potwierdza to Nikołaj Łosiew, emerytowany pilot wojskowy, właściciel pobliskiej działki, który był na miejscu w 20 minut po katastrofie. Jak powiedział Polskiemu Radiu, w rozbitej kabinie widział oprócz członków załogi przypiętych pasami do foteli ciało jeszcze jednej osoby.
    .
    Co prawda GW powołuje się tu na polskie radio, ale żeby nadać wiadomości więcej prawdopodobieństwa, ilustruje swój artykuł znanym zdjęciem końca ogona z silnikiem centralnym, które na pierwszy rzut oka wygląda z daleka na kabinę pilotów (i tak był traktowany na znanym filmie „1:14″ kursującym po necie :D).
    .
    Widocznie GW uznaje swych czytelników za doprowadzonych do już takiego stadium zidiocenia, że można im spokojnie pokazać kawałek końca ogona sugerując, że to kabina pilotów, co ma uwiarygodnić ową relację „działkowca” :)
    .
    Żeby było zabawniej, gdy na forum pod tym artykułem powstał śmiech z tego tytułu (nie bez mojego osobistego udziału), redakcja szybciutko zmieniła fotkę ilustrującą artykuł :)
    …wyborcza.pl/1,75248,7851954,Piaty_glos_w_kokpicie__dyrektor_Kazana_.html
    .
    O innej wrzucie GW, pełnej spektakularnych idiotyzmów napiszę dopiero wtedy, gdy powoła się na nią któryś z jej wiernych wyznawców, produkujący się na tym forum :).

  53. miner napisał(a):

    Ciekawostka… jak powstawał Rząd w Sam Raz? Oto słowa przybocznego PRemiera:
    .
    I nagle było: ojoj, wygraliśmy wybory?
    .
    Trochę tak było. Wiecie, jak byli niektórzy ministrowie wybierani?
    .
    Łapanka, gra w marynarza czy berka?
    .
    Nie chodzi o tryb, tylko o tempo. Zbyszek Chlebowski bardzo chciał być ministrem finansów, przyszedł na zarząd i usłyszał, że będzie szefem klubu. Gdy premier zaproponował Grabarczykowi
    Ministerstwo Infrastruktury, to wszyscy się zdziwili, ale sam Grabarczyk najbardziej. A Katarzynę Hall wymyśliliśmy w rozmowie ze Sławkiem Nowakiem. Brakowało czasu, ale wyszło dobrze. On to zgłosił Tuskowi, a Donald na to: niegłupi pomysł.
    .
    I tak właśnie Nowak zarobił w notesie Tuska 5 punktów i został szefem gabinetu politycznego premiera. Straszne, co Pan opowiada.
    .
    Dwa dni później usłyszałem, że Donald rozmawia z Hall. Czy ktoś poważnie latem 2007 roku myślał, że Grabarczyk za kilka miesięcy będzie ministrem infrastruktury, a Hall minister edukacji. Brakowało czasu. Ale wyszło nie najgorzej. Grabarczyk to odkrycie, a Hall spokojnie zmienia edukację.

    .
    http://www.polskatimes.pl.....,id,t.html

  54. miner napisał(a):

    Uchachany:
    .
    Nikołaj Łosiew powiedział, sprawa skończona :)
    .

  55. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „A jak Kaczyński wygra w pierwszej rundzie, to łatwiej będzie zmobilizować elektorat ” A póżniej wprowadzić mandaty jedookregowe, ale w ostatniej chwili zrobić coś tak głupiego, że PO (i mam nadzieje PiS) bedą poza Sejmem. Tym samym tradycja będzie kontynuowana – partia rządząca z Donaldem Tuskiem jako członkiem, w nastepnym rozdaniu zawsze do tej pory uzyskał 0%.

  56. Torlin napisał(a):

    Indoorze, cholera Cię wie, czy jesteś prawdziwy, czy nie. Raz piszesz tak, raz siak, nie umiem się połapać. Ale odpowiem Ci na serio, od dwóch – trzech lat piszę, że PO to jest PiSBiS i taka jest prawda. Ja cholernie się boję, że ci ludzie wezmą całość władzy. Wystarczy dla przykładu posłuchać SLD
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....;_ticrsn=3
    Oni są niebezpieczni, a wszyscy członkowie PO to są uciekinierzy z innych partii. Ale jaki mamy wybór? PiS? SLD? PSL? Od dwóch lat toczę spór z Panem Waldemarem, że to nie jest monteskiuszowska partia, tylko grono niesłychanie ambitnych ludzi, którzy się dorwali do władzy. Ale co mamy zrobić? Oddać władzę Kaczyńskiemu, który jako pierwszą rzecz wprowadzi modlitwę przed posiłkiem i żeby rączki mieć na kołdrze. A już okręgi jednomandatowe to jest nieporozumienie całkowite, państwa które wprowadziły ten system teraz głęboko główkują, jak się z tego wycofać.

  57. maciek.g napisał(a):

    Torlin,
    A ja tobie od tylu samu lat na przykładach wyjaśniam że to różne partie choć w PO załapało się trochę takich pasujących jak ulał do PiS. Przykładowo choćby Gowin. Ale zwykle tak jest że rzadko która partia ma spójny elektorat, liczy się jednak ta większość. Na dodatek ton partii nadaje przywódca bądź przywódcy a tu jest dramatyczna różnica pomiędzy Tuskiem , a Jarosławem. Wcale się nie dziwie, że narciarz na serio pyta czy ktoś zna program (to znaczy do czego zmierza) Jarosław oprócz tego, że chce władzy. Ja analizowałem deklaracje wyborcze, realizację ich i wypowiedzi w mediach Jarosława i Lecha i nie jest łatwo odpowiedzieć na to pytanie. Deklaracje wyborcze i realizacja po wyborach kompletnie się rozminęły, a widać było, że działano bezideowo i wyraźnie po to by jak najbardziej osłabić najbardziej zagrażającą partię i możliwie poprawić notowania PiS i praktycznie dążono do marginalizacji innych partii, to ze to się nie udało zrobic z PO to juz inna sprawa. Udało się to w stosunku do SO i LPR,u. To taka ekwilibrystyka i na dłuższą metę takie działanie musi zacząć denerwować zwolenników i mobilizować przeciwników. Natomiast w wypowiedziach do dziennikarzy widać było, że imponuje Kaczyńskim Piłsudski i jego rozprawa z demokracją polską. Widać że jest zwolennikiem trzymania wszystkiego w jednym ręku i nie jest zwolennikiem prywatyzacji , bo ona to bardzo utrudnia sterowanie jednoosobowe krajem. Wyraźnie podoba mu się centralne sterowanie (tak jak to było za czasów PRL, tylko, że tam była grupa trzymająca władzę , a on chciałby ja trzymać sam).
    Z wczesnego PRL’u skopiował metody inwigilacji, podsłuchów, pokazowych procesów i propagandy sukcesu.
    Już to co pokazał wystarczy by bać się dopuszczać go do władzy.
    PO ma bardziej złożony od PiS’u elektorat i znacznie więcej jest tam ludzi znających się na gospodarce , zdrowiu i wojsku. Wyszło to jasno gdy Jarosław próbował formować swój rząd i za czorta nie mógł ustawić ministerstwa finansów i miał kłopot z min, zdrowia. W końcu ludzi do tych ministerstw podkupił z PO. Zresztą sam w rozmowie z dziennikarzem przyznał – myśleliśmy, że finanse i zdrowie weźmie PO. Z myślenia nic nie wyszło bo kierownictwo PO się zorientowało, ze wejście w koalicję bez kontroli nad MSWiA to samobójstwo. Zamysł spalił na panewce i zapoczątkował kłopoty PiS.
    Tusk chce rządzić ale zdaje sobie sprawę, że realnie możliwe jest to tylko przy utrzymaniu demokracji i dlatego nie dąży do niszczenia koalicjantów i partii opozycyjnych. Dla niego w PiS zagrożeniem jest głównie wódz tej partii Jarosław , ale jak wiadomo bez niego partia PiS nie istnieje. Tusk nie ma zapędów dyktatorskich i z żadnych jego wypowiedzi i działań na razie tego nie da się zauważyć. Nie znaczy to jednak by uważnie nie obserwować i nie dawać w razie czego wyraźnych sygnałów do społeczeństwa. Na razie jednak trzeba definitywnie osunąć Jarka z polityki co jest równoznaczne z usunięciem obecnego PiS

  58. uchachany napisał(a):

    Miner,
    ze mnie jest jednak nieuważny czytelnik bloga Pana Ministra; obiecywałem, że o drugiej wrzucie GW dla przygłupów napiszę, jak ktoś się na nią powoła, a to już przecież miało miejsce na poprzednim wątku, tj.
    /jeszcze-nowszy-notesik/ :)!
    i przeniosło się na obecny /przywalic-platformie-blacha-tupolewa/, gdzie rzeczony osobnik broni tych idiotyzmów bardziej niż niepodległości :).
    Dając pryncypialny odpór wątpliwościom formułowanym przez jednego z członków czarnosecinnej pisowskiej jaczejki, pałętających się po tym blogu, więc oosobnika z definicji durnego jak but, bo czy widział kto kiedy mądrego zwolennika PiSu?!
    Toż to oksymoron czystej wody, jak wiadomo każdemu wyznawcy GW, a więc osobie pełnej z definicji niezwykłych przymiotów umysłu :)…
    .
    I któż to ach któż wypełnił porzekadło o nożycach odzywających się po uderzeniu w stół tudzież strawestował hymn o miłości z 1 list św. Pawła do Koryntian do postaci
    Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
    a rozumu bym nie miał, stałbym się jak miedź brząkająca
    albo cymbał grzmiący.
    ???
    .
    Któż to zacymbalił grzmiąco słowy
    Zwracam uwage, ze w dzisiejszej GW jest wypowiedz rosyjskiego pilota, ze do katastrofy doprowadzil CFIT, czyli blad pilotow. Controlled Flight Into Terrain, czyli wlecenie prosto na przeszkode.
    miast jako człek wykształcony, ba – z dorobkiem naukowym :), a więc taki, któremu nieobce powinny być nawyki i umiejętności krytycznej konfrontacji źródeł – po owej konfrontacji obśmiać się jak norka z tych propagandowych idiotyzmów ???
    .
    Tak, on ci to, on… ten sam, na którego zawsze można liczyć, że „w pierwszym szeregu umie się zmieścić”.
    W pierwszym szeregu dowodów, do jakiegoż to właściwie formatu umysłowego targetu kieruje swoją publicystykę GW :)
    .
    .
    Oczywiście idiotyczny bełkot w rzeczonym artykule GW
    „Rosyjscy eksperci: Pilot szukał ziemi wzrokiem” lansujący brednie, jakoby piloci po minięciu pierwszej radiolatarni zostawili w cholerę przyrządy i zaczęli wyglądać przez okno rozpaczliwie szukając ziemi i obniżajac lot do poziomu drzew i krzaków, by ją wreszcie znaleźć ilustrowany jest zdjęciem owego końca kadłuba z silnikiem (jak początkowow wrzuta o znalezieniu piątego ciała w kabinie przez działkowca), by poprzez skojarzenie utrwalić wrażenie prawdziwości tych kretyństw: oto kabina pilotów z powybijanymi szybami, przez które zrozpaczeni piloci wypatrywali ziemi, zarzuciwszy obserwowanie przyrządów :).
    .
    Rzecz prosta te debilstwa obrażają inteligencję nawet michnikowego cyngla, który je spłodził :). Boć przecież nie cymbałem on jest tylko cynikiem…
    Oskarżam więc go o pełną premedytację (kwestia tylko czy sam to wyssał z brudnego palucha, czy pokornie zapisał to, co podsunął mu jakiś kagiebista).
    .
    Natomiast w zupełności wystarczają na standardowego czytelnika GW.
    Nawet ponadstandardowego.
    Z doktoratem…:).
    .
    Trzeba przyznać, że nawet generał Czaban nieco wyszedł z siebie, porzucił troskę o karierę, jaką demonstrował w swych dotychczasowych wypowiedziach, i „w kropce nad i” u MOlejnik zdemaskował nieco trzęsąc się ze strachu owe idotyzmy :)
    http://www.tvn24.pl/10273.....nad_i.html
    Trzęsąc się, bo w obliczu tak bezczelnej hucpy GW aż prosiło się o użycie tzw. „prostych żołnierskich słów”, miast tych nieco lękliwych i wymijających jakich użył :)
    .
    Przy okazji miło mi było, że pan generał potwierdził to, co wiem już od dwóch czy trzech tygodni (i o czym tu pisałem): że Tupolew wcale nie krążył nad lotniskiem :).
    Tylko nadleciał, zawrócił i położył się na ścieżkę podejścia.
    Aczkolwiek mniemanie owo powziąłem na podstawie innych przesłanek
    .
    W każdym razie lektury wrzut GW, a także obserwacja reakcji jej czytelniczego stadka czy też trzódki stanowić mogą odprężającą umysł rozrywkę, której tak brakuje w tych warzących humory czasach…
    .
    P.S. Owo krązenie nad lotniskiem (obok robienia z pilotów debili, co porzuciwszy przyrządy rzucają się do okien) to również ważny cel wrzuty: on ma ponownie podkreślić, że ten słyszany przez świadków jako krążący nad lotniskiem samolot to na pewno był Tupolew.
    .
    Sądzę ża nasza generalicja już wie, że w jednym czasie w przestrzeni powietrznej lotniska były dwa samoloty – nasz Tupolew i jeszczo jakiś inny.
    Ale jest zbyt wystraszona tą sytuacją, by otwarcie to powiedzieć.

  59. Torlin napisał(a):

    Dzięki Maćku, a oglądałeś mój link przy poprzednim komentarzu? Ja się boję zmiany Konstytucji, ograniczenia roli Prezydenta, jednoosobowych okręgów wyborczych.
    Jak ja nie znoszę Dariusza Prosieckiego, właśnie mówi w Faktach.

  60. uchachany napisał(a):

    Torlinie!
    Ale co mamy zrobić? Oddać władzę Kaczyńskiemu, który jako pierwszą rzecz wprowadzi modlitwę przed posiłkiem i żeby rączki mieć na kołdrze.
    Bój się Boga – przecież nie tego trzeba się bać, by Jarosław Kaczyński jako prezydent wprowadził modlitwę przed posiłkiem i trzymanie rączek na kołdrze, ale by jako zwierzchnik sił zbrojnych nie dokonał zamachu stanu!
    .
    Pamiętasz chyba, że już raz PiS szykował zamach stanu – podczas wyborów 2007′?
    .
    Najsumienniej zapewniał o tym tu na blogu Pan Minister Kuczyński, twierdząc że jego instynkt starego konspiratora upewnia go, że „ta ekipa władzy dobrowolnie nie odda…” (czy tak jakoś podobnie; jak będę miał chwilę czasu to poszukam)
    .
    Chyba nie zarzucisz Panu Kuczyńskiemu, że kłamał wtedy…?
    Jak nic zamach stanu miał być i basta!
    .
    Liczą na Pana Kuczyńskiego że i teraz nie omieszka uprzedzić swego wiernego stadka i całego społeczeństwa, że jeślli wygra Jarosław Kaczyński, to będzie nowym Pinochetem, co rozjedzie gąsienicami czołgów Naszą Młodą Demokrację…
    .
    Na stadionach wybudowanych na Euro 2012 zgromadzi wszystkich postęp i demokrację miłujących obywateli (ze szczególnym wskazaniem czytelników GW i Polityki, ktorych namierzy po prenumeracie tudzież metodami operacyjnym) i usiepie ich, niebożąt, jak nic usiepie…!

  61. miner napisał(a):

    Na szybko bo zarobiony jestem:
    .
    1) Spawacz poparł Napierniczaka – cała sala krzyczy: „Trzy procent! 3%! 3%!”
    .
    2) Waldek przybił piątkę z Bronkiem w Wiadomościach TVP. Jak ziomale! Tylko nie powidzieli czy to Bronek promuje Waldke (książka), czy Waldek – Bronka (prezio)
    .
    3) Kolejna „zbrodnia kaczyzmu” poszła do kibla:
    .
    Sąd Rejonowy dla Warszawy Śródmieścia uwzględnił zażalenie eurodeputowanego PiS Zbigniewa Ziobro, byłego ministra sprawiedliwości na postanowienie Prokuratury Okręgowej w Płocku w sprawie udostępnienia Jarosławowi Kaczyńskiemu akt tzw. „afery paliwowej”.
    Sąd uznał, iż czyn który zarzucano Zbigniewowi Ziobro nie zawierał znamion czynu zabronionego. Stwierdził też, że Zbigniew Ziobro udostępniając powyższe materiały działał zgodnie z prawem


    .
    http://www.rp.pl/artykul/.....72404.html
    .
    Kto się podniecał niezdrowo tą zbrodnią – WYYYYSTĄP!!!

  62. maciek.g napisał(a):

    Torlin ,
    masz prawo niepokoić się. Zmian konstytucji domagał się cały czas PiS, z tym, że oni z wyrachowania , pod swą politykę a nie pro publico bono.
    Każdy wyborca aktywny coś popiera ,a coś mu nie pasuje i jak uważa, że będzie niedobre nie popiera. Właśnie na takie tematy trzeba dyskutować i podawać swe logicznie uzasadnione racje. Okręgi jednomandatowe jedni będą popierać inni wręcz odwrotnie więc trzeba tu dyskusji i wzajemnego przekonywania, a nie bluzgania na tych co myślą inaczej. Często większość może poprzeć wadliwe rozwiązanie, ale jeśli nie zachwieje się demokracji można to potem naprawić. Nikt nie ma patentu na to, że wie wszystko i ze mylić się nie może. Dyskusja , burza mózgów może czasem uzmysłowić mam błędy w myśleniu i umożliwić unikniecie wadliwych realizacji.
    Po wyczynach Lecha jako prezydenta , wielu ludzi poparło pomysł osłabienia jego władzy. Myślę, że gdyby tego precedensu nie było nikt by tego nie proponował. Są państwa gdzie prezydent praktycznie nie ma władzy. Są takie które mają królów , a ci oprócz funkcji reprezentacyjnej nic nie mogą. Państwa te jednak maja się dobrze. Gdyby były normalne demokratyczne układy moglibyśmy popierać te partie które w większym stopniu chcą realizować to co wg nas słuszne. Jednak gdy mamy zagrożona demokrację wybory mają inny charakter.
    PiS zaburzył to co w demokracji najważniejsze, a mianowicie jak partia deklaruje co zamierza robić to powinna to realizować po uzyskaniu mandatu rządzenia, bo tylko wtedy obywatele mogą przekonać się jak ich pomysły wyglądają w realizacji. Oczywiście nie wszystko da się realizować ale nie może być tak jak z PiS deklarujemy jedno robimy co innego.
    Mamy niedobrą sytuację w kraju, bo kłamanie, dzielenie, pomawianie, politykowanie historia i manipulowanie nią , manipulowanie patriotyzmem i wiarą musi doprowadzać do dezintegracji społeczeństwa, a potrzeba wręcz czegoś odwrotnego i rzeczowej dyskusji nad ważnymi dla ludzi sprawami.

  63. Mawar napisał(a):

    miner
    „http://www.rp.pl/artykul/92106,472404.html
    .
    Kto się podniecał niezdrowo tą zbrodnią – WYYYYSTĄP”.
    .
    Nikt nie ma głowy do zaprzeszłych ludobójstw, bo właśnie Kuc w TVN24 ogłosił kolejną zbrodnię pisowską, mianowicie żałobę. Zarzucił E. Jakubiak, że jest ubrana na czarno. Biedaczek nie zauważył, że i prowadzący rozmowę dziennikarz, skądinąd nawet nie ukrywający sympatii do PO, też miał czarny krawat. Kuc przyszedł do studia ubrany nieżałobnie, w stylu lumpa Huberta z Dworca Centralnego (i takoż bełkotał). Mój apel: przed wyborami więcej Kuca w mediach, a także Niesiołowskiego i Palikota. Oraz, czemu nie, Waldemara Kuczyńskiego i Bartoszewskiego z tym jego kawałkiem o pedofilach i nekrofilach.

  64. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    z kawałku Bartoszewskiego o nekrofilach i pedofilach zostanie zapamiętane drogą skojarzeń, że Jarosław Kaczyński oprócz tego że homoseksualista to i pedofil molestujący wnuczki brata :).
    .
    Ale patrz jacy cwani są: Palikota niby schowali, żeby ludzi nie drażnił, ale jego piarowców co mu wymyślali te małpki itd. przesunhęli na odcinek Bartoszewskiego :).
    .
    Szkoda że ktoś o takiej biografii zdecydował się na stare lata zostać wicepalikotem Tuska ….
    .
    Ale cóż –
    wszak paraliż postępowy
    najzacniejsze trafia głowy…

  65. Mawar napisał(a):

    uchachany
    „Sądzę że nasza generalicja już wie, że w jednym czasie w przestrzeni powietrznej lotniska były dwa samoloty – nasz Tupolew i jeszcze jakiś inny. Ale jest zbyt wystraszona tą sytuacją, by otwarcie to powiedzieć”.
    .
    Gdyby to się potwierdziło kolejna rosyjska wrzuta wpuszczona do obiegu przez Agorę będzie sugerowała, że był to ten Ił-62 z funkcjonariuszami FSO (i/lub FSB), który próbował wylądować, ale zrezygnował i w poprzedniej wersji odleciał z powrotem do Moskwy. Może okazać się, że wrócił, bo pogoda się poprawiła. :)

  66. głos zwykły napisał(a):

    Chciałem zauważyć, iż SLD jest przeciwny zmianom konstytucji, gdyż godzi ona w interes partyjny SLD. Propozycja PO zmiany konstytucji odpowiada zmianom sugerowanym przez byłych sędziów TK. PO nie jest jednak PISem-bisem, nie wiem skąd na taki pomysł wpadł Torlin. PiS jest chyba obecnie bardziej jednorodną światopoglądowo partią niż PO.
    O PO nie ma co się martwić osoba jej niechętna, gdyż czeka ją zdobycie władzy Prezydenckiej i w Parlamencie. Doświadczenie uczy, że w Polsce nadmiar władzy doprowadza do szybkiego zgonu zwycięskie partie władzy.
    Mamy jednak pięć lat w ciągu których Polska może zostać zwrócona na zupełnie nowe tory. Pięć tych lat można jednak będzie także zmarnować. Jak dotąd PO nie dało żadnego znaku, że jest w stanie rządzić, a nie tylko unosić się na falach i władać.
    PiS jednak nie zginie! Bowiem jest tutaj wielu ludzi, którzy zawsze będą uważali, że Polską rządzi mafia, ubecja, złodzieje, zdrajcy, WSI, układ i spisek oraz Putin i Miedwiediew, który wywołuje od czasu do czasu katastrofy lotnicze przyciskajac tajny czerwony guziczek. I oni są właśnie elektoratem PiS.

  67. uchachany napisał(a):

    Głos
    Doświadczenie uczy, że w Polsce nadmiar władzy doprowadza do szybkiego zgonu zwycięskie partie władzy.
    Tak,
    weźmy za przykład taką PZPR…
    „Trzask-prask i po wszystkim!”, jak mawiał Dziadek Jacek…

  68. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ja nie uważam, że w Polsce rzadzi mafia. Ja w ogóle nie uważam, że w Polsce rządzi ktokolwiek.

  69. Mawar napisał(a):

    uchachany
    .
    „Szkoda że ktoś o takiej biografii zdecydował się na stare lata zostać wicepalikotem Tuska …”.
    .
    Bartoszewski teraz to przykład starczej radykalizacji i kabotynizmu. Jest małostkowy, rozwałkowany przez salon, niesamodzielny, nie mógł wybaczyć Kaczorom, że powstało Muzeum Powstania Warszawskiego bez jego udziału, ale wcześniej nic nie zrobił, aby powstało. Wygwizdywany przez kombatantów z AK radykalizuje się coraz bardziej. PO cynicznie wykorzystuje, że Bartoszewski psychicznie źle się zestarzał, bo fizycznie trzyma się nieźle. Piszę o tym mając pewne porównanie, po raz pierwszy zetknąłem się z nim w latach 70.

  70. głos zwykły napisał(a):

    Indoorze,
    Struktura władzy jest inna niż w PRL-u. Ona jest wykonywana nie tylko przez organy władzy ale i przez wiele różnych osób z różnych środowisk zawodowych.

  71. głos zwykły napisał(a):

    uchachany,
    Przykład PZPR jest akurat dobry i na czasie. Mentalność ludzi władzy kształtuje się jednak powoli. Elektorat PiS np. tkwi wyraźnie jeszcze w czasach gomułkowskich. PO natomiast już jest w czasach późnego Gierka.

  72. Mawar napisał(a):

    miner
    Euro po 4,22, dolar po 3,30. Benzyna prawie po 5,00zł. Coś mi to przypomina :)
    .
    Oczywiście, to reakcja rynków na 1,7 mln podpisów. :) TVN24 poprosił dziś do studia prof. Leszka Balcerowicza, by z działaczem PO (G.Kajdanowiczem robiącym w ITI za dziennikarza) snuć rozważania na temat bankructwa Grecji i zamieszek w Atenach oraz jaki z tego płynie dla nas morał przed wyborami. Profesor zasmucony rozruchami w Atenach z troską i bólem na twarzy powiedział, że Polacy powinni wiedzieć na kogo głosują, po czym wyłoniło się nazwisko Komorowskiego i zostało z obu panami do końca programu.

  73. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Indoorze, Struktura władzy jest inna niż w PRL-u.” Wiem. Chodzi o co innego.
    Podejmuje się decyzje, ale nikt za nic nie odpowiada. To rządzi ktoś?

  74. narciarz2 napisał(a):

    Oczywiście, to reakcja rynków na 1,7 mln podpisów
    Nie. To jest reakcja rynkow na ostatni wpis Mawara. Mawarze, czy nie wiesz, ze cala Wall Street czyta Twoje wypowiedzi? Kiedy tylko pu Ciebie ojawia sie cien watpliwosci w zwyciestwo Prezesa, gospodarka amerykanska leci na leb na szyje. Na szczescie takie watpliwosci zdarzaja Ci sie nie czesciej niz raz na trzy lata.

  75. narciarz2 napisał(a):

    Widze, ze na blogu PiS bawi sie w swoim gronie. Pelen brak kontaktu z rzeczywistoscia. Jak rowniez pelen brak wplywu na rzeczywistosc.

  76. narciarz2 napisał(a):

    Wydaje mi sie, ze jak dotad Prezes bardzo umiejetnie prowadzi pilke. To znaczy, trzyma sie z tylu. Teraz pytanie, czy przeciwnicy polityczni pozwola, zeby jego medialnym obliczem czy obliczami zostaly dwie panie, jego rzeczniczka i jego siostrzenica? Czy wyborcy beda myslec, ze Prezes to jest to samo, co jego aniolki? Bo jak na razie, tak to wlasnie wyglada.
    .
    Oczywiscie w tle aniolkow harcuja odrazajace typy, jak tutaj na blogu. Oczywiscie harcuja bez zadnego zwiazku z Prezesem i z wyborami. Jak zawsze, sa zupelnie niezalezni. I tak ma wlasnie byc. Smutny nieobecny, ktorego obliczem maja byc dwa smutne anioly, zas wataha tylko przypadkiem grasuje w poblizu.

  77. głos zwykły napisał(a):

    Indoorze,
    Podejmuje decyzje, które wywierają jakieś skutki. A że nie odpowiada, to nie nowość. U nas w Polsce nie było jeszcze takiej epoki historycznej, aby ten kto podejmuje decyzje za nie odpowiadał.

  78. głos zwykły napisał(a):

    Narciarzu2
    No, właśnie dlatego, że nie mają zupełnie żadnego kontaktu z rzeczywistością, to tak im bardzo jest wesoło.

  79. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „Widze, ze na blogu PiS bawi sie w swoim gronie. Pelen brak kontaktu z rzeczywistoscia. Jak rowniez pelen brak wplywu na rzeczywistosc.”
    Uzasadnienie trwania PO , który ma uratować Polskę przed PiS jak też uzasadnienie wyboru PiS który ma uratować Polskę prez PO jest gwarancją, że niebawem znajdziemy się na dnie. Już mozna obserwować pewien rozkład, totalnie skundlenie elit (w tym akademickich), brak jakiejkolwiek wizji polityków i powszechna niemozność nie żeby cokolwiek zmieniac, ale nawet żeby zdefiniować to co obserwujemy. Przy aplauzie klakierów obu ugrupowań. Jakaś paranoiczna amatorszczyzna, która ze szczytów spływa szerokim strumieniem w dół.

  80. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    „U nas w Polsce nie było jeszcze takiej epoki historycznej, aby ten kto podejmuje decyzje za nie odpowiadał.”
    Nie wiem. Kiedyś ludzi którzy się okazali kompletnymi ignorantami i to wyszło na jaw lub spowodowało szkody, wywalono na zbyty pysk. Nawet jak za komunę, gdy istniała „nomenklatura” to takich przesuwano z jakiegoś stanowiska na inne, jak gośc się okazał kompletnym debilem, to czasami na niższe. Ale coś robiono. Od czasu rządów POPiSu broni się swoich (za pomocą mediów) jak niepodległość.

  81. głos zwykły napisał(a):

    Indoodrze,
    ……Obecnej władzy nie ma kim zastąpić, bowiem najwyraźniej nie istnieją mechanizmy konkurowania w tej sferze.
    …..Walka polityczna ma już od jakiegoś czasu charakter jedynie zwalczania nieswojaka w oparciu o jakieś luźno rzucone hasła mające dowolny związek z rzeczywistością.
    …..Nie znaczy to że swojak nie różni się niczym od nieswojaka, a jedynie, że walka swojaka z nieswojakiem i odwrotnie niczym się od siebie nie różni.
    ….Na obecnym etapie każdy swojak stanowi dla nieswojaka śmiertelne zagrożenie, którego należy wszelkimi sposobami usunąć.
    ….Co więcej zarówno swojak jak i nieswojak tak się sprytnie urządzili przez 20 lat, że można jedynie ich popierać, ale możliwość stania się samym swojakiem, należy już tylko do wybranych, których w zasadzie swojaki znają osobiście.

  82. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    to nie ma prawa się potwierdzić :).
    .
    Temu służą te wszystkie matactwa z czasem katastrofy; najlepsze są wieści na gorąco, jeszcze nie do końca opracowane, jak np. ta relacja kanału 1tvRussia wyemitowana ok. godziny po katastrofie, gdzie w 0:40 (czterdziestej sekundzie) jest wzmianka, że:
    .
    „pa nasziej informacjej za dziesiat’ minut do tragiediej, rossijskij wojennotransportnyj samoliot, katoryj dołżien był siest’ na tomżie aerodromie, uszoł na zapasnoju płoszczadku po pagodnym usłowijam”
    .
    (Według naszych źródeł, dziesięć minut przed tragedią rosyjski wojskowy samolot transportowy, który powinien wylądować na tym lotnisku, wskutek warunków pogodowych odleciał na lotnisko zapasowe”
    .
    http://www.youtube.com/wa.....&NR=1
    .
    I teraz powstaje pytanie o dziesięć minut przed którym czasem tragedii chodzi w tej relacji…?
    .
    O dziesięć minut przed 8:36 (czasem katastrofy według pierwszej relacji Wiktora Batera, z której się po dwóch tygodniach wycofał przesuwając czas o prawie dziesięć minut)?
    .
    O dziesięć minut przed 8:38 (czasem katastrofy według słów gubernatora obwodu smoleńskiego, który razem z polskim ambasadorem oczekiwał przybycia prezydenta Polski na tę „całkiem prywatną i nieoficjalną” wizytę)?
    .
    O dziesięć minut przed 8:39, kiedy ponoć samolot zerwał linię energetyczną?
    .
    O dziesięć minut przed 8:41, kiedy ponoć zatrzymała się rejestracja czarnej skrzynki (nawiasem mówiąc – której?, bo przecież było ich kilka)?
    .
    O dziesięć minut przed 8:50, kiedy to zgodnie z meldunkiem ministra od sytuacji kryzysowej Szojgu dla Putina „polski samolot zniknął z radaru lotniska”?
    .
    O dziesięć minut przed 8:56, który przez kilka tygodni funkcjonował jako oficjalny czas tragedii, a był czasem załączenia syren na lotnisku…?
    .
    Nawiasem mówiąc: dlaczego z takim opóźnieniem włączono syreny na lotnisku?
    .
    Czy dlatego, że kontroler lotu ustalał z naczalstwem sposób postępowania by ukryć swoje zaniedbania?
    .
    Oczywiście część z tych różnic w określaniu czasu katastrofy można złożyć na karb naturalnej niedokładności zegarków osób, od których pochodzą te relacje, rzędu kilku minut, chociaż akurat sprawą rzetelności dziennikarskiej jest mieć jak najdokładniejszy czas na swych zegarkach i zegarach urządzeń audiowizualnych, którymi się posługują.
    Zresztą rzetelnie przeprowadzone śledztwo powinno łatwo te uchyby czasu tych poszczególnych relacji i urządzeń określić.
    .
    Natomiast nie są do pominięcia następujące rzeczy:
    .
    - argumentacja generała Czabana, według której rządowa Tutka nie bawiła się w żadne okrążania lotniska tylko niejako „z marszu” podeszła do lądowania (być może po wykonaniu tzw. ósemki, czyli przelocie nad wszystkimi latarniami w linii prostej i po zawróceniu w odpowiedniej odległości polożeniu się na ścieżkę schodzenia, bo tak czy owak zawrócić musiała, jako że podchodziła od wschodu a nadleciała z zachodu),
    .
    - współgrający z nią wywiad kontrolera lotu do rosyjskiego portalu, w którym między wierszami i zastrzegając, że „więcej powiedzieć nie może” dał jednak do zrozumienia, że tak właśnie, bez żadnego krążenia podszedł Tupolew;
    .
    - relacja pracowników salonu samochodowego w bezpośredniej bliskości katastrofy, wedle której „samolot krążył nad lotniskiem dwie godziny”
    .
    Charakterystyczne jest jeszcze i to, że Rosjanie natychmiast zarekwirowali wszystkie materiały kręcone przez naszych dziennikarzy na miejscu zdarzenia (ocalała tylko kaseta Wiśniewskiego, na której jak byk widnieje czarna skrzynka, którą ponoć znaleziono dwa czy trzy dni później).
    .
    Charakterystyczna jest i relacja Jana Mroza z TVN24, wedle której gdy Jak z dziennikarzami odkołował z runwaya na miejsce postojowe, z nisko wiszących chmur wyłonił się ił-76
    – Bujnęło go na prawe skrzydło. O mało nie rąbnął. Skrzydło przeszło dwa, trzy metry nad płytą lotniska. Poderwał się w ostatniej chwili. Wyglądało to bardzo dramatycznie. Nasi piloci byli przerażeni. Rosyjski samolot zrezygnował i odleciał do Moskwy
    .
    Ciekawa jest też sprawa, o której to właściwie dotarł Jak z dziennikarzami?
    .
    Jego prędkość przelotowa jest ok. dwa razy mniejsza od prędkości przelotowej Tupolewa, wiec skoro Tupolewowi zaplanowano lot na godzinę i piętnaście minut, to Jak, jeśli wyleciał rzeczywiście o 5:30, nie mógł dotrzeć na lotnisko zaraz po 7, o czym mówi się w wielu relacjach.
    .
    Teraz zaś, w jednym z wystąpień Seremeta można posłuchać, że odlot tajemniczego Iła z (ponoć) „obstawą FSB na uroczystości” (obstawa na „całkiem prywatną” wizytę polskiego prezydenta, wieziona wojskowym transportowcem, gdzie jest kilka ławek i miejsce na cargo, a nie ludzi?!) odsunął się już o kilkadziesiąt minut przed katastrofą!
    .
    Cała ta sprawa śmierdzi na kilometr, a bezpośredni świadkowie, świadomi, że z ich zeznań da się ułożyć tego puzzle’a zapewne trzęsą się ze strachu, czy ktoś nie zechce ich „uciszyć”.
    .
    Bo przecież ta parodia państwa, którą stworzył „Najlepszy Rząd Na Ciężkie Czasy” z pewnością ich przed tym „uciszeniem” nie ochroni…

  83. maciek.g napisał(a):

    Uchachany,
    Co ty za brednie wypisujesz, Jak 40 ma 2 x mniejszą prędkość przelotową niz TU-154 ? różnica jest sporo mniejsza i na dodatek czas przelotu jest zależny od czasu dochodzenia do prędkości przelotowej i potem do prędkości lądowania. Tak, że nie twórz niestworzonych historii tylko po prostu dowiedz się kiedy Jak 40 wylądował. Wtedy zorientujesz się, ze nie ma żadnych podstaw do snucia teorii jakie tu wypisujesz

  84. Andrzej napisał(a):

    Charakterystyczne jest jeszcze i to, że Rosjanie natychmiast zarekwirowali wszystkie materiały kręcone przez naszych dziennikarzy na miejscu zdarzenia (ocalała tylko kaseta Wiśniewskiego, na której jak byk widnieje czarna skrzynka, którą ponoć znaleziono dwa czy trzy dni później).
    Jakie to szczęście, że mamy czujnego Uchachanego, bo agencje prasowe już zdążyły antydatować swoje serwisy, aby ukryć niewygodna prawdę. :) Oto jeden z przykładów
    http://www.gs24.pl/apps/p...../360153652
    W tym przypadku, to pewnie Zofia maczała swoje palce. ;-)

  85. głos zwykły napisał(a):

    Nie rozwiązane problemy S. Chwina w ustaleniu na czym polega partiotyzm :D)
    Powiem herezję: patriotą jest ktoś, kto nie stara się oszukać urzędu skarbowego
    Oby jeszcze urząd skarbowy nas traktował poważnie.
    Umówmy się, że poruszamy się w sferze idealnej.
    http://alfaomega.webnode.com/news/polakow%20%c5%82%c4%85czy%20tylko%20bol-%20rozmowa%20ze%20stefanem%20chwinem/

    I nie rozwiązane problemy sympatyków PiS w ustaleniu dlaczego doszło do tragedii:
    „widziałem w TVN24 kogoś bardziej wytrwałego w postanowieniach – dystyngowany starszy pan stał w kolejce do trumny Prezydenta Kaczyńskiego i zagadnięty przez reportera oznajmił, że był tutaj wczoraj, jest dziś i będzie jutro i tak długo, póki nie zrozumie, dlaczego doszło do tej tragedii.”
    http://alfaomega.webnode......-historii/

  86. Mawar napisał(a):

    Andrzej
    „Jakie to szczęście, że mamy czujnego Uchachanego, bo agencje prasowe już zdążyły antydatować swoje serwisy, aby ukryć niewygodna prawdę. :) Oto jeden z przykładów
    http://www.gs24.pl/apps/p...../360153652

    .
    Z twojego linku fragment początkowy in extenso:
    „dodano: 10 kwietnia 2010, 16:55 tagi:katastrofa Smoleńsk samolotLech Kaczyński śmierćLech Kaczyński katastrofa SmoleńskPrezydent katastrofa Smoleńsk KaczyńskiSmoleńsk
    Znaleziono czarne skrzynki. Prezydent Miedwiediew obiecuje: Wyjaśnimy okoliczności katastrofy w Smoleńsku. Prezydent Rosji, Dmitrij Miedwiediew obiecał, że wraz ze stroną polską wyjaśni okoliczności katastrofy w Smoleńsku. Miedwiediew ogłosił żałobę narodową w Rosji 12 kwietnia”.
    .
    Wytłumacz jeszcze w jaki sposób 10 kwietnia napisali, że Miedwiediew ogłosił żałobę narodową w Rosji 12 kwietnia?
    PS. Może ty jesteś w życiu o pechowy?
    :)

  87. uchachany napisał(a):

    Maćku.g,
    siedzisz przed tym internetem i tak trudno wpisać w google frazę „Jak 40 prędkość przelotowa” oraz „TU 154 M prędkość przelotowa”, by je porównać…?
    Gdzie można znaleźć, że prędkość maksymalna Jaka to w zależności od wersji to 510 – 560 km/h, a prędkość przelotowa to 400 do 475 km/h, zaś TU 154 M odpowiednio maksymalna 950 km/h a przelotowa ca 800 do 935?
    .
    To oczywiście zależy od wielu czynników, przede wszystkim od pułapu przydzielonego korytarza powietrznego (im wyżej, tym bardziej prędkość przelotowa zbliża się do maksymalnej).
    .
    W tym konkretnym przypadku tutce przydzielono dośc niski korytarz (ca 8250 m zamiast typowej dla tutki 10 – 11 tys. m), więc leciała stosunkowo wolno, ok 720 km/h (wg generała Czabana)
    .
    Nic nie wiadomo (mi przynajmniej, póki co) o tym, jaki korytarz przydzielono Jakowi; można przypuszczać, że podobny, i że on leciał również wyraźnie wolniej niż na swoim standardowym pułapie (12500 m).
    .
    Ale to akurat nie jest naistotniejsze; uwagę o czasie przybycia Jaka poczyniłem poniekąd na marginesie rozważań nad zasadniczym problemem: dlaczego machlaczono z czasem katastrofy, ilością „podejść do lądowania” TU 154 przerobionych później na „ilość okrążeń” nad lotniskiem, i jak się mają do tego te przesłanki, z których wynika, że TU 154 wcale nie krążył nad lotniskiem, ale w tym samym czasie, w którym podchodził do lądowania krążył nad lotniskiem jakiś inny samolot?!
    .
    A do tego się słowem nie odniosłeś.

  88. uchachany napisał(a):

    Andrzej,
    a faktycznie z tymi skrzynkami to się rąbnąłem, sorry;
    teraz na szybko kliknąłem we frazę „odnaleziono czarne skrzynki” i rzeczywiście relacje o ich odnlezieniu koncentrują się na okolicach g. ca 10 dnia kastrofy, ale też i tu brak precyzji: w części ich używa się liczby mnogiej (odnaleziono skrzynki), a część pojedynczej (odnaleziono skrzynkę), opócz tego jest i relacja z 12 kwietnia, gdzie wspomina się o znalezieniu trzeciej skrzynki.
    No i z 27 kwietnia, gdzie mowa o odnalezieniu czwartej skrzynki.
    .
    To jednak są didaskalia, które (przynajmniej póki co) nie wydają się najistotniejsze.
    .
    Clou sprawy to ta sprzeczność między tymi relacjami, z których wynika ze rządowy TU 154 krążył nad lotniskiem zanim podszedł do lądowania, a tymi, z których wynika że krążył całkiem inny samolot, podczas gdy TU podchodził.

  89. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar;
    Jeśli gazeta chce skłamać lub sądzi, że “lepiej będzie jak skłamie” to zwykle powołuje się na anonimowego informatora. Tak jest na całym świecie.
    Nieprawda, tak nie jest na swiecie, tak jest w Polsce. Na swiecie gazeta chroni informatorow, ale odpowiada za pisanie nieprawdy. Zadna gazeta na swiecie ( „swiat” w rozumieniu krajow rozwinietych, demokratycznych) nie napisalaby ani czesci tego, co wypisuja polskie gazety.

  90. Ewa-Joanna napisał(a):

    Miner,
    strach Nowaka
    Nie przesadzasz? Do zarejestrowania kandydata potrzebne bylo 100 tys podpisow. I tyle by wystarczylo. Zebranie wiekszej ilosci wcale nie oznacza wiekszego poparcia, oznacza zebranie wiekszej ilosci podpisow. Ja tu nie widze powodow do strachu.

  91. Mawar napisał(a):

    Tu jest interesująca hipoteza dotycząca drugiego samolotu (Ił-72) o którym pisał Uchachany.
    Ta strona jest ciekawa, dokumentuje informacje na temat katastrofy pod Smoleńskiem, łącznie z tymi, które po „pomyłkowym” ukazaniu się znikają. Ciekawe kiedy ją zamkną za jątrzenie i podważanie przyjaźni polsko-radzieckiej, sorry, polsko-rosyjskiej. :)
    http://www.smolensk-2010......;Itemid=69

  92. Mawar napisał(a):

    Ewa-Joanna
    „Zebranie większej ilości wcale nie oznacza większego poparcia, oznacza zebranie większej ilości podpisów”.
    .
    Choćbyś nie wiem jak zaklinała deszcz coś to jednak oznacza. :)
    Podobnie jak dziwnie mała frekwencja w tzw. prawyborach PełO.

  93. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,odpowiedz na pytanie „kogo wybrac” mnie sie wydaje prosta – kogos malo waznego z niszowej partii. Przeciez prezydent wielkiej wladzy nie ma, wiec te wybory wcale nie sa takie wazne jak sie to usiluje przedstawiac. Owszem, jak dla mnie wybor Komorowskiego bylby bledem, bo wtedy zabraknie hamulca dla poczynan rzadu i byc moze zacznie sie grzebanie w Konstytucji.
    Wybor Kaczynskiego natomiast, bylby jeszce gorszy, bo paralizowal by wszelkie prace rzadu, na zasadzie ” na zlosc mamie odmroze sobie uszy”.
    Olechowski to bubek, odpada jako powazny kandydat. Poza dostojnym wygladem – zero.
    Marek Jurek to kosciolowy oszolom, nie nadaje sie.
    Boguslaw Zietek zwiazkowy populista, kojarzy sie bardziej z zadymami niz z powazna praca.
    Korwin-Mikke – chcialby byc krolem, nie te wybory.
    Lepper – wiadomo. Pewnie mu wyciagna ten wyrok.
    Morawiecki – Solidarnosc i do tego walczaca jest juz nieakceptowana.
    Pozostaje Pawlak lub Napieralski jako w miare oblatani i w mare odpowiedzialni. Nie beda za bardzo przeszkadzac, ale dla podtrzymania wizerunku czasem cos zrobia.

  94. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    na razie nie można się dostać do salonu24, gdzie jest straszny wysyp moherowych oszołomów :)
    Ciekawe czy to chwilowe, czy na stałe…?
    .
    Ta linkowana przez Ciebie strona zawiera właśnie omówienie hipotezy Tommy’ego Lee, przy której narodzinach byłem u Warzechy na salonie24 i którą przywitałem z dużym aplauzem (tudzież z nutką zazdrości, że sam na to nie wpadłem), jako że ładnie się złożyły w niej te różne historie, które pojedynczo rozpatrywane do tej pory nijak mi się kupy się nie trzymały.
    .
    Dlatego zaraz się tam włączyłem w dyskusję.
    .
    Chociaż w pewnym momencie Tommy Lee, który założył własny blog i wyprodukował kilka notek nieco przesadził, upierając się w jednej z nich, że to niemożliwe, by TU mógł fiknąć kozła i uderzyć w ziemię w pozycji odwróconej, czyli znacznie słabszą górną częścią, co tłumaczy stopień zniszczenia całości.
    .
    Jest bowiem na youtube fillmik z katastrofy odrzutowca podczas zbyt szybkiego podejści do ladowania już na samym pasie, gdzie widać jak olbrzymia maszyna dosłownie w mgnieniu oka mimo swej masy robi przewrót i uderza górą kabiny o pas – i to właśnie w okolicznościach, w których traci lewe skrzydło lub jego część.
    .
    Ale linka nie mogę znaleźć.
    A był tam gdzieś podany przy dyskusji, która się pod tą notką toczyła.

  95. narciarz2 napisał(a):

    Uchachany et consortes juz przekroczyli granice patologii. Pelen odlot. Tu juz od dawna nie ma nad czym nawet wzruszyc ramionami. Ludzi podatnych na takie majaczenia pesymistycznie oceniam na jakies 5% populacji. Podejrzewam, ze Prezes chcialby ich wszystkich zobaczyc w lokalach wyborczych, i pewnie tak sie wlasnie stanie. Wazne, ze by do wyborow poszli rowniez ci normalni.
    .
    Nie bardzo mam czas na czytanie wpisow prosto z Tworek. Rzad tu nic nie zawinil, ze takie produkcje sie pojawiaja. Chocby informowal na biezaco, to i tak Uchachany z Warzecha cos wymajacza. Kiedys beda skuteczne lekarstwa na mitomanie, a na razie dobranoc.

  96. uchachany napisał(a):

    Znalazłem linka dobierając się do obecnie (tak jak cały salon24) zablokowanej strony Tommy’ego Lee przez cache Google
    http://www.youtube.com/wa.....r_embedded
    .
    Ten obrót trwa ok. 2 – 3 s, więc z tym „błyskawicznie” to trochę przesadziłem, ale relatywnie rzecz biorąc jak na taką masę to rzeczywiście szybko.

  97. uchachany napisał(a):

    Narciarzu,
    mnie się wydaje że to raczej Ty przekroczyłeś granice patologii, pokornie łykając każde kretyństwo, byle raczyło spłynąć z Najjaśniejszych (dla Ciebie) Łamów GW :)
    .
    Ale cóż, zapewne dzielisz z Edwarem D. Daną postawę poznawczą, którą tu kiedyś był z dumą ogłosił jako stwierdzenie (w pewnym publicystycznym skrócie), że „od myślenia to ja mam Michnika! :)))…

  98. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    na litosc! Tam wyraznie pisze: - W imieniu narodu rosyjskiego wyrażam najgłębsze wyrazy współczucia. 12 kwietnia w Rosji będzie ogłoszona żałoba narodowa - powiedział prezydent Rosji.
    Po co motasz?
    Zeby sie nie wiem jak krecic to dupa z tylu. Po awanturze w samolocie do Gruzji, „oczywisa oczywistoscia” sa konsekwencje takiego a nie innego zachowania prezydenta. I nawet jak tam z rugami nie polecial, do tego kokpitu, to wiadomo bylo wszystkim jakie jest jego nastawienie. I dla mnie, to on jest moralnie odpowiedzialny za te katastrofe. Czasy podawane maja prawo byc rozne w zaleznosci od punktu odniesienia.

  99. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    nie zaklinam deszczu na wybory prezydenckie w Polsce. Wlasciwie jest mi najdoskonalej obojetne kogo wybierzecie, bo to wasz wybor i wy poniesiecie konsekwencje tego wyboru.
    Ja i Kononowicza zniose, a Korwin-Mikke bylby mnie ucieszyl, bo dosc rozrywkowy.
    Ale naprawde ilosc podpisow zebranych pod kandydatura nie jest rownoznaczna z proporcjonalnym poparciem. Ewentualnie mozna pochwalic energiczna prace sztabu wyborczego, co i tak byloby watpliwe wobec zaangazowania sai kleru i zbieractwa w kosciolach. Konsekwentnie trzebaby puntky wyborcze zrobic na plebaniach i wybory w niedziele.

  100. Torlin napisał(a):

    EJ!
    Sprawa naszych PiSowców ma dwa oblicza, jeden pokazywany wszystkim otwarcie, jeden skryty, ale podstawowy. Tą jawną sprawą jest za wszelką cenę umoczenie Tuska i Rosjan w katastrofę. Samolot – zrozum – nie mógł tak po prostu spaść, nie, zastraszeni świadkowie bojący się o życie są wywożeni do lagrów. Tutaj brakuje jeszcze Niemców, oni na pewno też maczali palce.
    Ale w gruncie rzeczy chodzi o coś innego, ta sprawa nie ma prawa zejść nie tylko z pierwszych stron gazet, ale ma być podawana non – stop jako pierwsza wiadomość. Zarówno telewizja jak i Polskie Radio skrupulatnie spełnia wymogi PiSu, wszystkie wiadomości, wywiady, informacje, filmy dokumentalne są tylko o katastrofie. Zdjęcia z płonących miejscami Aten TVP1 podała jako ostatnią wiadomość, zgadnij, jaka była pierwsza.
    Ja nie mówię, żeby zapomnieć. Ja nie mówię, żeby pilnować sprawy, dowiadywać się, robić programy. Ale to jeżdżenie na katastrofie mediów PiSowskich celem podtrzymania wzrostu notowań jest dla mnie obrzydliwe.

  101. Torlin napisał(a):

    Raindog o red. Szostkiewicza napisał to, co ja chciałem nieudolnie sklecić
    http://szostkiewicz.blog......ent-129565

  102. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: Możesz sobie rozważać wady i zalety poszczególnych kandydatów, ale tak naprawdę to szanse na zwycięstwo mają tylko dwaj i od tego nie uciekniemy. Głosowanie na Napieralskiego czy Pawlaka to nie wybór, tylko „dawanie świadectwa”, skądinąd ulubione zajęcie polskiej prawicy.
    .
    Mawar: „Choćbyś nie wiem jak zaklinała deszcz coś to jednak oznacza.”
    .
    Zgoda, więcej głosów poparcia dla kandydatury Kaczyńskiego coś oznacza. Może na przykład oznaczać, że PiS ma sprawniejszy aparat wyborczy. Ale moim zdaniem oznacza przede wszystkim większą mobilizację i determinację zwolenników PiS, co wcale nie musi oznaczać większej ich liczby. Jak to mówią, PO ma wyborców, PiS ma wyznawców.
    Ciekawym, czy wyniki sondaży wskazujące na półtorakrotną lub więcej przewagę Komorowskiego coś dla ciebie oznaczają, czy też będziesz zaklinać deszcz?

  103. Lex napisał(a):

    Wydaje mi się, że pisząc: …”Tą jawną sprawą jest za wszelką cenę umoczenie Tuska i Rosjan w katastrofę. ” ( w kontekście celów propagandy PiS) Torlin trafił w sedno. Ewentualnie zmieniłbym kolejność „winowajców”na pierwszym miejscu stawiając Rosjan

  104. głos zwykły napisał(a):

    Z jeden strony uważam, że przeciwnicy PiS poczynają sobie brutalnie, a nawet uciekają się do nierzetelnych sztuczek, ale z drugiej widzę, że zwolennicy PiS to obrzydliwe i głupie towarzystwo. Inaczej się tego ująć nie da.
    Co robić, co robić. Zakopać się w piasku?

  105. uchachany napisał(a):

    Lex
    dobrze przynajmniej, że, jak powszechnie wiadomo, umoczenie za wszelką cenę obu braci Kaczyńskich w katastrofę nie jest żadną propagandą PO, tylko dowodem umysłowej wyższości jej zwolenników :)

  106. uchachany napisał(a):

    Głosie,
    ducha nie gaś:
    to oczywista oczywistość, że Jarosław Kaczyński
    bez względu na okoliczności prezydentury nie obejmie.
    Jesteś już na tyle dużym chłopcem, że powinieneś być w stanie to zrozumieć…
    Więc nie widzę celu w zakopywaniiu się w piasku.

  107. Madzia napisał(a):

    Ad „Przywalić Platformie blachą Tupolewa!”
    ***
    „Z raportu komisji smoleńskiej będzie naturalnie wynikało, że po usunięciu z miejsca katastrofy Tu-154M większych szczątków samolotu, zostało ono następnie kilkakrotnie przeszukane przez idącą ramię przy ramieniu tyralierę policjantów zaopatrzonych w pincety i torebki plastikowe, która starannie wyzbierała wszystkie szczątki większe niż pół paznokcia. To światowy standard takich dochodzeń, zastosowany po katastrofie Concorde, więc ja po prostu nie wyobrażam sobie, by Rosjanie mogli postąpić inaczej.
    _
    Pogłoski, że na miejscu katastrofy pozostawiono jakieś szczątki, to z pewnością potwarz.
    _

    W katastrofie Concorde jako jej pierwotną przyczynę zidentyfikowano pasek blachy tytanowej o wymiarach 43×4 cm, leżący w charakterze śmiecia na pasie startowym, który podczas startu Concorde przeciął jedną z opon samolotu. Ten kawałek blachy, rozmiarów szkolnej linijki, znaleziono na pasie startowym, zabezpieczono, skatalogowano, a następnie dopasowano po kilku miesiącach śledztwa do kształtu przecięcia w oponie Concorde zabezpieczonej na miejscu upadku samolotu.”
    ***
    Więcej:
    http://wtemaciemaci.salon.....iacy-nagan

  108. uchachany napisał(a):

    Madzia
    żadne tam paski nie mogą odpowiadać za katastrofę Tupolewa, więc i po co ich szukać…?
    Wiadomo kto odpowiada, a jego jest pełno i bez szukania…

  109. głos zwykły napisał(a):

    uchachany,
    Ja jestem na tyle duży, aby rozumieć że forma ma przełożenie na treść, a treścią jest traktowanie pospulstwa. Twoim żartobliwym językiem. Jak wygra PiS (teoretycznie), to będzie trzeba przywalić w gębę pospulstwu, aby go wychować, pokazać kto władza i(a kto lazł i głosował na Peło i SLD, a wcześniej UW i nie chodził do kościoła?. A jak Inteligencja, to i tak w pysk pospulstowo, aby wiedziało kto jest jenteligentny, łudany, a kto nie! A jak będzie dobrze pracowało to może i dostatnie lodówkę lub sokowirówkę i wczasy raz na 5 lat.

  110. W.Kuczyński napisał(a):

    Lex,
    im chyba do końca czerwca potroili stawki, bo nikomu nie przepuszczą ani jednego postu. Ale chłopaki wyciągną kasę z katastrofy! Zaraz tu na mnie napadną, że zainsynuowałem. Jasne, niczego nie znaleźli to dam ich kęsek! Bliźniego trzeba miłować.

  111. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    oczywiscie masz racje.

    Pawel,
    owszem, jak sobie wybierzecie tak sie wyspicie. Ja wybralam opcje najmniej bolesna dla kraju.

  112. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Ewo-Joanno! Po takiej traumie nie ma dla kraju opcji wystarczająco bolesnej. Naród bohatersko pzrzeczeka dowolnego Prezydenta i naleznym honorem go pochowa w swoim czasie.

  113. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Oczywiscie nalezałoby podczas przysiegi prezydenckiej tuż po „tak mi dopomóż Bog” dodać „a pochować mnie proszę … (tu wstawić adres cmentarza).

  114. głos zwykły napisał(a):

    Obawiam się, że dzięki katastrofie bawią się dobrze sympatycy obu zwalczających się obozów. Wystarczy zapoznać się z dowcipaśnymi wpisami przeciwników PiS i kościoła na popularnych portalach. Łajdactwo i cynizm stał się obiegową monetą wymiany obelg pomiędzy zwolennikami i przeciwnikami obu zwalczających się stron.
    Widać w tym współczesnego Indyjskiego ducha polityki, który szybko przekłada sie na polskie, gdzie brudasy żyjące za średnie zarobki są rozgrywani przez cyników polityków i stojących za każdym obozem politycznym biznesem.
    Z góry przepraszam za słowo „brudasy”, ale niestety nie ma lepszego.

  115. Marian napisał(a):

    Glos zwykly ujal celnie: „dzięki katastrofie bawią się dobrze sympatycy obu zwalczających się obozów.” Ponizej przytaczam cos co powinno bawic obie strony. Przy tym tak ladnie sie wpisuje w kampanie

    *
    CYRK

    Choćby chodził na linie pod cyrku kopułą,
    Nikt by Go nie podziwiał – był przecież niezgułą !
    Zbyt rzadko się uśmiechał, obrażał zbyt łatwo,
    Wrażliwy na kamery, reflektorów światło,
    I czasem, gdy przemawiał wymlaskując słowa,
    Zapinała mu guzik – Ta Jego połowa.
    Nie był niski – był mały ! Dziennikarska zgraja
    Z kartoflem Go porównywała, robiąc sobie jaja.
    Uwypuklano gafy, potknięcia i słowa,
    Krytyka, to już prawie mania narodowa.
    Że nie internowany, że księżyc, że pije,
    Że zawistny, że mściwy, że w ogóle żyje,
    No i te: „spieprzaj dziadu”, i „małpa w czerwonym”…..
    Znów głosować na Niego – trzeba być szalonym!

    Dzisiaj ….: To mój Prezydent ! Och jaki wspaniały !
    Wszędzie patos. Nareszcie wielbi naród cały!
    Jaki gest ! – bo się rozbił, nie doleciał celu ?
    Nagle urósł do króli – pogrzeb na Wawelu !
    Dzień wcześniej – to potwory, a po śmierci – święci !
    Och, Polacy! Jesteście chyba pierdolnięci !

  116. W.Kuczyński napisał(a):

    Marian,
    ten wierszyk jest nieprawdziwy. Lech Kaczyński zawsze miał sporo idoli. I to oni w pierwszym rzędzie podniesli ten głosny lament i to oni zaczęli robic z niego niemal świętego narodowego. Większość narodu zachowała rozsądek i nie zmieniła zdania, nawet jeżeli ta katastrofa nia wstrząsnęłe, bo to normalne. Nie jest tak źle.

  117. głos zwykły napisał(a):

    Sześć ostatnich linijek jest „nieprawdziwych”, a reszta dość zgrabna i dowcipna.

  118. głos zwykły napisał(a):

    Kuchnie narodowe jak demokracja zmieniają swoje smaki
    Jakiś czas temu czytałem, że kuchnia staropolska była odpowiedzią na kuchnię XVII wieczną, która z kolei była bliska tej jaka jest narodową kuchnią indonezji.
    Podobnie i nasza demokracja z europejskiej powoli ewoluuje w kierunku demokracji Indyjskiej.
    A przecież Mahatma Gandhi dał Indiom dobrą konstytucję i jego myśl polityczna też była przednia.
    Widać stąd, że o jakości demokracji nie decydują elity społeczne i polityczne, lecz sam suweren, jego jakość.

    Nie należy więc schlebiać podłym smakom suwerena, bo dziś mamy quasi demokrację, a za kilka dekad możemy mieć jeszcze denną kuchnię.

  119. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    I tak dobrze, że nie ewoulujemy w kierunku demokracji indonezyjskiej. Co do demokracji holenderskiej nie mam nic przeciwko, mimo iz nie cierpię frytek z majonezem.

  120. Stan napisał(a):

    uchachany,

    a Ty czy mógłbyś się szerzej i szczerze wypowiedzieć o szansach Jarosława I. Mam luki w wiedzy na ten temat, a chciałem coś obszerniejszego i sensownego napisać o polskim fenomenie politycznym. Na przykład twierdzę, że PIS wypożycza elektorat na wybory, obiecując koncesje polityczne. Jarkowi (i nie tylko) wydaje się, że po zaciągnięciu długów wyślizga się od ich splacenia (nie z taką firmą!).
    Koło Prezesa kręci się pewien poseł ze średnim wykształceniem w randze kaprala LWP (ja byłem zdolnym kanonierem) i twierdzi, że od razu wie kto ma błękitną krew (on pewnie ma krew nasączoną błękitnym Jasiem Wędrowniczkiem).
    Czy taki facet, po wygranych wyborach, będzie walił w pysk ludzi, którzy mają w obiegu krew czerwoną?
    Powiedz wreszcie dlaczego wasze kreacje polityczne sprowadzają się jedynie do pudrowania bohaterów II RP?
    Interesuje mnie także czy PIS, po wyborach przeprowadzi gruntowną lustrację kościoła, ale pod kątem donosów z tajemnicy spowiedzi.
    Byłby to drugi kop Jarka w podbrzusze kurii, ale wtedy nie miałby co w Polsce robić.

    Pozdrawiam

  121. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Ciekawym, czy wyniki sondaży wskazujące na półtorakrotną lub więcej przewagę Komorowskiego coś dla ciebie oznaczają, czy też będziesz zaklinać deszcz”?
    .
    „Wyniki sondaży” w takim rozumieniu jakie proponujesz niewiele oznaczają, choćby dlatego, że nie uwzględniają przebiegu kampanii, która dopiero nastąpi. Nie zdziwiłbym się gdyby te wstępne „wyniki sondaży” miały nie tyle zbadać rzeczywistość co wstępnie skalibrować wysoką przewagę Komorowskiego i jako takie były elementem kampanii wyborczej. O przypuszczalnych wynikach można będzie dowiedzieć się czegoś w miarę pewnego bliżej wyborów z serii sondaży robionych przez różne ośrodki różnymi metodami, które pokazują jaki rysuje się trend. Dla niektórych socjologów patrzących w ten sposób wcale nie było zaskoczeniem, że 5 lat temu nie wygrał Tusk tylko Kaczyński. Ale oni to wiedzieli nie na początku kampanii tylko pod jej koniec. Twój dzisiejszy entuzjazm z „wyników sondaży” powinien być zatem mocno stonowany.

  122. Mawar napisał(a):

    uchachany
    „Ten obrót trwa ok. 2 – 3 s, więc z tym “błyskawicznie” to trochę przesadziłem, ale relatywnie rzecz biorąc jak na taką masę to rzeczywiście szybko”.
    .
    Zwłaszcza że to był transportowiec, a one puste nie latają.

  123. zeen napisał(a):

    Ciekaw jestem opinii pana ministra o tym wywiadzie z Tadeuszem Kowalikiem – było-nie-było profesorem ekonomistą. Czy oprócz łatki socjalisty, można coś w meritum? Chyba tu mamy główny spór ekonomiczny i społeczny.

    http://portalwiedzy.onet......pisma.html

  124. Mawar napisał(a):

    Narciarz2 pisze:
    „Nie bardzo mam czas na czytanie wpisow prosto z Tworek. Rzad tu nic nie zawinil, ze takie produkcje sie pojawiaja. Chocby informowal na biezaco, to i tak Uchachany z Warzecha cos wymajacza”.
    .
    To co syn Ludwika XIV otrzymywał do czytania oczyszczano (editio purificata) z treści kontrowersyjnych, szkodliwych lub mogących źle wpłynąć na jego słabowity, młody umysł i je ogólnie określano ad usum Delphini. Narciarz przypuszczalnie nie jest Delfinem, ale wykazuje podobne symptomy wczesnego rozwoju, więc w trosce o jego rozwój należałoby mu czasem podrzucić kilka pozytywnych informacji AD USUM N2.
    Może ja zacznę, ale niech każdy blogowicz się postara.
    1. Opublikowano ostateczny rosyjski raport w sprawie katastrofy pod Smoleńskiem. W konkluzji czytamy, że samolot był sprawny, a powodem katastrofy było uderzenie pioruna w maszynę w gęstej mgle. Komorowski powiedział, że wyniki raportu świadczą o sile naszego państwa, a uderzenie pioruna to widomy znak dla każdego wyborcy, wierzącego i niewierzącego, partyjnego i bezpartyjnego.
    2. Reaktywowała się Unia Wolności. Wstępne sondaże dają jej 50 proc. poparcie. Skłoniło to władze UW do stworzenia „gabinetu cieni” w którym tekę ministra finansów otrzymał minister W. Kuczyński.
    3. Agora wykupiła „Rzeczpospolitą” i dwa kanały TVP. Oznacza to istotne poszerzenie wolności słowa i możliwości prowadzenia debaty publicznej – powiedział Adam Michnik.
    4. W. Bartoszewski powiedział w TOK FM, że należy teraz przegnać pisowskie radiomatołki z Polskiego Radia, aby demokracja zakwitła na zawsze.
    5. Donald Tusk odwiedził Galapagos. Powiedział, że była to podróż jego życia, z wyprawy przywiózł hamak. Notowania Tuska gwałtownie wzrosły.
    6. W Brukseli aresztowano europosłów Kurskiego i Ziobrę za przekroczenie szybkości. Otrzymali po trzy lata odsiadki bez prawa warunkowego zwolnienia, co spotkało się w Polsce z gwałtownymi demonstracjami poparcia dla belgijskiego wymiaru sprawiedliwości.
    7. Janusz Palikot został ambasadorem III RP w Paryżu.
    :)

  125. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Marek Jurek to kosciolowy oszolom, nie nadaje sie”.
    .
    No właśnie, w Australii też panuje opina, że demokracja nie polega na tym, by można było wyrażać poglądy konserwatywne, takie jakie ma Marek Jurek? A może piszesz „kosciołowy oszołom”, bo w ten sposób (czy to aby nie szkoła „Gazety Wyborczej”?) możesz w miarę bezpiecznie wyrazić swoją pogardę dla inaczej myślącego? Marek Jurek uważa, że przestrzeganie Dekalogu nikomu jeszcze nie zaszkodziło, nieprzestrzeganie już niejednemu. Jeśli pomyślisz głębiej niż zwykle to przyznasz mu rację. Marek Jurek był bardzo dobrym posłem i marszałkiem Sejmu, co przyznają nawet jego lewicowi przeciwnicy. Osobiście żałuję, że odszedł z PiS i poszedł na swoje, jest wartościowym człowiekiem i politykiem z zasadami, z tego powodu systematycznie flekowany był przez „salon”, bezpośrednio zetknąlem się z tym zjawiskiem dość wcześnie, w 1989 roku. W pojedynkę Marek Jurek niestety jest bez szans.

  126. narciarz2 napisał(a):

    Uprzejmie odpowiadam Mawarowi i innym tzw. zwolennikom PiSu. Moim zdaniem, mamy do czynienia z idiotami. To znaczy, ludzie, ktorzy po katastrofie wypisuja to, co mozna przeczytac powyzej, to nie sa zadni zwolennicy takiej czy innej opcji politycznej. To sa po prostu kretyni. Wymiana zdan z kretynami nie prowadzi do niczego.
    .
    Gospodarzu, ja tu widze pewien problem. Pana blog legitymizuje tych ludzi. Ten problem byl juz wielokrotnie przerabiany w przeszlosci. Moim zdaniem, on znow powraca. Kretynow nie sieja, oni rodza sie sami. Jest dla nich miejsce w spoleczenstwie. Natomiast nie powinno byc dla nich miejsca w pierwszych rzedach. Jesli ktos taki jak Mawar czy miner publikuje swoje mysli w Salonie24, to przynajmniej wiadomo, co to za miejsce i czego sie tam spodziewac. Podobnie, wiadomo czego sie spodziewac po Radiu Maryja. Natomiast problem robi sie wtedy, kiedy debil jest wpuszczany do telewizji albo do opiniotworczych dziennikow. Prosze sie zastanowic nad losem telewizji tzw. publicznej. Pospieszalski skompromitowal nie tylko siebie samego. On takze skompromitowal instytucje. To oczywiscie nie jest przypadek. Telewizja tzw. publiczna zostala przechwycona przez takich, jak on. Pospieszalski stal sie ich glosem, bo oni sami nie przygotowuja programow. Fakt, ze Pospieszalski pokazal, co pokazal, jest tylko sygnalem, jacy ludzie tam rzadza. I to wlasnie jest kompromitacja.
    .
    Kazde miejsce, w ktorym dopuszcza sie do glosu ludzi w rodzaju Pospieszalskiego albo Macierewicza, zostaje przez nich zdominowane. To wlasnie obserwujemy powyzej. Najwyrazniej sa to ludzie z poczuciem misji. Debil z poczuciem misji to bodajze najgorsze, co moze byc.
    .
    Ja nie mam najmniejszej ochoty ani polemizowac z kretynami, ani czytac ich wypocin. Z gory wiem, ze debilizmu nie da sie ani wyperswadowac, ani przegadac. Wiem takze, ze rozsadni ludzie wypowiadajacy sie na tym blogu mysla podobnie do mnie, wiec ich przekonywac nie trzeba. Natomiast debila przekonac sie nie da. Dalsza dyskusja jest strata czasu.
    .
    Ja nie wiem, co Pan zamierza z tym zrobic. Z jednej strony ten blog byl milym miejscem. Ale takim byc przestal, odkad debile zaczeli go wykorzystywac jako forum swojej propagandy. Mi osobiscie takie forum nie jest do niczego potrzebne. Gdybym chcial sie nurzac w ich produkcjach, to odwiedzalbym blogi kataryny czy tez redaktora Warzecha. Albo czytalbym komentarze pod artykulami GW.
    .
    Jesli chodzi o polityke, to tutaj nie ma wielkiej polityki. Jest jakis tam procent paranoikow, i kazdy z nich ma jeden glos wyborczy, ale paranoika i tak sie nie przekona zadnym racjonalnym argumentem. Paranoik i tak przyklasnie Radiu Maryja, ktore wlasnie oglosilo, ze wybory beda sfalszowane. Po wygranej Komorowskiego Radio Maryja oglosi, ze prosze bardzo, mialy byc i byly. Jakis tam procent spoleczenstwa pospieszy wpisywac te brednie na rozmaite blogi. Ja nie mam ani czasu takich bredni czytac, ani na nie odpowiadac. Jesli ktos ma czas, to wspolczuje.
    .
    Wazne jest tylko, zeby mozliwie ograniczac mozliwosci wypowiedzi paranoikow, bo nie ma z nich zadnego pozytku, a moze byc sporo szkody. Ja nie widze zadnego innego sposobu, niz proste wywalenie takowych tam, gdzie moga sie spotykac z podobnymi do siebie.
    .
    Dobranoc.

  127. Mawar napisał(a):

    Czy da się coś zrobić, by obniżyć poziom frustracji narciarza? Dla osób tak wrażliwych, jak narciarz, konfrontacja przekazu informacyjnego „Gazety Wyborczej” z życiem okazuje się groźna dla zdrowia.

  128. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    z przykroscia musze ci doniesc, ze nie czytuje GW regularnie, czasem wchodze na jakies linki. Za to regularnie czytuje Fakty i Mity. Od deski do deski!
    Okreslenie Marka Jurka „kosciolowy oszolom” jest tylko dlatego takie lagodne, ze uzylam go na blogu. Prywatnie okreslam go duzo dosadniej. To nie jest pogarda – to jest odpowiedz na pogarde.
    O Dekalogu to rozmawiac nie bede, bo nie chce dolaczyc do rzeszy tych, ktorzy dzierza wysoko sztandar swojej moralnosci cichcem chodzac do burdelu. Dekalogu ( czy zasad moralnych) sie albo przestrzega albo nie. A gadanie o tym, to puste slowa.
    Co do tego „salonu” o ktorym tak czesto i glosno – dla mnie jest to wygodna wymowka usprawiedliwiajaca wlasna impotencje umyslowa i moralna. Jak sie nie ma nic do powiedzenia, to rzeczywiscie trzeba sie uciekac do aluzji, pomowien etc i oczywiscie miec „wroga”, bo gdyby nie ten wrog podstepny, to my ho ho!
    Mnie interesowaloby nie zasmucone oblicze Jarkacza, nie wrzaski alkolitow, ale program wyborczy. Bo zapewnienie o kontynuacji polityki brata brzmi zlowieszczo.

  129. Madzia napisał(a):

    N2
    „Debil z poczuciem misji to bodajze najgorsze, co moze byc.”
    Ci też mieli poczucie misji (i to od Boga!) :) -
    http://www.youtube.com/wa.....&NR=1
    ***
    Zalecam:
    Mniej GW, odrobina meliski – a wszystko będzie dobrze
    Dobranoc

  130. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    czy uwazasz, ze Narciarz nie ma prawa miec wlasnej opinii?

  131. Orteq napisał(a):

    Tu nie chodzi o prawo do własnej opinii narciarza. Tu chodzi o narciarzowe ubzdurane prawo do WYŁĄCZNOŚCI jego opinii. Wszyscy ci którzy mają inne niż on opinie, mają być wybanowani przez Gospodarza i szlus. Bo tak napisał czołowy obecnie hunwejbin tego blogu
    :
    „Gospodarzu, ja tu widze pewien problem. Pana blog legitymizuje tych ludzi. Ten problem byl juz wielokrotnie przerabiany w przeszlosci. Moim zdaniem, on znow powraca…Ja nie widze zadnego innego sposobu, niz proste wywalenie takowych tam, gdzie moga sie spotykac z podobnymi do siebie.”
    .
    Czytając takie idiotyzmy, człowiekowi na rzygi wyborcze się zbiera. Narciarz, mieszkając In The Land Of The Free, nie ma najmniejszego pojęcia co to są DEMOKRATYCZNE kampanie wyborcze. On się domaga kampanii wyborczych Frontu Jedności Narodu!
    .
    Używając słów narciarza zmuszony jestem powiedzieć tak: wypowiedzi popierające hunwejbinów legitymizują tych ludzi. No ale na Antypodach wszystko wygląda odwrotnie niż w rzeczywistości.

  132. Torlin napisał(a):

    Mawarze!
    Piszesz: „Marek Jurek uważa, że przestrzeganie Dekalogu nikomu jeszcze nie zaszkodziło, nieprzestrzeganie już niejednemu. Jeśli pomyślisz głębiej niż zwykle to przyznasz mu rację (…) jest wartościowym człowiekiem i politykiem z zasadami”. I typowym sposobem dla PiSowca piszesz obok problemu, zawsze wygłaszasz formułki, z którymi trudno się nie zgodzić, tylko że człowieka skręca, jak to czyta.
    Bo to jest wszystko prawda, tylko że Marek Jurek był człowiekiem narzucającym swój punkt widzenia innym. On ma prawo do swoich poglądów, ale wara mu od poglądów innych ludzi, każdy człowiek sam ma swoją moralność czy etykę, jak sobie wolisz. Że on tak uważa na temat Dekalogu, to jego święte prawo, tak jak ja mam prawo uważać inaczej, bo do mnie dla przykładu (w mojej moralności) nie odnoszą się trzy pierwsze punkty.
    Tymczasem Wasza formacja ma tę fatalną cechę, że za wszelką cenę chce swoje poglądy narzucić innym, poprzez tworzenie odpowiednich ustaw, wsadzania spraw do kodeksu karnego, cywilnego, rodzinnego, administracyjnego. Wszyscy mają obowiązek tak postępować jak Wy uważacie. I to właśnie w tych sprawach panuje największy strach przed Kaczyńskim.

  133. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Wyniki sondaży w takim rozumieniu jakie proponujesz niewiele oznaczają, choćby dlatego, że nie uwzględniają przebiegu kampanii, która dopiero nastąpi.”
    .
    I dokładnie to samo można powiedzieć o wynikach akcji zbierania podpisów pod kandydaturami.
    Poza tym zwracam uwagę, że nie proponuję żadnego rozumienia. Wyniki sondaży są pewnym faktem, a ja zapytałem tylko, jak TY je rozumiesz. Otrzymałem odpowiedź, dziękuję.
    .
    „Twój dzisiejszy entuzjazm z wyników sondaży powinien być zatem mocno stonowany.”
    .
    Byłbym wdzięczny, gdybyś zechciał, przynajmniej w kontaktach ze mną, zaniechać maniery wmawiania rozmówcy emocji czy myśli, które nie wynikają wyraźnie z jego wypowiedzi. Także dla ciebie będzie to lepsze, bo przestaniesz sobie konstruować odległy od rzeczywistości obraz przeciwnika.
    Nie wydaje mi się, żebym w jakikolwiek sposób okazywał entuzjazm z powodu wyników sondaży. Choć nie myślę tak paranoidalnie, by podejrzewać, że są one elementem czyjejś kampanii wyborczej, to zdaję sobie sprawę z ich ułomności i z tego, że wiele się jeszcze może zmienić. Sceptycyzm nakazuje także to, że nie jest podawana do wiadomości ich szczegółowa metodologia. Niemniej jeśli w sondażu na jednego kandydata chce głosować półtora raza więcej niż na drugiego, to jest to różnica na tyle duża, że nie sposób po prostu machnąć na nią ręką.

  134. maciek.g napisał(a):

    Marek Jurek pieknie pisze o dekalogu, a jak był w PiS to kłamstwa, pomówienia , obmowy dawania fałszywych świadectw zupełnie mu nie przeszkadzały , on je legitymował licząc na zyski polityczne. To ma być przykład

  135. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Tymczasem Wasza formacja ma tę fatalną cechę, że za wszelką cenę chce swoje poglądy narzucić innym, poprzez tworzenie odpowiednich ustaw, wsadzania spraw do kodeksu karnego, cywilnego, rodzinnego, administracyjnego.”
    .
    Tu się nie zgodzę. Celem każdej szanującej się partii politycznej jest realizacja swoich wyobrażeń o państwie i społeczeństwie za pomocą odpowiednich rozwiązań prawnych. Nie ma więc powodu, by mieć to akurat PiSowi za złe. Nie w tym rzecz, że chcą narzucać, lecz w tym, że to, co chcą narzucać, jest dla nas nie do przyjęcia.
    Ja mam za złe PiSowi nie jego ideologię (która zresztą jawi mi się bardzo niejasno), lecz jego styl gry politycznej, stosunek do przeciwników, a nade wszystko jakość jego klienteli. Wśród czołowych postaci PiSu można znaleźć ludzi zasługujących na szacunek, natomiast wśród szeregowych zwolenników, produkujących się na przykład na Salonie24 albo i tu u nas, znaleźć takich jest niezmiernie trudno.

  136. Paweł Luboński napisał(a):

    Marek Jurek niewątpliwie jest człowiekiem zasad i to budzi szacunek. Biada jednak, gdyby miał możliwość wdrażania tych swoich zasad w życiu publicznym.

  137. Paweł Luboński napisał(a):

    Obawiam się, że Narciarz ma wiele racji. Popełnia jednak jeden fundamentalny błąd. Z głupcem się nie dyskutuje, głupca się nie potępia, głupca się nie zwalcza, bo to beznadziejna sprawa. Należy go po prostu ignorować.

  138. W.Kuczyński napisał(a):

    zeen,
    nie mam najmniejszej ochoty polemizować z Kowalikiem. Juz to robiłem.
    Polemika jest tutaj: http://www.pte.pl/pliki/2/21/03.12.10_PTE_Stenogram02.pdf

    A mój opis przemiany gospodarczej 1989-1990 jest w mojej książce „Zwierzenia zausznika” napisanej i wydanej 18 lat temu, którą czasami można kupic za male pieniądze na Allegro. Bez jej przeczytania – podobnie jak ksiażki Balcerowicza 800 dni lepiej sie o tamtej reformie nie wypowiadać.
    O tym jak ja widziałem po 20 latach możesz znaleźć tu:

    http://www.pte.pl/pliki/2.....glowny.pdf

    Zupełnie sie z Kowalikiem nie zgadzam. Po 20 latach Polska jest superliderem jeśli chodzi o przyrost PKB wśród WSZYSTKICH krajów pokomunistycznych. To najważniejszy wskaźnik sukcesu gospodarczego.

  139. W.Kuczyński napisał(a):

    Zeen,
    jeszcze jedno. W zakładce publicystyka, w części Analizy znajdziesz mój pogląd na transformację. W zakładce publicystyka sa też bardzo obszerne fragmenty „Zausznika”. Może sobie poczytać, ja nie mam czasu, żeby pisać opinie o poglądach Kowalika tutaj.

  140. W.Kuczyński napisał(a):

    Narciarz,
    Paweł ma rację. Olej ich! To są etatowcy płatni od riposty, albo nawiedzeni – „walczący o wartości” z żyletami w rękawie – i nie moga przepuścić, żeby nie przywalić. Więc olej ich! Nie czytaj ich. Ja przelatuję wzrokiem to co napisali i większości postów nie tykam. I za małymi wyjątkami nie reaguję. Rób podobnie. Niech sobie tu siedzą.
    Ja mam z tym blogiem rosnący problem, bo wolę napisać cos od ręki na Wyborcza.pl gdzie rezonans jest wiekszy. Ta możliwość podważa sens bloga. Więc nie wykluczam, że go zlikwiduję, czhoć na razie nie jestem jeszcze zdecydowany, ale nie mogę bawić się w moderatora, ktory będzie tracil przy nim godziny. Wydałem tom dzienników i ostro pracuje dorabiając przypisy do drugiego, a mam jeszcze dwa nastepne. Więc jestem bardzo zajętym emerytem.
    Na razie moja rada olewać wyrobników.

  141. Torlin napisał(a):

    Szkoda by było.

  142. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Podoba mi się, że akcent w tegorocznych obchodach 9. maja był nieco przesuniety ze święta zwycięstwa w kierunku świeta zakończenia wojny. W tym układzie pani Merkel była pełnoprawnym świetującym.
    Uważam tez, że z tej okazji mogliby na przykład kompanie honorowe nauczyć się tyłem maszerować.

  143. głos zwykły napisał(a):

    U nas w ogóle blogowa opinia publiczna ma tendencję do stadności i do traktowania inaczej myślących z buta. Okoliczność ta ma związek z kulturą osobistą blogerów.
    Przykładowo można zapoznać sie z dyskusją jaka rozgorzała pod wpisem Antoniego Dudka pt wojna Polsko-Polska.
    http://antoni.dudek.salon24.pl/
    Niedawno też rozmawiałem z leszkiem.sopotem, który jak pisze jest znienawidzony wręcz za przedstawianie niezależnych poglądów na forum Salonu24.

  144. Mawar napisał(a):

    Wczoraj przemaszerowało i przeleciało nad Moskwą Su-34, Mi-26 i Jak-130
    Jedna z grup Su-25 i MiG-29 w szyku tworzącym liczbę „65″, a inna grupa Su-25 kreśliła na niebie nad Kremlem trójkolorową flagę Rosji. Defilowały Rakiety balistyczne TOPOL do przenoszenia międzykontynentalnych głowic nuklearnych, atomowe PU Iskander-M, które miały być zainstalowane koło Królewca, TOC-1 Buratino – śmiercionośna broń, rzekomo do niszczenia pól minowych, w latach 80. Armia Czerwona używała jej w Afganistanie, Gaz 233014 Tigr haubica Msta-M, czołg, T-90, transporter BTR-80, samolot SU-100 i wiele innego śmiercionośnego sprzętu wykorzystywanego całkiem niedawno, w Czeczenii i Gruzji. W Moskwie przeleciało 150 maszyn bojowych, 127 samolotów, grało ok. 50 orkiestr wojskowych. przemaszerowało 10 tys. żołnierzy, wśród nich nasi – to 70 żołnierzy z kompanii reprezentacyjnej Wojska Polskiego – entuzjazmuje się „Gazeta Wyborcza”.
    .
    Czy ktoś na tym blogu zauważył jakiekolwiek oburzenie Waldemara Kuczyńskiego? Nie twierdzę, że musi być podobne do oburzenia jakie wyraził po kameralnej defiladzie wojskowej w Alejach Ujazdowskich w 2007 roku określając ją cyrkiem Kaczyńskich, ale jakiekolwiek oburzenie, albo choćby małe zaniepokojenie?

  145. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Niemniej jeśli w sondażu na jednego kandydata chce głosować półtora raza więcej niż na drugiego, to jest to różnica na tyle duża, że nie sposób po prostu machnąć na nią ręką”.
    .
    Jeśli sondaż (przy okazji – jaki konkretnie?), którego metodologia nie jest znana (może telefoniczny?) mówi, że „półtora raza …” to podpisów PiS zebrał 2 razy tyle co Platforma.

  146. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    pouczasz tu wszystkich na temat demokracji, ale u cibie cos z nia cienko. Narciarz ma prawo do pogladow, ma prawo do ich gloszenia, ma prawo do nawolywania do czynu – to wszystko sa atrybuty demokracji.
    A ty, zamiast polemizowac z Narciarzem, usilujesz polemizowac ze mna na temat jego pogladow. Nie ten adres.

    Mawar,
    nie rozumiem, mieli ci Ruscy w siermiegach i lapcuach maszerowac ciagnac wozy drabiniaste? Co ci to przeszkadza? I dlaczego ma przeszkadzac p. Kuczunskiemu co sie w Moskwie dzieje? Nie rozpedzasz sie zbytnio?

  147. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „…ale jakiekolwiek oburzenie, albo choćby małe zaniepokojenie?”
    .
    Czym się oburzać? Nie nasz problem, nie nasze koszty, nie nasza polityka wewnętrzna.
    Czym się niepokoić? Że Rosja jest nieźle uzbrojona, to wiadomo bez defilad.

  148. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Mawar! To miało być JUTRO? bo ja widzę to dzisiaj. Poza tym zauważ, że przeleciały i nie spadły.
    Przypomnij sobie katastrofę Iskry podczas defilady w dniu 11. listopada 1998. Iskra dostała rozkaz lotu mimo mgły, dwóch pilotów umarło. Przypomina to Ci coś? Rozkaz został wydany z trybuny honorowej.

  149. uchachany napisał(a):

    http://www.youtube.com/wa.....r_embedded

  150. Orteq napisał(a):

    E-J,
    „Narciarz ma prawo do pogladow, ma prawo do ich gloszenia, ma prawo do nawolywania do czynu – to wszystko sa atrybuty demokracji.”
    .
    Nie ma prawa do WIELOKROTNEGO już wzywania Gospodarza blogu do wybanowania niektórych dyskutantów. Takie „nawoływanie do czynu” nic wspólnego z demokracją nie ma i jako wyrośnięte już dziewczynki i chłopczyki powinnyśmy to dostrzegac w naszej piaskownicy. Partycypując, jakby nie było, w ostrej kampanii wyborczej prowadzonej na tym blogu od czasu Wielkiej Żałoby Narodowej.
    .
    Do tej kampanii wyborczej przyznaje sie nie tylko p. Kuczynski ale i inni specjalisci od „otwartych tekstów”. Rozumiem jednak, że „pouczanie o demokracji” może być nie mniej denerwujące niż nawoływanie do wybanowania inaczej myslących.
    .
    W różnych kampaniach są rózne sposoby denerwowania przeciwników. Włącznie z zapewnianiem ich, iż to „nie ten adres.”

  151. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    ma prawo. A Gospodarz moze posluchac albo i nie.
    Te oto tutaj http://wiadomosci.gazeta......slec_.html
    nawoluja do ustanowienia Jezusa krolem Polski. Maja rowniez prawo.

  152. Paweł Luboński napisał(a):

    „…nawołuja do ustanowienia Jezusa królem Polski.”
    .
    Hmm… A królową już jest Maryja. Perwersyjnie to brzmi.

  153. Orteq napisał(a):

    N2
    Ewa-Joanna murem za Tobą stoi. Jak miło.
    .
    Wzywanie Pana Ministra do wybanowania niektórych dyskutantów ma niechlubną historię na tym blogu. W przeszłości, z reguły poprzedzało ono rzeczywiste banowanie. Dzisiaj Pan Kuczyński trochę chętniej zaczął nadstawiać drugi policzek, powołując się na uczucia chrzescijańskie. Nie potrafi on jednak w dalszym ciągu nie zareagować po swojemu na takie akty solidarności swoich nazbyt gorliwych sprzymierzeńców. Bo popatrz jak odpowiedział na Twój hunwejbiński wyczyn
    :
    „Olej ich! To są etatowcy płatni od riposty, albo nawiedzeni – “walczący o wartości” z żyletami w rękawie – i nie moga przepuścić, żeby nie przywalić. Więc olej ich! Nie czytaj ich. Ja przelatuję wzrokiem to co napisali i większości postów nie tykam. I za małymi wyjątkami nie reaguję. Rób podobnie. Niech sobie tu siedzą.
    Ja mam z tym blogiem rosnący problem, bo wolę napisać cos od ręki na Wyborcza.pl gdzie rezonans jest wiekszy. Ta możliwość podważa sens bloga. Więc nie wykluczam, że go zlikwiduję, czhoć na razie nie jestem jeszcze zdecydowany, ale nie mogę bawić się w moderatora, ktory będzie tracil przy nim godziny. ”
    :
    Zdecydowana większość blogów politycznych wzrasta w popularność dzięki RÓŻNICY poglądów wygłaszanych przez różnych dyskutantów. Granie na jedna bramkę się zaczyna gdy wkraczają hunwejbini. Wtedy jest młócka po jednej stronie klepiska. Młócone są tylko i wyłącznie bezkolorowe, wymęczone plewy.
    .
    Twoje usilne dążenie do jednorodności poglądów na tym blogu – wybanowac przeciwników! – tym razem zaowocowało, jak dotychczas, Gospodarzonymi epitetami „etatowcy płatni od riposty, albo nawiedzeni „. Oraz jego dla Ciebie porada: „olać ich!”.
    .
    Duma z faktu spowodowania takiej reakcji Pana Ministra może nie potrwać zbyt długo. Bo On rozważa możliwość zlikwidowania bloga, gdyż „nie mogę bawić się w moderatora, który będzie tracił przy nim godziny”.
    .
    Rozumienie roli moderatora jako wykidajły przeciwników politycznych jest zaiste porażające. Niestety, to Ty dołożyłeś cegiełkę do takiego rozumienia. Mam nadzieję, że kiedyś to zrozumiesz.

  154. Mawar napisał(a):

    E-J
    .
    „… nie rozumiem, mieli ci Ruscy w siermięgach i łapciach maszerować ciągnąć wozy drabiniaste? Co ci to przeszkadza? I dlaczego ma przeszkadzać p. Kuczyńskiemu co się w Moskwie dzieje? Nie rozpędzasz się zbytnio?
    Bo Kuczyńskiemu przeszkadzała defilada 15 sierpnia 2007 r. w Al. Ujazdowskich. Był to bowiem akt kaczo-militaryzmu i recydywa faszystowskiej sanacji, który kojarzył się Panu Ministrowi z Berezą jak głodnemu psu kiełbasa. Natomiast stalinowska z ducha defilada na Placu Czerwonym w żadnym stopniu przecież nie kojarzy się z Gułagiem.

  155. uchachany napisał(a):

    Orteq
    Nie ma prawa do WIELOKROTNEGO już wzywania Gospodarza blogu do wybanowania niektórych dyskutantów.
    .
    Niby dlaczego nie miałby mieć takiego prawa…?
    Czyżbyś chciał ograniczać Narciarzowi wolność słowa…?
    W imię słynnego „nie ma wolności dla wrogów wolności”?
    .
    Przecież skoro w ramach obrony wolności słowa twierdzisz, że Narciarz nie ma prawa wzywać do ograniczania wolności słowa, a więc występujesz z postulatem ograniczania wolności słowa dla Narciarza, to tym samym występujesz przeciw wolności słowa!
    .
    I popadasz w sprzeczność sam ze sobą :).
    .
    Chyba że uważasz, że wolność słowa jest wtedy, gdy zakaże się głoszenia postulatów ograniczania wolności, ale tym samym tak naprawdę to nie bronisz wolności słowa przed Narciarzem, tylko odwrotnie: stajesz z nim ramię przy ramieniu w szeregach przeciwników wolności :).
    .
    Narciarz z tych szeregów wzywa do odbierania głosu inaczej myślącym niż on, Ty wzywasz do uznania, że Narciarz nie ma prawa takich poglądów wypowiadać.
    .
    Jedna różnica między wami co prawda występuje: Narciarz wzywa do zamknięcia wstępu na blog inaczej myślącym niż on, Ty nie posuwasz się do wezwania Gospodarza by za ten objaw innego myślenia niż Twoje zamknął dostęp Narciarzowi, ale to różnica tylko poniekąd technicznej natury.
    .
    Bo strukturalnie to to samo: Narciarz uważa, że nie wolno głosić innych poglądów od jego poglądów, Ty uważasz, że Narciarzowi nie wolno głosić innego poglądu od Twojego poglądu – przynajmniej w tej konretnej sprawie :)
    .
    A niechże sobie postuluje banowanie wszystkich mających inne zdanie niż on, niechże sobie wyzywa ich od kreynów, oszołomów i półgłówków; nikomu to szkodzi, za to pozwla czytelnikom na jego pełniejszą ocenę :)…
    Szczególnie gdy wezmą pod uwgę kontekst tych wyzwisk – np. ostanią obronę przez Narciarza idiotycznej propagandowej wrzuty GW o pilotach porzucających obserwacje przyrządów na rzecz „wypatrywania ziemi” (“Rosyjscy eksperci: Pilot szukał ziemi wzrokiem”), z oburzeniem piętnowanej przez pilotów i wyśmianej przez każdego choć trochę rozgarniętego człowieka :)
    .
    Wolność słowa to wolnośc słowa i jest niepodzielna; nie można robić w niej wyjątków zakazując komuś wezwań do jej likwidacji :)

  156. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    moze dlatego, ze to dzialo sie w JEGO kraju?

  157. Bucholc napisał(a):

    Paweł Luboński
    „A królową już jest Maryja. Perwersyjnie to brzmi.”
    *
    A dlaczego nie tradycyjne Ma Ryja? Jak perwersja to perwersja.

    Ja jeszcze inną perwersję widzę. Ci „monarchiści” z Krakowa, złożeni głównie z członków stowarzyszeń katolickich i narodowościowych, coś mają chyba poprzestawiane w głowach. Oni niewątpliwie zapomnieli z jakiego Narodu wyszedł ten ich Król. Zmieniwszy, oczywiście, nazwisko. Gabriel Narutowicz był tylko sympatykiem „mniejszości narodowej” a został okrzyknięty 100% zawadą na drodze do budowania „czysto polskiego” panstwa. Ten sam jest z pochodzenia tą „mniejszością”. To dopiero hańba narodowa!
    .
    Dobrze się składa, że i Eligiusz Niewiadomski i Król znajdują się dzisiaj w innym wymiarze. Bo jeśli ma znowu dojść do strzelaniny „w obronie honoru narodu” to przynajmniej nie będzie to na tym padole.

  158. Orteq napisał(a):

    uchachany,
    Niczewo ty nie paniał. Szczególnie mając przed ślepiami następny mój post, gdzie napisałem do narciarza
    :
    „Twoje usilne dążenie do jednorodności poglądów na tym blogu – wybanowac przeciwników! – tym razem zaowocowało, jak dotychczas, Gospodarzonymi epitetami “etatowcy płatni od riposty, albo nawiedzeni“. Oraz jego dla Ciebie porada: “olać ich!”. Duma z faktu spowodowania takiej reakcji Pana Ministra może nie potrwać zbyt długo. Bo On rozważa możliwość zlikwidowania bloga”
    .
    Więc chyba widzisz wyraźnie, że ja tylko o tym, co narciarz JUŻ spowodował. Bo on swoim infantylnym żądaniem od Gospodarza banowania nieprawomyślnych, doprowadził do zagrożenia ostatecznego: do zlikwidowania blogu. Albowiem Pan Minister, jako znany wolnomysliciel, predzej blog zlikwiduje niz kogos znowu wybanuje!. Na taką samozagładę bezrozumną chyba Ty, jako znany demokrata, nie mozesz przystawać.

  159. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Sprawa jest jasna. Samolot się rozbił. Wedle kuczystów to wszystko wina Kaczyńskiego. Według kaczystów to wszystko wina Kuczyńskiego. Niech Narciarz to wytłumaczy przecietnemu mieszkańcowi Alaski przy okazji.

  160. maciek.g napisał(a):

    uchachany,
    Nie mam pojęcia po co robisz jakieś ekwilibrystyki by wspierać kupy nie trzymającą się historię z Jakiem 40 w tle.Skoro tak biegle szukasz w internecie to nie będziesz miał problemu ze znalezieniem faktu, że jak przybył do Smoleńska godzinę przed katastrofa i chwilę później przybyli nim mieli możliwość obserwacji nieudanego podejścia do lądowania rosyjskiego Iljuszyna który po tym fakcie poleciał na inne lotnisko. Godzina wylotu jak znana , przylotu też, tajemnicy tu nie ma żadnej. Wygląda na to, że z premedytacja robisz zamieszanie.

  161. uchachany napisał(a):

    Orteq,
    trochę racji masz biadając nad możliwością zlikwidowania bloga…
    .
    …być może szkoda byłoby nie móc już więcej czytywać takich wykwintnych wykwitów intelektów obrońców III RP jak poniżej:
    .
    Uchachany et consortes juz przekroczyli granice patologii. Pelen odlot…. Nie bardzo mam czas na czytanie wpisow prosto z Tworek

    … zwolennicy PiS to obrzydliwe i głupie towarzystwo.

    … mamy do czynienia z idiotami. … To sa po prostu kretyni. Wymiana zdan z kretynami nie prowadzi do niczego …nie powinno byc dla nich miejsca w pierwszych rzedach.

    … Z głupcem się nie dyskutuje, głupca się nie potępia, głupca się nie zwalcza, bo to beznadziejna sprawa. Należy go po prostu ignorować.

    …. To są etatowcy płatni od riposty, albo nawiedzeni – “walczący o wartości” z żyletami w rękawie – i nie moga przepuścić, żeby nie przywalić. Więc olej ich!

  162. Stan napisał(a):

    Szanowni,

    Jeżeli zaczniecie zajmować się wyłącznie sobą, to rzeczywiśćie trzeba będzie na blogu zgasić światło.
    Trafnie głos zauważył o skłonności do stadnych zachowąń, także na tym blogu.
    A Ty uchachany jesteś taki mundry, taki rezolutny i robisz taki wiatraczek słowny, zapewne po to, żeby z tego potoku nawet kropla prawdy nie wydostała się na zewnątrz.
    Widać, że wolisz zamulać niż toczyć otwarte dyskusje, do czego Cię namawiałem.
    Mimo to, nie życzę Ci roli dworaka (z Szachinszacha), po ewentalnym sukcesie wyborczym.

  163. Stan napisał(a):

    Chodziło mi o rolę dworaka z Cesarza, a nie z Szachiszacha (oba dzieła) R. Kapuścińskiego.

  164. Indoor_prawdziwy napisał(a):

    Podoba mi się nowa praktyka niektórych polskojęzycznych (to nie aluzja, nie mam pojęcia kto jest właścicielem takiego np. Zone Romantica) stacji telewizyjnych, które wpadły na genialny pomysł, reklamy puszczać w języku wegierskim.

  165. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    a u mnie wygral kon. Kuczinski mu bylo. A wymawiali Kaczinski. I badz tu madry.

  166. diatryba napisał(a):

    A może tak opublikować tu oryginalną, pełną wersję autora?

    Wiersz zamieszczony przez używającego nicka @marian jest podłą przeróbką podłych ludzi.

    „Po co ten cyrk?

    (14 kwietnia 2010r. ).

    Balansował na linie pod cyrku kopułą.
    Lecz nikt go nie podziwiał, był przecież niezgułą,
    Zbyt rzadko się uśmiechał, obrażał zbyt łatwo,
    Wrażliwy na kamery, reflektorów światło,
    I czasem gdy przemawiał wymlaskując słowa,
    Zapinała mu guzik ta Jego Połowa.

    Obśmiany i opluty, dziennikarska zgraja.
    Z kartoflem porównała robiąc sobie jaja,
    Uwypuklano gafy, potknięcia i słowa,
    Krytyka to już była mania narodowa.

    Że nie internowany, że księżyc, że pije,
    Że zawistny, że mściwy, że w ogóle żyje,
    No, i to „sp***rzaj dziadu”, i „małpa w czerwonym”,
    - głosowałeś na Niego? – trzeba być szalonym!

    Dzisiaj? – to mój Prezydent! – Och jaki wspaniały!
    Kocha, lubi, szanuje, wielbi naród cały.
    Jaki gest, bo się rozbił, nie doleciał celu,
    Zasłużył na co najmniej pogrzeb na Wawelu!

    Łzy obeschły? Wróciły kompleksy, frustracje?
    Czy współczucia nie macie? Serce ma wakacje?
    Dzień wcześniej to potwory a po śmierci? Święci!
    Och, rodacy! Jesteście chyba p… nięci!

    Jak przegiąć to do końca? Świat nas obserwuje?
    Czy nawet w chwili smutku umiaru brakuje?
    Ciszej już. To nie pora. Sam nie byłem fanem.
    Starczy manipulacji. Nie jestem baranem!

    Uszanujmy. Uczcijmy. Wspominajmy z żalem,
    Lecz tak, aby pogrzebu nie pomylić z balem.

    P. S. Dlaczego to napisałem? Nie byłem jak wspomniałem zwolennikiem, ale ta licytacja komentujących po forach jest niesmaczna. Obrażanie lub wychwalanie?

    Szacunek to cisza.

    Ci, którzy zginęli w tym nieszczęśliwym zdarzeniu zasługują na refleksję i ciszę a nie na tumult rozdyskutowanej tłuszczy. Zginął nasz Prezydent. Pamiętajmy o tym. „.

Skomentuj