NIE ZAGŁOSUJĘ NA JARKA
POKÓJ CZY WOJNA W KRAJU, PORZĄDEK CZY ZAMĘT W PAŃSTWIE!
TAKĄ I ŻADNĄ INNĄ ALTERNATYWĘ ROZSTRZYGNIEMY 4 LIPCA 2010 BEZ WZGLĘDU NA TO CZY ZAGŁOSUJEMY I NA KOGO ZAGŁOSUJEMY!
TAKA JEST STAWKA W TYCH WYBORACH! TYLKO TO SIĘ LICZY. WSZYSTKO INNE MA ZNACZENIE DRUGORZĘDNE.
WOJNA LUB POKÓJ, BAJZEL LUB ŁAD!
Ja rozstrzygnąłem i uzasadniam, dlaczego, nie moimi słowami, lecz tekstem znalezionym w internecie, z którym się prawie w całości zgadzam.
WYBORY 2010
Nie jestem juz żaden smarkacz,
Łeb mam pokryty siwizna
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo zbyt Cię kocham, Ojczyzno!
Niejeden ciężar na barkach
Dźwigałem, znosiłem trudy.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo dość mam kłamstw i obłudy.
Gdy spytasz mnie, niedowiarka,
Dlaczego? Wyznam ci szczerze:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo w żadną zmianę nie wierzę.
Skąd wiem, ze wybór niedobry?
Nie wierzę w zmiany oblicza,
Bo nie chcę powrotu Ziobry
I teczek Macierewicza.
Bo nie chcę mieć Prezydenta,
Co straszy gejem i Żydem,
Co w każdym widzi agenta,
I może zaszczuć jak Blidę.
Na Jarka nie oddam głosu
Za czasy, gdy był premierem,
Za ten upadek etosu,
I koalicję z Lepperem.
Za to, co wciska ludowi,
Na co pozwala i sprzyja,
Za to, co pisze Sakowicz
I głosi Radio Maryja.
Za siec podsłuchów i haków,
Wydanie walki elitom,
Za to, ze skłócił Rodaków,
Za IV Rzeczpospolitą.
Dziś w duszy mej zakamarkach
Odkrywam decyzji sedno:
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo nie jest mi wszystko jedno.
Wybaczcie drwinê i sarkazm,
Odporność z wiekiem się zmniejsza.
Nie zagłosuję na Jarka,
Bo Polska jest najważniejsza!
Wojciech Dąbrowski

24 czerwca 2010, o godzinie 14:59
Już rymów czestochowskich się trzeba chwytać, cytowac anonimowych internautów?
.
a ja bym poczytał Pana Gospodarza jak jedzie Palikotem/Niesiołowskim…
.
Ale chyba słabość tej strategii wreszcie dotarła do Bronkofili. Więc będa milczeć bo inaczej nie potrafią :)
24 czerwca 2010, o godzinie 15:18
Minerze!
Każdego się pytam, czytaliście artykuł z „Przekroju”? Bo taka jest teraz Polska wiejska i małomiasteczkowa, absolutny brak tolerancji, zmuszanie ludzi, obłuda, wyrzucanie „błędnie” myślących poza nawias społeczności. Do tego PiS doprowadził, i Wy, Ty z Mawarem, Kaśką i całą resztą uchachaną możliwością dokopania przeciwnikowi. Teraz już to Tusk z Rosjanami wysadził samolot w powietrze. Do tego wszystkiego doprowadziliście swą demagogią, przekręcaniem faktów.
24 czerwca 2010, o godzinie 15:33
Gospodarzu!
Nie czyta Pan własnego bloga? Bo „tekst znaleziony w internecie” został przytoczony pod poprzednim wpisem chyba godzine przed Panskim ponownym jego opublikowaniem. Był podany autor „tekstu”:
Wojciech Dąbrowski
24 czerwca 2010, o godzinie 15:38
Czytam i czytam i wciaz widze, ze jak mnie nie strasza to kadza. Zly prezydent, dobry rzad. Czy wice wersa. I nawet nie wiedza ci wszyscy straszacy, ze Polska i o to walczyla. Zeby Polska byla Polska dla kazdego. Nawet dla takiego wariata co pcha sie na polnocna strone Giewontu i spada. No bo jak inaczej zasluzyc na krypte na Wawelu?
Uwazam, ze niekonczace sie straszenie ZLYM wyborem prezydenta RP zaowocuje kara-samograjem za wlasna glupote. Albowiem, im wiecej straszenia tym lepsza prasa dla ZLEGO kandydata. I wygrana 4-go lipca murowana.
A tu funkcja prezydenta w Polsce tak naprawde to funkcja eunucha. Chcialby ale nie ma czym. Prezydenckie weto to taki pusty wor miedzy nogami. Nie ma czym trysnac ani za grosz wiec ustawicznie udaje orgazm. Jesli z tego jakis plod powstanie to nie bez czyjejs pomocy. Normalnie, jak to w haremie. Jesli strach jest przed powrotem IV RP to wystarczy nie dopuscic do loza, czy do lazienek poslanek, pomocnikow w kominiarkach. Bo to rzad, a nie prezydent, powinien rzadzic kominiarzami z CBA. Nawet jesli CBA to twor czysto pisowski to i tak prezydent nic z nimi nie powinien miec wspolnego. I bedzie po strachu.
Natomiast straszenie wszechmoca wladzy prezydenckiej tylko podnieca oszolomow do nastepnych glosowan przeciwko „establiszmentowi” i „elytom”. A w wyborach parlamentarnych – bo tylko te o czyms decyduja – moze dojsc do „calej wladzy w rece rad” pisuarowskich. To wtedy cwiercinteligencka mniejszosc zacznie przewodzic wiekszosciowym wyksztalciuchom. I powrot IV RP bedzie jak w banku.
24 czerwca 2010, o godzinie 16:37
Poseł Górski z PiS jest bezkonkurencyjny i wykłada kawę na ławę
http://www.pardon.pl/arty.....o_klamiemy
Tylko biedak nie pomyślał, że ludzie myślą inaczej niż on i jego pryncypał.
Mogą myśleć mianowicie tak: stara się oszukać naiwnych z SLD , jak sie uda, jutro będzie oszukiwał naiwnych z innych partii , gdy i to się powiedzie odwoła sie do naiwnych Polaków by dali mu pełnie władzy, bo inne partie mu uniemożliwiają reformy i naprawę kraju i jak dadza to wtedy powie : a teraz milczeć i robić to co karzę.
A więc stwierdzą temu człowiekowi nie wolno powierzać żadnej władzy i nie tylko go nie poprą , ale będą informować innych że człowiek ten jest dla Polaków zagrożeniem.
Niektórzy tak jak Gospodarz blogu zaczną robić załą kampanię by z polityki tego człowieka odsunąć.
24 czerwca 2010, o godzinie 16:38
Bucholc,
nie było mnie tydzień w Warszawie. Istotnie nie zauważyłem że jest tekst wśród postów z autorem, ktorego wpisuję. Ja nie jestem w stanie przeczytać uważnie kilkuset postów, bo to książka. Dzieki za informację.
24 czerwca 2010, o godzinie 16:40
Marian,
ja po prostu tak widzę stawkę na 4 lipca. Dlaczego mam się z tym chować? I nie lekceważ roli prezydenta. On pozytywnie wiele nie może, ale burdel może wprowadzić nieziemski i to mielismy w ostatnich trzech latach.
24 czerwca 2010, o godzinie 16:42
Miner, biedaku czy ty wiesz co to są tak zwane częstochowskie rymy?
Abstrahując od treści (a ta trafia w sedno) wiersz ma idealna formę.
24 czerwca 2010, o godzinie 16:51
Panie Ministrze!
Zgoda co do burdelu nieziemskiego. Choc byl on bardzo nietypowy: tylko jeden orgazm! W Smolensku, niestety. No i wlasciwie juz na ziemi. Choc zapewne rozpoczal sie w salonce prezydenckiej. 50 m nad ruska brzoza.
24 czerwca 2010, o godzinie 16:54
Marian,
Nie doceniasz jak znacznym utrudnieniem w rządzeniu jest przy naszym systemie prezydent który zamiast współpracować z rządem działa odwrotnie i pracuje na to by możliwie pogarszać opinie o nim.
Nie widzisz że z powodu działalności poprzednika nie możemy teraz ocenić PO bo ono nie mogło wielu swych projektów zrealizować. Na dodatek ponieśliśmy straty w polityce zewnętrznej które przełożyły sie na konkretne straty materialne.
U nas prezydent nie ma tylko funkcji reprezentacyjnej – jest równorzędnym partnerem rządu.
Wybierając szkodnika – zgadzasz się by w kraju działo sie gorzej i na dodatek uniemożliwiasz by Polacy mogli pewnie ocenić skutki rządzenia bo zawsze będzie znaczna wątpliwość czy te nie najlepsze to nie wina współpracy szkodnika
24 czerwca 2010, o godzinie 16:59
Marian,
oczywiście zgoda na Kaczyńskiego już nie niesie takiego zagrożenia jakie by było gdyby starował on na premiera i miał swego prezydenta. Wówczas jego wysokie zwycięstwo mogło by zagrażać demokracji.
Niemniej takich ludzi trzeba z polskiej polityki skutecznie usuwać , tak jak i panów typu Górski i spółka. Nam nie potrzebni politycy którzy realizują co innego niż zapowiadają (ba realizują coś o 180 innego)
24 czerwca 2010, o godzinie 17:01
Naród 4 lipca zdecyduje, czy przez 5 lat będziemy mieli w Pałacu polityczna normalność, czy polityczna paranoję. I tyle.
I jeszcze uwaga do Dark Side, że zarzuca sie 30 % narodu bycie zagrożeniem dla demokracji.
Dark Side historia zna przypadki, kiedy nie 30 % lecz z 80 % narodu albo więcej stalo sie zagrożeniem dla demokracji. I bardzo sobie wody za kołnierz nalało. Bo zawsze kiedy sie naród budzi, wolność ginie, bo naród pobudzony musi mieć wodza, w którego ręce składa swe sprawy. „A On już tam coś wymyśli”. To cytat, popularne powiedzenie jednego narodu o jednym jego wodzu.
24 czerwca 2010, o godzinie 17:01
Zajmijmy sie na chwile lewa noga Lexa.
Oto wyjasnienie fenomenu Napierniczaka, zdobywajacego niemal 14 % glosow:
„Wojciech Olejniczak zapowiedzial juz, ze poprze Bronislawa Komorowskiego, „by 5 lipca nie obudzic sie w IV RP”.”
Moim zdaniem, Napieralski mogl w kampanii tylko powtarzac: „nie jestem Olejniczakiem” i tez by zdobyl tyle, jesli nie wiecej, glosow. Albowiem nie ma nic latwiejszego niz zostac geniuszem na tle poprzednika-idioty.
„By 5 lipca nie obudzic sie w IV RP”! On nawet nie wie, ze Pan Minister Kuczynski juz dawno zapowiedzial powrot IV-tej RP w kilka minut po ogloszeniu zwyciestwa Kaczynskiego przez red. Pochanke. To zas ma nastapic wkrotce po zamknieciu punktow wyborczych 4-go lipca.
Co za becwal! Zeby w ogole nie znac podstawowych faktow demokracji telewizyjnej. Chyba ze on spac z kaczkami chodzi. Wtedy rzeczywiscie moze sie obudzic 5-go lipca, z reka w nocniku. Poszukujaca bezskutecznie, na dnie nocnika, lacinskiego numeru IV.
24 czerwca 2010, o godzinie 17:10
maciek.g
„takich ludzi trzeba z polskiej polityki skutecznie usuwać”
Czy nacisk kladziesz na slowo „skutecznie”?
Przypominam ci, ze drzeniem w palcach, ze z ta „skutecznoscia” roznie bywa. Wystarczy tylko uzmyslowic sobie skad sie wzielo zagrozenie kaczystowskie w aktualnych wyborach. I ta „skutecznosc” sie o ziemie rozpieprza do gory podwoziem.
24 czerwca 2010, o godzinie 17:13
Skoro poetycznie o tow. prezesie PiS – wczoraj otrzymane via…Finlandia!
Lepiej…
Lepiej boso wejść w psie gówno,
Pod sufitem mieć nierówno,
Pod kościołem bić staruszkę,
Z tą staruszką dzielić łóżko.
Mieć skrofuły pod ogonem,
Alzheimera z Parkinsonem,
Z krematorium dostać paczkę,
Nic nie jedząc miewać sraczkę,
Budzić śmiech wyrazem gęby
Stracić na raz wszystkie zęby
Lepiej czuć do siebie wstręta
Niż mieć Jarka – prezydenta.
*
Podano, że:
>i>”Autorka- znana poetka z Krakowa”.
Czyżby nasza zacna Noblistka….
24 czerwca 2010, o godzinie 17:21
Pomijając wszystkie inne prerogatywny prosze sobie przypomnieć czym zakończyła się słynna fraza „jeszcze nie podjął decyzji”.
24 czerwca 2010, o godzinie 17:21
Marian, nie ulegaj iluzjom.
Napieralski dostał te prawie 15% z grona tych, którzy pofatygowali się pójść na wybory. Potężna gromada, 45% uprawnionych do głosowania olała i nie poszła. A uprawnionych to mu mamy 30,5 mln ludzi!
Napieralski ma z tego 2,1 mln adoratorów.
28,4 mln ma go dokładnie w…. Nie są zainteresowani ani SLD ani jej obecnym szefem.
To jedno, po drugie – Olejniczak na pewno nie jest idiotą. To jeden z najaktywniejszych i b. cenionych deputowanych w Parlamencie Europejskim. Wątpię, czy umiałby tak pracować merytorycznie w Brukseli Napieralski.
24 czerwca 2010, o godzinie 17:34
Zofia,
małe sprostowanie te niecałe 14% to nie są zwolennicy Napieralskiego , ale tam spora grupa przeciwników Kaczyńskiego którym z Komorowskim nie po drodze, lub boja się nadmiernego wzmocnienia PO.
Wielu glosujących nie popierało Napieralskiego a SLD i życzyło sobie by ono zaczęło być znaczące na rynku politycznym. Teraz modlą się by Napieralski poparcia nie zaprzepaścił ,a na to się zanosi.
Sądzę, że gdyby Olejniczak był na miejscu Napieralskiego to dostałby większe poparcie.
24 czerwca 2010, o godzinie 17:38
Marian,
przecież nie można w żadnym języku krótko i dokładnie wyjaśnić co chce się przekazać. Chyba jest jasne, że nie chodziło mnie o ich fizyczne usuniecie (na tamten świat), ale o obywatelskie zagłosowanie przeciw temu kandydatowi z pełną świadomością że nie chcemy takiego polityka.
24 czerwca 2010, o godzinie 18:44
Maćku!
Mawarowi trzeba to dokładnie zacytować, bo jak on nie czyta komentarzy, to linków tym bardziej mu się nie chce
„Jarosław Kaczyński dryfuje w lewo wyłącznie taktycznie. To jest retoryka wyborcza. Wiadomo, że bez lewicującego elektoratu tych wyborów nie wygramy.”
24 czerwca 2010, o godzinie 18:50
@Torlinie ;
Przeczytalem wspominany artykuł w „Przekroju ” .Nie komentuje ,ponieważ na codzień nie spotkałem takich ludzi .Wyobrażam sobie ,że taki nastrój ,tacy ludzie moga być realni .Tacy wredni ludzie wyznawcy PiS( to nie wyborcy to Wyznawcy !)zapewne żyja , sam doswiadczylem zmiany u pojedynczego człowieka .W listopadzie 2008 roku , kiedy wracałem z Krynicy via Łącko n/Dunajcem odwiedziłem zrównoważonego przez lata fajnego górala(synowie od lat pracują w BRD ) .ON, po dłuższym wywodzie -lider PiSu w Parafi ( nie w gminie jak mowil, a w Parafi !) wyznał w scenie fianałowej -OTO TYMI REKAMI udusiłbym Tuska ..
Pozdrawiam .
24 czerwca 2010, o godzinie 19:23
A po co Mawarowi cokolwiek udowadniać. On albo jest tu służbowo i ma rozkaz robić ferment, mącić i osłabiać wrażenie wpisów, albo co dla mnie jest mniej prawdopodobne jest kompletnym Pisowskim fanatykiem, a temu to nikt nic nie przetłumaczy. To by było jak z tym góralem o którym pisze Waldemar. Na takich durni nie ma lekarstwa.
24 czerwca 2010, o godzinie 19:37
Ja pisze tu nie by uświadamiać fanatyków, bo to zadanie syzyfowe, ale do tych którzy ulegli propagandzie politycznej i naciskowi znajomych i nie maja zbytnio czasu by śledzić politykę i wiele faktów im umyka, przez co są zdezorientowani. Są to często ludzie którzy z domu wynieśli wpojony patriotyzm, dumę z Polski i wielka niechęć do PZPR i ZSRR. Ich łatwo kupić na patriotyczne frazesy, na to, że winni są komuchy i ci którzy im pomagają. Dziennikarze polityczni zamiast śledzić i wyłapywać istotne dla polityki fakty i je zestawiać gonią za sensacją i robią zamieszania dezorientując wielu ludzi. Łatwo tez kupić ludzi religijnych chodzących regularnie do kościoła i słuchającego RM i TRWAM, ale nie będących fanatykami wiary i kapłanów. Oni tez są zdezorientowani i pogubienia w tej polityce w której od propagandy, kłamstwa i populizmu aż się przelewa. Jeśli ci ludzie myślą własną głową to dostając konkretne informacje sprawdzą je ocenią i jest wielka szansa na to że ocena bedzie dobra dla Polski.
24 czerwca 2010, o godzinie 19:42
Oczywiście pisze też dla siebie , by swe poglądy skonfrontować i przy okazji więcej się dowiedzieć. Tu i na innych blogach wielu ludzi ma dużą wiedzę i dostęp do ciekawych źródeł. Poza tym mają swoje ciekawe doświadczenie życiowe. To pomaga mnie korygować swe poglądy i lepiej oceniać polska rzeczywistość
24 czerwca 2010, o godzinie 20:07
No to może tak:
.
nie zagłosuje na jarka
bo rozboli mnie fujarka,
albo
Co to za polityczna fajtłapa,
Świadczy o tym jego japa
albo
Ten jarek co się głosem ludu mieni
umysłową żygowieną się zieleni
.
etc. etc.
24 czerwca 2010, o godzinie 20:09
albo uświadommy ze wsi fanatyków, że PiS to gówno na patyku…
24 czerwca 2010, o godzinie 22:48
Zofia
„Marian, nie ulegaj iluzjom… 28,4 mln ma go dokładnie w…. Nie są zainteresowani ani SLD ani jej obecnym szefem. Olejniczak na pewno nie jest idiotą. To jeden z najaktywniejszych i b. cenionych deputowanych w Parlamencie Europejskim.”
.
Zofio! Tak bardzo bym chcial nie ulegac iluzjom ale co mam poczac skoro nawet i Ty slepa amunicje mi podajesz? Ten nie-idiota Olejniczak przeciez psu na bude sie przydaje w krajowych rozgrywkach wyborczych. Siedzac, chociazby jak najaktywniej, w Brukseli. I to nie on zdobywal 14% glosow, wbrew wielu prognozom, tylko Napieralski. Gdybanie, ze Olejniczak wypadlby lepiej niz Napierniczak, jest tylko czym czym jest. Gdybaniem.
.
Mnie sie wydaje, ze tajemnicy wielkiej w tym niekiepskim wyniku lewicy nie ma. Uplynelo juz wystarczajaco duzo czasu od kompromitacji rzadu Millera („przyszedl Rywin do Michnika”) i niektore glosy przez SLD utracone powoli wracaja. No bo Samoobrone Genialny Strateg wykonczyl na amen i tamte rozowo-zielone glosy gdzies musialy znowu zaistniec. A jak dlugo mozna glosowac na PIS, trzymajac sie za nos? Bo na Ukladowe, establiszmentowe PO prawdziwy lewicowiec wart swoich parcianych lapci glosowac nie bedzie. Olejniczak z tych lapci sie wyzzul, brylujac w Brukseli. Nie wydaje mi sie, zeby bryndza postkomunistyczna jeszcze raz by chciala do niego sie przyzwyczajac. Pierwszym juz razem szlo jej to tak jakby zeby rwal. Dlaczego teraz mialoby byc lepiej za drugim razem?
.
Co warte jest rozwazenia to to, ze 14% oddanych na Napieralskiego glosow to jest normalny ruch wahadla demokratycznego w druga strone, Zofio. I nic wiecej. Wiec nie warto, moim zdaniem, tracic czasu na uzewnetrznianie niepotrzebnych nikomu fobii antynapierniczakowych. Bo takie dzialanie moze pomoc nie temu co trzeba kandydatowi w II turze. Wbrew Twoim i Olejniczaka nadziejom .
24 czerwca 2010, o godzinie 23:07
Marian,
gdybys to samo napisal prostymi slowami, bez niepotrzebnych dodatkow, to mialoby lepszy efekt. Bo masz racje!
Tylko teraz malo kto czyta dokladnie…
24 czerwca 2010, o godzinie 23:19
Macku,
piszesz: „Nie widzisz że z powodu działalności poprzednika nie możemy teraz ocenić PO bo ono nie mogło wielu swych projektów zrealizować. Na dodatek ponieśliśmy straty w polityce zewnętrznej które przełożyły sie na konkretne straty materialne.”
A moze prawda jest inna? Moze owe projekty byly ze tak powiem do niczego , albo nie byly wlasciwie zaprezentowane narodowi? Juz kiedys sie tu uskarzalam na informacyjna polityke rzadu, ktorej de facto nie ma!
Ocenia sie rowniez SKUTECZNOSC rzadu w pokonywaniu przeciwienstw :)
Nie cenilam LK i tez uwazam, ze byl to najgorszy prezydent jakiego miala Polska, ale naprawde prezeydent nie ma az takiej wladzy zeby sparalizowac dzialania rzadu! O ile ten rzad tego nie zechce…
24 czerwca 2010, o godzinie 23:33
Ewa-Joanna
No dobrze, napisemy prostemy slowamy:
„Kwestia walki z ociepleniem klimatu doprowadziła do zmiany premiera w Australii. Stanowisko objęła Julia Gillard. Jest pierwszą w historii tegop kraju kobietą, która stanęła na czele rządu.”
http://stooq.be/n/?f=338501
Czy to naprawde GO doprowadzilo do matriarchatu Kangurow? Az uwierzyc trudno. Bo ty sie chyba do tego nie przyczynilas? No powiedz ze nie.
24 czerwca 2010, o godzinie 23:36
Lex,
zywie te sama nadzieje, ze Napieralski rozegra te partie bez wody sodowej a na zimno i myslac o wyborach parlamentarnych. Bo powinien zdawac sobie sprawe ( i mam nadzieje, ze zdaje!) ze w rezultacie to wyborcy zadecyduja i trzeba te decyzje pozostawic im, nie narzucajac wlasnego zdania.
‘
Zofio,
zaslepia cie niechec do Napieralskiego.
Pamietasz ten moj wpis- zagadke?
http://kuczyn.com/2010/06.....ment-97372
Odpowiem: Pierwsza wypowiedz to Kaczynski, druga wypowiedz to Lepper, a trzecia to Komorowski. Zaskoczenie? :)
Wynik osiagniety przez Napieralskiego, to nie tylko jego osobista zasluga, ale rowniez sygnal od wyborcow, ze sa zmeczeni kosciolkowym rzadzeniem prawicy i zaglosuja na lewo popierajac program lewicy, bo im odpowiada.
Olejniczaka nie stac bylo nigdy na zdecydowany sprzeciw, to taki malowany chloptas. Jezeli dobrze sie sprawdza w Brukseli , to niech tam siedzi i nie wtraca sie w polityke kraju, bo swoje juz mial. Tak samo jak Kwasniewski, Cimoszewicz, Miller, Kalisz czy Oleksy. Niedlugo beda rownie smieszni jak Walesa, jezeli nie przestana uwazac, ze oni najlepiej wiedza co dobre dla kraju.
24 czerwca 2010, o godzinie 23:57
No tak Marian, ty jak zwykle w koleczko i z kopniakiem, ale ci wyjasnie, czemu nie.
Australia zbliza sie do wyborow parlamentarnych wiec czesto idzie na noze, bo obecna opozycja, Liberalowie, reprezentuje tzw. wielki biznes, no a wielki biznes chce zyskow. jednym ze spornych punktow jest nie kwestia walki ze zmianami klimatu, ale sposoby tej walki, ktorym sie ten wielki biznes sprzeciwia, usilujac wytargowac jak najlepsze dla siebie warunki, bo to dosc kosztowna operacja. A czy wiesz, ze istniejaca od 200 lat Australia ma prawie takie samo zatrucie srodowiska jak Europa? Jeszcze do niedawna bowiem caly syf lecial w powietrze bez filtrow…
Wazniejsza natomiast kwestia jest mining tax, jaki rzad Rudda chial wprowadzic dla wielkich korporacji miningowych ( 40% taxu od zyskow) co wywolalo wrzenie okrutne i szantaz ze strony owych korporacji. Rudd nie ustepowal choc wyrazal zgode na negocjacje. Sondaze popularnosci polecialy ostro w dol i to pewnie przestraszylo Laborzystow i dali sie wpuscic, bo inaczej tego nazwac nie moge. Julka, ktora jeszcze 2 dni temu stala podobno murem za Ruddem, raptem zmienila zdanie.
Caly cyrk odbywal sie za zamknietymi drzwiami i musialo byc ostro, bo wszyscu jakies takie wymitoszone wylezli.
I dziwnym zbiegiem okolicznosci owe mining campanies raptem przestaly sie opierac, wycofano wszystkie reklamy w TV i chce tylko, aby czesc tych pieniedzy szla na rozwoj miasteczek gorniczych. W sprawie handlu CO2 nic sie na razie nie zmienilo.
Zobaczymy. Na razie trudno mi powiedziec, czy zmiana lidera to dobra czy zla decyzja.
25 czerwca 2010, o godzinie 00:01
Ewo-Joanno,
pozwól mi po latach współpracy dzień w dzień z Napieralskim i obserwacji jego działalności politycznej mieć własne o nim zdanie. Widziałam jak stawiał pierwsze kroki w polityce od czego zaczynał, kto go lansował i jak, jakie popełniał błędy i jakie przywary przyjął na stale, jakim pustosłowiem się posługuje i co sobą reprezentuje. Znam go osobiście po prostu.
Nikomu nie zabraniam przecież widzieć w nim politycznego geniusza, dla mnie był, jest i zapewne zostanie zwyczajnym aparatczykiem. I na pewno człowiekiem bezideowym. Bo miedzy buzią pełna haseł i frazesów a polityczną działalnością jest wielka różnica.
Poza manipulowaniem związkami zawodowymi, oszukiwaniem m.in. stoczniowców i mamieniem ich Bóg wie czym, zamiast uczciwie postawić sytuację – Napieralski i jego ludzie ani w województwie, ani też w kraju dla swego socjalistycznego elektoratu nic nie zrobili.
Walczą o poprawę bytu ludzi pracy pyskując i strajkując. I niczym więcej.
Partie lewicowe na Zachodzie mają swoje instytuty naukowe, prowadzą szkolenia ludzi, uzupełniają ich edukację obywatelską, prowadzą szeroko zakrojona działalność wydawniczą, pomagają tym ludziom odnaleźć się w rzeczywistości, służą pomocą prawną ect.
A nasza lewico co robi? Ufundowała chociaż jakieś stypendium biednemu dzieciakowi?
Politycy lewicy poza pisaniem własnych wspomnień nic nie wydają dla swego elektoratu, partia lewicowa nie potrafi utrzymać nawet własnej codziennej gazety.
25 czerwca 2010, o godzinie 00:06
Ewo-Joanno
Lex nie zna prawdy, bo nie jest absolutem. Nie chodzi tutaj przy tym o poprawność polityczną, lecz o zasady uczestniczenia w sporze, znane wszystkim prawnikom.
Gdyby prawnicy na sali sądowej prowadzili dyskusję w stylu znanym z blogu, to złamaliby zarówno procedurę, jak i naruszyli etykę zawodową, a sam sąd byłby małpim gajem i wymiar sprawiedliwości niefunkcjonowałby wcale..
Takoż i „demokracja” posługująca się takim sarkastyczno-ironicznym językiem jest jedynie małpim cyrkiem i niczym więcej.
25 czerwca 2010, o godzinie 00:17
O kretyństwie Napieralskiego świadczy chociażby informacja.
By zdobyć poparcie Grzegorza Napieralskiego, jeden z kandydatów musi poprzeć gospodarcze pomysły przywódcy SLD. Czego więc polityk się domaga? Żąda podniesienia płacy minimalnej, rent i emerytur. Chce też wprowadzić specjalną kartę seniora, która da pakiety zniżek na baseny, tańszy wstęp do muzeów, czy też tańsze bilety komunikacji miejskiej
http://dziennik.pl/gospod.....liony.html
Zacznę od sprawy banalnej. A co właściwie ma prezydent do realizacji takich pomysłów.
I kwestia druga. Żądania Napieralskiego mogą wydawać się komuś sensowne, a już w szczególności zainteresowanym. Tylko że …seniorzy te wszystkie ulgi już mają, a nawet więcej. Standardem w Polsce jest, że emeryci mają ulgi na przejazdy komunikacją miejską, a od 70 roku życia jeżdżą za darmo, maja ulgowe bilety niemal na wszystko: do teatrów kin, na baseny i co tylko sobie można wymyślić. Niemal wszystkie firmy autobusowe oferują ulgowe bilety dla seniorów. Wiele z tych ulg wynika wręcz z zasad rynkowych, np. firma uważa, że lepiej zaoferować ulgę seniorowi niż wieźć powietrze. A co da realizacja pomysłu Napieralskiego?
Ano ustawowe gwarancje tych istniejących ulg, co skutkować będzie koniecznością ich refinansowania przez budżet państwa. Nie ma chyba głupszego pomysłu na zwiększanie wydatków budżetowych.
25 czerwca 2010, o godzinie 00:27
Ewo-Joanno, Marianie,
mnie się marzy w Polsce nie partyjna błazenada, jaka uprawia obecne SLD, ale poważna lewicowa partia, o pewnym centrycznym usytuowaniu między socjaldemokracją a socjal-liberałami.
Partia, która za pryncypialny cel będzie miała nie duperele, ale np. doprowadzenie do przyjęcia w Polsce Europejskiej Karty Praw Podstawowych, postawienie związków zawodowych z roszczeniowo-awanturniczych i służących do manipulacji w gierkach z rządem, na rzeczywistych reprezentantów ludzi pracy i wyprowadzi ich za płot fabryki czy innego podmiotu gospodarczego, by nie demoralizowali się na koszt własnego zakładu pracy.
Będzie miała za cel nie tyle parytety, podparte ustawami, ale rzeczywiste zrównanie na polu zawodowym kobiet i mężczyzn, choćby w placach. Która rozumie, ze bez liberalnego rynku i rozwoju gospodarczego ludzie pracy najemnej będą mieli ciężko.
Partia, która zainteresuje się wynikami pracy Państwowej Inspekcji Pracy i zauważy, ze Polacy we własnym kraju jako przedsiębiorcy i szefowie – są bezwzględnymi krwiopijcami wobec Polaków pracowników.l I ze trzeba bardzo wielu lat mozolnej pracy od podstaw by odbudować etos pracy. A to jest m.in. zadanie dla partii lewicowych.
Mnie się marzy taka partia, która ma swój instytut z własna elitą intelektualną, interesujące wydawnictwa, ciekawe media, szeroka działalność seminaryjno-konferencyjną.
Marzy mi się by lider tej lewicy, nie był kojarzony przez nastoletnie laski z nogami po szyję i pląsy w dyskotece wyborczej, ale z ciekawą osobowością i intelektem.
Współczesna lewica dawno porzuciła rewolucje i szokowanie.
Czekam na takiego polskiego Willy Brandta a nawet w pewnym sensie ….Bismarcka.
Ale jakoś się na to nie zanosi.
Tak jak elektorat PiS – musi mieć swego pajaca, bo inaczej nie potrafi skupić wokół siebie , powiedzmy konserwatywnych socjalistów, tak SLD bez pajacowania też nie potrafi nikogo sobą zbytnio nie zainteresować.
Moi Drodzy, ja wiem, czego oczekuję od polskiej partii lewicowej, ale nadziei, ze te moje oczekiwania się niezadługo spełnia – to ja raczej nie mam.
Na razie lewica – to karykaturalne walki polityczne w sprawach seksualnych i pozorna walka z klerykalizacja bo sama w tej klerykalizacji uczestniczy i na spotkania z biskupami rzymsko-katolickimi chyżo biega, do Watykanu może mniej bo tam już nie Polak, ale Niemiec.
25 czerwca 2010, o godzinie 00:35
Zofio,
Nie czytasz uwaznie. Nie twierdze, ze Napieralski jest politycznym geniuszem, sama widze jakie bledy popelnia, ale to nie Napieralski glosowal na siebie, ale wyborcy, o czym zdajesz sie zapominac. I o tym, ze wyborcy glosowali nie tylko na Napieralskiego, ale glownie i przede wszystkim na program lewicy – in vitro, rozdzial panstwa od kosciola itd. Jezeli dotad nic nie zrobili,to nie powod, zeby odbierac szanse partii lewicowej na zaistnienie.
Zwiazki zawodowe a partia lewicy to dwie rozne rzeczy. Oczywiscie jestem daleko, ale wieksza manipulacje zwiazkami widze ze strony prawicy niz lewicy i musze przyznac, ze juz sama nazwa Solidarnosc, budzi we mnie niechec.
Partie lewicowe na zachodzie funkcjonuja na innych zasadach, nie zauwazylas? Na przyklad w scislej wspolpracy ( finansowej rowniez) ze zwiazkami zawodowymi i w oparciu o te zwiazki. Natomiast maja dobry zwyczaj pozbywania sie skompromitowanych politykow, takich jak chocby Oleksy.
25 czerwca 2010, o godzinie 00:36
Andrzej, sorki, krotko bo juz wychodze.
To nie swiadczy o kretynstwie Napieralskiego ale o kretynstwie piszacego ten tekst. Rozgraniczaj na litosc!
25 czerwca 2010, o godzinie 04:08
Gospodarzu:
na blogu Polityki zwrocono uwage, ze autorem wiersza jest Janusz Palikot. I rzeczywiscie wszystko na to wskazuje. Tutaj jest wiersz na jego blogu i przez niego podpisany. Przy okazji pan Janusz oglosil konkurs na wykonanie muzyczne.
http://palikot.blog.onet......08886886,n
25 czerwca 2010, o godzinie 04:11
Chcialbym takze wyjasnic, ze przestalem tu wpisywac, bo mam dosyc dennego poziomu Mawara, minera, i uchachanego.
25 czerwca 2010, o godzinie 04:16
Chcialbym takze dodac, ze jak na razie nie przestalem komentowac. Mam tylko dosyc tutejszych troglodytow wymienionych powyzej. Pozwole sobie zacytowac skrot z moich komentarzy zamieszczonych u pana Szostkiewicza:
.
Chcialbym zwrocic uwage na taki szczegol, ze w tych dniach Kosciol wyniosl na oltarze ofiare sluzb specjalnych. Jednoczesnie, w tych samych dniach, i omalze w tej samej procesji, Kosciol wynosi do prezydenckiego fotela czlowieka, ktory poslal sluzby specjalne po glowe politycznej przeciwniczki, na skutek czego przeciwniczka zginela. (Wcale nie jest pewne, ze to bylo samobojstwo. Ostatni raport prokuratury stawia powazny znak zapytania.) Tu ofiara i tam ofiara. Ale Kosciolowi to nie przeszkadza, aby jednych sprawcow potepic, a innych sprawcow popierac.
.
O tym nalezy pisac, mowic, i przypominac. Nie moze byc zgody ani na morderstwa polityczne, ani na “samobojstwa”, ani na Kosciol, ktory popiera gangsterow.
25 czerwca 2010, o godzinie 04:24
Wiesz, narciarzu, dales ciala. Jak mozna odchodzic z blogu tylko dlatego ze oponenci nie ustaja w swoich zmaganiach? Dla mnie trojka przez ciebie wymienionych adwersarzy – tak, adwersarzy – to tchnienie prawdziwego zycia spolecznosci polskiej na tym blogu. Inaczej bysmy tu byli klonami albo ministra Kuczynskiego albo klowna Palikota. I zareczam ci, ani jeden ani drugi nie bylby z tego zadowolony na 100%. Bo jednomyslnosc to bolszewizm. Czy mam ci dalej tlumaczyc? Jesli sie wpisujesz na blogu Passenta to chyba wiesz ze tam Wersalu tez nie ma. Wiec co jest grane, drogi dyskutancie?
25 czerwca 2010, o godzinie 04:50
Powyzszy komentarz jest czescia zbioru komentarzy, w ktorych rozwijam nastepujaca mysl: w Polsce wlasnie zaistnial nowy fakt ustrojowy. Okazalo sie bowiem, ze w kraju skutecznie dziala odpowiednik PZPR z jej Komitetem Centralnym oraz Biurem Politycznym. Tak, jak kiedys PZPR kierowala, teraz kieruje Kosciol. Kierowanie teraz, podobnie jak kiedys, polega na doborze kadr. Tak, jak kiedys Partia obsadzala kluczowe urzedy swoimi ludzmi, tak samo wlasnie czyni Kosciol. Wlasnie na naszych oczach Kosciol dobiera sobie wygodnego prezydenta. Za rok dokona tej samej manipulacji z rzadem.
Na naszych oczach dokonuje sie skuteczna manipulacja socjotechniczna na ogromna skale. Rozpoczela sie ona natychmiast po katastrofie. Jej pierwszym etapem byla decyzja o pochowku na Wawelu, potem pompatyczne procesje biskupow w czasie poggrzebow, Bozego Ciala, oraz beatyfikacji Popieluszki. Kosciol wykorzystal nieslychanie szczesliwy dla siebie zbieg trzech okazji i pokazal swoja potege medialna, ktora w tych okolicznosciach zostala przekuta na potege polityczna, poniewaz bombastyczne przedstawienia przekladaja sie na glosy wyborcow.
.
Przy pomocy teatralnego sztafazu Kosciol nagle tryumfalnie wrocil do centrum uwagi po dlugim szeregu porazek wizerunkowych (sprawa Wielgusa, afera pedofilska, komisja majatkowa). Wykorzystujac okazje, Kosciol poparl swojego kandydata i omalze z dnia na dzien odwrocil slupki sondazowe. Trzeba przyznac, ze zostalo to zrobione medialnie znakomicie. Z jednej strony nie powinno to dziwic, bo w koncu organizowanie pogrzebow to specjalnosc kaplanow. Jednak co zaskakuje, ze przy tej okazji Kosciol przekul zmarlego prezydenta w meza stanu, i jednoczesnie namascil nastepce. Ta operacja polityczna zostala przeprowadzona z determinacja oraz cynizmem, jak to uzasadnilem w poprednim komentarzu. (Wyniesienie na oltarze ofiary sluzb specjalnych, przy jednoczesnym namaszczeniu inspiratora podobnej operacji, w ktorej zginela Blida.)
.
To wszystko wiemy. Jednak nie slyszalem, zeby w dyskusjach z tego wyciagnieto logiczny wniosek, ze oto pojawil sie nowy fakt ustrojowy. Mianowicie, najprawdopodobniejszego nowego prezydenta wyloniono na konwektylu hierarchow Kosciola. To oznacza, ze dotychczasowy ustroj, ktory nominalnie polega na swobodnej grze partii politycznych, juz w Polsce faktycznie nie obowiazuje.
.
Pytanie na krotka mete jest takie, czy ta operacja zakonczy sie sukcesem i prezydentem zostanie Kaczynski. Natomiast pytanie na dluzsza mete jest takie, czy ten nowy fakt sie utrwali? Czy w nastepnych wyborach Kosciol wyznaczy przyjazny sobie rzad? Jesli tak sie stanie, to analogia z kierownicza rola Partii zostanie utrwalona w praktyce ustrojowej.
.
Pytanie, ktore sformulowalem na blogach Polityki oraz w Studiu Opinii, jest nastepujace: czy intelektualisci oraz dziennikarze potrafia te nowa jakosc zauwazyc, zanalizowac, zrozumiec, oraz zaprezentowac spoleczenstwu? Czy tez w mediach beda trwaly dyskusje w dotychczasowym stylu, skupione na politykach i partiach, podczas gdy glowny decydent kraju pozostaje niezauwazony.
.
W Polsce wlasnie zmienil sie uklad sil. Kontrole nad sytuacja polityczna odzyskal Kosciol, ktory przez dlugi czas wydawal sie byc w defensywie. To jest potencjalnie duzo wazniejsze, niz wybranie jednego konkretnego gangstera na prezydenta.
25 czerwca 2010, o godzinie 04:51
Następny utwór „poetycki”, dla równowagi w kampanii wyborczej. Przyznaję, że z niższej półki. To dlatego zapewne pan minister Kuczynski nie wybrał go na swój wpis. „Utwór” pomieszczono – no bo gdzież by indziej – na blogu Palikota.
*
WYBORY 2010
Pewien fircyk bez krępacji,
Cud obiecał całej nacji.
Trafnie uznał: – Lud to kupi!
Lud naiwny, ciemny, głupi.
No i młodzież uwierzyła,
Do urn wartko podążyła.
I w Irlandii, i w Londynie,
dali wiarę wielkiej ściemie.
I we Wronkach i w Pułtusku,
Dali głos Donaldu Tusku.
No, nareszcie jest nadzieja!
Naród wybrał czarodzieja.
Media wielce mu pomogły
Nawet Doda wzniosła modły,
Chociaż chichot miała podły.
„Niezależni” dziennikarze
piali o ich Polsce marzeń.
Bez Kaczora, Dorna, Ziobry…
Nu, wybrali, pachołka Moskwy
To co najpierw obiecywał,
Po wyborach odwoływał.
Toż to kawał hipokryty,
Rude włosy, wzrok kosmity.
Serki, jabłka podrożały
A indeksy pospadały!
Studia płatne? Oszalałeś?!!!
Polskiej biedy nie widziałeś?!
Niech ci dziad podpowie,
Skąd w Warszawce tyle bomb?
Może to nad PO sąd?!
Chociaż rządzą nic nie mogą,
nic nie wiedzą, NIC nie zrobią!
Walka z PiS-em, punkt „programu”
Gratuluję superplanu!
Obiecanki się skończyły,
Puste hasła poznał lud
No i w końcu stał się cud:
Czary mary mamy smród”
25 czerwca 2010, o godzinie 04:54
Wiec co jest grane, drogi dyskutancie?
Nie mozna byc jednoczesnie w restauracji oraz w wychodku. Pomijajac sprawy higieny, nie ma mozliwosci byc w dwu miejscach na raz.
.
Jest wiele gorszych miejsc, w ktorych produkuja sie jeszcze gorsi niz Mawar, miner, czy uchachany. Tam tez nie bywam. Nie da sie byc wszedzie naraz. Trzeba wybierac. A skoro tak, to wybieram wedlug upodoban.
25 czerwca 2010, o godzinie 04:59
Dobranoc.
25 czerwca 2010, o godzinie 05:11
Narciarzu
„w kraju skutecznie dziala odpowiednik PZPR z jej Komitetem Centralnym oraz Biurem Politycznym. Tak, jak kiedys PZPR kierowala, teraz kieruje Kosciol.”
Ty jednak jestes naiwniak jakich malo. To ty naprawde widzisz jakas zmiane, PZPR na Kosciol? A poczytaj ze ty sobie:
„Nasze rozważania o „cudzie” bezkrwawej pierestrojki zakończymy rolą Jana Pawła II w tej międzynarodowej operacji „zwijania” Sowłagru. W książce Nowotwory Watykanu wykazaliśmy, że promotorem tej nominacji było światowe żydostwo ze wspomnianych dykasterii masońskich, na czele ze Zbigniewem Brzezińskim, H. Kissingerem, D. Rockefellerem, przy współudziale kilku watykańskich kardynałów żydowskiego pochodzenia. Kardynał Karol Wojtyła odbył promocyjne, nieoficjalne podróże do USA i Kanady, podejmowany m.in. przez masona Trudeau. W tym czasie ministrem do spraw wielokulturowości był w rządzie Trudeau polskojęzyczny „szlachcic jerozolimski” senator Stanly Haidasz. Odbywał on spotkania z kard. Karolem Wojtyłą także w prywatnym gronie kanadyjskich Żydów. Jedno z takich spotkań dokumentujemy fotografią nigdzie dotąd nie publikowaną. (patrz poniżej)”
http://www.polonica.net/G.....0-2005.htm
„Dopiero po takim „wstępie” wyjaśnia się, dlaczego na stanowisko rzekomo głównego rozgrywającego w „Solidarności” desygnowano Wałęsę, oscylatora pomiędzy Bezpieką a „Solidarnością”, który niszczył i wyrzucał ze Związku radykalniejszych „gojów”, bo przeszkadzali w „pokojowej transformacji” Polski i całego bloku, bo myśleli i działali w kategoriach dobra robotników, Polski, a tamci w kategoriach żydolewackiego internacjonału.
Jednocześnie otrzymujemy pośrednią odpowiedź na dotąd nie rozstrzygnięte pytanie: czy Jaruzelski i Kiszczak musieli wprowadzić stan wojenny?
1. Posądzany o otrucie papieża Jana Pawła I.
2. Szerzej i więcej na te fascynujące pytania – w książce autora” Rosja we krwi i nafcie, która się ukaże latem 2007.”
Uoj, uoj, mamy zagwozdke. Miejmy nadzieje, ze Mawar z minerem poradza sobie z nia. A na uchachanego wszyscy czekaja z utesknieniem.”
25 czerwca 2010, o godzinie 05:54
Ewa-Joanna
„No tak Marian, ty jak zwykle w koleczko i z kopniakiem”
Boj sie Boga, jakie koleczko i jaki kopniak? Do you have a chip on your shoulder? Jesli tak to nie do mnie. Ja z toba nie pamietam zbyt wielu zaszlosci. A co ty pamietasz to tylko wujaszu Alzheimer’s wie.
.
Good luck to you, dear. Pozdrow Bogdana. Ewentualnie, minera. Jeden i drugi i tak ryba i tak ryba. We filecie i w sosie wlasnym.
Pozdrow Julke. Czy one sie znajom, te dwie? Twoja Julka-premierka kangurka i ta co ja Kwach podobno przelecial w Kijowie po pijaku?
25 czerwca 2010, o godzinie 08:07
Marian,
http://www.northwestweeds.....llions.htm
25 czerwca 2010, o godzinie 08:17
Po wczorajszym programie w TVP1 Pospieszalskiego podnoszącego sprawę zaniechania przez rząd wysiłków w celu powołania komisji ds zbadania katastrofy samolotu rządowego pod Smoleńskiem, dla równowagi chciałem zapoznać się z opinią GW.
Patrzę, patrzę, a tam sprawa katastrofy nie jest przedmiotem żadnego z raportów specjalnych gazety.
No, po, co drążyć taką sprawę?
Na marginesie chciałem napisać, że Joanna Potocka 20 lat temu była młodym prawnikiem, podjęła wraz z mężem, który był dziennikarzem pracę w Ministerstwie Przekształceń Własnościowych kiedy jeszcze Ministrem był Pan Waldemar Kuczyński. Pracowałem z nią w jednym pokoju.
25 czerwca 2010, o godzinie 08:27
Głosie,
do wskazanego przez Ciebie przykładu mojego wystąpienia agresywnego odniosłem się pod poprzednim wpisem Gospodarza. Nie będę się tu powtarzał.
Z pokorą przyjmuję głosie Twoja ocenę i powiem Ci: WITAJ W KLUBIE !
25 czerwca 2010, o godzinie 09:03
E-J,
Jakoś uporczywie nie chcesz uznać że te prawie 14% poparcia dla Napieralskiego nie można oceniać jako wynik działania jego i jego sztabu. Powtarzam ci mam sporo kontaktów z ludźmi lewicy i ci mimo że Napieralski bardzo im jak wódz SLD nie odpowiada głosowali na niego by poprawić notowania lewicy i nie popierać Kaczyńskiego , ani Komorowskiego. Nam ludzi zdecydowanie przeciwnych PiS i Kaczyńskiemu, o poglądach raczej prawicowych którzy głosowali na Napieralskiego bo bali się że wstawienie Komorowskiego na prezydenta zbytnio wzmocni PO i możne ono dążyć do przejęcia całej władzy czyli dyktatury. Inni dlatego by PO nie było zbyt mocne.
A więc to poparcie składa się z bardzo różnych motywacji i zgadzam się z twierdzeniem ze Napieralski nie ma naten elektorat prawie żadnego wpływy i nie może kazać muna kogoś przenieść głosy. Takie nakazanie było by dla Napieralskiego i SLD katastrofą
25 czerwca 2010, o godzinie 09:05
# Torlin Says:
Czerwiec 24th, 2010 at 15:18
Minerze!
Każdego się pytam, czytaliście artykuł z “Przekroju”? Bo taka jest teraz Polska wiejska i małomiasteczkowa, absolutny brak tolerancji, zmuszanie ludzi, obłuda, wyrzucanie “błędnie” myślących poza nawias społeczności.
.
Torlinie!
Nie czytaliśmy, jak przeczytamy to łaskawie dostąpisz zaszczytu poznania naszej opinii :)
Dodam tylko, że my, miner Polskę wiejską i małomiasteczkową znamy z autopsji, nie musimy czytać w gazetach jak Warszawiacy żądający zamknięcia ich miasta dla przyjezdnych z „prowincji”. Dobrze pamiętam, że zaliczasz się do nich? Może też kiedyś spróbuj pojechać i zobaczyć czym żyją miasteczka i wsie? Myślę, że nikt Ci nie zabroni wrócić potem do Warszawy…
.
Do tego PiS doprowadził, i Wy, Ty z Mawarem, Kaśką i całą resztą uchachaną możliwością dokopania przeciwnikowi. Teraz już to Tusk z Rosjanami wysadził samolot w powietrze. Do tego wszystkiego doprowadziliście swą demagogią, przekręcaniem faktów.
.
To ja jak zwykle poproszę o pokazanie na cytatach jaka jest moja rola w promowaniu stwierdzenia, że „Tusk z Rosjanami” wysadził samolot w powietrze. Dowal mi! Zmasakruj mnie cytatami! Pokaż moją demagogię i przekręcanie faktów w sprawie Smoleńska!! Albo przestań łgać jak bura suka!
25 czerwca 2010, o godzinie 09:06
Mam wątpliwości czy wiersz napisał Palikot, bowiem na blogu wyraźnie podpisał się jako autor Pan Dąbrowski. Jeśli było inaczej Palikot musi ostro zareagować z sądem włącznie by nie stracić twarzy
25 czerwca 2010, o godzinie 09:19
Torlin!
.
Bój sie Boga! Przeciez ten „absolutnie rewelacyjny” artykuł w „Przekroju” to jest jakiś bełkot dla debili.
.
W Samoklęskach Dużych w województwie kujawsko-pomorskim sołtysem jest Krzysztof Tomaszewski. 20 czerwca zasiądzie w obwodowej komisji wyborczej. Ciekaw jest, jak ludzie będą głosować. – Dotąd, jak siedziałem w komisji, widziałem, że głównie drapią się po głowie. Widać było, że myślą, komu by tu dać krzyżyk. Zawsze to kwitowałem, że ktoś się nie przygotował.
.
Tym razem – mówi sołtys – ludziom w głowach od namysłu aż trzeszczy, może i za bardzo. W domach dużo się gada. Nerwowo jak diabli.
.
I tak zapewne przez cały czas… po przeczytaniu o prawie-że-pisowskiej-zbrodni-w-salonie-fryzjerskim czytałem dalej ale po tym co zacytowałem – ja wymiękam. Ja nie wiem jakim trzeba być idiotą, żeby podniecać się taką pisaniną. Sołtys psychoanalityk analizujący poziom emocji po drapaniu się po głowie :)
.
25 czerwca 2010, o godzinie 10:26
JA TEŻ NIE ZAGŁOSUJĘ.
na Jarka.
Abstrahując na względy podane w wierszach ,jeden jeszcze z ostatnich dni,
Chodzi mi o sławny juz proces wyborczy o kłamstwo kandydata na Prezydenta ( kandydat posługuje sie kłamstwem).
Są po odwołaniach kluczeniu ostatecznie wydaje wyrok. TO JEST WYROK NIEZAWISŁEGO SADU WYDANY W IMIENIU RZECZPOSPOLITEJ.
TEN WYROK JEST KWESTIONOWANY PRZEZ ZAPLECZE KANDYDATA. ale jest jeszcze 1 aspekt tej sprawy.
KOSZTA!!!!.
koszta tej sprawy i zasądzone sprostowania nie ponosi kłamca ten któremu udowodniono nadużycie,ktory jako winny powinien ponieść z własnej kieszeni.TYLKO MY obywatele nie poddani. ale wolni obywatele i my godzimy sie na to.
To powinno być podkreślane w każdej dyskusji.
Jeżeli głosuje ktoś na Jarosława to nie jest człowiekiem wolnym jest poddanym miłościwie jeszcze nie panującemu ale z olbrzymia chęcia na to.
CEL NIE USWIĘCA SRODKÓW.
pozdrawiam
25 czerwca 2010, o godzinie 10:27
E-J,
Zobacz na swoim przykładzie jak łatwo można ulec sugestiom z mediów gdzie większość redaktorów chwali kampanię Napieralskiego , informuje, że jest młodzieżowa i młodzi mając dość zgredów typu Komorowski czy Kaczyński poszli głosować na Napieralskiego.
Tymczasem twierdzenia te zestawmy z twardymi faktami z badań CBOS i okazuje się, że w przedziale dotyczącym młodych ludzi Napieralski dostał najmniej procentowo głosów! Natomiast najwięcej od ludzi 50lat i powyżej i w tej grupie bije na głowę pozostałych kandydatów. Te badania wskazuje, że na Napieralskiego głosowali ludzie starsi którzy z natury rzeczy bardziej zainteresowani są polityką .
To potwierdza, że nie kampania miała wpływ na głosowanie na Pana N.
25 czerwca 2010, o godzinie 10:30
A link podany chyba przez Torlina
o podzielonej Polsce ja to mam nawet we własnej rodzinie.
I to podzielonej jak wynik wyborczy PO PIS Napieralski ( bo nie SLD)
25 czerwca 2010, o godzinie 10:33
Zdzisławie,
racja , koszta poniesiemy my, wyborcy. Dlatego my wyborcy mysimy tak głosować by między innymi takich kosztów nie ponosić. Co prawda te koszta to pryszcz w porównaniu jakie koszta byśmy ponieśli gdyby ci populiści rządzili w czasie kryzysu. Dług zagraniczny który by zrobili przywalił by nas kompletnie do ziemi. Dlatego kłamców trzeba odsuwać od rządów i usuwać z polityki. A kłamiących bezwzględnie piętnować niezależnie czy kłamstwo nam sprzyja czy nie.
25 czerwca 2010, o godzinie 10:36
To jest bardzo ciekawe zestawienie… nie wiem jak ono będzie czytelne po wklejeniu ale spróbuję:
.
KOMORRA_vs_KACZOZILLA:
NIE__________NIE__________-prywatyzacja służby zdrowia
TAK!_________NIE__________-EURO jak najszybciej
był PRZECIW_był ZA_______-system pierwiastkowy głosowania w UE dobry dla nas, żeby nas Niemcy nie przegłosowały w swoich soc-debilizmach większych niż nasze.
był ZA_______był PRZECIW_-podatek od starych samochodów 500zł (2009)
był PRZECIW_był ZA_______-ułatwienie prawa spadkowego (2008)
???__________był ZA_(ustawa Zyty Gilowskiej) -większa kwota =9500zł wolna od podatku do przekazania w obrębie najbliższej rodziny
był PRZECIW_był ZA_______-obniżenie podatku z 19%/30%/45% do 18%/32% (2008)
był ZA_______był PRZECIW_-BECIKOWE 1000zł (2006/7)
był PRZECIW_był ZA_______-likwidacja korporacji prawniczej
był PRZECIW_był ZA_______-zalegalizowanie istniejących samowoli budowlanych (dot. domków jednorodzinnych) wg mnie ok sprawa
był PRZECIW_był PRZECIW_-likwidacja PIT I CIT proponowana przez LPR i PrRP dla rodzin.
był ZA_______był PRZECIW_-ustawa o „przemocy” w rodzinie”
DZIEŁO PO I PSL_???______-więcej fotoradarów na drogach
był ZA________???_________-wyższe mandaty
był ZA________był ZA_______-nakaz jazdy na światłach
był ZA________był PRZECIW_-utrzymanie w mocy DEBILNEJ ustawy o trzymaniu faktur 10 lat jak się ma działalność.
był ZA________był PRZECIW_-nowelizacja prawa budowlanego 10% więcej pierdół, które trzeba brać pod uwagę przy projektowaniu
był ZA________???_________-przyjęcie dyrektywy o świadectwie energetycznym budynku – podraża inwestycje ok10-20%
podobno ZA___???_________-firma zakładana w jednym okienku
był ZA________był PRZECIW_-ustawa ułatwiająca wywalenie cie z domu jak nie sprzedasz za śmiesznie niską cenę nieruchomości pod budowę autostrady/obwodnicy/osiedla)
25 czerwca 2010, o godzinie 10:39
Wyszło nie najgorzej, da sie odczytać.
.
Przepraszam, że to nie jest wiersz albo jakaś inna przyśpiewka.
25 czerwca 2010, o godzinie 10:42
Znajomość języków deklarowaną przez Pana Marszałka:
- 1993 rok-znajomość języków:francuski, rosyjski, angielski
- 1996 rok-znajomość języków:francuski, rosyjski.
- od 2001 roku poseł Komorowski językami obcymi przestał władać.
25 czerwca 2010, o godzinie 10:47
Miner
jak pisałem poprzednie wpisy nie czytałem Twoich bo ich jeszcze nie było.
Ale zupełnie nie masz racji,od psychoanalityka,po rozmowy wszystko jedno gdzie nie musi to byc fryzjer.
Naprawdę bujasz w obłokach nie żyjesz na ziemi,lub tylko w jedno rodnym w sposobie myślenia ,widzenia, społeczności.
Podziały są.
A co do Twojego oburzenia,że nigdzie nie głosiłeś opinii ” ze Tusk z Ruskimi” to masz rację Ty nigdy nie ogłaszasz swoich opinii Ty tylko odsyłasz do opinii innych (ale to jest też forma głoszenia)
pOZDRAWIAM
25 czerwca 2010, o godzinie 10:51
Zdzisławie: skoro chcesz wyręczyć Torlina to prosze uprzejmie wskaż gdzie odsyłam do opinii o Ruskich co z Tuskiem zabili Kaczyńskiego…
25 czerwca 2010, o godzinie 10:56
Maciek,
koniecznie usilujesz mi wmowic, ze twoj diabel starszy. Nie wiem skad ma takie dane gazeta, ale podaja oni tak:
http://bi.gazeta.pl/im/4/.....44994N.jpg
I przestan mi wmawiac chorobe. Ja NIE ulegam sugestiom mediow bo mam z nimi niewielki kontakt – czytam artykuly w portalach internetowych, blogi, fora czasem, ale nie ogladam polskiej telewizji o czym zapominasz.
.
Miner, wyszlo jak przyspiewka, gdybys tak jeszcze na koncu dodal: oj dana, dana! byloby piknie.
A mnie sie chce czasem zaspiewac, Oj rety, rety! jak czytam takie teksty.
25 czerwca 2010, o godzinie 11:25
E-J ,
to nie z gazety a z oficjalnego komunikatu CBOS, bo na gazecie bym się nie opierał
25 czerwca 2010, o godzinie 11:36
Miner
Tu nie chodzi o konkret, ze nie odsyłałes do opinii innych o „Tuski i Ruskich” nie odssyłałes lub ja nie widziaiłem,czytałem.
Chodzi o to że z zasady odsyłasz nie wygłaszasz swoich zdań.Powołujesz sie na innych.
Bo np. jak ktoś napisze coś własnego to ty typu a PO itp.
Wypowies zdanie o wyroku i kosztów o czym pisałem?
Pozdrawiam
25 czerwca 2010, o godzinie 11:46
Do E-J,
Poprawka nie CBOS, a TNS OBOP
25 czerwca 2010, o godzinie 12:26
Maciek,
ale tam pod spodem pisze ze sa to dane PKW. A co to jest ten TNS OBOP?
25 czerwca 2010, o godzinie 12:27
Zdzisław: czy mam rozumieć, że przyznajesz się do kłamstwa? Wygrałbym z tobą proces w trybie wyborczym? Świadomie łżesz? Czy po prostu znowu podnosisz wrzask „bić pisiora”?
.
Koszt procesu byłyby niższe gdyby w pierwszej instancji była sędzina, która zna elementarne reguły swojej pracy. Nie znała, „zafundowała” nam o jeden proces więcej.
.
Argument o kosztowności akurat takiej formy rozstrzygania sporów politycznych jest głupi. Przecież to jest właśnie Polska rzeczywistość, niekończące się odwoływania od wyroków, często kończone wydaniem wyroku sprzecznego z pierwotnym. To, owszem, wiele mówi o jakości polskiego sądownictwa. Ale o tym to chyba kto inny tutaj otwarcie pisze :)
.
Z kolei argument o kosztowności sprostowań (jak rozumiem w kontekście finansowania partii z budżetu) dokąd ma prowadzić? Do wniosku, że należy zlikwidować te formę finansowania? Okej, mnie to pasuje. PO tez tak uważało (uwaga! może być proces za głoszenie takich opinii!) ale teraz bierze kasę aż furczy. Poza tym skoro jest tak jak jest (finansowanie z budżetu) to co za różnica czy PO zrobi banner (bo bilboardów w tej kampanii nie daje, nie zapominajmy) z napisem „Bronek jest fajny” czy PiS wydrukuje sprostowanie „Jarek mówi nieprawdę”? Przecież to i tak idzie z jednego wora…
.
Ja mogę dyskutować o sensowności pozywania jednego kandydata przez drugiego w kwestii tego jak ten drugi odbiera poglądy pierwszego. Tutaj sensu nie ma, tym bardziej że efekt końcowy jest taki, ze sąd potwierdził, ze reprezentant partii ponoć liberalnej gospodarczo uważa słowo „prywatyzacja” za obelgę… Potem się skończą wybory i znowu od ministra Grada usłyszymy „kampania rządzi się swoimi prawami”…
.
Ale skoro prawo daje taką możliwość to ciężko się dziwić, że dla odrobiny czasu antenowego się z niego korzysta…
25 czerwca 2010, o godzinie 12:29
Miner
Jeszcze o Służbie Zdrowie.
Pełno frazesów w wypowiedziach Jarosława o dostępie i tych samych usług dla wszystkich!!!!!!.
Ale to tylko pod publiczkę.
Jakoś nie oponuje,ze nadzwyczajne środki łącznie pewnie z separatką dla matki,które ja lub moja zona w żadnym wypadku nie otrzyma.
Przywileje dla wybranych.(polityków i znajomych).
I to społeczna służba zdrowia nie komercjalizować bo wie że w tedy zą tą nadzwyczajna opiekę musiałby zapłacić z własnej kieszeni.
Przystępność dla wszystkich a kliniki rządowe instytuty to dla wybranych.
Nie lejcie wody bo jak sobie ten głupi lud to przypomni to was naprawdę zmiecie.
Ja czekam gdy Jarosław wystąpi „znieść przywileje rządzących od darmowych przejazdów po immunitety i kliniki”.
Doczekam się?
Nie lej mi wody bo ja jestem w wieku mocno moherowym i to wszystko widzę i pamietam.
I nie dawajcie mnie i innym emerytom przywilejów które juz dawno mam (Napieralski).
A najlepiej zero przywilejów wszystkim od górników wojsko polityków po emerytów.
Wkurzony
25 czerwca 2010, o godzinie 12:38
No i Miner
W swym stylu.
Winna sędzina nie pozwany który kłamie. Naiwny nie korzysta, a PO to nie? itp.
Zupełnie przekręca podane fakty. pisze o czymś innym. Miner nie pisz tych rzeczy dla siebie chyba że to jest celowe „pokrecić” by zgubić zarzuty, to Wam sie świetnie udaje,Tu jesteście mistrzami.
W czymkolwiek zabierzecie głos to nie mas za grosz sensu.
Nawet w takiej opinii o podzielonej Polsce doszukujesz sie manipulacji dziennikarki. a to jest faktem.
25 czerwca 2010, o godzinie 12:50
Zdzisławie, po raz kolejny popełniłem błąd uznając, że z Tobą można rozmawiać. Oczywiście nie można.
- Piszesz niezrozumiale
- wygłaszasz do mnie jakieś odezwy kierowane do Napierniczaka
- nie czytasz całości moich odpowiedzi tylko pierwszy akapit
- uprawiasz to Torlinowe „Wy” kontra „My” zamiast normalnego „Ja” kontra „Ty”
.
Odpuszczam… nie chce mi się!
.
Napisz 100 razy na karteczce własne zdanie W czymkolwiek zabierzecie głos to nie mas za grosz sensu. a potem płacz dalej, że Polska jest podzielona. Potem zagłosuj na Bronka.
.
I wsłuchuj się do woli w onomatopeję – „PLONK”.
25 czerwca 2010, o godzinie 14:44
Miner uznał swój błąd,
ale tylko w kwestii dyskusji ze mną.Ciemna masa jestem więc nie warto.
Szczery.
I nic nie rozumiał z tego co pisałem też szczerze.
Tak mniej więcej traktują społeczeństwo On i jego towarzysze. Czyli dobrze chyba wybrałem kierując swoje sympatie wyborcze.
Strasznie tajemniczo brzmi wsłuchuj sie do woli w onomatopie „Plonk”
Nie wyjaśnisz mi o co chodzi?
25 czerwca 2010, o godzinie 16:22
Cytowany wiersz jest raczej autorstwa J. Palikota – został opublikowany na jego blogu wczoraj, a dodatkowo autor ogłosił konkurs na melodię do tego tekstu.
25 czerwca 2010, o godzinie 17:29
E-J,
TNS OBOP, robił sondaż pod lokalami wyborczymi i uzyskał praktycznie trafiony w 10 wynik. Oni wysłali 50000 ankieterów którzy dawali wychodzącym z lokali ankietę do wypełnienia -kto wygrał i parę informacji o glosującym płeć, wiek , wykształcenie.
skoro mieli wynik bardzo bliski rzeczywistości to i ich dane o wieku glosujących są prawdziwe. Z tych danych wynika że Napieralski miał najmniejsze poparcie u młodych w stosunku do Kaczyńskiego i Komorowskiego, a znacznie lepsze u najstarszych. Na poprzednim blogu podałem te wyniki.
25 czerwca 2010, o godzinie 17:33
Poprawka ,
od Kaczyńskiego nieco lepiej
25 czerwca 2010, o godzinie 17:37
Wiersz tak jak zresztą gospodarz napisał jest autorstwa Wojciecha Dąbrowskiego redaktora pisma sąsiedzi i w nim został pierwszy raz umieszczony (nr 100, 18 czerwca)
25 czerwca 2010, o godzinie 18:36
E-J
A co właściwie powinniśmy zobaczyć na obrazku, do którego dałaś link, bo jest on tak mały, że nic na nim nie widać?
25 czerwca 2010, o godzinie 20:11
Lex
J. Kaczyński jako przewodniczący partii ma prawo do krytycznej oceny Wymiaru Sprawiedliwości. Każdy ma prawo krytykowania orzeczeń sądowych. Z tym, że owa krytyka miała pewne wyraźne granice, oficjalnie w trybie skargowym respektowała i nie wkraczała w sferę niezależności sędziowskiej. W sprawach wykładni ustaw, jak wiemy było jednak inaczej.
Warto jednak pamiętać o tym, ze kiedy PiS doszedł do władzy, to zaczął skutecznie wymieniać dyrektorów Izb Skarbowych, Naczelników Urzędów Skarbowych, oraz Prezesów Sądów Okręgowych, a także Sądów Rejonowych, czyli jest mechanizm, który PiS zastał, pozwalający zwycięskiej partii, to robić.
A że jest metoda pozwalająca na wpływanie przez władzę wykonawczą na władzę sądowniczą, to każdy prawnik znający orzecznictwo doskonale wie, bowiem niezależne sądy nie mogłyby w ten sposób orzekać, jak to czynią, są np. znane wszystkim orzeczenia sądów europejskich stojące w jawnej sprzeczności z polskim orzecznictwem.
Kiedy podejmuje się walkę z państwem na polu prawa, to zaczyna po pewnym czasie rozumieć z czym faktycznie ma się do czynienia. Dlatego zawsze zachęcam wszystkich, aby postawili się państwu w obronie własnych praw, a wówczas zrozumieją, że krytyka jest zasadna.
25 czerwca 2010, o godzinie 20:13
E-J,
Jak masz internet to nie masz problemu by czytać na polskich przeglądarkach praktycznie to co ukazuje się w gazetach , a do tego omawiane są tam programy polityczne z TV.
Podaję ci portale
TVN24.pl, Onet.pl, Interia.pl , gazeta.pl, dziennik.pl, wp.pl, polityka.pl
oczywiście jest ich więcej
Dlatego sądziłem, że czytasz w nich o polskiej polityce i Polsce – dlatego tak napisałem
25 czerwca 2010, o godzinie 20:26
Głosie,
tylko Kaczyński do prawa ma podejście dla niego charakterystyczne – prawo prawem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie.
Najlepiej ukraść i krzaczyć łapać złodzieja wskazując na kogoś innego
25 czerwca 2010, o godzinie 21:06
Maćku.g
Mylisz się w tej sprawie. Kaczyński korzysta z rozwiązań ustawowych i innych mniej formalnych, zaś to o czym piszesz jako charakterystyczne dlań jest mu raczej przypisywane.
_______________
Weźmy ustawę o komornika sądowych i egzekucji i prześledźmy jak władza polityczna czyli Minister Sprawiedliwości zgodnie z prawem uzyskuje wpływ na skuteczność działania sądów powszechnych, które są realizowane za pośrednictwem komorników.
1) Kim jest komornik sądowy
a) jest przedsiębiorcą o czym świadczą przepisy tej ustawy tj. Art. 28. Do komornika stosuje się przepisy o podatku dochodowym od osób fizycznych, o ubezpieczeniach społecznych oraz o powszechnym ubezpieczeniu zdrowotnym, dotyczące osób prowadzących pozarolniczą działalność gospodarczą, oraz art. 3a ustawy tej Komornik na własny rachunek wykonuje czynności, o których mowa w art. 2. który dotyczy czynności komorniczych.
B) jest organem władzy państwowej, o czym świadczy art. 1, 2, i 3 ust. 1. Art. 1. Komornik sądowy, zwany dalej „komornikiem”, jest funkcjonariuszem publicznym działającym przy sądzie rejonowym. Art. 2. 1. Czynności egzekucyjne w sprawach cywilnych wykonuje wyłącznie komornik, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w innych ustawach. Komornik wykonuje także inne czynności przekazane na podstawie odrębnych przepisów.
Przy wykonywaniu czynności komornik podlega orzeczeniom sądu i prezesowi sądu rejonowego, przy którym działa.
2) Jak jest powoływany komornik sądowy na swój urząd. Art. 11. 1. Komornika powołuje Minister Sprawiedliwości na wniosek zainteresowanego. W praktyce wygląda to tak, że wniosek na stanowisko składa kilku asesorów komorniczych. Po złożeniu tych wniosków zgodnie z art. 11 ust.3 Prezes Sądu Okręgowego przesyła odpisy tych wniosków do zaopiniowania przez właściwą terytorialnie (apelacyjnie) radę izby komorniczej. Opinia Rady Izby nie jest wiążąca dla Ministra Sprawiedliwości, który zgodnie z art. 11 ust. 5 może, ale nie musi zasięgnąć także opinii Krajowej Rady Komorniczej.
______________
Tak więc z przepisów ustawy wynika, że Minister Sprawiedliwości, a w praktyce jeden z dyrektorów w MS, oczywiście nadzorowany przez podsekretarza stanu, które to stanowisko jest polityczne, arbitralnie może podejmować decyzje, kto zostanie Komornikiem, nie będąc związany niczyją opinią, a jedynie formalnymi wymogami ustawowymi dot. wykształcenia i niekaralności oraz stażu pracy (2 lata).
Warto przy tym zaznaczyć, że owo stanowisko przedsiębiorco-urzędnika państwowego, którego dochód miesięczny pozwalał już po roku pracy jako komornika na kupno wilii i samochodu za 250-300 tys. PLN, a i dzisiaj w dobie masowych egzekucji np. dla sieci telefonii komórkowej Orange czy Era, należy do znakomicie opłacanych ma swoją wymierną wartość przetargową, którą można uiścić w odpowiednich wpływach, pieniądzu lub zobowiązaniach wąskiego kręgu beneficjentów.
No i wiadomo, że to przewodniczący partii politycznej desygnujący Ministra i podsekretarzy stanu, faktycznie może mieć decydujący głos, za co i za ile może zostać wydana przychylna decyzja. I tak m. in. w Wymiarze Sprawiedliwości rodzą się wpływy partii politycznych lub prywatno-towarzysko-biznesowe powiązania.
O innych rodzajach wpływów na kształtowanie obsady osobwej sądów i w konsekwencji linii orzecznictwa niestety publicznie nic nie mogę powiedzieć, bowiem nie mógłbym powołać się wprost na przepisy ustawy, ale one są, gdyż widzimy, że wraz z nadejściem kadencji partii politycznej jedni zostają Prezesami sądów, a inni znowuż owe stanowiska tracą, a samo orzecznictwo z laickiego staje się ultra-konserwatywne społecznie.
Tak więc postulat prawa do sprawiedliwości realizuje się nieco w inny, bardziej zawoalowany sposób niż myślisz. W tym celu konieczne jednak jest odzyskanie sądów dla własnej opcji politycznej lub towarzysko-biznesowej.
25 czerwca 2010, o godzinie 22:48
Andrzej,
przepraszam, nie zwrocilam uwagi, tu jest wiekszy:
http://bi.gazeta.pl/im/4/.....044994.jpg
Maciek,
Czyli nie sa to realne wyniki, ale wyniki sondazy przedwyborczego, a w Gazecie sa dane z Panstwowej Komisji Wyborczej obliczone juz po wyborach, zobacz teraz na ten obrazek, jest juz wiekszy i lepiej widac.
Oczywiscie Macku, z emoge spedzac 12 godzin czytajac ( w wiekszosci bzdury nie informacje) na polskich portalach, tylko powiedz mi po co? Ja mam inne zycie poza polska polityka… Jezeli informacje jakie uzyskuje czytajac 2 portale sa bledne, to znaczy, ze jest cos nie tak z dziennikarstwem w Polsce.
Jeszcze raz ci podkresle: mnie nie interesuje, co na jakis temat mysli jakis dziennikarz, ale sam temat. czyli z polskiego na nasze: jezeli jest mowa o „prywatyzacji” szpitali przez PO, to ja oczekuje od dziennikarza informacji konkretnych: punktow programu PO tego dotyczacych, sposobow w jaki to ma byc realizowane, terminow realizacji, a nie jojczenia oj! co to bedzie, co bedzie! Oj! bojcie sie , bo nie bedzie lakarzy! i podobnego typu komentarzy pana dziennikarza. No i absolutnie nie OMOWIENIA tresci programu w TV!
Ale chetnie przeczytam transkrypcje tego programu. Tylko nie ma.
Taka juz zboczona jestem, ze uznaje moje prawo do oceny i wnioskow, a nie uznaje zadnych autorytetow. Moge sie zgodzic lub nie, ale na pewno nie przyjme na wiare niczego, co nie jest poparte dowodami. No, zboczenie takie.
25 czerwca 2010, o godzinie 23:14
Glosie,
obraz jaki malujesz ponury bardzo…
25 czerwca 2010, o godzinie 23:46
Maciek, E-J
Przecież piszecie o tych samych badaniach. Te słupki na obrazku Ewy-Joanny dotyczące jak głosowali Polacy w zależności od wieku, pochodzą z badań prowadzonych przez TNS OBOP i tak są podpisane.
I co tu okrywać Ewa-Joanna ma rację, Wynik Napieralskiemu zrobili wyborcy w wieku 18-39 lat, a zwłaszcza ci najmłodsi w wieku 18-22 lata.
Maćku jeśli masz inne dane, to daj do nich namiar.
26 czerwca 2010, o godzinie 00:41
Jak widzę, Napieralski zajmuje się obecnie trwonieniem poparcia jakie zdobył w wyborach. Pojawił się w Słupsku po cichu i bez rozgłosu. Na zdjęciach występuje natomiast nie z młodymi, a ze starymi zgredami – najtwardszym betonem słupskiej SLD. Zabrakło tylko tych, którzy maja postawione zarzuty prokuratorskie.
26 czerwca 2010, o godzinie 07:33
Ewo-J,
linki do obu programów PO; tego z zapisami o prywatyzacji i tego z komercjalizacją podałem pod poprzedniem wpisem Gospodarza. Linki zamieszczone są pod datą 14.06, g. 18,43
26 czerwca 2010, o godzinie 08:01
Moje obawy zaczynają się spełniać. Napieralski zachowuje się tak jakby to od niego i jego decyzji zależało kto zostanie Prezydentem RP. Trochę w tym jest także „winy” mediów, które, gdyby mogły to i do WC by za nim polazły. Winę mediów ujałem w cudzysłów bo Napieralski nie jest młodzieniaszkiem (36 lat ) i ma wokół siebie bardziej doświadczonych życiowo i politycznie, którzy mogliby wylać trochę zimnej wody na jego rozpaloną głowę jeżeli sam nie potrafi ocenić właściwie swojej sytuacji politycznej i możliwości.
To stawianie warunków ( juz pal sześć czy realnych) przyszłemu Prezydentowi, którego uprawnienia decyzyjne akurat w tych obszarach, których warunki Napieralskiego dotyczą są – praktycznie rzecz biorą żadne, to kreowanie się na głównego rozgrywającego polskiej polityki w sytuacji gdy chodzi (?) o te kilkanaście procent głosów, których właścicielem nie jest i nie będzie….
Napieralski powinien pamiętać, że są to tylko ( i aż) – wybory prezydenckie, a nie parlamentarne, za wynikiem których kryje się władza lub współudział w jej sprawowaniu.
26 czerwca 2010, o godzinie 08:37
Obraz jest tym bardziej ponury, że wpisany został do ustawy jako pomnik korupcji przez korporację prawniczą, której Członkowie przed 1997 r. zarabiali mniej więcej dwukrotność tego co dostaje nauczyciel w Polsce, a obecnie nadal są beneficjantami najbardziej lukratywnego układu prywatyzującego państwowe urzędy. Jeśli można było sprywatyzować część wykonawczą wymiaru sprawiedliwości do dlaczego nie można tego zrobić z innymi urzędami? Niech np. opłaty sądowe wpływają na konta prywatnych i konkurujących ze sobą obiektywnością sądów, których wybierają strony postępowań. Rewolucyjne rozwiązanie. Być może, ale logiczne.
Prywatyzacja egzekucji orzeczeń sądowych nie przyniosła poza wyraźną poprawą bytu kilkuset komorników sądowych żadnego widocznego postępu w pracy kancelarii komorniczych w stosunku do stanu poprzedniego.
Natomiast same kancelarie działają jak typowe przedsiębiorstwa. Ich celem faktycznie jest zysk komornika. Natomiast sytuacja pracowników i klientów jest taka sama jak każdej innej korporacji, która nie ma konkurencji. Tzn. warunki płacy są gorsze, ale warunki pracy lepsze niż np. w sieci sklepów Carrefour współczesnym Żyrardowem II RP z Hipermarketami z przeciekającymi dachami na galeriach i na zapleczu, brudem i smrodem, oraz niskimi placami, a także niesprawnymi kasami fiskalnymi, które co i raz odmawiają akceptacji kart płatniczych. A wszystko po to, aby maksymalizować zyski właściciela. Zresztą po zapoznaniu się z stanem technicznym kilku starszych hipermarketów uważam, że ryzyko następnej katastrofy budowalnanej z ofiarami śmiertelnymi w okresie świątecznym, to ryzyko kilku procentów. Właśnie chyba takie wnioski najwidoczniej, że tego rzędu ryzyko jest adekwatne, wysnuł rząd po katastrofie w Gliwicach, aby nie broń boże nie przeszkadzać wielkim inwestorom w generowani zysków, albo może owe wielkie pudełka w Polsce w ogóle są wykonane w takim standardzie, że taki jest ich normalny poziom bezpieczeństwa.
Jak pisze byłem w tylko raz w szpitalu w Nowym Dworze Mazowieckim, który jest uważany za jeden z lepszych szpitali (wyższy niż przeciętnie standard). On jest w takim stanie jak mniej więcej jadłodajnia dla ubogich. Gdyby ją sprywatyzować to byśmy mieli przy tym systemie finansowanie leczenia, tylko szpitalną jadłodajnie dla ubogich, a w ogóle wątpliwe jest czy taki szpital przypadkiem by nie musiał upaść, gdyż szpital z w miarę pełną ofertą usług nie na wszystkim może zarobić, aby więc zarobić musiałby redukować kosztowne i nieprzynoszące zysku szpitalowi terapie.
26 czerwca 2010, o godzinie 08:42
Tzn. gdyby szpitale sprywatyzować na obecnych zasadach poprzez proste przekształcenie ich w spółki kapitałowe w celu dopuszczenia do ich upadłości, która rychło może następować, przy obecnych zasadach finansowania świadczeń zdrowotnych przez scentralizowane NFZ
26 czerwca 2010, o godzinie 08:48
I jeszcze jedna korekta oczywiście ustawowy pomnik korupcji komorników sądowych w postaci ustawy o komornikach sądowych i egzekucji , to formalnie inicjatywa rządowa uchwalona przez sejm, no ale pisana przez profesorów prawa do dziś dobrze opłacanych przez wdzięcznych im komorników seniorów, a obecnie już ich dzieci lub znajomych z lepszego towarzystwa, których klepnął Minister Sprawiedliwości na stanowisko Komornika, nierzadko po bardzo krótkim stażu asesorskim, a i zdarzało się jak kandydat był bogaty lub dobrze ustosunkowany i wbrew stanowisku Izb Rady Komorniczej wyrażanej w formie niewiążącej opinii.
26 czerwca 2010, o godzinie 10:36
Zgadzam się całkowicie z opinią głosa o komornikach sądowych. Jest to ta korporacja zawodowo-prawnicza, której powinno się dobrać do skóry na zasadzie priorytetu. To co wyprawiają komornicy woła o pomstę do nieba. Całkowita samowola, lekceważenie prawa egzekucyjnego, przekręty z wycenami składników majątkowych podlegających egzekucji komorniczej, ustawianie licytacji ….. przykłady można mnożyć; sporo informacji na ten temat w mediach i w sieci; wystarczy w google’a wpisać hasło: komornicy. Formalnie rzecz biorąc komornicy działają pod nadzorem prezesów sądów ale ten nadzór …… dajmy sobie spokój. Niby czynności komornika mozna zaskarżać – nie życzę próbować.Podobnie z nadzorem władz korporacji komorniczej. Towarzystwo to działa na zasadzie: kruk krukowi oka nie wykole a ręka rękę myje.
Już nie chodzi o to, że zarabiają koszmarne pieniądze.
26 czerwca 2010, o godzinie 10:40
Wycięło mi zakończenie: Chodzi o to, że wszystko to się dzieje przy milczącym przyzwoleniu i wszyscy decydenci udają, że nie ma problemu.
26 czerwca 2010, o godzinie 10:47
Lex
Obejrzyj sobie (bo szpitale zapewne znasz) hipermarkety Carrefour-owskie i Tesco w czasie opadów deszczu Warszawie, można tam się dostać, także na zaplecza pracownicze pod pozorem, że chce się skorzystać z stołówki czy też kupić coca-colę z automatu za 1,20 a też się ze mną zgodzisz i nadto nigdy więcej nie będziesz tam robił zakupu, taki tam jest brud, smród i kałuże wody z dachu, które lecą w podstawione kubły.
26 czerwca 2010, o godzinie 10:54
Glos, Lex,
wiecie co? Zalamaliscie mnie. Czy te 20 lat sluzylo do tego, zeby sie cwaniacy mogli nachapac i dobrze ustawic, a „po nas chocby potop”?
Tyle sie w tym kraju mowi o moralnosci, honorze , patriotyzmie – gdzie to? W gebie tylko.
http://www.plotek.pl/plot.....alacu.html
Ide na spacer…
26 czerwca 2010, o godzinie 11:14
Koalicja PO -PIS
http://www.tvn24.pl/-1,16.....nda1003076
To czyste szalenstwo.
W najpotrzebniejszym momencie Jarek by zerwał koalicje
tak uważam.
w słoneczne południe pozdrawiam
26 czerwca 2010, o godzinie 11:24
Nie miałem okazji być na zapleczu któregokolwiek supermarketu a „w zasięgu” mam Real i Carrefour . Wierzę wiec głosowi na słowo. Ale czegóż sie spodziewać… Przecież niektóre wiaty mają solidniejszą konstrukcję niż hale marketów, a brud na zapleczu ( i nie tylko tam) ? Brud nic nie kosztuje, jego usuwanie – owszem.
26 czerwca 2010, o godzinie 11:33
Zdzisławie,
nie dziw się. Czyżbyś zapomniał jak przed wyborami 2005 r Tusk i Kaczyńscy zwracali się do siebie per „nasi przyjaciele” (z PO lub PiS – w zależności kto i do kogo sie zwracał) ? Dla wielu konflikt między PO i PiS jest w większym stopniu konfliktem osobowości przywódców po przegranych przez Tuska wyborach prezydenckich niż konfliktem ideologiczno-politycznym. W wielu przypadkach sprzeczności pomiedzy obu tymi partiami nie dotyczą celów tylko sposobów ich osiągania. To tak jak z rwaniem zęba u dentysty: ze znieczuleniem i bez znieczulenia.
26 czerwca 2010, o godzinie 12:26
Ewa-Joanna
ubiegła mnie z Martą Kaczyńską i jej komiczną wprost okupacją pałacu.
Jak do tego dodamy wykorzystywanie lecznicy rządowej jako zakładu opieki dla przewlekle chorej matki Kaczyńskich, byle by tylko na jej opiekę nie wydawać osobistych pieniędzy, ale publiczne – to mamy owe polityczne cwaniactwo i pasożytnictwo lidera PiS w najczystszej postaci. Dlatego dysputa ze strony tow. prezesa Pis o służbie zdrowia jest szczytem cynizmu i bezczelności, na które polskie dziennikarstwo nie potrafi nawet zareagować.
Dla prawicy PiS-owskiej Komorowski jest dupowaty.
Ciekawa jestem, jaki byłby wrzask, gdyby ten dupowaty Komorowski przestałby być „dupowaty” i postawił córce prezydenckiej warunek, że ma w ciągu 24 h i udostępnić pałacowe pomieszczenia malarzom, tynkarzom, instalatorom i innych służbom porządkowym, spakować rzeczy taty i mamy i wynieść się z pałacu.
Ciekawa jestem, jaki byłby wrzask, gdyby ten dupowaty Komorowski, przestał być dupowaty i kazał wreszcie sprzątnać te wszystkie krzyże, ołtarzyki i inne akty adoracji zmarłych Kaczyńskich, flagę podnieć na cała wysokość masztu i zakończyć cały ten cyrk z żałobą.
A przy okazji wystawił rachunek PiS, jak w hotelu za korzystanie z pałacu przez bratanice prezesa PiS w czasie kampanii wyborczej.
Ja np. nie widzę potrzeby, by z moich podatków opłacano pobyt i obsługę bratanicy prezesa i jej całej rodziny w pałacu prezydenckim.
26 czerwca 2010, o godzinie 12:45
E-J
Myślę, że 20 lat to akurat tyle, aby zbudować stabilne państwo, kosztem stosunkowo prostych działań, których błędy i ryzyko obciąża obywateli.
Natomiast zbudować inną jakość państwa na pewno nie jest prosto.
W tym celu trzeba się trochę wzbogacić i mieć trochę szczęścia.
W każdym razie słuchanie dyrdymałów polityków i branie udziału w małpim cyrku pseudo debaty zwolenników i przeciwników danej opcji politycznej do tego nie doprowadzi.
26 czerwca 2010, o godzinie 15:08
LEX
Dentysta ze znieczuleniem lub bez-dobry przykład,oddaje istotę rzeczy.
Dwa różne podejścia do widzenia Polski.
Ale metody czy są do przyjęcia? Ja też nie jestem,zachwycony Tuskiem czasami mnie drażni ,nie ma wyglądu męża stanu,mimika twarzy przy przedstawianiu problemów lub tłumaczeniu czegoś jest czasami zaprzeczeniem tego co mówi.
Ale wydaje mi się ze nie kłamie bo ja nalezę do tych łatwowiernych,i oszukany czuje się fatalnie. nie powiem ze staje sie od razu wrogiem kłamiącego,ale traci bardzo.
Staram sie każdą wypowiedz zrozumieć i ocenić.
Jedno mam na + Tuskowi z sąsiadami chce wprowadzić stosunki oparte na szacunku i poprawności.
Nie każe mi kochać kogoś lub nie kochać.Chce by sąsiad nie byl mi wrogiem.
Ten XX w. oduczył mnie wrogości.chciałbym by nie widziano w Nas i darmozjadów,nie gospodarnych, oszustów itp.
Czy to tak dużo wymagań,do tego trzeba z wszystkimi walczyć?
Ja nie chce by mi kazano np. w niedziele isc koniecznie do kościoła,nie chc ę gdzie coś sie dzieje otwierają most przecinają wstęgę w mleczarni byl koniecznie ksiądz.
Czy ze tego nie chcę to znaczy ze jestem ateistą,lub walczę z kościołem?
Nie pragnę też by ksiądz chodził po kolędzie i jak nie przyjmę Go to traktuje mnie jak odszczepieńca.
Jak mimo wszystko przeciętny człowiek ma nie duże wymagania.
Czemu mnie na siłę uszczęśliwiać
Pozdrawiam
26 czerwca 2010, o godzinie 15:18
Zofio
Witam
Wczoraj miałem „dyskusję” z Mawarem na podobny temat tez poruszałem,sprawę ,opieki nad Matka Jarosława i wykorzystywanie klinik rządowych w celach osobistych.
I powiedziałem ze mówienie o równości opieki dla wszystkich przez polityków jest swego rodzaju naigrawaniem sie i ze wolę prywatne bo wtedy za taka opiekę musiał by płacić.
Ale Mawar nie mógł zrozumieć podobno pisze fatalnie nie zrozumiale.
Odechciało mu sie ze mną rozmawiać .
Ale mam nadzieje ze duzo nie straciłem na tym.
Równość nie będzie na co dzień i z Pałacu Prezydenckiego mogę skorzystać gdy mnie właściciel lub użytkownik zaprosi.
Pozdrawiam
26 czerwca 2010, o godzinie 15:24
A propos
Kto i kiedy dlaczego użył w stosunku do wawelu też cos w rodzaju ze to nie gospodarz. Ze rządzić sie moze właściciel,bula taka anegdota,
juz nie pamietam może ktoś wie?
Licze na Torlina. On w takich sprawach ma wiele wiadomości.
26 czerwca 2010, o godzinie 15:25
A propos
Kto i kiedy dlaczego użył w stosunku do wawelu też cos w rodzaju ze to nie gospodarz. Ze rządzić sie może właściciel,była taka anegdota,
juz nie pamiętam może ktoś wie?
Licze na Torlina. On w takich sprawach ma wiele wiadomości.
Pozdrawiam
26 czerwca 2010, o godzinie 16:16
Czy to czasem nie Waldorf do Cyrankiewicza?
26 czerwca 2010, o godzinie 16:16
Ale Napieralski im (wam) wszystkim narobił w gacie. Jakże jestem, szczęśliwy :-(
26 czerwca 2010, o godzinie 16:53
Z przyjemnością przysłuchiwałam się konwencji PO i znakomitemu, moim zdaniem, wystąpieniu Donalda Tuska. Emocje były wysokie, ale i treść szalenie istotna.
nareszcie publicznie powiedział to, co należało powiedzieć także w I-szej turze wyborów – czyli podsumować to co jako premier, mający władzę zrobił Kaczyński dla Polski i Polaków i jak to się wszystko ma do jego deklaracji wygłaszanych publicznie.
A na deser, trafiłam, nb. zupełnie przypadkiem w TVP 2 na reaktywację Kabareciku Olgi Lipińskiej (z nowiutkim, aktualnym repertuarem) i jak za dawnych lat świetnie się bawiłam.
Miłe popołudnie….
26 czerwca 2010, o godzinie 17:21
Zofio znaczna część repertuaru pochodziła z archiwum (pan J.T. Stanisławski chyba smieje się w zaświatach). – pani Olga jest ponadczasowa, aktorzy doskonali.
26 czerwca 2010, o godzinie 17:27
Zaczalem lekturę „Historii fizyki” A.K. Wróblewskiego i juz na pierwszej stronie taka perełka.
” Nauka opiera sie na przekonaniu o słuszności korzystania z doświadczeń, wysiłków i posługiwania sie rozumem, magia zaś – na wierze, że nadzieja nie może zawieść, a pragnienie oszukać. Teorie naukowe są narzucane przez logikę, magiczne – przez kojarzenie wyobrażeń pod wpływem pragnień…”
26 czerwca 2010, o godzinie 18:02
Warto było wykupić dostęp do Rzepy aby przeczytać wywiad Mazurka z Wojciechem Mazowieckim (zbieżność nazwisk nieprzypadkowa). Aby tylko zachęcić wklejam poniższy kawałek:
Mazurek: wzrost gospodarczy za PiS to rezultat rządów ich poprzedników…
Mazowiecki:I koniunktury światowej.
Mazurek: …a ten sam wzrost za rządów PO jest wyłącznie zasługą PO?
Mazowiecki:Już to tłumaczyłem. Czego pan nie rozumie? Niech pan spojrzy na rządy PiS: żadnych reform, pełne rozdawnictwo z kasy państwowej, podwójne becikowe…
Mazurek: A pamięta pan, które partie głosowały za drugim becikowym?
Mazowiecki:Nie pamiętam.
Mazurek: To była Samoobrona, LPR, PSL, SLD i Platforma Obywatelska. Wszystkie oprócz PiS.
Mazowiecki:O czym pan chce rozmawiać?! Po co mnie pan wciąga w jakieś historyczne rozważania?! Nie na to się umawialiśmy.
.
Tyle wystarczy… prawda, że klimat dokładnie taki jak na tutejszym blogu?
26 czerwca 2010, o godzinie 18:08
Nie mogę… ten wywiad jest przepyszny:
Mazurek: Gdyby zechciał pan na mnie nie krzyczeć…
Mazowiecki: Przepraszam, ale pan mnie egzaminuje jak ucznia w szkole!
Mazurek: Próbuję dociec, dlaczego obecne rządy uznaje pan za modernizujące.
Mazowiecki: Chciałem wszystko wyjaśnić, a pan spycha mnie do rozmowy o tym, jak kto głosował.
Mazurek: A ona wprowadza dysonans poznawczy.
Mazowiecki: Dlaczego?
Mazurek: Bo przeszkadza panu podwójne becikowe, a okazuje się, że głosowała za nim PO przeciw PiS.
Mazowiecki: Chce pan powiedzieć, że to Platforma doprowadziła do uchwalenia podwójnego becikowego?
Mazurek: Tak. Lidze, Samoobronie, PSL i lewicy nie wystarczyłoby głosów.
Mazowiecki: A jak było z pierwszym becikowym?
Mazurek: Wszystkie partie były za.
Mazowiecki: No to jak się rozpoczyna eskalację demagogii i rozdawnictwa, to potem nie ma temu końca. Sami to zaczęli! PiS rozdawało pieniądze zamiast zająć się KRUS. Teraz zresztą nie robi tego PO, o co mam do niej pretensje, ale ma trudnego koalicjanta.
.
Dawno tak dobrze nie wydałem trzech złotych…
Mazowiecki to antykaczysta doskonały: zacietrzewiony, bezmyślny, powtarzający wdrukowane w mózg stwierdzenia w totalnej opozycji do rzeczywistości.
BTW: to jest współautor „raportu” o stronniczości TVP :)
26 czerwca 2010, o godzinie 18:15
Nie mogę odnaleźć artykułu z którego wziąłem dane o poparciu w grupach wiekowych.
Teraz jednak po sprawdzeniu u źródła muszę uznać,że To nie ja , a E-J miała rację. Podane przez nią liczby są takie jak ma u siebie na stronie TNS OBOP. Rację więc też ma, że kampania Napieralskiego przyniosła mu ten nadspodziewanie dobry wynik.
Jednak podtrzymuje, że Napieralski nie ma żadnego wpływu na swych wyborców i wskazanie na któregokolwiek kandydata mogło by przynieść wręcz odwrotny skutek, bo młodzi obecnie nie lubią jak ktoś im coś nakazuje.
26 czerwca 2010, o godzinie 18:21
Miner w rozmowie Mazowieckiego z Mazurkiem widzisz tylko to co chcesz widzieć , ale to jest dalekie od prawdziwego obrazu. Ten sam dialog zupełnie odwrotnie oceni fan PO i też będzie sie cieszył ze dobrze wydał 3 złote.
26 czerwca 2010, o godzinie 18:45
Maciek.g: co do Ciebie, nie mam najmniejszych wątpliwości.
Wszak Ty jesteś z tych co się nawet spierają z własnymi wnioskami co do poparcia dla lubianego/nielubianego kandydata. Bo tylko o lubienie/nielubienie tu chodzi. O czyste emocje, nic więcej…
.
Właśnie! teraz mnie olśniło :)
Ty jesteś jak szesnastolatka zakochana w Majkelu Dżeksonie co przekonuje wszystkich, że on jest najsuperasniejszy… nie to co Hulio Iglesjas. To całe Twoje „politykowanie” to jest histeryczny wrzask szesnastolatki: „A ja kocham MAJKELA!!!!”
.
Taki Kuczyński jest już „dojrzały”, dlatego krzyczy: „IGLESIAS jest paskudny!!!”
.
26 czerwca 2010, o godzinie 18:47
Maciek.g:
Oczywiście jak chcesz to możesz zmierzyć się merytorycznie z zacytowanym fragmentem wywiadu. Chodzi mi szczególnie o ten smakowity kawałek wokół „podwójnego becikowego” i odpowiedzialności za wzrost/spadek gospodarki…
26 czerwca 2010, o godzinie 19:02
Miner,
wskaż mi faktami, co zrobił rząd Kaczyńskiego, ze polska gospodarka miała w czasie jego rządów wzrost.
Co z konkretnych działań ówczesnego rządu przełożyło się bezpośrednio na ten wzrost.
Np. jak wyglądała rentowność polski stoczni w tym czasie, jakie działania podjął rząd Kaczyńskiego w sferze gospodarki by poprawić rentowność sektora okrętowego.
Jakie podjął działania np. wobec firm prywatnych pracujących na eksport, które wpłynęły na odnotowany w tym czasie wzrost?
Stwierdzenie, ze za rządów premiera Kaczynskiego Polska odnotowała wzrost gospodarczy w niczym nie świadczy, ze to zasługa akurat tego rządu.
Miner,
bądź tak inteligenty i przynajmniej tutaj nie serwuj propagandy dla ciemnego luda, ale odnotuj w pamięci, ze cześć blogowiczów, jeśli nie jest ekonomistami, to ma o ekonomii jakie takie pojecie.
Pomyliłeś wiece.
26 czerwca 2010, o godzinie 19:17
Piotrusiu,
Kabarecik Olga Lipińska przygotował w minionym tygodniu, po I turze wyborów, czasu mało, więc i kilka starych wstawek, np, Jacek Wysocki, prof. Stanisławski, którego wspominasz, ale wiele było nowości.
Bardzo lubię tę twórczość telewizyjną Olgi Lipińskiej i z wielką przyjemnością oglądam jej „kabareciki”, jak i inne inscenizacje, pamiętając wszelako, że przecież za rządów PiS-owskich prezesów w TVP była tam persona non grata.
PiS-owska miłość do postkomuchów i ich adoracja, jak widać objęła też w PiS-TVP rehabilitację tej znakomitej reżyserki.
Ciekawa jestem czy to też zagrywka wyborcza, czy też ta rehabilitacja ma charakter stały.
Pani Olga jest niezdyscyplinowana politycznie i w końcu pozwoliła sobie jednego z kandydatów na prezydenta w Polsce, (tego , o nazwisku pana Bogusia, miłośnika oper i operetek) nazwać dzisiaj …operetkowym, który ma na sumieniu dzieło pn. „Straszny dwór”.
Mnie się to podobało.
26 czerwca 2010, o godzinie 19:22
Zosiu, dziecino:
przeczytaj jeszcze raz ten kawałek wywiadu. to nie powinno być trudne. Może za drugim razem zrozumiesz, że tu nie chodzi o gospodarkę, ekonomię, i.t.p. Tu chodzi o stan umysłu antykaczystów takich jak Ty i Mazowiecki…
26 czerwca 2010, o godzinie 19:24
Z Twittera:
Żona BK na pytanie czym się różni BK od JK : wzrostem..
.
nonono… klasa…
26 czerwca 2010, o godzinie 19:51
Miner,
czy ty blogowiczów na tym forum masz za głupów? wyrwiesz z całości jakąś duperele i cieszysz się jak dziecko. Nie potrafisz natomiast odpowiedzi na proste zasadnicze pytania. Jednym z takich pytań jest czy można powierzyć władzę komuś kto realizuje zupełnie co innego niż ogłasza i informuje wszystkich wyborców zanim dostaje władzę? Jeśli uważasz, że tak , bo sądzę że tak powiesz , to mam następne pytanie a skąd powiewność że będzie realizował to co myślisz że będzie realizował?
26 czerwca 2010, o godzinie 20:34
ozywiście nie -powiewność , ale pewność
26 czerwca 2010, o godzinie 21:41
maciek.g:
.
Przeczytaj cały wywiad. Zobaczysz, że to nie wyrwana „duperela” tylko reprezentatywna próbka całokształtu „myśli” Mazowieckiego. On jest jak widz „szkła kontaktowego”, który uwierzył, że jest mądry i analizuje sytuację polityczną w Polsce. Mazurek doskonale obnaża jego miałkość.
.
Jednym z takich pytań jest czy można powierzyć władzę komuś kto realizuje zupełnie co innego niż ogłasza i informuje wszystkich wyborców zanim dostaje władzę?
.
Że co? Czyżbyś był wrogiem PO?
PO obiecywało JOW – olało.
PO obiecywało liniowy – olało,
PO chciało budować IVRP, teraz nią straszy
PO obiecywało prywatyzację szpitali, olało. Teraz się obraża.
PO obiecywało poprawę bezp. na drogach, dowaliło setki fotoradarów
PO obiecywało upraszczanie przepisów – olało, zrobiło Palikota szefem komisji
PO obiecuje „zgoda buduje”, Donald dzisiaj lał jad na Jarka
i.t.d, i.t.p.
.
Dzisiaj dowiedzieliśmy się, że jak Bronek będzie prezydentem to autostrady nam PO znowu wybuduje…
.
Dlatego uważam, że NIE, nie wolno pozwolić PO na zawłaszczenie całego życia politycznego w Polsce. Dlatego, że jest to partia nieprzewidywalna, jedno mówi drugie robi. Tylko Miro, Zbychu i Rychu mogą być pewni swego…
.
Tu masz obietnice z 2007, gdybyś zapomniał:
DZIESIĘĆ ZOBOWIĄZAŃ PLATFORMY
.
1.Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
2.Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
3.Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
4.Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
5.Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
6.Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
7.Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
8.Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu inwestować w Polsce
9.Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
10.Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
.
http://www.tuskwatch.pl/i.....platformy/
.
A w linku jest jeszcze 73 obietnice z expose…
26 czerwca 2010, o godzinie 21:59
Z Minerem jest trudna rozmowa, bo zawsze odkręci kota ogonem. Dał 10 punktów i już po pobieżnym przejrzeniu można stwierdzić, że generalnie wszystko jest wykonywane. Nam Miner ciągle serwuje, a to, że PO nie spełnia obietnic, później znowu o Rysiu i Miro (nieważne, że to się okazało wszystko nieprawda – ale może coś przyschnie – nie?), a czy głosował na becikowe, a to o szpitalach.
Tymczasem jedno jest najważniejsze, niedopuścić Kaczyńskiego do władzy. W dalszym ciągu najistotniejsze i najprawdziwsze jest powiedzenie: „Ja wolę, aby PO niespełniała swoich obietnic, niżby PiS miał spełnić swoje”. Ja wolę z dwojga złego polityka, który zmienia stanowisko w sprawie służby zdrowia, CBA czy misji w Afganistanie, niż polityka, który jakąś partię nienawidzi i chce ją delegalizować, a później w obliczu klęski wyborczej zaczyna im się podlizywać. Kaczyński jest człowiekiem fałszywym do szpiku kości, obłudnym, jak mafioso, który zaprzyjaźnia się z ofiarą, zanim ją zlikwiduje (tak jak z Lepperem).
26 czerwca 2010, o godzinie 22:04
Znakomita Paradowska w blogu:
„przyspieszony kurs odzwyczajania się od postkomunizmu i komuchów jako takich zaczęła przechodzić cała partia, która z trudem odnajdywała się w nowej dla siebie sytuacji. Z takim trudem, że eurodeputowany Adam Bielan w jednym z wywiadów tłumaczył, iż Kaczyński jest tak wielkim mężem stanu, że po prostu partia czasem nie nadąża, czyli nie można od razu podciągnąć taborów. Trzeba jednak przyznać, że tabory nadzwyczajnie się starają i zapowiadają, że starać się będą przynajmniej do 4 lipca. Może się więc zdarzyć, że postkomunizm i komuch zostaną jako określenia po tym terminie zrehabilitowane i PiS znów stanie wiarygodne. W ramach uprawiania poważnej polityki oczywiście. Zresztą czyż nie jest powagą zapowiadanie, że przemiana nastąpiła na czas dokładnie określony?”
26 czerwca 2010, o godzinie 23:54
Miner,
stan umyslu antykaczystow jest dokladnie taki sam jak kaczystow.
27 czerwca 2010, o godzinie 07:02
Miner, cały czas rożnymi cytatami , wywiadami i artykułami chcesz udowodnić, że Wasz tow, prezes ma racje, twierdząc że jego zasługą jest wzrost gospodarczy, gdy był premierem.
A ja proszę byś to własnymi słowami na podstawie faktów udowodnił, ale jak widzę, to zadanie to jest niewykonalne i to z dwóch powodów – Ty nic nie potrafisz powiedzieć we własnym imieniu i własnymi słowami, oraz nie istnieją żadne podjęte działania przez rząd Jarosława Kaczyńskiego, które przekładałyby się na ten wzrost.
Reasumując – Wasz tow. prezes kłamie, przypisując sobie dokonania, kttóre nie są jego dziełem, a Ty nie potrafisz tego powiedzieć własnymi słowami.
I takie jest właśnie całe to Wasze ugrupowanie – wymóżdżone, bez własnego zdania, gotowe dać pokroić dla każdej bzdury, jaka wypowie publicznie Wasz towarzysz prezes.
Tylko w sektach jest takie ubezwłasnowolnienie.
27 czerwca 2010, o godzinie 07:57
Moi Mili,
Dajcie spokój minerowi i pozwólcie mu wyładować frustrację.
Prezes Kaczyński zrobił swój elektorat w bambuko zmieniając nagle poglądy, więc miner , jak wielu innych ma problem. Wmówiono biedakom, że posunięcie taktycznie jest po prostu genialne (tak genialne, że sam Mawar nie wie najwyraźniej o co chodzi dlatego serwuje frazesy i opowieści o brydżu). Elektorat niby rozumie, że genialne, że konieczność dziejowa, ale odczuwa dysonans i niepokój :) Miner MUSI nam, a zwłaszcza sobie udowodnić, że inni też kłamią i nie spełniają obietnic. Że zmiana jest w wypadku niektórych strategow usprawiedliwiona, konieczna, a wręcz genialna :)))) Chodzi wszak o to, by odsunąć od władzy, tych, którzy oszukują swój elektorat! (oszustwo takie jest dla elektoratu bolesne, o czym miner się przekonał na własnej skórze) Oszustwo powinno zostać napiętnowane i przykładnie ukarane :) Mamy tu klasyczne Przeniesienie. Ukarać kłamstwa u Kaczyńskiego miner nie może, ale za to może, a nawet MUSI u innych polityków.
Ńa tle innych polityków, Kaczyński jest wręcz białą owcą wśród używających kłamstwa jako narzędzia politycznego.
KAczyński zmienia zdanie dla celów wyższych!
Tusk na przykład bez wątpienia zmienia zdanie,po to tylko, by ogłupić elektorat :)
miner musi to sobie udowodnić, dlatego nie sądźmy ze zostanie nam oszczędzony jakikolwiek detal i nieścisłość w realizacji obietnic PO z ostatnich pięciu lat.
Korzyść z tego taka, że będziemy mieli wszystko spisane w jednym miejscu :)))
27 czerwca 2010, o godzinie 08:18
Sierakowski o lewicy:
http://wyborcza.pl/12,829.....skiej.html
27 czerwca 2010, o godzinie 08:19
Może przerywnik?
Dla obu płci
Przezwiska:
* Kiedy Kasia, Ania i Magda idą gdzieś razem, będą zwracać się do siebie per Kasia, Ania i Magda.
* Kiedy Staszek, Karol i Tomek idą gdzieś razem, będą zwracać się do siebie per Łysy, Lolek i Drzazga.
Jedzenie:
* Kiedy Staszek, Karol i Tomek poproszą o rachunek, każdy zrzuci się po 20 zł, nawet jeśli na rachunku będzie 32,50 zł. Wszyscy powiedzą, że nie mają drobnych i żaden nie będzie domagał się reszty.
* Kiedy dziewczyny dostaną rachunek, któraś sięgnie do torebki po kalkulator.
Kasa:
* Facet zapłaci 5 zł za rzecz wartą 2 zł, jeśli jest mu potrzebna.
* Kobieta zapłaci 2 zł za niepotrzebną jej rzecz wartą 5 zł, jeśli ta jest w przecenie.
Łazienka:
* Facet ma w łazience 6 rzeczy: szczoteczkę i pastę do zębów, piankę i maszynkę do golenia, mydło, ręcznik.
* Kobieta przeciętnie ma w łazience na wyposażeniu 337 przedmiotów, z czego facet poprawnie jest w stanie zidentyfikować 20.
Kłótnie:
* Do kobiety należy ostatnie słowo w każdej kłótni.
* Wszystko co powie później facet jest początkiem nowej kłótni.
Przyszłość:
* Kobieta martwi się o przyszłość, dopóki nie wyjdzie za mąż.
* Mężczyzna nie martwi się o przyszłość, dopóki się nie ożeni.
Sukces:
* Mężczyzna sukcesu to taki, który zarabia więcej niż może wydać jego żona.
* Kobieta sukcesu to taka, która takiego mężczyznę znajdzie.
Małżeństwo:
* Kobieta wychodzi za mąż mając nadzieję, że facet się zmieni, czego ten nie robi.
* Mężczyzna żeni się mając nadzieję, że kobieta się nie zmieni, co ta znienacka robi.
Strojenie się:
* Kobieta wystroi się do wyjścia na zakupy, podlewania kwiatków, wyjścia ze śmieciami, odebrania telefonu, przeczytania książki i odebrania poczty.
* Facet wystroi się na ślub i ewentualnie pogrzeb.
Naturalność:
* Facet budzi się, wyglądając tak samo dobrze jak wtedy, kiedy kładł się spać.
* Kobiety z jakiegoś powodu psują się w ciągu nocy.
Potomstwo:
* Kobieta wie wszystko o swoich dzieciach. Wie o umówionej wizycie u dentysty, romansach, najlepszych kolegach, ulubionym jedzeniu, skrywanych obawach, marzeniach i snach.
* Mężczyzna w pewnym stopniu jest świadomy, że w jego domu mieszkają jacyś mali ludzie.
Myśl dnia:
Ożeniony facet powinien zapomnieć o swoich pomyłkach.
Nie ma sensu, aby dwoje ludzi pamiętało o tym samym.
Pozdrawiam
27 czerwca 2010, o godzinie 08:21
matka Kurka o Tusku:
http://www.kontrowersje.n.....matkakurka
PAnie Donaldzie, może PAn spać spokojnie, dopóki strategia oponentów opiera się na takich argumentach :) Poziom frustracji świadczy o zbliżającej się wygranej Komorowskiego.
27 czerwca 2010, o godzinie 08:29
Dark side
matka Kurka o Tusku…
A co ze stwierdzeniem?
—
dark side Says:
Czerwiec 20th, 2010 at 06:34
Do rozważenia – MAtka Kurka celnie jak zwykle:
http://kuczyn.com/2010/06.....ment-97310
27 czerwca 2010, o godzinie 08:38
„Dark Side historia zna przypadki, kiedy nie 30 % lecz z 80 % narodu albo więcej stalo sie zagrożeniem dla demokracji. I bardzo sobie wody za kołnierz nalało. Bo zawsze kiedy sie naród budzi, wolność ginie, bo naród pobudzony musi mieć wodza, w którego ręce składa swe sprawy. ”
.
Panie Waldemarze,
Zgadzam się, że sytuacja, gdy 80% narodu znajduje jednego wodza i jednoczy się pod jednym sztandarem (najczęściej zniszczenia pozostałych 20%) jest dla demokracji zagrożeniem.
Nie jest za to zagrożeniem sytuacja, gdy 30% ma jednego wodza, następne 30% innego wodza i inny program, a reszta jest podzielona pomiędzy kolejne partie, lub nie ma poglądów politycznych. To jest norma. Istota tego ustroju to sportowa walka o władzę (bez zabijania przeciwnika) zgodnie z ustalonymi regułami.
Dla mnie kluczem do demokracji jest różnorodność- sytuacja kiedy żadna z opcji nie ma przewagi na tyle dużej, by zagrozić egzystencji innych opcji. Jestem przeciwko próbom delegalizacji partii skrajnych czy to prawicowo, czy lewicowo, czy liberalnie, w tym faszystowskich, komunistycznych, ekologicznych, anarchistycznych czy wyznaniowych. Każda ma swój niewielki elektorat, na potrzeby którego odpowiada. Partia PIS jest silnie prawicowa, jednak nie należy do tego grona skrajności. Dlatego niepoważne wydaje mi się podważanie celowości jej działania tylko ze względu na cechy przywódcy.
27 czerwca 2010, o godzinie 08:38
Och, Zofio
Jakże Ci współczuję rozstania z osobiście znanym Grzegorzem a szerzej z całym SLD.
Jakże niebezpiecznym jest nieodwzajemnić miłości.
Szczególnie kobiety a do tego jeszcze po sześćdziesiątce.
Grzesiu, ostrzegam!!!
Ta nienawiść będzie Cię ścigać nie tylko w Szczecinie i okolicach tylko wsparta pięknomową Olejniczaka, Nałęcza i Cimoszewicza wręcz w całym „Prywislańskim Kraju”.
Na pewno zaś na tym zdominowanym przez tę Panią blogu.
Przyznam bez bicia, że podziwiam Napieralskiego.
Wbrew wymienionym „działaczom lewicy” a także dzięki życzliwym „paniopodobnym” osiągnął przyzwoity wynik.
Wynik lepszy od osiągniętego przez kandydata na prezydenta o nazwisku Cimoszewicz a wreszcie od wyniku LiDu czyli SLD z przystawkami w postaci PD czy też SDPL.
Śledząc zacięcie – niemal dorównujące red. Janiny Paradowskiej -drogiej Pani w zwalczaniu wspomnianego lidera dochodzę do wniosku, że oprócz wątków osobistych kierują nią jeszcze inne względy.
Może potrzebna dekomunizacja(?)
Curiosum!!!
Napisała Pani, że przeciwko Napieralskiemu było 28 mln. wyborców.
Nie napisała zaś, że przeciwko Komorowskiemu było ich 24 mln.
I taki to u Pani poziom dyskursu.
27 czerwca 2010, o godzinie 08:50
Andrzeju,
Nie widzę sprzeczności. Jedna rzecz dotyczyła zbyt nachalnego lansowania Komorowskiego na prezydenta (zgadzam się, że takie było) , druga zwykłego chamstwa w ataku na polityka (które piętnuję)
Czytam wiele, z niektórymi rzeczami się zgadzam, z innymi nie. Oceniam wypowiedzi, nie osoby, które je głoszą. Nie uznaję autorytetów i nie popieram niczyjej wypowiedzi tylko dlatego, że wcześniej poparłam inną jego wypowiedź :)
27 czerwca 2010, o godzinie 09:12
Dark Side,
niestety nie masz racji. PiS w stosunku do tego ustroju,ktory mamy nie jest partia, jak pozostałe. jest to partia wywrotowa, mająca na celu zniszczenie tego ustroju i wprowadzenie innego. Oni sa tak, jak kiedys komuniści w stosunku do demokratycznych ustrojów Francji i Włoch. Jak napisałem jakis czas temu to są „bolszewicy III RP”. Więc nie bagetlizuj ich i nie znieczulaj samej siebie oczywistościami.
4 lipca wybierasz między spokojem w kraju i statecznym, zrównoważonym, doświadczonym politykiem w Pałacu albo 5 letnia wojna między władzami i paranoją polityczną (ostatni dowód „tajemne sily” czychające na nasze łupki) na Krakowskim Przedmieściu. Niczego innego nie rozstrzygasz – ani parytetów, ani in vitro, ani słuzby zdrowia. Niczego, tylko to! Czy tego chcesz czy nie! Zostałaś właśnie ostrzezona i uprzedzona przez jednego z obywateli. Ty zdecydujesz.
27 czerwca 2010, o godzinie 09:19
Dark side.
Powtarzam cytat
Do rozważenia – MAtka Kurka celnie jak zwykle
27 czerwca 2010, o godzinie 09:21
Zdzislawie,
u mnie w domu jest regulamin. Ma 2 punkty:
1. Zona ma zawsze racje.
2. Jezeli zona nie ma racji, patrz punkt 1.
I wystarcza! :)
27 czerwca 2010, o godzinie 09:31
E-J , ja ten regulamin znam , ale odnośnie szefa.
Ale ponieważ to super wygodne nie dziwię że jak mogłaś to go u siebie wprowadziłaś
27 czerwca 2010, o godzinie 09:33
Minera odpowiedź dokładnie taka jak sie spodziewałem, ie muszę odpowiadać bo Torlin juz to za mnie zrobił
27 czerwca 2010, o godzinie 09:35
E-J ,
a ty z tym stanem umysłów podobnie jak ci którzy wciąż twierdzą że PO to To sam co PiS. I jakby im nie przedstawiac fakty które świadczą inaczej furt swoje
27 czerwca 2010, o godzinie 09:50
Andrzeju,
Jeśli chodzi o celność spostrzeżeń to nie zmieniam przecież opinii :)
Dlatego zresztą czytam te wypociny. Pod chropowatą warstwą bluzgów kryją się czasem prawdziwe perły :))) W przypadku tego konkretnego postu:Tuskowi trudno odmówić takich przymiotów jak:
„zniewolony liberale, ateistyczny katoliku, socjalistyczno prywatyzacjo”
.
Moim skromnym zdaniem jednak u polityka centrowego to nie wada :) Taka jest specyfika centrum- godzenie przeciwstawnych poglądów. dlatego ządanie od Tuska jednoznacznej deklaracji światopoglądowej („Bądź sobą, dalej bądź sobą zniewolony liberale”),to tani chwyt marketingowy .
Zwłaszcza jeśli dwa posty wcześniej radziło się Kaczyńskiemu:
.
” Kwaśniewski był ateistą, ale nie walczył z krzyżem, czyli był środkiem. Kwaśniewski mówił, że stan wojenny był złem i Solidarność wywalczyła o wolność, ale Jaruzelski też bohater i twórca sukcesu. Tym Kwaśniewski wygrywał, późniejsze pomysły na SLD choćby walka Senyszyn z kościołem, to 6% w sondażach. To co proponuje Terlikowski i prawdziwi Polacy to powrót do jakiegoś ROP, czy innego PC, które ponad 7% nie podskoczy.
Kaczyński musi być Kwaśniewskim, nie ma innej drogi. Nie da się wygrać tych wyborów, nie będąc Kwaśniewskim, to jedyna metoda jaka się w Polsce dotąd sprawdziła”
:)
27 czerwca 2010, o godzinie 10:03
Maciek,
zgadza sie. Jestem szefem. :)
27 czerwca 2010, o godzinie 10:06
Tolin:
Dał 10 punktów i już po pobieżnym przejrzeniu można stwierdzić, że generalnie wszystko jest wykonywane.
.
No to czekam na choćby pobiezną analizę tego co się wykonuje. Od siebie dodam, że owszem drogi i stadiony wciaz są budowane.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:10
Zofia Says:
Czerwiec 27th, 2010 at 07:02
Miner, cały czas rożnymi cytatami , wywiadami i artykułami chcesz udowodnić, że Wasz tow, prezes ma racje, twierdząc że jego zasługą jest wzrost gospodarczy, gdy był premierem.
.
Pokaz mi te cytaty, którymi tego chce dowieść.
.
Rozmowa z Mazowieckim (pisze to już chyba trzeci raz) pokazuje pięknie jak w mózgach Bronkofilów te same mechanizmy działają gdy chodzi o korzyść dla Bronka a nie działają gdy chodzi o korzyść dla Jarka.
.
Gdybym chciał pisać o rzeczywistym wpływie działań PiS na gospodarkę to pisałbym o obniżce podatków za czasów PiS i składki zdrowotnej. To były REALNE działania mające wpływ na poprawę kondycji gospodarki.
.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:14
Mówienie że partia PiS jest prawicowa pokazuje że nie myślimy logicznie. Partię oceniamy na podstawie deklaracji co zamierza robić i tego jak to co deklarowała realizuje. Jeśli deklaruje lewicowość to nie dotyczy to walki z kościołem i jego wpływami, ale przede wszystkim chęcią realizacji wspomagania tych którzy z rożnych względów sobie nie dają rady, obciążania bardziej kosztami państwa bogatych, zmuszania ich do dzielenia się swym bogactwem z biedniejszymi, realizowaniem idei bezpłatnej pomocy lekarskiej wszystkim, dążeniem do jednakowego traktowania obywateli bez względu na ich preferencje seksualne, narodowościowe i tym podobne. Prawica jest dokładnym przeciwieństwem lewicy, a centrum jak wskazuje nazwa jest partią pośrednią.
Oczywiście to teoria i w rzeczywistości nie jest idealnie.
Przyjrzyjmy sie PiS – deklarowali skrajny pogląd lewicowy w zakresie gospodarki i lecznictwa, – realizowali typowo prawicowy program w jednym i drugim przypadku. Ogłaszali że celem ich jest wyrwanie z korzeniami pozostałości po PZPR i realizując nabrali do swej parti bardzo wielu jej byłych członków ,a późnie przestali o ty mawet wspominać. Obecnie stwierdzili że nie ma czegoś takiego jak komuchy i byli PZP,rowcy to przecież czysta lewica i oni sami przecież właściwie też lewicowi!!!. Walke zamiast z komuchami PiS skupił na TW, choć dla kazdego myślącego to nie prostytutki tylko sutenerów należy piętnować. Potem i to znikło jak się okazało ze przynosi PiS więcej polityczejszkodzy niz pożytku. I mozna tak dalej pisać . Z tego conapisałem widać że nie mozna zupełnie określic do czego dąży ta partia na podstawie deklaracji i realizacj
27 czerwca 2010, o godzinie 10:18
http://www.youtube.com/wa....._embedded#
Powyżej jako ciekawostka w kontekście zabiegania o głosy elektoratu SLDowskiego i względy (?) Napieralskiego „w tym temacie”. To nie jest wypowiedź jakiegoś politykierzyny z 10 szeregu, – to wypowiedź V-Marszałka Sejmu, członka Rady Krajowej PO (chyba ?)- słowem polityka PO z pierwszego szeregu. Zgoda: forma własciwa Niesiołowskiemu ale czy serwowane w tej wypowiedzi treści to tylko „niesiołowsczyzna” ?
27 czerwca 2010, o godzinie 10:19
Miner,
pisałbym o obniżce podatków za czasów PiS i składki zdrowotnej. To były REALNE działania mające wpływ na poprawę kondycji gospodarki.
Raczej odwrotnie. Czy ja sie myle, czy brakuje pieniedzy na leczenie?
27 czerwca 2010, o godzinie 10:20
dark side:
.
I to jest właśnie klasyka blogowej dyskusji w wykonaniu naczelnej feminazistki tego blogu :) Ja już wolałem czytać jak bredziłaś o Bronku na bazie zupy podawanej mu przez żonę na spocie. to było równie żałosne jak to co o mnie piszesz tylko, że to było jeszcze dodatkowo przekomiczne. Dawno się tak nie ubawiłem gdy czytałem Twoje wypociny. Dla kobiet jesteś równie pożyteczna co Napieralski dla SLD. Co za szczęście, że tak absurdalnie radykalnych feminazistek nie ma za wiele… Świat by się zatrzymał w rozwoju :)
.
Dajcie spokój minerowi i pozwólcie mu wyładować frustrację.
Prezes Kaczyński zrobił swój elektorat w bambuko zmieniając nagle poglądy, więc miner , jak wielu innych ma problem. Wmówiono biedakom, że posunięcie taktycznie jest po prostu genialne (tak genialne, że sam Mawar nie wie najwyraźniej o co chodzi dlatego serwuje frazesy i opowieści o brydżu). Elektorat niby rozumie, że genialne, że konieczność dziejowa, ale odczuwa dysonans i niepokój :) Miner MUSI nam, a zwłaszcza sobie udowodnić, że inni też kłamią i nie spełniają obietnic.
.
A teraz do sprawy. Jako, że nigdy nie napisałem tu ani słowa o „przemianie” Jarka z antykomunisty w człowieka skorego do rozmów z lewicą to postanowiłaś mnie wrzucić do worka „zagubiony pisior, który nie wie co ma zrobić z tą odmianą”. Pewnie to co teraz napiszę również nie będzie miało znaczenia, wszak Ty wiesz lepiej co ja sadzę :) Otóż, ja uważam, że ta zmiana retoryki przyniesie Jarkowi więcej szkody niż korzyści. Przesadził z poszerzaniem zasięgu elektoratu. On nie może sobie pozwolić na aż taką radykalną zmianę retoryki – wszak jest szefem partii ideologicznej a teraz niejako odwraca się od swoich twardych wyborców. Gdy takie rzeczy dzieją się w PO – nikt się nie dziwi, bo jest to partia wyzbyta jakiejkolwiek ideologii, bazująca jedynie na sondażach.
Jakie to przyniesie końcowe efekty – dowiemy się za tydzień. Moim zdaniem, przedobrzył.
.
Inną sprawą jest czy to jest tylko zmiana retoryki czy jednak zmiana rzeczywista ale o tym przekonamy się tez za jakiś czas.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:23
E-J: Ja piszę o wzroście sprzedaży jabłek a ty na to odpowiadasz ciętą ripostą: „no nie wiem… nie wiem… wołowina się kiepsko sprzedaje” :)
.
Powodzenia :)
27 czerwca 2010, o godzinie 10:24
maciek.g Says:
Czerwiec 27th, 2010 at 09:33
Minera odpowiedź dokładnie taka jak sie spodziewałem, ie muszę odpowiadać bo Torlin juz to za mnie zrobił
.
to jak Maćku? Szukasz już przykładów na spełnianie 10 deklaracji PO?
27 czerwca 2010, o godzinie 10:24
Lex,
najlepsze nawet tresci zostana utopione w parszywej formie.
Przyznam sie, ze nigdy dotad Niesiolowskiego „zywcem” nie slyszalam, to co uslyszalam, jest absolutnie nie do zaakceptowania.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:30
Niesiołowski raz mówi rozsądnie ,a raz wręcz odwrotnie. Sądzę że on jest takim harcownikiem PO od którego wypowiedzi lider może sie bez problemów odcinać (tak jak i od wypowiedzi Palikota), ale można sprawdzać jakie wywarły polityczne wrażenie na ludziach.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:32
Miner,
niczego nie szukam bo ty nie odpowiedziałeś na moje zasadnicze pytanie,m a w nim nie chodziło o zaniechanie wykonywania deklaracji, a oto że wykonywano dokładnie coś przeciwnego czyli kłamano.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:54
Miner,
a to nie wiesz, ze w gospodarce czesto wzrost sprzedazy jablek wplywa na kiepska sprzedaz wolowiny?
Efekty dzialan gospodarczych widac czesto dopiero po kilku latach, te aktualne „osiagniecia” sa na ogol konsekwencja dzialania poprzednikow.
27 czerwca 2010, o godzinie 10:57
Niesiolowski jest zwyczajnie chamski i arogancki. Powinien odejsc z polityki, bo sie do niej nie nadaje.
27 czerwca 2010, o godzinie 11:52
E-J
Przyznam sie, ze nigdy dotad Niesiolowskiego “zywcem” nie slyszalam, to co uslyszalam, jest absolutnie nie do zaakceptowania.
A żałuj. Teraz Niesiołowski jest łagodnym barankiem, w stosunku do tego kim był w latach 90-tych jako działacz ZChN.
27 czerwca 2010, o godzinie 12:23
Andrzej,
chyba nie mam czego zalowac.
27 czerwca 2010, o godzinie 17:51
Niesiołowski jest na odcinku TVN24/Polsat tym samym czym Kuczyński na odcinku TVP/GW, a Palikot na odcinku blogowym. Jedyna różnicą jest taka, że Kuczyński zapewne działa na własną rękę a pozostali działają tak jak im każe szefostwo.
27 czerwca 2010, o godzinie 17:52
E-J; uparcie starasz się dowieść, że obniżenie podatków i składki było niekorzystne dla gospodarki ponieważ brakuje kasy na NFZ?
27 czerwca 2010, o godzinie 17:54
E-J:
Efekty dzialan gospodarczych widac czesto dopiero po kilku latach, te aktualne “osiagniecia” sa na ogol konsekwencja dzialania poprzedników.
.
No właśnie, wracając do wywiadu z Mazowieckim, który tu sygnalizowałem jest nieco inaczej. Przeczytaj jeszcze raz te dwa fragmenciki, to zobaczysz jak należy myśleć :)
27 czerwca 2010, o godzinie 17:55
maciek.g Says:
Czerwiec 27th, 2010 at 10:32
Miner,
niczego nie szukam bo ty nie odpowiedziałeś na moje zasadnicze pytanie,m a w nim nie chodziło o zaniechanie wykonywania deklaracji, a oto że wykonywano dokładnie coś przeciwnego czyli kłamano.
.
yyyy…. czyli na co nie odpowiedziałem? Konkretnie!
27 czerwca 2010, o godzinie 18:38
Miner jak zwykle żnie głupa , bo napisałem jasno – chodzi o realizację dokładnie odwrotna do deklaracji wyborczych- podałem ich odnośnie PiS całą mase
27 czerwca 2010, o godzinie 18:58
A tu masz jak Kurski z PiS został ośmieszony przez Giertycha między innymi w sprawie becikowego.
http://wiadomosci.gazeta......70258.html
Tak jak Kurski działa cały PiS ciągle kłamstwa – tu akurat strasznie się naciął na wkurzonego Giertycha, bo go z rządu wywalili i partie mu rozbili.
27 czerwca 2010, o godzinie 19:14
Karwoj8
jeszcze nie ma 35 stp. w cieniu a Ty już objawiasz objawy laserowania szarych komórek.
Dwa krytyczne moje materiały o SLD i Napieralskim i pełna histeria, jak w PiS.
Nie sądź ludzi wg swojej miary Karwoj8, i nie przypisuj im swoich emocji, skoro nie potrafisz dyskutować posługując się argumentami. Wycieczki personalne pod moim adresem to objaw desperacji i to wielkiej, nie u mnie – u Ciebie.
Mam ponad 60 lat i co z tego? Nie kryję swego wieku, nie udaję jak Napieralski małolata w dyskotece.
Przeszkadza ci to?
Mam, jak u tow. prezesa PiS, obowiązkowo dostrzegać dojrzałego geniusza w tym politycznym niedorostku?
Mam nie te same okulary co Ty, i nie dostrzegam.
Nie rozstawiałam się z Grzesiem, bo kiedy oddawałam legitymacje Millerowi, Grzegorz był politycznym gówniarzem, a panie w moim wieku, jeśli już gustują w młodszych od siebie, to nie w takich.
Nie masz mi czego współczyć, ja w chłoptasiach nie gustuję.
Jak chcesz z wycieczkami personalnymi, to mogę Ci opowiedzieć z pełną gama nazwisk, dlaczego dla mnie Grześ to chłoptaś.
Poza tym, jak piszę o SLD czy Napieralskim, wyrażam swoją opinię o polskiej lewicy, ujawniam swoje wobec niej oczekiwania – to na Boga, co ma do tego PO, Komorowski, jak się domagasz?
Co ma piernik do wiatraka?.
O jakim Ty człowieku ciosie mówisz, te 2,1 mln ludzi ,którzy oddali głos zmarnowany na człowieka, który nie miał najmniejszych szans na prezydenturę – ma zatrząś mną w posadach?
Obcowanie SLD z PiS jak widać ma swoje efekty – bo kłamstwo, insynuacje i mrzonki parują z Ciebie każdą komórka.
Emocje forte, miłość, nienawiść – co jeszcze wymyślisz Karwoj? Napieralski to wg Ciebie awansował już bohater z Harlequina czy innego romansidła dla nastolatek, że wart takich uniesień…
Przyjmij do wiadomości – ja nie zwalczam Napieralskiego, bo to nie moja małpa i nie z mojego cyrku.
Obserwuje scenę polityczna, jak każdy, mam swoje uwag i swoje oczekiwania, dla mnie w politycznej działalności Napieralski to taki nieco młodszy Kaczyński.
Mam prawo niezbywalne do własnego zdania na jego temat, jak i innych politycznych liderów w naszym kraju i z tego prawa korzystam.
A Ty nie histeryzuj z byle powodu tak, a zwłaszcza moich upodobań politycznych.
Ty masz swoje, a ja swoje.
Tu link do moich opinii, które tak okrutnie zdenerwowały Karwoja i innych w SLD, z zwłaszcza moje przekonanie, że między PiS a SLD są niewielkie polityczne różnice!
http://sophico1.blog.onet.....09060813,n
Śledząc zacięcie – niemal dorównujące red. Janiny Paradowskiej -drogiej Pani w zwalczaniu wspomnianego lidera dochodzę do wniosku, że oprócz wątków osobistych kierują nią jeszcze inne względy.
Może potrzebna dekomunizacja(?)
Curiosum!!!
Napisała Pani, że przeciwko Napieralskiemu było 28 mln. wyborców.
Nie napisała zaś, że przeciwko Komorowskiemu było ich 24 mln.
I taki to u Pani poziom dyskursu.
27 czerwca 2010, o godzinie 19:24
PS.
po linku do mego blogu, poniżej – opinie Karwoja na mój temat!
Prawie jak Jarosław Kaczyński, jak krytyka – to „poza osobistymi – inne względy” mną kierują!
Karwoj8 – a jakie, zdradzisz? Planuje pusz w SLD i przejecie władzy oraz wykopanie Grzesia ze stołka przewodniczącego, za co niechybnie otrzymam tekę ministra infrastruktury w rządzie Tuska?
Czy może coś jeszcze bardziej fantastycznego – np. mam zamiar powołać do życia jaką centrolewicowa formację i Grzesiek mi przeszkadza?
Karwoj8 – myślisz tak samo jak legionista Kaczyńskiego i się dąsasz, że ja między PiS a SLD Napieralskiego nie widzę różnicy….!
Odnoszę wrażenie, ze strzeliłam w jakąś słabiznę i chyba nie jestem odosobniona w swoich opiniach.
27 czerwca 2010, o godzinie 19:43
W kawie na ławę kuriozalna wypowiedź Migalskiego, który ma nadzieję że ludzie głosujący na mniejsze zło będą głosować na Kaczyńskiego!!!
Czy on nie widzi jakiego durnia z siebie robi?
27 czerwca 2010, o godzinie 19:54
Zofio,
takich za przeproszenie niemądrych jak Karwoj8 jest niestety wielu. Zamiast myśleć samodzielni, próbować zrozumieć co piszą inni oni oburzają się, że totalnie skrytykowali to w co oni wierzą.
Natomiast podobnie do ciebie myśli wiele osób i to niekoniecznie zwolenników lewicy. Wielu zwolenników demokracji którym bardziej podoba się podejście liberalne wie, że potrzebna jest dla równowagi lewica z prawdziwego zdarzenia bo to gwarantuje stabilność. Większości marzą się trzy ugrupowania lewicowe centralne i prawicowe by każdy miał gdzie ulokować swe sympatie. Wiadomo, że nikt nie wymyślił recepty na idealne działanie dla kraju i jedynie przez praktyczne działania można uzyskiwać poprawę. Musi być jednak przestrzegana zasada, że partie starają się realizować swe zapowiedzi programowe by wyborcy mogli sprawdzić jak to w praktyce wychodzi. Dlatego tak walczę z tymi którzy co innego głoszą , a co innego realizują
27 czerwca 2010, o godzinie 21:40
maciek.g:
Jednak gdybyś był uprzejmy wskazać o czym piszesz do mnie. Jakiś link, jakiś odnośnik, jakieś copy-paste :) Jakie odwrotne realizacje?
.
Bo przekopywać się przez ten cały Twój spam nie mam ochoty. Przecież tam w koło est jedno: kto za PiS ten głupi, kto przeciw ten światły. Tak jak pisałem wcześniej – fanboy Majkela Dżeksona z ciebie…
.
I co, do cholery, ma z tym wspólnego pojedynek Kurski-Giertych? Czy to cokowiek zmienia w odbiorze podwójnego becikowego przez Bronkofili ?
27 czerwca 2010, o godzinie 21:43
Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni…
Widzę że tzw debata nie wzbudziła większych emocji.
Koń jaki jest każdy widzi. Komorowski był bardziej merytoryczny i wypadł lepiej od konkurenta. Niestety zupełnie niepotrzebnie na samym końcu wyciągnął „kwity” . Kogo to obchodzi co powiedział Kaczyński w Londynie jakiś czas temu ?
Trochę szkoda , że kilka razy poza wyznaczonym czasem zabierał głos i był uciszany przez prowadzące dziennikarki. Trochę za późno na naukę.
27 czerwca 2010, o godzinie 22:07
Miner,
proszę bardzo masz link
http://kuczyn.com/2010/06.....ment-97123
27 czerwca 2010, o godzinie 23:32
Niestety zupełnie niepotrzebnie na samym końcu wyciągnął “kwity” . Kogo to obchodzi co powiedział Kaczyński w Londynie jakiś czas temu ?
Kwity kwitom nierówne. W tym przypadku to nie były „kwity”, a wywiad prasowy Kaczyńskiego.
Co do reszty, to kto mieczem wojuje, ten od miecza ginie. Byłoby złośliwym chichotem losu, gdyby Kaczyński przepadł z powodu słów za które wg mnie należy mu się akurat uznanie.
28 czerwca 2010, o godzinie 01:34
Minister Kuczyński pisze: „PiS w stosunku do tego ustroju, który mamy nie jest partia, jak pozostałe. jest to partia wywrotowa, mająca na celu zniszczenie tego ustroju i wprowadzenie innego”.
.
Każda partia może dążyć do zmiany konstytucji drogą demokratyczną. I nie chodzi o zmianę ustroju tylko reformę instytucji państwa. Pan Minister myli zmiany w obrębie demokracji z zamachem. Nie wiem jak można było być ministrem z taką wiedzą o instytucja politycznych? Polska w ostatnich 20 latach też zmieniała konstytucję. Niedługo i Węgrzy zmienią konstytucję, prawicowy FIDESZ wygrał i ma większość konstytucyjną. Czy kiedy Francja przestała być w 1958 IV Republiką i stała się V Republiką (i bardziej scentralizowanym państwem) to wyniku zamachu stanu? Na litość, proszę jednak oszczędzić nam podobnych nonsensów.
.
„Oni są tak, jak kiedyś komuniści w stosunku do demokratycznych ustrojów Francji i Włoch”.
.
Ale proszę pamiętać, że to byli eurokomuniści, którzy odżegnywali się od stalinizmu i breżniewizmu. Pan był przy nich komunistą pełnokrwistym. :)
.
„….4 lipca wybierasz między spokojem w kraju i statecznym, zrównoważonym, doświadczonym politykiem …”
.
To chyba dowcip z tym „doświadczonym” … Doświadczony to on jest przez swój własny los i swoje powiązania z WSI.
.
„…. w Pałacu albo 5 letnia wojna między władzami i paranoją polityczną ….
.
W paranoi antypisowskiej, ani żadnej innej, nikt was nie przebije, nawet nie warto się starać. :) Dobrze też pamiętać, że jeśli następne wybory wygra PiS, a PełO robi wszystko, aby tak się stało – nawet „reformy” planuje na ostatnie 500 dni (sic!), to i tak „cały pogrzeb na nic”, bo prawdopodobnie obok ewentualnego prezydenta Komorowskiego byłby rząd pisowski.
.
„… (ostatni dowód “tajemne siły” czyhające na nasze łupki) na Krakowskim Przedmieściu”.
.
Opozycja przypomina wam: „łupki głupku”. Pierwsze informacje medialne o dużych złożach gazu łupkowego (shale gas) na terenie Polski pojawiły się dokładnie w tym samym czasie, kiedy rząd kończył negocjacje umowy gazowej z Rosją obowiązującej do 2037 r. Ale rząd informacje te miał wcześniej, bo od półtora roku wydawane są dużym światowym firmom koncesje poszukiwawcze na lokalizacje złóż gazu łupkowego w Polsce. Te firmy nie przyszły tu przypadkiem, już wówczas znane były szacunki mówiące, że gazu łupkowego może być w Polsce od 1,5 do 5 bln m3. Teraz firmy te prowadzą wiercenia. Dla porównania: Polska obecnie zużywa rocznie ok. 14 mld m3 gazu, zasoby Norwegii (gazu naturalnego, ale w trudnych złożach podmorskich to 2 bln m3), zeszłoroczne zużycie gazu w całej UE wyniosło ok. 459 mld m3 (BP Statistical Review). Zawarcie umowy z Rosją do 2037 wygląda jeszcze gorzej niż zerwanie kontraktu norweskiego przez Milera w 2002 r. co było jego jedną z pierwszych głupich, o ile nie podejrzanych, decyzji. On wtedy twierdził, że gaz norweski jest drogi, co wkrótce okazało się całkowitą nieprawdą. Najdroższy to jest ten gaz, którego akurat nie ma podczas ostrej zimy. Teraz tego gazu brakuje do zbilansowania zapotrzebowania rocznego – do czasu uruchomienia gazoportu w 2013 r. Gaz łupkowy to perspektywa ok. 10 lat do uruchomienia produkcji.
.
Dawno nie słuchałem Pana Ministra w TOK FM, ale sądząc z tego co tu pisze widzę, że koncentruje się na coraz bardziej przaśnej propagandzie. :)
28 czerwca 2010, o godzinie 01:54
Marek Kulikowski
.
„Koń jaki jest każdy widzi. Komorowski był bardziej merytoryczny i wypadł lepiej od konkurenta”.
.
W czym był bardziej merytoryczny? Nie powiedział niczego co nie byłoby pełowskim banałem. I strzelił oczywistą głupotę, w swoim stylu: „że nie można rozmawiać „ponad głowami”, np. Polska z Rosją nie może rozmawiać o Białorusi. Gdyby biedaczek wiedział ile to już było rozmów o Białorusi ponad ich białoruskimi głowami (w dyplomacji to się określa elegancko: konsultacji, dwustronnych szczytów etc.) między np. UE i Rosją lub USA a Rosją. No ale w końcu Białoruś to państwo specjalnej troski. Kiedy niedługo Polska będzie miała przewodnictwo w UE to wtedy właśnie powinna rozmawiać z Rosją o Białorusi. Wiadomo że Rosja ma ponadstandardowe wpływy na Białorusi, mówiąc ostrożnie. Kiedy Kreml dojdzie do wniosku, że Łukaszenka jest zbędny, lub przeszkadza w inny sposób, to obali go w ciągu 24 godzin. Trzeba być skrajnym ignorantem, jak Komorowski, aby o tym nie wiedzieć.
28 czerwca 2010, o godzinie 06:46
Ło Boże!!!
Tom się doczekał.
Zofio i wspierający a służący jako kula (krokiew, laska, wózek) Maćku.
Takiego wylewu impertynencji, inwektyw, poplątania z pomieszaniem i czegóś tam jeszcze na mój temat nie przeczytałem.
Żeby to jeszcze miało jakiś sens, żeby to było napisane logicznie, żeby to odpowiadało na moje zarzuty.
Jaki koń jest każdy widzi i nie pomogą żadne piruety słowne aby tłumaczyć jakieś zawiedzione nadzieje (awanse, stanowiska itp.itd).
Jak mocna jest ideowa lewicowość mojego adwersarza niech świadczy fakt, że wspiera ją duchowo komentator zdradzający objawy dość radykalnie prawicowe.
Myślę, że pozostali czytelnicy we właściwy sposób ocenią treści zawarte w opiniach Zofii a także w mojej jej ocenie.
Dość na osobiste tematyt.
Oglądałem!
Nie mogłem się doczekać!
Musiałem rezygnować z części ciekawego meczu!
A czego się doczekałem?
Doczekałem się widoku dwóch starszych okropnie stremowanych i spiętych panów.
Doczekałem się czegoś – niepoprawni optymiści nazywają to debatą – co przypominało wypowiadanie swoich poglądów całkowicie obok pytań zadawanych przez dziennikarzy.
Bełkotanie na różne tematy przerywane czknięciami i powtarzane wielokrotnie wzbudzały u mnie odruchy wymiotne.
Broń nas nasz Wielki Opiekunie przed takimi prezydentami.
Jeden chce rozmawiać z Prezydentem Rosji nad głowami Białorusinów o ich losie!
Drugi bredzi coś – wymachując kartką – na temat armii Unii Europejskiej.
Obaj społecznie super konserwatywni.
Kościół, kościół ponad wszystko.
Kobiety jako podmiot gorszego sortu.
A wszystko to podane w gęstym sosie megalomanii i hiperhipokryzji.
Po tej niby dyskusji czuję się jakbym poruszał się w jakimś nieokreślonym śluzie niedopowiedzeń i zamierzeń.
Czuję się – powiem mocno – brudny.
A te komentarze zwolenników obu aspirantów…
28 czerwca 2010, o godzinie 07:16
Jest dziadek z Wermachtu!
.
Właściwie, dziadek z Wermachtu to mały pikuś. Bo tu mamy rezuna z Armii Czerwonej
:
„Dziadek „hrabiego” Bronisława Komorowskiego, niejaki Osip Szczynukowicz – to rezun oddelegowany przez Sowiecki Rewolucyjny Komintern do dywersji na terenach pozaborczych, odebranych Rosji Traktatem Wersalskim. W czasie wojny polsko-bolszewickiej, dziadek Komorowskiego był czekistą w armii Tuchaczewskiego i po sromotnym laniu w bitwie nad Niemnem w 1920r. dostał się do polskiej niewoli. Zachowała się jego kartoteka jeńca wojennego. W październiku 1920 dziadkowi Komorowskiego udało się zbiec i schronił się na Litwie w Kowaliszkach u polskiej szlachty o nazwisku Komorowscy. Właściciele majątku zginęli z rąk Rosjan, a Szczynukowicz przywłaszczył sobie ich nazwisko. Tam w roku 1925 narodził się Zygmunt Leon Komorowski, ojciec Bronisława Marii.”
http://palikot.blog.onet......forum.html
A więc dokładnie tak jak dawno temu już wywróżono, wyciągnięto asa z rękawa. Tyle tylko, że nie uczynił tego Kurski, a gościu o ksywie przystojny_wacek. Żeby zaś było poczytniej, uczynił to na blogu samego Palikota.
.
Po takim czymś, „hrabia” ma przechlapane na amen dokładnie tak jak Tusku miał 5 lat wcześniej. No i czyż Palikotrawkę nie ma racji? Ta kampania wreszcie piękna jest!
28 czerwca 2010, o godzinie 07:59
Udało mi się prawie w całości wysłuchać debaty obu panów K i hitem dla mnie jest pomysł Kaczyńskiego by wszystkie poczynania wobec Białorusi konsultować z Rosją.
Riposta Komorowskiego była nader celna.
Polska to nie UE, by się z Rosją ugadywać w sprawie Białorusi.
A Kaczyński to nie partner do dyskusji, jak Merkel czy Sarkozy.
Warszawa nie zajmie równorzędnej pozycji Berlina czy Paryża, wcześniej, niż udowodni, że na osi Moskwa-Warszawa-Berlin-Paryż potrafi zgodnie współdziałać, a nie wyskakiwać, jak filip z konopii.
UE ma w pamięci rozpalenie porzez USA i Kaczyńskiego (Lecha ) kotła wojennego w Gruzji i nie ma ochoty na coś podobnego po raz drugi.
U Kaczyńskich jak widać krótka pamięć i Jarosław nie pamięta co mu brat Lech wyprawiał w Europie. Albo nie kojarzy faktów, co bardziej prawdziwe.
Chyba chęć wizyty w Moskwie jest tak wielka u Kaczyńskiego, że nie do końca zdaje sobie sprawę z wagi słów, jakie wypowiada.
Wizje polskiej polityki zagranicznej Kaczyńskiego mnie rozbawiły, tak samo jak wizja Polski bez mała mocarstwowej.
To wyglądało jak błądzenie pijanego dziecka we mgle.
W moim odczuciu, Komorowski jawił się jako bardziej profesjonalny, lepiej przygotowany merytorycznie kandydat na prezydenta niż jego kontrkandydat.
Dysputa o sprawach gospodarczych była klęską i popisem braku wiedzy dla Kaczyńskiego, zwłaszcza dot. spraw związanych z gazem i w ogóle dot. bezpieczeństwa energetycznego.
W sumie trudno mówić o remisie, od strony merytorycznej lepszy zdecydowanie był marszałek Komorowski.
Od strony wizualnej – prezencji, swobody zachowania – także.
*
Karwoj8
jesteś cudownym przykładem PiS-owacji SLD piszą takie domniemanie:
...”Jaki koń jest każdy widzi i nie pomogą żadne piruety słowne aby tłumaczyć jakieś zawiedzione nadzieje (awanse, stanowiska itp.itd).”
Wytłumacz mi jak chłop temu koniowi przy rowie – jakieś to mi stanowiska i awanse mogłaby oferować Twoja partia zwana SLD, które by mnie usatysfakcjonowały?
Posłem i senatorem – nie chciałam i nie chce być, bycie ministrem też mnie nie bawi, awansować na co miałabym, skoro jestem dziennikarzem niezależnym i szefowanie żadnym pismem mnie nie interesuje?
Z SLD żadnych interesów nie mam zamiaru robić, praca w regionalnym piśmie subsydiowanym przez SLD w zupełności mi wystarczyło, by poznać jak się takie interesy mają do gospodarczej rzeczywistości.
Moja i innych dziennikarzy praca skończyła się kosmiczną awanturą i zawieszeniem tytułu z powodu kilkumiesięcznych zaległości w wynagrodzeniach dla zespołu.
A było to pismo społeczno-gospodarcze, naprawdę na przyzwoitym poziomie redagowane i „Trybuna” była przy nim słabiutka. SLD nie potrafiła nawet tego pisma wypromować we własnych szeregach! Chociaż jego dziennikarze zdobywali prestiżowe ogólnopolskie nagrody dziennikarskie.
Więc czego to ja nie dostałam w tym SLD, jakich awansów i stanowisk, o których marzyłam?
Co mi ma (ew. miało) takiego do zaoferowania SLD, bo ja nie widzę niczego, co by mnie mogło zainteresować.
Czy Ty karwoj8 wiesz w ogóle o czym piszesz?…
Ja nie jestem człowiekiem do kupienia i nigdy nie byłam.
Nawet pracując w owym SLD tygodniku, potrafiłam zdrowo niejednemu prominentnemu politykowi z SLD tak wygarnąć kilka prawd, że moja naczelna lądowała nie raz i nie dwa na „dywaniku”.
Pamięć jakaś u Ciebie krotka, jak u tow. prezesa PiS.
28 czerwca 2010, o godzinie 08:54
Zofia
.
„….hitem dla mnie jest pomysł Kaczyńskiego by wszystkie poczynania wobec Białorusi konsultować z Rosją”. Riposta Komorowskiego była nader celna”.
.
Jak dwururką w kolano.
http://kuczyn.com/2010/06.....ment-97687
.
„Polska to nie UE, by się z Rosją ugadywać w sprawie Białorusi”.
.
Od 1 lipca 2011 Polska obejmuje przewodnictwo w Unii. Z pewnością będzie to jednym z celów polskiej prezydencji?
.
„A Kaczyński to nie partner do dyskusji, jak Merkel czy Sarkozy”.
.
To się właśnie określa myśleniem postkolonialnym. Swoje losy oddajemy w ręce innych i całując ich po rekach błagamy, by się nami zaopiekowali, oczywiście w miarę możności, jeśli im czasu starczy. Komorowski niby wyzwala się z mentalnego postkolonializmu, ale idzie w równie błędnym kierunku. Wyraźnie podkreślił w debacie, że misja natowska ISAF w Afganistanie na mocy mandatu ONZ, w której uczestniczy Polska, przypomina mu siły kolonialne i dlatego musimy się stamtąd wycofać. Widocznie niezauważenie Komorowski przyjął argumenty Bin Ladena i jego dżihadystów, dla których dżihad jest wojną wyzwoleńczą, a podkładanie bomb w zachodnich miastach elementem taktyki. Znany z legendarnej ignorancji Komorowski nie wie też, że kilka lat temu dyskusje w Niemczech o wycofaniu się Bundeswehry z misji ISAF spowodowały w Afganistanie serie śmiertelnych ataków na kontyngent niemiecki i kilkunastu żołnierzy wróciło do kraju w trumnach. Jeśli ktoś powie, że Komorowski może mieć na rękach krew polskich żołnierzy, którzy niedawno zginęli to chyba nie będzie daleki od prawdy.
28 czerwca 2010, o godzinie 09:41
Mawar,
wojsko polskie w Afganistanie nie jest w misji NATO – ISAF, ale jako wojska inwazyjne u boku armii USA. Nie nie uczestniczą w działaniach bojowych, poza zwiadem lotniczym.
Nim się wypowiesz, najpierw się doucz.
A o tym, ze USA prowadzi na świecie wojny imperialne można było posłuchac w tym i w zeszłym roku zima na światowych konferencjach bezpieczeństwa, co roku organizowanych w Niemczech.
Dlatego tez Niemcy tak mocno optują na wprowadzenie tzw. decyzyjnego ciała politycznego w NATO, by USA nie wykorzystywały NATO do swoich wojenek.
28 czerwca 2010, o godzinie 09:43
Oh, zjadłam wyraz!
Ma być w I akapicie:
Wojsko polskie w Afganistanie nie jest w misji NATO – ISAF, ale jako wojska inwazyjne u boku armii USA. Niemcy nie nie uczestniczą w działaniach bojowych, poza zwiadem lotniczym.
28 czerwca 2010, o godzinie 10:40
Nie zagłosuję na Jarka,
bo cenię prawdę i spokój.
Nie zagłosuję na Jarka,
bo zgody nam trzeba wokół.
Nie zagłosuję na Jarka,
bo chcę tu żyć i pracować.
Nie zagłosuję na Jarka -
na Bronka będę głosować!
28 czerwca 2010, o godzinie 10:45
Dwie Polski
Żyję w tym miejscu, gdzie są dwa kraje.
Dwa nurty płyną jednym ruczajem.
Przyszedł czas trudny i zaplątany.
Dwie wizje Polski. Co wybieramy?
Ta – ku przyszłości oblicze skłania.
Inne kultury ciepłem osłania.
Optymistyczna, zgodna, spokojna,
ciekawa świata, w nadzieję strojna.
Tamta – w przeszłości wciąż się przegląda,
jest podejrzliwa, wszystkiego żąda.
Wiecznie odęta, naburmuszona,
mająca za złe, niedouczona.
W dusznym zaścianku, czy w domu jasnym?
W mrokach pretensji, czy też bez waśni?
W wiecznych obawach, czy już bez trwogi?
Ciągle po bokach, czy środkiem drogi?
Więc wybór dla mnie jest oczywisty,
jak to, że ranek jest dziś złocisty,
że słońce wstało, w zieleni drzewa,
że kwiaty pachną i znów ptak śpiewa!
http://ewairena.blogspot.com/
28 czerwca 2010, o godzinie 11:29
Maciek g:
Ad1 i 2: PiS jak widać miał jaja aby realizować politykę w jaka uwierzyli ludzie głosujący na POPiS w 2005 roku. Czy to było „kłamstwo” i sprzeniewierzenie się temu co głoszono w atmosferze przedwyborczej?
.
Ad3:
Nie pamiętam twierdzeń, że Marcinkiewicz musi być na całą kadencję ale skoro tak piszesz to przyjmuję, że tak było. Ja sam byłem mocno zaskoczony zdjęciem Kazia z urzędu. Ale po kilku miesiącach byłem zdziwiony tym, że kogoś takiego na ten urząd wepchnięto. Jeżeli miałbym stawiać zarzut PiS to właśnie za to, że wogóle wylansował kogoś takiego…
.
Ad4 i 5: doskonale wiesz, że koalicja z Lepperem była konsekwencją klinczu w jakim znalazł się PiS, przecież nawet sejmu nie dało się rozwiązać m.in. za sprawa głosów PO. Są dwie drogi: albo płakać jak PO (co my możemy zrobić jak oni nam brużdżą), albo działać mimo wszystko (jak PiS, decydując się na bardzo niebezpieczną koalicją z SO)
.
Ad 6 – odwieczny spektakl modyfikowania ordynacji, ciągle się coś kombinuje na chwile przed. To nie jest dobre, to jest fatalne.
.
Ad 7
???
Ad 8
???
E no… dalej to już jakieś dziwactwa, nie ma sensu pisać. Bo raczej musiałbym tłumaczyć co ci się wydawało i dlaczego było inaczej. A tego nie umiem…
28 czerwca 2010, o godzinie 11:33
Torlin:
coś ostatnio pisałeś, że tej afery nie ma…
.
http://www.dziennik.pl/po.....dowej.html
.
W raporcie końcowym z prac hazardowej komisji śledczej znajdzie się wniosek o sprawdzenie wiarygodności zeznań Marcina Rosoła i Ryszarda Sobiesiaka. Z ostatnich bilingów bohaterów afery wynika, że asystent Mirosława Drzewieckiego kontaktował się z „królem hazardu” i jego córką tuż przed ich przesłuchaniami przez komisję.
Prokuratorzy sprawdzili też połączenia telefoniczne polityków Platformy z Ryszardem Sobiesiakiem i jego córką. I właśnie te billingi – w zadziwiająco zgodnej opinii posłów PiS i PO – stawiają pod znakiem zapytania wiarygodność Marcina Rosoła, asystenta byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego. A także czarnego charakteru afery – Ryszarda Sobiesiaka, biznesmena branży hazardowej, z którym spotykał się Zbigniew Chlebowski, były szef klubu parlamentarnego.
28 czerwca 2010, o godzinie 11:37
Bronek się wystraszył na dobre… na zasadzie mocnego uderzenia na koniec „debaty” uderzył w Jarka depeszą PAP.
.
Po raz pierwszy depeszę PAP wyciągnął PSL w czasie kampanii wyborczej jesienią 2007 r. Stronnictwo przygotowało nawet specjalny spot, w którym padła informacja: „Niedawno premier Jarosław Kaczyński w Brukseli zaproponował likwidację dopłat bezpośrednich i wszelkiego wsparcia dla rolnictwa”. Sztab PiS wytoczył za to PSL-owi proces w trybie wyborczym, który ostatecznie wygrał. PSL musiał wycofać swoją reklamówkę oraz sprostować informacje, które się w niej pojawiły.
28 czerwca 2010, o godzinie 11:43
Kolejny odcinek sagi: „Zbrodnie kaczyzmu zdemaskowane”.
.
Julia Pitera ma przeprosić b. szefa CBA Mariusza Kamińskiego – zdecydował prawomocnie Sąd Apelacyjny w Warszawie. Minister minęła się z prawdą, sugerując, że CBA opóźniało zatrzymanie b. ministra sportu Tomasza Lipca, a także ją podsłuchiwało. Sąd uznał także, że nieprawdziwe było zarzucanie CBA bezprawnych działań w sprawie Beaty Sawickiej.
.
http://wiadomosci.onet.pl.....,item.html
28 czerwca 2010, o godzinie 12:01
Bronek w „debacie” obiecał, że wybuduje 1000km autostrad w 500dni. Pora przygotować licznik… Pan gospodarz to juz moze nawet odpalić, przeciez wie, że zwycięzy reprezentant „Polski jasnej”.
28 czerwca 2010, o godzinie 13:57
To jest chyba jedna z najsympatyczniejszych wiadomości z ostatnich dni, cieszę się niezmiernie. Ten cham i prostak wreszcie idzie w odstawkę.
http://wyborcza.pl/1,7524.....ego__.html
28 czerwca 2010, o godzinie 16:02
Kurcze, ale ten tow. Kaczyński ma talent!
Jeszcze nie został prezydentem RP a już zjednoczył wszelkie siły białoruskie – i opozycję wraz z prorządowymi, i tamtejszych Polaków, bez względu do jakiego stowarzyszenia polonijnego należą – do nadzwyczaj zgodnego oburzenia na jego pomysły w sprawie Białorusi!!!
Do niedzieli konkurujący ze sobą Białorusini, po debacie prezydenckiej w Polsce – usiedli zgodnie przy jednym stole, by wspólnie zamanifestować przeciwko Kaczyńskiemu.
To nawet wobec swojego Łukaszenki tak zgodnie nie występują.
Ale numer!
Czekam teraz na reakcje Rosjan, też będzie to cymesik polityczny do wianuszka piramidalnych nonsensów politycznych tow.prezesa!
A media twierdza, że to Komorowski ma być mistrzem gaf.
28 czerwca 2010, o godzinie 16:34
Zofia.
„A media twierdza, że to Komorowski ma być mistrzem gaf”.
Ale nasz Wielki Jarosław ,ma jeszcze wiele innych zalet:)
Ma dzielną i oddaną załogę gotową za nim pójść w ogień
i potrafiąca wszystko wytłumaczyć. wyjaśniać juz ze wczoraj wygrał spotkanie nawet z przewagą ,choć p. prof. Staniszkis uznała remis (co świetnie skomentował Nałęcz jako remis Anglia-Niemcy)
Licza cały czas ze głupi lud to kupi.
Napewno kupił Mawar i spółka
A przecież Komorowski na pewno nie błyszczał był normalny On tylko punktował i kontra uzywająć języka ringu.
Pozdrawiam
28 czerwca 2010, o godzinie 17:02
Miner,
jesteś paradny z tą twoją odpowiedzią. Pytam się kiedy Kaczyński choć zająknął się, że jak będzie koalicja PO-PIS to zgodzi się realizować (nawet częściowo) program gospodarczy i zdrowotny PO? On wciąż podtrzymywał, że to katastrofa dla Polski i Polaków. Czy wy na prawdę tacy głupi jesteście, by tak jak wasz szef ciągle twierdzić, że nam nikt nie udowodni że czarne jest czarne a białe jest białe.
28 czerwca 2010, o godzinie 17:36
Bracia Kaczyńscy mają (a teraz już tylko jeden) to do siebie, że w polityce zagranicznej poruszają się jak słoń w składzie porcelany.
Pamiętam, gdy Lech Kaczyński był już z prezydentem elektem i udał się do Francji z roboczą wizyta, gdzie tak wkurzył swoją głupotą i impertynencjami tamtejszego prezydenta, że ten po spotkaniu w Pałacu Elizejskim, … odmówił po prostu udziału we wspólnej konferencji prasowej. Mimo, ze była zaplanowana a ekipy telewizyjne spędzone do pałacu.
Gdyby Francuzowi wypadało, to by polskiego prezydenta elekta – kopniakiem wywali za drzwi. Kaczyński konferował na pałacowych schodach z mediami.
28 czerwca 2010, o godzinie 17:39
Znów historia się powtarza – puki prezes siedział cicho to poparcie mu rosło jak otworzył usta to już mamy protesty Białorusinów (i to niezależnie od sympatii politycznych), i problem braku pamięci Jarka odnośnie dopłat dla rolników , a przecież była sprawa i ja PiS przegrał.
Sztab robi co może by zamazać efekt tych spraw i liczy że ci niezorientowani znów ocenią że to atak na Kaczyńskiego , niestety już widac że do wielu trafiają.
28 czerwca 2010, o godzinie 18:10
Tow. prezes PiS spotkał się dzisiaj z premierem Wielkiej Brytanii – Davidem Cameronem. Prywatnie, jak kolega socjalista od wczoraj z kolegą konserwatystą od dawna, ale za to ponoć mającym kontakty z KGB, jak były premier z aktualnym premierem.
Pan premier Cameron po szkocku, jest oszczędny – o naszym pretendencie do pałacu prezydenckiego i jego wizycie na Downing Street nie wspomniał nawet słowem:
http://www.davidcameronmp.com
28 czerwca 2010, o godzinie 18:43
Jeżeli chodzi o Białoruś.
Jak wszyscy wiedzą jestem przeciwnikiem Kaczyńskiego, ale to oburzenie wygląda mi na sztucznie rozdmuchane. On nic takiego nie powiedział specjalnego, rozmawiać można z każdym. A tu chodziło o prawa człowieka. Kaczyński ma czasami takie przerażające skróty myślowe, które przeciwnicy natychmiast wykorzystują.
28 czerwca 2010, o godzinie 18:52
NAJLEPSZY APEL WYBORCZY
Przeczytany na blogach .
Głosuj tak aby po 4 lipca pierwsza Dama nie musiała sikać do kuwety.
28 czerwca 2010, o godzinie 18:56
Torlin
.
„To jest chyba jedna z najsympatyczniejszych wiadomości z ostatnich dni, cieszę się niezmiernie. Ten cham i prostak wreszcie idzie w odstawkę”.
http://wyborcza.pl/1,7524.....ego__.html
.
Musisz wiedzieć w jakim kraju żyjesz, żyjesz w III RP. Już możesz wyjąć rękę z nocnika, właśnie się obudziłeś. :) Sakowicz mówi o Komorowskim, że jest dupowaty (a to akurat prawda dość oczywista), co staje się pretekstem, aby go usunąć z radia. Natomiast „żarty” Palikota, Niesiołowskiego, czy Kutza są jak najbardziej trendy, mieszczą się w dyskursie politycznym oraz savoir-vivre i dlatego ich stała obecność w mediach jest bezdyskusyjną oczywistością. Te same media (Polsat, TVN) nie przyjęły PŁATNEJ reklamy „Rzeczpospolitej” o dołączonej do jednego z wydań gazety płyty z filmem Pospieszalskiego „Solidarni 2010″. Komercja komercją, ale w systemie oligarchii medialnej III RP mogą być jeszcze ważniejsze interesy i jeszcze większe pieniądze.
28 czerwca 2010, o godzinie 18:57
Postanowiłam sprawdzic jak tam wyglądała wizyta tow. prezesa z synem baroneta w Londynie.
Czasu mieli teoretycznie sporo, tow. prezes przekroczył próg Downing Street 10 o 12,22 a wyszedł o 13,07. czyli był tam godzinę lekcyjna, czyli 45 min. Niby duzo. Ale… byla tam sesja zdjeciowa circa 10 min, kurtuazje i przedstawianie sie wzajemne – kolejne 2 min.Pozegnanie i usciski dloni -2 min. Zostalo zatem na rozmowy – ok. 30 min.
Poniewaz tow. prezes nie mowi po angielsku potrzebna byla tlumaczka.
Pytanie, tlumaczenie- zrozumienie, odpowiedz, tlumaczenie, zrosumienie.
Poniewaz byl tam jeszcze posel Kaminski, ktory lubi sie wtracac do romowy, to pytan bylo niewiele. Pewnie padly 3-4, na wiecej nie bylo po prostu czasu.
28 czerwca 2010, o godzinie 19:06
Zdzisław_1
.
„Głosuj tak aby po 4 lipca pierwsza Dama nie musiała sikać do kuwety”.
.
Trzy przykazania dla zwolenników Komorowskiego:
1. Sam wymyślaj inwektywy, pokaż, że nie jesteś beznadziejny.
2. Nie prowokuj losu pogardą, to może być niezdrowe dla ciebie samego. Pomyśl czasem o własnym nekrologu.
3. Co zrobisz, kiedy hipotetyczna Pierwsza Dama ciężko zachoruje (a wygląda niezdrowo z tą ogromną nadwagą) i będzie potrzebować w szpitalu pampersów? Los bywa okrutny i przewrotny, w twoim wieku warto o tym pamiętać.
28 czerwca 2010, o godzinie 19:12
Mawarze, taka jest z Tobą rozmowa beznadziejna, teraz zmuszasz mnie do tłumaczenia, czym się różni praca w radio od występowania w mediach. Bo Ty nie wiesz?
28 czerwca 2010, o godzinie 19:28
Cytujecie cudze bo wam przez gardlo by nie przeszly slowa „POLSKA” i „OJCZYZNA”
28 czerwca 2010, o godzinie 19:30
Polska, Ojczyzna.
28 czerwca 2010, o godzinie 19:30
Dawno tutaj nie zagladalem, i widze ze trz\eba opuscic to szambo.
28 czerwca 2010, o godzinie 19:31
Oj Torlin- Czy to przez gardlo czy tylko przez klawiature.
28 czerwca 2010, o godzinie 20:25
Zdzislaw 1- ot i szambo.
28 czerwca 2010, o godzinie 20:27
Zdzislaw- a nie zbliza ci sie termin robic kupke do kuwety
28 czerwca 2010, o godzinie 20:34
Zofia, zadanie dla Ciebie. Wlanij dwie szybkie lufy single malt with rock i znajdź różnice między poniższymi zdaniami:
.
1) Od dzisiaj nie uważam Zofii za nawiedzoną nienawistniczkę, od dzisiaj uważam ją za starszą panią, której się wszystko pomieszało
.
2) Kocham Zofie miłością wielką gdyż uważam ją za starszą panią, której się wszystko pomieszało
28 czerwca 2010, o godzinie 20:36
Zofia Says:
Czerwiec 28th, 2010 at 18:57
Postanowiłam sprawdzic jak tam wyglądała wizyta tow. prezesa z synem baroneta w Londynie.
Czasu mieli teoretycznie sporo, tow. prezes przekroczył próg Downing Street 10 o 12,22 a wyszedł o 13,07. czyli był tam godzinę lekcyjna, czyli 45 min. Niby duzo. Ale… byla tam sesja zdjeciowa circa 10 min, kurtuazje i przedstawianie sie wzajemne – kolejne 2 min.Pozegnanie i usciski dloni -2 min. Zostalo zatem na rozmowy – ok. 30 min.
.
a wystarczyło obejrzeć wiadomości w TVPiS, mówili, że 30 minut.
28 czerwca 2010, o godzinie 20:39
Torlin Says:
Czerwiec 28th, 2010 at 18:43
Jeżeli chodzi o Białoruś.
Jak wszyscy wiedzą jestem przeciwnikiem Kaczyńskiego, ale to oburzenie wygląda mi na sztucznie rozdmuchane. On nic takiego nie powiedział specjalnego, rozmawiać można z każdym. A tu chodziło o prawa człowieka. Kaczyński ma czasami takie przerażające skróty myślowe, które przeciwnicy natychmiast wykorzystują.
.
Twoje zaskoczenie jest słodko-rozczulające. Jakbys nie wiedział, że to tak działa… Jak Jarek mówi „A” to Bronkofile mówią „nie-A”. W tym przypadku cała „jasna Polska” zapomniała, że Białoruś to dyktatura, która jest zalezna od Rosji…
.
Jak tam analiza 10 obietnic PRemiera Rządu W Sam Raz? Analizujesz już te oczywiste dla Ciebie przypadki realizowania ich? Zostałeś sam na placu boju. Maciek.g zrejterował klasycznie używając swojego jedynego argumentu „tylko głupki myśla inaczej niż mnie kazał myslec telewizor”…
28 czerwca 2010, o godzinie 20:41
maciek.g Says:
Czerwiec 28th, 2010 at 17:39
Znów historia się powtarza – puki prezes siedział cicho to poparcie mu rosło jak otworzył usta to już mamy protesty Białorusinów (i to niezależnie od sympatii politycznych), i problem braku pamięci Jarka odnośnie dopłat dla rolników , a przecież była sprawa i ja PiS przegrał.
.
Linki! Linki! Ja sprawy nie pamiętam ale JasnieObiektywna Gazeta Wyborcza podała mi dziś, że PiS wygrał pozew przeciw PSL… coś się zmieniło?
28 czerwca 2010, o godzinie 20:42
Torlin: to dla Ciebie, ze specjalną dedykacją:
.
http://wyborcza.pl/1,7684.....eczka.html
.
Jest sobota 12 czerwca, niestety, nie wiem, co Pani Dunin napisała w swoim nowym felietonie. Jakie przywary u Bronisława Komorowskiego zauważyła? Niestety, nie udało mi się kupić ‘Gazety’, a więc i ‘Wysokich Obcasów’. Mieszkam bowiem w małym miasteczku w Wielkopolsce i sklepikarze albo nie zamawiają ‘Gazety’ w ogóle, albo też chowają cały nakład, a potem oddają jako zwrot.
28 czerwca 2010, o godzinie 20:47
maciek.g Says:
Czerwiec 28th, 2010 at 17:02
Miner,
jesteś paradny z tą twoją odpowiedzią. Pytam się kiedy Kaczyński choć zająknął się, że jak będzie koalicja PO-PIS to zgodzi się realizować (nawet częściowo) program gospodarczy i zdrowotny PO?Czy wy na prawdę tacy głupi jesteście, by tak jak wasz szef ciągle twierdzić, że nam nikt nie udowodni że czarne jest czarne a białe jest białe.
.
Możesz krzyczeć, możesz tupać, możesz mnie nadal wyzywać od głupków. POPiS był realną siłą, był czymś na co głosowało w 2005 wielu Polaków, jak to ładnie ujął ostatnio ktoś w mediach „PO miało zająć się gospodarką a PiS miał robić za pilnujących porządku”. Jak powszechnie wiadomo Donek się obraził i PoPiSu nie było… PiS próbował przynajmniej kawałek z tego zrealizować na własną rękę…
.
Przykro mi, że stchórzyłeś i nie masz ochoty zmierzyć się z 10 punktowym planem PO z 2007. Pewnie za rok, przy wyborach do sejmu PO będzie pozywało w trybie wyborczym tych, którzy będą chcieli rozliczać ich z tych obietnic :)
28 czerwca 2010, o godzinie 21:07
Ja Minerze jestem człowiekiem zapracowanym, pracowałem cały weekend od rana do wieczora, dopiero dzisiaj poszedłem pobiegać trochę po Lesie Kabackim, ale duchota była straszna. Ja nie mam czasu wyszukiwać linków, danych statystycznych, to zajmuje strasznie dużo czasu. Wiem o tym, bo mam blog i wiem, ile czasu zajmuje rzetelne przygotowanie się do nowego wpisu.
Ja oceniam Tuska pozytywnie, uspokoił gospodarkę, sprawy zagraniczne, a wiem, że z realizacją pełną swoich obietnic przeszkodził mu kryzys. Tusk nie jest moim marzeniem, ale z Kaczyńskim w ogóle go nie można porównywać.
28 czerwca 2010, o godzinie 21:22
Torlin, czyli całe Twoje przekonanie o tym, że „już po pobieżnym przejrzeniu można stwierdzić, że generalnie wszystko jest wykonywane” jest po prostu wynikiem dobrego samopoczucia i tego co przeczytałeś w Gazecie Wyborczej? Oczywiście wraz ze zwrotem o tym „że z realizacją pełną swoich obietnic przeszkodził mu kryzys ”
.
No to nie przeszkadzam, bo w TVN24 już szkło kontaktowe leci…
.
Wyręczę Cię i napiszę, skoro Ty taki zapracowany i zabiegany…
.
Kryzys przeszkodził Donkowi w realizacji następujących punktów:
.
1.Przyspieszymy i wykorzystamy wzrost gospodarczy
2.Radykalnie podniesiemy płace dla budżetówki, zwiększymy emerytury i renty
3.Wybudujemy nowoczesną sieć autostrad, dróg ekspresowych, mostów i obwodnic
4.Zagwarantujemy bezpłatny dostęp do opieki medycznej i zlikwidujemy NFZ
5.Uprościmy podatki – wprowadzimy podatek liniowy z ulgą prorodzinną, zlikwidujemy ponad 200 opłat urzędowych
6.Przyspieszymy budowę stadionów na Euro 2012
7.Szybko wypełnimy naszą misję w Iraku
8.Sprawimy, że Polacy z emigracji będą chcieli wracać do domu inwestować w Polsce
9.Podniesiemy poziom edukacji i upowszechnimy Internet
10.Podejmiemy rzeczywistą walkę z korupcją.
.
Oczywiście punkty 6 i 3 są realizowane ale wolniej (ponoć złośliwi mówią, że na Euro 2012 nie zdążymy) przez ten cholerny kryzys… Ale jak Bronek zostanie prezydentem to wybuduje 1000km dróg w 500 dni, tak wczoraj obiecał. to pewnie i stadion wybuduje z żoną…
28 czerwca 2010, o godzinie 21:24
Cholera! Z tego wszystkiego zapomniałem! Misja w Iraku zakończona, na dokładke do wyborczej kampanii dostaniemy jeszcze Afganistan :)
28 czerwca 2010, o godzinie 21:28
Bronek Waleczny się wystraszył. Ściemniał przez cztery tygodnie i teraz spieprzył jak tchórz.
Nowoczesny tropiciel kaszalotów wystraszył się młodych bloggerów.
Facet, który jedną ręka kontroluje powódź a druga wychodzi z NATO boi się pryszczatego nastolatka siedzącego przed komputerem :)
Mistrz zarządzania organami państwa z wykorzystaniem Wikipedii boi się czata.
Ale pewnie ma konto w banku i żonę, która nie sika do kuwety :)
.
http://www.rp.pl/artykul/500624.html
.
Do debaty Bronisława Komorowskiego, kandydata Platformy na prezydenta, z internautami miało dojść za pośrednictwem portalu Salon24.pl.
Jego współwłaściciel Igor Janke, publicysta „Rzeczpospolitej”, propozycję zorganizowania takiej dyskusji złożył jeszcze przed pierwszą turą głosowania także innym kandydatom: Jarosławowi Kaczyńskiemu (PiS), Grzegorzowi Napieralskiemu (SLD), Markowi Jurkowi (Prawica RP) i Andrzejowi Olechowskiemu. I oni z niej skorzystali.
28 czerwca 2010, o godzinie 21:32
Czyli co? Z dziesięciu się zrobiło siedem? Punkt pierwszy, drugi i piąty żaden rząd na świecie nie wprowadzi w momencie globalnego kryzysu gospodarczego i trzebaby mieć mnóstwo złej woli, aby niezrealizowanie tych obietnic wytykać. To już zostały cztery. Przewrotnie punkt ósmy spełnia się na zasadzie samoprzepowiedni, Polacy gremialnie wracają, szczególnie z Irlandii. To już są trzy. No i w sprawie tych trzech punktów możemy się kłócić.
Z wielkiej chmury kapuśniaczek
28 czerwca 2010, o godzinie 21:33
Ja, gdybym był kandydatem na Prezydenta, w życiu nie poszedłbym do Salonu 24.
28 czerwca 2010, o godzinie 21:48
Torlin:Polacy gremialnie wracają, szczególnie z Irlandii.
Żałosny jesteś. To jest faktycznie dyskusja z forum GW :)
Wywalasz blisko połowę z powodu kryzysu (coś mi się majaczy że PO miała kupe czasu przed kryzysem na realizację), dwa przyjmujesz za realizowane (bo się realizują od dawna), jeden zrealizowany-oczywisty (kazdy by go zrealizował), dorzucasz jeden wątpliwy (ja tam nie wiem czy wracają ale raczej nie dlatego że Polska jest drugą Irlandią tylko jezeli już to dlatego że w Irlandii się zrobił syf) i podsumowujesz to: „generalnie wszystko jest wykonywane”. To zupełnie jak Laskowik „Bolo! Nie mów, że traktor się zepsuł, tylko, że koło się urwało. Trzy są dobre”
Idź lepiej pobiegać, może na rowerze pojeździsz? Boś niedotleniony.
Ale aby trzymać się Twojej „poetyki”: „generalnie masz rację” co do niepopierania Bronka.
.
A Bronek od 4 tygodni zwodził, że się spotka. A teraz spieprza. Ach! Gdyby miał fuzję, gdyby to chodziło o spotkanie z jeleniem! To by był odważny, a tak… ucieka. Nieuzbrojony blogger s24 groźniejszy od rysia :)
28 czerwca 2010, o godzinie 21:54
Jak sobie życzysz Waćpanie.
A Salon 24 to jest Salon Żałosnych Żmij i przyzwoici ludzie tam w ogóle nie zaglądają.
28 czerwca 2010, o godzinie 22:03
minerze,
program wyborczy PO był pisany w okresie bumu ekonomicznego i skrojony na kolejne lata wzrostu gospodarczego. Nawet ekonomiczny troglodyta powinien wziąć to pod uwagę :)
Realne życie zweryfikowało nieco te optymistyczne załozenia. Lecz program jest realizowany w miarę możliwości. Całkiem nieźle zresztą :))
Tak przy okazji wyjaśnij co to jest „feminazistka” :)
Ja w przeciwieństwie do Ciebie minerze miałam do czynienia z Prawdziwymi Walczącymi Feministkami z organizacji feministycznych. Takimi, co to jak ją przepuścisz w drzwiach, to będziesz miał złamany nos, a jak spróbujesz zapłacić rachunek za kawę, to cię zwyzywa publicznie od męskich szowinistów. I po tych spotkaniach i wymianach poglądów stwierdziłam, że zupełnie, ale to zupełnie się nie nadaję. Nie jestem Prawdziwą Walczącą Feministką, ani nawet feministką niewielką- na użytek domowy:) Pewne standardy życia w rodzinie i podziału obowiązków są mi bliskie, podobnie jak i ludziom, z którymi się stykam. Naiwnie sądziłam, że tak jest wszędzie :)
Może to jest różnica cywilizacyjna? Czy to możliwe, że Polska składa się w większości z konserwatywnych genderowych obskurantów? (za Kazimierą Szczuką)
28 czerwca 2010, o godzinie 22:05
Torlin: i Ty jako głos „przyzwoitych ludzi”?
Nonono…. To już szczyty postrzegania świata charakterystyczne dla UDeckich sierot i „ludzi rozumnych”.
.
Może dasz przy okazji w promocji wskazówkę gdzie zaglądaja ludzie przyzwoici?
.
Swoją droga Bronek był nieprzyzwoity przez te 4 tygodnie gdy zwodził że się pojawi? ale spoko, Ty nie masz z tym problemu, Ty go wtedy nie popierałeś…
28 czerwca 2010, o godzinie 22:37
Jezus Maria, ale się Miner rozpisał.
I jak zwykle mija się z prawda. Owszem, mam swoje lata, których się nie wstydzę i nie ukrywam, ale wbrew Twoim mniemaniom, przez 20 lat byłam mężatką, w lipcu minie 5-ta rocznica śmierci mego ślubnego. Wcześniej też przez wiele lat miałam stałego partnera życiowego, z którym do dzisiaj pozostaję w serdecznej przyjaźni. Coś Ci się pokiełbasiło. Trudno, ale nie bardzo pasuję do wizerunku jaki mi kroisz wg wzorca prof. Staniszkis. Te gwiazdę polityki i socjologii – pozostawiam PiS-owi.
Poza tym, w czerwonym mi nie do twarzy.
Poza tym – nie jestem politykiem, a Ty mnie usiłujesz wdeptać w ziemie, jakbym była co najmniej w krajowych władzach PO. Chyba jednak pomyliłeś obiekty swoich „adoracji”. Przecież nie kandyduję na prezydenta RP.
Mnie te Twoje zabiegi nawet bawią, ciekawi mnie zawsze po Twoich wpisach czego jeszcze będzie się czepiał w tych swoich wycieczkach personalnych pod moim adresem.
Typowa reakcja, jak trawię w piętę achillesowa PiS. Im celniejsze trafienie – tym wycieczek więcej.
Reagujesz jak pies Pawłowa, tak przewidywalny, że aż nudny.
28 czerwca 2010, o godzinie 22:58
Der Stürmer III RP :)
28.06.2010 ok. 23.00 na portalu gazeta.pl wisi 10 kolejnych informacji:
Kwaśniewski: Głosuję na Komorowskiego. Zachęcam do tego też wyborców lewicy
22.25 Kaczyński o Białorusi ”niepotrzebnie i szkodliwie”
22.00 European Voice: Kaczyński mówił o likwidacji dopłat
21.00 SMG/KRC dla ”Faktów”: Debatę wygrał Komorowski
20.10 Celiński: Żyję w strachu. Boję się Kaczyńskiego
19.10 „Pogodzę rolę pierwszej damy z rolą pani domu”
19.00 „My nie wyślemy was tam, gdzie stało ZOMO”
18.30 Białorusini są oburzeni słowami Kaczyńskiego
18.00 Happening Palikota: o szpitalach z piosenką
Tą depeszą Komorowski zdenerwował prezesa PiS
Wprawdzie jeszcze trochę brakuje do tego wydania GW z okresu kampanii przed wyborami parlamentarnymi w 2006 roku, kiedy do połowy numeru gazety można było doliczyć się 15 napastliwych tekstów na temat PiS, ale Agora najwyraźniej się rozkręca.
28 czerwca 2010, o godzinie 23:14
Dark side
.
Czy to możliwe, że Polska składa się w większości z konserwatywnych genderowych obskurantów? (za Kazimierą Szczuką).
.
Masz rację, że nie ryzykujesz złamanego nosa. Przechodząc na narzecze feministek (czyli pojęcia typu: „genderowi obskuranci”) masz względny spokój. Na razie, bo lingwistyczna mimikra jest niezła, ale na dłuższą metę niewystarczająca. Naziści też zaczynali niewinnie – od złamanych nosów, później zaczęli się niecierpliwić obskurantyzmem zwykłych ludzi. Przygotuj się na zatem na nowatorskie rozwiązania feministyczne typu „dni cipki” lub „warsztaty waginalne”. Na razie dobrowolne. :)
http://www.newsweek.pl/ar.....ne,53293,1
(…) warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,7642485,Pierwsze_oficjalne__Dni_Cipki__juz_w_kwietniu.html
28 czerwca 2010, o godzinie 23:14
Der Stürmer III RP :)
Na szczęście jest jeszcze Nasz Dziennik, Gazeta Polska i przede wszystkim Radio Maryja z niezłomnym obrońcą demokracji Rydzykiem na czele :D
28 czerwca 2010, o godzinie 23:37
Mawar,
napisali by pewnie i pozytywnie o Kaczyńskim, ale co mają napisać?
* To, że się na niego Białorusini zgodnie obrazili to fakt, dali zgodnie występ na ten temat w tamtejszej telewizji. maja tego nie relacjonować?
* Pojechał dzisiaj do Londynu spotkać się z premierem Cameronem? Pojechał, a ten potraktował wizytę szefa PiS jako …prywatne spotkanie, jak na imieninach u cioci, nawet nie polityczną wizytę. Więc co mają w GW napisać?
* Awantura o dopłaty dla rolników była? Była. Prezes PiS twierdzi, ze nie mówił tego, co media napisały. Media, czyli European Voice – potwierdzają oficjalnie, po angielsku zresztą – Kaczyński mówił o likwidacji dopłat. Co ma zatem GW napisać?
Kaczyński sam dostarcza tematów do totalnej krytyki, więc się nie dziw, ze media maja używanie.
I to co media PiS życzliwe nazywają gafami marszałka Komorowskiego, to mały Pikus, wobec tego co demonstruje publiczne prezes Kaczyński.
Sam prowokuje, by jeździć na nim, jak na łysej kobyle.
Jako kandydat na prezydenta RPO, powinien chyba najpierw myśleć a potem mówić, a przede wszystkim umieć ocenić skutki tego, co głośno wypowiada.
Jak na razie ani nie myśli, ani nie potrafi przewidywać. Jemu myli się dokładnie osobiste marzenie z otaczająca go rzeczywistością.
Politycy nie maja parasolów ochronnych.
28 czerwca 2010, o godzinie 23:43
Mawar,
pisanie prawdy o tym co robi i gada prezes Kaczyński i jak to jest odbierane w kraju i zagranicą – to nie teksty napastliwe, ale zwyczajne informacje.
Człek inteligentny komunikuje, to co ma do powiedzenia prostym, naturalnym a nie wyszukanym językiem, dla wszystkich zrozumiałym. Na tym polega m.in. jego inteligencja.
29 czerwca 2010, o godzinie 00:22
Po tańcach na wałach powodziowych Donalda Tuska taniec na trumnie Blidy Bronisława Komorowskiego. A któż to apelował, by nie wykorzystywać trumien w kampanii wyborczej?
.
Henryk Blida: Poprę w drugiej turze Komorowskiego.
I znów Der Stürmer III RP:
http://wybory.gazeta.pl/w.....kiego.html
29 czerwca 2010, o godzinie 04:43
No to nie Mawar wyprowadził z równowagi. O czym Ty piszesz? Do czego Cię lewactwo zmusza? Gdzie masz jakiekolwiek przepisy czy zwyczaje zmuszające Cię do czegokolwiek? Dlaczego piszesz w przypadku feministek o nazistach?
Nazistami jesteście Wy, zwolennicy Kościoła Katolickiego, PiSu i PO zresztą też, zmuszający ludzi do postępowania zgodnie z Waszymi wyobrażeniami. Zakaz aborcji, małżeństw homoseksualnych, kretyńska walka o in vitro, coraz więcej świąt kościelnych, przy każdej uroczystości państwowej msze. To Wy naziści wprowadzacie przepisy łamiące ludzi i ich zmuszające do postępowania tak jak Wy chcecie, a nie feministki. One mnie ani ziębią, ani grzeją, ale znaj proporcjum Mocium Panie.
29 czerwca 2010, o godzinie 06:57
Mawar godz. 19.06 d. 28.06.
Mawar Ty tez wymyślaj swoje wpisy. nie kopiuj innych przedstaw się że jesteś nie beznadziejny ( bo tego nie trzeba udawadniać) ale że nie jesteś bez myślny.
O wlasnym nekrologu nie myślę.
A pampersy? moze ,ale tobie to rozumu w tym wieku to juz powinieneś mieć.
29 czerwca 2010, o godzinie 07:04
Krandaha. godz. 20,10 28. 06.10
Nie ucz innych co to Polska Ojczyzna. i to z Kanady
moja rodzina to w XX w. Oddawała danine krwi za te 2 terminy nie licząc innych danin.
A ze opuszczasz to szambo to znakomicie wreszczie sie oczysci.
Kuwety uzywalem (bo juz nie) zupełnie w innym celu zgodnie z przeznaczeniem.
29 czerwca 2010, o godzinie 07:04
Mawarze,
Z moimi lewicowymi poglądami ryzykuję w Polsce złamany nos za każdym razem, gdy ośmielę się je zamanifestować. Feministki, nawet najbardziej skrajne i wojowniczo nastawione nie rzucają butelkami, śrubami, workami z kwasem i koszami na śmieci w tłum demonstrujących podczas dni kobiet czy parad gejowskich. Nie noszą transparentów z napisami „katolicy do gazu” . prawicowe ugrupowania mające boga, honor i ojczyznę na sztandarch czynią to notorycznie i spotykają się z aplauzem społecznym, zachętą ze strony katolickich hierarchów i poparciem polityków, którzy jako prezydenci miast nie mogąc zakazać parad gejowskich wydająw przyspieszonym trybie zgody na demonstrowanie w tym samym miejscu i czasie chłopców z Młodzieży Wszechpolskiej. Niech dowalą tym zboczeńcom.
Mówimy tu o froncie walki o obyczajowość i zmianęstereotypów ww polskim społeczeństwie. Na froncie zachowania się radykalizują. Stowarzyszenia feministyczne nie używają języka ani metod tak brutalnych jak strona przeciwna. Ja rozumiem i szanuję ich walkę z zakorzenionymi mocno stereotypami kobiety-kury domowej, mężczyzny, który może więcej,ze względu na przewagę fizyczną i tradycję. nie wszystkie metody spotykają się z moim aplauzem, ale dostrzegam skuteczność powolnych zmian, które jak kropla drążąskałe zaśniedziałej katolickiej mentalności.
Dzięki temu, że PAnie, uznane za oszołomów, niecałe sto lat temu wyzwoliły sięz gorsetów norm i tradycji, spaliły biustonosze i wywalczyły prawa wyborcze mogę być tym kim jestem.
Kiedyś starsza kobieta na mojej wsi powiedziała nam- mnie i mojej siostrze, że cieszy się, że tak bardzo zmieniła się pozycja kobiety od czasów jej młodości. Ona nie mogła nawet marzyć, by robićw życiu coś innego niż zajmowanie się rodziną i gospodarstwem. Dziś świat stoi przed kobietami otworem. Mogą wybierać, realizopwać sięzawodowo i rodzinnie, mogą zmieniać zdanie i cieszyć się szacunkiem społecznym w każdej roli. To jest ogromna zmiana cywilizacyjna na lepsze.
Dlatego lewica niechętnie patrzy na LANSOWANIE W MEDIACH powrotu do tradycyjnej roli kobiety :)
.
TAak więc zamiast niezdrowo się podniecać nazwą „dni cipki” powinieneś wziąć udział w najbliższych warsztatach waginalnych. Choćby po to, by się przekonać, co kryje się za tym szokującym szyldem. Jakie wartości i zmiany światopoglądowe są lansowane i czy są one faktycznie niekorzystne dla społeczeństwa.
29 czerwca 2010, o godzinie 07:30
A jednak!
Poszło o pieniądze!
Nie o spór ideologiczny, ale zwykłą mamonę!
Ale, żeby z tego tytułu znienawidzieć całą formację a i Napieralskiego?
Czy to On pozbawił najlepszą dziennikarkę z najlepszej lewicowej gazety – na pewno w Polsce (cóż tam Trybuna) a kto wie czy nie w całej Europie – należnej i stosownej gaży?
Niech Pani zdradzi tytuł tego lewicowego wcielenia „GW”.
Dla jasności niech Pani również zdradzi imię lub nazwę obecnego praco i finansodawcy.
Jakaż przy tym skromność i bezinteresowność cyt.: „Posłem i senatorem – nie chciałam i nie chce być, bycie ministrem też mnie nie bawi, awansować na co miałabym, skoro jestem dziennikarzem niezależnym i szefowanie żadnym pismem mnie nie interesuje?”
Ależ perspektywy a przy tym ten gest pogardy dla zaszczytów.
A gdzież szczytna realizacja pracy dla społeczeństwa a wreszcie dla Polski!!!
Dodam, że nie znam powiedzenia co rzekł „chłop temu koniowi przy rowie” wiem za to, że istnieje przysłowie o treści „tłumaczyć jak chłop krowie na rowie”.
Przyznam się też do tego o co mnie Pani posądza.
Jestem jedynie i tylko „cudownym”, ale nie przykładem.
Szkopuł w tym, że nie należę do żadnej partii i dlatego nie mogę sPiSować SLD.
Swoją polemiką ze mną przpomina mi Pani morał z bajki wieszcza p.t. „Golono, strzyżono”.
29 czerwca 2010, o godzinie 07:31
P.S.
Oczywiście jest to odpowiedź na insynuacje Zofii.
29 czerwca 2010, o godzinie 08:18
Miner, co do tupania i krzyczenia to jesteś jednym z pierwszych, zupełnie inaczej jeśli chodzi o logiczne dowodzenie swych tez.
Twój prezes publicznie w czasie wyborów nawet sie nie zająknął na temat POPISU. Nie tylko odsądzał od czci i wiary program gospodarczy PO, to jeszcze publicznie stwierdził, że PO jest w ogóle do rządzenia nie przygotowane w przeciwieństwie do nich, i wymachiwał książeczką która zawierała to opracowanie i jednocześnie kpił z tych kserokopii które dostarczyło PO. Przekonywał, że kierownictwo PO jest niepatriotyczne i bliżej mu do Niemców i oligarchii finansowej niż do Polski. W czasie propagandy wyborczej zupełnie znikły informacje o SLD i jej klonach i jedynie usłyszeliśmy że to zbiorowisko byłych PZPR’owców i powinno być zdelegalizowane (choć wie że to problem prawny). Popierający PIS mieli więc czarno na białym stanowisko swej partii w sprawach gospodarczych i zdrowia i wielu z nich popierało te partie właśnie z powodu tego stanowiska. Po wygraniu wyborów nie było zmiany stanowiska prezesa PiS odnośnie głoszonego przez nich programu, a więc i dotyczącego gospodarki i zdrowia. Podczas rozmów na temat ewentualnej koalicji usłyszeliśmy jedynie, że PiS zgadza się by PO przejęło Ministerstwo finansów i zdrowia, (mogło to budzić niepokój popierających PiS, ale przecież PiS była wiodąca w koalicji i mogła wymusić na PO rezygnację z wielu jej zamierzeń , a więc w odczuciu wyborców PiS zabezpieczyć Polaków przed grabieżą ich pieniędzy i niekorzystnymi reformami). Do koalicji jednak nie dochodzi bo PO chce MSWiA ,a PiS na to zdecydowanie się nie godzi. W Polsce można rządzić mniejszościowa i brak koalicji nie jest tragedią. PiS więc niczym nie jest zmuszane by zrezygnować z realizacji głoszonego przez nich gospodarczego programu lewicowego i państwowej służby zdrowia. Wiadomo jedynie, że o zmiany wymagające nowych ustaw będzie trudno i tylko tyle. Rezygnacja w takich warunkach z własnego programu i realizowanie czegoś wręcz przeciwnego jest po prostu oszukaniem swoich wyborców i pokazaniem ze cała propaganda wyborcza była kłamstwem i służyła jedynie celowi osiągnięcia władzy. Oszukany wyborca powinien wiedzieć, że kto raz oszukał w tak poważnych sprawach oszuka i w innych bo on oszukuje dla osiągania własnych korzyści , a one wcale nie muszą pokrywać (i prawie na pewno nie będą się pokrywać się z tym co ja bym chciał by było realizowane.) To samo dotyczy zwolenników POPIS czyli wspólnego prawicowego rządzenia. To że prezes PiS teraz zrobił coś z ich punktu korzystnego nie oznacza że potem nie zrobi coś dokładnie odwrotnego, bo przecież ten człowiek kłamał. Doświadczeni ludzie wiedzą że popieranie kłamcy prowadzi do tego ze on kłamie coraz bardziej i perfidniej by samemu mieć coraz lepiej kosztem innych.
Mickiewicz pisał – pozwól fałszerzowi fałsz mnożyć , a on sam jeden zdoła cały świat zubożyć”
29 czerwca 2010, o godzinie 08:42
Dark, nie przesadzaj,
Polska mimo, że ostatni emocje polityczne osiągnęły wysoki pułap jednak za głoszenie swych poglądów nie biją i nawet Urban chodzi sobie bez ochroniarzy po ulicach, a on naraził się wielu ludziom bardzo (i naraża w dalszym ciągu). Obecnie słyszymy posłów i wielu liderów partii głoszących super lewicowe i skrajnie populistyczne poglądy i nie słyszałem o żadnych rękoczynach z tego powodu.
Feministki natomiast to taka skrajna grupa kobiet które często oprócz słusznych postulatów prawią koszmarne bzdury i chciały by jak ten przysłowiowy długi jadąc na koniu iść piechotą. Zadanie raczej trudne zachować wszystkie przywileje i uzyskać wszystko to czego do tej pory nie miały. Niestety w życiu jest tak, że jak coś zyskujesz to gdzie indziej tracisz i najlepszym stanem jest zdrowy kompromis.
Nikomu nie można dogodzić na siłę. Znam kobiety którym bardzo pasuje rola tradycyjnej niepracującej żony wychowującej dzieci i takie dla których jest to nie do zaakceptowania. Lepiej pozwolić im by same decydowały (jeśli mogą) jak mają żyć.
Mieliśmy już przerobiona sytuację jak lewicowcy uszczęśliwiali na siłę ludzi i jak to się skończyło. Teraz lewica już odeszło od koncepcjo wspólnoty (komunizmu) i pełnego interwencjonizmu państwowego. Prawica też odeszło od koncepcji pierwotnego kapitalizmu i pełnego liberalizmu gospodarczego , bo zdali sobie sprawę że to tez utopia. Cały czas trzeba z historii wyciągać wnioski by nie popełniać ponownie tych samych błędów. Jednak do tego celu potrzebna jest historia nie zafałszowana. A polityków zawsze korciło by ją zmieniać pod swą politykę i potem swoją politykę nią podpierać
PiS ostatnio próbował robić to szczególne intensywnie i narobił niezłego zamieszania.
29 czerwca 2010, o godzinie 08:59
Karwoj8,
Nie ma żadnego problemu dla chętnego by dowiedzieć się gdzie umieszcza swe artykuły Zofia i gdzie umieszczała je gdy była w jeszcze SLD. Ona przecież się ujawniła , a ty chowasz się za nickiem i wyrzucasz swą frustrację na blogach.
29 czerwca 2010, o godzinie 09:05
Krandaha,
Powiem to samo co Zdzisław, Nie ucz innych co to Polska Ojczyzna. i to z Kanady bo zupełnie nie masz pojęcia o losach tych piszących na blogach ani o działaniu ich rodzin przed , w czasie wojny i pod okupacją Radziecką. Od wielu z nich mógłbyś się wiele na ten temat nauczyć.
29 czerwca 2010, o godzinie 09:10
Karwoj,
jesteś żałosny, jak nigdy.
*
Awantura o lewicowe medium, to sprawa sprzed bez mała sprzed 10 lat, ja nie noszę legitymacji SLD od 2002 r.
Tytuł – proszę bardzo – „Obserwator Zachodniopomorski”. W zespole było kilkanaście osób, nie ja jedna i niewypłacalność właścicieli dotyczyła wszystkich.
Czy zespół był nagradzany – owszem, w lutym 2002 dziennikarz z tego pisma otrzymał ogólnopolską prestiżową nagrodę za cykl artykułów . dot. stanu finansów publicznych, zwłaszcza za wywiad z Grzegorzem Kołodko w 2001 r. nt. groźby ich zachwiania.
Żadna polska gazeta nie odważyła się poruszyć tego tematu, nawet Trybuna, dla której Kołodko też w tym samym czasie udzielił wywiadu.
Był raptem prof. Kolodko, z kumplem noblistą od ekonomii kilka dni w Polsce, Trybuna miała okazję wykorzystać jego pobyt i pokazać co AWS robi z finansami publicznymi. Nie skorzystała z okazji, „Obserwator”, mimo, że pismo prowincjonalne, kilkugodzinny pobyt profesora na szczecińskim uniwersytecie – wykorzystał. I problem w całej rozciągłości pokazał. jako pierwszy w Polsce.
Jak na miłośnika lewicy, to masz króciutka pamięć.
Ale tamtejsze kłopoty finansowe SLD z „Obserwatorem” nie są akurat powodem mojej obecnej krytyki SLD, w gronie ktorego mam nadal wielu serdecznych przyjaciół i z którymi dla tejże lewicy czasem nawet razem pracujemy. Obecnie, a nie w tamtej przeszłości.
Wtedy Napieralski nie miał nic do gadania, był jednym z wielu pętających się po SLD asystentów poselskich.
Co oczywiście Ci się w głowie nie mieści.
W tamtych czasach miałam, tak samo jak dzisiaj je mam – godziwe zabezpieczenia finansowe i Twoje insynuacje, że poszło o pieniądze są funta kłaków warte.
Nie sądź po sobie.
Już raz Ci napisałam, że mnie się nie kupuje. Strata czasu na takie dywagacje i zastanawiania się.
*
Właśnie piszę artykuł dla polskiej prasy branżowej, w którym z nazwiska wymieniam polityków lewicy, którzy zapisali się w Brukseli pozytywnie w działaniach dla polskich interesów, oczywiście prezentując ich dokonania, bo warto. Zresztą w tym wypadku jest działanie ponadpartyjne i nie epizodyczne. Przy ich boku pojawią się tez nazwiska polityków innych opcji.
*
Co do dzisiejszego pracodawcy i finansodawcy – to ciekawość prowadząca do piekła.
Jako dziennikarz niezależny pisuję na konkretne zamówienia, na konkretne tematy w których się specjalizuję od lat, dla konkretnych pism w kraju i zagranicą z którymi współpracuję na stale i w stopkach mam swoje nazwisko.
Sam sobie poszukaj via google.
Mnie do szczęścia i satysfakcji zawodowych to najzupełniej wystarcza.
Tak samo jak udział w wielu ważnych regionalnych i krajowych opracowaniach i analizach dot. istotnych segmentów gospodarki narodowej, które leżą w strefie moich zainteresowań. Zaproszenie do zespołów przygotowujący te dokumenty jest dla mnie zaszczytem i uznaniem mojej wiedzy.
Każdemu życzą takiej pozycji zawodowej.
I nie widzę powodu, bym się z tego powodu nie cieszyła, to efekt wielu lat mojej ciężkiej pracy.
Co mi może SLD do tego dodatkowo oferować i każda inna partia w Polsce? I po co?
*
No i co z tą wiedzą o mnie teraz zrobisz?
Będziesz dzwonił po redakcjach ze swoimi opiniami na mój temat, z oświadczeniami, ze nie znoszę tego, co wyprawia Napieralski z SLD?
*
Nie należysz do SLD i tak szalenie mocno Ci przeszkadzają moje opinie o tym politycznym ugrupowaniu?
Zaiste ciekawostka!
Bez względu czy należysz czy nie – zachowujesz się jak legionista PiS. I czkasz co jakiś czas tym swoim świętym oburzeniem pod moim adresem.
To jakaś niebyt sympatyczna chyba przypadłość, nie sądzisz?…
Chyba Ci współczuje, poza rozbawieniem…
29 czerwca 2010, o godzinie 09:13
maćku.g!
Otóż jestem chętny, ale nie wiem jak się dowiedzieć.
Widocznie jestem niedouczony.
Ja się chowam za nickiem, Ty się chowasz, on się chowa…
Jeżeli Zofia się ujawniła to gdzie i kiedy?
Zdradź mi, czy jesteś jej sekretarzem czy jedynie podwładnym.
Swoją drogą gdzież ta moja frustracja?
Zresztą, może.
Frustracja wynikła z z hipokryzji (nie mojej).
Z zaślepienia (nie mojego) kierowanego osobistymi przejściami. Może słusznymi a może nie.
Z zawiedzionych (nie moich) ambicji.
Itp…itd…
29 czerwca 2010, o godzinie 10:57
Karwoj8
nie rznij idioty, skoro znacz mój wiek, to znasz resztę moich danych.
Co do reszty insynuacji, to zastanawiam się z jakiej matrycy je ściągasz.
Powtarzasz jak buddyści mantrę – osobiste przejścia (a jakież to?, nikt z moich bliskich nie zginął pod Smoleńskiem), zawiedzione ambicje (na Boga jakie?), hipokryzja, (a wobec kogóż to) ect. – czy Tobie coś się nie poprzestawiało.
Kliknij w nick, wejdź do mego bloga, gdzie występuje pod pełnym nazwiskiem, w kolumnie po lewej stronie masz link – napisz do mnie, skontaktuj się, to prześle ci pełen CV ku zaspokojeniu ciekawości.
Nasz szansę stawić się przede mną z otwartą przyłbicą, z twarzą, imieniem i nazwiskiem. Korespondencja do mnie nie jest jawna, trafia do mojej osobistej skrzynki mailowej, ale przedziwnie jestem przekonana, że na taką odwagę, to Cię już nie stać.
Poszczekiwać to potrafisz za węgła i to jest jedyne, co potrafisz. B
Co do Maćka, to jest moim kolegą „blogowym” na zasadzie dyskusji partnerskiej, a nie współzależności.
O ile wiem tropiciele układów są w PiS, teraz już zaraził się tym paskudztwem SLD i jego akolici?…
29 czerwca 2010, o godzinie 11:04
Karwoj8, jesteś śmieszny, wszyscy na tym blogu wiedzą. Ona często odsyła do swego bloga który prowadzi pod swoim imieniem i nazwiskiem
masz link
http://sophico1.blog.onet.pl/
Nie jestem nawet jej znajomym i czasami spieram się z nią na blogu.
Nie rób z siebie idioty i niedorajdy
29 czerwca 2010, o godzinie 11:05
Wiecie, że tego po prostu nie da radę nawet czytać. Obie partie i obaj kandydaci są do siebie podobnie, obiedo luftu, a cały ten zgiełk to po to, by ludziom wmówić, że dokonują jakiś wybór.
29 czerwca 2010, o godzinie 11:16
Indoor,
Ty jak zwykle po swojemu i ciągle masz olbrzymi problem bo wszystko widzisz jako takie same. Musisz koniecznie pójść do okulisty bo ze wzrokiem coś u ciebie nie tęgo
29 czerwca 2010, o godzinie 11:24
Karwoj8
Mam dwa jawne blogi:
Ekonomiczny, pod linkiem – http://sophico.blog.onet.pl
Polityczny, otwarty na czas kampanii wyborczej, pod linkiem, który podał Maciek, a ja po raz drugi – http://sophico1.blog.onet.pl
Z obu trafisz do tej samej skrzynki mailowej.
29 czerwca 2010, o godzinie 11:41
Dla ludzi którzy od lat śledzą polską politykę debata Komorowskiego z Kaczyńskim nie miała żadnego znaczenia, bowiem wiedzą o tych politykach więcej niż potrzeba by ocenić , którego z nich powinno się poprzeć na stanowisko prezydenta.
Debatę oceniają jedynie pod kątem jak mogła ona wpłynąć na tych co polityki nie śledzą i na podstawie wypowiedzi kandydatów i mediów maja podjąć decyzję. W ocenie wielu interesujących się polityka wygrał Komorowski. O ocenach polityków lepiej nie rozmawiać bo one są zgodne z ich linią polityczną i byłbym zaskoczony gdyby ktoś z kierownictwa PiS oświadczył, że Kaczyński przegrał. Widać jaki problem z jasną oceną mają znani politycy lewicy ja Arkułowicz, Senyszyn, którzy nie chcą poprzeć ani jednego ani drugiego kandydata.
Jedno jest nie do ukrycia kandydat PiS miał poważną wpadkę dotyczącą polityki zagranicznej, bo odbiło to się jednolitym protestem Białorusinów i to niezależnie od ich politycznych zapatrywań.
Nie umiał tez skutecznie zareagować na atak Komorowskiego dotyczący starej sprawy dopłat dla rolników i bardzo się zdenerwował i pogubił i zaparł się że nic takiego nie miało miejsca , co natychmiast media zdementowały. Odpowiedziały także media których sprawa dotyczyła. Teraz pozostało mu jedynie głośne zaprzeczanie bo niezorientowani mogą nie sprawdzić i nie zmienią zdania
29 czerwca 2010, o godzinie 12:07
Kampania bez smierci w tle.
`
PO trupach do celu. – w jakichkolwiek komentarzach PO jedzie na smierci w tle. Moze przewiduja taki swoj koniec.
`
Zdzislaw- ale kuwete moze bedziesz jeszcze uzywal. Widze ze zle ci idzie czytanie po POLSKU
`
Macku.Te uwagi to do zlobka kieruj. Co do tego ze nie wiem kim jestescie to masz racje. Ja wiele razy pisalem kim jestem,jakie jest moje pochodzenie, co robilem, co robila moja rodzina i co robi. Gospodarz to moja rodzina.
29 czerwca 2010, o godzinie 12:20
O, to właśnie ta arkadyjska III RP, której trzeba przed Kaczyńskim bronić jak niepodległości.
.
„Ponad rok temu „Rzeczpospolita” i „Dziennik Wschodni” napisały, że współpracownik posła Janusza Palikota, a obecnie dyrektor w lubelskim ratuszu – Krzysztof Łątka – miał wpłacić na kampanię przez podstawione osoby, tzw. „słupy”, 84 tys. zł. Tym samym przekroczył dopuszczalny limit wpłat (wtedy wynosił niewiele ponad 20 tys. zł). Tymczasem Łątka w 2005 roku, według rozliczenia PIT, zarobił 57 tys. zł brutto”.
.
A ja chciałbym się dowiedzieć jak prokuratura z urzędem skarbowym wyjaśniła, skąd Łatka miał te dodatkowe prawie 30 tys? Jeśli dostał darowiznę to od kogo, czy to zgłosił do US (miał obowiązek), oraz czy czy zapłacił od tego podatek w przypadku kiedy darowizna nie pochodzi od najbliższej rodziny?
.
„Śledztwo tej sprawie prowadziła prokuratura w Radomiu, ale je umorzyła. Jednak musiała zająć się nim na nowo, bo politycy PiS skrytykowali umorzenie. Jednak radomscy śledczy znów nie znaleźli podstaw do stawiania komukolwiek zarzutów. Spotkało się to z reakcją prokuratury krajowej, która cztery miesiące temu doprowadziła do przekazania postępowania z Radomia do Suwałk”.
.
http://wiadomosci.gazeta......rzone.html
.
Jak wiadomo, Suwałki to bastion wyborczy Platformy, więc przekazanie tam sprawy było dość oczywistym przypadkiem. Sygnał jest jasny, PełO wsparte władzą prokuratorską nadal będzie kłamać, oszukiwać, robić przekręty, zwalczać kaczyzm i nie cofnie się przed wyborczym tańcem na trumnie Blidy. A wszystko w trosce o interes obywatela III RP. Studenci nadal będą wykładać po 10 tys. kasy ze swej prywatnej kieszeni na kampanię Palikota, co nie będzie oznaczać nielegalnego finansowania jego kampanii wyborczej. Po prostu normalność.
.
29 czerwca 2010, o godzinie 12:28
Macku- a oto jeden z mojej rodziny a tekze gospodarza. Adam Pecold z Kalisza a pozniej Warszawa.
`
Walczyl w Rosji za Rewolucje Pazdziernikowa. Mozecie znalesc materialy na ten temat.
`
Pozniej emigracja do Francji. Wraca do Polski i walczy w obronie Warszawy. AK-owiec.
`
Nie wiem czy Waldek go znal.
`
Teraz twoja kolej Macku.
29 czerwca 2010, o godzinie 12:35
Moze jeszcze Zdzislaw przed kuweta – czytaj nocnikiem cos zrozumie. W Kanadzie Polacy kochaja swoja Ojczyzne Polske.
`
W Polsce „polacy ” ja rozwalaja. Nieswoja „ojczyzne”
29 czerwca 2010, o godzinie 12:37
MNOSTWO MOWICIE O POROZUMIENIU.
`
A na tym blogu go nie ma w ogole.
`
TYLKO WOJNA.
`
KUCZYNSKI – WOJNA CZY POKOJ.
29 czerwca 2010, o godzinie 13:06
Torlin
.
Jesteś moim ulubionym blogowym hunwejbinem, co prawda jedynie w wersji soft i do prawdziwego hunwejbinizmu byś się nie nadawał, brak ci jaj. :)
.
„Nazistami jesteście Wy, zwolennicy Kościoła Katolickiego, PiSu i PO zresztą też, zmuszający ludzi do postępowania zgodnie z Waszymi wyobrażeniami”.
.
Przecież nie jesteś zwykłym teoretykiem antyklerykalizmu z forum „Gazety Wyborczej”. Napisz coś od siebie, śmiało, po hunwejbińsku, co byś z nami zrobił gdybyś przypadkiem miał jaja? :)
.
„Zakaz aborcji …
.
… Może żyjesz dlatego, bo cię aborcja ominęła (do 1956 roku była nielegalna). Chyba powinieneś to docenić.
.
„…. małżeństw homoseksualnych …”
.
… Powinieneś choć raz zadeklarować jak by ci było przyjemnie być piętnastolatkiem mieszkającym pod jednym dachem z napalonymi homoseksualistami (i ich znajomymi – tego samego sortu) w charakterze tatusiów? :) Zawsze możesz doświadczyć tych przyjemności w więzieniu, nawet w podeszłym wieku, o ile jesteś wystarczająco atrakcyjny jako facet. Trzeba się tylko zdecydować na przejście od teorii do praktyki. Polecam, nic tak nie leczy z fantasmagorii politycznych jak doświadczenie egzystencjalne. :)
.
„… kretyńska walka o in vitro …”
.
No nie, ta walka jest przecież heroiczna i trwa od lat. In vitro jest zwykle poprzedzone pigułkami wczesnoporonnymi, innymi środkami antykoncepcyjnymi, łącznie z inwazyjnymi, aborcją etc. Te wszystkie dobrodziejstwa ludzkości służą do tego, aby zwiększyć bezpłodność kobiet, bo dopiero wtedy będzie można domagać się in vitro na koszt podatnika. Nie mówiąc o tym, ze zawsze znajdą się feministki pragnące mieć dziecko w wieku 50 lat z nadzieją, że jak im się znudzi lub wcześnie zejdzie z tego świata to je państwo wychowa, na koszt podatnika ma się rozumieć.
.
„… coraz więcej świąt kościelnych, przy każdej uroczystości państwowej msze”.
.
My „naziści” piszemy Msze św. – choćby z szacunku dla religii. Podobnego jak w UK, gdzie żadna uroczystość państwowa nie odbędzie się bez udziału kościoła anglikańskiego, co ma tradycję ponad tysiącletnią, lub pięćsetletnią – zależy jak chcesz policzyć. A ty chciałbyś abyśmy byli społeczeństwem bez właściwości lub ze świadomością fałszywą. Dlaczego?
29 czerwca 2010, o godzinie 13:30
kranadha,
Nie wiem czy dobrze zrozumiałem ale wygląda z tego co napisałeś że Pan Adam Pecold walczył po stronie Rewolucji Październikowej, a potem wygląda, że zmienił zdanie i Rosję opuścił (bo przecież Rewolucja wygrała) i poszedł na emigracje i później walczył przecie Niemcom. Czy coś nie pokręciłeś?
29 czerwca 2010, o godzinie 14:31
Zofio&maćku.g
O tym, że jestem dla wszystkich śmieszny dowiedziałem się teraz od maćka.
Tylko skąd on o tym u diabła, „że u wszystkich” to wie?
Mimo zachęt nie będę zaglądał na bloga Zofii ponieważ nie czuję takiej potrzeby. Nie czuję również potrzeby poznawania jej CV.
Polemizuję jedynie z tym co sama interlokutorka zamieszcza tutaj w komentarzach i to mi wystarczy.
Nie czuję też potrzeby osobistego wystawiania się na ataki i inwektywy podobne do tych jakich używa Zofia w stosunku do SLD i Napieralskiego.
Nie wiem co zrobić i jestem w rozterce:
czy wg Zofii „nie rżnąć idioty”,
czy wg maćka „nie robić z siebie sieroty i niedorajdy”.
Przyjdzie się pochlastać.
Bo taki poziom dyskusji
29 czerwca 2010, o godzinie 14:51
karwoj8,
Ty nie zauważyłeś, że z twojej strony to nie była dyskusja? Na dodatek nie chciałeś się nawet zgodzić, że P.Zofia nie ukrywa sie epod nickiem.
Dostałeś wszystkie informacje na tacy i co – głupio wyszło
29 czerwca 2010, o godzinie 14:55
Mawarze!
Możesz mnie obrażać, nie ma sprawy, pokazujesz prawdziwą twarz. Nie chce mi się po raz dwutysięczny pisać do Ciebie tego samego, bo nie czytasz, nie pamiętasz, piszesz te swoje elaboraty, mające tylko i wyłącznie na celu obrażenie inaczej myślącego. Ja Ci w sposób podobny odpowiadać nie będę, bo nie jestem drobnym żulikiem blogowym.
Więc po raz dwutysięczny piszę Ci drukowanymi literami, JESTEM ABSOLUTNYM PRZECIWNIKIEM ABORCJI, MAŁŻEŃSTW HOMOSEKSUALNYCH, EUTANAZJI itp. I jestem w sprawach obyczajowych pewnie większym tradycjonalistą niż Marek Jurek.
Ale to są moje poglądy. Czytasz Mawarze? Coś rozumiesz – czy nic? Znowu mam pisać drukowanymi literami? To są moje poglądy, a każdy człowiek ma prawo mieć swoje. Nikt mnie nie upoważnił do narzucania komukolwiek moich poglądów, tak jak ja bym nie chciał, abyś Ty narzucał mi swoje.
29 czerwca 2010, o godzinie 15:08
Dla równowagi, coś z natury i rzeczywistości – ukrop w Szczecinie, w słońcu 43/44 stp. C, w cieniu do 39 stp.
http://picasaweb.google.p.....zczecinie#
Karwoj,
dla Ciebie dodatkowa informacja, ja mam CV swój i rodziny w ….fotografiach. Po kliknięciu w podany link, masz tam możliwość wejścia do pełnego zbioru moich publicznych albumów.
Nie jestem ani nickiem, ani anonimowym człowiekiem.
Moje opinie Karwoj, w odróżnieniu od Ciebie, sygnuję nazwiskiem i wygłaszam je jawnie.
***
Macku,
to że Karwoj zrejteruje – to było wiadome od początku. Jemu luksus wolności jest raczej obcy.
29 czerwca 2010, o godzinie 15:39
kRANDAHA
Jest w swej naturze „pokojowy” teraz sie dowiedziałem bo napisał,bo z korespondencji to jakos nie wyglądało, przyjmę na wiarę.
I popatrz tos Ty z rodziny Gospodarza?
Czyli ,prawda jest w powiedzeniu o czarnych owcach.
I co ty mnie tak odsyłasz do kuwet? ulubione Twoje naczynie?
Piasek w tej swojej kuwecie masz?
To będą mi znane 2 stworzenia które używają na co dzień kuwet kot alik i Krandaha.
I jeszcze cos się dowiedziałem od Ciebie kochasz Polske no,no?
w gębie czy tak?
29 czerwca 2010, o godzinie 16:34
Jasnaanielka
Chyba od czasu do czasu czyta tu wpisy.
Może przeczyta i zmieni swoje tendencje wyborcze,
Jaroslaw K. obiecał nowe muzeum we Wrocławiu,On fajnie obiecuje,gorzj z dotrzymanie obietnic.
Obiecywał ze nie bedzie premierem jak Społeczeństwo wybierze na Prezydenta brat. Uwierzyli ,ale nie dotrzymal obietnicy,teraz wrocławianom obiecuje, cos co w Warszawie zrobil Brat, tez muzeum.
No i Jasnaanielka ma przechlapane uwierzyc-nie uwierzyć?
29 czerwca 2010, o godzinie 16:52
Zdzislaw. ani be ani me ani kukuryku. Zlosliwosci co nie miara, walcz tak jak ja na argumenty. Wiesz dlaczego gospodarz nie odpowiada na moje wpisy. Bo nie ma argumentow. Tylko obelgi wobec Kaczynskich. Ogladam te jego bzdurne wypowiedzi w Tusk Network. To samo robisz Ty . Nocniki, pampersy, kuwety i koty zostaw dla przedszkolakow. Chyba ze taki reprezentujesz poziom.
`
`
Zdzislaw-Cos ci pisownia nie idzie. Dlugo sie musisz uczyc.
`
Tak sie pisze KRANADHA.
`
Kuwety uzywam bardzo czesto bo fotografia zajmuje sie 50 lat.
`
Czarna owca nazywa sie odszczepienca.
`
Cala rodzina w Warszawie, Kaliszu i Swinoujsciu, ma te same poglady co ja. Kto jest wiec czarna owca juz odpowiedziales.
`
Ktos z rodziny juz tez tutaj pisal i to olal.
`
Macku, w przeciwienstwie do Zdzislawa dobrze zrozumiales.
`
Dlaczego walczyl po stronie rewolucji a potem w AK?
`
Na to moze odpowiedziec lepiej Waldek. On te sprawy zna lepiej ode mnie.
`
Ale sie nie wymiguj. Teraz cos od Ciebie. O twojej rodzinie.
29 czerwca 2010, o godzinie 16:56
Zdzisławie!
Zaniemówiłam… jestem w ciężkim szoku.
Myślę jednak, że dla JK wystarczającym szczęściem będzie to, że obiecał swój głos na niego oddać Józef Oleksy.
Co za dużo, to niezdrowo.
29 czerwca 2010, o godzinie 18:11
Jasnaanielko
Głos Oleksego,chyba doceni,to głos na miarę wagi-Oleksego, ciekaw jestem czy nosi szelki, jeden i drugi i które sa bardziej luźne?
Pozdrowienia przed wyborcze
29 czerwca 2010, o godzinie 18:23
Krandadha
Masz racje co prawda rzadko,ja długo sie uczę jestem długodystansowcem.
Ale jakieś skutki są,ale u Ciebie nie widzę skutków tej nauki.
O tych swych krewnych to godne pochwały,te zmiany.
A ty co o sobie napiszesz?
Do ZMP należałeś?
ten patriotyzm,to budowany na innych nie znanych członkach rodziny?
Ja patriotyzm odczułem na własnej skórze
W dwuch wojnach XX w. zgineli stryj pod Lwowem rok 20.
Ojciec w 45 r.
dwaj stryjowie walczyli w powstaniu Warszawskim,na szczęście przeżyli
Więc bądź tak miły i nie staraj sie powiedzieć mi co to Polska
Jestem moherowiec z wieku ale nie z rozumu, jak Ty
29 czerwca 2010, o godzinie 19:22
Zdzislaw. Dalej nie kumasz. O rodzine prosilem Macka a nie Ciebie.
`
O sobie juz wiele tutaj pisalem. Ale o tym co teraz nie.
`
Widzisz tak jak brat mojego dziadka legitymacje partyjna mial w du…. tak ja zaczynalem w Harcerstwie pozniej ZMS za dzialalnosc w ktorej dostalem Janka Krasickiego ktorego przyjalem bo nie wiedzialem co to jest. Pozniej wyrzucilem. W trakcie dzialalem w PZPR w ktorej mnie nie cierpieli jak mojego dziadka brata, bo im w tym czasie opowiadalem o takich jak Michnik, Kuczynski, Geremek, Mazowiecki itd. Oni udawali glupkow ( a moze nie ) ze o takich nigdy nie slyszeli. Pozniej rzucilem legitymacje i zakladalem „Solidarnosc”. Spytaj Waldka. A kiedy zaczeto organizowac okragly stol to wiedzialem juz ze do zadnych zmian nie dojdzie i zdecydowalem sie na wyjazd. Solidarnosc zaczynala znowu nswoja mdzialalnosc choc jeszcze nie legalnie. Chcieli o moich problemach, szczegolnie z zatrudnieniem mowic przez Radio Wolna Europa. Nie zgodzilem sie na rozglos o mnie przez Radio Wolna Europa w przeciwienstwie do mojego kuzyna, WK.
`
Co do mocheru to bardzo mily material.
29 czerwca 2010, o godzinie 20:12
Co do ofiar Zdzislawie to moj ojciec z Ostaszkowa dostal transfer do Szczecina do niemieckiego obozu jenieckiego i nie zginal. Ale za to w Oswiecimiu zginelo dwoch jego braci i Marian Kuczynski.
29 czerwca 2010, o godzinie 21:22
Kranadha,
w czasie II wojny światowej w Szczecinie nie było obozu jenieckiego.
Były natomiast obozy pracy w których pracowali i przymusowi robotnicy i jeńcy, były też dwa oddziay obozów koncentracyjnych – w Policach pod Szczecinem
I. Obozy pracy
1. Dr. Dürrfeldlager – Pölitz / Nord-Lager-Pölitz
Dr. Dűrrfeldlager-Pőlitz został założony w maju 1939 r, a zlikwidowany w kwietniu 1945 r. Mieścił się początkowo w 12 barakach, a w 1942 r w 28 barakach przy zakładach Hydrierwerke A.G. Na początku 1942 r przemianowany na Nord-Lager-Pőlitz.
W obozie początkowo przebywali Czesi i Słowacy, a od połowy 1940 roku Belgowie, Francuzi i Holendrzy (w połowie 1941 r – 1000 osób, w 1942 r – 2800 osób).
Później przebywali w obozie również robotnicy włoscy.
Więźniowie pracowali w zakładach „Hydrierwerke A.G” oraz w firmie „R. Dupont” przeniesionej tu z Paryża.
2. Pommernlager – Pölitz
Obóz pracy Pommernlager-Pőlitz – założony na początku 1940 roku, zlikwidowany 24 marca 1945 roku. Mieścił się przy zakładach Hydrierwerke A.G. Początkowo nosił nazwę Baurat Schrőderlager. W 1940 r zajmował 10 baraków a w 1944 r już 52 baraki.
W obozie więzieni byli Polacy przywiezieni w marcu i maju 1940 r z Bydgoszczy, Torunia i Łodzi, jeńcy belgijscy, francuscy, holenderscy, polscy i radzieccy, wszystkich umieszczano w wydzielonych barakach.
W maju 1940 r w obozie przebywało 841 Polaków. W 1943 r przywieziono do obozu robotników oraz internowanych żołnierzy włoskich.
Jesienią 1944 r przywieziono 500-osobowy transport Polaków z powstania warszawskiego.
W 1944 r w obozie przebywało ok. 5 tys. osób.
Obóz był dwukrotnie bombardowany – 17 sierpnia i 24 grudnia 1944 roku w wyniku czego prawie całkowicie spłonął.
W tym czasie większość więźniów przeniesiono do obozu Tobruklager. Ostateczna ewakuacja obozu nastąpiła 24 marca 1945 roku.
3. Tobruklager – Pölitz
Obóz pracy założony na początku 1943 roku, zlikwidowany w lutym 1945 roku. Zajmował 64 baraki (stan z 1944 r) przy fabryce benzyny syntetycznej „Hydrierwerke A.G.”
W obozie więzieni byli robotnicy z krajów zachodnich oraz Czesi i Włosi. W 1944 roku około 9 tys. osób.
4. Wullenverlager – Pölitz
Obóz pracy założony w kwietniu 1942 roku, zlikwidowany w marcu 1945 roku. Mieścił się początkowo w barakach po „Reichsarbeitsdienst” a po pożarze w 20 barakach położonych w pobliżu fabryki (gdzie pracowali więźniowie) „Norddeutsche Mineralolwerke GmbH” przy szosie Police-Siedlice.
W obozie przebywali więźniowie różnych narodowości, a od 1944 roku również internowani żołnierze włoscy.
5. BAB nr 197
BAB nr 197 – to jeniecki batalion budowlano-roboczy utworzony z jeńców włoskich.
1 lipca 1944 roku liczył 994 jeńców a 1 października 1944 r – 985 jeńców.
6. Kommando
Oddział roboczy jeńców radzieckich – Kommando został utworzony w pod koniec 1941 roku.
Liczył około 300 jeńców.
II. Obozy karne i karno-wychowawcze
1. Arbeitserziehungslager Hägerwelle
2. Wohnschiff Bremerhaven – Pölitz
III. Obozy koncentracyjne
1. SS-Sonderlager in Pölitz – Aussenlager Stutthof
2. Obóz kobiecy – filia Ravensbrück
*
Więźniów z Ostaszkowa tutaj nie było. Przynajmniej tak wynika ze wszystkich opracowań.
29 czerwca 2010, o godzinie 21:27
MAwar objawil się w nowym wcieleniu ,jako specjalista od spraw kobiecych :)
” In vitro jest zwykle poprzedzone pigułkami wczesnoporonnymi, innymi środkami antykoncepcyjnymi, łącznie z inwazyjnymi, aborcją etc.”
Czyżby to na MszacH Sw. gadali takie mądrości ? (nie zdziwiłabym się wcale).
.
„Podobnego jak w UK, gdzie żadna uroczystość państwowa nie odbędzie się bez udziału kościoła anglikańskiego, co ma tradycję ponad tysiącletnią, lub pięćsetletnią”
Zapomniełeś najwyraźniej dodać MAwarze, że w UK królowa jest głową kościoła anglikańskiego :) Odkąd Henryk 8 (w zeszłym roku była jego rocznica) wykopał watykan z granic swojego kraju religia jest upaństwowiona,a Jej Królewska Mość jest właścicielką wszystkich kościołow, cmentarzy i innych miejsc kultu. Poza tym kościół anglikański niezwykle rzadko zabiera głos w sprawach obyczajowych. UK to kraj swobód obywatelskich i wolności obyczajowej.
Wywalenie papiestwa, a potem katolików, którzy lojalnośc w stosunku do watykanu przedkładali nad lojalność wobec swojego kraju wyszło Wielkiej Brytanii tylko na dobre. Od momentu przyjęcia the Act of Uniformity kraj ten rośnie w siłę i potęgę, nie płacąc serwitutów i nie podlegając obcym wpływom.
29 czerwca 2010, o godzinie 21:32
Strasznie mnie denerwują tacy wpisowicze jak Kranadha, ja się pytam, jakie zasługi ma człowiek mający rodzinę w AK, obozie jenieckim czy koncentracyjnym, walczącą z Niemcami lub Ruskimi? Żadnych. To jest takie tworzenie atmosfery, a w podglebiu jest jedno – dokuczyć Gospodarzowi, to jest podstawowe zadanie, dla którego w tym blogu zaistniał Kranadha.
Żałosne.
29 czerwca 2010, o godzinie 21:33
Wszystkie te obozy pracy i koncentracyjne – były poza Szczecinem – w Policach,gdzie mieściły się wielkie zakłady petrochemiczne
*
Większe obozy dla jeńców polskich to Oflagi (obozy dla oficerów) np: II A Prenzlau, II B Arnswalde (Choszczno);
oraz Stalagi (obozy dla podoficerów i szeregowych) np. : I A Stablack, VIII B Teschen (Cieszyn).
Rzymska II przy takim obozie oznacza – że obóz należał do okręgu wojskowego Szczecin.
Rzesza Niemiecka podzielona była na 16 okręgów wojskowych których dowództwa znajdowały się m.in. w Królewcu (I), Szczecinie (II), Berlinie (III), Dreźnie (IV), Wrocławiu (VIII) idt.
*
W Policach w latach 30 XX w. istniał też zakład Norddeutsche Mineralolwerke GMbH, regenerujący niezużyte do końca paliwa okrętowe.
Właśnie na bazie tej fabryki rozpoczęto w 1938r budowę wielkiej fabryki benzyny syntetycznej.
Przy budowie zakładu od podstaw pracowali z początku robotnicy najemni z Niemiec i Czechosłowacji.
W momencie wybuchu II wojny światowej do pracy na terenie fabryki zostali zmuszeni więźniowie różnej narodowości, skupieni w jenieckich obozach pracy.
W Policach pierwszy obóz został założony już w maju 1939 r. Pierwszymi więźniami byli Słowacy i Czesi po wrześniu dołączyli do nich Polacy.
W 1940 r w Policach utworzono dwa nowe obozy: Wohnschiff Bremenhaven (statek śmierci) oraz Pommernlager Politz a później Tobruklager Politz i Aussenlager Messenthin bei Stettin.
Podczas 5 lat wojny w Policach przebywało około 30 tysięcy więźniów z kilku krajów europy.
13 tysięcy z nich zmarło z wycieńczenia, ciężkiej pracy, chorób lub zostało zamordowanych przez oprawców niemieckich.
26 kwietnia 1945 r Police zostały oczyszczone z wojsk niemieckich, obozy zlikwidowano a po fabryce benzyny syntetycznej zostało zbombardowane rumowisko.
O obozie jenieckim czy to Oflagu, czy Stalagu – ani w Szczecinie ani w Policach – nigdzie nie znalazłam ani słowa.
29 czerwca 2010, o godzinie 22:20
Kranadha,
jesteś żałosny. Licytacja na zasługi rodziny nie ma zupełnie sensu. Nie znaczy to, że ja uważam że nie można chwalić się dokonaniami członków rodu. Można i zwykle jest to korzystne, bowiem zmusza chwalącego się do trzymania i podnoszenia poziomu, ale nie zawsze. Ja już pisałem na tym blogu, co prawda do Dark, że pochodzenie i zasługi rodziny są drugorzędne, a najważniejsze jest postępowanie i zachowanie się człowieka, bo to daje świadectwo o nim. Pisałem, że kompleksy z powodu pochodzenia są bez sensu, bo z rodziny z wielkimi zasługami może wyjść łobuz i podły człowiek , a z rodziny o złej reputacji ktoś z wielkimi zasługami dla ludzkości. Dlatego nie podejmę z tobą dyskusji i licytacji na temat przodków.
29 czerwca 2010, o godzinie 22:27
Maćku,
Byłam na 2 paradach równości w Warszawie w 2004 i 2005 i za każdym razem w tłum leciały różne ciężkie przedmioty (dobrze jest mieć na sobie kask rowerowy), a młodzież mieniąca się wszechpolską, czyli chłopcy, którzy przyszli na zadymę po meczu, byli masowo wywożeni przez policję z powodu agresywnego zachowania. Nie pomnę już ile razy wysyłano mnie do gazu :) Tudzież do Izraela. Gdzies w okolicach krakowskiego przedmieścia spora ich grupa „broniła” pomnika kardynała, żeby żaden gej czy feminista nie skaził go swoją bliskością :)Chłopcy stali z ogromnym transparentem patriotycznej treści śpiewając „żeby polska była polską”. Wyglądali wzniośle i dostojnie. Efekt psuł jednak nieco błąd ortograficzny z daleka widoczny na transparencie.
Pieśń „żeby polska była polską” od tej pory weszła do naszego kanonu po lekkich przeróbkach treści :)
Parada nie była legalna, o ile sobie przypominam. Ówczesny prezydent Warszawy (Lech) zakazał tego marszu, za co później przegrał proces w Strasburgu. Od czasów tego procesu w Polsce żadna władza nie ma prawa zakazywać parad gejowskich.
Najbliższa odbędzie się 17 lipca i będzie to nie byle co, tylko ogólnoświatowa parada odbywająca się w rocznicę zamordowania pewnego geja z powodu orientacji seksualnej w USA w latach 60-tych. Dziesiątki tysięcy gejów z całej Europy zjawią się w naszej stolicy. Jeśli chcesz się spotkać z Mawarem i minerem twarzą w twarz po przeciwnych stronach barykady, to powinieneś się wybrać. Zobaczysz sam jak to wygląda :)
Tutaj relacja z Krakowa:
http://krakow.gazeta.pl/k.....23044.html
29 czerwca 2010, o godzinie 23:15
Torlinie Jeszcze raz krotko To waldek mnie tu zaprosil a nie ja zaistnialem przeciw niemu. Nie ja zaczalem o rodzinach kto i gdzie i z jakiego powodu zginal tylko maciek . Czytajcie wiec uwaznie.
`
Zofio masz calkowita racje bo ja kompletnie nie wiem czy ojciec moj pracowal w obozie jenieckim w Szczecinie czy w okolicy. Ostaszkow to przyblizone miejsce pobytu w niewoli u ruskich. Moglem tez napisac w Katyniu.
`
Ostatnio w telewizji polskiej slyszalem wypowiedz pani z rodzin katynskich ( To ktos z dzialaczy rodzin ) ze jej ojciec zginal w Katyniu a jej mlody brat chyba siedemnastolatek zostal odeslany do niemiec dokladnie tak jak moj ojciec.
`
Zofio nie mozna wszystkiego dokladnie ustalic, bo moj ojciec w czasie uzupelniania dokumentow na WKR lub cos tam podobnego , mial zabronione przez polskie wladze rozpowszechniania wiesci iz byl w niewoli sowieckiej.
`
Do ksiazeczki wojskowej wpisano mu caly pobyt w niewoli niemieckiej i tak mial mowic bo jak nie to bedzie mial problemy.
29 czerwca 2010, o godzinie 23:37
Zeby juz zakonczyc ten temat chcialbym dodac iz moj ojciec nie zostal zlapany do niewoli na froncie, tylko w czasie transportu rodzin rzadowych a szczegolnie dzieci naszych wladcow, ich kosztownosci, mebli, obrazow i calego dobytku ktore zabierali UCIEKAJAC z Polski. A transport dzieci i rzeczy szedl pociagiem do Rumunii.
`
A Katyn moze go ominal bo nie byl oficerem. NIE WIEM.
30 czerwca 2010, o godzinie 00:55
Dark Side
.
„Dziesiątki tysięcy gejów z całej Europy zjawią się w naszej stolicy. Jeśli chcesz się spotkać z Mawarem i minerem twarzą w twarz po przeciwnych stronach barykady, to powinieneś się wybrać.”
.
:)
Sądzisz Dark, że oglądanie demonstracji, czy prowokacji, pederastów i lesbijek to takie atrakcyjne? Może czasem, kiedy dawni komuniści, jak Kalisz czy Senyszyn – a tak się składa, że oboje mają cechy hermafrodytyczne, maszerują obok transwestytów, czy osób o nieustalonej płci. Może tobie wydać się, że to aniołowie, czyli istoty bezpłciowe (bądź łączące cechy obu płci), a to tylko trywialni, mało wizualnie atrakcyjni byli komuniści. Takie marsze orgiastyczne z symbolami fallicznymi odbywały się wiosną w starożytnej Grecji z okazji świąt Antesteria związanych z kultem Dionizosa. Wówczas jednak rozwiązłość powiązana była w sposób naturalny z odradzającą się naturą i oczywiście nie miała przaśnego aspektu politycznej manipulacji, czy obyczajowej prowokacji. Resztki orgiastycznych tradycji przetrwały, istnieją do dziś – w karnawale czy ludowej sprośności. Chcąc nie chcąc „parady tolerancji” wpisują się w ten ludyczny nurt, mimo że udają coś znacznie lepszego, „zachodniego”, awangardowego i postępowego. W rzeczywistości są wsteczne (co najmniej 3 do 4 tys. lat).
Na nielicznych w Warszawie Wszechpolaków zawsze możesz liczyć, na mnie nie licz, zwyczajnie nie chce mi się rzucać w ciebie kamieniami ani wyzywać od dziewic. :)
.
PS. Z okazji święta „parady tolerancji” polecam do poduszki (oczywiście dopiero po uczcie dla ciała) także coś dla ducha. Powieść Balzaka „Seraphita” – o istocie bezpłciowej. Stare (1835), ale dobre. Biblia feministek. :)
30 czerwca 2010, o godzinie 01:23
Dark Side
.
„Byłam na 2 paradach równości w Warszawie w 2004 i 2005 i za każdym razem w tłum leciały różne ciężkie przedmioty (dobrze jest mieć na sobie kask rowerowy)”.
.
Otóż to, a nawet sam rower z pedałami, aby w razie czego uciekać. :)
Ale z drugiej strony – po co uciekać. W przeciętnym środkowoeuropejskim marszu tolerancji, który jest paradą wolności wszelakiej, zapewne są różne orientacje, w tym rzadkie i wysublimowane, ale przecież tolerancja „nie zna granic ni kordonów”. Orientacja sado-maso jest jak każda inna. Czy dla wyznawców sado-maso jest coś bardziej naturalnego jak poddanie się pieszczocie ciężkiego przedmiotu rzuconego przez jasnowłosego Wszechpolaka o nienagannie smukłej sylwetce, w organizacyjnym zielonym mundurku i brunatnej koszuli? :)
30 czerwca 2010, o godzinie 04:41
Very funny, Mawarze, very funny. Ty wciąż wyznajesz te same wsteczne, brunatnie zapyziałe poglądy. Rodem prosto z nazistowskiej kolebki czystości rasowej oraz obyczajowej. To nic, że dla nas akurat niezbyt przyjaznej i wówczas i teraz. Tobie nic nie przeszkadza iść za przykładem nazistów. I wrzucać wszystkich ludzi, przeciez z woli Bożej urodzonych inaczej niż „poprawna” większość, do jednego wora „orientacji sądu-maso jak każda inna”.
.
Przykład ten debile twojego pokroju biorą z faszystów od 1933 roku. Obecnie niezbyt już wielu normalnych ludzi, żyjących w wolnym świecie, z tego przykładu korzysta. Ty, jak widać, dumnie należysz do tej gwałtownie kurczącej się mniejszości. Musi być tak, że odsetek debili w różnych społeczeństwach zmienia się w zależności od orientacji politycznej rządców dusz danych społeczeństw. Toruński rządca twojej duszy, a i żoliborski też, mogą być dumni z takiego raba.
30 czerwca 2010, o godzinie 04:55
Jeszcze słowo czy dwa.
Mawarze, cieszy mnie tylko to, iż humor jakiś w tym wciąż znajdujesz. Jestem pewien, że ten cały odsetek, 5-10 % naszych bliźnich urodzonych z woli bożej homoseksualistami, będzie ci niezmiernie wdzięczny za twoje jędrne poczucie wesołkowatości. Przejawianej na ich koszt. Przy pewnej dozie dobrej woli można by pozytywnie potraktować twoją nieprzejednaną wrogość okazywaną w stosunku do bliźnich urodzonych inaczej. No bo z humorem poddajesz ich pieszczocie ciężkich przedmiotów w nich rzucanych. A tego akurat Wszechpolacy o nienagannych, smukłych sylwetkach, w organizacyjnych zielonych mundurkach i w brunatnych koszulach, raczej nie przejawiają za wiele.
.
Z ciebie humorysta nie gorszy od Romana G. Wyście chyba do tej samej kruchty na lekcje chadzali? Więc musicie się znać jak wściekłe Burki z tym samym czarnym podniebieniem.
30 czerwca 2010, o godzinie 07:35
W celu samobiczowania słucham w tym momencie TOK FMu.
Jeżeli ktoś nie wie to wyjaśniam, że jest to takie „bardzo niezależne” radio informacyjne.
Dzisiejszą prowadzącą jest as dziennikarski z GW pani Dominika Wielowieyska.
Teraz w całości i w całej rozciągłości realizuje aktualną politykę tej gazety reprezentowaną również przez Agatę Nowakowską, Dominikę Kublik et consortes.
Po wczorajszej decyzji Grzegorza Napieralskiego nie angażującego SLD (jako całości) po żadnej ze stron tej samej monety – vide tandem K-K – nastał w radiu czas żalu, łez, jęków i plucia.
Skończył się czas podchodów i przymilania.
Obiektami napaści są SLD i Napieralski.
Hurra zarzuty w sprawie koalicji z PiS w TVP przy całkowitym milczeniu w sprawie koalicji PO – PiS w sprawie powołania IPN, CBA, lustracji, dekomunizacji, wspomaganiu bogatych, olewaniu biednych itp. itd. czyli w budowie IV RP.
Zapomnienie o wrzasku Tuska w 2007 r. w sprawie wykorzystwania przez liderów SLD (?) w kampanii wyborczej śmierci Barbary Blidy gdy tymczasem trzy dni przed wyborami w świetle kamer Komorowski odwiedza jej rodzinę by współczuć.
Wtedy było to straszne teraz zaś wskazuje na zatroskanie i chęć pomocy (a przez trzy lata co zrobiono?).
Czy to nie zakłamanie i hiperhipokryzja?
Moim zdaniem wskazuje na brak skrupułów czym niewątpliwie charakteryzuje się tworzona z udziałem kandydata i Tuska IV RP.
Wskazuje na brak skrupułów dziennikarzy tworzących za pieniądze nahalną kampanie wyborczą jednego z kandydatów właśnie w TOK FM, TVN24, Polityce GW etc.
Wskazuje na brak skrupułów – powtarzanie kłamstw (a nuż coś się przylepi), manipulacje, konstruowanie z goebbelsowską maestrią komentarzy, kierowanie się mafijną etyką) tychże moim zdaniem skorumpowanych dziennikarzy w zwalczaniu przeciwników neoliberalizmu.
Na tym gnijącym podłożu wytworzono tzw. „aferę Rywina”, „aferę przeciekową” i wszystkie inne „afery” IV RP tym razem kierowane do „przyjaciół” politycznych.
Na tym podłożu umierały śmiercią naturalną afery wielkofinansowe wykryte w kręgach salonowych przyjaciół.
Na tym podłożu wytworzyła się „elita dziennikarska” w sposób bezczelny tłumacząca za wszystko wszystkich swoich przyjaciół (Komorowski) natomiast bezwzględnie niszcząca za drobiazgi swoich przeciwników (Miller, Napieralski).
Tak!
Napieralski musi mieć oczy wokół głowy i do tego 16 komórek.
Czekają go przejścia o czym jeszcze nie ma pojęcia.
Jedyna nadzieja w kartkach wyborczych.
Grzegorza Napieralskiego
30 czerwca 2010, o godzinie 07:39
Nie wiem skąd się wzięły słowa „Grzegorza Napieralskiego”.
30 czerwca 2010, o godzinie 07:46
Własnie dowiedziałem się od Agaty Nowakowskiej, że wizyta Kaczyńskiego w dniu urodzin u grobu jego brata jest aktem nekrofilii i grą wyborczą.
Jest to podniesiony do sześcianiu bandytyzm dziennikarski cechujący ślepca moralnego.
30 czerwca 2010, o godzinie 07:56
Karwoj8,
czy uważasz że rezygnacja z obywatelskiego obowiązku pójścia na wybory jest decyzja słuszną? Przecież kto jak kto ale polityk powinien rozumieć jak ważną sprawą w demokracji jest pójście na wybory.
Po co były te mowy że IV RP nie dopuści
30 czerwca 2010, o godzinie 08:13
maciek.g
Pójście na wybory to obywatelska powinność a nie obowiązek.
Słowa podobne, ale znaczenie inne.
Nie zrozumiałem komentarza i nie wiem co odpowiedzieć.
30 czerwca 2010, o godzinie 08:53
Karwoj8
polityk ma obowiązek, zwłaszcza gdy jest szefem partii parlamentarnej.
Naród zdecydował, ze jest dwóch kandydatów na polskiego prezydenta, jeden z którym szef SLD ma porozumienie w sprawie mediów publicznych i drugi, który żadnych politycznych liderowi PiS nie zaoferował, bo i po co.
Trzeba dokonać wyboru. TRZEBA, zaznaczam.
A taki wybór dla Napieralskiego to Himalaje.
Napieralski rozwieść się z Kaczyńskim nie ma zamiaru, ale ma chrapkę na kochankę na boku i to taką, która by go utrzymywała, dokarmiała, dopieszczała, bo Grzesio kocha wcielać się w role zigolaka.
Problem w tym, wybranka ma w nosie takiego kochasia z doskoku.
I co mamy dzięki takiemu frymaczeniu polityczną dupą przez Napieralskiego?
Ano to, że ludzie znaczący dla lewicy ogłaszają swoje preferencje i opinie a podział w SLD zamiast się zasypywać – pogłębił jeszcze bardziej.
I jak Grzesiek teraz wygląda przy np.Kwaśniewskim, którego błagał kilka dni wcześniej by był ozdoba jego kampanii prezydenckiej?
Jakie światło daje Oleksy, który swoja polityczną głupotą i intrygami nie raz i nie dwa demolował lewice? Teraz mamy spektakl – „Józio i Yaro w więzach sympatii” i fajerwerki brukowców na ten temat.
Jak się chce trzymać dwie sroki za ogon, to ma się taki polityczny burdel.
Ja mogę trlko tyle powiedzieć – nie moje małpy, nie mój cyrk, ale jak Grzesiek chce robić szpagaty nad brzytwą, to niech nie płacze potem, że mu politycznie jaja obcięto i został politycznym eunuchem.
Jak na razie zamiast sukcesu – mamy żałosną tragi-farsę i sporo ludzi lewicy wyraźnie zniesmaczonych.
30 czerwca 2010, o godzinie 08:56
„Jakie światło daje Oleksy, który swoja polityczną głupotą i intrygami nie raz i nie dwa demolował lewice? ”
Zofio! Uspokuj mnie. Przynajmniej dobrze Ci płacą za te kłamstwa, czy tak z własnej woli za darmo bredziś?
30 czerwca 2010, o godzinie 08:57
Grzesiek ich jeszcze połknie. Oczywiście jesli będzie miał tam Twoje dobre rady gdzie ich miejsce.
30 czerwca 2010, o godzinie 08:57
Errata
II akapit od góry:
Jest:
Naród zdecydował, że jest dwóch kandydatów na polskiego prezydenta, jeden z którym szef SLD ma porozumienie w sprawie mediów publicznych i drugi, który żadnych politycznych liderowi PiS nie zaoferował, bo i po co.
Ma być:
Naród zdecydował, że jest dwóch kandydatów na polskiego prezydenta, jeden z którym szef SLD ma porozumienie w sprawie mediów publicznych i drugi, który żadnych politycznych konfitur liderowi SLD nie zaoferował, bo i po co.
30 czerwca 2010, o godzinie 09:37
Zofio
Nie chcę pani obrażać chociaż z tej formy „dyskusji” uczyniła Pani manierę.
Po pierwsze Grzegorz Napieralski w swoim oświadczeniu wezwał wszystkich do udziału w wyborach.
Po drugie zasugerował by wybierający kierowali się własną – podkreślam! – własną mądrością.
Po trzecie nie powiedział, – co pani sugeruje – że nie weźmie udziału w wyborach.
Po czwarte skreślenie na kartce wyborczej obu kandydatów to też jest wolny i demokratyczny wybór.
Po piąte wolnym i demokratycznym wyborem zapewnionym przez Konstytucję jest niewzięcie udziału w elekcji.
Każde takie zachowanie jest WYBOREM i niepotrzebne są do tego Himalaje.
Słowa i wyrażenia :”Polityczny burdel, nie moje małpy, nie mój cyrk, szpagaty nad brzytwą, politycznie jaja obcięto i został politycznym eunuchem (Napieralskiemu).” co najmniej nie przystoją politycznej matronie a Palikotowi. Niesiołowskiemu i innym z tej szajki.
W tej zaczepce jest potwierdzenie moich wszystkich wcześniejszych zarzutów połączone z niebywałą agresją.
Czyżby jakaś obawa?
A tak swoją drogą niech pani przeczyta mój wpis z godz. 7.35.
Może on w jakiś chociaż minimalny sposób wpłynie na Pani psyche.
30 czerwca 2010, o godzinie 09:47
Indoor,
jakie kłamstwa, jakie bredzenie?!
FAKT znęca się nad Oleksym, PIS mu składa życzenia i urządza medialne fety.
I ja kłamię? I ja bredzę?!
To niech Oleksy się zastanawia lepiej nad tym, co gada i do kogo gada i jak to potem jest w mediach wykorzystywane.
Mnie wiszą jego preferencje wyborcze, może wchodzić w dupę rodzinie Kaczyńskich, może sobie głosować na prezesa PiS w wyborach prezydenckich, to jego sprawa – ale gołym okiem widać, że to akurat jego osoba, wymieniana z imienia i nazwiska jest obecnie bohaterem brukowców sprzyjających PiS.
A jego sprostowania i słowa oburzenia tylko dolewają oliwy do ognia.
Oleksy paple co mu ślina na język przyniesie, przypominam jego rozmówki po pijaku z Gudzowatym o SLD.
Ja sobie tego nie wymyśliłam. To są fakty.
Ja bredzę, ja kłamię?
A to co to jest, moja imaginacja?
http://www.fakt.pl/Maz-Ka.....561,1.html
Wymyślilam sobie te artykuły i te zdjęcia w mediach?
*
I jeszcze jedna uwaga na marginesie – ludzie broniący obecne SLD na tym blogu mają dziwne przekonanie, że jak ktoś krytykuje poczynania Napieralskiego, głupotę Oleksego ect. – to musi być opłacany!
Poplecznicy SLD nie mogą pojąć, tak samo, jak legioniści z PiS, że ich ukochane ugrupowanie polityczne ktoś obserwuje z boku i ma o nim własne zdanie. Jak ma się własne zdanie, odmienne od nich, to niechybnie kupione i opłacone.
Indoorze i Karwoju8,
nie sadźcie innych po sobie i wg wlasnych kryteriow etycznych .
Na Boga i nie dekonspirujcie się tak mocno!
To że Wasze sądy i opinie mają swoja cenę wymierną w walutach, nie oznacza, ze inni są tak samo przekupni jak Wy.
30 czerwca 2010, o godzinie 09:58
Indoor,
Karwoj:
Ałtorytety Oralne III RP zdecydowały się na politycznie doodbytnicze *) włażenie PełO i Gajowemu, ponieważ postawiła na nich razwiedka, a nie wszyscy dawni oficerowie prowadzący Ałtorytetów jeszcze powymierali (zaś ci co powymierali, nie zabrali swych kwitów do grobu, ale przekazali następcom), dlatego tak ich telepie Napieralski, który zmiarkował się, że zachowując niezależność może ugrać więcej.
.
Istnieje wszak taka możliwość, że polityczny burdel *) na kółkach pt. III RP pierdyknie na ryja *) z łomotem, i POciągnie za sobą te tkwiące w anusach pełowskich nominatów razwiedki Ałtorytety; wtedy Napieralski wyrośnie na alternatywę :). Albo przynajmniej na „niezastąpiony języczek u wagi”.
.
On na to stawia, i dlatego teraz jest zwalczany nieomalże na równi z Kaczyńskim – a wystarczyło mu przecież wraz z innymi politycznie nurknąć w odbyt *) pełowski, by zyskać mir i uznanie i do piersi paradowsko-passentowo-michnikowo-urbanowo-jaruzelsko-kwaśniewskiej przytulonym zostać :)
____________________________
*)
Zważywszy na to,
że Le Madame Zofija,
jedna z niewątpliwych Arbitrów Alegancji
tego bloga raczyła była użyć określeń typu „frymarczenie polityczną dupą”, „polityczny burdel”, obcinanie „politycznych jaj” - – użycie przeze mnie określeń „politycznie doodbytnicze włażenie PełO”, „tkwienie w anusach pełowskich nominatów”
etc –
nie ma prawa stać się asumptem do oskarżania mnie o chamstwo.
.
Wręcz przeciwnie – oczekuję gratulacji za udaną próbę dołączenia do elegantszej i bardziej wyrafinowanej części blogowiczów :)…
______________________
P.S.
Tak Bogiem a prawdą, to pomysł „Grzesia – żigolaka” na „wybijanie się na niepodległość” nie musi być wcale jego oddolną inicjatywą; to zapewne, jak znam życie – kolejne „wyjście awaryjne” razwiedki :)
30 czerwca 2010, o godzinie 10:02
Karwoj
… nie przystoją politycznej matronie a Palikotowi. Niesiołowskiemu i innym z tej szajki.
Grubo się mylisz:
Le Madame Zofija nieraz dawała tu (wespół-wzespół ze swą wierną giermczynią Jasnąanielką) wyraz swej fascynacji i akceptacji palikotowszczyzną :)!
30 czerwca 2010, o godzinie 10:06
Uchachany
Ałtorytety Oralne III RP zdecydowały się na politycznie doodbytnicze *) włażenie PełO i Gajowemu, ponieważ postawiła na nich razwiedka, a nie wszyscy dawni oficerowie prowadzący Ałtorytetów
Tobie już tak na stałe zostało? Współczuję.
30 czerwca 2010, o godzinie 10:11
Andrzej
wyrazy współczucia przyjmuję wdzięcznym sercem; litosierna z Ciebie osoba :)…
30 czerwca 2010, o godzinie 10:15
darkside:
Ostatnio dowiedziałem się:
- że mam problem z „sympatią” Jarka wobec SLD
- że nie spotkałem w życiu radykalnych feministek
- i teraz, że będę rzucał kamieniami w jakąś paradę ludzi demonstrujących swoje zachowania seksualne.
.
Fajnie się dyskutuje z kimś kto wie więcej na mój temat niz ja sam.
.
Pytasz kto to „feminazistki” i sama podajesz takie przykłady, zaczynając od nieszczęśliwych kobiet, które traktują ustąpienie miejsca jako atak, a kończąc na Kazi Sz. Czyli dobrze wiesz o co lata :)
Sama się doskonale wpisujesz w ten trend jako reprezentantka liberalnego skrzydła feminazizmu, tego które gotowe jest drzeć szaty z powodu spotu wyborczego na którym Bronkowa podaje obiad Bronkowi.
.
Ja się takich wariatek boję, mogę?
30 czerwca 2010, o godzinie 10:16
Karwoj,
przeczytaj raz jeszcze dokładnie to co napisałam, bo masz tęgie problemy ze zrozumieniem tekstu pisanego.
Ja nie napisałem, ze Napieralski nie będzie glosował. To jego osobista sparwa, nie moja.
Napisałam natomiast, że n
Bo nie wziął.
*
Polityk, który jest liderem partii parlamentarnej nie może sobie pozwolić na postawę – mam w dupie obu kandydatów, bo mi się ni podobają i nie będę glosował, skreślę obu ect.
Ten akurat polityk, lider partii parlamentarnej, ma polityczny OBOWIĄZEK dokonać świadomego wyboru.
Lider partii parlamentarnej, to w społeczeństwie coś więcej niż szary obywatel z konstytucyjnym prawem wyborczym.
On odpowiada bardziej niż inny obywatele RP, za to, jak scena polityczna w Polsce będzie wyglądała.
Jeśli nie ma takiej świadomości, to jest pętakiem, a nie dojrzałym politykiem.
I takie jest akurat moje zdanie o Grzegorzu Napieralskim.
Nie inne. Rola lidera partii parlamentarnej zdecydowanie go przerasta moim zdaniem.
Naród zaserwował mu swoją decyzją przy urnach – dwóch konkretnych kandydatów.
Polityk, który jest szefem partii parlamentarnej wie, że Polska będzie miała prezydenta, jednego z dwóch do wyboru i to od niego zależy, którego.
Podejmując polityczną decyzję, jako szef partii – deklaruje publicznie w imieniu swego ugrupowania – jaką wizję prezydentury z proponowanych – wybiera.
Napieralski ucieka od takiej deklaracji.
Ale to on sam zapowiedział publicznie, nikt go nie zmuszał – że deklarację na kogo zagłosuje, publicznie przedstawi, że się publicznie za określonym rodzajem prezydentury opowie.
Teraz ogłosił od tego wyboru ucieczkę.
I taka jest moja osobista ocena tego co na politycznej niwie dokonał Napieralski.
30 czerwca 2010, o godzinie 10:18
O,o! Wcięło mi w drugim akapicie:
…Napisałam natomiast, że nie wziął politycznego rozwodu z Jarosławem Kaczyński i jego PiS. . Bo nie wziął.
30 czerwca 2010, o godzinie 10:19
# Zofia Says:
Czerwiec 28th, 2010 at 22:37
.
(…)Owszem, mam swoje lata, których się nie wstydzę i nie ukrywam, ale wbrew Twoim mniemaniom, przez 20 lat byłam mężatką, w lipcu minie 5-ta rocznica śmierci mego ślubnego. Wcześniej też przez wiele lat miałam stałego partnera życiowego, z którym do dzisiaj pozostaję w serdecznej przyjaźni.
.
Zosiu! Nie trzymaj mnie dłużej w niepewności. Powiedz dlaczego uznałaś, że ja chce wiedzieć COKOLWIEK o Twoim prywatnym zyciu?? Jaki fragment mojej wypowiedzi?
.
Chciałbym wierzyć, ze to nadmiar single malt and rock. Ale coś mi się wydaje, że to musi byc cos mocniejszego.
30 czerwca 2010, o godzinie 10:21
# Torlin Says:
Czerwiec 29th, 2010 at 04:43
Nazistami jesteście Wy, zwolennicy Kościoła Katolickiego, PiSu i PO zresztą też, zmuszający ludzi do postępowania zgodnie z Waszymi wyobrażeniami.
.
Człowiek rozumny w ekstazie ziania miłosierdziem wygląda tak jak wyżej. Jestem zauroczony!!! :)
30 czerwca 2010, o godzinie 10:21
Uchachany,
przy okazji, na marginesie – słownictwo związane z genitaliami, wypróżnianiem się ect – to objaw dewiacji, która zajmuje się psychiatria.
30 czerwca 2010, o godzinie 10:27
Nawet guru inteligentnych-inaczej Janusz Palikot zaczyna robić w gacie ze strachu przed niedzielą. Ciekawe…
.
http://www.polskatimes.pl.....material_1
.
AW: Słaby zarzut o braku energii w stosunku do człowieka, który stracił brata bliźniaka.
.
JP: To niech siedzi w domu, a nie obnosi się z żałobą, bo to obrzydliwe. Ja czegoś tak nieestetycznego jak to zachowanie nie widziałem w polityce.
.
AW: A ja dawno nie widziałam Pana tak zdenerwowanego. Widać, że Pan już za bardzo nie wie, jak uderzyć. PiS się na Pana uodpornił i dziś ich PR-owcy kibicują raczej: więcej Palikota w kampanii.
.
JP: To się mylą. Prawda jest taka, że była fatalna kampania Komorowskiego, w wyniku której straciliśmy 14 proc. poparcia. I od wejścia Palikota, od kontrwiecu w Lublinie, kiedy Palikot wziął na siebie znów gromy, skończył tę mszę i wróciła normalna debata, nastąpiła stabilizacja poparcia dla Kaczyńskiego i pomału odrabiamy straty przez Komorowskiego.
.
AW: Jasne, to w ogóle gdyby nie Palikot, to Komorowski by przegrał te wybory?
.
JP: Tak, a pani w to nie wierzy, bo do poprawności politycznej należy mówienie, że Palikot szkodzi.
.
AW: Boli ta obojętność, z jaką Pan już zaczyna się zderzać?
.
JP: Ale to fałszywa teza. Mam dwa miliony wejść na swoim blogu, tłumy przychodzą na moje wiece, trzeba to zobaczyć, nie ma drugiego tak gorącego polityka. Boże, sam o sobie muszę mówić dobrze, bo wy straciliście kontakt z rzeczywistością.
30 czerwca 2010, o godzinie 10:28
Zofia
słownictwo związane z genitaliami, wypróżnianiem się ect – to objaw dewiacji, która zajmuje się psychiatria.
Aha.
Ależ ja broń Boże nie wzywam do dyskryminowania pacjentów (i pacjentek) psychiatrów :)…
30 czerwca 2010, o godzinie 10:35
Karwoj8
przykro mi, ale mimo Twoich sugestii – mój język jaki używam do wyrażenia politycznych opinii nie ulegnie żadnej zmianie. Lubię wyrafinowaną słowną perwersję w wyrażaniu tych opinii i mam zamiar ją nadal stosować.
Niesie swoją dynamikę, co mi odpowiada. Pozwala na ustawienie na odpowiednim poziomie emocjonalnym prezentowana opinię.
Czego nie należy utożsamiać z wulgaryzmami czy słownym chamstwem, bo w tym jest jednak subtelna różnica.
To taka, powiedzmy wyższa szkoła jazdy w erystyce, nie każdy potrafi.
Ciekawe, skoro już brak Ci merytorycznych argumentów, czepiasz się mego słownictwa.
30 czerwca 2010, o godzinie 11:33
Miner,
Guru Palikot robi w gacie…?
Powinien nie pękać i ogłosić, że Marta Kaczyńska się (politycznie) prostytuuje; jak pamiętasz, jego twierdzenie, że Grażyna Gęsicka się (politycznie) prostytuuje wywołało orgiastycznie przychylne reakcje Jasnogrodzian i umocnienie ich w walce z kaczofyzmem:
.
http://kuczyn.com/2009/01.....ziesiatke/
.
a Le Madame Zofija przytwierdziła by temu całą potęgą swego wyrafinowanego, ahystokhatyczno-Trzeciorzeczypospolitego smaku, jak przytwierdziła wtedy:
….//kuczyn.com/2009/01/12/posel-palikot-strzelil-w-dziesiatke/#comment-67072
Zofia Says:
Styczeń 12th, 2009 at 18:35
Nic dodać nic ując Drogi Gospodarzu.
Wara od posła Palikota!
A co do wyrażonka “polityczna prostytutka” sama go tutaj w blogu użyłampewnie w zeszłym tygodniu, nie pamiętam, pod adresem, kamaryli, która otacza się szef SLD – co da stołki dają politycznej dupy.
No cóż, polityczna prostytucja posłowi Gowinowi i PiS kojarzy się wyłącznie za sterczeniem kobitki pod latania lub z TIR-ówką.
Nic się nie poradzi na czyjąś podświadomość.
Mój nieżyjący brat, człek morza i bywały tu i tam zwykła mawiać, ze kurewstwo to nie zawód, a charakter
Kurewstwo polityczne – tym bardziej, dodaję jako jego siostra.
Amen.
Stwierdzenie, że Marta Kaczyńska się (politycznie) prostytuuje wywołałoby niewątpliwie lawinowy wzrost POparcia dla Hrabiego, szczególnie jeśli zostałoby umocnione wsparciem Ałtorytetów III RP -
Pana Ministra (link powyżej),
Paradowskiej,
…/paradowska.blog.polityka.pl/?p=195
W przeciwieństwie do większości polityków i komentatorów, nie mam problemów z wypowiedziami posła Palikota. Uważam, że celnie obnaża hipokryzję klasy politycznej, …
etc.,….
.
Ogłoszenie tezy o prostytuowaniu się Marty Kaczyńskiej byłoby co prawda obarczone być może pewnym ryzykiem, jako że tak ona, jak i jej mąż są prawnikami, mąż zaś dodatkowo sprawia wrażenie tzw. „chłopa z jajami”(już nie mówiąc o jego rodzinnych koneksjach), no ale czyż wzgląd na osobiste bezpieczeństwo może limitować poświęcenie w walce z kaczofaszyzmem?!
.
Poza tym luzem leżące, a rzucone na szale przedwyborczych zmagań zęby posła Palikota mogłyby stać się ważkim argumentem i ostrzeżeniem przeciw zamordyzmowi IV RP :)…
30 czerwca 2010, o godzinie 11:34
To nawet zabawne, jak swoich racji broni po PIS-wskiemu grono fanów SLD Grzegorza Napieralskiego.
Ten sam język, te same „argumenty”, podobne wycieczki osobiste!
A potem się obrażają, jak im się mówi, że między PiS a SLD nie ma praktycznie wielkich różnic!
Chyba nawet nie wiedzą, jak głęboko weszli w te PiS-owskie buty.
No i te pretensje, że PO nie doceniło SLD jako języczka u wagi, nie podjęła politycznych negocjacji, jak nazywa się w SLD bardziej elegancjo polityczne handle za głosy wyborców. I jak twierdzi Piotrek Gadzinowski, przed chwila gdzieś o tym przeczytałam – lewica na złość zagłosuje w jakieś swojej części na Kaczyńskiego!
Szczerość niesamowita, jak na członka SLD.
Jak im bliżej do takiej prezydentury, jako oferuje prezes PiS, to niech sobie głosują.
Ale niech potem nikt nie pisze, że kłamię, gdy porównam SLD do PiS, albo napiszę o głębokim podziale polskiej lewicy i że temu winien jest obecny lider Sojuszu.
Jest działanie w tym wypadku polityczne i są tego określone skutki. Za które lider SLD będzie musiał odpowiedzieć.
Czy mu się będzie to podobało, czy nie.
30 czerwca 2010, o godzinie 11:48
Pani Zofia wielokrotnie dawała wyraz swojemu swoiście spolaryzowanemu stosunkowi do G. Napieralskiego.
„Problem w tym, wybranka ma w nosie takiego kochasia z doskoku.”
Sądząc po reakcji, – chyba jednak nie. A wręcz przeciwnie.
Dziwne tylko, że reakcje takie wywołuje Napieralski, który nic PO nie obiecywał, a nie np. W. Pawlak, który już chyba stracił orientację czy jeszcze jest w koalicji czy już w opozycji. A obaj zachowali się identycznie – nie udzielajac popracia żadnemu z kandydatów, tyle, że Pawlak zrobił to wcześniej, a Napieralski
„dawał ” jakieś nadzieje.
Widocznie nadzieje (jednak) wiązane z Napieralskim były spore.
To i zawód spory.
30 czerwca 2010, o godzinie 12:42
Zofio
Niech pani nie pisze, że jej przykro bo nie jest.
Kilkakrotnie wywołany do odpowiedzi nadal jednak proszę, aby to Pani a nie ja czytała ze zrozumieniem także swoje teksty.
Wiem, że to trudne z powodu nawarstwienia w pani treściach zwulgaryzowanych nazw pewnych części ciała ludzkiego.
Tłumaczenie, że „lubię wyrafinowaną słowną perwersję w wyrażaniu tych opinii i mam zamiar ją nadal stosować.” ma wyjaśnić zwykłe chamstwo z rzadka wyrażane w ten sposób pod budkami z piwem.
Po d…., ja…., ku…… brakuje mi jedynie p…., ch… i być może czegoś jeszcze czegoś bardziej zdrożnego.
Myślę, że pani się pomyliła sądząc, że takie argumenty podkreślają niezłomną wiarę w to co Pani pisze.
One jedynie budzą obrzydzenie.
Ale ad rem.
Myślę, że ze swoim myśleniem tkwi Pani w głębokim socjaliźmie – być może takim sprzed 1956 r.
Barwiąc go wulgariami myśli pani, że się wydostała ze skóry homo sovieticusa.
Myli się pani.
Myli się pani czego dowodem jest wymuszanie złamania jednego z pięciu warunków demokratycznych wyborów czyli złamania tajności wyboru.
Szantażowanie „obowiązkiem polityka” jest tylko śmieszną próbą nacisku.
Skoro pani twierdzi, że była skrzywdzoną pracownicą propagandy SLD to bardzo się cieszę, żę BYŁĄ.
Cieszę się też, że jest pani obecną pracownicą propagandy PO i w tym moja radość największa.
30 czerwca 2010, o godzinie 13:00
Lex,
„Grześ” (żigolak, jak twierdzi Le Madame) to „wyjście awaryjne”:
razwiedka jest zbyt mądra, by stawiać całą pulę na jednego konia :).
.
- przecież może się zdarzyć, że ciemny motłoch tubylczy nie posłucha swych Ałtorytetów i nie wybierze jak się należy;
- przecież może się zdarzyć, że mimo tej nienależytości wyboru wypróbowane siły w aparacie wyborczym (tak lokalnym, jak i na szczeblu PKW) nie dadzą radę zreaktywować ducha płka Pałkina w stopniu wystarczającym, by ów wybór skorygować;
- przecież może się zdarzyć, że gdyby wybrano wersję final cut lub jak kto woli die Endlösung die Entefrage -niesłuszny prezydent-elekt złośliwie nie będzie chciał dostać zawału jak Falzmann lub udaru jak poseł Gruszka lub zginąć w wypadku jak prof. Pańko…
-
i co wtedy…?
.
I wtedy taki „Grzesiu – żigolak”, co to ani III-ciej, ani IV-tej RP się nie kłaniał (niczym Walter kulom) będzie jak znalazł :).
.
Będzie mógł zostać pacaneum i remendum… i mementomorium…
.
A dzisiaj go obszczekujące Ałtorytety zaczną się zaraz doń łasić z rowną gorliwością, z jaką dzisiaj obszczekują…
30 czerwca 2010, o godzinie 13:17
http://www.tok.fm/TOKFM/0,88789.html
Pod linkiem (1 pozycja) od +/- 21 minuty ocena decyzji Napieralskiego – jak sądzę – dość obiektywna, chociaż o sympatie do Napieralskiego dziennikarzy te oceny formułujących raczej nie posądzałbym, boć przecież pp. Wielowiejska i Nowakowska to GW a tam Napieralski sympatyków raczej nie ma, a i p. Gawryluk czy red. Stankiewicza o sympatię dla Napieralskiego posądzać trudno.
30 czerwca 2010, o godzinie 13:54
Karwoj
czytając Ciebie nie wiem czy jesteś z PiS czy SLD, bo myślenie i reakcje tożsame.
Przyjmij do wiadomości, że od polityka, zwłaszcza lidera partii parlamentarnej wymaga się WIĘCEJ. I ja takie wymagania, jako obywatelka RP – ujawniam. Takie moje konstytucyjne prawo obywatelskie.
A demokracja i wolność, jaką ona niesie, także partiom politycznym, o czym tak namiętnie prawisz mi – nakładają na owe partie pewne obowiązki obywatelskie, o wiele większe niż a standardowego obywatela.
Doskonale wiem to co trzeba o prawach i obowiązkach obywatela w państwie demokratycznym. I pewnie więcej niż Ty. Konstytucję RP znam bez mała na pamięć.
Jestem też zupełnie świadoma o czym piszę.
Jeśli moje opinie o SLD i Napieralskim wywołują u Ciebie obrzydzenie, to jest to Twoją reakcja, Twoje odczucia na tam zawarte treści – nie moje. To wyłącznie są Twoje emocje.
Nikt Cie nie zmusza byś te moje opinie czytał i doznawał tak nie miłych odczuć.
Chyba, że lubisz samobiczowanie i masz nieco masochistyczne skłonności.
Naiwnością z Twojej strony jest sądzić, że po takim Twoim wyznaniu o osobistych emocjach- zmienię sposób pisania o SLD.
Nie zmienię.
Natomiast zmienię i to na pewno, jeśli SLD, jako parlamentarna partia lewicowa – spełni moje polityczne oczekiwania.
Na razie nie spełnia, a oczekiwania ujawniłam, nie są one jakąś tajemnicą.
***
LEX’ie,
zważ na jedno – to Napieralski ogłosił, że ujawni swoje stanowisko, natomiast PO – oświadczyła, w pierwsze bez mała chwili po zakończeniu I tury wyborów, że owszem spotka się z Napieralskim, jak chce, ale targów politycznych nie będzie. Że będzie przekonywać do siebie elektorat lewicy a nie liderów SLD.
I sprawa z PO jest klarowna. PO uzyskała poparcie tych sił lewicy o jakie zabiegała. I w I turze i przed II turą.
Media to ujawniły czy to w rozmowie z Kwaśniewskim czy z Kaliszem, Olejniczakiem i innymi ludźmi lewicy.
Natomiast media, a nie Platforma, prowadziły swoiste budowanie sztucznego napięcia wokół decyzji Napieralskiego, tak jakby od jego słów ważyły się losy Polski i jej prezydentury.
Odnoszę wrażenie, że tej medialnej sugestii uległ także i lider SLD.
Pokaz wchodzenia w tyłek lewicy zademonstrował przede wszystkim PiS i jej lider.
I jeśli ktokolwiek może być rozczarowany stanowiskiem Napieralskiego, to nie PO, ale PiS.
Jeśli o mnie chodzi, to zachowanie lidera SLD było przeze mnie – przewidziane.
Można o tym poczytać tutaj:
http://www.sophico1.blog.onet.pl
Dlatego, ja osobiście żadnego szoku , zaskoczenia czy rozczarowania z tego powodu – nie przeżywam.
Z góry wiedziałam, jak postąpi. Co nie oznacza, ze takie zachowanie zyskuje moja aprobatę. Nie zyskuje.
Mógł szef SLD nie uczestniczyć w żenującym, medialnie rozdmuchiwanym spektaklu pt. „Kogo poprze Napieralski”, to by wyszedł z tego epizodu z twarzą. Ale uczestniczył, bawiło go to nawet, i chyba bawi dalej, więc niech się teraz nie dziwi opiniom.
*
A Ty Karwoj pohamuj te swoje emocje, opinia jednej baby o SLD – to nie koniec świata!
30 czerwca 2010, o godzinie 14:56
Zofio
Nie życzę sobie więcej „dyskusji” z panią.
Niech Pani polemizuje z kim chce i o czym chce.
Pani po prostu „złą kobietą jest”!!!
30 czerwca 2010, o godzinie 16:34
Karwoj8, zostałeś kołkiem i to jeszcze jakim. Pani Zofia napisała: „A Ty Karwoj pohamuj te swoje emocje, opinia jednej baby o SLD – to nie koniec świata!” a ty co? „Pani po prostu “złą kobietą jest”!!!” Powiedz że to miało być śmieszne, no powiedz.
30 czerwca 2010, o godzinie 17:40
Jak wszedł do blogu Uchachany, to poziom dyskusji podniósł się do przerażających rozmiarów. Wprost powódź… wulgaryzmów. Mamy przykład, jak będzie wyglądała Polska po dojściu tej gromadki do władzy.
Taki Miner kombinuje, że coś nieprawdopodobnego. A ja się Jego i Mawara pytam:
Kto upoważnił Was i Wam podobnych do narzucania innym ludziom swojego zdania?
Odpowiedzcie wreszcie. Napisałem naziści, mogłem napisać komuniści, ale to oni właśnie przykrawali społeczeństwo do własnych wymagań moralnych. Najlepiej poprzez bojówki, a w Polsce już powstają. I Wy twierdzicie to samo. Powtarzam – odpowiedzcie:
KTO WAS UPOWAŻNIŁ DO NARZUCANIA INNYM SWOJEGO ZDANIA W KWESTIACH OBYCZAJOWYCH POPRZEZ REGULACJE PRAWNE?
30 czerwca 2010, o godzinie 18:12
Karwoj8,
nie rozśmieszaj mnie.
Jak to cudownie brzmi – ….”nie życzę sobie”….
A kto tę dysputę ze mną rozpoczął, krasnoludki?
Więc jak sobie nie życzysz dyskusji, to zamknij swój komputer i nie komentuj moich opinii o SLD i Napieralskim.
To przecież takie proste!
Co do bycia kobietą, nie wiem co ma płeć człowieka do opinii o partiach politycznych i ich liderach.
Zła kobieta ma fatalną opinię o Napieralskim i jego kamarylii a dobra kobieta – jest nim zauroczona, jak wynika z Twojej wypowiedzi.
Więc nie ma dwóch zdań – jestem bardzo złą kobietą.
30 czerwca 2010, o godzinie 18:13
Karwoj8,
nie rozśmieszaj mnie.
Jak to cudownie brzmi – ….”nie życzę sobie”….
A kto tę dysputę ze mną rozpoczął, krasnoludki?
Więc jak sobie nie życzysz dyskusji, to zamknij swój komputer i nie komentuj moich opinii o SLD i Napieralskim.
To przecież takie proste!
Co do bycia kobietą, nie wiem co ma płeć człowieka do opinii o partiach politycznych i ich liderach.
Zła kobieta ma fatalną opinię o Napieralskim i jego kamaryli a dobra kobieta – jest nim zauroczona, jak wynika z Twojej wypowiedzi.
Więc nie ma dwóch zdań – jestem bardzo złą kobietą.
30 czerwca 2010, o godzinie 18:54
kiedy odczytalem część komentarzy zrozumiałem że świadomość w narodzie niestety fatalna, zrozumienie politycznego oszustwa znikome za to ogrom nienawiści którą – zasiał w narodzie Kaczyśki & s-ka – niestety ogromna… nie udało się podzielić tego naradu okupantowi ani zaborcom… nie udało się sowietom, ale diabelskiego dzieła dokonał duet Kaczyński & Kaczyński… poprzebierani za baranków z wymordowali część elity politycznej własnego narodu ze straszliwym blogosławieństwem i przyzwoleniem siemnogrodu kościelnego i teraz po trupach dąży do wladzy… ta Jarkowa ekipa zrobi teraz wszystko by nikt nie usłyszał prawdy po katastrofie Smoleńskiej: Prazydent znany a Małości zamordował Polaków zgromadzonych na pokładzie bo stworzył na terenie Pałacu cytadelę przeciw rządowi… czuję ogromny smutek i żal, jak wiele straszliwej zapiekłej nienawiści podsycanej przez Rydzyka i kompanię wylewają postmani na komentarze nie rozumiejąc istoty… nie mając świadomości… Panie Waldemarze jest Pan mym idolem i cieszę się że moge się z Panem zgadzać – noe zp
30 czerwca 2010, o godzinie 21:10
Ostro polemiczny wierszyk z poematem „znalezionym w internecie” przez Pana Ministra Waldemara Kuczyńskiego i umieszczonym tu w charakterze drogowskazu politycznego. Poniższy wierszyk także znaleziony w czeluściach sieci.
- Kto ty jesteś?
- Jestem Bronek, prosty jak od szpadla trzonek!
- Jaki znak twój?
- Fałsz, obłuda!
- A w co wierzysz? …- w Tuska cuda!
- Gdzie ty mieszkasz? – W polskim grodzie!
- W jakim kraju? – Gdzie powodzie!
- Czy Kraj kochasz?
- Jak pieniądze!
- A w co wierzysz?
- Że porządzę!
- Czyli wygrać chcesz wybory?
- Tak! Choć mam z tym problem spory!
- Lud me kłamstwa, zdrady czuje i z poparcia rezygnuje!
- Cóż byś zatem zrobił chętnie?
- Zniszczył Jarka dokumentnie.
.
Niestety, podczas debaty stało się inaczej i to Jarek zniszczył Bronka dokumentnie. :)
30 czerwca 2010, o godzinie 21:38
O szczaniu do kuwety (było o tym na tym blogu).
http://kataryna.salon24.p.....a-kampania
„Niedobrze się robi, ale nie powiem, żeby mnie taki styl kampanii Komorowskiego dziwił. Nie od czasu kiedy przeczytałam sms-a jakiego, w ramach „zgody budowania” rozsyła bardzo wysoki polski dyplomata. A sms brzmi tak: „Przyjacielu mam do Ciebie ogromną prośbę, ale proszę nie zawiedź mnie – idź 4 lipca na wybory i zrób wszystko co możesz, aby w przyszłości w czasie spotkań dyplomatycznych Pierwsza Dama nie szczała do kuwety”. Urocze, prawda? Podkreślam, nie rozsyła tego jakiś stuknięty gówniarz, tylko naprawdę wysoka figura polskiej dyplomacji, pewnie nawet ze służbowej komórki. W każdym normalnym kraju, za takie zachowanie zapłaciłby natychmiastową dymisją, u nas pewnie koledzy gratulują mu dowcipu. Nie zdziwi mnie zatem żadne zachowanie tej ekipy, bo to ludzie zwyczajnie pozbawieni jakichkolwiek hamulców w walce o władzę.
Gdybym nie miała żadnych merytorycznych powodów, żeby odrzucać kandydaturę Komorowskiego, odrzucałaby mnie od niego ohydna kampania wyborcza. Ohydna, chyba najbardziej obrzydliwa z tych, jakie obserwowałam do tej pory, bo jeszcze nigdy w tak chamski i bezpardonowy sposób nie atakowano rodziny kandydata, choć jej w kampanii w ogóle nie ma. A oprócz tego „dowcipnego” sms-a, politycy Platformy rozsyłają jeszcze jeden, bijący w Martę Kaczyńską, którego nawet nie chcę cytować. Na wypadek zaś, gdyby to nie wystarczyło, niezawodny Palikot wziął się też za panią Jadwigę, żeby Kaczyńskiego przed debatą odpowiednio „rozgrzać”. I proszę mi nie tłumaczyć, że to samowolka, którą Komorowski i Tusk się brzydzą. Sam Palikot się chwali swoim wpływem na kampanię, tym, że podrzuca pomysły, i że to jemu Komorowski zawdzięcza prowadzenie. Rytualne odcinanie się od Palikota już nie działa, wszystko co w tej kampanii robi należy zaliczać na konto Komorowskiego”.
30 czerwca 2010, o godzinie 21:55
Lider partii powinien wiedzieć że nie oddając głosu składa wybór w ręce tych co głosują i jesnym jest że jest to nierozsądne i źle świadczy o liderze.
To że Napieralski nikogo nie poparł właściwie było jasne dla każdego rozsądnego polityka , bowiem żadnego wpływu na swój elektorat nie ma bo SLD to nie partia wodzowska, a młodzierz ostatni głosująca na jego partie takim nakazem można było tylko zrazić do lidera i tym samym do partii. Ja swoim znajomym powiedziałem że jeśli by Napieralski poparł kogokolwiek świadczyło by to tylko o tym że jest zerem a nie politykiem i stwierdziłem ze nie sądzę by taki błąd popełnił.
Bledu nie popełnił , choć śmieszne było to sadzenie się i granie swym poparciem. Po wiedziało że Napieralski to nie Lepper i od razu sprawę postawiło jasno, bo mogło tak postawić.
30 czerwca 2010, o godzinie 22:27
Torlin:
Taki Miner kombinuje, że coś nieprawdopodobnego. A ja się Jego i Mawara pytam:
Kto upoważnił Was i Wam podobnych do narzucania innym ludziom swojego zdania?
Odpowiedzcie wreszcie. Napisałem naziści, mogłem napisać komuniści, ale to oni właśnie przykrawali społeczeństwo do własnych wymagań moralnych. Najlepiej poprzez bojówki, a w Polsce już powstają. I Wy twierdzicie to samo. Powtarzam – odpowiedzcie:
KTO WAS UPOWAŻNIŁ DO NARZUCANIA INNYM SWOJEGO ZDANIA W KWESTIACH OBYCZAJOWYCH POPRZEZ REGULACJE PRAWNE?
.
Człowiek rozumny ewoluuje w stronę człowieka wrzeszczącego :)
.
Torlin, przecież to pisałeś przed debatą, którą tak pięknie przegrał Bronek, którego nie popierasz ale na którego zagłosujesz, skąd więc ten gigantyczny przyrost zdenerwowania?
.
A na poważnie: konkrety proszę, jak Jarek Bronkowi (gdy go liczył w sprawie głosowań), gdzie ja Ci cokolwiek nakazywałem, regulowałem, narzucałem?
30 czerwca 2010, o godzinie 23:28
Miner
Komorowski wyliczony do ośmiu. W sumie to właściwie nokaut z tym głosowaniami Bronka w Sejmie przeciw dzieciom. Bronek już był w kurniku, już witał się gąską i żegnał z bronią w nadziei na żyrandol, a tu taki pech. Chyba wróci do polowań na wiewiórki. Smutno na blogu dziś wieczór. :)
1 lipca 2010, o godzinie 00:01
„TVN24 zrobiony w BAMBUSA. Fakty po Faktach… Trwa rozmowa Justyny Pochanke z gośćmi w studio: Madzia nomen omen Środa oraz Tomasz Dudziński. W takcie rozmowy w podglądzie kamery TVN śledzą kakdydatów w drodze do studia TVP na Woronicza. Pochanke szykuje gości i widzów na wielkie show, które przygotował Kaczyńskiemu przed TVP Palikot. Obserwuję, obserwuję, auto Kaczyńskiego podjeżdża pod bramę TVP, myślę sobie- czy oni zgłupieli pchając się w „paszczę” Palikota przed samą debatą? Przecież to jest obliczone na wyprowadzenie z równowagi Prezesa! Zabieg czytelny, jak z resztą narracja tej całej „obiektywnej” TVN24… Patrzę nagle, a z auta wysiadają: Joanna Kluzik Rostkowska i… Janusz Rewiński!! Odziany w koszulkę lansującą Jarka i rozdający wyborcze ulotki! Mina i komentarz Justyny Pochanke- BEZCENNY! Żałuję, że tego nie nagrywałem, ale nie spodziewałem się takiego chwytu sztabu PiS. Tak grzali ten przyjazd Prezesa do studia TVP, tak mozolnie budowali napięcie, tak skutecznie pilnowali wszystkich wejść do budynku TVP, że nawet Błękitny 24 warował w powietrzu, by nie przegapić aby wślizgnięcia się Prezesa do studia.
I co?
PUDŁO!!
Prezes dotarł do studia niezauważony, a Janusz Palikot przywitał „na żywo”przed wejściem do telewizji… Janusza Rewińskiego.
Majstersztyk do kwadratu w wykonaniu sztabu PiS”!
http://arnie.salon24.pl/2.....-w-bambusa
1 lipca 2010, o godzinie 00:30
Orteq
.
„Mawarze, cieszy mnie tylko to, iż humor jakiś w tym wciąż znajdujesz. Jestem pewien, że ten cały odsetek, 5-10 % naszych bliźnich urodzonych z woli bożej homoseksualistami, będzie ci niezmiernie wdzięczny …”.
.
Wiem, jestem okropny, ale to nie było do ciebie tylko do Dark. Ty nie masz poczucia humoru i nie jesteś progresywną feministką. No, chyba nie jesteś, bo z twoją tożsamością były jakieś problemy na blogu, nawet Gospodarz narzekał, co by nawet dobrze o tobie świadczyło. :)
Zważ również, że raczej nie pastwiłem się nad homoseksualistami tylko sado-maso, a nie słyszałem, żeby oni już byli pod szczególną ochroną autorytetów. Nie powstało nawet słowo „sado-masofobia”, które będzie używane zależnie od potrzeb. Na razie w rezerwatach przebywają LGBT (lesbian, gay, bisexual, and transgender people), reszta czeka na swoją kolej, łącznie z pedofilami. :)
1 lipca 2010, o godzinie 00:50
PRZEBRALA SIE MIARKA, GLOSUJEMY NA JARKA
1 lipca 2010, o godzinie 04:27
Ja nie wiem, czy taka dyskusja jest w ogóle komukolwiek potrzebna. Teraz ja mam Minerowi wymienić ustawy, akty prawne, administracyjne, narzucające poglądy niektórych środowisk całemu społeczeństwu. Przecież ta zabawa jest bez sensu, Ty i Mawar nie umiecie po prostu stwierdzić prawdy, tylko kluczycie.
I właśnie w tym temacie – Mawarze piszesz: „raczej nie pastwiłem się” – pytam po raz nie wiem który, co Cię obchodzi, kto jaki jest? Ty jesteś taki, a on jest inny – i co Ci do tego?
Ile razy ja mam zadawać te same pytania bez odpowiedzi?
1 lipca 2010, o godzinie 07:40
Mawar: najprostsze rozwiązania są najlepsze ale najtrudniejsze do znalezienia:) Świetny pomysł z Rewińskim! Teraz powinien zawsze być kierowany do rozmów z Palikotem. To lepsze od bojkotu. Palikot dymi, Rewa odpowiada :)
1 lipca 2010, o godzinie 07:41
Torlin, Ty mi po prostu udowodnij ten histeryczny wrzask:
.
Kto upoważnił Was i Wam podobnych do narzucania innym ludziom swojego zdania?
Odpowiedzcie wreszcie. Napisałem naziści, mogłem napisać komuniści, ale to oni właśnie przykrawali społeczeństwo do własnych wymagań moralnych. Najlepiej poprzez bojówki, a w Polsce już powstają. I Wy twierdzicie to samo. Powtarzam – odpowiedzcie:
KTO WAS UPOWAŻNIŁ DO NARZUCANIA INNYM SWOJEGO ZDANIA W KWESTIACH OBYCZAJOWYCH POPRZEZ REGULACJE PRAWNE?
.
1 lipca 2010, o godzinie 07:59
Dark,
Na twoją odpowiedź dotycząca zadymy na paradzie w Polsce nie odpowiedziałem od razu bowiem wymaga to nieco dłuższego omówienia. Tak już jest, że zawsze znajdą się politycy którzy lubią w swej polityce wywoływać i wykorzystywać konflikty. Zadyma która opisałaś była typowym przykładem sterowanej politycznie awantury w której wykorzystano bojówki partyjne Giertycha tzw Młodzież Wszechpolską. Giertych powołując taką organizację wykorzystał chyba jako wzorzec Hitlerjugend (młodzież Hitlera) którą ten znany polityk powołał do tych samych celów (robienia zadym politycznych i awantur). Na dodatek rządzący też mieli interes w nagłośnieniu tej awantury i dlatego działania prewencyjne były wysoko nieskuteczne. W Polsce po przemianach mieliśmy trzech polityków którzy lubowali się w zadymach – byli to wspomniany już Giertych , Lepper – ten znany z wysypywania zboża na tory i Kaczyński który rozpoczął od palenia kukły Wałęsy i później z lubością korzystał z awanturników Śniadka i jego Solidarności oraz skutecznie wspierał akcje przeciw gejom i lesbijkom.
Nie jest trudno napuścić ludzi na siebie i nie potrzeba tu różnic poglądów na sprawy obyczajowe, religijne czy moralne. Wystarczy zagrać na emocjach. Znamy słynne wojny futbolowe, i awantury na polskich stadionach w czasie i po meczach. Nie reagowanie na zadymy w czasie meczów piłki nożnej doprowadziło do rozwoju awantur tego typu do których jak zwykle włącza się skrajne młodzież chciwa rozróby i wyżycia się w bójkach . Doszło do tego, że normalni kibice piłki nożnej przestali chodzić na mecze bojąc się o swe zdrowie, a zdarzało się że wielu zupełnie nie interesujących się piłka było przypadkowo pobitych w czasie awantur wracających z meczów chuliganów. Od dłuższego już czasu próbuje się to niekorzystne zjawisko zlikwidować ale wielkich sukcesów brak. Tymczasem w innych dyscyplinach sportowych na mecze ludzie zabierają nawet swoje małe dzieci i świetnie się bawią (np. siatkówka).
Robienie zadym dla celów politycznych ma swą ciągłość i w 1968 roku sam znalazłem się w centrum takiej awantury zorganizowanej przez ówczesny rząd , a która miała na celu wywalenie z intratnych posad pewnych ludzi (Żydów , lub pochodzenia Żydowskiego)
Jednak takie awantury nie świadczą o typowym zachowaniu się Polaków , którzy gdy nie są podjudzeni wolą się nie angażować. Jednak w małych miejscowościach lepiej nie demonstrować swojej odmienności bo może to wywołać agresję.
1 lipca 2010, o godzinie 08:20
Wracając do Pawlaka , to ja nie bardzo rozumiem jego polityki. Jest przecież w koalicji z PO a więc przyzwoitość koalicjanta wymagała by popieranie go przeciw opozycji jeśli takie popieranie nie bije w jego partię. Poparcie Komorowskiego jego partii niczym nie zagraża. C
Chyba że już szykuje sie pod następne wybory i nie chce zrażać ewentualnych wygranych by znów sie podłączyć jako koalicjant. Tylko ze takie myślenie jest beznadziejnie głupie. Obecnie zupełnie nie widać by PiS miał duże szanse na wygraną , a na dodatek niesolidność jako koalicjanta może spowodować niechęć wchodzenia w nim w koalicje jeśli takiej konieczności nie będzie.
Nie głosowanie na żadnego z kandydatów też źle świadczy o Pawlaku jako o liderze. Nie dziwie sie że zaczyna tracić swą od lat ugruntowana pozycję wodza PSL.
1 lipca 2010, o godzinie 08:27
Nasi milusińscy popierający PiS ostatnio rozszaleli się na tym forum i jedynie odpór im daje Torlin, bo Zofię pochłonęła pseudo dyskusja z Karwojem8.
Jak 4- tego wybory się odbędą to zobaczymy, że znikną z blogu ci ci dziś praktycznie zapełniają cały ten blog. Na dodatek jak przegra Jarek to w ogóle przestaną się udzielać do czasu gdy znów zbliżą się wybory.
1 lipca 2010, o godzinie 09:15
Głos mój w dyskusji.
Powiedzmy ze w 2 -ej dyskusji. Jarek wygrał?
Czyli remis I przegrana.
Bylem dzis po zakupy taki mini targ sprzedaż i sprzedawcy tupu łóżkowego.Kupujący w większości emeryci (niby taniej lecz ja specjalnie nie widzę różnicy w cenach) sprzedaż miedzy innymi od masła mleka po zieleninę.
Ale dyskusja żywa o wczorajszym spotkaniu panów K.
Najlepsze w tych dyskusjach to typy dyskutantów, oraz co zwróciło ich uwagę.
Tylko w dyskusji przewijała sie Sl.Zdrowia i Polska na kolanach przed Unią.
Nic nie było w rozpatrzeniu dlaczego. tylko dobrze taki nam potrzebny (Jarek).
Nie ma sie co dziwić ze w pewnych srodowiskach Jarek wygrywa (nie myśla tylko powtarzają fragmenty ktore im zapadly w ucho,bez zastanowienia)
Ale niestety takich w Polsce (i nie tylko jest większość)
Gdy Jarek powie że gruszki na wierzbie urosną to uwieżą.bo chca uwiezyć.
I to jest naczelna zasada demokracji i wyborów obiecuj wygrana masz w kieszeni.
Licze tylko na to że poza tymi wyborcami jest jeszcze myślące społeczeństwo.
1 lipca 2010, o godzinie 09:37
Maciek,
dyskusji z Karwojem już nie ma, bom zła kobieta i zwiał.
Co jest objawem na wskroś racjonalnym.
*
Dyskusja z obozem PiS jest męcząca, bo trudno na okrągło tłumaczyć, w którym miejscu Mawar, Miner, Uchachany czy sam prezes PiS – plecie androny, gdzie się myli a gdzie ma kłopoty ze zrozumieniem tekstu pisanego.
Oglądałam debatę „prezydencką” w środę.
Z ubolewaniem stwierdzam, że zmuszano obu kandydatów, by wchodzili w buty rządowe, byli potencjalnymi premierami a nie prezydentami Polski.
Prowadzący wykazali się kompletną nie znajomością polskiej konstytucji.
Poza tym stawiali swoje pytania idiotycznie – bo albo jak u red. Gugały – były one jednocześnie i opisowe i b. szczegółowe, dot. konkretnej sprawy, lub jak u panienki redaktorki po lewej stronie – infantylne wprost. Tak debat się nie prowadzi. To był egzamin ustno-testowy, a nie debata.
Prezes PiS, nazywany nie wiadomo dlaczego …panem premierem, prowokował wręcz do polemik dot. jego dokonań jako premiera.
Tego nie dało rady słuchać.
Trudno komentować fakt, że prezes PiS, jako kandydat na prezydenta RP – nie wie w jakim systemie politycznym egzystuje, że pomylił USA z Polską, chce jak Obama rządzić krajem i obiecuje gruszki na wierzbie.
Scenografie zmieniono na gorszą, posadzono kandydatów za biurka-mównice i widz został pozbawiony tego co istotne – mowy ciała i ekspresji ruchu, co pozwala na bardziej całościowe odebranie człowieka.
Mieliśmy mówców a nie dyskutantów, wiec i czasem egzamin, a nie debatę.
Wyraźnie dopasowana ja do osobowości Kaczyńskiego, który nie jest człowiekiem dialogu, lecz wodzem narzucającym swoje zdanie i do tego musi mieść stosowne rekwizyty.
Dla mnie forma I dyskusji była znacznie bardziej ciekawa.
1 lipca 2010, o godzinie 10:00
Ja nie oglądałem całej debaty nr 2, bowiem wydała mi się już na wstępie nudnawa. J. Kaczyński wyłożył w każdym razie na czym polegają różnice poglądów na tematy społeczne i gospodarki, pomiędzy nim a B. Komorowskim. I ja nie jestem za tym co popiera J. Kaczyński.
Tym nie mniej jeden argument, którym się posłużył na przykładzie wypowiedzi B. Komorowskiego o powodzi był trafny, a był to argument dotyczący odpowiedzialności polityka.
B. Komorowski jako post-konserwatywny polityk wspiera przynajmniej niektóre liberalne społeczne i gospodarcze poglądy.
Rzecz jednak w tym, że liberalizm w wykonaniu osób mało odpowiedzialnych przynosi inne skutki, od liberalizmu w wykonaniu osób znających się na rzeczy.
Moim zdaniem suma summarum przynajmniej do zdrowej gospodarki i wzrostu na krótką metę lepiej przyczynić się może to, co w Polsce od 21 lat jest postrzegane jako liberalizm.
Jeśli jednak będzie on realizowany tak jak dotychczas łącząc harmonijnie obszary pasożytnictwa, cynizmu, bezwzględności oraz bezmyślności z efektywnością gospodarowania opartą w dużej mierze na niskich kosztach pracy, co daje duże zróżnicowanie dochodowe z sporą częścią osób zmarginalizowanych, to i koszty społeczne będą wysokie jak dotychczas.
A wiadomo, że wysokie koszty społeczne, to też koszty i one muszą być wliczane do bilansu i prędzej czy później nastąpi okres obrachunkowy, który je wykaże.
Ciekawe jak poradzą sobie w przyszłości rządy z załamaniem demograficznym kraju, odmóżdżeniem i niskimi emeryturami. Ja mam propozycję. Postawmy wówczas na powrót do natury, bo siła robocza i wiedza, będą nie tam gdzie położona jest dziś Polska.
1 lipca 2010, o godzinie 10:04
@ Mawar Says:
Czerwiec 30th, 2010 at 21:38
Wczoraj ja także otrzymałam tego ordynarnego smsa. To chyba jakaś zmasowana akcja w stylu dowodu babci. Zgoda buduje.
1 lipca 2010, o godzinie 10:24
Dla ludzi od dawna interesujących się polityką opinie o kandydatach maja już od dawna skrystalizowaną i im takie przedstawienie do niczego nie są potrzebne. Obecnie sytuacja jest tym bardziej klarowna, że Jarosław był premierem dwa lata i pokazał jak mu szło na tym stanowisku. Odnośnie prezydenta to wiadomo ,ze był pierwszym i najważniejszym doradcą brata który bez jego rady praktycznie nie podejmował żadnego działania. Skoro ludzie systematycznie coraz gorzej osądzali prezydenturę Lecha dziwne jest, że teraz chcą brata , tego głównego doradce tam wsadzić.
Widać, że Polacy mają i krótka pamięć i emocje są u nich czynnikiem decydującym o działaniu.
W obecnej więc sytuacji te debaty nie były potrzebne by ludzie uzyskali informacje o kandydatach na fotel.
Ale zgodnie ze zwyczajem trzeba coś takiego przeprowadzić i zwyczajowo takie debaty mogą mocno wpłynąć na wybór.
Zdzisław ma racje że wielu Polaków w ogóle nie myśli i powtarzają slogany, upierając się przy swoim. Wielu bardzo mąci w głowach prasa i tv zwana katolicka, oraz hierarchowie
1 lipca 2010, o godzinie 11:43
Ale mam satysfakcje.
Zona nie głosowała,teraz postanowiła i dostałem pełnomocnictwo na oddanie głosu za Nią.
Jeden glos więcej (podobno sie liczy na wagę złota) i wiem na kogo bedzie dany. Niech Mawar zgadnie? chyba Mu sie uda.
1 lipca 2010, o godzinie 11:52
A jednak
Link do wyników sondażu Rzeczpospolitej
http://wybory.gazeta.pl/w.....ygral.html
Na 1000 osob 41 % uznało ze wygral Komorowski.
co na to Mawar?
1 lipca 2010, o godzinie 12:00
W obecnej sytuacji każdy głos się liczy bo wiemy że Polacy są chwiejni w swoich poglądach i sympatiach. Ja Zdzisławie się domyśliłem na kogo będzie ten głos. Ja popieram stanowiska redaktorów Polityki Szostkiewicza , Passenta czy Paradowskiej i jestem raczej za nudą niż widowiskowymi przepychankami Prezydent – Rząd
1 lipca 2010, o godzinie 13:51
Ostatnia zwrotka :)
Nie zagłosuje na Jarka
Czeka mnie za to nagroda
Będę nadwornym błaznem
Strażnika Żyrandola
1 lipca 2010, o godzinie 14:00
Ciekaw jestem kiedy ktoś się wreszcie zorientuje, że infantylizm klasy politycznej (z kandydatami na Prezydenta na czele) zaczyna powoli zagrażać poważnie interesom narodowym. Przecięż to są jacyś półgłowki! Tego bełkotu nie sposób słuchac. Próbowałem dziś. Wytrzymałem półtorej minuty! Jakaś zgroza.
1 lipca 2010, o godzinie 14:09
Indoo_p
Wytrzymałeś 1,5 minuty? to faktycznie zgroza.
telewizor tez wytrzymał? Widocznie dobrej marki.
A że przywódcy sa infantylni,wystarczy że Ty się zorientowałeś.
Społeczeństwo moze być spokojne.
1 lipca 2010, o godzinie 14:24
Maciek.
Wygrałeś,
zwykle sie zakładam o piwo.Postaw sobie sam bo ja bym miał trudności (komu i gdzie).
Ale dam Ci drugą zagwozdkę w formie obietnicy kandydata Jarosława.
Obiecał ,ze jak zostanie wybrany na prezydenta,to opuści szeregi PIS-u.
Kto bejmie rzady w PIS-ie?
Moje nie kandydatury Ziobro,Kurski,Poncyliusz.
Mój typ to Migalski,stara sie mocno w podzięce za przygarniecie „do serca”
Na pewno wie kto to będzie Kranadha,(bo On z Kanady a Ci wszystko wiedza najlepiej)
Tylko On chyba nie zdradzi tej wiadomości.
Pozdrawiam
1 lipca 2010, o godzinie 14:29
Jak chcesz wlozyc cos do garka glosuj wiec na Pana Jarka.
1 lipca 2010, o godzinie 15:32
Kilka osób zostyalo zatrzymane przez antyspam. Juz je odblokowałem. Nie bylo mnie kilka dni w Warszawie.
W sprawie KRANADHY,
nie zapraszałem go tutaj. Wszedł pod pseudonimem i od razu mi wymyslał, ale szybko go przejrzałem.
To rzeczywiście mój kuzyn. Większość jego opowieści, szczególnie o jego „kombatanctwie” to widły z igły.
Nie wiem nic o AK-owskiej przeszłości mojego stryjeczego dziadka Adama Pecolda. Był komunistą, zasłuzonym w Rewolucji październikowej, miał problemy przed wojna z prawem, z powodów politycznych. Po wojnie był uważany za weterana Rewolucji październikowej i otoczony szacunkiem władzy. Pochowano go na Powązkach w Alei Zasłużonych. Był dobrym człowiekiem. Pomógł umieścić mnie w Zakładach Mechanicznych „Ursus” kiedy wyrzucono mnie z partii i Uniwersytetu w roku 1966. Gdyby nie to zesłano by mnie na prowincję na zasadzie nakazu pracy.