Jestem z Układu


Prezes PiS o sobie

Czytałem artykuł Jarosława Kaczyńskiego w „Rzeczpospolitej” o premierze i przegapiłem perełkę. Odkryła ją moja znajoma z Facebooka, pani Magdalena Pityńska, i podzieliła się odkryciem na moim profilu.

Jarosław Kaczyński tak oto opisuje Premiera:

„Jego wyznania wobec czytelników „Gazety Wyborczej” jako żywo przywodzą mi na myśl dylematy Alcesta, głównego bohatera komedii Moliera „Mizantrop”. Alcestowi wszystko się nie podoba z wyjątkiem samego siebie. Wszystkich podejrzewa o podstęp, fałsz i zdradę, podczas gdy problem tkwi w nim samym, a nawet wiele problemów, czyli pycha, upór i egoizm. Niby nie lubi świata salonów, ale w nim tkwi. Niby nie cierpi takich osób jak kokietka Celimena, lwica salonowa, ale żyć bez niej nie może. Niby nie toleruje kłamstwa, ale bez większego problemu sam się oszukuje, byleby mieć złudzenie, że jest kochany. Ostatecznie czuje się przez wszystkich zdradzony i malowniczo cierpi”.

Wytłuszczenie i pochylenie to moje dzieło. Konia z rzędem temu, kto dopatrzy się w tekstach Tuska cokolwiek z tej rzekomo jego charakterystyki. I nie tylko w tekstach , ale w samym zachowywaniu się Tuska. Natomiast jest to bardzo dobra charakterystyka samego Kaczyńskiego, którego świat składa się z zagrożeń, wrogów, ciemnych sił, i tabunów opętanych „wściekłą nienawiścią” do niego jego brata. Szkolny przykład projekcji umeblowania własnej głowy, którego w największej głębi swej jaźni samemu się nienawidzi, którego chciałoby się pozbyć a to niemożliwe, więc projektuje się je, przerzuca na wrogie rzekomo i niedoceniające otoczenie.  Ta właśnie cecha osobowości Kaczyńskiego powinna przekreślić mu drogę powrotu do władzy bo zrobi krajowi koszmarną krzywdę. Nie ma nic gorszego, jak takie wyobrażenia świata splecione z władzą. Z takimi politykami łączą się najgorsze doświadczenia w historii. Nigdy o tym nie zapomnijmy.

Skomentowano 545 razy to “Prezes PiS o sobie”

  1. Paweł Luboński napisał(a):

    Warto dodać, że Kaczyński, chcąc olśnić odbiorców oczytaniem w klasyce, swoją interpretacją zupełnie zniekształca sens utworu Moliera, w którym Alcest jest postacią niejednoznaczną, ale w porównaniu z innymi zdecydowanie pozytywną. Można by znaleźć znacznie lepsze przykłady w literaturze, ale tej nowszej, post-freudowskiej.

  2. Lex napisał(a):

    Istotnie, zacytowany fragment z Mizantropa to lustrzany wizerunek Prezesa. Trafności opisu nie da się zaprzeczyć.
    Ciekawi mnie kto miałby być ową Celimeną, której Prezes nie cierpi, ale bez której żyć nie może. Pani Sz. ? A może pani prof. S ?

  3. jasnaanielka napisał(a):

    Lex!
    A nie może to być własna bratanica z rodziną?
    W takiej sytuacji? ;)

  4. Mawar napisał(a):

    Tyle się rzeczy dzieje, a Pan Minister jak zwykle o niegodziwości chwasta i wyższości reformatora Tuska nad zaplutym karłem pisowskiej reakcji. I nawet nie wiemy, czy wojna w Libii to imperialistyczną agresja, czy obrona demokracji? Prosimy o wskazówki i wytyczne.

  5. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „Mówisz że wszyscy sensowni ludzie to byli TW”?
    Nie, choć i tacy się zdarzają”.
    „No cóż, głupcy w Kiejkutach nie studiowali…”.

    Demonstrujesz dość powszechny w narodzie brak orientacji. W Kiejkutach byli szkoleni przyszli oficerowie wywiadu (jak Czempiński), a nie agenci – oni byli werbowani, zwykle za pieniądze lub poprzez szantaż. Olechowski był agentem, tak się składa prowadzonym przez Czempińskiego. Wiele lat później obaj ci dostojni dżentelmeni byli autorami błyskotliwej operacji zakładając Platformę Obywatelską. Tak wiec nie tylko w Rosji rządzi разведка.

  6. Mawar napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Jeżeli ludzie naprawdę chcą zrzucić dyktatora to go zrzuca i bez obcej pomocy.”

    Jednak zamiast obalać dyktaturę w Polsce spokojnie wyjechałaś sobie na antypody.

  7. W.Kuczyński napisał(a):

    Wojna w Libii to imperialistyczna agresja w imie obrony demokracji.

  8. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    ktora dyktature?
    Bo dyktature proletariatu uwalalam dosc skutecznie, dyktatura kosciola juz martwcie sie sami – mnie sie nalezy emerytura!

  9. Orteq napisał(a):

    „Nawet Molier z Wiki zaszkodzi
    Gdy sloma z butow wychodzi”

  10. Orteq napisał(a):

    „Wojna w Libii to imperialistyczna agresja w imie obrony demokracji.”

    Piekne.

    Czy ktos moze powiadomic Torlinskiego, ze ostal sie sam, popierajac imperialistow?

  11. Orteq napisał(a):

    E-J,

    Z twoja Julka to zupelnie jak z naszym Gospodarzem. Wojna huczy, padaja trupy. A oni oboje precz swoje: jakby te zapyziale, nastepne wybory wygrac? W imie obrony demokracji, of kors.

  12. Orteq napisał(a):

    Matti,

    Nasi maja polatac na Libie „humanitarnie”. Podobnie jak na Smolensk. Rezultaty takiego latania wszyscy znamy.

  13. kranadha napisał(a):

    Juz myslalem ze bedzie dyskusja o tym kto kogo i dlaczego zabija, a tu znowu PiS.
    `
    Co oni maja z tym wspolnego. A zatem spadam. Tusk sie nie odwazyl zabijac bo by przegral napewno wybory.

  14. wiesiek59 napisał(a):

    No to co będzie z Gruzją? Słusznie Saakaszwili dążył do integralności terytorialnej i chciał stłumić bunt, czy nie?

    Liga Państw Arabskich to ciekawy twór.
    Zaakceptowała atak na nie do końca swojego co prawda, ale jak czytam listę członków, to cholera, sami wieczni prezydenci, szejkowie,
    królowie….
    Schizofrenii się nabawili czy co?

  15. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    20 marca 2011, o godzinie 13:26

    Po rozpasanej demokracji Jelcyna, wolę by rządzili tam ludzie przewidywalni.
    Co do naszego grajdołka. Byli sekretarze są sensowniejsi niż styropianowcy i gębopatriotyczni…..
    Ale to moje prywatne zdanie.

  16. wiesiek59 napisał(a):

    A wierszyk Tuwima
    „rżnij karabinem w bruk ulicy”
    Wystarczająco naświetla tło Libijskich i innych wydarzeń…
    Qui bono…..

  17. wiesiek59 napisał(a):

    cdn domina- syria, 100 ofiar….
    http://wiadomosci.gazeta......d_100.html

    Demokracja i wolność zdaje się logistycznie nie wytrzymają….

  18. Mawar napisał(a):

    „Na drodze między Begazi a Adżdabiją, strategicznym miastem stanowiącym bramę do wschodniej Libii, znajdowało się po zachodnich nalotach kilkanaście spalonych samochodów, w których nadal eksplodowała amunicja. Na zdjęciach widać doszczętnie zniszczone maszyny, płonące czołgi, którym eksplozje urywały wieżyczki, ciała żołnierzy Kaddafiego”.
    http://wiadomosci.gazeta......ECIA_.html

    Niech żyje wojna, entuzjazmuje się „Wyborcza”. Poetyka jak w „In Stahlgewittern” („W nawałnicy żelaza”) Ernsta Jüngera. Gdyby Agora miała telewizję otrzymalibyśmy może przekaz w stylu najlepszych filmów Leni Riefenstahl. Czy podobnie nie było w przypadku Iraku? Michnik drwił wówczas, czy Francja, która nie brała udziału w interwencji, kojarzyć się jeszcze może z Napoleonem? Tak, prawdziwe jastrzębie wojen i konfliktów siedzą w Agorze. 11 listopada ubiegłego roku red. S. Blumztajn poprowadził na Krakowskim Przedmieściu trockistowskie bojówki rozbijające patriotyczną demonstrację. Ten przejaw chuligaństwa politycznego do dziś pozostał bezkarny.

  19. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „Byli sekretarze są sensowniejsi niż styropianowcy i gębopatriotyczni…..
    Ale to moje prywatne zdanie”.
    Tak toczno. Życiorysowo uzasadnione.

  20. Mawar napisał(a):

    E-J
    „Bo dyktature proletariatu uwalalam dosc skutecznie”.
    A jakieś szczegóły?

  21. Orteq napisał(a):

    wiesiek59 (20 marca 2011, o godzinie 09:12)

    **Orteq (06:42) Banalne pytanie , banalna odpowiedź….
    Nowy rząd Libii sprywatyzuje złoża …Obywatele Libii zaczną płacić za to co do tej pory dawał im za darmo Kadafi- służbę zdrowia, oświatę, dotowaną żywność.**

    Moje pytanie, przyznaje, bylo banalne. Ja pytalem, kto zbierze owoce tej najnowszej wojny. Wyraznie nie przez kogo innego tylko przez nas samych wywolanej. I myslalem, jak neptek, o kim innym niz Libijczycy. Ty, niebanalnie, przypomniales mnie, cwokowi, ze gdzie wojna tam jej owoce. Racja w tym jakas moze i jest, szczegolnie ta sarkastyczna.

    Nie moge sie tylko powstrzymac od przypomnienia co na temat libijskich osiagniec w dziedzinie opieki socjalnej opowiadal niedawno temu tow. Albin Siwak. Ostatni komuszy ambasador w Libii.
    http://www.fakt.pl/Dziala.....792,1.html

    Czy ty aby nie Siwakiem poleciales, Wiesku?

  22. Orteq napisał(a):

    Na co komu ta libijska opieka socjalna sie teraz nada? Pewnikiem bedzie tak jak bylo, nie przyrownujac, z komusza opieka socjalna. Podobno byla, ale po przemianach strukturalnych Pana Ministra, sie skonczyla. Tow. Siwak sie zamartwi.

    Aaa, moze naszym zolnierzom ta opieka kadafiego nie przyda, gdy tam w koncu wkrocza. Bo zapewnienia Obamy, ze amerykanskie wojska do Libii nie beda wkraczac, tylko tyle musza oznaczac. Ze Amerykanskie nie wkrocza, sojusznicze natowskie juz tak.

    Bo ktos tego Kadafiego bedzie musial z nory w koncu wyciagnac i powiesic. Jak tego innego niechrzescijanina, jak mu tam bylo. Podobno kanibalem byl, dlatego zrobiono wojne w Iraku. Bron masowego razenia byla zaslona dymna. Taka, tez nie przyrownujac, mgla smolenska.

    PS. Mawarku! Jesli o moje odkrycia chodzi to dokonuje ich na miare twoich potrzeb. Te potrzeby wzrastaja w miare wzrastania poznawalnosci swiata. Wydajesz sie nie rozumiec najprostszych rzeczy, z tego swiata coraz szybciej oddalajacego od katopisiego skansenu

    Kto mu to napisal, pytasz, Andrzeju? Podchwytliwe to, zaiste pytanie. Odpowiedz jest raczej prosta: napisali mu to jego piarowcy. Ci za ktorych ty, i nawet ja, placimy slono. A wszystko dzieki systemowi finansowania partii politycznych z budzetu.

    Tak rozrzutnego jak w Polsce wywalania publicznych pieniedzy na dzialalnosc partii politycznych nie spotyka sie nigdzie w swiecie.

    I tylko nie zwalaj tego na PiS. Ale na POPiS juz mozesz.

  23. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Niech żyje wojna, entuzjazmuje się Wyborcza”.
    .
    „Na drodze między Ażdabiją a Bengazi we wschodniej Libii widać wraki kilkudziesięciu pojazdów wojskowych – podaje agencja Reutera. Korespondent agencji Reutera naliczył na strategicznej drodze spalone wraki 14 czołgów, 20 transporterów opancerzonych i wielu innych pojazdów. Zauważył też ciała 14 zabitych. Wzdłuż drogi widać leje po wybuchach i ślady pożarów” – Rzeczpospolita też się entuzjazmuje, wspólnie z Reuterem.
    .
    Śmieszny jesteś z tą swoją gwałtowną potrzebą dokopywania Wyborczej.

  24. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    20 marca 2011, o godzinie 16:34

    Niejaki Marcin Król, na przykład , okazał się nieudacznikiem.
    Ale Miller Leszek był niezły…..

  25. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    20 marca 2011, o godzinie 16:58
    Przecież odpowiedziałem.
    Dostawcy „słusznego uzbrojenia” i Siedem Sióstr” które będą właścicielami złóż……
    Poleciał ambasador Rosji przy ONZ za niedopilnowanie interesów.
    Rosja miała kontrakty na 4 miliardy….

  26. Lex napisał(a):

    Liga Arabska potępia naloty „sprzymierzonych” wskazując na ofiary wśród ludności cywilnej, która jakoby miała być w wyniku tych nalotów chroniona.
    Mądry … Arab po szkodzie ? Czy też i po szkodzie…..

  27. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    20 marca 2011, o godzinie 16:58 A co do mordowania.
    A gdzie nie mordują?
    Znowu, moim prywatnym zdaniem, humanizm świetnie wypada w mediach. Ale przeglądając je częściej widzę Darwinizm…..
    To krzewienie miłości Bliźniego i nadstawiania drugiego policzka, to jak przypowieść o Dobrym Milicjancie i Krasnoludku.
    W bajkach występują, w bajkach…….

    Ostatnio strzelają w Syrii, Jemenie i Omanie. Za chwilę możemy doznać olśnienia. I oni też mordowali…..

  28. wiesiek59 napisał(a):

    Lex napisał(a):
    20 marca 2011, o godzinie 17:44

    A piechoty zajmującej teren dalej nie ma kto wystawić…..
    Pozostaje Legia, w wyłącznej dyspozycji Prezydenta Francji, no i znajoma firma- Xe, dawniej Black Water.

  29. Orteq napisał(a):

    Cos mi sie starego do d.. przyczepilo i bez daj racji wkleilo (17:08). Caly PS. w tym kom. to powtorka niezamierzona. Przepraszam.

  30. wiesiek59 napisał(a):

    Dla równowagi……
    Po trzech latach pełna analiza Gruzji i jej polityki wojennej. Długie ale ciekawe.
    http://www.psz.pl/tekst-3.....isi-Moskwa

    Za jakieś kolejne trzy lata doczekamy się w miarę pełnych analiz tego czego jesteśmy świadkami w krajach arabskich.
    Na razie nie wiemy NIC!!

    Hasło z dawnych lat brzmiało
    „TV kłamie”!!
    I obawiam się, nic się nie zmieniło…….

  31. maciek.g napisał(a):

    Wieśku , obecnie chyba nawet bardziej niż wtedy gdy to powiedzenia powstało. W czasie awantury Gruzińskiej było tam apogeum kłamstw.

  32. głos zwykły napisał(a):

    karwoj8
    Łuk retoryczny oznacza strzelenie sobie w stopę z kuszy sztuki wymowy, pod którą kryją się osobiste przytyki. Właśnie taki błąd zrobił uchachany. On także zadeklarował że na początku był niby bezstronny, a bezkompromisowa postawa Pana Waldemara Kuczyńskiego przekonała go, aby zostać stronniczym. Co było oczywistym wybiegiem i nieprawdą, gdyż uchachany okazał się kaczo krypto faszystą. Co zostało wykryty przy pomocy papierka lakmusowego jakim jest uznanie GW za gazety wrogiej Polakom, czyli w terminologii ojca dyrektora nie Polskiej.

  33. głos zwykły napisał(a):

    errata
    Co zostało wykryte

  34. wiesiek59 napisał(a):

    Nie pamiętam tytułu filmu co prawda, ale był o tym że w celu ukrycia romansu prezydenta USA , zaczęto relacjonować fikcyjną wojnę, toczoną gdzieś na Bałkanach?

    Co chce się teraz pokryć tym szumem medialnym?
    Być może się dowiemy……

  35. Orteq napisał(a):

    Wiesiek, Maciek

    „W czasie awantury Gruzińskiej było tam apogeum kłamstw.”

    Czy klamala w tej sprawie rowniez i nasza Zofia? Bo juz sie pogubilem kto klamal a kto glosil sama prawde. Sprawiedliwoscia poparta.

  36. wiesiek59 napisał(a):

    Na dobranoc coś optymistycznego….
    Polecam kapitalną analizę fenomenu Turcji- być może wzorca?
    http://www.przekroj.pl/wy.....,8291.html

    „Jest takie powiedzenie w Turcji: ?Demokracja to bardzo mocne i niebezpieczne lekarstwo. Musi być dawkowane stopniowo, bo zbyt duża porcja może zabić pacjenta?. Tunezyjczycy i Egipcjanie właśnie rozbili aptekę i ? jak się wydaje ? nie będą ostatni”

    Pijany wolnością tłum, to tłuszcza……

  37. Orteq napisał(a):

    Mawar (16:30)

    **Niech żyje wojna, entuzjazmuje się „Wyborcza”…Tak, prawdziwe jastrzębie wojen i konfliktów siedzą w Agorze.**

    Zobacz jak te jastrzebie okazaly sie skuteczne – najnowszy triumf GW. Tylko kilkanascie minut temu:

    „Libia ogłasza zawieszenie broni…Libijskie dowództwo wydało wszystkim jednostkom rozkaz przestrzegania kolejnego zawieszenia broni, obowiązującego od godz. 21 czasu miejscowego (godz. 20 czasu polskiego) w niedzielę – poinformował rzecznik armii”

    Więcej… http://wyborcza.pl/0,0.ht.....z1HAkGlUrS

    Ten Michnik to geniusz! On poparl zdrowe sily zwalczajace antysemityzm Kadafiego. Czyli, ten najgorszy z antysemityzmow. No bo Kadafi, jako Arab, sam jest, z definicji, semita.

    W tej Agorze musza siedziec same jastrzebie-jasnowidze. Kudy Panu Ministrowi do nich. Gloszacemu cos o „interwencji imperialistycznej” w Libii.

    Swoja pierwsza reakcje na agresje imperialistyczna w Libii sprobuje zapomniec. Moze nikt nie zauwazyl..

    Mawar! Nigdy nie lekcewaz madrosci Zyda. Szczegolnie tego, ktoremu to zydowstwo wypominaja na sile wszystkie patriotyczne goje.

  38. maciek.g napisał(a):

    Orteg, czytaj uważniej , mowa była o TV

  39. Orteq napisał(a):

    Macku, sumituje sie. TV it is. Bede czytal uwazniej.

    Ale prosze nie wciskaj mi, ze tylko TV klamala. Mowisz o polskiej TV jak tusze. Tej akurat nie znam, minuta po minucie.

    Jesli czegos nie rozumiesz to ci dopowiem.

    Polska (czyt. kacza) misyjnosc niesienia plomienia „Solidarnosci” ujarzmionym ludom bylego CCCP jest znana nie tylko w Polsce. To kacze guano jest zbyt trudne do obejscia lukiem kurskim, zeby o nie nie zahaczyc. Gruzja jakos sie przyczepila do kaczego kupra, nie wiada skad. Kaczyzm sobie ubzdural, ze to jest nasza szansa na eksport Genialnej Strategii kaczyzmu miedzynarodowego. Gruzja, to jest to. Jak coca cola Osieckiej.

    Nie chce mi sie za wiele pisac, przy niedzieli. Wiec podsumuje tak:

    Zofia nie odbiegala za daleko od prawdy na temat Gruzji. Prawda ta bolala, bo maly zebral razy od duzego na swojn zasrany kuper. A przez to i mysmy nic nie zyskali. Bosmy tez mali. Jak kaczki, nie przyrownujac.. Nie oznacza to jednak, ze mamy prawo pchac te nasze 38 mln. na stracenie. No ale ty chyba to wszystko sam rozumiesz. Przepraszam za moralizatorstwo.

    Tak methinks, anyway. Jak to mowia Irlandczycy w dniu Sw. Patryka. Trzecii dzien trzezwienia mam dzisiaj na moim polu bitwy z niechrzescijanami. Bo u mnie w miescie pija rowno. Nic tylko nie wiem, jak jest z haremami. A ciekawi mnie ten temat niepomiernie.

  40. Orteq napisał(a):

    kranadha

    „Tusk sie nie odwazyl zabijac bo by przegral napewno wybory.”

    A do kogo by on te wybory przegral, kranadhusiu baby? Nie pytam juz kogo to on nie odwazyl sie zabijac, z racji wyborow.

    Pozdrawiam. Walnij jakiego raja, czy skocza. Albo i spirytusu. Tylko nie chuchaj na wnukow!

  41. kranadha napisał(a):

    Dzięki Orteq. Właśnie wróciłem z polskiego klubu gdzie z żoną walneliśmy sobie kilka Żywcow i koniaczek, dlatego teraz nie będę komentował.
    Wnuczka spała wczoraj u nas dzisiaj chata wolna – oj bedzie raj.
    `
    A jakby fajtnoł kogoś miejscowego, to z nikim by nie przegrał.Ortequsiu baby. Mam pytanie do Ciebie. Z jakiej jesteś prowincji?

  42. Orteq napisał(a):

    kranadha,

    Jestem z BC. Nie wyczules tego z mojego opisu kwitnacych drzew w miescie? Bo to zasluga naszego rodaka, dobrego przyjaciela, dr. Szczawinskiego. Niestety, juz w lepszym ze swiatow.
    http://www.davidsonia.org/szczawinski

  43. Orteq napisał(a):

    Kranadha,

    A ten twoj „raj” to prawdziwa uciecha. Bo widac od razu, ze idzie toto w rodzinie. Pan Minister juz kiedys cos na ten temat powiedzial zyciowego. O nie znudzeniu smiesznymi sprawami tam bylo.. Bylem caly w skowronkach z powodu panaministrowego podejscia do zycia namacalnego..Teraz sie cisze z twojego libido..

    No i tak trzymac. Populacji w tym wieku nie przybedzie od tych uciech. Natomiast czyste grzesznictwo, po linii i na bazie, jak najbardziej wplynie na przyszlosc. Procreacja jest podstawa rozwoju Kosciola. Szkoda, ze ani ty ani ja nie dolozymy juz zbyt wielu cegielek do tego muru cnoty narodowej.

  44. Orteq napisał(a):

    Pytanie: czy w POmrocznej to wolno sie bzykac w celach w ogole nic z prokreacja wspolnego nie majacych? Bo jesli nie, to do spowiedzi musielibysmy biegac co drugi dzien, czy nie tak? Jesli nie codziennie, w porywach zajebistego zdrowia..

    Kranadha! Zycze ci kuzyna o usposobieniu lepszym niz to, ktore on demonstruje do tej pory. Jego wybanowanie Uchachanego tylko Cretinskym charakterom moze odpowiadac. Choc antysemityzm nie jedno ma imie, a gebe zawsze te sam.

  45. matti napisał(a):

    Orteq,

    No jakos poszlo ci z kuzynem to chyba zasluga sw.Patryka!

    Ja popijam w domku warke strong i dalej obserwuje gesi,przylatuja calymi szwadronami ,dobrze ze u nas spokoj i cisza oby tak dalej.U ciebie Orteq to chyba wiecej chinczykow niz irlandczykow?Pozdrawiam jak zwykle cieplo i przyjemnego tygodnia zycze.matti

  46. Torlin napisał(a):

    Piszę z prośbą o opamiętanie. Orteqa proszę, aby przestał wycierać sobie … moim nickiem, mój ma brzmienie Torlin i tylko tak. Przekręcanie nazwisk jak i nicków jest obrzydliwe. Dodam tylko, że jeżeli nie dojdzie do zagłady opozycjonistów w Bengazi zgadzam się być zwolennikiem najczarniejszych sił imperialistycznych.
    Mawara proszę, aby przestał rozdawać wydumane w swojej chorej świadomości łatki lewicowców, liberałów itp, bo mają się one nijak do prawdy. I wartoby, abyś od czasu do czasu odpowiadał na zadane pytania, ale nie mijał je ze wzgardliwym uśmiechem.

  47. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Nowy wpis, ale kończę zaszłości:

    „Drążmy dalej…”
    Skąd przekonanie? Monarcha ma interes dobrze zarządzać swoją własnością. Posłowie w demokracji już nie.
    I właśnie: Skąd u Ciebie przekonanie, że w demokracji tak jest?
    I zapytam przy okazji. Może odpowiesz.
    KIM rządzi się w naszej demokracji?

    „A przeczytałeś, co pisze Kinga Dunin….”
    Przyznaję, że prawie sam tytuł.
    Ale teraz nadrobiłem zaległość.
    I wiesz, Pawle? Początek „nie najlepszy”, bo faktycznie ten postulat został potraktowany z ironią.
    Tyle, że zaraz wyszło po co: ci mężczyźni znowu za kobietę decydują.
    No a końcówka już normalna:
    „Mój brzuch należy do mnie, tak jak moje ciało i moje życie. Ja zaś należę do pewnej wspólnoty, a każda wspólnota ogranicza naszą wolność – w wielu różnych kwestiach. Granicą mojej wolności nie musi być jednak nieodwołalnie życie płodu.” – napisała papieżyca. No i ja tutaj nie widzę ironii ani dystansu.
    Dodam jeszcze jedną linijkę.
    „Twierdzenie, że życie hipotetycznie ludzkie z pewnością jest najważniejsze, to wyraz hipokryzji.”
    Dziecko w łonie matki – hipotetycznie ludzkie życie. Słodkie!

    „Ty to serio?…”
    Jak najbardziej.
    Co będzie zakazane?
    „Edukacja seksualna”, golizna, zboczenia, i inne takie. Oczywiście tylko rozmowy publiczne. Domowo, proszę bardzo.

    „Optymista z ciebie.”
    Ej, nie. Nie mam złudzeń, że na razie walec postępu jedzie i wszystko równa.
    Kiedy? A w tej materii, to mnie wystarczy powrót o ledwie 30 lat.

    „Nie czujesz w tym pogardy dla kobiet i macierzyństwa?”
    Nie czuję. Bo niby czemu? Wskazuję tylko, że jeśli kobieta nie chce dziecka, które ma urodzić, to zamiast je zabijać, może po urodzeniu je oddać. Gdzie tu pogarda?

    „I ta Racja to oczywiście TWOJA racja?”
    W skrócie: tak.
    I dwa. Może się narażę, że zaraz napiszesz: „a gdzie ja tak napisałem”, ale to zdanie możesz i o sobie napisać.
    Bo oczywistym jest, że każda pliszka swój ogonek chwali.
    Argument obustronny.

    „Oczywiście nie pisałem, że zakaz spowoduje rozrost podziemia. Z zakazu wynika samo jego istnienie. Nie pisałem też, że po legalizacji liczba aborcji zmaleje. Radzę poćwiczyć czytanie ze zrozumieniem i logikę. Mam dość na dziś.”
    Pawle.
    Skoro zakaz nie zmienia liczby aborcji, to PO CO dawałeś, i to nie raz, taki argument?
    Dwa, co tutaj kluczowe, a co Ty pomijasz, to nie jest argument a kłamstwo.
    Ale wycofuję się z opinii, że zakaz powoduje rozrost podziemia. I przepraszam, że taki wniosek wysnułem z Twej odpowiedzi.
    I żeby sprawę aborcji połączyć ze sprawą Racji.
    W wyniku ciąży rodzi się dziecko, w wyniku aborcji nie.
    Wniosek: dziecko jest mordowane.
    Jeśli tu nie ma Racji, to podaj gdzie się mylę?
    I proszę bez ideologii. Tylko podejdź do tego „technicznie”.

    „Wolę ustrój, w którym idiota ma takie same prawa jak mędrzec, od takiego, w którym ktoś odgórnie decyduje, kto jest idiotą, a kto mędrcem.”
    Ja jednak wolę ustrój, w którym rządzi ktoś mądry.
    I rzeczywiście: też taki wolę, dlatego jestem przeciwko demokracji.

  48. Bekas napisał(a):

    Mawarze.

    Być może się mylę, a gdzieś tutaj zahaczyłem okiem, że napisałeś „wojna” apropos nalotów na Libię.
    Jeśli tak, to wołam:
    Wycofaj się z takiego zdania!
    Bo się mylisz!
    To jest OPERACJA POKOJOWA!

  49. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    Masz tutaj kilka pytań.
    Czekam odpowiedzi.
    Bekas napisał(a):
    17 marca 2011, o godzinie 19:16

  50. Bekas napisał(a):

    Kangurzyco.

    „Bo dyktature proletariatu uwalalam dosc skutecznie, dyktatura kosciola juz martwcie sie sami – mnie sie nalezy emerytura!”

    Jednak te Antypody rzeczywiście stoją na głowie.

  51. Bekas napisał(a):

    Właśnie dowiedziałem się z radiowej Trójki, że już CZWARTĄ dobę w Sejmie protestują pielęgniarki.
    I co? I cisza!
    Gdzie Białe Miasteczko?
    Gdzie reportaże w GW?
    Gdzie rozmowy z pielęgniarkami?

  52. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, nie mam czasu i ochoty na dalsze przepychanki, więc odniosę się na zakończenie tylko do niektórych kwestii. Nie sądź wszakże, że w pozostałych przyznaję ci rację.
    .
    [Będzie zakazane] „Edukacja seksualna, golizna, zboczenia, i inne takie. Oczywiście tylko rozmowy publiczne.”
    .
    W swoim ideologicznym zapale ignorujesz kwestie techniczne. Czy zakaz golizny oznacza, że będziemy z muzeów usuwać antyczne rzeźby z genitaliami na wierzchu? A artystyczne akty kobiece? A reklamy bielizny? A sceny miłosne z filmów? Gdzie granice tej golizny, której chcesz zakazać?
    A co to znaczy, że będą zakazane zboczenia? Pani z panem będzie się mogła całować publicznie, a pan z panem nie, bo go policja zgarnie?
    .
    „A w tej materii, to mnie wystarczy powrót o ledwie 30 lat.”
    .
    Dziwne. Trzydzieści lat temu było już po rewolucji seksualnej szalonych lat 60. Proponuję jednak powrót przynajmniej o sto lat. Wtedy pruderia była jeszcze w rozkwicie.
    .
    „I ta Racja to oczywiście TWOJA racja?” – W skrócie: tak,
    [...], ale to zdanie możesz i o sobie napisać.”
    .
    Nie! Mam swój światopogląd, który oczywiście uważam za trafny, bo inaczej byłbym schizofrenikiem, ale nie mam twojego niezłomnego przekonania, że jest jedynie słuszny. Przeciwnie, zdaję sobie sprawę, że miałbym inny, gdybym się urodził w innym czasie lub miejscu albo w innej rodzinie. I zdaję sobie sprawę, że nie ma instancji, która by mogła rozstrzygnąć, kto ma rację. Myślę, że to czyni pewną różnicę.

  53. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas, a propos pielęgniarek. Coś ci się pokręciło. Czyżbyś opowiadał się po stronie ohydnego, socjalistycznego związku zawodowego, który domaga się zakazu zawierania dowolnych umów między pracodawcami a pracownikami. Twój mistrz JKM nie przeprowadzałby z nimi żadnych wywiadów, tylko kazał je zaraz pierwszego dnia wynieść na kopach z ministerstwa, a gdyby się broniły, to otworzyć ogień.

  54. głos zwykły napisał(a):

    Kupo-luda można prosić jeszcze np. o deszcz, ale kiedy w końcu spadnie będzie wyglądał i pachniał jak ciekła sraczka.

  55. Orteq napisał(a):

    Torlin,

    Dalibog nic obrzydliwie nie przekrecalem. Podejrzewam, ze to moj wewnetrzny spellchecker siegnal do zasobow slownych innych blogowiczow. Bo kilku juz z nich, zdaje sie, nickiem „Torlinski” nie przestaja wycierać sobie…Obrzydliwstwo, brr. Przepraszam w imieniu wewnetrznego spellcheckera.

  56. wiesiek59 napisał(a):

    głos zwykły napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 09:55

    Byłbyś uprzejmy nie zajmować się koprofagią?
    Są różne fascynacje, ale powinny być prywatne…..

  57. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas
    Nie odpowiedziałeś na pytanie- co z wolną wolą?

  58. Orteq napisał(a):

    „Ja tam się cieszę, że choć raz zareagowano w porę”

    Reagowano w pore niejednokrotnie w historii „interwencji imperialistycznych”. I zawsze w imie obrony idealow demokracji.
    Wszyscy tubylcy, ktorym „precyzyjne”rakiety wpadaly przez okna do domow, nie posiadali sie z radosci. Dzisiaj w Libii jest nie inaczej.

    Niech zyja wojny wyzwolencze!

  59. wiesiek59 napisał(a):

    O wolność Libii będą walczyć do ostatniego mieszkańca Libii.
    Tak samo jak o pokój, aż kamień na kamieniu nie pozostanie.
    Ktoś na blogu zauważył, że w akcję zbrojną zaangażowane są kraje posiadające kontrakty naftowe w Libii.
    Nowy podział torciku się szykuje?

  60. Orteq napisał(a):

    Tym wesolkom, ktorym nigdy dosc dyskusji o cudzych macicach (thanks, Kangurzyco), jeszcze raz podrzucam, na ucieche:

    „Get your rosaries off my ovaries”

    Google przetlumaczyl: Get your różańce z moich jajników

  61. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 10:19

    A słuchałeś tego?
    http://www.youtube.com/wa.....9HTElzC6nI

    Od razu mi się młodość przypomina….
    A clip cudowny…..
    Ale Bekas tego nie zrozumie……

  62. wiesiek59 napisał(a):

    A takiej piosenki należy zakazać, śpiewającą wyegzorcyzmować lub na stos!!!
    http://www.youtube.com/wa.....4WxCpVrGli

    Przecież jest to propagowanie niewłaściwych wartości!!!
    Hedonizm, wolna miłość , sex, powinny być zakazane……
    Według fundamentalistów i ich akolitów.
    A kapłani zawsze znajdą jakąś parafiankę, gospodynię, chłopczyka…

  63. Orteq napisał(a):

    Wiesiek, dzieki. Nie znalem rodzimojezycznych profanacji.

    Zeby zas bylo parytetowo, przypomnijmy jeszcze i to

    „Get your Jesus off my penis”

    I znowu niezawodny Google Tlumacz: Get your Jezus z mojego penisa.

    http://www.atom.com/funny.....jesus_off/

  64. Orteq napisał(a):

    I jeszcze budujacy tekst. To do dowartosciowania sie. Dla wszystkich bogobojnych, w cudzym imieniu, dedykuje. I Jedenaste Przykazanie przywoluje:

    „Thou shalt never cover up the acts of pervert priests”

    Google, tym razem wcale, wcale:

    „Nigdy nie będziesz ukrywać czynów kapłanów zboczenców”

    CHORUS:
    Keep your Jesus off my penis
    Keep your bible off my balls
    Keep your prayers out of my ears
    And your crosses off my walls
    You can keep the virgin mother
    And the resurrection too
    Keep your Jesus off my penis
    I?ll keep my penis offa you

    Well, I?m frickin? sick and tired
    Of turning on the news
    And seeing the religious right?s ungodly fight
    To take our right to choose
    When to bear our children
    Who to love and how
    Education and protection, if we?re just practicing for now
    So W, look, obey a book
    If that?s what works for you
    But I don?t tell you how to pray
    So don?t you tell me how to screw!

    CHORUS

    So you?re screaming bloody murder about the Taliban regime
    For subjugating women and being too extreme
    And basing legislation on some ancient, holy book
    Does that sound a bit familiar?
    Here?s a mirror, have a look!
    And as for the Ten Commandments, they need one more, at least
    ?Thou shalt never cover up the acts of pervert priests?
    Now how?d they let that happen
    Unless they just abhor us?
    Well, anyway, it adds another layer to the chorus!

    CHORUS

    [ From: http://www.metrolyrics.co.....wartz.html ]

    So you?ll execute a person and then protect the single cell
    But mercy kill the terminally ill and you?re going straight to Hell?
    Well, I don?t know much about the word of God, far be it from me
    But I can tell you what it ain?t, that?s hypo-Christianity
    Well, I am not anti-Christian, before you grab a rope
    There is beauty in religion
    And joy and love and hope
    And we?re all lookin? for that answer
    Some colossal, cosmic cause
    But who the fuck are you to turn your views into my laws?

    It?s just believers in the bible that would have abortion banned
    Anti-choice agnostics, I could count ?em on one hand
    And as for killing babies, I?ve got but one retort:
    If someone raped your daughter, George, you?d beg her to abort

    And if some young girl from your church shows up with child or some infection
    ?’cause you told her what a horrid sin it was to use protection
    Well, one day you?ll face the pearly gates
    And what you gonna say
    When that long-haired, Jewish peacenick sends your ass the other way

    Sayin? keep your Jesus off my penis
    Keep your bible off my balls
    Keep your prayers out of my ears
    And your crosses off my walls
    I?ve had it up to here with all the biblobile you spew
    So keep your Jesus off my penis
    Well, at least that?s what I would do
    Yeah, keep your Jesus off my penis
    I?ll keep my penis off of you
    That?s if?n you want me to

  65. Andrzej napisał(a):

    Monarcha ma interes dobrze zarządzać swoją własnością. Posłowie w demokracji już nie.
    Posłowie też mają. I monarsze i posłom w demokracji, pomimo dobrych chęci może jednak nie bardzo wychodzić to zarządzanie. A różnica jest taka, że posłów, którym nie wychodzi, w demokracji już nie wybiorą, monarcha któremu nie wychodzi wyśle wojsko na zbuntowanych poddanych.

  66. głos zwykły napisał(a):

    Wiesiku59

    Ja raczej przestrzegam na tym blogu przed koprofagami, którzy jak widzę zdobywają tutaj coraz więcej dyskusyjnego miejsca. Uważam, bowiem, że dyskusja z nimi na blogu może skończyć się tylko jednym rezygnacją lub symbolicznym pojednaniem.

    Symbolem pojednania oczywiście będzie balas w kształcie półksiężyca na czubku głowy gównianego nuworysza, czyli mniej więcej tym czym byłoby zostawienie Kadafiego i podobnych mu u władzy przez państwa kultury łacińskiego czyli zachodu.

  67. głos zwykły napisał(a):

    errata
    przez państwa kultury łacińskiego zachodu.

  68. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Z tym brakiem czasu czy ochoty, to jak zwykle.
    Ale oczywiście przyjmuję.

    Co zaś się tyczy ironii pielęgniarkowej, to zwyczajnie tutaj nietrafiona.
    Mnie chodziło tylko o hipokryzję.
    Jak protestowały przeciwko PiSowi, to było Białe Miasteczko.
    Jak protestują przeciwko PO, cisza.
    Tyle.

  69. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    Słusznie piszesz.
    Posłowie mają takoż interes zarządzać dobrze SWOJĄ własnością.
    Problem w tym, że w demokracji nie jest to tożsame z interesem kraju.

    Wieśku59

    Ale co odnośnie do tej wolnej woli?

  70. maciek.g napisał(a):

    Bekas, a nie sądzisz, że posłom zależy by byś przy rządzeniu jak najdłużej. Bo ja sądzę że zależy i to bardzo, tak samo jak i monarsze. Różnica jest ta że państwo posłów nie jest

  71. Bekas napisał(a):

    Maćku.G
    Jasne, że zależy!
    Stąd ograniczenia w ordynacji wyborczej, stąd cenzura w telewizji i radio. Stąd cały peer czyli kiełbasa wyborcza. Stąd migracje partyjne.

    A tu niezawodna GW.
    http://wyborcza.pl/1,75968,9289668,Znamy_ten_bul.html

    Już widzę, jak Żakowski broni Kaczyńskiego, gdyby ten strzelił takiego byka.

    Dorzucam gratis:
    http://www.czytanki.lechs.....lnosc.html

  72. Hanna napisał(a):

    Ciekawe kto Kaczyńskiemu ostatnio pisze teksty. Może jakiś bezrobotny scenarzysta lub scenarzystka ( w TVP pokończyły się seriale)
    Pielęgniarki protestują przeciwko sobie. Przypuszczam, że bardzo dużo pielęgniarek korzysta z kontraktu z powodów osobistych. Nie można im tego zabronić.

  73. Lex napisał(a):

    Pytanie: czy to co się dzieje w Libii nie stanowi naruszenia rezolucji Rady Bezpieczeństwa ? Przecież tam mamy regularną wojnę, już nawet nie domową a o wojnie rezolucja RB nie wspominała i na wojnę nie zezwalała.
    Liga Arabska wczoraj jednoznacznie dała do zrozumienia, że została wprowadzona w błąd co do prawdziwych intencji „sprzymierzonych” w Libii i bombardowania oraz naloty – potępiła.
    Dzisiaj media piszą, że akcję „sprzymierzonych” potępia Organizacja Jedności Afrykańskiej.
    W POLSAT NEWS słyszałem komentarz powołujący się na wypowiedź kogoś z Departamentu Stanu USA, kto odpowiadając na pytania dziennikarza miał stwierdzić, że „sprzymierzeni” zdecydowanie wystapią przeciwko wojskom Kadafiego jeżeli naruszać będą zawieszenie broni. Nie odpowiedział na pytanie czy „sprzymierzeni” z równym zdecydowaniem wystąpią przeciwko powstańcom jeżeli to oni zawieszeni broni naruszać będą.
    Znamienna ta wypowiedź jeśli prawdziwa.
    PS. Nie bronię broń Panie Boże Kadafiego. O przyzwoitosć mi chodzi; w intencjach i w działaniu nawet jeżeli działania te skierowane są przeciwko komuś takiemu jak Kadafi.

  74. Andrzej napisał(a):

    Lex
    Tu masz z kolei opinię najbardziej zainteresowanych
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html

  75. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:05

    Pamiętasz może liczby podawane w przypadku Jugosławii, czy Gruzji?
    Dziwnie przypomina mi to dzisiejszą…..
    Toczy się wojna propagandowa po prostu.

    Piękna Helena nie była celem, ale złupienie Troi.
    Ale Homer tak pięknie to opisał.
    Współczesne media robią to samo.
    Śmierć na żywo dobrze się sprzedaje?

  76. Bekas napisał(a):

    Apropos niedawnej dyskusji giełdowej.
    http://wyborcza.biz/bizne.....y_FBI.html

  77. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas
    Bóg dał człowiekowi wolną wolę czy nie?
    Bo przymus nie zgadza się z wolą Szefa…..

  78. Paweł Luboński napisał(a):

    Lex, zastanówmy się chwilę nie nad intencjami i uczciwością postępowania, tylko nad możliwymi wariantami rozwoju wypadków i ich konsekwencjami.
    .
    W Libii wybuchła spontanicznie rebelia przeciwko Kadafiemu. Dyktator rzucił przeciwko niej wojsko. Zasadne jest przypuszczenie, że jego zwycięstwo pociągnęłoby za sobą krwawe represje.
    Co mogła zrobić społeczność międzynarodowa?
    a) Przyglądać się z dystansu, jak wojska Kadafiego wyrzynają powstańców, wyrażając co najwyżej werbalne potępienie.
    b) Podjąć skuteczne środki, by temu zapobiec. Samo zamknięcie przestrzeni powietrznej nie byłoby środkiem skutecznym. Czołgi Kaddafiemu by wystarczyły.
    .
    Wybrano rozwiązanie b, zapewne nieco naginając mandat ONZ. Ofensywa Kadafiego została, jak się wydaje, wstrzymana. Co dalej?
    Moim zdaniem trzeba postawić kropkę nad i. Kaddafi musi odejść. Nie ma mowy o porozumieniu, bo nie jest to człowiek, któremu można by zaufać.
    Jak tego dokonać – nie mój to na szczęście problem. Najlepiej by pewnie było gdyby rebelianci, wolni od zagrożenia z powietrza, dali sobie radę sami. To jednak na razie nie wydaje się prawdopodobne. Pozostaje chyba tylko jedno: zadać reżimowi takie ciosy, żeby się sam rozsypał albo żeby poplecznicy Kaddafiego stracili wiarę w zwycięstwo i sami go obalili.
    Jedno rozwiązanie wydaje mi się nie do przyjęcia: po tym, co już zaszło, pozostawienie rebeliantów znowu samych.

  79. Andrzej napisał(a):

    Posłowie mają takoż interes zarządzać dobrze SWOJĄ własnością.
    Problem w tym, że w demokracji nie jest to tożsame z interesem kraju.

    A niby dlaczego? Poseł jak każdy pracownik jest zainteresowany interesem swojego pracodawcy. Gdy trafi się pracownik czy poseł, który tego nie rozumie lub nie potrafi sprostać oczekiwaniom swojego pracodawcy, traci swoje stanowisko i marzenia o jego dobrze prosperującej własności diabli biorą. Monarcha natomiast, na ogół stanowiska nie traci. A diabli wtedy biorą dobrobyt jego poddanych, bo monarcha przecież zawsze się wyżywi. (podobieństwo do wypowiedzi Urbana nieprzypadkowe).

  80. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:17

    Obawiam się, że nie starczy kanonierek i kasy.
    Wyższy dowódca przeszedł na stronę protestujących w Jemenie.
    A to już rzut beretem od Arabii Saudyjskiej…..
    Kolejna Bratnia Pomoc Saudów potrzebna?
    Po Bahrajnie?

  81. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    Ano dlatego, że nie ponosi konsekwencji swoich czynów.
    Monarcha zaś jak najbardziej.

    Wieśku59.

    Dał.

  82. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:21

    Obawiam się, że posłowie są zainteresowani dobrobytem WŁASNYM.
    Żenujące było wyłudzenie trzystu zł diety za nieobecność na podstawie fałszywych usprawiedliwień……

  83. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:28

    To nie kwestionuj tego.
    Za swe czyny każdy wierzący poniesie odpowiedzialność przed NIM

  84. Andrzej napisał(a):

    Wiesiek,
    liczby są w tym przypadku sprawą drugorzędną. Chodziło mi o to co w tej sprawie myślą sami zainteresowani, czyli powstańcy, a nie ci co ponoć w ich interesie występują.
    A sytuacja jest taka, jak opisał Paweł. Jeśli społeczność międzynarodowa nie postawi kropki nad i, to Kadafi powstańców najzwyczajniej wyrżnie. I wtedy będą to na pewno bardzo liczne ofiary.

  85. Bekas napisał(a):

    Wieśku59

    Czyli nie kwestionujesz morderstw, gwałtów, kradzieży, innych wolnowolowych wyborów, tak?

  86. Andrzej napisał(a):

    Ano dlatego, że nie ponosi konsekwencji swoich czynów.
    Monarcha zaś jak najbardziej.

    ???
    Czy utrata intratnego stanowiska nie jest taką konsekwencją? A jakie niby konsekwencje poniesie monarcha? Że zamiast majątku rzędu setek mld, będzie musiał się zadowolić majątkiem rzędu kilkudziesięciu czy kilku mld?

  87. Andrzej napisał(a):

    I jeszcze jedno. Jak ktoś sobie nie radzi, to żadne konsekwencje tego nie zmienią. W Chinach za złe zarządzanie można stracić głowę. I pomimo tego, co jakiś czas ktoś ta głowę jednak traci.

  88. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:32

    Naprawdę nie wiem jaki był poziom opresyjności w Libii w porównaniu z sąsiednimi dyktaturami czy królestwami feudalnymi. A na takie rządy skazały Arabów zdaje się Traktaty Londyńskie.
    O którymś z Saudów pisano, że lubi osobiście „oprawiać” skazanych i przesłuchiwanych……
    Policja polityczna istnieje w każdym z krajów świata. Cywilizowane są tylko niektóre.
    Na razie mamy fakty medialne….
    Kadafi jest kozłem ofiarnym, taki jest mój pogląd. W Sudanie wyżynają się sukcesywnie w dalszym ciągu i nikt nie interweniuje.
    Podanie liczby 8000 ofiar, przy poprzednim mówieniu o kilku- kilkunastu w poszczególnych starciach, o niczym nie świadczy.

    Mamy „bombową demokrację” a do tego wybiórczą…

  89. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:33

    Królestwo Boże ma być nie z tego świata.
    Sprawy świeckie- gwałty, morderstwa, zostaw Cesarzom…
    I kształtuj swoje wewnętrzne „prawo moralne” nie kwestionując prawa innych do posiadania własnego….

  90. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 12:32

    Społeczność międzynarodowa jest mitem. Zerknij na listę krajów arabskich, czy OJA. Poza RPA i Izraelem, krajów demokratycznych tam nie ma.
    Kto wystawi piechotę? Gdzie ten Legion Arabski?
    Niestety, brudną robotę odwalają Biali, w imię miłości bliźniego oczywiście….

  91. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    Utrata intratnej synekury, jak najbardziej jest dla posłów dotkliwa. Stąd i wielu z nich, wiedząc że kadencja jest tylko 4-letnia, tak działa by zdążyć się ustawić. Nie jest to jednak mechanizm, który każe im kierować się interesem kraju.
    Gdyby było inaczej, to chyba Polska nie zostałaby zadłużona na 300 mld podczas kilku ostatnich, peowych, lat?
    Bo jaki ma w tym interes?
    Wierchuszka zaś posłuje cały czas. Zmienia tylko barwy. I partyjne, i kiełbasy wyborczej. W inne tony uderza. Te, co to akurat lud kupi.
    A monarcha?
    Utrata głowy, to chyba jest jednak trochę dotkliwsza sprawa.
    No i przypominam, że złoty wiek Polski, to jednak wynik monarchii.

    Aha.
    Nie ma żadnej pewności, że monarcha będzie się kierował interesem kraju. Jest za to mechanizm, który to uzasadnia.
    A w demokracji nie. Stąd i jest, jak jest.

    Przy okazji.
    To jak z tym cukrem?

  92. Bekas napisał(a):

    Wieśku59

    Odpowiadaj na pytania, a nie kombinuj.

    I ciekawe. Stanowisko Twoje, jak i Torlina.
    Tak samo, jak i to, że nie zauważacie jednego.
    W państwie jakaś moralność MUSI być.
    Ciekawe, że ja swoją mam chować po piwnicach, za to jakaś inna już nie musi chować się.
    A czemu?

  93. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 13:04

    KAŻDA zorganizowana grupa ma jakąś moralność, nawet złodzieje, nawet kibole…..
    Ale nie jesteś w stanie jej narzucić z zewnątrz.
    Nie rozumiesz tego?

    Nie ma uniwersalizmów. KAŻDY człowiek jest inny.
    Nawet w kapłańskim stanie są wynaturzenia.
    Wiara w Absolut jest bez sensu.
    Ale nie przekonam Cię, bo ty wierzysz a nie myślisz.
    W Biblii napisano miłuj bliźniego, w Koranie w imię boga miłosiernego, litościwego……
    A z internalizacją jest problem.
    Co obserwujemy na ekranach….

  94. wiesiek59 napisał(a):

    Oto przykład „profesjonalizmu” dziennikarskich relacji na których polegamy…..

    „Dowództwo okręgu północno-zachodniego libijskiej armii wymówiło posłuszeństwo prezydentowi. Dowódca tego okręgu zapowiedział wysłanie swoich oddziałów do Sany, by chroniły protestujących przed władzą. Wpisuje się to w ciąg wydarzeń, które osłabiają pozycję prezydenta Saleha.”

    Gdzie Libia, gdzie Jemen?
    http://wiadomosci.gazeta......antow.html

  95. Bekas napisał(a):

    Drogi Wieśku59

    Otóż każde państwo narzuca każdej grupie, która w jego granicach umyśliła sobie żyć, jakąś moralność. I prawo, które z tej moralności wynika. I dopóki jakaś grupa NIE NARUSZY tego prawa, dopóty może sobie bez konsekwencji żyć, jak najbardziej!
    Ale jeśli naruszy, to dostanie po uszach. I tyle.
    Zostanie tej grupie narzucona z zewnątrz moralność, z którą grupa się nie zgadza.
    Przecież złodzieje na przykład, jak najbardziej mogą sobie uważać, że kradzież nie jest moralnie naganna. Nawet i w ciupie, gdy zostaną złapani i osądzeni wg moralności, z którą się nie zgadzają, ale która została im narzucona z zewnątrz. I wg której zostali osądzeni.
    Nie rozumiesz tego?
    System domowy ma każdy. Tyle tylko, że na to jest nakładka. System państwowy.
    I w razie kolizji ten akurat jest ważniejszy.

    Wiara w absolut jest bez sensu?
    Hmmm…a to niby czemu?
    Zresztą zawsze każdy jakiś absolut ma.
    Jeden Boga, drugi demokrację, trzeci Nicość.
    Człowiek już jest tak skonstruowany, że zawsze w coś wierzy. Nawet, jak mu się wydaje, że nie.

  96. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Utrata głowy, to chyba jest jednak trochę dotkliwsza sprawa.”
    .
    Jakże to? Zachęcasz do królobójstwa niczym jakiś wściekły jakobin?
    Morderstwo jako metoda zmiany nieudolnych rządzących? Hmm, coś w tym jest. Robert Sheckley napisał kiedyś opowiadanie SF o kraju (czy też planecie), gdzie każdy urzędnik państwowy musi nosić na szyi specjalny medalion. Kiedy odpowiednio duża liczba obywateli jest z niego niezadowolona i wyśle specjalny sygnał, medalion wybucha i uśmierca nieudacznika.
    .
    Tak przy okazji, Bekasie, jak będzie z golizną? Usuwamy z muzeów różne Wenus i Apolliny, czy zakładamy im majtki?

  97. kranadha napisał(a):

    Oj dzieki Orteq zes z BC bo juz sie balem ze moie pytanie zrozumiesz jako na prowincji w Polsce.
    `
    Kamien spadl mi z serca. Jaka pogoda. Wciaz leje?
    Martwilismy sie czy wam tsunami nog nie umoczy.

  98. Ewa-Joanna napisał(a):

    Owszem, na pewno juz w Ameryce jest przygotowany byly uciekinier z Libii skory do daleko idacych ustepstw na rzecz wzajemnej wspolpracy gospodarczej.

  99. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Nie zakładamy. Są w muzeach.
    A kto tam chodzi.

    I ja zachęcam?
    Że użyję Twego modus operandi.
    A gdzie tak napisałem?

  100. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 13:29

    No i widzisz jak się zgadzamy?
    Usiłujesz moralność RELIGIJNĄ narzucić za pomocą aparatu PAŃSTWA.
    A państwo ma zapewniać[podobno] równość WSZYSTKICH obywateli…

    Jako wegetarianin mam narzucić wszystkim zakaz spożywania mięsa? Jako Muzułmanin, modlenie się pięć razy dziennie, jako Chrześcijanin, cotygodniową mszę?
    Nie da się różnych norm religijnych narzucić wszystkim, bo są ze sobą sprzeczne.
    Aborcja, przelew krwi, eutanazja, do takich należą.
    To poglądy na świat składają się na światopogląd……
    A Ty chcesz je zunifikować….

  101. wiesiek59 napisał(a):

    „Otóż każde państwo narzuca każdej grupie, która w jego granicach umyśliła sobie żyć, jakąś moralność. I prawo, które z tej moralności wynika.”

    To my żyjemy w państwie religijnym?
    No, rozumiem, jeżeli masz obywatelstwo Watykanu, czy Tybetu, czy Iranu…
    Ale jak na razie nie żyjemy w państwie wyznaniowym?
    Chyba że coś przespałem i znalazłem się przypadkowo w Klechistanie…..

  102. kranadha napisał(a):

    Cos nie gra z tym wpisem. Oj dzieki Orteq zes z BC bo juz sie balem ze moie pytanie zrozumiesz jako na prowincji w Polsce.
    `
    Kamien spadl mi z serca. Jaka pogoda. Wciaz leje?
    Martwilismy sie czy wam tsunami nog nie umoczy.

  103. wiesiek59 napisał(a):

    Ewa-Joanna napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 13:41
    Przecież to wielowiekowa tradycja…..
    My osadzaliśmy Hospodarów Mołdawskich i Carów, Amerykanie Prezydentów Latynoamerykańskich, Francuzi dyktatorów Afrykańskich, Chińczycy znaleźli Panczenlamę dla Tybetu, Rosjanie Sekretarzy w bratnich krajach…….

  104. Bekas napisał(a):

    Wieśku59

    Pociągnę dalej.
    System państwowy wyrasta zawsze z jakiegoś systemu domowego.

    I ja nie nawołuję ani nie nawoływałem do zakładania państwa stricte religijnego. A aborcja i eutanazja nie jest li tylko sprawą „religijną”.
    Być może się mylę, ale zaryzykuję i napiszę, że niejeden ateista uważa aborcję za morderstwo. Więcej, to właśnie ateistom powinno zależeć na tym, by tak ją traktować. Bo skoro życie jest tylko tutaj.
    Zadałem zresztą niedawno pytanie Pawłowi, od którego zwiał.
    Czysto „techniczne”. Zapoznaj się i sobie odpowiedz.

  105. Lex napisał(a):

    Lex
    Tu masz z kolei opinię najbardziej zainteresowanych

    Całkowita zgoda, Andrzeju.
    Powiedziałbym nawet, że ci zainteresowani są bardzo zainteresowani w takim a nie innym przedstawianiu sytuacji.
    Stronie przeciwnej z załozenia wiary sie nie daje, tym bardziej jeżeli ta strone przeciwną uosabia ktos taki jak Kadafi.
    Pawle,
    Wybrano rozwiązanie b, zapewne nieco naginając mandat ONZ.
    Czy tylko naginając, czy tez przekraczajac, tzn. łamiąc prawo przez się ustanowione ?
    Ps. Takie ze mnie dziwadło, że razi mnie hipokryzja we wszystkich jej przejawach oraz kalizm i skrajny relatywizm w ocenach i postępowaniu.

  106. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 14:08

    W Chinach aborcja jest Racją Stanu…..
    W Indiach usuwa się płody żeńskie jako mniej wartościowe….
    Kościoły Protestanckie mają bardzo różne zdanie
    Niektóre odłamy Islamu uważają że każdy okres u kobiety to marnowanie ŻYCIA, jest grzechem….
    Większość obywateli Europy PLANUJE ciążę, nie pozbawiając się przyjemności płynących z seksu….

    Macica i jej stan nie jest sprawą narodową a prywatną obywatela.
    Prawa religijne nie powinny być wymuszane przez Państwo.
    Obowiązuje Wolna Wola!!

  107. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna, Lex, Wiesiek:
    Ochoczo potępiacie państwa interweniujące w Libii z bardzo moralnych pozycji, drwicie z hipokryzji, imputujecie cynizm. Nikt z Was jednak nie mówi, co się jego zdaniem POWINNO w takich wypadkach robić. Abstrahując od konkretnego przypadku Kadafiego.
    Czy naprawdę uważacie, że zasada suwerenności państwa powinna być święta, niezależnie od tego, co to państwo wyprawia ze swoimi obywatelami lub poddanymi?

  108. wiesiek59 napisał(a):

    I jeszcze jedno.
    W czasach narzuconego siłą Chrześcijaństwa- co było decyzją polityczną a nie wyborem wolnym- wybijano zęby nieprzestrzegającym postu…
    Cel uświęcił środki?

  109. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Nie zakładamy. Są w muzeach. A kto tam chodzi.”
    .
    Nie sądź po sobie. Byłem z moją dziesięcioletnią córką w wielu muzeach. A goły Apollo na ulicy przed muzeum to już nie?
    .
    „I ja zachęcam? Że użyję Twego modus operandi. A gdzie tak napisałem?”
    .
    Nie udawaj, że nie rozumiesz prostych figur retorycznych. Zasugerowałeś, że źle rządzący król naraża się na utratę głowy, więc ryzykuje więcej niż demokratyczni politycy. Strach przed zamachem traktujesz więc jako bodziec skłaniający do dobrych rządów. Osobliwy punkt widzenia i świadczy w gruncie rzeczy o niezrozumieniu idei monarchii.

  110. Lex napisał(a):

    Bekas,
    prawo to nie to samo co moralność. I odwrotnie. Dość dowolnie i zamiennie operujesz tymi pojęciami.
    Systemu wartości moralnych – zaryzykuję twierdzenie – nikomu narzucić nie można. System prawa i owszem. Nawet – jest to koniecznosć.
    To, że będę się stosował „na zewnątrz” do systemu wartości moralnych obowiązującego w danym środowisku nie znaczy, że muszę go podzielać „wewnątrz”. Jest to indywidualną sprawą każdego człowieka i – w wymiarze „wewnętrznym” – jego wyboru.
    Arab np. przebywając w Polsce i wśród Polaków musi respektować nasz system moralny inaczej bowiem naraża się na społeczny ostracyzm co nie znaczy, że go uznaje i stosuje w swoim życiu prywatnym, czy w swoim środowisku etnicznym.

  111. Bekas napisał(a):

    Wieśku59.

    Macica i jej stan jest jak najbardziej sprawą prywatną właściciela.
    Tylko, że my dyskutujemy o ciąży i dziecku, a nie o macicy.

  112. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 14:25

    Każdy Naród musi dojrzeć do samostanowienia, nawet kosztem przelanej krwi. Będą mieli SWOICH bohaterów, męczenników, oprawców.
    Za nich tego zrobić się po prostu nie da. Uszczęśliwiamy ich na siłę.

    Tak ja przynajmniej pojmuję PROCES państwowotwórczy….
    „drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”
    Jefferson? Lincoln?….

    Przyniesienie wolności na obcych bagnetach kończy się okupacją i kolaboracją. Jak to odbieramy, sam wiesz.
    Historia jest pełna analogii, nie trzeba wyważać otwartych drzwi.
    ONZ POWINNO być rządem światowym, z odrębną armią i skarbem, Jak chciał Hammerskiold. Skazani jesteśmy jednak na armie narodowe i partykularne interesy poszczególnych mocarstw.
    Do terminu LUDZKOŚĆ i wspólnego systemu wartości jeszcze parę tysięcy lat…….
    Jak chcesz ingerować w poszczególne konflikty? Zbawić świat na siłę?
    Latynosi pokonali tę drogę w ciągu 200 lat, Afryka na drodze wolności jest lat 60. A że przykro patrzeć na śmierć dzieci, cywilów?
    Możemy założyć embargo na Chiny? Arabię Saudyjską?
    Kto pójdzie za taką rezolucją?
    Narody sklepikarzy dużo mówią o wartościach, co nie przeszkadza handlować…..

  113. Lex napisał(a):

    Pawle,
    zadałeś pytanie uniwersalne – co robić z ludżmi jak Kadafi i z sytuacjami jak w Libii ?
    Napisać wprost, jasno i wyraźnie o co chodzi a nie wykręcać się frazesami o ochronie ludnosci cywilnej, łamiąc po drodze prawo przez się ustanowione.
    I stosować równą miarę do wszystkich, bez stoswania ulgowej taryfy dla „naszych sk……ów”.

  114. wiesiek59 napisał(a):

    Jest takie chińskie powiedzenie
    „jezeli uratujesz komuś życie to jesteś za nie odpowiedzialny, do końca”

    Uratujemy za pomocą interwencji zbrojnych, czy humanitarnych mnóstwo ludzkiego życia. I co dalej?
    Albo chłopcy zaczną się bić o władzę i zabijać znacznie skuteczniej współobywateli niż okupantów, do momentu wyłowienia przewodnika stada…..
    albo chłopcy będą uzależnieni od pomocy humanitarnej i nic się nie będzie opłacać produkować w ich kraju……

    Czasami coup de grace, czy użycie mizerykordii jest lepszym wyjściem…..

  115. wiesiek59 napisał(a):

    Bekasie
    Nie rozśmieszaj mnie
    Przedtem wybijaliśmy zęby, teraz wymuszamy porody, za moment jakiemuś nawiedzonemu idiocie przyjdzie do głowy przymusowa inseminacja!

    Całe szczęście, że Twój typ myślenia popiera tak niewielu….

  116. Paweł Luboński napisał(a):

    Wieśku, historia jest pełna przykładów wspierających obie przeciwstawne tezy. Oto kilka z drugiej strony.
    W 1877 roku Rosja dokonała agresji na Turcję, po tym jak Turcy bestialsko stłumili powstanie Bułgarów (na własnym, suwerennym terytorium państwowym). W rezultacie Bułgaria wybiła się na niepodległość.
    Do zjednoczenia Włoch doszło dzięki interwencji Francji w 1859 roku.
    Wcześniej taż sama Francja przyczyniła się walnie do uzyskania niepodległości przez Stany Zjednoczone.
    Amerykanie z kolei uratowali Koreę Południową przed Kim Ir Senem.
    W każdym z tym przypadków niezawisłość narodową niosły obce bagnety, trupa padło niemało po wszystkich stronach.

  117. Paweł Luboński napisał(a):

    Lex: „Napisać wprost, jasno i wyraźnie o co chodzi a nie wykręcać się frazesami o ochronie ludnosci cywilnej, łamiąc po drodze prawo przez się ustanowione. I stosować równą miarę do wszystkich, bez stosowania ulgowej taryfy dla naszych sk……ów”.
    .
    Napisać wyraźnie? Czyli gdyby Francja i Anglia wydały oświadczenie: „Bombardujemy Libię, żeby usunąć od władzy Kaddafiego, bo tak nam się podoba” to byłbyś zadowolony? A co by to właściwie zmieniło?
    A mnie się właśnie podoba, że dzisiejsi politycy muszą się posługiwać hipokryzją. To duży postęp w porównaniu z czasami, kiedy król mógł najechać sąsiedni kraj, bo takie miał widzimisię.
    Co zaś do równej miary – to zwyczajnie niewykonalne. Za dużo jest na świecie sk…ów. Od któregoś trzeba zacząć. Albo nie robić nic.

  118. Orteq napisał(a):

    „W Libii wybuchła spontanicznie rebelia przeciwko Kadafiemu.”

    A tu ktos tak to ujal:

    „Kiedy kolej przyszła na postsowiecką Libię, pisałem, że tym razem kolejny dyktator nie ustąpi łatwo, bo to oznaczałoby zmianę geopolitycznego podziału wpływów pomiędzy Wschodem a Zachodem. Gdy nie udała się szybka „spontaniczna” rewolucja, do akcji wkroczyły sankcje i amerykańskie lotniskowce.”
    http://wsercupolska.org/j.....8;Itemid=3

    **”Wiara w „spontanicznosc” zamieszek w krajach arabskich jest wiara w woodoo”**

    I tak to Matti swoja racje moze miec. Oczekujac na 3-a swiatowa w towarzystwie gesi kapitolinskich. Gdzies tam na wschodzie Kanady.

  119. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 15:02
    Jestem za nic nierobieniem……
    Każda interwencja jest realizacją własnych interesów…..
    A raczej interesów decydentów.

    Interes Sarkozy’ego jest realizowany obecnie. Nie sądzę by był w interesie tworu zwanego Libią. Być może za kilka lat będzie można go obiektywnie ocenić.
    „wojna jest kontynuacją polityki innymi środkami”….
    A hipokryzja powinna być we wszelkich dziedzinach życia eliminowana, dla dobra tegoż.

  120. wiesiek59 napisał(a):

    Byłbym natomiast za generalnym popieraniem prawa do samostanowienia narodów- bez wyjątku.
    Życzysz sobie- masz……
    A co z wolnością zrobisz, twoja sprawa.
    Wymagałoby to „jedynie” zaprzestania handlu bronią…..
    Maczety są mniej wydajne…

  121. Lex napisał(a):

    Ciekawostkowo.
    Libia jest członkiem ONZ.
    Poniżej cytat z Art.2, pkt. 7 Karty Narodów Zjednoczonych

    7. Żadne z postanowień niniejszej Karty nie upoważnia Narodów Zjednoczonych do wtrącania się w sprawy, które zasadniczo należą do wewnętrznej kompetencji jakiego bądź państwa, ani do domagania się od członków, żeby sprawy tego rodzaju oddawali do załatwienia w trybie przewidzianym w niniejszej Karcie; jednak ta zasada nie może stanąć na przeszkodzie zastosowania środków represyjnych, przewidzianych w Rozdziale VII.
    *
    Dla wyjaśnienia: Rozdz. VII Karty traktuje o środkach represyjnych podejmowanych w warunkach zagrożenia dla pokoju miedzynarodowego.
    Pytanie: czy sytuacja wewnętrzna w Libii zagrażała pokojowi międzynarodowemu. A może to akcja Francji, Wlk. Brytani i innych państw wywołała stan zagrożenia, o którym mowa Rozdz. VII Karty ? :)
    *
    Pawle,
    Czyli gdyby Francja i Anglia wydały oświadczenie: „Bombardujemy Libię, żeby usunąć od władzy Kaddafiego, bo tak nam się podoba” to byłbyś zadowolony? A co by to właściwie zmieniło?
    Nie byłbym zadowolony.
    Nic by to nie zmieniło.
    Hipokryzji by nie było- przynajmniej w odniesieniu do Kadafiego.
    Podejrzenia o złamanie postanowień Karty Narodów Zjednoczonych i rezolucji Rady Bezpieczeństwa by pozostały.

  122. Orteq napisał(a):

    Wiesiek,

    „Być może za kilka lat będzie można go obiektywnie ocenić.”

    Tu cos na temat oceniania innej „spontanicznosci” po kilkku latach

    „wydarzenia na Majdanie były najbardziej spektakularne i najgłośniejsze. Być może dlatego, że działo to się tylko 800 km od Warszawy? Zdyskredytowany, bez szans na reelekcję, Wiktor Juszczenko jest smutnym symbolem minionej rewolucji.”
    http://www.psz.pl/Temat-t.....-rewolucji

    A o tamtej, pomaranczowej „spontanicznosci” tak tylko

    „Początków przełomu można upatrywać w akcji „Ukraina bez Kuczmy” na przełomie lat 2000/2001. Wówczas jednak, późniejszy lider pomarańczowych, Wiktor Juszczenko stał po drugiej stronie barykady i ze stanowiska premiera państwa krytykował demonstrujących. Kolejnym etapem były wybory parlamentarne w 2002 r. Te i inne wydarzenia pozwoliły wypracować dobry grunt i zaplecze organizacyjne dla „pomarańczowej rewolucji”, która wcale nie była tak spontaniczna jak na pierwszy rzut oka się wydawało.”

    Zbyt wielkich analogii pomiedzy „spontaniczna pomaranczowa” i „spontaniczna olejowa” jednak nie mozna sie dopatrywac. Te amerykanskie lotniskowce w basenie Morza Srodziemnego uragaja takiej analogii

  123. wiesiek59 napisał(a):

    Zamiast mnożenia bytów ponad potrzeby, może zadać w każdej z poruszanych ostatnio kwestii proste pytanie”

    „cui bono”????

    I od razu nam się wszystko wyjaśni.
    Nie trzeba będzie dorabiać ideologii do działalności ludzi, mieszać hipotetycznych bytów do rzeczywistości, szukać jakichś uniwersaliów.

    Ale przy takim postawieniu sprawy, o co toczylibyśmy spory?

  124. Orteq napisał(a):

    No i Putin, pare godzin temu:

    „- Rząd Libii nie spełnia kryteriów demokratycznych, ale to jeszcze nie usprawiedliwia zbrojnej interwencji – stwierdził.
    Według rosyjskiego premiera, „obecne wydarzenia w Libii dowodzą, że Rosja postępuje słusznie, umacniając swoją zdolność bojową”.”
    http://lajt.onet.pl/wiado.....omosc.html

    Czy ktos nie dowodzil na tym blogu, ze i rzad Rosji nie spełnia kryteriów demokratycznych? Bo to by tlumaczylo Putinowe umacnianie jego zdolności bojowej.

    Matti! Co ci tam gesi dzisiaj gegaja? Bedzie 3-cia?

  125. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 15:50

    Ładny tekst, i potwierdza moją tezę
    cui bono…..

    Młodzi głupcy zawsze będą wycyckani przez starych cyników.
    Rewolucyjny zapał jest tani, zyski ze zmian w piramidzie władzy konsumują najbardziej bezwzględni.
    Nieraz fala rewolucji na szczyty wyniosła dziwne osoby…..

    Smutne, ale sprawdza się w różnych realiach.

  126. wiesiek59 napisał(a):

    A kto ustala kryteria „demokratyczności”?
    Są jakieś obiektywne? Jakiś wzorzec? Czy jak zwykle uznaniowe?

  127. wiesiek59 napisał(a):

    Dla Bekasa
    Jak to się robi na Wyspach…..
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html

  128. wiesiek59 napisał(a):

    Prawa Człowieka w XXI wieku….
    http://konflikty.wp.pl/ka.....omosc.html


    W grudniu minionego roku grupa mauretańskich społeczników zgłosiła policji, że pewna urzędniczka trzyma w swoim domu dwie niewolnice: trzynasto- i dziewięciolatkę. Jak się okazało, mieli rację. Dziewczynki trafiły na rozmowę z funkcjonariuszami. Aktywiści chcieli być obecni podczas przesłuchania, bo obawiali się, że pokrzywdzone padną ofiarą manipulacji. Zamknięto im jednak drzwi przed nosem. Gdy zaprotestowali, zostali aresztowani, a następnie pobici. W zeszłym tygodniu trójkę z nich skazano na rok odsiadki za „atak na oficerów” i „zakłócanie porządku”. Urzędniczce postawiono drobny zarzut wyzyskiwania nieletnich.”

    Standard, a za cieśniną taki katolicki kraj…
    No ale tradycja zobowiązuje, w końcu niewolnika może mieć każdy kogo na to stać, od tysięcy lat….

  129. Torlin napisał(a):

    Niby szykowałem się do odpowiedzi Bekasowi i Wieśkowi na ich zarzuty, ale i Paweł i Lex znakomicie im odpowiedzieli. Popatrzyłem Bekasie na tę stronę, ale tam nie ma żadnych pytań. A nawet jakieś zdania kończą się znakiem zapytania, to nie jest to jednoznaczne z zapytaniem. To jest tylko stwierdzenie ze znakiem zapytania.
    Jeszcze raz powtórzę to, co napisałem do Mawara, który oczywiście olał to całkowicie jak zwykle. To, co Ty nazywasz Bekasie moralnością jest związane z umową społeczną, ludzie z jednej strony zrzekają się na rzecz państwa ze swoich wolności (płacenie podatków, służba wojskowa), z drugiej zaś zobowiązują państwo do pilnowania przestrzegania praw obowiązujących we wspólnocie. Ale te normy obyczajowe muszą być „zatwierdzone” przez ogół społeczeństwa. Ten przykład z wozami jest bardzo dobry, jak jeden wóz nie chce stanąć w kole przeciw Indianom, to go można zmusić. Jeżeli połowa nie chce, to ich nikt nie ma prawa do niczego zmuszać. Na obowiązujące prawa musi zgadzać się prawie całe społeczeństwo.
    Na aborcję zgadza się pi razy oko połowa społeczeństwa, a w skali europejskiej o wiele więcej – strzeliłbym – jakieś 70 %. I w związku z tym ci ludzie mają prawo sądzić na ten temat inaczej niż Ty. Powtórzę po raz setny – masz prawo do własnych poglądów i przemyśleń, masz prawo wygłaszać i ogłaszać je, ale nie masz prawa nikogo zmuszać do przestrzegania swoich norm moralnych. I dlatego przykład ze złodziejstwem jest fatalny, bo na to nie zgadza się faktycznie prawie całe społeczeństwo, w związku z tym państwo jest upoważnione do karania złodziei. Przykład Alicji Tysiąc jest według mnie straszny, poród jej chorobie oczu zakończyć się mógł jej ślepotą. Ale Ty masz takie samo zdanie jak do cierpiącego „Chociażbyś oślepła – masz urodzić. Bo taka jest moja moralność i masz się jej podporządkować. I koniec”.
    A z Tobą to jest taka rozmowa, ja o eutanazji, Ty o uśmiercaniu emerytów. To jest demagogia. Jak emeryt będzie chciał, to sam popełni samobójstwo. Ja mówię o sparaliżowanych osobach bardzo cierpiących. Dla mnie to jest okrutne zmuszać innego człowieka do cierpień w imię swoich ideałów. „Nic mnie nie obchodzi, że cierpisz. Mój pogląd jest taki, że masz cierpieć i koniec”.
    Dalsza rozmowa nie ma sensu, albo przestaniesz być fundamentalistą, albo daj już spokój.

  130. Torlin napisał(a):

    Wieśku!
    Oczywiście wszystko można potraktować z cynizmem, wydaje mi się wręcz, że w dzisiejszych czasach traktują to ludzie jako swojego rodzaju hobby. Nic nie jest normalne, tylko są interesy, interesiki, strefy wpływów, lobby, ropa. Tak jak mój kumpel PiSowiec opowiadający o moim kuzynie, który doszedł do niezłej firmy autentycznie własnymi rękami i zdolnościami: „Już mi tego nie mów, jego wujek był …, nie wiadomo, skąd miał pieniądze, własnymi rękami człowiek nie może dojść do takich pieniędzy, pewnie kombinował, oszukiwał”. Zdołałem wystękać: „Masz jakieś dowody? „Oczywiście że nie mam, ale to jest widać na pierwszy rzut oka, do tego nie potrzeba żadnych dowodów. A oprócz tego już dawno to zostało pewnie załatwione”.
    To samo jest z Libią. Już czarne scenariusze, teorie spiskowe, już lotniskowce amerykańskie u wybrzeży Libii (???), już ropa, już gaz. A ja tymczasem byłem całym sercem za powstańcami libijskimi, chciałem, aby im się powiodło. Drętwiałem z przerażenia, jak Kadafi prognozował krwawą zemstę, chciałem, aby go ktoś powstrzymał. Brawo Francja, brawo Anglia. Nareszcie Europa jest tym czymś, co ja bardzo poważam.

  131. Orteq napisał(a):

    Torlin

    Bekas ma przestac byc fundamentalista. Dlaczego? A no bo ty tak sobie zazyczyles. Mozna i tak.

    Najistotniejsza cecha fundamentalizmu jest nie przestawanie bycia fundamentalista. Jakby tego ‚nieprzestawania’ nie bylo, nie byloby fundamentalizmu.

  132. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 16:42 Pamiętasz historię hrabstwa Edessy?
    http://pl.wikipedia.org/w.....two_Edessy
    Masz historię świata w pigułce…..

    W powstaniach ludowych liczy się skuteczność.
    My jesteśmy mistrzami w nieskuteczności…..
    No i niestety ten romantyzm w Tobie tkwi.
    Kto odniesie korzyść, oto jest pytanie, oraz po ilu latach nowy hipotetyczny przywódca kraju zastosuje stare, tradycyjne, sprawdzone wzorce.
    Ludzie są niewolnikami schematów wśród których wyrośli.
    Czy zamiana jednego satrapy na drugiego coś zmieni?

  133. Orteq napisał(a):

    Jakie „teorie spiskowe”, Torlinie?

    To nie sa ani teorie ani spiskowe. Tak samo jak nie bylo zadna teoria trzezwe rozumienie, ze w napadzie na Irak w ogole nie chodzilo o BMR (bron masowego razenia).

    A juz nazywanie „spiskiem” rezolucji Rady Bepieczenstwa to naprawde za duzo. Tu mamy do czynienia z rozbojem w bialy dzien, Torlinie.

    No ale tobie wolno byc całym sercem za powstańcami libijskimi. Nie podpieraj tylko swojego „serca” trupami, ktore interwencja hojnie rzuci na dotychczasowy stos.

  134. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 16:56

    „jak kamienie przez Boga rzucone na szaniec”……
    Niestety, tym Bogiem jest żądza władzy i chciwość…

    A im kurdupel mniejszy tym ma większe ego.
    Nadkompensacja?
    Wszyscy wielcy mordercy to były kurduple…..

  135. jasnaanielka napisał(a):

    Bekas o poranku :D
    „Nie czujesz w tym pogardy dla kobiet i macierzyństwa?”
    Nie czuję. Bo niby czemu? Wskazuję tylko, że jeśli kobieta nie chce dziecka, które ma urodzić, to zamiast je zabijać, może po urodzeniu je oddać. Gdzie tu pogarda?

    Bekasie uroczy jak zwykle!
    Odpowiedz mi na proste pytanie;
    Czy znasz choć jeden przypadek, kiedy to przypadkowy szczęśliwy tatuś powiedział takiej kobiecie… „zamiast zabijać MOJE dziecko, wydaj je na świat i oddaj mi na wychowanie a sama idź sobie gdziekolwiek chcesz”

    To bardzo wdzięczna rola – być takim moralizatorem, co nie bierze odpowiedzialności sam, ale kobiecie morały prawi z zapałem godnym Savonaroli.

    Jak to dobrze być starszą panią, która już nie ma takich problemów i może sobie kpić w żywe oczy. No to sobie zakpiłam.

  136. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas
    Z ciekawości spytam, jaki zawód wykonujesz?
    Nie kapłana przypadkiem?

  137. Andrzej napisał(a):

    Bekasie,
    Gdyby było inaczej, to chyba Polska nie zostałaby zadłużona na 300 mld podczas kilku ostatnich, peowych, lat?
    Uważasz, że to rządzący je rozkradli?
    To jak z tym cukrem?
    W moich okolicach jego cena ustabilizowała się na poziomie 4,69 i jak sądzę w najbliższym czasie, wobec braku popytu jego cena zacznie spadać do normalnego poziomu.

    A przy okazji zastanowiłem się nad Twoimi słowami – Monarcha ma interes dobrze zarządzać swoją własnością – i nasunęło mi się pytanie. A co właściwie ma być własnością tego monarchy? No bo chyba nie suma majątków w państwie, którym miałby zarządzać.

  138. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 17:50

    Najładniej załatwili to Japończycy.
    Monarcha panował i wyrażał życzenia. Od spraw doczesnych miał shogunów, zarządzających wszystkim. Właścicielami ziemi byli chłopi ale ich plonami dysponowali niczego poza mieczami nie posiadający na własność samurajowie….

    Nasze współczesne monarchie są kalekie, monarchie konstytucyjne są od reprezentowania.
    Natomiast własnością Szejków jest wszystko, poza prywatną własnością obywateli.

  139. Bekas napisał(a):

    Prawniku.

    Ja nie pisałem, że prawo a moralność, to to samo. Pisałem tylko, że prawo wynika z jakiegoś konkretnego systemu moralnego. Zawsze. Inaczej się przecież nie da.
    I jasne, że każdy ma swoją własną moralność. Tyle, że – przynajmniej ja – cały czas mówiłem o systemie moralnym stosowanym przez państwo. Bo ten przecież jest „ważniejszy”.
    Wyobraźmy sobie, że trafiamy na wyspę kanibali. Łapie nas jakiś przystojniak i ciągnie za nogawkę do swojej narzeczonej na świąteczny obiad. Wg Wieśka i Torlina czy Ciebie on mi swojego systemu moralnego narzucić nie może. No, fakt. Dalej uważam, że kanibalizm jest zły. Tylko co z tego? Wrzucą mnie do kotła, ugotują i zjedzą. Ich system zostanie mi tutaj dosłownie narzucony. I mnie cały czas o to właśnie chodzi.
    Czy teraz jest już wszystko jasne?

  140. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 18:34
    Moralność nie ma nic wspólnego z głodem….
    Bokassa miał podobno lodówkę doskonale zaopatrzoną w podroby ze swoich wrogów…..
    w katastrofie w Andach ocalali konsumowali mięsko z mniej szczęśliwych współpasażerów.

    W przypadku Bokassy był to nawyk kulturowy
    W przypadku ocalałych z katastrofy imperatyw- przeżyć…..

  141. Bekas napisał(a):

    JasnaAnielko.

    Nie znam. Ale jakie to ma znaczenie?
    Chodzi o to tutaj, że aborcja jest morderstwem. I tyle.
    Zwróć też uwagę, że piszesz o przypadkowym tatusiu. A więc mamusia była niezbyt odpowiedzialna. Dlaczego zatem za jej nieodpowiedzialność ma płacić niewinne dziecko?
    Inna też rzecz, JasnaAnielko, że ja – co prawda nie znam ich zbyt wiele – ale nie trafiłem kobiety niechcącej dziecka,a wręcz odwrotnie.

  142. Lex napisał(a):

    Bekasie,
    Ja nie pisałem, że prawo a moralność, to to samo. Pisałem tylko, że prawo wynika z jakiegoś konkretnego systemu moralnego. Zawsze. Inaczej się przecież nie da.
    *
    Da się. Jestem prawniczym pozytywistą i uważam że systemy moralne i prawne są „bytami/systemami” suwerennymi względem siebie. Z wszystkimi tego konsekwencjami.

  143. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 18:34
    A dlaczego nasze neutralne światopoglądowo państwo ma wspierać TEN konkretnie punkt widzenia? Związany z mniejszościowym i zaściankowym w skali świata zjawiskiem zwanym ortodoksyjnym katolicyzmem?

    Może referendum? Czy obywatele- jak zdaje się Gowin mówił- nie dorośli do takich decyzji?

  144. wiesiek59 napisał(a):

    I cóż byśmy zrobili bez Bekasa, czy Mawara…….
    Nudny byłby dzień……

  145. Bekas napisał(a):

    Prawniku.
    No co Ty to też mówisz!?
    Jeśli piszemy prawo za coś karzące, to uważamy, że to coś jest złe. A skąd wiemy, że to coś jest złe? Ano właśnie nasza moralność nam to podpowiada.

    Wieśku59.

    Wybacz śmiałość, ale nie pleć. Czegoś takiego jak „neutralność światopoglądowa” nie ma.

  146. Lex napisał(a):

    Bekasie,
    na proszonym obiedzie u kanibala możesz skonsumować …. banana np., – niekoniecznie cynaderki z atrakcyjnej homo sapiens. A jak cię kanibale zjedzą … to będziesz zjedzony, a będąc zjedzonym nie będziesz miał żadnego systemu wartości: ani swojego ani narzuconego. Po prostu – nie będzię Cię. ;)

  147. Lex napisał(a):

    Bekasie
    Jeśli piszemy prawo za coś karzące, to uważamy, że to coś jest złe. A skąd wiemy, że to coś jest złe? Ano właśnie nasza moralność nam to podpowiada.

    Nie moralność podpowiada tylko prawo tak stanowi. Przykład banalny. Zasada pierwszeństwa w ruchu drogowym,choćby.

  148. Orteq napisał(a):

    Jakby ktos nie wiedzial. Tez jakby o moralnosci

    „Według francuskich sił zbrojnych, w operację w Libii zaangażowanych jest ok. 20 samolotów. Działają one w promieniu 100-150 kilometrów wokół Bengazi, głównego bastionu powstańców walczących z wojskami Muammara Kadafiego…

    Również około 25 okrętów koalicji, w tym trzy amerykańskie jednostki podwodne wyposażone w pociski Tomahawk, operują na Morzu Śródziemnym. W okolicy znajduje się również pięć amerykańskich samolotów zwiadowczych.”
    http://konflikty.wp.pl/ti.....caid=1bfcb

    Czy pociskami Tomahawk mozna z nory wyjac i na szubiennice zaprowadzic tego sadyste Kadafiego? Aaa, rozumiem. Ten smierdziel i kanibal tak sie Tomahawkami przejmie, ze sam siebie na szubiennice zaprowadzi. Te juz mu narychtowana w Bengazi przez rebeliantow. Oczywiscie, rebelianci w ogole nic wspolnego nie maja z „przygotowaniem ogniowym” CIA prowadzonyum w calym swiecie arabskim od ladnych kilku lat.

    Tu dowcip:

    Wnuczek:
    - Dokad babcia pojedzie tym rowerem?
    Babcia:
    - Na cmentarz sobie pojade, Krzysiu.
    Wnuczek Krzysio:
    - A kto rower z powrotem przyciagnie?

  149. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    „Nie sądź po sobie.”
    Jasne.
    Muzea są jednak „niepubliczne”. Trzeba tam SPECJALNIE się udać.
    A Apollo na ulicy? Niech będzie!
    Chyba zauważasz różnicę między figurą „zaokrągloną” i w „niewinnej” pozie, a zdjęciem czy też „detaliczną” rzeźbą baby z chłopem? Czy też i samej baby?

    „Nie udawaj, że nie rozumiesz…”
    Nie udaję.
    Interesowność plus bojaźń to bardzo dobre bodźce.
    I zapytam: a jaka jest czy była idea monarchii?

    Pozwolę sobie tutaj zwrócić też uwagę na „ciekawy” szczegół.
    Dopóki były normalne monarchie, dopóty wojny polegały na rżnięciu się monarchów i wojsk między sobą. Poddani żyli sobie „obok”. Dopiero demokratyzacja spowodowała, że wojny się zbrutalizowały. I teraz rżnie się każdego. Bo przecież każdy „rządzi”. No i rżnąc ludzi można mooocno naciskać na rząd, który przecież się ugnie pod żądaniami terrorystów, bo lud inaczej go zwinie.
    Tak, takie wojny jak teraz, to jest oczywisty efekt demokratyzacji.
    Może więc tylko z tego względu przejśćby na monarchię?

  150. Bekas napisał(a):

    Prawniku.

    Ja rozumiem, że chcesz się pobawić.

    A kradzież, morderstwo, gwałt?

  151. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    „Uważasz, że to rządzący je rozkradli?”
    Jeśli ktoś zadłuża kogoś bez pytania tego kogoś, a taka sytuacja ma tu dokładnie miejsce, to nie jest to kradzież, a kradzież zuchwała.

    „W moich okolicach jego cena ustabilizowała się na poziomie 4,69…”
    Przecie nie o tym mowa.
    Powiedz, CO doprowadziło do skokowego wzrostu jego ceny?

    „A przy okazji zastanowiłem się nad Twoimi słowami…”
    Ano to, co w tej chwili jest państwowe, na przykład.

  152. Bekas napisał(a):

    Wieśku59.

    Oj, nie zasmucę Cię!

    Kapłana amatora.

  153. jasnaanielka napisał(a):

    Bekas – jak to Bekas :D

    Zwróć też uwagę, że piszesz o przypadkowym tatusiu. A więc mamusia była niezbyt odpowiedzialna. :D :D :D

    A jeśli przypadkowy tatuś przyszłą mamusię …. przymusił?
    Czy weźmie na swoje męskie ramiona tak poczęte dziecię?

    A jeśli odpowiedzialnemu i bezkompromisowo moralnemu małżonkowi ktoś podle małżonkę zgwałci… to on owoc tego czynu przyjmie z miłością? …

    Co na to Bekas?
    Może tak by się zająć mężczyznami, bez których żadne dziecko się nie pocznie? Im prawić o moralności i odpowiedzialności? Im tłumaczyć, że lepiej przez kilkanaście lat płacić alimenty, niż jeden raz zapłacić za zabieg? Im powtarzać, że ślubna żona powinna z miłością przyjąć pod wspólny dach owoc chwilowego zapomnienia?
    Skoro pryncypia, to dla obu stron. Do jasnej cholery :) Mam rację?
    i otoczy troską?

  154. Lex napisał(a):

    A kradzież, morderstwo, gwałt?
    Są to zachowania naganne pod względem moralnym i karalne pod względem prawnym.
    W niczym to nie zaprzecza suwerenności obu systemów: moralnego i prawnego.
    Gdybys, Bekasie, zechciał poczytać choćby w Wikipedii na temat wzajemnych stosunków i zależności pomiędzy prawem a moralnością być może nie zadawałbyś pytań, które zadajesz.

  155. jasnaanielka napisał(a):

    „i otoczy troską” miało być o jedną linijkę wyżej :)

  156. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 18:54

    Nieładnie jest kwestionować zapisy Konstytucji przyjętej w REFERENDUM!!!

    Jak przyjmiemy w referendum Twoje wizje moralności, zostana prawem. Do tego czasu, są wizją Dulskich…….
    Urządzaj swój świat i swoje panienki po swojemu.
    Ja moich przyjaciółek nie zostawię.

    Ps.
    MOJA córka robi doktorat, co zapewniłeś SWOIM dzieciom?
    Kapłan, czy kapłon, „jak Bóg dopuści to i z kija wypuści”……

  157. wiesiek59 napisał(a):

    jasnaanielka napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 19:18

    Tego argumentu tez użyłem.
    Jest nasz Bekas nowoczesnym produktem……
    TEFLONOWYM…..
    A może jeszcze nowocześniejszym materiałem jest powleczone jego sumienie?

  158. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    „Jeszcze raz powtórzę to, co napisałem do Mawara, który oczywiście olał to całkowicie jak zwykle. To, co Ty nazywasz Bekasie moralnością jest związane z umową społeczną, ludzie z jednej strony zrzekają się na rzecz państwa ze swoich wolności (płacenie podatków, służba wojskowa)”
    Jesteś w błędzie.
    Jeśli jest umowa, znieś przymus płacenia podatków, a ludzie – w ramach tej umowy – będą płacić. Tyle.
    Państwo to jest APARAT PRZYMUSU. Gdyby nim nie było, nie ostałoby się ni chwili.

    „Ale te normy obyczajowe muszą być „zatwierdzone” przez ogół społeczeństwa. ”
    To weźmy karę śmierci. Większość, przynajmniej sondażowo, jest za nią. I co?

    „Chociażbyś oślepła – masz urodzić.”
    Raz, że to znowu nieprawda, bo żaden lekarz badający p. Tysiąc takiej diagnozy nie postawił.
    Dwa. Ona wiedziała o swoim słabym wzroku PRZED, a nie po. Dlaczego więc dziecko ma odpowiadać za jej nieodpowiedzialność?
    Trzy. Dlatego świętą jest np. Joanna Berretta Molla, a p. Tysiąc jest matką, która chciała zabić swoje dziecko. A potem jeszcze za jej urodzenie brała odszkodowanie. Oceń to sobie wg własnego systemu moralnego. Nie będę Ci narzucać swojego.

  159. wiesiek59 napisał(a):

    Normalna monarchia…..
    Prawo stanowienia miało kilku ludzi, jakiekolwiek prawa do 10 % populacji- w Polsce szlachta była liczna. We Francji było to 2%
    Reszta nie miała praw…..

  160. Bekas napisał(a):

    Wieśku59.

    „MOJA córka robi doktorat, co zapewniłeś SWOIM dzieciom?
    Kapłan, czy kapłon, „jak Bóg dopuści to i z kija wypuści”……”
    O to, to, to!
    Słoma z butów.

  161. Orteq napisał(a):

    A ja upierdliwie w kierunku OD macicy weksluje..

    „Irak i Afganistan niczego was nie nauczyły – krzyczała grupka działaczy organizacji pacyfistycznych.”
    http://m.wyborcza.pl/wybo.....Libii.html

    „Demonstrowali też amerykańscy pacyfiści w Phoenix, stolicy stanu Indiana. „

  162. wiesiek59 napisał(a):

    Świętą zostanie Matka Teresa, podróżująca wyłącznie pierwszą klasą,i
    chomikująca leki przeciwbólowe.
    Bo przecież przez cierpienie dostępuje się zbawienia…….
    Czy Marcinkus też dosstanie placed na świętość?
    A ten od Legionu Chrystusa?

  163. Bekas napisał(a):

    JasnaAnielko.

    Generalnie było o aborcji, tak dla przypomnienia.
    I to nie są pytania do mnie.
    Ale przykłady tatusiów, którzy przyjęli nieswoje dzieci na wychowanie i nie wyrzucili żon, znam. Więcej. Normalnie żyją.

  164. Bekas napisał(a):

    Prawniku.

    „Są to zachowania naganne pod względem moralnym i karalne pod względem prawnym.
    W niczym to nie zaprzecza suwerenności obu systemów: moralnego i prawnego.|
    ?????
    A skąd się temu prawu wzięło, że to złe? Samo sobie wymyśliło? Samo się ustanowiło?

  165. Bekas napisał(a):

    Aj, na koniec dzisiejszej sesji.

    Mam pytanie.
    Nie śledzę wydarzeń w Libii, alem ciekaw CO spowodowało, że to akurat teraz, po 40 latach, lud się tam oburzył i ruszył na władzę?
    Pawle.
    Napisałeś, że to spontaniczność. Więc pytam:
    JAKI BODZIEC tę spontaniczność urodził?

  166. Orteq napisał(a):

    Spontanicznosc zawsze sie rodzi w celu ochrony zycia poczetego. O!

  167. wiesiek59 napisał(a):

    Zdumiewa ruch w obronie blastuli, ruch w obronie dochodów naftowych korporacji mniej…..

  168. Andrzej napisał(a):

    Bekas,
    Powiedz, CO doprowadziło do skokowego wzrostu jego ceny?
    Wygląda mi na to, że jakiś artykuł w Fakcie czy inszym SE, w którym napisano, ze w związku z kiepską produkcją cukru w krajach które uchodziły za tanie, wkrótce cukier będzie co najmniej po 7zł. A Polak już wie co w takiej sytuacji ma robić. :)

  169. Lex napisał(a):

    A skąd się temu prawu wzięło, że to złe?
    Złe ? To ocena moralna. Karalne gdyż szkodliwe społecznie – to ocena prawna. W tych przypadkach oceny moralne i prawne zbieżne.
    Jak to będzie w przypadku przepisów ruchu drogowego, prawa budowlanego i paru innych dziedzin prawa, którymi moralność raczej się nie zajmuje ? Czy w tych dziedzinach moralnosć też wyznacza co należy a co nie ?
    Złe – karalne ?
    Zrobienie dziecka panience i pozostrawienie jej samej sobie z dzieckiem jest moralnie złe i naganne. Z punktu widzenia prawa – obojętne – póki co. Przynajmniej do czasu urodzenia dziecka. Potem powstaje nie obojętne z punktu widzenia zgadnienie ustalenia ojcostwa i obowiązek alimentacyjny – ale to „potem”.
    *
    Zgoda !Koniec na dzisiaj „w tym temacie”.

  170. wiesiek59 napisał(a):

    Lex napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 19:52

    Hołdowanie filozofii „Bóg dał dzieci da i na dzieci” może być zgubne.
    Poczekajmy aż Bekas zapewni przyszłość i perspektywy swoim.

    Choć stare porzekadlo mówi:
    „kto ma księdza w rodzie, tego bieda nie ubodzie”…..

  171. Piotruś napisał(a):

    Bekasie – a może sasiednie kraje?

  172. Torlin napisał(a):

    Czy Ty bekasie czytałeś w końcu o tej umowie społecznej, o której pisałem, czy dalej będziesz to samo ciągnął? Nie można wprowadzać przepisów, przeciwko którym jest 50 % społeczeństwa. Koniec. krpka. A Twoje poglądy znamy, możesz je zatrzymać przy sobie. A od naszych Ci wara.
    Ortequ!
    Przestań. Uniemożliwienie zamordowania mnóstwa osób przez Kadafiego, a i pewnie torturowania Ty nazywasz rozbojem? Działania Sprzymierzonych są czystym humanitaryzmem (jeżeli rozumiesz to słowo).
    Wieśku!
    A co ma do Libii ta opowieść sprzed wieków? Są momenty, w których normalni ludzie nie wytrzymują, tak było z wejściem Wietnamu do Kambodży czy wojsk Tanzanii do Ugandy. Tutaj mamy to samo, nienawiść ludzi do przywódcy – szaleńca, który potrafił wysadzić samolot pasażerski w powietrze. I Ty go bronisz?

  173. Torlin napisał(a):

    Miało być Bekasie. Sorki.

  174. Lex napisał(a):

    Dopiero teraz zauważyłem:
    >i>Potem powstaje nie obojętne z punktu widzenia prawazgadnienie ustalenia ojcostwa i obowiązek alimentacyjny – ale to „potem”.
    Zgubiłem „prawa”. A i kursywą miał być tylko cytat z Bekasa na początku. :(

  175. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 20:23
    Skoro zabicie Jandarbajewa, Allende, było uprawnione?
    sponsorowanie czerwonych brygad, cz talibów tez.
    polityka to nic osobistego, to tylko biznes……

  176. wiesiek59 napisał(a):

    Może jeszcze inaczej .
    Państwo ma monopol na zabijanie, zabijanie w imieniu Państwa jest słuszne, zabijanie indywidualne jest ścigane.
    Z tego punktu widzenia, postępowanie Libii, Rosji, USA, Iranu, Izraela jest równoprawne.
    Czym jest sponsorowanie poszczególnych organizacji terrorystycznych?
    Przedłużaniem działań państw. Swoistymi listami kaperskimi.
    Nie ma to nic wspólnego z moralnością, a jedynie z interesami, definiowanymi przez polityków.
    Handel bronią i dzielenie jej na słuszne i niesłuszne kierunki, państwa zbójeckie i inne, to kwestia uznaniowa.
    Dobro, z jakiego punktu widzenia? Z punktu widzenia czyich interesów?

  177. matti napisał(a):

    Orteq,

    Nic mi sie nie chce ,u mnie spadl snieg i zastopowal wiosne siedze w wygodnym fotelu pije czaj z malinami i czekam na 3 swiatowa.Czytam wasze wypowiedi i zaczyna bolec mnie glowa ,to jest jakis misz-masz tu Libia a dalej aborcja .I COS we mnie krzyczy ;Ludzie jak ten czas leci!!!

    matti

  178. wiesiek59 napisał(a):

    Ktoś pieprzył o moralności w polityce…..
    http://wiadomosci.gazeta......odalo.html

  179. Orteq napisał(a):

    Torlin (20:23)

    „Ortequ! Przestań. Uniemożliwienie zamordowania mnóstwa osób przez Kadafiego, a i pewnie torturowania Ty nazywasz rozbojem? Działania Sprzymierzonych są czystym humanitaryzmem (jeżeli rozumiesz to słowo).”

    Te ostatnia uwage nawiasowa mogles sobie darowac. Wtedy i ja bym ci darowal. A tak to wala jak „humanitarna” wojna cala.

    Ty napewno nie rozumiesz slowa humanitaryzm. Nawet Tusk madrzej od ciebie majaczyl o „humanitarnym” tylko udziale Polski w wojnie antylibijskiej. I dlatego nie wyslal naszych dwoch i pol F-16. Bo te maja uzbrojone rakiety i sluza do zabijania bynajmniej nie zwierzat. Wiec Polska nie jest koalicjantem Sprzymierzonych do calej wojny, tylko do jej „humanitarnej” jej czesci. Cokolwiek to oznacza.

    Ty zas z wiara i moca powiadasz, ze normalne zabijanie libijczykow przez najnowszych sprzymierzencow to czysty humanitaryzm. Jak zes to wykompinowal? Czy nie jak ten, twojego chowu, kon pod gore?

  180. Torlin napisał(a):

    No i widzisz, okazuje się że nie rozumiesz. A tak się stawiasz.

  181. Orteq napisał(a):

    Dopowiem reszte, jakbys jej nie znal, Torlinie.

    Sadyzm i zabijanie wlasnych obywateli przez rezim Kadafiego, na oczach calego swiata, znane bylo od lat. Tow. Ambasador Polski w Libii, Siwak Albin, nawet to opisal. Nie omieszkujac dodac, ze wyroki smierci wykonywane na oczach pan ambasadorowych – bo i one byly zapraszane na owe krwawe rauty Kadafiego – powodowaly wymioty, choroby, zaburzenia umyslowe wrecz u niektorych z tej dyplomatycznej publiki. Ale nigdy nie spowodowaly swiatowego protestu. I trwalo to przez ponad 30 lat!

    Dzisiaj ten kanibal zabral za w koncu usprawiedliwione zabijanie. Albowiem nawet sad w Hadze musialby mu odpuscic. Kadafi bowiem probuje walczyc z uzbrojona insurekcja, glownie we wschodniej czesci Libii (Benghazi), majac do tego prawo jako szef rzadu uznawanego od dziesiatkow lat przez caly swiat. Libia jest czlonkiem ONZ, jak Lex przypomnial przytomnie.

    On ma do czynienia z wojna domowa, Torlinie. A za przeciwnika ma dobrze zorganizowanych i po zeby uzbrojonych (chcesz moze zgadnac przez kogo?) oponentow. W tej wojnie domowej trupy padaja po obu stronach. Zaden sad miedzynarodowy nie umialby nazwac jednej ze stron walczacych ofiarami, podczas gdy druga mialaby zostac ludobojcami. Szczegolnie wiedzac, ze cala hece rozpoczeli opozycjonisci. Bedacy czescia arabskiego, „spontanicznego” domina. Zakladam, ze sad taki mialby prawna zasadnosc i opieral by sie na literze prawa miedzynarodowego. Co nie jest takim oczywistym zalozeniem.

    „Humanitarna wojna o najwyzszej jakosci rope w swiecie. Czyli, naiwnych nie sieja”. Taki tytul rzucam do wziecia.

  182. Orteq napisał(a):

    Nazywac arabskie domino Anno Domino 2011 spontanicznym to tak samo jak nazywac Annus Mirabilis 1989 spontanicznym.

    Wspolnym mianownikiem jest naiwnosc ludzka. Bo to na naiwnosc ludzka licza ci, co nam taki kit wciskaja. A wstydu za grosz nie maja.

  183. głos zwykły napisał(a):

    On nie rozumie, bo w przeszkadza mu w tym niski iloraz inteligencji. Zresztą nie tylko jemu :D).
    Owszem można sobie rozmawiać z takimi ludźmi. Tylko po co?
    Jak mówi polskie przysłowie lepiej się z mądrym pogubić niż z głupim odnaleźć wspólne tematy do rozmowy :D).

  184. głos zwykły napisał(a):

    Nasza koleżanka zadaje pytanie:
    „Co jest lepsze dla przeciętnego obywatela? Centralne planowanie czy niewidzialna ręka rynku? Rynkowy marksizm czy rynkowy neoliberalizm?”
    _______________
    Odpowiedź jest oczywista: lepsza jest niewidzialna ręka rynku i rynkowy neoliberalizm I właśnie tą prawdę zaciera polityka rządu PO i PSL i retoryka wyborcza PiS oraz SLD. Podobnie na pytanie co jest lepsze: czy emitowanie długu w obligacjach i wykupywanie go przez OFE, czy też nie emitowanie długu i niewykupywanie go przez OFE. Odpowiedź jest także jasna: emitowanie długu i wykupywanie go przez OFE, a w przyszłości wycofanie się państwa z roli podmiotu zobowiązanego do wypłaty rent i emerytur. Rolę ta powinny przejąć instytucje finansowe, a sama renta czy emerytura powinna być w przyszłości częścią większego pakietu finansowego przygotowanego na ewentualność przedwczesnej niezdolności do pracy, czy na starość.
    Co natomiast może wyniknąć z powrotu Socjalizmu? Konieczność wyjazdu za granicę dla co przezorniejszych i mających takie możliwości, jak i dogodność komentowani sytuacji w kraju z dalszej odległości.
    Badania nad transformacją gospodarczą i społeczną w swoim czasie ukazywały, że w liberalnym kapitalizmie osoba, która w socjalizmie jest niezaradna, inaczej funkcjonuje – odnosi sukces. Do tego potrzeba jednak aby ten liberalizm czy kapitalizm istniał. Sukces nie oznacza, że taka osoba jest mądra. Niewątpliwie historycznie nie mieliśmy na blogu do czynienia z osobą która wyemigrowała, a jest faktycznie inteligentna, ale było wiele osób, które zapewniało, że im się dobrze za granicą powodzi. Wiec jakiś sukces odniosły. I to jest właśnie miara wyższości systemu kapitalistycznego nad socjalistycznym, że ten pierwszy daje poczucie głupkowi, że jest mądry i dobry z niewiadomego powodu, a w socjalizmie człowiek mądry i dobry niekiedy ma okresy załamania moralnego i boleje nad tym, że nie jest odwrotnie, bo dzięki temu zrobiłby w tym systemie większą karierę, zwłaszcza gdyby przy tym nie miał skrupułów.

  185. Ewa-Joanna napisał(a):

    Paweł Luboński ,21 marca 2011, o godzinie 14:25
    Dokladnie Pawle – NIC!
    Bo tak naprawde to obcy/zwenetrzni NIC na temat tego kraju nie wiedza.
    Taki slon w skladzie porcelany.
    Na tej samej zasadzie w Polsce moga byc represjonowani rydzykowcy, albo ateisci, albo cyklisci. Zalezy z ktorej strony popatrzysz.
    Ja pamietam te bzdury jakie wygadywala WE lub GA w czasie stanu wojennego o Polsce. I gdyby z powodu tych bzdur obrzucili nas rakietami, nie bylabym zadowolona, o nie!

  186. jasnaanielka napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    21 marca 2011, o godzinie 19:23
    Pamiętam, że użyłeś takiego argumentu, ale warto użyć go kolejny raz, choć Bekas i tak się wywinie, że to nie na temat, bo „generalnie było o aborcji…” Generalnie to ja właśnie o tym pisałam, tylko uważam, że skoro dwoje się przyczynia do powstania przyszłego człowieka, to dwoje powinni proporcjonalnie, pół na pół brać na sumienie odpowiedzialność zarówno za dokonanie tego zabiegu, jak i za łożenie na wychowanie poczętego i urodzonego człowieka a także udział w jego wychowaniu. Z tym jednak już nie jest tak prosto, bo wszelkiej maści hipokryci, jak nie przymierzając Bekas – ale to tylko aktualny, pierwszy nadarzający się przykład – CAŁĄ odpowiedzialność i wszystkie konsekwencje, łącznie z finansowymi nadają kobiecie, podczas gdy radosny satyrek sobie swobodnie przeskakuje na świeży kwiatuszek, zupełnie nie troszcząc się o potomka, pozostawionego nieodpowiedzialnej partnerce.
    Z wyliczenia mu wychodzi gładko, że lepiej zapłacić raz i nie mieć kłopotu na dalsze życie, kiedy już zdecyduje się być przykładnym i prawiącym morały, poważnym ojcem rodziny.

    Jak to pięknie opisał Boy:
    „Po czym ona poszła z dzieckiem
    A on rozmawiał z Czarnieckim.”

    W tej dziedzinie panuje u nas absolutne średniowiecze i niewolnictwo.
    Tylko proszę mi nie imputować, że się opowiadam za aborcją na życzenie i tym podobnymi zbrodniami.
    Ja jestem za zrównaniem praw i obowiązków wobec dziecka poczętego. Tylko tyle i aż tyle.
    Brzydzę się hipokryzją różnych kaznodziei w cywilu i szatach kapłańskich. Oni po prostu nie mają pojęcia o czym z takim zapałem i energią plotą, jak niejaki Piekarski.

  187. Orteq napisał(a):

    Wyraznie zauwazalne braki jodu. Od japonskiego tsunami nie uciecze zaden cretine. Tylko wolny rynek moze cos zmienic w tym temacie. Albo – nie. I tez bedzie dobrze.

  188. głos zwykły napisał(a):

    Druga sprawa dotyczy Grossomaku.
    Tutaj elita społeczna wspierająca poglądy J.T. Grossa najwyraźniej nie dostrzega, co potwierdza dzisiejszy program T. Lisa, że przy publikacji „złotych żniw” odbiór społeczny tej publikacji jest negatywny, ale bardziej niż w przypadku „Strachu”, a wyraźnie inne były reakcje społeczne na książkę „Sąsiedzi”, która faktycznie wstrząsnęła sumieniem Polaków. Linia podziału przy tym jest jasna Polacy niechętnie przyznają się do odpowiedzialności za Holokaust, zaś Polacy pochodzenia Żydowskiego odpowiedzialność ową Polakom imputują, przy czym są zainteresowani, aby temat ten omawiać wycinkowo i generalizując.
    Muszą powiedzieć jedno, że nie dezawuuje stanowiska J. T. Grossa z jednego powodu. Cieszę się mianowicie, że tak celnie dotyka ona istoty zachowań tych ludzi, którzy w przeszłości, jak i dzisiaj okazali się być wobec tych Żydów i pamięci o nich, nie tylko być bez sumienia, ale i nieludzcy.
    Łajdactwo i prymitywizm Polski i Polaków jest faktem.
    Nie przejawia się on tylko w stosunku do Żydów, ale ma charakter szerszy i bardziej ogólny.
    Spierać się możemy o procent w jakim on występował i występuje jako pewne zjawisko społeczne. I jako taki powinien być ostro napiętnowany. Nie służy temu jednak obwinianie odpowiedzialnością za Holokaust, całego narodu, skoro w odróżnieniu od innych państw osoby winne w czasie wojny i po wojnie były karane, a zachowania owe nabrały przez to, właściwego im charakteru, zachowań kryminalnych. Trzeba to podkreślać wobec wszelkiej maści moralistów z innych narodów, że w Polsce za takie zbrodnie była przewidziana kara i nadto była ona egzekwowana i pytać się, czy i wy swoich łajdaków ukaraliście i czy ich w ogóle piętnujecie?

  189. Mawar napisał(a):

    Orteq pisze:
    „Zobacz jak te jastrzębie okazały się skuteczne – najnowszy triumf GW. Tylko kilkanaście minut temu: „Libia ogłasza zawieszenie broni…Libijskie dowództwo wydało wszystkim jednostkom rozkaz przestrzegania kolejnego zawieszenia broni, obowiązującego od godz. 21 czasu miejscowego (godz. 20 czasu polskiego) w niedzielę – poinformował rzecznik armii”.

    … i dodaje z zachwytem: „Ten Michnik to geniusz”!

    … oraz przestrzega:

    „Mawar! Nigdy nie lekceważ mądrości Żyda. Szczególnie tego, któremu to żydostwo wypominają na sile wszystkie patriotyczne goje”.

    Jestem niestety tylko gojem, nikogo nie lekceważę, ale i nie mam kompleksów, miesiąc przed Michnikiem (21.02.2011) pisałem na tym blogu …
    … o tu:

    http://kuczyn.com/2011/02.....ent-106078

    … o pilnej konieczności interwencji NATO w Libii.
    Jak zwykle Orteq strzelasz sobie w kolano. Jak ty to robisz? Nie boli? :)

  190. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Śmieszny jesteś z tą swoją gwałtowną potrzebą dokopywania Wyborczej”.

    Zauważyłem, że jak tylko „dokopuję” „Wyborczej” natychmiast wpadasz w furię, gotów jesteś kąsać. No ale przynajmniej jest do ciebie jakiś klucz. :)

    To, że „Rzepa” pisze podobnie (prawdę mówiąc powtarza za PAP) nic nie oznacza. To w końcu prawicowy ściek, niepostępowy, anachroniczny, kaczystowski etc. a nie krynica mądrości i oaza wszelkich autorytetów pojedynczo i dwupłciowych. Krynica bardziej powinna dbać o swoją krystaliczność, czyż nie?

  191. Mawar napisał(a):

    Bekas
    „Właśnie dowiedziałem się z radiowej Trójki, że już CZWARTĄ dobę w Sejmie protestują pielęgniarki.
    I co? I cisza!
    Gdzie Białe Miasteczko?
    Gdzie reportaże w GW?
    Gdzie rozmowy z pielęgniarkami”?
    .
    I gdzie autorytety wspierające bunt uciskanego ludu pielęgniarskiego przez opresyjną władzę liberałów-aferałów? Osobiście liczyłem na co wrażliwszych, w tym Waldemara Kuczyńskiego, który kiedyś pracował w piśmie związkowym „Tygodnik Solidarność”.

  192. Orteq napisał(a):

    Nie chcialem, Pawle Lubonski, sie wtracac w twoje/wasze wymiany z J-E. (14:25); E-J (23:25)

    „Ochoczo potępiacie państwa interweniujące w Libii z bardzo moralnych pozycji, drwicie z hipokryzji, imputujecie cynizm. Nikt z Was jednak nie mówi, co się jego zdaniem POWINNO w takich wypadkach robić.”
    „E-J: NIC!”

    Z calym szacunkiem, ale ks Tischner ma racje. To jest wszystko co Jego trzecia prawda glosi. Znaczy, najwazniejsza jest „gowno prawda”.

    ‚Gowno prawde’ mozna robic tylko wtedy gdy w jakiejs sprawie nie nastapily ZASZLOSCI w miedzyczasie. Jesli natomiast przez ponad 30 lat ktos sie wzbogacal na Kadafim – a to byli nie tylko siwakowi ludzie, ale rowniez i ludzie anty-siwakowi, solidaruchy wciskajace sie na umysly umeczone – to ja nie wiem.

    Krotko mowiac:

    Polska jest jednym z najwiekszych beneficjentow rozrzutnictwa Kadafiego. Trwajacego tak dlugo jak dlugo swiat podtrzymywal tego debila. Czy obecna nasza zmiana wolty nt. Libii o 180 stopni jest wypracowana po zapewnieniu sobie kontynuacji owych benefitow? Czy tez znowu strzelamy sobie w kostke? Jak w Iraku.

    (W stope strzelaja tylko NAJlepiej urodzeni. Mnie, niestety, pozostaje kolano))

  193. Mawar napisał(a):

    Witold Gadowski
    Czyja odyseja?
    (wklejam, bo krótkie a treściwe)

    (…)

    Jakoś kompletnie zapomniano o rosyjsko – polskich kontekstach istnienia Muammara Kaddafiego.

    Przypomnę zatem, że w póżnych latach PRL – u, za zgodą i wiedzą generała Jaruzelskiego, w szkole lotniczej w Dęblinie wyszkolonych zostało kilkudziesięciu pilotów wojskowych z Libii, prawdopodobnie tych samych, którzy teraz bombardują zrewoltowane miasta w państwie Kaddafiego.

    Jako smaczek dodam jeszcze, że to Polka o imieniu Ewa wniosła bombę do słynnej dyskoteki „La Belle” w Berlinie Zachodnim (6 kwietnia 1986). Wybuch bomby stał się bezpośrednią przyczyną amerykańskich bombardowań Trypolisu.

    Polka dostała za to 900 dolarów, a w krwawy zamach zamieszani byli agenci Stasi i polskiej wojskowki

    Fakty, te, korzystając z archiwum Abu Nidal Organization, ujawniłem prawie rok temu.

    Wydarzenia w Libi maja i mogą mieć zgoła inny skutek niż ten, na który wskazują „analitycy” z tvn 24.

    Fachowcy z koncernu na Wiertniczej nie raczą bowiem wspomnieć o związkach Kaddafiego z reżimem Putina.

    Ciekawe dlaczego?

    Przypomnę, że jednym z oferentów, którzy mieli starać się o zakup gdańskiego „Lotosu” jest libijski koncern Tamoil, całkowicie uzależniony od famili pułkownika Muammara Kaddafiego.

    W Polsce interesy koncernu reprezentuje nie kto inny tylko doktor Jan Kulczyk.

    Teraz chyba rozumiecie kwaśne miny widoczne na ekranie tvn, ataki amerykańskich rakiet na Kaddafiego mogą poważnie zaszkodzić „zielonym” (tu proponuje rozumienie podwójne) interesom w naszym kraju.

    Na koniec jeszcze tylko dwa delikatne pytanie:

    co obecnie robi ponad pięć tysięcy rosyjskich doradców w Libii?

    I z drugiej strony:

    Dlaczego wśród „powstańców” z Bengazi niesłychanie popularną walutą są dolary?
    http://wgadowski.salon24......ja-odyseja

  194. Mawar napisał(a):

    głos zwykły
    „Muszą powiedzieć jedno, że nie dezawuuje stanowiska J. T. Grossa z jednego powodu. Cieszę się mianowicie, że tak celnie dotyka ona istoty zachowań tych ludzi, którzy w przeszłości, jak i dzisiaj okazali się być wobec tych Żydów i pamięci o nich, nie tylko być bez sumienia, ale i nieludzcy.
    Łajdactwo i prymitywizm Polski i Polaków jest faktem”.

    Moja dobra znajoma, mająca bliskie przyjacielskie i zawodowe kontakty z Żydami, rozmawia z nimi szczerze na różne wrażliwe tematy. Czego się kiedyś dowiedziała od pochodzącej z Polski Żydówki, mieszkającej teraz w Izraelu. – Wiesz, mówi mojej znajomej, w sytuacji odwrotnej, to znaczy, gdyby Polacy potrzebowali pomocy, tak jak my wówczas, to Żydzi na pewno by wam nie pomagali, jeśli groziłaby za to śmierć. Nie z tchórzostwa, ale ze strategii przetrwania, bo my uważamy, że życie pojedynczego Żyda jest cenniejsze niż cokolwiek, w tym życie innych ludzi. To może okropne, ale tak sądzi większość Żydów, jednak prawie nikt ci tego nie powie.
    To nie tłumaczy skandalicznych zachowań niektórych Polaków podczas wojny, ale dobrze o tym wiedzieć.

  195. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Zastanawiam się czemu jeszcze nie ma interwencji wojskowej NATO w Libii?
    ______________
    Odpowiedź była oczywista. Ponieważ NATO działa na podstawie mandatu ONZ, a ponadto ma charakter obronny, zwłaszcza jego europejska jego część. Oznacza to, że NATO nie ma sił szybkiego reagowania zdolnych do interwencji w przypadkach konfliktów zbrojnych. Siły natomiast takie ma USA i nadto nie musi się to państwo liczyć z ONZ, ale obecnie są one zaangażowane w Iraku i Afganistanie.
    Takie państwa jak Francja, Niemcy czy Wlk. Brytanie mogą mieć różne ambicje, ale dopóki nie będą w stanie wystawić armii zdolnej do wojny w liczbie 300 tys. żołnierzy i odpowiedniej ilości uzbrojenia, która to liczba zostanie uzupełniona o 400 tys. żołnierzy z pozostałych państw o skutecznym interweniowaniu nie może być mowy.
    Takie są realia. Europie opłaca się zwrot w kierunku państw Afryki Pn. i ma to strategiczny oraz ekonomiczny sens. Skorzystać na większej integracji mogłyby także i te kraje oraz ich społeczeństwa. Potrzeba jednak stworzenia sprawnej armii europejskiej w tym celu i tutaj miał rację SP. L. Kaczyński, gdy krytykował jej brak.

  196. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    Uczciwie trzeba powiedzieć, że dla społeczności żyjącej w diasporze, która nie posiada własnej armii, ta strategia jest jedyną racjonalną opcją. W przypadku natomiast państwa Izrael mamy do czynienie z skrajnym nacjonalizmem, uwarunkowanym nadto religijnie. Wiadomo, że ta część Żydostwa, która jest wyznania lewicowego uznaje Izraelską prawicę za faszystów i coś w tym na pewno jest.
    O pomocy Żydom w czasie wojny decydowały względy głównie osobiste, o jej braku – ich brak. Udzielanie niewielkiej pomocy, czy choćby ignorowanie uciekinierów, także nie było bezpieczną decyzją na terenie całej GG, tak jak to widzi J. T. Gross nie wspominając już o ziemiach włączonych do Niemiec, bo tam nie było żadnej możliwości jej udzielania. Ludność chłopska była terroryzowana przez Policję wojsko żandarmerię, oraz niemiecką mniejszość narodową, a często na znajdujących się pomiędzy młotem, a kowadłem, wychodził partyzant z lasu i bez wyroku strzelał. Wystarczył np. zarzut sąsiedzkiej pomocy Niemcom, której trudno było z kolei odmówić, gdyż od tego zależało życie samych Polaków. Warto podkreślić, że właśnie dzięki pomocy miejscowych Niemców, a nawet niektórych żołnierzy Wehrmachtu wielu Polakom na terenie GG udawało się w trudnych warunkach przeżyć. Na terenach, gdzie wystąpiły przeciwko Polskiej społeczności inne grupy etniczne, wręcz dochodziło do współpracy polsko-niemieckiej, która była później zastępowana była współpracą sowiecko-polską.
    Tak więc sytuacja żydowskiej społeczności była wpisana w dużo szerszy krąg zależności niż wynika to z teorii Grossomakowej, czyli takiej która przypisuje wszystkie winy Polakom, i żadnych zasług, czy pozytywów nie wymienia.

  197. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    zagadasz sie i tyle twojego.
    Torlin i tak bedzie wzdychal do wyrzniecia niewygodnych tyranow, a Pawel usprawiedliwi najgorsze swinstwo, byle bylo po naszej mysli. Inne swiaty zamieszkujemy.
    W moim wolnym swiecie ci przesladowani w swoich krajach pala budynki osrodkow dla azylantow i rzucaja koktajlami Molotowa w policje, bo uwazaja, ze nie dosc zwawo ich przyjmujemy.

  198. Torlin napisał(a):

    E-J!
    Ja sam, powiem Ci szczerze, nie wierzyłbym swoim własnym słowom, że głupia wycieczka 6-dniowa może być takim impulsem do myślenia i do zmiany poglądów. Wyprawa do Tunezji, a dokładniej mówiąc na Saharę i później samodzielna wycieczka do Tunisu i Kartaginy otworzyła mi oczy. Cały czas widziałem Arabów z płn Afryki jako tych najeżdżających Europę, pracowałem razem w Austrii z fundamentalistami religijnymi z Egiptu, byłem przerażony i czułem, że moje zasady giną, że moja Europa gaśnie.
    I raptem się wszystko odwróciło. Wielogodzinne rozmowy z Azisem na wszystkie możliwe tematy, człowiekiem inteligentnym, po studiach, znakomicie władający naszą mową ojczystą spowodowały, że ten świat zobaczyłem w innym świetle. Potwierdził mi to później spotkany Arab w pociągu relacji Tunis – Suse, mający Polkę jako żonę, mówił nam też to spotkany trener reprezentacji kanadyjkarzy tunezyjskich, który wrócił właśnie z Malty.
    - A! To niedaleko!
    - Ha, ha! Ale z tej Malty poznańskiej.
    To są tacy sami ludzie jak my, chcą mieszkać u siebie, uczyć się, pracować, mają takie same ideały i pragnienia, wcale nie chcą emigrować. Zobaczyłem najzwyklejszych ludzi, którzy w życiu nie wyjechaliby, gdyby nie reżimy. To nie są ludzie palący ośrodki internowania ani podpalający samochody. I tak sobie myślę Kochana Australijko, że to spowodowało moją nienawiść do Kadafiego, chociaż wiem, co twierdzi Orteq, że jego zbrodnie były znane od lat. Teraz, jak wybuchła rewolucja, to ja jej sprzyjałem całym sercem, chciałem, żeby wszystko wyszło po ich myśli. Przerażeniem ogarniała mnie myśl o zemście Kadafiego na tych młodych ludziach, którzy tylko chcieli jednego, chcieli inaczej żyć, w demokracji, godnie, mając pracę, pieniądze, możliwości.
    Nie wiem, czy zdołałem Ci wytłumaczyć swoje stanowisko. Jeżeli nie – to trudno.

  199. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    „Wygląda mi na to, że jakiś…”
    Mnie nie wygląda, bo po prostu wiem, że lipę wstawiasz, żeby tylko nie podać przyczyny.

  200. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    „Czy Ty bekasie czytałeś w końcu o tej umowie społecznej, o której pisałem, czy dalej będziesz to samo ciągnął?”
    Czytałem, ale chętniej przeczytałbym samą umowę społeczną. Podrzuć mi proszę treść. No i kto tam jest konkretnie sygnatariuszem.

    „Nie można wprowadzać przepisów, przeciwko którym jest 50 % społeczeństwa. Koniec. krpka. ”
    No i widzisz, jak tutaj można traktować Twoje komentarze jako poważne, skoro Ty nawet kiepsko piszesz? „Krpka”??? Ha, ha, ha! Pisze się: „kropka”, Torlinie!

    „Nie można wprowadzać przepisów, przeciwko którym jest 50 % społeczeństwa. Koniec. krpka.”
    Oj, tutaj piszesz nieprawdę.
    Podałem Ci przykład z karą śmierci. W sondażach większość ludu jest za (dowód rzeczowy: http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html), a tymczasem obowiązuje jej zakaz. I co???
    Gdzie koniec? Gdzie kropka???
    Za Pawłem Ci napiszę: pisząc coś takiego jesteś naiwny.

  201. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    piszesz tak ladnie: „To są tacy sami ludzie jak my, chcą mieszkać u siebie, uczyć się, pracować, mają takie same ideały i pragnienia, wcale nie chcą emigrować.”
    I chcesz im zbombardowac ich miasta?
    Tak jak zbombardowano Bagdad, Kabul?
    Zastanow sie Torlin. Czy wolalbys „obalenie komuny” takie jak bylo czy tez poparte bombardowaniem NATO?
    Libijczycy tez nie chcieli obcej interwencji. Chcieli zalatwic to sami. Byc moze po to, zeby nie musiec okazywac wdziecznosci :)

  202. Bekas napisał(a):

    Prawniku.

    „Jak to będzie w przypadku przepisów ruchu drogowego, prawa budowlanego i paru innych dziedzin prawa, którymi moralność raczej się nie zajmuje ?”
    Hmmm, pogląd, że człowieka trzeba traktować jako nieodpowiedzialne stworzenie, które bez stosownego przepisu czy pozwolenia tylko szkodę sobie zrobi, jak najbardziej można w obszary moralne wprowadzić.
    Ale okej. Niech będzie. Tyle, że dalej zostaje „reszta” prawa, które wynika z jakiejś moralności.

    „Zrobienie dziecka panience i pozostrawienie jej samej sobie z dzieckiem jest moralnie złe i naganne.”
    Póki co zasada „chcącemu nie dzieje się krzywda” nie jest tutaj naruszona. Ale kto wie czy jeszcze długo. Zaś przypadki jej złamania, czyli gwałty różne, podlegają przecież każe. I też ta kara wynika z moralności.
    Przy okazji. Gdyby tak panienka trzymała się fundamentalistycznej zasady katolickiej, że dopiero po ślubie, to może by jej kochaś nie zostawił? A przynajmniej miał by to znacznie utrudnione.

  203. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Zauważyłem, że jak tylko „dokopuję” „Wyborczej” natychmiast wpadasz w furię, gotów jesteś kąsać.”
    .
    Kiedy piszę, że jesteś śmieszny, to jest przejaw furii? Radzę popełnić se puku.

  204. Ewa-Joanna napisał(a):

    PS do Torlina:
    Wlasnie ci Irakijczycy i Afganczycy, ktorym tak zyczliwie przynieslismy na skrzydlach samolotow i bomb nasza wspaniala demokracje placa olbrzymie sumy przemytnikom, zeby stac sie pensjonariuszami osrodkow dla azylantow na Christmas Island.
    A poniewaz maja demokracje, czyli dobrze im, to nie ma podstaw do udzielania azylu. Wiec wyrzucaja dokumenty, zeby wygladac na tych „rezimowych” i przesladowanych. I potem denerwuja sie, ze to trwa latami, bo niestety wladze emigracyjne Australii musza wszystko sprawdzic.

  205. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    daruj sobie te dyskusje z Bekasem, bo choc niby nie dotyczy to jednak denerwuje.
    On ma takie poglady jakie ma, bo jeszcze niewiele widzial i przezyl wbrew temu co tu wypisuje, wiec samo zycie zweryfikuje mu poglady, a jak nie, to przeciez tym gorzej dla pogladow :)
    Ja juz kiedys, pare lat temu mialam taka dluga niekonczaca sie dyskusje z podobnym Bekasowi mlodziencem. Chcialabym pogadac z nim teraz :)

  206. Bekas napisał(a):

    Piotrusiu.

    „Bekasie – a może sasiednie kraje?”
    No, może. Ale konkretnie kto tych rewolucjonistów zebrał, kto w broń wyposażył i wyposaża? Tak sobie na plac główny w Libii przyszli i postanowili rewoltę zacząć?
    Może i tak było.
    Tyle, że – skoro już piszesz o krajach sąsiednich – to znowu rodzi się pytanie: A CO tam spowodowało, że wybuchła rewolucja? Szczególnie w Egipcie, bo pierwszy. Przecież tam też Mubarak całe dziesięciolecia rządził.

  207. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Libijczycy tez nie chcieli obcej interwencji. Chcieli zalatwic to sami.”
    .
    Właśnie dziś przeczytałem, że libijscy rebelianci w Benghazi błogosławią Francuzów za te naloty, które wielu z nich uratowały życie. I błagają o więcej. Będzie ci to pasowało do światopoglądu?
    .
    „Pawel usprawiedliwi najgorsze swinstwo, byle bylo po naszej mysli.”
    .
    Najwyraźniej chcesz mnie obrazić. Beż żadnych po temu podstaw. Wyjaśnij, proszę, jakie to najgorsze świństwo usprawiedliwiam i po czyjej właściwie NASZEJ myśli.
    Czy tym świństwem jest zbombardowanie czołgów Kaddafiego przymierzających się do wyrżnięcia zbuntowanych Libijczyków?

  208. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawel,
    a ja w dzienniku tv widzialam libijskich partyzantow z transparentami: No for intervention i slyszalam wypowiedzi, ze chca te sprawe zalatwic sami.
    Gdybys w Polsce popytal ludzi, to okazaloby sie, ze wielu by chcialo interwencji zewnetrznej, choc kazdy z innych powodow.
    Nie, Pawle. Swinstwo jest swinstwem, napasc napascia. Powtorka z Iraku i Afganistanu.

  209. Ewa-Joanna napisał(a):

    Nie chce cie obrazic. Pisze co mysle i oceniam twoje wypowiedzi z mojego punktu widzenia.

  210. Lex napisał(a):

    Moralisto,
    pozostań przy swoich przekonaniach o wyzszosci i prymacie moralnosci wobec i nad prawem.
    Ja pozostanę przy swoich pozytywistycznych przekonaniach o istnieniu dwóch odrębnych i suwerennych systemów: moralnosci i prawa.
    Zauważę tylko, że dyskusja na ten temat toczy od ładnych kilkuset lat tj od . sformułowania pierwszych tez pozytywistycznej koncepcji prawa przez Johna Austina, trwa nadal i na gruncie filozofii prawa i teoretycznych doktryn prawnych pozostaje bez rozstrzygnięcia.

  211. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Nie można wprowadzać przepisów, przeciwko którym jest 50% społeczeństwa.”
    Bekas: „Podałem Ci przykład z karą śmierci. W sondażach większość ludu jest za.”
    .
    Można wprowadzać takie przepisy i nieraz trzeba, bo jak mądrze zauważa Bekas, większość nie musi mieć racji. Od tego mamy demokrację przedstawicielską, a nie bezpośrednią, żeby decyzje podejmowali ludzie kompetentni i dobrze poinformowani, a nie ogólna masa chłopków roztropków. Oczywiście w tym obrazie są liczne skazy, ale przecież nikt nie jest doskonały.
    Stanowiący prawo muszą uwzględniać wiele czynników. Na pewno głos ludu, ale także względy etyczne, sytuację międzynarodową (nie ma dziś państw w pełni suwerennych, poza Koreą Północną), ale nade wszystko – konsekwencje takiego czy innego prawa. Główną konsekwencją zakazu aborcji jest przyspieszone bogacenie się części ginekologów i wysoki poziom obłudy w tej dziedzinie. Nie zaobserwowano natomiast na przykład wzrostu urodzeń. To znaczy, owszem, zanotowano, ale we Francji, gdzie aborcja jest dostępna na żądanie.

  212. wiesiek59 napisał(a):

    Polki na wyspach też rozmnażają się na potęgę, ale mają zdecydowanie większą pomoc finansową ze strony państwa.
    Dziecko to decyzja ekonomiczna- przynajmniej dla odpowiedzialnych ludzi…

    W Rumunii Causescu nie było aborcji, był duży przyrost naturalny, oraz pełne sierocińce……

  213. Andrzej napisał(a):

    Ewa-Joanna
    a ja w dzienniku tv widzialam libijskich partyzantow z transparentami: No for intervention i slyszalam wypowiedzi, ze chca te sprawe zalatwic sami.
    Pewnie chcą przejść do legendy jako męczennicy, którzy z maczetami rzucają się na czołgi, a koalicja im to uniemożliwia. ;-)

  214. wiesiek59 napisał(a):

    Torlinie
    Wszędzie ludzie chcą żyć w pokoju…..
    Niestety dają się podpuszczać przez ludzi żądnych władzy.
    Podzielenie społeczności lokalnych czy podbijanie patriotycznego bębenka przeciwko urojonym wrogom wewnętrznym czy zewnętrznym, to normalna procedura.
    A zielone płyną strugą we wszystkie zakątki świata…..

  215. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Slyszalam wypowiedzi, ze chca te sprawe zalatwic sami.”
    .
    Chcieć to mogą, ale sprawa zmierzała już do tragicznego finału i chcieliby sobie dalej na tamtym świecie, gdyby nie interwencja mocarstw.
    .
    „Swinstwo jest swinstwem, napasc napascia.”
    .
    Moim zdaniem jest to pogląd rozpaczliwie upraszczający skomplikowaną rzeczywistość. Nie da się do tych spraw zastosować prostej logiki dwuwartościowej typu: A – dobre, nie-A – złe. Każdą sytuację musimy rozpatrywać w szerokim kontekście, a zwłaszcza z uwzględnieniem możliwych konsekwencji. Które zresztą najczęściej wychodzą na jaw dopiero post factum. Jest duże pole dla błędów, ale to nie znaczy, że należy powstrzymać się od wszelkiego działania.
    Zostawmy na chwilę Afganistan, Irak i Libię. Na użytek Wieśka przytoczyłem wczoraj przykłady kilku niewątpliwych agresji: Francji na Wielką Brytanię tłumiącą niepodległościowe dążenia Amerykanów, Rosji na Turcję wyrzynającą bułgarskich powstańców, Stanów Zjednoczonych wtrącających się (pod flagą ONZ) w de facto koreańską wojnę domową. Potępiasz je wszystkie? A o drugiej stronie nie masz nic do powiedzenia?
    A państwa zachodnie, które nie kiwnęły palcem, by powstrzymać Rosję tłumiącą kolejne polskie powstania narodowe, dobrze robiły?

  216. wiesiek59 napisał(a):

    Interesujący przyczynek……
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....ntarz.html

    ” Sama tylko Arabia Saudyjska zapowiedziała w ostatnich miesiącach zakupy uzbrojenia i sprzętu (głównie w Stanach Zjednoczonych) o wartości ok. 60 mld USD, rozłożone na kilka najbliższych lat. Łącznie, arabskie państwa Zatoki Perskiej zrzeszone w Radzie Współpracy Zatoki planują wydatki zbrojeniowe na poziomie ponad 82 mld USD do roku 2015. Można śmiało zakładać, że liczone w milionach dolarów dziennie wzrosty przychodów z tytułu eksportu ropy dadzą państwom Zatoki dodatkowe możliwości budżetowe w zakresie planowania dalszych zakupów zbrojeniowych. Iran nie pozostaje w tyle, inwestując nie tylko w rozwój sił zbrojnych (zwłaszcza marynarki wojennej i sił rakietowych), ale także ? a może przede wszystkim ? intensyfikując prace w ramach programu nuklearnego.”

    A podobno broń raz w roku sama strzela…..
    A TAKA ilość broni?
    Rywalizacja Irańsko Saudyjska może się odbić na całym świecie.
    Chłopcy zaczynają udowadniać kto ma wielkie cojones….

  217. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    22 marca 2011, o godzinie 08:25

    Moja teza jest taka.
    Albo ustala się zasady obowiązujące wszystkie kraje i przestrzega się ich bezwyjątkowo, albo stosuje dowolność stosowania prawa międzynarodowego.
    Niestety, to nieco idealistyczny pogląd, wiem o tym.

    Duzi zawsze mogą więcej…….

  218. Paweł Luboński napisał(a):

    Wieśku, NIECO idealistyczny?!!!

  219. wiesiek59 napisał(a):

    ociupinkę Pawle…….
    KTO podskoczy Chinom?

  220. jasnaanielka napisał(a):

    Ewo_J!
    Oczywiście, wiem, że Bekasa nie przekonam, bo on tak ma. To silnie zakorzeniony pogląd – jak z rozmowy dwóch matek w kolejce po coś tam…
    - Ja mówię swojej córce, że jak mi bachora do domu przyniesie, to ją wygonię!

    - A ja się nie martwię. Ja mam dwóch synów.

    :D

  221. wiesiek59 napisał(a):

    Nawiasem mówiąc, CO dały nam te powstania poza zasiedleniem Syberii?

  222. wiesiek59 napisał(a):

    Noriega był najlepszym przyjacielem USA, do czasu gdy nie pokusił się o nacjonalizację kanału. Potem nagle stał się baronem narkotykowym,,,,

  223. Andrzej napisał(a):

    Bekas,
    Mnie nie wygląda, bo po prostu wiem, że lipę wstawiasz, żeby tylko nie podać przyczyny.
    To może jeszcze wiesz dlaczego cukier w Polsce jest prawie dwa razy droższy niż w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.

  224. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    „Można wprowadzać takie przepisy i nieraz trzeba…”
    To jest….oj, zapytam.
    Nie pisałeś tego z sarkazmem?
    Tak? To reszty nie czytaj.
    Nie?
    To w takim razie jest to perełka!
    Jednym słowem, jak lud jest głupi, to trza za niego decydować.
    I fajnie. Cały czas piszę, że ta demokracja jest zła.
    Tyle tylko, że Ty dopiero co pisałeś:
    „Wolę ustrój, w którym idiota ma takie same prawa jak mędrzec, od takiego, w którym ktoś odgórnie decyduje, kto jest idiotą, a kto mędrcem.”
    No więc, w końcu jak?
    Jesteś za demokracją, w której „przedstawiciele” decydują za ogólna masę chłopków roztropków, czy przeciw niej?
    Ma ten idiota w demokracji TAKIE SAME prawa jak mądry czy nie?

    Swoja drogą: ogólna masa chłopków roztropków – słodkie, niepogardliwe.

    „Główną konsekwencją zakazu aborcji jest przyspieszone bogacenie się części ginekologów i wysoki poziom obłudy w tej dziedzinie.”
    A skąd to wiesz? Znów OSZACOWAŁEŚ?
    Dałem Ci odnośnik z rzeczywistymi danymi, z których wynika, że liczba aborcji rośnie po zniesieniu zakazu. W samych Stanach rocznie przeprowadza się 850 tysięcy aborcji. To jest dopiero kupa forsy.

  225. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    „To może jeszcze wiesz dlaczego cukier w Polsce jest prawie dwa razy droższy niż w Niemczech czy Wielkiej Brytanii.”
    To dalej obok. Boisz się prawdy o UE?
    Ale niech tam.
    I zaryzykuje odpowiedź.
    Otóż cukrownie były likwidowane TYLKO w bloku państwa exsowieckich.
    Inna rzecz, że mniejsza produkcja cukru dotyka wszystkich w EU. Więc zakładam, choć tego nie wiem, że i w Niemcach, i W GieBe ceny cukru poszły do góry.

  226. Bekas napisał(a):

    JasnaAnielko.

    „Ja mówię swojej córce, że jak mi bachora do domu przyniesie, to ją wygonię!”
    Ja nie mówię, bo nie muszę. A jak przyniesie, to nie wygonię.
    Ale jak to oszołom: nietolerancyjny jestem.

    I tak generalnie raz jeszcze.
    DAAAALEKO odeszłaś od tematu.

  227. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    22 marca 2011, o godzinie 09:24

    Za chwilę jakiś gorliwiec Twojej profesji wprowadzi prawo nakazujące inseminację wszystkich kobiet.
    Bo przeciez prawo naturalne to rodzenie……
    Wychowanie i utrzymanie dziecka nie będzie problemem ustawodawcy…

    Ile dzieci wychowujesz? Na to pytanie nie odpowiedziałeś….
    Uszczęśliwianie ludzi na siłę nie jest dobre. Grzebanie w cudzych łóżkach też…..

  228. Andrzej napisał(a):

    Bekasie,
    ceny cukru jak i ceny innych produktów rolnych zmieniają się w zależności od koniunktury. Raz są wyższe, raz niższe. Stąd też cena cukru w innych krajach europejskich niewątpliwie wzrosła, ale gdzieś do poziomu 2,7 zł (po przeliczeniu). W obrębie wspólnoty europejskiej handel jest wolny. Skąd więc cena 4,6 zł za kilogram cukru w Polsce?

  229. Bekas napisał(a):

    Wieśku59

    „Wychowanie i utrzymanie dziecka nie będzie problemem ustawodawcy…”
    ????? To jest w normalnym świecie obowiązek rodziców.

    Reszta też fajna.
    Wybacz, proszę, ale Ty tak od dawna masz?

  230. Andrzej napisał(a):

    Bekas
    To dalej obok. Boisz się prawdy o UE?
    (…)
    Otóż cukrownie były likwidowane TYLKO w bloku państwa exsowieckich.

    Nie boję się. Faktem jest również, że polityką rolną UE zachwycony nie jestem. Ale nie demonizuję. I naprawdę nie widzę żadnego innego powodu dla tak drastycznego wzrostu ceny cukru w Polsce jak paniczne jego wykupowanie. A jak wiadomo cenę kształtuje relacja popytu do podaży. Nie pierwszy to zresztą taki przypadek w Polsce. Ostatnio z szaleńczym wzrostem cen cukru mieliśmy do czynienia przed akcesją do Unii, gdy ta jeszcze nam polityki cukrowej nie narzucała.
    A że zgromadzone obecnie przez obywateli zapasy cukru spowodują w najbliższym czasie znaczny spadek podaży na niego, to przewiduję, że w najbliższym czasie jego ceny zaczną spadać, aż osiągną normalny poziom.

  231. maciek.g napisał(a):

    O wojnie w Libii to na razie niewiele wiemy. Jestem przekonany, że nie było by interwencji gdyby Ameryka i Europa nie była zywo zainteresowana ekonomicznie tym krajem. Myslę, że Kadafii za bardzo zaczął się uniezależniać i prowadzić własną politykę która była nie na ręke Ameryce , Europie i nie tylko im. Wcale bym się nie dziwił jeśli by się okazało, że rebelia przeciw Kadafiemu została uaktywniona z poza Libii. Oczywiście uaktywnienie takiej rebelii jest tym łatwiejsze im więcej ludzi nienawidzi dyktatora w kraju w którym rządzi, a Kadafii był coraz bardziej nielubiany co zresztą nie jest niczym dziwnym , bo w miarę upływu czasu dyktator obrasta w piórka i skutecznie powiększa niechęć ludzi ku sobie. Jak zwykle najbardzie obrywają przy takiej awanturze przeciętni obywatele. Zupełnie tak jak na wojnie zawsze najbardziej obrywają cywile. Jak obserwuję to nie ma osoby którą chciano by wsadzić na stołek w Libii. Wyraźnie interweniujących interesowała by zmiana ustroju na demokratyczny, a ten byłby mocno zależny od pieniędzy Ameryki i Europy, a więc byłby wygodniejszy odnośnie interesów tych państw. Jednak to trudna do załatwienia sprawa, bo jak widac Kadafii jest uparty. Założę sie , że miał propozycję odejścia ze wszystkimi swymi pieniędzmi.

  232. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    Nie koniunktury, a WPROWADZENIA URZĘDOWEGO LIMITU produkcji. Tyle.
    Masz jednego z wielu linka:
    http://www.poradnikhandlo.....rona1.html
    To jest KLASYCZNA WALKA Z PROBLEMEM, KTÓRY SIĘ SAMEMU SPOWODOWAŁO.
    I podoba mi się też klasyczne, że za wzrost cen odpowiadają ci wstrętni spekulanci.
    Do paki ich!

    Andrzeju.
    Że odniosę się do mojej ulubionej książki „Zapiski oficera Armii Czerwonej”.
    Zdejm z oczu czerwone okulary. Przejrzyj na oczy!

  233. Ewa-Joanna napisał(a):

    Pawle,
    owszem, rzeczywistosc jest skomplikowana, pojecie dobra i zla – nie. Przynajmniej dla mnie.
    Opracowanie Stratfor : „It is important to note that little of the territory that fell into rebel control in the early days of the insurrection was actually occupied through conquest. Many military and security forces in the east either deserted or defected to the opposition, which brought not only men and arms, but also the territory those troops ostensibly controlled. Most fighting that occurred once the situation transitioned into what is effectively a civil war, particularly in the main population centers along the coastal stretch between Benghazi and Sirte, consisted of relatively small, lightly armed formations conducting raids, rather than either side decisively defeating a major formation and pacifying a town.”

    Z tego oto obrazu dla mnie wynika wyraznie, ze zorganizowanej opozycji w Libii nie bylo i nie ma, po prostu niektorzy usiluja wykorzystac istniejaca sytuacje i upiec swoja pieczen cudzymi rekoma. Tacy tamtejsi styropianowcy. Gdziedziegdzie pisze sie o rewolucji sterowanej przez CIA ale to juz spisek w spisku. Mysle, ze pora przyszla na pewne zmiany, rowniez zmiany przywodztwa, bo mlode wilki tez sie chca nachapac, ale pozwolmy im zrobic to ich metoda, nawet jak sie pomorduja to bedzie to po „ichniemu” – nadal uwazam, ze nie mamy prawa narzucac komukolwiek naszego, w koncu tak niedoskonalego, systemu demokratycznego.
    Przyklady podane przez ciebie malo mnie przekonuja z tego prostego powodu, ze malo na ten temat wiem – musialabym sporo poczytac, na co w tej chwili nie bardzo mam czas. Moze przy okazji.
    Natomiast w oczach mi ciagle stoi polska zmiana wladzy i osoby, ktore sie do tej wladzy w wyniku tego dorwaly.

  234. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    tracilas ciekawy temat: kobiety przeciw kobietom :)
    Tak sobie kiedys myslalam na temat alimenciarzy unikajacych placenia- czy oni nie mieli matek, zeby ich przywolaly do porzadku?

  235. wiesiek59 napisał(a):

    Ewa-Joanna napisał(a):
    22 marca 2011, o godzinie 09:53

    Okazuje się że w tle jest uran w Nigrze, którym niezwykle zainteresowana jest Francja. Kadafi był przeszkodą, więc próbuje się go usunąć. To nic osobistego, żadne prawa człowieka, ochrona ludności a jedynie biznes…

  236. wiesiek59 napisał(a):

    Mamusia synka pewno tłumaczy Lindą
    „bo to zła kobieta była”…..

  237. maciek.g napisał(a):

    Bekas, czy ty nie zauważyłeś, że ludzie najbardziej nie lubią jeśli im się coś narzuca i zaraz będą się przeciw temu buntować. Dlatego nawet zmiany korzystne dla ogółu trzeba wprowadzać zwarzając na ten fakt.
    Dobre rządzenie jest trudną sztuką i niewielu to potrafi robić. Dyktatura zwykle nie ułatwia nauki tej profesji , bo krytycy boją się o swą skórę , a podlizujących się jest mnustwo, tak jak i tych co chcą ukryć wszystko złe. Pamiętamy nawet z PRL jak na przyjazd z wizyta sekretarza przygotowywano wszystko by widział tylko to co mu wizytowani chcieli pokazać. Kiedyś w Ursusie to specjalnie pociąd towarowy postawili i na nim umieścili robotników by zasłonic bałagan za nim. Nie było bowiem szans by go posprzątać. Królowie rządzący z pokolenia na pokolenie ustanowili profesję błazna by ten bezkarnie mógł przekazywać krytyczne informacje, co ułatwiało ocenę rzeczywistości. W Demokracji jest łatwiej, bowiem opozycja może i ma prawo krytyki , a nad mediami nie daje się partii rządzącej panować. Krótkie terminy pewności pozostawania przy władzy zniechęcają do zbytniego angażowania się po stronie rządzących. Oczywiście w młodych demokracjach cz esto jest różnie i w Polsce np widzeliśmy jak wielu dziennikarzy, kościół i ludzi niby nauki zaangarzowało się politycznie po stroni jednej partii. Jak na tym wyszli widzimy.

  238. wiesiek59 napisał(a):

    A jednak ropa…..
    http://wiadomosci.dzienni.....iekac.html

    „Jeszcze przed wybuchem rewolty w Libii Muammar Kadafi na spotkaniu z dyplomatami takich państw jak Rosja, Chiny i Indie, zaproponował zastąpienie dominujących w libijskim sektorze naftowym firm francuskich czy włoskich przez koncerny z państw BRIC. Tymczasem libijska ropa zajmuje 10 proc. w bilansie energetycznym Unii Europejskiej. Spełnienia gróźb Kadafiego o zmianie sojuszy najmocniej uderzyłyby w pozycję takich państw jak Włochy i Francja. Czyli architektów interwencji.”

    Jeżeli jest to prawdą, to jesteśmy w domu….

  239. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Z tego oto obrazu dla mnie wynika wyraznie, ze zorganizowanej opozycji w Libii nie bylo i nie ma, po prostu niektorzy usiluja wykorzystac istniejaca sytuacje i upiec swoja pieczen cudzymi rekoma.”
    .
    A skąd się niby miała wziąć zorganizowana opozycja w totalitarnym reżimie? Widać na oko, że ten opór przeciwko Kaddafiemu jest rozpaczliwą improwizacją.
    Powiem ci, że zadziwia mnie u ciebie (i paru innych osób na blogu) to moralistyczne stanowisko w połączeniu z niewiarą, że inni też mogą mieć czyste pobudki, i dostrzeganiem wszędzie brudnych interesów. To prawda, zawsze gdy na świecie coś się dzieje, ktoś próbuje przy okazji upiec własną pieczeń, ale postrzeganie wszelkich wydarzeń wyłącznie jako jednego wielkiego pieczenia pieczeni przez wszystkich zainteresowanych to jednak jak dla mnie o trzysta procent za dużo cynizmu.
    Wybacz, jeśli cię to urazi, bo nie znam twojej drogi życiowej, ale to jest typowe stanowisko małego człowieczka, który sam nic nie robi i szuka dla swojej bierności usprawiedliwienia.
    Ja sam, choć za czasów pierwszej Solidarności byłem już dorosły, nie odegrałem prawie żadnej roli w polskich przemianach. Ale tym bardziej nie ośmieliłbym się pyskować na tych, którzy wtedy coś robili, nawet jeśli popełniali błędy i nawet jeśli do ich późniejszej postawy można mieć zastrzeżenia.

  240. Andrzej napisał(a):

    Bekas
    Nie koniunktury, a WPROWADZENIA URZĘDOWEGO LIMITU produkcji. Tyle.
    I pewnie wprowadzenie tych urzędowych limitów produkcji cukru w UE spowodowało słaby urodzaj w krajach, w których do tej pory mieli cukru aż zanadto. :)
    A odpowiedź na pytanie o wysokie ceny cukru masz w stwierdzeniu. „W Polsce zużycie cukru wynosi 38kg na osobę.” Za marne 100zł jedna osoba mogła sobie zrobić zapas cukru na cały rok (a cukier przechowuje się znakomicie). Masowe robienie takich zapasów z miejsca zachwieje całym rynkiem cukru.
    Podobna sytuacja występuje na całkowicie wolnym rynku bankowym. Wystarczy zachwiać zaufanie do jakiegoś banku, aby spowodować masowe wycofywanie z niego wkładów, czego z kolei nie wytrzyma nawet najlepiej prosperujący bank.

  241. Andrzej napisał(a):

    wiesiek59
    22 marca 2011, o godzinie 10:17

    Ano jesteśmy w domu. Należy jeszcze dodać, że
    szef MSZ Wenezueli Nikolas Maduro uważa, że u podstaw kryzysu libijskiego leży dążenie Stanów Zjednoczonych do przejęcia pod własną kontrolę libijskiej ropy naftowej. Według niego, przemoc ma na celu usprawiedliwienie ewentualnej interwencji.
    http://polish.ruvr.ru/201.....05410.html
    I wszystko układa się w jedną całość. :)))

  242. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jaki wilk wlamujac sie do owczarni ma czyste pobudki?
    Moglabym napisac, ze zabraklo ci argumentow i uciekles sie do tych ad personam.
    Nie uwazam, aby moje stanowisko bylo moralistyczne, jest realistyczne i humanistyczne, oparte na roznego rodzaju obserwacjach, lekturze, osobistych doswiadczeniach itp. Interesuja mnie zachowania ludzi, motywy dzialania oraz skutki tych dzialan.
    Dlaczego realistyczne? Bo zakladam, ze nic nie dzieje sie bez przyczyny i nic nie dostaje sie za darmo.
    Humanistyczna? Bo uwazam, ze kazdy czlowiek musi dojrzec do wolnosci a kazde spoleczenstwo wypracowac sobie wlasna wolnosc i sposob rzadzenia. Inaczej sie nie uda.
    Zobacz jak jest w Polsce ( powoluje sie na Polske, bo ten kraj znamy oboje) – ludzie nie cenia tej wolnosci, ktora im w rece wpadla. Wiekszosc wrecz jej nie rozumie, czuje sie z nia zle i teskni za „twarda reka”. Te nieliczne wyjatki doceniajace wolnosc spoleczenstwa nie czynia, uwazani sa wrecz za oszolomow. O obliczu polskiej demokracji to i pisac hadko – bo to pozorowana demokracja, w rzeczywistosci PRLbis. Czy spoleczenstwo polskie, niechodzace na wybory, do demokracji i do wolnosci dojrzalo?
    Ja jestem wolna nie dlatego, ze mieszkam w Australii, wolna bylam juz w PRLu bo nie dawalam soba manipulowac, ani soba pomiatac. Nikt mi nie musial mowic: „przyniose ci wolnosc”, bo ja ja sobie sama zdobylam.
    Ci, ktorzy te wolnosc dostali na tacy, jak widzisz nie szanuja jej, dla nich jest ona malo warta, latwo z niej zrezygnuja dla niewielkich profitow lub spokoju sumienia.

  243. mw napisał(a):

    # mw pisze: Twój komentarz czeka na akceptację.
    2011-03-22 o godz. 10:55

    Oszczędności? Ciemny lud to kupił.

    To, co najciekawsze w debacie „emerytalnej” Rostowskiego i Balcerowicza, to … wyniki sondaży. Ale nie te „wulgarne” – kto wygrał.
    Średnia z pięciu dostępnych dziś przed południem „sondaży” (Homo Homini, tvn24.pl, Gazeta Wyborcza, polityka.pl, gazeta.pl) daje remis: Balcerowicz 37% głosów, Rostowski 39%. (Znaczący jest wysoki, 20-procentowy w jednej z ankiet, odsetek tych, którzy niczego z debaty nie zrozumieli. Kiepsko to świadczy o edukacji ekonomicznej i logicznej społeczeństwa).

    Ale tak naprawdę zaskakujący jest relatywnie wysoki wynik … obu dyskutantów!
    Rostowski, który cały czas odsądzany był od czci i wiary przez przeciwników rządowej reformy systemu emerytalnego jako ten, co „chce wyciągnąć ci twoje pieniądze z kieszeni”, zdołał w ciągu kilku tygodni przebić się ze swymi zdroworozsądkowymi argumentami do ponad jednej trzeciej obecnych i przyszłych emerytów. Gratuluje ministrowi!

    Jeszcze bardziej jednak zadziwiający jest … dobry wynik Balcerowicza. Oto aż ponad jedna trzecia dzisiejszych i jutrzejszych emerytów ciągle daje wiarę pokrętnej propagandzie profesora i jego Forum Obywatelskiego Rozwoju, wmawiających im, że chodzi o ich oszczędności!
    Jakie znowu oszczędności? Dlaczego część składki emerytalnej ulokowana w OFE nazywana jest przez Balcerowicza i FOR „naszymi oszczędnościami”?
    Część składki przypisana do OFE, tak samo jak część składki przypisana do ZUS, jest integralną częścią obowiązkowego, państwowego systemu emerytalnego, stanowiącego element systemu ubezpieczenia (czy zabezpieczenia) socjalnego. To jest jeden i ten sam system emerytalny, a składki odprowadzane do niego z zarobku pracownika są zobowiązaniem obywatela wobec państwa, a więc żadną miarą nie mogą stanowić oszczędności tego obywatela. Czyżby w błąd wprowadzała nazwa „składki”? Jakkolwiek się one nazywają, są obowiązkową „daniną” obywatela wobec państwa, tak jak jest nią każdy podatek, pobierany przez państwo w różnej formie, a następnie podlegający dystrybucji i redystrybucji. Część odprowadzana od zarobków w postaci składki emerytalnej wraca do nas, gdy już jesteśmy emerytami, jako wypłaty emerytury (tzw. eufemistycznie świadczenia emerytalne). Podobnie dzieje się z innymi formami zobowiązań: składka na ubezpieczenie zdrowotne wraca w postaci finansowania usług medycznych i środków leczniczych. Podatek dochodowy, VAT, akcyza – wracają do nas w postaci dróg, szkół, budynków użyteczności publicznej, programów socjalnych itd., itp. Czy nazywamy nasz podatek dochodowy, składkę zdrowotną albo akcyzę na paliwo – „naszymi oszczędnościami”? To byłby absurd. Dlaczego więc mamy tak mówić o zobowiązaniu wobec systemu obowiązkowej emerytury państwowej? To wprowadza w błąd. Jest czystym „przypadkiem”, że pewna część zobowiązania emerytalnego obywatela lokowana jest od kilkunastu lat w formie nazywanej OFE. Równie dobrze mogłaby nie być tam lokowana albo – przeciwnie – całe zobowiązanie mogłoby zostać tam ulokowane. W każdym z tych przypadków byłaby to w dalszym ciągu ta sama składka, w ramach tego samego zobowiązania, wobec tego samego obowiązkowego systemu emerytury państwowej.
    Z oszczędnościami natomiast mamy do czynienia tylko w przypadku pieniędzy pozostałych nam „po” spłaceniu zobowiązań; obojętnie czy nazywanych podatkami czy składkami. Przecież tak naprawdę nie odkładamy pieniędzy jako oszczędności, jeśli mamy niespłacony jeszcze dług. Dopóki nie uregulujemy zobowiązań (należnego podatku dochodowego, VAT czy obowiązkowej składki emerytalnej, obojętnie czy ZUS-owskiej czy OFE-owskiej) – mamy dług, a więc nie możemy mieć oszczędności!
    Obawiam się, że niezasłużenie wysoki wynik sondażowy prof. Balcerowicza po debacie jest rezultatem myślenia życzeniowego wielu spośród nas, którzy raczej niż zmierzyć się z rzeczywistością, wolą żyć złudzeniem i dlatego dali się omamić jego interpretacji.

  244. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    Ja nie bardzo rozumiem czemu Ty się tak upierasz, żeby – Boże broń! – przeciwko UE nie wystąpić?
    To, że doszedł nieurodzaj, to jest „bonus”. Gdyby UE nie ZAKAZAŁA nam produkcji cukru większej niż jakieś urzędnicze widzimisię, to cena cukru w Polsce aż tak by nie skoczyła, bo my byliśmy PRZED wprowadzeniem zakazu exporterem cukru. A teraz jesteśmy importerem. Tyle.

  245. Bekas napisał(a):

    Maćku.G

    Potem…
    Teraz piję z prezesem.
    I zaczynam się bać, że zacznę coś na trzeźwo pisać.

  246. wiesiek59 napisał(a):

    Każdy kraj ma takich oszołomów na jakich zasługuje….
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html

    Zdaje się że i Polacy i Turcy mają podobne- nabożne podejście do swojej historii.
    Idealizujemy bezrefleksyjnie?
    Ale sympatyczne jest to, że takie emocje może wzbudzić jeden serial…

  247. głos zwykły napisał(a):

    MW
    Składka na OFE jest nie „oszczędnością”, lecz inwestycją w otwarty fundusz inwestycyjny. Każdy uczestnik OFE ma tutaj odpowiednie konta. Kiedy wpływają pieniądze do OFE muszą one być lokowane na rachunku pieniężnym, a kiedy są inwestowane ubywa pieniędzy z rachunku pieniężnego, a aktywa pojawiają się na rachunku papierów wartościowych w formie jednostek uczestnictwa.
    Istota problemu leży natomiast gdzie indziej. Niezależnie od tego, gdzie pieniądze z zapłaconych składek ZUS trafiają, przyszłe emerytury będą zbyt niskie. Aby były wyższe trzeba, aby cała gospodarka szybciej rozwijała się, co jest uzależnione od jej reformowania. Prof. Leszek Balcerowicz uważa, iż utrzymanie OFE, która jest instytucją rynkową, a nie nakazowo rozdzielczą sprzyja lepiej przyszłemu rozwojowi. Natomiast rząd PO i Minister Jacek Rostowski uważa, że zabranie z OFE kilkunastu miliardów złotych i przekazanie ich do budżetu, a właściwie zaoszczędzenie w budżecie, będzie lepszym impulsem rozwojowym, niż zostawienie tych pieniędzy w papierach wartościowych. To nie jest to samo, ale jest to mniej więcej rozumowanie takie: czy lepiej zostawić PZU jako spółkę skarbu państwa i próbować z niej, jako skarb państwa, czerpać przychody na różne przedsięwzięcia, które określać będą politycy, czy też lepiej, aby PZU była spółką prywatną i przynosiła państwu przychodu w formie podatku, oraz wzmacniała jego gospodarkę jako mocna instytucja finansowa. Podobnie rzecz ma się z firmą Orlen, która przechodzi jako łup polityczny z rąk do rąk, a po drodze wykonuje zakupy Możejek. Na rynku konkurencyjnym często nie utrzymują się. Przykładem może być dawny PEKAES.
    Innymi słowy wybór obywatela jest taki czy chce on, aby jego aktywami zarządzało państwo, czy podmiot prywatny, zaś dylemat jest taki czy obiektywnie lepsze dla gospodarki jest pierwsze, czy też drugie rozwiązanie. Nawet jeżeli uważamy, że PO jest odpowiedzialną partią i wyda zaoszczędzone w ten sposób pieniądze racjonalnie, to nie ma gwarancji i odpowiedzialności innej niż polityczna, że tak się stanie jeśli rządzić będzie PO, ani żadna inna partia. Minister Finansów, ani premier za błędy i ustępstwa na skutek oddziaływania różnych grup nacisku na pewno nie odpowie.
    Tak więc czy rzeczywiście prof. Leszek Balcerowicz jest krętaczem, czy też przypadkiem nie jest tak, że jego przeciwnicy tworzą tandetne rozwiązania typu „zapchaj dziura”.

  248. mw napisał(a):

    głos zwykły 13:42

    Oczywiście, że głównym problemem jest niska siła nabywcza naszych zarobków, a co za tym idzie, i emerytur. Po prostu jesteśmy ciągle jeszcze b. biednym krajem i społeczeństwem
    No, ale bogacenie się to będzie proces powolny, długotrwały i niejako „naturalny”.
    O tym (i słusznie) wczoraj nie dyskutowano. To kwestia daleko wyższej rangi niż przesunięcie małej części podatku z jednego konta na inne.

  249. mw napisał(a):

    Kaczyńskiego zupa z wody

    Tym razem to on! Sam prezes to napisał! Poznaję! To jego styl! Ten jego „program” polityczny, przedstawiony w dzisiejszej „GW”, to lista pobożnych życzeń. Zwykłe Wańkowiczowskie „chciejstwo”.

    Warto być…. Warto być…. Warto być…. I tak 12 (słownie: dwanaście) razy!
    Oczywiście, że (jak pisze prezes) warto.
    - Warto być łatwo się adaptującym, obowiązkowym, gotowym.
    - Warto nie być narażonym, odnosić korzyści, mieć poczucie.
    - Warto żeby była, by trwała.
    - Warto móc korzystać z wygód, z zasłużonego.
    - Warto być Polakiem, który nie jest narażony.

    A co, jeśli jest narażony? A co, jeśli nie adaptuje się łatwo, jeśli nie jest obowiązkowy ani gotowy? A co, jeśli nie odnosi korzyści i nie ma wcale poczucia? I co, jeśli jeszcze ciągle nie może korzystać z wygód ani z zasłużonego?

    Co wtedy? Udawać, że tak nie jest? Schować głowę w piasek radiomaryjnego bełkotu? Pocieszać się (i innych) swoją litanią do wiecznej pocieszycielki naszej? Pokładać nadzieję w tym, że jest nie tak, jak jest, ale tak, jakby chciał, żeby było?
    Albo wciskać nam ciemnotę, podbijać „narodowego” bębenka i „robić ludziom dobrze”, jak w dzisiejszym tekście:
    Pisząc, że niski poziom bezrobocia był „skutkiem polityki PiS”? Kiedy każdy gimnazjalista już chyba wie, że był skutkiem szaleńczego trwonienia kasy, która, w okresie rozbuchanej hossy gospodarczej świata, przed samym kryzysem, przytrafiła się Kaczyńskiemu jak przysłowiowej ślepej kurze ziarnko? I zamiast wykorzystać ten dar losu dla odłożenia na ciężkie czasy, jego rząd roztrwonił pieniądze, kupując za nie poparcie społeczne, które i tak okazało się niewystarczające, aby wygrać wybory w 2007 roku.
    A może mamy uwierzyć, że „absolutnym priorytetem” rządu Kaczyńskiego był „szybki rozwój oraz gruntowna modernizacja”? Kpi czy o drogę pyta? Nawet kibole wiedzą dziś, że nie tylko absolutnym, ale i jedynym priorytetem Kaczyńskiego była lustracja, Rydzyk, IPN i Kamiński w CBA? I nic, „absolutnie” nic innego.
    Czy też powinniśmy, jak sam prezes, ubolewać, że nie stoimy jeszcze na tym samym poziomie, co Szwecja, Finlandia i Dania, do których Kaczyński porównuje nasz ubogi kraj? „Polska musi”, „zamiast”, „powinniśmy”, „Tusk mógłby skupić się, na tym, co naprawdę”…. I tak w kółko….

    Gdzie ten człowiek żyje? Na Marsie? Gdzie jego realizm? Czy on w ogóle kiedykolwiek był realistą? Przecież brak jakichkolwiek sukcesów politycznych Jarosława Kaczyńskiego w ciągu prawie 20 lat jego politycznej „aktywności” świadczy niezbicie o tym, że brak mu najważniejszej cechy polityka: poczucia rzeczywistości. Nawet wygrana w 2005 roku była bardziej wynikiem społecznego zawrotu głowy i „narodowej” megalomanii po wejściu do UE, niż rezultatem działań prezesa.

    To ja już wolę jego niedzielne felietony niż taka „zupę z wody”.

  250. głos zwykły napisał(a):

    mw
    Chyba nieuważnie słuchałeś wypowiedzi dwóch panów profesorów. Przesunięcie tych pieniędzy ma znaczenie, gdyż przyczyną tego kroku jest chęć odsunięcia problematyki dalszych reform w czasie. Innymi słowy dostajemy, czy zatrzymujemy kasę w zamian za prostą operację typu produkcja ustaw nam to gwarantującej.
    Zaś w sprawie warunków do stworzenia do bogacenia się, gwarantujemy, że jak my zostaniemy u władzy to będziemy lepsi niż nasi przeciwnicy polityczni. No, ale co się kryje za tymi gwarancjami? Jak państwo i kiedy chce spłacić zadłużenie, które wynosi 421mld zł. Co w tym celu robi. W nieskończoność nie można finansować, rolować długu, który w ten sposób tylko rośnie. Jeśli zaciągam kredyt kiedyś będę go musiał spłacić. Jeśli go nie spłacę wierzyciele mnie ocenią i będę biedniejszy, a nie bogatszy, gdyż w zależności od oceny wyglądać będzie w przyszłości stan gospodarki i bogactwa polskiego społeczeństwa.
    A kiedy będę biedniejszy jeszcze będę miał dodatkowe zadanie: zapłacić dług wynikający z zapisów na kontach emerytów. Co wtedy powiem emerytom, jak nie to, że muszą pogodzić się z biedą do końca życia, bo kiedyś reformy i tak będzie trzeba zrobić, a cena za to będzie rosła proporcjonalnie do czasu i kwoty narastającego zadłużenia.

  251. Hanna napisał(a):

    Pan Kaczyński wysmażył nowy artykuł. Nie doczytałam do końca.
    Bo jeśli jest jakiś problem do rozwiązania to należy od razu opracować: problem do załatwienia, sposób realizacji, źródło finansowania, termin. Lanie wody już mnie nie interesuje.

  252. Andrzej napisał(a):

    Bekas
    Ja nie bardzo rozumiem czemu Ty się tak upierasz, żeby – Boże broń! – przeciwko UE nie wystąpić?
    Bo rachunek strat i zysków wskazuje, że jesteśmy na dużym plusie.

    Gdyby UE nie ZAKAZAŁA nam produkcji cukru większej niż jakieś urzędnicze widzimisię, to cena cukru w Polsce aż tak by nie skoczyła, bo my byliśmy PRZED wprowadzeniem zakazu exporterem cukru.
    To może jeszcze napisz ile do tego eksportu jako podatnicy musieliśmy dopłacać i czy nadal jako podatnik jesteś skłonny do tego eksportu dopłacać, byleby tylko mieć możliwość produkowania cukru bez ograniczeń.
    A tak nawiasem mówiąc, to przytaczam Ci zdanie z linkowanego przez Ciebie artykułu.
    Dotychczas cukier wyprodukowany w UE ponad limit musiał być sprzedany na tzw. rynkach trzecich.
    Jak z tego widać nic nie stoi na przeszkodzie, abyśmy ponownie byli eksporterami cukru. No i w ogóle mam wrażenie, że nie bardzo wiesz na czym reforma rynku cukru w UE polega.
    http://europa.eu/rapid/pr.....anguage=en

  253. Stan napisał(a):

    Jak by powiedział Edward, Wielki Książę Galicji i Głodomerii,
    …do poczytania”.
    A po lekturze pouczającego wywiadu znajdziemy się o krok bliżej
    koncepcji lansowanych przez JK, który też nie ma sprecyzowanych poglądów, ale wie że trzeba inaczej.

    http://www.polityka.pl/ry.....mista.read

  254. Orteq napisał(a):

    Panowie,

    Z tym waszym cukrem to juz zglupialem. Kiedys w rownanie nt. cukru i rynku wystarczylo wpisac wahania cenowe alkoholu i wszystko natychmiast sie zgadzalo. Efekt substytucji towaru drozszego (wodka z monopolu) przez towar tanszy (samogon), czy odwrotnie, wyjasnial rzecz drobiazgowo. Samogonu, czy innej barbeluchy ze zgnilych jablek, bez cukru wyprodukowac zbyt latwo nie idzie.

    Chyba Unia i to podstawowe rownanie rynkowe nad Wisla rozwalila w drebiezgi. Jak teraz zyc – nie wie nikt. Ot i Bekas znalazl nastepny temat zastepczy. Choc cudza macica to tez wdzieczny temat byl.

  255. Piotruś napisał(a):

    Bekas (7:53) w sąsiednich krajch podpałką była zamożność turystów z sąsiedniego kraju czyli z Polski. Toz to sam Pan Prezes zachwalal Egipt jako tani. Nawet moje ciotki – emerytki ze starego portfela – pojechały i były zadowolone. Nawet rozmawiały z Arabami i były bardzo zdziwione, że to tacy kulturalni ludzie. Co prawda do meczetu wejść im nie pozwolono, ale przykładem pobożnych emerytek świeciły. Widać Arabom we łbach poprzewracały, że jako ubogie emerytki były bardziej zamożne od średnioklasowego Egipcjanina.
    A jak już ktos zacznie szukać kija, to i kałacha znajdzie.

  256. głos zwykły napisał(a):

    Stan,
    System nierynkowy i tak nie da wystarczającego dochodu do wypłacania nie głodowych emerytur w przyszłości. System natomiast emerytur kapitałowych wymaga konkurencyjnego i rozwiniętego rynku pracy, gdzie dochody w przeważającej mierze pochodzą z takiego źródła jak stosunek pracy, a nie praca w agencji tymczasowej, na zlecenia, względnie samozatrudnienie. Oczywistą rzeczą jest, że nic nie da zrobienie reformy emerytalnej, a nie zrobienie następnych koniecznych kroków i reform. System liberalnej rynkowej gospodarki nie oznacza wyzysku. Gdy porównamy z systemem państwowej interwencji i zarządzania, to i tak okaże się, że ten drugi system jest w większej mierze oparty na wyzysku.
    A już najgorsze jest doraźne łatanie dziury i łataninę ową uznawanie za majstersztyk. Na czym on niby ma polegać, poza zabraniem kasy z konta?

  257. Lucjan napisał(a):

    Ja, podobnie jak Orteq nie rozumiem, skąd te krzyki o cukier. Parytet samogonowy nieco zmalał, ale w dalszym ciągu to trzykrotna przebitka.

  258. Lucjan napisał(a):

    Ale, Głosie, Rostowski zaoszczędzi na prowizji od obligacji, która poprzez OFE wpłynęłaby do naszej kieszeni. To jest największe jego kłamstwo, że niby oszczędza miliardy, podczas gdy oszczędza grosze, w dodatku zabierając je przyszłym emerytom.

  259. Kuczyński napisał(a):

    Jutro w papierowej „Wyborczej” będzie mój artykuł „Normalny kraj nad Wisłą” – refleksje nad tekstami Tuska Kaczyńskiego i Napieralskiego.

  260. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „Kiedy piszę, że jesteś śmieszny, to jest przejaw furii? Radzę popełnić se puku”.

    No problem, często pukam się w głowę przy lekturze niektórych wpisów na tym blogu. Ale, Pawle, jak to w dyplomacji – symetrycznie, ja se puku, a ty harakiri. Ok.?

    Prawdopodobnie nie masz dużych doświadczeń w hara kiri, więc udzielę ci kilku porad – w dziesięciu krokach:

    1. Hara = brzuch, kiri = cięcie,ciąć
    2. Zdejmujesz ze ściany pamiątkową szablę po pradziadku z armii Budionnego.
    3. Ostrzysz dokładnie tę relikwię.
    4. Wykupujesz nekrolog w „Gazecie Wyborczej” (dla autorytetów są zniżki).
    5. Owijasz część ostrza papierem „Gazetowym”.
    6. Siadasz po japońsku (seiza), twarzą na wschód.
    7. Medytujesz.
    8. Wychylasz szklaneczkę sake pod sushi.
    9. Podnosisz ostrze.
    10. Budzisz się zlany potem.
    :)
    ..

  261. jasnaanielka napisał(a):

    A ja mam zapas cukru na długo…
    1/2 kg ciemnego – jeszcze go nie otworzyłam, bo mam go tylko dla gości, ja nie słodzę kawy ani herbaty. Kiedy mają być goście i wiem, że któryś z nich słodzi, to wsypuję cukier do cukiernicy, zaś po wyjściu gości wysypuję z tej cukiernicy na powrót do torebki :)

    I prawie cały kilogram białego, co to go używam do przyprawiania sosów do przeróżnych sałatek. Tego mi starczy aż do sezonu, kiedy się robi nalewki… Wtedy kupuję nawet i ze 3 kg!!!
    No ale to dopiero za pół roku. Będzie tańszy.

  262. głos zwykły napisał(a):

    Lucjan,
    J. Rostowski i PO faktycznie zmusza nas do oddania państwu naszych inwestycji emerytalnych, aby finansować głównie bieżące emerytury z tego powodu, że założenia reformy emerytalnej zostały jedynie częściowo wdrożone z powodów politycznych, którymi było to, że jakiś cymbał chciał rozrywki i konsumpcji tj. chleba i igrzysk, a nie pracy i inwestycji. No, to będziemy dalej finansować m. in. ogromne przedsięwzięcia infrastrukturalne w rozrywkę i towarzyszące im wydatki, aby mieć rozgrywki EURO 2012. A z tych środków można by zbić bezrobocie do kilku procent, oczywiście przy założeniu, że ma się profesjonalny rząd, czego nie mamy. Mamy natomiast agencję awiacji, gdzie 40 tys. zarabiają krewni królika na posadach, gdzie zatrudnia się za 3 tys. innych. Mamy politykę kontraktów dla pielęgniarek, które z definicji kodeksu pracy i tak będą zatrudnione na umowę o pracę i aby to ukryć, trzeba będzie znowu kurwić sądy, które i tak zresztą są dość poważnie skurwione. A robienie z prawników kurew, jako polityka państwowa, o to kosztowne przedsięwzięcie, bo taka kurwa jest bardzo droga i uciążliwa społeczeństwa, a przy tym obleśna i odpychająca, bo notorycznie preferuje stosunki „tylnymi drzwiczkami”.

  263. głos zwykły napisał(a):

    bo taka kurwa jest bardzo droga i uciążliwa dla społeczeństwa, a przy tym obleśna i odpychająca, bo notorycznie preferuje stosunki „tylnymi drzwiczkami” w kontaktach z swoimi klientami.

  264. wiesiek59 napisał(a):

    Przyjaciele Musy Sajjeda twierdzą, że pod koniec lutego został on uwolniony w tajemnicy z aresztu i wywieziony do Europy, gdzie otrzymał azyl. W podobny sposób zakończyła się sprawa Abdurrahmana sądzonego za porzucenie islamu w 2006 r. Uznany przez lekarzy za niespełna rozumu (na co koronnym dowodem było porzucenie islamu) został wypuszczony z aresztu i wywieziony do Włoch, gdzie zamieszkał.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7547.....z1HMMINBJ9

    Coś specjalnie dla Bekasa…….
    Idealna wizja przyszłości Polski….

  265. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawarze, nici z mojego harakiri – nie umiem napisać pożegnalnego haiku, zbyt jestem prozaiczny. Poza tym pradziadek nie służył u Budionnego, lecz w CzeKa, więc został po nim tylko nagan.

  266. Orteq napisał(a):

    Musze sie do czegos przyznac. I nawet nie czynie tego z zadnym wstydem. Jest wrecz przeciwnie, powiedzialbym.

    Ja jestem, na koniec, z tego blogu dumny, o!

    Dlaczego, zapytacie. I’m glad you asked.

    Otoz w dniu dzisiejszym, jak nigdy dotad, nareszcie dojrzalem ogromne przeobrazenia charakterologiczne. Sa one widoczne nieuzbrojonym okiem. Choc kij, czy kalasz Piotrusia (18:19), jeszcze wciaz sluzyly i w tym pomoca. Wymienie kilka przykladow tych przeobrazen. A niech tam, pojde na calosc i nazwe je – matamorfozami.

    Oto, moim skromnym zdaniem, one. Te metamormozy Rodakow Niepokornych.

    Number One
    Kranadha. Ten przez lata niepokorny Kuzyn, dzisiaj jest do rany, powiedzialbym, przyloz. Az milo z nim sie rozmawia. Wystarczylo, zeby Gospodarz Kuzynowi wspanialomyslnosc okazal i zobacznie jaki namacalny rezultat.

    Kranadha! Jestem z ciebie jeszcze dumniejszy niz z blogu twojego braciaka ciotecznego.

    Nawiasem dodam – bo zapytales o to – tsunami faktycznie do nas nie dotarlo, zeby je widziec golym okiem. Podobno jakies przyrzady cos tam wylapaly, ja nie wylapalem nic. Nic tez nie wylapal nasz rezydent czapel Harry. Imie pochodzi od heron, po naszemu czapla. Harry jest meska odmiana czapli. Wiec Harry jak kradl moje, z mojej plazy, seafoody przed tsunami, tak dalej kradnie. Czyli tsunami nie moglo zadnego byc.

    Bedziemy mieli natomiast, i to w nadmiarze, jak twierdza fachowcy, przerozne nastepstwa po-tsunamskie. Jednym z nich ma byc wyrzucanie na moja plaze roznego rodzaju plastykow japonskich. Tych zgarnietych przez fale po trzesieniu ziemi kilka ladnych tysiecy kilometrow stad.

    Te niezatapialne smieci cywilizacyjne maja dotrzec do nas za ok. dwa lata. Wystarczy tego momentu dozyc. I endżojowac, jak to starzy Polonusi powiadaja.

    Na Number Two trzeba bedzie poczekac..

  267. Orteq napisał(a):

    Matti,

    Dopraszam sie o raport z frontu walki (ew. endżojowania) gesi kapitolinskich we wschodniej Kanadzie. Bedzie ta 3-cia czy nie bedzie? Nie moge sie doczekac. Tzn. gesich prognoz, nie 3-ciej.

  268. Orteq napisał(a):

    Czas na metamorfoze blogowa Number Two

    Mawar. Czy ktos zauwazyl jakich przeobrazen dokonal w sobie ten wesolek pisowski? Ja wprost nie moge uwierzyc jak zlagodniala mu jego prawicowa buzka. To nie ten sam czlowiek, daje slowo. A juz jego dzisiejsza 10-krokowa instrukcja harakiri to majstersztyk najprzedniejszej wody. Odnosze nieodparte wrazenie, ze jeszcze troche i nawet Narciarz sie do Mawara przelamie. Bylbym niemile zdziwiony, gdyby narciarz w dalszym ciagu sie upieral przy uzywaniu pieszczotliwosci w rodzaju ‚swolocz’ w odniesieniu do swojego adwersarza. Dzisiaj juz zupelnie wygladzonego pisiaka.

    Mawarku! Chapeau bas to you. You’re a gentleman and a scholar.

  269. Orteq napisał(a):

    Przyziemne obowiazki odciagaja mnie od pracy tForczej. A Niezliczone Rzesze Blogowe – cierpia.

    Metamorfoza blogowa Number Three

    Ta przemiana jest bardziej zlozona. Zostala bowiem WYMUSZONA posumieciem administracyjno-zamordystycznym. Chodzi, oczywiscie, o uwalenie Uchachanego.

    Ten pisuarowy wesolek zawsze byl bardzo uchachany, z roznych powodow. Ale najbardziej wtedy, gdy o tzw. zydokomunie nawijal.

    Zydomune zas widzial wszedzie. A wiec nie tylko Krwawy Felek nia byl, czy ten sprzedajczyk Naruszewicz. Prezydent przeciwko woli Narodu. Zydokomuchami byli wszyscy ci, ktorzy jego, uchachanego wesolka-patriote, nie dopuscili do koryta ani przed wojna ani po wojnie.

    Wedlug wspolczesnych bojownikow o Polskę „żeby była Polską”, najgorsze żydokomuchy to sa te najswieższej daty: Jaruzelski, Rakowski, Wilczek. Pozniej ich zastapili jeszcze swieżsi: Mazowiecki, Walesa, Kuron. No i oczywiscie ten najgorszy, Balcerowicz. Wszyscy przy korycie! O Michniku nie wspominam, bo ten to nawet w komuszym wiezieniu w jarmulce caly czas podobno wystepowal.
    Tewje taki. Z polskiej restauracji „Anatewka”.

    Natura żydokomuchow zas jest zawsze ta sama: dopchac sie do wladzy i do zlobu, to po pierwsze. Po drugie, natychmiast wziasc wszystko za morde, zeby nikt nie poskakiwal. I wtedy, bez zadnych juz skrupulow czy krepacji, po prostu zaglodzic na smierc Narod Polski. Co aktualnie sie odbywa na tej naszej umeczonej ziemi. Przy aktywnej aprobacie Gospodarza blogu. Tylko przez grzecznosc, lub ze strachu, nie nazywanego jawnym slowem: zydokomuch.

    W koncu jednak Pan Minister przestal udawac, ze to tylko letni deszczyk kropi. I ryknal: dosc antysemityzmu na MOIM blogu! To wtedy Uchachany znikl. Dobrze to czy zle?

  270. Orteq napisał(a):

    Czy wylaczanie antysemickich tub w naszym kraju jest dobre czy zle? A jak jest z blogami?

    Uwazam, ze i tak i tak. Dobrze, bo rozgrywajacy uchachanemu te antysemicka pilke, musza teraz dokonac przegrupowania i wymyslic nowy sposob na ciagniecie kontynuacji tego samego guana. Juz nie bede dodawal, jakie ptactwo udomowione to guano polskie sponsoruje. Ja licze na to, ze w miedzyczasie moze niektorzy niepewni swoich pogladow w tym temacie, siegna do zdrowszych pokladow pomiedzy wlasnymi uszami. Te poklady ponoc kazdy homo sapiens powinien posiadac. Chociazby tylko w szczatkowej formie. Takie ja mam nadzieje.

    Zle zas sie stalo dlatego, ze zostal uwalony glos, ktory dostarczal nam mozliwosci wykazywania jego oblednego brzmienia. Bo mysmy to probowali wykazywac ustawicznie. Jedni z wiekszym, inni z mniejszym zapalem.

    Tylko Pan Minister nie znizal sie raczej do poziomu dyskutowania z oczywistymi antysemitami. To zapewne dlatego walnal uchachanego cepem. Zamiast sie rozejrzec za przyczynami tej wrecz nieuleczalnej polskiej choroby narodowej.

    Szkoda. Ja znam bardziej szkodliwych oszolomow niz uchachany.

  271. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    a juz myslalam, ze to ty caly cukier wykupilas :)
    Ludziska powariowali z kretesem. U nas pola cukrowe zalalo, ale to przeciez nie wszedzie! I nawet mi do glowy nie przyszlo za cukrem latac. Choc na przyklad oliwe na zapas kupuje :)

  272. Bekas napisał(a):

    Maćku.G

    „Bekas, czy ty nie zauważyłeś, że ludzie najbardziej nie lubią jeśli im się coś narzuca i zaraz będą się przeciw temu buntować.”
    Nie lubią. Ale już to, że zaraz się buntują, to nie bardzo widzę. Problem w tym, że większość ludzi pragnie tylko chleba i igrzysk. Takie abstrakcje, jak choćby Wolność, mają w nosie.

    „Dlatego nawet zmiany korzystne dla ogółu trzeba wprowadzać zwarzając na ten fakt.”
    To jeden z minusów demokracji. Dziękuję za wskazanie. Problem w tym, że w demokracji się takich korzystnych, a „kontrowersyjnych społecznie”, decyzji nie podejmuje. PeeR by ucierpiał i Tusk mógłby nie wygrać wyborów. Oczywiście nie piję tu tylko do Tuska, bo wszystkie rządzące nami partie tak robią. Nie zwracają uwagi na to, czy coś jest dobre, konieczne, tylko kalkulują czy im się politycznie opłaci. Czyli chodzi o to by lud to kupił. Jak nie kupuje, to się decyzje odkłada na wieczne jutro.
    Dwa. Jasno tu widać, że demokracja demokracją, ale ktoś tym musi rządzić. I ja jestem za tym, jak najbardziej. Tylko w wersji „otwartej”. Niech rządzący realnie będzie wszystkim znany.

    „Dobre rządzenie jest trudną sztuką i niewielu to potrafi robić. ”
    Oczywiście. Dlaczego zatem KAŻDEMU dawać prawo głosu?

    „Dyktatura zwykle nie ułatwia nauki tej profesji , bo krytycy boją się o swą skórę , a podlizujących się jest mnustwo, tak jak i tych co chcą ukryć wszystko złe.”
    Nie bardzo rozumiem o co Ci tutaj chodzi.
    I teraz też jest pełno lizusów, i tych co to ukrywają wszystko złe.

    „W Demokracji jest łatwiej, bowiem opozycja może i ma prawo krytyki , a nad mediami nie daje się partii rządzącej panować.”
    ??? To PO nie odbiła telewizji? PiS jej nie miał? SLD nie miało?
    Przecież „nasza telewizja publiczna”, to jest telewizja rządowa po prostu.
    Ale opozycja krytykuje, a jakże. Zwykle wtedy, kiedy jest sezon wyborczy. Biznes is biznes.

    „Krótkie terminy pewności pozostawania przy władzy zniechęcają do zbytniego angażowania się po stronie rządzących.”
    „CUDOWNY” minus demokracji. Jasno z niego wynika, że w demokracji NIE MOŻE być długoplanowej polityki.

    „Oczywiście w młodych demokracjach cz esto jest różnie i w Polsce np widzeliśmy jak wielu dziennikarzy, kościół i ludzi niby nauki zaangarzowało się politycznie po stroni jednej partii. Jak na tym wyszli widzimy.”
    Obecnie też wielu dziennikarzy, księży i ludzi niby nauki angażuje się politycznie po jednej stronie. Jak na tym MY wyjdziemy, to się wcale niedługo okaże.
    To wykupywanie obecne cukru, to może nie być głupi pomysł…

  273. Bekas napisał(a):

    Andrzeju.

    „To może jeszcze napisz ile do tego eksportu jako podatnicy musieliśmy dopłacać i czy nadal jako podatnik jesteś skłonny do tego eksportu dopłacać, byleby tylko mieć możliwość produkowania cukru bez ograniczeń.”
    Nie czytasz chyba uważnie tego, co piszę.
    Wskazałem Ci link z dopiskiem, że jest to klasyczna walka z problemem, który się spowodowało.
    I oczywiście jestem przeciwko wszelkim dopłatom do jakiegokolwiek exportu. Jestem za Wolnym Rynkiem, którego tutaj – jak pięknie widać – po prostu nie ma. I DLATEGO są takie problemy.

    Ten odnośnik. Dzięki.
    Piękny opis socjalistycznego interwencjonizmu.
    I walki z problemem, który się spowodowało. (przepraszam że powtarzam)
    Zwróć uwagę, że urzędasy wprowadzili tę „reformę”, bo wcześniejsza spowodowała, że ceny cukru były wyższe niż gdzie indziej. Miała spowodować, że ceny cukru spadną.
    Oczywiście skutek jest odwrotny. Ceny jeszcze bardziej podskoczyły.
    I co teraz będzie?
    Tak, tak. Kolejna „reforma”…

    O co chodzi w tej całej rolnej polityce?
    Ano według mnie chodzi o te wszystkie synekury „cukrowe” i władzę. O tę ciągłą walkę o zrównoważony rynek cukrowy na świecie.

    Zwracam Ci też uwagę, że w wyniku tej światłem decyzji bezrobocie w Polsce wzrosło. A ponoć UE tak straszliwie z nim walczy.
    Hmmm….jest w tym jakaś logika.
    Jak bezrobocie wzrosło, to można było bardziej walczyć.
    I znów: fajny system, tylko straszliwie kosztowny dla podatników.
    Fajna rzecz. Tyle, że dla podatników strasznie kosztowna.

  274. Bekas napisał(a):

    Piotrusiu.

    Mnie się wydaje, nie, nie wydaje. Tak wyczytałem u swojego felietonisty, że to tworzenie Unii Śródziemnomorskiej przez Francję.
    I faktycznie: jakoś ta fala rewolucji nie chce się wlać w głąb Afryki.

  275. wiesiek59 napisał(a):

    http://wiadomosci.wp.pl/g.....leria.html

    Polecam listę najdłużej rządzących przywódców krajów.
    Dziwnym trafem, prawie sami sąsiedzi Kadafiego….
    Przypadek?
    A może taki dziwny zakątek globu?
    Oczywiście mogę się mylić, przejaskrawiać. Ale zbyt wiele się zgadza w mojej ocenie. A pchnięcie tłumu w jakimś kierunku wcale nie jest takie trudne.
    Młodzi wyciągną kasztany z ognia, starzy się najedzą….
    Większość z nich to „przyjaciele Francji”
    Kolonializm niejedno ma imię, zmieniły się jedynie metody,

    Ps.
    Dobrze byłoby zainstalować moduł sprawdzania pisowni na niektórych komputerach. Błędy będą podkreślane na czerwono….

  276. Zofia napisał(a):

    Przez kilka dni w okolicach minionego weekendu miałam laptop w naprawie i brak dostępu do Internetu. Dzięki temu moja kolejna książka posunęła się znacznie na przód. Mam drugi, stacjonarny komputer, używany jako maszyna do pisania połączona z archiwum i innymi funkcjami użytecznymi w pisaniu czegokolwiek.
    Po tych kilku radosnych dniach, zerknęłam na rzeczywistość. Telewizji, poza wieczornym jakimś filmem tez nie oglądałam a w radiu to ja mam na okrągło radiom RFM MF Classic.
    Rzeczywistość koszmarna:
    - Jankesi, jak to Jankesi, skorzystali z okazji by swoim zwyczajem pod byle pozorem napaść jakieś państwo w Afryce północnej, w końcu suwerenne państwo jakim jest Libia.
    Zwłaszcza tam, gdzie ma swoje interesy Rosja, a w Libii interesy swoje miała.
    Żabojadom też odbija nadmiar wiosennej energii.
    Nie ma to jak jakaś wojenka na czas globalnego kryzysu. Wojsko ma prawdziwe manewry, przemysł zbrojeniowy i kooperując z nim – zajęcie i dochody, gospodarka się ożywa a i nowe rodzaje broni można w realu przetestować. Do tego, być może zdobyć zasobne złoża naturalne.
    Zaczynam mieć takie głęboko jeszcze ukryte przeświadczenie, że te wszystkie awantury, te masowe protesty uliczne w północnej Afryce nie są tak do końca spontaniczne, lecz celowo sprowokowane.
    Wielki Brat zza oceanu ma znakomite tradycje w takiej działalności i chętnie inicjuje awantury w obcych krajach, jeśli tylko z tego będzie jakikolwiek pożytek dla USA. A pożytek z ataku na Libię był – i to dosyć konkretny – potrzeby przemysłu zbrojeniowego, testowanie nowej broni, manewry wojsk w realnych warunkach. To można zmierzyć realnymi dolarami przychodów. Liczonymi w mln.
    Amerykanie robią to nieustannie, od zakończenia II wojny światowej, ostatnio prowokując działania wojenne, by potem wplatać w to NATO i zwalić ze swoich barków odpowiedzialność za jatki ludności i demolkę napadniętego państwa.
    Tak było w Iranie, Afganistanie a teraz w Libii.
    Tak więc po raz któryś tam z rzędu pod pozorem obrony demokracji, której w Libii nie było i nie będzie, bo to kraj arabski i plemienny – armia amerykańska przy współudziale wojsk Francji i porąbanych generałów z innych państw – obraca dostatnie, suwerenne państwo w perzynę i zamienia w rumowisko gruzów.
    Zginie przy okazji kilka tysięcy Arabów, ale to przecież dla USA nacja wroga, kojarząca się z Al Qaidą i rozwalonym WCW.
    Kiedy zasiadałam do pisania swojej pierwszej książki z cyklu – dzieje polskiej floty,w tamtym rejonie wrzało. Była w opisywanej przeze mnie historii pewnego parowca – połowa 1958 r i świat arabski i azjatycki topił się w posokach krwi, bo USA i państwa sprzymierzone wprowadzały swoje porządki w obronie demokracji.

    Moja druga książka z tego cyklu zajmuje się m.in. połową lat 60. I też konflikt w tamtym rejonie, tym razem arabsko-izraelski, w efekcie – zablokowany, ważny dla światowej żeglugi – Kanał Sueski na kilka dobrych lat. Też w tamtym rejonie lała się krew.
    Niestety, jako główny agresor, praktycznie wszędzie tam bezpośrednio lub pośrednio występują Stany Zjednoczone.

    W kolejny spektakl pure nonsensów made in Kaczyński. A to homilia projekcyjna (mentalności prezesa i b. premiera na obecnego premiera) – „Tuska zupa z trupa”, pardon – „z buta”.
    Tytuł zapewne taki, by się akurat tak a nie inaczej kojarzył.
    Potem pokaz rozrzutności w sklepie przy zakupach przy świetle telewizyjnych jupiterów. I lekcja jak nie powinien jadać zapasiony facet z nadwagą.
    W robieniu z siebie publicznie idioty – prezes PiS nie ma sobie równych chyba w całej Europie.
    Jeśli funkcjonuje na poziomie politycznego kabaretu, to dobrze, jeśli ma do tego grono wielbicieli, chcących go wynieś na tron i dać nieograniczona niczym władze – to już dramat dla naszego kraju.

  277. Zofia napisał(a):

    Drugi akapit od dołu, ma być:
    W Polsce kolejny spektakl pure nonsensów made in Kaczyński. A to homilia projekcyjna (mentalności prezesa i b. premiera na obecnego premiera) – „Tuska zupa z trupa”, pardon – „z buta”.

  278. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    23 marca 2011, o godzinie 09:54

    Taka mała refleksja na temat Twych wpisów na blogu…..
    2500 lat Buddyzmu zaowocowało porządkiem i zdyscyplinowaniem społecznym w Japonii.
    1000 lat Chrześcijaństwa w Polsce zaowocowało Lasem Kabackim, obdzieraniem trupów i grabieżami w czasie powodzi….
    A co poniektórzy stwierdzają wyższość moralną Chrześcijan i twierdzą że to jedyna droga zbawienia,

  279. Zofia napisał(a):

    Wiesiek,
    wszystko prawda, ale ani Budda ani Chrystus nie nauczyły ludzi, że natury przechytrzyć się nie da i nie uchronili Japończyków przed pewnego rodzaju głupotą – budową elektrowni atomowych na obszarach wyjątkowo wrażliwych sejsmicznie.
    Przecież tam, gdzie akurat stykają się aż cztery płyty tektoniczne – nigdy nie ma pewności, że może się skumulować energia Ziemi i dać sobie potężnymi wstrząsami.
    To tak na marginesie.
    Wiara wiarą, ale warto też posługiwać się rozumem i umieć przewidywać skutki ludzkiej działalności.
    Pozdrawiam

  280. głos zwykły napisał(a):

    Moim zdaniem taki artykuł w GW to przykład lobbowania, które powinno zostać zgłoszone we właściwej formie do sejmu, jeśli chce się to robić.

    http://wyborcza.biz/bizne.....;startsz=x

    Poza tym jest to artykuł szkodliwy gdyż:

    1). Stwarza wrażenie, że państwo jest zupełnie skorumpowane. Co może, ale nie musi być prawdą, a na pewno nie jest to prawda w każdym przypadku prawdziwa.
    2). Zgodnie z zasadą, że wszyscy są równi wobec prawa, po wypłacie pewnym organizacjom religijnym odszkodowań w pełnej a nawet przekraczającej pełną wartość kwocie. Nie można bez narażenia się na zrzut korupcji, ale tym razem państwowej, czyli na zarzut świadomego psucia prawa przez organy państwowe, miarkować odszkodowania do 20% czy 50% jego faktycznej wartości.
    3) Jeśli państwo jest skorumpowane jak utrzymuje GW w procesie reprywatyzacji i tak może dojść do nadużyć, gdyż majątek nie jest wyceniany, a jedynie szacowany pi razy drzwi.
    4) Jeżeli państwo jest skorumpowane jak utrzymuje GW czyli jego organy władzy, urzędnicy i prawnicy w poważnym stopniu skurwieni, to nie ma możliwości, aby robili oni to co wydaje się niemożliwe z profesjonalnego etycznego punktu widzenia.
    5) Jeżeli państwo jest skorumpowane jak utrzymuje GW, to najbezpieczniejszy jest mechanizm sądowy i należy zaskarżać wszystkie podejrzane transakcje, a czynić to powinien Minister Finansów, bo sprawuje on nadzór. Poza tym tylko w tym przypadku, tj. uszczuplenia majątku państwowego są regulaminy odpowiedzialności urzędnika. Działają one podobno źle, ale działają.

  281. głos zwykły napisał(a):

    4) Jeżeli państwo jest skorumpowane jak utrzymuje GW czyli jego organy władzy, urzędnicy i prawnicy w poważnym stopniu skurwieni, to nie ma możliwości, aby nie robili oni tego co wydaje się niemożliwe z profesjonalnego etycznego punktu widzenia.

  282. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    23 marca 2011, o godzinie 11:47

    To miała być wzmianka o wplywie religii na zachowania społeczne….
    Japonia nie ma wyjścia, musi stawiać na atom.
    Fukushimy nie zniszczyło trzęsienie a tsunami.
    Założenia inżynierskie okazały się nieadekwatne.
    Fala miała 10-13 m, budowle były obliczone na 5,4 m

  283. wiesiek59 napisał(a):

    głos zwykły napisał(a):
    23 marca 2011, o godzinie 11:54

    A znasz jakieś państwo, którego urzędnicy NIE SĄ skorumpowani?
    Ostatni przykład- Parlament Europejski……

  284. wiesiek59 napisał(a):

    Walka z korupcją przypomina mi krucjatę. Bez sensu…..
    A korupcja polityczna we wszystkich krajach Europy miewa się dobrze.
    W końcu zmienił się tylko sposób tezauryzacji,
    Dawniej zbrojny zabór mienia, obecnie opłata za „przysługi” i gromadzenie pieniędzy na kampanie wyborcze w zamian za reprezentowanie interesów sponsorów….

  285. wiesiek59 napisał(a):

    Coś o religiach…..
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html

    Kiedy ten proces zacznie się w naszej Pomrocznej?

    „Wyniki badań Amerykańskiego Stowarzyszenia Psychologów w Dallas (USA) pokazują, że w Australii, Austrii, Kanadzie, Czechach, Finlandii, Irlandii, Holandii, Nowej Zelandii i Szwajcarii religia już wkrótce może przestać istnieć.”

  286. Andrzej napisał(a):

    2500 lat Buddyzmu zaowocowało porządkiem i zdyscyplinowaniem społecznym w Japonii.
    1000 lat Chrześcijaństwa w Polsce zaowocowało Lasem Kabackim, obdzieraniem trupów i grabieżami w czasie powodzi….

    Jak chcesz porównywać to daj temu chrześcijaństwu w Polsce jeszcze 1500 lat. ;-)

  287. Torlin napisał(a):

    Wpisy Zofii – demagogia do kwadratu, spiskowa (oczywiście antyamerykańska) teoria dziejów i usiłowanie podporządkowanie faktów z góry założonym tezom. Ale nie jesteś wyjątkiem, taki sposób dyskusji w tym blogu ma szereg osób, z Mawarem i Bekasem na czele, tak samo uodpornieni na jakąkolwiek krytykę.
    1. „Jankesi, skorzystali z okazji by swoim zwyczajem pod byle pozorem napaść…” – więc to zdanie uważam za obrzydliwe. Po pierwsze to nie Jankesi napadli, tylko lotnictwo francuskie, po drugie ten „byle pozór” to było zdobywanie Bengazi przez wojska Kadafiego, który jasno oświadczył, że jego „zemsta na powstańcach będzie okrutna”.
    2. „gdzie ma swoje interesy Rosja,” – przypominam Ci, że Rosja nie zablokowała rezolucji Rady Bezpieczeństwa, a po głupotach gadanych przez Putina pierwszy raz razsierdziłsia Miedwiediew i kazał mu zamilknąć.
    3. „Zaczynam mieć takie głęboko jeszcze ukryte przeświadczenie, że te wszystkie awantury, te masowe protesty uliczne w północnej Afryce nie są tak do końca spontaniczne, lecz celowo sprowokowane.” – Ty się Zofio specjalizujesz w obrzydliwych zdaniach. Gdybyś porozmawiała z ludźmi tam mieszkającymi – zmieniłabyś zdanie. Tysiące ludzi w tylu krajach walczy, ginie, bo zostali celowo sprowokowani. Paskudne słowa cisną mi się na usta.
    4. „demokracji, której w Libii nie było i nie będzie, bo to kraj arabski i plemienny” – to jest dopiero pogarda dla tych ludzi. Skąd o tym wiesz? Bo po tym, co ja wiem, im bardzo odpowiada demokracja w stylu europejskim. Ale to są jakieś tam plemiona, prawda Zofio? A że wielu skończyło studia? To pewnie uczyli się na wielbłądach przemierzając pustynię.
    5. „obraca dostatnie, suwerenne państwo w perzynę i zamienia w rumowisko gruzów” – bardzo proszę o podanie przykładu miasta obróconego w perzynę. Ale bez ogólników – konkretnie. Bo ja nie dalej jak 20 minut temu oglądałem reportaż z Bengazi, w której funkcjonują sklepy, szkoły, lokale, targi, życie toczy się normalnie. Proszę o podanie przykładu.
    6. „Zginie przy okazji kilka tysięcy Arabów, ale to przecież dla USA nacja wroga, kojarząca się z Al Qaidą i rozwalonym WCW.” – ja już nie mam siły komentować. Przecież to jest – wybacz – bełkot. Co ma Al Kaida do powstania w Tunezji, Libii czy Egipcie?
    Naprawdę, zastanawiaj się czasami nad tym, co piszesz. Można być przeciwnikiem interwencji, ale nie można w sposób tak pogardliwy pisać o tych nacjach, które własną krwią usiłują wyszarpać reguły demokratyczne w swoich państwach. Taka pisanina pod z góry założone tezy nie tylko obraża logicznie myślących, ale – moim zdaniem – właśnie najbardziej zainteresowanych mieszkańców Afryki Północnej.

  288. głos zwykły napisał(a):

    1000 lat Chrześcijaństwa w Polsce zaowocowało Lasem Kabackim
    Wysmakowana refleksja

    Wiesiek59 na Prezydenta!

  289. Zdzislaw_1 napisał(a):

    U mnie
    na osiedlu cukier po 4 zł,69 gr.

  290. matti napisał(a):

    Orteq,

    Ale sie rozpisales.Wena jakas cie dopadla czy co?

    Gesi sie teraz rozdzielaja na pary i planuja male-czyli wiosna jednak wygrala chociaz zima nie odpuszcza ciagle zimno.Ide z Gapa na spacer po powrocie cos jeszcze skrobne. matti

  291. wiesiek59 napisał(a):

    głos zwykły napisał(a):
    23 marca 2011, o godzinie 13:41

    Nie reflektuję…..

  292. wiesiek59 napisał(a):

    Kapitalny wpis sławczana u Paradowskiej, nic dodać, nic ująć….
    slawczan pisze:
    2011-03-23 o godz. 14:11

  293. Bekas napisał(a):

    Unia Śródziemnomorska coraz to bardziej prawdopodobna:

    wprost.pl/ar/237017/Mahmud-Dzebril-alternatywnym-liderem-Libii/

    rp.pl/artykul/624446.html?print=tak

  294. Orteq napisał(a):

    Widze zapowiedz artykulu Gospodarza w GW pt. „Normalny kraj nad Wisłą” – refleksje nad tekstami Tuska Kaczyńskiego i Napieralskiego.” I nadzieje moje szybuja w gore.

    No bo jesli tytul ten zostanie poparty tekstem te tresc wyrazajacym, to juz bedzie postep nad postepy. Wrecz mastepna metamorfoza blogowa.

    Natomiast zalamywanie rak niektorych blogowiczow z powodu Kaczynskiego krytykujacego rzad jest w dalszym ciagu ciagnieciem kontynuacji przeslania blogowego. Tym przeslaniem wydawalo sie byc uwalanie absolutnie wszystkiego, czego by lider opozycji parlamentarnej nie powiedzial krytycznego o „najlepszym rzadzie”.

    To byl ten nienormalny kraj nad Wisla. Czekam wiec z utesknieniem na te zapowiedziana normalnosc.

  295. Orteq napisał(a):

    Matti, skrobnij. U mnie wiosna, wiosna juz. Spozniona tylko bardzo.

  296. Orteq napisał(a):

    Torlinie

    Metamorfozy u ciebie oczywiscie nie widac, ale w podziw mnie wpedziles dzisiaj. Ty na nowo zdefinicjowales pojecie hucpy!

    Kazdy trzezwo na swiat patrzacy czlowiek wie o co to chodzi w ustawicznych amerykanskich interwencjach na Srodkowym Wschodzie. Pan Minister tez ci przypomnial o wojnie w Libii bedacej „imperialistyczna agresja w imie obrony demokracji.” (20 marca 2011, o godzinie 13:41)

    No ale tobie to wszystko malo.

    Dla ciebie Amerykanie zawsze sa good boys, no matter what. Taki prawdziwy patriota amerykanski. Gloszacy, w Wietnamie i wszedzie indziej: „My Country, Right or Wrong”.

    A tu dzisiejsi American boys hucpe najzwyklejsza stosuja w Libii. Oni realizuja tylko i wylacznie swoje cele w tej nastepnej wojnie o panowanie nad wszystkim co wazne w swiecie. Dla niepoznaki jednak wykrzykuja do naiwnych: wolnosc i demokracje Libijczykom niesiemy!

    To nie jest nic innego jak klasyczna definicja hucpy, Torlinie. Ta z robieniem komus na wycieraczke i z zadaniem papieru od gospodarzy. Z tym, ze tobie sie udalo te definicje zmodyfikowac. Ty bowiem dopisales natychmiastowa skutecznosc hucpy amerykanskiej.

    Jako gospodarz wycieraczki, z wlasnej i nieprzymuszonej woli, ty swoj papier im podtykasz. A nawet i podcierasz.

    Moglbys tylko sobie darowac wciskanie tego kitu Zofii. Dama z niej, badz co badz.

  297. Piotruś napisał(a):

    Bekasie (8:05) jest to bardzo prawdopodobne, gdyż Europa kończy się na pustyni. (Łatwiej przepłynąć morze Śródziemne niż przejść Sacharę) Uraduje to napewno Turcję sojuszniczkę – znowu będzie mogła być prymusem wśrod Muzułmanów zamiast rodzynka między Chrześcijaninami.
    Taki podział na Wschód i Zachód w ramach jednego państwa już kiedyś istniał.

  298. W.Kuczyński napisał(a):

    Moja gloria dla premiera:
    http://wyborcza.pl/1,7551.....Wisla.html

  299. Orteq napisał(a):

    Cos na temat „My country, Right or Wrong”.

    „The artwork derided the blind patriotism that made the war possible, but it was also a stunning indictment of the apathy found on the home front. In Joseph’s painting, flag-blindfolded citizens wander through a desolate landscape of crushed skeletons. Gore stains the feet and ankles of the individuals traversing the endless fields of massacred people.”

    http://art-for-a-change.c.....wrong.html

    I jeszcze, juz blizej dnia dzisiejszego:

    „My Country Right or Wrong was specifically focused upon America’s intervention in Vietnam, but there’s an eerie resonance with America’s current political atmosphere. A vicious war is being fought in Iraq and Afghanistan, and as the casualties continue to mount – Americans at home seem oblivious to it all. We find ourselves in the very landscape Cliff Joseph painted in 1968.”

    Mozna zrozumiec – choc z wielkim trudem, jesli o interwencje w Libii chodzi – amerykanski patriotyzm, demonstrowany przez samych Amerykanow. Ale demonstrowanie tego samego przez Polakow, i to na okolicznosc nowej wojny w Libii, przechodzi moje pojecie.

    (Moja „gloria” dla Torlina, tym razem. A Gospodarza poczytamy, a jakze. I normalnosci nad Wisla poszukamy.)

  300. Stan napisał(a):

    Panie Waldemarze,

    ceniłem Pana teksty za przejrzystość i umiar. Jednak obecny nadmiar optymizmu dotyczący obecnej sytuacji społecznej i materialnej Polaków oraz bałwohwalczy stosunek do Premiera przypomina mi zapatrzenie dziadka w geniusz rozbrykanego wnuka.
    Polska rzeczywiście w ostatnich latach się zmieniła, ale ile jest z tym związanej goryczy i zwykłej nędzy szerokich odłamów ludzi wykluczonych?

    Wracałem dzisiaj autobusem z centrum do lasu, gdzie mieszkam (samochodu i garażu pozbyłem się już parę lat temu) i widzałem jak na skrzyżowaniu w najruchliwszym miejscu, bezdomini stali w długiej kolejce po miskę zupy, a następnie klęczeli lub siadali na chodniku i łapczywie jedli z plastikowej michy, coś co przypominało zupę.

    Polecam Panu link, który załączyłem do krótkiego wpisu skierowanego do głosa, z wywiadem Żakowskiego z chilijskim ekonomistą, który opracowywał projekt nowelizacji ustawy, która tak zafascynowała naszych twórców OFE, a której kosztów wprowadzenia w życie w Chile i w Polsce nikt nie policzył.
    Proponuję (jeżeli Pan przeczyta ten tekst) niech Pan odejdzie od posługiwania się fetyszem średniej statystycznej, bo to jest fikcja nieprzystająca do życia.

    Tekst Tuska, którym się Pan zachwyca napisał dr.hab. filologii polskiej, niejaki Boni.

    Jeżeli moje spostrzeżenie może się na coś przydać tym, którzy zechcą przeczytać ten tekst, to doradzam wszystkim myślącym żeby nie zachłystywali się modelami (zwłaszcza skrajnymi), bo one nigdy nie odzwierciedlają rzeczywistośći i, zwykle bardzo ją kaleczą.
    Bywają w praktyce, niestetety, przyczną nieszczęść jak gospodarka nakazowo-rozdzielcza, czy neoliberalizm (zwłaszczza jego polska mutacja).

  301. jasnaanielka napisał(a):

    Aktualnie omawiane sprawy, jak i forma ich prezentowania na tutejszym blogu sprawiła, że udałam się w celach relaksacyjnych w inne rejony i stamtąd właśnie wyciągam na światło dzienne tekst, który kieruję głównie pod adresem Ewy_J… bo być może ona ma z tym coś wspólnego. Ostatecznie od ładnych paru lat chodzi do góry nogami!

    http://www.nowypompon.pl/.....ralii.html

  302. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    powtarzając po wielokroć, że to co piszę o Libii i USA to obrzydliwość – faktów nie zmieni.
    Zaklinanie Twoje nic nie da.
    A fakty są takie:
    * to nie Francja, ale USA ogłosiły „Świt Odysei”, akcję zbrojną przeciwko Libii. żeby nie wiem jak patrzeć.
    Facet, który to ogłaszał publicznie nie jest żadnym Francuzem, nazywa się William Gortney i nie jest generałem jakichkolwiek sił wojskowych od Sarkozy,ego, ale szefem połączonych sztabów Pentagonu, czyli armii amerykańskiej, a nie francuskiej.
    * To nie Francuzi bombardowali Libię, ale z pokładów amerykańskich i brytyjskich jednostek marynarki wojennej wystrzelono na obszar Libii.- jak na razie ” tylko” 112 pocisków Tomahawk, produkcji zakładów Hughus (USA) .
    Zakłady dzięki temu maja sporo roboty, i bardzo sowity kontrakt, by uzupełnić zapasy Jankesów w Tomahawki. Albo Stanu zjednoczone będą miay znacznie usczuplone uzbrojenie, bo te pociski liczy się w armii na sztuki, anie jak naboje – na pudelka.
    * na Morzu Śródziemnym w akcji przeciwko Libii operuje ok. 25 jednostek marynarki wojennej z czego aż 11 – to marynarka wojenna USA.
    Przewidziało mi się to, mam spaczony obraz, co co podaje – to nie rzeczywistość?
    Przykro mi, ale ta krucjata USA przeciwko Libii jest po prostu obrzydliwa, tak samo jak jej opisywanie.

  303. Lucjan napisał(a):

    Z wypowiedzi Zofii i Orteqa zrozumiałem, że bardziej fajnie jest, gdy Kadafi poluje na swoich ziomali z samolotów, Saddam polewa swoich gazami bojowymi a talibowie wysadzają w powietrze swoich bożków i przy okazji innych swoich ziomali byleby amerykańscy chłopcy nie wyściubiali nosa poza statuę wolności. W czasie II wojny też nie powinni wspomagać sprzymierzonych a broń Boże lądować na plaży Omaha, bo to przecież obrona ich partykularnego, mocarstwowego interesu była.

  304. maciek.g napisał(a):

    Wiesiek59 nie wiem gdzie Zofia napisała to co cytujesz -2500 lat Buddyzmu zaowocowało porządkiem i zdyscyplinowaniem społecznym w Japonii.
    To jest nieprawdziwe Buddyzm do Japonii dotarł około 600 roku naszej ery, a więc i 1500 lat to jest zbyt wiele. Nie wiem tez na ile on kształtował zdyscyplinowanie Japończyków , bo to raczej wynikało z tradycji głównie kastowej. Buddyzm tak jak go podawał jego twórca właściwie nie był religią , a systemem filozoficznym. Na bazie tego systemu zaczęły powstawać różne szkoły Buddyzmu które można już nazwać religiami i zaczęły powstawać klasztory. Buddyzm jest filozofią otwartą , a więc sprzyja rozdrabnianiu tj powstawaniu coraz to nowych tzw szkół , z których niektóre zaczynają zwalczać inne.
    Chrześcijaństwo jest zdecydowanie religią , a jako taka skupia wierzących, choć i tu nie ustrzeżono się rozłamów i podziałów.
    Zarówno Buddyzm jak i religia chrześcijańska nie namawiają do działań wg naszej oceny niemoralnych, a wręcz przeciwnie są zgodne z naszą oceną moralności.
    Nie znam dokładnie zachowania się ludzi po katastrofie w lesie Kabackim, ale znam to co się działo po wybuchu w Rotundzie. Tam też byli tacy co starali się dorobić na tej tragedii, ale była to zdecydowana mniejszość. Sądzę, że podobnie było i w czasie katastrofy. Niestety u nas jest tak, że wyolbrzymia się sporadyczne sprawy. Przykładowo zdarzyło się, że złapano jakiegoś znanego sportowca na kradzieży za granicą i już za chwilę były informacje, że wszyscy sportowcy wyjeżdżający za granicę to złodzieje.
    Wystarczyło, że kłamca Gross napisał o złotych żniwach i już znaczna część Polaków mu uwierzyła i na dodatek sądzi, że nie kradł tylko ten co do tych terenów nie miał dostępu, a tymczasem były to incydenty.

  305. maciek.g napisał(a):

    Bekas, trudno jest tłumaczyć coś co dla większości jest oczywiste. Władca nie mający prawdziwej informacji zaczyna działać w urojonym świecie swego wyobrażenia o sytuacji w kraju. To jak wiadomo nie może wpływać korzystnie na rządzenie.

  306. W.Kuczyński napisał(a):

    Stan,
    PO pod kierownictwem Tuska własnie nie posługuje sie skrajnym modelem i dlatego jest atakowana przez część swoich zwolenników. Nie wiem skąd wiesz, że tekst Tuska napisał Boni. Jest prawdopodobne, że ktos pisał podstawę bo premier nie ma na to czasu, ale w tym tekście jest Tusk i to sie czuje a nie Boni. Więc na pewno nad nim pracował.
    Nie opowiadaj mi o bezdomnych, bo nie widziałem ich nigdzie tylu co we Francji wiele bogatszej od nas. Polska jak na swój poziom rozwoju nie jest żadnym zaglebiem biedy. W sferze zagrożenia biedą jest kilkanaście procent populacji, duzo, ale bez apokalipsy. Rozwarstwienie jest na unijnej średniej, może trochę przechylone ku wiekszemu, ale niewiele.
    Jeżeli odrzuci się średnie, które oczywiście nie wystarczają, to pozostaje ciemność albo sklepik Prezesa PiS na Żoliborzu jako prawda o całej Polsce.
    Nie jestem bałwochwalcą Tuska, ale nie widzę na scenia politycznej polityka, któremu mógłbym bardziej zaufać ( w sposób ograniczony rzecz jasna) Może Ty znasz jakiegoś? Bo na pewno nie Napieralski, fałszywiec niewiele lepszy od Kaczyńskiego, choć przyznaję ze bezpieczniejszy.

  307. Lucjan napisał(a):

    Panie Waldemarze, w wiekszości podzielam Pana opinie na temat rządu, a w szczególności na temat samego Premiera. Ale ta „ochrona naszego dorobku, pomnażanie dobra, minimalizowanie ryzyka” niestety nie wychodzi najlepiej. Znakomicie za to wychodzą – pewnie przez słabość kadr administracji zły dobór i kierownictwo- gnioty prawne w rodzaju zmiany ustawy o mediach, z której Tusk musiał się wycofać osobiście. Obecnie obserwuję losy innej ustawy, której projekt przewraca z nienacka do góry nogami dotychczasowy dorobek i przy okazji kilka implementacji dyrektyw unijnych. Po co to się robi – nie wiem. Może jedna frakcja podkopuje inną? Troski o państwo w tym nie widać niestety. Po PO spodziewałem się więcej.

  308. Andrzej napisał(a):

    Lucjan
    fajnie jest, gdy Kadafi poluje na swoich ziomali z samolotów, Saddam polewa swoich gazami bojowymi a talibowie wysadzają w powietrze swoich bożków i przy okazji innych swoich ziomali
    To tylko imperialistyczna propaganda.

    W czasie II wojny też nie powinni wspomagać sprzymierzonych a broń Boże lądować na plaży Omaha, bo to przecież obrona ich partykularnego, mocarstwowego interesu była
    No właśnie. Po prostu „skorzystali z okazji by swoim zwyczajem pod byle pozorem napaść jakieś państwo (…) tam, gdzie ma swoje interesy Rosja.”
    ;-)

  309. Lucjan napisał(a):

    Maćku, poleciałeś grubym słowem na Grossa. Nie wiem skąd czerpiesz dowody na to,że jest kłamcą. Zapewne wiesz, że rozkład cech w społeczeństwie przedstawia krzywa Gaussa, nie Grossa. Wiadomo, że w każdym społeczeństwie jest pewna liczba kanalii i pewna liczba świętych. Najwięcej jest ni takich ni takich – magma czyli błoto, jak tłumaczył Gontarz Siwakowi. Sęk w tym, jakie położenie zajmuje maksimum na krzywej Gaussa. Niektórzy twierdzą, a wręcz panuje takie przekonanie ogólne, że w przypadku Polaków przesunięte jest w kierunku świętości, inni że wręcz przeciwnie. Gross przedstawia fakty z jednego ogona krzywej i ma do tego prawo. Yad Vashem wychwytuje fakty z drugiego ogona, i też dobrze. Mogę Cię zapewnić, że Jedwabno nie było jedyne. A granatowa policja np. to też Polacy byli. I do tej pory na polskiej wsi, której jestem synem słyszę, że co bogatszy czy bogacący się po wojnie gospodzrz dorobił się na złocie po Żydach. Skądś się takie przekonanie bierze, nieprawdaż? Tu też kłamstwa: http://www.holocaustresea.....roduct=136

  310. Torlin napisał(a):

    Zofio!
    Nawet nie wiem, jakbyś kombinowała, nie odpowiedziałaś mi na żaden z zarzutów. Ponieważ dyskutowałem z Tobą nie jeden raz wiem świetnie, w jaki sposób ta dyskusja przebiega. Ja Ci robię konkretne zarzuty z poszczególnych sformułowań, Ty mówisz kompletnie na inny temat dodając, że masz rację. Taka dla mnie najsłynniejsza nasza wymiana zdań była na temat pogaństwa i braku bożków przed chrześcijaństwem w Polsce, ja napisałem, że po prostu od VI do IX wieku nie zdążyły wykształcić się bóstwa, Ty – że ewangelicy byli w XVII wieku prześladowani.
    Teraz jest kropka w kropkę to samo. Ja nic nie pisałem o okrętach (akurat lotniskowiec jest francuski), napisałem że Francuzi pierwsi zaczęli – nie Amerykanie.
    http://www.polskieradio.p.....ze-strzaly

  311. Orteq napisał(a):

    Szukam normalnosci nad Wisla. Co znajduje?

    Gospodarz:
    „Żyjemy w najlepszym, najbezpieczniejszym dla nas czasie od kilku wieków. Trzeba go zużyć na tworzenie wokół Polski życzliwości, przyjaźni i szacunku dla kraju nad Wisłą. Nie wolno dopuść do tego, aby – jak przestrzega premier – widziano w Polsce gościa, który „z obrażoną miną siedzi sam w kącie, zatopiony w snach o własnej potędze i tylko co jakiś czas rzuca obelgi pod adresem najsilniejszych”. Taki gość to jest właśnie słabość i klęska kraju.”

    Stan:
    „bezdomini stali w długiej kolejce po miskę zupy, a następnie klęczeli lub siadali na chodniku i łapczywie jedli z plastikowej michy, coś co przypominało zupę.”

    WZRASTAJACE szeregi bezdomnych – oraz bezrobotnych, i tych ponizej minimum socjalnego – nie staja sie przedmiotem zainteresowania rzadzacych, jak to widac. Ja tu mowie o PRZYCZYNACH, a nie o skutkach sytuacji wytworzonej w Polsce w ostatnich 20 latach. Tej sytuacji pogarszajacych sie warunkow zycia coraz to wiekszej liczby obywateli. To ten fakt ekonomiczny jest JEDYNYM powodem, dlaczego obelgi „gościa”, rzucane pod adresem rzadzacych, znajduja taki posluch.

    To nie „taki gość” jest słabościa i klęska kraju, Panie Ministrze. To wytworzone warunki, pozwalajace na taka sytuacje, sa właśnie ta słabościa i klęska kraju. Najwyzszy juz czas zeby to sobie uswiadomic. Zanim ow „gosc” nie poprowadzi armii bezdomnych na Palac Zimowy.

    Na interwencje „Świt Odysei nad Wisla” ja bym za bardzo wtedy nie liczyl. Choc napewno tylko taka nadzieja beda zyli dzisiejsi mozni z „Ukladu”.

  312. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    „Nie wiem tez na ile on kształtował zdyscyplinowanie Japończyków , bo to raczej wynikało z tradycji głównie kastowej”.

    W Japonii nie było kast tylko stany: mieszczanie-rzemieślnicy, rolnicy, wojownicy, oraz arystokracja (daimyo), bardzo przypominające europejski porządek feudalny. Z tą różnicą, że w Japonii była większa możliwość migracji między stanami. Kasty z natury rzeczy były hermetyczne i nieprzekraczalne.

  313. Torlin napisał(a):

    Piszę dalej w nowym, bo bałem się większej ilości linków. Nie poruszasz w ogóle sprawy wybuchu niezadowolenia obywatelskiego, dążeń Libijczyków, spraw powstańczej armii, groźby hekatomby wśród powstańców. Jedyna rzecz ważna to jest zwierzęca antyamerykańskość. Mam wrażenie, że wolałabyś, aby Kadafi utrzymał się przy władzy, jeżeli to w jakikolwiek sposób uderzy w znienawidzoną Amerykę. A przecież to jest decyzja ONZ i całego demokratycznego świata, który nie mógł spokojnie patrzeć na to, co wyprawia (a szczególnie to, co zapowiada) Kadafi. Ani Francja ani Anglia czy Włochy nie muszą bić się o ropę, bo Kadafi i tak z nimi nią handlował.
    I to jest to właśnie przerażające résumé, że Ciebie nic nie obchodzi życie Libijczyków, pragnienia tych ludzi, ich dążeń do demokracji. W Twoich komentarzach oni nie istnieją, są jakieś tam plemiona.
    A teraz przeczytałem, jak to Libijczycy – powstańcy nienawidzą Amerykanów. Z powodu usterki na pustyni wylądował amerykański samolot i jednego z pilotów, którzy się katapultowali, uratowali powstańcy i przekazali Amerykanom.
    http://www.gadu-gadu.pl/l.....-mysliwiec

  314. Orteq napisał(a):

    I co z tego, ze „Francuzi pierwsi zaczęli – nie Amerykanie.”? Czy mamy juz Amerykanom zaczac wspolczuwac, ze takiego raptusa konusa maja za sprzymierzenca?

    Ktos tu nie rozumie, kto w tej grze w zechcyka karty rozdaje..

  315. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Przykro mi, ale ta krucjata USA przeciwko Libii jest po prostu obrzydliwa, tak samo jak jej opisywanie”.
    Wystarczy, że Putin skrytykował interwencję w Libii i już nożyce się odezwały. :)

    Nie zauważyłaś jednak, że Miedwiediew w tej kwestii dużo bardziej był zniuansowany, a nawet skrytykował głupawą wypowiedź Putina o krzyżowcach. Zawsze uważałem, że czerwoni nie przeszli na „europejskość” tylko się przefarbowali – farbą łatwo zmywalną. Nie ma takiej głupoty, zbrodni, czy szaleństwa w rosyjskiej polityce, której Zofia w ciemno by nie poparła.
    Rosji odpowiada długotrwały zamęt i stosy trupów w Libii, bo to przekłada się na wysokie ceny ropy i gazu.

  316. Orteq napisał(a):

    JA,

    Nowy Pompon juz ma cos i na najnowsza sytuacje. Tym razem nie mieszajac do tego Kangurzycy i jej dziobaka.

    „Waszyngton – Obserwatorzy polityczni stwierdzają, że gdyby bin Laden miał takich spin doktorów, jakich ma polski premier, to dzisiaj ubiegałby się o prezydenturę Stanów Zjednoczonych. ”

    Oraz:

    „Warszawa – Antykorupcyjne przemówienie premiera wykazało podejrzanie dobrą znajomość tematu.”

  317. Orteq napisał(a):

    Mawar,

    Czy moze potrafilbys tez wydedukowac komu jeszcze, procz Rosji, odpowiada ta przekladnia na wysokie ceny ropy i gazu?

  318. głos zwykły napisał(a):

    Nie opowiadaj mi o bezdomnych…
    Panie Waldemarze,
    A dlaczego niby nie. Uważam, że szczególnie Pan i Pana koledzy powinni się bardzo troskliwie zajmować: bezdomnymi, bezrobotnymi oraz wykluczonymi. Podobnie jak poza waszym zainteresowaniem nie powinny znajdować się sprawy korupcji i bezprawia oraz braku odpowiedzialności władzy. Tego się bowiem wymaga od autorytetów moralnych. A to jest właśnie Pana i Pana kolegów rola społeczna. Chyba że nie chcecie jej pełnić. A to w takim razie przepraszam.
    Ale po co było poświęcać całe swoje zawodowe dorosłe życie w PRL i później sprawom, którymi zajmuje się opozycja. Opozycja nie powinna tylko zajmować się tylko Kaczyńskim, albo X-sińskim itp. To jest za mało jak na tą rolę społeczną. Poza tym szkoda tyle pięknych z bez mała 50. lat swojej działalności haseł, za którymi się Pan m. in. opowiadał, tak na koniec na emeryturze pomijać obojętnie. I co z tego, że we Francji jest więcej bezdomnych, skoro w PRL ich nie było w ogóle. To, co tzn. przyznaje Pan, że np. stary komunista Władysław Gomułka był od Pana i Pana kolegów z opozycji lepszy, jako polityk, człowiek i autorytet moralny?

  319. głos zwykły napisał(a):

    Lucjan,
    Wiadomo ile takich osób było, gdyż po wojnie tym osobom prokurator postawił zarzuty karne, a w czasie wojny osoby takie rozstrzeliwano. Spenalizowano, więc sytuację bycia kanalią, a po wojnie antysemityzm obłożono anatemą zarówno w komunizmie jak i później.

    Po wojnie zaś stworzono szczególnie dogodne warunki życia i kariery żydom, tak aby mogli robić kariery polityczne i społeczne, się wzbogacić i się wykształcić.

    Zbrodniarzy zaś Stalinowskich pochodzenia żydowskiego nie osądzono i nie wygnano, lecz przeciwnie zaopatrzono w dobre emerytury i umarli w spokoju w Polsce, gdyż nie chciał ich Izrael przyjąć.

    Można więc zapytać co się stało w 1968 r.? I odpowiedź brzmi, że toczyła się walka o władzę od 1956 do 1968 r. i stroną w niej była opozycja, która znalazła wsparcie wśród inteligencji żydowskiej i polskiej. W 1968 r. partia postanowiła zadać miażdżący cios opozycji i to uczyniła. Wygnawszy jednych, a innych wziąwszy za mordę.

    Książki J. T. Grossa są zaś przyjmowane jako kłamstwo, gdyż w przekazach rodzinnych zazwyczaj nie zachowały się w rozmowach oraz wspomnieniach fakty, a także rzeczy z rabunku o których pisze J. T. Gross. Ile zaś było przypadków takich jak Jedwabne, także wiadomo, że nie trzeba używać więcej niż obu rąk, aby je wyliczyć. Wszystko to działo się po okupacji sowieckiej, po fakcie eksterminacji ludności polskiej, w warunkach upadku moralności i walk oraz niesnasek etnicznych, także podsycanych przez władze Niemieckie. To jest bardzo nieładne takie jeżdżenie, po chłopach jak po łysej kobyle w warunkach gdy warstwa ta intelektualnie nie jest w stanie odpowiedzieć na zarzuty, ani nawet sobie z nimi poradzić. W odpowiedzi na ten sposób traktowania chłopskiej historii, będzie się odradzać na wsi antysemityzm. I nie jest wykluczone, że jest to celem publikacji Grossa, gdyż chłopi sprzyjają prawicy i kościołowi oraz są zachowawczy. Tak więc jest atakowany pewien konkretny elektorat i przeciwnik polityczny, a więc obiektywnie mamy sytuację także walki politycznej o władzę, gdzie strona przeciwna jest niezwykle brutalnie i nieuczciwie traktowana. Nie można powiedzieć, że konflikt sprzyja tylko PiS, albo że tylko PiS go wywołuje. Sytuacja konfliktu i wojny sprzyja niedomokratycznym, a więc także demagogicznym metodom rozstrzygania sporu politycznego, gdzie wyborca jest jak osioł traktowany przez obie jego strony. Nie ulega wątpliwości, że książka esej Grossa jest napisana przez Osła dla Osłów.

  320. głos zwykły napisał(a):

    Skreślam ostatnie zdanie, bo jak pisałem wcześniej po części odpowiada mi styl ataku Grossa, tak więc jak agresja skierowana przeciwko nieludzkim czynom w pełni ją usprawiedliwiam, ale nie sądzę, aby sprawiedliwe było okładać cale chłopstwo czy Polaków.

  321. Orteq napisał(a):

    Trzesienie ziemi to bylo jedno. Potem nadeszlo tsunami. Ocean narastajacy w miare filmowania. Unoszacy ogromne budynki w gore ladu.

    http://www.youtube.com/wa.....3rqPPJPwLg

    Nasze powodzie na naszych strumykach to nawet nie maly pikus, w porownaniu z tym kataklizmem. Polskie powodzie to male nic, od ktorego Cimoszka kazal sie ubezpieczyc i juz..

    Najwierniej oddajace destrukcyjnosc tsunami wideo jakie widzialem. Wciaz nie do uwierzenia.

    No ale my mamy wazniejsze sprawy. Zakupy w Biedronce..

  322. Orteq napisał(a):

    Lucjan (21:56)

    „Z wypowiedzi Zofii i Orteqa zrozumiałem, że bardziej fajnie jest, gdy Kadafi poluje na swoich ziomali z samolotów, Saddam polewa swoich gazami bojowymi a talibowie wysadzają w powietrze swoich bożków…”

    Ja nic w tym fajnego nie widze.

    Rzeczywiscie jednak, fajniej by bylo jakbys te liste przykladow rozciagnal byl jeszcze na wszystkie inne tego rodzaju wydarzenia. Te, gdzie pies z kulawa noga sie nie potrudzil, zeby zapobiec ludobojstwom o wiele gorszym. Ruanda na przyklad. Oraz wiele, wiele innych w historii tylko powojennej. Rozumiem, ze z braku czasu tego nie uczyniles. Lista bylaby zbyt dluga. No i za nic nie pasowalaby do twojej teorii.

    A teoria twoja zasadza sie na wierze w to, ze Amerykanie same nobliwe zamiary maja, interweniujac w tych kilku wybranych przez siebie przypadkach. Wolno ci w to wierzyc. Nie zdziw sie jednak, jesli jakis Jankes w nos ci sie rozesmieje, gdy go bedziesz sie staral o tym przekonac.

    Bo oni, w przeciwienstwie do nas, zawsze maja praktyczny dla siebie sposob podejscia do spraw swiata. Idealistyczne podejscie zostawiaja naiwniakom takim jak my.

    To na tym musi polegac ta slynna kompatybilność polsko-amerykanska.

  323. Torlin napisał(a):

    Stanie!
    To dla Ciebie
    http://gospodarka.gazeta......otege.html

  324. Torlin napisał(a):

    Akurat w tym wypadku zgadzam się z Palikotem
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....prasa.html

  325. Torlin napisał(a):

    Już podsumowując, bo mi się nie chce więcej. Po sprawie libijskiej wyszły wszystkie kompleksy blogowiczów, ich fobie, uprzedzenia, zajadłość, nieumiejętność spojrzenia na swoje komentarze chłodnym, recenzenckim wzrokiem, absolutna nieumiejętność dyskusji, odpowiadania na zarzuty, a co szczególnie mnie niecierpliwi, używając w argumentach demagogii.
    A sprawa jest prosta jak blat biurka. Dopóki siły rewolucyjne przeważały – Zachód patrzył na to z sympatią, jak inicjatywa przeszła na stronę Kadafiego, to z rosnącym przerażeniem. Ale czarę goryczy przelało oświadczenie przywódcy Libii, że po zdobyciu Bengazi będzie bezlitosny i powstańcy zostaną surowo ukarani.
    Zachód miał doskonale w pamięci miejsca, w których ludzkość cywilizacyjna zostawiła na tej Ziemi odłogiem, że wspomnę jedynie Srebrenicę, Ruandę, Darfur i Kongo, nie reagowała na Amina czy Pol Pota. Że lotnictwo może pomóc miejscowym siłom zbrojnym w ich walce widać było 7 października 2001 roku, kiedy to amerykańskie oraz brytyjskie siły powietrzne rozbiły Talibów i umożliwiły zwycięstwo Sojuszowi Północnemu.
    A co mamy u nas? Imperialistów, ropę, Rosję, tajne spiski, statki, Amerykanów, jakieś plemiona, krucjata, hucpa i wycieraczka, potrzeby przemysłu zbrojeniowego, testowanie nowej broni, manewry wojsk w realnych warunkach, pełen zakres w zależności od fobii wprowadzającego.
    Bardzo ładnie.

  326. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Akurat w tym wypadku zgadzam się z Palikotem.”
    .
    W czym się zgadzasz? Że Polska stoi o krok od katastrofy?
    .
    „Wśród przemilczanych tematów, Palikot wymienia m.in.: rozdział państwa od Kościoła, politykę demograficzną i społeczną, służbę zdrowia, edukację, upartyjnienie państwa.”
    .
    To chyba Palikot nie czytał artykułów Tuska, bo o polityce społecznej, służbie zdrowia i edukacji akurat tam było. O rozdziale Kościoła od państwa rzeczywiście nie było. Tylko że ten rozdział formalnie przecież mamy. Co miałby takiego rząd zrobić, żeby go urealnić? O upartyjnieniu państwa też nie było. I w tym tylko ma Palikot rację. Zresztą muszę najpierw przeczytać cały tekst w papierowej Wyborczej, a nie jego omówienie.
    .
    „Jedyna rzecz ważna to jest zwierzęca antyamerykańskość.”
    .
    W ogóle to podzielam twoją opinię o postawie Zofii, ale w tym wypadku czuję się obrażony w imieniu mojej suczki Troski. Ona bardzo dobrze ocenia Obamę.

  327. Orteq napisał(a):

    Andrzej (22:36)

    Spijajac z dziubka Lucjanowi:

    „To tylko imperialistyczna propaganda.” „W czasie II wojny też nie powinni wspomagać sprzymierzonych .. bo to przecież obrona ich partykularnego, mocarstwowego interesu była”…No właśnie. Po prostu „skorzystali z okazji by swoim zwyczajem pod byle pozorem napaść jakieś państwo ”

    Tu wam, boys, nie wyszlo to rozkoszne zgrywanie zbyt zgrabnie.

    Owszem, demokratyczny prezydent FDR byl gotow, osobiscie, przystapic do wojny przeciwko Hitlerowi. Nie mogl tego jednak oficjalnie uczynic przed japonskim atakiem na Pearl Harbour 7 grudnia 1941 roku. Wtedy jeszcze zasada „najlepsza obrona jest atak” nie obowiazywala w Nowym Swiecie.

    Nie mowilbym tu jednak o obronie ‚ich partykularnego, mocarstwowego interesu’ tylko po prostu o obronie wlasnego tylka. Mocarstwo zostalo zaatakowane przez panstwo OSI, Japonie. Hitlerowskie lodzie podwodne krazyly u wybrzezy Ameryki. Plany podboju swiata przez Hitlera nie byly zadna dla nikogo tajemnica. Czy jest tu cos niejasnego w tej potrzebie obrony wlasnej dupy?

    Tak, ten mocarstwowy interes to byla OBRONA wlasnego mocarstwa przed podbojem. Bo ta amerykanska potega najpierw zostala zaatakowana przez Japonie 7 grudnia 41. Cztery dni pozniej, III Rzesza i Wlochy wypowiedzialy wojne Stanom Zjednoczonym. Hitlerowskie hordy u bram! Czyli – FDR nie musial ‚napadac na zadne panstwo.’

    Tamta wojna 1941 roku byla odrobine jakby inna od tej libijskiej dzisiaj. Chodzi o to zeby wiedziec kto kogo zaatakowal wtedy i dzisiaj.

    Dajcie se zyta, boys. Po angielsku rye. Albo bourbon, lub nawet scotch. Zaleznie od koloru flagi narodowej.

    Faktycznie. Sprawa jest prosta jak blat biurka. Ja tylko zajadlosci nie umiem nigdzie sie dopatrzec. Przynajmniej nie w tym co sam pieprze.

  328. W.Kuczyński napisał(a):

    Orteg, troche edukacji. Minimum socjalne to nie jest poziom biedy! Wbij sobie to i wszyscy inni do głowy. To jest poziom minimalnego dobrobytu. Wejdźcie na stronę Instytutu pracy i przeczytajcie co pisze o minimum socjalnym. Ludzie żyjący poniżej minimum socjalnego nie zyją w biedzie, lecz poniżej poziomu minimalnego dobrobytu. Zagrozonych ubóstwem w Polsce (zagrozonych czyli niekoniecznie już żyjących) jest 17,1% populacji. Ciut za dużo, jak na kraj o takim jak Polska poziomie rozwoju, bo jesteśmy bardziej zróznicowani, ale bez horroru.

  329. W.Kuczyński napisał(a):

    głos,
    nie chodzilo mi o niemówieniu o bezdomnych tylko o nierobieniu z Polski europejskiego zagłebia bezdomnych i wszystkich nieszczęść, Jak sie o tym już mówi to warto najpierw iśc do butiku w GUS kupić odpowiednie wydawnictwa, zagłebić sie w liczby i poznac obraz ogólny a nie grupę bezdomnych łapczywie jedzących z misek.

  330. W.Kuczyński napisał(a):

    Ten atak na Libię rzeczywiście zaczyna wyglądać na najwiekszą wtopę. Tam chyba nie ma sił zdolnych nawet przy sparalizowaniu Kadaffiego z powietrza wygonic go od władzy i Zachód ma dylemat – rozpieprzył sporo rzeczy w kraju i co dalej? Nie wykluczone, że Tusk i jego doradcy okazali sie najprzenikliwsi nie wchodząc w deal.

  331. Paweł Luboński napisał(a):

    Tak. Japonia w 1941 roku napadła USA. Wcześniej jednak administracja Roosevelta zrobiła wiele, by przyprzeć Japonię do muru. Japoński rząd de facto nie miał wyboru. Gdyby zrezygnował z ekspansji, zapewne padłby z ręki własnych fanatyków, a dalsza ekspansja była niemożliwa bez rozwiązań militarnych. Choć oczywiście nie musieli bombardować Pearl Harbor – niektórzy historycy twierdzą, że był to fundamentalny błąd, bo ta „zdradziecka napaść” wyzwoliła prowojenne nastroje w USA.
    Roosevelt chciał włączyć się do wojny i chwała mu za to. Musiał jednak pokonać izolacjonizm własnego społeczeństwa. Japończycy i Niemcy załatwili sprawę za niego.

  332. Paweł Luboński napisał(a):

    „Zachód ma dylemat – rozpieprzył sporo rzeczy w kraju i co dalej?”
    .
    Poczekajmy trochę, sprawy są w toku. Minęło dopiero kilka dni i nie ma co rwać włosów z głowy. Z pewnością podejmowane ą również działania zakulisowe, o ktorych opinia publiczna się nie dowiaduje.
    Zgadzam się, że libijska opozycja nie ma siły militarnej, by pokonać Kaddafiego. To zresztą było dość jasne od początku. Nadzieja w tym, że jego własna armia straci wiarę w zwycięstwo i dokona przewrotu lub przyłączy się do powstańców. Sądzę, że na taki obrót spraw stawia Zachód.

  333. Lex napisał(a):

    Moje wcześniejsze wpisy w sprawach akcji przeciwko Kadafiemu mogły sprawić wrażenie, że bronię tego satrapę. Nic bardziej mylnego. Jednak ocena Kadafiego i jego reżimu to jedna sprawa, a drugą jest natomiast ocena podjętej p-ko niemu akcji z punktu widzenia prawa międzynarodowego. Nie bez kozery pozwoliłem sobie w jednym z wcześniejszych wpisów zacytować Ar.2, pkt. 7 Karty Narodów Zjednoczonych, z którego jasno wynika, że ingerencja „społeczności międzynarodowej” pod auspicjami ONZ możliwa jest jedynie w stanach zagrożenia i zakłócenia pokoju międzynarodowego lub agresji., wykluczona natomiast w odniesieniu do stosunków wewnętrznych danego państwa. Podobne uregulowania zawarte są w postanowieniach Karty dotyczących kompetencji i procedur Rady Bezpieczeństwa. Nie sądzę, aby wewnętrzna sytuacja w Libii stanowiła zagrożenie dla pokoju międzynarodowego. Nikt zresztą takiego zarzutu Kadafiemu nie stawia -ja się z tego rodzaju zarzutem nie przynajmniej nie spotkałem. ( Kiedyś, oskarżało się go o popieranie i organizowanie aktów terrorystycznych, – ale to było „kiedyś”)
    Zarzuca się Kadafiemu łamanie praw ludzkich, obywatelskich i politycznych ludności Libii oraz dławienie wszelkiej opozycji. Zgoda. Ale Międzynarodowy Pakt Praw Obywatelskich i Politycznych z 1966 r ( czy Libia do Paktu przystąpiła ?) także nie daje podstaw do interwencji zbrojnej wobec państw i rządów naruszających prawa określone w Pakcie. Co, kto i jak może w takich przypadkach zrobić Pakt określa. Upoważnienia do interwencji zbrojnej w jego postanowieniach nie ma. Stąd moja krytyczna ocena podjętej p-ko Kadafiemu akcji, której legalność w świetle obowiązującego prawa międzynarodowego – moim zdaniem – budzi zastrzeżenia. Należałoby się poważnie zastanowić nad stworzeniem prawnych podstaw dla różnego rodzaju interwencji w sytuacjach takich jak w Libii i nie tylko w Libii. Odpadłyby wtedy wątpliwości dotyczących legalności takich działań podejmowanych obecnie i w przyszłości.. Wydaje mi się, że należałoby do Karty Narodów Zjednoczonych i Paktu Praw wprowadzić zapisy upoważniające ONZ/Radę Bezpieczeństwa do podejmowania akcji sanacyjnych z interwencją zbrojną włącznie w przypadku naruszania przez państwa także swobód i praw politycznych i obywatelskich ludności.
    Tylko, czy są na to realne szanse ? Normy prawa międzynarodowego nie mają mocy powszechnie obowiązującej w tym sensie, że obowiązują tylko te państwa, które normy takie zaakceptowały podpisując lub ratyfikując stosowne akty. Państwa, które z jakichś powodów aktów prawa międzynarodowego nie przyjęły – nie są obowiązane do ich stosowania i nie można od nich żądać ich wykonywania. Obawiam się, że niewiele państw przyjęło by postulowane zmiany bez zastrzeżeń, – o ile w ogóle takie nowelizacje zostałyby uchwalone.
    PS. 1.Zainteresowanym polecam lekturę Karty Narodów Zjednoczonych oraz Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych. Są w sieci a lektura obu nie zajmie dłużej jak kilkanaście minut.
    PS.2. Przedstawiłem wyżej swój punkt widzenia na konflikt libijski. Byc może jestem w błędzie ale starałem się swoje konstatacje oprzeć o konkretne przepisy konkretnych aktów prawa międzynarodowego. Prawa należy przestrzegać. Prawo niewystarczajace – zmieniać. Cel, nawet szczytny – moim zdaniem -nie uświęca środków. Tym bardziej jeżeli te środki to łamanie prawa.

  334. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    24 marca 2011, o godzinie 09:03

    Mnie interesuje aspekt ludzki.
    Jaki Kadafi by nie był, nie różni się specjalnie od sąsiadów.
    Zapewniał jednak byt milionowi ludzi. Obecnie doliczono się ponad
    300 000 uchodźców, koczujących na granicach Libii. Lada moment będzie kryzys humanitarny.
    Targi o dowództwo czy przywództwo zaczynają być żenujące, NATO
    okazuje się podzielone jak nigdy.

    Jeszcze jeden aspekt.
    Jeżeli zacznie funkcjonować przyzwolenie na odstrzał nielubianych przywódców krajów, według niejasnych zresztą kryteriów, to do czego dojdziemy?
    Rząd Wolnej Libii został na razie uznany przez Francję- jedynie…..

  335. maciek.g napisał(a):

    Lucjan, jak czytam niewiele wiesz o sprawach które w swych publikacjach porusza Gross. Gdybys wiedział nie napisał byś tego co napisałeś. Zauważ że Gross urodził się wq Polsce po wojnie w 1947r. a więc juz w czsie gdy żydzi byli nie tylko nie prześladowani , ale wręcz mieli komfortową sytuację mając znaczną większość w UB , Sądownictwie. W rządzie też mieli jak to można powiedziec nadreprezentację. W swej książce strach pisze jakoby żydzi po drugiej wojnie światowej żyli w Polsce w permanentnym stachu o siebie, a tymczasem pogrom kielecki który jest głównym fundamentem tej publikacji był ostatnim pogromem żydów po II wojnie. Pogrom ten nastąpił przed ukształtowaniem się i okrzepnięciem nowej władzy. Pogrom zakończył się procesami przeciw winowajcom i wyroki wykonano. Czy ukarano rzęczywiście winowajców to już inna para kaloszy. Po tym pogromie wydano żydom broń do obrony osobistej , której jak pisał Edelman nigdy nie użył i była mu nie potrzebna.
    Po wojnie w Polsce pozostało niewielu żydów . więcej napłynęło ich z ZSRR. Tak jak napisał Głos wielu z nich zajęło wysokie stanowiska w rządzie i z tego powodu był marzec 68, a studenci zostali wykorzystani zupełnie nie oriętując się że są manipulowani.
    Wbrew temu co napisał Gross żydom w Polsce po ukształtowaniu się PRL zyło sie bardzo dobrze i bezpiecznie. Gross po prostu kłamie bo ma w tym swój cel i korzyść.

  336. wiesiek59 napisał(a):

    Poza tym odnoszę wrażenie, że opisujemy językiem XXI wieku zjawiska występujące w wieku XVII…..
    Przykładanie miar i ocen europejskich do feudalizmu jest niezasadne.

  337. wiesiek59 napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    24 marca 2011, o godzinie 09:24

    Ktoś już pisał że żydzi stanowili 0,94% funkcjonariuszy UB…..

  338. W.Kuczyński napisał(a):

    wiesiek,
    to zapewne prawda, ale zagęszczenie osób pochodzenia żydowskiego bylo dużo wieksze na wyższych szczeblach i to wynikało ze składu narodowościowego porzedwojennej KPP, której kadry rozwalenia partii przez Stalina były bazą rekrutacyjna do wysokiej elity po 45 roku. Oczywiście Polaków z krwi i kości też bylo co niemiara. „Komuniści” rośli w Polsce od 1944 roku jak grzyby po deszczu i szybko od paru tysięcy urośli do wieluset tysięcy. I to nie były szuje jeden w drugiego tylko w wiekszości normalni ludzie, którzy uznali, że z nową rzeczywistością nie ma co toczyć wojny bo będzie beznadziejna.

  339. wiesiek59 napisał(a):

    W.Kuczyński napisał(a):
    24 marca 2011, o godzinie 09:40

    Podstawową przewagę mieli z jednego względu- umieli czytać i pisać…
    Po wybiciu przez Niemców i Rosjan większości przedwojennej inteligencji oraz emigracji, niewielu ludzi wykształconych przetrwało.
    Zresztą, połowę przedwojennej literatury tworzyli Polacy pochodzenia żydowskiego……

  340. wiesiek59 napisał(a):

    Spontaniczność rewolucji arabskich zaczyna wyglądać coraz dziwniej…

    „Szef policji w Dubaju generał Dahi Chalfan poinformował o udaremnieniu przez policję emiratu próby przemytu 16 tys. sztuk broni palnej do północnej części Jemenu, która jest kontrolowana przez szyickich rebeliantów.

    - Policja z Dubaju udaremniła próbę przewiezienia olbrzymiej dostawy broni z Turcji do Jemenu – powiedział Chalfan na konferencji prasowej. – Zatrzymano w Dubaju sześć osób, które pochodzą z krajów arabskich powiązanych z tą sprawą”.

    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html

  341. wiesiek59 napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    24 marca 2011, o godzinie 09:24

    Kilkanaście lat temu Izrael wzbogacił się o ponad MILION!!!
    nowych obywateli, którzy przybyli z ZSRR
    Ponad 50% z nich było inżynierami, spory odsetek muzykami….

    Większość z tych inżynierów pracowala wcześniej przy instalacjach nuklearnych i w laboratoriach badawczych.

    Co powiesz na taką nadreprezentację?
    Nasz Bagsik i Gąsiorowski, to bodajże muzyk i lekarz ale pieniądze zarobić potrafili…..
    Predyspozycje genetyczne?

  342. W.Kuczyński napisał(a):

    Chyba koniec krótkotrwałego mitu wyprowadzonego z równie dętej interprecji ogólnych sondazy w których młodych co kot napłakał, jak wyprowadzenia 100 % wzrostu cen zywności z kilku produktów jednego sklepu na Ochocie:
    http://wyborcza.pl/1,7547.....li_PO.html

    Nawiasem mówiąc prezes wybrał sklep 10 km od miejsca gdzie mieszka, bo na Żoliborzu pierwsze co by padlo do dziennikarzy ze strony sprzedawców to; „Przeciez tu jego nigdy nie było!!”. To był powód.

  343. Torlin napisał(a):

    Wieśku, Ty oglądasz jakiekolwiek reportaże z Libii? Bo po całym exodusie do Egiptu nie tylko, że zaczynają wracać, ale nie ma już żadnych uciekinierów. Masz nieważne informacje.
    —————–
    Pawle, jesteś moim ulubionym komentatorem i uwielbiam się z Tobą spierać. Ja nie przywiązywałem większego znaczenia do słowa „katastrofa”, ale większość spraw poruszanych przez Palikota budzi moje obawy.
    1. „rozdział państwa od Kościoła” – tragedia wprost, najlepiej pokazuje to Komisja Majątkowa. Kościół był utrzymywany przez komunistów (w ramach walki z nim – zdaniem Mawara) w zamian za utracone dobra. Teraz te dobra są oddawane Kościołowi, może ten powinien zwrócić pieniądze otrzymane? Ależ skąd, mentalność Kalego. Krzyże w szkołach i urzędach, zakaz aborcji, małżeństw homoseksualnych, religia w szkołach. I tak mógłbym ciągnąć przez kilka kartek A4,
    2. „politykę demograficzną i społeczną” – społeczną nie będę się zajmował, zostawię ją Stanowi, on jest w tym dobry, ja bym ich wszystkich wysłał do roboty, jeżeli są zdrowi, to by się skończyła polityka społeczna. Ale polityka demograficzna musi być prowadzona, kobieta powinna wychowywać na początku swoje dziecko i nie martwić się o pracę. Może ściągnąć od Francuzów?
    3. „służbę zdrowia” – tu Tusk – moim zdaniem – idzie w dobrym kierunku, komercjalizacja szpitali, przekazanie administrowania w ręce prywatnych firm, odpłatne usługi dla bogatszych.
    4. „edukację” – dla mnie następna tragedia, dla mnie sprawa dwuwątkowa
    4a. metoda uczenia. Nasza szkoła jest w systemie myślenia XIX-wieczna, uczenie się na pamięć rzeczy kompletnie niepotrzebnych, jak o tasiemcach czy dowódcach w bitwie pod Frydlandem. Historia, biologia, fizyka, chemia powinny być jedynie w pracowniach, podczas doświadczeń, biologia na zewnątrz, w plenerze.
    4b. kształcenie pseudomagisterskie, mnóstwo humanistycznych szkół wypuszczających absolwentów bez żadnej wiedzy, praktyki, ale z dyplomem. Katastrofalny brak inżynierów i programistów, pilna potrzeba albo rozwinięcia istniejących kierunków, albo stworzenia nowych.
    Możnaby dodać do tego pkt 4c – generalne zmiany na uczelniach, wprowadzenie systemu kontraktowego
    5. „upartyjnienie państwa” – aż nie chce mi się pisać, jaki koń jest, każdy widzi.
    Mam nadzieję Pawle, że Ci udowodniłem, że Palikot ma rację.

  344. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlinie, udowodniłeś tylko, że Palikot porusza autentyczne, nabrzmiałe problemy. Ja też bym to potrafił. Dostrzegać bolączki to niewielka sztuka.
    Palikot nie ma natomiast racji, twierdząc, że tych tematów zabrakło w artykułach Tuska.

  345. Stan napisał(a):

    Torlinie,

    głos w wyważony sposób zwrócił uwagę Gospodarzowi na niestosowność jego argumentacji.
    W pewnym sensie „zdjął” mi te argumenty z końca języka, więc nie będę dalej rozwijał tego tematu.
    Dodam tylko, ze garkuchni poświęciłem więcej uwagi, bo autobus zatrzymał się dłuższą chwilę na głównym skrzyżowaniu, gdzie ma swoją siedzibę.
    Obrzydliwy napis informacyjny na oblachowanych drzwiach, olejną, rozlewającą się farbą wywołuje nastrój grozy.
    Jeśli weźmie się pod uwagę, że piątka najbogatszych Polaków, z

    Kulczykiem na czele, „wzmocniła” się w ostatnich dwóch latach kryzysu o 68%, to trudno o dalszy spokojny komentarz.

    Dopiero, po przyjeżdzie do domu, przypomniałem, że 100 metrów od garkuchni stoi wybudowany za unijme pieniądze wspaniały budynek, który w całości połknął Caritas. Tam jednak posiłki dla bezdomnych wydawane są dwa razy w tygodniu. Kolejki są okropne.
    Co to za kraj!
    Przecierz naród to jakaś wspólnota, która do przetrwania wymaga wzajemnego wspierania się (chyba jednak nie na takim poziomie).

    Mój AQ, niestety, z wiekiem nie podwyższa się, a wręcz przeciwnie.
    Dalatego zapewne mam problemy z przetransportowaniem wielce wymownego zdjęcia z Dziennika na blog Gospodarza (załączam krótki, zamieszczony przy zdjęciu tekst).
    Widać na nim jak odchylona do tyłu (z rozpiętym biustonoszem) Angela Merkel epatuje otoczenie prezydentów i premierów swoim niemieckim śmiechem wydobywającym się z samych trzewi.
    Zniesmaczone spojrzenie Tuska mówi samo za siebie.

    Unia dzieli się na nowo
    2011-03-24 | Ostatnia aktualizacja: 07:12 | Komentarze: 84Tagi: Francja, Unia, euro, niemcy, polska
    Unia dzieli się na nowo Fot. Michel Euler / AP
    Strefa euro buduje rząd gospodarczy. Unia walutowa przekształca się w unię fiskalną. Państwa, które nie wprowadziły wspólnej waluty tracą wpływ na kształt polityki gospodarczej Unii Europejskiej.
    Rekomenduj artykuł| Dodaj do:

  346. Torlin napisał(a):

    Pomogę Ci Stanie
    http://wiadomosci.dzienni.....-nowo.html
    A dlaczego zatytułowałeś swój komentarz – „Torlinie!”? Przecież ja nic o Merkel nie pisałem.

  347. maciek.g napisał(a):

    Wieśku59.
    Co do twej informacji o liczbie żydów w UB podam cytacik -
    Analizie poddano zawartość Informatora MSW oraz akt osobowych 450 osób zajmujących kierownicze stanowiska w Ministerstwie Bezpieczeństwa Publicznego oraz 249 z Komitetu do spraw Bezpieczeństwa Publicznego, uzupełnioną o dane zaczerpnięte z innych źródeł. Jak pokazują jej wyniki, w latach 1944-1954 na 450 osób pełniących najwyższe funkcje w MBP (od naczelnika wydziału wzwyż) 167 było pochodzenia żydowskiego (37,1 proc.)
    Bo chodzi o kierownicze stanowiska , a nie liczbę żydów w aparacie.
    Statystyka można namieszać jak sie ją niewłaściwie posłuży.

  348. maciek.g napisał(a):

    Wieśku59, poza tym wielu żydów będących w tym aparacie w danych osobowych nie podawało że są żydami , najczęściej była informacja o ateiźmie.

  349. Lex napisał(a):

    Zainteresowanych zachęcam do wysłuchania rozmowy J. Paradowskiej z prof. Kuźniarem, doradcą Prezydenta Komorowskiego w Radiu TOK-FM. Jest w tej rozmowie też i wątek libijski w aspekcie prawno-międzynarodowym.

    http://www.tok.fm/TOKFM/0,88789.html

  350. maciek.g napisał(a):

    Mawar, Samuraje Japońscy to stan zgoda ,ale tak naptrawdę to Samuraj, nieważne, z jakiego okresu, był członkiem klasy bushi, czyli klasy wojowników. (Trzy pozostałe to rzemieślnicy, chłopi oraz kupcy). W Sengoku Jidai, istniały pewne możliwości mieszania się miedzy klasami, dla przykładu: ashigaru mógł urodzić się chłopem, a następnie, jeśli udało mu się przetrwać odpowiednią ilość bitew, mógł zostać awansowany do klasy wojowników. Również, w epoce Edo, bogaci kupcy mogli dosłownie wykupić sobie miejsce w klasie wojowników. Jednak, podstawą było to, że samuraj był ZAWSZE wojownikiem (bushi), nieważne czy postępowałeś według drogi wojownika (Bushido) wcześniej, czy nawet podczas ery Edo, samurajem byłeś z urodzenia i nieważne jak bardzo by się chciało, skoro samurajem się urodziło to po prostu samurajem się było.
    Dlatego napisałem kasty, choć oczywiście masz rację są to stany lub klasy, ale mieszanie się ich było praktycznie minimalne. Klasa wojowników doszła do władzy w Japonii już po dotarciu tam buddyzmu i ona decydowała o kształcie tego kraju. Chłopi , a właściwie posiadacze ziemi byli w Japonii na drugim miejscu w hierarchi , najniżej byli ci z poza klas, właściwie bez żadnych praw. O Japonii i jej historii mamy chyba najbardziej zamącone pojęcie i to głównie przez filmy i literaturę.

  351. Stan napisał(a):

    Torlin,

    mój wpis adresowany do Ciebie był składanką, której jedynie fragment dotyczył Twojej wypowiedzi.

  352. wiesiek59 napisał(a):

    Torlinie
    Lex wklejając link, właściwie wszystkie Twoje argumenty załatwił….

    W świetle tych wypowiedzi, przypomnę tylko, ile razy mobilizowano opinię publiczną przedstawiając poprzez media fałszywy obraz sytuacji.
    Oprócz wojny prowadzonej przez wojsko, toczy się wojna informacyjna.
    Wikileaks niedawno przedstawiła kuchnię dyplomatyczną……

    Kuźniar ma chyba dostęp do nieporównywalnie dokładniejszych danych?
    Można wierzyć w Prawdę, Dobro, Szlachetność, Honor.
    Na tej samej zasadzie co w krasnoludki. Poza ogrodowymi, nie stwierdzono…..
    Napoleon Sarkozy to kurdupel, pisałem o nadkompensacji?

    I jeszcze jedno.
    Dla większości uciekinierów Libia to był raj. Dokąd mają uciec?
    Do biedy krajów pochodzenia?
    Przeciez nikt ich nie chce.
    Gomułka, czy Bierut jeszcze, przyjął 50 000 uciekinierów z Grecji.
    Zapewnił im mieszkania, pracę, byt.
    My nie jesteśmy jako kraj przyjąć Polaków z Kazachstanu, bo nas na to nie stać…..
    Odsyłamy Czeczenów, Wietnamczyków, Gruzinów. Likwidujemy pod naciskiem społeczności lokalnych ośrodki dla uchodźców.
    Wiesz jaki wrzask nasi patrioci by podnieśli, gdybyśmy zaproponowali masowe przyjęcie uchodźców?

  353. Orteq napisał(a):

    Pan Minister (8:57)

    „”Zagrozonych ubóstwem w Polsce (zagrozonych czyli niekoniecznie już żyjących) jest 17,1% populacji. Ciut za dużo, jak na kraj o takim jak Polska poziomie rozwoju, bo jesteśmy bardziej zróznicowani, ale bez horroru.”

    Horror jak horror ale brazek garkuchni Stana cos na rzeczy ma.

    Mnie jednak nie tyle chodzi o o 17,1 % co o 27%. Czy nawet wiecej, w porywach. Glosujacych uporczywie na beztalencie ze skwaszona mina posmolenska. On, i jego partia nieudacznikow, ogniskuja w sobie obszary biedy polskiej. Przy stalym wzroscie tych obszarow, i przy narastajacym zniesmaczeniu elytamy Mirow Rychow czy Zdzichow, ja potrafie wyobrazic sobie powtorke wyborow 2005. A wtedy, jak Pan sam napisal, rozliczeniom POsmolenskim nikt nie bedzie w stanie lba ukrecic.

    To o taki horror mi chodzi.

  354. W.Kuczyński napisał(a):

    Orteg, wyborcy Kaczyńskich to nie są ludzie zyjący w biedzie. Może są mniej zamozni jak ci co głosują na PO ale to nie ekonomiczne niepowodzenie pcha ich do PiS. To raczej typ mentalności, osobowości podatne na wiarę w ogóle a na wiarę w ciemne sily spiski, zagrożenia szczególnie. Ludzie raczej pesymistycznie patrzący na świat, potrzebujący wsparcia jakiejs dużej siły, naprzykład państwa. Lubiący orły, sztandary, bohaterskie czyny z przeszlości, ksenofobiczni, uważający się za patriotów itd itd. To trudno opisać ale to nie czynnik ekonomiczny, a na pewno nie on decyduje.

  355. Orteq napisał(a):

    Skoro jestesmy przy rozliczeniach.

    IPN-owi dano mandat, jak rozumiem, rozliczania zbrodni komunistycznych popelnianych na naszej umeczonej ziemi do roku …1990! Rok 1990 i nikt zlepku „zbrodnie komunistyczne” ani pomyslal w cudzyslow ujac. To samo w sobie zastanawiajace wielce jest. Ale sa jeszcze i ciekawsze zaszlosci rozliczeniowe tej czcigodnej instytucji.

    Otoz golym okiem bylo widac, szczegolnie w szczytowym okresie dzialalnosci prezesa Janusza Kurtyki, ze glowne zainteresowanie historykow ipeenowskich kierowalo sie w strone czasow i ludzi wspolczesniejszych niz 1990. A juz slynne ujawnianie tajemnic archiwow, w celach wylacznie wspolczesnego udupiania kogo trzeba i kiedy trzeba, bylo prawie ze jedyna trescia zycia czcigodnej instytucji tego demokratycznego kraju.

    Wiec ja sie zapytuje: co Najlepszy Rzad, odebrawszy wladze nienawistnikom w 2007, zrobil, zeby tamte „rozliczenia” przynajmniej potepic?

    Nastepne „rozliczenia”, jesli do nich mialoby dojsc po powrocie do wladzy PiS-u, beda niezaklocona kontynuacja tamtego polskiego piekla.

  356. W.Kuczyński napisał(a):

    Obszary polskiej biedy nie rosną lecz maleją. Wszystkie wskaźniki to pokazują. Poziom zycia podnosi się we wszystkich grupach społecznych, wszędzie zmienia się struktura spozycia na korzyść, choc oczywiście nie w jednakowym stopniu.

  357. W.Kuczyński napisał(a):

    Tego rozliczenia akurat rząd Tuska rzeczywiście zaniedbał. To duży błąd. Domagałem sie tego na zanim jeszcze PO zdobyła władzę w artykule „Dla tej ekipy abolicji być nie może”. Tusk zapłacił za to prowokacją Kamińskiego w związku z tzw. afera hazardową. Uważam, że masa łajdactwa rządów PiS została dokładnie schowana między innymi przez demoralizacje śodowiska prokuratorskiego.

  358. Orteq napisał(a):

    Panie Ministrze,

    To dobrze, ze Polska rosnie w sile a ludzie zyja dostatniej. Moze nawet niektorzy w to uwierza. Za Gierka niektorzy wierzyli..

    Tak moze zapytam: kto z dzisiejszych lidrow politycznych bardziej te biede polska ogniskuje, Kaczor czy Napierniczak?

  359. Lucjan napisał(a):

    Maciek: „Wbrew temu co napisał Gross żydom w Polsce po ukształtowaniu się PRL zyło sie bardzo dobrze i bezpiecznie. Gross po prostu kłamie bo ma w tym swój cel i korzyść.” Czy Gross w ostatniej książce pisał o okresie PRL? Zgłupiałem, bo książki jeszcze nie czytałem, czekam na przesyłkę. Jeśli rozumiem Twoje wcześniejsze wywody, to Gross ma cel i korzyść w tym, by wzmacniać nastroje antychłopskie, a chłop jest ciemny i nie może się bronić. Oględnie mówiąc coś Ci się porobiło.

  360. Lucjan napisał(a):

    Podsumowując trwającą dyskusję: „Można wierzyć w Prawdę, Dobro, Szlachetność, Honor. Na tej samej zasadzie co w krasnoludki. ” Elyty to Miro, Zdzicho Zbycho, Gross to kłamca, Sarkozy to kurdupel z nadkompensacją, Żydzi – wiadomo, biedy – za dużo, cukier – za drogi, Amerykanie – in corpore buce i imperialiści, Merkel epatuje śmiechem z trzewi, pontaniczność rewolucji arabskich zaczyna wyglądać coraz dziwniej…itd. Mam nadzieję, że każdy z nas z osobna przynajmniej co do swojej osoby jest jak najlepszego zdania. Jeśli nie to po co sie tak męczyć, wystarczy przestać oddychać. W czasach gdy „kiełbasa była z mięsa, cukier rozpuszczał się, klej kleił” (Młynarski) mówiono, że życie jest średnie, ani dobre ani złe. Może od tego czasu aż tak wiele się nie zmieniło?

  361. Orteq napisał(a):

    Dla tych, ktorzy wciaz nie pojmuja dlaczego ten konus i zabojad Sarkozy napadl na Libie. W dwoch jezykach, ale bez polskiego. Sorry i Je m’excuse

    http://www.youtube.com/embed/A3YQANdvvbY

    „Nasza francuska wiekszosc stala sie mniejszoscia. Wojna domowa jest nieunikniona.”

    Sarkozy probuje, rozpaczliwie, swoja nieunikniona wojne domowa zastapic agresja przeciwko Libii. „Atak jest najlepsza forma obrony”. W Izraelu tylko te zasade stosuja od pierwszego dnia powstania panstwa Izrael. Sarko ma to we krwi.

  362. Orteq napisał(a):

    Taka rewelacja dotarla do mnie z opoznieniem:

    „debata o OFE w TVP ministra Rostowskiego i prof. Leszka Balcerowicza … Dzisiaj w ogole juz nie wraca sie do ekonomicznych argumentow, tylko do zarzutow Balcerowicza, ze w trakcie debaty minister nie dotrzymal umowy i zwracal sie do swego rozmowcy per „Leszku”. (obaj znaja sie od dawna), a nie „panie profesorze”.”

    No, wiecie. Jak on mogl. Przeciez na tym, i tylko na tym, zasadzala sie cala porabana debata. Zeby bylo Panie Ministrze – Panie Profesorze. Reszta to szum niepotrzebny. Reklama zwyczajna.

    Tyle mnie doniesiono z Polski powiatowej. Meldujac jeszcze, ze nic procz owego „Leszku” nie szlo z ich miszmeszu zrozumiec.

    Tak trzymac, panowie profesorowie. Czas na wyzszy stopien wtajemniczenia: ciemny lud kupi gdy nic nie zrozumie. A tytulomanii nigdy za wiele.

    Niektore blogi tego przykladem..

  363. Orteq napisał(a):

    Pan Minister ma racje, krytykujac nasze puste narzekalstwo, ze ‚wladze nic nie robia’. Jest to wierudne klamstwo. Mam dwa dowody na ogromnie ciezka prace wykonywana przez nasz Sejm, oraz przez naszego Pana Prezydenta

    - Sejm uchwalil, stosunkiem glosow 421:0, ustawe o utworzeniu Akademii Lotniczej w Deblinie.

    - Prezydent nie podpisal tej ustawy. Tego kierunku reformy szkolnictwa wojskowego prezydent nie popiera: w wojsku liczacym tylko trzy dywizje nie potrzeba pieciu akademii.

    Nie musze chyba dodawac jak ciezkiej pracy musial dokonac Najlepszy Rzad, przygotowujac tak potrzebna ustawe. A juz wynik glosowania nad ustawa w Sejmie, 421:0, to dowod nie tylko ciezkiej, ale jeszcze jakze skutecznej pracy.

    Ze ten Pan Prezydent musial sie az tak wyglupic. Co mu te piec akademii na trzy dywizje mogly przeszkadzac?

  364. głos zwykły napisał(a):

    Lucjan,

    Jeśli ktoś pisze w taki sposób o Polakach w jaki zazwyczaj pisze się w publikacjach antysemickich o Żydach, to jakiś cel mu przyświeca. Chyba za darmo nie publikuje i za darmo nie jeździ na wykłady, ale i za darmo nie robi kariery naukowej. Takie buty są nam właśnie uszyte na amerykańskich kampusach przez żydowskich naukowców już od dawna. Nie ulega wątpliwości, że zarówno tam jak i w mediach, oraz w polityce mamy bardzo wrogie Polsce osoby i jest ich niemało. Jakie zaś reakcje publikacje owe wywołują, to każdy może sobie przeczytać dyskusje na zagranicznych forach. Generalnie nie są one przyjazne dla naszej nacji.
    Natomiast w Polsce antysemityzm jest łatką, której politycy się boją, tak jak wszędzie na świecie. Jak się taką łatkę przeciwnikowi przylepi, to wonieje on dla publicznej opinii nader nieprzyjemnie. No i tutaj pole jest szerokie dla ołatkowania, jak delikwent jest katolikiem i z prawicy, a przy tym z plebejskiej rodziny, to siłą rzeczy pasuje do niego stereotyp antysemity i głupka. Tak więc jedni pracują nad tym, aby uwydatnić u przeciwnika politycznego cechy antysemity, a drudzy głupka i prymitywa. Narzędziem wywoływania właściwych reakcji są zazwyczaj czysto propagandowe i demagogiczne wypowiedzi i zachowania obliczone na wzbudzenie wrogości i nienawiści u przeciwnika. Niestety tak wygląda nasza polityka od pewnego czasu i nie ma tutaj aż takiego znaczenia kto to zaczął, skoro komuś innemu, to odpowiada i w takiej konwencji walki się znakomicie czuje.

    Ale Lucjan możesz jeszcze uratować na tym blogu reputację J. T. Grossa. Po prostu sporządź listę tego co ty i twoja rodzina ukradła i jakie krzywdy wyrządziła Żydom, aby potwierdzić tezy o powszechnej zapaści moralnej zawarte w jego publikacjach (tylko żeby to było dostatecznie podłe), albo przynajmniej podaj jakieś przykłady które znasz z pierwszej ręki. Lucjan zaświadcz po prostu, że ty i twoja rodzina to byli zwykłe świnie, albo że znasz jakieś świnie, a uratujesz twarz na tym blogu :D)

    No, i oczywiście dostaniesz zaświadczenie kandydata na człowieka. Potem jeszcze tylko zostanie sprawa czynnego żalu za grzechy i ekspiacji.

  365. Orteq napisał(a):

    Odmeldowuje sie. Przyrzeklem czapelowi Harremu, ze przyjedziemy dzisiaj. Bedzie zycie dlugo weekendowe, na samych seafoodach. A co najwazniejsze, na sto procent w realu.

    Bye bye, wirtual. Odetchniemy od siebie wzajemnie.

  366. głos zwykły napisał(a):

    Po przyznaniu się że jest się świnią, możliwość pełnienia dożywotnio funkcji osła, chyba będzie wielkim zaszczytem.

  367. Orteq napisał(a):

    Kretynski smrodzik zle ukrywanej najstarszej fobii ludzkosci bedzie sie smedzil przez jakis czas po wylaczeniu komputera.

    Mam nadzieje, ze Lucjan nie ma klopotow ze zmyslem powonienia.

  368. głos zwykły napisał(a):

    Z pewnością wiele osób ma kłopoty ze zmysłem powonienia, skoro akceptują blog z Orteqiem. Chyba powyższy wpis jest jasnym dowodem podłości jego charakteru, czy nikt tego nie czuje?

  369. maciek.g napisał(a):

    Lucjan,najnowszej książki Grossa nie czytałem i nie zamierzam tego robić bowiem wystarczyło już przeczytać sąsiadów i strach. Jeśli ktoś tak perfidnie manipuluje w tych dwóch, czego można się spodziewać w trzeciej?
    Głos wystarczająca odpowiedział tak, że dalej już nie muszę tego robić.

  370. maciek.g napisał(a):

    Gospodarz informuje, że większość ludzi popierających PiS to nie biedota i zgadza się to w 100% z moimi obserwacjami, bo jak już informowałem wśród znajomych ze strony żony popierających PiS jest większość. Żaden z tych znajomych nie jest biedny, a wielu posiada standard znacznie wyższy niż przeciętny. Na pewno cechą charakterystyczną jest źle rozumiany patriotyzm, mocna religijność połączona z wiarą w kierownictwo kościoła tak na pograniczu fanatyzmu religijnego, i wiara jak to dobrze ujął Gospodarz we wszelkie zagrożenia. Na dodatek wyraźna niechęć do analizowania faktów i wyciągania własnych wniosków , a opieranie się w ocenie faktów na ludziach których uznali za autorytety. Jak wspomniałem są religijni , a więc autorytetami dla nich są hierarchowie kościelni i ludzie którzy publicznie reklamuję się jako prokościelni. W czasach PRL właśnie walka tego systemu z kościołem -szczególnie w czasie budowania systemu spowodowała negatywną ocenę ludzi partii czyli tzw komuchów i wręcz patologiczną do nich nienawiść, choć ciekawe że często bardzo dobrze żyli w czasach PRL i później z wielu partyjnymi , ale to byli swoi których znali. Ci których nie znali to właśnie ci którzy niszczą Polskę i ich winią za wszystko zło. Ciekawe też, że często właśnie dzięki PRL zyskali wiele bo wydobyto ich często z przeludnionych wsi , dano możliwości kształcenia , mieszkania i diametralnie podniesiono ich status społeczny. Oni tego nie chcą widzieć , nie chcą pomyśleć gdzie by byli gdyby nie zmiana ustroju. Najczęściej tez nie doznali żadnych krzywd od władzy, często nie doznali tez krzywdy ich rodzice. Choć tu już różnie bywało,.bo jak mieszkali na terenach walki o władze to też nieźle obrywali..

  371. Lucjan napisał(a):

    Głosie, właściwie to nie chce mi sie z Tobą gadać, napisałem właśnie kawałek pouczającej historii o Żydach w mojej rodzinnej wsi spalonych w stodole, na szczęście jeśli tego słowa można tu użyć, przez Niemców i mojej rodzinie, jak zawnioskowałeś, ale po ponownej lekturze Twojego wpisu stwierdziłem, że Twoje intencją zapewne było obrażenie mnie, więc to skasowałem. Myśl sobie co Ci się żywnie podoba, żyjemy w wolnym kraju, a że trochę śmierdzi – trudno.

  372. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    „Ciekawe też, że często właśnie dzięki PRL zyskali wiele bo wydobyto ich często z przeludnionych wsi , dano możliwości kształcenia , mieszkania i diametralnie podniesiono ich status społeczny. Oni tego nie chcą widzieć , nie chcą pomyśleć gdzie by byli gdyby nie zmiana ustroju”.

    Komusza mowa-trawa. Przed II wojną światową gospodarka Czechosłowacji była na poziomie Holandii. Porównaj oba te kraje w 1989 r.

  373. Mawar napisał(a):

    Waldemar Kuczyński
    „Uważam, że masa łajdactwa rządów PiS została dokładnie schowana między innymi przez demoralizacje środowiska prokuratorskiego”.
    .
    Czy Pan Minister nie jest aby nawiedzony? Komisje sejmowe od pisowskich zbrodni działają od kilku lat i żadnych zbrodni nie ujawniły, mimo że partia rządząca ma przewagę w komisjach. Jeśli prokuratorzy są zdemoralizowani lub skorumpowani to zanim rząd pozbył się nadzoru nad prokuraturą powinien tam zrobić porządek.
    Podsłuchów jest teraz więcej niż za rządów PiS, czy ma Pan jakieś tego wytłumaczenie?
    A może korupcję się w ten sposób zwalcza? A racja, korupcji przecież nie ma.

    „Tego rozliczenia akurat rząd Tuska rzeczywiście zaniedbał. To duży błąd. Domagałem się tego na zanim jeszcze PO zdobyła władzę w artykule „Dla tej ekipy abolicji być nie może”.

    Żądał Pan Minister kary zanim by udowodniono winę. Czy to przypadkiem nie faszyzm lub komunizm?

    „Tusk zapłacił za to prowokacją Kamińskiego w związku z tzw. afera hazardową”.

    Panu Ministrowi wszystko miesza się i kiełbasi, przecież nie było żadnej afery hazardowej, nawet „tak zwanej”. Czy w wolnym kraju politycy partii rządzącej nie mogą spotykać się z biznesmenami w nocy na cmentarzu? Jeśli Kamiński prowokował Prezesa Rady Ministrów to czemu do dziś nie zajął się nim prokurator, a on sam nie wylądował za kratami? Ma Pan Minister jakąś hipotezę, czy tylko tak sobie nieobowiązująco gęga?

    PS. Co mi się w Panu Ministrze od 10 lat najbardziej podoba to ściemnianie, że w III RP nie było i nie ma korupcji w światku politycznym. Łącznie z aferą Rywina i Michnika, której tez nie było.
    Nie jest to może zbyt mądre, ale za to jak konsekwentne. :)

  374. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Kościół był utrzymywany przez komunistów …. w zamian za utracone dobra. Teraz te dobra są oddawane Kościołowi, może ten powinien zwrócić pieniądze otrzymane”?

    Oficjalnie zgłaszam tę myśl głęboką do blogowego nonsensu miesiąca.

  375. Torlin napisał(a):

    Zanim Mawarze zaczniesz się mądrzyć i mnie obrażać, to zajrzyj sobie po prostu do zwykłej Wikipedii, rozszerzy to trochę Twój umysł poznawczy. Zawsze warto.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Fundusz_Ko%C5%9Bcielny
    Poczytaj sobie również wspaniały artykuł Marka Henzlera
    http://archiwum.polityka......76410.html
    ————
    I jeszcze jedna sprawa Mawarze. Krytykujesz Maćka bez sensu, bo on nie pisał o Czechosłowacji, tylko o Polsce. Pisałem na ten temat tyle razy, że nie chcę się powtarzać – dla bardzo wielu środowisk po wojnie PRL był rajem, dla przeludnionej, biednej wsi, dołów społecznych w miastach, niesprawiedliwości. Naprawdę, nie chcę znowu powtarzać o lekarzach, nauczycielach, higienie, braku pracy i soleniu wody raz na kilka dni. Ja rozumiem, że Twój antykomunizm jest absolutny, ale tak od czasu do czasu trochę obiektywizmu. Tak troszeczkę. Tyci tyci.

  376. maciek.g napisał(a):

    Mawar, bez sensu odpowiadasz. Zupełnie czym innym jest fakt że ustrój ZSRR i PRL były kompletnie niewydajne i złe gospodarczo zupełnie innym, że opały się na ludziach dotychczas źle sytuowanych i biednych i windowały ich na stanowiska i ułatwiały kształcenie się. Gdyby te ustroje były dobre toby nie padły

  377. Lex napisał(a):

    Jeśli prokuratorzy są zdemoralizowani lub skorumpowani to zanim rząd pozbył się nadzoru nad prokuraturą powinien tam zrobić porządek.
    Całkowicie się z powyższym zgadzam, – „…. że powinien tam zrobić porządek”. Nie zrobił, gdyż liczył, że uda się prokuraturę
    „przeorientować” stosownie do swoich oczekiwań ?
    Jeśli to co w zacytowanym zdaniu jest prawdziwe to mnie wcale nie dziwi, że zarzuty stawiane PiS–owi nie znajdują proceduralnego potwierdzenia. Z powodu – jak wyzej

  378. głos zwykły napisał(a):

    „na szczęście jeśli tego słowa można tu użyć, przez Niemców”

    Lucjan,

    To cytat z twojego wpisu na podstawie, którego każdy może domyśleć się, gdzie jest źródło smrodu, jeśli już chcesz rozmawiać o smrodach.

    J.T. Gross używa uogólnień, w taki sposób w jaki stosowane one są przez antysemitów, a także przez prawicę.

    Proszę więc o przeprowadzenie dowodu na prawdziwość tego uogólnienia, jeśli ktoś się z nim zgadza.

    Proszę przyznanie się do winy jako członek narodu Polskiego za przypadki o których osobiście wiemy z przekazów rodzinnych, towarzyskich czy może innych przypadkowo zasłyszanych.

    Przypadki szmalcownictwa, okradania i polowania i zbiorowej zmowy, aby okraść i zabić, czy wydać muszą do dziś istnieć w zbiorowej świadomości, jeśli są prawdziwe.

    Ja osobiście słyszałem wypowiedzi świadczące o antysemityzmie ale nie były one zbyt częste. Jeśli jednak Żydzi jako społeczeństwo są przekonani do argumentów Grossa, który warto podkreślić znajduje dowody powszechności tych postaw m. in. w aktach spraw karnych tzw. „sierpniówek”, to biorąc pod uwagę sposób w jaki napisana została książka, a nosi ona charakter dosadnego zarzutu, który człowiek niezbyt uprzedzony może zasadnie określić nawet jako publicystyczne „naplucie w twarz”; nie mogła ona powstać w innym środowisku jak głęboko anty polonijnym.

    I w ten sposób dzięki publikacjom Grossomakowym zaczynamy być klientami argumentacji charakterystycznych publikacji rodzimych o charakterze antysemickim, albo też zaczynamy się zastanawiać jeśli popieramy jego punkt widzenia: czy moglibyśmy kiedyś przestać za tą ohydną zbrodnie przepraszać, czy to jest naród wszarzy i co ja tutaj robię, czy nie lepiej wyjechać stąd gdzie jest lepsza organizacja, lepsi ludzie i lepiej płacą etc., etc.

    I to jest właśnie wkład publicystyki Grossomakowej do naszej świadomości zbiorowej. Tatiana Anodina i jej eksperci, także upokorzyli Polaków swoim raportem. A wynik tych poglądów jest powinien wymiarze opinii zagranicznej, być podobnie odbierany, jeśli brany za dobrą i rzetelną monetę. Dlatego piszę o tym zjawisku komunikacji społecznej urabiania opinii publicznej, jako o Grossomaku, bo autorzy tej publicystyki mają określone interesy i określone cele, a nadto reprezentują określone środowiska. Jakie poszlaki mamy, że są bezstronni, bezinteresowni i postępują rzetelnie?

  379. głos zwykły napisał(a):

    Całkowicie się z powyższym zgadzam
    Lex,
    Ja też się z tym zgadzam, tyle że wyrażam ową zgodę na tym blogu od dłuższego czasu. W każdym razie powodzenia w dalszych analizach. I mała sugestia, że wcale na tle dostępnych faktów i znanych argumentów z współczesnej historii walki politycznej, nie musza one tak długo się ucierać.

  380. głos zwykły napisał(a):

    errata:
    Przypadki szmalcownictwa, okradania i polowania i zbiorowej zmowy, aby okraść i zabić, czy wydać muszą do dziś istnieć w zbiorowej świadomości, popartej indywidualnymi relacjami, jeśli są prawdziwe.
    __________
    W „swoim” środowisku są one ujawniane. Ponieważ zarzuty dotyczą generalnie chłopów a w dalszej kolejności Polaków, zasadne jest oczekiwanie, że zjawisko to istnieje w zbiorowej świadomości Polaków, niezależnie od treści publicystyki historycznej, społecznej czy politycznej z którą możemy się zgadzać lub nie, względnie nie mieć zdania, ale której nie możemy weryfikować osobistym doświadczeniem.

  381. Lex napisał(a):

    I kontynując wątek prokuratorski…..
    A jak wygladają i do czego prowadzą śledztwa prokuratorskie – w zależności od intencji i woli prowadzących dobitnie i wyraźnie pokazała sprawa młodego Olewnika, którą tak „załatwiono”, że za cholerę wyjaśnić jej nie można.
    Prokurator – jak chce może dużo. Jak chce…….

  382. wiesiek59 napisał(a):

    Skoro ukradli pierścień Wyszyńskiego, sarkofag św.Wojciecha, to dlaczego nie mieliby za drobną nagrodę wydać sąsiada?
    Anioły, tak jak krasnoludki, nie chodzą po ziemi.

    Najlapidarniej ujęła to Nałkowska
    „ludzie ludziom zgotowali ten los”…….

  383. głos zwykły napisał(a):

    Wiesiek59
    Zastanów się choć trochę co piszesz zanim wklepiesz tekst. Kto ukradł a kto wydać miał sąsiada? Czy jak w Gnieźnie ukradli to jest to dowód, że w 1943 wydali sąsiada, i kto niby. Do czego to odnieść?
    Generalnie to jest prawda odnosząca się z jednostkowego przypadku do wszystkich, czy co?

  384. wiesiek59 napisał(a):

    Coś do refleksji…..
    http://alfaomega.webnode......spisienie/

    „Po zszarganiu własnego państwa popełniono grzech drugi, jeszcze gorszy: sponiewierano godność wielu obywateli. Za pomocą lustracji opartej na jednostronnych esbeckich materiałach. Według zasady, że im bardziej ktoś zasłużony, tym bardziej na nią narażony – bo przecież, jeśli niewinny, to nie ma się czego bać. Pomiatano ludźmi w imię sprawiedliwości dziejowej. Temu służyła likwidacji wojskowych służb informacyjnych, która w praktyce sprowadziła się do upublicznienia aktywów polskiego wywiadu i oczyszczenia go nie ze zdrajców, ale z wielu fachowców i ludzi oddanych państwu. Przede wszystkim zaś operacja ta sprowadziła się do rzucania potwarzy bez pokrycia. Do dziś sprawy są w sądach, ale ich główny sprawca nie miał cywilnej odwagi, by stanąć przed swoimi ofiarami.”

    I co wy na to?
    Ja się pod tym tekstem podpisuję.

  385. Torlin napisał(a):

    Dla Wieśka i innych
    http://www.rmf24.pl/rapor.....nId,331284

  386. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    Odnośnika przeczytałem.
    Zwróć uwagę na sposób pisania: „tak twierdzi…”, „mieli otrzymać…”. Gdzie tu pewnik? Nie zapominaj o jednym. Na wojnie pierwszą ofiarą jest prawda.
    Zwróć też uwagę, że ten ohydny Michalkiewicz może mieć rację.
    Znów Francuzi…

  387. Bekas napisał(a):

    Wieśku59

    Standardowa linia salonowej obrony.
    Nie ofiary kapusia, ale on sam jest strasznie pokrzywdzony.
    Inna rzecz, że w lustracji chodziło o to, by tych kapusiów ujawnić. Nic więcej. Żadne kary im przecież nie groziły.
    A co do WSI, to warto by przeczytać raport z ich likwidacji, który to miał ujawnić śp. Lech Kaczyński i czemuś tego nie zrobił.

  388. Lex napisał(a):

    Torlinie,
    dałbyś bezkrytycznie wiarę w informację pochodzącą z obozu zwolenników Kadafiego, że „powstańcy” po swoim zwycięstwie zaplanowali masowe rzezie i gwałty wobec jego zwolenników ( i zwolenniczek) ?
    Póki co brak jakoś informacji o masowych rzeziach i gwałtach na terenach przez Kadafiego odbitych.

  389. wiesiek59 napisał(a):

    głos zwykły napisał(a):
    25 marca 2011, o godzinie 12:20

    Taki jest poziom MORALNOŚCI!!!…….

  390. wiesiek59 napisał(a):

    Dla Torlina….

    Co w Syrii piszczy…..

    Będzie interwencja w obronie humanitaryzmu?

    „Te protesty są najpoważniejszym dotąd wyzwaniem dla prezydenta Baszira al-Assada, jednego z najbrutalniejszych arabskich dyktatorów. Al-Assad utrzymuje się przy władzy dzięki doskonałemu równoważeniu wpływów służb specjalnych i wojska, a także dzięki utrzymywaniu wizerunku Syrii jako jedynego państwa mogącego powstrzymać inwazję Izraela na państwa arabskie.

    Dla reżimu kluczowe jest teraz niedopuszczenie do rozlania protestów na inne części kraju. 46-letni Al-Assad ma tu duże doświadczenie – jego ojciec i poprzedni prezydent Hafez al-Assad po sześciu latach tłumienia zrywów Bractwa Muzułmańskiego poradził sobie z rewoltą, odcinając od świata miasto Hama na zachodzie kraju, gdzie ukrywała się większość bojowników Bractwa. Miasto było ostrzeliwane przez artylerię i bombardowane z powietrza, po czym do akcji weszła armia.

    Nie ma bezpośrednich relacji z tego zdarzenia – uważanego za najbardziej krwawy w historii akt przemocy przywódcy arabskiego wobec własnych obywateli – ale przyjmuje się, że w Hamie zginęło kilkuset żołnierzy oraz 30-40 tys. cywilów i bojowników Bractwa.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7547.....z1HbjsfTZ8

    W świetle tego, nawet Husain nie przebiłby Assada……

  391. Lucjan napisał(a):

    Głosie, mój umysł jest prosty i Twoje pokrętne wywody to dla mnie nadmierna sofistyka. Ni jak, na przykład, nie trafia mi do przekonania, że to Anodina poniżyłą nasz naród, rząd czy co tam chcesz a nie burdel stworzony przez nas przy okazji tego lotu. Podobnie Gross poniża nas , opisując to co opisuje, a nie Ci nas poniżają, którzy to co opisuje popełniali. Ja w swojej wypowiedzi, do której się przyssałeś napisałem, że Polacy byli i paskudni i piękni a pośrodku wielka grupa ni pięknych ni paskudnych, just between. Myślę, że trudno z tym polemizować. Gross wybrał optykę paskudnych, bo może go to boli, bądż, załóżmy że masz rację, ma złe intencje. Biografowie sprawiedliwych wśród narodów świata wręcz przeciwnie. Jeśli o Grossa chodzi, to słyszałem np. opinię ludzi, chodzi o Jana Grabowskiego i Barbarę Engelking, którzy są podobnego zdania, jak on, prowadzili badania na ten temat i nawet je opublikowali, ale ponieważ nie mają jeszcze znanych nazwisk to i nie zdążyli jeszcze awansować na wrogów Polski. Twoja sofistyka to stara metoda zabijanie posłańca przynoszącego złe wieści. A śmierdzi dalej, ilebyś nie chrząkał nie zagłuszysz.

  392. głos zwykły napisał(a):

    Lucjan,

    Oczywistym jednak jest, że każdą dyskusję można prowadzić w sposób kołtuński, niezależnie od tego jaki jest jej temat. Wynika to z charakteru czyli cech osobistych dyskutującego. Nikt nie jest jednak sędzią w swojej sprawie, tak więc ocenę kto jest źródłem smrodu w tej dyskusji pozostaw łaskawie innym blogowiczom.

    Okoliczność, iż za każdym razem będziesz podkreślał, że to nie ty! Nie zmieni stanu faktycznego.

    Śmierdzieć samemu można broniąc sprawy zabijanych niewinnie dzieci, broniąc kościoła czy przeciwnie atakując go, albo też biorąc pod obronę lub atakując dowolną osobę, zwłaszcza polityka lub partię polityczną.

    Podobnie rzecz się ma w sprawie Żydowskiej.

    Tutaj można śmierdzieć, że tak powiem symfonicznie, niczym orkiestra, której członkowie tworzą każdy smrodo-dźwięk samodzielnie, a wszystko układa się bynajmniej nie w muzykę sfer, a raczej gęstą zawiesinę w powietrzu.

    W każdym razie nie osądzając twojego przypadku, śmiem twierdzić, że śmierdziele właśnie często krzyczą ze śmierdzi! Na tej samej zasadzie na której złodzieje krzyczą, że tutaj kradną!

  393. głos zwykły napisał(a):

    to Anodina poniżyłą nasz naród, rząd czy co tam chcesz a nie burdel stworzony przez nas przy okazji tego lotu. Podobnie Gross poniża nas , opisując to co opisuje, a nie Ci nas poniżają, którzy to co opisuje popełniali.
    _______________-
    Anodina i Gross nie dokonują analizy, a piszą konkluzję, czyli syntezę, piszą ją w oparciu o argumenty, które uważają za trafne i obiektywne.

    W przypadku raportu MAK konkluzja jest taka, że za katastrofę odpowiada wyłącznie strona polska, zaś w przypadku Grossa konkluzja jest taka, że za Holokaust odpowiada społeczeństwo Polskie, które w masie swej mu sprzyjało i z niego skorzystało.

    Będąc członkiem tego polskiego społeczeństwa zadałem pytanie, czy ktoś zna owe drastyczne relacje z pierwszej ręki lub z opowiadań osób które znają je z pierwszej ręki.

    Dla ludzi porządnych takie relacje były by wstydliwym tematem, ale dla łajdaków z pewnością nie, gdyż łajdactwo jest dla nich swoistą normą postępowania. Jeśli więc zasadnym jest twierdzenie, że za Holokaust odpowiada społeczeństwo Polskie, które w masie swej mu sprzyjało i z niego skorzystało, to należy uznać jego członków generalnie za łajdaków, którzy przynajmniej w swoim gronie dają temu świadectwo.

    No, więc jedynie uprzejmie proszę o świadectwo.

  394. maciek.g napisał(a):

    Głosie, analizując fakty trudno jest znaleźć ewidentne działania po stronie rosyjskiej które przyczyniły się do katastrofy Tupolewa. Prawdę nawet bardzo nieprzyjemną nie można negować, bo wówczas nie wyciągnie się właściwych wniosków na przyszłość. Załoga i Błasik mieli dostatecznie dużo informacji o pogodzie i stanie lotniska by wiedzieć że lądowanie jest łamaniem wszelkich procedur i wielkim ryzykiem. Zaryzykowali życiem 96 osób z wiadomym skutkiem.
    Natomiast Gross pisze ewidentna nieprawdę – udowodniłem to na podstawie jego książki strach. Manipuluje faktami historycznymi i dobiera je jak mu wygodnie odrzucając te które mu do jego tezy nie pasują. Świadomie przejaskrawia by stworzyć odpowiednie wrażenie i zupełnie się nie przejmuje, że niektóre jego informacje są nieprawdopodobne. Przykład Sąsiedzi i liczna spalonych w stodole ludzi. Cały czas bazuje na słabej wiedzy historycznej większości Polaków i na strachu przypięcia łatki antysemity. Głównie żydzi amerykańscy skutecznie wmówili ludziom, że krytyka żydów którzy zostali tak strasznie potraktowani jest hańbą. Tymczasem niezależnie od tego , że to była straszna zbrodnia trzeba pokazywać prawdziwe fakty, bo one mogą sporo ludzi nauczyć. Ciekawe że niektórzy żydzi z poza ameryki uważają ,że za skalę zagłady odpowiadają Rabini żydowscy którzy zalecali całkowite podporządkowanie się rozkazom niemieckim gdyż uważali że to jest jedyna droga by ocalić jak najwięcej żydów. W związku z uznanie tego za słuszne przez większość żydowską żydzi pilnowali samych siebie w gettach i sami pakowali innych żydów do wagonów wiozących ich na śmierć. Powstanie w getcie warszawskim jest wyjątkiem i na dostatek pokazało że nawet taka beznadziejna akcja ocaliła niektórych , między innymi Edelmana. Niestety ta współpraca powodowała, że donosili na Polaków o których wiedzieli że Niemcy ich szukają i to wywoływało też odpowiednie reperkusje.
    Takich ludzi jak Gross trzeba demaskować by po prostu nie zniekształcali historii i nie nabijali sobie i innym cwaniakom kasy.

  395. głos zwykły napisał(a):

    maćku.g
    Sprawa katastrofy smoleńskiej jest oczywista. Oczywiste są błędy nasze jak i zaniechania ich. Myślę, że sprawa rangi wizyty i osób, które podróżowały samolotem przemawiała za tym, aby tego rodzaju wizycie nadać najwyższy status bezpieczeństwa i stosownie do tego stosować odpowiednie procedury. Podkreślałem wiele razy na tym blogu, że odpowiedzialność międzynarodowa opiera się na teorii skutku. Skutek wystąpił na terytorium Rosji, zaś raport MAK jest jednostronny, udowadnia, że żadne działania Rosjan nie były lub nie przyczyniły się do tej katastrofy, co jest wg. mnie oczywistą nieprawdą. Raport MAK moim zdaniem zrobił ze strony polskiej po prostu idiotów, uderzył w międzynarodową reputację Polski, a całkowicie wybronił od wszelkich negatywnych skutków Rosję. Niezależnie od tego, czy założymy że Rosjanie wiedzieli i godzili się na to, że ich zaniedbania i lekceważenie mogą doprowadzić do katastrofy, czyli od tego czy ponoszą odpowiedzialność za zbrodnicze działanie, pozostaje sprawa ich odpowiedzialności międzynarodowej za skutek. Widzimy jak poszczególne partie rozkładają akcenty. PiS zarzuca Rosji działania zbrodnicze, zaś PO faktycznie chciało obciążyć Rosję odpowiedzialnością za skutek. Obie partie spotkał zawód. Rosja nie ustąpi, bowiem jej pozycja międzynarodowa na to pozwala.

    Podobnie nie ustąpią niektórzy Żydzi, gdyż uważają, że mają pozycję międzynarodową w opinii publicznej, która pozwala na leżenie innych narodowości w związku z tragedią holocaustu. Myślę, że w tym względzie kieruje nimi próżność i zarozumiałość, bo nie głupota. Jeśli chodzi o rabinów, to uważam, że nie popełnili jakiegoś błędu. Ich polityka przekupywania i odwlekania była sprawdzona i racjonalna, ale i jednocześnie działania Niemców były zdecydowane i konsekwentne na drodze do zupełnego wykorzenia tej nacji z obszarów które kontrolowali.
    Nie wiem, natomiast czy rabini godzili się z powołaniem tzw. policji żydowskiej, bo jeśli tak to był to ewidentny błąd ich i gmin żydowskich. Myślę, że Żydzi w tej trudnej sytuacji mieli zbyt dobrze zorganizowane getta, jeśli chodzi o współpracę z Niemcami, co nieco ułatwiało sytuację ich oprawcom.

    Błąd Żydów tkwił w ich strukturze społecznej. Wiadomo, że getto Łódzkie miał się najlepiej z wszystkich gett, gdyż struktura społeczna żydostwa odpowiadała tam strukturze jaką charakteryzują społeczeństwa terytorialne.

    Drugi błąd Żydów wynikał z ich mobilności ideowej, która powodowała że mieli pozycję polityczną lub finansową wśród aliantów, która zdaniem nazistów stanowiła zagrożenie dla narodu niemieckiego.

    Trzeba powiedzieć, że zwłaszcza elity komunistyczne narażały na niebezpieczeństwo swoich ziomków, nie dbając o to jaki wpływ ich działania mają na ich społeczność, tego dowodzi historia. W interesie żydów w trakcie i po zagładzie było siedzieć cicho i wolno odbudowywać swą pozycję materialną i społeczną. Mieszanie się w dużą politykę przy słabości już samej społeczności, nie było im wcale pomocne. Sztandarowym przykładem jest walka o władze w powojennej Polsce i przechodzenie do opozycji antykomunistycznej. Gdyby jeden przynajmniej z tych dwóch procesów był wyraźnie słabszy. Nie doszłoby do ostatecznego wygnania Żydów z Polski. Co najwyżej mielibyśmy taką sytuację jaka była w ZSRR np. w Odessie tzn. prawica żydowska i ortodoksi religijni utrzymywaliby system zachęt do odnajdywania swoje tożsamości, jako żydów i zachęcali by ich do wyjazdu do Izraela. Uważam, że likwidowanie diaspory Żydowskiej jako polityka państwowa nie jest najmądrzejszą rzeczą, jaką mogliby się oni kierować, bo nic nie trwa wiecznie, także dobrze uzbrojone państwo Izrael.

  396. Mawar napisał(a):

    Bekas
    „A co do WSI, to warto by przeczytać raport z ich likwidacji, który to miał ujawnić śp. Lech Kaczyński i czemuś tego nie zrobił”.

    Raport o WSI został ujawniony i jest do znalezienia w sieci. Na razie nie został ujawniony aneks do raportu.

  397. maciek.g napisał(a):

    Głosie,
    przytoczę pewne opracowanie pokazujące na faktach to o czym w skrócie napisałem
    cytuję -
    Poza Warszawą zorganizowany ruch oporu w gettach miast okupowanej Polski praktycznie nie istniał. Fakt ten był właśnie skutkiem powszechnej apatii i panującego w społeczności żydowskiej złudnego przekonania, że tylko ślepe posłuszeństwo wobec nazistów pozwoli przetrwać koszmar okupacyjnej nocy.

    To przeświadczenie zakorzeniło się na tyle głęboko, że nawet w beznadziejnych i pełnych grozy sytuacjach rezygnowali z danej im możliwości ocalenia. Tak stało się np. w obozie pracy w Pionkach i Janiszowie, z którego – po opanowaniu go przez oddział polskich partyzantów – przebywający tam Żydzi odmówili wyjścia na wolność. Z kolei komendant Obwodu Białostockiego AK płk „Mścisław” w meldunku przesłanym do Komendy Głównej informował, że udane i ryzykowne akcje przeprowadzane na transporty kolejowe odwożące Żydów do Treblinki nie osiągały zamierzonego celu, ponieważ przewożeni na pewną śmierć ludzie nie chcieli opuszczać wagonów. Taki scenariusz miał miejsce między innymi pod Nurcem k. Siemiatycz i w rejonie Zambrowa. Również podczas likwidacji gett Żydzi nie przejawiali zbiorowej woli podjęcia samoobrony.

    Żydowski historyk Emanuel Ringelblum w swoim dzienniku spisywanym w warszawskim getcie zamieścił takie oto pełne goryczy słowa: Dlaczego nie przeciwstawiono się, kiedy rozpoczęto deportację 300 tys. Żydów z Warszawy? Dlaczego dali się prowadzić jak owce na rzeź? Dlaczego przyszło to wrogowi tak łatwo, tak gładko? Dlaczego oprawcy nie ponieśli ani jednej bodaj ofiary?

    Elity kazały… ginąć

    Odpowiedź na te pytania jest prosta. Wiodącą rolę w ukształtowaniu takiej postawy odegrały żydowskie elity, zrzeszone w powołanych przez władze okupacyjne Radach i Gminach Żydowskich (Judenrat). Te administracyjne struktury wykonywały spolegliwie wszystkie zarządzenia hitlerowców i utrwaliły w umysłach swoich współplemieńców przekonanie, że tylko ślepe posłuszeństwo, nawet za cenę upodlenia, pozwoli im przetrwać „czasy pogardy”.

    Niesławną pamięć zostawili po sobie członkowie warszawskiego Judenratu z jego przewodniczącym Maksymilianem Lichtenbaumem na czele. Gdy stali się już niepotrzebni, zginęli z rąk swoich niemieckich mocodawców, którym wiernie służyli.

    Przełożonym łódzkiego Judenratu był Chaim Mordechaj Rumkowski. W getcie, w którym zamknięto ponad 200 tys. ludzi, zorganizował jeden wielki obóz pracy i zaprowadził drakońską dyscyplinę. Wypełniał gorliwie wszystkie polecenia i nakazy okupanta. Pomimo że sprawował tam rządy twardej ręki, cieszył się poparciem większości mieszkańców getta, którzy – tak jak on sam – wierzyli, że dopóki są potrzebni i wydajnie pracują dla nazistów, nic im nie grozi. Przyszłość pokazała, że zbłądzili.

    Podobną rolę odegrali Mojżesz Merin, przewodniczący Gminy Żydowskiej na Śląsku oraz Efraim Barasz, przewodniczący Judenratu w Białymstoku. Lojalność wobec okupacyjnej władzy nie uchroniła ich przed śmiercią w komorach gazowych Oświęcimia i Treblinki.

    Przeciwko podejmowaniu jakichkolwiek akcji samoobronnych opowiadały się między innymi takie autorytety jak przedstawiciel syjonistów Menachem Kirszenbaum oraz znany historyk dr Ignacy Szyper. Ortodoksyjne środowiska żydowskie wraz z ich duchowym przywódcą Zysie Frydmanem również akceptowały ten punkt widzenia.

    Kolaboranci – społecznicy

    Współpraca Żydów z Niemcami w okresie okupacji odbywała się także pod przykrywką działalności społecznej. Prowadził ją utworzony przez władze niemieckie tzw. Żydowski Ośrodek Wsparcia (Jüdische Unterstützungstelle). Haniebna rola tej instytucji polegała na przechwytywaniu znacznej części darów przychodzących z Zachodu dla Żydów polskich i przekazywaniu ich Niemcom. W Krakowie na czele tego ośrodka stał dr Michał Weichest. Pomimo że Delegatura Rządu na Kraj poinformowała rządy alianckie o prawdziwej roli tego ośrodka, przesyłki nadchodziły i nadal nie trafiały do rąk potrzebujących. Weichert cieszył się u władz niemieckich dużymi względami, poruszał się swobodnie, nie miał obowiązku noszenia opaski z gwiazdą Dawida, opływał w dobrobyt i mieszkał poza terenem getta. Pomimo wydanego na niego przez Podziemie wyroku śmierci, uszedł kary. Po wojnie przybył do Izraela, gdzie został uznany za niezłomnego bojownika sprawy żydowskiej.

    Z pomocą… własnej policji

    Znaczny udział w eksterminacji własnego narodu miała Żydowska Służba Porządkowa zwana potocznie policją żydowską. Pełniący w niej ochotniczą służbę funkcjonariusze odznaczali się niezwykłym sadyzmem. Działali w gettach wszystkich miast okupowanego kraju, wyręczając niejednokrotnie Niemców w dokonywaniu aktów zbrodni i fizycznej przemocy.

    W okresie od 22 lipca do 21 września 1942 r. przeprowadzono masową deportację Żydów z warszawskiego getta do komór gazowych Treblinki. Zadanie wyciągania mieszkańców z domów i pędzenia ich na Umschlagplatz wykonała w bestialski sposób policja żydowska, licząca 2500 funkcjonariuszy, pod kierunkiem jej komendanta Jakuba Lejkina. Natomiast główni inspiratorzy – niemieccy okupanci – trzymali się na uboczu, ograniczając swoją rolę do obserwacji i fotografowania przebiegu akcji.

    Znamiennym faktem było, że policja żydowska składała się w większości z funkcjonariuszy wywodzących się nie z marginesu społecznego, lecz z żydowskich inteligenckich elit. Władysław Szpilman w swoich wspomnieniach tak ją scharakteryzował: W jej skład wchodziła przeważnie młodzież z warstwy zamożnej (…). Z chwilą włożenia mundurów, nadziania na głowę policyjnych czapek i dostania pałek do ręki – podleli. Ich największą ambicją stawało się nawiązywanie stosunków z gestapowcami, wysługiwanie się im i licytowanie w srogości metod stosowanych wobec ludności żydowskiej.

    Żydowscy agenci… gestapo

    Skrajna forma judaszowsko-jurgieltniczej kolaboracji wystąpiła w społeczności żydowskiej w postaci agenturalnej współpracy z gestapo.

    Na obszarze warszawskiego getta działała od 1940 r. kilkudziesięcioosobowa żydowska agentura gestapo pod kryptonimem „Żagiew”. Zadaniem tej groźnej siatki było rozpracowywanie żydowskich organizacji konspiracyjnych i ich powiązań z polskim podziemiem. Na jej czele stali Abram Gancwajch i Dawid Sternfeld. Żydowski Związek Wojskowy wytropił działalność tej zorganizowanej grupy, a następnie w wyniku samodzielnie przeprowadzonych akcji oraz podjętej współpracy z Armią Krajową wykonano 70 wyroków śmierci na agentach „Żagwi”, która praktycznie przestała istnieć. Jednym z ostatnich zlikwidowanych przez AK członków tej placówki był Leon Skosowski ps. „Lolek”, który denuncjował polskie rodziny i ukrywających się u nich jego żydowskich ziomków. Bojowcy getta dokonali także likwidacji kilku niebezpiecznych agentów gestapo, a wśród nich Izraela Firsta i Alfreda Nossiga.

    Na usługach krakowskiego gestapo pozostawało również parę grup żydowskich konfidentów. Do rzędu najliczniejszej i najgroźniejszej należała siatka, którą kierował Józef Diamand. Krakowski Kedyw zastrzelił wielu jej członków, między innymi Pawła Gottlieba, bliskiego współpracownika Diamanda. Dwiema mniejszymi siatkami agentów kierowali Foersters i Blodek.

    Żydowskie agentury gestapo były organizowane także w gettach mniejszych miast. W Siedlcach jednym z niebezpiecznych konfidentów był od 1940 r. jubiler o nazwisku Finkiel, który oprócz agenturalnej współpracy z okupantem szantażował swoich ziomków i wyłudzał od nich dobra materialne. Ustalenie żydowskich komórek gestapo działających w prowincjonalnych ośrodkach miejskich jest dzisiaj wręcz niemożliwe, ponieważ wówczas nikt takiego rejestru nie prowadził, a penetrowane przez nich środowisko uległo całkowitej zagładzie.

    Grzech zaniechania

    W kontekście rozpatrywania bezpośredniej odpowiedzialności za popełnioną zbrodnię, należy również wziąć pod uwagę odpowiedzialność pośrednią, tj. moralną. Jej ciężar spoczywa przede wszystkim na tych, którzy mogąc – bez narażenia własnego bytu – wystąpić czynnie w obronie ofiary, świadomie tego nie uczynili.

    W tragicznych czasach holokaustu tę odpowiedzialność ponoszą niewątpliwie wpływowe kręgi społeczności żydowskiej Zachodu, które dokładnie informowane przez kierownictwo polskiego podziemia o powszechnie szalejącym terrorze w okupowanej Polsce i o straszliwej doli ich współplemieńców nie podjęły żadnych działań na międzynarodową skalę w celu powstrzymania
    ludobójstwa.

  398. Torlin napisał(a):

    Jak dotąd to żeśmy sobie gadali – słowo przeciw słowom. Ja Wam mówiłem, że jestem „sześciodniowym ekspertem” od spraw Północnej Afryki i że Arabowie chcą Europy i demokracji europejskiej w swoich krajach i wdzięczni są za pomoc – Wy o agresji, kolonializmie amerykańskim, imperializmie, miastach obróconych w perzynę.
    I co?
    Na moje wyszło?
    Bardzo jestem szczęśliwy, że ja miałem rację.
    http://wiadomosci.gazeta......eczna.html
    A teraz odszczekiwać – po kolei – Zofia, Wiesiek, Lex, Bekas i wszyscy inni oponenci.

  399. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    „Załoga i Błasik mieli dostatecznie dużo informacji o pogodzie i stanie lotniska by wiedzieć że lądowanie jest łamaniem wszelkich procedur i wielkim ryzykiem. Zaryzykowali życiem 96 osób z wiadomym skutkiem.
    Natomiast Gross pisze ewidentna nieprawdę”.

    Muszę ci zmartwić, Gross bliżej jest prawdy niż ty. Część z faktów o których Gross pisze jest potwierdzona. Jednak on sam żadnych badań źródłowych nie prowadził, a tego co jest powszechnie dostępne nie umie zinterpretować, bo nie jest historykiem, bądź też ze złą wolą tworzy ogólnie fałszywy obraz w którym jednak jest ziarno prawdy.

    Ty natomiast nie masz absolutnie żadnych danych (nul, zero), które by potwierdzały, że Błasik był w kabinie i miał jakikolwiek wpływ na przebieg lotu. Na rejestratorze CVR (Cockpit Voice Recorder) nie zanotowano jego głosu. Są natomiast poszlaki, wskazujących, że Błasik siedział podczas katastrofy w saloniku, o czym może świadczyć sektor w którym znaleziono jego zwłoki.

    Podobnie nie masz żadnych danych, prócz naiwnej wiary inspirowanej politycznym nawiedzeniem, że piloci lądowali. Istnieją natomiast dane, zawarte w rejestratorze CVR z których wynika, że po wejściu na wysokość decyzji (100 m) piloci nie widząc pasa, próbowali odejść na drugi krąg. MAK odczytał komendę drugiego pilota, „odchodzimy”. Polscy eksperci już pół roku temu odczytali o sekundę wcześniejszą komendę pierwszego pilota, „odchodzimy”, ale tabuny nawiedzonych na różnych blogach nadal piszą, że rozbili się bo lądowali we mgle. Fakty to jedno, a nawiedzony wie swoje.

  400. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Na moje wyszło?
    Bardzo jestem szczęśliwy, że ja miałem rację.
    http://wiadomosci.gazeta……eczna.html
    A teraz odszczekiwać – po kolei – Zofia, Wiesiek, Lex, Bekas i wszyscy inni oponenci”.

    Zaraz na twoje, na razie to tylko informacja znanej z wiarygodności „Gazety Wyborczej”. Gdyby jednak potwierdziło się to do odszczekujących należałoby – z należnym szacunkiem, lecz nie większym – dołączyć Ministra Waldemara Kuczyńskiego, który wspominał o imperialistycznej agresji na Libię. Tak, to te nostalgiczne czasy młodości, Gomułka i inni. I tym sposobem powstałoby blogowe schronisko. Jak się domyślasz ja szczekał nie będę, miesiąc temu pisałem na tym blogu o pilnej konieczności jak najszybszej interwencji NATO w Libii. Tym niemniej chętnie bym posłuchał jak światłe kartezjańskie umysły szczekają pod ławą. „Chau-chau, łgałem jako ten pies niewierny”. :)

  401. Torlin napisał(a):

    Mawarze!
    Akurat tutaj stoimy razem i przecież Ciebie nie wymieniłem. Nie znam angielskiego, ale to robi wrażenie
    http://www.youtube.com/wa.....rH5ta-wcx0

  402. Lex napisał(a):

    Torlin,
    co mam odszczekać ?
    Wskazania podstaw prawnych akcji przeciwko Kadafiemu w linkowanej informacji nie doczytałem, a o te podstawy mi chodzi.
    Nie mam co odszczekiwać. Póki co.

  403. głos zwykły napisał(a):

    maćku.g
    Co by nie robili, to i tak by zginęli. Jeśli chodzi o to o czym piszesz, to trzeba wziąć pod uwagę niezwykle ciężką sytuację w jakiej się znaleźli jako społeczność. Poza tym masowa rzeź, czy też wyniszczenie głodowe, kieruje się innymi prawami psychologicznymi tłumu i niż normalna walka. Podobnie pewnymi prawami kieruje się niezorganizowany tłum ludzi – świadków i jednocześnie ofiar zbrodni ludobójstwa. Pokazują to relacje ludzi z pobytu w obozach koncentracyjnych, a tych mamy wiele.

    Eseje J. T. Grossa pozwalają, także zrozumieć, jak czuje się ofiara ataku uogólniającego, i dlaczego on wzbudza tak żywe reakcje owej ofiary, tak więc uważam, że nie należy formułować twierdzeń ogólnych, syntez, konkluzji o reakcji społeczeństwa żydowskiego, czy ich władz. Tym bardziej, że nie znajdowaliśmy się w sytuacji zdecydowanie odmiennej, jeśli chodzi o zróżnicowanie postaw.

  404. głos zwykły napisał(a):

    Lex,
    Ja bym przywalił Torlinowie za to: „oszczekiwanie”. Zawsze uważałem, że od czasu do czasu, mały wpierdol chłopcom (także dorosłym) nie może w żaden sposób szkodzić, a przeciwnie bardzo pomaga w zrozumieniu elementarnych zasad należytego zachowania się.

  405. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    wpis 25 marca 2011, o godz 21:50

    Rozumiem, że jesteś także zwolennikiem lustracji i rozliczania komunistów w Polsce.

    Jak ochłoniesz po rozliczeniach koniecznie obejrzyj sobie dziewczynę z Karmelickiej.
    http://www.slowobraz.net/.....ckiej.html

  406. Mawar napisał(a):

    Lex
    „Wskazania podstaw prawnych akcji przeciwko Kadafiemu”.
    Taki kauzyperda jak ty nie miałby trudności w wykazaniu, że nie było podstaw prawnych przy ataku aliantów na (legalnego w końcu) kanclerza Hitlera.

  407. Torlin napisał(a):

    Głosie – odszczekiwanie, a nie oszczekiwanie – to nie jest to samo.

  408. maciek.g napisał(a):

    Mawar, ty jak PiS wszystko wiesz lepiej. Gross jest profesorem wydziału historii Uniwersytetu Princeton, a więc jednak coś z historią ma wspólnego, no ale może w Ameryce to socjologów zatrudniają na wydziale historii w randzer profesorów. On od urodzenia mieszkał w Polsce i dobrze wiedział i wie, że żadnego pogromu po kieleckim w Polsce nie było. Wie także, że nie musieli się Polaków bać. Żadnych informacji o tym w gazetach nie było , ale pewnie podła partia kłamała i cenzurowała prasę. Kogo ty chcesz przekonać pisząc takie głupoty, – ciemny lud.

  409. Lex napisał(a):

    I jeszcze,
    że Kadafi to kawał s…. syna to fakt oczywisty.
    Treść Karty Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowego Pakty Praw Obywatelskich i Politycznych także.
    Ani Karta ani Pakt nie dają podstaw do zbrojnej interwencji w wewnętrzne sprawy innych państw. Czy to tak trudno – jeśli nawet nie zrozumieć – to choćby przyjąć do wiadomości ?
    Powtórzę: nie jestem zwolennikiem hasła, że cel uświęca środki ani poetyckiej frazy: gwałt niech się gwałtem odciska oraz pojmowania praworządności a’la babka Pawlakowa. Nie jestem także obrońcą Kadafiego.
    Inna zupełnie sprawa gdyby Kadafi został pogoniony jak Mubarak w Egipcie i Ben Ali w Tunezji. To była wewnętrzna sprawa Tunezji i Egiptu i jako wewnętrzna została rozwiązana przez samych Tunezyjczyków i Egipcjan. Nic mi do tego gdyż sami sobie poradzili.
    Mawar,
    żałosnyś z tymi aliantami i Hitlerem, – jak zwykle zresztą. Gdy argumentów brak to inwektywy, epitety i komentarze „ni z gruchy ni z pietruchy”. Czegoż innego po tobie się spodziewać ?

  410. maciek.g napisał(a):

    Głosie ,
    Niemcy mieli tak na prawdę zbyt mało ludzi by skutecznie swymi siłami przeprowadzić eksterminacje żydów na taka skalę jak to udało im się zrobić. Gdyby żydzi zastosowali bierny opór i nie współpracowali, Niemcy nie byli by w stanie zabić ich tak wielu jak to udało im się zrobić. Oni nie mogli sobie pozwolić na zatrudnienie przy tej akcji tylu ludzi ile było by potrzeba, bo sytuacja na frontach na to nie pozwalała.
    Na dodatek Niemcy kiepsko rozpoznawali żydów i gdyby oni zaczęli obierać się jak Polacy i fałszować dowody mieli by ogromne problemy z ich wyłuskaniem. Fakty wskazują na to, że przywódcy żydowscy popełnili wielkie błędy i to jest nauka historyczna która mam nadzieję nie będzie już ludziom przydatna, ale kto tak wie. W czasie wojny nie tylko żydzi byli wywożeni do obozów. Rożnica była ta, że tych innych wyciągali z domów i ładowali do wagonów Niemcy. Tu nie ma sensu szukać jakiś sztucznych usprawiedliwień. Natomiast znając prawdziwe wydarzenia łatwiej oceniać rożne wydarzenia w czasie wojny. Ludzi podłych, kombinatorów, oszustów itd jest w każdym kraju wielu i ich cechy w czasie wojny bardzo się dają reszcie negatywnie odczuć. Oczywiście, że wielu Polaków też donosiło, współpracowało z Niemcami by lepiej żyć lub licząc na to że wybronią swych bliskich itp. Wojna strasznie psuje ludzi i to jest fakt, ale robić interes na tej wojnie obecnie manipulując faktami to draństwo z wyższej półki. Jak się zna sporo prawdziwych faktów z czasów okupacji to nie łatwo takiego kogoś oszukać pisząc takie książki jak pisze przykładowo Gross. Gdyby chciał być obiektywny zajął by się też swoim narodem , a tu śmierdzących faktów było mnóstwo. Tylko on z tego na pewno nie uzyskał by pieniędzy , a dorobił by się tylko kłopotów szczególnie w środowisku Amerykańskich żydów, którzy w czasie wojny zachowali się wobec swych ziomków wyjątkowo wrednie.

  411. maciek.g napisał(a):

    Mawar , jak widać to ty nic nie rozumiesz , akurat jestem daleki od rozliczania i lustracji. Jakbyś czytał moje wcześniejsze wpisy to byś o tym wiedział. Poza tym z czego mam ochłonąć? CZy ty jak Prezes nie przypisujesz innym swoich cech?

  412. Mawar napisał(a):

    maciek g.
    „… akurat jestem daleki od rozliczania i lustracji”.
    Ale kolaborantów żydowskich rozliczyłeś i to hurtem. Jak ty to robisz, że tak rozróżniasz? W PRL sprzedawano się za głupi paszport, Żydzi walczyli o przeżycie. Czemu tych drugich sądzisz surowiej?

  413. Mawar napisał(a):

    Lex
    „Mawar, żałosnyś z tymi aliantami i Hitlerem, – jak zwykle zresztą”.

    Chciałem ci tylko pokazać do jakich absurdów może prowadzić myśl prawnicza jeśli nad nią zapanujesz posługując się ludzkimi odruchami. Jakie są wytyczone te granice po przekroczeniu dopiero których niepodległy tyran Kaddafi mógłby być „lege artis” obalony przy pomocy zewnętrznej interwencji? Ile musiałby zabić ludzi? 5 tys.? 10 tys.? 100 tys.?

  414. maciek.g napisał(a):

    Głosie , nie zgadzam się z tobą, że stworzenie państwa Izrael to był błąd. Jak byli w rozproszeniu to zawsze mieli argument że nie maja dokąd się udać. Teraz pozna im powiedzieć macie przecież swe państwo nie podoba się wyjeżdżajcie. Jak widać niespieszno jednak żydom jechać do tego ich państwa.

  415. maciek.g napisał(a):

    Oczywiści zrobiłem błąd nie pozna im powiedzieć , a można im powiedzieć

  416. Lex napisał(a):

    Mawar,
    zwróć uwagę, że Francuzi, Anglicy i Włosi jednak chcieli prawnie legitymizować akcję p-ko Kadafiemu. Stąd rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, która zresztą do podejmowanych działań nie ma się nijak i nie tylko ja tak to oceniam . Im też więc chodziło o zasugerowanie, że ich akcja ma podstawy prawne (rezolucję RB), tyle że Rada Bezpieczeństwa, dając tą formalną podstawę, złamała materialne zapisy Karty NZ. To nie ma nic wspólnego z obroną Kadafiego.
    Wszyscy podnoszą humanitarne i demokratyczne aspekty akcji libijskiej. Nikt nie mówi o podstawach prawnych tej akcji w sensie przywołania konkretnych zapisów prawa materialnego.
    Znamienne: gdy chodzi o zagrożenie dla pokoju międzynarodowego bądź agresję ( np. I wojna w Zatoce będąca następstwem agresji Saddama na Kuwejt) te podstawy są jasne – Karta wyraźnie mówi o możliwości interwencji zbrojnej. W przypadku rozruchów wewnętrznych takiej możliwości nie przewiduje, nawet w sytuacji jak w Rwandzie gdzie Tutsi i Hutu mordowali sie nawzajem a liczba ofiar – jak się szacuje sięgała liczb siedmio cyfrowych. Stąd moja uwaga zapisana wcześniej, że czasy dojrzały do tego aby taką możliwość stworzyć zmieniając/ nowelizując odpowiednio zapisy Karty NZ.
    Tylko, podejrzewam – taka zmiana nie ma szans na wprowadzenie. Zbyt byłaby niebezpieczna. Także dla tych którzy grają pierwsze skrzypce w politycwe światowej.

  417. Lex napisał(a):

    Mawar
    i jescze.
    Pytasz: Jakie są wytyczone te granice po przekroczeniu dopiero których niepodległy tyran Kaddafi mógłby być „lege artis” obalony przy pomocy zewnętrznej interwencji?
    Właśnie, w tym rzecz, że tych granic nie ma i – jak wyżej napisałem – tak naprawdę – to nikt nie jest zainteresowany ich wyznaczeniem. I to mi – kauzyperdzie – przeszkadza.

  418. Ewa-Joanna napisał(a):

    Maciek.g
    Po pierwsze primo, to Zydzi pisze sie z wielkiej litery, tak jak Polacy czy Niemcy. Czysta gramatyka.
    Po drugie primo piszesz: wielu z nich [Zydow] zajęło wysokie stanowiska w rządzie i z tego powodu był marzec 68, a studenci zostali wykorzystani zupełnie nie oriętując się że są manipulowani. z czym jako uczestniczka czynna wydarzen marcowych calkiem sie nie zgadzam. Bo marzec 68 wcale nie byl z powodu Zydow, tylko z powodu zmiany pokoleniowej. Nie wiem czy wiesz, ze takie „marce” odbyly sie i w krajach Zachodu, w sumie podloze bylo wszedzie takie samo – mlodzi poczuli sie zmeczeni ciaglymi wspominkami wojennymi i zdecydowali sie zaczac nowe „zycie”. Polski marzec dodatkowo zahaczyl o polityke, tylko dlatego, ze mlodzi staneli w obronie wieszcza, a potem inni w obronie tych pierwszych.
    W sumie, gdyby ambasador nie opuscil spektaklu Dziadow, gdyby wladze nie zrobily z tego wielkiego wydarzenia ( zgoda na to, ze Gomulka potzrebowal zadymy do rozprawienia sie z przeciwnikami) to studenci UW nie ruszyliby z protestem, bo potem to juz byly protesty pt „bija naszych!”. Osobiscie wcale nie czulam sie zmanipulowana, bo jakos nikt nie wierzyl w zadne syjonizmy i wszyscy na takie dictum pukali sie w leb. Pamietam Adasia Michnika jak sie tak ladnie jakal z mownicy i jej bohu o Zydach nic nie mowil, ale o naszym prawie do literatury narodowej z czym sie zgadzalam calkowicie.
    Po trzecie primo Macku, „żydom w Polsce po ukształtowaniu się PRL zyło sie bardzo dobrze i bezpiecznie. tak jak i calej reszcie narodu o ile „wojownicy antykomunistyczni ” do wsi nie weszli.
    Po czwarte primo, nie sadze zeby Gross klamal, bo nie wyglada mi na durnia, a tylko duren klamalby w takiej sprawie. Emocjonalnie mozesz sie z tym nie zgadzac, ale logicznie – to takie fakty na pewno mialy miejsce. Jak przypomne sobie jak sie Polacy zachowywali wobec Mazurow, to wierze Grossowi.

  419. Torlin napisał(a):

    Widzisz Lexie, i ja się z Tobą w tym wypadku nie zgadzam. Generalnie masz oczywiście rację, nie powinno się. Tak jak bez zgody właściciela nie wolno wchodzić do czyjegoś domu, a tu sąsiedzi widzą, że tenże właściciel katuje swojego syna. Wchodzą i mu to uniemożliwiają. Mają prawo? Nie!
    Czołgi Kadafiego wjeżdżały już do Bengazi, nie było czasu czekać. Ludzkość już kilkakrotnie doświadczyła, co to jest odłożenie interwencji w czasie: Uganda, Ruanda, Srebrenica, Kongo, Darfur, Kurdowie w Iraku, Kambodża. Mamy przykład z Timorem Wschodnim, gdzie dopiero interwencja państw zachodnich uchroniła ludność tego kraju przed bestialstwami Indonezyjczyków.
    Nie było na co czekać.

  420. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    niesmialo przypominam, ze Kurdowie sa i w Turcji. Przesladowani! Wkraczamy z bombami?
    A dlaczego nie bombardujemy Jemenu? Toz tam rezim zabija ludzi na ulicach!
    To co powyzej napisales jest wyjatkowo niewlasciwe. Popierasz lamanie prawa a to bardzo niebezpieczne.
    Rozwine twoj przyklad: Sasiedzi nie wchodza, tylko rzucaja do mieszkania kamieniami i butelkami z benzyna krzyczac „on musi odejsc!”. A kiedy on nie odchodzi, wkraczaja demolujac mieszkanie do reszty i wypedzaja satrape. Na gruzach zostaje syn i zona satrapy a sasiedzi obiecuja im pomoc w remoncie za godziwa oplata.

  421. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 07:49

    No to teraz czekam na interwencję NATO w Syrii.
    TEN s..syn- Assad jest bardziej „nasz” niż Kadafi, ale ZASADY są przecież obowiązujące,,,,,,

  422. wiesiek59 napisał(a):

    Obawiam się że światem nie rządzą zasady, tylko interesy…..

  423. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 07:49

    „finis coronat opus”……
    A do końca jeszcze daleko.
    Poczekamy, zobaczymy.
    Rzymianie już to przerabiali dawno temu.
    Niewielu widziało o masakrze Hamy- 40 000 trupów, niewielu pisało o „Czarnym Wrześniu”- masakrze Palestyńczyków w Syrii…..
    Kadafi nie był ucieleśnieniem zła Bliskiego Wschodu, są bardziej restrykcyjne reżimy. Z feudalizmu, czy monarchii absolutnej skok w demokrację?
    Jestem sceptyczny co do szans……

  424. Lex napisał(a):

    Torlinie,
    przykład z sąsiadem bijącym syna trochę obok. Bo w Polsce np ( a sądzę, że w innych państwach także ) są przepisy zabraniajace znęcania się na członkami rodziny i nie tylko oraz przewidujące za to karę. Także zabraniające naruszania nietykalności, bicia – aż do zabójstwa włącznie. Wiadomo też kto, kiedy i po spełnieniu jakich warunków tą karę może wymierzyć i wykonać.
    Rzecz w tym – co przecież wyraźnie napisałem – że łamanie zasad demokracji oraz praw i swobód ludnosci, aczkolwiek stanowi naruszenie norm przyjętych przez tzw. społeczność międzynarodową ( może z wyjatkiem demokracji bo nie jest to jedyny z możliwych systemów ) to pozbawione jest sankcji i egzekucji. Natomiast w przypadku zagrożenia dla pokoju lub w przypadku agresji wszystko wiadomo: kto, co kiedy i jak; – jest mozliwość i sankcji i egzekucji.
    I słusznie – moim zdaniem mawar zapytał – gdzie są te granice, które uzasadniałyby interwencję, bo niewątpliwie, zdarzają się sytuacje w świecie, które o nią się wprost proszą. Tych granic nie ma – więc je trzeba wytyczyć i zapisać jako obowiązujące prawo.
    A wystraczyłoby np. do Karty NZ do Art. 2 dodać punkt 8 o np. takiej treści:
    - wyłączenie możliwości ingerowania w sprawy wewnętrzne państw nie dotyczy naruszania i łamania praw politycznych i obywatelskich oraz swobód określonych w Pakcie Praw Obywatelskich i Politycznych. oraz odpowiedno uzupełnić przepisy dot. kompetencji i procedur Rady Bezpieczeństwa i treść Rozdz. VII Karty.
    Gdyby Libijczykom udało się z Kadafim jak Egipcjanom z Mubarakiem i Tunezyjczykom z Ben Alim – wierz mi – złego słowa bym nie powiedział i nie pytał o podstawy prawne. Nie pytałem zresztą.

  425. Torlin napisał(a):

    Wieśku, powiem Ci szczerze, że nie znoszę kręcenia. Ja potrafię z otwartym czołem powiedzieć, że nie miałem racji, że się pomyliłem. A Ty jak Zofia, będziesz teraz tak kręcił, jak to jest możliwe, tak to pozawijasz w niuanse, żeby podstawa zginęła w morzu szczegółów. Ale przecież wszystkie Twoje teksty mówiły, że postępujemy wbrew Libijczykom, że to jest narzucanie naszej demokracji.
    Sytuacji Libii i Syrii nie można porównywać pod względem politycznym, ale nie będę tego rozwijał, bo to jest Twoja świadoma gra celem rozwodnienia podstawowego tematu. Libijczycy pragną demokracji, wolności, praw obywatelskich, a przypuszczam, że z największą chęcią przyłączyliby się do Unii Europejskiej.

  426. Zofia napisał(a):

    Na kanwie rozmów o ostatniej książce Grossa, chciałam zauważyć, że autor i historyk, jakikolwiek zresztą – nie ma obowiązku pisać o „całokształcie”, może wybrać jakiś fragment rzeczywistości do analiz i pisania.
    Książki Grossa to nie szkolne czy akademickie podręczniki historii Żydów w Polsce przecież!
    Czy pisał prawdę?
    Oczywiście, że tak, chociaż wybrał ten najbardziej wstydliwy, dla nas Polaków fragment ich historii w naszym kraju. A nikt nie lubi jak jego grzeszki wyciąga się na światło dzienne….
    Czy Polacy są bestialscy i okrutni? Owszem, są, nie bardzo się zmienili przez dziesiątki lat. Oczywiście nie wszyscy i nie wszędzie.
    Przecież nadal mordujemy ludzi, nie ma dni by w kronikach policyjnych nie było o morderstwie rozboju, ciężkim pobiciu. kogoś w naszym kraju.
    Giną ludzie najczęściej z rąk najbliższych, bywa, że dzieci z rąk rodziców, starcy z rak opiekunów.
    Media pokazują nasze wyjątkowo okrutne zachowania wobec zwierząt domowych – psów, koni, kotów…
    Agresja i rękoczyny to stały element, tak manifestacji politycznych PiS, jak i tzw. kiboli na meczach.
    Czy jesteśmy chciwi, łasi na cudza własność – owszem , jesteśmy jako społeczeństwo.
    Kradniemy nagminnie w sklepach, w kościołach, ostatnio prymasowskie precjoza, cudzy dorobek intelektualny w plagiatach zawartych w pracach magisterskich czy doktoranckich. To nie sporadyczne wypadki przecież, to istna plaga.
    Nienawiść do innych ludzi m.in do Żydów, poetów – Szymborskiej Miłosza, obecnego rządu i innych, nieustannie i co dziennie sączy najbardziej popularne radio wyznaniowe – katolickie Radio Maryja przy pełnej akceptacji hierarchów Kościoła rzymsko-katolickiego z polskim Episkopatem na czele.
    Pełne nienawiści i pogardy dla innego człowieka są wystąpienia lidera PiS – największej partii opozycyjnej w Polsce, która popiera przecież co czwarty dorosły obywatel w naszym kraju.
    Pisarz i historyk Gross – nie ma różowych okularów na nosie i widzi też tę niecną, ohydną stronę zachowań Polaków wobec innych.
    Do teju pory ugruntowywany był wizerunek Polaka bohatera II wojny światowej- heroicznego powstańca warszawskiego, walecznego żołnierza z armii gen.Andersa walczącego pod Monte Cassino, dzielnego partyzanta AK, wieśniaka czy mieszczucha niosącego z narażeniem życia pomoc prześladowanym Żydom.
    Polak – reprezentant dzielnego narody który stawił czoło hitlerowcom i poniósł dotkliwe straty z tego powodu.
    Do tego wyidealizowane obrazu nie pasował przez lata Polak szmacownik, Polak partyzant-bandyta, Pola, idiota-dowódca powstańczy, posyłający bezsensownie młodziutkich licealistów na niechybna śmierć.czy chciwy polski wieśniak szukający złota po zamordowanych Żydach, lub wydający ich Niemcom za pieniądze.
    A przecież jesteśmy takim samym narodem, jak inne na tym świecie. Ani znowu tacy bohaterscy, ani tacy znowu szlachetni.
    Ale na pewno bardzo nie lubimy oglądać siebie w lustrze i na obraz, jaki w nim widzimy, daleko będący od wykreowanego ideału Polaka-katolika, reagujemy …agresją. Zamiast przyjąc z pokorą ten wizerunek.

  427. Torlin napisał(a):

    Tutaj Lexie chodziło o czas. Sąsiedzi też nie mają prawa wpaść do domu maltretowanego chłopca, tylko powinni wezwać policję. Przykład nie jest obok. Jakby czekali na policjantów, to chłopiec może już by nie żył. Gdyby Kadafi zdobył Bengazi sytuacja nie byłaby do opanowania, represje byłyby straszne.

  428. Lex napisał(a):

    I jeszce jeden element powodujący, że przykład z sąsiadem jakby nie pasuje. Prawo wewnętrzne – nawijmy je „krajowe” obowiązuje nas czy nam się to podoba czy nie.
    Prawo miedzynarodowe tylko o tyle i w takim zakresie w jakim je przyjęliśmy.

  429. Torlin napisał(a):

    O! Zosiu! Jesteś?
    I co tam z imperialistami amerykańskimi gwałcącymi Libijki w powietrzu? Miastami obróconymi w perzynę? Oglądałaś YouTube? Może jakiś komentarzyk od serca? Jak Ci się podobała manifestacja wdzięczności?

  430. wiesiek59 napisał(a):

    Ciekawa analiza…..
    http://tygodnik.onet.pl/3.....tykul.html

    „To prawda, że wojna w Libii jest kompletnie inna. W porównaniu z tym krajem, zarówno Tunezja, jak i Egipt są państwami dobrze rozwiniętymi. Istnieje w nich klasa średnia, która postawiła dziś na porządku dziennym pragnienie demokracji i wolności. Choć to, czy je dostanie, to już inna sprawa. Tymczasem społeczeństwo w Libii jest w większości bardzo słabo wykształcone. To, czego jesteśmy dziś świadkami, jest starciem pomiędzy poszczególnymi plemionami i prowincjami. Kiedyś tworzyły one odrębne części Imperium Ottomańskiego i dopiero sto lat temu, w 1911 r., Włosi rozpoczęli scalanie ich w jedno państwo. Podobnie jak to się jednak zdarzyło w wielu innych krajach afrykańskich, plemiona, które je zamieszkiwały, właściwie nigdy nie okazały się zdolne do przyjęcia wspólnej tożsamości”

    Wiele granic w Afryce ulegnie zmianie, powstanie kilka nowych państw.
    A za wszystkie ambicje nowych przywódców zapłacą szarzy ludzie…..
    Jak zwykle….

  431. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 09:09

    Dlaczego dla Ciebie to Kadafi jest personifikacją ZŁA?
    W tej konkurencji Afryka jest bezkonkurencyjna……
    A co do manifestacji Ludu Libijskiego, zobaczymy co z ta wolnością zrobi. Prawdopodobnie powstanie kolejny niestabilny twór państwowy na utrzymaniu Unii Europejskiej.
    Czasami znany diabeł jest lepszy od nieznanego.
    Twój entuzjastyczny humanizm przynosi Ci zaszczyt, ale jest bezkrytyczny……
    Ja pozostanę sceptyczny.

  432. wiesiek59 napisał(a):

    Na tym clipie z Benghazi dziwnie dużo chłopców z SAS….
    Zrobili dobrą robotę?
    Zauważyłeś ich Torlinie?

  433. Andrzej napisał(a):

    Lex,
    uważam, że jak typowy prawnik szukasz dziury w całym i cały czas zajmujesz się biciem piany
    Art. 39 Karty NZ stwierdza wyraźnie:
    Rada Bezpieczeństwa stwierdza istnienie zagrożenia lub naruszenia pokoju, bądź aktu agresji, oraz udziela zaleceń lub decyduje, jakie środki należy zastosować w myśl artykułów 41 i 42 w celu utrzymania albo przywrócenia międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa.”
    W Rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 1973 jest wyraźny zapis „Stwierdzając, że sytuacja w Libii w dalszym ciągu zagraża pokojowi i bezpieczeństwu międzynarodowemu”
    Czy masz jeszcze jakieś wątpliwości?

  434. Zofia napisał(a):

    Prawdziwe oblicze „akcji” humanitarnych USA i NATO, tym razem w Afganistanie:
    (z portalu ONET.PL):
    … Cywile zginęli i zostali ranni podczas omyłkowego nalotu sił ISAF w piątek w prowincji Helmand w Afganistanie – podały w sobotę źródła wojskowe, nie precyzując liczby ofiar.
    - Afgańscy cywile zostali wczoraj przez omyłkę zabici i ranni w okręgu Naw Zad w prowincji Helmand – ogłosiły kierowane przez NATO Międzynarodowe Siły Wsparcia Bezpieczeństwa (ISAF) w komunikacie.
    Celem ataków samolotów NATO były dwa pojazdy, w których mieli znajdować się szef miejscowych talibów i jego zastępcy, jednak później okazało się, że podróżowali nimi cywile.

  435. głos zwykły napisał(a):

    maćku.g
    Ja nie uważam powstania państwa Izrael za błąd. Przynajmniej nie dla Izraelitów. Potwierdzają to statystyki. Za błąd uważam osłabianie diaspor żydowskich w innych krajach. Zachęcanie do emigracji i szerzenie idei nacjonalistycznych, to jest polityka państwa Izrael. Tymczasem ekonomicznie i kulturowo obecność Żydów w wielu krajach było dla nich korzystna jako narodu. Pozwalając przeżyć trudne czasy.

    Wiele tez związanych z samą zagładą ma charakter nieuzasadnionych uogólnień. Z tego punktu widzenia np. teza o eksterminacji narodu żydowskiego w czasie II wojny jest fałszywa. Zginęła bowiem jego część. W sumie ok. 4 mln. Do dziś Yad Vashem potwierdził, że zidentyfikowano 1,5 mln. . W trakcie identyfikacji jest 500 tys. osób.

    Podobnie teza o szczególnym i wyjątkowym stosunku chrześcijan do Żydów na terenach okupowanych jest nieprawdziwa. W czasie wojny wzrosły antagonizmy narodowościowe i lokalnie przeradzały się one w czystki etniczne. Stąd też decyzja „Wielkich Mocarstw” o porządkowaniu stosunków narodowościowych w drodze wielkich migracji.

    Nie dotyczyła ona jednak ludności żydowskiej.

    W sytuacji psychologicznej różnych części społeczeństwa polskiego, niemożności sprzeciwienia się, czy też przyzwolenia, rezygnacji czy też pogodzenia się z rasistowską polityka Niemiec, a nawet uczestnictwa w nim, ambicje polityczne komunistów pochodzenia żydowskiego – niemal władania już prawie jednolitym etnicznie państwem narodowym, otwierało nowe pole konfliktu narodowościowego, który zakończył się znanym wszystkim epizodem polityki rasistowskiej PRL w 1968 r.

    Publicystka historyczna J. T. Grossa i tworzenie tabu z tematów potencjalnie antysemickich nie ma wymiaru moralnego, lecz zagradza drogę do dyskusji społecznej, w której można błądzić i można niesprawiedliwym czy uprzedzonym, ale się wszystkie problemy omawia.

    Jeśli mamy sytuację znaną nam z rodzimego politycznego podwórka, że nie dyskutujemy, ale wymieniamy się epitetami, to wiemy że chodzi o skrajne upolitycznienie społeczeństwa o wywołanie fundamentalnego podziału, o dwie armie negatywnie nastawionego elektoratu. Siły polityczne, które do tego prowadzą najzwyczajniej w świecie w sposób nieuczciwy manipulują społeczeństwem, niszczą jego podmiotowość.

    W moim przekonaniu podobnie sprawa wygląda z dyskusją na tematy odpowiedzialności za zbrodnie przeciwko narodowi Żydowskiemu. Widoczna jest tendencja do narzucenia tematów tabu, którymi są w zasadzie wszystkie tematy poza kwestią odpowiedzialności Polaków wobec Żydów. Podobnie wygląda dyskusja Żydów z innymi narodami. W rezultacie tworzą się dwie grupy filo i antysemitów. Los antysemitów jest znany. W powszechnej świadomości filo śmierdzi anty i odwrotnie. Rzecz jednak w tym, że anty są na straconej pozycji i nawet jak gardłowo ihha dają odpór filo i ich Panom, to i tak muszą od czasu do czasu bić, jak osły zadem o grunt i łasić się Panom.

    I to jest dobre, ale nie dla wszystkich. Stare cywilizacje mają stare receptury przygotowywania starych potraw, bo grunt to naród, tradycja i religia. Aj-waj!

  436. Zofia napisał(a):

    Torlin,
    tam gdzie giną ludzie, nie ma żartów.
    Ta wojna libijska będzie długa i okrutna.
    I cieszę się, że Polska jest od niej daleko, nie angażuje się.
    Pisałam o tym wcześniej, zdania nie zmieniłam.
    I na marginesie – media nie podają informacji bezstronnie.
    Nie stają do wydarzeń na dystans.
    Mają swoje sympatie i antypatie – Kadafi jest – be, rebelianci – cacy.

    Zechciej zauważyć pewną rzecz – to nie Kadafii rozpoczął tę wojnę, to rebelianci i manifestanci rozpoczęli.
    A skoro rozpoczęli, to reakcja władz, w końcu legalnych – była taka a nie inna. Zbrojna i zdecydowana.
    Ta reakcja nie spodobała się politykom przede wszystkim w Europie i USA, nie spodobała też na chwilę Lidze Arabskiej, bo potem zmieniła zdanie, – stąd rezolucja ONZ.
    Poza Egiptem, praktycznie wszędzie tam, gdzie w Afryce Północnej i na Półwyspie Arabskim teraz trwają takie uliczne rewolty – władza strzela do rebeliantów. Ostro i skutecznie.
    I krew się leje bardziej obficie niż w Libii.
    Tyle, że nikt tamtych rebeliantów już nie „broni” pociskami tomahawk. Liga Arabska, ONZ i cała reszta ma ich dokładnie gdzieś, tak jakby tam byli ludzie innej, gorszej kategorii.

    W swoich atakach na mnie, zapominasz o jednym – Kadafi przejął te kilkadziesiąt lat temu władzę w Libii legalnie i pokojowo, nie był żadnym uzurpatorem.
    Można mieć uwagi na temat sposobu sprawowania rządów w Libii przez niego, ale jego legalnej władzy podważyć się nie da.

    Zakoduj sobiue w pamieci Torlin,
    - nie pochwalam w żadnej mierze strzelania do demonstrantów przez kogokolwiek. Ale i też nie pochwalam używania broni przez demonstrantów na dowodzenie swoich racji.
    Taka droga wiedzie donikąd, wyniszcza społeczeństwa.
    Ale z reguły, jak historia wskazuje, takie uliczne rewolty wobec władzy kończą się jatką.
    Ewenementem jest Polska, bo Jaruzelski spacyfikował stanem wojennym taką uliczną rewoltę i zmiana władzy dokonała się ewolucyjnie, w procesie negocjacji i kompromisów – przy Okrągłym Stole.
    Ale Polska jest w Europie, a nie w Afryce czy na Półwyspie Arabskim, Polacy nie mają zakodowanego religijnie – dżihadu, choć do bitki są bardzo skorzy.
    Tym razem zwyciężyły w Polsce rozwaga, rozsądek i przenikliwość.

  437. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofio,
    wczoraj w newsach pokazali tych demonstrantow – jakies bardzo nowe mundurki oni mieli. Calkiem jak te z Kosowa kiedys.
    Mnie az sie niedobrze robi jak slysze te ociekajace hipokryzja gadanie o demokracji i wolnosci i prawach czlowieka. Z ropa w tle.

  438. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    szczesliwie didgeridoo nie podrozaly, a tylko tym moge sie poslugiwac bezpiecznie. :)
    http://www.smh.com.au/ffx.....x365,0.jpg
    Juz za szkolnych czasow rzucany przeze mnie dysk latal gdzie chcial (az w koncu z tej dyscypliny sportu zostalam zwolniona) , bumerang niestety robil to samo. Tez zostalam zwolniona :)

  439. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    Nie wiem, co miałbym odszczekiwać?
    Ja tylko tutaj podrzuciłem tezę Michalkiewicza, że całe te rewolucje, to tworzenie Unii Śródziemnomorskiej przez Francję. Co w świetle obecnych wydarzeń wcale nie wydaje się być tezą fałszywą.
    Poczekamy, zobaczymy.

    Całe zaś to Twoje pisanie o Libii i wojnie świetnie skwitowałeś sam: sześciodniowy expert.
    Gdybym był Pawłem dodałbym: aleś naiwny.

    Mawarze.

    Mea kulpa!
    Dzięki za sprostowanie.

    Pani Zofio.

    A to ciekawe spostrzeżenie, że historyk nie musi brać „całokształtu” pod uwagę. Bo sobie przypominam na przykład, że jak jest dyskusja o lustracji, esbekach, kapusiach, komunistach to już wtedy trzeba brać całokształt pod uwagę.
    Takie były czasy – się mówi – i krytykant skasowany.

    Inna rzecz, że w wypadku najnowszych krwawych bajek Grossa, to sama GW pisała, że to „esej”. I wszystko jasne.
    Historyk. Taaaa…
    http://wyborcza.pl/1,7547.....ntow_.html

  440. wiesiek59 napisał(a):

    Mnie nie zastanawia dlaczego z wszystkich ościennych dyktatur chce się upolować właśnie Kadafiego. To oczywiste- nie pasował do stada.
    A przy tym, oprócz pomnażania własnej fortuny, sporo robił dla Libijczyków.
    Jedynie on nie był prozachodni, co było jego największym grzechem.
    Sporo się pisze o kresie gospodarki opartej na ropie i gazie. Pomimo znajdowania nowych złóż, zapotrzebowanie wzrasta szybciej niż udostępnianie.
    Może jest to jedna z przyczyn?

    Terroryzm wspierany przez niego jest dokładnie tej miary co wspierany przez Iran, Syrię, Arabię Saudyjską, USA, Rosję, Chiny.

    Obawiam się, że domino ruszyło.
    Kolejna kostka- Syria…..

  441. jasnaanielka napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 09:0

    Czyś ty się Torlinie z uchachanym na ekspresję wymienił???!!!

  442. wiesiek59 napisał(a):

    Co do wieców poparcia……
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

    Może warto przypomnieć Gomułkę?
    Dawał TYLE nadziei……
    Ten milionowy tłum, to pewno sami SBcy?
    Ciekawy tekst….i dalej aktualny.

  443. jasnaanielka napisał(a):

    Ewo_J
    Wprawdzie ja nie miałam żadnych osiągnięć w rzutach dyskiem, oszczepem ani nawet talerzem o podłogę, ale za to grając w siatkówkę uchylałam się od każdej piłki lecącej w moją stronę, a kiedy już musiałam ją odbić, to natychmiast oświadczałam pani od WF, że wybiłam sobie palec :D
    Nie akceptuję żadnej fizycznej agresji :)

    Jeśli zaś masz tyle pary, aby zrobić użytek z przedstawionego na fotce instrumentu, to gratuluje! Tylko nim nie wymachuj ;)

  444. Lex napisał(a):

    Tu oryginalny tekst rezolucji 1970 Rady Bezpieczeństwa wobec Libii;

    http://www.un.org/News/Pr.....87.doc.htm

    Nie znam biegle angielskiego ale na ile znam – stwierdzenia że sytuacja wewnętrzna w Libii zagraża pokojowi międzynarodowemu nie doczytałem się. Jest w niej wiele na temat łamania praw humanitarnych i ludzkich, ochronie ludności cywilnej itd. ale o zagrożeniach dla pokoju miedzynarodowego ?
    Jest tam passus:

    Mindful of its primary responsibility for the maintenance of international peace and security under the Charter of the United Nations,“
    Acting under Chapter VII of the Charter of the United Nations, and taking measures under its Article 41,

    ale przypomina on jedynie o podstawowym obowiązku ochrony i utrzymania pokoju międzynarodowego zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych i podejmowaniu działań i środków zapisanych w Art. 41 Karty – w przypadku zagrożenia.
    Przypomnienie o takim obowiązku ( w świetle Karty – oczywistym)nie jest dla mnie równoznaczne, ze stwierdzeniem, że Kadafi pokojowi międzynarodowemu zagraża.
    Skąd więc teza, że sytuacja wewnętrzna w Libii i rozprawa Kadafiego (naganna) z wewnętrzną opozycja zagraża pokojowi międzynarodowemu i że jest to zapisane w rezolucji ?

  445. Torlin napisał(a):

    Jest to, czego oczekiwałem. Piękne!!!! Komentarzyki palce lizać. Ale ściągnęli ludzi na wiec poparcia! Widać są dobrze zorganizowani. I tyle nowych mundurków.
    Zofio – przeczytaj sobie jeszcze raz swój tekst z dnia 23 marca 2011, o godzinie 09:50 – może jakiś komentarz?

  446. Lex napisał(a):

    Sorry ! Z rozpędu pomyliłem numery rezolucji RB ONZ w sprawie Libii.
    Tu tekst właściwej rezolucji nr 1973 i po polsku.

    http://www.bbn.gov.pl/pal.....011_r.html

    Faktycznie jest w niej stwierdzenie, że sytuacja w Libii zagraża pokojowi międzynarodowemu.
    Od strony formalnej zatem w porządku.
    Odszczekuję więc zarzut że właściwa rezolucja o takim zagrożeniu nie mówi.

  447. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 12:06

    Ci panowie w mundurach mają typowo arabskie twarze?
    A ja czytałem, że działa tam 350 żołnierzy SAS, nie mówiono ale pewne jest, że również Navy Seals, Royal Marines, Francuzi też swoje dołożyli.
    Odpowiedz na pytania od których się uchylasz:
    co z Syrią, Bahrajnem, Jemenem?
    Dlaczego Kadafi ma być ucieleśnieniem zła?

  448. wiesiek59 napisał(a):

    „Dzięki zawziętemu prawnikowi na rozprawę oczekuje Hissène Habré, były dyktator Czadu. W lutym Brody chciał doprowadzić do aresztowania byłego amerykańskiego prezydenta George’a W. Busha za torturowanie więźniów w Guantánamo. – Teraz dokumentujemy zbrodnie pułkownika Kaddafiego. Jeśli ONZ nie uda się go postawić przed sądem, my zajmiemy się tą sprawą – mówi „Newsweekowi” Brody.”
    http://www.newsweek.pl/ar.....ny,74304,1

    „To jednak nie oznacza, że dyktator szybko stanie przed sądem. Nawet mimo bezprecedensowego głosowania w Radzie Bezpieczeństwa ONZ pod koniec lutego. Wówczas wydanie Kaddafiego Międzynarodowemu Trybunałowi Karnemu (MTK) poparły Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny (chociaż żadne z tych państw nie uznaje jurysdykcji sądu).”

    Zagadka- dlaczego USA chcą postawić przed sądem obywatela obcego państwa, nie uznając jego jurysdykcji wobec własnych obywateli?

  449. wiesiek59 napisał(a):

    Strasznie długie, ale warto o paranoi politycznej przeczytać.
    Obraz kliniczny zgadza się prawie doskonale…..
    http://wiadomosci.onet.pl.....AwMS5qcw==

  450. Ewa-Joanna napisał(a):

    Torlin,
    argumenty ci wyszli i nie wrocili?

  451. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zanim pojde spac troche informacji:
    http://www.temehu.com/Libyan-People.htm
    Fragment: (wyboldowanie moje)
    …(3) – Eastern Libya:

    #
    #
    # Mesratha, Musratha, Misrata (قبيلة مصراتة): an Eastern Libyan tribe inhabiting a number of towns and villages including Benghazi and Darna (Darneh). The name is the same as the name of the third largest town in Libya: Misuratha, in west Libya.

    Czyli jest to trzecie co do wielkosci plemie Arabskie we wschodniej Libii.

    W tym macie wymienione wszystkie plemiona tego tworu jakim jest Libia. Zabierzmy Kadaffiego – jak oni sie pogodza???????
    Nastepny Afganistan?

  452. Andrzej napisał(a):

    Ewa-Joanna
    W tym macie wymienione wszystkie plemiona tego tworu jakim jest Libia. Zabierzmy Kadaffiego – jak oni sie pogodza???????
    Nastepny Afganistan?

    Teraz to piszesz? Trzeba było dużo wcześniej apelować o sklonowanie Josipa Broz-Tito, a uniknięto by rozlewu krwi w byłej Jugosławii.

  453. Andrzej napisał(a):

    Zofia
    zapominasz o jednym – Kadafi przejął te kilkadziesiąt lat temu władzę w Libii legalnie i pokojowo, nie był żadnym uzurpatorem.
    Z życiorysu Kadafiego:
    W młodości zafascynował się postacią i ideologią egipskiego prezydenta Nasera, co ukształtowało jego poglądy. W 1963, po roku studiów historycznych, porzucił Uniwersytet Libijski i w 1965 ukończył Akademię Wojskową w Bengazi. Stanął na czele Związku Wolnych Oficerów. 1 września 1969, w wyniku przewrotu wojskowego, odsunął od władzy króla Idrisa I. Został naczelnym dowódcą sił zbrojnych oraz przewodniczącym Rady Rewolucji (nowo utworzonego rządu Libii)

  454. Zofia napisał(a):

    Andrzej,
    jak się mówi A, to trzeba i B.
    Wybieranie wygodnego zdania z Wikipedii – to nie argument.
    Polecam następne o Kadafim, są interesujące:

    …Obejmując władzę w Libii, postawił sobie za cel
    * likwidację podziałów klanowo-plemiennych
    * i wprowadzenie libijskiej tożsamości narodowej oraz
    * zaprowadzenie wśród obywateli lojalności wobec państwa. Polityka ta poniosła klęskę, ponieważ Kaddafi sam obsadzał instytucje państwa, głównie członkami swojego i zaprzyjaźnionych rodów.
    Wykorzystywał również plemienne animozje, kupując lojalność rodów przywilejami ekonomicznymi, małżeństwami albo wymuszając ją siłą.
    Kaddafi w 1970:
    * zlikwidował w swoim kraju amerykańskie i brytyjskie bazy wojskowe

    Teraz wiesz dlaczego USA i Brytyjczykom tak pilnie „wyzwalać” Libię spod reżimu Kadafiego?

    * wydalił włoskie i żydowskie organizacje narodowe, a w 1973 dokonał nacjonalizacji przemysłu naftowego należącego do zachodnich inwestorów.
    (…)
    Kaddafi prowadził bardzo aktywną politykę zagraniczną, wymierzoną przeciwko wpływom Stanów Zjednoczonych i Izraela oraz wspieraniem Organizacji Wyzwolenia Palestyny, przez co był oskarżany o wspieranie islamskiego terroryzmu.
    Wielokrotnie zabiegał o utworzenie ścisłej federacji państw północnoafrykańskich i bliskowschodnich.
    Proponował zawarcie unii m.in. Sudanowi, Egiptowi, Syrii oraz Malcie. W wyniku pogarszających się stosunków z Egiptem nawiązał współpracę z ZSRR, ale w zimnej wojnie pozostawał neutralny, wiążąc się z Ruchem Państw Niezaangażowanych.
    Od połowy lat 90. Kaddafi prowadził bardziej umiarkowaną politykę. W 2007 wypuścił z kraju oskarżane o zarażenie wirusem HIV kilkuset niemowląt bułgarskie pielęgniarki i palestyńskiego lekarza, którym w Libii groziła kara śmierci.
    W 2009 wybrany na jeden rok szefem Unii Afrykańskiej.
    Kaddafi jest autorem teorii rozwoju społecznego oraz systemu ustrojowego „ludowej, bezpośredniej demokracji”, którą zawarł w opublikowanej w latach 70. Al-Kitab al-achdar (Zielonej książce), wyrażonej w libijskiej konstytucji z 1977.
    System ten określany jest jako dżamahirijja (dosł. przedstawicielstwo ludu) i opiera się na konferencjach i komitetach ludowych.
    W praktyce system ma autorytarny charakter.
    Ideologia rządów Kaddafiego łączy nacjonalizm arabski z „islamskim socjalizmem” -rozbudowanym systemem opieki społecznej i oświaty.
    Deklarując islamski charakter państwa i zachowując pewne elementy szariatu (zakaz używania alkoholu i hazardu), jednocześnie kładzie nacisk na równouprawnienie kobiet.

    To też prawda o Kadafim.
    Tak samo jest prawdą, że w Libii panowała cenzura, a przeciwników Kadafiego spotykały ostre represje, były też mordy polityczne.
    Ale detronizacja króla była pokojowa.
    Libia ze względu na, w pewnym sensie, prosocjalistyczny charakter rządów i wywalenie Amerykanów i Brytyjczyków – była solidnie „monitorowana” przez USA i Brytyjczyków oraz wywiad izraelski.
    Nie mam żadnych wątpliwości co do z tych różnych „inspiracji” zmierzających by Kadafiego odsunąć od władzy.
    To nie pierwsza próba zresztą.

    Tu wcale nie chodzi o jakiekolwiek reakcje humanitarne – tu chodzi wyłącznie o wpływy utracone, o ropę, gaz i olbrzymie pieniądze, które uciekały Amerykanom czy Anglikom sprzed nosa. Na dodatek wielka chęć osłabienia silnej pozycji Rosji w tym rejonie. Bo bazy stracili akurat Amerykanie i Brytyjczycy a mieli Rosjanie.
    Trzeba być kompletnie ślepym – by tego wszystkiego nie widzieć.
    To ewidentnie dalszy ciąg realizowania doktryny Trumana i jej nowelizacji – doktryny E – Eisenhowera w tym rejonie od ponad półwiecza.
    Nic nowego, tylko bron coraz bardziej doskonalsza…

  455. Torlin napisał(a):

    Ja nie będę nic tłumaczył, odpowiadał o innych państwach (Wiesiek), próbował udowadniać, że argumenty mi nie wyciekły (E-J) czy że nie pisałem o Afganistanie (Zofia). Zachowaliście się tak, jak się spodziewałem. Żadne z Was nie miało cywilnej odwagi powiedzieć – NIE MIAŁAM/MIAŁEM RACJI – TY JĄ MIAŁEŚ. Nie może Wam to przejść przez gardło, dlatego tak kombinujecie jak alkoholik deklarujący abstynencję, którego kamera zarejestrowała podczas chlania.

  456. Andrzej napisał(a):

    Zofia
    Ale detronizacja króla była pokojowa
    Rzekłbym raczej bezkrwawa. Ale to zapewne i tak nie ma znaczenia, no bo najważniejsze, że Kadafi
    - zlikwidował w swoim kraju amerykańskie i brytyjskie bazy wojskowe
    - prowadził bardzo aktywną politykę zagraniczną, wymierzoną przeciwko wpływom Stanów Zjednoczonych

    A to już wystarczy, aby przewrót wojskowy określić jako legalny, jego przywódca zaś na pewno nie zasługuje na miano uzurpatora. :)))

  457. Andrzej napisał(a):

    Od połowy lat 90. Kaddafi prowadził bardziej umiarkowaną politykę. W 2007 wypuścił z kraju oskarżane o zarażenie wirusem HIV kilkuset niemowląt bułgarskie pielęgniarki i palestyńskiego lekarza, którym w Libii groziła kara śmierci.
    No to rzeczywiście ludzki z niego pan. Najpierw te pielęgniarki były torturowane i trzymane 8 lat w więzieniu pod absurdalnym zarzutem. Skazano je na karę śmierci, którą „humanitarnie” zamieniono na dożywocie. Po czym łaskawy pan zezwolił na odbywanie tej kary w Bułgarii. Co więcej, gdy bułgarski prezydent ułaskawił te pielęgniarki, ograniczył się tylko do oficjalnego protestu. A mógł przecież dla przykładu kazać podłożyć jakąś bombę do bułgarskiego samolotu pasażerskiego tak jak to zwykł czynić w przeszłości.

  458. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 18:17

    Myśl analogiami a nie jednostkowymi przykładami…..
    Masz wystarczającą wiedzę.
    Co do ludu Libijskiego. Tam żyje 140 klanów i plemion.
    Kto wypłynie na fali rewolucji? Okiełzna tego narodowego konika?
    Za Kadafiego ginęły setki, obecnie giną tysiące a setki tysięcy ucieka przed pożogą. Wojna domowa jest najgorszą z wojen.
    TEGO właśnie uniknęliśmy w 1981 roku……
    Nikt Libijczykom nie zorganizuje na nowo życia. Trwać będzie ten stan lat 10- 15?
    Tworzy się nowy stan zapalny, tak jak Palestyńczycy.
    Nikt nie chce interweniować na ziemi, nie ma piechoty.
    A oddziały specjalne państw zachodnich działają…..

    Jeżeli uda się upolować Kadafiego, prawdopodobnie ktoś z jego klanu obejmie przywództwo, za zgodą wszystkich zainteresowanych.
    Jeżeli nie zginie, walki będą trwać…..

  459. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 18:37

    Masz rację.
    Na tle ościennych satrapii było to ludzkie panisko. Nie wyrżnął na przykład jak w Syrii kilkunastu tysięcy Palestyńczyków, czy 40 000 członków Bractwa Muzułmańskiego…..

    Nie posługiwał się tak jak Rosja, czy Izrael, zabójstwami przeciwników politycznych, ani jak USA desantami marines, czy zamachami stanu organizowanymi przez CIA…..

  460. Torlin napisał(a):

    „Trzeba być kompletnie ślepym – by tego wszystkiego nie widzieć.”
    Oj tak Zosiu, oj tak.

  461. Torlin napisał(a):

    Ależ Wiesiu masz rację, ja nie jestem Pytią. Ale biorę pod uwagę, że skoro – jak sam twierdzisz – mieszka tam 140 plemion i klanów, a Libijczyków jest ponad 6 milionów, to na 1 klan przypada 45 tys. osób. Nie jest to dużo. W Wiki piszą, że Arabów jest 86 %, a z tego większość to sunnici. I to chyba jest najważniejsze.
    Ja nie wiem, co będzie, ale przed chwilą podali, że wojska powstańcze są w ofensywie i zdobyta została Adżdabija, 140 tysięczne miasto – teraz czas na Misratę. Kibicuję im z całego serca.

  462. Zofia napisał(a):

    Totlinie
    to news specjalnie dla Ciebie,
    z dzisiejszego „The Washington Post”:
    A to dlatego, że sojusznicy (USA, Brytyjczycy i reszta) nie potrafią uderzeniami lotnictwa zmniejszyć zdolności bojowych armii Kadafiego,
    Koncepcję dostaw broni dla powstańców libijskich aktywnie promują oficjalne czynniki w Waszyngtonie; Paryż, z kolei, proponuje wysłanie dla przeciwników Kadafiego nie tylko broni, lecz również doradców wojskowych.
    Przy tym wcale nie powstrzymuje ich to, że rezolucja Rady Bezpieczeństwa ONZ, która umożliwiła podjęcie operacji w Libii, przewiduje jedynie wprowadzenie w przestrzeni powietrznej tego kraju „strefy zakazanej dla lotów” oraz posunięcia mające zapewniać obronę ludności cywilnej.

    Mówiąc oględnie wesprą bronią wojnę domowa w Libii, byle tylko dorwać się do Kadafiego i libijskiej ropy.
    O ile wiem, na świecie obowiązuje zakaz dostaw broni w rejonie konfliktów.
    Ale kto tam będzie się takimi duperelnymi zakazami przejmował, gdy najbogatsze złoża w zasięgu ręki. I można dać wycisk Kadafiemu za wywalenie z kraju baz wojskowych.
    A że się ludzie w bratobójczej wojnie wyniszczą – a co to Zachód obchodzi?!.

    Po tych notach z Twojej ukochanej Hameryki – chyba nie masz już dalszych złudzeń, złudzeń, że Jankesom chodzi o ratowanie cywilów w Libii, skoro chce się im dać kałasznikowy do rąk!

  463. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    Ty kibicujesz wojnie domowej?!
    Przelewowi krwi bratobójczej?
    Dziwny z Ciebie esteta i humanista….

  464. Andrzej napisał(a):

    Wiesiek,
    słyszałeś kiedy o miejscowości Lockerbie?

  465. wiesiek59 napisał(a):

    Coś ciekawego, wiążącego się z interesami Francji…..
    http://afryka.org/?showNewsPlus=5739

    „Alhacen zwraca uwagę na to, że wcześniej, w okręgu Arlit (region Agadez) żyło wiele dzikich zwierząt, nie brakowało drzew oraz drobnych form rolnictwa. Wszystko zmieniło się gdy pojawiły się kopalnie. Między 1969 a 2009 rokiem Areva wydobyła w Nigrze 100 tysięcy ton uranu pozostawiając za sobą ogrom zniszczenia. Pierwotne formy przyrodnicze uległy skurczeniu a ludność została wystawiona na wszystkie konsekwencje związane z wydobyciem uranu. Odpady po wydobyciu tego surowca zawierają nawet 85% pierwotnego promieniowania, w tym rad i tor. Niebezpieczne związki leżą odkryte, narażone na wiatr pustyni. Niedaleko ich składowania mieszkańcy hodują sałatę i pomidory. Jakość wody ulega degradacji, jej skażenie grozi takimi chorobami jak choćby tyfus.”

    Prawa człowieka obowiązują we Francji…..
    Przepisy dotyczące ekologii, też

  466. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 20:10

    Libia jest zbyt małym krajem, by być bezkarna.
    Terroryzm państwowy ma długą tradycję. Dwa wypadki- dyskoteka w Niemczech i samolot w Wielkiej Brytanii, kontra kilkadziesiąt konfliktów na świecie.
    Iranowi i Syrii udowodniono wspieranie terroryzmu, a jak na razie nic nie można zrobić. Zbyt duże by zaatakować?

    Większość krajów wspierających terroryzm kupuje broń i materiały wybuchowe, nie produkuje ich u siebie. Wystarczyłoby nie handlować śmiercią…….
    Ale interesy by tego nie zniosły.

  467. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „Dlaczego Kadafi ma być ucieleśnieniem zła”?

    Chyba cierpisz na syndrom sztokholmski. Facet, który 40 lat temu zdobył władzę w wyniku zamachu stanu i do dziś rządzi po dyktatorsku, który ma na sumieniu dziesiątki tysięcy cywilnych ofiar w Libii, Europie i na świecie, który z mieszańców swego kraju, potencjalnie bardzo bogatego (1/3 zasobów ropy, które ma Kuwejt), uczynił nędzarzy pozbawionych elementarnych praw, kim jest do licha? Poniekąd to niby oczywiste, że wyznawcy Jaruzelskiego szybko rzucili by beatyfikować Kaddafiego i chronić go przed imperializmem amerykańskim. Więc tym bardziej: „shame on you” all.
    http://www.youtube.com/wa.....fUFmU4bvEw

  468. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 21:01

    Nie zauważyłeś, że takie zachowanie w tamtym rejonie świata to NORMA?
    Gdzieś wyżej wkleiłem galerię najdłużej rządzących krajami świata.
    Sami sąsiedzi Kadafiego…..
    Chcesz narzucić siłą inne normy?
    Zabraknie pocisków i żołnierzy…..

  469. wiesiek59 napisał(a):

    A materiał filmowy świetny!!!
    I zobacz, jak szybko z dobrodzieja stał się zwierzyną łowną……
    A Assad, czy Saudowie, dalej bezkarni.
    Pewnie dlatego że swoi?

  470. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „Na tym clipie z Benghazi dziwnie dużo chłopców z SAS….
    Zrobili dobrą robotę?
    Zauważyłeś ich Torlinie”?

    Stary komuch z ciebie. Czy SAS to Smiersz?

  471. wiesiek59 napisał(a):

    Specjal air serwice, jakbyś nie wiedzial….

  472. wiesiek59 napisał(a):

    Smiersz to odpowiednik MI5…

  473. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „Gdzieś wyżej wkleiłem galerię najdłużej rządzących krajami świata.
    Sami sąsiedzi Kadafiego…..
    Chcesz narzucić siłą inne normy?

    Sąsiedzi będą się teraz miarkować.

    „Zabraknie pocisków i żołnierzy”

    W gospodarce rynkowej pocisków nie zabraknie, zwykle jest wszystkiego nadmiar. Operowanie liczbą żołnierzy i budowanie na tym przewagi skończyło się w czasach napoleońskich.

  474. Mawar napisał(a):

    Wiesiek
    „Smiersz to odpowiednik MI5

    A Armia Czerwona to Armia Zbawienia.

  475. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 21:19 Dlatego są navy seals, specnaz, foki , grom, gsg 9 i parę innych formacji.
    W krajach miłujących pokój oczywiście….

  476. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „A Assad, czy Saudowie, dalej bezkarni.
    Pewnie dlatego że swoi”?

    Brniesz oraz bardziej w infantylizm. Nie słyszałem, żeby Saudowie kazali wysadzić JamboJeta z trzema setkami ludzi na pokładzie. A nie jest to jego największy grzech.

  477. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 21:21

    Marines również służą zbawieniu, pośmiertnie……

  478. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 21:24
    Wiesz kogo sponsorują? Znasz przepływy gotówki i broni?
    Dobry jesteś…..

  479. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „Dlatego są navy seals, specnaz, foki , grom, gsg 9 i parę innych formacji.
    W krajach miłujących pokój oczywiście…”.

    Smiersz to się kojarzy z SD (Sicherheitsdienst), a nie ze współczesnymi oddziałami antyterrorystycznymi.

  480. wiesiek59 napisał(a):

    Każdy sponsor- Iran, USA, Rosja, Arabia Saudyjska, Izrael, nie licząc pomniejszych, rozgrywa animozje i ambicje poszczególnych liderów wedlug własnych potrzeb. Ludzie to pionki w grze o władzę…..
    Większe zasoby=większe wpływy.
    W imię interesów zginie wielu ludzi. Jak zwykle zresztą….

  481. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    26 marca 2011, o godzinie 21:29
    Bo nie trzymasz się faktografii. Smiersz to kontrwywiad z czasów wojny i krótko po. MI5 to również kontrwywiad.
    Zmieniają się nazwy, istota działań jest ta sama.

  482. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    Trudno rozmawia się z kim kto jest skrzyżowaniem lewaka z komuchem – tacy zwykle są nawiedzeni niemal że religijnie. Dla nich wszystko jest spiskiem, ciemnym interesem lub przepływem gotówki. Dlatego sobie odpuszczam. Dziś sobota.

  483. wiesiek59 napisał(a):

    Zadaleś pytanie:
    „Stary komuch z ciebie. Czy SAS to Smiersz?”

    Odpowiedziałem……

    Co do komuchów…..
    Widziałeś naocznie któregoś?
    To tylko idea mająca tyle wspólnego z realiami jak miłość bliźniego z chrześcijanami……
    „lwy dla Chrześcijan”!!!
    Żaden by nie przetrwał starcia…..

  484. wiesiek59 napisał(a):

    Studiuję „Absolwenta” właśnie, mam czas…..
    Czy lewak, komuch to jakieś pejoratywne określenia?
    Dystyngowany dyskutant mi się trafił…..

  485. Ewa-Joanna napisał(a):

    Nie Torlinie, prosze nas nie obrazac, bo to ty nie masz racji. Konflikt dopiero sie zaczal, propaganda dziala ladnie i bardzo jednostronnie, a ty na podstawie jednego zrodla informacji wyciagasz daleko idace wnioski pelne entuzjazmu. Bzdura! Zycie na pustyni nie jest takie proste. Poczekaj nieco i zobaczymy kto mial racje.

    Andrzej,
    zrob se puku! Rzeczywiscie argument o Tito nadzwyczajny i calkowicie na miejscu. Niedlugo staniesz na rzesach i uszami zatupiesz, zeby tylko pognebic „komunistow”. Jak to jednak indoktrynacja dziala.

  486. Zofia napisał(a):

    Dla Torlina i Andrzeja
    wieści z Włoch na temat Libii:

    Młode Włoszki, które w ostatnich latach brały udział w Rzymie w spotkaniach z Muammarem Kadafim, a także libijscy studenci protestowali w sobotę w Wiecznym Mieście przeciwko operacji militarnej w Libii.
    Dziesiątki manifestantów, którzy zebrali się na Piazza della Repubblica w Wiecznym Mieście, trzymało zielone sztandary oraz wielki transparent z hasłem: „Libijska krew – czarne złoto”. Wznosili okrzyki: „Nie – dla humanitarnych bomb, tak – dla dialogu” oraz „Zachód chce tylko libijskiej ropy”.
    „Nie – dla bombardowań dla ropy, nie – dla kolonializmu, nie – dla fałszywych interwencji humanitarnych, ukrywających interesy ekonomiczne” – to inne hasła demonstracji.
    Studenci libijscy, którzy przyjechali głównie z Uniwersytetu w Perugii, mówili, protestując przeciwko operacji „Świt Odysei”: „Wojna nie może być humanitarna, nie jest taka również interwencja ONZ w Libii”.
    „To, co się dzieje, to wojna domowa, służąca interesom strategicznym europejskich i amerykańskich koncernów” – powiedział Nuri Ahusain, którego zdaniem obecna rewolta w Libii przeciwko Kadafiemu nie jest „spontaniczną rewolucją”.

    Uczący się na Zachodzie Libijczycy, a więc niepiśmienni plemienni pasterze, mają zaiste dziwnie podobne zdanie o wojnie w ich kraju, jak ja.

  487. Torlin napisał(a):

    Skończyłem sprawę Libii, z Zofią nie będę dyskutował. Jeszcze nigdy w historii tego blogu nie przyznałaś komukolwiek racji, teraz też pomijasz milczeniem autentyczne zdjęcia, które pokazałem. Przepisujesz żywcem tekst z Onetu nawet nie podając źródła (czyli jako swój), a było to zwykłe kopiuj/wklej
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html
    Ale swoim zwyczajem pominęłaś fragmenty (dwa ostatnie akapity), które nie pasują do obrazka: „Jedna z młodych kobiet, uczestniczek rzymskich spotkań z Kaddafim, podkreśliła: „Byłam trzy razy w Libii, tam nie ma ubóstwa, ludzie żyją w normalnych warunkach”.
    Sobotni protest zorganizowała rzymska agencja Hostessweb, która rekrutowała setki młodych kobiet na spotkania z Kaddafim w libijskich placówkach we włoskiej stolicy w czasie jego oficjalnych wizyt. W trakcie tych spotkań przywódca Libii wygłaszał pogadanki o islamie, wręczał egzemplarze Koranu i zapraszał do swego kraju”.
    I to by było na tyle – jak mówił prof. Stanisławski.
    E-J!
    Miałem zawsze dużo szacunku dla Twojej obiektywności, ale teraz zaczynam wątpić. Pokazałem zdjęcia, autentyczny film i Ty mówisz, że to jest propaganda? Wieleset tysięcy ludzi to jest propaganda? Nawet nie wiem, jakie musiałabyś robić wygibasy myślowe, to nie jest propaganda.
    Po drugie – piszesz: „Zycie na pustyni nie jest takie proste”. Chcę zauważyć, że Libijczycy, tak jak Tunezyjczycy … nie żyją na pustyni. Ogromna większość mieszka na wybrzeżu, z klimatem typowo śródziemnomorskim. Są oczywiście ludzie mieszkający na pustyni, ale jest ich zdecydowana mniejszość.

  488. Orteq napisał(a):

    Jak tam ze zmyslem powonienia, blogowicze?

    (26 marca 2011, o godzinie 10:02)

    „teza o eksterminacji narodu żydowskiego w czasie II wojny jest fałszywa. Zginęła bowiem jego część.”

    Czuje juz nie smrodzik ale smrod jak cholera. Wiec pytam wiedzacych: Co to jest zaprzeczenie Holokaustu?

    Odpowiadaja:

    „Jest to twierdzenie,… że liczba zamordowanych jest mocno przesadzona;…dzisiaj, prawie 50 lat później, nadal istnieją ludzie, którzy mówią, że nie miał aż takiego zasięgu,”
    http://www.unic.un.org.pl.....anie35.php

    Na koniec:

    „Podjęto środki zaradcze, mające zahamować rozprzestrzenianie tych kłamliwych informacji. W niektórych krajach zaprzeczanie Holokaustowi jest niezgodne z prawem i podlega karze.”

    Jednym z tych ‚niektorych’ krajow jest Polska. Ten blog tutaj musi chyba istniec poza Polska. No bo tutaj dalej sie uwaza, ze to tylko deszczyk sobie popaduje. Szczegolnie po uwaleniu Uchachanego. Tego antysemity jedynego stwierdzonego.

  489. Torlin napisał(a):

    Mnie zainteresował raczej inny protest. W Londynie.
    http://wiadomosci.gazeta......sche_.html
    I ja – wielki zwolennik kapitalizmu muszę przyznać, że protestujący w pewnym wypadku mają rację mówiąc: „TUC uważa, że cięcia budżetowe są zbyt głębokie, zagrożą wychodzeniu kraju z kryzysu, wzywa rząd do nałożenia nowych podatków na banki oraz do zlikwidowania luk prawnych pozwalających niektórym dużym korporacjom na zmniejszenie obciążeń podatkowych”.
    Z tym się zgadzam, za banki i największe firmy naprawdę należałoby się wziąć, za raje podatkowe, wielkie organizacje sportowe. Tylko, że na miejsce ONZ powinna powstać rzeczywiście działająca ostro organizacja międzynarodowa.

  490. Orteq napisał(a):

    Torlinie,

    EDD jest twoja jedyna sila wspierajaca ten twoj pro-hegemonizm. Czy aby nie jest to rowniez i jedyna twoja inspiracja? Bo te celebracje „zwyciestwa”, to zadanie „odszczekania”, to taki infantylizm przedwczesny, nie sadzisz?

    „Niezdolność powstrzymania wytrysku przed wspólnym doznaniem przyjemności.”
    http://przedwczesnywytrysk.pl/

    „Skuteczność leczenia zaburzenia jest obecnie bardzo wysoka i jest oceniana na ponad 90%”

  491. Orteq napisał(a):

    Jeszcze o smrodzie blogowym.

    Zaprzeczanie Holocaustowi przyjelo sie w jezyku polskim jako tzw. „Kłamstwo oświęcimskie”
    http://pl.wikipedia.org/w.....%99cimskie

    „w Polsce, istnieją obostrzenia prawne, nakładające na organy państwowe obowiązek ścigania z urzędu osób szerzących kłamstwo oświęcimskie.”

    Anonimowosc blogowa ten obowiązek ścigania z urzędu skutecznie torpeduje. No i dobrze. Bo od czego by w koncu bylo Gospodarze blogow?

  492. głos zwykły napisał(a):

    Jak tam ze zmyslem powonienia, blogowicze?
    ___________

    Do jest dobre pytanie!

  493. głos zwykły napisał(a):

    Dobry pomysł na biznes.

    Gówno w pozytywką :D)

    Potrzebne jest gówno i pozytywka.

    Po przyczepieniu się do buta odzywa się taka sobie muzyczka jako tło
    następującego tekstu:

    Jak tam ze zmysłem powonienia?

    D): – D:) – D:)

  494. Orteq napisał(a):

    Jak czytam karzelkow popierajacych hegemona dowalajacego mniejszemu, niby ze „w obronie pokoju swiatowego”, to momentalnie robie sepuku. Wychodzi na: ki diabel? Przeciez to nie od ‚mniejszego’ rozpoczal sie proces arabskiego domina!

    Ten ‚mniejszy’, wrecz maly debil z haremem ochroniarek, mial tylko czelnosc sie postawic obcej interwencji. Tej poczatkujacej, i popychajacej, arabskie domino. Bo, zdaniem Obamy, cos trzeba bylo zrobic skuteczniejszego niz dziesiecioletnie, bezskuteczne usilowania narzucenia PELNEJ kontroli nad swiatowa ropa naftowa.

    Przygotowania, w Langley, Virginia, do Operation Odyssey Dawn chyba nie objely wszystkich krajow arabskich rowno. Dlatego rezultaty tej operacji nawet Torlinowi nie sa w pelni znane. Edwarowi zreszta tez nie. No ale popisac peanow pochwalnych dla hegemona, to czemu nie. Jesli Szymborska takowe wypisywala na czesc innego, z 1953 roku, to czemu nie mozna i teraz?

    PS. Przypominanie o Lockerbie, i Kadafiego roli w tej katastrofie odegranej, dosyc slabo sie wpisuje w rezolucje RB ONZ nr. 1973. Chyba, ze cos znowu mie sie porabalo..

  495. jasnaanielka napisał(a):

    Ja tu sobie wpadam, jak zwykle, aby sobie poczytać wypowiedzi ludzi, co się lepiej ode mnie znają na różnych problemach a szczególnie na ekonomii, bo o tej mam pojęcie co najmniej mgliste.
    Także samo o międzynarodowych konfliktach…
    Ale ta lektura nie dostarcza mi wielu informacji o interesujących problemach, za to coraz więcej o samych uczestnikach dyskursów ;)
    … interesujące… przedrostek dys… i ten kurs ;) … materiał do przemyślenia :D
    Z niejakim zdumieniem stwierdzam, że coraz lepiej się bawię, kiedy widzę, jak poważni skąd inąd ludzie, ze sporym dorobkiem, wykształceni, oczytani; tracą wszelki umiar i dystans do siebie, że już o szacunku nie wspomnę i naparzają się, jak na wiejskim weselu sztachetami z najbliższego płota. Jakby od nich osobiście zależało, w jakim kierunku posteruje aktualna sytuacja w Libanie, albo też jak się ukształtuje świadomość społeczna wobec zbrodni na narodzie żydowskim w kraju nad Wisłą.
    Ludzie! Zastanówcie się nad sobą! Obrażacie się nawzajem, wyzywacie, używacie obelżywych porównań.
    Czy wy naprawdę macie przeświadczenie, że w teki sposób, w takim podłym stylu przekonacie kogokolwiek do własnych racji?
    Chyba zaczyna mi być was żal. Jesteście po prostu biedni.
    A ja jestem oczywiście blondynka :D

  496. Orteq napisał(a):

    Jakby ktos czegos tu jeszcze nie rozumial:

    (26 marca 2011, o godzinie 10:02)
    „teza o eksterminacji narodu żydowskiego w czasie II wojny jest fałszywa. Zginęła bowiem jego część.”

    „Jest to twierdzenie,… że liczba zamordowanych jest mocno przesadzona;…dzisiaj, prawie 50 lat później, nadal istnieją ludzie, którzy mówią, że nie miał aż takiego zasięgu,”
    http://www.unic.un.org.pl…..anie35.php

    Istnieje definicja antysemityzmu. Niektorzy ja znaja. Reszta liczy na deszczyk pokrapiajacy na blogu. Stad ten blog ma tak wysoka czytelnosc. A gdzie jest kranadha?

  497. głos zwykły napisał(a):

    Jasnaanielko

    Świadomość społeczna wobec zbrodni na narodzie żydowskim w kraju nad Wisłą
    __________
    Świadomość owa jest cały czas „lustrowana”. Więc nie wygaśnie jeszcze długo. Cele i sposób uprawiania lustracji i polityki historycznej w sprawie zbrodni natomiast mogą być dyskusyjne, co wiemy z innych rozważań niż dotyczących tej zbrodni.

    Natomiast jeśli szukasz czegoś ciekawego. Polecam portal Chomikuj. Imponują zebrane przez niektórych kolekcje. Ciekawe czy podobny portal funkcjonuje w obszarze angielskojęzycznym.

  498. Orteq napisał(a):

    JA

    „naparzają się, jak na wiejskim weselu sztachetami z najbliższego płota.”

    Nawet ty, JA obiektywna nad wyraz, ulegasz sugestiom EDD (oraz glosa zwyklego). Zapomnialas o slowie ‚ludycznosc’.

    PS. Szukalem sztachet i nie znalazlem. Mam nowe okulary sobie sprawic?

    „Spotkal malarz wiesniaka jak z zona szedl w las
    zaraz chlopu klaruje: pan rzymska ma twarz!
    Ze chlop nie znal wyrazu no bo skadze znac mial
    Na wszelki wypadek raz w morde mu dal”

  499. Torlin napisał(a):

    Brawo powstańcy. Walczcie, zdobywajcie następne miasta, wbrew zwolennikom Kadafiego. Niech żyje wolność i demokracja.
    http://www.rmf24.pl/rapor.....nId,331546

  500. Andrzej napisał(a):

    Zofia,
    Uczący się na Zachodzie Libijczycy, a więc niepiśmienni plemienni pasterze, mają zaiste dziwnie podobne zdanie o wojnie w ich kraju, jak ja.
    Dobre. :)))

  501. Andrzej napisał(a):

    E-J
    Niedlugo staniesz na rzesach i uszami zatupiesz, zeby tylko pognebic „komunistow”. Jak to jednak indoktrynacja dziala.
    Widać wojskowi politrucy w PRL kiepsko się starali skoro tak łatwo było mnie przekabacić.
    A Ciebie jacy politrucy urabiali, że do tej pory nie poddałaś się imperialistycznej indoktrynacji?

  502. wiesiek59 napisał(a):

    Torlin napisał(a):
    27 marca 2011, o godzinie 11:48

    Nie przejmuj się, powstańcom wspierający wystawią słony rachunek.
    Tak jak Andersowi po wojnie- musieliśmy zapłacić za użyty w walkach sprzęt. Myślisz, że w Libii będzie inaczej?
    Z narodem kupców nie wygrasz…..

  503. maciek.g napisał(a):

    EJ, ja też byłem uczestnikiem marca 68 i siedziałem w budynku Politechniki prawie do samego końca. Coś masz problem z czytaniem moich tekstów bowiem ja zawsze pisałem, ze studenci nic o żydach w czasie demonstracji nie mówili i żadnych haseł z nimi nie było. Natomiast Żyd i żyd to nie gramatyka ale różnica i to istotna , bowiem żyd z małej litery to wyznawca religii żydowskiej. Żydzi z dużej litery to potomkowie narodu semickiego zamieszkujący w starożytności Palestynę. Teraz jest ich mało i stąd problemy z rozpoznaniem po wyglądzie. Pisząc żydzi z małej miałem na myśli wyznawców wiary i to jest zgodne z gramatyką.
    Czytam też, że zupełnie nie znasz przyczyn marca. Ja miałem możność rozmawiania z ówczesną minister departamentu która sama mnie zapytała co sadzę o marcu, powiedziałem jej że wg mnie to manipulacja. Odpowiedziała cieszy mnie, że młodzierz w Polsce myśli. Później poznałem wiele faktów na ten temat.

  504. maciek.g napisał(a):

    Zofia widzę że i ciebie Gross oszukał swą manipulacją faktami. To przykre, że tak inteligentne osoby nie zauważają manipulacji. Poczytaj jego książkę strach i zestaw z faktami i swymi obserwacjami z Polski. Wybierając fakty pod tezę można praktycznie udowodnić każdą , tylko skrzętnie trzeba pomijać tło i fakty świadczące, że było inaczej a czasem wręcz odwrotnie.

  505. Stan napisał(a):

    Mawar,

    podejdź do płota!

    Premier na spotkaniu z celebrytami powiedział, że gdyby był premierem w czasie, gdy przyznawano organizację Mistrzostw Europy w kopanej, to nie podjąłby decyzji o organizacji o tej imprezy w Polsce !!!!!

    Ooooo, żeż w mordę!!

    Tym stwierdzeniem chce uniknąć miażdżacej krytyki za koszty tej imprezki, po której długo będziemy lizać rany.
    Jedną wypowiedzią Tusk wrzucił Twojego szefa w głębokie bagno z którego się nie wychodzi bez trwałego inwalidztwa.

    Premier zapomniał wyjaśnić, że za jego rządów horendalnie wzrosły koszty budowy Narodowego, z 1,3 mld. do 1,9 mld. złotych.
    Ogłoszenie tej informacji w mediach było wsparte komentarzem z którego nic nie wynikało.
    Dwa dni później oznajmiono, ze po miesiącach przerwy w budowie Świątyni Opatrznośći Bożej, roboty zostają wnowione, a koszt zakończenia tych robót przypadkowo wynosi dokładnie tyle o ile wzrosły koszty budowy sportowego klejnotu narodowego.

    Coś mi się wydaję, ze w otoczeniu JK brakuje kogoś, kto by potrafił napuśćić Ojca Rydzyka na tego emerytowanego mistrza cymbergaja.

  506. Zofia napisał(a):

    Maćku, tak na prawdę nie pisałam tyle o p. Grossie, co o wolności w pisaniu.
    Tj o tym, że miał prawo wybrać sobie z dziejów ludzkości tylko maleńki fragmencik tej historii i ja pisać oraz wyrazić zdanie.
    Poza tym mam przyjaciół Żydów, w Szczecinie była nawet dzielnica – Niebuszewo, nazwana pogardliwie przez szczecinian – Lejbusiewem,gdzie ongiś mieszkała po wojnie spora enklawa żydowska.
    Znam co nieco to środowisko i nie raz i nie dwa widziałam jak Polacy reagowali na Żydów w naszym mieście. Pamiętam oskarżanie, że porywają dzieci, bo krew niemowląt jest potrzebna na mace,pamiętam co się w tedy w mieście działo. Trzeba było słyszeć co wygadywały mamy sąsiadki u nas w kuchni. Włos się jeżył na głowie, co wypisywano w gazetach ect. Żeby to była tylko babska plotka z magla. Gdzie tam! Nie wolno było się dzieciom bywać, z dziećmi żydowskimi, trym bardziej dać się zaprosić do ich domów. W szkole były szykanowane przez inne dzieci.Częśc ich, jeśli chodziły do szkól poza tą żydowską dzielnica w mieście – staranie dbała o to brano je za polskie dzieci.
    Polski antysemityzm to ja znam doskonale i z autopsji.
    Byłam jedna z nielicznych gojek, zapraszana na szabasową rybę do domu szefa kahału w Szczecinie, dopóki rodzina nie opuścila Polski na zawsze.
    Przyjaźniłam się na studiach z jego córką. I nie raz i nie dwa stawałam w obronie dziewczyny przed nie wybrednymi atakami, czy szukałam szklarza, by powstawiał w jej domu powybijane szyby. Choć od oskarzeń o zabijanie niemowląt minęło wtedy ponad 20 lat!
    Wcześniej też miałam koleżanki innych nacji i wyznań, Żydówki tez były w tym gronie. Jako luteranka zaliczałam się do grona tych gorszych Polaków. Nie dość że przyjechałam z Anglii, byłam ta inna wyznaniowo, to mój akcent też był nie za zbyt polski. Wystarczy, by w powszechniaku poczuć co to znaczy dyskryminacja.
    Moimi bezpośrednimi sąsiadami, mieszkaliśmy na tym samym piętrze drzwi w drzwi – byli też Żydzi, wyjechali z Polski w latach 80-tych. wspaniali ludzie, oboje profesorowie (autentyczni, nie nadzwyczajni), wiele im zawdzięczam, jeśli chodzi o nauki społeczne zwłaszcza etykę i filozofię. Ich księgozbiór był zawsze do mojej dyspozycji. I też wiele rozmawialiśmy o Żydach w Polsce.
    Potem spotkałam ich, po 2004 r. w …Kopenhadze, bardzo tęsknili za Polską, pani Maria (Miriam) pochodziła z Lwowa, ale wracać nie chcieli. Bali się ten nowej Polski.
    - Polacy będą odreagowywali swoje lęki przed współczesną Europą, bo jej nie znają i własną historią , która okaże sieę nie taka znowu chwalebna – mówił Profesor, – zniszczą życie wielu ludziom, my jesteśmy już za starzy na taki eksperyment.
    Wiem jak ciężko było moim przyjaciołom być Żydami w naszym kraju.
    Książkę Grossa kupię niebawem i na pewno starannie przeczytam.
    Nie sądzę, by w swojej pracy – kłamał i opisywać coś, czego w Polsce nie było.
    Bo ja o tych niecnych czynach Polaków wobec Żydów nie tylko od nich samych słyszałam, ale miałam okazję wiele takich podłości oglądać na własne oczy.

  507. Torlin napisał(a):

    Wystawią słony rachunek, oj wystawią. A tu krwiożercze siły imperializmu w natarciu, za nic mając demokratyczne, pełne miłości bliźniego armię Kadafiego.
    http://www.rmf24.pl/rapor.....nId,331564
    A on tak lubi pielęgniarki, i włoskie i ukraińskie. Wstydzilibyście się Panowie Powstańcy niszczyć takiego demokratę. Toż nawet Berlusconi go lubił.
    Ale zdobyty został Ben Dżawad, to jest 130 kilometrów na wschód od Syrty, a to jest miasto urodzenia Kadafiego. Może mu zrobią wcześniejszy prezent urodzinowy?
    Ja rozumiem, że część blogowiczów od Pana Waldemara będzie smutna. Ale nie martwcie się, jest jeszcze trochę tyranów do obrony.

  508. Andrzej napisał(a):

    Wiesiek
    Nie przejmuj się, powstańcom wspierający wystawią słony rachunek.
    Tak jak Andersowi po wojnie- musieliśmy zapłacić za użyty w walkach sprzęt. Myślisz, że w Libii będzie inaczej?
    Z narodem kupców nie wygrasz…..

    To jest druga strona medalu. Długi za sprzęt dostarczony koalicjantom w ramach Lend-Lease Act, który został zniszczony lub stracony w czasie działań wojennych zostały w całości umorzone. Dług za sprzęt który nie został zwrócony, po udzieleniu 90% bonifikaty musiał być jednak spłacony w postaci rat od długoterminowego kredytu.
    „Naród kupców” obłowił się jak diabli. ;-)

  509. kranadha napisał(a):

    No Maćku coś Ty tam robił na tym uniwersytecie. Siedziałeś w budynku. I się nie uczyłeś. MłodzieRZ. Ja teź jeden dzień byłem pod budynkiem. Pojechałem tam zobaczyć bo mi ciocia powiedziała co się tam dzieje.

  510. kranadha napisał(a):

    Pani Zosiu. Pani rówież na podstawie jednego przykładu uogólnia sprawę dokładnie jak ten kłamca Gross.
    `
    Ja mieszkałem na bardzo krótkiej ulicy ( Niecała ) gdzie była cerkiew i mieszkali na tej ulicy prawosławni, była tam parafia Ewangielicko – Augsburska (Paweł Anwajler obecny biskup, bawiliśmy się razem ) i oczywiście my katolicy. Przez czterdzieści lat nie widziałem i nie słyszałem o żadnym incydencie narodowościowym.
    `
    Kalisz kiedyś był miastem na w pół żydowskim. Na ten temat niestety mieszkańcy Kalisza i moi rodzice i rodzina mieli wiele złego do powiedzenia na temat żydów. „Wasze ulice nasze kamienice” to było powszednie, a i nasze ławki w Parku Miejskim gdzie Polacy nie bardzo mogli posiedzieć bo były okupowane przez żydów.
    `
    Pisałem już ze okradli moją Babcię niezwracając pieniędzy. Przypadki takie można mnożyć. Żyd zawsze próbował wykolegować każdego jak było to tylko możliwe. Jak Polak się żydowi zrewanżował to zaraz wielka afera.
    `
    W ostatnim programie Lis na zywo, była ciekawa dyskusja. Co chwilę zwracano uwagę zeby dyskutować tylko o tym co robiono żydom. Mamy mówić tylko o zabijaniu żydów. O ratowaniu NIE.
    `
    TO JEST CIEKAWE. Czy będą programy Lisa tylko o ratowaniu żydów.

  511. wiesiek59 napisał(a):

    Andrzej napisał(a):
    27 marca 2011, o godzinie 15:57

    Nie jestem pewien tego umorzenia, na pewno zrobili to Rosjanie stwierdzając „długi za broń spłaciliście krwią”
    Część polskiego złota ewakuowanego na Zachód została przejęta w ramach spłaty długu Armii Polskiej. Jaka? nie wiem…..

  512. maciek.g napisał(a):

    kranadha, niestety jestem dyslektykiem i mimo znacznej poprawy robię błędy, ale informuje cie że politechnikę Warszawska skończyłem z ogólnym wynikiem doby plus i nie muszę się wstydzić swej wiedzy inżynierskiej i nie tylko jej. W czasie zajść marcowych mimo że już byłem w trakcie robienia dyplomu przyłączyłem się do protestu kolegów i a tego powodu tam siedziałem.

  513. maciek.g napisał(a):

    Zofia , ja nie twierdzę że żydzi są źli. Ja oceniam jednostki które między innymi robią wszystkim żydom i Żydom złą opinię i wzmagają ogólnie panującą negatywną opinię. Gross jest niestety przykładem negatywnym. Udowodniłem jak manipuluje faktami i ustawia je pod teze na której mu zależy.
    Dziwnym trafem wydanie książki złote żniwa zbiegły się z wezwaniem Polski do restytucji mienia żydowskiego przez rząd USA. Jednak tym razem mają problem bowiem Sikorski opublikował dokument umowy z USA gdzie po wypłaceniu przez Polskę jednorazowego odszkodowania zrzeczono się dalszych roszczeń o obywateli amerykańskich żydowskiego pochodzenia.
    Zofio niechęć do żydów nie wyrosła sobie tak z niczego, a niektórzy celowo ją rozdmuchują. W obecnej chwili wielu żydów amerykańskich robi co może by rosła niechęć do Polaków, a to z prostej przyczyny – pieniądze jakie można uzyskać.
    Wielu żydów w Polsce wniosło duży wkład w kulturę naszego Narodu, Znamy takie nazwiska jak Tuwim, Brzechwa , Słonimski , Szpilman i nikt im zasług nie zabiera. Sam uważamże Brzechwa pisał genialne książki dla dzioci

  514. Torlin napisał(a):

    I Tuwim.

  515. wiesiek59 napisał(a):

    Szulc, Wat, Lechoń, Żeleński, Singer, Jasieński, Kazimierz Brandys , Mieczysław Jastrun , Adolf Rudnicki,

    „Goje” nie mają więcej niż połowę literatury polskiej…….
    A było ich tylko 10% populacji…..
    Zainteresowanym:
    http://my.opera.com/Bergh.....ie-ostatki

  516. maciek.g napisał(a):

    Wieśku59, zauważyłeś jak autor linku który dałeś szybko ślizgnął się od 1948 do 1968r? To nie bagatela to 20 lat.

  517. maciek.g napisał(a):

    Okazuje się, że ludziom trudno zdobyć się na obiektywizm i jak coś im nie pasuje to po prostu najlepiej pominąć.

  518. Lucjan napisał(a):

    Zapytam, chyba raczej retorycznie, wszystkich adwerszarzy Torlina w sprawie arabskiej rewolucji, co, Waszym zdaniem należy zrobić, w sytuacji, jaka zaistniała. W Ruandzie, Darfourze – brak reakcji – chyba niedobrze, Jugosławia, Kosowo- reakcja nadmierna, żle. Libia – oj, zupełna katastrofa. Nieważne, że z mandatu ONZ, czysty imperializm i tyle. Są demonstracje poparcia – nie wiadomo kto za tym stoi i twarze jakby nie arabskie. Najemnicy Kadafiego mają twarze arabskie? Moim zdaniem nie ma dobrej reakcji, jest tylko mniejsze zło. Jedynym kryterium przyzwoitości jest poparcie ONZ i akcja prowadzona przez kraje demokratyczne. Demokracja zaś to wolne wybory i wolność słowa. Reszta to bicie piany.

  519. głos zwykły napisał(a):

    miał prawo wybrać sobie z dziejów ludzkości tylko maleńki fragmencik tej historii i ja pisać oraz wyrazić zdanie.
    _________________
    Zofio, oczywiście że miał prawo, ale i my mamy prawo do oceny jego dzieła i zawartych tam uogólnień.

    Jest wiele relacji przedstawiających skandaliczne zachowania poszczególnych Polaków, także w czasie pokoju np. drastyczne opisy przestępstw kryminalnych.

    Czy na tej podstawie, że ktoś zapoznał się np. z 100, albo nawet 1000 aktami spraw kryminalnych można wysnuwać wnioski dotyczące ogółu Polaków.

    Nikt nie kwestionuje przedstawianych przez niego relacji, natomiast sprzeciw budzą konkluzje.

    W taki sam sposób można napisać książkę oskarżającą wszystkie narody włącznie z Żydami.

    Także możemy i w ich społeczności wykazać czarno na białym przykłady nietolerancji a nawet rasizmu i niskich motywacji, a także złych cech charakteru.

    Wystarczy oprzeć się na relacjach i wspomnieniach Polaków, którzy tak właśnie widzą Żydów od wieków. I będziemy mieli jednolicie czarny obraz.

    A potem możemy wydać sobie taką książkę z przedmową J.R. Nowaka i błogosławieństwem ojca dyrektora w Tel Awiwie i spokojnie czekać na reakcje społeczeństwa żydowskiego, pełni ufności, że teraz nas na pewno przeproszą, a nawet zwrócą zagrabione przez wieki pieniądze i inne dobra.

  520. maciek.g napisał(a):

    Lucjan, nie jestem adwersarzem Torlina, ale mama swoje zdanie o interwencji. Wg mnie nie było by żadnej interwencji, a może i żadnych dużych rozruchów przeciw Kadafiemu gdyby nie ropa i bogactwa mineralne tego rejonu. Ameryka i wiele krajów europejskich jest mocno zainteresowana tymi dobrami. Kadafi ostatnio coraz bardziej uniezależniał się od tych krajów co na pewno nie podobało się politykom. Trzeba, albo zmusić Kadafiego do uległości , albo jeszcze lepiej zmienić tam ustrój na demokrację zależną od Europy i Ameryki. Obawiam się, że tak mocno głoszone sprawy Libijczyków są na dalszym planie.

  521. Lucjan napisał(a):

    Maciek: „ludziom trudno zdobyć się na obiektywizm i jak coś im nie pasuje to po prostu najlepiej pominąć.” No właśnie, a Gross nie pomija, nieprawdaż? Napisałeś elaborat na temat jak to Żydzi sami sobie winni, bo mogli się na Niemców rzucić i ich wydusić, albo poprzebierać się i ukryć wśród Polaków, bo Niemcy kiepsko kapowali, jak Żyd wygląda, ale na skutek zaleceń swoich przywódców tego tego nie czynili. Mnie akurat to co piszesz wydaje się głupiutkie i naiwne, ale nie zgłębiałem tych kwestii na tyle dokładnie, by z Tobą polemizować. Napisz raczej do jakiegoś pisma historycznego, tam może znajdziesz kompetentnych recenzentów. Powiem jedynie, na obronę zwierzchności żydowskiej, że w Anglii przed wybuchem wojny przygotowano akcję propagandową na jej wypadek. Drukowano setki tysięcy afiszy przygotowujących ludność do działań wojennych i propagujących pożądane zachowanie. Jeden z takich afiszy wydrukowano na wypadek, gdyby inwazja niemiecka się powiodła. Brzmiał on: Keep calm and carry on. Czyż to nie żydowskie? W mojej rodzinnej miejscowości Niemcy zapędzili Żydów do stodoły i tam spalili. O udziale Polaków nie słyszałem, ale i z nikim na ten temat nie rozmawiałem, bo nawet w głowie nie postała mi taka możliwość. Cztery Żydówki w jakiś sposób się uratowały. Nie na długo. Zostały schwytane przez granatową policję i w trakcie transportu do najbliższej placówki niemieckiej przez policjantów zastrzelone, zapewne chcieli uniknąć fatygi. Ciała pozostawiono na furce, jedna z nich jeszcze przez dłuższy czas konała, prosząc o wodę. Nikt jej nie napoił, bo obawa była zbyt duża. Opowiadała mi to moja matka, jakieś 50 lat temu. Nigdy więcej potem o tym nie rozmawialiśmy, a tkwi to we mnie do dziś jak zadra. Granatowy komendant uważany był za miejscowych nawet za człowieka, powiedzmy, nienajgorszego. Polakom ponoć starał się pomagać. Ale Żydzi to przecież co innego. Nieopodal leży Zółkiewka, twierdzisz że wiele wiesz o tych sprawach, w przeciwieństwie do mnie, więc zapewne wiesz, że to było trochę mniejsze Jedwabne. O tym, że w eksterminacji Żydów w sposób inny niż szmalcownicto brali udział nasi współplemieńcy nie wiedziałem aż do publikacji Grossa. Myślę, że podobnie jak znakomita większość z mojego pokolenia. Nie jest prawdą, że, jak wcześniej pisał Głos, te sprawy były powszechnie znane. Dopiero od ujawnienia Jedwabnego udział Polaków w holokauście dostał się do świadomości publicznej. Zawdzięczamy to właśnie Grossowi, który zdobył się na ten cytowany na wstępie obiektywizm i nie przemilczał.

  522. Lucjan napisał(a):

    „Ameryka i wiele krajów europejskich jest mocno zainteresowana tymi dobrami” A Polska oczywiście nie jest, Polska to jeździ na bimbrze lub wołami.

  523. głos zwykły napisał(a):

    Udział Polaków w holokauście dostał się do świadomości publicznej.
    ___________
    Szkoda tylko że ten nie dotarło do świadomości publicznej, że ten udział w formach swych odpowiadał udziałowi samych Żydów.

    Czyż nie mieli swojej policji? Mieli.
    Czyż nie okradali swoich współplemieńców? Okradali.
    Czyż w obliczu sytuacji trudnej nie okazywali pomocy, tym którzy byli w sytuacji beznadziejnej? Nie okazywali.
    Czyż nie wydawali swoich rodaków? Wydawali.
    Czyż nie oszukiwali ich? Oszukiwali.

    Wystarczy poczytać sobie Spowiedź Celeka Perchodnika. Są także inne świadectwa tego rodzaju. Na podstawie tych publikacji formułowane są właśnie różne krańcowe opinie na temat winy samego narodu Żydowskiego.

    Z tymi opiniami można się nie zgadzać, podobnie jak z opiniami zawartymi w publikacjach J.T. Grossa. Problem jednak polega na tym, że opinie i konkluzje J. T. Grossa funkcjonują w powszechnej świadomości żydowskiej jako oczywiste i prawdziwe. Jak widzimy są one formułowane w sposób bardziej radykalny niż krytykowane przez nas IPN-wskie prace historyczne i w daleko mniejszym stopniu oparte o warsztat historyka i prokuratora, a w większym o nieweryfikowane lub nie do zweryfikowania relacje osobiste.

    Rozumiem szok Lucjana i chęć samo obwiniania się i oskarżania rodaków. Nie znał tych faktów do momentu opublikowania ich przez J.T. Grossa. Wiadomo jednak, że historycy na ten temat pisali i jest to niemała ilość publikacji. Ja publikacje te podobnie jak i akta spraw karnych osób odpowiedzialnych za przestępstwa przeciwko Żydom, oraz prywatną korespondencję z Gett czytałem już w połowie lat 80. w ŻHI, ale miałem też dostęp do obszernej literatury na temat Holocaustu w języku angielskim, a potem o tych sprawach rozmawiałem z Amerykańskimi Żydami, bo właśnie tak się zdarzyło, że pracowałem w Polsko Amerykańskiej kancelarii prawnej w której partnerami zarządzającymi byli amerykańscy Żydzi, a mnie ten temat interesował, jako przedmiot dyskusji.
    Rozmawialiśmy m. in. na temat zagłady i o sprawie wygnania Żydów z Polski.

    Nie dało się tych spraw wyjaśnić w oparciu o argumenty, takie jakie prezentuje dziś Polakom J. T. Gross, bowiem wychodziło, że jedynym powodem zagłady jak i wygnania były cechy ludzi, którzy Żydów krzywdzili, a nie także bardziej złożone społeczne i polityczne mechanizmy. Monografie J. T. Grossa są adresowane do niewyrobionej opinii publicznej i prezentują symplicystyczny punkt widzenia, oparty o prostą analizę patologicznych indywidualnie i społecznie zachowań. A to jest o wiele za mało.

    Po kilku latach kiedy dyskusja na te tematy rozwinie się i wejdzie na wyższy intelektualnie i naukowo oraz emocjonalnie poziom, przeciętny Polak zobaczy płycizny publicystyki J. T. Grossa. Zgadzam się z wydawcami Znaku i komentarzem Tygodnika Powszechnego, że jest to publikacja potrzebna, ale nie taka z którą trzeba się koniecznie zgadzać, choć i z drugiej strony, nie należy ją en bloc negować, czy też odrzucać.

  524. Orteq napisał(a):

    Lucjan,

    Jest pewna scena w powiesci „Pierścionek z końskiego włosia” Ścibora-Rylskiego. Tak ja zapamietalem

    Okupacja hitlerowska w W-wie. Czworka szmalcownikow gra w karty. W pewnym momencie przez otwarte okno slychac bliski strzal. Jeden z grajacych wstaje od stolu i z kartami w reku wyglada przez okno. Pozostali, zniecierpliwieni przerwa w grze, ponaglaja, pytajac: co tam? W koncu ten odpowiada, powracajac do gry:
    - Nic. Ukrainski policjant zastrzelil Zydka.

    Scena zawsze mi na mysl przychodzi gdy jestem swiadkiem rozmow rodakow o Holokauscie. Tego co ty, jak sie wydaje, rozumiesz o Holokauscie, twoi interlokutorzy na tym blogu nigdy nie nie zrozumieja. Bo oni sa na poziomie szmalcownikow. Nic sie nie zdarzylo, jakichs tam Zydkow zabijano. To wszystko.

    „W taki sam sposób można napisać książkę oskarżającą wszystkie narody włącznie z Żydami. ”

    Taka madrosc padla. Jakby to o to chodzilo.To dlatego teraz czas na nas. Zeby lapke zabia nadstawic tam gdzie konie kuja.

  525. głos zwykły napisał(a):

    Owe dyskusje z wielką ilością auto agresji do współrodaków i wartości narodowych pokazują pewien stan dezintegracji społecznej. Ów stan jest zadawniony i bardzo wolno nasza społeczność integruje się. Warto więc przypomnieć teorię dezintegracji pozytywnej ruchu higieny psychicznej. Zdrowie psychiczne w rozumieniu tej teorii to zdolność do rozwoju wewnętrznego w kierunku wszechstronnego rozumienia, przeżywania, odkrywania i tworzenia coraz wyższej hierarchii rzeczywistości i wartości aż do konkretnego ideału indywidualnego i społecznego poprzez procesy dezintegracji pozytywnej i cząstkowej integracji wtórnej.

    Twórcą tej teorii był Prof. dr Kazimierz Dąbrowski, który zostawił po sobie bardzo interesujące humanistyczne przesłanie, z którego wszakże należy korzystać racjonalnie i z rozsądkiem, czyli w ostatecznym rozrachunku sumienia konstruktywnie.

    POSŁANIE DO NADWRAŻLIWYCH

    Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
    za waszą czułość w nieczułości świata,
    za niepewność – wśród jego pewności
    za to, że odczuwacie innych tak jak siebie samych,
    zarażając się każdym bólem,
    za lęk przed światem, jego ślepą pewnością, która nie ma dna,
    za potrzebę oczyszczania rąk z niewidzialnego nawet brudu ziemi,
    bądźcie pozdrowieni.

    Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
    za wasz lęk przed absurdem istnienia
    i delikatność niemówienia innym tego co w nich widzicie,
    za niezaradność w rzeczach zwykłych i umiejętność obcowania z niezwykłością,
    za realizm transcendentalny i brak realizmu życiowego,
    za nieprzystosowanie do tego co jest, a przystosowanie do tego co być powinno,
    za to co nieskończone – nieznane – niewypowiedziane, ukryte w was.

    Bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi
    za waszą twórczość i ekstazę
    za wasze zachłanne przyjaźnie, miłość i lęk,
    że miłość mogłaby umrzeć jeszcze przed wami.

    Bądźcie pozdrowieni za wasze uzdolnienia – nigdy nie wykorzystane –
    (niedocenianie waszej wielkości nie pozwoli poznać wielkości tych, co przyjdą po was),
    za to, że chcą was zmieniać zamiast naśladować,
    że jesteście leczeni zamiast leczyć świat,
    za waszą Boską moc niszczoną przez zwierzęcą siłę,
    za niezwykłość i samotność waszych dróg,
    bądźcie pozdrowieni, Nadwrażliwi.

  526. Orteq napisał(a):

    „Po kilku latach kiedy dyskusja na te tematy rozwinie się i wejdzie na wyższy intelektualnie i naukowo oraz emocjonalnie poziom, przeciętny Polak zobaczy płycizny publicystyki J. T. Grossa.”

    Ja plycizny widze juz dzisiaj. Nie tyle u Grossa co u tych zyjacych nadzieja na swiatowa dyskusje o „klamstwie oswiecimskim”.

    W normalnym swiecie wszelkich „intelektualnych i naukowych” dyskusji nt. Holokaustu denial od dawna zaprzestano. Dzisiaj temat ten trafia do wiadomosci publicznej tylko wtedy, gdy nastepnego oszoloma do sadu prowadza za zlamanie prawa. Tego zakazujacego gloszenia klamstwa oswiecimskiego. I tego zakazujacego gloszenia propagandy nienawisci.

    Naszym oszolomom nic to nie przeszkadza. My sobie dalej swobodnie o winie Zydow za spowodowanie Holokaustu gawedzimy. Mozna i tak, jak widac.

    Prof. Dabrowski nie Holkaust mial na mysli, piszac o niepewności – „wśród jego pewności.” Jego „niepewnosci” co do Zaglady Zydow nigdy nie ukazaly sie drukiem.

    Natomiast oszolomskie niepewnosci na ten temat wciaz sie ukazuja. Na szczescie, przewaznie na blogach. Splendoru nikimu tym nie przysparzajac.

  527. głos zwykły napisał(a):

    Natomiast, jeśli chodzi o opozycję to ona dojrzewała w myśl proroczego wiersza Józefa Szczepańskiego „Ziutka”. I ci którzy ją przynieśli już po tej ziemi nie chodzą :D).

    Więc ja uważam, że należy wybaczyć im i ich politycznemu potomstwu, które się w końcu odwróciło od swego czerwonego dziedzictwa.

    Natomiast tak się zdarzyło, że w wielu sprawach „nawróceni”, czy też „odwróceni”, prezentują racje i wartości, które można uznać za dobre, czy też lepsze od ich ideowych przeciwników. Oczywiście nie dotyczy to wszystkiego. Niektóre więc rzeczy można przyjąć, a inne należałoby odrzucić i w tym celu, aby zgodnie z wolą suwerena można to było uczynić, powinien funkcjonować należycie mechanizm demokratyczny.

    CZERWONA ZARAZA

    Czekamy na ciebie, czerwona zarazo,

    Byś wybawiła nas od czarnej śmierci,

    Choć kraj nasz przedtem rozdarłaś na ćwierci,

    Będziesz zbawieniem witanym z odrazą. (…)

    Czekamy ciebie, ty odwieczny wrogu

    Morderco krwawy tylu naszych braci…

    Czekamy ciebie, nie żeby odpłacić.

    Lecz chlebem witać na rodzinnym progu. (…)

    Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli

    Nas, dzieci Wielkiej, Niepodległej, Świętej,

    Skuć się w kajdany łaski twej przeklętej,

    Cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli. (…)

    Legła twa armia zwycięska, czerwona,

    U stóp łun jasnych płonącej Warszawy

    I ścierwią duszę syci bólem krwawym

    Garstki szaleńców, co na gruzach kona.

    Miesiąc już mija od powstania chwili,

    Łudzisz nas czasem dział swoich łomotem,

    Wiedząc, jak znowu będzie strasznie potem

    Powiedzieć sobie, że z nas znów zakpili.

    Czekamy ciebie, nie dla nas żołnierzy,

    Dla naszych rannych – mamy ich tysiące…

    I dzieci są tu, i matki karmiące,

    I po piwnicach zaraza się szerzy…

    Czekamy ciebie, ty zwlekasz i zwlekasz,

    Ty się nas boisz – i my wiemy o tym,

    Chcesz, byśmy wszyscy tu legli pokotem,

    Naszej zagłady pod Warszawą czekasz!

    Nic nam nie zrobisz. Masz prawo wybierać.

    Możesz nam pomóc i możesz nas wybawić

    Lub czekać dalej i śmierci zostawić…

    Śmierć nie jest straszna – umiemy umierać!

    Lecz żebyś wiedział, że z naszej mogiły

    Nowa się Polska – Zwycięska – narodzi

    I po tej ziemi – ty nie będziesz chodzić,

    Czerwony władco rozbestwionej siły.

    JÓZEF SZCZEPAŃSKI „ZIUTEK”

  528. głos zwykły napisał(a):

    Jak tam ze zmysłem powonienia? :

    no bo,

    Ja plycizny widze juz dzisiaj!

  529. matti napisał(a):

    Zosiu,

    Potwierdzam ,mieszkalem niedaleko Niebuszewa ,z mojej klasy tuz przed matura zniknelo kilka kolezanek i kolegow okazalo sie ze byli ZYDAMI .U mnie w domu o nich mowiono dobrze,zreszta Mama spedzila 7 lat na Syberii z kilkoma rodzinami zydowskimi i opowiadala jak ratowali sie wzajemnie. Maialem wziac wolne od zagladania tutaj bo skoczylo mi cisnienie/brat ze Szczecina stwierdzi; nie ogladaj codziennie Jarka w TVN to wroci do normy!!

    Pozdrawiam wszystkich i Orteqa -wygnanca matti

  530. Orteq napisał(a):

    Zeby nie bylo niepewnosci. Czy watpliwosci jakichs

    To co mnie sie zdarzylo napisac o prof. Dabrowskim wynika z moich osobistych KONTAKTOW z Profesorem. Co inni przytaczaja z jego dzialalnosci naukowej, w celu poparcia swoich porabanych „teorii”, to, no, zwyczajne barachlo.

    A oto co wiadomo o kanadyjskim epizodzie w zyciu prof. Dabrowskiego:

    In 1965, Dabrowski secured a visiting professorship at the University of Alberta and moved his family to Edmonton. He also held a visiting professorship at Université Laval (Laval University), Quebec City.
    http://pl.wikipedia.org/w.....1902-1980)

    Rok byl 1974. Moja dziedzina wiedzy niezupelnie sie nakladala na Jego dziedzine. Mimo to spedzilismy wiele godzin w Jego gabinecie, edukujac siebie wzajemnie. Jako Polacy, na obczyznie. To Jego, nie moje, spostrzezenie.

    Wspanialy czlowiek. Tak Go zapamietalem. Prosze o nienaduzywanie Jego imienia nadaremnie.

  531. klara napisał(a):

    Gross napisał esej. Książka jest naładowana emocjami, ale przecież esej ma prawo taki być, przedstawia stanowisko autora, to nie publikacja naukowa.
    Jeżeli ktoś ma awersję do Grossa, to radzę przeczytać „Jest taki piękny słoneczny dzień” Barbary Engelking. To książka historyczna, napisana inaczej niż książka Grossa, spokojnie, z empatią. Autorka przeczytała tysiące stron dokumentów, a jak sama mówi, to tylko ułamek dostępnych dokumentów archiwalnych. Opisuje setki zdarzeń, wszystkie z przypisami, skąd wzięła informację o nich, wszystkie przypadki z centralnej Polski, z okolic Jędrzejowa, Kielc, Krakowa. Nie pominęła przypadków, kiedy Polacy zachowali się szlachetnie w stosunku do Żydów, ale to kropla w morzu tych zachowań podłych. Wszystko dzieje się na obrzeżach Zagłady, dotyczy tych, którzy próbowali się jakoś ratować, uciekli z getta, wyskoczyli z pociągów wiozących ich do Treblinki, a nawet wygrzebali się ranni spod trupów rozstrzelanych. I nie chodzi tu o tych, którym odmówiono pomocy, taka odmowa jest zrozumiała, bo kara za pomoc była straszliwa, chodzi o tych, na których polowano, bardzo często z własnej inicjatywy. Brano pieniądze z przechowanie dziecka, a następnego dnia to dziecko odwożono Niemcom na rozstrzelanie, urządzano polowania z nagonką na tych, którzy zbudowali sobie ziemiankę w lesie i tam się ukrywali, często po mszy w niedzielę, a nawet po uroczystości wielkotygodniowej w kościele. Czasem takiego złapanego odwożono granatowej policji (też Polakom), czasem Niemcom, a czasem sami chłopi zabijali tych złapanych, kijem, sztachetą, widłami, co było pod ręką. Ukrywający Żydów bardziej bali się swoich sąsiadów, niż Niemców, bo posterunków niemieckich było mało i nie znali oni realiów wsi. Na przykład opisuje, kiedy ktoś doniósł o ukrywanych Żydach, Niemcy przyjechali, ale kryjówki nie znaleźli, doniesiono więc partyzantom z AK, ci lepiej orientując się, gdzie taka kryjówka może być, znaleźli ją i wszystkich rozstrzelali. Autorka jest bardzo ostrożna w szacowaniu, ile takich zdarzeń było, na pewno było ich dziesiątki tysięcy, nie chce wypowiadać się czy to była rzecz powszechna, ale, jak to pisze, na pewno była to rzecz powszednia, nie powodowała ostracyzmu czy potępienia winnych, była traktowana jak rzecz zwyczajna i akceptowalna.
    Przeczytałam obie książki, zarówno Grossa, jak i pani Engelking, z obu płyną te same wnioski. Na mnie większe wrażenie zrobiła książka pani Engelking, może dlatego, że jest taka spokojna, chcąca oddać głos tym wydanym, albo pomordowanym przez swoich sąsiadów, często dość bliskim znajomych, do których miało się zaufanie.
    Czy to, że była policja żydowska w gettcie tłumaczy polowanie na dzieci żydowskie 4, 5 albo 10 letnie, które usiłowały się gdzieś w krzakach ukryć?
    Polecam książkę Barbary Engelking, szczególnie Maćkowi, który wydaję się zainteresowany tematem.

  532. Orteq napisał(a):

    Matti

    Nie czuje sie zadnym wygnancem. Torlinow i glosow przezylem w swoim zyciu tylu, ze to oni powinni sie czuc wygnancami, nie ja. Ale ty to powinienes troche wiecej skrabnac. O czymkolwiek.

    Jak te twoje gesi? Moje daja tylka. I nie laduja. Natomiast orly bieliki wznowily aktywnosc. Bedom male!! Czapel Harry natomiast to, no, wielki znak zapytania. Znikl, jebaniec. W ogole nie naruszyl moich frutti di mare farm.

    Tak sie zastanawiam. Czy Gospodarz to juz na wies sie wybral w miedzyczasie? Bo czas najwyzszy. Co my odczuwamy, na tym blogu. Piszac te komentarze w liczbie ponad 500. Przeciez taka cyfra musi nas spowalniac niemozebnie!.

  533. matti napisał(a):

    ORTEG,

    Z tym wygnancem to zart byl .Kazdy jak wiadomo jest kowalem swego losu.Ja wybralem Kanade wiele lat temu i nie zaluje.Moje gesi lataja w te i wewte,zimno jest i juz.Zmienilem dzisiaj opony a tu ma znowu padac snieg-kurka wodna! Aby do wiosny Orteq .Lubie zime ale co za duzo to niezdrowo,ja jestem cieplolubny i polubilem nawet tego rosyjskiego oficera ktory powiedzial;co to za zycie tolko ubiratsa rosbiratsja poczym palnal sobie w leb!Nie wal tak w Torlina to calkiem sympatyczny blogier jak zreszta wielu innych trzeba sie roznic ale rozsadnie bez klonic i cepow,zycie jest tylko chwila a tu niektorym gulaja skacze.U mnie w tzw.kwestii zydowskiej problemow nie bylo to wynioslem z domu i tyle .

    Lecze sie i pozdrawiam serdecznie matti

  534. jasnaanielka napisał(a):

    matti napisał(a):
    28 marca 2011, o godzinie 05:29
    U mnie w tzw.kwestii zydowskiej problemow nie bylo to wynioslem z domu i tyle .

    To samo wyniosłam zarówno z domu, jak i ze szkoły.

  535. Orteq napisał(a):

    Matti,

    Tutaj mam cos dla sympatycznego – tez tak uwazam – blogiera Torlina. Bez cepow i klonic

    „Kraj z koalicji położył ręce na libijskiej ropie”
    http://wiadomosci.dzienni.....ropie.html

    I jeszcze, juz nieco grozniej:

    „Dowódca rebeliantów z Libii przyznaje, że jego ludzie mają powiązania z Al-Kaidą”

    Czyli: „humanitarna” interwencja w Libii nie jeden ma wymiar. Ot i cala istota sporu z Torlinem.

  536. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    28 marca 2011, o godzinie 10:04

    http://wiadomosci.dzienni.....akuja.html

    Z tej samej łączki, Assad może spać spokojnie. A rządzi rodzina w Syrii od 50 lat……

  537. Ewa-Joanna napisał(a):

    Maciek,
    a tym zdaniu: …Sikorski opublikował dokument umowy z USA gdzie po wypłaceniu przez Polskę jednorazowego odszkodowania zrzeczono się dalszych roszczeń o obywateli amerykańskich żydowskiego pochodzenia. prawda jest tylko to, ze Sikorski opublikowal ow dokument. Cala reszta jest nieprawda.

    Jasnaanielko,
    a ja tak sie staram nie dowalac! ;) Ech!…

  538. wiesiek59 napisał(a):

    Polski wątek w Libii
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....prasa.html

    Czyli, mamy wpływy i agentów. Macierewicz nie wszystko rozpieprzył?

  539. Orteq napisał(a):

    Matti, JA

    W przeciwienstwie do was, ja z problemami w „kwestii zydowskiej” mam problem. Tez pewnie z domu i ze szkoly to wynioslem.

    Juz samo paranie sie tzw. „kwestia zydowska” nie jest z mojej bajki. Kiedy na dodatek widze, ze ludzie te „kwestie” stawiaja, nienawistnie, na czele naszych problemow narodowych, spodnie mi opadaja. Bo az cos we krzyczy: to i ja jestem Zydem! Tak samo jak JFK byl Berlinczykiem.

    Nie umiem udawac, jak niektorzy, ze deszczyk kropi gdy antysemityzmem najposledniejszego gatunku ktos na mnie pluje. To sprawa higieny, uwazam.

  540. wiesiek59 napisał(a):

    Torlinie
    coś dla Ciebie……
    http://wyborcza.pl/1,7649.....lucji.html

    „Prawnicy zastanawiają się, czy prezydent miał prawo wydać rozkaz ataku bez zgody Kongresu, i ostrzegają, że ma teraz 60 dni na wyjaśnienie, czy w Libii prowadzona jest wojna, czy operacja humanitarna. Jeśli nie przekona do niej deputowanych i senatorów, Amerykanie będą się musieli wycofać. Niektórzy demokraci ostrzegają, że Ameryka zaangażowała się po stronie powstańców, o których planach wiadomo niewiele, i wydała już na ich obronę setki milionów dolarów (Kaddafi ciągle powtarza, że walczy z terrorystami Al-Kaidy).”

  541. Orteq napisał(a):

    E-J,

    Mowisz, ze Sikorski nalgal w tzw. kwestii zydowskiej? A to ci heca. Lze elita i malzonka Applebaum o nic meza nie pyta? Nie wyglada to zbyt koszernie, jak na moj gust..

  542. Zofia napisał(a):

    Matti,
    jakiż ten świat jest mały!
    Pozdrawiam ze Szczecina.
    A to dla Ciebie, mieszkam jakieś 200 m od tego parku, niebawem będzie właśnie tak wyglądał, ale już teraz zapraszam Cię na sentymentalna przechadzkę:
    https://picasaweb.google.com/Sophico.BJ/SzczecinParkImZeromskiegoWiosennaPaletaBarw#

  543. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    jaz nie o Sikorskim, ale o Macku! Spiacy jestes czyco? To Maciek powiedzial, czego nie wiedzial, a raczej czego nie przeczytal. :)

  544. jasnaanielka napisał(a):

    Ewo_J.
    Ja się już nie staram nie dowalać, ja już nie biorę udziału w tych dyskusjach, bo szkoda czasu i nerwów. Z wiarą nie sposób dyskutować. Po prostu zajrzę, przeczytam, pomyślę co swoje i daję sobie spokój. Prowadzone kiedyś dyskusje odchorowałam i jestem zaszczepiona, jak przeciwko wściekliźnie.

  545. Orteq napisał(a):

    E-J,

    Wiem, i nie wiem, co mowisz. Bo zobacz co do tej pory mozna znalezc na temat owej peerelowskiej umowy z USA z 1960 roku:

    „MSZ opublikował na swojej stronie umowę z lat 60-tych, na mocy której Stany Zjednoczone zrzekły się prawa do reprezentowania swoich obywateli w sprawach dotyczących odzyskiwania majątku. Polska miała im za to zapłacić 40 mln dolarów – po 2 mln dolarów rocznie, przez 20 lat. Rzecznik MSZ mówił w rozmowie z portalem, że pieniądze wpłacono.”
    http://www.polskieradio.p.....cji-mienia

    A co mowi na ten temat były wiceszef MSZ Witold Waszczykowski? „nigdy nie słyszał o umowie między Stanami Zjednoczonymi a PRL w sprawie restytucji mienia.”

    To mi wyglada na klasyczny przypadek zlapania sie we wlasne sidla. I Sikorski (PO) i Waszczykowski (PiS), razem jako POPiS, chetnie wierzyli, i dalej wierza, w NIELEGALNOSC istnienia PRL. A wiec i w nielegalnosc wszystkiego, co ta komusza atrapa mogla gdzies tam z kims podpisac. Zapewne w zachlanym widzie, jak zwykle.

    Teraz Radoslaw „Dzihad” Sikorski ni stad ni zwad rzuca na stol komusza umowe z USA i rzecze: o, macie. To juz bylo zalatwione, 50 lat temu. Jego rzecznik potwierdza, że „pieniądze wpłacono.”

    Ale Waszczykowski powiada, ze nigdy o czyms takim nie slyszal. No i Amerykanie jakos nie skorzy do odpowiedzi Radkowi. Tak jakby epizod z 1960 roku to jakis sen mara. Albo bialy slon na salonach.

    Minister Sikorski popelnil lepperowe fa pa, mowiac o bialym sloniu w salonie Polskiego Radia. Teraz ugryzl siebie za swoj wlasny ogon, usiadl w kacie i placze. Cisza zapanowala w sprawie 40 milionow.

    Jak Maciek zostal przy tej okazji lgarzem, ani jak nie pojmuje.

Skomentuj