Jestem z Układu


Jak odwołano rząd Olszewskiego

Rozmowa Piotra Rachtana ze mną, chyba w 15 -lecie odwołania tego rządu.

 

Piotr Rachtan: Noc teczek — finał, nie początek

2012-06-02. O rzą­dzie Jana Olszew­skiego, Tade­uszu Mazo­wiec­kim, Jaro­sła­wie Kaczyń­skim i Lechu Wałę­sie mówi Wal­de­mar Kuczyń­ski, eko­no­mi­sta, doradca „Soli­dar­no­ści”, były mini­ster prze­kształ­ceń wła­sno­ścio­wych, zało­ży­ciel Unii Demokratycznej.

Mitem zało­ży­ciel­skim IV RP jest upa­dek rządu Jana Olszew­skiego spo­wo­do­wany „nocą dłu­gich teczek”, tak ład­nie poka­zaną w fil­mie Jacka Kur­skiego „Nocna zmiana”. Jed­nak do prze­si­le­nia dopro­wa­dziło wtedy wiele innych przy­czyn, któ­rych źró­deł trzeba pew­nie szu­kać wcze­śniej. Cof­nijmy się do wyni­ków wybo­rów w 1991 roku. Dla­czego Unia Demo­kra­tyczna nie pod­jęła się wtedy sfor­mo­wa­nia rządu? Była prze­cież naj­sil­niej­szą par­tią w Sejmie.

Par­tii w Sej­mie było wtedy 19  w więk­szo­ści nie­chęt­nych Unii. Ponadto pre­zy­dent, Lech Wałęsa chciał – podob­nie jak Kon­gres Liberalno-Demokratyczny – żeby rzą­dem kie­ro­wał nadal Jan Krzysz­tof Bie­lecki, który gwa­ran­to­wał kon­ty­nu­ację. Wałęsa kom­bi­no­wał, żeby to zro­bić. Sądzę, że dla­tego zapro­po­no­wał Gerem­kowi two­rze­nie rządu. Uwa­żał, że mu się to nie uda, ale wtedy Unia poprze Bie­lec­kiego i sama wej­dzie do jego rządu. Dzi­wiło mnie, jak się do tego zabrał. Pamię­tam aryt­me­tykę sej­mową z któ­rej wyni­kało, że Gere­mek – jeśli miał jaką­kol­wiek szansę utwo­rzyć rząd – to od cen­trum w prawo. A on wziął, jako głów­nego pomoc­nika do two­rze­nia rządu Jacka Kuro­nia, na któ­rego pra­wica bar­dzo źle reago­wała i mógł tylko Gerem­kowi zaszko­dzić w two­rze­niu rządu centroprawicowego.

Unia Demo­kra­tyczna miała wtedy naj­więk­szy klub z 62 posłami. SLD miało 60, PSL i Akcja Kato­licka – po 50.

Szansę miała tylko koali­cja cen­tro­pra­wi­cowa. Bro­nek wziął Jacka – i akcja się nie udała. Więc zre­zy­gno­wał i wtedy do akcji wkro­czył Jaro­sław Kaczyń­ski. Udało mu się stwo­rzyć więk­szość par­la­men­tarną, ale potrze­bo­wał kogoś znacz­nego na pre­miera. Jedyną osobą dla nich był Jan Olszew­ski, ale nie chciał być pre­mie­rem, zapie­rał się i bro­nił rękami i nogami. Trwało to jakiś czas – wresz­cie Olszew­ski pękł. Wywo­łało to entu­zjazm, wia­do­mość przy­niósł chyba Zdzi­sław Naj­der, a może sam Kaczyń­ski, już nie pamię­tam. Zaczęło się wtedy two­rze­nie rządu Olszew­skiego, które omal nie skoń­czyła się klapą, gdy poszło o osobę Leszka Bal­ce­ro­wi­cza, o to, czy ma zostać. Olszew­ski podał się do dymi­sji, ale więk­szość sej­mowa skle­cona przez Kaczora jej nie przyjęła.

A co z Unią Demokratyczną?

Unia była gotowa wejść do rządu Olszew­skiego, w każ­dym razie jej część zwią­zana z Tade­uszem Mazo­wiec­kim. Nato­miast Gere­mek i jego stron­nicy byli prze­ciwni. Na nic im by się ten opór zdał, gdyby nie krę­ce­nia Olszew­skiego, który do rządu chciał dopu­ścić nie tyle poli­ty­ków Unii Demo­kra­tycz­nej, ile osoby z nią zwią­zane, okre­ślane mia­nem eks­per­tów. W zamian liczył na głosy klubu UD. To wszystko działo się tuż przed Wigi­lią. Mazo­wiecki poszedł na roz­mowy z Olszew­skim, a pre­zy­dium Unii cze­kało na wyniki w prze­ko­na­niu, że po doga­da­niu się wróci z Olszew­skim. Wró­cił sam mówiąc, że kon­cep­cja Olszew­skiego jest nie do przy­ję­cia. I w ten spo­sób nie powstał rząd z Unią Demokratyczną.

A jakich eks­per­tów wymy­ślił wtedy Olszewski?

O ile pamię­tam, nie było mowy o nazwi­skach, tylko o zasa­dzie. Olszew­ski mówił Mazo­wiec­kiemu, że chciałby utwo­rzyć rząd autor­ski, co w tam­tych realiach było mrzonką. Wtedy też zde­cy­do­wa­nym prze­ciw­ni­kiem dołą­cza­nia Unii do rządu był Jaro­sław Kaczyń­ski. I co się dzieje? Olszew­ski dostaje misję two­rze­nia rządu z jego poręki, po czym zaraz lek­ce­waży go, mia­nu­jąc sze­fem Urzędu Rady Mini­strów Woj­cie­cha Wło­dar­czyka, a nie Lecha Kaczyńskiego.

Lech Kaczyń­ski miał chyba objąć Mini­ster­stwo Obrony Naro­do­wej, zaś na sta­no­wi­sko szefa URM miał pójść Sła­wo­mir Siwek, który podobno oglą­dał nawet parę razy „swój” przy­szły gabinet?

Bar­dzo moż­liwe. Tak czy owak Kaczyń­ski słusz­nie zoba­czył w tym próbę usa­mo­dziel­nie­nia się Olszew­skiego o niego. Od tego momentu zmie­nił zda­nie, uwa­ża­jąc, że do rządu powinna wejść Unia Demo­kra­tyczna. Wej­ście UD do koali­cji przy­wró­ci­łoby mu moż­li­wość roz­gry­wa­nia part­ne­rów koali­cji i pośred­nio kon­tro­lo­wa­nia Olszew­skiego. Pre­mier nie mógłby być zanadto samo­dzielny. 23 grud­nia powstał w końcu rząd bez Unii i zapa­dła na parę mie­sięcy cisza. Ale pano­wało prze­ko­na­nie, że Olszew­ski będzie musiał w końcu wyko­nać gest wobec Mazo­wiec­kiego. I to się stało w marcu 1992 roku.

Ważne jest by pamię­tać, że rząd Olszew­skiego został narzu­cony pre­zy­den­towi Wałę­sie. Wałęsa od początku był mu wrogi i, po pro­stu, bał się go. Czuł słusz­nie, że rząd Olszew­skiego ma być narzę­dziem wojny Kaczyń­skich z nim. O żad­nej IV RP nie było wtedy mowy. A więc w zało­że­niach tego rządu tkwił kon­flikt z pre­zy­den­tem, który trwał do końca. Cisza na linii rząd UD trwała do odrzu­ce­nia przez Sejm zało­żeń poli­tyki społeczno-ekonomicznej. Olszew­ski uznał widać wtedy, że stoi na rucho­mym pia­sku i wyko­nał ruch w kie­runku Mazo­wiec­kiego. Zapro­po­no­wał posze­rze­nie koali­cji i zasad­ni­czą rekon­struk­cję rządu. W Unii odżyła natych­miast opo­zy­cja prze­ciwko mar­szowi w tym kie­runku, kie­ro­wana przez Bro­ni­sława Geremka i Jacka Kuro­nia, do któ­rej nale­żał wtedy także, ter­mi­nu­jący jesz­cze u Geremka Jan Maria Rokita. Ledwo się zaczęły kon­sul­ta­cje, a Olszew­ski zapał do koali­cji z Unią stra­cił mimo nale­ga­nia Jaro­sława Kaczyń­skiego. Jed­no­cze­śnie w Unii trwała zmowa prze­ciw­ni­ków tych roko­wań. Robili wszystko, by je stor­pe­do­wać. I praw­do­po­dob­nie były rów­no­le­gle kon­takty z Wałęsą, nawią­zane wie­dzy Mazo­wiec­kiego, nie wyklu­czam też, że z PSL-em, mające na celu stwo­rze­nie alter­na­tywy dla rządu Olszew­skiego. W kwiet­niu roz­mowy o koali­cji z Janem Olszew­skim skoń­czyły się niczym,.

A czy jed­nak nie zaczęły się one tro­chę wcze­śniej, w styczniu?

Nie, one zaczęły się w marcu, jak mówi­łem – po odrzu­ce­niu zało­żeń poli­tyki społeczno-ekonomicznej. To było dziwne zja­wi­sko. Naj­ostrzej kry­ty­ko­wała zało­że­nia Unia, za ich anty­ryn­kowe ele­menty, i za to ata­ko­wała ją więk­szość par­tii. To było wtedy w modzie – naj­pierw przy­wa­lić Unii odpo­wie­dzial­nej za plan Bal­ce­ro­wi­cza, a potem rzą­dowi, żeby było jasne, że jest się w opozycji.

Kiedy roz­mowy się zała­mały, wewnętrzna opo­zy­cja UD była bar­dzo zado­wo­lona i Wałęsa też był zado­wo­lony. I wtedy zaczął kusić Mazo­wiec­kiego szansą na powtórne obję­cie sta­no­wi­ska pre­miera. Na tym tle doszło do kolej­nego parok­sy­zmu wewnątrz unij­nej wojny. Trwała ona wewnątrz UD, i wewnątrz tzw. małej koali­cji. Bo pod­czas roz­mów z Olszew­skim doszło do zbli­że­nia Unii z libe­ra­łami i tak zwa­nym „Dużym Piwem”. Do kusze­nia Wałęsy Mazo­wiecki odno­sił się scep­tycz­nie, choć zara­zem miał na to wielką. Nato­miast unijna opo­zy­cja wobec Tade­usza a i libe­ra­ło­wie też, na wizję ponow­nego pre­mie­ro­stwa Mazo­wiec­kiego sta­now­czym opo­rem. I już wtedy poja­wiła się kon­cep­cja z Wal­de­ma­rem Paw­la­kiem. Zapewne od jakie­goś czasu trwały roz­mowy wałęsy z PSL-em. Nie wyklu­czam, że mogło się to odby­wać z jakimś udzia­łem poli­ty­ków z Unii Demokratycznej.

Ale nikt się chyba do tego się nie przyznawał?

Abso­lut­nie nie.

Nie była to decy­zja Mazowieckiego?

Prze­ciw­nie.

No to kto mógł w tym uczestniczyć?

Nie wyklu­czam, że jakąś rolę ode­grał Bro­nek Gere­mek, że była o tym mowa gdy leciał z pre­zy­den­tem do Moskwy. Był prze­wod­ni­czą­cym Komi­sji Spraw Zagra­nicz­nych w Sej­mie. Wkrótce po tym, na początku mają poja­wiła się nagle kon­cep­cja powo­ła­nia nowego pre­miera i padło nazwi­sko Wal­de­mara Paw­laka. To było na zebra­niu pre­zy­dium Unii Demo­kra­tycz­nej i doszło wtedy do ostrej dys­ku­sji w związku z tym pomysłem.

Ponadto nie było też zde­cy­do­wa­nia, że rząd Olszew­skiego trzeba odwo­łać. Trwało to do połowy maja, do oskar­żeń wysu­nię­tych przez Jana Parysa, mini­stra obrony naro­do­wej, że jacyś poli­tycy pró­bują kupo­wać sobie gene­ra­łów. Ja wie­rzę w to, co mówił Parys, że Wałęsa tego pró­bo­wał. I wów­czas poja­wiły się pogło­ski, że z ini­cja­tywy pre­zy­denta pad­nie wnio­sek o odwo­ła­nie rządu.  Mówiło się też, że wnio­sek podobny złoży SLD. Wtedy na posie­dze­niu władz Unii Jan Lityń­ski powie­dział, że musimy to zro­bić my. Bo jak Wałęsa wyj­dzie z ini­cja­tywą , to będziemy musieli go poprzeć, bo to był fatalny rząd. Ale z dru­giej strony, jeżeli wnio­sek poprzemy to zro­bią z nas wałę­sow­skich dwo­ra­ków, na co byli­śmy mocno uczu­leni. Musimy więc zło­żyć wnio­sek wyprze­dza­jący, choć nic nie w wska­zuje, by odniósł suk­ces, będzie to więc raczej demon­stra­cja. Pro­blem agen­tów w ogóle nie był obecny w wewnątrz unij­nych roz­mo­wach na temat rządu. Były dwa powody, dla któ­rych chcie­li­śmy ustą­pie­nia rządu Olszew­skiego. Pierw­szy, to bar­dzo kry­tyczna ocena jego poli­tyki wewnętrz­nej. Drugi to zma­sa­kro­wa­nie wize­runku Pol­ski na zewnątrz.

A agenci?

Wnio­sek Unii o votum nie­uf­no­ści, kiedy o nim decy­do­wano,  nie miał związku ze sprawą agen­tów. Sły­sze­li­śmy, że rząd chce jakąś listę spo­rzą­dzić, ale uchwała, z którą wysko­czył nagle Korwin-Mikke – na pewno uzgod­niona z Anto­nim Macie­re­wi­czem – była zasko­cze­niem. A kiedy doszły jesz­cze absur­dalne wie­ści, że na liście jest Gra­żyna Sta­ni­szew­ska i Jerzy Osia­tyń­ski, Mazo­wiecki, który cią­gle miał waha­nia, czy rząd odwo­ły­wać wyzbył się resz­tek wąt­pli­wo­ści. Było jasne, że mamy do czy­nie­nia z rzą­dem sza­lo­nym. Ale nadal byli­śmy prze­ko­nani, że nasz wnio­sek nie uzy­ska popar­cia. I nagle 1 czerwca Piotr Nowina-Konopka dostał wia­do­mość z PSL, że ludo­wcy pro­szą o pilne spo­tka­nie na naj­wyż­szym szcze­blu par­tyj­nym. Mazo­wiecki był w Pozna­niu. Piotr odpo­wie­dział PSL-owi, że Tade­usza nie ma i że na spo­tka­niu może być on i ja. I oni się zgo­dzili na nie­obec­ność prze­wod­ni­czą­cego Unii, tak im zale­żało na cza­sie. Ale Mazo­wiecki natych­miast wró­cił z Pozna­nia. Spo­tka­nie odbyło się następ­nego dnia w restau­ra­cji „Lers”, koło Arse­nału. Począt­kowo przy­szedł tylko Miko­łaj Koza­kie­wicz, bo Paw­lak zre­zy­gno­wał dowie­dziaw­szy się, że z naszej strony nie będzie „pierw­szego”. Taki ambi­cjo­nalny tik. Ale doszedł dowie­dziaw­szy się, że Mazo­wiecki jest obecny. Tuz przed roz­mową zja­wił się Jerzy Osia­tyń­ski, wprost z przy­ję­cia dla księ­cia Liege, by nam powie­dzieć, że wie od Wachow­skiego, o uga­da­niu Paw­laka przez Wałęsę. I na tym spo­tka­niu dopięto sprawę. Usta­li­li­śmy, że jeżeli PSL zagło­suje prze­ciwko rzą­dowi Olszew­skiego – nie wstrzyma się, tylko sta­nie prze­ciw, z pełną dys­cy­pliną klubu – i jeśli Wałęsa wysu­nie Paw­laka na pre­miera (nie my), to Unia Demo­kra­tyczna zagło­suje za powie­rze­niem mu misji two­rze­nia rządu. Bez roz­strzy­ga­nia, czy do niego wej­dzie, czy nie. I dopiero zawar­cie tego kon­traktu umoż­li­wiło Wałę­sie realne doga­da­nie się z Paw­la­kiem, i stwo­rzyło moż­li­wość prze­gło­so­wa­nia unij­nego wnio­sku o wotum nie­uf­no­ści dla rządu Olszew­skiego. Olszew­ski w ostat­niej chwili pró­bo­wał się jesz­cze rato­wać KPN-em, ale za późno, bo już zostało wystrze­lone działo z listą Macie­re­wi­cza, na któ­rej było nazwi­sko Leszka Moczulskiego.

Kon­fe­de­raci, gdy poja­wiła się pogło­ska o Moczul­skim, w kółko bie­gali do Macie­re­wi­cza pró­bu­jąc cze­goś się dowie­dzieć o swoim wodzu.

Pre­mier liczył, że KPN wej­dzie do koali­cji porzu­ca­jąc Moczul­skiego, gdy inni dzia­ła­cze Kon­fe­de­ra­cji zoba­czą jego papiery. I tu się prze­li­czył, bo sta­nęli murem za Moczul­skim. Tak więc 4 czerwca to była medialna musz­tarda po obie­dzie. Wszystko było gotowe zanim ruszyła kamera Jacka Kur­skiego, by nagrać fil­mik „Nocna zmiana”.

A co na to Kaczyń­ski? W rzą­dzie miał swo­ich ludzi z Poro­zu­mie­nia Cen­trum lub zwią­za­nych z jego środowiskiem.

Kaczyń­ski ulo­ko­wał Olszew­skiego na fotelu pre­miera, ale jak ten prze­stał go słu­chać zaczął pod sze­fem rządu kopać dołki. Upra­wiał opo­zy­cyjne uczest­ni­cze­nie w rzą­dzie, był w koali­cji głów­nym spi­skow­cem. I spi­sko­wał aż do momentu, gdy Unia Demo­kra­tyczna wyszła z wnio­skiem o wotum nie­uf­no­ści. Wtedy znów zmie­nił sta­no­wi­sko o 180 stopni i zwarł sze­regi z obo­zem rzą­do­wym. Jesz­cze po zała­ma­niu roz­mów Olszew­skiego z Unią pró­bo­wał wró­cić do pomy­słu, rzu­co­nego wcze­śniej na próbę przez Mazo­wiec­kiego, by – zamiast zmie­niać rząd – wymie­nić pre­miera. Mazo­wiecki zapro­po­no­wał czło­wieka z ich obozu, mia­no­wi­cie, nie­ży­ją­cego dziś, Jerzego Eysy­montta. Nie­złego eko­no­mi­stę, ale chyba bez wymiaru pre­mie­row­skiego. I już wtedy Kaczyń­ski nad­sta­wił ucha. Ale powie­dział – nie. Nato­miast po zała­ma­niu roz­mów zasu­ge­ro­wał powrót do tej kon­cep­cji. Teraz Mazo­wiecki powie­dział, że już jest za późno. Gdy stało się jasne, że sprawa roz­strzy­gnięta – Kaczyń­ski posta­no­wił wró­cić do macie­rzy. Dla­tego dzień 4 czerwca PC zaczął od róż­nych dzia­łań blo­ku­ją­cych. Obser­wo­wa­łem to z domy, widzia­łem, jak kolejne dzia­ła­nia blo­ku­jące są prze­ła­my­wane. Było jasne, że machina, która ma oba­lić rząd działa i że tego rządu już nie ma.

Jesz­cze po dro­dze był incy­dent z odwo­ła­niem Andrzeja Ole­chow­skiego, mini­stra finansów.

Tego dobrze nie pamię­tam, chyba sam się podał do dymi­sji. Rząd więc został oba­lony, ale wcze­śniej jesz­cze zaczęły krą­żyć nie­po­ko­jące pogło­ski, że ci opę­tani ide­olo­gicz­nymi obse­sjami poli­tycy, dzia­ła­jąc w napię­ciu, mogą zro­bić głup­stwo, pró­bu­jąc roz­wią­zań siło­wych. Na 2 tygo­dnie przed 4 czerwca zano­to­wa­łem w dzien­niku, że pod­czas roz­mowy z Mazo­wiec­kim, Wałęsę bar­dzo nie­po­ko­iły te pogło­ski, także o zamknię­cia go w Arła­mo­wie i usu­nię­ciu z urzędu pre­zy­denta. I wie­rzę w to, co mówił Donald Tusk o roz­mo­wach w cza­sie próby two­rze­nia koali­cji z libe­ra­łami pod koniec 1991 roku. Wszyst­kie sta­no­wi­ska gospo­dar­cze miały przy­paść KLD w zamian za ich przy­łą­cze­nie się do usu­nię­cia Wałęsy, które byłoby oparta na ubec­kich mate­ria­łach. Pre­zy­dent o nich wie­dział i - nie­wy­klu­czone – jakieś miał. Libe­ra­ło­wie wtedy się nie zgo­dzili. Teraz, pół roku póź­niej, Wałęsa był bar­dzo zanie­po­ko­jony. Mazo­wiecki też. Dla­tego popro­sił Andrzeja Mil­cza­now­skiego, by przy­je­chał parę dni wcze­śniej do War­szawy i był do dys­po­zy­cji. Miał cze­kać, żeby, w razie potrzeby prze­jąć naj­waż­niej­szy resort siłowy, czyli MSW i zapo­biec nie­od­po­wie­dzial­nym posu­nię­ciom odwo­ły­wa­nych. Nie po to, żeby szpe­rać po sej­fach w poszu­ki­wa­niu mate­ria­łów na „Bolka”.

Czy roz­po­czy­na­jąc roz­mowy z PSL-em u Lersa, mie­li­ście kon­takty z liberałami?

Uzgod­nień z libe­ra­łami nie było, choćby dla­tego, że sprawa była nagła. Dokład­niej, nie było uzgod­nień od strony Mazo­wiec­kiego. Ale nie mogę wyklu­czyć, że drugi ośro­dek decy­zyjny UD – owa nie­for­malna opo­zy­cja – uzgad­niał cos także z libe­ra­łami. Wszyst­kiego nie wiem. Jestem pewien, że były kon­takty mię­dzy Bron­kiem i Jac­kiem, a Tuskiem i Bie­lec­kim. I myślę, że były też uzgod­nie­nia, doty­czące pre­mie­ro­stwa dla Paw­laka. Nato­miast Mazo­wiecki był prze­ciwny uza­leż­nia­niu roz­mów z Paw­la­kiem od tego, co na to powie­dzą libe­ra­ło­wie. To wpraw­dzie była koali­cja trzech par­tii, jed­nak trzeba było brać pod uwagę siłę każ­dej z nich. Mazo­wiecki miał prawo uwa­żać się za for­mal­nego lidera.

Cóż, stał za nim naj­więk­szy klub w Sejmie.

No wła­śnie. Po oba­le­niu rządu Olszew­skiego były jesz­cze roz­pacz­liwe próby ze strony Poro­zu­mie­nia Cen­trum, które znów zmie­niło sta­no­wi­sko. PC gotowe było pójść na ogromne ustęp­stwa, włącz­nie z powie­rze­niem misji Mazo­wiec­kiemu, byle nie godzić się na wariant z Pawlakiem

To był wybór Wałęsy, i o to wystar­czało Kaczyń­skiemu. Z każ­dym, byle nie z Wałęsą.

Gdyby Unia Demo­kra­tyczna była inna, a Mazo­wiecki był poli­ty­kiem tak cynicz­nym i amo­ral­nym jak Kaczyń­ski, i gdyby Mazo­wiecki nie miał wewnątrz par­tii tak potęż­nej opo­zy­cji, to kto wie, jakby się histo­ria wtedy poto­czyła. A Paw­la­kowi się nie udało…

Tylko 33 dni był premierem…

Tak, i w grun­cie rze­czy ten pomysł, z koali­cją pra­wi­cową ale bez Olszew­skiego został zre­ali­zo­wany póź­niej. Powstał rząd Suchoc­kiej – ale też i bez Kaczyń­skich. I to na życze­nie Jaro­sława. Rząd z udzia­łem PC mógł powstać, gdyby Kaczyń­ski zre­zy­gno­wał z mini­ste­rial­nej posady dla Adama Gla­piń­skiego, któ­rego Suchocka i jej śro­do­wi­sko nie akcep­to­wali. Także dla­tego, że były jakieś zarzuty wobec niego. Ale Kaczyń­ski go bro­nił. To dopro­wa­dziło do usu­nię­cia się PC i Kaczyń­skich na mar­gi­nes, na któ­rym trwali aż do roku 1999.

Dzię­kuję za rozmowę.

Roz­ma­wiał: Piotr Rachtan

tekst był dru­ko­wany przed laty  przez  ”Kon­tra­tek­sty” oraz pism „POgłos”.

Skomentowano 705 razy to “Jak odwołano rząd Olszewskiego”

  1. maciek.g napisał(a):

    dziękuje gospodarzowi za ten wpis . Teraz znacznie lepiej rozumiem co się wówczas działo w polityce i jak trudno było wówczas zbudować rozsądnie działający rząd. Jak widać największymi „mieszaczami” byli Kaczyńscy i od początku działali amoralnie i pod siebie.

  2. Mawar napisał(a):

    Waldemar Kuczyński, który jest przeciwnikiem spiskowej koncepcji dziejów, opisał nam jak udanie spiskował przeciw rządowi Olszewskiego.

  3. Torlin napisał(a):

    Mawarze!
    Ja jednego nie rozumiem. Jak można pisać o spiskowaniu lub zamachu stanu, kiedy rząd Olszewskiego po prostu stracił większość sejmową. Jest to naturalne w demokracji, pamiętam jak FDP też zmieniła front i SPD straciło władzę, ale nikt nie mówił o spiskach i obalaniach.

  4. Torlin napisał(a):

    Maćku i Stanie! dot. poprzedniego wpisu Gospodarza.
    Ja napisałem, że to jest znakomity artykuł, a nie napisałem, że się absolutnie z nim zgadzam, szczególnie w opisie Tuska. Ale mnie zachwyciło zdanie, że w Polsce i w większości państw Europy „Grecy” zaczynają przeważać. Przecież Stanie jesteś tego najlepszym przykładem, mówisz to samo co Aleksis Tsipras: „anulowanie memorandum z Brukselą, cofnięcia reform, natychmiastowego zaprzestania spłaty zadłużenia, ale nie zgadza się na wystąpienie Grecji ze strefy Euro”. Fajnie jest zjeść ciastko i go mieć. Powtarzam to od dawna, gdyby teraz przyszło Balcerowiczowi w Polsce wprowadzać reformy, toby demagogia kwitła w najlepsze.
    Tylko najlepsze, co nas spotkało, to ta nasza polska milcząca większość. Ona nie zamyka Sejmu na kłódkę, nie rzuca farbami w gmach Rady Ministrów, nie pisze bzdur po blogach, robi swoje. I dlatego w Polsce te ruchy przeciwników są takie mikre, nie mają po prostu poparcia społecznego właśnie tej grupy.

  5. Mawar napisał(a):

    „Fakt” publikuje przecieki z akt sprawy posłanki PO, blogosławionej Beaty Sawickiej. Przecieki z podsłuchu.

    „Korupcja, za którą została skazana była posłanka to wierzchołek góry lodowej. Sawicka, jak wynika z zapisów podsłuchów, zachowywała się, jakby była szefową gangu albo mafii. Szukała zbirów z warszawskiej Pragi, którzy mieliby pobić jej partyjnego kolegę, jednego z liderów PO! Rozmowa z agentami Tomkiem oraz Markiem miała miejsce, gdy zapadały decyzje o kształcie list wyborczych w przyspieszonych wyborach w 2007 roku. Ważyło się, czy Sawicka będzie startować do Sejmu czy do Senatu. Schetyna był wtedy sekretarzem generalnym PO, drugą osobą w partii po Donaldzie Tusklu (55 l.) i liderem partii na Dolnym Śląsku, skąd startowała Sawicka. Ta zwierzała się, że Schetyna „ją czyści”, obawiała się, że trudno jej będzie dostać się do Senatu”.

    http://www.fakt.pl/Sawick.....716,1.html

  6. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Ja jednego nie rozumiem. Jak można pisać o spiskowaniu lub zamachu stanu, kiedy rząd Olszewskiego po prostu stracił większość sejmową”.

    Stracił tę większość w wyniku spisku. Waldemar Kuczyński dokładnie przedstawił kalendarium spisku i charakterystyki spiskowców. Ponieważ strach spiskowców był ogromny to i determinacja duża. Krótko mówiąc, mieli sporo do stracenia.

  7. Torlin napisał(a):

    Jeszcze raz powtarzam, mówisz Mawarze bzdury. Nie może być spisku, gdy rozmawiają ze sobą partie będące w parlamencie na temat nowego ukształtowania rządu. Spisek i spiskowanie jest wtedy, kiedy ktoś to robi nielegalnie, wbrew porządkowi prawnemu.

  8. wiesiek59 napisał(a):

    „Zanotowałem u rozmówcy wielką wolę i pośpiech, by incydent uznać za zamknięty, także w perspektywie klimatu kampanii wyborczej. Zapewniłem go, że Stolica Apostolska nie ma zamiaru podejmować wyzwania rzuconego w nocie, na wysłanie której nie pozwoliłaby sobie nawet Kuba czy Sudan”
    http://fakty.interia.pl/r.....05222,5930
    ===========

    Miało już nie być polityki na kolanach i klękania przed księżmi, ale z tego tekstu wynika, że to tylko słowa do ciemnego ludu…
    Praktyka wygląda jak powyżej.
    Nadgorliwość i liżydupstwo naszych urzędników wobec czarnych, jest przerażające…..
    Jeżeli my nie będziemy się szanować, to kto nas będzie szanował?

  9. Zofia napisał(a):

    Smutny obraz elit Solidarnościowych panie Waldemarze.
    Interes partii nad interesem państwa.
    Władza za wszelką cenę.
    Intrygi, rozgrywki, planowane pucze,wewnątrzpartyjne opozycje.
    Ale to kawal polskiej historii i warto ją znać.

  10. Stan napisał(a):

    Torlinie (23.38),

    ja nic takiego nie napisałem.
    Uważam jedynie, że należy się głęboko pochylić nad modelem gospodarki spod znaku dzikiego neoliberalizmu. System ten to nowa odmiana neokolonializmu, który w bliżej niekoreślonej przyszłości doprowadzi do konfliktów zbronych na wielką skalę.
    Sprzyjać ciężkiemu kryzysowi gospodarczemu i społecznemu na świecie będzie przeludnienie i konieczność ograniczenia dotychczasowych form funkcjonowania gospodarki z powodu konieczności ochrony klimatu, a więc i życia na ziemi.

    Co się zaś tyczy Grecji, to rzecz jasna należy podjąć takie działania , które zapobiegną rozprzestrzenianiu się paniki na rynkach gospodarczych i pogłębieniu kryzysu w Europie.
    Dalsze ułatwienia Grekom w ich kryzysie są celowe jedynie w przypadku podjęcia głebokich reform w całej strefie gospodarczej Unii.

    P.s.

    Dziękuję za sportretowanie mnie jako lewicowego populistę.

  11. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Jeszcze raz powtarzam, mówisz Mawarze bzdury. Nie może być spisku, gdy rozmawiają ze sobą partie ….”.

    I w nocy obalają rząd, tak im śpieszno było. Do rana nie mogli poczekać. :)

    Jeszcze raz to sobie obejrzyj.
    http://www.youtube.com/wa.....hj4rvei5pg

  12. Torlin napisał(a):

    Stanie!
    jakoś tak mi się wydawało. Sorry!
    Mawarze!
    Czyli do meritum sprawy nie masz zastrzeżeń, że w demokracji partie w ramach przyznanych im przez naród mandatów mogą sobie dowolnie tworzyć koalicje rządowe. Co do tego jesteśmy zgodni. Nie odpowiada Ci jedynie pora. No – na ten temat możemy sobie porozmawiać.

  13. wiesiek59 napisał(a):

    Przecież cały ten zamęt szedł o to, CZYJA będzie Polska.
    JAKA była sprawą drugorzędną dla naszych polityków postsolidarnościowych.

    Goryszewski miał koncepcję- nieważne jaka, ważne żeby katolicka- na przykład……

    W pdf pod poprzednim wpisem, Maciek zalinkował ciekawy tekst Gospodarza. Dużą rolę grał w mieszaniu Rokita, w obecnym tekście jego rola jest marginalna.
    Walka o konfitury następowała ZAWSZE pomiędzy zwycięskimi rewolucjonistami. Tym razem, jako że zmieniły się czasy, nie poleciały głowy.
    Ambicje liderów, to niestety norma w naszym kraju…..

  14. Waldemar Kuczyński napisał(a):

    Ci szaleńcy szykowali jakąś akcje wojskowa. W świątecznej Wyborczej jest szokujący, pełen faktów, artykuł W.Czuchnowskiego „Zamknąć Lecha wałęsę”. Dzięki celowej opieszałości oficerów Nadwiślańskiech jednostek MSW, szybciej ich odwołano niż zdołali zacząć jaką akcje. Tekst Czuchnowskiego ma być wkrótce dostępny w sieci.

  15. Paweł Luboński napisał(a):

    Z artykułu Czuchnowskiego niekoniecznie wynika, że Olszewski czy Macierewicz planowali zbrojny zamach stanu. Moja intuicja jest inna. Sądzę, że Macierewicz, człowiek o osobowości ewidentnie paranoidalnej, obawiał się, że jego lustracja może popchnąć przeciwników do gwałtownych reakcji, i szykował się na tę okoliczność.

  16. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Przecież cały ten zamęt szedł o to, CZYJA będzie Polska.
    JAKA była sprawą drugorzędną dla naszych polityków postsolidarnościowych.”
    .
    To nie takie proste. To, co nazywamy żądzą władzy, z reguły nie jest prymitywnym pragnieniem rozkazywania ludziom i czerpania z tego osobistych korzyści (jeśli nie mówimy o jakichś afrykańskich kacykach). Żądny władzy polityk to przeważnie ktoś, kto uważa się za męża opatrznościowego. On jedynie wie, JAKA powinna być Polska, więc jeśli Polska nie będzie JEGO, to czeka ją klęska i upadek. Czy kogoś nie rozpoznajemy w tym sposobie myślenia?

  17. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    3 czerwca 2012, o godzinie 12:22

    Był taki minister- Glapiński chyba? który z resortu budownictwa odszedł, ale chciał koniecznie być ministrem, choćby kultury…..
    O firankach w mercedesie posła Pęczaka, czy Pęka, też sporo pisano…
    Pan Parys załatwił sobie premie w fundacji „Pojednanie”, pan Słowik, odszkodowanie za cierpienia za komuny…..
    Ci z wyższej półki mentalnej wiedzą, że sprawowanie rządu dusz załatwia jednocześnie sprawy finansowe……

    Nasz Zbawca natomiast, to osobny przypadek…..kliniczny….

  18. Waldemar Kuczyński napisał(a):

    Paweł i po to chcieli przymknąć Wałęsę, i kazali zdejmować jego portrety?

  19. Madzia napisał(a):

    „Ci szaleńcy szykowali jakąś akcje wojskowa. W świątecznej Wyborczej jest szokujący, pełen faktów, artykuł W.Czuchnowskiego „Zamknąć Lecha wałęsę”.”
    _
    http://wszolek.salon24.pl.....ej-gazecie
    Upada rząd Jana Olszewskiego w czerwcu 1992 roku. „Gazeta Wyborcza” krytykuje ówczesny gabinet za grę teczkami, próbę jakiejkolwiek lustracji nazywa „nienawiścią”, sugeruje, że ludzie Macierewicza niszczyli nieprzychylne dla tego obozu dokumenty, inne kopiując. Piotr Naimski miał przygotowywać rzekomo wojskowy przewrót, dzięki któremu Lech Wałęsa trafi za kratki, a wrogowie polityczni zostaną odizolowani. Jak na to reagował dzisiejszy pionier dziennikarstwa śledczego z Czerskiej?
    W „Czasie Krakowskim”, 10.06.1992 r., niejaki Wojciech Czuchnowski napisał tekst pt.: „Żadnych reguł”.
    A w nim:
    „(…) w akcji propagandowej [przeciwko Olszewskiemu] bezwzględnie pierwsze miejsce należy się Gazecie Wyborczej”. I dalej: „Pomiędzy tendencyjnością a kłamstwem granica jest cienka (…) W ciągu kilkunastu dni Gazeta Wyborcza ową granicę przekroczyła trzykrotnie” – Czuchnowskiemu chodzi o wyżej wymienione przykłady, które nie miały nic wspólnego z rzeczywistością.
    „Ich celem było wytworzenie obrazu rządu jako grupy niebezpiecznych „oszołomów”, gotowych w obronie posiadanej władzy wykorzystać wszelkie możliwe środki” – zaznaczył.
    Na koniec, ówczesny antykomunista i zagorzały krytyk gazety Adama Michnika, podkreślił: „Na łamach GW próżno jednak szukać sprostowań, przeprosin czy wyrazów ubolewania. Nic dziwnego – zgoda na świadome i wielokrotne posłużenie się kłamstwem oznacza, iż w dązeniu do celu nie obowiązują już żadne reguły”
    _
    :)

  20. Waldemar Kuczyński napisał(a):

    Ciekawy jest fragment wypowiedzi Wałęsy z tego słynnego filmiku „Nocna zmiana”;
    Wałęsa: „Wy nie wiecie, jak daleko oni zaszli, dlatego trzeba ich błyskawicznie. Natychmiast, dzisiaj!”.

  21. Paweł Luboński napisał(a):

    Madziu, a co tu mają do rzeczy zwroty ideowe Czuchnowskiego? Pytanie brzmi, czy fakty, które przytacza w swoim artykule, są prawdziwe, czy nie. Czy kwestionujesz te fakty dlatego jedynie, że autor kiedyś pisał przeciwko Wyborczej, a dziś pisze w Wyborczej?

  22. Paweł Luboński napisał(a):

    Gospodarz: „I po to chcieli przymknąć Wałęsę, i kazali zdejmować jego portrety?”
    .
    Ale zdaje się, że nie przymknęli i przewrotu nie przeprowadzili? Tego, co tak naprawdę zamierzali i jaki przebieg wydarzeń przewidywali, nie wiemy. To nie są fakty, tylko domysły, choć zgodzę się, że niepozbawione podstaw.
    Nie można stawiać tak poważnych zarzutów – zarzutów planowania zbrodni przeciwko porządkowi konstytucyjnemu – na podstawie domysłów.

  23. Madzia napisał(a):

    Pawle
    Faktów nie mogę kwestionować – nie mam dostępu do w/w artykułu. Papierowych wydań GW nie kupuję od n lat, a w sieci jeszcze (chyba) nie zawiesili.
    _
    „Wy nie wiecie, jak daleko oni zaszli, dlatego trzeba ich błyskawicznie. Natychmiast, dzisiaj!” – mnie też zawsze fascynował ten tekst.

  24. Paweł Luboński napisał(a):

    Madzia: „…mnie też zawsze fascynował ten tekst.”
    .
    A mnie zupełnie nie fascynuje. Ludzie w podnieceniu mówią różne rzeczy, a już zwłaszcza Wałęsa. Pamiętam dowcip z czasów jego prezydentury. Matka straszy dziecko: „Jedz, synku, kaszkę, bo inaczej przyjdzie pan prezydent i powie COKOLWIEK”.

  25. wiesiek59 napisał(a):

    Sam Olszewski w wywiadzie z maja opublikowanym w tym tygodniu przez „Gazetę Polską” tak mówił o upadku swojego rządu: – Jako pretekst do mojego odwołania posłużyła tzw. lista Macierewicza. Jednak upadek mojego rządu był podyktowany de facto innymi czynnikami. Stały za tym przede wszystkim pieniądze. Chodziło o podział majątku, który został po PRL-u. On był „jeszcze do wzięcia”, gdy ja byłem premierem. W ramach procesu transformacji grupy interesu chciały się zabezpieczyć. I to właśnie nastąpiło.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7524.....z1wjeHlenA
    ===========

    Pieniądze?

  26. Madzia napisał(a):

    Wczoraj ulicami Warszawy przeszła parada policji w asyście środowisk homoseksualnych.

    Nieco tendencyjna relacja :)

    http://vod.gazetapolska.p.....policjanci

  27. maciek.g napisał(a):

    Pawle,
    niezbyt mądra argumentacja z twojej strony cytuję
    „Ale zdaje się, że nie przymknęli i przewrotu nie przeprowadzili?”
    Kaczyński chciał zrobić tzw IV RP, jak widać nie udało mu się – czy to znaczy że nie próbował?

  28. Paweł Luboński napisał(a):

    Maciek: „Kaczyński chciał zrobić tzw IV RP, jak widać nie udało mu się – czy to znaczy że nie próbował?”
    .
    Rzecz w tym, że Olszewski z Macierewiczem nawet nie spróbowali. Uczciwie można powiedzieć tylko tyle, że są przesłanki do podejrzeń, iż być może zamierzali spróbować. To za mało, by formułować tak poważne oskarżenia.

  29. maciek.g napisał(a):

    Pawle , a skąd ty to wiesz że nawet nie próbowali?

  30. wiesiek59 napisał(a):

    Pamiętam jakiś stary spór o pisownię…..
    Miała być ODNOWA według patriotów solidarnościowych, wyszła OD NOWA….czyli walka o stołki i władzę.
    W tym momencie nastąpił koniec pewnego mitu- że można inaczej, wspólnie, solidarnie…..
    Mentalność ludzi pozostała nienaruszona. Jedynie dysponenci się zmienili.

  31. Mawar napisał(a):

    W. Kuczyński pisze:

    „Ci szaleńcy szykowali jakąś akcje wojskowa. W świątecznej Wyborczej jest szokujący, pełen faktów, artykuł W.Czuchnowskiego „Zamknąć Lecha Wałęsę”.

    Czuchnowski jako źródło precyzyjnych informacji jest cokolwiek zużyty i nieświeży.

    „… w listopadzie 1992 r. sejmowa Komisja Administracji i Spraw Wewnętrznych uznała, że nie wydano rozkazu o wprowadzeniu stanu gotowości w NJ MSW. Także specjalna sejmowa komisja ds. zbadania sposobu wykonania uchwały lustracyjnej, na której czele stanął Jerzy Ciemniewski, nie zdołała znaleźć śladów planów zamachu Macierewicza”. („Wprost”)

    Panie Kuczyński, J. Ciemniewski to pański kolega, członek Unii Wolności. Dobra propaganda powinna być mniej kłamliwa i bardziej wyrafinowana, a u Pana jest tak łubudu, prosto z mostu, jak kiedyś w „Nowych Drogach”.
    :)

  32. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    ” … Macierewicz, człowiek o osobowości ewidentnie paranoidalnej, obawiał się, że jego lustracja może popchnąć przeciwników do gwałtownych reakcji, i szykował się na tę okoliczność”.

    Projekt uchwały sejmowej nakazującej publikację danych o zapisach w kartotekach SB zgłosil, bez porozumienia z koalicją rządową, J. Korwin-Mikke i ona przypadkiem przeszła. Rząd Olszewskiego oczywiście przygotowywał się do lustracji, ale w formie ustawy.

    I na dobrą sprawe nie wiadomo kto tu niedomaga umysłowo? Może Boni, który znalazał się na tzw. liście Macierewicza, jako TW „Znak”, też niedomagał? Wtedy gwałtownie zaprzeczył, ale po latach pamięć mu na tyle wróciła, że w 2008 r. publicznie przyznał się do współpracy z SB, a nawet pokajał. Choć jako typowy agent komunistycznych służb oczywiście – jak wyznał – „nikomu nie szkodził”.

    „Macierewicz, człowiek o osobowości ewidentnie paranoidalnej …”.

    Stawiam tezę, że prędzej ty niedomagasz umysowo niż Macierewicz. Lawina wyzwisk od lat 70. spadająca na Macierewicza ma prosty powód – on jest po prostu skuteczny.

    Sporządzona przez Milczanowskiego lista agentów w dużej mierze pokrywa się z listą Macierewicza.

  33. Mawar napisał(a):

    Madzia

    „Wczoraj ulicami Warszawy przeszła parada policji w asyście środowisk homoseksualnych”.

    http://vod.gazetapolska.p.....policjanci

    Te zdjęcia oczywiście muszą kłamać, bo według „Wyborczej” powołującej się na organizatorów …

    ” …. w marszu wzięło udział ok. 4-5 tys. osób”.

    Nawet gdyby do gejów i lesbijek zaliczono policjantów, radiowozy, pałki, suki i polewaczki to by trochę zabrakło.

  34. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawarze, widzę, że nie jesteś biegły w terminologii psychologicznej. Człowiek o osobowości paranoidalnej to nie jest człowiek chory umysłowo czy w jakikolwiek sposób ułomny psychicznie. To tylko osoba o ponadprzeciętnej skłonności do podejrzewania otoczenia o złe zamiary i do przypisywania innym ukrytych (i zapewne niegodziwych) intencji. Moim zdaniem ten opis doskonale pasuje do Macierewicza, nie tylko dzisiejszego, ale także tego z czasów KOR. Pasuje zresztą do mnóstwa ludzi.

  35. Paweł Luboński napisał(a):

    Maciek: „Pawle , a skąd ty to wiesz że nawet nie próbowali?”
    .
    A od kiedy to trzeba dowodzić, że ktoś czegoś NIE zrobił?

  36. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Lawina wyzwisk od lat 70. spadająca na Macierewicza ma prosty powód – on jest po prostu skuteczny.”
    .
    A w czym, że się zapytam, przejawia się skuteczność Macierewicza w ciągu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu lat?

  37. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „A w czym, że się zapytam, przejawia się skuteczność Macierewicza w ciągu ostatnich, powiedzmy, dziesięciu lat”?

    Dlaczego 10 a nie 45 lat?

    Ale jeśli 10 lat to:
    1/ sejmowa komisja śledcza ds. prywatyzacji PKN Orlen.
    2/ likwidacja WSI
    3/ raport o działalności WSI
    4/ budowa SKW
    5/ zespól parlamentarny ds wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej.

  38. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „Mawarze, widzę, że nie jesteś biegły w terminologii psychologicznej”.

    To popraw hasło „paranoja” w Wikipedii.

    Które tak się zaczyna:

    „Zaburzenia urojeniowe (dawniej paranoja prawdziwa, obłęd, z grec. παρά – „obok, poza” i νους – „rozum, sens”) – usystematyzowane urojenia, najczęściej prześladowcze …”.

    Chyba że, krakowskim targiem, zgodzimy się, że i Waldemar Kuczyński w podobny sposób cierpi.

    – Oczywiście cierpi prześladowania ze strony kaczystów i niedoszłej IV RP. W końcu od 7 lat pisze WYŁĄCZNIE o niegodziwości, szkodliwości i zbrodniczości kaczyzmu.
    :)

  39. maciek.g napisał(a):

    Pawle ,
    ty po prostu niewiele wiesz w tej sprawie. Skoro jednak posłowie uczestniczący w tych wydarzeniach bali się wówczas rozwiązań siłowych to coś w tym było. W czasie montowania koalicji z 2005 PiS Rokita też wspomniał o możliwości wykorzystania służb specjalnych przeciw opozycji i cała koalicja z PO rozbiła się o ministerstwo siłowe. On takie możliwości znał z wcześniejszych rozgrywek politycznych. Jeden artykuł niczego nie rozstrzyga. Jednak dokładnie obserwując rozgrywki polityczne PiS’u ich zerową moralność można mieć uzasadnione podejrzenia o to, że może to być prawda, tylko, w porę że uniemożliwiono takie działanie. Wojsko, policja nie popierała wcale porozumienia centrum , to nie czasy Piłsudskiego za którym wojsko stało murem.

  40. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    nie jesteś biegły w psychiatrii i już.
    Gdybyś był – nie myliłbyś osobowości paranoidalnej z paranoją. Pierwsze zjawisko jest określeniem pewnego rodzaju osobowości ludzkiej, drugie – określeniem konkretnej choroby psychicznej.

  41. Torlin napisał(a):

    Mawarze. A propos Raportu. Co z aneksem?

  42. Orteq napisał(a):

    (14:07)

    „Nie można stawiać tak poważnych zarzutów …na podstawie domysłów.”

    Powiedz to Kaczorowi i jego przydupasowi, specjaliście od spisków i zamachów. Ten świr dalej nie widzi, ze Polska zarzutami i domysłami stoi od ponad 20 lat. Do spisków i zamachów konsekwentnie podążając. Chodziło oczywiście, o wywołanie tej naszej, polskiej „rewolucji”. A nie o te nam narzucona przez bolszewizm i KGB. Olszewski i Macierewicz mieli zapewnić „POLSKOŚĆ” naszej rewolucji. Kuczyński z Kuroniem i Michnikiem jedyne co zapewniali to „BOLSZEWIZM”.

  43. Orteq napisał(a):

    Niewiara w „polskość „ReFolucji89′ dotyczyła WSZYSTKICH polskich ugrupowań politycznych bez wyjątku. Tam były same „spiski” w obrocie. Okrągłostołowe czy inne. Tylko niektóre z tych „spisków” nie zawierały w sobie implikacji międzynarodowych.

    Racje ma autor komentarza z (14:07) tylko w tym, ze NIE MOŻNA tak robić w nieskończoność. Nie jesteśmy bowiem odizolowani skutecznie od świata i nasze kretynizmy narodowe nigdy w przeszłości nie pozostawały bezkarne na arenie międzynarodowej. Tym razem tez przyjdzie za nie zapłacić. Zapłacić tak czy inaczej.

    Płacenie ofiarami „zamachów” zbyt wiele się nie rożni, tak naprawdę, od płacenia ofiarami aresztowań, wywózek i innych akcji przeciwko naszemu narodowi.

    Kretyni nie powinni rządzić światem. Ani, tym bardziej, UE. Hawgh. Tak, zdaje się, napisał był kiedyś Gospodarz..

  44. Bekas napisał(a):

    Dajcie już spokój.
    Krynica Prawdy piórem jednego ze swoich asów przykazała dziś:
    20 lat lustracji. Wystarczy.

    Przecież wiadomo, że po co to i na co? W dodatku rząd Olszewskiego został w trymiga obalony (ponad podziałami, co na filmie widać ładnie) zupełnie nie w związku z lustracją. Co prawda jest ten wredny film w Sieci, co to na nim co innego widać, ale wiadomo: to prymitywna manipulacja prawicowa.

    W dodatku dziś w radio podają, że wszystko okej jest. Nawet autostradę zdanżą póścić. Piłkarskie święto idzie, a przecież my wszyscy gospodarze! Więc jak to tak, sypać piach w szprychy?! Co o nas powie Świat?!?!? Przecież już słusznie nas oskarżyli o antysemityzm, ksenofobię, rasizm i bandytyzm. Więc dość!
    Uśmiech na twarz i cieszmy się z Europejskiego Święta!
    Kryzys to dopiero po igrzyskach londyńskich przyjdzie.

  45. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.

    Zaszłości.
    Czemu pisałem „Prawda”, „Uczciwość”… dużymi literami?
    Ano dlatego, że to są wartości wzorcowe, taki Szablon.
    Że nie można tak pisać? Hmmm, ponieważ Pani się podaje za chrześcijankę, to tym bardziej się temu dziwię. Pani powinna chyba wiedzieć, że Jezus jest właśnie Prawdą?
    Z drugiej strony to kolejny dowodzik, że Pani się tylko podaje.

    Jeśli zaś chodzi o Watykan, to jak najbardziej jestem za ujawnianiem wszelkich nieprawidłowości, przestępstw.

  46. wiesiek59 napisał(a):

    Paradoksem jest, że według narracji prawicowej, komunę obalili komunistyczni agenci……
    Posłami na sejm, w liczbie ponad czterdziestu- jak twierdził Macierewicz- też byli i uchwalali niekorzystne dla siebie ustawy.
    Więc to może patrioci byli?

    Inny wątek, to przypadkowość….
    Władza wpadła w ręce solidarnościowców przypadkowo.
    Przypadkowe osoby zostawały posłami, ministrami, premierami.
    A jednak ta karuzela się jakoś kręci……
    Klasyk miał rację- nawet kucharka może rządzić państwem….

  47. wiesiek59 napisał(a):

    Gdy 4 czerwca 1992 r. o godz. 10 rano szef MSW Antoni Macierewicz dostarczał do Sejmu „listy agentów”, podległe mu jednostki wojskowe rozpoczęły niepokojące przygotowania. Żołnierzy zatrzymano w koszarach i przydzielono im dodatkowe magazynki do pistoletów maszynowych. Oficerowie spędzili noc w sztabie w mundurach polowych. W pogotowiu czekały ciężarówki, śmigłowce, antyterroryści.
    http://wyborcza.pl/magazy.....alese.html
    ==========

    Fakt, czy mit?
    W książce rozkazów są dane……

  48. Bekas napisał(a):

    O, nie mówiłem, że rzeczywistość spadnie na niewolników po igrzyskach:
    http://wyborcza.pl/1,7524.....wanie.html

  49. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 08:48

    „Paradoksem jest, że według narracji prawicowej, komunę obalili komunistyczni agenci……”

    Tak, a świstak siedzi….
    Zresztą tylko on, bo komuna została tak obalona, że ŻADEN komuch nie został ani osądzony, ani skazany.
    A, nie, przepraszam!
    Został skazany Kiszczak. Co prawda po ponad dwudziestu latach i w zawiasach na całe dwa lata, ale jest!
    Tak, komuna została obalona.
    Rysunek Kobylińskiego mi się przypomina, jak to Jaruzelski siedzi przyjmując kolejne bukieta i honora i mówi, że już mu się od tych uroczystości mdło robi.
    Proponuję Ci, Wieśku, byś sobie kupił 1. numer Historii Uważam Rze i przeczytał wypowiedź dwóch akowców, którzy byli katowani przez ubeckich bandytów.

  50. Orteq napisał(a):

    Bekas

    „wypowiedź dwóch akowców, którzy byli katowani przez ubeckich bandytów.”

    O to to. To o to właśnie szlo. O tych dwóch akowców. „Żołnierzy Wyklętych” aż do czasu ustanowienia dla nich święta 1 marca przez prezydenta Kaczyńskiego. Potwierdzonego przez prezydenta Komuchoruskiego.
    http://www.przeglad-tygod.....-podziemia

    Kiszczak skazany, Rajs „Bury” nawet rozstrzelany. Tyle ze „Bury” ma dzisiaj swój dzień w kalendarzu. Podczas gdy General Honoru Kiszczak g.no ma. Bo nawet SLD glosowało za ustanowieniem święta dla „Burego”. I za utworzeniem IPN dla ścigania Kiszczaków i innych.

    Bekas. Ty nic nie rozumiesz. Ty nawet nie wiesz, ze wojna była się skończyła w 1945. I ze decyzją zwycięzców po-jałtańskich należało zaprowadzić pokój i porządek prawny na ziemiach polskich. Z bezprawiem czasów okupacji, wojny i wojny domowej ktoś musiał skończyć. Bo takie były NAJWYŻSZE rozkazy zwycięskich aliantów.

  51. Orteq napisał(a):

    Wszystko rozbija się o rozkazy. Te wydawane przez podziemnych dowódców dla dwóch akowców, których potem złapano i katowano. I o te wydawane dla funkcjonariuszy wcielajacych w zycie powojenny porządek. Ten sam, który umożliwił później wytworzenie się opozycji. Oraz utworzenie, na koniec, III-j, a nawet i IV-j RP. Tyle ze ta ostania dość krotko potrwała, z pewnych względów..

    I Jaruzelski i Kiszczak byli jeszcze chyba za młodzi żeby wydawać rozkazy katowania zaraz po 45-tym. Czterdzieści lat później natomiast w oczach niektórych „katowanych” opozycjonistów okazali się oni nawet ludźmi honoru.

    No i bądź tu teraz mądry i śmiej się z rysunków Kobylińskiego

  52. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 11:01

    Według znajomego świat dzieli się na tych co
    -siedzieli
    -siedzą
    -siedzieć będą……

    Mam pytanie, za co chcesz tych komuchów wstrętnych wsadzić?
    I z jakiego paragrafu?
    Ukarać narzędzia?
    Wsadzić sprawców- uczestników Jałty i Poczdamu byłoby trudno?
    Pretensje do garbatego, że ma proste dzieci…..

  53. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 12:09

    Po rozwiązaniu AK, wszelkie działania zbrojne w jej imieniu były bezprawne. A rozkaz rozwiązania padł chyba w 1946 roku?
    Czyli w świetle prawa, byli to dezerterzy i bandyci……

  54. Orteq napisał(a):

    Wiesiek (12:45)

    „w świetle prawa, byli to dezerterzy i bandyci……”

    No tak. A w świetle prawa PiS-u, co innego czytamy

    http://www.kppis.pl/index.....Itemid=160

    „Żołnierze Wyklęci są ofiarami aparatu komunistycznej Polski. Ich walka została złożona za wolną Polskę. Wielu z nich jest znanych, jak np. rtm. Witold Pilecki, ale zdecydowana większość to anonimowi żołnierze, którzy zginęli z rąk komunistycznego oprawcy.
    Wagę ofiary „Żołnierzy Wyklętych” znał śp. Prezydent Lech Kaczyński, który jest jednym z głównych autorów obchodzenia 1 marca Narodowego Dnia Pamięci „Żołnierzy Wyklętych”.

    Za ustanowieniem tego święta zagłosowało nawet SLD. I niech ktoś powie, ze sp. prezydent Lech Kaczyński nie wyczuwał nastrojów panujących w Sejmie

  55. Orteq napisał(a):

    Mawar (19:59)

    „Lawina wyzwisk od lat 70. spadająca na Macierewicza ma prosty powód – on jest po prostu skuteczny. Sporządzona przez Milczanowskiego lista agentów w dużej mierze pokrywa się z listą Macierewicza.”

    Noo. Antek „Skuteczność” Macierka. Pierwszy parlamentarzysta w świecie oskarżający wszystkich o wszystko. Czyli, nie wiadomo kogo, nie wiadomo o co, nie wiadomo po co. Wiadomo tylko, ze oskarżenia nie będą nigdy poparte żadnymi dowodami. Wiec skuteczność ich będzie NULL.

    Takiej bzdury jak tzw. „Lista Macierewicza” nigdzie indziej nie wymyślono. Tam żadnego „skutku” nie było ani być nie mogło.

    Pytanie za 5 PLN: kto i po co wymyślił Macierewicza?

  56. Bohdan napisał(a):

    Wiesiek59
    Fieldorf w świetle prawa też był bandytą?

  57. wiesiek59 napisał(a):

    Bohdan napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 14:40

    To był klasyczny mord sądowy, takich wyroków wydano kilkaset…..
    Należy do takich mordów i proces szesnastu.
    Niestety, demokracja i rządy Prawa to nie tamta epoka.

    A jak Ci się podoba nowa epoka?
    Leci sobie dron i opala Hellfire, likwidując potencjalnych talibów….
    Też bez prawomocnych wyroków śmierci….
    Wtedy była przynajmniej parodia procesu….

    Stary komunista i alkoholik napisał kiedyś:
    „są w Ojczyźnie rachunki krzywd….”

    Ps.
    Bereza była słuszna?
    Każda dyktatura ma swoje trupy w szafie, a nie udawajmy, że Polska po II wojnie była praworządną demokracją….

  58. wiesiek59 napisał(a):

    Podoba mi się natomiast inna informacja.
    Prezydent zaprosił WSZYSTKICH premierów na uroczysty obiad z okazji zwycięstwa.
    Jarosław Klęska- Kaczyński woli jednak świętować klęski, wraz z tym drugim nieudacznikiem, którego sam obalił, zresztą…..

  59. Zofia napisał(a):

    My sobie tutaj wspominki historyczne a w Rosji kończy się szczyt Rosja-UE.
    Jawnie mówi się o Nord Streamie, gazociągu z którym Polska jest na tęgo bakier i to w kontekście położenia kolejnych nitek gazociągu. kancelrz Merkel na roboczym spotkaniu kilka dni temu w Berlinie z Putinem wcale nie takim zimnym, jak podaje GW, wręcz przeciwnie było ono nacechowane uśmiechami i pragmatycznymi rozmowami(1.06) – publicznie stwierdziła, że nie jest to niemożliwe – a w naszych mediach cisza, jak makiem zasiał.
    Mówi się o wielu innych ważnych dla nas sprawach, która Polska (tj jej media i polityczni komentatorzy) tłumaczy na opak albo nic nie wie.
    Poldka dzięki swoim mediom, natomiast wie, że narwańcy pod nazwa Solidarni mają zamiar cały czerwiec od godz. 10 czy 11 do 22 codziennie manifestować swoje poglądy polityczne na Krakowskim Przedmieściu (Ruskim na złość).

  60. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 12:41

    Czytając to, co piszesz, nie bardzo mam co napisać.
    Nie wiem czy to Cynizm Wzorcowy czy Miłość Komunistyczna?
    Jedno i drugie raczej obrzydliwe.

    Może nie dasz wiary, ale stan wojenny został wprowadzony niezgodnie z prawem peerelowym. I wsjo. Inna rzecz, że na skutek „dziwnego zbiegu okoliczności” niezależne polskie sądy nie zdążyły komuchów osądzić przed przedawnieniem. O, ten wyrok na Kiszczaka jest też bezprawny (jeśli dobrze zakładam, że okres przedawnienia już minął).
    Zwróć też uwagę, choć żadna to satysfakcja, w uzasadnieniu wyroku dla Kiszczaka sąd wyraził o nim i jego kumplach opinię, jako o związku przestępczym. Jak najbardziej trafnie.
    Że ktoś ich nazywa człowiekami honoru? No, to bardzo dużo mówi, o tym, co tak nazywa.

  61. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 18:13

    Po co babcię denerwować?

  62. Torlin napisał(a):

    Tak Zosiu, pragmatycznymi rozmowami.
    Oto, co Merkel powiedziała Putinowi: „Die Kanzlerin forderte Putin öffentlich auf, die Demokratiebewegung in seinem Land zu fördern. «Wir haben alles Interesse daran, dass sich demokratische Vielfalt in Russland auch weiter entwickeln kann», sagte sie”.
    A cała reszta rozmowy była tylko o Syrii, gdzie Putin zarzekał się, że niedostarcza broni reżimowi.
    A poza tym wszyscy zdrowi.

  63. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 18:15

    Dziecię drogie…..
    Gdyby Jaruzelski był Piłsudskim, zafundowałby zamiast Arłamowa Berezę.
    Gdyby był Pinochetem, nocne loty nad Bałtyk- bez powrotu……
    Z kim chcecie porównywać?

    A zamach stanu ZAWSZE jest nielegalny.
    Stan Wojenny Grudzień przypłacił zawałem i śmiercią- też jest ofiarą.
    Gierek też siedział.
    Jedynie Jarosław nie…..
    I o to ma żal do Kiszczaka- że nie doceniono go…..

  64. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    4 czerwca 2012, o godzinie 19:37

    Jasne, Dziadziu.

    Gdyby zdrajca Jaruzelski był Pinochetem, to Polska by się znakomicie rozwinęła. A tak znakomicie się zwinęła. Jak zresztą pod rządami każdej komunistycznej czy socjalistycznej bandy. Co świetnie widać obecnie w Europie.

    Gierek też siedział? To porachunki w bandzie też medal dają?
    Inna rzecz, że strasznie się nasiedział.
    A inna rzecz, że jak najbardziej siedzieć powinien, bo skutki jego światłych decyzji szalenie nas dotknęły.

  65. Orteq napisał(a):

    Gierek nie siedział tylko był w internacie pana Generała. Podczas gdy Jarek tego nie mógł się ani dorobić ani doczekać. K jewo sozaleniju..

    Z tym denerwowaniem babci, Bekasie, toś tez chyba dał plamę

    Ani Aniela ani Zofia chyba nie są naturalnymi babciami. O ile mi wiadomo, obie nie mają dzieci. Sprawdzaj zatem co pleciesz zanim napleciesz. A nie tak jak twój szefcio: aby dużo i po durnemu.

    Wstało się nie tą co potrzeba nogą? Pamiętaj: zawsze prawą wstawaj

  66. Orteq napisał(a):

    Torlinie,

    Nie jestem zbudowany twoim cytatem. Dowodzi on twojej beznadziejnej, na tym etapie uzależnienia od Krynicy, wybiórczości.
    Uważam, ze poniższy cytat jest o wiele celniejszy:

    „Merkel und Putin tauschten zur Begrüßung im Kanzleramt Wangenküsschen aus – eine Geste, auf die der neue französische Präsident François Hollande bei seinem Antrittsbesuch in Berlin verzichtet hatte.”

    (Merkel i Putin wymienili po przybyciu do Kancelarii pocałunki w policzki – gest, który został uchylony przez nowego prezydenta Francji, Francois Hollande, podczas jego inauguracyjnej wizyty w Berlinie.)

    Nie samym wspieraniem postępującego rozwoju demokratycznego pluralizmu w Rosji ludzie żyją na tym świecie. Jest jeszcze wymienianie pocałunków w policzki. Pucołowate lub niekoniecznie

  67. Madzia napisał(a):

    http://niezalezna.pl/2940.....o-michnika

    Ojciec Piotra Staruchowicza pisze do Michnika

    „Szanowny Adamie,

    z przerażeniem odkryłem, że prawdopodobnie ktoś udaje dziennikarzy kierowanej przez Ciebie „Gazety Wyborczej”. Pracowałem w niej i obaj doskonale wiemy, że nie do pomyślenia jest, by dziennikarz Twojej gazety nie stosował elementarnych zasad tej profesji: rzetelności, staranności, udzielania głosu wszystkim stronom, niezniekształcania wypowiedzi, niepolegania na jednym źródle (np. policyjnym), niepisania pod tezę, niemieszania informacji z komentarzem, niewydawania wyroku przed orzeczeniem sądu (pamiętam, że uczulała na to Helena Łuczywo).”

  68. Bekas napisał(a):

    Polecam, bo ciekawe.

    http://www.youtube.com/wa.....r_embedded

    Wieśku!
    Zresztą nie tylko Ty, popatrz szczególnie na okolice 15 minuty.
    Smaczne.
    Komuna żeczywiście została skasowana!

  69. Torlin napisał(a):

    Madzia w obronie kiboli Legii, aby tylko dokopać Wyborczej. Mamy Niezależną.pl, może jeszcze obiektywną inaczej wPolityce.pl?

  70. Bekas napisał(a):

    Ech, Torlinie.

    Nie przeczytałeś listu.
    Ale co zrobić, w końcuś Produkt Wyborczy.
    Inna rzecz, że co tam w Krynicy o Euro 2012 piszą?
    Nie ma samych Czarnych Chmur?
    Chyba nie.
    Co dziwne.
    Bo w kraju, gdzie nie ma kibiców, a są same kibole musi dojść do katastrofy na takich zawodach, jak „nasze” mistrzostwa. I to jak amen w pacierzu, prawda?

    Tak dla informacji podam Ci, Torlinie, że kibole u nasz pojawili się stadnie, niczym bizony na amerykańskiej prerii, zaraz po tym, jak kibice jednego z klubów zuchwale postanowili „wywiesić” ogromny transparent na trybunach. Napis był: Szechter przeproś za ojca i brata.
    http://www.youtube.com/wa.....9tnyiTLP2k

  71. Zofia napisał(a):

    Torlinie –
    czyżby wg Ciebie tylko jednio zdanie wymieniła Merkel z Putinem?
    Na temat wizyty Putina w Berlinie na stronie internetowej kanclerz Niemiec możesz sobie przeczytać m.in. to o tym spotkaniu:
    (…)
    „Wirtschaftliche Zusammenarbeit weiterentwickeln
    Beide Staatschefs würdigten zudem die gute wirtschaftliche Zusammenarbeit und teilten mit, dass die deutsch-russischen Regierungskonsultationen im Oktober in Kasan fortgesetzt werden.
    Deutschland möchte Russland vor allen Dingen auch bei der Modernisierung der Industrie unterstützen.
    Die Bundeskanzlerin erinnerte daran, dass das deutsch-russische Handelsvolumen sich im Zeitraum 2010-2011 um 29 Prozent erhöht habe und sich weiter positiv entwickle. So sei aus dem North Stream, das als ein rein deutsch-russisches Projekt geplant wurde, heute ein Europäisches geworden.
    Putin ergänzte, dass noch in diesem Jahr, das russische Gas durch diese Pipeline beim deutschen Endverbraucher ankommen werde und dass man bereits begonnen habe einen zweiten Strang zu planen”.

  72. Zofia napisał(a):

    Tu więcej:
    http://www.bundeskanzleri.....l?nn=74514

  73. Zofia napisał(a):

    A tu masz dokładnie co kanclerz Merkel powiedziała:
    (tekst po niemiecku):
    http://www.bundeskanzleri.....2?nn=74514

  74. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    to oficjalne wystąpienia Merkel i Putina do dziennikarzy, a przecież było spotkanie w 4 oczy, wspólne śniadanie robocze itp.
    Treści tych poufnych rozmów nie podaje się do wiadomości publicznej.
    Na pewno nie było to chłodne przyjęcie ani też chłodne spotkanie.
    Ja wiem nadto o czym były rozmowy w Stralsundzie z Rosjanami podczas szczytu szefów państw nadbałtyckich. I zapewniam, że były to wysoce pragmatyczne rozmowy.
    Nb. po części z udziałem polskiego premiera.
    Dzisiaj Putin wystosował nader ciepłą depeszę z życzeniami urodzinowymi do Komorowskiego.

  75. Zofia napisał(a):

    Poza tym drogi Torlinie,
    prezydent Putin doskonale zna język niemiecki i z kanclerz Merkel rozmawia bez tłumaczy.
    To tak na marginesie.

  76. Mawar napisał(a):

    Po sporządzeniu przez Macierewicza tzw. listy agentów.

    Michał Boni w 1992 roku: „To, co obserwujemy obecnie jest końcem pewnej formacji umysłowej. Jest końcem tego modelu polskiej inteligencji, jaki powstał po powstaniu styczniowym. Jest końcem pewnego etosu. Przez te trudne sto dwadzieścia lat, ze zmiennymi doświadczeniami, w etosie tym i polskiej opinii publicznej dominował prymat prawdy nad manipulacyjną efektywnością. (…) Obrona wartości jest wyśmiewana, sejmowy błazen, jakim jest Janusz Korwin-Mikke, przywdziać może niepasujący do niego kostium Katona, oby się nie okazało, że kata. (…) Nie ma w tej okrutnej, hazardowej grze parlamentarnej ani wygranych, ani przegranych. Zaczęła przegrywać polska racja stanu”.

    Michał Boni w 2007 roku: „… nie liczy dziś na tekę ministra, ale na to, że wreszcie będzie sobą. Przyznaje, że zbyt długo czekał z wyznaniem o podpisaniu deklaracji współpracy z SB. Boli to zwłaszcza jego przyjaciół i ludzi, którzy mu ufali. Tylko skąd się biorą te zastępy ludzi tak chętnych do potępiania i rzucania obelg”? ( lead do wywiadu z M.Bonim w wp.pl)

    Pytanie: Najgorsze w pańskim przypadku jest to, że nie powiedział pan tego wcześniej, a przecież był pan blisko na przykład Jacka Kuronia, któremu mógł pan to spokojnie powiedzieć i liczyć na wyważoną ocenę. Co takiego się działo w pańskiej głowie, że się pan na to nie zdecydował?

    Odpowiedź: – Jacek znał dużą część z tego, do czego się teraz przyznałem.

    Pytanie: Kiedy mu pan to powiedział?

    – W połowie lat 90. Powiedziałem mu to w bardzo krótkiej i trochę przypadkowej rozmowie. Jacek uważał, że ja muszę sam dojrzeć.

    Pytanie: Do czego?

    Odpowiedź: – Do tego, żeby to publicznie powiedzieć.

    Pytanie: Wiedział o tym, że podpisał pan deklarację o współpracy z SB?

    Odpowiedź: – Tak. I wiedział o okolicznościach. Nie powiedziałem mu o tych późniejszych nagabywaniach i spotkaniach z esbekami.

    http://media.wp.pl/kat,10.....omosc.html

  77. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59
    „A rozkaz rozwiązania padł chyba w 1946 roku?
    Czyli w świetle prawa, byli to dezerterzy i bandyci …”.

    A dokładnie w styczniu 1945 r. (AK).

    Jednocześnie powstało kilka innych organizacji zbrojnych działających na swój rachunek w celach samoobrony. Powodem był komunistyczny terror – zabójstwa, wywózki na wschód, aresztowania itd. A jeśli szukasz jakiejś legalności po wojnie to musisz pamiętać, że komuniści nigdy w Polsce legalni nie byli ponieważ nie wypełnili zobowiązań do zorganizowania wolnych wyborów.
    Pierwsze częściowo wolne wybory w Polsce po wojnie odbyły się w 1989 r.

  78. Madzia napisał(a):

    Torlin
    List został napisany nie przez „Niezależną.pl” czy „W polityce.pl” ale przez ojca „kibola” – Wojciecha Staruchowicza, m.in. – „od 2006 r. redaktora w „Pulsie Biznesu”. Poprzednio m.in. redaktora w miesięczniku „Press” (2005), kierownika działu dodatków i raportów specjalnych w „Rzeczpospolitej” (2000-2004), redaktora w „Gazecie Wyborczej” (dodatek stołeczny i dział ekonomiczny – 1994-1998).”

    http://www.zlotespinacze......y,220.html

    Można oczywiście przypuszczać, że jako ojciec nie jest całkowicie obiektywny, niemniej tekst daje do myślenia. W liście nie tylko oskarża GW, jako pismo nieobiektywne lecz także obecny aparat „sprawiedliwości” stosujący jakieś „neoubeckie” metody.

  79. Torlin napisał(a):

    Zosiu!
    Pani Kanclerz na swojej stronie inaczej pisać nie może. Ja chciałem dać cytaty z „Frankfurter Rundschau”, który lubię, ale jest blokada dostępu. Radzę sobie w ten sposób, że blokada dotyczy tekstu niemieckiego, ale jak się naciśnie „tłumaczenie”, to tekst jest jawny. Oni piszą wyraźnie, że Pani Kanclerz wyjątkowo twardo podjęła dyskusję z Putinem na temat demokratyzacji życia w Rosji, stworzenie opozycji, niezależnych mediów. Powiedzmy sobie szczerze, do głosu w Rosji zaczynają dochodzić nowi ludzie, młodzież, która całą tę wierchuszkę wykopie w ciągu 10 lat i Rosja będzie normalnym krajem.
    Madziu!
    Ja to bym wszystkim kibolom z Żylety dał zakaz stadionowy. Czytałem wywiad ze Staruchem chwalącym się, że jak w jego grupie ktoś nie jest za Religią, Państwem, Patriotyzmem, to dostaje wpi…… I że tylko PiS broni wartości narodowych. I jak się dowiedział, że dziewczyna jednego z chłopaków usunęła ciążę, to on dostał wykop z grupy. Taki to humanista, kochający Żydów, gejów i inaczej myślących jak on – jak siebie samego.
    Ps. Zgadzam się, prawdziwy obiektywizm jest jedynie w niezależnej i wpolityce.

  80. Torlin napisał(a):

    Dla Madzi w prezencie
    http://www.rmf24.pl/fakty.....nId,610346

  81. Paweł Luboński napisał(a):

    Madzia: „Można oczywiście przypuszczać, że jako ojciec nie jest całkowicie obiektywny, niemniej tekst daje do myślenia. W liście nie tylko oskarża GW, jako pismo nieobiektywne lecz także obecny aparat „sprawiedliwości” stosujący jakieś „neoubeckie” metody.”
    .
    Czy każdy tekst, w którym ktoś kogoś o coś oskarża, „daje ci do myślenia”, czy tylko wtedy, gdy oskarżenia są pod adresem ludzi, których nie lubisz?
    Wyborcza z pewnością nie jest ideałem obiektywizmu, ale w dziedzinie tendencyjności bardzo jej daleko do twoich ulubionych portali. Nie rozumiem też, dlaczego aresztowanie człowieka podejrzanego o przestępstwo miałoby być „metodą neoubecką”. Mam wrażenie, że to normalne w państwie prawa. Oczywiście samo aresztowanie nie przesądza o winie, którą to uwagę dedykuję zarówno pyskującym obecnie na Starucha, jak w swoim czasie na dr.~G. (Swoją drogą, ciekawe, co się dzieje z tą ostatnią sprawą).

  82. Paweł Luboński napisał(a):

    Szczerze mówiąc, wolałbym, żeby skończyli tę autostradę parę miesięcy później, ale dopięli ją na ostatni guzik. Z tą przejezdnością na Euro to trochę histeria. Właśnie przeczytałem, że większość kibiców zza granicy i tak przyleci samolotami.
    Ale może tak trzeba – Polacy sprężają się tylko wtedy, gdy mają nóż na gardle.

  83. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    5 czerwca 2012, o godzinie 00:35

    Widzisz jakieś inne wyjście w okresie powojennym?
    Kogoś, komu Stalin pozwoliłby rządzić?
    Podział na strefy wpływów był faktem, i tych kilka tysięcy wyklętych nie mogło zmienić nic.

    Nielegalne rządy, uznawane przez wszystkie kraje świata…..
    Polityka to nie idealizm, tylko interesy.

  84. wiesiek59 napisał(a):

    A swoją drogą, w ILU krajach w tamtym okresie, odbywały się DEMOKRATYCZNE wybory?
    Nie pod dyktat kanonierek i bagnetów?
    W Ameryce Południowej, na pewno ich nie było…..

  85. Orteq napisał(a):

    Dwa świry
    http://wyborcza.pl/magazy.....balil.html

    Antoni Macierewicz i Janusz Korwin-Mikke w Sejmie. Bardzo dobra ilustracja do wspominków Pana Ministra.

    I cytat ze wspominków:

    „Kto obalił ten rząd?
    Najbardziej narzuca się odpowiedź trywialna, że porozumienie Wałęsy, PSL-u i kilku partii kierujących się różnymi względami. Porozumienie nijak się mające do wersji o spisku komuchów, agentów i aferałów. Ale może być odpowiedź głębsza, że obalił rząd – Jan Olszewski. Jego trwałość można było wzmocnić, ale premier nie skorzystał z tego. Może z niezdarności, a może z wyboru. Rząd z „małą koalicją” to byłby inny rząd, w dużo mniejszym stopniu tylko Olszewskiego i jego kręgu. W nim nie byłoby takich choćby czynów, jak wyrzucenie z życia publicznego na zawsze części narodu w ramach zamierzonej dekomunizacji.”

    ‚Jego trwałość można było wzmocnić.’

    A wzmocnić po co, Panie Ministrze? To jeszcze się Pan łudził? Bo Wałęsa, i inni, przestali. I dlatego zagłosowali za wotum nieufności.

    Mówienie, ze Olszewski się sam obalił, jest oczywiście językiem z gatunku newspeak. Tez ładnie

  86. wiesiek59 napisał(a):

    Prof. Binienda nie zgłosił organizatorom chęci udziału w konferencji, nie zarejestrował się i nie przyjechał. Wypada zapytać: Dlaczego? Czyżby nie czuł takiej potrzeby? Czy wystarcza mu widownia w programie TVP Pospieszalskiego? W kuluarach komentowano, że wygląda to tak, jakby unikał specjalistów od lotnictwa. Jeśli tak, to nie rozumiem dlaczego. Wydaje mi się, że połowa osób na sali nosi tytuły profesorskie, trzy czwarte jeśli nie więcej ma doktoraty z dziedziny dość bliskiej technicznie katastrofie lotniczej, w której on sam się nie specjalizuje. Ci eksperci mogliby przecież pomóc mu znacznie ulepszyć jego modele. Byłem jego nieobecnością bardzo zdziwiony i to zdziwienie wyraziłem.
    http://fizyka-smolenska.salon24.pl/
    ===========

    Polecam dyskusję pod tekstem wprowadzającym wszystkim
    WIERZĄCYM…..

  87. Orteq napisał(a):

    A z tą dekomunizacją to ja nie wiem. Czy ktoś w ogóle miał jakiś na to koncept? Znano denazyfikację w Niemczech, znano „reedukację” w Chinach czy w Wietnamie. Ale czy ktoś posiadał jakiś koncept na ‚dekomunizacje’ tam i wtedy, nad Wisłą?

    Bo nad Wisłą obowiązywało wówczas kilka determinantów. Ot, takich jak:

    - gruba kreska
    - nowe elity z pezetpeerowskim rodowodem czy przeszłością
    - papieskie wytyczne ws. pokojowej transformacji (‚brać z komunizmu co dobre, odrzucić co złe’)

    A tu Macierewicz, do spółki z Olszewskim, domagali się „przyspieszenia”. Jeśli to tym domaganiem się oni sami siebie obalili, to zgoda z wersją ‚samo-obalania’. Jeśli natomiast tam chodziło o utrzymanie papieskiego kursu i wytycznych Polskiego Papieża, to nic samo się nie działo.

    Tam po prostu rozpoczęto dzieło wyrywania Chwasta. Dla mnie to proste jak konstrukcja cepa. Nie rozumiem dlaczego Pan Minister się upiera, ze było jakby inaczej

  88. Paweł Luboński napisał(a):

    Humor Salonu24:
    http://eczyzo.salon24.pl/.....zalezna-pl

  89. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    dałam Ci także link do konferencji prasowej kanclerz Merkel i prezydenta Putina (stenogram), innej konferencji nie było.
    Tam masz pytania dziennikarzy i odpowiedzi.
    Reszta mediów w Polsce, Rosji i Niemczech, czy innych państw, pisała swoje informacje na podstawie tej konferencji.
    Żaden dziennikarz nie towarzyszył Merkel i Putinowi w czasie rozmów dwustronnych czy w śniadaniu roboczym, a zwłaszcza w czasie rozmów w 3 oczy. Jak pisałam nie było też tłumaczy.
    Ja osobiście wolę sięgać po materiały źródłowe a nie czytać to, co inni dziennikarze myślą na określony temat lub jakie snuja domysły.
    Dlatego też sięgnęłam po wypowiedzi kanclerz Merkel na szczycie szefów państw nadbałtyckich w Stralsundzie.
    Dzisiaj w szczecinie była szefowa niemieckiej dyplomacji Kornelia Pieper, nb. mówiąca nieźle po polsku (studiowała na uniwersytecie warszawskim) is pytałam ja o charakter rozmów Merkel-Putin, czy były takie „twarde”.
    Media przesadzają – taki był komentarz. – Rzeczowa rozmowa o problemach, pragmatyczne wnioski – to nie „twarde’ rozmowy.
    Takie trwają od zawsze kontaktów Merkel z Putinem i vice versa. Ci politycy znają się od dawna, cenią i lubią.
    Koniec, kropka.
    I komu mam wierzyć, mediom czy rozmówcom?
    Nie zawsze marzenia, przypuszczenia czy sugestie mediów są opisem stanu rzeczywistego.

  90. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    5 czerwca 2012, o godzinie 13:39

    Gdzieś ktoś napisał, że lustracji powinno być poddanych 300 000 osób.
    Dotychczas- a minęło lat DWADZIEŚCIA, przegrzebano 30 000……

    W tym tempie lustracja jeszcze potrwa…..
    Korwin i Macierewicz nie wzięli pod uwagę oporu materii- pieniędzy, czasu, ludzi, potrzebnych do wykonania tej bzdurnej ustawy.
    Ale jako pałka na przeciwników politycznych, była poręczna…..
    Choć paradoksalnie, członków PZPR w zasadzie nie dotyczyła- był podobno zakaz werbowania przez SB.
    Oberwało się tylko współpracownikom wywiadu PRL.

  91. Zofia napisał(a):

    W 4 oczy!!!
    Nie wiem kogo oślepiłam na jedno oko!

  92. wiesiek59 napisał(a):

    Parytet atomowy wymusza na Waszyngtonie specjalne traktowanie Moskwy. Amerykanie muszą prowadzić z Kremlem rozmowy dotyczące redukcji arsenału atomowego i obrony przeciwrakietowej. Dzięki temu Rosja wpływa na USA i zwiększa swoje wpływy na arenie międzynarodowej.
    http://konflikty.wp.pl/ka.....omosc.html
    ===========

    Niezły wywiad……

  93. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    5 czerwca 2012, o godzinie 00:35

    Takie jeszcze skojarzenie……
    Francja to demokratyczny kraj, od wieków.
    Jak wyglądała ta demokracja w Algierii, czy Indochinach, w latach pięćdziesiątych? Czasy Bieruta nie były przypadkiem MNIEJ krwawe?
    A Kongo? Dominikana, Argentyna, Gwatemala, i wiele innych?
    Porównaj sobie te same okresy czasu, w różnych krajach świata.

    Jakoś ten świat nie był czarno- biały….
    Po stronie Światłości stały niezłe s…syny…..

    Chwytliwy termin reklamowy wymyślił chyba Regan- Imperium Zła.
    Carter wymyślił Prawa Człowieka….
    Sęk w tym, że marketing nie zawsze odzwierciedla właściwe cechy produktu….
    Ale frajerzy dają się nabrać na reklamę i ładne opakowanie, nie kwestionując zawartości.

  94. wiesiek59 napisał(a):

    Jeszcze coś o Rosji…….

    Czy warto wchodzić w partnerstwo z Chińczykami na takich warunkach? Jeśli uralskie i petersburskie fabryki i biura konstrukcyjne mogą dzięki temu liczyć na zlecenia – tak, warto. Jeśli jednak doprowadzić ma to tylko do dalszego „drenażu mózgów” i jednostronnego przejęcia know-how, jakim dysponuje Rosja – warto na serio zastanowić się, na ile nasz kraj na tym skorzysta.
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html

  95. wiesiek59 napisał(a):

    Zaproszeni przez Prawo i Sprawiedliwość do Parlamentu Europejskiego członkowie Młodzieżowego Klubu „Gazety Polskiej zawiesili tuż nad krzesłem przewodniczącego PE Bruno Shultza krzyż. Film z tego zdarzenia opublikowali w internecie – informuje TVN24
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html
    ==========

    No i wpuścić chama do biura, to atrament wypije…..
    Ciekawe, co na to gospodarze?

  96. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    5 czerwca 2012, o godzinie 20:38

    Coś mnie się wydaje, że chodzi o Schulza ale Marcina.
    Ale mniejsza.
    Masz rację, Wieśku.
    Skandal.
    Jakby powiesić Sierp i Młot, to wszystko byłoby i na miejscu, i w najlepszym porządku.
    To jednak nie cynizm u Ciebie, a rzecz dużo gorsza.
    Zaćma Komusza.

    Co na to gospodarze?
    No, komuniści mają dosyć bogaty zbiór metod uciszania wrogów ludu.
    Nieoceniony Wojciech Cejrowski właśnie podał, co na ten temat zalecał sam wielki rewolucjonista, towarzysz nad towarzysze Włodzimierz Ilicz Lenin:
    „Byłoby dla nas korzystne, gdybyśmy zdołali zabić tak wielu, jak tylko będzie możliwe przedstawicieli okrutnego kleru i kapitalistów”.

  97. maciek.g napisał(a):

    wiesiek59 napisał
    „Ale jako pałka na przeciwników politycznych, była poręczna…..
    Choć paradoksalnie, członków PZPR w zasadzie nie dotyczyła- był podobno zakaz werbowania przez SB.”
    Ja już tłumaczyłem dlaczego tak się stało. TW bardzo dobrze nadawali się do walki z ekipami post solidarnościowymi. PZPR ‚owcy i SB byli tuzupełnie nieprzydatni

  98. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Jakoś ten świat nie był czarno-biały… Po stronie Światłości stały niezłe s…syny…”
    .
    Święte słowa. Świat nie był i nie jest czarno-biały. Tylko że z tego nie da się wyciągnąć wniosku, że wszyscy są takimi samymi świniami. Odcienie szarości są bardzo zróżnicowane.
    Fakt, że kraje demokratyczne też dopuszczały się czynów niegodziwych, nie daje jeszcze prawa, by w planie moralnym zrównywać demokrację z totalitarną dyktaturą.

  99. Paweł Luboński napisał(a):

    Cejrowski nieoceniony? Jak dla kogo. Ja go już dawno oceniłem. Nisko.

  100. wiesiek59 napisał(a):

    http://wyborcza.pl/0,107323.html

    Macie jeszcze Mazowieckiego…..
    Klasa , której niewielu dorówna……

  101. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    5 czerwca 2012, o godzinie 21:12

    Łej, Pawle, a nawet smużki przypuszczenia nie wpuściłem do swej zakutej łepetyny, że Ty możesz doceniać Cejrowskiego!
    Co prawda podajesz się zawzięcie za Wielkiego Sceptyka, co to u którego w biblioteczce różne dzieła, byle wielkie, ale wiadomo, że jak coś wielkie, to musi być Lewe. Stąd i Ty sceptyk lewostronny.
    Rozumiem. Taka optyka.
    W dodatku ta ocena, wykpienie, w omawianym kontekście niesie za sobą niezamierzony efekt komiczny.
    Lenin też nisko oceniał. Kogo, nie muszę chyba dodawać?
    I uważaj na to, co piszesz.
    Jak to „święte słowa”???
    Ty, ateista, piszesz takie coś do Wieśka, takoż ateisty???
    Przecież dla Was to MUSI NIC NIE ZNACZYĆ!
    No…chyba że właśnie to chciałeś powiedzieć.

  102. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    Perełka dla Ciebie!:
    http://demotywatory.pl/38.....-wiadomosc

  103. Orteq napisał(a):

    Wiesiek (20:38)

    A wpuść pisuara do Smoleńska to nie tylko krzyż ale i cały pomnik walnie.

    Raz cham, zawsze cham. Nawet gdy atramentu zabraknie. Żadnymi gospodarzami taki przejmować się nie będzie. Ale tylko do czasu aż gospodarz mu odwinie na odlew.

    Wtedy jednakże do akcji wkroczy Emilia Plater Stankiewicz. Z tą nawet Niesioł zbyt swawolnie nie pohasa. Taki to już gatunek baby. Moherem przystrojonej. Nawet podczas kręcenia swoich świrowatych filmów. Z nienawiści wynikających.

    Linkowanie pierdół na temat tej żółcią polewającej ofiary polskiego moherstwa tez dawno oceniłem. To ostatnie nie Wieśka jest kierowane

  104. maciek.g napisał(a):

    Zainspirowany linkiem Wieśka59 w którym jest informacja o obecności dziennikarza Piotr Falkowskiego z ND , odszukałem co on na temat konferencji napisał w swej gazecie.
    Jak się spodziewałem artykuł napisany tak by czytelnicy odnieśli wrażenie, że Binenda zrobił kawał dobrej roboty, i jego symulacja jest szalenie wartościowa , a Prof. Artymowicz który pojawił się na tej konferencji jest znanym opozycjonistą Binendy i wykonał bardzo uproszczone obliczenia którymi stara się wykazać, że Binenda się myli.
    Jakbym nie przeczytał linkowanego artykułu , to może uwierzyłbym w te „uproszczone obliczenia”
    Po przeczytaniu linku jestem pewien Binenda to oszust.

  105. Orteq napisał(a):

    Komentarz wart przytoczenia:

    ” ‚Ewa Stankiewicz prawie jak Joanna Dar’c. Nie walczy orężem, a słowem i piórem, oby jej nadal odwagi nie zabrakło.’
    I oby pani Ewa jak Dziewica Orleańska nie skonczyla na stosie. Wyglaszanie plomiennych odezw i apeli do gawiedzi to jest domena kobiet diabolicznych. U-BOLT”

    Diaboliczność zawiera spora dozę sugerowania SKUTECZNOŚCI akcji pewnych ludzi. Skuteczność akcji świrówki smoleńskiej, Ewy Stankiewicz, wydaje się być limitowana do kręgu moherów tylko i wyłącznie nad Wisłą wyrosłych. W skali Euro czy świata – skuteczność rozmiaru pryszcza. Szkoda na takie pierdoły atramentu. Bo ten znowu zostanie wypity przez chama

  106. Torlin napisał(a):

    http://polish.ruvr.ru/201...../77127322/

  107. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, mógłbyś wreszcie wydorośleć i zaniechać dzielenia wszystkich zjawisk tego świata na złe lewicowe i dobre prawicowe!

  108. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    5 czerwca 2012, o godzinie 22:14

    Akurat cała lewicowa ideologia zbudowana jest na fałszu, więc jak może nieść coś dobrego?
    Podaj mi, proszę, coś dobrego lewicowego.
    Aha.
    Skoro już mnie tak skarciłeś za to dzielenie.
    Masz Ty li jakiegoś prawicowca u siebie w bibliotece, co co cenisz i szanujesz i liczysz się z jego słowem, i stosujesz?

  109. Orteq napisał(a):

    Ten Bekas..On fce prawicowca szanowanego. Co za hucpa

    ++++

    Maciek (21:59)

    „Po przeczytaniu linku jestem pewien Binenda to oszust.”

    Wielu ludzi – większość zdecydowana! – nie musiała żadnego linku czytać, żeby dojść do tej konkluzji. Jak myślisz, skąd się bierze ten całkowity brak poparcia środowisk PRAWDZIWIE naukowych dla pierdoł wygłaszanych przez Biniede-Sridniede? (Thanks, invino)

    Passent tez na poważnie się zabrał za krytykę Biniedy-Sriniedy.
    http://passent.blog.polityka.pl/

    Wiec mogłeś się zasugerować Passentem, Macku. Inaczej to bym zapytał:

    Macku! To ty naprawdę do tej pory nie wiedziałeś, ze te pierdóły Sriniendy to posr.ne g.wno i nic więcej?

    PS. A invinoveritas się ścianuje. Zamilkl od ładnych kilku dni. Pewnie grypa. Albo inna przypadłość. Z vinem powiązana zapewne..

  110. Orteq napisał(a):

    Stwierdzenie, ze ‚te pierdóły Sriniendy to posr.ne g.wno i nic więcej’ wynika z prostego faktu, iż ani Srinienda ani Stary Szu z buszu australijskiego nie pomyśleli, do tej pory, o wyprodukowaniu jakichkolwiek DOWODÓW na swoje poronione teorie o „zamachu”.

    To dlatego teoria „zamach Chruszczowa” jako wytłumaczenie zamordowania JFK w 1963 roku nigdy nie wypaliła. Tam zabrakło ‚smoking gun’. Pomimo tego, iż nawet dziecko wiedziało, ze Harvey Lee Oswald nie spędził ponad roku w Mińsku, będąc szkolonym.. w niczym.. do niczego nie zmierzającym.

    http://thinkagainonline.c.....cle/?p=480

    Jeśli już wojna światowa ma wybuchnąć, to niechże będą jakieś DOWODY na to, ze inaczej sie nie dało. Bo po zamordowaniu JFK, nie dopuszczono do wybuchu III WS. Pomimo kursów KGB w Mińsku. Przygotowujących Oswalda do akcji z opóźnionym o kilka lat zapłonem

  111. maciek.g napisał(a):

    Orteg ,
    jak mnie czytałeś , to wiesz że od dawna bardzo krytycznie o Binendzie i jego dziele się wypowiadałem. Na podstawie własnego doświadczenia informowałem jak się robi model matematyczny nadający sie do symulacji. Sugerowałem, że wypowiedzi o tym że symulacja wykazała oszustwo MAK’u i komisji Millera złe świadczy o Binendzie i jest on ignorantem w sprawach MES, lub działa w złej wierze.
    Teraz jednak mam już pewność to nie ignorant, to oszust mający swój materialny interes w tym działaniu. Zestawiając to z działalnością jego żony w sprawie reprezentowania niektórych ofiar katastreofy wątpliwości nie ma żadnych.

  112. Orteq napisał(a):

    Macku,

    Stwierdzenie, ze ‚te pierdóły Sriniendy to posr.ne g.wno i nic więcej’ wynika z prostego faktu, iż ani Srinienda ani Stary Szu z buszu australijskiego nie pomyśleli, do tej pory, o wyprodukowaniu jakichkolwiek DOWODÓW na swoje poronione teorie o „zamachu”.

    To dlatego teoria „zamach Chruszczowa” jako wytłumaczenie zamordowania JFK w 1963 roku nigdy nie wypaliła. Tam zabrakło ‚smoking gun’. Pomimo tego, iż nawet dziecko wiedziało, ze Harvey Lee Oswald nie spędził ponad roku w Mińsku, będąc szkolonym.. w niczym.. do niczego nie zmierzającym.

    http://thinkagainonline.c.....cle/?p=480

    Jeśli już wojna światowa ma wybuchnąć, to niechże będą jakieś DOWODY na to, ze inaczej się nie dało. Bo po zamordowaniu JFK, nie dopuszczono do wybuchu III WS. Pomimo kursów KGB w Mińsku. Przygotowujących Oswalda do akcji z opóźnionym o kilka lat zapłonem

    Ludzie!!

  113. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59

    „Prof. Binienda nie zgłosił organizatorom chęci udziału w konferencji, nie zarejestrował się i nie przyjechał. Wypada zapytać: Dlaczego”?

    a. nikt go nie poinformował o konferencji
    b. oraz nie zaprosił

    Na konferencję do Pasadeny dotyczącą modelowania numerycznego W. Binienda wielokrotnie publicznie zapraszał wszystkich chętnych, łącznie z P. Artymowiczem.

    Nikt się nie odważył. A było ciekawie:
    http://www.youtube.com/wa.....OfaRO-yL0k

    Ale oczywiście konferencja w Pasadenie to nie to co w Kazimierzu nad Wisłą.

    Do Kazimierza przyjechali wybitni eksperci odmóżdżonego modelowania typu „jak walnęło to urwało”.

    :)

  114. Mawar napisał(a):

    Coś dla Orteqa, dr Nowaczyk w Kandzie.
    http://www.youtube.com/wa.....re=related

  115. Madzia napisał(a):

    Paweł
    „dlaczego aresztowanie człowieka podejrzanego o przestępstwo miałoby być „metodą neoubecką”.
    _
    Nie aresztowanie ale to co potem. (Udajesz czy nie potrafisz korzystać z linków?) Dla ułatwienia cd. tekstu:
    „Wiemy też obaj doskonale, że „Gazeta” konsekwentnie broni praw człowieka – każdego człowieka – i heroicznie walczy z nadużyciami władzy – wszelkiej władzy. Dlatego głęboko wierzę, że już przeprowadziła – jak zawsze dogłębne – dziennikarskie śledztwo w sprawie pobicia mojego syna przez umundurowanych neoubeków podczas zatrzymania rok temu. I sprawdziła, czy przypadkiem w Polsce nie stosuje się do dziś ubeckiej metody „na kożuch” – na pewno dobrze pamiętasz, jak to komunistyczne media posłusznie powielały ubeckie „ustalenia” o rzekomej kradzieży kożucha przez znakomitą aktorkę i opozycjonistkę Halinę Mikołajską. I wyjaśniła, czy do dzisiaj w Polsce prokurator daje oskarżonemu wybór: nie przyznajesz się, to siedzisz dwa lata bez wyroku, przyznajesz się – natychmiast wychodzisz. I zajęła się – sygnalizowanym zresztą onegdaj przez Rzecznika Praw Obywatelskich – traktowaniem osadzonych w aresztach śledczych, np. czy rzeczywiście na Białołęce stosuje się karę bicia pałkami w pięty albo czy jeden z tamtejszych klawiszy wydaje rozkazy po niemiecku (takie tam zabawne Raus, Schneller itp.). Jestem spokojny, że to zrobiła. Tylko może ktoś się podszywa pod redaktorów i utrudnia publikację.”
    _
    Torlin
    Dzięki! Sądzisz, że to na pewno dla mnie?! :D
    _
    „jak się dowiedział, że dziewczyna jednego z chłopaków usunęła ciążę, to on dostał wykop z grupy. Taki to humanista …”
    Na kumpla, który nawet nie potrafi zatroszczyć się o własną kobietę i uratować swoje dziecko, raczej nie ma co liczyć. W sumie logiczne.

  116. Madzia napisał(a):

    Ofiara polskich autostrad i wiary w GPS. :)

    http://wiadomosci.gazeta......duktu.html

  117. Madzia napisał(a):

    Zagadka rozrzucenia szczątków tupolewa w Smoleńsku

    http://wpolityce.pl/wydar.....na-kawalki

    „Dr Szuladziński podkreśla w rozmowie z red. Markiem Pyzą, że tragedią smoleńską zajął się po kilku miesiącach od 10 kwietnia 2010 roku, a prace zaczynał jako osoba raczej wierząca w ustalenia MAK i komisji Millera. Dopiero konfrontacja z faktami zmieniła jego podejście:

    Niewiele wiedziałem o różnych wersjach dotyczących katastrofy. W październiku ubiegłego roku prof. Paweł Artymowicz z Kanady zrobił ze mną wywiad. Rozmawialiśmy w dużej mierze o badaniach prof. Biniendy. Zacząłem sprawdzać, co się pisze na ten temat w Internecie. Dopiero pod tym wywiadem zobaczyłem wpis informujący o bardzo wielu odłamkach na miejscu katastrofy. Szczęka mi opadła. Przecież odłamki oznaczają wybuch. Gdy powiedziałem to prof. Artymowiczowi, zamilkł na parę miesięcy.”

  118. Torlin napisał(a):

    Trzeba przyznać, że blog stał się nudny, przewidywalny aż do bólu. Zawsze się zastanawiam, jak można wobec oczywistych faktów udawać głupiego i wyszukiwać nowe cele bez rozliczenia się z dawnymi.
    Madzia od dawna miała na celowniku autostrady, stale było, że nie zdążą, że nie będzie, ale już szczególnie warszawsko – łódzka. I jest, wprawdzie tylko przejezdna, bez infrastruktury, ale jest. Co zrobiłby normalny człowiek? Co ja bym zrobił? Otwartym tekstem napisałbym, że nie miałem racji, bo pisałem, że nie będzie, a jest. Co robi Madzia? Przyczepiła się teraz Rzeszowa, tak samo jak TVN, który z kolei przyczepił się Gierkówki.
    Co robi Zosia? Nie zauważa, że sekretarz stanu USA przyjeżdża do Gruzji i żąda od Rosji wycofania swoich wojsk zgodnie z porozumieniem. Każdy normalny człowiek powiedziałby pacta sunt servanda, ale Zosia jest innego zdania. Wszystkie ważniejsze gazety niemieckie piszą, że Merkel nawiązywała do braku demokracji w Rosji, dla Zosi jest to nieistotne.
    Pytam się Mawara, jaki, chociaż minimalny, ma dowód, że to był zamach. W cywilizowanym świecie, jeżeli się kogoś oskarża o zabójstwo, trzeba mieć chociaż cień dowodu. Tymczasem Solidarni mają zamiar roznosić ulotki w języku rosyjskim, że Putin zabił Kaczyńskiego. Czy można drugiemu człowiekowi coś takiego zrobić, żeby bez cienia dowodu oskarżyć go o morderstwo?

  119. Orteq napisał(a):

    Brawo, Torlinie. Najwyższy czas ponarzekać na nudę i przewidywalność blogu. No bo „Oni” tacy nudni i przewidywalni som! Na szczęście, som jeszcze „My”. Vice versa „Onych”. To dzięki „Nam” blog kwitnie. I ludziom się natychmiast żyje dostatniej tyz.

    PS. Z tą Gruzją i z amerykańskim sekretarzem stanu ‚nakazującym’ Putinowi to czy tamto to ja nie wiem. Tam ważne, zdaje się, było to, ze to nie Kaczyński tylko Sarkozy był sprawcą porozumienia gruzińsko-rosyjskiego. Reszta poszła z górki. Z sekretarzem stanu czy bez. Ale co ja tam wiem na tak wielkie tematy. Takie tematy to specjalność Zofii

  120. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Podaj mi, proszę, coś dobrego lewicowego.”
    .
    Wszystko, co się zmieniło na lepsze w stosunkach pracy w ciągu ostatnich dwustu lat (ustawowe ograniczenie czasu pracy, płatne urlopy, umowy zbiorowe, ubezpieczenia itp.) to zasługa działaczy lewicy.
    .
    „Masz Ty li jakiegoś prawicowca u siebie w bibliotece, co co cenisz i szanujesz i liczysz się z jego słowem, i stosujesz?”
    .
    Nie segreguję książek w swojej bibliotece według stopnia prawicowości czy lewicowości, więc trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Zresztą w ogóle literatury stricte ideologicznej czy politologicznej mam niewiele. Nie mam też żadnej biblii, prawicowej czy lewicowej, którą bym „stosował” w życiu codziennym. Na mój sposób myślenia wywarło wpływ wiele najróżniejszych lektur, a także rozmów, faktów i wydarzeń. Nie podejmuję się ich rozsortować na dwie kupki.
    Z polityków polskich o wyraźnie prawicowych poglądach szanowałem na przykład Wiesława Chrzanowskiego i Aleksandra Halla (szkoda, że go już nie ma w polityce). Z publicystów niezłe zdanie mam o Zarembie. Niewątpliwym prawicowcem w sferze ekonomicznej jest Leszek Balcerowicz (na tematy inne niż ekonomia publicznie się on nie wypowiada).

  121. Orteq napisał(a):

    Wypowiada się czy nie – Balcerowicz musi odejść!

    ++++

    Mawar (00:19)

    „Coś dla Orteqa, dr Nowaczyk w Kandzie.
    http://www.youtube.com/wa…..re=related.”

    Dzięki, Mawarze. Nic mnie nie cieszy tak jak drr srr proff Sraczyk (thanks, invino) z Kandy.

    Z przytoczonego przez ciebie linku, i z dalszych jego kontynuacji o numerach 3/6, 4/6, itd, jedno jasno wynika: świry. Smoleńskie świry. Bo piszą i mówią pierdoły bez cienia dowodu na cokolwiek. A przecież Torlin napisał: „W cywilizowanym świecie, jeżeli się kogoś oskarża o zabójstwo, trzeba mieć chociaż cień dowodu.”

    Ty lepiej zacznij słuchać Torlina. Jak nie posłuchasz Torlina, to posłuchasz sobaczej skory. Zobaczysz!

  122. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 08:55

    Mówisz, że przymuszanie kogoś do czegoś jest dobre?
    Jak coś jest dobre, to chyba nie trzeba przymuszać?
    Jedno jest pewne. Działacze lewicy, jako Bojownicy o Dobro Ludu bardzo dobrze sobie żyją z tych przymusów. I w tym sensie faktycznie jest to dobre. Dla nich.
    Skutki ubezpieczeń społecznych właśnie wyłażą w całej okazałości, więc Twoje pisanie o nich w ten sposób skłania mnie do podejrzeń, że wzrok Ci się pogorszył. Może na skutek opieki w państwowej okularni?
    Skutki istnienia kodeksu pracy i paru innych wynalazków lewicowych, jak płaca minimalna i wysokie podatki, skutkują wysokim bezrobociem i dużą szarą strefą. Czy to dobre? No dla tych Bojowników jak najbardziej. Bo ile to powodów do walki!
    Umowy zbiorowe? A kogo z kim? Ja na ten przykład żadnej takiej umowy nie podpisywałem.
    Generalnie ograniczenie wolności, a tym przecież jest w sensie ścisłym przymus, zawsze prowadzi do niesprawiedliwości. Czy to dobre? No, znowuż dla tych Bojowników…
    Przy okazji.
    Jak to wszystko gruchnie, a to już całkiem niedługo się stanie, to co czy kogo wtedy o kryzys oskarżysz?

    Nie chodziło mi li tylko o książki, ale o całość. Że ani książek, ani innych Prawicowości Prawdziwych u Ciebie nie ma, to jestem przekonany. Bo, że raz jeszcze zaznaczę, Ty tylko jesteś słownie sceptyczny wobec wszystkiego, w życiu swoim cenisz zaś lewicę.

    Leszek Balcerowicz jest prawicowcem?
    Pawle!
    Od śmiechu boli mnie brzuch, a zęby kruszeją.
    Balcerowicz jest takim prawicowcem jak Torlin: w sferze słowa.
    Bo owszem, jak tylko jest poza rządem, od razu sobie przypomina o normalności. Ale jak tylko w rządzie zasiędzie, to o tym zapomina. I wsjo.
    Mam zadanie dla Ciebie. Proste, jak myślę.
    Daj mi proszę te prawicowe rozwiązanie ekonomiczne, które Balcerowicz wprowadził w życie.

  123. Orteq napisał(a):

    W dalszym ciągu powtarzam: Balcerowicz musi odejść! I nie ważne czy Bekas to słyszy czy nie. Bo ten glupek do dzisiaj nie rozumie, ze WSZYSTKO co Balcerowicz wprowadzil w zycie bylo PRAWICOWYM rozwiazaniem. Mucha szefa zasłania jasność widzenia?

  124. Orteq napisał(a):

    Jednak dalej czegoś nie rozumiem. Czy to naprawdę tak trudno dostrzec, ze kaczyzm do niczego w dzisiejszym świecie nie przystaje? Ani do niczego nie prowadzi?

    I dunno. Chyba się pochlastam. Liczę na to, ze Bekas zaczerpnie oddechu u JKMa i się nie pochlasta. Tez będzie dobrze. Albo niekoniecznie

  125. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    Media niemieckie piszą dużo o polityce zagranicznej, znacznie więcej niż czynią to media w Polsce, taki jest ich profil zawodowy.
    U mnie w bogu masz szerszy materiał na ten temat.
    Ja natomiast uważam, ze sprawa Syrii jest nieistotna dla polskiej i unijnej gospodarki, natomiast rozbudowa gazociągu Nord Stream – jak najbardziej. I na to zwracam uwagę w rozmowach Merkel-Putin.
    W ogóle nie pisałam tutaj w blogu o roli Rosji w Syrii, więc nie znasz mego zdania na ten temat a imputujesz mi jakieś opinie!
    To, że „cała niemiecka prasa” – o rozmowach o Syrii z Putinem pisze, mnie najmniej interesuje.
    Uczciwie podałam Ci linki do stenogramu z konferencji prasowej Putina i Merkel. Ale Ty wolisz cudze opinie, niż własne, jakbyś po wypowiedziach obojga polityków nie potrafił wyrobić sobie zdania. Ale to juz nie mój problem.
    Podobnie z Gruzja.
    Kiedy matka i babka Saakaszwilego bawiły w Szczecinie (wczoraj i przedwczoraj) Hilary Clinton była w Gruzji na spotkaniu z tamtejsza opozycją. Mamusia Saakaszwilego chwaliła syna , szefowa amerykańskiej dyplomacji ….zabiegała o uczciwe wybory prezydenckie w Gruzji, bowiem Saakaszwili nawet w USA ma parszywą opinie.
    Ale Ty nie czytałeś ujawnionych depesz z ambasad amerykańskich nt awantur w Gruzji w czasie, gdy Saakaszwili postanowił nocą i zdradziecko zaatakować swój własny jak uważa – kraj i pozabijać w wiosce abchaskiej nieco śpiącej ludności cywilnej, zbombardować biuro OECD itp.
    Stawiając ponad 4 tys. żołnierzy armii gruzińskiej wobec 500 żołnierzy rosyjskich służących na pograniczu gruzińsko-abchaskim w siłach rozjemczych ONZ.
    Dla Ciebie to Rosja napadła na Gruzję.
    Nie uznajesz też faktu, że Abchazja wypowiedziała w referendum kilkanaście lat wcześniej swoją podległość Gruzji i była de facto samodzielnym państwkiem kaukaskim, które bardziej woli Rosję niż Gruzję.
    Dla Ciebie istotne jest to, że Saakaszwili przy pomocy amerykańskich marines chciał dokopać zbrojnie ruskim, a że mu to nie wyszło – to tym gorzej dla …Rosji.
    Szanuję Twój punkt widzenia, masz go niego prawo, ale mam swój, zgoła odmienny i nie widzę powodu, byś miał o to jakiekolwiek pretensje do mnie.
    USA oczywiście mają swoje antyrosyjskie interesy w Gruzji, przede wszystkim militarne, związane z imperialną strategią hegemona światowego, do jakiej nieustannie dążą.
    I teraz pilnują by w Gruzji opozycja, która walczy o schedę w wyborach prezydenckich po znienawidzonym tam dosyć powszechnie Saakaszwilim, była bardziej proamerykańska a nie prorosyjska. Stąd wizyta pani Clinton w USA. Stąd też hamowanie przez USA apetytów Saakaszwilego na tekę premiera.

  126. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    Może już widziałeś, ale podrzucam, bo na temat:
    http://www.youtube.com/wa.....MJIAxT-lKI

    I dorzucam jeszcze to:
    youtube.com/watch?v=kJsRHYYxnIQ&feature=related

    Sam wcześniej nie widziałem. Dorzucam, bo podoba mi się ten sam tryb odpowiedzi na pytania, co w materiale powyższym.

  127. Paweł Luboński napisał(a):

    No tak, Bekasie, gdyby nie socjalistyczni psuje, myślący tylko o osobistym interesie, to byłoby do dziś cudnie, jak w połowie XIX wieku.
    Tyle godzin pracy dziennie, ile pracodawca sobie życzy. Zatrudnianie dzieci – proszę bardzo. Żadnych durnych płatnych urlopów – możesz pan sobie jechać na wakacje, ale proszę już nie wracać do fabryki, znajdziemy innych chętnych. Strajk to przestępstwo – złamanie umowy i zamach na prywatną własność. I tak dalej.

  128. Zofia napisał(a):

    Co do prof. Balcerowicza – to sam przyznaje, że jest liberałem.
    Prof. Kołodko zaś, kojarzony z SLD i który ostro walczy z neoliberalizmem, też jest liberałem.
    Obaj profesorowie zgodnie uważają, że siły w Polsce, które nazywają się opozycją prawicową, są rzeczywistości – lewackie i populistyczne i swoimi pomysłami mogą Polskę doprowadzić do katastrofy greckiej.
    Poza niektórymi szczegółami – generalnie popierają linię obecnego rządu w sp0arwach finansów państwa i zgodnie też uważają, ze rząd zbyt wolno wprowadza trudne i drastyczne reformy, bowiem ich zdaniem – państwo jest zbyt opiekuńcze wobec społeczeństwa, co tłamsi i postawy obywatelskie, i kreatywne zachowanie, niszczy też więzi wielopokoleniowe, pomoc międzyludzką (sąsiedzka, w ramach grupy wyznaniowej, rodzinnej, organizacji pozarządowych itp). Co daje pewnego rodzaju lenistwo i oczekiwanie od państwa niańczenia od urodzenia aż po grób.

  129. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 10:14

    Pawle.
    Te filmiki z Balcerowiczem, to widzę po lekturze Twojej odpowiedzi, bardzo, ale to bardzo na temat. Tak samo jak i on, nie odpowiadasz na pytania tylko wciskasz lewicowe kity. Jak ten, że na wolnym rynku nikt pracownikowi nie da urlopu w ramach pensji.
    Dobrowolne umowy jako zło wzorcowe, to też hit.
    Może nie wiesz, ale obecnie, w tym światłym postępowym świecie ludzie na skutek socjalistycznych wynalazków pracują ciężko w szarej strefie po kilkanaście godzin dziennie. Więcej: spora grupa nawet nie może pracy znaleźć, bo postępowi socjaliści tak dostęp do niej obwarowali bzdurnymi przepisami i nałożyli na nią tak wysokie podatki, że ludziom nie opłaca się nikogo zatrudniać.
    Sam pracuję po kilkanaście godzin dziennie, ile tam trzeba, i nie narzekam. Sam zatrudniam do prac mojego nieletniego syna. Ja wiem, że to dla Ciebie horrendum, bo przecież praca to głupota i dziecko powinno pod przymusem chłonąć wiedzę, znaczy propagandę, fałsz oraz edukację sexualną, ale w wyniku tej mojej nieodpowiedzialnej działalności syn potrafi już operować maszynami budowlanymi i parę innych przydatnych w życiu rzeczy.
    Może nie dasz wiary, ale jak remontowałem mieszkanie, to fachowcy których zatrudniłem, pracowali dzień cały i na nic się nie skarżyli. Uwierzysz? Może nie dasz wiary, ale ludzie sami decydują się jechać za granicę i ciężko pracować dzień cały przy zbiorze na przykład truskawek. Bez żadnych kodeksów. Uwierzysz?
    Generalnie. To socjalistyczne wynalazki tworzą bezrobocie. Na wolnym rynku ono nie istnieje. Znaczy istnieje: nie pracują ci co nie muszą bądź nie chcą.
    Aha.
    Może Ty tam u siebie strajk wprowadź? Może – dajmy na to – tygodniowy? O podwyżki i przywileje socjalne w postaci dodatkowego dnia wolnego w miesiącu oraz karnetu na basem finansowanego przez Twoją firmę?

  130. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 10:18

    Wpis fajny.
    To, że ktoś o sobie mówi: „liberał”, to nic nie musi znaczyć. Co na przykładzie Balcerowicza doskonale widać.

    W dodatku niech Pani przeczyta, co Pani napisała:

    1. „…które nazywają się opozycją prawicową, są rzeczywistości – lewackie i populistyczne i swoimi pomysłami mogą Polskę doprowadzić do katastrofy greckiej.”
    2. „…generalnie popierają linię obecnego rządu w sprawach finansów państwa…”

    A na czym polega ta linia? Ano na potężnym zadłużaniu podatników, nienotowanym w naszym kraju dotychczas. Co bezpośrednio prowadzi do katastrofy greckiej. Da Pani wiarę?

  131. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Wpadł mi do łepetyny szalony pomysł.
    Rynek usług remontowych, budowlanych, ten z szarej strefy. Tam nie ma kodeksów i innych takich. Może masz potrzebę coś poremontować, jakieś płytki czy inne panele, a może ścianę postawić? A jeśli nie Ty, to może jakiś Twój znajomy? A jeśli nie teraz, to może być w przyszłości, okej?
    Wezwij więc, proszę, stosownego fachowca z szarej strefy, na przykład płytkarza i wyciśnij go jak ci wstrętni kapitaliści tylko potrafią! Każ mu układać płytki dzień i noc bez przerwy. I za psie pieniądze. Na pewno się zgodzi. W końcu tam żadnych kodeksów i innych zdobyczy ludu pracującego miast i wsi nie ma.
    O, przypomniało mi się.
    Znowu nie uwierzysz, ale sam widziałem płytkarza, który układał płytki, aż je ułożył w kuchni wszystkie. Trwało to dzień i noc. I na nic się nie skarżył. I nikt go do tego nie zmuszał. Że bajka? No, złapałeś mnie. Takie rzeczy w realu się nie dzieją.

  132. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.

    Przyznaję, nie doczytałem Pani wpisu do końca.
    A tam Pani pisze, jako i ja bym napisał.
    Pawle.
    Czytaj, tym cenniejsze to słowa że nie od prawicowego oszołoma, o skutkach lewicowej działalności:
    …”państwo jest zbyt opiekuńcze wobec społeczeństwa, co tłamsi i postawy obywatelskie, i kreatywne zachowanie, niszczy też więzi wielopokoleniowe, pomoc międzyludzką (sąsiedzka, w ramach grupy wyznaniowej, rodzinnej, organizacji pozarządowych itp). Co daje pewnego rodzaju lenistwo i oczekiwanie od państwa niańczenia od urodzenia aż po grób.”
    Rozpoznanie prawidłowe. Skąd więc u Pani lewicowe zapatrywania?

  133. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, poczytaj sobie trochę o historii. Także literatury pięknej z dawnych epok. Nie tylko Korwina-Mikkego.
    To trochę co innego, kiedy człowiek pracuje na umór, bo tak lubi albo chce dużo i szybko zarobić, a co innego, kiedy musi tak pracować, bo nie ma innego sposobu zdobycia środków na utrzymanie rodziny. Nieprawdaż?

  134. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    moje „lewicowe poglądy” jak piszesz, są w rzeczywistości na poły socjaldemokratyczne i socjal-liberalne, i nie są tożsame z uznaniem państwa jako instytucji do niańczenia obywatela od urodzenia po grób.

  135. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Jak się tak czyta Twoje odpowiedzi, to ma się superdowód.
    Na co?
    Ano na to, że Twój Sceptycyzm jest na Pokaz. To taka Zasłona Dymna skrywająca Lewicowe Serce.
    Mnie zarzucasz, żem prawicowy oszołom, podczas gdy sam wybierasz li tylko lewicowe rozwiązania. Bo prawicowe, to wiadomo: zawsze zło i tragedia dla ludzkości.

    Prawdaż, prawdaż. Życie to nie bajka. Ludzie pracują bo muszą, a nie że lubią (wyjątki pomijam) Tyle, że Ty pomijasz wpływ na ich sytuację lewicowych osiągnięć ludzkości. Wysokie opodatkowanie (dziś to jakieś 80% zarobków – prawdziwe horrendum) powoduje, że ludzi na niewiele stać i pracować muszą więcej. Kosmiczne opodatkowanie pracy i obwarowanie jej kodeksem powodują, że tej pracy jest mniej, bo się zwyczajnie nie opłaca. Płaca minimalna dokłada swoje i w efekcie ludzie, by znaleźć pracę i się utrzymać, muszą godzić się na niższą pensję i gorsze warunki. Tak Twoje dobre lewicowe pomysły działają w rzeczywistości. To nie jest bajka. Ale Ty tego nie chcesz zauważyć. I krzyczysz na wilczy kapitalizm, kapitalistów wstrętnych, robotę od świtu do nocy, itd., itp. To wygodne, ale sytuacji nie zmienia.

    I gdzie te prawicowe akcje Balcerowicza?
    Jeśli są, daj, jeśli nie, to po co piszesz o nim nieprawdę?

  136. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.

    Ale ja pytałem skąd u Pani takie przekonania, skoro sama Pani wie, jakie skutki fatalne za sobą niosą?

  137. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 11:12

    Ci biedni Skandynawowie…..
    Duszeni podatkami, wysokimi podatkami od dochodów osobistych.
    Jacy oni nieszczęśliwi…..

    Idealne są Indie.
    Dzieci pracują od maleńkości, żebracy i starcy umierają na ulicy, opieka zdrowotna jedynie za pieniądze.
    Raj kapitalistów!!!

  138. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    nie bardzo Cię rozumiem – o jakie moje przekonania Ci chodzi?
    Przecież ich nie znasz!
    Mam pewne poglądu polityczne mieszczące się, umownie przyjąć, w ramach jakie określiłam nieco wyżej.
    Mam też własne opinie na różne tematy, jakie tu czasem ujawniam.
    I to wszystko.
    Ale moich przekonań – to Ty nie znasz.

  139. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 11:46

    To w Indiach dziki kapitalizm? Przyznaję: nie wiedziałem.

    A ten model modelowy szwedzki, to fakt. Raj socjalistyczny na ziemi. Znaczy: oficjalnie, bo jak człowiek oglądnie jakiś filmik w Sieci, to obraz trochę się rozłazi. Ale mniejsza.
    Skoro tak tam im dobrze (a dobrze im tak, jak chcę być niewolnikami! Wikingowie się w grobach przewracają), to ja proponuję wprowadzić ten model w całej Europie.

    Łoj. Żebracy w Polce nie umierają na ulicy? Bo starcy, to wiadomo. Zgodne z jedynym godnym europejskim wzorcem, godnie są eutanazjowani.
    I jak to dobrze, że u nas opieka zdrowotna darmowa! Co prawda ja słyszałem, że jednak lekarze biorą za tę opiekę pieniądze, i to duże, ale wiadomo: to szemrana, prawicowa propaganda.
    Ech, jak to u Lewicowca. Kłamstwo za prawdę chodzi.

  140. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 11:53

    Okej.
    Zatem podatki wysokie czy niskie?
    Państwo zajmuje się tylko tym, do czego zostało stworzone czy szeroko rozumianą opieką nad ludźmi?
    Deficyt budżetowy jest okej czy nie?
    Przymus ubezpieczeniowy i zdrowotny dobry czy zły?
    Prywatyzacja czy nacjonalizacja?

  141. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    tak się ostatnio złożyło, że miałam okazję w stosunkowo krótkim czasie z autopsji poznać opinie prof. Balcerowicza i prof. Kołodki, a także uczestniczyłam w rozmowie prof. Balcerowicza z wiceministrem finansów RFN – o kryzysie, strefie euro, Grecji i sytuacji w Polsce.
    Tak też się składa, że ich argumenty i oceny sytuacji są zbieżne z moimi.
    Owe spotkania pozwoliły mi szerzej zrozumieć zjawisko kryzysu globalnego i jego mechanizmy oraz reperkusje dla UE i Polski.
    I to, do czego doszłam sama, mogłam potwierdzić w ich opiniach, dla kilku niejasnych dla mnie kwestii – znaleźć w ich wypowiedziach – wytłumaczenie.
    Budowanie własnej opinii o rzeczywistości, jaka nas otacza jest zawsze procesem nieco złożonym i wymaga pewnego wysiłku w zdobywaniu wiedzy.Staram się mieć ją na tematy mnie interesujące – jak najszerszą.
    I na ile się uda – czerpaną u źródeł.

  142. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    musisz nieco poczekać, bo kończę większy materiał o ocenie kryzysu i wychodzenia z niego – oczyma obu wybitnych ekonomistów i finansistów.
    Polityka podatkowa państwa musi być związana zawsze z racjonalizacja wydatków.
    I jeśli obniżamy podatki to jednocześnie tniemy wydatki. Nie zadłużamy się więcej, ale zadłużenie redukujemy. wszelkie kredyty mają to do siebie, ze trzeba je spłacać z odsetkami, bo te pożyczone pieniądze, są jak towar – kosztują.
    Zadłużenie państwa – to nie tylko pożyczki i kredyty jakie generuje rząd dla budżetu – ale także to co pożyczają gminy czy województwa – czyli samorządowa władza lokalna.
    Zdrowa ekonomia to jest taka – że, utrzymujemy się z tego co mamy, opłacamy swoje wydatki tym, co zarobimy i wypracujemy.
    A wydatkujemy tylko na cele niezbędne i racjonalnie.
    Finanse państwa tak samo należy traktować – jak w budżecie domowym.
    Wydajemy tylko tyle, na ile nas stać. Jak chcemy więcej wydać, to musimy więcej dochodów wypracować.
    A nie pożyczać a potem spłacać z naddatkami (procentami).
    Przede wszystkim – oszczędność, racjonalność i skromność w wydatkowaniu.
    Pieniądz nie może być celem samym w sobie, jak to w naszym kraju bywa, ale metoda, sposobem dochodzenia do celu.
    Nie wszystko musi być najdroższe, może być tańsze, ale solidne, odpowiadające realnym potrzebom. Porządnie i sumiennie wykonane. Przez to trwalsze i dłużej użytkowane.

  143. Bekas napisał(a):

    Aj, jeszcze ciekawostka z Krynicy Prawdy.
    Sprawa świeża. O polskim antysemityźmie (ciekawe czemu akurat ten „antytyzm” jest piętnowany???), rasiźmie, ksenofobii. BBC dała program, który się spodobał Krynicy Prawdy bardzo. Aż jeden z postępowych „dziennikarzy” podziękował na jej łamach szczerze Anglikom. Wyszło jednak za chwilę, że ten program jest cokolwiek nieprawdziwy, że sytuacja na zachodzie Europy jest nie tyle, że lepsza czy taka sama, ale gorsza. Krynica się nie zmieszała, bo to oszołomy prawicowe tak mówili, tylko zaraz dała odpór piórem młodej „dziennikarki” Pszczółkowskiej. Że we Francyji może i jest antysemityzm, ale – fe! – jak to nieładnie się tak licytować! Lepiej zabrać się za własne błędy straszliwe.
    Pech chciał, odezwał się sam naczelny rabin Michał Schudrich, że materiał BBC jest skrajnie nieprawdziwy i że on tu woli żyć, w tej strasznie antysemickiej Polsce, jak chce Krynica. Oj, chyba będzie musiał porozmawiać Adam Michnik z rodakiem, bo całą akcję szlag trafił!
    http://gosc.pl/doc/117379.....elem-Zydow

    Przy okazji to kolejna ilustracja, jak wartościowa jest zawartość Krynicy.

  144. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 12:21

    Pani Zofio.
    To co czy kto ten kryzys wywołało/wywołał?
    I pisze Pani oczywiste oczywistości.
    Ja bardzo proszę. Niech się Pani wybija ponad samą siebie i odpowie konkretnie na postawione pytania.
    I odnośnie do Pani wpisu dodam jedno.
    A skąd państwo wie, który wydatek jest potrzebny i racjonalny?

  145. Zofia napisał(a):

    Co do prywatyzacji – to sprawa jasna – cokolwiek, co ma realnego właściciela – jest użytkowane racjonalniej, to co „państwowe” – nie zawsze.
    Zatem im mniej państwa w gospodarce narodowej , tym lepiej.
    Jak do dupy gospodarz i padnie mu stocznie, bo nierentowna i przerostem zatrudnienia, produkująca buble – to jego kłopot.

    Opieka lekarska – pewien standard zapewnia państwo, przede wszystkim wobec dzieci i młodzieży, oraz seniorów, czyli tych grup społecznych, które maja ograniczone możliwości zarabiania na siebie.
    Wiele chorób człowiek ma na własne życzenie – zatem w polityce zdrowotnej państwa nacisk powinien być położony na profilaktykę, zapobieganie chorobom cywilizacyjnym.
    A to się wiążę np. z ograniczeniem spalin, palenia, zdrowym odżywianiem, uprawianiem czynnej rekreacji, kontrola żywności itp. W tym udział państwa jest wskazany. Im mniej chorych tym mniej potrzeba pieniędzy na szpitale, lekarzy, refundacje leków i tak dalej.
    Ubezpieczenia – obowiązkowe.
    Ubezpieczenia zdrowotne – systemowe, czyli część pokrywa państwo z odpisów z zarobionych pieniędzy, część indywidualnie – pracownik wg własnego uznania.
    Człowiek sam powinien decydować, jak i na jakim poziomie egzystencji spędzi swój czas po zawodowej aktywności. nikt inny za niego za jego życie nie odpowiada. jest takie przysłowie – jak sobie pościelisz, tak się wyśpisz.
    Jak inwestował w siebie (lub jego rodzice) zdobywał zawody, uczył – ma lepszy start w zawodowe życie, a potem więcej pieniędzy na godziwa starość.
    Jeśli człowiek wychował sobie odpowiednio dzieci – to w takiej rodzinie – nie babcia i dziadek łożą na wnuczęta, a rodzice na dorosłe dzieci, ale dorośli wspomagają swoich starych rodziców.
    Wiele spraw w Polsce stoi na głowie, wystarczy przywrócić im należyte pozycje i proporcje i to bez wysokich nakładów ze strony państwa.

  146. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    państwo i jego organy to – konkretni ludzie. A nie wirtualne byty, krasnoludki czy UFO.
    Rządzą państwem na różnych poziomach ci, których sami wybieramy. Jak wybieramy oszołomów, niedouków i matołów to tacy nami rządzą.
    Jak wybierzemy mądrych, kompetentnych, sprawdzonych na innych polach działalności społeczno-gospodarczej – to oni, kierując państwem – dysponują stosowną wiedzą i doświadczeniem.
    Istnieje też cały asortyment narzędzi naukowo-badawczych do ich dyspozycji, by zbadać co jest państwu potrzebne i w jakim zakresie.
    Wczoraj na międzynarodowym forum samorządowyjm w Szczecinie miałam okazje zobaczyć, jak w przygranicznym niemieckim landzie, Meklemburgii-Pomorzu Przednim władze krajowe zbadały preferencje demograficzne landu w latach 2013-2020.
    Wyszło im, że ludność im się będzie starzała.
    Więc przebadali na jakie choroby im zapadną seniorzy, jak wzrośnie zachorowalność np. na cukrzycę, choroby kardiologiczne, demencję itp.
    A to wskazało Niemcom w Meklemburgii-Pomorzu Przednim, że trzeba będzie zwiększyć sektor usług zdrowotno-opiekuńczych, zapotrzebowanie na ośrodki rehabilitacji, opieki, na określone leki. Policzyli ilu będzie im potrzeba nowych opiekunek, pielęgniarek, lekarzy specjalistów, itp.
    Mając taki wachlarz analiz, rząd landowy określił cele i strategię polityki społecznej – w połączeniem z polityką ochrony zdrowia, rozwojem sektora usług, szkolnictwa medycznego, przemysłu bio-medycznego, budownictwa socjalnego itp.
    Jak widać nie jest to takie trudne, skoro niewielki wschodnio-niemiecki land i jego ludzie we władzach potrafili to zrobić.
    Trzeba tylko racjonalnie myśleć, a z tym to już w naszym kraju jest nieco kłopotów.

  147. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    źródło kryzysu – to USA i tamtejsi bankierzy. Cala reszta to efekt domina.

  148. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.

    Generalnie wybiera Pani „trzecią drogę”. Coś, co nie istnieje.
    Na początku wyłazi z Pani prawdziwy prawicowiec, że aż mnie to zaskoczyło. Niestety, zaraz potem wraca Pani w swoje socjalistyczne pościele. Może dlatego, że pisze Pani o zdrowiu, bezpieczeństwie, a kobiety, wiadomo, nic tak nie cieszy i zajmuje jak bezpieczeństwo?
    W każdym razie Pani sama sobie przeczy i nie zauważa, że jak się jedną granicę przekroczy, to kolejne padają na pewno.
    Jeśli własność prywatna jest lepsza, to czemu jej nie wprowadzić w zdrowiu? Jeśli człowiek jest kowalem własnego losu, to dlaczego państwo ma za niego zajmować się jego ubezpieczaniem i jego leczeniem?
    Apropos łamanie kolejnych granic, to Pani pięknie opisuje, nie wiem czy Pani to zauważa?, narodziny totalitaryzmu.
    Państwo zaczyna decydować o życiu człowieka w najdrobniejszych szczegółach. Tak się ubierz, tego nie rób, jedz to, teraz śpij, oglądaj to, a o tym zapomnij. Kraina Niewolników. Już niejeden film sf o czymś takim strasznym był.
    Na zdrowotnym przykładzie niech Pani zwróci uwagę, w jaka spiralę zniewolenia socjalizm człowieka wciąga. Państwo zaczyna płacić za opiekę zdrowotną tych, co nie mają pieniędzy, i dzieci. W wyniku tego działania ilość tych, co ich nie stać rośnie, bo to jest oczywiste. Rozrasta się biurokracja, to też oczywiste. Potem państwo obejmuje opieką zdrowotną już wszystkich, bo skoro dzieci i niedołężni, to czemu nie inni. Tym bardziej, że „za darmo”? A jak się zajmuje, to i zaczyna wymagać. I wprowadza swoje widzimisię: to jedz, tego nie ruszaj, nie pal, nie pij, nie jeździsz tylko biegasz, drastycznie ograniczając człowiekowi wolność. I tworząc z niego niewolnika i bezmózgą pacynkę, która – jak pies Pawłowa – reaguje instynktownie a nie rozumem. Pani to opisała wcześniej, więc naprawdę się dziwię, że dalej Pani tego chce. Czyżby Pani się szykowała na Naczelną Dietetyczkę Kraju?
    I po co mam mieć w ogóle dzieci, skoro państwo mnie obowiązkowo ubezpiecza emerytalnie?
    Pani stawia trafne diagnozy, ale już leczenie o nich „zapomina”.

  149. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 13:03

    Oj, socjalizm w pełnej krasie.
    Pani Zofio.
    To, że zachodiaków ubywa, jest oczywiste po zapoznaniu się z liczbą urodzin i zgonów. I żadnych konferencyj nie trzeba robić. Konferencje są potrzebne tylko i wyłącznie biurokratom. Normalnym ludziom nie.
    I państwo nie ma jak zbadać dokładnie, co ludziom będzie potrzebne, może sobie tylko szacować albo wyliczać na podstawie jakichś danych statystycznych. Nigdy jednak nie będzie to właściwe. Biurokraci nie wiedzą, co będzie za rok, a Pani pisze że sobie policzyli ilu nowych chorych będzie za lat ileś tam. No owszem, biurokraci liczą, bo na tym zarabiają. Ale tylko z tego wynika. Jedyna słuszna ekonomia jest wtedy, jak właściciel pieniędzy wydaje sam na siebie. Bo raz, że dokładnie wie czego mu trzeba, a dwa: wyda najmniej jak się da. Pani zaś optuje za socjalistycznym rozwiązaniem, i to najgorszym. Wydawać nieswoje pieniądze na nieswoje cele. Ani to tanie, ani celowe. I jest jak jest. Wystarczy oddać ludziom władzę nad ich pieniędzmi, oni już będą wiedzieć co z nimi zrobić.
    Aha.
    Apropos strategii, których to już było co niemiara, że tę słynną Strategię Lizbońską wspomnę, co to tęgie eurokrackie głowy liczyły, nabrały diet, a potem strategia padła, to niech Pani może sobie tę strategię meklemburską ściągnie i oceni dopiero za kilka lat. Czy okazała się trafna czy nie?

    Zofia napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 13:06

    Ale tak konkretnie to co?

  150. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas, podobnie jak Torlin, proponują po prostu powrót do darwinizmu społecznego….
    Niedostosowani zginą.
    Pytanie, stosujemy eugenikę?
    Czy wzorem Sparty, jakąś skałę Tajpejską?
    Chorych, słabych, upośledzonych, nie mogących pracować- zlikwidować. Obciążają Państwo.
    Celem człowieka jest praca i konsumpcja.
    Pięknoduchy- literaci, poeci, muzycy, są nieproduktywni.
    Zlikwidować.
    Państwo- koszary, z właścicielami siły roboczej?

    Taki pomysł miał Trocki……
    Najbardziej prawicowy Bekas, stał się lewakiem? czy totalitarystą?
    A gdzie humanizm? Też zbędny?

  151. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 14:04

    Tak, tak, Czerwony Dziadziu.

    Z postulatu, by człowiek sam mógł decydować o sobie, swoim życiu, i brać pełną za nie odpowiedzialność, wyciągnąć totalitaryzm, to nielada sztuka. Skleroza by to tłumaczyła.

    „Pytanie, stosujemy eugenikę?
    Czy wzorem Sparty, jakąś skałę Tajpejską?
    Chorych, słabych, upośledzonych, nie mogących pracować- zlikwidować. Obciążają Państwo.”
    Dziadziu Wiesiu, okulary sobie kupcie, bo wszystko to właśnie teraz się dzieje. Aborcja i in vitro to piękna eugenika. Zaś program narodowej eutanazji właśnie jest wdrażany. A to się eutanazję jako godną metodę pozbycia się życia promuje, a to ogranicza koszyk leczniczy, a to ceny leków się podnosi, a to kolejkę do specjalisty wydłuży… Kryzys nadciąga, więc wszystko jeszcze przed nami.
    W normalnym państwie koszty chorób czy innych upośledzeń ponosi zainteresowany bądź jego rodzina. Państwo nigdy.
    Dziadziu Wiesiu nie słyszał też, że ludzie lubią pomagać innym już nawet nie dlatego, że są dobrzy, ale dlatego, żeby pokazać że ich stać, że są lepsi? To w socjaliźmie czy innym państwie niewolniczym filantropia, dobroczynność zanika, bo jak państwo grabi i się zajmuje, to i człowieka nie stać, i przestaje go obchodzić, bo nie jego sprawa. W dodatku socjalizm szczuje jednych na drugich, bo jeden dostał, a drugi nie. Ale może Dziadziu Wiesiu tego nie wie, a może sam za jakiegoś Opiekuna robi?
    Film na temat:
    http://www.youtube.com/wa.....BpJ7DguFuA

    „Pięknoduchy- literaci, poeci, muzycy, są nieproduktywni.
    Zlikwidować.”
    Kłamstwo wynikłe ze sklerozy.
    Wiadomo, że kiedyś literatów i innych artystów nie było, i żadne dzieła nie powstały. Dopieroż jak państwo socjalistyczne zaczęło sztukie obrabiać, to bohema wszelaka się narodziła i zaczęła sypać dziełami sztuki, jak z rękawa. I a to sypnie beczką z odchodami słonia, a to puszką z ludzkim gie, a to obrazem składającym się z dwóch kropek i jednej kreski, a to skrycie strzelonymi zdjęciami gołych bab czy chłopów jako straszliwie cenną instalacją…
    Tak, sztuka się rozwija!
    Wypowiedź Zelnika na temat:
    fronda.pl/news/czytaj/tytul/zelnik:__od_dwoch_lat_dopiero_slucham_regularnie_radia_maryja._jest_mi_teraz_niezbedne_21522

    „Państwo- koszary, z właścicielami siły roboczej?”
    Oj, tak, tak! Poczekajmy chwilę, aż Kryzys zgęstnieje.
    Jak to leciało?
    „Nie ma takiego okrucieństwa ani takiej niesprawiedliwości, której nie mógłby popełnić najbardziej łagodny i liberalny rząd – kiedy zabraknie mu pieniędzy.”

  152. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    wybacz, ale najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem, a potem dyskutuj.
    Potem zdobądź nieco wiedzy na temat o którym rozmawiamy.
    Wciskasz mi tezy, których nigdy nie postawiłam, opinie, których nigdy nie przedstawiłam.
    Nie tak się prowadzi rozmowy.

  153. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 14:43

    Dziecię drogie……
    Masz poważne braki w lekturach szkolnych.
    Takie starocie jak Konopnicka, Żeromski, Camus, Hamsun, Dostojewski, Zola, otworzyłyby ci oczęta na ten inny świat z przeszłości, który chce powrócić.

    Ale infantylizm jest trudny do wykorzenienia u Dzieci Szczęścia.
    Ciesz się więc, że jesteś młody zdrowy i bogaty, a nie stary chory i biedny…..
    Natura cię hojnie obdarowała.
    Pozwoliła sobie na drobną niedoróbkę- brak empatii i krytycyzmu.

  154. wiesiek59 napisał(a):

    Działanie niewidzialnej ręki rynku, nie kontrolowanej przez Państwo, najlepiej widać na przykładzie naszych autostrad……
    Duzi dymają małych, zgodnie z prawem.
    Ktoś w końcu to prawo uchwalał, jakieś lobby wpłynęło na kształt przepisów?
    Teraz nasi legislatorzy będą musieli uratować firmy budowlane przed plajtą. Wyobraźni nie starczyło urzędnikom.
    Ani wiedzy…..

    Rodziny wydymanych przedsiębiorców i urzędników, będą mogły udać się do instytucji charytatywnych, typu Caritas…….
    Albo przekwalifikować się na dziady proszalne…..
    Chyba że to nie do końca socjalne Państwo, pomoże.

  155. Torlin napisał(a):

    Zosiu!
    Możesz pokazać, gdzie ja Ci coś imputuję w sprawie Syrii?
    Wieśku!
    To jest Wasza ulubiona metoda, tak jak Zosi, ustawić sobie przeciwnika. Zawsze byłem za ludźmi chorymi, niepełnosprawnymi, potrzebującym opieki. Po co wrzucasz w moje usta zwroty, których ja nigdy w życiu nie powiedziałem? Mnie szlag trafia na młodych, zdrowych ludzi w wieku produkcyjnym, którym Państwo ma pomagać, bo on jest biedny i nie może znaleźć pracy.

  156. Orteq napisał(a):

    Torlinie,

    Istnieje na świecie, zupełnie obiektywnie, coś takiego jak bezrobocie wśród młodych i zdrowych. Nawet procent takiego bezrobocia udaje się oszacować w wielu krajach czy jurysdykcjach. Jest on zadziwiająco mało zmieniający się z roku na rok. Taki prawie ze stały faktor w ekonomii.

    Narzekanie na istnienie takiego obiektywnego faktu niewiele się rożni od narzekania na pogodę. Na pewno skutki takich narzekań są podobne..

    A pomaganie państwa w sprawie znalezienia pracy przez owych młodych i zdrowych to jak najbardziej ekonomicznie uzasadnionym działaniem rządów. Nawet nie ma zbyt wielkich różnic w tym temacie pomiędzy rożnymi partiami: lewicowymi, liberalnymi, prawicowymi.

    Wypłacanie zasiłków dla bezrobotnych zaś najczęściej się odbywa w ramach systemów UBEZPIECZEŃ od bezrobocia. Składki na cel takiego ubezpieczenia płacą i pracownicy i pracodawcy.

    To co powyżej dotyczy NORMALNYCH krajów

  157. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 15:05

    Wieśku.

    Metodę znam.
    Nie kontrować konkretnych zapisów, tylko hurtowo polecieć, że melepeta niedoczytana…
    Znam.

    A podawanie budowy autostrad jako przykładu wolnego rynku, to już humoreska co się zowie. Może rzeczywiście, Wieśku, trochę poczytaj. Może, jeśli mogę zasugerować, zacznij od definicji wolnego rynku.

    Co zaś do hojności, co to mnie natura obdarowała, to trochę dziwne, ze to piszesz o mnie, bo przecież wiesz, że jeśli jakaś hojność u mnie jest, to ta odnośnie do oszołomstwa.
    Jestem zwykła chłopina. Różnica jest taka, że ja nie uciekam od odpowiedzialności i nie chcę by ktoś za mnie płacił. I tyle. Nie kombinuję, jak każdy socjalista, że on dla mnie tak walczy. Bo to zwykłe kłamstwo.

  158. wiesiek59 napisał(a):

    Co roku ponad 5 tys. dzieci do 15. roku życia jest wykorzystywanych seksualnie – to dane policji. Wiadomo jednak, że wiele takich przestępstw nie wychodzi na jaw, podobnie jak akty prostytucji wśród dzieci (według statystyk to kilkaset przypadków rocznie). Statystyki nie obejmują też dziewcząt i chłopców, którzy oferują usługi seksualne w zamian za różne, często drobne korzyści materialne np. kupno modnych gadżetów.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7524.....z1x2K4Yfk2
    ========

    KAPITALIZM JEST DOBRY Bekasie?
    Obyś dobrze zarabiał, by twe dzieci nie musiały pójść tą drogą…..
    W końcu, żadna praca nie hańbi, z wyjątkiem społecznej….

  159. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 15:01

    Pani też, widzę, standardowo.
    Które konkretnie zapisy moje się Pani nie podobają?
    I jeśli coś źle piszę, to niech mnie Pani poprawi, zamiast znów swoją pychę pokazywać.
    Jezus mówił: jeśli źle mówię, to mnie popraw, jeśli dobrze, to czemu mnie bijesz.
    Więc jeśli źle mówię, proszę mnie poprawić.
    Dla zobrazowania moich wcześniejszych wniosków apropos Pani stanowiska, podaje to co Pani napisała z komentarzem:
    „Wiele chorób człowiek ma na własne życzenie – zatem w polityce zdrowotnej państwa nacisk powinien być położony na profilaktykę, zapobieganie chorobom cywilizacyjnym.”
    Skoro człowiek ma chorobę na własne życzenie, to DLACZEGO państwo, czyli inni podatnicy, ma się zajmować profilaktyką i kosztami z tym związanymi? Tym bardzie pytanie jest zasadne, ze przecież Pani zaraz pisze, że jak sobie kto pościele, tak się wyśpi. A więc skoro ktoś sobie chorobę „zarobił”, to niech teraz sam ponosi koszty z nią związane. Mam nadzieję, że teraz wyraziłem się już prosto?
    I na czym polega kryzys, bo przecież o tym jeszcze nic nie zdążyłem powiedzieć?
    Że USA, że banki tamtejsze, okej. Ale konkretnie co zrobiły, że doszło do kryzysu?

  160. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    6 czerwca 2012, o godzinie 19:49

    Ej, Wieśku, Wieśku.

    O co jeszcze chcesz kapitalizm oskarżyć?
    Dla jasności dodam, że obecnie normalnego kapitalizmu nie ma.
    A takie zachowanie młodzieży, to jest efekt ciągłej demoralizacji prowadzonej przez Lewicę. W telewizji, radio, prasie, szkole…
    Brak cenzury obyczajowej takie daje efekty.

    A sam kapitalizm jest bardzo dobry. Najlepszy ustrój dla każdego pod Słońcem.

  161. Orteq napisał(a):

    Zofia (13:06)

    „źródło kryzysu – to USA i tamtejsi bankierzy. Cala reszta to efekt domina.”

    No zobacz ty. A ten Obama to najzwyczajniej kota ogonem wystawia do przodu w swojej kampanii wyborczej

    http://www.telegraph.co.u.....onomy.html

    „Angela Merkel may have more effect on this election than Mitt Romney” („Angela Merkel może mieć większy wpływ na te wybory niż Mitt Romney”)

    Kiedyś, niedawno temu, Pan Minister tez próbował zwalić winę za kryzysy w EU, greckie czy inne, na banki amerykańskie. Az dotarło doń, ze europejski wspólny system monetarny, euro, może mieć z tym coś wspólnego. Wiec ostatnio nie słychać już, żeby banki amerykańskie obwiniał on za kryzysy pączkujące w strefie euro.

    Nie da się wszystkiego zwalić na banki amerykańskie, Zofio. Plain and simple. Nawet Bekas to może zrozumie. Albo – nie

  162. Orteq napisał(a):

    Żeby Bekas nie powtarzał, tak dosłownie, pierdół głoszonych przez jego szefa, tego świra pod muchą, to może nawet i potrafiłby się wyrwać z zaklętego świata urojeń, mrzonek i make-believe-world.

  163. wiesiek59 napisał(a):

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....caid=1e955
    ============
    Komentarze/
    Kupić można WSZYSTKO…

  164. Orteq napisał(a):

    Z dolnej beczki – Bolek rozpracowany!

    http://www.youtube.com/wa.....re=related

    „Kłamie jak wściekły pies ! „

  165. Torlin napisał(a):

    Ja napiszę rzecz niebywale niepopularną. To my wszyscy na świecie jesteśmy winni kryzysowi, rządy, bankierzy i regulacje są skutkiem naszego wyboru. Taka rzecz jak rozdzielenie banków inwestycyjnych od depozytowych – konieczna do przeprowadzenia, a niemożliwa. Dlaczego? Bo banki depozytowe z założenia będzie dawać mniejsze procenty.
    Ograniczyć zadłużanie się? Taki jest współczesny świat, wszystko chcielibyśmy mieć już, natychmiast. Jakby nie było chętnych, toby banki nie prowadziły indywidualnej akcji kredytowej. Odeszliśmy od dawnych zasad protestanckich, wydawania tyle, ile się zarobiło, cały świat chce mieć teraz wszystko. Dawniej dany człowiek siedział u siebie i całe plany skumulowane były na przeżyciu następnego dnia i zebrania opału na zimę. Teraz musi mieć ubikację w domu, samochód i wczasy w Egipcie.

  166. Mawar napisał(a):

    Motto
    „Spoko, spoko, GDA GDA GDA , premiera lata nad A2″.

    Z dziejów partyjnego objawienia.
    Mamy Rok Pański 1972. Maciej Szczepański obejmując w imieniu Gierka telewizję wraz z radiem przyleciał z Katowic śmigłowcem i ląduje na dachu TVP. Po chwil schodzi z dachu do zebranej na baczność załogi, by objawić im swą wolę słowami: „Partia mnie tu przysłała”.

    Czterdzieści lat później napięcie rosnie jak przed szturmem pod Lenino.

    „Trwa walka o odcinek C autostrady A2″ (gazeta.prawna.pl) nadaje kolejny komunikat z frontu. „Na 10 dni przed Euro 2012 walka o A2 wciąż trwa”, precyzuje po paru godzinach. Cały naród dzień i noc buduje swoje autostrady, a media z zapartym tchem śledzą układanie kolejnych warstw asfaltu. „W nocy z poniedziałku na wtorek wykonawca skończył układać ostatnią warstwę asfaltu na tym odcinku” entuzjazmuje się „Wprost”.

    Minister Nowak urzęduje dzień i noc, ale nie w przytulnym gabinecie tylko na pierwszej linii fronu – posród ścieralnych warstw autostrad. Trudno, by przodownika pracy nie pochwalił premier: „Tempo było bardzo duże, zaangażowanie wszystkich – od tych, którzy układali asfalt, po ministra transportu Sławomira Nowaka, który tam spędzał kilkanaście ostatnich nocy …” (pije z usta premiera PAP).

    Mimo skrajenego wycieńczenia minister transportu Sławomir Nowak miał jeszcze siły, by zapowiedzieć, że „ruch na odcinku A2 między Łodzią a Warszawą będzie otwarty w czwartek, jeśli zostaną spełnione wszystkie wymogi bezpieczeństwa”.(gazeta.prawna.pl)

    Spoko, spoko. Do nadzwyczajnego tempa schnięcia asfaltu przystosował się nadzór budowlany, który w ekspresowym tempie „… wydał pozwolenie na użytkowanie pechowego odcinka C autostrady A2 między Strykowem a Konotopą”. (RM FM). Ale jednak „na odcinku C autostrady trwają kontrole” – niepokoi się (gazeta.pl) . Niepotrzebnie oraz spoko, nadzór budowlany też walczy na froncie.

    „Premier Donald Tusk powiedział w środę, że cieszy się” (znów gazeta.pl). Nic więc dziwnego, że na odcinku C autostrady trwały wprawdzie kontrole, ale zanim się zaczeły już się skończyły i GDDKiA ogłosiła, że cała trasa zostanie oddana dla ruchu w czwartek. (gazeta.pl)

    Jak osiągnięto zwyciestwo? „Przy dużych przedsięwzięciach (…) są tacy, którzy dają radę i tacy, którzy nie dają rady” (PAP cytuje zagadkową metaforę premiera ). Ale jak konkretnie to się stało? „Ponad 20 proc. brakującej warstwy ścieralnej (…) w ciągu doby – to rekord. Całą szerokością jezdni od strony Warszawy jechał (…) kombajn o rozpiętości 11 m”. (ze wzruszeniem wyjaśnia gazeta.prawna.pl)

    Kombajn to symbol – dał radę.

    „Stal się leje, moc truchleje
    Na kombajnie chłop sie szkoli
    Na dodatek wygrać może
    Końcówkę od banderoli”.

    „Wykrył pies bimbrownię na czas
    Wycinanki robi wujek
    Jak smarować margaryną
    Telewizja transmituje” (J.Kleyff)

  167. Mawar napisał(a):

    Torlin
    „Ja napiszę rzecz niebywale niepopularną. To my wszyscy na świecie jesteśmy winni kryzysowi, rządy, bankierzy i regulacje są skutkiem naszego wyboru”.

    Nie opowiadaj. Jaki miałeś wpływ na to, że Zachód biurokratyzował system do granic absurdu, przekształcając kapitalizm w jego karykaturę? Przerzucił produkcję do Chin, a sam zaczął produkować u siebie bezrobocie i „instrumenty finansowe”, czyli – śmieci bez pokrycia w czymkolwiek jak się wkrótce okazało.

  168. Torlin napisał(a):

    Mawarze!
    Jeżeli chodzi o autostrady, sami wywołaliście sprawę tych nieszczęsnych 20 km, a teraz kpicie. Zawsze można wszystko wyśmiać.
    Jeżeli chodzi o transfer produkcji, to na tym polega kapitalizm, szukający oszczędności, aby być konkurencyjnym na rynku.

  169. Orteq napisał(a):

    Kwaśniewski i Schultz przyjęli propozycję. Będą obserwatorami na procesie kasacyjnym Tymoszenko

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html

    Zofio! Co jest? Proces kasacyjny!? Oni fco te kryminalistkie z pierdla wypuścić!? I nasz rodzony Kwach ma się temu przyglądać!?

    Musi być wojna. Jeśli aż takie bezeceństwa się dzieją, musi przyjść wojna. I wszystko sprawiedliwie poustawiać. Bo po to som wojny żeby wszystko sprawiedliwie poustawiać.

    III WS miała przyjść zaraz po II-j, żeby dokonać sprawiedliwości dziejowej dla nas, Polaków. Nigdy nie przyszła. Zamiast sprawiedliwej wojny, przyszedł Okrągły Stół. Niesprawiedliwy jak sto mefistofili.

    Niesprawiedliwość z kasacją winy Tymoszenko tylko wojna może naprawić. Miejmy nadzieje, ze i my skorzystamy na tym. Bo czekaliśmy na te sprawiedliwość wystarczająco długo i cierpliwie.

    Cierpliwość ma to siebie, ze ma swoje granice

  170. wiesiek59 napisał(a):

    „Brzeziński powiedział, że nie widzi żadnej możliwości, by Rosja mogła skorzystać ze swojego potencjału jądrowego, dopóki w amerykańskich bankach leży pół biliona dolarów należących do rosyjskiej elity. A potem dodał: sami powinniście się jeszcze zorientować, czyja to elita: wasza czy już nasza. Ta elita nie wiąże swojego losu z losem Rosji. Ich pieniądze już tam leżą, dzieci już tam są”.
    http://www.przeglad-tygod.....inna-rosja
    ============

    W sumie, bardzo celna uwaga Brzezińskiego.
    Elity wszystkich krajów są kosmopolityczne, wynaradawiają się błyskawicznie. No i trzymają pieniądze w bankach zachodnich, nie wschodnich. A to powoduje bardzo ograniczone możliwości manewru.
    Bogaci stali się zakładnikami Departamentu Stanu USA.
    Blokada i konfiskata kont, to niezły straszak……

  171. wiesiek59 napisał(a):

    – W tamtych czasach władza kierowała się zupełnie inną logiką niż obecny rząd, który zdecydował się na podniesienie wieku emerytalnego, by odciążyć państwo utrzymujące emerytów. W rozmowach ze mną Gierek tak tłumaczył swoją politykę: było wiadomo, że w latach 70. na rynek pracy wejdzie 3,5 mln osób, milion odejdzie na emeryturę, państwo zatem musi zapewnić 2,5 mln miejsc pracy. Tworzono je nie tylko w wielkich fabrykach w dużych ośrodkach przemysłowych, lecz także w mniejszych miejscowościach, praca szła za ludźmi, a nie ludzie za pracą. To też było piekielnie kosztowne przedsięwzięcie. W drugiej połowie lat 70. pojawiły się pomysły – zgłosiła je m.in. „Polityka” – wprowadzenia ograniczonego bezrobocia. Gierek nie chciał na to pójść. Mówił mi, że takie rozwiązanie zmuszałoby ludzi do emigracji zarobkowej. On sam jej doświadczył przed wojną
    http://www.przeglad-tygod.....m-rolickim
    ===========

    Kto to jeszcze pamięta……

  172. wiesiek59 napisał(a):

    . Mamy środowisko polityczne, które skutecznie mobilizuje do radykalnych wystąpień rzesze swoich zwolenników. PiS nie jest normalną partią, lecz grupą, która demontuje pryncypia i podstawy polskiej demokracji. PiS rzekomo walczy o polskość. Paradoks sytuacji polega na tym, że jeśli Jarosław Kaczyński dojdzie do władzy, w jego wersji polskości może zabraknąć miejsca dla demokracji. Natomiast demokratyczny porządek, o czym możemy się przekonać każdego dnia, zapewnia miejsce dla różnych polskości, w tym tej w wersji PiS.
    http://www.przeglad-tygod.....markowskim
    ===========

    Do poczytania…….

  173. Bekas napisał(a):

    Torlinie.

    Pisz za siebie proszę. Ja niczemu winien nie jestem, zapewniam Cię.
    A metoda, którą stosujesz, to metoda komunistyczna, odpowiedzialności zbiorowej, chętnie stosowana przez Twoją Krynicę. Co tak się stawiacie? Wszyscy jesteśmy ubabrani!
    Nie, Torlinie, nie wszyscy.

    Hit z Krynicy Prawdy!

    W ramach pojednania z matką Rosyją, Krynica nawołuje.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....wieto.html

    A wystarczy sobie teraz przypomnieć, jak reagowała niedawno na Święto Niepodległości. Wtedy nawoływała by współrodaków blokować i nie pozwolić przejść „faszystom”.
    W dodatku, jak człowiek przeczyta, co to za święto Rosjanie chcą świętować, to robi się i śmieszno. Bo chodzi o….suwerenność Rosji!
    Da ktoś wiarę, że sama Krynica Prawdy walczy o suwerenność jakiegoś kraju???? Przecież wiadomo, że suwerenność trzeba teraz odczytywać na nowo. Współcześnie, jakby powiedziała p. Zofia.
    A robi się jeszcze śmieszniej, jak się człowiek do końca zapozna, o co w tym święcie chodzi. Chodzi otóż o to, że Rosja opowiedziała się za swoją suwerennością i wyszła z ZSRR. No i dobrze.
    Ale wyobraźmy sobie, że teraz na ulice wysypują się ci Polacy, którzy ogłaszają suwerenność Polski i chcą wyjść z ZSRE…znaczy z UE. Co pisze na łamach Krynica wtedy?
    To samo, co pisała przed Świętem Niepodległości.
    Zablokujmy falę faszystów i ultraprawicowych extremistów!
    Tak, kupa śmiechu.
    Obłuda Wzorcowa.

  174. Orteq napisał(a):

    Mawar wciskał nam „professora” Biniendę produkującego się w Montrealu w kwietniu

    http://www.youtube.com/wa....._EVnruX-2Y

    Już pierwsze minuty prezentacji tego świra smoleńskiego ujawniają z jakiej klasy myślicielem – naukowym! – mamy do czynienia.

    „Pozwolę sobie rozpocząć mój wykład dla państwa od przypomnienia wypadku z wahadłowcem ‚Columbia’ ”

    No i posypał porównaniem tamtego wypadku z „zamachem” w Smoleńsku. Jak to Amerykanie zbierali najdrobniejsze cząstki statku kosmicznego na przestrzeni tysięcy mil kw żeby złożyć do kupy wrak wahadłowca. Oni bowiem musieli dojść do PRZYCZYNY wypadku, jako ze od tego zależał los dalszych lotów promów kosmicznych NASA.

    Podczas gdy Rosjanie co z robili z rozbitą tutką? A no oni, o zgrozo, pozwolili na niszczejące działania pogody na zrzucone pod dziurawą plandeką rozbite części prezydenckiego samolotu polskiego. Jak oni mogli to zrobić!

    Ten pożal się Boże rzekomy naukowiec w ogóle nie zdaje sobie sprawy z faktu, ze logika mu gdzieś umknęła. Bo on, obwiniając przecież nie kogo innego jak Rosjan za ten „zamach”, jednocześnie domaga się od nich skrupulatnego docierania do przyczyny wypadku! A wie doskonale, ze ową przyczynę Rosjanie dość szybko zdeterminowali i dalsze jej szukanie nic dla nich nie mogło ani nowego ani dobrego przynieść. Dla nich to bylo sprzątanie po Polaczkach-duraczkach, nic więcej.

    Podczas gdy Amerykanom WSZYSTKIE szczegóły wypadku „Columbii” były KONIECZNE do podjęcia decyzji o przyszłości ich lotów w kosmos. Ta decyzja, wygląda na to, została później podjęta. Dzisiaj NASA zaprzestała lotów kosmicznych. Rosjanie natomiast latają dalej..

    Chroń nas Panie Boże od infantylnych „ekspertów”. I obdarzaj takowymi największego świra smoleńskiego. Posła-osła Antoniego „Wypowiedzenie Wojny” Macierewicza

  175. Orteq napisał(a):

    Nielocie (18:32)

    Czy naprawdę czegoś wciąż nie kojarzysz czy tylko głupa rżniesz? Jeśli nie rżniesz głupa to skup się i pomyśl przez chwile, nie jest to aż tak trudne. Nawet ty to możesz zrobić.

    Demonstracje przeciwko nam, niemiłe nam są. Demonstracje przeciwko komu innemu, są nam miłe. To dlatego te pierwsze będą przez nas upupiane, te drugie będą popierane. A będzie się to działo tak długo jak długo zajmuje nauczenie się podstawowych zasad demokracji.

    Wypadki przez ciebie poruszane są wypadkami trudnymi ale nie beznadziejnymi. Daj im dwadzieścia lat i wszyscy będą zgodnie maszerować w swoich różnych protestach.

    Cokolwiek, byleby nie pójść do roboty

  176. Orteq napisał(a):

    Wiesiek (09:28)

    „Elity wszystkich krajów są kosmopolityczne, wynaradawiają się błyskawicznie. No i trzymają pieniądze w bankach zachodnich, nie wschodnich. A to powoduje bardzo ograniczone możliwości manewru.”

    Rzeczywiście, te możliwości manewru są ograniczone. Dzisiaj są one szczególnie ograniczone dla Bashira al-Assada: on podobno swoje miliardy złożył w bankach Rosji. I mimo tego, Putin zaprzecza ze udzieli Assadowi azylu.

    Ale się porobiło

  177. Mawar napisał(a):

    Orteq

    ” Bo on, obwiniając przecież nie kogo innego jak Rosjan za ten „zamach …”.

    A gdzie on to powiedział, cytat poproszę.

    Z góry mówię – nie znajdziesz. Będzie tak jak z rusofobią J. Kaczyńskiego. Od półtora roku szukasz cytatów i źródeł.

    Binienda wielokrotnie powtarzał, że tą sprawą powinna raz jeszcze zająć się FACHOWA komisja.

    Raport KBWL (Millera) liczy kilkaset stron, a przyczyna wypadku analizowana jest na … kilku stronach. Cześć zdjęć pochodzi z internetu. Brak jakichkolwiek obliczeń, wyników sekcji zwłok, ekspertyz materiałowych.

    Z tobą nie da się rozmawiać, produkujesz nie zdania, które mają treść tylko wydmuszki.

  178. Mawar napisał(a):

    Torlin
    „Jeżeli chodzi o transfer produkcji, to na tym polega kapitalizm, szukający oszczędności, aby być konkurencyjnym na rynku”.

    To się pozornie opłaca – w sytuacji patologicznego kapitalizmu i nieprzemyślanej strategii gospodarczej. Strukturalne bezrobocie w krajach Zachodu (produkcja jest w Chinach) zakłada konieczność wydatków socjalnych, zamiast np. na szkolnictwo i to przy niższych wpływach podatkowych (produkcja przecież w Chinach). Wydatki zatem finansuje się z pożyczek zaciąganych przez budżet państwa, raz – aby przeżyć nie redukując poziomu życia, dwa – aby sztucznie podtrzymać spadający rozwój gospodarczy. Istnieje jednak takie zjawisko jak rozwój naturalny i wysoki, a nie niski „pożyczkowy”, jak na Zachodzie. Występuje on w krajach mniej zbiurokratzowanych o ogromnym potencjale (Chiny, Brazylia, Indie). Powodem „konieczności stałego rozwoju” w krajach Zachodu jest także realny strach przed konkurencja krajow dużych, szybko rozwijajcych się – kto przegrywa ten wypadnie z gry. Tworzenie poprzez konsolidacje gigantycznych korporacji miedzynarodowych, w tym finansowych, nie polepsza sytuacji Zachodu, korporacje te są mniej elestyczne niż małe firmy (kiedyś będące podstwą kapitalizmu) i mają naturalną łatwość do skutecznego uciekania przed płaceniem podatków. Nie mówiąc o tym, że zabijają konkurencję. Państwa słabo „wschodzące”, czyli ogólnie Zachód, muszą zatem wzrost gospodarczy nakręcać kredytami, w miarę jak się zapożyczają coraz droższymi, bo ryzyko ich niewypłacalności wzrasta. Ponieważ pożyczają państwa Zachodu, czyli organizmy bardzo nieefektywne, to w obiegu jest mnóstwo pieniądzy oderwanych od realnej gospodarki, czyli bez pokrycia. To jest ta bańka spekulacyjna, która spowodowal kryzys. Ten ostatni w zasadzie był dość łagodny, następny pokaże co potrafi …

    Podejrzewam, że współczesna logika zachodniego kapitalizmu spowoduje, że niedługo buty będziemy oddawać do chińskiego szewca. Drogą lotniczą pojadą i wrócą po tygodniu. Ktoś wmówi nam, że to taniej, lepiej. A ponieważ o szewca coraz trudniej (wszyscy uczą się na przysłowiowych politologów), chwila ta przyjdzie niebawem.

  179. Orteq napisał(a):

    Mawar (00:49)

    Wiesz Mawar, ty masz słusznego. Ten Srinieda tak naprawdę NIC nie powiedział. On tylko się jąkał i mękolił innuendami, pomówieniami i niedopowiedzeniami. A wiec, jak wolisz, wydmuszkami. Na przykład takimi

    - „Brzoza nie mogła spowodować złamania skrzydła…
    - nie mogło być 100% śmiertelności ofiar wypadku…
    - satelit (!) amerykański pokazał, ze manipulowano przesuwaniem skrzydeł… itp itd”

    Żadnych cytatów żadnego Kaczyńskiego (o jego rusofobii) od żadnego pół roku nie szukam. Bo to tylko by było idiotyzmem w twoim stylu. Szukanie dowodów na rusofobie tego kurdupla, kmiotka i świra i smoleńskiego to było jak ‚szukanie’ dowodów na to, ze czarne jest czarne a białe jest białe. Tam niczego nie trzeba szukać! Kaczor nawet dzioba nie musi otwierać a już słychać: kwa kwa ruska bomba dwa, kwa kwa ruski zamach trwa

    Tak samo jak nie trzeba nikomu udowadniać jakie idiotyzmy, i dlaczego, pieprzy „professor” Srinienda na temat „złamania” skrzydła. „Professor”, mąż swojej zony, M. „Dezinformacji” Szonert-Biniendy
    http://www.youtube.com/wa.....ure=relmfu

    Adwokatki rodzin ofiar smoleńskich. Tych skarżących „wszystkich” winnych spowodowania katastrofy. Chłe chłe chłe, Ruskie są złe

    Bru…er, Mawar. Nie ze mną takie numery

  180. Orteq napisał(a):

    Mawar,

    Powracając do twoich pierdol

    Do dzisiaj jest niejasne jak świry smoleńskie przeskoczyły od momentu polecenia kontrolerów odejścia na lotnisko zapasowe do „sprowadzenia” samolotu przez płk. Krasnokutskiego na wysokość 100 m. Z wypowiedzi pani Szonert-Biniendy mogłoby wynikać, ze Protasiuk już prawie chciał odchodzić na lotnisko zapasowe ale Krasnokutski zmusił go do zejścia na 100 metrów.

    Niejasnością tą jest owo słynne „brak decyzji prezydenta”. Bo Protasiuk poprosił Kazane o ‚podjecie decyzji’ – co podobno jest regułą przy lotach z VIPami – a tam do końca było: „nie ma jeszcze decyzji”. I nie było aż do momentu zderzenia z brzozą. Ewentualnie, z ziemią. Take your pick. Rezultat ten sam: 96 pokiereszowanych trupów.

  181. Orteq napisał(a):

    Ze to nikogo nie porusza fakt niepotrzebnej śmierci aż tylu niewinnych ludzi to ja nie wiem. Śmierć, spowodowana „parciem na Katyń”, w ogóle nie powoduje pytania: dlaczego oni sie tak usilnie do tego Smoleńska pchali? Wbrew wszystkiemu i wszystkim? Na pewno ten fakt nie porusza „professora” Biniendy ani jego adwokatki zony. Oni trzepią za to kasę bo tak to już jest. Kasa za każdą śmierć. Az do zakończenia fałszywych celebracji i żałób.

  182. Orteq napisał(a):

    Ale ze te jobki w Montrealu siedziały i słuchały, oraz przyklaskiwały, pierdółom o „zamachu”, bez żadnych dowodów na ten zamach? Aaa, bo jobki, i pojebki, tak mają, ze zawsze tylko pierdół słuchają. Nigdy faktów czy logiki.

    Dlaczego doszło do tego „zamachu”, nikt nawet słowem nie pisnął w Montrealu. Ani gdziekolwiek indziej. Ot, leciał samolot polskiego prezydenta z „najważniejszą misją dziejową” i został walnięty przez ruskich morderców. A może nawet i przez spiskujących morderców polskich. Zależnie od tego ilu tych morderców uda się znaleźć w chorej wyobraźni.

  183. Orteq napisał(a):

    Tak samo jak nikt słowem nie pisnął kto, kiedy, jak i gdzie podłożył i zdetonował dwie bomby na pokładzie tutki. Bo te tez zaistniały tylko w wyobraźni „ekspertów” Macierewicza i nigdzie więcej. Ot, były bomby i tyle. Na tak oczywisty fakt nie potrzeba żadnych dodatkowych dowodów.

    Bo jeden „dowód” wystarczy: nie było żadnej pancernej brzozy. A nawet gdyby była, nie mogłaby „złamać” skrzydła. Prezydencka tutka po ewentualnym zderzeniu z brzozą POWINNA była bez przeszkód odlecieć na lotnisko zapasowe. No bo tak wykazała wymodelowana symulacja Sriniendy. I już.

  184. Orteq napisał(a):

    Mawar (01:49)

    „współczesna logika zachodniego kapitalizmu spowoduje, że niedługo buty będziemy oddawać do chińskiego szewca.”

    Chyba na 100%, jeśli nie więcej, wstrzeliłeś sie w PRAWDZIWE zagrożenia współczesnego świata. Tu już nie mamy do czynienia z jakimś tam infantylnym ‚wasze ulice nasze kamienice’ przedwojennym. Tu jest zatrważające: ‚dawaj buty zostaniesz podkuty’. Niczym wałach pociągowy.

    Żółtków się nie da wpakować do popielniczki. Plain and simple

  185. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    PROFILAKTYKA – to zapobieganie chorobom, a nie ich leczenie.
    Państwu się opłaca robienie akcji „uświadamiających”, ze palenie papierosów grozi rakiem płuc i zawałami serca, niezdrowe jedzenie cukrzycą, rakiem, wrzodami i Bóg wie czym jeszcze,
    brak ruchu – chorobami krążenia,
    nadmiar spalin w aglomeracjach – astma i chorobami dróg oddechowych do raka włącznie.
    Co powiesz na widok chorego palącego papierosa, któremu państwo (czyli my podatkami) zdrowo dopłaca do leczenia stanów pozawałowych?
    Chcesz płacić z własnej kieszeni na bezsensowne leczenie takiego idioty? Bo ja nie.
    PROFILAKTYKA prowadzona przez państwo jest po to, by takich idiotów było w społeczeństwie jak najmniej.

  186. wiesiek59 napisał(a):

    dzien­ni­karz Gian­lu­igi Nuzzi publi­kuje wła­śnie książkę, zło­żoną z setek taj­nych doku­men­tów wynie­sio­nych z sekre­ta­riatu papieża. Są to głów­nie listy adre­so­wane do Bene­dykta XVI, do jego oso­bi­stego sekre­ta­rza ks. Geo­rga Gaen­swe­ina i do sekre­ta­rza stanu kard. Tar­ci­sio Ber­tone. Vati­le­aks nabrały bez­pre­ce­den­so­wego roz­ma­chu. Wyła­nia się z nich obraz bez­brzeż­nego cyni­zmu, intryg, podej­rza­nych ope­ra­cji finan­so­wych, pod­szy­wa­nia się pod cudze kom­pe­ten­cje, obraz ludzi zepsu­tych, roz­pa­sa­nych sek­su­al­nie, żąd­nych mamony, dosto­jeństw i pochlebstw, któ­rzy spra­wują codzienny zarząd Kościoła powszechnego.
    http://studioopinii.pl/ar.....i-drzwiami
    =============

    A Dziwisz z Głodziem, mamroczą coś o moralności…..
    Zdaje się, że w Watykanie przebywali na tyle długo, by nie proponować nam WATYKAŃSKIEJ moralności……

  187. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    8 czerwca 2012, o godzinie 08:27

    Profilaktyką było
    „zabić wszystkich, Bóg pozna swoich”
    Miłosierdzie chrześcijańskie nie znało granic…..

  188. wiesiek59 napisał(a):

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html

    Nasz Gospodarz w akcji…..

  189. Orteq napisał(a):

    Zofio,

    Obama znowu swoje

    http://www.globalnews.ca/.....story.html

    „Obama contends the crisis in Europe is partially to blame for continued economic weakness in the U.S.” (‚Obama twierdzi, że kryzys w Europie jest częściowym sprawcą dalszego osłabienia gospodarczego w USA’)

    To mi, owszem, wygląda na efekt domina, jak zauważyłaś niedawno. Tyle tylko, ze teraz ten efekt zasuwa … w druga stronę! Jak się te klocki domina podniosły, żeby teraz zacząć się sypać od strony Europy? Chyba misterium jakieś. Zofio?

  190. Torlin napisał(a):

    http://wiadomosci.gazeta......ania_.html
    Kamienie w turbinie? A nie brzoza?

  191. Orteq napisał(a):

    Wiesiek (13:13)

    „Profilaktyką było „zabić wszystkich, Bóg pozna swoich””

    Nie uważasz, ze to nieco zbyt drastyczna forma profilaktyki? W latach 30-40 ub. wieku prowadzono dość odważne „doświadczenia” z eutanazja. Ale nawet tamci inżynierowie nauk społecznych nie poszli na zabijanie wszystkich. Oni stosowali dość wybiórczą selekcje osobników, czy całych grup, przeznaczanych do odstrzału.

    Chodziło o to, ze nie dowierzano jednak Bogu, ze On na pewno, i bezbłędnie, pozna swoich

  192. Orteq napisał(a):

    Torlin (17:52)

    „A nie brzoza?”

    A nie sabotaż wiadomego, dobrosąsiedzkiego autorstwa? No i popatrz, ze rachunki krzywd dalej niewyrównane. Wiadomo, te patałachy wszystko czego dotkną, spieprzą.

    „Lechu, pomścimy Cie!” Żeby się tylko kiedyś nam co udało

  193. Zofia napisał(a):

    Orteg, to preludium
    Chiny i kraje azjatyckie chcą rozliczać się w handlu bez dolara, Rosja od dawna prowadzi zaawansowane badania nad tym, jak w handlu nie używać „zielonych” a inną walutę. Więc jak się Azja skrzyknie i wypowie owe „nie” dolarom, to będzie nielichy bałagan. A wszystko ku temu zdąża
    Jak Saddam Hussain zaczął handlować ropą i gazem w euro – to mieliśmy interwencje USA w tym kraju.
    Praprzyczyna kryzysu, jak zgodnie nadzwyczaj twierdza światowi ekonomiści – to amerykańscy bankierzy.

  194. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    8 czerwca 2012, o godzinie 17:58

    Waldensi , Katarzy, Starowiercy, dostąpili łaski wybicia do ostatniego, przez ortodoksów.
    To samo może spotkać agnostyków.

    Trzeba jedynie podburzyć tłumy i stanąć na ich czele, realizując cel własny- władzę.

    A Ludy Księgi stają się coraz bardziej fanatyczne…..

  195. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    8 czerwca 2012, o godzinie 18:45

    Otóż właśnie…..
    Współczynnik kapitałów własnych w bankach europejskich ma wynosić 9% a kapitałów brak…..
    Banki amerykańskie stopień pokrycia mają jeszcze mniejszy.
    Chiny i Japonia zrobiły pierwszy ruch, jeżeli jeszcze wykona go Rosja i Indie, jakieś 40% handlu światowego odejdzie od dolara.
    A wtedy drukowanie go bez opamiętanie, nie pomoże…….

  196. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    8 czerwca 2012, o godzinie 08:27

    Pani Zofio.

    Za wyjaśnienie dziękuję, ale to akurat wiem.
    I żeby uprościć.
    Ja nie chcę płacić, tak jak i Pani. Więc chciałbym by państwo W OGÓLE odczepiło się od płacenia czy to za leczenie czy profilaktykę. I już.
    Wtedy niech każdy sobie pali ile wlezie, jego sprawa.
    Co mi za różnica czy państwo zdziera ze mnie i płaci na tak zwaną profilaktykę, czy na leczenie?
    Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych istnieje od lat i NICZEGO nie rozwiązała. Znaczy: rozwiązała wiele problemów socjalnych urzędników, którzy są w niej na ciepłych posadkach zatrudnieni.
    Ostatnio widziałem w przychodni plakat profikatyczno-uświadamiający, dotyczący dzieci z zespołem Downa. Napis brzmiał: nie mów na mnie „ty downie”, ja też mam uczucia. Uważa Pani, że taka akcja cokolwiek poprawi? Ja uważam, że skutek, jeśli w ogóle jakiś będzie, to taki, że tych naśmiewających się z takich dzieci będzie więcej. Bo jakaś liczba dzieci W OGÓLE ZOBACZY, że tak można na chore dziecko wołać. To jest oczywista oczywistość.
    Po nie tak znowu dawnej nagonce na pedofilów, liczba takich wypadków wzrosła, a dzieci nawet zaczęły się bawić w pedofila.
    Dobrymi chęciami wybrukowane jest Piekło.

  197. Orteq napisał(a):

    Zofia (18:45)

    „Jak Saddam Hussain zaczął handlować ropą i gazem w euro – to mieliśmy interwencje USA w tym kraju. ”

    Z szacunkiem, ale z tym Saddamem to chyba nie całkiem tak było jak piszesz.

    Owszem, możemy zapomnieć Bushowe chrzanienie o WMD (Weapons of Mass Destruction) jako o prawdziwej przyczynie amerykańskiej inwazji w Iraku. Prawdziwą przyczyną była iracka ropa naftowa wymykająca się z pod kontroli USA. Czy jednak naprawdę chodziło tam tylko o Saddamowe „wybranie” euro zamiast dolara do rozliczeń?

    Wydaje mi się, ze tam bardziej chodziło o jego sprzedaż ropy POZA LIMITAMI sprzedaży narzuconymi Irakowi, niż o formę rozliczeń. Te formę rozliczeń zaś Saddam nie tyle „wybierał” co akceptował. Albowiem kupujący te jego „nielegalną” ropę akurat woleli płacić w euro. To tak z tego co mnie wiadomo. Mogę się jednak mylić

  198. Orteq napisał(a):

    Zofia (18:45)

    „Praprzyczyna kryzysu, jak zgodnie nadzwyczaj twierdza światowi ekonomiści – to amerykańscy bankierzy.”

    Tylko ze ten Obama wciąż odwraca kota tyłem do zadu! On obwinia EU, w roku wyborów prezydenckich w USA, za swój kryzys gospodarczy. Czemu on to robi? Zaiste, niepojęte są te usiłowania zwalania swoich win na kogo innego. A skąd i my to znamy? Pewnie z wykopalisk. Tych dokonywanych ostatnio w skansenie pn. POmroczna

  199. Orteq napisał(a):

    Wiesiek (20:00)

    „Waldensi , Katarzy, Starowiercy, dostąpili łaski wybicia do ostatniego, przez ortodoksów. To samo może spotkać agnostyków.”

    Przyznaje się dobrowolnie, ze moja wiedza na temat wybicia do ostatniego Waldensów, Katarów i Starowierców nie dorównuje twojej, wiec zamilczę. O agnostyków jednak zapytam.

    Dlaczego tylko agnostyków ta sama łaska może spotkać? Czy nie pisaliśmy, na tych tutaj łamach, o przewidywanym losie ateistów polskich? Było to przy okazji roztrząsania najnowszych spraw sadowych przeciwko niektórym naszym sławnym ateistom. Precedensy prawne w tych wdzięcznych sprawach znane są z Indonezji.

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html

    „Urzędnik indonezyjskiej administracji państwowej napisał na Facebook’u, że „Bóg nie istnieje”. Za bluźnierstwo grozi mu maksymalnie pięć lat więzienia”

  200. Orteq napisał(a):

    O precedensach wybijania, i to kamieniami, cudzołożnic wole nie zaczynać. Bo precedensy swiatowe w tej sprawie tez są. I to jakie świeżutkie!. Z przed kilku zaledwie dni

    http://konflikty.wp.pl/ka.....;_ticrsn=3

    „W sudańskim więzieniu czeka na ukamienowanie matka trojga dzieci skazana za cudzołóstwo – alarmuje Amnesty International. Obrońcy praw człowieka piszą, że Sudanka przyznała się do winy, gdy prawdopodobnie pobił ją brat. Razem z nią w więzieniu trzymany jest jej najmłodszy, kilkumiesięczny syn.”

    Uważam, ze prawo i sprawiedliwość czekające nas po ponownym zaprowadzeniu PRAWDZIWYCH porządków IV-tej RP, nie będzie daleko odbiegało od standardów Indonezji czy Sudanu. Mohery nie mogą się już doczekać

  201. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    o kryzysie napisze szerzej, właśnie dzisiaj dostałam pełne nagranie wystąpienia prof. Balcerowicza w Szczecinie (nagrywał urząd marszałkowski) oraz jego prezentację do tego wykładu. Wyciągnęłam też notatki z wykładu prof. Kołodki. teraz muszę mieć nieco czasu na zrobienie tego spójnego materiału na temat opinii obu ekonomistów na kryzys światowy.
    Dopiero co skończyłam oglądać znakomitą grę Rosjan w meczu z Czechami (4:1) i jakoś nie mam głowy do ekonomii. Będą mieli Polacy trudnego przeciwnika. Bo Rosjanie grają naprawdę dobrze. Polaków w meczu z Grekami też oglądałam i jestem nieco polską drużyną rozczarowana. I część to znakomity futbol, ale po przerwie – wolę nie pisać.

  202. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    nie znasz problemów lecznictwa alkoholików w Polsce, bo piszesz bzdury.
    Z alkoholizmu bez pomocy innych nikt nie wylezie, najlepszym doradcą jest inny alkoholik, który dzięki wsparciu innych – nauczył się nie pić i nie ulegać nałogowi.
    W Polsce pije za dużo praktycznie co 4-ty dorosły Polak lub Polka, cierpi z tego powodu praktycznie – co druga polska rodzina.
    To wielki problem. I wcale nie taki prosty do rozwiązania.

  203. Orteq napisał(a):

    Zofio,

    Nie wiem czy ma mi byc przykro czy radośnie z powodu wyniku 4:1. W tej chwili jest mi absolutnie fuk. Bo tak mawiał pewien Czec…ech, chyba znowu się powtarzam

  204. Orteq napisał(a):

    wiesiek (20:04)

    „Współczynnik kapitałów własnych w bankach europejskich ma wynosić 9% a kapitałów brak…..Banki amerykańskie stopień pokrycia mają jeszcze mniejszy. Chiny i Japonia zrobiły pierwszy ruch, jeżeli jeszcze wykona go Rosja i Indie, jakieś 40% handlu światowego odejdzie od dolara. A wtedy drukowanie go bez opamiętanie, nie pomoże…….”

    Bekas pewnie by miał tu coś do powiedzenia. Albo – nie..

    Pytanie: jak jakieś 40% handlu światowego odejdzie od dolara, to co dalej? Przejdzie może na (w)rubla? Rupie? Juana?

    Ja bym radził zapytać Torlina. Dla mnie, tylko Torlin jest autorytetem w sprawie polegania, zawsze i wszędzie, na good old juesofej. A szczególnie w sprawie polegania na dolarze amerykańskim.

  205. Orteq napisał(a):

    Wiesku,

    Ja bym jeszcze $US na straty nie spisywał. Szczególnie nad Wisłą siedzac i w euro nie za bardzo wierząc. A w którym to roku mamy otrzymać szanse zeby doszlusować do strefy euro? Czy aby nie za lat piec lub więcej?

    Do tego czasu jednostka monetarna pod nazwa ‚euro’ może w ogóle zniknąć z firmamentu. Czy ktoś porwie się na prognozę co ją zastąpi, w obliczu „zanikającego” dolara USA?

    Pierwsze dwie odpowiedzi się nie liczą..

  206. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    8 czerwca 2012, o godzinie 22:58

    Pani Zofio.

    Pani pycha znów Panią w maliny wpuściła.
    Mógłbym zapytać na czym miałyby polegać te moje bzdury, ale i tak odpowiedzi nie doczekam.
    Ja nie pisałem o złożoności problemu alkoholizmu, tylko o tym, że instytucja, która niby ten problem ma rozwiązać, wcale tego nie zrobiła i nie zrobi. Tyle. Dodam nawet więcej. W jej interesie jest by alkoholizmu w Polsce było jak najwięcej, bo im więcej, tym problemów z nim więcej. I więcej, i bardziej trzeba wtedy walczyć. To metoda socjalistom dobrze znana. Stworzyć problem „społeczny”, potem powołać instytucję, która będzie go zwalczać, i już się ma kupę synekur stąd do wieczności.
    A swoją drogą. Skąd Pani wie że nikt sam z alkoholizmu nie wyjdzie? I skąd Pani wie, że ratunek musi być państwowy?
    I skoro najlepsza pomoc, to inny alkoholik, już niepijący, to po cholerę ta cała PARPA?

  207. Orteq napisał(a):

    Bekas

    „W jej interesie jest by alkoholizmu w Polsce było jak najwięcej, bo im więcej, tym problemów z nim więcej. I więcej, i bardziej trzeba wtedy walczyć. To metoda socjalistom dobrze znana.”

    Tys prawdziwe dziecko. Ciebie tylko za rączkę i – do karczmy.

  208. Bekas napisał(a):

    Aha.

    Pani Zofio.

    To już tak złośliwie, bo dwa razy już pytałem i Pani nie odpowiedziała. Znaczy się: Panie nie wie, a tylko zasłyszane hasła podaje dalej.

    CZEMU to banki amerykańskie winne są kryzysowi?

  209. Bekas napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    8 czerwca 2012, o godzinie 23:25

    Plose pana, a lizacka japkowego mi pan kupi?

  210. Orteq napisał(a):

    Ptaszyno (23:33)

    Nie jestem perwertem. No, chyba ze nic mi o tym nie wiadomo. Tobie tez pewnie nie wiadomo?

    ‚CZEMU to banki amerykańskie winne są kryzysowi?’

    Twoje pytania do Zofii przypominają dawne odpytywania EDD. Hej, hej, czekaj no! Ty nie możesz być następnym wcieleniem tego wesołka z Mińska. No, nie możesz! Chyba ze – możesz. Wtedy chapeau bas. Aż do ziemi. A nawet i aż do piwnicy.

    Pojebki nie tylko smoleńskie som

  211. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59

    „Profilaktyką było „zabić wszystkich, Bóg pozna swoich”. Miłosierdzie chrześcijańskie nie znało granic”.

    Chcesz przez to powiedzieć, że jak niechrześcijańscy Hunowie, Awarowie, Arabowie, Wikingowie, Tatarzy, Turcy atakowali w Europie to byli pełni islamskiego lub pogańskiego miłosierdzia? I z tego ich w Europie znamy?

    Dość żenujący przykład tego, co historycy nazywają anachronizmem, czyli udzielaniem rad i moralizowaniem z perspektywy kilku, kilkunastu stuleci.

    Zwróć też uwagę, że te wszyskie dzikie, agresywne i okrutne ludy nigdy nie wpadły na pomysł masowego i zorganizowanego ludobójstwa, jak niemieccy naziści i komuniści W NASZYCH czasach. A jeśli byłeś członkiem partii komunistycznej (co prawdopodobne) to tym bardziej nie powinieneś moralizować.

    Raczej stale powinno ci być łyso.

  212. Mawar napisał(a):

    O tym, jak Waldemar Kuczyński zdemaskował wrogów Euro 2012.

    1/ Waldemar Kuczyński. „PiS marzy o porażce Euro 2012″ – takim tytułem Wirtualna Polska opatrzyła kolejny tekst Pana Ministra. Tytuł wisi cały czas i „pracuje”, ale czy ma związek z treścią tekstu? A z rzeczywistością?

    2/ Waldemar Kuczyński precyzuje więc: „PiS zachowuje się tak jakby marzył o katastrofie Euro 2012″. Czyli PiS nie tyle marzy o porażce Euro, ale „tak jakby marzył”. Czy to oznacza brak dowodu na postawioną wyzej tezę? Skądże.

    3/ Waldemar Kuczyński przystępuje w końcu do bezwzględnego zdemaskowania knującego wroga – posła Błaszczaka, który „Już orzekł, że Euro 2012 będzie porażką organizacyjną”.

    Zdaniem Pana Ministra rolą opozycji jest chwalenie przebiegu EURO 2012 i to zwłaszcza przed jego rozpoczęciem.

    I najzabawniejsze, że to wszystko napisał człowiek, który w 2007 tak życzył legalnemu rządowi w niepodległej Polsce: „Życzę porażek na wszystkich frontach, bo każde zwycięstwo tego Układu to porażka Polski i zagrożenie dla wolności. Życzę także porażek gospodarczych, choć za to płacą ludzie”. (Waldemar Kuczyński na swoim blogu).

    W końcu trudno się dziwić krytycznym głosom na forum pod tekstem Waldemara Kuczyńskiego.

    „Kuczynski jest chory z nienawiści do PIS . Do leczenia , razem z Niesiolowskim , Kutzem i Bartoszewskim”. Ten glos blogera o nicku koło dostał rekordowe 17 punktów, a wcale nie należał do najostrzejszych.

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html

  213. Torlin napisał(a):

    Ortequ!
    Jestem jak najbardziej za euro. I za dolarem. Niech rynek rozstrzygnie.
    Zosiu!
    Piszesz: „o kryzysie napiszę szerzej, właśnie dzisiaj dostałam pełne nagranie wystąpienia prof. Balcerowicza (…). Wyciągnęłam też notatki z wykładu prof. Kołodki, teraz muszę mieć nieco czasu na zrobienie tego spójnego materiału”.
    No!!!!!!!! To jakieś 10 lat będzie Ci potrzebne.
    Mawarze!
    Ja bardzo dobrze zrozumiałem, o co chodzi Panu Waldemarowi. PiS marząc o porażce nie mówi o polskiej drużynie, tylko o porażce organizacyjnej. A tu ponieśli klęskę nie organizatorzy, ale ich krytykanci. Ale ci popaprańcy sami chcieli zaszkodzić wizerunkowi naszego państwa
    http://wiadomosci.gazeta......dowym.html

  214. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 00:34

    Wszystkie wymienione przez Ciebie ludy nie niosły na sztandarach miłości bliźniego, tylko łupić, gwałcić i palić.
    Jest różnica w podejściu?

    Poza tym, Tatarzy zostali wybici przez Czyngiz-Chana , do ostatniego.
    W dolinie Fergańskiej Mongołowie wybili ponad dwa miliony ludzi- połowę populacji, jak się oblicza.
    Po zdobyciu Bagdadu wypili prawie całą ludność- jakieś osiemset tysięcy.
    Ale jedno im trzeba przyznać- honorowali swe słowo.
    Jak mówili że darują życie, to darowali…..
    Jak mówili że złupią, to łupili……
    Bez hipokryzji.

  215. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    żeby napisać językiem, który zrozumie bekas i przestanie jak trzylatek zadawać wiecznie pytanie – dlaczego, muszę mieć nieco czasu.

    Bekas:
    zamiast mi serwować impertynencje, sięgnij do Wikipedii:
    http://pl.wikipedia.org/w.....wy_od_2007
    Wikipedia:
    „Kryzys finansowy od 2007 – ogólnoświatowy kryzys gospodarczy rynków finansowych i bankowych od roku 2007. Początek kryzysowi dała zapaść na rynku pożyczek hipotecznych wysokiego ryzyka w Stanach Zjednoczonych.
    Kryzys spowodowany został przez pożyczki hipoteczne, których udzielały bankiprzy wysokim ryzyku spłaty osobom o niewystarczających możliwościach finansowych (ang. subprime mortgage).
    Pożyczki te stały się zabezpieczeniem obligacji strukturyzowanych masowo sprzedawanych w celach inwestycyjnych i spekulacyjnych przez prywatne instytucje finansowe, w tym największe banki amerykańskie i europejskie.
    Świadomość ryzykowności tych obligacji była niewielka, gdyż trwał wzrost na rynku nieruchomości, a czołowe instytucje ratingowe wystawiały wysokie oceny bezpieczeństwa rzeczonym obligacjom. Niewypłacalność indywidualna z niespodziewanie dużym odsetkiem (9,2%) poskutkowała z kolei brakiem gotówki na rynku kredytowym i niestabilnością (zagrożeniem rychłej niewypłacalności wierzytelności) tych instytucji.”
    Reszta wyjaśnień pod wskazanym linkiem.
    Generalnie mówiąc amerykańskie banki dawały pożyczki tym, którym nie powinny dawać.

  216. maciek.g napisał(a):

    Bekas, ty na prawdę wierzysz tak jak wypisujesz? cytuję jeden „kwiatek”
    „W jej interesie jest by alkoholizmu w Polsce było jak najwięcej, bo im więcej, tym problemów z nim więcej. I więcej, i bardziej trzeba wtedy walczyć. To metoda socjalistom dobrze znana.”

    Wyobraź sobie że w Polsce tak jak w większości krajach świata już nauczono się skutecznie leczyć z nałogu, lecz w dalszym ciągu potrzebny jest jeden warunek – człowiek uzależniony musi uznać że jest uzależniony i zgodzić się na leczenie. Z tym uznaniem że jest się uzależnionym jest największy problem bowiem ludzie mają zazwyczaj taki charakter że chcą winić wszystko i wszystkich zamiast siebie i zwykle dopiero silne bodźce negatywne wymuszają uznanie siebie za uzależnionego.
    W procesie leczenia wielką rolę odgrywa mądre postępowanie tych komu na uzależnionym zależy , bo bez ich wsparcia bardzo trudno jest leczyć.
    W interesie Państwa jest by było jak najmniej problemów z nałogami i ten interes jest zbieżny z interesem społecznym.
    Podaj w jaki sposób instytucja jak ją nazywasz do zwalczania alkoholizmu może wpływać na jego wzrost? Piszesz bzdury nie zastanawiając się nad realiami i nie chce ci się nawet sprawdzić jak to na prawdę funkcjonuje.

  217. Torlin napisał(a):

    Zosiu!
    Mnie chodziło o to, że nie da się połączyć Balcerowicza z Kołodką.
    Maćku!
    Bekas to przypadek beznadziejny. A miał tak znakomity argument w rękawie, im większy alkoholizm, tym większe wpływy z VAT-u i akcyzy dla Państwa. Ale lepiej jest wszędzie poszukiwać socjalizmu.

  218. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    wbrew pozorom wiele opinii na temat kryzysu mają wspólnych.
    Nieco różnią się w kwalifikacjach kryzysu, ale metody wychodzenia z niego także maja podobne.

  219. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 11:22

    Maćku.

    Pomijasz zupełnie, tak jak i p. Zofia, sedno sprawy. Czyli to, że istniejąca instytucja NICZEGO nie rozwiązuje. To jest klu. I oczywistym jest, że w interesie tej instytucji, tutaj PARPY, jest zaognianie problemu, a nie jego likwidacja. Gdyby problemy alkoholowe zniknęły lub ich praktycznie nie było, to trzebaby było zlikwidować PARPĘ. Wyobrażasz to sobie?
    Ministerstwo Pracy walczy już od dawna z bezrobociem i efekty są takoż żadne. Znaczy: tak samo jak w wypadku PARPY: masa urzędników ma „pracę”. Schemat ten sam.
    Sam problem uzależnienia alkoholowego znam bardzo dobrze, więc Twoje czy p. Zofii argumenta, że ja nie wiem czy że to wielki problem, traktuję tylko i wyłącznie jako zagrywkę obok, by pokazać jaki to ja idiota, co to w ogóle nic nie wie. Tymczasem, co powtórzę, problem jest zupełnie gdzie indziej. I państwo nie jest w stanie go rozwiązać. Rozwiązać go może i uzależniony, i ci, którym na nim zależy. Przechodziłem procedury państwowe i znam je doskonale. NICZEGO nie załatwiają, W NICZYM NIE POMAGAJĄ. Więcej: ONE PSUJĄ SPRAWĘ.
    Samo zaś państwo zostało powołane zupełnie z innych powodów. I tyle. Gdybyż jeszcze coś tutaj pomagało, rozwiązywało. Jest odwrotnie: ani pomaga, ani rozwiązuje. Jak mawiał śp. Reagan: największym problemem jest rząd.

    Tak, Torlinie, jesteś zwolennikiem Wolności, Wolnego Rynku, Kapitalizmu, ale czemuś bardziej Ci zależy na dochodach państwa niż na dochodach ludzi. Tak, kliniczny przypadek Nieświadomego Socjalisty.

  220. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 11:18

    Hmmm, a ponoć nie ma głupich, tutaj: dziecięcych, pytań.
    Argument znam, już tutaj byłem nim nie raz boksowany.
    I przypomnę. Jeśli Pani uważa, że pytanie dziecinne, to chyba i odpowiedź dziecinnie łatwa?
    Więc zamiast się napuszać i wyniośle milczeć, wystarczy konkretnie odpowiedzieć. To raz.
    A dwa. Już tutaj takie pytania podawałem, ale i dam specjalnie dla Pani, raz drugi.
    Proszę mi odpowiedzieć, czemu w nocy jest ciemno, Pani Zofio?
    I czemu 2+2=4?
    Pytanie dziecinne, więc Pani na pewno zna odpowiedź.

    Co zaś do kryzysu, to ja pytałem raczej szerzej, bo akurat bańka hipoteczna jest efektem czegoś innego, przyczyny obecnej i tamtejszej sytuacji. Pani przepisuje z Wiki, choć kiedyś się z niej tutaj naśmiewała, że hipoteka, że banki dawały tym, co to nic nie mieli. A ja pytam: a skąd te banki miały co dawać?
    Pani się zajmuje ekonomią, więc ja raczej proszę o PANI ZDANIE i PANI OPIS SYTUACJI. Mimo mego upośledzenie, z Wiki umiem korzystać.

  221. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    skoro umiesz korzystać z Wiki i czytać po polsku, to po co Ci moje zdanie na temat przyczyn kryzysu na świecie, skoro te przyczyny są powszechnie znane?
    Moje zdanie jest takie samo, jak ekonomistów.
    Co złego w tym, że Ci podałam cytat z Wikipedii i link do tego cytatu? Nie rozumiem zarzutu odsyłania kogoś do powszechnie znanej internetowej encyklopedii.
    Na pytanie dlaczego w nocy jest ciemno a 2+2 jest 4 – zapytaj tatusia lub mamusi ew. pani w przedszkolu.
    Dla mnie odpowiedź na takie pytania jest zbyt trudna, dawno zapomniałam jak się rozmawia z trzylatkami.

  222. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    zapomniałam podpowiedzieć – poszukaj w Biblii, zwłaszcza wytłumaczeń na temat ciemności w nocy. Lubisz przecież cytować Joszuę z Nazaratetu i podpierać się jego autorytetem.

  223. Zofia napisał(a):

    I na zakończenie Bekas, jedna uwaga.
    Przypisywane mi przez Ciebie „wyniosłość” i „pycha” to moje wykreowane cechy, z którymi nie mam zamiaru się rozstawać.
    Dobrze i z nimi.
    Doskonale się sprawdzają jako przeciwwaga Twojej „skromności” i „umiłowaniu bliźniego”.

  224. Orteq napisał(a):

    Zofio

    Proponuje odtrutkę na wyniosłość i pychę

    Things we might never get to see

    http://www.youtube.com/em.....Wf8g?rel=0

    Może również pomóc w niektórych przypadkach „skromności” i „umiłowaniu bliźniego”. Nie wiem jak jest z hipokryzją. Sir David Attenborough nie przeprowadził badan klinicznych na te ostatnią przypadłość

  225. wiesiek59 napisał(a):

    Rozpowszechniona w Watykanie nieprawdziwa informacja o masowym udziale polskiego duchowieństwa w postaniu była tematem papieskiego breve „Impensa charitas”, które wydano 15 lutego 1831 r. Grzegorz XVI wzywał w nim polskich biskupów do posłuszeństwa wobec legalnej władzy i przypominał, że duchowni nie powinni mieszać się do spraw świeckich, a „zawieruchy zbrojne obce są duchowi kościoła”.
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html
    ============

    Ech, gdzie te czasy, kiedy Papież aportował władcom świeckim…..
    Teraz władze świeckie aportują klerowi….

    Ps.
    Bekas
    Błogosławieni pokój czyniący- ale Ty się do nich nie zaliczasz….
    Skazany na potępienie?

  226. Orteq napisał(a):

    Torlin (05:39)

    „Jestem jak najbardziej za euro. I za dolarem. Niech rynek rozstrzygnie.”

    To mi przypomniało, sam nie wiem dlaczego, stary, koszerny, dowcip

    Mosze i Icek prowadzą od dłuższego czasu spor i ani jak nie mogą dojść do porozumienia. Zatrudniają prawnika, Szlomo. Ten tez nie potrafił znaleźć rozwiązania sporu. Wiec całą trojką udają się do rabina, Salomona. Rabin Salomon każe przedstawić sprawę najpierw Moszemu, potem Ickowi. Po dłuższym zastanowieniu się, wydaje wyrok:
    - Mosze, ty masz rację. Ale, Icek, i ty tez masz rację.

    Wszyscy patrzą po sobie, skonfundowani. W końcu prawnik Szlomo, poddenerwowany, mówi:
    - Rabinie Salomonie, ty słyniesz z mądrości. Tu zaś wydałeś najgłupszy wyrok jaki słyszałem w swoim życiu.

    Rabin Salomon:
    - A widzisz. I ty, Szlomo, też masz rację!

    Już wiem dlaczego mi się ten dowcip przypomniał. Rynek to, wypisz wymaluj, rabin Salomon. Czyli, taki blogowy Torlin.
    Teraz spokojnie możemy czekać na rozstrzygniecie, przez rynek Torlinek, sporu na korzyść euro, dolara, oraz juana. A może nawet i na korzyść (w)rubla. Nic mi nie wiadomo o rupii. Ale rynkowi Salomonowi Torlinkowi może być wiadomo!

    Serdecznie pozdrawiam. Szalom!

  227. Orteq napisał(a):

    Wypada tez pogratulować Panu Ministrowi. Bo On dal typa:

    „Uważam, że Polacy pokonają Greków 3:1. Ale radzę to typowanie potraktować tak, jakby typował nawet nie szympans, bo to stwór wielce inteligentny, ale jak piłkarski Koziołek Matołek.”

    http://wiadomosci.wp.pl/k.....;_ticrsn=3

    „Przybysze, media zagraniczne zobaczą kraj i ludzi znacznie im bliższych, niż sądzili, a bardziej odległych od stereotypów, jakie o Polsce i Polakach krążą po świecie. A w końcu może się okaże, że i piłkarski Koziołek Matołek dobrze obstawił.”

    Co prawda, nie okazało się w końcu, że i piłkarski Koziołek Matołek dobrze obstawił wynik meczu Polska-Grecja. Ale ze przybysze zagraniczni zobaczą to co mają, i chcą, zobaczyć to na muz beton!

  228. Bekas napisał(a):

    Pani Zofio.

    Pani pycha i wyniosłość, to są wady, którymi Pani nie tylko mnie „obdarza”, ale i wszystkich innych tutaj piszących.
    W dodatku, o czym Pani chyba nie wie mimo że podaje się za chrześcijankę w ujęciu luterańskim, pycha jest jednym z grzechów głównych. Ale mniejsza. U socjalistów grzechu przecież nie ma.

    W sprawie „głupich” czy „dziecinnych” pytań odnośnie do ciemności w nocy lub dowodu dlaczego dwa plus dwa jest cztery, to pycha znów Panią w maliny wpuściła. I „zmusiła” do kłamstwa. Pani nie zapomniała jak się na te pytanie odpowiada, tylko Pani NIE ZNA na nie odpowiedzi. Tak samo jak i ja czy ktoś inny z tego bloga. Pani się co najwyżej WYDAJE, że Pani zna odpowiedzi. Cóż, pycha…

    A w sprawie przyczyn kryzysu, Pani przyczyny nie podała. Bo skąd te banki miały forsę na dawanie byle komu?

  229. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 14:44

    Wieśku.

    Rozgryzłeś mnie.
    Jest u mnie w świątecznym garniturze nie tylko dwa granaty, ale i cekaem oraz miotacz ognia. No i wścieklizna…
    Tyle, że dziś nie użyję.
    Bo widzisz.
    Za każdym razem, gdy niewierzący sięga po Słowo mnie śmiech zaczyna dusić.

  230. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 17:39

    Szef opieprzył Pawełka, gdy wymachiwał mieczem, nie wiedziałeś?

    CKM, granaty, nie pasują do garnituru.
    A miotacz ognia pasuje do SMOKINGU!!!
    Co to ja, Kamyczek? żebym cie mody i zachowania uczył?
    Brak obycia?

    Chyba żeś z Żoliborza, to by cię usprawiedliwiało. Tam o kulturę trudno….

  231. maciek.g napisał(a):

    Bekas , Napisałeś idiotyzm , że służby państwowe powołane do leczenia alkoholików nakręcają alkoholizm w Polsce i z tego względu zaproponowałem ci byś lepiej rozeznał temat i parę informacji dodałem by ci uświadomić, że tak społeczeństwu jak i rządzącym zależy by uzależnionych było jak najmniej. Służby te nakręcać nic nie mogą , a pacjentów uzyskają tylko tylu ilu się do nich zgłosi. Poza tym są skrupulatnie rozliczane ze środków które otrzymują więc fikcyjnych pacjentów nie da się tam przemycić.

  232. Torlin napisał(a):

    Ortequ!
    Nie bardzo rozumiem, o co Ci chodzi. Dla mnie konflikt dolar – euro jest iluzoryczny. To jest dokładnie tak samo, jak w meczu, który oglądam, jestem i za Niemcami, i za Portugalią. Niech boisko rozstrzygnie.
    Niech rynek finansowy rozstrzygnie. Co w tym zdaniu jest niestosownego?

  233. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    Ty jednak masz cholerne problemy z czytaniem ze zrozumieniem.
    Piszesz:
    Pani pycha i wyniosłość, to są wady, którymi Pani nie tylko mnie „obdarza”, ale i wszystkich innych tutaj piszących.
    Wybacz Bekas, ale ja Ci swoich wad i cnót nie ofiarowuję. Bo niby jak to mogę zrobić?
    Jesteś anonimem skrywającym się za nickiem. Wirtualna, wykreowaną postacią, która zdradza czasem mentalność swego kreatora.
    ***
    Wybacz, ale jak mam traktować kogokolwiek poważnie, który myli wyznanie z poglądami politycznymi, jak Ty to czynisz.
    Nie rozumiem, dlaczego wg Ciebie jakiś człowiek, socjalista z poglądów politycznych, nie może wierzyć w Boga i być np. luteraninem.
    ***
    Co do reszty Twoich wywodów, to wybacz – al to już bełkot i piramidalna pycha.
    Kim jesteś, że wiesz co ja myślę, co wiem a czego nie wiem?
    Na oczy mnie nie widziałeś, w myślach nie umiesz czytać – a wydajesz osad jak Najwyższy Sędzia.
    Uważać się za Boga – to już jest pycha nad pychami i chyba w rzymsko-katolickim katechizmie nie ma za taki grzech innej kwalifikacji niż naruszanie I przykazania.
    Mam do Ciebie taką osobistą prośbę:
    jak już koniecznie chcesz mnie w katolicki sposób nawracać na drogę luterańskiej cnoty, rób to z głową.

  234. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 22:20

    Zabawna była powieść „Jeździec BEZ GŁOWY”…..
    Sam stwierdzam, że dyskusje z naszym Bekasem wymagają….
    cierpliwości?…
    Wiek pytań dziecko przeżywa w wieku lat trzech.
    Potem pytanie o oczywistości, podstawy, truizmy, to kwestia dojrzałości i samokształcenia. Niestety, samokształcenie wymaga chęci.
    Uniwersytet Trzeciego Wieku dla Bekasa?
    Tylko, musiałby CHCIEĆ…….

  235. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 13:24

    „Na pytanie dlaczego w nocy jest ciemno a 2+2 jest 4 – zapytaj tatusia lub mamusi ew. pani w przedszkolu.
    Dla mnie odpowiedź na takie pytania jest zbyt trudna, dawno zapomniałam jak się rozmawia z trzylatkami.”

    http://wyborcza.pl/1,9807.....#038;ias=2

  236. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 13:24

    „Na pytanie dlaczego w nocy jest ciemno a 2+2 jest 4 – zapytaj tatusia lub mamusi ew. pani w przedszkolu.
    Dla mnie odpowiedź na takie pytania jest zbyt trudna, dawno zapomniałam jak się rozmawia z trzylatkami.”

    wiesiek59 napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 23:45

    http://www.wykop.pl/ramka.....hiteheada/

  237. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 13:24

    „Na pytanie dlaczego w nocy jest ciemno a 2+2 jest 4 – zapytaj tatusia lub mamusi ew. pani w przedszkolu.
    Dla mnie odpowiedź na takie pytania jest zbyt trudna, dawno zapomniałam jak się rozmawia z trzylatkami.”

    wiesiek59 napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 23:45

    http://qatrykoweboje.salo.....-aksjomaty

  238. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 22:20

    „Wybacz Bekas, ale ja Ci swoich wad i cnót nie ofiarowuję. Bo niby jak to mogę zrobić?”
    Pani w swojej pysze nie zauważyła, że czasownik „obdarza” wziąłem w cudzysłów. A jeśli chodzi o meritum, to sprawę prościej wyłożę. Pani pisząc tutaj do kogoś wymądrza się szalenie. Co czasami ma efekt szalenie komiczny. Vide ostatnie Pani do mnie słowa.

    W sprawie kryzysu, to Pani podpowiem, że przyczyną jest odejście od parytetu złota (niu dil), monopol państw odnośnie do emisji pieniądza, kejnesizm, socjalizm…

  239. Bekas napisał(a):

    „Wybacz, ale jak mam traktować kogokolwiek poważnie, który myli wyznanie z poglądami politycznymi, jak Ty to czynisz.
    Nie rozumiem, dlaczego wg Ciebie jakiś człowiek, socjalista z poglądów politycznych, nie może wierzyć w Boga i być np. luteraninem.”

    Wiara opiera się na jakichś Zasadach, poglądy takoż. Prościej: wiara i poglądy polityczne mają swoje konsekwencje w czynach.

    Socjalista może wierzyć w Boga, jak najbardziej. Tyle, że wtedy przestaje wierzyć w socjalizm i staje się normalnym człowiekiem.

  240. Bekas napisał(a):

    Teraz mam pytanie apropos.

    Pani Zofio.

    Pani na pytanie czemu w nocy ciemno nie chciała czasami odpowiedzieć, że dlatego że Słońce zachodzi?
    Pani na pytanie czemu 2+2=4 nie chciała czasami odpowiedzieć, że popatrz dzieciątko na moje paluszki. Widzisz, biorę dwa i dwa, i ile to jest?, cztery?

    Jeśli nie, to ja przepraszam i zwracam honor, a słowa o pysze wycofuję.
    Jeśli zaś tak, to na przyszłość życzę Pani więcej pokory.

    A!
    Tobie Wieśku też!

  241. Orteq napisał(a):

    Torlinie (21:48)

    „Niech rynek finansowy rozstrzygnie. Co w tym zdaniu jest niestosownego?”

    Nie wiem, tak naprawdę, czy mi chodziło o coś konkretnego i niestosownego. Jeśli już to tylko o to, ze ten ‚rynek wszystko rozstrzygający’ to taka swoista Pytia. Niby o wszystkim ma wyrokować, ale jak przychodzi do wyroku, która waluta ma przetrwać a która paść, to Pytia pokazuje nam środkowy palec.

    Bo waluta pn. euro to przede wszystkim waluta iluzoryczna, gdyż oparta na DECYZJI politycznej. Czyli, jak przyszła, tak poszła. Z dolarem amerykańskim ciężko jej się zrównać. Chyba ze w międzyczasie zostaną podjęte następne decyzje polityczne. Wtedy dalej będziemy mieli „walutę” wciąż trwająca, pomimo ze nie ma ona nic wspólnego z prawdziwą waluta. Czyli, z dolarem amerykańskim. Opartym na kilkusetletniej hegemonii EKONOMICZNEJ.

    Euro nie ma z $US nic wspólnego prócz nieporównywalności do innych walut. Tyle tylko, ze za pierwsza stoi ekonomiczne mocarstwo, już kilkusetletnie. Z tym chyba nie masz problemu, prawda? Podczas gdy za druga co stoi? Walące się gospodarki Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch…itp…itd?

    Daj se czego jak się obudzisz

    PS. Nielocie! Z tym parytetem złota toś się wybrał. Nie czytujesz fachowych pism? Wiemy, ze ten pod muchą nic nie czytuje..

  242. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 20:41

    Ja pisałem, Maćku, że PARPA jest zainteresowana w nakręcaniu „problemu społecznego”. Wejdź na stronę i poczytaj, ile to tam działań profilaktycznych.
    Dziś mogę zacząć w telewizji akcję: przestań wyśmiewać rudowłosych! i nagłaśniać ten „problem społeczny”. Powołam państwową agencję i zacznę działać profilaktycznie i nieprofilaktycznie. Pokrzywdzonym zacznę fundować leczenie, szkolenia, zapomogi…
    Zakładasz się, że się tacy znajdą?

  243. Stan napisał(a):

    Bez komentarza.

    http://narodowcy.net/adam.....012/04/01/

  244. Orteq napisał(a):

    Miało być (00:47):

    „Euro nie ma z $US nic wspólnego prócz nieporównywalności do innych walut. Tyle tylko, ze za DRUGA stoi ekonomiczne mocarstwo, już kilkusetletnie. Z tym chyba nie masz problemu, prawda? Podczas gdy za PIERWSZA co stoi? Walące się gospodarki Grecji, Hiszpanii, Portugalii, Włoch…itp…itd?”

    Przestawienie kolejności. Czeski błąd taki. Zupełnie jak ten w meczu z Ruskami. Pepiki przegrały żebyśmy my następnie wygrać mogli. I pokazać, kto nad kim, tak naprawdę, góruje

    ++++

    PS. Stanie! Nie bądź taki zwięzły. Bo ci się półdupki skleją i nigdy więcej nie rozkleją

  245. Madzia napisał(a):

    2+2=4 ?
    Np. Fibonacci miał odkryć iż po włożeniu do klatki 2 królików płci męskiej i 2 królików płci żeńskiej po paru tygodniach królików jest dużo więcej niż 4 :)
    http://www.gshotts.com/hu.....lustwo.htm

  246. Madzia napisał(a):

    Mieszkańcy Warszawy bez prawa do informacji o planowanych przez Rosjan przemarszach:
    http://euro2012.dziennik......olice.html
    „Rosyjscy kibice uzgodnili z urzędnikami warszawskiego ratusza szczegóły zorganizowanego przejścia fanów rosyjskiej reprezentacji na Stadion Narodowy, na wtorkowy mecz z reprezentacją Polski. Ratusz nie informuje ani o godzinie, ani o trasie przejścia.”

  247. Madzia napisał(a):

    (?)
    http://wgadowski.salon24......zwolicieli

    „Pomysł „Marszu Wyzwolicieli” (taki w istocie jest zamysł jego organizatorów) powstał nie na stadionach i w kręgach rosyjskich kibiców, ale w gabinetach putinowskich służb specjalnych.”

  248. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    ja mam się upokorzyć wobec Ciebie?
    Nie czuję takiej potrzeby.
    Twoje rady są kulą w płot.
    Powiedziałam Ci już, jak chcesz mnie na katolicki sposób nawracać na drogę ewangelickich cnót – rób to z głową.
    Mówiąc prościej – zacznij od siebie. I pokory wobec wiedzy i nauki. Wobec mnie – nie musisz.

  249. wiesiek59 napisał(a):

    Mało tego, każdy nowo mianowany biskup musiał składać na ręce prezydenta Rzeczypospolitej przysięgę wierności.
    Przypomnę jej tekst: „Przed Bogiem i na Święte Ewangelje przysięgam i obiecuję, jak przystoi Biskupowi, wierność Rzeczypospolitej Polskiej. Przysięgam i obiecuję, iż z zupełną lojalnością szanować będę Rząd, ustanowiony Konstytucją, i że sprawię, aby szanowało go moje duchowieństwo. Przysięgam i obiecuję poza tem, że nie będę uczestniczył w żadnym porozumieniu ani nie będę obecny przy żadnych naradach, które by mogły przynieść szkodę Państwu Polskiemu lub porządkowi publicznemu. Nie pozwolę memu duchowieństwu uczestniczyć w takich poczynaniach. Dbając o dobro i interes Państwa, będę się starał o uchylenie od niego wszelkich niebezpieczeństw, o których wiedziałbym, że mu grożą” (art. XII konkordatu z 1925 r.).
    http://www.przeglad-tygod.....wanie-pola
    ===========

    Ciekawe, dlaczego takiego zastrzeżenia nie ma we współczesnym konkordacie? Wśród negocjujących go zabrakło ludzi mądrych czy……
    Patriotów?

  250. wiesiek59 napisał(a):

    Wykładowcy szkół wyższych wiedzą doskonale, że większość studentów nie ma żadnej, najskromniejszej nawet, wiedzy na żaden temat, a część nie umie czytać (duka bez zrozumienia) ani pisać. Dlatego nie ma nawet mowy o tym, żeby jakiś wykładowca, na przykład nauczyciel matematyki na politechnice, poniechał wykładania najbardziej nawet elementarnej wiedzy, zakładając, że student już ją posiada. Wykłada się zawsze wszystko od zera. Gdy zaś przychodzi do zaliczeń, każdy wykładowca, wiedząc, że normalne zdawanie, zgodne z wymogami programu studiów i powagą uczelni oraz dyplomu, oznaczałoby odsiew większości studentów, musi pogodzić się z koniecznością udzielenia zaliczeń tym 70 procentom „studentów”, którzy niczego bynajmniej nie studiują, w życiu nie przeczytali żadnej książki ani bynajmniej nie mają takiego zamiaru.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7551.....z1xNft7Z1L
    =============

    Cytat przydługi, ale opis jest wprost idealny……
    Blog służy wymianie opinii. Ale żeby mieć opinię na jakiś temat, trzeba mieć wiedzę, choćby szczątkową.
    Edukacja to w szkole….

  251. maciek.g napisał(a):

    Bekas ,
    Piszesz na zasadzie że wszystko co ci się wydaje musi być prawdą bo ty tak wymyśliłeś.
    Zycie pokazuje, że tak nie jest i tylko ludzie nie upierający się przy swoim i wiedzącym jak często człowiek błędnie myśli i starający się obiektywnie docierać do faktów lepiej zaczynają rozumieć rzeczywistość i liczba błędów popełnianych przez nich się zmniejsza.
    Nie ma sensu polemika z twymi wymysłami bo tego nie można zweryfikować. Ty i tak uprzesz się przy swoim.
    Ludziom upartym w myśleniu nawet podawanie faktów nie powoduje zmiany ich oceny, zawsze coś przekręcą , ominą , a jak się ich przyprze do ściany odpowiedzą agresją.
    Tacy jak ty nie chcą docierać do prawdy , chcą za wszelką cenę udowadniać sobie że maja rację. Na to nie ma lekarstwa.

  252. Torlin napisał(a):

    Tak sobie czytam Madzię i dochodzę do wniosku, że tej opcji politycznej zależy na rozruchach. Upieką na tym od razu dwie pieczenie, udowodnią, jaki to Tusk jest beznadziejny (i HGW za nim), a także, że nasi odwieczni wrogowie o niczym innym nie marzą, tylko żeby kąsać, prowokować i dokuczać. Nawet jak w spokoju przejdą na stadion (prosili prezydenta miasta o pomoc w grupowym przejściu kibiców z biletami przez most na stadion), to nasi popaprańcy wyolbrzymią każde znaczenie. Bo rosyjski kibic nie ma prawa tak sobie przejść i kibicować. A Rosjanie zrobili Kaczyńskiego w bambuko i złożyli kwiaty pod tablicą smoleńską. Okazali się mądrzejsi od naszych. Brawo.

  253. wiesiek59 napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    10 czerwca 2012, o godzinie 12:33

    Opis Hartmana idealnie pasuje do Bekasa, czy Madzi…..
    A jak Ci się podoba przysięga biskupów w II RP?
    Coś takiego przydałoby się wyegzekwować od dzisiejszych…..

  254. wiesiek59 napisał(a):

    Dla zaprawienia kadetów w życiu publicznym wiedziono ich czasem na sesje sejmowe! Było czego się uczyć od posłów z 1773 r. Okrzyczeli Reytana wariatem, bo czyż Polak przy zdrowych zmysłach mógł się opierać woli Stackelberga i dla takiego głupstwa, jak rozbiór kraju głodować w pustej sali przez 36 godzin. Stackelberg dał królowi do dyspozycji 4 ogromne starostwa, posłom i senatorom kilkanaście wiader rubli – za tę cenę wyrzekli się dobrowolnie, bez cienia próby oporu, ćwierci Polski, grzecznie podpisali rozbiór.

    Nierównie więcej od utraty prowincji absorbowała sejm kasacja Jezuitów, trzeba było coś obymyśleć dla ich olbrzymich dóbr i bogactw, marszałek Poniński, prymas Młodziejowski i biskup Massalski zajęli się tym najtroskliwiej – najwięcej ukradli; złote kielichy sprzedawali żydom wrocławskim, ornaty domom publicznym na firanki; przed zaprzęgiem prymasa klękali potem pobożni, a gdy on uradowany chciał im dawać swe błogosławieństwo: – eee, nie, mówili, wolimy, by nas koń licowy przeżegnał, ma szory ze sreber, co na ołtarzu, w naszym kościele świeciły.

    Massalski grał namiętnie w lombra, normalną jego stawką była wartość monstrancji, jednej nocy przegrywał cały klasztor. Nierozgrabione ochłapy sejm oddał Komisji Edukacyjnej.
    http://niniwa2.cba.pl/zby.....wicz_1.htm
    =============

    Ciekawy przyczynek do historii Polski…..

  255. invinoveritas napisał(a):

    @ALL

    Relacja Gospodarza zgadza się z tą przekazaną przez samego Jarosława „Psychotropy” Kłaczyńskiego w wywiadzie jakiego udzielił Torańskiej a opublikowanego w książce „My”.

    Co ciekawe, Kartofel określał tam Olszewskiego m.in. per cham, skurwy.syn, tchórz – polecam lekturę całości, tutaj małe fragmenciki na zachętę:

    1. Kurdupel przyznaje, że nie lustracja była powodem upadku rządu lecz pierdoła Olszewski bo nie umiał dobrać koalicjantów a w dodatku głupek bo jeszcze 8 godzin przed…:

    „Że ten rząd Padnie, wiedzieli wszyscy. Nawet dziennikarze, biegający po sejmie, jego upadek przewidzieli dwa tygodnie wcześniej. Chociaż – dziwne – Olszewski, jak go spotkałem na 8 godzin przed upadkiem, powiedział mi, że jeszcze daje rządowi 50 proc. szans, do dzisiaj nie wiem dlaczego. Macierewicz zaś o jego upadku był przekonany co najmniej miesiąc wcześniej. Rzekł do mnie, kiedy go gdzieś zobaczyłem: mamy tylko miesiąc, żeby to zrobić.
    - Co zrobić?
    - No, ujawnić agentów.”

    2. Kurdupel wyjawia, że „noc teczek” była dla niego korzystna:

    „Torańska: Ujawnienie list przyspieszyło upadek rządu.
    Kurdupel: Zupełna bzdura, czysta głupota robić taki spektakl, najczystsza głupota.
    T: Z czyjej strony?
    K: No tych, którzy rząd obalili. W ten sposób! Dla nas to było korzystne.
    T: Korzystne?
    K: Bo noc, dramatyczne wydarzenie, telewizja na żywo je transmituje i cała Polska siedzi przed telewizorami. Cała Polska słucha, jak Olszewski wygłasza swoje ostatnie przemówienie, jak rzuca pytanie: czyja jest Polska. Po nim przemawia 8 lub 10 osób, ja też mogę się zaprezentować, wygłaszam przemówienie, które zostało bardzo dobrze przyjęte w partii, w środowiskach wokółpartyjnych i szerzej wśród zwyczajnych ludzi.”

    3. Kurdupel demaskuje Macierewicza jako świra:

    „T: I naprawdę nie widziałeś waszej? Zwłaszcza Macierewicza?
    K: Jeżeli chodzi o Macierewicza, pamiętaj o jednej rzeczy, że jest to człowiek, który na pewno ma swoje wady i podjął wtedy złą decyzję (teraz nie mam co do tego wątpliwości), ale jest to człowiek niewątpliwie zręczny, wykształcony, sprawny intelektualnie, inteligentny i generalnie rzecz biorąc wyrobiony politycznie, u którego w pewnym momencie kariery życiowej coś się zacięło, nastąpił jakiś odjazd.”

    PS
    W zasadzie zaprzestałem komentowania tutaj, jakiś czas temu, bo moje komenty były blokowane. Jak Kuczyński woli towarzystwo Mawara czy innego Beakasa, to chu.muwd. :)

  256. invinoveritas napisał(a):

    He, he, jeszcze dwa fragmenciki:

    4. Kurdupel o aferze paliwowej, którą Glapiński zrobił na jego polecenie:

    „[Suchocka podczas negocjacji koalicyjnych] ona zaczęła w rozmowie ze mną stosować dziwne chwyty, m.in. nagłym powiedzeniem, że Glapiński przywracał komunizm w handlu zagranicznym, co było kompletną nieprawdą, bo kiedy był ministrem współpracy z zagranicą w rządzie Olszewskiego, wprowadził – owszem – koncesje na handel paliwami, bo po pierwsze: on realizował program naszej partii, wykonywał zadania, któreśmy mu wyraźnie postawili”

    5. Kurdupel mówi, że Macierewicz 4 czerwca nie tylko manipulował z „listą” ale i dopuścił się zamachu stanu:

    „K: Macierewicz tworząc dwie listy: listę A z kilkudziesięcioma nazwiskami i listę B z kilkoma, dokonał pewnej manipulacji, sam decydując, które z tych materiałów archiwalnych są bardziej wiarygodne, a które mniej. Skrajna głupota, skrajna głupota.
    T: Nie denerwuj się, ciebie na nich nie było.
    K: To nieważne. Na liście B był prezydent i marszałek sejmu, i ten fakt z punktu widzenia interesów państwa nie był już dla mnie tylko głupotą, był zbrodnią, bo był próbą jednoczesnego usunięcia z urzędu: prezydenta i marszałka sejmu. W sytuacji, kiedy polski ustrój parlamentarny nie przewiduje żadnego trybu wyboru nowych władz państwa, tę próbę oceniłem jako zamach na państwo.:

  257. invinoveritas napisał(a):

    Sorki, pkt 5 to słowa Jacka Merkela. Ale prawdziwe.

  258. Orteq napisał(a):

    Invinoveritas (17:05)

    Te twoje sorki.. Chyba przymroziłeś blog swoim pokręctwem.

    Słowa może i prawdziwe. Tylko ze, okazuje sie, wygłoszone przez pełowca Merkela, a nie przez pisuara Kaczyńskiego. Jakiż to wielki dzisiaj wydźwięk ma troska pełowca o ‚zamach stanu na państwo’ w 1992 roku, jeśli tym ‚państwem’ było państwo pisowskie Olszewskiego? Wykombinowane przez Kaczora? Tam przecież oni sobie wzajemnie zarzucali zamachy stanu na okrągło! Ja w tym żadnego newsu nie widzę. To było zwyczajne ‚pies pogryzł człowieka’. Newsem byłoby ‚człowiek pogryzł psa’.

    Kaczyński ‚gryzący’ Macierewicza/Olszewskiego – news
    Merkel ‚gryzący’ Macierewicza/Olszewskiego – g.no nie news

    Obsuwasz się, brachu. Choć, generalnie, wciąż żeś ozdobą blogową jest. Siusianie po nogach pań w Kopenhadze, na każde twoje zjawienie się na blogu, jest tu wyznacznikiem jakości. Tak powiedziała Zofia i ja jej wierzę. Wciąż

  259. Orteq napisał(a):

    ‚Państwo pisowskie’, czy ‚pelo’, to przenośnie takie. Pierwsza obrazująca wczesną odmianę IV RP, druga baze założycielską (Merkel) PO. Pisuarem natomiast Kaczyński był od zawsze.

    Pisuar: narzędzie służące do oddawania moczu (Jacek Kurski)

    http://wiadomosci.gazeta......x=11589137

  260. wiesiek59 napisał(a):

    Ojcowie Benoni, których handelek piwa przed cudowną kaplicą źle teraz funkcjonował, założyli nowe przedsiębiorstwo na czasie. W swym kościele na Nowym Mieście sprzedawali poświęcone kartki po 5 złotych sztuka. Miały one chronić nabywców przed śmiercią. Popyt był olbrzymi, a rezultaty świetne; jeśli ktoś zginął i rodzina przychodziła z pretensjami o zwrot 5 zł. ojcowie tłómaczyli, że najwidoczniej nieboszczyk miał grzech śmiertelny na sumieniu i dlatego kartka nie pomogła. Krewni nic nie otrzymywali i martwili się podwójnie. Kościuszko patrzył przychylnie na te praktyki Benonów, bo pospólstwo kartkowe szło w ogień jak w taniec.
    http://niniwa2.cba.pl/zby.....wicz_2.htm
    ==========

    Do czego służy religia? robienia kasy…..

  261. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    10 czerwca 2012, o godzinie 09:37

    Mnie nie chodziło absolutnie o to, by się Pani przede mną korzyła.
    Ja Pani polecam więcej pokory generalnie.
    A Pani postawę nawet rozumiem.
    Do błędu ciężko się przyznać.

  262. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    10 czerwca 2012, o godzinie 12:33

    „Piszesz na zasadzie że wszystko co ci się wydaje musi być prawdą bo ty tak wymyśliłeś.”
    Wystarczy pokazać gdzie się mylę.

    „Nie ma sensu polemika z twymi wymysłami bo tego nie można zweryfikować. Ty i tak uprzesz się przy swoim.”
    O, to jest perełka! Wg Ciebie nie da się zweryfikować tego, co piszę, ale jakoś „wiesz”, że piszę nieprawdę. A skąd?

    „Ludziom upartym w myśleniu nawet podawanie faktów nie powoduje zmiany ich oceny, zawsze coś przekręcą , ominą , a jak się ich przyprze do ściany odpowiedzą agresją.
    Tacy jak ty nie chcą docierać do prawdy , chcą za wszelką cenę udowadniać sobie że maja rację. Na to nie ma lekarstwa.”
    Ładnie siebie opisałeś. Gratuluję samokrytyki.

    Że się nie da zweryfikować?
    Hmmm…..władza wymyśliła drzewiej, że samotnym matkom należy się pomoc. I wiesz co? Może nie dasz wiary, ale to spowodowało WZROST liczby rozwodów i WZROST liczby „samotnych matek”.
    Albo szkoła. Władza wymyśliła, że dyslektykom i innym dys- należy się zwolnienie z równego traktowania (o, tak przy okazji, to jest to dyskryminacja niedyslektyków). I wiesz co? Liczba dyslektyków WZROSŁA.
    Nie da się zweryfikować? Lepiej wygrzeb się ze swojej skorupy.

    http://blog.rp.pl/blog/20.....-rozwodow/

    eduforum.pl/modules.php?name=eduNews&file=print&sid=1603

    Jak Ty to napisałeś?
    „Ludziom upartym w myśleniu nawet podawanie faktów nie powoduje zmiany ich oceny, zawsze coś przekręcą , ominą , a jak się ich przyprze do ściany odpowiedzą agresją.”
    Właśnie…

  263. Bekas napisał(a):

    Maćku.

    Jeszcze jedno w ramach niemożliwości weryfikacji.
    Jakiś czas temu władzuchna wymyśliła, że będzie dotować rozpoczęcie działalności gospodarczej. I jak myślisz, co to mogło spowodować?
    Tak, tak, WZROST liczby nowych firm.
    Piszę to, bo mnie się przypomniało, jak to gdzieś słyszałem czy czytałem, że w jednym z urzędów pracy, które takich dotacji udzielają, pojawił się klient z rozliczeniem rocznym i usłyszał bez żadnego owijanie w bawełnę pytanie, czy teraz tę działalność będzie zamykać. A musisz wiedzieć, że po roku działalności każdy może firmę swoją zamknąć bez zwrotu dotacji. I w urzędach doskonale wiedzą, że ten cały program to pic na wodę, a służy tylko temu, by wziąć dotację i na niej zarobić. Nic więcej.

    http://fakty.interia.pl/f.....62791,1852

    finanse.wp.pl/kat,1342,title,Rekordowy-wzrost-liczby-firm-w-2010-r,wid,13145570,wiadomosc_firma.html?ticaid=1e9c0

  264. wiesiek59 napisał(a):

    W czasach, gdy wsparcia takiego nie było i banki musiały liczyć tylko na siebie, w połowie XIX w Stanach Zjednoczonych relacja kapitału do ich aktywów wynosiła około 40 proc., czyli innymi słowy banki miały aktywa przeciętnie 2,5 razy wyższe niż ich kapitały. W 2008 roku w chwili wybuchu światowego kryzysu finansowego aktywa największych banków europejskich były 30-50 razy wyższe niż ich kapitały.
    http://wyborcza.biz/bizne.....dlugi.html
    =============

    W zasadzie, ten fragment wystarczy do opisu źródeł kryzysu.
    Ale dyskusja pięciu ciekawa……

  265. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 09:32

    Wieśku.

    Toś podświadomie cenzurę wprowadził. Ja dam początek akapitu:
    „W gospodarkach krajów rozwiniętych nastąpiło skumulowanie olbrzymiego długu, którego spłacenie jest teoretycznie możliwe tylko przy utrzymaniu w długim okresie wysokiego tempa wzrostu gospodarczego, na co się nie zanosi. Do powstania tego nawisu długu przyczynił się rozrost sektora finansowego, którego rozmiary w wielu krajach przekroczyły rozsądne granice. Przeoczono fakt, że ten niepohamowany rozrost sektora bankowego nie był wcale wynikiem nieskrępowanego działania sił rynkowych, lecz wynikiem wsparcia państwa.”

    Jak to ś.p. Reagan mówił?
    Największym problemem jest rząd.

  266. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Chyba widzisz , że na tym blogu nie widać pozytywnie oceniających twe wpisy, a część z nich bardzo ostro cię krytykuje. Mądre jest stwierdzenie jeśli jeden cię krytykuje , można to jak mówią olać, jeśli paru to trzeba się zastanowić , ale jeśli zdecydowana większość to jest prawie pewne że błądzi osoba krytykowana.
    Dla ciebie maj dobrą radę – wyjedź z Polski do kraju gdzie realizowany jest ustrój najbliższy twych marzeń i pomieszkaj tam dostatecznie długo by wszystko dobrze poznać (to jest 5 do 10 lat). Wtedy ocenisz czy miałeś rację. Z wyjazdem nie ma problemu bo obecnie granice są otwarte i Polska swych obywateli na silę nie trzyma. To nie czasy wczesnego PRL gdzie granice były zamknięte i obywatel był uwięziony Polsce. Po co się męczysz , tu nie ma widoków by nastąpiły zmiany w kierunku przez ciebie pożądanym.

  267. Paweł Luboński napisał(a):

    Maciek do Bekasa: „Dla ciebie maj dobrą radę – wyjedź z Polski do kraju gdzie realizowany jest ustrój najbliższy twych marzeń.”
    .
    Zdaje się, że takim krajem jest Somalia. Tam rząd się do niczego nie miesza, bo go praktycznie nie ma.

  268. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 09:59

    Jak zwykle niewiele rozumiesz……
    Państwa skupiające się na ochronie banków a nie obywateli wygenerowały kryzys…..
    I oczywiście, obywatele za ten kryzys bankowy zapłacą- uspołecznienie strat, prywatyzacja zysków.

    Naucz się czytać ze zrozumieniem, a i baza wiedzy podstawowej powinna być większa.

  269. Paweł Luboński napisał(a):

    Maciek: „ale jeśli zdecydowana większość to jest prawie pewne że błądzi osoba krytykowana.”
    .
    Argument z powszechnego przekonania nie jest rozstrzygający, bo historia zna wiele przypadków, gdy błądziła właśnie większość. Gorzej, że Bekas jest ślepy na fakty, które nie pasują mu do doktryny. Choćby na taki fakt, iż jakość życia w Europie, jęczącej od dziesięcioleci pod socjalistycznym jarzmem, jest całkiem, całkiem niezła, nawet w okresie kryzysu. Nie słyszałem jakoś, żeby Europejczycy przenosili się masowo do krajów nieznających państwa opiekuńczego.

  270. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 11:00

    Och, mógłbym pisać gdzie indziej i oceny byłyby inne. Ale co z tego?
    Megalomania Wzorcowa przez Ciebie, Maćku, przemawia, jeśli uważasz, że tych kilka – z całym dla nich szacunkiem – osób z tego bloga to jest „zdecydowana większość”.
    W dodatku pisanie wśród „swoich” mija się z celem, co zresztą już tutaj mówiłem zaraz po moim debiucie. No, ale tego nie musiałeś wiedzieć.
    W dodatku dwa znów zamiast się odnieść konkretnie, atakujesz mnie. Trochę po głupiemu, bo to, że jestem cymbał, już chyba tutaj wszyscy wiedzą?
    I ten argument: nie podoba się? To won.
    Towarzysz Wiesław tak samo rzucił do Żydów w 1968, chyba?
    I oni są do dziś o to źli.

    Paweł Luboński napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 11:12

    Jasne, Pawle.
    Nie wiem, co prawda, jak tam jest w tej Somalii, ale z tego co piszesz, wnoszę, że tam dziki kapitalizm, prawicowość wzorcowa i inne tego typu plagi.
    Argument tak samo merytoryczny, jak ten o Białorusi. Że jak nie UE, to u nas będzie Białoruś.
    Chociaż….
    Może i rzeczywiście? Jeszcze chwila naszego pobytu w UE, a kryzys nam da tak popalić, że znów ocet ino na półkach.

    Swoją drogą, to mnie się po prawicowemu wydaje, że przykład Somalii, to jest dobra ilustracja tezy, że Afrykę trzeba na nowo skolonizować.

    Paweł Luboński napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 11:17

    Że ludziska się do socjalu, braku odpowiedzialności przyzwyczaili? No, też mi ameryka.
    Kryzys dopiero przed nami. Więc z ocenami końcowymi poczekaj.

    wiesiek59 napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 11:14

    Ja tylko zacytowałem tego samego Kawalca, którego cytowałeś Ty. Nic więcej. Z jego słów jasno wynika, że za kryzys odpowiedzialne są państwa, które ingerowały (i ingerują) w gospodarkę.
    A o tym, że za kretyńską politykę rządów zapłacą podatnicy, to ja już tu nie raz, nie dwa pisałem.
    Ale i niech tam.
    Jak ktoś chce psa uderzyć, kij zawsze znajdzie.

    I taka uwaga techniczna do Was.
    Może nie piszcie już, że jestem cymbał, bo to rozumie się samo przez się? Chyba, że musicie się przekonywać wciąż i wciąż?

  271. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Kryzys dopiero przed nami. Więc z ocenami końcowymi poczekaj.”
    .
    Co przed nami tego najtęższe umysły nie potrafią rozstrzygnąć. Doświadczenie historyczne podpowiada, że przed nami jeszcze niejeden kryzys i niejeden okres rozkwitu, więc nigdy nie będzie właściwej pory na oceny końcowe. Tylko komuniści i ich przeciwnicy z drugiego końca skali wierzą, że można osiągnąć stan optymalny i pogrążyć się na wieki wieków w powszechnej szczęśliwości.

  272. Bekas napisał(a):

    Spojrzał na zegarek.
    „Cholera, zostało dziesięć minut! Muszę znaleźć jakiś skrót”
    Rozejrzał się dookoła i tuż przed sobą zobaczył bramę. Podszedł do niej i skręcił. W długi wąski korytarz, na którego końcu – widział to wyraźnie mimo swego wieku – znajdowała się jedna z głównych ulic miasta; samochody co i rusz przelatywały mu przed oczami w szparze między budynkami. Po walających się dookoła śmieciach, odrapanych ścianach budynków i wielu dziurach w oknach zorientował się od razu, że wszedł w dzielnicę biednych. Nie zastanawiał się jednak nad tym i niezbyt go to wystraszyło. Spotkanie, które właśnie zaraz miał odbyć, było dla niego bardzo ważne. Tylko ono się teraz liczyło. Nie mógł się spóźnić.
    Znów spojrzał na zegarek i przyspieszył. Uszedł może ze trzydzieści metrów, gdy z dziury w ścianie wyskoczyło na niego sześciu obwiesiów. Największy zablokował mu drogę i rzucił:
    - Te, dziadziu, a gdzie się tak spieszysz? Nie boisz się, że ci pikawa siądzie?
    Maćkowskiego sparaliżował strach, ale starał się tego nie pokazać. Popatrzył zawadzie prosto w oczy i odrzekł:
    - Panowie, spieszę się na bardzo ważne spotkanie, bardzo was proszę, przepuście mnie.
    Obwiesie popatrzyli na siebie. Zza jego pleców wyszedł koleś w firmowym dresie.
    - A, to nie ma sprawy, dziadziu. Wyskocz tylko z kaski i tego zegarka, co go masz, i już cię puszczamy.
    Rebiata zarechotała na te słowa.
    - Ale, ale…przecież to jest złodziejstwo! – Maćkowski sam nie wiedział skąd nagle pojawiła się u niego taka irytacja i odwaga?
    Rebiata zarechotała jeszcze bardziej.
    „Chyba ci się coś, dziadziu, zlasowało, jakie znowu złodziejstwo?!?!” ; „To jest normalna robota!” – zaczęli się przekrzykiwać.
    Największy uniósł rękę i uciszył kompanów. Podszedł do zatrzymanego i spokojnie odpowiedział.
    - Widzisz, dziadziu, chyba widzisz, że w tej uliczce nie widać pozytywnie oceniających twe słowa, a część z moim braci nawet bardzo ostro by cię potraktowało za nie? Więc dobrze Ci radzę: lepiej rób, co ci każemy. Mądre jest stwierdzenie: jeśli jeden cię krytykuje, możesz to, jak mówią, olać, jeśli paru to trzeba się zastanowić, ale jeśli zdecydowana większość, jak my teraz, to jest prawie pewne, że błądzi osoba krytykowana. Czyli ty. I już nawet, z uwagi na twój wiek a moją kulturę, nie będę ci nadmieniać, że mówiąc takie bzdury sam się ośmieszasz. Wyskakuj z precjozów!

  273. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 11:45

    Jasne, jasne.
    Jak to tam sam Keynes odpowiedział na pytanie jakie skutki długofalowe swojego interwencjonizmu przewiduje?
    „W dłuższej perspektywie wszyscy będziemy martwi”.

    „Co przed nami tego najtęższe umysły nie potrafią rozstrzygnąć.”
    No co Ty?
    Globalne Spalenie Ziemi i Totalne Przeludnienie!
    Nie czytasz lewicowych myślicieli?

    W kwestii finansów, to mnie się wydaje, że spora liczba normalnych ekonomistów mówi i pisze, co nas czeka w efekcie socjalistycznej gospodarki. I to nie od niedawna, ale od dawna.
    No, ale oni nielewicowi, więc na pewno się mylą.

  274. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 11:45

    Jeszcze apropos wcześniejszego mojego wpisu:
    http://www.youtube.com/wa.....-JAWd491tg

    A taki Milton Friedman w 1999 roku dawał euro 10 lat.

  275. Bekas napisał(a):

    O, słucham w „Trójce” audycjo o marszu Rosjan w Warszawie.
    Jeden ze słuchaczy poruszył sprawę umowy gazowej i cen. Cena dla Polski skandalicznie wysoka. Straty dla Polski, Polaków kosmiczne. Kto pociągnie do odpowiedzialności Pawlaka? „Rząd”?
    Pytanie retoryczne.

  276. wiesiek59 napisał(a):

    Jednak rząd, który może mordować własnych obywateli lub wrzucać do lochów bez należytego procesu może znieść wszystkie umowy, które zechce w imię bezpieczeństwa narodowego. I na pewno, w przeciwieństwie do wojny z terrorem, oczyszczenie systemu finansowego z pochodnych hazardowych znacznie poprawiłoby bezpieczeństwo narodowe.
    http://www.counterpunch.o.....s-unglued/
    ===========

    Świetne wytłumaczenie polityki FED i bezkarności największych banków amerykańskich…..
    Pięć największych banków USA wyprodukowało instrumenty pochodne w wysokości 15 krotności PKB USA.
    I teraz USA jest zakładnikiem banków…..

    Oto cała prawda o przyczynach kryzysu……

  277. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „W kwestii finansów, to mnie się wydaje, że spora liczba normalnych ekonomistów mówi i pisze, co nas czeka w efekcie socjalistycznej gospodarki. I to nie od niedawna, ale od dawna.”
    .
    Tak, wiem. Normalni ekonomiści już w pierwszej połowie XIX wieku wróżyli ogólny upadek gospodarczy, jeśli się skróci dzień roboczy do dziesięciu, a nie daj Boże ośmiu godzin.
    W naszych rozmowach zabawne jest to, Bekasie, że ja się bynajmniej nie poczuwam do socjalistycznych poglądów. Tyle że twoje antysocjalistyczne wypady są tak absurdalnie skrajne i niesprawiedliwe, że odruchowo za socjalistami się ujmuję.

  278. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 14:22

    Pawle.

    Normalni ekonomiści to tacy, co w ogóle nie przewidują interwencji państwa w kwestii długości dnia pracy. Ci, o których piszesz, musi są socjalistyczni.

    A co do moich wypadów, to nie ma sprawy. Pokaż gdzie absurdalne, ewentualnie „absurdalnie skrajne”, dlaczego „absurdalnie” i napraw mnie, pokaż gdzie niesprawiedliwe (?), i czemu? Ja naprawdę chętnie poczytam. I się pouczę.

  279. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 13:47

    Niestety, w szkole spałem i mój angielski jest nietęgi (jak cała reszta).

    Dlatego też ja bym prosił, Wieśku, byś mi wytłumaczył SKĄD się bierze ta bezkarność banków?

  280. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 14:38

    Jest taka opcja w Operze, czy Firefoxie- tłumacz stronę internetową.
    Takiemu młodzieńcowi nie trzeba chyba tłumaczyć, jak się instaluje program, jeżeli go nie masz?

    Mój angielski nie jest doskonały, ale tekst jest dość prosty…..
    Jednym z czynników rozwoju osobowości, jest aktywność własna jednostki…..wysil się, bo warto…..

  281. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Normalni ekonomiści to tacy, co w ogóle nie przewidują interwencji państwa w kwestii długości dnia pracy.”
    .
    Inaczej mówiąc, normalni ekonomiści w myśl twojej definicji, to ci, których poglądy podzielasz. A ja powiem, że normalni to ci, którzy twoje poglądy uważają za bzdurne. I co mi zrobisz? Mamy remis.
    .
    „pokaż gdzie niesprawiedliwe (?), i czemu?”
    .
    Niesprawiedliwe chociażby wtedy, kiedy piszesz o socjalistach per złodzieje i przypisujesz im niskie intencje – zamiar nabijania własnej kabzy. Nie mam już czasu rozwijać tematu, bo wychodzę z domu. Ochoty zresztą też nie mam, bo nikt nigdy nie wytłumaczył fanatykowi, dlaczego jest fanatykiem.

  282. maciek.g napisał(a):

    Paweł , zauważyłeś słówko „prawie”. Owszem zdarz się tak jak piszesz , ale to są wyjątki od reguły

  283. maciek.g napisał(a):

    Normalny ekonomista – fajne, to podobne do „prawdziwy Polak” czyli czysto polityczny sloganik.
    Ekonomiście można jedynie przypisywać przymiotnik wybitny, dobry słaby i tym podobne. Z tym że to powinno zależeć od wyników jego działań , a nie od subiektywnej oceny.

  284. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 14:54

    Nie, Pawle.
    Gospodarka, to ustrojstwo złożone, w której występuje tyle zmiennych, że człowiek nie jest w stanie ich wszystkich wziąć pod uwagę. Stąd też próba ingerencji w gospodarkę zawsze rodzi skutki poboczne.
    Ekonomia jest nauką, która rządzi się swoimi prawami, a sam świat przyczynowo-skutkowy. I tym samym przyczynom odpowiadają te same skutki.
    Ekonomiści normalni, to tacy, którzy biorą to pod uwagę. Nienormalni zaś to ci, którzy kierują się ideologią czy aktualną mądrością etapu. Tyle.
    Aha. Maćku, ekonomiście można przypisać łatkę: normalny – nienormalny. Wyjaśnienie masz wyżej.

    „Niesprawiedliwe chociażby wtedy, kiedy piszesz o socjalistach per złodzieje i przypisujesz im niskie intencje – zamiar nabijania własnej kabzy.”
    Deficyt budżetowy, to w czystej postaci kradzież. Przedłużenie wieku emerytalnego także. Budowa stadionu narodowego za 2 mld złotych jak najbardziej. Więc nie wiem, gdzie tu niesprawiedliwość?

  285. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 14:50

    Jest. Ale jakość marna.

  286. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 18:57

    Polityka wymaga pieniędzy na kampanie wyborcze- dziś miliardowe kwoty. Chcąc je mieć, politycy uchwalają przepisy wygodne dla sektora finansowego…..
    Banki generują kapitały będące wielokrotnością depozytów.
    A w przypadku problemów, zwracają się o pomoc do polityków.

    Gdzie tu jest ekonomia?
    Raczej interes hermetycznej kasty społecznej- dziedzicznych bankierów i polityków…..

  287. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 19:03

    Korzystam przy niemieckim, czy francuskim…..
    Nie narzekam.

  288. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 19:07

    Nie wiem, Wieśku, czy to do mnie?

    Polityka nie wymaga. Pieniądze potrzebne są oszustom, dziś nazywanych politykami, by przekupić elektorat i dorwać się do koryta.Koszty operacji i tak przecież spadają na elektorat.
    Chyba się tu zgadzamy?
    Jeśli tak, to do czego chcesz mnie przekonać?
    Różnimy się tym, że Ty jedynym winowajcą widzisz banki, gdy naprawdę taką ich złodziejską działalność umożliwiają rządy. Bez tej czapy banki nic by nie wskórały. Jak sobie wyobrażasz takie ich działania na wolnym rynku?

    „Nie narzekam.”

    „Wysokiej częstotliwości handlu jest handel elektroniczny na podstawie modeli matematycznych, które podejmują decyzje. Przedsiębiorstwa inwestycyjne konkurują na podstawie prędkości, zdobywając zyski na ułamek grosza, a może i trzyma pozycje na kilka sekund. Nie są to długoterminowe inwestorów. Zadowoleni ze swoich codziennych zarobków, oni zamknąć wszystkie pozycje na koniec każdego dnia.”
    „High-frequency trading is electronic trading based on mathematical models that make the decisions. Investment firms compete on the basis of speed, capturing gains on a fraction of a penny, and perhaps holding positions for only a few seconds. These are not long-term investors. Content with their daily earnings, they close out all positions at the end of each day.”

  289. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 19:29

    Zmień szyk zdania z angielskiego na polski…..
    Podmiot, orzeczenie, okolicznik, dopełnienie.
    W szkole nie uczyli?
    Czyli za „komuny” lepiej uczyli…..

    Bez znajomości polskiego, trudno nauczyć się obcego języka……
    Korepetycje nie są kosztowne- jakieś 25 zł/h
    Żadna praca nie hańbi, z wyjątkiem społecznej- nie płacą mi za Twój dokształt.
    Mój angielski ma już prawie 40 lat i starcza do czytania.
    Gorzej z mówieniem- nie chwytam wymowy z niektórych krajów, wada słuchu? dębowe ucho pewnie…….

  290. Torlin napisał(a):

    Jeżeli mówimy o języku – ciekawe
    http://wiadomosci.gazeta.......html?bo=1

  291. Orteq napisał(a):

    Niesiołowski wytoczył proces „Naszemu Dziennikowi”

    http://michalkiewicz.pl/t.....tekst=2525

    I Michalkiewicz robi w pory:

    „Podejrzewamy najgorsze (Komentarz • tygodnik „Goniec” (Toronto) • 10 czerwca 2012)
    Właśnie okazało się, że poseł Niesiołowski wytoczył proces o obrazę wydawnictwu Spes wydającemu „Nasz Dziennik” za felieton „Z głębi Gór Skalistych” napisany przeze mnie jeszcze w roku 2008.”

    Łoj, co to będzie, co to będzie

  292. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    11 czerwca 2012, o godzinie 20:02

    A nie prościej byłoby dać streszczenie?

    Czy za wczesnej komuny uczyli lepiej? No, pewnie tak. W końcu katastrofa w szkołach rozwijała się latami, by dziś sięgnąć niezłego poziomu.
    Sport na lepszym poziomie stał. Tyle, że poziom życia leżał.

    Korepetycje po 25 złociszy? Oj, Wieśku, to chyba tylko u studenta.

  293. Bekas napisał(a):

    Krynica Prawdy ciężko pracuje na odcinku pojednania z Rosją:
    http://wyborcza.pl/1,7596.....styka.html

    „Nie dlatego, że komunizm zabił mniej ofiar niż faszyzm, bo mógł zabić więcej, choć tak naprawdę wszelkie liczby są mocno względne.”

    Wieśku, nie napisałbyś pouczenia dla młodego „dziennikarza” z Krynicy?

  294. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Stąd też próba ingerencji w gospodarkę zawsze rodzi skutki poboczne.”
    .
    Ja bym to mądre stwierdzenie uogólnił. Praktycznie każde bardziej złożone działanie w jakiejkolwiek dziedzinie rodzi skutki uboczne i wiąże się z ryzykiem. To nie jest powód, by powstrzymywać się od działania.
    .
    „Nienormalni zaś to ci, którzy kierują się ideologią czy aktualną mądrością etapu.”
    .
    Przejrzyj się w lustrze. Zobaczysz człowieka, który w swych poglądach ekonomicznych kieruje się ideologią w stanie czystym. Właśnie zaś ci „nienormalni” ekonomiści, na których tak pomstujesz, nie trwają przy założonej z góry doktrynie, tylko próbują rozwiązywać realne, cząstkowe problemy. Czasem z dobrym, czasem ze złym skutkiem.
    .
    „Deficyt budżetowy, to w czystej postaci kradzież.”
    .
    Manipulujesz znaczeniem słów. Deficyt budżetowy to przecież zwykłe zadłużanie się przez rząd a conto przyszłych dochodów. Czyżbyś uważał operacje kredytowe, na których od wieków opiera się światowa ekonomika, za „w czystej postaci kradzież”? Czy jeśli bierzesz pożyczkę i wydajesz pieniądze, których jeszcze nie zarobiłeś, to okradasz sam siebie, względnie swoją rodzinę?

  295. Orteq napisał(a):

    Nawiązując do (07:23)

    Bo Michalkiewicz zabrnął, zupełnie niepotrzebnie, w tereny mu słabo znane.

    „Biednemu zawsze wiatr w oczy – co przewidział już Janusz Szpotański w dedykowanym Stefanowi Niesiołowskiemu wierszu „Pan Karol i Kostuś”, w którym ujawnia między innymi takie oto rewelacje: „Pan Karol ma żonę uroczą i mądrą, plus seraj rozkosznych kochanic, a Kostuś z pyskatą żonaty jest flądrą i romans ma z tkaczką z Pabianic”.

    Co się okazało? A no to, ze strofa „Biednemu zawsze wiatr w oczy – co przewidział już Janusz Szpotański w dedykowanym Stefanowi Niesiołowskiemu wierszu „Pan Karol i Kostuś”, wcale nie Niesioła dotyczy, tylko jego przeciwników! Bo te strofę sam Niesioł, podobno, o sobie napisał!

    „‚W Jaworzu (internat Generala, 1982) Szpot napisał wiersz pt. „Pan Karol i Kostuś” o Modzelewskim i przyjacielu z celi – Niesiołowskim – i jemu go zadedykował. Stefan Niesiołowski upomina się o współautorstwo.
    - Wymyśliłem ze trzy zwrotki tego wiersza – mówi – i powinienem być współautorem, ale niech mu będzie’ („[Gazeta Wyborcza, 9-10.10.1993, Irena Morawska”

    Ze to te Leniny, i Staliny, takich pierdół nie publikowali ze swoich „działalności rewolucyjnych”, to aż dziw.

    PS. Torlinie?

  296. Torlin napisał(a):

    Co – Torlinie?

  297. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 07:44

    1. Czemu nie? Tyle, że na swój koszt i ryzyko. Proszę bardzo! A dwa. Działać trzeba z sensem. Interwencja w gospodarce ZAWSZE kończy się źle. Na błędach trzeba się uczyć.

    2. Nie wiem na czym miałaby polegać moja ideologia? Chyba na tym, że trzymam się rzeczywistości? Nie będę powtarzać, że gospodarka, ekonomia, świat…. Ja już to przerabiałem wiele razy, te wszystkie „reformy”. I efekt był zawsze ten sam. Wszystkie obecne problemy to jest nie kryzys a efekt. Efekt grzebania przez „polityków” i „ekonomistów” w gospodarce. Co zaś do próbowania, to mnie się wydaje, że chyba raczej sam wziąłbyś kogoś kto WIE co trzeba zrobić by sytuacji zaradzić, a nie próbowacza? Grzebanie w gospodarce ZAWSZE kończy się złym efektem. Raz to dzieje się szybciej, raz później, ale zawsze. Właśnie w cieniu euro 2012 Hiszpania poprosiła UE o pomoc. I UE się zgodziła. I to jest to Twoje „próbowanie”??? To ja, matoł prawicowy, powiem Ci – na przykładzie choćby Grecji – czym się to skończy. Otóż UE „da” Hiszpanii kolejne 100 miliardów euro, znaczy: sfałszuje euro drukując puste papierki, które to miliardy zostaną zmarnowane, jak poprzednie niczego nie poprawiając poza poziomem zadłużenia. Za jakiś czas Hiszpania zwróci się o kolejną pomoc…. Aż to wszystko pieprznie, a koszty poniosą wszyscy podatnicy poza „próbowaczami”. I wsjo.

    3. „Wyciąganie pieniędzy od obywateli można nazwać kradzieżą nie tylko na zasadzie intuicji czy publicystycznej przesady. Tradycyjna prawna definicja kradzieży brzmi: „Potajemne zabranie rzeczy cudzej z chęci zysku”. W przypadku długu publicznego wszystko się zgadza!

    Potajemne: rząd zaciąga długi, nie informując ogółu, o co tu chodzi, czym naprawdę jest deficyt budżetowy i pokrycie go przez emisję obligacji itd. Jeśli pojawi się informacja o kwocie zadłużenia, nie towarzyszą jej dane o kosztach oprocentowania. Tym bardziej nie dostaniemy kwitu z informacją, ile spadnie na nas samych i naszych potomków. Natomiast mydli się ludziom oczy zapowiedziami, ile to hojna władza przeznaczy na różne pożyteczne cele.

    Zabranie: nikt nas nie pyta o zgodę, będziemy musieli przymusowo spłacać poprzez podatki. A jeśli przyjąć, że dług pozwala sfinansować jakieś wydatki pożyteczne, a obywatele, odnosząc z tego korzyści, pożyczanie zatwierdzą, nadal mamy do czynienia z kradzieżą. Wtedy bowiem aktualnie żyjący okradają następne, nieświadome jeszcze niczego pokolenia, którym zostawią rachunek za swoje obecne wydatki.

    Rzeczy cudzej: przecież rząd spłaca długi naszymi pieniędzmi, a nie swoimi. Nigdy dość powtarzania, że władza niczego nie produkuje, lecz wyłącznie zabiera nasze pieniądze i nimi obraca. Obraca nieefektywnie, marnuje, dlatego gospodarczo szkodliwy jest każdy wzrost wydatków państwowych innych niż na bezpieczeństwo.

    Z chęci zysku: gdyż premier, minister, burmistrz, wójt, dyrektor chcą mieć komfort finansowy teraz, zamaskować kryzys i pustki w kasie, wygrać następne wybory. Dbają o tegoroczny budżet, a nie o sytuację rządu, gminy, obywateli za lat kilka i więcej, a tym bardziej nie o następne pokolenia, które będą musiały obecne długi spłacać. To samo dotyczy posłów i radnych, którzy uchwalają budżety. Nie myślą o naszej sytuacji, lecz o korzyściach i życzeniach swojej grupy.”
    http://www.rp.pl/artykul/780911.html

    „…to okradasz (…) swoją rodzinę?”
    Jeśli ani nie uzgodnię kredytu, ani nie poinformuję, a spłatę przerzucę na rodzinę, jak najbardziej!

  298. Bekas napisał(a):

    http://w277.wrzuta.pl/fil....._2010_pl_1

  299. Orteq napisał(a):

    No jak co – Torlinie?

    „czy obcokrajowiec jest w stanie dogadać się po angielsku w strefie kibica, w taksówce i knajpie?”

    O to idzie. Bo ze po niemiecku się dogadują, to mur beton. Z przewagą betonu, oczywiście

  300. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Nie wiem, na czym miałaby polegać moja ideologia?”
    .
    Bardzo proste. Wbiłeś sobie w głowę jedynie słuszny model stosunków społeczno-ekonomicznych i wszystko, co ci nie pasuje do tego modelu, potępiasz jako złodziejstwo, głupotę, szkodnictwo etc. Ignorując oczywisty fakt, że ten twój model nigdzie i nigdy nie funkcjonował, a systemy w jakimś stopniu do niego zbliżone skończyły się – przynajmniej w krajach wysoko rozwiniętych – ponad sto lat temu. Świat zaś nadal istnieje i ma się mimo wszystko nie najgorzej.
    .
    Z sofistycznymi wywodami na temat znaczenia słowa „kradzież” daj już sobie spokój. Nie przekonasz nimi żadnego człowieka na pewnym poziomie intelektualnym. Tylko prymitywny motłoch podnieca się hasłem: „Oni kradną!”.
    Tak to już jest w demokracji przedstawicielskiej, że wybierając posłów na Sejm, a za ich pośrednictwem rząd, upoważniamy rządzących do dysponowania naszymi pieniędzmi i nie muszą przed każdą decyzją tłumaczyć się ani pytać nas o zdanie. Całe szczęście zresztą. A jeśli ktoś jest ciekawy szczegółów, to są interpelacje poselskie, są też niezależni dziennikarze, którym władze nie mogą odmówić dostępu do informacji.

  301. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 08:32

    No i widzisz, tam jest WSZYSTKO…..
    Przyczyną kryzysu był BRAK regulacji, nie nadmiar.
    No i bezkarność przy podejmowaniu ryzyka.

  302. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 09:48

    Pawle.

    Wbicie to jedno, a życie i rzeczywistość drugie. Zapewniam Cię, że gdyby socjalizm i interwencjonizm państwa się sprawdzały, ja byłbym socjalistą. Ja jestem prawicowecem „po”, nie „przed”, bo mi się obrazki w książce podobały.

    W kradzieżą jest sprawa bardzo prosta, ale akurat niektórym ludziom, ideologicznie właśnie, w głowie nie może się prawda pomieścić. Stąd te wywody o sofistyce i innych.
    Rozumiem, że gdybym ja dziś wziął na Ciebie kredyt, który Ty musiałbyś spłacić, to nie byłaby kradzież?

    Świat istnieje i istnieć będzie, bo jest socjalizmoodporny. Gorzej z ludźmi. Raz jeszcze Ci mówię: poczekaj aż obecny kryzys się rozwinie. Wtedy popiszesz sobie tutaj, że wszystko okej i cacy.

    „upoważniamy rządzących do dysponowania naszymi pieniędzmi”
    ??? W dowolnej ilości i postaci? Czyli, że jak Ci zabiorą 100% zarobków, to Ty się gładko zgodzisz?
    W dodatku mylisz się, Pawle. Nieostrożnie dodam, że z przyczyn lewostronnego skrzywienia. Otóż dług publiczny raz, że zaciągany potajemnie, co miałeś wyżej podane ale czemuś nie zauważasz, a dwa: to NIE SĄ moje pieniądze tylko pieniądze mich dzieci i wnuków, a pewno i prawnuków. I ich nikt nie pytał o zgodę. Ale to też masz wyłożone. I też czemuś nie zauważasz. Wybierasz sobie, co Ci do obrazu pasuje, a resztę w Krainie Niepamięci lokujesz.

    Aha. Że kredyt wzięli, bo mogli, bo demokracja?
    Raz, że władzuchna NIE INFORMUJE wyborców o kosztach jakie będą musieli ponieść w wyniku ich „polityki”, a coś mi się wydaje, że wtedy wybory ludzi mogłyby być inne, a dwa: jest to bardzo dobry przykład, że demokracja to tyrania ciemniaków. Ja na przykład nie dawałem przyzwolenia na zaciąganie tych kredytów.
    Wiem, wiem, demokracja…

    „są też niezależni dziennikarze, którym władze nie mogą odmówić dostępu do informacji.”
    Niezależni? Takich nie ma. Chodzi Ci chyba o takich, co się prawdy trzymają? No, tacy są. I owszem. Ale dlaczemuś nie dopuszcza ich się do wiedzy. Może sam zapytaj o bilans przepływów UE – Polska. A może tylko o treść umów podpisanych w TP?
    Na pewno Ci dadzą!

  303. maciek.g napisał(a):

    Pawle , masz cierpliwość do Bekasa. Ciekaw jestem czy uda ci się go choć trochę wyedukować by odstąpił od tych najbardziej bzdurnych swych teorii

  304. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 09:49

    A, tego nie wiem. Nie widziałem.
    Że to…dziwne?
    Obejrzę.
    Dopiero.

    Co do regulacji.
    Wolny rynek jest wystarczającą regulacją. Automatyczną. Uczciwą. Najtańszą.
    Że rynek jest jeszcze za mało regulowany?
    Ja bym wprowadził gospodarkę centralnie planowaną, z państwową li tylko własnością i procedurami schodzącymi do samego biurka czy innej tokarki. Wtedy będzie git, prawda?
    Że za dużo? Okej.
    A KIEDY regulacje są właściwe?
    Znaczy:ani ich za dużo, ani za mało, i które potrzebne, a które szkodliwe? SKĄD urzędnik, który nota bene w życiu własnej firmy nie prowadził, to WIE?

  305. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 10:18

    Maćku.

    Nie trać czasu, bo szkoda.
    Prymitywnego motłocha nie da się przekonać.

  306. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Jeszcze jedno.

    Dopuszczanie „prymitywnego motłochu” do głosu jest oznaką skrajnej głupoty i nieodpowiedzialności. I mówię Ci to ja: przedstawiciel.

  307. Bekas napisał(a):

    Jeszcze jedna prymitywna myśl kołacze mi się po łbie.
    Bo napisałeś Pawle, że ci cudowni lewicowi ekonomiści, to jak coś spartolą, to zaraz próbują różnych sposobów, by zaradzić.
    To ja prymitywnie zapytam.
    A tych prawicowych sposobów, które od lat mają podawana, choć raz spróbowali?

  308. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 10:19

    Film jest doskonały, bo pokazuje mechanizm powstawania baniek spekulacyjnych.
    Deregulacje zaczęły się za Cartera, przedtem banki były mocno kontrolowane.

    Poszesz o idealnym kapitalizmie.
    Ale ten wiązał się z odpowiedzialnością za podejmowane ryzyko.
    Obecnie odpowiedzialności od pewnego poziomu wielkości firmy nie ma. Są za wielcy, by upaść…..
    Są bezkarni, bo kupili sobie polityków…..

  309. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 10:44

    „Są za wielcy, by upaść…..”
    Znaczy się Enron czy inne Leman Braders byli mali?
    NIE MA to znaczenia. Jak firma jest źle prowadzona, upada ZAWSZE.
    Jak kryzys rozwinie skrzydła, to będziesz miał namacalne dowody.

    „Są bezkarni, bo kupili sobie polityków…..”
    Dlatego też prawicowcy chcą zmienić system, a nie go reformować. Bo to nic nie da. Jeśli polityk nie będzie mógł gmerać w gospodarce, skończy się i kupowanie.

  310. Bohdan napisał(a):

    Podobno mamy kryzys:D
    http://praca.wp.pl/title,.....omosc.html

  311. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Rozumiem, że gdybym ja dziś wziął na Ciebie kredyt, który Ty musiałbyś spłacić, to nie byłaby kradzież?”
    .
    Nie. Mylisz terminy prawne. Byłoby to szalbierstwo, a nie kradzież. A różnica polega na tym, że ja ciebie do brania w moim imieniu kredytu nie upoważniałem, natomiast organy państwa – tak. Oczywiście pośrednio, godząc się na taką a nie inną konstytucję i biorąc udział w wyborach.
    .
    „Czyli, że jak Ci zabiorą 100% zarobków, to Ty się gładko zgodzisz?”
    .
    Nonsens. Żadna władza tego nigdy nie uczyni, więc po co takie reductio ad absurdum? Jeśli jednak uznam, że wysokość podatków jest dla mnie nie do przyjęcia, to zapewne będę w następnych wyborach głosował na partię obiecującą ich obniżenie. Tak działa demokracja.
    .
    „Bo napisałeś Pawle, że ci cudowni lewicowi ekonomiści, to jak coś spartolą, to zaraz próbują różnych sposobów, by zaradzić. (…) A tych prawicowych sposobów, które od lat mają podawane, choć raz spróbowali?”
    .
    Niczego podobnego nie pisałem. Pisałem ci natomiast już ze trzy razy, że nie dzielę rzeczywistości na lewicową i prawicową, czyli dobrą i złą lub odwrotnie. W różnych krajach w różnym czasie próbowano bardzo różnych sposobów. Jeśli – jak sugerujesz – nigdy nie próbowano tych, które ty uważasz za jedynie prawicowe, to powstaje pytanie: dlaczego? Znasz odpowiedź?

  312. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 10:57

    Nie upadnie Boeing, G.M, Morgan…..
    Będą ratowane z pieniędzy podatnika amerykańskiego.
    Lechman był za mały, Enron również.
    Nie upadnie USA, pomimo zadłużenia powyżej 100% PKB…..

    Co do mieszania polityków w gospodarce- to oni tworzą PRAWO!!!
    Linkujesz inside job, nie obejrzawszy go wcześniej?
    Przecież ten film burzy całą twoją koncepcję świata, a jest absolutnie zgodny z moją- na przykład.
    Teflon przy tobie to betka……

  313. wiesiek59 napisał(a):

    Papież zaapelował, by wyzwolić się z kultury, której celem – jak dodał – „jest wyłącznie dobro materialne i która neguje Boga”. – Mówimy jej nie – oświadczył.

    Papież wzywał do sprzeciwu wobec „dominacji zła”, podkreślając, że wymaga to poświęceń.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7547.....z1xZNTjCNk
    =======================

    Ciekawe, od kogo zacznie Papież?
    Swego najbliższego otoczenia? Skoro nie było intryg, to skąd dokumenty o nich mówiące?
    Pewno nie wie lewica, co czyni prawica……

  314. wiesiek59 napisał(a):

    Za dwa tygodnie w Brukseli musi być przyjęta jasna koncepcja reaktywacji Eurolandu, a zarazem mapa drogowa nowej fazy jego integracji. Chodzi o kontrolę nad sektorem bankowym, krajowymi budżetami, polityką zarządzania zadłużeniem. Czy to pierwszy krok w kierunku Stanów Zjednoczonych Europy, jak chcą komentatorzy? Być może
    http://biznes.newsweek.pl.....3,1,1.html
    ==============

    I oto po raz kolejny na naszych oczach, dzieje się
    HISTORIA……
    Mamy szczęście czy pecha, że żyjemy w ciekawych czasach w chińskim znaczeniu?
    Laboratorium Europa przeprowadza kolejny eksperyment. Za kilkanaście lat okaże się, czy mamy polityków którzy dorośli do wyzwań, czy też nie…..
    Jak zwykle, oceni ich Bóg i Historia……

  315. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 11:20

    Filmu nie oglądałem, a z tego, co recenzujesz Ty, to wnoszę, że informacja na podstawie której ten link tu dałem, była prawdziwa.
    Informacja nazywa się Rafał Ziemkiewicz. Tu masz felieton apropos:
    http://fakty.interia.pl/f.....72973,7688

    Jakoś do tej pory nie znalazłem czasu, by oglądnąć. Ale oglądnę.
    Zapytam jednak już: a w czym to łamie ten film mój świat, że ja go daję, co jest najlepszym dowodem mojej supertelflonowatości?

    „Co do mieszania polityków w gospodarce- to oni tworzą PRAWO!!!”
    Prawo takie, jakiego chcą „bankierzy” w kieszeni których siedzą.
    No, to ja wiem. I nie dziwię się. I chciałbym zmienić.

  316. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 11:15

    „…natomiast organy państwa – tak.”
    Oj, to uczciwie byłoby teraz płacić samemu, prawda?
    W dodatku manipulujesz. Gdyby bowiem zapytać podatników czy można wziąć tyle i tyle na taki i taki procent, żeby kupić im to czy tamto oraz podać harmonogram spłaty odsetek z kapitałem, to przynajmniej część podatników powiedziałaby „nie”.
    Wyobraź sobie taka sytuację:
    Pracownik dostaje CAŁĄ pensję z rachunkami do zapłaty. Tyle na ZUS, tyle do US. Jak myślisz, płaciliby chętnie? Nie zbuntowaliby się?

    „Nonsens.”
    Oj, nie doceniasz Przychylaczy Nieba:
    „Astrid Lindgren, w 1976 roku zaprotestowała przeciw zbyt wysokim podatkom w Szwecji po tym, gdy obliczyła, że jako pracująca na własny rachunek pisarka musi zapłacić 102% podatku od dochodów. Lena Törnqvist, która jest odpowiedzialna za archiwum Astrid Lindgren w Bibliotece Narodowej Szwecji (Kungliga biblioteket), uważa, że Lindgren byłaby skłonna zapłacić 80, a może nawet 90 procent podatku dochodowego, ponieważ myślała, że szwedzki model socjaldemokracji był dobry. Ale nie była gotowa zapłacić więcej niż zarabiała. Doprowadziło to do upadku rządu i reformy systemu podatkowego w Szwecji.”

    „W różnych krajach w różnym czasie próbowano bardzo różnych sposobów. Jeśli – jak sugerujesz – nigdy nie próbowano tych, które ty uważasz za jedynie prawicowe, to powstaje pytanie: dlaczego? Znasz odpowiedź?”
    Już pomijam podstawę, o której Ty też ni słowa, że problemy gospodarcze to WYNIK działania lewicowców, już pomijam to, że jak ktoś coś spartolił i próbując naprawić jeszcze bardziej to partoli, zwyczajnie się odsuwa od guzików. Zwracam tylko uwagę, że jeśli ktoś coś popsuł i po wielu próbach naprawy wciąż nie znajduje sposoby by sytuację naprawić, to jest oczywistym, że – jeśli naprawdę chce poprawy – skorzysta i z porad sobie „niemiłych”. Tymczasem, co widać na przykładzie Hiszpanii, nikt nie chce naprawiać. Stosuje te same metody, które JUŻ ZAWIODŁY. Ty możesz twierdzić, że ci „ekonomiści” czy „politycy” starają się raz z lepszym, raz z gorszym efektem, ja mówię, że to są albo idioci, albo złodzieje. Trzeciej opcji nie ma.
    Oczywiście można też od razu obśmiać, że te prawicowe sposoby to nikt nie stosuje, bo wiadomo: kretynizm. Okej. Więc przyjrzyjmy się jednemu pomysłowi: zakazowi ustanawiania deficytu budżetowego. Od razu widać, że to spowodowałoby zmniejszenie zadłużenia, a więc i kosztów jego obsługi. W konsekwencji obciążenia fiskalne by się zmniejszyły. Ludziom zostałoby w kieszeniach więcej. Być może wg Ciebie, to źle, ja twierdzę, że dobrze.
    A tak generalnie.
    Porozmawiamy jak kryzys stężeje.
    Choć ja nie mam złudzeń.
    Będziesz pisać, że się może pomylili, ale się starają naprawić. I w ogóle to winien wolny rynek i kapitalizm.

    Zgadzam się z Torlinem w jednym.
    Żeby coś zmienić, tylko zamach stanu.

  317. Bekas napisał(a):

    Właśnie słucham audycji w „Trójce”. Temat apropos.
    Pytanie: czy musimy pomagać bankom?
    Wynik sondy: 3% tak, 97% nie.
    Tyle demokracji, Pawle.
    Problem w tym, że rządy NIE PYTAJĄ, pomagają.

  318. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 12:52

    Zastanawiałeś się kiedyś nad kumulacją władzy?
    Najsprytniejsi i najbardziej bezwzględni przewodzą ludzkości.
    A mając władzę, bogacą się na jej sprawowaniu.
    Taki DARWINIZM….w czystej postaci….

    Milcząca większość kontrolowana przez krzykliwą mniejszość.
    Ta mniejszość była obalana i odzierana z bogactwa kilkukrotnie.
    Ale zawsze znalazła sposób, by znów stanąć na czele.
    Zawsze jakaś garstka zawłaszczy władzę, stworzy prawa korzystne dla nich, lub luki prawne, stanie ponad prawem…..

    Powinniśmy wziąć przykład z Islandii, gdzie władza bankierów została podważona w referendum. Ale do tego trzeba dojrzeć…..

  319. wiesiek59 napisał(a):

    Zaczynają straszyć , że w Syrii będzie zastosowana broń chemiczna…
    Casus belli dla leniwej Europy, nie chcącej interweniować?
    Media usiłują wymusić decyzję na opinii publicznej, a potem będą już mogli działać politycy……
    http://www.infowars.com/s.....us-report/

    Ciągle ten sam prymitywny mechanizm agresji- od Wietnamu…..

  320. Torlin napisał(a):

    Niech się wyżynają w Syrii Wieśku, grunt, żeby Twoja antywojenna retoryka była na wierzchu.

  321. Torlin napisał(a):

    To ten Alex Jones? Gratuluję wyboru.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Alex_Jones
    Bawisz się linkami jak Mawar z Kaśką i Madzią, którzy dają wpolityce.pl czy niezależną. Może się umówimy, że będziemy dawać linki do solidnych gazet czy wydawnictw, a nie do prymitywów obłąkanych.

  322. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, zwracam ci uwagę, że rozwodząc się nad koszmarem, który nam zgotowała demokracja parlamentarna, starannie uniknąłeś odpowiedzi na pytanie, które zadałem: skoro te twoje prrrrawicowe reguły funkcjonowania gospodarki i społeczeństwa są tak znakomite i zbawienne, to dlaczego NIGDZIE nie są stosowane? Tak na chłopski rozum, choć jedno państwo powinno tego spróbować i zakwitnąć na tle pogrążonej przez socjalistów w nieustannym kryzysie reszty świata.

  323. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Ciągle ten sam prymitywny mechanizm agresji – od Wietnamu…”
    .
    A jaki, ciekawość, był ten prymitywny mechanizm agresji w Wietnamie i kto tam na kogo właściwie dokonał agresji?

  324. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 19:20

    Rząd wskazuje wroga, media nagłaśniają sprawę, lądują marines…..
    Oczywiście pod szlachetnymi hasłami.
    Po ustanowieniu rządów marionetki, można robić interesy.
    Wietnam trwał zbyt długo i dziennikarze się zbiesili.
    Nigdy potem nie dopuszczono już ich do strefy walk bez kontroli emitowanych materiałów……

    Ktoś obliczył, że interwencji USA od 1945 roku, było na świecie ponad trzysta. Niezły wynik?

  325. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Rząd wskazuje wroga, media nagłaśniają sprawę, lądują marines… Oczywiście pod szlachetnymi hasłami.”
    .
    A gdyby nie wylądowali, to co by się twoim zdaniem stało w Wietnamie?

  326. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 19:16

    Pawle.

    Fajnie, hmmm, nie lubię tego słowa, ale tu pasuje, że to piszesz, bo to już nie raz tutaj poruszaliśmy. Mnie interesuje słuszność, Ciebie większość. Aha. Nie czytałem wyższych twoich wpisów (jeśli są).
    I odpowiadam.
    Prymitywnemu motłochowi łacno wmawia się, że przychyla się mu nieba. Motłoch zawsze potrzebuje TYLKO dwóch rzeczy do życia: chleba i igrzysk. Niczego więcej. Więc cwaniacy to wykorzystują.
    Uczciwy człowiek zrobi to, co zalecał ś.p. Kisiel:
    wziąć za mordę i wprowadzić liberalizm!
    I to jest ta Różnica.

    Teraz idę wyżej. Może coś tam jest?

  327. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    12 czerwca 2012, o godzinie 20:25

    Rozwiązaliby swoje sprawy na swój sposób, być może ofiar byłoby mniej?
    Zginęło Wietnamczyków ponad dwa miliony……

  328. Bekas napisał(a):

    Nie ma.

    To teraz ja polecę Tobą, Pawle.

    Starannnnnie, nie, Bardzo Starannnie uniknąłeś wyników sondy z Trójki, które Ci podałem.
    Ale rozumiem. Demokracja demokracją, ale ona jest wtedy, jak się zgadza z moją.
    Wersja cwaniaków:
    demokracja demokracją, ale ktoś tym rządzić musi.

    Aha.
    Zwracam uwagę na postawę Krynicy w kwestii przemarszu Ruskich.
    Bo się nie wypowiedziałeś. Ja chętnie usłyszę Twe zdanie w tej sprawie.

  329. Bekas napisał(a):

    „Ale do tego trzeba dojrzeć…..”

    Właśnie.

    Zwracam też uwagę, że w UE cenzury nie ma, ale o Islandii cisza.

  330. Bekas napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7524.....ramow.html

    Łoj, to teraz już wiadomo skąd ta akcja „wolność dla Marychy!”

    Swoją drogą, to artycha nie wie jak się toto w doniczkach hoduje?

  331. Torlin napisał(a):

    Myślałem, że dzisiaj to tylko polscy pseudokibice będą podżegać, ale widzę, że Rosjanie nie chcą być gorsi. Inaczej teraz na to wszystko patrzę
    http://www.sport.pl/euro2.....bicow.html

  332. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Bardzo Starannnie uniknąłeś wyników sondy z Trójki, które Ci podałem.”
    .
    W jakim sensie uniknąłem? Że nie wykrzyknąłem: „Ach, Bekasie, masz świętą rację?”. Proszę cię uprzejmie, mogę skomentować. Mamy demokrację przedstawicielską, a nie bezpośrednią, więc rządy nie mają obowiązku podporządkowywać się Woli Ludu wyrażonej w sondażach. Powinny jedynie brać ją pod uwagę (nawiasem mówiąc, czy to nie rządowi Tuska zarzucano wielokrotnie, że idzie na pasku sondaży?). Pomaganie lub niepomaganie bankom pociąga za sobą skomplikowane konsekwencje, których przeciętny obywatel nie jest w stanie ocenić. Ja też nie potrafię, więc nie zabieram głosu w tej sprawie.
    Swoją drogą, zdawało mi się, że nie jesteś populistą, tylko przeciwnie, zwolennikiem absolutyzmu oświeconego.
    .
    „Zwracam uwagę na postawę Krynicy w kwestii przemarszu Ruskich.
    Bo się nie wypowiedziałeś. Ja chętnie usłyszę Twe zdanie w tej sprawie.”
    .
    Służę, choć już jest po herbacie, bo przemarsz się odbył. Nie bez brewerii, ale nic strasznego się nie stało. I tak właśnie uważałem wcześniej – że niepotrzebnie robi się wokół tej sprawy histerię. Masowe zgromadzenia i pochody to chleb powszedni demokracji.
    Dodam jeszcze, że nie miałbym też nic przeciwko sierpom i młotom (a także przeciwko swastykom). Jestem bowiem zwolennikiem bardzo daleko posuniętej swobody wyrażania przekonań. Zabronione powinno być jedynie bezpośrednie wzywanie do przestępstwa.

  333. Paweł Luboński napisał(a):

    No i oczywiście, Bekasie, powtarzam kolejny raz pytanie: czym tłumaczysz, że na całym świecie nie znalazł się dotąd ani jeden kraj, który by wdrożył przemądre ultraprawicowe zasady funkcjonowania gospodarki i społeczeństwa? Przecież wspaniały rozkwit gospodarczy i nadzwyczaj wysoka jakość życia w takim kraju to byłyby argumenty, które nawet mnie by przekonały!

  334. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 09:04

    Pawle.

    Odpowiedź już masz.

    Raz jeszcze Ci powtarzam. Coś, co istnieje jakieś sto lat, u Ciebie zrobiło się Wiecznością i Jedynym Słusznym Rozwiązaniem.
    W dodatku wychodzi, że nie słyszałeś o Wilczym, Dzikim, Zbrodniczym Kapitaliźmie w Stanach? To tam ludzie płynęli.
    Zasada jest prosta: im więcej socjalizmu, tym gorzej, im więcej kapitalizmu, tym lepiej. I to doskonale obecnie widać. Milton Friedman, gdy u nas był na początku słynnej transformacji ustrojowej, radził: przyjmujcie te rozwiązania z Zachodu, które tam były po wojnie, a nie te, które są teraz. Zachód Europy rozwinął się dzięki pracy, nie dzięki dotacjom. Przyjmij to wreszcie do głowy.

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 08:50

    Pomaganie bankom ma zawsze te same skutki: złe. I to widać dziś bardzo, bardzo dobrze. Nie trzeba się znać na ekonomii, by to dostrzec.
    Nie wiem, co miałoby znaczyć „populista”? Nie jestem zwolennikiem ani demokracji, ani sond. Tyle, że akurat jak zapytać ludzi o ich pieniądze, to jednak potrafią policzyć i rozsądnie odpowiedzieć. I dlatego tę sondę Ci podrzuciłem, bo przecież zwolennikiem demokracji jesteś Ty. Gdyby zapytać ludzi, czy pomagać im, wynik byłby oczywisty.

    „skomplikowane konsekwencje”
    ??? To nie widzisz braku odpowiedzialności „zarządów” bankowych? Nie widzisz wzrostu kosztów kredytów? Nie widzisz wzrostu inflacji? Nie widzisz dodruku pustego pieniądza?

    „Służę”
    No, ja raczej chciałem byś coś o obłudzie powiedział. Przypomnę:
    jak Polacy chcieli organizować Marsz Niepodległości, Krynica krzyczała: zablokujmy faszystów!, jak taki sam w swej istocie marsz chcieli zorganizować Rosjanie, ta sama Krynica nie widziała żadnych przeciwwskazań.

    „Dodam jeszcze, że nie miałbym też nic przeciwko sierpom i młotom (a także przeciwko swastykom).”
    „Zabronione powinno być jedynie bezpośrednie wzywanie do przestępstwa.”
    ???
    Aha. Czyli że sierp i młot, i swastyka, to nie: Żydzi do gazu!, Morduj kapitalistów, kułaków i innych wyzyskiwaczy!??? To nie II Wojna Światowa, To nie Rewolucja Komunistyczna, to nie setki milionów ofiar? Czyli, że w ogóle nie zauważasz, CO NIOSĄ ZA SOBĄ TE SYMBOLE? Oj, to Ty jesteś ten Prosty Ludź z wiersza Gałczyńskiego, co to tylko widzi: tu dom, tam drzewo… Żadnych przyczyn i skutków.
    To już się i nie dziwię, że i nie jesteś w stanie dostrzec „skomplikowanych konsekwencji pomagania bankom” czy szerzej konsekwencji socjalizmu, komunizmu.

  335. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 09:48

    A co z Krzyżem i Półksiężycem?
    Pod tymi znakami wymordowano również miliony.
    Może też zakażemy?
    Jak wszystkie symbole totalitaryzmu, to wszystkie……

  336. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Czyli że sierp i młot, i swastyka, to nie: Żydzi do gazu!, Morduj kapitalistów, kułaków i innych wyzyskiwaczy!”
    .
    Nie. Sierp, młot i swastyka to sierp, młot i swastyka. Takie sobie symbole graficzne. Że się ludziom źle kojarzą, to nie jest dla mnie powód, by ich zakazywać. Czy naprawdę sądzisz, że od samego ich widoku wróci komunizm i nazizm?
    Idioci, którzy się dziś nimi posługują, nie wzywają do gazowania i mordowania. Jeśli zaczną wzywać, to należy ich zamknąć. Za wzywanie, a nie za obrazek.
    A swoją drogą, ciekawe, jak to jest z grupami rekonstrukcyjnymi. Nie tak dawno oglądałem przy warszawskiej Cytadeli odgrywane sceny z Powstania Warszawskiego. Występowali ludzie przebrani za esesmanów. Jak oddzielić jedno od drugiego? Jak pokaz historyczny to można, a jak ktoś dla jaj zechce się przejść w takim mundurze po ulicy, to pod sąd?
    .
    „Coś, co istnieje jakieś sto lat, u Ciebie zrobiło się Wiecznością i Jedynym Słusznym Rozwiązaniem.”
    .
    Jedyne Słuszne Rozwiązanie to ty cały czas lansujesz. Ja nigdy nie twierdziłem, że demokracja parlamentarna i państwo opiekuńcze to rozwiązanie uniwersalne dla wszystkich krajów i epok. Twierdzę tylko, że przez owe sto lat w Europie nieźle się sprawdzało. Obecnie, za sprawą głębokich przemian ekonomicznych i demograficznych, system zaczyna trzeszczeć. Co nie oznacza, że mamy wyrzucić go na śmietnik i wrócić do stosunków z połowy XIX wieku. Nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki. A co i jak należy zmienić? Cóż, ja w przeciwieństwie do ciebie nie mam tej pewności, że wiem, co jest słuszne, więc nie wieszczę.
    .
    „W dodatku wychodzi, że nie słyszałeś o Wilczym, Dzikim, Zbrodniczym Kapitaliźmie w Stanach? To tam ludzie płynęli.”
    .
    Tam ludzie płynęli również w okresie międzywojennym, choć już wtedy USA były w okowach socjalizmu. Dziś, przy strasznym lewicowcu Obamie, który wprowadza ubezpieczenia społeczne, też niejeden chętnie by popłynął, gdyby puszczali. Więc chyba jednak nie do dzikiego kapitalizmu ci emigranci tak lgnęli.
    .
    „Gdyby zapytać ludzi, czy pomagać im, wynik byłby oczywisty.”
    .
    Gdyby zapytać ludzi, czy chcą płacić podatki, czy nie, też wynik byłby oczywisty.
    Ludzie są bez wątpienia kompetentni, kiedy idzie o budżet ich własnej rodziny (też nie wszyscy!). Ale państwem to wbrew pozorom nie każda kucharka potrafi rządzić. Lenin się mylił.

  337. wiesiek59 napisał(a):

    Okazuje się, że przez trzy najgorsze lata przeciętna rodzina z amerykańskiej klasy średniej straciła 40 proc. życiowego dorobku. W 2007 jej majątek wynosił 126 tys. dolarów, w 2010 – już tylko 77 tys. dolarów. Oznacza to, że cofnęła się do poziomu z 1992 roku (z uwzględnieniem inflacji),
    http://wyborcza.biz/bizne.....0_lat.html
    ===========

    Wygląda to tak…….
    Bogacą się ci, którzy kontrolują zasoby. Reszta biednieje.

  338. wiesiek59 napisał(a):

    USA nałożyły grzywnę w wysokości 619 mln dolarów na holenderski ING Bank za naruszenie amerykańskich sankcji przeciwko Iranowi i Kubie – poinformowały we wtorek wieczorem we wspólnym komunikacie nowojorska prokuratura i Departament Sprawiedliwości USA
    http://banki.wp.pl/kat,66.....caid=1e9f3
    ============

    A tu o moralności bankierów……
    Dla zysku zrobią wszystko, WŁASNEGO zresztą.
    Karę zaś zapłacą klienci banku.

  339. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 10:53

    Ludzie płynęli do Nowego Świata z nadzieją.
    Co zastawali po wylądowaniu?
    Nową szlachtę- przemysłu, wielkich ranczerów, plantatorów, bankierów.
    Zamiast porządku feudalnego, porządek kapitalistyczny zrodził inne poddaństwo- ekonomiczne.
    Ci którzy coś mieli, wykorzystywali tych co nie mieli nic……

    Ateńska demokracja była podobna.
    Obywatele to ci, którzy mieli niewolników na nich pracujących.
    I ten schemat się samopowiela w kolejnych odsłonach cywilizacji.

  340. Zofia napisał(a):

    O moich refleksjach po wczorajszym meczu Polska-Rosja i co do tego ma NATO oraz Bundeswehra – w moim blogu.
    Tutaj nie dało rady, za duży tekst.
    Pozdrawiam i zachęcam do lektury.
    Wystarczy kliknąć w imię.

  341. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 12:42

    Z takimi poglądami Zofio, nie znalazłabyś miejsca w przekazach ogólnopolskich…..
    Najlepiej sprzedają się seks i krew.
    I to zaserwowano widzom i czytelnikom.
    Zamiast jakiejś formy kształtowania opinii publicznej, serwuje się schlebianie jej gustom.
    A gusty większości każdego społeczeństwa do nazwijmy to- wysublimowanych- nie należą….

    A wczoraj zdarzyło się to, na co od miesiąca pracowali „dziennikarze” i politycy……
    Zasiali wiatr, zebrali burzę, bo tego oczekiwała opinia publiczna.

  342. Torlin napisał(a):

    Przeczytałem cały wpis Zofii i komentarz Twój Wieśku i w gruncie rzeczy nie mam za bardzo co napisać. Burdy wywołały media, po prostu było tak duże oczekiwanie, że kibole z przyjemnością powalczyli między sobą i spełnili pragnienia dzięnnikarzyn. Ale nad jednym nie mogę przejść do porządku dziennego, nad transparentem rozprzestrzenionym nad trybuną naszego Narodowego. Oglądaliście film? Ze strony Rosjan było to świadome działanie, aby jak najbardziej nas dotknąć, bo cóż ten napis oznacza? Że Warszawa tak naprawdę jest rosyjska.

  343. Zofia napisał(a):

    Dzięki Bogu Wieśku, nie mam takich planów, poziom tych mediów jest poza moimi aspiracjami.
    Ponad to nie wiem, czy tzw. „opinia publiczna” oczekiwała tego co wykreowała polska żurnalistyka – czyli burd na ulicach. po meczu z Rosjanami.
    Większość społeczeństwa w Polsce jest normalna i za takimi ekscesami nie przepada.
    Sport to sport, a nie polityczna bijatyka.
    To raczej media, które do niedawna uważane były za „poważne” zeszły na poziom brukowców, czyli na poziom schlebiania tanim i tandetnym gustom, historycznej histerii i prymitywizmowi. intelektualnemu.
    Takie dopieszczanie marginesu społecznemu świadczy o mediach.

  344. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    flaga z pogromcą najeźdźców na Rosję przed wiekami i napisem „to jest Rosja” – nie świadczy, że Rosjanie traktują Warszawę jako …rosyjską.
    To jest nadinterpretacja.
    Po prostu Rosjanie tak traktują swój kraj – jako silny, nie do pokonania. I taka jest symbolika tego sztandaru. Chcieli by by i ich drużyna piłkarska także była silna i niepokonana,.
    Polacy wywiesili natomiast hasło z polskich sztandarów bojowych – „Bóg, honor i Ojczyzna”.
    Tego już nie komentujesz. Dla Ciebie to normalne?

  345. Indoor prawdziwy napisał(a):

    Torlinie!
    Żeby Ci ułatwić przejście do porządku dziennego nad sektorówką nad rosyjską trybuną podpowiem Ci, że nie był to żadne Pożarski (wynalazca słynnego kotletu nazwanego jego nazwiskiem) w trakcie wygonienia Polaków i Litwinów z Rosji, tylko jest to cytat z filmu ’300′ i nawiązuje do kultowego zdania Leonidasa z filmu jakoby ”To jest Sparta”. Dlatego też ma taki krótki miecz i twarz żywcem Butlera.
    Nie jest ani antypolskie, ani agresywne, jest śmieszne i jak najbardziej na miejscu. Był szczególnie na miejscu na meczu z Grecja, ale wczoraj też uszło. Wymaga to nieco kultury (i antycznej i nowoczesnej) więc mogło nie trafić do wszystkich ze gromadzenia na Stadionie Narodowym Europejczyków.
    Tak jak do Ciebie nie trafiło. Z czego się notabene nie dziwie.

  346. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 13:24

    Dopieszczanie to dobre słowo.
    Patrz- Romaszewski i Staruch…….
    W końcu bojówki trzeba skądś rekrutować, a zadymy są dobrym treningiem przed poważniejszymi zadaniami.
    W końcu SA nie powstało w ciągu pięciu minut, ani czarne koszule Mussoliniego…….
    To wymaga lat pracy u podstaw i selekcji narybku…..
    No i pieniędzy.

  347. wiesiek59 napisał(a):

    Torlinie
    Dlaczego wszystko Ci się kojarzy z d…?
    Nadwrażliwy jesteś.
    Nie musimy mieć kompleksów, ganialiśmy ich my, oni nas, na końcu zgnietli nas przewagą liczebną i dzięki nieudolności naszych elit.
    Trzeba wychować sobie nowe, ale nie pielęgnować szowinizmu i ksenofobii.
    To się nam nie opłaca jako społeczeństwu, choć jest opłacalne politycznie dla niektórych.
    Większość jest rozsądna.

  348. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 10:53

    1. Zacukałem się. Ale jednak zakazu „nie wprowadzę”. Sierp i młot oddzielnie, w innej scenerii, jak najbardziej znaczą co znaczą, natomiast w takim zestawieniu, w takiej kolorystyce i w tym otoczeniu znaczą już co innego. Swastyka takoż, tym bardziej, że zmieniona, bo „wykręcona” w stosunku do oryginału. Problem jest tylko w tym, że komunizm nie został oficjalnie potępiony i uznany za ideologię zbrodniczą, komuniści zaś osądzeni i wsadzeni gdzie należy. I dzięki temu wielu idiotów zwyczajnie nie wie z czym się obnosi.

    2. „Obecnie, za sprawą głębokich przemian ekonomicznych i demograficznych, system zaczyna trzeszczeć.”
    Te głębokie zmiany ekonomiczne i demograficzne, których nasilenie dopiero przed nami, a wyniku których system zaczyna się rozłazić, to EFEKT A NIE PRZYCZYNA. Przyczyną trzeszczenia jest po prostu socjalizm. Czego Ty, w wyniku lewostronnego wykrzywienia, nie zauważasz. To nie jest tak, jak Ty piszesz, że zebrała się grupa Przychylaczy Nieba, która chciała bardzo dobrze zrobić ludzkości i wprowadziła takie, a nie inne rozwiązania nie wiedząc o ich konsekwencjach. Wiedziała i wie, bo niejeden normalny o tym pisał i pisze. I obecny początek kryzysu był od dawna zapowiadany. Socjalizm i komunizm zawsze kończą się tak samo.

    3. „Dziś, przy strasznym lewicowcu Obamie…”
    Płyną i dziś, jasne. Bo tam wciąż jest lepiej niż u nas. Tam mieli szczęście i komunizmu przez całe dziesięciolecia nie mieli.
    Sam Cejrowski niedawno na temat się wypowiedział:
    „W USA podatki są lżejsze, prowadzenie interesów łatwiejsze, życie codzienne tańsze i mniej stresujące, kontakty z urzędami bezbolesne.”
    Więc płyną i dziś. Tyle, że socjalizm już Stany pożera. I im go tam więcej, tym jest gorzej. Nie będę nic szukać tylko skorzystam tu z Wieśka:
    „Okazuje się, że przez trzy najgorsze lata przeciętna rodzina z amerykańskiej klasy średniej straciła 40 proc. życiowego dorobku. W 2007 jej majątek wynosił 126 tys. dolarów, w 2010 – już tylko 77 tys. dolarów. Oznacza to, że cofnęła się do poziomu z 1992 roku (z uwzględnieniem inflacji).”
    wiesiek59 napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 11:35

    I to jest EFEKT coraz to większej dawki socjalizmu.

    Co zaś do „darmowej” opieki zdrowotnej, to cóż powiedzieć? Wystarczy się u nas trochę poleczyć, by Amerykanom od razu zacząć współczuć.

    3. Lenin mylił się nie tylko tu.
    Ludzie są najbardziej kompetentni, właśnie. Dlatego trzeba im zostawić jak najwięcej pieniędzy, bo oni wiedzą najlepiej jak je wydać. I tyle. Każdy inny sposób jest GORSZY. Widzisz więc, że sam doszedłeś do takiego wniosku. Socjalizm zaś polega na tym, by komuś zabrać, a potem decydować za niego. Skutki masz.

  349. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 10:46

    Wieśku.

    Dzwonić już na policję czy jeszcze dasz radę dla dobra ludzkości?

  350. Paweł Luboński napisał(a):

    Wieśku, nudny jest ten powtarzający się lejtmotyw twoich wpisów: iż nic się nie zmienia na tym padole łez, zawsze i wszędzie jacyś silni ciemiężą jakichś słabych, czy to w antycznej Grecji, czy współczesnej Ameryce, a wszyscy razem są jednakowo podli.
    Nie wiem, jak ty, ale ja wolałbym harować na taśmie u Forda i móc za to zapewnić rodzinie w miarę przyzwoite utrzymanie, niż przymierać głodem na przeludnionej galicyjskiej wsi. I wolałbym być uzależniony ekonomicznie od pracodawcy, niż być prywatną własnością jakiegoś rzymskiego patrycjusza.

  351. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesz, Bekasie, przypominasz mi sekciarza, który jest święcie przekonany, że tylko on i jego kilkudziesięciu czy kilkuset współwyznawców dostąpi zbawienia, a cała reszta ludzkości wyląduje w piekle. Podobnie ty nie masz wątpliwości, że ogromna większość ludzkości jest w błędzie, a tylko twoje poglądy są słuszne, choć nie są nigdzie wcielane w życie (ponownie pytam: dlaczego, skoro to takie dobre?).

  352. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 14:37

    A dlaczego mam mieć nie nudne a zabawne poglądy?
    One są moje WŁASNE.
    I chyba dość spójne.
    Zawsze z przyjemnością podyskutuję z Tobą.

    Wejdź na blog Bendyka, ciekawy temat się szykuje.

  353. Torlin napisał(a):

    Indoorze!
    To dobrze, że się nie dziwisz, kopalnio intelektu, bo ten cytat z filmu „300″ ma się tak do kultury antycznej, jak Agnieszka Frykowska – niejaka „Frytka” do teatru dramatycznego.
    Ps. Filmu po prostu nie oglądałem, tak zresztą jak „Troi”, „Aleksandra Wielkiego” czy „Hannibala – największy koszmar Rzymu”.
    ————–
    Jak tak Wieśku, to trochę inaczej to wszystko wygląda. Rosjanie mówili o sobie tym plakatem. Ja cofam wszystkie sęki świata.

  354. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „A dlaczego mam mieć nie nudne a zabawne poglądy? One są moje WŁASNE. I chyba dość spójne.”
    .
    W tym całe nieszczęście. Bekas też ma spójne poglądy, pod względem logicznym się nie przyczepisz. Cechą takich spójnych systemów myślowych jest odporność na fakty, które nie pasują do założeń.
    Przy twoich założeniach rzeczywiście wychodzi na to, że nie ma różnicy: Urban II, Iwan Groźny, Johnson czy Mao tse-Tung – wszystko to zbrodniarze odpowiedzialni za śmierć setek tysięcy niewinnych ludzi.
    Ja głoszę pochwałę niekonsekwencji i niespójności – przynajmniej tam, gdzie chodzi o losy żywych istot.

  355. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 15:48

    Przecież oni SĄ odpowiedzialni!!!
    Najbardziej szczerym z wielkich morderców ludzkości był Czyngiz Chan. Łupił, mordował, hołdował ludy dla zysku i władzy.
    Ale nie ubierał tego w szczytne hasła.
    I dotrzymywał słowa.
    Iwan również nie był fałszywy. Realizował własne cele polityczne, bez pokrywania ich lukrem.

    Niesienie natomiast chrześcijaństwa mieczem, czy demokracji na bagnetach, to dość obłudna metoda.
    Widzisz jakąś niespójność?

    Co do Bekasa
    On nie ma wiedzy, tylko wiarę…..

  356. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Niesienie natomiast chrześcijaństwa mieczem, czy demokracji na bagnetach, to dość obłudna metoda.”
    .
    Przykładasz jedną, prostą miarę do ludzkich postaw, niezależnie od historycznego i kulturowego kontekstu. Dlatego wychodzi ci to, co wychodzi. Że Lyndon Johnson taki sam morderca jak Czyngiz Chan, tylko ten drugi był szczerszy i uczciwszy.
    Tak z ciekawości – co byś powiedział o Abrahamie Lincolnie? Jego upór doprowadził do najkrwawszej wojny XIX wieku. Stany południowe wojny nie chciały, chciały się tylko odłączyć i dalej spokojnie kultywować niewolnictwo. Lincoln przyniósł na bagnetach armii federalnej wyzwolenie Murzynów i jedność Stanów Zjednoczonych.

  357. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 14:46

    Jeśli chodzi o Piekło, to nie wiem, kto się w nim znajdzie. Bo o tym zdecyduje Bóg. Każdy z nas ma szansę tam nie wpaść. Wiem jedno. Kto tu odrzuci Boga, ten w Piekle się znajdzie. Miej to na uwadze Pawle. Szczerze Ci życzę, byś odnalazł Wiarę.

    Jeśli zaś chodzi o sekciarstwo ekonomiczne, to raz jeszcze Ci powtarzam. Zupełnie pomijasz fakt, że obecne problemy, to wynik socjalizmu w gospodarce, efekt działań rządów. I raz jeszcze piszę, że moje poglądy kształtowały się na podstawie rzeczywistości. One nie są słuszne, bo moje, a moje bo słuszne. Skąd wiem, że ekonomiści czy politycy u władzy stosują złe metody? Bo już je nie raz stosowali i efekty były marne. Inna rzecz, dlaczego tak robią.
    Co do wolnego rynku, to też już tutaj pisałem. Wiesiek spenetrował prawdę, że z historii miałem dwóję, więc nie rzucę Ci dokładnych danych, ale w ciemno mogę Ci powiedzieć, że wolny rynek istniał. Dopóki człowiek nie wymyślił, by go ograniczać. I im te ograniczenia są większe, tym efekty gorsze. Wolny rynek istniał i istnieje i dziś. Pokoślawiony przez socjalistów szarą strefą się nazywa czy też czarny rynkiem. Gdyby go nie było, gospodarka już by dawno padła.
    Tutaj masz krótkie felietoniki (i nie tylko, masz też cegłę) na temat:
    1. nczas.com/numer-biezacy/temat-numeru/sommer-ue-jest-skazana-na-los-zsrr/
    2. jesushuertadesoto.com/books_polish/dinero_polaco.pdf
    3. blog.gwiazdowski.pl/index.php?subcontent=1&id=1124

  358. Bekas napisał(a):

    „Ja głoszę pochwałę niekonsekwencji i niespójności”

    No, toś, Pawle, zaliczył wtopę! Ale nie martw się, nikomu nie doniosę.

    http://www.mrr.gov.pl/akt.....s_2306.pdf

  359. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesz, Bekasie, mówią, że w niebie przyjemniejszy klimat, ale w piekle dużo ciekawsze towarzystwo. Myślę, że to prawda. Wolę być w piekle z Bertrandem Russelem niż w niebie ze św. Faustyną Kowalską.

  360. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 18:02

    Moim zdaniem, motywy działań człowieka, nie zmieniły się od tysiącleci.
    Czyżbym cos przeoczył?
    Władza jest największym afrodyzjakiem, a idealistów przy władzy raczej nie było.

    Lincoln nie chciał secesji i udało mu się wygrać.
    Milosewic również nie chciał, i nie udało mu się powstrzymać zmian.
    Słowacja rozstała się bezkrwawo.
    Baskowie, czy Szkoci, mogą mieć większe problemy……
    O Śląsku nie wspomnę…..
    Rozstanie demokratyczne jest sztuką, zależną od stopnia rozwoju cywilizacyjnego Państwa.

  361. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 20:22

    Przed erą kapitalizmu, istniała własność wspólna- gminna…..
    Łąki, lasy, pola, zarządzane były przez wspólnoty lokalne.
    Być może do tego powrócimy?
    Społeczna własność środków, ziemi, środowiska…

  362. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 20:35

    To, coś naskrobał, jest ilustracją Twojej niewiary. Więc jeszcze raz, póki parę na lustrze zostawiasz: nawróć się. Czego Ci życzę.

    Mówisz, że towarzystwo zwyrodnialców, bandziorów, łotrów jest fajne? Ciekawa optyka.
    I zasmucę Cię. Nawet jeśli towarzystwo zabawowe i kolorowe (oj, chyba coś jak Kolorowa Niepodległa?), to nie znajdzie czasu na zabawy. Człowiekowi cierpiącemu katusze raczej one nie w smak.

  363. Bekas napisał(a):

    Niekrótkie, ale na temat. Polecam.
    http://www.michalkiewicz......tekst=1316

  364. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 20:57

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 14:46

    „Na przykład dochody Cesarstwa Austro-Węgierskiego w roku 1913 wynosiły 1743 miliony guldenów, co znaczy, że z jednego poddanego Najjaśniejszy Pan ściągał zaledwie 33 guldeny, czyli 66 koron rocznie. Czy to dużo, czy mało? Mórg ziemi w Galicji kosztował wtedy ok. 400 guldenów (800 koron), buty dla parobka – 3-4 guldeny (6 koron), rzemieślnik wiejski w Galicji zarabiał guldena (2 korony) dziennie, a najemnik – ćwierć guldena (pół korony) plus wikt. Wynika z tego, że dla, dajmy na to, wiejskiego kowala dzień wolności podatkowej (moment, w którym obywatel zarobił na podatek i odtąd pracuje dla siebie) w Cesarstwie Austro-Węgierskim przypadał już na początku lutego, podczas kiedy obecnie w Polsce – dopiero na przełomie czerwca i lipca. Ale na tym nie koniec, bo Najjaśniejszy Pan z tych 1743 milionów guldenów na swój dwór przeznaczał zaledwie 0,4 procenta, podobnie jak 0,9 procenta na administrację państwową. Najwięcej kosztowały koleje (26,8 proc), potem – spłata długów państwowych (18,8 proc.), a dopiero później – wojsko (15,7 proc.). Poczta (6,1 proc.), oświata i nauka (3,2 proc.), wymiar sprawiedliwości (2.9 proc.) oraz bezpieczeństwo publiczne (1,7 proc) dopełniały obrazu sytuacji obok wydatków „innych”, obejmujących ponad 20 proc. A skoro mowa o wydatkach wojskowych, to warto odnotować spostrzeżenie, że w roku 1903 ludność c.k. Monarchii wydawała 3 razy więcej pieniędzy na piwo, wino i tytoń, czyli podstawowe rozrywki, niż państwo na wojsko.”
    http://www.michalkiewicz......tekst=1009

  365. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Lincoln nie chciał secesji i udało mu się wygrać.
    Milosewic również nie chciał, i nie udało mu się powstrzymać zmian.”
    .
    Tylko dlaczego Lincoln jest dziś powszechnie uznawany za wielkiego męża stanu, a Miloszewicz pozostawił po sobie złą pamięć? Skoro różnica między nimi polega tylko na tym, że jednemu się udało, a drugiemu nie? Nie dostrzegasz, że twoje kryteria szwankują?
    .
    „Władza jest największym afrodyzjakiem, a idealistów przy władzy raczej nie było.”
    .
    Rozpaczliwie upraszczasz. Ani żądza władzy, ani idealizm nie występują prawie nigdy w postaci czystej. Ludzkie motywacje bywają zawiłe i nie zawsze nawet w pełni uświadamiane. Ktoś, o kim mówimy, że jest żądny władzy, może być subiektywnie, we własnym odczuciu, gorącym i bezinteresownym patriotą, szczerze przekonanym, że tylko on potrafi poprowadzić naród we właściwym kierunku.
    A co sądzić o ludziach obejmujących ster rządów w sytuacji krytycznej, gdy na osobiste korzyści widoków nie ma, a wielce prawdopodobna jest klęska i hańba? Wiele można podać takich przykładów, choćby Romuald Traugutt. On też po prostu poddawał się afrodyzjakowi władzy?

  366. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, no i co właściwie z tego wynika, że gdzieś, kiedyś podatki były znacznie niższe niż obecnie?

  367. Mawar napisał(a):

    Indor prawdziwy

    „… to żadne Pożarski ”

    Dymitr Pożarski to tylko hipoteza „Wyborczej”, niczym niepoparta .

    Twoja jest bardziej absurdalna, kiedy piszesz, że ….

    „… to cytat z filmu „300″ i nawiązuje do kultowego zdania Leonidasa z filmu jakoby ”To jest Sparta”. Dlatego też ma taki krótki miecz „.

    No to może Sparkatus, Juliusz Cezar lub Kaligula z rzymskim mieczem – także krótkim.

    Chyba że to sztylet. :)

    „Nie jest ani antypolskie, ani agresywne …”.

    Zarys bolszewickiej budionówki na głowie CZERWONEGO potwora zauważyłeś? Nie? A to szkoda, że tak mało spostrzegwczy jesteś. No ale może ci się budionówka ze Sparta kojarzy.

    Spartanie bronili Grecji przed Persją, czyli Azją, a budionówka to kwintesencja bolszewickiej Azji.

    „… Był szczególnie na miejscu na meczu z Grecja, ale wczoraj też uszło. Wymaga to nieco kultury i antycznej …”

    Kiedy pada u ciebie słowo kultura (w dodatku antyczna) to „wyjmuję pistolet, odbezpieczam i opróżniam magazynek”. :)

    „Tak jak do Ciebie [czyli Torlina] nie trafiło. Z czego się notabene nie dziwie”.

    Ach ta twoja arogancja, siostra ignorancji. Torlin jednak ma rację, papka popkulturowa to nie kultura, to nadal papka.

  368. Mawar napisał(a):

    Najlepszą ilustracją do sowieckiego imperialnego banera na stadionie w Dniu Rosji – 12.06) jest oczywiście ….

    „Autoportret Witkacego” (słowa J. Kaczmarski, w genialnym wykonaniu P. Gintrowskiego)

    (fragment słów)

    Umysł mam twardy jak łokcie
    Więc mnie za to nie kopcie
    Że rewolucja dla mnie to czerwone paznokcie

    Wrażliwym jest jak membrana
    Zatem w wieczór i z rana
    Trzęsę się jak śledziona z węgorza wyrwana

    Zagłady świata się boję
    Więc dla poprawy nastroju
    Wrzeszczę jak dziecko w ciemnym zamknięte pokoju

    Ja bardziej niż wy jeszcze krztuszę się i duszę
    Ja częściej niż wy jeszcze żyć nie chcę a muszę
    Ale tknąć się nikomu nie dam i dlatego
    Gdy trzeba będzie sam odbiorę światu Witkacego

    całość w wykonaniu P. Gintrowskiego:

    http://www.youtube.com/wa.....yFElkZQlvs

  369. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59

    „Przed erą kapitalizmu, istniała własność wspólna- gminna…..
    Łąki, lasy, pola, zarządzane były przez wspólnoty lokalne.
    Być może do tego powrócimy”?

    Ale żeby w twoim wieku być anarchistą?

    To nawet głupsze niż być marksistą i komunistą.
    :)

  370. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „Wolę być w piekle z Bertrandem Russelem niż w niebie ze św. Faustyną Kowalską”.

    To może świadczyć o twoich preferencjach seksualnych …

    Mam na myśli oczywiście masochizm.
    :)

    W trosce o twoje życie duchowe polecam więc, zamiast brewiarza, markiza de Sade.

    A zwłaszcza „Sto dwadzieścia dni Sodomy”.

    „Julietta – powodzenie występku”

    oraz

    „Justyna, czyli nieszczęścia cnoty”

    … też ci przypadną do gustu. Są polskie tłumaczenia.

  371. Orteq napisał(a):

    Panowie dyskutanci ekonomii!

    Upraszczanie ekonomii nie przestawi tego co zawsze było z tyłu, na przód. Ona na zawsze z tylu pozostanie, gdyż w niej nie rozum się znajduje a vice versa.

    Nielot, za przykładem swojego umuszonego Wodzusia, za wszystkie zła tego świata obarcza jakiś wydumamy socjalizm. Istniejący, na utrapienie jego i jemu podobnym, absolutnie wszędzie. A już w szczególności w Związku Rad UE. Choć zapewne i Czarnolandu Obamy tez nie oszczędzi. Bo tam jeszcze Sodomia i Gomoria wkroczyła ostatnio. Okropności, powiadam wam.

    Te wesołki zapominają, powiedzmy delikatnie, podstawowej prawdy. Tej prostej aż do ‚bulu’: ze od wielu dziesiątków już lat rewolucje socjalistyczne w świecie zostały pozbawione BAZY. Dzięki temu uporano się, raz na zawsze, z największą zmorą dzikiego kapitalizmu. To jest, z buntem ‚klas ciemiężonych’ przeciwko ‚ciemiężycielom’. Polski Papież był jak najbardziej za tym zwycięstwem światowym. I w tym dokładnie duchu planował Annus Mirabilis

  372. Orteq napisał(a):

    To dzięki podkradnięciu, i zastosowaniu, przez nowoczesny kapitalizm niektórych haseł socjalistów, od wielu dziesiątków już lat nie istnieje zagrożenie następnymi dziesięcioma dniami, które znowu miałyby wstrząsnąć światem. Świat na pewno nie raz będzie jeszcze wstrząsany. Ale juz nie przez te sama czerwona zarazę. Do nieletniego Nielota taka rewelacja jeszcze nie dotarła.

    Choć Johnów Reedów, gotowych do następnego opisania takowego zjawiska, znalazłoby się wszędzie znowu sporo. Tym razem, nad Wisłą tez.

    PS. Mawarku! Jak żeś ty przeszedł drogę krzyżową od wspólnej własności (pierwotnej) do anarchizmu? Poprzez zaciekłe studiowanie Michalkiewicza?

  373. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „No i oczywiście, Bekasie, powtarzam kolejny raz pytanie: czym tłumaczysz, że na całym świecie nie znalazł się dotąd ani jeden kraj, który by wdrożył przemądre ultraprawicowe zasady funkcjonowania gospodarki i społeczeństwa”?

    Świat idealny znajdziesz w zaświatach, czego ci życzę.

    A wracając do twego aroganckiego pytania: też nie znalazł się żaden kraj, który konsekwentnie wdrażał przemądre ultralewicowe zasady funkcjonowania. A jak próbował to system szybko upadał pozostawiając za sobą dużo ofiar, czasem miliony. Reżimy prawicowe z natury rzeczy były łagodniejsze.

    „Przecież wspaniały rozkwit gospodarczy … mnie by przekonały”!

    Nic cię nie przekona, jesteś nienawidzącym prawicy lewicowo-salonowo-kawiorowym cmokierem. Tyle że nie rozumiesz skąd się bierze kawior.

    Ale gdybyś poważnie zapytał się o prawdziwą wolnośc gospodarczą to można ci udzielić odpowiedzi: Hongkong w latach 60., Niemcy za kanclerza Ludwika Erharda itd.

  374. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59

    „Patrz Romaszewski i Staruch … W końcu bojówki trzeba skądś rekrutować … W końcu SA nie powstało w ciągu pięciu minut, ani czarne koszule Mussoliniego…”.

    Co ty wiesz o bojowkach, zwłaszcza że po staremu wszystko ci się kojarzy ze wszystkim.

    Popatrz na swego idola jak hajluje. Mussolini też zaczynał od antyklerykalizmu.

    http://www.google.pl/imgr.....#038;ty=71

  375. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59

    „Najbardziej szczerym z wielkich morderców ludzkości był Czyngiz Chan. Łupił, mordował, hołdował ludy dla zysku i władzy. Ale nie ubierał tego w szczytne hasła. Idotrzymywał słowa. Iwan również nie był fałszywy. Realizował własne cele polityczne, bez pokrywania ich lukrem”.

    Czasem myśle, że jesteś starszawym dziś absolwentem WUML-u, a czasem przeciwnie – młodym „wykształconym” kelnerem, fryzjerem lub szewcem z niepełnym licencjatem w Pcimu Leśnym.

    Napisz coś o sobie, bo twoje uwagi historiozoficzne są coraz bardziej intrygujące.
    :)

    „Ateńska demokracja była podobna. Obywatele to ci, którzy mieli niewolników na nich pracujących”.

    Nonsens, decydował cenzus majątkowy – dawał prawo do głosowania i to dopiero tworzyło status obywatela w Atenach. A nie fakt posiadania bądź nieposiadania niewolników. Niewolnicy mogli stanowić element majątku, ale nie musieli. Nie było obowiązku posiadania niewolników. Kobiety np. mogły posiadać niewolników, ale nigdy nie miały prawa głosu i w tym sensie nie były obywatelkami tylko mieszkankami Aten.

  376. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 21:44

    Co wynika?
    Hmmm….w zasadzie po całej naszej wcześniejszej rozmowie takie pytanie wygląda na…głupie.
    Ale sam pisałem, że trzeba odpowiadać.
    Więc co wynika?
    Ano wynika, że za strasznego cesarza ucisk finansowy był o niebo mniejszy.
    Ano wynika, że i wolny rynek był o niebo mniej wykoślawiony.
    Ano widać, jak ledwie w ciągu stu lat socjalistom udało się z nas zrobić superniewolników.
    Ano widać, że obecne demokracje, co to najgorsze, ale i najlepsze na świecie, są o niebo gorsze od monarchii.
    Ano widać, że te wszystkie oświecone głosy o ucisku monarchy są zwykłą lipą.

  377. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Nic cię nie przekona, jesteś nienawidzącym prawicy lewicowo-salonowo-kawiorowym cmokierem. Tyle że nie rozumiesz skąd się bierze kawior.”
    .
    Na pewno wiesz, co psycholodzy nazywają projekcją? Do mnie to zdanie nijak nie pasuje. Choćby dlatego, że jestem osobnikiem mało emocjonalnym i w dziedzinie polityki nie czuję do nikogo ani miłości, ani nienawiści. Wystarczy jednak zamienić parę przymiotników na przeciwstawne, a będzie świetnie pasowało do ciebie.
    .
    „…też nie znalazł się żaden kraj, który konsekwentnie wdrażał przemądre ultralewicowe zasady funkcjonowania.”
    .
    Jak zwykle dyskutujesz z własnymi chorymi wyobrażeniami. Ponieważ nigdy na tym blogu nie dałem powodu do przypuszczeń, że jestem zwolennikiem ultralewicy ani choćby zwykłej, cywilizowanej lewicy. No, mam jeszcze inną hipotezę. Frustracja się pogłębia i zaczynasz kopać na oślep.

  378. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Ano widać, że obecne demokracje, co to najgorsze, ale i najlepsze na świecie, są o niebo gorsze od monarchii.”
    .
    Pod warunkiem, że stosujemy tylko jedną skalę ocen: większe podatki – źle, mniejsze podatki – dobrze. Mnie się to jednak wydaje przesadnym uproszczeniem zagadnienia. Abstrahuję już od faktu, że wysokość podatków nie musi mieć związku z ustrojem politycznym.
    Podam ci jeszcze lepszy przykład. W I Rzeczypospolitej pełnoprawni obywatele, czyli szlachta, nie płacili w ogóle stałych podatków. Dopiero w sytuacji krytycznej, gdy na przykład zanosiło się na wojnę, sejm na wniosek króla uchwalał (albo nie uchwalał) jednorazowy podatek o konkretnym przeznaczeniu. Fajnie było, ale się skończyło. Wiesz jak.

  379. Bekas napisał(a):

    Krynica Prawdy.
    Humor Zeszytów Szkolnych.

    „Tylko państwowa solidna edukacja zapewni uczniom narzędzia, dzięki którym będą potrafili poruszać się w nowoczesnej cywilizacji oraz na rynkach pracy (choć nasza cywilizacja nie redukuje się do rynków pracy, a kultura do rentowności).”
    http://wyborcza.pl/1,7596.....wicza.html

    „Uniwersytety produkują bezrobotnych”
    wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/124674,uniwersytety-produkuja-bezrobotnych.html

    „Gorący okrągły stół o szkolnictwie: Nie fabrykujmy bezrobotnych!”
    wyborcza.pl/1,75478,11744798,Goracy_okragly_stol_o_szkolnictwie__Nie_fabrykujmy.html

    „Polska edukacja nie ma sensu! Absolwentów naszych szkół trzeba wszystkiego uczyć od nowa – alarmują czołowi polscy pracodawcy”
    wyborcza.pl/1,75478,11593118,Prezes_PZU_oskarza_polskie_uczelnie__To_fabryki_bezrobotnych.html

  380. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, powtarzam nieustająco pytanie: dlaczego twój wymarzony system nie jest wdrażany? Skoro tak świetne były te monarchie, tak dobrze w nich było obywatelom, tak niskie były podatki, to gdzie się one podziały i dlaczego?
    Nawiasem mówiąc, cesarstwo austro-węgierskie początku XX wieku było już monarchią konstytucyjną o rozwiniętym parlamentaryzmie, nie zaś miłym twojemu sercu absolutyzmem oświeconym.

  381. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 08:01

    „Mnie się to jednak wydaje przesadnym uproszczeniem zagadnienia.”
    Wydaje się. Żeby nie powtarzać tego, co wyżej dałem w punktach, zaproponuję Ci proste ćwiczenie wyobraźni.
    Co by to było, uwaga techniczna: w ustroju socjalistycznym to utopijna utopia, gdyby państwo nie zabierało „obywatelom” 80% ich zarobków, a 20% Czy przełożyłoby się to na inne sfery ich życia czy nie?

    „Abstrahuję już od faktu, że wysokość podatków nie musi mieć związku z ustrojem politycznym.”
    Nieprawda. W ustroju socjalistycznym czy komunistycznym podatki MUSZĄ być wysokie. Muszą, bo to państwo zapewnia ludziom „darmowe” to czy tamto.
    http://www.bankier.pl/sta.....UE2012.PNG

    „Fajnie było, ale się skończyło. Wiesz jak.”
    Fajnie, że to dajesz. Bo się skończyło w wyniku rozrostu demokracji.
    Przy okazji: polecam książkę Łysiaka na temat: „Milczące psy”.

  382. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Spartanie bronili Grecji przed Persją, czyli Azją, a budionówka to kwintesencja bolszewickiej Azji.”
    .
    O ile się nie mylę, tzw. budionówkę zaprojektował rosyjski artysta dla bynajmniej jeszcze nie bolszewickiej armii. Miała naśladować formą hełmy średniowiecznych wojów ruskich, czyli nawiązywać do rodzimej historii, a nie do jakiejś Azji.
    A swoją drogą takie używanie pojęcia „Azja” to jeden z najgłupszych stereotypów. Azja to zarówno koczowniczy Mongołowie, jak przodująca przez wieki cywilizacja chińska, a i konfrontacja persko-grecka przy bliższym przyjrzeniu się nie była bynajmniej starciem kulturalnej Europy z azjatycką dziczą.

  383. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 08:08

    Wyżej odpowiadałem już. Ale niech tam.
    Raz jeszcze. Wykorzystam i Ciebie, taki smaczek.
    Prymitywny motłoch oczekuje TYLKO igrzysk i chleba, co już wieki temu zostało spenetrowane, choćby przez Rzymian. A ponieważ obecnie władze mają jeszcze, oprócz ludzkiej głupoty, supernarzędzia do dodatkowego ogłupiania, to jest jak jest. Oglądnij kilka filmów esef, jakąś Wyspę na przykład, będziesz miał, co nas czeka, jak się ten system wszechobecnej szczęśliwości nie załamie.
    A generalnie. Z uwagi na naturę człowieka, który jak tylko mu za dobrze obrasta w piórka, ludzkość stacza się w otchłań lepszych rozwiązań. A ponieważ lepsze jest wrogiem dobrego, efekty są opłakane.
    Obecnie jesteśmy w fazie końcowej kolejnego Lepszego Rozwiązania. Problem tylko w tym, czy po Krachu ludzie zmądrzeją czy znów dadzą się otumanić kolejnymi okrągłostołowymi teatrami?
    Zwróć uwagę też na jedno. Jak się gospodarka sypie pod naporem socjalistycznego miodu, to aby ją naprawić wprowadza się rozwiązania normalne, niesocjalistycznych. Mówi Ci to coś?
    Na przykład w Polsce po wprowadzeniu ustawy Wilczka powstało szybko coś ze 2 miliony firm.
    Aha.
    Wszystkich tych, którzy wołają o opamiętanie i zmianę złego systemu przedstawia się jako świra, faszystę….
    Aha 2.
    Zwróć też uwagę na swoją wąziutką perspektywę. Socjalistyczny Miód klei ludzkość raptem od stu lat, a już płuca tak zalepione, że ludzkość ledwie dycha.
    Aha 3.
    Tobie się ta Słodycz podoba? Uważaj zatem. Śpiew syreni też słodki.

  384. Bekas napisał(a):

    Socjalistyczny Raj:
    http://deser.pl/deser/1,1.....ia_na.html

    Ta „Wyspa”, to chyba szybciej.

  385. Zofia napisał(a):

    Bakas,
    podaj mi swoją definicje socjalizmu. Tj. co TY, a nie np. Wikipedia czy Słownik pojęć filozoficznych, rozumiesz pod pojęciem socjalizm.
    Uwaga na marginesie:
    jeśli już ewangelizujesz, wmawiasz ateizm i wzywasz do ) Pawła akceptowania wyznania rzymsko-katolickiego (wiary w Boga), to najpierw zacznij te ewangelizację od siebie, przede wszystkim w swoim stosunku do innych ludzi ujawnionym w ujawnianych w blogu – swoich opiniach.
    Inaczej jesteś nie wiarygodny.
    Na razie z Ciebie przysłowiowy diabeł, który ogonem na mszę dzwoni. Nie sądzę, by Bóg chciał mieć w szeregach swoich apostołów takiego osobnika.

  386. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    13 czerwca 2012, o godzinie 23:23

    Oprócz kopulowania i konsumowania, jest jeszcze kilka innych ciekawych zajęć.
    Ale cóż Ty możesz o nich wiedzieć…..

    Anarchizm wydaje mi się całkiem ciekawą koncepcją. Bycie trybikiem w wielkiej korporacji, niekoniecznie.

    Przeszłość każdego z nas, to nasza prywatna sprawa.
    Choć WUML, czy PZPR nie zaliczyłem…..
    Urządzenie współczesnego świata nie musi mi się podobać.

    Co do dyskusji o socjalizmie, czy komunizmie, również nigdzie nie występował w stanie czystym. A oddzielenie pięknych teorii od okrutnej praktyki, przydałoby się….
    Jezus też miał piękną teorię, i co z niej zrobili ludzie?

  387. wiesiek59 napisał(a):

    http://bendyk.blog.polity.....uja-swiat/

    Prawie na temat……
    Może przyszłością zamiast państwa narodowego, znowu będą Polis?

  388. Paweł Luboński napisał(a):

    Myśl Barbera godna uwagi. Obawiam się jednak, że owe polis, nawet współpracujące ze sobą, byłyby jeszcze bardziej bezsilne wobec ponadnarodowych korporacji, niż dziś są państwa narodowe.

  389. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 11:01

    W tym cały problem, jak zmusić korporacje do przestrzegania prawa.
    W końcu sporo wydają na przekupywanie prawodawców, tworzenie wyjątków, furtek, opłacanie najlepszych prawników.
    W przedostatniej Polityce był wywiad z Fukuyamą.
    Porównał korporacje i ich status z pozycją magnatów w przedrozbiorowej Polsce.
    Ciekawa analogia……

  390. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 10:16

    Pani Zofio.

    Rozmowa czy dyskusja z Panią tutaj na blogu, z całym dla Pani szacunkiem, mija się z celem. Bo Pani nie odpowiada na pytania, na przykład nie doczekałem się Pani odpowiedzi w kwestii przyczyn kryzysu, ani „nowoczesnej interpretacji” słów Jezusa, ani wielu innych odpowiedzi na pytania, które łacno wyżej znaleźć. Pani nie rozmawia czy dyskutuje, Pani poucza. Smaruje Pani pogadankę jaki to interlokutor cymbał i zmiażdżywszy go wymownie milknie. Zresztą ja nawet rozumiem. Zejście z Pani szalenie wysoko umocowanego tronu po tysiącach schodów do niziutkiego poziomu rozmówcy musi być szalenie męczące. Pani nie czyta, Pani „drukuje” swoje własne, wiem: muszą być jedynie słuszne, wyobrażenia o danym delikwencie.
    Ale niech tam, ja jestem cymbał.
    I odpowiem.

    „podaj mi swoją definicje socjalizmu. Tj. co TY, a nie np. Wikipedia czy Słownik pojęć filozoficznych, rozumiesz pod pojęciem socjalizm.”
    A to dziwne czy nawet śmieszne i na pewno nielogiczne, co Pani pisze. Bo, przypomnę, że ja właśnie niedawno prosiłem Panią by mi Pani własnymi słowy odpowiedziała jakie są przyczyny obecnego kryzysu, na co Pani odpowiedziała mi tak:
    „Bekas:
    zamiast mi serwować impertynencje, sięgnij do Wikipedii:
    http://pl.wikipedia.org/w…..wy_od_2007
    Zofia napisał(a):
    9 czerwca 2012, o godzinie 11:18″
    Sama Pani widzi. Nic tylko się pośmiać. Ale ja rozumiem. Pani jest socjalistka, o przepraszam socjaldemokratka, więc stosuje Pani relatywizm czyli kalizm. Jak Pani Wiki potrzebna, to Pani się nią posługuje, jak nie, to wzywa do jej odrzucenia.

    Co to jest socjalizm?
    Oj, to zwykła Niewolnicza Hodowla Poddanych. Zabiera się poddanym prawie wszystko to, co zarabiają własną pracą, a potem – po potrąceniu swojej prowizji – rozdziela się resztę między poddanych świadcząc im tzw. „darmowe” usługi, a to opiekę medyczną, a to oświatową. Oraz ciągle się ich poucza, jak Pani innych, o tym co jest dobre, a co złe. I przymusza do robienia jednego, a zakazuje robienia drugiego. Hodowla.

    „jeśli już ewangelizujesz, wmawiasz ateizm”
    Klasyczny przykład. Pani nie czyta, nie wie, ale…wie.
    Ja nikomu tutaj, w tym wypadku Pawłowi, ateizmu nie wmawiam.
    Szanowna Pani Zofio!
    Może Pani nie da wiary, ale Paweł SAM się do tego przyznał.

    „swoim stosunku do innych ludzi ujawnionym w ujawnianych w blogu – swoich opiniach.
    Inaczej jesteś nie wiarygodny.”
    Ośmieszę się, ale poproszę Panią o przykłady.
    I uwaga techniczna. Ważna dla Redaktorki i Pisarki.
    Otóż w zdaniu „inaczej jesteś nie wiarygodny”, wziąwszy pod uwagę jego sens, należało napisać: „niewiarygodny”.

    „Nie sądzę, by Bóg chciał mieć w szeregach swoich apostołów takiego osobnika.”
    Och, megalomania znów przez Panią przemawia.

    Swoją drogą. Jako chrześcijanka Pani powinna sama ewangelizować, a każdego kto to robi wspierać.

  391. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    dziękuję za ujawnienie tego, co rozumiesz pod pojęciem – socjalizm.
    Co do wspierania Ciebie w dziele ewangelizacji – zdecydowanie odmawiam.
    Za niegramatyczne napisanie „niewiarygodny” przepraszam, jeśli Cię to uraziło.

  392. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 10:51

    No, to wynika, Wieśku, że te opowieści lewicowe o dzikim kapitaliźmie w Ameryce, to zwykłe bujdy. Bo „realny kapitalizm nigdy nie polegał na wolnej, rynkowej konkurencji tylko na korupcji polityki przez kapitał w celu zapewnienia sobie monopolu”. Ufff! Jak to dobrze, że w socjaliźmie jest wolna konkurencja! Ja bym chętnie zapytał tego „myśliciela” w jaki sposób na wolnym rynku, czyli tam gdzie politycy nie mają żadnego wpływu na gospodarkę, można ich w tej sprawie korumpować i po co?

    „ze kryzysem klimatycznym włącznie”
    Całe szczęście sytuacja jest już chyba cokolwiek opanowana, bo znów mamy zimną wiosnę.

    „Minister finansów mydli Polakom oczy, utrzymując, że samorządy zwiększają dług publiczny. To nieprawda. (słowa Dutkiewicza)”
    Sprawdźmy na oficjalnej stronie dane:
    a) deficyt z 2010 roku: 114 milionów,
    b) deficyt z 2011 roku: 129 milionów.

  393. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 12:13

    Ja nie rozumiem. Socjalizm w swej istocie jest dokładnie właśnie tym.
    I uwaga techniczna. Ja niczego tutaj dziś nie ujawniam. Ja to głoszę od samego początku.
    Aha. Ośmieszę się kolejny raz.
    Poproszę by mi Pani podała WŁASNĄ ,nie z Wiki, definicję socjalizmu.
    Z góry, ops!, z dołu oczywiście, dziękuję!

    I to raczej ortografia. Ale nie gniewam się.

  394. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    po co mam Ci podawać definicję socjalizmu, skoro o nim tutaj nie piszę? To twoja domena.
    Dla mnie jest to pewnego rodzaju system polityczny związany ze sprawowaniem władzy z szerokim ukłonem wobec socjalnych roszczeń ludzi pracy. To tak z grubsza.
    System ten jest oczywiście związany o kreślonymi poglądami (teoriami) na wiele kwestii społecznych, gospodarczych, kulturowych itp.
    Co to prośby skierowanej pod Twoim adresem, to była ona związana z używaniem przez Ciebie pojęcia socjalizm i tworzonych od tego pojęcia przymiotnikach – w blogowych dyskusjach.
    By zrozumieć Twój tok myślenia i Twoje opinie, musiałam wiedzieć, co pod pojęciem socjalizm rozumiesz.

  395. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 12:13

    Socjalizm w gospodarce to prawa regulujące pracę – długość dniówki, poziom zarobków- negocjowany z właścicielami, zabezpieczenie w przypadku choroby, opieka lekarska, prawa emerytalne, wiek podejmowania zatrudnienia.

    Jest to ciężar nieznośny dla pracodawców, nie zezwala na zatrudnienie nieletnich, obniżenie stawek dla kobiet, zwalnianie chorych, lokaut….
    Podatki też są ciężarem, więc się ich unika…..
    Ale tak buduje się dobrobyt SPOŁECZEŃSTWA.

    Obszary czystego kapitalizmu masz w społeczeństwach plemiennych- każdy dba o dobrobyt rodziny, ale mnóstwo tam elementów wspólnotowych- źródła wody, pastwiska, lasy. Bez współpracy by nie przetrwali.
    Własność ziemi zniszczyłaby podstawy bytu większości z nich, ci którzy nie mają na starcie nic, stają się niewolnikami.

  396. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 13:16

    Wieśku.

    Socjalizm, to Wielki Przeregulator.

    I rozumiem, że Ty tak ironicznie o tym ciężarze, bo wiadomo po lekturze całego akapita, że to są cudowne zdobycze bez których wszystko na Ziemi zamieniłoby się w Pustynię Błędowską.
    a) zakaz zatrudniania nieletnich – wiadomo, władza musi mieć dzieci na własność w tym czasie, bo czym skorupka za młodu… i „edukuje” biedaków w superszkołach. Zakaz jest szkodliwy dla samych dzieci, szczęśliwie ludzie jeszcze dzieci zatrudniają do pracy. Ale kto wie: może niedługo będą za to zamykać?
    b) zakaz obniżania stawek dla kobiet – ??? to Ty nie wiesz, że kobiety MAJĄ niższe stawki??? Poczytaj Krynicę, to się dowiesz. Albo inne tego typu:
    http://praca.newsweek.pl/.....ynku-pracy
    Zakaz oczywiście działa na szkodę kobiet, ale to Przychylaczy Nieba nie interesuje.
    c) zakaz zwalniania chorych – ??? chyba, Wieśku, ani pracowałeś gdzieś, ani sam nie miałeś firmy.
    d) zakaz lokautu – a miała być równość…

    „Ale tak buduje się dobrobyt SPOŁECZEŃSTWA.”
    Jasne, jasne. Ciekawe dlaczego jest tak źle, skoro jest tak dobrze?
    A, że Polska i inne Hodowle w Budowie? No, to się zgodzę. Dodaj tylko, trzeba być szczerym, że w tym układzie tylko Experymentatorzy mają się dobrze. Zwierzęta już nie. Część nawet nie przeżywa.
    Dobrobyt buduje się pracą.

    „Obszary czystego kapitalizmu masz w społeczeństwach plemiennych- każdy dba o dobrobyt rodziny, ale mnóstwo tam elementów wspólnotowych”
    No, to by znaczyło, że jednak kapitalizm nie jest dziki, bo ludzie współpracują. Dziwię się jednak, że tak piszesz, bo teraz mamy co innego, a tych „elementów wspólnotowych” od cholery. A to wodociągi, a to gazownia, a to prond, a to ropa, a to szkoły i inne szpitale, a to – wreszcie – dzieci. To mówisz, że teraz jest czysty kapitalizm?

    „ci którzy nie mają na starcie nic, stają się niewolnikami.”
    Oj, to Wieśku nie słyszałeś o tym kapitalistycznym, amerykańskim sposobie: od pucybuta do milionera?!?

  397. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 13:15

    „Bekas,
    po co mam Ci podawać definicję socjalizmu, skoro o nim tutaj nie piszę? To twoja domena.”
    O, i standard.
    Rozumiem. Panie nie wie.
    Albo myśli to, co inni.

    Socjalizm to jest pewnego rodzaju system?
    Z szeroki ukłonem?
    Znaczy się: jakiś dżentelmen musi.
    Pani Zofio.
    Definicja tak konkretna, szczegółowa, że…
    Pani nie wie.
    Inaczej chyba by się Pani tak nie wygłupiała?

  398. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    podałam Ci dokładnie to, co rozumiem pod pojęciem socjalizm. Mnie ta definicja w zupełności wystarcza.
    Dlaczego z tego powodu mi ubliżasz – nie mam pojęcia.
    Zapewne jest to swoisty obraz realizacji p0rzez Ciebie w praktyce ewangelicznej zasady miłości bliźniego.
    Właśnie m.in. z tego powodu ja w tym procesie „ewangelizacji” – nie mam zamiaru wspierać.

  399. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 14:01

    Pani Zofio.

    Jeśli to jest DOKŁADNY opis tego, co Pani rozumie pod hasłem: „socjalizm”, to ja nie mam już więcej pytań.
    Zresztą nawet gdybym miał, to Pani i tak nie odpowie.

    Co do ubliżania. Nie wiem gdzie, ale przepraszam.

  400. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 13:15

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 14:01

    Pani Zofio.

    Na zakończenie.

    Jeśli Pani pisze coś „DOKŁADNIE”, to proszę wcześniej nie pisać, że „TO TAK Z GRUBSZA”.

  401. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas
    Pewno zmieniłbyś punkt widzenia rodząc się jako syn fellaha, peona, w slumsach Bombaju, czy Santos….
    Wówczas okazałoby się jaki potencjał w tobie tkwi.
    Los nie dał ci tej szansy, bo urodziłeś się w kraju z bezpłatną edukacją, służbą zdrowia, prawem pracy……

    Cóż, los jest okrutny.

  402. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    nie jestem tutaj na żadnym przesłuchaniu i nie muszę Ci składać precyzyjnych wyjaśnień, co akurat ja rozumiem pod pojęciem „socjalizm”.
    Po prostu nie widzę celu do takich wyjaśnień.
    A to, że akurat Ciebie nie satysfakcjonują moje wyjaśnienia, jest dla mnie zupełnie bez znaczenia.
    Nie zabiegam u Ciebie o pozytywny stopień z filozofii czy politologii z wpisem do indeksu i nie muszę się popisywać szczegółową wiedzą na jakiś temat.

  403. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofio, ja ci pomogę. Oto definicja, która powinna zadowolić Bekasa. Socjalizm to każdy system, w którym administracja państwowa zajmuje się czymś więcej niż zapewnieniem bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego oraz egzekwowaniem prawa. Jak nietrudno zauważyć, na świecie nie ma i z nielicznymi, sporadycznymi wyjątkami, nigdy nie było nic poza socjalizmem.

  404. Zofia napisał(a):

    Dzięki Ci Pawle.
    Ale czy to zadowoli dociekliwego Bekasa?

  405. wiesiek59 napisał(a):

    Tym razem było odrobinę inaczej i tę wizytę niemieccy goście zapamiętają na długo. Delegacja, która odwiedziła niewielkie brytyjskie miasteczko, została przyjęta niezwykle godnie i uprzejmie. Jedynym problemem było to, że mieszkańcy postanowili przyjąć ich… w mundurach oficerów SS i Waffen SS.
    http://niewiarygodne.pl/k.....caid=6ea0f
    —————–

    Ciekawostka taka, na temat angielskiego poczucia humoru……

  406. Bohdan napisał(a):

    Wiesiek59
    To w Polsce jest bezpłatna edukacja i bezpłatna służba zdrowia?
    Od kiedy, jeżeli można zapytać?

  407. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „O ile się nie mylę, tzw. budionówka … miała naśladować formą hełmy średniowiecznych wojów ruskich, czyli nawiązywać do rodzimej historii.”

    O tyle to racja, ale nie większa, że każde nakrycie głowy naśladuje kształt głowy, a i tak najciekawsza jest przecież cała reszta. Ruscy wojownicy przejmowali pomysły na uzbrojenie i ubieranie od Tatarów, dlatego budionówka nie bez powodu kojarzy się z Azją.

    Tu masz interesującą ikonografię tego problemu …

    http://autorzygazetypolskiej.salon24.pl/

    „Azja to zarówno koczowniczy Mongołowie, jak przodująca przez wieki cywilizacja chińska …”.

    Ponieważ my znamy Azję od strony Mongolów (Tatarów) nie Chińczyków (którzy Europy nie najeżdżali), więc dla nas Azja to Azja, a Chiny, Japonia i Korea to Daleki Wschód.

    „… konfrontacja persko-grecka przy bliższym przyjrzeniu się nie była bynajmniej starciem kulturalnej Europy z azjatycką dziczą”.

    Ile byś nie zaprzeczał (a pewnie możesz długio) to starożytna Grecja, która cudem uratowała się przed Persją, jest kolebką europejskiej cywilizacji, nie Persja.

  408. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    PL: „Na pewno wiesz, co psycholodzy nazywają projekcją? Do mnie to zdanie nijak nie pasuje. (…) jestem osobnikiem mało emocjonalnym i w dziedzinie polityki nie czuję do nikogo ani miłości, ani nienawiści. Wystarczy jednak zamienić parę przymiotników na przeciwstawne, a będzie świetnie pasowało do ciebie”.

    No to oznacza, że także na pewno wiesz, co psycholodzy nazywają projekcją w lustrzanym odbiciu.
    :)

    Mawar: „…też nie znalazł się żaden kraj, który konsekwentnie wdrażał przemądre ultralewicowe zasady funkcjonowania.”

    PL: „Jak zwykle dyskutujesz z własnymi chorymi wyobrażeniami. Ponieważ nigdy na tym blogu nie dałem powodu do przypuszczeń, że jestem zwolennikiem ultralewicy ani choćby zwykłej, cywilizowanej lewicy. No, mam jeszcze inną hipotezę. Frustracja się pogłębia …”

    Cóż, przyjmuję tę deklarację za dobrą monetę i uznaję ciebie za prawicowego oszołoma z biegiem czasu ucywilizowanego – w stylu red. T. Wołka, dopuszczonego na lewicowe saloniki i do różnych medialnych cycków jako osobnika użytecznego, choć pod pewnymi warunkami. Wołek dobrze wie jakimi.

  409. Mawar napisał(a):

    Bahdan

    „Wiesiek59. To w Polsce jest bezpłatna edukacja i bezpłatna służba zdrowia? Od kiedy, jeżeli można zapytać”?

    Wiesiek jako zwolennik samorządo-komuno-anarcho-syndykalizmu głęboko wierzy, że istnieje coś takiego darmowy obiad. Wiec tym bardziej darmowa służba zdrowia, obsługiwana zapewne przez jakiś system niewolniczy o którym z takim wstrętem pisuje. :)

  410. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „…uznaję ciebie za prawicowego oszołoma z biegiem czasu ucywilizowanego…”
    .
    Widzę, że już całkiem jedziesz Bekasem: prawica cacy, lewica be i nie ma nic poza tym. Przykre. To dużo poniżej twojego dotychczasowego poziomu.
    .
    „Ile byś nie zaprzeczał (a pewnie możesz długo), starożytna Grecja, która cudem uratowała się przed Persją, jest kolebką europejskiej cywilizacji, nie Persja.”
    .
    Może lepiej wygłaszaj tylko swoje opinie, zamiast mi podpowiadać, co ja sądzę. Jakoś dziwnie rozumiesz kulturę dyskusji.
    Nie, nie zaprzeczam, że Grecja jest kolebką. Tylko co to ma do rzeczy? Chodziło mi o to, że nie był to najazd prymitywnych, dzikich hord na kraj o wysokiej kulturze. Nawiasem mówiąc, jońskie miasta Hellenów w niektórych okresach całkiem nieźle sobie żyły pod władzą Persów, dostarczały im dobrego żołnierza, a nawet posiłkowały ich w walkach z pobratymcami zza Morza Egejskiego. Potoczna wiedza historyczna opiera się w znacznej mierze na umiarkowanie prawdziwych stereotypach.

  411. Orteq napisał(a):

    Paweł Luboński (16:54)
    „na świecie nie ma i z nielicznymi, sporadycznymi wyjątkami, nigdy nie było nic poza socjalizmem.”
    Zofia (16:57)
    „Ale czy to zadowoli dociekliwego Bekasa?”

    Nie powinno zadowolić. Chodzi o jawną nieprawdę: „nigdy nie było nic poza socjalizmem.”

    Gdyby to była prawda, nigdy również nie byłoby rewolucji. Tych najpaskudniejszych, bo opartych na zabijaniu ‚posiadaczy’ przez ‚nie posiadających’. Bo to tego, w uproszczeniu, doprowadzały ustroje nie dbające nic a nic o doły społeczne.

    Nielot, swoim zwyczajem, będzie swoimi libertyńskimi pierdołami sadził. I obwiniał ‚socjalizm’ o wszystkie niegodziwości tego świata. Do Bekasa nigdy bowiem nie dotrze, ze większość haseł ‚socjalistycznych’ nie z socjalizmu wynika tylko z humanizmu.

    Proste jak postronek. Ten do wieszania ‚posiadaczy’ przez bosy i goły motłoch za czasów nie znających socjalizmu.

    No ale ile można o tym samym

  412. Orteq napisał(a):

    O ‚darmowej’ edukacji wypadałoby chyba poczytać co nie

  413. wiesiek59 napisał(a):

    Edukacja l leczenie do niedawna BYŁY bezpłatne.
    Ale zręby kapitalizmu zbudowaliśmy, a z tym wiąże się płacenie…..
    Dzięki wschodnim płacom i zachodnim cenom, wielu ludzi zostało wykluczonych z tego systemu.
    OTAKE Polske walczyła Solidarność, więc ją ma.

  414. wiesiek59 napisał(a):

    Robespierre nie był socjalistą co prawda, ale walczył o to, by zgodnie z zaleceniem Marii Antoniny, ludzi stać było na ciastka, skoro brakowało na chleb…..

  415. Orteq napisał(a):

    ‚Bezpłatna’ edukacja to nie, jak Mawar sadzi, free lunch. To jest, w przeciwieństwie do dopłat z budżetu państwa, do działalności POPiSu, INWESTYCJA. Naukowo nazywana: ‚inwestowaniem w przyszłość’. I to wcale nie w taką znów odległą. Bo w nasze dzieci i wnuki. Czyli, w przyszłość jak najbardziej naszą.

    Ale teraz to naprawdę już dość tych oczywistości.

  416. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 16:54

    Jednak administracja, nie rząd.
    Faktycznie, jestem zadowolony, Pawle.

  417. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 19:49

    Wieśku.

    Nie pisz bzdur.
    Nauczyciele i lekarze pensji nie brali. I nie biorą.
    W końcu jak to leciało?, w kapitaliźmie ino do korupcji i innych patologii dochodzi. A że teraz socjalizm, to nic takiego nie ma.
    Czysta radość. I wyborowa.

  418. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    14 czerwca 2012, o godzinie 16:29

    Ja Panią zwyczajnie normalnie prosiłem. Nic więcej. Skąd Pani wyciągnęła z tego przesłuchanie? W dodatku przecież Pani też mnie o to samo prosiła? To było przesłuchanie? No tom głupi się nie zorientował.
    W każdym razie Pani się po raz kolejny swoim komentarzem ośmiesza. A ponieważ na pouczeniach i wykrętach całkiem mi nie zależy, więc kończę jednostronne rozmowy z Panią i życzę Pani wszystkiego dobrego. Przede wszystkim, by Pani odnalazła drogę do Boga.

  419. Bekas napisał(a):

    Wieśku.

    Ja zapomniałem.
    Te Przychylacze Nieba i Wzorcowych Mądrości z MENu, co to w normalnym świecie straszliwym ich nie ma, też całkiem za dobre słowo tylko na kolanach dzieciom pomagają i pomagają. I mimo że podstępnie tydzień cały na drzewie przed MENem siedziałem i przez lornetę do gabinetu Najważniejszej Przychylaczki zaglądałem, to przyznaję: nie zauważyłem by choć na grosz spojrzała. Nic. Nawet snikersa wziąć nie chciała jak dzieci urzeczone jej ciepłem i dobrocią w podzięce dać jej baton chciały. Prawdziwy Ocean Darmowości. Jak rozeźlony wpadłem do budynku chcąc dokopać komuś i się wreszcie do jakichś nieprawidłowości, to od razu mnie zamurowało, jak kamień węgielny pod pomnik Socjalistycznych Trójek Edukacyjnych, bo tuż nad wejściem zoczyłem potężną płytę dziękczynną dla Wielkiego Altruisty. Ręce i szczęka mię opadli. Mało brakowało, żeby i portki też. Niepyszny wycofałem się niesmacznie. I już zrejterować całkiem miałem, ale sam wiesz, że we łbie prawicowca chochlik nie śpi. Uszczypał mnie w mój płaski rozum i skierował me oczęta na parking. I podszeptał szatańsko, że przecież te auta na benzynę są. I że komputera przecież prąd żrą. I windy. To ja się roześmiałem i pewny swego ruszyłem to sprawdzić! I znów jakbym sierpem dostał. Od Gołoty. Bo rozumiesz, że te auta to okazali się na wodę są. A te komputery to nawet więcej, bo nie dość że bezprzewodowe, to jeszcze bezprądowe. A wind w ogóle nie ma! Są schody. W dodatku ekologiczne, marmurowe. System mi się w łepetynie przegrzał. I skamieniałem na środku korytarza. I tak po dziś dzień tam stoję. I jak kolejna grupka szczęśliwych, rozszczebiotanych dzieciąt do budynku wpada, to na mój widok zaciekawiona staje. I na tabliczce, którą bezinteresownie ktoś mi przykręcił, czyta: „Pomnik prawicowego pasożyta i niewdzięcznika. I cymbała”. A mnie wciąż od tamtej chwili kołacze się po łbie: to fszystko faktycznie darmo!

  420. wiesiek59 napisał(a):

    Nie ma jednak co się łudzić: Rosjanie niespecjalnie zawracają sobie nami głowy. To dość zabawne: nasz „arcywróg”, bo na kogoś takiego mamy skłonność kreować Rosję i Rosjan, niespecjalnie zwraca na nas uwagę. W każdym razie – być może oni mówią o nas za mało, ale my o nich – zdecydowanie za dużo.

    Wyobraźmy sobie bowiem mecz z Litwą w Wilnie. Wyobraźmy sobie, że Litwini we wszystkich mediach histeryzują tak, jak Polacy przed meczem z Rosją 12 czerwca. Zupełnie, jakbyśmy przyjeżdżali do Wilna tylko po to, by je na powrót podbić
    http://fakty.interia.pl/t.....08169,3439
    =============

    Niezły tekst………

  421. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59

    ” …. Rosja niespecjalnie zwraca na nas uwagę. W każdym razie – być może oni mówią o nas za mało, ale my o nich – zdecydowanie za dużo.
    Wyobraźmy sobie bowiem mecz z Litwą w Wilnie. Wyobraźmy sobie, że Litwini we wszystkich mediach histeryzują tak, jak Polacy przed meczem z Rosją 12 czerwca”.

    A kto wydał zgodę na marsz rosyjskich kibiców? Nie Bufetowa z PO przypadkiem?
    Kto zamieścił na okładce trenera Smudę ucharakteryzowanego na Piłsudskiego, nie Tomasz Lis z PO?

    http://www.patajo.pl/fakt.....newsweeka/

    Czy teraz wiesz, gdzie kierować swoje pretensje?

  422. Mawar napisał(a):

    Wiesiek 59
    „Edukacja l leczenie do niedawna BYŁY bezpłatne”.

    Taaak, w PRL nawet mieszkania przydzielane były ubekom szybko i bezpłatnie. To znaczy ubecy za ich „nabycie” nie płacili, stąd twoja pewność, że były bezpłatne.

    Bekas od dawna usiłuje cię przekonać, że na tym świecie rzeczy bezpłatne nie istnieją, ale opór materii jest gigantyczny.

    W liczbie nonsensów publikowanych ostatnio na tym blogu bijesz swoje dawne rekordy. Nie jesteś aby zmęczony?
    :)

  423. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    po co mam odnajdywać drogę do Boga?
    Moje relacje z Bogiem mają charakter notoryczny, bardzo intymny, szalenie osobisty i nie są absolutnie na pokaz.
    Masz jakieś, zaiste, bardzo dziwne propozycje, które przekraczają granice owej intymności. Są nietaktowne.
    To nie jest w żadnym wypadku Twoja sprawa Bekasie.
    Nie jesteś moim spowiednikiem, ja pośredników w tej materii nie potrzebuję.

  424. Mawar napisał(a):

    Orteq

    „Bezpłatna edukacja to …”.

    Kolejny ekonomista socjalistyczny. :)

    Zastanów kto na tę bezpłatną edukację się składa? Czy przypadkiem na ogół nie ci podatnicy, którzy zmuszeni są posyłać swe dzieci na płatne studia?

  425. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    ” …. nie był to najazd prymitywnych, dzikich hord na kraj o wysokiej kulturze”.

    Zachowując proporcje, w porównaniu z Grecją V wieku cywilizacja perska (później partyjska) była umiarkowanie wysoka (czyli mało uniwersalna) i w starciu z Hellenami, a poźniej Rzymianami, nie miała zbyt wiele do gadania.

    „… jońskie miasta Hellenów w niektórych okresach całkiem nieźle sobie żyły pod władzą Persów, dostarczały im dobrego żołnierza, a nawet posiłkowały ich w walkach z pobratymcami zza Morza Egejskiego”.

    Ale co w tym dziwnego?

    …. i niestereotypowego?
    :)

    Świat antycznej kultury greckiej jest dość skomplikowany i nie należy utożsamiać go wyłącznie z okresem klasycznym w Atenach (V wiek p. n. e.). Plemiona greckie wrogo do siebie nastawione przybywały na Peloponez, a później dalej, w co najmniej trzech ekspansywnych falach od 2000 – 1000 p. n. e. Plemiona Achajów najwcześniej, później Jonów (spychani przez Achajów osiedlali się głównie na wyspach Morza Egejskiego i w Azji Mniejszej), na końcu zaś Dorów. Na marginesie: różnice między sztuką Dorów i Jonów pokazuje się na przykładzie kolumn z porządkiem doryckim (ciężkie, surowe) lub jońskim (smuklejsze). Barbarzyńscy w pewnym sensie Dorowie zniszczyli na Krecie achajską kulturę Mykeńczyków, podobnie jak ci unicestwili wcześniej kulturę minojską – nieindoeuropejską, przedgrecką. Grecy kolonizowali w kolejnych falach, ale nie tylko i nie głównie Peloponez, ale właściwie całe wybrzeże Morza Śródziemnego i Czarnego. Od Kolchidy (Gruzja), Syrii i Aleksandrii, po Sycylię i Massalię (Marsylia) itd. Można powiedzieć byli żydami swoich czasów.

    A Persowie antysemitami. :)

    „Potoczna wiedza historyczna opiera się w znacznej mierze na umiarkowanie prawdziwych stereotypach”.

    Podobnie jak potoczna wiedza matematyczna.

  426. Torlin napisał(a):

    http://wiadomosci.gazeta......ewali.html

  427. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: Dziękuję za wykład, Panie Profesorze.

  428. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Podobnie jak potoczna wiedza matematyczna.”
    .
    To jakaś aluzja, Panie Psorze? Proszę o wytłumaczenie, bo studenci nie rozumieją.

  429. Paweł Luboński napisał(a):

    Oświata oczywiście kosztuje. Stwierdzenie Wieśka, choć upraszczające, nie jest jednak tak całkiem bezsensowne, ponieważ korzystać z niej mogą wszyscy na równych prawach. Również ci, którzy w ogóle podatków nie płacą, oraz ci, których podatki w żadnej mierze nie wystarczyłyby na odpłatne nauczanie ich dzieci.
    To rzeczywiście jest myślenie socjalistyczne – żeby bogatsi składali się na oświatę dla biedniejszych. Ten aspekt socjalizmu popieram.

  430. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    zważ, tak na marginesie, że matematyka – to nauki tzw. ścisłe. Historia do nich – nie należy.

  431. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 08:50

    Ruszyła maszyna jak żółw ociężale
    i ciągnie z mozołem…

    Ufff!
    Wreszcie to z siebie wydusiłeś, Pawle!
    Brawo!
    Socjalizm w oświacie popieram.
    Socjalizm w ubezpieczeniach wszelakich popieram.
    No, to jesteś socjalistą, Pawle.
    Ja? Nie pleć, Bekas!
    Wiesz, Pawle, żeby oświata, szpitale i inne, były „darmowe”, to trzeba skonstruować CAŁY system. Socjalistyczny. Osznurować ludzi gęsto systemem podatkowym i trzymać WYSOKIE stawki podatkowe. Bo to jednak kosztuje. Konsekwencje są dalsze…
    Tak, Pawle Socjalisto.
    Ale i rozumiem, że możesz sobie nie zdawać sprawy z konsekwencji.
    Wiesiek, dojrzały wiekiem przecież mężczyzna, wypowiada z całą powagą bzdurę, że oświata darmowa. Pani Zofia, czołowa socjalistka, nie potrafi podać prostej, konkretnej, z konsekwencjami, definicji systemu, w który przecież wierzy. Ty, też dorosły mężczyzna, piszesz, że bzdura jest częściowo niebzdurą, tym samym produkując kolejną.
    I stąd jest jak jest. Ludzie nie bardzo wiedzą o co chodzi. Ogłupieni przez władzę, media, słyszą tylko: darmowe szpitale, darmowa oświata, emerytury, bezpieczeństwo, damy wam to, damy tamto. Nie zagłębiają się, bo ani chcą, ani większość nie zrozumie. Tu drzewo, tam dom, dalej koń, obok szkoła. Darmowa. A dalej basen. Też darmowy. Fajnie jest! Ceny rosną, poziom życia spada, długi rosną. Skąd? No….kapitalizm odpowiedzialny, panie, wolny rynek i ten…no….liberalizm, panie, gospodarczy!
    Ale Ciebie o to nie podejrzewałem. Skąd więc u Ciebie oburzenie jak Cię ktoś socjalistą nazwie? Wydaje mi się, że jeszcze trochę sumienia masz, i te resztki cichutko piszczą: „Pawle, ten socjalizm to oszustwo!”.

    „żeby bogatsi składali się na oświatę dla biedniejszych.”
    Już nie czepiam się, że to ani uczciwe, ani sprawiedliwe, bo socjalizm te wartości ma w… I dlaczego?
    Czepię się tego, że to nieprawda. Nie mogę znaleźć stosownych statystyk, ale od czasu do czasu się pojawiają. W dodatku może ktoś z blogowiczów ma i da? W każdym razie najwięcej jest podatników podpadających pod pierwszy próg podatkowy. W 2008 było ich ponad 22 miliony. I to oni składają się w większości na tę „darmową” oświatę. Co prawda przewaga była niewielka, bo 53% do 47%, ale jest. W dodatku wśród bogaczy, co to płacą najwięcej czyli 40%, a było ich ponad 330 tysięcy, spora część, a może większość, to bogacze z budżetówki. Więc oni dostają swoje z podatków, które zapłacili…ci najbiedniejsi. Tyle rzeczywistości. O tym, że ci biedacy, co to mają „darmową” oświatę, bulą na nią w podatkach pośrednich typu VAT czy akcyza, już nawet nie wspomnę.
    Przypomnę tylko na zakończenie, że w wyniku takiej radosnej polityki, obciążenie podatkowe każdego biedka, to już 80% jego zarobków. A jak sam wiesz, wcale to nie wystarcza na zaspokojenie rosnących potrzeb.

  432. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „To jakaś aluzja, Panie Psorze? Proszę o wytłumaczenie, bo studenci nie rozumieją”.

    Nie jestem profesorem w żadnym sensie, tylko magistrem, ale dyplom z dobrego uniwersytetu.

    Podniosłeś problem i otrzymałeś odpowiedź.

  433. Paweł Luboński napisał(a):

    Ach, Bekasie, co za radość! Można wreszcie przyczepić etykietkę! W twoich oczach najgorszą z możliwych!
    Przyjmij wszakże do wiadomości, że dla mnie „socjalista” to nie jest straszliwa obelga, tylko określenie jednego z wielu równoprawnych stanowisk wobec spraw publicznych. Po drugie zaś, akceptowanie niektórych postulatów socjalistycznych nie czyni jeszcze z człowieka socjalisty.
    Ja na przykład uważam, że w gospodarce nie powinno być sektora państwowego, czyli komercyjnych firm, których kierownictwo jest obsadzane decyzją polityków. Popieram też gorąco deregulację zawodów (która na razie jakoś słabo idzie Gowinowi) i likwidację różnego rodzaju biurokratycznych barier w gospodarce (wiem coś o tym, jakie są np. w budownictwie, bo żona jest architektem). Czy już odszczekujesz „obelgę” i przyznajesz, że jestem szczerym prawicowym wolnorynkowcem?
    Z drugiej strony uważam, że ubezpieczenia społeczne powinny być obowiązkowe, ale nie powinien nimi zarządzać centralnie administrowany, biurokratyczny urząd państwowy. Czyżbym siedział okrakjem na barykadzie?
    Świat ma wiele barw, a ty widzisz tylko dwie.
    .
    „Ceny rosną, poziom życia spada.”
    .
    Jedno i drugie nieprawda. Ceny nominalne rosną, ale nie w stosunku do dochodów. Poziom życia, choćby tylko materialny, w ciągu ostatnich dwudziestu lat w Polsce podniósł się radykalnie. Ty tego naprawdę nie dostrzegasz wokół siebie? A tobie samemu się obniża?
    Gdzieś niedawno trafiłem na dane, według których rzeczywiście poziom życia warstw uboższych zaczął się ostatnio obniżać, chociaż gospodarka idzie do przodu. Czyli rosną nierówności. To też wina socjalizmu? Zawsze słyszałem, że socjalizm to urawniłowka.

  434. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Podniosłeś problem i otrzymałeś odpowiedź.”
    .
    Nie podnosiłem problemu matematyki, więc nadal nie rozumiem, co ona ma tu do rzeczy.
    Magister magistrem, a zachowujesz się na tym blogu właśnie jak psor wobec uczniów. Wygłaszasz z namaszczeniem wykłady z najróżniejszych dziedzin. Nie czujesz śmieszności?

  435. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    przestań chodzić do lekarza rodzinnego (usługa za darmo), ucz swoje dzieci w prywatnej szkole bez subwencji państwowych, nie wsiadaj do pociągu jakiegokolwiek w Polsce, bo są one subsydiowane z budżetu państwa i samorządów lokalnych, nie korzystaj z tramwajów i autobusów, samochodu też nie używaj, bo benzyna ma wysoka państwową akcyzę (podatek).
    No i staraj się nie kupować w sklepach (w Polsce i zagranicą), bo większość towarów jest z VAT-em.
    A przede wszystkim żądaj wypłat za wykonaną pracę – brutto, bez odpisów podatkowych.
    Najlepiej zatrudnij się na czarno z płacą z ręki do ręki bez jakichkolwiek oficjalnych umów. Nie będziesz wtedy płacił na składki emerytalne, fundusz zdrowia , podatków i innych podobnych haraczy publicznych.
    I za wszystko z czego korzystasz, bo jest niezbędne dla Twojego życia i Twojej rodziny – płać gotówką z zarobionej forsy.
    Nie zapomnij opłacić też swego proboszcza i jego parafialnych potrzeb.
    Jak to zrobisz, – policz ile zaoszczędziłeś na niezapłaconych podatkach a potem porównaj kwoty e swoimi nowymi wydatkami.
    Pamiętaj też, ze dziury w jezdniach czy krzywe chodniki, oświetlenie na ulicy itp., naprawia się z podatków, więc nie żądaj ich naprawienia. Ale sam kup trochę masy bitumicznej i napraw sobie drogę pod domem, zatrudnij brukarzy, to Ci poprawią chodnik i zakup lampy do latarni ulicznych przed twoją chałupą.
    Przy okazji zatrudnij na wszelki wypadek, dla osobistego bezpieczeństwa – ochroniarza zamiast opłacanego z podatków policjanta, oraz strażaka, zamiast państwowej oraz ochotniczej straży pożarnej.
    Zrób sobie ze złomu też jakiś sejf, gdzie będziesz odkładał pieniądze na czarną godzinę, gdy nie będziesz miał gdzie pracować lub nie będziesz mógł pracować z powodu starości lub choroby..
    Może wtedy zrozumiesz, po co w państwach istnieją systemy podatkowy.

  436. maciek.g napisał(a):

    Na tym blogu Bekas napisał, że kiedyś podatki były znacznie niższe niż obecnie.
    To znam doskonale z wypowiedzi polityków próbujących w ten sposób „nabić punkty” swemu ugrupowaniu. Niestety wielu ludzi kupuje te bzdury , a przecież jasnym jest że są to sprawy nieporównywalne.
    Żeby lepiej uzmysłowić dlaczego nie można porównywać podam przykład kosztów utrzymania mieszkania o podobnej powierzchni w z okresu gdy nie było kanalizacji , prądu i bieżącej wody, z obecnym mieszkaniem w bloku wyposażonym we wszystko co obecnie jest standardem (kanalizacja, wc z prysznicem i wanną , pralka automatyczna i zmywarka, instalacja elektryczna , mikrofalówka, kuchnia indukcyjna lub gazowa, centralne ogrzewanie, lodówka (ki), windy, oświetlenie klatek schodowych i piwnic, garaże podziemne itp.)
    Koszty czynszu pomijając podatek gruntowy parokrotnie wyższy tego nowoczesnego mieszkania w stosunku do tego z przed lat. Tu nikt się nie dziwi kosztom i z pewnością nie chciałby powrotu do średniowiecza.
    Podobnie jest z kosztem utrzymania nowoczesnego państwa, na który ogromny wpływ ma koszt utrzymania obronności kraju gwarantujący bezpieczeństwo. Wiadomo, że by dorównać zbrojnie przeciwnikowi trzeba mniej więcej wyłożyć zbliżoną kwotę na zbrojenia jak on. Znamy wszyscy wyścig zbrojeń USA z ZSRR który tak finansowo załamał ten ostatni kraj.
    Koszt nowoczesnego uzbrojenia jest ogromny , wystarczy poszukać sobie ile kosztuje nowoczesny samolot w pełni przygotowany do akcji + wyszkolenie załogi. Na dodatek do kosztów wojska dochodzi znacznie wyższy koszt wyposażenia służb policyjnych i innych instytucji koniecznych do funkcjonowania nowoczesnego Państwa. Nic dziwnego, że obecnie są tak drastycznie wyższe podatki niż w średniowieczu.
    Oczywiście poziom podatków w różnych krajach jest bardzo zróżnicowany i zależy bardzo od typu polityki jaki dany kraj prowadzi i jego dochodów. Tu jasnym jest że w krajach o polityce bardziej socjalnej podatki będą wyższe, ale poziom porównujmy obecnie.

  437. maciek.g napisał(a):

    Socjalizm nie jedno ma imię
    Socjalizm z Wikipedii
    (łac. societas – wspólnota) – wieloznaczne pojęcie, odnoszące się do prób zmniejszenia nierówności społecznych i upowszechnienia świadczeń socjalnych, lub poddania gospodarki kontroli społecznej.
    Jak napisano jest to pojecie wieloznaczne i nie należy go utożsamiać z socjalizmem wprowadzonym po rewolucji w ZSRR, bo to gruba pomyłka.
    Jak praktyka pokazała żaden skrajnie pojmowany ustrój społeczny nie okazał się dobry dla ludzi. Jeszcze w czasach intensywnego rozwoju kapitalizmu wielu biznesmenów zauważało, że większe i stabilniejsze zyski osiągają gdy inwestują własne pieniądze w sprawy socjalne dla pracujących u nich robotników. Przykładem może być tu przedwojenny Żyrardów zbudowany od podstaw jako miasto dla pracowników fabryki w którym właściciele zbudowali żłobki, szkoły szpital i je wspomagali własnymi pieniędzmi, bowiem tym sposobem kobiety zatrudnione mogły wydajniej pracować w ich zakładach. Odnieśli sukces finansowy. Do pracy w ich zakładach przybywali obcokrajowcy z całej europy. Byli przykładem dla biznesmenów całego świata. Dzięki żłobkom kobiety zaraz po urodzeniu dzieci mogły wracać do pracy i nie frustrowały się co dzieje się z ich dziećmi. Szkoły dawały kontynuację opieki poza domowej i na dodatek przygotowywały fachowców do pracy.
    Z przykładu tego widać, że by skutecznie i długofalowo prowadzić biznes nie można zapomnieć o potrzebach człowieka. Pracujący wybiera pracodawcę i weźmie tego który zapewni mu lepsze warunki , a to nie zawsze oznacza większą pensję.
    Z wspomaganiem socjalnym też nie wolno przesadzać bo źle realizowane rozleniwia i doprowadza do oczekiwania ludzi by coś za nich ktoś zrobił, a to jak wiadomo jest b. niekorzystne społecznie.

  438. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 10:31

    Maćku, bardzo się cieszę że dajesz odpór.
    Zacznę od sprostowań.
    1. „Na tym blogu Bekas napisał, że kiedyś podatki były znacznie niższe niż obecnie.”
    Ja cytowałem, dawałem fakty. Liczby.
    2. „To znam doskonale z wypowiedzi polityków próbujących w ten sposób „nabić punkty” swemu ugrupowaniu. Niestety wielu ludzi kupuje te bzdury….”
    Ja też znam. Szczególnie socjaliści w trakcie wyborów przypominają sobie, że niskie podatki są dobre, bo przecież inaczej by tego chyba nie proponowali?, i kłamią wyborców, żeby tylko ich wybrać, a oni raz-dwa podatki obniżą. Zapominają tylko dodać, że żeby obniżkę dostrzec trzeba stanąć na głowie. Inna rzecz, że chyba i nie muszą, bo państwo socjalistyczne, to państwo postawione na głowie.
    Nie wyciągasz prawidłowych wniosków. Skoro podatki drzewiej były niższe od obecnych, co sam potwierdzasz w swoim wpisie, to podawanie tego przez polityków nie jest bzdurą, a faktem, prawdą.

    Teraz przechodzę do meritum.
    Teza: nowoczesne (co by to miało znaczyć nie wiem, ale mniejsza) państwo musi być drogie, bo:
    a) strasznie drogie są czynsze, woda, gaz, media….
    b) strasznie drogie jest wojsko.
    Sprawdźmy.
    Zaczynam od oficjalnej strony MF i zaglądam do sprawozdania z wykonania budżetu państwa w 2011 roku. Czytam ile państwo wydało na obronność. Stoi, że 26,5 miliarda złotych. Ponieważ wydatki państwa wyniosły ogółem 313 miliardów, to łatwo policzyć, że wydatki na obronność stanowią tylko 8,5% kosztów funkcjonowania państwa. Tyle faktów. Skąd zatem u Ciebie ta drożyzna, Maćku?
    Pewnie reszta tych dużych kosztów wiąże się z wydatkami na czynsze, media?
    Hmmm….Pomijam już fakt…nawet chcę mi się zawołać: Maćku! Halo! Tu Ziemia! Obudź się!….że czynsze i opłaty za wszelkie media każdy (część korzysta z „pomocy” społecznej) ponosi POZA podatkami, więc cały ten Twój wywód w tej części jest w ogóle bez sensu. Oczywiście dobre socjalistyczne państwo z podatków płaci za rozwój wsi czy inny i „dopłaca” do budowy wodociągów i innych kanalizacji sanitarnych. Z tym, że znowuż odbiera łapami państwowych firm sobie w rachunkach. Więc można by to pominąć w wyliczeniach. Bo podatnik tu nie zyskuje, ale traci. Ale ja nie pominę. Nie ma szczegółowych tabel w sprawozdaniu, więc wezmę pod uwagę te wydatki, w których kryją się omawiane dopłaty. Czyli wydatki na rozwój wsi i rozwój regionalny. Biorę całość jako wydaną na wodociągi i inne takie, choć wiadomo, że w rzeczywistości tak nie jest. Państwo wydało w tamtym roku na te rozwoje 9,6 miliarda złotych czyli 3% kosztów państwa. Razem 11,5%. Czyli po weryfikacji wychodzi, że to co piszesz, to lipa. Teza nieprawdziwa.
    Teraz podam Ci inne wydatki. Faktyczne, nie widzimisiowe.
    Obsługa zadłużenia, czyli wydatki spowodowane socjalizmem to 36 miliardów złotych czyli….11,5%! Mówi Ci to coś? Tyle co wydatki na obronę i rozwój razem wzięte.
    Wydatki na „zdrowie” – cokolwiek to znaczy – ale dodatkowe, bo te związane z „opieką zdrowotną” ujęte są zapewne z pozycji: ZUS, to 4,5 miliarda czyli kolejne 1,4% kosztów.
    Pozostałych socjalistycznych i zbędnych wydatków nie podaję, sam sobie możesz łatwo sprawdzić. I ewentualnie POTEM pisać.
    http://www.mf.gov.pl/doku.....8;typ=news

    Teraz wracam do sprostowań. I szpilek. I pytań.
    3. „Nic dziwnego, że obecnie są tak drastycznie wyższe podatki niż w średniowieczu.”
    Nic dziwnego. Wtedy nie było socjalizmu.
    4. „Żeby lepiej uzmysłowić dlaczego nie można porównywać podam przykład kosztów utrzymania mieszkania o podobnej powierzchni w z okresu gdy nie było kanalizacji…”
    Niestety, skończyło się na słowach, nie podałeś.
    W dodatku, mimo że porównywać można wszystko, porównanie budynku z wieloma mieszkaniami z domem jednorodzinnym nie jest zbyt trafione. W dodatku dwa wszystkie zdobycze naszych czasów koszty życia obniżają, a nie podwyższają. Dlatego były wymyślone. To, że koszty życia obecnego są duże, to wynik socjalizmu, a nie tych udogodnień. Dla zobrazowania: proponuje wziąć wanienkę brudnej bielizny i iść nad rzekę wyprać ją, a potem wrzucić taką samą porcję brudów do pralki.
    Proponuję Ci też, Maćku, wizytę w aptece. To jest wzorcowy przykład jakie koszty rodzi socjalizm. Mimo komputeryzacji zakup leków ciągnie się niemiłosiernie. Bo aptekarz musi nadrukować, nakombinować się, by wypełnić obowiązujące go procedury. Policz dodatkowy czas aptekarza i kupującego, policz dodatkowy prąd i zużycie komputera, policz koszt tuszu i papieru. Policz, bo takich operacji jest w Polsce miliony dziennie. A to tylko jeden przykład.
    5. „Tu nikt się nie dziwi kosztom i z pewnością nie chciałby powrotu do średniowiecza.” Stary trik, żeby zmanipulować czytającego. W gazetach co i rusz się czyta: świat huczy o tym!, wszyscy się zgadzają, że…tu piszący wstawia swoje mniemanie jako obowiązującą prawdę.
    Nie, nieprawda. Ludzie dziwią się czemu czynsze takie drogie. Przynajmniej ja takich znam.
    I w jakim sensie powrotu Średniowiecza? Bo jeśli chodzi o rozwój nauki, podatki, rozwój kultury, to jak najbardziej.
    6. „i innych instytucji koniecznych do funkcjonowania nowoczesnego Państwa.”
    A jakie to są te instytucje?
    Aha. Jeszcze odnośnie do tego punktu. Napisałeś też, Maćku, że „na dodatek do kosztów wojska dochodzi znacznie wyższy koszt wyposażenia służb policyjnych”. Nie wiem czemu znacznie wyższy, skoro teraz nowoczesność i XXI wiek, a w Średniowieczu panowało ciemniactwo i tak dalej, ale niech i tam. Wracam do liczb. W 2011 roku państwo na MSW wydało 17 miliardów złotych czyli 5,4% wydatków. Co razem z innymi przez Ciebie podanymi daje niecałe 17% budżetu. Więc dalej teza fałszywa. Lipa. Klapa. Nieprawda.
    Pomijam też, że pisanie o potężnych wydatkach Polski na wojsko obecnie, gdy nasza armia jest praktycznie rozbrojona, gdy prowadzi tylko Muzeum Antyków i Skład Złomu, daje niezamierzony efekt komiczny.

  439. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 10:57

    „Jak napisano jest to pojecie wieloznaczne i nie należy go utożsamiać z socjalizmem wprowadzonym po rewolucji w ZSRR, bo to gruba pomyłka.”
    Skoro wieloznaczne, to czemu akurat tego nie może znaczyć?
    Ta wieloznaczność to też pic, bo skutki socjalizmu są zawsze te same. Człowieka można zastrzelić, pokroić tasakiem, ugotować, nożem przebić czy też inną kuszą. Skutek jednak jest zawsze ten sam.

    „…poddania gospodarki kontroli społecznej.”
    Klasyczny, socjalistyczny bełkot. Co to jest ta kontrola społeczna? Tak konkretnie poproszę? Ja na przykład jestem w tej kontroli?
    Podam Ci wskazówkę: ta kontrola społeczna to taki zmyłkowy eufemizm dla grupy trzymającej władzę.

    „Jak praktyka pokazała żaden skrajnie pojmowany ustrój społeczny nie okazał się dobry dla ludzi.”
    Ciekawe zatem skąd socjaliści wiedzą, że wolny rynek i dziki kapitalizm, bo to są przecież te skrajne ustroje, nie okazał się dobry dla ludzi skoro ich nigdy nie było?
    No, chyba że były?
    Jeśli tak, to ja chętnie o tym poczytam.

    „Przykładem może być tu przedwojenny Żyrardów zbudowany od podstaw jako miasto dla pracowników fabryki w którym właściciele zbudowali żłobki, szkoły szpital i je wspomagali własnymi pieniędzmi, bowiem tym sposobem kobiety zatrudnione mogły wydajniej pracować w ich zakładach. Odnieśli sukces finansowy.”
    Za ten przykład, Maćku, dziękuję.
    Nie wiem, czy zdajesz sobie sprawę, ale zadałeś śmiertelny cios socjalistycznym kłamcom, którzy wciskają ludziom, że gdyby był kapitalizm, to ludzie by pozdychali. Bo żadnych żłobków, szpitali, szkół by nie było.
    Jak widać z historii, jest całkiem inaczej.

  440. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 10:17

    „Ach, Bekasie, co za radość!”
    Aż kolki dostałem z radości!
    Nie wiem czemu etykietka?
    Ktoś opowiadający się za socjalizmem, jest socjalistą. I tyle. To nie etykietka, a fakt.
    Bardzo to ładnie z Twojej strony, że opowiadasz się za rozwiązaniami normalnymi, ale raz, że one są, że tak powiem, wtórne. Ty, co już pisałem, popierasz fundament socjalizmu. Który rodzi różnorodne, dalekosiężne konsekwencje.
    Więc co najwyżej jesteś socjalistą z odchyleniem.

    „Czyżbym siedział okrakjem na barykadzie?”
    Dokładnie. I więcej wolności w gospodarce, i mniej w życiu. Zjeść ciastko i je mieć.

    „Świat ma wiele barw, a ty widzisz tylko dwie.”
    Ulubiony argument. Tyle, że nie wiem do czego?
    Nie rozmawiamy o malarstwie WanGoga ani o produktach Fabryki Farb w Czernicach.
    Świat jest przyczynowo-skutkowy, raz jeszcze przypominam.
    Te same posunięcia rodzą te same skutki. I tyle.

    „Jedno i drugie nieprawda.”
    Oj, to znaczy że nie chodzisz do sklepów. I widać jesteś szczęśliwcem, który sobie sam pensję podwyższa. Ale większość ludzi tak nie ma. Ceny rosną i rosnąć będą, a pensje się nie podniosą. Te w normalnych przedsiębiorstwach. Bo w wyniku światłem socjalistycznej działalności firmy dochodzą do ściany. Odnośników do stron o nadchodzącej recesji nie daję, bo łatwo je sam znajdziesz.
    Być może pensje jeszcze rosną. W budżetówce. Ale ta jest odcięta od realnej gospodarki. W dodatku właśnie wyczytałem, że wzrosły o niecałe 4 procenta, podczas gdy inflacja jest wyższa. Więc realnie i te nie rosną, a się kurczą.

    „Ty tego naprawdę nie dostrzegasz wokół siebie?”
    Ależ dostrzegam. W porównaniu z wiekami byłymi żyje się nam bardzo dobrze. Ale jak żyłoby się, gdyby nie było socjalizmu, wyobraź sobie.
    Całe szczęście, że rozwój techniki jest tak duży, bo inaczej już dawno tkwili byśmy w Epoce kamienia Łupanego.

    „Czyli rosną nierówności. To też wina socjalizmu? Zawsze słyszałem, że socjalizm to urawniłowka.”
    Nie, nierówności są zawsze. To jest naturalne. Bez tego nie byłoby rozwoju. Tyle, że socjalizm te nierówności wynosi na nieznane normalnie poziomy. To jest jego wina.
    I słyszałeś dobrze. Socjalizm to urawniłowka. Nie ma sprzeczności. Bo nadzorcy stanowią o tych nierównościach, to im jest pysznie, podczas gdy niewolników kroi się wg jednej sztancy. To jest nieuniknione. Każdy odchył od normy może rozsadzić system.

  441. Bekas napisał(a):

    Zapomniałem.

    „A tobie samemu się obniża?”
    Owszem. Ilość robót drastycznie spadła, a i ceny spadają.
    Mam nadzieję, że w Twojej firmie czegoś takiego nie ma.
    Mam nawet podpowiedź biznesową.
    Drukujcie mapy z drogą do krajów, gdzie jest taniej, normalniej. Do rajów podatkowych. Z opisem, gdzie, co i jak.
    Za chwilę będzie to wasz hit.

  442. wiesiek59 napisał(a):

    Wolny rynek to skrajny egoizm tych, którzy coś posiadają.
    To niekontrolowana władza, która deprawuje.

    Jedynym wyjściem jest KONTROLA sprawujących władzę przez społeczeństwo. Zniesienie ograniczeń dla kapitału finansowego spowodowało dzisiejszy kryzys.
    Kolejny z „robiących robotę Boga” dostał 110 lat ciupy w USA….
    Ale i tak zachłanność ludzka wygra.
    Nawet kary śmierci w Chinach , nie odstraszają od robienia przekrętów.

    Bekas
    Szkoda że nie urodziłeś się w slumsach Rio….
    Byt zmieniłby ci świadomość.

  443. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, nudzi mnie już ta dyskusja, ale nadal nie poznałem twojej odpowiedzi na pytanie: dlaczego żaden z jęczących pod socjalistycznym butem narodów Europy nie zdobył się dotąd na powierzenie władzy jakiejś lokalnej wersji Unii Polityki Realnej? Dlaczego wszyscy głosują na wrednych socjalistów, socjaldemokratów, chadeków, a jeśli nawet na prawicę, to jakąś taką nieprawdziwą, bo też nie obniża podatków i nie likwiduje publicznej oświaty? Jest w tym coś nielogicznego: skoro – jak twierdzisz, ludzie są dość mądrzy, by decydować o swoich pieniądzach, to powinni być również dość mądrzy, by wybierać właściwych rządzących.
    Chyba będziesz musiał przywrócić do łask pojęcie „nieuświadomionego interesu klasy robotniczej”.

  444. wiesiek59 napisał(a):

    Co do Żyrardowa, Giszowca, czy Osiedli Forda…..
    Istnieje spora różnica pomiędzy fabrykantami a właścicielami kapitału finansowego.
    Oni budowali dla niezbędnych sobie robotników, poprawiając im los, nawet niewolnikom na plantacjach bawełny zapewniano miejsce do spania i żywność, czworaki w folwarkach również miały taką genezę powstania. W końcu bydło musi mieć obory……

    Finansiści nie muszą budować nic dla swych pracowników….
    Po prostu, wystarczy ich dobrze opłacać.

  445. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Drukujcie mapy z drogą do krajów, gdzie jest taniej, normalniej. Do rajów podatkowych. ”
    .
    Ciekawy pomysł. Dziękuję. Ale podpowiedz jeszcze, proszę, co to za kraje, do których Polacy wnet będą masowo uciekać.

  446. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 14:01

    Jeśli nudzi, co zresztą już wiele razy pisałeś, to zwyczajnie nie pisz. Przecież ja Cię nie zmuszam.
    Na pytanie już odpowiedziałem, nawet dwa razy.
    Prymitywnym motłochem cudownie się steruje. I cudownie się nim daje manipulować. Stąd ludzie popierają pasożyty.

    „Dlaczego wszyscy głosują na wrednych socjalistów, socjaldemokratów, chadeków, a jeśli nawet na prawicę, to jakąś taką nieprawdziwą, bo też nie obniża podatków i nie likwiduje publicznej oświaty?”
    Wszyscy oczywiście nie, to kłamstwo. Głosuje większość, która idzie do wyborów. A to jest jakieś 26% wyborców. Czemu? Bo, jak już wyżej widziałeś, ludzie nie rozumieją czym jest socjalizm. Nie chce mi się wierzyć, że tego nie rozumiesz. Więc po co to pytanie?
    Ludzi mądrych czy zdających sobie sprawę z mechanizmów jest zdecydowanie mniej. Stąd i poparcie dla prawicy małe. W dodatku ordynacja wyborcza jest skonstruowana tak, że prawica nie ma się jak przebić. Przypadek KNP jest charakterystyczny. Podpisy zebrał, ale PKW „nie zdążyła” ich policzyć. We Francji, jak wygrał członek FN, to w tym okręgu unieważnili wybory. Że dlaczego lewica tak może, a prawica nie? Cóż, siła pieniądza i władzy. Ludzi uczciwych, odpornych na pokusy tego świata, nie jest zbyt wielu.

    Teraz w wyniku nadchodzącego kryzysu być może coś się zmieni. Choć i tutaj nie mam wielkich nadziei. grecy, których do bankructwa doprowadzili socjaliści, wcale nie przestają na nich głosować.

    „skoro – jak twierdzisz, ludzie są dość mądrzy, by decydować o swoich pieniądzach, to powinni być również dość mądrzy, by wybierać właściwych rządzących.”
    Ludzie są mądrzy, gdy chodzi o ICH pieniądze i ICH potrzeby. Bo i to, i to znają. Nie są mądrzy, gdy chodzi o abstrakcję, bądź potrzeby innych. Bo i skąd mają to wiedzieć? Stąd głosują nie na podstawie wiedzy, a emocji. A te bardzo łatwo się podgrzewa. Tłumem się łatwo steruje. Znasz na pewno doświadczenia, w trakcie których delikwenci przeczyli samym sobie, gdy tylko kilka innych osób twierdziło co innego niż oni i wbrew prawdzie.
    Tutaj masz króciutkie, proste wytłumaczenie:
    http://www.youtube.com/wa.....vz871f91Sw

  447. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 13:54

    „Wolny rynek to skrajny egoizm tych, którzy coś posiadają.”
    Och, jak to dobrze, że socjaliści to altruiści. Już zresztą przeciem to pisał.
    Wieśku, dasz mię swoje porsze?
    Dam.
    A dasz mi swoją willę na Bahamach?
    Dam.
    A dasz mi swoja pensję/emeryturę?
    Nie.
    O, a czemu?
    Bo mam.

    „To niekontrolowana władza, która deprawuje.”
    Proszę konkretnie. Jak to działa?

    „Jedynym wyjściem jest KONTROLA sprawujących władzę przez społeczeństwo”
    To NIC nie znaczy. Lanie wody.
    Jak można kogoś kontrolować przez społeczeństwo?
    I co to jest, to społeczeństwo?

    „Zniesienie ograniczeń dla kapitału finansowego spowodowało dzisiejszy kryzys.”
    Jasne, jasne, a świstak…
    Ograniczeń w sektorze bankowym jest tyle, co skwarków w kaszy na talerzu u Kalisza.
    Przyczyny kryzysu, to socjalizm. Odejście od parytetu złota. Ustanowienie monopolu państwa w kwestii emisji pieniądza. Ciągła i coraz intensywniejsza interwencja w gospodarce.
    ŻADNA z przyczyn obecnych kryzysów NIE MA korzeni ani w wolnym rynku, ani w kapitaliźmie.

  448. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, strasznie depresyjne jest to, co piszesz. Wygląda na to, że dla świata nie ma nadziei. Ale skoro motłochem tak łatwo się manipuluje, to dlaczego prawica dla dobra sprawy nie może nim zamanipulować we właściwym kierunku?
    A tak poważnie. Nie wydaje ci się, że twoja postawa nie różni się od tego, co zarzucasz socjalistom? Twierdzisz, że uzurpują sobie prawo do decydowania za ludzi, co jest dla nich dobre. Ty też przecież wiesz lepiej, co jest dla nich dobre, tylko nie masz władzy, by swoje koncepcje zrealizować.
    A w warstwie werbalnej twoje wywody przypominają mi propagandę komunistów. Oni wyzywali kapitalistów od krwiopijców i wyzyskiwaczy, ty wyzywasz socjalistów od złodziei i oszustów, ale sposób myślenia ten sam: tylko my znamy prawdę, jesteśmy uczciwi i szlachetni, a kto myśli inaczej, ten łajdak albo dureń. Mentalność sekty.
    Powiem ci szczerze, że to właśnie mnie do ciebie i twoich poglądów najbardziej zniechęca.

  449. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 14:43

    Dalej unikasz odpowiedzi, jakie miałbyś szanse życiowe, gdybyś urodził się w „prawdziwym” kapitalizmie, w biednej rodzinie….

    Niestety, jesteś beneficjentem polityki socjalnej i nic tego nie zmieni.
    Chcąc rywalizować, trzeba mieć w miarę równe szanse na starcie.
    A w naszym kraju będą coraz bardziej nierówne.
    Za moment podzieli się społeczeństwo na tych dobrze urodzonych, predestynowanych do posiadania władzy i dobrych stanowisk,
    i resztę.

    A swoją drogą, niechęć do płacenia podatków dziwnie przypomina mi szlachtę i I Rzeczpospolitą…..
    Brak armii, dróg, pieniactwo, korespondowało z żarliwym katolicyzmem, prywatą i wynoszeniem się ponad innych.
    Nieskuteczność egzekucji prawa, również.
    Czyżbyś był nieco archaiczny?

  450. Paweł Luboński napisał(a):

    „A swoją drogą, niechęć do płacenia podatków dziwnie przypomina mi szlachtę i I Rzeczpospolitą…”
    .
    E! Pokażcie mi kraj i okres historyczny, w którym przeciętny obywatel uważałby, że podatki są w sam raz albo nawet za niskie…

  451. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 15:42

    Te kraje które miały skuteczny aparat skarbowy, były potęgami gospodarczymi i militarnymi…..
    Twórca potęgi Prus był dobrym władcą, nawet zamieszkującą na swych terenach szlachtę polską przymusił do łożenia na potrzeby swego państwa.
    Odrobina absolutyzmu mogła uchronić nas od rozbiorów.
    Albo patriotyzmu w płaceniu podatków…..

    Gdzieś wyżej linkowałem pracę o królu Stasiu i powstaniu kościuszkowskim. Przeczytaj…..

  452. wiesiek59 napisał(a):

    To już nie pierwsza awantura o przykładanie przez agencje ratingowe większego znaczenia do odległych scenariuszy i perspektyw rozwoju polskich banków niż do ich bieżącej kondycji finansowej, miażdżąco lepszej niż wielu dużych banków zagranicznych.
    http://wyborcza.biz/bizne.....nizce.html
    ==============

    Ciekawe czy właściciel tej agencji ratingowej zagrał na zniżkę PRZED opublikowaniem oceny? Pewnie tak. Przecież nie jest to karalne…..
    Od pewnego poziomu globalizacji jest tylko jedna bramka w tej grze…..

  453. wiesiek59 napisał(a):

    To angielskie kompanie handlowe były wtedy narkotykowymi kartelami i w imię wolności handlu, wolności używania narkotyków, Zachód wywołał wojny z Chinami. Ówczesna koalicja sił wolności i demokracji, czyli Wielka Brytania, Francja, USA, Niemcy wspomagane przez Rosję i Japonię doprowadziła Chiny do uzależnienia od opium, a potem do ponad stuletniego chaosu i gospodarczego upadku. W imię wolności handlu demokracje zachodnie paliły przecudnej urody cesarskie pałace. Dodatkowo zabijały, gwałciły
    i wykrawały dla siebie strefy wolnego handlu z suwerennego chińskiego państwa.
    http://www.takpoprostu.pl.....chinczycy/
    ============

    Był sobie TAKI kapitalizm……
    Teraz Chiny wykupią resztę świata…

  454. wiesiek59 napisał(a):

    Czy zdaje Pan sobie sprawę, że przeciętna polska nauczycielka – bardzo ciężko pracująca, po wielu latach pracy, staży, szkoleń – dostaje na rękę maksymalnie dwa tysiące czterysta złotych? I nie jest Panu za to wstyd? Bo mnie – jest wstyd. Wstyd za państwo polskie, które nie potrafiło do tej pory skutecznie postawić na edukację. Ile otrzymuje – byle idiota -poseł? Taki – bierny, mierny, ale wierny? Niech Pan to zważy w swoim sumieniu, doprawdy, niech Pan to rozważy sprawiedliwie – niczym Sokrates, a potem dopiero niech Pan się zabiera za reformę stanu nauczycielskiego.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7551.....z1xtGA8CWQ
    =================

    Swego czasu chwaliłem Balcerowicza za odwagę.
    Teraz, trzeba go zganić za głupotę i prostackie myślenie.
    Huelle zrobił to dobrze.
    Pan Balcerowicz uwierzył we własną genialność……pochopnie……

  455. Torlin napisał(a):

    Wieśku!
    Już tę Twoją śpiewkę znam na pamięć. Tylko Huelle nie pisze, skąd wziąć na te podwyżki. A porównanie z posłami to jest demagogia do kwadratu, ilu jest posłów, a ilu nauczycieli? Jeżeli poseł ma zarabiać 2.400 zł na rękę, a jako prywatny przedsiębiorca musi zrezygnować z prowadzenia firmy idąc do Sejmu, to będziemy mieli w Sejmie jedynie biedne istoty, dla których 2.400 jest bogactwem. A ja takich posłów nie chcę.
    W sprawie Karty Nauczyciela Balcerowicz ma rację, skandaliczny tydzień pracy, dwa miesiące wakacji, a w każdym razie bez pracy, silne związki zawodowe. Moim zdaniem układ edukacji w Polsce jest odpowiedni, są szkoły państwowe, samorządowe, prywatne, stowarzyszeń, religijne. Po co to zmieniać?

  456. maciek.g napisał(a):

    Bekas ,
    te 8,5 % to więcej niż połowa wpływów z podatku PIT. Jak wiadomo najniższy próg tego podatku w Polsce jest 19%. W średniowieczu był jedyny podatek zwany dziesięciną czyli zabierano 10%. Wygląda z tego, że cały przychód państwa średniowiecznego nie wystarczył by na obecne potrzeby wojskowe – ale ty twierdzisz, że to niewiele.
    Bez zrozumienia na co idą pieniądze nie można tak sobie lekko twierdzić że te 8,5 to niewiele.
    Największym obciążeniem jsą budżetu państwa Polskiego wydatki związane z obsługa emerytur, a to jest zaszłość wynikła z przyjętego systemu opartego na koncepcji Bismarka i tego nie da się szybko zmienić. Zabezpieczenie emerytalne jest sprawą niesłychanie ważną i nie ma rozwiniętego kraju w którym go nie ma , jednak w różny sposób się to realizuje.
    Mamy ogromne obciążenia z tytułu obsługi długu , ale te pieniądze pożyczone pracują i przynoszą też korzyści -ważna jest ocena kiedy pożyczka zamiast korzyści przynosi stratę.
    Dałem przykład z mieszkaniem bowiem jest prosty i łatwo zrozumieć dlaczego tak różne są koszty dawne od obecnych.
    Dla Państwa jest to bardzo skomplikowane bo jest ogromna ilość różnych obecnie koniecznych wydatków których kiedyś nie było i trudno to na blogu przedstawić. Wyraźnie widać, że kompletnie się w tym nie orientujesz.
    Nie potrafisz też zrozumieć dlaczego politycy powołując się na prawdziwe dane historyczne kłamią twierdząc, że obecnie można by takie podatki ustanowić – to jest niemożliwe bo nie było by środków by realizować konieczne potrzeby nowoczesnego Państwa.

  457. maciek.g napisał(a):

    Bekas,
    Jak kapitalista realizuje cele socjalne to wg ciebie jest ok., ale jak Państwo to już wg ciebie jest katastrofa. Przecież nie ważne kto realizuje , ważne jest że są cele socjalne które przynoszą korzyść tak państwu jak i obywatelom, a więc jest to dobre. Przykład który podałem pokazuje, że tzw „czysty kapitalizm” wcale nie musi być najskuteczniejszy ekonomicznie. Dlatego też obecnie nigdzie się go nie realizuje.

  458. maciek.g napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 14:02
    Trochę mieszasz. Finansista ma na celu uzyskanie możliwie wysokiego zysku. Cel fabrykanta też był podobny. Zarówno jedni jak i drudzy nie rozumiejąc co długofalowo da im największe zyski mogą swymi działaniami spowodować nawet katastrofę dla siebie. Przykładów aż nadtto.

  459. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „Magister magistrem, a zachowujesz się na tym blogu właśnie jak psor wobec uczniów. Wygłaszasz z namaszczeniem wykłady z najróżniejszych dziedzin.
    Nie czujesz śmieszności”?

    Nie, ponieważ to ty, bedąc z wykaształcenia matamatykiem, zacząłeś z tłumaczyć mi rolę starożytnych Greków w rejonie Morza Śródziemnego. Z tego co ci odpowiedziałem wynika, że zupełnie niepotrzebnie się trudziłeś, ale w końcu nie moja to wina, że masz pecha. Ale może inni trochę skorzystali z twoich i moich wyjaśnień na temat Grecji, więc głowa do góry.

    Jestem tylko skromnym i średnio bystrym inteligentem, tyle że miałem szczęście skończyć dobry uniwersytet i mam niezłą pamięć. Przedwojenny polski inteligent to był ktoś, gdzie mi tam do niego. Ja niestety jestem rodem z PRL (choć z antykomunistycznej opozycji).

  460. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    nie przesadzaj, jaka tam antykomunistyczna opozycja z Twoich rodziców?!

  461. Zofia napisał(a):

    Tępiony przez Kościół rzymsko-katolicki w Polsce, nękany procesami za obrazę uczuć religijnych, Adam Darski, znany jako Nergal, artysta „mrocznej” muzyki – jest bardziej chrześcijański na co dzień, niż duchowni, którzy go prześladują.
    Okazuje się, ze zarobione w reklamie 350 tys. zł przekazał fundacji ( dkms.pl ) wspierającej walkę z białaczką.
    I kto tu profanuje Biblie?
    Nergal biblijną opowieść o dobrym Samarytaninie wciela realnie w życie, natomiast nie oddaje czci książkom na ten temat.
    Kościół czci księgi, wnosi na ołtarze, okadza kadzidłem i odprawia inne rytuały, natomiast z tym, co jest istotą chrześcijaństwa – realizacją zawartych w tych księgach treści w życiu codziennym – ma poważne problemy.

  462. Mawar napisał(a):

    Zofia
    To może Nergal (pseudonim artystyczny Holocausto) zostanie duchownym luterańskim? Skoro jest taki „bardziej chrześcijański niż …”.

  463. Orteq napisał(a):

    „Maryla Rodowicz ma w rodzinie samych kibiców… to my zostaniemy Mistrzami Europy, a w finale zmierzymy się z Rosją”

    http://ochyachy.pl/575157.....c08765a6_1

    Noo. Prawie ze się wstrzeliła.. Podczas gdy blog dalej swoje pierdóły przykościelne trzepie. Ani słowa na temat klęski polsko-rosyjskiej.

    Można i tak, czemu nie. No bo może lepiej i nie pytać: z co się teraz porobi z tymi przygotowaniami na po-smoleńskie rozpierduchy kiboli polsko-rosyjskich? Bo hasłem moherowych kiboli było: „Panie Prezydencie, pomścimy Pana śmierć!”

    Mohery z pewnością liczyły na Greków. No bo chyba ich nie udawali? A na Pepików to nawet szkoda słów. Na nich tylko opryski. Jak na Jozina z Bazin

  464. Orteq napisał(a):

    Mawar (14 czerwca 2012, o godzinie 23:38)

    „Orteq: ‚Bezpłatna’ edukacja to …”
    ”Mawar: ….Kolejny ekonomista socjalistyczny. :)”

    Ja napisałem (14 czerwca 2012, o godzinie 20:21)

    ” ‘Bezpłatna’ edukacja to nie, jak Mawar sadzi, free lunch. To jest, w przeciwieństwie do dopłat z budżetu państwa do działalności POPiSu, INWESTYCJA.”

    Dlaczego musiałeś przeinaczyć to co ja napisałem?

    Wiec jeszcze raz ci przekładam. Przymiotnik ‚bezpłatna’, w cudzysłowie, odniesiony do edukacji oznacza jedno: tam nie ma nic bezpłatnego, i to nigdzie na świecie. Zniesienie, czy ulgi, w kosztach czesnego, to tylko cześć kosztów edukacji. Przeważająca cześć kosztów wyższej edukacji jest ZAWSZE ponoszona przez studentów czy ich rodziny.

    Bardzo często wynika to z polityki rządów. ‚Zainwestuj we własną edukacje, a rzad cie w tym poprze’. To jest taka zachęta do inwestowania w samego siebie. Bez niej, indywidualne inwestowanie w wyższe wykształcenie może, w pewnych okresach np. stagnacji ekonomicznej, spadać do poziomów zagrażających przyszłemu rozwojowi kraju. Polityka STAŁEGO wspierania edukacji jest jedynym rozsądnym rozwiązaniem

  465. Orteq napisał(a):

    Bo tu chodzi o utrzymanie KONIECZNEGO odsetka populacji otrzymującego odpowiednie wykształcenie. Jeśli w populacji danego kraju odsetek populacji zdobywający to wykształcenie spada, ze względów ekonomicznych, poniżej pewnego minimum, taki kraj będzie wkraczał na wsteczną drogę rozwoju. Wiec rządy wszystkich krajów dzisiejszego świata nie mogą sobie pozwolić na abdykowanie od tej odpowiedzialności. I nie ważne jest, czy są to rządy socjalistyczne, kapitalistyczne czy jakieś inne. Jeszcze śmieszniejsze niż te dwa poprzednie.

    A ze socjalizm się przyznaje, bez fałszywego wstydu, do polityki popierania edukacji, to faktycznie prawda. Obłąkani tzw. wolnorynkowcy, jeśli do czegoś się przyznają, to tylko do własnej głupoty. Tez dobrze

  466. Zofia napisał(a):

    W sporcie tak jest, ze wygrywa po prostu lepszy, lepiej przygotowany do zawodów. Czesi byli lepsi technicznie i chłodni emocjonalni. Polacy za to mieli w apogeum emocje, z technika było nieco gorzej.
    Ale był to dobry mecz i nie ma co lamentować.
    Tak samo było w meczy Rosja-Grecja. Grecy byli w tym meczu technicznie lepsi, Rosjanie, po słowiańsku zbyt nastawieni emocjonalnie, ze mecz ten na pewno wygrają.
    Morał z tych zdarzeń taki – że we sporcie zawsze wygrywa lepszy, lepiej rozgrywający walkę sportową od strony technicznej i lepiej psychicznie przygotowany, a nie tylko ambitniejszy z olbrzymią emocjonalnie reagującą widownią.
    Sport to nie rewolucja, ale zawody. Gra zespołowa, w przypadku meczy piłkarskich, wg pewnych reguł.
    Nie ma co pomstować na polską czy rosyjską drużynę. Mieliśmy kilka fantastycznych widowisk sportowych – za co powinniśmy być im wdzięczni. I spokojnie patrzeć dalej na rywalizacje piłkarzy na boiskach.
    To EURO 2012 dostarcza wiele niespodzianek, rozbija utarte stereotypy o faworytach i niestety, pokazuje też negatywne oblicza otoczki takich imprez. szkoda, ze prym w tym wiodą Polacy.
    Przy okazji obnażyło EURO 2012 kilka negatywnych procesów, z którymi przyjdzie nam zdrowo powalczyć – nieodpowiedzialność mediów w kreowaniu agresywnych nastrojów wobec Rosji i Rosjan, , wykorzystywanie sportu do polityki i jego nieprawdopodobne upolitycznienie, nieuzasadnioną agresję kibiców, brak kompetencji kulturowych u dziennikarzy i polityków. Brak stosownych działań prewencyjnych u służb porządkowych w Polsce, m.in: niedostateczne nadal rozpoznanie środowisk rodzimych kibiców piłkarskich i ich monitorowanie. Brak systemowych sposobów oddziaływania na te środowiska, czyli nie ma działań, m.in. klubów piłkarskich związanych z ich wychowaniem pod katem pożądanych społecznie zachowań, natomiast pojawiły polityczne i organizacyjne działania w celu pozyskiwania tych środowisk na potrzeby partii opozycyjnych w celu wykorzystywania ich do antypaństwowych burd ulicznych.

  467. Orteq napisał(a):

    Zofio,

    Wybacz ale ja uważam, ze to był jeden wielki SPISEK.

    Tak w jednym dniu wywalić, na zbite, zapite pyski kibolskie, jedynych ZADYMIARZY Euro 2012, to nie mógł być żaden wynik lepszych na gorszymi, jak ty chcesz. To musiał być wręcz ZAMACH! Sorry

  468. Orteq napisał(a):

    Jeszcze wokół Euro:

    „media skutecznie wybojkotowały piosenkę „Koko Euro spoko”, co to miała być hymnem reprezentacji”
    http://oldwww.fuw.edu.pl/.....Numer.html

    Nareszcie wiadomo DLACZEGO nasz tak załatwiono wczoraj na cacy. Bo to był jedyn ogromny SPISEK, o! A może nawet i ZAMACH. UważamRze, Antoni „Wypowiedzenie wojny” Macierka powinien wzniecić, czyli sklecić, następną komisje sejmową. Pieniądze na ten cel już zostały potrącone z twoich zarobków w rubryce: podatki.

    Tera sam Tusku dopilnuje, by Macierka te pieniądze otrzymał w całości. Jak ten świr smoleński je wyda, te twoje pieniądze, to już tylko jego, wyłącznie, sprawa. „Professor” Srinienda Wiesław z Akron, Ohio, z adwokatkom zonom do spółki, z niecierpliwosciom czekajom na te sejmowe czeki Macierki-świra.

    Skąd tyle pojebków się nabrało ostatnio? Invino, powiedz? Czekamy na głos rozsądku. No chyba ze Zofia wcześniej porozwiązuje te skomplikowane jak sto mefistofili sprawy

  469. Orteq napisał(a):

    UważamRze, Grecy dokonali wczoraj czynu o wiele większego niż Pepiki. Bo ci ostatni to tylko spełnili nasze życzenie: skończ waść i wstydu oszczędź. Wiec odesłali biało-czerwonych tam gdzie ich miejsce: na out.

    Podczas gdy Grecy usunęli z Euro 2012 drużynę, która miała jedno jedyne zadanie do spełniania: powodować burdy uliczne w miastach Ukrainy i Polski. Polski w szczególności. Z tak ważnej roli tak znakomicie się wywiązać nie każdy potrafi. Grekom za to należy się nie tylko dojście do finału. Im się za to należy złoto!

  470. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Ponieważ to ty, bedąc z wykaształcenia matamatykiem, zacząłeś z tłumaczyć mi rolę starożytnych Greków w rejonie Morza Śródziemnego.”
    .
    Mistrzostwo świata (a przynajmniej blogu) w wykręcaniu lota ogonem. Niczego ci nie tłumaczyłem, gdzieżbym śmiał. Przecież od wielu miesięcy, a nawet lat dowodzisz nam tutaj przy każdej okazji, że na wszystkim znasz się lepiej. Jak to absolwent dobrego uniwersytetu (ciekawe, czy tego samego, co ja).
    Zaoponowałem jedynie przeciwko stereotypowi: światła Europa kontra dzika Azja. Niemądremu zwłaszcza w odniesieniu do czasów antycznych.
    Ty zaś w odpowiedzi uznałeś za stosowne wygłosić prelekcję na temat kolonizacji greckiej oraz porządków architektonicznych. Żeby to pierwszy raz…
    .
    Do twojej wiadomości: z wykształcenia jestem matematykiem, a ściślej – informatykiem, ale z dość pierwotnych czasów tej dyscypliny, z zawodu od ponad dwudziestu lat redaktorem (czasami też autorem) literatury krajoznawczej, z zamiłowania historykiem, przede wszystkim historykiem wojskowości. Weź to pod uwagę przed następną prelekcją.

  471. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Przedwojenny polski inteligent to był ktoś, gdzie mi tam do niego.”
    .
    Obawiam się, że to kolejny fałszywy stereotyp. Przedwojenna polska inteligencja to była grupa bardzo wąska, która mogła błyszczeć na tle słabo wykształconej większości społeczeństwa. Sądzę, że dziś mamy podobny odsetek ludzi klasy tych słynnych przedwojennych inteligentów, tyle że ich obecność dużo trudniej zauważyć w zgiełku egalitarnych z ducha mass mediów. A że gdzie ci tam do nich, to prawda.

  472. Stan napisał(a):

    Przytaczam mój tekst zamieszcony na blogu Daniela Passenta.

    I cóż tu p i s z a ć, jak zwykła zaczynać swoje wpisy ‘tłamszona’ gwazda blogowa, skoro kadett wypisał się bez niedomówień na temat kawlifikacji głównego mózgowca
    polskiej reprezentacji.
    Dodam, że Kaźimierz Górski i Franciszek Smuda to trenerzy jednego sortu.
    Górski był zamknięty w sobie i znacznie bardziej refleksyjny. W rozmowach sypał banalnymi wypowiedziami prowokując dowcipy na swój temat, ale myślał i robił swoje . Jak na tamte czasy, znakomicie.
    Teraz, kiedy Sylwio Berluconi utworzył w swoim klubie piłkarskim kosmiczny gabinet medyczny, który umożliwia czterdiestoletnim piłkarzom gryźć murawę na równi z dwudziestatkami, metody Górskiego i Smudy trącą robotą chałupniczą możliwą do uprawiania w Polsce.
    Sam b. premier z porad medyków klubowych korzysta, co widać po bujnym poroście włosów:D), a i podczas spektaki bunga – bunga, nie jest zapewne biernym obserwatorem.
    Kaźimierz Górski miał szczęście, że się urodził znacznie wcześniej.

    Kryzys polskiej piłki nożej nie zaczyna się i nie kończy na będącym blisko stanu zawałowego Franciszku Sudzie (Myślę, że braki wykształcenia specjalistycznego trenera mogły być przyczyną, że załapał się on na nowinki amerykańskich specjalistów i siłowym trenigiem
    ‘zajeździł’ zawodników, którym w czasie meczów brakowało świeżości i kondycji).

    Przyczyna kryzysu futbolowego jest głębsza i leży na znacznie wyższej półce o czym wspomina Andrzej Falicz.
    Ileż trzeba mięć cynizmu, żeby na stanowiska ministerialne desygnować ludzi, którzy zielonego pojęcia nie mają o tym czym mają zarządzać (ministra Mucha, ministrowie Nowak czy Kosiniak – Kamysz).

    Inna przyczyna zła i prymitywizmu naszego społeczeństwa, to (bardzo trudne do usunięcia) utrwalone wielowiekową tradycją katolickie złe naleciałości kulturowe.
    Nie mam nic przeciwko religii (sam w komunistycznej szkole pobierałem lekcje religii i mam na świadcectwie ocenę b. dobry, ktora jest tyle samo warta co obecne, płatne dyplomy wyższych uczelni), ale zrobienie z hiererchii kościelnej najważniejszego podmiotu politycznego w jednym z największych państw w Europie.

    Wczoraj przeczytałem informację jak poczytny szwedzki dziennik boleśnie rozdzierał szaty nad porażką piłkarzy Trzech Koron w turnieju.
    Wydaliśmy tyle pieniędzy na przygotowania (a ile wydali Polacy?), a gramy jakbyśmy byli głupi nie nadążali za innymi z metodami treningowymi.
    Rozśmieszyło mnie to, ale dzisiaj rano uznałem, że powinniśmy swoje rekolekcje odbyć równie dogłębnie.

    P.s.
    Może to nie ma związku z fudbolowym festiwalem, ale ja myślę że jednak w jakiś sposób się z naszą kondycją kulturową wiąże.
    Otóż IPN właściwy dla województwa lubelskiego wszczął umorzone w latach piędziesiatych śledztwo w sprawie mordu z nienawiści rasowej na 30 Żydówkach skierowanych przez Niemców do robót rolnych na życzenie polskich chłopów.
    Te kobiety (18 – 30 letnie około 30) poszły (częściowo wytypowane) do darmowej pracy, licząc na kilkanaście kilogramów kartofli.
    Kobiety (teraz bez nazwisk) zostały bestalsko zamordowane kosami i motykami przez miejscowych.
    Proboszcz, który zawsze wszystko wie co się dzieje w jego parafi, nic nie odnotował, podobnie jak Niemcy.
    Dlatego też śledztwo w latach piędziesiatych zostało umorzone.

    Tylko paść na kolana i wyć z powodu uprawianych przez polski lud Boży praktyk miłości bliźniego.

  473. wiesiek59 napisał(a):

    Pacjenci G. potwierdzali przekazywanie mu pieniędzy, ale nie jako łapówek, lecz jedynie „dowodów wdzięczności” za udane operacje. Podkreślali też, że G. nie żądał od nich pieniędzy. Prokuratura uważa, że wręczanie łapówek lekarzowi przez pacjentów należy traktować jako przestępstwa „mniejszej wagi”, bo działali wobec zagrożenia życia i zdrowia. Wtedy odpowiedzialność sięga do dwóch lat więzienia; za wręczanie łapówek jako takich grozi zaś do ośmiu lat. Dlatego prokuratura nie sprzeciwia się wnioskom o warunkowe umorzenie sprawy, jakie złożyło kilkoro oskarżonych
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html
    ====================

    Areszt wydobywczy i prawda medialna, to podstawa….
    Co z tego pozostanie po wyroku Sądu?

  474. maciek.g napisał(a):

    W sportach zespołowych gdy pozom jest mniej więcej wyrównany decydują niuanse , błąd w nieodpowiednim momencie. Obejrzałem statystykę meczu Polska – Czechy i z niej wynikało, że mimo niewielkiej przewagi Czechów w posiadaniu piłki Polacy mieli więcej strzałów na bramkę Czeską. Gdyby mieli więcej szczęścia to też mogli by mecz wygrać. Błąd Murawskiego pozwolił Czechom na strzelenie bramki.
    Mecz był emocjonujący i trudny dla obu zespołów. Czesi mieli więcej sportowego szczęścia i dlatego wygrali. Mecz jak widać meczowi nie równy – Rosjanie roznoszą Czechów , a z Polska mają ogromne problemy i wg statystyki to Polacy byli lepsi. Wnioskując po tym meczu mogło by się wydawać że mecz z Czechami będzie formalnością , a tu zupełnie co innego się okazało.
    Po pierwszym meczu z Czechami piano że Rosja będzie niekwestionowanym liderem grupy, a co się stało? odpadła.Nie grali źle , ale już nie tak błyskotliwie jak z Czeską drużyną. Wygląda że wbrew prognozom przedmeczowym Grupa w które znalazła się Polska okazała się niezwykle wyrównana i dlatego do końca ważyły się losy awansu.
    Właściwie to teraz po fakcie można stwierdzić że każda z drużyn miała szansę .

  475. Madzia napisał(a):

    Twórca Gromu zginął wczoraj, 16 czerwca 2012 r. od rany postrzałowej w głowę.
    _
    Gen. Petelicki o rozkładzie państwa
    http://www.youtube.com/wa.....ure=relmfu

  476. Orteq napisał(a):

    Madzia zmroziła blog dead. Co za news, co za news. Chyba się pochlastam

    +++++++++++++++

    Macku,

    Ty nam o równości grupy trampkarzy Euro sadzisz a tu mamy trupa gen. Petelickiego. Przytarganego przez Madzię. Coś mi w tym wszystkim nie zagrało.

    Bo ja wietrzę konspirę, ot co. Oraz spisek. A nawet i ZAMACH. Przede wszystkim zaś widzę ROZKŁAD PAŃSTWA autorstwa śp. gen. Petelickiego. To się pięknie łączy z katastrofa smoleńską. Dokładnie tak jak stoi w diagnozie sp. Generała. Petelickiego. „Smolensk to rezultat” powiedział sp. General. Zapomniałem tylko, rezultat czego?

    ‚Nie ma lotnictwa, nie ma marynarki’, powiadał, na niedługo przed „samobójczą” śmiercią, sp. gen Petelicki. Tak dalej nie mogło iść. No to i nie poszło dalej.

  477. Orteq napisał(a):

    Maciek/Stan,

    Do kononowiczowej listy „nie ma niczego” sp. Generała, ja bym jeszcze coś dołożył, za Stanem-Rybeńką.

    Tu nie chodzi o to, ze nie ma kryzysu futbolowego. Tu po prostu jest ‚głębsza wyższa półka cynizmu desygnowania ludzi, którzy zielonego pojęcia nie mają o tym czym mają zarządzać (ministra Mucha, ministrowie Nowak czy Kosiniak – Kamysz).’

    Są jeszcze i inne przyczyny zła i prymitywizmu naszego społeczeństwa. Ale o tem – potem. Czyli wtedy, gdy się podniesiemy ze stanu nieważkości po-GROM-ego.

    Ale się porobiło. Trzecia w świecie jednostka antyterrorystyczna, GROM, i tu taka plama dana. Uważam, ze wszyscy odpowiedzialni za taki stan rzeczy powinni się momentalnie POchlastać.

    Podczas gdy ja sobie poleje. POchlastanie odłożymy na później

  478. Orteq napisał(a):

    A konspira jest prosta jak postronek. Polskę i Rosję trzeba było odstawić od Euro na samym początku. Inaczej, Smoleńsk-Srolensk by się wydal. Grecy i Czesi skasowali za to kase. No to i zagrali tak jak powinni byli. Wszystko bylo ukartowane.

    Ruscy, wraz z bialo-czerwonymi, dobrze odegrali swoje role. Trochę zmarnowanych petard, troche niewykorzystanych died. Who cares. Wszystko zakończyło się zanim się zaczęło. What a relieve!

    III WS znowu została zażegnana

  479. Mawar napisał(a):

    Dziś Niemcy – Dania 2:1 oraz Portugalia – Holandia 2: 1. Do ćwierćfinałów Euro 2012 awansują więc Niemcy i Portugalczycy, reprezentujący kraje katolickie, gdzie króluje radosny, ofensywny i ładny dla oka futbol.

    Na świecie grają tak Brazylia i Argentyna.

  480. Torlin napisał(a):

    Od kiedy to Niemcy są krajem katolickim? Tak jak my jesteśmy prawosławnym.

  481. Mawar napisał(a):

    Gen. Petelicki nie żyje. Kolejne głośne „samobójstwo” i znów w weekend (jak w przypadku Leppera), więc śledztwo ma się rozpocząć oczywiście w poniedziałek (znów jak w przypadku Leppera). Śledczy przecież nie pracują w weekend, a poza tym pewnie nie warto się spieszyć, można poczekać – lepiej poczekać.

    Wspólny garaż pod dużym budynkiem mieszkalnym statystycznie rzecz biorąc rzadziej występuje jako miejsce samobójstwa, znacznie częściej jako miejsce zamachu.

    Petelicki znany był z tego, że dużo gadał, a wiedział sporo.
    Ujawnił np. słynny SMS wysyłany tuż po katastrofie przez wierchuszkę PO do swych działaczy, że „Katastrofę spowodowali piloci, którzy zeszli we mgle poniżej 100 metrów. Do ustalenia pozostaje, kto ich do tego skłonił”. Mówił o tym, że przed 10 kwietnia 2010 borowców nie wpuszczono na smoleńskie lotnisko, co jego zdaniem powinno natychmiast zaalarmować służby specjalne. No ale jaka III RP takie służby.

  482. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Od kiedy to Niemcy są krajem katolickim? Tak jak my jesteśmy prawosławnym”.

    Reprezentacja Niemiec oparta jest na Bayernie Monachium. A Bawaria to kraj katolicki.

  483. Mawar napisał(a):

    maciek. g
    „Właściwie to teraz po fakcie można stwierdzić że każda z drużyn miała szansę”.

    Nie twórz mitów, zajęliśmy ostatnie miejsce w najsłabszej grupie. I to jest fakt, wszystko inne to tylko gadanie. Prócz trójki z Dortmundu i dwóch bramkarzy nie mamy piłkarzy, nie mamy drużyny, nie mamy trenera, nie mamy krajowej organizacji piłkarskiej. Mamy jedynie skamienilnię wywodzącą się z PRL, czyli PZPN jako finansowy syndykat grupy cwaniaków. Jeśli teraz nie rozpędzi się PZPN na cztery wiatry to będzie tak już zawsze.

    Nic lepiej PZPN nie symbolizuje niż słynny działacz Z. Kręcina …

    http://gwizdek24.se.pl/pi.....16366.html

    … który jeśli mu się pozwoli to będzie reprodukował się w kolejnych pokoleniach działaczy piłkarskich. I za kolejnych 20 lat znów będziemy musieli przyznać, że niby mamy te stadiony, ale nie wyszliśmy z grupy, bo przecież nie mamy drużyny ani właściwie piłkarzy, nie mamy trenera, mamy tylko PZPN wywodzący się z czeluści PRL.

  484. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „Sądzę, że dziś mamy podobny odsetek ludzi klasy tych słynnych przedwojennych inteligentów, tyle że ich obecność dużo trudniej zauważyć w zgiełku egalitarnych z ducha mass mediów”.

    Chyba się nie rozumiemy, przedwojennej inteligencji już nie ma, mogła ona funkcjonować tylko w tamtych, przedwojennych warunkach. Komunizmu nie miała szans przeżyć – i nie przeżyła. Ci o których piszesz (wymień nazwiska, ok?) to nowa „elita”, ukształtowana w czasach PRL. Można powiedzieć – elita postkomunistyczna.

    ” A że gdzie ci tam do nich, to prawda”.

    Musisz być nadal pirytowany z powodu tej Grecji. :)

    ” …. absolwent dobrego uniwersytetu (ciekawe, czy tego samego, co ja)”.

    Nie, jednak lepszego.

    „Zaoponowałem jedynie przeciwko stereotypowi: światła Europa kontra dzika Azja”.

    Grecja Peryklesa to jednak światła Europa, zwłaszcza w zderzeniu z azjatycką satrapią perską. Pod każdym względem.

  485. Orteq napisał(a):

    Pani Profesor Staniszkis o śmierci jej dobrego znajomego. Niemal przyjaciela:

    „wPolityce:
    - Czy można pozostawić śledztwo w sprawie tej śmierci rękach tylko prokuratury czy konieczny jest jakiś szczególny nadzór?
    Prof. Staniszkis:
    - Nadzór szczególny jest konieczny, ale raczej już nie komisja śledcza, bo to nie byłoby zapewne profesjonalne. Sam generał Petelicki profesjonalizm cenił zresztą ponad wszystko. Opowiadał mi, że jak był na pogrzebie dowódców, którzy zginęli w tragedii smoleńskiej, był przerażony faktem iż nawet pogrzeby nie były odpowiednio zabezpieczone
    - Poznamy prawdę?
    - Obawiam się, że będzie jak ze śmiercią generała Marka Papały.”

    Czyli, co? Znowu kilkanaście lat będzie musiało upłynąć zanim się dowiemy rewelacji, ze była to przypadkowa śmierć? Taki niewinny wypadek przy pracy włamywaczy do garażu sp. Generała? No i ten Smoleńsk/Sroleńsk jeszcze. I dunno. Naprawdę, I dunno. Pan posel Antoni „Wypowiedzenie Wojny” Macierewicz jeszcze nie zaklada nowej komisji bo to nie byloby „profesjonalne”? Tez I dunno

  486. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 15:13

    „…to dlaczego prawica dla dobra sprawy nie może nim zamanipulować we właściwym kierunku?”
    Oj, to nie wiesz? Manipulacją zajmuje się lewica.

    „Twierdzisz, że uzurpują sobie prawo do decydowania za ludzi, co jest dla nich dobre. Ty też przecież wiesz lepiej, co jest dla nich dobre, tylko nie masz władzy, by swoje koncepcje zrealizować.”
    Pawle, piszesz tak, jak byś dopiero co zaczął czytać moje wypociny.
    Ja właśnie nie wiem, w odróżnieniu od Ciebie i całej plejady Lewicowych Ulepszaczy Życia, i dlatego chcę im oddać wolność. I odpowiedzialność. Niech sami decydują jak chcę żyć, co chcą robić. Niech sami decydują na co i ile wydawać swoje pieniądze.

    „A w warstwie werbalnej twoje wywody przypominają mi propagandę komunistów. Oni wyzywali kapitalistów od krwiopijców i wyzyskiwaczy, ty wyzywasz socjalistów od złodziei i oszustów, ale sposób myślenia ten sam: tylko my znamy prawdę, jesteśmy uczciwi i szlachetni, a kto myśli inaczej, ten łajdak albo dureń.”
    Przypominają, dobre słowo. Komuniści czy socjaliści faktycznie: wyzywają od krwiopijców bez żadnych podstaw. Wyzywają od wyzyskiwaczy słusznie, bo taka jest podstawa kontaktów pracodawca-pracownik. I to nie jest „wina” kapitalizmu. Pracodawca wyzyskuje pracownika, a pracownik pracodawcę.
    Jeśli zaś chodzi o tych durniów, to proponuję Ci policzyć sobie na przykład ile razy to ja dostałem coś takiego ze strony Blogowej Lewicy, a ile razy ja kogoś z przedstawicieli tak zaatakowałem.

    „Mentalność sekty.”
    A dopiero co oburzałeś się z powodu etykietkowania.

    „Powiem ci szczerze, że to właśnie mnie do ciebie i twoich poglądów najbardziej zniechęca.”
    Wiadomo od dawna. Człowiek kupuje oczami. Opakowanie, nie zawartość. Stąd demokracja taka fajna. Wydawało mi się jednak, że na pewnym poziomie taka postawa jednak nie występuje.

  487. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 15:26

    „gdybyś urodził się w „prawdziwym” kapitalizmie, w biednej rodzinie…”
    Wieśku, umarłbym od razu na suchoty.
    Tata z liczną bardzo rodziną przeżył komunizm, więc nie boję się. Rzucaj mnie w ten głęboki kapitalizm.

    „Chcąc rywalizować, trzeba mieć w miarę równe szanse na starcie.”
    Kolejna bzdura socjalistyczna. Przykro mi to pisać, ale Ty, w swoim wieku, takie głupoty piszesz???
    Wieśku, to jest kłamstwo wzorcowe, manipulacja ulubiona.
    Jakie równe szanse? Jeden się rodzi w rodzinie bogatej, drugi w biednej, jeden wysoki będzie, drugi karzeł, jeden piekny, drugi brzydal, jeden Klunej, drugi BritnejSpirs, jeden boski głos mieć będzie, drugi głos p. Senyszyn. Powiedz mię, JAK chcesz to wyrównać?

    „Niestety, jesteś beneficjentem polityki socjalnej i nic tego nie zmieni.”
    Ludzie różne rzeczy zastają. I wydawało mi się, że tu raczej dyskusja o tym, co złe, co dobre?

  488. maciek.g napisał(a):

    Mawar, ty na piłce znasz się tak samo jak na polityce.
    Wg twego myślenia Holandia skoro nie zyskała nawet 1 punktu to denny zespół nie umiejący grać w piłkę nożną. Polska uzyskała 2 punkty a więc jest lepszą drużyna niż Holandia.
    Tylko, że takie rozumowanie jest nic nie warte.

  489. maciek.g napisał(a):

    Na temat samobójstwa, nie mogę znaleźć na razie faktów na podstawie których można by było próbować zbudować jakąś hipotezę. Te tworzone w mediach są tak fantastyczne, że aż śmieszne. Nie czytałem by generał był wplątany w jakąś aferę i był podejrzewany przez prokuraturę cywilną czy wojskową.
    W tej sprawie po prostu trzeba poczekać na jakieś informacje rozjaśniająca te sprawę.

  490. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    15 czerwca 2012, o godzinie 22:44

    „te 8,5 % to więcej niż połowa wpływów z podatku PIT. Jak wiadomo najniższy próg tego podatku w Polsce jest 19%.”
    Maćku. Raz jeszcze. Rzuciłeś tezę, że państwo socjalistyczne MUSI być drogie, bo wojsko drogie, policja droga, media drogie. Dałem Ci oficjalne dane, które Twoją tezę obaliły. Państwo socjalistyczne owszem jest drogie, ale dlatego, że rozkrada i trwoni majątek, który ludzie wytwarzają. Wystarczy dobrze zapoznać się z wydatkami. Jeśli zaś chodzi o te 8,5%, że to więcej niż połowa wpływów z podatku PIT, to nie bardzo wiem co chcesz udowodnić? Możemy jeszcze więcej takich porównań zrobić. Tylko po co? W dodatku, błąd Twój co prawda niewielki, ale jest, najniższy próg podatkowy to 18, anie 19%. Więc nie wiem skąd „jak wiadomo”? Jak wiadomo Tobie, to rozumiem. Więc na przyszłość, Macku, proszę, pisz ZA SIEBIE.

    „W średniowieczu był jedyny podatek zwany dziesięciną czyli zabierano 10%.”
    Dziś samego podatku dochodowego jest prawie dwa razy tyle.

    „Bez zrozumienia na co idą pieniądze nie można tak sobie lekko twierdzić że te 8,5 to niewiele.”
    Ja nie pisałem, że 8,5% wydawane przez państwo na wojsko, i chodzi mi tu o liczby, to dużo czy mało. Ja Ci tylko pokazałem, że w stosunku do wszystkich wydatków wydatki na wojsko nie są duże. Tyle.

    „Największym obciążeniem jsą budżetu państwa Polskiego wydatki związane z obsługa emerytur, a to jest zaszłość wynikła z przyjętego systemu opartego na koncepcji Bismarka i tego nie da się szybko zmienić.”
    O, to, to, to. Coraz cieplej…
    I ten lewicowy „argument”, że się nie da zmienić. Da się zmienić od razu. Trzeba tylko znaleźć „wolę polityczną”. Że na nią nie ma widoków? O, to tak. Ale już niedługo „elity” będą musiały coś zrobić.

    „Zabezpieczenie emerytalne jest sprawą niesłychanie ważną…”
    Tobie zapewne chodzi o system? System, którego działania konsekwencje masz okazję właśnie widzieć.

    „Mamy ogromne obciążenia z tytułu obsługi długu , ale te pieniądze pożyczone pracują i przynoszą też korzyści -ważna jest ocena kiedy pożyczka zamiast korzyści przynosi stratę.”
    Drogi można wysypać złotym proszkiem i potem utrzymywać to, co Ty.
    Proponuję krótki filmik apropos wydatków. Stań, Maćku, przed lustrem i zastanów się, czy tak jest czy nie?
    http://www.youtube.com/wa.....vz871f91Sw

    „Dałem przykład z mieszkaniem bowiem jest prosty i łatwo zrozumieć dlaczego tak różne są koszty dawne od obecnych.”
    A gdzie, jeśli można zapytać?
    Dałeś, owszem, zarysy, że tak powiem. Miałeś dać KOSZTY. Nie dałeś.

    „Dla Państwa jest to bardzo skomplikowane bo jest ogromna ilość różnych obecnie koniecznych wydatków których kiedyś nie było i trudno to na blogu przedstawić.”
    Oj, a dlaczego trudno? Ale to pominę, bo w dobrą stronę zmierzasz. Państwa socjalistyczne czy komunistyczne zawsze kończą w ruinie gospodarczej, właśnie z uwagi na tą orgomną ilość wydatków, których nie ma w normalnym świecie.

    „Wyraźnie widać, że kompletnie się w tym nie orientujesz.”
    Oj, standard. W kontekście Twojej błędnej tezy czy błędu w sprawie progu podatkowego, zalecam więcej pokory.

    „to jest niemożliwe bo nie było by środków by realizować konieczne potrzeby nowoczesnego Państwa.”
    O to, to!
    Manifest Socjalisty!
    Nie jednostka, a Masa, nie Kowalski a Aparat Państwowy!
    Hip, hip, Hurrrra!
    Aha. I kłamstwo. Żadne „konieczne”. Państwo zostało powołane PO COŚ. Po to, by wypełniać zadania NIEMOŻLIWE do zrealizowania przez pojedyńczych ludzi. Kupić sobie leki czy znaleźć szkołę tudzież lekarza potrafię sam.

    „Jak kapitalista realizuje cele socjalne to wg ciebie jest ok., ale jak Państwo to już wg ciebie jest katastrofa.”
    Oj, diabeł tkwi w szczegółach. Powyższy filmik tutaj pasuje idealnie.
    Kapitalista wie ile może wydać i na co, bo wydaje na swoje i swoje. Urzędnik socjalistyczny NIE WIE, bo wydaje nieswoje i na nieswoje. Stąd jest jak jest. I katastrofa nie wg mnie, a katastrofa rzeczywista, którą – nota bene – masz już okazję oglądać kolejny raz w życiu. Kamizelki są kuloodporne. Ty jesteś faktoodporny.

  491. maciek.g napisał(a):

    Z listu otwartego generała link
    http://blogmedia24.pl/node/58488
    Wynika, że fatalnie ocenia zarządzanie wojskiem i bardzo źle min. Klicha. Wygląda, że jest skonfliktowany z wieloma ludźmi mającymi wpływ na to co się w wojsku Polskim dzieje. Może więc nie jest to samobójstwo?
    trzeba czekać.

  492. maciek.g napisał(a):

    Może sprawa jest bardziej prozaiczna niż się wydaje bowiem cytuje
    „Wielu znajomych generała wskazuje na bardziej prozaiczne powody. Petelicki w ostatnich latach przeżywał bardzo trudne chwile: nie wiodło mu się w interesach, czuł się odsunięty na boczny tor, był bardzo rozgoryczony i miewał depresyjne myśli. Kryzys pojawił się także w jego rodzinie.”

  493. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Bo mi uciekło.

    „ty wyzywasz socjalistów od złodziei i oszustów”
    Ja nie wyzywam – znaczy w sensie kalumni – ja ich nazywam na podstawie tego, co robią. Wystarczy trochę w Sieci poszukać by znaleźć całe watahy wpisów dotyczących oszustw „polityków”. Więc na pewno dasz radę. Co zaś się tyczy kradzieży, to już tutaj to podałem. Ale rozumiem. Część przykładów owiałeś ciszą martwą, a w sprawie zadłużania dałeś odpór. To sofistyka! I koniec!
    Jasne, jasne. Ja proponuję byś wziął któregokolwiek z ministrów finansów i poprosił by prowadził TAKĄ SAMĄ politykę w twoje formie, jaką prowadził czy prowadzi w państwie. Aha. Że finanse państwa, to co innego, proszę nie pisz. W końcu masz ścisłe wykształcenie.

  494. Bekas napisał(a):

    A, jeszcze uwaga generalna.
    wiadomym powszechnie jest (polecę Maćkiem), że Lewica to każdemu Nieba chce przychylać. I dlatego twierdzi, że każdy musi mieć prawo do szczęścia.
    No więc skoro tak, to ja poproszę o rzucenie mnie w ten dziki kapitalizm, bo ja się wtedy będę czuć szczęśliwy. Przecież właśnie Lewica walczy o wolność konopi.
    Swoją drogą coś mi się wydaje, że to zatrzymanie paczki z marychą dla pieska nie było przypadkowe.

  495. maciek.g napisał(a):

    Bekas , nie masz pojęcia jak funkcjonuje nowoczesne państwo i nie zależnie od systemu ile kosztuje utrzymanie jego sprawności i obronności. Dlaczego skoro można by tak tanio jak twierdzisz zarządzać państwem to nigdzie na świecie tego nie zrobiono?
    Przecież jak szybko takie państwo wyprzedziło by wszystkie inne w zamożności i stało się potęgą.
    Takich teoretyków znałem wielu , ale gdy udało im się faktycznie dostać na stanowisko i realnie działać to jakoś gwałtownie zmieniali swe poglądy.
    Jeden z moich kolegów nie pozostawiał suchej nitki na kierowniku i mówił wszem co ten powinien robić. Dzięki poparciu tych którym jego wypowiedzi się podobały awansował na to stanowisko. I gdy stwierdziłem że nic się nie zmieniło spytałem go dlaczego nie realizuje swego programu – odpowiedział ze złością – „a bo nie wiedziałem że tu takie układy są”
    Teoretyzować łatwo, działać w realu to zupełnie co innego

  496. Bekas napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 08:36

    Generalnie.
    Najlepiej uderzyć w personę, przepraszam, tutaj przesadziłem: w prawicowego oszołoma. Nie trzeba się odnosić wtedy do niczego co naskrobał. O!, właśnie sam Jacek Żakowski z błotem zmieszał w Krynicy samego Balcerowicza Leszka przy okazji się irytując, że to ten takie bzdury pisze, bo gdyby to była prawicowa extrema, to wiadomo: w ogóle się tego tałatajstwa nie słucha. Metoda znana.

    „ile kosztuje utrzymanie jego sprawności i obronności.”
    Jeszcze raz. Nie analizowałem ile kosztuje, ile powinno kosztować, pokazałem Ci tylko, że Twoja teza jest błędna. Że w stosunku do wszystkich wydatków socjalistycznego molocha wydatki na obronność są małe. Tyle.

    „Przecież jak szybko takie państwo wyprzedziło by wszystkie inne w zamożności i stało się potęgą.”
    Problem w tym, że Proletariusze Wszystkich Krajów, znaczy się: oczywiście Bankierzy mają Plan Ambitny. Rząd Światowy. Nie wiesz o tym, a przecież socjalista jesteś i Człowiek Pracy, że suwerenność państwowa to jest przeżytek?
    Temat tłumaczy podany przeze mnie wyżej film: Inside Job. Oglądnij.

    „Jeden z moich kolegów nie pozostawiał suchej nitki na kierowniku i mówił wszem co ten powinien robić.” i „a bo nie wiedziałem że tu takie układy są”
    To już jest krytyka człowieka, a nie rozwiązań systemowych. Ale dobrze, że dałeś. Żeby wprowadzić zmiany, trzeba zrobić to SZYBKO. Inaczej zastany porządek człowieka wciąga.
    Nawet zdaje się mądrą książkę napisali: Tyrania Status Quo

    „Dlaczego skoro można by tak tanio jak twierdzisz zarządzać państwem to nigdzie na świecie tego nie zrobiono?”
    No, takimi Stanami na początku rządziło coś aż z 50 osób.
    Mamona oślepia. Jak i władza. Odpowiedź masz poetycką:
    To także mu utkwiło w głowie,
    że ludzkość również jest surowiec,
    więc trzeba doić, strzyc to bydło,
    a kiedy padnie, zrobić mydło.
    http://liberwig.w.interia.....maciak.htm

  497. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Przedwojennej inteligencji już nie ma, mogła ona funkcjonować tylko w tamtych, przedwojennych warunkach. Komunizmu nie miała szans przeżyć – i nie przeżyła.”
    .
    To jasne. Jeśli ktoś był przedwojennym inteligentem, czyli w 1939 roku miał przynajmniej dwadzieścia kilka lat, to do dziś raczej nie dożył.
    .
    „Ci o których piszesz (wymień nazwiska, ok?) to nowa „elita”, ukształtowana w czasach PRL.”
    .
    Nie sprawię ci tej uciechy. Wiem, po co ci nazwiska. Po to, żeby grzebać w życiorysach i doszukiwać się skaz sprzed trzydziestu lub pięćdziesięciu lat. Tak traktują prrrawicowi publicyści i blogerzy na przykład Szymborską. A ja się nie będę bawił w ten sposób.
    Niemniej znajduję w Polsce bardzo wielu ludzi o wysokiej kulturze i klasie intelektualnej, choć niekoniecznie są to ci, których najbardziej widać w mediach. Jeśli ty ich nie widzisz, toś chyba ślepy.
    Dodałbym jeszcze, że dwadzieścia lat od upadku komunizmu to wystarczający okres, żeby dojrzało nowe pokolenie inteligencji, którego nie da się już oskarżyć o ukształtowanie w czasach PRL.
    .
    „absolwent dobrego uniwersytetu (ciekawe, czy tego samego, co ja)”. „Nie, jednak lepszego.”
    .
    No to sprawdzam. Podaj którego. Chyba że się wstydzisz.

  498. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „awansują więc Niemcy i Portugalczycy, reprezentujący kraje katolickie, gdzie króluje radosny, ofensywny i ładny dla oka futbol.”
    .
    Już ci kompletnie odbiło. Niezłego trzeba mieć bzika, żeby doszukiwać się korelacji między wyznaniem piłkarzy a stylem gry. Nawet zresztą nie piłkarzy jako takich, tylko kraju, który reprezentują.

  499. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Manipulacją zajmuje się lewica.”
    .
    No toż ja proponuję, żeby prawica wzięła z niej przykład. Polityków rozlicza się ze skuteczności, a nie ze szlachetności. Raz prawica zamanipuluje, wygra wybory, a potem już będzie cudownie i zachwycony motłoch będzie na nią głosował bez żadnych manipulacji…

    „Ja właśnie nie wiem. (…) Niech sami decydują jak chcą żyć, co chcą robić.”
    .
    Właśnie wybierają. Głosują na socjalistów. A ty nie możesz się z tym faktem pogodzić.
    .
    „Wydawało mi się jednak, że na pewnym poziomie taka postawa jednak nie występuje.”
    .
    Na pewnym poziomie, Bekasie, klasę człowieka poznaje się po jego stosunku do oponentów.
    .
    „Ja nie wyzywam – znaczy w sensie kalumni – ja ich nazywam na podstawie tego, co robią.”
    .
    Jest taki dowcip. Rozmawia ksiądz z Żydem. „Wy, chasydzi, jesteście dziwnymi ludźmi. Nie wierzycie, że Jezus Chrystus zmartwychwstał, a wierzycie, że wasz cadyk na obłoku przeleciał przez rzekę”. Na co chasyd: „No tak, bo to jest prawda”. Reagujesz, jak ten Żyd.

  500. Paweł Luboński napisał(a):

    A propos mawarowych krajów katolickich, gdzie króluje radosny, żywiołowy futbol. Czy przypadkiem Polska nie należy do najbardziej katolickich krajów w Europie?

  501. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 09:39

    „No toż ja proponuję”
    Oj, nie. Cel nie uświęca środków. Są rzeczy ważniejsze na tym świecie od skuteczności. Zresztą zredukowałeś, nie wiem czy świadomie, „skuteczność” li tylko do wygrania wyborów. Ale i trafnie. Bo o to i tylko o to obecnie chodzi. Dorwać się do koryta, nachapać, a potem niech się dzieje.

    „Właśnie wybierają.”
    Manipulację pomijam, choć to akurat tutaj istotne, prawda?
    Dalej nie na temat. Niech wybierają. ZA SIEBIE. I NA SWOJĄ ODPOWIEDZIALNOŚĆ.

    „Na pewnym poziomie, Bekasie, klasę człowieka poznaje się po jego stosunku do oponentów.”
    Och, oczywiście. Tyle, że znów uciekasz, a dwa: zapewniam Cię, że do Twojego „prymitywnego motłochu” mnie daleko. I zdaje się, nie przebiję Cię.

    „Jest taki dowcip.”
    Lanie wody ma to do siebie, że pokryjesz nim wszystko. A najśmieszniejsze jest to, że teraz ZNÓW masz wynik działania socjalizmu, a dalej siedzisz w okopach. Matematyk? Informatyk? Nie mogę uwierzyć.
    I raz jeszcze. Zadłużanie podatników jest w sensie ścisłym kradzieżą. O innych nie wspominam.

  502. Paweł Luboński napisał(a):

    „[Petelicki] fatalnie ocenia zarządzanie wojskiem i bardzo źle min. Klicha. Wygląda, że jest skonfliktowany z wieloma ludźmi mającymi wpływ na to co się w wojsku Polskim dzieje. Może więc nie jest to samobójstwo?”
    .
    Śmiechu warte. Czy jeden tylko Petelicki krytykował poczynania rządu? Czy on to robił najostrzej? Czy jego głos miał szczególnie wielką wagę, czyli był dla władz najbardziej niebezpieczny? Przecież ostatnio to był emeryt wojskowy prowadzący prywatną działalność gospodarczą. Nie miał już żadnej siły sprawczej w kwestii wojska.
    Nawet jeśli założyć, że Tusk czy jego podwładni są gotowi nasyłać siepaczy na niewygodnych oponentów, to myślę, że wybraliby istotniejszy obiekt.

  503. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Apropos wcześniejszego wpisu mego i Twego.
    Podrzucam:
    http://www.raje-podatkowe.....temap.html
    Te w Europie raczej traktuj z dystansem. I może Stany dorzuć, choć wiadomo: skąd wziąć wizę?
    O, a może dokładaj do mapki Stanów przewodnik:
    Wiza. Stany. Bogactwo*. Jak zdobyć wizę i majątek.

    *bogactwo tylko w stosunku do naszej mizerii.

  504. Bekas napisał(a):

    A, biorę 10 procent od ceny.

  505. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Są rzeczy ważniejsze na tym świecie od skuteczności.”
    .
    Czyli w tym wypadku od skuteczności, czyli od popchnięcia systemu politycznego na jedynie słuszne tory, ważniejsze jest siedzenie z założonymi rękami w poczuciu wyższości moralnej i wieczne narzekanie na rzeczywistość.

  506. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 10:00

    „Czyli w tym…”
    A kto siedzi z założonymi rękami? Są prawicowcy, którzy niezmiennie od tal nawołują do zmiany. I nawet startują w wyborach.
    To raz. A dwa: uczciwość, prawda to są wartości ważniejsze od skuteczności. Jedno kłamstwo ciągnie za sobą kolejne…

  507. wiesiek59 napisał(a):

    Bez względu na to kim są przyszli rodzice, wzorzec jest ten sam: tylko Hinduski w najbardziej rozpaczliwej nędzy godzą się wynajmować swoje brzuchy. Ponieważ koszt leczenia niepłodności i wynajęcia matki zastępczej jest w Indiach niższy niż gdzie indziej na świecie, przyszli rodzice przyjeżdżają masowo po dzieci, którym przynajmniej częściowo będą mogli przekazać swoje geny.
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html
    =============

    Kapitalizm……..

  508. Zofia napisał(a):

    Gen. Petelicki, jak podali publicznie jego koledzy – miał problemy z poważne z nałogiem (nie podają jakim), co za tym idzie słabą kontrolą nad swoją sferą emocjonalną. I popełnienie samobójstwa przez nałogowca, zwłaszcza w stanie depresyjnym – jest jak najbardziej prawdopodobne.
    Podłączanie pod to jakiś wątków politycznych jest bezsensowne.
    Proponuję po prostu poczekać na wyniki śledztwa a nie dopatrywać się jakiegoś tam morderstwa.

  509. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 10:30

    Lewicowa logika. Czyli Logika Społeczna.

    „Bogaci klienci z Zachodu masowo zamawiają dzieci w „fabrykach niemowląt” w Indiach, gdzie nie obowiązują żadne regulacje. Cierpiące nędzę surogatki żyją w strasznych warunkach, a ich los nie interesuje nikogo.”

    „Jeśli Indie wkrótce nie uchwalą stosownych przepisów, społeczność międzynarodowa powinna wywrzeć na nie nacisk. (…) Inaczej jest bardzo prawdopodobne, że większość niezdrowych praktyk zejdzie do podziemia, a mgła tajemnicy spowijająca ten biznes stanie się jeszcze gęstsza.”

    Czyli obecnie w Indiach nie ma żadnych uregulowań i straszne praktyki są na porządku dziennym, o czym się dowiadujemy z artykułu. Co będzie jak Indie nie przyjmą uregulowań?
    Ano „większość niezdrowych praktyk zejdzie do podziemia, a mgła tajemnicy spowijająca ten biznes stanie się jeszcze gęstsza.”

    Po „bezpłatnej edukacji” i „równych szansach” już się nie dziwię, Wieśku. Łykniesz każdą bzdurę byleby postępowa była.

  510. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Są prawicowcy, którzy niezmiennie od lat nawołują do zmiany. I nawet startują w wyborach.”
    .
    I niezmiennie od lat nikt ich nie słucha. I niezmiennie od lat przegrywają wybory.

    „A dwa: uczciwość, prawda to są wartości ważniejsze od skuteczności. Jedno kłamstwo ciągnie za sobą kolejne…”
    .
    Tak. Wystrzegajcie się morderstwa. Prowadzi ono do kradzieży, a stąd już tylko krok do kłamstwa…
    Ech, Bekasie, jakbyś poczytał trochę więcej z historii powszechnej, to byś wiedział, jak często na kłamstwie albo i zbrodni budowano pomyślną przyszłość ludów.

  511. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 11:05

    „I niezmiennie od lat nikt ich nie słucha.”
    Sztandarowy argument. A dopiero ktoś tutaj pisał, że większość się może mylić, a jednostki mieć rację. Niech strzelę. To był niejaki Paweł L. Ale mogę się mylić, albo i więcej: pomówić.
    W dodatku fajne. Słyszałeś ile to dzieci rodziców nie słucha, albo młodzież?
    „I niezmiennie od lat przegrywają wybory.”
    Wyczytałem właśnie w Sieci, że we Francji teraz to już będzie cymes, bo socjaliści wzięli (znaczy: ci oficjalni socjaliści) wszystko. Ale to uwaga na boku.
    Maria Le Pen właśnie też przegrała. O sto głosów.

    „Wystrzegajcie się morderstwa. Prowadzi ono do kradzieży, a stąd już tylko krok do kłamstwa…”
    Czyli, że zalecasz niewystrzeganie się morderstwa? Oj…
    A schemat bardzo dobry. I często stosowany w życiu. Morduje się, by ukraść, a potem się kłamie.
    Pawle. Chyba masz dziś ślepaki w magazynku.

    „Ech, Bekasie…”
    No to poducz mnie, Pawle.
    Jedno jednak zaryzykuję. Zbrodnie były, ale skoro ludy żyły pomyślnie, to tam nie mogło być komunizmu/socjalizmu.

  512. Bekas napisał(a):

    Motto:
    „Wystrzegajcie się morderstwa. Prowadzi ono do kradzieży, a stąd już tylko krok do kłamstwa…”

    „To co, przyjdziesz na spotkanie?” – zapytał przez słuchawkę. Skinął głową w odpowiedzi na to, co usłyszał. „Dobrze, o 17. Będę czekać”.
    ……………………………………………………………………………………
    Właśnie wyciągał z piekarnika kaczkę…. Mocno ją przypiekł. „To na pewno się Jej spodoba” – pomyślał i uśmiechnął się z przekąsem…gdy zadzwonił dzwonek.
    - Już biegnę! – krzyknął zdejmując kuchenny fartuch.
    Otworzył drzwi. To była ona. Luba Pawłowska. Podkochiwał się w niej trochę, a w dodatku znała się na matematyce. On zaś miał z nią same kłopoty. Widząc uśmiech na Jej twarzy powitał ją w swoim stylu:
    - Dzień dobry, Lewicowe Słoneczko!
    W Lubie na dźwięk tych słów coś pękło. Poczuła jak złość rozlewa się w jej ciele, jak ciemność zalewa jej oczy. Pchnęła Ptaszyńskiego w głąb domu z całą siłą, jaka z niej wykipiała. Fircyk niczego się nie spodziewał więc przeleciał pół hallu jak szmaciana pacynka. Zawadził prawą nogą o taborek i przewróciwszy się uderzył głową w pierwszy stopień schodów prowadzących na piętro. Znieruchomiał, a spod włosów wyciekła krew, po chwili tworząc na podłodze coraz to większą plamę. Luba nie zastanawiała się długo. Wyszła z domu, zamknęła drzwi. Wytarła dzwonek przy drzwiach i klamkę. I spokojnie odeszła. Przechodząc przez park natknęła się na znajomego. Ten widząc ją ucieszył się i od razu zaproponował:
    - Och, Luba, jak fajnie że Cię widzę! Może dasz się zaprosić na kieliszek wybornego Tokaja?
    - Och, dziękuję, ale wiesz, może innym razem. Za godzinkę mam spotkanie z Ptaszyńskim w jego domu.
    Znajomy wybałuszył oczy i wygiął usta.
    - Oj, to uważaj!
    - A to czemu?
    - Ano bo Ptaszyński, jak Michnik, wszystkie rozmowy nagrywa na dyktafon. Ma go za książkami w biblioteczce w salonie.
    Luba poczuła jak ogarnia ją fala gorąca.
    - Lubo! Co ty taka czerwona się zrobiłaś?
    - A, wiesz, przypomniało mi się, że w domu żelazka nie wyłączyłam. Muszę lecieć! – nim znajomy coś odrzekł już jej nie było.
    ………………………………………………………………………………………
    Wpadła do jego domu i skoczyła do salonowej biblioteczki. Miała, jak to kobieta, intuicję. Za wielgachnym tomem „Kapitalizm. Wolny Rynek. Encyklopedia” znalazł go od razu. Wsadziła do torebki i wybiegła. Ale znów miała pecha. Ledwie przebiegła ze sto metrów, jak zza rogu wylazła na nią sąsiadka.
    - Oj, Luba, a gdzie to ty tak pędzisz?
    - Marysiu, nie teraz, przepraszam Cię, ale pędzę do wydawnictwa na cotygodniowe zebranie! – rzuciła i przeleciała obok zdziwionej kobiety.
    „Dziwne” – pomyślała sąsiadka – „Przecież dziś niedziele, a te jej spotkania są zawsze w piątki” – uniosła brwi i poszła w swoją stronę.

  513. Bekas napisał(a):

    Ciekawostka.
    Z Krynicy.
    Diagnoza:
    „Ale gdyby mnie pani chciała obsadzać politycznie, to jestem zwolennikiem monarchii oświeconej. Oświeconej – to ważne. Muszą być tacy, którzy prowadzą. Oświeceni. Demokracja ma jedną wadę – decyduje większość, a większość, jaka jest, każdy widzi.”
    Oznaki:
    „W Tuska wierzył pan od dawna, już w 1995 roku mówił pan, że to pana ulubiony polityk.
    - Bo grał w piłkę, a ja jestem sportowiec…”
    wyborcza.pl/magazyn/1,126715,11945443,Englert__Dlaczego_przestaje_byc_patriota.html

    Ciekawostka.
    Ze Świata Elyt:
    „Polacy! Rozluźnijcie się choć trochę. Przepraszam że wyzywam od Polaków , ale sami się tak nazywacie.”
    http://www.krystynajanda......ie#p643721

  514. wiesiek59 napisał(a):

    Bekasie
    Starożytni spuentowali stosunki międzyludzkie krótko
    HOMO HOMINI LUPUS

    Silniejsi będą zawsze wykorzystywać słabszych, bo leży to w naturze ludzkiej i w mechanizmach sprawowania władzy.
    Nawet wzory cnót wszelkich- kardynałowie, bawią się w te gierki….
    Nie ma na świecie przeciwwagi- socjalizmu, więc rozmontowywuje się zdobycze socjalne.

    W końcu, można człowieka zredukować do jednego ze składników kosztów……
    I świat znowu podzieli się na panów, kapłanów i resztę hołoty.
    A panie będą się rozmnażać przez surogatki, by nie tracić figury…

  515. Torlin napisał(a):

    Czy to nie jest przypadkiem obłęd? Znowu „Gazeta Polska”
    http://fakty.interia.pl/p.....,1810655,3

  516. wiesiek59 napisał(a):

    Dokształt dla Bekasa….
    http://www.przeglad-tygod.....tal-rzadzi

  517. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Czy to nie jest przypadkiem obłęd? Znowu „Gazeta Polska”

    Uwaga typowa dla leminga. Istnieją przepisy w jaki sposób mogą, a w jaki nie mogą być eksponowane godło i barwy narodowe. Kiedy „Gazeta Wyborcza” drwiła z niewłaściwie eksponowania flag narodowych przed budynkiem MSZ za rządów PiS (jakiś cieć się pomylił) nie pisałeś, że to obłęd czepiania się. Typowo lemingowa amnezja i hipokryzja.

  518. Mawar napisał(a):

    Zofia

    „Gen. Petelicki … miał problemy z poważne z nałogiem …. co za tym idzie słabą kontrolą nad swoją sferą emocjonalną. (…)
    Proponuję po prostu poczekać .

    Ale ty nie czekasz na wyniki śledztwa tylko sugerujesz, że zabił się sam – przez nałóg.

    Pewnie za dużo palił i to go zgubiło. Akurat w weekend. Seryjni samobójcy w III RP uwielbiają zabijać się w piątek lub sobotę, aby nie można było od razu zrobić sekcji zwłok. Tacy sprytni.

  519. Mawar napisał(a):

    Bekas
    http://kuczyn.com/2012/06.....ent-123357

    Bardzo dobre. :)

  520. Torlin napisał(a):

    http://www.alert24.pl/ale.....zdaza.html
    I ta firma chce w ten sposób zdobyć rynek?
    ————
    Mawarze!
    Ty masz mentalność „Gazety Polskiej”, dlatego też tego nie rozumiesz. Flaga ma być otoczona szacunkiem, a nie każde zestawienie kolorów białego i czerwonego. Tak samo Chorwacja nie może zakwestionować praw wszystkich ludzi do biało – czerwonej szachownicy czy Irlandczycy do koloru zielonego. Bo taki zestaw kolorystyczny nie ma nic wspólnego z flagą, a jeżeli już upierasz się, że ma, to i tak dotyczy to art. 16 pkt 2 Ustawy o godle, barwach i hymnie Rzeczypospolitej Polskiej oraz o pieczęciach państwowych z 1980 roku – „2. Dozwolone jest umieszczanie na przedmiotach przeznaczonych do obrotu handlowego godła lub barw Rzeczypospolitej Polskiej w formie stylizowanej lub artystycznie przetworzonej”.

  521. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 16:33

    To mówisz, że teraz dziki kapitalizm?
    Hmmm, a tu na blogu wciąż mnie przekonują, że taki zwierz nie istnieje.
    To mówisz, że teraz dziki kapitalizm?
    I mówisz to za przewodniczącym związku zawodowego umocowanego stosowną ustawą w kraju należącym do UE, która na widok kapitalizmu dostaje nerwicy?
    To mówisz, że teraz dziki kapitalizm?
    W kraju, gdzie kodeksy pracy, płace minimalne, zasiłki dla bezrobotnych, tysiące i miliony dyrektyw i regulacji???
    Wieśku.
    Albo Ty nie rozumiesz o czym piszesz albo udajesz głupiego. Trzeciego wyjścia niet.
    Aha.
    Smaczek.
    O tym, co przekonuje, że u nas dziki, XIX wieczny kapitalizm.
    O Janie nomen omen Guzie.
    Czy p, Jan sam był wykorzystywane przez ten wstrętny kapitalizm?
    Sprawdźmy.
    W młodości nie, bo tutaj panował szczęśliwy socjalizm peerelowy.
    To może później?
    Też nie, bo p. Jan na studnia poszedł. Ukończył. Nawet na stronie OPZZetu się tym pochwalił, że jest „magister nauk politycznych (Akademia Nauk Społecznych)”. Przez skromność chyba nie dodał szczegółów. Ale ja człowieka doceniam i podaję, co prawda za Wiki więc może to lipa, ale zaryzykuję, że p. Jan tę Akademię skończył przy KC PZPR w Warszawie. A tam wiadomo, nauka stała na takim poziomie, że o narody!
    No dobrze, dość uszczypliwości, bo może p. Jana dziki kapitalizm dopadł potem i wykończył fizycznie? Oddajmy głos bohaterowi, przecież nie kłamie w tej sprawie. Gdzie pracował i pracuje?:
    „Pracował zawodowo m.in. jako: zastępca Komendanta Hufca OHP, w latach 1982-1997 przewodniczący Rady OPZZ województwa bialskopodlaskiego, w latach 1997-2004 wiceprzewodniczący OPZZ, a od kwietnia 2004 roku przewodniczący OPZZ. 19 maja 2006 r. większością głosów ponownie wybrany na przewodniczącego OPZZ kadencji 2006-2010. 28 maja 2010 r. zostaje wybrany po raz kolejny na funkcję Przewodniczącego OPZZ w kadencji 2010-2014.”
    Czyli ZERO PRACY FIZYCZNEJ. W dzikim kapitaliźmie!
    Wieśku, dasz wiarę?
    Mówisz, Wieśku, że dokształt?
    Masz rację, biegnij szybciutko!

  522. Mawar napisał(a):

    Pawel Luboński

    „Nawet jeśli założyć, że Tusk czy jego podwładni są gotowi nasyłać siepaczy na niewygodnych oponentów, …”.

    Dość naiwne. Przewodniczący Tusku jak coś zrobi źle to z kunktatorstwa, głupoty bądź strachu. Żadnych siepaczy on nie ma, to przecież nie ten kaliber ludzki. Co nie znaczy, że „nieznanych sprawców” w III RP nie ma. Owszem – są i czasem dają o sobie znać. Ale dla nich Tusku nie znaczy zbyt wiele. Dziś jest, bo ktoś musi być, jutro będzie kto inny. Życie toczy się dalej i jak to w systemie mafijnym, co jakiś czas dochodzi do tarć o kasę i strefy wpływów, wówczas trup się ściele, nawet w weekend.

    „Już ci kompletnie odbiło. Niezłego trzeba mieć bzika, żeby doszukiwać się korelacji między wyznaniem piłkarzy a stylem gry. Nawet zresztą nie piłkarzy jako takich, tylko kraju, który reprezentują”.

    To tylko słowa, a teraz fakty: Radosny, techniczny, ładny futbol masz we wszystich krajach Ameryki Południowej (Argentyna, Brazylia, Urugwaj – mistrzowie swiata) i środkowej. To wszystko kraje katolickie. W Europie katolickie są: Portugalia, Hiszpania, Włochy, Niemcy (Bawaria), Chorwacja. Z krajow niekatolickoch mistrzem świata była jedynie Anglia w 1966 (a i to u siebie). Waham się co do Francji (mistrzostwo świata w 1998 r. – też u siebie), kiedyś był kraj ultrakatolicki, ale właśnie – kiedyś.

    „A propos mawarowych krajów katolickich, gdzie króluje radosny, żywiołowy futbol. Czy przypadkiem Polska nie należy do najbardziej katolickich krajów w Europie”?

    Zgadza się i to tłumaczy, że parę razy mielismy drużynę na światowym poziomie (w latach 1972-1982), grającą radosny i żywiołowy futbol. Ale przy naszym obecnym PZPN to i Hiszpania by przegrywała.

  523. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Życie toczy się dalej i jak to w systemie mafijnym, co jakiś czas dochodzi do tarć o kasę i strefy wpływów, wówczas trup się ściele, nawet w weekend.”
    .
    O, to Petelicki nie był nieustraszonym krytykiem rządów PO, tylko indywiduum zamieszanym w porachunki mafijne?
    .
    A co do piłki nożnej, to mógłbyś – na litość boską – choć raz przyznać, że się zagalopowałeś, zamiast bronić do upadłego tezy, której obronić się nie da.
    Francję od dawna trudno nazwać krajem katolickim. Czesi są najbardziej zlaicyzowanym narodem Europy, a mistrzostwo kontynentu zdobyli. Zdobywali je także protestanccy Duńczycy, prawosławni Grecy i ateistyczni Sowieci. Włosi są arcykatoliccy, a nigdy specjalnie radosnego i żywiołowego futbolu nie prezentowali, choć bywali skuteczni. Natomiast żywiołowy futbol pokazywali w swoim czasie protestanccy Holendrzy. W tym samym czasie mniej więcej, kiedy Polska dzięki swemu katolicyzmowi miała przez kilka lat drużynę na najwyższym poziomie (przedtem i potem jakoś ten katolicyzm nie działał). Katolicka jest Irlandia, która specjalnie nie błyszczy. A we wszystkich reprezentacjach narodowych roi się od imigrantów z Afryki czy Azji.

  524. Paweł Luboński napisał(a):

    A swoją drogą błyskotliwa gra w piłkę nożną jako dowód wyższości katolicyzmu nad innymi wyznaniami – to już sam w sobie pomysł groteskowy.

  525. Orteq napisał(a):

    Kiedyś do zbawienia wiecznego wystarczał katolicyzm. Teraz doszła jeszcze piłka nożna. Dalibóg, takiego cyrku dawno już tu nie grali.

    Mawarze! Żeś ty kiep, to oki. Ale że i z Pawła takowego próbujesz wystrugać, to za dużo. A z powrotem na drzewo! I spijajcie sobie z dzióbków z Nielotem

  526. Torlin napisał(a):

    Oni prezentują radosny, techniczny futbol, bo są krajami południowymi.

  527. Paweł Luboński napisał(a):

    Faktem jest, że mieszkańcy krajów południowych w statystycznym ujęciu różnią się temperamentem od tych ze środkowej i północnej Europy, ale nie jestem przekonany, czy przekłada się to akurat na styl gry w piłkę. Chyba jednak trenerzy też mają tu coś do powiedzenia, a także nawyki czysto piłkarskie przechodzące z pokolenia na pokolenie graczy.
    Podejrzewam, że w tych ocenach jest wiele stereotypu i autosugestii. Jak Duńczyk gra radośnie i żywiołowo, patrzymy na to innym okiem, niż kiedy tak samo gra Portugalczyk, bo inne mamy wyobrażenie o tych narodowościach.

  528. Orteq napisał(a):

    Mawar (19:10)

    „fakty: Radosny, techniczny, ładny futbol masz we wszystich krajach Ameryki Południowej…Czy przypadkiem Polska nie należy do najbardziej katolickich krajów w Europie?…Zgadza się i to tłumaczy, że parę razy mieliśmy drużynę na światowym poziomie (w latach 1972-1982), grającą radosny i żywiołowy futbol. Ale przy naszym obecnym PZPN to i Hiszpania by przegrywała.”

    Polskie katole – komusze! – i futbol. Gierek pewnie z uciechy w grobie podskakuje..

    Ten ‚obecny PZPN’ Tuskowy to najgorsza zakała na przestrzeni historii polskiej piłki nożnej. Historii datującej się od 1911 roku, a od 1923 aż do dziś, w FIFA.

    Nic nie rozumiem. Gospodarze Euro 2012 odpadają w przedbiegach i nikt szat na sobie nie rozrywa z tego powodu. Kto te mecze będzie teraz na Wisłą oglądał? Przecież kibole przeniosą się, z jabcokami, w krzaki i będzie po ptokach. Na trybunach (honorowych) pozostaną sami ‚przedstawiciele’ Narodu. Żaden pisuar („pisuar: urzadzenie do oddawania moczu” – Jacek Kurski) nawet telewizora nie włączy. Patryjotą pozostając niewzruszonym

    Taki wstyd narodowy, taki wstyd. Nawet listka figowego brakuje żeby toto przykryć. Bo ta dekada ‚świetności’ polskiego futbolu, 1972-1982, to zwyczajna aberracja. Komusza, na dodatek

  529. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 19:01

    Jesteś pewien, że umiesz CZYTAĆ ze zrozumieniem?
    Ja straciłem nadzieję….
    Brak Ci elementarnej bazy informacyjnej…..

  530. Orteq napisał(a):

    Wiesku,

    Bekas się pogubił. Trafil na nie ten co potrzeba blog. Poczytaj

    Ze słowniczka współczesnej polityki:

    `Co to są lemingi? To byt symetryczny do moherowych beretów, cudowna bron Platformy przeciwko moherom’.

    http://www.rp.pl/artykul/.....okoju.html

    „- Lemingi są tylko młode?
    - Są wynikiem kreowania konfliktu pokoleniowego, stworzenia nowej linii podziałów socjopolitycznych w Polsce po to, by przyciągnąć część młodych.
    - Nie ma starych lemingów?
    - To próba połączenia młodości z naiwnością. W czasach rewolucji francuskiej stan trzeci przedstawiano w rycinach jako dziecko – dobre z natury, ale podatne na manipulację.”

    Nie widzę ani jednego leminga na tym blogu. Nie ten wiek. Jedyny młody, Nielot, mohery reprezentuje. Porąbany blog

  531. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    18 czerwca 2012, o godzinie 22:34

    Oj, Wieśku, wiadomo, że nie umiem. To już p. Zofia dawno ustaliła.
    Zapytam.
    A gdzie źle przeczytałem?
    A z tą bazą informacyjną, to też trafiłeś.
    I to chyba dlatego, że u Ciebie marno. Przegląd i przegląd.
    I fajno tak od razu przywalić. Nie trzeba nic tłumaczyć.

    Szkoła jest za darmo!
    Ale przecież pensje biorą…
    Ty rozumiesz ze zrozumieniem czy nie?
    A jak dwumetrowcowi i karłowi szanse wyrównać?
    Co jak? Poczytaj, doucz się szczeniaku!
    Może jednego przyciąć albo drugiego wyciągnąć. Za uszy?
    Za uszy to ciebie trzeba było w szkole ciągnąć!
    O, a tu znowuż nie zrozumiałeś co przeczytałeś!
    Ale gdzie? I co?
    Jak co? Co co? Wszystko!

  532. Bekas napisał(a):

    O, Pawle, dobre uzupełnienie naszych rozmów:

    http://www.fronda.pl/news.....onie_21924

  533. Torlin napisał(a):

    Ja się nie wtrącam do Twoich Pawle rozmów z Bekasem, bo mnie drażni infantylizm jego tekstów, ale ostatni link okazał się być bardzo ciekawy. Otóż najlepsze są … komentarze do Cejrowskiego. Okazało się, że wchodzi do niego sporo ludzi rozsądnie myślących, a nie na zasadzie – mnie wszystko wolno, bo jestem w swoim kraju i nikt mi niczego nie będzie zabraniał.

  534. Orteq napisał(a):

    Dorota Rabczewska jest już prawomocnie skazana na 5 tys. zł grzywny za obrazę uczuć religijnych

    /http://www.gazetaprawna.pl/wiadomosci/artykuly/625927,doda_prawomocnie_skazana_za_obraze_uczuc_religijnych.html?utm_source=feedburner&utm_medium=feed&utm_campaign=Feed%3A+GazetaPrawna+(GazetaPrawna.pl)

    „W poniedziałek Sąd Okręgowy w Warszawie utrzymał taki wyrok sądu I instancji…Obrońca oskarżonej, który wnosił o jej uniewinnienie, podkreślał, że proces „wkroczył w konstytucyjną zasadę wolności słowa”.

    Wkroczył? Po prawomocnym skazaniu? To prawomocne skazanie nastąpiło w wyniku naruszenia konstytucji?

    Nic nie panimaju

  535. Mawar napisał(a):

    Wiesiek59 (do Bekasa)

    „Brak Ci elementarnej bazy informacyjnej”.

    I zastanawiam się kto to pisze? :)

  536. Mawar napisał(a):

    Orteq

    Robaczewska uważa, że „będąc młodą artystką” więcej jej wolno. A nawet wszystko wolno. Młoda, więc głupia.

  537. Mawar napisał(a):

    Orteq
    „Polskie katole – komusze! – i futbol. Gierek pewnie z uciechy w grobie podskakuje.. „.

    Co ma do tego Gierek? Może tyle że nie przeszkadzał, nie rozpędzał i propagandowo wykorzystywał, kiedy pojawiły się sukcesy. Trener K. Górski zaczynał kopać piłkę we Lwowie, i tak się złożyło, że na początku lat 70. został selekcjonerem kadry piłkarskiej. Akurat wówczas pojawiło się całe pokolenie niebywale zdolnych piłkarzy. Taka piłkarska epifania, która później już nigdy się nie powtórzyła.

  538. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „A swoją drogą błyskotliwa gra w piłkę nożną jako dowód wyższości katolicyzmu nad innymi wyznaniami – to już sam w sobie pomysł groteskowy”.

    Ale zważyłeś koincydencje między katolicyzmem i stylem gry w piłkę? Gdybyś trochę to przemyślał może byś i odkrył, że może mieć to związek z treningiem w ciepłym klimacie (i naturalną odnową biologiczną po wysiłku), inną dietą i ogólnym luzem (co się przekłada na lepszą koordynacją ruchową) jaką mają ludzie południa.

    Do czego zmierzam? W prostej linii do waszych tez, wyrażonych niedawno na tym blogu, że inaczej niż na postępowej i protestanckiej północy katolicyzm południa tworzy bałaganiarski system ekonomiczny, niepostępowy i niereformowalny, ludzie są tam leniwi, skłonni do rozrywek, a nie do pracy – słowem jest rejon KATOLICKI. A fuj – tak reagowaliście na to słowo. Zofia zwłaszcza.

    Może to i prawda, może nie, ale zapewne w tym jest racja, że południe jest po katolicku radosne (bo to i strefa wina), więc radośnie oraz dobrze gra w piłkę. Do tej pory katolickie południe zdobyło niemal wszystkie tytuły w piłkarskich mistrzostwa świata (do 1970 r. Puchar Rimeta).

    A teraz oczekuje na żachnięcia, kontrargumenty i sofizmaty P. Lubońskiego. :)

    Oraz podrzucam pokrewny temat: dlaczego amerykańscy Murzyni najlepiej w świecie grają w koszykówkę? A niemal w ogóle nie ma ich w podnoszeniu ciężarów, narciarstwie, kolarstwie, gdzie dominują biali. I tez oczekuje na żachnięcia, kontrargumenty i sofizmaty (byle inteligentne).

  539. Orteq napisał(a):

    Mawar

    „dlaczego amerykańscy Murzyni najlepiej w świecie grają w koszykówkę?..I też oczekuje na żachnięcia, kontrargumenty i sofizmaty”

    Nie będzie żadnego żachnięcia.

    Może dlatego, że NIE SĄ katolikami? I jeszcze może dlatego, że są dryblasami? Powinienem zapewne jeszcze dodać: może też i dlatego, że u nich Murzynów biją, ale odpuszczę. Sofizmat to by był niewątpliwy. Oraz jeszcze bzdurniejszy niż Twoja teza o katolikach i ich wspanialej piłce nożnej.

    Chociaż, jak tak dobrze pomyśleć, to sporo Czechów jest też katolikami. Skuteczniejszymi niż my zresztą

  540. Orteq napisał(a):

    Mawar (00:53)

    „Robaczewska uważa, że „będąc młodą artystką” więcej jej wolno. A nawet wszystko wolno. Młoda, więc głupia.”

    A co tej ‚głupiej’ WIĘCEJ niż Tobie wolno? Ty przecież herezje głosisz o wiele częściej niż Doda i nikt Cie po sądach za to nie ciąga.

    Fakt, ze twoje herezje nie są nigdy wymierzane w chrześcijaństwo czy w polski KK. Co jednakże nie przeszkadza, żeby były one czystymi pierdółami. A tego PL, czy inni twoi adwersarze, nie omieszkują elokwentnie wykazywać za każdym razem.

    Skazanie Dody było czystym przypadkiem lizania dupy krajowym katabasom. Oraz, niejako przy okazji, pogwałceniem konstytucji RP. Jeśli w otoczeniu Dody znajdują się jacyś ludzie inni niż głupi, to jej skazanie przez polski sąd zostanie zaskarżone do Strasburga. A jaki wyrok tam zapadnie, to nawet Tobie powinno udać się przewidzieć

  541. Orteq napisał(a):

    Mawar (01:05)

    „Co ma do tego Gierek?… tak się złożyło, że na początku lat 70… pojawiło się całe pokolenie niebywale zdolnych piłkarzy. Taka piłkarska epifania, która później już nigdy się nie powtórzyła.”

    A no przeca ze tak. Pojawiła i nie powtórzyła, ta epifania. Taka jednorazowa zaraza komusza. Dokładnie taka sama jak ‚PRL je dziesiątom gospodarczom potengom światowom’.

    Jedyny, praktycznie, masowy sport w 40-milionowym narodzie. Sto lat już mający. I jedyne co możemy z dumą pokazać dzisiaj światu to złoto olimpijskie 1972. Srebrny medal w Montrealu w 1976 to już nie pierwsze miejsce. Przegrana, znaczy. O innych ‚osiągnięciach’, wszystkich komuszych, szkoda gadac

    Zloty medal w Monachium był komuszym złotem. Bo piłka nożna w PRL, w odróżnieniu od normalnych krajów, była komuszą amatorszczyzną. I Górski, z Gierkiem do spółki, wykrzesali z tej amatorszczyzny złoty medal olimpijski.

    Epifania, indeed. Nic z komuną nie mająca wspólnego, o nie

  542. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Gdybyś trochę to przemyślał może byś i odkrył, że może mieć to związek z treningiem w ciepłym klimacie (i naturalną odnową biologiczną po wysiłku), inną dietą i ogólnym luzem (co się przekłada na lepszą koordynacją ruchową) jaką mają ludzie południa.”
    .
    Wszystko prawda, panie psorze. Tylko co to ma wspólnego z katolicyzmem?
    .
    „Do czego zmierzam? W prostej linii do waszych tez, wyrażonych niedawno na tym blogu, że inaczej niż na postępowej i protestanckiej północy katolicyzm południa tworzy bałaganiarski system ekonomiczny.”
    .
    NASZYCH tez? Ja jestem tylko jeden i nie żądam, byś zwracając się do mnie, stosował pluralis majestatis. Wskaż mi, proszę, gdzie i kiedy JA wyrażałem takie opinie. A jeśli nie potrafisz, to nie pieprz bez sensu.
    .
    A tak na marginesie: czy nie zauważyłeś mojego pytania o to, na jakim to „lepszym” uniwersytecie studiowałeś, czy też krępujesz się odpowiedzieć? Nie bój się, to przecież nie naruszy twojego incognito.

  543. Paweł Luboński napisał(a):

    Torlin: „Otóż najlepsze są … komentarze do Cejrowskiego. Okazało się, że wchodzi do niego sporo ludzi rozsądnie myślących.”
    .
    Prawdę mówiąc, trochę im się dziwię. W moim odczuciu Cejrowski nie należy do osób, których opinie warto byłoby poznawać i komentować (może nie dotyczy to jego twórczości podróżniczej, której nie znam, ale znajomi chwalą).
    W dawnych czasach, kiedy zdarzało mi się oglądać jego programy, był to człowiek młody, niezbyt mądry, niezbyt kulturalny i bardzo zadufany. Wygląda na to, że wiele się nie zmienił.

  544. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    w sporcie wygrywają lepsi a nie wyznawcy określonej religii.
    O ile wiem, piłkarze niemieccy nie ogłosili swego składu z adnotacjami – „katolik”.
    Niemiecka drużyna jest natomiast znakomicie przygotowana technicznie i taktycznie, na co religia nie ma wpływu, natomiast metody szkolenia – owszem, tak.
    Czy wiesz jakiego wyznania są trenerzy niemieckich piłkarzy?
    Wg Twojej doktryny, to przecież super ważne!
    Mnie to ciekawi, bo jestem kibicem (po porażce Polaków) tej drużyny. Mają w składzie Polaka – Łukasza Podolskiego, w ostatnim meczu strzelił śliczną bramkę, więc jest szansa, że i Polak stanie na wysokim podium zwycięzcy w EURO 2012.
    No więc kto wg Ciebie szkoli Podolskiego – katolik, protestant albo jakiś,o zgrozo – ateista?

  545. Zofia napisał(a):

    Esencja PIS-owskiego myślenia o sporcie:
    http://www.tokfm.pl/Tokfm.....to___.html
    Przyznam się, że idiotyzm wypowiedzi posła PiS zwala mnie z nóg.
    Przy okazji z z totalnym osłupieniem przeczytałam też inny donos medialny o tym, że sam prezes PiS ma aż 3 sposoby na uzdrowienie polskiej ….piłki nożnej!
    A my szukamy zmiennika dla Franciszka Smudy!
    A tu prosze – nowy trener na zawołanie.
    Chyba nie ma innej partii w Polsce, parlamentarnej i pozaparlamentarnej, która by z takim olbrzymim talentem sama siebie ośmieszała.

  546. Zofia napisał(a):

    Kolejne złote myśli posła Suskiego, gwiazdy intelektualnej PiS:
    http://wyborcza.pl/1,7524.....bojca.html

  547. Paweł Luboński napisał(a):

    „…sam prezes PiS ma aż 3 sposoby na uzdrowienie polskiej ….piłki nożnej!”
    .
    Gdzie to znalazłaś? Ciekawe…
    Myślę, że najgorszym świństwem, jakie można by teraz zrobić Jarosławowi Kaczyńskiemu, byłoby oddanie mu władzy. Po tym wszystkim, co nagadał przez ostatnie kilka lat. Ponieważ jasne jest, że nie załatwiłby żadnej z „wielkich spraw”, o których marzą jego wyznawcy, z wsadzaniem Tuska do pierdla i odkryciem Prawdziwej Prawdy o Smoleńsku na czele. Bardzo szybko też okazałoby się, że z bieżącą administracją nie radzi sobie lepiej niż Tusk. Spodziewałbym się raczej, że gorzej, jeśli wziąć pod uwagę jakość kadr, które mu jeszcze pozostały w PiSie.

  548. wiesiek59 napisał(a):

    90 tys. żołnierzy z Syrii, Iranu, Chin i Rosji weźmie udział w najbliższych tygodniach w największych na Bliskim Wschodzie manewrach morskich i lądowych – donosi irańska agencja Fars. Tymczasem rosyjski statek, który, jak się przypuszcza, przewoził śmigłowce bojowe dla syryjskiego reżimu, został zatrzymany w Szkocji – podał dziennik „Daily Telegraph”.
    http://www.tvn24.pl/syria.....368,s.html
    =============

    Czy coś się zaczyna, czy kończy?
    Politycy zaczynają grać w swoje gierki i udowadniać kto ma większe
    „coyones” To znaczy, że trup może ścielić się gęściej….

    Jak pisała Konopnicka
    -a najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy…..

  549. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 11:59

    „Kolejne złote myśli posła Suskiego, gwiazdy intelektualnej PiS”

    Znaczy się, wiadomo: PiSowy idiota coś nastulał, Krynica bez manipulacji podała*, a znana z obiektywizmu Dziennikarka i Pisarka przekazała dalej. Przyjmuję.
    Ale, jak to u komunistów, ufam i sprawdzam.
    Co ten melepeta Suski podał?
    Ano na przykład, że „Według posła PiS Marka Suskiego…autostrada A2 zbudowana jest z sedesów…”.
    Czepiam się tego, bo fakt, autostrada z sedesów? Trzeba być niezłym odlotem żeby takie bzdury oplatać. Zaintrygowany wpisałem toto w wyszukiwarkę i znalazłem:
    1. „Autostradę A2 zbudowali z sedesów. Będzie rozbiórka?” i „Badania GDDKiA wykazały, że do budowy nasypów użyto innych niż deklarowane materiałów, np. gliny zamiast piasku. Zdaniem informatorów do budowy używano nawet starych sedesów.” – podała wp.pl
    finanse.wp.pl/kat,104492,title,Autostrade-A2-zbudowali-z-sedesow-Bedzie-rozbiorka,wid,14564201,wiadomosc_prasa.html?ticaid=1ea85
    2. „Afera przy budowie trasy S2: droga z sedesów” – podał forsal.pl
    forsal.pl/artykuly/624102,afera_przy_budowie_trasy_s2_droga_z_sedesow.html
    3. „Pogoń za tanimi materiałami na wartej 908 mln zł budowie S2 kończy się skandalem. Podczas rutynowych badan laboratoryjnych GDDKiA wyszło na jaw, ze przy budowie nasypów wykonawca użył niezgodnych z kontraktem materiałów, m.in. gliny zamiast piasku. – W nasypach są m.in. stare potłuczone sedesy, umywalki i śmieci…” – podaje gazetaprawna.pl
    serwisy.gazetaprawna.pl/transport/artykuly/624128,droga-z-sedesow-fatum-nad-a2.html

    Może to nieprawda, ale i nieprawdą jest, że to według Suskiego używano sedesów do budowy A2. Czyli jak zwykle Krynica kłamie.
    Reszty, czyli sprawy samobójstw i ataku polskich „kiboli” na rosyjskich kibiców nie sprawdzam, bo raz, że mam podejrzenie, że temat tak samo „obiektywnie” podany.

    *
    „Skoro dowiadujemy się, że autostrady trzeba będzie rozbierać, bo budowano je z sedesów, jest to dość skandaliczne. Na A2 robiono jakieś odwierty i się dokopano już współczesnych wykopalisk i trzeba będzie to wszystko zmieniać, podłoże jest z gliny. PiS już to mówił premierowi i nie było żadnej reakcji – powiedział. Dodał także: – Rzeczywiście będzie można powiedzieć „innowacyjna gospodarka”, bo będziemy pobierać opłatę jednocześnie za przejazd i korzystanie z toalety.
    Jakiemu wykonawcy należy postawić zarzuty za takie nieprawidłowości? Suski odpowiedział, że budowniczym, ale nie ma dostępu do dokumentów, a o sprawie „wyczytał w internecie”. Stwierdził także, że rząd powinien dopilnować budowy i wykonawców, ale się tym nie zajmował.”

  550. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    Kaczyński i uzdrawianie polskiej piłki nożnej:
    http://wiadomosci.onet.pl.....omosc.html

  551. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    Onet podaje (patrz link , jaki podałam wyżej):
    „”Jarosław Kaczyński przedstawi dzisiaj „trzy kroki do uzdrowienia polskiej piłki nożnej”, co potwierdził w Polskim Radiu Joachim Brudziński.
    Poseł nie chciał jednak zdradzić więcej szczegółów”".

  552. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas, Mawar….

    Niestety, z mądrego tekstu nic nie zrozumieliście…..
    Narastające nierówności płacowe spowodują rozwarstwienie i trwały podział na uprzywilejowanych i skazanych na biedę.
    Nie o to walczyła Solidarność.

    Poziom życia górnych 10% zaczyna kosmicznie odbiegać od średniej.
    Na czym wam zależy, na zwiększeniu nierówności?
    Coś takiego kończy się rewolucją i przelewem krwi.

  553. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 13:59

    Podaję Ci algorytm.
    Weź definicję kapitalizmu.
    Dodaj kilo złości i sadyzmu, wyjdzie Ci dziki kapitalizm.
    Dorzuć jeszcze wolny rynek.
    I teraz podaj mi listę krajów, w których taki ustrój panuje obecnie.
    I bardzo proszę, podaj szybko, co na pewno nie sprawi Ci żadnej trudności, bo NA PEWNO WIESZ, gdzie taki straszny kapitalizm teraz się panoszy.

  554. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    a czytać ze zrozumieniem potrafisz? Zapomniałeś zauważyć „SERYJNEGO MORDERCY”?
    Poza tym, w naszym kraju wierzących i praktykujących katolików – przekręty i oszustwa są na porządku dziennym, zwłaszcza w sferze usług. Nie ma dnia, by mnie jakiś rodak nie chciał oszukać, naciąć, naciągnąć, wcisnąć towar wybrakowany albo nie świeży, lub w zawyżonych cenach. To istna plaga.
    Kult pieniądza i gonitwa za nim – demoralizuje.
    Tłuczone sedesy w podsypce autostrad mnie nie dziwią, typowe zachowanie „po polsku”, niestety..
    Trzeba takich przedsiębiorców czy usługodawców tępić i gonić jak wściekłego psa, a nie zabierać się za urządzanie manifestacji, protestów i innych krucjat w obronie bankrutujących firm, które wciskają buble lub są nieuczciwe.
    Nad czym Ty Bekas tak biadolisz?
    Nad brakiem uczciwości w katolickim narodku?

  555. wiesiek59 napisał(a):

    - Kilka tygodni przed tym wydarzeniem (śmiercią generała Petelickiego – red.) pewna osoba, powszechnie znana, wymieniła go na krótkiej liście osób, które bardzo dużo mówią, w związku z czym, są zagrożone. Niektóre z tych osób już zostały na różne sposoby uderzone – oświadczył Jarosław Kaczyński.
    http://wiadomosci.gazeta......j_byl.html
    ==============

    Zwrot „krótka lista” był już kiedyś używany.
    Olejnik powinna się bać?

  556. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 14:28

    Wolego rynku NIE MA!!!
    To tylko mit.
    Co nie powinno przeszkadzać ci w wierze…..

    Wszędzie rynek jest kontrolowany, regulowany, stymulowany, reglamentowany, podzielony pomiędzy grupy interesów, oligopole.

    Jedyna różnica to stopień redystrybucji dochodów pomiędzy poszczególne grupy społeczne.
    Indywidualny egoizm kontra społeczność.

  557. Paweł Luboński napisał(a):

    „Niektóre z tych osób już zostały na różne sposoby uderzone – oświadczył Jarosław Kaczyński.”
    .
    Polskezbaw jak zwykle wie o strasznych rzeczach, tylko nie może powiedzieć. Te jego chwyty są powtarzalne do znudzenia.

  558. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 15:35

    Plagiator Tymińskiego……
    Niewiele myśli ma własnych, większość to nieudolne kopie innych polityków, z innych czasów…

  559. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 14:55

    Przecież to nie mogli być katolicy!!!
    To na pewno jacyś obcy.
    Nasi jako te lelije……
    Przynajmniej w rozumieniu Patriotów.

    Prawdziwy Katolik nie kopie bliźnich, chyba że Patriota?
    W szeregach Policji nie ma katolików, nie kopią…..

  560. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 15:31

    Wiesiek wszedł na mównicę. Z kieszeni waciaka wyciągnął pomiętą kartkę. Rozprostował ją, spojrzał na zebranych i przemówił:
    „Wszędzie rynek jest kontrolowany, regulowany, stymulowany, reglamentowany, podzielony pomiędzy grupy interesów, oligopole.
    Jedyna różnica to stopień redystrybucji dochodów pomiędzy poszczególne grupy społeczne….”
    Zdania nie skończył, bo jakiś filip wyskoczył do góry na środku sali i krzyknął:
    - Wieśku! Brawo! Wreszcie zauważyłeś, że panuje obecnie socjalizm! Brawo!!! I wiesz co jeszcze? Zamiast dawać bezsensownie linki z lewicowych gazet o tym, jaki to teraz kapitalizm, dajże może linki do materiałów na temat aktualnych problemów czy różnych socjalistycznych kretynizmów. Ponieważ jest tego plaga egipska albo i więcej, to nie będziesz miał problemów. Ale że wreszcie zauważyłeś, że socjalizm?

  561. Orteq napisał(a):

    wiesiek (13:36)

    „90 tys. żołnierzy z Syrii, Iranu, Chin i Rosji weźmie udział w najbliższych tygodniach w największych na Bliskim Wschodzie manewrach morskich i lądowych…-a najdzielniej biją króle, a najgęściej giną chłopy…..”

    Z szaconkiem, ale gdzie Ty widzisz króli w tej bandzie czterech? Ginących chłopów, owszem, ujrzymy zaraz potem jak państwa nowej „osi” napotkają na ‚zdecydowany odpór wolnego świata’. Co, zdaje się, jest akurat w przygotowywaniu. Pomimo owocnych rozmów w Los Cabos
    http://i.wp.pl/a/f/jpeg/2.....p_600.jpeg

  562. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 14:55

    1. Kpina.
    „Bekas, a czytać ze zrozumieniem potrafisz?”

    2. Przygwożdżenie.
    „Zapomniałeś zauważyć „SERYJNEGO MORDERCY”?”

    3. Wredne życie. (oparte o materiał podany przez Dziennikarkę)
    „Suski: Po Polsce grasuje SERYJNY SAMOBÓJCA”.
    Miało być pouczenie, wyszło jak zawsze.
    http://wyborcza.pl/1,7524.....bojca.html
    …………………………………………………………………………………….

    Zofia napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 11:59

    4. Kpina Dwa.
    „Kolejne złote myśli posła Suskiego, gwiazdy intelektualnej PiS.”

    5. Rozdwojenie Jaźni.
    „Tłuczone sedesy w podsypce autostrad mnie nie dziwią, typowe zachowanie „po polsku”, niestety..
    Trzeba takich przedsiębiorców czy usługodawców tępić i gonić jak wściekłego psa, a nie zabierać się za urządzanie manifestacji, protestów i innych krucjat w obronie bankrutujących firm, które wciskają buble lub są nieuczciwe.”

    6. Słowa posła Suskiego na ten temat przez Dziennikarkę dopiero co wyśmiane:
    „Skoro dowiadujemy się, że autostrady trzeba będzie rozbierać, bo budowano je z sedesów, jest to dość skandaliczne. Na A2 robiono jakieś odwierty i się dokopano już współczesnych wykopalisk i trzeba będzie to wszystko zmieniać, podłoże jest z gliny. PiS już to mówił premierowi i nie było żadnej reakcji”

    Dziś gorąco. Zalecam zimny prysznic.

  563. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 17:16

    Twój wydumany kapitalizm nie istnieje nigdzie- powtórzę się.
    Tak samo jak socjalizm…..

    Idealny nie jest nawet system plemienny, bo sporą część stanowi własność WSPÓLNA członków plemienia.

    Etykietki nie świadczą o zawartości opakowania ani jakości produktu.
    To tylko marketing i nawyki konsumentów.
    Czy Przegląd jest lewicowy?
    Mnie się wydaje że wyważony, drukuje różne treści, bez ideologicznego zadęcia. To jest PRASA a nie tuba propagandowa.
    Czujesz różnicę?

    Tak jeszcze do historii powracając.
    Idealny kapitalizm mieliśmy w I RP…….
    Prawo nie obowiązywało silnych, słabi praw nie mieli.
    Jak się skończyło, wiadomo.
    Silnych nie powstrzymasz przed kumulacją władzy. Aż do samozatracenia. Tak dzieje się teraz w Afryce- władzę ma ten co kupił więcej karabinów. A one służą do ochrony kopalń diamentów, plantacji konopii. A za kasę można kupić JESZCZE WIĘCEJ broni….

  564. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 17:27

    Niewielu synów polityków służy w armii zawodowej….
    A armie z poboru to relikt przeszłości, konieczny na pewnym etapie rozwoju.
    Wyjątek to chyba Wiliam Brytyjski?

    Zdziwiło mnie w tym artykule to, że Chiny biorą udział w tej wycieczce na ląd- po raz pierwszy chyba od Wietnamu….
    A 90 000 ludzi to poważna siła bojowa.
    Takie jest rosyjskie rozwiązanie konfliktu- pacyfikacja i stabilizacja?
    Oby nie powtórzyli błędu Amerykanów, bo ugrzęzną na lata……

  565. Zofia napisał(a):

    Bekas, raz jeszcze – czytaj ze zrozumieniem!

  566. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    a ja nie mam za to pojęcia – co to są uczucia „religijne”, a tym bardziej jak można je naruszać!
    Wiara nie jest uczuciem, jest stanem świadomości w której dogmat przyjmuje się bez dowodu jego prawdziwości – trywialnie mówiąc „na wiarę”.
    Jak można obrażać czyjś stan świadomości – wszak to jest po prostu – niemożliwe.
    Nie ma czegoś takiego – jak uczucia „religijne” i wszelkie wyroki za ich naruszanie nadają się do kosza.
    Ktoś, kto to wymyślił i umieścił w polskim prawie jest niedoukiem. Rzekłabym prawnikiem-debilem. A za nim parlamentarzyści, którzy to uchwalili. I kolejny nieuk, który będąc prezydentem – uchwałę z takim zapisem w Kodeksie cywilnym – podpisał.
    Doda natomiast ma absolutne prawo do wyrażania swoich opinii o treściach biblijnych, nawet najbardziej szokujących.
    Gwarantuje jej to – polska konstytucja.

  567. wiesiek59 napisał(a):

    Inspiracja dla Pawła?
    Czasem warto podpatrzyć pomysły konkurencji…..
    http://wrzask.blog.polity.....i-faraona/

  568. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 19:26

    To piękna puenta tematu:
    kto i w czyim interesie dyktuje PRAWO……
    Do Arabii Saudyjskiej, gdzie ostatnio ścięto za czary, jeszcze daleko, ale kto wie?
    Inspiracja jest ponadkulturowa.

  569. Bohdan napisał(a):

    Masz rację Zofio Kwaśniewski to nieuk:D

  570. wiesiek59 napisał(a):

    W ciągu kilkunastu lat paramilitarni z AUC (Zjednoczona Samoobrona Kolumbii) wyrośli na prywatne państwo w państwie. Zbijali fortunę na handlu kokainą, importowali najnowocześniejszą broń, łącznie ze śmigłowcami bojowymi, terroryzowali i mordowali chłopów podejrzewanych o wspieranie partyzantów, odbierali im ziemię, stada bydła i wypędzali z domów. Na początku poprzedniej dekady komendanci AUC terrorem i przekupstwem opanowali lokalną politykę w wielu departamentach kraju, a ich rozkazów słuchało niemal 40 proc. posłów i senatorów parlamentu w Bogocie. Otwarcie sięgali po władzę, a Kolumbia pogrążała się w chaosie.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7547.....z1yGuRA5WT
    ===============

    Wolny Rynek, specjalnie dla Bekasa……..
    O TO walczymy?
    W Somali kwitnie przedsiębiorczość.
    Piraci biorą swój los w swoje ręce.
    Ucieleśnienie doktryny Mikkego?

  571. Orteq napisał(a):

    Zofia (19:26)

    „I kolejny nieuk, który będąc prezydentem – uchwałę z takim zapisem w Kodeksie cywilnym – podpisał. Doda natomiast ma absolutne prawo do wyrażania swoich opinii o treściach biblijnych, nawet najbardziej szokujących.”

    Może „Magister” był tylko naprany? To by sporo tłumaczyło..

    Doda natomiast z tej okazji powinna sobie zafundować ekstra bzykanko.
    http://www.youtube.com/wa.....re=related
    „Bo mi się bzykać chcialo”

    To jako gra wstępna przed zaskarżeniem tej polskiej bzdury do sądu w Strasburgu

  572. Bekas napisał(a):

    Pawle.

    Pamiętasz, co pisałeś, o 100% podatku?
    Nie doceniasz Przychylaczy Nieba.
    http://korwin-mikke.pl/wa.....zech/60681

  573. Bekas napisał(a):

    „I kolejny nieuk, który będąc prezydentem – uchwałę z takim zapisem w Kodeksie cywilnym – podpisał.”

    Kolejny niezamierzony efekt komiczny.
    Alek Kwaśniewski, to przecież kolega.

  574. Mawar napisał(a):

    Zofia

    „Doda natomiast ma absolutne prawo do wyrażania swoich opinii o treściach biblijnych”.

    Ponieważ twój kościł ewangelicko-augsburski przykłada, zgodnie z duchem nauki Lutra, wielką wagę do Biblii proponuje zaangażowanie Dody w charakterze egzegetki Pisma świetego.

    Ty Zofio zdaje się tak jesteś chrześcijanką jak już nie jesteś komunistką. :)

  575. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 17:51

    1. „Twój wydumany kapitalizm nie istnieje nigdzie- powtórzę się.”
    2. „Idealny kapitalizm mieliśmy w I RP”

    Musisz się zdecydować.
    Chociaż ja zalecam byś już nie brał tego, co bierzesz.

  576. Mawar napisał(a):

    Bekas
    „Alek Kwaśniewski, to przecież kolega”.

    Nie z takich dysonansów poznawczych wybrnęła już Zofia.

    To mi przypomina dowcip z powieści Marka Hłaski. Czy da się kontynuować powieść w odcinkach w sytuacji, gdy główny bohater wyskoczył z samolotu nad środkowym Atlantykiem, jest na wysokości 10 tys. metrów, nie ma spadochronu, nie umie pływać, a w oceanie kłębią się rekiny-ludojady?

    - Da się. Kolejny odcinek należy zacząć tak: „Nasz bohater uratował się nadludzkim wysiłkiem i pojechał do Nowego Jorku”.

  577. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 22:10

    1. „Zbijali fortunę na handlu kokainą, importowali najnowocześniejszą broń, łącznie ze śmigłowcami bojowymi…”
    2. „Wolny Rynek, specjalnie dla Bekasa…”

    Jasne, narkotyki i broń na wolnym rynku.

    Wiesiek.
    Naprawdę zaczynam się o Ciebie martwić.
    Rzuć to cholerstwo, które bierzesz!

  578. Orteq napisał(a):

    Nielot (23:17)

    Polski świr libertariański robi smichi z niemieckich świrów lewackich i ty to przywlekasz na ten blog jako news o rzekomych Przychylaczach Nieba. Gdzie tu jest człowiek gryzący psa? Czyśmy nie przerabiali kiedyś już tej lekcji?

    Aa, rozumiem. W twoim przedszkolu akurat zarządzono natenczas drzemkę poobiednia. No i dlatego masz następną dziurę w przygotowaniu do zerówki. Promocji nie budiet’.

    PS. Bierz kaszkę, może być manna. To nie jest najgorsze cholerstwo w świecie. Zapytaj Wieśka. On potwierdzi.

  579. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 17:51

    Wieśku, zapomniałem.

    „Tak samo jak socjalizm…”
    To mówisz, że ci wszyscy towarzysze nas okłamują?
    Teza tak dla mnie smakowita, że chyba się skuszę.

  580. Bekas napisał(a):

    Wieśku.

    Udałem się w głąb (tak, wiem, pomyślałeś o mnie) blogowego lasu i znalazłem takie coś:

    wiesiek59 napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 15:31
    „Wszędzie rynek jest kontrolowany, regulowany, stymulowany, reglamentowany, podzielony pomiędzy grupy interesów, oligopole.
    Jedyna różnica to stopień redystrybucji dochodów pomiędzy poszczególne grupy społeczne….”

    I zadumałem się, bo przecież dziś dałeś mi przykład wolnego rynku, że on w Kolumbii straszy ludność miast i wsi. I zgłupiałem (dodatkowo), bo jak to: wszędzie rynek kontrolowany mówisz, a za chwilę, że nie wszędzie, bo są bagna wolnego rynku???
    Ty czytasz to, co sam piszesz?

  581. Bekas napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    19 czerwca 2012, o godzinie 23:31

    Tu zwykle ma zastosowanie metoda z filmu o kłopotach żeglarskiej pary: Martwa cisza.

  582. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „… najgorszym świństwem, jakie można by teraz zrobić Jarosławowi Kaczyńskiemu, byłoby oddanie mu władzy. (…) Bardzo szybko też okazałoby się, że z bieżącą administracją nie radzi sobie lepiej niż Tusk”.

    Aj, wybitny Prorok z ciebie. :)

    Ale jednak najpierw powinieneś wczytac się w poprzednie proroctwa salonu dotyczące rządu PiS – z 2007 roku. Czy się spełniły? Po objęciu rządów przez PiS rynek miał się natychmiast załamać, dolar wskoczyć na 5 zł. a benzyna dojść do 6 zł. za litr – i faktycznie doszła, ale za Tuska, 7 lat później.
    :)

    Czytaj stare numery „Gazety Wyborczej” – to pasjonująca lektura.

    Ponieważ klęska nie następowała zniecierpliwiony Prorok Większy, czyli Waldemar Kuczyński, zaczął zło-życzyć rządowi i narodowi, a mianowicie wszelkich klęsk gospodarczych. Z nikłym skutkiem.

    Widzisz Pawle, nawet IMiGW robi analizy post mortem swoich prognoz pogodowych, czy się sprawdziły i jakie błędy popełnili synoptycy. Bierz przykład i nie podkłaaj się niepotrzebnie.

  583. Mawar napisał(a):

    Zofia

    ” … w sporcie wygrywają lepsi a nie wyznawcy określonej religii … piłkarze niemieccy nie ogłosili swego składu z adnotacjami – „katolik”.

    Przynudzasz, to była rozmowa o zjawiskach socjologicznych, a nie biurokracji Deutscher FußballBund.

  584. Orteq napisał(a):

    wiesiek (17:56)

    „Niewielu synów polityków służy w armii zawodowej…. Wyjątek to chyba Wiliam Brytyjski?”

    Takim samym ‚wyjątkiem’ był wcześniej jego Tatuś, Karol Walijski (Charles, Prince od Wales). Tez ‚służył’. Królem jednakże raczej już chyba nie będzie.

    Chociaż, kto wie? A jeszcze lepiej, who cares? Rzecz w tym, ze to ichniejsze królowanie nie wiąże się w ogóle z żadnym rządzeniem czymkolwiek. Monarchia parlamentarna, you know. Obowiązuje zasada rex regnat, sed non gubernat — „król panuje, ale nie rządzi”.

    Karolowa czy Williamowa żołnierka to takie samo udawanie jak ‚rządzenie’ monarchy w monarchii parlamentarnej. O wiadomy kant to potrzaskać

  585. Orteq napisał(a):

    Wiesku,

    Jeszcze to:

    „Takie jest rosyjskie rozwiązanie konfliktu- pacyfikacja i stabilizacja?
    Oby nie powtórzyli błędu Amerykanów, bo ugrzęzną na lata……”

    Co ten Putin tym razem pacyfikuje? Syrię? Iran? Chiny? Musiało mi umknąć

  586. Mawar napisał(a):

    Pawel Luboński

    „Czy nie zauważyłeś mojego pytania o to, na jakim to „lepszym” uniwersytecie studiowałeś”?

    Musisz zadowolić się odpowiedzią, że na lepszym i to powinnio być dla ciebie wystarczająco wyraźną wskazówką. Na inne nie powinieneś liczyć.

    Kaczyński „… jak zwykle wie o strasznych rzeczach, tylko nie może powiedzieć”.

    A to zapytaj Tuska o Smoleńsk, ok? :)

    Brak ci elementarnej wyobraźni i kojarzenia faktów, stąd pewne oznaki frustracji. W historii III RP trup ściele się gęsto, dosłownie i w przenośni. Przecież musisz pamiętać obawę przed zastrzeleniem URZĘDUJĄCEGO ministra Andrzeja Chronowskiego wyrażoną przez samego zainteresowanego w wypowiedzi dla TV w budynku Sejmu.

    Nie oczekuj naiwnie, że politycy będą mówić wszystko co wiedzą. Ogranicza ich choćby ustawa o ochronie informacji niejawnych i zwykły rozsądek, oraz – żeby cię zirytować – katolicka roztropność.
    :)

    W tym przypadku Kaczyński i tak powiedział sporo. Osobą publiczną z którą rozmawiał kilka dni temu była Jadwiga Staniszkis, dobrze znająca Petelickiego. Staniszkis po jego śmierci komentowała to wydarzenie dla prasy („nie przypuszcza, aby to było samobójstwo”), ale w rozmowie z Kaczyńskim powiedziała wiecej.

    Monisia Olejna zapytała Czempińskiego, czy boi się, że będzie następny? Dostała zastanawiającą odpowiedź:

    - „Wielu mówi mi – Gromek to są szykany – bądź przygotowany na najgorsze … „.

    A czy twoim zdaniem Czempiński, szykując się „na najgorsze” powinien mówić wszystko co wie? Gdyby powziął dziś zamiar powiedzenia wszystkiego co wie, to czy by przeżył przez najblizszy weekend?
    No nie wiem.

    Nie za dużo wymagasz od osób publicznych w czasach III RP?
    Strategia gen. Czempińskiego jest jak świat stara i sprawdzona – omerta.

    I dzięki temu nadal możemy cieszyć się Czempińskim.
    :)

  587. Orteq napisał(a):

    Mawar

    „Pawel Luboński: „Czy nie zauważyłeś mojego pytania o to, na jakim to „lepszym” uniwersytecie studiowałeś”?
    Mawar: Musisz zadowolić się odpowiedzią, że na lepszym i to powinno być dla ciebie wystarczająco wyraźną wskazówką. Na inne nie powinieneś liczyć.”

    Co za finezja z tą ‚wystarczająco wyraźną wskazówką’. A chodzi o rzecz powszechnie w świecie znaną: ranking. Rok – 2012. Znakomity dla nas, jak się okazuje. Nigdy w historii tak dobrze nie było

    http://www.papilot.pl/lif.....KTORE.html

    „Na liście 500 najlepszych uczelni świata znalazło się „aż” 5 polskich szkół wyższych, [z ok. 480 istniejących]. Najwyżej oceniony został Uniwersytet Jagielloński, który zajął 280 miejsce . W gronie szkół, które uwzględniono w rankingu znalazły się jeszcze Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie (298. miejsce), Uniwersytet Warszawski (327. miejsce), Politechnika Warszawska (338. miejsce), a także Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (391. miejsce) ”

    Najlepszy UJ na ‚honorowej’, 280 pozycji. Następne to:

    AGH.. – 298
    UW…. – 327
    PW…. – 338
    UAM.. – 391

    Na pocieszenie taka wiadomość:

    wśród uczelni z Europy uczelnia z Krakowa (UJ) uplasowała się na 101 pozycji. Noo!

  588. Orteq napisał(a):

    Wiec Panowie, teraz rączka na serce i szczerze: który to u wasz jest ten ‚lepszy’ uniwersytet nasz? Lepszy od pozostałych ok. 479 istniejących, nie wiadomo po co, w POmrocznej?

    PS. Chyba rzeczywiście pozostało nam tylko cieszyć się Czempińskim. Poprzednim samobójca, tym ze Smoleńska, żeśmy się już nacieszyli nieźle, przez dwa lata.

    O, byłbym zapomniał o sp. Lepperze. Nim Mawar tez się cieszył, o ile dobrze przypominam

  589. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    to, że dla mnie i mego Kościoła słowa zawarte w tekstach biblijnych są ważne – nie oznacza, że dla innego człowieka są one totalną bzdurą.
    Natomiast nie mam prawa obrażać się, a tym bardziej ścigać z urzędu tego człowieka, za jego poglądy. Ma do nich niezbywalne prawo.
    Wyznanie określonej religii jest dla mnie i ważne dla mego życia, ale nie służy do potępiania innych ludzi tylko dlatego, że są poza nim lub mających odmienne zdanie, na temat tego, co w moim wyznaniu jest dla mnie istotne.

    Poza luteranami i innymi protestantami, w gronie 8 mld ludzi na świecie żyją inni ludzie, o diametralnie odmiennych wyznaniach i światopoglądach.
    Moje wyznanie nakazuje mi ten fakt uszanować. Tak samo trzeba cenić i szanować prawo każdego człowieka do wolności wyznania i wolności wyrażania swoich opinii.
    Twoje uwagi pod moim adresem są po prostu prostackie.
    Ale temu zjawisku to ja się już nie dziwie, taki Mawar, jaka jego partia i vice vesa.

  590. Zofia napisał(a):

    Nie wiem kto podpisał nowelizację Kodeksu Cywilnego wzbogaconą o urazę uczuć „religijnych”, ale to nie zmienia faktu, że jeśli to uczynił Aleksander Kwaśniewski, to w tym przypadku uważam, że popisał się dominacją lokajstwa wobec purpuratów nad rozumem i wiedzą.
    I moja znajomość i sympatia wobec Kwaśniewskiego, takiej oceny owej decyzji – nie zmienia.
    Dziwię się, że wyrażacie swoje zdumienie moją oceną.

  591. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Musisz zadowolić się odpowiedzią, że na lepszym i to powinnio być dla ciebie wystarczająco wyraźną wskazówką. Na inne nie powinieneś liczyć.”
    .
    Nie rozumiem. Wstydzisz się albo boisz ośmieszenia? Odkąd pamiętam, za dwa najlepsze polskie uniwersytety uchodzą Jagielloński i Warszawski. Ja studiowałem na tym drugim. Ty na Oksfordzie czy na Harvardzie?
    .
    „Brak ci elementarnej wyobraźni i kojarzenia faktów, stąd pewne oznaki frustracji.”
    .
    Nie wiedziałem, że drwienie z Jarosława Kaczyńskiego to oznaka frustracji. Ja bym sugerował, że oznaką frustracji są coraz bardziej agresywne wypowiedzi pod adresem rozmówców.

  592. Paweł Luboński napisał(a):

    Najlepszy uniwersytet w Polsce? Mój typ: KUL. Najlepszy, bo katolicki, to oczywiste.

  593. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „W tym przypadku Kaczyński i tak powiedział sporo.”
    .
    O, tak! Powiedział wystarczająco dużo, by wzbudzić paskudne podejrzenia, a o wiele za mało, by można było te podejrzenia zweryfikować. To dla niego typowe.

  594. wiesiek59 napisał(a):

    Drwienie z kartofla to „obraza uczuć religijnych”….

    Po dojściu do władzy- całe szczęście że tylko pomarzyć mogą- nastąpiłaby deifikacja Lecha……
    Za Zimnym Lechem nie przepadam, Wolę tę O KOCIM….

  595. Orteq napisał(a):

    Zofia (02:53)

    „Nie wiem kto podpisał nowelizację Kodeksu Cywilnego wzbogaconą o urazę uczuć „religijnych”, ale to nie zmienia faktu, że jeśli to uczynił Aleksander Kwaśniewski, to w tym przypadku uważam, że popisał się dominacją lokajstwa wobec purpuratów nad rozumem i wiedzą.”

    Tu chodzi o Kodeks Karny

    http://www.arslege.pl/obr.....h/k1/a230/

    „Kodeks karny
    Ustawa z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny
    Stan prawny: 20.06.2012
    Art.196 Obraza uczuć religijnych
    Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.”

    Ustawa pochodzi z roku 1997. Wygląda wiec na to, ze rzeczywiście to chyba prezydent Kwaśniewski wylizywał, z upodobaniem, dupy katabasom. To znaczy, chciałem powiedzieć, popisywał się dominacją lokajstwa wobec purpuratów nad rozumem i wiedzą.

  596. Orteq napisał(a):

    Proszę tez pamiętać, ze w tamtym czasie w Pomrocznej RZĄDZIŁ Włodzimierz Cimoszewicz SLD), od 7 lutego 1996 do 17 października 1997. Koalicja SLD – PSL.

    Dopiero w obecnym, 2012 roku, SLD się sprężyła do zgłoszenia poprawki do własnej ustawy z 1997 roku.
    http://prawo.gazetaprawna.....jnych.html

    Po tych nowych zmianach zmianach art. 196 kk miałby otrzymać brzmienie:

    „kto umyślnie obraża uczucia religijne innych osób poprzez publiczne znieważenie miejsca przeznaczonego do wykonywania obrzędów religijnych lub znajdującego się w tym miejscu przedmiotów czci religijnej podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności, albo karze pozbawienia wolności do 6 miesięcy. Ściganie przestępstwa określonego w paragrafie 1 odbywa się z oskarżenia prywatnego”.

    A wiec, od początku do końca to SLD jest sprawca lizania dup katabasom. Nawet ta tegoroczna ewentualna poprawka do kk az tak wiele by nie zmieniła. Najistotniejsze by było to, ze przewidywane zmiany zakładają ściganie za obrazę uczuć religijnych tylko z oskarżenia prywatnego, a nie jak do tej pory – publicznego. Chwała SLD choć za to.

  597. Orteq napisał(a):

    Dodać jednakże należy, ze dopiero Ruch Palikota znalazł się w tej sprawie na właściwym miejscu:

    RP chce uchylenia w całości art. 196 kodeksu karnego.

    Chodzi o wyrwanie RP z POmrocznego skansenu. Przez SLD założonego. Jak takie wstecznictwo się wczołgało do EU, mózg nie pojmuje

  598. Zofia napisał(a):

    Rany Boskie, Orteg,
    to obraza uczuć „religijnych” jest w Kodeksie Karnym, na równi z zabójstwem czy kradzieżą, a nie w Kodeksie Cywilnym, gdzie lokowane są zapisy o ochronie czci, dobrego imienia ect.?
    Nie wiedziałam.
    Nasi legislatorzy mają pomysły z piekła rodem.
    Wymóżdżone towarzystwo.

  599. Orteq napisał(a):

    PL do Mawara:

    „Ty na Oksfordzie czy na Harvardzie?..Najlepszy uniwersytet w Polsce? Mój typ: KUL.”

    Harvard może być. Co prawda, pierwszym w rankingu 2011 był
    University of Cambridge, (UK), ze 100 punktami na 100 możliwych. Podczas gdy Harward University (USA) był drugi, z 99,3 punktów na 100 możliwych.

    http://www.usnews.com/edu.....-the-world

    Natomiast University of Oxford (UK) znalazł się dopiero na piątym miejscu, z 98,0 punktami. Wyprzedziły go MIT (USA) i YALE (USA).

    KUL? Co to? Nie widać tego w żadnych rankingach. Moze w kategorii „uniwersytety katolickie” by się załapał?

  600. Zofia napisał(a):

    My tutaj gadu, gadu, kto komu tyłek purpuratów lizał, a Niemcy po raz enty pokazują, jak należy uprawiać politykę.
    Tym razem zagraniczną, dokładniej – wschodnią a szczegółowiej – z Rosją.
    Niemców w Rosji w czasie II wojny światowej zginęło znacznie więcej niż Polaków w Katyniu, mimo to wszelkie wojenne zaszłości poszły w kąt i od dzisiaj świętują w Rosji – Rok Niemiec. Do czerwca 2013 r.
    Więcej – w moim blogu (kliknąć w imię proszę).
    Mógłby się ten nasz Radek Sikorski od swego niemieckiego kolegi – Guido Westerwelle w końcu czegoś pożytecznego nauczyć, a nie wiecznie siedzieć pod pantoflem )politycznym) swej republikańsko – amerykańskiej żony.

  601. Orteq napisał(a):

    Zofia (13:24)

    „Nasi legislatorzy mają pomysły z piekła rodem.”

    Celne. Boz to czerwony SLD te pomysły miał! Nielot Ptaszyński by się chyba z tym zgodził

  602. Torlin napisał(a):

    http://www.sport.pl/euro2.....e_nie.html
    Jak ja wiem, to byli w Warszawie. Prasa kłamie.

  603. Paweł Luboński napisał(a):

    A jeśli nawet nie złożyli tych kwiatów, to co z tego? Dlaczego Rosjanin za granicą ma biegać po grobach swoich ziomków?
    Swoją drogą ciekaw jestem, czy te 600 tysięcy poległych na ziemi polskiej to nie jest jedynie fakt propagandowy, utrwalony przez wieloletnie powtarzanie. Gdyby to była prawda – to koszmarna prawda. Położyć tylu swoich w zwycięskiej już przecież fazie wojny, przy miażdzącej przewadze liczebnej i technicznej nad przeciwnikiem…
    Moim zdaniem Rosjanie powinni się tego wstydzić, zamiast się tym szczycić.

  604. Orteq napisał(a):

    Torlinie

    Przecież „Sowietskij Sport” wyraźnie napisał: byli ale w butikach. Razem z zonami. A to chyba nie to samo co spojrzeć w wykute w brązie oczy radzieckiego żołnierza, stojącego nad bratnią mogiłą nad Wisłą.

    Prasa nie kłamie. Sowietskaja prasa podaje to co czuje sowietskaja dusza. To nasze:”Nikt nie prosił ich, by okupowali nasz kraj” w tej sowietskoj duszy sie nie mieści. Proste to jak lufa kalasza

  605. Orteq napisał(a):

    „Gdyby to była prawda – to koszmarna prawda.”

    Pawle Luboński! Przestań dawać ciała. Policz groby. I pochyl głowę nad poległymi. Niczego więcej od ciebie historia nie oczekuje

  606. Orteq napisał(a):

    „To az tyle tych kacapów poległo na polskiej ziemi? Dlaczego? A gdyby nawet, to przecież nie ma się czym szczycić!”

    No i weź tu pogadaj z takim. Szczególnie w atmosferze ‚POjednania PO-smoleńskiego’. Pojednania w wydaniu Tuska-chytruska. „Dzisiaj pojednanie, za dwa dni jego kacze kasowanie.” Bedziem górom nad kacapem!

    Ze ten Putin ma jeszcze cierpliwość dla takich debili priwislanskich.

  607. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    akurat żołnierze radzieccy pochowani na polskiej ziemi są dokładnie policzeni,niemalże co do sztuki. Na każdym z cmentarzy w regionie, gdzie są nich groby, liczy się ich na tysiące.
    W oficjalnych danych:
    (…) „Pierwszych zbiorczych obliczeń pochowanych żołnierzy radzieckich w Polsce dokonano po zakończeniu ekshumacji, które przeprowadzono w latach 1948-1954.
    W tym okresie dokonano ekshumacji około 400 tysięcy zwłok żołnierzy sowieckich. Uzyskane liczby uległy zwiększeniu po przeprowadzeniu kolejnych ekshumacji, już w mniejszym zakresie, w latach 1957-1958. Według źródeł strony rosyjskiej, na terytorium Polski poległo około 600 tysięcy żołnierzy.
    Kolejne obliczenia miejsc i liczby pochowania żołnierzy sowieckich miało miejsce w latach 60.
    Wynikało z nich, że na terytorium Polski zostało pochowanych w latach 1944-1945 około 500 tysięcy żołnierzy, poległych w walkach i zmarłych z odniesionych ran.
    Pochówki żołnierzy AR odnotowano w 477 miejscach, z których 175 to cmentarze (w tym 55 wspólne z żołnierzami WP), 71 – kwatery usytuowane na cmentarzach komunalnych lub wyznaniowych (w tym 26 wspólnych z żołnierzami innych armii) i 210 – mogiły zbiorowe i pojedyncze.”
    Więcej tutaj:
    http://www.radaopwim.gov......swiatowej/
    Jak przyjmiemy, że część tych poległych nie ma miejsca pochówku (leży w bagnach, w rzekach, została rozerwana przez granaty na strzępy, to liczba ok. 600 tys. jest jak najbardziej realna.

  608. Torlin napisał(a):

    Teraz już wiem, jaki błąd zrobiłem. Te kwiaty to złożyli kibice obydwu krajów, a nie piłkarze.
    http://wiadomosci.gazeta......9.html?i=1

  609. Orteq napisał(a):

    Brawo, Torlinie.

    Pozostaje jeszcze to spojrzenie w wykute w brązie oczy radzieckiego żołnierza, stojącego nad bratnią mogiłą nad Wisłą. Tego kibice chyba zapomnieli dokonać

  610. Orteq napisał(a):

    Zofia (14:23)

    Co by ten blog bez Ciebie zrobił. Taki risercz i to w odpowiedzi na wtręt ignoranta.

    Z pełnym szacunkiem ale muszem coś i ja wtrącić. Choć nie fcem wtroncac.

    Ignorantowi nie tyle chodzi o cyfrę co o to, dlaczego ona była taka wysoka. Bo ona taka wysoka nie powinna była być! I już.

    Napisał on:

    „Położyć tylu swoich w zwycięskiej już przecież fazie wojny, przy miażdżącej przewadze liczebnej i technicznej nad przeciwnikiem…”

    Wiec ja tak naprawdę nie wiem co zrobić z tą nadwyżką trupów żołnierzy sowietskich. Położonych na polskiej ziemi w wyniku specjalnego rozkazu Generalissimusa. Skasować te nadwyżkę specjalną ustawą? A może po prostu, zignorować? Czy tez może wykopać istniejące groby i odesłać je, specjalnym eszelonem, w głąb Sojuza?

    I dunno, Zofio. Pogubiłem się

  611. wiesiek59 napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    20 czerwca 2012, o godzinie 14:23

    Przecież te cztery lata 1914-18 i 1941-45, to jedynie krótkie epizody wojenne w historii wielowiekowej współpracy pomiędzy Rosją, a państwami niemieckimi…..

    Dokładnie tak samo jak konflikty Polsko- Niemieckie….
    Nie dajmy się ogłupić propagandzie.
    Nawet mundury galowe mają Rosjanie wzorowane na pruskich….
    A wielkich Rosjan o niemieckich korzeniach, to chyba na pęczki.

  612. wiesiek59 napisał(a):

    Ta masa trupów wynikała z przewagi technologicznej Niemców….
    Rosjanie nadrabiali to ilością.
    No i weźcie pod uwagę długość frontu- w porywach do 4 000 km…..
    Pod koniec wojny Niemcy mieli jakieś 200 dywizji, w tym 12 pancernych, Rosjanie 600 dywizji, w tym 100 pancernych…..
    Ogółem, jakieś 25 milionów ludzi pod bronią.

    Wykarmić, odziać, uzbroić, gigantyczny wysiłek.

  613. Orteq napisał(a):

    Och, Wieśku,

    czy zawsze musisz każdą zabawę popsuć? My przecież wiemy o przewadze technologicznej! Tu chodzi o to, ze gdy w Teheranie, a później w Jałcie, uzgodniono, iż Stalin zapewni mięso armatnie w tej wojnie, to Stalin musiał się z tego zobowiązania wywiązać. Im więcej trupów żołnierskich, tym lepsze wywiązanie z zobowiązań.

    Stalin to był szutnik nad szutnikami

  614. Torlin napisał(a):

    My tu gadu gadu, a tu wypadek samochodowy w Warszawie. Znając profesję sportową kobiety prowadzącej samochód taksówkarz mógłby znaleźć się w gorszych opałach niż tylko niegroźne rany powypadkowe. I pomyśleć, że w moim rankingu blogowym naszych WAGs zajęła dopiero piąte miejsce. Wyraźnie się przesuwa w górę tabeli, mój podziw wzrasta.
    http://www.rmf24.pl/gorac.....nId,613819

  615. Torlin napisał(a):

    Miałem nie pisać, ale napiszę. Niekonsekwencja jest moim hobby. Otóż jak już wiecie postanowiłem zrobić własną klasyfikację WAGs naszej reprezentacji
    http://torlin.wordpress.c.....kich-wags/
    i sam nie spodziewałem się, co się wydarzy. Z dnia na dzień mój blog z małego, prowincjonalnego miejsca na ziemi stał się częścią światowej kultury tabloidowej, setki wejść z całego świata, cytowanie, przenoszenie, nawet Nowa Zelandia, Katar i Urugwaj. Szkoda, że tematyka mojego blogu nie budzi takiego entuzjazmu. :D

  616. Zofia napisał(a):

    Wiesiek,
    doskonale wiem, wszak carskie rody mają niemieckie korzenie, nie wymieniając już mojej rodaczki-imienniczki czyli carycy Katarzyny II, szczecinianki i Niemki z krwi i kości.
    Poza tym nie trzeba szukać daleko w historii – obecną legislaturę gospodarczą, dokumenty rządowe (plany, strategie) Rosjanie opierają na wzorcach niemieckich. Obserwuję to na co dzień.
    Nawet idee komunistyczne przyszły do Rosji z Niemiec (Marks, Engels) o czym w Polsce mało, kto pamięta.
    Kooperacja rosyjsko-germańska (niemiecka) na różnych płaszczyznach ma wielowiekowe podwaliny.

  617. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Ta masa trupów wynikała z przewagi technologicznej Niemców… Rosjanie nadrabiali to ilością.”
    .
    To była prawda w 1941 czy 1942 roku. Pod koniec wojny Sowieci mieli ogromną przewagę ilościową we wszystkich rodzajach ciężkiego sprzętu wojskowego, a jakościowo jeśli ustępowali, to niewiele.
    Ogromne straty wynikały ze sposobu prowadzenia działań i mentalności wyższej kadry dowódczej. A także z narzuconego odgórnie pośpiechu – chodziło o to, by wyszarpać jak największą część Europy, zanim nadciągną zachodni alianci.
    Oto konkretny przykład. Studiowałem kiedyś dość dokładnie dzieje bitwy o Przełęcz Dukielską (jesień 1944 r.) i trafiłem na ciekawą czeską publikację: zestawienie dokumentów bojowych prowadzącej tę bitwę 38 Armii sowieckiej. Otóż w meldunkach jednego z korpusów czy dywizji przed bodaj dziesięć dni z rzędu powtarza się ta sama formułka: „O godz. … nasze oddziały przeszły do natarcia. Na skutek silnego przeciwdziałania ogniowego przeciwnika postępów nie odnotowały i zajmują poprzednie pozycje”.
    W armii amerykańskiej czy niemieckiej po dwóch czy trzech nieudanych atakach dano by żołnierzom kilka dni odpocząć, ściągnięto by silniejszą artylerię czy inne wsparcie, próbowano by manewrować, atakować w innym kierunku. U Sowietów był rozkaz natarcia, to się nacierało, z sensem czy bez sensu.
    Cała ta bitwa trwała dwa miesiące, choć już po jakichś trzech tygodniach widać było, że jej celu nie da się osiągnąć i wojska wykrwawiają się nadaremnie (celem było przyjście z pomocą powstaniu słowackiemu).

  618. Zofia napisał(a):

    Drogi Torlinie,
    rwa kulszowa wymaga zdjęcia rtg kręgosłupa lędźwiowego i profesjonalnej terapii.
    Najlepiej spać na plecach, na bezwzględnie twardym podłożu (podłodze, dechach) z jakimś wałkiem pod kolanami a nawet bliżej pupy, pod udami. Sam sprawdzisz, jak najwygodniej.
    Taka pozycja eliminuje obciążenie chorego kręgu lędźwi.
    W kręgu jest chrząstka, zwana dyskiem, który przesuwając się z różnych zresztą przyczyn, uraża albo nerwy czuciowe (wychodzące z kręgu) , wtedy z bólu nawet sikasz po nogach, albo ruchowy, wtedy za cholerę ni staniesz na nodze, bo Ci się złoży jak składany scyzoryk.
    Mam dyskopatię lędźwiową i wiem co to znaczy.
    Jak wyhodowałeś sobie „pierś bosmana” (brzuszek), to niestety – musisz stracić na wadze i to dużo.
    Ale przede wszystkim – idź do lekarza, w najgorszym wypadku zdecyduj się na blokadę chorego kręgu. Wizyta u dobrego kręgarza – też raczej wskazana, w ramach fizykoterapii.
    Życzę Ci powrotu do zdrowia i bardziej stabilnego dysku.

  619. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    20 czerwca 2012, o godzinie 15:43

    Strategia porównywalna z Monte Casino…..

    Masz rację, tempo było ważne, w końcu Wiedeń Austriacy odzyskali bodajże dopiero w 1950 roku, a omal Grecja nie została wyzwolona przez Rosjan….

    Ludzie nigdy nie byli cenieni na Wschodzie, mnogo ich…..
    Jak Suworow pisze- wojnę wygrały jednostki trzeciego rzutu, pierwszoliniowe spóźniły się z atakiem o dwa tygodnie.
    A były najlepiej wyszkolone, wyposażone, zmotywowane.
    Ciekawy był wątek narady w której brał udział Żukow- na temat dalszego marszu na Zachód. Suworow pisze, że dzięki jego sprzeciwowi nie doszło do III światowej….

  620. Torlin napisał(a):

    Zosiu!
    Jaki brzuszek? Przy wzroście 176 cm ważę 69 kilogramów. Do choroby biegałem 2 x w tygodniu 10 kilometrów po Lesie Kabackim. Przecież w moim blogu w „Informacjach o mnie” jest zdjęcie mojej sylwetki.
    Musiałem coś dźwignąć. A z tym leżeniem na plecach to u mnie fantastyka naukowa, nie mogę z bólu. Póki co idę dzisiaj do jakiegoś znakomitego lekarza, boję się tylko, co będzie z tegorocznymi Alpami.

  621. wiesiek59 napisał(a):

    Trzy osoby usłyszały zarzuty handlu ludźmi i zmuszania do pracy. Miały stworzyć w Ścinawie w woj. dolnośląskim obóz pracy dla 28 Rumunów. Cudzoziemcom odbierano dokumenty; zmuszano do wielu godzin pracy, bez wystarczającej ilości jedzenia i picia.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,1265.....z1yLSXnPXy
    ============

    Polska- Katolicka…….
    Sąsiedzi nie widzieli, ksiądz nie reagował?

  622. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Ludzie nigdy nie byli cenieni na Wschodzie, mnogo ich…”
    .
    Z tym mnogo, to akurat mit. Pod koniec wojny Armii Czerwonej rozpaczliwie brakowało mięsa armatniego. Na „wyzwolonej” Zachodniej Ukrainie i nawet na polskiej Łemkowszczyźnie łapali w sołdaty, kogo się dało, i po minimalnym przeszkoleniu na front. Ginęli ci rekruci jak muchy, nawet nie dlatego, że ktoś szafował ich życiem, tylko dlatego, że byli niedouczeni i nie wiedzieli, jak się zachowywać na polu walki.
    To słynne sowieckie czy rosyjskie nieoszczędzanie ludzi nie polegało, jak sądzi przeciętny profan, na bezmyślnym pchaniu tłumu żołnierzy pod ogień. Takie sytuacje zdarzały się może na początku wojny, kiedy jeszcze dużo do powiedzenia mieli komisarze polityczni, ale i wtedy było to raczej kuriozum niż norma. „Zwykłe” nieoszczędzanie polega na przykład na tym, że podejmuje się natarcie mimo braku odpowiednich sił i środków, bo tak góra rozkazała.
    A Suworow to typ zupełnie niewiarygodny i tego, co pisze, nie należy brać za dobrą monetę.

  623. wiesiek59 napisał(a):

    Pawle,
    ciekawostka o której nie wiedziałem, choć na dziwnej witrynie..

    Już na samym początku Polska została zobligowania do spłaty części zadłużenia Austro-Węgier. Ten fakt, mało znany miał swoje poważne konsekwencje. II RP zaczęła swój żywot z zadłużeniem na kwotę 45 milionów dolarów, w złocie. Polska przejęła również walutę stworzoną przez Niemców na okupowanych ziemiach Królestwa Kongresowego w czasie I Wojny Światowej
    http://spodlasu.nowyekran.....zpospolita
    ================

    Co do koncepcji Suworowa, dla mnie jest dość racjonalna i spójna.
    Kwestia do dyskusji…….
    Kwestią mentalności Rosjan, wdrukowaną przez wieki knutem i zsyłkami, pozostanie pewnie „naczalstwo skazali”……
    Wykonywanie rozkazów za wszelką cenę, w obawie przed odpowiedzialnością.

  624. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Co do koncepcji Suworowa, dla mnie jest dość racjonalna i spójna.”
    .
    Co nazywasz koncepcją Suworowa?
    Nie ulega wątpliwości, że Stalin w latach 1939-41 forsownie przygotowywał się do agresywnej wojny i pod tym względem tezy Suworowa mogą być odkrywcze tylko dla tych obywateli Rosji, którzy do tej pory wierzą, że ZSRS był krajem miłującym pokój.
    Nie ma natomiast żadnych wiarygodnych źródeł, z których by wynikało, kiedy dokładnie Stalin zamierzał atakować. Suworow opiera się na domysłach i przesłankach pośrednich.
    A już takie stwierdzenia jak to, że „wojnę wygrały jednostki trzeciego rzutu, pierwszoliniowe spóźniły się z atakiem o dwa tygodnie” to brednie obliczone na ludzi słabo zorientowanych w kwestiach wojskowych. W ogóle Suworow w swoich książkach raz po raz wciska laikom kit, przy czym czyni to ewidentnie w złej wierze, bo jeśli jest tym, za kogo się podaje, czyli byłym oficerem sowieckich wojsk pancernych, a następnie wywiadu wojskowego, to nie może wierzyć w to, co pisze.

  625. Paweł Luboński napisał(a):

    „Wykonywanie rozkazów za wszelką cenę, w obawie przed odpowiedzialnością.”
    .
    Żołnierze każdej armii muszą wykonywać rozkazy, bo inaczej są pociągani do odpowiedzialności. Chodzi o to, jakie to są rozkazy.

  626. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński
    „A Suworow to typ zupełnie niewiarygodny”,

    Wiktor Suworow, czyli Władimir Bogdanowicz Rezun, znalazł się po niewłaściwie stronie zimnej wojny, co rzecz jasna odbiera mu wszelką wiarygodność. W 1978 roku uciekł z rezydentury GRU w Genewie do Brytyjczyków, wiec to normalne, że już pozostanie „typem” (zdrajcą, dezerterem, sługusem reakcji etc.), siłą rzeczy całowicie niewiarygodnym.

  627. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawarze, atak wątroby? Już mnie znowu próbujesz w komunisty zapisywać?
    Suworowa uważam za niewiarygodnego nie ze względu na jego drogę życiową, tylko ze względu na to, co pisze, a przede wszystkim – jak swoje tezy uzasadnia. Jeśli sobie życzysz, mogę rozwinąć temat, ale jutro. Dobranoc.

  628. Orteq napisał(a):

    po konferencji w Teheranie, ogólny rozkaz był: dojść do Berlina. Późniejszy, szczególny rozkaz był bardziej uściślony: nie przybyć tam ani za wcześnie ani za późno. Chodziło o dotrzymanie umowy/nieumowy w Jałcie.

    http://portalwiedzy.onet......,info.html

    Norman Davies: „Z punktu widzenia prawa międzynarodowego „umowa jałtańska” jest nieprawomocna. Było to tymczasowe porozumienie między aliantami na temat tego, co jest potrzebne, by jak najszybciej wygrać wojnę.”

  629. Mawar napisał(a):

    Zofia

    „… carskie rody mają niemieckie korzenie …”

    A jakie konkretnie carskie rody?

    Wylicz w kolejności alfabetycznej. :)

    „… nie wymieniając już mojej rodaczki-imienniczki czyli carycy Katarzyny II, szczecinianki i Niemki z krwi i kości”.

    Nie zapomnij obok popiersia carycy Katarzyny wywiesić sobie portretów targowiczan. Wreszcie poczujesz się jak u siebie w domu.

  630. Orteq napisał(a):

    Norman Davies o „korzeniach” dzisiejszych granic Polski:

    „W 1914 roku, na początku I wojny światowej, została wydana mapa Sazonowa przygotowana przez ministerstwo spraw zagranicznych carskiej Rosji. To właśnie na niej polska zachodnia granica przebiega wzdłuż Odry i Nysy, a wschodnia granica – wzdłuż Bugu (historyczna granica Królestwa Polskiego i Litwy). Oznacza to, że Rosjanie przygotowywali powrót Królestwa Kongresowego. Prusy Wschodnie miały trafić do Rosji. Stalinowska koncepcja nowych granic Polski lansowana przez niego w latach 40. była tak naprawdę realizacją imperialnych planów cara.”

    Ani Churchill ani Roosevelt nigdy by się nie ośmielili stanąć na przeszkodzie w realizowaniu imperialnych planów cara

  631. Orteq napisał(a):

    Mawar,

    Zanim Zofia ci odwinie

    Targowiczanie to zdrajcy. Zofia portretów zdrajców nie w powiesi u siebie w domu. Podczas gdy caryca Jekatierina nikogo nie zdradzała. Szczególnie zaś nie Niemców

  632. wiesiek59 napisał(a):

    Orteq napisał(a):
    20 czerwca 2012, o godzinie 21:41

    Dzięki, świetny tekst……
    Zbiorowym wysiłkiem, można odkryć całkiem ciekawe perełki historii.

  633. wiesiek59 napisał(a):

    Targowica to też Patrioci, uważający Carycę za najlepszą opcję, broniącą ICH interesów.
    W końcu, można było wybrać wtedy króla ELEKCYJNEGO!!!
    Obowiązywała wierność władcy, nie ziemi, czy językowi…….

  634. wiesiek59 napisał(a):

    Wrócę do Suworowa…..
    Gdy odsługiwałem SPR w Kołobrzegu, mnóstwo panów poruczników=dowódców plutonów i kompanii, składało wnioski o przeniesienie do WSI…..
    Suworow dość dokładnie opisał motywy swojego wniosku przeniesienia do GRU- dość podobne, jak nasz narybek oficerski- kasa i prestiż…..

    Śledziłem blog poświęcony analizie jego powieści przez chwilę, nikt nie znalazł wielkich niekonsekwencji w interpretacji historii.
    Z ciekawością więc poczytam zarzuty Pawła……

  635. wiesiek59 napisał(a):

    Mawar napisał(a):
    20 czerwca 2012, o godzinie 21:37

    Na tronie mieliśmy różne nacje, Litwinów, Węgrów, Szwedów, Francuza, Saksończyków….
    Omal nie trafił nam się Habsburg- gdyby nie Byczyna, a mogło by to biorąc z dzisiejszej perspektywy zbawienne zdarzenie.

    Dlaczego Rosjanin tak cię wzburza?
    Konstanty nie był taki zły jako wybór, wkurzyła go dopiero nielojalność, a i tak dumny był ze stopnia wyszkolenia swojej armii, walczącej przeciwko armii rosyjskiej…..

    Wtedy nie istniało jeszcze pojęcie Ojczyzna, to późniejszy wynalazek…
    Lojalność wobec władcy, to podstawa.

    Ps.
    Czy Piastowie to Normanie, tak jak Waregowie?
    Też nie byliby nasi z krwi i kości.

  636. Mawar napisał(a):

    Pawel Luboński

    „Wstydzisz się albo boisz ośmieszenia? … za dwa najlepsze polskie uniwersytety uchodzą Jagielloński i Warszawski. Ja studiowałem na tym drugim. Ty na Oksfordzie czy na Harvardzie”?

    Nie mogłeś studiowac na UW im. Józefa Piłsudskiego, przecież unikasz jakiejkolwiek merytorycznej rozmowy na tematy krajowe. A przecież absolwenci tego uniwersytetu są do tego jak najbardziej przygotowani. Wiem o tym aż za dobrze, jedna z moich sióstr kończyła UW, a i córka też i dlatego stale się wymądrza. Innym przykładem gadatliwy Adam Michnik, choć co prawda studiów na UW nie ukończył, ale jednak z innego powodu niż OMC mgr A. Kwaśniewski.

    Moim zdaniem nie kończyłes też studiów na Oksfordzie (zbyt prawicowy jak dla ciebie), raczej typowałbym w twoim przypadku (lewicowy) Cambridge (znany z „piątki” z Cambridge), o ile nie MGIMO lub AON.
    :)

    „Najlepszy uniwersytet w Polsce? Mój typ: KUL. Najlepszy, bo katolicki, to oczywiste”.

    Katolicki znaczy powszechny. Chyba też skończyłeś szkołę powszechną? Bo ja tak, choć może tego już nie widać.
    :)

    Słowniczek. OMC = o mało co.
    AON = Akademia Obrony Narodowej.
    MGIMO = istnieje, choć owiany tajemnicą.

  637. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    „Mawar: „W tym przypadku Kaczyński i tak powiedział sporo.”

    P. Luboński: „Powiedział wystarczająco dużo, by wzbudzić paskudne podejrzenia, a o wiele za mało, by można było te podejrzenia zweryfikować. To dla niego typowe”.

    Wszystkie wyjaśnienia polityków wrefyfikujesz na bieżąco? Wyjaśnienia Tuska w sprawie afery hazardowej to jak weryfikowałeś? Może uchyl rąbka tajemnicy, jak to było na tym cmentarzu? :)

    Kaczor powiedział prostą rzecz powszechnie zrozumiałym językiem. Ja osobiście wolę takie fragmentaryczne wypowiedzi niż godzinne ględzenie o niczym Tuska.

    Kaczyński usłyszał niedawno, że trwa wojna „gangów” i kilka niewygodnych osób może mieć różne kłopoty. W tym Petelicki. Po tygodniu Petelicki leży z kulą w głowie w podziemnym garażu, w miejscu gdzie nie sięgają kamery.

    Pisowska jak wiadomo dziennikarka Monisia Olejnik drąży temat dalej i pyta się Czempińskiego, czy on będzie nastepny?

    Tego też nie rozumiesz? To chyba przez ten Cambridge?

  638. Mawar napisał(a):

    Orteq

    „University of Oxford (UK) znalazł się dopiero na piątym miejscu, z 98,0 punktami”.

    A jak wypada Cambridge?

    A MGIMO, WAT? :)

    „Wyprzedziły go MIT (USA) i YALE (USA). KUL? Co to? Nie widać tego w żadnych rankingach. Może w kategorii „uniwersytety katolickie” by się załapał”?

    Uczelnie wąsko sprofilowane, nawet dobre, nie załapuja się na wysokie pozycje.

    Dobrym przykładem University of Akron, gdzie wykłada powszechnie znienawidzony w III RP za przynoszenie złych wieści, prof. W. Binienda. Akron nie ma wydziału prawa ani finansów (co daje w rankingach bardzo dużo punktów), bo jest uczelnią typowo inżynierską, techniczną, pracująca dla przemysłu hi-tech, w tym lotniczego jak Boeing, czy NASA. I właśnie z powodu tej specjalizacji w rankingach międzynarodowych nie będzie pozycjonowany zbyt wysoko. Choć w tym co robi jest w USA w absolutnej czolówce, a same USA też raczej nie wloką się w technologicznym ogonie.

  639. wiesiek59 napisał(a):

    Paweł
    Dalszy ciąg dyskusji o Suworowie trwa!!!
    http://www.suworow.pl/ind.....-desantowe

  640. Mawar napisał(a):

    wiesiek59

    „Mawar napisał(a):
    20 czerwca 2012, o godzinie 21:37
    Na tronie mieliśmy różne nacje, Litwinów, Węgrów, Szwedów, Francuza, Saksończyków….”.

    Chyba coś przeoczyłeś. Przeczytaj raz jeszcze mój wpis z godz. 21:37.

    „Targowica to też Patrioci, uważający Carycę za najlepszą opcję, broniącą ICH interesów”.

    Najbardziej twórczo rozwinęli to komuniści w Polsce, uznając Stalina za najlepszą opcje, broniącego ich interesów.

  641. Orteq napisał(a):

    Mawar (22:49)

    „A jak wypada Cambridge?”

    Ćwoku, podciągnij skarpetki. Przecież było ci podane (20 czerwca 2012, o godzinie 13:30) ze pierwszym w rankingu 2011 był
    University of Cambridge, (UK), ze 100 punktami na 100 możliwych. Podczas gdy Harward University (USA) był drugi, z 99,3 punktów na 100 możliwych.”

    Raz pisuarowski kołek, zawsze pisuarowski kołek. Wyżej taki nie przeskoczy. Z dopingiem czy bez

  642. wiesiek59 napisał(a):

    Przeczytałem JEDEN wątek……..
    Typy samolotów produkowanych, to TYSIĄCE!!!
    Cała Luftwaffe miała jedynie 4 000 sztuk wszystkich typów……
    Jak taki potencjał został zmarnowany?
    Zagadka…….

  643. Mawar napisał(a):

    Orteq

    „Zanim Zofia ci odwinie”.

    Chyba nie usnę z obawy.
    :)

    „Zofia portretów zdrajców nie w powiesi u siebie w domu. Podczas gdy caryca Jekatierina nikogo nie zdradzała. Szczególnie zaś nie Niemców”.

    Problem z tym, że Zofia nie zna niemieckiego, a i z rosyjskim u niej nietęgo (choć nadrabia kultem pośladków Putina). Raczej się snobuje na Targowicę, przecież jej rodzina to – jak twierdzi – bez wyjątku prawdziwi patrioci. Moim zdaniem specyficzni.

  644. Torlin napisał(a):

    Mawar goni w piętkę, to widać. Dla mnie zaczyna pisać kretynizmy. Katolicki = powszechny. Gdzie? W Polsce?
    Po drugie – nie bardzo wiem, dlaczego obrażasz Zofię. Co ma do jej poglądów sprawa Targowiczan?
    Po trzecie – nie możesz napisać, jaką uczelnię kończyłeś? Z Twojego wpisu wynika, że nie kończyłeś UW w Warszawie, to znaczy jaką? WSP w Słupsku? Ja się swojej nie wstydzę, kończyłem SGPiS, dzisiaj zwany SGH.
    Po czwarte – Paweł ma rację, nie można mówić, że się coś wie, ale się nie powie, bo to przypomina czarną teczkę Tymińskiego.

  645. Orteq napisał(a):

    Mawar (23:02)

    „„Targowica to też Patrioci, uważający Carycę za najlepszą opcję, broniącą ICH interesów”. Najbardziej twórczo rozwinęli to komuniści w Polsce”

    Znowu nic nie łapiesz. Caryca broniła interesów narodu, z którego wyszła (Niemców), oraz interesu narodu, do którego trafiła (Rosjan). Czy nie zdarzyło ci się jeszcze pomyslec, jakiego NARODU interesu, i JAK, ty bronisz?

    Przypominam, ze na dzień dzisiejszy kaczysci w dalszym ciągu nie reprezentują ŻADNEGO narodu. No, chyba ze się cofniemy trochę w teorie ewolucji. Wtedy może się nam uda doszlusować do NIELOTÓW.

    Nieloty to pingwiny, strusie, nandu, kazuary, kiwi i emu. Kaczki, bekasy i dodo birds czekają cierpliwie w kolejce

  646. Mawar napisał(a):

    Orteq
    „„A jak wypada Cambridge?”

    „Ćwoku, podciągnij skarpetki”.

    Z takim tekstem to do pana posła Ludwika Dorna proszę. Ja się noszę staranniej.

    „… Przecież było ci podane (20 czerwca 2012, o godzinie 13:30) ze pierwszym w rankingu 2011 był University of Cambridge, (UK)”.

    Oj, Orteq, nie dokazuj, nie dokazuj, bo metodą P. Lubońskiego zrobi ci się lustrację w sprawie twojej Alma Mater. Jeszcze ci wyjdzie Legionowo … Właściwie to bym się nie zdziwił. Uczelnia jak każda inna, przygotowująca do zawodu. Pełny szacun.

    :)

    No i widzisz, dzięki za info, P. Luboński ma Cambridge, czyli 100/100. Także pełny szacun.

  647. Madzia napisał(a):

    http://naszdziennik.pl/in.....d=po29.txt

    „Jak Pan ocenia metodologię badań prof. Wiesława Biniendy?

    - Jako naukową. Została ona oparta na beznamiętnym sprawdzaniu, czy proponowany model w danej sytuacji może dać jakąś odpowiedź, np. pomóc w określeniu, czy zajście zjawiska jest w ogóle możliwe.”

  648. Orteq napisał(a):

    Chyba rodzina Gospodarza

    http://www.youtube.com/wa.....IQJ4IVnEnc

    „POLISH CARTOONIST IS CAUSING A SENSATION.
    Some illustrations are very strong and make us reflect on what is happening around us. Her name is Pawla Kuczynskiego. Born in 1976 in Szczecin, graduated from the Academy of Fine Arts in Poznan, specializing in graphics. Since 2004 she has been producing satirical illustrations and so far has received 92 awards and distinctions. In 2005 she received the Award of the Polish Association of Cartoonists „Eryk”. This recently discovered cartoonist has also recently received a record of awards in international competitions”

    Tak jakby trochę w tonacji Panaministrowej..

    Zofio! Tu Szczecinem nasz straszom. Any insides?

  649. Madzia napisał(a):

    Kto nami rządzi?
    Przestępcy czy idioci?

    http://wpolityce.pl/wydar.....ow-resortu

    „Urzędnicy wysokiej rangi podjęli decyzję, by spalić przesyłkę [dyplomatyczną] bez sprawdzenia, co się w środku znajduje. W ten sposób spalono nie tylko ubrania śp. Tomasza Merty, ale również dokumenty, obrączkę, rzeczy osobiste. To sprawa bez precedensu. Poczta dyplomatyczna kierowana do Polski trafiła do ogniska na terenie MSZ.”

  650. Orteq napisał(a):

    Madzia

    „pomóc w określeniu, czy zajście zjawiska jest w ogóle możliwe.”

    Gdyby okazało się, ze zajście zjawiska jest w ogóle niemożliwe, to chyba trzeba będzie zrewidować pogrzeb na Wawelu. Czy Marszałkowe (Dziadek) ‚Spoczywaj w pokoju’ zostanie przywrócone? Sporo Rodaków, tez Patryjotów, czeka na to..

  651. Madzia napisał(a):

    Natomiast w sprawie generała Petelickiego

    http://niezalezna.pl/3012.....telickiego

    „Dziwi dość ospałe działanie prokuratury. Najpierw śledztwo w sprawie śmierci Sławomira Petelickiego wszczęto w poniedziałek, choć do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę. Mija trzeci dzień postępowania, a nie wystąpiono o bilingi. Na dodatek dotychczas prokuratorom nie udało się zweryfikować informacji o chorobie Alzheimera, na która rzekomo miał cierpieć generał.”
    Państwo znów zdaje egzamin. (Sprawnie, zapewne, zorganizuje jedynie pogrzeb.)

  652. Mawar napisał(a):

    Torlin

    „Mawar goni w piętkę, to widać. Dla mnie zaczyna pisać kretynizmy. Katolicki = powszechny. Gdzie? W Polsce?

    Mhm – w Polsce.

    Jeśli wydaje ci się, że to kretynizmy uprzejmie wyjaśniam, że katolikos (gr. καθολικός) znaczy powszechny. Dlatego, zgodnie z tradycją, Kościół Katolicki określany jest także jako Kościół Powszechny. W doktrynie katolicyzmu powszechność oznacza uniwersalność religijnego przesłania. Niektóre lokalne kościoły chrześcijańskie (np. na Bliskim Wschodzie) podlegające i niepodlegających Stolicy Apostolskiej, zgodnie z tradycją sięgającą starożytności także określają się jako katolikos, a widoczne jest to np. w tytulaturze ich zwierzchników (patriarchów).

    To że Kościół w Polsce podlega Stolicy Apostolskiej (Watykanowi) chyba nie wątpisz.

  653. Mawar napisał(a):

    Madzia

    „Mija trzeci dzień postępowania, a nie wystąpiono o bilingi”.

    Nie wiadomo co by na tych bilingach Petelickiego wyszło.Kto bym tam ryzykował. Można przecież poczekać, aż operatorzy telkomów je pokasują. Teraz musza je trzymać przez dwa lata, ale lada moment wejdą przepisy, że tylko rok. Migiem zleci.

  654. Mawar napisał(a):

    Madzia

    http://wpolityce.pl/wydar…..ow-resortu
    „Urzędnicy wysokiej rangi podjęli decyzję, by spalić przesyłkę dyplomatyczną bez sprawdzenia, co się w środku znajduje.
    Kto nami rządzi?
    Przestępcy czy idioci”?

    Czasem spryciarze, czasem idioci, często mamy połączenie obu tych cech, spryciarz udaje idiotę – taki jest najgroźniejszy. Instaluje się kamery, po czym one nie działają akurat wtedy, gdy najbardziej potrzeba. Typowe działanie spryciarzy-idiotów (i nie chodzi tu tylko o garaż Petelickiego).

  655. Mawar napisał(a):

    Madzia
    http://naszdziennik.pl/in…..d=po29.txt
    „Jak Pan ocenia metodologię badań prof. Wiesława Biniendy?
    - Jako naukową”.

    Nie licz na to, że Ludzie Rozumni na tym blogu przyjmą to ze zrozumieniem. Prędzej uwierzą w kominiarza, czarnego kota, horoskopy, mandale życia, numerologię, wahadełko, tarota, a ci ambitniejsi – w gnostycyzm. Świat się zmienił, Kołakowski już dla nich passé.

    No a poza tym, czyż nie zadekretowano na tym blogu: „Załamał się formalny system dowodzenia statkiem powietrznym. Dowódcą statku został prezydent Lech Kaczyński, a dowódcą operacyjnym gen. Błasik” (W. Kuczyński).

    Karne szeregi lemingów przyjęły to do wiadomości raz na zawsze. Co im tam fakty – tym gorzej dla faktów.

  656. Mawar napisał(a):

    Kolejna z zbrodnia kaczyzmu okazuje się fikcją na polityczne zamówienie III RP.

    Co tam nam jeszcze z tych kaczystowskich zbrodni zostało? Aha, niewinny „pianista” Garlicki. Też ciekawy przypadek.

    „Mariusz Kamiński i jego podwładni nie przekroczyli uprawnień – uznał sąd”.
    http://www.rp.pl/artykul/.....epstw.html

  657. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    * Rurykowicze
    jeśli chodzi o Rurykowiczów, to książęta tego rodu, w tym carowie Rosji raczej nie sięgali po żony i kochanki z obszarów niemieckich, jeśli już to, raczej mieli upodobanie do kobiet ze Skandynawii. Z resztą cały ród ponoć wywodzi się z obecnie duńskiej Jutlandii.
    Nie mniej jednak ich koneksje sięgają cesarstwa niemieckiego.
    Wielki książę kijowski, Wsiewołod (1029/30-1093) wydal swoją córkę Eupraksję za Henryka IV, cesarza niemieckiego.
    * Romanowie
    w 1762 r. Karol Piotr Ulryk, książę Holsztynu z rodu Oldenburgów, zasiadł na tronie imperatorskim Rosji jako Piotr III Holstein-Gottorp-Romanow.
    Jego żoną została Sophia Friederike Augusta zu Anhalt-Zerbst, niemiecka księżniczka z dynastrii askańskiej, przyjęła imię Katarzyny II.
    Ta linia Romanowów rządziła Rosją do 1918 r.
    Potomkowie żyją do dzisiaj. I są spowinowaceni z wielkimi rodami europejskimi.
    ***
    Co do portretu Katarzyny II, to mam go w szczecińskim muzeum i książkach, Angela Merkel natomiast w swoim gabinecie.
    Żeby nie wiem jak patrzeć, Katarzyna II była wybitną władczynią o wielkim znaczeniu dla całej Europy a kłopoty Polski za jej panowania mają źródło przede wszystkim w naszych, polskich przywarach.
    Myśmy rozbiory mieli niejako na własne życzenie, sami solidnie na nie zapracowaliśmy.
    Na historię Polski, Europy i Rosji – trzeba patrzeć z pewnym dystansem i wiedzieć jaką holistycznie, a nie z pozycji egocentrycznej, czyli – własnego pępka.

  658. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    co do śmierci samobójczej gen. Petelickiego, to sprawa raczej prozaiczna – typowe kłopoty rodzinne, alkohol i z tego powodu stany depresyjne.
    Nie ma żadnych podtekstów politycznych, tajnie/poufnych itp. Klasyczny standard domowej awantury z tragicznym finałem.

  659. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    kpisz czy o drogę pytasz?
    W Polsce Kościół rzymsko-katolicki jest powszechny? Tylko z nazwy.
    W codziennej praktyce – to w 100% narodowy i sekciarski Kościół, wręcz uzurpujący sobie do miana – Kościół państwowy.
    Z flagami biało-czerwonymi nad ołtarzem, politycznymi mowami z ambony, mszami za ojczyznę, śpiewem „Polska wolną racz nam zwrócić Panie” , hasełkami „Bóg honor i Ojczyzna” czy „(Prawdziwy) Polak-katolik” i wymuszaniem wieszania krzyży w każdym państwowym czy publicznym urzędzie.

  660. Paweł Luboński napisał(a):

    Mawar: „Kaczyński usłyszał niedawno, że trwa wojna „gangów” i kilka niewygodnych osób może mieć różne kłopoty. W tym Petelicki.”
    .
    I co zrobił? Złożył doniesienie w prokuraturze? Ujawnił tę listę w mediach? Ostrzegł prywatnie zagrożonych? Tak by zrobił lojalny, praworządny obywatel.
    Nie, dopiero po śmierci Petelickiego Kaczyński oświadczył, że wiedział o groźbach. Zgadzam się z licznymi komentatorami, że jego wypowiedź powinna być potraktowana poważnie. To znaczy powinien zostać przesłuchany przez prokuratora. Choćby w interesie pozostałych osób z listy.
    .
    „Nie mogłeś studiowac na UW im. Józefa Piłsudskiego.”
    .
    O kurczę, a ja się tyle lat łudziłem! Chociaż… właściwie to prawda. W tamtym czasie nie był oficjalnie imienia Piłsudskiego.
    .
    Na marginesie: rozbawiła mnie ta dyskusja, co to znaczy „katolicki”. Bo asumpt do niej dała moja ironiczna sugestia, że dla Mawara najlepszym uniwersytetem w Polsce jest KUL, gdyż jest katolicki. Z powszechnością czy niepowszechnością katolicyzmu nie ma to zupełnie żadnego związku, ale można w ten sposób uciec od niemiłego tematu.

  661. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Z ciekawością więc poczytam zarzuty Pawła…”
    .
    Muszę wyznać, że twórczość Suworowa nie jest dla mnie zbyt pasjonującym tematem do dyskusji. Skreśliłem go już dawno. Poza tym czytałem tylko wcześniejsze jego książki, bieżącej twórczości nie znam.
    Ogólnie mogę powiedzieć tyle, że jego wywody na tematy wojskowe są bardzo naiwne. Przy czym jest to bez wątpienia naiwność wyrachowana, obliczona na niewiedzę czytelnika, gdyż samego autora nie podejrzewam o ignorancję.
    Przytoczę z pamięci jeden przykład (gdybym sobie odświeżył te lektury, znalazłbym ich bez liku). W jednej z książek Suworow rozwodzi się szeroko nad uzbrojeniem Armii Czerwonej w 1941 roku. Podstawowym sprzętem sowieckich wojsk pancernych był wówczas lekki czołg BT. Był to czołg kołowo-gąsienicowy. Po zdjęciu gąsienic mógł po dobrej drodze rozwijać bardzo duże prędkości. Otóż Suworow twierdził w tej książce, że taki układ jezdny to dowód na agresywne zamiary ZSRR. Gąsienice jakoby potrzebne były tylko po to, żeby czołgi mogły przez bezdroża Białorusi, Ukrainy i Polski dotrzeć do niemieckich autostrad. Dalej już galopem na kołach po asfalcie.
    Jest to rozpaczliwa bzdura, z czego zawodowy oficer broni pancernej NIE MOŻE nie zdawać sobie sprawy.

  662. Paweł Luboński napisał(a):

    Wiesiek: „Typy samolotów produkowanych, to TYSIĄCE!!!
    Cała Luftwaffe miała jedynie 4 000 sztuk wszystkich typów……
    Jak taki potencjał został zmarnowany?”
    .
    Wytłumaczeniem jest generalnie ekstensywna gospodarka ówczesnego ZSRR. Produkowano sprzęt wojskowy masowo i byle jak, podobnie szkolono lotników i czołgistów. Te tysiące samolotów i czołgów, nawet jeśli ich nie zniszczyli Niemcy, bardzo szybko się kończyły z powodu zużycia, defektów i nieumiejętnej eksploatacji.

  663. Mawar napisał(a):

    Niemiecka Lewica (Die Linke) w końcu szczera. Chce 100 proc. podatku.
    http://wpolityce.pl/wydar.....oc-podatku

  664. Paweł Luboński napisał(a):

    „Niemiecka Lewica (Die Linke) w końcu szczera. Chce 100 proc. podatku.”
    .
    Niemiecka lewica to raczej SPD. Ta Lewica to skrajna lewica, żeby nie powiedzieć: lewacy. Pomysł rzeczywiście idiotyczny i nierealny, więc właściwie nie ma co komentować. Chyba że się chce triumfalnie wykrzyknąć za portalem wpolityce: „Patrzcie, oto prawdziwe oblicze lewicy!”. Każdej lewicy, jak dodałby Bekas.
    A tak na marginesie, muszę przyznać, że trudno mi by było zdobyć się na współczucie dla obrabowywanych z nadwyżek dochodu niemieckich bogaczy, którzy miesięcznie zarabiają znacznie więcej niż ja rocznie.

  665. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 07:38
    „W codziennej praktyce – to w 100% narodowy i sekciarski Kościół, wręcz uzurpujący sobie do miana – Kościół państwowy.”

    Znalezione w Sieci:
    „Kościół Ewangelicko-Luterański jako narodowy Kościół Danii jest wspierany przez państwo.”
    „Kościół duński współpracuje z państwem, zajmując szczególną pozycję w duńskim społeczeństwie.”
    http://www.infodania.pl/i.....ia-w-danii

    A, jeszcze genialne zdanie z powyższej strony:
    „Folketing zatwierdza przepisy, do których Kościół duński musi się stosować, jednak państwo nie ingeruje w wewnętrzne życie Kościoła.”

    Idźmy dalej.
    Korzystam z OFICJALNEJ strony luteran w Polsce.

    Zofia napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 07:38
    „Z (…) politycznymi mowami z ambony, mszami za ojczyznę…”

    1) „W XX wieku doświadczyliśmy jak trudną może stać się codzienność europejskich obywateli przez polityczne zdziczenie i barbarzyństwo. Widzieliśmy, w jaki sposób polityczne idee kreują totalitarne systemy oraz w jaki sposób społeczeństwa były paraliżowane przez działania tajnej policji. Doświadczyliśmy siły, ale także bezsilności (…) poszukiwaliśmy takiego społeczeństwa, w którym idea społeczności i wspólnego dobra byłaby punktem centralnym. Niestety wielokrotnie nasza Religia – chrześcijaństwo stanęło w opozycji wobec rozwoju – demokracji, nauki, społecznej równości (…) Mimo to w ostatnich latach wiara uzyskała nowe znaczenie dla wielu ludzi w Europie. Moją nadzieją jest, aby wiara stała się fundamentalną bazą, na której będziemy mogli budować nasze oczekiwania. Wierzymy bardzo w nowoczesną Europę. W przypadku Chrześcijaństwa wychodzę z założenia, że to właśnie wiara jest najważniejszym rdzeniem”
    2) „Nabożeństwo zgromadziło licznych gości, w tym duńskiego ministra do spraw Europejskich oraz ambasadorów Polski i Cypru (Cypr przejmie od Danii prezydencję w UE w drugiej połowie 2012r.). Ponadto uczestniczyli w nim przedstawiciele pozostałych duńskich Kościołów mniejszościowych.”
    3) „Kościół w Danii należy do rodziny kościołów luterańskich i obejmuje około 75 procent społeczeństwa spośród ponad 5 mln mieszkańców Danii. Jego głową jest królowa Małgorzata II, a sam kościół ma charakter państwowy.”
    luteranie.pl/pl/index.php?D=3884

    Znów miało być pouczenie, znów wyszło jak zawsze.

  666. Bekas napisał(a):

    „A tak na marginesie, muszę przyznać, że trudno mi by było zdobyć się na współczucie dla obrabowywanych z nadwyżek dochodu niemieckich bogaczy, którzy miesięcznie zarabiają znacznie więcej niż ja rocznie.”

    Pawle.
    Za szczerość dziękuję.
    To, coś wyciągnął ze środka swej duszy, przepraszam, Ty nie wierzysz, ze środka swej głowy, jest jednym z głównych powodów, że komunizm/socjalizm jest tak popularny.
    Ludzie niestety kierują się zazdrością, zawiścią.
    Ciekawi mnie też, jak byś Ty obliczał, od jakiej kwoty jest nadwyżka?

    Co zaś do pomysłów lewicy by zabierać całość, to zwracam uwagę, że idzie Kryzys, więc takie pomysły nie tylko będą wypływać, ale i część będzie realizowana.

  667. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 07:38
    „Z flagami biało-czerwonymi nad ołtarzem…”

    „Dzis kosciol w Tornbjergu (poludniowo-wschodnia dzielnica Odens).”
    http://www.flickr.com/pho.....438097889/

  668. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „udzie niestety kierują się zazdrością, zawiścią.
    Ciekawi mnie też, jak byś Ty obliczał, od jakiej kwoty jest nadwyżka?”
    .
    Jedni nazywają to zawiścią, inni poczuciem sprawiedliwości.
    Otóż ja nie uważam za sprawiedliwe, że jedni ludzie mają dochody kilkaset albo kilka tysięcy razy większe niż inni. Ponieważ nie wydaje mi się, by ich praca (jeśli w ogóle pracują, a nie są np. szczęśliwymi inwestorami giełdowymi) była tylekroć więcej warta. To jest moje subiektywne odczucie i nie musisz się z nim zgadzać, tak jak ja nie muszę zgadzać się z twoim. Z emocjami się nie dyskutuje, one po prostu są.
    Natomiast w warstwie intelektualnej – napisałem chyba wyraźnie, że nie popieram takich morderczych podatków. Nie dlatego jednak, że żal mi okradanych przez państwo bogaczy, tylko dlatego, że jest to działanie przeciwskuteczne, a co za tym idzie, szkodliwe dla kraju.

  669. Bekas napisał(a):

    Zofia napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 07:31

    Pstryknął guzik na pilocie. Ekran plazmy rozbłysł a jego oczom ukazała się ulubiona prowadząca Tylko Prawdziwe Wydarzenia.
    Usiadł wygodnie w fotelu i się wsłuchał:
    „…ństwo! Świetna wiadomość! Ruch Palikota kontynuując swe działania w ramach akcji „Przyjazne państwo” wystąpił w Sejmie z inicjatywą stworzenia programu sądowego, który szybko i sprawnie, na antenie przed oczami milionów widzów, a więc bez tajemnic, będzie rozwiązywał wszelkie sprawy sądowe. Pomysł poparły SLD i PO. I dziś, szanowni państwo, mam przyjemność państwu zakomunikować, że Sejm zdecydował się dotować program dla dobra ludzkości, a jego tworzenie i emisję powierzył nam. Szanowni państwo! Przed państwem pierwszy odcinek „Wyroczni”, w której rolę sędziego objęła znana i lubiana Dziennikarka i Pisarka. Zapraszam do oglądania.”
    Gdy na ekranie pojawiła się pierwsza reklama, wstał i skoczył do barku po szklaneczkę łyski. Ponieważ nie należał do zgrabnych, ta niby prosta operacja trochę mu zajęła. W końcu wytarcie biurka i podłogi po rozlaniu alkoholu trochę czasu zajmuje. Wrócił do telewizora, gdy czołówka już minęła. Strażnik sądowy wkroczył na salę i oznajmił widzom:
    „Sprawa Pierwsza. Zagadkowa śmierć gen. Petelickiego”
    Sędzia popatrzyła znudzona na zgromadzonych w sali.
    - Sprawa prosta. Więcej! Sprawa prozaiczna. Typowe kłopoty rodzinne, alkohol i z tego powodu stany depresyjne. Nie ma żadnych podtekstów politycznych, tajnie/poufnych itp. Klasyczny standard domowej awantury z tragicznym finałem – palnęła młotkiem i sprawę zakończyła.
    - Poproszę o sprawę następną – powiedziała do Strażnika.
    Ten uniósł kartkę z wokandą i przeczytał:
    „Sprawa Druga. Zagadkowe zabójstwo dwójki zwolenników PO w Kaczorowie Dennym.”
    Sędzia popatrzyła jeszcze bardziej znudzonym wzrokiem.
    - Sprawa prosta. Więcej. Sprawa bardzo prosta. Morderstwa winien jest Kaczyński, siewca nienawiści – stuknęła młotkiem.
    - Leć pan dalej – rzuciła do Strażnika.
    „Sprawa Trzecia. Zagadkowa sprawa śmierci małżeństwa Lewińskich niedaleko kościoła w Stanicy Narodowej”
    Sędzia wstała i obeszła biurko. Widać było, że narasta w niej irytacja. Nie siadła, podniosła tylko z biurka mikrofon i stanęła na środku sądowej sali.
    - Szanowni państwo! To znowuż sprawa prosta. Więcej. Sprawa szalenie prosta! Winnym śmierci jest sekciarski i uzurpujący sobie prawo do wszystkiego polski kościół rzymsko-katolicki. Ostatni grosz z biedaków na tacę wyssał, ot co – skończyła i odniosła mikrofon. Poprawiła fryzurę i skierowała się w stronę wyjścia. Nim drzwi otworzyła odwróciła się i przemówiła:
    - Aha. Dziś wystarczy. Bo sprawy proste i jeszcze bym dziś wszystkie wyjaśniła. A przecież z czegoś muszę żyć.

  670. Bekas napisał(a):

    „Jedni nazywają to zawiścią, inni poczuciem sprawiedliwości.”

    Pawle.
    Jak zwykle.
    Tyle, że to jest „zawiść” definicyjna.
    Ale i masz rację. Niejeden złodziej twierdzi, że wcale nie kradnie.
    To oczywiście przykład.

    Poczucie sprawiedliwości, mówisz?
    Czyli zabranie komuś pieniędzy bo zarabia więcej ode mnie jest sprawiedliwe?

  671. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Czyli zabranie komuś pieniędzy bo zarabia więcej ode mnie jest sprawiedliwe?”
    .
    Nie, nie jest.

  672. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 10:53

    To w takim razie dlaczego:
    „trudno mi ci było zdobyć się na współczucie dla obrabowywanych z nadwyżek dochodu niemieckich bogaczy”?

  673. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, już ci przecież tłumaczyłem, że z emocjami się nie dyskutuje. Przykład bardziej wyrazisty: jeśli facetowi mającemu w majątku kilka milionów złotych złodziej ukradnie dziesięć tysięcy, to będzie to oczywiście przestępstwo i sprawca powinien ponieść karę, ale czy to znaczy, że mam współczuć poszkodowanemu? Przecież on tej straty nawet nie poczuje, na papierosy wydaje więcej.
    Poczucie sprawiedliwości jest sprawą osobistą i subiektywną. Ja (w przeciwieństwie – jak mi się zdaje – do ciebie) nie twierdzę, że akurat moje poczucie sprawiedliwości jest wzorcem, do którego inni powinni się dostosować. Po prostu jest, jakie jest.
    W kwestii podatkowej: uważam za sprawiedliwe, by ludzie majętni ponosili większe ciężary niż ubodzy. Ponieważ zabranie bogatemu nawet pięćdziesięciu procent dochodu jest dla niego i tak mniej bolesne niż zaledwie dziesięć procent dla biedaka z trudem wiążącego koniec z końcem. To kwestia solidarności społecznej. Tyle o sprawiedliwości.
    Można natomiast dyskutować, czy taki bądź inny system podatkowy jest korzystny dla rozwoju gospodarczego kraju. Tu nie czuję się ekspertem. Pamiętam jakieś wywiady z biznesmenami, którzy twierdzili, że w interesach szkodzą im nie tyle zbyt wysokie podatki, co niejasne i stale zmieniające się przepisy. Myślę, że to jest w Polsce główną bolączką.

  674. Bekas napisał(a):

    „Poczucie sprawiedliwości jest sprawą osobistą i subiektywną. Ja (w przeciwieństwie – jak mi się zdaje – do ciebie) nie twierdzę, że akurat moje poczucie sprawiedliwości jest wzorcem, do którego inni powinni się dostosować. Po prostu jest, jakie jest.”
    Pawle.
    Masz rację. Poczucie sprawiedliwości jest sprawą osobistą i subiektywną. I dlatego też ludziom trzeba oddać wolność, gdyż tylko wtedy będzie można wprowadzić sprawiedliwość. Jak się sami bez przymusu na coś umówią, to być może nie będzie mądre, ale na pewno będzie sprawiedliwe. Bo są dwa sposoby. Jeden właśnie taki, a drugi uznaniowy, kiedy ktoś uznaje coś za jedynie słuszne i w formie przymusu wprowadza w życie. Za takim rozwiązaniem jesteś Ty akurat, zatem jesteś jednocześnie za niesprawiedliwością zwaną dla zmyłki sprawiedliwością społeczną. Zdaje Ci się więc, że Twoje poczucie sprawiedliwości nie jest wzorcem. Jest i to przymusowo obowiązującym.

  675. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas
    Twoja miłość bliźniego nie obejmuje twojej kieszeni?
    Dziwny katolicyzm……

    Islam nakłada na wiernych obowiązek wsparcia współwyznawców.
    Mormoni MUSZĄ wspierać swój kościół 10$ dochodu.
    Katolicy mogą głosić miłość i mieć węża w kieszeni?

  676. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 11:30

    Jedno, że mieszasz dwie różne sprawy, bo co ma przymus z dobrowolną pomocą?, a dwa, że – jak nieoceniona p. Zofia – coś sobie w głowie układasz na podstawie własnych wyobrażeń, przelewasz na papier i twierdzisz, że to prawda.
    Już pomija fakt, że skąd Ty wiesz że katolicy mają węża w kieszeni, skoro do kościoła nie chodzisz, tylko nieśmiało Cię informuję, że istnieje coś takiego jak taca. A nawet więcej, bo i poza tacą ludzie dają. Poinformuję Cię też, że sam nieopatrznie rzucam na tę tacę, tyle może, że w odróżnieniu od lewicowców nie granaty. A czasami, jak już mi zupełnie odbije, ludziom na ulicy pomagam.
    Inna rzecz, że już o tym pisząc źle czynię, ale mniejsza. Być może te słowa pomogą Ci się obudzić?

  677. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekasie, jak ty sobie właściwie wyobrażasz organizację społeczeństwa, w którym obowiązują tylko te reguły, na które wszyscy się dobrowolnie zgodzili? Czyli nie obowiązują żadne.

  678. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 12:01

    Przepraszam, doprecyzuję. Nie zrobiłem tego wcześniej, bo myślałem, że ta „baza” jest oczywista.
    Państwo jak okupant danego obszaru i jako monopolista na przemoc ma istnieć, przecież nie pisałem, że nie. Tyle, że niech spełnić te cele, których ludzie samodzielnie nie są w stanie spełnić. To jest sprawiedliwe. Zakazy też być muszą, bo ludzie są jacy są. Ale mają one dotyczyć tylko czynów przestępczych czy z nich wynikających plus tych sytuacji, które wynikają z dylematu więźnia.
    Ta reszta, którą każdy z osobna może sobie sam zorganizować i ogarnąć, niech będzie wolna. Powtórzę, tylko taki system jest sprawiedliwy.
    Popatrz na przymus ubezpieczeniowy. Czy gdyby nie było takiego przymusu podpisałbyś taką umowę emerytalną? Albo umowę o OC? Albo „zdrowotną”?

  679. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Tyle, że niech [państwo] spełnia te cele, których ludzie samodzielnie nie są w stanie spełnić. (…) Zakazy też być muszą, bo ludzie są jacy są.”
    .
    A kto ma rozstrzygać, jakich celów ludzie nie są w stanie samodzielnie spełnić? Kto ma określać, jakie czyny są zabronione?

  680. Bekas napisał(a):

    W kwestii Euro 2012 i występów naszej drużyny narodowej się jeszcze nie wypowiadałem, więc się wypowiem.
    Uważam, że porażka jest poniekąd winą rządu i samego Tuska, który przecież temat zna doskonale z autopsji. Dlaczego więc nie wskazał, kogo należy wystawić w składzie biało-czerwonych? A może po prostu się tak naprawdę nie zna? No, to by tłumaczyło nie tylko to, ale i w ogóle efekty jego rządzenia.
    A wystarczyło wziąć raptem tych dwóch graczy i bylibyśmy mistrzami:

    1. demotywatory.pl/3841905/Z-talentem-trzeba-sie-urodzic

    2. demotywatory.pl/3839193/Pilkarzem-trzeba-sie-urodzic

  681. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 13:16

    A to już, zresztą też i nie tak dawno, pisałem.
    Może wyjdę od sprawiedliwości. Więc czasami tak jest, że mimo tego, że umowa podpisana dobrowolnie, któraś ze stron nie chce się z niej wywiązać. I wtedy wkracza państwo z sądami, policją, więzieniami.
    Człowiek sam też nie bardzo ma się jak przed innymi obronić, czy to mniejszymi czy większymi, więc stąd w gestii państwa powinno być wojsko i polityka zagraniczna, i te sądy z więzieniami, i policja wspomniane wyżej. „Przeciętny Kowalski” nie jest też w stanie ogarnąć gospodarki przestrzennej i ochrony środowiska.
    Czyny zabronione? No, to te przestępcze bądź z nich wynikające albo i do takich nawołujące. A które to? Te nawołujące do łamania praw boskich czy – dla Ciebie – praw naturalnych. I ewentualnie te wynikające z dylematu więźnia, jak na przykład zakaz handlu w niedzielę.

  682. maciek.g napisał(a):

    Madzia ,
    gdybym sam nie zajmował się modelowaniem numerycznym i nie miał kolegów którzy wykonują to zawodowo może bym uwierzył w to co wypisuje Pan profesor w ND.
    Ponieważ te sprawy dobrze znam mogę jedynie powiedzieć jak nisko oceniam wiedzę tegoż pana (a może pan profesor po prostu politykuje?). Ja na tym blogu napisałem w skrócie jak robi się takie modele. Jak ktoś twierdzi że jego obliczenia wykazały, że wypadek tak nie mógł przebiegać to można z całą pewnością stwierdzić, że to laik lub człowiek złej woli , a ponieważ Pana Binendy za laika trudno uważać pozostaje to drugie.

  683. wiesiek59 napisał(a):

    Państwo demokratyczne chroni słabych przed dyktatem silnych- choć nie do końca….
    Prawa Naturalne nie istnieją, to fantasmagoria.
    W przedostatniej Polityce masz spory artykuł na ten temat.
    Konkluzja- naturalne to odwieczne i niezmienne.
    A zmieniają się w czasie i przestrzeni geograficznej….
    Wspólne dla homo sapiens są jedynie instynkty.

    Taca jest poza twoją kontrolą, działalność państwa, czy wójta, prezydenta miasta- już tak….

  684. Paweł Luboński napisał(a):

    Bekas: „Czyny zabronione? (…) Te nawołujące do łamania praw boskich czy – dla Ciebie – praw naturalnych.”
    .
    Problem w tym, że z tzw. praw boskich czy naturalnych można sobie wyinterpretować prawie wszystko. Więc nadal otwarte jest pytanie, kto ma te prawa interpretować w sposób obowiązujący ogół.
    Ja natomiast w prawa naturalne też nie wierzę. Jeśli więc DLA MNIE – to źródłem prawa jest umowa społeczna.
    .
    Wojsko, policja, gospodarka przestrzenna, ochrona środowiska… Nie dostrzegasz, że to wybór zupełnie arbitralny? Można do tej listy w zależności od upodobań coś dołożyć, albo coś ująć. Ktoś na przykład uważa, że gospodarka przestrzenna prowadzona przez państwo jest zbędna. Ziemia ma właścicieli, niech z nią robią, co chcą. A ktoś inny uważa, że przeciętny Kowalski nie ogarnia systemu bankowego, więc państwo musi banki nadzorować.
    A więc nadal to samo pytanie: dlaczego właśnie te dziedziny, a inne nie? Bo Bekas tak uważa?

  685. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 14:13

    Potem, Pawle.

  686. maciek.g napisał(a):

    Pawle,
    To, że Suworow bardzo przegina chcąc wykazać jak olbrzymią potęgą militarną była ZSRR i jest w tym względzie podobny do naszych patriotów nie ma nic wspólnego z tym że w swych książkach napisał bardzo wiele ciekawych i spójnych tez dotyczących ZSRR i jej planach militarnych. ZSRR Stalina był krajem najmniej penetrowanym przez wywiady co przyznał Hitler.
    Gospodarka Radziecka postawiona była na produkcje wojskową na niespotykana skalę w świecie. Stalin jak wiemy miał wielkie chęci powiększania swego posiadania i był sprytnym i bezwzględnym politykiem. Nie mam najmniejszych wątpliwości że chciał wykorzystać zaangażowanie się Niemców w wojnę światową i wybrać najlepszy moment by je zaatakować na co mógł liczyć się z poparciem Ameryki i Anglii zaangażowanych w konflikt z Niemcami. Z resztą jak wynika z ze słów Hitlera do pewnego hrabiego atak na ZSRR w momencie niekorzystnie realizujących się planów wojskowych był wymuszony właśnie danymi z wywiadu wojskowego. Hitler zarzekał się, że nie popełni błędu swego poprzednika i nie będzie prowadził wojny na dwa fronty, a atakiem na ZSRR to zrobił. Na dodatek atak przeprowadzono z punktu wojskowego zdecydowanie za późno znając warunki pogodowe w Rosji.
    Przekonuje mnie interpretacja Suworowa faktu zniszczenia gros zapasów broni i amunicji w pierwszych dniach wojny z ZSRR. To mogło się wydarzyć tylko wtedy gdy ZSRR zaskoczona została tuz przed atakiem. Stalin oczywiście wiedział że Niemcy przygotowują się bo ich szpiedzy na pewno donieśli o ogromnym zgrupowaniu wojsk. Liczył jednak, że to on będzie tym szybszym, bo Liczył, że Niemcy najpierw uporządkują sprawy na froncie z Anglią.
    Z tymi czołgami oczywiście robi nadinterpretację, w każdym nawet zacofanym kraju są drogi. Możliwość przekształcenia czołgu w pojazd na kołach umożliwiało szybki transport czołgów tam gdzie były potrzebne bez angażowania specjalnych lawet samochodowych. Gąsienica jest najbardziej zużywającym się elementem tego pojazdu i uniemożliwia szybka jazdę. Pomysł więc nie głupi , lecz nie miał nic wspólnego z atakiem na Niemcy.
    Natomiast budowa wielkiej liczby samolotów szturmowych SU-2 niewątpliwie związany był z atakiem.
    Przy okazji dla Wieśka właśnie nieudana realizacja planów wojskowych ZSRR miała wpływ na ogromne straty w sprzęcie i amunicji. Znacznie większe jego niszczenie wynikało tez z tego że znaczna część tego sprzętu była przestarzała i mało skuteczna. Jak wiadomo nie zawsze ilość jest jedynym wyróżnikiem.

  687. wiesiek59 napisał(a):

    maciek.g napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 14:56

    Bawiłem się w sprawdzanie wielu informacji podawanych w tym cyklu publikacji. Dane techniczne są rzetelne, ilościowe również.
    Całkowicie odmienny jest sposób interpretacji powszechnie znanych danych. Ale są niesprzeczne wewnętrznie.

    Co do przestarzałości, sprawdź parametry czołgów, czy samolotów….
    Są dość podobne w swojej klasie, czołgi zaś biją na głowę niemieckie odpowiedniki z tamtego okresu.
    Różnicą i to sporą, była kultura techniczna i sposób dowodzenia.
    Ale, na pierwszej linii Rosjanie stracili KWIAT swych jednostek, najlepsze roczniki żołnierzy i oficerów.
    Po tej klęsce wyciągnięto z łagrów tych mniej pewnych- przyszłych zwycięzców……

  688. wiesiek59 napisał(a):

    http://www.pcworld.pl/new.....mozgu.html
    ===========

    Jeden z wywiadów…..

  689. Paweł Luboński napisał(a):

    Maciek, Wiesiek: Nie twierdzę, że Suworow w niczym nie ma racji. Twierdzę jedynie, że jego argumentacja jest bałamutna, a to pozbawia go w moich oczach wiarygodności.
    .
    „Co do przestarzałości, sprawdź parametry czołgów, czy samolotów.
    Są dość podobne w swojej klasie, czołgi zaś biją na głowę niemieckie odpowiedniki z tamtego okresu.”
    .
    To bicie na głowę to też w dużym stopniu mit. Warto dotrzeć do poważnych monografii na ten temat. W 1941 roku czołg T-34 górował nad niemieckimi odpowiednikami (Panzer III i IV) odpornością pancerza, siłą działa i właściwościami trakcyjnymi. Przegrywał natomiast zdecydowanie jakością optyki (przyrządów celowniczych) i wyposażenia radiowego (w dodatku radiostacje miała tylko część wozów), a także organizacją pracy załogi – dowódca był jednocześnie celowniczym działa. Te czynniki zaś miały decydujący wpływ na skuteczność działania w warunkach bojowych. Jak to ujął jeden z autorów, gdyby bitwa pancerna polegała na pojedynkach jeden na jednego na otwartej przestrzeni, to Niemcy nie mieliby szans. Decydowała jednak taktyka, manewr, łączność i sprawne dowodzenie.
    Z kolei ciężki KW nie miał w ogóle po stronie niemieckiej odpowiednika, ale był powolny, mało zwrotny i wyjątkowo zawodny technicznie.
    Oba te typy stanowiły w 1941 r. mniejszość w sowieckich wojskach pancernych, choć parę tysięcy ich już było. Główną masę stanowiły przestarzałe i zużyte T-26 oraz BT.

  690. Paweł Luboński napisał(a):

    „Z tymi czołgami [Suworow] oczywiście robi nadinterpretację, w każdym nawet zacofanym kraju są drogi.”
    .
    To nie żadna nadinterpretacja, tylko świadomie wciskany niezorientowanym czytelnikom nonsens. Nie chodzi o to, czy są dobre drogi. Po to wymyślono czołgi, żeby można było manewrować poza drogami. Gdyby czołgi nie mogły zjechać z asfaltu, to nawet na najlepszej autostradzie do zatrzymania całej dywizji wystarczyłaby dobrze ustawiona bateria armat przeciwpancernych. Albo zerwany most.

  691. wiesiek59 napisał(a):

    Uważam, że prezydent RP, pamiętając o swojej dawnej działalności na rzecz wolności w Polsce, powinien natychmiast ułaskawić panią Rabczewską i jako znany gorliwy chrześcijanin zaproponować usunięcie z obowiązującego prawa ograniczeń tę wolność podważających. Okazuje się bowiem, że walka o nasze prawa nie skończyła się w 1989 roku.

    Więcej… http://wyborcza.pl/1,7551.....z1yRKjlntJ
    —————

    Szkoda że Cimoszewicz nie był jej prawnikiem, byłoby ciekawie…..

  692. Zofia napisał(a):

    Bekas,
    przez analogię – to wyznanie rzymsko-katolickie jest państwowe a głową Kościoła zamiast królowej Duńczyków jest prezydent Komorowski?
    Tak wygląda pouczanie, bez znajomości tematu Bekasie. Korzystaj z Wikipedii rozumiejąc zawarte w niej treści. Na razie Idzie Ci to szalenie opornie.
    Kościoły lutereńskie na świecie są od siebie niezależne i to co się praktykuje np. w królestwie Danii (luteranizm jako religia państwowa) – nie jest praktykowane gdzie indziej.
    A nawet w Danii – Kościół luterański i jego hierarchowie nie mieszają się do polityki, jak to dzieje się w Polsce.

  693. maciek.g napisał(a):

    Wieśku
    tu masz broń pancerna ZSRR
    Stan czołgów Armii Czerwonej na 22 czerwca 1941
    Wymagane Posiadane
    KW-1, KW-2 3528 508
    T-34 11 760 967
    T-28 – 500
    BT 7840 6000
    T-26 5880 11 000
    T-37/T-38/T-40 476 4222
    Czołgi ogółem 29 484 23 197
    Samochody pancerne 7448 4819

    Jak widać z zestawienia nowoczesnych czołgów lepszych od Niemieckich był niewielki procent sił. Właśnie wynikło to z zaszłości i wczesnego rozpoczęcia produkcji wojennej. Jak rozpoczynano typy te były bardzo nowoczesne w czerwcu 1941 już nie.

  694. Orteq napisał(a):

    Wiesku,

    Pod twoim linkiem do Cimoszewicza o Dodzie – tez ciekawy! – taką rewelację znalazłem:

    „Kościoły Polski i Rosji wezwą do przebaczenia win”

    http://wyborcza.pl/1,7547.....a_win.html

    Metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz o orędziu:
    „Ponad 40 lat temu nie wiedzieliśmy, co będzie owocem listu biskupów polskich od niemieckich, a potem okazało się, że owoce przyszły później, ale były ogromne”

    Noo. Najogromniejszym zaś owocem jest to właśnie orędzie..
    Szkoda, ze aż tragedii smoleńskiej było potrzeba, żeby do tego przełomu w końcu dojść. Prawie 50 lat po przełomie polsko-niemieckim.

    Lepiej później niż wcześniej? Nie dla 96-u ofiar!

  695. maciek.g napisał(a):

    Wieśku siłą ZSRR był ogromny przemysł zbrojeniowy i nowoczesne opracowania broni tak że można je było produkować. Mimo zamieszania jakie wywołał atak Niemców, Rosjanom udało się przenieść fabryki daleko od frontu , miału one dobre zaopatrzenie materiałowe i mogły pracować nie narażone na bombardowania.
    w pierwszych miesiącach wojny walka trwało o możliwe spowolnienie posuwania się Niemców i to udało się zrealizować W tym okresie bardzo pomogli Amerykanie i Anglicy zainteresowani zatrzymaniem Niemców. Jak już Niemców zatrzymano wiadomo było że wojnę Niemcy przegrali

  696. Orteq napisał(a):

    Niezbadane są wyroki Najwyższej Siły Sprawczej

    Walnie ci taka – skutecznie! – w Najlepszego „Żądamy i Domagamy” Prezydenta i co powstaje w wyniku? No jak co. Orędzie kościołów polskiego i rosyjskiego!

    Widać, ze nie ma takiego zła, żeby go dobrem nie dało się przezwyciężyć. Bo tak nauczał ksiądz-męczennik Jerzy Popiełuszko. I tak się dokładnie stało jak On nauczał. W krótkie dwa lata po katastrofie smoleńskiej

  697. Bekas napisał(a):

    Pawle.
    To potem, to jutro.
    Jakaś taka duchota, że się nie mogę zebrać.
    Przepraszam.

  698. Bekas napisał(a):

    wiesiek59 napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 14:05

    „Taca jest poza twoją kontrolą, działalność państwa, czy wójta, prezydenta miasta- już tak…”

    Widzę, Wieśku, że Ty dalej w kabarecie.
    JAK ja mogę kontrolować działalność państwa czy wójta?
    Tylko podaj SKUTECZNE, SZYBKIE metody, bo że wybory, to odpuść.
    Co zaś się tyczy kontroli tacy, to i owszem, kontrolę mam. Mogę nie dać.

  699. wiesiek59 napisał(a):

    Bekas napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 21:24

    W Łodzi odwołano Kropiwnickiego ze stołka.
    W Bytomiu przepadł w referendum Koj……
    Czasem demokracja działa, szczególnie gdy na stołek dostanie się nieudacznik i robi sporo szkód.
    Majchrowski i Dutkiewicz, niezagrożeni……

    To się nazywa zaangażowanie obywatelskie.

  700. wiesiek59 napisał(a):

    Śmierć generała Petelickiego jest tragedią, ale to, co prawicowa nekrofilia z pisoidalnego świata z nią wyprawia, nadaje się tylko na kpienie i politowanie. Włącznie z tajemniczą „krótką listą” Prezesa Kaczyńskiego złożoną z osób źle mówiących o początkach, czy o całej transformacji i przeznaczonych do likwidacji.

    Waldemar Kuczyński
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....caid=1eabf
    ——————

    Już gdzieś pisałem że nekrofile są wśród nas, a przemysł funeralny ma wielkie poparcie w tylko jednej partii……

  701. W.Kuczyński napisał(a):

    Wiesiek, dzięki za wklejkę! Dałem na nowej stronie.

  702. Mawar napisał(a):

    Zofia

    „W Polsce Kościół rzymsko-katolicki jest powszechny? Tylko z nazwy. W codziennej praktyce – to w 100% narodowy i sekciarski Kościół, wręcz uzurpujący sobie do miana – Kościół państwowy”.

    Niby uprawiasz kabaret, ale to ty jesteś zabawna. Chyba brak ci trzeźwej samooceny. Spójrz czasem na siebie z dystansem.

    Nie będe powtarzał, bo Bekas wyjaśnił ci na przykładzie Danii do jakiego stopnia kościół luterański jest państwowy. Kościół katolicki nawet się do tego nie zbliża, NIGDZIE. Nie musi.

    Uniwersalizm Kościoła katolickiego wywodzi się zarówno z tradycji rzymskiej (romanizacja) jak i chrześcijańskiej dotryny religijnej (Bóg jest Bogiem wszystkich ludzi). Kościół nie zawsze i nie wszedzie tak silnie jak w Polsce utożsamia się z tradycją narodową (choc zawsze łączy ją z tradycjcją uniwersalną), to oczywiście zależy od lokalnych warunków. Ale w krajch przez wieki frontowych jak Polska, czy Hiszpania zwykle tak czynił.

    Ale inaczej było np. w Czechach. Kościół katolicki w XIX wieku nie poparł aspiracji narodowych Czechów skierowanej przeciw Habsburgom za co srogo zapłacił. To jeszcze jeden dowód, że sojusz z tronem (integryzm) sprowadza na Kościół kłopoty. Później w kosekwencji także na ludzi. Jeśli ktos myśli, że społeczeństwa ateistyczne są szczęsliwsze to się głeboko myli.

  703. Mawar napisał(a):

    Paweł Luboński

    ” … trudno mi by było zdobyć się na współczucie dla obrabowywanych z nadwyżek dochodu niemieckich bogaczy, którzy miesięcznie zarabiają znacznie więcej niż ja rocznie”.

    Gdyby do władzy przyszła taka lewica po jakims czasie twoje dawne ubóstwo wydałobyby ci się bogactwem. Ale nie życzę ci takiego eksperymentu, mógłbyś go nie przeżyć. :)

    „I co zrobił? Złożył doniesienie w prokuraturze? Ujawnił tę listę w mediach? Ostrzegł prywatnie zagrożonych? Tak by zrobił lojalny, praworządny obywatel”.

    Skąd ja to znam? A tak, to argument Urbana, dlaczego USA nie ostrzegły swych przyjaciół Solidarności w 1981 roku. Zawsze umiesz się tak dobrze ustawić?

    „W tamtym czasie nie był oficjalnie imienia Piłsudskiego”.

    Pewnie należałes do tych, którzy bali się o tym nawet pomyśleć.
    Ale dziś już możesz … Wywalczyłeś tę wolność. :)

  704. Mawar napisał(a):

    maciek. g

    Punkt wyjścia: http://www.naszdziennik.p.....d=po29.txt

    ” … gdybym sam nie zajmował się modelowaniem numerycznym i nie miał kolegów którzy wykonują to zawodowo …”

    Ty tak absolutnie na trzeźwo? A koledzy?

    „Ponieważ te sprawy dobrze znam …”

    Mhm. A jak dobrze?

    „… mogę jedynie powiedzieć jak nisko oceniam wiedzę tegoż pana”

    [chodzi o prof. Zbigniewa Rudego z Instytutu Fizyki Uniwersytetu Jagiellońskiego]

    ” Ja na tym blogu napisałem w skrócie jak robi się takie modele”.

    Może w zbyt wielkim skrócie napisałeś, albo przez te trunki zapomniałes co napisałeś. Radziłem ci pare razy, abyś zrobil taki model i zaszokowal świat. A ty nic, tylko dalej, że profesorowie z Akron i UJ to durnie.

    Ty macku chyba się gruszki urwałeś, która rośnie na terenie jakiejś jednostki wojskowej.

    macku, ty nie pisz jak genialnie umiesz zrobić symulację uderzenia skrzydła o drzewo tylko ją wreszcie zrób.

    PS. Kiedyś miałem przyjemność grać towarzysko z bardzo silnym szachistą (mistrzem międzynarodowym), no i podczas partii trochę gadałem z przeciwnikiem w nadziei, że dowiem się czegoś ciekawego o szachach. Po przegranej partii usłyszałem kąśliwą uwagę: łatwiej mówić o szachach niż grać w szachy. Polecam ci to pod rozwagę, bo chrześcijańską pokorą to nie grzeszysz, mówiąc oględnie.

  705. Bekas napisał(a):

    Paweł Luboński napisał(a):
    21 czerwca 2012, o godzinie 14:13

    „Problem w tym, że z tzw. praw boskich czy naturalnych można sobie wyinterpretować prawie wszystko…”
    Z Praw Boskich czy Dziesięciu Przykazań można rzeczywiście stworzyć cały, spójny kodeks. Ale Tobie chodzi, że można wykombinować dowolną bzdurę? No, jeśli ktoś chce to to zrobi, ale to nie będzie „wina” Praw Boskich tylko człowieka, który to zrobił. Te „interpretacje” na pewno nie będą logiczne. Gdybyś podał jakiś przykład, to można by odnieść się bezpośrednio.
    Gdyby ktoś Cię dopadł i chciał nożem życia pozbawić, na pewno zauważysz, jako człowiek, że masz prawo do życia.
    Gdyby ktoś Cię dopadł i zamknął w ciemnej piwnicy o wodzie i chlebie, od razu zauważysz, jako człowiek, że masz prawo do wolności.
    Gdyby ktoś Cię dopadł, gdy z targu z masą zakupów w torbach wracasz, i chciał Ci to wszystko zabrać, od razu zauważysz, jako człowiek, że masz prawo do własności.
    Gdyby ktoś Cię na środku Placu Równości Społecznej dopadł i zaczął pluć, naśmiewać się, wyszydzać, przeklinać, fałszywie oskarżać, od razu zauważysz, jako człowiek, że masz prawo do godności czyli szacunku.
    Prawa Boskie. PROSTE, ZROZUMIAŁE WSZĘDZIE i przez WSZYSTKICH, bo wynikają z natury człowieka – nawet u złodziei, jak któremu się chce co ukraść, od razu się orientują, że mają prawo do własności, nawet w Papui Nowej Gwinei to czują – i wreszcie NIEZMIENNE.
    Ty zaś proponujesz coś, co można zmienić choćby jutro, i zależy li tylko od widzimisię tworzącego. Tutaj piszę o prawach człowieka, bo jeśli chodzi o umowę społeczną, którą wymieniłeś jako swoje źródło prawa, to wg mnie nic takiego nie istnieje. To puste hasło, które ładnie wygląda, i służy do usprawiedliwiania i uzasadniania różnych niecnych czynów. Zdaje się Murray Rothbard w ramach dyskusji o umowie społecznej zaproponował, by znieść przymus płacenia podatków, to wtedy się przekonamy czy istnieje jakaś umowa społeczna. Jak, Pawle, uważasz, jaki byłby wynik takiego experymentu?

    „Wojsko, policja, gospodarka przestrzenna, ochrona środowiska… Nie dostrzegasz, że to wybór zupełnie arbitralny? Można do tej listy w zależności od upodobań coś dołożyć, albo coś ująć.”
    Granica jest ostra, kryterium takoż. W dodatku proste. Wszystko to, czego człowiek nie może sam sobie zapewnić. Po to państwo zostało stworzone. Jeśli uważasz, że można coś dopisać, dopisz. Wtedy będę się mógł odnieść.

    „Ktoś na przykład uważa, że gospodarka przestrzenna prowadzona przez państwo jest zbędna.”
    To jest poza dyskusją. Taka gospodarka musi być prowadzona i pojedynczy ludzie nie są w stanie tego robić.
    „Ziemia ma właścicieli, niech z nią robią, co chcą.”
    Oczywiście, że tak. Aha. Żeby nie było. Nie chodzi o wolną amerykankę.
    „A ktoś inny uważa, że przeciętny Kowalski nie ogarnia systemu bankowego, więc państwo musi banki nadzorować.”
    No, różni ludzie różne rzeczy myślą. System, który Ci pokazuje, jest na to odporny, bo jego fundament jest jasny i niezmienny. Przykład charakterystyczny dla Przychylaczy Nieba. Ale łatwo zauważyć, że człowiekowi nie jest potrzebny system bankowy i wcale nie musi się na nim znać. Jemu jest potrzebny bankier, bank. I sam jest w stanie się tym zająć. Zwróć uwagę, że pisząc teksty do bloga używasz komputera. Jesteś informatykiem, więc wiesz o niebo więcej niż ja, ale ta wiedza do pisania nie jest Ci potrzebna, Ja nie wiem. Bo wiedza o systemach komputerowych, o komputerach nie jest mi potrzebna. Jak się co popsuje, to zaniosę do naprawy. O, właśnie sobie uświadomiłem, że Przychylacze Nieba już i tutaj swoje zrobili. Przecież jest Ministerstwo Cyfryzacji. Czym się zajmuje i czy jest konieczne, to chyba sam wiesz?
    Nie wiem czy czasami ktoś tego nie przeczyta i od razu w życie nie wprowadzi, ale zaryzykuję. Ja proponuję stworzenie Ministerstwa Motoryzacji. Bo przecież większość ludzi nie zna się na samochodach.

    „A więc nadal to samo pytanie: dlaczego właśnie te dziedziny, a inne nie?”
    Inne nie, bo każdy da radę sam.
    Daj jakiś przykład.

Skomentuj