Prezydent podstawił nogę do podkucia.
LICZNIK PREZYDENCKI:
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 796 dni.
Słuchając wystąpienia prezydenta miałem nieodparte wrażenie, że oto podsuwa on nogę do podkucia należnego w pierwszym rzędzie Tuskowi i Sikorskiemu.
W drugim akcie prezydent przedstawił się, jako naśladowca Joanny D`Arc, jako Dziewica Warszawska jednocząca potęgi światowe od Estonii poprzez Azerbejdżan do Stanów Zjednoczonych przeciwko odradzjącym się Hunom ze Wschodu.
A w całym orędziu prezydent, znany PiS-owski wilczek, zechciał - poza jedną chwilą, gdy gryzł PO PR-em i gierkami - pokazać się z łapką posypaną mąką, by wyglądała, jak łapka koziej mamy i myliła wybocze koziołki, przeznaczone do połknięcia.
Teraz poważniej. Głównym celem prezydenta było dość rozpaczliwe odwracanie, kijem owego “orędzia”, ewidentnego sukcesu rządu i premiera uzyskanego po długim czasie rzeczywistego targowania się z supermocarstwem, zamiast leżenia przed nim plackiem. Ta rozpaczliwość podyktowała owym genialnym rzekomo PR-owcom prezydenckim formułki, które były sztuczne, nadęte, mało wiarygodne, momentami śmieszne, jak ów tajemniczy “Plan dla Polski”. Prezydent w tym przemówieniu wyglądał, jak generał ze “Złota dla zuchwałych”, który obudzony w nocy prowadzi wojnę przez telefon, podczas gdy złoto jest już w innych rękach.
Słuchałem we wtorek konferencji prasowej Sekretarza Generalnego NATO, który mówił o konflikcie gruzińskim, wspominając o interwencji francuskiej i obecności amerykańskiej sekretarz stanu i ani jednym słowem o akcji polskiego prezydenta i jego towarzyszy. Ja nawet gotów jestem przyznać Kaczyńskiemu zasługę za zaciągnięcie tam tych trzech prezydentów i jednego premiera, choć już nie za tromtadrackie pohukiwania. Ale puszenie się, jak ważny to był czyn, jak wielki wywarł skutek na bieg wydarzeń, jak ogromnie wzrosła rola Polski, jakim to jesteśmy regionalnym liderem? To brzmiało sztucznie, niepoważnie, bez związku z rzeczywistościa, momentami śmiesznie. Polska nie jest żadnym liderem regionalnym, nie dajmy się nabierać na nieistniejącą rzeczywistość. Ukraina nas potrzebuje w pewnych sprawach i olewa w wielu innych. Liliputy nadbałtyckie, do których żywię wielką sympatię, nie tworzą bazy dla lidershipu. Jeśli za liderów uznaliby nas Czesi, Słowacy i Węgrzy, to byłoby co innego, ale nie jest i nie będzie.
Trochę nowy, w porównaniu z ostatnimi wywiadami i wieloma wcześniejszymi wystąpieniami Lecha Kaczyńskiego był ton tego “Orędzia” oględny w typowych dla Kaczyńskich oskarżeniach, podejrzeniach i insynuacjach. To na pewno jest celowe, to ma być owe “ocieplanie” wizerunku prezydenta, żeby podnieść jego beznadziejne notowania. Pewno komentatorzy sympatyzujący z nim, albo naiwni, będą go chwalić. Otóż uważam, że nie należy się dać zwieść. To jest PR-owska manipulacja, upudrowanie wilczka swojego brata, który jest głównym, rozgrywającym basiorem. Lech Kaczyński nie staje się innym niż był, ma tylko wyglądać, że jest innym, ma zrobić przez ten nowy wygląd wyborców w bambuko, po to, żeby podnieść jego notowania i szanse wyboru. To jest łowienie poparcia przez wizualne kłamstwo. Tylko o to chodzi. Poprzez pozór złagodnienia do wyborców omylenia.

sierpień 19th, 2008 at 8:37 po południu
Czekamy. Dzisiaj ja jestem pierwszy!
sierpień 19th, 2008 at 8:38 po południu
Czytałem, że kolację powinno się jadać do godziny 18.00. Później co najwyżej sucharki.
sierpień 19th, 2008 at 9:42 po południu
Brawo Głosie, nie zdążyłem.
sierpień 19th, 2008 at 10:08 po południu
Panie Waldemarze,
miłej kolacji przy świecach zakrapianej chilijskim czerwonym winem.
Ukłony dla przystojnieszej częśći rodziny.
sierpień 19th, 2008 at 10:20 po południu
“W drugim akcie prezydent wystąpił w roli PiS-owskiego wilczka z łapką posypaną białą mąką, żeby wyglądała, jak łapka koziej mamy i zmyliła wybocze koziołki, ofiary do połknięcia.”
‘
inteligentne i mocne w wymowie, niezależnie od odniesienia i palety zastosowania…
sierpień 19th, 2008 at 11:02 po południu
To po co jesteśmy w NATO skoro nie zauważa się problemów “liliputów”. Najwidoczniej NATO potrzebne jest tylko USA i “starej unii”. Dla każdego mieszkańca Europy wschodniej szokujące powinno być to, że NATO pochwala opinię Sarkozego, że Rosja ma prawo do interwencji zbrojnej po to by niby bronić swoich obywateli. Raczej należałoby się spodziewać, że ta opinia mogłaby by być przyrównana do propagandy hitlerowskiej.
Co do recenzji przemówienia prezydenta Kaczyńskiego to została ona chyba napisana na zlecenie Urbana do tygodnika “Nie”, choć ma on tam lepsze pióra i pewnie nie zacytuje całego blogowego wpisu a co najwyżej jego fragmenty.
sierpień 19th, 2008 at 11:54 po południu
Z tego, co przeczytałam wynika jasno, że moja decyzja o rezygnacji z obejrzenia występu naszego prezydenta - zwycięzcy w biegu do kamery - było ze wszech miar słuszne. Oszczędziłam sobie nerwowych reakcji i kiepskiego widoku. Jutro też pewnie wspomnie i uwypukli wielką, heroiczną rolę poprzedniego premiera w osiągnięciu sukcesu, który teraz, jakże niezasłużenie ktoś niegodny dyskontuje.
To kolejne wystąpienie też postanowiłam całkowicie pominąć w moich jutrzejszych planach. Choć, być może pan prezydent założy krawat i zapnie odpowiedni guzik.
Dobranoc.
sierpień 20th, 2008 at 12:20 przed południem
Stan,
rzeczywiście piliśmy czerwone wino chilijskie “Conde de Velasquez” typu merlot (nie lubie savinionów), dobre, nie drogie, dwadzieścia parę złotych, w sam raz na kieszeń emerycką. Ukłony przekazałem, mam pozdrowienia dla Ciebie.
sierpień 20th, 2008 at 12:30 przed południem
Staruszków też świetnie odgrywasz morderco. Tylko jad cię zdradza w tych przymałych czerwonych ciuszkach z falbankami.
sierpień 20th, 2008 at 12:36 przed południem
soulgarden,
czasami jesteś uroczy.
sierpień 20th, 2008 at 12:55 przed południem
W.Kuczyński, zwykle pisał pan do mnie argumentując usunięcia, a więc teraz coś wyjątkowego musi występować chyba.
sierpień 20th, 2008 at 5:47 przed południem
W internetowym wydaniu Rzeczpospolitej ukazała się polemika z tekstem Gospodarza:
http://www.rp.pl/artykul/2,178997.html
sierpień 20th, 2008 at 7:09 przed południem
Nie trzeba się zgadzać ale refleksja nad tym tekstem niezawadzi.
http://www.rp.pl/artykul/9157,.....zbic_.html
Jest tam jeszcze Staniszkis ale to inna para kaloszy.
sierpień 20th, 2008 at 7:20 przed południem
Tekst instruktażowy dla PISblogerow już zresztą tu w tym blogu wykorzystywany.
http://www.rp.pl/artykul/9133,.....genta.html
sierpień 20th, 2008 at 8:37 przed południem
Na pocieszenie: Polska przegrała mecz jakiego już nie będzie na tych Igrzyskach.
Przepiękny spektakl godny finału.
sierpień 20th, 2008 at 8:42 przed południem
“był (…) oględny w typowych dla Kaczyńskich oskarżeniach, podejrzeniach i insynuacjach.
To na pewno jest celowe, to ma być owe “ocieplanie” wizerunku prezydenta, żeby podnieść jego beznadziejne notowania.”
Pewnie tak, ale kompromitacja z aneksem do raportu Antoniego M. a raczej przyznanie prezydenta z jest to kupa bredni nie sprzyjała temu by zaraz następnego dnia coś insynuowac.
Na razie musi wystarczyć ze “trąby były złote” jak zręcznie oznajmił Kaczyński herbu Trąba.
Opis herbu Trąba.
Złoty Róg w szczerym polu.W hełmie nad koroną rangową trzy pióra na wietrze.
sierpień 20th, 2008 at 9:47 przed południem
Zofio
cenzor Kuczyński znowu wyciął moje komentarze do twoich łgarstw. skomentowałem twoje dwa punky - same kłamstwa (cytowałem twoje wypowiedzi) podałem stan faktyczny jesli chodzi o gruzińską broń i rosyjską i skomentowałem ze łżesz (bo łżesz) i że powinnaś przeprosić Gruxzinów. Ale jak widać Kuczyński broni łgarstw sowieciarzy. Jak to między byłymi komunistami bywa.
.
Chyba nudzi mnie juz już ta Kuczyńska stronniczość i cenzura - ale wiadomo, jak to u byłych komuchów. więc łżesz zofio, sama wiesz jak kto, posta nie będę powtarzał z pamięci, czy zdążyłaś przeczytać?
sierpień 20th, 2008 at 9:53 przed południem
Bernard,
jestes jedyna osobą, która rzuca tu obelgami na prawo i lewo. Nie bedzie dla tego tolerancji. Uprzedzałem Cię.
sierpień 20th, 2008 at 9:57 przed południem
Panie Kuczyński
i to pisze były doradca Buzka i Mazowieckiego. “Liliputy” itd. Proponuje by został pan doradcą Sikorsiego, (ciekawe jak się czuł w towarzystkie condie, którą niedawno wyszydzał) - pasuje pan charaktelogicznie - bo sikorski to zarozumiały buc.
.
Myślę, że Donald-Słupnik (od słupków sondaży) nawet dupy nie podciera jeśli nie ma odpowiedniego sondażu co do rodzaju papieru. Donald jeszcze do niedawna był przeciw tarczy (bo tak kazały słupki), teraz zmienił zdanie (słupki się odwróciły). sikorski jest na pasku “rona asmusa” - wystarczyło posłuchać wypowiedzi Sikorskiego i tuska o terminie ratyfikacji - tusk że nie ma co zwlekać, Sikorski, że nie ma co się spieszyć itd.
.
a że tarcza była do uwalenia - proszę poczytać blog węglaczyka - wpisy z ostsnich miesięcy o tarczy. Gdyby nie wojna w Gruzji i wywiad Waszczykowskiego to gówno by było nie tarcza. Nie wynegocjowali nic czego nie wynegocjowałby waszczykowski (bateria patriotów raz na trzy miesiące prze ztrzy miesiące - pijar dla idiotów).
.
pozdrawiam
Bernard
sierpień 20th, 2008 at 9:58 przed południem
Panie Kuczyński
jeśli Zofia łże, to nie jest obvelgą napisanie że łże. to szcvzera ptawda. to ja tu jestem opluwany na prawo i lewo i rozumiem, że to akurat pana cieszy, bo sam pan dał przykład więc pośrednio zachecił. Tak to jesty z mentalnością…
sierpień 20th, 2008 at 10:07 przed południem
I na koniec:
słowa Lenina o pożytecznych idiotach nie powinny być traktowane jako obraza, przecież to co wypisuje Zofia, to albo spełnienie zdania Lenina, albo przekazy z sowieckiej ambasady. Trzeciego wyjścia nie ma. A Lenin wielkim autorytetem był. Nie dla mnie, ja nie należałem do PZPRu, ani nie sympatyzuję z byłymi sekretarzami (Jaruzelski), a niektórzy tu i owszem.
.
Żegnam
sierpień 20th, 2008 at 10:09 przed południem
Dziwna jakaś cisza zapanowała po informacji, że prezydent wstrzymał opublikowanie aneksu do raportu Macierewicza. Jakoś nikt się nie dziwi, nie cieszy, nie bulwersuje.
A ja jestem ciekawa… po pierwsze, kiedy i gdzie ten aneks się ukaże, bo że się ukaże, to ja nie wątpię. To kwestia czasu.
Czy pan prezydent uzna, że wydano spore pieniądze z państwowej kasy na taki bubel? Że ta wielomiesięczna działalność, bardzo hojnie wynagradzana - z góry - powinna być rozliczona?
No i po trzecie… jakie, kolejne ważne/spec. znaczenia zadania i odpowiednie do nich apanaże otrzyma nasz as od służb specjalnych, Antoni Macierewicz?
Kto się pyta - ten się dowie?
;
Jedno, co mnie cieszy, choć umiarkowanie, bo w takie szczęście nie wierzę, to fakt że Bernard przyznał, że wycinanie jego postów stało się dla niego nudne. Ponieważ Bernard nigdy nie kłamie, ja mu wierzę. Ale czy powodowany tym uczuciem Bernard przeniesie się tam, gdzie nie jest aż tak nudno… Na to jednak nie liczę. On sam z pewnością takiej decyzji nie podejmie. Może czas na bratnią pomoc?!
sierpień 20th, 2008 at 10:16 przed południem
Edwardzie,
Śmiem wątpić w to, aby pojawienie się nowego aktora na scenie politycznej rozwalającego stare układy mogło poprawić jakość państwa i polityki naszych polityków. Tekst w Rzepie o politycznym układzie, przypomina wcześniejsze wypowiedzi, że cała polityka składa się stosowania w praktyce rozmaitych haków i haczyków . Co z kolei przywodzi na myśl koncepcję, iż wszystkie partie występującymi na scenie politycznej są partiami władzy. W moim przekonaniu przyczyna bezwolności leży trochę gdzie indziej, aczkolwiek różni się jej charakter, gdybyśmy analizowali każdą partię z osobna. Otóż partie polityczne zdają sobie już sprawę, że są słabe wobec różnych żądań i oczekiwań społeczeństwa, jako opinii publicznej (stąd przesadne dbanie o sondaże), jak i grup interesów. Partie zdają sobie bowiem sprawę, iż słabe są same organy władzy, za pośrednictwem których sprawują władzę. Poza tym nadal nad wszystkim wisi klątwa zarządzania ogromnym majątkiem państwowym. Niektóre partie, jako istotną część swojej mądrości, rzeczywiście mają skok na kasę. PiS dokonał tego jak Jassy James, ogromnie hałasując, PO natomiast, jako kontynuatorka tradycji KLD woli teorię “to keep low profile”, dzięki czemu jest partią, która w przejmowaniu kasy ma chyba największe sukcesy. Dwubiegunowy układ polityczny PO i PiS nie jest jednak, taki katastrofalny z uwagi na mączną białoczkowatość łapki PiS, jak to podnosi gospodarz blogu. Osobiście postrzegam słabość PiS, poprzez pryzmat klęski ich PR, czyli już sam dobór głównych postaci tych partii - durne gęby na dodatek wypowiadające się w chamski sposób. Jednak trzeba jedno powiedzieć, że w wielu sprawach PiS i konsolidująca się prasa prawicowa, zarysowali pewne jasne może nie koncepcje, bo koncepcyjnie to oni nie są dobrzy, ale strategie - ogóle poglądy, zasady, wytyczne, dyrektywy. Właśnie te ogólne poglądy stanowią metaforyczne pyknięcie żuka w pancerzyk. W odpowiedzi żuczek znieruchomiał, jak to żuczek wygrzewający się leniwie na słońcu. A szkoda, bo paradoksalnie rządy PiS ożywiły znacznie to co nazywamy, aktywnością obywatelską. Zaczęto dostrzegać, że żadna teoria nie jest doskonałym opisem rzeczywistości, ale co ważniejsze społeczeństwo zaczęło dostrzegać, że obok prawd zdefiniowanych przez Ks. Józefa Tischnera są jeszcze inne poglądy na rzeczywistość, z którymi można identyfikować się niekoniecznie wg. klucza propagandowego reprezentowanego przez przedstawicieli poszczególnych partii lub grup interesu. Cała sytuacja przypomina o jednym, że zarządzanie państwem jest sztuką kompromisu, nie tylko pomiędzy partią rządzącą, żarłocznymi często przystawkami, ale także pomiędzy władzą a opozycją. Głównie partiami sprawującymi władzę i opozycyjnymi. U nas sztuka ta, jak dotąd jest nieznana. Walczy się jak w PRL z władzą i opozycję, próbując doprowadzić przeciwnika do sytuacji strukturalnego załamania, co jest niszczące dla dobra państwa jako całości. Winę ponosi za ten stan rzeczy nie tylko jedna strona barykady. Tymczasem walka taka jest skazana na niepowodzenie, ponieważ sam aparat władzy jest b. zdezorganizowany, nie wspominając już o tym, czym zarządza.
sierpień 20th, 2008 at 10:34 przed południem
Wybaczcie mi poranna prasowke. Wstawiam linki by ewentualnie rozszerzyc zadanie domowe zaproponowane przez Gospodarza.
Co Pan Gospodarzu na polemike w Rzeczypospolitej?
Glosie
“Śmiem wątpić w to, aby pojawienie się nowego aktora na scenie politycznej rozwalającego stare układy mogło poprawić jakość państwa i polityki naszych polityków. ”
Śmiem wątpić by taki aktor pojawil sie niebawem.
sierpień 20th, 2008 at 10:40 przed południem
A tu stosowne cytaty:
Aneksu nie będzie
18 sierpnia 2008 – 14:45
raportŹródło: Gazeta (za Newseek-iem)
Chyba najciekawszą informacją dnia jest oświadczenie Lecha Kaczyńskiego, że nie zamierza opublikować aneksu do sławnego raportu Macierewicza. Przypomnijmy, że Lech Kaczyński aneks otrzymał 6 listopada 2007 i od tamtego dnia wnikliwie go analizował. Co takiego więc w nim znalazł?
Aneks miejscami jest bardzo interesujący, ale zbyt wiele jest tam fragmentów, w których fakty zastąpiono interpretacjami. Wnioski są wyciągane także tam, gdzie nie ma do tego wystarczających podstaw.
Tutaj przypomnimy wypowiedź Antoniego Macierewicza, autora raportu oraz aneksu, z 14 listopada 2007:
„Gdyby miało się tak nie stać, gdyby Platforma miała go (aneks) zatrzymać, czego rzeczywiście się obawiam, to by znaczyło, że chce ukryć cały szereg przestępstw, nieprawidłowości dotyczących ludzi dzisiaj decydujących na nowo i o służbach, i o mieniu narodowym, którego rozgrabianie jest zarzucane w aneksie.”
#
Może jeszcze być ciekawie.
sierpień 20th, 2008 at 11:01 przed południem
Edwar,
to jest dobra polemika, powazna, moze na nią odpowiem, ale na razie musze skończyc zamówiony tekst dla “Tygodnika Powszechnego”.
Powiem tylko tyle, że gdyby przyjąć zdanie polemisty, że łatwiej znosi sie opresje obcyh niż swoich to by znaczylo, że Litwini, Estończycy, mając rosyjski za język urzędowy i prawo rosyjskie etc, byli w bardziej komfortowej sytuacji niz my w PRL, cierpieli mniej. I, ze my cierpieliśmy bardziej w “Królestwie Kongresowym” a mniej w Kraju Przywiślańskim. Ale on pośrednio przyjmuje, sam o tym nie wiedząc, moja optykę, że jak za mordę bierze swój to to jest czyms bardziej nagannym niz wtedy kiedy ulega sie obcemu.
I jeszcze jedno, gdyby M.F.Rakowski był naczelnym jakiejś sanacyjnej gazety to bez względu na to co by w niej pisał uważałbym go za gnoja, bo wspierał coś co rodacy zafundowali rodakom. Ale za co mam go winic jako naczelnego Polityki?
sierpień 20th, 2008 at 11:08 przed południem
jasnaanielko
Dałem już wyraz przypuszczeniu ze Macierewicz nie popuści i jąkać szpile i nóż Kaczyńskim przybije. Jest to facet łączący odwagę cywilna z nienawiscią.
On nawet nie zabiega o władze dla samej władzy co cechuje osobniki bardziej zdrowe. Dla niego władza jest po to by dać upust swojej nienawisci.
Potencjalnie napewno przerasta intelektualnie np Zybertowicza, ale nienawisc czyni jego swiat Zybertowiczowka Dolna. Kaczynscy teraz powinni go trzymac pod pistoletem.
sierpień 20th, 2008 at 11:16 przed południem
Dziekuje Gospodarzu
Ale tak przy okazji: Wiadomosci Literackie byly lekko a nawet czasem wiecej niz lekko prosanacyjne, Polityka i Bunt Mlodych Giedroycia bardzo sanacyjne .
Prosto z Mostu , Rycerz Niepokalanej nie sanacyjne Wiec jak to bylo z ta wrednoscia?
sierpień 20th, 2008 at 11:26 przed południem
Warto jeszcze napomknąć, o felietonie M. Rybińskiego w Rzepie. W pon. wydaniu GW 18.08.08 znajduje się artykuł Targalski bluzga na swoim blogu, który jest praktycznym rozwinięciem takiego sposobu myślenia, jaki prezentuje M. Rybiński w wspomnianym felietonie. Generalnie nie ulega wątpliwości, że możemy mówić o agentach wpływu i że faktycznie sami się oni ujawniają tu i ówdzie. Nasuwa jednak wątpliwość wynikająca z obserwacji życia politycznego i publicystycznego, czy generalizacja, jaką posługuje się PiS i publicyści popierający PiS i inne narodowe think-tanki, że kto nie popiera polityki Kaczyskiego, albo PiS, albo takiego lidera Think-tanku jak np. ks. T. Rydzyk jest agentem wpływu, albo nawet wrogiem Polski! Istotnie trzeba być wrogiem Polski, aby nie popierać idei zarekomendowanych pośrednio przez Zofię z stron Obozu Radykalno-Narodowego, zamieszczony na stronach polonica.net, komentarzem pochwalnym na temat semickiej genezy rodziny Kaczyńskich. Wrogiem ONR z pewnością jest każdy, nie popierający poglądów twórców tej strony, które gospodarz blogu określił lapidarnie słowem - gówno. A przecież oni wpadli na genialną myśl, o odszkodowania i o zwrot terytorium należy pozwać wszystkich, którzy uczestniczyli w II wojnie światowej, oprócz nas, bo tylko my jesteśmy przez nich wszystkich poszkodowani!
sierpień 20th, 2008 at 11:30 przed południem
Z artykułów godnych polecenia:
http://wyborcza.pl/1,75248,559.....e.htmUwaam tem pt. jak to się robi w Sopocie
sierpień 20th, 2008 at 11:34 przed południem
Gospodarzu :D
Ja doskonale rozumiem co Pan miał na mysli. Idzie mi tylko o to żeby kiedy cieniujemy PRL pamiętać o tęczy jaka była “sanacja”
i nie zapominać ze była ona zjawiskiem dynamicznym tak jak powojenna PL.
sierpień 20th, 2008 at 12:30 po południu
http://wyborcza.pl/1,75248,559.....pocie.html
sierpień 20th, 2008 at 12:30 po południu
O zniewoleniu “od zewnątrz” znalazłem tekst u Torlina. Pozwalam sobie go tu zacytowac.
Ważna uwaga: W USTRZYKACH DOLNYCH NIGDY NIE BYŁO POMNIKA STALINA CAŁE WIĘC OPOWIADANIE JEST ABSOLUTNĄ FIKCJĄ.
Cud w Ustrzykach Dolnych?
Jest luty 55 środek zimy i już po północy. Niebo nad Ustrzykami jest czarne. Po jego niebiańskiej czerni ciągną ze wschodu znaki zodiaku i zorganizowane gwiazdozbiory. Ludzie zebrani na środku Rynku wypełnieni są wódką i zakąską. Najstarszy z zebranych to Sędzia, niedawno przysłany do powiatu z sądów wojskowych.
Sędzia sądzi i pije nie upijając się. Teraz tu pod ustrzyckim niebem nie chce zostać sam. Gorąco na trzaskającym mrozie zaprasza do siebie.
Kogo zaprasza Sędzia?
Zapraszani to: Porucznik Sroka, tow. Gzyms i Geodeta, a także kilku innych. Porucznik Sroka to zastępca komendanta Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa, tow. Gzyms to II sekretarz Partii w powiecie, Geodeta to miejscowy geodeta niedawno zwolniony z Wronek akowiec. Kilku innych to powiatowi aparatczycy i urzędnicy powiatowo-miejscy.
Co robi niedawny więzień i wróg wśród owych towarzyszy?
On sam się temu dziwi.
Nie dziwi się za to Sędzia. To za jego przyczyną stoją tu na rynku w Ustrzykach razem. Młoda ofiara reżimu jest potrzebna Sędziemu tak samo jak ofierze potrzebny jest Sędzia.
Sędzia, rocznik 1900 nie zalicza, bowiem siebie do chamów. Chamami Sędzia nazywa w duchu i skrycie swych towarzyszy z ostatnich lat.
On Sędzia przedwojenny prawnik po Uniwersytecie JK, ochotnik w 1920, za jakiś ekonomiczny szwindel osadzony przez sanację na 3 tygodnie w Berezie i odsunięty z zawodów prawniczych powitał sprawiedliwość ludową jak kania deszcz.
Za Niemca w jakiejś bezpieczniejszej komórce Delegatury, wiadomo ofiara sanacji, w porę nawiązał kontakt ze znajomym z Berezy. Zdobył chyba zaufanie, bo był skuteczny. Już w pierwszych dniach po wyzwoleniu prawie wszyscy z jego Delegatury i z okolicznego AK pojechali do Krasnego pod Swierdłowskiem. Sam Sędzia nie pojechał, zgłosił się do Nowego Wojska. Tam w Wojsku został sędzią. Dobrym sędzią. Nawet wśród nowych przyjaciół miał ksywkę Czapa.
To wszystko było jednak przed nową erą. Przed śmiercią Józefa Wissarionowicza i przed Józefem Światłą z jego balonami.
Teraz Sędzia jest w cywilu na głębokiej prowincji i tu pije. Nie pije już nawet nie z samą powiatową górą, ale tak jakoś niżej z elitą zastępczą.
Geodetę - byłego więźnia, poleciła mu Loża. Lożą nazywał Sędzia, znowu tylko w duchu, reszki starych znajomych z ziemiaństwa i starej inteligencji chroniących się w socjalistycznym sektorze rolnym, czyli na posadach w PGR, w młynach i gorzelniach, w leśnictwie. Loża cynicznie w myśl zasady niech się skurwysyn rehabilituje wykorzystywała rosnący niepokój sędziego i powierzyła jego opiece, tu na prowincji swego bohatera. Załatwiono posadę Geodety byłemu kadetowi. Sędzia wziął człowieka pod swoją czapkę i leczył swe sumienie.
Ale wracajmy na ustrzycki Rynek gdzie Sędzia uparcie namawia towarzyszy by mu towarzyszyli do niego, do jego mieszkania przy tymże rynku, mieszkania z widokiem na pomnik Stalina. Namowy te przerywa od czasu do czasu zawodzenie Sroki:
“Krew naszą długo leją katy,
Wciąż płyną ludu gorzkie łzy,
Nadejdzie jednak dzień zapłaty….”
- Stulcie pysk poruczniku - przerywa mu obcesowo II sekretarz Gzyms.
Nie wiadomo, dlaczego Gzyms tak pryncypialnie traktuje Ubowca. Może, jako kolejarski syn z krakowskiego Prokocimia gardzi kieleckim chłopem, a raczej fornalem, a może chce podkreślić niedawną zdobycz partii, czyli wprowadzoną ostatnio kontrole aparatu partyjnego nad aparatem bezpieczeństwa.
Nie ważne, i tak są zalani jak chłopy po odpuście św. Michała Archanioła.
-Idziemy towarzysze do towarzysza Sędziego- decyduje Gzyms.
Sędziemu ulżyło. Nie zostanie trzeźwy samo czwór ze sobą, ze służącą, z jeszcze żwawą mamuśką i sumieniem.
Wchodzą na pierwsze piętro prawie na, czterech, ale sędzia bezbłędnie trafia kluczem. Drzwi otwiera, prosi. Geodeta, i on podobnie jak Sędzia niepijany, wchodzi ostatni. Mamuśka rozespana, służąca też rozkudłaczona.
- Zeniu- troska się mamuśka- tylu gości, a w domu nic niema. Ani zjeść oni wypić.
- Nie gości stara k…, a towarzyszy- warczy na nia Gzyms.
- Jak do Dziedziczki chamie gadasz- ryczy porucznik Sroka na sekretarza i rękę Dziedziczki całuje.
- Nie szkodzi mamusiu- uspokaja Sędzia.- Towarzysze, coś na to poradzimy.
Sędzia do salonu prosi, drzwi na balkon otwiera. Pod balkonem nisko pomnik Stalina a nad balkonem nadal wspomniane gwiaździste niebo.
Sędzia pada na kolana.
- Klękać towarzysze- rozkazuje.
Klękają, a niektórzy nawet na czterech stoją.
Kyrie eleison – intonuje Sędzia.
Józefie Wielki eleison- ciągnie
Kyrie eleison- nierówno odpowiedzieli towarzysze.
Stalinie
Usłysz nas.
Dżugaszwili, co jesteś już w niebie,
Wysłuchaj nas.
Wodzu co masz kurant kremlowski,
Zmiłuj się nad nami.
Zbawco świata,
Zmiłuj się nad nami
Językoznawco wielki,
Wysłuchaj nas
Ojcze Wielkiej Rusi,
Daj wypić
Dobrodzieju Miczurina
Daj zagryźć
Towarzyszy ogarnęło wzruszenie. Choć na dworze mróz jak to za Stalina to w ich głowach maj. Bzy na Prokocimiu kwitną pijanemu Gzymsowi, świętokrzyska łąka po nieszporach majowych pachnie Sroce. Majowe nieszpory. Płaczą.
Geodeta patrzy na nich przerażony. Boi się. Jutro wezwą do urzędu i od nowa…Chce się wymknąć, cofa się z balkonu a tu….
- Pomóż pan. Pan przecież trzeźwy. Wnuk Heleny? Zenio wspominał o Panu. – Zatrzymuje Mamuśka i na stole kładzie wódę i zagrychę. Służąca pomaga i wyjaśnia:
- On tak ostatnio robi. Litanię odmawia, kiedy my do stołu nakrywamy. Potem za cud dziękuje, ale dziś to pierwszy raz przy tylu ludziach, ale ony takie pijane, że nic z tego nie będzie. Niech Pan przyniosą ogórki kiszone z kuchni – prosi z chłopska.
Kiedy Geodeta wraca z ogórkami nieszpory sowieckie trwają dalej:
Wierny uczniu Lenina
Zmiłuj się nad nami
Nauczycielu Łysenki
Zmiłuj się nad nami
Kiedy dochodzą do:
Stalinie Królu Polski
Sędzia odwraca się na klęczkach wznosi prawice i wskazując na stół w salonie woła.
- Spełniło się. Towarzysze podziękujmy Wielkiemu Ojcu Proletariatu.
-Dziękujemy towarzyszu Stalinie- odpowiadają.
Teraz porucznik Sroka zahaczył załzawionym okiem o Geodetę stojącego pod ścianą.
- A ty paniczyku, jebana twoja mać, stoisz? Nie dziękujesz!!! – Wrzeszczy sięgając do kabury.
Geodeta myśli, że z tej odległości rozwalić Srokę jakby miał, czym to żadna trudność. Parę lat temu z większej rozwalił Wróbla. Tej nocy ma nadzieję, że pijany jak ruski batalion Sroka nie trafi.
-Towarzyszu Sroka!!!- usłyszał Geodeta głos Sędziego- Zostawcie!!! On niewierzący.
- Niewierzący?- Waha się Ubowiec.
- Niewierzący, Staszku niewierzący jak strach na ptoki. Dyć wos nie oszukam- potwierdza służąca.
Na głos ludu Ubek mięknie. Rozpogadza się.
- Niewierzącym trza ufać. Wypijmy za inteligencje pracującą w Ustrzykach Dolnych- woła.
- Wypijmy!!! Zgoda, a On wtedy rękę poda- szarżuje już do końca Sędzia.
……………………………………………………………………………………
Historyjki tej wysłuchałem od syna Geodety gapiąc się na lustro przy barze w bistro wypełnionym dymem Gitanes. Syn Geodety właśnie dowiedział się o śmierci ojca. Cały jego żal po ojcu i poczucie winy, że dokumenty podróży nie pozwalają mu pojechać na pogrzeb, koncentrował na tym, że już się nie dowie czy cud zdarzył się w Ustrzykach czy w innym miasteczku z tamtych czasów i okolic.
Wiem tyle, że kiedy już mógł jeździć do kraju, plotkarz z IPN opowiadając mu o papierach po ojcu przytoczył fragment opinii ubowca prowadzącego obserwacje wrogiego ludowi osobnika. Ubek napisał, że na podstawie donosu TW Zyta można przyjąć, iż taki a taki jest niewierzący, co dobrze rokuje. Niestety nie wiadomo skąd donosił Zyta. Geodeta zmieniał często miasteczka wedle wskazówek Loży. Jedno syn Geodety wie na pewno, św. Zyta to patronka służących.
sierpień 20th, 2008 at 1:25 po południu
A cóż to za tragiczny bełkot?
sierpień 20th, 2008 at 1:44 po południu
jasnaanielka
Przecie to jasne dla Ciebie, więc dlaczego to “cóż”?
sierpień 20th, 2008 at 2:12 po południu
Edwar.D. cóż to cytat z Agi. Nie zauważyłeś? ;)
sierpień 20th, 2008 at 2:15 po południu
Czy Agi to zdrobnienie od Anginy?
sierpień 20th, 2008 at 2:33 po południu
Aga to gwiazda blogu p. Janiny Paradowskiej. Ostatnio się trochę mniej udziela, ale cóż, kiedyś była bardzo aktywna. Cóż - to było słówko, które wstawiała w każde prawie zdanie, bywało, że kilkakrotnie. Ponadto wszystko w porządku. Cóż.
sierpień 20th, 2008 at 2:40 po południu
Jasnaanielko
Blogi Polityki czytywalem biernie za wyjatkiem A.Sz. Teraz to mi sie nawet nie chce (no, moze wlasnie Paradowska)
sierpień 20th, 2008 at 2:48 po południu
Naści Jasnaanielko to czego chciałaś
http://wyborcza.pl/1,88975,560.....wicza.html
sierpień 20th, 2008 at 2:48 po południu
Drogi Bernardzie,
wg kalendarza są dzisiaj Twoje imieniny, przyjmij serdeczne życzenia miłego dnia.
Wprawdzie nie gustuję w gruzińskich koniakach, ale innym trunkiem wychyle dzisiaj toast za Twoje zdrowie.
Na wszelki wypadek informuję, ze czyste wódki typu maskowskaja - nie wchodzą w rachubę, nie pijam bowiem wogóle wódek, zwłaszcza czystych, tak samo jak nie gustuję w kawiorze.
sierpień 20th, 2008 at 3:01 po południu
Bernardzie-Solenizancie,
PS.
Nieco się pomyliłeś, cytaty z Lenina to nie u mnie, ale w pracach magisterskich czy doktorskich/habilitacyjnej któregoś z braci Kaczyńskich, chyba tego który specjalizował się w prawie pracy.
Nie pamiętam u którego.
Drugi wariant też nie wchodzi w rachubę - ambasady “sowieckiej” w Polsce jako takiej - nie ma.
Moje konta bankowe są wybitnie transparentne, możesz sobie sprawdzić kto i za co mi płaci. Wszelkie transakcje finansowe jakie prowadzę, nie tylko zwązane z z uzyskiwaniem dochodów, ale nawet takie, jak kupno papieru WC - prowadzę przez bank, żeby tacy jak Ty ludzie, nie mieli się czego czepiać.
Tylko nie zapomnij przedtem uzyskać stosowny nakaz sądowy upoważniający do wglądu na te konta.
Jest natomiast trzeci wariant, dosyć oczywisty - zdolność analiz i wyciągania wniosków.
Jak na razie się sprawdza.
sierpień 20th, 2008 at 3:11 po południu
Zofio,
dziękuje za życzenia, przyjmuję za dobrą monetę ;). Przyznać jednak muszę, że nie obchodzę imienin, a gdybym nawet obchodził - to raczej w październiku. Tak czy inaczej na ewentualne imieniny dostałem tarczę :).
.
I o tarczy
.
Co prawda o szmalu, który miał według Radka spłynać na Polkę ani słowa, o modernizacji armii - hmmm chyba nic nie wynegocjował… Tusk dopiero zapowiada umowy dwustronne o bezpieczeństwie… Patrioty przez miesiąc raz na kwartał przez trzy/cztery lata - zdaje się, że Donald odpuścił wszystkie swoje postulaty… Wyszło na to, że jest tak jak mówił Waszczykowski.
.
Ale umowa podpisana i jeżeli Radek nie zablokuje ratyfikacji (a nie ma takiej mocy), to będzie szyblo ratyfikowana. Zapewne w Stanach wygra McCain i Radek pójdzie sprzedawać stare samochody, albo zapisze się na kursy do Condi… a ambasady w Waszyngtonie nie dostanie, bo kto chciałby Bucefała (za przeproszeniem szlachetnego wierzchowca) na placówce…
.
Pytanie ile Gruzini daliby za tarczę u siebie, oraz ile Polacy w 39 daliby za angielskie czy francuskie kontyngenty w Polsce…
.
Zofio nie chciałem Cie obrazić, ale naprawdę ciężko czytać to co piszesz (a mijasz się z prawdą delikatnie mówiąc) gdy w Gruzji giną ludzie z postsowieckiej ręki.
sierpień 20th, 2008 at 3:22 po południu
A “pożyteczni idioci” to okreslenie uzyte (podbno) przez Lenina pod adresem “inteligentów” Zachodnich wysławiających Związek Sowiecki. Zresztą często sprzyjające sowietom dziennikarstwo przeżarte i sterowane było przez sowiecką agenturę. Podobnie z ruchami pokojowymi - za sowieckie pieniądze. A “pożyteczni idioci”, to którzy łykali sowiecką propagandę i ją propagowali z przekonania, nawet bez sowieckich pieniedzy. A sowieckich agentów na uczelniach, w prasie itd było zatrzęsienie. “Pożytecznych idiotów” zaś znacznie więcej nż agentów, a przeciez nie rozpłyneli się w powietrzu, zwłaszcza w Polsce. Wystarczy zajrzeć na blog Kuczyńskiego.
.
pozdrawiam
Bernard
sierpień 20th, 2008 at 3:28 po południu
Bernard
Ja to juz dzis czytalem:
http://kuczyn.com/2008/08/19/p.....ment-55986
sierpień 20th, 2008 at 3:34 po południu
Bernardzie
http://kuczyn.com/2008/08/19/prezydent-podstawil-noge-do-podkucia/#comment-56014
i na koniec
http://kuczyn.com/2008/08/17/l.....ment-55913
sierpień 20th, 2008 at 3:47 po południu
Bernardzie
Oto co ja robię kiedy kogos podejrzewam o agenturalnosc.
Jeśli jest to w kraju zaprzyjaźnionym donoszę o tym odpowiednim służbom kraju pobytu. Jeśli identyfikuje agenta w kraju im wrogim melduję o tym po powrocie do przyjaznego swiata.
Broń mnie Boże bym taka wiedzę czy przypuszczenie publikowal.
A nuż służby, (moje służby) odwrócą gada.
:D
Sluchaj starszych.
sierpień 20th, 2008 at 4:03 po południu
Jeszcze troszkę bardziej “Za, a nawet przeciw”?
sierpień 20th, 2008 at 4:19 po południu
Bernardzie,
w Osetii też zginęli ludzie…
A sam Saakaszwili zapowiedział jak obejmował władzę w Gruzji, ze będzie wszelkie narodowościowe ciągoty m.in. Osetyńczyków likwidował wzorem swoich wielkich rodaków (Berii, Stalina…)
Kommersant należy do umiarkowanych mediów rosyjskich, dzisiaj daje taką ciekawostkę:
http://www.kommersant.com/page.asp?id=-13114
Jeżeli ktokolwiek Gruzinom zafundował wojnę, to ten “pożyteczny” dla USA “idiota” - Saakaszwili.
***
Wczoraj, przy prasowaniu katem oka obserwowałam przylot C. Rice do Polski via TVPInfo.
W międzyczasie pokazano reportażyk z Tbilisi.
I co moje oczy zobaczyły?
Ano gruzińska panią minister ds. imigrantów mającej w tle nie flagę Gruzji ale …USA! Wkurzonych Gruzinów na władze oraz Gruzinkę, która klęła owe władze, bo serwowano jej chleb i kiełbasę, a ona miała maleńkie, roczne dziecko, które po takim jadłospisie miało bóle żołądka.
Potem radosny reporter z TVP wstąpił do obozu dla uchodźców w Tbilisi i zachwycał się zabawkami dla dzieci. dziewczynki dostały lalki a chłopcy plastikowe …karabiny maszynowe!
Idiota z TVP piał z zachwytu jak to gruzińscy chłopcy do siebie z tych niby karabinów strzela! Trata,trata,ta, jesteś zabity! - mówili chłopcy, a polski dziennikarz był tym pod niebo zachwycony.
Równie zachwycona była polska telewizja emitując takie obrazk iz Tbilisi.
A ja pytam się kto wpadł na tak kuriozalny pomysł, by dzieciakom z trauma po działaniach wojennych serwować takie zabawki?!
Skąd je dzieciaki gruzińskie dostały - od dobrego wujka z Ameryki czy z Polski albo innego kraju totalnych ignorantów i idiotów?
Polskiemu dziennikarzynie nawet na myśl nie przyszło zapytać się o autora takich makabrycznych metod wychowawczych młodziutkich Gruzinów.
sierpień 20th, 2008 at 4:57 po południu
Ja jednego Bernardzie nie mogę zrozumieć. Przecież Premier osiągnął to, na czym mu zależało. To dlaczego wywalasz na niego takie wiadro pomyj? I na Sikorskiego również! Polityków powinno się rozliczać z osiągnięcia zaplanowanych celów, a nie z metod ich osiągnięcia (nie mówię oczywiście tu o nielegalnych). Skoro ja mogę docenić wpływ Kaczyńskiego na sukces, dlaczego Ty nie możesz spróbować raz być obiektywny.
Criss!
Sarkozy i Francja to takie dziwne NATO, to taki enfant terrible tej organizacji, ni to należy, ni to nie należy.
sierpień 20th, 2008 at 5:03 po południu
Bernard,
nie bede tolerował inwektyw, nawet wymyslonych przez Lenina a rzucanych tutaj przez ciebie.
sierpień 20th, 2008 at 5:32 po południu
A w sprawie komentarza Mawara w poprzednim wpisie Gospodarza:
Mawarze!
Ja nie mogę zrozumieć, dlaczego Ty usiłujesz zrobić ze mnie idiotę. Ja nie oceniam nigdy polityków “na stałe”, tylko za konkretne osiągnięcia. Daję przykład poparciem Kaczyńskiego w sprawie Tbilisi. Klaus NIGDY nie był moim pupilkiem, za współpracę z Meciarem, za kuponówkę, za występowanie przeciwko Havlowi, za występowanie przeciwko Unii. Niech zrobi coś pozytywnego w moich oczach, to zacznę go chwalić.
sierpień 20th, 2008 at 5:59 po południu
Wyszła Żaba od kowala. Kowal podkuł Żabę.
Idzie Żaba do fotografa.
-Patrz w obiektyw i powiedz “Konfitura” - mówi fotograf.
Partąc w obiektyw Żaba rzecze - Marnelada.
Pstryk!!!
http://www.rp.pl/artykul/2,179203.html
sierpień 20th, 2008 at 6:19 po południu
Edwar.D.! za to zdjęcie jestem twoim dozgonnym dłużnikiem!
http://wyborcza.pl/1,75515,560.....wicza.html
sierpień 20th, 2008 at 6:48 po południu
Edwar.D.Dana (dziasiaj 7:20) przeczytać zdołałem jedynie wstępny akapit. Zdanie mam akurat odwrotne. Każdy kto interweniuje poza formalnymi strukturami jest agentm Moskwy.
Taki to nie ma siły by cokolwiek zmienić, a usprawiedliwenie do działań silniejszego (w tym wypadku Moskwy) daje znakomite.
sierpień 20th, 2008 at 6:49 po południu
Bernard napisal: to ja tu jestem opluwany na prawo i lewo.
.
Przypomina mi sie Prezes, ktorego wciaz spotykalo knajactwo, wiec biedaczek musial sie bronic, insunowac, odzyskiwac, oraz posylac sluzby. Wszystko w ramach obrony koniecznej, rzecz jasna.
.
Juz napisalem, skad to sie bierze moim zdaniem. Nie bede powtarzal, bo po pierwsze, wszyscy pamietaja, a po drugie, bedzie taka obrona, ze kamien na kamieniu nie pozostanie z tego blogu.
sierpień 20th, 2008 at 6:49 po południu
Tym celem jest - zaznaczył prezydent - aby “nasz amerykański
Bardzo się cieszę, że niezależnie od wahań, jakie się zdarzały, mamy dobrą umowę. To jest najważniejsze. Były chwile napięcia - są za nami. Cel strategiczny został osiągnięty
Lech Kaczyński
partner był zainteresowany określonym układem sił w naszym kraju, zablokowaniem odpowiednich wpływów”. - Pod tym względem osiągnęliśmy 100 procent sukcesu. Sto procent sukcesu w polityce zdarza się rzadko. To tym większy dzień dla naszego kraju - podkreślił Lech Kaczyński.
;
Czy ktoś przytomny i rozsądny może wyjaśnić co pan prezydent powiedział przez to, co powiedział?
sierpień 20th, 2008 at 6:54 po południu
Piotruś
Akapit starczy. Teraz już wiesz z jakiej głowy wychodzi inspiracja dla blogowego PIS.
sierpień 20th, 2008 at 6:54 po południu
Wróć! Jeszcze raz…
#
sierpień 20th, 2008 at 6:49 pm
Tym celem jest - zaznaczył prezydent - aby “nasz amerykański
partner był zainteresowany określonym układem sił w naszym kraju, zablokowaniem odpowiednich wpływów”. - Pod tym względem osiągnęliśmy 100 procent sukcesu. Sto procent sukcesu w polityce zdarza się rzadko. To tym większy dzień dla naszego kraju - podkreślił Lech Kaczyński.
;
I teraz poproszę o wyjaśnienie - co pan prezydent tak naprawdę powiedział?
sierpień 20th, 2008 at 7:01 po południu
Edwarze, dziekuje za odnosniki do artykulow. Rewanzuje sie nastepujacym odnosnikiem, i cytuje pare zdan na zachete:
Nasza buńczuczna postawa wobec Rosji jest przecież kolejnym gestem, bez żadnych realnych nadziei na polityczną zmianę relacji. Rosji to nie przestraszy, Gruzji nie pomoże, a Polska wzmocni jedynie swa pozycję koguta Europy.
http://wyborcza.pl/1,75968,560.....__gon.html
sierpień 20th, 2008 at 7:05 po południu
Edwarze, jeszcze raz dzikuje za odnosnik do artykulu znanego satyryka, ktory napisal: Jak więc rozpoznać agenta? Kiedyś było łatwo. Wbrew stereotypom filmowym nie po ciemnych okularach i podniesionym kołnierzu, ale po zapachu.
http://www.rp.pl/artykul/9133,.....genta.html
.
Jaka szkoda, ze wpisy niektorych blogowiczow nie pachna. Zapachu owych blogowiczow musimy sie domyslac po slownictwie.
sierpień 20th, 2008 at 7:06 po południu
Jasnaanielko
Prezydent (Jego Ekscelencja) miał na myśli siły i wpływy opisane w nieudolnym raporcie Antoniego M.
Jego myśl dziś już nie nadąża za słowami.
sierpień 20th, 2008 at 7:08 po południu
Anielko, wiadomo, co Pan prezydent powiedzial, trzeba tylko przyjac odpowiedni uklad odniesienia. Tlumacze na polski: Ja, ja, ja. Zawsze tak mowilem, i to jest moja zasluga. Oni, oni, oni. Trzeba ich odsunac od wladzy, zlustrowac, i zastapic naszymi ludzmi.
sierpień 20th, 2008 at 7:13 po południu
Z ostatniej chwili:
W Puszczy Kampinoskiej rozegrano doroczny harcerski bieg patrolowy “Polowanie na agenta”. Po biegu najlepszym patrolom rozdano mlodziezowe zestawy podsluchowe. Na zakonczenie imprezy honorowy patron biegu harcmistrz Antoni wyglosil gawędę harcerską “Jak zlapalem Bolka i uratowalem kraj przed komunizmem”.
sierpień 20th, 2008 at 7:18 po południu
Prezydent zorganizuje edukacyjny okrągły stół
prezydent zawsze deklarował, że jest przeciwny zbytniemu oddawaniu przez państwo kontroli nad edukacją i służbą zdrowia, a takich właśnie działań rządu obawiają się związkowcy.
.
O ile dobrze zrozumialem o co chodzi w tym paragrafie, to Prezydent chcialby, aby panstwo utrzymywalo kontrole nad edukacja i sluzba zdrowia. To sie nazywa “etatyzm”, “socjalizm”, a w slownictwie niektorych uczestnikow tego blogu “lewactwo”.
.
Ja oczywiscie wiem, o co prezydentowi chodzi. Mianowicie o glosy.
sierpień 20th, 2008 at 7:18 po południu
No i bardzo dobrze… ale czy NASI LUDZIE nie mogą się obejść bez amerykańskiego zainteresowania - cokolwiek ono miało by oznaczać?
Pan prezydent, jak to on mówił “z niczego… z głowy…”
sierpień 20th, 2008 at 7:22 po południu
A wszystko wedle zagubionej przeze mnie w ciągłych przeprowadzkach a może skradzionej w czasie rewizji książeczki dla sanacyjnego harcerstwa.
Hasło: Bolszewik w lesie.
Niepostrzeżenie otoczyć i wezwać dorosłych.
sierpień 20th, 2008 at 7:27 po południu
Przejrzalem jeszcze raz tekst satyryczny “Dzień Agenta”. Czyzby Bernard naprawde nazywal sie Maciej Rybiński? Tekst skadinad znakomity. Oprocz rozpoznawania agentow po zapachu, sa jeszcze takie przemyslenia: “kto moralne wsparcie dla maleńkiej Gruzji pustoszonej przez imperialne mocarstwo nazywa demolowaniem polskiej polityki zagranicznej, jest dla mnie obiektywnie rosyjskim agentem wpływu.”
.
Nie wiem, czy oprocz “agenta wpływu” istnieje takze “agent wypływu”, bo calosci jednak nie przeczytałem. Niemniej jednak, tekst jest znakomity i na pewno nasza blogowa prawica na nim skorzysta. Powtarzam odnosnik, zeby sie Bron Prezesie nie zgubił:
http://www.rp.pl/artykul/9133,.....genta.html
sierpień 20th, 2008 at 7:32 po południu
W USA ostatnio modne jest haslo “Thinking is patriotic”. Moze by zaimportowac?
sierpień 20th, 2008 at 7:36 po południu
Ale pamiętajcie, strzelamy do rzutków* nie do…bo :
http://www.dziennik.pl/polityk.....chama.html
*strzelanie do rzutków na kręgu ( skeet ) i osi myśliwskiej (trap)
sierpień 20th, 2008 at 8:17 po południu
Ponizsze dwa teksty polecam Torlinowi, ktory na tym blogu bardzo entuzjastycznie wypowiada sie o USA. Jednakze, zanim sie wezmie z kims slub, warto jest troche poznac kandydata.
http://www.polityka.pl/zobacz-takze/Lead01,934,262074,18/
http://www.polityka.pl/opowies.....265158,18/
sierpień 20th, 2008 at 8:43 po południu
Panie Waldemarze,
nie trzeba było pluć na mnie i zacierać ręce gdy czynili to ku Pana uciesze inni. Jeśli Pan przeprosi, ja zaprzestanę komentować tutejszych opluwaczy.
.
pozdrawiam
Bernard
sierpień 20th, 2008 at 8:48 po południu
Torlinie
doceniam to, że Donald zgodził się na tarczę (bo mógł nie zgodzić), doceniam, że Radek chwilowo machnął ręką na kumpli demokratów i podpisał umowę. Mógł nie podpisać. Premier nie uzyskał niczego ponad to co uzyskał Waszczykowski, ani szmalu (Radek chcaił 20 mld USD), ani niczego. Jedyną rzeczą którą być może uzyskali to patrioty które moga ochronić Żoliborz i pół Bielan za nasze pieniądze (baza itd), raz na trzy miesiące przez 3 - 4 lata. A potem zapewne kupimy patrioty bez przetargu… Ale OK, patrioty choć przestarzałe, mogą być. Chwałą im za to, że chociaż zachowywali się jak idioci-słupnicy, to w końcu przyparci do muru (Waszczykowski+Gruzja) odpuścili. Niech im będzie. Będę im to pamiętał na plus. Serio. (Przy okazji uniknęli politycznego piekła).
.
pozdrawiam
Bernard
sierpień 20th, 2008 at 8:51 po południu
Narciarzu
Odpowiadam ja. Torlin może zrobi to inaczej.
1) Uważam USA za niedoskonałego, lecz najlepszego z możliwych hegemonów. Ilustracją mego dystansu jest fakt, że nie zamieszkałem w tam, choć mogłem.
2) “Kryzysy” są w sposób naturalny wpisane w gospodarkę rynkową.
To “cena” i mechanizm zbawiennej regulacji. W systemach “sztywnych” takie kryzysy kończą się zapaścią.
3) Na myśl, że mógłbym znaleźć się pod hegemonią Rosji TAKIEJ, JAKA JEST czuję jakby mnie pluskwy oblazły. Wydaje mi się jednak, że wiedzę o strukturze i mechanizmach działania Rosyjskiej gospodarki znasz.
4) Chiny czeka niebawem wyczerpanie “rezerw zapóźnienia”. Zadyszka, może nawet zapaść, jaka nastąpi na długo powstrzyma ich na drodze do światowej hegemonii.
Dlaczego nie zamieszkałem w USA opowiem przy okazji kiedy będzie trzeba USA poszczypać.
:D
sierpień 20th, 2008 at 8:57 po południu
Pokazano w TVP1 reportaż ze zrujnowanego Gori. Reportaż, jak to z wojny. Ludność zrozpaczona, głodna i bez domów, które są jedną kupą gruzów. A na środku ogromnego placu dumnie góruje pomnik Josifa Wissarionowicza. Nietknięty!!!
sierpień 20th, 2008 at 8:57 po południu
14 minut temu podano do wiadomości:
http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....otygi.html
Dobranoc
sierpień 20th, 2008 at 9:01 po południu
Gospodarz dostał propozycję nie do odrzucenia!!! :D :D :D
http://kuczyn.com/2008/08/19/p.....ment-56046
;
Jak on z tego wybrnie???
sierpień 20th, 2008 at 9:01 po południu
Jasnaanielko
Dziekuję za wieść na dobranoc
http://kuczyn.com/2008/08/05/l.....ment-55541
sierpień 20th, 2008 at 9:03 po południu
Dlaczego nie zamieszkałem w USA opowiem przy okazji kiedy będzie trzeba USA poszczypać.
.
Edwarze, poszczyp prosze. To bardzo ciekawe, dlaczego ktos nie wybral tzw. wolnosci.
sierpień 20th, 2008 at 9:07 po południu
narciarzu:
adin, dwa…
sierpień 20th, 2008 at 9:11 po południu
Ależ Narciarzu!!! Ja mieszkam w wolnych krajach. Posługujesz się terminologią Starej Poczciwej Wolnej Europy. Zapewniam cię że kraje i ten ze “stałym mieszkaniem” czyli tam gdzie płacę główne podatki jak pozostałe miejsca długiego pobytu są wolne i pod hegemonią USA.
No naprawdę dobranoc.
sierpień 20th, 2008 at 9:12 po południu
Aby Edwara dosłodzić… Pomnik ma postać wysokiego cokołu - słupa. Słońce Gruzji i Nadzieja Świata stoi w postawie “na rost” w długim płaszczu, ręka w charakterystycznym, stalinowskim geście. Twarz dumna.
sierpień 20th, 2008 at 9:22 po południu
Edwarze, ja Ciebie podszczypalem…. Dobranoc.
sierpień 20th, 2008 at 10:12 po południu
Piotruś
-
“Każdy kto interweniuje poza formalnymi strukturami jest agentm Moskwy”.
-
Obiektywnie czy subiektywnie? Sprawdzam twoją biegłość w dialektyce.
Kuczyński Waldemar, Minister III RP
-
“Bernard, nie bede tolerował inwektyw, nawet wymyslonych przez Lenina a rzucanych tutaj przez ciebie”.
-
Help! Help! Zaraz tu Lenin będzie cenzurowany przez Kuczyńskiego. Potem okaże się, że Lenin w ogóle nie istniał, a tym samym Kuczyński nie był w PZPR. Bernard, chyba się poskarżymy Amnesty International i Human Rights Watch. :)
sierpień 20th, 2008 at 10:33 po południu
Odpowiadam kolejno.
Narciarzu!
Ale te artykuły piszą prawdę. Tylko, że to państwo jest tak olbrzymie, że mieszczą się w nim różne prawdy. Jest to kraj z jednej strony potwornie zadłużony, z wyzyskiem biedoty (szczególnie murzyńskiej), kłopotami handlowymi i wizerunkowymi. Ale z drugiej jest to potęga ekonomiczna, rozwojowa, ilość wynalazków, nagród Nobla, nowych rozwiązań. Państwo pchające świat do przodu, reszta się tylko wzoruje.
Z drugiej strony musisz pamiętać o tym, że prasa w USA jest lewicowa i prodemokratyczna. Jakby 82 % było niezadowolonych z Busha, to MacCaine nie zacząłby z powrotem prowadzić z Obamą w wyścigu do Białego Domu. Jakby dziennikarze amerykańscy wybieraliby prezydenta, wynik byłby taki, jakby Europejczycy wybieraliby Prezydenta USA.
Bernardzie!
Jeżeli moje przeprosiny Ci wystarczą, to ja Cię przepraszam i daj spokój tej żółci. A Twoja odpowiedź jest dalej związana z pomyjami. Tusk chciał Patriotów i oddziałów amerykańskich w Polsce. Może to i było robione trochę na złość Kaczyńskiego, ale pomógł mu w tym właśnie … Kaczyński swoim przemówieniem w Tbilisi. Przecież Waszczykowski nie występował ani w sprawie Patriotów, ani oddziałów. Po co tak piszesz? Po co piszesz o Bielanach i Żoliborzu? Przecież sam wiesz, że to jest demagogia. Dlaczego w ten sposób dyskutujesz? Piszesz: “chociaż zachowywali się jak idioci-słupnicy, to w końcu przyparci do muru (Waszczykowski+Gruzja) odpuścili”. Dlaczego jak idioci? Postawili warunki Amerykanom i pod wpływem nieobliczalnej i groźnej reakcji rosyjskiej w Gruzji Amerykanie się zgodzili. Co odpuścił Tusk? W jaki sposób Waszczykowski przyparł Tuska do muru? Amerykanie zgodzili się na Tuska warunki, a nie Waszczykowskiego. Co Ty opowiadasz?
sierpień 20th, 2008 at 10:38 po południu
To jest właśnie Mawarze Twój poziom. Jak nie masz argumentów, to piszesz, że Kuczyński był w PZPR. Brawo. To jest piękno dyskusji i argumentacji.
sierpień 20th, 2008 at 11:03 po południu
Bernard napisal, najwyrazniej adresujac do mnie: narciarzu: adin, dwa…
.
Nie bardzo wiem, co to jest “adin”. Na wszelki wypadek wstukalem do Google, i okazalo sie, ze jest to starotestamentowe imie zydowskie oznaczajace “delikatny”. Nie bardzo rozumiem, jaki to ma zwiazek z dyskusja na temat podkuwania zaby.
http://www.thinkbabynames.com/meaning/0/Adin
sierpień 20th, 2008 at 11:08 po południu
Torlin napisal: Z drugiej strony musisz pamiętać o tym, że prasa w USA jest lewicowa i prodemokratyczna.
Jak ktora, jak ktora. Zyczylbym sobie, zeby tak bylo, ale jak sam napisales, USA to jest duzy kraj i jest w nim taka prasa i siaka prasa.
.
Jakby 82 % było niezadowolonych z Busha, to MacCaine nie zacząłby z powrotem prowadzić z Obamą w wyścigu do Białego Domu.
A zaczal prowadzic? Obawiam sie, ze slupki w USA sa tyle samo warte, co slupki w Polsce. Jeszcze nic nie wiadomo.
sierpień 20th, 2008 at 11:27 po południu
Zaczalem czytac zalegle wpisy i znalazlem taka perełke: A sowieckich agentów na uczelniach, w prasie itd było zatrzęsienie. “Pożytecznych idiotów” zaś znacznie więcej niż agentów, a przeciez nie rozpłyneli się w powietrzu, zwłaszcza w Polsce. Wystarczy zajrzeć na blog Kuczyńskiego.
.
To zdanie wyglada albo na prowokacje albo na obsesje. Jesli ktos cos wie o sowieckich agentach, to jego obywatelskim obowiazkiem jest powiadomic słuzby, a nie pisac otwartym tekstem na publicznym blogu, i tym samym ostrzegac potencjalna zwierzyne. W koncu kontrwywiad nie moze byc wszedzie i trzeba mu pomoc. A juz zwłaszcza w okresie lizania ran zadanych nie przez “pożytecznych idiotów”, a po prostu idiotów. (Ta opinia jest zgodna ze zdaniem samego Prezydenta, wiec prosze nie polemizowac.) Jesli idzie o druga czesc cytatu… ze niby pełno tu idiotów… Paru sie pewnie znajdzie, choc watpie, zeby byli pożyteczni.
.
Zussamenn do kupy, ta perełka wypisz wymaluj przypomina mi cytowany juz artykuł Rybinskiego. Przypadek? Czy nowa ofensywa ideologiczna?
sierpień 21st, 2008 at 5:09 przed południem
narciarz2
“Edwarze, ja Ciebie podszczypalem”
A potem:
http://kuczyn.com/2008/08/19/prezydent-podstawil-noge-do-podkucia/#comment-56063
Ale, ale!!!
http://kuczyn.com/2008/08/19/p.....ment-56021
Zaraz nas zaczną szczypać o instrukcje. Mylą się jednak głęboko.
On idą po instrukcje do Rybińskiego, my po rozum do głowy!!!
Nasze głowy są trzeźwe.
sierpień 21st, 2008 at 5:19 przed południem
Na śniadanie:
http://wyborcza.pl/1,75248,561.....Wisle.html
sierpień 21st, 2008 at 7:14 przed południem
narciarz
tri, czietyrie
sierpień 21st, 2008 at 7:19 przed południem
Mawarze,
Lenin jest wiecznie żywy, choć bez jaj “w Poroninie na leszczynie wiszą jaja po leninie, kto chce w partii figurować musi jaja te całować” - dziecięca wyliczanka z lat 80-tych. A policja Lenina juz zatrzymywała, w Poznaniu, całkiem niedawno. Biedny Pan policjant poczuł się oszukany :)
sierpień 21st, 2008 at 7:22 przed południem
Spóźniona pocztówka z Czeskiej granicy.
Z pensjonatu po polskiej stronie jeżdżę do Náchod, do restauracji. Wpadam też do Hradec Kralowe.
W Kudowie jak to w uzdrowisku “festiwal pretensjonalnej brzydoty” w Náchodzie normalni ludzie w ogródkach restauracyjnych i uroki prowincjonalnego miasteczka.
Tak ale to juz sierpien:
Ciężkie duszne i upalne
Są noce sierpniowe,
Śpią już ludzie, śpi już miasto,
Śpi Hradec Kralove.
Stał mężczyzna w progu domu
I oczom nie wierzył,
W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Dudni krok żołnierzy.
A kobieta przerażona
Patrzy zza firanki
W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Dudnią polskie tanki.
W Hradcu dni są niespokojne
I noce zatrute,
Miażdży bruk polski żołnierz
Swym podkutym butem.
Była wolność i swoboda,
Była demokracja,
W Hradcu Kralovem, w Hradcu Kralovem
Polska okupacja.
Nie z twojego rozkazu
Grzmią buty wojskowe,
Lecz co ty zrobiłeś
Dla Hradec Kralove?
sierpień 21st, 2008 at 7:43 przed południem
Geremek miał syndrom autostradowy:
http://polskatimes.pl/fakty24/.....,id,t.html
.
Młody Wałęsa pomroczność jasną.
.
Stają na głowie, żeby nie powiedzieć że Geremek miuał w dupie przepisy drogowe i jechał na wariata, a Wałęsa się nawalił i jechał nawalony.
.
Zrobią wszystko, żeby bronić swoich wbrew zdrowemu rozsądkowi - ktoś pamięta te skrzeki gdy pewne Ferrari rozwaliło się na słupie, bo idiota dał czadu? Te głosy, że chciał wypróbować, że każdy by chciał wypróbować, a droga nie równa… Może młody kierowca-morferca też miał synfrom autostradowy. No robia z Geremka idiotę z syndromem, a facet zapewne lubił sobie przycisnąć pedał.
sierpień 21st, 2008 at 8:16 przed południem
Widzisz Bernardzie, jak Cię złapać na niekonsekwencji i - powiedzmy to sobie szczerze i otwarcie - na bzdurach wypisywanych w sprawie przyparcia Tuska przez Waszczykowskiego do muru, to omijasz już problem szerokim łukiem i zaczynasz nowe plucie.
Nikt nie mówi, że Geremek nie był winien. Stwierdzono ponad wszelką wątpliwość, że był trzeźwy. To o co Ci chodzi? Nie słyszałeś o syndromie autostrady? Nowoczesne autostrady są tak budowane, że pojazdy jadące w przeciwnych kierunkach potrafią być oddalone od siebie nawet o kilometr. Nie ma wozów jadących z przeciwka, jak ktoś za często jeździ autostradami, to mu się czasami myli.
Jeżeli to jest dla Ciebie za trudne, to dam Ci warszawski przykład syndromu dwupasmówki. Przez całą komunę dochodziło do mnóstwa potrąceń pieszych na rogu Andersa (wtedy Nowotki) i Anielewicza. Po dojściu do rogu od Anielewicza pieszy widział dwa pasma ruchu, tory tramwajowe i dwa pasma ruchu w kierunku przeciwnym. Tymczasem to było złudzenie optyczne. Te niby dwa pasma to były 2 pasma, ale każde w odwrotnym kierunku, a za torami tramwajowymi była pojedyncza lokalna uliczka. I ludzie przechodząc patrzyli tylko w lewo.
Przestań wreszcie pluć.
sierpień 21st, 2008 at 8:40 przed południem
Bernardzie
Mam pytanie wyssane z brudnego palca:
Jesteś jak wiem purystą moralnym. Głowa twoja jest wypełniona, i wiedzą, i insynuacją na temat błędów, wykroczeń i przestępstw popełnionych ponoć albo i naprawdę przez tych których nazywasz “autorytetami”.
Pytam cię więc czy facet jadący niemiecką autostrada po pijaku
a który został za to w odległej przeszłości ukarany jest dla ciebie “autorytetem”.
Mnie ten facet potrafi czasem nawet rozbawic. Pióro ma niezłe.
sierpień 21st, 2008 at 8:54 przed południem
Acha. Bernardzie.
Czy już złożyłeś donos na potencjalnych agentów Rosji do odpowiednich organow. Może uda się ich odwrocic.
sierpień 21st, 2008 at 9:13 przed południem
E tam. Torlin ma rację - cudów nie ma.
Condoleezza Rice NIE POCAŁOWAŁA jego ekscelencji prezydenta w usta.
Polska nadal jest republiką.
sierpień 21st, 2008 at 9:30 przed południem
Nadal w Krainie Basni:
Gdy nadeszła wiosna, dorosły już łabędź pływając po kanale spostrzegł trzy inne królewskie ptaki. Pragnął, by zadziobały go na śmierć, gdyż życie wydawało mu się zbyt ciężkie i okrutne dla tak brzydkiego ptaka jakim był. Jakież było jego zdziwienie, gdy w wodzie ujrzał swoje odbicie. Nic nie zostało ze szpetnego, niezgrabnego i czarno szarego pisklęcia. Po kanale pływał piękny, młody i śnieżnobiały łabędź. Jego radość była ogromna, czuł się szczęśliwy. Los chciał jednak inaczej. Burek, PIeS z podwórka który wszystko wiedział i pamiętał powalał biel łabędzich piór, pogryzł błoniaste łapki.
- Żebyś Ptaku nie nie zapomniał ze byłeś Brzydkim…. - tu ugryzł się w ozór.
sierpień 21st, 2008 at 9:40 przed południem
Edwar.D. - A którą stroną będzie w naszym kierunku stał ten agent - po jego odwróceniu? Żebyś nie doznał zawodu… ;)
sierpień 21st, 2008 at 9:55 przed południem
Nie taki ze mnie purytanin Jasnaanielko jak z blogu by wynikało.
sierpień 21st, 2008 at 10:00 przed południem
Jasnaanielko
Sikorski (Radek) u fotografa.
Fotograf:
Niech Pan Minister patrząc w obiektyw powie “marmelada”.
Sikorski:
Konfitura.
Aparat:
Pstryk.
sierpień 21st, 2008 at 10:17 przed południem
Torlinie
przypomnij linke, bo nie wiem co niby omijam łukiem, tusk to Kononowicz (za przeproszeniem tego biednego człowieka) polityki międzynarodowej, a gdyby nie waszczykowski (i Gruzja to g* by było nie tarcza). Zresztą widać szkody - gdyby umowę podpisano pare miesięcy temu, to nikt by nie mówił, ze to ze względu na gruzje,czyli w domyśle antyrosyjska. Bo faktycznie tarcza jest obronna,a 10 rakiet nie ma wpływu na potencjał rosji, co jest dość oczywiste.
torlinie, EDD
młody wałęsa miał syndrom pomroczności jasnej - czyli lubił sobie chlapnąć i pojechać samochodem. Młody Zientarski chciał tylko wypróbować samochód, a Geremek miał syndrom autostrady…
.
Nie kpijcie proszę, jeżeli ktoś jest znany to stają na głowie, żeby przykryć jego głupotę. Przypomnijcie sobie Jędrzejczak i jej wyprzedzanie…
.
Tak samo Geremek, przesadził z prędkością, wyprzedzał ryzykancko, zabił siebie, naraził innych na niebezpieczeństwo kalectwa lub smierci, ale że to wielki Geremek to nikt o tym nie wspomni, a to jak widać był zabójca na drodze. syndrom autostrady… Powiedz policjantom jak przekroszycz że masz syndrom, a pomroczność jasną to ma tysiące kierowców w Polsce…
.
pzdr
Bernard
sierpień 21st, 2008 at 11:17 przed południem
Edwar.D. - Jak to dobrze, że wróciłeś. Stan nie przesadził ani trochę.
Sikorski u fotografa wspaniale wymasował mi przeponę.
A co do przepony… Na polonistyce studiowała na moim roku pewna Greczynka. Na jakiejś przerwie, na półpiętrze Ossolineum opowiadaliśmy różne dowcipy i któraś z koleżanek zawołała; przestańcie! mnie już przepona pęka! A na to Greczynka - jak ty możesz takie rzeczy mówić? na co jeden z chłopaków… eee tam ciebie nie boli, bo ty wcale nie masz przepony… na co Greczynka ze łzami w oczach; No co ty? u nas w noc poślubną sprawdzają! Zabili by mnie!
sierpień 21st, 2008 at 11:30 przed południem
Greczynka?
Może ona z Krościenka tego Krościenka w Bieszczadach. Bywałem. Ale ich tam już nie ma, a razem z nimi przepony przepadły. Ech… życie do rzyci a potem nici.
sierpień 21st, 2008 at 11:37 przed południem
Nie z Krościenka, tylko jej tata uciekł przed czarnymi pułkownikami!
W mojej szkole uczyło się kilkudziesięciu Greków - jak ich nazywaliśmy, ale oni mówili o sobie Macedończycy…
Byli bardzo koleżeńscy.
Ja chodziłam do takiej dziwnej szkoły…
sierpień 21st, 2008 at 11:45 przed południem
jasnaanielko
Czarni pułkownicy to 1967–1974. Boże!!! Z jakimi młódkami człowiek się w blogu spotyka. .To odmładza
sierpień 21st, 2008 at 11:51 przed południem
Jasnaanielko
Ale bylo tez tak:
http://pl.wikipedia.org/wiki/M.....a_w_Polsce
Tego nie mozesz pamietac.
sierpień 21st, 2008 at 11:57 przed południem
Informuję Szanowne Koleżeństwo,
ze jutro w “Gazecie” będzie mój króciutki komentarz “Co oznacza śmiech prezydenta”, a w najbliższym “Tygodniku Powszechnym” o wiele obszerniejszy artykuł powiedzmy tak programowy; “Wojna partii, rozejm elit”.
sierpień 21st, 2008 at 12:24 po południu
Mawarowi gratuluę miażdżącego zwycięstwa Dużego Pałacu nad “hordami” z Małego Pałacu w walce o Tarczę.
Teraz już, nawet dla tych którzy dotychczas mieli polityczną zaćmę na tle Platformy, powinien włączyć się sygnał ostrzegawczy.
Szanse Donka na prezydenturę skurczyły się i będą szybko małały.
Oglądając wczorajsze uroczystośći podpisania umowy o Tarczę, miałem wrażenie, że wyglądał on jak by został przekręcony bez znieczulenia przez magiel. Wszystko było po myśli kaczyńskich, a koszty pokryje on, ten najzręcznieszy. Czy myślał skąd wźiąć olbrzymie pieniądze na realizację tego porozumienia? Jakie grupy społeczne (przy brazylijskim wariancie kapitalizmu) pierwsze zaczną pluć krwią. A może myślał, że amerykanie do czego się nie zabiorą, to zawsze zarobią kupę forsy.
Ciekaw jestem czy Premier już myślał o tym, że nie jest tak zręczny aby wyprowadzić w pole zarówno zwolenników, jak i przeciwników aby lepiej żyło się, wszystkim.
Sądzę, że zniesmaczeniem ogarnia go myśl, kto będzie kandydował w Platformie w wyborach prezydenckich, Komorowski czy Bufetowa?
Bufetowa jest, w sumie najskuteczniejszym politykiem w tym ugrupowaniu, które po następnych wyborach ulegnie marginalizacji, a może się nawet rozpadnie.
Moi kochani.
Czeka nas ponura przyszłość. Warto już teraz zawalczyć o obniżenie progów finansowania w ustawie o partiach politycznych, co daję cień nadzieji na przewietrzenie tego mieszkania, jakim jest Polska, z nieświeżego zapachu.
Trzeba przy tym pamiętać, że strae nigdy nie wróci. Może być, co najwyżej podobnie i gorzej.
sierpień 21st, 2008 at 12:36 po południu
“przy brazylijskim wariancie kapitalizmu” ???
Co masz na mysli Stan?
Czy mozesz podac kilka liczb?
To ciekawe.
sierpień 21st, 2008 at 12:42 po południu
Stan,
chyba nosisz jakis filtr na oczach i chyba lepiej byloby nazywac “Bufetową” tak jak sie nazywa. Nie uważasz?
sierpień 21st, 2008 at 12:47 po południu
Panie Waldemarze,
anie będzie np. “co oznacza hamstwo Tuska?” (pan Lech Kaczyński, sztuczki ze spóźnieniem, meldowanie, złamanie protokołu - kłótnia miedzy pijarowcami a protokołem i nie wydrukowanie odpowiedniego planu obchodów mitd). nie? A to szkoda. Już słyszałem że Tusk - robił dowcip, a Kaczyński “parsknął” 9parska koń) - oczywiście w TVNowskim propagandowcu, ale co się dziwić, stadion nużien…
.
Dwa dni temu obejrzałem początki wiadomości z Polsatu, TVNu i TVP. W wolnejchwili opiszę, ale wnioski są takie, że po wy*niu Lisów z Polsatu rzetelność informacji się poprawia.
.
PS
chyba musi Pan strasznie cierpieć, gdy UD na dnie, a Pan musi wysławiać Tuska, który Geremkowi zadał cios w serce parę lat temu…
.
pozdrawiam
Bernard
sierpień 21st, 2008 at 12:51 po południu
Nie wiem jak to było u innych ale bufetowe zawsze mnie i moim przyjaciołom matkowaly.
“Bufetowa” kojarzy mi się zawsze z ciepłem i dobrocią, pachnie bezpieczeństwem (uwaga Bernard: nie o to idzie co masz na myśli).
Może więc Stan ma podobne skojarzenia?
sierpień 21st, 2008 at 1:00 po południu
Bernardzie “planu obchodów” ?
chyba objazdów?
Wszędzie remontują drogi, a w PL ostatnio nawet na spacer po wsi jeździ się autem.
sierpień 21st, 2008 at 1:09 po południu
Edwar.D. - Stoi w kącie i się wstydzi! Ci Grecy - Macedończycy robili maturę w mojej szkole w 1957 i 58 roku.
Kartki mi się w księdze pamięci posklejały.
;
Jak ja lubię, kiedy w poważnej dyskusji z jednej strony pada donaldu tusku a z drugiej bufetowa. :(((
sierpień 21st, 2008 at 1:11 po południu
EDD
zapytaj w kancelari Donalda “Kononowicza” Tuska dlaczego nie została wydrukowana stosowna broszurka. A co do bufetowych, to nie gustuję
sierpień 21st, 2008 at 1:15 po południu
Jak widać Gospodarz niezbyt starannie przegląda swój blog i nie zareagował na propozycję nie do odrzucenia…
Może teraz?
http://kuczyn.com/2008/08/19/p.....ment-56046
sierpień 21st, 2008 at 1:24 po południu
W czasie mojej peregrynacji po PL spotkałem nasza stareńka Bufetowa. Wysiadła z Mercedesa wnuczki i o lasce sunęła do kościoła na wieczorne spotkanie z tym co wodę zamieniał na lepsze.
Rozpromieniła się na mój widok. Ja ze ściśniętym ze wzruszenia gardłem poprosiłem o przepis na jej niezapomniane sledzie. Nie dała bo to jej tajemnica. Ale wiedziała gdzie stanąłem. I co powiecie? Nazajutrz Mercedes przed wjazdem staje a potem staje na stole słoik sledzi. CYMES.
Niech żyją Bufetowe!!!
sierpień 21st, 2008 at 1:32 po południu
Bernard
Co ty wiesz o bufetowych. Teraz są barmanki i też nie można narzekać.
sierpień 21st, 2008 at 1:35 po południu
Bernard się sprawdza w roli poganiacza… Tu se zajrzyj, tam się spytaj, to i owo albo jeszcze gorzej poczytaj….
A gdyby tak własnymi słowami i we własnym imieniu?
Napisz wreszcie Bernardzie CO TY MYŚLISZ - kiedy myślisz.
Bez inwektyw.
Kiedyś mówiono, że dobry mówca to taki, co opisze urodę Sophii Loren bez użycia rąk.
sierpień 21st, 2008 at 1:44 po południu
jasnaanielko
przegladam uwaznie i nie zareagowalem.
sierpień 21st, 2008 at 1:58 po południu
jasnaanielka
odin, dwa, tri…
sierpień 21st, 2008 at 2:02 po południu
Jestem dziś sentymentalny (pewnie umierać pora) więc jeszcze jedna pocztówka z Polski. Tym razem z Mazowsza z miejscowości Brok. Jak kto nie zna niech na mapie szuka.
Przez wyładniałą nieco od czasu ostatniego pobytu
Ostrów Mazowiecką jade do Broku. Tam kataklizm a raczej ślady kataklizmu.
Ruiny spalonej “Rusałki” knajpy niedaleko mostu. To ta sama Rusałka do której zbierało się kiedyś po ciężkiej robocie (adresy, adresy się myla) hoze rusałki z samej Ochoty i Woli.
Ktoś przy ruinach Rusałki buduje Fabrykę Weselną.
Kompleks ludowej rozrywki. Komnaty, izby, sale dla wesel, pierwszych komunii, styp i nocy integracyjnych. Konsumują ci moi Rodacy na potęgę i jak widać kochają to czynić zbiorowo.
Atmosfera jakaś taka tolkienowo-elfowa.
Weselne Gontyny otoczone rupieciarnia. Stare snopowiązałki, pompy strażackie, Jezus Frasobliwy oprawiany w chomąto na lipie wisi.
Wierzby rasy chopinowskiej odarte z kory robią za kolumny w tych przybytkach. Kukułka ze starego zegara podskakuje i stuka sw. Floriana w sikawke. Na moich oczach poprawili, więc teraz kuka bez celu.
“Rusałki” i rusałek w Broku nad rzeka żal. Już nawet nie pamiętam jak mam tam smakowało.
sierpień 21st, 2008 at 2:27 po południu
Panie Waldemarze,
oczywiście chciałem Mawarowi sprawic przyjemność, bo odebrał na tym blogu za swoje. Jeżeli tego wyraźnie nie powiedziałem, to potwierdzam, że mimo nepotyzmu (albo raczej partyjniactwa) Prezydent Warszawy jest najskutecznieszym politykiem Platformy.
Bufetowa wg mnie to taka lekka złośliwostka z dodatkiem rubasznego ciepla.
EDD,
przypomnij sobie płacz brazylijskich robotników (od nafciarzy) przed
JP II i proszących o jego wsparcie.Jak wiadomo JP II zwrócił się do eipiskopatu brazylijskiego o zwrócenie uwagi na nierówności społeczne w tym kraju. JP II mocno potępił dopuszczenie do ubóstwa i pogłębiającego się rozwarstwienia społecznego w tym regionie świata.
Jak myślisz, czy przy równaniu do poziomu militarnego Rosji bardziej ucierpi b. żona Kulczyka czy emeryt, który już odmawia sobie zakupu niezbędnych lekarstw.
sierpień 21st, 2008 at 2:51 po południu
Stan
Biedniejsi mają zwyczaj jak świat światem “płakać” ze są biedniejsi od bogatszych. W PL rozwarstwienie ekonomiczne wcale nie jest wielkie.
Znudziło mnie dawanie linków do statystyki bo jest naogół bezowocne. Jak się człowiek uprze ze mu źle to mu zle. Na ciebie jednak liczę ze sprawdzisz twarde dane na temat rozwarstwienia w kraju w którym zyjesz.
sierpień 21st, 2008 at 3:18 po południu
No i co kochani Koledzy, specjaliści od Kaukazu i wojen?
Okazuje się, że w Polsce i w USA wiedziano o wojennych planach wobec Rosji prezydenta Saakaszwilego, że nic tu się nie stało nagle, że Gruzja, mimo, ze jej prezydent zdradza objawy choroby psychicznej, była zbrojona na potęgę przez USA, Izrael i inne państwa Zachodu.
http://wyborcza.pl/1,75248,561.....ruzji.html
Jeszcze chwila a ukaże się jeszcze więcej szokujących szczegółów.
Zwłaszcza jak Rosjanie ujawnią jaki to arsenał został zlikwidowany w tym 5 mln państewku z głową państwa, nadającą się do domu wariatów na pobyt stały.
I jak wygląda teraz polski prezydent, który usiłuje wszystkich przekonać, że awanturę na Kaukazie wywołała Rosja a nie Gruzja?
Okazuje się, że Rosja zabrała małpie brzytwę.
sierpień 21st, 2008 at 3:23 po południu
EDD,
widzę, że doceniasz geniusz Lenina w odkryciu znaczenia statystyki na użytek polityki.
Przybyło by Ci sporo siwych włosów, gdybyś zapoznał się z manipulacjami uprawianymi w tej kuchni.
sierpień 21st, 2008 at 3:28 po południu
EDD,
I jeszcze jedno. Ubolewam, że tak mądry człowiek jak Ty ma tak głębokie przekonanie, że skoro bogaty to na to zasłyżył i dobrze te “dary niebos” spożytkowuje. Przyjrzyj się jak te miliardowe dary nabywała nabywała niejaka Henryka B.
sierpień 21st, 2008 at 4:03 po południu
Stan
Jakie jest rozwarstwienie spoleczne w PL na tle Europy, na tle
krajow wysoko i srednio rozwinientych?
sierpień 21st, 2008 at 4:22 po południu
Po pierwsze nie wiem kto to jest Henryka B. , ale przyjmijmy ze wydaje na 3333 par butów rocznie, utrzymuje 666 kotów i kawiorem oliwi ściany kociej stajni, sprowadza Metropolitan Opera
na urodziny swego konia.
Policz ilu ludzi zarabia na jej rozpuscie.
H.B. spelnia te sama role co Caritas i Osrodki Pomocy Rodzinie.
sierpień 21st, 2008 at 4:23 po południu
A policz VAT od tych “przyjemnosci”.
sierpień 21st, 2008 at 5:24 po południu
Bernard napisal cos takiego: narciarz tri, czietyrie
.
Bernardzie, gorzej Ci? Tri to byl taki plyn, ktory niektorzy ludzie wachali w casach komunizmu i wprawiali sie tym samym w dobry nastroj. Nie wiem, czy to jest na temat żaby do podkucia, czy moze na jakis inny temat? Nie bardzo wiem, co to jest “czietyrie”.
sierpień 21st, 2008 at 5:30 po południu
Edwarze:
pomysl Statui Wolnosci nad Wisla bardzo mi sie podoba. Ale gdyby to oede mnie zalezalo, to ja bym po prostu nadmuchal Syrenke do wysokosci 300 metrow.
sierpień 21st, 2008 at 5:36 po południu
Stan
Przepraszam za opryskliwość. To skutek alergii na negowanie użyteczności danych statystycznych w rozmowie o sprawach społecznych.
Wybacz.
sierpień 21st, 2008 at 5:41 po południu
narciarz2
Syrenka nie w kij dmuchał.
sierpień 21st, 2008 at 5:43 po południu
Przegladam uwaznie oraz po kolei i zauwazylem taki kwiatek: Bernard napisal: jasnaanielka odin, dwa, tri…
.
Blog wypelnia sie wyziewami zakazanej substancji “tri”, ktorej od dawna nie wolno sprzedawac w sklepach chemicznych. (Dla wyksztalconych: troj-chloro-etylen.) Chyba niedlugo zaczna sie majaczenia.
sierpień 21st, 2008 at 5:51 po południu
Narciarzu,
pomysł ze statuą jest niezły. Mamy już w centrum Warszawy wielką sztuczna palmę, możemy mieć plastikową figurę amerykańskiej Statuy Wolności na środku Wisły.
Nikt już nie będzie miał wątpliwości po zlikwidowaniu jarmarku Europa na stadionie X-lecia, iż Warszawa to jednak jarmark odpustowy. Gratisowo dorzucam - dwie plastikowe butelki-matki boskie fatimskie, niebieską z białą koroną - zakrętka i białą z niebieską zakrętka.
W sam raz dla wódeczki “Cud nad Wisłą”, zwykła żytnia. Jak mnie w końcu na wsi wytłumaczono butelki są do wody święconej. Mogą więc służyć i dla wody ognistej.
sierpień 21st, 2008 at 6:08 po południu
Panie Edwardzie
Czego statystyka nie zauważa? W momencie gdy poprawia się sytuacja finansowa najbogatszych, a milionerów jest z roku na rok ok. o 50 proc. więcej, to średnia wzrasta, choć ci milionerzy stanowiliby tylko 5 proc. populacji. By było tych najbogatszych coraz więcej to muszą oni coraz większej liczbie pracowników płacić jak najmniej.
Warto się więc przyjżeć nie średniej statystycznej lecz poszczególnym częścią danych ujętych w statystyce. Wyjdzie wówczas, że bezwględna liczba najbiedniejszych się zwiększa z prawie takim samym postępem jak najbogatszych. To mówi statystyka.
A co mówi życie? Liczba ogrodzonych i nieustannie monitorowanych osiedli ludzi bogatych się zwiększa. Odgrodzenie się wysokim płotem od reszty ludności świadczy o odczuwalnej przez ludzi po obu stronach płotu coraz większej obcości.
sierpień 21st, 2008 at 6:21 po południu
Na blogu pojawily sie obrzydliwe komentarze na temat wypadku profesora Geremka. Nie bede streszczel, bo kazdy moze przeczytac nieco powyzej. Te komentarze swiadcza o ich autorze. Jak wszyscy wiemy (ci, ktorzy kiedykolwiek prowadzili samochod) bledy na szosie sie zdarzaja raz na jakis czas. Jesli ktos nie ma szczescia, to blad konczy sie wypadkiem. Czasem jest to wypadek tragiczny. Tyle mozna powiedziec. Dorabianie jakiegos politycznego komentarza do wypadku drogowego ja osobiscie uwazam za chamstwo i przejaw umyslowego prymitywizmu.
sierpień 21st, 2008 at 6:29 po południu
Edwarze i Crossie:
jeszcze raz polecam artykul w Polityce na temat nierówności klasowych w USA. Teze artykulu mozna strescic zdaniem, ze obserwowany w ciągu ostatnich kilku lat wzrost gospodarczy nie przekłada się na wzrost zarobków ani na poprawę warunków życia ludzi pracy najemnej.
http://www.polityka.pl/opowies.....265158,18/
.
Jak ponoc powiedzial Disraeli, istnieje klamstwa, bezczelne klamstwa, oraz statystyka. Statystyka moze mowic, ze dochod brutto sie powieksza. Ale to nie znaczy, ze wzrost jest dzielony sprawiedliwie.
sierpień 21st, 2008 at 6:37 po południu
Zupelnie inny temat, ale prawdopodobnie duzo poważniejszy od oparow tri albo nawet od podkuwania żaby: Według European Centre for Disease Prevention and Control (ECDPC), krajem z najwyższym na naszym kontynencie odsetkiem infekcji HIV wśród osób nie mających o tym pojęcia jest… Polska, gdzie najprawdopodobniej ponad połowa ludzi nie wie, że jest zakażona (średnia dla Europy wynosi 30 proc.; największą świadomość mają w tym względzie Szwedzi i Duńczycy – odpowiednio 12 i 15 proc.). Skala tego zjawiska do tego stopnia niepokoi zagranicznych ekspertów, że ECDPC włączyło Polskę do grupy pięciu krajów, gdzie próbuje się znaleźć przyczynę tak niefrasobliwej postawy obywateli, gremialnie rezygnujących z wykonywania nawet darmowych testów diagnostycznych.
http://www.polityka.pl/strach-.....265206,18/
sierpień 21st, 2008 at 6:46 po południu
Pani cris
Nie żyjemy w społeczeństwie przedindustrialnym. Nie żyjemy w wiosce, w której
obszar użytków rolnych jest niezmienny i rozszerzyć sie juz nie da.
W wiosce tej nie można było podnieść wydajności. Wtedy, kiedy ktoś w tej wiosce skupiał w swych rękach ziemie powstawało wrażenie, że żyje na koszt innych.
Dziś bogactwo jednych nie rośnie “na koszt innych”. Rodzą się, są pobudzane nowe potrzeby, które są zaspokajane nowe usługi i nowe produkty.
Jednak model “wioski” klatki z ograniczona ilość ziemi tkwi jak atawizm w ludziach, którzy maja prawo głosu, współdecydują. To smutne.
Czy mogę dowiedzieć się gdzie milionerom tak rośnie? Proszę o wiadomość, to ważne.
sierpień 21st, 2008 at 6:57 po południu
Narciarzu
Kiedys napisywałeś protest przeciw efekciarstwu werbalnemu.
To zacytowane zdanie (cytat z D.) jest efektowne i zarazem fałszywe. Dobre to na mowę w parlamencie. Wypowiedzi moga być zarówno efekciarskie jak i prawdziwe.
sierpień 21st, 2008 at 7:08 po południu
Pani cris
Źle Panią odczytałem. Milonerów przybywa o 50 procent. pisze Pani, anie jak zrozumiałem bogacą się rocznie o 50 procent.
Przepraszam.
sierpień 21st, 2008 at 7:15 po południu
Edwarze:
przywolalem cytat, bo jest znany i efektowny. Zgadzam sie, ze to jest efekciarstwo. Natomiast problem pozostaje. Bogactwo jest rozdzielane bardzo nierowno. Tak naprawde, nie chodzi o samo bogactwo. Za bogactwem idzie wladza. Chodzi o wladze.
sierpień 21st, 2008 at 7:31 po południu
A ma być równo?
Jesli już to co najwyżej równiej tu i tam.
Ale wyszliśmy z pytania jak jest w PL.
Co do HIV. Niedawno dwaj gim. a po polsku licealisci ze Szwecji otrzymali od tamtejszego rządu nagrodę za majtki. Wpadli oni na pomysł sprzedarzy majtek z kieszonką zawierającą 5 sztuk prezerwatyw.
Brawo chłopcy.
sierpień 21st, 2008 at 7:37 po południu
Politycznie wlasciwe majtki w Polsce prawdopodobobnie mialyby wszyty pas cnoty i wydrukowany napis z przodu i z tylu “Zamiast grzeszyc, wypij szklanke wody i pomodl sie”.
sierpień 21st, 2008 at 7:42 po południu
Przepraszam za skakanie po tematach. Polecam nastepujacy tekst, w ktorym znajdziemy zdanie (w wolnym tlumaczeniu): “komitet Kongresu, w ktorym zasiada senator McCain, zaglosowal za obcieciem budzetu na tarcze, dopoki technologia nie zostanie wyprobowana”. To w odpowiedzi Torlinowi, ktory zdaje sie wierzy w siwego wujka zza oceanu. Przy okazji zwracam uwage na poziom dyskusji, w kterej dwu adwersarzy dyskutuje bez wzajemnego opluwania.
.
In fact, the two Armed Services Committee, the Senate and the House Armed Services Committee, including the committee on which Senator John McCain [...] serves, voted to cut money and prevent any actual construction of the missile, until it’s built first and it’s tested first.
http://www.pbs.org/newshour/bb.....08-20.html
sierpień 21st, 2008 at 7:57 po południu
Pomysł sztucznej wyspy ze Statuą Wolności wzgl. dmuchaną Syrenką jest wprost wspaniały. Warszawa zasługuje na coś takiego!
A ja sobie przypomniałam, jak to nieoceniony Boy komentował pomysł namalowania kolejnej Panoramy we wnętrzu krakowskiego Rondla…
“Zobaczył pan Styka
Jak raz mały kondel
Podniósł zadnią nogę
i spaskudził Rondel
oj dana…
I przyszła mistrzowi
do głowy myśl słodka