Jestem z "Układu"


Pani Aniu, Pani kłamie!

LICZNIK PREZYDENCKI:
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało 775 dni.

Dziś po parę zdań o trzech sprawach.

Głośno było w ostatnich dniach o PiS-owskiej propagandówce w Sejmie z udziałem części działaczy byłych Wolnych Związków Zawodowych. Dużo mówiono kogo zaproszono, a kogo nie zaproszono. Ale nie mniej ważne jest to co tam mówiono. A to daje się podsumować jednym słowem - kłamano. Kłamał Jarosław Kaczyński mówiąc, że 17 września 1980 roku, na naradzie związkowców Mazowiecki i Geremek byli przeciwni powstaniu “Solidarności”, a za tym był Jan Olszewski i on sam. Byłem na tej naradzie. Spór szedł nie o to, czy ma powstać “Solidarność”, lecz jaka ma być - scentralizowana, czy federacyjna. Chodziło o to jaka forma ułatwi trwanie ruchu we wrogim komunistycznym otoczeniu. Była różnica poglądów i powstał związek scentralizowany z dużą rolą regionów i sekcji branżowych.

Kłamała też Anna Walentynowicz, opowiadając bzdury na temat Borusewicza. To nie pierwsze jej kłamstwo. Kiedyś znalazłem w internecie inne, jakoby w sierpniu 1980 roku eksperci strajkowi MKS spali tak, jak delegacja rządowa, w hotelu Heweliusz i tam się z nią potajemnie naradzali. W rzeczywistości część spała w stoczni, a kilku osób u Pallotynów na plebanii. Napisałem jej “Pani Aniu, przecież Pani świadomie kłamie!”. Odpisała mi wymyślaniem. Oni nie piszą nowej historii, oni kłamią na temat tej co była. Kłamstwo jest ideowym kamieniem węgielnym PiS. Kłamstwo o początach Niepodległej w roku 1989. Teraz się je rozciąga wstecz, ale ono ma krótkie nogi.

                                      ***********************

Platforma chce pozbawić byłych SB-ków przywilejów emerytalnych. Uważam to za słuszne, pod jednym warunkiem, że ustawa nie zostanie zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny. Z deklaracji PO wynika, że tak właśnie chce postąpić, i tym tłumaczy dlaczego podstawą prac nie może być antykonstytucyjny projekt PiS. Byłoby bardzo niedobrze gdyby Platforma poszła tropem partii Kaczyńskich robiąc ustawę miłą dla części elektoratu PiS, by go przyciągnąć do siebie, a po zakwestionowaniu przez Trybunał rozkładała ręce, że chciała dobrze, ale winna zła Konstytucja. Ta droga byłaby sprzeniewierzeniem się ogromnej części elektoratu PO, zdecydownie antypisowskiej. Wierzę w zapewnienia, że czegoś takiego nie będzie. Z zaskoczeniem, ale miłym, przyjąłem wypowiedź Wojciecha Olejniczaka, że zgodne z Konstytuicją rozwiązanie, sprowadzające SB-ckich emerytów do zwykłego emeryckiego statusu mogłoby być poparte przez SLD. Rzeczywiście byłoby to najważniejsze, nie w słowach, a w czynie odcięcie się od ponurej strony genealogii politycznej Sojuszu. Niestety zaraz po tym usłyszeliśmy Grzegorza Napieralskiego broniącego SB-ckich przywilejów, głos wiernego wnuka PZPR i chyba z gorszych zakamarków tej partii. Pozbawienie przywilejów nie jest karą, lecz sprowadzeniem tych ludzi do statusu normalnego obywatela, a nie obywatela nadzwyczajnego, a wyniesionego do tego położenia przez pracę w instytucji podłej, szkodliwej, niszczącej tysiące ludzi.

                                            ******************* 

W sprawie gruzińskiej Unia Europejska zrobiła maksimum tego, co mogła wspólnie zrobić. Jeśli Rosja wycofa wojska ze stref wokół Osetii i Abchazji, a na ich miejsce wejdą obserwatorzy Unii, to będzie umiarkowany sukces. Gruzja nie zrobi ani pół kroku ku Unii Europejskiej i NATO, jeśli nie uzna separacji Abchazji i Osetii, bo Unia i NATO nie przyjmą na członka, kraju w stanie półwojny z Rosją. Rosja przywróciła dominację, ale już nie wyłączność na Kaukazie. Znacznie ważniejsze od niezadawalającej wielu komentatorów i polityków reakcji Unii, jest to, jakie wnioski zostaną wyciągnięte, gdy chodzi o długofalowe stosunki z Rosją. Czy sprawa się rozejdzie po kościach i powróci traktowanie tego kraju, jako normalnego i bezpiecznego, czy dostrzeże się, że Rosja, chudsza i słabsza, zachowała imperialną duszę i przez to może być dla spokoju na świecie niebezpieczna. Ważne jest to, czy Unia potrafi tak ukształtować swoje zbiorowe myślenie i samą siebie, by przy kolejnej podobnej próbie móc skuteczniej i bardziej stanowczo powiedzieć, nie, odbudowywaniu przez Rosję imperium poprzez aneksje. I, co jeszcze ważniejsze, potrafić skutecznie zapobiegać dzieleniu Unii i jej rozbijaniu przez wielkiego sąsiada, bo będzie to robił. Zachód chciał i chce traktować Rosję, jako partnera, Rosja nigdy nie przestała go uważać za wroga. Potrzebne jest przywrócenie równowagi we wzajemnym traktowaniu, w tym wypadku więcej nieufności, ostrożności i zabezpieczeń, ze strony Unii przez rosyjskimi naciskami, czy szantażami, energetycznymi, ale i militarnymi. 

Skomentowano 518 razy to “Pani Aniu, Pani kłamie!”

  1. głos zwykły Says:

    “pod jednym warunkiem, że ustawa nie zostanie zakwestionowana przez Trybunał Konstytucyjny”
    Wydaje się, że jeżeli w przeszłości ustawy zwykłe gwarantowały przywileje emerytalne specjalnym służbom mundurowym, to takiego rodzaju praw nabytych nie można cofnąć generalnie wszystkim SB-kom. Tak więc to ale pod jednym warunkiem traktowałbym jako wybieg

  2. jasnaanielka Says:

    Już gdzieś przeczytałam, że przywileje będzie się odbierać “złym” esbekom, zaś pozostawi się je tym “dobrym”, jak np. mjr Hodysz. To piękny plan i jakże skutecznie mogący skłócić dobrych i złych esbeków ze sobą. Już widzę kolejną komisję weryfikacyjną!
    Mój komuchowaty dyrektor miał właśnie taki sposób na buntowników… Jeśli ktoś zaczynał hałasować a inni go słuchali, dostawał premię wyższą od pozostałych na wydziale i to wystarczyło, aby go słuchać przestawali. Pomysł iście komuszy, chociaż zasada - dziel i rządź - sprawdza się w każdym ustroju.

  3. Paweł Luboński Says:

    Panie Waldemarze, myślę, że tytuł wpisu jest nieadekwatny do zjawiska, które opisuje (nie mówiąc o tym, że jest krzywdzący dla Walentynowicz, która, jak sądzę, szczerze wierzy w to, co wygaduje).
    Rozwijającej się ostatnio w lawinowym tempie PiSowskiej mitologii nie da się moim zdaniem sprowadzić do zwykłych, świadomych i cynicznych kłamstw poszczególnych osób. To jest złożone zjawisko z zakresu psychologii społecznej, mające swoją wewnętrzną dynamikę. Znam sporo osób, skądinąd inteligentnych i oblatanych w świecie, w których przekonaniu te mity lub niektóre ich elementy są najoczywistszą prawdą i które szczerze dziwią się, że można myśleć inaczej. Zresztą widujemy takich również na tym blogu.
    Moja diagnoza jest zresztą bardzo pesymistyczna. Konkretnemu panu X można kłamstwo udowodnić, także przed sądem, ale fakty, dokumenty i logiczne wywody są bezsilne wobec przekonań utrwalonych w zbiorowej świadomości.

  4. narciarz2 Says:

    fakty, dokumenty i logiczne wywody są bezsilne wobec przekonań utrwalonych w zbiorowej świadomości.
    Chodzi o to, zeby klamliwe przekonania sie nie utrwalaly. jest bardzo potrzebne, aby swiadectwo prawdziwych uczestnikow tamtych wydarzen bylo publikowane. Pierwsza czesc wpisu Gospodarza powinna sie ukazac w prasie jako swiadectwo swiadka wydarzen. takie swiadectwa trzeba przypominac, bo inaczej pp. Cenckiewicz et al narzuca swoja wersje.

  5. głos zwykły Says:

    http://wiadomosci.onet.pl/1822.....,item.html
    Czy Donald nie brzmi przypadkiem jak Kaczor?
    Próbka nr 1″Powiem rzecz radykalną, ale nie sądzę, żeby wobec takich indywiduów, takich kreatur, jak te przypadki, można zastosować termin człowiek. W związku z tym, nie sądzę, żeby obrona praw człowieka dotyczyła tego rodzaju zdarzeń - powiedział Tusk.”
    Próbka nr 2 “Do tej pory na świecie stosuje się takie środki za zgodą pacjenta. Odnoszę wrażenie, że słowo pacjent jest także nadużyciem, wobec takich zwyrodnialców, dlatego zleciłem radykalne przyspieszenie prac (nad zmianami w kodeksie karnym) - powiedział Tusk.

  6. narciarz2 Says:

    Wracajac do koncowki dyskusji pod poprzednim wpisem, to mi sie wydaje, ze znakomitym przykladem utopijnego Solidarnosciowego socjalisty jest Leszek Sopot. Z jednej strony, Leszek jest uczciwy i czysty ideowo az do bolu. Z drugiej strony, kiedy przyszlo do obrony jego wiary, nie wahal sie przed wmawianiem dyskutantom nigdy niewypowiedzianych stwierdzen, ktore potem zwalczal z cala zarliwoscia. Sprostowania ignorowal. W ten sposob leszek stal sie podobny do Anny Walentynowicz czy Gwiazdow, choc bez takiego natezenia zlosci.

  7. głos zwykły Says:

    Ja bym powiedział, że poglądy leszka.sopota składały się z przekonań syndykalistycznych, socjalistycznych, i dość skrajnie chrześcijańsko-konserwatywnych, a nadto nacjonalistycznych. Nie wiem czy pasztet taki nie nabawił leszka.sopota wzdęcia, nad wiatrami, którego trudno by było każdemu zapanować.

  8. jasnaanielka Says:

    http://paradowska.blog.polityk.....ment-52809
    Na temat i ciekawie - wpis Marka Piegusa.

  9. narciarz2 Says:

    Glosie:
    ja bym powiedzial, ze Tusk brzmi jak Ziobro. Mi sie to wydaje bardzo niebezpieczne, gdy wladze pozwalaja sobie definiowac, kto zabil (i juz wiecej nie zabije), albo kto jest, a kto nie jest czlowiekiem. Premier, jesli jest wstrzasniety zbrodnia, powinien ten stan ducha wyrazic prywatnie. Natomiast oficjalnie powinien sie wypowiadac wstrzemiezliwie. Rozne rzeczy wstrzasaja albo “porazaja” roznych ludzi. Jednych “poraza” Fritzl, a innych “poraza” agent Bolek, skadinad osobisty nieprzyjaciel. Krotka droga prowadzi od slusznego do nieslusznego “porazenia”. Byloby lepiej, gdyby wladze na te droge nie wchodzily.
    .
    Krotko mowiac, Tusk to tez wladza i trzeba mu patrzec na rece.

  10. Akwilon Says:

    Wymazywanie z historii niewygodne sobie osoby, stronnicze przedstawianie wydarzeń, odwracanie prawdy, by można było sobie przypisać sukcesy, czarny pijar wobec osób, których nie da się wymazać z pamięci, cenzura, formułowanie tez dozwolonych i zakazanych do książek, filmów, posiadanie biura do walki z historią i próba przez to ostatecznego przekręcenia historii i oplucia symboli (osób i miejsc) przeszłości - czy ktoś jeszcze się łudzi, że Bracia Kaczyńscy chcieli i nadal chcą zrobić z Polski Białoruś, a metody rodem z PRL-u, a wręcz z okresu stalinowskiego są ich ulubionymi sposobami działania?

  11. soulgarden Says:

    Każdy może stworzyć Bernarda ze swego żebra by być takim jego Fritzlem, rycerzem okrągłego stołu.
    Jasnaanielko, nie jestem szczególnie męczliwy. Ostatnio zaniedbałem wypoczynek bo trochę jeździłem rowerem na lekkim podziębieniu i dziś rzeczywiście coś mnie ścięło między 14-stą a 19-stą. Widzę, że informacje z mego domu są twoim chlebem powszednim jakgdyby żony Fritzla. Jeśli trochę przesadziłem to wskaż mi to.

  12. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Niezależnie od tego należy zbadać czy przypadkiem pedofilia nie jest chorobą, którą można wyleczyć. A w ogóle jeśli to jest choroba, to wyłącza to winę, a więc i sankcję karną za czyn zabroniony. (Jak wiadomo bez udowodnienia winy nie można nikogo karać). Jeśli ktoś bez swojej winy popełnił przestępstwo należy go zamknąć w zamkniętej placówce zdrowia i podjąć leczenie. W praktyce może to oznaczać większą dolegliwość niż kara więzienia, bowiem ta jest terminowa. Jednak w żadnym przypadku nie wydaje się dopuszczalne karanie pedofila kastracją, jako sankcją karną. Kastracja farmakologiczna powinna być środkiem zapobiegawczym, jeśli leczenie pedofila nie rokuje rezultatu. W tym przypadku wymagana jest zgoda pedofila, chyba że sam pedofil jest ubezwłasnowolniony wówczas o kastrację mogą wystąpić jego opiekunowie prawni (np. gwałcona córka lub żona), względnie kuratorzy, a zgodę wyrazi sąd rodzinny.
    http://pl.wikipedia.org/wiki/Pedofilia
    W 2007 roku zostały zaprezentowane w publikacji “Biological Psychiatry” wyniki badań dotyczące różnic w funkcjonowaniu mózgu, występujących pomiędzy osobami zdrowymi, a ludźmi dotkniętymi zaburzeniami preferencji seksualnych. Grupa naukowców – neurologów z Yale Uniwersity, pod przewodnictwem dr. Georga Northoffa odkryła, że zaburzenia w pracy, szczególnie obszarów podwzgórza (generalnie chodzi o obniżoną aktywność obszarów występujących w korze czołowej), charakteryzuje osoby dotknięte zaburzeniami i posiadające preferencje pedofilskie. Rozpoczęto próby prowadzenia terapii farmakologicznej, jednak naukowcy są sceptyczni, co do określania tego typu skłonności tylko na podstawie diagnostyki mózgu[4].

  13. Stan Says:

    Jasnaanielko,

    Zrobiła byś dobrą robotę, gdybyś (naszym Paniom i Panom na blogu) sciągneła (i ponadto zmusiła ich do przeczytania) wpis Eddiego z blogu Paradowskiej, na temat uprawiania polityki zagranicznej naszych elit. Dopiero po przeczytaniu tego ogromnego wpisu zrozumiałem na czym polega filozofia polskiej polityki zagranicznej. O co w niej chodzi, tego oczywiście nikt nie wie. Czytając wpis czuło się lekką rękę autora i radość płynącą z oparów absurdu. Nie jest się dalekim od prawdy sądząc, że absurd istoty polskiej polityki zagranicznej jest przedmiotem ciężkiego zgryzu w Unii, w Moskwie i w Berlinie, a reszta nie zawraca sobie tym glowy.
    Eddi mi to wszysko wyjaśnił i, mimo że nadal nic z tej polityki nie rozumiem, to czuję się uspokojony tym, że i inni też nic z tego nie rozumieją.
    Kto wie czy nie warto by wrzucic tego wszystko do akceleratora pod Genewą żeby sprawdzic jaki Wielki Wybuch miał wpływ na kabaret w polskiej polityce zagranicznej.
    Życzę bezstresowej i owocnej w skojarzenia senne nocy.

  14. głos zwykły Says:

    jasnaanielko,
    Odnośnie wypowiedzi niejakiego Marka Piegusa na blogu p. Daniela Passenta, to ja się z jego stanowiskiem nie zgadzam. Nie mam powodu, aby nie wierzyć panu Waldemarowi Kuczyńskiemu, że środowisko to posługuje się kłamstwem i pomówieniem. Natomiast mam inny pogląd na temat wagi tego środowiska, nawet jeśli jest chwastem i jest podłe jak pies. Otóż w moim przekonaniu środowisko to miało ogromny udział w przemianach jakie nastąpiły po 89 r., bowiem to właśnie oni sformułowali tak bzdurne postulaty, które uniemożliwiły kierowanie krajem, bez zapewnienia sobie poparcia Solidarności. W tym sensie rozwalili oni komunizm w Polsce, bowiem przyczynili się do tego, że władze PZPR uznały się przymuszone oddać rząd w ręce formacji polityków post-solidarnościowych, aby oni sami zjedli pasztet, przygotowany pracowicie przez ich kolegów (oczywiście w jakieś części, zachowując proporcje.) Dalej teza Jarosława Kaczyńskiego, iż system partyjny oparty na dominacji dwu partii post-solidarnościowych zupełnie paraliżuje post-komunistów, a przy okazji czyni niemożliwym oparcie się Rosji na żadnej liczącej się sile politycznej w Polsce, także sprawdziła się! Tak więc nie tylko w polityce zagranicznej wobec Rosji J. Kaczyński prowadził politykę, która mieszała szyki Rosjanom, ale i czynił to skutecznie w odniesieniu do szyków post-komunistów w Polsce. Walnie do tego przyczynił się IPN i jego polityka historyczna i właśnie z tej racji, wydaje się PO, chce utrzymania IPN-u. Tak więc patrząc z punktu widzenia interesu PO wcale nie wykluczałbym, że PO pragnie utrzymania wielu zdobyczy PiS. A nade wszystko PO widziałoby trwałe miejsce PiS na polskiej arenie politycznej, najlepiej w charakterze półżywego trupa politycznego, bowiem potrząśnięcie jego rączką, którego impulsem są wzrastające słupki poparcia dla PiS przeciąga na stronę interesów PO wielu polityków i publicystów różnych ugrupowań, którzy nic w zamian nie żądają i nic nie trzeba im dać, bo tak boją się tego post-solidarnościowego polskiego nacjonalistycznego Frankesteina:D

  15. narciarz2 Says:

    Glosie:
    odnosnie pedofilii, to nie da sie nic “leczyc”, podobnie jak z homoseksualizmem i wieloma innymi tzw. dewiacjami. Prawda jest taka, ze nic nie rozumiemy. Nie wiadomo, skad sie bierze “normalny” poped, poza tym, ze sie skads bierze. Nie wiadomo, skad sie bierze poped “nienormalny”.
    .
    A poza tym, jak zwrocili uwage niektorzy komentatorzy pod artykulem w GW, polski Fritzl jest moze potworem, ale nie jest pedofilem. Jego corka miala 15 lat, gdy sie do niej dobral. Nie byla bynajmniej zadnym niedojrzalym dzieckiem. Wiec pedofilia sie nie stosuje w tym wypadku. Jedyne, co mozna z facetem zrobic, to go zamknac.
    .
    A poza tym, to przemoc seksualna w rodzinach jest zjawiskiem moze nie powszechnym, ale jest czesta, o czym zaczyna sie mowic na przyklad w USA. To niestety nie sa pojedyncze przypadki. Szanowny premier nie wypowiedzial sie na temat zjawiska i ewentualnej profilaktyce i/lub wykrywaniu. Szanowny premier jedynie poprawil sobie slupek wyborczy swoja wypowiedzia. Szanowny premier zachowal sie podobnie, jak Ziobro. Jedyna roznica taka, ze szanowny premier wykorzystal do tego bardziej drastyczne wydarzenie.

  16. Stan Says:

    Słowo o wypowiediach Donalda Tuska (cytowanych przez głosa),

    Na temat tego polityka użyłem już armat najcięższego kalibru i gorzej, bez rozprawy sądowej, już nie mogę. Przykro mi bardzo. Jest to polityk bardziej nieodpowiedzialny niż opozycja, którą tak namiętnie zwalcza. Dał temu wyraz swoim postępowaniem i licznymi nieodpowiedzialnymi wypowiedziami, które, szczęśliwie dla niego, przykryła zasłona dymna.
    Jego umiarkowana, obecnie, postawa bierze się z reżimu pijarowskiego.

    P.S.

    Miałem już spać, ale zostałem pobudzony spotkaniem na spacerze z olbrzymimi dzikami. Co by to było, gdyby taki jeden uszkodził mi dłonie i nie mógłbym przez pewien czas wklepywać swoich “zlotych myśli” do komputera?.

  17. maciek.g Says:

    Kaczyńscy są specjalistami to kopania piłki do własnej bramki.
    Zorganizowali wiec w obronie stoczni i grzmieli z trybun grożąc UNI i wyzywając obecny rząd. Zapomnieli bidule, że sami rządzili dwa lata i jakoś nie moga przedstawic konkretów w sprawie działań na rzecz prywatyzacji stoczni, a na dodatek były minister Jasiński /znany przeciwnik prywatyzacji/ miga się w sprawie spławienia ważnego klijenta który był zainteresowany stoczniami. Teraz, jak przeglądam fora internetowe to widzę, że jeszcze nigdy tak wielu internautów nie wypowidało się tak krytycznie o PiS, a niektórzy wręcz są autentycznie wkurzeni. A więc znów jak zwykle chcieli poprawić sobie notowania , a nabili punkty przeciwnikom politycznym

  18. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Odnośnie pedofilii to ja też nie wiem czy da się ją leczyć, czy też nie. Natomiast nie uznaje się homoseksualizmu za rodzaj dewiacji, tak jak w przypadku pedofilii, tylko za zwykłą orientację seksualną. Wydaje się, że są trzy orientacje seksualne homoseksualna, biseksualna i heteroseksualna. Czy nie można “leczyć” przedstawicieli tych trzech orientacji. Mnie się wydaje, iż można je nie tyle leczyć co modyfikować, bowiem orientacje mogą być podatne na kuracje hormonalne. W odróżnieniu od zwierząt człowiek gra nie tylko role społeczne, które znacznie różnią się od ról poszczególnych zwierząt w stadach, ale i kształtowana jest jego świadomość przez kulturę, wychowanie i wiedzę. Wydaje się, że to także może modyfikować orientacje z którymi człowiek się rodzi. Taka dark.side np. ma wymagania, aby chłopiec był wystylizowany i jeszcze nosił specjalne majtki w stylu miniaturowej czapeczki ku-klux-klanu we wszystkich kolorach tęczy, lub też by chłopiec był bardzo włochaty i być może nawet bez majtek mógł chodzić, nie rażąc nagością przechodniów. Myślę, że taki ktoś mógłby odbiegać od wzorca jednej z trzech orientacji, a jest to wynikiem zmian kulturowych, oczywiście poza egzemplarzem włochatym, który jest dotknięty atawizmem.

  19. jasnaanielka Says:

    http://paradowska.blog.polityk.....ment-52732
    Stan - nie wiem, czy o ten wpis ci chodziło?
    Jeśli nie o ten, to podaj datę i godzinę a przelinkuję.

  20. jasnaanielka Says:

    głosie - wpis M.Piegusa wstawiłam, bo wydał mi się ciekawy i wart reakcji, co właśnie z twojej strony nastąpiło. Dyskusja nabiera koloru i można się trochę więcej dowiedzieć. Szczerze mówiąc, ja ostatnimi wydarzeniami jestem nieco skołowana - tym bardziej, że prawie dwa tygodnie byłam w innym świecie, bez polityki i aktualności. Dzięki za twórcze rozwinięcie i komentarz.
    Nie jestem pewna, czy trafiłam w tekst Eddiego, który chciał nam wskazać Stan, bo jest głównie o amerykańskich realiach.
    ;
    soulgarden…
    Jasnaanielko, nie jestem szczególnie męczliwy. Ostatnio zaniedbałem wypoczynek bo trochę jeździłem rowerem na lekkim podziębieniu i dziś rzeczywiście coś mnie ścięło między 14-stą a 19-stą. Widzę, że informacje z mego domu są twoim chlebem powszednim
    Przyznaję się bez bicia, że rano dałam się zaszczepić przeciw grypie i nie czuję żadnych objawów…
    Czy to o czymś świadczy?

  21. soulgarden Says:

    to nie, ale cała wypowiedź potwierdza wiele

  22. głos zwykły Says:

    Ja nie zapatruje się tak jak Eddi na USA. W szczególności uważam, że większość amerykanów, to ludzi szczerzy i otwarci. Poza tym kultura masowa nie jest taka prymitywna jak się powszechnie sądzie, a widać to poprzez pryzmat języka. My przeciętni Polacy posługujemy się o wiele uboższym językiem niż przeciętni amerykanie (różne sitcomy są także źródłem niepośledniego humoru sytuacyjnego), a elity amerykańskie posługują się odpowiednio doskonalszymi językami w każdej dziedzinie wiedzy i kultury.

  23. soulgarden Says:

    Ryszard Siwiec był chyba większym świętym niż ksiądz Jerzy Popiełuszko. Był współczesnym Jezusem. Nie jakgdybyjezusem, ale Jezusem. Uderzył w kamień serc ludzkich i potem były lata 70-te. Scena udawanego gaszenia go przez milicję i ludzi przybyłych była obrazem głupoty ufizjologiczniecznia prostszych zwierząt ludzkich - nieświadomości, podświadomej jakiejś nienawiści hamującej eksplozję potrzeby pomożenia. Było też zjawisko bierności opisywane przez Cialdiniego. Zjawisko mimo wszystko zbyt mocne na okoliczności. Zbydlęcenie, zmotłoszenie narodu prymitywizujące idące w parze zupełnie niezależną też motłoszą nienawiścią do bliźniego. Ale na stadionie była 100 000 grupa mało reprezentatywna. Reprezentatywna dla zbydlęcenia, uchodowanego prymitywizmu i oportunizmu takich posłusznych cieląt ludzkich. Po obejrzeniu filmu ogarnia mnie oburzenie, że przez 18 lat nie stanął wielki pomnik u stóp Stadionu Dziesięciolecia. Jest to wstyd i coś kojarzącego się z tą chołotą gaszącą. Jeśli HGW nie podejmie decyzji o konkursie na pomnik to niech jej się źle powiedzie w karierze politycznej, najgorzej.

  24. WKPB Says:

    Koniec świata:

    http://wiadomosci.onet.pl/1822.....,item.html

    Redaktor naczelny “Gazety Wyborczej” napisał, że nieshanie wysoko ocenia podróż Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi. - Pierwszy raz poczułem się dumny z tego, że prezydent mojego państwa w tak godny sposób, a zarazem tak zgodny z polskim i moim wyobrażeniem etosu wolności, honoru, tradycji historycznej i rozumu politycznego, dał temu wyraz w Gruzji - czytamy w tekście “Prezydent i rząd zdali gruziński egzamin”.”

  25. Andrzej Says:

    WKPB pisze
    Koniec świata:

    W kancelarii Prezydenta trwa już dochodzenie na czym polega błąd w polityce zagranicznej Kaczyńskiego i kto jest za to odpowiedzialny;)

  26. Edwar D.Dana Says:

    Już chciałem podjąć polemikę z Pawłem Lubońskim który jak mi się zdało broni krzywdzonej przez gospodarza Pani Walentynowicz. Na szczęście coś mnie tkneło. Przyjrzałem się bliżej notce Pawła . P. pisze przecież o „szczerej wierzę” zasłużonej dzialaczki. Stawia tym samym cała swoja wypowiedź w ironiczny cudysłow. „Szczera wiara” to coś takiego jak”szczera prawda” jak „ludowa demokracja” itp. Przepraszam Pawle ze nie od razu załapałem.
    Pani Walentynowicz nie kłamie. Pani Walentynowicz Łże. Łże bo jest załgana. Łgarstwo które ja wypełnia hodowała z zapałem i podlewała od początku kiedy Wałęsa rósł a jej rola malała.
    Brednie, co prawda nie zawsze wymyślone przez nią osobiście, rekompensowały jej ból że to nie ona jest personalnym symbolem Solidarnosci. Jej przecież zdawało się ze Solidarność powstała dla niej. Ona była jak iską.

    Jeśli komuś przypisujemy zasługi, a niewątpliwe zasługi Pani Walentynowicz posiada, to zakładamy ze ten ktoś nie jest bohaterem z przypadku, za jego działaniami stoi seria ŚWIADOMYCH wyborów i aktywnosci. Człowiek świadomy swoich wyborów i działań jest człowiekiem w pełni odpowiedzialnym za to co robi za to co mowi.

    Nie widze u Pani Walentynowicz objawow demencji, czy choroby psychicznej. Nie widze u niej objawow zaburzen recepcji. Dlatego uważam ze Pani Walentynowicz Łże.

    Antoni Macierewicz słuchał jak Gwiazda wypominał Borusewiczowi „Miedzynarodowke”.
    Nie wiem jak tam było ale pamietam ze w latach 70 spiewalo sie to to w celach parodystycznych albo jako gorszy lub lepszy żart.

    Co czul Antoni Macierewicz ktory napewno pamieta jak zafascynowany byl postacja Che, jak zbieral podpisy przeciw wizycie Nixona w PL? Pamieta dobrze jak zachwalal go latynowski terroryzm, jak pochwalach zamach na Olimpiadzie w Monachum.
    …………………………………………………………………………..

    Co do ustawy ograniczającej ESBeckie emerytury to serce by chciało ale rozum się waha.
    Czy to konstytucyjnie możliwe? Jak wybrać „sprawiedliwych”?
    Realnie tych sprawiedliwych licząc od lat 60 było tylu ze można ich policzyć na palcach nie uciekając się sięgania po nogi. Jednak pokusa zawarta w pomyśle PO stworzyła by sprawiedliwych legion i to przy pomocy skorumpowanych kombatantow.

  27. Edwar D.Dana Says:

    Jasnaanielko
    Dzieki za wyjasnienie.

  28. Edwar D.Dana Says:

    Dwie interesujace wypowiedzi

    http://www.dziennik.pl/opinie/article234185/Test_dla_panstwa_prawa.html

    http://www.dziennik.pl/swiat/a.....borow.html

  29. Edwar D.Dana Says:

    Polecam z blogow Polityki
    Uroczy opis “dwu naiwnosci”. Opis uroczy ale znaczacy.

    http://bambusowylas.blog.polityka.pl/?p=49

  30. jasnaanielka Says:

    Czy ktoś mi pomoże???
    Wazon z kwiatami, postawiony na półce nad kompaktem; odtwarzacz CD, tuner i odtwarzacz kasek /trzy w jednym opakowaniu/ okazał się pęknięty i całość się nie nadaje do użytku. To najmniejsze zmartwienie, bo zestaw mnie irytował, gdyż był skomplikowany w obsłudze i świecił po oczach bez potrzeby, taka japońska dyskoteka.
    Żegnam się z nim bez żalu. Jednak głośniki są w dobrym stanie, dobrej klasy i ustawione w ciasnym pokoju idealnie, więc chcę je zachować. W sklepie powiedziano mi, że mogę kupić cały zestaw, wraz z głośnikami a ja nie chcę… Chcę do tych głośników dokupić to, co w powodzi straciłam, nie koniecznie jednocześnie, bo wąż w kieszeni syczy.
    I pytanie;
    Czy zakupienie na początku samego tunera /na giełdzie/ wystarczy do odbierania programu radiowego?

  31. Edwar D.Dana Says:

    Emeryci esbek pracowali w “instytucji podłej, szkodliwej, niszczącej tysiące ludzi.” To prawda. Jeśli nie zdobyliśmy się na to prawnie uznać SĄ za organizacje przestępczą to niezwykle trudno sformułować prawo pozbawiające jej pracowników przywilejow.
    Co z ich zwierzchnikani. Ministrami SĄ, kierownikami wydziałów w KC. Tak, zaczynają się schody do “sprawiedliwości”.
    Jak wielka statystycznie jest skala problemu?

    Przez media przemkła mi informacja iż prosty były esbek dostaje 1600 zlotych. 5000 to wysocy funkcjonarjusze.
    Jaka jest średnia emerytura w PL. 1300-1400?.

    Podkreślam jeszcze raz ze emocjonalnie to ja bym ich wsadził gołych do miodu, wytarzał w pierzu i po Krakowskim Przedmieściu pogonil.
    Ale czy nie szkoda miodu i Krakowskiego Przedmieścia?

  32. Edwar D.Dana Says:

    Jasnaanielko
    To chyba wolanie na puszczy.

  33. głos zwykły Says:

    jasnaanielko,
    Powinnaś kupić tuner z wzmacniaczem czyli amplituner, jeśli wszystko poza głośnikami jest zepsute. Zaś jeśli chodzi o głośniki to warto przed jakimkolwiek zakupem sprawdzić, czy da się je podłączyć do wzmacniacza lub amplitunera, a także zapytać się dokładnie jaką moc i oporność mają głośniki, aby je nie spalić podłączając do niekompatybilnego sprzętu. Innymi słowy zleciłbym sprawę zakupu komuś kto się na tym zna.

  34. Edwar D.Dana Says:

    http://www.dziennik.pl/kultura.....owcow.html

    A ja czekam na pierwsza komedie na taki temat.
    To juz 20 lat minelo.

    Niech ktos napisze scenarujsz

  35. Waldemar Says:

    Panie Waldemarze !
    Szanowni Blogowicze !
    Czytam stale, bardzo rzadko coś skrobnę . Tym razem wywołuję spodziewaną wizyte Ławrowa w Warszawie i rodzących sie z tym prognoz . Jaką rolę odegra w tych rozmowach Radek Sikorski ?!.
    Po raz drugi Minister SZ spotkał się osobiscie z kandytem Republikanów Mc Cainem w poniedzialek w Chicago.Tego dnia w Chicago był Obama i był też Mc Cain ,a wybrał tylko Republikanina .Z Obamą bodaj rozmawiał w czasie kampani tylko telefonicznie ,jęśli się mylę to poprawcie . W ten poniedziałek Sikorski znakomicie został odebrany w czasie godzinnego spotkania z Chicagowskim establiszmentem w Hotelu Intercontinental przy Michigan Avenue .
    Mam informacje od uczestnika tego spotkania - znakomity wystep, jego angielski z widocznym akcentem Londyńskim ,swoboda wypowiedzi , dowcipny sposób reakcji na pytania .Jednym słowem Sikorski wykonał dobrą pracę w Chicago dla Polski i Polaków tam mieszkających.
    Po wizycie Ławrowa oczekuję jednego konkretu -postępu w sprawie Pilawskiej , najważniejsze moim zdaniem jest to, by Polska polityka zagraniczna był prowadzona z Małego Pałacu , Prezydent RP jest folklorem polskim i mam nadzieję ,że tak dalej Lech Kaczyński będzie odbierany w Starej Unijnej Europie i USA.
    Pozdrawiam
    Waldemar ze Szczecina

  36. soulgarden Says:

    Macieja Rybiński “postanawia”, że nadal coś go gryzie, świerzbi i nie daje spokoju. Cóż wtedy go nachodzi? Tajemniczy nagusek. Macieja zwiera szyk i postanawia z naguska pokazać ile to ma jajek na zbyciu. Spala się w tym tłumaczeniu niewielce. Skąd taka szczurza mordka z człowieka wystaje? Starzy górale podobno znają odpowiedź: większy honor mieć szczurze oblicze niż na obliczu piczę. Czy Macieja zrealizował zamierzenie - odpowiedź zapewne wkrótce. Przepraszam Maciejkę Rybińskiego, a zwłaszcza siedzącego w nim Maćka Rybińskiego za te “tęgie baty”. Ale okazja do poprężenia się jest przednia, pokusa duża.

  37. soulgarden Says:

    Rzeczywiście mam jakieś zepsute segmenty wieży. Trudno uwierzyć, że tak golaskowicze się pławią w cudzysłowie rozkoszy. Gdyby była dyscyplina sportowa pt “kop z rozbiegu w jaja uwiązanego” to słoniątko-cielę Kolenda-Zalewska byłaby w samej szpicy. A szpica kobieca jest w większości ulokowana w ogrodach Sade Adama.

    I anonsujący się główny bandyta jako część wszystkiego. Ciekawe czy potrafiłby poza tym majstersztykiem słownym, w którym i esbecy wyczytają co zamierza i inni też nie przeczytają nic poza tym co w ich głowach siedzi, czy potrafiłby bez niewidki? Otóż golasek potrafi tak w niewidce jak nie potrafi odwrotnie. Bo wypowiadał się na tematy tuskowe choćby wyraziściej i mniej mętnie. W każdym razie podziwiam u mordercy kunszt. Ta próbka o esbekach powinna być kontemplowana jako arcydzieło sztuki kamuflarzu i punkt wyjścia do zrozumienia całości jego wielkiego dzieła.

  38. jasnaanielka Says:

    Zaczynam podejrzewać, że to soulgarden “pękł” mój wazon, który był dobry kilkadziesiąt lat, aż tu nagle!!!!!!!
    Głosie - dzięki za poradę. Zamierzam rzeczywiście skorzystać z pomocy jakiegoś małolata - mądrali, ale wolę nie być tak beznadziejnie głupia ;)
    Na szczęście nie wyrzuciłam instrukcji i mam wszystkie, potrzebne informacje. Póki co, łażę z kuchennym radyjkiem od kuchni do pokoju i się wkurzam.

  39. Paweł Luboński Says:

    “Przyjrzałem się bliżej notce Pawła. P. pisze przecież o „szczerej wierze” zasłużonej dzialaczki. Stawia tym samym całą swoją wypowiedź w ironiczny cudzysłów.”
    .
    Przeceniasz mnie, Edwarze. To nie była ironia, lecz zwykły pleonazm (który mnie, zawodowemu redaktorowi, nie przynosi zaszczytu). Zapewniam cię, że człowiek w pełni zdrowy psychicznie może wierzyć w coś, nawet jeśli zaprzeczają temu (lub powinny zaprzeczać) jego własne wspomnienia. Zwykle służy to usunięciu dysonansu poznawczego: jeśli jestem głęboko przekonany, że X jest skończonym łotrem, to będę nieświadomie wypierał z pamięci sytuacje, w których X zachował się szlachetnie, albo nadam im pokrętną interpretację.
    Ja nie sądzę, by A. Walentynowicz kłamała czy - jak wolisz - łgała, czyli świadomie i z premedytacją mówiła nieprawdę z zamiarem wprowadzenia słuchaczy w błąd. Dla mnie jest osobą godną raczej pożałowania niż potępienia. Na potępienie zasługują ci, którzy wciągają ją na sztandary.

  40. Andrzej Says:

    Jasnanielko,
    w uzupełnieniu porady Głosu uczulam na oporność (impedancję) głośników. O ile bowiem nie ma wątpliwości, że ich moc powinna być większa niż podłączonego wzmacniacza o tyle sytuacja z opornością jest mniej znana. Oporność głośnika nie może być mniejsza niż oporność na wyjściu wzmacniacza, gdzie ów głośnik jest podłączony. Większa oporność głośnika nie zaszkodzi, jedynym efektem ubocznym będzie niemożliwość wykorzystania pełnej mocy wzmacniacza.

  41. Andrzej Says:

    Jasnanielko,
    i najistotniejsze. Nigdy więcej żadnych!!! kwiatków na sprzęcie elektrycznym/elektronicznym lub nad nim. Chyba, że sztucznych.

  42. Edwar D.Dana Says:

    Pawle.
    Nie wątpię w możliwości człowieka zdrowego psychicznie. Są one wielkie. Masz rację - potępienia są godni ci którzy ja naciągają.
    Ja jednak staram się jakoś uszanować podmiotowość P. Walentynowicz.
    Nie uważam jej za kukłe.
    Oni jej nie wciągają siłą na sztandar. Ona sama na niego z ochotą włazi i lata na nim jak czarownica na miotle.
    ……………………………………………………
    Prawdę mówiąc to masz po ludzku racje. Ja nie taka swinia jak czasem z chrząkania wynika.

  43. jasnaanielka Says:

    Dzięki za wszystkie dobre rady. Odkąd mój starszy brat przeniósł się do lepszego świata, muszę sobie radzić w dziedzinach obcych mi całkowicie i czuję, że to mnie przerasta. Zawsze byłam jak noga stołowa w sprawach fizyki i chemii.
    Co do kwiatków, to racja. Dobrze wiedziałam, że nie należy, ale to jest fenomen świeżo malowanej ławki. Trzeba koniecznie dotknąć. :D

  44. Piotruś Says:

    Edwardzie, Pawle. - Kiedyś prowadziłem księdza w procesji Bożego Ciała. Tłum ludzi na kolanach, o mało z dumy nie pękłem.

  45. Edwar.D.Dana Says:

    Piotrusiowi do sztanbucha
    @Drążki baldachimu niosło czterech szlachty, między którymi był i Zagłoba - przed baldachimem zaś postępowały dziewczątka o słodkich twarzach sypiące kwiaty. Szli tedy przez całą długość wałów, a za nimi starszyzna wojskowa; żołnierzom zaś na widok monstrancji błyszczącej na kształt słońca, na widok spokoju księży i onych dziewczątek, przybranych w bieli, rosły serca, przybywała odwaga, zapał wstępował w dusze. Wiatr roznosił krzepiący zapach mirry palonej w trybularzach; głowy wszystkich pochylały się z pokorą.”

    E.. :D :D

  46. Edwar.D.Dana Says:

    Czy to nie pan Zagłoba WZZ organizował?
    Opowiadał: A była tam jedna taka co tak dokazywała że się trzęsła powała. Jeno modestia opowiadać mi nie dozwala czegośmy razem nie dokazali. Tego by i na murze stoczni nie spisał. Patrzcie jaką dziurę w czole mi wybiła. Bestyjka.

  47. Edwar.D.Dana Says:

    Dwa linki o okcie oskarżenia w spawie Garlickiego.

    http://wyborcza.pl/1,75478,5677623,42_zarzuty_korupcji_dla_doktora_Garlickiego.html

    http://www.dziennik.pl/wydarze.....i_bil.html

  48. Edwar.D.Dana Says:

    Oczywiscie do sztaMbucha Piotrusiowi

  49. Edwar.D.Dana Says:

    Tyle, że te msze w stoczni, te procesje w stanie wojennym i po nim, doskonale sie wpisywały w popularne pojmowanie historii.
    Sienkiewicz pisał, co pisał po powstaniu styczniowym, do którego uwerturą były patriotyczne procesje.
    Jako dowód swych niebanalnych dokonań “w oporze” Marcinkiewicz rozpowszechniał fotkę z procesji, w której krocząc coś niesie.

    Szkoda że czuł się zmuszonym to robić.

  50. Edwar.D.Dana Says:

    Dobranoc.

  51. Mawar Says:

    głos zwykły
    -
    “A w ogóle jeśli to jest choroba, to wyłącza to winę, a więc i sankcję karną za czyn zabroniony”.
    -
    Tak, jeśli choroba związana jest z niepoczytalnością, a ten pedofil usiłował uciec do Włoch, czyli rozumiał wszystko dość dobrze. Dyskusja o tym schodzi, jak zwykle, na pobocze taniej sensacji. Ciekaw jestem na przykład głosu eurodeputowanego D. Cohn-Bendita, który w młodości sam był pedofilem.

  52. Mawar Says:

    WKPB
    -
    “Redaktor naczelny “Gazety Wyborczej” napisał, że nieshanie wysoko ocenia podróż Lecha Kaczyńskiego do Tbilisi. - Pierwszy raz poczułem się dumny z tego, że prezydent mojego państwa w tak godny sposób, a zarazem tak zgodny z polskim i moim wyobrażeniem etosu wolności, honoru, tradycji historycznej i rozumu politycznego, dał temu wyraz w Gruzji - czytamy w tekście “Prezydent i rząd zdali gruziński egzamin”.
    -
    I tym samym przeprowadził miażdżącą krytykę Pana Ministra Kuczyńskiego za jego wsteczne poglądy, nie uwzględniające nowej dynamicznej sytuacji. Inna sprawa, że Panu Redaktorowi zresetowanie starych poglądów i nabycie nowych zajęło okrągły miesiąc, ale to i tak wyraźnie lepiej niż przy aferze Rywina, kiedy śledztwo dziennikarskie Gazety Wyborczej, prowadzone pod jego osobistym kierownictwem trwało pół roku, a po jego zakończeniu Pan Redaktor nadal nic nie rozumiał.
    Zobaczymy, czy Pan Minister Kuczyński przejdzie na pozycje Pana Redaktora, czy może pójdzie na swoje, stając na czele Polskiej Partii Antykaczej - Frakcja Rewolucyjna. :)

  53. soulgarden Says:

    Smolarek strzelił po raz pierwszy od meczu z Kazachstanem

  54. Mawar Says:

    EDD
    “Przez media przemkła mi informacja iż prosty były esbek dostaje 1600 zlotych. 5000 to wysocy funkcjonarjusze”.
    -
    Pij u źródła. Zerknij na stronę departamentu, który zajmuje się rentami mundurowymi, znajdziesz tam szczegółowe dane statystyczne, sięgające 1948 roku i bardzo ciekawe. Dziennikarze z lenistwa lub ignorancji tego nie robią, ale bloger to przecież coś więcej.
    Prosty esbek, piszesz, 1600 dostaje, a ile dostaje prosty uczciwy człowiek, który miał pecha żyć w PRL? Na ogól znacznie mniej.

  55. głos zwykły Says:

    Mawar,
    Narciarz2 słusznie napisał, że sprawa tego mężczyzny być może w ogóle nie kwalifikuje się jako sprawa pedofilska. Tutaj chodzi o kazirodztwo i współżycie z osobą nieletnią oraz o gwałt. Pedofilia natomiast, to jest współżycie seksualne z dziećmi, które nie mają wykształconych dostatecznie cech płciowych, nie powinny więc dorosłego mężczyzny lub kobiety pociągać. Mało tego sytuacja komplikuje się, kiedy dochodzi do znęcania się psychicznego lub fizycznego, łącznie z zabójstwem nad dzieckiem. Nasz polski przypadek jest więc inny. Nie pisałem o tym konkretnym przypadku, lecz o wypowiedzi Donalda Tuska na temat kastracji chemicznej pedofilów, która była niefortunna. Nawet dzisiaj w dzienniku kobieta pracująca w więzieniu mówiła o tym, że skazany na karę więzienia pedofil, wychodzi i bez terapii zostaje pozostawiany samemu sobie. Jako prawnik byłem uczony, że celem kary więzienia i wszelkich innych kar jest nie tylko odpłata przez społeczeństwo jednemu z jego członków za czyn zabroniony, ale i powstrzymanie go od popełniania tych i innych czynów zabronionych, czyli resocjalizacja lub terapia. Poza tym mam wrażenie, że najwięcej tego rodzaju czynów w formie molestowania, to przypadki które występują w rodzinach. Myślę, że np. może matka molestować swoje dziecko, zwłaszcza płci męskiej, a potem przestać to robić. Pedofilia może więc być zjawiskiem, które faktycznie dotyka nie promila lecz kilku lub nawet kilkunastu procent populacji. Trzeba by było, to zjawisko, które przestaje być tabu, zbadać napierw wszechstronnie i wdrożyć, jakiś program. Osobiście uważam pedofilię za zachowanie, które ma źródła poza samym pedofilem. Sądzę, że nie chodzi tutaj o zaburzenia somatyczne i psychiczne, myślę, że jakaś znaczna część pedofilów inspiruje się nie tylko pornografią dziecięcą, i nie tylko padła ofiarą agresji na tle seksualnym, ale dała się po prostu dzieciom uwieść. Dzieci jak wiadomo bawią się przygotowując do dorosłego życia. Per analogiam do zachowania kotów można powiedzieć, że wszystkie zachowania kotów, które są przymilne do ich panów mają charakter seksualny i wiążą się z tym, że koty są karmione przez swoich panów. Wcale nie wykluczałbym, że w relacjach intymnych dorosłych z dziećmi, taka warstwa zwierzęca kontaktów jest silnie zaznaczona, a stroną aktywną są także dzieci, które jak wiadomo potrzebują, podobnie jak zwierzęta kontaktu fizycznego z rodzicami i bliskimi. Tak więc jak zaczniemy latać z aerozolem do kastracji, biorąc pod uwagę jeszcze i to, że duża część naszego społeczeństwa lubi polowania na czarownice, co widoczne jest w poparciu dla elektoratu PiS, i ks. Rydzyka, no to może dojść do prawdziwej tragedii. Nie wiadomo, czy w końcu ofiarą kastracji nie zostanie prezydent, premier, minister zdrowia, i minister sprawiedliwości, oraz prokurator generalny już wcale nie wspomnę o katechetach, aby nie być posądzanym bezpodstawnie o anty-klerykalizm.

  56. Mawar Says:

    EDD
    -
    “Oczywiscie do sztaMbucha Piotrusiowi”
    -
    Podejrzewasz, że Piotruś może byc w rzeczywistości dr MG? Cóż za honor by ten blog spotkał. :)

  57. narciarz2 Says:

    Glosie,
    mnie zainteresowala jeszcze taka informacja, jakos nie omawiana w tej dyskusji, ze ten facet mial pomocnikow, ktorzy co prawda sami nie uczestniczyli w gwalcie, ale pomagali “odzyskac” corke. Teraz pojawia sie takie interesujace pytanie, jak to jest mozliwe? Nie wiedzieli, ze chodzi o corke? Czy w ich srodowsku to uchodzi, zeby ojciec wspolzyl z corka? Moze to wcale nie jest taki odosobniony przypadek?
    .
    Ta koszmarna sprawa nasuwa sporo niemilych pytan na temat samego przestepstwa. Pojawiaja sie takze inne niemile pytania, tym razem na temat premiera. Jakby nie bylo, “kastracja” to jest okaleczenie. Od kiedy okaleczenie jest uwazane przez polska etyke i kulture jako dozwolona kara? I nastepne: jaka jest roznica pomiedzy Tuskiem, ktory odmawia innemu czlowiekowi czlowieczenstwa (niechby i paskudnemu przestepcy), prezydentem Kaczynskim, ktory zrownywal Jaruzelskiego z Eichmanem, albo funkcjonariuszami CBA, ktorzy zrownywali podejrzanego lekarza z doktorem Mengele?
    .
    Jedna krotka wypowiedz premiera, a jakie moralne dno sie przy tym pokazalo.

  58. narciarz2 Says:

    Ja osobiscie tu w USA znam kobiete, ktora za mlodu byla molestowana w rodzinie. Nie znam szczegolow i nie bede pytal, ale wiem, ze mialo to miejsce. Poza tym, niedawno czytalem o dochodzeniu przeprowadzonym przez “rade starszych” wsrod czlonkow indianskiego (czy moze eskimoskiego) szczepu w Kanadzie. Przypadki molestowania okazaly sie rozpowszechnione. To wskazuje, ze molestowanie w rodzinie jest znacznie bardziej rozpowszechnione, niz chcielibysmy to przyznawac.

  59. Mawar Says:

    Portal Gazety Wyborczej: „W ośrodku badawczym CERN w Genewie rozpoczął się dziś jeden z najważniejszych eksperymentów naukowych XXI wieku. (…) Wypuszczona po godz. 09.30 wiązka po blisko godzinie pokonała cały obwód akceleratora. Jej prędkość była bliska prędkości z jaką rozchodzi się światło, czyli niemal 300 tys. km/sek”.

    A teraz zagadka - nie tylko dla Ludzi Rozumnych: ile kilometrów liczy obwód akceleratora w ośrodku badawczym CERN? Rozwiązanie jest prościutkie. Po zaokrągleniu „blisko godziny” do godziny, a prędkości światła do 300 tys. km/sek. wychodzi, że 1.080.000.000 km, czyli że jego obwód jest ponad siedem razy dłuższy niż odległość od Ziemi do Słońca. To obrazuje potęgę Rozumu.

    Szczegóły zagadki:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....oniec.html
    PS. Ta informacja wisząc na portalu Gazety od rana do tej pory zaświadcza, że nie ma odważnego, który by zakwestionował potęgę Rozumu.

  60. narciarz2 Says:

    Nie ma odwaznego, ktory by rozumial, o co chodzi w CERNie. Ci nieliczni, ktorzy rozumieja, albo sami sa w CERNIe, albo nie zawracaja sobie glowy prostowaniem trywialnych pomylek prasy. Przeciez wiadomo, ze ani codzienna ani nawet tygodniowa prasa nie ma zielonego pojecia, o co chodzi.
    .
    Takie tematy lepiej dyskutowac na blogu naukowcow:
    http://naukowy.blog.polityka.pl/

  61. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Dzisiaj w Dzienniku podano, że pedofil po opuszczeniu więzienia, powinien brać leki. Leki osłabiające jego popęd kosztują 600 zł miesięcznie i nie są refundowane. Tak więc nie bierze. Może więc zamiast kastracji chemicznej, która może być związana nieodwracalnymi okaleczeniem, choć nie musi, nie należałoby wprowadzić terapii w ramach, której leki które kosztują 600 złotych, powinny być oferowane za darmo pedofilowi. Być może taniej jest jednorazowo pozbawić człowieka możliwości grzeszenia…, doprawdy nie wiem, czy to jest takie odbiegające zachowanie od zachowania się samego pedofila. Z drugiej strony, prawo zna funkcję odstraszającą kary. Właśnie mutylacja w przeszłości była taką karą wybitnie odstraszającą, zwłaszcza wtedy, gdy mężczyźni nosili swoje wdzięki na zewnątrz w specjalnych woreczkach. Chyba wtedy, ten kto chodził z zamkniętym rozporkiem był uważany za gwałciciela i przestępcę, albo co najmniej za przeciwnika kogoś z kleru, dworu królewskiego lub też sędziego.

  62. narciarz2 Says:

    Glosie:
    chyba zaczniemy doceniac sredniowiecze. Niektorzy w Polsce zreszta bardzo sie staraja, zeby ono wrocilo.
    .
    Bardzo niedawno czytalem wywiad z osobnikiem, ktory bodajze dla History Channel dokumentuje najgorsze zbrodnie. Nie pamietam, czy to bylo w GW czy w Polityce, ale moze ktos przypomni link. Niektore zbrodnie byly bardziej szokujace niz Fritzl, ktorego badacz ocenil na 16 punktow w 25-cio punktowej skali. Najgorsza zbrodnia polegala na mordowaniu wlasnych dzieci i nagrywaniu odglosow na tasmie. (Przepraszam blogowiczow.)
    .
    Otoz ten osobnik odpowiedzial “nie” na pytanie, czy takich zbrodniarzy da sie zresocjalizowac. Krotka odpowiedz brzmiala “trzymac pod kluczem az do smierci”. To sa psychopaci, charakteropaci, czy jak tam ich mozna zakwalifikowac. Oczywiscie, decyzje “trzymac czy nie trzymac” za kazdym razem trzeba podjac osobno, i od tego jest sad oraz biegli.

  63. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Niektorzy w Polsce zreszta bardzo sie staraja, zeby ono wrocilo.
    Myślę, że średniowiecze bardzo oszczędnie wydawało pieniądze na wymiar sprawiedliwości i służbę więzienną. Większość osób zabijano, albo coś tam im ucinano i wypuszczano na wolność. Lochy właściwie były dla uprzywilejowanych, a i tam po prostu gościa wrzucano z wysokości kilkunastu metrów, a tych którzy przeżywali taki upadek byli słabo karmieni. Wyroki były wydawane przez Króla, albo jego kasztelanów, a egzekucje odbywały się w formie zajazdów. Zbierała się okoliczna szlachta lub wysyłano drużynę. Dworek palono, mieszkańców wycinano w pień, a białogłowy sprzedawano Turkom na pokrycie długów ich mężów i ojców.

  64. narciarz2 Says:

    Glosie:
    chyba nie do konca tak bylo, ale niech Ci bedzie. A skoro zajrzalem do naukowcow, to polecam ich wpis na temat zwiazku nauki z polityka.
    http://naukowy.blog.polityka.pl/?p=201

  65. głos zwykły Says:

    w każdym razie jestem bliższy prawdy niż pani Ania…

  66. narciarz2 Says:

    A tutaj jest interesujacy wpis, zeby sie Glosowi nie wydawalo, ze tylko w zawodach prawniczyc w Polsce sie kiepsko dzieje.
    http://naukowy.blog.polityka.p.....ment-19946

  67. maciek.g Says:

    W gazecie dziennikarz napisał tak jak zrozumiał i chyba nikt z odpowiedzialnych za podawane informacjie w gazecie nie poczytał komentarzy internautów , bo artykuł wisi i sprostowania bzdury brak.
    Tymczasem na ONET inny redaktor potrafił poprawnie i zrozumiale /myślę że nawet dla laika/ poinformować o eksperymencie/.

  68. głos zwykły Says:

    Narciarzu2
    Sprawy nauk ścisłych nie są dla mnie obce. Mój brat skończył Mechanikę, Elektronikę i Lotnictwo. Pracował w kilki instytucjach naukowych, po linii swojego wykształcenia, ale miał także długi epizod w instytucie ekologii. Tak więc wiem w jakim stanie jest nasza nauka i to, że to nie tylko wina budżetu. Z drugiej strony wiem, że niektórzy polscy naukowcy potrafią robić b. wartościowe rzeczy zwłaszcza, gdy pomacha się im dolarem przed oczyma i potrafi wyegzekwować coś konkretnego. Spoiwem tych wszystkich zawodów gdzie się kiepsko dzieje wydaje się być brak właściwego nadzoru lub kontroli, bądź też i życie z dala od turbulencji rynkowych.

  69. głos zwykły Says:

    Tak w sprawie wielkiego zderzacza hadronów ciekawie wypowiedział się Stephen Hawking, o którym czytałem, że posiadł zdolność szybszego liczenia niż niejeden super komputer w czym podobnież pomogła mu świadomość zbliżającej się ciężkiej choroby i potrzeby przystosowania się do tego. Jeśli więc twierdzi, że energia zderzenia będzie zbyt mała, do wytworzenia czarnej dziury, to może coś tam na prędce policzył.

  70. głos zwykły Says:

    I na dobranoc chciałbym polecić, wszystkim miłośnikom PiS, artykuł Stefana Niesiołowskiego, który wczoraj czytałem w wydaniu papierowym GW. Warto przy tym zaznaczyć, iż jakiś czas temu S. Niesiołowski był tak krytykowany na łamach GW, że niepodobna było sądzić, że jego poglądy kiedykolwiek w przyszłości, będą podobały się naczelnemu tej gazety. A jednak się stało i jest to już druga niespodzianka, oprócz tej, że naczelny pochwalił Prezydenta za wyprawę do Gruzji.
    http://wyborcza.pl/1,75515,567.....egrac.html
    Dlaczego PiS musi przegrać

  71. narciarz2 Says:

    energia zderzenia będzie zbyt mała do wytworzenia czarnej dziury
    Czarna dziura w LHC to jest kaczka dziennikarska, podobnie jak zielony naukowiec, ktory wyskoczyl z laboratorium w filmie Hulk. Nawet nie energia jest za mala, tylko gestosc energii. Nie potrzeba hawkinga, zeby to policzyc. Nie chce tutaj tego rozwijac, bo musialbym siegnac do podrecznika, a jestem zajety czym innym.

  72. Edwar D.Dana Says:

    Mawar

    http://kuczyn.com/2008/09/09/p.....ment-57296

    „I tym samym przeprowadził miażdżącą krytykę Pana Ministra Kuczyńskiego za jego wsteczne poglądy, nie uwzględniające nowej dynamicznej sytuacji.”

    Głupotą było by bronić Gospodarza przed głupotą Mawara. Dlatego tylko o twojej Mawar durnocie.

    Po raz kolejny wyrywasz się na blogowego Filipa z Konopi. Nieuważnie czytasz co w blogu napisano. Nie czytasz ze zrozumieniem nawet Gospodarza. Jeśli chcesz to robić za głupa cofnij się w blogu trochę i poczytaj albo milcz.

    A propos Michnika.
    Co cię tak zaskoczyło Mawar? Nic nowego, Mawar. W przeciwstawianiu się Rosyjskiemu imperializmowi Michnik i „salon” uczestniczą nie od dziś i to w tak kluczowych chwilach jak Pomarańczowy Majdan. Rozumiem ze pogłaskanie przez Michnika prezydenta po główce stanowi dla ciebie dykonfort. Zaczynasz wątpić ze twój wybór był słuszny.

    Proszę cię też o więcej pokory mózgowej kiedy wytężasz się na mieszanie metafizyki z fizyką. Dopóki nie opanowałeś w dostatecznym stopniu języka matematyki nie zabieraj się za te sprawy.

    Wyobraź sobie Mawar że jeśli powiesz coś sensownego to cię głośno pochwalę. Tylko się wtedy nie pochlastaj.

  73. Edwar D.Dana Says:

    Mawar

    Jeśli nie chcesz tu robić za głupa - tak byc powinno.

  74. Edwar D.Dana Says:

    Czasem warto nawet popatrzec na “Nasz Dziennik”

    http://www.naszdziennik.pl/ind.....d=po02.txt

  75. Edwar D.Dana Says:

    To jest skierowane szczegolnie do Glosa.

    http://kuczyn.com/2008/09/09/p.....ment-57318

  76. Edwar D.Dana Says:

    OMOWIENIE ksiazki:

    Ks. Józef Tischner, „Wędrówki w krainę filozofów”, Kraków 2008

    http://wyborcza.pl/1,75515,566.....wiata.html

  77. głos zwykły Says:

    Edwardzie,
    Trochę już powędrowałem z ks. J. Tischnerem w krainę filozofów i publicystki, bowiem przeczytałem większość jego książek, z których właśnie te o filozofii człowieka i dialogu wywarły na mnie duży wpływ. Tym nie mniej wcale nie jestem pewny czy rozum i myślenie jest przyjacielem wiary i religii. W moim przekonaniu filozofia i religia, a nawet poezja (w mniejszym stopniu literatura fantasy) nie idą w parze. Z prostego powodu: rozum i myślenie stwarza większy dystans do absolutu tj. metafizycznej prawdy i metafizycznego kłamstwa. Niezależnie od tego na zdrowy rozum trudno jest pojąć już nawet nie dogmaty kościoła katolickiego już nie fundamenty tego kościoła, ale jego kamień węgielny.

  78. Edwar D.Dana Says:

    “ale jego kamień węgielny”
    Co jest tym kamieniem wegíelnym wedle ciebie Glosie?

    PS 1
    W jednej z twoich wypowiedzi wczesniejszych (nie potrafie jej teraz znalesc) dostrzeglem ze ty wogole nie dostrzegasz zalozenia waznego dla trzech religii z “jednej rodziny”. Nie bardzo przyswoiles sobie termin “transcendencja”.

  79. głos zwykły Says:

    Dziś jest 11 września 2008 siedem lat po 11 września 2001, zamachu, którego konsekwencje były takie, jak wkroczenie Rosji do Gruzji tylko na o wiele większą skalę. Zasadnicze pytanie jakie sobie zadaje, to takie, czy to się amerykanom opłaciło. Wydali wszak masę kasy, która im się nie zwróci, chyba, że pójdą konsekwętnie dalej….
    O wadze tego wydarzenia:
    http://wiadomosci.onet.pl/1437.....skart.html

  80. Torlin Says:

    Ja bym nawiązał jednak do oferty Ławrowa. Jest ona niemożliwa do przyjęcia przez Polskę, nie tylko z tego powodu, że byłoby to zdradą przyjaciół, takich państw jak Ukraina, Łotwa, Estonia, Litwa, Gruzja, Azerbejdżan czy Mołdawia, ale również z tego, że to są obietnice, z których bardzo łatwo się wycofać i ich nie spełnić.
    Ale z drugiej strony wywiad ten jest przerażający, to jest zaproponowanie wielkim krajom narzucenie swojej woli krajom mniejszym, to jest nowy rodzaj dyktatury światowej. I dlatego powtarzam, jedynym krajem mogącym nas obronić przed nową “demokracją” typu rosyjsko - chińskiego są Stany Zjednoczone.

  81. głos zwykły Says:

    Edwardzie
    “ale jego kamień węgielny”
    dla mnie kamień węgielny, wiąże się z wypowiedzią JPII, że bez sensu zajmować się naukami przez niego głoszonymi, a nawet jego życiem, bez wiary w Boga i nieśmiertelność. Myślę, że to jest ten kamień węgielny. Lubię JPII za to, że tak daleko sięga, kiedy idzie o zagadnienia sensu. Natomiast jeśli chodzi o termin transcendencja, to może przy następnej okazji wytkniesz mi jakąś mieliznę w rozumowaniu, konkludując, bo coś tam…. tra, ta ta… transcendencja, bum!!!. (Czytam książkę z serii pod lupą o ojcu T. Rydzyku, więc jest od rana lekko nagrzany, jak Lech Wałęsa szykujący się do balu prezydenckiego.)

  82. Edwar D.Dana Says:

    Torlinie
    Czy masz jakies obawy ze PL “przyjmie” oferte.
    Torlinie
    To bardzo dobra oferta. Tak samo dobra jak przypadek kiedy zamaskowany rabus zdejmie swa maske.
    To zdjecie maski to zabieg swiadomy. To “zwiad bojem”. To proba skontrolowania czy swiat nie jest przypadkiem gotow na przyjecie zasad gry rosyjskiego panstwa.

  83. głos zwykły Says:

    Torlinie,
    Aby rozwinąć z pasją i należycie temat o propozcji Sieriożki Lawrowa musimy poczekać na Zofię. Zofia jest w niektórych przypadkach b. precyzyjna w sprawach oferty Rosji. To jest ciekawy temat, ale nie powinniśmy go omawiać bez poważnego przeciwnika naszych poglądów. Rozmowa w gronie osób, które mają b. zbliżone poglądy jest po prostu nudna.

  84. maciek.g Says:

    głos zwykły,
    dzięki za link do artykułu Niesiołowskiego. Wg mnie bardzo trafna ocena PiS. Sam jeszcze, za czasów gdy premierem był Jarek analizowałem działania tej partii i jej przywódców i doszedłem do podobnych wniosków jakie wykłada w swym artykule Niesiołowski. Dziennikarze wówczas mówili o “kłótni w rodzinie”, o podobieństwie tych partii i zbliżonych celach. Ja kategorycznie mówiłem znajomym, że to bzdura, Że dla PiS największy m wrogiem jest PO, a nie żadna lewica czy postkomuniści , bowiem tylko oni po kompromitacji lewicy Millera zagradzali drogę do pełni władzy. Próbowałem tłumaczyć, że lustracja służy PiS do zwalczania PO i jego marginalizowania ( bo dekomunizacja do tego zupełnie się nie nadaje) i podawałem przykłady. Niestety narobiłem sobie tylko wrogów, ze znajomych głównie mojej połowicy (bo to ludzie prawicujący, religijni dla których bardzo ważne jest słowo księży, i na dodatek bardzo patriotyczni / głupio patriotyczni/) i musiałem dać sobie spokój by nie doprowadzić do pogorszenia stosunków z tymi znajomymi /skąd inąd bardzo mili ludzie/. Obecnie widzę jak ich zachwyt PiS’em przechodzi /niechętnie mówią na ten temat/, ale probują jeszcze podtrzymywać walącą się wiarę w to ugrupowanie. Jedna z pań z tego towarzystwa /wyższe wykształcenie/ pyta mnie niepewnie, ale chyba prezydent nie działał w niezgodzie z konstytucja jadąc do do Gruzji. Odpowiedziałem by przeczytała sobie art. konstytucji o tym kto powadzi politykę zagraniczną i zestawi z tym wypowiedź prezydenta, że dziwi się, że Sikorski z nim poleciał, a będzie miała odpowiedź. Odpowiedzią było tylko no tak.

  85. Edwar D.Dana Says:

    “bez Wiary w Boga i nieśmiertelność”
    Właśnie o to idzie. O wiarę, a nie pewnosc.
    Są tacy którzy nie przyjmują nic na wiarę (to złudzenie).
    Są też tacy którzy wierza. Tyle ze wiara bez wątpienia jest nic nie warta. To taka tischnerowska “gówno prawda”.

  86. Edwar D.Dana Says:

    Glosie
    Kieruje cie do Naszego Dziennika. O obyczjach prokuratury.

    http://www.naszdziennik.pl/ind.....d=po02.txt

  87. Edwar D.Dana Says:

    Glosie
    Lepiej wejdziesz z

    Edwar D.Dana Says:
    wrzesień 11th, 2008 at 8:22 am

  88. głos zwykły Says:

    Edwardzie,
    Ja o stosowaniu podwójnych standardów piszę od początku na tym blogu. Zgłaszałem od początku wątpliwości, co do praworządności jak i jakości samej demokracji w naszym państwie.

  89. maciek.g Says:

    W Sygnałach Dnia Jarosław Kaczyński wypowiadał się na temat stosunków polsko rosyjskich. W rozmowie użył prawdopodobnie najdziwniejszego i najmniej zrozumiałego zdania w swojej karierze politycznej. W dodatku odmówił później jego wyjaśnienia.
    Oto co powiedział
    “Co kiedyś tam było - powiedzmy sobie - tak zarysowywane bardzo jeszcze niewyraźną kreską, że mogłoby ze strony Rosji nastąpić, to sądzę w tym momencie nie nastąpi”

    Czy Palikot nie ma racji?

  90. Edwar D.Dana Says:

    maciek.g

    “Co kiedyś tam było - powiedzmy sobie - tak zarysowywane bardzo jeszcze niewyraźną kreską, że mogłoby ze strony Rosji nastąpić, to sądzę w tym momencie nie nastąpi”

    Faktycznie Jarosław Kaczyński (Palikot zajmuje się bardziej Lechem) nadał przez swą tendencje do mętniactwa komiczną formę prostemu stwierdzeniu.
    “Reakcja zewnętrznego świata na wydarzenia w Gruzji powstrzymała na pewien czas imperialne dążenia Rosji .”

    Oby to byla prawda.

  91. Edwar D.Dana Says:

    “Jak kogoś Bóg chce ukarać to mu rozum odbiera” mówi ludowe przysłowie.
    Za co Bóg z przysłowia chce ukarać PO?

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....rowac.html

  92. maciek.g Says:

    Edwar D.Dana,
    Być może dobrze odczytałeś zagadkę wypowiedzi Jarosława. Tylko ciekawe dlaczego on sam nie chciał nic gadać na ten temat.
    Na pewno brak reakcji na wydarzenia w Gruzji nie byłyby korzystne, bo mogło by sprowokować polityków rosyjskich do działań typu fakty dokonane. Niemniej Polityczne działania Ameryki i wyczyn “sojusznika” Sakaszwilego odbieram jako bardzo niekorzystne dla Europy i Polski.
    Obecnie Palikot zajmuje sie Lechem i nie jest to dziwne , bowiem Jarosław ostatnio niewidoczny -ale ci dwaj to jedno, różnica tylko w tym że inicjatorem jest Jarosław i on decyduje w tym tandemie.

  93. Paweł Luboński Says:

    Mam nadzieję, że zanim dojdzie do zmiany konstytucji, pedofilia się znudzi i media wylansują modę na jakieś inne ohydne przestępstwo, żeby publika miała się czym oburzać, a politycy mieli okazję do zdobywania popularności.

  94. Edwar D.Dana Says:

    macku.g
    I tu się roznimy.
    Pawle
    Problem w tym ze takie granie pod gusta moralnych panikarzy psuje coraz bardziej poczucie i rozumienie prawa.

  95. Torlin Says:

    Może o wyjaśnienie tego zdania spytamy Mawara? Niech nam wytłumaczy!

  96. Edwar D.Dana Says:

    macku.g
    Temat ten zostal juz w blogu zwalcowany. Jak chcesz to ciagnij.

  97. Edwar D.Dana Says:

    Torlinie
    “Życie” zmusiło mnie kiedyś (na szczęście na niedługo) do przekładania z Wałęsy na nasze. Coś mi z tego widać zostało.
    Muszę przyznać ze Kaczyńscy nie na darmo czeladniczyli u późnego Wałęsy. Wychowali się na pokraczne parodie Przewodniczącego.

  98. soulgarden Says:

    krupnik

  99. jasnaanielka Says:

    Zamiast wyznać, że go poniosło i palnął bez namysłu, brnie w pokrzywy i się solidnie poparzy. Wypowiedź Nowaka, to już furiosum - kuriozum! Tusk pomylił pedofilię z kazirodztwem i gwałtem, należało się prędko wycofać, przeprosić i oddać sprawę ekspertom.
    Ale ta strossmajerowska gołębica polatuje nad głowami nieustannie.
    “Tuman mądrości nad łbami się wznosi!” jako rzekł pewien biskup w słynnej, a jakże obecnie niesłusznej “Monachomachii”.
    Rano próbował sytuację ratować min. Ćwiąkalski w TOK FM, ale taki wywiad, jak z Nowakiem wszystko przykryje.
    Czkawka po tej wypowiedzi będzie uporczywa.
    EDD - Wałęsa miał bynajmniej ten wdzięk, którego bynajmniej bliźniakom brakuje.

  100. jasnaanielka Says:

    Bynajmniej i niestety :D

  101. Edwar D.Dana Says:

    Jasnaanielko
    Polonistko ty moja! Kto zapomnial?

    http://www.pbi.edu.pl/

    Schodzą się mędrce i bieli, i szarzy,
    Czarni, kafowi, w trzewikach i bosi,
    Rumiana dzielność błyszczy się na twarzy,
    Tuman mądrości nad łbami unosi,
    Zazdrość i Pycha zjadłe oczy żarzy.
    Jeden się tylko zakon nie wynosi.
    Pokorę świętą zachowując wszędzie,
    Siedli przy końcu, jednakże nie w rzędzie.

  102. WKPB Says:

    Nie wierzę w to, że medialna histeria wokół pedofilii w najbliższych latach osłabnie. Po tym - boje się, że wręcz będzie sie bardziej nakrecać:

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,12.....caid=1696b

  103. Stan Says:

    Jasnaanielko,

    Nie, nie o ten wpis chodziło. Teraz nawet nie wiem czy ten wpis był na blogu Paradowskiej, czy też Passenta. Był to b. długi wpis i, ponadto w fornie dowcipnej zgrabnie ukazał zasady i finezje polskiej polityki zagranicznej. Serio mówiąc, coś z tego skorzystałem i, przy okazji uśmiałem się jak morka.
    Przepraszam, że angażuję Cię w wyszukiwanie tego tekstu, ale jego znalezienie przekracza moją blogową cierpliwośc, a poza tym wpis ten także i Tobie się podobał, bo ja poznałem go po z Twojego linka na blogu Gospodarza.
    Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.

  104. soulgarden Says:

    Wiersz mówiący wprost, że są nas łąki i łączki

    Nie dzieli nas nic
    z wyjątkiem tego co nas łączy
    albo jeszcze inaczej

    Wiersz o miłości przez lufcik szeptanej

    Chciał mi
    przez prześwit w lufciku
    puścić liścik
    jak to by było
    pięknie
    gdybym lubił
    wdychać jego bączki
    i, że miłość nie opuszcza
    gdy pragnienia nie chcą puścić
    by znów wysłać liścik
    wiadomo o czym
    mały intymny świat
    a tego w wierszu nie ma
    czy jakoś tak

  105. Paweł Luboński Says:

    WKPB:
    .
    Może być jeszcze gorzej. W dzisiejszej “Wyborczej” jest notka o tym, że w jakimś angielskim miasteczku w ramach profilaktyki antypedofilskiej straż miejska próbowała usuwać samotnych mężczyzn z parku, w którym bawią się dzieci.

  106. soulgarden Says:

    Wiersz o kolektywizacji kolektywizacji społecznej

    My, my
    hhehehehehe, he he
    my my
    hehehe
    my,my,my my,my
    he he he
    MY
    he, he
    my, he
    my, my
    he he hehehę
    hę?
    my, mmy hhe hhe hehehę

    my
    MY!

  107. Edwar D.Dana Says:

    Ja jako człowiek który już nie musi czy czynnym w świecie jestem od tego uwolniony. Nie mniej pamiętam ze w czasie “paniki gwałtownej” unikałem sytuacji sam na sam, ze współpracownicami, gośćmi rodzaju żeńskiego itp. Zawsze przy swiadkach. Jak rozwiązujecie to wy, jeszcze zawodowo czynni i zmuszeni by spotykać ludzi?

    :D

  108. Paweł Luboński Says:

    Edwarze, w pracy zawodowej to ja mam do molestowania seksualnego głównie klawiaturę. Niestety, stara jest i nie w moim typie.
    A poważnie - to nie zetknąłem się nawet z cieniem tego problemu. Może dlatego, że nigdy nie byłem zatrudniony w “normalnej” instytucji, jeśli nie liczyć półtorarocznego epizodu zaraz po studiach, czyli w połowie lat osiemdziesiątych, kiedy różne modne obsesje jeszcze do Polski nie dotarły.

  109. soulgarden Says:

    Wiersz o kolektywizacji kolektywizacji społecznej - wersja dla niesłyszących

    Ym, ym
    ehehehehehh, eh eh
    ym ym
    eheheh
    ym,ym,ym ym,ym
    eh eh eh
    YM
    eh, eh
    ym, eh
    ym, ym
    eh eh ęheheh
    ęh?
    ym, ymm ehh ehh ęheheh
    ęh
    ym
    YM!
    ęh


    Wiersz kolektywizacji kolektywizacji i dla niesłyszących

    My, my
    hhehehehehe, he he
    my my
    hehehe
    my,my,my my,my
    he he he
    MY
    he, he
    my, he
    my, my
    he he hehehę
    hę?
    my, mmy hhe hhe hehehę

    my
    MY!

    Ym, ym
    ehehehehehh, eh eh
    ym ym
    eheheh
    ym,ym,ym ym,ym
    eh eh eh
    YM
    eh, eh
    ym, eh
    ym, ym
    eh eh ęheheh
    ęh?
    ym, ymm ehh ehh ęheheh
    ęh
    ym
    YM!
    ęh

    Ostatnia wersja podobno nie znalazła się w GW ze względu na prawa autorskie i zbytnią ekscentryczność. Apelowałbym by się mimo wszystko nie wygłupiać i zamieścić z moim namaszczeniem. A tu znowu to samo: nie możemy bo jeszcze nie jest wystarczająco dobry.

  110. Edwar D.Dana Says:

    Pawle
    To nie byla PL. Ale postep szerzy sie jak cholera.

  111. maciek.g Says:

    Edwar
    sądzę, że piszesz o Ameryce, bo czytałem, że tam były problemy.
    W Polsce nigdy nie miałem tego typu problemów. Obecnie mimo, że już na emeryturze to nadal pracuję /co prawda tylko 2 razy w tygodniu/ i siedzę w pomieszczeniu razem z kobietą /nie ma nawet połowy lat tych co ja przeżyłem/ i też problemów nie ma.
    Z kobietami często trudniej współpracować, bo potrafią być nieracjonalne, obrażać się i robić intrygi częściej niż mężczyźni. Kiedyś kierowałem działem w którym była zdecydowana większość kobiet i tam musiałem nieźle gimnastykować się i politykować by atmosfera była dobra.

  112. Edwar D.Dana Says:

    MackuG.
    Nie to nie bylo w USA, to bylo w Europie. Byla taka fala histerii w tym kraju. Nie trwalo to dlugo, ale bylo niemilo.
    Poza ta chwilowa niedogodnoscia z kobietami pracowalo mi sie dobrze. W PL to nawet bywalo ze kobiety byly moimi szefami. Roznicy miedzy szefem kobieta czy mezczyzna nie dostrzegalem.
    Ja mysle ze nie ma zadnych regul czy prawidlowosci. Zalezy od czlowieka, ze podsumuje banalnie.

  113. jasnaanielka Says:

    http://wyborcza.pl/1,75478,568.....zenie.html
    Ciekawostka przyrodnicza! :D

  114. jasnaanielka Says:

    Z tą współpracą to bywało różnie. Panowie - bywa - uważają, że kobieta powinna czuć się wyróżniona, kiedy ją adorują bardziej, lub mniej delikatnie. Jeśli kobieta potrafi dać do zrozumienia, że jej takie objawy sympatii nie interesują, to będzie zrozumiana, choć bywa że nie bez dąsów. Jeśli to na dodatek szef, to może się odbić na premii, ale niewiele ponad to. Tak było, kiedy ja byłam młoda i ładna, bo byłam. Te męsko - damskie podchody zawsze będą istniały, bo tak jest skonstruowany mężczyzna. I kobieta też. Sporo zależy od inteligencji, poczucia humoru, dystansu i własnej wartości a także oczekiwań.

  115. Edwar D.Dana Says:

    “bo tak jest skonstruowany mężczyzna.”…….. “I kobieta też.”

    Chwała Adonai!!!

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wi.....ykanu.html

  116. Edwar D.Dana Says:

    Oczywiscie GW zle zatytulowal notatke. Adonai to nie imie Boga raczej pseudonim. Taki nick mowiac po blogowemu.

  117. narciarz2 Says:

    ale chyba prezydent nie działał w niezgodzie z konstytucja jadąc do do Gruzji. Odpowiedziałem by przeczytała sobie art. konstytucji o tym kto powadzi politykę zagraniczną i zestawi z tym wypowiedź prezydenta, że dziwi się, że Sikorski z nim poleciał, a będzie miała odpowiedź.
    Co kogo obchodzi konstytucja, jesli to MY mamy racje?

  118. Mawar Says:

    Maciek
    -
    „Odpowiedziałem by przeczytała sobie art. konstytucji o tym kto powadzi politykę zagraniczną i zestawi z tym wypowiedź prezydenta, że dziwi się, że Sikorski z nim poleciał, a będzie miała odpowiedź. Odpowiedzią było tylko no tak”.
    -
    Może to „no tak” było bardziej znaczące niż myślisz? Może ona słyszała o kompetencjach prezydenta w sprawach związanych z bezpieczeństwem państwa? To często pokrywa się z polityką zagraniczną, ale niektórych dezorientuje - Waldemar Kuczyński dobrym przykładem. Poza tym, zdaj się na niepodważalny autorytet moralny Adama Michnika. Gdyby prezydent angażując się w sprawy gruzińskie pogwałcił był naszą konstytucje, to czy Pan Redaktor by go tak ostentacyjnie pochwalił w swoim organie? Po stokroć - nie. A zatem Maćku: nie masz racji, quod erat demonstrandum.

  119. Mawar Says:

    EDD
    wrzesień 11th, 2008 at 7:36 am

    “Mawar

    http://kuczyn.com/2008/09/09/p…..ment-57296

    „I tym samym przeprowadził miażdżącą krytykę Pana Ministra Kuczyńskiego za jego wsteczne poglądy, nie uwzględniające nowej dynamicznej sytuacji.”

    “Głupotą było by bronić Gospodarza przed głupotą Mawara. Dlatego tylko o twojej Mawar durnocie”.
    -
    A jednak to robisz, drogi EDD, bronisz Gospodarza, cóż z tego, że nie w pełni świadomie. Przecież mógłbyś nie zauważyć mojego wpisu z którym polemizujesz, ale jednak zauważyłeś. :)
    -

    “Nie czytasz ze zrozumieniem nawet Gospodarza”.
    -
    Gospodarza czytam z rozumnym rozbawieniem. Nic na to nie poradzę, a ponieważ to wolny kraj, więc wolno mi się uśmiechać, nieprawdaż? Na swoje ewentualne usprawiedliwienie mogę dodać, że Uchachany ma jeszcze bardziej “uśmiechnięty”, wręcz uchachany, stosunek do twórczości Waldemara Kuczyńskeigo.
    -
    “A propos Michnika. Co cię tak zaskoczyło Mawar? Nic nowego, Mawar. W przeciwstawianiu się Rosyjskiemu imperializmowi Michnik i „salon” uczestniczą nie od dziś… “.
    -
    Tak, ale bardziej popierając tamtejszych więdnących liberałów niż ganiąc Moskwę. Kiedy Kaczory doszły do władzy, a Kreml (jakby przypadkiem) natychmiast wprowadził sankcje na polskie mięso, to co zrobił “salon”, zaatakował rosyjskie władze czy kaczyzm? Odpowiedź brzmi - kaczyzm. Gazeta Wyborcza w antykaczym szale dawała narodowi do zrozumienia: chcieliście obsesyjnie antyrosyjskich kaczorów przy władzy, no to teraz macie. Problemy na wschodzie, a wkrótce i w UE ponieważ Europa nie zniesie kaczego antyrosyjskiego machania szabelką i dopominania się o swoje, bo Europa, drogi ciemnogrodzie, jest pragmatyczna.
    -
    “Rozumiem ze pogłaskanie przez Michnika prezydenta po główce stanowi dla ciebie dyskomfort”.
    -
    Raczej rzecz to zabawna niż potwierdzająca tezę, że w polityce nie ma rzeczy niemożliwych. A zabawna bo ocena mało złożonej sytuacji zajęła Michnikowi cały miesiąc. Zaczynam wierzyć, że jest coś takiego jak jąkanie się w myśleniu. :)
    -
    “Zaczynasz wątpić ze twój wybór był słuszny”.
    -
    Zależy po ile są “wątpie”? :)
    -
    “Proszę cię też o więcej pokory mózgowej kiedy wytężasz się na mieszanie metafizyki z fizyką. Dopóki nie opanowałeś w dostatecznym stopniu języka matematyki nie zabieraj się za te sprawy”.
    -
    Z ironicznej uwagi wyciągasz zbyt daleko idące wnioski. Ja naprawdę nie wiem co to jest fizyka, ani tym bardziej meta-fizyka. Ale jeśli kwestionujesz moje proste wyliczenia długości obwodowej akceleratora CERN na podstawie danych Głosu Światłości z Agory,
    http://kuczyn.com/2008/09/09/p.....ment-57303
    to wykaż moją pomyłkę albo przedstaw swoje wyliczenia. A może jest tak, że ostatnio prędkość światła spadła tak bardzo, że cząstkom rozpędzonym do c przebycie 27 km zajęło całą godzinę? Rzucam ci EDD pomysł, nie jest on najgorszy, istnieją także poważne, choć rewolucyjne, koncepcje zakładające, że prędkość światła wcale nie musi być wielkością stałą. :)
    -
    “Wyobraź sobie Mawar że jeśli powiesz coś sensownego to cię głośno pochwalę. Tylko się wtedy nie pochlastaj”.
    -
    Dzięki za dobre słowo, ale ponieważ jesteśmy w fundamentalnym sporze o sens wszechrzeczy, więc na zbyt wiele nie liczę. :)

  120. narciarz2 Says:

    Jak rozwiązujecie to wy, jeszcze zawodowo czynni i zmuszeni by spotykać ludzi?
    Bardzo prosto. W naukach scieslych nie ma kobiet.

  121. narciarz2 Says:

    Te męsko - damskie podchody zawsze będą istniały, bo tak jest skonstruowany mężczyzna. I kobieta też.
    Ach, jak ja bym sobie popodchodzil. Niestety, tak sie zlozylo ostatnimi laty, ze tylko zjezdzam z gorki.

  122. narciarz2 Says:

    EDD,
    obiecales opowiedziec o Hameryce.

  123. Edwar.D.Dana Says:

    Mawar
    Przypomnij sobie stek bredni wypisanych przez ciebie w sekwencji poprzedniej. A tym mowa Mawarze nie o prędkości swiatła.
    Reszta? Chyba nie ma o czym rozmawiać

  124. Mawar Says:

    EDD
    “Oczywiscie GW zle zatytulowal notatke. Adonai to nie imie Boga raczej pseudonim. Taki nick mowiac po blogowemu”.
    -
    No tak, kompetencje Głosu Światłości w sprawch religijnych są legendarne. W 1989 redakcja GW wymyśliła nowe święto katolickie, “wniebowstąpienia NMP”, które przypadało … jak zagadłeś - w dzień Wniebowzięcia NMP. :)
    Czy Adonai (Pan) to pseudonim? Też nie (ani kryptonim). :) Próba nazwania tego co nienazywalne przy pomocy naturalnej formy gramatycznej. Równiez z ostrożności, bo mówimy o czasach archaicznych, kiedy Bóg kojarzył się raczej z posłuszeństwem oraz strachem, raczej z misterium tremendum niż misterium fiascinans. A my i dziś, jeśli nie zwracamy się do kogoś kogo znamy, tylko do “obcego”, używamy formy “pan”.

  125. Mawar Says:

    EDD
    -
    “Chyba nie ma o czym rozmawiać”.
    -
    Coś ostatnio w nienajlepszej formie polemicznej jesteś EDD. Chyba z nudów przeniosę się na blog pułkownika Passenta. :)

  126. maciek.g Says:

    Edwar,
    Żebym osobiście nie miał doświadczeń, to bym być może przyznał ci rację - jednak uwierz mi róznice są. Ciekawe, że jak liczba kobiet i mężczyzn mniej więcej równa to jakoś mniej to widać , ale gdy jest zdecydowany nadmiar kobiet to zaczyna to być widoczne wyraźnie.
    Ciekawostka jest fakt, że wiele kobiet mówi, że woli współpracować z mężczyznami i mieć kierownika mężczyznę, co oczywiście nie świadczy o tym że nie ma kobiet znacznie lepiej działających niż mężczyźni którzy je przedtem zajmowali te stanowiska.
    Tak samo złudą jest, że to chłopaki są przyczyna trudnościi wychowawczych w szkole. Talk się złożyło, że chodziłem do takiej szkoły w której kierownictwo postanowiło pozbyć się chłopców / byliśmy w mniejszości/ i zrobic szkołę czysto żeńską właśnie po to by był spokój. Wbrew ich mniemaniu dopiero po tej zmianie zaczęły się problemy bowie okazało się że towarzystwo mieszane hammowało się na zmianę.
    Mawar,
    dla ciebie raz Michnik jest autorytetem , a za chwilę w innej wypowiedzi na odwrót - zgecyduj się -jest czy nie jest

  127. Edwar.D.Dana Says:

    Narciarz

    Już ci odpowiedziałem, bo miałem ci odpowiedzieć dlaczego nie wybrałem Ameryki. Ale mogę jeszcze raz. Nie wybrałem Ameryki z tego tylko względu że chciałem być bliżej PL. Co prawda paszport był “jednostronny” ale tak na wszelki wypadek… nic z tego, i tak nie wróciłem.
    Moje spostrzeżenia z pobytów nie są oryginalne i ciekawe. Wiedza z lektur (a to cenniejsza wiedza niż nabyta w kilkumiesięcznych pobytach) też dosyć zwykła.
    Jedno co mogę powiedzieć (ale to juz wiesz) że wysoko sobie cenię Amerykańskie przywództwo. Europejskim antyamerykanizmem, zwłaszcza w wykonaniu Niemców i Francuzów, pogardzam szczerze.
    Tyle i tylko tyle.

  128. Edwar.D.Dana Says:

    Mawar
    A z czym tu polemizować? Z twoimi urojeniami?

  129. Edwar.D.Dana Says:

    maciek.g
    To wszystko chyba wynika z przyzwyczajeń i wychowania.

  130. Edwar.D.Dana Says:

    Własciwie do poruszonej przez Gospodarza sprawy emerytur funkcjonarjuszy SB wypowiedział się tylko Głos, Mawar i ja. (może kogoś przegapiłem).
    Wynika z tego że ogółowi ta sprawa raczej wisi. To warte odnotowania.

  131. Paweł Luboński Says:

    Mnie raczej wisi.

  132. Edwar.D.Dana Says:

    Jaka znana osoba ze swiata polityki i kultury cieszy sie waszym zaufaniem?
    Wymień trzy.
    Gospodarza wykluczam, ale jak zechce (a nie zechce) odpowiedzieć to będzie mi miło.

    Odpowiadam:
    1)Jerzy Urban
    2)Adam Michnik (bo wydaje mi się że go rozumiem)
    3)Aleksander Kwaśniewski ( ja takich rozumiem)

  133. narciarz2 Says:

    EDD, dziekuje za wyjasnienie. Spodziewalem sie czegos porazajacego.
    .
    wysoko sobie cenię Amerykańskie przywództwo.
    Cenisz GWB, Cheney’a, i Wolfowitza? To poczekaj na Sarah Palin. To taki Rydzyk w spodnicy. Teraz wyobraz sobie, ze w czasie kadencji McCain odchodzi do wiecznosci… I wtedy bedzie wesolo.

  134. narciarz2 Says:

    EDD, mi sie wydaje, ze Mawar usiluje nas sprowokowac, bo cierpi na niedowartosciowanie.

  135. Edwar.D.Dana Says:

    Ech, Narciarzu
    To może inaczej. Kaczyńscy i Rydzyk to nie POLSKA. To jej “cześć”,
    czyli “partia”.
    Dobrze Narciarzu. Umiera McCain. Rozumien że wybierasz Nieamerykańskie przywodztwo. OK.

    Narciarzu?

  136. Edwar.D.Dana Says:

    A propos Narciarzu

    Sikorska po mężu tak mówi do Polakow:

    http://www.dziennik.pl/swiat/a.....borow.html

  137. Edwar.D.Dana Says:

    Narciarzu
    Mawar? Pewnie tak. Mniej wiecej dzięki pamieci udało mi się go usytuować. Muszę przyznać że podziwiam twoje impregnowanie na jego brednie. Jak mogłem znieść młodzieńczość Bernarda tak tego
    typa nie mogę. Działa na mnie jak ćwierć…. jak ćwiartka paskudniego bimbru.

  138. Paweł Luboński Says:

    Edwarze, a co ty właściwie rozumiesz przez zaufanie? Ja jeśli komuś ufam, to znaczy wierzę, że jest ze mną szczery, że dotrzyma swoich zobowiązań i nie zmieni postawy ze względów koniunkturalnych.
    W świecie polskiej polityki trudno mi byłoby dziś wskazać ludzi spełniających te warunki. Taki był na pewno Jacek Kuroń. Może Aleksander Hall? Może Balcerowicz?
    Tobie, sądząc z twoich własnych typów, chodzi nie tyle o zaufanie, co o uznanie lub sympatię. Bo przecież fakt, że kogoś rozumiesz, to jeszcze nie powód, by mu zaufać.

  139. Edwar.D.Dana Says:

    Ktoś, kogo rozumiem jest dla mnie przewidywalny. To daje poczucie “bezpieczeństwa”. Kuroń nie żyje. Hall solidny, ale mentalnie to dla mnie wiorsty odstępu. Może Balcerowicz. Tu zgoda.
    Dziękuję, że odpowiedziałeś na moja prywatną ankietkę.

  140. narciarz2 Says:

    Jak zauwazyles, Bernard mnie prowokowal. Trudno to wytlumaczyc, poniewaz Bernard bywa oburzajacy w najgorszym stylu. A mimo to, cos w nim jest, co prowokuje do dalszej dyskusji, jesli mozna to tak nazwac. Natomiast we wpisach Mawara na ogol wyczuwam pustke. Wiec na ogol opuszczam i nawet nie probuje analizowac.
    .
    Jesli idzie o amerykanskie przywodztwo, to mam nadzieje, ze wygra Obama. Jesli wygra McCain, to w obawie przed pania Palin bede mu zyczyl jak najlepszego zdrowia. (I tak bym mu zyczyl, bo tak nalezy.) Gdyby pani Palin zostala prezydentem, to i tak nic wielkiego sie nie stanie, bo podejrzewam, ze to marionetka. Co prawda obrzydliwa marionetka.
    .
    Na cale szczescie, rzad federalny jest daleko od codziennego zycia. W praktyce to, co lokalne, rozgrywa sie lokalnie. Tutaj nie ma tej obsesji politykami i rzadem, co w Polsce. Moze dlatego, ze cala Polska jest wielkosci jednego wiekszego stanu USA, wiec rzad Polski tutaj odpowiadalby rzadowi stanowemu.

  141. Edwar.D.Dana Says:

    “Na cale szczescie, rzad federalny jest daleko od codziennego zycia”
    No własnie. Dla nmie to bardzo waża wypowie