Jestem z Układu


Prawdę kochają, czy kastet?

LICZNIK PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 354 dni.

Powołana w środę komisja śledcza ma dwie nazwy obiegowe; hazardowa, od tego czym ma się zająć formalnie i anty-Tuskowa, od tego czym powinna się zająć wedle PiS, a także wtórującego mu SLD. Ta komisja jest jedyną zdobyczą Kaczyńskich i Kamińskiego, wyniesioną z ataku na rząd i PO, przyczółkiem do dalszego siania zamętu i awantury w nadziei, że w końcu Polacy zgłupieją i mimo doświadczenia dwu lat państwa prokuratorskiego uznają PiS, za godne władzy. Prawda nie ma z powołaniem Komisji hazardowej nic wspólnego, chodzi o zniszczenie wizerunku Donalda Tuska, jako potencjalnego pogromcy Lecha Kaczyńskiego i o osłabienie wyborczych pozycji Platformy. A SLD chce przy okazji uszczknąć sondażowy kęsek dla siebie. Ten pożądany efekt można osiągnąć niekoniecznie odkrywając kolejne grzechy polityków Platformy. Ich istnienie lub nieistnienie nie jest najważniejsze. Komisje śledcze, jak pokazały dotąd te wcześniejsze, to najlepsze narzędzia do publicznego siania podejrzeń, oskarżeń bez dowodu oraz szkalujących wroga fantazji na jego temat. To perły, ale nie demokracji, jak to napisał kiedyś jeden z PiS-owskich wielbicieli, tylko insynuacji. A perłą spośród pereł była komisja orlenowska, jeden z największych trucicieli ludzkich głów 20-lecia. I do dziś śladu afery orlenowskiej nie znaleziono, a wątpię, czy jest ktoś, kto potrafi zdefiniować, czym ta afera była. Ale jad sączył się na cały kraj miesiącami zatruwając klimat publiczny i przygotowując glebę dla IV RP, PiS-owskiego Chwasta. Wiadomo, że insynuacja niszczy ludzi nie gorzej niż zła prawda o nich, a o ile łatwiejsza jest do  wytworzenia. Więc w krzyku obu partii, by komisje powołać, nie chodzi o dojście do prawdy, lecz o utworzenie instrumentu łatwego dyskredytowania przeciwnika.

Zarzuca się Platformie, że nie zgadza się by szefem komisji był ktoś z opozycji, że ustala termin zakończenia jej prac, że rozciąga temat objęty dociekaniami na rządy PiS i SLD. Powiada się, i mówią to nie tylko polityczni wrogowie PO, lecz także część dziennikarzy nie zawsze jej przeciwnych, że w ten sposób partia Tuska, chce ukryć prawdę o swoich grzechach. Te zarzuty byłyby uzasadnione tylko wtedy, gdyby obu partiom opozycyjnym chodziło rzeczywiście o prawdę, samą prawdę i nic innego, jak prawdę. Wtedy można by mieć do Platformy pretensję, że chce do niej utrudnić dostęp. Tyle tylko, że takie założenie świadczyłoby o niezwykłej naiwności, o ślepocie i głuchocie na słowa i fakty, tego kto by je robił i w nie wierzył. Nie wiem, czy Platforma chce ukryć prawdę o kulisach prac nad ustawą hazardową, a nawet czy tę prawdę zna. Wiem natomiast jedno, robiąc to co robi, chroni się w pierwszym rzędzie przed napastnikami, a nie przed tropicielami prawdy. Posłowie Wasserman i Arłukowicz, oraz posłanka Kempa, jako zakochani w cnocie prawdy i tylko jej pragnący?! To dopiero żart! Platforma broni się przed napastnikami, bo komisja hazardowa, jest dla opozycji narzędziem napaści, pokoikiem w którym będzie można ją dowolnie walić politycznymi kastetami. Jak ktoś wchodzi do pokoiku z taką intencją, łatwą do odczytania z góry, to strona ustawiana w roli ofiary napaści ma prawo się przed tym tak zabezpieczyć, jak może. Postępowanie PO to „obrona konieczna”, racjonalna z punktu widzenia samej Platformy, ale także słuszna z punktu widzenia interesu publicznego. Przewodnictwo w rękach PO i określenie czasu pracy stwarza pewną przeciwwagę dla wolnejamerykanki PiS i SLD, ziejących wręcz – wnosząc po tym co i jak głoszą – pragnieniem zagryzienia partii Tuska i jego samego. To jest filtr, przeszkoda, niedoskonała, ale jakaś, że jadu z tej komisji wpłynie do życia publicznego trochę mniej.

Skomentowano 444 razy to “Prawdę kochają, czy kastet?”

  1. narciarz2 napisał(a):

    Pierwszy.

  2. narciarz2 napisał(a):

    Zwracam uwage Ortequa, ze moj pierwszy komentarz byl plytki i powierzchowny.

  3. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o meritum, to skoru udalo sie uwalic Cimoszewicza, to moze uda sie uwalic Tuska?

  4. Kasia napisał(a):

    Zgadza się narciarzu. PiS chodzi o uwalenie Tuska, bo jest świetnym PRemierem i boją się, że będzie jeszcze świetniejszym. W takim świetnym kraju przecież nie moglibyśmy żyć. Tymczasem kataryna pięknie podsumowała zarzuty wobec Kamińskiego, że rzekomo niedopełnił obowiązku pilnowania przetargu w dętej tarczy antykorupcyjnej. Śmiech na sali po prostu. Pytanie tylko dlaczego do tej pory dziennikarze nie dotarli do tych pism Kamińskiego? Tak z jednej jak i z drugiej strony. A reszta jest milczeniem.
    .
    Dla leniwych link:
    http://kataryna.salon24.p.....aminskiego

  5. Kasia napisał(a):

    Panie Gospodarzu,
    ja rozumiem czasem, że punkt widzenia cholernie zależy od punktu siedzenia. Ale na litość boską, przy tak poważnych zarzutach dla PO, jak wyciek z kancelarii PRemiera, umoczone najwyższe kierownictwo partii, rozmowy po kryjomu na cmentarzu, język mafijny w rozmowach, załatwiactwo (stanowisko dla córki Sobiesiaka) twierdzi Pan, że w interesie publicznym jest by PO miała przewodniczącego komisji a czas był określony? Mają zbadać 6 lat, a PO znana z kreatywności i manipulacji będzie przedłużać i skupiać się na okresie SLD i PiS? Panie Gospodarzu co tu jest w interesie publicznym? Chyba w interesie mataczącej PO.
    .
    Gospodarzu większość faktów świadczy o winie PO a tymczasem Pan wydaje się bronić tej przeżartej korupcją partii przed atakami opozycji, której prawem, ba obowiązkiem jest po pierwsze: niedopuścić do odwrócenia uwagi opinii publicznej od meritum, a po drugie pozbawienie tej aferalnej, złodziejskiej partii władzy.
    .
    Już się dobierają z uśmiechem na ustach do naszych emerytur, a co będzie jutro?

  6. Indoor napisał(a):

    Kasia! Zwracam uwagę na zasadniczą teże Kataryny, która dowodzi dokładnie to na co ja zwracałem uwagę od samego poczatku, mianowicie, że ochrona konkretnej „prywatyzacji” miała być inicjowana przez obiekt a nie przez listę 79 przedsiebiorstw. A takiego listu nikt nie wystosował przybajmniej do CBA w sprawie stoczni. Lista to była coś, co maksymum daje słuzbom tyle informacji, że gdyby ktoś sprzedawał na rynku jakąś stocznie, no to może być rząd. Oczywiście wniosek ogólny – cała „tarcza” to blef medialny. A co się w stoczni stało z „katarczykami” to się dopiero może dowiemy. A podejrzewam się ubawimy.

  7. Indoor napisał(a):

    Faky iż PO uwalił kontrolę Sejmu nad własnymi poczynaniami pozwala tą partię zaliczyć do quasitotalitarnych, dla których opozycja słuzy jako listek figowy. Jako że rząd jest bez jaj, listek nie musi być duzy.

  8. Indoor napisał(a):

    Co do emerytur zaś nie wolno zapomnieć, że Rostowski jest człowiekiem „rynków”. Jesli on wpadnie na pomysł, by przerzucić kasę z OFE do ZUS to prawdopodobnie jest bardzo krucho z kasą.

  9. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Cimoszewicza uwalił Tusk za pomocą Miodowicza. Czyżbyś nie pamietał?

  10. Indoor napisał(a):

    Zresztą pamietam stanowisko Cimoszewicza w sprawie swojego uwalenia jakoby „liczę na przyzwoitość moich kolegów vicemarszałków” No to przynajmniej w przypadku ówczesnego vicxemarszałka Donalda Tuska od razu mogłem mu podpowiedzieć na co może liczyc.

  11. Kasia napisał(a):

    Indoor,
    Ja jestem przerażona.
    .
    To zmierza do jakiejś cholernej dyktatury. Jedynie słuszna partia, media w kieszeni, publicyści jak nie na pasku, to ślepi, conajmniej naiwni lub z drugiej strony bez przebicia, inteligencja jak Kołakowski do 68′, masy zaszczepione antyopozycyjnie i antyprezydencko, opozycja pozaparlamentarna w rozsypce albo złodzieje, wszyscy na podsłuchu.
    .
    Orwell się w grobie przewraca.

  12. narciarz2 napisał(a):

    Cimoszewicza uwalił Tusk za pomocą Miodowicza.
    Jak to sie ma do rzeczy? Czy z tego wynika, ze teraz dla wyrownania rachunku Kaczynski ma uwalic Tuska?

  13. narciarz2 napisał(a):

    Jedynie słuszna partia,
    PiS?

  14. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    nie dostrzegłem żadnych powaznych zarzutów wobec PO, a tylko niewłaściwe, nawet niewiadomo, czy interesowne, zachowania dwu jej polityków. Przeciek, do podsłuchiwanych, jeśli był, a miał byc po chyba 10 dniach od wizyty Kamińskiego u Tuska, to był moim zdaniem z CBA. Czekali aż 10 dni czy Tusk pusci jakąś farbę i nic. To puścili sami, żeby potem na niego zwalać. Bo gdyby on to zrobił to zrobił by od razu.
    Moj poglad na cała ta grubymi nicmi szyta ptowokacje i zdymę Kaczyńskich przedstawiłem w artykule w „Gazecie”
    Nie wiem ile Pani ma lat – ja 50 lat przezyłem w zamordyzmie, hitlerowskim, potem komunistycznym i nie mam ochoty zyc w zamordyzmie Sanacji PiS. Nie maja prawa wrocic do władzy a gość z Pałacu ma wybyc z niego za niespełna rok. Jestem pewien, że Polacy to własnie zrobią.

  15. Kasia napisał(a):

    Zniszczono Kamińskiego Gospodarzu! Stłamszono człowieka, który jako jeden z niewielu urzędników (tu pokłony także dla Pani Streżyńskiej) w tym kraju wykonywał swoją robotę.
    .
    „Wiadomo, że insynuacja niszczy ludzi nie gorzej niż zła prawda o nich, a o ile łatwiejsza jest do wytworzenia.”
    .
    Atak na Kamińskiego w kontekście tarczy antykorupcyjnej był zupełnie bezpodstawny i co z tego. Robi się z niego partacza i politykiera, tymczasem, on w sprawie tarczy zachowywał się w pełni profesjonalnie!
    Ah przepraszam, Kamiński to nie ludź. To podludź.

  16. narciarz2 napisał(a):

    Kasia jest przerażona.
    Czytajac ten i poprzedni wpis Kasi, doradzalbym rozmowe z terapeuta.
    .
    Mi sie nie wydaje, zeby opis zamieszczony we wpisach Kasi mial wiele wspolnego z realnie istniejaca rzeczywistoscia. Nasuwaja sie dwie hipotezy. Albo Kasia wierzy w to, co sama pisze, a wtedy dobrze byloby szukac pomocy. Albo tez Kasia jest „na pasku” kataryny i innych ciemnych sil, i spelnia tutaj role propagandowa. Innych mozliwosci nie widze.

  17. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    nikt nie nazwał Kamińskiego podludziem, poza Panią. To po prostu sierżant Kaczyńskiego, PiS-owski funkcjonariusz, który kierował CBA zgodnie z wytycznymi swego partyjnego szefa.
    Media w ogromnej części pozostaja pod wpływem lub sympatyzuja z PiS – wide połowa mediów publicznych, z TVP1 na czele, „Rzepa”, Nasz Dziennik, Gazeta Polska i cała plejada wpływowych dziennikarzy, także często goszczących w TOK-FM. Więc niech Pani nie opowiada bajek o jednostronnych mediach.
    O Kołakowskim, jak widzę nic Pani nie wie, skoro istnieje on dla Pani poprawnie od 1968 roku. Lepiej się więc najpierw poduczyć a potem opowiadać.
    Polacy są zaszczepieni wyłącznie doświadczenierm dwu lat IV RP. To szczepionka bardzo dotkliwa i na lata. Niech ich Pani nie ma za durniów, którym można wszystko wmówic przez ekran i głośnik.

  18. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu!
    „Niewłaściwie, niewiadomo czy interesowne.” Jeśli nie wiadomo czy interesowne to znaczy, że bezinteresownie przedłużali wejście tej ustawy w życie, a Drzewiecki bezinteresownie wpychał córkę Sobiesiaka na stanowisko? Panie Gospodarzu, ja wiem, że tyle Pan przeżył, ale jakoś mi to nie pomaga w zrozumieniu logiki tego Pańskiego tekstu.
    .
    A to zdanie to już szczyty: „Czekali aż 10 dni czy Tusk pusci jakąś farbę i nic. To puścili sami, żeby potem na niego zwalać. Bo gdyby on to zrobił to zrobił by od razu.” Wniosek, że przeciek wywołało CBA dlatego, że Tusk zrobiłby to od razu jest absolutnie pozbawiony sensu, nie jest logiczny dlatego, że jak oboje wiemy Tusk to szczwany lis. A dodatkowo co każe Panu twierdzić, że CBA czekało 10 dni czy Tusk puści farbę? Przecież mógł się zastanawiać co robić ze sztabem swoich zauszników. Skąd wogóle te 10 dni. Nic o tym nie wiemy przecież.

  19. Kasia napisał(a):

    Kołakowskiego wspomniałam bo pamiętam, że chyba w 68′ został aresztowany i oczy mu się otworzyły.

  20. Piotruś napisał(a):

    wyciek z kancelarii PRemiera -????
    umoczone najwyższe kierownictwo partii-????
    rozmowy po kryjomu na cmentarzu
    język mafijny w rozmowach
    załatwiactwo (stanowisko dla córki Sobiesiaka)
    - to o problemach państwa, czy luźna dyskusja w maglu ?
    ???? – czytaj proszę więcej sczegółów

  21. narciarz2 napisał(a):

    Stłamszono człowieka
    .
    Po pierwsze, Kaminski nie tyle zostal stlamszony, ile raczej szeroko rozwinal skrzydla. Zerwal sie do lotu. Dokad go ten lot zaprowadzi, to inna sprawa. W kazdym razie, sam organizaowal konferencje prasowe. Trudno mowic o „stlamszeniu”.
    .
    Po drugie. Rola funkcjonariusza w panstwie jest taka, ze podlega wladzy. Funkcjonariusz, ktory wystepuje przeciw wladzy, jest do usuniecia. Stlamszony czy nie. Na tym polega mechanizm funkcjonowania panstwa.
    .
    P trzecie. Rzad jest legalnie dzialajacym rzadem, zas Tusk legalnym premierem. Jako taki, wymaga posluszenstwa. Jesli go nie dostaje, to wymusza. Taka jest rola premiera i taki jest mechanizm funkcjonowania panstwa.
    .
    Po czwarte. Jesli Kasia jest przeciwnego zdania na temat panstwa i jego wladz, to wolno jej na jej wlasnym terytorium napisac „IV Rezeczpospolita”, zas na scianie powiesic portret Jedynie Slusznego Bylego Premiera. Wolno Kasi zapisac sie do Jedynie Slusznej Partii, a nawet zalozyc wlasna. Wolnoc Tomku w swoim domku. Jednakze za drzwiami tego domku legalnym premierem jest Donald Tusk, zas jego urzednicy sa mu winni posluszenstwo.
    .
    Po piate. W historii utarl sie taki zwyczaj, ze jesli wysoki funkcjonariusz wystapil przeciw swemu suwerenowi, to nie tylko go tlamszono, ale takze cwiartowano. Warto o tym pamietac, zanim sie wystapi z oszolomski tezami, jak to jest zle, ze suweren wymusza posluszenstwo. Warto pamietac, ze w obecnych czasach funkcjonariusze nie placa takiej ceny za wlasne ambicje, jak to drzewiej bywalo.
    .
    Po szoste. Warto czytac Jasienice, a potem dokonac porownan z obecnymi czasami. Panstwo ma swoje mechanizmy, ktore nie zaczely sie w momencie wstapienia Jaroslawa Wielkiego na tron. Nie ma co podnosic larum, ze niesubordynowany urzednik zostal usuniety. Nie pierwszy raz w historii ani nie ostatni.

  22. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu, wiemy, że zmiana zachowań podsłuchiwanych nastapiła chyba właśnie 10 dni po wizycie Kamińskiego z jego prowokacją, bo to była prowokacja. Wnyki na Tuska. Czekali co będzie, nie doczekali się to puścili farbę sami, jak potem podsłuchy do „Rzepy”. To w stylu tego towarzystwa, nie tyle tej partii, co jej liderów, ludzi całkowicie w polityce amoralnych, gotowych z każdym zawrzeć sojusz i każdego zdradzić, posłużyć sie każdą kalyumnia i kłamstwem, byle bylo skuteczne. Za długo i za dobrze ich znam, by mieć jakiekolwiek wątpliwości.

  23. Kasia napisał(a):

    Rozumiem, że Miro i Grzechu to durnie, które 19 VIII na rozmowie z PRemierem słyszą pytania o ustawę hazardową i nie wiedzą co z tym fantem począć. Za to CBA bez dowodów jest winne przecieku. Nawet bez precedensu. Po prostu jest winne, bo Kamiński to sierżant PiS. Świetny tok. TOK FM chce się rzec.
    .
    Gdy mówi Pan o amoralnym towarzystwie gotowym każdego zdradzić, posłużyć się każdą kalumnią i kłamstwem mówi Pan m.in. o Palikocie , Karpiniuku i Niesiołowskim?

  24. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    no widzi Pani. Naprawdę ma Pani duże luki, jesli chodzi o najnowszą historię Polski. Kołakowski został wyrzucony z partii w roku 1966 po długim juz trwającym właściwie od 1956 roku konflikcie z partią. W roku 1968 nie był aresztowany i nie wtedy, jak Pani pisze otworzyły mu sie oczy. Niech Pani poczyta o historii swojej Ojczyzny, przynajmniej najnowszej, bo jej Pani nie zna.

    Nie nie mówię o Palikocie Karpiniuku i Niesiolowskim. Mówie o szefostwie PiS, a szczególnie o jego prezesie.

  25. Kasia napisał(a):

    Narciarzu.
    A opozycyjnych podjudzaczy zamknąć w kaftanach!

  26. Kasia napisał(a):

    Rzeczywiście, jednak sens Pan zrozumiał mam nadzieję.

  27. Kasia napisał(a):

    A co do rozmowy w kancelarii PRemiera – Grzecha, Mira i „Szefa Wszystkich Szefów” 19 VIII to rozumiem, że patrzymy wszyscy w czerwone światełko, pstryk, i tematu nie ma.

  28. Kasia napisał(a):

    Narciarz powiedz lepiej co myślisz o tych pismach Kamińskiego w sprawie dętej tarczy antykorupcyjnej, a nie wrzucaj mi tu elaboratów pt stłamszono Kamińskiego i guano z tego.

  29. Mawar napisał(a):

    Eli Barbur rozprawia się z mitami na temat luteranizmu. Przytaczam w całości, bo niezbyt długie. Zofię uprasza się o nieczytanie. Czego oczy nie widzą tego … powiedzmy że nie ma.
    „W Wittenberdze powstaje Ogród Lutra w kształcie róży: 500 drzew, z których parędziesiąt zasadzili już przedstawiciele kościołów katolickiego, prawosławnego, luterańskiego i reformowanego. (…)

    Zaś…z trzeciej strony: zabawne i niepoważne jest traktowanie w ten sposób jednego z największych żydożerców w dziejach Europy. Według Lutra: ‘Żydzi, którzy od 1400 lat są naszą plagą, zarazą, sprawcami wszelkich nieszczęść, to ludzie przesiąknięci złem, pełni jadu, pozostający pod wpływem szatana. W sumie mamy w nich najprawdziwsze diabły’.

    Tego rodzaju pamflety w ówczesnej Europie były faktycznym wezwaniem do masowych prześladowań. Wielu badaczy uważa, że silny antyjudaizm nie przetrwałby epoki średniowiecza, gdyby nie nauki Marcina Lutra. Potwierdzają to zeznania złożone przed Trybunałem w Norymberdze przez Juliusa Streichera, redaktora Der Stürmera. Ten hitlerowiec dosyć często powoływał się na tezy Lutra, uzasadniając w ten sposób ‘ostateczne rozwiązanie”.
    http://prawdalezynawierzc.....odek-lutra

    Jeden z blogerów dorzucił:
    .
    Kiedyś kusiło mnie, żeby na ten temat napisać, ale odpuściłem. Tu ma Pan jeszcze lepszy kwiatek przypisywany Lutrowi:

    „Cóż wy chrześcijanie macie począć z tym przeklętym i odrzuconym przez Boga plemieniem żydowskim? Znosić ich dłużej niepodobna i dlatego posłuchajcie mojej rady: – najprzód pod ich synagogę czyli szkołę podłóżcie ogień, a co się nie spali zawalcie ziemią, aby ani kamienia ani śladu po niej nie oglądał żaden człowiek na wieki, palcie i niszczcie, a kto możesz, rzucaj siarkę, lej smołę, sam ogień piekielny przydałby się bardzo; po wtóre, wywracajcie i burzcie ich domy, w których to samo się dzieje co i w szkołach; dalej, wyrzućcie Żydów od siebie, odebrawszy im karty bezpieczeństwa; dalej, wzbrońcie im lichwy, odbierzcie im pieniądze i klejnoty w złocie i srebrze; w końcu dajcie do ręki młodym żydom i żydówkom cepy, siekiery, taczki, rydle, wrzeciona, kądziele, żeby w pocie nosa zarabiali na chleb, tylko wystrzegajcie się, żeby wam co złego nie spłatali, gdy wam będą służyć itd.”

  30. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasia,

    Masz racje przekonałaś mnie wszystko co robi PO to wielki blef. Walczy z tym jedynie dobra partia PIS i jej posłowie i członkowie oraz tak kryształowi ludzie jak Kamiński (podobno nie należy do PIS)
    Przekonałąś przekonanego i teraz czekamy na wybory na pewno wygra Partia przygotowana do rządzenia (PIS) więc nie rób rabanu droga Kasiu i daj społeczeństwu możność wybrać to co chcą,i bedziesz miala satysfakcje,ze przyczyniłaś sie do porazki. No i Kataryna będzie miała jako ten PIS-owski autorytek na ktory sie ciągle powołuja na tym blogu Ty i temu podobni od siebie nić ale to napisała Kataryna no i salon,
    Daj sobie trochę ulgi Kasiu no i innym
    pozdrawiam

  31. Kasia napisał(a):

    Zdzisławie.
    Proszę odnieś się chociaż do analizy kataryny, nie atakuj jej ad personam i z założenia.
    .
    Po raz kolejny przypominam, że nie uważam PiSu za idealną partię. Walczę tylko o to, by nie dezawuowano tendencyjnie jej dokonań i by nie broniono jej istnienia z powodu wydumanych oskarżeń typu zagrożenie demokracji. Zagrożenie widzę raczej w zachowaniach PO i spółki.

  32. Mawar napisał(a):

    Kasia
    „Narciarz powiedz lepiej co myślisz o tych pismach Kamińskiego w sprawie dętej tarczy antykorupcyjnej …”.
    .
    W takich sprawach narciarz zwykle zapada na amnezyjna drzemkę, po czym budzi się i na coś oburza. Podobnie jak Gazeta Wyborcza, która na codzień musi mieć jakiegoś wroga. W zeszłym tygodniu był nim agent Tomek, w tym tygodniu TVP.

  33. Mawar napisał(a):

    Minister Kuczyński pisze: „…zmiana zachowań podsłuchiwanych nastapiła chyba właśnie 10 dni po wizycie Kamińskiego z jego prowokacją, bo to była prowokacja. Wnyki na Tuska”.
    .
    Ta wersja obowiązywała na wczesnym etapie afery, w sytuacji paniki i zamieszania wewnątrz Platformy. Była mało inteligentna więc ją zarzucono, trudno bowiem dowieść w świetle przepisów, że szefowie służb nie mają prawa informować swojego przełożonego, czyli premiera. Teraz obowiązuje wersja, że była to nieudana próba lobbingu, tyle że w złym stylu. Za ten styl polecieli Chlebowski, Drzewiecki, Szejnfeld i Schetyna. :)
    .
    „Czekali co będzie, nie doczekali się to puścili farbę sami, jak potem podsłuchy do “Rzepy”.
    .
    Jeśli Pan Minister ma wiedzę o tym jakoby CBA samo poinformowało osoby podsłuchiwane (czemu Sobiesiak, Kosek, Rosół, Chlebowski i Drzewiecki o tym milczą?) to powinien zgłosić się z tym do prokuratora z zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa, bo to oznaczałoby ujawnienie przez personel jednej ze służb specjalnych informacji tajnych albo ściśle tajnych, co jest zagrożone karą 5 lat pozbawienia wolności, a w przypadku ujawnienia informacji cudzoziemcowi karą 7 lat. Inna możliwość jest taka, że to Mariusz Kamiński wytoczy Panu Ministrowi proces o zniesławienie i jak przypuszczam łatwo go wygra. Co do podsłuchów do „Rzepy”, jest oczywiste, że nastąpił ze szczebla politycznego (prezydium Sejmu lub Senatu, może kancelarii Prezydenta). Któryś z polityków zapewne napisze kiedyś we wspomnieniach, że postąpił tak w stanie wyższej konieczności – i będzie miał rację. Dzięki przeciekowi nie zmieciono pod dywan tej przerażającej afery, a ujawnienie jej kulisów będzie aktem naprawy państwa. Tak jest w dojrzałej demokracji.

  34. Mawar napisał(a):

    Kasia
    - do Zdzisława: „Proszę odnieś się chociaż do analizy kataryny, nie atakuj jej ad personam i z założenia”.
    .
    Zdzisław jest na tyle rozsądny, że nawet nie będzie próbował odnosić się do tekstów kataryny. Poprzestanie na poetyce listów czytelników do Trybuny Ludu. W analizach kataryny jest praktycznie wszystko, ona wykonała gigantyczną i bardzo inteligentną robotę, komisja hazardowa ma już przygotowany research, od razu może zająć się przesłuchaniami. Czemu feministki nie są dumne z intelektualnej klasy kataryny? :)

  35. Indoor napisał(a):

    Piotrusiu!
    „- to o problemach państwa, czy luźna dyskusja w maglu ?”
    Trafiłes w sedno! Dyskusja w maglu! Ale do cholery miał być to rząd 40 milionowego państwa w środku Europy, a nie kilku kumpli z boiska i trochę dłuzników z pokera.

  36. narciarz2 napisał(a):

    Narciarz powiedz lepiej co myślisz o tych pismach Kamińskiego w sprawie dętej tarczy antykorupcyjnej
    .
    To samo, co Gospodarz. Afera jest deta. Rozdeta przez PiS w celach politycznych. Starczy?

  37. narciarz2 napisał(a):

    Mawar napisal: W takich sprawach narciarz zwykle zapada na amnezyjna drzemkę
    .
    Odezwal sie oto ten, co nigdy nie odpowiada na zadne pytania. Mawarze, czy juz „oj, bo znalazles”?
    .
    Mawar to nie tylko opluskwiacz i paszkwilant. Tak samo, jak caly PiS, zarzuca innym to, co sam robi.

  38. narciarz2 napisał(a):

    Jak widac, komisja sledcza na blogu dziala pelna para. Co to sie bedzie dzialo, gdy do akcji oprocz Mawara, Kasi, oraz Indoora wkroczy poslanka Kempa.

  39. narciarz2 napisał(a):

    Walczę tylko o to, by nie dezawuowano tendencyjnie jej dokonań
    .
    Nikt nie dezawuuje. Oskarzenia pod adresem doktora G, podsluchiwanie wlasnych ministrow, ludzie w kominiarkach, Barbara Blida. Nie dezawuujemy tych wybitnych dokonan. Pamietamy i mamy nadzieje, ze PiS nie dojdzie do wladzy po raz drugi. Niestety, rozplywa sie nadzieja, ze ten, kto wsadzil doktora G do aresztu, bedzie mial okazje pomieszkac w tej samej celi. Albo, ze tego, ktory poslal ludzi do Blidy, ci sami ludzie wyprowadza w kajdanach na ulice, zas policja bedzie filmowac i zobaczymy to w telewizji.
    .
    I za to kochamy Platforme, ze Jaroslaw nie jest filmowany w kajdanach o szostej rano. Mimo wszystko, strasznie byloby slyszec o kraju, w ktorym jego wlasne metody bylyby stosowane, nawet wobec niego.
    .
    I tym sie roznimy od sierot po IV Rzeczpospolitej, ze z zalem, ale jednak rezygnujemy z tej nadziei.
    .
    IV Rzeczpospolita, straszny kraj strasznych ludzi. Twoj wymarzony kraj, Kasiu. Twoj i Mawara.

  40. jasnaanielka napisał(a):

    A oto IDOL!
    http://www.efakt.pl/m/Rep.....772392.jpg
    Góral ci ja, góralicek!!!

  41. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasia,

    Trybuny nie czytalem i nie czytam,
    A teraz do Twego wpisu tu cytat
    „W analizach kataryny jest praktycznie wszystko, ona wykonała gigantyczną i bardzo inteligentną robotę, komisja hazardowa ma już przygotowany research, od razu może zająć się przesłuchaniami. Czemu feministki nie są dumne z intelektualnej klasy kataryny? :)”

    Czy ta analizę kataryna wykonała w ramach pracy etatowej ,czy jako zlecenie?
    Nie będe jej czytał bo wystarczy mi Twoje zaangażowanie.
    A tak na marginesie Kamiński odesłal swą pensje,to z czego On zyje? Żona pracuje?

  42. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    „… co myślisz o tych pismach Kamińskiego w sprawie dętej tarczy antykorupcyjnej:? – „To samo, co Gospodarz. Afera jest dęta”.
    .
    Jeśli jest dęta, to pozostaje zatem twojemu legendarnemu ścisłemu umysłowi uporanie się z „paradoksem Tuska”. Skoro afery w ogóle nie było to dlaczego polecieli ze swoich funkcji: przewodniczący klubu sejmowego PO i szef sejmowej Komisji Finansów Publicznych Z. Chlebowski, minister sportu i skarbnik PO M. Drzewicki, wiceminister gospodarki A. Szejnfeld i – last but not least – minister Spraw Wewnętrznych i Administracji, wicepremier G. Schetyna? Jakieś hipotezy robocze? Może to grypa była? :)

  43. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Przypomnę Ci, że areszty wydobywcze jak trwały tak trwają. Prowadzone są te same procesy koncepcyjne co w czasach PiS, nie widac, by media relacjonowały na przykład trwający proces Jakubowskiej. Nie zminiło się również praktyka uprawiania polityki kadrowej rządu za pomocą słuzb specjalnych (patrz sprawa kierownictwa ZUS, prawdopodobny cel: pozyczka komercyjna we właściwym banku na zasadach banku wobec sfuszerowania budżetu przez „geniusza finansów” min. Rostowskiego). To co nowego to najdroższa i najdłuższa kampania wyborcza Donalda Tuska. Jak żle pójdzie, to nawet nasi prawnukowie bedą płacić za nie.

  44. Kasia napisał(a):

    Narciarzu, to co wymieniłeś to nie są osiągnięcia.
    A ludzie w kominiarkach byli w służbach specjalnych za każdych rządów.
    .
    Zdzisławie, kręcone lody dla ochłody.
    Polemizujesz z Mawarem, mój tekst był wyżej a pisałam w nim byś nie atakował kataryny ad personam i z założenia. A teraz dodam byś nie atakował jej nie czytając jej tekstu o korespondencji Kamińskiego w sprawie dętej tarczy antykorupcyjnej.
    A apropos tego , że pisać można tylko na zlecenie albo na etacie, to co ty tu robisz Zdzisław czy trebeg? Do tego na dwa etaty?
    .
    @ Mawar 19:58
    Polecieli bo była dęta. 0=1
    .
    .
    Czy wiecie, że w projekcie uchwały PO o powołaniu komisji śledczej ds. dętej afery hazardowej nie było wzmianki o zbadaniu wycieku z kancelarii PRemiera do Rycha? Wygląda na to, że Platformersi nie chcieli i nie chcą się dowiedzieć dlaczego przecieku dokonało CBA. PSL chociaż odrobinę honoru ocaliło.

  45. Kasia napisał(a):

    Zdzisławie, kto oszczędza, ten ma.

  46. Piotruś napisał(a):

    Indoor (19:36) ja tez uważam, że każdy porzadny człowiek od czsu do czasu zagląda do magla. Wkurza natomiast marnotrawienie publicznego grosza na maglowe komisje. (Ciekawe ile grosza wydano na poprzednie maglowiska)
    Mawar „Skoro afery w ogóle nie było to dlaczego polecieli ze swoich funkcji” – wszystko dla zaspokojenia Twoich krwiożerczych chuci :-)
    Klient wymaga, klient dostaje – magiel sie kręci.

  47. uchachany napisał(a):

    N2
    „niestety, rozplywa sie nadzieja, ze ten, kto wsadzil doktora G do aresztu, bedzie mial okazje pomieszkac w tej samej celi. Albo, ze tego, ktory poslal ludzi do Blidy, ci sami ludzie wyprowadza w kajdanach na ulice, zas policja bedzie filmowac i zobaczymy to w telewizji.”
    A kto temu winien, jak nie PO?!
    Dlaczego nie ściga tych tak oczywistych dla każdego obdarzonego elitarnym, ścisłym umysłem zbrodni totalitarnego kaczofaszyzmu?!
    Dlaczego jeszcze nie siedzą jeszcze Ziobro, Kaczyński, Macierewicz, Kamiński?! (że już o Kempie, Gosiewskim, Wassermannie czy Rydzyku nie wspomnę)
    Ba – prokuratury umarzają jedne po drugim śledztwa w sprawie Ziobry, a Macierewicz wygrywa po kolei swoje procesy wytaczane mu przez byłych WSIoków?!
    „I za to kochamy Platforme, ze Jaroslaw nie jest filmowany w kajdanach o szostej rano. Mimo wszystko, strasznie byloby slyszec o kraju, w ktorym jego wlasne metody bylyby stosowane, nawet wobec niego.
    Wstydziłbyś się!
    Kochasz Platformę za to, że – nie zakuwając Jarosława o szóstej rano w kajdany – ostentacyjnie łamie prawo?!
    .
    Jesteś obrzydliwym relatywistą moralnym, narciarzu: wybaczasz swojej ukochanej Partii najoczywistsze łamanie prawa.
    Ba – „kochasz” ją za to!

  48. Mawar napisał(a):

    narciarz2
    „… oskarżenia pod adresem doktora G, podsłuchiwanie własnych ministrów, ludzie w kominiarkach, Barbara Blida”.
    .
    1/ dr G. ma kilkadziesiąt zarzutów korupcyjnych, proces w toku. Tego łowcy narządów nawet już chyba Wyborcza niespecjalnie broni. Medialnie tego nie da się ciągnąć.
    2/ podsłuchiwanie ministrów (Lepper, Kaczmarek, Lipiec) każdorazowo było za zgoda prokuratury. Lipiec ma proces o korupcję. Pozostałym się upiekło.
    3/ ludzie w kominiarkach – to prostu policjanci z oddziałów specjalnych. W USA nago występują podczas zatrzymań przestępców?
    4/ Bilda – ktoś z ABW ma zarzuty o niedopełnienie obowiązków, nie sprawdził, czy BB ma w domu broń. Były szef ABW Marczuk ma zarzuty o … to bardzo ciekawe … .o WYDANIE ZARZĄDZENIA, które umożliwia ABW filmowe rejestrowanie zatrzymań przez funkcjonariuszy Agencji. Do tej pory mogła to robić jedynie policja. To jest oczywiście niesłychane pogwałcenie praw … ale raczej ABW, bo jeśli zatrzymany był brutalnie potraktowany przez jej funkcjonariuszy podczas przeszukania, czy zatrzymania, to ma od razu dowód na taśmie i odszkodowanie jak w banku. Nie mniej to jest zbrodnia pisowska. :)

  49. Mawar napisał(a):

    Piotruś
    „“Skoro afery w ogóle nie było to dlaczego polecieli ze swoich funkcji” – wszystko dla zaspokojenia Twoich krwiożerczych chuci :-)
    Klient wymaga, klient dostaje – magiel się kręci.
    .
    Gdzie tu magiel? Magiel to w Wyborczej. Klasyczna lodziarnia. Porcja lodów to dobre logo dla Platformy.

  50. Zofia napisał(a):

    Nonsensy polskiej administracji morskiej, konsternacja ministra i półprawdy PAP
    PAP podała dzisiaj informację:
    Polska domaga się od strony niemieckiej wkopania gazociągu Nord Stream w dno morskie w strefie, gdzie będzie on przecinać szlak morski prowadzący do zespołu portów Szczecin-Świnoujście – powiedział w czwartek w Szczecinie wiceminister skarbu państwa Mikołaj Budzanowski.
    Według planów rura ma przebiegać po dnie Bałtyku; pierwsze dostawy gazu mają być uruchomione pod koniec 2011 roku.
    Polska strona uważa, że położenie gazociągu na dnie morza, a nie pod nim może w przyszłości ograniczać swobodę żeglugi, a w konsekwencji rozwój portów w Szczecinie i Świnoujściu.
    Jak wyjaśnił dyrektor Urzędu Morskiego w Szczecinie Andrzej Borowiec, jedynym ograniczeniem dostępności portów polskich dla żeglugi powinny być parametry statków, które mogą przejść przez Cieśniny Duńskie, czyli o maksymalnym zanurzeniu 17,5 m. W tej chwili wodny tor podejściowy do Świnoujścia jest głęboki na 14,5 m. Rura na jego dnie zablokuje ewentualne jego pogłębienie w przyszłości.

    *
    Byliśmy, ja i redaktor PAP piszący ww cytowaną informację na tej samej konferencji i to ja akurat zadawałam niewygodne pytania ministrowi Budzanowskiemu nt. torów podejściowych do Świnoujścia.
    Oba tory przechodzą jeden w drugi i są na polskich akwenach bałtyckich. Podejściowy – położony jest południkowo dalej od Świnoujścia i – północny podejściowy – położony południkowo bliżej Świnoujścia.
    Spólka Nord Stream nie kładzie gazociągu na polskich wodach, ani terytorialnych ani też na polskiej specjalnej strefie ekonomicznej.
    Nie słyszałam, by dyr. Urzędu Morskiego w Szczecinie, p. Andrzej Borowiec potwierdził, iż <b<polski tor podejściowy ma wymagane parametry głębokości tj. 14,3 m.
    Za to wyraźnie mówiłam i byłam praktycznie jedynym rozmówcą ministra na ten temat a dyrektor UMS nie zaprzeczył – że tor podeściowy (tj. dalsza część północnego toru podejściowego do Świnoujścia) jest nie pogłębiany, jak powinien być i nie ma takich głębokości, jakie wyznaczone zostały przez rozporządzenie Ministra Infrastruktury.
    Przypomniałam, że spłycenia z powodu zaniedbań dochodzą tam nawet do 11 m.
    Przypomniałam, a dyr. UMS nie zaprzeczył – że z tego powodu, większe statki do Świnoujścia muszą od północnego toru podejściowego wchodzić na wody terytorialne Niemiec i tzw. zachodnim (niemieckim) torem podejściowym płynąć na Bałtyk, zamiast płynąc dalej na północ przez polski tor podejściowy.
    Podobnie jest w odwrotnym kierunku z Bałtyku na wody zatoki Pomorskiej i na północny tor podejściowy – większe statki wschodzą przez obszar niemieckiego morza terytorialnego.
    Polska może się domagać, a właściwie starać się wynegocjować – zmiany priorytetowych linii żeglugowych na wodach wyłącznej strefy ekonomicznej RFN, o ile sama upora się z utrzymaniem w należytym stanie własnych torów podejściowych.
    Bo co z tego, ze Niemcy wkopią gazociąg w dno, skoro i tak większe jednostki przez polski tor podejściowy – do Świnoujścia nie przepłyną, bo polska administracja morska nie potrafi utrzymać w nim parametrów żeglugowych i go nie pogłębia do wymaganych głębokości.
    Natomiast urządzanie awantur o inwestycje na wodach terytorialnych RFN nie ma sensu. Tu trzeba negocjacji a nie stawiania spraw na ostrzu noża. Polska, zwłaszcza polska administracja morska ma sporo za uszami.
    To nie gazociąg ogranicza obecnie wejście do portów na Pomorzu Zachodnim większych jednostek – ale nie pogłębiany i utrzymywany w należytym stanie tor podejściowy na polskich akwenach. Koszt przywrócenia mu wymaganych parametrów, tj głębokości do 14,3 m – to ok. 50 mln zł. Pieniędzy nie ma w żadnych planach i nikt nie kwapi się polskiego toru podejściowego pogłębiać do wymaganych parametrów.
    Z tego, co usłyszałam z ust dyr. Borowca, nie ma potrzeby poglębiać toru – skoro domagamy się od Niemców… pogłębiania ich toru podejściowego (zachodniego) na ich wodach terytorialnych i to do głębokości …17m. No i wkopania gazociągu poniżej tych 17 m.
    Dla uzmysłowienia absurdalności tego pomysłu, przypomnę, iż średnie głębokości w Zatoce Pomorskiej wynoszą 15 m. Ponadto statki-gazowce do gazoportu nie będą mogły mieć większego zanurzenia niż 12,5 m, bowiem głębokości w porcie zewnętrznym będą wynosiły teoretycznie tyle, co polski tor podejściowy – czyli – 14,5 m.
    I o tym wszystkim szanowny pan redaktor mógł usłyszeć na własne uszy, gdy chciał słyszeć.
    *
    Minister był moimi pytaniami i informacjami wysoce zaskoczony i zmieszany, praktycznie po moich pytaniach, próbach wybrnięcia z impasu przez ministra i enigmatycznych odpowiedziach dyrektora urzędu morskiego – konferencja prasowa została przerwana.
    Natomiast panowie dyrektorzy portu i urzędu morskiego serdecznie zapraszali mnie do siebie i na kawę, by mi wytłumaczyć, że należy wspólnym frontem domagać się od Niemców wkopania gazociągu w dno morskie. I już.
    Dostali odpowiedź, ze owszem, przyjdę, kawę wypiję, chętnie porozmawiam, ale łgać w artykułach nie mam zamiaru.
    Rozumiem, że trzeba negocjacji z RFN dot. pewnych korekt priorytetowych tras żeglugowych z/do Świnoujścia, ale nie napiszę ani słowa o blokowaniu przez gazociąg torów polskich wodnych, podejściowych do Świnoujścia dla gazowców czy innych większych jednostek morskich – bo to nieprawda.
    Tor wodny podejściowy, leżący na polskich akwenach – jest „nieprzejezdny” wyłącznie z polskiej winy – jest od lat nie pogłębiany.

  51. Mawar napisał(a):

    jasnaanielka
    Góral ci ja, góralicek!!!
    .
    To nietrudne, wymień nazwisko swego ulubionego polityka, a dopasujemy ikonografię.
    http://www.yarrok.republi.....chnik2.jpg
    :)

  52. Mawar napisał(a):

    Zofia
    Da zdrastwujet towariszcz Putin. :)
    .
    Gazociąg Północny będzie położony na dnie, ale w niektórych miejscach ma być całkowicie zakopany pod dnem. To wychodzi drożej, więc jak widać spółka Nord Stream zamierza oszczędzać na bezpieczeństwie. Wszędzie tam, gdzie będą lub choćby nad gazociągiem mogą przepływać statki powinien on być zakopany, jeśli ma nie dojść do katastrofy. Nie ma nic do rzeczy jak i czy dobrze jest utrzymany polski tor, bo czasem statki będą korzystać i z niemieckiego toru, poza tym może zdarzyć się awaria, pomyłka nawigacyjna, dryfowanie przy złej pogodzie etc. Skoro Zatoka Pomorska jest płytka to tym bardziej należy zakopać gazociąg pod dnem. Ciekawe że w Zatoce Greifswaldzkiej, która jest płytsza niż Zatoka Pomorska, gazociąg ma być całkowicie zakopany, mimo że tam nic większego nie pływa. Niemcy muszą zrozumieć, że jak gazociąg będzie uszkodzony to nie będzie żadnego gazu, w zamian otrzymamy katastrofę środowiska naturalnego, a to obszar chroniony Natura 2000. Spółka Nord Stream właśnie z podobnego powodu zrezygnowała z lokalizacji gazociągu na północ od Bornholmu, także pod wpływem nacisku Szwecji, bo tam, między duńską wyspą o szwedzkim brzegiem przebiega tor wodny, jeden z najruchliwszych na świecie.

  53. uchachany napisał(a):

    Zofio,
    uwagi interesujące, ale na miły Bóg, toż dokonujesz tym wspisem czynu haniebnego: krytyki Ministra Najlepszego Rządu!
    Żebyś chociaż wspomniała, że to wina poprzedniego, pisowskiego ministra, który dopuścił do zamulenia torów podejściowych i mimo heroicznych wysiłków obecnego, Najlepszego Ministra nie udało się jeszcze ich odkopać.
    .
    Bo, jak powszechnie wiadomo, skala zbrodni i zaniechań pisowskiego reżimu jest wręcz gargantuiczna, więc dopiero przez jakieś pięć-sześć kolejnych kadencji PO jest w stanie je nadrobić, i to pod warunkiem przyjaznej prezydentury Tuska oraz internowania opozycji, by nie mogła prowadzić swej kreciej, agenturalnej roboty antyrządowej.
    .
    A Ty ani słowem, że to wina PiS! W tym osobliwie prezydenta.
    .
    Wstydź się;
    zachowałaś się nie przymierzając jak jakaś woda na młyn agentury kaczofaszystowskiej reakcji…
    .

  54. jasnaanielka napisał(a):

    Mawar!
    Tyz piyknie!
    Czy ja coś mówiłam o trudnościach?
    Fajne jest u ciebie i paru pozostałych, że nie zdarza się wam odnieść do prawdziwych problemów, które tu czasami sygnalizuję, lub staram się na nie zwrócić uwagę.
    Ale nich tylko zamieszczę jakieś duperelki!!!
    Od razu Orteq, Uchachany, Mawar – znajomy znajomych pana byłego ministra. Jak wy się lubicie odbijać od kogoś, kogo uważacie za słabszego. A ja się słabsza nie czuję i już. :D

  55. Indoor napisał(a):

    Ciekawi mnie o co chodzi z tą szczepionką. Po korporacjach finansowych (OFE) już drugi wielki sponsor musi czuć się zawiedzony w ciagu kilku dni. Czyzby do tego stopnia brakuje kasy?

  56. Kasia napisał(a):

    Zosiu,
    Ja nie wierzę, że tutaj jakiekolwiek negocjacje pomogą. Jeśli kanclerz RFN, naszego partnera do rozmów, zostaje zaraz po odejściu doradcą w Nord Streamie, kończy się czas negocjacji, a rozpoczyna się walka na noże. A z Rosjanami to możemy sobie negocjować. Tak jak z mięsem.
    .
    Swoją drogą, niekompetencja straszna. Prawie jak w Karierze znanego Nikodema.

  57. uchachany napisał(a):

    Indoor
    może nie chcieli się umawiać na cmentarzu by dobić targu…?

  58. Indoor napisał(a):

    Z mięsem się nie negocjuje. Mięso się zjada.

  59. Indoor napisał(a):

    Z rurą będzie tak. Wystosujemy oficjalny protest, na co Niemcy powiedzą , że mogą zakopać tą rurke, ale musimy za to zapłacić. Zapłacimy i zostanie to uznany za kolejny sukces rządu.

  60. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    Zatoka Greifswaldzka jest b. płytka, tam największa głębia ma …15 m.
    My nie powinniśmy Niemcom rozkazywać, co mają robić na obszarze własnego morza terytorialnego!
    Bo za 5 min Niemcy powiedzą nam w podobny sposób, co my mamy robić na swoim morzu terytorialnym.
    Jak na razie to korzystamy z żeglugi po ich terytorium z powodów zaniedbanego własnego toru podejściowego.
    Nie odwracaj Alika ogonem.
    My możemy co najwyżej negocjować o przebiegu tras żeglugowych na niemieckich akwenach.
    Negocjować – a nie rozkazywać, co mają robić.
    Co do Szwecji – to dzisiaj oficjalnie poinformowała, że gazociąg Nord Stream może przebiegać na dnie jej akwenów od specjalnej strefy ekonomicznej. czyli żadne z państw, przez wody które przebiega Nord Stream nie zahamowało jego budowy i wydało lub wyda lada dzień zezwolenia na budowę.
    Nad gazociągiem będą przepływały statki non stop, bo leży on na północnym szlaku żeglugowym Bałtyku.
    Tyle, ze ani Szwecja, Ani Finlandia, ani też Dania nie wydziwiają nie mają nic przeciwko temu, jak Polska.
    Niewielka korekta południkowej trasy żeglugowej ze Świnoujścia na Bałtyk do projektowanej priorytetowej trasy żeglugowej – tzw. „borholmskiej” wyklucza konieczność wkopywania gazociągu w dno morskie.
    Ale przedtem – Polska musi pogłębić swoje tory podejściowe do wymaganych parametrów, nb. ujętych w rozporządzeniu Ministra Infrastruktury.
    Ale do tego musi być wniosek UMS, którego oczywiście – nie ma.
    A tak na marginesie – skąd to Twoje głębokie przeświadczenie, ze wiesz jak ma być budowany gazociąg na dnie Bałtyku!
    Jesteś lepszy w te klocki od speców ze Skandynawii czy Niemiec?
    Jak ktoś był rzecznikiem prasowym u komuszego dyrektora urzędu morskiego, faceta, który wiecznie miał na pieńku z niemiecką administracją morską – to zdecydowanie za małe kwalifikacje.
    To, że PiS ma jako VIPa i II osobę w partii – takiego b. rzecznika, też za mało.
    A może mam dokładnie przypomnieć jak Polska koncertowo zawaliła sprawę polsko-niemieckiej granicy na morzu i skąd się biorą wszystkie nasze problemy na Zatoce Pomorskiej? Ile to razy polska administracja przespała terminy zgłaszania swoich uwag i opinii, spieprzyła namiary i jakie popełniła i popełnia non stop błędy i jak odwraca kota ogonem, by bronić swoich racji.
    Granica polskiego morza terytorialnego do dzisiaj jest nie wyznaczona. I zawalają to wszystkie rządy po kolei.
    PiS-owski – także.

  61. Mawar napisał(a):

    Uchachany
    Może Zofia obstawia już inną opcję, Pawła „ruletki” Piskorskiego? Wtedy walenie w rząd Tuska za zamulanie Bałtyku jest całkiem zrozumiałe i naturalne. Najokrutniejsza wojna jest zwykle w rodzinie. W takim zosinym Szczecinie jest chyba teraz do wzięcia posada lokalnego barona SD (frakcji piskorczyków) lub w opcjonalnym SD (frakcji zachowawczej nieruchomości). :)

  62. Zofia napisał(a):

    Uchachany,
    nie dokonuje krytyki ministra aktualnego rządu, bo nie on jest winien ale Urząd Morski w szczecinie, bo to on odpowiada za tory podejściowe na polskich akwenach Bałtyku.
    A urząd morski ma z Niemcami na pieńku bodajże od zakończenia wojny i to nie bynajmniej z powodu Niemców, ale błędów i zaniedbań polskiej administracji morskiej. Rządy się zmieniają,tak w PRL jak i numerowanej RP a administracja praktyczni8e – ta sama. I te same problemy.

  63. Zofia napisał(a):

    Mawar, Uchachany –
    nie obstawiam SD, ani też jego frakcji.
    Polskie formacje polityczne mnie nie bawią. Przynajmniej na razie.

  64. Mawar napisał(a):

    Zofia
    Da zdrastwujet towariszcz Putin.
    I gospodin Rasputin
    :)
    „Nad gazociągiem będą przepływały statki non stop, bo leży on na północnym szlaku żeglugowym Bałtyku”.
    .
    Ze strony Ministerstw Środowiska możesz sobie ściągnąć pliki pdf z planami przebiegu gazociągu, jakie spółka Nord Stream przysala Polsce do konsultacji środowiskowych. Tam jasno pokazane, że gazociąg ma omijać bałtyckie tory wodne na kierunku wschód – zachód (i dlatego ułożony ma być nie na północ, ale na południe od Gotlandii, a w Zatoce Fińskiej w jej północnym mało uczęszczanym rejonie), natomiast tam gdzie musi przecinać tory wodne będzie zakopany pod dnem. To całkiem logiczne. My podobnej technicznej logiki powinniśmy wymagać od NS w Zatoce Pomorskiej.

  65. Zofia napisał(a):

    Jutro opowiem, jakie plany ma Deutsche Bahn (DB – Koleje Niemieckie), a zwłaszcza Deutsche Bahn – Schenker Rail (Niemieckie Koleje Towarowe) wobec …polskich portów morskich, dzisiaj miałam przyjemność świętować oficjalne przejęcie przez te koleje jednej z największych spółek przeładowczych w porcie szczecińskim.
    I co nasz port dzięki temu zyska. A zyska. I to dużo.
    Tyle, ze nie dzięki sprawności polskich spółek kolejowych, ale niemieckich.
    Nasze prowadzą kolejowa wojnę polsko-polską.
    I wyniszczają się wzajemnie.

  66. trebeg napisał(a):

    Drogi Gospodarzu,

    Sadzac po reakcjach na Panski tekst,
    ich forme i tresc (zwrotnie zoladkowa),
    mozna stwierdzic z zadowoleniem,
    ze trafil Pan celnie. Od poczatku mialem
    wrazenie graniczace z pewnoscia, ze
    w sprawie tych wszystkich przeciekow
    w kregu podejzen jest CBA i PiS.

    W koncu w tzw. aferze gruntowej bylo
    dokladnie tak samo. Przecieki i podsluchy.

    Podoba mi sie ocenianie przez Kasie
    prof. Kolakowskiego. Zapomniala, ze pewnie
    sikal do jakiejs chrzscielnicy. Kasia w 68 roku
    pewnie jeszcze w pieluchy nie sikala, wiec ma
    prawo postawienia Kolakowskiego do pionu.

    SPiSala sie na medal i dostanie podwyzke
    na drugim etacie. A moze juz go razem z szefem
    stracila ? A ten szef z jednej strony nie uznaje
    swojego zwolnienia, a z drugiej twierdzi, ze juz
    nie jest funkcjonariuszem i odsyla pieniadze.

    PiSLD tak strasznie chcialo komisji sledczej,
    ze na polaczonych komisjach w zaden sposob
    nie pozwalalo dopuscic do jej powolania.

    Teraz bedzie walczyc w komisji o jak najszybsze
    przedluzanie jej bez konca, by moc twierdzic,
    ze skoro nic nie mozna wyjasnic, to znaczy,
    ze wszystko jest jasne i nikt nam nie wmowi,
    ze biale jest biale, a czarne jest czarne,
    o czym wie kazdy zoliborski inteligent
    z gornej polki, jak nie przymierzajac Kasia.

    Skoro Kolakowski obudzil sie w 68 r. w wiezieniu,
    to w ktorym roku i gdzie obudzil sie Jaroslaw Wielki,
    prokurator Judei Waserman, sedzia pokoju Kryze, itd ?

    Moze Kasia wie ? A moze jej szef ?

    Pozdrawiam Gospodarza.

    trebeg

  67. Zofia napisał(a):

    Mawar
    nie muszę, bo mam:
    ale ku Twojej uwadze – str 2:
    http://www.mos.gov.pl/g2/.....93ef88.pdf

  68. Zofia napisał(a):

    A tu do koloru i wyboru:
    http://www.nord-stream.co.....no_cache=1

  69. Indoor napisał(a):

    Przszam czy trebeg pisze wierszem?

  70. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    na razie zastanawiające jest że GW czepia się Kopacz za szczepionki.
    Czyżby i w Agorze było krucho z forsą i dla wygodzenia możnym reklamodawcom nawet GW pozwoliła sobie na małą apostazyjkę od generalnie i niezachwianie od czterech lat lansowanego „tryndu”:
    - najpierw
    „Ubóstwiamy Najlepszą Opozycję – Wielką Nadzieję Białych Na Ocalenie Przed Kaczofaszystowską Zgrozą!”,
    a po Dniu Zwycięstwa Nad (kaczo)Faszyzmem
    „Ubóstwiamy Najlepszy Rząd Najlepszego PRemiera!”…?

  71. uchachany napisał(a):

    Indoor
    „… pisze wierszem?”</i?
    nie, wierszówką…

  72. narciarz2 napisał(a):

    Widze, ze komisja sledcza w komplecie. To bardzo dobrze. Kasiu, Mawarze, a juz zwlaszcza uchachany, poslijcie swoje wpisy do Sejmu. Tam sie bardzo przydadza. A juz zwlaszcza dowcipasy uchachanego.
    .
    Jest tylko jedna roznica pomiedzy Wami a poslami PiSu. Oni nie pracuja za darmo na tej niwie. Jak sie nad tym zastanowic, to kto tutaj wychodzi na balona? Chyba jednak ci, ktorzy walcza nadaremnie, a do tego jeszcze za darmo.
    .
    Powodzenia.

  73. Zofia napisał(a):

    Tutaj polecam stronę 20 i okoliczne.
    http://www.nord-stream.co.....NGLISH.pdf

  74. Zofia napisał(a):

    Gwoli wyjaśnienia:
    * A tu do koloru i wyboru:
    http://www.nord-stream.co.....no_cache=1
    UWAGA:
    na tej stronie należy do wyszukarki wpisać -traffic ships

  75. Orteq napisał(a):

    n2,

    Narciarzu, przepraszam że wracam do starego tematu śp. Jana Wejcherta. No wiesz, tego o którym z Mawarem żeście sobie przyjemnie i szkalowali i ględzili pod poprzednim niewpisem. I gdzie zdarzyło mi się coś napomknąć o głębi twojego komentarza. Coś ty jeszcze głębiej wziął sobie do serca, zapominając, że Mawar dalej jeszcze kontynuację szkalowania ciągnął. I ani ty ani nikt inny – np. Gospodarz – tematu nie raczyli już podejmować. Ja jednak podjąłem i skomentowałem to następująco
    :::
    „A tu wciąż nie idzie o nasze jakieś nieistotne różnice. Tu idzie o Mawarowe kwestionowanie całego Annus Mirabilis 89! Czy może zauważyłeś jakim cytatem o Wejchercie, i to pod dwoma wpisami Gospodarza, on w międzyczasie poleciał ? Jeśli w to by przyszlo czlowiekowi uwierzyć to przecież tylko usiąść i się rozpłakać nad naszym byłym ministrem od przekształceń własnościowych w pierwszym niekomunistycznym rządzie Tadeusza Mazowieckiego. Bo co on, biedny, przekształcał, przejąwszy schedę po Grzegorzu Żemku, Pospieszyńskim i Wejchercie? Czyli po “inwestycjach” poczynionych w ITI przez WSI w 1987 roku? Do prawdziwych “przekształceń” dopiero Macierewicz próbował się zabrać ale mu nie dali. Bo PiS od władzy odegnali!
    :
    Zaprawdę powiadam ci, mózg człowiekowi staje i ruszyć nie chce. Ja nawet nie wiem czy można wierzyć tym przeprosinom Jana Wejcherta przez Ministerstwo Obrony Narodowej z ubiegłego roku. No bo jeśli WSI zaczęło kapitalizm budować w III-j RP, to ja ciebie bardzo przepraszam. Ja bowiem zawsze myslałem, że to minister Wilczek, razem z wicepremierem Rakowskim, podwaliny pod obecny swietlany ustroj położyli. I dlatego musimy tego ustroju bronić wszystkiemy naszemy siłamy. Jak Albin Siwak.”
    :::
    Więc dzisiaj tak sobie myślę czy niektóre z naszych współczesnych problemów polityczno-gospodarczych nie zostały podstępnie zaprogramowane w czasach wczesnego kapitalizmu ze WSIowym rodowodem. Włącznie z aferami. Hazardowymi i wszystkimi innymi.

  76. narciarz2 napisał(a):

    Tak przy okazji przypominam moje przepowiednie, ze pilkarz jednak da sobie rade. Jak na razie bilans pilkarza wypada nienajgorzej. Cos mi mowi, ze w komisji sledczej bedzie podobnie.
    .
    Tak nawiasem zwracam tez uwage, ze pilkarz i jego ludzie zachowali sie niedemokratycznie. Mianowicie wykorzystali arytmetyke sejmowa. Zgroza. Dyktatura. Kolesiostwo. (I co tam jeszcze uchachany z Kasia sa w stanie wymyslec.) Zachowaliby sie demokratycznie, gdyby ustapili z urzedow, a najlepiej spalili sie ze wstydu pod karcacym spojrzeniem Prezesa.
    .
    Koncowka braci Kaczynskich zapowiada sie smrodliwie, ale juz widac swiatlo w tunelu. Jeszcze tylko 350 dni czy jakos tam, a potem bedzie swieze powietrze. Tylko gdzie Kasia et consortes potem znajda miazmaty tak potrzebne im do zycia? W salonie kataryny?

  77. narciarz2 napisał(a):

    Orteq, nie zawsze mam czas na przegladanie najnowszych wymyslow Mawara, a juz zwlaszcza na przepuszczanie ich przez rozum. Podobnie z pytaniami Kasi. To troche jak odpowiadanie dziecu, ile jest 2*2. Cztery? No dobrze, to bylo to 2*2. A ile jest tamto 2*2? I tak dalej bez konca. Tu afera, tam afera, to jakis list, tam jakas porazajaca wypowiedz. Szkoda czasu po raz kolejny odpowiadac, bo zaraz bedzie jakis nastepny porazajacy dowod. Zreszta wiekszosc to fabrykacje.
    .
    Jest roznica pomiedzy dzieckiem a Kasia czy Mawarem. Dziecko kiedys zmadrzeje.

  78. Orteq napisał(a):

    jasnaanielka,

    Nigdy ale to przenigdy nie uważałem ciebie za kogoś słabszego ode mnie. Wręcz przeciwnie! Bo tylko człowiek sto razy ode mnie mocniejszy może dowalać pokrzywdzonej zdrowotnie żonie posła znienawidzonego ugrupowania politycznego. Tak jak ty to uczyniłaś, czyli w imię poczucia sprawiedliwości społecznej. No bo jakżesz ona mogła sobie pójść, tak zwyczajnie, na chorobowe? I zostawić cały ten swój nawał pracy na barkach zapracowanych współpracowników!?
    Anielko! Tyś pollyanna prawdziwa. I wielko.

  79. narciarz2 napisał(a):

    W naukach scislych a takze w badaniach historycznych obowiazuje taka zasada, ze zanim naukowiec siadzie do pracy, dokonuje oceny wiarygodnosci zrodla. Co to sa zrodla w historii, to wiadomo. Jesli jakas pani powiedziala, ze dziewieciolatek sikal metr pod gore, to nie jest dowod, ze sikal. To jest raczej dowod na to, ze pani nigdy nie widziala, jak to robia chlopcy. Na tym mozna zakonczyc badania, jesli ktos jest naukowcem a nie przyszlym funkcjonariuszem PiSu. W naukach scislych jest podobnie. Nie kazdy opis cudu w Sokolce oznacza, ze jakis cud tam byl. Moze rowniez znaczyc, ze komus bardzo na czyms zalezalo. To takze konczy badania. Albo powinno.
    .
    Jesli idzie o ocene wiarygodnosci zrodel prawicowych, to ocenialbym ja jako bardzo bliska zera absolutnego. I to tez konczy badania na temat rzekomych porazajacych faktow. Strumien tych faktow nigdy nie wysycha.

  80. Torlin napisał(a):

    Nareszcie
    http://gospodarka.gazeta......owego.html
    A założymy się, że Prezydent Wszystkich Polaków tego nie podpisze?

  81. Orteq napisał(a):

    Coś z kroniki towarzyskiej magla.
    Ktoś gdzieś w blogosferze wspomniał, że Patrycja Ząb akurat powiła, dostawszy ponoć kolki. Nowonarodzona kruszyna nazywa się Margit i można się domyślić, że i mama i córeczka mają się dobrze.
    :
    A mnie tak jeszcze po głowie chodzi czy tam czasem nie było dwojaczków rożnojajowych. I chłopczyk mógłby się nazywać Trebeg. Też przecież wyraźnie z kolki zrodzony. Natomiast Kasia jest poza wszelkimi podejrzeniami. Tak powiedział sam Gospodarz.

  82. Orteq napisał(a):

    Więcej z kroniki towarzyskiej magla.
    W tejże samej blogosferze jeszcze odkryto, że Jarosław Kaczyński okazał się klonem, no, zgadnijcie kogo? No jakże kogo, samego Dyplomaty Przyuczonego! A skąd takie porażające odkrycie? No przecież że stąd, iż pewne wypowiedzi Największego Stratega, przytoczone przez GW, to „Dyplomata Przyuczony nieomal dosłownie przytoczony.” Tu link do GW
    http://wyborcza.pl/1,7596.....ow_PO.html
    :
    Czy ktoś może wie kto to jest ten Dyplomata Przyuczony?

  83. uchachany napisał(a):

    N2
    „Tylko gdzie Kasia et consortes potem znajda miazmaty tak potrzebne im do zycia? W salonie kataryny?”
    .
    Żadnych kataryn!
    Rząd sobie z siejącymi miazmaty jaczejkami kaczofaszyzmu POradzi:
    http://www.dziennik.pl/po.....ernet.html
    .
    Podciągnie się je pod paragraf o szerzeniu terroryzmu (jak wiadomo kaczofaszyści robią nieustający zamach stanu) lub spamu:
    „Jak likwidować, to na całego. Rząd przy okazji reformy rynku hazardowego, w tym gier w internecie, chce wprowadzić trochę więcej zakazów. Jak ustalił „Dziennik Gazeta Prawna”, ma powstać cała lista domen, które dostawcy będą musieli blokować. Mowa już nie tylko o e-hazardzie, ale o pedofilii czy spamie.
    ….
    Pomysł narodził się podczas prac nad nową ustawą hazardową. Realnych kształtów nabrał podczas serii spotkań ekspertów z policji i MSWIA w ministerstwie finansów, które pilotuje prace nad tym projektem.

    „Chcemy wprowadzenia nowego artykułu do prawa telekomunikacyjnego, roboczo to art. 170a” – ujawnia nam urzędnik z MSWiA. Według tego zapisu wszyscy dostawcy internetu mieliby obowiązek blokować strony z „niebezpieczną” zawartością. „Czarną listą” zarządzałby i aktualizował ją Urząd Komunikacji Elektronicznej. Konkretne adresy będzie wskazywać sam UKE, ale także policja, służby specjalne czy urzędnicy Ministerstwa Finansów.”
    .
    Na pewno ABW pod światłym kierownictwem apolitycznego Bondaryka lub odzyskane CBA wykryją strony atakujące rząd (czyli dopuszczające się zamachu na demokrację) i wciągną je na „czarną listę” :).
    .
    Albowiem „Kto podniesie rękę (niechby i wirtualną) na
    władzę tuskową niech wie, iż władza tuskowa mu tę rękę odrąbie!”.
    .
    Będziesz wtedy mógł sobie chwalić Najlepszy Rząd oraz demaskować knowania reakcji pełną piersią bez obawy ze ktoś z tego sobie będzie jaja robił czy chwalby owe w puch logiką rozbijał :)
    .
    P.S.
    Tak nawiasem mówiąc: czy nie pora już udać się na (niechby i wirtualne) stadiony z wiecami poparcia dla liniii Partii i Rządu oraz żądaniami przykładnego ukarania pieniaczy i warchołów oraz określonych sił prowadzących swą krecią robotę w interesie środowisk znanych na rzecz kręgów wiadomych, a będących wodą na młyn sekciarstwa, kołtuństwa, kaczofaszyzmu, endekofaszyzmu, rydzykofaszyzmu i katolstwa wszelkiej maści…?
    .
    Ty, Narciarzu, jako stylista w tej mierze nieomalże równie wyborny jak Pan Gospodarz – mógłbyś się z powodzeniem razem z Nim podjąć się uchwalenia rezolucji końcowej wiecu :).

  84. narciarz2 napisał(a):

    No prosze, uchachany sie odezwal, i do tego rezolutnie. Niestety nie przeczytalem, bo kursywa. Ale gdyby bylo prosto, to tez bym nie przeczytal.
    .
    Uchachany, tak czy inaczej zycze Ci powodzenia. Jeszcze tylko 350 dni.

  85. Orteq napisał(a):

    n2,

    No no. Odliczanie stało się zarazliwe. Niczym grypa, no jaka? H1N1 może? A gdzie tam. Kacza oczywiscie. A miało już być, że dwuletnią szczepionka pn. IV RP uodporniła wszystkich. Okazuje się, nie wszystkich.

  86. Ewa-Joanna napisał(a):

    O! Kasiandra mamy! :)
    Straszne rzeczy nam tu prawisz, poczekamy, zobaczymy.
    Po co na prozno jezyk strzepic.

  87. Indoor napisał(a):

    Coś przecież trzeba strzepic.

  88. Orteq napisał(a):

    Indoor,

    Ty nic nie strzęp tylko blogosferę czytaj. Tam cie akurat chwalą… inaczej.
    :
    „Mitologię tę istotnie zapoczątkowali w swoim czasie (tak uważam) ludzie małego formatu, zawiedzeni i sfrustrowani … Pięknym przykładem jest na blogu p. Kuczyńskiego Indoor, który wprawdzie PiSu jako takiego nie popiera, ale podziela PiSowski ogląd rzeczywistości.”
    :
    Jak E-J może Pytią leciec to każdemu wolno, nie?

  89. Indoor napisał(a):

    Ewo-Joanna! Bo się zastanawiam a nie rozumie. Albo powiedz co to kasiander, albo powiedz skąd wiesz, że mamy a nie taty.

  90. Indoor napisał(a):

    Orteq. Nie mam czasu czytać wszystko. Zgaduję, że napisał to pewien Torlin na jakimś blogu Polityki.

  91. Orteq napisał(a):

    No to zgaduj dalej.

  92. astor napisał(a):

    gdzie byli ci wszyscy poplecznicy pana Kuczyńskiego i on sam , gdy pani Rapaczynski i pa ,, listonosz jak o nim się wyraziła ta pani montowali aferę Michnika i Agory ,,sld nic nie wolno ,a co wolno ustala GW anie wyborcy .Wtamtym okresie nie czekano 10 dni a poł roku i co wykryli a g…. . zniczszyli rządy lewicy doprowadzili do władzy LPR SO PIS i obudzili się z ręką w nocniku iteraz coś bredzą odwuletnich rządach chwastów. przypominam że bredzenie w tamtym czasie dwóch pijakow z których żaden nie miał nic wspolnego z SLD zwalono na SLD właśnie teraz zaś ministrowie i wysocy funkcjonariusze PO są niewinni skadal panie Kuczyński trochę powagi.

  93. Indoor napisał(a):

    Szkoda mni czasu. Styl raczej jest Torlina. Wedle niego pisze tylko na blogach Polityki i tu. Może i tu kiedyś napisał. Więc nie wiem

  94. Ewa-Joanna napisał(a):

    Aaaa! Pofatygowalam sie i znalazlam.
    Blog – corka, jak to Orteq mowi.
    Ale nie zgodzilabym sie ani z tym zdaniem, bo wg mnie nieprawdziwe, ani z twoim cytatem, bo jakby wyrwany z kontekstu.
    Ale wszystko jedno.

    Indoor,
    Kasia nam ty takie przepowiednie zaserwowala, ze skojarzyla mi sie z Kasandra.

  95. Indoor napisał(a):

    No to albo Kasiandrę mamy. Na pewno nie „Kasiandra mamy” :-)

  96. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    racja :)

  97. Ewa-Joanna napisał(a):

    Choc nigdy nic nie wiadomo, moze przypadkiem trafilam w dziesiatke?

  98. Andrzej napisał(a):

    Torlin
    Nareszcie
    http://gospodarka.gazeta......owego.html
    A założymy się, że Prezydent Wszystkich Polaków tego nie podpisze?

    Tu się nie ma co zakładać. Sam napisałeś Prezydent Wszystkich Polaków, a zatem również Grzesia (używając formy tych którzy się mienią prawicą). ;)

  99. Kasia napisał(a):

    EJ. Może i brzmię jak Kasandra czy Kasander, jak tam wolisz. Ostatnio to modny temat, szczególnie w Szwecji.
    .
    Dlaczego jednak moje „wieszczenie” nazywasz strzępieniem języka, natomiast proroctwa gospodarza pomijasz?
    W dodatku nie wieszczę tylko obawiam się tego o czym napisałam, a to jest różnica.
    .
    A do trebaga.
    Nie oceniałam prof. Kołakowskiego. Rzeczywiście dałam ciała z więzieniem. Jedyne co zaznaczyłam, że Kołakowski „przejrzał na oczy” wg gospodarza od 1956 wg mnie 68′. A podobno faktycznie w 66′. Pomyliłam fakt wyjazdu z aresztowaniem, jednak sensu nie bardzo, gdyż w 68′ po zakazie wykładania i publikacj musiał emigrować. Nie mnie oceniać, nie dorastam mu do pięt, sam ocenił system, który wspierał.
    .
    Narciarzu, zachowali by się honorowo, gdyby projekt Platformy zawierał to wszystko o czym mówił PRemier.
    Poza tym, czy arytmetyka sejmowa, ma być narzędziem do mataczenia? Skoro PRemier stwierdził, że sprawa będzie całkowicie wyjaśniona, dlaczego PO pominęła w projekcje najistotniejszy wątek tej sprawy? Czy PRemier skłamał o przecieku, czy też to CBA dało wg Gospodarza cynk Rychowi?

  100. Indoor napisał(a):

    Kasia! To nie jest kwestia honoru, a elementarnej przyzwoitości i traktowanie demokracji nieco ponad zakresem pojęć przecietnego pięciolatka lub klubu swoich z remizy strażackiej (ochotniczej a jażke). Fakt, że są to raczej wymagania ponad mozliwości naszej klasy politycznej.
    Prawdopodobnie rządzący nie zdają sobie sprawy jaki przedstawia ze sobą widok pana Schetyny referujący wysiłki rządu i PO dotyczące wyjasnienia sprawy pana Schetyny i jego kolegów.

  101. Torlin napisał(a):

    Indoorze!
    Ja mam dosyć. Jak nie wiesz, to nie pisz. W życiu czegoś takiego nie napisałem, a jak piszę, to przy otwartej przyłbicy. Bo zaraz zacznę coś insynuować o stole i odszczekiwaniu.

  102. Zofia napisał(a):

    Straszna sprawa!
    Pani Merkel w chwili zburzenia muru berlińskiego była po prostu w saunie, a w życiu codziennym jakie wiodła w NRD dostrzegała zupełnie ludzkie wielkie i mniejsze radości – np. święta Bożego Narodzenia urlopy z przyjaciółmi itp. I to wszystko w NRD.
    http://fakty.interia.pl/s.....93332,2943

  103. Torlin napisał(a):

    Prezent dla Zosi! (i rozsądnych rusofobów)
    http://wyborcza.pl/1,7596.....wiary.html

  104. Indoor napisał(a):

    Torlinie! Nie szkodzi. Ja tylko napisałem, że cytat mi przypomyna twój styl. Nie jest zresztą zbytnio kompromitujący. Nie mam pojęcia gdzie to pisało i z jakiego kontektu zostało to wyrwane (według Ewy-Joanny).

  105. Torlin napisał(a):

    Nie ma sprawy, przepraszam za chwilowe uniesienie się. Ja powinienem przed napisaniem komentarza siedzieć na rękach, tak jak to robią najwybitniejsi szachiści, aby natychmiast nie wykonać jakiegoś ruchu.
    Pozdrowienia

  106. Indoor napisał(a):

    Astor się pojawił nagle.
    O tyle jest to racja, że obie ugrupowania POPiS mają ten sam wspólny grzech pierworodny, że przy okazji sprawy Rapaczyński, więc dzięki prymytywnemu kłamstwu medialnemu, które tylko dlatego miało taką siłę razienia, że
    1. przyłaczył się każdy własciciel lub dysponent mediów, którym zależało na zniszczeniu TVP i na powrocie do dobrych AWSowskich czasów (przekupywanie mediów. Ci to lubią być przekupiwani jak mało kto)
    2. zaspokajał elementarne potrzeby kołtuństwa „antykomunistycznego” (tymi ręcami, o tu, obalilimy ze szwagrem komunę. O tam stało ZOMO, my stali o tu. CO prawda nie w tym samym czasie).
    - zawdzieczają głównie ówczesny sukces wyborczy, więc również dziesiejszą władze. To nie media są w kieszeni rządu. To rząd jest w kieszeni dysponentów mediów.

  107. Indoor napisał(a):

    Swietnie. W odpowiedzi na podejrzenie o korupcje przy opracowaniu ustawy dot. hazardu, Rząd postanowił ograniczyć – hazard.

  108. Zofia napisał(a):

    To dobra wiadomość
    http://wiadomosci.gazeta......acji_.html
    Gdyby polska lewica była bardziej rozsądna, nie „Napieralska” mielibyśmy po przyszłych wyborach optymalny tandem u władzy – centrolewicowy prezydent – Cimoszewicz i centro-chadecki premier – Tusk.
    Raczej jestem przekonana, że znakomita większość obywateli polskich – taki zestaw polityczny na szczytach władzy zaakceptowałaby bez problemów.
    Ale, by powstała poważna koalicja skupiająca centryczne ugrupowania od lewej do prawej strony politycznej w Polsce – trzeba skończyć z infantylizmem politycznym. Zwłaszcza u socjalistów i socjaldemokratów.
    I obrażaniem się SLD-owców na Cimoszewicza.
    Niestety obecny szef SLD takich uwarunkowań nie gwarantuje.

  109. Zofia napisał(a):

    Torlinie,
    przeczytałam ten felieton wcześniej i z przyjemnością.

  110. Zdzisław_1 napisał(a):

    Ale ten „jedyny sprawiedliwy” jest nudny. On chyba samego siebie zanudzi na śmierć. Ciekaw jestem czy domyśli sie o kim piszę
    pozdrawiam

  111. Orteq napisał(a):

    Chłop śpi a jemu rośnie. Mnie znowu podrosło w blogosferze. Tej przez nikogo nie czytanej bo porąbanej. I to jak!
    :
    „Dyplomata Przyuczony to Orteq… Na razie PiS jest na etapie uzasadniania siebie, jako niezbędnej przecież opozycji”.
    :
    Wcześniej było o Patrycji rodzącej Margit. Oraz o innych nickach nic z niczym, prócz magla, wspólnego nie majacych.

    No i czy nie śmieszne to? A najśmieszniejsze jest, że tam się odbywają jeszcze i dyskusje najzupełniej poważne. W ramach „godzin nienawiści” co prawda, jak to z dumą zapodano, ale zawszeć to dyskusje. I to nawet z blogerami, nielicznymi, których normalnie o porąbanie trudno by było posądzić.
    :::
    O, widzę, że i Zdzisław się zaraził. Bo Pytia to jak grypa kacza. Po blogach chodzi.

  112. Orteq napisał(a):

    Indoor,
    „To nie media są w kieszeni rządu. To rząd jest w kieszeni dysponentów mediów.”
    :
    Ja tam dokładnie nie wiem kto pierwszy, kaczka czy jajo. Wiem jedno: oba te, dla odmiany prawdziwe chwasty, z mojej kieszeni biorą co chcą i ja im mogę wskoczyć. No może z wyjątkiem TVN/ITI. Bo ta 22 lata temu brała, przez co kapitalizm nam dała. Dziś już nie bierze lecz daje. Po pysku, jak kto zasłuży. Albo i nie.
    :
    Wyjątki zaś jak zawsze potwierdzają regułę. A ta jeszcze mnie mówi, że i opozycja, poprzez dysponowanie mediami, w mojej kieszeni grzebie. Jej też mogę wskoczyć.
    :
    Tylko tyle, Indorze, mogę dodać do twojej tak syntetycznej analizy. Tak już mam z tym dodawaniem.
    :
    Czy Pytię się odpuszcza czy spuszcza?

  113. narciarz2 napisał(a):

    Kasia pyta: Czy PRemier skłamał o przecieku, czy też to CBA dało wg Gospodarza cynk Rychowi?
    .
    Odpowiadam. Istnieja dwie wizje zycia w ogole, zas polityki w szczegolnosci.
    .
    Wizja 1. Zycie sluzy do tego, zeby byc zadowolonym („pursuit of happiness”, jak to stwierdzil pewien wazny dokument), zas polityka jest uprawiana dla dobra wspolnego.
    .
    Wizja 2. Zycie sluzy do tego, zeby znalezc winnego mojego bolacego zeba. Polityka zas to wzajemne okladanie sie po ryjach i wkladanie sobie roznych rzeczy do kieszeni. Okreslenie „Rychu” nalezy do tego wlasnie swiata pojeciowego.
    .
    Te dwie wizje sa wzajemnie sprzeczne. Wizja 1 to jest wizja normalnych ludzie, czyli wiekszosci zarowno w Polsce jak tez w USA. Wizja 2 to jest wizja porabanych obywateli IV Rzeczpospolitej, zajmujacych sie grzebaniem w kieszeniach i sumieniach innych ludzi.
    .
    Przytoczone pytanie zostalo zadane przez obywatelke IV Rzeczpospolitej. Granice tego kraju powinny siegac nie dalej, niz brama szpitala w Tworkach. Poza brama tego zakladu powyzsze pytanie nie ma racji bytu. Dlatego odmawiam odpowiedzi.

  114. Kasia napisał(a):

    Ale przecież „Rychu” to jedno z setek słów gatunku, które wypowiadali twoi idole, i to nawet poza bramą w Tworkach. E tam. Pewnie byli na przepustce.
    .
    Nie widzę sprzeczności. Gdyż jak widać gołym okiem można wyznawać wizję 1 i twierdzić, że się ją realizuje, a robić coś diametralnie innego (co widać np. na przykładzie kolejnego postu kataryny pt. „Karpiniuk pisze do prokuratora” o m.in. moim ulubionym, wiecznie wesolutkim, wymodelowanym pośle i jego kontaktach z prokuraturą w Rzeszowie w sprawie Kamińskiego).
    .
    Na domiar złego można jeszcze mieć taki tupet i tak naiwny elektorat, któremu się wmawia z pomocą klakierów, że to przeciwnicy realizują wizję 2.
    .
    Tradycyjnie link dla leniwych:
    http://kataryna.salon24.p.....rokuratora

  115. Orteq napisał(a):

    n2
    „Przytoczone pytanie zostalo zadane przez obywatelke IV Rzeczpospolitej. Granice tego kraju powinny siegac nie dalej, niz brama szpitala w Tworkach.”
    :
    Choć to nie moja działka, i Kasia już ze spokojem, oraz z paluszkiem w.. buzi, dała sobie radę z tą twoją odmową odpowiedzi, to jednak się wtracę. Bo zdzierżyć nie idzie !
    :
    Ty dalej bez roboty, ha? Godzinki nienawiści odprawiają profesjonalnie na innym blogu. Tym porąbanym własnie. Może by cię tam jednak przyjęli? Na tym blogu wystarczy obsesyjnej piany z wpisow autorskich.
    :
    Ja nieśmiało chciałbym tylko coś podać do twojej wiadomosci. Bo siedzisz w tym US of A i o Kraju wiesz tylko to co ci pan minister na blogu wcisnie niczym kit. Otóż ta IV RP była kreowana przez dwa lata w wyniku 27% głosów oddanych na porąbaną partię. Te procenty ani jak nie chcą się zmieniać, pomimo twoich, oraz dwoch Gospodarzy blogowych, godzin nienawisci. A takiej liczby głosów i ludzi do Tworek nie wepchasz!
    :
    A o tym życiu POd Najlepszymi Rzadami Najlepszego PRemiera, będącym jednym wielkim „pursuit of happiness” możesz sobie pieprzyć w Rochester. Nawet siedząc na ichniejszej kuroniówce. Tym będącym na kuroniówce w III RP to ty już raczej pursutów hepinesowych nie wciskaj. Bo ci jeszcze rozumu dołożą, nie znając wyrazu. Zupełnie jak te wiejskie ćwoki z głosowego Leoncina.

  116. Mawar napisał(a):

    Z tekstem Ministra Kuczyńskiego (dziś także w Gazecie Wyborczej) polemizuje na Salonie24 bloger chinaski. Pod jego wpisem krótka debata, oto niektóre jej głosy (pominąłem bardziej skrajne i mniej uprzejme).
    .
    „Czyli parodia, na jaką zapowiada się komisja, to wina PiS a nie PO. Kuczyński jest idiotą. Ja wiem, ze on udaje idiotę, ale tak świetnie udawać może tylko prawdziwy idiota ! (ztzt)
    .
    „Nie pierwszy to idiotyzm, jaki słyszę od tego zasłużonego niegdyś i dzielnego człowieka, ale trzeba przyznać, że wyjątkowo efektowny. A przecież to nieprawda, że kiedyś, walcząc z komuną, walczyli dla siebie. Naprawdę szło o ideały. Boże, miej nas w opiece na nasze stare lata…”. (kmiotek nagniotek)
    .
    „W ogóle ta stara gwardia Unii Wolności intelektualnie w ostatnich czasach się bardzo stoczyła”. (chinaski)
    .
    „Dlaczego tekst Kuczyńskiego jest niezrozumiały dla nas? Bo czytamy go dosłownie, a został napisany w nowomowie. Dopiero znajomość dialektyki pozwala go zrozumieć”. (Godziemba)
    .
    http://chinaski.salon24.pl/

  117. Zofia napisał(a):

    Desant,
    jak zwykle wiedzie wielce intelektualną dysputę polityczną obrzucając epitetami, jak zwykle dookoła.
    A ja pytam, tak na marginesie po co? Co ma wnieść to blogowe okładanie się po policzkach.
    I o czymże wreszcie desant dyskutuje? O potrzebie uregulowania np. transportu publicznego w kraju i sytuacji kolei, która ma wozić ludzi do szkół, pracy i na uczenie? Nie. Ważniejsze są różne gry hazardowe i co jakiś Rycho czy Zdzicho na ten temat powiedział.
    Czy desant zauważył, ze spółki energetyczne, takie jak np. z Belchatowa, wydają pieniądze, jakie zdzierają z a rachunki za elektryczność w mieszkaniu i za zarobione ….sponsorują filmy w telewizji i jakiś zespoły sportowe, nie pytając się czy jakiś Polak życzy sobie dopłacać do takich atrakcji i ponosić zawyżone koszty prasowanie czy gotowanie w czajniku elektrycznym wody na herbatę.
    Desant zajmuje się duperelami, udając, że zajmuje się polityką. I to poważnie, jak np. pewna prezeska amerykańskiej fundacji dorabiając sobie alter ego jako kataryna.
    Taka wyrocznia z Koziej Wólki plotkująca w maglu o Nowakowej, którą mąż porzucił dla młodszej z pobliskiego miasteczka.
    I oczywiście wszystkiemu jest winien PRemier Tusk.
    Miłego weekendu desancie.

  118. Kasia napisał(a):

    Zosiu,
    .
    Nie zapominając o katastrofalnym przeroście zatrudnienia w spółkach sektora paliwo-energetycznego. Nepotyzm i załatwiactwo jak wszędzie. Widzę co się dzieje w moim mieście i mi słabo. Wybudowałam chatkę i miałam do czynienia tak z energetyką jak i z gazownictwem. Państwa w państwie to mało powiedziane. A kasę zdzierają kosmiczną. Cóż, na wszystkich znajomych królika i znajomych tych znajomych trzeba mieć pieniądze.
    .
    A nie wychylam się, szczerze? z tchórzostwa, by mi się koło nie odkręciło w czasie jazdy a dziecka samochód nie potrącił. Dlatego jestem za walką z korupcją, na szeroką, ogólnokrajową skalę, uciekając się nawet do tych znienawidzonych od czasów Pani Sawickiej prowokacji.
    .
    I twierdzę Zosiu, że ten Rycho i Zdzicho i Miro a może i PRemier to także elementy tej układanki. Z wiadomych względów.

  119. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    ‘Gdyby polska lewica była bardziej rozsądna, nie “Napieralska” mielibyśmy po przyszłych wyborach optymalny tandem u władzy – centrolewicowy prezydent – Cimoszewicz i centro-chadecki premier – Tusk”.
    .
    Sorry Zofia, po 1989 roku mieliśmy 4 prezydentów, z tego tylko obecny nie był agentem: Jaruzelski (TW „Wolski”), Wałęsa (TW „Bolek”), Kwaśniewski (TW „Alek”). I kiedy już wydawało się, że zerwaliśmy linią prezydentów-agentów, ty chcesz nawrotu do „ubeckiej tradycji”, podtrzymaniem której byłaby prezydentura Cimoszewicza (TW „Carex”). Na tym może się nie skończyć, ambicje prezydenckie zgłasza inny geniusz polityki, Olechowski (TW „Must”).
    .
    „Rów, w którym płynie mętna rzeka

    nazywam Wisłą. Ciężko wyznać:

    na taką miłość nas skazali

    taką przebodli nas ojczyzną”

    (Z. Herbert „Prolog”)
    .
    Poniżej nieco pogłębione CV kandydata na prezydenta:
    W październiku 1991 roku doszło do publicznego ujawnienia sprawy przeszłości ojca byłego marszałka Sejmu i kandydata na prezydenta RP Włodzimierza Cimoszewicza. Poseł OKP Jan Beszta-Borowski stwierdził wręcz, że ojciec Włodzimierza Cimoszewicza był członkiem „organizacji przestępczej” – Informacji Wojskowej.

    „Według Beszty-Borowskiego: „Szef Informacji Wojskowej w Wojskowej Akademii Technicznej o nazwisku Cimoszewicz miał zwyczaj rozmawiania z ludźmi, trzymając w ręku pistolet i obracając nim na palcu cynglowym. Znany jest fakt śmierci jednego z podwładnych w wyniku takich rozmów” (cyt. za „Gazetą Wyborczą” z 11 października 1991 r.). Oświadczenie posła Beszty-Borowskiego wywołało gwałtowną publiczną ripostę ze strony Włodzimierza Cimoszewicza. Nazwał Besztę-Borowskiego „załganym łobuzem”, a w innym tekście (w „Gazecie Współczesnej”) stwierdził m.in.: „Rozumiem, że dla Borowskiego, jego szefów i was, nierozumnych dziennikarzy, babrzących się w takich prowokacjach, wybawcami byli naziści, skoro ci, którzy z nimi walczyli, zasługują na miano oprawców. Po wojnie mój ojciec przez 30 lat służył w Wojsku Polskim, w tym także w kontrwywiadzie, instytucji, jaka jest zawsze i w każdej armii. Wy, którzy opluwacie Go dzisiaj, możecie powołać się tylko na fakt służby w tej formacji. Nie przytaczacie, bo nie możecie przytoczyć żadnych prawdziwych zarzutów, dotyczących Jego postępowania. ‘Dowody’ Borowskiego są łgarstwem” (cyt. za: Piotr Jakucki „Pułkownik Cimoszewicz”, „Gazeta Polska” z 4 listopada 1993 r.).
    Oburzony stwierdzeniami W. Cimoszewicza poseł Beszta-Borowski skierował przeciwko niemu skargę do sądu, przedstawiając dowody prawdziwości swych zarzutów pod adresem ojca Cimoszewicza. W osobnym liście do „Gazety Lokalnej” (por. nr 14-15 z 1992 roku) poseł Jan Beszta-Borowski przytoczył uzupełniające dane na temat życiorysu ojca Cimoszewicza jeszcze przed objęciem funkcji szefa Informacji Wojskowej na WAT. Pisał: „(…) Oto przyszły pułkownik Cimoszewicz w czasie wybuchu wojny w 1939 roku, mając lat 22, nie uczestniczy w obronie Polski, nie jest żołnierzem Armii Polskiej broniącej ojczyzny przed dwoma najeźdźcami. Przeciwnie – już w październiku 1939 r. jest poborcą dostaw obowiązkowych w wołkowyskim Rejnopolnamzakie. Czyli jest na służbie jednego z zaborców – bolszewików. Rekwirował płody rolne od polskich rolników na rzecz najeźdźcy”. Jakucki w cytowanym wcześniej artykule powoływał się na zeznania świadka Romualda U., który zapamiętał M. Cimoszewicza jako „seksota” (tajnego agenta) komisarza kadr, ówczesnego naczelnika kadr w dziale technicznym parowozowni w Białymstoku. W 1943 roku Cimoszewicz skończył szkołę pracowników politycznych i do końca wojny był w aparacie politycznym. Od kwietnia 1945 roku robi błyskawiczną karierę w Informacji Wojskowej – w ciągu 3 lat zostaje komendantem w Głównym Zarządzie Informacji, kontrolowanym wówczas przez dwóch sowieckich zbrodniarzy, pułkowników NKWD w Polsce: Wozniesieńskiego i Skulbaszewskiego, a także szefem Informacji Wojskowej na WAT.

    Robert Mazurek, autor interesująco naszkicowanej sylwetki Włodzimierza Cimoszewicza („Metamorfozy pana C.”, „Życie Warszawy” z 31 marca 1997 r.) pisał, że ojciec Cimoszewicza „(…) w 1951 r. trafia do Wojskowej Akademii Technicznej. Tam aresztuje komendanta uczelni gen. Floriana Grabczyńskiego. Z jego rozkazu aresztowano też kilkunastu oficerów WAT, którzy wcześniej byli w AK”. Dokonując tej bezwzględnej czystki na wyższej uczelni, major Marian Cimoszewicz był w tym czasie oficerem bez żadnego wykształcenia. Dopiero kilka lat później – w 1957 roku, skończył liceum i zdał maturę (!).
    Dodajmy do tego informacje o wcześniejszej roli Mariana Cimoszewicza w likwidowaniu oddziałów AK – sam się chwalił podczas spotkania z oficerami akademii, że w 1944 r. zlikwidował oddział AK. Według innych źródeł, w 1946 r. jako oficer IW kierował grupą likwidującą „bandę” Bohuna (za: P. Jakucki, op. cit.). Cimoszewiczowie zamieszkali w domu na Boernerowie (Bemowo), odebranym prawowitym właścicielom, których przymusowo wysiedlono z Boernerowa na początku lat 50. jako „element politycznie niepewny” („Gazeta Lokalna” nr 2/104 z lutego 1996 r.). Żona majora M. Cimoszewicza zaczęła pracę w bibliotece WAT na miejscu poprzedniej pracowniczki tej biblioteki Ewy Cecetki-Cymerman, zwolnionej nagle bez uzasadnienia w sposób bardzo ordynarny przez M. Cimoszewicza („Gazeta Lokalna” z 27 czerwca 1992 r., nr 12-13/42-43). Porównajmy opisane wyżej fakty z gwałtownym zarzucaniem Beszcie-Borowskiemu łgarstwa przez W. Cimoszewicza i pokrzykiwaniem o tym, że dla takich jak on „wybawcami byli naziści”.
    Włodzimierz Cimoszewicz, występując z taką furią przeciw przypominaniu przeszłości ojca, jako motto do swej książki wybrał stwierdzenie Anny Uchlig: „Kto przekreśla PRL, ten przekreśla cały mój życiorys”. Trzeba przyznać, że swoją publiczną identyfikację z PRL-em zaczął bardzo wcześnie. Już jako maturzysta w 1968 roku kategorycznie przeciwstawił się napiętnowaniu ówczesnych rządów gomułkowskich jako „dyktatury ciemniaków” i uzyskał wydrukowanie proreżimowego tekstu swego wypracowania maturalnego na łamach „Życia Warszawy” (por. W. Cimoszewicz „Czas odwetu”, Białystok 1993 r., s. 40). Wielu jego rówieśników było w tym czasie „pałowanych” na rozkaz „ciemniaków”. On w pełni utożsamiał się z totalitarną dyktaturą. Jakżeby mógł inaczej, wychowany pod „opiekuńczymi skrzydłami” pułkownika Cimoszewicza! Od jesieni 1968 roku studiuje na Wydziale Prawa w Warszawie i staje się działaczem uczelnianej organizacji Związku Młodzieży Socjalistycznej. W 1971 roku wstępuje do PZPR, a w 1972 r. zostaje przewodniczącym ZMS na Uniwersytecie Warszawskim. Wchodzi do władz Komitetu Uczelnianego PZPR. Nawet swą błyskawiczną karierę w ZMS tłumaczył później jako swoisty przykład niezależności, twierdząc, że: „Przynależność do ZMS mogła nawet przeszkadzać” (!!!) (W. Cimoszewicz „Czas odwetu”, s. 43) – był bowiem dużo częściej odpytywany na zajęciach. Kiedy doszło do połączenia – pomimo protestu wielu studentów – trzech organizacji studenckich w jeden Socjalistyczny Związek Studentów Polskich (SZSP), należał do zdecydowanych zwolenników tego połączenia, narzuconego studentom przez partyjną biurokrację i został… komisarycznym szefem SZSP na UW. Józef Oleksy wspominał Cimoszewicza z owych czasów jako wręcz zwracającego uwagę swoją pryncypialnością. Pisał, że wionęło pryncypialnością, gdy tylko Cimoszewicz wchodził na trybunę. Miał zaledwie dwadzieścia kilka lat, gdy uzyskał kolejny błyskawiczny awans – został sekretarzem Komitetu Uczelnianego PZPR, akurat w czasie pogłębiającego się kryzysu politycznego późnego Gierka, w okresie aktywizacji opozycji. O dokonanej przez Gierka zmianie konstytucji serwilistycznie uzależniającej Polskę od ZSRS wspominał: „Wszyscy mieliśmy skłonność do usprawiedliwiania miękkiej postawy wobec Związku Radzieckiego, byliśmy przekonani, że inne zachowania mogłyby być groźne dla Polski”. W sprawie innego posunięcia ówczesnych władz PZPR – zapisania w konstytucji kierowniczej roli PZPR – szczerze przyznawał: „Nas jako członków PZPR ani to ziębiło, ani grzało. Nie popadaliśmy przez to w jakiś konflikt sami ze sobą” (W. Cimoszewicz, op. cit., s. 53). Poczucie bycia członkiem kierowniczej siły, jak widać, wzmacniało dobre samopoczucie szybko awansującego działacza partyjnego.
    W 1980 roku został wysłany na
    3 miesiące do pracy w konsulacie w Malmö. We wrześniu tego roku zaś wyjechał na stypendium Fulbrighta do USA dzięki decyzji władz PRL, że jego konkurent do stypendium, Lamentowicz, powinien się wycofać (op. cit., s. 55). Pozostał wierny PZPR-owi w czasach „Solidarności” i po ogłoszeniu stanu wojennego. Podczas pobytu na Uniwersytecie Columbia należał do organizacji PZPR przy konsulacie w Nowym Jorku. W lutym 1982 roku powrócił do pracy na warszawską uczelnię.
    Według informacji z listy Macierewicza, Cimoszewicz w 1980 roku pod pseudonimem „Carex” został współpracownikiem wywiadu.
    Ustosunkowując się do tej sprawy w swej biografii „Czas odwetu”, stwierdzał m.in.: „Z wypowiedzi Czesława Kiszczaka wiedziałem, że w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych istniały możliwości preparowania dokumentów, mających cechy autentyczności dokumentów antydatowanych. Obawiałem się, że kierownictwo MSW może zdecydować się nawet na taką awanturę, jak fabrykowanie archiwaliów. Nie wykluczałem więc, że mogę znaleźć się na liście Macierewicza. Kiedy Olek Kwaśniewski przedstawił mi dokumenty, z dużym zaskoczeniem zauważyłem, że byłem odnotowany w aktach polskiego wywiadu (…). Byłem zaskoczony, ponieważ okazało się, że kontakt, jaki w 1980 roku nawiązał ze mną przed wyjazdem na stypendium Fundacji Fulbrighta przedstawiciel Ministerstwa Spraw Zagranicznych, został w tych dokumentach przedstawiony jako kontakt z wywiadem (…)” (op. cit., s. 25-26).

  120. maciek.g napisał(a):

    To, że jest tylko afera polityczna to widać jak na dłoni bowiem nie ma żadnej informacji o naruszeniu prawa i nie ma żadnych zgłoszeń do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa w związku z ta sprawą. To, ze jeden pan powiedział drugiemu panu przez telefon, że będzie działał tak jak on sobie życzy nie jest żadnym przestępstwem. To jedynie może uczulać, że być może zrobi tak jak mówi, ale dopiero jak zrobi jest przestępstwo. Ilu ludzi mówi że coś zrobi i na tym się kończy. Wielu mówi tak na odczepnego, inni by go lepiej oceniano, by podnieść swoje znaczenie w oczach znajomych i z wielu innych przyczyn. Oczywiście, że ujawnienie takich rozmów są dla partii niekorzystne nie ma sensu negować i skoro partia szafowała sloganami o swych wysokich standardach, to trzeba było coś z tym zrobić , że te standardy to lipa, bo za tym szybko polecą słupki w dół. Nie dziwię się że Tusk zareagował tak właśnie jak widzieliśmy. Nie dziwię się , że obecnie wykorzystuje swą korzystną arytmetykę sejmową by w wymuszonej przez opozycję komisji śledczej było jak najwięcej jego ludzi. Byłby głupim przywódcą politycznym gdyby tego nie robił.
    Sprawa z hazardem w Polsce nie jest sprawą dużej wagi, i mamy wiele innych znacznie od niej ważniejszych /choćby, te o których pisze Zofia/ . Ale znów zamiast o nich dyskutować w sejmie bije się pianę.

  121. Mawar napisał(a):

    Torlin
    .
    „Ja powinienem przed napisaniem komentarza siedzieć na rękach, tak jak to robią najwybitniejsi szachiści, aby natychmiast nie wykonać jakiegoś ruchu”.
    .
    Najwybitniejsi szachiści z pewnością nigdy tak nie robią (nie licząc blitza), w przeciwnym razie nie zostaliby najwybitniejszymi szachistami. Z takim zastrzeżeniem, że natychmiastowe posunięcia (a nie „ruchy” – jak piszesz) wykonuje się zwykle pod koniec partii i w niedoczasie, kiedy chorągiewka na zegarze lada moment opadnie, nie ma więc czasu na myślenie. Wtedy grywa się często takim tempem jak w blitzu, czyli szybko.

  122. W.Kuczyński napisał(a):

    Jeden z GOŚCI na MOIM blogu zrobił sobie tutaj dobrze cytując wypowiedzi żulji ze Ścieku24 na temat mojego tekstu. Daj mu Panie Boże rozkosz. A ta żulja chyba źle znosi jesień, bo są jakoś jak na pisoidów wyjątkowo kulturalni. Zwykle posługują się językiem z praskich melin. Trochę go poznałem spędzając za PRL 48 godzinne odsiadki na dołkach z mętami. Prawie klisza.

  123. Mawar napisał(a):

    Maciek
    .
    „To, ze jeden pan powiedział drugiemu panu przez telefon, że będzie działał tak jak on sobie życzy nie jest żadnym przestępstwem”.
    .
    Sprawdzałeś, czy Kosek i Sobiesiak zarejestrowali się w Ministerstwie Finansów (mf.gow.pl – Biuro Informacji Publicznej) jako lobbyści? Wiesz o tym, że nielegalny lobbing jest przestępstwem? Pamiętasz, że te szemrane typy usiłowały nielegalnie wpłynąć na ustawę sejmową, i że skarb państwa miał z tego powodu stracić 0,5 mld zł rocznie, nie licząc innych strat związanych z rozwojem hazardu? Pamiętasz, że spanikowany Tusk wywalił na pysk szefa klubu poselskiego i jednocześnie przewodniczącego sejmowej Komisji Finansów Publicznych, wicepremiera, dwóch ministrów i wiceministra? Przez pomyłkę ich wywalił, czy dla jaj? Jeśli masz amnezję i pomroczność to nie pozostaje ci nic innego jak powtarzać: spisek pisowski, spisek pisowski, spisek żydowski, spisek pisowski, spisek pisowski ….

  124. uchachany napisał(a):

    Na forum pod artykułem Pana Kuczyńskiego w GW jest odpowiedź:
    http://forum.gazeta.pl/fo.....rawda.html
    .
    Tej erupcji kaczofaszystowskiej nienawiści należy dać pryncypialny odpór, co niebawem uczynię :)

  125. Mawar napisał(a):

    Minister Kuczyński: „A ta żulja chyba źle znosi jesień, bo są jakoś jak na pisoidów wyjątkowo kulturalni. Zwykle posługują się językiem z praskich melin”.
    .
    To bardzo oryginalne, jeśli ktoś ostro krytykuje tekst napastliwy i jawnie niemądry to jest żulem. Proszę zajrzeć na bardziej przyjazne forum Gazety Wyborczej pod Pańskim tekstem. Też pana nie oszczędzają.
    http://forum.gazeta.pl/fo.....71498.html

  126. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    mnie na serio zupełnie nie interesują życiorysy, jakie piszesz.
    Jak będę chciała znać szczegóły z biografii Cimoszewicza to się go po prostu spytam.
    I zupełnie szczerze Ci powiem, że inteligentny i obyty w świecie dyplomacji Cimoszewicz, syn pracownika wojskowego wywiadu jest dla mnie znacznie bardziej kompetentnym kandydatem na prezydenta Polski niż nieobyty i mało inteligentny Lech Kaczyński, o którego życiorysie nie wspominasz, a zwłaszcza jego tacie.
    Wybacz, ale ja stawiam na kompetencje i predyspozycje a nie życiorysy tatusiów.
    Radziłabym Ci dla równowagi przeanalizować od strony rodziców biografię obecnego prezydenta RP, równie szczegółowo, jak to zrobiłeś z Cimoszewiczem.
    NP. czemu a właściwie komu zawdzieczał ojciec naszego prezydenta intratne wyjazdy na zagraniczne budowy, a inni inżynierowie, mimo, ze tacy sami fachowcy nie mogli wyjechać.
    Dlaczego matka, w czasie komuny dostała pracę na PAN a innym odmawiano i jakie to powiązania partyjne na to wpłynęły.
    Kogo swoją pozycją zawodową „wykolegowali” ze stanowisk rodzice braci Kaczyńskich?
    Kto poparł doktorat i przepchnął prezydenta napisany tak infantylnie i tak …komunistycznie i dlaczego?
    Dlaczego Jarosław Kaczyński pisał doktorat na PAN a nie jak inni, na uczelni?
    Stać Cię na to?

  127. jasnaanielka napisał(a):

    http://a.eu.fotka.pl.s3.a.....16_640.jpg
    Foto – co to?
    Dobranoc.

  128. narciarz2 napisał(a):

    Orteq napisal, i mozna to przeczytac pod tym linkiem:
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-85625
    .
    Orteq, generalnie cenie Twoje wpisy, ale jesli wsadzisz palec do buzi i zaczniesz cos pisac o kuroniowce, poslugujac sie swoja wyobraznia oraz niczym niezaklocona ignorancja, to nienajlepiej Ci wychodzi. Zarzucasz mi jakies seanse nienawisci, a sam piszesz co? Jakies dywagacje, na jaki temat wlasciwie? Na temat, ze Ci sie moj wpis nie podobal? Taka mysl wyraziles w dosc duzej liczbie slow, w wiekszosci nie na temat.
    .
    Na drugi raz doradzam napisac cztery slowa „nie podobalo mi sie”. Na wiecej slow jakos nie masz materialu.

  129. narciarz2 napisał(a):

    Jesli idzie o odpowiedz Kasi, to nie mam obowiazku wchodzic w opary absurdu. Jak Kasia sama napisala, zyje w strachu, ze za duzo wie, wiec ktos jej zrobi fizyczna krzywde. W zwiazku z tym Kasia jest „za”, a takze „przeciw”. Kasia jest „za” walka z korupcja. Metodami CBA, bo innych jak widac nie rozumie. Kasia jest „przeciw” korupcji i rozmaitym ukladom, w ktorych najwyrazniej sama nie uczestniczy.Gdyby uczestniczyla, to nie wylewalaby frustracji na tym blogu. Kasia nie uczesticzy prawdopodobnie z uczciwosci a nie z lenistwa, wiec za to jej nie krytykuje. Jednakze Kasia nie jest konsekwentna. Gdyby byla, to chodzilaby z dumnie podniesiona glowa i bez frustracji. „Jestem ubogi, bo nie kradne”, jak dumnie powtarzal moj znajomy w czasach glebokiego PRLu. Nie byl z tego powodu sfrustrowany.
    .
    W sumie, Kasia reprezentuje przypadek typowy az do bolu. Osoba, ktora z dowolnych powodow nie nalezy do lukratywnego ukladu, musi byc pelna poczucia krzywdy. Stad juz tylko jeden krok do postaw prokuratorskich. Kasia ten krok uczynila, i wykorzystuje ten blog do wylewania gorzkich zalow. Ale nie stac jej na to, zeby pojsc krok dalej. Albo zaczac osobiscie walczyc z ukladem, na przyklad wynajmujac sie na tajnego wspolpracownika CBA. (TW brzmi zle, ale CBA brzmi dobrze w uszach Kasi, wiec taki krok moralnie wyszedlby na zero.) Albo opuscic frustrujace towarzystwo i nie patrzyc, jak sobie napychaja kieszenie. Swiat jest duzy. Nie trzeba sie umartwiac na codzien.
    .
    Kasia dokonuje najlatwiejszego wyboru. Z jednej strony, nic aktywnie nie robic. Z drugiej strony, hodowac poczucie krzywdy i wylewac je w grupie wsparcia. (Ten blog pelni role grupy wsparcia dla znacznej czesci dyskutantow.)
    .
    Frustracja plus brak osobistej odwagi, zeby cos w swoim zyciu zmienic. Stad sie bierze wiekszosc obywateli IV Rzeczpospolitej.

  130. narciarz2 napisał(a):

    Ja osobiscie dziele obywateli IV Rz. na trzy grupy. (1) Ci, ktorzy chca zabrac wolnosc innym. (2) Ci,ktorzy zle sie czuja majac wolnosc,wiec chcieliby, zeby ktos ja zagospodarowal. (3) Kibole.
    .
    Zaczne od (3). Passent napisal o kibolo-faszystach, ktorzy na stadionie cieszyli sie ze smierci Wejcherta. Jak sie okazuje, nie trzeba isc na mecz, zeby zobaczyc kibola. Tutaj tez sie zdarzyl taki okaz. Na szczescie, kiboli nie jest wielu, choc sa bardzo halasliwi.
    .
    Natomiast (1) oraz (2) sie wzajemnie uzupelniaja. Moim zdaniem, propozycja IV Rz. to jest propozycja symbiozy wieznow z klawiszami. O dziwo, obie strony tego pragna. Sa ludzie, ktorzy zle sie czuja ze swoja wolnoscia, wiec perspektywa jej odebrania bardzo im odpowiada. Z drugiej strony, sa ludzie, ktorzy bardzo chetnie zabraliby wolnosc wszystkim wokol, i calkiem otwarcie to proponuja.
    .
    Stad sie bierze 25% poparcia. W zlych okolicznosciach historycznych to moze wystarczyc, zeby zbudowac panstwo bezprawia. I dlatego pozostale 75% powinno glosowac w wyborach.

  131. Ewa-Joanna napisał(a):

    Ja tak przed urlopem jeszcze sie troche poudzielam. :)

    Wiesz Zofio, ja to tak naprawde nie wiem, czy lepszy jest Napieralski czy Cimoszewicz, ktorego sie tak czepiacie desperacko, zeby zostal prezydentem „nie chcem, ale muszem”!
    Wylaczam z tego Mawarowe glupawe opowiadanie o ojcu-komuniscie(nie czytalam!), bo ojca-komuniste ma i obecny Prezydent, wiec stoja jakby rowno w szeregu.
    Dla mnie, co juz tu pisalam, Cimoszewicz jako polityk odpadl po aferze z Jarucka, nie z powodu Jaruckiej, ale z powodu obrazenia sie na wyborcow i wycofania z kampanii. Tak sie po prostu nie robi a na primabalerinowe kaprysy w polityce, zaznaczam – odpowiedzialnej polityce, miejsca nie ma. Moze tego polscy wyborcy jeszcze musza sie nauczyc?
    To juz moze i naprawde lepszy bylby Napieralski, boby sobie wpadl w samozachwyt i zastygl na cala kadencje nikomu nie przeszkadzajac. :)

    Moze tak powymyslamy sobie odpowiednich kandydatow, niekoniecznie zwiazanych z jakakolwiek partia? Ot tak, dla zabawy.
    Przy tak niewielkiej roli prezydenta w tym kraju prawie kazdy by sie nadawal. Byle tylko nie przeszkadzal rzadowi i to niekoniecznie temu. Kazdemu. :)
    Ja proponuje pania Srode. Albo Jasnaanielke :)

  132. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    piszesz: po 1989 roku mieliśmy 4 prezydentów, z tego tylko obecny nie był agentem: Jaruzelski (TW “Wolski”), Wałęsa (TW “Bolek”), Kwaśniewski (TW “Alek”).
    Czy to co piszesz jest potwierdzone przez Sad Lustracyjny?

  133. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    chojnym przedsiebiorcom :)
    Bez zlosliwosci, zanim sie usmialam, sprawdzilam w slowniku, bo juz zaczynam glupiec od tej ortografii netowej. A ja jestem wzrokowiec!
    Widze, ze ty tez.

  134. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jak tu widac, takich pan na zwolnieniach jest wiecej.
    http://biznes.onet.pl/czy.....news-detal
    I nie winie pan – winny jest system, ktory na to pozwala.

  135. jasnaanielka napisał(a):

    Ewo-Joanno!
    Dzięki, że wyszukałaś ten tekst i okazałaś się moją jednoosobową grupą wsparcia :) Może jednak mój charakter nie jest aż tak koszmarny? Skoro inni widzą i opisują to samo zjawisko?

  136. Kasia napisał(a):

    Narciarzu, pozostawię to bez komentarza. Na pewno się wiesz dlaczego.

  137. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewa-Joanna: „Dla mnie, co juz tu pisalam, Cimoszewicz jako polityk odpadl po aferze z Jarucka.”
    .
    Pełna zgoda. O Cimoszewiczu mam bardzo dobre zdanie, ale też nie widzę go jako kandydata na prezydenta. W dzisiejszej Wyborczej jest z nim wywiad, w którym m.in. nie wyklucza kategorycznie kandydowania, ale zaznacza, że niespecjalnie mu zależy na byciu prezydentem. I to go też w moich oczach dyskwalifikuje. Nie życzę sobie prezydenta, który robi mi łaskę, że nim zostaje.

  138. jasnaanielka napisał(a):

    To trochę tak, jak i Olechowski, który ud czasu do czasu odczuwa potrzebę powstania z kanapy i zażycia ruchu. Pod warunkiem, że mu ktoś ten ruch sfinansuje. Do tego Piskorski jest idealny. Kiedy już sprzeda te wszystkie kamienice, w których sobie wygodnie pomieszkują dawni działacze SD, kiedy część tych pieniędzy przepuści w bezsensownej z pozoru kampanii prezydenckiej, to resztę ulokuje dyskretnie na lokatach i wróci do swych ulubionych antyków, zaś Olechowski zapadnie w kanapę z cygarem i kieliszkiem odpowiedniego kształtu, bo to esteta wyjątkowy.
    Co do Cimoszewicza… jego ostatnie wywiady pozbawiły mnie wątpliwości. Wprawdzie Tuskowi nie zapomnę jego paskudnego zachowania w sprawie, rozpętanej przez Jarucką afery (ona też chciała w spokoju i luksusie urodzić dziecko z zagrożonej ciąży :D)
    to jednak kolejny raz zagłosuję na Tuska, lub kogoś, kogo PO wskaże, jako kandydata na prezydenta.
    Wielkiego wyboru po prostu nie ma.

  139. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Ewo-Joanno,
    choćby nawet sąd lustracyjny to potwierdził, to i tak nic nie zmieniloby faktu, że owych trzech prezydentów – TW, było o niebo lepszymi prezydentami niż ten ostatni „nieTW”. A jesli pominąć Wałęsę, który niestety był marnym preydentem , choc gdzie tak obecnemu do niego, to pozostała dwójka była wręcz modelowym przykładem tego, jak powinien pełnić swoja rolę prezydent. Ja wiem, że zaraz maniacy odwetu przypomna goleń, czy całowanie ziemi. Otóż nawet po uwzględnieniu „golenia”, obecny chwilowy lokator pałacu Kwasowi ( a także Jaruzelskiemu) w roli głowy państwa, do pięty nie sięga. I ludzie to trafnie oceniają, co widać w sondażach.

  140. Ewa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    teraz to są tylko spekulacje. Póki nie rozpocznie się kampania wyborcza i póki nie ujawnia się wszyscy kandydaci, to nie ma co spekulować. Przecież prezydentem nie musi być nikt partyjny!
    I jak mi się ładnie słowniczek ortograficzny popisał – no proszę!

  141. Ewa-Joanna napisał(a):

    Panie Waldemarze,
    dla mnie ocena kilkuletniej działalności polityka na podstawie kilku potknięć, to głupota i marnotrawstwo. Dla mnie jedynym błędem Kwaśniewskiego w sprawie golenia i choroby filipińskiej było zaprzeczanie. W takich przypadkach bierze się incydent „na rogi” i tyle.

  142. Indoor napisał(a):

    O! Ogonki.

  143. Ewa-Joanna napisał(a):

    No to właśnie napisałam, ze mi słowniczek ortograficzny zadziałał! :)

  144. Indoor napisał(a):

    Ze słowniczkiem trzeba uważac. Szczególnie gdy odsyłasz np. dziecko do kata.

  145. W.Kuczyński napisał(a):

    Parę słów jeszcze o owej hazardowej „komisji śledczej”. Otóż ona nie ma nic wspólnego ze śledztwem. Nie wystarczy nazwać coś śledczym, żeby ono nim było. To nawet nie jest jest ring, bo na nim obowiązują jakieś reguly i jest sędzia, to jest po prostu ileś tam metrów kwardatowych sejmu zarezerwowanych do wolnej amerykanki na oczach kamer i publiki. Nic więcej. Z wszystkich komisji „sledczych”, jakie ustanowiono dotąd najwięcej wspólnego ze śledztwem, a nie z łomotem ma komisja ds.Olewnika, bo tam nie są zaangazowane bardzo wyraźnie interesy polityczne „śledczych”. W tej sytuacji oskarżanie PO, że nie oddaje wszystkiego w ręce swoich wrogów i nie zamierza na tym polu kastetowego łomotu wystąpić bezbronna jest albo wyrazem namiętnego pragnienia, by Tuska i PO zatłuczono, albo wyrazem skrajnej naiwności. Wycie na mnie na Ścieku24, a także pod tekstem w Gazecie pochodzi wyłącznie od gości, którzy chętnie i nie wykluczam, że doslownie widzieliby Tuska i jego kolegów na Placu Defilad pod ustawiona tam gilotyną. To jest propisowska czerń, dla której ja jestem z wyglądu Quasimodo i to w wieku podeszłym, z charakteru Goebels, z intelektu idiota (to bardzo łagodne), z biografii szpicel bezpieki, a z pochodzenia oczywiście Żyd. Ci biedni goście – a także niektórzy na tym blogu – odreagowuja w ten sposób prawdę o ich milości politycznej, która jest w moich tekstach i sądzą, że tym odreagowaniem we mnie godzą. Co za złudzenia!

  146. Paweł Luboński napisał(a):

    Panie Waldemarze, tylko że jeśli ta komisja nie ma nic wspólnego ze śledztwem, to po co w ogóle PO się na jej powołanie zgodziło? Myślę, że odmowa jej powołania zrobiłaby mimo wszystko lepsze wrażenie niż obecne przepychanki wokół jej prezydium. Nie wygląda to dobrze, jeśli na czele komisji mającej badać domniemane grzechy działaczy partii rządzącej staje członek tejże partii. Mam wrażenie, że PO chciało i zjeść ciasteczko, i je zachować.

  147. Kasia napisał(a):

    Zgadzam się z tobą EJ, tylko dla mnie to nie jest zaprzeczenie, co brak elementarnej odwagi cywilnej. Nie zapominałabym także o pracy magisterskiej, której nie obronił co było jawnym okłamaniem opinii publicznej. Nie wspominając o stylu, czyli „ole ole dzisiaj ole Olek! wybierzmy przyszłość oraz styl!”

  148. Indoor napisał(a):

    Jasnaanielko! Babcia Czubaszek proponujęz braku lepszej opcji Kayę na prezydenta. Mi się ona nie podoba (Znaczy się Kaya. Czubaszek tak), ale w końcu nie ja bedę wybierał.
    http://mariaczubaszek.blo.....index.html

  149. jasnaanielka napisał(a):

    Bo nic tak nie utwierdza w oporze przed akceptacją czegoś, czemu jesteśmy niechętni, jak widok paru kiboli co się urwali z żylety na stadionie i próbują tu swoich śpiewów i wrzasków.
    Na tle normalnych ludzi wyglądają tak egzotycznie, że to, co głoszą nie szczędząc gardeł, staje się coraz bardziej odległe od powszechnych oczekiwań. Już za rok okaże się, że oni z tej żylety zjechali, jak po poręczy… i będą cienko śpiewać. :D
    Czego sobie i im życzę szczerze. Taki charakter :)

  150. maciek.g napisał(a):

    Komisje śledcze jak poucza nas nasza bliska historia wprowadzają więcej zamieszania niż wyjaśniają i jak widać są jedynie arenką promowania się polityków. Ta hazardowa komisja to istne kuriozum, bo jak na razie brak jakichkolwiek twardych zarzutów , a wszystko oparte o „magiel”. Mnie w tej sprawie bardzo podobał się tekst Paradowskiej w Polityce
    http://www.polityka.pl/kr.....edcza.read
    Trafia on w dziesiątkę w tej sprawie

  151. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    no trzeba, ale zawsze jakieś ogonki się pojawiają! Na razie zauważyłam, ze i wielkich liter nie uznaje.

  152. jasnaanielka napisał(a):

    Pawle – a co powiesz na gotowość Wassermana do rezygnacji z pracy w komisji, badającej sprawę Olewnika, byle tylko wejść do tej kolejnej, bardziej medialnej, na wiceprzewodniczącego?
    Dla mnie to jest wprost nie do wiary!
    Skandal, to mało powiedziane.
    Tak to można do końca życia. Nie kończąc jednej pracy przechodzić do innych zajęć, atrakcyjniejszych. To jest dopiero dziadostwo.

  153. Ewa-Joanna napisał(a):

    Milo mi Kasiu, ze się ze mną zgadzasz, ale ja nie mogę się z tobą zgodzić na temat owego magisterium.
    Osobiście uważam to za bzdurę, ze ktoś po 5 latach studiów ma wykształcenie średnie, a nie wyższe tylko dlatego, ze nie obronił pracy magisterskiej. Akurat owa praca z poziomem wiedzy i jakością studiowania nie ma nic wspólnego.
    Mam wrażenie, ze ustawę zrobiono albo bezmyślnie, albo tendencyjnie.

  154. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu,
    ale jak wytłumaczyć Pańskie oskarżenia pod adresem CBA, iż to ono dokonało przecieku, mimo tego iż ciąg zdarzeń wskazuje, że wyciek nastąpił z otoczenia PRemiera. Cała PO stosuje takie wybiegi. Jak nie oskarżając Kamińskiego o brak działania, to za działanie. Platforma ewidentnie chce wszystko rozmyć, a Pan broniąc PO atakuje opozycję za chęć wykorzystania sytuacji i dopieczenia temu beznadziejnemu rządowi. Opozycja ma prawo wykorzystywać potknięcia rządu. Ma obowiązek.

  155. Kasia napisał(a):

    EJ Nie zmienia faktu, że prawo jest prawem. Kto nie obronił pracy magisterskiej nie jest magistrem, i to że odczucia masz inne, nie robi z Kwaśniewskiego magistra. I wtedy też nie robiło, w związku z tym okłamał tych którzy go wybrali.

  156. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasia: „Opozycja ma prawo wykorzystywać potknięcia rządu. Ma obowiązek.”
    .
    Ma prawo. Obowiązku nie ma. Wolałbym opozycję, która nie szuka okazji do dokopania rządowi, wszystko jedno za co i po co. Która nie czyni głównym tematem publicznej debaty spraw może brzydkich i przykrych, ale błahych. Wolałbym opozycję, która punktuje błędy i zaniedbania rządu w sprawach naprawdę ważnych dla przyszłości kraju. Jest co punktować.

  157. Zofia napisał(a):

    Przyznam się, że rozbawiają mnie oceny Cimoszewicza, jakie tu spotykam.
    Nie wiem czy ktoś zna tego człowieka osobiście.
    Powiem tak – bycie prezydentem Polski nie jest funkcją bynajmniej łatwą i przyjemną, a zwłaszcza przejść jako kandydat przez okres kampanii wyborczej,
    Polacy głosują jak w konkursie na miss Polonii – wg urody, garnituru i wielkości bilboardów. Liczy się opakowanie a nie zawartość a tym bardziej przydatność.
    Wyścig do fotela prezydenckiego jest relacjonowany przez media wulgarnie i po chamsku – więc nie należy się dziwić, ze inteligentny facet, który wie jak to wygląda – nie pali się do takiego wyścigu szczurów.
    Cimoszewicz zna swoją wartość i tego nie ukrywa i ta jego świadomość wielu wkurza.
    Ma też rodzinę w USA, swoje polityczne i osobiste koneksje na świecie i nie ukrywa też tego, że one się w jego życiu liczą.
    W Polsce kampania wyborcza polega z reguły na obrzucaniu kandydata błotem, wylewania pomyj i snucia insynuacji z piekła rodem. Taka jest nasza kultura polityczna, a nie inna.
    Cimoszewicz wie o tym i sygnalizuje jasno – mnie taka walka o prezydenturę nie bawi, cenię sobie nazwisko i pozycję, dla takiej prymitywnej walki poświęcać się nie mam zamiaru.
    Co nie oznacza, ze chce kandydować, chce, ale w uczciwej i normalnej, na europejskie warunki walki a nie brać udziału w babskiej wolno-amerykance rozgrywanej w błocie.
    Cimoszewicz sie zdecyduje, czego raczej jestem pewna pod jednym warunkiem – będzie wspólnym kandydatem całej lewicy bez Napieralskiego i pryz porozumieniu z Platformą Obywatelską. Albo, co bardziej było by optymalne – kandydatem ponadpartyjnym całego centrum – od lewicy po PO.
    Natomiast jest poważny problem – PO w układ wyborczy z SLD „Napieralskim” dla ponadpartyjnego kandydata Cimoszewicza – nie wejdzie, bo za dobrze to SLD zna.
    A tylko tak połączone siły centrum dają pewne zwycięstwo Cimoszewiczowi.
    Co do Olechowskiego, to ten dyndas polityki raczej jest za slaby intelektualnie, za mało wyrazisty na europejskiej scenie politycznej Europy i politycznie nijaki – na prezydenta się nie nadaje moim zdaniem, ale do wyścigu szczurów i konkursu piękności na miss polityki, jest w sam raz.
    Cimoszewicz natomiast jest rozpoznawalny praktycznie w całej europejskiej i amerykańskiej dyplomacji a także na szczytach obecnego politycznego establishmentu obu kontynentów i to od tej pozytywnej strony.Jest w tych gremiach akceptowany.
    Takiego waloru poza Tuskiem chyba raczej nikt w Polsce nie ma.
    Nawet Aleksander Kwaśniewski, który ma nieco na pieńku z Rosją i szeregiem ugrupowań chadeckich w UE. M.in. za zbytnie zaangażowanie się w problemy Ukrainy.

  158. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasiu,
    oczywiście ze magistrem nie jest, ale ma wykształcenie wyższe.
    Ja słyszałam, ze Kwaśniewski w formularzu napisał „wykształcenie wyższe” a nie”magister”.
    Stare przysłowie mówi, ze jak się chce psa uderzyć to się kij znajdzie.
    Byłam zaskoczona, ze został wybrany i byłam potem pozytywnie zaskoczona, ze był takim dobrym prezydentem.

  159. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofio,
    ja może nie jestem osobistą znajomą Cimoszewicza, ale jestem jednak wyborca i jak Paweł napisał – nie lubię być lekceważona.
    Król czy królowa – stanowiska dziedziczne i wpływu za bardzo nie mam, ale stanowiska wybieralne, to już inna para kaloszy.
    No i tez proponowałabym ci ten słowniczek :)

  160. Ewa-Joanna napisał(a):

    I nie rozumiem, dlaczego z takim uporem usiłujecie mieć prezydenta partyjnego.

  161. jasnaanielka napisał(a):

    okłamał tych którzy go wybrali. woła dramatycznie Kasia !!!
    Kasiu miła – ciebie chyba nie okłamał, bo na niego nie głosowałaś?
    Czy musisz koniecznie cierpieć za jego wyborców?
    Nie masz większych problemów? Jeśli nie, to ci gratuluję i zazdroszczę.
    Ci, co na niego głosowali aż tak bardzo się nie zdenerwowali i pewnie wybraliby go jeszcze raz – gdyby była taka możliwość.
    Napij się melisy.

  162. Paweł Luboński napisał(a):

    Ewo-Joanno, ja bym chętnie widział prezydenta niezwiązanego z żadną partią. Rzecz w tym, że taki człowiek przy dzisiejszym układzie sił w Polsce ma szanse wyboru bliskie zeru, choćby reprezentował najwyższe walory. Poza tym dobrze byłoby, żeby prezydent był doświadczonym politykiem. A ilu jest takich wśród bezpartyjnych?

  163. Kasia napisał(a):

    Pawle dla mnie to nie jest sprawa błaha. Pokazuje ona jak pisze się ustawy w Polsce, jak uchwala się, bądź nie uchwala prawa, gdzie najwyżsi urzędnicy mają procedury, co znaczy informacja tajna w zderzeniu z kolesiostwem.
    .
    Dodatkowo jest to sprawa ewidentna. I mataczenie PO (bo jak nazwać wrzutę Boniego o spotkaniu 30 lipca, na którym miłościwie nam panujący Ding Dong Tusk miał rzekomo zlecić pisanie ustawy, czy zarzuty dla Kamińskiego bez rzekomych nacisków docenta Karpiniuka ?) czy ataki Gospodarza nic tu nie zmienią. Po prostu nie daje się wykręcić. Wszelkie próby pokazują obłudę i tupet, więc opozycja podkreślam ma obowiązek je maglować. Wydaje mi się, że 30% wyborców, którzy głosowali na PiS własnie tego oczekują. Nie wiem jak z SLD, ale chłopaki też chcą coś na tym ugrać, tym bardziej, że PO atakując Napieralskiego przy współpracy z Panią Olejnik itd. a promując Kwacha także przy współpracy z Panią Olejnik itd. próbuje zrobić ten sam myk z SLD, który Pis zrobił z LPR i SO. Zmarginalizować a niezdecydowanych przejąć.
    .
    Poza tym opozycja nie atakuje tego rządu tylko za aferę hazardową.
    - jest afera stoczniowa,
    - jest sprawa tarczy antykorupcyjnej której nie ma,
    - jest sprawa gigantycznego deficytu
    - -//- jest tragiczna reforma szkolnictwa,
    - -//- jest katastrofa w służbie zdrowia.
    - -//- jest opóźnianie przetargów na drogi.
    - -//- jest zawyżona cena na gaz z Kataru.
    - -//- budują Nord Stream.
    - -//- będą płatne drogi ekspresowe.
    - -//- było do niedawna euro po 5 zł dolar po 4
    a benzyna prawie po 5, (to aporpos straszenia
    Donalda Kaczystanem).
    U mnie w mieście postawiono kolejne dwa fotoradary a jak wiadomo tylko facet bez prawa jazdy stawia fotoradary zamiast budować drogi.
    Najgorsze jest to, ze przez brak reform, brak wsparcia, brak jakiegokolwiek działania, straciliśmy szanse utrzymania PKB na wysokich poziomach. Byłoby to możliwe dzięki właśnie wysokiemu kursowi walut i utrzymania eksportu na wysokim poziomie. Ten rząd nie ma jakiejkolwiek wizji, nic. Po prostu dojechać do wyborów prezydenckich.
    .
    Może coś jeszcze dorzucisz bo to tak na prędce zrobiłam tą listę.

  164. Indoor napisał(a):

    Ewa-Joanno! Prez. Kwasniewski to inna bajka. Kwestia magisterium to jedna rzecz, w zasadzie nieistotne. Wazniejsza jest według mnie jego postawa podczas wykanczania lewicy. Kwasniewski dokładnie wiedział, że cała sprawa „Rywina” to bujda na resorach, ale cała sprawa mu pasowała, bo liczył na to, że będzie miał zaplecze polityczne w zniszczonym LSD. Dla mnie to mały człowiek, który nagle się dowiedział, że istnieją na świecie bardzo duże pieniądze i przewróciło mu w głowie. Spokojnie patrzył jak się medialnie linczuje ludzi bo zamierzał prezejąć zaplecze. Mam nadzieję, że na resztę zycia pozostało mu zyć z pensji żony.

  165. Kasia napisał(a):

    Ja bym powiedziała raczej dajcie mi argument na kłamstwo Kwacha to się go uwali.

  166. Mawar napisał(a):

    E-J
    „I nie rozumiem, dlaczego z takim uporem usiłujecie mieć prezydenta partyjnego”.
    .
    Żaden inny nie wygra. Kto by mu zrobił kampanię wyborcza i za co? Nie mówiąc o tym, że prezydent bez zaplecza politycznego byłby figurantem.

  167. głos zwykły napisał(a):

    http://wyborcza.pl/1,7547.....;startsz=x
    Balcerowicz jest podatny na błędy w myśleniu, wynikające z faktu, iż nie pojmuje on, iż problemem jest, że państwo po 89 r. jest nadal b. upolitycznione, w tym sensie, że zarządza nim w gruncie rzeczy aparat polityczny poszczególnych partii, a nie zespól osób, profesjonalistów w swoich dziedzinach. Nie dalej jak wczoraj wypowiadał się w TVN24 prof. Michał Kulesza na tematy prób regulowania przez państwo całej działalności samorządów, przez to, że Izby Obrachunkowe, kontrolując wydatki samorządów, doszukują się uzasadnienia prawnego dla każdego wydatku, podczas gdy wydatki samorządowe opierają się na tzw. kompetencji ogólnej samorządów zaspokajania potrzeb mieszkańców. Prof. Michał Kulesza sformułował wprost zarzut, iż działacze partyjni i organy samorządu nie rozumieją podstawowych spraw dot. samorządu tj. nie są profesjonalne, a przez to, godzą w rozwój cywilizacyjny kraju i jego regionów. Taka sytuacja jest wynikiem polityki łupów, gdzie po objęciu kadencji każda partia obsadza b. wiele różnych stanowisk w państwie, także niskiego szczebla, swoimi działaczami lub zwolennikami. W ten sposób w Polsce właśnie przez 20 ostatnich lat funkcjonuje hierarchia organów władzy państwowej i gospodarczej, składająca się z osób uzależnionych od nomenklatur partyjnych. Taki sposób sprawowania władzy jest przejawem właśnie fasadowość demokracji, oraz istnienia narzędzi kontroli społeczeństwa, charakterystycznych dla systemów totalitarnych.
    Czytałem także ostatnio iż Kardynał S. Wyszyński podejrzewał środowisko KOR z którego wyrasta ideowo UD i UW o to, że w gruncie rzeczy było ono związane z jedną z frakcji PZPR, której celem było przejęcie władzy w państwie komunistycznym. Z wypowiedzi prawicy na tym blogu, cały czas odczytuje, że odwołują się oni do ludzi właśnie z tej formacji władzy, jako do osób głęboko uwikłanych w komunizm, czy też myślenie komunistyczne. Ciekawe, iż ich przeciwnicy z Salonu sądzą, że prawica to w gruncie rzeczy bolszewicy.
    A może jest tak, że zarówno Salon jak i narodowa prawica, to w grucie rzeczy nad dzieci F. Rakowskiego? A co do całego sporu ideowego, pomiędzy tymi dwiema formacjami, można powiedzieć uczestnikom sporu: przyganiał kocioł garnkowi, a po każdej zmianie władzy społeczeństwu: zamienił stryjek siekierkę na kijek! :D))

  168. Paweł Luboński napisał(a):

    Kasiu, w swojej liście mieszasz wszystko w jednym kotle. I sprawy błahe, i rzeczywiście istotne. I takie, za które odpowiada rząd, i od niego niezależne. I zasługujące na potępienie, i bardzo wątpliwe. Byle było tego więcej?
    .
    „jest afera stoczniowa,
    jest sprawa tarczy antykorupcyjnej której nie ma”
    .
    To moim zdaniem takie same duperele jak afera hazardowa.
    .
    „jest sprawa gigantycznego deficytu”
    .
    Pytanie brzmi, czy mogło go nie być i jak to należało zrobić. To wszakże sensowny kierunek krytyki.
    .
    „jest tragiczna reforma szkolnictwa
    jest katastrofa w służbie zdrowia.”
    .
    Tu także jest coś na rzeczy.
    .
    „jest opóźnianie przetargów na drogi.”
    .
    Znaczy, rząd złośliwie opóźnia? O ile się nie mylę, opóźnienia wynikają głównie z ułomnego prawa, które pozwala konkurującym firmom na pieniactwo. Rząd można najwyżej obciążyć tym, że nie dąży do jego szybkiej zmiany.
    .
    „jest zawyżona cena na gaz z Kataru.”
    .
    Szczerze mówiąc, nie znam sprawy.
    .
    „budują Nord Stream.”
    .
    A zły rząd nie wysłał komandosów, żeby go wysadzili w powietrze.
    Zarzut absurdalny.
    .
    „będą płatne drogi ekspresowe.”
    .
    Lepiej płatne, niż żeby ich nie było wcale. USA też są widać od wielu dziesięcioleci fatalnie rządzone, bo tam płatna droga to coś zupełnie normalnego.
    .
    „było do niedawna euro po 5 zł dolar po 4
    a benzyna prawie po 5″
    .
    A jak przyjdzie kolejny kryzys paliwowy i benzyna na całym świecie podrożeje, to też Tusk będzie winien?

  169. Margit napisał(a):

    Kasia, 11:34. „….Ten rząd nie ma jakiejkolwiek wizji, nic”.

    Ten tekst jest trochę chory, to chyba sprawa dzisiejszej pogody (gęsta mgła). Miłego dnia, mimo niesprzyjającej pogody życzę. Margit

  170. Indoor napisał(a):

    Brak wizji mozna zastąpić telewizją.

  171. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    nie rozbawiaj mnie w samo południe!
    * Wina rządu Ping Ponga Tuska, ze międzynarodowe spółki z Gazpromem budują gazociąg, nb. ujętego w planach UE jako inwestycja priorytetowa?
    Winą jest chyba to, że może ktoś w rządzie naiwnie wierzył, ze go nie wybudują, zamiast budować połączenia z powstającym wzdłuż zachodniej granicy niemieckim gazociągiem OPAL.
    * Afera „sztoczniowa”?
    Kobieto, nie ma żadnej afery, Arabowie też potrafią liczyć i oceniać tak wartość polskich stoczni, jak efekty pracy polskich stoczniowców.
    Ja ich rekonesans w Szczecinie widziałam na własne oczy, nie mieli zamiaru kupować kota w worku.
    Nie możesz mieć pretensji do rządu, ze Katarczycy to Arabowie znający rachunki ekonomiczne.
    * Afera z ceną gazy z Kataru – a skąd znasz warunki umowy i zapisy o cenie? Na razie wszystko jest w sferze wstępnych szacunków i domysłów. Budowę terminalu na gaz skroplony wymyślił rząd PiS, a nie Tusk. Proponuję by prezes PiS zechciał tym wybudowanym terminalem zarządzać jak przyjdzie ku temu pora i osiągać stosowne wyniki ekonomiczne, a przynajmniej wyjść na zero przy
    Wtedy tylko będzie w stanie udowodnić, iż ta sztandarowa inwestycja PiS jest na wskroś ekonomicznie uzasadniona.
    Jestem dziwnie pewna, ze mu się to nigdy nie uda.
    Rosjanie równolegle do budowy naszego gazociągu rozpoczynają budowę zakładu produkującego LNG w …porcie Primorsk k. St. Petersburga. Będzie on oczywiście tańszy od katarskiego, ze względu na wysokość frachtu za statek-gazowiec.
    * Wpadka rządu – ze będą odpłatne drogi ekspresowe?
    A szanowna Kasieńka nie wie, że drogi ekspresowe odpłatne są w wielu krajach i lada moment będą odpłatne w całej UE, bowiem polityka transportowa UE zakłada, ze to użytkownik drogi płaci za tzw. koszty zewnętrzne transportu, a więc za hałas, szkodliwe dla natury i klimatu emisje gazów, tworzenie się kongestii (zatorów na drogach) itp.
    Jest to jedna z form ograniczenia nadmiernego ruchu samochodowego na rzecz kolei i transportu wodnego. Na drogach Europy będzie coraz drożej.
    Nie tylko w Polsce.
    ***
    Kasiu, ty o PKB, ekonomii itp nie pisz, bo nie masz zielonego pojęcia. Przepisujesz jakieś informacje do cna ich nie rozumiejąc.
    Dla przypomnienia powertuj programy polityczne PiS i poczytaj o planowanych zwiększaniach wydatków (a tym samym) zwieszania długu w kraju.
    Mimo kryzysu ekonomicznego na świecie, dzięki rządowi Tuska i polskiej gospodarce – nasz kraj ma najlepszy PKB w Unii Europejskiej i to jedyny dodatni w całej UE za 2009 r.

  172. Mawar napisał(a):

    Kasia
    „jest zawyżona cena na gaz z Kataru”.
    „budują Nord Stream”.
    .
    Nie dodawajmy Tuskowi zbrodni mu nienależnych, wystarczą te za które istotnie odpowiada.
    1. Za gaz katarski cena jest właściwa. Gdybyśmy zakontraktowali nie 1,5 mld m3 tylko dziesięć razy więcej, jak np. Japończycy, płaciclibyśmy mniej. Możliwości przeładunkowe gazoportu w Świnoujściu wyniosą 3 mld m3 rocznie, a po rozbudowie 6 lub 7,5 mld m3 więc resztę kupimy w transakcjach typu spot.
    2. Nord Stream to nie jest wina PO czy PiS, tylko efekt chciwości i głupoty koncernów niemieckich (oraz ich patronów w SPD) i polityki imperialnej Rosji w której surowce energetyczne są elementem nie tylko handlu ale i nacisku politycznego.
    3. Gdyby kontrakt norweski wynegocjowany przez Buzka doszedł do skutku to Nord Stream mniej by nas obchodził. Ale już pod koniec 2001 r. mieliśmy zmianę rządu i kilka niezrozumiałych decyzji L. Millera – w tym zagadkowej o rezygnacji z kontraktu norweskiego z argumentem, że gaz rosyjski zawsze jest najtańszy, a jego dostawy najbezpieczniejsze. Była to jedna z pierwszych decyzji rządu SLD, wiec albo Rosjanie coś na niego mieli albo w grę wchodzi tzw. wziątka, termin spopularyzowany w okresie afery orlenowskiej. Formuła cenowa za gaz w rozliczeniach z Rosją wynika ze światowych cen na ropę i paliwa ropopochodne, ale tu dochodzi zawsze jeszcze efekt monopolistycznego dostawcy, którego właścicielem jest państwo historycznie niezbyt nam przyjazne. W efekcie na początku 2009 płaciliśmy za gaz chyba najwyższe ceny w Europie i przez cały ten rok mieliśmy deficyt gazu. Wojna gazowa Gazpromu z Ukrainą spowodowała, że nie tylko my mieliśmy kłopot z gazem, marzła Słowacja i Bałkany. W czasie ostatnich negocjacji z Gazpromem PGNiG miało wybór: albo kupi za mało gazu albo za dużo i to w kontrakcie na ponad 20 lat. PGNiG wybrało opcje „za dużo” i teraz będzie szukać możliwości sprzedaży nadwyżek. Skończy się na tym , że pobudujemy pewnie energetyczne bloki opalane gazem, mimo iż jesteśmy największym producentem wegla w UE.

  173. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    ja nie atakuję opozycji. Ja atakuję partię, której przywództwo jest groźne dla mojej wolności, dla moich praw obywatelskich i dla postrzegania Polski w Unii i w świecie. Ta partia nie ma prawa wrócić do władzy pod tym kierownictwem, a jej funkcjonariusz w Pałacu powinien byc z niego w najbliższyh wyborach wyprowadzony i nigdy nie wrócić.
    Pani prawem jest chcieć żyć w IVRP, ale ja po przezyciu polowy wieku w zamordyzmie zrobię wszystko, by ludzi którym uszy nie zarosły na groźbę recydywy „silnej władzy” ostrzegać przed gośćmi, którzy we wszystkich poza klakierami widza podejrzanych i umoczonych w Układ.
    Pani ma swoj pogląd na PO, rząd i Tuska, ja swój. Nie uzgodnimy ich, bo ja żyję w jednej Polsce, a Pani pragnie żyć w zupełnie innej. Staram się zrobic wszystko żeby Pani marzenie sie nie spełnilo i żeby Pani oczy nie otwarły się po czasie.

  174. Zdzisław_1 napisał(a):

    Mwar

    Do Twego wpisu tu cytat

    „Żaden inny nie wygra. Kto by mu zrobił kampanię wyborcza i za co? Nie mówiąc o tym, że prezydent bez zaplecza politycznego byłby figurantem.”
    dałem tylko ten fragment i to odnośnie figurant. Czy teraz L.Kaczyński nie jest figurantem zaplecza jednej partii?.
    A moze ten figurant bez zaplecza byłby b.dobrym Prezydentem bo byłby nie zależny i spelnial by swój mandat ,jako arbiter miedzy partiami? I to by był Prezydent przez duże P
    Ustrój mu daje takie uprawnienia tylko trzeba byc ponad podziałami.
    A Lech nie jest i ty jest oies pogrzebany.

  175. Kasia napisał(a):

    Pawle,
    -Afera stoczniowa jest. Może wg Ciebie błaha. Kwestia gustu.
    -Tarczy antykorupcyjnej nie ma a te zapisy stanowią poszarpany listek figowy. A Kamińskiego obarcza się winą za jej brak.
    -Co do deficytu PiS krytykował rząd za udawanie, że go nie ma.
    -Co do dróg, niewiele firm złożyło odwołania od przetargów. Większość wynika z niedotrzymywania terminów przez instytucje odpowiedzialne za przygotowanie dokumentacji. Wciąż bardzo długi jest czas od momentu otwarcia przetargu, do podpisania umowy na budowę.
    Jeśli jesteś ciekawy tutaj masz link do bardzo ciekawego forum:
    http://www.skyscrapercity.....8;page=131
    .
    Był nawet czas, podajrze do kwietnia tego roku, gdy przedstawiciel GDDKIA odpowiadał na wszystkie pytania forumowiczów dotyczące budów, przetargów, planów itd w specjalnie stworzonym wątku. Jednak zabroniono mu tego robić. Ostatnie pytanie zadane było 7 lipca. W tej chwili nie ma już nawet wątku.
    .
    W dokumencie standia.pdf na stronach GDDKIA notorycznie przesuwa się tzw. deadliny bez podania przyczyn. Pisałam już o zaniechanej S19 a takich dróg w Polsce jest sporo.
    .
    - Hehe, nie chciałabym by wysadzili gazociąg chciałabym by rząd aktywnie działań na rzecz alternatywnych rozwiązań, a nie podpisywał umowy z Katarem (Japonia wynegocjowała cenę o 100$ niższą), rzekomo nie połączone z zakupem stoczni. Chciałabym by aktywnie zabiegał o Nabucco, chciałabym by wybudował połącznie interkonekt z gazociągiem z Niemiec a nie tylko mówił że wybuduje. Do tego rząd chce wydymać Gudzowatego, za to że krytykuje rząd za niesprzyjanie interesom Polski.
    .
    - Jeśli chodzi o USA, nie pamiętam bym kiedykolwiek płaciła za drogę. Płaciłam jedynie za przejazdy w tunelach i po mostach. Drogi ekspresowe miały być bezpłatne. Tak powtarzał ten rząd. Teraz zmienił zdanie.
    .
    - Też mam takie zdanie odnośnie cen walut i hossy na rynkach paliw, jednak to PRemier straszył Kaczystanem nie ja. Tylko przytoczyłam czym straszył Ding Dong Tusk, a co przytrafiło się akurat jemu.
    .

  176. Kasia napisał(a):

    Zosiu,
    * Co do połączenia z Niemcami, zgadzamy się. Coś niecoś napisał na temat polityki gazowej rządu w poście do Pawła.
    .
    * Zosiu, jeśli chodzi o aferę stoczniową jesteś niekonsekwetna. Nie dalej niż w lipcu pisałaś, że niesprzedanie stoczni to wina Proboszczów z Parafii Kościoła Katolickiego, którzy odczytali list jakiegoś tam stowarzyszenia. Gdy pojawiły się fakty jednoznacznie potwierdzające niekompetencję i nieudacznictwo rządu w tej sprawie, twierdzisz że Katarczycy po prostu umieją liczyć.
    .
    * Jeśli idzie o gazoport jeszcze niedawno kłóciłaś się ze mną, że Pis nic nie zrobił w sprawie gazoportu, a teraz twierdzisz, że to sztandarowa inwestycja PiS, i prezes ma rządzić tak byśmy wyszli na zero.
    .
    * Nieistotne czy w Europie się płaci za ekspresówki czy nie. Istotne jest to, że u nas ekspresówki miały być bezpłatne. Tak twierdził rząd.
    .
    * Zwiększenie wydatków, zwiększa dług. Oczywiście, tylko wydatki poczynione w inwestycje prorozwojowe, są w stanie ten dług zmniejszyć. A w tej chwili mamy i gigantyczny dług i żadnych inwestycji. Powstał efekt wypychania. Państwo potrzebuje sfinansować dług i w skali makro obniża to zdolność banków do kredytowania przedsiębiorczości. Pewniej jest bankowi sfinansować zadłużenie państwa niż udzielić kredytu, który zawsze niesie za sobą ryzyko.

  177. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu,
    Ja nie mogę się doprosić o podanie tych zagrożeń dla Pańskiej wolności, dla Pańskich praw obywatelskich, i dla najważniejszego dla postrzegania polski w Unii i Świecie zwarzywszy, że to za czasów Premiera Kaczyńskiego, do Polski napływało najwięcej inwestycji zagranicznych w dziejach Polski. Polska miała duży, nieprzegrzany (jak Łotwa czy Słowacja) wzrost PKB. A Polska waluta była aż nadto za mocna. Mam nadzieję że nie są to zagrożenia pozamerytoryczne.
    .
    Ja cały czas mam nadzieję, że pogląd uzgodnimy, w końcu obojgu z nas zależy na interesie Polski bo w tym kraju spędzimy resztę życia. Rząd PiS rządził przez 2 lata mając prezydenta po swojej stronie i do żadnej dyktatury nie doszło. Co będzie gdy Tusk zostanie prezydentem a PO będzie bez żadnej kontroli i przy oklaskach klakierów robiła to co ostatnimi czasy wyszło?
    .
    PS. Chciałam jeszcze usłyszeć coś na temat oskarżeń CBA o przeciek, którego nie mogła się doczekać z kancelarii PRemiera więc go wykonała sama.

  178. Mawar napisał(a):

    Zofia
    ” … międzynarodowe spółki z Gazpromem budują gazociąg, nb. ujętego w planach UE jako inwestycja priorytetowa”?
    .
    Priorytetowa? To nonsens ciągle powtarzany przez prorosyjskie lobby. Priorytetem może być to co UE zamierza w jakiejś części sfinansować, np. gazociąg Nabucco. Wystarczy zajrzeć do dokumentów UE, Nord Stream został tam umieszczony jako element transeuropejskich sieci energetycznych TEN-E (Trans-European Energy Networks). To jest ogólny plan rozwoju sieci europejskich obejmujący setki rożnych połączeń w skali kontynentu: interkonektorów gazowych i energetycznych, linii przesyłowych wysokiego napięcia, magazynów gazu etc. Tylko niektóre elementy TEN-E mogą liczyć na finansowanie z funduszy unijnych, Nord Stream z pewnością nie może. Już ci parę razy zwracałem uwagę, nie rozsiewaj dezinformacji, Nord Stream to prywatne przedsięwzięcie Gazpromu i firm niemieckich (z małą holenderską firmą na doczepkę), nie jest żadnym priorytetem UE, nie będzie przez Brukselę w najmniejszym stopniu finansowany, jest tylko elementem TEN-E.
    .
    „Winą jest chyba to, że może ktoś w rządzie naiwnie wierzył, ze go nie wybudują, zamiast budować połączenia z powstającym wzdłuż zachodniej granicy niemieckim gazociągiem OPAL”.
    .
    Dobrze radzisz, Rosjanie lepiej by tego nie wymyślili. Połączenie z OPAL-em to dla Polski przecież czysty nonsens. OPAL buduje Wingas (spółka Wintershall i Gazpromu), w praktyce będzie to lądowe przedłużenie Nord Streamu od Lubmina w kierunku Czech, Austrii i Bawarii. Gaz z Nord Streamu tani nie będzie, raczej drogi będzie, koszty układania i eksploatacji gazociągu podmorskiego są przecież wysokie i muszą się zwrócić, choćby dlatego, że w spółce są Niemcy. Cena z gaz z OPAL-u składałaby się z kosztów gazu dla Gazpromu, marży przesyłowej dla niemiecko-rosyjskiej spółki Nord Stream i kosztów tranzytu (niewybudowanym jeszcze) interkonektorem do Polski. Takiej radosnej ekonomii to nawet komuniści nie praktykowali.

  179. Kasia napisał(a):

    Mawarze dyskutowałabym, czy cena 20% większa tak ważnego surowca, jest odzwierciedleniem 10 razy większych dostaw. Tym bardziej, że nie wchodzi tu w rachubę ekonomia skali. Gazowiec tak czy tak będzie płynął. Kwestia wysłania do Polski albo do Japonii.

  180. Kasia napisał(a):

    Wszystkim chwalącym niedoszłego magistra pragnę przypomnieć, że to Kwaśniewski zawetował ustawę Balcerowicza, reformującą system podatkowy w Polsce. Obniżającą podatki.
    .
    Dlaczego to zrobił? Bo grał swój własny interes, chciał utrzymać Polskę w stagnacji gospodarczej by następne wybory wygrało jego towarzystwo.

  181. W.Kuczyński napisał(a):

    Pani Kasiu,
    powody dla których od początku zwalczam rządy Kaczyńskich wylozyłem, bez przesady, w dwustu chyba lub więcej artykułach i wielu dziesiątkach wystepów w mediach elektronicznych i nie mam ani czasu ani ochoty, żeby robić streszczenie. Ale najlepiej podsumowali rządy Kaczyńskich Polacy, ich ogromna część, która mimo owych dwu wspaniałych, jak Pani pisze lat pod każdym względem, odpędziła w 2007 roku tych polityków od władzy z odruchem wstrętu bez precedensu w 20 – leciu i do dziś trwa superfenomen jakim jest wysokie notowanie PO mimo dwu lat rządów w kryzysie, mimo zarzucanych jej afer i tak dalej. Przecież za tym odrzutem z emocją wstrętu i trwaniem przy PO jest ewidentny strach ludzi przez PiS -em Kaczyńskich. To jest pierwsza od czasów PZPR partia, ktorej Polscy sie przerazili. I słusznie, bo po raz pierwszy od czasów komuny zauwazyli, że pojawiła sie partia, ktora znów chce za nich urządzać im kraj i ustalać, jakimi mają być, a jak nie to CBA. Tak, jak kiedyś komuna.
    Jeśli to nic nie mówi, to cokolwiek by dodać to i tak nic nie powie, bo sie nie chce wiedzieć. Oczywiście to PR i kochające PO media wmówily ludziom ten strach, bo „ciemny lud kupi”.

  182. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    *
    nie dyskutuję z dokumentami unijnymi, a tam Nord Stream jest <inwestycja priorytetową, aczkolwiek nie subsydiowaną przez fundusze pomocowe UE. Gazociąg Nabucco owszem, takie fundusze dostanie. Co słusznie raczysz zauważać.
    *
    Nie ważne kto buduje gazociąg OPAL i czy w nim będzie płynął rosyjski gaz, liczy się synchronizacja i połączenie polskiej sieci gazowej z unijną a unijni Niemcy są naszym sąsiadem transgranicznym wszak. Dla Polski – gazociąg OPAL jest niemiecki z niemieckim gazem, a skąd Niemcy mają ten gaz, nas nie powinno w ogóle obchodzić.
    Nas powinna interesować wyłącznie – jakość gazu, niezawodność dostaw i jego finalna cena dla kupującego, a nie składniki tej ceny.
    Ten sam gaz będzie i dla Brytyjczyków i dla Francuzów i dla Niemców. Im, że to błękitne paliwo z Rosji – nie przeszkadza, Tobie tak.
    Pytam więc dlaczego im nie, a Tobie tak?

  183. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu,
    Po pierwsze mało (jeśli wogóle) przedstawia Pan dowodów, a jedyne co Pan pisze to język nienawiści a’la Niesiołowski, chwasty, szkodniki, odrzuty, wstręty i PZPRy itp epitety.
    .
    Po drugie gospodarzu gdy jeszcze afery nie wyszły na jaw także Pan twierdził, że PiS jest z Kartaginy, więc notowania PO aferach i sławnej już manipulacji przed wyborami do Europarlamentu nie mają chyba znaczenia.
    Po trzecie, nie odniósł się pan do postrzegania Polski przez Unię i Świat w nawiązaniu do najwyższego poziomu inwestycji zagranicznych w naszym kraju, mocnej waluty i wysokiego, stałego wzrostu PKB czy chociażby przyznaniu Polsce prawa do organizacji Euro 2012.
    Po czwarte znowu Pan ucieka od pytania o prawdopodobny przeciek z kancelarii.
    Po piąte nikt nie karze Panu streszczać dwustu postów. Niech Pan po prostu napisze o rzekomych zagrożeniach dla Pańskiej wolności (mam nadzieję, że nie ma to związku z ponad 90% poparciem dla PO w zakładach karnych – żartuję) i praw obywatelskich.

  184. Kasia napisał(a):

    Zosiu,
    Problem w tym, że Niemcom nie przeszkadza, bo w tej chwili pobierają tylko 30% od Rosji. Co nie zmienia faktu, że przyłączenie się do sieci Niemieckiej wg mnie jest dla nas korzystne, bo mielibyśmy jakąś dodatkową opcję przesyłu. Np. w razie problemów na Ukrainie.
    .
    Niestety nie wiem czy ten interkonekt byłby połączony tak z siecią Niemiec, by nawet w przypadku całkowitego braku dostaw z Rosji, Niemcy byliby w stanie się z nami podzielić tym co mają z innych źródeł.

  185. Zofia napisał(a):

    Kasia
    ad – afera”stoczniowa”
    Moje opinie się nie wykluczają. Czynnik ludzki – też jest ważny. List odczytywany w kościołach to tylko mała kropelka świadcząca o b. stoczniowcach, ich związkowcach i upolitycznieniu załogi do granic absurdu. Połacz to z rachunkiem ekonomicznym i sama sobie odpowiedz po co Katarczykom taki wrzód na tyłku.
    *
    Mawar
    napisał”
    „Gdyby kontrakt norweski wynegocjowany przez Buzka doszedł do skutku to Nord Stream mniej by nas obchodził. Ale już pod koniec 2001 r. mieliśmy zmianę rządu i kilka niezrozumiałych decyzji L. Millera – w tym zagadkowej o rezygnacji z kontraktu norweskiego z argumentem, że gaz rosyjski zawsze jest najtańszy, a jego dostawy najbezpieczniejsze.”
    Mawar,
    opowiadasz mity polskie.
    Ten kontrakt nigdy by nie doszedł do skutku, nie miał bowiem akceptacji rządu norweskiego.
    Złoża norweskie się wyczerpują i rząd tamtejszy bardzo restrykcyjnie pilnuje wydobycia gazu i ropy z szelfu norweskiego. I żadne inwestycje gazociągowe nie wchodziły wtedy i nie wchodzą nadal w rachubę poza jednym ze złóż rosyjskich do Norwegii.
    Dlatego też Norwegia i Statoil angażują się m.in. w prace wydobywcze w północno-zachodniej Rosji.
    Oczywiście w bardzo dobrej komitywie z Rosjanami.
    To właśnie Norwedzy partycypują i to tęgo w technologie wydobywcze gazu dla Nord Streamu.

  186. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    znowu galopujesz, tym razem pod adresem naszego Gospodarza.
    Przypominam, ze negocjując Traktat z Lizbony polski prezydent z PiS zanegował Europejska Kartę Praw Podstawowych i dlatego jesteśmy pozbawieni ochrony [prawnej swoich wolności z niej wynikających.
    To tylko jedna z przyczyn, dla których takie partoie, jak PiS należy tępić.

  187. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    owszem tak, sieć niemiecka jest zsynchronizowana i sprzedaje się tzw. mix (mieszaninę gazu od różnych dostawców) i taki właśnie mix gazowy trzyma się w magazynach.
    Dla nas włączenie się gazociągami do sieci UE jest właściwie racją stanu związaną z bezpieczeństwem energetycznym.

  188. Mawar napisał(a):

    maciek
    .
    „Komisje śledcze (…) wprowadzają więcej zamieszania niż wyjaśniają i jak widać są jedynie arenką promowania się polityków.
    .
    Komisje śledcze są złe bo pokazują inną, mniej oficjalną twarz Polski. Obie Polski mogą różnić się tym, czym hasło: „Teraz Polska” od „Teraz Polański”.
    .

    „Ta hazardowa komisja to istne kuriozum, bo jak na razie brak jakichkolwiek twardych zarzutów …”.
    .

    Uwaga cokolwiek dziwaczna, zarzuty mogą pojawić się w efekcie pracy komisji. Ale nawet nie to jest najważniejsze, komisje sejmowe mogą pokazać jak i dlaczego państwo gnije od środkai obywatele mają prawo sie o tym dowiedzieć. Taka jest idea komisji parlamentarnych, nie tylko w Polsce. Jeśli czytasz prasę i twierdzisz, że „nic się nie stało, kochani, nic się nie stało”, a więc komisja jest niepotrzebna, to znaczy, że takie gnicie z pewnych powodów ci odpowiada. Napisz dlaczego, chętnie się dowiem.
    O zarzutach masz tu:
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-85633

  189. Kasia napisał(a):

    No tak Zosiu, jeśli idzie o kartę praw podstawowych rzeczywiście mnie złapałaś. Jeśli rzeczywiście ta karta blokuje małżeństwa i adopcje dzieci przez pary homoseksualne to nie wiem dlaczego jej nie podpisali. Właściwie to nie znam arguementów Prezydenta dla których jej nie podpisał, czy masz jakieś linki na ten temat?
    Aczkolwiek, do tej pory i za Kaczyńskich karty nie było, a gospodarz nie siedzi w więzieniu, więc nie wiem czy to rzeczywiste zagrożenie czy wyimaginowane. Poza tym nie wiecie może czy trybunał powoływał się na kartę, w momencie gdy ustalił wyrok o zdjęciu krzyży w szkołach we Włoszech?
    A co do krytki. Krytykujecie prezydenta za to, że nie podpisywał traktatu, a jak podpisuje to krytyka idzie za to, ze nie podpisał Karty Praw Podstawowych. Wnioskuję, że nie powinien podpisywać traktatu jeśli jest bez karty praw tak?
    .
    Co do stoczni Zosiu, to chyba jednak nie pisałaś w tonie małej kropelki. Chciałabym żebyś w końcu przyznała, na podstawie tego wszystkiego co usłyszeliśmy w związku z tą aferą, że ten przetarg był jedną wielką ściemą, a PRemier zwodził naród aż do końca sierpnia.

  190. Mawar napisał(a):

    kasia
    „Mawarze dyskutowałabym, czy cena 20% większa tak ważnego surowca, jest odzwierciedleniem 10 razy większych dostaw. Tym bardziej, że nie wchodzi tu w rachubę ekonomia skali”.
    .
    Dodam jeszcze, że Japończycy mocno zaangażowani są w Katarze finansowo (up-stream, transport), wiec ich rozliczenia z Katarczykami za gaz nie są żadną wskazówką. Japonia jest największym konsumentem LNG na świecie. Podonie jak ceny Gazpromu dla Bialorusi nic nie mowią o cenach rosyjskiego gazu w ogóle.

  191. Kasia napisał(a):

    Mawar,
    Chyba nie masz teraz wątpliwości, że warto się przyłączyć do Niemiec?

  192. Kasia napisał(a):

    W takim razie czy nie było sensowne połączyć siły z japończykami i wspólnie z nimi kupić ten gaz? Nie chcę walić pałką w rząd, ale czy wogóle była taka możliwość, czy ktoś tego spróbował?
    Nie wiem Mawar, po prostu patrząc na całe to zamieszanie z Katarem, mam wrażenie że wszystko to transakcja wiązana. A dla PO nie jest ważne, że będziemy płacić więcej za gaz, ważne były wygrane wybory.

  193. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasiu,
    a co to jest ding dong tusk?
    Na temat [platnych drog w USA
    http://en.wikipedia.org/w.....ted_States
    I dobranoc.

  194. Mawar napisał(a):

    Ewa-Joanna
    „Mawar, piszesz: po 1989 roku mieliśmy 4 prezydentów, z tego tylko obecny nie był agentem: Jaruzelski (TW “Wolski”), Wałęsa (TW “Bolek”), Kwaśniewski (TW “Alek”). Czy to co piszesz jest potwierdzone przez Sad Lustracyjny”?
    .
    Czy Sąd Lustracyjny to Sąd Ostateczny? Jaruzelski nie stawał przed sądem lustracyjnym, bo jest emerytem, nie kandydował do funkcji państwowych, ale jego dossier jest w IPN. Sprawę Kwaśniewskiego i Wałęsy sąd rozpatrywał w trybie wyborczym, miał tydzień czasu na wydanie orzeczenia. Książka Cenckiewicza i Gontarczyka wyjaśniła jak to było z dokumentami dotyczącymi Walesy. Ojej autorzy udowodnili, że Wałęsa to TW „Bolek”. Jeśli chodzi o ustalenie prawdy historycznej, ja ufam historykom zawodowym, a nie sądowi zobligowanemu terminami wyborów. Dokumentacja dotycząca emeryta A. Kwaśniewskiego została niedawno odnaleziona, est w IPN.

  195. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Wylaczam z tego Mawarowe glupawe opowiadanie o ojcu-komuniscie (nie czytalam!)”…
    .
    … to skąd wiesz, że głupawe?
    .
    „… bo ojca-komuniste ma i obecny Prezydent, wiec stoja jakby rowno w szeregu”.
    .
    No tak, funkcjonariusz Informacji Wojskowej w czasach stalinowskich jest tym samym co inżynier pracujący w PRL-u. I analogicznie: strażnik w obozie koncentracyjnym to jest to samo co więzień obozu.
    .

    „I zupełnie szczerze Ci powiem, że inteligentny i obyty w świecie dyplomacji Cimoszewicz, syn pracownika wojskowego wywiadu …”.
    .
    …. nie wywiadu, tylko wojskowej bezpieki w czasach stalinowskich, to zupełnie inne światy. Epatujesz często na tym blogu martyrologią swej mamy, więzionej podobno w czasach stalinowskich. Może tatuś Cimoszewicza ją przesłuchiwał, wykluczyć tego nie można. On był od takiej roboty.
    .
    „… jest dla mnie znacznie bardziej kompetentnym kandydatem na prezydenta Polski …”
    .
    …. Cimoszewicz może ma tylko jedną wadę, doprawdy niewielką, tatuś rzeczonego nie był Bermanem ani Różańskim, wtedy jego kompetencje byłyby znacznie większe. Do k… nędzy, czy 20 lat po upadku komunizmu prezydentem Polski powinien być były komunistyczny karierowicz?

  196. Kasia napisał(a):

    E-J może rzeczywiście za mało jeździłam. Pamiętam jednak że w Nowym Jorku i New Jersey płaciłam tylko za mosty i tunele. Na FLorydzie wogóle nie płaciłam.
    EJ ale jak wiele bezkolizyjnych dróg jest bezpłatnych! U nas także autostrady będą płatne nikt tego nie neguje. Rząd twierdził, że ekspresówki będą bezpłatne.
    .
    A tak btw EJ gdzie ty jesteś?

  197. Mawar napisał(a):

    Minister III RP Waldemar Kuczyński pisze: „Ze wszystkich komisji “sledczych”, jakie ustanowiono dotąd najwięcej wspólnego ze śledztwem, a nie z łomotem ma komisja ds.Olewnika, bo tam nie są zaangazowane bardzo wyraźnie interesy polityczne “śledczych”.
    .
    Z tego wynika, że komisja sejmowa może wiele wyjaśnić, o ile nie będzie przeszkadzał bezpośredni zainteresowany tym, aby niczego nie wyjaśniła. Okazuje się, że nawet ministrowie III RP mówią czasem ludzkim głosem zwykłym. :)

  198. Mawar napisał(a):

    Kasia
    „A dla PO nie jest ważne, że będziemy płacić więcej za gaz, ważne były wygrane wybory”.
    .
    Domyśłasz sie, że PO uważam za formacje infantylną, leniwą, podatną na korupcje, ogolnie szkodliwą dla Polski, ale nie ma powodu twierdzić, że kontrakt PGNIG z Kataram jest akurat niedobry. Nawet jeśłi szef PGNIG Szubski jest z rekomendacji PO, bo jest.

  199. Mawar napisał(a):

    kasia
    „Poza tym nie wiecie może czy trybunał powoływał się na kartę, w momencie gdy ustalił wyrok o zdjęciu krzyży w szkołach we Włoszech”?
    .
    Pewnie miał to na uwadze, nawet jeśli jedno z drugim nie ma wiele wspólnego. W każdym razie nasza blogowa Zofia jako chrześcijanka, luteranka i marksistka na pewno jest za zdejmowaniem krzyzy i gwiazd Dawida w ramach postepów postepu.

  200. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „Ten kontrakt nigdy by nie doszedł do skutku, nie miał bowiem akceptacji rządu norweskiego”.
    -
    Nie jest to oczywiście prawdą, nie doszedł (na razie) z innych przyczyn. Bo niby z kim Buzek go wynegocjował? Bezpośrednio z platformą wiertniczą na polu Troll? :)
    -
    „Złoża norweskie się wyczerpują …”.
    .
    Kolejny nonsens. Znane rezerwy 2,8 biliona m3 na koniec 2008 roku. Zerknij tu:
    .
    http://www.bp.com/liveass.....s_2009.pdf
    .
    Skąd ty czerpiesz te swoje dyrdymały ? Dla porównania, roczne zużycie gazu w Polsce wynosi ok. 14 mld m3 rocznie. Przypominam ci, jeden bilion to 1000 miliardów.

  201. Mawar napisał(a):

    Zofia
    „Dlatego też Norwegia i Statoil angażują się m.in. w prace wydobywcze w północno-zachodniej Rosji”.
    .
    1/ Nie ma już czegoś takiego jak „Statoil”. Przynajmniej od 2007 roku, kiedy NorskHydro polaczył się ze Statoil, z czego, po konsolidacji, mamy StatoilHydro.
    2/Rosjanie zmuszeni są do współpracy z Norwegami, bo nigdy by nie uszczknęli gazu z Morza Barentsa i Morza Karskiego. Nie mają takich technologii. Ale to i tak pieśń odległej przyszłości, w cenie dziesiątków miliardów dolarów. W związku z tym będą jeszcze musieli iść na współpracę z bankami zachodnimi, czyli brać gigantyczne kredyty.

  202. Zdzisław_1 napisał(a):

    Kasia

    Ty chyba jesteś humanistką ( zresztą może nie) ale na pewno erudyta
    ale przez Twoje angażowania w każdym temacie iw wypowiedziach wręcz kategorycznych przypominasz mi coraz bardziej niektórych posłów PIS-u Oni tez na wszystkim sie znają.
    Odpocznij trochę. Pozdrawiam

  203. Margit napisał(a):

    Przyłączam się do Zdzisława_1. Odpocznij trochę, zdobyłaś dzisiaj Kasiu złoty medal, 17 wpisów. Jakość nie zawsze idzie w parze z ilością.
    Trochę lepszej pogody wszystkim piszącym i czytającym ten blog życzę. Margit

  204. Indoor napisał(a):

    To jest ciekawe, że jakoś w tej zażartej propagandzie nie zauważacie, żed dla bezstronnego obserwatora jest oczywiste, że celem (jednym z celów) tego całego dealu „gaz z Kataru” jest zaangazowanioe Polski w kolejny konflikt zbrojny, tym razem z Iranem, jakoże od momentu podpisania kontraktu na dostawę gazu „Polska jest żywotnie zainteresowana ochrona dróg żeglugi w cieśninie Ormuz” więc „nasze bezpieczeństwo energetyczne zalezy od swobody żeglugi” itd. Tak jak próba importu nieistniejącej (pozdrawiam Mawara) ropy której Polska w ogóle nie potrzebuje – przez Gruzję.

  205. Kasia napisał(a):

    Margit rozumiem że nie czytalas, zgodnie z tym co mówiłaś kilkadziesiat wpisów temu. Od razu po przeliczeniu na liczydle, stwierdzasz, że ilośc nie idzie w jakośc. Rozumiem, że oceniasz posty swoją miarą. I tu akurat masz rację.

  206. jasnaanielka napisał(a):

    Warszawo ty moja Warszawo….. :(
    http://miasta.gazeta.pl/w.....etych.html

  207. Zofia napisał(a):

    Mawar
    najbardziej wiarygodne są dokumenty dot zasobów naturalnych nośników energii – norweskie, zatem polecam Ci te w jęz. angielskim, jakie udostępnia norweskie ministerstwo energetyki.
    Masz dwa do wyboru, jeden wcześniejszy, jeden późniejszy:
    http://www.regjeringen.no.....tionsMilej lektury.
    PS. Kiedy swego czasu pytałam norweskiego rzecznika rządu nt. tych polskich negocjacji – stwierdził, że nikt z rządem na ten temat oficjalnie nie rozmawiał i budowanie takiego gazociągu polska-Norwegia na poziomie rządowym w Norwegii – nie była rozpatrywana. Określił to jako dream story kół biznesowych i polskich polityków.

  208. Zofia napisał(a):

    Mawar –
    skrótowa nazwa Statoil funkcjonuje i wszyscy wiedza o kogo chodzi.
    Co do współpracy rosyjsko-norweskiej – to nie daleka przyszłość ale realność.

  209. Zofia napisał(a):

    Mawar:
    Polecam w nieco popularnej formie o zasobach i konsumpcji energii w Norwegii (stan na 2008 r.), najnowsze dane
    http://www.regjeringen.no.....?id=536186

  210. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    rozczaruję Cie, nie przesłuchiwał, ale jeden z prokuratorów wojskowych za to nosłl nazwisko jednego z wiceministrów …rządu PiS.
    Nie dociekałam czy to tylko zbieżność nazwisk. I nie mam zamiaru.

  211. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    poczytaj sobie na stronach norweskiego ministerstwa co nieco z …2007 r o współpracy rosyjsko-norweskiej:
    http://www.regjeringen.no.....?id=486918
    Zobacz jak wspólnie realizują program „Barents 2020″ itp.
    Zawsze powtarzam, najlepiej wiedzę zdobywać u źródła!
    Informacji Gazpromu Ci nie podaję, bo zaraz powiesz, ze to propaganda.

  212. Zofia napisał(a):

    A tu Mawar
    kilka fotek i tekst ze stron Gazpromu – o tym jak wyglądają efekty tej norwesko-rosyjskiej współpracy (Projekt Sztokmański)
    http://www.gazprom.com/pr.....osits/shp/

  213. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „… najbardziej wiarygodne są dokumenty dot zasobów naturalnych nośników energii – norweskie, zatem polecam Ci te w jęz. angielskim, jakie udostępnia norweskie ministerstwo energetyki”.
    http://www.regjeringen.no.....tionsMilej
    .
    Po staremu z największym smakiem łykasz oficjałki. Podałaś link do oficjalnej strony rządu norweskiego i każesz szukać danych o norweskich zasobach gazu. A tam na czołówce o grypie. Może ja wkleję ci link do oficjalnej strony polskiego rządu, poproszę o chwilowe oderwanie się od szydełkowania i znalezienie danych na temat polskich zasobów węgla brunatnego. :) Nie w takich miejscach się tego szuka. Ja natomiast podałem ci link do strony BP Statistical Review of World Energy, czyli portalu używanego przez analityków rynków energii. Tam możesz poszukać danych na temat zasobów gazu Norwegii. Łatwo się zorientujesz, że wynoszą one 2,8 bln m3, czyli nie jest prawdą jak pisałaś, że zasoby Norwegii są na wyczerpaniu.

  214. Mawar napisał(a):

    Zofia
    Sama potwierdasz, ze projekt sztokmanski to daleka przyszłość, ja tez tak pisałem, więc nie rozumiem o ci chodzi? Ustaliłas już, czy zasoby gazu Norwegii są na wyczerpaniu, czy nie? Bo w tym jest twój problem

  215. Mawar napisał(a):

    Indoor
    “Polska jest żywotnie zainteresowana ochrona dróg żeglugi w cieśninie Ormuz” więc “nasze bezpieczeństwo energetyczne zalezy od swobody żeglugi” itd. Tak jak próba importu nieistniejącej (pozdrawiam Mawara) ropy której Polska w ogóle nie potrzebuje – przez Gruzję”.
    .
    Nie pisałem o ropie, tylko o gazie. Nabucco to gaz, nie o ropa. Zablokowanie ciesniny Ormuz też by nam bokiem wyszło, i to jak jeszcze, natychmiast by wzrosły ceny ropy, a poźniej i gazu.

  216. Mawar napisał(a):

    magrit
    .
    „Przyłączam się do Zdzisława_1. Odpocznij trochę, zdobyłaś dzisiaj Kasiu złoty medal, 17 wpisów. Jakość nie zawsze idzie w parze z ilością”.
    .
    Magrit, u ciebie nie widac ilości ni jakości, jak u Kononowicza, „Nie ma niczego”.

  217. Zdzisław_1 napisał(a):

    Do poczytania

    Bardzo ciekawe
    link
    http://alfaomega.webnode......ementem-!/

  218. jasnaanielka napisał(a):

    http://alfaomega.webnode......entem-%21/
    Zdzisławie – o to chodziło?

  219. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    znowu jakieś serwujesz „zabawy”.
    Podałam oficjalną stronę ministerstwa energetyki Norwegii z linkiem na stronę dokumenty.
    Więc Ci podaję link do jednego z tych dokumentów – raport nr 38 (2003 -2004):
    http://www.regjeringen.no.....04_Eng.pdf
    Polecam tab. 1 na str. 2 – masz tam długoterminowy scenariusz dot. zasobów naturalnych nośników energetycznych.
    Gdyby ktoś miał problemy, to proszę wyszukać stronę rządu norweskiego, potem ministerstwa energetyki i link dokumenty.
    *
    Dla mnie ocena rządowa jest wiarygodna.

  220. Zdzisław_1 napisał(a):

    Jasnaanielko
    Tak oto chodziło Jasnaanielko cos mi z tym kopiowaniem nie wyszło,
    ale teraz nie ma przeszkód by na ten temat o przyzwoitości wypowiedzieli się bywalcy czyli TWA.

  221. Zofia napisał(a):

    Mawar
    nie napisałam że tzw. projekt sztokmański to daleka przyszłość , to Twoja opinia, ja ją cytowałam – za to ja napisałam, że projekt sztokmański teraźnieszość. czyli jest w realizacji.
    ***
    Strona rządu norweskiego – ministerstwo energetyki:
    http://www.regjeringen.no.....tml?id=750
    Po lewej stronie na czarnym pasku masz menu, zjedz kursorem na – „dokumenty” (documents) i pierwszy link w tym segmencie masz do raportów.

  222. Margit napisał(a):

    Mawar(rze), masz rację niestety. Też siedzę cicho, jak mysz pod miotłą. Ale czasem puszczają nerwy. Zdrowego rozsądku jeszcze mi nie brakuje. Pozdrawiam, Margit

  223. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    Nie. Sad Lustracyjny Sadem Ostatecznym, bo tenze jest zarezerwowany tylko dla Boga, wiec nam pozostaje ten ludzki.
    A z tymi historykami to byl zart, prawda?
    Bo trudno uwierzyc w taka interpretacje prawa.

  224. Torlin napisał(a):

    Beznadziejna jest ta dyskusja, nie będę w niej uczestniczył, ale zastanawia mnie sformułowanie Mawara, że Cimoszewicz to „były komunistyczny karierowicz”. Czyżby?

  225. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    to ja nie czytalam, nie Zofia. I slusznie jak widze po tym co napisales do niej. Czy w tym przypadku historycy oslepli i ogluchli? W czasach kiedy zolnierze AK siedzieli w pierdlu pan Rajmund dostal ladne, duze mieszkanie w ktorym na stole zona mu urodzila te blizniaki. I cicho bez rozglosu robil dalasza kariere zgodnie z polityczna linia partii, ku chwale rodziny.
    Znowu zartujesz.

    Kasiu,
    rzeczywiscie malo jezdzilas. Jak sobie wyobrazasz oplate za droge? Przed wjazdem na kazda platna autostrade znaki informuja cie, ze jest to droga platna. Rzeczywiscie czesto „bramki” stoja albo na moscie albo u wejscia do tunelu, co moze dac zludzenie, ze placisz za to wlasnie. Ale placisz za uzycie drogi.
    Platne czy bezplatne, to raczej kalkulacja ekonomiczna a nie polityczna. Jezeli drogi sa budowane z udzialem kapitalu prywatnego rzecz jasna, ze koszt ich budowy musi sie inwestorom zwrocic i zarobic tez na tym musza, bo inaczej jaki sens w inwestowanie. Natomiast owe drogi „bezplatne” sa utrzymywane z pieniedzy podatnikow. U nas, w Australii idzie na to czesc pieniedzy z akcyzy na benzyne i dodatkowo przy rejestracji samochodu placi sie podatek drogowy. Wysokosc zalezy od wielkosci samochodu.
    Nie wiem co twierdzil polski rzad i ktory, bo ta informacja nie wpadla mi w oko, jezeli twierdzil, ze beda bezplatne, tzn., ze zamierza je wybudowac calkowicie z pieniedzy podatnikow.

  226. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zdzislawie,
    owa ulica wykletych powstancow to taka typowo polska paranoja. I az mi wstyd powiedziec – glupota. Bo glupota jest traktowanie wszystkiego w kategoriach politycznych my-oni. Ale wydaje sie, ze im wieksze zero, tym bardziej chce zaistniec w „historii”.
    Pod tym wzgledem popieram konserwatyzm brytyjski – i cieszy mnie, ze poza Richmond i Windsor mamy tez Ulladulla i Wooloongabba. I nikt nie zamierza tego zmieniac.

  227. Mawar napisał(a):

    E-J
    „W czasach kiedy zolnierze AK siedzieli w pierdlu pan Rajmund dostal ladne, duze mieszkanie w ktorym na stole zona mu urodzila te blizniaki. I cicho bez rozglosu robil dalasza kariere zgodnie z polityczna linia partii, ku chwale rodziny”.
    .
    Rzeczony pan Rajmund nie robił kariery partyjnej tylko zawodową, był inżynierem. Moi rodzice też w tym czasie dostali mieszkanie. W tym samym podwórku najładniejsze dostał lekarz, po 1956 r. także telefon. Moi rodzice dostali mieszkanie dlatego, bo ich poprzednie, przedwojenne, zajęło wojsko. Wtedy dużo w Warszawie budowano i szybko, choć raczej niechlujnie. W środowiskach umoczonych w komunizm, panuje tendencja do znanej psychologom projekcji: Kaczyńscy? Ależ oni byli tacy sami jak my. Może my się świniliśmy, ale przecież nie można było inaczej, poza tym wszyscy tak robili, nie było prostych wyborów, życie jest skomplikowane, nie ma schematów czarne – białe etc. Żałosne.

  228. Mawar napisał(a):

    E-J
    .
    „A z tymi historykami to byl żart, prawda”?
    .
    Jaki żart, Cenckiewicz i Gontarczyk napisali książkę: „SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do Biografii” (2008), bardzo dobrze udokumentowaną i nienaganną pod względem warsztatowym”. Zanim się ukazała już była przedmiotem wściekłych ataków Salonu na autorów i IPN.
    http://www.swiatksiazki.p.....enckiewicz

  229. Mawar napisał(a):

    Zofia
    To jak z tymi norweskimi zasobami gazu, kończą im się? :)
    Może lepiej poszydełkuj sobie, zima się zbliża, szalik by ci się przydał.

  230. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar,
    nie zapytam o twoich rodzicow, bo i po co. Ale to nie jest argument.
    Mnie zastanawia dlaczego jedni siedzieli a inni za to samo robili kariery zawodowe. I dlaczego o Rajmundzie Kaczynskim w oststnich latach sie tak malo mowilo i tak polgebkiem, ze ogol myslal, ze on nie zyje. Tak jakby bracia tylko mamusie mieli. Dzielna sanitariuszke z Powstania. A to przeciez jest nieprawda.

    Zapytalam czy to zart, bo oczywiscie kazdy ma prawo wierzyc sobie w co chce i dobierac sobie do tej wiary argumenty, ale jezeli uznajemy, ze prawo funkcjonujace w panstwie zalezy od naszej swobodnej interpretacji, to to juz nie jest demokracja tylko anarchia. Duch Pawlaka unosi sie nad toba!

  231. W.Kuczyński napisał(a):

    Jeżeli w ciągu 9 lat (98 – 07) udokumentowane rezerwy gazu norweskiego spadły z 3,79 do 2,88 biliona metrów sześciennych, czyli o jedną czwartą, to znaczy że się szybko wyczerpują.
    Nigdy nie było wynegocjowanego kontraktu o budowę gazociągu z Norwegii do Niechorza. Było jakies porozumienie wstepne między PGNIG i Statoilem i jakiś dokument rządowy polsko-norweski w którym Norwegowie stawiali warunki niespotykane w innych kontarktach, a mianowicie zobowiązanie się rządu do odbioru lub płacenia za 5 mld. m3 gazu rocznie przez 15 lat, z cena gazu o 30,8 % wyższą od rosyjskiego. I to wcale nie zamykalo sprawy, bo gazociąg dla 5 mld jest nieopłacalny. To była ze strony polskiej aberracja na antyrosyjskim tle. Nie bylo żadnych kalkulacji, żadnego rachunku ekonomicznego opłacalności różnych sposobów dywersyfikacji, tylko szajba kilku osób w Kancelarii Buzka (Kropiwnicki, Naimski, Pałubicki, Urbański i ich sierżancik Woźniak), której on ulegał. Przez pewien czas opierał się tej szajbie Steinhoff, ale w końcu uległ.

  232. Madzia napisał(a):

    Hej Polacy!
    „Idą złe czasy dla Chin, Rosji i Niemiec. Przyszłość należy do Ameryki, Japonii, Turcji i Polski – przekonuje George Friedman, amerykański politolog”
    *
    „Populacja Rosji kurczy się, gospodarka jest w zapaści, a infrastruktura nie była nigdy na tyle rozbudowana, by zapewnić zrównoważony rozwój całemu krajowi. (…) dzisiejsza Rosja to gracz jeszcze słabszy niż w 1991 r. I dlatego tak bardzo niepokoi ją rosnąca na znaczeniu Polska, która jest ósmą gospodarką Europy i rozwija swój potencjał militarny.”
    *
    „Uwierzcie w to, co widzicie. Macie rozwijającą się gospodarkę, F-16, pieniądze. Budujcie armię (…) nikt was nie obroni, jeśli sami tego nie zrobicie. I najważniejsze: przyzwyczajcie się do wolności, bo inaczej znowu ją stracicie.” :)
    _
    http://www.dziennik.pl/op.....stwem.html

  233. W.Kuczyński napisał(a):

    Mowa tu była o Rajmundzie Kaczyńskim. Tutaj jest dość wiarygodny tekst o nim:
    http://www.nie.com.pl/art9819.htm

  234. Kasia napisał(a):

    EJ – Promieniujący Ding Dong Tusk to nasz ukochany i szanowany przywódca, który osobiście przy pewnym kamieniu, opromieniony jesiennym słońcem hen, gdzieś w górskich przestrzeniach w Ameryce Południowej, wypowiedział upamiętnione na nieśmiertelnej tablicy z kamienia słowa: hazard jest kapitalistycznym agentem. Powiedział osobiście to ten, który dźwiga na swoich barkach los całego narodu, zwycięzca świętej rewolucji antypisowskiej, wielkie słońce naszego narodu. A i tak gdyby największy budynek w naszej ukochanej ojczyźnie zamienił się w pióro, a Wisła i Odra zamieniły się w atrament, nie starczyło by go, by opisać miłość jaką nas wszystkich obdarzył. I osobiście przystąpił nasz wielki wódz od słów do czynów.
    .
    A oto jest boisko na którym wielki wódz grał w piłkę nożną, gdzie nauczał swoich kolegów, że nie tylko siłą się wygrywa ale i inteligencją. Wielki wódz już jako dziecko wiedział, że wygrywa się wielką mądrością. Wtedy właśnie w trakcie gry powstało u niego i u jego kolegów postanowienie, że trzeba wytępić Pisoidów i oswobodzić kraj. To niezrównany człowiek, okazujący płomienny patriotyzm, przezorny, wierny, tolerancyjny, nadzwyczajnie uprzejmy, zdeterminowany, humanitarny. Po prostu najszlachetniejszy człowiek, ojciec narodu… … … … … .
    .
    Ot tak jakoś nie wiem czemu „Defilada” mi się przypomniała.

  235. Ewa-Joanna napisał(a):

    Madziu,
    oczywiscie. I Polska bedzie od morza do morza i co tam jeszcze bylo?
    Dla pokrzepienia serc i odpoczynku rak, bo po co cokolwiek robic jak i tak nam wielkosc pisana.
    Zludzenia.

  236. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasiu,
    ale co my ma wspolnego rzeczywistosc z tym co piszesz? Niewiele jak mysle.
    Wiesz, mozna krytykowac rzad, powinno sie krytykowac rzad, ale jezeli sie to robi glupio, awanturniczo i kabaretowo, to nie rzad traci tylko krytykujacy wychodzi na durnia. Tej prostej prawdy tak zwana „opozycja” w Polsce jeszcze musi sie nauczyc.

  237. Ewa-Joanna napisał(a):

    A tak a propos Kasiu, to co wg ciebie oznacza „patriotyzm”?

  238. Andy 54 napisał(a):

    Kochani!
    Wy tu gadu gadu a gdzie Lex, Kochana Bars(posazla w chorobe) Potomku odezwij sie

  239. Madzia napisał(a):

    Ewo Joanno – wielkość jest też pisana Tuskowi (Ding Dong):
    Kilka cytatów z prasy (z niedalekiej, jak sądzę, przyszłości):
    _
    „Premier Tusk jest geniuszem, wszystko, co Pemier mówi, jest prawdą, a jedno słowo Premiera przeważa nad tysiącem naszych słów”
    _
    „Partia Tuska wielka, wspaniała i nieomylna”
    _
    „Partia Tuska niepokonana”
    _
    „Niebo i ziemia są wielkie, ale jeszcze większa jest dobroć Donalda Tuska”

  240. Ewa-Joanna napisał(a):

    Madziu,
    czy chcesz o tym porozmawiac?
    Sluze pomoca, mozw wspolnie uda nam sie wrocic do rzeczywistosci.

  241. Kasia napisał(a):

    Gospodarzu, link do „NIE” to już poziom kanalizacji rozumiem. Wie Pan, aż napiszę to co Margit. Po prostu nie czytam.

  242. Andrzej napisał(a):

    Kasia
    Ot tak jakoś nie wiem czemu “Defilada” mi się przypomniała.
    To pewnie po rządach PiS-u Ci tak zostało. Te zabawy bliźniaków w młodości, gdy jeden odgrywał rolę premiera, a drugi prezydenta podczas gdy Tuski tłukły się na ulicach z kolegami, a potem te patriotyczne zgromadzenia i defilady w czasach gdy swoich ról już nie musieli odgrywać. Masz rację, sceny jak z filmu „Defilada”. Nie wiem tylko dlaczego z takim opóźnieniem reagujesz. :D

  243. Kasia napisał(a):

    EJ,
    Oj niewiele brakuje EJ, niewiele. Brakuje słów by opisać geniusz naszego najznamienitszego przywódcy.

  244. Kasia napisał(a):

    Andrzeju, zapewne tak.

  245. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasiu,
    a co jest w tym linku nieprawda?
    Ano tak, nie czytasz… i oceniasz.

  246. Kasia napisał(a):

    Właśnie tak EJ,
    z zasady nie nabijam wejść takim szmatławcom.

  247. Indoor napisał(a):

    Ewa-Joanno! Oczywiscie trudno by Zdzisław czy Zofia zauwazyli, ale Kasia ma sporo racji, chociaż nie wiem czy porównania z Koreą jest najbardziej szczęsliwe. Może jakiś inny przywódca lub kraj pożnego SocREalu byłby bardziej adekwatny, gdy już terroru bezposredniego nie stosowano masowo, a PR działał.
    Weźm,y chociazby wczorajsze zagranie Donalda Tuska. Przedwczoraj była konferencja prasowa Rostowski-Fedak gdzie Ci tłumaczyli dlaczego część kasy zamiast do OFE przerzucają do ZUS (przy okazji niechcąc wytłumaczyli kilkuset tysiącom słuchaczy na czyn tez bezczelny mega-przekret polega). Po jednym dniu pojawił się Wódz i uspokoił swój Naród, że mnistrowie sobie gadaja, Jego Rząd z tym nie ma nic współbego bo On, jak na prawdziwego Ojca Narodu przystało nie pozwala skrzywdzić biednych i żadnych zmian nie będzie. Oczywiście mina groźna (nr. 9)

  248. Indoor napisał(a):

    Może więc raczej ktoś ze służb prasowych Premiera jest pod wpływem opowieści o Leninie dla dzieci?

  249. Indoor napisał(a):

    http://www.polityka.pl/kr.....tacji.read
    „Sposoby na zdobycie unijnych dotacji
    Lekcja europejskiego dla początkujących
    Chcesz zdobyć hojną dotację z Unii Europejskiej? To nietrudne. Nie ma wielkiego znaczenia nawet sens i cel wydatków. Najważniejsze, to dobrze napisać wniosek.

    1.1 Świat dyrektyw
    Formularz unijny (jego wzór zmienia się jak w kalejdoskopie) składa się z pięciu części, kilkuset podpunktów i – zdaniem rozżalonej Sochańskiej – jedynie pytanie o adres wnioskodawcy jest klarowne. Część III to charakterystyka projektu. Opisała, dlaczego warsztaty są potrzebne na wsi, ale pan w PI przy trzeciej wizycie zwrócił uwagę, że należy sytuację przedstawić w punktach. Przedstawiła. Przy czwartej wizycie powiedział, że pisanie w punktach nie oznacza lakoniczności. Dyrektywa jest taka, że trzeba pisać w punktach, ale sercem. Piątego dnia zapytał, ile osób obejrzy wystawę, bo ta informacja jest potrzebna w punkcie 3.4. Rezultatem, wydawało się Sochańskiej, byłoby rozszerzenie zainteresowań dzieci, podniesienie ich poczucia własnej wartości oraz farby, bloki i aparat fotograficzny, które zostałyby w szkole. Wystawę zaś obejrzą te osoby, które będą przechodzić koło urzędu gminy.
    Pan poprosił, żeby policzyła te osoby. Przeżyła pierwszy kryzys.
    ….”

  250. uchachany napisał(a):

    Przyznali się do próby zamachu stanu!
    http://www.rp.pl/artykul/.....atora.html

  251. Ewa-Joanna napisał(a):

    Indoor,
    uwazam, ze Kasia racji nie ma, bo po pierwsze Kasia stosuje jakies dziwne nazewnictwo-przezewnictwo co kolorytu moze i dodaje ale prawdziwosci nie, po drugie z owego gadania „Kasi” jak i jej „racji” nic nie wynika poza zadymami medialnymi. Jedyni ktorzy na tym korzystaja to wydawcy paru gazet, bo im naklad nie spada.
    Tusk i jego rzad do najlepszych nie naleza, ale opozycja nalezy do najgorszych jakie kiedykolwiek widzialam.
    To rola opozycji i mediow jest patrzenie rzadowi na rece, ale to co sie wyprawia w Polsce, to kabaret. Nie dziw, ze popularnosc Tuska nie spada, bo przy takiej opozycji spasc nie moze.

  252. Torlin napisał(a):

    Dwie sprawy.
    1. Słynna przepowiednia Friedmana. Moim zdaniem Polskę stać na pozycję w Europie równą Hiszpanii, ale wymaga to ciężkiej pracy, grania na wielu fortepianach politycznych i mądrej władzy. Ale przede wszystkim ciężkiej pracy wszystkich Polaków.
    2.Dotacje europejskie. Nawet, jeżeli niektóre propozycje firm są nietrafione nie można przecenić ich znaczenia dla rozwoju przedsiębiorczości w Polsce, poczucia szeregowych Polaków, że można wziąć swoje sprawy w swoje ręce. Nawet, jeżeli będą nietrafione, najwyżej te firmy upadną, ale właściciele mogą wtedy powiedzieć śladem Borowieckiego (cytuję z pamięci) – „Nawet jak zrobię plajtę to już drugi raz jej nie zrobię”.

  253. jasnaanielka napisał(a):

    Doszło do tego, że w całości popieram opinię Ewy-Joanny :)
    Taki styl dyskusji, jaki narzuca opozycja, te błyskotliwe przezwiska, szukanie karkołomnych porównań, dowcipasy z trzeciej klasy, natychmiast ustawiają tego, co się takiej metody chwycił, na pozycji przegranej. Nikt poważny dyskusji w takim stylu nie podejmie, bo mu będzie czasu szkoda, a tacy skromni komentatorzy, jak np. ja, po przeczytaniu jednego takiego dowcipnego wpisu, następne będzie zwyczajnie omijał, bo też czasu pożałuje.
    Ale to dobrze.
    Takie wypowiedzi powinny się ukazywać jak najczęściej.
    Żeby przypadkiem nie zapomnieć, z kim mamy do czynienia.
    A autorzy tych dowcipnych do bólu zęba wypowiedzi niech się śmieją z własnych dowcipów.
    My troochę poczekamy… ie też się pośmiejemy. :D

  254. jasnaanielka napisał(a):

    Nie sprawdziłam tekstu i wyszło, jak wyszło :D :D :D
    Powinno być; „taki skromny komentator…”
    Literówek już nie wspomnę :(

  255. EWa-Joanna napisał(a):

    Jasnaanielko,
    sciagnij sobie slowniczek – zawsze jakies literowki wylapie!
    Narzedzia -> Dodatki (Adds-on) potem z tabelki ->Pobierz ( pierwszy od lewej na gorze)

  256. Ewa-Joanna napisał(a):

    Wielka akcja CBA z bliska…
    http://www.polityka.pl/kr.....zniej.read

  257. W.Kuczyński napisał(a):

    Nie uważam „Nie” za kanalizację. Znam takie, które można tym mianem nazwać. Urbana też nie uważam za szambo nurka, dodam dla postawienia kropki nad „i”, tylko za mojego dawnego, bardzo inteligentnego i nie pozbawionego mądrości wroga. Uważam, że ma swój udział w pokojowym przekazaniu władzy demokracji.

  258. Paweł Luboński napisał(a):

    Zgadzam się z przedmówcą. „Nie” odpycha wulgarnym językiem, ale komentarze polityczne bywają tam bardzo trafne. A ten artykuł o Kaczyńskim jest zadziwiająco wyważony w tonie. Dawno „Nie” nie miałem w ręku. Czyżby spoważniało?

  259. dark side napisał(a):

    niewiele poswiecam ostatnio czasu polityce w ogole, a polskiej polityce w szczegolnosci. Osiagniecia partii rzadzacej zamierzam oceniac pod katem innym niz sprawnosc w uzyskiwaniu i utrzymywaniu sie przy wladzy. Jednak nie zgadzam sie z opinia Gospodarza, ze komisje do spraw afer gospodarzych w partii rzadzacej sa niekorzystne dla kraju. Argumenty mam dwa:
    Pierwszy szczegolowy- partia PO ma tendencje do kreowania badz przyciagania roznych talentow polityczno-biznesowych, ktore to talenty maja kreatywne podejscie do prywatyzacji,wydawania publicznych srodkow i legislacji. Przykladow jest na tyle duzo (od Piskorskiego do Sawickiej , Misiaka czy najnowszej „afery”), ze nie warto sie stroic w nimb krzydzonej dziewicy. Raczej nalezaloby zmienic standardy i zaostrzyc kontrole w partii. I tutaj kontrola sejmowa i dzialania opozycji powiny byc przyjete z pokora. PO nie jest jedyna alternatywa dla tego kraju i dobrze bedzie, jesli ta swiadomosc bedzie powszechna w spoleczenstwie. Partia rzadzaca powinna stale czuc oddech rywala i bicz kontroli spolecznej za plecami
    Paradoksalnie wywrocenie PO jako partii biernej i skorumpowanej przy rownoczesnym braku zaufania do PIS i SLD moze sie okazac korzystne zarowno dla kraju jak i dla samej partii PO. Moze tez zaowocowac dopuszczeniem do wladzy nowych ludzi i nowych sil politycznych spoza okraglostolowego ukladu.

  260. dark side napisał(a):

    Drugi argument jest natury ogolnej.Nie warto sie rozzalac nad niesprawedliwoscia jaka potencjalnie moze dotknac PO, gdy powolana zostanie komisja. Komisja jest zdaje sie byc jedynym mozliwym „trybunalem” w takich sprawach. Nad jego skutecznoscia nie zamierzam sie rozwodzic. Prawdopodobnie dziala on tak jak i inne „trybunaly” w tym kraju i posiada wszystkie ich wady prawne.
    Partie rzadzaca proponuje tu potraktowac jak przedsiebiorstwo zarzadzajace krajem. Niejeden przedsiebiorca zostal doprowadzony do bankructwa przez polski urzad skarbowy, sady i specyfike prawna naszego kraju. To jest ryzyko, ktore przedsiebiorca bierze na siebie decydujac sie na dzialalnosc. Nie widze specjalnego powodu, by partia polityczna mialaby byc zwolniona od takiego ryzyka.

  261. Waldemar napisał(a):

    Pani(Pan) dark side oczekuje zaowocowania nowych ludzi ,nowych sił spoza okraglostolowego układu .
    Jako gość (czytajacy stale ) na tym blogu, prosze o przybliżenie środowiska tychże potencjalnie nowych ludzi spoza „nieśmiertelnego Ukladu ”
    Czyżby w naszym kraju mieszkali nieznani NIE-POLACY ,którzy dla pani (pana) byliby tą nową szansą?.
    ps.
    Ciekawi mnie ewentualna odpowiedz ,ponieważ ten STÓŁ jest w Europie i Transatlantyckim swiecie uznany za nadzwyczajne osiagniecie Polski o dobroczynnych skutkach dla Europy a Niemcy swietują właśnie 20 rocznice rozwalenia MURU .
    Jako niezadowolona (Y) z Polskiej drogi od wiosny 1989 ,co by pani powiedziala Kancelerz Angeli Merkel .ktora wyznała, iż tego dnia (czwartek ) kiedy walono mur poszła do SAUNY ,bo to był jej zwyczajowy czwartek ,a dopiero wieczorem etc.
    Polacy zniszczyli by medialnie taką Szefową ,za brak rewolucyjnej czujnosci ,a Niemcy nie !!!

  262. W.Kuczyński napisał(a):

    Dark Side,
    po owocach ich poznacie ich. Proszę o owoce komisji śledczych, które skończyly działalność. O dobre owoce, bo złych jest zatrzęsienie. Gdzie jest rzekoma afera PZU? Owszem jest tylko nie tam gdzie jej szukała Komsja, lecz w działalności posłów patriotów dwie kadencje wstecz, którzy zablokowali prywatyzację PZU bo musi byc „narodowy ubezpieczyciel”. Gdzie jest afera Orlenu? A grupa trzymająca władzę w aferze Rywina? Za to morze, wręcz oceany jadu, kłamstw, oskarżeń, podejrzeń, które zdewastowały świadomość społeczną. IVRP to owoc tych komisji „śledczych”. I PO ma jak baranek poddać się „poszukiwaniu prawdy” przez Kępę i Wassermana? Ja się nad nikim nie użalam, ja tylko piszę, że jak ktos przychodzi do mnie z kijem baseballowym żeby podyskutować, czy mnie przesłuchać, to chwytam za swój. W Polsce od powstania PiS, które nie jest partia normalną, lecz partia antysystemową, wrogą Polsce w obecnym kształcie ustrojowym, trwa wojna polityczna, a nie debata demokratyczna. Wojna wyklucza możliwość normalnych śledztw parlamentarnych, bo napastnik wykorzystuje je do niszczenia sił wspierających tę Polske, która jest i nic, absolutnie nic innego go nie obchodzi. I nie wolno sie mu poddać w imie jakichś pięknoduchowskich pragnień.

  263. W.Kuczyński napisał(a):

    I jeszcze jedno Dark Side,
    chyba ci sie ten okrągły stół za długo czkawka odbija. Może napij sie sodki. PiS to okrągły stół? I na czym polegaja straszne winy ludzi związanych z tym najwiekszym w XX wieku polskim zwycięstwem!

  264. Kasia napisał(a):

    Ja tradycyjnie o tym o czym gospodarz nie pisze.
    Wszyscy oczywiście domyślamy się dlaczego w tych wywodach o komisjach nie wspomina Pan o jakże sławnej komisji ds. „nacisków” pod niedawnym jeszcze przewodnictwem nie-naciskającego-na-prokuraturę-rzeszowską modela Karpiniuka. Oczywiście nie trzeba wspominać, że tak PO jak i PiS wjechały do sejmu na hasłach walki z układem, korupcją, które to hasła powstały na kanwie procesu Lwa Rywina i przesłuchań przed komisją śledczą mistrzów Polski w mataczeniu, a bękartem tych partii było CBA z Kamińskim na czele.
    .
    Gospodarzu, po owocach ich poznacie.
    .
    I PiS jak baranek miał poddać się „poszukiwaniu prawdy” przez Kurpiniuka. Ja się nad nikim nie użalam, ale gdy ktoś przychodzi do mnie z kijem bejsbolowym pogadać czy mnie przesłuchać to chwytam za swój (tak, to zauważyliśmy).
    W Polsce od powstania PO, która nie jest partią normalną, lecz partią prosystemową, betonującą Polskę w obecnym, korupcjogennym kształcie, trwa wojna polityczna (oczywiście wojnę prowadzi jedna, ta zła strona) i dyktat sondaży a nie debata demokratyczna. Wszystko to wina chwasta i szkodnika. Który zamiast dyskutować, krzyczy o aferach.
    .
    Wojna wyklucza możliwość normalnych śledztw parlamentarnych, bo atakowany wykorzystuje je do niszczenia sił wspierających walkę z tą skorumpowaną Polską, która jest i nic, absolutnie nic innego go nie obchodzi. I nie wolno się temu poddać w imię jakichś pięknoduchowskich pragnień.

  265. Mawar napisał(a):

    Minister W. Kuczyński:
    „Jeżeli w ciągu 9 lat (98 – 07) udokumentowane rezerwy gazu norweskiego spadły z 3,79 do 2,88 biliona metrów sześciennych, czyli o jedną czwartą, to znaczy że się szybko wyczerpują”.
    .
    Albo inaczej, starczą jeszcze na 20 lat przy bardzo wysokiej produkcji, nie licząc tego co jeszcze Norwegowie znajdą, bo cały czas prowadza poszukiwania, tereny mają bardzo obiecujące i dysponują własną, zaawansowaną techniką.
    .

    „Nigdy nie było wynegocjowanego kontraktu o budowę gazociągu z Norwegii do Niechorza. Było jakieś porozumienie wstępne między PGNIG i Statoilem i jakiś dokument rządowy polsko-norweski w którym Norwegowie stawiali warunki niespotykane w innych kontraktach, a mianowicie zobowiązanie się rządu do odbioru lub płacenia za 5 mld. m3 gazu rocznie przez 15 lat, z cena gazu o 30,8 % wyższą od rosyjskiego”.
    .
    Czyli formuła „take or pay”. Bierz lub płać. Dokładnie to samo było i jest w kontrakcie z Rosją, gdzie Pan Minister widzi tu rzecz niespotykaną ? Norweskie „take or pay” jest złe, ale już rosyjskie dobre? Teraz PGNG zostało zmuszone (dokładnie tak: zmuszone) do popisania kontraktu z Gazpromem nie na 15 lat ( co uznał Pan za skandal) tylko na 27 lat (do 2037 r.). Może to jest kolejny skandal rządu Tuska, tylko proporcjonalnie większy? Cena 30,8 proc. wyższa niż rosyjska to kolejny żart Pana Ministra. Nie ma czegoś takiego jak rosyjska cena wyższa lub niższa za gaz. Cena za gaz w połączeniu z innymi warunkami kształtowana jest w sposób optymalny dla Gazpromu, by zapewnić mu pozycję monopolisty. W przypadku Polski (gdzie monopol Gazpromu można oszacować na 75 proc.) ceny są już „światowe”, indeksowane do cen ropy. A i tak nie ma gwarancji dostaw, wystarczy, że wybuchnie kolejną wojna gazowa Gazpromu z Ukrainą lub (tym razem) z Białorusią.
    .
    „Nie było żadnych kalkulacji, żadnego rachunku ekonomicznego opłacalności różnych sposobów dywersyfikacji, tylko szajba kilku osób w Kancelarii Buzka (Kropiwnicki, Naimski, Pałubicki, Urbański i ich sierżancik Woźniak), której on ulegał. Przez pewien czas opierał się tej szajbie Steinhoff, ale w końcu uległ”.
    .
    W odróżnieniu od Pana Ministra oni jednak myśleli nad strategią. Z tym, że dostali w spadku takie postkomunistyczne i postubeckie bagno z połowy lat 90. (te dziwnie zabałaganione umowy z Rosją, tych „specjalistów” w PGNiG, tego Gudzowatego, inne „gazowe” kreatury), że mogli zrobić dużo mniej niż by chcieli. Ale przynajmniej zerwali z myśleniem o strategii energetycznej „po rosyjsku”. W końcu gazoport w Świnoujściu jest pierwszym tego sygnałem. A Pan Minister jak widać nadal po rosyjsku.

  266. Zdzisław_1 napisał(a):

    Panie Waldemarze
    Do Pana wpisu skierowanym do Dark na temat jej stosunku do Okrągłego stołu.
    Ja w czasie obrad okrągłego stół wyjechałem do syna do Francji.
    Mam tam tez rodzinę ze strony żony.Ci ludzie juz w całym słowie Francuzi wiedząc o swoich korzeniach polskich i rodzinie w Polsce bardzo sie interesowali Polska i oczywiście tez Okrągłym Stolem ale nie bardzo to wszystko należycie rozumieli.Rozmowy były bardzo często na ten temat.
    Kiedy wracałem do kraju rozmowy jeszcze trwały. I nastąpił treszcie porozumienie wy bory ten wymarzony Rza i właśnie reakcja tej „obojętnej zagranicy” Bardzo częste telefony ,o informacje co sie zmienia jak wyglada zycie (bo widzieli przyjężdzali w czesie tej dekady stanu wojennego w uproszczeniu) dzwonili nawet znajomi rodziny ktorych my nie znalismy chcieli przyjeżdzac zobaczyc na wlasne oczy jak to Polacy wygrali z ZSRR bo tak uwazali to bylo zwycięstwo.
    I tylko ludzie malego ducha mogą nazywac że to była zdrada bo komunizm sam by upadł. Mrzonki bohaterzy po fakcie.
    Dziwie się ze jeszcze takie rozumowanie moze panować w opinii części społeczeństwa. Niech podadzą przykład takiej zmiany ustroju w dziejach świata bez rozlewu krwi.
    Widocznie Dark nie zna odczuć i nadziei związanych z tamtymi dniami lub nie była tym w tamtym czasie zainteresowana bo tacy tez byli (na pytanie co slychać z okrągłym stolem przy wsiadaniu do samolotu stewardesa odpowiedział ze Ona juz tym sie nie interesuje)
    lub była za młoda by to zrozumieć i teraz powtarza te opinię wygłaszane przez braci i PIS
    Pozdrawiam

  267. W.Kuczyński napisał(a):

    Zdzisław,
    ja też pozdrawiam. Okrągły Stół to największe Polskie zwycięstwo przynajmniej w XX wieku. Nie mniejsze niż tzw. cud nad Wisłą, a bezkrwawe. I uchroniliśmy, a nawet w roku 2007 obroniliśmy demokratyczne państwo prawa przed amatorami zastapienia go sanacją PiS. I jestem pewien, że już nigdy z takimi zapędami nie dostaną w ręke steru państwa, a PiS-owski bastion w Pałacu padnie jesienią 2010 roku.

  268. W.Kuczyński napisał(a):

    Polecam artykuł Wojciecha Mazowieckiego:
    http://wyborcza.pl/1,7596.....erach.html

  269. Indoor napisał(a):

    Dziadzio bredzi, albo pod pseudonimem „Tadeusz Mazowiecki” pisze ktyo inny. Skąd mi bowiem styl jest cholernie podejrzany.
    „Większość dziennikarzy wiernie relacjonowała to, co podrzucały im CBA i PiS, atakując wyłącznie oskarżonych.”
    Przypominam, że byłoby skandalem (i jest skandalem) gdyby wiekszość dziennikarzy nie zechciała informować społeczeństwo o takim ‘drobiazgu’ że rządy sprawuje kilka przypadkowych facetów a z tyłu kieruje nimi mafia. A może pretensje mieć do miłościwie z nami rządzących i do dziennikarzy którzy ich wylansowali zapomniawszy sprawdzać najpierw co to za typy. Bo że PO to przedłużenie parapolityczne najbardziej bezproduktywnych i pazernych układów biznesowych jakich Polska widziała kiedykolwiek to mi na przykład było wiadomo, chociaż nie podejrzewałem, że cała ekipa będzie taka cienka. Chyba z tymi ludzmi już nikt nie chce współpracowac, jeśli ministrem sprawiedliwości w takiej sytuacji mianuje się młodego Kwiatkowskiego.
    Po drugie trudno atakować oskarżających jesli mają ‘takie mocne dowody’ .

  270. Indoor napisał(a):

    Przepraszam Tadeusza Mazowieckiego.

  271. Zdzisław_1 napisał(a):

    Indoor

    Twoje bredzenia ,wskazują na delirium.
    Twoje spostrzeżenia na tematy polityczne i rządzących ,mają taką wagę,jakbyś byl co dzień pod wpływem

  272. W.Kuczyński napisał(a):

    Indoor,
    a gdyby ten tekst był pióra Tadeusza Mazowieckiego to ten zwrot „Dziadzio bredzi”, taki pogardliwy, lekceważący i menelsko-medyczny, bo dziadzio bredzący to ten z demencją, rozumiem byłby na miejscu?

  273. Indoor napisał(a):

    Gdyby wspomniany, wyjatkowo debilny i wazeliniarski tekst wyszedł z pióra Tadeusza Mazowieckiego, to bym uważał, że uzywany zwrot byłby uzasadniony. Jakoże nie wyszedł, to tak nie uważam.

  274. Kasia napisał(a):

    Wojciech vel „do usług” Mazowiecki swoje.
    A kataryna konsekwentnie. Przewodniczący komisji do spraw nacisków na prokuraturę za rządów PiSu, poseł Seba „Łysy Tors” Karpiniuk, używając eufemizmu popędza prokuraturę w Rzeszowie.
    Oczywistą oczywistością jest, że nie ma to zupełnie związku z aferami PO, a już zupełnie nie miały te kontakty związku z postawieniem Kamińskiemu zarzutów. Wnioski kataryny idą dalej, ale one tylko dla odważnych. Link będzie poniżej.
    .
    Dla leniwych lynk:
    http://kataryna.salon24.p.....karpiniuka

  275. Kasia napisał(a):

    EJ specjalnie dla Ciebie zadzwoniłam do swojego znajomego w Stanach, który zajmuje się przeprowadzkami, najczęściej east coast -west coast. Twierdzi, że bardzo mało jest dróg płatnych, ogromna większość to bezpłatne highwaye. Praktycznie, on w ogóle nie płaci.
    .
    Dodam, że jeździ gigantycznym truckiem. Potwierdził także moją wersję o mostach i tunelach w mieście Nowy Jork. Tunele i mosty prowadzące na Manhattan są płatne ale tylko w jedną stronę, wjazdową. I wcale nie płaci się za drogę, lecz za wjazd na wyspę po prostu. Chodzi o ograniczenie ruchu samochodów, a korzystanie z kolejek podmiejskich zatrzymujących się na Penn Station i metra.

  276. maciek.g napisał(a):

    Pan W.Mazowiecki napisał o tym o czym dano już temu wspominałem nie raz na tym blogu. Kiedyś prasa dzieliła się na „brukową” i te z aspiracjami , obecnie trudno znaleźć te z aspiracjami i zalew brukowej jest powszechny. Liczy się sensacja ,a prawdę mają w głębokim poważaniu. Jak potem wychodzi, że generalnie pisali nieprawdę nigdy nie wspomną o tym, że się z prawdą minęli. Redaktor ma racje, ze tacy dziennikarze tworzą nawet więcej zła niż politycy i bardzo psują nam demokrację i nic dziwnego, że powiększają liczbę przeciwników tego ustroju.
    Ci dziennikarze zachowują się tak jak ten przysłowiowy drwal który piłuje gałąź na której siedzi.

  277. Indoor napisał(a):

    maciek.g! Gdzie według Ciebie jest przechowany etalon Prawdy?

  278. Zofia napisał(a):

    Kasia,
    Amerykanie mają prowizję na drogi w paliwie:
    http://www.fhwa.dot.gov/o.....8/s106.cfm
    To z oficjalnej strony administracji federalnych dróg w USA.
    Ile i kto tę prowizję dostaje podane wg stanów.

  279. Zofia napisał(a):

    A tu Kasiu
    masz wszystko i najnowsze o drogach federalnych w USA
    http://www.fhwa.dot.gov
    To tańsze niż dzwonienie do USA po kolegach.

  280. Kasia napisał(a):

    Zosiu, fajnie tylko po co ta wstawka o kolegach?
    Telefon do tego mam za darmo.
    Mimo wszystko dziękuję za linka.
    EJ twierdziła, że drogi są płatne w sensie płacenia na bramce.
    Nikt nie zaprzeczał, że podatek w paliwie idzie na utrzymanie dróg.
    Najciekawsze jest jednak to, że Amerykanów płacących mniej niż 2 zł za litr benzyny stać na utrzymanie i budowę dróg.
    U nas także jest podatek na drogi, a za ekspresówki i tak będziemy płacić.
    .
    Chyba, że znowu nasz ukochany wódz, rozedrze koszule i powie rząd swoje a ja swoje.

  281. Mawar napisał(a):

    Minister Kuczyński
    Polecam artykuł Wojciecha Mazowieckiego:
    http://wyborcza.pl/1,7596.....erach.html
    .
    Już lepiej gdyby Pan Minister siebie polecił, lepiej pić ze źródła niż popłuczyny. Mazowiecki niczego nie pisze od siebie tylko powołuje się na Krzemińskiego, ten z kolei czerpie z klasyka, czyli Pana Ministra. Dla nas to żadna rewelacja, my od początku wiedzieliśmy, że to nie jest afera jeno szatański spisek ludobójczego kaczofaszyzmu.

  282. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    po co piszesz durnoty? Wiesz dobrze, że większość dziennikarzy jak tylko dostaną informację która uznają za sensacyjną /lub tylko za ciekawą/ pędzą na wyścigi do redakcji by natychmiast bez sprawdzania jej napisać o tym w swej gazecie by broń Boże konkurencja ich nie wyprzedziła. Na dodatek wiadomość ta musi być możliwie sensacyjna, więc trzeba używać mocnych słów straszna , okropna, wielka, itd. Jak polityk rzuci informacje, że inny jest podejrzany o możliwość popełnienia przestępstwa , to najlepiej pisać tak żeby czytelnik miał wrażenie, że to przestępstwo na pewno popełnił. I tak to się kręci, że otrzymujemy informacje o strasznym doktorze który zabija swych pacjentów, o strasznej mafii paliwowej która rujnuje nasz kraj itd itp. Żadnej odpowiedzialności za rzetelną informację, bo i po co? za to ich nie nagradzają

  283. Orteq napisał(a):

    Ewa-Joanna: Listopad 7th, 2009 at 21:36

    „Bo trudno uwierzyc w taka interpretacje prawa.”

    :

    To pewnie o tę interpretację biega, E-J, nieprawdaż? Przepraszam tych wszystkich, ktorych ten obcyjęzyk zdenerwuje. E-J go zna więc tłumaczyć nie ma potrzeby. Bo to język kangurzy!

    :::
    A new variation of this old favourite

    An Indian, an Arab, and a hot gorgeous blonde girl are in the same bar.

    When the Indian finishes his beer, he throws his glass in the air,
    pulls out his pistol, and shoots the glass to pieces.
    He says, ‘In India, our glasses are so cheap we don’t need to drink with the same one twice.’

    The Arab, obviously impressed by this, drinks his beer, throws it into the air,
    pulls out his AK-47, and shoots the glass to pieces.
    He says, ‘In the Arab World, we have so much sand to make glasses that we don’t need to
    drink with the same one twice either.’

    The blonde girl, cool as a cucumber, picks up her beer, Downs it in one gulp,
    throws the glass into the air, whips out her 45, and shoots the Indian and the Arab.
    Catching her glass, setting it on the bar, and calling for a refill, she says,

    ‘In Australia we have so many illegal immigrants that we don’t have to drink with the same ones twice.’

    ‘ God Bless Australia

  284. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zabawa w Indian jak widze w pelni! Obdarzamy sie wojennymi przydomkami.
    Kasia „Toll Road” prym wiedzie, po Amerykach dzwoni i o bramki pyta.
    I z triumfem oswiadcza, ze w Ameryce mozna jezdzic nie placac za drogi. :)
    Droga Kasiu – wszedzie mozna, bo platne sa tylko niektore drogi i wcale nie musisz ich uzywac. Sa krotsze i na pewno szybsze, ale nie jedyne.

  285. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    hmm, moze warte zastosowania :)

  286. Zdzisław_1 napisał(a):

    Dwudziestolecie

    Mimo kiepskiej opinii o prezydenturze L. Kaczyńskiego, zlę sie czuję z braku zaproszenia na obchody obalenia muru aktualnego Prezydenta RP.
    Uważam to za błąd Niemieć i chyba nie tak widzenia tego trójkąta Weimarskiego.
    Pozdrawiam

  287. Zofia napisał(a):

    Drogi Zdzisławie,
    na uroczystościach będzie legenda tych zmian – b.prezydent Polski Lech Walesa, i aktualny premier Donald Tusk.
    Nie wiem na pewno, ale chyba będzie też b. prezydent Aleksander Kwaśniewski.
    Delegacja z Polski symboliczna wręcz.
    Obecny prezydent nie ma nic wspólnego właściwie z obalaniem muru berlińskiego, jego nastawienie wobec Niemiec jest powszechnie znane, do jednoczącej się Europy też, dawał temu wyraz bodajże wczoraj, więc po co Niemcom jakieś zgrzyty w uroczystościach?
    To święto Niemiec przede wszystkim, oni są gospodarzami u siebie i zapraszają kogo chcą.
    Polska ma swoją tam znaczącą obecność.
    To polski prezydent – Lech Wałęsa – będzie rozpoczynał symboliczne obalanie muru ułożonego tym razem 3-metrowymi fragmentami, jak kostki domina.
    Nie rozumiejący tego wszystkiego, nieznoszący Wałęsy i plączący się bezradnie Lech Kaczyński byłby tylko kłopotem dla gospodarzy a nie mile widzianym politykiem z kraju sąsiedniego.
    Miłego dnia.

  288. Zofia napisał(a):

    Zdzisławie,
    krotka nota o tym co dzisiaj bezie z udziałem Lecha Wałęsy:
    http://wiadomosci.wp.pl/k.....omosc.html
    Pamiętaj, ze dla PiS i obu Kaczyńskich to tylko agent „bezpieki” PRL-u, niejaki „Bolek” a nie symbol tamtych dni.
    Więc ich obecność dzisiaj w Berlinie jest całkowicie zbędna.

  289. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofio, nie zgadzam się. Cokolwiek sądzimy o Kaczyńskim, jest on urzędującym prezydentem, więc brak zaproszenia dla niego to despekt wyrządzony Rzeczpospolitej. Kiedy idzie o oficjalne międzynarodowe uroczystości, nie powinno się przebierać w politykach innego państwa na zasadzie, którego lubimy, a którego nie. To nie prywatne imieniny.

  290. W.Kuczyński napisał(a):

    Jakoś nie mogę w sobie wykrzesać oburzenia za brak Lecha Kaczyńskiego w Berlinie. Bo gdyby był to nie mogłoby byc premiera, a majestat Rzeczpospolitej, chyba jednak lepiej sie czuje i manifestuje w jego zachowaniach. Lech Kaczyński tylko sobie i swemu bratu zawdzięcza izolacje wśród powaznych polityków europejskich, a ponadto jakby sie on czuł w bliskości TW „Bolek”, na co zwróciła uwagę Zofia. Lepiej niech pogada do górali – choć i oni tez już za bardzo nie chcą go słuchać – niech wyglosi odczyt o kryzysie i dostanie tytuł honorowego obywatela za otwarcie 19 lat temu biura poselskiego w Nowym Sączu chyba?

  291. Kasia napisał(a):

    EJ Nie wiem co w tym śmiesznego. Wyprowadziłam Cię z błędu, a ty robisz ze mnie głupa. Ogromna większość bezkolizyjnych highwayów międzystanowych i wewnątrzstanowych jest bezpłatna i to mnie i Ciebie chyba interesowało.
    Tymczasem u nas zanosi się na to, że wszystkie bezpieczne drogi czyli autostrady i ekspresówki będą płatne. Mimo tego, że już w benzynie raz za nie płacimy. Przejazd autostradą z Korczowej do Zachodniej granicy ma kosztować ok 130 zł (20gr/km x 670 km).
    .
    Tymczasem dla porównania winieta tygodniowa (obowiązująca 10 dni) na Węgrzech kosztuje 41 zł, a autostrad mają minimalnie więcej niż my a są krajem 4 krotnie mniej zaludnionym i mają blisko 3,5 krotnie mniejszą powierzchnię. Winieta czterodniowa (nie mają jednorazowych) kosztuje 24 zł a poza sezonem 19 zł. Winieta miesięczna 67,20 zł, a roczna prawie 600 zł.
    .
    W Austrii winieta roczna dla samochodów do 3,5 kosztuje 310 zł, dwumiesięczna 95 zł, a 10 dniowa 33 zł, a tranzytowa ważna 24 godziny 8,5 zł.
    .
    Wnioski wyciągnij sama.

  292. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    wybacz, ale mam inne zdanie. Nie odczuwam jako despektu dla Polski brak zaproszenia dla Kaczyńskiego do Berlina, wręcz przeciwnie. Jego obecność w Berlinie byłaby raczej nie na miejscu., bowiem on stawia alternatywę – albo ja albo Wałęsa.
    Wiec który z nich jest bardziej na miejscu dzisiaj w stolicy Niemiec?
    Dla mnie oczywiste, że Wałęsa.
    Całkowicie podzielam zdanie naszego Gospodarza, p. Waldemara Kuczyńskiego – Lech Kaczyński sam zapracował na to, co ma na salonach politycznych Europy.
    Jest ledwo akceptowanym outsiderem.
    Wszyscy od Moskwy po Paryż wiedzą, że Kaczyński nie utożsamia Rzeczpospolitej Polskiej, ale swego brata, szefa opozycyjnej partii o określonym programie politycznym i tak też go traktują.
    Do Berlina zaproszono przywódców państw, a nie reprezentantów partii, jeśli nawet nazywają sami siebie – „najwyższym świeckim przedstawicielem Polski”.

  293. Ewa-Joanna napisał(a):

    Kasiu,
    glupa to ty sama z siebie zrobilas piszac o czyms o czym masz niewielkie pojecie.
    Ja sie o polskich autostradach nie wypowiadam, bo ich nie znam, ale chetnie sie dowiem jak sie na nich liczy owe kilometry po iles tam za kilometr, jezeli nie ma „bramki” przez ktora przejezdzasz placac owe myto, obojetnie zywa gotowka czy elektronicznie.

    Wydawalo mi sie, ze piszac to :
    Kasiu,
    rzeczywiscie malo jezdzilas. Jak sobie wyobrazasz oplate za droge? Przed wjazdem na kazda platna autostrade znaki informuja cie, ze jest to droga platna. Rzeczywiscie czesto “bramki” stoja albo na moscie albo u wejscia do tunelu, co moze dac zludzenie, ze placisz za to wlasnie. Ale placisz za uzycie drogi.
    Platne czy bezplatne, to raczej kalkulacja ekonomiczna a nie polityczna. Jezeli drogi sa budowane z udzialem kapitalu prywatnego rzecz jasna, ze koszt ich budowy musi sie inwestorom zwrocic i zarobic tez na tym musza, bo inaczej jaki sens w inwestowanie. Natomiast owe drogi “bezplatne” sa utrzymywane z pieniedzy podatnikow. U nas, w Australii idzie na to czesc pieniedzy z akcyzy na benzyne i dodatkowo przy rejestracji samochodu placi sie podatek drogowy. Wysokosc zalezy od wielkosci samochodu.

    wyrazilam sie dosc jasno na temat drog platnych i bezplatnych.

    Poza tym sama piszesz, ze „sie zanosi” to na razie nie ma o co drzec szat, chyba ze jest to czesc propagandy strachu jaka chcesz uprawiac.

  294. Zofia napisał(a):

    Mam pytanko do Desantu:
    skoro Lech Kaczyński mianował się na spotkaniu z góralami najwyższym świeckim reprezentantem państwa , to kto jest tym największym, nie świeckim, no i wobec kogo?
    I czy my, tj. Polska wg pana prezydenta obecnego – jesteśmy już państwem nie świeckim, a wyznaniowym?

  295. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofio, zadajesz głupie pytanie. Przecież wiadomo, że już od 1656 roku najwyższą nieświecką reprezentantką państwa polskiego jest Maryja Królowa Polski.

  296. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    nie pisz bzdur!
    A napisałaś:
    Ogromna większość bezkolizyjnych highwayów międzystanowych i wewnątrzstanowych jest bezpłatna i to mnie i Ciebie chyba interesowało.
    Highway to autostrada, to droga wyłącznie bezkolizyjna. Nie ma higway’s (autostrad) kolizyjnych!!!
    Część z nich może być pozornie bezpłatnych (tj bez pobory myta) ale to pozory, bo w wielkości w zależności od stanu w USA, jest przy paliwie pobierana prowizja na te drogi. Poza tym kierowcy mają wiele innych jeszcze podatków, które idą na drogi w USA.
    Spytaj swego kolegi, skoro masz bezpłatne łącza z USA.

  297. Kasia napisał(a):

    Zosiu, podkreśliłam, że bezkolizyjne po prostu, w odpowiedzi na to, że z triumfem ogłosiłam, że w stanach można jeździć po drogach nie płacąc.

  298. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    ale ja jestem przecież od Marcina Lutra i nie ma w mojej konfesji religijnej kogoś takiego jak Maria – Królowej Polski!
    A kimże w takim razie jest Bóg dla Polski, tj. tej wierzącej po rzymsko-katolicku w Boga?
    I jak się to ma do I przykazania Dekalogu?
    Wybacz, ale to jakiś doktrynalno-religijny nonsens.

  299. Paweł Luboński napisał(a):

    Zofio, skąd ty jesteś, to nieważne. Maryję mianował królową Polski najwyższy przedstawiciel władzy świeckiej – król Jan Kazimierz. Wnoszę więc, że jest to decyzja prawomocna. O ile mi wiadomo, aktu detronizacji dotąd nie przeprowadzono.

  300. Indoor napisał(a):

    maciek.g! Zauważ, że twierdzenie z ust dziennikarza jakoby „dzienikarze manipulują” czy też „kłamia” brzmi całkowicie niewiarygodnie. Moje twierdzenia odnośnie dzienikarzy są identyczne i dotyczą również Wojciecha Mazowieckiego, ale o tym czy są one „prawda” czy „kłamstwem” (lub prawdą trzeciego rodzajui wedle klasyfikacji Tischnera) decyduje kontekst w jakim kontekście dana „prawda” zabrzmi. Generalnie szkoda słów na tego gościa.

  301. Indoor napisał(a):

    Zofio! Przecież nie o tym jest mowa, tylko o tym czy są te idiotyczne bramki czy też opłata jest realizowana w innej formie.

  302. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    po pierwsze – Polska ma mało dróg i je buduje, opłaty drogowe (winiety)są na ten cel.
    Po drugie, dobowa oplata w zależności od samochodu (ciężarowego i autobusów) waha się w granicach od 18 do 46 zł.
    Opłata ta obowiązuje na wszystkich drogach uznanych jako krajowe (w tym też drogi ekspresowe). Opłaty są niższe gdy ma samochód wysokie standardy ekologiczne, jak ma mniejsze to opłaty są wyższe i to znacznie.
    Np. za winietę dobową dla autobusu zamiast 18 zł (norma ekologiczna – Euro 4) – płaci się 24 zł (Euro 4).
    To są jedne opłaty.
    Płatne autostrady – to już inna oplata. Dodatkowa.
    W Niemczech np. oplata elektroniczna (myto) obowiązuje nie tylko na autostradach, ale na wszystkich drogach federalnych.
    Pisałam Ci już. Za korzystanie z drogi w Europie będzie trzeba płacić coraz więcej i w coraz szerszym zakresie.

  303. Zofia napisał(a):

    Pawle,
    mnie też to obowiązuje?
    Ciekawa jestem jak mam się z tym uporać i na jakiej płaszczyźnie – bo na świeckiej, to nie mamy już królestwa od czasów zaborów, jesteśmy państwem republikańskim z sysetmem demokratycznym, a na płaszczyźnie wyznaniowej – to jestem protestantką.

  304. Kasia napisał(a):

    Po pierwsze Stany mają dużo dróg i dużo ich budują.
    .
    Po drugie Węgrzy także mają dużo dróg i dużo ich budują, podobnież Austriacy. Podobnież na Słowacji, w której jest mało dróg i dużo się buduje. Zresztą im więcej dróg tym opłaty powinny być większe bo przecież utrzymanie ich także kosztuje? Nie rozumiem tego twojego parcia na starcie. Czasem dobrze robi kanapka i kilka łyków herbatki na drugie śniadanie.
    .
    Po trzecie ceny, które wpisałam jak zapewne wiesz tylko nie wiem czemu bijesz pianę, dotyczą samochodów osobowych bo te mnie interesują, a ty kręcisz coś o ciężarówkach i autobusach, które płacą nawet za przejazd zwykłymi drogami.
    Kolejny więc raz napiszę specjalnie dla Ciebie: cena za roczną winietę za przejazdy po wszystkich autostradach na Węgrzech (ważną 13 miesięcy) kupuje się za 600 zł, w Austrii (gdzie warunki budowania i utrzymania dróg są znacznie trudniejsze z racji tuneli i gór, płaci się 310 zł a u nas za jednorazowy przejazd z Korczowej do granicy zachodniej zapłaci się około 130 zł. Jednorazowy przejazd w Austrii w ciągu 24 godzin kosztowałby 8,50 , a na Węgrzech 24 zł w sezonie i 19 zł w pozostałym okresie (winieta ważna cztery dni, więc cztery dni do woli można szaleć po ichnich autostradach). Opłaty na Węgrzech rosną minimalnie, i są już od dobrych kilku lat. Skrytykowałam także pomysł by drogi ekspresowe były płatne dla samochodów osobowych.
    .
    Świeckotradycyjnego przepraszam nie doczekam, nie mam złudzeń.
    .
    .
    Napisałam także parę postów temu (to do EJ), że jest to pomysł rządu, i cała nadzieja w Ding Dong Tusku, naszym kochanym przywódcy, że rozedrze koszule i powie no passerano! Tak jak to teraz odkręca pomysł o przejęciu przez ZUS składki z OFE. Ja wolę krzyczeć zanim jest za późno, dlatego, że nawet gdy podatek, opłatę czy składkę ustanowi partia promująca wolność gospodarczą (np słynna podwyżka podatków Balcerowicza wprowadzona na 2 lata utrzymała się dużo dłużej) to później bardzo ciężko ją zlikwidować (tylko Pisowi i Sld udało się w tym kraju obniżyć znacząco te daniny, a i tak ile było krzyku i niemożności realizacji przez Prokom zmiany w programie (najlepszy) Płatnik)

  305. Ewa-Joanna napisał(a):

    Celem rozjasnienia – autostrada to freeway albo motorway (highway tylko lokalnie), natomiast highway to cos w rodzaju drogi przelotowej laczacej np. dwa duze miasta, stany itp. I o ile na freeway nie ma swiatel to na highway swiatla moga byc, wiec autostrada ona nie jest, choc moze byc kilkupasmowa.
    Kasiu nie uwazam, zeby suma 130 zlotych za przejazd 670 km to bylo duzo, tym bardziej ze wiekszosc przeciez bedzie korzystac z autostrady na mniejszych odcinkach. Nie watpie, ze ci korzystajacy czesto z autostrady beda mogli sobie wykupic winiete rowniez na rok, a wiec taniej.
    Poza tym jakos mam wrazenie, ze manipulujesz informacja o cenach przejazdow porownujac chociazby ceny drog istniejacych (Austria, Wegry) do cen drog nieistniejacych (A4).
    No i byc moze Wegrzy czy Austracy maja owe drogi dobre, bo nie finansuja obiektow sakralnych i nie narzekaja tylko buduja.
    Australia ma 20 mln mieszkancow i 812,972 km drog i sa to drogi bardzo dobre.

  306. Kasia napisał(a):

    @ EJ

    „glupa to ty sama z siebie zrobilas piszac o czyms o czym masz niewielkie pojecie.
    Ja sie o polskich autostradach nie wypowiadam, bo ich nie znam, ale chetnie sie dowiem jak sie na nich liczy owe kilometry po iles tam za kilometr, jezeli nie ma “bramki” przez ktora przejezdzasz placac owe myto, obojetnie zywa gotowka czy elektronicznie”.
    .
    Do tego by zsumować teoretyczne opłaty za 670 km nie trzeba mieć wielkiego pojęcia, no chyba, że mówisz o sobie.
    .
    Nie rozumiem też stwierdzenia o owych kilometrach po ileś tam za kilometr, jeśli nie ma bramki przez … itp.

  307. Kasia napisał(a):

    Jeśli na Węgrzech płacisz 24 zł za 4 dni jazdy wszystkimi autostradami a u nas zapłacisz 130 zł za jeden najdłuższy odcinek to nie wiem co tu jest manipulacją, przy założeniu, że cena za kilometr jazdy autostradą to około 20 gr w Polsce w tej chwili.

  308. Kasia napisał(a):

    A tu masz rabaty:
    Opłata za 60 km odcinek A4 między Krakowem a Katowicami.
    Stawka I

    pojazdy kategorii 1 – motocykle, pojazdy samochodowe o dwóch osiach

    1 bloczek dla stawki I = 50 biletów

    przy zakupie od 1 – 3 bloczków stawki I cena 1 bloczka = 309,00 zł brutto (5% rabatu)
    przy zakupie co najmniej 4 bloczków stawki I cena 1 bloczka = 293,00 zł brutto (10% rabatu)
    .
    https://autostrada-a4.com.pl/sklep/

  309. Kasia napisał(a):

    Tu masz artykuł pt: „Polska ma najdroższe autostrady w Europie” o tych 20 gr, jeszcze z tamtego roku, a ceny wzrosły:
    .
    http://www.tur-info.pl/p/.....koszt.html
    .

  310. Indoor napisał(a):

    Przy okazji! Zofio! Czy ty masz samochód, czy też swoje dane na temat winiet w Polsce zaczerujesz z najnowszych niemeckich (więc wiarygodnych) opracowań na temat jazdy po Polsce?

  311. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    nt winiet – inf. z portalu Zrzeszenia Międzynarodowych Przewoźników Drogowych (ZMPD)
    http://bip.mi.gov.pl/pl/b......ceny_.pdf

  312. Indoor napisał(a):

    No to wobec tego zapytaj lepiej sąsiada. Głowę dam bowiem, że Kasia ani Ewa-Joanna nie są Międzynarodowymi Przewożnikami Drogowymi.

  313. Orteq napisał(a):

    E-J, Kasiu, Zofio, inne aktywistki? Bo Indoor to osobne ptaszysko.
    :
    „nie uwazam, zeby suma 130 zlotych za przejazd 670 km to bylo duzo”; “Polska ma najdroższe autostrady w Europie”
    :
    Damy, nie damy. Strach pomyśleć z kim się pozamieniały glowamy. Jak słyszę usprawiedliwianie pobierania opłat za przejazd każdym kilometrem – highwayu, autostrastrady, jak zwał tak zwał – to tęskno wzdycham. Czy mogę komuś zapłacić za powietrze? Bo inni już płacą! Na przykład ci, co po kilkadziesiąt milionów $$$ wykładali gdy w ruskiej kapsule kosmosowym powietrzem oddychali.
    :
    Czy któraś z naszych przeinformowanych niemożebnie pan wiedziałaby coś może na temat wyższości PUBLICZNYCH systemów transportowo-komunikacyjnych nad PRYWATNYMI ? Bo podobno to koło też zostało już wynalezione. I też nie wynaleźli tego nasi specjaliści od zatruwania powietrza.
    :
    Gwoli następnego objawienia chcę niesmiało przypomnieć, że w mieście Londyn istnieje już system BEZBRAMKOWEGO pobierania RESTRYKCYJNYCH opłat za wjazd do serca tej wyspiarskiej metropolii. Kamery zainstalowane na wszystkich „rogatkach” wyłapują numer rejestracyjny delikwenta i bingo! Płacisz jak za powietrze (przez ciebie zatrute.) Dark side, ty to znasz na wylot. No to napisz coś.
    :
    Jak czytam o tych bramkach do pobierania opłat autostradowych ustawionych we wszystkich Pcimiach Dolnych, Górnych i Błotnistych to mi się swojsko na duszy robi. Nie mogę się wręcz doczekać!

  314. Ewa-Joanna napisał(a):

    A ty Orteq nie pitol.
    Kto tu usprawiedliwia oplaty za kazdy kilometr? Kasia chyba i to te, ktorych jeszcze nie ma! Bo jak sobie sprawdzisz to owa autostrada A4 nie istnieje jeszcze od owego Korczowa do prawie samej metropolii Krakow. To za co tu oplaty pobierac?
    A czyz to w Kanadzie nie ma toll roads? Chocby te: Highway 407 in the Greater Toronto Area is a modern toll route and does not have collection booths but an overhead sensor. Nova Scotia has a toll highway on the Trans Canada Highway between Debert and Oxford.
    No i prosze, chetnie poslucham na temat wyższości PUBLICZNYCH systemów transportowo-komunikacyjnych nad PRYWATNYMI, czemu nie?
    A to polecam: http://www.tvn24.pl/12692.....omosc.html jak widzisz postep jest, zanim wybuduja to i elektronike wprowadza. Drozej oczywiscie bedzie :)

  315. Kasia napisał(a):

    Dżizas,
    kto usprawiedliwia opłaty, mówię tylko, że ktoś chcąc przejechać przez Polskę za 2-3 lata autostradą tyle zapłaci. I jasno chyba piszę cały czas, że zapłaci a nie płaci. Oczywiście na krótszych odcinkach mniej, ale nadal będzie to ponad 20 gr za kilometr.
    Opłata jest kolosalna, porównując ją do opłat za krótkie okresy korzystania ze wszystkich autostrad na Węgrzech, Austrii czy Słowacji. A Gargantuiczna porównując ją do abonamentów rocznych. TYLE!
    .
    A dyskusja przypomnę rozpoczęła się od stwierdzenia Pawła „Lepiej płatne, niż żeby ich nie było wcale. USA też są widać od wielu dziesięcioleci fatalnie rządzone, bo tam płatna droga to coś zupełnie normalnego.”
    .
    A ten link EJ świadczy o debiliźmie budujących autostrady, które będą gotowe w 2011 i 2012, w których wpakowano kupę pieniądzy w punkty poboru opłat. Okazuje się, że niepotrzebnie bo system się zmieni.

  316. Indoor napisał(a):

    Ja tam ciekaw jestem jak ona flaki ugotuje.

  317. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    dla mnie pojazd na drodze to pojazd – większy, mniejszy, osobowy prywatny, czy też wielki TIR.
    Za użytkowanie drogi w Polsce się płaci na wiele sposobów, przez akcyzę w paliwie, opłatami za płatne, budowane za prywatne pieniądze – autostrady, czy dodatkowo winietami, czyli tzw. opłatami drogowymi za poruszanie się po drogach krajowych.
    Kasia, jako użytkownik drogi jest jednym z wielu użytkowników a czy porusza się po niej samochodem osobowym, autobusem wynajętym czy komunikacja publiczną, nie ma dla drogi znaczenia. I tak za użytkowanie infrastruktury drogowej – płaci.
    Pośrednio lub bezpośrednio, ale płaci.
    Nie ma w Polsce darmowych dróg, chyba, że jedzie się rowerem po drodze publicznej. Wtedy użytkuje się ją rzeczywiście za darmo.

  318. Zdzisław_1 napisał(a):

    Typowa Polska specyfika.Dyskusja o niczym dla samej dyskusji

    Dzień rocznicowy,pełen pamięci,polskich wkładów, nowych zamierzeń, a towarzystwo blogowe zajmuje sie duperelami cena autostrad w Polsce jakby to bylo najważniejszym tematem dnia. A te ceny nawet jeszcze nie wprowadzone a w przyszłości jak kogoś na nieg nie stać to niech nie jedzie. sa inne drogi, ma wybór.
    I nie dajcie drogie panie przykłady państw bogatych piszcie pod Polskie realia.
    Jak już nie macie o czym pisać to to posprzątajcie własne mieszkania,będzie większy pożytek

  319. Zofia napisał(a):

    Orteg,
    na temat publicznego transportu w Polsce masz akurat mój najnowszy materia (z 6.11., a właściwie mój komentarz i analizę wiceszefa sejmowej komisji infrastruktury, posła Piechocińskiego.
    Kliknij w moje imię a poczytasz.
    Na razie to materiał o publicznym transporcie kolejowym.
    O drogowym – niebawem, jak się wkurzą przewoźnicy za wyższe opłaty drogowe, czyli winiety od 1 stycznia 2010 r.

  320. Kasia napisał(a):

    Zosiu, no tak, będziemy Cię prosić w takim razie o legendę do wypowiedzi, byśmy mogli ją zawsze właściwie ocenić.
    Co do drogi, to ma dla niej kolosalne znaczenie czy jedzie nią Kasia hulajnogą czy osobówką, czy jedzię ją przewoźnik drogowy z ładunkiem. Jeden w pełni załadowany Tir jest równoważny przejechaniu kilkudziesięciu tysięcy samochodów osobowych. A to że płaci pośrednio czy bezpośrednio to oczywiste. Chodzi o to, że za wyboduwanie i korzystanie z autostrad płacimy i pośrednio i bezpośrednio. I chcą nam to samo zrobić z ekspresówkami. ŻEBYŚMY PŁACILI BEZPOŚREDNIO! To że płacimy podatki wszyscy wiemy, no chyba że czujesz nieprzemożną chęć podzielenia się z nami TWOJĄ wiedzą.
    .
    Przypominam! Dyskusja toczy się o płacenie DODATKOWE za ekspresówki.

  321. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    porównywanie systemu transportowego USA z Europą, a zwłaszcza Polską jest, że tak powiem kolokwialnie – idiotyzmem.
    W USA nie ma praktycznie żadnego znaczenia transport publiczny, poza autobusami szkolnymi i komunikacją metrem w wielkich aglomeracjach.
    Głównym środkiem lokomocje jest samochód, przede wszystkim prywatny.
    W USA inaczej budowano cały system transportowy niż na kontynencie europejskim. W Europie niektóre trakty mają tysiacletnie tradycje i lokalizacje. Jest to związane z logistyką handlu.
    W USA historia zamyka się w dwóch-trzech wiekach. Kolej budowano praktycznie równolegle do powstających miast. Potem drogi.
    Europa buduje swoje autostrady tam gdzie może a nie gdzie chce. Bo ma miasta i drogi je łączące kilka razy starsze niż całe USA.
    Więc zejdź już z tych amerykańskich chmurek i nie udawaj. pierwszej naiwnej.
    Co do Węgier – to powiem tak. Kiedy po 1989 r. w Polsce podejmowano decyzję o budowę autostrad i podpisywano pierwsze umowy koncesyjne z prywatnymi koncesariuszami – na Węgrzech postanowiono po nieudanych próbach z tzw. PPP (partnerstwem publiczno-prywatnym) autostrady budować z budżetu państwa, bo obliczono, ze jest to o ok. 30% taniej.
    Tutaj masz sieć autostrad na Węgrzech i ceny za przejazd po nich z 2008 r. W tym roku są znacznie wyższe:
    http://podroze.auto-swiat.....-wegrzech/
    Przy czym bierz pod uwagę, że Węgry mają powierzchnię ponad 3 x mniejszą niż Polska, odpowiednio 93 tys. km kw i 322 tys. km kw.
    Mają też mniejszy ruch samochodowy ze względu na blisko 4 razy mniej mieszkańców. Węgry – 9,9 mln ludzi, Polska 38 mln. ludzi.
    Węgierskie autostrady są krótsze niż polskie i tak samo nie skończone, jak polskie.

  322. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    w Niemczech dla transportu osobowego – przejazd autostradami jest jeszcze bezpłatny, dla pozostałych samochodów odpłatny i to wysoko. Ceny winiet w 2009 w stosunku do 2008 wzrosły w Niemczech w granicach ok. 40%.
    Ale już np. w Słowacji za przejazd ekspresówka samochodem osobowym trzeba płacić (winieta), po drogach powiatowych rownież:
    http://www.skionline.pl/s.....d_newsa=56

  323. Zofia napisał(a):

    Na dzisiaj żegnam, bo idę świetować obalenie muru berlińskiego!
    Pa, do jutra.

  324. Indoor napisał(a):

    Zofio! Na temat autoistrad na Węgrzech masz stronę „producenta”
    http://www.motorway.hu/engine.aspx
    Jest i mapka, jest aktualny cennik i jest też sporo kamerek, widać , że nikt nie jeżdzi.
    Z tabeli opłat wynika, że wbrew temu co twierdziś nie że „znacząco” nie wzrosły opłaty w tym roku, ale w ogóle nie wzrosły i można przez 4 dni jeżdzić tam i z powrotem za 14 złoty (tylko po co!) czy ile to będzie.
    Jedna ciekawostka – jak w latach 60ych budowali nowe drogi (np. nad Balaton lub w kierunbku Austrii) to mimo iż były to zwyklłe dwupasmówki, to cała infrastruktura więc mosty skrzyzowania zostały zaprojektowane do prezyszłych autostrad. Mosty były na 4 pasy, mimo iż droga była dwupasmowa.

  325. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    masz rację – ceny stoją murem od 2007 roku a nawet dla ciężkiego taboru (kat. D4) spadła oplata roczna!
    Pewnie pisząc, pomyliłam Węgry z Niemcami.

  326. głos zwykły napisał(a):

    Do czego jest powołane CBA?
    Za pismem z dnia 26.10.2009 r. syng. akt ZAE-II-1896/2204/09/W Zarządu Analiz i Ewidencji CBA.
    Centralne Biuro Antykorupcyjne jest służbą specjalną do spraw zwalczania korupcji w życiu publicznym i gospodarczym, w szczególności w instytucjach państwowych i samorządowych oraz do zwalczania działalności godzącej w interesy ekonomiczne państwa, którym jest każde zachowanie mogące spowodować w mieniu jednostek sektora finansów publicznych, jednostek nie zaliczanych do sektora finansów publicznych otrzymujących środki publiczne, oraz w przedsiębiorstwach z udziałem Skarbu Państwa lub jednostkach samorządu terytorialnego znaczą szkodę w rozumieniu art. 115 § 7 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks Karny (Dz. U. nr 88, poz 553, z późn. zm.)) tj. szkodę przekraczającą dwustukotną wysokość najniższego miesięcznego wynagrodzenia.
    ____________
    Owo najniższe wynagrodzenie to w 2009 r. 1,276.00 złotych x 200 =255,200.00 złotych.
    Tak więc jeśli nie będziemy dawali nikomu i brali i od nikogo wiecej niż ćwierć miliona PLN, CBAnie będzie się nami szarymi obywatelami interesowało, bo jesteśmy dla nich za cienkie Bolki!
    Mając na uwadze powyższe zrozumiałym jest dlaczego okoliczna ludność poddana władzy najwyższej w państwie PiS-owym i PO-owym ma prawicowym oficerom operacyjnym ds walki z korupcją fundować z swoich podatków ekstra bryki, dziwki i hotele, kupę kasy i alkoholu.
    Z tym oczywiście zastrzeżeniem, aby nie ruszać rządzących. Bo ruszanie, nawet jeśli biorą więcej kasy, to jest już działaność polityczna! Tego nie wooolno.

  327. Madzia napisał(a):

    Kasiu
    Machnij ręką na Zofię. Ona MUSI mieć zawsze rację.
    Jeśli powiesz, że właśnie za oknem pada deszcz to Z. Cię pouczy, że nie masz racji, bo w Niemczech leje a w Rosji jest oberwanie chmury, poda Ci linka do biuletynu pogodowego, dorzuci informację o tablicach klimatycznych portów – zaleje Cię liczbami, które co prawda nic nie wniosą do Twojego stwierdzenia ale za to Zofii będzie na wierzchu :)
    Aha – na koniec napisze, że ją to właściwie nic nie obchodzi bo właśnie dokonała stosownego zakupu wielce szlachetnego trunku …
    - tu nastąpi dalszy ciąg trucia o niczym, przeplatany, tu i ówdzie, wtrętami o dupkach Kaczorach (czy coś w tym stylu), ich koneksjom rodzinnym (przy okazji skromnie wspominając o własnych) itp. itd.
    Pozdrawiam
    -
    PS.
    Na „pocieszenie” – co nas może jeszcze czekać za rządów „leberałów”:
    Podatek od ludzkiej życzliwości
    http://fijor.salon24.pl/1.....yczliwosci

  328. Indoor napisał(a):

    No własnie dlatego ja się martwiłem o te flaki. W odpowiednich dokumentach Ministerstwa Rolnictwa, Ministerstwa Zdrowia i Kultury nie ma ani słowa, a podejrzewam, że również eksperci niemeccy i norwescy milczą na ten temat.

  329. głos zwykły napisał(a):

    Sprawy prawa podatkowego, wymiaru podatków i sądownictwa administracyjnego żadną miarą nie dadzą się przypisać do rządów PO. Clue tkwi, gdzie indziej, kto i w jakim stopniu obsadza swoimi ludźmi urzędy Skarbowe, Izby Skarbowe, ZUS, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Sprawiedliwości, oraz jak kształtuje się skład osobowy Wojewódzkich Sądów Administracyjnych i Naczelnego Sądu Administracyjnego, oraz jakie są linie orzecznictwa tych organów wobec surowego stosowania prawa wobec obywateli :D))
    ________________
    Jeśli w ramach polityki łupów, czy też polityki podziału wpływów pomiędzy nomenklaturami partyjnymi i towarzyskimi, oraz biznesowymi, a także naukowymi obsadzimy sobie owe urzędy, to nikt bez nas nie będzie zarabiał w tym kraju pieniędzy, nikt nie zrobi kariery zawodowej, nikt nawet nie osiągnie pozycji politycznej, aby nam zagrozić. I to nie ma nic wspólnego z polityką prawicy czy też lewicy, to jest biznes i władza. Pewien sposób sprawowania kontroli nad społeczeństwem, który najpełniej ukształtował się w państwie marksistowsko-leniowskim. Czy to będzie w zależności od wyników wyborów państwo bardziej religijne czy bardziej świeckie, to nie będzie wpływać na jakość życia obywateli w tym państwie, bo ono po prostu jest jak car rządzący w Kongresówce poprzez swoich urzędników i sędziów oraz biznesmenów. Zwycięzca, jednak który bierze wszystko może się łatwo udławić… Takiego bęcwała zdjęcia Edward będzie zamieszczał na swoim niszowym blogu tylko dla wybranych :D))

  330. Zdzisław_1 napisał(a):

    No to może już z drogami sie zakończy
    Głos podał dane o CBA a ja o zamiarach rządu na temat emerytur, większości tu na blogu może to nie dotyczy ale nasze dzieci i wnuki juz tak

    oto link
    http://wyborcza.pl/1,7524.....j_dla.html
    Tak kiedyś polska przez reformy Buzka miała szansę te sprawy zakończyć ale następcy tylko kombinowali nic nie robili i zepsuli
    I sławny najlepszy rząd PIS – miał to duży wkład w zepsucie. reformy emerytalnej.
    Czy rzad Tuska ostatecznie wykończy ta reformę?

  331. głos zwykły napisał(a):

    Zdzisławie,
    Rząd Tuska na pewno ją wykończy, biorąc pod uwagę opisane w tym artykule uwarunkowania jej sukcesu. Chciałbym jednak zwrócić uwagę na tą pierwszą emeryturę, którą dostała pani Anna spod Warszawy: 918 zł. Teraz ma sześćdziesiąt lat i tyle kasy! Łał! 918 złotych to jest brutto od tego potrącamy składkę na ZUS zostaje Pani Ani więc 718 złotych. Ile czynszu płaci Pani Ania? Niech płaci 300 złotych plus 70 za światło. Pani Ania ma więc 317 złotych, aby się obuć, oprać, umyć, ubrać i coś zjeść. Musi mieć teraz łeb jak ta lala, aby za to przeżyć miesiąc, a może jak była młoda to chodziła cały czas na szpilkach i teraz ma żylaki? O żylaczków już nie wyleczy…Byle nie poręczyła za dzieci. Bo jeśli dzieci nie mają na spłatę kredytu, to komornik z 718 złotych ma prawo wziąć jej 3/5 emerytury czyli mogłaby startować od 430 złotych i ośmiu groszy co miesiąc, a nawet mniej bo koszty komornicze to 15% plus porto. Pani Aniu! Pomyłka! Wówczas miałaby Pani tylko 383 złotych przed opłaceniem czynszu i światła, co daje 13 złotych co miesiąc. Niestety nie kwalifikowała by się więc pani jako beneficjentka naszej szczodrej pomocy społecznej, gdyż kryterium dochodowe na osobę w rodzinie wynosi 351 zł, a pani jest bogata ma 383 złote. A można z pomocy dostać od 30 złotych do 444 złotych! Kupa kasy! można było mmmm jeść kartofle, a nie obierki i raz na miesiąc się umyć szarym mydłem, co za luksus, co za luksusy pani przeszły bokiem…
    Pani Aniu czy starczy pani w tych okolicznościach na miesięczną opłatę na radio Maryja – 50 złotych? Moja porada niech pani zapłaci, bo tylko Bóg może na skutek reformy emerytalnej objąć panią swoją skuteczną opieką…

  332. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie!
    Skoro już udzielasz porad prawnych w swoim – jedynym w swoim rodzaju stylu :D – to mi powiedz, czy ja muszę nadal płacić ten idiotyczny abonament RTV?
    Póki co, płacę, ale we Wrocławiu jestem zwolniona z opłat za przejazdy komunikacją mie4jską :D , pan prezydent zawetował… no i co ja mam robić??? Zbliża się termin kolejnej wpłaty, a ja nie chciałabym być do końca naiwną.

  333. głos zwykły napisał(a):

    jasnaanielko
    Nie będziesz musiała jeśli dobrowolnie wyłupisz sobie oczy i przebijesz bębenki.
    Bowiem abonamentu RTV nie muszą płacić:
    - osoby niesłyszące, u których stwierdzono całkowitą głuchotę lub obustronne upośledzenie słuchu;
    - osoby niewidome, których ostrość wzroku nie przekracza 15 proc.
    Tak więc decyzja należy do ciebie.

  334. Zdzisław_1 napisał(a):

    Glosie.
    Bez demagogii ta reforma działa dopiero od 10 lat i to są pierwsze wypłaty ale jeżeli by odkładać powiedzmy 40 lat ? to czy te 918 zl brutto pomnożyć przez 4?
    Mu nie ukończone ustawy czy jakieś tam reformy, nie pozwalamy im się rozwinąć sie juz ,teraz, natychmiast. maja byc takie emerytury bym mógł pojechać na wycieczkę dookoła świata. A odkładany mój wkład na emeryturę jest początkowo barzo mąly dopiero z latami powiększa sie mój wkład i od większych sum jest wiekszy zysk ktory powieksza wkład i tak „dookoła Macieju” do wypracowania godziwego dodatku a nie emerytury po podstawę emerytury jest z odkładanych do ZUS kwot.
    Więc z tego 2 i 3 filaru to jest doplaty dodatkowe.
    Bardzo sie pomyliłem w założeniach reformy? i tych w lat działania?
    Pozdrawiam

  335. głos zwykły napisał(a):

    Zdzisławie,
    A gdzie demagogia, ja jedynie wyliczam jak pani Ania będzie żyła za owe pieniądze. Artykuł w GW jest krytyczny wobec samej reformy. Pokazuje ją jako niepełną. Oczywiście krytykuje państwo, ale gotowy jestem do krytyki społeczeństwa, bo polityka państwa jest pewną odpowiedzią na mentalność społeczeństwa. Proszę bardzo, za największą wadę naszego społeczeństwa uważam roszczeniowy jego charakter i to od najniższych do najwyższych warstw. W gruncie rzeczy także w przekroju materialnego statusu i cenzusu wykształcenia. Druga sprawa nas dotykająca to niska kultura osobista i prawna, zacofanie cywilizacyjne, czyli potocznie mówiąc chamstwo, ciemnota i skrajny egoizm oraz sobkostwo. W przekroju j. w.

  336. maciek.g napisał(a):

    Indoor,
    ty jakoś nie dopuszczasz faktu, że niektórym dziennikarzom nie podoba się to co się dzieje w ich zawodzie i wyłamują się z powszechnej gonitwy za sensacją , starając sie zapracować na swe imię możliwie rzetelnymi informacjami. Niestety niezależnych dziennikarzy jest niewielu, a ci zależni niestety nie mogą za bardzo „fikać” bo mogą stracic robotę

  337. jasnaanielka napisał(a):

    Głosie! WIELKIE DZIĘKI!!!
    :D :D :D :D :D :D !!!
    Na ciebie zawsze można w potrzebie liczyć!.

  338. jasnaanielka napisał(a):

    No i wypowiedź głosa dowodzi dobitnie, że emerytką być nie warto.
    Warto być żoną posła, albo też zwykłą szczęściarą i dostać zgodnie z obowiązującymi przepisami 6 tysięcy /lub trochę mniej/ miesięcznie na pielęgnowanie zagrożonej ciąży, a także nowo narodzonego dzieciątka. Bo trzeba spoglądać w przyszłość, a dzieci są naszą przyszłością. Co tam budżet. Narodowym skarbem, albo skarbonką są dzieci i ich zapobiegliwi rodzice.
    No tym razem pokazałam całą marność swego charakteru :(

  339. Indoor napisał(a):

    maciek.g! Nie znam takich dziennikarzy. Jak znasz to zapodaj. Cały ten artykuł zresztą jest jedną wielką manipulacją dokładnie według receptury podanej jako antyprzykład ucziwości ze względu na kontekst w jakim została teza MAzowieckiego wygłoszona. Ale jak już wspomniałem na tego gościa szkoda mi czasu.
    Ja niedawno wyskoczyłem taką tezą roboczą, że postepowanie młodych dziennikarzy podczas ostatnich wydarzeń może oznaczać pewien rodzaj „buntu” wobec starych wyjadaczy, którzy obstawili wszelkie dobrze płatne stanowiska komentatorów politycznych. W dalszym ciagu nie uważam to za wykluczone. Oczywiscie w tym kontekście Wojciech Mazowiecki pojawia się jako orędownik starych wyjadaczy i broni ich „prawdę” dokładniej to prawo do decydowania co jest „prawdą”.

  340. Indoor napisał(a):

    Głosie! Emerytura w wysokosci 900 złotych to jest norma. Moja zona niedawno poszła na emeryturę i ma sporo więcej, bo miała kilka bardzo dobrych lat podczas pracy zawodowej, ale przy okazji nieco poznałem okolicznych emerytów. 900-950 złotych ma na przykład nauczycielka z bardzo długim stażem. Pani Ania spod Warszawy z OFE dostanie 24 złotych (i tak ma dobrze, bo najniższa emerytura z OFE to bodajże 9 złotych z groszami miesięczne)

  341. Mawar napisał(a):

    Zdzisław_1
    ‘I sławny najlepszy rząd PIS – miał to duży wkład w zepsucie. reformy emerytalnej”.
    .
    Koniecznie podaj jakieś szegóły tego zepsucia, bo inaczej pomysliimy, że tylko kłapiesz dziobem. Ale może masz racje i mamy do czynienia z kolejną – jeszcze nieujawnioną – zbrodnią kaczymu i gilowszczyzny. Czekamy na szczegóły.

  342. Kasia napisał(a):

    Rzeczywiście Madziu chyba warto uciąć. Wkurza mnie tylko to, że przy następnej dyskusji o drogach Zosia znowu napisze: „Pisałam Ci już.” I znowu będziemy to wałkować, tylko jeszcze trudniej będzie ją przekonać bo niby to ja już byłam przekonana.

  343. Orteq napisał(a):

    Głosie,

    Jesteś okrutny i to w stosunku do naszej resident pollyanny. Musisz takim być? Ona juz ci dziekuje za cos wylewnie ale ty jej nie wierz. Nawet gdy pokazuje „całą marność swego charakteru”, jak to przekornie wrzuca, flirciara jedna. I nawet gdy dodaje
    :
    „Bo trzeba spoglądać w przyszłość, a dzieci są naszą przyszłością. Co tam budżet. Narodowym skarbem, albo skarbonką są dzieci i ich zapobiegliwi rodzice.” To jest nasza vintage Pollyanna.
    :
    A jasnaanielka przecież jest po prostu w pewnym sensie upośledzona. Ona woluntarystycznie a kompulsywnie, czyli obsesyjnie, cierpi za masy kobiet związanych z PiS-em a przebywających na zwolnieniach lekarskich. Zwolnienia te z kolei są związane z ich posłaniem bożym: macierzynstwem. Ona za nie, jako bezdzietna, wykonuje pracę, która te rozpustnice mogłyby same wykonywać gdyby nie zachciało im się prokreować bezproduktywnie.
    :::
    Załączam, trochę poza tematem – przeminionym jak chce Zdzisław; przepraszam Zdzisławie; ja ciebie też pozdrawiam – kawałek lektury obowiązkowej. To w ramach uzupełniania innej lektury obowiązkowej: blogu Zofii (dziękuję Zofio). Lektury obowiązkowe już z samej nazwy mają te wielką zaletę w naszym bogobojnym kraju, że nikt ich nie potrzebuje czytac. Tak jak nikt nie potrzebuje przestrzegać dekalogu. A tym właśnie, jakims obowiązkiem blizej nie umotywowanym, narzucanie i jednego i drugiego jest nam ustawicznie i bez najmniejszego skutku tłumaczone.
    :
    Lektura obowiązkowa: Efekt gapowicza

    http://pl.wikipedia.org/w....._gapowicza
    :
    „Osoby, które korzystają z dóbr publicznych, ale za nie nie płacą nazywamy gapowiczami. Jednak, gdy zbyt wiele osób będzie uchylać się od płacenia za dobra publiczne wtedy może dojść do takiej sytuacji, że tych dóbr nie starczy dla wszystkich.”
    :
    To jest właśnie to clue do wszystkiego. Narzucić tak wysokie opłaty na korzystanie z A4 żeby nie tylko dla wszystkich starczyło ale żeby jeszcze nikt nie mógł sobie pozwolić na korzystanie z niej. Jak nie przyrównując ceny samochodów za PRL-u. Wtedy zniknie problem A4: w ogóle nie trzeba będzie jej budować! Tak jak nie trzeba było produkować samochodów aż do czasów malucha Gierka.
    :
    No i wtedy szczęśliwie będziemy mogli powrócić do oddawania do użytku 500 metrów dróg co dwa lata. Jak za rządów Czwartej środowiskowo Nieodpartej.

  344. Margit napisał(a):

    Oglądałam dziennik TV 1,był duży materiał z Berlina. Był m.in. Lech Wałęsa, ale zmieścił się też obowiązkowo prezydent Lech Kaczyński (w związku z obaleniem Muru Berlińskiego)

    Głos zwykły, godz. 17:15- może lepiej czasem unikać wyrazów obcych, przecież „sedno (sprawy)” brzmi tak samo ładnie jak clou. Miłego wieczoru. Margit

  345. Mawar napisał(a):

    „Ukarany za lustrację? Bp gen. Ryszard Borski, główny zwolennik lustracji u luteranów, pożegnał się wczoraj z urzędem ewangelickiego biskupa wojskowego. Zastąpi go ks. prof. kpt. Marcin Hintz. Jest mi wstyd za sytuację w moim Kościele – mówił ks. Tadeusz Konik, ewangelicki duszpasterz policji, podczas uroczystego nabożeństwa w warszawskim kościele Wniebowstąpienia Pańskiego.

    W pożegnaniu bp. Ryszarda Borskiego wzięli udział najwyżsi rangą wojskowi, w tym szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego gen. Franciszek Gągor. W imieniu prezydenta Lecha Kaczyńskiego odchodzącego biskupa żegnał szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło.

    Bp Borski był gorącym zwolennikiem lustracji w Kościele ewangelicko-augsburskim. Już cztery lata temu apelował o powołanie komisji historycznej, która zajęłaby się współpracą duchownych i świeckich członków władz Kościoła luterańskiego z SB”.
    http://www.rp.pl/artykul/.....acje_.html

  346. Kasia napisał(a):

    Margit, nie rozumiem co w tym dziwnego, że prezydent naszego kraju, sąsiadującego z Niemcami, kraju w którym rzekomo wszystko się zaczęło, zabiera głos w związku z rocznicą obalenia muru?
    .
    Dodatkowo Kaczyńscy przecież byli najbliższymi współpracownikami Wałęsy do momentu aż się nie skompromitował w początkach swej prezydentury i nie wyszło na jaw, że -nazywając to tak by nie szlajać się po sądach-, rozminął się z dokumentami.

  347. Margit napisał(a):

    Kasiu, czy ja pisałam, że to jest dziwne. Stwierdziłam tylko fakt.

  348. Zofia napisał(a):

    I słusznie Kasiu.
    Nie ma to jak z inną poplotkować o tej trzeciej. Jakież to kobiece, nieprawdaż?!
    Madziu,
    zgadzam się z Tobą.
    Po co dyskutować, jak się nie ma racji?!…
    Poza jednym- nie dyskutuję o jakiś dupkach jakiś Kaczorów. Rzeczone Kaczory, to kto wg Ciebie?
    Ja znam tylko miasteczko Kaczory, które ma papiernię i produkuje papier toaletowy pn. „kaczory”
    http://4.bp.blogspot.com/.....aczory.jpg
    Mnie się Kaczory kojarzą wyłącznie z papierem „do dupnym”.

  349. Orteq napisał(a):

    Tak trzymac Zofio! Cały czas z klasą. Trzecią B?

  350. Mawar napisał(a):

    Magrit
    „Głos zwykły, godz. 17:15- może lepiej czasem unikać wyrazów obcych, przecież “sedno (sprawy)” brzmi tak samo ładnie jak clou.
    .
    Czepiasz się Magrit, prawie że jak CBA rządu Tuska, nie będąc w dodatku pewien, czy głos zwykły nie użył słowa angielskiego. Clue oznacza: wskazówka, podpowiedź.
    .
    głos zwykły, godź. 17:15: „Clue tkwi, gdzie indziej, kto i w jakim stopniu obsadza swoimi ludźmi urzędy Skarbowe, Izby Skarbowe, ZUS, Ministerstwo Finansów …”.

  351. Zofia napisał(a):

    Mawar,
    przecież napisałam, ze ksiądz generał nie dostał uzyskał wymaganej akceptacji Konsystorza na pełnienie swojej funkcji.
    Tak to jest jak się księdzu-generałowi pomyliły funkcje kościelne z wojskowymi. generałem to on w Kościele nie jest.
    Pewnie niebawem ks. Konik przestanie być ewangelickim kapelanem policyjnym, co mnie jako luteranki – absolutnie nie zdziwi.
    Jak komuś w Kościele luterańskim odbije zajmowanie się polityką, skończy jak ks. generał – brakiem szansy na ponowienie czy przedłużenie kadencji.
    Rzeczpospolita przyczynia się dosyć sprawnie, do eliminowanie takich politycznych nadgorliwców z funkcji publicznych w moim Kościele. I bardzo dobrze.
    Miazmaty polityczno-katolickie nie są mile widziane w luterańskim myśleniu.

  352. Zofia napisał(a):

    Orteg
    Moja 3 B jest równie dobrą klasą jak dla niektórych – lux.
    W mojej przynajmniej nie kojarzy się nazwiska prezydenta RP z papierem toaletowym.

  353. Margit napisał(a):

    Mawar, ty jesteś „extra Schlagfertig”, ale nie żartuj tak ze mnie i z języka polskiego.

  354. Mawar napisał(a):

    Głos, coś dla ciebie, na tym blogu zdaje się najcęściej interesowałeś się Radiem Maryja. Niezależne badania nad RM prowadzone były przez grupę socjologów z UW. O wynikach mówi I. Krzemiński w rozmowie z Mazurkiem. Gazeta Wyborcza na razie milczy nad trumną, może ma jakieś powody.
    .
    Mazurek – „Nie chcę się znęcać nad konkurencją, ale w pańskiej książce wiele miejsca poświęcacie manipulacjom „Gazety Wyborczej”.
    .
    Krzemiński: Moi studenci – współpracownicy – przeanalizowali publicystykę „Wyborczej” na temat Radia Maryja.
    .
    - I wyszło tak: „Uderzający w dyskursie »Gazety Wyborczej« jest brak dyskusji. Cały przekaz jest zgodny: »my, episkopat i papież chcemy jedności Kościoła«, a oni go rozbijają. „Całe artykuły ograniczają się do pokazania wad Radia Maryja”.
    .
    Krz. Bo to prawda, ale od razu muszę zadeklarować, że opcja i poglądy wyznawane przez redaktorów „Gazety Wyborczej” są mi bliższe niż te z Radia Maryja.
    .
    - Nikt nie podejrzewa, że jest inaczej.
    .
    Krz. Niemniej jednak obraz świata, jaki konstruuje „Wyborcza”, ma wiele wspólnego z obrazem świata konstruowanym przez Radio Maryja. I to również wyszło z analiz moich studentów, z których jeden jest zagorzałym czytelnikiem „Gazety Wyborczej”.
    .
    - Powiem więcej, z książki wynika wręcz, że Radio czasem dopuszcza, iż świat może być bardziej skomplikowany i wielobarwny, „Gazeta Wyborcza” – nigdy.
    .
    Krz. Tu jest kwestia bardziej złożona, bo rzeczywiście w audycjach radia Maryja, nawet tych sztandarowych, jak „Rozmowy niedokończone”, ukazuje się często inne punkty widzenia, odmienne od głoszonych przez twórców radia. Można też znaleźć inne modele religijności niż ten preferowany przez Radio Maryja. Ojciec Rydzyk dopuszcza czasem do głosu wypowiedzi z kompletnie innego świata, który posługuje się językiem otwartym, językiem soborowym. I to było miłe.
    .
    - Czytam, że „sposób prezentowania tematyki związanej z radiem przez »Gazetę Wyborczą« każe zastanowić się nad problemem obiektywności prasy”. To bardzo poważny zarzut.
    .
    Krz. No i co ja mam z tym cytatem zrobić?
    .
    - Powtórzyć własnymi słowami i dokonać samobójstwa towarzyskiego”.
    .
    Narciarz też powinien przeczytać, bo on jest Zaawansowanym Produktem Wyborczej a zdrugiej strony podobno wierzy w rozum.
    .
    Rerszta tu:
    http://www.rp.pl/artykul/....._deba.html

  355. Indoor napisał(a):

    Mawar! Nie przekrecaj! Margit to takie ładne węgiersko-skandynawskie imię od Margarety.

  356. Torlin napisał(a):

    Typowa prawicowa propaganda, jak można czytając coś takiego myśleć o erystyce.
    „Dodatkowo Kaczyńscy przecież byli najbliższymi współpracownikami Wałęsy do momentu aż się nie skompromitował w początkach swej prezydentury i nie wyszło na jaw, że – nazywając to tak by nie szlajać się po sądach -, rozminął się z dokumentami.”
    Oczywiście, jak Kaczyńscy byli w Kancelarii, to Wałęsa nie rozminął się z dokumentami. On się dopiero rozminął z dokumentami, jak wylał Braci na zbity pysk.

  357. Mawar napisał(a):

    Margit
    „Mawar, ty jesteś “extra Schlagfertig”, ale nie żartuj tak ze mnie i z języka polskiego”.
    .
    Taka moja rola, jestem podobno – zdaniem narciarza i W. Kuczyńskiego – funkcjonariuszem pisowskim w stopniu pułkownika, dlatego siedzę tu służbowo, w bojowym nastroju, pilnując blogu Pana Ministra. Podobnie jak Pana Marszałka Niesiołowskiego także Pana Ministra Kuczyńskiego powinno się bronić przed nim samym. :)

  358. Kasia napisał(a):

    Zosiu daj na luz. Przeczytaj na spokojnie to co miało być niby odpowiedzią na moje posty, stało się takim miszmaszem, że nie wiem czy jest ktoś kto to zrozumiał. No może prócz Margit.
    .
    PS. A na drogach powiatowych za osobowe na Słowacji się kochana nie płaci [BEZPOŚREDNIO].
    .
    Ani za żadne inne prócz ekspresówek i autostrad (36,5 Euro/ na rok [czyli jakieś 30 zł więcej niż u nas za jednorazowy przejazd]). Ta mapka w twoim linku do skionline (sic!) jest po Słowacku a ty, wszystko na to wskazuje, go nie znasz. Podpowiem, że na zielono oznaczone są drogi płatne, ale dla aut powyżej 3,5 t. Proszę Zosiu, ten link na pewno przyda Ci się na przyszłość. Tylko proszę nie używaj go do wymądrzania się.
    http://ndsas.sk/map-of-ch.....ork/13282s
    .
    .
    Margit, takie miałam wrażenie, w związku z tym obowiązkiem i dopiskiem w nawiasie.

  359. Kasia napisał(a):

    Tia Mawar. Od czasu do czasu dla uspokojenia nastrojów powinieneś wrzucić: ” Uwaga! Blog kontrolowany, blog kontrolowany”

  360. Mawar napisał(a):

    Torlin
    ‘”Oczywiście, jak Kaczyńscy byli w Kancelarii, to Wałęsa nie rozminął się z dokumentami”.
    .
    No to krakowskim targiem: Wałek był w trakcie rozmijania lub przygotowywał się do rozmijania. Komunistyczna wojskówka i ubecki wywiad, zamusztrowani w kancelarii Wałęsy po ekspulsji stamtąd Kaczorów, pracowali nad tym, aby Wałęsa się rozminął, ale nigdy do końca. Ten miecz Demoklesa cały czas gdzieś tam sobie nad Bolkiem wisiał lub leżał. To była ich polisa. Nie licząc tego, co było w Moskwie. Osobiście zalecałbym ci Torlin więcej realizmu życiowego.

  361. Mawar napisał(a):

    Kasia
    „Tia Mawar. Od czasu do czasu dla uspokojenia nastrojów powinieneś wrzucić: ” Uwaga! Blog kontrolowany, blog kontrolowany”.
    .
    Wezmę to pod uwagę, zbliża się 13 grudnia, chyba że wczesniej rząd Tuska weźmie w okowy internet (coś tam planuje) i ja już nie zdążę. :)

  362. dark side napisał(a):

    Waldemar Kuczynski:
    ‘Ja się nad nikim nie użalam, ja tylko piszę, że jak ktos przychodzi do mnie z kijem baseballowym żeby podyskutować, czy mnie przesłuchać, to chwytam za swój. W Polsce od powstania PiS, które nie jest partia normalną, lecz partia antysystemową, wrogą Polsce w obecnym kształcie ustrojowym, trwa wojna polityczna, a nie debata demokratyczna.”
    Panie Waldemarze,
    Ja nie podzielam Pańskich założeń. Nie jestem zwolenniczką pisowskiego sposobu sprawowania władzy, ale też nie wietrzę w nim zamachu na demokrację.
    Z moich doświadczeń wynika, że demokracja niejedno ma imię- wlasciwie ile krajów tyle demokracji. Model wschodni znacznie różni się od zachodniego, choć wciąż jest to demokracja.
    Kluczowa jest dla mnie wolność wyboru. Niezależnie od tego czy wybieram między ugrupowaniami z kilkusetletnią tradycją, czy powstałymi w zeszlym miesiącu, czy są zamordystyczne i ksenofobiczno-narodowe, czy lansujące poprawność polityczną i europejskie nowinki. Demokracja to system, który się samonaprawia i ewoluuje dostosowując nas na bieżąco do zmieniających sie warunków. Ale działa tylko wówczas, gdy mamy wybór.
    Dlatego zwycięstwa Pis w wyborach 2005 nie uważałam nigdy za porażkę demokracji. To ugrupowanie odpowiedziało na potrzeby sporej części społeczeństwa, która nie bez powodu czuła się wcześniej ignorowana i spychana na margines. Ta erupcja gniewu i jadu skierowana przeciwko „układowi 3 RP” to było coś niesamowitego. Dziś patrzę na to z zachwytem- jak na wybuch wulkanu. Nie chce sie tu rozpisywać kto i w jakim celu zagospodarował tę energię społeczną.Ten kocioł jeszcze bulgocze.
    Okres rządów Pisu był nam potrzebny, byśmy się nauczyli czegoś o sobie samych i lepiej zrozumieli, że demokracja nie chroni przed nonsensem. Daje tylko możliwość naprawiania błędów i coraz lepszego dostosowywania do zmieniającej się globalnej sytuacji.
    Za znacznie gorsze dla demokracji uznaję niszczenie opozycji i wmawianie społeczeństwu, że poza jedną partią nie ma dla kraju alternatywy. Bo jeśli nie ma alternatywy, to nie ma demokracji.
    Jeszcze kwestia języka. Pisze Pan „przychodzi do MNIE z kijem baseballowym”. O ile wiem nie jest Pan członkiem PO, więc skąd to osobiste podejście? W każdym znanym mi panstwie demokratycznym trwa bezpardonowa walka o wladze miedzy rzadzącymi a opozycja. Rzekłabym nawet, ze nasza opozycja jest bardzo kiepska w tej walce. Sytuacja PO nie jest wyjatkowa. Nie na tyle, by usprawiedliwialo to lamanie demokratycznych zasad sprawowania kontroli nad poczynaniami rządzącej partii. Dobro kraju nie jest tożsame z dobrem żadnej partii politycznej.
    Przyznam, ze nieco zaskoczył mnie argument kija baseballowego :))) Trąci to metodami mafii, albo rodem z dzikiego zachodu:)) Odwykłam już nieco od takich argumentow- ani chybi zgubny wpływ politycznie poprawnej cywilizacji:)
    Gdzie wiara w skuteczność systemu, który zbudowaliśmy? :)Czy takie podejscie nie oznacza, ze kazda kolejna partia rządząca będzie mogła sie powołać na precedens?
    .
    Co do nowatorskich metod walki demokratycznej- czy tymże samym kijem baseballowym mam potraktować urzędnika podatkowego, który przyjdzie ściągnąc ode mnie podatek jeśli uznam, ze mogą mnie potraktować złodziejsko i niesprawiedliwie ? ;)

  363. Mawar napisał(a):

    Zofia

    Biskup Borski chciał lustracji w kościele luterańskim oraz powołania komisji historycznych i za to poleciał. Nie można tego przyznać zamiast kręcić i chachmęcić?
    .
    „Miazmaty polityczno-katolickie nie są mile widziane w luterańskim myśleniu”.
    .
    Musisz jeszcze sobie odpowiedzieć na pytanie: czy bycie komunistycznym kapusiem (jak poprzedni zwierzchnik luteran w Polsce, bp Jagucki) i sprzedanie bezpiece Niemca z NRD, którego Stasi wsadziło do więzienia na kilka lat, nie jest aby w świetle doktryny Lutra grzechem? Czy znowu kibolska piosenka: „nic się nie stało, kochani, nic się nie stało”?

  364. głos zwykły napisał(a):

    Mawar,
    GW nie komentuje zajmuje się polityką w rozumieniu wyznaczenia ogólnego kierunku. Podobnie zachowuje się Radio Maryja, ono także nakreśla w sposób ogólny, jakiś polityczny kierunek. Z tych dwóch kierunków, nie tyle bliższy, ale wyłącznie do zaakceptowania dla mnie jest kierunek świecki.
    Muszę powiedzieć, że nad wieloma tematami podnoszonymi przez GW zastanawiałem się przez lata całe, jak np. szkodliwości czy choćby tylko niepotrzebności CBA, walki z korupcją. I wiesz co. Po latach często dochodziłem do wniosku mniej więcej zgodnego z tym jak GW widzi owe sprawy. GW jak i Radio Maryja to są misjonarskie talenta, fakt.
    Jednak wydaje się CBA jest niepotrzebne, lustracja nie musi iść tak daleko, jak chciał to PiS, Kaczyńscy są złymi politykami, jeśli chodzi o politykę zagraniczną i krajową.
    Zaś korupcji na tym najbardziej dolegliwym społecznie szczeblu do 250,000 złotych nikt nie jest w stanie zwalczyć, bowiem brak na to środków. Najlepiej więc być może udawać publicznie, że jej nie ma i demokracja jest jak we Francji, a wiedzieć swoje, że np. bez znajomości lub kasy do dobrego specjalisty się nie dostaniemy, a jak się dostaniemy to będzie nas traktował per noga. Podobnie jak nie będziemy mieli kumpla w urzędzie, albo jakiegoś wejścia, to oczywiste jest że spotkamy się z sytuacją nie, bo nie.
    Istota bowiem tej całej sytuacji polega na tym, że gdyby wszyscy urzędnicy i lekarze oraz prawnicy nagle zaczęli pracować uczciwie, profesjonalnie i przestrzegać prawa, to przecież straciliby możność zarobienia jakiś tam większych pieniędzy. Chyba tylko wariat chciałby w tej sytuacji być biedny w dobrze zorganizowanym kraju, podczas gdy nic nie musi specjalnie robić, aby być bogatym w źle zorganizowanym kraju.
    Powinniśmy się może tutaj zdeklarować, czy chcemy politykować, czy dochodzić prawdy obiektywnej, bo jak politykować, to oczywistą rzeczą jest że nie musimy zajmować się prawdą, bo żaden polityk tego nie robi, także Ks. T. Rydzyk.

  365. Mawar napisał(a):

    Indoor
    .
    „Emerytura w wysokosci 900 złotych to jest norma”.
    .
    Niby tak, ale w Niemczech średnia emerytura to nieco ponad 900 euro (w zachodnich Niemczech minimalnie wyższa). Jestesmy cztery razy ubożsi od Niemców, czy nie? Minster Kuczyński powie, że 20 lat po transformacji to doskonały wynik. Może i tak, ale Gospodarz dorabia w Agorze.

  366. Kasia napisał(a):

    Nie mogę się z tobą zgodzić głosie.
    Czy tylko wariat chciałby być biednym w dobrze zorganizowanym kraju. Absolutnie nie. Wielu ludzi chciałoby być biednymi w takim kraju, bo wiedzieliby, że jeśli wszystko jest jak należy to biedni są tylko i wyłącznie ze swojej winy, a więc są w stanie to łatwo zmienić. Tzn. ciężką nauką i ciężką pracą.
    .
    A co do prawników, lekarzy. Rynek sam wymusi wzrost przychodów prawników czy lekarzy. Nie trzeba tu żadnych chodów, ani korupcji. Wręcz przeciwnie korupcja, działa w tym wypadku kontrcyklicznie, tzn. fachowi i uczciwi np. lekarze czują się pokrzywdzeni i niedowartościowani bo państwo zaniża im pensje bo ogromna ilość pieniędzy z budżetu jest marnotrawiona z powodu całkowitej dezorganizacji.

  367. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zdzislawie,
    w zwiazku z twoja wypowiedzia
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-85828
    pragne zauwazyc, ze to nasza sprawa o czym sobie rozmawiamy a tobie guzik do tego. Nie ty nam bedziesz tematy wybieral do rozmowy ani tez ustalal zajecia na najblizsze godziny. Zajmij sie soba jak juz nie masz nic innego do roboty.

  368. dark side napisał(a):

    Sądząc ze zmasowanego ataku na moją osobę i dość wysokiego poziomu agresji :) moje poglądy wybiegły daleko poza blogowy „mainstream”. Emocje choć gorące i krewkie nie do konca maja uzasadnienie :)
    co do okrągłego stołu, to nie mam nic przeciwko samemu meblowi ani porozumieniu, które przy nim osiągnięto. Martwią mnie tylko efekty uboczne Sukcesu. Czyli brzemienny w skutki podział władzy między uczestnikami tego doniosłego wydarzenia, który utrzymuje sie z grubsza do dziś. Zadna inna siła polityczna nie ma na przykład dostępu do mediów.To z jednej strony.
    Z drugiej fakt, że wciaż oglądamy to samo żałosne widowisko niesnaski, przepychanki i wojny na kije baseballowe między uczestnikami, baz nastepcami uczestników tego szacownego zgromadzenia. Ta sama scena, ci sami aktorzy, te same interesy, przekręty i frazesy. Przypomina to jeden z tych niekończących sie seriali, gdzie miłość i nienawiść splata się z biznesem i kazdy z kazdym juz zdążył w każdej konfiguracji.
    mam uczucie bolesnego zmęczenia materii.

  369. W.Kuczyński napisał(a):

    Według statystyki ZUS przeciętna emerytura wyniosła w roku 2008 1471 zł.

  370. Mawar napisał(a):

    W. Kuczyński: „Według statystyki ZUS przeciętna emerytura wyniosła w roku 2008 1471 zł”.
    .
    Ciekawe jak tę średnią zawyżały emerytury ubeckie i wojskowe?

  371. dark side napisał(a):

    do dyskusji o komunikacji i transporcie publicznym i prywatnym wrzucę ten obrazek z eksperymentu w Munster w 2001 roku, albowiem zdjecie warte jest tysiąca słów:
    http://pedshed.net/blog/w.....pacity.jpg
    Ile miejsca na drodze zajmuje ta sama ilość osób- na pierwszym zdjęciu w samochodach, na drugim – w autobusie, na trzecim- na rowerach

  372. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark,
    nie przesadzasz z tym zmasowanym atakiem?
    Mam wrazenie, ze polski problem demokratyczny polega nie na istnieniu PiS ale na nieistnieniu dobrego prawa, na ktore w ciagu 20 lat wzajemnych przepychanek „zwyciezcow” czasu nie starczylo.

  373. dark side napisał(a):

    Ewo,
    Takie tez mialo byc CLOU mojej wypowiedzi :) tym niemniej niektórzy tu bronią okrągłego stołu niemal jak Generała. Juz nawet zaskrzypiec krzeslem nie mozna, bo cię odeślą do garów :))

  374. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark,
    na rower to sie mozna przesiasc jak poruszasz sie w obrebie kilku km a nie kilkunastu czy kilkudziesieciu. Transport typu autobus itp. jest ok, ale odbiera ci flexibility i marnuje twoj czas.
    Ostatnio cwicze oszczedzanie wody i moge z cala odpowiedzialnoscia stwierdzic, ze to bardzo pracochlonne zajecie i prawdopodobnie ekonomicznie bezsensowne, choc moze ekologicznie ma jakis sens, ale tez zaczynam watpic.

  375. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark,
    sam Okragly Stol byl wydarzeniem na miare wiekow i czesc i chwala mu sie nalezy, ale niestety juz to co zaistnialo PO to tylko wstyd i obraza rozumu i uczciwosci.

  376. Orteq napisał(a):

    Mawar,

    „Ciekawe jak tę średnią zawyżały emerytury ubeckie i wojskowe?”

    No faktycznie ciekawe. Niemniej ciekawe by też było o ile ubeckie i wojskowe zarobki zawyżały odprowadzane składki na cel owych emerytur. Ale tę lekcję już dawno temu przerabiano nawet na tym blogowisku. Sam Gospodarz powiedział wówczas, o ile sobie przypominam, że populistyczne odbieranie wysokich emerytur ubekom jemu byłoby glanc pomada. Czyli wsio rawno. Ponieważ jednak prawdziwi ekonomiści, szczególnie ci robiący za ekspertów w sądach uninijnych, mogliby metodę ekonomiczna pana ministra pn. glanc pomada odpowiednio potraktować, no to jakoś za wiele nie wyszło z tego odbierania wysokich emerytur wojskowych i ubeckich.
    :
    Bo naliczanie emerytur wedle metody glanc pomada, a nie wedle zasad ogólnie w świecie praktykowanych i akceptowanych, o kant okrągłego stołu rozbito. Tego samego, o ktorym E-J i dark side akurat zaczebiotaly rozkosznie. O czym zdaje się i Mawar i jego ulubiony adwersarz wolą wygodnie zapominać. Każdy, oczywiście, z różnych, im tylko znanych, powodów.
    :::
    E-J, dark
    Okragły stoł i PO? Pasuje, pasuje. Choc wtedy jeszcze wynalazku pt. Annus Mirabilis i Najlepszego Rzadu nie odkryto jeszcze.

  377. Zofia napisał(a):

    Kasiu,
    impertynencje Twoje – ezzasadne. Podałam Ci inf. dot. Slowacji z polskiego portalu i po polsku:
    Cytat z niego:
    Opłaty drogowe, w formie winietek, pobierane są za przejazd wyznaczonymi odcinkami autostrad i drogami 1 klasy (łączą wszystkie miasta wojewódzkie i powiatowe co stanowi ponad połowę słowackiej sieci drogowej).
    Drogi słowackie (autostrady, drogi szybkiego ruchu, drogi I klasy) objęte obowiązkiem wykupienia nalepki: D1, D2, R1, 2, 19, 50, 59, 61, 63, 64, 68 i 75.
    Drogi I klasy oznaczone są znakiem przedstawiającym biały samochód na niebieskim tle.”
    To chyba język polski, a nie słowacki.

  378. Zofia napisał(a):

    Mawar
    licz się ze słowami.
    Napisałam wyraźnie – że ks.generał przekroczył swoje kompetencje. I za to nie dostał szans na powtórne stanowisko.
    Ks. generał Borski nie poleciał, ale nie został wybrany na drugą kadencję, choć bardzo tego chciał.
    30 października odbyło się wspólne posiedzenie Konsystorza i Rady Synodalnej – Kolegium Wyborczego, mającego na celu wyłonienie kandydata na stanowisko Ewangelickiego Biskupa Wojskowego – Naczelnego Kapelana Wojskowego Ewangelickiego Duszpasterstwa Wojskowego.
    Do wyborów przystąpiło dwóch kandydatów: ks. ppłk Zbigniew Kowalczyk i ks. prof. kpt. Marcin Hintz. Po rozmowie z kandydatami Kolegium Wyborcze w tajnym głosowaniu dokonało wyboru kandydata na Naczelnego Kapelana Wojskowego. Został nim ks. Marcin Hintz.
    W głosowaniu poszczególni kandydaci otrzymali następującą liczbę głosów: ks. Marcin Hintz – 10, ks. Zbigniew Kowalczyk – 3.
    Zgodnie z procedurą wyborczą władze Kościoła zgłosiły ks. prof. kpt. Marcina Hintza władzom państwowym w celu doprowadzenie do jego wprowadzenia w urząd i konsekracji biskupiej.
    *
    Mój Kościół ma do lustracji inny stosunek niż Ty.
    Ks. bp. Jakucki ze swego życia i współpracy ze służbami także, jeśli uzna za stosowne, będzie się rozliczał z Bogiem a nie Tobą. ani ze mną i indywidualnie a nie publicznie, jakbyś sobie życzył.
    W doktrynie luterańskiej nie ma spowiedzi w katolickim rozumieniu. I nie mnie mnie osądzać poczynania bp. Jaguckiego.
    To tylko sprawa jego i wylącznie jego sumienia.
    Poza tym nie „sprzedał bezpiece Niemca”, ale potwierdził próbę nagabywania i rozmowę z człowiekiem, który podawał się za Niemca. I o to nie można mieć do proboszcza, jakim wtedy był – pretensji.
    W Kościele luterańskim nie osądzamy bliźnich, od tego luteranie mają swoje sumienia.
    Zgodnie z naszą doktryną z grzechów człowieka rozlicza i rozgrzesza wyłącznie Bóg.
    Luteranin nie chodzi do spowiedzi i nie zwierza się ze swego życia kapłanowi w konfesjonale. Ani też nikomu innemu. Nie ma takiego obowiązku. Z grzechów musi sam robić sobie rachunek sumienia.
    A za rozliczanie za naruszanie prawa jest świecki sąd.
    Nie oczekuje się teatralnych przeprosin i pokazowych posypywań głów popiołem. Nie jesteśmy sędziami. Nawet własnego zwierzchnika kościoła.
    Twoje kategorie etyczne w tej materii są diametralnie różne od moich czy luterańskich współwyznawców.
    Dlatego „lustracja” w Twoim pojęciu – nie miała, nie ma i mieć nie będzie w naszym Kościele miejsca. Owszem, będą prowadzone prace badawcze w ramach dziejów Kościoła w ramach różnych komisji historycznych, ale na publiczne rozróby życiorysów ludzkich nie licz.
    Wybacz, ale nie oceniamy ludzi miarą polsko-katolicką.

  379. dark side napisał(a):

    E-J
    Nie namawiam nikogo do przesiadania się na rower. Zwłaszcza w Australii lub Ameryce :))) Wy macie inny lifestyle i inne odległości do pokonania:)
    Transport publiczny musi być jednak rozwijany w miastach – szczególnie duzych i historycznych, których centra są stosunkowo niewielkie i zaprojektowane dla wielokrotnie mniejszej liczby osób niż ta, która je użytkuje na codzień.
    Samochod w miescie jest dobrem luksusowym. Z zalozenia niewielu moze byc nan stac. Raz dzieki podatkom, ktore rocznie osiągają równowartosć ceny pojazdu, dwa dzięki dodatkowym kosztom wjazdu, parkowania itd do najbardziej obleganych stref. Model rozwijany twórczo przez wiele miast to: dojezdzamy do granic miasta autem zostawianym na parkingu podmiejskim (konieczna siec wielopoziomowych parkingów), nastepnie przesiadamy sie na pociag (metro, autobus), ktory dowozi nas do centrum, gdzie np. mozemy wziasc rower z automatu ( w wielu miastach sa takie automaty, gdzie mozna wypozyczyc rower na godziny i oddac w innym automacie). Uciązliwe, ale konieczne.
    W Londynie od niedawna wprowadzaja autka na prad. Jezdza jak gokardy, ale za to ladowanie jest za darmo w automatach w wielu punktach miasta. Japonczycy tez rozwijaja u siebie ciekawy system transportu publicznego, ktory tez dziala jak prywatny. Jedzie sie malutkim, kilkuosobowym wagonikiem na linie, ktory po sieci porusza sie tam gdzie chcesz, jak taksówka.
    Co do oszczedzania wody to pytanie o ekonomicznosc to pytanie o to jaka placisz kare jesli nie oszczedzasz :)

  380. Andrzej napisał(a):

    Ani emerytury ubeckie i wojskowe nie zawyżają średniej emerytury ZUS, ani ubeckie i wojskowe zarobki nie zawyżały odprowadzanych składek na cel owych emerytur. Z prozaicznego względu zresztą. Emerytury mundurowe działały i działają poza systemem ZUS.

  381. dark side napisał(a):

    jeszcze jedno rozwiazanie zaobserwowalam. Duzo ludzi dojezdza do pracy pociagiem (swietna siec szybkich kolei podmiejskich) z rowerkiem w walizce. Przewoz roweru pelnowymiarowego na wielu trasach jest nielegalny, wiec popularnosc zyskuja takie rowerki skladane w pol z malymi kółkami, ktore mieszcza sie po złożeniu do walizki (przewoz walizki jest darmowy). Na miejscu rozklada sie rowerek (walizka sie swietnie wpasowuje w bryłę roweru) i dojezdza gdzie trzeba.

  382. Ewa-Joanna napisał(a):

    Bedac kiedys w Gizycku spotkalam sie z panem Jaguckim w jego kosciele, gdzie, a stan byl wtedy wojenny, rozdawal mieszkancom dary otrzymane od kosciola ewangelickiego w Niemczech. Pisze „mieszkancom” bo przychodzil kazdy kto czul sie w potrzebie, a KK nie chcial sie tym zajac, bo „nie ma miejsca na skladowanie”.
    Dodatkowo organizowane w kosciele ewangelickim cotygodniowe Koncerty Organowe z udzialem wielu znanych muzykow, to tez zasluga pana Jaguckiego.
    Dla mnie to jest porzadny czlowiek.

  383. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark,
    jak mam cos do zalatwienia w City, to jade autobusem, bo tak jest najlatwiej i najmniej to sprawia problemow. Ale juz moja corka z przydatkiem, jezdza samochodem, bo koszt benzyny + parking na ich dwoje wychodzi sporo taniej niz koszt dwu biletow autobusowych a daje wieksza mozliwosc manewru.
    Oj, a ja pierdola saska, po 10 latach polazlam na pociag i nie umialam biletu kupic! :D
    U nas juz dla ulatwienia wprowadzili karty magnetyczne zamiast biletow i im czesciej jezdzisz, tym ci taniej wychodzi.
    O placeniu karza wode na razie mowy nie ma, ale staram sie oszczedzac, chocby dla eksperymentu. Poza tym mam basen, to wymaga ciaglego dolewania, wiec musialam sobie wymyslec alternatywne ( deszczowka!) sposoby napelniania.

    Andrzej,
    pieknie zalatwiles argument Mawara. Wiele z takich „argumentow” dziala bowiem na zasadzie ludzkiej niewiedzy.

  384. uchachany napisał(a):

    Dark side,
    tak czy owak zwrotami:
    „Nie jestem zwolenniczką pisowskiego sposobu sprawowania władzy, ale też nie wietrzę w nim zamachu na demokrację.”
    tudzież:
    „…zwycięstwa Pis w wyborach 2005 nie uważałam nigdy za porażkę demokracji. To ugrupowanie odpowiedziało na potrzeby sporej części społeczeństwa, która nie bez powodu czuła się wcześniej ignorowana i spychana na margines. Ta erupcja gniewu i jadu skierowana przeciwko “układowi 3 RP” to było coś niesamowitego.”
    a szczególnie:
    „Dziś patrzę na to z zachwytem- jak na wybuch wulkanu.”
    jako też i:
    „Za znacznie gorsze dla demokracji uznaję niszczenie opozycji i wmawianie społeczeństwu, że poza jedną partią nie ma dla kraju alternatywy. Bo jeśli nie ma alternatywy, to nie ma demokracji.”
    .
    przedstawiasz się tu jako osoba zdecydowanie podejrzanej konduity :).
    .
    Zapewne ktoś Ci napisze „a tak się dobrze zapowiadałaś…:)
    .
    P.S.
    Co do „kwestii języka” i „kija baseballowego”, to Panu Ministrowi wyrwało się przejęzyczenie freudowskie: podświadomie widzi, że zamiast obiecywanej drugiej Irlandii, to obecnej Waadzuni, którą tak dzielnie wspiera piórem i głosem wychodzi tak jakby bardziej druga Sycylia :).
    W końcu też wyspa…

  385. Orteq napisał(a):

    E-j,

    No tak, Mawarowe zalatwienie moglo wysc Andrzejowi. Albo – nie. Jesli 1471 zl. jest tylko wedlug naliczen ZUSowskich, to tak. Ale jesli juz ZUS wyliczyl srednia WSZYSTKICH emerytur wyplacanych w III RP, to gowno mu wyszlo.
    :
    „Dziś wszystkie emerytury wypłaca ZUS. Od 2009 r. oprócz świadczeń z ZUS (tzw. I filar – informator znajdziesz na gazeta.pl/pieniądze [http://gazeta.pl/pieniądze])”
    :
    Sprawa dalsza to naliczanie owych emerytur mundurowych. Za wysokich, zdaniem Mawara. A tu taki kwiatek figuruje:
    :
    „Podstawę wymiaru emerytury wojskowej i policyjnej stanowi uposażenie należne w ostatnim dniu pełnienia służby.”
    http://www.rp.pl/artykul/.....stemie.htm
    To czytanie Pisma pozostawimy juz na inna Niedziele Roku Panskiego.

  386. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    404
    A poza tym jak juz masz byc wiarygodny, to podstawa prawna bylaby lepsza niz artykul w gazecie.

  387. uchachany napisał(a):

    Mawar,
    ad przytaczanego przez Ciebie wywiadu Mazurka z Krzemińskim w Rzepie
    http://www.rp.pl/artykul/....._deba.html
    „Krz. Niemniej jednak obraz świata, jaki konstruuje „Wyborcza”, ma wiele wspólnego z obrazem świata konstruowanym przez Radio Maryja. I to również wyszło z analiz moich studentów, z których jeden jest zagorzałym czytelnikiem „Gazety Wyborczej”.

    - Powiem więcej, z książki wynika wręcz, że Radio czasem dopuszcza, iż świat może być bardziej skomplikowany i wielobarwny, „Gazeta Wyborcza” – nigdy.”

    .
    to nieskromnie rzeknę, że jaśnie oświecony moheryzm gazetowowybiórczego salcesonu (pardon – salonu) konotuję już od lat z dużą uciechą :)
    .
    Dlatego z takim smakiem zaglądam na blog Pana Ministra, gdzie co i raz można spotkać jego spektakularne przykłady w wykonaniu mainstreamu blogowego (że już o Gospodarzu nie wspomnę) :)
    .
    P.S.
    O wzmiankowanej tam tezie „Michnik (i inni) wyhodował Leppera i Giertycha” pisywałem tu dwa czy trzy lata temu :)…

  388. Orteq napisał(a):

    uchachany, dark side

    uchachany takim cytacikiem z dark side sypnął
    :
    ” Za znacznie gorsze dla demokracji uznaję niszczenie opozycji i wmawianie społeczeństwu, że poza jedną partią nie ma dla kraju alternatywy. Bo jeśli nie ma alternatywy, to nie ma demokracji.”
    :
    A my tu parę dni temu mieliśmy okazję przeczytać na Blogu-Curuś, że podobne herezje już dawno temu wypisywał niejaki Dyplomata Przyuczony. Ten zaś, to wypisz wymaluj, niejaki Orteq!
    :
    I weź tu człowieku bądź mądry i pisz wiersze. Albo inne limeryki. Znowu komu innemu zasługi przypiszą!
    :::

    404?
    Podstawe prawnuchachany, dark side

    uchachany takim cytacikiem z dark side sypnął
    :
    ” Za znacznie gorsze dla demokracji uznaję niszczenie opozycji i wmawianie społeczeństwu, że poza jedną partią nie ma dla kraju alternatywy. Bo jeśli nie ma alternatywy, to nie ma demokracji.”
    :
    A my tu parę dni temu mieliśmy okazję przeczytać na Blogu-Curuś, że podobne herezje już dawno temu wypisywał niejaki Dyplomata Przyuczony. Ten zaś to, wypisz wymaluj, niejaki Orteq!
    :
    I weź tu człowieku bądź mądry i pisz wiersze. Albo inne limeryki. Znowu komu innemu zasługi przypiszą!
    :
    A podstawę prawną to znajdź już sobie sama, kochana. Bo mnie się ani jak nie chce ciągnąć tej kontynuacji mądrości guglowej.

  389. Orteq napisał(a):

    E-J,
    Coś się pokickało. Sam nie wiem co. Więc niech tak będzie jak nie miało być. Stół Bez Rogów żywcem z życia wzięty!

    Dalej nie wiem co jest z tym 404?

  390. uchachany napisał(a):

    Orteq
    chcesz limeryka…?
    Mówisz – masz:
    .
    Główny Organ Bolandy elity
    w propagandy jest grandach niesyty.
    Lecz to dla niej nie feler,
    bo pokornie jak cielę
    wszystkie ssie serwowane jej kity…

  391. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    to:
    http://www.wej.and.pl/404.jpg

  392. Mawar napisał(a):

    Andrzej
    „Ani emerytury ubeckie i wojskowe nie zawyżają średniej emerytury ZUS, ani ubeckie i wojskowe zarobki nie zawyżały odprowadzanych składek na cel owych emerytur. Z prozaicznego względu zresztą. Emerytury mundurowe działały i działają poza systemem ZUS”.
    .
    Twoja wiedza o emeryturach mundurowych budzi najwyższy szacunek, ale moje pytanie dotyczyło średniej emerytury w Polsce – w porównaniu do niemieckiej, a nie kto i jak ją nalicza, czy ZUS ze składek (to rodzaj podatku), czy państwo z budżetu (czyli też z podatków). Ale faktycznie Kuczyński cytował dane ZUS, które nie obejmują emerytur mudurowych, mnie zaś wydawało się, że cytuje dane GUS, co zwykle czyni w takich przypadkach, stąd moje niemądre pytanie. W Polsce średnia wojskowa emerytura wynosi, według Wyborczej, 2500 zł, ale nie wiem czy to jest ścisłe i/lub miarodajne dla wszystkich służb mundurowych?
    .
    E-J
    „Andrzej, pieknie zalatwiles argument Mawara. Wiele z takich “argumentow” dziala bowiem na zasadzie ludzkiej niewiedzy”.
    .
    :) O tak.

  393. Mawar napisał(a):

    Zofia
    .
    „Mój Kościół ma do lustracji inny stosunek niż Ty. Ks. bp. Jakucki ze swego życia i współpracy ze służbami także, jeśli uzna za stosowne, będzie się rozliczał z Bogiem a nie Tobą. ani ze mną i indywidualnie a nie publicznie, jakbyś sobie życzył”.
    .
    Czyli ks. bp Jagucki z tym Niemcem z NRD, którego za pośrednictwem SB sprzedal w łapy Stasi, w ten sposób wysłałając do więzienia, będzie rozliczał się za pośrednictwem Pana Boga, czy osobiście? Nie słyszałem, żeby choć przeprosił, natomiast słyszałem, że kurczowo trzymał się stanowiska. Poinformuj nas jak to wszystko będzie toczyć się dalej, nie trzymaj tego w tajemnicy.

  394. Orteq napisał(a):

    Mawar,
    Nie czytasz postów innych nudziarzy, przez co dajesz ciała Andrzejowi. Zupełnie niepotrzebnie!

    Bo napisałem jak byk
    :
    ” E-j,

    No tak, Nawarowe załatwienie mogło wyjśc Andrzejowi. Albo – nie. Jeśli 1471 zl. jest tylko według naliczeń ZUSowskich, to tak. Ale jeśli już ZUS wyliczył średnia WSZYSTKICH emerytur wypłacanych w III RP, to gówno mu wyszlo.

    “Dziś wszystkie emerytury wypłaca ZUS. Od 2009 r. oprócz świadczeń z ZUS (tzw. I filar – informator znajdziesz na gazeta.pl/pieniądze [http://gazeta.pl/pieniądze])”
    :
    Gospodarzowe „wedlug wyliczen ZUS” oznacza przypuszczalnie srednia WSZYSTKICH emerytur przez siebie wyplacanych. A ZUS wyplaca je WSZYSTKIE, nie? Z budzetu panstwa!
    http://wyborcza.pl/1,97657,4356275.html

  395. Orteq napisał(a):

    E-J,

    Jeszcze raz. Bo mnie nie daje 404!
    http://www.rp.pl/artykul/.....temie.html

    :
    ” Przy obliczaniu emerytury dla osób, które pierwszy raz wstąpiły do służby przed 2 stycznia 1999 r., utrzymano obowiązujące do 30 września 2003 r. zasady obliczania świadczenia. Uwzględnia się nie tylko okresy zawodowej służby, ale również okresy zatrudnienia i pozostałe okresy składkowe i nieskładkowe. Okresy składkowe, poprzedzające okres służby, są liczone po 2,6 proc. podstawy wymiaru. Natomiast osobom, które pierwszy raz wstąpiły do zawodowej służby wojskowej lub policyjnej po 1 stycznia 1999 r., uwzględnia się w wymiarze emerytury wyłącznie okresy służby. Jeżeli mają również okresy zatrudnienia cywilnego, przysługuje im – po osiągnięciu 65 i 60 lat – prawo do drugiej emerytury z systemu powszechnego, obliczonej wyłącznie za okresy zatrudnienia. Podstawę wymiaru emerytury wojskowej i policyjnej stanowi uposażenie należne w ostatnim dniu pełnienia służby. „

  396. Ewa-Joanna napisał(a):

    Mawar, jak tylko nie rozumiem dlaczego bylum esbekom zabrailiscie emerytury, przeciez wg was, to oni bardzo dobra robote robili! Akta rzetelne, dla odpowiednich osob, samo caco! A wy im po lapach. A fe!

  397. Orteq napisał(a):

    E-J,

    Pominę to, że do Mawara akurat pretensje zgłaszasz o „zabranie” esbeckich emerytur, podczas gdy to nie jego Ugrupowanie Jadowite tego dokonalo. Ja tylko zwrócę uwagę na to, że z tym „zabraniem” to niezupełnie tak chyba było. Bo popatrz. Z samego Pewnego Źródła
    :
    „Obecnie emerytowani funkcjonariusze tajnych służb PRL otrzymują świadczenia emerytalne, sięgające do 5 tys. zł, a nawet więcej. Zgodnie z uchwaloną ustawą, emerytury dla nich za lata 1944-1990 zostaną przeliczone według obniżonego wskaźnika, co oznacza obniżenie przeciętnej emerytury dla oficerów o około 1000 złotych. Świadczenia generałów spadną zaś nawet trzykrotnie. Według szacunków, około 30 tys. byłych funkcjonariuszy otrzymywałoby od 2010 r., kiedy ta ustawa wejdzie w życie, o około 600 mln zł rocznie mniej. Część tych oszczędności trafiłaby do pokrzywdzonych przez PRL. Do 2010 r. właściwe organy emerytalne dokonają „ponownej oceny prawa do świadczeń”, korzystając z zaświadczeń wydawanych przez IPN.”
    http://www.naszdziennik.p.....d=po02.txt
    :
    Jak to jest?

  398. Ewa-Joanna napisał(a):

    Orteq,
    teraz wlazlo.
    Ugrupowanie lustratorow i windykatorow. Pasi?
    Nasz Dziennik to taki rodzaj mawarowki, pisze co mu pasuje i niekoniecznie prawde.
    Taki zwrot „do 5000 tys” jest wygodny, bo oznacza zarowno 1000 jak i 5000, z tym, ze widac te 5 tys. co do wszystkich przemawia zgodnie z zasada reklam, nie? Tez jak widzisz „from 99 c”, to sie napalasz :)

  399. Orteq napisał(a):

    uchachany,

    Zobacz do czegoś doprowadził swoim limerykiem. Teraz ja, Orteq, muszę metamorfozy na odwrót dokonać. I Dyplomata P. się stać. Bo to on podobno limeryki pisywał.
    :
    Dwaj Tacy spod znaku Iustitia et Lex
    Dali plamę w polityce. Inaczej kleks.
    Gdy u steru, no veritas, lecz in vino bardzo yes
    Gdy w opozycji, z hymnu wychodził im dżezz
    Strach pomyśleć co wyjdzie gdy się wezmą za seks.
    :
    A twój limeryk wcale, wcale. Hej, czekajże no! Czyś to nie ty ten Dyplomata? Poglądy jakby zbliżone..

  400. Orteq napisał(a):

    E-J,
    „Nasz Dziennik to taki rodzaj mawarowki, pisze co mu pasuje i niekoniecznie prawde.”

    No coś ty. Nasz Dziennik to nie tylko rodzaj mawarówki. To jest samo Radyjo Maryjo! A o nim Mawar akurat cytaty z Rzepy dawał niedawno bo o 21:44. Porównujące RM z GW
    :
    „Radio czasem dopuszcza, iż świat może być bardziej skomplikowany i wielobarwny, „Gazeta Wyborcza” – nigdy”
    :
    Zas w tych „zabranych” esbeckich emeryturach to ja się już nie wyznaję . Czy ustawa obniżająca – a więc nie „zabierająca” – owe pewne świadczenia mundurowe nie została czasem zaskarżona do sądu w Strassburgu? Bo wtedy to ci wszyscy napalacze na 99c mogliby im wszystkim wskoczyć. I te małe pieski też.

  401. Torlin napisał(a):

    Mawarze!
    Usiłuję Wam pokazać, że PiS i jego apologeci postępują wg sławetnej zasady Kalego. Co to jest zły uczynek? itd.
    Jak Kaczyńscy byli w Kancelarii, to im przeszłość szefa nie przeszkadzała, jak ich wylał, to zaczęła przeszkadzać.
    Jak tak, to SLD było najgorsze, a PO o współpracę z nimi ciągle podejrzewane. Teraz wspaniali sojusznicy medialni i przyjaciele.
    Jak tak, to Farfał był najukochańszym człowiekiem najukochańszej partii, teraz jest człowiekiem PO i GW
    I tak możnaby ciągnąć. Wieczne pomieszanie pojęć, zasad, logiki.

  402. Indoor napisał(a):

    Proponuję wprowadzić poza średnią arytmetyczną, geometryczną, ważoną, harmoniczną, median itd. pojęcie średniej medialną polegałoby to na tym, że pyta się urzędnika „ile wynosi średnia” a urzędnik mówi ” a ile Pan dziennikarz sobie zyczy?”.

  403. Orteq napisał(a):

    Indoor,

    No a modalna? Pominąłeś modalnę. MOdalna jest bliżej POdalnej. A od POdalnej do saMOdajki już tylko jeden (w) krok.

  404. narciarz2 napisał(a):

    Dark Side napisala jezykiem Prezesa, tu mozna sobie przeczytac:
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-85878
    .
    Ja nie porownuje Dark z Prezesem, bo sa roznice widoczne golym okiem, jesli ktos ma link do zdjec obu osob. Niemniej jednak, to Prezesa ciagle spotykaja ataki na „moja osobe”. Zamiast powiedziec „mnie atakuja”, albo lepiej „ze mna sie nie zgadzaja”, przyjelo sie mowic „atakuja moja osobe”. Jest to rownie zgrabne, jak „powziecie wiedzy”. Przynajmniej dla mnie, wyksztalconego w PRLu.
    .
    Zaznaczam, ze nie mam pojecia, za co mianowicie atakowana jest osoba. Nie mam czasu sie doszukiwac w ponad 400 wpisach. Przyjmuje na wiare, ze osoba atakowana jest nie bez przyczyny. Ale nie powzialem wiedzy, jakiej przyczyny mianowicie.

  405. narciarz2 napisał(a):

    A jesli idzie o niekonczace sie dyskusje. Jak sie domyslam, chodzi o to, jak poprawic Polske, zeby w niej bylo lepiej. A w kazdym razie, nie tak fatalnie, jak teraz. Majac na uwadze poprawe, chcialbym zadac Panstwu pytanie. Chodzi o rozwiazanie jednego problemu. Z gory przepraszam, jesli problem zostal juz rozwiazany. Gdy bylem w Polsce ostatni raz, to jeszcze nie zostal. Dlatego proponuje Panstwu male cwiczenie.
    .
    Pytanie brzmi: jak spowodowac, aby Polacy nie palili w budynkach uzytecznosci publicznej, a konkretnie w miejscach pracy, sklepach, etc? Z przykroscia przypominam sobie moja ostatnia wizyte na Uniwersytecie Warszawskim, na ktorym palic nie wolno. (W tym przypadku raczej „w ktorym”.) Jednakze moj kolega w mojej obecnosci zapalil, czym spowodowal przykrosc oraz kaszel. Nie on jeden, jak o tym swiadczyl zapach na korytarzach. Na tej podstawie podejrzewam, ze gdzie indziej Polacy tez pala, choc zabrania tego prawo oraz chec unikniecia nowotworow.
    .
    Natomiast w USA nikt tego nie robi. Jak tu jestem od roku 1991, nigdy nie widzialem nikogo, kto zapalilby w miejscu pracy, ani nie czulem dymu. Nikt nie pali na zapleczu w sklepach. Nawet wiecej, ludzie raczej nie pala w swoich domach. Tak sadze na podstawie widoku sasiadow, ktorzy z papierosem wychodza do ogrodka. I dobrze, po co truc rodzine?
    .
    Tak wiec pytanie brzmi: w jaki sposob osiagnac w Polsce to, co udalo sie osiagnac gdzie indziej? Co zmienic, jakich metod uzyc, jak przekonywac, czym i jak zmuszac, jak karac, jesli karac?
    .
    Nie ukrywam, ze traktuje to pytanie jako test na wiedze, inteligencje, oraz zrozumienie podstawowych zasad obywatelskich. Dlatego prosze o odpowiedzi jasne, krotkie, rzeczowe, i bez zbednego bicia piany.
    .
    Z gory przepraszam, jesli od mojej wizyty na UW nastapil przelom i w Polsce nikt juz nie lamie przepisow.

  406. Orteq napisał(a):

    N2,

    twoje pytania powalają. Jak karać, pytasz. Oto jest pytanie. Może pad stienku? Nikt nie zrozumie. Ale Bars by zrozumiała gdyby wyzdrowiała!

    Inni mogli pytać, a co to jest modalna? Glad you asked.
    :
    „Modalna wartość, moda, dominanta, wartość najczęstsza statystycznie, parametr charakteryzujący rozmieszczenie (położenie) populacji. Dla rozkładu umiarkowanie asymetrycznego wartość modalną Mo oblicza się z przybliżonego wzoru Mo≈3Me-2m, gdzie: Me – mediana, m – wartość średnia badanej populacji.”
    :
    Krotko mowiąc, MOdalna to Moja Obywatelska. Ale teraz zapytacie, a co to POdalna? Aaa, tu sa te pieski pogrzebane. No to je sami odgrzebcie.

  407. Indoor napisał(a):

    Narciarzu! Ja wiem jak mozna rozwiązać kwestię niepalenia powszechnego zaś na uczelniach szczególnie.
    Trzeba ogłosić Wojnę Południa Polski (PP) z Pólnocą (PP). Południe byłoby sponsorowane przez producentów tytoniu, Kopalnię Bogdanka i producenta Wódki Wyborpwej. Pólnoc z kolei przez producentów kosmetyków, Gieldę Papierów Wartościowych i producenta Wódki Gorzkiej Zolądkowej. Po 200 latach, gdy już wszyscy wytrzeżwieją w zależności od tego kto wygra albo wszyscy będziemy smierdzieć (i pić) albo pachnieć (i pić).

  408. Orteq napisał(a):

    Indoor,

    Ty może byś przestał tą historią amerykańską narciarzowi nos ucierać? No, chyba że tak już masz.
    :
    narciarz
    zalinkowal dark side
    :
    „co do okrągłego stołu, to nie mam nic przeciwko samemu meblowi ani porozumieniu, które przy nim osiągnięto. Martwią mnie tylko efekty uboczne Sukcesu. Czyli brzemienny w skutki podział władzy między uczestnikami tego doniosłego wydarzenia, który utrzymuje się z grubsza do dziś. Żadna inna siła polityczna nie ma na przykład dostępu do mediów.”
    :
    No to ja to czytam i o Farfale mysle. Oraz o TVP. I o innym IPN. Oraz o tylko 27% poparcia dla „żadnej innej siły politycznej (co) nie ma na przykład dostępu do mediów.” I zapytuje: to znowu ta nasza wyjątkowość? Bo tylko 27% poparcia i aż tyle do powiedzenia w polityce?
    :
    Dark side! Ja też, podobnie jak nieznany mi Dyplomata Przyuczony, o powrót rozumu do głowy naszego Gospodarza apeluję. Opanowanego przecież bez reszty przez jego obsesję antychwastowa. Ale dajże ty może sobie spokój z tym wołaniem o więcej władzy dla opozycji, co?
    :
    Opozycja w ogóle na żadna władze nie zaslużyla. I żadna jej się nie należy przed wyborami. Co jej się należy to swoboda krytyki rzadu. Nie skrępowana żadnymi misjami porąbanych byłych ministrów od siedmiu bolesci. Oraz poparcie w tej krytyce, wyrażane przez wyborcow.
    :
    A że niech żyje rozwalony Mur Berliński to ja za i nic przeciw!

  409. głos zwykły napisał(a):

    Pani Kasiu,
    Owszem jako idea na pewno ludzie myślą, iż chcieliby być biedni w bogatym kraju. Dlatego też np. dzieci ludzi establishmentu, źle zorganizowanego, zanarchizowanego, ale nie totalitarnego kraju, godząc się na „biedę” wyjeżdżają do lepiej zorganizowanych i bogatszych krajów.
    Nie słyszałem jednak o przypadku, aby ci którzy pozostali chcieli coś w takim kraju zmienić. Oni bowiem rozumieją, co jest racjonalnym postępowaniem w danym środowisku, a co nim nie jest. Poza tym, gdyby chcieli siać ferment, to pierwsi znajdą się wykluczeni, i to bez możliwości uzyskania wsparcia, gdziekolwiek, a oni zazwyczaj dysydentami, ani tym bardziej wariatami nie są.
    W moim przekonaniu jest pewien paradoks w tym, że w krajach totalitarnych nawet drobne nieprawidłowości są drobiazgowo opisywane i nagłaśniane, a dysydenci mogą liczyć na większe lub mniejsze wsparcie środowisk opozycyjnych, czy też w innych krajach.
    W krajach natomiast zdezorganizowanych, gdzie opozycja idzie i dzieli się władzą z beneficjentami danego systemu, na dodatek zmieniając sojusze. Niknie jakby potrzeba bycia drobiazgowym. Pojawiają się nawet często głosy, że osoby dostrzegające problemy to malkontenci. I jako tacy jeśli na skutek ich „smędzenia” spotyka ich krzywda środowiskowa. To dobrze. Sami na siebie to ściągnęli. A przecież, czy źle im było? Cymbały będąc zupełnie do tego nie przygotowane przecie szły w ambasadory, ministry, obejmowały posady w zarządach spółek etc.

  410. Kasia napisał(a):

    Zosieńko i ani słowa o tym, że to błędne informacje?
    Przecież Ty jako autorytet blogowy w sprawach transportu (bez ironii) nie możesz sobie pozwolić na brak sprostowań merytorycznych.
    .
    Uważaj, bo jeszcze ktoś z braci blogowej pojedzie na Słowację na narty, nie będzie miał w planie jazdy po Dialnicach i Rychlostnych Cestach a i tak za twoją radą wykupi winietę i ze skargą na blog przyjdzie. Oczywiście jeśli nie pojedzie DAFem XF105.

  411. Paweł Luboński napisał(a):

    Bardzo ciekawy ten wywiad z Krzemińskim. Profesor ładnie wypada i dobrze się broni, mimo usilnych podchodów Mazurka, żeby wyciągnąć z niego coś „kompromitującego” z punktu widzenia Salonu.
    Mam wrażenie, że tzw. prawicowcy nie są w stanie zrozumieć pewnej rzeczy: w szeroko rozumianym Salonie ludzie potrafią się zgadzać w jednych sprawach, nie zgadzać w innych i zachować dla siebie wzajemnie szacunek. Dziennikarz „Rzeczpospolitej” triumfuje, tak jakby fakt, że Krzemińskiemu coś się nie podoba w „Wyborczej” i coś się podoba w Radiu Maryja, przenosił go automatycznie na drugą stronę barykady. Ale to jest tylko optyka „prawicowa”: naszych zawsze trzeba bronić, tamci nigdy nie mają racji, albo jesteś z nami, albo z nimi. To widać również na naszym blogu.
    Symptomatyczne, nawiasem mówiąc, że Mawara z całego obszernego wywiadu zainteresowały dwie czy trzy niepochlebne wypowiedzi o „Gazecie Wyborczej”.

  412. Zdzisław_1 napisał(a):

    Ewo-J
    Tak napisalaś

    Ewa-Joanna Says:
    Listopad 9th, 2009 at 22:46

    Zdzislawie,
    w zwiazku z twoja wypowiedzia
    http://kuczyn.com/2009/11.....ment-85828
    pragne zauwazyc, ze to nasza sprawa o czym sobie rozmawiamy a tobie guzik do tego. Nie ty nam bedziesz tematy wybieral do rozmowy ani tez ustalal zajecia na najblizsze godziny. Zajmij sie soba jak juz nie masz nic innego do roboty.

    To wykluczasz mnie z blogu? Tylko dlatego że uważam że zajmujecie sie duperelami? a gdzie tu ta chwalona demokracja?

  413. Zofia napisał(a):

    Mawar
    mnie naprawdę nie interesuje, co Ty b>słyszałeś nt. bp. Jaguckiego. A zwłaszcza jego przeprosin kogokolwiek.
    Czy sądzisz, iż powtarzając jak mantrę pomówienie nt. Niemca pod adresem bp. Jaguckiego, zmienię zdanie o nim, to się mylisz.
    Jeśli tak kochasz publiczne kajanie się, to ja oczekuję od Ciebie przeprosin za ewidentne i noto0ryczne naruszanie mojej i nie tylko mojej godności tutaj na blogu.
    Jako rzymskiemu katolikowi przypominam, ze jest to zaliczane przez Twój Kościół w pocz
    Jak masz problemy ze zrozumieniem treści tego przykazania, skorzystaj z rady swego spowiednika.
    Nim zaczniesz kogokolwiek osądzać i zadać publicvznej rehabilitacji poszkodowanych – zacznij tę procedurę od siebie.
    Stań przede mną czysty jak łza i wtedy udawaj Boga i Pierwszego Sprawiedliwego w IV RP.
    Nie masz prawa kogokolwiek osądzać, skora sam nie potrafisz żałować własnych grzechów.
    Szmatławy z Ciebie człowiek Mawar i ubogi duchem.
    Chcesz ludzi traktować jak ścierki, a sam nie jesteś lepszy od tych ścierek.

  414. Zofia napisał(a):

    Ścięło mi zdanie:
    …Jako rzymskiemu katolikowi przypominam, że jest to zaliczane przez Twój Kościół w poczet ciężkiego grzechu, patrz V przykazanie Dekalogu – nie zabijaj..
    Twój Kościół wychodzi z założenia, że godność człowieka jest tak samo istotna jak jego życie i słowem też można zabijać.

  415. maciek.g napisał(a):

    EJ,
    Masz pretensje do Zdzisława_1, a sama arbitralnie chcesz go zmusić by „zajął się sobą”, a nie podrzucaniem tematów. Pytam się czy podrzucanie tematów do rozmowy jest złe? Przecież to nie zmusza do dyskusji. Jak ktoś uzna temat za ciekawy to dyskusję podejmie. Co do mnie to niech podrzucają jak najwięcej.
    Mnie się wydaje, że cię ubodło stwierdzenie Zdzisława „zajmujecie się dyrdymałami” i stąd ta twoja reakcja.

  416. maciek.g napisał(a):

    Narciarzu,
    Problem palenia w miejscach publicznych w Polsce z roku na rok się zmniejsza i mam nadzieję, że za parę /może paręnaście/ lat będzie tak jak w Ameryce. Pamiętam krzyk jak zabronili palić w pociągach podmiejskich , a teraz już nikt tam nie pali. Kiedyś pierwszą rzeczą po wejściu do pociągu był wyciągany papieros i zapałki teraz gaszą papierosy jak nadjeżdża ich pociąg. A więc wszysko idzie ku lepszemu – powoli ale idzie. Jeśli nie popsujemy demokracji sądzę że i w innych dziedzinach powoli , ale będzie się poprawiać

  417. dark side napisał(a):

    E-J
    co do oszczedzania wody moze zainteresowac cie rozwiazanie polegajace na zbieraniu deszczowki w zbiorniku, filtrowaniu jej i wpuszczaniu tam, gdzie jest potrzebna. Dziala to jak na rysunku ponize. Zbiornik nie musi byc wkopany, choc wolnostojace sa dosc brzydkie na ogół.
    http://foto.ojej.pl/ojej/.....arowa1.jpg
    Niektore kraje w ramach polityki ekologicznej maja system doplat lub kredytow preferencyjnych dla takich rozwiazan.
    .
    Narciarzu,
    co do „mojej osoby”, to nastepnym razem zastosuje liczbe mnoga (nasza osoba), zeby zwiekszyc efekt zadęcia i odroznic sie od Prezesa.
    Jesli chodzi o palenie w budynkach publicznych, to preferuje irlandzkie rozwiazanie przeciwpożarowe, którego efektem ubocznym było szybkie pozbycie sie palaczy z budynków – czujniki dymu połączone z alarmem ppoż w każdym pomieszczeniu . Zwykle montowane sa w suficie i bardzo trudno wyłączyć syrenę, czasem też łączą sie z ststemem tryskaczy, co zwiększa efekt:)
    Tolerancja dla palacza maleje gwałtownie i KAŻDY zwróci mu uwagę, zeby tu nie palił.

  418. maciek.g napisał(a):

    Okrągły stół ,
    to jedno z najważniejszych i do tego jedno z najbardziej pozytywnych wydarzeń w dziejach Polski. Oczywiście wielu ludzi jest sfrustrowanych politykami i demokracją jaką mamy w wyniku tego wydarzenia. Jest już tak że ludzie zwykle liczą na dużo więcej i jak tego nie otrzymują są niezadowoleni. Mimo wielu nieciekawych działań polityków po przemianie najważniejszy jest fakt, że demokracja jednak została utrzymana i powoli dojrzewa. Demokracja zawsze nie podobała się wielu ludziom i denerwowały ich kłótnie i głupoty robione i wygadywane przez posłów w sejmie. Piłsudskiego też poparło wielu ludzi i to nie tylko wojskowych bo trafiał do nich swymi wulgarnymi wypowiedziami na temat demokracji i posłów w Polsce. Zmienił ustrój i niczego istotnego nie dokonał , bo problemy z którymi demokracja Polska sobie nie radziła – pozostały , a na dodatek doszły nowe. Ten okres powinien być nauczką dla tych którzy tak bardzo chcą tę młodą Polską demokrację rozwalić bo mogą potem gorzko tego żałować.

  419. Margit napisał(a):

    Nie dziwię się Zdzisławowi, że chce dyskusji także nt. aktualnych wydarzeń w kraju i na świecie, ja też bym chciała.

    Może forma była mało grzeczna, na co zwrócił uwagę maciek.g, ale grzeczność innych blogowiczów zostawia czasem też b. wiele do zyczenia.
    Nie chciałabym, aby mój wpis inspirował znowu Mawara do porównań mnie do kogokolwiek.

    Czy ktoś z blogowiczów wie, co z wpisami(dyskusja) na blogach „Polityki”?
    Miłego dnia, Margit

  420. Indoor napisał(a):

    „fakt, że demokracja jednak została utrzymana i powoli dojrzewa” Aha. A czy najpierw spadnie czy najpierw zgnije?

  421. Kasia napisał(a):

    Kasia Says: Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.
    Listopad 10th, 2009 at 10:36
    .
    Oho coś się schrzaniło.

  422. Kasia napisał(a):

    Wklejam jeszcze raz.
    .
    Jeszcze o impertynencjach i bezzasadności:
    napisałam:
    “A mapka w twoim linku do skionline (sic!) jest po Słowacku a ty, wszystko na to wskazuje, go nie znasz. Podpowiem, że na zielono oznaczone są drogi płatne, ale dla aut powyżej 3,5 t. Proszę Zosiu, ten link na pewno przyda Ci się na przyszłość. Tylko proszę nie używaj go do wymądrzania się.
    http://ndsas.sk/map-of-charged…..ork/13282s”
    .
    Pragnę zwrócić twą uwagę na te pierwsze parę słów. Napiszę dużymi literami:
    A MAPKA W TWOIM LINKU DO SKIONLINE (SIC!) JEST PO SŁOWACKU … .
    .
    K’przypomnieniu ten twój link
    http://www.skionline.pl/s.....d_newsa=56

  423. Kasia napisał(a):

    Kurczę znowu.
    Kasia Says: Twój komentarz oczekuje na zatwierdzenie.
    Listopad 10th, 2009 at 10:41
    .
    Czy jeśli są dwa linki w poście to blokuje?

  424. Indoor napisał(a):

    tak

  425. Kasia napisał(a):

    Ok,
    Wklejam jeszcze raz.
    .
    Jeszcze o impertynencjach i bezzasadności:
    napisałam:
    “A mapka w twoim linku do skionline (sic!) jest po Słowacku a ty, wszystko na to wskazuje, go nie znasz. Podpowiem, że na zielono oznaczone są drogi płatne, ale dla aut powyżej 3,5 t. Proszę Zosiu, ten link na pewno przyda Ci się na przyszłość. Tylko proszę nie używaj go do wymądrzania się.”
    .
    Pragnę zwrócić twą uwagę na te pierwsze pare słów. Napiszę dużymi literami:
    A MAPKA w twoim linku do skionline (sic!) JEST PO SŁOWACKU … .
    .
    K’przypomnieniu ten twój link
    http://www.skionline.pl/s.....d_newsa=56

  426. Margit napisał(a):

    Indoor, skąd u ciebie tyle zjadliwości i skrajności? Przecież jesteś człowiekiem wrażliwym (opiekujesz się psami, innymi istotami na pewno też).
    Nie można przecież do wszystkiego być nastawionym na nie, bo to zupełnie nie pasuje do wrażliwości.

    Dobrze sprawę (jedno mi się podoba, drugie nie) ujął Paweł L., godz 08:45.
    Pozdrawiam, Margit (dziękuje za imię, które przez wiele lat było moją zmorą, sic!).

  427. głos zwykły napisał(a):

    Demokracja i okrągły stół jest wartością, której nie neguje, jednak zawsze uważałem główne siły polityczne i społeczne, które siadły za tym stołem, jak i tworzyły demokrację za anachroniczne. Nie ma w tym nic dziwnego dla państwa i społeczeństwa, które tkwiło w stanie wyznaczonym sztywnymi warunkami zewnętrznymi i ustrojowymi przez wiele lat.
    Ostra rywalizacja, nawet wojna polityczna. Myślę, że zdarza się także i w starych demokracjach. Myślę jednak, że takie stany rzeczy jak demagogia i czarno-białość widzenia stron uwikłanych w konflikt, niejako utrzymuje owe anachroniczne struktury przy władzy. Tak to jest kiedy wojna nie myśli się o budowie, bo na to jest czas pokoju, tyle że w historii bywały już wojny 100 letnie. Nie łudźmy się. Kiedy umrą z naturalnych przyczyn Kaczyńscy ich wychowankowie będą kontynuować ich zbożne dzieło… a potomstwo kto wie jakie będzie niedobre i jadowite oraz pazerne. Ową hydrę jeszcze wnuki i prawnuki p. Waldemara Kuczyńskiego, przekazanym w spadku kijem bejsbolowym będą tłukły w szyje, serce, nogi, japę, a jak będzie podła, tak jak to pradziadek Waldemar wspominał o Kaczyńskich, to trzeba będzie i po jajach, po jajach.

  428. maciek.g napisał(a):

    głosie,
    Za okrągłym stołem akurat siadły dwie siły z których ta solidarnościowa , była zdecydowanie słaba /i na dodatek mocno wystraszona/, ale miała olbrzymi atut za sobą , poparcie większości obywateli. Druga strona rządu PRL zdecydowanie silniejsza , ale praktycznie nie mająca poparcia i w związku z tym żadnych możliwości przeprowadzenia generalnej reformy państwa. Na szczęście w stronie silniejszej przeważyli zwolennicy zmian i ekonomicznej przebudowy ustroju. Jako strona silniejsza dyktowali warunki i wszystko przemawiało za tym, że uda im sie przebudowa i utrzymanie władzy. W praktyce wyszło inaczej. Niestety nowa demokratyczna już władza jak tylko nieco obrosła w piórka szybko pokazała jak ludziom władza i związane z nią możliwości uderzają do głowy. Z roku na rok ludzie coraz gorzej oceniają swych rządzących, a na tym tle coraz lepsza wychodzi ocena ostatnich rządzących w PRL’u i niektórzy wręcz uważają, że nie byli oni wcale gorsi od obecnych. Politycy wiodących partii powinni z tego wyciągnąć wnioski. Ci co ciągle będą bić w zgniły już bęben Komuchów, Sbeków, TW i sługusów ZSRR będą wbrew swym intencjom napędzać sobie przeciwników , a jednocześnie poprawiać ocenę właśnie tych ludzi. Nie da się bowiem wskazywać nieistniejącego już wroga jako zagrożenia na dodatek samemu postępując moralnie nie lepiej /a nawet znacznie gorzej/ niż ci których tak w czambuł krytykują.

  429. Indoor napisał(a):

    Margit! Zauwaz, że ja agresję przejawiam tylko w stosunku do polityków i dziennikarzy. Poza psami z istotek mam pod swoją opiekę jednego rododendrona (nieco zanedbanego, ale nie chce się sam podlewać ta cholera) ale żadnego dzienikarza a tym bardziej polityka. Nie widzę więc sprzeczności pomiędzy wrazliwością w stosunku do istotek (i ludzi z mojego otoczenia) a brakiem jakichkolwiek pozytywnych uczuć we stosunku do dziennikarzy i polityków.

  430. Zofia napisał(a):

    Wczoraj całe popołudnie pławiłam się w niemieckich obchodach Dnia Wolności.
    Dla mnie jest rzeczą nader oczywistą, że symbolem nowego ładu w Europie jest dzień zburzenia muru berlińskiego.
    To fakt, że poprzedziło go wiele działań krajów sąsiednich i że ten dzień ma swoje korzenie w działaniach wielu ludzi w Polsce, Rosji, na Węgrzech, w Czechosłowacji.
    Ale ani Czesi, ani Polacy, ani Węgrzy nie mieli swojej ojczyzny i swego narodu, swoich najbliższych podzielonych najrealniejszym pod słońcem murem i systemami politycznymi.
    Natomiast podobną sytuację przeżywają nadal Rosjanie, którzy niejako z dnia na dzień, po rozpadzie ZSRR znaleźli się w innym państwie, najczęściej wrogiemu ich dawnej ojczyzny i przeżywają podobne osobiste dramaty, jak ongiś Niemcy, chociaż nie w tamtej skali.
    Bowiem Europa swoich murów, zwłaszcza mentalnych, tak do końca jeszcze nie obaliła.
    Zaimponował mi Berlin sposobem uczczenia ważnej dla Niemiec i całej Europy rocznicy.
    Przede wszystkim zaangażowaniem młodzieży w polityczny performance, jakim było ponowne symboliczne burzenie muru. Owe tysiąc kostek „muru” ustawionego jak domino malowali uczniowie szkół, studenci, ale także inne grupy społeczne w Niemczech, w tym także polska młodzież ucząca się w Berlinie.
    Zaimponował mi Berlin tym, że potrafił 20-tą rocznicę obalenia muru zamienić w radosne święto tysięcy ludzi, oprawionego godnie w znakomity koncert (szkoda, ze żadna telewizja go nie transmitowała w Polsce) muzyki klasycznej i współczesnej, gdzie nie zabrakło też akcentów polskich. Pod Bramą Brandenburską słuchały go tysiące.
    Zaimponował mi Berlin tym, że zaproszono opozycjonistów i bojowników o wolność w Europie z wielu krajów, że uhonorowano bardzo godnie zasługi Polski i zadbano o stosowną symbolikę tych zasług.
    Polacy z obu stron barykady, przez swój Okrągły Stół pokazali Europie, że umiejętność rozmowy i kompromis są o wiele skuteczniejsze w walce o wolność, niż działania z bronią w ręku. I o tym w obchodach berlińskich pamiętano.
    Oczywiście duże wrażenie robiły wystąpienia przywódców dawnych okupantów Niemiec Miedwiediewa, Sarkozy’ ego czy Browna. Wystąpienie Hilary Clinton było bardzo emocjonalne i powierzchowne, choć z miłymi dla polskiego ucha akcentami. Znacznie bardziej podobało mi się to, co powiedział berlińczykom i Europie jej szef, prezydent USA.
    Bardzo symboliczny był dla mnie przemarsz przez most na Bornholmer Strasse Michaiła Gorbaczowa, Lecha Wałęsy i Angeli Merkel, ludzi, którzy do 9 listopada 1989r. żyli za murem berlińskim, oddzieleni od reszty Europy. Ludzi, którzy, każdy na swoją miarę, mają wielki udział w dziele jednoczenia Europy.
    Świat się zmienia, na co zwracał uwagę w swoim przesłaniu Barack Obama, wskazując na to, że kanclerzem Niemiec jest obecnie kobieta z NRD, a prezydentem USA – Murzyn, mający korzenie w Afryce. Że to, co niemożliwe zdawałoby być jeszcze wczoraj, może być zrealizowane z powodzeniem dzisiaj i że te oba zdarzenia są wektorami zwycięstwa wolności, największej wartości w życiu człowieka.
    To, co widziałam w Berlinie było olbrzymią fetą, nie tylko Berlina, Niemiec, ale także całej Europy.
    I tak to odebrałam.

  431. Indoor napisał(a):

    „kanclerzem Niemiec jest obecnie kobieta z NRD, a prezydentem USA – Murzyn, mający korzenie w Afryce. Że to, co niemożliwe zdawałoby być jeszcze wczoraj, może być zrealizowane z powodzeniem dzisiaj „. To co? Może wybierzemy na Prezydenta jakiegoś UFOludka lub rośline doniczkową? Mój rododendron na przykład. Na pewno nie będzie wetować, tanie w utrzymaniu.

  432. Zofia napisał(a):

    Indoor,
    Twój rododendron wolałby byś lepiej o niego dbał niż widział w nim prezydenta lub kanclerza.
    Spytaj się go, niechybnie Ci to potwierdzi.
    Poza tym nie za wcześnie na trunki?….

  433. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zdzislaw, Maciek,
    pragne zauwazyc, ze to Zdzislaw wysylal nas ( rozmawiajace ty panie) do sprzatania chalupy.
    No to mu poradzilam, zeby zajal sie soba, jak mu sie nasza dyskusja o autostradach nie podoba. Ja mu nie bronie zabierania glosu na blogu, nawet czasem go czytam, ale nie widze powodu do rezygnowania z rozmowy z kimkolwiek, bo to sie Zdzislawowi nie podoba. No way! :)

  434. Ewa-Joanna napisał(a):

    Margit,
    ja Zdzislawowi nie zabraniam dyskutowania na jakikolwiek temat. Problem w tym, ze Zdzislaw nie dyskutuje tylko podsuwa link i zyczy sobie dyskusji z naszej strony nie bardzo liczac sie z tym, ze moze to nie wszystkich interesuje. A jezeli to ciebie interesuje, to przeciez dyskusje ze Zdzislawem mozesz podjac, jaki problem?

  435. Ewa-Joanna napisał(a):

    Zofio,
    Indoor nie jeden raz tu pisal, ze on nie bardzo trunkowy, skad wiec to pytanie?

  436. Ewa-Joanna napisał(a):

    Dark,
    u mnie baniak juz stoi od 2 lat, elegancko i sprytnie podlaczony do basenu. A poniewaz zbiera on wode tylko z polowy dachu, to planujemy druga polowe skierowac bezposrednio do basenu w razie koniecznosci. Juz nawet zakupilismy odpowiednie przyrzady i jak tylko wrocimy z wakacji – podlaczymy.
    Dodatkowo do podlewania ogrodu wykorzystujemy wode z prania i to przy tym sie tak nalatam jak ta glupia, bo przeciez nie moge tego wylac w jedno miejsce. To ten El Ninio tak nam tu bruzdzi!

  437. Indoor napisał(a):

    Ewa-Joanno! Mój komentarz do opisu uroczystości obalania był nieco bylejaki, więc podejrzenie, że napisałem pod natchnieniem mogło się nasuwać. Mi się kojarzyło, że Obama też ma korzenie, bowiem mój rododendron tez ma. Może krewni jacyś?
    Co do obalania to mi się z kolei kojarzyło coś takiego, że kiedyś dawno dawno, w połowie lat 60ych ubiegłego stulecia moja matka z jej drugim mężem jakoś kupili taką mał działkę nad Balatonem, w niezbyt atrakcyjnej miejscowości za półwyspem Tihany na północnym (stromym) brzegu. Wybudowali też taką małą chałupę, co zresztą po rozwodzie przypadło mężowi, ale nie o tym. Budowali długo i przez kilka lat spędziliśmy urlop wynajmując pokój we wsi. Babka wynajmowała chyba z 5 czy 6 pokoi we tej chałupie, we wsi było ze sto chałup i poza nami wszystkie inne były zajete przez Niemców. Na plazy byli sami Niemcy, w kinie wyświetlano filmy w wersji niemeckojęzycznej, w sklepie mimochodem po niemecku witano wchodzącego, ale po węgiersku też mozna yło kupować, no i walutą obowiązującą był cały czas foriny wegierski. Okazało się, że jest to ulubione miejsce spotkań rodzin rozdzielonego murem narodu niemeckiego. Tak trwało przez dziesiatki lat.

  438. Indoor napisał(a):

    To jest prawie obieg zamkniety. Powinniście jeszcze pić z tego basenu.

  439. Zdzisław_1 napisał(a):

    Zofio

    Też oglądałem obchody niemieckie,ale twój wpis nie oddaje odczuć w pełni ,a szczególnie ten kawałek tu cytat:

    „Ale ani Czesi, ani Polacy, ani Węgrzy nie mieli swojej ojczyzny i swego narodu, swoich najbliższych podzielonych najrealniejszym pod słońcem murem i systemami politycznymi.”
    To chyba nie jest prawda bo Polacy byli podzieleni (tereny wschodnie, i to bardzo Węgrzy podobnie ale to juz po I wojnie ale byli podzieleni o Czechach nie powiem ale jak znam życie pewnie coś stracili.
    A już użalanie sie że Rosjanie nagle sie znalezli po rozpadzie ZSRR nagle w e wrogich krajach to olbrzymia przesada. Jakie to bidulki nikt sie za nimi nie ujmuje,nie mogą wyjechać ,nie mogą robić to co obywatele tego wrogiego kraju?
    Tak ktos nie znając warunków mógłby zapłakać na losem Rosjan, w takij np Gruzji ,Kazachstanie czy Litwie Łotwie itp.
    pozdrawiam

  440. Zdzisław_1 napisał(a):

    Ewo-J

    Ciesze sie ze czasami czytasz to co tam napiszę ale ja podsyłam linki i czekam na odzew bo dany link to jest zaproszenie do dyskusji.
    Jak niema odzewu to z kim dyskutować?
    A dyskusja o cenach na autostradach czy miała jakikolwiek znaczenie do cen w Polsce?
    I to z takim zaangażowaniem? a ten blog akurat nie jest poświęcony tym zagadnieniom (na blogu Zofii tak całkowicie na miejscu).
    I wracając do dyskusji i tym linkom moim jak napisałem to bylo hasło do dyskusji ale jak nikt sie nie zainteresował to miałem sam ze soba dyskutować?
    A jak napisałem krytycznie o Waszej dyskusji od razu otrzymałem odpowiedz
    Więc wyjaśnilismy swoje stanowiska i co, znów zgoda?
    Pozdrawiam

  441. Zofia napisał(a):

    Drogi Zdzisławie,
    zważ, ze po 1945 r w Europie były dwa państwa niemieckie, ze stolicą dawnego państwa, Berlinem rozdzielonym na pół murem. NRD powstało z rosyjskiej strefy okupacyjnej.
    Po wojnie wiele krajów zmieniło granice, odbywały się przesiedlenia. Ale to inna historia.
    Natomiast rozpad ZSRR, to wyodrębnienie się nowych państw, jak Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Ukraina. Na obszarach tych państw mieszka i ludność od wieków tubylcza i napływowa. W tym znaczące grupy Rosjan.
    Nagle przestali mieszkać w ZSRR ale w obcym państwie. Z obcym prawem, językiem, którego do tej pory nie musieli znać, administracją państwa wrogą wobec mieszkającej na ich obszarze enklawą Rosjan. A oni sami nie wiedzą kim są – Rosjanami, jako grupa narodowa w Estonii lub innym postradzieckim kraju czy Estończykami, pełnoprawnymi obywatelami tego kraju.
    Kiedy część b. republik radzieckich, jako nowe, samodzielne państwa wstąpiły do UE – sytuacja Rosjan jeszcze bardziej się skomplikowała.
    Ci ludzie ponoszą konsekwencje politycznych decyzji b. władz ZSRR i aktualnych władz nowych państw.
    Ich status nie zawsze jest uregulowany do końca i nie zawsze mogą korzystać z pełni praw obywatelskich.
    Nie użalam się, ale stwierdzam pewne fakty.
    Każdy człowiek powinien mieć zagwarantowane podstawowe prawa, które dokładnie precyzuje Europejska Karta Praw Podstawowych.
    A tak nie jest.
    Ludność cywilna nie powinna ponosić tak drastycznych konsekwencji polityki w Europie.
    Zobacz co się dzieje obecnie na Litwie i jakie kłopoty mają tam mieszkający Polacy ze swoimi polsko brzmiącymi nazwiskami. Podobne represje spotykają Rosjan w b. republikach ZSRR.
    Użalać się nad Polakami trzeba, a nad Rosjanami już wg Ciebie – nie należy?
    Możesz mi wyjaśnić – dlaczego?
    Dlaczego preferujesz wybiórczość wobec praw obywatelskich, segregując ludzi wg narodowości na tych gorszych (Rosjan) i tych lepszych (Polaków)?
    Piszesz, ze Rosjanie mogli wyjechać, a ja się pytam dlaczego nie sugerujesz tego np. Polakom z Litwy czy Białorusi?
    Też przecież mogli wyjechać, nieprawdaż?

  442. maciek.g napisał(a):

    EJ,
    teraz wiem co cię uraziło, ale odpowiedź twoja wyglądała tak jakby ci się nie podobało podrzucanie tematów do dyskusji.

  443. narciarz2 napisał(a):

    W sprawie palenia. Temat niestety nie wywolal zainteresowania. Zgodnie z oczekiwaniem, krajowcy zdobyli sie jedynie na bicie piany. Nawet ci uznajacy siebie samych za inteligentnych i postepowych. Natomiast osoba bywala w swiecie wskazala wlasciwe rozwiazanie.
    .
    Szczerze mowiac, mialen nadzieje na jeszcze wiecej bezsensownego gledzenia ze strony krajowcow. Nie mialem watpliwosci, ze nikt z kraju nie wpadnie na rozwiazanie. Choc oczywiste, gdy sie je raz zobaczy, to trudno na nie wpasc siedzac przy klawiaturze komputera. Natomist bylem ciekaw, czy padnie druga wlasciwa odpowiedz: „narciarzu, powiedz”. Nie padla. Kto nie wie, ten pyta. Kto pyta, nie bladzi. Ale tylko w przyslowiu. W zyciu ten, kto nie wie, zaczyna pyszalkowato dowcipkowac. Co tez sie zdarzylo, prosze sobie przewinac i sprawdzic u gory. Przez grzecznosc nie wspomne, kto mianowicie.
    .
    W sumie demonstracja nie wypadla tak przekonywujaco, jak na to mialem nadzieje. Mimo to, ci z Panstwa, ktorzy mysla, powinni sie gleboko zastanowic nad znaczeniem frazy „zaproponowac rozwiazanie problemu”. Powinniscie sie zastanowic nie nad Polska, bo Polska da sobie rade bez Was. Powinniscie sie zastanowic nad samymi soba oraz nad Waszym sposobem rozumowania.
    .
    Obawiam sie, ze nikt z tych, ktorzy zastanowienia potrzebuja najbardziej, sie nad soba nie zastanowi. Dalej bedziecie bili piane, przechodzili obok sprawdzonych rozwiazan, i nie przyjdzie Wam do glowy, ze gdzies na swiecie mozna sie czegos nauczyc.

  444. Orteq napisał(a):

    n2,

    No, no, dawaj, dawaj. Nie mogę się doczekać tej nadchodzącej iluminacji o paleniu. Czyli o rozwiązaniu problemu. Tylko bez bicia piany, proszę!
    :
    Nieśmiało wtrącę, że jakieś tam echa twojej akcji nt. palenia-niepalenia w Pomrocznej były na blogu. Nikłe bo nikłe ale były. Stosownie do wagi tematu. Zauważyliśmy jednak, że w twoich umiłowanych US of A problem został rozwiązany. No i dobrze wam tak. Nam też robi się coraz od tego lepiej. Jako że uczymy się od was bez ustanku, uoj uczymy. Może nawet niepalenia kiedyś się nauczymy. Albo – nie.
    :
    Gdyby ktoś pytał to moje palące pytanie na dzień dzisiejszy i nie tylko jest następujące
    :
    Jeśli na tym blogu wyrażane są, w zdecydowanej masie, poglądy byłego ministra od PIERWOTNYCH przekształceń własnościowych, to czy to jest blog postępowy czy też „postępowy inaczej”?
    No ale my tak już mamy, że o głupoty pytamy. Dismissed!

Skomentuj