Prawdę kochają, czy kastet?
LICZNIK PREZYDENCKI
Do końca kadencji “Prezydenta Swojego Brata”
zostało już tylko 354 dni.
Powołana w środę komisja śledcza ma dwie nazwy obiegowe; hazardowa, od tego czym ma się zająć formalnie i anty-Tuskowa, od tego czym powinna się zająć wedle PiS, a także wtórującego mu SLD. Ta komisja jest jedyną zdobyczą Kaczyńskich i Kamińskiego, wyniesioną z ataku na rząd i PO, przyczółkiem do dalszego siania zamętu i awantury w nadziei, że w końcu Polacy zgłupieją i mimo doświadczenia dwu lat państwa prokuratorskiego uznają PiS, za godne władzy. Prawda nie ma z powołaniem Komisji hazardowej nic wspólnego, chodzi o zniszczenie wizerunku Donalda Tuska, jako potencjalnego pogromcy Lecha Kaczyńskiego i o osłabienie wyborczych pozycji Platformy. A SLD chce przy okazji uszczknąć sondażowy kęsek dla siebie. Ten pożądany efekt można osiągnąć niekoniecznie odkrywając kolejne grzechy polityków Platformy. Ich istnienie lub nieistnienie nie jest najważniejsze. Komisje śledcze, jak pokazały dotąd te wcześniejsze, to najlepsze narzędzia do publicznego siania podejrzeń, oskarżeń bez dowodu oraz szkalujących wroga fantazji na jego temat. To perły, ale nie demokracji, jak to napisał kiedyś jeden z PiS-owskich wielbicieli, tylko insynuacji. A perłą spośród pereł była komisja orlenowska, jeden z największych trucicieli ludzkich głów 20-lecia. I do dziś śladu afery orlenowskiej nie znaleziono, a wątpię, czy jest ktoś, kto potrafi zdefiniować, czym ta afera była. Ale jad sączył się na cały kraj miesiącami zatruwając klimat publiczny i przygotowując glebę dla IV RP, PiS-owskiego Chwasta. Wiadomo, że insynuacja niszczy ludzi nie gorzej niż zła prawda o nich, a o ile łatwiejsza jest do wytworzenia. Więc w krzyku obu partii, by komisje powołać, nie chodzi o dojście do prawdy, lecz o utworzenie instrumentu łatwego dyskredytowania przeciwnika.
Zarzuca się Platformie, że nie zgadza się by szefem komisji był ktoś z opozycji, że ustala termin zakończenia jej prac, że rozciąga temat objęty dociekaniami na rządy PiS i SLD. Powiada się, i mówią to nie tylko polityczni wrogowie PO, lecz także część dziennikarzy nie zawsze jej przeciwnych, że w ten sposób partia Tuska, chce ukryć prawdę o swoich grzechach. Te zarzuty byłyby uzasadnione tylko wtedy, gdyby obu partiom opozycyjnym chodziło rzeczywiście o prawdę, samą prawdę i nic innego, jak prawdę. Wtedy można by mieć do Platformy pretensję, że chce do niej utrudnić dostęp. Tyle tylko, że takie założenie świadczyłoby o niezwykłej naiwności, o ślepocie i głuchocie na słowa i fakty, tego kto by je robił i w nie wierzył. Nie wiem, czy Platforma chce ukryć prawdę o kulisach prac nad ustawą hazardową, a nawet czy tę prawdę zna. Wiem natomiast jedno, robiąc to co robi, chroni się w pierwszym rzędzie przed napastnikami, a nie przed tropicielami prawdy. Posłowie Wasserman i Arłukowicz, oraz posłanka Kempa, jako zakochani w cnocie prawdy i tylko jej pragnący?! To dopiero żart! Platforma broni się przed napastnikami, bo komisja hazardowa, jest dla opozycji narzędziem napaści, pokoikiem w którym będzie można ją dowolnie walić politycznymi kastetami. Jak ktoś wchodzi do pokoiku z taką intencją, łatwą do odczytania z góry, to strona ustawiana w roli ofiary napaści ma prawo się przed tym tak zabezpieczyć, jak może. Postępowanie PO to „obrona konieczna”, racjonalna z punktu widzenia samej Platformy, ale także słuszna z punktu widzenia interesu publicznego. Przewodnictwo w rękach PO i określenie czasu pracy stwarza pewną przeciwwagę dla wolnejamerykanki PiS i SLD, ziejących wręcz – wnosząc po tym co i jak głoszą – pragnieniem zagryzienia partii Tuska i jego samego. To jest filtr, przeszkoda, niedoskonała, ale jakaś, że jadu z tej komisji wpłynie do życia publicznego trochę mniej.

7 listopada 2009, o godzinie 10:33
Indoor,
no trzeba, ale zawsze jakieś ogonki się pojawiają! Na razie zauważyłam, ze i wielkich liter nie uznaje.
7 listopada 2009, o godzinie 10:36
Pawle – a co powiesz na gotowość Wassermana do rezygnacji z pracy w komisji, badającej sprawę Olewnika, byle tylko wejść do tej kolejnej, bardziej medialnej, na wiceprzewodniczącego?
Dla mnie to jest wprost nie do wiary!
Skandal, to mało powiedziane.
Tak to można do końca życia. Nie kończąc jednej pracy przechodzić do innych zajęć, atrakcyjniejszych. To jest dopiero dziadostwo.
7 listopada 2009, o godzinie 10:42
Milo mi Kasiu, ze się ze mną zgadzasz, ale ja nie mogę się z tobą zgodzić na temat owego magisterium.
Osobiście uważam to za bzdurę, ze ktoś po 5 latach studiów ma wykształcenie średnie, a nie wyższe tylko dlatego, ze nie obronił pracy magisterskiej. Akurat owa praca z poziomem wiedzy i jakością studiowania nie ma nic wspólnego.
Mam wrażenie, ze ustawę zrobiono albo bezmyślnie, albo tendencyjnie.
7 listopada 2009, o godzinie 10:44
Gospodarzu,
ale jak wytłumaczyć Pańskie oskarżenia pod adresem CBA, iż to ono dokonało przecieku, mimo tego iż ciąg zdarzeń wskazuje, że wyciek nastąpił z otoczenia PRemiera. Cała PO stosuje takie wybiegi. Jak nie oskarżając Kamińskiego o brak działania, to za działanie. Platforma ewidentnie chce wszystko rozmyć, a Pan broniąc PO atakuje opozycję za chęć wykorzystania sytuacji i dopieczenia temu beznadziejnemu rządowi. Opozycja ma prawo wykorzystywać potknięcia rządu. Ma obowiązek.
7 listopada 2009, o godzinie 10:48
EJ Nie zmienia faktu, że prawo jest prawem. Kto nie obronił pracy magisterskiej nie jest magistrem, i to że odczucia masz inne, nie robi z Kwaśniewskiego magistra. I wtedy też nie robiło, w związku z tym okłamał tych którzy go wybrali.
7 listopada 2009, o godzinie 10:51
Kasia: „Opozycja ma prawo wykorzystywać potknięcia rządu. Ma obowiązek.”
.
Ma prawo. Obowiązku nie ma. Wolałbym opozycję, która nie szuka okazji do dokopania rządowi, wszystko jedno za co i po co. Która nie czyni głównym tematem publicznej debaty spraw może brzydkich i przykrych, ale błahych. Wolałbym opozycję, która punktuje błędy i zaniedbania rządu w sprawach naprawdę ważnych dla przyszłości kraju. Jest co punktować.
7 listopada 2009, o godzinie 10:53
Przyznam się, że rozbawiają mnie oceny Cimoszewicza, jakie tu spotykam.
Nie wiem czy ktoś zna tego człowieka osobiście.
Powiem tak – bycie prezydentem Polski nie jest funkcją bynajmniej łatwą i przyjemną, a zwłaszcza przejść jako kandydat przez okres kampanii wyborczej,
Polacy głosują jak w konkursie na miss Polonii – wg urody, garnituru i wielkości bilboardów. Liczy się opakowanie a nie zawartość a tym bardziej przydatność.
Wyścig do fotela prezydenckiego jest relacjonowany przez media wulgarnie i po chamsku – więc nie należy się dziwić, ze inteligentny facet, który wie jak to wygląda – nie pali się do takiego wyścigu szczurów.
Cimoszewicz zna swoją wartość i tego nie ukrywa i ta jego świadomość wielu wkurza.
Ma też rodzinę w USA, swoje polityczne i osobiste koneksje na świecie i nie ukrywa też tego, że one się w jego życiu liczą.
W Polsce kampania wyborcza polega z reguły na obrzucaniu kandydata błotem, wylewania pomyj i snucia insynuacji z piekła rodem. Taka jest nasza kultura polityczna, a nie inna.
Cimoszewicz wie o tym i sygnalizuje jasno – mnie taka walka o prezydenturę nie bawi, cenię sobie nazwisko i pozycję, dla takiej prymitywnej walki poświęcać się nie mam zamiaru.
Co nie oznacza, ze chce kandydować, chce, ale w uczciwej i normalnej, na europejskie warunki walki a nie brać udziału w babskiej wolno-amerykance rozgrywanej w błocie.
Cimoszewicz sie zdecyduje, czego raczej jestem pewna pod jednym warunkiem – będzie wspólnym kandydatem całej lewicy bez Napieralskiego i pryz porozumieniu z Platformą Obywatelską. Albo, co bardziej było by optymalne – kandydatem ponadpartyjnym całego centrum – od lewicy po PO.
Natomiast jest poważny problem – PO w układ wyborczy z SLD „Napieralskim” dla ponadpartyjnego kandydata Cimoszewicza – nie wejdzie, bo za dobrze to SLD zna.
A tylko tak połączone siły centrum dają pewne zwycięstwo Cimoszewiczowi.
Co do Olechowskiego, to ten dyndas polityki raczej jest za slaby intelektualnie, za mało wyrazisty na europejskiej scenie politycznej Europy i politycznie nijaki – na prezydenta się nie nadaje moim zdaniem, ale do wyścigu szczurów i konkursu piękności na miss polityki, jest w sam raz.
Cimoszewicz natomiast jest rozpoznawalny praktycznie w całej europejskiej i amerykańskiej dyplomacji a także na szczytach obecnego politycznego establishmentu obu kontynentów i to od tej pozytywnej strony.Jest w tych gremiach akceptowany.
Takiego waloru poza Tuskiem chyba raczej nikt w Polsce nie ma.
Nawet Aleksander Kwaśniewski, który ma nieco na pieńku z Rosją i szeregiem ugrupowań chadeckich w UE. M.in. za zbytnie zaangażowanie się w problemy Ukrainy.
7 listopada 2009, o godzinie 10:56
Kasiu,
oczywiście ze magistrem nie jest, ale ma wykształcenie wyższe.
Ja słyszałam, ze Kwaśniewski w formularzu napisał „wykształcenie wyższe” a nie”magister”.
Stare przysłowie mówi, ze jak się chce psa uderzyć to się kij znajdzie.
Byłam zaskoczona, ze został wybrany i byłam potem pozytywnie zaskoczona, ze był takim dobrym prezydentem.
7 listopada 2009, o godzinie 11:06
Zofio,
ja może nie jestem osobistą znajomą Cimoszewicza, ale jestem jednak wyborca i jak Paweł napisał – nie lubię być lekceważona.
Król czy królowa – stanowiska dziedziczne i wpływu za bardzo nie mam, ale stanowiska wybieralne, to już inna para kaloszy.
No i tez proponowałabym ci ten słowniczek :)
7 listopada 2009, o godzinie 11:07
I nie rozumiem, dlaczego z takim uporem usiłujecie mieć prezydenta partyjnego.
7 listopada 2009, o godzinie 11:09
okłamał tych którzy go wybrali. woła dramatycznie Kasia !!!
Kasiu miła – ciebie chyba nie okłamał, bo na niego nie głosowałaś?
Czy musisz koniecznie cierpieć za jego wyborców?
Nie masz większych problemów? Jeśli nie, to ci gratuluję i zazdroszczę.
Ci, co na niego głosowali aż tak bardzo się nie zdenerwowali i pewnie wybraliby go jeszcze raz – gdyby była taka możliwość.
Napij się melisy.
7 listopada 2009, o godzinie 11:17
Ewo-Joanno, ja bym chętnie widział prezydenta niezwiązanego z żadną partią. Rzecz w tym, że taki człowiek przy dzisiejszym układzie sił w Polsce ma szanse wyboru bliskie zeru, choćby reprezentował najwyższe walory. Poza tym dobrze byłoby, żeby prezydent był doświadczonym politykiem. A ilu jest takich wśród bezpartyjnych?
7 listopada 2009, o godzinie 11:34
Pawle dla mnie to nie jest sprawa błaha. Pokazuje ona jak pisze się ustawy w Polsce, jak uchwala się, bądź nie uchwala prawa, gdzie najwyżsi urzędnicy mają procedury, co znaczy informacja tajna w zderzeniu z kolesiostwem.
.
Dodatkowo jest to sprawa ewidentna. I mataczenie PO (bo jak nazwać wrzutę Boniego o spotkaniu 30 lipca, na którym miłościwie nam panujący Ding Dong Tusk miał rzekomo zlecić pisanie ustawy, czy zarzuty dla Kamińskiego bez rzekomych nacisków docenta Karpiniuka ?) czy ataki Gospodarza nic tu nie zmienią. Po prostu nie daje się wykręcić. Wszelkie próby pokazują obłudę i tupet, więc opozycja podkreślam ma obowiązek je maglować. Wydaje mi się, że 30% wyborców, którzy głosowali na PiS własnie tego oczekują. Nie wiem jak z SLD, ale chłopaki też chcą coś na tym ugrać, tym bardziej, że PO atakując Napieralskiego przy współpracy z Panią Olejnik itd. a promując Kwacha także przy współpracy z Panią Olejnik itd. próbuje zrobić ten sam myk z SLD, który Pis zrobił z LPR i SO. Zmarginalizować a niezdecydowanych przejąć.
.
Poza tym opozycja nie atakuje tego rządu tylko za aferę hazardową.
– jest afera stoczniowa,
– jest sprawa tarczy antykorupcyjnej której nie ma,
– jest sprawa gigantycznego deficytu
– -//- jest tragiczna reforma szkolnictwa,
– -//- jest katastrofa w służbie zdrowia.
– -//- jest opóźnianie przetargów na drogi.
– -//- jest zawyżona cena na gaz z Kataru.
– -//- budują Nord Stream.
– -//- będą płatne drogi ekspresowe.
– -//- było do niedawna euro po 5 zł dolar po 4
a benzyna prawie po 5, (to aporpos straszenia
Donalda Kaczystanem).
U mnie w mieście postawiono kolejne dwa fotoradary a jak wiadomo tylko facet bez prawa jazdy stawia fotoradary zamiast budować drogi.
Najgorsze jest to, ze przez brak reform, brak wsparcia, brak jakiegokolwiek działania, straciliśmy szanse utrzymania PKB na wysokich poziomach. Byłoby to możliwe dzięki właśnie wysokiemu kursowi walut i utrzymania eksportu na wysokim poziomie. Ten rząd nie ma jakiejkolwiek wizji, nic. Po prostu dojechać do wyborów prezydenckich.
.
Może coś jeszcze dorzucisz bo to tak na prędce zrobiłam tą listę.
7 listopada 2009, o godzinie 11:34
Ewa-Joanno! Prez. Kwasniewski to inna bajka. Kwestia magisterium to jedna rzecz, w zasadzie nieistotne. Wazniejsza jest według mnie jego postawa podczas wykanczania lewicy. Kwasniewski dokładnie wiedział, że cała sprawa „Rywina” to bujda na resorach, ale cała sprawa mu pasowała, bo liczył na to, że będzie miał zaplecze polityczne w zniszczonym LSD. Dla mnie to mały człowiek, który nagle się dowiedział, że istnieją na świecie bardzo duże pieniądze i przewróciło mu w głowie. Spokojnie patrzył jak się medialnie linczuje ludzi bo zamierzał prezejąć zaplecze. Mam nadzieję, że na resztę zycia pozostało mu zyć z pensji żony.
7 listopada 2009, o godzinie 11:36
Ja bym powiedziała raczej dajcie mi argument na kłamstwo Kwacha to się go uwali.
7 listopada 2009, o godzinie 11:37
E-J
„I nie rozumiem, dlaczego z takim uporem usiłujecie mieć prezydenta partyjnego”.
.
Żaden inny nie wygra. Kto by mu zrobił kampanię wyborcza i za co? Nie mówiąc o tym, że prezydent bez zaplecza politycznego byłby figurantem.
7 listopada 2009, o godzinie 11:48
http://wyborcza.pl/1,7547.....;startsz=x
Balcerowicz jest podatny na błędy w myśleniu, wynikające z faktu, iż nie pojmuje on, iż problemem jest, że państwo po 89 r. jest nadal b. upolitycznione, w tym sensie, że zarządza nim w gruncie rzeczy aparat polityczny poszczególnych partii, a nie zespól osób, profesjonalistów w swoich dziedzinach. Nie dalej jak wczoraj wypowiadał się w TVN24 prof. Michał Kulesza na tematy prób regulowania przez państwo całej działalności samorządów, przez to, że Izby Obrachunkowe, kontrolując wydatki samorządów, doszukują się uzasadnienia prawnego dla każdego wydatku, podczas gdy wydatki samorządowe opierają się na tzw. kompetencji ogólnej samorządów zaspokajania potrzeb mieszkańców. Prof. Michał Kulesza sformułował wprost zarzut, iż działacze partyjni i organy samorządu nie rozumieją podstawowych spraw dot. samorządu tj. nie są profesjonalne, a przez to, godzą w rozwój cywilizacyjny kraju i jego regionów. Taka sytuacja jest wynikiem polityki łupów, gdzie po objęciu kadencji każda partia obsadza b. wiele różnych stanowisk w państwie, także niskiego szczebla, swoimi działaczami lub zwolennikami. W ten sposób w Polsce właśnie przez 20 ostatnich lat funkcjonuje hierarchia organów władzy państwowej i gospodarczej, składająca się z osób uzależnionych od nomenklatur partyjnych. Taki sposób sprawowania władzy jest przejawem właśnie fasadowość demokracji, oraz istnienia narzędzi kontroli społeczeństwa, charakterystycznych dla systemów totalitarnych.
Czytałem także ostatnio iż Kardynał S. Wyszyński podejrzewał środowisko KOR z którego wyrasta ideowo UD i UW o to, że w gruncie rzeczy było ono związane z jedną z frakcji PZPR, której celem było przejęcie władzy w państwie komunistycznym. Z wypowiedzi prawicy na tym blogu, cały czas odczytuje, że odwołują się oni do ludzi właśnie z tej formacji władzy, jako do osób głęboko uwikłanych w komunizm, czy też myślenie komunistyczne. Ciekawe, iż ich przeciwnicy z Salonu sądzą, że prawica to w gruncie rzeczy bolszewicy.
A może jest tak, że zarówno Salon jak i narodowa prawica, to w grucie rzeczy nad dzieci F. Rakowskiego? A co do całego sporu ideowego, pomiędzy tymi dwiema formacjami, można powiedzieć uczestnikom sporu: przyganiał kocioł garnkowi, a po każdej zmianie władzy społeczeństwu: zamienił stryjek siekierkę na kijek! :D))
7 listopada 2009, o godzinie 12:04
Kasiu, w swojej liście mieszasz wszystko w jednym kotle. I sprawy błahe, i rzeczywiście istotne. I takie, za które odpowiada rząd, i od niego niezależne. I zasługujące na potępienie, i bardzo wątpliwe. Byle było tego więcej?
.
„jest afera stoczniowa,
jest sprawa tarczy antykorupcyjnej której nie ma”
.
To moim zdaniem takie same duperele jak afera hazardowa.
.
„jest sprawa gigantycznego deficytu”
.
Pytanie brzmi, czy mogło go nie być i jak to należało zrobić. To wszakże sensowny kierunek krytyki.
.
„jest tragiczna reforma szkolnictwa
jest katastrofa w służbie zdrowia.”
.
Tu także jest coś na rzeczy.
.
„jest opóźnianie przetargów na drogi.”
.
Znaczy, rząd złośliwie opóźnia? O ile się nie mylę, opóźnienia wynikają głównie z ułomnego prawa, które pozwala konkurującym firmom na pieniactwo. Rząd można najwyżej obciążyć tym, że nie dąży do jego szybkiej zmiany.
.
„jest zawyżona cena na gaz z Kataru.”
.
Szczerze mówiąc, nie znam sprawy.
.
„budują Nord Stream.”
.
A zły rząd nie wysłał komandosów, żeby go wysadzili w powietrze.
Zarzut absurdalny.
.
„będą płatne drogi ekspresowe.”
.
Lepiej płatne, niż żeby ich nie było wcale. USA też są widać od wielu dziesięcioleci fatalnie rządzone, bo tam płatna droga to coś zupełnie normalnego.
.
„było do niedawna euro po 5 zł dolar po 4
a benzyna prawie po 5”
.
A jak przyjdzie kolejny kryzys paliwowy i benzyna na całym świecie podrożeje, to też Tusk będzie winien?
7 listopada 2009, o godzinie 12:04
Kasia, 11:34. „….Ten rząd nie ma jakiejkolwiek wizji, nic”.
Ten tekst jest trochę chory, to chyba sprawa dzisiejszej pogody (gęsta mgła). Miłego dnia, mimo niesprzyjającej pogody życzę. Margit
7 listopada 2009, o godzinie 12:13
Brak wizji mozna zastąpić telewizją.
7 listopada 2009, o godzinie 12:20
Kasiu,
nie rozbawiaj mnie w samo południe!
* Wina rządu Ping Ponga Tuska, ze międzynarodowe spółki z Gazpromem budują gazociąg, nb. ujętego w planach UE jako inwestycja priorytetowa?
Winą jest chyba to, że może ktoś w rządzie naiwnie wierzył, ze go nie wybudują, zamiast budować połączenia z powstającym wzdłuż zachodniej granicy niemieckim gazociągiem OPAL.
* Afera „sztoczniowa”?
Kobieto, nie ma żadnej afery, Arabowie też potrafią liczyć i oceniać tak wartość polskich stoczni, jak efekty pracy polskich stoczniowców.
Ja ich rekonesans w Szczecinie widziałam na własne oczy, nie mieli zamiaru kupować kota w worku.
Nie możesz mieć pretensji do rządu, ze Katarczycy to Arabowie znający rachunki ekonomiczne.
* Afera z ceną gazy z Kataru – a skąd znasz warunki umowy i zapisy o cenie? Na razie wszystko jest w sferze wstępnych szacunków i domysłów. Budowę terminalu na gaz skroplony wymyślił rząd PiS, a nie Tusk. Proponuję by prezes PiS zechciał tym wybudowanym terminalem zarządzać jak przyjdzie ku temu pora i osiągać stosowne wyniki ekonomiczne, a przynajmniej wyjść na zero przy
Wtedy tylko będzie w stanie udowodnić, iż ta sztandarowa inwestycja PiS jest na wskroś ekonomicznie uzasadniona.
Jestem dziwnie pewna, ze mu się to nigdy nie uda.
Rosjanie równolegle do budowy naszego gazociągu rozpoczynają budowę zakładu produkującego LNG w …porcie Primorsk k. St. Petersburga. Będzie on oczywiście tańszy od katarskiego, ze względu na wysokość frachtu za statek-gazowiec.
* Wpadka rządu – ze będą odpłatne drogi ekspresowe?
A szanowna Kasieńka nie wie, że drogi ekspresowe odpłatne są w wielu krajach i lada moment będą odpłatne w całej UE, bowiem polityka transportowa UE zakłada, ze to użytkownik drogi płaci za tzw. koszty zewnętrzne transportu, a więc za hałas, szkodliwe dla natury i klimatu emisje gazów, tworzenie się kongestii (zatorów na drogach) itp.
Jest to jedna z form ograniczenia nadmiernego ruchu samochodowego na rzecz kolei i transportu wodnego. Na drogach Europy będzie coraz drożej.
Nie tylko w Polsce.
***
Kasiu, ty o PKB, ekonomii itp nie pisz, bo nie masz zielonego pojęcia. Przepisujesz jakieś informacje do cna ich nie rozumiejąc.
Dla przypomnienia powertuj programy polityczne PiS i poczytaj o planowanych zwiększaniach wydatków (a tym samym) zwieszania długu w kraju.
Mimo kryzysu ekonomicznego na świecie, dzięki rządowi Tuska i polskiej gospodarce – nasz kraj ma najlepszy PKB w Unii Europejskiej i to jedyny dodatni w całej UE za 2009 r.
7 listopada 2009, o godzinie 12:25
Kasia
„jest zawyżona cena na gaz z Kataru”.
„budują Nord Stream”.
.
Nie dodawajmy Tuskowi zbrodni mu nienależnych, wystarczą te za które istotnie odpowiada.
1. Za gaz katarski cena jest właściwa. Gdybyśmy zakontraktowali nie 1,5 mld m3 tylko dziesięć razy więcej, jak np. Japończycy, płaciclibyśmy mniej. Możliwości przeładunkowe gazoportu w Świnoujściu wyniosą 3 mld m3 rocznie, a po rozbudowie 6 lub 7,5 mld m3 więc resztę kupimy w transakcjach typu spot.
2. Nord Stream to nie jest wina PO czy PiS, tylko efekt chciwości i głupoty koncernów niemieckich (oraz ich patronów w SPD) i polityki imperialnej Rosji w której surowce energetyczne są elementem nie tylko handlu ale i nacisku politycznego.
3. Gdyby kontrakt norweski wynegocjowany przez Buzka doszedł do skutku to Nord Stream mniej by nas obchodził. Ale już pod koniec 2001 r. mieliśmy zmianę rządu i kilka niezrozumiałych decyzji L. Millera – w tym zagadkowej o rezygnacji z kontraktu norweskiego z argumentem, że gaz rosyjski zawsze jest najtańszy, a jego dostawy najbezpieczniejsze. Była to jedna z pierwszych decyzji rządu SLD, wiec albo Rosjanie coś na niego mieli albo w grę wchodzi tzw. wziątka, termin spopularyzowany w okresie afery orlenowskiej. Formuła cenowa za gaz w rozliczeniach z Rosją wynika ze światowych cen na ropę i paliwa ropopochodne, ale tu dochodzi zawsze jeszcze efekt monopolistycznego dostawcy, którego właścicielem jest państwo historycznie niezbyt nam przyjazne. W efekcie na początku 2009 płaciliśmy za gaz chyba najwyższe ceny w Europie i przez cały ten rok mieliśmy deficyt gazu. Wojna gazowa Gazpromu z Ukrainą spowodowała, że nie tylko my mieliśmy kłopot z gazem, marzła Słowacja i Bałkany. W czasie ostatnich negocjacji z Gazpromem PGNiG miało wybór: albo kupi za mało gazu albo za dużo i to w kontrakcie na ponad 20 lat. PGNiG wybrało opcje „za dużo” i teraz będzie szukać możliwości sprzedaży nadwyżek. Skończy się na tym , że pobudujemy pewnie energetyczne bloki opalane gazem, mimo iż jesteśmy największym producentem wegla w UE.
7 listopada 2009, o godzinie 12:31
Pani Kasiu,
ja nie atakuję opozycji. Ja atakuję partię, której przywództwo jest groźne dla mojej wolności, dla moich praw obywatelskich i dla postrzegania Polski w Unii i w świecie. Ta partia nie ma prawa wrócić do władzy pod tym kierownictwem, a jej funkcjonariusz w Pałacu powinien byc z niego w najbliższyh wyborach wyprowadzony i nigdy nie wrócić.
Pani prawem jest chcieć żyć w IVRP, ale ja po przezyciu polowy wieku w zamordyzmie zrobię wszystko, by ludzi którym uszy nie zarosły na groźbę recydywy „silnej władzy” ostrzegać przed gośćmi, którzy we wszystkich poza klakierami widza podejrzanych i umoczonych w Układ.
Pani ma swoj pogląd na PO, rząd i Tuska, ja swój. Nie uzgodnimy ich, bo ja żyję w jednej Polsce, a Pani pragnie żyć w zupełnie innej. Staram się zrobic wszystko żeby Pani marzenie sie nie spełnilo i żeby Pani oczy nie otwarły się po czasie.
7 listopada 2009, o godzinie 12:39
Mwar
Do Twego wpisu tu cytat
„Żaden inny nie wygra. Kto by mu zrobił kampanię wyborcza i za co? Nie mówiąc o tym, że prezydent bez zaplecza politycznego byłby figurantem.”
dałem tylko ten fragment i to odnośnie figurant. Czy teraz L.Kaczyński nie jest figurantem zaplecza jednej partii?.
A moze ten figurant bez zaplecza byłby b.dobrym Prezydentem bo byłby nie zależny i spelnial by swój mandat ,jako arbiter miedzy partiami? I to by był Prezydent przez duże P
Ustrój mu daje takie uprawnienia tylko trzeba byc ponad podziałami.
A Lech nie jest i ty jest oies pogrzebany.
7 listopada 2009, o godzinie 12:42
Pawle,
-Afera stoczniowa jest. Może wg Ciebie błaha. Kwestia gustu.
-Tarczy antykorupcyjnej nie ma a te zapisy stanowią poszarpany listek figowy. A Kamińskiego obarcza się winą za jej brak.
-Co do deficytu PiS krytykował rząd za udawanie, że go nie ma.
-Co do dróg, niewiele firm złożyło odwołania od przetargów. Większość wynika z niedotrzymywania terminów przez instytucje odpowiedzialne za przygotowanie dokumentacji. Wciąż bardzo długi jest czas od momentu otwarcia przetargu, do podpisania umowy na budowę.
Jeśli jesteś ciekawy tutaj masz link do bardzo ciekawego forum:
http://www.skyscrapercity.....8;page=131
.
Był nawet czas, podajrze do kwietnia tego roku, gdy przedstawiciel GDDKIA odpowiadał na wszystkie pytania forumowiczów dotyczące budów, przetargów, planów itd w specjalnie stworzonym wątku. Jednak zabroniono mu tego robić. Ostatnie pytanie zadane było 7 lipca. W tej chwili nie ma już nawet wątku.
.
W dokumencie standia.pdf na stronach GDDKIA notorycznie przesuwa się tzw. deadliny bez podania przyczyn. Pisałam już o zaniechanej S19 a takich dróg w Polsce jest sporo.
.
– Hehe, nie chciałabym by wysadzili gazociąg chciałabym by rząd aktywnie działań na rzecz alternatywnych rozwiązań, a nie podpisywał umowy z Katarem (Japonia wynegocjowała cenę o 100$ niższą), rzekomo nie połączone z zakupem stoczni. Chciałabym by aktywnie zabiegał o Nabucco, chciałabym by wybudował połącznie interkonekt z gazociągiem z Niemiec a nie tylko mówił że wybuduje. Do tego rząd chce wydymać Gudzowatego, za to że krytykuje rząd za niesprzyjanie interesom Polski.
.
– Jeśli chodzi o USA, nie pamiętam bym kiedykolwiek płaciła za drogę. Płaciłam jedynie za przejazdy w tunelach i po mostach. Drogi ekspresowe miały być bezpłatne. Tak powtarzał ten rząd. Teraz zmienił zdanie.
.
– Też mam takie zdanie odnośnie cen walut i hossy na rynkach paliw, jednak to PRemier straszył Kaczystanem nie ja. Tylko przytoczyłam czym straszył Ding Dong Tusk, a co przytrafiło się akurat jemu.
.
7 listopada 2009, o godzinie 12:54
Zosiu,
* Co do połączenia z Niemcami, zgadzamy się. Coś niecoś napisał na temat polityki gazowej rządu w poście do Pawła.
.
* Zosiu, jeśli chodzi o aferę stoczniową jesteś niekonsekwetna. Nie dalej niż w lipcu pisałaś, że niesprzedanie stoczni to wina Proboszczów z Parafii Kościoła Katolickiego, którzy odczytali list jakiegoś tam stowarzyszenia. Gdy pojawiły się fakty jednoznacznie potwierdzające niekompetencję i nieudacznictwo rządu w tej sprawie, twierdzisz że Katarczycy po prostu umieją liczyć.
.
* Jeśli idzie o gazoport jeszcze niedawno kłóciłaś się ze mną, że Pis nic nie zrobił w sprawie gazoportu, a teraz twierdzisz, że to sztandarowa inwestycja PiS, i prezes ma rządzić tak byśmy wyszli na zero.
.
* Nieistotne czy w Europie się płaci za ekspresówki czy nie. Istotne jest to, że u nas ekspresówki miały być bezpłatne. Tak twierdził rząd.
.
* Zwiększenie wydatków, zwiększa dług. Oczywiście, tylko wydatki poczynione w inwestycje prorozwojowe, są w stanie ten dług zmniejszyć. A w tej chwili mamy i gigantyczny dług i żadnych inwestycji. Powstał efekt wypychania. Państwo potrzebuje sfinansować dług i w skali makro obniża to zdolność banków do kredytowania przedsiębiorczości. Pewniej jest bankowi sfinansować zadłużenie państwa niż udzielić kredytu, który zawsze niesie za sobą ryzyko.
7 listopada 2009, o godzinie 13:03
Gospodarzu,
Ja nie mogę się doprosić o podanie tych zagrożeń dla Pańskiej wolności, dla Pańskich praw obywatelskich, i dla najważniejszego dla postrzegania polski w Unii i Świecie zwarzywszy, że to za czasów Premiera Kaczyńskiego, do Polski napływało najwięcej inwestycji zagranicznych w dziejach Polski. Polska miała duży, nieprzegrzany (jak Łotwa czy Słowacja) wzrost PKB. A Polska waluta była aż nadto za mocna. Mam nadzieję że nie są to zagrożenia pozamerytoryczne.
.
Ja cały czas mam nadzieję, że pogląd uzgodnimy, w końcu obojgu z nas zależy na interesie Polski bo w tym kraju spędzimy resztę życia. Rząd PiS rządził przez 2 lata mając prezydenta po swojej stronie i do żadnej dyktatury nie doszło. Co będzie gdy Tusk zostanie prezydentem a PO będzie bez żadnej kontroli i przy oklaskach klakierów robiła to co ostatnimi czasy wyszło?
.
PS. Chciałam jeszcze usłyszeć coś na temat oskarżeń CBA o przeciek, którego nie mogła się doczekać z kancelarii PRemiera więc go wykonała sama.
7 listopada 2009, o godzinie 13:05
Zofia
” … międzynarodowe spółki z Gazpromem budują gazociąg, nb. ujętego w planach UE jako inwestycja priorytetowa”?
.
Priorytetowa? To nonsens ciągle powtarzany przez prorosyjskie lobby. Priorytetem może być to co UE zamierza w jakiejś części sfinansować, np. gazociąg Nabucco. Wystarczy zajrzeć do dokumentów UE, Nord Stream został tam umieszczony jako element transeuropejskich sieci energetycznych TEN-E (Trans-European Energy Networks). To jest ogólny plan rozwoju sieci europejskich obejmujący setki rożnych połączeń w skali kontynentu: interkonektorów gazowych i energetycznych, linii przesyłowych wysokiego napięcia, magazynów gazu etc. Tylko niektóre elementy TEN-E mogą liczyć na finansowanie z funduszy unijnych, Nord Stream z pewnością nie może. Już ci parę razy zwracałem uwagę, nie rozsiewaj dezinformacji, Nord Stream to prywatne przedsięwzięcie Gazpromu i firm niemieckich (z małą holenderską firmą na doczepkę), nie jest żadnym priorytetem UE, nie będzie przez Brukselę w najmniejszym stopniu finansowany, jest tylko elementem TEN-E.
.
„Winą jest chyba to, że może ktoś w rządzie naiwnie wierzył, ze go nie wybudują, zamiast budować połączenia z powstającym wzdłuż zachodniej granicy niemieckim gazociągiem OPAL”.
.
Dobrze radzisz, Rosjanie lepiej by tego nie wymyślili. Połączenie z OPAL-em to dla Polski przecież czysty nonsens. OPAL buduje Wingas (spółka Wintershall i Gazpromu), w praktyce będzie to lądowe przedłużenie Nord Streamu od Lubmina w kierunku Czech, Austrii i Bawarii. Gaz z Nord Streamu tani nie będzie, raczej drogi będzie, koszty układania i eksploatacji gazociągu podmorskiego są przecież wysokie i muszą się zwrócić, choćby dlatego, że w spółce są Niemcy. Cena z gaz z OPAL-u składałaby się z kosztów gazu dla Gazpromu, marży przesyłowej dla niemiecko-rosyjskiej spółki Nord Stream i kosztów tranzytu (niewybudowanym jeszcze) interkonektorem do Polski. Takiej radosnej ekonomii to nawet komuniści nie praktykowali.
7 listopada 2009, o godzinie 13:13
Mawarze dyskutowałabym, czy cena 20% większa tak ważnego surowca, jest odzwierciedleniem 10 razy większych dostaw. Tym bardziej, że nie wchodzi tu w rachubę ekonomia skali. Gazowiec tak czy tak będzie płynął. Kwestia wysłania do Polski albo do Japonii.
7 listopada 2009, o godzinie 13:18
Wszystkim chwalącym niedoszłego magistra pragnę przypomnieć, że to Kwaśniewski zawetował ustawę Balcerowicza, reformującą system podatkowy w Polsce. Obniżającą podatki.
.
Dlaczego to zrobił? Bo grał swój własny interes, chciał utrzymać Polskę w stagnacji gospodarczej by następne wybory wygrało jego towarzystwo.
7 listopada 2009, o godzinie 13:19
Pani Kasiu,
powody dla których od początku zwalczam rządy Kaczyńskich wylozyłem, bez przesady, w dwustu chyba lub więcej artykułach i wielu dziesiątkach wystepów w mediach elektronicznych i nie mam ani czasu ani ochoty, żeby robić streszczenie. Ale najlepiej podsumowali rządy Kaczyńskich Polacy, ich ogromna część, która mimo owych dwu wspaniałych, jak Pani pisze lat pod każdym względem, odpędziła w 2007 roku tych polityków od władzy z odruchem wstrętu bez precedensu w 20 – leciu i do dziś trwa superfenomen jakim jest wysokie notowanie PO mimo dwu lat rządów w kryzysie, mimo zarzucanych jej afer i tak dalej. Przecież za tym odrzutem z emocją wstrętu i trwaniem przy PO jest ewidentny strach ludzi przez PiS -em Kaczyńskich. To jest pierwsza od czasów PZPR partia, ktorej Polscy sie przerazili. I słusznie, bo po raz pierwszy od czasów komuny zauwazyli, że pojawiła sie partia, ktora znów chce za nich urządzać im kraj i ustalać, jakimi mają być, a jak nie to CBA. Tak, jak kiedyś komuna.
Jeśli to nic nie mówi, to cokolwiek by dodać to i tak nic nie powie, bo sie nie chce wiedzieć. Oczywiście to PR i kochające PO media wmówily ludziom ten strach, bo „ciemny lud kupi”.
7 listopada 2009, o godzinie 13:28
Mawar,
*
nie dyskutuję z dokumentami unijnymi, a tam Nord Stream jest <inwestycja priorytetową, aczkolwiek nie subsydiowaną przez fundusze pomocowe UE. Gazociąg Nabucco owszem, takie fundusze dostanie. Co słusznie raczysz zauważać.
*
Nie ważne kto buduje gazociąg OPAL i czy w nim będzie płynął rosyjski gaz, liczy się synchronizacja i połączenie polskiej sieci gazowej z unijną a unijni Niemcy są naszym sąsiadem transgranicznym wszak. Dla Polski – gazociąg OPAL jest niemiecki z niemieckim gazem, a skąd Niemcy mają ten gaz, nas nie powinno w ogóle obchodzić.
Nas powinna interesować wyłącznie – jakość gazu, niezawodność dostaw i jego finalna cena dla kupującego, a nie składniki tej ceny.
Ten sam gaz będzie i dla Brytyjczyków i dla Francuzów i dla Niemców. Im, że to błękitne paliwo z Rosji – nie przeszkadza, Tobie tak.
Pytam więc dlaczego im nie, a Tobie tak?
7 listopada 2009, o godzinie 13:33
Gospodarzu,
Po pierwsze mało (jeśli wogóle) przedstawia Pan dowodów, a jedyne co Pan pisze to język nienawiści a’la Niesiołowski, chwasty, szkodniki, odrzuty, wstręty i PZPRy itp epitety.
.
Po drugie gospodarzu gdy jeszcze afery nie wyszły na jaw także Pan twierdził, że PiS jest z Kartaginy, więc notowania PO aferach i sławnej już manipulacji przed wyborami do Europarlamentu nie mają chyba znaczenia.
Po trzecie, nie odniósł się pan do postrzegania Polski przez Unię i Świat w nawiązaniu do najwyższego poziomu inwestycji zagranicznych w naszym kraju, mocnej waluty i wysokiego, stałego wzrostu PKB czy chociażby przyznaniu Polsce prawa do organizacji Euro 2012.
Po czwarte znowu Pan ucieka od pytania o prawdopodobny przeciek z kancelarii.
Po piąte nikt nie karze Panu streszczać dwustu postów. Niech Pan po prostu napisze o rzekomych zagrożeniach dla Pańskiej wolności (mam nadzieję, że nie ma to związku z ponad 90% poparciem dla PO w zakładach karnych – żartuję) i praw obywatelskich.
7 listopada 2009, o godzinie 13:37
Zosiu,
Problem w tym, że Niemcom nie przeszkadza, bo w tej chwili pobierają tylko 30% od Rosji. Co nie zmienia faktu, że przyłączenie się do sieci Niemieckiej wg mnie jest dla nas korzystne, bo mielibyśmy jakąś dodatkową opcję przesyłu. Np. w razie problemów na Ukrainie.
.
Niestety nie wiem czy ten interkonekt byłby połączony tak z siecią Niemiec, by nawet w przypadku całkowitego braku dostaw z Rosji, Niemcy byliby w stanie się z nami podzielić tym co mają z innych źródeł.
7 listopada 2009, o godzinie 13:40
Kasia
ad – afera”stoczniowa”
Moje opinie się nie wykluczają. Czynnik ludzki – też jest ważny. List odczytywany w kościołach to tylko mała kropelka świadcząca o b. stoczniowcach, ich związkowcach i upolitycznieniu załogi do granic absurdu. Połacz to z rachunkiem ekonomicznym i sama sobie odpowiedz po co Katarczykom taki wrzód na tyłku.
*
Mawar
napisał”
„Gdyby kontrakt norweski wynegocjowany przez Buzka doszedł do skutku to Nord Stream mniej by nas obchodził. Ale już pod koniec 2001 r. mieliśmy zmianę rządu i kilka niezrozumiałych decyzji L. Millera – w tym zagadkowej o rezygnacji z kontraktu norweskiego z argumentem, że gaz rosyjski zawsze jest najtańszy, a jego dostawy najbezpieczniejsze.”
Mawar,
opowiadasz mity polskie.
Ten kontrakt nigdy by nie doszedł do skutku, nie miał bowiem akceptacji rządu norweskiego.
Złoża norweskie się wyczerpują i rząd tamtejszy bardzo restrykcyjnie pilnuje wydobycia gazu i ropy z szelfu norweskiego. I żadne inwestycje gazociągowe nie wchodziły wtedy i nie wchodzą nadal w rachubę poza jednym ze złóż rosyjskich do Norwegii.
Dlatego też Norwegia i Statoil angażują się m.in. w prace wydobywcze w północno-zachodniej Rosji.
Oczywiście w bardzo dobrej komitywie z Rosjanami.
To właśnie Norwedzy partycypują i to tęgo w technologie wydobywcze gazu dla Nord Streamu.
7 listopada 2009, o godzinie 13:45
Kasia,
znowu galopujesz, tym razem pod adresem naszego Gospodarza.
Przypominam, ze negocjując Traktat z Lizbony polski prezydent z PiS zanegował Europejska Kartę Praw Podstawowych i dlatego jesteśmy pozbawieni ochrony [prawnej swoich wolności z niej wynikających.
To tylko jedna z przyczyn, dla których takie partoie, jak PiS należy tępić.
7 listopada 2009, o godzinie 13:49
Kasia,
owszem tak, sieć niemiecka jest zsynchronizowana i sprzedaje się tzw. mix (mieszaninę gazu od różnych dostawców) i taki właśnie mix gazowy trzyma się w magazynach.
Dla nas włączenie się gazociągami do sieci UE jest właściwie racją stanu związaną z bezpieczeństwem energetycznym.
7 listopada 2009, o godzinie 13:51
maciek
.
„Komisje śledcze (…) wprowadzają więcej zamieszania niż wyjaśniają i jak widać są jedynie arenką promowania się polityków.
.
Komisje śledcze są złe bo pokazują inną, mniej oficjalną twarz Polski. Obie Polski mogą różnić się tym, czym hasło: „Teraz Polska” od „Teraz Polański”.
.
„Ta hazardowa komisja to istne kuriozum, bo jak na razie brak jakichkolwiek twardych zarzutów …”.
.
Uwaga cokolwiek dziwaczna, zarzuty mogą pojawić się w efekcie pracy komisji. Ale nawet nie to jest najważniejsze, komisje sejmowe mogą pokazać jak i dlaczego państwo gnije od środkai obywatele mają prawo sie o tym dowiedzieć. Taka jest idea komisji parlamentarnych, nie tylko w Polsce. Jeśli czytasz prasę i twierdzisz, że „nic się nie stało, kochani, nic się nie stało”, a więc komisja jest niepotrzebna, to znaczy, że takie gnicie z pewnych powodów ci odpowiada. Napisz dlaczego, chętnie się dowiem.
O zarzutach masz tu:
http://kuczyn.com/2009/11.....ment-85633
7 listopada 2009, o godzinie 13:59
No tak Zosiu, jeśli idzie o kartę praw podstawowych rzeczywiście mnie złapałaś. Jeśli rzeczywiście ta karta blokuje małżeństwa i adopcje dzieci przez pary homoseksualne to nie wiem dlaczego jej nie podpisali. Właściwie to nie znam arguementów Prezydenta dla których jej nie podpisał, czy masz jakieś linki na ten temat?
Aczkolwiek, do tej pory i za Kaczyńskich karty nie było, a gospodarz nie siedzi w więzieniu, więc nie wiem czy to rzeczywiste zagrożenie czy wyimaginowane. Poza tym nie wiecie może czy trybunał powoływał się na kartę, w momencie gdy ustalił wyrok o zdjęciu krzyży w szkołach we Włoszech?
A co do krytki. Krytykujecie prezydenta za to, że nie podpisywał traktatu, a jak podpisuje to krytyka idzie za to, ze nie podpisał Karty Praw Podstawowych. Wnioskuję, że nie powinien podpisywać traktatu jeśli jest bez karty praw tak?
.
Co do stoczni Zosiu, to chyba jednak nie pisałaś w tonie małej kropelki. Chciałabym żebyś w końcu przyznała, na podstawie tego wszystkiego co usłyszeliśmy w związku z tą aferą, że ten przetarg był jedną wielką ściemą, a PRemier zwodził naród aż do końca sierpnia.
7 listopada 2009, o godzinie 14:03
kasia
„Mawarze dyskutowałabym, czy cena 20% większa tak ważnego surowca, jest odzwierciedleniem 10 razy większych dostaw. Tym bardziej, że nie wchodzi tu w rachubę ekonomia skali”.
.
Dodam jeszcze, że Japończycy mocno zaangażowani są w Katarze finansowo (up-stream, transport), wiec ich rozliczenia z Katarczykami za gaz nie są żadną wskazówką. Japonia jest największym konsumentem LNG na świecie. Podonie jak ceny Gazpromu dla Bialorusi nic nie mowią o cenach rosyjskiego gazu w ogóle.
7 listopada 2009, o godzinie 14:05
Mawar,
Chyba nie masz teraz wątpliwości, że warto się przyłączyć do Niemiec?
7 listopada 2009, o godzinie 14:10
W takim razie czy nie było sensowne połączyć siły z japończykami i wspólnie z nimi kupić ten gaz? Nie chcę walić pałką w rząd, ale czy wogóle była taka możliwość, czy ktoś tego spróbował?
Nie wiem Mawar, po prostu patrząc na całe to zamieszanie z Katarem, mam wrażenie że wszystko to transakcja wiązana. A dla PO nie jest ważne, że będziemy płacić więcej za gaz, ważne były wygrane wybory.
7 listopada 2009, o godzinie 14:15
Kasiu,
a co to jest ding dong tusk?
Na temat [platnych drog w USA
http://en.wikipedia.org/w.....ted_States
I dobranoc.
7 listopada 2009, o godzinie 14:21
Ewa-Joanna
„Mawar, piszesz: po 1989 roku mieliśmy 4 prezydentów, z tego tylko obecny nie był agentem: Jaruzelski (TW “Wolski”), Wałęsa (TW “Bolek”), Kwaśniewski (TW “Alek”). Czy to co piszesz jest potwierdzone przez Sad Lustracyjny”?
.
Czy Sąd Lustracyjny to Sąd Ostateczny? Jaruzelski nie stawał przed sądem lustracyjnym, bo jest emerytem, nie kandydował do funkcji państwowych, ale jego dossier jest w IPN. Sprawę Kwaśniewskiego i Wałęsy sąd rozpatrywał w trybie wyborczym, miał tydzień czasu na wydanie orzeczenia. Książka Cenckiewicza i Gontarczyka wyjaśniła jak to było z dokumentami dotyczącymi Walesy. Ojej autorzy udowodnili, że Wałęsa to TW „Bolek”. Jeśli chodzi o ustalenie prawdy historycznej, ja ufam historykom zawodowym, a nie sądowi zobligowanemu terminami wyborów. Dokumentacja dotycząca emeryta A. Kwaśniewskiego została niedawno odnaleziona, est w IPN.
7 listopada 2009, o godzinie 14:35
Zofia
„Wylaczam z tego Mawarowe glupawe opowiadanie o ojcu-komuniscie (nie czytalam!)”…
.
… to skąd wiesz, że głupawe?
.
„… bo ojca-komuniste ma i obecny Prezydent, wiec stoja jakby rowno w szeregu”.
.
No tak, funkcjonariusz Informacji Wojskowej w czasach stalinowskich jest tym samym co inżynier pracujący w PRL-u. I analogicznie: strażnik w obozie koncentracyjnym to jest to samo co więzień obozu.
.
„I zupełnie szczerze Ci powiem, że inteligentny i obyty w świecie dyplomacji Cimoszewicz, syn pracownika wojskowego wywiadu …”.
.
…. nie wywiadu, tylko wojskowej bezpieki w czasach stalinowskich, to zupełnie inne światy. Epatujesz często na tym blogu martyrologią swej mamy, więzionej podobno w czasach stalinowskich. Może tatuś Cimoszewicza ją przesłuchiwał, wykluczyć tego nie można. On był od takiej roboty.
.
„… jest dla mnie znacznie bardziej kompetentnym kandydatem na prezydenta Polski …”
.
…. Cimoszewicz może ma tylko jedną wadę, doprawdy niewielką, tatuś rzeczonego nie był Bermanem ani Różańskim, wtedy jego kompetencje byłyby znacznie większe. Do k… nędzy, czy 20 lat po upadku komunizmu prezydentem Polski powinien być były komunistyczny karierowicz?
7 listopada 2009, o godzinie 14:40
E-J może rzeczywiście za mało jeździłam. Pamiętam jednak że w Nowym Jorku i New Jersey płaciłam tylko za mosty i tunele. Na FLorydzie wogóle nie płaciłam.
EJ ale jak wiele bezkolizyjnych dróg jest bezpłatnych! U nas także autostrady będą płatne nikt tego nie neguje. Rząd twierdził, że ekspresówki będą bezpłatne.
.
A tak btw EJ gdzie ty jesteś?
7 listopada 2009, o godzinie 14:43
Minister III RP Waldemar Kuczyński pisze: „Ze wszystkich komisji “sledczych”, jakie ustanowiono dotąd najwięcej wspólnego ze śledztwem, a nie z łomotem ma komisja ds.Olewnika, bo tam nie są zaangazowane bardzo wyraźnie interesy polityczne “śledczych”.
.
Z tego wynika, że komisja sejmowa może wiele wyjaśnić, o ile nie będzie przeszkadzał bezpośredni zainteresowany tym, aby niczego nie wyjaśniła. Okazuje się, że nawet ministrowie III RP mówią czasem ludzkim głosem zwykłym. :)
7 listopada 2009, o godzinie 14:54
Kasia
„A dla PO nie jest ważne, że będziemy płacić więcej za gaz, ważne były wygrane wybory”.
.
Domyśłasz sie, że PO uważam za formacje infantylną, leniwą, podatną na korupcje, ogolnie szkodliwą dla Polski, ale nie ma powodu twierdzić, że kontrakt PGNIG z Kataram jest akurat niedobry. Nawet jeśłi szef PGNIG Szubski jest z rekomendacji PO, bo jest.
7 listopada 2009, o godzinie 15:01
kasia
„Poza tym nie wiecie może czy trybunał powoływał się na kartę, w momencie gdy ustalił wyrok o zdjęciu krzyży w szkołach we Włoszech”?
.
Pewnie miał to na uwadze, nawet jeśli jedno z drugim nie ma wiele wspólnego. W każdym razie nasza blogowa Zofia jako chrześcijanka, luteranka i marksistka na pewno jest za zdejmowaniem krzyzy i gwiazd Dawida w ramach postepów postepu.
7 listopada 2009, o godzinie 15:20
Zofia
.
„Ten kontrakt nigdy by nie doszedł do skutku, nie miał bowiem akceptacji rządu norweskiego”.
–
Nie jest to oczywiście prawdą, nie doszedł (na razie) z innych przyczyn. Bo niby z kim Buzek go wynegocjował? Bezpośrednio z platformą wiertniczą na polu Troll? :)
–
„Złoża norweskie się wyczerpują …”.
.
Kolejny nonsens. Znane rezerwy 2,8 biliona m3 na koniec 2008 roku. Zerknij tu:
.
http://www.bp.com/liveass.....s_2009.pdf
.
Skąd ty czerpiesz te swoje dyrdymały ? Dla porównania, roczne zużycie gazu w Polsce wynosi ok. 14 mld m3 rocznie. Przypominam ci, jeden bilion to 1000 miliardów.